/Licencje_074_06_003_0001.djvu

			Andrzej Bogucki
Towarzystwo Gimnastyczne
„Sokół” na Pomorzu
1893-1939
650 LAT BYDGOSZCZY 13461996
Mojej Rodzinie, z wdzięczną
miłością - poświęcam
// ep?
/
Centrum Informacji Naukowej Sokolstwa Polskiego
Bydgoszcz 1997
		

/Licencje_074_06_004_0001.djvu

			Książka wydana dzięki wsparciu
Prezydenta Bydgoszczy i Wojewody Bydgoskiego
Redakcja: Danuta Murawska
Skład: Grzegorz Meier, Grażyna Rochna, Joanna Ptaszyńska
Opracowanie graficzne i techniczne: Grzegorz Meier
Tłumaczenie streszczeń: Ilona Łątka, Sławomir Rosalski
Indeks: Jagna Urbańska
Fotografie ze zbiorów CINSP-BF
Na okładce foto: Zarząd Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w 1926 r.
Opracowanie mapek: Paweł Bogdan Gąsiorowski
© Copyright by Andrzej Bogucki Bydgoszcz 1997
Printed in Poland
ISBN 83-905875-2-1
Wydawca: Centrum Informacji Naukowej Sokolstwa Polskiego przy Towarzystwie Gimna¬
stycznym „Sokół” II Bydgoszcz-Fordon
Skład i druk: Zakład Poligraficzny - Roman Kieroński - Solec Kujawski, ul. Bojowników o
Wolność i Demokrację 1
		

/Licencje_074_06_005_0001.djvu

			Wstęp
Najstarszą polską organizacją łączącą cele niepodległościowe z działalnością sportową i
wychowawcząjest Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, obchodzące w tym roku swoje 130-lecie. Pierwsze
gniazda polskiego „Sokoła” założono w 1867 roku we Lwowie. Wzorem dla tego towarzystwa był „Sokół”
czeski. Gniazda sokole istniały na ziemiach polskich pod zaborem austriackim i niemieckim, w latach
1905-1907 także rosyjskim, powstały też w środowiskach polskich na emigracji, szczególnie w USA.
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” na Pomorzu w czasach pruskich było organizacją nie
tylko gimnastyczną, choć ten cel głównie głoszono, ale także ogólnospołeczną. Przez wiele lat było
jedyną pod zaborem pruskim i w Rzeszy Niemieckiej organizacją polską krzewiącą kulturę fizyczną,
wypracowało i rozwinęło własny, aczkolwiek nie pozbawiony eklektyzmu, system gimnastyczny i
stworzyło podstawy ruchu sportowego na Pomorzu. Pionierska działalność „Sokola” w dziedzinie
narodowej edukacji fizycznej łączonej ściśle z całokształtem wychowania patriotycznego ludności
polskiej pod zaborem pruskim i w ośrodkach emigracyjnych w głębi Rzeszy niemieckiej, była też
podstawą realizacji szerszych zamierzeń. Sokoli, prowadząc wśród młodzieży akcję oświatową w duchu
narodowym, oraz zajęcia sportowe, a w latach poprzedzających wybuch I wojny światowej również
szkolenia paramilitarne, przygotowywali kadry wojskowe do walki o niepodległość Polski. Uczestniczyli
czynnie w działaniach zbrojnych w latach 1918-1921, szkolili przyszłe kadry administracji państwowej,
policji i wojska. Sokola idea, hasła i praca wychowawczo-sportowa przyciągała szerokie rzesze
młodzieży polskiej w okresie międzywojennym, budząc też zainteresowanie współczesnej młodzieży.
Dzieje polskiego sokolstwa nie doczekały się dotychczas w historiografii polskiej pełnego
opracowania. Dotyczy to również sokolstwa pomorskiego. Dlatego celem niniejszej pracy jest
wyjaśnienie genezy powstania sokolstwa na Pomorzu, na tle innych okręgów, dzielnic i związków
sokolich, wreszcie ustalenie pozycji sokolstwa pomorskiego, prześledzenie podejmowanych przezeń
działań, odtworzenie struktury i rozwoju, przedstawienie idei pracy sokolej, narodowej i sportowej.
Jest rzeczą zrozumiałą, że przedstawiona w niniejszej rozprawie problematyka sokolstwa
pomorskiego obejmuje nie tylko wydarzenia zachodzące w gniazdach sokołów pomorskich, ale
częściowo również działania wszystkich związków sokolich pod zaborami na emigracji i w II
Rzeczypospolitej. Działalność sokolstwa na Pomorzu w latach 1893-1939 była bowiem częścią składową
całego ruchu sokolstwa polskiego, powstałego dla odrodzenia duchowego i fizycznego narodu polskiego
po upadku powstania styczniowego lat 1863/1864. Omówiono też krótko powstałe w XIX wieku
europejskie systemy wychowania fizycznego, a także osiągnięcia sokolich teoretyków i praktyków,
m.in. Antoniego Durskiego, Wiktora Gładysza, Eugeniusza Piaseckiego, główne dyscypliny sportowe
uprawiane przez sokołów pomorskich - od gimnastyki, poprzez lekkoatletykę, do gier sportowych.
Przedmiotem niniejszej rozprawy są dzieje sokolstwa pomorskiego działającego najpierw w
strukturze Okręgu IV Nadwiślańskiego Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim, a od 1920
r. - Dzielnicy Pomorskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce. Owe związki
dzielnicowe stanowiły jednolitą i niepodzielną strukturę organizacyjną, chociaż na przestrzeni lat
obejmowały obszary o różnej przynależności administracyjno-państwowej, wpierw Prusy Zachodnie i
Kujawy Zachodnie, potem województwo pomorskie, częściowo i poznańskie, a także Wolne Miasto
Gdańsk. Tereny te na przełomie XIX/XX w. określany były przez Polaków jako „Pomorze”. Stąd tytuł
monografii: „Sokół” na Pomorzu w latach 1893-1939”. Wprowadzając umownie nazwę „Pomorze”
autor postanowił nie precyzować bliższych oznaczeń.
Podstawowe tezy i ustalenia niniejszej pracy oparto na materiale źródłowym archiwalnym i
drukowanym (sokole wydawnictwa pamiątkowe, wspomnienia i relacje), a także na literaturze
przedmiotu. Przeprowadzono szeroką kwerendę w archiwach krajowych: Archiwach Państwowych w
Bydgoszczy, Toruniu, Gdańsku, Poznaniu i Grudziądzu, Centralnym Archiwum Wojskowym w
Rembertowie i Centrum Informacji Naukowej Sokolstwa Polskiego w Bydgoszczy Fordonie, oraz
3
		

/Licencje_074_06_006_0001.djvu

			zagranicznych: Berlin-Dahlem - Geheimes Staatsarchiv Preussischer Kulturbesitz, Zentrales Staatsarchiv
Merseburg, Zentrales Staatsarchiv Potsdam (wykaz źródeł i opracowań zawiera dołączona do rozprawy
bibliografia). W źródłach archiwalnych nie zawsze można odczytać poprawnie nazwiska sokołów,
brakuje imion, nawet w publikacjach jubileuszowych. Już sami sokoli w swoim piśmie „Sokół Pomorski”
(1934/3) wskazywali „na niedbałe wypełniane podania w statucie. Podpisy na tychże są także niewyraźne,
że odsylabizowanie ich jest niemożliwe”.
Literatura dotycząca sokolstwa polskiego jest nieliczna. W czasach PRL problematyka ta nie
była badana na większą skalę. Opracowana przez Annę Ryfową monografia sokolstwa polskiego w
państwie pruskim, wydrukowana w niskim nakładzie, znalazła się na indeksie cenzury PRL. Wśród
autorów ważniejszych opracowań dotyczących sokolstwa należy wymienić Zdzisława Grota, Jerzego
Gaja, Kazimierza Toporowicza, Annę Ryfową, Lecha Trzeciakowskiego, Ryszarda Wroczyńskiego,
Kajetana Hądzelka, Andrzeja Boguckiego, Henryka Ładę, Mirosława Pączka, Donalda E. Pieńkosa,
Marka Szczerbińskiego, Diethela Bleckinga, Henryka Przybylskiego, Wojciecha Lipońskiego.
Zachowały się wspomnienia działaczy sokolskich, m.in. Józefa Hallera, Bernarda
Chrzanowskiego czy Bolesława Makowskiego, długoletniego naczelnika TG „Sokół” na Pomorzu. W
pracy wykorzystano spisane relacje byłych działaczy sokolstwa, ich prywatne zbiory, w tym zasobny
w archiwalia zbiór nestora sokolstwa w Bydgoszczy Romana Kaczmarczyka oraz zasoby Centrum
Informacji Sokolstwa Polskiego w Bydgoszczy-Fordonie.
Rozprawa dzieli się na rozdziały odpowiadające poszczególnym okresom historycznym od
powstania w 1893 r. Związku Sokołów Wielkopolskich, z którego po restrukturyzacji powstał w 1895
r. Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim. W składzie tego związku działała tzw. „Żupa
Nadwiślańska”, czyli Okręg IV Nadwiślański Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim.
Lata 1914-1920 to początkowo okres stagnacji działalności sokolstwa i od
1918 r. zdecydowanej jego aktywności patriotycznej i narodowej oraz walki zbrojnej. Ważną datą jest powrót
Pomorza do Polski w 1920 r. W tym samym roku powstała Dzielnica Pomorska Związku Towarzystw
Gimnastycznych „Sokół” w Polsce, której struktura przetrwała do 1939 r., tj. do wybuchu drugiej wojny
światowej. Przy prezentacji zagadnienia przyjęto układ chronologiczny, powszechnie stosowany w publikacjach
historycznych. Rozprawa składa się ze wstępu, 4 rozdziałów, zakończenia, bibliografii oraz załączników.
Rozdział pierwszy omawia genezę, cele i działalność „Sokoła” polskiego od powstania we Lwowie
w 1867 r. pierwszego stowarzyszenia, kształtowanie się ideologii sokolej i zdobywanie dla niej
społeczeństwa polskiego w latach 1867-1884. Zwrócono uwagę na istotę ruchu sokolego, kierunki i metody
pracy, a także kształtowanie charakterów według tradycji Zakonu Rycerskiego. Przedstawiono formy
pracy narodowej: zloty, hasła, muzykę, śpiewanie pieśni patriotycznych, sztandary sokole, ubiór sportowy
oraz umundurowanie nawiązujące do tradycji polskich czamar. W rozdziale tym wskazano również na
odmienne warunki polityczno-społeczne, w jakich działali sokoli w różnych zaborach i na emigracji.
Rozdział drugi przedstawia działalność „Sokoła” w zaborze pruskim, szczególnie na Pomorzu, od
powstania Związku Sokołów Wielkopolskich w 1893 do 1914 r. tj. do wybuchu pierwszej wojny światowej.
Wykorzystano w nim archiwalia polskie i niemieckie oraz wspomnienia i wydawnictwa sokole, a także
prasę polską. Sięgnięto m.in. do publikacji niemieckiej „ Gesammtiiberblick uberdiepolnische Tagesliteratur”,
wydawnictwa przeznaczonego dla policji i administracji pruskiej, zawierającego tłumaczone na język
niemiecki wyciągi z prasy polskiej i charakterystykę działalności politycznej i społecznej organizacji polskich.
Korzystano również z akt znajdujących się w archiwach w Merseburgu, Berlinie-Dahlem i Poczdamie
dotyczących głównie działalności narodowej „Sokoła”, przedstawiających metody działania i nastroje w
niektórych gniazdach sokolich w całym związku oraz wrogi stosunek do nich władz administracyjnych i
policji pruskiej traktujących towarzystwo jako organizację antypaństwową i antyniemiecką. W rozdziale
tym omówiono ustawodawstwo pruskie odnoszące się do działalności stowarzyszeń w państwie niemieckim,
przedstawiono strukturę Okręgu IV Nadwiślańskiego Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim
oraz główne dokumenty dotyczące ustroju sokolstwa, zanalizowano skład społeczny członków „Sokoła” i
4
		

/Licencje_074_06_007_0001.djvu

			udział kobiet w pracach organizacyjnych po 1908 roku. Wskazano na rolę „Sokola” w organizacji sportu i
wychowania fizycznego na Pomorzu. Rozpatrywano również kwestię wpływu ugrupowań politycznych na
pracę ideowo-wychowawczą stowarzyszenia. Już w tym miejscu autor pragnie podkreślić, że odrzuca pogląd,
jakoby „Sokół” był organizacją „endecką”. Na sokolstwo pomorskie miał wpływ ruch ludowy, potem
narodowy, wśród sokołów popularny był też solidaryzm narodowy. W okresie międzywojennym o wpływy
w „Sokole” walczyły partie endeckie, chadeckie a także BBWR. Ukierunkowanie polityczne w państwie
wytyczył „Sokołowi” początkowo ruch ludowy, a potem narodowy. Brak jednak śladów prowadzenia w
gniazdach sokolich akcji politycznej, gdyż protokoły z zebrań zachowały się szczątkowo, zaginęły lub (jak
np. w Bydgoszczy) zostały zniszczone. Również prasa sokola na ten temat przezornie - z powodów
cenzuralnych - milczała. W okresie międzywojennym, szczególnie po 1926 r., władze sokolstwa pomorskiego
do 1935 r. były w opozycji do rządu. Potem dyplomatycznie działały dwutorowo, tj. popierały opozycję,
ugrupowania katolicko-narodowe, ale też i wspierały rządy sanacyjne. Najbardziej widocznie współdziałały
z rządem w obliczu zagrożenia państwa polskiego po 1936 roku.
Rozdział trzeci przedstawia udział sokołów w pierwszej wojnie światowej, a potem w powstaniu
wielkopolskim i przygotowaniu powstania w ramach Organizacji Wojskowej Pomorza (OWP), ponadto
w Strażach Ludowych oraz organizacji policji i administracji polskiej na Pomorzu.
Rozdział czwarty omawia powołanie, ukształtowanie oraz rozwój struktury
i działalności gniazd sokolich po odzyskaniu niepodległości, w ramach Dzielnicy Pomorskiej Związku
Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce.
Przy opracowaniu tego rozdziału główną bazą źródłową były akta miast i Urzędu Wojewódzkiego
Pomorskiego, w których autor znalazł bardzo dużo informacji dotyczących działalności publicznej i politycznej
liderów sokolstwa pomorskiego. Dotarł też do tajnych akt Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego, w których
znajdują się materiały dowodzące inwigilacji działaczy sokolich przez policję państwową. W rozdziale IV
ukazano przesłanki kształtowania postaw patriotycznych, sportowych, obronnych, demokratycznych i
obywatelskich wśród członków sokolstwa pomorskiego w okresie międzywojennym.
Wskazano na statutową apolityczność ruchu sokolego w-stosunku do nowej sytuacji społeczno-
politycznej. Zanalizowano ówczesne koncepcje ideowo wychowawcze „Sokoła” na Pomorzu oraz ewolucję
myśli sokolej i założeń ideowych. Zbadano też skład społeczny przywódców sokolstwa pomorskiego, ich
zapatrywania polityczne i udział w życiu publicznym. Problematykę tę rozpatrywano w kontekście
odmiennej niż w innych regionach Polski sytuacji, zadań i obowiązków sokolstwa pomorskiego.
Sokolstwo pomorskie w okresie międzywojennym było głównym filarem rozwoju wychowania
fizycznego i sportu. Szkolono kadry, rozwijano nowe dyscypliny sportowe. Omówiono również rolę
„Sokoła” w przygotowaniach obronnych wobec zagrożenia hitlerowskiego. Sokolstwo pomorskie
przystąpiło do ogólnonarodowej organizacji obrony Polski w 1939 roku, za co zapłaciło podczas drugiej
wojny światowej obfitą daniną krwi i poniewierki.
Pracę uzupełniają załączniki, m.in. wykaz gniazd, zlotów, zarządów, noty biograficzne działaczy
sokolich.
Niniejsza rozprawa została przygotowana w Wydziale Nauk Historycznych Uniwersytetu
Mikołaja Kopernika w Toruniu. W tym miejscu pragnę wyrazić wdzięczność i podziękować Panu Prof.
dr hab. Mieczysławowi Wojciechowskiemu z UMK w Toruniu za cenne wskazówki i pomoc udzieloną
w czasie pisania tej książki. Osobne słowa podziękowania kieruję również do Pana Prof. dr hab. Mariana
Mroczko z Uniwersytetu Gdańskiego i do Pana Prof. dr hab. Kazimierza Wajdy z UMK za cenne uwagi
i spostrzeżenia, które pozwoliły mi na poprawienie i uzupełnienie tekstu przed oddaniem do druku.
Dziękuję również Panu Dr Januszowi Kuttcie - dyrektorowi Archiwum Państwowego w Bydgoszczy,
Pani Dr Annie Perlińskiej z Bydgoszczy, Dr Zdzisławowi Biegańskiemu z WSP w Bydgoszczy, Dr
Zbigniewowi Karpusowi z UMK i Mgr. Pawłowi Bogdanowi Gąsiorowskiemu - prezesowi BTHG, za
pomoc w organizowaniu kwerand archiwalno-bibliotecznych.
5
		

/Licencje_074_06_008_0001.djvu

			ROZDZIAŁ I
Geneza, istota i cele „Sokoła” na ziemiach polskich 1867-1914
1. Geneza powstania ruchu sokolego na ziemiach polskich
W XIX wieku, w dobie przeobrażeń duchowych przenikających Europę, pośród nawoływań do
walki rewolucyjnej i rozkładu państw oraz dążeń do osłabienia współpracy międzynarodowej, nastąpiły
przejściowe przemiany w kierunku liberalnym. W Austrii wymuszone rewolucją 1848 roku konstytucje
nie weszły jednak w życie. W 1851 roku monarchia wróciła do rządów absolutnych, wzmocniono
biurokrację, forsowano używanie języka niemieckiego w urzędach niższych nawet szczebli i w
sądownictwie. Wkrótce jednak cesarstwo uległo kryzysowi politycznemu i militarnemu. Przegrana
wojna z Francją i Piemontem w roku 1859, potem klęska z Prusami pod Sadową, pobudziły dążenia
Polaków, Czechów, Ukraińców, Węgrów, Słowaków i południowych Słowian do bardziej swobodnego
i	autonomicznego życia narodowego. W tej sytuacji doszło do istotnych zmian. Austro-Węgry zostały
podzielone na 17 krajów koronnych, 20 września 1860 roku zaś ogłoszono tzw. „dyplom wrześniowy”
wprowadzający rządy parlamentarne wraz z częściową autonomią dla narodów.
W atmosferze wielkiego ożywienia narodowego 16 lutego 1862 r. powstało Praskie Zrzeszenie
Gimnastyczne, które wkrótce, na wniosek Emanuela Tonnera, przybrało nazwę „Sokół”1. Jego
założycielami byli Miroslav Tyrś (1832-1884) i Jindrich Fiigner (1822-1865). Założenie „Sokoła” było
w pewnym sensie odpowiedzią na działalność zamieszkałej w Czechach ludności niemieckiej aktywnie
uczestniczącej w rozbudowie swoich organizacji, których celem było wychowanie zarówno fizyczne,
jak i narodowe (tj. niemieckie). Zrzeszenie „Sokół” szybko rozprzestrzeniło się na terenie Czech i
Moraw.
Postępowy i narodowy charakter „Sokoła” zaznaczył się wyraźnie już w pierwszych tygodniach
jego istnienia. Jego członkowie używali wyłącznie języka czeskiego. Na „zebraniu przyjacielskim”
(pratelska schuze) w marcu 1862 roku w celu zbliżenia się i wzajemnego poznania przyjęto wniosek
prezesa J. Fiingera, aby członkowie .jednoty” sokolej, uważając się za braci z jednej wielkiej rodziny
mówili sobie „ty” - aby pod sztandarem sokolim „bogaty stał się bratem ubogiego, a pracujący umysłowo
dla dobra ojczyzny - bratem wyrobnika, którego dłoń stwardniała w uczciwej pracy”. Na tym też zebraniu,
na wniosek M. TyrSa, przyjęto hasło towarzystwa „Tużme se!” (krzepmy się!), a na wniosek Baraka
pozdrowienie „Na zdar!”.
Oparte na demokratycznych zasadach sokolstwo czeskie miało w swych szeregach
przedstawicieli wszystkich warstw społecznych, co się przyczyniło do szybkiego rozwoju
stowarzyszenia. W 1865 r. istniało już 21 towarzystw sokolich, liczących ogółem 1940 członków, w
tym 700 rękodzielników, 593 inteligentów, 533 przemysłowców i 114 rolników2.
1	Zob. M.Dolansky /red./, Sto deset let Sokola 1862-1972, Praha 1973.Pamiatnik Sokola PlezeńskSho 1863-1913,
Pilzno 1913.J.Scheiner, Les Sokols, Praque 1925.Pamiatnik Tćlocvićne Jednoty „Sokol” Pradubice I.,Pradubice
1931.K.Stursova,Prapory Sokola prażskeho,Praha 1992,s.31.XII.Vsesokolsky Slet,Praha 1994,s.l66.M.Waic a kol.,So¬
kol v Ceske Spolecnosti 1862-1938,Praha 1996.S.209.135 let Sokola prażskeho 1862-1997,Praha 1997,s.34. Sokol.se-
ine Entstehung,Entwicklung und Bedeutung,Internationale Konferenz,Fakultat fur Kórperkultur und Sport der Karlsu-
niversitat,Praha vom 11.bis H.September 1997/w druku/.
2	Księga pamiątkowa ku uczczeniu dwudziestej piątej rocznicy założenia Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”
we Lwowie,Lwów 1892,s. 178-193. A.Oćena5ek,V.Pergl,Tuźme Se.Prehled Zakladnich A NejpotrebnSjśich Cvićeni,k-
terń By Ml Ovladati Każdy,kto chce Byli Z Van-Silnym-Vyliskla Statni tiskama v Praze 1936.Z.Grot,J.Gąj,Zarys dzie¬
jów kultury fizycznej w Wielkopolsce.Warszawa-Poznań 1973,s.92-96.R.Wroczyński,Powszechne dzieje wychowania
fizycznego i sportu,Wrocław 1979,s.203-207. Zob.Pamiatnik IX.Sletu V5esokolskheho Poradanćho Na Oslavu Stych
Narozenin Dr.Miroslava Tyrśe za Ucasti svazu „Slovanske Sokolstvo”,Praga 1933,s.320.Stulecie urodzin Tyrsa/w:/,
6
		

/Licencje_074_06_009_0001.djvu

			Organem stowarzyszenia był założony w 1871 r. dwutygodnik Sokół. W piśmie tym w
1871 r. został opublikowany programowy artykuł wstępny M. Tyrśa pt. Nas ukoi, smer a cii („Nasze
zadania, kierunek i cel”)3. Deklaracja ta wywarła niewątpliwy wpływ na kształtowanie się ideologii
sokolej także poza Czechami, głównie w Chorwacji oraz na ziemiach polskich.
W tym samymroku co w Czechach, w czerwcu 1862 r. w Poznaniu, profesor Gimnazjum
św. Marii Magdaleny, Bonifacy Łazarewicz podjął próbę założenia polskiego stowarzyszenia
gimnastycznego. Wiedział on o powstaniu „Sokoła” w Czechach4. Ponieważ władze pruskie nie wyraziły
zgody B. Łazarewicz utworzył sekcję polskiego stowarzyszenia gimnastycznego przy Towarzystwie
Przemysłowców Polskich. Zebranie członków, połączone z ćwiczeniami, odbyło się 22 listopada 1862
r. Wnioskować należy, że władze niemieckie, zaniepokojone patriotyczną postawą polskiej młodzieży
w okresie przygotowań do powstania styczniowego 1863 r. zawiesiły działalność polskich gimnastyków.
Ówczesna prasa poznańska wskazywała na potrzebę założenia stowarzyszenia gimnastycznego na wzór
„Sokoła” w Czechach5, jednak do formalnego utworzenia takiej organizacji w Poznaniu musiano czekać
aż do 1886 roku.
Swobody polityczne i kulturalne, jakie osiągnęła Galicja w czasach walki o autonomię
stwarzały dogodniejsze warunki do rozwoju wychowania narodowego i fizycznego niż na ziemiach
polskich pod zaborem pruskim i rosyjskim. Prawo zakładania i działania stowarzyszeń na ziemiach
polskich zaboru austriackiego gwarantował art. 12 ustawy zasadniczej o powszechnych prawach
obywatelskich z dnia 12 grudnia 1867 r. Natomiast art. 3 ustawy o Trybunale państwa z dnia 3 grudnia
1867 r. zapewniał skuteczną ochronę przeciw możliwemu naruszaniu powyższego prawa politycznego
zagwarantowanego konstytucją. Zakładanie i pracę towarzystw z kolei normowała szczegółowo ustawa
o stowarzyszeniach z dnia 15 listopada 1867 r. Idea towarzystwa, które by nie tylko umysł, ale i ciało
kształciło i było dostępne dla każdego bez względu na stan, zawód i zapatrywania polityczne została
podjęta właśnie w Galicji.
Projekt zawiązania Towarzystwa Gimnastycznego pojawił się w środowisku młodzieży
akademickiej we Lwowie, w drugiej połowie 1866 roku. Inicjatorami byli prawnik Klemens Żukotyński,
późniejszy adwokat, oraz Ludwik Goltental6, późniejszy inżynier kolei, którzy najpierw zawiązali
prywatne kółko celem wspólnego uprawiania gimnastyki i szermierki. Klemens Żukotyński rozpoczął
Przewodnik Gimnastyczny „Sokół” organ Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół" w Polsce/cyt.dalej:P-
G”Sokół”/, 1931/9,s.161- 167.Zob. bliżej,Sokol.Ćasopis zajmum tSlocvićnym Venovany.Roćn.V Praze. M.K.Brouse-
k,Die Wiener Tschechen zwischen den beiden Weltkriegen unter besonder Beriicksichtigung des Tumvereins „Sokol”,
Wien 1977.
3 Mirosław Tyr5,Nasze zadanie,kierunek i cel /N5S ukoi,smer a cil/.Przedruk z wydania VI,Praha 1920, ss. 16, tłum.
Cezary Piemikarski, /w:/ Główne Kierunki Rozwoju Wychowania Fizycznego od końca XVIII wieku do 1928 roku,
wyboru dokonali i całość opracowali Kajetan Hądzelek i Ryszard Wroczyński, Wrocław-Warszawa-Kraków 1968,s.400.
Sbomik,Ćeskoslovansko Polsky Seminaf k Problematice Masoveho Rozvoje Tćlesne Vychovy Vrachlabl 15-19 srpna
1977, Praha 1977,s.39-47. M.Bobrzyński, Dzieje Polski w zarysie, Warszawa 1986,s.81 -103. J.Prutka/Bratysława/,
Wpływy „Sokoła” czeskiego w krajach ościennych /w:/ Studia nad dziejami kultury fizycznej XIX wieku. Matriały
sesji naukowej WSWF w Poznaniu, Poznań 8 i 9 grudnia 1970 r.Monografia 45, Poznań 1973,s. 143-151. J.Schneider,
Projekt rozszerzenia organizacji sokolskiej na wszystkie ziemie słowiańskie, Praga 1908. Zob.bliżej, J.Buszko,Galicja
1859-1914 Polski Piemont ?, Warszawa 1989,s.80, /w:/ Dzieje narodu i państwa polskiego,t.III-56, pod red. Józefa
Buszki i Andrzeja Garlickiego. S.Kieniewicz, Historia Polski 1795-1918, Warszawa 1969,s.329-331 .Tenże, Powstanie
styczniowe, Warszawa 1983,s. 177,303,304,484,485,617,742,756.Księga pamiątkowa,op.cit.,s.3-10.I.Kozielewski.Rok
1863, /w:/PG”Sokół” 1938/1 ,s. 1-5.
4	W.Lipoński, Zakłady gimnastyczne i Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, /w:/ Dzieje Poznania pod red. J.To-
polskiego i L.Trzeciakowskiego, t.II.cz. 1 /1793-1918/,Warszawa Poznań,s.747-756. Zob.Łazarewicz Bonifacy/l 833-
1904, /w:/ Wielkopolski Słownik Biograficzny, Warszawa Poznań 1981 /cyt.dalej WSB/ ,s.432-433.
5	Tygodnik Poznański 1862/40.
6	Polski Słownik Biograficzny/cyt.dalej PSB/,t.VII,s.231.
7
		

/Licencje_074_06_010_0001.djvu

			agitację wśród kolegów i znajomych, pobierając wpisowe w wysokości 1 zł, i 1 listopada 1866 r. zebra!
kilkudziesięciu zwolenników w sali gimnastycznej dr. Bacodego. Pierwszym nauczycielem gimnastyki
był Stanisław Szytliński7, który pełnił taką samą funkcję w korpusie miejskiej straży ogniowej. Nadzór
nad szkoleniem prowadził Ludwik Goltental, który był sam gimnastykiem. Wybrano komitet
organizacyjny w składzie: Klemens Żukotyński, Ludwik Goltental i Jan Żalplachta, kupiec i major z
powstania 1863 r. Inicjatorzy znaleźli poparcie wybitniejszych mieszkańców miasta, m.in. dr. Józefa
Millereta, radnego miasta Lwowa i lekarza domowego ówczesnego namiestnika Galicji hr. Agenora
Gołuchowskiego8.
Mając poparcie komitet wystosował odezwę do różnych osobistości we Lwowie,
zapraszając je na zebranie założycielskie. Odbyło się ono 16 grudnia 1866 r. w sali dr. Bacodego pod
przewodnictwem dr. J. Millereta. Przybyli m.in. dr Kornel Hoffmann, adwokat, dr Euzebiusz Czerkawski,
radca szkolny, dr Zygmunt Rieger, lekarz, dr Eligiusz Białoskórski, adwokat, Paweł Praun, naczelnik
straży ogniowej, Zygmunt Sawczyński, Jan Dobrzański, redaktor „Gazety Narodowej”9. Na zebraniu
tym przyjęto statut działającego już od 1862 r. w Czechach i na Morawach Towarzystwa Gimnastycznego
„Sokół”. Do dotychczasowego komitetu organizacyjnego przystąpili dr Józef Milleret, Jan Dobrzański,
Paweł Praun i Ksawery Berezowski, student. Towarzystwo jeszcze nie posiadało nazwy „Sokół”, chociaż
Czesi lwowiaków do tego zachęcali. Zgromadzenie uchwaliło też „Statut Towarzystwa Gimnastycznego
we Lwowie”, przyjmując za godło sokoła.
Dnia 24 grudnia 1866 r. złożono do Namiestnictwa odpowiednie podanie, podpisane
przez Józefa Millereta, Jana Dobrzańskiego i Kornela Hoffmanna, prosząc o zatwierdzenie statutu
towarzystwa. Po dokonaniu drobnych zmian w tekście tłumaczenia, statut został zatwierdzony. Dzień
zatwierdzenia - 7 lutego 1867 roku - przyjmuje się za datę narodzin polskiego „Sokoła”10. Artykuł 8
statutu wymienia jako godło Towarzystwa sokoła w locie. Wkrótce prasa lwowska i społeczeństwo
nazywać je zaczęli „Sokołem”. Nazwa ta się upowszechniła i statut z 1869 roku ma już jako oficjalną
nazwę: Statut „Sokoła”.
Towarzystwo liczyło w lutym 1867 r. 163 członków. Nauka gimnastyki odbywała się
regularnie. 1 lutego tego roku wprowadzono naukę szermierki (rapiery i szpady), którą prowadził mistrz
w tym zawodzie Achilles Marie.
Po zatwierdzeniu statutu Towarzystwa, komitet postanowił zorganizować zebranie w
celu wyboru władz. Dnia 25 marca 1867 roku w sali ratuszowej we Lwowie odbyło się walne
zgromadzenie, na które przybyło 8125 członków11. Jednogłośnie wybrano prezesem dr. Józefa Millereta,
a jego zastępcą Jana Aleksandra hrabiego Fredrę, (syna Aleksandra Fredry, wybitnego polskiego pisarza).
Do wydziału wybrano dr. Eligiusza Białoskórskiego, adwokata, Jana Dobrzańskiego, redaktora, dr.
Hermana Frenkla, adwokata, Ludwika Goltentala, urzędnika kolejowego, Karola Mikuli, dyrektora
towarzystwa muzycznego, Jana Milikowskiego, księgarza, Pawła Prauna, naczelnika straży pożarnej,
dr. Zygmunta Rigiera, lekarza, Zygmunta Sawczyńskiego, nauczyciela, Stanisława Stobieckiego,
profesora gimnazjalnego, Henryka Tesseyra, inżyniera, Jana Żalplachtę, kupca, Klemensa
Żukotyńskiego, kandydata adwokatury. Jako zastępców (wydziału) członków zarządu wybrano dr.
7	Sokół organ ZTG„Sokół’7ct.dalej Sokół/, 1991/1/4,s.5.
8	PSB,t.VIII,s.257-260.
9	PSB,t.V,s.266-267. Księga pamiątkowa,op.cit.,s. 15-17. W.Gniewkowski,Rozwój głównych europejskich syste¬
mów WF i ich wpływ na kształtowanie się systemu WF w Polsce/od Oświecenia do 1939 r./, Warszawa 1972, s.224-
230.
10	M.Terech, Zarys dziejów Sokolstwa Polskiego,Warszawa 1932,s.6.K.Toporowicz, Geneza i początki sokolstwa
polskiego/l 867-1892/,/w:/IV Krajowa Konferencja Naukowa-Polonijna Kultura Fizyczna-Rogi 8-9 stycznia 1988,Po¬
znań 1990, s.5-15.
11	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.l9. J.Gąj.K.Hądzelek, Dzieje Kultury Fizycznej w Polsce w XIX i XX wieku-
Koncepcje,uwarunkowania i efekty instytucjonalnej działalności,Poznań 1991 ,s.48-64.
8
		

/Licencje_074_06_011_0001.djvu

			Władysława Bodyńskiego, dr. Stanisława Illasiewicza, Izydora Podlewskiego, urzędnika wydziału
krajowego, Juliusza Starkala, redaktora. Do komisji nadzorczej zostali wybrani: Szymon
Krawczykiewicz, dyrektor kasy oszczędności, Edward Simon, dyr. banku kredytowego, i Karol Wild,
księgarz12.
Nowo wybrany pierwszy wydział (zarząd) Towarzystwa podjął starania o budowę własnego
gmachu, które zakończone pomyślnie zostały dopiero po 17 latach, w 1884 r. Do tego czasu pracowano
w wynajętych salach (m.in. w Pałacu Hechta) wyposażonych w odpowiedni sprzęt, mimo braku własnej
bazy. „Sokół” lwowski pozyskał kilku znakomitych nauczycieli gimnastyki, którzy byli też pionierami
polskiej metodyki gimnastyki szkolnej. Był wśród nich absolwent studiów medycznych w Krakowie
Wenanty Piasecki, który dodatkowo odbył w Dreźnie kurs nauczycielski, a jednocześnie pracował nad
zastosowaniem w praktyce swojej wiedzy z dziedziny gimnastyki, dotychczasowy kierownik Stanisław
Szytliński, a także nauczyciel szermierki Achilles Marie13.
2. Kształtowanie się ideologii sokolej i zdobywanie dla niej społeczeństwa
w latach 1867-1884
Oficjalnie celem lwowskiego „Sokoła”, jak stwierdzał art. 1 statutu, było pielęgnowanie i
rozwijanie tężyzny fizycznej wspólnymi ćwiczeniami, organizowanie wycieczek i śpiewu, zajęć z
szermierki. Jednak zamiary założycieli stowarzyszenia były bardziej dalekosiężne i patriotyczne, chociaż
w odezwach, dokumentach i pismach do władz, ani też w publikowanych artykułach nie ma o tym
wzmianek. Inaczej zresztą być nie mogło, otwarte przedstawienie właściwych celów groziło bowiem
rozwiązaniem „Sokoła” (władze udzielając pozwolenia na założenie „Sokoła” poleciły policji we Lwowie
kontrolę organizacji). Tymczasem stowarzyszenie od samego początku miało na celu nie tylko rozwój
fizyczny swych członków, lecz przede wszystkim wychowanie ich na silnych duchem i ciałem obywateli,
zdolnych do pracy i walki o Polskę. Ćwiczenia gimnastyczne były tylko środkiem do wielkiego i świętego
celu: do wyrobienia u członków patriotycznego ducha narodowego.
„Sokół” lwowski od swego założenia w 1867 r. przez pierwsze dwa lata utrzymywał bliskie
kontakty z sokolstwem czeskim. Cenne okazały się rady i doświadczenia w dziedzinie uprawiania
gimnastyki. Polacy przejęli od Czechów system gimnastyczny. Transformowali go we Lwowie
nauczyciele czescy, m.in. Frantiśek Hochmann, także Polacy kształcący się w „Sokole” w Pradze na
nauczycieli i przodowników - sokoli Wenanty Piasecki i Antoni Durski14.
„Sokół” czeski nawiązał kontakty z organizacjami sokolimi na innych ziemiach słowiańskich.
Prezes stowarzyszenia w Pradze Józef Scheiner, zarazem redaktor naczelny pisma Sokół, w 1899 r.
rzucił hasło zjednoczenia Słowian pod sztandarem „Sokoła”. Na przeszkodzie stanęły jednak przyczyny
polityczne - zależność większości narodów słowiańskich od rządów zaborczych, które utrudniały dążenie
do łączenia się zwłaszcza z organizacjami zagranicznymi, a z drugiej strony wzrost szowinizmu
narodowego i panslawistyczne zamiary Rosji. Dopiero w 1908 r. utworzono w Pradze Zjednoczenie
12	Zob.M.Wolańczyk,Macierz Sokola w 60 letnim rozwoju 1867-1927,s.121.
13	Księga pamiątkowa,op.cit.,s. 18,21,153-156.PSB,t.V,s.266-267.Sokół, 1991/l/4/,s.5.1.Żniński, Idea sokola,Bo¬
chum 1907,s.7. PSB,t.VIII,s.231.K.Toporowicz, Eugeniusz Piasecki/l 872-1947/ życie i dzieło,Warszawa-Kraków,
1988,ss.382. Statut Tow.Gimn.Sokół” we Lwowie,Lwów 1880. Statut Tow.Gimn."Sokół” we Lwowie,Lwów 1886.
Zbiór ustaw sokolich,Lwów 1910.Gazeta Narodowa z dn.9.04.1867 r. M.Terech,Zarys dziejów,op.cit.,s.7-8. M.Wolań-
czyk,Historia sokolstwa polskiego,Lwów 1932.Zob.bliżej,A.Mońka,S.Żytkowicz, Bibliografia wychowania fizyczne¬
go i sportu w Polsce/l841-1914/,cz.I,Warszawa 1961.
14 Księga pamiątkowa,op.cit.,s.36-37,190-191.
9
		

/Licencje_074_06_012_0001.djvu

			Sokoła Słowiańskiego, w skład którego weszły organizacje sokole czeskie, chorwackie, słowiańskie,
serbskie, bułgarskie. Polacy nie poparli Zjednoczenia, chociaż włączyli się oficjalnie do tej organizacji
w 1911 r.
Z chwilą opanowania „Sokoła” w zaborze austriackim i pruskim przez działaczy
narodowej demokracji następowało stopniowe odłączanie się polskiej organizacji od myśli słowiańskiej.
Endecja akcentowała przede wszystkim pierwiastki narodowe. Sokolstwo Polskie przestało się
angażować w ruch słowiański także za sprawą konfliktów politycznych. Przyczyną antagonizmu polsko-
czeskiego była pozycja Polaków, którzy, w przeciwieństwie do Czechów i innych narodów słowiańskich,
stanowili w monarchii wraz z Austriakami i Węgrami grupę rządzącą. Jeśli chodzi o stosunki polsko-
ukraińskie „Sokół” polski stał na stanowisku narodowym i popierał politykę rządu austriackiego wobec
Ukraińców, natomiast „Sokół” ukraiński był w opozycji wobec polityki Wiednia15. Główny jednak
zwrot nastąpił z chwilą, gdy Czesi, zwolennicy idei panslawistycznych wykształconych w Rosji, podjęli
próby pozyskania Rosji dla „Sokoła” słowiańskiego. Ideologia „Sokoła” rosyjskiego od 1910 r.
zorganizowanego w Związek miała oparcie w zasadach wielkorosyjskich, popierała stanowisko rządu
wobec mniejszości narodowych, co było w sprzeczności z narodową wszechpolską ideą „Sokoła”
polskiego16. Dodajmy tu od razu, że historia oceniła pozytywnie ówczesny stosunek „Sokoła” polskiego
do panslawizmu. Idea słowiańska powróciła w szeregi sokolstwa narodów słowiańskich w okresie
międzywojennym, ale już w innym klimacie politycznym17.
System wychowawczy „Sokoła” ukierunkowany był na budzenie uczuć patriotycznych
i kształtowanie postaw obywatelskich. W warunkach zaborów miało to dla utrzymania polskości i
kultury narodowej ogromne znaczenie. W pracy z młodzieżą podkreślano potrzebę pracy nad sobą,
łączności i braterstwa, karności, czyli tego wszystkiego, co „wedle pojęć sokolich nazywa się zdrowiem”.
Przegrani Polacy po roku 1863/64 zrozumieli, że nie walkę zbrojną w najbliższych latach trzeba
przygotować: polem działania musi stać się praca. Ta praca miała być organiczna, czyli musiała zwrócić
się do szerokich mas polskich. W tę pracę organiczną włączył się „Sokół” dla wzmocnienia wszystkich
czynników rozwoju zdrowotnego narodu. Program ten był zgodny z wypracowaną po klęsce lat 1863-
1864 koncepcją tzw. pracy organicznej, sprowadzającej się, najogólniej, do odbudowy duchowych,
moralnych, fizycznych i ekonomicznych dziedzin życia narodowego. Sokoli mieli swój udział w owej
„pracy u podstaw”, traktując rozwijaną w swoich szeregach tężyznę fizyczną, zdrowie i siłę moralną
jako podstawę do rozstrzygnięcia w przyszłości dziejów Ojczyzny. Zgodnie z klimatem epoki, idea
sokola poddawała siłę fizyczną przewodnictwu umysłu i serca, kształtowała poszanowanie prawa i
zasad sprawiedliwości. W 1892 r. Tadeusz Romanowicz pisał: „My nie chcemy siły przed prawem ani
nad prawem - my chcemy siły na usługę prawa i sprawiedliwości”18.
Realizacji tych celów służyły podejmowane zadania. Pierwszym było organizowanie
ćwiczeń sokolich, a zaraz potem podjęcie przez sokołów nauki gimnastyki szkolnej dla dzieci i
młodzieży. Dzięki tej drugiej akcji „Sokół” zyskał wielu członków i przyjaciół. Kolejnym zadaniem
było kształcenie nauczycieli gimnastyki i wypracowanie odpowiedniej metodyki. Towarzyszyło
temu propagowanie zasad sokolich i tego wszystkiego, co służyło urzeczywistnianiu idei „zdrowej
duszy w zdrowym ciele”. „Sokół” starał się pozyskać dla swej pracy możliwie szerokie kręgi
społeczeństwa, również środowiska władzy, od krajowych do gminnych. Działając „u podstaw”,
15	A.Ryfowa, Myśl Słowiańska w Sokole polskim, /w:/ Studia nad dziejami kultury fizycznej XIX/XX wieku.
Materiały sesji naukowej WSWF w Poznaniu. Poznań 1973 r.,s. 135-143.Monografia nr 45. Zob.M.Terech, Sokół
u narodów słowiańskich,Warszawa 1933.
16	Orędownik z 3.07.1901 r.
17	Z Sokolstwa Słowiańskiego 1862-1937,PG”Sokół” 1937/3,s.l 19-121.1.Kozielewski, Sokolstwo i Słowiańsz¬
czyzna /w:/ PG”Sokół” 1937/12,s.538-545.
18	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.8. Sokół na Pomorzu/cyt.dalej SnP/ 1938/6,s.4.
10
		

/Licencje_074_06_013_0001.djvu

			stowarzyszenie propagowało i popierało organizowanie dla dzieci kolonii wakacyjnych, ogródków
jordanowskich, naukę szermierki, jazdy konnej i pływania.
Popularyzacji towarzystwa służyły publiczne pokazy oddziałów sokolich, których widok
podnosił ducha narodowego. Organizacyjne stroje ćwiczebne, mundury, ćwiczenia gimnastyczne i
wojskowe oraz musztra wyrabiały u sokołów i uczyły innych karności, dokładności i punktualności w
spełnianiu obowiązku. Tadeusz Romanowicz pisał: „Ten mundur i te wojskowo uszykowane szeregi -
to wcielenie idei karności, ale nie tej moskiewskiej, co knuta słucha i tak łatwo w drugą ostateczność, w
drugą anarchię przechodzi - ale tej, która z wolnością idzie ręka w rękę, bo się ochoczo i swobodnie
poddaje tym karbom porządku, jakie sobie zbiorowość z własnej woli nałożyła. Tej karności nam brak
w ogóle - tę karność ćwiczy i wyrabia sokolstwo”19.
Karność i obowiązkowość, mundur i wojskowe szeregi, a także wspólna praca nad doskonaleniem
się, wytwarzały wśród członków braterstwo, stąd sokoli nazywali się siebie druhami. Rozwijając siłę i
zręczność kształtowali też swoją odwagę, sokolą odwagę rycerską i cywilną. Sokoli uważali bowiem,
że służą „świętej sprawie” - a ta nieczystych rąk nie znosi. Właśnie ta „święta sprawa” była dla sokołów
natchnieniem i ożywczym duchem w dążeniu do celów i w spełnianiu zadań. Mając poczucie misji
nazywali siebie „Zakonem Rycerskim”.
Piąty Zlot Sokolstwa Polskiego w 1910 r. w Krakowie mocno promował to nowe rycerstwo
polskie. Widokówka i plakat zlotowy projektowany przez Stykę przedstawiały zakutego w zbroję
Zawiszę Czarnego pasującego na rycerza klęczącego przed nim sokoła ze sztandarem. Idea
średniowiecznego rycerstwa silnie przemawiała do wyobraźni zgromadzonych. Między innymi
stwierdzono, że zadaniem głównym sokolstwa polskiego, jest krzewić tężyznę, siły i moc ducha krzepić,
i być zakonem rycerskim, którego członkowie wyrabiają w sobie szlachetność myśli, piękność duszy -
którego członkowie postanowili nie skalać swego życia żadnym czynem mogącym stanąć w sprzeczności
z tymi zaletami, które mieści w sobie - jako pojęcie wyraz ‘rycerz’”20.
3. Sokoli prekursorami zorganizowanego sportu polskiego
Główne systemy wychowania fizycznego w XIX w. powstały w Szwecji i w Niemczech. W
Szwecji twórcami teoretycznych i metodycznych podstaw wychowania fizycznego byli Pehr Henrik
Ling (1776-1839) i jego syn Hjalmar Ling (1820-1886). Trwałe jednak podwaliny pod nowoczesną
światową gimnastykę opracował J. Guths-Muths oraz G. Vieth. J. Guths-Muths jako pierwszy opracował
system ćwiczeń gimnastycznych dla szkół21. W swoim systemie wyróżnił on trzy główne grupy ćwiczeń:
gimnastykę, gry ruchowe, prace ręczne, służące do osiągnięcia celu wychowania fizycznego: zdrowia,
siły, zręczności i piękna.
Z kolei Pehr Ling wyróżnił cztery rodzaje gimnastyki: wychowawczą, estetyczną, wojskową i
leczniczą. Jako pierwszy uznał też, że planowe wychowanie fizyczne nie może być dziedziną dowolności
19	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.9. M.Doliński,Czy ćwiczenia wojskowe mają rację bytu w wychowaniu fizycz¬
nym młodzieży, Przegląd Gimnastyczny /cyt. dalej PG/1899/6,s.89.
20	Pamiętnik V. Zlotu Sokolstwa Polskiego w Krakowie w dniach 14-16 lipca 1910 r., Lwów
1911,s.70-72.
21 E.Cenar, Zarys systemów i metod gimnastycznych i ich rozwój od najdawniejszych do najnowszych czsów.
Dodatek fachowy do PG”Sokół” 1910/2,s.25. Zob. Piśmiennictwo gimnastyczne polskie,zebrał Edmund Cenar/w/
Księga pamiątkowa,op.cit.,s.236-240.R. Wroczyński, Powszechne dzieje,op.cit.,s. 139. Z.Gilewicz,Teoria wychowania
fizycznego, Warszawa 1954,s.209.Willy Schróder, Johann Christoph Friedrich Guths - Muths.sein Leben und sein
Werk.Korperziehung.Heft 5,1959,s.217-242.J.Guths Muths, Gymnastik fur die Jugend, Schnepfenthal 1793,s. 160-
163. W.Gniewkowski, Rozwój i modernizacja szwedzkiej gimnastyki Lingów, /w:/ Roczniki Naukowe AWF,t.lV. 1965.
11
		

/Licencje_074_06_014_0001.djvu

			lub mody, ale powinno opierać się na danych nauki, zwłaszcza medycyny. Główną zasługą P. Linga jest
uświadomienie potrzeby systematycznej dbałości o sprawność fizyczną oraz uznanie społecznej roli
wychowania fizycznego jako integralnego składnika ogólnego wychowania. Opracował on koncepcję
lekcji gimnastyki, gdzie zasadą metodyki nauczania jest stopniowanie wysiłku22. Zasada ta przewiduje,
że każdą jednostkę lekcyjną zaczynać należy od ćwiczeń wstępnych, potem przechodzić do coraz
trudniejszych, wymagających wysiłku organizmu, a koniec lekcji powinny wypełnić ćwiczenia
odprężające, które przywrócą organizm do stanu zrównoważenia po wysiłku i napięciu. Jego syn Hjalmar
Ling opracował ogólne założenia programowe i metodyczne gimnastyki wychowawczej traktowanej
jako oddziaływanie na organizm w celu jego równomiernego rozwoju, oraz tematykę lekcji gimnastyki
w szkole. Dążył on do upowszechnienia ćwiczeń fizycznych wśród młodzieży szkolnej.
Najbardziej typowe elementy niemieckiego systemu gimnastycznego rozwinął Friedrich Ludwig
Jahn (1778-1852), twórca niemieckiego „tumerstwa” (niem. tumen - gimnastyka). U genezy tego systemu
leżały potrzeby wynikające z ówczesnej sytuacji politycznej Niemiec. Jahn tworząc swój system
gimnastyczny miał na względzie wyłącznie cel narodowowyzwoleńczy. Zgodnie z jego zamierzeniami
system ów miał stanowić „ośrodek mobilizacji mas niemieckich do walki z najazdem i środek prowadzący
do utworzenia silnych Niemiec”23. Jahn należał do płomiennych romantyków niemieckich, zapatrzonych
w dawną wielkość swojej Ojczyzny. W 1810 roku opublikował pracę pt. „Deutsches Volkstum”
(Niemiecka narodowość). Szowinistyczne tendencje odpowiadały nacjonalistycznym nastrojom w
Niemczech, które się wzmogły pod wpływem klęsk w czasie wojen napoleońskich. Źródeł upadku
Niemiec dopatrywał się Jahn przede wszystkim w odstępstwie od starogermańskiego sposobu życia.
Szerszą działalność publiczną rozpoczął Jahn w 1811 roku, wiązała się ona z utworzeniem w Hasenheide
koło Berlina pierwszego boiska „tumerskiego” (Tumplatz), które miało przygotowywać młodzież do
surowego życia na wzór starogermański. Od gimnastyki Jahn żądał, aby zapewniała nie tylko
wszechstronny rozwój fizyczny, ale także uczyła wytrwałości, solidarności, hartowała na niewygody,
wyrabiała siłę, pewność siebie i odwagę. Oprócz ćwiczeń, głównie przyrządowych o charakterze
siłowym, młodzi „tumerzy” organizowali wycieczki terenowe, których celem było nie tylko poznanie
kraju i jego pamiątek, czy wskrzeszanie gorących uczuć patriotycznych, lecz także zadania polowe.
Jahn i jego najbliższy współpracownik Eiselen opracowali cały system ćwiczeń na
przyrządach. Wymagały one wielkiej odwagi i zwinności, były typowymi ćwiczeniami popisowymi.
Metoda w systemie Jahna i Eiselena była prosta. Lekcja składała się z dwu części: pierwszej, obejmującej
ćwiczenia dowolne, oraz drugiej, w której ćwiczono w określonych grupach ćwiczenia obowiązkowe
na przyrządach pod kierunkiem „Vortumerów”. Ćwiczenia na przyrządach według wzorów Jahna i
Eiselena stanowią w Niemczech nieodłączną część wszelkich popisów młodzieży szkolnej i pozaszkolnej.
Ruch „tumerski” w Niemczech przybrał oblicze polityczne, zachowane zostały jednak główne
cele, tj. wychowanie młodzieży w gotowości do służby wojskowej i w kulcie dla dawnych tradycji
rycerskich. Jego organizacja przechodziła zmienne koleje losu, wchodziła bowiem w konflikty z
władzą państwową. Po 1815 r. „turnerzy” narazili się na ostre prześladowania, ćwiczenia zostały
zakazane, a Jahn uwięziony. Prześladowania „tumerów” trwały do 1840 roku. W następstwie Wiosny
Ludów 1848 roku ruch „turnerski” gwałtownie ożył. Jednak ruch ten stał się ośrodkiem penetracji
22	W.Sikorski, System Linga w zarysie,Lwów 1912,s.144.Tenże,System Linga.Programy lekcyjne dla młodzieży
i mężczyzn od 18-50 lat,Lwów 1913.Hjalmar Ling, Tabeller for Kungl. Gymn. Centr. Instytutet pedagogiske larokurs,
Stockholm 1866. PG”Sokół” 1939/7-8,s.229-233.
23	R.Wroczyński ,0 społecznym podłożu wychowania fizycznego i sportu,Kultura Fizyczna 1955/5,s.328. Zob.bli-
żej,Wolfgang Eichel, Die Korperkultur in Deutschland von 1789 bis 1917,Berlin/NRD/ 1973. Georg Hans John, Politik
und Tumen, Die Deutsch Tumerschaft ais nationale Bewegung im deutschen Kaiserreich 1871-1914, Ahrensburg 1976.
Braun Horald, Das politische und turnerische Wirken von Friedrich Ludwig Weidig/.../, Sankt Augustin : Richarz
1983,s.388. Steins Gerd, Wo das Tumen erfunden wurde, Friedrich Ludwig Jahn in.d. 175 jahrige Geschichte d. Han-
senheide, Berlin 1986,s.82.
12
		

/Licencje_074_06_015_0001.djvu

			różnych wpływów ideologicznych. Rozrost ruchu ujawnił tendencje do nadania mu jednolitych form
organizacyjnych. Powstały związki terenowe, łączące ośrodki „tumerskie” poszczególnych regionów
Tumerbunde. Organizowano wspólne wystąpienia, festiwale i popisy. Następnie został utworzony
ogólnoniemiecki związek „tumerski” - Allgemeiner Deutscher Tumarbund. Ruch „tumerski” został
podzielony politycznie. W mniejszości znalazły się siły działające wśród robotników. Większość
działaczy, z chwilą zjednoczenia Niemiec w 1871 roku, opowiedziała się po stronie władz państwowych.
Przez wiele lat ruch „tumerski” był jedną z agend wychowania fizycznego w państwie
niemieckim. W pierwszej połowie XIX w. obok „tumerstwa” zaczęły tam powstawać kluby sportowe.
Ideolodzy „tumerstwa” niechętnie patrzyli na rozwój ruchu sportowego, który podważał rolę organizacji
„tumerskiej” oraz odciągał poważną liczbę potencjalnych uczestników akcji „tumerskich”. Działacze
Tumerbund byli także przeciwnikami ruchu sportowego o charakterze międzynarodowym, szczególnie
nowych angielskich dyscyplin sportowych. W początkach XX wieku na tym tle doszło do ostrych
antagonizmów między „tumerstwem” a ruchem sportowym.
System gimnastyczny budowany przez Jahna i działaczy „tumerskich” nie nadawał się do
zastosowania w celu systematycznego wychowania fizycznego dzieci i młodzieży szkolnej. Niezbędnej
jego adaptacji podjął się Adolph Spiess. Projekt Spiessa stał się podstawą pruskiej polityki w tym
zakresie w szkołach, dostosowanej do potrzeb militarystycznego państwa pruskiego. Spiess wyróżnił
w swej systematyce trzy główne grupy ćwiczeń: ćwiczenia wolne (korowody, reje, musztrę oraz
ćwiczenia z przyborami i bez przyborów), ćwiczenia na przyrządach w zwisie i w podporze oraz
ćwiczenia na przyrządach w skokach. Do osiągnięć Spiessa należy zaliczyć systematyzację ćwiczeń
gimnastycznych oraz ich zróżnicowanie dla poszczególnych kategorii wieku24.
Wydział (zarząd) „Sokoła” polskiego we Lwowie powstałego w 1867 r. od początku działalności
poszukiwał wykształconego nauczyciela do prowadzenia zajęć gimnastycznych. Gimnastyka była
nową i nieznaną dziedziną w środowisku polskim we Lwowie. Zatrudniony po pewnym czasie absolwent
nauk medycznych w Krakowie Wenanty Piasecki swoją postawą i wiedzą oraz działalnością wywarł
znaczny wpływ na rozwój gimnastyki w „Sokole” lwowskim.
Piasecki organizował naukę gimnastyki na wzór działań projektowanych za granicą, zwłaszcza
w Czechach. Pod jego kierownictwem, w latach 1867-1869, zakład gimnastyczny „Sokoła” zyskał
szybko uznanie. Zwiększyła się znacznie liczba uczniów. Wydział zatrudnił jeszcze dodatkowo dwóch
nauczycieli. W 1871 r. Wenanty Piasecki zorganizował przy pomocy lekarzy wykłady na temat
gimnastyki. Doktorowi Piaseckiemu pomagał jego brat Jan Piasecki również członek wydziału „Sokoła”
we Lwowie. Ważną sprawą było wprowadzenie polskiego słownictwa gimnastycznego oraz podjęcie
próby zorganizowania „Vortumerów” (przewodników gimnastycznych)25.
Jednak wskutek nieporozumień wydział ogłosił konkurs na posadę kierującego nauczyciela,
konkurs nie przyniósł rozstrzygnięć i w 1872 r. wydział zwrócił się o pomoc do sokołów czeskich,
którzy już silnie swoje Towarzystwo rozwinęli. W 1873 r. „Sokół” w Pradze polecił lwowianom
Franciszka Hochmana, ucznia Miroślava Tyrśa i naczelnika „Sokoła” ze Smichowa. Natomiast W.
Piasecki wraz z rodziną zamieszkał w Zakopanem, gdzie prowadził działalność lekarską.
Franciszek Hochman podjął pracę nauczyciela gimnastyki w „Sokole” lwowskim z dniem 1
maja 1873 r. na skromnych warunkach. Był on doskonałym praktykiem i teoretykiem. Na wzór czeski
zorganizował we Lwowie grono nauczycielskie. Opierając się na metodzie i systemie gimnastycznym
Jahna i Spiessa, zmodyfikowanym przez Tyrsa, wprowadził w miejsce dotychczasowego trójczłonowego
24 Lukas Gerhard /Halle,Wittenberg/,Zur Traditionspflege in der Korperkultur, Dargestellt Am Dreigestim Der
Deutschen Turnvater, /w:/ Studia nad dziejami...,op.cit.Materiały z sesji naukowej, Poznań 1973.S.45 - 66.
25 F.Laurentowski, Działalność Wenantego Piaseckiego w Galicji, /w:/ Studia nad dziejami....Monografia
45,op.cit.,s.l34 i in.Także, W. Piasecki,O celach i zadaniach towarzystwa gimnastycznego, Kraków 1885.W.Piasecki,
Słownictwo gimnastyczne,Lwów 1867.
13
		

/Licencje_074_06_016_0001.djvu

			toku lekcyjnego tok czteroczłonowy. Tok lekcyjny Hochmana obejmował 15 min. ćwiczeń wolnych,
15 min. ćwiczeń w zwisie, 15 min. ćwiczeń w podporze, 15 min. ćwiczeń skoków. W ten sposób za
pośrednictwem F. Hochmana sokolstwo polskie zapoznało się z metodą i systemem gimnastycznym
stosowanym w Czechach26. Po odejściu w 1875 r. F. Hochmana do „Sokoła” w Serbii kierownictwo
techniczne zostało powierzone Antoniemu Durskiemu, naczelnikowi „Sokoła” lwowskiego, a zarazem
uczniowi Hochmana.
Antoni Durski27 był przez 33 lata naczelnikiem TG „Sokół” we Lwowie i zarazem
kierownikiem zakładu gimnastycznego. Swoją działalnością zyskał sobie wielki autorytet.
Zmodyfikował, wspólnie ze swoimi współpracownikami, czeski model ćwiczeń, oparł się na systemie
Jahna - Spiessa i Tyrśa oraz wykorzystał swoje doświadczenie. Tym sposobem wypracował własny
system gimnastyczny, zwany „systemem sokolim” albo „systemem i metodą Durskiego”. Jego praca
pt. Zarys systemu ćwiczeń gimnastycznych z 1881 r., wydrukowana w „Przewodniku Gimnastycznym”
stała się podstawowym źródłem wiedzy metodycznej „Sokoła” we Lwowie28. Antoni Durski zmienił
tok lekcyjny stosowany przez Hochmana w ten sposób, żc połowę czasu lekcyjnego przeznaczył na
ćwiczenia na przyrządach29.
Durski wyróżnił trzy rodzaje ćwiczeń gimnastycznych: 1) gimnastykę zdrowotno-racjonalną,
2) gimnastykę leczniczą, 3) gimnastykę stosowaną. Wielką wagę przywiązywał do systematyki
ćwiczeń fizycznych. Wszystkie ćwiczenia podzielił Durski na 12 działów. Do pierwszych sześciu
zaliczył szereg grup ćwiczeń wolnych z przyborami: ćwiczenia rzędowe, musztrę, korowody
gimnastyczne, ćwiczenia z oporem (mocowanie się, zapasy, szermierka), a następnie ćwiczenia z
przyborami (laski, maczugi, ciężarki, wywijadła), a także strzelanie (łuk, wiatrówka, broń palna)
wreszcie ćwiczenia z zakresu gimnastyki i szermierkę wszystkimi rodzajami broni. Do następnych
sześciu działów włączył różnego rodzaju ćwiczenia na przyrządach (różnice ćwiczeń polegały na
sposobie zastosowania i praktycznej ich użyteczności). Wymienił tu ćwiczenia równoważne, skoki,
zwisy i podpory na przyrządach pochodzenia niemieckiego (drążek, poręcze, kółka, koń) oraz na
przyrządach ogólnie stosowanych (drabiny, belki, liny) a także pływanie, łyżwiarstwo, jazdę na
skoropędach i jazdę konno. Aspekty utylitarne i militarne wszystkich tych ćwiczeń wskazują na
wpływy koncepcji i form pracy Jahna30.
Systematyka ćwiczeń fizycznych Durskiego budziła uwagi krytyczne, jej szczegółowość bowiem
oraz przypadkowość doboru ćwiczeń ograniczały jej użytkowość. Sprowadzenie systemu ćwiczeń
jedynie do gimnastyki odbijało wpływy „tumerstwa” niemieckiego i w sposób istotny zawężały funkcje
i znaczenie gimnastyki sokolej.
Należy tu wspomnieć, iż na gimnastyce sokolej w Galicji, zwłaszcza w początkowym okresie,
zaciążył charakter i ogólne cele stowarzyszenia. TG „Sokół” było nie tylko zrzeszeniem gimnastycznym,
udostępniającym możliwość ćwiczeń gimnastycznych. Według zamierzeń twórców i ideologów „Sokół”
miał promieniować na szersze warstwy społeczne, krzewić tężyznę fizyczną, wzmagać poczucie
26	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.32-38. R.Trześniowski,Ewolucja systemu wychowania fizycznego w Polsce. Nowa
Szkoła 1965/11.
27	K.Barański, Antoni Durski jego działalność i wkład w rozwój gimnastyki w Polsce, Roczniki
Naukowe AWF, 1963,t.2. PSB,t.VI.,s.l 1. S.S.Nicieja,Cmentarz Łyczakowski we Lwowie w latach 1786-1986,Osso¬
lineum 1990,s.332.
28	K.Toporowicz,Działalność Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Krakowie na polu wychowania fizyczne¬
go i sportu pod koniec XIX i na początku XX wieku /1885-1914/ /w:/ Rocznik Naukowy WSWF w Krakowie,
t. IV., 1965,s. 154-245.
29	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.37-38.J.Fazanowicz,Garść uwag o Sokole na ziemiach polskich,/w :/ Studia nad
dziejami...,s.I53-164. Zob. tenże,Gimnastyka.Tok lekcyjny i jego przemiany,Poznań 1946.
30	G. Lukas, Die Kórperkultur in Deutschland von den Anfangen bis zur Neuzeit, Berlin 1969, Band I.
14
		

/Licencje_074_06_017_0001.djvu

			narodowe. Program pracy obejmował nie tylko wychowanie fizyczne członków, ale także wychowanie
patriotyczne oraz przygotowanie do ewentualnej walki o wolność narodu. Kryteria doboru ćwiczeń
fizycznych odbijały również ogólniejsze cele „Sokoła”. Wielką np. rolę propagandową odgrywały
zloty i masowe ćwiczenia na otwartej przestrzeni. Rocznice takich wydarzeń, jak Konstytucja 3 Maja,
wybuchy powstań narodowych, wielkie zwycięstwa, jak np. pod Grunwaldem w 1410 r., obchodzono
uroczyście organizując zloty, których program, obok akademii i pochodów, obejmował masowe
ćwiczenia na boiskach.
Chociaż podstawy systemu gimnastycznego „Sokoła” polskiego, jak wyżej wspomniano,
nawiązywały do doświadczeń „turnerów” Jahna oraz sokołów czeskich, polskie stowarzyszenie
wypracowało swoją wersję narodową. Stanęło zdecydowanie na fundamentach polskiej myśli narodowej,
najpierw w ramach tzw. pracy organicznej, potem ideologii Narodowej Demokracji, a następnie
konspiracyjnego ruchu niepodległościowego. „Sokół” polski był organizacją liczną, lecz nie masową,
zrzeszającą w swych szeregach zdyscyplinowany polski element patriotyczny, który odegrał podczas
zaborów ważną rolę w polskim ruchu narodowym. Działacze sokolstwa byli narażeni na dyskryminację
i prześladowania ze strony państw zaborczych Rosji i Prus, co utrudniało pracę organizacyjną, ale
mimo to ich praca przyniosła uznanie i chwałę31.
Generalnie rzecz biorąc, od strony organizacyjnej „Sokół” polski nawiązywał do systemu
„tumerskiego”. Nieliczne różnice nie miały większego znaczenia. W Galicji podstawy sokolstwa
polskiego zostały opracowane przez Wenantego Piaseckiego, Antoniego Durskiego, Edwarda
Madeyskiego, Tadeusza Żulińskiego i Edwarda Cpnara. W zaborze pruskim teoretykami sokolego
systemu byli Wiktor Gładysz, który w 1897 r. opublikował swoje doświadczenia w pracy Nauka
gimnastyki sokolej, oraz Julian Lange i Czesław Kłoś. System „tumerski” przeniknął również do
Królestwa Polskiego, ale pod koniec XIX w. został on wyparty w Warszawie przez wpływy gimnastyki
szwedzkiej. Tu jednak do 1905 r. nie mógł rozwijać się w ogóle ruch sokoli. System gimnastyczny
Jahna dominował na wszystkich ziemiach polskich, a powstanie „Sokoła” w 1867 r. jeszcze go umocniło.
Powstały w Galicji (1867), a potem w zaborze pruskim (1884) i na krótko w Królestwie Polskim polski
ruch sokoli wytyczył sobie te same cele narodowe co ruch „tumerski” - odrodzenie narodowe.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych XIX wieku system ćwiczeń fizycznych w „Sokole” uległ
głębszym przemianom. Warunki rozwoju znalazły: szermierka, kolarstwo i lekkoatletyka. Dokonało
się to pod wpływem nowych prądów w wychowaniu fizycznym. Dominacja gimnastyki w „Sokole”,
tak wyraźna do 1900 r., zaczęła coraz mocniej chwiać się. Podjęto krytykę schematyzmu gimnastyki
niemieckiej32. Zaczęto bardziej rozumieć potrzeby rozwojowe i psychiczne człowieka. Najogólniejszą
cechą tych nowych tendencji było uznanie gimnastyki za jeden z ważnych działów wychowania
fizycznego, ale nie jedyny i nie wypełniający całości potrzeb ruchowych człowieka. Podkreślano
znaczenie gier i zabaw, turystyki i krajoznawstwa oraz różnorodnych ćwiczeń sportowych. Lekkoatletyka
i szermierka związane z gimnastyką sokolą odpowiadały ideologii „Sokoła”, jak również turystycznie
pojmowane kolarstwo.
W okresie kształtowania się pracy sokolej pojęcie „lekkoatletyka” jako takie nie istniało, a
ćwiczenia w biegach, rzutach i skokach wchodziły do programu naturalnych ćwiczeń gimnastycznych.
Jeszcze w 1934 r. na międzynarodowych zawodach gimnastycznych w Budapeszcie obowiązywał bieg
na 100 m, pchnięcie kulą i skok o tyczce. W Pamiętniku V. Zlotu Sokolstwa Polskiego w Krakowie w
1910 r. w sprawozdaniu z zawodów, wymienia się m.in. jako dyscypliny sportowe: bieg płaski na 100
m, bieg płaski na 100 m, bieg przez płotki 110 m, bieg rozstawny 1000 m, skok wzwyż, skok w dal,
skok o tyczce, rzut oszczepem do celu, rzut oszczepem, rzut dyskiem, rzut toporkiem do celu, zawody
31	Z. Grot, Niemieckie systemy wychowania fizycznego i ich wpływ na polską kulturę fizyczną w okresie zabo¬
rów,/w :/ Studia nad dziejami kultury fizycznej,op.cit.,s.31-44.
32	Z. Gilewicz,Teoria wychowania,op.cit.,s.209-213.
15
		

/Licencje_074_06_018_0001.djvu

			w jeździe konnej, wspinanie się po linie, przechodzenie przez parkan, zawody pływackie, szermierka,
rzut kamieniem, ćwiczenia maczugami, ćwiczenia lancą, ćwiczenia karabinem, ćwiczenia kosą, ćwiczenia
toporkiem wraz z tańcem górali i góralek tatrzańskich, musztra, ćwiczenia wywijadla, rzut kulą, zapasy,
zawody wioślarskie33.
Szermierka od samego początku, bo już w programie M. Tyrśa, stanowiła integralną część
wychowania fizycznego w „Sokole”. Podobnie od samego początku, także w programie J. Fiingera,
przywiązywano wielkie znaczenie do organizacji wycieczek sokolich. Wycieczki krajoznawcze trwały
nieraz kilka dni; przyzwyczajano w ten sposób sokołów do znoszenia trudów i niewygód, wytwarzano
wśród nich poczucie koleżeństwa, budzono i rozwijano szerokie zainteresowanie przeszłością
zwiedzanych miejscowości i ogólnie kulturą. Także Jan Dobrzański w „Sokole” lwowskim był
inicjatorem i organizatorem wycieczek terenowych34.
Do gniazd sokolich w Galicji, szczególnie w Krakowie, zaczęła przenikać z początkiem wieku
gimnastyka szwedzka35. Do jej upowszechnienia w sokolstwie polskim przyczynił się sokół chorwacki
Franjo Bućar. Był on wielkim rzecznikiem zbliżenia chorwacko-polskiego. Z inicjatywy Edmunda
Cenara, z którym łączyła go współpraca, zorganizował Bućar w 1902 roku w Zagrzebiu kurs gimnastyki
szwedzkiej dla kadry sokolej z Galicji, z udziałem 17 instruktorów. Od czasu kursu w Zagrzebiu
tradycyjna gimnastyka sokola zaczęła ulegać gruntownej reformie. Zdawano sobie sprawę z
ograniczonego charakteru gimnastyki niemieckiej, szczególnie ostro krytykowanej w środowisku sokolim
w Krakowie. Negowanie higieniczno-zdrowotnych wartości gimnastyki niemieckiej przez autorytety
naukowe oraz akceptacja oddziałującego coraz szerzej systemu szwedzkiego i rozwijającego się
angielskiego systemu wychowawczego, opartego na grach i sportach, doprowadziły do wprowadzenia
przez sokołów w Krakowie nowych form ćwiczeń36.
Ogromną rolę w propagowaniu wychowania fizycznego i sportu początkowo w Galicji, a
następnie na wszystkich ziemiach polskich pod zaborami, odegrał ruch jordanowski. Inicjatorem tego
ruchu był doktor Henryk Jordan, założyciel (1888 r.) „Parku”, któremu przydano jego imię i który stał
się wkrótce bardzo popularnym wśród młodzieży37. H. Jordan dokonał zasadniczych zmian w
stosowanym wówczas systemie ćwiczeń gimnastycznych w zamkniętych salach. Z tego powodu
początkowo działalność jego budziła poważne zastrzeżenia ze strony sokołów krakowskich. Doszło do
tego, że Jordan ostatecznie zrealizował swoje dzieło poza „Sokołem”, mimo że był członkiem TG
„Sokół” w Krakowie, a nawet wchodził w skład jego zarządu. Opozycja sokołów zmusiła go
prawdopodobnie do działania na własną rękę.
Henryk Jordan podjął działalność w zakresie organizacji gier i zabaw oraz sportów na wolnym
powietrzu. Pomysł rekreacji ruchowej na otwartej przestrzeni przeszczepił Jordan na ziemie polskie ze
Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz z Wielkiej Brytanii. Wzory te posłużyły mu do wypracowania
własnych, polskich form, nawiązujących do tradycji polskiej.
Nadzieje H. Jordana co do oddziaływania jego przykładu na kierunek pracy sokolej nie zawiodły.
Po kilku latach wahania TG „Sokół” w Krakowie włączył stopniowo gry i zabawy, a następnie i
sporty do swego systemu ćwiczeń. Silne wpływy ruchu jordanowskiego w „Sokole” krakowskim
zapewniały nie tylko bezpośrednie sąsiedztwo i kontakt osobisty z Jordanem, ale przede wszystkim
33	Pamiętnik V. Zlotu Sokolstwa Polskiego w Krakowie...,op.cit.,s.79-133.Sz.Ruciński, Ćwiczenia lancą , Kra¬
ków 1901.
34	E. Kubalski,Wycieczki gimnastyczne, Przegląd Gimnastyczny /PG/,1899/6,s.93. Regulamin dla pieszych wy¬
cieczek sokolich, Kraków 1906.
35	E. Piasecki, Dzieje wychowania fizycznego,Lwów 1929,s. 200.
36	E.Cenar, Przemiany metody gimnastycznej w sokolstwie polskim, PG”Sokół”, 1906/1,s.4-5.
37	H. Jordan, Miejski Park dra Jordana w Krakowie, Kraków 1894.Zob.bliżej H. Smarzyński, Henryk Jordan -
pionier nowoczesnego wychowania fizycznego w Polsce, Kraków 1958.
16
		

/Licencje_074_06_019_0001.djvu

			liczni członkowie grona nauczycielskiego „Sokoła” krakowskiego, którzy jednocześnie byli
nauczycielami i przewodnikami w „Parku”. Pomysły Jordana i ich realizacja ściągały do „Parku” wielu
pedagogów nie tylko z ziem całej Polski, ale i z zagranicy. Przybywali tu lekarze, psychologowie,
działacze społeczni, nauczyciele, sportowcy. Jednym z wielkich osiągnięć Jordana było zorganizowanie
warsztatów do robót ręcznych. Jego przykład okazał się zaraźliwy. We wszystkich zaborach zaczęto
organizować „Ogródki Jordanowskie” będące ośrodkami sportu młodzieżowego, a w tym także sportu
szkolnego38.
W reformie wychowania fizycznego w polskim Towarzystwie Gimnastycznym miał też duży
udział Eugeniusz Piasecki (1872-1947), syn Wenantego, lekarza i nauczyciela wychowania fizycznego,
pierwszego instruktora „Sokoła” lwowskiego. Był wybitnym teoretykiem, praktykiem i specjalistą w
zakresie gimnastyki leczniczej39. Wychowany w środowisku sokolim od najmłodszych lat złączył się z
ideą sokolą, którą zaszczepili mu przede wszystkim jego ojciec Wenanty i Henryk Jordan. E. Piasecki
odrzucał gimnastyczny system niemiecki (kwestionował przy tym zasadność wyróżniania jako
wywodzącego się z niego systemu czeskiego), natomiast propagował gry i zabawy oraz gimnastykę
szwedzką, która, według jego uznania dążyła poprzez ruch fizyczny do wyrobienia ogólnej sprawności
człowieka. Ponieważ zakorzeniona w „Sokole” tradycja opierała się na doświadczeniach niemieckich
„tumerów”, propozycje Piaseckiego wywoływały sprzeciw. Dopiero krótko przed pierwszą wojną jego
koncepcja wychowania fizycznego upowszechniła się na ziemiach polskich. E. Piasecki oprócz
gimnastyki, gry w palanta i piłki nożnej propagował także system walki obronnej dżiu-dżitsu. Poświęcił
się też pracy dydaktyczno-naukowej. Przez wiele lat był dyrektorem naukowym i współpracował z
Centralną Wojskową Szkołą Gimnastyki i Sportów. Zainicjował zatwierdzenie regulaminu zdobywania
Państwowej Odznaki Sportowej, bardzo popularnej w środowisku sokolim. Będąc sokołem, należał też
do innych organizacji społecznych, m.in. do ZHP i Polskiej Ligi Przeciwalkoholowej. Od 1920 r. wydawał
czasopismo Wychowanie Fizyczne. E. Piasecki działał w endeckich komitetach wyborczych
Wielkopolski.
Zróżnicowane warunki polityczne i społeczne oraz systemy oświatowe w poszczególnych
zaborach spowodowały wytworzenie się odmiennych form kształcenia nauczycieli wychowania
fizycznego na ziemiach polskich pod trzema zaborami.
W Galicji pierwsząinstytucjąkształcenia nauczycieli wychowania fizycznego było Towarzystwo
Gimnastyczne „Sokół”. Od 1881 r. z inicjatywy Antoniego Durskiego zaczęto organizować w nim
kursy dla kandydatów na nauczycieli gimnastyki40. Powodem były potrzeby Towarzystwa, które
rozwijając i zakładając nowe gniazda, musiało im zapewnić fachowe siły instruktorskie. Można wyróżnić
kilka rodzajów kursów organizowanych przez TG „Sokół”:
1.	Sześciotygodniowe kursy wakacyjne, organizowane we Lwowie przez grono nauczycielskie
„Sokoła”, a po powołowaniu Związku w 1892 r. przez związkowe grono nauczycielskie.
2.	Dwuletnie kursy wieczorowe, organizowane przez związkowe grono nauczycielskie we Lwowie.
3.	Kursy związkowe w Skolem, organizowane od 1910 r. głównie dla zapoznania nauczycieli gimnastyki
w „Sokole” ze szwedzką metodą gimnastyczną.
4.	Kursy dla kandydatek na nauczycielki gimnastyki, organizowane we Lwowie od 1896 r.
38	K. Toporowicz, Działalność Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Krakowie, op.cit.,s,154-245.
39	Tenże, Eugeniusz Piasecki,op.cit.,s.l 63,333-354,382. F. Laurentowski, Piasecki Eugeniusz Witold /1872-1947/
,WSB,s.565-566. Także, S. Łoza, Czy wiesz kto to jest, Warszawa 1938 /reprint z 1984 r./,s.566.M. Wolańczyk, Wy¬
trwała służba /dot. 30 lecia pracy Eugeniusza Piaseckiego not.A.B./,PG”Skól” 1930/ l,s.9-10.Tam też zdjęcie ojca i
syna w mundurach sokolich.J.Gaj.K.Hądzelek, Dzieje kultury fizycznej,op.cit.,s.90-97. Zob. bliżej, E. Piasecki, Dzieje
wychowania fizycznego,op.cit.,s.200-204.
40	E. Cenar,Piśmiennictwo gimnastyczne /w :/ Księga pamiątkowa,op.cit.,s.236-240. PG”Sokół” 1937/11 ,s.511.
J.Gaj, K. Hądzelek, Dzieje kultury fizycznej,op.cit.,s.65-73.
		

/Licencje_074_06_020_0001.djvu

			5.	Kursy okręgowe, organizowane przez grono nauczycielskie przy wydziałach okręgowych.
6.	Kursy specjalistyczne dla nauczycieli uczące wybranej metody czy kierunku wychowania fizycznego.
Wszystkie kursy nauczycielskie „Sokoła” miały jeden wspólny cel: przygotowanie
nauczycieli, a zarazem propagatorów sokolego systemu gimnastycznego. Główną rolę odgrywały w
nich praktyczne ćwiczenia gimnastyczne, metodyka ich nauczania oraz sprawy organizacyjne TG
„Sokół”. Z czasem programy kursów uległy ewolucji w kierunku rozszerzenia problematyki,
wprowadzono wykłady z różnych dyscyplin wiedzy, wzbogacono zajęcia z zakresu gimnastyki grami
i zabawami ruchowymi41.
Znacznego dorobku w rozwoju wychowania fizycznego w szkołach oraz w kształceniu
nauczycieli wychowania fizycznego dopracowało się TG „Sokół” w Krakowie. W krakowskim
środowisku sokolim w gronie działaczy dominowali lekarze.
Powołana przez H. Jordana i E. Piaseckiego sekcja do spraw wychowania fizycznego na zjeździe
Lekarzy i Przyrodników w 1900 r., stwierdziła jednoznacznie, że „Sokół” to nie „szkoła akrobatyki i
atletyki, tylko instytucja wychowania społecznego”. Sokoli krakowscy uznali też, że nie można stosować
w nauczaniu dzieci i młodzieży tych samych środków i metod, jak w nauczaniu ludzi dorosłych42.
TG „Sokół” w Krakowie objęło działalnością dydaktyczno-wychowawczą młodzież
gimnazjów, szkół realnych, szkół zawodowych oraz szkół wydziałowych. Podstawą prawną do działania
„Sokoła” w zakresie prowadzenia gimnastyki w szkołach było Rozporządzenie Ministra Wyznań i
Oświecenia z 15 września 1890 r. w sprawie fizycznego rozwoju młodzieży43. Sprawozdania wykazują,
że w latach 1884-1914 Towarzystwo udzielało lekcji gimnastyki w 38 szkołach krakowskich. Nauką
gimnastyki objęto w 1885 r. 327, a w 1913 r. 1614 uczniów44. Gimnastyka w szkołach średnich miała
charakter przedmiotu nadobowiązkowego. Lekcje odbywały się według ściśle opracowanego systemu
i planu nauczania. Przestrzegano zasady wszechstronnego ćwiczenia wszystkich części ciała.
Organizowano pokazy gimnastyczne, które obejmowały młodzież poszczególnych szkół, lub też
organizowano je dla całej młodzieży wszystkich szkół łącznie. Pokazy te odgrywały ważną rolę w
popularyzowaniu ćwiczeń fizycznych wśród młodzieży szkolnej. Pozytywnie działalność sokolą oceniły
Sekcje Rady Miejskiej w Krakowie i IX Zjazd u Lekarzy i Przyrodników w Krakowie45.
Inną formą pracy dydaktyczno-wychowawczej prowadzonej przez krakowskie TG
„Sokół”, było organizowanie od 1898 r. gier i zabaw dla dzieci w Parku Jordana w Krakowie.
W pracy wychowawczej akcentowano cele sokolstwa: fizyczne i duchowe odrodzenie
narodu, tj. wychowanie silnych i wszechstronnie rozwiniętych obywateli oraz kształtowanie patriotyzmu
i poczucia narodowego miały w konsekwencji przygotować społeczeństwo do „walki o byt, o przyszłość”.
Osiągnięte rezultaty wychowawcze ocenić należy dodatnio. Z szeregów sokolstwa wyszło wiele
jednostek wartościowych i moralnie zdrowych, które odegrały wybitną rolę w życiu politycznym w
czasie walki o niepodległość Polski.
41	K. Hądzelek, Początki kształcenia nauczycieli wychowania fizycznego w Polsce, Kultura Fizyczna nr 6,War¬
szawa 1959.
42	S. Rowiński, Gimnastyka szkolna a towarzyska,/w:/PG, 1899/1. Zob. bliżej A. Orchowski, Kształcenie nauczy¬
cieli wychowania fizycznego w Krakowie w II poi. XIX i na początku XX wieku, Rocznik Naukowy WSWF w Krako¬
wie,t.II.,Kraków 1964,s.7-76.
43	PG”Sokół”,l 890/12,s.95.Okólnik c.k.Rady Szkolnej Krajowej z dnia 17 października 890,L. 17498 do dyrekcji
szkół średnich w sprawie fizycznego rozwoju młodzieży.
44	K. Toporowicz, Działalność TG”Sokół” w Krakowie,op.cit.,s. 188,tabela I,s. 189,tabela II.
45	Tamże,s. 194-196. Zob. bliżej,E. Kubalski, Nasze stanowisko wobec Zjazdu Lekarzy i Przyrodników w Krako¬
wie , /w:/Przegląd Gimnastyczny 1900/5,s. 102.Tenże, Czy misja wychowania sokolstwa już skończona ?,Przegląd So¬
koli, 1909/16,s.2. Zob. też, S. Rowiński, Ideały i cele sokolstwa polskiego, Kraków 1907. Idea sokola,Przegląd Sokoli,
1909/19, s.l.
18
		

/Licencje_074_06_021_0001.djvu

			Kształcenie nauczycieli wychowania fizycznego odbywało się podobnie jak we Lwowie
na organizowanych kursach sokolich. Ich ukończenie upoważniało do zdawania egzaminu przed
Państwową Komisją Egzaminacyjną, która nadawała uprawnienia do nauczania ćwiczeń fizycznych w
szkołach średnich i seminariach nauczycielskich. Grono nauczycieli gimnastyki było organizacyjnie
związane z oddziałami TG „Sokół” we Lwowie i Krakowie. Zadaniem grona nauczycielskiego w
„Sokole” było: „kształcenie się w systemie i metodzie gimnastyki, praktyczne kształcenie się we
wszystkich gałęziach ćwiczeń fizycznych i w prowadzeniu tych ćwiczeń z uczniami i członkami
Towarzystwa, wspólne narady i uchwały nad naukowym kierunkiem zasad zakładu gimnastycznego i
jego rozwojem”. Regulamin grona nauczycielskiego z 1885 r. i Instrukcje dla nauczycieli z 1894 r.
przewidywały, że swoje zadania nauczyciele spełnią za pomocą: 1) wykładów o systemach i metodach
nauki gimnastyki, 2) wspólnych ćwiczeniach praktycznych, 3) korzystania z biblioteki Towarzystwa,
4) prowadzenia ćwiczeń, 5) obrad i uchwał na posiedzeniach grona46.
Nauczycieli gimnastyki obowiązywały rygorystyczne przepisy, które łącznie z wysokim
autorytetem członka grona nauczycielskiego przyczyniły się do wysokiej dyscypliny w zakresie
wypełniania zadań. Grono w początkach działalności „Sokola” obejmowało: kierującego nauczyciela,
jego zastępcę, kandydatów na nauczycieli i przodowników. W okresie późniejszym w skład grona wchodzili:
naczelnik, jego zastępca, sekretarz, nauczyciele towarzystwa oraz przodownicy. Naczelnika mianował
wydział gniazda sokolego. Do jego obowiązków należało kierowanie działem gimnastycznym „Sokoła”
oraz pracami grona, któremu przewodniczył. Od naczelnika wymagano wysokich kwalifikacji zawodowych
i moralnych. Naczelnicy posiadali wysokie wykształcenie potwierdzone przez komisje egzaminacyjne.
Znani też byli z licznych publikacji poświęconych zagadnieniom treści i metodyki gimnastyki oraz innych
ćwiczeń sportowych. Największe zasługi dla „Sokoła” krakowskiego mieli Szczęsny Ruciński, który
pracował w „Sokole” najdłużej, Stanisław Rowiński, Edward Kubalski, Zygmunt Wyrobek.
Nauczyciele „Sokoła” brali aktywny udział w pracy szkoleniowej z młodzieżą, byli
organizatorami kursów i uczestnikami komisji egzaminacyjnych. Zyskali wysoką ocenę władz „Sokoła”,
które uznawały działalność w zakresie kształcenia kadr instruktorsko-nauczycielskich za ważną dla
dalszego rozwoju organizacji.
4. Formy pracy narodowej w „Sokole” polskim
Źródłem, z którego czerpała siły organizacja sokola był patriotyzm. Uważano, że im
głębiej będzie uświadomiona polska młodzież pod względem narodowym, tym liczniejsze będą zastępy
sokolstwa. Stąd podczas zajęć i zebrań kładziono nacisk na rolę wykładów o tematyce historyczno-
geograficznej Polski i powszechnej, na poznawanie bohaterów i pamiątek narodowych. Jednak
najważniejsza była znajomość mowy ojczystej. Szkoła pruska germanizowała Polaków, dlatego sokoli
sami pracowali nad utrzymaniem czystości i poprawności mowy polskiej. Służyła temu nauka gramatyki
oraz lektura dzieł przede wszystkim wielkich romantyków - A. Mickiewicza, J. Słowackiego, Z.
Krasińskiego, ale też innych świetnych pisarzy polskich. Wierzono, że Polak „i z nich po polsku
myśleć się nauczy”. Uczucia narodowe krzepiła pieśń sokola - budząca do życia, wyzwalająca energię,
pchająca do czynu, pieśń - pobudka, fanfara, pieśń rycerzy i śpiew ludzi czynu - jak pisał Jan Sierszeński
w Sokole lubawskim s. 119-121.
„Sokół” w zaborze pruskim różnił się znacznie od „Sokoła” galicyjskiego, gdzie
podstawę kadrową stanowił zespół patriotycznie nastawionych urzędników. Na Pomorzu i w
Wielkopolsce bazę tę stanowiły uświadomione narodowe warstwy rzemieślników i robotników, ale też
46 K. Toporowicz, Działalność TG”Sokół” w Krakowie,op.cit.,s.220,225.Zob.E.Kubalski, O zabezpieczeniu na¬
uczycieli gimnastyki,PG 1900/1 l,s.238-240.Tenże, Piętnastolecie grona nauczycielskiego „Sokoła” krakowskiego,PG
1901/5.
19
		

/Licencje_074_06_022_0001.djvu

			- choć w mniejszym stopniu - elementy inteligenckie i przedstawiciele ziemian lub starej spauperyzowanej
szlachty. Łączył tych przychodzących z różnych środowisk ludzi w braterską wspólnotę równych sobie
druhów demokratyzm sokoli, nie pozbawiony ducha „parlamentaryzmu”, przejawiającego się w krytyce,
nieraz dość ostrej, lecz zawsze wypływającej z umiłowania sokolich ideałów, na zebraniach plenarnych
gniazd, na zjazdach delegatów okręgowych i Związku. Jednak podczas pracy sokolej, na sali ćwiczeń,
na boisku, wycieczkach, znikał on zupełnie ustępując miejsca karności. Trzeba zaznaczyć, że karność
w szeregach sokołów zaboru pruskiego nie była jednak niewolą. Formowała ją świadomość obranych
celów i dróg prowadzących do ich realizacji. Jak stwierdzał prezes Związku Bernard Chrzanowski,
działając takimi środkami „szkoła narodowa” musiała „przysparzać synów Ojczyźnie”, przygotowując
ich codziennie do pracy o wolną i niepodległą Polskę.
Ważną rolę w wyrobieniu postawy sokolej odegrały przykazania sokole, znane
wszystkim sokołom pomorskim. „Dziennik Kujawski” z dnia 27 lutego 1906 r. wydrukował „Dziesięć
Przykazań Sokoła”, które w późniejszym okresie zostały rozszerzone. Zasady sokole zawarte w
przykazaniach sokolich obowiązujących przy przyjmowaniu druhów do Zakonu Sokolego, m.in.: „Nie
będziesz wciągał do Sokoła ani głosował; za przyjęciem takich ludzi, o których nie wiesz jakimi byli
dotąd, albowiem sokolstwo nie jest zbiorowiskiem ludzi wątpliwej moralności, lecz Zakonem. I lepiej
jeżeli będzie nas tysiąc, a dobrych Sokołów, aniżeli dziesięć tysięcy, a ludzi ze zbrukanym sercem i
czołem, z wrodzoną skłonnością do nieposłuszeństwa i krzykactwa, a moralną ślepotą niezdolną widzieć
druha i brata w każdym, który staje z nami przed jednym znakiem”.
Główną formą pracy sokolej były zloty sokolstwa. Zloty były głównymi imprezami
organizowanymi przez Towarzystwo Gimnastyczne. Odbywały się zazwyczaj w dniach rocznic
historycznych i uroczystości narodowych. Istotą zlotów była manifestacja młodzieży sokolej, jej tężyzny
i siły, a także jej więzi z tradycjami i uczuciami patriotycznymi narodu. Działacze i członkowie
Towarzystwa wierzyli, że „zloty sokole spełniają rolę płomieni rozniecających uczucia patriotyczne i
wiarę w sercach społeczeństwa”47. Jednak przede wszystkim zloty były sprawdzianem karności i
obowiązkowości, które stanowiły kardynalną podstawę organizacji. Zloty nie miały charakteru olimpiad.
Pod względem organizacyjnym zloty były sprawdzianem wyszkolenia i postępów w
pracy gimnastycznej. Przygotowanie masowego występu wymagało ujednolicenia ćwiczeń oraz rzetelnej
pracy w gniazdach sokolich. Aktywność gniazd wzmagała się zawsze w okresach przedzlotowych.
Zloty stanowiły też formę dopingu dla ćwiczących członków towarzystw sokolich. Dla instruktorów
były okazją do obserwacji i oceny metod i systemów pracy technicznej, co było podstawą ich
doskonalenia. Dużą rolę odgrywała krytyka fachowców, z jaką się na zlotach zawsze spotykano. Jako
akcje propagandowe przysparzały sokolstwu wiele sympatii w społeczeństwie polskim. Potęga i spoistość
organizacji przejawiała się dopiero na zlotach, gdy poszczególne grupki sokołów - gniazda stawały na
boisku ramię przy ramieniu tworząc jednolitą, wielką masę ćwiczących.
Organizacja zlotów wymagała wielkiego wkładu pracy. Przygotowania do V Zlotu
Sokolstwa Polskiego w Krakowie w 1910 r. w związku z 25 rocznicą założenia „Sokoła” w Krakowie
i rocznicą grunwaldzką rozpoczęły się już w 1907 r. W programie tego zlotu oprócz ćwiczeń
gimnastycznych i zawodów sportowych były nabożeństwa, przemówienia, odczyty, uroczyste pochody,
47 H.Sienkiewicz,Sokołowi Berlińskiemu na dwudziestopięciolecie,/w:/Pamiętnik Jubileuszowy...Sokół Berlin
I,op.cit.,s.7-ll.T.Powidzki,Sokół Wielkopolski,op.cit.,s. 10-13. Zob.bliżej,B.Chrzanowski,Z niewoli do wolności,Po¬
znań 1929.S.86. J.Sierszeński.Idea sokola w pieśniach sokolich,/w:/Sokół Lubawski,op.cit.,s. 119-121 .Ks.P.Siwek T.J.,So¬
kół Polski i jego ideologia,Warszawa 1938,s. 1-83.Było kilka wersji przykazań sokolich.Zob.bliżej „Dziesięć przykazań
polskiego „Sokoła”,/w:/Dziennik Kujawski z dn.27.02.1906 r.H.Łada,TG”Sokół” w Strzelnie,op.cit.,s. 11 -12.Zob.Przy¬
kazania sokole,/w:/Co o „Sokole”każdy wiedzieć powinien,Warszawa 1932,s. 13-14.Zob. 125 lat Sokolstwa Polskiego
1867-1992,Warszawa-Inowrocław, 1992,s.39-40.I.Żniński,Idea Sokola,Bochum 1907,s.3-4,24.PG”Sokół”, 1933/10,
s.67.Pamiętnik V. Zlotu,op.cit.,s. 14-22,40-44.
20
		

/Licencje_074_06_023_0001.djvu

			przedstawienia teatralne, „żywe obrazy” i turnieje. Dla opracowania i realizacji programu powołano
specjalne komisje. Zlot ten stał się wielką manifestacją patriotyzmu. Słowo „Grunwald”, wielka rocznica
dziejowa opromieniła swym blaskiem wystąpienie mas sokolich. Po zlocie krakowskim Włodzimierz
Tetmajer pisał: „I coś ze świętych olimpijskich igrzysk na ten cyrk olbrzymi i te zawody sokole. Coś z
tych igrzysk, co wychowały nie tylko Sofoklów i Fidyaszów, ale coś z tych igrzysk, co przygotowały.
Grecji żołnierzy Maratonu, wodzów Salaminy i bohaterów Termopilskiej bramy”. Natomiast Edward
Kubalski, ideolog sokoli, napisał: „Nigdy też nie widziałem tyle łez szczerego wzruszenia, nigdy tyle
serdecznego i niekłamanego zapału u ludzi dotąd dla sokolstwa nawet obojętnych, jak w czasie Zlotu i
pochodu zwartych i zorganizowanych naszych drużyn. Byliśmy na chwilę siewcami, co w skibę
narodowego żywota rzucają szczerozłote ziarno wiary i nadziei i to chyba największa trudów naszych
nagroda i największa do dalszych nieprzerwanych wysiłków zachęta”48.
Sokolstwo polskie zaraz w początkach swego istnienia uznało potrzebę zaznaczenia
swojego bytu przez krótkie a treściwe hasła. Zwięźle określił wpływ gimnastyki na rozwój człowieka
rzymski poeta Juvenalis, który w jednym ze swych utworów napisał: „Mens sana in corpore sano” czyli
„zdrowa dusza w zdrowym ciele”. Te słowa stały się źródłem naczelnego hasła Sokolstwa Polskiego:
„w zdrowym ciele zdrowy duch”. Z czasem, w miarę rozwoju sokolstwa wprowadzono inne hasła,
własne lub przyjęte od bratnich organizacji sokolich. Jednym z nich był cytat z Mickiewiczowskiej
Ody do młodości „Hej! ramię do ramienia!”. Hasła „krzepmy się!”, „tężmy się!” były tłumaczeniem
czeskiego „tużme se”. Sokoli polscy w Ameryce posługiwali się wymownym hasłem „Jedność - życie
- śmierć - rozbicie”. Inne to: „w jedności siła”, „przez siłę do prawa”. Sokoli wielkopolscy przyjęli jako
swe zawołanie „Szczęść Boże”, co stanowiło raczej powitanie. W zaborze pruskim sokoli używali
hasła „Dla Ciebie Polsko!”, które było treścią idei sokolstwa „zawsze i wszędzie”. Popularnym hasłem
sokolstwa polskiego na ziemiach polskich i w USA jest hasło „Szponem wrogowi - Ojczyźnie Czołem!”.
Idea sokola wyrażała się też w zawołaniu: „Nie wart imienia Sokoła, kto zaczął a nie dokończył,
postanowił, a nie wytrwał!”4!l. Jak wspomniano, treścią wszystkich celów i haseł sokolich, szczytnych
ideałów było służenie Ojczyźnie - toteż w późniejszym okresie jako równorzędne z głównym - „W
zdrowym ciele zdrowy duch” - przyjęto hasło „Bóg i Ojczyzna”, czy „W imię Boże”. Niektóre gniazda
sokole zaczęły też wpisywać na swoich sztandarach słowa „Bóg - Honor - Ojczyzna”50.
W szeregach sokolich przyjął się wyraz „Czołem” oznaczający powitanie. Jak mówią
wspomnienia, stało się to w następujących okolicznościach. Około 1888 r. przyszedł do sali na ćwiczenia
sokół Stefan Kossak - pod wrażeniem lektur H. Sienkiewicza - pozdrawiał zgromadzonych gimnastyków
hasłem „Czołem!” - „Czołem!” odpowiedziano mu i od tego momentu hasło to szybko się upowszechniło
wśród sokolstwa polskiego51.
Różnice społeczne między członkami zacierało demokratyczne i serdeczne miano „druh”.
W „Sokole” lwowskim, a potem we wszystkich gniazdach sokolich, każdego członka uważało się za
równego innym, sam zaś fakt wejścia do sokolego gniazda traktowano jako podstawę więzi i bratniej
serdeczności. Toteż wyraz „Czołem!” sokoli zaczerpnęli z powieści Henryka Sienkiewicza „Ogniem i
mieczem”. Używany przez brać szlachecką wyraz pełnej rycerskiej jedności i dobrze zrozumianej
chrześcijańskiej pokory, która jest przeciwieństwem pychy, stanowił symbol godziwej dumy i ambicji.
Na V Zlocie Sokolstwa Polskiego w 1910 r. w Krakowie przyjęto za główne hasło
„Czuwaj!”52. Hasłem tym wybitny artysta malarz Jan Styka opatrzył zaprojektowany przez.siebie plakat
48	Pamiętnik V.Zlotu,op.cit.,s.40.
49	Na straży ducha narodowego - w czterdziestą rocznicę założenia Sokoła Macierzy Ziemi Wlkp. w Inowrocławiu
i ofiarnej pracy sokolej na niwie ojczystej 1884-1924,Poznań 1924,s.l.Księga pamiątkowa,op.cit.,s.58,172,174,50.
50	J. Sierszeński, Szczytne hasła, /w:/ „Sokół” lubawski 1896-1936,Lubawa 1936,s. 103.
51	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.50-58,172-174.
52	Pamiętnik V. Zlotu,op.cit.,s.70-71.
21
		

/Licencje_074_06_024_0001.djvu

			zlotowy i widokówkę. Przedstawił on Zawiszę Czarnego zakutego w zbroi i klęczącego przed nim
Sokoła. Hasło to potem przyjęło organizowane przez sokolstwo polskie harcerstwo.
Śpiew i muzyka było nierozłącznym elementem pracy patriotycznej i wychowawczej
towarzystw sokolich, szczególnie podczas organizacji zlotów. Dorobek sokolstwa w tej dziedzinie nie
został dotychczas opracowany. Celem rozbudzenia życia wśród członków towarzystwa starano się
zaprowadzić już w roku 1876/1877 naukę śpiewu chóralnego. Rozpowszechniano drukiem ulubione
pieśni sokołów, skomponowane przez Wilhelma Czerwińskiego, znanego artystę muzyka.
Najpopularniejszy był Marsz Sokołów ze słowami Jana Lama i z muzyką Czerwińskiego, nazywany
początkowo Chór Sokołów53. Słowa tego hymnu najlepiej odzwierciedlają uczucia i intencje sokołów:
„A gdy się wzmocni ciało i duch
Ojczyzna do boju zawoła
W szeregach staniemy przy druhu druh
Nie zabraknie żadnego Sokoła”
Podczas obchodów 25-lecia „Sokoła” lwowskiego popularny był „Hymn Sokołów”
napisany przez Wojciecha Dąbrowskiego z muzyką Mieczysława Sołtysa. Sokół bydgoski Kazimierz
Goncerzewicz napisał piękny „Marsz Sokołów Wielkopolskich” z muzyką E. Komnickiego. W okresie
międzywojennym sokoli pomorscy śpiewali swój hymn „Na Pomorzu my mieszkamy” napisany przez
Klemensa Felchnerowskiego. Bardzo popularny był krótki „Marsz Sokoła” A. Bojarskiego54.
Niektóre gniazda miały swój chór i orkiestrę. Na V Zlocie Sokoła w Krakowie w 1910
r. dyrygentem orkiestry był Ludwig Uryga, a dyrygentem chóru Stanisław Bursa. Ćwiczenia
gimnastyczne na zlocie prowadzono w rytmie marszy i bębnów, stąd nieodzowny był dobosz sokoli.
Ćwiczenia wolne miały charakter „żywych obrazów”. „W takt mazurka” ćwiczono z melodią Witaj
majowa jutrzenko, „Łucznik” - z melodiąAfasz Chłopicki wojak, „Za orzydle” - z melodią z Krakowiaków
i górali, „Rzut kamieniem” - z melodią Marsza Sokolego. Ćwiczeniom z maczugami towarzyszyły
melodie: Bracia do bitwy nadszedł czas, Za chlebem, Wanda leży w naszej ziemi, Walecznych tysiąc55.
Polską pieśnią narodową, którą zaczęło śpiewać Sokolstwo Polskie od V Zlotu w Krakowie była
Rota napisana przez Marię Konopnicką. Zlot upowszechnił wśród Polaków tę piękną pieśń. Działacz „Sokoła”
lwowskiego, syn ziemi kujawskiej, poeta Jan Kasprowicz na ten zlot napisał Grunwaldzkie pola pełne chwały.
Kasprowicz napisał też, na zlot sokoli we Lwowie w 1892 r., wiersz Witajcie do nas druhowie. Bardzo popularną
pieśnią był utwór Do Sokołów (Do lotu, bracia Sokoły) napisany pizez sokoła, poetę Adama Asnyka. Dla sokołów
polskich w USA Maria Konopnicka napisała Pieśń do sokołów polskich w Nowym Jorku56.
Wśród bydgoskich sokołów rozpowszechniony był Śpiewnik pieśni patriotycznych i
narodowych. Był to wydany w sztywnych barwnych okładkach dwuskładowy tom, w którym część
pierwsza zawierała nuty, a druga słowa zebranych w tym wydawnictwie pieśni. Było ich w sumie około
dwustu. Śpiewnik ten - jego siódme wydanie trafił w 1910 r. do bydgoskich sokołów. Na wstępie
umieszczono w nim trzy pieśni patriotyczne (Mazurek Dąbrowskiego - Jeszcze Polska nie zginęła,
Pieśń Legionów Polskich we Włoszech i Pieśń Legionistów z r. 1789), poza tym zawierał pieśni kościelne
i religijne, Śpiew o Kościuszce, mazurki, kujawiaki, krakowiaki, polki, pieśni tułacze, marsze sokołów,
m.in. Ludomira Benedyktowicza57. W zaborze pruskim wiele śpiewników patriotycznych wydał też
działacz narodowy Wiktor Kulerski, członek „Sokoła” i wydawca „Gazety Grudziądzkiej”58.
53	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.40,241,260.
54	125 lat Sokolstwa Polskiego 1867-1992,Warszawa-Inowrocław 1992,s.40.
55	Pamiętnik V. Zlotu,op.cit.,s.5-7,22,87-96.
56	PG”Sokół”, 1937/6, s.242-244,255,266.
57	Zob.bliżej, F. Barański, Pieśni patriotyczne i narodowe,Lwów 1910,Nakładem Księgami Polskiej Bernarda
Połonieckiego we Lwowie. Tenże,Śpiewnik Sokoli,Kraków Podgórz.
58	Zob. Śpiewniczek ludowy, Grudziądz 1908, Czcionkami Wiktora Kulerskiego.
22
		

/Licencje_074_06_025_0001.djvu

			W wydawanych śpiewnikach sokolich zaskakuje liczba marszów. Oprócz wymienionych
powyżej, drukowano m.in. Hymn Sokołów („W oku lśni zapału blask”), Sokoły („W górze kręgi sokół
toczy”), Marsz Sokołów Polskich na Bukowinie, Marsz Sokołów („Silni ciałem, silni duchem”), Marsz
polskich sokołów („Zabrzmij pieśni polskich Sokołów”), Marsz ćwiczebny sokołów („Bracia sokoły
nie dla nas marzenia”), Marsz Sokoli („W pochód drużyno sokola”), Mazur Sokołów („Przeleciały tu
Sokoły”), Nasz sztandar i hasło („Ogień i miecz”), Dźwignij sztandar („Marsz Sokołów. Baczność
wszystka brać Sokoła!”), Sokoły Sondeckie („Dalej Sokoły, ramię do ramienia”), Sokołom cześć! („Hej
Sokoły!”), Tężmy się bracia!, Marsz Sokoli („Tężmy ducha, krzepmy ciało”). Znany jest też Marsz
Sokoła (wileńskiego) („Hej bracia sokoły zanućmy swój śpiew”) ze słowami A. Korbuta i muzyką
Aleksandra Ilewicza59. Swoje wydawnictwa i zbiory pieśni sokolich ma Sokolstwo Polskie w USA60.
Pisząc o ubiorze sokolim należy omówić jego dwa rodzaje: strój ćwiczebny i oficjalny
mundur. Strój ćwiczebny noszono w trakcie ćwiczeń gimnastycznych, czamarę (mundur) - jako ubiór
galowy. Sokoli czescy początkowo nosili stroje składające się z kurtek i szarawarów z niebieskiego
płótna, czerwonych bluz a la Garibaldi i kapeluszy z wstążką i odznaką61. Członkowie „Sokoła” polskiego
dumnie nosili czapki rogatywki i mundury, według Anny Ryfowej, zaprojektowane przez Artura
Grottgera (1837-1867)62. Pierwszy strój ćwiczebny wprowadził w 1873 r. w „Sokole” lwowski naczelnik
Franciszek Hochman. Nauczyciele przodownicy nosili uniformy składające się z paska, spodni i bluzy
z płótna żaglowego (tzw. „garibaldki”). Noszono też wykładane na zewnątrz koszule z kołnierzykami
i manszetami. Strój ten służył do publicznych ćwiczeń. W porze letniej zdejmowano do ćwiczeń
garibaldkę, a nawet koszulę. W 1884 roku sokoły wystąpiły publicznie w białych trykotowych
koszulkach, które stały się na kilkadziesiąt lat strojem sokolim. Na czas wystąpień publicznych
przepasywano ćwiczącego sokoła amarantowym paskiem. Nosił też siwe trykotowe spodnie, białe
trykotowe koszulki z krótkimi rękawami obszyte paskiem amarantowym oraz czarne „meszty” (buty)
i czapkę sokolą. Sokoli strój uroczysty, czyli mundur, nazywany też czamarą, ma długą tradycję. Dnia
16 listopada 1867 r. zapadła uchwała, że członkowie lwowskiego „Sokoła” mogą nosić strój składający
się z żupanika koloru szarego, amarantowej krawatki, czarnego pasa ze srebrnym sokolikiem na klamrze,
spodni koloru szarego, butów z cholewami i szarego kapelusza myśliwskiego z piórem sokolim. Jednak
ten strój się na ziemiach polskich nie upowszechnił, przyjęli go natomiast sokoli w USA.
W dniach 17-19 sierpnia 1884 r. do Krakowa i Wieliczki przybyła wycieczka czeskich
sokołów. Powitał ich Jan Dobrzański z grupą 30 sokołów lwowskich. Dr Ksawery Fiszer tak opisuje to
spotkanie: „Spotkanie Sokołów czeskich z polskimi było jakby to nazwać, no, spotkaniem sokołów - z
jaskółkami. Bo proszę sobie wyobrazić, z jednej i z drugiej strony chłop w chłopa, dorodny, dzielny, ale
tu koniec porównania, bo z jednej strony Sokoły, że ich nawet nie pytaj, kto zacz, bo na każdym
czamarka czeska ze sznurami, czerwona koszula, buty z cholewami, kapelusik sokoli z piórem i agrafą,
a z drugiej jakieś dziwa przybrane w szapoklaki, białe krawaty i fraki [...] Ba, był wyjątek, a tym był
prezes [Jan Dobrzański - A. B.], który wystąpił w sutym stroju polskim, co podnosiło bardziej komizm
59	Spisał i odtworzył w 1991 roku Jan Balcewicz,/w:/Zbiorach Centrum Informacji Naukowej Sokolstwa Polskie¬
go Bydgoszcz-Fordon /cyt. dalej CINSP/.
60	Sokoli Śpiewnik - Polish Falcons of America,dla użytku gniazd Sokolstwa Polskiego w Ameryce,wydany w
formie powielaczowej z okazji Światowego Zjazdu Związków Sokołów Polskich w dn. 9.10.1991 roku w Poznaniu.
61	Księga pamiątkowa,op.cit.,s. 182.
62	A. Ryfowa, Działalność Sokoła Polskiego w zaborze pruskim i wśród wychodźstwa w Niemczech 1884-1914,
Warszawa-Poznań 1976,s.l8. Książka ta była rozprowadzana w kraju w częściowym nakładzie. Zob. bliżej, Czarna
Księga Cenzury PRL, Londyn 1978. Zob. bliżej, Recenzje i omówienia, W. Frąckowiak, Rocznik Gdański, t. 39, z.
2,1979,s. 206-212. Zob.też,T. Powidzki, Sokół Wielkopolski w dążeniu do niepodległości z dziejów Związku Sokołów
polskich w państwie niemieckim, Poznań 1934,s.30. Autor wspomina,że „Coraz więcej zjawia się też mundurów,tych
samych jakie noszą sokoli małopolscy,do których rysunek zrobił Artur Grottger”. Zob. „Kucie kos”- obraz Artura Grot¬
tgera/ 1863/, z charakterystycznym ubiorem powstańców,prototypem ubioru sokolego,/w:/ PG”Sokół”, 1938/1 .s. 1.
23
		

/Licencje_074_06_026_0001.djvu

			naszego wyglądania. Dodajcież do tego sojuszu kontusza z frakami naszą poczciwą prowizoryczną
chorągiewkę niesioną przez jednego frakowca, a będziecie mieli całość, której opisać nie jestem zdolny”63.
Po powrocie z Krakowa rozpoczęła się wśród sokołów lwowskich burzliwa dyskusja
nad projektem munduru sokolego. W Przewodniku Gimnastycznym „Sokół" z 1885 r. (nr 1) komisja
opublikowała projekt stroju składającego się z czamarki (kościuszkowskiej), czapki tzw. batorówki z
denkiem rogatym oraz koszuli koloru karmazynowego. Wydział „Sokoła” lwowskiego w dn. 11 maja
1885 r. przyjął ów projekt. W Przewodniku Gimnastycznym podano dokładny rysunek i opis stroju
sokolego. W późniejszym czasie wydział określił części składowe ubioru i oznak sokolich i poinformował
0	tym w okólniku z 17 listopada 1891 r.64. Taki typ munduru sokolego był rozpowszechniony w Galicji
1	Wielkim Księstwie Krakowskim.
W Wielkopolsce „Sokół” w Ostrowie przyjął także regulamin lwowski, z tą jednak
odmianą, że zamiast koszulek karmazynowych musieli sokoli nosić niebieskie, ponieważ władzom
pruskim nie odpowiadał kolor karmazynowy - herbowy Rzeczypospolitej. W „Sokole” tarnowskim na
kilka lat przyjął się strój polsko-ruski, złożony z czamarki i spodni granatowych, butów z cholewami,
koszulki koloru żółto-pąsowego i czarnej sokołówki z jasnym denkiem niebieskim. Ubiór ten ustąpił
przyjętemu w „Sokole” lwowskim.
W Krakowie w miejsce batorówki używano czerwonych krakusek, które następnie
zmieniono na batorówki lwowskie. Przyjęty od sokołów czeskich zwyczaj noszenia różnokolorowych
szarf oznaczających funkcje (prezesów, naczelników i inne) w „Sokole” galicyjskim się nie przyjął;
uznano go za niepotrzebny, a nawet szkodliwy dla poczucia równości wszystkich druhów65.
W Wielkopolsce, poza Ostrowem, ubiór sokoli stanowiła czamarka granatowa, takiego
samego koloru spodnie kroju francuskiego, biała kamizelka i czapka maciejówka. W Poznaniu prezes
Bernard Chrzanowski wprowadził na krótko jednolite umundurowanie, tzw. „callierówki”, tzn. granatową
czamarę. Wzorem był mundur popularnego w Poznaniu jednego z przywódców powstania styczniowego
1863 r. pułkownika Edmunda Calliera, aktywnego członka „Sokoła” poznańskiego66- „Sokół” berliński
wprowadził czamarkę i francuskie spodnie koloru brązowego, czerwoną koszulę i lekki kapelusz
strzelecki z piórem sokolim; później upowszechniła się tam czapka maciejówka.
Oddziały żeńskie po raz pierwszy wystąpiły na V Zlocie Sokolstwa Polskiego w
Krakowie w 1910 r. Sokolice miały swój strój ćwiczebny - sukienkę w stylu marynarskim, z marynarskim
kołnierzem, mankietami i dołem sukienki ozdobionym plisą tak jak na kołnierzu, w talii biały paseczek,
a na głowie biała czapka na wzór marynarski. Strój ten wprowadzono specjalną uchwałą, w której
wyraźnie zastrzeżono, że nie wolno w nim występować poza boiskiem lub salą gimnastyczną. Niestety,
już podczas dni zlotowych w Krakowie nie stosowano się do tego zakazu. Sokolice zaczęły nosić
swoje marynarskie sukienki jako strój uroczysty, toteż Wydział Związku zmuszony był wprowadzić
inny strój ćwiczebny67
W chwili zjednoczenia sokolstwa polskiego w 1920 r., organizacje z trzech zaborów
miały różne stroje. Dopiero regulamin ZTG „Sokół” z 1929 r. określił i wprowadził jednolity mundur
sokoli w Polsce. Składał się on ze spodni wpuszczonych do butów z cholewami, krótkiej szamerowanej
kurtki (z możliwością noszenia na jednym ramieniu), amarantowej koszuli oraz czapki rogatywki z
piórem sokolim.
63	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.l96. S. Szynowski,Organizacja członków mundurowych, Przegląd Sokoli,1909/24.
64	Zob.bliżej, PG „Sokół”, 1885/1,s.7,1885/2,s.13,1885/4,s.35-36,1891/12,s.97,1892/4,s.33.
65	Regulamin dla członków „Sokoła” krakowskiego w stroju sokolim,Kraków /bez daty wydania/.
66	Artur L. Waldo, Sokolstwo przednia straż narodu-dziejc idei i organizacji w Ameryce,t.II, Pittsburgh 1956,s. 18-
19. WSB,s.90-91.
67	Pamiętnik V. Zlotu,op.cit.,s.83-84.
24
		

/Licencje_074_06_027_0001.djvu

			„Sokół” czeski obchodził uroczystość wręczenia sztandaru już 1 czerwca 1862 r. Sztandar
ufundowało grono patriotycznych kobiet, któremu przewodziła małżonka J. Fiingera. Również Sokolstwo
Polskie posiadało swoje sztandary jako oznakę gniazda lub związku. „Sokół” lwowski swój sztandar
otrzymał od Polek na srebrne gody w 1892 r.: po jednej stronie, na płacie koloru białego widniał obraz
Matki Boskiej Częstochowskiej; po drugiej na płacie koloru karmazynowego wyobrażenie Sokoła; na
szarfach były napisy: „Polki Sokołowi lwowskiemu” oraz „W zdrowym ciele zdrowy duch”. Jadwiga
Marszałkiewicz wręczając sztandar wiceprezesowi dr. Kazimierzowi Czernikowi wygłosiła wiersz
Platona Kosteckiego. Aktowi temu towarzyszyła muzyka i śpiew sokołów -Jeszcze Polska nie zginęła.
Sokoli - ślubowali: „zawsze godnie i wysoko ten sztandar nosić będziemy, a gdyby komukolwiek
przyszła grzeszna myśl go poniżyć albo skalać, niechaj mu przedtem uschnie prawica, mózg wypowie
posłuszeństwo i krew na zawsze w żyłach skrzepnie...”68-
W roku 1890 sztandar sokoli otrzymało od społeczeństwa polskiego gniazdo
inowrocławskie, a 3 maja 1891 r., w 100-lecie uchwalenia Konstytucji 3 Maja, odbyło się poświęcenie
sztandaru „Sokoła” poznańskiego, którego ofiarodawcami byli dwaj sokoli z Poznania Ignacy
Adrzejewski i Jan Komendziński. W 1895 r. Polki ufundowały sztandar dla „Sokoła” w Bydgoszczy.
W zaborze pruskim, w Szamotułach sztandar sokoli został skonfiskowany przez władze pruskie*’.
Zwyczaj posiadania sztandaru upowszechnił się w sokolstwie polskim. Sztandary miały gniazda
w małych i dużych miejscowościach. Widniały na nich wyobrażenia Sokoła w locie oraz Matki Bożej
Częstochowskiej lub Tadeusza Kościuszki patrona Sokolstwa Polskiego, a także herby miast i godła
narodowe. Sztandar TG „Sokół” w Tarnopolu zaprojektowano w ten sposób, że jeden płat, koloru
karmazynowego, przedstawiał „trójjedyny” herb - godło Polski (Orzeł, Pogoń, Archanioł), a z drugiej,
biały - unoszącego się sokoła nad herbem Tarnopola70.
Członkowie „Sokoła” potrzebowali jako odniesienia wartości trwałej, która pozostanie
wzorem także w latach następnych. Taką niezmienną wartość miały dla sokołów czyny i przymioty
mężów opatrznościowych Narodu, którzy mimo swej śmierci żyją w narodowej legendzie, żyją przez
naśladownictwo. Jako typ Polaka ideałem był dla sokolstwa Tadeusz Kościuszko. Tworzyć, nie niszczyć
- było jednym z zadań sokolstwa. Tworzył też Kościuszko zbrojny czyn w Polsce, tworzył ponad czyn
coś więcej, bo obywatela, nakładając na wieśniaka obowiązek obrony Polski. Dla sokołów Kościuszko
to pierwszy polski demokrata w nowoczesnym tego słowa znaczeniu, który położył podwaliny
demokracji w Polsce. Widziano w Kościuszce tego, który nawiązywał do pracy twórców Konstytucji 3
Maja. Na mocy postanowienia najwyższych władz związkowych w dniu 15 października 1898 r.
Sokolstwo polskie uznało swym patronem naczelnika Tadeusza Kościuszkę (również w USA). Dla
uczczenia patrona każde gniazdo urządzało „Zawody Kościuszkowskie” i wykłady poświęcone życiu
i czynom Kościuszki. W zaborze pruskim szczególnie uroczyście obchodzono rocznice związane z T.
Kościuszką, np. 100-lecie jego śmierci w 1917 r. Na 25 lecie „Sokoła” w Berlinie w 1914 r. sokoli
wydali piękne okolicznościowe pocztówki z wyobrażeniem Kościuszki, sztandaru i sokołów. Rycerskość,
godną ideału Kościuszkowskiego, upatrywał „Sokół” w męskim, nieulęknionym stawianiu czoła
wszystkiemu, co ze strony władz pruskich skierowane było przecim polskim działaniom narodowym71.
68	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.242-244. O kolorze sztandarów i koszulek sokolich,PG”Sokół”,1891,R.XI.,s.78-
86. Regulamin uroczystych przeglądów sokolich,Warszawa 1937.
69	Księga pamiątkowa,op.cit.,s,100.
70	A.Bogucki, Sztandary Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w zbiorach bydgoskiego Muzeum im. Leona
Wyczółkowskiego, /w:/ Kronika Bydgoska,t.XI, Bydgoszcz 1988,s. 195-214. Tenże, Losy sokolego sztandaru, Kalen¬
darz Bydgoski 1992,s. 176-181. J.Serba, Sztandar „Sokola” z Buska,Poznań 1993,s.52. Sztandary sportu polskiego,o-
prac. I. Grys,red. K. Zuchora,Warszawa 1996,ss.104.
71	PG”Sokół”, 1930/10,s. 147-148,1937/6.T.Powidzki, Sokół Wielkopolski,op.cit.,s. 16-17.1817-1917 Kościuszko,
Odczyt wygłoszony przez Dra Edwarda Korwin - Lewińskiego na obchodzie 100 lecia zgonu Kościuszki, /w:/ 25 lecie
Sokoła Nowoyorskiego 1892-1917,b.s. E. Kubalski, Zawody Kościuszkowskie, PG 1898/1 l,s. 127.
25
		

/Licencje_074_06_028_0001.djvu

			Początkowo sokoli wynajmowali odpowiednie do ćwiczeń gimnastycznych
pomieszczenia, zakupywali sprzęt techniczny. Od początku jednak istnienia „Sokoła” we Lwowie
myślano o zbudowaniu własnego gmachu - sokolni. Wniosek w tej sprawie postawiono już 10 listopada
1867 r. na walnym zgromadzeniu i upoważniono zarząd do prowadzenia prac organizacyjnych. Nie
przewidziano, że upłynie aż 17 lat, zanim „Sokół” lwowski wprowadzi się do własnego gniazda.
W 1881 r. „Sokół” uzyskał bezpłatnie od gminy miasta Lwowa plac przy ul.
Zimorowicza. W 1882 r. dokupiono sąsiednią posesję. Wczesną wiosną 1884 r. rozpoczęto budowę
własnej sokolni. „Sokół” na budowę mógł jednak przeznaczyć zaledwie 11 000 zł, a kosztorys wynosił
47 000 zł. Kasa Oszczędności zgodziła się przyznać Towarzystwu pożyczkę w wysokości 30 000 zł,
ale dopiero wtedy gdy zostaną postawione mury. Wówczas Jan Dobrzański zaciągnął jako swój osobisty
kredyt pożyczkę w wysokości 20 000 zł. Dzięki jego ofiarności w dniu 2 grudnia 1884 r. odbyło się
poświęcenie sali ćwiczebnej i pierwsze w niej ćwiczenia.
W Krakowie władze miasta przyznały 16 października 1886 r. pod budowę sokolni
plac przy ul. Wolskiej. Zaciągnięto pożyczkę w wysokości 20 000 zł, cena kosztorysowa zaś
wynosiła 33 000 zł. Powołano komitet budowy, który rozpoczął 18 maja 1889 r. budowę. Po kilku
miesiącach stanął okazały gmach, którego architektem był Karol Knaus. 18 listopada nastąpiło
przejęcie gmachu przez „Sokoła” w Krakowie i rozpoczęto ćwiczenia72. W Tarnopolu „Sokół”
wybudował w 1890 r. swoją sokolnię przy ul. Strzeleckiej. W styczniu 1891 r. poświęcono salę
gimnastyczną i trzy szatnie73.
W Poznaniu gniazdo sokole powołało w 1888 r. Komitet Budowy Sokolni, który zbierał
fundusze przez 18 lat74. Zakupiono plac przy ul. Garbary 54, a projekt gmachu opracował Kazimierz
Ulatowski. W 1913 r. zaczęto ponownie zbierać pieniądze na wybudowanie sokolni. Także sokoli w
Rzeszowie, Nowym Sączu i Sanoku zaczęli w 1891 r. budować własną sokolnię75. W ciągu siedmiu
miesięcy sokoli zbudowali sokolnię w Wadowicach, uroczyście ją otwarto 9 listopada 1889 r. W Bochni
towarzystwo strzeleckie połączyło się ze stowarzyszeniem „Sokół” i przystosowano do potrzeb
gimnastyki budynek strzelecki76. W miarę rozwoju organizacyjnego „Sokoła” przybywało gmachów
sokolich. Sokoli budowali je także w okresie międzywojennym.
„Sokół” w zaborze pruskim nie był towarzystwem bogatym, miał skromne fundusze,
co było przeszkodą w rozwoju organizacji. W zasadzie wszystkie gniazda na własną rękę musiały
troszczyć się o niedrogie pomieszczenia do zajęć. Wynajmowano małe salki restauracyjne lub służące
do zebrań towarzyskich. Największe kłopoty z wynajmem sal gimnastycznych miały towarzystwa
pomorskie. Ćwiczono nawet w mieszkaniach prywatnych czy różnego rodzaju szopach. Na Śląsku w
1902 r. sokoli przeprowadzili zbiórkę funduszy na zakup placu na Jęzorze, który stał się miejscem
spotkań „Sokoła” na Górnym Śląsku. W Poznańskiem odezwy do społeczeństwa z prośbą o pomoc w
budowie sal gimnastycznych zostały bez echa. Do 1914 r. żadne gniazdo w zaborze pruskim nie zdołało
zbudować własnej sokolni. Gniazda te posiadały tylko skromne sprzęty do ćwiczeń gimnastycznych.
Mimo tych trudności „Sokół” współpracował z innymi organizacjami polskimi. Wspólnymi siłami
budowano lub wynajmowano w zaborze pruskim służące działalności narodowej obiekty, m.in. „Dom
Polski”, „Bazar”, „Strzechę”, „Muzeum”. W tych pomieszczeniach swoje miejsce do pracy patriotyczno-
gimnastycznej znajdował też „Sokół”77.
72	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.22,45-48.M. Terech, Zarys dziejów,op.cit.,s.l2.
73	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.83-84.
74	Tamże,s.95-96.
75	A.L. Waldo, Sokolstwo,op.cit.,s,17.
76	Księga pamiątkowa,op.cit.,s. 103,115-115,126.
77	Tamże,s. 108,139-140. K. Homiński, Uwagi na czasie /budowa i higiena sal gimnastycznych/, PG”Sokół” 1900/
l-2,s,17.A. Ryfowa, Działalność,op.cit.,s.81.
26
		

/Licencje_074_06_029_0001.djvu

			Jednym z wielu pozytywnych efektów pracy sokolej było stwarzanie warunków do
działalności ochotniczych straży ogniowych w Galicji. Inicjatorem założenia straży był Paweł Praun,
działacz „Sokoła” we Lwowie, a zarazem dyrektor sokolego zakładu gimnastycznego. Zawodowo był
on naczelnikiem miejskiej straży pożarnej. Pomysł ten podjął dr Józef Milleret. Na drugim walnym
zgromadzeniu „Sokoła” lwowskiego w dniu 16 listopada 1867 r. uchwalono zawiązanie ochotniczej
straży ogniowej złożonej z członków towarzystwa. W tym celu zlecono zarządowi „Sokoła”
wprowadzenie stosownych ćwiczeń i opracowanie potrzebnych regulaminów. Wydział zwrócił się z
prośbą do Prauna o przyjęcie funkcji kierownika straży. Trzecie walne zgromadzenie „Sokoła”
lwowskiego zmieniło statut i określiło stosunek straży do macierzystej organizacji. Straż uzyskała
autonomię, stanowiła jednak część integralną towarzystwa. Dopiero w 1875 roku ochotnicza straż
ogniowa odłączyła się zupełnie od towarzystwa, zatrzymując tylko wspólną nazwę „Sokół” i godło.
Ćwiczenia pożamiczo-strażackie odbywały się w sali „Sokoła” i na dziedzińcu kościoła pokarmelickiego.
Korpus posiadał jednolite umundurowanie z grubego brunatnego sukna i hełmy z blachy żelaznej,
ozdobione znakiem Sokoła w locie. Pierwszym naczelnikiem ochotniczej straży był lekarz dr Zygmunt
Rieger, prezesem dr Józef Milleret. Korpus liczył około 80 czynnych członków-towarzyszy.
Jednocześnie ze strażą lwowską zawiązały się straże ochotnicze w Krakowie, potem w
Królestwie i na Litwie. Dnia 1 listopada 1875 r. we Lwowie odbył się walny zjazd, na którym utworzono
Związek Straży Ochotniczych, którego prezydentem został Józef Milleret, a naczelnikiem Adam książę
Sapieha. Związek wydał Podręcznik dla straży pożarnych, był też wydawcą pisma Przewodnik
Pożarniczy Związek. Wszystkie korpusy należące do Związku miały odznakę „Sokoła”. Hasłem ich
było: „Jeden za wszystkich - wszyscy za jednego”, a celem: „złe ognie gasić - a podniecać dobre”71*.
Towarzystwa sokole w zaborze pruskim utrzymywały przyjazną współpracę z ochotniczymi strażami
ogniowymi m.in w Środzie Wielkopolskiej.
Sokoli lwowscy doceniali ogromne znaczenie prasy dla propagowania gimnastyki i
celów oraz zadań swojego towarzystwa w społeczeństwie. W 1879 r. sokoli gniazda lwowskiego powołali
komisję redakcyjną w składzie: Antoni Dziędzielewicz, Lewandowski, Kazimierz Luczkiewicz, Paulin
Targoński, Tadeusz Zuliński. Antoni Dziędzielewicz podjął myśl założenia własnego organu, który
zajmowałby się propagowaniem gimnastyki, prezentacją działalności gniazda lwowskiego i celów
sokolstwa oraz jednaniem zwolenników. Na posiedzeniu wydziału uchwalono wniosek w tej sprawie
przedłożony w dniu 21 listopada 1880 r. na walnym zgromadzeniu do zatwierdzenia. Sokolstwo przyjęło
ten wniosek. Jego współpracownikami zostali Antoni Dziędzielewicz, Fryderyk Papeć. Kierownictwo
redakcji objął Tadeusz Zuliński.
Dnia 1 kwietnia 1881 r. ukazał się pierwszy numer pisma „Przewodnik Gimnastyczny
- organ Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” we Lwowie” (tytuł utrzymał się do 1885 r.). Oprawę
graficzną wykonał Karol Młodnicki. Po powstaniu kolejnych gniazd, z początkiem 1886 r. pismu nadano
tytuł „Przewodnik Gimnastyczny „Sokół” - organ Towarzystw Gimnastycznych”. Po śmierci T.
Zulińskiego, od 1885 r. odpowiedzialnym za redakcję pisma był Antoni Durski, a naczelne kierownictwo
objął Zegota Krówczyński. „Przewodnik Gimnastyczny” wychodził jako miesięcznik. W 1882 r. pismo
miało 171 prenumeratorów, a 480 w roku 1883. Administracją redakcji pisma zajmował się Feliks
Bieńkowski, a od 1888 r. Tadeusz Hoppe. Nakład pisma wynosił: w 1884 r. - 650 egz., 1885 r. - 1000
egz., 1890 r. - 1100 egz., a w 1892 r. 3200 egz., 1897 r. - 8 tys., a w latach 1913-1914 - 20 tys. egz.79.
W 1893 r. „Przewodnik Gimnastyczny” stał się organem Związku Polskich Towarzystw
Gimnastycznych „Sokół” w Austrii. Pismo było łącznikiem gniazd galicyjskich, ale także tych, które
78	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.218-219.
79	A. Małaczyński, Dzieje Przewodnika Gimnastycznego „Sokół”,/w:/PG”Sokół”,1931/5,
s,82-89. Księga pamiątkowa,op.cit.,s.l57-162. Zob. bliżej, B. Tuszyński, Prasa i sport, Warszawa 1981.J.Snopko,
Przewodnik Gimnastyczny „Sokół”,/w:/Sokół 1990/3,s.5-6.
27
		

/Licencje_074_06_030_0001.djvu

			działały w państwie niemieckim. Prenumerowano je w Berlinie (20 egz.), Bydgoszczy (3 egz.),
Inowrocławiu (21 egz.), Ostrowie (18 egz.), Pleszewie (10 egz.), Poznaniu (40 egz.). Oprócz
prenumeratorów, wszystkie gniazda otrzymywały po 1 egz. „Przewodnika”. Korzystał z niego także
Feliks Pietrowicz, współzałożyciel „Sokoła” w USA. Podczas pierwszej wojny światowej nie wydawano
pisma. Wznowiono je w 1918 roku pod redakcją Aleksandra Małczyńskiego i Alojzego Walleka. W
1923 r. redakcję pisma przeniesiono do Warszawy. „Przewodnik Gimnastyczny” był organem Związku
Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce do 1939 r. Redaktorami naczelnymi m.in. byli Michał
Terech, Marian Wolańczyk, Antoni Bogusławski, Ignacy Kozielewski.
W okresie zaborów ruch sokoli wydawał także inne pisma80. W Pittsburghu w USA był
to dwutygodnik „Sokół”, w Krakowie „Przegląd Gimnastyczny” i „Przegląd Sokoli”. W kwietniu 1902
r. ukazał się pierwszy numer miesięcznika „Sokół”, organu Związku Sokołów Polskich w Państwie
Niemieckim (pismo to zostało bliżej opisane w rozdziale II tej pracy). W latach 1906-1907 w Warszawie
wychodził dwutygodnik „Sokół” jako organ gniazd Królestwa Polskiego. Znaczenie pracy sokolej
było ogromne. Oprócz popularyzacji kultury fizycznej w społeczeństwie, pisma sokole były ważnym
ogniwem walki ideowej, która przyczyniła się do wzrostu świadomości narodowej Polaków.
Powstanie harcerstwa, nazywanego najpierw polskim skautingiem lub skautingiem na
ziemiach polskich, przypada na lata 1909-1911, kiedy to do Polaków dotarły wiadomości o skautingu,
systemie wychowania młodzieży wypracowanym przez gen. Roberta Baden Powella. Jego książkę
Scouting from Boys adaptował w 1911 roku do polskich warunków członek „Sokoła” lwowskiego
Andrzej Małkowski. W latach 1910-1911 powstały pierwsze stałe drużyny, a w 1911 r. zorganizowano
we Lwowie pierwszy kurs skautowy i komendę skautową. Ruch ten trafił w Polsce na podatny grunt.
Zainteresowały się nim, odgrywające główną rolę w tworzeniu się harcerstwa, Towarzystwo
Gimnastyczne „Sokół” - Macierz, „Zarzewie” i stowarzyszenie etyczne „Eleusis”. Harcerstwo, będące
swoistą kontynuacją doświadczeń polskich wychowawców, m.in. Henryka Jordana, stało się dogodną
płaszczyzną przygotowania młodzieży do walki zbrojnej o niepodległość. Szczególnie cenny był przejęty
z zachodniego skautingu wzorzec metodyczno-organizacyjny81. Harcerstwo w swych początkach
rozwijało się w różnych warunkach i w różny sposób, obejmując kilka organizacji, które w większości
nazywały się skautowymi.
Najkorzystniejsze warunki dla ruchu skautowego były w zaborze austriackim.
Organizacyjne podstawy rozwoju skautingu polskiego stworzyło TG „Sokół” - Macierz we Lwowie.
W 1911 r. przy władzach „Sokoła” we Lwowie powstało Związkowe Naczelnictwo Skautowe, powołano
też sekcję żeńską82. W 1913 r. działało w zaborze austriackim 138 drużyn skautowych w ponad 70
miastach, obejmując blisko 7 tysięcy młodzieży i instruktorów. Warto wspomnieć, że Andrzej Małkowski
wraz z IV Lwowską Drużyną Skautową był na Zlocie „Sokoła” pod Lwowem w czerwcu 1911 r.
W 1912 r. we Lwowie docent Uniwersytetu Lwowskiego i sokół, wspomniany już Eugeniusz
Piasecki i profesor gimnazjum w Tarnowie Mieczysław Schreiber opracowali książkę pt. Harce młodzieży
polskiej na podstawie dzieła gen. R. Baden Powella pt. Skauting for Boys. Książka wprowadziła polskie
terminy - m.in. harce, harcerz, harcmistrz, gry - związane z polskim słownictwem i kulturą. Już sama organizacja
80	M. Jasińska, Bibliografia czasopism sportowych w Polsce 1881-1981, Warszawa 1983.
81	Zob.bliżej ,ks. W.Jacewicz, Naczelne hasła moralne skautingu, Kraków 1992. M. Kuczyński„Szko)a Karpacka
1943-1948, Londyn 1992.K.Blusz,Ewolucja modelu wychowania skautingu w harcerstwie 1909-1945, Kraków 1988,s.9-
18,176. E. Sikorski,Szkice z dziejów harcerstwa polskiego w latach 1911-1939, Warszawa 1989,s. 167.1. Kozielewski,
Sokolstwo - kolebką harcerstwa polskiego /w związku z artykułem „Pięćdziesięciolecie harcerstwa polskiego", Naro¬
dowiec Paryż, 260 z dn.4.11,277 z dn.24.11.1961. Ważniejsze daty rozwoju tajnego skautingu /harcerstwa/ w Polsce ,
PG”Sokół”, 1933/9, s. 156-158.H.Mojmir,Skauting i wytyczne pracy narodowowyzwoleńczej,Kraków 1916.
82	Polskie Skautki zarys organizacyjny,Nakł. ZPG Tow.Sokolich,Lwów 1913,s. 16. Z.Wyrobek, Vademecum skau¬
ta,Kraków 1912.
28
		

/Licencje_074_06_031_0001.djvu

			polskiego skautingu, podział na chorągwie, hufce, drużyny i zastępy - nawiązywała do dawnych jednostek
wojskowych, a przyjęcie nazwy „harcerstwo” nasuwa skojarzenia z rycerskimi harcami odbywanymi przed
bitwą. Przejęcie komend i ćwiczeń porządkowych z regulaminu wojskowego ma też swą wymowę83.
Należy podkreślić, że niektóre oznaki, symbole i hasła sokołów i harcerzy były podobne.
„Czuwaj” było hasłem Zlotu Sokolego w Krakowie w 1910 r. W latach 1911 -1912 w polskim skautingu
używano sokolego pozdrowienia „Czołem”. Przez cały okres działania sokołów Krzyż Legii Honorowej
Sokolstwa Polskiego w Ameryce opatrzony jest napisem „Czuwaj”. Formy zwracania się do siebie
stosowane wśród harcerzy, harcerzy starszych i instruktorów - „druh” i „druhna” przyjęte zostały z
„Sokoła” w okresie tworzenia się harcerstwa. Czapka rogatywka, którą nosili sokoli została
wprowadzona z pewnymi zmianami do harcerstwa. Także czamara sokola, czyli mundur ze sznurami,
stał się wzorem dla harcerzy M.
Skauting w polskim wydaniu rozwinął się szybko na ziemiach polskich pod zaborami. Jeszcze
w 1911 r. utworzono pierwsze drużyny w Krakowie i w Warszawie, a w dwa lata później w Poznaniu85. Na
Pomorzu pierwsze drużyny skautowe powstały w 1911 r. przede wszystkim na gruncie Towarzystwa Tomasza
Zana. Ze względu na aktywną pracę patriotyczną w Wielkopolsce i na Pomorzu skauting działał półlegalnie
lub nielegalnie, a jego działacze byli niejednokrotnie więzieni i sądzeni. Pierwszy kurs skautowy w Poznaniu
prowadził w 1912 r. Jerzy Grodyński. W tym samym roku powołano Komendę Skautową w Poznaniu z
Ksawerym Zakrzewskim, wiceprezesem poznańskiego zarządu „Sokoła”, na czele.86
Ciekawą informację można znaleźć w protokólarzu „Sokoła” toruńskiego. Mianowicie
na walnym rocznym zebraniu w dniu 31 stycznia 1915 roku prezes wspomniał, że w Toruniu został
założony w 1914 roku oddział skautów. Tymczasem J. Jankowski, autor pracy Harcerstwo Pomorza
Gdańskiego i Kujaw 1911-1945, przyjmuje, że w Toruniu drużyna skautowa powstała dopiero w 1917
roku87-
Warto zatem wykorzystać do przyszłych opracowań historii harcerstwa także źródła
sokolstwa. „Sokół” bowiem dał skautowym drużynom, z zapałem tworzonym przez młodzież w całym
zaborze austriackim, opiekę prawną wobec Rady Szkolnej (radca Majchrowicz w Naczelnictwie
skautowym), opiekę moralną akceptowaną przez rodziców i władze kościelne, pomoc ideową w postaci
przystosowania systemu angielskiego do wymogów i do warunków pracy w Polsce. Ważna była wreszcie
pomoc materialna w postaci udostępniania izb skautowych, sal do ćwiczeń, boisk, wyekwipowania oraz
organizacyjna w formie obozów letnich, kursów dla instruktorów. Towarzystwo Gimnastyczne wydało
pracę o skautingu Małkowskiego i wysłało go na dalsze studia do Londynu, a także założyło i finansowało
czasopismo „Skaut” (1911 -1914) we Lwowie oraz „Życie Nowe” i „Orka” w latach wielkiej wojny (1915-
1917) w Wiedniu. Setki gniazd, które patronowały finansowo i organizacyjnie skautingowi polskiemu,
setki członków „Sokoła” angażujących się w działalność skautową i „setki tysięcy koron, jakich sokolstwo
nie żałowało ze swych ubogich zasobów na skauting, swe ukochane dziecię - to fakty”88.
83	E. Piasecki,M. Schreiber, Harce młodzieży polskiej.Na podstawie dzieła R. Baden Powella pt.”Scouting for
boys”,Lwów 1912,s.286. Zob. K. Toporowicz,Eugeniusz Piasecki,op.cit.,s.120-128.
84	A. Bogucki, Sokolstwo - Skauting - Harcerstwo,geneza powstania w latach 1909-1911
harcerstwa polskiego, /w:/ Opracowania historyczne na sesję popularno naukową pt.Sokolstwo-
Skauting-Harcerstwo,Bydgoszcz 1992,s.3-9.
85	H. Śniegocki, O początkach skautingu w Poznaniu- wspomnienia,/w:/ Materiały sesji naukowej WSWF w Po¬
znaniu..„op.cit.,Monografia 45,s. 183-186.
86	T. Powidzki, Z przedwojennej pracy sokolej - Harcerstwo w ramach sokolstwa,/w:/ tenże, Sokół Wielkopolski-
,op.cit.,s.39-41.
87	Archiwum Państwowe w Toruniu /cyt.dalej AP-T/, Zesp. TG”Sokół”,sygn.8.Zob. bliżej, J. Jankowski,Harcer¬
stwo Pomorza Gdańskiego i Kujaw 1911-1945,Warszawa 1987. M. Hojan, Harcerstwo w Bydgoszczy 1917-1992,Byd¬
goszcz 1992.
88	Zob. bliżej, Leksykon Harcerstwa,praca pod red.OlgiredaFietkiewicza, Warszawa 1988. PG”Sokół”,1937/10,1937/9,s,451.
29
		

/Licencje_074_06_032_0001.djvu

			5. Geneza i kształtowanie się form organizacyjnych „Sokoła”
na Kujawach Zachodnich i Pomorzu w latach 1884-1893
Na losach Polaków w zaborze pruskim zaważyło zjednoczenie Niemiec, dokonane na
drodze militarnej przez Prusy w latach 1866-1871. W 1862 r. na czele rządu pruskiego stanął Otto von
Bismarck. Ten wybitny niemiecki polityk okazał się zdecydowanym przeciwnikiem polskości. Już
podczas powstania styczniowego zawarł porozumienie z Rosją, w którym zobowiązał się udzielić
caratowi pomocy w zwalczaniu powstańców. Celem Bismarcka stała się germanizacja wschodnich
prowincji państwa. Realnego przeciwnika upatrywał Bismarck w wyższych uświadomionych warstwach
polskiego społeczeństwa: w szlachcie, księżach, inteligencji. Przeciw tym grupom głównie kierował
swe ataki. Lekceważył natomiast siłę oporu mas ludowych i dlatego dłuższy czas nie dostrzegał
„niebezpieczeństwa” polskiego na Śląsku i Pomorzu.
W 1867 r. prowincje: poznańska i pruska zostały wcielone do nowo utworzonego
Związku Północno-Niemieckiego. Cztery lata później cały zabór pruski znalazł się w granicach nowej
Rzeszy. Kurs germanizacyjny przybrał na site po 1870 r., obejmując wszystkie dziedziny życia
publicznego, administrację, sądy i szkolnictwo. W 1876 r. język niemiecki uznano za język urzędowy
obowiązujący we wszystkich władzach i sądach. Przystąpiono też do masowego germanizowania nazw
miejscowości, m.in. nazwę „Wielkie Księstwo Poznańskie” zmieniono na „Provinz Posen”89-
Wieloletnia walka Bismarcka z Kościołem katolickim w Niemczech szczególnie ostre
formy przybrała w Wielkopolsce. Zlikwidowano wiele stowarzyszeń katolickich, cenzurowano kazania,
nakazano naukę religii, a nawet wygłaszanie kazań w kościołach w języku niemieckim. Wielu
duchownych występujących przeciw tym zarządzeniom aresztowano, nawet arcybiskupa
gnieźnieńskiego. W 1894 r. powstał Związek dla Popierania Niemczyzny na Kresach Wschodnich,
później nazywany Niemieckim Związkiem Kresów Wschodnich (Deutscher Ostmarkenverein). Polacy
nazywali go „Hakatą”.
Polacy jednak nie mieli zamiaru zbyt łatwo ustępować ze swej ziemi ani rezygnować ze
swych praw. Wykorzystywali możliwości, jakie w zaborze pruskim dawała praca organiczna. Wchodził
tu w grę i rozwój gospodarczy tej dzielnicy, i charakter ustawodawstwa pruskiego, dopuszczający
legalny rozwój stowarzyszeń, i wreszcie nacisk germanizacyjny, który zmuszał do obrony wszystkie
warstwy społeczeństwa. Kontynuując tradycję Marcinkowskiego polscy właściciele ziemscy w
Poznańskiem i na Pomorzu angażowali się w pracy organicznej, wciągając do udziału pod swym
kierownictwem drobne mieszczaństwo i chłopów. W obronie ziemi i posiadania polskiego powstały
polskie organizacje, kółka rolnicze, związki samopomocy, banki, towarzystwa przemysłowe i pokrewne,
spółki zarobkowe. Funkcjonowało Towarzystwo Naukowej Pomocy i powstałe w 1872 r. w Poznaniu
Towarzystwo Oświaty Ludowej, potem Towarzystwo Czytelni Ludowych. W Piasecznie powstało
pierwsze włościańskie kółko rolnicze, wkrótce rozwinęły się na cały zabór pruski. Ze śpiewanych
kółek domowych, chórów kościelnych, sekcji śpiewaczych, wyłoniły się stowarzyszenia śpiewacze.
Prężnie rozwijał się ruch polskich „Sokołów” w państwie niemieckim. Powstały katolickie towarzystwa
robotnicze i pokrewne90. Działały redakcje pism polskich.
Rozwój gospodarczy prowincji i rozszerzająca się baza pracy organicznej wzmacniały
znaczenie nowej warstwy - drobnomieszczaństwa. Od 1871 r. Roman Szymański redagował
„Orędownika”, pismo konkurencyjne w stosunku do obszamiczego „Dziennika Poznańskiego”. Wokół
„Orędownika” zaczęli skupiać się ludowcy.
89	Dzieje Wielkopolski w wypisach,pod red. Zdzisława Grota,Warszawa 1963,s.203-253. W. Wendorff, DerKampf
der Deutschen und Polen um die Provinz Posen,Posen 1904,s.47.
90	Zob. bliżej, W. Jakóbczyk, Przetrwać nad Wartą 1815-1914,Warszawa 1989,s.80, /w:/ Dzieje narodu i państwa
polskiego,t.III-55.
30
		

/Licencje_074_06_033_0001.djvu

			W 1886 roku sejm pruski na wniosek rządu powołał Komisję Kolonizacyjną z funduszem
100 min marek, która miała wykupować majątki ziemskie z rąk polskich i parcelować je między
niemieckich chłopów. Decyzja ta świadczyła, że rząd zaangażował środki ekonomiczne nie przeciw
polskiej grupie kierowniczej, ale całej polskiej ludności. Zaostrzył się kurs antypolski91.
Rosnącemu uświadamianiu szerszych warstw ludności polskiej towarzyszył rozwój prasy
przeznaczonej dla mało wymagającego, ale wciągniętego już w życie polityczne czytelnika. Ogólny nakład
czasopism polskich w zaborze pruskim wzrósł z 200 tys. w 1902r. do 400 tys. w 1914 r., przy czym jedna
czwarta przypadała na Śląsk. Największe powodzenie zdobyła sobie „Gazeta Grudziądzka”, założona
przez działacza „Sokoła” Wiktora Kulerskiego w 1894 r. Doszła ona przed pierwszą wojną do 134 tys.
nakładu i miała kilka mutacji lokalnych. W. Kulerski posługiwał się swoją gazetą dla własnej politycznej
kariery, umiejętnie dozując hasła klerykalne i antyniemieckie, w potrzebie także antyobszamicze, dla
tych ziemian, którzy niezbyt aktywnie angażowali się na rzecz polskiego ruchu narodowego.
W Poznańskiem kierunek polityki polskiej zostawał tradycyjnie w ręku
konserwatywnego ziemiaństwa, cieszącego się poparciem kleru. Kompromitacja ugodowca
Kościelskiego wzmogła ataki opozycji ludowej przeciwko szlachcie. Organem ludowców stał się
„Przegląd Poznański” (1894-1896), organ młodej inteligencji zbliżonej ideowo do warszawskiego
„Głosu”. Wkrótce najwybitniejsi publicyści weszli w orbitę wpływów Narodowej Demokracji.
Liga Narodowa stosunkowo późno zorganizowała się w zaborze pruskim. W latach
1899-1903 zwerbowała tam 20 tys. członków. Wśród nich znaleźli się działacze „Sokoła” Bernard
Chrzanowski, Marian Seyda, Wojciech Korfanty. W 1910 r. Liga Narodowa zdobyła sobie w Poznaniu
własny organ - „Goniec Wielkopolski”. W trzy lata potem założone zostało Stronnictwo Narodowo-
Demokratyczne w zaborze pruskim, jako zewnętrzna ekspozytura Ligi, nie ujawniona zresztą przed
władzą pruską. W programie poznańskiej ND mowa była jeszcze o „interesach ludu”, ale już
podporządkowanych interesom ogólnonarodowym, w miarę pozyskiwania oparcia wśród warstw
posiadających. Tak było w Poznańskiem i na Pomorzu. Na gruncie śląskim zastosowano inną taktykę
walki z zaborcą.
Na Pomorzu główną siłę polityczną stanowiła wspomniana już „Gazeta Grudziądzka”
W. Kulerskiego. Z jej inicjatywy tworzyły się po wsiach towarzystwa ludowe, czytelnie, gniazda sokole,
chóry amatorskie i inne organizacje krzewiące polską kulturę. Akcja ta, podejrzewana przesadnie o
radykalizm społeczny, była nieraz zwalczana przez ziemiaństwo i kurię biskupią.
Co najmniej od lat siedemdziesiątych toczy się dyskusja historyków na temat początku
działalności „Sokoła” w zaborze pruskim. Pierwszeństwo „Sokoła” lwowskiego i inowrocławskiego
zostało zakwestionowane. Wojciech Lipoński postawił hipotezę, że stowarzyszenie gimnastyczne w
Poznaniu powstało już w 1862 roku. Zdaniem Zdzisława Grota hipoteza ta nie budziła przekonania.
Jednak Lipoński w wydanej w 1994 r. obszernej monografii Poznania udokumentował, że „Sokół” w
Poznaniu działał wcześniej niż we Lwowie92. Do powstania tej organizacji gimnastycznej przyczyniło
się powołanie w 1860 r. w Poznaniu niemieckiego Turnvereinu, niezwykle aktywnego, organizującego
capstrzyki i hałaśliwe przemarsze, ale także narodziny „Sokoła” czeskiego (1862 r.).
Już w czerwcu 1862 r. pierwszą próbę zorganizowania polskiego stowarzyszenia
gimnastycznego podjął profesor Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu Bonifacy Łazarewicz (1833-
91	I. Krasuski, Stosunki polsko-niemieckie 1871-1939, Warszawa 1967. L. Trzeciakowski, Kulturkampf w zaborze
pruskim, Poznań 1970,s. 197. S. Baske, Praxis und Prinzipien der preussischen Polenpolityk vom Beginn der Reaktion-
zeit bis zur Griindung des Deutschen Reichs, /in:/ Forschungen zurOsteuropaischen Geschichte,Bd.9,1963,s.7 in. Zob.
L. Bernhard, Das polnische Gemeinwesen in preussischen Staat, Die Polenfrage, Leipzig 1907.
92	Z. Grot, J. Gaj, Zarys dziejów kultury fizycznej,op.cit.,s.93-95.W. Lipoński, Zakłady gimnastyczne i Towarzy¬
stwo Gimnastyczne „Sokół”, /w:/ Dzieje Poznania,t.II,cz.l/1793-1918/, pod red. J. Topolskiego,Warszawa-Poznań,
1994,s.747-756. Zob. Tenże, Początki kultury fizycznej w Wielkopolsce 1839-1887, Kultura Fizyczna 1970/3-5.
31
		

/Licencje_074_06_034_0001.djvu

			1904). Jednak zdecydowana odmowa władz pruskich spowodowała, że B. Łazarewicz zrezygnował z
organizowania oddzielnego towarzystwa. Powołał filię stowarzyszenia gimnastycznego przy istniejącym
już Towarzystwie Przemysłowców Polskich. Pierwsze zebranie z ćwiczeniami gimnastycznymi, odbyło
się 22 listopada 1862 r. Nie ma informacji o dalszej działalności organizacji. Wkrótce rozpoczęło się
powstanie styczniowe 1863 r. Władze niemieckie, obawiając się zorganizowanych wystąpień patriotycznej
polskiej młodzieży, zawiesiły działalność polskich organizacji. Decyzję tę przyspieszyły komentarze prasy
polskiej, która pisała o potrzebie istnienia stowarzyszenia gimnastycznego, wskazując na przykład „Sokoła”
czeskiego. W 1862 r. w Tygodniku Poznańskim pisano: „ciężkie mają zapasy prawe Czechy z germanizmem
[...]. Nie tracąprzecież nadziei, chwytając się broni odpierając zalew. Młodzież zawiązała się w towarzystwa
mające na celu ćwiczenia ciała, niby to na wzory niemieckich tumerów”93. Warto tu zaznaczyć, że poznański
Tumverein poparł walkę narodową powstańców polskich 1863 r.
Prawdopodobnie działalność polskich gimnastyków została zawieszona lub zakazana
w 1863 r. , lecz sam pomysł zachował się. Wielkie Księstwo Poznańskie wcześnie dowiedziało się o
istnieniu gniazda „Sokoła” we Lwowie i szerzej zainteresowano się tym ruchem. W 1868 roku zaproszono
lwowian do Poznania. Władze pruskie przez kilka tygodni odmawiały zgody na przyjazd sokołów. Nie
zważając na stanowisko władz w lipcu 1868 r. do Poznania przybyła około 500-osobowa wycieczka z
Galicji, w tym członkowie „Sokoła” lwowskiego z Janem Dobrzańskim na czele94. Inicjatorem tej
wycieczki był sędziwy poeta Wincenty Pol, również sokół, który z powodu utraty wzroku nie przyjechał
do Wielkopolski. Przybyli natomiast znani sokoli Mieczysław Darowski i Ksawery Godlewski, Jan
Towamicki - weteran powstania listopadowego, Adam Asnyk, Witalis Smochowski - nestor polskich
artystów dramatycznych. Społeczeństwo poznańskie zorganizowało sokołom lwowskim serdeczne
przyjęcie. Uroczyste spotkanie i msza św., w których uczestniczyli m.in. Karol Libelt, Jan Kazimierz
Kantak, Henryk Szuman, dr Władysław Niegolewski, Władysław Łoziński i Ignacy Moszczeński, stały
się manifestacją uczuć narodowych Polaków95.
Po wizycie sokołów lwowskich nadeszły wydarzenia, które sprawę założenia „Sokoła”
w Poznaniu odsunęły na dalszy plan. Wybuchła wojna prusko-francuska, na skutek której została
utworzona II Rzesza Niemiecka. Następnie całe społeczeństwo polskie włączyło się w walkę przeciw
„Kulturkampfowi”. Władze niemieckie długo pamiętały wizytę sokołów lwowskich w Poznaniu starając
się nie dopuścić do powstania „Sokoła” w tym mieście. Nie sprzyjali też idei „Sokoła” konserwatyści
w Poznańskiem. Dopiero w latach osiemdziesiątych, gdy do większego znaczenia doszło
drobnomieszczaństwo, powstały warunki do powołania „Sokoła”.
Pierwsze legalne gniazdo sokole w zaborze pruskim założono w 1884 r. w Inowrocławiu.
Miasto to było wówczas niewielkim, lecz ruchliwym i rozwijającym się ośrodkiem. Odkryto tam pokłady
soli, zbudowano kolej żelazną oraz uzdrowisko. Ponadto miasto było siedzibą władz powiatowych i
garnizonu pruskiego. W życiu politycznym duże wpływy zdobył ruch ludowy96. W Inowrocławiu
mieszkało kilku wybitnych Polaków, którzy stali się twórcami „Sokoła”. Z inicjatywą wystąpił sekretarz
adwokacki Maksymilian Gruszczyński (1861 -1940)97. Nawiązał kontakty z „Sokołem” lwowskim, skąd
otrzymał wzorcowe dokumenty, m.in. statut, zapoznał się też z celami „Sokoła”. Z gronem bliskich mu
93	WSB,op.cit.,s.432-433.W.Lipoński,Dzieje Poznania,op.cit.,s.748.Tygodnik Poznański 1862/40.
94	Tenże,s.748. Liczba 500 przybyłych sokołów zdaje się być zawyżona,gdyż o tej wycieczce jest tylko krótka
notatka /w:/ Księga pamiątkowa,op.cit.,s.24.W.Lipoński podaje też,że w 1868 r. do Poznania przybyli sokoli krakow¬
scy. „Sokół” w Krakowie został założony w 1885 r.
95	H. Rzepecka,Sokoli w Poznaniu w r. 1868, /w:/ Srebrna księga „Sokoła” Poznańskiego, Poznań 191 l,s,146-
155,175.Zob.też,S.Karwowski, Historia Wielkiego Księstwa Poznańskiego,t.II, Poznań 1918,s. 173.
96	Dzieje Inowrocławia,red. M.Biskup,t. l-2,Warszawa-Poznań-Toruń 1978-1982. Cz. Sikorski, Miasto na soli.
Zarys historii Inowrocławia do 1919 r.,Warszawa 1988.
97	M. Dereżyński .Polski Słownik Biograficzny /cyt.dalej PSB/,t.IX,s.57. H. Łada, Maksymilian Gruszczyński,
Bydgoszcz 1987,s.27.
32
		

/Licencje_074_06_035_0001.djvu

			ludzi z ruchu ludowego i towarzystwa przemysłowego przygotował dokumenty do rejestracji. Dopiero
na trzecim zorganizowanym w tym celu zebraniu w Hotelu „Victoria”, które odbyło się w obecności
komisarza policyjnego 10 lub 13 grudnia 1884 roku założono towarzystwo sokole (publikacje sokole
podają 10 grudnia 1884 roku z^ą datę założenia TG „Sokół” w Inowrocławiu). W gronie założycieli
byli: Józef Janicki - mistrz lakierniczy, który przewodniczył zebraniu, Józef Czapla - weterynarz,
Franciszek Grobelski - książkowy (księgowy), Maksymilian Gruszczyński i Hilary Stankowski -
sekretarze prywatni, Matuszewski - cieśla, Józef Szałkowski - mistrz tokarski, Pławiński, Sołtysiński,
Ignacy Szczepański - pomocnik handlowy, Stróżewski - siodlarz, Władysław Zalewski - krawiec, Marian
Stankowski - książkowy. Na zebraniu organizacyjnym wybrano zarząd w składzie: Józef Szałkowski -
prezes, Józef Czapla - wiceprezes, Maksymilian Gruszczyński - sekretarz, Franciszek Grobelski -
skarbnik, Ignacy Szczepański - bibliotekarz. Inowrocławski „Sokół” został wpisany do rejestru i uzyskał
zatwierdzenie statutu w dniu 19 stycznia 1885 roku98.
W Poznaniu 18 maja 1886 r. po pogrzebie weterana powstania listopadowego,
zasłużonego patrioty dr. Teofila Mateckiego, zebrała się grupa 22 patriotycznych obywateli miasta z
Ignacym Andrzejewskim na czele, która postanowiła założyć towarzystwo gimnastyczne. W tym celu
przygotowano dokumenty do rejestracji na policji. Twórcami poznańskiego Towarzystwa
Gimnastycznego w praktyce byli wspomniany Ignacy Andrzejewski, mistrz kominiarski, aktywny
członek Towarzystwa Przemysłowego, oraz Roman Szymański, jeden z głównych liderów poznańskiego
ruchu ludowego. Wybrano pierwszy zarząd z Władysławem Seydlitzem na czele. Wielu członków
założycieli uważało, że początkowo organizacja poznańska ze względów dyplomatycznych nie powinna
przyjmować nazwy „Sokół”. Na tym tle doszło do rozłamu i w lipcu 1887 r. zdecydowano przyjąć
nazwę „Sokół”. Nowym prezesem wybrano Antoniego Grabskiego. W najbliższym roku „Sokół” w
Poznaniu liczył 216 członków. Siedzibą władz sokolich był lokal restauratora Miśkiewicza. Władze
„Sokoła” w Poznaniu na skutek konfliktów wewnątrzorganizacyjnych często się zmieniały. Dopiero w
1890 r. prezesem „Sokoła” w Poznaniu został adwokat Bernard Chrzanowski. Po 1890 r. liczba członków
wahała się w granicach 300-400 osób".
W 1885 roku z inicjatywy sokołów inowrocławskich podjęto próbę założenia gniazda
sokolego w Bydgoszczy. W mieście tym znana była działalność sokołów lwowskich, m.in. dzięki
prenumeracie „Przewodnika Gimnastycznego”. Wzorem dla sokołów bydgoskich byli: Łuczkiewicz,
Żuliński i sam Jan Dobrzański. Warunki w Bydgoszczy były jednak znacznie trudniejsze niż w
Inowrocławiu. W mieście tym przewagę posiadali Niemcy, szczególnie ekonomiczną. Akcja powołania
polskiej organizacji gimnastycznej i patriotycznej miała charakter polityczny o szczególnym znaczeniu.
Pierwsza próba założenia gniazda sokolego w 1885 r. w Bydgoszczy nie powiodła się1HH.
Przyjmuje się, że stowarzyszenie gimnastyczne w Bydgoszczy powstało w pierwszym
półroczu 1886 r. Ponieważ jednak nie jest znany termin rozpoczęcia prac organizacyjnych uznano 24
października 1886 r. - dzień zatwierdzenia statutu przez policję pruską - za datę narodzin „Sokoła”
bydgoskiego. Wymienia się też dzień 10 października 1886 r., kiedy to do władz policji pruskiej wpłynęło
zgłoszenie o rejestrację polskiego Towarzystwa Gimnastycznego (Polnischcr Tumverein) w Bydgoszczy.
Gniazdo bydgoskie założono więc jako trzecie w zaborze pruskim, po Inowrocławiu i Poznaniu.
98	Zob. bliżej, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”/w:/Księga pamiątkowa...,op.cit.,s.70-78.
99	Archiwum Państwowe w Poznaniu /cyt.dalej AP-P/,Zespół akt organizacji sokolich, sygn.9,ZTG”Sokół” w
Polsce,Protokoły zebrań plenarnych,walnych TG”Sokół” w Poznaniu 15.07.1886-3.08.1892,sygn. 1,3.08.1892-
3.01.1900,sygn.2,7.02.1900-3.12.1924,sygn.3,sygn.4.T.Powidzki,Sokół Wielkopolski,op.cit.,s.42.W.Jakóbczyk,Ruch So¬
kołów,/w:/Przetrwać nad Wartą 1815-1914, Warszawa 1989,s.50-52.
100	Czterdzieści lat pracy sokolstwa w Bydgoszczy 1886-1926 - z tego 34 lat pod rządami Niemiec,Bydgoszcz
1926,s.28.Pokłosie pamiątkowe ku uczczeniu 25-letniej rocznicy założenia TG”Sokół” w Inowrocławiu,Inowrocław
1909,s.25. Sokoli inowrocławscy w tej pracy jednoznacznie stwierdzają,że „Sokół” w Bydgoszczy został założony w
1885 r., następnie w Poznaniu.
33
		

/Licencje_074_06_036_0001.djvu

			Towarzystwo powstało z inicjatywy ruchliwej i patriotycznej grupy rzemieślników
(rękodzielników) i pięciu członków nielicznej w mieście polskiej inteligencji. Kupiec Paweł Harkiewicz
zmobilizował 39 polskich patriotów, którzy wybrali zarząd. W gronie założycieli „Sokola” w Bydgoszczy
byli: Paweł Harkiewicz - kupiec, Jan Plewkiewicz, Hieronim Rogaliński, Wacław Koczorowski - drukarz,
Franciszek Różowski, Franciszek Kreski, Kazimierz Goncerzewicz - szewc, Franciszek Witucki,
Zdzisław Ciesielski, dr Eugeniusz Czarliński - szlachcic, Jan Gabrylski, Grochowski, dr Hailliant,
Jarenkowicz, Leon Malinowski, Józef Meliński, Norkowski, Franciszek Pepiński, Wacław Szulc,
Śmierzchalski, Stawicki, Szczepankiewicz, Tomaszewski, Wieczorek, Jan Żubrowicz, Maksymilian
Rypholc, Florian Figurski, Julian Ciechocki, Józef Perzyński, Feliks Tokarski, Wincenty Dreczkowski,
Michał Kolberg, Ignacy Dryka, Feliks Górecki, Stanisław Szymankiewicz.
Pierwszym przewodniczącym towarzystwa sokolego w Bydgoszczy wybrano Hieronima
Rogalińskiego, działacza i prezesa zespołów śpiewaczych - Towarzystwa Śpiewu „Święty Wojciech”
(od 1876 r.) i Towarzystwa Śpiewu „Halka” (od 1883). Są jednak rozbieżności między danymi
policyjnymi z okresu rejestracji „Sokoła” w Bydgoszczy a publikacjami towarzystwa. Z akt policyjnych
wynika, że pierwszym prezesem był Franciszek Kreski, a potem od 1888 r. Malewski. Według danych
sokolich pierwszym prezesem „Sokoła” w Bydgoszczy był Jan Tadeusz Plewkiewicz. H. Rogaliński
był wiceprezesem, równocześnie pełnił on funkcję prezesa Towarzystwa „Halka”. Główny założyciel
„Sokoła” w Bydgoszczy, Paweł Harkiewicz, został sekretarzem gniazda. Jego zastępcą był Leon
Malinowski, a funkcję skarbnika objął Franciszek Kreski. Wacławowi Koczorowskiemu powierzono
prowadzenie biblioteki i spraw porządkowych, (z-ca - Franciszek Różkowski). Radnymi wybrano
Franciszka Witeckiego i Kazimierza Goncerzewicza, mistrza szewskiego. Pierwszym naczelnikiem
został Franciszek Śmierzchalski101.
Początki działalności gniazda „Sokoła” w Bydgoszczy były trudne. Władze niemieckie
miasta odmówiły sokołom prawa odbywania ćwiczeń gimnastycznych w miejskiej sali gimnastycznej.
Fundusze towarzystwa nie pozwalały na samodzielne wynajęcie sali. Ćwiczenia i posiedzenia zarządu
odbywały się więc w prywatnych pomieszczeniach. W początkowym okresie działania nie przywiązywano
większej wagi do uprawiania ćwiczeń gimnastycznych. Rozwijano działalność patriotyczną i społeczną.
Brakowało też instruktorów i sprzętu. W 1887 r. wynajęto salę w willi Krotza, gdzie raz w tygodniu
odbywały się ćwiczenia gimnastyczne i posiedzenia zarządu. Jednocześnie sokoli bydgoscy zorganizowali
amatorski zespół teatralny, komitet zabawowy i naukowy. W latach 1888-1891 przenoszono siedzibę
gniazda m.in. na ul. Gamma 9, do domu Machowicza, a stamtąd do pomieszczeń Franciszka Musielewicza.
W tym czasie liczba członków wynosiła 44 druhów, w tym 15 ćwiczących.
Dnia 20 marca 1889 r. wybrano nowy zarząd, którego prezesem został Kazimierz
Goncerzewicz. Z inicjatywy Stanisława Szymankiewicza, nauczyciela gimnastyki i naczelnika gniazda,
zaczęto prenumerować „Przewodnik Gimnastyczny”, który był łącznikiem gniazd sokolich działających w
odosobnieniu. Do organu tego przesyłano krótkie informacje i sprawozdania na temat działalności gniazd"12.
101	Archiwum Państwowe w Bydgoszczy /cyt. dalej AP-B/,Regencja bydgoska, Acta betr. die verschiedenen Vere-
ine und Gesellschaften in der Stadt Bromberg, repr. 2 I,nr 4986,Sprawozdania policyjne z 13.09.1887 i 19.10.1888. J.
Wójciak, Stosunki polityczne i narodowościowe w latach 1850-1914, /w:/ Historia Bydgoszczy,1.1 do 1920 r. pod red.
M. Biskupa, Warszawa-Poznań 1991 ,s.541 -584. Zob. bliżej, Księga pamiątkowa,op.cit.,s.l06-107. Pokłosie pamiątko¬
we,op.cit.,Inowrocław 1909,s. 118-126.
102	Czterdzieści lat pracy Sokolstwa w Bydgoszczy,op.cit.,s.93. Na Złote Gody Sokoła-Macierzy w Bydgoszczy-
,Bydgoszcz 1936,s.34. A. Bogucki, Zarys historii Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Bydgoszczy 1886-1939/
cz.I, /w:/Kronika Bydgoska,1.10,Bydgoszcz 1990,s.66-99. Tenże, Zarys historii Towarzystwa Gimnastycznego „So¬
kół” w Bydgoszczy w latach 1886-1939/cz.II, /w:/Kronika Bydgoska,1.11 .Bydgoszcz 1991,s. 123-160. Tam też szcze¬
gółowa literatura i źródła. 125 lat Sokolstwa Polskiego,op.cit.,S.40.E. Kubalski, Krótki zarys historii i organizacji sokol¬
stwa polskiego, Kraków 1931. Co o „Sokole” każdy wiedzieć powinien-krótki zarys historji sokolstwa w Polsce,
Warszawa 1932,s. 14.
34
		

/Licencje_074_06_037_0001.djvu

			Sokoli w Inowrocławiu, Bydgoszczy i Poznaniu byli działaczami ruchu ludowego,
którego przedstawicielami w Bydgoszczy byli Kazimierz Goncerzewicz i Franciszek Witecki.
Zwolennicy sprawy sokolej i narodowej mieli moralne poparcie w redakcji pisma „Orędownik”. W
1887 r. powstały dwa nowe towarzystwa sokole - w Szamotułach (6 stycznia) i Gnieźnie (8 maja), a w
1891 r. w Pleszewie i Ostrowie, W 1893 r. założono gniazdo sokole w Śremie i Kruszwicy103. W 1889
r. powstał „Sokół” w Berlinie. W tym samym roku odbył się w Bydgoszczy pierwszy Zlot Sokołów
Wielkopolskich. W Inowrocławiu w dniach 1-3 lipca 1893 r. odbył się drugi Zlot Sokołów
Wielkopolskich, na którym utworzono Związek Sokołów Wielkopolskich (więcej o tym związku w
dalszej części pracy).
Gimnastyka do 1893 r. nie była zagadnieniem pierwszoplanowym w działalności
sokołów wielkopolskich. Gniazdom brakowało funduszy na zakup sprzętu, odczuwano też niedostatek
przeszkolonych nauczycieli wychowania fizycznego. Początkowo fundusze, składające się z niskich
składek członków, przeznaczano na potrzeby oświatowe, np. tworzenie bibliotek, czy też sprawy
organizacyjne, m.in. zakupy stroju, sztandaru, koszty uroczystości. Część funduszy przeznaczono na
pomoc w rozwoju i zakładaniu bratnich gniazd, prenumeratę „Przewodnika Gimnastycznego” oraz na
kontakty z gniazdami w Małopolsce. Sprzęt do ćwiczeń kupowano tani i prymitywny. „Sokół” miał też
trudności z wynajmowaniem sal do ćwiczeń. Musztra, początkowo wzorowana na wojskowej pruskiej,
nie mogła w pełni zainteresować ćwiczących. Sokoli wielkopolscy na spotkaniu bydgoskim w 1889 r.
wysunęli projekt ustanowienia instytucji naczelnego nauczyciela gimnastyki. W 1891 r. naczelnik
„Sokoła” w Poznaniu Wiktor Gładysz został wybrany naczelnikiem wszystkich gniazd sokolich,
opracował on swoją metodę ćwiczeń gimnastycznych.
Większość członków „Sokoła” stanowili rzemieślnicy, drobni młodzi kupcy i urzędnicy
prywatni. Działacze inteligenccy wnosili do gniazd wkład jako prelegenci, inspektorzy obchodów rocznic
narodowo-historycznych, dbający o zachowanie sokolich zwyczajów i form - mundur, oznakę („Sokół”),
sztandar, pieśni. Sokoli brali udział w obchodach licznych uroczystości, pochodach, wieczornicach,
jubileuszach, pogrzebach zasłużonych działaczy, procesjach kościelnych i innych. Na przykład gniazdo
poznańskie już w pierwszym swym roku (1886) działalności uchwaliło obowiązek udziału członków w
pogrzebach weteranów powstań narodowych. Program sokolich wieczorków obejmował naukę pieśni
i wierszy patriotycznych, odczyty i lektury, rozszerzanie znajomości dziejów ojczystych. Czasem
urządzano przedstawienia amatorskie. Wiele gniazd miało nawet kółka muzyczne. Te formy kulturalne
przeważały nad ćwiczeniami gimnastycznymi. Aczkolwiek na zebraniach nie poruszano tematów
politycznych, to jednak wielu członków brało udział w pracach komitetów wyborczych, popierając
kandydatów ruchu ludowego, a później narodowo-demokratycznego.
6. Rozwój sokolstwa na ziemiach polskich
Szybki rozwój organizacyjny „Sokoła” na ziemiach polskich pod zaborami spowodował
potrzebę ujęcia wszystkich gniazd w jednolitą organizację i nadania im wspólnego celu i jednolitego
kierunku pracy. Rolę tę poczęły odgrywać związki sokolstwa, których zadaniem było wspieranie
istniejących i tworzenie nowych gniazd sokolich, urządzanie zlotów i zjazdów, wydawanie czasopism
i publikacji organizacyjnych, urządzanie kursów dla nauczycieli wychowania fizycznego, zabezpieczanie
materialne nauczycieli.
103 H.Łada,Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Gniewkowie,Gniewkowo 1988,s.54. Tenże,Towarzystwo Gim¬
nastyczne „Sokół” w Strzelnie, Strzelno 1988,s.96.Tenże,Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Pakości, Pakość
1985,s.31 .H.Łada.D.Witczak, 100 lat Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” Nadgoplański w Kruszwicy 1893-1993,
Kruszwica 1993,s.40.
35
		

/Licencje_074_06_038_0001.djvu

			Z okazji 25-lecia gniazda „Sokoła” we Lwowie został zorganizowany w dniach 5-6
czerwca 1892 r. pierwszy zlot sokolstwa polskiego, w którym uczestniczyły 23 gniazda z zaboru
austriackiego. Na ten zlot przybyło też 150 sokołów czeskich. Podczas zlotu narodziła się myśl
utworzenia jednolitego związku z wszystkich istniejących gniazd. Założono Związek Polskich
Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Austrii. Zatwierdzenie statutu nastąpiło w dniu 23 grudnia
1892 r.104. Do Związku przystąpiło 46 gniazd. We Lwowie mieściła się siedziba zarządu. Na zjeździe
delegatów 14 maja 1893 r. wybrano prezesem Związku dr. Tadeusza Romanowicza, sekretarzem dr.
Ksawerego Fiszera. Stanowisko naczelnika powierzono Antoniemu Durskiemu. Sokoli uznali, że tylko
w jedności jest siła, Związek zaś jest reprezentantem idei sokolstwa. Lwowski „Przewodnik
Gimnastyczny ‘Sokół’ z dniem 1 lipca 1893 r. stał się organem związkowym105.
Na lwowskim zlocie w 1892 r. przemawiał delegat sokołów poznańskich Bernard
Chrzanowski, poseł i działacz społeczny. Założenie Związku Polskich Towarzystw Gimnastycznych
„Sokół” w Austrii dało impuls gniazdom wielkopolskim, które przystąpiły do prac organizacyjnych. W
1889 r. w Bydgoszczy odbyło się spotkanie członków gniazd w zaborze pruskim, które uznano za I
Zlot Sokołów Wielkopolskich. Na tym zlocie zapadły następujące uchwały: „1. Wystaranie się o
wspólnego wszystkim Towarzystwom kierownika gimnastycznego, który by od czasu do czasu
dozorował ćwiczenia gimnastyczne poszczególnych Towarzystw, i utworzenie wspólnego funduszu na
ten cel, 2. W razie rozwiązania jakiegokolwiek Towarzystwa gimnastycznego czy to uchwałą własną,
czy przez rząd przeznacza się dotyczący fundusz na rzecz Towarzystwa Pomocy Naukowej im. dr.
Marcinkowskiego”106. Uchwały te, z braku funduszy oraz zainteresowania się tą sprawą przez niektóre
gniazda, nie zostały zrealizowane.
W dniach 1-3 lipca 1893 r. na zlocie sokołów polskich zaboru pruskiego w Inowrocławiu
założono Związek Sokołów Wielkopolskich. Zjazd delegatów gniazd zwołano na 29 lipca 1893 r. do
Poznania. Wybrano wtedy zarząd w składzie: dr Józef Krzymiński - prezes, Bernard Chrzanowski -
wiceprezes oraz Wiktor Gładysz - naczelnik. W 1895 r., gdy Związek liczył 26 gniazd, zmieniono jego
nazwę na: Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim107, prezesem wybrano Bernarda
Chrzanowskiego (więcej na ten temat w następnym rozdziale niniejszej rozprawy).
Najpóźniej, bo dopiero w roku 1905, rozwinął się ruch sokoli w zaborze rosyjskim,
gdzie rząd zwalczał organizacje polskie. Dnia 7 października 1905 r. w Warszawie z inicjatywy
Malczewskiego zorganizowano zebranie, na którym zapadło postanowienie założenia „Sokoła” w
Królestwie. Do gniazd sokolich przystąpiło w ciągu paru tygodni kilka tysięcy członków. W 1906 r.
istniało kilka gniazd w Warszawie oraz w wielu miastach polskich pod zaborem rosyjskim, m.in. w
Radomiu, Piotrkowie, Łodzi, w miastach Zagłębia Dąbrowskiego, w Kaliszu, Częstochowie, Wilnie i
Włocławku. W marcu 1906 r. zalegalizowany został Związek, a 29 lipca w Warszawie odbył się zjazd
delegatów. Prezesem wybrano Lucjana Kobyłeckiego, a naczelnikiem został Karol Noskiewicz. Od 1
stycznia 1906 r. zaczęto wydawać organ „Sokół”. Pod koniec sierpnia 1906 r. rząd rosyjski zawiesił
działalność „Sokoła”, a od 4 listopada tego roku zakazano całkowicie pracy gniazd sokolich w zaborze
rosyjskim. Mimo to sokoli swojej pracy nie zaniechali, zaczęli bowiem działać w konspiracji. Przykładem
jest włocławskie gniazdo „Sokoła”, które zostało założone w 1906 r. i liczyło 300 członków. Prezesem
gniazda był A. Górski, a naczelnikiem A. Moczarski. Gdy władze zaborcze rozwiązały „Sokoła” we
104	Statut Związku Polskich Gimnastycznych Towarzystw Sokolich w Cesarstwie Austriackim, /w:/ G”Sokól”. 1893/
2,s.11-13.
105	M. Terech,Zarys dziejów,op.cit.,s. 13. PG”Sokół”,1937/3,s.122.
106	Pokłosie pamiątkowe,op.cit.,Inowrocław 1909,s.34-35.A. Grotówna, Działalność „Sokola” w Poznaniu /1886-
1914/, Wychowanie Fizyczne i Sport,t. VII,z. 2,1963,s.233-243.
107	M. Szczerbiński, Sokolstwo polskie w Niemczech w latach 1889-1918, Wychowanie Fizyczne i Sport, 1976/1,
s.85-107.
36
		

/Licencje_074_06_039_0001.djvu

			Włocławku, sokoli zbierali się konspiracyjnie aż do 1912 r. w różnych miejscach, m.in. w opuszczonych
koszarach, lokalu towarzystwa rzemieślniczego czy w gmachu seminarium duchownego. W 1913 r.
gniazdo „Sokoła” we Włocławku reaktywowano z inicjatywy Juliusza Kosińskiego"’8.
Wszystkie trzy struktury organizacyjne - związki sokole - na ziemiach polskich pod
zaborami były ze sobą zawsze w ścisłym porozumieniu. Uzgadniano na tajnych zebraniach wspólne
cele i zadania. Pracując w odmiennych warunkach w każdym z zaborów, sokoli rozumieli siędoskonale.
Wszystkie trzy związki dążyły do jednego głównego celu - odzyskania przez Polskę niepodległości.
Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” na ziemiach polskich oraz na obczyźnie1"1'
ze względu na swoją atrakcyjną działalność patriotyczną, wychowawczą i sportową były zawsze w
swej długoletniej pracy podatne na wpływy ruchów politycznych i partii, czy ugrupowań politycznych.
Działacze „Sokoła” tak kierowali towarzystwem, że ono przetrwało i istnieje nadal. Towarzystwa sokole
miały wspaniałych działaczy i to dzięki ich umiejętności zarządzania oraz stosowania odpowiedniej
polityki demokratycznej organizacja była silna i zwarta.
Powstanie i rozwój „Sokoła” zbiegło się w czasie z działalnością pierwszych masowych
partii i obozów politycznych na ziemiach polskich, m.in. Narodowej Demokracji, PPS, stronnictw
ludowych. Nieprzypadkowo więc „Sokołem”, który zrzeszał młodzież, zainteresowali się działacze
polityczni. Na przełomie XIX i XX w. o wpływy w „Sokole” ścierali się konserwatyści i narodowi
demokraci z socjalistami, a potem z ludowcami. Wybitny sokół lwowski Jan Dobrzański już u zarania
„Sokoła” krytykował walkę stronnictw politycznych o wpływy wśród sokołów: „Nie ma dla towarzystw,
zawiązanych w celach nie politycznych lecz specjalnych nic szkodliwego, jak oddawanie steru
towarzystwa w ręce tego czy innego stronnictwa [...]. Towarzystwo gimnastyczne powinno dbać o to,
aby nie mając nic wspólnego z polityką, wykluczać ją z grona członków. Dbajmy o to, aby nadać i
zachować Towarzystwu cechę narodową”"0.
Dobrzański kierował się myślą uchronienia „Sokoła” od wpływów stronnictw
politycznych. Jak wykazały dzieje stowarzyszenia, w późniejszych latach nie udało się tego dokonać.
Na III Zlocie Sokolstwa Polskiego w 1896 r. w Krakowie, który według sokołów nie był udany, kronikarz
zanotował: „W rezultacie nie był nikt zadowolony. Gorszymi od strat materialnych, największych dla
Sokoła krakowskiego, który podjął się sfinansowania tego zlotu, były kwasy i nieporozumienia na tle
nieszczęsnego podziału kraju na część wschodnią i zachodnią, tudzież na tle poglądów stańczykowsko-
arystokratycznych”"‘.Należy zaznaczyć, że działacze „Sokoła” byli zarazem czynnie zaangażowanymi
w polskim życiu politycznym.
108	K.Starzyński,Geneza i dzieje „Sokola” w Kongresówce 1905-1930,/w:/PG”Sokól” 1931/6,s. 101-109.R. Ja-
rzembowski, Włocławski Sport, Włocławek 1992,s. 15.
109	AP-P, Zespół Akt Organizacji Sokolich,Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim, 172 j.a. Zob.
tamże,TG”Sokół” w Hamburgu,sygn. 1-3.Związek Sokołów Polskich w Holandii,sygn.16-18.Zob. bliżej, M. Szczer-
biński, Zarys działalności sokolstwa polskiego na obczyźnie w latach 1887-1918, Katowice 1982,s.215. Tenże, Rola
sportu w utrzymaniu więzi między zbiorowościami polonijnymi a Macierzą w latach 1918-1939,Katowice,s. 123-135. Artur
L. Waldo,Sokolstwo przednia straż narodu. Dzieje idei i organizacji w Amerzce,Pittsburgh,T. I 1953,T. II 1956.T.III
1972. Donald E. Pieńkos, One Hundred Years Young : A History of the Polish Falcons of America 1887-1987, New
York.s. 348. Official Souvenir Program Book
Commemorating the Centennial Celebration ofthe Polish Falcons of America 1887-1987, Centenial Celebrating 100
Years of Physical Culture in America, Pittsburgh 1987,s. 129. Timothy L. Kuzma,Polish Falcons of America. District
History Series, Januar-December 1887-1987.Pmiętnik Jubileuszowy Towarzystwa Gimnastycznego Sokół-Berlin I 1889-
1913, Berlin 1914,s.73. Polskie Sokolstwo w Berlinie /w:/Polacy w Berlinie Przyczynek do Historii Wychodźstwa
Polskiego w Berlinie i po prawym brzegu Łaby, oprać. Jan Kaźmierczak,Inowrocław 1937,s. 210-213.W.H.Trawiński,
Odyseja Polskiej Armii Błękitnej,Ossolineun, 1989,s.304.
110	Księga pamiątkowa,op.cit.,s.l8.
111	Pamiętnik V.ZIotu,op.cit.,s. 11.
37
		

/Licencje_074_06_040_0001.djvu

			W Wielkopolsce wraz z powstaniem „Sokoła” zaczął też rozwijać się ruch ludowy,
skupiający tworzące się mieszczaństwo. Brak rodzimej większej burżuazji i proletariatu sprawił, że do
roli siły politycznej zaczęli aspirować drobni wytwórcy i kupcy. Warstwy mieszczańskie, zwane też
ludowymi, skupione wokół Romana Szymańskiego"2, od 1871 roku wydawcy pisma „Orędownik”,
podjęły próbę opanowania wielu towarzystw, w tym i sokolich, przez swoich ludzi. W Inowrocławiu
działaczami i sympatykami ruchu ludowego byli sokoli: Józef Czapla, Maksymilian Gruszczyński,
Józef Szałkowski, Józef Krzymiński i Józef Grosmann. W Bydgoszczy ruch ludowy reprezentowali
Kazimierz Goncerzewicz (w literaturze przedmiotu pisze się też: Gączerzewicz) i Franciszek Witecki.
W Poznaniu, gdzie ruch ludowy posiadał swoją siedzibę jego działaczami byli sokoli Ignacy
Andrzejewski, oczywiście Roman Szymański, Marcin Kaniasty, Tomasz Drobnik i wielu innych113.
Również Bernard Chrzanowski był wtedy ze swoimi poglądami ludowcem. Podczas wyborów do
parlamentu Rzeszy w 1893 r. „Sokół” opowiedział się aktywnie po stronie ludowców. Tak było w
Poznaniu, Bydgoszczy czy Inowrocławiu, gdzie kandydatami w wyborach byli sokoli. W latach 1893-
1894 w ruchu ludowym oprócz rzemieślników pojawiła się grupa młodej inteligencji poznańskiej.
Pod koniec XIX w. pod naporem niemieckiego nacjonalizmu załamał się polityczny
konserwatyzm i legalistyczno-lojalistyczne formy działania ludowców. W latach 1894-1896 zaczął
nadawać ton tygodnik literacko-polityczny „Przegląd Poznański”, którego komitet redakcyjny tworzyli:
Bernard Chrzanowski, Władysław Rabski (red. naczelny), Tomasz Drobnik, Bolesław Krysiewicz, Jan
Nepomucen Szuman, Władysław Seyda i Józef Stasiński. Inteligenci ci wywodzili się z ruchu ludowego,
ale jednocześnie byli zafascynowani warszawskim pismem „Głos” oraz nowym ruchem Młodej Polski.
„Przegląd Poznański” kumulował idee wielkopolskiego ruchu ludowego i wszechpolskiego ruchu
nacjonalistycznego; jednak było to pismo dla elity intelektualnej, a nie dla mieszczaństwa, co
spowodowało w 1896 r. jego upadek.
Do opanowania towarzystw sokolich od samego początku przywiązywała duże znaczenie
Liga Narodowa. Grupa byłych redaktorów „Przeglądu Poznańskiego” skupiła się wokół Bernarda
Chrzanowskiego i rozpoczęła działalność wśród polskich towarzystw mieszczańskich. W lutym 1895 r.
B. Chrzanowski został prezesem Związku Sokołów, którą to godność sprawował aż do uzyskania przez
Polskę niepodległości. Już od 1896 r. Liga Narodowa i jej młoda inteligencja opanowała stowarzyszenie
-	jej członkowie znaleźli się w zarządach związku i gniazd sokolich. Wielu aktywnych członków Ligi
Narodowej było działaczami „Sokoła”. Należeli do nich: Bernard Chrzanowski"4, Bolesław Krysiewicz"5
-	wybitny działacz endecji, Zygmunt Seyda"6, Wojciech Korfanty, Franciszek Karaś, Ksawery
Zakrzewski117, Idzi Świtała, Ignacy Żniński, Feliks Biały. Sokołami byli też późniejsi działacze endecji:
Karol Rzepecki"8, Tadeusz Powidzki"9, Julian Lange120, Jan Zabłocki, JózefTucholski, Wacław Szyperski,
Antoni Wolny, Czesław Kędzierski - red. czasopisma „Sokół”121. W „Przeglądzie Poznańskim” drukowano
artykuły poświęcone m.in. organizacji sokolej przez co pismo stało się wyrazicielem programu „Sokoła”,
stowarzyszenie to z kolei realizowało program młodej inteligencji skupionej wokół pisma.
112	WSB,op.cit,s.751-752.
113	WSB.op. cit,s. 158-159.
114	WSB, op. cit.s. 110-111. M. Kukieł, Dzieje Polski porozbiorowe 1795-1921, Paryż 1983,s.511. W. Jakóbczyk,
Zasłużeni Wielkopolanie XIX wieku,Warszawa 1987,s. 131-132.
115	A. Ryfowa,Działalność Sokoła Polskiego,op.cit.,s. 121. WSB,s.385-386.
116	WSB ,op. cit,s.656-657.
117	Tamże,s .858-859.
118	Tamże, s.641 ,K.Rzepecki,Pobudka wyborcza,1.1 .Poznań 1907.Tenże,Naprzód czy wstecz ? Pobudki wyborcze-
j,t.2, Poznań 1912.
119	WSB,op. cit,s.590.
120	Tamże,s.405.
121	Tamże,s.326-327.
38
		

/Licencje_074_06_041_0001.djvu

			Proendeckie sympatie „Sokoła” potwierdziły wybory w 1903 r. do Reichstagu. W akcji
wyborczej czynny udział wzięli członkowie „Sokoła” popierając swoich kandydatów Bernarda
Chrzanowskiego, Wojciecha Korfantego, Józefa Krzymińskiego, którzy zostali wybrani do parlamentu
niemieckiego122. Bernard Chrzanowski od 1906 r. współpracował blisko z Marianem Seydą, redaktorem
„Kuriera Poznańskiego”, świetnym publicystą o szerokich horyzontach i ambicjach politycznych. Seyda
należał do najwybitniejszych i najzdolniejszych polityków Narodowej Demokracji123.
W Galicji działaczem endeckim był m.in. Stanisław Biega, długoletni sekretarz Związku
Polskich Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Austrii oraz przewodniczący konspiracyjnego zarządu
Związków Sokolich, obejmujących swym zasięgiem cały kraj i emigrację. Ponadto dla „Sokoła” zasłużyli
się działacze endecji Stanisław Rowiński, prof. Stanisław Głąbiński, Władysław Turski, Józef Ptaś,
Józef Stemler, Zygmunt Podgórski oraz Edward Kubalski.
W zaborze rosyjskim „Sokół” znajdował się również pod wpływami Narodowej
Demokracji i rozwijał działalność polityczną. Działaczami endeckimi „Sokoła” m.in. byli Adam
Majewski z Lublina i Henryk Bagiński z Opoczna.
Na przejęcie politycznego kierunku endecji miało wpływ przede wszystkim
kierownictwo „Sokoła”. Szarzy członkowie często mieli różne poglądy polityczne, w tym socjalistyczne,
lub byli apolityczni. Ciekawie przedstawiała się sytuacja polityczna w „Sokole” polskim w Niemczech.
Na przykład w gnieździe w Oberhausen ścierały się wpływy narodowe i socjalistyczne. Wstąpili bowiem
do niego robotnicy należący do partii socjalistycznej, co było niemile widziane przez działaczy endecji,
i gniazdo to było przez endecję bojkotowane i krytykowane. W latach 1900-1905 umocniły się wpływy
endecji w „Sokole”. Jan i Antoni Brejscy w Bochum, ważnym ośrodku wychodźctwa polskiego na
zachodzie Niemiec, działali w duchu ludowo-demokratycznym. Byli oni redaktorami - a potem Jan
Brejski został właścicielem pisma - „Wiarusa Polskiego” jedynej gazety polskiej w Westfalii i Nadrenii.
Zdawali oni sobie sprawę z popularności idei socjalistycznych wśród wychodźstwa polskiego w
Niemczech, w tym i sokołów. Umiejętnie wykorzystując patriotyzm sokołów i ich zaangażowanie w
obronę przed germanizacją, bracia Brejscy upowszechniali hasła solidaryzmu narodowego, które silniej
i skuteczniej działały na świadomość robotników niż hasła walki klasowej. W efekcie tej pracy
politycznej ukształtowała się postawa „Sokoła” - „Wszechpolaka”, dla którego socjalista był wrogiem.
Trudno jest dzisiaj ocenić stosunek Sokolstwa Polskiego do idei socjalistycznych,
ponieważ nie dysponujemy krytyczną syntezą ruchu sokolego. Publikacje sokole wydane przed 1939
r. przedstawiają historię ruchu prawie bezkrytycznie. W latach PRL ukazywały się jedynie nieliczne
opracowania dotyczące poszczególnych związków czy gniazd, ponadto w części z nich wykorzystano
teksty drukowane przez przeciwników politycznych „Sokoła”. Andrzej Wohl powołując się na pracę
Stanisława Kalabińskiego pisał m.in., że przy wykorzystaniu „Sokoła” w Królestwie „endecja rozbijała
strajki i zebrania robotnicze, mordowała działaczy rewolucyjnych, usuwała robotników socjalistów z
fabryk”124. W innej publikacji ten sam autor uogólnia ocenę i pisze: „W Polsce „Sokół” [...] propagował
zupełnie jawnie polityczne koncepcje endecji, odgrywając w okresie rewolucji 1905 r. rolę
antyrobotniczej organizacji bojówkarskiej”125. Wohl powołał się na S. Kalabińskiego126, który z kolei
cytował informację zamieszczoną w „Czerownym Sztandarze” z 1905 r., ten natomiast przedrukował
artykuł J. Steckicgo w „Gazecie Lubelskiej” z 5 października 1905 r. S. Kalabiński nie podał żadnych
dowodów na to, że członkowie „Sokoła” uczestniczyli w działaniach przeciwko robotnikom w 1905 r.
Świadczy to o świadomej eskalacji uogólnień bez podbudowy konkretnych źródeł potwierdzających
122	A. Ryfowa,Działalność Sokoła Polskiego,op.cit.,s. 137.
123	WSB, op. cit,s.655-656.
124	A. Wohl, Społeczno-historyczne podłoże sportu,Warszawa 1961,s.60-65.
125	Tenże, Ideowe założenia sportu robotniczego, Sport Robotniczy, 1962,t. I,s.9.
126	S. Kalabiński, Antynarodowa polityka endecji w rewolucji 1905-1907, Warszawa 1955, s.325-330.
39
		

/Licencje_074_06_042_0001.djvu

			dany fakt i jego ocenę. Taki błąd metodologiczny jest niezwykle szkodliwy, zwłaszcza że zarzut
dotyczący „Sokoła” w Królestwie Polskim usiłowano rozciągnąć na „Sokoła” działającego na wszystkich
ziemiach polskich pod zaborami. Ten błędny fakt jest w opracowaniach. Mimo to, tę opinię powtarzają
również bez udokumentowania, inni historycy, np. Zenon Szymańczak127 i Feliks Tych128.
Od 1905 r. wprowadzono w gniazdach sokolich ćwiczenia i musztrę wojskową oraz
zaczęto organizować oddziały zwane Stałymi Drużynami Sokolimi. Wprowadzono obowiązkowe
ćwiczenia strzeleckie, na zlotach okręgowych pojawia się także musztra i inne ćwiczenia wojskowe. W
1908 r. Związek zalecał też, aby do pokazów sokolich wprowadzić koniecznie wojskowe ćwiczenia z
bronią.
W 1912 r. Wydział Związku Sokolego we Lwowie podjął uchwałę o zorganizowaniu
w gniazdach i w każdym okręgu Stałych Drużyn Sokolich, inaczej zwanych Polowymi. Gniazda zakupiły
karabiny oraz wielostrzałowe manlichery. Organizowano kursy zbrojmistrzów, ćwiczenia w zakresie
musztry i służby polowej, wprowadzono obowiązkowe strzelanie do tarczy oraz ćwiczenia nocne.
Szkolenie wojskowe prowadzono na dwóch poziomach: na pierwszym zapoznawano z regulaminami
musztry i służby polowej, na drugim przechodzono kurs teoretyczno-praktyczny. Organizowano też
kursy okręgowe dla instruktorów ćwiczeń polowych. Inicjatorem akcji wojskowej był emerytowany
kapitan armii austrackiej Józef Haller, który do tej pracy włączył emerytowanych polskich oficerów z
wojska austriackiego: ppłk. Piotra Fiałkowskiego, kpt. Romana Albinowskiego, kpt. Kozickiego'*'. Od
połowy 1912 r. prowadził J. Haller intensywną pracę pełniąc funkcje instruktora wojskowego i inspektora
Stałych Drużyn Polowych. Zakładał drużyny sokole, organizował kursy żołnierskie, podoficerskie oraz
wykładał na nich organizację wojska i taktykę, regulamin musztry i regulamin służbowy.
Dwukrotnie przed pierwszą wojną światową miało możność Sokolstwo Polskie
zamanifestować „siłę obronną i porządną” narodu. Poraź pierwszy na V Zlocie w 1910 r. W ćwiczeniach
wojskowych wziął wtedy udział jeden hufiec wojskowy, w sile 235 ludzi, podzielony na dwie drużyny
czteroplutonowe po 117 ludzi. Do hufca weszli przedstawiciele wszystkich siedmiu okręgów ówczesnego
Związku Sokolego. Hufiec był jednolicie umundurowany: strój sokoli z czamarą, pas na wierzchu,
bagnet w pochwie przy lewym boku, w skórzanym wieszaku, nawleczonym na pas, broń na ramieniu.
Na przedzie hufca jechał konno dowódca.
W 1912 r. zaczęto przygotowywać zlot doraźny Stałych Drużyn Sokolich. W skład
komitetu organizacyjnego wszedł m.in. Józef Haller. Zlot odbył się 6 lipca 1913 r. we Lwowie dla
uczczenia 50 rocznicy powstania styczniowego. Stał się manifestacją siły Drużyn Sokolich i skautowych.
Wzięło w nim udział 6000 sokołów i około 1100 skautów - z Galicji, z zaboru pruskiego i rosyjskiego,
a także z Francji i Stanów Zjednoczonych. Na czele delegacji amerykańskiej stał późniejszy oficer
armii Hallera, prezes Związku Sokołów Polskich w Stanach Zjednoczonych dr Teofil Starzyński.
Przybyły też delegacje czeskie, słowackie, węgierskie chorwackie. Sokoli - członkowie Stałych Drużyn
Polowych byli umundurowani na wzór wojska angielskiego (krój i kolor).
127	Z. Szymańczak, Wychowanie obronne młodzieży w systemie pozamilitarnym /od pocz.XIX w. do 1980 r./,
Bydgoszcz 1989,s. 12-13. Szerzej problem poruszył: H. Laskiewicz, Wychowanie fizyczne,sport i turystyka w progra¬
mach i publikacjach ruchu robotniczego do 1918 r.,/w:/ Studia nad dziejami..., Monografia 45,op.cit.,s. 197-227. Tenże,
Wybrane problemy metodologiczne i organizacyjne badań w dziedzinie historii kultury fizycznej XIX/XX w.,s.255-
268.
128	F. Tych, Rok 1905, Dzieje Narodu i Państwa Polskiego,1.111-54, pod red. J. Buszki i A. Garlickiego,Warsza¬
wa 1990,s.56.
129 Józef Haller,Pamiętniki, Londyn 1964.S. Aksamitek,Generał Józef Haller-zarys biografii politycznej, Kato¬
wice 1989,s.275. A.Bogucki,Sokoli generał Józef Haller, Sokół 1990/3,s.4. Red. Cz.Skonka, T.Chróścielewski,Pieśń o
Józefie Hallerze,Gdańsk 1991 ,s.44. Zob. bliżej, Rozkazy i wskazówki na jubileusz 40 lecia Sokoła-Macierzy połączony
ze Zlotem V. Okręgu i zawodami sokolstwa polskiego,Lwów 1907,”Sokół” piechota,Regulamin musztry piechoty.Pro-
jekt zatwierdzony przez Związkową Komendę Stałych Drużyn Sokolich,Lwów 1913.
40
		

/Licencje_074_06_043_0001.djvu

			Duże zasługi dla organizacji przyszłej polskiej siły zbrojnej położył Kazimierz
Wyrzykowski - naczelnik Związku Sokolego130. Zaznaczyć też trzeba, że Józef Haller związał się z
„Sokołem”, pozostającym pod wpływem endecji, gdyż od organizacji strzeleckich odstręczało go ich
skłanianie się w stronę idei socjalistycznych. Pozostając politycznie niezależny, utrzymywał kontakty
ze Stronnictwem Narodowo-Demokratycznym.
Sokolstwo polskie w latach 1867-1914 odegrało istotną rolę w procesie wychowania i
kształtowania postaw narodowych wśród społeczeństwa polskiego na ziemiach polskich pod zaborami.
Sokoli są prekursorami zorganizowania sportu polskiego i wychowania fizycznego. W pracy
niepodległościowej organizacja sokola przygotowała przyszłe kadry administracji samorządowej i
państwowej oraz wojska polskiego. Ruch sokoli wsparł organizację polskiego skautingu. Pierwsza
wojna światowa zdezorganizowała pracę sokolstwa. Młodzi członkowie gniazd sokolich zostali wcieleni
do armii państw zaborczych. Dopiero po pierwszej wojnie sokoli zdali swój egzamin z przygotowania
duchowego i fizycznego do walki zbrojnej o wolną Polskę.
130 PG”Sokół”, 1939/9,S.278-284.M. Kukieł,Dzieje Polski,s.574-621 .T.Schramm, Wygrać Polską 1914-1918, War¬
szawa 1989,s.80.J.Molenda, Piłsudczycy a Narodowi Demokraci 1908-1918,Warszawa 1980,s. 145-1 .S.Rowiński, Dru¬
żyny Bartoszowe, a towarzystwa sokole, „Ojczyzna” 1908/49.E. Kozłowski, Mieczysław Wrzosek, Historia oręża pol¬
skiego 1795-1939,Warszawa 1984,s.449-460,698. S.Aksamitek,Generał Józef Haller,op.cit.,s.275. Nie tylko pierwsza
brygada /1914-1918/, Z dokumentów, wspomnień listów pozostawionych przez Stanisława Rostworowskiego,Warsza¬
wa 1933,t.l,Z legionami w bój,s.331,t.2 .Przed i po kryzysie przysięgowym,s.207,t.3 W adiutanturze Rady Regencyjne-
j,s.280.Lwów i Małopolska Wschodnia w Legionach Polskich 1914-1917, Zeszyt I, Lwów 1935, s.98. E.Kozłowski,
M. Wrzosek, Historia oręża,op.cit.,s.455,492,556,587,702,723,733.Zob. P. Gródecki, Sokolstwo warszawskie w czasie
wielkiej wojny.Wspomnienia osobiste, Warszawa 1936.E.Kozłowski, M.Wrzosek, Historia oręża,op.cit.,s.462-465.Wy-
wiad redaktora „Polski Zbrojnej” z Emilem Rauerem o postawie „Sokoła” w wypadkach listopadowych 1918 roku,
„Polska Zbrojna”, 12.11.1921/33,/w:/ Listopad 1918 we wspomnieniach i relacjach, Oprać. PŁossowski, P.Stawecki,
Warszawa 1988,s. 125-129.A. Ryfowa, Sokół w latach dążeń niepodległościowych i powstań narodowych./w:/ Studia z
dziejów Polski,Niemiec i NRD/XVI-XXw./, Poznań 1974,s. 17-228.A. Bogucki,TG”Sokół” na Pomorzu Gdańskim i
Kujawach Zachodnich w dobie powstania wielkopolskiego i walki o niepodległość Polski w latach 1918-1920,Byd¬
goszcz 1990,s.46.
41
		

/Licencje_074_06_044_0001.djvu

			ROZDZIAŁ II
„Sokół” w Prusach Zachodnich 1893-1914
1. Podstawy prawne i organizacyjne „Sokoła” w państwie niemieckim
W Prusach Zachodnich' lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte XIX w. były okresem wyraźnego
ożywienia polskiego ruchu narodowego i integracji polskiej społeczności. Ważnym bodźcem stało się
powstanie styczniowe 1863 r. Polacy w zaborze pruskim zorganizowali szeroko zakrojoną pomoc dla
powstańców wyrażającą się w zbiórkach funduszy, zakupie oraz przesyłce broni i amunicji, a także w
ochotniczym zaciągu do szeregów powstańczych. Po upadku powstania mieszkańcy dzielnicy podjęli
pracę organiczną pragnąc zachować i rozwinąć życie narodowe. Umożliwiało to rozwój gospodarczy
tych ziem, ale też ustawodawstwo pruskie dopuszczające legalną działalność stowarzyszeń. Działalność
tą aktywizował wreszcie nacisk germanizacyjny, który zmuszał do obrony wszystkie warstwy
społeczeństwa polskiego. Rozwój gospodarczy i rozszerzająca się baza pracy organicznej wzmocniły
znaczenie nowej warstwy - drobnomieszczaństwa.
Podstawę prawną działalności stowarzyszeń w granicach państwa pruskiego stanowiła nadana
przez króla pruskiego konstytucja z dnia 5 grudnia 1848 r., przyznająca obywatelom państwa prawo
dobrowolnego gromadzenia się „w lokalach zamkniętych, bez broni i w duchu pokojowym”. Konstytucja
pruska zatwierdzała w artykułach 29 i 30 prawo o zebraniach i stowarzyszeniach. Ustawą z dnia 11
marca 1850 roku nałożono jednak pewne ograniczenia tak zwanym „towarzystwom politycznym”, do
których później rząd niemiecki zaliczał także polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”2. Warto też
tu nadmienić o ustawie o barwach narodowych niemieckich, ogłoszoną w Dzienniku Urzędowym z 28
VI 1822/26 i najważniejsze rozporządzenie z dnia 5 XII 1845/42, które stwierdzało: „publiczne noszenie
kokardów i wywieszanie chorągwiów w innych kolorach niż w Pruskich i resp. Niemieckich podlegają
karze” (50 talarów lub odpowiednio więzienia). Przepisy tc potwierdzono tajnym pismem ministra
spraw wewnętrznych w Berlinie w dn. 9.02.1917 r.3
Antypolska polityka rządu pruskiego była początkowo raczej systemem szykan. Później sytuacja
uległa zmianie4. Zwycięstwo niemieckie nad Francją i utworzenie Cesarstwa Niemieckiego miało dla
1	W. Wrzesiński, Prusy Zachodnie w polskiej myśli politycznej lat 1864 - 1914, /w:/ Zapiski Historyczne, t.40,1975,z.
3-4.Tenże,Trwałość i zmienność.Ze studiów nad stereotypami Niemców w Polsce w okresie porozbiorowym,/w:/Dzieje
Najnowsze,t.l8,1986,nr 3-4,s.2!-54.Zob. bliżej, S. Salomonowicz, Prusy. Dzieje państwa i społeczeństwa, Poznań
1987.Acta Prussica - Abhandlungen zur Geschichte Ost - u Westpreussens. Fritz Ganse zum 75, Holzner 1968, s. 365.
H. Grundmann, Gebhard, Handbuch derDeutschen Geschichte, Bd.3,Stuttgart 1970, s.593. R. WonserTims, Germani-
zing Prussian Poland. The H-K-T Society for the eastem Marches in the German Empire 1894 - 1919, New York 1941,
s. 312.M.Mroczko,Ziemie dzielnicy pruskiej w polskich koncepcjach i działalności politycznej 1864-1939,Gdańsk
1994,s. 105. K.Wajda,Klasa robotnicza Pomorza Wschodniego w drugiej połowie XIX i poczatkach XX wieku,Warsza¬
wa 1981 .Tenże,Kościół i społeczeństwo polskie Pomorza a państwo pruskie 1860-1914,Studia Pelplińskie.t. 16,1985.Ten¬
że,Obraz Niemców w publicystyce polskiej lat 1871 -1914,/w:/Wokół stereotypów Niemców i Polaków,pod red.Wojcie¬
cha Wrzesińskiego,Wrocław 1993,s. 133-153.Toruń i Pomorze pod władzą pruską, Materiały konferencji z 10-11 grud¬
nia 1993 r. w Toruniu, Toruń 1995, s. 129.
2	I. Żniński, Idea sokola,op. cit.,s. 17. Das polnische Sokoltum, seine Geschichte, politische Tendenz und Bedeutun-
g.dargestellt von der politischen Abteilung der Kgl. Polizeidirektion in Posen, vierte sonderausgabe des Cii, Posen
1904.
3	Geheimes StaatsarchivPreussischerKulturbesitz Berlin-Dahlem/cyt. dalej GStAPK/, XIV ,HA, Rep. 30/1/,sygn.
768,Rep. 207,sygn. 10.
4	T. Cieślak, Główne problemy historii politycznej ziem pomorskich w latach 1870 - 1914. Studia i Materiały do
Dziejów Wielkopolski i Pomorza, t. 21956, z. 1 ,s. 167-176. Tenże, Przeciw pruskiej przemocy, Warszawa 1959,s. 36.L.
42
		

/Licencje_074_06_045_0001.djvu

			Polaków ważne następstwa. Zjednoczenie Niemiec pociągnęło za sobą kilka lat wpływów partii
narodowo-liberalnej, która na fali sukcesów stawała się coraz bardziej nacjonalistyczna, coraz mniej
liberalna. Ona to wsparła Ottona Bismarcka w walce o podporządkowanie Kościoła państwu, ona podjęła
od 1873 r. nową politykę szkolną5. Od 1876 r. odebrano Polakom prawo używania swego języka w
administracji i sądach, co było niezwykle uciążliwe dla szerokich rzesz ludności. Zmieniono też stare
polskie nazwy geograficzne na niemieckie.
W nagonkę antypolską angażował się nie tylko rząd niemiecki ale i określone grupy niemieckich
klas posiadających6. W 1894 r. powstał Związek dla Popierania Niemczyzny na Kresach Wschodnich,
który Polacy nazwali „Hakatą”. Zdecydowano się wejść na drogę ustaw wyjątkowych zwróconych
przeciw Polakom7. Pierwsza z nich wydana w 1904 r. zakazywała tworzenia nowych osad rolnych (w
praktyce - stawiania budynków) bez pozwolenia władz, które mogły odmówić ich budowy w wypadku,
gdy utworzenie osady było sprzeczne z celami Komisji Kolonizacyjnej8.
W 1908 r. uchwalono ustawę, która nadawała Komisji Kolonizacyjnej prawo przymusowego
wywłaszczania majątków ziemskich. Także w 1908 r. parlament Rzeszy uchwalił ustawę o zgromadzeniach
i stowarzyszeniach. W przeciwieństwie do większości posunięć antypolskich miała ona charakter
ogólnoniemiecki, nie zaś tylko pruski9. Nazywano ją ustawą „kagańcową”, nakazywała bowiem, by na
wszelkich zgromadzeniach publicznych używano wyłącznie języka niemieckiego. Zakaz używania języka
polskiego na zebraniach zaostrzono w tych powiatach, w których było Polaków mniej niż 60%.
Nowa ustawa nadawała wprawdzie każdemu obywatelowi Niemiec prawo zawiązywania
stowarzyszeń i zbierania się we wszystkich celach, które nie sprzeciwiały się prawu karnemu, ustanawiała
jednakże wiele ograniczeń, uzależniając od ich przestrzegania wykonanie tego zasadniczego prawa.
Niezastosowanie się do nich pociąga za sobą grzywny pieniężne i karę więzienia. Ustawa
wyszczególniała też tzw. towarzystwa polityczne, nazwą tą obejmowano organizacje, które starały się
wpłynąć na konstytucję, rząd i prawodawstwo państwowe, jak też na prawa poszczególnych obywateli
lub na stosunki rządu do innych państw. Jednak ustawa nie określała precyzyjnie jak należy rozumieć
np. „wpływanie na polityczne stosunki” i jakie towarzystwa należało zaliczyć do politycznych. Sokoli
zdawali sobie sprawę, że ich organizacja już przed ustawą z 1908 r. uważana była przez władze
administracyjne i sądowe za „towarzystwo polityczne” . Chociaż zdania tego sokoli nie podzielali,
musieli podporządkować się ustawie10. Według ustawy każde „towarzystwo polityczne” - a zatem każde
Trzeciakowski, Pod pruskim zaborem 1850-1914,Warszawa 1973,s. 121-197.J. Buzek, Historia polityki narodowo¬
ściowej rządu pruskiego wobec Polaków od traktatów wiedeńskich do ustaw wyjątkowych z 1908 r., Lwów 1909.Sz. Wierz -
chostawski,Elity polskiego ruchu narodowego w Poznańskiem i w Prusach Zachodnich w latach 1850-1914,Toruń
1992,s.71,76,89,91 .Tenże,Polski ruch narodowy w Prusach Zachodnich w latach 1860-1914,Warszawa-Wrocław-Kra-
ków-Gdańsk 1980.
5	Zob. bliżej, J. Krasuski, Kulturkampf, Poznań 1963.L. Trzeciakowski, Kulturkampf w zaborze pruskim, Poznań
1970.
6	GStAPK, XIV ,HA,30/1/ Nr 695,Nr 698. AP-B,Królewska Pruska Rejencja.sygn. 11/745, 11/6982,11/
6983,11/6984.
7	Geheimes Staatsarchiv Preussischer Kulturbesitz Berlin-Dahlem,byłc Zentrales Staatsarchiv Merseburg /cyt. dalej
ZStM/, Rep. 77, Tit. 343 A, Nr 122, Bd 30,s.267, Bd.31 ,s. 171. Tit. 870, Nr 47, Adh. I,Fasz. I,s.70. E. Weise, Handbuch
derhistorischen Statten. Ost-u.Westpreussen,Stuttgard-Króner,1966,s. 284.
8	H. Bruchhaldt-Wahl, Die Krise des Grossgrundbesitzes und die Giitcrankaufe der Ansiedlungskommission in der
Provinz Posen, indenJahren 1886-1898, Munster 1980.
9	Der Sokol, /w:/Die Ostmark 1898/10. D.v. Oppen, Deutsche, Polen undKaschuben in Westpreussen 1871-1914,
Jahrbuch fur die Geschichte Mittel - und Ostdeutschlands, Berlin 1955, t.IV,s. 195.
10 Obowiązki i prawa towarzystw politycznych pod nowym prawem o stowarzyszeniach. Podał dla użytku soko¬
łów dh adw. Grabarz,prezes Okręgu lV/Grudziądz/, /w:/ Kalendarz Sokoli 1911, Oberhausen 1910, s. 152-161. Zob.
też, K. Rzepecki, Historia ustawy wyborczej pruskiej oraz wyniki wyborów do Sejmu pruskiego z 1903 i 1908 r. na
ziemiach polskich, Poznań 1913.
43
		

/Licencje_074_06_046_0001.djvu

			gniazdo sokole - musiało posiadać zarząd i statut". W ciągu dwóch tygodni musiało zgłosić każdą
zmianę w swoim statucie, czy zmianą zarządu. Jeśli przepisów tych nie przestrzegano, zarząd narażał
się na wysoką karę 150 marek, a w razie niemożności zapłacenia na areszt aż do sześciu tygodni. Toteż
działacze sokoli zalecali wystawianie do zarządu jak najmniejszej liczby członków. Koniecznością też
było podanie celu i siedziby towarzystwa.
Ustawa z 1908 r. pozwalała przystępować do towarzystw kobietom - dotychczas takowego
prawa kobiety nie posiadały. Członkiem towarzystwa mógł być obywatel 18-letni; ci którzy mieli mniej
lat, nie mogli był członkami towarzystw ani uczestniczyć w zebraniach. Kto zamierzał urządzić publiczne
zebranie, musiał ten fakt zgłosić władzy policyjnej, podając miejsce i czas co najmniej 24 godziny
przed zebraniem. Nikomu też nie wolno było, na zebraniu publicznym czy też w pochodzie, posiadać
broni. Dla sokołów najgorszy był paragraf 12 ustawy, który zobowiązywał do prowadzenia obrad w
języku niemieckim, z wyjątkiem miejscowości, gdzie 60% mieszkańców używało języka nie
niemieckiego.
Zakaz używania języka polskiego stosowano do wszystkich publicznych zebrań, niezależnie
czy się odbywały w ogólnodostępnym miejscu, czy w mieszkaniu prywatnym. Pomimo, że przepis ten
wydawał się zrozumiały, jego zastosowanie w praktyce dawało powody do wątpliwości: zebranie
zamkniętego towarzystwa nie mogło być traktowane jako zebranie publiczne, gdy byli też obecni
nieczłonkowie jako goście. Z drugiej strony zebranie towarzystwa, na którym obecni byli tylko
członkowie, mogło stać się publicznym zebraniem. Sokoli w ten sposób omijali prawo i uważali, że na
swoich spotkaniach mogą spokojnie obradować po polsku. Zdarzyły się przypadki, że rozwiązywano
za użycie języka polskiego zatwierdzone ustawami posiedzenia sokołów twierdząc, że Związek Sokołów
należy do bardzo luźnych towarzystw, których zebrania należało uważać za publiczne12. Sądy cesarskie
jednak nie przychylały się do oskarżeń policji wobec „Sokoła”, zatem sokoli na swoich zebraniach
używali języka polskiego. W innym przypadku policja rozwiązywała zebrania delegatów okręgu,
ponieważ delegaci nie tworzyli towarzystwa, lecz należeli do różnych towarzystw sokolich, okręg zaś
nie był towarzystwem. Tę trudność sokoli na Pomorzu Nadwiślańskim usuwali w ten sposób, że zgłaszano
na policji Wydział Okręgu jako Wydział „Towarzystwa Okręgowego” i regulamin okręgowy podawano
jako ustawy.
Policja wymagała pozwolenia na wszystkie zebrania publiczne odbywane pod gołym niebem
oraz na pochody po publicznych ulicach i miejscach. Od „Sokoła” np. policja wymagała pozwolenia
na każdy publiczny pochód zlotowy w zwartym szeregu, czy to do kościoła, czy np. na boisko.
Policja także żądała pozwolenia od organizatorów zebrań i popisów sokolskich w zamkniętych
ogrodach. Policja niemiecka miała prawo wszystkie publiczne zebrania kontrolować, lecz takowego
nie posiadała w stosunku do zebrania towarzystw. Na zebraniach policja oficjalnie wysyłała swoich
dwóch pełnomocników, którzy niekoniecznie musieli być urzędnikami policji13. Musieli się oni
jednak przedstawić przewodniczącemu zebrania i trzeba im było wyznaczyć stosowne miejsce.
Przewodniczący zebrania mógł dowolnie rozwiązać zebranie. Natomiast pełnomocnicy policji mogli
je rozwiązać jedynie wtedy m.in. jeśli przewodniczący nie mógł wylegitymować się
zaświadczeniem, że zebranie zameldowano, jeśli nie udzielono zezwolenia, jeśli odmówiono wstępu
na zebranie pełnomocnika policji, a także gdy mówcom, którzy wbrew zakazom posługiwali się
językiem nie niemieckim, mimo żądania pełnomocników policji, przewodniczący nie odbiera głosu.
Jeśli zebranie rozwiązano, bez wzglądu na to, czy rozwiązał je przewodniczący, czy też reprezentant
policji, natychmiast miejsce zebrania należało opuścić. Jeżeli przewodniczący złożył w ciągu trzech
11	ZStM, Rep. 77, Tit.870,Nr 47, Adhib I, Bd. l,s.368, zob. Bd. 2 i 3.
12	ZStM, Rep. 77,Tit. 870, Nr 470,Fasz IV,s. 1-15.
13	Zentrales Staatsarchiv Potsdam/cyt. dalej ZStP/, Reichsministerium des Innem 15.01, nr 15337,vol. l,s.368,
15338,vol. 2,s. 332.
44
		

/Licencje_074_06_047_0001.djvu

			dni po rozwiązaniu stosowny wniosek do policji, musiał wtedy w odpowiedzi otrzymać powody
rozwiązania zebrania.
Oprócz ustawy o stowarzyszeniach z 1908 r. obowiązywały w Rzeszy osobne przepisy policyjne
o publicznych zabawach tanecznych i przedstawieniach teatralnych oraz ustawy wyborcze14. Przed
wszelkimi rozporządzeniami i działaniem policji można się było w Cesarstwie Niemieckim bronić przez
odwołanie się do odpowiednich wyznaczonych władz i redakcji pism niemieckich. Także zamiast np.
zażalenia wolno było wnieść nawet skargą do sądu przeciw policji15. Policja natomiast miała prawo karania
mandatem lub grzywną za przekroczenie prawa. Na przykład grzywną 150 marek (lub aresztem do 6
tygodni) mógł być ukarany zarząd lub członek zarządu stowarzyszenia, który dokonał wykroczenia m.in.
ten, kto kierował zebraniem bez zameldowania. Aż 300 marek wynosiła grzywna (z zamianą na areszt)
dla organizatorów zebrania pod gołym niebem lub pochodu publicznego bez przepisowego zgłoszenia do
policji lub bez pozwolenia. Od grzywny nałożonej przez policję lub sąd można było się odwołać do sądu.
Wewnętrzna organizacja towarzystw sokolich opierała się na ustawach, czyli statutach, które
pomimo starań działaczy związkowych nie we wszystkich towarzystwach były jednolite. W bogatej
tradycji sokolstwa polskiego stosowano przemiennie nazwę „ustawa” lub - jak w USA - „konstytucja”.
Towarzystwa Gimnastyczne „Sokół” opierały swojądziałalność na dochodach opłat od członków gniazd
tytułem wpisowego i miesięcznych wpłat.
Członkowie „Sokoła” dzielili się na czynnych i honorowych. Tych drugich mianowały walne
zebrania. Członkiem czynnym mógł zostać kandydat, którego wydział (zarząd) przyjmował na wniosek
dwóch członków wprowadzających. Warunkiem zostania członkiem „Sokoła” było ukończenie 18 roku
życia. Zalecano, aby członek był narodowości polskiej i posiadał „cześć nieposzlakowaną”.
Przystępujący do „Sokoła” podpisywali oświadczenie, że znają ustawy i regulaminy towarzystwa.
Ustawa Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim była wzorowana na ustawach TG
„Sokół” we Lwowie i nie pozwalała na przyjmowanie do gniazd jako członków tych, którzy
zamieszkiwali w miejscowości - siedzibie innego towarzystwa sokolego. Wymagał tego nie tylko interes
miejscowego towarzystwa, lecz także karność całego sokolstwa. Dlatego też ustalono zasadę
przyjmowania wpisowego także od członków innego towarzystwa związkowego, którzy zmieniali swoje
miejsce zamieszkania. Każdy członek miał wolność opuszczania szeregów towarzystwa. Mogło ono
też nastąpić wskutek uchwały towarzystwa, z powodu niepłacenia składek członkowskich albo też
przez wykluczenie orzeczone przez sąd honorowy.
Prawa członka wynikały z ustaw, a dotyczyły one udziału w zajęciach gimnastycznych i
działalności wewnętrznej, np.: udziału w zebraniach z prawem przemawiania, zgłaszania wniosków,
głosowania, prawa wyborczego czynnego i biernego.
Wydział „Sokoła” był organem wykonawczym Walnego Zgromadzenia i składał się z trzech
członków: przewodniczącego, pisarza i skarbnika. Wydział gniazda wybierano na okres jednego roku
na Walnym Zgromadzeniu członków. Spory dotyczące spraw sokolstwa, powstałe pomiędzy członkami,
rozstrzygał sąd honorowy. Był to raczej sąd polubowny, składający się z przedstawicieli stron
przeciwnych i przewodniczącego. Ustawa rozszerzała pojęcie sporu także na takie sprawy, które mogły
być przez Wydział załatwione w drodze administracyjnej, np. wykluczenie członka.
Każde gniazdo sokole miało swego delegata na zjazd okręgowy, na którym wybierano delegatów
do Związku.
W zakresie uprawiania gimnastyki Związek wydał osobny regulamin, zawierający krótkie i
treściwe przepisy dotyczące zachowania się w czasie zlotów i na boisku oraz przepisy szczegółowe dla
członków i władz. Regulaminy te każdy członek „Sokoła” musiał dokładnie znać. Zalecano, aby na
14	K. Rzepecki, Historia pruskiej ustawy wyborczej, Poznań 1913.
15	ZStM, Rep. 77,Tit. 870,Nr 47, Adh. I, Bd 1 ,s.213-215,354-358. Zob. Der wahre charakter der SokoWereine,
/w:/Posener Tageblatt z dn. 17.09.1908/437. Kóniglich Privilegirte, Berlinische Zeitung z 16.09.1908/435.
45
		

/Licencje_074_06_048_0001.djvu

			każdym posiedzeniu gniazda były systematycznie czytane kolejne ustępy regulaminów.
Ustawa Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim z 1906 r. mówiła, że celem Związku
jest krzewienie zamiłowania do gimnastyki przez urządzanie zlotów sokolich i popisów gimnastycznych,
tworzenie i popieranie nowych gniazd sokolich oraz propagowanie wydawnictw dotyczących gimnastyki.
Siedzibą Związku był Poznań16.
Organizacja sokola składała się z gniazd sokolich. Na jej czele znajdował się Wydział liczący
12, a potem 13 członków. Raz w roku odbywało się Walne Zebranie Delegatów w Poznaniu lub w
miejscu ogólnego zlotu sokolego. Wydział Związku był ponadto uprawniony do zwołania
nadzwyczajnego zebrania delegatów, a także zobowiązany do tego, jeśli co najmniej jedna trzecia
delegatów zgłosiła taki wniosek. Oprócz zlotów urządzał Związek kursy dla naczelników, czyli
nauczycieli gimnastyki, przygotowywał i wysyłał też instruktorów do towarzystw związkowych.
Przeglądy wyszkolenia technicznego, okręgowe i związkowe, odbywały się w ciągu każdego roku
kalendarzowego. Organem Związku był wychodzący w Poznaniu miesięcznik „Sokół”.
Okręgi sokole były tylko filiami Związku, nie zaś stowarzyszeniami w rozumieniu ustawowym.
Dlatego właśnie były ustawy Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim, nie było ustaw
Okręgów sokolich, a tylko regulamin okręgowy17 nadawany przez Związek. Prezes, naczelnik, sekretarz
i skarbnik okręgowy - czyli Wydział czuwał nad stosowaniem przepisów związkowych i uchwał
Wydziału Związku, dbał o rozwój i popularyzację gimnastyki, troszczył się o rozwój okręgu, załatwiał
punktualnie korespondencję z gniazdami.
Regulaminy tworzące ustrój sokoli ogłaszane były przez Wydział Związku. Do przestrzegania
w 1906 r. Regulaminu Sokolstwa Polskiego18 w państwie niemieckim obowiązany był każdy sokół
występujący w stroju sokolim lub cywilnym. „W stroju sokolim unikać należy wszelkich hałaśliwych
i podpadających zajść, a przede wszystkim należy się starać o zachowanie trzeźwości”. Przepis o
zachowaniu się w czasie zlotów m.in. podkreślał, że każdy druh występujący publicznie jest „zastępcą
sokolstwa polskiego, a zachowując się nieodpowiednio przynosi mu ujmę i szkodę”. Palenie tytoniu w
szatniach i na boisku było bezwarunkowo zabronione. Obowiązywała sokołów karność, posłuszeństwo
wobec przełożonych i punktualność. Porządek ćwiczebny zawierał w sobie prawa dla wszystkich
członków. Obowiązywały ponadto porządki: pochodu gniazda, pochodu Okręgu lub Związku. Wszyscy
członkowie towarzystw sokolich, czy to w stroju uroczystym, ćwiczebnym, czy cywilnym przemawiając
do siebie tytułowali się zwrotem „druh”, a witali się hasłem „czołem!”. Osobne przepisy były
przeznaczone dla prezesów i naczelników.
Strój sokoli uroczysty stanowiła marynarka koloru stalowego, z kołnierzem kościuszkowskim,
spodnie z takiego samego materiału, „skrojone tak, aby je na pasku bez szelek nosić można”. Obuwie
było zwykłe, czarne, a czapka - granatowa maciejówka. Strój ćwiczebny to biała trykotowa koszulka
bez rękawów, przy szyi i wycięciach ramion - wąsko laminowana na czerwono. Spodnie trykotowe,
granatowe, średnio opięte, z paskiem czerwonym, trzewiki czarne, sokołówka na głowie w czasie
występów na wolnym powietrzu19. Sokoli posiadali służbowe odznaki dwojakiego rodzaju. W stroju
uroczystym prezes Związku na lewym ramieniu nosił 15-centymetrowej szerokości opaskę granatowo-
biało-amarantową, prezes Okręgu 12-centymetrową opaskę biało-amarantową, prezes gniazda 10-
centymetrową amarantową. Naczelnik Związku nosił opaskę niebiesko-biało-niebieską i trąbkę głosu
wyższego nad c., przewieszoną przez lewe ramię na sznurku barwy szarej. Naczelnik okręgowy - opaskę
biało-niebieską i trąbkę głosu c., a naczelnicy gniazd - opaskę niebieską i trąbkę c. podobnie
przewieszoną. Chorążowie mieli 15-centymetrową szarfę amarantową, przewieszoną przez lewe ramię.
16	Ustawy Związku Sokołów w P.N., Poznań 1912, s. 1-30. Zob. Kalendarz Sokoli 1911,Oberhausen 1910.
17	Ustawy,op. cit.,s. 11-14.
18	Tamże,s. 15-24.
19	Tamże,s.22-23.
46
		

/Licencje_074_06_049_0001.djvu

			W strojach ćwiczebnych natomiast naczelnicy okręgowi nosili na biodrach pasek biało-niebieski,
naczelnicy gniazd - pasek niebieski, prowadzący zastępy zaś - pasek fioletowy. Wszystkie odznaki
oprócz szarfy chorążego, musiały być wełniane. Podczas występów, w których brali udział druhowie z
więcej niż jednego gniazda, musieli nosić wszyscy odznaki swojego miejscowego gniazda, tj. białą
wstążkę długości 10 cm i szerokości 2 cm z brzegiem amarantowym, na której niebiesko była wybita
nazwa siedziby gniazda20.
Osobny regulamin miało grono techniczne okręgu, którego działalność obejmowała wszelkie
sprawy natury technicznej, a w szczególności: 1) zachowanie jednolitości w zakresie układania ćwiczeń,
słownictwa gimnastycznego i stroju oraz komend, 2) urządzanie kursów gimnastycznych, 3) dozorowanie
zawodów urządzanych w okręgach i w gniazdach, 4) wysyłanie swych członków (groniarzy) do
poszczególnych gniazd w okręgu celem lustracji i przeprowadzania lekcji gimnastycznych, 5) urządzanie
i przeprowadzanie ćwiczeń publicznych na zlotach okręgowych21.
Swój regulamin posiadały także grona przodowników gniazda, do których należeli, oprócz
naczelników i ich zastępców, druhowie, którzy dali dowody dostatecznych wiadomości teoretycznych
i praktycznych w gimnastyce i zdali egzamin na przodownika na mocy regulaminu kursów
gimnastycznych22.
Ważnym dokumentem był „Dodatek o obowiązkach poszczególnych członków Wydziału”, który
dokładnie określał co należało do zadań prezesa i jego zastępcy, sekretarza, zastępcy sekretarza,
naczelnika i jego zastępcy oraz przodowników, skarbnika, bibliotekarza, porządkowego, radnych i
chorążych23.
W celu kontroli postępów w gimnastyce sokolej organizowano zawody, których przebieg
określał „Regulamin zawodów sokołów polskich w państwie niemieckim z 1909 r.”24. Zawody
należało urządzać w ten sposób, aby oprócz głównych ćwiczeń gimnastycznych na zlotach
stosować ćwiczenia proste i na przyrządach oraz mieszane. Zalecane organizowanie wycieczek
pieszych i innych, biegi krótkie (aż do 500 m) i biegi trwałe (ponad 500 m), skoki, rzuty i
zapasy. Regulamin ten ściśle określał przepisy obowiązujące zawodników; m.in. paragraf 17
zabraniał dopuszczenia „do zawodów takich druhów, którzy kiedyśkolwiek brali udział w
zawodach o gotówkę lub zawodniczyli ze zawodowcami, lub też nagrody swe sprzedawali lub
darowali trzeciej osobie, lub też odbierali wynagrodzenia, które nie stały w żadnym stosunku do
istotnych z zawodów powstałych wykładów”25. Paragraf 24 informował, że „Protesty zakłada
się niezwłocznie na boisku z równoczesnym złożeniem dwóch marek na ręce przewodniczącego.
Grono sędziów rozstrzyga na miejscu sprawę. Kwotę wraca się, skoro protest uznany za słuszny,
w przeciwnym razie obraca się ją na rzecz Związku”. Regulamin zawodów określał też pracę
grona sędziów i zasady oceniania gimnastyków. Wyczyny (rekordy) mogły być uznane tylko
pod nadzorem kompetentnych sędziów. Regulamin zawierał też przepisy dotyczące następujących
dyscyplin sportowych: zawody na sprzętach, drążek, poręcze, koń, biegi, bieg rozstawny, bieg
przez płoty, bieg z przeszkodami, skoki, skok wzwyż, skok w dal, skok o tyczce, skok o tyczce
w dal, trójskok, skok z miejsca w dal, skok z miejsca wzwyż, rzuty piłką pełną (uszatą), rzut
kulą dołem, rzut dyskiem, rzut oszczepem, pchnięcie kamieniem (15 kg), wspinanie na linie,
podnoszenie kulolaski, ciągnienie liny, zapasy (na tułów i ramiona i na całe ciało)26.
20	Tamże.s.23-24.
21	Tamże,s.25-27.
22	Tamże,S.28-30.
23	Kalendarz Sokoli,op.cit.,s.91-93.
24	Tamże,s,94-102.
25	Tamże,s.95.
26	Tamże,s.96-102.
47
		

/Licencje_074_06_050_0001.djvu

			Gniazda sokole posiadały swoje odrębne ustawy. Jak już wspomniano, jednolitych statutów
ustaw Związek nie posiadał. Towarzystwa Gimnastyczne „Sokół” w państwie niemieckim miały ustawy
podobne. Warto omówić te, które się najszerzej przyjęły i stanowiły pewien wzorzec. Ustawa
Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Berlinie27 określała m.in., że zadaniem Towarzystwa jest
„pielęgnowanie gimnastyki i rozbudzanie ducha towarzyskiego przez urządzanie lekcji gimnastyki,
popisów publicznych, zabaw zimowych i latowych, wycieczek i rozszerzanie oświaty, przez urządzanie
pouczających wykładów, odczytów itp. W zakresie ćwiczeń gimnastycznych wchodzi także szermierka,
wioślarstwo i jazda na kole”. Ustawa wymienia najpierw obowiązki, a potem prawa członków, dalej
pracę zarządu, rozstrzyganie sporów. Fundusze Towarzystwa gromadzono z wpisowego i składek
członków, z zapisów i datków dobrowolnych, z dochodu urządzonych na rzecz Towarzystwa zabaw,
koncertów, odczytów itp. Sokoli w Berlinie zabezpieczyli się w ustawie dyplomatycznie na wypadek
rozwiązania gniazda, „W razie rozwiązania Towarzystwa na innej drodze jak uchwałą walnego zebrania
przechodzi majątek na cel Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Poznaniu. Gdyby te Towarzystwo
już nie istniało natenczas przechodzi majątek na rzecz Towarzystwa Pomocy Naukowej Imienia Karola
Marcinkowskiego w Poznaniu. Majątek znajdować się ma w jednej lub drugiej instytucji tak długo, aż
się w Berlinie nie zawiąże Towarzystwo Gimnastyczne polskie z podobnymi celami. Potem zaś majątek
staje się własnością nowego Towarzystwa”. Ustawa ta została opracowana w 1905 r. i należała do
dokumentów, na których opierały swoje ustawy inne gniazda. Dodatek do ustawy stanowił: „porządek
obrad na zebraniach Towarzystwa” i „porządek gimnastyczny”.
Ustawa o stowarzyszeniach z 1908 r. zezwalała kobietom na uczestniczenie w pracy
stowarzyszeń. Toteż zaczęły powstawać gniazda sokole żeńskie, które także posiadały swoje ustawy.
Ustawy żeńskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Berlinie28 były opracowane jako jedne z
pierwszych. Zaznaczono w nich, że celem Towarzystwa jest „1. Kształcenie sił cielesnych i szerzenie
wiadomości z zakresu gimnastyki kobiecej i nauki zdrowotności. 2. Pielęgnowanie życia towarzyskiego”.
Ustawy sokolic miały podobną konstrukcję jak statuty męskich gniazd sokolich.
W zbiorach archiwalnych i w publikacjach zachowały się w rękopisach lub drukiem wydane
ustawy m.in. TG „Sokół” w Inowrocławiu29, Wrocławiu30, Miłosławiu31, Lubawie. Statut gniazda w
Lubawie32 z 1896 r. był krótki i składał się z 10 paragrafów. Stwierdzono w nim, że „Celem towarzystwa
jest pielęgnowanie gimnastyki i rozbudzanie ducha towarzyskiego przez popisy publiczne, zabawy,
odczyty, wycieczki itp. W zakresie ćwiczeń gimnastycznych wchodzi także jeżdżenie na wielocypedach
i strzelanie do tarczy”. Członkiem towarzystwa mógł był każdy „nieposzlakowany”, który ukończył
naukę swojego zawodu i 18 lat. Oczywiście i tutaj nowy członek musiał mieć dwóch wprowadzających.
2. Powstanie Związku Sokołów Wielkopolskich w 1893 r.
Do 1893 r. w Księstwie Poznańskim powstały gniazda sokole w: Inowrocławiu, Poznaniu,
Bydgoszczy, Szamotułach, Gnieźnie, Pleszewie, Ostrowie, Śremie, Kruszwicy oraz poza Księstwem - w
Berlinie. Szybki rozwój organizacyjny i potrzeba jednolitego działania spowodowały, że działacze sokoli
27	Zob. przedruk całej ustawy, /w:/Kalendarz Sokoli,op. cit.,s. 142-145.
28	Tamże,s. 148-151.
29	AP - B, Abteilung des Innem I 5767. Acta betr. die verschiedenen Vereine und Gesellschaften in der Stadt
Inowrocław Hohensaltza 1865-1905, statut, K.245-249.
30	Ustawy Tow. Gimn."Sokół” we Wrocławiu zał. 21.07.1894, Poznań 1895.
31	Ustawy Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Miłosławiu założonego w październiku 1894. Drukiem B.
Niklasa we Wrześni.
32	Sokół Lubawski 1896-1936, Lubawa 1936,s.13-14.
48
		

/Licencje_074_06_051_0001.djvu

			zaczęli myśleć o zjednoczeniu organizacji. Dziś już trudno jest ustalić, gdzie pojawiła się myśl zjednoczeniowa;
można przypuszczać, że wyszła ona od działaczy inowrocławskich, szczególnie od dr. Józefa Krzyinińskiego33.
W dniu 3 kwietnia 1887 r. w Gnieźnie podczas pierwszego spotkania przedstawicieli
pruskich towarzystw sokolich opracowany został wspólny program działania w zakresie haseł, komend,
stroju, barw i oznak sokolich. Kolejne spotkanie delegatów pięciu gniazd, które uznano za I Zjazd
Sokołów Wielkopolskich, odbyło się w 1889 roku w Bydgoszczy. Stwierdzono wtedy potrzebę powołania
kierownika gimnastycznego dla dozorowania ćwiczeń w gniazdach oraz utworzenia wspólnego funduszu.
Zamierzenia te z braku funduszy i zainteresowania niektórych gniazd nie doszły do skutku. W 1891 r.
na spotkaniu sokołów w Gnieźnie dla opracowania ustawy i statutu związkowego wybrano komisję, do
której weszli czołowi działacze „Sokoła”: Józef Krzymiński (Inowrocław), Bernard Chrzanowski
(Poznań) oraz Teodor Kubacki (Pleszew); ostatecznie ustawę przygotowali tylko Józef Krzymiński i
Maksymilian Gruszczyński34.
W dniach 1-3 lipca 1893 r. w Inowrocławiu odbył się I Zlot Sokołów Wielkopolskich.
Na Zlot ten szczególnie starannie przygotowany, przybyło około 500 osób. Przyjechała też pięcioosobowa
delegacja „Sokoła” galicyjskiego z wybitnymi działaczami sokolimi, Antonim Durskim, twórcą systemu
gimnastyki sokolej, oraz poetą Janem Kasprowiczem, aktywnym sokołem lwowskim, na czele. Przybyli
też Wiktor Osiadacz i dr Styczeń, prezes „Sokoła” w Krakowie, oraz dr Serwacki z Przemyśla. 1 lipca
w miejskim parku nastąpiło uroczyste wręczenie sztandaru „Sokołowi” inowrocławskiemu przez grono
patriotycznych Polek. Następnego dnia, 2 lipca, w intencji zlotu odbyła się msza św. z poświęceniem
sztandaru w kościele św. Mikołaja. W tym samym dniu podczas posiedzenia delegatów na zlot po
dłuższej dyskusji przyjęto projekt ustaw związkowych opracowany przez dr. Józefa Krzymińskiego i
Maksymiliana Gruszczyńskiego35, podjęto uchwałę i utworzono Związek Sokołów Wielkopolskich.
Związek poparły wszystkie gniazda w zaborze pruskim.
Dnia 29 lipca 1893 r. odbył się w Poznaniu zjazd delegatów gniazd sokolich, na którym
wybrano zarząd i zostało formalnie zatwierdzone utworzenie Związku Sokołów Wielkopolskich. Związek
z biegiem lat objął nie tylko Wielkie Księstwo Poznańskie, ale i obszar Prus Zachodnich nazywanych
przez Polaków Prusami Królewskimi, oraz Śląsk. Do nowo powstającego Związku przystąpiło 9 gniazd
sokolich: Inowrocław, Poznań, Bydgoszcz, Kruszwica, Gniezno, Szamotuły, Pleszew, Ostrów i Berlin.
Gniazdo w Śremie chwilowo pozostało poza Związkiem.
Związek podzielono na trzy żupy (okręgi) i przydzielono im gniazda sokole. Do I
Północnego Okręgu zaliczono Inowrocław, Bydgoszcz, Gniezno, Kruszwicę, do II Środkowego - Poznań,
Szamotuły i Berlin, do III Południowego - Pleszew i Ostrów.
Podczas tego zjazdu wybrano też Wydział Związku Sokołów Wielkopolskich w składzie:
dr Józef Krzymiński - prezes, Bernard Chrzanowski - wiceprezes, dr Dionizy Karchowski - sekretarz,
Teofil Preiss - skarbnik, Wiktor Gładysz - naczelnik oraz radni Kazimierz Gączerzewicz i dr Tomasz
Drobnik. Po dwóch latach do ZSW należały 33 gniazda sokole na 40 istniejących36. Ustalono, że wszystkie
gniazda wielkopolskie wraz z berlińskim będą organizować co 3 lata zloty żupowe (czeska nazwa okręgu).
33	A. Ryfowa, Józef Krzymiński, PSB,t. XIV,s. 56-57.J. Aleksandrowicz, Józef Krzymiński, /w:/ Ziemia Kujaw¬
ska, t.7,Warszawa-Poznań-Toruń 1985.Inowrocławski Słownik Biograficzny /ISB/pod red.E.Mikołajczaka,Inowrocław,
1994,z.2,s.59-61.Złota Księga Sokolstwa Poznańskiego, Poznań 1936.Jubileuszowa książka pamiątkowa z okazji 50
lecia Gniazda Gnieźnieńskiego, Gniezno 1937.
34	Pokłosie Pamiątkowe ku uczczeniu 25 rocznicy Tow. gimn. „Sokół” w Inowrocławiu,op.cit.,s.46.
35	AP - P, Prezydium Policji 16-166-3,k. 236-241. ZSP,sygn.6/Ustawy Związku z 1893/. Zob.bliżej, Pokłosie
Pamiątkowe...25 rocznicy...,Inowrocław,s.46-57. Przewodnik Gimnastyczny /PG/,1893/9,s.97/Sprawozdanie ze zlotu
napisane przez Jana Kasprowicza/.
36	T. Powidzki, Sokół Wielkopolski,op.cit.,s.31-32. A. Ryfowa, Działalność Sokoła,op.cit.,s.29-35. Zob. A. Gro-
tówna,Działalność „Sokola” w Poznaniu /1886-1914/, /w:/ Wychowanie Fizyczne i Sport,t.VII, z.2,1963,s.233-243.
49
		

/Licencje_074_06_052_0001.djvu

			Związek Sokołów Wielkopolskich przystąpi! do tworzenia nowych gniazd. W latach
1893-1895 założono siedemnaście gniazd sokolich na ziemiach zaboru pruskiego. W prowincji Prusy
Zachodnie z inicjatywy sokołów bydgoskich i inowrocławskich z Józefem Krzymińskim na czele
założono gniazdo TG „Sokół” w Toruniu37. Następne gniazda powstały w Gdańsku, Grudziądzu,
Chełmnie, Chełmży, Wąbrzeźnie i Pelplinie. Na Śląsku utworzono gniazda sokole w Wrocławiu, w
Bytomiu i w Katowicach. Natomiast w środkowych Niemczech, po berlińskim powstało drugie gniazdo
w Charlottenburgu. Zakładano gniazda sokole również w Wielkim Księstwie Poznańskim: w Witkowie,
Trzemesznie, Strzelnie, Wągrowcu, Miłosławiu, Kościanie oraz dwa gniazda w Poznaniu (na Wildzie i
Jeżycach), w Mogilnie, Nakle, Gostyniu, Buku, Śremie i Wrześni. W 1896 r. powstały gniazda w Środzie
Wlkp., Obornikach, Koźminie, Krotoszynie, Pakości i Wyrzysku.
Ważnym momentem było rozszerzenie struktury organizacyjnej Związku poza Wielkie
Księstwo Poznańskie. Zakładanie gniazd sokolich na terenie Prus Zachodnich i Śląsku było inicjowane
odgórnie przez ZSW38. Rozwój liczebny ZSW w okresie prezesury Józefa Krzymińskiego był znaczący.
W 1895 r. do Związku należało 26 gniazd sokolich; kilka było poza strukturą ZSW. Warto zaznaczyć,
że w tym okresie stosunek władz niemieckich do Polaków był bardziej liberalny39. Ważny dla rozwoju
sokolstwa w państwie niemieckim był sam fakt powstania Związku oraz zaangażowanie lokalnych
społeczności w sprawy polskości.
Prezes Józef Krzymiński, należący do ludowców, miał poparcie ruchu mieszczańsko-
ludowego. Zwalczany był natomiast przez opozycję w wydziale składającą się z przedstawicieli gniazda
poznańskiego, z Bernardem Chrzanowskim i Władysławem Rabskim na czele. Byli oni zwolennikami
rozrastającego się ruchu narodowo-demokratycznego, endeckiego, skupionego wokół „Przeglądu
Poznańskiego”. Działacze poznańscy wystąpili z żądaniem, aby wszyscy członkowie wydziału wraz z
prezesem mieszkali w Poznaniu. Wtedy to 17 lutego 1895 r. Józef Krzymiński zrzekł się prezesury, a
Bernard Chrzanowski przejął funkcję prezesa Związku. Bernard Chrzanowski był zdolnym i energicznym
organizatorem, znającym prawo niemieckie, umiejącym doskonale przeciwstawić się administracji i
policji państwa niemieckiego4". Zręcznie broniący organizacji sokolej, którą coraz bardziej się
interesowała policja niemiecka.
3. Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim
Dnia 17 lutego 1895 rok w Poznaniu nastąpiła zmiana władz związkowych. Nowy
wydział przedstawiał się następująco: Bernard Chrzanowski (adwokat) - prezes, dr Władysław Rabski
(publicysta) - wiceprezes, Walery Lubiński (redaktor, działacz społeczny, konserwatysta) - sekretarz,
Teofil Preiss (działacz organizacji kupieckich) - skarbnik. Postanowiono zmienić też nazwę Związku
Sokołów Wielkopolskich (ZSW) na Związek Sokołów Polskich na całe Niemcy, ponieważ w planach
37	Dziennik Kujawski z 13.09.1894.
38	A. Ryfowa, Działalność Sokola,op.cit.,s.35-36.
39	ZStM,sygn.2.2.1.,nr 16733, Bd. 35.S.378.
40	ZStM,sygn.2.2.1.,nr 16735, Bd. 37,s.280. A. Ryfowa, Działalność Sokoła,op.cit.s.35-39. Zob.bliżej, Kore¬
spondencja do Bernarda Chrzanowskiego, /w:/Biblioteka F.Raczyńskiego w Poznaniu,Rkps.l371. Tenże,B. Chrza¬
nowski,Wspomnienia, Rkps. 1375/1. W. Jakóbczyk, Bernard Chrzanowski, /w:/ Wielkopolanie XIX wieku,t.IIs.465-
492. Tenże, Zasłużeni Wielkopolanie XIX w :/ Bernard Chrzanowski 1861-1944/,Warszawa 1987, s. 131 -140. AP-B,
Królewsko Pruska Rejencja w Bydgoszczy, Gesammtiiberblick iiber die polnische Tagesliteratur /cyt.dalej GUPTL/,
sygn. 11/745,11/6982, II/6983, II/6984.Zob.bliżej,D.BIecking, Die Geschichte derNationalpolnischen Turnorganisation
„Sokół” im Deutschen Reich 1884-1939, Munster 1987,s. 277.Rec.A.Bogucki, Zapiski Historyczne TNT,t.LVIII,z.
1,Toruń 1993,s. 168-170. Rec. tenże, Monografia TG”Sokół” w Rzeszy Niemieckiej, /w:/ Kronika Bydgoska ,t.XIII,
Bydgoszcz 1993,s.295-297.
50
		

/Licencje_074_06_053_0001.djvu

			dalekosiężnych centrali poznańskiej zaczęła się krystalizować wizja rozwoju „Sokola” wśród
wychodźstwa polskiego na zachodzie państwa niemieckiego.
W Zlocie sokolstwa w Bydgoszczy w dniach 3 i 4 sierpnia 1895 r. wzięły udział gniazda:
bydgoskie, inowrocławskie, gnieźnieńskie, kruszwickie, strzeleńskie, toruńskie i chełmińskie. Do żupy
środkowej podczas zlotu w dn. 11 sierpnia 1895 r. przystąpiły gniazda: berlińskie, charlottenburskie,
poznańskie, śremskie i szamotulskie, do żupy południowej natomiast gniazda: ostrowskie, pleszewskie,
miłosławskie i wrocławskie41.
Podczas zjazdu delegatów gniazd sokolich w Poznaniu 15 września 1895 r. podjęto
uchwałę i ustalono ostateczną nazwę: Związek Sokołów Polskich w państwie niemieckim42. W literaturze
przyjęła się forma „Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim”, w skrócie: ZSP w PN.
Organizacja ta przetrwała do 1939 r., zmieniła się jedynie struktura i nazwa. Pierwsza reorganizacja
struktury Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim nastąpiła już w dniu zjazdu 15 września
1895 r. w Poznaniu. Jako nowy powstał IV Okręg (Nadwiślański), złożony z gniazd w Toruniu i Chełmży,
Bydgoszczy i Koronowie. Gniazda „Sokoła” w państwie niemieckim można podzielić według kryterium
terytorialnego na leżące na ziemiach polskich zaboru pruskiego i poza nimi. Anna Ryfowa wyróżniła w
rozwoju organizacyjnym Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim cztery okresy: 1) lata
1895-1902,2) 1902-1905,3) 1905-1914,4) 1914-191843. W 1921 r. gniazda leżące na ziemiach polskich
byłego zaboru pruskiego włączyły się do Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce.
Gniazda sokole działające poza zaborem pruskim 28 kwietnia 1919 r. zorganizowały swój zjazd
delegatów. Jednak wielka masa członków sokolstwa polskiego w Niemczech wyjechała do Polski,
Francji i Belgii. Wpłynęło to na zmniejszenie stanu liczbowego gniazd, niektóre uległy likwidacji. Ci
sokoli, którzy wyjeżdżali z Niemiec, zabierali sprzęt, kasę, sztandary i dokumenty. W 1921 roku pozostałe
w Niemczech gniazda okręgu berlińskiego i westfalskiego utworzyły Związek Sokołów Polskich w
Niemczech. Na skutek nacisku Związku Polaków w Niemczech 23 stycznia 1927 r. w Essen „Sokół” w
Westfalii zmienił nazwę na Polski Związek Gimnastyczno-Sportowy w Niemczech. Sokoli w Polsce i
w okręgu berlińskim uznali ten zjazd za nielegalny. Dnia 26 lutego 1928 r. w Berlinie dokonano korekty
nazwy na: Związek Polskich Towarzystw Gimnastyczno-Sportowych „Sokół” w Niemczech, która to
organizacja przetrwała do 1939 r.
Związek Sokołów44 Polskich w Państwie Niemieckim przez cały okres działalności w
czasach zaboru rozwijał się. Liczby gniazd i członków „Sokola” podawane w literaturze przedmiotu
często są sprzeczne, chociaż nie są to duże różnice. Anna Ryfowa dokonała zestawienia stanu organizacji
m.in. w 1905 r. liczba gniazd związkowych wynosiła 144 z 6000 członkami, w 1910 r. - 203 gniazda i
8673 członków, a w 1913 r. - 291 gniazd z 11838 członków45.
W 1913 r. wydział ZSP w PN pracował w następującym składzie: Bernard Chrzanowski
- prezes, dr Ksawery Zakrzewski - I z-ca prezesa, Stanisław Kochowicz - II z-ca prezesa, Tadeusz
Powidzki - sekretarz, Jan Zabłocki - skarbnik, Julian Lange - naczelnik, Wiktor Gładysz - I z-ca
41 ZStM,sygn.2.2.1 ,,nr 15388.Das polnische Sokoltum seine Geschichte.politische Tendenz und Bedeutung.darge-
stellet von der politischen Abteilung der Kgl.,Polizeidirektion in Posen.Posen 1904.T.Powidzki,Sokół Wielkopolski-
,op.cit.,s.32.Zob.Polacy w Berlinie, op.cit.,s.521.
42	AP-P, Z S P,sygn.6. Przewodnik Gimnastyczny 1895/7. Sprawozdanie Wydziału Sokołów Polskich w Pań¬
stwie Niemieckim za czas od 1 stycznia 1901 do 7 lutego 1904, Poznań 1904. Zob. AP-P, Z S P,sygn.l-67. Zob.
Polizeiprasidium Posen.sygn. 3587, 3682, 4234-4238,4241-4246. T. Powidzki, Sokół Wielkopolski,op.cit.,s.32.Zob.
bliżej, M. Szczerbiński, Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim /w:/ Zarys działalności sokolstwa polskie¬
go na obczyźnie w latach 1887-1918, Katowice 1982,s. 61-96.
43	A. Ryfowa, Działalność Sokola,op.cit.,s.39-58.
44	Zob. bliżej, M. Szczerbiński, Rola sportu w utrzymaniu więzi między zbiorowościami polonijnymi a Macierzą
w latach 1918-1939, Katowice 1984,s.38-43.
45	A. Ryfowa, Działalność Sokoła,op.cit.,s.54.
51
		

/Licencje_074_06_054_0001.djvu

			naczelnika, Władysław Kulczyński - II z-ca naczelnika, Czesław Kędzierski - redaktor organu
związkowego, Jan Grabarz (adwokat z Pomorza), Stefan Soborski, Wiktor Maćkowiak, Józef Dreyza,
Czesław Borowicz - członkowie4*.
4. Okręg (Żupa) IV Nadwiślański Związku Sokołów Polskich
w Państwie Niemieckim
^ajstarsze gniazdo sokole Okręgu IV ZSP w PN, jak już opisano, zostało zarejestrowane
przez policję 24 października 1886 r. w BydgoszczyT\Gniazdo to w dniu 29 lipca 1893 r. było jednym z
trzech gniazd stanowiących I Okręg Północny Związku Sokołów Wielkopolskich47.tPomimo, że
Bydgoszcz leżała w granicach administracyjnych Wielkiego Księstwa Poznańskiego, to jednak w
strukturze Sokolstwa Polskiego tamtejsze gniazdo przypisano do Okręgu IV Nadwiślańskiego^ a w
latach 1920-1939 do Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”. Po odzyskaniu niepodległości Bydgoszcz
została włączona w granice województwa poznańskiego, potem od 1938 r. do pomorskiego z siedzibą
w Toruniu. Gniazdo bydgoskie „Sokoła” od powstania ZSW w 1893 r. aż do 1939 r. było silnie złączone
w jedną okręgową, potem dzielnicową strukturę sokolstwa.
W Grudziądzu w 1893 roku tajne stowarzyszenie gimnastyczne założył przy
Towarzystwie Przemysłowym Wiktor Marchlewski. Anna Ryfowa ma wątpliwości, czy było to gniazdo
sokole; sugeruje, że mogło to być kółko gimnastyczne działające przy Towarzystwie Przemysłowym48.
Jednak późniejsi .^okoli i założyciele oficjalnego „Sokoła” w Grudziądzu w 1895 r., w tym Wiktor
Kulerski, uznali,[że w 1894 r. „Oddział ten przybrał nazwę ‘Sokół’. I odtąd datuje historia ‘Sokoła’ w
Grudziądzu”4*.
IPod koniec 1894 r. zostały założone i oficjalnie zarejestrowane gniazda TG „Sokół” w
Toruniu (9 XU) i w Gdańsku (17 XII). W 1895 r. zarejestrowano TG „Sokół” w Chełmnie (7 II),
Koronowie (17 III), Chełmży (28 IV), Grudziądzu (14 X), Wąbrzeźnie ( 1 XII)5" ,)0 ile są znane daty
założenia i rejestracji gniazd sokolich na Pomorzu, to pewne wątpliwości i rozbieżności budzi data
powstania Żupy Nadwiślańskiej, czyli Okręgu IV ZSP w PN. A. Ryfowa przyjmuje, że ten okręg powstał
„około” 1895 r.51. Dokładnej daty nie podają wydawnictwa sokole i źródła archiwalne. Sądzę, że należy
przyjąć jako datę utworzenia IV Okręgu datę 15 września 1895 r., czyli dzień zjazdu ZSP w PN w
Poznaniu, wtedy bowiem nastąpiła zmiana struktury związku. Sokoli inowrocławscy w 1909 r. pisali:
„Na zebraniu bowiem związkowym delegatów w Poznaniu dnia 15 września 1895 r. odłączono ‘Sokoła’
bydgoskiego od naszego Okręgu I a przydzielono go do Okręgu IV (nadwiślańskiego), który składał
się z gniazd sokolich Torunia, Chełmży, Bydgoszczy i Koronowa”52.
Początki działalności Okręgu IV Nadwiślańskiego nie pozostawiły wielu zapisków
kronikarskich53. Tworzenie gniazd sokolich na terenie Prus Zachodnich było inspirowane odgórnie
46	T.Powidzki,Sokół Wielkopolski,op.cit.,s.37-38.
47	AP-P, Z S P w PN.sygn. 79,Współdziałanie Wydziału Związkowego z TG”Sokół” w Bydgoszczy/1885-1909/.
48	A. Ryfowa,Działalność Sokoła,op.cit.,s.38.
49	Jednodniówka Sokola z okazji czterdziestolecia Towarzystwa Gimnastycznego Sokół I w Grudziądzu, Gru¬
dziądz 1934.
50	AP-P, Z S P w PN,sygn.96,Nadzór nad działaniem okręgów.
51	A. Ryfowa, Działalność Sokoła,op.cit.,s.48.
52	Pokłosie Pamiątkowe...Inowrocław 1909,op.cit.,s.61 -62.T. Powidzki, Sokół Wielkopolski, op.cit.,s.32. Sokół na
Pomorzu. 10 lecie Niepodległości,Grudziądz 1929,s.32.
53	Archiwum Państwowe Toruń /cyt. dalej AP-T/, TG”Sokół”,sygn. 8. Bolesław Makowski, Pamiętnik poświęcony
działalności Okręgu IV Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce na niwie krzewienia kultury fizycznej i
umacniania polskości na Pomorzu do najazdu hitlerowskiego na Polskę w 1939 r.,s. 1-52. Kopia też w zbiorach CINSP.
52
		

/Licencje_074_06_055_0001.djvu

			przez aktyw kujawsko-poznański związku z J. Krzymińskim na czele. W zasadzie były dwie takie
akcje, w latach 1894-1896 i 1912-1913. Jednak owe działania wywoływały w nowo powstałych
organizacjach inicjatywę i zapał do tworzenia dalszych TG „Sokół”{\V 1896 r. Okręg IV Nadwiślański
liczył już 455 członków, a powstały kolejne gniazda: w Kościerzynie (23 II), Nakle (15 III), Świeciu
(20 IV), Lubawie (13 IX), Pelplinie (13 XII), Wyrzysku (13 XII)j
[_yi• 1904 r. zostało założone gniazdo w Łęgu (9 X). „Sokół” w Starogardzie Gdańskim
powstał w 1909 r. W 1912 r. zarejestrowano gniazda w Czersku (17 III), Osiu (28 IV), Sopocie (26
VIII) i Firodze (?). W następnym roku powstały towarzystwa gimnastyczne w Nowej Wsi Królewskiej
(1 VI), Grucznie (22 VI), Kowalewie (8 VII), Tucholi (14 IX)^Gniazdo w Tucholi i powstałe w 1913 r.
w Brodnicy nie przystąpiły do związku54. Należy też zaznaczyć, że nie wszystkie gniazda sokole w
Prusach Zachodnich włączyły się formalnie do związku, ale brały czynny udział w pracach Okręgu IV
Nadwiślańskiego, wysyłały swych delegatów na zloty okręgowe i ogólnozwiązkowe i na zjazdy.
Współpraca pomiędzy wydziałem Okręgu IV a centralą poznańską związku nie
zawsze układała się poprawnie. Materiały źródłowe dają wyraz tendencyjnej opinii centrali ZSP w
PN o działalności Żupy Nadwiślańskiej, która prowadziła często samodzielną politykę. A. Ryfowa
na podstawie dokumentów poznańskich stwierdziła, że w 1898 r. nastąpił zastój i kryzys
wewnątrzorganizacyjny w działalności Okręgu IV, spowodowany brakiem doświadczonych
działaczy sokolich oraz trudnymi stosunkami narodowościowymi55. Trzeba tu przyznać, że Jan
Brejski pełniąc funkcję prezesa Okręgu IV nie zawsze chciał się podporządkować endeckim
działaczom centrali poznańskiej „Sokoła”. W 1897 roku kilka gniazd Okręgu wystąpiło ze ZSP w
PN. (Brejski ponownie przystąpił z „Sokołem” toruńskim do związku w 1900/1901 r.). Nie można
jednak mówić o upadku okręgu patrząc tylko z punktu widzenia władz związku, a na takiej właśnie
podstawie A. Ryfowa postawiła też hipotezę, że „Sokół” w Gdańsku po zawiązaniu się gniazda i
rejestracji nie odznaczył się działaniem i nie zachował się żaden ślad o istnieniu tej organizacji.
Autorka ta stwierdziła także, że poza Toruniem, Chełmnem i potem Grudziądzem inne gniazda
sokole w Prusach Zachodnich nie wykazywały większej aktywności, istniały tylko formalnie,
ponadto na skutek samodzielnej polityki wydziału Okręgu IV nie odbył się w latach 1897-1900
ani jeden zlot okręgowy56. Materiały źródłowe wykazują właśnie aktywność TG „Sokół” w Gdańsku
w pierwszym pięcioleciu jego istnienia. Gniazdo to prowadziło zebrania z odczytami, cotygodniowe
lekcje gimnastyki, a od 1897 roku wyjazdy na wycieczki turystyczne, uczestniczyło w zlotach
okręgowych i w popisach gimnastycznych. Około 1900 r. rzeczywiście nastąpiła stagnacja w
„Sokole” gdańskim, ale jego działalność od 1904 r. uległa ożywieniu i trwała także podczas pierwszej
wojny. Dowodem tego są akta źródłowe przechowywane w tajnym archiwum pruskim w Berlinie-
Dahlem oraz roczniki „Gazety Gdańskiej” z lat 1894-1895.
(jDnia 15 marca 1914 r. w „Bazarze” w Grudziądzu odbyło się zebranie delegatów i
naczelników gniazd Okręgu IV Nadwiślańskiego. Największe znaczenie dla rozwoju struktury sokolstwa
pomorskiego miała uchwała dotycząca podziału okręgu na cztery podokręgi. Decyzja ta w przyszłości
miała umożliwić zwiększenie częstotliwości przeprowadzania lustracji gniazd, szczególnie tych
słabszych. Podział gniazd Okręgu IV był następujący:
I	podokręg: Bydgoszcz, Nakło, Koronowo i Tuchola,
II	podokręg: Toruń, Wąbrzeźno, Nowa Wieś Królewska, Lubawa, Chełmża,
III	podokręg: Chełmno, Grudziądz, Świecie, Gruczno, Osie,
IV	podokręg: Gdańsk, Sopot, Kościerzyna, Starogard i Czersk.
54	AP-P, Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim, sygn. 100, Protokóły z walnych
zgromadzeń Okręgu IV. Zob. też nadzory do Okręgu IV, Świecie, Lubawa, Kościerzyna, Nowa Wieś.
55	A. Ryfowa,Działalność,op.cit.,s.48. PG, 1897/4.
56	Tamże,s.37, 38,48.
53
		

/Licencje_074_06_056_0001.djvu

			Oddziały sokolic zostały zorganizowane przy gniazdach w Bydgoszczy, Toruniu,
Grudziądzu, Wąbrzeźnie i Nakle57.
Na wspomnianym zebraniu prezes okręgu Jan Grabarz, adwokat z Kwidzyna, dokonał
krytyki działalności gniazd, ale uznał też, że rozwój sokolstwa pomorskiego, chociaż powoli, jednak
postępuje. W 1914 roku faktycznie aktywnych było tylko 17 gniazd; liczba ich członków wynosiła
594, w tym 218 ćwiczących, 31 sokołów ubezpieczono tylko od nieszczęśliwych wypadków. Dochód
okręgu wynosił 238,30 marki, a rozchód 134,45 mk. Na Zjazd Delegatów Związku w Poznaniu wybrano
red. Ignacego Żnińskiego z Grudziądza i naczelnika okręgu Bolesława Makowskiego z Torunia.
W dalszej części pracy zostanie przedstawiona aktywna działalność innych gniazd
sokolich w Prusach Zachodnich, m.in. w Lubawie, Chełmży, Chełmnie. Centrala poznańska ZSP w PN
nie rejestrowała wielu zdarzeń i działań sokołów na Pomorzu Nadwiślańskim. Także zloty okręgowe,
począwszy od chełmżyńskiego w 1896 r., odbywały się corocznie, z wyjątkiem 1899 r. Należy też z
rezerwą odnieść się do opracowanego przez Z. Grota i J. Gaja58 zestawu dat przystąpienia do Okręgu
IV wszystkich sokolich gniazd z Pomorza Nadwiślańskiego, ich prawidłowe ustalenie jest bowiem
niemożliwe. Niektóre gniazda występowały, by później znowu wstąpić do Okręgu IV.
Główną rolę w początkach pracy Okręgu IV Nadwiślańskiego w 1895 r. odegrał jego pierwszy
prezes Jakub Sulecki z Torunia, który doprowadził do zacieśnienia współpracy sokołów nadwiślańskich.
Następnymi prezesami Okręgu IV byli: Jan Brejski (Toruń), Leon Polewski (Chełmno), Michał Pryliński
(Chełmża), Emil Warmiński (Bydgoszcz), Antoni Brejski (Toruń), Jan Grabarz (Grudziądz).
W tym miejscu warto przytoczyć „szczególne uwagi” na temat Okręgu IV
Nadwiślańskiego znajdujące się w tajnych aktach policji pruskiej, a zamieszczone przy opisie z lat
1896-1900 TG „Sokół” w Gdańsku: „Towarzystwo to należy do wielkiego Związku ‘Sokoła’ działa w
duchu narodowo-polskim i traktuje ćwiczenia jako uboczny cci, co stąd wynika, że w ćwiczeniach
gimnastycznych bierze udział od 12-15 osób. Taki sam ‘Sokół’ jest utworzony w Pelplinie i do tego
należy dopisać silnie zorganizowany Związkowy Okręg Nadwiślański w Prusach Zachodnich. Nie ma
żadnej wątpliwości, że Tow. ‘Sokół’ są polskimi instytucjami, jak np. Tow. Bibliotek Ludowych (TCL)
w Poznaniu. Ze strony państwowych władz zastosowanie zaostrzonych środków przeciwko polskiej
agitacji powoduje natychmiast w tym towarzystwie, jak i wśród członków innych polskich towarzystw,
jakiś widoczny niepokój, na co niewątpliwie ma wpływ postępowanie Towarzystwa Ochrony
Niemczyzny na Wschodzie. Tow. ‘Sokół’, które chwilowo nie dąży do celów politycznych albo
narodowo-polskich, utrzymuje w tej sytuacji podwójną ostrożność, aby bliższe cele Towarzystwa nie
mogły być rozpoznane, jedynie w propagandzie polsko-nacjonalistycznej leżą ważne ukryte cele,
realizowane przez towarzystwa ‘Sokół’, które odtąd stale powinny być jak najbardziej obserwowane”59.
5. Przegląd pomorskich gniazd sokolich do 1914 r.
Ze względu na obszerną historię i dorobek niektórych sokolich gniazd na Pomorzu
Nadwiślańskim oraz ogromną ilość źródeł archiwalnych i wydawnictw sokolich, poniżej zostanie
przedstawiony jedynie sygnalizacyjny przegląd gniazd i ich działalności do 1914 r., obejmujący wybrane
fakty. Na wstępie trzeba uprzedzić o braku wszystkich imion członków Towarzystwa, ponieważ takowe
często nie zostały odnotowane60. Ponadto zarówno w źródłach pisanych, jak i drukowanych często
57	B.Makowski,Pamiętnik,op.cit.,s.85.
58	Zob. bliżej, Z. Grot, J. Gaj, Zarys dziejów,op.cit.,s. 130.
59	ZStM, Rep. 77, Tit. 870,Nr47, Adh. I,Bd .l,s.l00-101.Także sygn.2.2.1„nr 15396, 15557, 15558.
60	AP-P, Z S P w PN,sygn.l00, Protokóły z walnych zgromadzeń w gniazdach Okręgu IV. Często występują w
źródłach tylko nazwiska z pominięciem imion sokołów.
54
		

/Licencje_074_06_057_0001.djvu

			występują rozbieżności co do dat powstania gniazda; podane tu daty zostały ustalone po dokładnej
analizie i krytyce zapisków źródłowych. Zrozumiałe jest też to, że gniazda najstarsze i prężnie działające
na Pomorzu Nadwiślańskim do 1914 r. posiadają bogatszą historię, natomiast gniazda powstałe kilka
lat przed pierwszą wojną światową nie zdążyły się w pełni rozwinąć do roku 1914 i ich aktywność
przypadła na lata międzywojenne. Tę różnicę siłą rzeczy ukaże niniejszy przegląd.
TG „Sokół” w Bydgoszczy, założone 10 października 1886 r.
(Powstanie tego gniazda zostało już opisane w rozdziale pierwszym).
W 1885 r. z inicjatywy sokołów inowrocławskich, znając już też działalność lwowskich
sokołów, polski element patriotyczny w Bydgoszczy podjął próbę założenia gniazda sokolego. Warunki
nie sprzyjały tej inicjatywie, Bydgoszcz bowiem była miastem silnie zgermanizowanym i Polacy
natrafiali na liczne przeszkody w rozwoju życia narodowego. Owa pierwsza próba zawiązania gniazda
nie powiodła się. Jednak rok później 10 października 1886 r. do władz policji pruskiej wpłynęło
zgłoszenie o rejestrację polskiego Towarzystwa Gimnastycznego (Polnischer Tumverein)61. Już 8
października 1886 r. ukazała się w „Wielkopolaninie” notatka informująca, że nowe towarzystwo
„Sokołów” w Bydgoszczy zostanie założone 10 tego miesiąca o 8 wieczorem w restauracji Norkowskiego
przy Wiktoriastrasse 13 z udziałem Harkiewicza. Za „Sokołem” w „ruchliwej” Bydgoszczy pójdą inne
miasta62.
Jak już wspomniano, kupiec Paweł Harkiewicz zebrał grupę 30 patriotów polskich,
którzy założyli gniazdo sokole. Pierwszym przewodniczącym „Sokoła” w Bydgoszczy, według publikacji
sokolich wybrano Hieronima Rogalińskiego, działacza zespołu śpiewaczego „Święty Wojciech” i
Towarzystwa Śpiewu „Halka”. Jednak z akt policyjnych wynika, że pierwszym prezesem był Franciszek
Kreski. Po weryfikacji danych należy stwierdzić, że pierwszym prezesem „Sokoła” w Bydgoszczy był
Jan Tadeusz Plewkiewicz63, funkcję zastępcy pełnił H. Rogaliński, a P. Harkiewicz sekretarza. Jego z
kolei zastępcą był Leon Malinowski, F. Kreski objął funkcję skarbnika, Wacław Kaczorowski -
bibliotekarza, jego zastępcą był Franciszek Różkowski. Radnymi zostali Franciszek Witecki i Kazimierz
Gączerzewicz (Goncerzewicz), naczelnikiem wybrano Franciszka Śmierzchalskiego64.
W początkowej działalności gniazda nie przywiązywano większej uwagi do uprawiania
gimnastyki, brakowało też instruktorów i sprzętu, rozwijano natomiast działalność patriotyczną i
społeczną, zorganizowano zespół teatralny, komitet zabawowy i naukowy. „Sokół” bydgoski był pod
ciągłą kontrolą i nadzorem policji pruskiej65. Od 20 marca 1889 r. pracował nowy zarząd z prezesem
Kazimierzem Gączerzewiczem - mistrzem szewskim, który zarazem był prezesem „Halki” i działaczem
ZSP w PN. Nauczyciel gimnastyki, naczelnik Stanisław Szymankiewicz przyczynił się do rozwoju
zajęć gimnastycznych.
W 1889 r. w Bydgoszczy odbył się I Zjazd Sokołów Wielkopolskich. Sokoli bydgoscy
organizowali pokazy i popisy gimnastyczne oraz rocznicou f obchody uchwalenia Konstytucji 3 Maja,
rozwijali ruch turystyczny przygotowując atrakcyjne wycieczki piesze i rowerowe66. W 1892 r. zajęcia
gimnastyczne odbywano w lokalu „Mattha”.
61	AP-B, Regencja w Bydgoszczy,repr.21,nr 4986,s.67.Księga pamiątkowa,op.cit.,Lwów 1892,s. 106-107. Pokłosie
pamiątkowe,op.cit.,Inowrocław 1909,s. 118-126.
62	AP-B, Regencja w Bydgoszczy /cyt.dalej RwB/,sygn. 4986,s.56.Wielkopolanin z dn. 8.10.1886/230.
63	AP-B, RwB,sygn.4986,s.57-61,115.Zob. bliżej,TG”Sokół" w Bydgoszczy,/w:/ Księga pamiątkowa,op.cit.,L-
wów 1892,s.l06-107.Zob. J. Wójciak, Stosunki polityczne i narodowościowe w latach 1850-1914, /w:/ Historia Byd¬
goszczy, t.l do roku 1920,pod red. naukową M. Biskupa,Warszawa-Poznań 1991,s. 541-584.
64	Czterdzieści lat....Bydgoszcz 1926,op.cit.,s.93.Na Złote Gody....Bydgoszcz 1936,op.cit.,s.34.
65	AP-B, Regencja w Bydgoszczy,sygn. 4986,s. 184,221.
66	Z. Urbanyi, Bydgoscy sokoli,/w:/ Opowieści Bydgoskie, Bydgoszcz 1970,s.73-77.
55
		

/Licencje_074_06_058_0001.djvu

			Od 1893 r. gniazdo było członkiem Związku Sokołów Wielkopolskich i należało do I
Okręgu Północnego, a od 1895 r. do ZSP w PN. Po reorganizacji Związku 15 września 1895 r. TG
„Sokół” w Bydgoszczy zostało włączone do Okręgu (Żupy) IV Nadwiślańskiego ZSP w PN i działało
w nim nieprzerwanie do rozwiązania go w 1921 r.67. W 1896 r. gniazdo w Bydgoszczy liczyło 72
członków, w tym 47 ćwiczących, 10 kolarzy i 20 umundurowanych.
W dniach 3 i 4 sierpnia 1895 r. odbył się zlot sokołów z okazji 10-lecia bydgoskiej
organizacji. Poświęcono wtedy pierwszy sztandar, ufundowany przez lokalne społeczeństwo polskie z
inicjatywy bydgoskich Polek. W trakcie zlotu odbył się przemarsz przez miasto 200 umundurowanych
sokołów z orkiestrą. Pod kierunkiem naczelnika ZSP w PN Wiktora Gładysza zorganizowano też w
strzelnicy popisy gimnastyczne. Po zlocie zarząd gniazda musiał zapłacić grzywnę nałożoną przez
policję, za to, że rozpowszechniano przed kościołem famym ulotki antypaństwowe. Policja zakazała
grywać orkiestrze podczas uroczystości sokolich i zabaw, zaczęła też szykanować działaczy „Sokoła”
w Bydgoszczy68. Prezes Kazimierz Gączerzewicz, prześladowany przez policję, zmuszony został do
opuszczenia Bydgoszczy i przeniesienie się do Grudziądza. „Sokół” bydgoski wezwał społeczeństwo
polskie miasta do współpracy w celu podtrzymania tożsamości narodowej i walki z germanizmem69.
Represje pruskie spadające na TG „Sokół” w Bydgoszczy były często bardzo dokuczliwe.
Policja zakazywała noszenia sokołom mundurów-czamar, organizowania pochodów i zbiorowych występów,
nie pozwolono na publiczne używanie języka polskiego. Mimo represji, nawet w obecności pruskich policjantów
onanizowano odczyty i zebrania patriotyczne. Gniazdo nie mogło utrzymać się ze swoich składek. Pomagało
mu materialnie Tow. Śpiewu „Halka”, otrzymało też subwencje od zamożniejszych patriotycznie nastawionych
Polaków. „Sokoła” w Bydgoszczy wspierała finansowo też hrabina Aniela Potulicka™.
Prezesem „Sokoła” w Bydgoszczy na lata 1905-1908 wybrano dr. Emila Warmińskiego
- lekarza, który krótko pełnił także funkcję prezesa Okręgu IV Nadwiślańskiego. Nastąpił szybki rozwój
gniazda. W czasie prezesury E. Warmińskiego zakupiono nowy sprzęt do ćwiczeń gimnastycznych. W
1908 r. powołano oddział sokolic z Wincentyną Teskową na czele. Z inicjatywy prezesa, który był
zarazem wybitnym bydgoskim działaczem narodowym, w Bydgoszczy w latach 1907-1909 powstał
Dom Polski, gdzie odbywały się spotkania organizacji polskich, w tym „Sokoła”. Obiekt ten był głównym
ośrodkiem życia patriotycznego Polaków w Bydgoszczy. Gniazdo wprowadziło dla młodzieży sokolej
obowiązkową naukę literatury i historii polskiej. Latem w ogrodzie odbywały się popisy gimnastyczne.
Twórca Domu Polskiego prezes Warmiński nie doczekał otwarcia w dniu 30 sierpnia 1909 r. pierwszej
wystawy przemysłowej polskiego rzemiosła. Zmarł 9 czerwca 1909 r.
Przez kolejnych 12 lat prezesem „Sokoła” w Bydgoszczy był Michał Niedbalski (1864-
1929), mistrz szewski. W 1910 r. przedstawiciele gniazda reprezentowali Bydgoszcz na zlocie
grunwaldzkim w Krakowie. Z okazji jubileuszu 25-lecia istnienia „Sokoła” w Bydgoszczy w Domu
Polskim 12 lipca 1911 r. zorganizowano igrzyska sportowe i przedstawienia narodowe71. Po odprawieniu
mszy św. w kościele famym w intencji gniazda-jubilata, odbyły się też zawody Okręgu IV w gimnastyce
i lekkoatletyce oraz koncert i publiczne popisy gimnastyczne.
W 1913 r. sokoli z Bydgoszczy wzięli udział w zlocie związkowym w Urbanowie. Rok
wcześniej powstała Stała Drużyna Sokola, której członkowie rozpoczęli szkolenie strzeleckie. Zbliżający
67	AP-P, Z S P w PN.sygn. 79, Współdziałanie Wydziału Związkowego z TG”Sokół” w Bydgoszczy 1895-1909.
68	GStAPK, XIV, HA, Rep.30/1/, Nr 628, Die politische Polizei 1897-1919, Nr 695, Die politische Agitation in
Westpreussen 1889. Zob. też, Rep.30, Nr 696,Bd.6-7, Nr 710, Nr 713,Bd.I-II, Nr 714, Bd. 1-IV, Nr 723, Bd. I-III.
69	Zob. bliżej, A. Bogucki, Zarys historii,op.cit.,cz. I,s.66-99.
70	J. Jaśkowiak, Bydgoskie Sokoły, 68 cotygodniowych odcinków, /w:/ Dziennik Wieczorny od nr 193 z dn.3/
5.10.1986 do nr 10 z dn. 15/17.01.1988/cytowane dalej J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły nr odcinka/. P. Dzionara, Byl rok
1896, Kalendarz Bydgoski 1969,s.97-98.
71	GStAPK, XIV, HA, Rep. 30/I/,Bd.III, Nr 723,s.31, 61, 71,76, 98,177-183, 245 i in.
56
		

/Licencje_074_06_059_0001.djvu

			się wybuch pierwszej wojny światowej nasilił represje administracji pruskiej wobec organizacji polskich,
w tym i „Sokoła”. Do armii pruskiej wcielono siedemdziesiąt procent członków towarzystwa.
TG „Sokół” w Toruniu, założone 9 grudnia 1894 r.
Powstanie TG „Sokół” w Toruniu zbiegło się w czasie z antypolskim i butnym
przemówieniem cesarza Niemiec Wilhelma II w dniu 21 września 1894 r. na Rynku w Toruniu.
Wystąpienie cesarza wzburzyło nastroje antyniemieckie i wzmogło poczucie tożsamości narodowej
Polaków72. Z inicjatywą założenia gniazda sokolego w Toruniu wystąpili sokoli inowrocławscy. Pierwsze
walne zgromadzenie, przygotowane przez Teodora Lipczyńskiego, odbyło się 9 grudnia 1894 r. Do
nowo założonego TG „Sokół” w Toruniu przystąpiło 32 członków: Jan Brejski, Czesław Chmielewski,
Marcin Durmowicz, Antoni Głowacki, Antoni Górny, Zygmunt Grabowski, Jan Grelus, Aleksander
Klarenthal, AntohMCocimski, Antoni Kociniewski, Antoni Kończykowski, Wiktor Kraśnicki, Julian
Krauze, Antoni Krauze, Karol Landradkiewicz, Teodor Lipczyński, Nikodem Meyza, Jan Piskorski,
Józef Sadowski, Stanisław Sobczak, Józef Sobiechowski, Kazimierz Stankiewicz, Jan Strzyżyński,
Jakub Sulecki, Jan Szulc, Szczepan Szulc, Antoni Szwaba, Franciszek Trąmbczyński, Kazimierz
Zabłocki, Michał Durmowicz, M. Morawski, Jan Tomaszewski73.
Pierwszy zarząd Towarzystwa stanowili: Jan Brejski - prezes, Teodor Lipczyński -
wiceprezes, Franciszek Trąmbczyński - sekretarz, Teodor Lipczyński - skarbnik, Jan Tomaszewski -
naczelnik, Józef Sobiechowski - z-ca naczelnika. W początkach działalności gniazda sokoli organizowali
zebrania w sali Arenza. Tam też odbywały się próby tworzonego przy „Sokole” kółka śpiewaczego.
Ćwiczenia gimnastyczne wykonywano regularnie w sali Mielkiego. Sokoli toruńscy organizowali
wieczornice o tematyce narodowej i patriotycznej w „Hotelu-Muzeum” i w Parku Wiktorii, zabawy i
popisy zaś w sali i ogrodzie „Wiener Cafe” na Mokrem. W Parku Wiktorii dawali też przedstawienia
amatorskie, np .Zagroda Sobkowa, Chłopi i artyści, Karpaccy górale, Dzieci Starego Miasta, Kominiarz
i młynarz. W późniejszym czasie sokoli prowadzili szkolenie wojskowe w lasach łysomickich, będących
własnością Donimirskich. Prusacy dość szybko poznali cele i dążenia „Sokoła” w Toruniu, zaczęli
kontrolować działalność gniazda, a potem nawet prześladować członków towarzystwa. Wytyczano im
procesy, karano grzywną i więzieniem, wcielano do wojska pruskiego74.
W 1895 r. gniazdo liczyło 114 członków. Jedna z wycieczek do Łysomic, w dn. 16 czerwca
1895 r., została połączona z uroczystością wręczenia sztandaru toruńskim sokołom. Sztandar poświęcił w
kościele św. Jana wikary ks. Teofil Schulz. Sokoli toruńscy uczestniczyli w zlotach sokołów, m.in. w 1895
r. w Bydgoszczy, 1896 r. w Krakowie oraz w zlocie ZSP w PN w Poznaniu i w zlotach okręgowych.
Na walnym zebraniu w dn. 3 stycznia 1897 r. wybrano nowy zarząd z prezesem Michałem
Durmowiczem na czele. „Sokół” toruński urządzał w 1898 r. majówki i wycieczki do lasów łysomickich
w majątku Donimirskich. Odbywały się tam też strzelania do tarczy o nagrody75. Organizował również
72	AP-B, Królewska Pruska Rejencja w Bydgoszczy,"Gesammtiiberblick iiber die polnische Tagesliteratur”,sygn.
11/6981 - 1894 - 1895,s.432-433. Kurier Poznański z dn. 22.09.1894. Goniec Wielkopolski z 28.09.1894.Gazeta
Toruńska z dn. 19, 22, 23.09.1894. A.Bogucki,Dzieje Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Toruniu w latach
1894-1939,/w:/ Rocznik Toruński,t.21, Toruń 1992, s. 81-113. Tenże, „Sokół” toruński, Nowości z dn. 8.08.1989/154.
T. Zakrzewski, 100 lecie toruńskiego „Sokola”/I i II/ - Takie były początki,Nowości z dn. 17.10.1994.Zob. bliżej, 40 lat
„Sokola” w Toruniu 1894-1934, Toruń 1934,s. 1-37.K. Wajda, Pod ponownym panowaniem pruskim /1815-1920/,/w:/
Toruń dawny i dzisiejszy-zarys dziejów pod red. M. Biskupa,Warszawa-Poznań-Toruń 1983, s.329-416.
73	ZStM, Rep.77,Tit.870, Nr 47, Fasz I /a/,s. 118-119. F. Bobowski, Zarys dziejów „Sokola” toruńskiego pod
rządem pruskim, /w:/ Jednodniówka z okazji Zawodów Związkowych Sokola dnia 8 i 9 września 1923 r. w Toruniu,
Toruń 1923,s.10-18. Zob. 40 lat „Sokoła” w Toruniu 1894-1934, Toruń 1934.
74	ZStM, Rep. 77, Ministerium des Innem, Centralburo, Tit. 343 a, nr 122, 870, nr 47,871 ,nr 21.
75	AP-T, TG”Sokół”,sygn. 9.B.Makowski, Dzieje pierwszego towarzystwa gimnastyczno-sportowego w Toruniu oraz
na Pomorzu, Rok założenia 1894,maszynopis,oprać, drugie dopełnione,s.481,Toruń 1970, w zbiorach CINSP kserokopia.
57
		

/Licencje_074_06_060_0001.djvu

			zabawy. Oto program z dnia 1 VIII 1899 r.: 1) popisy gimnastyczne, 2) strzelanie do tarczy o nagrody,
3) tombola (losowanie pierników), 4) zabawy towarzyskie i tańce, a na zakończenie ognie bengalskie.
Na imprezach i uroczystościach wystawiali sokoli żywe obrazy, często też wspólnie z „Sokołem”
występowało Towarzystwo „Lutnia”.
Dnia 7 grudnia 1899 r., w sali „Muzeum” przy ul. Wysokiej 16, na walnym zgromadzeniu
wybrano kolejny trzeci zarząd z Jakubem Suleckim na czele76. Towarzystwo zamierzało wystąpić w
niedzielę 18 lutego 1900 r. z przedstawieniem amatorskim według programu: 1) Patrioci (chłop i Żyd),
2) Bartosz spod Krakowa, 3) deklamacje: Do Ojczyzny, 4) żywy obraz. Władze policyjne nie pozwoliły
wystawić sztuki Patrioci, zabroniono też deklamacji wiersza Gdzie Ojczyzna moja.
Od 1902 r. „Sokół” toruński uzyskał jako stałą siedzibę lokal w Hotelu „Muzeum”,
ośrodku życia społecznego i kulturalnego Polaków w Toruniu i okolicy. Tym samym zakończyła się
tułaczka gniazda po różnych lokalach. Nadal jednak treningi lekkoatletyczne i gry sportowe trzeba
było prowadzić, z powodu braku odpowiedniego boiska, aż w Łysomicach. Od 1904 r. kierownictwo
wychowania fizycznego przejął Bolesław Makowski, późniejszy naczelnik Dzielnicy Pomorskiej ZTG
„Sokół” w Polsce, który zreorganizował Wydział Techniczny.
Dnia 9 kwietnia 1908 r. w sali Hotelu „Muzeum” zawiązało się Towarzystwo dla pań,
które przyjęło nazwę: Towarzystwo Gimnastyczne Żeńskie „Gwiazda” w Toruniu. Celem jego było
uprawianie ćwiczeń gimnastycznych oraz wszelkich gier i zabaw towarzyskich W tym samym roku 20
września w lokalu „Muzeum” odbyła się wieczornica z udziałem pierwszego oddziału sokolic
(poprzednim tow. „Gwiazda”), liczącym 32 druhny. Pierwszą kierowniczką oddziału żeńskiego była
Helena Jackowska, a pierwszą naczelniczką Maria Żurawska.
Gniazdo „Sokoła” w Toruniu w dniu 23 sierpnia 1909 r. uroczyście obchodziło setną
rocznicę urodzin Juliusza Słowackiego. Celem tej uroczystości była popularyzacja oświaty wśród
sokołów. Przeprowadzono w związku z tym zbiórkę pieniędzy, które przeznaczono na zakup książek
do sokolej biblioteki. Sokoli prowadzili też naukę języka polskiego.
Dnia 16 października 1909 r. odbył się przed sądem ławniczym proces. TG „Sokół” w
Toruniu zostało oskarżone o to, że od jesieni ubiegłego roku przyjmowało do organizacji kobiety.
Policja uznała to za „czyn karygodny i niebezpieczny”. Według starej pruskiej ustawy o stowarzyszeniach
w 1850 r. kobietom i młodzieży nie było wolno uczestniczyć w zebraniach towarzystw politycznych.
Przepis też posłużył władzom pruskim do prześladowania „Sokoła”.
Najstarszym oddziałem gniazda w Toruniu była sekcja kołowników (kolarska), która
powstała już w 1896 r. Organizując wycieczki turystyczne po Pomorzu i Wielkopolsce, sekcja ta stała
się krzewicielem sportu rowerowego, a przy tym łącznikiem między gniazdami sokolimi. W 1911 r. do
„Sokoła” w Toruniu należało 60 druhów i 10 druhen. Towarzystwo posiadało własne przyrządy
gimnastyczne oraz przyrządy do uprawiania szermierki i zapasów. Było też właścicielem łodzi.
Biblioteczka sokola liczyła 97 książek. W tymże roku utworzono Stałą Drużynę Sokolą, która odbywała
ćwiczenia w lasach łysomickich według regulaminu nadesłanego z Krakowa (Musztra Piechoty Stałych
Drużyn Sokolich), który obejmował m.in. strzelanie do tarczy z broni małokalibrowej. Letnią porą
ćwiczący sokoli płynęli łodzią nurtem Wisły do Kaszczorka i Złotorii, śpiewając pieśni narodowe,
szczególnie Wisło moja, Wisło stara. Wiosną 1912 r. przy „Sokole” toruńskim powstał Oddział Piłki
Nożnej „Sokół” - pierwszy klub piłkarski na Pomorzu.
„Sokół” toruński obchodził w 1912 r. setną rocznicę urodzin Zygmunta Krasińskiego.
Dla uczczenia rocznicy Konstytucji 3 Maja sokoli w 1912 r. przygotowali odczyt. Podczas innych
zebrań deklamowano utwory Adama Mickiewicza, m.in. Odę do młodości. Pod koniec roku na
uroczystym zebraniu „Sokoła” dzielono się opłatkiem, śpiewano kolędy. W 1913 r. zaproszono na
76 T. Zakrzewski, Jakub Sulecki /1862-1941/,senior polskich działaczy społecznych w Toruniu w latach zaboru
pruskiego i w okresie międzwojennym, męczennik Stutthofu, /w:/ Rocznik Toruński /cyt. dalej RT/, 16/1983, s. 153-163.
58
		

/Licencje_074_06_061_0001.djvu

			zebranie weterana powstania styczniowego z okazji sokolich obchodów 50-lecia wybuchu tego
powstania. W tym samym roku obchodzono też 100 rocznicę śmierci księcia Józefa Poniatowskiego77.
Należy zaznaczyć, że „Sokół” toruński na zlocie okręgowym w dn. 11 VII 1897 r. w Chełmnie, podczas
posiedzenia delegatów, wystąpił ze Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim. Powodem,
jak pisze B. Makowski, „były względy ostrożności i zapatrywanie, że ważniejszy jest byt towarzystwa,
niż jego udział w Związku”. Gniazdo przystąpiło ponownie do Związku w 1901 r.78
TG „Sokół” w Gdańsku, założone 17 grudnia 1894 r.
Jako trzecie w Okręgu IV Nadwiślańskim powstało TG „Sokół” w Gdańsku. Pierwsze
zebranie gniazda, które odbyło się w dniu 17 grudnia 1894 r. w lokalu „Cafe Upleger” przy ul. św.
Ducha 107, prowadził Bernard Milski, o czym informowała „Gazeta Gdańska” . Na zebraniu
przedstawiono statut i cele „Sokoła” oraz potrzebę założenia takiego stowarzyszenia1 dla młodzieży
gdańskiej. W aktach PolizeiprasidiumDanzig zachowały się dokumenty dotyczące rejestracji TG „Sokół”
w Gdańsku złożone 20 grudnia 1894 r. Według spisu członków do TG „Sokół” przystąpiło 38 osób:
Ludwik Szubert, Czesław Kusztelan, Karol Bahrke, Jan Czarniecki, Bernard Milski, Stanisław Simon,
Konrad Forecki, Stanisław Katlewski, Józef Janiszewski, Franciszek Leszczyński, Koszykowski (?),
Józef Palędzki, Franciszek Różycki, Włodzimierz Raszewski, Franciszek Klonowski, Roman
Szurkowski, Maks Galewski, Wincenty Bochyński, Antoni Mnich, Jan Leszczyński, Stanisław
Cichoszewski, Michał Antkowski, Józef Zgorzelewicz, Adam Ślosarczyk, Antoni Marweg, Bronisław
Szpendrowski, Maks Janicki, Shróder, H. Kerber, Kazimierz Kerber, Kazimierz Andrzejewski, Stanisław
Szmitkowski, Antoni Leszczyński, Stanisław Wentowski, W. Napieralski, A. Raciniewski, J. Bonk,
Antoni Ambrosikiewicz80.
W nielicznych artykułach omawiających początki działalności „Sokoła” w Gdańsku
podkreśla się ważną rolę Kaszubów81. Jednak z akt rejestracyjnych zachowanych w tajnym archiwum
w Berlinie-Dhalem wynika, że większość założycieli gniazda urodziła się poza Gdańskiem i Kaszubami
i pochodziła m.in. z Poznania, Kórnika, Wągrowca, Witkowa, Torunia, Świecia, Dąbrówki, Kaszczorka.
Byli to przeważnie ludzie młodzi w wieku od 20 do 30 lat82. Pierwszy zarząd stanowili: Ludwik Szubert
- prezes, Czesław Kusztelan - z-ca prezesa, Karol Bahrke - sekretarz, Jan Czarniecki - bibliotekarz,
Bernard Milski - kronikarz, Stanisław Simon i Klemens Forecki - nauczyciele gimnastyki, ponadto do
zarządu wybrano Stanisława Kotlewskiego i Józefa Janiszewskiego. W aktach berlińskich znajduje się
ustawa czyli pierwszy statut gniazda sokolego w Gdańsku, pisany w dwóch kolumnach - lewa po
polsku, a prawa po niemiecku. Sokoli od samego początku informowali społeczeństwo polskie o swojej
działalności, umieszczając artykuły w „Gazecie Gdańskiej”83. Od początku też policja obserwowała
pracę Towarzystwa, o czym świadczą pokaźne akta w berlińskim archiwum84.
W 1895 roku funkcję prezesa powierzono Stanisławowi Cichoszewskiemu, a następnie
Shróderowi. W zarządzie wybranym 19 stycznia 1898 r. prezesem został Bernard Milski, a w 1899 r.
77	AP-T, Organizacje młodzieżowe, TG”Sokół”,sygn.3.Tam zob. bliżej.Protokólarz zebrań Towarzystwa Gimna¬
stycznego „Sokół” w Toruniu 1910-1925.
78	B.Makowski,Dzieje pierwszego,op.cit.,s.24.
79	Gazeta Gdańska z dnia 20.12.1894/149. E.Cieślak,Cz.Biemat,Dzieje Gdańska,Gdańsk 1969.
80	GStAPK,XIV,HA,Rep.209,Nr 39/2,k.l i 14.
81	J. Gaj,Geneza i rozwój gdańskiego „Sokoła”/l894-1918/, /w:/ Wychowanie Fizyczne i Sport,t.XX,1976/1,s.79-
83.
82	GStAPK,XIV,HA,Rep.209,Nr 39,s. 14. ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr 47,Fasz I/a/,s. 150-151.
Tamże,Adha.Bd .l,s. 100-101,188-189.Tamże,Adha.Bd. 2,s.69-70.
83	Gazeta Gdańska z dn.24.12.1894/152 i z 14.01.1895. Zob też z 1.01.1895/1,5.01.1895/5,12.01.1895/6,17.01.1895/
8,19.01.1895/9,22.01.1895/9.
84	GStAPK,XIV,HA,Rep.209, Nr 39/2,Rep. 180, Nr 13355.
59
		

/Licencje_074_06_062_0001.djvu

			Józef Palędzki. Potem funkcję prezesa ponownie pełnili Bernard Milski i Ludwik Szubert115. Były to
trudne czasy dla gniazda. Policja zmuszała zarząd nawet do zmiany papieru firmowego i umieszczenia
na nim zamiast polskiej nazwy towarzystwa i Gdańska, nazwy niemieckiej: Tumverein „Falkę” Danzig86.
Anna Ryfowa pisała, że „Sokół” gdański nie odznaczył się aktywnością i że nie zachował
się żaden ślad pracy tego gniazda1*7. Jak już wyżej wykazałem - istnieją źródła informujące o ożywionej
działalności tego stowarzyszenia. Trzeba dodatkowo podkreślić, że proste porównanie efektów działań
sokołów na różnych ziemiach polskich prowadzi do błędnych wniosków, nieporównywalne bowiem
były warunki pracy środowisk polskich np. w Gdańsku i w Poznaniu, na korzyść tego ostatniego. Przez
pierwsze pięciolecie swego istnienia właśnie gniazdo gdańskie wykazało dużą aktywność. Jego ustawa
wśród celów stowarzyszenia wymieniała m.in. uprawianie gimnastyki, pobudzanie ducha towarzyskiego
przez urządzanie lekcji gimnastyki, popisów publicznych, zabaw i śpiewu, odczytów i wycieczek.
Lekcje gimnastyki odbywały się w poniedziałki i czwartki, zebrania z odczytami 1 raz w miesiącu.
Towarzystwo działało na rzecz umocnienia tożsamości narodowej wobec ucisku politycznego
niemieckiego zaborcy, chociaż oczywiście nie było w ustawie mowy o działalności patriotycznej ani
politycznej. „Sokół” gdański wniósł poważny wkład w popularyzowanie wychowania fizycznego pośród
swoich członków. Służyły temu wycieczki krajoznawczo-rozrywkowe oraz wyjazdy na zloty okręgowe
z popisami gimnastycznymi w 1896 i 1897 r. Prawdopodobnie 3 sierpnia 1895 r. „Sokół” w Gdańsku
przystąpił do związku.
Wieczornice i odczyty przygotowywane przez sokołów w Gdańsku musiały przejść
przez cenzurę polityczną, która często wykreślała z programu niektóre punkty; mimo to na spotkaniach
tych dawano wyraz uczuciom patriotycznym88. Praca gdańskiego gniazda uległa pewnej stagnacji w
1899/1900 roku, ale po kilku latach sokoli przezwyciężyli trudności i byli aktywni nawet w okresie
pierwszej wojny światowej. „Sokół” w Gdańsku liczył w 1895 r. 36 członków, w tym 18 ćwiczących, a
w 1900 r. 20 członków, w tym 10 ćwiczących. Sytuacja tego gniazda na przełomie XIX i XX w. została
rzeczowo opracowana przez Jerzego Gaja89.
Źródła archiwalne wskazują, że od 1910 r. nastąpiło odrodzenie TG „Sokół” w Gdańsku.
Z inicjatywy dr. Franciszka Kręckiego90 w dn. 22 X 1910 r. odbyło się zebranie, na którym gniazdo
wznowiło swą pracę. W aktach wspomnianego archiwum berlińskiego znajduje się ponownie
rejestrowany (w języku niemieckim) Statut Des Turnvereins „Sokół” („Fake”) in Danzig. Policja
zaznaczyła kolorem niebieskim te elementy statutu, które dotyczyły pracy narodowej i śpiewu pieśni91.
W ramach pracy narodowej stowarzyszenie starało się upowszechniać wśród ludności polskiej w
Gdańsku oświatę i kulturę narodową oraz spopularyzować ćwiczenia gimnastyczne i wycieczki.
Głównymi działaczami „Sokoła” w Gdańsku do 1914 r. byli Franciszek Kręćki i Julian Dobrowolski92.
Jak wspomniano, policja gdańska skrzętnie śledziła pracę gniazda. W aktach znajdują się tłumaczenia
na język niemiecki artykułów z „Gazety Gdańskiej” poświęconych pracy sokolej, ale też bardzo duża
liczba policyjnych sprawozdań dotyczących działalności szczególnie Kręckiego i Dobrowolskiego93.
85	Tamże,Rep.209,Nr 39/2,s.52.
86	Tamże,Rep.209,Nr 39/2,s.58.
87	A.Ryfowa, Działalność,op.cit.,s.37-38.
88	GStAPK,XIV,HA,Rep.209,Nr 39/2.
89	J.Gaj, Zarys historii polskiej kultury fizycznej w Wolnym Mieście Gdańsku 1920-1939,Warszawa-Poznań 1976.
Tenże,Geneza i rozwój,op.cit.,s.77-83.
90	Archiwum Państwowe w Gdańsku /cyt.dalej AP-G/,Regirung Danzig,sygn.2689,Polnisches Vereins und Agita-
tions-wessen Beiakten,Bd/2,1902-1916,s.305,334,376,571 .Zob.też,sygn.2688,2690,2692,2693,2696.
91	GStAPK,XIV,HA,Rep.209,Polizeiprasidium Danzig, Nr 39/1 ,Tumverein „Sokol”/”Falke”/ in Danzig,s.3,43-44,91.
92	Tamże,Rep.209,Nr 39/2,ss.70.
93	GStAPK,XIV,HA,Rep.209,Nr 39/1 ,s.6 i 7. Gazeta Gdańska z 8 i 13.06.1912,25.01.1913, 25.07.1914. AP-G,Se¬
nat der Freienstadt,sygn.2204,Bd.I,s.754,21.
60
		

/Licencje_074_06_063_0001.djvu

			„Sokół” w Gdańsku przygotował na 26 lipca 1914 r. „Zabawę latową”, o której
powiadomił i zaprosił gości. Zaproszenie, drukowane po polsku, dla celów policyjnych musiało
być przetłumaczone. Program przewidywał w części pierwszej koncert, w drugiej ćwiczenia z
lancami, ćwiczenia na przyrządach i ćwiczenia wolne oraz niespodzianki, w części trzeciej zaś
komedię w jednym akcie B. Tyczyńskiego pt. Kleptomania. Ceny biletów wynosiły: 1,5 marki,
0,75 mk. i 0,3 mk. Część zysku z zabawy przeznaczono na budowę Domu Polskiego w lokalu pana
Steppuhna w Szydlicach (Siedlce - obecnie część Gdańska) przy Karthauserstrasse (ul. Kartuska).
Zaproszenie na zabawę zawierało takie słowa: „Sokół Gdański był dotychczas jedynym gniazdem
na Kaszubach, rozwijającym się prawidłowo. Lecz w ostatnim czasie odczuwamy i my brak
moralnego poparcia ze strony starszego obywatelstwa. Prosimy zatem wszystkich tych, którzy
popierają nasze dążenia i którzy nie chcą się do tego przyczynić, by i nasz „Sokół” upadł, o branie
udziału w naszej zabawie. Zainteresowanie i poparcie ze strony obywatelstwa doda naszym druhom
otuchy do dalszej świadomej celu pracy. Zarząd Towarzystwa ‘Sokół’”.94
TG „Sokół” w Chełmnie, założone 9 lutego 1895 r.
Dnia 20 stycznia 1895 r. odbyło się zebranie mające na celu rozpoczęcie działań na
rzecz założenia „Sokoła” w Chełmnie. Wybrano tymczasowy zarząd w składzie: Augustyn
Spandowski, Leon Sawicki, Marian Drapiewski i Juliusz Ziółkowski. Drugie zebranie odbyło się 29
stycznia, przewodniczył ks. dr Juliusz Pobłocki, proboszcz chełmiński, obradowało 27 uczestników.
Na zebraniu tym podjęto ostateczną decyzję o organizacji „Sokoła” w Chełmnie. Omówiono i przyjęto
statut, wzorowany na statucie „Sokoła” w Inowrocławiu, a opracowany przez komisję w składzie:
ks. prob. J. Pobłocki, dr. Polewski, wydawca i właściciel drukarni Walenty Fiałek, budowniczy
Stefański, Sommerfeldt, Czechowicz, Trembecki i Spandowski. Następnie przyjęto członków do
Towarzystwa. Byli nimi: Czechowicz, Walenty Fijałek, Franciszek Prełowski, Wincenty Wesołowski,
J. Osiński, J. Stoiński, Antoni Piotrowicz, Juliusz Ziółkowski, Augustyn Spandowski, Leon Sawicki,
A. Bartosiński, Edmund Zychliński, Marian Drapiewski, Franciszek Ziółkowski, Władysław
Szpydowski, Władysław Markiewicz, F. Flizikowski, Józef Głowacki, Wacław Zydel, J. Binkowski,
Julian Rejski, St. Chojnicki, Sz. Grochocki, J. Wiśniewski, Józef Makowski, W. Piłowski, Tomasz
Jordan, K. Niemczyk, Stanisław Jabłonowski, S. Stalimierski, B. Bonkowski, Józef Fandrey, Antoni
Lemańczyk, A. Nagajewski.
Niektórzy badacze uważają datę 29 stycznia 1895 r. za dzień narodzin „Sokoła”
Chełmnie95. Jednak według zachowanego protokólarza formalne zebranie organizacyjne odbyło się 9
lutego 1895 r., ponieważ przyjęci do Towarzystwa musieli swoje członkostwo potwierdzić
własnoręcznymi podpisami. Na tym też zebraniu wybrano zarząd w składzie: Czechowicz - prezes,
Prełowski - z-ca prezesa, Antoni Piotrowicz - naczelnik, Fiałek - skarbnik96. Istnieją niewielkie różnice
dotyczące liczby członków i składów osobowych zarządów pomiędzy protokólarzem a wydrukowanym
w 1935 r. wydawnictwem pamiątkowym.	*
W 1895 r. gniazdo sokole w Chełmnie liczyło 38 członków. Organizowano występy
publiczne i ćwiczenia gimnastyczne oraz przedstawienia amatorskie. W ogrodzie p. Mackiewicza 11
sierpnia 1895 r. „Sokół” w Chełmnie zorganizował pierwszą swoją zabawę połączoną z popisem
gimnastycznym. W programie był też koncert, strzelanie do tarczy, Polonez Kurpińskiego, zabawa z
tańcami - mazur, gdzie panowie wystąpili w mundurach sokolich. Wszelkie posunięcia gniazda
94	GStAPK,XIV,HA,Rep.209,Nr 39/1,s.22.
95	ZStM,Rep.Tit.870, Nr 47,Fasz I /a,s.85-86. Czterdzieści lat pracy Sokolstwa w Chełmnie/Pom./1895-1935,Che¬
łmno 1935,s.32-33.
96	Protokólnik „Sokoła w Chełmnie /w:/ Muzeum Ziemi Chełmińskiej/ cyt. dalej MZCH/, sygn.D/484/. J.Kałdow-
ski, Antoni Piotrowicz art. malarz 1869-1923,Chełmno 1986,s. 16.
61
		

/Licencje_074_06_064_0001.djvu

			chełmińskiego były odnotowane przez szpicla pruskiego, którego liczne notatki wydrukowano w księdze
pamiątkowej97.
Zebrania „Sokoła” odbywały się najpierw w pierwszy wtorek miesiąca, a potem w
niedzielę. Lekcje gimnastyki w 1896 r. prowadzono w poniedziałki i czwartki w „kościółku
poświętomarcińskim”, opał zaś i oświetlenie opłacali sami sokoli98. Dnia 26 stycznia 1896 r. wybrano
prezesem gniazda dr. Leona Polewskiego, a naczelnikiem Antoniego Piotrowicza; obaj swoje funkcje
pełnili do 1900 r. W tym samym roku 20 czerwca został poświęcony biało-amarantowy sztandar
gniazda, a 21 czerwca odbył się zlot99. W 1897 r. gniazdo liczyło 54 członków, lecz na ćwiczenia
uczęszczała mała grupa100. Sokoli z Chełmna brali też udział w zlotach sokolich. Dla ciekawostki
można dodać, że nie zawsze na zloty jeżdżono koleją. Na zlot do Chełmży w 1897 r. np. sokoli
jechali opłaconymi przez siebie trzema „furmankami”. Władze pruskie utrudniały „Sokołowi” w
Chełmnie prowadzenie statutowej działalności. Straszono zarząd gniazda, zaczęto wpływać na
restauratorów, aby nie udostępniali „Sokołowi” sali do ćwiczeń. Zabiegi administracji pruskiej
zostały uwieńczone sukcesem, ponieważ w 1897 r. restaurator pan Soliński odmówił towarzystwu
zgody na używanie jego sali, przez co gniazdo musiało chwilowo zawiesić ćwiczenia. W 1899 r.
„Sokół” w Chełmnie działał słabo, zebrania odbywały się rzadko. „Jeszcze żaden rok nie był tak
śpiący jak ten, że tylko były trzy zwyczajne zebrania i to jeszcze bez odczytów”101. Policja pruska
zakazywała też sokołom wystawiania niektórych przedstawień amatorskich. Na przykład w lutym
1899 r. zakaz dotyczył przedstawienia Na naszej glebie, rzekomo ze względu na podburzającą
treść. Policja starała się pod byle pretekstem nie dopuszczać do odbywania zebrań, tak było m.in.
25 marca 1900102.
W 1900 r. dr Leon Polewski złożył prezesurę; w uznaniu jego zasług został mianowany
pierwszym członkiem honorowym gniazda. Nowym prezesem wybrano 1 kwietnia 1900 r. pierwszego
naczelnika Antoniego Piotrowicza103, który pełnił funkcję do 24 lutego 1901 r. W następnych latach
szykany władz pruskich były coraz dokuczliwsze. Prezes Regencji w Kwidzynie w dniu 21 marca
1901 r. wydał pismo zakazujące używania polskiego śpiewnika patriotycznego104. W tym samym roku
policja nie wyraziła zgody na zorganizowanie zabawy w dniu 16 lutego 1901 r., motywując swoje
zarządzenie możliwością zakłócenia porządku publicznego. Mimo to „Sokół” w Chełmnie przygotował
przedstawienie sztuki Zagłoba swatem, wystawiono też „żywe obrazy”. Dnia 24 lutego 1901 r. wybrano
nowy zarząd gniazda z prezesem Franciszkiem Prełowskim105. Gniazdo organizowało majówki w
ogrodzie pana Gogolewskiego i „wyloty” (wycieczki) za miasto. W 1901 r. Józef Głowacki wprowadził
grę w „Fussball” czyli w piłkę nożną. Zakupiono kilka piłek gumowych i jedną skórzaną.
W 1902 r. głównym hasłem „Sokoła” w Chełmnie było: „trzymajmy się - a nie dajmy
się”106. Oprócz ćwiczeń na przyrządach wszyscy sokoli brali udział w niedzielnych letnich wycieczkach,
gdzie m.in. ćwiczono strzelanie do tarczy. Popularne były tzw. wieczornice Sienkiewiczowskie.
97	Czterdzieści lat,op.cit.,Chełmno 1935.
98	MZCH,sygn.D/484/l.
99	Zlot „Sokołów” Żupy Nadwiślańskiej w Chełmnie, /w”/ Gazeta Codzienna /Toruń/, z dnia 23.06.1896 nr 142.
100	MZCH,sygn.D/484/l.
101	Tamże.
102	Czterdzieści lat,op.cit.,Chełmno 1935,s.38. R. Łobożewicz, Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Chełmnie
Pomorskim w dwudziestoleciu międzywojennym, Praca magisterska napisana pod kier. prof.dr.hab.J.Gaja na AWF,Go¬
rzów Wlkp. 1980.
103	MZCH,sygn.D/484/l. Czterdzieści lat,op.cit.,Chełmno 1935.
104	Czterdzieści lat,op.cit.,s.39.
105	AP-T,Akta Miasta Chełmna,Towarzystwa Strzeleckie i Gimnastyczne,sygn.336,zarząd policji,TG”Sokół,s. 1-
68.Tamże spisy członków i zarządów.
106	MZCH,sygn.D/484/l.
62
		

/Licencje_074_06_065_0001.djvu

			Dnia 28 czerwca 1902 r. prezesem ponownie wybrano Antoniego Piotrowicza, a 15
marca 1903 r. Augustyna Spandowskiego. W tym czasie policja zakazała „Sokołowi” w Chełmnie
organizowania publicznych wystąpień. Sokoli chełmińscy jednak masowo uczestniczyli w imprezach
organizowanych przez sąsiednie gniazda sokole.
Z okazji 10-lecia swego istnienia 13 sierpnia 1905 r. „Sokół” w Chełmnie zorganizował
jubileuszową imprezę. Uroczystość została masowo poparta przez polskie społeczeństwo miasta, pomimo,
że Straż Pożarna, która była siedliskiem „Hakaty”, urządziła konkurencyjną zabawę. Udział w uroczystościach
sokolich polskiego społeczeństwa skomentował komisarz policji w swoim sprawozdaniu: „Wezwaniu ‘Gazety
Toruńskiej’ stało się w całości zadość, bowiem na zabawie straży pożarnej były tylko trzy niepoważne
rodziny polskie, gdy tymczasem w zabawie sokolej całe polskie obywatelstwo udział wzięło”107.
Pomimo zarządzeń i zakazów miejscowej policji towarzystwo organizowało odczyty i
referaty o tematyce historycznej108. W latach 1907-1911 konsekwentnie prowadziło aktywną pracę
oświatową109. Dnia-28 lipca 1912 r. „Sokół” w Chełmnie zorganizował zlot, w którym wzięły udział
gniazda pomorskie - łącznie 200 sokołów i 34 sokolic. Była to ostatnia większa impreza sokola w
Chełmnie przed pierwszą wojną.
TG „Sokół” w Koronowie, założone 17 marca 1895 r.
Na zebranie założycielskie TG „Sokół”, które odbyło się w sali pana Grubińskiego w
dniu 17 marca 1895 r., przybyło 40 osób, w tym młodzież i przedstawiciele społeczeństwa polskiego w
Koronowie i okolicy"0. Przybyłych powitał fryzjer Bernard Kaczorek. Zebranie prowadził Jan Bajerowski.
Specjalnym gościem był Kazimierz Gączerzewicz, prezes TG „Sokół” w Bydgoszczy, który wygłosił
odczyt o zadaniach i celach „Sokoła”. Na zebraniu wybrano pierwszy zarząd w składzie: Stanisław
Klajbor - prezes (rzemieślnik), Jan Podobieński - z-ca prezesa (rzemieślnik), Jan Bajerowski - sekretarz
(budowniczy), Teodor Radtke -z-ca sekretarza (rzemieślnik), Ignacy Kentzer - kasjer, Bernard Kaczorek
- naczelnik (fryzjer), Józef Rosada - podnaczelnik, Franciszek Kamyszek - porządkowy i radni Franciszek
Paczkowski (rzemieślnik), Szczepan Masiński (rzemieślnik) i Antoni Pokora (rzemieślnik).
„Sokół” w Koronowie postawił sobie jako główne zadanie wszechstronne wychowanie
w poczuciu świadomości narodowej oraz wychowanie fizyczne. Pierwsza powstała sekcja gimnastyczna.
Każdy członek do 25 roku życia musiał być członkiem ćwiczącym. W marcu 1895 r. „Sokół” wydzierżawił
lokal z salą p. Grubińskiego, gdzie odbywały się zajęcia gimnastyczne. W ramach pracy oświatowej
organizowano odczyty dotyczące historii Polski, m.in. na temat Konstytucji 3 Maja czy powstań
narodowych, a także wieczornice, na których recytowano utwory polskich wieszczów111 i wystawiano
przedstawienia amatorskie. W 1900 r. „Sokół” koronowski powołał sekcję kołowników, która organizowała
liczne wycieczki rowerowe i krajoznawcze. W 1902 r. wybrano prezesem dr. medycyny Józefa Szewsa.
Władze administracji pruskiej zarzucały „Sokołowi”, że werbował w swe szeregi członków
„Tumvereinu”, którzy byli Polakami. Główni działacze „Sokoła” zostali pozbawieni pracy. Dnia 20 maja
1906 r. działalność gniazda sokolego została zawieszona. Sokoli przeszli do pracy w konspiracji. W tym
samym roku wspierali miejscową młodzież szkolną w walce z administracją pruską o nauczanie języka
polskiego. Podczas strajku szkolnego, który trwał od listopada 1906 r. do czerwca 1907 r., działacze
zawieszonego „Sokoła” stanęli zdecydowanie po stronie dzieci polskich i ich rodziców. W akcję strajkową
107	Czterdzieści lat,op.cit.,s.41.
108	AP-T,Akta Miasta Chełmna/cyt.AMCH/,sygn.336,s.26.
109	AP-P,Z S P w PN,sygn.96.Nadzór nad działaniem Okręgów.
110	Protokólarz TG”Sokół” w Koronowie,t.l.17.03.1895-8.12.1921,t.2.22.01.1922-6.01.1929, t.3.10.02.1929-
17.03.1939,w zbiorach „Lucjan Krzyżelewski-Księgozbiór-Koronowo”. A.Bogucki, TG”Sokół” w Koronowie, /w:/
Zarys historii,op.cit.,t. 11 ,s. 141 -143.
111	GStAPK,XIV,HA,Rep.30/l,Bd.II,s.458.Rep.30/l,Nr 723,s.32-38.
63
		

/Licencje_074_06_066_0001.djvu

			aktywnie się włączyli sokoli: Franciszek Poklękowski - organista, Józef Szews - lekarz, Szczepan Gordon
- cieśla, Borzycha"2. Postawa Polaków zadecydowała, że nie został całkowicie wyrugowany z nauki w
szkole język polski, zezwolono bowiem na mówienie po polsku podczas lekcji rcligii. Działacze
konspiracyjnego „Sokoła” byli też organizatorami imprez charytatywnych i sportowych w innych
stowarzyszeniach. W lipcu 1910 r. konspiracyjny „Sokół” koronowski wysłał na sokoli V Zlot Grunwaldzki
do Krakowa swoją delegację w składzie: Helena Kruszańska, Szczepan Mosiński, Borzych"3.
TG „Sokół” w Chełmży, założone 28 kwietnia 1895 r.
Pomysł założenia TG „Sokół” w Chełmży podał Katlewski, malarz i syn gospodarza na półwyspie
Strużalskim. Poznał on pracę „Sokoła” w Berlinie, skąd wrócił do Chełmży. Z Katlewskim współpracował
Hankiewicz, pomocnik drogerzysty. Z inicjatywy Sobieckiego oraz sokołów toruńskich w dniu 28
kwietnia 1895 r. zostało założone gniazdo w Chełmży. Do towarzystwa przystąpili: Siudowski, Olkowski,
Rozmarynowski, Glazik, Pryliński, Kiichler, Katlewski, Janik, Grzybowski, Skowroński, Hankiewicz,
Wyrzykowski, Wykland, Miszkier, Matliński, A. Mączyński, Karczewski, Szymański, Kosiński, Feser,
Wardecki, Kasprzewski, Beszczyński, Piszkalski. W skład pierwszego zarządu wybrano: Pawła
Siudowskiego - prezesem, Antoniego Mączyńskiego - wiceprezesem, Olkowskiego - sekretarzem,
Prylińskiego - naczelnikiem, jego z-cą - Glazika. „Sokół” chełmżyński w pierwszym roku swojej
działalności wziął udział w zlocie sokolim w Bydgoszczy, urządził też pierwsze przedstawienie
amatorskie. Sokoli chełmżyńscy wspomagali założenie gniazda w Wąbrzeźnie i Kościerzynie"4.
Dnia 23 lutego 1896 r. na zebraniu gniazda zadecydowano o ufundowaniu sztandaru.
Administracja pruska, na wiele sposobów szykanująca działalność sokołów, tym razem wydała zakaz
niesienia sztandaru w pochodzie do kościoła, gdzie sztandar miał być poświęcony; patrioci polscy
ominęli ten zakaz przewożąc sztandar powózką. W początkowym okresie działalności, wobec
niemożności wynajęcia u Niemców lokalu na ćwiczenia, sokoli chełmżyńscy ćwiczyli na łące lub w
stodole Antoniego Mączyńskiego. Dnia 14 marca 1897 r. uchwalono założenie oddziału wioślarskiego.
W Chełmży zorganizowano Zlot Żupy Nadwiślańskiej. Prowadzono działalność turystyczno-
krajoznawczą, organizując wycieczki po ziemi chełmińskiej. Gniazdo wydrukowało swój własny statut
i założyło własną bibliotekę. Przeciętnie uczęszczało na zebrania 30-40 członków. W późniejszym
okresie ćwiczenia odbywały się dwa razy w tygodniu na sali p. Jasińskiego, a później w Concordii. Na
walnym zebraniu w 1899 r. prezesem wybrano druha Prylińskiego. W 1901 r. założono oddział kolarski.
Powstał też oddział żeński sokolic. Sokoli chełmżyńscy organizowali popisy gimnastyczne,
przedstawienia teatralne, wycieczki, wieczornice i zabawy oraz wyjazdy na zloty sokole115. „Sokół” w
Chełmży do 1914 r. należał do najaktywniejszych gniazd okręgu.
TG „Sokół” w Grudziądzu, założone 14 października 1895 r.
Jak wyżej wspomniano, już w 1893 r. powstało w Grudziądzu tajne stowarzyszenie „Sokół”,
założone przez Wiktora Marchlewskiego przy Towarzystwie Przemysłowym. Sokoli grudziądzcy uznają
tę datę za początek swej działalności"6. Jednak legalne założenie gniazda TG „Sokół” w Grudziądzu
112	AP-B, Akta Miasta Koronowa /cyt,AMK/,sygn. 192,17 Akta Specialia Óffentliche und geheimen Vereine 1907-
1909. AMK,175 statystyka towarzystw,sygn.l64.
113	Ł.Krzyżelewski, 100 lat Towarzystwa Gimnastycznego Koronowo/l 895-1995/, 17.03.1995,s.38.
114	ZStM,Rep.77,Tit.870, Nr 47,Fasz I/a,s. 120-121.AP-T,Starostwo Powiatowe w Toruniu,sygn.l58,s. 1-324. 40
lecie Sokola Chełmżyńskiego 1895-1935,Chełmża 1935.
115	ZStM,Rep.77,Tit.870, Nr 47a,Fasz.Xl,s.36.A.Bogucki,Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Chełmży /w:/
Sztandary,op.cit.,t.IX,s,197-198.Tenże, Lot chełmżyńskiego „Sokoła”,Gazeta Chełmżyńska,kwiecień 1990.
116	AP-T, Zespół Towarzystwa Badania Ruchu Niepodległościowego na Pomorzu,sygn.3, s.97. Zob. Sokół Pomor¬
ski 1934/4,s. 12. J.Księski,Od „Hakaty” do odzyskania niepodległości, /w:/ Dzieje Grudziądza,praca zbiorowa pod
red. J.Danielewicza,Grudziądz 1992,s.350-377.
64
		

/Licencje_074_06_067_0001.djvu

			nastąpiło 14 października 1895 r. „Gazeta Grudziądzka” z dn. 17 X 1895 r. zamieściła notkę: „W
poniedziałek (14 X 1895 r.) wieczorem o godz. 9-tej zawiązało się na zwołanem w tym celu przez p.
Kulerskiego, redaktora ‘Gazety Grudziądzkiej’, zebraniu Tow. pod nazwą ‘Towarzystwo Gimnastyczne
Sokół w Grudziądzu’. Przewodniczącym obrano p. Wiktora Kulerskiego, z-cą p. Bonę, sekretarzem
Teofila Zielińskiego, skarbnikiem p. Piwowarskiego, nauczycielem gimnastyki p. Izydora Średzkiego,
z-cą p. Władysława Nikleniewicza. Ćwiczenia i posiedzenia nowego «Sokoła» będą się odbywały w
poniedziałki”.
Wiktor Kulerski, wybitny wydawca i redaktor „Gazety Grudziądzkiej”, umiał zebrać
grupę odważnych i poważnych osobistości, z którymi umiejętnie rozwinął pracę sokolą117. Do głównych
działaczy „Sokoła” w Grudziądzu* ^.początkach działalności gniazda, należeli: Wiktor Kulerski, Wiktor
Marchlewski, Jan Zawadzki, Maciej Neumann, Władysław Szymański, Józef Bona, bracia Niklcnicwicze,
Gołębiewski, Edward Szpitter, Izydor Średzki, Wiktor Kruszewski, Antoni Łazarewicz, Anastazy
Lipowski, Wacław Weiland, Pankowski, Jan Piwowarski, Józef Zieliński.
Dnia 21 maja 1897 r. TG „Sokół” w Grudziądzu z zastępcą przewodniczącego Józefem
Boną na czele stanęło jako powód przed Królewskim Wyższym Sądem Administracyjnym i pozwało
władzę, czyli Nadprezydenta Prowincji Prusy Zachodnie, o to, że policja wymagała przedstawienia
statutu gniazda przetłumaczonego na język niemiecki. Sokoli wygrali tę sprawę przed sądem118 (bliżej
o tym piszę w dalszej części pracy).
„Sokół” w Grudziądzu prowadził pracę narodową, organizował przedstawienia
amatorskie i zabawy oraz ćwiczenia i lekcje gimnastyczne. Pierwsze pokazy i wystąpienia publiczne
sokołów odbywały się w restauracji „Pod Kotwicą”, której właścicielem był Niemiec. „Sokół”
grudziądzki zmieniał lokale kilkakrotnie. Pewną swobodę miało gniazdo w lokalu p. Gębskiego przy
ul. Długiej. Gniazdo otrzymało stały lokal dopiero w Domu Polskim w „Bazarze”, którego otwarcie
nastąpiło 27 lipca 1911 r.
W dalszych latach w „Sokole” grudziądzkim działali m.in. Alojzy Ruchniewicz,
Kazimierz Gączerzewicz (przybył z Bydgoszczy), Bolesław Sobiechowski, Damazy Klimek, dr Józef
Ulatowski, red. Jan Rakowski, mec. Jan Grabarz, mec. Wysocki, Franciszek Bielicki, mec. Julian
Szychowski, Karol Skwarz, Jabłoński, Jan Żmijewski. Prezesami gniazda w ostatnich latach niewoli
byli: Franciszek Całbecki, Bolesław Sobiechowski, red. Majerski, Damazy Klimek, dyr. Stefański, red.
Ignacy Zniński, zegarmistrz Wiktor Kruszewski.
Przez cały okres działalności gniazda, aż do 1914 r. policja pruska bacznie obserwowała
jego poczynania. Doszło do tego, że nie mogąc znaleźć miejsca do ćwiczeń w Grudziądzu, udawali się
sokoli na drugą stronę Wisły, do Michała119.
TG „Sokół” w Wąbrzeźnie, założone 1 grudnia 1895 r.
W archiwach zachowała się niezwykle obszerna dokumentacja policji pruskiej dotycząca
TG „Sokół” w Wąbrzeźnie120. Gniazdo założyło 1 grudnia 1895 r. grono patriotycznych obywateli
polskich z Wąbrzeźna i okolicy, z inicjatywy Stanisława Sujkowskiego. Na wiec założycielski, z udziałem
69 osób, przybył sam Wiktor Kulerski. W swoim przemówieniu przedstawił stowarzyszenie „Sokół”
jako zalążek przyszłej polskiej armii, któremu to celowi służy działalność wśród społeczeństwa polskiego.
Do „Sokoła” w Wąbrzeźnie zapisało się 45 osób: Franciszek Ziółkowski (ślusarz), Franciszek Klugiewicz
117	ZStM.Rep.77,Tit,870,Nr 47,Adha,Bd 4,s. 190-191.
118	ZStM,Rep.77.Tit.870,Nr47,Adh.I,Bd l.s.213-215.
119	GStAPK,XIV,HA,30/I,Nr 723,s.240,331 .Jednodniówka Sokola z okazji czterdziestolecia Towarzystwa Gimna¬
stycznego Sokół I w Grudziądzu 1894-1934,Grudziądz 1934.Cz.Opałka, Grudziądzkie Sokoły,Nowości z dn.23.08.1993/
163.
120	AP-T,Starostwo Powiatowe w Wąbrzeźnie 1887-1920/cyt.SPwW/,sygn.71,s. 1,259-261.
65
		

/Licencje_074_06_068_0001.djvu

			(stolarz), Antoni Wachowiak (piekarz), Stanisław Sujkowski (kupiec), Roman Wawrzyniak, Michał
Zawadzki (murarz), Bernard Grajewski (zegarmistrz), Jan Ziółkowski (kuśnierz), Czesław Spliesgart,
Radachowski, Teofil Rachoń, Jan Deręgowski, Bolesław Rajkowski, Władysław Piątkowski, Mikołaj
Rolirad, Bronisław Stańczewski, Stanisław Michałowski (szewc), Julian Sprawski (krawiec), Jan
Radzimiński, Wawrzyniec Perliński, Leon Radzimiński, Pokorniak, Filip Białecki, Jan Ceglecki,
Władysław Barylski, Bronisław Łysakowski, Józef Jakubowski, Alojzy Chróściński, Franciszek
Laskowski, Paweł Jankowski, Jan Borowski, Ignacy Barylski, Jan Czarnecki, Józef Saja, Marceli
Pokorowski, Antoni Zieliński, Stanisław Stroiński, Roman Kretkowski, Jan Gruźlewski, Jan Dobracki,
Stefan Chybki, Barciszewski (?), CerklafF, Stefan Nowicki, Wiśniewski121.
Na zebraniu założycielskim uchwalono cele i statut „Sokoła” w Wąbrzeźnie122. Do
pierwszego zarządu wybrano: Franciszka Ziółkowskiego - jako prezesa, Franciszka Klugiewicza - z-
cę, Romana Wawrzyniaka - skarbnika, Antoniego Wachowiaka - naczelnika, Michała Zawadzkiego,
Brauzego - podnaczelnika123.
Gniazdo w Wąbrzeźnie prowadziło bogatą działalność gimnastyczną i narodową, jednak
z braku funduszy nie miało własnego lokalu. Sokoli wąbrzescy brali udział w imprezach sąsiednich
gniazd i zlotach okręgu. W 1896 r. gniazdo liczyło 50 członków i posiadało swoje przyrządy
gimnastyczne. Sokoli z Wąbrzeźna organizowali odczyty, wykłady historyczne, naukę języka polskiego,
przedstawienia amatorskie i wycieczki. Do towarzystwa należał polski ziemianin i szlachcic, właściciel
Niedźwiedzia, Wacław Mieczkowski (1869-1947), który od 11 IV 1897 do 29 I 1899 r. pełnił funkcję
prezesa gniazda. W. Mieczkowskiemu wytyczono proces za to, że „Sokół” w jego dobrach urządzał
zabawy.
Ze sprawozdań policyjnych dla starosty miasta wynika, że „Sokół” w Wąbrzeźnie
organizował dużą liczbę różnych imprez, bacznie obserwowanych przez policję. Typową imprezą była
zabawa letnia organizowana w dn. 21 czerwca 1903 r. w pięknym lokalu i ogrodzie Domańskiego i
Makowskiego. Ćwiczyło 8 silnych mężczyzn. Orkiestra grała Boże coś Polską, co było wówczas
zakazane. Uroczystość w ogrodzie trwała przeszło dwie godziny, zakończono ją Polonezem. Wieczorem
odbyły się tańce. Na uroczystości sokoli byli ubrani w czamary i kostiumy narodowe, z szarfami i
odznaczeniami. Sprawozdawca, komisarz kryminalny, pisał w raporcie, że owe ubiory i śpiewy oraz
tańce polskie są zabronione124.
W styczniu 1903 r. „Sokół” wystawił sztukę Karpaccy górale'25. Wiele uroczystości
patriotycznych zorganizowano podczas prezesury Mariana Rujnera, z zawodu krawca. W lokalu „Czarski”
urządził „Sokół” w dn. 19 listopada 1911 r. publiczną zabawę, nad wejściem do sali widniał napis „Czołem!”.
Odbył się też koncert i wystawiono dwie sztuki teatralne: Przybłęda i Nad Wisłą (kryminalny komisarz
policji zaznaczył w sprawozdaniu, że w tej ostatniej sztuce zmieniono dokładnie tekst). Organista Jaworski
akompaniował na fortepianie. Na zabawę sokolą przybyli kupcy z Wąbrzeźna i państwo Mieczkowscy z
Niedźwiedzia. Prezes M. Rujner prowadził Poloneza na 62 pary. Dochód z zabawy wynosił 60 marek126.
Na innej zabawie, w dn. 27 X 1912 r. sokoli wystawili w języku polskim sztukę Damy i Huzary121. Z kolei
121	AP-T,SPwW,Landratsamt Briesen,sygn.71,s.6-7.Polnischer Turn Verein Briesen. Kompletny spis członków
założycieli.
122	AP-T,SPwW,sygn.71 ,s.2-5,42-45.
123	AP-T,SPwW,sygn.71,s.6-7. 25-letnia rocznica istnienia Tow.Gimnastycznego „Sokół” w Wąbrzeźnie,połączo¬
na ze Zlotem Zwiazk. Okr.IV Dzielnicy Pomorskiej w Wąbrzeźnie w dn.26 czerwca 1921 ,s.4. Zob. bliżej, M. Nadol-
ski, Dzieje Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Wąbrzeźnie w latach 1895-1939.Wybrane zagadnienia.Praca
magisterska napisana w zakładzie Wychowania Obronnego pod kier. prof.dr.hab. W.Jastrzębskiego,Wydział Humani¬
styczny WSP,Bydgoszcz 1991.
124	AP-T,SPwW,sygn.71,s.268. ZStM,Rep.77,Tit,870,Nr 47,Adh.I,Bd l,s.270. 25-letnia rocznica,op.cit.,s.7.
125	AP-T,SPwW,sygn.71.
126	AP-T,SPwW,sygn.72,s.84-85,65-66.
66
		

/Licencje_074_06_069_0001.djvu

			26 X 1913 r. w Hotelu „Czarski” wystawiono sztukę Werbel domowy. Sala była udekorowana emblematami
i napisami w języku polskim. Odbył się koncert. Z Poznania sprowadzono i wypożyczono z firmy Niscdorf
(?) kostiumy i czapki biało-czerwone. Po obu stronach sali obok krzeseł stało po 10 gimnastyków, w
ciemnoszarych koszulach, długich ciemnych spodniach z niebieskimi i czerwonymi lampasami, w
niebieskich czapkach z daszkiem i paskiem pod brodą. Na salę weszła też w rytmie sokolego marsza,
osobna grupa gimnastyków, która wykonała ćwiczenia wolne z toporkami128.
W 1912 r. policja wytoczyła kolejny proces „Sokołowi” z Wąbrzeźna - za naruszenie
przepisów o stowarzyszeniach, „Sokół”, uznany za organizację polityczną przegrał ów proces. W 1913
r. założono oddział sokolic.
Prezesami TG „Sokół” w Wąbrzeźnie pod zaborem pruskim kolejno byli: Franciszek
Ziółkowski, Wacław Mieczkowski, Szyperski, Teofil Kuczora, Stanisław Michałowski, Wierzbicki,
Stanisław Michałowski, Marian Rujner, Antoni Dąbrowski.
TG „Sokół” w Kościerzynie, założone 23 lutego 1896 r.
Prace nad zorganizowaniem stowarzyszenia podjęto już w 1895 r. W aktach policji
pruskiej zachował się statut gniazda z tego okresu. Pionierami działalności sokolej w Kościerzynie
byli: Stefan Piasek, Maksymilian Bryłowski, Bronisław Chrzan. Zajęcia odbywały się w lokalu „Ba¬
zar” przy ul. Długiej. Gniazdo to w czasie prezesury T. Rogalli w 1896 r. liczyło 48 członków, w tym 12
ćwiczących, 5 kolarzy, 3 druhów było umundurowanych. W aktach policyjnych wymieniony jest zarząd
w składzie: Józef Sojecki - prezes, Franciszek Swieczkowski - nauczyciel gimnastyki, Jan Mrosicki -
jego zastępca, Józef Kiedrowski - skarbnik, Tomasz Rogalla - sekretarz, Józef Kosecki - porządkowy,
Bernard Noetzel -z-ca, Antoni Świeczkowski - bibliotekarz.
Celem pracy gniazda w Kościerzynie było uprawianie ćwiczeń gimnastycznych oraz
dążenie do rozwoju życia towarzyskiego, przez organizowanie publicznych przestawień, ćwiczeń
gimnastycznych i ćwiczeń szermierczych129.
W czasach zaboru pruskiego, jak wynika z akt policyjnych, „Sokół” kościerski liczył
42-48 członków. Także przewodniczącym zarządu był Piechowski, dzierżawca famej włóki, a zastępcą
drogerzysta Hubert. Zasłużeni członkowie gniazda to proboszcz ks. Henryk Ossowski i wikary ks.
Władysław Maternicki. Z „Sokołem” w Kościerzynie współpracowali też lekarz dr Pellowski i dwaj
księża - ks. Cichocki ze Starego Grabowa i ks. Januszewski z Sulęcina pow. Kartuzy. Działalność
towarzystwa była prowadzona, według policji, zgodnie ze statutem. Co tydzień odbywały się ćwiczenia
gimnastyczne, a zebrania raz w miesiącu. Wpływy finansowe od lutego do października 1896 r. wynosiły
159 marek. Wydatki wyniosły w tym samym czasie 126,40 mk. (abonament czasopism gimnastycznych,
zakup sprzętu, dzierżawy za lokal, wydatki na pokrycie kosztów przygotowania przedstawień teatralnych
oraz na bibliotekę). Kontrolujący policjant pisał: „Do wystąpienia przeciwko Towarzystwu nie zaistniał
żaden pretekst. Nie ma żadnej wątpliwości, by do zadań włączono to, co jest przeciwko niemczyźnie,
tj. pielęgnowanie polskiej mowy i polskiego ducha”130. Należy zaznaczyć, że w aktach policyjnych
występują braki imion i być może pisownia nazwisk jest zniekształcona. W 1913 r. gniazdo liczyło
tylko 17 członków. Od 20 stycznia 1914 r. zarząd stanowili: Stefan Piasek - prezes, Maksymilian
Bryłowski - sekretarz, Bronisław Chrzan - naczelnik, J. Depka, J. Połczyński. Do działaczy gniazda
należeli też Franciszek Biedrowicz, Tadeusz Saganowski, Stanisław Sopecki (?), Józef Pągowski131.
127	Tamże,s.91-92,16. Zob.bliżej w dalszej części niniejszej pracy.
128	AP-T,SPwW,sygn.72,s.96-106,108,111,112.
129	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr47,Adha,Bd 3,s.333-334.
130	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr47,Adha., I,Bd. I,s.l01-102.
131	AP-G,506 Akta Miasta Kościerzyny /Berent/,sygn.1391,Der Turnverein „Sokol’ Falkę,też
sygn.1392,1407,1408,1409. B.Makowski,Pamiętnik poświęcony działalności Okręgu IV,op.cit.,s. 7,38. ZSt-
M,Rep.77,Tit.870,Nr47,Adh.,I,Bd .l,s. 101-102,108-111.Tamże,Adh.,Bd. 3,s.333-335.
67
		

/Licencje_074_06_070_0001.djvu

			TG „Sokół” w Nakle, założone 25 marca 1896 r.
Założycielami gniazda byli rzemieślnicy, m.in. Józef Cichy, Marian Kowalski, Ksawery
Pieczyński, Wiktor Dettloff, S. Weichman, Jakub Zygmanowski oraz z Bydgoszczy Kazimierz
Gączerzewicz. W 1896 r., podczas prezesury S. Weichmana, gniazdo liczyło 65 członków, w tym 15
ćwiczących, 6 kolarzy, 1 druh byl umundurowany. W 1898 r. „Sokół” w Nakle liczył 53 członków, w
tym: 27 rzemieślników, 9 gospodarzy, 6 kupców, 5 urzędników wiejskich, 3 drobnych przemysłowców,
właściciel ziemski, organista, urzędnik leśny oraz jedna osoba innego zawodu. Gniazdo organizowało
ćwiczenia, popisy gimnastyczne i odczyty dotyczące tradycji i historii narodowej132.
Dnia 1 sierpnia 1909 r. w Nakle odbył się Zlot Okręgu IV Nadwiślańskiego z udziałem
60 ćwiczących sokołów i 25 sokolic, którzy przybyli z gniazd z Chełmna, Lubawy, Grudziądza, Torunia
i Swiecia. Po próbnych ćwiczeniach i zawodach odbył się przemarsz sokołów ze sztandarami do kościoła.
Polscy mieszkańcy Nakła udekorowali swoje domy zielenią, a z okien rzucano kwiaty na maszerujących
sokołów i sokolice. Przemawiali sokoli Jakub Zygmanowski z Nakla, Jan Grabarz - prezes Okręgu IV,
red. Jan Teska z Bydgoszczy. Druh Leitgeber wzniósł toast na zdrowie sokolic, które po raz pierwszy
wystąpiły publicznie na Pomorzu. Mowy o znaczeniu idei sokolej wygłosili sokoli dr Domański z
Chełmna i Czyżewski z Gdańska. Głównym punktem zlotu były popisy gimnastyczne wolne sokołów
i sokolic. W pięcioboju I nagrodę zdobył Bolesław Makowski - naczelnik (Toruń), II - Franciszek
Świtalski - naczelnik (Chełmno), III - Bolesław Lendzion z Torunia133.
W 1909 r. stowarzyszenie „Sokół” w Nakle liczyło 20 członków. W tym czasie
najbardziej aktywnymi sokołami byli Stanisław Balcerzak - prezes, Jakub Zygmanowski, Stanisław
Chociszyński (Chociszewski) - sekretarz, Wiktor Kuczma, Jan Baranowski, Antoni Śmitkowski.
Ćwiczenia sokole odbywały się w sali hotelu „Keiserhof”. Przed wybuchem pierwszej wojny światowej
„Sokół” w Nakle liczył 40 członków, a zarząd stanowili: prezes Wojciech Sroka, sekretarz Hipolit
Kończak, naczelnik Kazimierz Gąsiorowski134.
TG „Sokół” w Świeciu, założone 20 kwietnia 1896 r.
Z inicjatywy grona polskich obywateli powołano 20 kwietnia 1896 r. TG „Sokół” w
Świeciu. Warunki do założenia gniazda były trudne135. Idea sokola do Świecia dotarła z Chełmna.
Współzałożycielami gniazda świeckiego byli: Franciszek Skomski, ks. dziekan Wojciech Błock, Józef
Grajewski, Teodor Grajewski, Bernard Żmudziński, Maciej Szmyt, Teofil Ulatowski, Kazimierz Różycki,
Franciszek Dunajski, Jan Ziółkowski, Paweł Krzemiński, Marcinkowski, Józef Jeszke, ks. Hofman,
Apolinary Gofa. Wybrano zarząd w składzie: Teodor Grajewski - prezes, Walenty Hofman. Pierwszym
naczelnikiem był Bernard Żmudziński, późniejszy działacz sokoli i narodowy w Westfalii i Bydgoszczy.
Funkcje prezesów w późniejszym okresie pełnili: Teodor Grajewski, Leon Flaczyński, Władysław
Maćkowski, Franciszek Domachowski, w II RP Józef Zatorski. Naczelnikami gniazda byli: Bernard
Żmudziński, Wiktor Grajewski, Józef Gutowski, Jan Grajewski, Jan Zakrzewski, Paweł Krzemiński,
Brunon Hofman, Wysocki, Józef Szmit, Józef Ponczek. Przez długie lata Wacław Jackowski pełnił
funkcję sekretarza, a skarbnika Franciszek Skomski, Szmelter, Konstanty Galant. Aktywnie też działali
Jan Mączkowski i ks. Paweł Konitzer.
132 A.Bogucki,TG”Sokół” w Nakle, /w:/ Zarys historii,op.cit.,cz.II,s. 147-149. H.Trybuszewski,Od Sokola do Czar-
nych-zarys historii sportu w Nakle nad Notecią,Nakło 1991. J.Księski,Nakło w okresie zaboru pruskiego w latach 1772-
1920, /w:/ Nakło nad Notecią dzieje miasta i okolic.pod.red.J.Danielewicza,Nakło 1990,s. 196-198,217,232-
233,255,256,264. A.Ryfowa,Działalność,op.cit.,s. 126-127.
P3 Dziennik Bałtycki z dn.28.01. i 30.04.1910 r. B. Makowski.Dzieje,op.cit.,uzupełń.,s.57.
134	AP-B,Akta Miasta Nakła 1836-1946/AMN/,sygn.l02.Erteilung polnischen Unterrichte und die antideutsche
Bewegung im Algemeinen 1909-1916,sygn. 159,s. 16-17,45,sygn. 145,s.63.
135	Gesamtiiberblick iiber die polnische Tagesliteratur z 1.11.1897,s.538.Gazeta Grudziądzka z dn.21.10.1897.
68
		

/Licencje_074_06_071_0001.djvu

			Policja pruska od samego początku istnienia gniazda szykanowała działaczy sokolich.
Między innymi w 1897 r. zerwała odbywające się zebranie. Gdy w 1898 r. w Świeciu odbywał się zlot
Okręgu IV Nadwiślańskiego, towarzyszyła mu „ochrona” w osobach 50 pruskich żandarmów.
„Sokół” w Świeciu prowadził bardzo bogatą pracę kulturalno-oświatową, organizując
liczne wykłady i odczyty o treści historycznej i narodowej. Gniazdo urządzało też wspólne śpiewy
pieśni narodowej, przedstawienia amatorskie o tematyce narodowej i religijnej. Organizatorem i
kierownikiem teatru amatorskiego był Ludwik Stindtman. Gniazdo uroczyście obchodziło rocznice
narodowe, a szczególnie uchwalenia Konstytucji 3 Maja, świętowano jednak „tylko w ściślejszym
gronie i zawsze pod płaszczykiem gimnastyki. Inaczej nie można, bo czekały nas procesa i szykany”136.
„Sokół” w Świeciu organizował też pokazy i popisy gimnastyczne. Podczas wyborów do Sejmu
Rzeszy 26 stycznia 1912 r. sokoli świeccy włączyli się w pracę agitacyjną na rzecz polskiego kandydata
Sas-Jaworskiego, zorganizowali też polski komitet wyborczy, którym kierował naczelnik Brunon
Hofman. Według sokołów Niemcy dokonali oszustwa wyborczego. Po wyborach grupa sokołów
została aresztowana. Na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób, ich obrońcą był prezes Okręgu IV
Nadwiślańskiego mec. Jan Grabarz. Wyroki dla sokołów wynosiły od 3 miesięcy do 1,5 roku
więzienia137. W 1914 r. w Świeciu miał się odbyć zlot sokoli, ale wybuch wojny przeszkodził w jego
organizacji.
TG „Sokół” w Lubawie, założone 13 września 1896 r.
W Lubawie już w 1893 r. istniało tajne stowarzyszenie „Sokół”. Jesienią 1895 r. do
oficjalnej organizacji gniazda przystąpili Franciszek Jaroszewski i Konrad Kalkstein. Poprosili o poparcie
i pomoc dr. Teofila Rzepnikowskiego; jak wtedy stwierdzono - „bez króla lubawskich Polaków nie da
się nic zrobić”. Dr Teofil Rzepnikowski138, z zawodu lekarz, były powstaniec 1863 r. (walczył w partiach
Kazimierza Milęckiego i Calliera), zwołał zebranie organizacyjne w czerwcu 1896 r. Wybrano wtedy
władze gniazda, które kierowały nim do 1903 roku: dr Teofil Rzepnikowski - prezes, Franciszek
Raciniewski - z-ca, Augustyn Potrykus - skarbnik, Franciszek Jaroszewski - sekretarz, Konrad Kalkstein
- naczelnik, Franciszek Jaroszewski - z-ca naczelnika.
Od samego początku istnienia gniazdo posiadało oddział gimnastyków, liczący zawsze
kilkanaście osób, który ćwiczył 1 raz w tygodniu. Ćwiczenia odbywały się m.in. w ogrodzie Konrada
Kalsteina, w starym browarze przy ul. Kopernika, a potem w sali hotelu „Czarny Orzeł” i w sali
„Lilienthal” pod Złotowem. Zebrania gniazda odbywały się raz w miesiącu. Składały się na nie odczyty
i wykłady o tematyce narodowej i patriotycznej. Już od 13 września 1896 r. TG „Sokół” w Lubawie
posiadało własny statut139.
Działacze tego gniazda byli często szykanowani przez władze niemieckie. Karano ich
za organizowanie nielegalnych zebrań. W 1898 r. A. Potrykus został przez sąd ukarany grzywną 80
marek za werbowanie członków do „Sokoła”. Szykany te jednak przysporzyły „Sokołowi” polskich
zwolenników. Według A. Potrykusa „patriotyczne społeczeństwo polskie nader entuzjastycznie przyjęło
ideę sokolą, hojnie sypało datki na kupno sprzętów gimnastycznych, jak prężniki, konie, materace,
lance itd., jak to czynili ś.p. Bolesław Ossowski z Montowa, ś.p. Fel. Kawęczyński z Linówca, a
szczególnie ks.ks. proboszczowie z okolic Lubawy. Niejedna 20-markówka wpłynęła do kasy «Sokoła»
przy każdej okazji”140.
136	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr47,Fasz.III,Adh., I,s.4-5.
137	K. Wajda, Świecie i powiat świecki w czasach zaboru pruskiego/1815-1919/, /w:/ Dzieje Świecia nad Wisłą i
jego regionu,1.1,pod red.K.Jasińskiego,Warszawa-Poznań-Toruń,1979,s.283-351. Trzydzieści lat pracy Sokolstwa w
Świeciu N.W. 1896-1926,Świecie 1926. J.Kamiński, „Sokół” w Świeciu,Dziennik Wieczorny z 17.08.1982/144.
138	J.Podgóreczny,Niepospolici ludzie Kujaw i Pomorza,Bydgoszcz 1967,s.247.
139	„Sokół” lubawski,op.cit.,s.l3.
140	Tamże,s. 14.
69
		

/Licencje_074_06_072_0001.djvu

			Na nadzwyczajnym walnym zebraniu w dn. 15 marca 1903 r. dr. Teofilowi
Rzepnikowskiemu nadano godność członka honorowego. Na tym zebraniu wysunięto też wniosek o
przystąpieniu gniazda do Związku, lecz nie został przyjęty. Motywowano to tym, „że wpierw gniazdo
stanąć musi na mocnych nogach”. Na zebraniu w dn. 6 IX 1903 r. przedstawiono ponownie ów wniosek,
w zasadzie go uchwalono i gniazdo przystąpiło do Związku, ale zebrani domagali się prowadzenia
rozmów z Wydziałem Związku o warunkach przystąpienia do ZSP w PN. Uchwałą gniazda z dnia 20
XII 1903 r. TG „Sokół” w Lubawie z dniem 1 I 1904 r. przystąpiło do ZSP w PN. Odtąd sokoli z
Lubawy uczestniczyli w zlotach okręgowych i związkowych. W IV Zlocie w Poznaniu brało udział 8
członków ćwiczących z Lubawy. W dniu 11 VII 1904 r. zrezygnował z pełnienia funkcji prezesa dr
Lamparski. Rozwinął on działalność gniazda lubawskiego, które liczyło już przeszło stu członków. W
czasach pruskich na zebraniach „Sokoła” w Lubawie bywał nawet komisarz policji z Torunia. Zarząd
gniazda, zmuszony ustawąpruską, musiał podawać policji spisy członków zarządu i gniazda. „Wiadomą
więc było rzeczą, że kto szeregował się w «Sokole», ten czuł się naprawdę Polakiem, mimo szykan i
prześladowań”141. Stan finansowy gniazda był zadowalający. Jak wynika ze sprawozdań, saldo wynosiło
200 marek. Dochody TG „Sokół” w Lubawie pochodziły przede wszystkim ze składek członkowskich
(w wysokości 50 fenigów miesięcznie od osoby), oraz z dochodów z zabaw, przedstawień i wycieczek.
Członkowie ubodzy byli zwolnieni z płacenia składek.
Na każdym zebraniu omawiano sprawy dotyczące wychowania fizycznego. „Wysiłek
gniazda idzie w kierunku skompletowania sprzętu gimnastycznego. Jest to tym konieczniejsze, że
niemieckie organizacje wychowania fizycznego zarzucają sieci na młodzież polską. Równocześnie
toczy się stała cicha walka o duszę Polaka. Przy pomocy odczytów i zjazdów, przez rozpamiętywanie
chwil minionej Polski, aż do wspólnego wyuczenia się polskich pieśni budzi się ducha polskiego wśród
sokołów. Każde zebranie kończy pogadanka o sprawach polskich, przeplatana chóralnym śpiewem.
Równocześnie wystawieniem sztuk teatralnych, schadzkami członków, ich rodzin oraz zaproszonych
gości, wspólnymi majówkami i wycieczkami «Sokół» budzi w społeczeństwie ducha polskiego i silną
wolę przetrwania”142.
Aktywnymi działaczami gniazda był naczelnik Franciszek Jaroszewski, który pobudzał
członków gniazda do działania. W latach 1906-1908, kiedy to „Sokół” przeżywał ciężkie chwile, a
praca słabo się rozwijała, prezesem był Jakub Zuralski. Dnia 27 maja 1909 r. prezesem wybrano
Franciszka Jaroszewskiego, który dzielnie i sprawnie pełnił tę funkcję do 1914 r. Praca w gnieździe
ożywiła się, ponownie odbywały się odczyty i wykłady z literatury i historii Polski i Słowiańszczyzny
oraz ćwiczenia gimnastyczne. Od 18 sierpnia 1909 r. wprowadzono do ćwiczeń sokolich strzelanie do
tarczy, w myśl hasła: „Ćwiczoko i dłonie w Ojczyzny obronie”. W dniu 15 lipca 1910 r. sokoli lubawscy
byli na polu bitwy grunwaldzkiej, skąd wysłali telegram na V Zlot Sokolstwa Polskiego do Krakowa.
Od 1911 r. „Sokół” lubawski zacieśnił współpracę narodową z Tow. Młodzieży
Kupieckiej i Tow. Ludowym. Z kolei 15 maja 1912 r. na zebraniu uchwalono zorganizowanie młodzieży
sokolej na zasadach lwowskiego skautingu. Zaabonowano pismo „Skaut”. Z inicjatywy „Sokoła” odbyły
się w Lubawie 5 maja 1913 r. uroczystości z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, w której
udział brały wszystkie organizacje polskie z tego miasta.
TG „Sokół” w Pelplinie, założone 13 grudnia 1896 r.
Impulsem do powstania TG „Sokół” w Pelplinie zapewne było zebranie w tym mieście
prezesów i naczelników Okręgu IV Nadwiślańskiego; odbyło się ono 15 listopada 1896 r., a uczestniczył
w nim również naczelnik ZSP w PN Wiktor Gładysz z Poznania. Według J. Gaja stowarzyszenie „Sokół”
w Pelplinie powstało 15 marca 1896 r., natomiast Bolesław Makowski zanotował, że założono je 13
141	Tamże,s. 16.
142	Tamże,s.l3-16.
70
		

/Licencje_074_06_073_0001.djvu

			grudnia 1896 r.143. Według akt policyjnych „Sokół” w tym mieście powstał 13 grudnia 1896 r. i tę datę
należy przyjąć za początek działalności gniazda.
„Sokół” w Pelplinie od początku swojej pracy był pod kontrolą policji. Według jej
dokumentacji trzy pierwsze zebrania dotyczyły ukonstytuowania się Towarzystwa. Kłopoty bowiem
sprawiało to, że nie posiadano odpowiedniego sprzętu gimnastycznego. W 1897 r. gniazdo zostało
ukarane przez przewodniczącego gminy grzywną 15 marek za niedostarczenie statutu i listy członków.
Sokoli wnieśli odwołanie do sądu w Tczewie, ale potem je wycofali, przez co nałożona kara grzywny
miała moc obowiązującą. Jak pisze policjant, „oprócz tego wykroczenia Towarzystwo dotąd nie dało
żadnego innego powodu”144.
„Sokół” w Pelplinie jako cel stawiał uprawianie gimnastyki i rozwijanie życia
towarzyskiego i dyscypliny członków poprzez popisy gimnastyczne, organizacje wycieczek, odczytów
i „rozrywek”. Skład zarządu „Sokoła” w Pelplinie w 1897 r. przedstawiał się następująco:
przewodniczący - J. Górecki (właściciel Mirotek pow. starogardzki), z-ca - Ludwik Sperling (malarz),
opiekun ćwiczeń gimnastycznych - Teodor Dziersgowski (kupiec), sekretarz - Ignacy Wieczorek (zecer),
z-ca - Jan Lobert (drukarz) oraz Ignacy Grucza (siodlarz). Wszyscy byli z Pelplina. Gniazdo liczyło 21
członków. Oprócz wymienionych sokołów w gnieździe pelplińskim także działali: skarbnik - Julian
Szczodrowski (właściciel z Lipinek), dekarz Maksymilian Wiśniewski, garncarz Edward Krzyżanowski.
Do „Sokoła” w Pelplinie w 1898 r. należało 16 członków, w tym dwóch inżynierów, 1 właściciel ziemski,
1 kupiec przemysłowy, 4 urzędników wiejskich i 7 rzemieślników145. W 1900 r. gniazdo liczyło 20
członków, w tym 10 ćwiczących gimnastykę i 6 kolarzy146. W latach 1902-1905 przewodniczącym
gniazda sokolego w Pelplinie był Julian Szczodrowski; jak zaznaczył policjant w swoim sprawozdaniu,
z powodu małej liczby członków Towarzystwo nie działało147.
TG „Sokół” w Wyrzysku, założone 13 grudnia 1896 r.
Gniazdo „Sokoła” w Wyrzysku założono 8 sierpnia (według B. Makowskiego 13
grudnia) 1896 r. Założycielami byli znani działacze narodowi Kazimierz Goncerzewicz z Bydgoszczy
i doktor Wojciech Romiński, którego wybrano prezesem. Do zarządu wybrano też sekretarza Józefa
Stefaniaka, skarbnika Jana Jacheckiego, naczelnika Kazimierza Neumanna i Maksymiliana
Chrzanowskiego, Izydora Kuczejkę, Józefa Klappę. Gniazdo liczyło 27 członków i od samego początku
napotykało na represje administracji i policji pruskiej. Z tych powodów zmieniało swój lokal i miejsce
ćwiczeń148. Początkowo ćwiczenia odbywały się na terenie miejscowej szkoły. W okresie późniejszym
ćwiczono w stodole księdza proboszcza Bohlmajera, a potem w lokalu pana Gałązki. Ponieważ Prusakom
przeszkadzała nazwa „Sokół”, działacze gniazda zmienili nazwę na „Straż - Towarzystwo Kościelno-
Religijne”. Działalność gniazda była prowadzona w myśl idei sokolej. Dominowała praca organiczna i
sportowa. Propagowano kulturę narodową i naukę historii ojczystej. W 1902 r. druhowie ćwiczyli w
warsztacie siodlarskim, lokalu Jana Wętkowskiego, naczelnika gniazda, który w czasie walki o
niepodległość pełnił funkcję prezesa gniazda149.
143	Z.Grot,J.Gaj, Zarys dziejów,op.cit,s.l30.
144	B.Makowski,Pamiętnik,op.cit.,s.38.
145	A.Ryfowa,Działalność,op.cit.,s. 127.
146	Z.Grot,J.Gaj,Zarys dziejów,op.cit.,s,130.
147	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr47,Adha.,Bd. 4,s.l71-172.Adha.,Bd. 3,s.337-338.Adha.,I,Bdl, s.102-103.
148 AP-B,Magistrat Miasta Wyrzyska /MMW/,Sprawy TG”Sokól”l896-1934,sygn.91,95. B.Makowski,Pamięt¬
nik,op.cit. GStAPK,XIV.HA,Rep.30/1/,Bd. I,Nr723,s.l03,Bd.III,s.43. Z.Seroka, Z działalności Towarzystwa Gimna¬
stycznego „Sokół” w Wyrzysku,Wyrzysk 1988,s.14.Autor podajejako datę założenia gniazda 1 lub 23 sierpnia 1896 r.
J.Jaśkowiak, Bydgoskie Sokoły/61/.
149 A.Bogucki,TG”Sokół” w Wyrzysku, /w:/ Zarys historii,op.cit.cz.II,s. 145-147.
71
		

/Licencje_074_06_074_0001.djvu

			TG „Sokół” w Łęgu, założone 9 października 1904 r.
Zarząd gniazda stanowili: Teodor Pestka - prezes, Władysław Lipski - sekretarz,
Waczyński - naczelnik. Gniazdo liczyło 26 członków. Początkowo gniazdo rozwijało się pomyślnie.
Publiczne występy sokołów zwróciły jednak uwagę władz niemieckich. Prusacy zamknęli lokal
Czapiewskiego, w którym odbywały się zebrania i ćwiczenia gimnastyczne. Wobec braku lokalu
stowarzyszenie zostało rozwiązane 12 marca 1906 r. „Sokół” w Łęgu ożywił swoją działalność w
1920 r.l5l)
TG „Sokół” w Starogardzie Gdańskim, założone 7 kwietnia 1908 r. (?)
W aktach policji pruskiej jest ślad, że TG „Sokół” w Starogardzie działało 7 kwietnia
1908 r.151 Dnia 17 listopada 1909 r. odbyło się walne zebranie gniazda, na którym wybrano do zarządu:
Franciszka Kośniaka jako prezesa, Józefa Michalskiego - sekretarza, Narcyza Getkę - skarbnika i
ponownie Józefa Michalskiego jako naczelnika. Zebrania odbywały się raz w miesiącu w Ogrodzie
Obywatelskim (Biirgergarten), a ćwiczenia 1 raz w tygodniu. Na zebraniach m.in. wygłoszono odczyt
o Juliuszu Słowackim i deklamowano Grób Agamemnonal52. Działaczami tego gniazda byli też Julian
Burczyk, Franciszek Mańkowski, Leon Kowalski - wydawca „Naszej Gazety”. Gniazdo liczyło 115
członków, w tym ośmiu ćwiczących153. Do 1914 r. nie wykazało większej aktywności. Nikłe są też
informacje o nim w źródłach.
TG „Sokół” w Mroczy, założone 26 grudnia 1910 r.
Gniazdo to powstało z inicjatywy Teodora Bąkowskiego, w Polsce Niepodległej
sekretarza Magistratu. Pierwszy zarząd stanowili: T. Bąkowski, Władysław Darnowski, W. Babińska.
Teodor Bąkowski został skazany na trzy tygodnie więzienia za to, że nic zgłosił założenia „Sokoła” do
policji pruskiejl54.
TG „Sokół” w Czersku, założone 17 marca 1912 r.
Inicjatorem powstania tego gniazda był kupiec Stanisław Kalinowski, którego wybrano
też prezesem. Gniazdo zrzeszało aż 75 członków, w tym 8 ćwiczących. Działacze gniazda zakupili
sprzęt gimnastyczny, drążki i poręcze. Ćwiczenia gimnastyczne odbywały się regularnie,
zorganizowano sekcję lekkoatletyczną. Gniazdo organizowało wycieczki turystyczne, kursy
oświatowe, założono też bibliotekę z czytelnią, gdzie odbywały się wykłady i odczyty dotyczące
historii i literatury polskiej. Działaczami gniazda byli Konstanty Kopicki, Augustyn Szpręga, Klemens
Sadowski, Mroczyński155.
TG „Sokół” w Osiu, założone 28 IV (?) 1912 r.
Gniazdo to początkowo dobrze się rozwijało. Posiadało własny fundusz oraz wspaniały
sztandar. Prezesem gniazda był Tretkowski, a działaczami Józef Kwieciński, Józef Śmigierski, Ksawery
150	Sokół na Pomorzu. 10 lecie Niepodległości 1929, /cyt.dalej SnP 10,1929/ .Grudziądz 1929, s.63.
151	AP-G,Regirung Danzig,sygn.2689,s.616. B.Makowski,Pamiętnik,op.cit.,s.8.Według autora gniazdo powstało
w 1909 r.
152	B.Makowski,Na 100 lecie polskiej gimnastyki 1867-1967-Udział Ziemi Gdańskiej i Kaszub w okresie 1894-
1939 oraz w walce z naporem germańskim,Toruń 1967,s. 127 /maszynopis w zbiorach CINSP/.
153	Sokół lubawski,op.cit.,s.74. B.Makowski,W obliczu 50 rocznicy powstania wielkopolskiego. Z walk o pol¬
skość ziemi pomorskiej w czsach zaborczych,Toruń 1969,s.U. Maszynopis s.48 w zbiorach CINSP.
154	SnP 10,1929,op.cit.,s. 112-113.
155	Tamże,s.60. Sokół lubawski,op.cit.,s.74. B.Makowski,Pamiętnik/uzupełń./,s.87.
72
		

/Licencje_074_06_075_0001.djvu

			Grabski. Gniazdo liczyło 30 członków, w tym 4 ćwiczących. Zebrania odbywały się w lokalu Pawła
Smeji156.
TG „Sokół” w Sopocie, założone 12 sierpnia 1912 r.
Gniazdo to do wybuchu wojny nie zdążyło się rozwinąć. Liczyło ono 20 członków, w
tym 8 ćwiczących. Zebrania i ćwiczenia odbywały się w willi „Quo vadis” Alfonsa Chmielewskiego w
Sopocie. Działaczami tego gniazda byli Augustyn Jankowski - prezes, dr Aleksander Majkowski -
sekretarz i Ignacy Szczepański157.
TG „Sokół” w Firodze, założone w 1912 r.
Gniazdo, zaożone na wsi kaszubskiej, większej aktywności nie wykazywało158. Brak
informacji o działalności tego gniazda w późniejszym okresie.
TG „Sokół” w Nowej Wsi Królewskiej, założone 1 czerwca 1913 r.
Do wybuchu wojny gniazdo to liczyło 35 członków, w tym 6 ćwiczących. Zajęcia i
ćwiczenia odbywały się w lokalu Jana Grzeszewskiego. Jego działaczami byli: Jan Topolewski - prezes,
Józef Lewandowski - sekretarz i Stanisław Kowalski - naczelnik159.
TG „Sokół” w Grucznie, założone 22 czerwca 1913 r.
W ciągu kilku lat działalności pod zaborem pruskim, aż do 1920 r., działacze tego
gniazda - jak pisze kronikarz - przechodzili ciężkie prześladowania ze strony administracji pruskiej.
Zarząd stanowili: Jan Zboralski - prezes, Stanisław Grabowski - sekretarz, Władysław Chudziński -
naczelnik. Gniazdo liczyło 33 członków, w tym 17 ćwiczących160.
TG „Sokół” w Kowalewie, założone 8 lipca 1913 r.
Do okresu uzyskania niepodległości gniazdo nie wykazywało większej aktywności161.
TG „Sokół” w Tucholi, założone 14 września 1913 r.
Inicjatorem powstania gniazda był lekarz dr Kazimierz Karasiewicz, zwolennik
demokratów związanych z „Kurierem” w Poznaniu. Stowarzyszenie zarejestrowano 22
października 1913 r. Od samego początku było ono kontrolowane i śledzone przez policję pruską.
Pierwszy zarząd stanowili: kupiec Alojzy Szpica - prezes, kupiec Stefan Szymandera - z-ca
prezesa, Feliks Dąbrowski - sekretarz, właściciel sklepu „Kupiec” Franciszek Karnowski -
skarbnik i naczelnik162. Z zachowanych dokumentów wynika, że „Sokół” w Tucholi liczył, oprócz
członków zarządu, 15-16 ćwiczących chłopców. Statut gniazda jako cele wymieniał dbałość o
gimnastykę, pobudzanie związków duchowych przez organizowanie widowisk gimnastycznych,
organizowanie zimowych i letnich wycieczek. W programie pracy „Sokoła” w Tucholi było też
rozszerzanie świadomości narodowej wśród polskich mieszkańców miasta oraz zebrania członków
w celu grupowego śpiewania i muzykowania. Wpisowe gotówką wynosiło 0,5 marki, składka
miesięczna dla ćwiczących wynosiła 35 fenigów i dla nie ćwiczących 50 fn. Zanim policja pruska
156	SnP10,1929,op.cit.,s.l30. Sokół lubawski,op.cit.,s.74.
157	AP-G,Regirung Danzig,sygn.2689,s.610. SnP10,1929,op.cit.,s.54. Sokół lubawski,op.cit.,s.74. B.Makowski,
Uzupełń.op.cit.,s.87. J.Gaj,Geneza i rozwój gdańskiego „Sokoła”,op.cit.,s.81.
158	A.Ryfowa,Działalność „Sokoła”,op.cit.,s. 154.
159	Sokół lubawski,s.75. B.Makowski,Pamiętnik,op.cit.,s.38. Gazeta Toruńska z 13.09.1913/212.
160	SnPl0,1929,op.cit.,s. 130-131. Sokół lubawski,s.75. B.Makowski,Pamiętnik,op.cit.,s.38.
161	Dzieje Kowalewa Pomorskiego,pod.red.J.Danielewicz,Bydgoszcz 1986.
162	AP-B,Starostwo Powiatowe w Tucholi/SPT/,sygn.432.
73
		

/Licencje_074_06_076_0001.djvu

			zatwierdziła statut, cała dokumentacja, łącznie ze statutem, została dokładnie sprawdzona pod
względem prawnym przez urzędników niemieckich163. Gniazdo do 1914 r. nie przystąpiło do IV
Okręgu Nadwiślańskiego ZSP w PN.
TG „Sokół” w Brodnicy, założone 25 września 1913 r.
Gniazdo to działało w konspiracji już w 1912 r., ale dopiero 25 września 1913 r. zgłoszono
je oficjalnie władzom policyjnym. Na zebraniu organizacyjnym wybrano zarząd w składzie: Stanisław
Nowacki - prezes, Henryk Kuczyński - skarbnik i Franciszek Wrzesiński - naczelnik. Do gniazda
przystąpiło 20 członków. Jego praca była kontrolowana przez policję pruską, a działacze S. Nowacki,
H. Niestrowski i L. Cilski zostali uznani za „agitatorów” polskości164. Gniazdo prowadziło 1 raz w
tygodniu ćwiczenia gimnastyczne. W marcu 1914 r. wybrano nowy zarząd w składzie: Hipolit
Niestrowski - prezes, Kazimierz Trąpczyński - sekretarz, Henryk Kuczyński - skarbnik, Maksymilian
Zieliński - naczelnik. Działalność stowarzyszenia przerwał wybuch pierwszej wojny światowej165.
Gniazdo do 1914 r. nie przystąpiło do IV Okręgu Nadwiślańskiego ZSP w PN.
6. Skład społeczny członków pomorskich gniazd sokolich
Pod koniec XIX w. sokolstwo polskie zaboru pruskiego zaczęło się stawać szkołą wychowania
narodowego i fizycznego w środowiskach Polaków166. Aby wspomóc i ujednolicić tę działalność Julian
Lange - naczelnik Okręgu V wystąpił na zjeździe delegatów ZSP w PN w 1901 r. z wnioskiem o
wydanie drukiem własnego organu, co zostało przychylnie przyjęte. Funkcję wydawcy i redaktora
nowego pisma „Sokół” powierzono Karolowi Rzepeckiemu. Wybrano Komitet Redakcyjny składający
się z wybitnych działaczy „Sokoła”. Weszli doń Bernard Chrzanowski, Wiktor Gładysz, Paweł
Harkiewicz, Bolesław Krysiewicz, Karol Rzepecki. W kwietniu 1902 r. ukazał się w Poznaniu pierwszy
numer miesięcznika „Sokół” - organu ZSP w PN. W artykule programowym redakcja uzasadniała
pojawienie się nowego pisma: „sprawom ćwiczeń cielesnych już są dwa pisma poświęcone. Jedno w
Krakowie, drugie we Lwowie. Mógłby nas spotkać zarzut odłączania się, lecz przecież osobne pismo
nie zmieni naszych uczuć i pragnień, a koniecznym jest ono także w Poznaniu ze względu na odrębne
stosunki naszej dzielnicy, inny skład naszego sokolstwa, odmienne warunki naszego istnienia. Dlatego
postanowił Wydział Związku Sokołów wydać własny miesięcznik. Ma on być dla członków naszych
towarzystw sokolich jednym z nauczycieli gimnastyki, których nam brak”167.
Miesięcznik „Sokół” poświęcony był głównie problematyce oświatowej, jednak w
prawie każdym numerze drukowano materiał teoretyczny i praktyczny dla grona nauczycieli gimnastyki
sokolej, teksty na temat kultury fizycznej i zdrowotnej higieny. Dużo miejsca poświęcono też sprawom
organizacyjno-sprawozdawczym i informacyjnym z działalności „Sokoła” w zaborze pruskim. W
artykułach dydaktyczno-metodycznych dotyczących ćwiczeń gimnastycznych opierano się na
ustaleniach ówczesnej nauki polskiej i obcej. W specjalnym dodatku „Wieczory Ćwiczebne”
163	AP-B,SPT,sygn.432,Die Polizei-Verwaltung,Turn Verein „Sokol” in Tuchel.
164	S.Bizan,Powiat i miasto Brodnica w walkach o niepodległość 1914-1920, Wąbrzeźno,1.1,1938,s.24.
165	H.Szatkowski,Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Brodnicy n.Drwęcą, /w:/ Sokół lubawski,op.cit.,s,124-
127. J.Wultański,Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Brodnicy, /w:/ Szkice Brodnickie,praca zbiorowa pod red.
K.Grążewskiego,Brodnica 1993,s.239-253.
166	Bibliografia czsopism pomorskich.Województwo bydgoskie,pod red. H.Baranowskiego,Toruń 1969. Zob. bli¬
żej, T.Cieślak, Zdziejów prasy polskiej na Pomorzu Gdańskim w okresie zaboru pruskiego,Gdańsk 1964. K.Trzebia¬
towski ,Prasa i organizacje polskie w regencji gdańskiej na przełomie XIX i XX wieku w świetle pruskich materiałów
archiwalnych,Rocznik Gdański,t.27,1968.
167	A.Ryfowa,Działalność,op.cit.,s.51.
74
		

/Licencje_074_06_077_0001.djvu

			publikowano zestawy ćwiczeń dla wszystkich gniazd na zloty. Wartościowe materiały techniczne
umieszczali m.in. naczelnicy Wiktor Gładysz czy Józef Dreyza168. Miesięcznik „Sokół” docierał do
wszystkich gniazd sokolich na terenie Wielkopolski, Pomorza, Śląska oraz w głębi Niemiec169. Ukazywał
się do końca okresu międzywojennego. Początkowy nakład pisma liczył 700 egzemplarzy, wzrósł do
8700 egz. przed I wojną światową, a do 10 000 przed 1939 r.
Najtrudniejszą sprawą jest dokładne przedstawienie składu społecznego ludzi, którzy
przejęli i wprowadzali w czyn ideę sokolą. Kim byli? Czym zajmowali się? Nie zachowały się spisy
wszystkich członków gniazd sokolich do 1914 r., a zapisane nazwiska, często bez imion, w sokolich
protokółach lub aktach policyjnych nie zawsze są czytelne. W aktach występują braki dotyczące dat
urodzenia, zawodu, miejsca zamieszkania, trudno jest zwykłych członków zidentyfikować, zwłaszcza
kobiety, których nazwisk w większości nie ma np. w księgach adresowych, bo głową rodziny był
mężczyzna - ojciec lub mąż.
Czołowy aktyw „Sokoła” liczył około 20% masy członkowskiej. Była to grupa najbardziej
ustabilizowana, związana długoletnią wspólną pracą w szeregach „Sokoła”. Pozostali członkowie ulegali
stałej wymianie, po krótszej czy dłuższej przynależności do gniazda odchodzili lub zawieszali swoją
działalność. Nie każdy bowiem, kto wykonywał ćwiczenia fizyczne, poznawał dzieje i tożsamość swego
narodu, chciał się narażać władzy pruskiej. Stwierdzali to najczęściej po kilku miesiącach sami sokoli,
bywało, że przymuszały ich do tej decyzji szykany pracodawców, często niemieckich. W nielicznych
przypadkach wydalano lub skreślano z listy członków za nieodpowiednie zachowanie się, czy łamanie
etyki „Sokoła” oraz za brak aktywności. Rzadkością było skreślenie z listy członków za niepłacenie
składek. Powyższe uwagi dotyczą często młodych członków, którzy nie osiągnęli stabilizacji zawodowej.
Na podstawie zachowanych akt policyjnych dotyczących działalności TG „Sokół” w
Gdańsku można zestawić daty i miejscowości urodzenia członków tego gniazda w 1895 r. Okazuje się,
że żadna z dwudziestu odnotowanych osób nie urodziła się w Gdańsku. Aż czterech członków „Sokoła”
urodziło się w Poznaniu, 2 w Kórniku, a pozostałych 16 członków każdy w innej miejscowości Pomorza
czy Wielkopolski, m.in. w Świeciu, Toruniu, Dąbrówce, Wągrowcu, Witkowie. Jedna osoba urodziła
się w Rosji - zapewne chodzi o Królestwo Polskie, z którego pochodził Karol Bahrke, nauczyciel
gimnastyki. Średni przedział wieku członków wynosił: 6 urodzonych w latach 1845-1865, 8 w latach
1866-1872 i 6 w latach 1873-1875. Najstarszy członek „Sokoła” gdańskiego miał 50 lat, a najmłodszy
20. Największą grupę (8 członków) tworzyli sokoli w wieku 23-29 lat170.
Anna Ryfowa i Diethelm Blecking zbadali skład społeczny gniazd związkowych
uwzględniając stan na 1898 r. Dane statystyczne zostały zapewne zestawione przez gniazda po
uporządkowaniu kartotek członków, ponieważ różnią się w porównaniu z r. 1896 (zob. tabela). Wym.
badacze obejmują niektóre gniazda Okręgu IV Nadwiślańskiego, które poniżej są zestawione w aneksie
w tabeli171. Nie są wyszczególnione wszystkie gniazda okręgu, ponieważ prawdopodobnie nie zachowały
się dane źródłowe (statystyczne).
Zbadano skład społeczny członków (zob. tabela w aneksie)172 gniazd sokolich: Chełmża,
Chełmno, Gdańsk, Nakło, Pelplin (w przypadku gniazd Bydgoszcz i Wyrzysk występują niepełne dane
statystyczne). Z danych zawartych w załączonej w aneksie tabeli można wysunąć wiele wniosków.
168	T.Powidzki.Sokół Wielkopolski,op.cit.,s.20. Zob. J.Sip,Czasopismo „Sokół” 1902-1919,próba monografii-
,praca magisterska nr 75,AWF-Poznań.
169	W.Jakóbczyk,Prasa w Wielkopolsce /1859-1918/, /w:/Prasa polska w latach 1864-1918,pod red.J.Łojka,War¬
szawa 1976,s. 177-201. Zob. bliżej.B.Tuszyński,Prasa Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w trzech zaborach, /w:/
Kwartalnik Historii Prasy Polskiej,XXIV 4,1986,s.27-48.
170	GStAPK,XIV,HA,Rep.209,Nr 39/2,s. 14.
171	A.Ryfowa,Działalność,op.cit.,s,126-127.Tabela nr l,w/g danych/w:/AP-T, B.Makowski, Pamiętnik,op.cit.
172	Tabela nr 2 i uzupełnienia na podstawie danych,A.Ryfowa,Działalność,op.cit.,s. 126-127. D.Blecking,Die Ge-
schichte,op.cit.,s.226.
75
		

/Licencje_074_06_078_0001.djvu

			Ograniczę się tylko do niektórych. Z ujętych w analizie gniazd sokolich najwięcej - bo 62 członków -
liczyło gniazdo Gdańsk, ale liczba ćwiczących (12; 19,4%) była zarazem najmniejsza. Natomiast małe
gniazdo Wyrzysk, które liczyło 15 członków, posiadało aż 14 ćwiczących, czyli 93,4% ogółu. W
Bydgoszczy najczęściej jednorazowo ćwiczyło 18 członków gniazda. Największą grupę zawodową
stanowili rzemieślnicy - było ich 132, czyli 44,3%. Jest to jednak liczba zaniżona, ponieważ nie mamy
statystyk z Bydgoszczy i Wyrzyska, gdzie rzemieślnicy byli też członkami gniazd. Najwięcej było
rzemieślników w gnieździe chełmżyńskim, bo aż 67,8%, a najmniej w „Sokole” gdańskim 33,9%.
badań nad składem społecznym członków „Sokoła” na Pomorzu wiemy już, że do
organizacji należeli przede wszystkim rzemieślnicy, czyli mistrzowie, czeladnicy i ich pomocnicy, mały
procent robotników fabrycznych i rolnych oraz nikły procent urzędników^slatomiast przywódcami
„Sokoła” na Pomorzu Nadwiślańskim byli przedstawiciele inteligencji polskiej i mistrzowie rzemieślnicy]
Zbadano status społeczny (tabela 3) 63 osób, które uznane za przywódców „Sokoła” itd. Dokonano
podziału na 12 grup według zawodów. Największą liczbę stanowili lekarze i rzemieślnicy - aż po
20,6%. Duża grupa - obejmująca 17,5% badanego stanu - to redaktorzy gazet, w tym również wydawcy
- redaktorzy. Księża i ziemianie pomorscy stanowili po 9,5%, co należy uznać za dowód dużego
zaangażowania się przedstawicieli tych grup społecznych w pracę sokolą. Prawników i kupców było
po 6,3%. Jak więc widać, o ile zwykłych członków pracujących w zawodzie kupieckim była znaczna
liczba, to wśród liderów „Sokoła” pomorskiego było ich niewielu. Rolnicy posiadający ziemię stanowili
3,2% grupy przywódczej, a równo po 1,6% stanowili dzierżawcy, pracownicy banku, artyści malarze i
urzędnicy. Wśród przywódców „Sokoła” na Pomorzu nie było robotników fabrycznych i rolnych, którzy
także należeli do gniazd, ale jako zwykli członkowie.
Drugą, z kolei grupę zawodową stanowili kupcy, przemysłowcy, restauratorzy i
bankierzy, których było 32. W badanych gniazdach w tym czasie nie było ani jednego księdza ale
inaczej było w innych Okręgach Związku, np. w Poznańskiem we wszystkich gniazdach w 1898 roku
było w sumie 10 księży - członków, co stanowiło 0,46% ogólnej liczby członków (2196). Wpływową
grupą w „Sokole” na Pomorzu byli właściciele ziemscy (było ich siedmiu), działało też ośmiu lekarzy
i tylko jeden adwokat173.
Według protokołu Zjazdu delegatów z dnia 10 marca 1907 r. do ZSP w PN należało 159
gniazd z około siedmiu tysiącami członków. Trudno ocenić liczbę młodzieży w „Sokole”, ale z materiałów
źródłowych policyjnych oraz pamiętnikarskich wynika, że młodzi ludzie w wieku 18-25 lat dominowali
w gniazdach na Pomorzu. Przykładem może być Bolesław Makowski, który wstąpił do stowarzyszenia
mając 16 lat, gdy skończył 17 lat został naczelnikiem TG „Sokół” w Toruniu174, jednak pełnoprawnym
członkiem „Sokoła” został dopiero w 1904 r., kiedy ukończył 18 rok życia. Podobnie swoją działalność
sokolą rozpoczął jako młody człowiek Bogdan Durmowicz z „Sokoła” w Toruniu175. Młodzież była
przede wszystkim organizatorem i uczestnikiem ćwiczeń gimnastycznych i sportowych w gniazdach
sokolich i na zlotach. Ważną rolę w towarzystwach sokolich odgrywał sekretarz zarządu gniazda. Do
jego obowiązków należało - według ustaw sokolich i prawa o stowarzyszeniach - pisanie protokołów,
prowadzenie akt. Sekretarz także, jak pisano, „donosi policji o nowych i występujących członkach”176.
W Małopolsce już 10 maja 1903 r. uchwalono organizowanie oddziałów żeńskich
sokolich. Zaraz w 14 gniazdach w Galicji utworzono odrębne zastępy sokolic ćwiczących. Na zlocie w
1903 r. do ćwiczeń stanęło 126 sokolic, czyli 64% stanu osobowego kobiet. Duża liczba sokolic
173	L.Trzeciakowski, Rzemieślnicy w walce z germanizacją, /w:/ T.Filipiak,Z.Grot, RPaprocki, L.Trzeeiakowski-
,T.Wiesiołowski, Polityczna działalność Rzemiosła Wielkopolskiego w okresie zaborów/l 793-1918/,Poznań 1963,s.220.
A.Ryfowa,Działalność, op.cit.,s. 126-127.
174	AP-T,Organizacje młodzieżowe i sportowe,zesp.TG”Sokół”,sygn.7.
175	Tamże,sygn.6.
176	Kalendarz Sokoli,op.cit., 1911,s.92.
76
		

/Licencje_074_06_079_0001.djvu

			uczestniczyła w Zlocie Grunwaldzkim w 1910 r. w Krakowie177. Inaczej przedstawiała się sprawa
organizacji oddziałów żeńskich w zaborze pruskim. Jak już wspomniano w roku 1902 pruski sąd w
Inowrocławiu uznał „Sokoła” za towarzystwo polityczne. Wynikły z tej decyzji sądu poważne
konsekwencje dla całego sokolstwa w ZSP w PN. Władze pruskie zaczęły uważać ćwiczenia sokole za
zebrania, a stara pruska ustawa o stowarzyszeniach z 1850 r. zabraniała kobietom i młodzieży udziału
w zebraniach organizacji politycznych. Władze pruskie zyskały pretekst prawny do szykanowania
„Sokoła”. Doszło do tego, że taneczne zabawy sokole uznano też za „zebrania”. Policja pruska udzielała
pozwolenia na organizację zabaw, ale pod warunkiem, że będą odbywać się bez udziału kobiet. W
1904 r. na zlocie sokolim w Poznaniu, w którym uczestniczyli sokoli z Pomorza, w ogrodzie w San
Domingo nie pozwolono na występy oddziałów sokolic. Ćwiczenia żeńskie przeprowadzono osobno w
ogrodzie Kempfa. Natomiast ćwiczenia sokołów w ogrodzie San Domingo mogło obserwować 200
gości, z zastrzeżeniem, że będą to wyłącznie mężczyźni. Aby „niepowołani” nie mogli obserwować
ćwiczeń męskich, nakazano cały parkan ze wszystkich stron okryć płachtami. Sokoli nazwali ten zlot:
„Zlot za płachtami”178. Z kolei w październiku 1909 r. przed toruńskim sądem odbył się proces zarządu
i prezesa miejscowego „Sokoła” oskarżonych o przyjmowanie do towarzystwa kobiet bez składania
policji odpowiedniej dokumentacji. Sąd co prawda uniewinnił prezesa Jakuba Suleckiego i innych
współoskarżonych, ale „Sokół” toruński nadal znajdował się pod ścisłą kontrolą policji17'1. Pomimo
szykanowania sokołów pomorskich i tendencyjnej interpretacji „nowej” ustawy o stowarzyszeniach
przez władze pruskie, w 1908 r. zawiązały się oddziały sokolic w Toruniu'-80 (jego przewodniczącą
została Helena Jackowska, a naczelniczką Maria Żurawska) i w Bydgoszczy181 (Wincentyna Teskowa),
a także w Grudziądzu, Wąbrzeźnie i Nakle. Wszystkie te oddziały kobiece istniały do 1914 r.
7. „Sokół” organizatorem sportu i wychowania fizycznego na Pomorzu
Głównym kierunkiem działalności sportowej „Sokoła” była gimnastyka. Do uprawiania
jej chciano wdrożyć jak najwięcej członków towarzystwa. Jednak to nie udało się wszędzie. Na przeszkodzie
stawały ograniczone fundusze, brak instruktorów, należycie przygotowanych, którzy by systematycznie
prowadzili szkolenia, brak odpowiedniego sprzętu (przyrządy zakupywano prymitywne i tanie). Brakowało
odpowiednich pomieszczeń do ćwiczeń. Preferowano gimnastykę wolną i przyrządową.
Z powodu braku w „Sokole” wykwalifikowanych nauczycieli, wybierano do tej roli
ochotników spośród członków. Początkowo nie posiadali oni wiedzy praktycznej i teoretycznej. Pomocą
służył im „Przewodnik Gimnastyczny”, w którym publikowali galicyjscy metodycy sokolej gimnastyki.
Sokoli zaboru pruskiego wprowadzili do zajęć sportowych wzory pruskiej gimnastyki i musztry
wojskowej, którą poznawali podczas swojej służby w armii. W Berlinie nauczycielami gimnastyki
byli członkowie „Sokoła”, którzy przedtem należeli do niemieckich Tumvereinów, gdzie poziom ćwiczeń
gimnastycznych był wysoki.
Pierwszym podręcznikiem do ćwiczeń była praca Wiktora Gładysza pt. Nauka gimnastyki
sokolej z 1897 roku. W 1909 r. ukazał się nowy podręcznik, opracowany wspólnie przez Czesława
Kłosia i Juliana Langego. Systematycznie ukazywały się wskazówki do ćwiczeń, które drukował organ
ZSP w PN „Sokół”. Korzystano również z książki Tadeusza Szulca (Schultza) pt. O wychowaniu
fizycznym ze stanowiska teoretycznego i w zastosowaniu praktycznym z 1913 r.
177	Zob. Pamiętnik V.Zlotu,op.cit.,s.83-84.
178	T.Powidzki,Sokół Wielkopolski,op.cit.,s.35.
179	Gazeta Toruńska z 5.10.1909/228 i z 19.10.1909/240.
180	A.Bogucki, Zarys historii,op.cit.,cz.I,s.75.
181	Tenże,Dzieje,op.cit.,s.93.
77
		

/Licencje_074_06_080_0001.djvu

			Organizacją pracy w zakresie sportu usprawniło wprowadzenie pierwszego regulaminu
gimnastycznego przez Michała Rutkowskiego. Nowy regulamin, który obowiązywał w sokolstwie pod
zaborem pruskim, opracował Józef Krzymiński w 1891 r.I82. Sokoli pruscy czerpali też wiedzę teoretyczną
z lwowskiego „Przewodnika Gimnastycznego” i krakowskiego „Przeglądu Sokolego”. Posługiwano
się podręcznikami Jahna i Spiessa oraz Antoniego Durskiego. Preferowano ćwiczenia zręcznościowe
indywidualne i grupowe oraz na przyrządach (m.in. poręcze, drążki i konie). Wprowadzano elementy
gimnastyczne systemu szwedzkiego (podręcznik W. Gładysza). Od 1896 r. w gniazdach, oprócz zajęć
w sali gimnastycznej, stosowano różne formy ćwiczeń na wolnym powietrzu. Wprowadzono pierwsze
przyrządy gimnastyczne - żelazne i drewniane prężniki, skocznie, materace, ciężarki, poręcze, konie,
kółka i liny. Do ćwiczeń z przyborami stosowano laski, ciężarki i maczugi. Stosowano też sprzęt
szermierczy, florety, rapiery, rękawice oraz przyłbice. Zaczęto też uprawiać dyscypliny obecnej
lekkoatletyki, m.in. biegi i skoki, wspinanie po linie, gry zespołowe w piłkę. Po 1902 r. wprowadzono
do programu zajęć, oprócz gimnastyki i lekkoatletyki, kolarstwo i wioślarstwo oraz pływanie. Kołownicy
(kolarze) organizowali wycieczki krajoznawczo-turystyczne i wyścigi na 2-3 km. Rozpoczęto ćwiczenia
w podnoszeniu ciężarów i w zapasach183.
Wkrótce sokoli w zaborze pruskim przystąpili do usystematyzowania ćwiczeń
gimnastycznych w gniazdach i nauczenia wychowania fizycznego. Stanowisko kierownika gimnastyki
dla wszystkich gniazd sokolich objął Wiktor Gładysz184, naczelnik „Sokoła” w Poznaniu, a od 1893 r.
naczelnik Związku Sokołów Wielkopolskich, później ZSP w Pn. Należał on, obok Pawła Harkiewicza,
do najzdolniejszych gimnastyków. Wypracował metodykę gimnastyczną185 stosowaną we wszystkich
ogniwach towarzystwa. Wiktor Gładysz prowadził też praktyczne kształcenie naczelników gniazd
sokolich. Odwiedzał on i lustrował jako naczelnik związkowy wszystkie gniazda, udzielał pomocy w
organizowaniu ćwiczeń gimnastycznych i przygotowań do pokazów. Organizował lekcje pokazowe, w
których praktycznie prezentował swoją metodykę gimnastyczną (sposób prowadzenia lekcji, kolejność
ćwiczeń i ich rodzajów).
Metoda Wiktora Gładysza zawierała elementy wszystkich znanych wówczas systemów
gimnastycznych - „turnerskiego” i sokolego, czeskiego i galicyjskiego. Jego podręcznik Nauka
gimnastyki sokolej, krytycznie przyjęty przez krakowski „Przegląd Gimnastyczny”, w zaborze pruskim
został dobrze oceniony; wpływ na to miała pewnie specyfika pracy w tej dzielnicy. Metodę swoją
Gładysz systematycznie rozwijał i uzupełniał. Opracował zasady ćwiczeń, które upowszechniał
publikując je jako „Wieczory ćwiczebne” w formie dodatku do poznańskiego tygodnika „Praca”, a od
1902 r. jako dodatek do miesięcznika związkowego „Sokół”. Gładysz zalecał stosowanie ćwiczeń
przyrządowych i wolnych oraz ćwiczeń wojskowych.
Tok lekcyjny według Gładysza przedstawiał się następująco. Na wstępie pod kierunkiem
naczelnika sokoli wykonywali kilka ćwiczeń w rzędach i musztrę. Po tym w pierwszej części lekcji
następowały ćwiczenia wolne, a w drugiej ćwiczenia przyrządowe. Musztrę prowadzono według zasad
regulaminowych wojska pruskiego, ale komendy i rozkazy wydawano w języku polskim. Po 1901 r.
policja pruska kontrolowała sokole zajęcia gimnastyczne, toteż towarzystwo oficjalnie zaprzestało
ćwiczeń wojskowych oraz musztry podczas lekcji. Natomiast konspiracyjnie w czasie wycieczek
odbywano ćwiczenia wojskowe, szczególnie w zakresie taktyki. W 1912 r. za przykładem „Sokoła”
182	Pokłosie pamiątkowe/.../Inowrocław 1909,op.cit.,s.36,39-40. Podstawowe punkty regulaminu, /w:/ A.Ryfowa,
Działalność,op.cit.,s.72.
183	W.Jakóbczyk, Rola „Sokoła” w rozwoju wychowania fizycznego oraz patriotycznego wychowania w zaborze
pruskim,/w:/ Studia naddziejami,op.cit.,Monografia45,s.95-114.
184	A.Ryfowa, Wiktor Gładysz,Wychowanie Fizyczne i Sport, 1968/1,s. 106-108. W.Szczygielski,Wiktor Głady¬
sz,PSB,t. VIII,s.99-101.
185	W.Gładysz, Nauka.gimnastyki sokolej,Poznań 1897,s.104.
78
		

/Licencje_074_06_081_0001.djvu

			galicyjskiego w gniazdach zaboru pruskiego musztra nabrała większego znaczenia. Opierając się na
wzorach z historii wojskowości - szczególnie najlepiej zorganizowanych polskich armii z 1831 r. i
partii powstańczych z 1863 r. - opracowano i wydrukowano podręcznik Musztra (jednostek) zastępu,
plutonu, drużyny, hufca i pułkuIK6.
W gniazdach sokolich zaboru pruskiego położono duży nacisk na rozwój ćwiczeń
wolnych. Sokoli ćwiczący grupowo wykonywali zestawy ćwiczeń, nóg i tułowia według opracowanego
scenariusza w takt muzyki (w celu jednoczesnego budowania ducha narodowego dobierano patriotyczne
pieśni), i na komendę prowadzącego naczelnika. W. Gładysz za podstawę ćwiczeń wolnych uważał
ruchy ramion (wyprosty, wyrzuty, łuki, wymachy, krążenia rąk). W tych ćwiczeniach zwracano uwagę
na siłę, a nie na płynność ruchów czy elegancję. Jako elementy pomocnicze dla ćwiczeń rąk stosowano
ćwiczenia nóg (przysiady, klęki, rozkroki, uniki, wypady). Ćwiczenia tułowia (skłony w przód, w bok
i w tył) zostały potraktowane marginesowo. Ćwiczenia wolne, ze względu na swój widowiskowy
charakter cieszyły się popularnością wśród publiczności. Pewną odmianą ćwiczeń wolnych były
ćwiczenia z przyborami. Narodowy charakter przydawał im towarzysząca muzyka patriotyczna oraz
przybory nawiązujące do historii Polski (chorągiewki biało-czerwone, lance ułańskie, maczugi, laski
góralskie). Stosowano też odpowiednio opracowane układy ćwiczeń, uwzględniające pewne formy
walki. Oprócz ćwiczeń wolnych, ważnym elementem gimnastyki sokolej były ćwiczenia przyrządowe.
Te ćwiczenia były trudniejsze, wymagały też odpowiedniego przygotowania kierownika z zakresu
anatomii i fizjologii. W. Gładysz przejął tu doświadczenia „tumerstwa” niemieckiego, zarówno zestaw
przyrządów ćwiczebnych (drążek, poręcze i koń), jak i zestaw ćwiczeń (m.in. salta i kołowroty na
drążku). Popularne w „Sokole” stały się ćwiczenia na poręczach, które rozwijały mięśnie rąk, klatki
piersiowej i brzucha i wpływały na uformowanie całego ciała. System gimnastyczny W. Gładysza
rozwinął się i dominował w latach 1893-1902. W latach 1902-1909 uległ modyfikacji przez
wprowadzenie do ćwiczeń sokolich lekkoatletyki, gier i innych sportów187.
W 1902 roku przedstawiciele ZSP w PN na wniosek gniazda berlińskiego założyli
Związkowe Grono Techniczne, które było głównym motorem organizacji nauczania wychowania
fizycznego w „Sokole”. Kadrę nauczycieli stanowili naczelnicy okręgowi. Na czele Związkowego
Grona Technicznego stanął naczelnik związkowy Wiktor Gładysz, a od 1909 r. władzę tę przejął Julian
Lange, naczelnik „Sokoła” w Berlinie. Grono Techniczne miało m.in. na celu: organizację działalności
gimnastycznej, rozwój metodyki nauczania wychowania fizycznego i przygotowanie kwalifikowanych
kadr nauczycielskich. W 1909 roku Julian Lange i Czesław Kłoś opublikowali Podręcznik ćwiczeń na
przyrządach. W latach 1911-1914 z inicjatywy Cz. Kłosia ukazywały się „Kalendarze sokole” z
artykułami na temat gimnastyki. Grono wydało też wspomnianą już książkę Tadeusza Szultza,
omawiającą potrzebę wychowania fizycznego dla organizmu człowieka z punktu widzenia higienicznego
i lekarskiego. Metoda gimnastyki przyrządowej opracowana przez Wiktora Gładysza, choć przetrwała
do 1914 r. bez większych zmian i uzupełnień ciesząc się popularnością szczególnie wśród sokołów
Pomorza i Śląska, miała też wielu przeciwników wśród praktyków i teoretyków gimnastyki. Pod
wpływem ich krytyki sokoli zaboru pruskiego w porozumieniu z sokołami lwowskimi przygotowali
pierwszy kurs gimnastyki szwedzkiej dla 35-osobowej kadry technicznej związków sokolich. Kurs ten
odbył się w dniach 15-19 kwietnia 1914 r., kierował nim Walerian Sikorski ze Lwowa"*.
Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim organizował publiczne zawody,
najpierw lokalne, potem okręgowe i ogólnozwiązkowe. Przebieg tych zawodów sportowych określały
186	T.Powidzki,Sokół Wielkopolski,op.cit.,s. 19-32. Zob.bliżej,Musztra /jednostek/ zastępu, plutonu,drużyny,hufca
i pułku,Poznań 1914,s.52.
187	A.Ryfowa, Działalność,op.cit.,s.73-90. Zob.E.J.Kuś,Polski ruch sportowy i turystyczny we Wrocławiu do roku
1918,Zeszyty Naukowe AWF,t.XXVI,Wrocław 1981.
188	A.Ryfowa,Działalność,op.cit.,s.59-91.
		

/Licencje_074_06_082_0001.djvu

			sokole regulaminy. Ich przepisy formułowały podstawowe zasady, m.in.: „W celu kontroli nad postępem
gimnastyki oraz dla zachęty druhów do dalszej pracy nad swym i narodu odrodzeniem fizycznym,
okręgi i gniazda starać się powinny o to, aby dawać ćwiczącym jak najczęściej sposobność do brania
udziału w zawodach gimnastycznych [...] Zawody te urządzać należy tak, aby prócz głównych, na
zlotach kombinowanych z ćwiczeń prostych i na przyrządach, nie zaniedbywać zawodów li tylko na
przyrządach i li tylko w ćwiczeniach prostych [...]. Stosownie do okoliczności i potrzeby można urządzać
zawody każdego rodzaju, tj. regulaminem nie objęte, jak np. piesze wycieczki i inne”189.
Regulaminy sokole określały szczegółowo zadania i obowiązki organizacji sokolej,
grona technicznego, zawodników, sędziów, sposobu oceny i punktacji oraz dyscypliny sportowe (zawody
na sprzętach, drążek, poręcze, koń, biegi, biegi z ustępstwami, bieg rozstawny, bieg przez płoty, bieg z
przeszkodami, skoki, skoki wzwyż, skok w dal, skok w dal - wzwyż, skok o tyczce wzwyż, skok o
tyczce w dal, trójskok, skok z miejsca w dal, skok z miejsca wzwyż, rzuty, rzut piłką pełną - uszatą,
rzut kulą dołem, rzut dyskiem, rzut oszczepem, pchnięcie kulą, pchnięcie kamieniem, wspinanie się na
linie, podnoszenie kulolaski, ciągnienie liną, zapasy na tułów i ramiona, na całe ciało). Regulamin
zawodów obowiązujący w ZSP w PN został opracowany przez Grono Techniczne Związkowe, a podpisali
ten dokument (ukazał się drukiem) Julian Lange i Czesław Kłoś w dniu 26 grudnia 1909 roku19".
Jak już pisano duży nacisk w gniazdach zaboru pruskiego położono na ćwiczenia
gimnastyczne wolne. Była to dziedzina gimnastyczna uprawiana również w gniazdach galicyjskich i
we wszystkich słowiańskich. Na zlotach prezentowano grupowe wykonanie zestawu ćwiczeń według
przygotowanego scenariusza, w takt muzyki i komendy prowadzącego. Ten uroczysty publiczny pokaz
poprzedzały próby generalne, podczas których sokoli z różnych gniazd, trenujący dotąd w swoim
oddziale, stawali się elementem całego zgrupowania, precyzyjnie i zgodnie wykonując kolejne układy
programu. Każdy członek „Sokoła” biorący udział w zlocie musiał się samodzielnie zaopatrzyć w
obowiązujący strój ćwiczebny i galowy oraz w skromną gotówkę. W czasach zaborczych nie było
ulgowych przejazdów kolejowych. Po przybyciu na zlot, każdy uczestnik zgłaszał się w biurze
informacyjno-meldunkowym, gdzie otrzymywał legitymację zlotową, uprawniającą do korzystania z
bezpłatnej kwatery u osób prywatnych oraz wstępu na boisko (legitymacja zlotowa była płatna). Gniazda
sokole w miarę możliwości pomagały finansowo swoim członkom. Nieraz organizowano zbiórki na
pokrycie kosztów udziału w zlocie swoich przedstawicieli. Organizatorzy zlotów musieli przewidzieć
i zabezpieczyć się przed niespodziewanymi trudnościami i okolicznościami, biorąc pod uwagę zarówno
zmianę pogody, jak i nieprzychylność policji pruskiej. Dla osiągnięcia odpowiedniego poziomu
wyszkolenia i odpowiedniej kondycji, sokoli uczestniczyli w szkoleniach i kursach gimnastycznych i
sportowych, które organizowano w Grudziądzu, Chełmnie, Bydgoszczy, Poznaniu, Toruniu, Nakle,
pod kierunkiem Wiktora Gładysza, Józefa Dreyzy i Juliana Langego.
W tajnych aktach policji pruskiej w Merseburgu znajduje się policyjne sprawozdanie
ze Zlotu Okręgu IV Nadwiślańskiego, który się odbył 20 i 21 lipca 1907 r. w Chełmnie. Dzięki temu
zobaczymy tę imprezę oczyma pruskiego policjanta. Przybyli sokoli gniazd z Bydgoszczy -19, Lubawy
-11, Torunia -17, Grudziądza - 12, Poznania - 6, Chełmna - 16, Świecia - 9, Chełmży - 3, Wąbrzeźna -
4, Nakła - 13 i z innych gniazd. „Jeden z członków Towarzystwa Nakło zjawił się w mundurze sokolim
- nakazano mu ten ubiór zdjąć, co też uczynił”. Biuro imprezy mieściło się w hotelu Sarnowskiego. W
niedzielę odprawiono mszę św., po czym odbyło się wspólne śniadanie w lokalu Gogolewskiego.
Członkowie podczas biesiady pozdrawiali się nawzajem: „Nazywam się... nasi druhowie z naszego
powiatu pozdrawiają Was: Nie mogę dużo mówić, bo nie jesteśmy u siebie, jesteśmy pod nadzorem
policyjnym. Dlatego mówię, Czuj duch”.
189	Kalendarz Sokoli,Oberhausen 1910,s.93-103.
190	Regulamin zawodów,Poznań 1910,s.24. Zob. też,Regulamin Grona Technicznego Okręgu V/zachodniego/
ZSPwPN, /w:/ Kalendarz Sokoli,op.cit.,s.93-103.
80
		

/Licencje_074_06_083_0001.djvu

			W ćwiczeniach gimnastycznych na drążku i rzutach kamieniem wzięło udział 38 sokołów. W
ćwiczeniach wolnych ćwiczyło 59 sokołów, wykonano 5 figur przy akompaniamencie muzyki. Po
południu odbył się w ogrodzie koncert. Podczas koncertu była grana zakazana melodia Z dymem pożarów,
którą niektórzy uczestnicy „w obcej mowie” (czyli po polsku), „mruczeli”!, a potem zabawa taneczna
rozpoczęła się polonezem, który poprowadził radny Rybicki. O 4 rano zakończyło się święto”. Nikt nie
przemawiał. Z „Sokoła” bydgoskiego był prezes dr Emil Warmiński z żoną i red. dr Ulatowski z
Grudziądza. Taką - w skrócie - relację złożył podinspektor Weigt, komisarz kryminalny. Pismo zostało
skierowane do prezydenta Rejencji kwidzyńskiej przez landrata chełmżyńskiego191.
Ustalając chronologię daty i miejsca zlotów, szczególnie okręgowych, historyk napotyka
na pewne nieścisłości. W niniejszej rozprawie omówienie zlotów sokolich (zob. Aneks) oparto na
krytycznej analizie wydawnictw sokolich (w których też występują rozbieżności) oraz konfrontacji
faktów podanych w opracowaniach kronikarskich z danymi z policji pruskiej i prasy. W wykazie ujęto
te zloty i zjazdy dla których znaleziono potwierdzenie w źródłach.
Przyjąłem następującą numerację sokolich zlotów związkowych w zaborze pruskim.
Pierwszy zlot związkowy zorganizował w Inowrocławiu w dn. 1-3 lipca 1893 r. Związek Sokołów
Wielkopolskich. Po zmianie struktury związku w 1895 r., gdy powstała faktycznie nowa organizacja
pod nazwą Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim, w której dominowali liderzy centrali
poznańskiej, zorganizowano drugi zlot w dn. 15-16 lipca 1896 r. w Poznaniu192. Trzeci odbył się w dn.
11-12 sierpnia 1900 r. w Poznaniu, czwarty w dn. 3-4 lipca 1904 r. również w Poznaniu. Zlot piąty był
dwuetapowy - odbywał się w dn. 19 lipca 1908 r. w Duisburgu i 15-16 sierpnia 1908 r. w Szczakowie
k. Oświęcimia193. Było to spowodowane wydanym przez policję pruską zakazem zorganizowania zlotu
związkowego w Poznaniu. Sokoli jednak udowodnili, że są w stanie urządzić swój zlot - dla gniazd
wielkopolskich, śląskich i pomorskich, poza państwem niemieckim w Szczakowie, a dla gniazd z Niemiec
Zachodnich w Duisburgu. Szósty zlot ZSP w PN odbył się w dn, 15-17 sierpnia 1913 r. w Urbanowie k.
Poznania. Był to ostatni zlot związkowy przed pierwszą wojną światową194.
Celowości organizacji zlotów związkowych poświęcone było opracowanie prezesa ZSP w PN
Bernarda Chrzanowskiego pt.Zniewoli do wolności. Wydrukowano tam przemówienia prezesa związku
podczas otwarcia zlotów, przedstawiono też istotę i atmosferę zlotów związkowych. Otwierając zlot w
Poznaniu w dn. 15 lipca 1896 r. B. Chrzanowski powiedział: „Tylko Sokół stojący z wszystkimi razem
w szeregu do ćwiczeń i słuchający głosu naczelnika, może zrozumieć, umiłować i wyrobić w sobie
uczucie równości i karności!...195; w dniu 12 sierpnia 1900 r. mówił: ...„Oto najpierw zakazano nam -
pochodu, do tego jesteśmy już przyzwyczajeni! Zabroniono stroju sokolego, darf nicht sichtbar getragen
werden. Nakazano przedłożyć pieśni, które śpiewać będziemy, skreślono przy tym pieśń Bracia rocznica,
trzeba nam to zapamiętać, ab'' się właśnie dalej tej pieśni nauczyć! [...] Nie pozwolono muzyce grać
drogich nam melodyj, będą one dla nas droższe! [...] Nie wolno nam na placach i ulicach miasta nieść
rozwiniętych sztandarów - durfen nicht umverhullt getragen werden! - tem silniej się koło nich skupimy
[...]. Rozporządzono na koniec, że gdyby ktokolwiek z «cudzoziemców» [sokołów galicyjskich - A.B.]
- braci naszych - na zlot przybył, natychmiast wydalonym zostanie! [...] Kiedy prezydent policji żądał
ode mnie przyrzeczenia i zapewnienia, że zlot w spokoju się odbędzie, odrzekłem: Odbyły się dotychczas
zebrań sokolich setki a na żadnym z nich nigdzie i nigdy spokój publiczny zakłócony nie został, tak też
191	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr47,Adha.I,Bd.3,s.72-74.
192	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr 47,Adha.I. W tych aktach znajduje się”Pamiętnik Zlotu Sokolstwa w Poznaniu w dniach
15-16.08.1896,Poznań 1896.
193	D.Blecking,Die Geschichte,op.cit,s.248-249.
194	Rozkazy i wskazówki na VI. Zlot Sokolstwa Polskiego w dniach 15/17 sierpnia 1913 r. w Urbanowie pod
Poznaniem.
195	B.Chrzanowski, Z niewoli do wolności,op.cit.,s.20.
81
		

/Licencje_074_06_084_0001.djvu

			będzie i na zlocie [...] Witam [...] i tych z Prus Królewskich, z tej ziemi hen ku Bałtykowi [...] Jedna z
gazet nie naszych [niemieckich - A.B.] pisała, jak wiecie, że o przyszłości wprawdzie mówić tutaj nie
będziemy, lecz że będziemy ją odczuwać ściskając sobie dłonie i patrząc w oczy...”19'’.
Piętnaście Zlotów Okręgu IV Nadwiślańskiego ZSP w PN odbyło się kolejno: I - 20-21.06.1896
w Chełmnie, II - 10-11.08.1897 w Chełmży, III - 29.06.1898 w Świeciu, IV - w 1899 r. w Świeciu, V -
22.07.1900 w Michalu k. Grudziądza, VI - 6-7.07.1901 w Toruniu, VII - 11.07.1902 w Chełmży, VIII
(?) - 1903 r. w Świeciu, IX - 12.06.1905 w Grudziądzu, X - 8.07.1906 w Chełmnie, XI - 21.07.1907 w
Chełmnie, XII - 1.08.1909 w Nakle, XIII - 16.06.1910 w Bydgoszczy, XIV -1 -2.07.1911 w Bydgoszczy,
XV- 28.07.1912 w Chełmnie.
W 1914 roku zlot Okręgu IV Nadwiślańskiego miał się odbyć w Świeciu, który był już
przygotowany. Działały odpowiednie komisje, ćwiczyły drużyny ciesząc się na święto sokole. Do zlotu
jednak nie doszło z powodu wybuchu pierwszej wojny światowej.
W 1894 r. w „Sokole” w Poznaniu założono pierwszy oddział kołowników, chociaż
kolarstwo uprawiano w tym gnieździe już od 188 r. Nazywano wtedy tę dyscyplinę sportową jazdą „na
kołach”. Niektóre gniazda sokole również powołały oddziały i sekcje kolarskie (kołowników). Od
1889 r. sokoli w Bydgoszczy organizowali wycieczki rowerowe. W Toruniu taka sekcja powstała w
1896 r., a w roku następnym w Inowrocławiu. „Wydział kołowników” założyli w 1900 r. sokoli z
Koronowa, a w 1901 r. z Chełmży. Sekcje kolarskie miały też inne gniazda, w tym Grudziądz. Przez
swoje częste wycieczki turystyczno-krajoznawcze do gniazd sokolich Pomorza i Kujaw, stali się
„kołownicy” krzewicielami sportu kolarskiego i łącznikami gniazd sokolich. Biorąc udział w zlotach
popisywali się efektownymi rejami i korowodami na pięknie udekorowanych rowerach. Uprawiano
jazdę szybką na szosach i torach. Oddział kolarski przy „Sokole” toruńskim otrzymał w darze 13 sierpnia
1913 r. sztandartę kolarską przymocowaną do kierownicy rowerowej chorążego197.
Stowarzyszenie zaczęło też interesować się lekkoatletyką. Najwcześniej do swojego
programu wychowania fizycznego włączyło lekkoatletykę, którą nazywano początkowo ćwiczeniami
prostymi, gniazdo sokole w Berlinie. Podczas zlotu ZSP w PN w 1896 r. sokoli zaprezentowali już skok
w dal, biegi i wspinanie się po linie. Lekkoatletyka zdobyła szybko uznanie sokołów jako dyscyplina,
nie wymagała bowiem sali, boiska zaś sokoli zaczęli sami budować. Przyjęła się we wszystkich gniazdach
związku. W 1897 r. sokoli wprowadzili rzut dyskiem i oszczepem, a później skok wzwyż i o tyczce
oraz rzut kulą (kamieniem). W wielu gniazdach lekkoatletyka stała się główną uprawianą konkurencją198.
Sprzyjała temu młoda kadra instruktorska z Czesławem Kłosiem199 i Julianem Lange na czele. W 1904
r. wprowadzono wielobój, obejmujący trzy ćwiczenia proste i dwa na przyrządach. Swoistą rewolucję
w dziedzinie sokolego wychowania fizycznego zapoczątkowało ustąpienie W. Gładysza z funkcji
naczelnika. Miejsce W. Gładysza zajął Julian Lange. Od 1909 r. rozpoczęła się w sporcie sokolim
indywidualna rywalizacja o pierwszeństwo. Czesław Kłoś wydał drukiem metodyczny podręcznik do
ćwiczeń prostych200. Gniazda ZSP w PN od 1913 r. zaczęły organizować obowiązkowo zawody
kościuszkowskie ku czci patrona sokolstwa. Rywalizacji sportowej nadawano w ten sposób zabarwienie
narodowe. Pomimo wielu zmian, które wprowadził „Sokół”, sport polski w porównaniu do
międzynarodowego pozostawał w tyle. Złożyło się na to wiele przyczyn201. Wprowadzenie lekkoatletyki
wpłynęło dodatnio na pracę gniazd sokolich. Gimnastyka i lekkoatletyka stały się głównym trzonem
196	Tamże,s.23-25.
197	AP-T, Organizacje młodzieżowe,op.cit., Zbiór szczątków zespołów,TG”Sokół”, sygn.6. ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr
47,Adha,Bd.4,s. 190-191.
198	Z.Grot.J.Gaj, Zarys dziejów,op.cit.,s.98-133.
199	J.Samujło, Czesław Kłoś/l881 -1957/,PSB,t.VIII,s.75-76.
200	Zob.bliżej,Cz.Kłoś, Podręcznik ćwiczeń prostych /lekka atletyka/ .Oberhausen 1910.
201	Zob.A.Ryfowa, Działalność,op.cit.,s.97-98.
82
		

/Licencje_074_06_085_0001.djvu

			sokolego programu wychowania fizycznego. Stale też rozszerzano formy podejmowanych działań
sportowych. „Sokół” poznański od 1887 r. zaczął wprowadzać do ćwiczeń zajęcia z szermierki. Gniazdo
posiadało florety, rapiery i szable. Dyscyplina ta rozwinęła się dopiero w 1910 r., ale już w 1905 r. m.in.
„Sokół” w Grudziądzu i w Kościerzynie organizował zawody z szermierki202.
TG „Sokół” w Toruniu już w 1898 r. organizowało strzelanie do tarczy o nagrody.
Podobne zawody odbywały się w Grudziądzu2"3. Z kolei w 1901 r. „Sokół” w Poznaniu wystąpił z
projektem powołania klubu wioślarskiego. Na Pomorzu już 14 marca 1897 r. TG „Sokół” w Chełmży
założyło sekcję wioślarską. W Chełmnie od 1901 r. sokoli organizowali „wyloty” (wyjazdy za miasto)
i wycieczki. Zarząd uchwalił, że podczas coniedzielnych wycieczek będzie organizowany „fussball”
dla zabawy i rozrywki. Zakupiono „piłki” do gry204. Poznański „Sokół” w 1902 r. zorganizował 12-
osobowy oddział atletów, którzy specjalizowali się w zapasach i podnoszeniu ciężarów. Sokoli poznańscy
wysunęli w 1903 r. też projekt organizowania dla swoich członków lekcji pływania.
Jednak największą popularność wśród nowych „sportów” w gniazdach sokolich zyskała
gra w piłkę nożną, która rozwinęła się w klubach angielskich. W 1912 r. powstał przy „Sokole” toruńskim
oddział piłki nożnej. Zakupiono kompletne stroje sportowe za pieniądze piłkarzy. Oddział występował
pod oficjalną nazwą „OPNS”, tj. Oddział Piłki Nożnej „Sokół” i był faktycznie pierwszym klubem
piłki nożnej na Pomorzu. Barwami oddziału były kolory niebieski i żółty
Prezes ZSP w PN Bernard Chrzanowski był także prekursorem i współzałożycielem
ruchu krajoznawczego. W 1913 r. założył w Poznaniu Towarzystwo Krajoznawcze, któremu
przewodniczył. Sokolstwo Pomorza urządzało wycieczki turystyczne, majówki, wyjazdy pociągiem,
wycieczki piesze, wodne (łodziami) oraz rowerowe. Między innymi 16 lipca 1899 r. sokoli z Torunia
zorganizowali wycieczkę parostatkiem „Nieszawa” do Wilczej Kępy i dalej do granicy rosyjskiej.
Wycieczkę do Turzna 12 lipca 1903 r. sokoli urządzili dla swoich członków i społeczności polskiej
Torunia i Chełmży. W Turznie bawiono się w pięknym parku p. Gajewskiego, przy dźwiękach muzyki
odbywały się tańce i gry sportowe. Często urządzano zabawy i wycieczki wyjazdowe do Łysomic,
majątku Donimirskich. W 1908 r. kupiec toruński Bolesław Hozakowski podarował „Sokołowi” obszerną
20-osobową łódź, którą sokoli pływali po Wiśle i na tej „wyspie polskości” śpiewali polskie pieśni
narodowe i sokole bez obaw, że policja pruska może im w tym przeszkodzić.
Dużą sportową konkurencją dla młodzieży polskiej na Pomorzu Nadwiślańskim były
niemieckie Turnvereiny, które powstały prędzej niż „Sokół”. Najstarszą organizacją „turnerską” na
ziemiach polskich zaboru pruskiego był pierwszy plac we wsi Bocianowo205 koło Bydgoszczy, założony
w 1818 r. Po chwilowym osłabieniu ruch „tumerski” w całej Rzeszy zaczął ponownie ożywiać się.
Powstawały nowe place i towarzystwa, m.in. w 1859 r. w Bydgoszczy (Maner Turnverein Bromberg),
w 1860 r. zaś w Toruniu, które to ogniwo uroczyście obchodziło w dniu 21/22 maja 1910 r. swoje 50-
lecie206. W Poznaniu plac „turnerski” został założony dopiero w 1861 r. Te niemieckie towarzystwa
działały prawie w każdym miasteczku Pomorza Nadwiślańskiego207. Miały one dobry sprzęt sportowy
i były atrakcyjne dla młodzieży polskiej. Wielu działaczy sokolich swoje pierwsze kroki stawiało
najpierw właśnie w „tumerstwie”. Na zebraniu „Sokoła” w Toruniu w dn. 4 lutego 1913 r. prezes Jakub
Sulecki upomniał, „żeby zwracać uwagę młodszych braci, by nie błąkali się po niemieckich vereinach”208.
202	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr 47,Adha,Bd.4,s. 190-191.
203	Tamże,H.Kulpiński, Początki sportu polskiego,IKP z dn.29.04.1980/89.
204	MZCH,D/484/l/protokólnik TG”Sokół" Chełmno/.
205	T.Ziółkowska,Niemieckie stowarzyszenia gimnastyczne i sportowe w poznańskiem /1815-1918/, /w:/ Studia
nad dziejami,Monografia 45,op.cit.,s.87-93.
206	AP-T,Akta Miasta Torunia,sygn. 18661 ,s.45-49,52.
207	AP-T,Akta Miasta Chełmży,sygn.2796.
208	AP-T,Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn.3,s.59.
83
		

/Licencje_074_06_086_0001.djvu

			Przed historykami polskimi stoi zadanie opracowania dziejów tych zasłużonych dla rozwoju sportu
organizacji niemieckich, które nie są bliżej znane polskiemu czytelnikowi, a po których zachowało się
dużo materiałów źródłowych w polskich archiwach.
Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że w Towarzystwach Gimnastycznych „Sokół”
działalność sportowa, w tym gimnastyczna, była traktowana jako dodatek. Na plan pierwszy sokoli
wysuwali pracę wychowawczą i ideową oraz społeczno-narodową i polityczną. Osiągnięcia sportowe
„Sokoła” w latach 1896-1913 przedstawiła Anna Ryfowa™.
8. Udział „Sokoła” pomorskiego w życiu politycznym i narodowym
Doniosłe w skutkach znaczenie, z punktu widzenia stosunków polsko-niemieckich, miało
utworzenie w 1894 r. pod duchowym patronatem O. Bismarcka Związku Popierania Niemczyzny na
Kresach Wschodnich, zwanego potocznie „Hakatą”. Związek ten inicjował w latach 1894-1914 sporo
zarządzeń i ustaw antypolskich, przyczynił się do rozbudzenia i podtrzymania w społeczeństwie
niemieckim nastrojów antypolskich oraz torowania drogi dla antypolskiej działalności rządu. W okresie
tym, zwłaszcza po objęciu stanowiska kanclerza przez Bernharda von Biilova w 1900 r., nastąpiła
niemal pełna synchronizacja poczynań „Hakaty” z działalnością rządu.
Dla wzmocnienia niemczyzny na kresach wschodnich Rzeszy, rząd wprowadził do większych
miast załogi wojskowe. W pierwszym rzędzie decydowały względy natury militarnej, zaczepno-obronnej,
na granicy niemiecko-rosyjskiej. Antypolski charakter miały ustawy wyjątkowe, zwłaszcza zaś omawiana
ustawa o stowarzyszeniach z 19 kwietnia 1908 r.
W Prusach Zachodnich w 1890 r. Niemcy liczyli 65,5% i w 1905 r. 65% ogółu
mieszkańców210. Według niemieckich źródeł211 w Prusach Zachodnich statystyka ludnościowa
przedstawiała się następująco:
Rok
Polacy
Niemcy
1861
396 783
790 849
1890
493 429
935 549
1900
546 222
1015 912
Z miast pomorskich najsilniej zniemczony w latach zaboru pruskiego był Grudziądz.
Polakami w tym mieście byli przede wszystkim robotnicy i spory odsetek rzemieślników oraz niewielki
procent inteligencji polskiej212. W 1897 r. Grudziądz liczył „bez załogi” (t.j. bez garnizonu) 25 tys.
mieszkańców, a przed pierwszą wojną około 40 tys., w tym tylko około 25% Polaków. Istniało jednak
w tym mieście wiele organizacji polskich. W całym zresztą zaborze pruskim Polacy zjednoczyli się
solidarnie - chociaż mieli różne programy polityczne - w walkę przeciw germanizacji, a ich główną
linią obronną była m.in. praca organiczna, praca u podstaw213.
209	A.Ryfowa,Działalność,op.cit.,s.97-100.
210	J.Buzek,Historia polityki narodowościowej,op.cit.,s.540-555. Zob.W. Wrzesiński, Prusy Zachodnie w polskiej
myśli politycznej lat 1864-1914,/w:/Zapiski Historyczne, 1975, z.3-4, s.48-49.
211	ZStP,Reichslandbund-Pressearchiv 61 Re 1, nr 5330,Bd.l,s.28.
212	D.Steyer, Zarys ruchu robotniczego w Grudziądzu w latach 1920-1938,Rocznik Grudziądzki, 1960/1 ,s. 155-182.
213	W.W.Hagen, National Solidarity and organie Work in Prussian Poland 1815-1914, /w:/ Journal of Mudem
History, Vol.44,No.l/1972,s.38 i n.Zob.R.Wapiński,Narodowa Demokracja 1893-1939.Ze studiów ad dziejami myśli
nacjonalistycznej,Ossolineum, 1980,71 .Tenże,Pomorze Nadwiślańskie w okresie II Rzeszy /1871 -1918/,/w: Dzieje Po¬
morza Nadwiślańskiego od VII w.do 1945 r. A.Bukowski.Regionalizm kaszubski.Ruch naukowy,literacki i kulturalny,
Poznań 1950.
84
		

/Licencje_074_06_087_0001.djvu

			Swoistą „pracę u podstaw” prowadziło też TG „Sokół”. Spadające na stowarzyszenie
restrykcje pruskich władz wywoływały jednak przeciwny skutek. Początkowo dość oglądnie
sformułowane cele pracy narodowej zostały postawione otwarcie. Dała temu wyraz uchwała zjazdu
delegatów ZSP w PN w dniu 26 marca 1905 r., w której stwierdzono: „Zachowanie się władz
policyjnych zmusza nas do rozszerzenia naszego celu, tj. do budzenia wśród członków naszych
towarzystw, jako i wśród ludu, narodowej oświaty. [...] Z całą energią uchwałę tę przeprowadza
się w czyn”214. Od tego momentu związek przyjął jako główny kierunek działania opiekę nad
młodzieżą pracującą. Rozwinięto akcję oświatową: udzielanie lekcji czytania i pisania po polsku,
naukę historii, literatury i geografii polskiej.
Jak już wspomniano, powstanie i rozwój Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” zbiegły się z
działalnością pierwszych masowych partii i obozów politycznych na ziemiach polskich: Narodowej
Demokracji, PPS, Stronnictw Ludowych. Nieprzypadkowo więc „Sokołem”, który zrzeszał głównie
młodzież, zainteresowali się działacze polityczni. Na przełomie XIX i XX w. o wpływy w „Sokole”
ścierali się narodowi demokraci z socjalistami, potem z ludowcami. W ZSP w PN przewagę uzyskali
endecy215. Główną rolę w centrali poznańskiej odgrywali m.in. Bernard Chrzanowski, Tadeusz
Powidzki, Czesław Kędzierski, Ksawery Zakrzewski, Bolesław Krysiewicz, Paweł Harkiewicz i wielu
innych. Również przywódcy związkowi „Sokoła” byli członkami partii narodowo-demokratycznej.
Endecja m.in. poprzez „Sokoła” realizowała swoje cele polityczne. Działalność stowarzyszenia na
rzecz rozwoju kultury fizycznej i sportu uległa osłabieniu i odsunięciu na plan dalszy. Na Pomorzu
sytuacja przedstawiała się nieco inaczej. Duża grupa działaczy sokolich swój rodowód organizacyjny
i polityczny wywodziła z tajnych związków filomatów pomorskich216. Generalnie „Sokół”
Nadwiślański wymykał się spod kontroli endeckiej centrali poznańskiej, co doprowadzało do
konfliktów i izolacji Pomorzan. Początkowo sokolstwo pomorskie było raczej pod wpływem
ludowców. Potem zaczęła się ekspansja myśli endeckiej pod wpływem ludowców. Próbowali ją
wprowadzić do gniazda w Bydgoszczy Paweł Harkiewicz i Emil Warmiński. Stało się to przyczyną
konfliktu z Janem Teską, który był wprawdzie początkowo zwolennikiem endecji, ale odciął się od
polityki centrali poznańskiej. W toruńskim „Sokole” bracia Brejscy propagowali hasła ruchu ludowo-
demokratycznego i solidaryzmu narodowego, ale też ruchu robotniczego i rzemieślniczego,
zorganizowanego w Zjednoczeniu Zawodowym Polskim217.
Podobnie „Sokół” gdański, gdzie duży wpływ miał red. B. Milski, ulegał hasłom ludowo-
demokratycznym218. Trzeba też przypomnieć, że „Sokoła” na Pomorzu wspierały politycznie niektóre
kręgi ziemiaństwa. Sokolstwo Grudziądza, gdzie działał red. Wiktor Kulerski, najbardziej ostro
atakowany przez endecję, przyjmowało hasła ludowe i polsko-katolickie. Na oblicze ideowe „Sokoła”
na Pomorzu miał też duży wpływ ruch młodokaszubski, z którym związani byli m.in. sokoli Franciszek
Kręćki i Jan Grabarz. Głównym zwolennikiem endecji był dr Kazimierz Karasiewicz z „Sokoła” w
214	T.Powidzki,Sokół Wielkopolski,op.cit.,s.35-36.J.Feldman, Bismarck a Polska, Warszawa 1966,s.276 i n.J.Bu¬
zek,Historia polityki narodowościowej,op.cit.,s.59,l 27-142,176,180-183,251,255-260,228-229,513.
215	F.Richter, Preussische Wirtschaftspolitik in den Ostprovinzen Der Industrialisierungsversuch, Kónigsberg
1938.J.Marczewski, Narodowa Demokracja w Poznańskiem 1900-1914, Warszawa 1967.Zob.bliżej,tenże,Narodowa
Demokracja,a polskie stowarzyszenia Wychowania Fizycznego w Poznańskiem, /w:/ Studia nad dziejami,op.cit.,s. 115-
128.D.Blecking, Die Geschichte,op.cit.,s.72-117.
216	Zob.bliżej.J.Szews, Filomaci Pomorscy-tajne związki młodzieży polskiej na Pomorzu Gdańskim w latach 1830-
1920, Warszawa 1992,ss.416.
217	W.Łukaszewicz, Ruch robotniczy w Wielkopolsce i na Pomorzu Gdańskim 1890-1907, Toruń 1961 ,s. 118.
218	ZStP, Rechministerium des Innem 15.01 ,,nr 15339,Bd.3,s.347,nr 15341 ,Bd.5,s.321. B.Milski,Sprzed laty 25,Ga¬
zeta Gdańska 1916/40. Zob. Pomorze Gdańskie 1807-1850,Wybór źródeł,oprać. A.Bukowski.R.Wapiński,Pomorze
Nadwiślańskie w okresie II Reszy /1871-1918/, /w:/ Dzieje Pomorza Nadwiślańskiego od VIII wieku do 1945 r.,praca
zbiorowa,koordynacja całości W.Odyniec,Gdańsk 1978.
85
		

/Licencje_074_06_088_0001.djvu

			Tucholi, ale to gniazdo powstało dopiero w 1913 r. W tym czasie sokoli zaboru pruskiego nie wspierali
chadecji219.
Na podstawie moich badań mogę stwierdzić, że „Sokół” na Pomorzu Nadwiślańskim nie akceptował
nurtów skrajnych, nacjonalistycznych czy szowinistycznych, i nie był tylko endecki. Sokolstwo Pomorza
przyjęło opcję solidaryzmu narodowego, który był głównym kierunkiem polityki obronnej Polaków na
Pomorzu. Sokolstwo pomorskie podporządkowało się założeniom ideowym całego ZSP w PN, a nie ruchu
endeckiego. Poglądy Pomorzan wyraził członek „Sokoła” w Grudziądzu I. Żniński. Uważał on, że szczególny
nacisk sokolstwo musi pokładać na „rozbudzenie poczucia narodowego u młodzieży”. Władze okręgu i
związku zachęcały gniazda do pielęgnowania nauk narodowych: historii i literatury polskiej - „bo jakiżesz
możliwy byłby patriotyzm bez znajomości tego, co kochać mamy, tj. narodu i ojczyzny? [...] Cechą wybitną
myśli polskiej jest dążenie do zbawienia narodu, szczęścia ludzkości220. Ideolog I. Żniński zalecał sokołom
uświadomienie młodzieży według wykładni opracowanej przez Wincentego Lutosławskiego, która odróżniała
wychowanie narodowe od państwowego, jakie istniało w państwach zaborczych221.
Według J. Gaja endecja od 1900 r. opanowała władzę w centrali „Sokoła” w Poznaniu, rozpoczęto
wychowanie sokolstwa w duchu narodowej demokracji. „Wszczepiono ducha nietolerancji dla
wszystkiego co obce i niezgodne z ideologią endecką. Na głównego oczywiście wroga pasowano
Niemców. Taką samą nienawiść wpajano do Żydów, którzy w tym czasie przeważnie się zniemczyli.
Starano się również wyplenić dość żywe w Poznańskiem sympatie rosyjskie, jak i słowiańskie, z chwilą,
gdy ruch słowiański oparł się o Rosję. Wszystkie narodowości, z którymi mogło spotkać się
społeczeństwo, uznane zostały za wrogie, doprowadzono do skłócenia, izolacji”222. Owych wywodów
autor jednak nie udokumentował, nie podał też przykładów dążeń nacjonalistycznych Niemców i
syjonistycznych Żydów. J. Gaj posądza też sokolstwo o szowinizm. Dla tego autora objawami
szowinizmu było organizowanie odczytów historycznych czy politycznych, „koncerty pieśni
narodowych i ludowych, rozpowszechnianie reprodukcji obrazów o tematyce historycznej (Matejko) i
portretów bohaterów narodowych, uroczystości jubileuszowe wydarzeń historycznych, pogrzeby
powstańców z 1863 r., wycieczki do miejsc historycznych, oto najczęstsze z nich. Stwarzało to konflikty
z policją i nieraz prowadziło do procesów. Lecz i te konflikty czy procesy służyły propagandzie i
potęgowały w szeregach sokolich coraz większą zawziętość i szowinizm223.
Podobnąpracę patriotyczną prowadziło sokolstwo na Pomorzu, które nie było opanowane przez
endecję. Działalność tę traktowano jako obronę tożsamości narodowej Polaków przed germanizacją,
na równi z innymi metodami demokratycznymi, m.in. wybieraniem posłów do Parlamentu Rzeszy224,
Bernard Chrzanowski,występował przeciw pruskim ustawom majątkowym i polityce germanizacyjnej.
Podobnie działali sokoli posłowie Jan Brejski, Wojciech Korfanty, Józef Krzymiński, Wiktor Kulerski
czy Emil Czarliński. Ważną rolę w walce o polskość Pomorza odegrało duchowieństwo katolickie,
szczególnie księża Polacy, w toku codziennej pracy duszpasterskiej225. Doceniali to sokoli. Wszystkie
duże imprezy organizowane przez „Sokoła” były poprzedzone mszą św. lub modlitwą, a sztandary
uroczyście poświęcone.
219	Zob.M.Chamot,Polska myśl chrześcijańsko-społeczna w zaborze pruskim w latach 1890-1918,Toruń 1991 ,s. 174.
220	I.Żniński, Idea sokola,op.cit.,s. 10-14.
221	Tamże,s. 14. Zob.bliżej,W.Lutosławski,0 wychowaniu narodowym,Kraków 1900.
222	Z. Grot,J.Gaj,Zarys dziejów,op.cit.,s. 131.
223	Tamże,s.l30-132.
224	Stenographische brrichte uber Verhandlungen des Hauses der Abgeordnenten.Są to druki stenogramów,przemó¬
wień i obrad poselskich w sejmie pruskim,w których znajdują się dokładne teksty przemówień i debaty poselskie na
temat m.in. „Sokoła”.
225	L.Bystrzycki,Duchowieństwo polskie Kościoła Rzymskokatolickiego w Wielkopolsce w latach 1815-1918,Ko¬
szalin 1986,s.66. K.Wajda,Duchowieństwo pomorskie w walce o polskość na przełomie XIX i XX w., /w:/ „Świadec¬
two”, 13/27,XI 1989.
86
		

/Licencje_074_06_089_0001.djvu

			Podstawowym celem działalności „Sokoła” na Pomorzu była walka o polskość,
kształtowanie polskich stosunków narodowych i rozwijanie polskich tradycji, zwyczajów i kultury.
Realizację tych celów założył sobie Polski Centralny Komitet Wyborczy dla Prus Zachodnich i
Wschodnich, który działał tylko w czasie kampanii wyborczej. W Chełmnie w listopadzie 1899 r.
założono Towarzystwo Wiecowe, którego twórcami byli działacze narodowi i sokoli: red. Jan Brejski
(od 1903 r. poseł w parlamencie niemieckim), red. Bernard Milski i Józef Czyżewski. Celem Towarzystwa
Wiecowego było organizowanie wieców ludowych w poszczególnych miejscowościach Pomorza,
programem zaś szerzenie oświaty, oszczędność, trzeźwości, zasad religijnych i konstytucyjnych. Wiece
te były stałym elementem polskiej działalności publicznej226.
„Sokół” będąc zarejestrowany po 1905 r. jako organizacja polityczna mógł rozwinąć
bardziej swobodną działalność również w okresie wyborczym. Po raz pierwszy stowarzyszenie otwarcie
działało podczas wyborów uzupełniających do Reichstagu w 1905 r. w okręgu toruńsko-chełmińskim.
Szczególnie aktywnie „Sokół” włączył się w akcje wyborcze na Śląsku, gdzie prowadzono agitację
popierając W. Korfantego, członka organizacji.
Działalność polityczno-narodowa „Sokoła” w zaborze pruskim była koniecznością.
Wszystkie organizacje polskie pod zaborem pruskim podejmowały pracę wychowawczo-narodową.
Innej drogi nie miały, apolityczność pozbawiałaby je racji bytu i bazy - nic byłyby organizacjami czy
towarzystwami polskimi.
Sokoli toruńscy 18.03.1906 r. brali udział w wiecu narodowo-politycznym w Kaszczorku,
którego organizatorem było towarzystwo wyborcze na okręg chełmińsko-wąbrzesko-toruński. Wiec
odbył się w lokalu zasłużonego sokoła Marcina Durmowicza, z udziałem sokołów, włościan i szkuciarzy
z okolicznych miejscowości. Na wiecu był obecny red. „Przyjaciela” Franciszek Wojciechowski, który
omówił położenie polityczne i ekonomiczne Polaków, nalegał na polskie wychowanie dzieci. Ze 100
osób przybyłych na wiec, 60 zapisało się do towarzystwa wyborczego227. Na zebraniu „Sokoła” w
Toruniu dn. 7.11.1910 r. członek gniazda Fiołka skarżył się, że dwóch członków nie należy do związku
zawodowego polskiego, tylko wspiera centralny socjalistyczny, a jeden z nich bojkotuje nawet polskie
zjednoczenia zawodowe. W odpowiedzi prezes Jakub Sulecki poinformował zebranych, że nie może
żadnej kary tym druhom nałożyć ani z towarzystwa wykluczyć, ale jednocześnie stanowczo uświadomił,
że obowiązkiem każdego sokoła jest wspieranie tylko tego co polskie, a w miarę możliwości należy
unikać obcych towarzystw i związków. Sprawa ta była poruszona jeszcze na dwóch kolejnych zebraniach
„Sokoła”22".
W 1912 r. sokoli toruńscy z Jakubem Suleckim na czele zaangażowali się w kampanię
wyborczą Jana Brejskiego. Młodzież sokola w nocy rozlepiała plakaty i za pomocą szablonów malowała
hasła wyborcze na parkanach i ścianach domów. Przy obecnej ul. Kościuszki pośród drzew lipowych
zawieszono afisze wyborcze. Podczas wiecu wyborczego w Chełmży Polacy pisali mowy przedwyborcze
na tablicy, gdyż zjawił się policjant z pismem zakazującym wygłaszania mów po polsku. Prusacy grozili
właścicielom lokali wynajmowanych przez polskie stowarzyszenia odebraniem koncesji229.
Szykany pruskie często odnosiły odwrotny skutek. Im silniej „Sokół” na Pomorzu był
prześladowany, tym większe miał poparcie społeczeństwa polskiego. Gdy 26.01.1912 r. w Świeciu i
powiecie odbywały się wybory, w których brał udział kandydat Sas-Jaworski, późniejszy starosta powiatu
lubawskiego, popierany przez sokołów i społeczność polską, Niemcy sprowadzili 60 studentów
politechniki z Gdańska, aby wsparli propagandowo miejscowych Niemców w głosowaniu na landrata
226	Zob.bliżej.T.Wróblewska,Polskie organizacje,op.cit.,s.218.
227	B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.47.Zjednoczenie Zawodowe Polskie 1902-1927,Ćwierć wieku pracy dla narodu i
robotnika,Poznań 1927.
228	AP-T,Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn.3,protokólarz,s.8,13.
229	40 lecie Sokola chełmżyńskiego,op.cit.,s.6.
87
		

/Licencje_074_06_090_0001.djvu

			K. Halema. W tej sytuacji polski komitet wyborczy wezwał sokołów w Świeciu do czynnej służby
narodowej, do zamanifestowania i agitacji polskości. Na czele drużyny stanął naczelnik gniazda Brunon
Hofman, który skutecznie z sokołami pracował, paraliżując agitację i propagandą studentów gdańskich.
Według opinii sokołów wybory zostały sfałszowane, bo polskiemu kandydatowi skreślono kilkaset
głosów jako nieważnych, i tym samym zwyciężył landrat Halem. Sprowadzona orkiestra niemiecka na
cześć zwycięstwa grała niemieckie hymny narodowe, w tym Deutschland iiber alles. Polacy poczuli
się oszukani i obrażeni naigrawaniem się z polskości i prowokacyjnymi przemówieniami Niemców.
Doszło do poważniejszej bójki, którą według sokołów wygrali Polacy. Było wielu rannych, a jeden ze
studentów gdańskich stracił wzrok. Landratowi Halemowi powybijano szyby. W opinii sokołów była
to „mała rewolucja”, a „wszystkiemu temu winni byli sami Niemcy, bo oni nas do tego poniekąd
sprowokowali”. Aresztowano sokołów Brunona Hofmana - naczelnika, Stanisława Wileńskiego -
podnaczelnika, braci Jurkiewiczów, Fr. Szarka, Józefa Subkowskiego, Piotrowskiego, Dąbrowskiego,
Gajewskiego i innych230. Na ławie oskarżonych zasiadło 17 osób. Bronili ich mec. Łaszewski i mec.
Grabarz, prezes Okręgu IV. Rozprawa trwała prawie tydzień. Wyrok został ogłoszony w niedzielę rano
o 4.00 (!) Oskarżeni zostali skazani, wyroki wynosiły od 3 miesięcy do 1,5 roku więzienia. Gdy sokoli
po odsiedzeniu kary wychodzili z więzienia w Grudziądzu, Polacy z tego miasta witali ich gościnnie w
„Królewskim Dworze”, a sokolice obsypywały ich kwiatami. Wracali oni z więzienia jako bohaterowie
narodowi. Społeczeństwo polskie Pomorza231 zbierało składki na utrzymanie rodzin skazanych. „Była
wtedy ofiarność, bo żyła w nas wiara, miłość bratnia i nadzieja lepszej przyszłości narodu naszego”232.
Endecja nie popierała zrywów powstańczych. Jednak sokolstwo pomorskie prowadziło
samodzielną pracę, nawet wbrew polityce centrali poznańskiej. Oto jeden z dowodów. Sokoli toruńscy
zaprosili weterana powstania 1863 r. p. Wojciechowskiego na obchody 50 rocznicy narodowego zrywu.
Odbyły się deklamacje i śpiewy, przemówienia. Powstańca p. Wojciechowskiego przyjęto do „Sokoła”233.
Ujawniały się wśród działaczy „Sokoła” w Toruniu również postawy zachowawcze.
Na zebraniu „Sokoła” w dn. 5.05.1912 r. prezes gniazda Jakub Sulecki zachęcał członków do pracy w
sokole i jednocześnie zaznaczył „że drogą posłuszeństwa można najtrudniejsze cele osiągnąć”234.
9. Represje pruskie wobec „Sokoła”
Władze pruskie często stawiały działaczy sokolich przed sądami, w celu udowodnienia,
że „Sokół” jest organizacją polityczną. Obrońcy w tych procesach, m.in. adwokaci Jan Grabarz z
Grudziądza, Melchior Wierzbicki z Bydgoszczy czy Bernard Chrzanowski z Poznania, skutecznie do
1905 r. dowodzili niesłuszności oskarżenia. Od 1896 r. „Sokół” był coraz intensywniej inwigilowany
przez policję pruską. Towarzystwem zainteresowały się najwyższe urzędy państwowe, z Ministerstwem
Spraw Wewnętrznych na czele. Już w 1897 r. minister von der Recke zażądał od wszystkich władz w
terenie, łącznie z prezesami rejencji, dokładnych sprawozdań z działalności „Sokoła” w całym państwie
pruskim235. Trzeba przyznać, żc policja pruska wykonywała jego polecenia z przysłowiową „niemiecką
dokładnością”. Toteż właśnie minister von der Recke, po otrzymaniu szczegółowej informacji, uznał
„Sokoła” za najbardziej niebezpieczne wśród wszystkich polskich stowarzyszeń działających w państwie
pruskim. Ukazał się na ten temat artykuł, pt. „Pan minister von der Recke i towarzystwo sokole”, w
230	Trzydzieści lat...w Świeciu,op.cit.,s.13-14.
231	Pomorze-Polska-Europa,Studia i materiały z dziejów XIX i XX wieku,Toruń 1995,s.464.
232	Trzydzieści lat...w Świeciu,op.cit.,s.l3-16.J.Kamiński, „Sokół” w Świeciu,Dziennik Wieczorny 1982/144.
233	AP-T,Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn.3,s.60.
234	Tamże,sygn.3.D.
235	ZStM,Rep.77,Tit.870,nr47,Adha.,I,Bd. 1 ,s.230-260.D.B!ecking,Die Geschichte.op.cit., s. 123-125,137-140.
		

/Licencje_074_06_091_0001.djvu

			„Berliner Tageblatt”236. Aktywnością społeczno-polityczną „Sokoła” zainteresował się nawet cesarz
Wilhelm II, któremu minister spraw wewnętrznych przedstawił w dniu 21.09.1896 roku stosowną
relację na ten temat237. Znana jest także „mowa toruńska” Wilhelma II z dnia 23.10.1894 r., w której
mówca wskazywał na „niebezpieczeństwo polskie istniejące w Toruniu”238.
Tajne akta policji pruskiej dokładnie opisują szykany wobec sokolstwa w Wielkopolsce,
Prusach Zachodnich i na Śląsku239. Imprezy sokole w zaborze pruskim są analizowane w połączeniu z
wydarzeniami sokolimi w Krakowie czy Lwowie. Skargi, procesy, odwołania, wyroki są opatrzone
szczegółowym uzasadnieniem. Na przykład nadprezydent Freiher von Wilamowitz w Poznaniu w
uzasadnieniu wniosku.z%.dn. 26.09.1896 r., w związku ze skargą B. Chrzanowskiego, proponuje
odrzucenie zobowiązań i pokrycie kosztów sądowych. Swojądecyzje Wilamowitz uzasadnia następująco:
„Zaistniało zagrożenie porządku publicznego przez urządzenie demonstracji narodowo-polskich i przez
planowe pochody, którymi kierują towarzystwa „Sokół”. Tow. „Sokół” służy głównie celom narodowo-
politycznym, co jest znane Polakom jak i Niemcom [...]. Także ten fantastyczny, mało dostosowany do
ćwiczeń gimnastycznych kostium tow. „Sokół”, składający się z wysokich butów, „plundrów”, z długiego
ozdobnego surduta i polskiej rogatywki z piórem sokolim publicznie noszony na pokaz, ma narodowo-
polski charakter. Ten charakterystyczny duch żyje w Tow. „Sokół” jego oddziałach i wśród członków”.
Wilamowitz odnotowuje, że na zlocie „Sokoła” w Krakowie w 1896 r. dr Rabski z zarządu ZSP w PN
na swoim przemówieniu do sokołów z Prus stwierdził: „że «Sokół» twardo egzystuje i los łączy wiele
ramion”. Informuje Wilamowitz też, że „w czasie zlotu sokolstwa w Poznaniu, wbrew policyjnemu
zakazowi, kapela próbowała grać2?oże Coś Polskę, tekst w którym płacze się nad ciemiężonym polskim
narodem i błaga się o ponowne powstanie państwa polskiego”. Wilamowitz udowadniał, że „działalność
„Sokola” nic ma nic wspólnego z gimnastyką, lecz głównie jest to praca polityczna o charakterze
polsko-nacjonalistycznym”. Zaznaczył też, że w lipcu 1896 r. w czasie „poświęcenie sztandaru «Sokoła»
w Wągrowcu, zagrano pieśń Boże Coś Polską, pieśń godzącą w ustrój państwa (hochverraterische
Lied)”. Na zakończenie Wilamowitz podkreślił: „Z tego wszystkiego wynika, że licznie zebrani
gimnastycy idący publicznie w pochodzie stanowią niebezpieczeństwo dla porządku publicznego i
natychmiast należy zakazać tych uroczystych pochodów w myśl paragrafu 9 i 10 Vereinsgesetz”240.
Niezwykłym dokumentem, świadczącym o stosunku władz wobec polskiego ruchu
narodowego pod zaborem pruskim, jest olbrzymie wydawnictwo pt. Gesammtiiberblick iiber die
polnische Tagesliteratur. Zawiera ono specjalne urzędowe tłumaczenia części artykułów i informacji z
prasy polskiej dla niemieckich urzędników. Wydawnictwa te zachowały się w archiwach, m.in. w
Berlinie-Dahlem i w Bydgoszczy. Wiemy więc, że urzędnicy niemieccy otrzymywali informacje o
całokształcie życia organizacji polskich, w tym i „Sokoła”, którego działalność była obserwowana
przez policję pruską nawet we Lwowie241. Wiele miejsca poświęcono też sprawom działalności narodowej
Polaków w niemieckim piśmie „Polenfrage”242.
Wyroki sądowe wydawane „W imię króla”, również stanowią cenne źródło historyczne.
Oto w sporze administracyjnym z-ca przewodniczącego TG „Sokół” w Grudziądzu Józef Bona wystąpił
jako powód przeciwko nadprezydentowi Prowincji Prusy Zachodnie przez Królewskim Wyższym Sądem
Administracyjnym. Rozprawa się odbyła w dn. 21 maja 1897 r. Policja w Grudziądzu donosiła, że powstające
236	Berliner Tageblatt z 22.08.1898 r.
237	ZStM,Rep.77,Tit.870,nr47,Adha.,I,Bd. 1 ,s.30-40.
238	AP-B,Królewqjco Pruska Rejencja w Bydgoszczy,sygn.11/6981 .s.432-433/1894r./. Zob.Kurier Poznański z
22.09.1894,Goniec Wielkopolski 28.09.1894,Gazeta Toruńska z 22.09., 23.09.1894r.
239	GStAPK, XIV,HA.Rep.l80,Nr 13669,s.318.
240	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr 47,Adha.l,Bd. 1 ,s.59-62.
241	AP-B,Królewsko Pruska Rejencja w Bydgoszczy,sygn.11/698 l,s. 12.
242	ZStP.Reichslandbund Pressearchiv 61 Re l,nr 5338,s.200,nr 5330,Bd.l,s.l02. Reichsministerium des Innem
15.01,nr 15340,Bd.4,s.254
89
		

/Licencje_074_06_092_0001.djvu

			w tym mieście TG „Sokół” powinno przedłożyć, według prawa pruskiego, statut do rejestracji napisany w
języku niemieckim, sokoli zaś przedstawili go w języku polskim. Władza pruska rozporządzeniem z
11.03.1850 r. ogłosiła, że językiem urzędowym w Niemczech jest niemiecki i wszystkie pisma urzędowe
muszą być pisane w tym języku. TG „Sokół” w swym wyjaśnieniu zaznaczyło, że nie zamierza wpływać
swym działaniem na sprawy publiczne, a statut mu służy do utrzymania ruchu między członkami. Przedłożenie
statutu w języku niemieckim łączyło się z opłaceniem kosztów tłumaczenia. Prezydent Rejencji w Kwidzynie
i nadprezydent Prowincji Prusy Zachodnie skargę odrzucili i uznali ją za nie uzasadnioną. Sedno sprawy
polegało na tym, że policja nie sprawdziła czy TG „Sokół” podlega pod paragraf 2 Vereinsgesetz. Ze starej
ustawy o stowarzyszeniach wynikało bowiem, że towarzystwo ma statut jedynie przedłożyć i udzielić
ewentualnej informacji policji, nie wynikał natomiast obowiązek pisania dokumentów sokolich, uchwal czy
protokołów po niemiecku Sąd zdecydował, że „o przedłożeniu tłumaczenia w paragrafach 1 i 2 ustawy w
ogóle nie ma mowy. Te policyjne zarządzenia muszą być unieważnione”. Sprawę wygrało TG „Sokół” w
Grudziądzu. Kosztami postępowania (100 marek) obarczono pozwanego, czyli urząd Nadprezydenta Prowincji
Prusy Zachodnie, lecz suma ta została zryczałtowana przez państwo243.
Nadprezydent prowincji Poznań pismem z dnia 21.08.1887 r. polecił przesłać informację
o działalności „Sokoła” w Bydgoszczy. Rejencja wysłała dekret 30.08.1887 do Miejskiej Policji polecając
opracować sprawozdanie, które zostało wysłane 22.09.1887 r. Donosiciel Minde, sporządzający
sprawozdania policyjne z działalności bydgoskiego „Sokoła” , w dn. 13.09.1887 r. pisał: „ćwiczenia
gimnastyczne odbywały się w piwiarni przy ul. Dworcowej 35, a przedtem w sali Hotelu Royal przy
Placu Teatralnym 4. Ćwiczenia odbywają się raz w tygodniu w czwartek wieczorem, w których bierze
udział 6-8 osób, którzy krótki czas ćwiczą, a potem przy szklanicy piwa siedzą i rozmawiają. Ci młodzi
mężczyźni, polskiej narodowości, zjednoczyli się w swych dążeniach i pragną nie być złym
towarzystwem. Towarzystwo urządziło zabawę taneczną w pomieszczeniach Patzera i przedstawienie
teatralne. Sztuka, którą odegrano była przez mnie poddana cenzurze, a ponadto na sali był obecny
jeden z urzędników, który rozumiał język polski. Mniej nas będzie interesowała realizacja zadań
Towarzystwa, bardziej brak aktywizacji członków i może w przyszłości towarzystwo się rozwiąże244.
TG „Sokół” w Świeciu od początku swojej działalności napotykało na trudności. Policja
pruska szukała pretekstów do podjęcia prześladowania towarzystwa. Po jego zawiązaniu wysłano
policjanta Erlaha na zebranie w dniu 2 II 1897 r. Erlah donosił w sprawozdaniu, że na zebraniu było
dużo osób. Członkowie „Sokoła” od właściciela Dunajskiego otrzymali do przeczytania część broszury
Jarmark na św. Ducha, w której gloryfikowano dawnych polskich królów. Żądanie, by obecni „polscy
Prusacy”, jak nazywał Polaków Erlah mieli pogardę dla wszystkiego, co niemieckie, spowodowało, że
policjant zebranie rozwiązał. Erlah zaznaczył, że obecni na spotkaniu młodzi chłopcy w wieku 15-16
lat „nie chcą czytać kochanej historii” (tzn. niemieckiej) bo znajdują się pod wpływem starszych245.
Policja była też zmuszana do wyjaśnienia swojego postępowania. Przyczyniła się do
tego działalność parlamentarna m.in. posła Czarlińskiego, który się przeciwstawił w 1898 r.
ograniczeniom i zakazom pruskim stosowanym wobec organizacji polskich. Prezydent Regencji w
Kwidzynie zażądał pisemnego wyjaśnienia policji chełmżyńskiej i landrata w Toruniu, dlaczego zakazali
zorganizowania publicznego przemarszu przy akompaniamencie muzyki. Oto uzasadnienie: „Dla
pokazania tonu, na jaki pozwalają sobie Polacy wobec niemieckiej części ludności, w co trudno uwierzyć,
przesyłam kartkę pocztową, którą załączam, a w której kupiec Scharwenka z Chełmży, w zastępstwie
policji piętnuje zakwestionowane rozporządzenie”. Natomiast landrat toruński wyjaśniał: „bo tego
rodzaju pochód [...] w części niepolskiej ludności może wywołać zgorszenie”246.
243	ZStM,Rcp.77,Tit.870,Nr47,Adha.I,Bd.l,s.213-215.
244	AP-B,Regencja w Bydgoszczy,zesp.2,sygn.1/4986,s.87-89,91-93.
245	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr47,Fasz III,Adha.I,s.4-5.
246	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr 479,Fasz VII,s.3,4,5.
90
		

/Licencje_074_06_093_0001.djvu

			Jeden z pruskich prokuratorów w trakcie postępowania karnego przeciw członkom
„Sokoła” w swym przemówieniu wyraził się o sokołach w następujący sposób: „Uścisną sobie dłoń,
wejrzą sobie w oczy i to im wystarczy. Bez słów, sposobem tego uścisku dłoni, wejrzeniem,
porozumiewają się i wiedzą do czego dążą”247. Taką ocenę wydał „Sokołowi” nie jego zwolennik, ale
przedstawiciel państwa pruskiego na jednym z licznych procesów politycznych przeciw działaczom
sokolim.
Naczelnik gniazda toruńskiego Karol Kandziera w 1903 roku został oskarżony przez
władze pruskie o to, że podpisywał się imieniem „Karol” zamiast po niemiecku „Karl”. Podczas procesu
sądowego przedstawił on swoją metrykę urodzenia, w której imię jego brzmiało „Karol”. Dzięki temu
został zwolniony z kary.
W dzień Nowego Roku 1905 r. „Sokół” toruński w „Muzeum” zorganizował „opłatek”.
W tym czasie „Lutnia” odbywała lekcje śpiewu, po której grupa śpiewaków z sokołami odśpiewali
kolędy. O uroczystości tej poinformowała „Gazeta Toruńska”. Policja uznała ją za nielegalne zebranie
i obciążyła prezesa Jakuba Suleckiego mandatem karnym w wysokości 30 marek z zamianą na trzy dni
aresztu. J. Sulecki odwołał się do sądu, gdzie poinformował ławę, że nie miał zamiaru organizować
zebrania politycznego lecz „opłatek”. Prokurator dowodził, że „Sokół” jest organizacją polityczną.
Sąd przyjął wywody oskarżonego i uznał, że policja nie miała prawa żądać zawiadomienia o
zorganizowaniu „opłatka”. Jakub Sulecki został uniewinniony248.
Pruski burmistrz Wyrzyska, pod rygorem nałożenia kary pieniężnej zażądał od prezesa
„Sokoła” Wojciecha Romińskiego rozwiązania organizacji, co spotkało się z odmową sokołów. Wobec
powyższego nastąpiły szykany ze strony administracji pruskiej miasta, które doprowadziły do tego, że
tymczasowo sokoli postanowili przemianować nazwę „Sokoła” na organizację pod nazwą Straż -
Towarzystwo Kościelne. Każde zebranie tej organizacji było inwigilowane249.
„Sokół” toruński w 1908 r. i 1909 r. procesował się z policją oskarżony o to, że po
zmianie ustawy o stowarzyszeniach przyjmował kobiety do towarzystwa bez zmiany statutu, chociaż
takowy stwierdzał, że członkiem „Sokoła” w Toruniu może być każda osoba, która ukończyła 18 lat.
Obrońcą zarządu toruńskiego był mec. Jan Grabarz, prezes Okręgu IV, który złożył rewizję od wyroku
do sądu rejencyjnego w Kwidzynie. Sokoli sprawę wygrali250.
Na odbywające się zebranie TG „Sokół” w Koronowie w dn. 20 maja 1906 r. przybyła
pruska policja, która zmusiła prowadzącego spotkanie do odczytania zarządzenia miejscowych władz
pruskich o zawieszeniu działalności towarzystwa. Władze chciały w ten sposób ograniczyć wpływy
miejscowego „Sokoła” na ludność polską. Sokoli zaczęli działać w podziemiu, włączyli się też do
innych polskich organizacji, walczyli o to, aby dzieci polskie uczyły się w języku ojczystym. Między
innymi Józef Szews - prezes, Szczepan Gordon, Franciszek Borzych, Franciszek Poklękowski, Stanisław
Witecki byli przywódcami strajku szkolnego dzieci i rodziców, który trwał w Koronowie od listopada
1905 do czerwca 1906 roku. Strajk powiódł się, dzieci polskie były uczone religii w języku ojczystym251.
Prezes gniazda TG „Sokół” w Wąbrzeźnie Wacław Mieczkowski, właściciel dóbr
ziemskich w Niedźwiedziu, zorganizował w 1898 r. w swoim dworze zabawę prywatną, na którą
przybył żandarm pruski w celu jej nadzorowania. Skomplikowane przepisy pruskie były często
tak absurdalne, że sami zaborcy pomylili zabawy oficjalne od prywatnych252. Władze pruskie karały
247	40 lat Sokoła w Toruniu,op.cit.,s. 11.
248	B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.39,45-46.
249	J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły,op.cit./61/.
250	B.Makowski,Dzieje,op.cit.s.55,60-62.
251	Protokólarze TG”Sokół” w Koronowie w posiadaniu L.Krzyżelewskiego. Zob. L.Krzyżelewski,100 lat TG
Koronowo,op.cit.
252	M.Nadolski,Dzieje TG”Sokół”w Wąbrzeźnie,op.cit.
91
		

/Licencje_074_06_094_0001.djvu

			też za werbowanie nowych członków „Sokoła”; w 1898 r. został ukarany za to przez sąd pruski
grzywną 80 marek A. Potrykus253.
W 1908 r., gdy uchwalono ustawę o stowarzyszeniach, a w tym osławiony paragraf
12, który głosił, że na zebraniach publicznych należy używać wyłącznie języka niemieckiego,
kilku toruńskich działaczy sokolich podzieliło się pracą w polskich towarzystwach propagując
kulturę narodową. Jakub Sulecki i Bolesław Makowski działali nadal w „Sokole”, B. Hozakowski,
R. Kladziński i K. Barański w środowisku kupieckim, Miarka i Jan Brejski w towarzystwach
robotniczych, Drowa i Steinbornowa oraz Piskorska i Urbańska w towarzystwach żeńskich, dr
Steinborn zaś w naukowych. Sokół Ludwik Makowski, jak sam wspomina, poświęcił swoją siłę
specjalnie ruchowi śpiewackiemu254. Polacy bronili się usiłując omijać ową ustawę. Jakub Sulecki,
prezes „Sokoła” w Toruniu, zainicjował akcję obchodzenia zakazu przemawiania po polsku na
publicznych imprezach sokolich przez przygotowywanie dla publiczności plansz zawierającymi
napisy w języku polskim. Członków „Sokoła” w Toruniu nie ominęły kary nakładane przez władze
pruskie. Bolesław Makowski został ukarany za nauczanie języka polskiego, Jakub Sulecki za
rzekomo niezgłoszenie członków gniazda do władz administracji pruskiej i za rozwinięcie sztandaru
sokolego na cmentarzu podczas pogrzebu Grzankowskiego, byłego prezesa gniazda toruńskiego255.
W 1910 r. władze pruskie oskarżyły członków „Sokoła” w Toruniu: Kiedrowskiego, Klempa,
Wieczorka, Franciszka Wiencka, Ludwika Makowskiego, Ludwika Borowskiego, Józefa
Piotrowicza, o „przemawianie w języku polskim publicznie”256. Policja pruska wytoczyła proces
„Sokołowi” wąbrzeskiemu w 1912 r. za naruszanie przepisów podczas ćwiczeń gimnastycznych;
proces w 1913 r. skończył się przegraną „Sokoła”, któremu nałożono karę i orzeczono pokrycie
kosztów sądowych257.
Przedstawiono tu tylko wybrane przykłady represji władz wobec „Sokola”; zagadnienie
to czeka na pełne opracowanie. Rząd niemiecki uważając - zresztą zupełnie słusznie - sokolstwo za
ostoję polskości, za krzewiciela ducha narodowego, starał się zahamować rozwój stowarzyszenia przez
gnębienie go wszelkiego rodzaju szykanami258. Wszystko to jednak nie zgasiło ducha sokolego, choć
utrudniało pracę.
10. Zasięg oddziaływań i wpływ „Sokoła” na ludność Pomorza
Podczas gdy „Sokół” był popierany przez środowiska ludności polskiej, Niemcy
traktowali tę organizację jako destrukcyjną i zagrażającą bezpieczeństwu państwa niemieckiego.
Organizowane przez „Sokoła” zloty, pochody ze sztandarem, pokazy i popisy gimnastyczne, praca
kulturalno-oświatowa i sportowa - wszystko to napawało dumą Polaków zamieszkałych na Pomorzu
Nadwiślańskim, pobudzało uczucia narodowe, formowało postawy niepodległościowe. „Sokół”
oddziałowywał na społeczeństwo polskie również mniej „poważnymi” środkami, organizując zabawy
i gry z amatorskimi przedstawieniami o treści patriotycznej. Modne zaczęło też wówczas być
inscenizowanie tzw. żywych obrazów patriotycznych na scenach, cieszących się ogromną popularnością
wśród widzów.
253	Sokół lubawski,op.cit.,s. 14.
254	AP-T, Zespół Tow.Badania Historii Ruchu Niepodległościowego na Pomorzu,sygn.4,s.7.
255	F.Bobowski,40 lat Sokoła w Toruniu,op.cit.,s.36.
256	Tamże,s.30-36.
257	25 letnia rocznica istnienia TG”Sokół” w Wąbrzeźnie,op.cit.,s.6.
258	GStAPK.Regirung Bromberg,Rep.30,Nr 723,Bd.I,B 1,19,20,95,115,118.
92
		

/Licencje_074_06_095_0001.djvu

			„Sokół” oddziaływał na otoczenie m.in. ożywioną pracą propagandową, której
fragmentem był dorobek publicystyczny i edytorski. Wydawano broszury, podręczniki i przewodniki.
Piękne i ilustrowane karty pocztowe, obecnie poszukiwane przez kolekcjonerów. Ze względu na treść
podzielić można na cztery zasadnicze grupy: pocztówki zlotowe, alegoryczno-patriotyczne,
krajoznawcze (np. zdjęcie sokolni) i militarne259. Sokoli popularyzowali hasła patriotyczne i
pozytywistyczne wysyłając np. do swoich znajomych, członków rodzin i krewnych życzenia, pocztówki
czy druki z pięknymi barwnymi winietami i np. hasłem: „cel narodowy i dobroczynny”.
Sprawie narodowej służyły nawet pozornie nieważne przejawy działalności, np.
drukowane zaproszenia, w nich bowiem prezentowany był program. „Sokół” w Gdańsku zapraszał
swoich członków i ich rodziny na „Wieczornicę Sokolą”, która miała się odbyć w niedzielę 9.05.1897
r. o godz. 19.30 wieczorem w sali „Bildungsvereinschauzu” przy Kindergasse 16. Zaproszenie, pięknie
wydrukowane przez firmę B. Milskiego, działacza sokolego, zawierało opracowany przez Wydział TG
„Sokół” w Gdańsku program, który przedstawiał się następująco: 1. Prolog, S. Komnicki, 2. Z dymem
pożarów, śpiew ogólny, Kornel Ujejski, 3. Odczyt, 4. Ćwiczenia na poręczach, 5. Szumiąjodły, Śpiew
z opery Halka S. Moniuszki, 6. Kościuszko, deklamacja (następnie zaplanowano przerwę), 7. Do Braci
Sokołów, deklamacja Wł. Junikowski, 8. Budowanie piramid, 9. Mój nosek monolog p. Kośmiński, 10.
Stary kapral śpiew, baryton, S. Moniuszko, 11. Lucrecia Borgia, solo fortepianowe, S. Smith, 12.
Ćwiczenia wolne (ćwiczenia wykonywane na zlotach przeszłorocznych w Krakowie i Poznaniu).
Na tym zaproszeniu, które zachowało się w aktach tajnej policji pruskiej w archiwum w
Berlinie-Dahlem, wydrukowano całą pieśń Z dymem pożarów oraz poniższe cytaty:
„Ćwiczyć ciało
To za mało
Do sokolich stad,
Trzeba serce z sercem zbratać
I wysoko myślą latać
A nasz będzie świat!”
(M. Bałucki)
„W nas i przez nas Polska żyje,
Nasze dłonie, a nie czyje
Mogą zbawić ją”
(L. Tralski)
„Jeden za wszystkich - wszyscy
za jednego!”
Policja pruska z tego polskiego patriotycznego programu wykreśliła dwa punkty:2. Z
dymem pożarów i 6. Kościuszko 2m.
„Sokół” w Wąbrzeźnie w latach 1899-1914 „specjalizował się” w działalności teatralnej.
W jednym nieraz roku to gniazdo wystawiało aż trzy sztuki, średnio zaś po dwie sztuki rocznie.
Wystawiano następujące sztuki: Bankructwo partacza, Nad Wisłą, Żyd w beczce, Karpaccy górale,
Zagłoba swatem, Miłostki ułańskie, Prawica i lewica, Gniazda Syberii, Damy i Huzary i inne. Raport
policyjny dla starosty w Wąbrzeźnie z 29.05.1899 r. opisuje przebieg jednej z imprez teatralnych
zorganizowanych przez TG „Sokół”. Wieczorem o 8.00 w sali Betlejewskiego rozpoczęła się zabawa,
259	S.Ledóchowski,Pocztówki „Sokoła”, /w:/ Relaks i Kolekcjoner Polski 1989 nr 2 i 3.
260	GStAPK,XIV,HA.Rep.209,Polizeiprasidium,Nr 39/2 Tumverein „SokoF7”Falke7in Danzig,k.43-44.
93
		

/Licencje_074_06_096_0001.djvu

			przed którą grano muzykę narodową, przez kapelę z Wąbrzeźna. Na przedstawieniu teatralnym obecnych
było 450 osób. 12 członków „Sokoła” prowadziło ćwiczenia gimnastyczne. Na przedstawieniu było 6
księży z Wąbrzeźna i okolicy, ziemianie i właściciele firm. Grano sztuki teatralne Nad Wisłą i Bursztyny
Kasi. Według oceny policjanta te sztuki były tendencyjne. Gimnastycy nosili obraz Szczęść Boże.
Następnie polonezem rozpoczęto zabawę z udziałem 300 osób, która trwała do 4 rano261.
Tajne akta policyjne jednoznacznie dowodzą, że bacznie władze pruskie obserwowały
działalność sokolą. Podanie, skierowane do władz policyjnych przez p. Kuczora, przewodniczącego
TG „Sokół” w Wąbrzeźnie, o udzielenie pozwolenia na przemarsz towarzystwa w dniu 16.07.1899 r.
przy akompaniamencie muzyki z okazji „Święta Lata”, było przesłane telegramem, w celu zaopiniowania,
nawet do Berlina262.
Działacz sokoli w Bydgoszczy Ludwik Sosnowski stał na czele komitetu
organizacyjnego, a sokoli Jan Teska i Florian Figurski zaś byli współorganizatorami „Wystawy
przemysłowej okręgu bydgoskiego”, która odbyła się w 1910 r. w Bydgoszczy. Społeczeństwo polskie
miasta poprzez tę wystawę przypomniało o swoim istnieniu. Trzeba podkreślić, że w Bydgoszczy
dominowała bardzo silna, rozwinięta gospodarka i ekonomia niemiecka. Polacy ujawnili się jako
konkurencja wobec Niemców. Na wystawę zgłosiło się 100 wystawców - przedstawicieli polskiego
przemysłu i rzemiosła. Otwarcie nastąpiło 26 czerwca 1910 r. w ogrodzie Spółki Budowlanej przy ul.
Wilhelmowskiej. 5 Wystawę zwiedziło 7 tysięcy osób, z tego 75% zamiejscowych263. „Dziennik
Bydgoski” pisał: „Skromnym jak otwarcie było także zamknięcie wystawy naszej. Ze względu na
paragraf kagańcowy musiało się odbyć bez mów i zwykłych ceremonii”264. Podobne wystawy
zorganizowane zostały przez patriotów polskich w Toruniu265 i w Grudziądzu.
O pielęgnowaniu we wszystkich gniazdach sokolich Okręgu IV tradycji polskich przez
wygłaszanie na zebraniach odczytów na tematy związane z historią Polski (znaczenie Konstytucji 3
Maja, powstań narodowych), uroczystym obchodzeniu świąt i rocznic narodowych, recytowaniu
utworów polskich wieszczów itp. pisano w tej rozprawie już wielokrotnie. Sokoli w gniazdach urządzali
dla młodzieży też „gwiazdki”. Na przykład w Wąbrzeźnie w dniu Święta Trzech Króli „gwiazdkę”
organizowało Towarzystwo Przemysłowe i „Sokół” oraz miejscowe duchowieństwo. Ks. Reimer
zwracając się do dzieci zalecał posłuszeństwo rodzicom i pilność w nauce religii i języka polskiego. Po
licznych śpiewach i deklamacjach następowało rozdanie podarków266.
Warto dodać, że w hotelu „Muzeum” odbywały się przedstawienia amatorskie, które
przygotowywał Jakub Sulecki. Śpiewu sokołów uczył Jan Arendt, kościelny parafii św. Jana, zarazem
dyrygent Towarzystwa Śpiewu „Lutnia”. Orkiestrą towarzyszącą popisom gimnastycznym i
przedstawieniom amatorskim oraz przygrywającą zabawom tanecznym dyrygował kapelmistrz Jan
Góźdź, który posiadał bogaty repertuar utworów muzycznych, w tym tańców narodowych.
Dla swoich członków, którzy zostali powołani do wojska pruskiego, „Sokół” urządzał
zabawy pożegnalne. Członkowie gniazd brali też udział w pogrzebach sokołów, na które przybywały
liczne umundurowane delegacje. Zbierano też pieniądze na śluby i inne uroczystości sokołów.
Towarzystwa sokole urządzały dla swych członków i ich rodzin zabawy taneczne. W Toruniu na tych
zabawach przygrywała także orkiestra wojskowa pruskiego 15 pułku artylerii. Jednak władze policyjne
zakazały grywać niemieckim muzykom na polskich imprezach, chociaż w różnych miejscowościach
261	AP-T,Starostwo Powiatowe w Wąbrzeźnie,sygn.71,s.65-102,252,sygn.72,s.84-85. Przyjaciel z3.11.1900. Ga¬
zeta Toruńska /Gazeta Codzienna/ z 22.10.1912.
262	ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr 47,Adha.I,Bd. 1 ,s.270. Gazeta Toruńska z 15.07.1899/159.
263	Dziennik Bydgoski z dn. 12.05.1910/105, 26 i 28.06.1910/142 i 143, 29.06.1910/144, 7-9.07.1910.
264	Dziennik Bydgoski z dn.13.07.1910.
265	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.6.
266	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.3.Protokólarz za lata 1910-1925,s. 1 -248.Gazeta Toruńska z 12.01.1896/9.
94
		

/Licencje_074_06_097_0001.djvu

			Pomorza Nadwiślańskiego inaczej ta sprawa wyglądała. Ulubioną zabawą sokołów toruńskich było
urządzanie tomboli, losowania pierników. Puszczano też ognie bengalskie. W 1902 r. TG „Sokół” w
Toruniu wprowadziło się do stałego swojego lokalu w gmachu hotelu „Muzeum” przy ul. Wysokiej 16,
będącego również siedzibą Towarzystwa Naukowego, głównego ośrodka życia społecznego i
kulturalnego Polaków. W Toruniu w Parku Wiktorii 10 lutego 1895 r. zorganizowano zabawę ludową
połączoną z wystawieniem sztuki Zagroda Sobkowa. Ten melodramat z życia górali tatrzańskich
zainteresował i wzruszył widzów. Wystawiono też sztuki: Chłopi i Arystokraci, Karpaccy górale,
Czartowska lawa, Dziecię starego miasta, a także utwory humorystyczne, m.in. Szewc arystokrata i
jednoaktową komedię ze śpiewami Tajemnica starego miasta. W 1913 r. grano sztukę ludową Sieroce
wiano. „Sokół” toruński współpracował z Towarzystwem Śpiewu „Lutnia”. W dniu 18.02.1900 r. sokoli
toruńscy przedstawili deklamącję według programu: I. „Patrioci” (chłop i Żyd), II. „Bartosz spod
Karkowa”, III. „Do Ojczyzny”, IV. „Żywy obraz”, V. „Mazur”. Władze olicyjne nie pozwoliły na
deklamację wiersza Gdzie Ojczyzna moja?
„Sokół” lubawski od 1909 r. na swoich zebraniach omawiał zagadnienia dotyczące literatury
polskiej i sylwetki pisarzy narodowych267. Wszystkie gniazda posiadały biblioteki, a w nich najbardziej
znane polskie dzieła literackie i podręczniki z zakresu historii Polski. Księgozbiorem opiekował się
bibliotekarz. Członkowie gniazd abonowali m.in. miesięcznik „Sokół” w 1912 r. prenumerowało go w
Toruniu 19 sokołów. Gniazda zakupywały ze swoich funduszy literaturę fachową, m.in. podręczniki do
ćwiczeń naczelnika Kłosia. Sami sokoli również zakupywali książki do swojej biblioteki. Bolesław
Guziejewski np. zakupił w 1919 r. w darze dla „Sokoła” w Toruniu za 18 marek dzieło pt. Polska w
piśmie i obrazach.
W 1912 r. sokolstwo Okręgu IV obchodziło w gniazdach 100-lecie urodzin Zygmunta
Krasińkiego, a w następnym roku 100 rocznicę śmierci Józefa Poniatowskiego. „Sokół” toruński w
dniu 2.11.1913 r. świętował ostatnią rocznicę według następującego programu: 1) odczyt o ks. J.
Poniatowskim, 2) deklamacje: Elegia, Poniatowski, Bój pod Lipskiem, Pod Raszynem, Pogrzeb ks.
Józefa, Pod murami więzienia, Po 100 latach, Czołem Ojczyźnie!, 3) pieśń Ojczyzna nasza26*.
W Świeciu sokole przedstawienia reżyserował Ludwik Stindtman, późniejszy profesor
gimnazjum, który umiejętnie rozwijał zamiłowanie do sztuki członków towarzystwa sokolego i
mieszkańców tego miasta.
„Sokół” w Toruniu 23.08.1909 r. w 50-osobowym gronie w sali „Muzeum” obchodził uroczystość
100 rocznicy urodzin Juliusza Słowackiego. Prezes J. Sulecki przedstawił obszerny jego życiorys,
który zakończył słowami wiersza: „... lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei i przed narodem
niosą oświaty kaganek”. Sokoli uznali, że rozszerzenie pracy oświatowej wymaga odpowiedniego
wyposażenia, w związku z tym pieniądze ze zbiórki przeznaczono na zakup dodatkowych książek
biblioteki „Sokoła”269.
Tajne lekcje języka polskiego prowadzono w Bydgoszczy i Toruniu (w pomieszczeniach redakcji
„Gazety Toruńskiej”) prowadzili Jan Brejski, Julian Reich, Bolesław Makowski (w mieszkaniu Jakuba
Suleckiego). Policja pruska wykryła tę akcję i B. Makowski został w trybie administracyjnym ukarany
14-dniowym aresztem270.
Członek „Sokoła” w Toruniu Bogdan Durmowicz uczęszczał na kurs historii i języka polskiego do
salki parafialnej kościoła św. Jana, prowadzony przez emerytowanego profesora Jana Kryzana z Poznania.
Jako jeden z zaawansowanych kursantów otrzymał z gniazda sokolego polecenie udzielania lekcji języka
267	Sokół lubawski,op.cit.,s. 18.
268	AP-T,Organizacje,sygn.3,s.73.
269	AP-T, Organizacje,op.cit.,sygn.7.B.Makowski,dzieje,op.cit.,s.59-60.
270	B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.68.
95
		

/Licencje_074_06_098_0001.djvu

			polskiego uczniom uczęszczającym na naukę religii do kościoła NMP i oddanie się do dyspozycji ks. Mazeli,
a potem ks. Zaręby wikarych jej parafii. Uczniom tym rozdawano bezpłatnie egzemplarze gazet, dar „Gazety
Toruńskiej”, ucząc ich czytania i pisania po polsku271. Sokola rodzina Durmowiczów uruchomiła w 1910 r.
w swoim lokalu w Toruniu na Mokrem przy ul. Lipowej „Czytelnię Ludową”.
„Świadomość ludu - dokona cudu”. Owej „Świadomości ludu” poświęcono wiele uwagi.
Zachowały się notatki prelegenta bydgoskiego „Sokoła” Władysława Gogolińskiego, służące mu do
przygotowywania wykładów. Wjednej z nich pt. „Pamiętaj, że jesteś Polakiem” zapisał m.in.: „Pamiętaj,
że jesteś Polakiem, zawsze i wszędzie. Pamiętaj, że się na polskiej urodziłeś ziemi, że cię polscy rodzice
po polsku wychowali lub wychować powinni. Pamiętaj, że pierwsze dla ciebie najdroższe wyrazy - w
polskiej wyraziłeś mowie [...]. Pamiętaj także o tym, że Polakami po polsku i to zawsze, w domu czy na
ulicy, w składzie czy przy warsztacie lub podróży - winieneś mówić, że do Polaków po polsku winieneś
pisać”. W Gogoliński, prelegent jakich było wielu w „Sokole” na Pomorzu Nadwiślańskim, apelował,
o przeciwstawianie się akcji germanizacyjnej. Pilną wtedy było potrzebą dostrzeganie potrzeby szerzenia
polskiej oświaty, szczególnie umiejętności mówienia, czytania i pisania po polsku. W innym swoim
odczycie pt. „O potrzebie czytania” W. Gogoliński głosił że „Dobry przyjaciel to towarzysz miły i druh
wiemy. O takim przyjacielu chcę dzisiaj mówić, a mianowicie o książce, gazecie, czasopismach polskich.
Chwytajmy za książkę i czytajmy dla przyjemności, nauki i poznawania szerokiego świata, a także i
naszej historii [...]272. Patriotyczne odczyty dla sokołów w Bydgoszczy wygłaszał też dr Piskorski.
Gogoliński w 1908 r. zetknął się z J. Męciną Krzeszowskim, poznańskim artystą malarzem, który
namalował portret królowej Jadwigi. Obraz ten zakupił W. Gogoliński do Domu Polskiego w Bydgoszczy.
W 1919 r. Grenzschutz zniszczył pomieszczenia tego obiektu, w tym portret królowej Jadwigi, zachowała
się jego kopia w domu, pani Wandy Gogolińskiej, żony Władysława.
Według obliczeń A. Ryfowej w IV Okręgu Nadwiślańskim w 1912 r. było aktywnych 13 gniazd
sokolskich, z tego w 5 gniazdach odbywały się lekcje. Rocznie przeprowadzano w okręgu 92 lekcje z
udziałem 67 członków. Okręg IV zrzeszał wtedy 532 sokołów273. Dodajmy, że w tych gniazdach, gdzie
sokoli nie mieli możliwości samodzielnego przeprowadzania zajęć oświatowych np. z powodu braku
odpowiedniego przeszkolonego nauczyciela, włączali się do pracy innych towarzystw. Współpracowali
zresztą sokoli z innymi organizacjami nawet mając warunki do własnej pracy oświatowej. W Bydgoszczy
np. uczestniczyli w akcjach oświatowych, które organizowało towarzystwo „Samopomoc”. W całym
okręgu brali udział w akcji kierowanej przez założoną w 1905 r. „Straż”, w której na szczeblu głównym
w Poznaniu sekcją kultury kierował Bernard Chrzanowski274. Działacze „Sokoła” byli też członkami
organizacji kulturalno-oświatowych. Bernard Milski i Józef Czyżewski działali w Towarzystwie
Ludowym „Oświata,, w Gdańsku Szydlicach, inni działali w „Jedności:, towarzystwach śpiewackich
„Halka”, „Lutnia”, „Cecylia” oraz w wielu stowarzyszeniach pomorskich.
W 1911 r. w „Dzienniku Bydgoskim” członkowie „Sokoła” dr Piskorski i Ulatowski zaczęli
publikować cykl wykładów skierowanych „do gniazd, których członkowie nie zaznali dobrodziejstwa
polskiej szkoły”, na temat historii i literatury polskiej „kładąc szczególny nacisk na wychowanie
narodowe”275. W ogóle prasa pomorska odegrała ogromną rolę w dziele utrzymania ducha narodowego
społeczeństwa polskiego276. Zasłużyła się zwłaszcza „Gazeta Toruńska”, „Gazeta Grudziądzka” i „Gazeta
271	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.3,s.71-74,sygn.6.
272	J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły,op.cit./8/. T.Powidzki,Sokół Wielkopolski,op.cit.,s.36.
273	A.Ryfowa,Działalność,op.cit.,s. 151.
274	Tamże,s.l50-152.
275	J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły,op.cit./8/.
276	A.Romanow,Gdańska prasa polska 1891-1920,PAN, 1994,s.300.M.Bobruś,Książka polska w Gdańsku w okre¬
sie zaboru pruskiego/l 793-1919/,Wrocław 1989. B.Woźniczka-Paruzel,Polski ruch wydawniczy Prusach Zachodnich
1848-1914-próba syntezy,Toruń 1993, s.l 39. K.Trzebiatowski,Prasa i organizacje polskie w rejencji gdańskiej na prze¬
łomie XIX i XX wieku w świetle pruskich materiałów archiwalnych,Rocznik Gdański,t.27,1968.
96
		

/Licencje_074_06_099_0001.djvu

			Gdańska” (ich redaktorzy naczelni i redaktorzy byli członkami „Sokoła”, o czym wspomniano).
Członek TG „Sokół” w Grudziądzu I. Żniński w swojej Idei sokolej pisał m.in.:
„Głównym zadaniem Sokoła jest gimnastyka. Stwierdza to uchwała Zjazdu delegatów Związku z dnia
26 marca 1905 r. Jeśli uchwale tej powiedziano w dalszym ciągu, że się rozszerza cel Sokoła na
rozbudzenie oświaty narodowej wśród ludu, to przecież tym bynajmniej nie przyznano, że Sokół jest
Towarzystwem politycznym i polityką zajmować się pragnie. Myślą przewodnią gimnastyki w Sokole
jest dążenie do rozwoju sił fizycznych i moralnych ludu polskiego”277.
Już wtedy sokel^.myśleli o tym, że należy szerzyć oświatę wśród ludu i przygotować
przyszłe kadry dla przyszłej administracji państwa polskiego. I Żniński pisał dalej: „Gimnastyka bowiem
przysposabia młodzieńca do najtrudniejszej służby publicznej, do obchodzenia corocznie przez wszystkie
gniazda sokole. Ustanowiono też fundusz im. Tadeusza Kościuszki z przeznaczeniem na cele oświatowe.
Sokolstwo Pomorza także realizowało w swoim programie i organizowało imprezy poświęcone
naczelnikowi Tadeuszowi Kościuszce.”
Na Pomorzu istniały liczne polskie chóry amatorskie, często nie jako samodzielne
stowarzyszenia, lecz sekcje różnych polskich organizacji, m.in. Towarzystwa: Przemysłowego,
Rolniczego, Ludowego, Kupców Samodzielnych, „Sokół”, Rzemieślników, Unia, Straż, Ogniwo i in.
W sytuacji braku na Pomorzu polskiej szkoły, teatru polskiego, cenzury trzymającej na uwięzi prasę
polską, gdy książka polska z trudem rozchodziła się wśród polskiego społeczeństwa, a kontakt kulturalny
z pozostałymi ziemiami polskimi był utrudniony, instytucji pielęgnujących kulturę narodową musiały
w znacznym stopniu odgrywać organizacje formalnie powstałe do innych celów, w tym i chóry
amatorskie. Ideolodzy sokolstwa propagowali pielęgnowanie śpiewu polskiego.
Pomimo szykan i rygorów, każdy prawie członek „Sokoła” na Pomorzu posiadał śpiewnik,
książeczki te bowiem rozprowadzali specjalni kolporterzy. Do 1905 r. 36 pieśni polskich miało sądowy
zakaz publikowania i śpiewania. W 1903 r. sąd berliński uznał pieśni Jeszcze Polska nie zginęła i
Boże coś Polską za zakazane. Popularną, śpiewaną często przez sokołów pomorskich pieśń Z dymem
pożarów zdejmowano z programów uroczystości. Sąd w Ostrowie w 1902 r. uznał ją za zakazaną. W
Toruniu w 1901 r. wyrokiem sądu pruskiego zakazano śpiewać sokołom pieśni Gdzie dom jest mój,
gdzie strona ma.
Na Pomorzu Nadwiślańskim na początku zebrania gniazda lub okręgu śpiewano hymn
sokoli Ospały i gnuśny lub Do pracy staniemy bracia wraz. Na zakończenie zebrań często śpiewano
odważnie Boże coś Polskę, później Rotę. Znaczenie propagowania i rola pieśni sokolej i narodowej w
kształtowaniu ducha narodowego była ogromna. Sokoli śpiewali zakazane pieśni, na przekorę władzom
pruskim, prowokacyjnie na wszystkich zebraniach, zlotach czy wycieczkach.
Śpiewano m.in. pieśni: Ojczyzna nasza, Marsz strzelców, Witaj majowa jutrzenko, Gdy
naród do boju, Marsz z 1831 r., Marsz Toruńskiego Sokoła, Z dymem pożarów, Pamiętne dawne Lechity,
Walecznych tysiąc, Silni ciałem, silni duchem, Trzeci Maj, Hej druhowie naprzód marsz, Haj flisacza
dziatwo, Rota, Boże coś Polskę, Serdeczna Matko, Kto się w opiekę chował, a także kolędy m.in. Gdy
się Chrystus rodzi. Hymn Sokoli i Marsz Sokoli - Ospały i gnuśny zgrzybiały ten świat śpiewane były
na każdym zebraniu, zjeździe czy zlocie. W tajnych sprawozdaniach politycznych znajdują się pieśni i
marsze polskie, tłumaczone z języka polskiego na niemiecki dla administracji państwowej. W aktach z
1896 r. można już znaleźć marsz Hej naprzód m.
Sokoli gniazd Okręgu IV na Pomorzu Nadwiślańskim nie posiadali swoich stałych siedzib, nie
udało im się zbudować ani jednej sokolni. Na przeszkodzie stanęły głównie względy finansowe.
Uroczystości, zebrania, popisy gimnastyczne, zabawy były organizowane w lokalach wynajmowanych
od właścicieli polskich i niemieckich. Sokoli jednak włączali się w akcje budowy czy zakupu budynków
277	I.Żniński,Idea sokola,op.cit.,s.l0.Zob.bliżej,Rezolucya/w:/”Sokół” 1905/4.
278	ZStA,Rep.77,Tit.870,Nr47,Adha.I,Bd.,s,l77.AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.3,s.l 1,12.
97
		

/Licencje_074_06_100_0001.djvu

			i pomieszczeń dla innych polskich organizacji działających w danej miejscowości.
W Bydgoszczy sokoli zbierali się w kilku lokalach, m.in. Marii i Franciszka
Musielewiczów przy obecnej ul. Śniadeckich 23, gdzie w czasach PRL mieściło się kino „Gryf’, a
teraz stoi nowy budynek Banku Śląskiego. Spółka Budowlana w Bydgoszczy z E. Warmińskim na
czele zakupiła 26.07.1907 r. teren przy ul. Wilhelmstrasse 5 pomiędzy dzisiejszymi ulicami Marszałka
Focha 30 i E. Warmińskiego 11.
Po przebudowaniu stojących tam zabudowań, zakupie sprzętu i uporządkowaniu terenu
powstał „Dom Polski” w Bydgoszczy, z którego pomieszczeń korzystali m.in. sokoli. Wcześniej sokoli
spotykali się w niemieckim lokalu i ogrodzie u Nathanela Patzera przy ul. św. Trójcy 29/31.
Sokoli w Toruniu prowadzili zajęcia w ogrodzie zwanym „Wiener Kaffee” w narożniku
ulic Grudziądzkiej i Bażyńskich, a potem w Parku Wiktorii przy obecnej ul. Grudziądzkiej 5 (gmach
Collegium Chemicum UMK). Po założeniu hotelu - „Muzeum” przy ul. Wysokiej 16 sokoli wspólnie z
innymi miejscowymi towarzystwami tam organizowali swoją działalność. W Gdańsku sokoli korzystali
z lokali „Caffe Upleger” przy ul. Ducha św. 107 oraz w Szydlicach, z lokalu Steppuhna przy
Karthauserstrasse. W Chełmnie siedzibą „Sokoła” był kościół poświętomarciński i ogród P.
Gogolewskiego przy ul. Nad Groblą.
W Grudziądzu wszystkie polskie organizacje, w tym i sokoli miały siedzibę w oddanym
do użytku w dniu 27.07.1911 r. Domu Polskim nazywanym „Bazar” przy ul. Moniuszki 8. Sokoli w
Nakle organizowali swoje imprezy w rejonie obecnego Parku Miejskiego, a na ich boisku piłkarskim
obecnie znajduje się Zespół Szkół Zawodowych. Zajęcia sokole odbywano też w hotelu „Kaiserhof’.
W Sopocie siedzibą sokołów była willa „Quo vadis”, której właścicielem był Alfons Chmielewski.
W Chełmży m.in. sokoli A. Mączyński i Czarliński z Brąchnówka oraz wielu innych
patriotów polskich utworzyło spółkę w celu zakupu notarialnego domu-hotelu dla polskich towarzystw
w Chełmży. Zakupiony w latach 1910-1913 obiekt przy dworcu kolejowym Banhofs-Hotel nazwano
„Concordią”; odbywały się tam zebrania „Sokoła”279. Od 1905 r. narastał konflikt państw centralnych i
„trójporozumienia”. Patrioci polscy zrozumieli, że muszą rozpocząć swoją walkę o niepodległość.
Również sokoli podjęli przygotowania.
Wiosną 1911 r. „Sokół” w Toruniu zorganizował Stałe Drużyny Sokole. Ćwiczenia
polowe odbywały się w lasach łysomickich, których właścicielem był sokół Edward Donimirski. Sokoli
korzystali z przysłanego z Krakowa „Regulaminu Musztry Piechoty Stałych Drużyn Sokolich”280.
Ćwiczeniami wojskowymi kierowali sokoli Bolesław Makowski i Leon Rozynek, były podoficer pruski.
W ćwiczeniach wojskowych (strzelanie do tarczy małokalibrowej) brało udział 33 sokołów, zachował
się wykaz ich nazwisk281. W ramach szkolenia teoretycznego, czytano broszury i teksty o treści
patriotycznej, zakazane przez rząd pruski, jedna z broszur nosiła tytuł Jeden Naród, Jedna Myśl. Letnią
porą sokoli udawali się na ćwiczenia łodzią podarowaną przez kupca Hozakowskiego, płynąc nurtem
Wisły do Kaszczorka i Złotorii i dalej w górę Drwęcy. Podczas szkoleń wojskowych uprawiano
szczególnie parterowe ćwiczenia gimnastyczne. Wieczorem, gdy sokoli wracali z zajęć wspólnie śpiewali
m.in. Wisło, moja, Wisło stara2*2.
W wielu gniazdach, m.in. w Bydgoszczy rozpoczęto szkolenie strzeleckie. Natomiast
sokoli inowrocławscy organizowali wycieczki związane z taktyką wojskową.
Od 18.08.1909 r. w Lubawie każde zebranie nieoficjalnie poprzedzane było wykładem
279	AP-T,Starostwo Powiatowe w Toruniu,Landratsamt Thom,1765,1818-1920,sygn.161,Genossenschaft „Con¬
cordia” Culmsee 1910-1913.Trzydzieści lat...w Świeciu,op.cit.,s.l3.
280	Zob.Tymczsowa instrukcja organizacyjna Stałych Drużyn Sokolich z 24.04.1913 r.Wspomnienia Stałych Dru¬
żyn Sokolich, PG”Sokół”, 1939/9,s.278-284.D.Blecking,Die Geschichte,op.cit.,s. 167-170.
281	B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.70-71.
282	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.6 i 7.
98
		

/Licencje_074_06_101_0001.djvu

			z historii Polski i narodów słowiańskich. W tym samym roku gniazdo to wprowadziło do ćwiczeń
sokolich strzelanie do tarczy w myśl hasła „Ćwicz oko i dłonie w Ojczyzny obronie”283. Pracę
niepodległościową pojmowali wielkopolscy i pomorscy sokoli jako moralne i fizyczne przygotowanie
kadr polskich żołnierzy, choć jeszcze pozbawionych własnej państwowości. Stwierdził to publicznie w
dniu 12.07.1911 r. z okazji jubileuszu 25-lecia „Sokoła” w Bydgoszczy red. Stanisław Nowakowski:
„Sokoli to kadry przyszłego wojska polskiego”. Spowodowało to interwencję komisarza policji284.
Przyjmuje się, że działalność skautowa rozpoczęła się na Pomorzu na przełomie 1911/
1912. Geneza skautingu pomorskiego dotychczas nie jest dokładnie zbadana. Metodykę skautową na
Pomorzu przenieśli działacze organizacji filomackiej Towarzystwo Tomasza Zana (TTZ) i „Sokół”.
Liczne pomorskie ogniwa skautowe działały półlegalnie lub konspiracyjnie. W 1913 r. z inicjatywy
Szczepana Gracza powstały pierwsze drużyny skautowe w Brodnicy, Chełmnie, Swieciu, Nakle,
Starogardzie, Wejherowie, Gdańsku285. Po wybuchu pierwszej wojny światowej działalność skautowa
na Pomorzu zamarła, ożywiła się dopiero w połowie 1916 r. Po 1918 r. ruch skautowski na Pomorzu
przybrał większe rozmiary organizacyjne286. Z niektórych tajnych akt policji pruskiej wynika, że
sokolstwo zakładało pierwsze organizacje skautowe już przed pierwszą wojną światową. „W Toruniu
nacjonalistyczno-polskie dążenia w cichości podjudzane przez polsko-katolicki kler, przyjmują coraz
większy zasięg. Są tam też polskie towarzystwa młodzieży utworzone pod nazwą „Skauts”, które
tygodniowo dużo ćwiczą, urządzając wieczorem zajęcia. Ich członkowie zobowiązani są do przysięgi,
w której przysięgają uroczyście Bogu i Polskiemu Narodowi, Polsce wiernie wszędzie służyć i w służbie
sokoła być posłusznym przełożonym władz Sokoła”287. W Lubawie sokoli na swoim zebraniu w dniu
15.05.1912 r. uchwalili, że zorganizują młodzież na zasadach lwowskiego skautingu. Gniazdo to,
podobnie jak inne w okręgu, abonowało pisma „Skaut” wychodzące we Lwowie288.
Pierwszą Drużyną Skautową w Toruniu, zdaniem J. Jankowskiego (zob. też bliżej I
rozdział niniejszej rozprawy) była drużyna im. Tadeusza Kościuszki założona w 1917 r. przez Seweryna
Kuchtę. W lipcu 1918 r. została przez władze niemieckie rozwiązana289. Z drugiej drużyny pozostało 8
członków „zaprzysiężonych”, którzy zbierali się na tajnych zbiórkach przy ul. Żeglarskiej 27. Po
rewolucji niemieckiej pierwsza drużyna harcerska ożywiła swoją działalność. Starsi harcerze walczyli
w powstaniu wielkopolskim. Pozostali, pomimo przeciwdziałań Grenzschutzu, zorganizowali w krótkim
czasie 4 nowe drużyny. Z protokolarza TG „Sokół” w Toruniu wynika, że w tym mieście skauci pojawili
się wcześniej. Na walnym rocznym zebraniu „Sokoła” w Toruniu w dniu 31.01.1915 r. prezes gniazda
podał bowiem informację, że w 1914 r. został założony oddział skautów. Więcej na ten temat zanotował
Fengler, który wtedy stwierdził: „ten oddział rozwijał się pomyślnie”290. Fakt ten wskazuje, że geneza
powstania harcerstwa w Toruniu sięga 1914 r. - a nie dopiero 1917 r., jak pisze J. Jankowski.
283	Sokół lubawski,op.cit.,s. 18.A.Bogucki,Zarys,op.cit.,cz. 1 ,s.78.
284	BSB,op.cit.,t.2,s. 103- 105.Na Złote Gody,op.cit.,s. 12.
285	J.Gaj.Główne nurty ideowe w ZHP,Warszawa 1966,s.21-58.
286	Zob.bliżej,K.Trzebiatowski,Prasa i organizacje polskie,op.cit.,s.72 i nn.A.Bukowski,Ruch robotniczy i ruch
narodowy na Pomorzu Gdańskim w latach 1905-1907.Studia i Materiały, op.cit., t.3,1957,z.l,s.261,190.D.Blecking,
Die Geschichte, op.cit., s. 167-170.
287	ZStM,Rep.77,sygn.2.2.1 ,Nr 16776.
288	Sokół lubawski,op.cit.,s. 19.
289	J.Jankowski,Harcerstwo Pomorza Gdańskiego i Kujaw 191 l-1945,Warszawa-Toruń 1988,s.39-41.
290	AP-T,Zesp.TG”Sokół”,sygn.8.
99
		

/Licencje_074_06_102_0001.djvu

			11. Próba oceny
Schyłek XIX w. przyniósł Europie wzrost tendencji nacjonalistycznych i narodziny nowego
nurtu ideologicznego o tej nazwie. Zyskał on zwolenników także w Polsce. Między innymi „Sokół” w
zaborze pruskim na skutek antypolskich działań administracji pruskiej, został zmuszony do przejścia
na pozycje nacjonalistyczne. Przyciągnęło to do „Sokoła” kręgi drobnomieszczeńskie, lecz oddalało
chłopstwo i część inteligencji oraz zachowawczego ziemiaństwa. Niezbyt pochlebną ocenę wystawił
„Sokołowi” poznański historyk Zdzisław Grot: „Sokół” został rychło opanowany organizacyjnie i
ideologicznie przez burżuazyjno-nacjonalistyczną i klerykalną Narodową Demokrację”291. Nie jest to
jednak pogląd w pełni słuszny. W poznańskiem „Sokół” istotnie był zdominowany przez działaczy
związanych z edencją. Natomiast w Okręgu IV ZSP w PN na Pomorzu Nadwiślańskim wpływ na
„Sokoła” miało kilka centroprawicowych i ludowych ugrupowań politycznych, które łączyła przede
wszystkim opcja solidaryzmu narodowego. Toteż „Sokół” na Pomorzu nie podporządkował się edenckiej
sokolej centrali poznańskiej pod względem ideologicznym, chociaż zadania wychowawcze i patriotyczne
realizował zgodnie z wytycznymi ZSP w PN.
Wielu historyków kultury fizycznej chciałoby widzieć „Sokoła” jako organizację tylko
gimnastyczną. Byłoby to jednak zawężeniem i zubożeniem działalności towarzystwa. Ruch sokoli
realizował bogaty i różnorodny program, który skupiał patriotycznych działaczy i sympatyków
wywodzących się z kręgów narodowych polskich. Pielęgnowano organicznikowski charakter „Sokola”
jako przede wszystkim towarzystwa narodowo-politycznego, dla którego gimnastyka była, owszem
celem - służyła bowiem podniesieniu tężyzny fizycznej społeczeństwa, ale i najważniejszego celu,
jakim była niepodległość Polski. Ów podwójny cel prowadził do różnych konfliktów w „Sokole”,
szczególnie z działaczami sportowymi, którzy dążyli do stworzenia organizacji gimnastycznej, a potem
sportowej. Wielotorowość działania (dodajmy tu akcję oświatową) sprawiła, że „Sokół” w zaborze
pruskim do 1914 r. nie przekształcił się w organizację wąsko wyspecjalizowaną, a pozostał ruchem
łączącym w swej działalności sprawy narodowe i niepodległościowe oraz wychowanie fizyczne.
Dodajmy, że w latach 1912-1914 w sokolstwie zaczął się rysować „konflikt pokoleń”.
Sprzeczności pomiędzy starszymi a młodymi uwidacznia chociażby ewolucja gimnastyki sokolej. Starsi
preferowali dotychczasowy, wzorowany na niemieckim system gimnastyczny, niepopularny wśród
ówczesnych teoretyków i praktyków gimnastyki. Młodzi energicznie wprowadzali lekkoatletykę, która
jednak na Pomorzu przyjmowała się powoli, gniazda pomorskie nie odniosły w tej dziedzinie sportu
takich sukcesów jak gniazda berlińskie czy w mniejszym stopniu poznańskie lub emigracyjne na
zachodzie Niemiec.
Niemcy ruch sokoli oceniali oczywiście krytycznie. Autor artykułu, jaki ukazał się w 1900 r. w
niemieckiej prasie we Wrocławiu twierdził, że wszystkie organizacje Polaków w państwie niemieckim
mają na celu wrogą Niemcom działalność, a więc nie ochronę własnego żywiołu, tylko walkę zaczepną.
Na czele tego ruchu obok Towarzystwa im. K. Marcinkowskiego umieścił polskie sokolstwo, które za
cel postawiło sobie oderwanie prowincji polskich od Prus i wskrzeszenie niepodległej Polski.
Autor artykułu uznał działalność sokołów polskich za niebezpieczną dla państwa niemieckiego,
albowiem mieści się w niej zdrada stanu292. O posunięciach policji i władz pruskich pisałem już w pracy
wielokrotnie, kwestie stosunku Niemców do „Sokoła” zakończę więc cytatem z pisma Landrata
toruńskiego Schwerina z dnia 10.11.1897 do Rejencji w Kwidzynie, dlaczego wydany jest zakaz
przemarszów polskich organizacji. Pisze on, że „polskie dążenia dosięgnęły nowej cennej części Prus
Zachodnich, a z miasta Chełmży chcą uczynić ośrodek polskości i na zewnątrz nadać mu miano polskiego
291 Dzieje Wielkopolski w Wypisach,pod.red.Z.Grota,Warszawa 1963,s.242.
202 Breslauer Generalanzeiger z dn.7.03.1900/64. Zob.bliżej,F.Wagner, F.Vosberg, Polenspigel, Berlin 1908. Pu¬
blikacja dot. charakterystyki „Sokola” i współpracujących z nim organizacji.
100
		

/Licencje_074_06_103_0001.djvu

			miasta. Nastroje między ludnością polską a niemiecką w Chełmży są dość rozdrażnione na skutek
dążeń Polaków w Chełmży i okolicy do zastąpienia przez Polaków niemieckich przemysłowców;
rzemieślników i lekarzy. W lipcu ubiegłego roku Sokół w Chełmży zamierzał urządzić publiczny
przemarsz ze sztandarami i muzyką w strojach narodowych, ten przemarsz został przez policję zakazany
i przeze mnie na skargę ten zakaz w mojej mocy utrzymany. Towarzystwo Przemysłowe podobnie jak
Sokół i inne tego rodzaju towarzystwa pod płaszczykiem ukrywają polsko-narodowe dążenia”293.
Mimo opisanych tu lub tylko zasygnalizowanych przeciwności Towarzystwa Gimnastyczne
„Sokół” na Pomorzu odegrały pozytywną rolę w walce o tożsamość narodową i niepodległość Polski
oraz zapoczątkowały rozwój sportu, kultury fizycznej, turystyki i rekreacji w tej dzielnicy.
293 ZStM,Rep.77,Tit.870,Nr 479,Fasz VII,s.6-8.
101
		

/Licencje_074_06_104_0001.djvu

			Rozdział III
„Sokół” w Prusach Zachodnich 1914-1920
1. „Sokół” w latach pierwszej wojny światowej
W 1914 r., jak już wspomniano, w Świeciu n. Wisłą miał się odbyć kolejny zlot Żupy
Nadwiślańskiej (Okręgu IV). Do zlotu jednak nie doszło. Zbliżający się wybuch pierwszej wojny
światowej nasilił represje administracji pruskiej wobec organizacji polskich, w tym i „Sokoła”1. W
latach 1914-1918 w wyniku toczącej się wojny, m.in. nastąpiło znaczne ograniczenie aktywności
polskiego ruchu narodowościowego na Kujawach i Pomorzu. Pobór Polaków do wojska pruskiego
osłabił pracę organizacji polskich, aż do zawieszenia ich działalności włącznie. W pierwszych dniach
wojny wcielono do wojska niemieckiego wielu działaczy, ale i szeregowych sokołów; w sumie w
szeregach pruskiej armii znalazło się siedemdziesiąt procent członków towarzystwa2.
Pierwsze wojenne zarządzenia władz wojennych szły w kierunku zapobieżenia
ewentualnym zamieszkom wywołanym przez stronę polską. Roztoczono nadzór nad czołowymi
starszymi działaczami sokolstwa, już uprzednio zewidencjonowanymi przez miejscowe władze pruskie.
Mimo wszelkich ograniczeń pruskich, również w czasie wojny, działacze sokoli organizowali tajne
kursy dla młodzieży polskiej, na których nauczano języka polskiego i historii narodowej.
Między innymi takie lekcje organizował w swoim mieszkaniu w Toruniu Jakub Sulecki,
były prezes Okręgu IV3. Również w Toruniu z inicjatywy kobiet polskich, a szczególnie sokolic, w
latach wojny rozwinięta została sieć prywatnych w znacznej większości nielegalnych kursów języka
polskiego. Sokoli toruńscy działali też w towarzystwie śpiewaczym „Lutnia”, gdzie wówczas inicjowano
większość akcji patriotycznych i imprez kulturalnych. Z okazji setnej rocznicy śmierci Tadeusza
Kościuszki w 1917 r. zorganizowano w całym zaborze pruskim uroczyste obchody. Na apel poznańskiej
Rady Narodowej, w Toruniu wystawiono dwa widowiska tzw. „żywe obrazy” w reżyserii Heleny
Steinbornowej i scenografii Jakuba Suleckiego. Pierwszy obraz miał tytuł „Kościuszko pod
Racławicami” i wzorowany był na znanym obrazie Jana Matejki, natomiast drugi przedstawiał apotezę
postaci Kościuszki. Widowiska te, bardzo popularne wśród społeczeństwa polskiego, były „solą w
oku” administracji pruskiej, która wycofała zezwolenie na ich prezentowanie po czterech występach w
Toruniu i dwóch na Podgórzu. Imprezy patriotyczne, deklamacje, tańce narodowe, śpiewanie pieśni
organizowano w sali toruńskiego Parku Wiktorii lub hotelu Muzeum.
W Bydgoszczy ostatnie zebranie „Sokoła” odbyło się w październiku 1914 roku.
Powołano komitet, który zajął się organizowaniem wysyłania paczek świątecznych dla znajdujących
się na frontach kolegów. W skład tego komitetu m.in. wchodzili: Michał Niedbalski, prezes „Sokoła”,
radca Wierzbicki, dr Czarliński, radca Szubert, Król, Piórek, K. Kużaj, Kiedrowscy, Kaszubowski,
1	M.Wojciechowski, Toruń w latach I wojny światowej, Rocznik Toruński,t.2,1967,s. 135. Tenże,Powstanie Wielko¬
polskie a Pomorze,/w:/ Wielkopolska a Pomorze i ziemia złotowska w dobie powstania wielkopolskiego 1918-1919/
Materiały II Ogólnopolskiego Seminarium Historyków Powstania Wielkopolskiego, Kościan 2.02.1973/,Leszno
1977,s.57-73.Tenże,Polacy na ziemiach polskich pod panowaniem pruskim w walce o powrót do Macierzy 1918-1922,
/w:/ Od obcego panowania do niepodległego państwa,Toruń 1991 .Tenże, Ruch polski na Pomorzu Gdańskim w latach
pierwszej wojny światowej /1914-1918/,Zapiski Historyczne,t.39,z.3,1974.
2	A.Ryfowa.Sokół w latach,op.cit.,s.219.Tenże,Sokół w latach dążeń niepodległoścowych i powstań narodowych,/
w:/Studia z dziejów Polski i Niemiec i NRD /XVI-XX w./,Poznań 1974, s.217-228.
3	T.Zakrzewski, Życie polskie Torunia w ostatnich latach zaboru pruskiego /1916-
1920/,Toruń 1985.
102
		

/Licencje_074_06_105_0001.djvu

			Sentkowski, Sosnowski, Gączerzewicz i wielu innych. Komitet wspomagał materialnie „Dziennik
Bydgoski”, Bank Bydgoski, Bank Ludowy. W 1915 i 1916 na Boże Narodzenie wysyłano żołnierzom
podarki, dołączając życzenia i listy4.
Sokoli, których przymus niemiecki skierował na fronty wojenne, wykorzystywali każdy
urlop, każdy powrót do rodziny, by przygotować się do udziału w czynie narodowym. Nie dowierzano
im zresztą. W kartotekach sokołów służących w armii niemieckiej znajdują się często adnotacje o ich
przynależności do organizacji sokolej, z ostrzeżeniem, iż z tego tytułu należy ich uważać za
„gemeinegefahrlichte Polen” (najbardziej niebezpiecznych Polaków). Przedstawiciele władz pruskich
podkreślali też, iż nie należy się łudzić niemieckim brzmieniem nazwiska sokoła.
Wielu sokołów zginęło w mundurze żołnierza niemieckiego. Z najbardziej aktywnych
sokołów bydgoskich m.in. polegli: Walery Tobolski, Feliks Radzimski, Roman Tuciński, Stanisław
Wiewiórkowski, Józef Jedliński, Bronisław Nastomy, Władysław Ziółkowski, Kazimierz Szymankiewicz
(brat Stanisława), Leon Pukownik5.
2. Sokoli w powstaniu wielkopolskim 1918-1919
W połowie roku 1918, po klęskach niemieckich we Francji, ostateczny upadek pruskiej
potęgi wojskowej był przesądzony, a tym samym zbliżała się chwila odzyskania naszej wolności.
Należało być gotowym na wystąpienie zbrojne, bo trudno byłoby przypuszczać, by Niemcy dobrowolnie
zrezygnowali z zagrabionych ziem polskich. Jedną z organizacji polskich, która przygotowała się do
przełomu było Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. Zlot Okręgu II poznańskiego w dniu 18 sierpnia
1918 roku w Urbanowie pod Poznaniem był dowodem pobudzenia świadomości narodowej i okazją do
lustracji sił. Śpiewano na tym zlocie Rotę Marii Konopnickiej - w obecności i na przekór policji grzmiało
z tysięcznych piersi: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz”. Wieść o Rocie śpiewanej publicznie
zawieźli druhowie do Berlina, rozszerzyła się ona wszędzie budząc w szeregach sokolich pewność
siebie i hart ducha6.
Poznański Wydział Związku „Sokoła” pracował w ścisłym porozumieniu z tamtejszym
Komitetem Obywatelskim. Gdy przedstawiciele sokolstwa wystąpili z propozycją utworzeni a „Wydziału
Wojskowego”, weszli do niego, m.in. Celestyn Rydlewski (jeden z przywódców poznańskiej endecji),
Karol Rzepecki, Tadeusz Powidzki7. W dniu 11 października 1918 roku organizacje polskie oraz redakcje
gazet polskich zaboru pruskiego opublikowały znane oświadczenie w sprawie zjednoczenia Polski, z
dostępem do morza,, jako jednego z warunków sprawiedliwego porządku międzynarodowego”. Kilka
dni później, 20 października, ogłoszono związkową odezwę do wszystkich gniazd sokolich o zaniechanie
ćwiczeń wolnych i sprzętowych, a skupienie się tylko na musztrze wojskowej z bronią oraz innych
ćwiczeniach wojskowych. Do młodzieży wystosowano apel aby wstępowała do „Sokoła”8.
4	J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły /9/,op.cit.Z.Urbanek, Bydgoszcz w okresie pierwszej wojny światowej,KB,
1972,s.73-82.
5	J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły/10/,op.cit.Zob.bliżej,Czterdzieści lat pracy...Bydgoscz 1926,s.53,55.
6	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.9.B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s. 123-149.
7	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.8.B.Makowski,Pamiętnik,op.cit.,s.42.T.Powidzki,Sokół Wielkopolski w dążeniu
do niepodległości,Poznań 1934,s.9-42.Tenże,Sokół a Powstanie Wielkopolskie,Sokół 1928/5,s.6-7.K.Rzepecki,Pow¬
stanie grudniowe w Wielkopolsce 27.12.1918, Poznań 1919.Tenże,Oswobodzenie Poznania 27.12.1918,Poznań 1923.Ar¬
chiwa i Historiografia Powstania Wielkopolskiego 1918/1919,"Bellona”,z. 1 ,Londyyn 1959.
8	M.Wojciechowski,Toruń w latach I wojny,op.cit.,s.149-150. Tenże,Ruch polski,op.cit., s.219-238. Tenże, Prze¬
słanki kształtowania się państwowości polskiej na Pomorzu w latach 1918-1920, /w:/ Acta Univwersitatis Nicolai Co-
pemici,Historia XVI, W sześćdziesiątą rocznicę odbudowania niepodległej Polski,z. 101, Toruń 1978,s.77-90.
103
		

/Licencje_074_06_106_0001.djvu

			Istotnym elementem w rozwoju sytuacji w Wielkopolsce i na Pomorzu było zakończenie
działań wojennych oraz rewolucja listopadowa w Niemczech. Wydarzenia te wpłynęły na
zaktywizowanie życia politycznego ludności polskiej i niemieckiej, czego wyrazem było powstanie
Rad Robotniczych i Żołnierskich oraz Polskich Rad Ludowych. Gdy rewolucja listopadowa rozpętała
w granicach Rzeszy namiętności społeczno-polityczne, „Sokół” był na tyle gotowy, że mógł sprawnie
i umiejętnie wykorzystać to zamieszanie dla narodowych interesów. Chodziło przede wszystkim o
opanowanie Rad Robotniczych i Żołnierskich. Różnymi drogami, a nawet i podstępem wytrawni
działacze sokoli wchodzili w skład rad9.
Już 7 października 1918 roku zaczęto tworzyć oddziały Straży Obywatelskiej, których
główny trzon stanowili sokoli i harcerze. Zalegalizowanie straży nastąpiło 10 listopada 1918 r., kiedy
to Niemcy w obawie przed buntem wojskowych zwrócili się do Władysława Seydy o utworzenie Straży
Obywatelskiej na co wydała też zgodę rada Robotników i Żołnierzy. Straż Obywatelska w planach
Niemców miała odgrywać rolę siły porządkowej. Do straży tej należeli Polacy i Niemcy. Komendę
Straży tworzyli: Julian Lange, naczelnik związkowy „Sokoła”, jako komendant i Karol Rzepecki.
Niebawem wyłoniono polską komendę Straży Obywatelskiej - komendantem został Julian Lange, jego
zastępcą Władysław Kulczyński, podkomendnymi Karol Rzepecki, Bronisław Śniegocki, Józef
Tucholski, Pyszczyński, Stanisław Borucki, Rydlewski, Adam Wysocki, Zygmunt Głowecki, Stanisław
Korczyński, T. Bobowski, A. Ratajczak, Władysław Samoliński, Stanisław Szykowny, Rutkowski,
Głowacki, Kroczyński, Julian Maciejewski, T. Gertych. Później w komendach powiatowych zostali
oni dowódcami kompanii i batalionów10.
W niedzielę 27 października 1918 r. powstała tymczasowa komenda ds. organizacji
wojskowej, której zadaniem było stwierdzenie liczby ochotników gotowych do walki. W pracach komisji
udział wzięli m.in. sokoli: S. Łagoda, Krzysztowiak, Michałowicz, Ratajczak, Samoliński, Wysocki.
Komendą kierował Julian Lange. W dniu 3 listopada 1918 r. było już ponad 2000 ochotników, w tym
250 sokołów zaopatrzonych dosyć dobrze w broń, przeważnie rosyjską. Dnia 8 listopada zaprzysiężono
30 kierowników wojskowych. Już 9 listopada wystąpiła pierwsza ochotnicza kadra w liczbie
pięćdziesięciu osób celem utrzymania ładu i porządku oraz chronienia życia i mienia przed
rozwydrzonym żołdactwem pruskim. Straż Obywatelską przemianowano 27 listopada 1918 r. na Straż
Ludową. Tworzono ją w tych powiatach, gdzie dominowała ludność polska. Straż odegrała ważną rolę
w pierwszym okresie powstania. Owa licząca ponad 136 tysięcy członków organizacja wojskowa w
głównej mierze przyczyniła się do oswobodzenia prawie całej Wielkopolski z Poznaniem". Sokoli
wystąpili zbrojnie przede wszystkim w podległych Naczelnej Radzie Ludowej oddziałach Straży
Ludowej. W dniu 27 grudnia 1918 r. stanowili ochronę Ignacego Paderewskiego. Stowarzyszenie
posiadając wpływy w kierownictwie Straży, prowadziło szkolenia wojskowe dla wszystkich jej członków.
Według Tadeusza Powidzkiego Straż stała się faktycznie rozszerzonym „Sokołem”12.
Wybuch powstania w Poznaniu był hasłem dla całej Wielkopolski, gdzie prawie wszędzie
już w okresie rewolucji niemieckiej Polacy zdołali ująć władzę w swoje ręce13. W powstaniu jako pierwszy
9 Sokół gnieźnieński na przełomie historii,PG”Sokół” 1937/6,s.294.B.Skaradziński,Polskie lata 1919-1920,t. 1 i
2, Warszawa 1995,ss.800.
10	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.8,s.43.A.Czubiński,Z.Grot,B.Miśkiewicz, Powstanie Wielkopolskie 1918-1919
zarys dziejów, Warszawa-Poznań 1978,s. 107,134,150,151,152-153.Vogt Dietrich, Der GroBpolnische Aufstand 1918/
1919, Berichte, Erinnerungen,Dokumente, Marburg 1980.
11	Centralne Archiwum Wojskowe w Rembertowie /cyt.CAWwR/, Zespół Akt Towarzystwa Gimnastycznego
„Sokół”.Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce 1912-1920, 26 j.a., tam relacje członków.J.Lange-
,Rozwój sokolstwa z okazji czterdziestolecia Sokolstwa Wielkopolskiego.Zob. T.Powidzki,Sokół a Powstanie,op.cit.,s.6-
7.K.Rzepecki,Oswobodzenie Poznania 27.12.1918-5.01.1919,Poznań 1923.A.Ryfowa,Sokół w latach,op.cit.,s220,223.
12	T.Powidzki,Sokół Wielkopolski,op.cit.,s. 14-38.
13	Zob.bliżej,Wspomnienia powstańców wielkopolskich,wyboru dokonali i wstępem opatrzyli Lesław Tokarski
104
		

/Licencje_074_06_107_0001.djvu

			zginął sokół przybyły z Wannę w Westfalii Franciszek Ratajczak, ugodzony 9 kulami gdy przedzierał się
ze swoim plutonem od strony zamku do ulicy Rycerskiej (obecnie Ratajczaka). Na hasło z Poznania
zawiązywały się na prowincji oddziały powstańcze, które bądź to spieszyły Poznaniowi z pomocą, bądź
też kierowały się wprost ku granicom niemieckim, tworząc zaczątki wielkopolskiego frontu bojowego.
Członkowie „Sokoła” zostali pierwszymi komisarzami policji i przywódcami oddziałów powstańczych.
W Inowrocławiu już 4 stycznia 1919 r. gońcy sokoli na znak Maksymiliana
Gruszczyńskiego, prezesa „Sokoła”, zaalarmowali okoliczne gniazda z Kruszwicy, Strzelna, Mogilna i
Pakości. Następnego dnia według planu Kwicińskiego w Inowrocławiu zaatakowano Niemców ze
wszystkich stron i zajęto placówki z wyjątkiem koszar. Po dwóch dniach Niemcy opuścili miasto,
zostawiając około 2000 karabinów. W tej akcji brało udział ośmiuset sokołów.
3. „Sokół” bydgoski a powstanie wielkopolskie
Bydgoszcz stanowiła dla Niemców ważny punkt w planach oddzielenia Pomorza
Nadwiślańskiego od Wielkopolski. Planowa niemiecka kolonizacja od XVIII do początków XX wieku
posuwała się z zachodu przez Piłę doliną Noteci, a punktem docelowym był Toruń jako Festung I.KI.
Bydgoszcz na tej linii była ważną miejscowością pośrednią. Stanowiła znaczący ośrodek administracji
jako stolica regencji, wchodziła w skład prowincji poznańskiej. Położenie na skrzyżowaniu ważnych
dróg lądowych i wodnych nadawało Bydgoszczy rangę poważnego ośrodka gospodarczego w Rzeszy
Niemieckiej. Miasto wraz z obwodem nadnoteckim poddane zostało silnemu naciskowi
germanizacyjnemu. Ważną rolę w procesie germanizacji mieszkańców Bydgoszczy odegrał silny
kilkutysięczny garnizon wojskowy. Przeprowadzony przez administrację pruską spis ludności w 1910
roku wykazał, że w Bydgoszczy mieszkało 10 917 Polaków, tj. 20,7% ogółu mieszkańców. Natomiast
w powiecie liczba Polaków stanowiła 65%. Polska działalność narodowa w Bydgoszczy stanowiła
istotny czynnik oporu wobec ucisku germanizacyjnego. W 1913 roku na zajęciach „Sokoła” w
Bydgoszczy wprowadzono tajne szkolenie z zajęć strzeleckich. Zapoznano sokołów z budową karabinów
pruskich i ich sposobem używania w boju14. Wybuch wojny w 1914 r. osłabił działalność polskich
organizacji narodowych. W Bydgoszczy i na Pomorzu zorganizowano oddziały polskie, które czekały
na rozszerzenie powstania wielkopolskiego na Pomorze.
W przededniu powstania, podobnie jak w całej Wielkopolsce, w Bydgoszczy powstał
Komitet Obywatelski podporządkowany Centralnemu Komitetowi Obywatelskiemu w Poznaniu. Na
czele komitetu bydgoskiego stanęli Jan Biziel i sokół Melchior Wierzbicki. Ukonstytuowana 11 listopada
1918 r. Rada Robotnicza nawiązała kontakt z Radą Żołnierską. Mimo, że do Rady Robotniczo-
Żołnierskiej weszło kilku Polaków, została ona opanowana przez Niemców. W listopadzie powstała
niemiecka Rada Ludowa, która postawiła sobie za cel zwalczanie polskich ruchów narodowych i
utrzymanie Bydgoszczy w granicach Rzeszy Niemieckiej 1918 r.
Ludność polska Bydgoszczy utworzyła 16 listopada 1918 r. Polską Radę Ludową, która
reprezentowała polskie interesy narodowe i była podporządkowana NRL w Poznaniu. Na 27 członków
było w niej sześciu sokołów: K. Rzepecki, B. Chrzanowski, Meissner, B. Kasprowicz, Krysiewicz i
Wł. Grabski. NRL w Bydgoszczy przewodził Jan Biziel. Bardzo ważną rolę odegrał w bydgoskiej
radzie działacz sokoli, a jednocześnie redaktor „Dziennika Bydgoskiego” Jan Teska oraz Władysław
Kużaj, Józef Milchert i Antoni Czarnecki.
i Jerzy Ziółek,Poznań 1970,s.532.
14 Zob.bliżej,Bydgoszcz w dobie Powstania Wielkopolskiego,praca zbiorowa pod red.
Z.Grota,Bydgoszcz 1970.A.Ryfowa,Sokół w latach,op.cit.,s.219.Program wyszkolenia wojskowego w stałych dru¬
żynach sokolich,Lwów 1914.Wspomnienia Stałych Drużyn Sokolich, PG”Sokół”,l 939/9,s.278-279.
105
		

/Licencje_074_06_108_0001.djvu

			W grudniu 1918 roku ożywił swą działalność bydgoski „Sokół” i skauting. Wraz z
wybuchem powstania w Poznaniu wzrosły patriotyczne nastroje Polaków w Bydgoszczy. W dniu 31
grudnia 1918 r. Rada Ludowa wezwała „Sokoła” do współpracy cclem utrzymania ładu i porządku w
Bydgoszczy. Na wezwanie Rady Ludowej w Poznaniu i Inowrocławiu wielu sokołów przemknęło się
przez patrole Grenzschutzu i wstąpiło w szeregi wojsk powstańczych. Pozostali wyczekiwali w
Bydgoszczy na dalsze rozkazy Rady Ludowej15.
Szybkie rozszerzenie się działań powstańczych w Wielkopolsce sprawiło, że już w
pierwszych dniach stycznia 1919 roku oddziały powstańcze znalazły się w pobliżu Bydgoszczy16. Niemcy
podjęli skuteczne przygotowania mające na celu niedopuszczenie do wybuchu insurekcji w mieście.
Utworzono specjalne bataliony Grenzschutzu, których żołnierze wywodzili się m.in. z elementów
przestępczych. Wzrosły nastroje nacjonalistyczne ludności niemieckiej. Aresztowano polskich działaczy
narodowych, zrywano Polakom rogatywki, opaski biało-czerwone czy rozetki. Zdemolowano Dom
Polski i drukarnię „Dziennika Bydgoskiego”. Grenzschutz niszczył dekoracje polskich sklepów z godłem
lub barwami narodowymi. W tym trudnym czasie sokół Ludwik Sosnowski, mistrz blacharski założył
na rynnie kościoła famego wykutego w blasze cynkowej orzełka z koroną i datą „1919”'7.
Represje niemieckie w stosunku do ludności polskiej w Bydgoszczy przybrały masowy charakter.
Przewaga liczebna i potęga militarna Niemców nie dała Polakom żadnych szans na wywołanie powstania.
Działalność „Sokoła” i skautingu nie objęła większej liczby ludności polskiej.
Chociaż Bydgoszcz nie została objęta powstaniem, nie uległa zawieszeniu działalność
konspiracyjna „Sokoła”. Powstałe 22 grudnia i działające legalnie Towarzystwo Wojackie z Janem
Teską na czele, gromadzące 600 żołnierzy, którzy wrócili z wojny, wśród nich wielu sokołów, po
wybuchu powstania zostało zawieszone; na jego bazie w styczniu 1919 r. utworzono Polską Tajną
Organizację Wojskową. W skład komitetu konspiracyjnego PTOW weszli m.in. Jan Teska, Konstanty
Lewandowicz, Jan Szumiński, Bronisław Felczykowski. Celem tej organizacji było zbieranie informacji
o ruchach wojsk niemieckich i organizowanie przerzutów młodzieży z Bydgoszczy i Pomorza (Prus
Zachodnich), która wstępowała do oddziałów powstańczych. W działalności tej wyróżniły się
bydgoszczanki Apolonia Ziółkowska, Stefania Tuchołkowa czy wybitna sokolica Winccntyna Teskowa.
Punkty przerzutowe istniały m.in. w Murowańcu, Łochowie i okolicy Ślesina11*. Pierwszym poległym
powstańcem z Bydgoszczy był syn adwokata Melchiora Wierzbickiego Janusz.
Sokoli bydgoscy utrzymywali ścisłe kontakty z gniazdami w Chełmnie i Świeciu.
Komitet konspiracyjny opracował plany wywołania w Bydgoszczy powstania, lecz na to nie zgodziła
się centrala w Poznaniu19. Dekonspiracja bydgoskiej tajnej organizacji przez wywiad i policję niemiecką
doprowadziła do aresztowania całego komitetu w dniu 10 lutego 1919 r. Jednak protesty społeczeństwa
15	J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły /I l/,op.cit.Czterdzieści lat,op.cit.,s.54-55.Historia Bydgoszczy do roku 1920,t.I,
pod red.M.Biskupa,op.cit.,s.600-635,621,623,626.
16	Opowieści Bydgoskie,wybór i oprać. Waleria Drygałowa,Poznań 1970,s. 193. A.Biskupski, Historia 61 pułku
piechoty wielkopolskiej/Pułk Strzelców Wielkopolskich/,1.1,Walki powstańcze na froncie zachodnim i północnym Wiel¬
kopolski.Organizacja pułku,Bydgoszcz 1925.
17	H.Kulpiński,Polski orze! fundacji Ludwika Sosnowskiego,Kalendarz Bydgoski 1981,s.138-140.A.Bogucki,Co
się stało z orzełkiem Ludwika Sosnowskiego ?Dziennik Wieczorny z dn.26.05.1982/87.
18	F.Zieliński.Z pierwszych dni powstania na Kujawach /w:/ Szkice i fragmenty z powstania wielkopolskiego 1918/
1919,Poznań 1933,s. 149-189.l.Mielżyński,Tydzień na froncie północnym, /w:/Szkice,op.cit.,s.57-64.Zob.Studia i ma¬
teriały do dziejów Wielkopolski i Pomorza,t.5,1959, z.2/dot. Sesji Naukowej poświęconej powstaniu wielkopolskiemu
odbytej w dniu 15-16.12.1958 w Poznaniu/.J.Wojciak,Bydgoszcz w dobie powstania wielkopolskiego, /w:/Bydgosz w
dobie Powstania Wielkopolskiego,praca zbiorowa,op.cit,s.71 -94.Tenże,Związki Bydgoszczy z Powstaniem Wielkopol¬
skim,Kalendarz Bydgoski 1979,s. 115-120.
19	J.Wojciak,Bydgoszcz w dobie,op.cit.,s.78-84.Tenże,Związki Bydgoszczy z powstaniem wielkopolskim, KB
1979,s. 115-120. Zob.R.Kabaciński,W.Kotowski,J.Wojciak,Bydgoszcz zarys dziejów,Bydgoszcz 1980.
106
		

/Licencje_074_06_109_0001.djvu

			zginął sokół przybyły z Wannę w Westfalii Franciszek Ratajczak, ugodzony 9 kulami gdy przedzierał się
ze swoim plutonem od strony zamku do ulicy Rycerskiej (obecnie Ratajczaka). Na hasło z Poznania
zawiązywały się na prowincji oddziały powstańcze, które bądź to spieszyły Poznaniowi z pomocą, bądź
też kierowały się wprost ku granicom niemieckim, tworząc zaczątki wielkopolskiego frontu bojowego.
Członkowie „Sokoła” zostali pierwszymi komisarzami policji i przywódcami oddziałów powstańczych.
W Inowrocławiu już 4 stycznia 1919 r. gońcy sokoli na znak Maksymiliana
Gruszczyńskiego, prezesa „Sokoła”, zaalarmowali okoliczne gniazda z Kruszwicy, Strzelna, Mogilna i
Pakości. Następnego dnia według planu Kwicińskiego w Inowrocławiu zaatakowano Niemców ze
wszystkich stron i zajęto placówki z wyjątkiem koszar. Po dwóch dniach Niemcy opuścili miasto,
zostawiając około 2000 karabinów. W tej akcji brało udział ośmiuset sokołów.
3. „Sokół” bydgoski a powstanie wielkopolskie
Bydgoszcz stanowiła dla Niemców ważny punkt w planach oddzielenia Pomorza
Nadwiślańskiego od Wielkopolski. Planowa niemiecka kolonizacja od XVIII do początków XX wieku
posuwała się z zachodu przez Piłę doliną Noteci, a punktem docelowym był Toruń jako Festung I.KI.
Bydgoszcz na tej linii była ważną miejscowością pośrednią. Stanowiła znaczący ośrodek administracji
jako stolica regencji, wchodziła w skład prowincji poznańskiej. Położenie na skrzyżowaniu ważnych
dróg lądowych i wodnych nadawało Bydgoszczy rangę poważnego ośrodka gospodarczego w Rzeszy
Niemieckiej. Miasto wraz z obwodem nadnoteckim poddane zostało silnemu naciskowi
germanizacyjnemu. Ważną rolę w procesie germanizacji mieszkańców Bydgoszczy odegrał silny
kilkutysięczny garnizon wojskowy. Przeprowadzony przez administrację pruską spis ludności w 1910
roku wykazał, że w Bydgoszczy mieszkało 10 917 Polaków, tj. 20,7% ogółu mieszkańców. Natomiast
w powiecie liczba Polaków stanowiła 65%. Polska działalność narodowa w Bydgoszczy stanowiła
istotny czynnik oporu wobec ucisku germanizacyjnego. W 1913 roku na zajęciach „Sokoła” w
Bydgoszczy wprowadzono tajne szkolenie z zajęć strzeleckich. Zapoznano sokołów z budową karabinów
pruskich i ich sposobem używania w boju14. Wybuch wojny w 1914 r. osłabił działalność polskich
organizacji narodowych. W Bydgoszczy i na Pomorzu zorganizowano oddziały polskie, które czekały
na rozszerzenie powstania wielkopolskiego na Pomorze.
W przededniu powstania, podobnie jak w całej Wielkopolsce, w Bydgoszczy powstał
Komitet Obywatelski podporządkowany Centralnemu Komitetowi Obywatelskiemu w Poznaniu. Na
czele komitetu bydgoskiego stanęli Jan Biziel i sokół Melchior Wierzbicki. Ukonstytuowana 11 listopada
1918 r. Rada Robotnicza nawiązała kontakt z Radą Żołnierską. Mimo, że do Rady Robotniczo-
Żołnierskiej weszło kilku Polaków, została ona opanowana przez Niemców. W listopadzie powstała
niemiecka Rada Ludowa, która postawiła sobie za cel zwalczanie polskich ruchów narodowych i
utrzymanie Bydgoszczy w granicach Rzeszy Niemieckiej 1918 r.
Ludność polska Bydgoszczy utworzyła 16 listopada 1918 r. Polską Radę Ludową, która
reprezentowała polskie interesy narodowe i była podporządkowana NRL w Poznaniu. Na 27 członków
było w niej sześciu sokołów: K. Rzepecki, B. Chrzanowski, Meissner, B. Kasprowicz, Krysiewicz i
Wł. Grabski. NRL w Bydgoszczy przewodził Jan Biziel. Bardzo ważną rolę odegrał w bydgoskiej
radzie działacz sokoli, a jednocześnie redaktor „Dziennika Bydgoskiego” Jan Teska oraz Władysław
Kużaj, Józef Milchert i Antoni Czarnecki.
i Jerzy Ziotek,Poznań 1970,s.532.
14 Zob.bliżej,Bydgoszcz w dobie Powstania Wielkopolskiego,praca zbiorowa pod red.
Z.Grota,Bydgoszcz 1970.A.Ryfowa,Sokół w latach,op.cit.,s.219.Program wyszkolenia wojskowego w stałych dru¬
żynach sokolich,Lwów 1914.Wspomnienia Stałych Drużyn Sokolich, PG”Sokół”, 1939/9,s.278-279.
105
		

/Licencje_074_06_110_0001.djvu

			W grudniu 1918 roku ożywił swą działalność bydgoski „Sokół” i skauting. Wraz z
wybuchem powstania w Poznaniu wzrosły patriotyczne nastroje Polaków w Bydgoszczy. W dniu 31
grudnia 1918 r. Rada Ludowa wezwała „Sokoła” do współpracy celem utrzymania ładu i porządku w
Bydgoszczy. Na wezwanie Rady Ludowej w Poznaniu i Inowrocławiu wielu sokołów przemknęło się
przez patrole Grenzschutzu i wstąpiło w szeregi wojsk powstańczych. Pozostali wyczekiwali w
Bydgoszczy na dalsze rozkazy Rady Ludowej15.
Szybkie rozszerzenie się działań powstańczych w Wielkopolsce sprawiło, że już w
pierwszych dniach stycznia 1919 roku oddziały powstańcze znalazły się w pobliżu Bydgoszczy16. Niemcy
podjęli skuteczne przygotowania mające na celu niedopuszczenie do wybuchu insurekcji w mieście.
Utworzono specjalne bataliony Grenzschutzu, których żołnierze wywodzili się m.in. z elementów
przestępczych. Wzrosły nastroje nacjonalistyczne ludności niemieckiej. Aresztowano polskich działaczy
narodowych, zrywano Polakom rogatywki, opaski biało-czerwone czy rozetki. Zdemolowano Dom
Polski i drukarnię „Dziennika Bydgoskiego”. Grenzschutz niszczył dekoracje polskich sklepów z godłem
lub barwami narodowymi. W tym trudnym czasie sokół Ludwik Sosnowski, mistrz blacharski założył
na rynnie kościoła farnego wykutego w blasze cynkowej orzełka z koroną i datą „1919”17.
Represje niemieckie w stosunku do ludności polskiej w Bydgoszczy przybrały masowy charakter.
Przewaga liczebna i potęga militarna Niemców nie dała Polakom żadnych szans na wywołanie powstania.
Działalność „Sokoła” i skautingu nie objęła większej liczby ludności polskiej.
Chociaż Bydgoszcz nie została objęta powstaniem, nie uległa zawieszeniu działalność
konspiracyjna „Sokoła”. Powstałe 22 grudnia i działające legalnie Towarzystwo Wojackie z Janem
Teską na czele, gromadzące 600 żołnierzy, którzy wrócili z wojny, wśród nich wielu sokołów, po
wybuchu powstania zostało zawieszone; na jego bazie w styczniu 1919 r. utworzono Polską Tajną
Organizację Wojskową. W skład komitetu konspiracyjnego PTOW weszli m.in. Jan Teska, Konstanty
Lewandowicz, Jan Szumiński, Bronisław Felczykowski. Celem tej organizacji było zbieranie informacji
o ruchach wojsk niemieckich i organizowanie przerzutów młodzieży z Bydgoszczy i Pomorza (Prus
Zachodnich), która wstępowała do oddziałów powstańczych. W działalności tej wyróżniły się
bydgoszczanki Apolonia Ziółkowska, Stefania Tuchołkowa czy wybitna sokolica Wincentyna Teskowa.
Punkty przerzutowe istniały m.in. w Murowańcu, Łochowie i okolicy Ślesina18. Pierwszym poległym
powstańcem z Bydgoszczy był syn adwokata Melchiora Wierzbickiego Janusz.
Sokoli bydgoscy utrzymywali ścisłe kontakty z gniazdami w Chełmnie i Świeciu.
Komitet konspiracyjny opracował plany wywołania w Bydgoszczy powstania, lecz na to nie zgodziła
się centrala w Poznaniu19. Dekonspiracja bydgoskiej tajnej organizacji przez wywiad i policję niemiecką
doprowadziła do aresztowania całego komitetu w dniu 10 lutego 1919 r. Jednak protesty społeczeństwa
15	J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły /ll/,op.cit.Czterdzieści lat,op.cit.,s.54-55.Historia Bydgoszczy do roku 1920,t.I,
pod red.M. Biskupa, op.cit.,s.600-635,621,623,626.
16	Opowieści Bydgoskie,wybór i oprać. Waleria Drygałowa,Poznań 1970,s. 193. A.Biskupski, Historia 61 pułku
piechoty wielkopolskiej/Pułk Strzelców Wielkopolskich/,1.1,Walki powstańcze na froncie zachodnim i północnym Wiel¬
kopolski.Organizacja pułku,Bydgoszcz 1925.
17	H.Kulpiński,Polski orzeł fundacji Ludwika Sosnowskiego,Kalendarz Bydgoski 1981,s.138-140.A.Bogucki,Co
się stało z orzełkiem Ludwika Sosnowskiego ?Dziennik Wieczorny z dn.26.05.1982/87.
18	F.Zie!iński,Z pierwszych dni powstania na Kujawach /w:/ Szkice i fragmenty z powstania wielkopolskiego 1918/
1919,Poznań 1933,s. 149-189.1.Mielżyński,Tydzień na froncie północnym,/w:/Szkice,op.cit.,s.57-64.Zob.Studia i ma¬
teriały do dziejów Wielkopolski i Pomorza,t.5,1959, z.2/dot. Sesji Naukowej poświęconej powstaniu wielkopolskiemu
odbytej w dniu 15-16.12.1958 w Poznaniu/.J.Wójciak,Bydgoszcz w dobie powstania wielkopolskiego, /w:/Bydgosz w
dobie Powstania Wielkopolskiego,praca zbiorowa,op.cit,s.71 -94.Tenże,Związki Bydgoszczy z Powstaniem Wielkopol¬
skim,Kalendarz Bydgoski 1979,s. 115-120.
19	J.Wojciak,Bydgoszcz w dobie,op.cit.,s.78-84.Tenże,Związki Bydgoszczy z powstaniem wielkopolskim, KB
1979,s.115-120. Zob.R.Kabaciński.W.Kotowski,J.Wojciak,Bydgoszcz zarys dziejów,Bydgoszcz 1980.
106
		

/Licencje_074_06_111_0001.djvu

			polskiego i wybuch strajków w Bydgoszczy zmusiły władze niemieckie do wypuszczenia z więzienia
polskich działaczy. Odtąd organizacje polskie, w tym też i „Sokół”, rozszerzyły swą legalną działalność.
Ważnym sukcesem ruchu polskiego było wprowadzenie w styczniu 1919 r. czterech
godzin nauki języka polskiego do szkół średnich. Prowadzono też z powodzeniem akcję mającą na celu
bojkot przez Polaków wyborów do niemieckiego Zgromadzenia Narodowego. Podstawowym źródłem
funduszów będących w dyspozycji Polskiej Rady Ludowej był „podatek narodowy” dobrowolnie
płacony przez ludność polską.
Gdy 16 lutego 1919 r. podpisano układ rozejmowy w Trewirze, wyznaczono linię
demarkacyjną. O przynależności do Polski Bydgoszczy i Pomorza zadecydował traktat pokojowy20.
Jednak w dalszym ciągu znęcano się nad Polakami w Bydgoszczy, nie ustawały masowe prześladowania,
bicie za używanie polskiej mowy. W tych trudnych czasach w mieście w dalszym ciągu rozwijała się
działalność niepodległościowa. Przede wszystkim gromadzono broń i amunicję oraz sprzęt wojskowy.
Próby dywersji mającej na celu zajęcie Bydgoszczy prowadziło tzw. sprzysiężenie „dwunastu
wtajemniczonych”, na którego czele stali Ignacy Balwiński i Piotr Łączkowski21. Polacy organizowali
demonstracyjnie pogrzeby zmarłych w niewoli niemieckiej powstańców. Gdy 25 czerwca 1919 r. odbył
się pogrzeb powstańca o nieznanym nazwisku, przy którym nie znaleziono dokumentów, w uroczystym
pogrzebie wzięły udział polskie stowarzyszenia; w mundurach, ze sztandarami przybyli m.in. bydgoscy
sokoli i skauci. Nastąpiła aktywizacja około 30 polskich organizacji, jak również wzrost liczby ich
członków. TG „Sokół” z Michałem Niedbalskim jako prezesem na czele prowadziło bardzo ożywioną
działalność. Ośrodkiem życia narodowego stał się ponownie Dom Polski22.
4. Powstańcy sokoli w wyzwalaniu Kujaw, Pałuk i Krajny
W okresie akcji wyborczej do Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu sokoli Józef
Krzymiński, Maksymilian Gruszczyński, Bolesław Wojkowski, Józef Dzioch i Józef Czapla w dniu 21
listopada 1918 r. opanowali w Inowrocławiu magistrat i Radę Miejską. W tym samym dniu odbyły się
dwa wiece, na których miasto wybrało swoich delegatów na sejm do Poznania. Mieszkańców
Inowrocławia na sejmie reprezentowali sokoli Józef Krzymiński i Maksymilian Gruszczyński23. W
Inowrocławiu w skład powiatowej Rady Ludowej weszli także działacze „Sokoła”, m.in. Maksymialian
Gruszczyński i Józef Krzymiński jako przewodniczący. Głównym zadaniem Rady Ludowej było
20	G.Cleinow.Der Verlust der Ostmark.Die Deutschen Volksrate des Bromberger Systems im Kampf um die Erhal-
tung der Ostmark beim Reich 1918/1919,Berlin 1934.T.Gey, Der preussiche Verwaltung des Regirungsbezirks Brom-
berg 1871-1920, Koln - Berlin 1976. Roland Baier, Der deutsche Osten ais soziale Frage. Eine Studie zur preussischen
und deutschen Siedlung und Polenpolitik in den Ostprovinzen wahrend des Kaiserreichs und der Weimarer Republik,
Koln-Wien 1980,Zob.W.Lewandowski,Materiały do historii powstania wielkopolskiego 1918/1919,1938,z. l,s. 156.
21	J.Wójciak,Bydgoszcz wdobie,op.cit.,s.91. Zob. Polska Bydgoszcz 1920-1930 dziesięć lat pracy twórczej,Byd¬
goszcz 1930,s.8.J.Podgóreczny,Dom Polski w Bydgoszczy, KB 1973, s. 172-175.
22	J.Podgóreczny.Dom Polski w Bydgoszczy,Kalendarz Bydgoski /KB/ 1973,s.172-175. H.Kulpiński,Bydgoska
reduta polskości,KB 1980,s. 129-133. P.B.Gąsiorowski, Jedyny w Polsce grób nieznanego powstańca wielkopolskiego,
Trakt - PTTK,Bydgoszcz,grudzień 1986.Zob.Józef Podgóreczny,Grób nieznanego powstańca wielkopolskiego w Byd¬
goszczy,Bydgoszcz 1988.
23	M.Wojciechowski, Ruch polski w Bydgoszczy i w obwodzie nadnoteckim w ostatnich miesiącach rządów pru¬
skich, Iw:/ Bydgoszcz w dobie,op.cit.,s.94-1 H.Tenże,Bydgoszcz w latach I wojny światowej oraz w okresie przełomu
/1914-1920/, /w:/ Bydgoszcz 650 lat praw miejskich,pod red. M.Grzegorza i Z.Biegańskiego,Bydgoszcz 1996,s. 167-
181.Zob. Powrót - dokumentacja ustanowienia suwerenności polskiej Pomorza w latach 1918-1920,wyboru dokonali
Jan Bełkot i Mieczysław Wojciechowski.Zob.Sejm Rzeczypospolitej o Pomorzu w 1920 roku - sprawozdanie Komisji
Pomorskiej,opracowanie,wstęp i przypisy Józef Borzyszkowski i Przemysław Hauser,Gdańsk 1985.
107
		

/Licencje_074_06_112_0001.djvu

			przejęcie administracji z rąk pruskich w mieście i powiecie. Straż Ludowa w Inowrocławiu zajęła się
sprawami porządkowymi i bezpieczeństwa, organizując oddziały policyjne i bojowe w pierwszych
dniach powstania.
Na dzień 27 grudnia 1918 r. zwołano wszystkich naczelników okręgów z Wielkopolski
do Poznania. Otrzymali oni ścisłe instrukcje, według których należało rozpocząć akcję bojową24. Po
powrocie z Poznania Maksymilian Gruszczyński i Wincenty Grobelski udali się do Józefa Krzymińskiego
1	poinformowali go o ustalonym planie bojowym Związku Sokołów w Poznaniu i o ewentualnym
zapoczątkowaniu akcji. Rozesłano do wszystkich gniazd (19) okręgu inowrocławskiego komunikat o
szybkim zorganizowaniu akcji bojowej. W przeddzień wybuchu powstania w Inowrocławiu wysłano
rozkazy zorganizowania zbrojnej pomocy do Pakości, Kruszwicy i Mogilna. Sokolstwo okręgu
inowrocławskiego zostało dobrze przygotowane do powstania. Sokoli tworzyli tymczasowe dowództwa
oddziałów powstańczych.
W Inowrocławiu wśród działaczy sokolich ukształtowały się dwie koncepcje działań
niepodległościowych. Jedną reprezentowali zwolennicy Józefa Krzymińskiego i Józefa Eckerta,
naczelnika miejscowego „Sokoła”, którzy stali na stanowisku rozwiązania konfliktu polsko-niemieckiego
drogą pokojową. Odmienne zdanie mieli sokoli z Władysławem Ziółkowskim i Zdzisławem
Starkiewiczem na czele, którzy przewodzili zwolennikom działań zbrojnych. Ci ostatni mimo zakazu
Rady Ludowej, która była przeciwna rozpoczęciu walki w mieście, zorganizowali grupę 500 ochotników,
przeważnie sokołów, którzy rozpoczęli powstanie na wieść o zbliżających się wojskach podporucznika
Pawła Cymsa25. W walkach o wyzwolenie Inowrocławia brali czynny udział sokoli z Inowrocławia,
Strzelna, Mogilna, Pakości, Janikowa, Trzemeszna, Witkowa, Gniezna i Miłosławia. Sokoli tworzyli
również kadrę instruktorów w 5 pułku strzelców wielkopolskich.
W okresie walk o niepodległość powstawały nowe gniazda sokole. 17 sierpnia 1919 r.
założono TG „Sokół” w Solcu Kujawskim, którego prezesem został B. Matemicki. Jako osobny temat
należy traktować udział sokołów w powstaniu na terenie Kujaw Zachodnich i Pałuk, gdzie sokoli odegrali
istotną i ważną rolę.
Na froncie północnym wojska powstańcze kierowały swe uderzenia w trzech kierunkach - na
Piłę, Bydgoszcz i Toruń. Doniosłe znaczenie miało zdobycie przez wojska Pawła Cymsa stolicy Kujaw
Inowrocławia. Jednakże planowana akcja na Pałuki, a szczególnie Szubin, nie powiodła się i trzeba
było ja przerwać. Udało się natomiast opanować Nakło. Dopiero w kolejnych zwycięskich bitwach
powstańcy zdobyli Szubin, Łabiszyn, Złotniki Kujawskie, Żnin, Kcynię, dotarli pod Mroczę, Ślesin,
Chmielniki, Wysoką, Rynarzewo, Gniewkowo. Zdobycie Łobżenicy 10 stycznia 1919 roku otwierało
powstańcom drogę na Złotów i Chojnice oraz Bory Tucholskie, jednak opór niemiecki na tym kierunku
nie pozwolił na ofensywę. Po stronie niemieckiej do końca powstania pozostała Chodzież, Piła,
Bydgoszcz i Toruń. W Szubinie utworzono Straż Obywatelską, która miała czuwać nad porządkiem w
mieście. Ożywiła się działalność polskich organizacji, zwłaszcza „Sokoła” i harcerstwa. Polacy z Szubina
2	stycznia rozbroili stacjonujący w tym mieście oddział Heimatschutzu, który wycofał się do Kołaczkowa.
Sokoli szubińscy zorganizowali nawet oddział powstańczy, jednak wojska niemieckie ponownie zajęły
miasto, większość powstańców udała się do oddziałów walczących w innych rejonach. Sokoli mieli
także wkład w tworzenie oddziałów powstańczych w Kcyni i w Żninie. Kcynia została wyzwolona już
24	Coś niecoś o stanowisku sokolstwa wielkopolskiego wobec powstania w końcu 1918 roku i na początku 1919,
Dziennik Kujawski z dn.8.06.11935/132.Jedlina Jacobson,Z ludem wielkopolskim przeciw zaborcy,Toruń 1936.Z.Wie¬
liczka,Wielkopolska a Prusy w dobie powstania 1918-1919,Poznań,Poznań 1933.Zob.bliżej,Zeszyty Naukowe Uniwer¬
sytetu im.Adama Mickiewicza,Poznań 1973,Historia nr 73,z. 10 /zeszyt zawiera materiały sesji naukowej z okazji 50
lecia powstania wielkopolskiego 1918-1919/.
25	A.Ryfowa.Sokół w latach,op.cit.,s.225-226.Sokół a oswobodzenie Inowrocławia,Dziennik Kujawski z
dn.16.01.1939/5.
108
		

/Licencje_074_06_113_0001.djvu

			w noc sylwestrową przy pomocy powstańców z Gołańczy. Z kolei 11 stycznia 1919 r. zacięte walki
oddziałów powstańczych z Gniezna i z Podgórzyna doprowadziły do wyzwolenia Żnina26. Również
członkowie „Sokoła” w Nakle (w 1914 roku prezesem gniazda był Wojciech Sroka, a naczelnikiem
Kazimierz Gąsiorowski) brali udział w walkach powstańczych, wyzwolili oni m.in. Mroczę27. Sokoli
uczestniczyli też w walkach powstańczych w Wyrzysku i Wysokiej. W Wyrzysku w dniu 25 sierpnia
1919 r. zorganizowano pierwsze powojenne zebranie „Sokoła”. Do zarządu wybrano jako prezesa Jana
Wętkowskiego, a jako naczelnika Józefa Schmidta. Natomiast w Wysokiej pod koniec 1919 roku (8
grudnia) zostało założone gniazdo liczące 18 druhów z prezesem Karowskim na czele. Odbyły się
kilkakrotnie zebrania i w końcu działalność zawieszono ze względu na silne represje Grenschutzu28.
5. Udział sokołów w przygotowaniach do przejęcia Pomorza
przez Polskę 1918-1920
Uprzedzając nieco tok wydarzeń, naszkicujemy sytuację militamo-polityczną Pomorza
z punktu widzenia ośrodka poznańskiego. W takim bowiem kontekście działali sokoli pomorscy w
latach 1918-1919. Otóż w okresie walk powstańczych w Wielkopolsce (od 27 grudnia 1918 do 16
lutego 1919) pomimo znacznych wysiłków Dowództwa Głównego w Poznaniu nie zdołano przerwać
frontu niemieckiego na linii Bydgoszcz - Toruń. Koncepcja zbrojnego zajęcia tych ziem była jednak w
ośrodku poznańskim ciągle żywa, przynajmniej do rozejmu w Trewirze (16.02.1919 r.). Po zawarciu
rozejmu wojsko wielkopolskie nie mogło oficjalnie uderzyć na Pomorze bez poniesienia poważnych
konsekwencji politycznych, jakimi byłoby zerwanie tak ważnej umowy międzynarodowej. Nadal jednak
sprawa Pomorza znajdowała się w centrum uwagi ośrodka poznańskiego. Już bowiem w grudniu 1918
roku Wojciech Korfanty planował przy pomocy wojsk gen. Józefa Hallera zajęcie Gdańska, a następnie
pozostałych terenów zaboru pruskiego. Liczył przy tym na uderzenie wojsk warszawskich na Śląsk. W
końcu stycznia 1919 r. w kołach wojskowych w Poznaniu opracowano plany oderwania Pomorza od
Niemiec29. Ich autor gen. Józef Dowbór Muśnicki zmierzał do opanowania Gdańska przez „Błękitną
Armię” gen. Józefa Hallera. W marcu drugi wariant przygotował ppłk. Władysław Anders, szef sztabu
wojsk powstańczych w Poznaniu. Jego plan przewidywał wywołanie powstania na Pomorzu przez
miejscowe siły i udzielenie im wsparcia przez oddziały powstańcze z Wielkopolski. Zamierzenia te
pozostały jednak w sferze planów, ponieważ gen. Haller w Gdańsku nie lądował, a Józef Piłsudski
wszelkiej pomocy zbrojnej odmówił30.
W roku 1918 Związek Sokoli w Poznaniu pragnąc uzyskać chociaż przybliżony obraz
sokolstwa rozesłał do wszystkich gniazd i okręgów odpowiednie kwestionariusze. Zebrano informacje
ze 102 gniazd na liczbę 300 istniejących przed 1914 rokiem. Dane dotyczące liczby członków „Sokoła”
26	Cz.Sobecki, O wolność dla ojczystej ziemi, Gazeta Pomorska z dn.28-29.12.1968/307. J.Wójciak,Pod zaborem
pruskim, /w:/ Dzieje Szubina praca zbiorowa pod.red.Mariana Biskupa,Warszawa-Poznań 1974,s.88-144.
27	Cz.Sobecki .Zwycięski zryw,Gazeta Pomorska z dn.4-5.01.1969.Przy opracowaniu tego materiału wykorzystano
materiały nadesłane na konkurs zorganizowany przez ZBoWiD z okazji 50 rocznicy powstania wielkopolskiego.
28	Pamiętnik I Zjazdu Niepodległościowców byłej Dzielnicy pruskiej w Poznaniu 14 stycznia 1934 r., Poznań
1935.Ruch niepodległościowy na Pomorzu,red.T.Pietrykowski,Toruń 1935. W.Łukaszewicz,Pomorze Gdańskie pod
oddziałowywaniem wydarzeń rewolucyjnych w Rosji i w Niemczech w latach 1917-1919,Komunikaty Instytutu Ba¬
łtyckiego,Gdańsk 1967,z.7,s.1-35. J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły/59,60,61/,op.cit.
29	Zob. Pomorze i Wielkopolska po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku,Studia pod red.S.Gierszewskiego,G-
dańsk 1983,s.150.
30	R.Wapiński, Endecka koncepcja granic Polski w latach 1918-1921, Zapiski Historyczne, t.33,1968,z.3,5,s,193-
216. M.Wojciechowski,Dwie koncepcje powrotu Pomorza Gdańskiego do Polski w latach 1918-1920, Zapiski Histo¬
ryczne,t.35,Toruń 1970,s.70,74. W.H.Trawiński,Odyseja Polskiej Armii Błękitnej,Ossolineum 1989.
109
		

/Licencje_074_06_114_0001.djvu

			Okręgu IV Nadwiślańskiego przedstawiały się m.in. następująco: Bydgoszcz 347, Toruń 250, Czersk
157, Wąbrzeźno 140, Świecie 86, Gdańsk 84, Starogard 76, Śliwice 70, Podgórz 60, Sopot 56, Jabłonowo
51, Lubichowo 50, Kwidzyń 46. Ogółem w okręgu było 1437 członków, w tym 1185 sokołów i 288
sokolic, oraz 231 młodzieży męskiej. Należy nadmienić, że nie wszystkie gniazda Okręgu IV nadesłały
sprawozdania31.
Koniec pierwszej wojny światowej i powrót z wojska wielu młodych mężczyzn przyniósł
szybkie odrodzenie się „Sokoła” w Toruniu. Wielki wkład pracy w przygotowanie organizacji do nowych
działań włożyli: Jakub Sulecki, Jan Roszak, Wanda Bobowska, Jan Rabski, Jan Kilanowski, Feliks
Bobowski i inni. Pierwsze powojenne zebranie „Sokoła” w Toruniu odbyło się 18 listopada 1918 r. w
Parku Wiktorii (obecnie Collegium Physicum UMK, ul. Grudziądzka), prowadził je prezes Jakub Sulecki.
W protokole zebrania zanotowano, że do towarzystwa zapisały się 274 osoby32. Pod koniec 1919 r. to
gniazdo sokole liczyło razem 520 członków33.
W pierwszych dniach rewolucji listopadowej w Toruniu „Sokół” wystąpił już jako
zorganizowana siła polityczna34. Sokoli toruńscy wspomagali w Toruniu rewolucjonistów, przeważnie
Alzatczyków35. Dnia 9 listopada 1918 r. rozpoczęła działalność Rada Żołnierzy z Wydziałem
Wykonawczym, w skład którego weszli sokoli dr Otton Steinborn, Ludwik Makowski i Ignacy Ciążyński.
W następnym dniu zorganizowano wiec polski w sali Parku Wiktorii, na którym sokół Antoni Brejski
przemawiał do zebranych apelując o utrzymanie spokoju, równowagi i niemieszanie się do rewolucyjnych
spraw niemieckich. Na wiecu ludności Torunia wybrano Radę Robotniczą złożoną z przedstawicieli
obu narodowości, która razem z Radą Żołnierską była wówczas faktyczną władzą w mieście. Podczas
dwóch wieców polskich zorganizowanych w dniu 17 listopada 1918 r. w Parku Wiktorii, w których
brało udział 6000 ludzi, ustanowiono 70-osobową polska Radę Ludową. Mowę programową wygłosił
sokół adwokat Władysław Szuman. Na wiecach przemawiali też m.in. sokoli Jakub Sulecki, Ludwik
Makowski, Antoni Brejski. Na zakończenie odśpiewano Boże coś Polską. Rada Ludowa 3 grudnia
wybrała komitet jako organ rządzący złożony z sześciu członków, m.in. Stefana Łaszewskiego jako
przedstawiciela Prus Królewskich, który jako komisarz Pomorza zamieszkiwał w Gdańsku.
Sokolstwo toruńskie pod kierunkiem naczelnika Bolesława Makowskiego przystąpiło
do tworzenia z początkiem grudnia 1918 r. tajnej Organizacji Wojskowej Pomorze (OWP)36. Z
Bolesławem Makowskim współpracowali: Bogdan Durmowicz, Jan Januszewski, Józef i Jan Kilanowscy,
Jan i Stanisław Piotrowiczowie, Feliks Pawlikowski, Roman Klemp, Jan Rabski, Jan Rozynek, Leon
31	M.Wojciechowski, Powrót Pomorza do Polski 1918-1920,Toruń 198 l,s.92.Tenże,Toruń w latach I wojny świato¬
wej, op.cit.,s. 133.Zob.W.Anders,Bez ostatniego rozdziału wspomnienia z lat 1939-1946,Londyn 1959,też Lublin 1995. AP-
T, Zesp.TG”Sokół”,sygn.8. B.Makowski, Pamiętnik,op.cit.,s.58.AMT 1873-1919,sygn. 18661 ,Betreflend dem Manner
Tumverein hierselbst,s.52.B.Makowski, Na 100 lecie polskiej gimnastyki 1867-1967.Udział Ziemi Gdańskiej i Kaszub
w krzewieniu polskiej kultury fizycznej w okresie 1894-1939 oraz w walce z naporem germańskim,Toruń 1967,s. 127,s. 17/
w CINSP/.
32	AP-T,Organizacje,op.cit.sygn.3,Protokólarz,s.92.A.Bogucki,Sokół toruński, Nowości z dn. 8.08.1989/154.Zob.
P.Bielecki,Konspiracja pomorska, /w:/Na froncie północnym Powstania Wielkopolskiego 1918-1919.Wspomnienia
wybór i wstęp B.Gomolec,Poznań 1973 .Zob. bliżej Księga pamiątkowa dziesięciolecia Pomorza,Toruń 1930.Monogra¬
fia Wielkiego Pomorza i Gdyni. Z okazji 20 lecia powrotu ziemi pomorskiej do Macierzy,Toruń 1939.
33	T.Zakrzewski,Jakub Sulecki,op.cit.,s.l60.
34	M.Wojciechowski,Toruń w latach rewolucji listopadowej 1918-1919,Rocznik Toruński nr 1, Toruń 1966,s.103-
129.
35	AP-T,Zesp.Badania Historii Ruchu Niepodległościowego na Pomorzu,sygn.3, Ruch niepodległościowy na Po¬
morzu,s. 82-1 13.
36	B.Hulewicz,Przyczynek do dziejów przewrotu z listopada i grudnia 1918 roku,Poznań 1920,Tenże,Wielkie wczoraj
w małym kręgu,Warszawa 1973.B.Makowski,Zarys pracy Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Tajnej Organiza¬
cji Wojskowej Pomorza,/w:/Księga Pamiątkowa 10 lecia Pomorza,Toruń 1933. Tenże,Dzieje,op.cit., s.93-97.A.Ryfo-
wa,Sokół w latach,op.cit.,s.226.
110
		

/Licencje_074_06_115_0001.djvu

			Rozynek, Stefan Rumiński, Mieczysław Skonieczny, Franciszek Wiśniewski, Bolesław Wysocki,
Bronisław Zacharek, Jan Żymiński. Pomorze podzielono na cztery okręgi OWP: toruński, grudziądzki,
starogardzki i kaszubski. Jednocześnie zgodnie z uchwałami Sejmu Dzielnicowego zaczęto na Pomorzu
Nadwiślańskim organizować Straże Ludowe. Już 3 grudnia 1918 r. w Toruniu powstała Straż Ludowa
zorganizowana przez sokołów, która liczyła w późniejszym czasie osiem kompanii o łącznej sile 2000
rodaków. Również w Podgórzu, dzisiejszej dzielnicy Torunia, będącym wówczas samodzielnym miastem,
została zorganizowana jedna kompania Straży Ludowej w sile 200 ludzi pod dowództwem Jana
Skrzypnika37.
W pierwszych dniach po wybuchu powstania wielkopolskiego do Torunia przybył sokół
Wacław Hulewicz, który'w porozumieniu z szefem sztabu powstańczego pułkownikiem Julianem
Stachiewiczem objął kierownictwo akcji konspiracyjnej w Toruniu, mającej na celu wywołanie powstania
na Pomorzu. Kapitan Hulewicz powołał do swego sztabu zaufanych Polaków, w tym Lecha
Czarlińskiego, Wincentego Czarlińskiego, Ignacego Ciążyńskiego, Bolesława Makowskiego, Ludwika
Makowskiego, Bolesława Lendziona, Zygmunta Krzyżagórskiego, Stefana Koźlikowskiego, Bolesława
Kuczyńskiego, Stanisława Szumana, Bogdana Durmowicza, Edmunda Rychlickiego i kilku innych38.
Większość z nich była członkami „Sokoła”.
Po opracowaniu planu powstania i dokonaniu prac organizacyjnych, w przeddzień
planowanej akcji zbrojnej nastąpiła „wsypa” i aresztowania członka sztabu Rychlickiego, co
pokrzyżowało plany tajnej OWP. W dniu 29 stycznia komendant garnizonu toruńskiego ogłosił stan
oblężenia. Uwięziona została polska Rada Ludowa, a wśród jej członków wybitny działacz „Sokoła”
Jakub Sulecki. Niemiecka Rada Ludowa z osławionym hakatystą Maxem Krausem na czele podjęła
zmasowaną akcję antypolską. Do wybuchu powstania zbrojnego w Toruniu nie doszło. W tej sytuacji
wielu członków tajnej OWP przekradło się przez kordon Grenzschutzu na tereny oswobodzone i
ochotniczo zaciągnęło do formujących się w okolicy Inowrocławia czterech pomorskich pułków
piechoty39, komenda OWP natomiast, pod kierunkiem sokołów, kontynuowała dotychczasową
konspiracyjną działalność, kładąc nacisk na gotowość bojową swych członków, by na wypadek represji
ze strony Grenzschutzu stanąć w obronie życia i mienia Polaków. Narady i odprawy komendy OWP
odbywały się w mieszkaniu naczelnika „Sokoła” Bolesława Makowskiego. Część broni zgromadzonej
przez patriotów toruńskich przemycono przez kordon i dostarczono powstańcom wielkopolskim.
Przemycano też ochotników do Wielkopolski. Punkty przerzutu broni i ludzi znajdowały się w
Suchatówce, Otłoczynie, Nowej Wsi, Młyńcu, Lubiczu, Elgiszewie i Golubiu. Stacją przerzutu był też
majątek Adama Czarlińskiego w Zakrzewku411.
Po uniemożliwieniu akcji zbrojnej na Pomorzu lokalne organizacje narodowe, a
szczególnie „Sokół”, rozpoczęły działalność patriotyczną, przygotowując społeczeństwo Pomorza do
jego przyłączenia do Rzeczypospolitej. Nad zachowaniem spokoju i porządku w Toruniu czuwała
powołana przez władze miejskie i polską Radę Ludową polsko-niemiecka Straż Ludowa. „Sokół”
toruński zaczął organizować samodzielnie lub wspólnie z innymi organizacjami narodowymi
przedstawienia patriotyczne. Na 2 marca 1919 r. zaplanowano wystawienie sztuki Patrioci i Ciocia
Femcia. Impreza jednak się nie odbyła w tym terminie, a dopiero na Wielkanoc z powodu ogłoszenia
stanu oblężenia41. W dniu 24 marca 1919r. w mieszkaniu sokolicy Bobowskiej odbyło się nadzwyczajne
37	B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.96,103.
38	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.6,s.47-97.Z.Krzemiński,Jak Sokół toruński przygotowywał powstanie przeciw
■ Niemcom,Słowo Pomorskie z dn. 19.01.1936/15.P.Bielicki,Konspiracja pomorska,/w:/Na froncie północnym powsta¬
nia wielkopolskiego.Wyboru dokonał i wstępem opatrzył L.Gomolec,Poznań 1973.
39	Cz.Sobecki,Wspomnienia weteranów,Gazeta Pomorska z dn. 22/23.01.1972/18. Z.Krzymiński,Jak Sokół,op.cit.
40	B.Makowski,Dzieje pierwszego...dopełnienie,op.cit.,s,102.
41	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.3,s.lOO.
111
		

/Licencje_074_06_116_0001.djvu

			zebranie „Sokoła”, które prowadził mecenas Szuman. Uzupełniono skład zarządu, któremu
przewodniczył prezes doktor Zdzisław Dandelski wybrany 12 stycznia 1919 r.42. Sokoli rozpoczęli
starania o uzyskanie sali do ćwiczeń. Uzgodniono, że w dalszym ciągu sokolstwo będzie organizować
naukę czytania i pisania po polsku. Dużą aktywność w tym zakresie wykazali Jakub Sulecki i Zdzisław
Dandelski. Ten ostatni zebrał nauczycieli do prowadzenia lekcji, na które zgłosiło się stu uczniów i
uczennic. Dr Steinbom, członek gniazda, zaproponował urządzanie ćwiczeń prostych dla starszych
sokołów. Popularyzowano abonowanie gazet polskich wśród polskich mieszkańców miasta43. Sokoli
rozpoczęli też organizowanie kursu księgowości („książkowości”), stenografii i maszynopisania po
polsku. W ten sposób przygotowywano przyszłą kadrę urzędniczą - jeszcze w czasie, gdy w Toruniu
byli Niemcy.
Warto wspomnieć, że z początkiem 1919 r. Bronisław Zacharek na polecenie zarządu
„Sokoła” zorganizował oddział młodzieży męskiej, liczący 250 chłopców umundurowanych w połowy
strój sokoli, jako formę pomocniczą Straży Ludowej. Urządzano chłopcom wycieczki terenowe o
charakterze wojskowym44. „Sokół” toruński zorganizował w dzielnicy Mokre obchody rocznicy
uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Na zebraniu śpiewano pieśni, m.in. Witaj majowa jutrzenko. W programie
były też deklamacje, m.in. Koncert Jankiela z Pana Tadeusza, odczyty okolicznościowe (m.in. o
Kołłątaju)45. Inną formą działalności patriotycznej była prezentacja „żywych obrazów”, na których
przedstawiano m.in. bohaterów narodowych - Kościuszkę, Puławskiego, Wybickiego, Małachowskiego,
księcia Józefa Poniatowskiego - których czyny stały się „nam przykładem i testamentem do
wypełnienia”46.
W tym bardzo trudnym okresie, kiedy Polacy z Pomorza czekali na przyłączenie do
Polski, Niemcy trzymali twardy antypolski kurs, zapoczątkowany zarządzeniem z dnia 11 stycznia
1919 r. „Zum Schuthze Westpreussens” wydanym przez Wydział Wykonawczy Rady Robotniczo-
Żołnierskiej w Gdańsku. Już w pierwszych dniach stycznia w niemieckiej prasie na Pomorzu ukazały
się alarmujące odezwy nawołujące do walki z Polakami (np. 11 i 25 I 1919 r. w chełmińskiej „Culmer
Zeitung czy też 22 I w świeckim „Kreisblatt”).
W Toruniu oddziały Grenzschutzu zorganizowały w dniu 26 czerwca 1919 r.
demonstrację antypolską przed pomnikiem Wilhelma I na Rynku Staromiejskim, gdzie stawiono ciężkie
karabiny maszynowe. W tym czasie młodzież sokola Bronisława Zacharka udawała się na nabożeństwo
do kościoła NMP Na grupę tę napadli żołdacy Grenzschutzu, zrywali chłopcom z głowy rogatywki i
oznaki sokole, wreszcie zaczęli ją ostrzeliwać. Młodzież schroniła się w kościele. Wbrew naleganiom
proboszcza Jana Wysińskiego, by nie opuszczać kościoła, ludność jednak zaczęła wychodzić w kierunku
Rynku. Zgromadzeni Polacy okrążyli stanowiska karabinów maszynowych, przemówił sokół Franciszek
Wiencek, ostatecznie Niemcy wycofali się pod naporem tłumu47.
Na zebraniu zarządu „Sokoła” w dniu 22 sierpnia 1919 r. uchwalono zbiórkę po dwie
marki od sokoła na przygotowanie przyjęcia Wojska Polskiego. Zaczęto urządzać więcej zabaw dla
uzyskania większych dochodów na ten cel. Organizowano też wykłady o tematyce socjalnej, m.in. o
kasach chorych. Sokoli toruńscy zbierali również składki na pomoc dla braci Ślązaków w okresie
powstania na Śląsku oraz w celu zasilenia Związku Narodowego. Bacznie obserwowali sokoli w Toruniu
walki Wojska Polskiego z bolszewikami i Ukraińcami w 1919 r. oraz śledzili politykę rządu
Rzeczypospolitej. Na zebraniach sokolich śpiewano pieśni, m.in. Gdy naród do boju czy Boże coś
42	AP-T,tamże,s.l05.
43	AP-T,tamże,s.98-103.
44	AP-T,tamże.B.Makowski,Pamiętnik,op.cit.,s.30.
45	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.3,s. 108.
46	AP-T,tamże,s. 113.
47	AP-T,tamże,B.Makowski,Pamiętnik,s.29-32.
112
		

/Licencje_074_06_117_0001.djvu

			Polską obok hymnu sokolego Ospały i gnuśny111. Pod koniec 1919 r. „Sokół” toruński wystawił w
wielkiej sali Parku Wiktorii, pod kierunkiem i w reżyserii sokoła Jana Rabskiego Dziady Mickiewicza;
na przedstawienie przybyli liczni Polacy.
Dnia 7 grudnia 1919 roku założono gniazdo TG „Sokół” w Podgórzu pod Toruniem.
Założycielem i pierwszym prezesem był Ludwik Wierzchowski. Do gniazda przystąpiło 33 członków.
Grenzschutz przez cały ten czas zachowywał wobec Polaków postawę agresywną. Na
przykład 1 stycznia 1920 roku żołnierze niemieccy napadli na ludność polską zgromadzoną na
przedstawieniu Rydla Betlejem Polskie w sali Parku Wiktorii, rozbijali sprzęty oraz wznosili wrogie
okrzyki pod adresem Polaków49. Oczekiwania ludności polskiej na przejęcie Torunia przez władze
polskie zakłócały do ostatniej chwili prześladowania i szykany ze strony niemieckiej.
Na dziesięć dni przed wejściem Wojska Polskiego do Torunia przybyła Polska Komisja
Odbiorcza dla przejęcia twierdzy. W niedzielę 18 stycznia 1920 r. wkroczyło do Torunia Wojsko Polskie,
witane entuzjastycznie przez Polaków. Grono sokolic z żoną weterana „Sokoła” Jakuba Suleckiego na
czele przez szereg dni i nocy szyło sztandary i chorągwie biało-czerwone, które trzepotały majestatycznie
i triumfalnie na cześć żołnierzy polskich.
Na Pomorzu ruch wyzwoleńczy rozwinął się też w Chełmży, Czersku, Kościerzynie,
Pucku, Kartuzach, Złotowie, Chojnicach, Brodnicy, Lubawie, a także w Borach Tucholskich. Doszło
do poważnych wystąpień ludności polskiej przeciwko oddziałom Grenzschutzu, a sokolstwo pomorskie
brało w nich wybitny i dominujący udział. Dnia 28 stycznia 1919 r. władze niemieckie skierowały do
Chełmży oddział Grenschutzu w sile 300 żołnierzy (1 szwadron konnicy i dwie armaty) pod dowództwem
Gerharda Rossbacha, który zasłynął swoim awanturnictwem w Brodnicy. Tenże objął władzę w Chełmży,
rozwiązał Radę Robotniczą i Żołnierską, wprowadził stan oblężenia. Do obrony przed bezprawiem
stanęła ochotnicza przeszło 300-osobowa Straż Ludowa składająca się w większości z członków
„Sokoła”. Niestety, broni wystarczyło tylko dla około stu uczestników tego autentycznego ludowego
zrywu. Szeregi bojowe organizowali obywatele: Bilski, Michalski, Strzelecki, B. Lewandowski, W.
Dormowicz, J. Górny, F. Makuracki, W. Okruciński, J. Sawicki. Po opanowaniu miasta przez Prusaków
nastąpiły rewizje i aresztowania polskich zakładników. Głównego inicjatora tych wydarzeń ks. Józefa
Wryczę, duchowego przywódcę polskich mieszkańców Chełmży skazano na śmierć. Wyrok ten został
zawieszony przez Naczelnego Prokuratora w Lipsku50. Specjalna komisja niemiecka obliczyła straty
związane z wydarzeniami w Chełmży na 4317,15 marek51.
W Chełmnie pierwsze zebranie „Sokoła” po zakończeniu wojny odbyło się 14 grudnia
1918 r. w Hotelu Centralnym z inicjatywy wiceprezesa Władysława Kamieńskiego. Przybyło na nie 34
sokołów, przyjęto zaś 17 nowych członków. W dniu 1 stycznia 1919 r. odbyło się kolejne zebranie
48	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.3,s.ll5,117,119.
49	Zob.bliżej,Napaść żołnierzy na Polaków, Gazeta Toruńska z dn.2.01.1920.
50	Zob.bliżej, S.Ł.,Chełmża jeden rok w niewoli Rossbacha od 28 stycznia 1919 do 20 stycznia 1920, /w:/ Posłaniec
Błogosławionej Juty,Rocznik pierwszy,Kalendarz kościelny dla parafii chełmżyńskiej na rok 1928,Chełmża 1928.Zob.
Słowo Pomorskie z 23.01.1936/18. G.Rossbach, Mein Weg durch die Zeit, Weilburg-Lahn 1950/wspomnienia/.J.Bo-
rzyszkowski, Polskie Towarzystwa Młodzieży Polskiej w Chełmży w 1917 roku,a wydarzenia z roku 1919, Zapiski
Historyczne,t.51 ,z.3,1986,s. 175-188.M.Wojciechowski,Powrót Pomorza,op.cit.,s.94-95. H.Kulpiński, Najdłuższa woj¬
na na Pomorzu Gdańskim 1772-1920,Bydgoszcz 1987,s.51 -54. B.Makowski, Dzieje...dopełnienia,op.cit.,s. 105. M.Woj¬
ciechowski,Akt oskarżenia przeciw księdzu Józefowi Wryczy i lekarzowi Kazimierzowi Pilatowskiemu z Chełmży
wystawiony przez naczelnego prokuratora Rzeszy w Lipsku 6.06.1919.Przyczynek do dziejów pomorskiej konspiracji
niepodległościowej,Zapiski Historyczne,t.47,1982,z.4,s.279-299.Tenże,Dzieje Chełmży,Chełmża 1994,s. 145-170.A.Bo¬
gucki,Ks. Józef Wrycza 25.rocznica śmierci,Tygodnik Powszechny z dn.2.11.1986/44.Tenże,Lot chełmżyńskiego „So¬
koła”,Gazeta Chełmżyńska, kwiecień 1990.
51	AP-T Landratsamt Thom 1765-1920,sygn. 171 ,Feststallung inunmittelbaren Zusamenhange der polnischen Erhe-
bung Yerursachten Schaden/1919/.
113
		

/Licencje_074_06_118_0001.djvu

			„Sokoła”, na którym wybrano nowy zarząd z prezesem ks. Konstantym Jarantowskim. Radę Ludową w
Chełmnie reprezentowali sokoli dr Kreft, późniejszy pierwszy burmistrz miasta w niepodległej Polsce,
Piotrowicz, Kwieciński i Jakub Arczyński. Aktywnie działający zarząd zorganizował w dniu 2 lutego
1919 r. w Hotelu Centralnym wiec z udziałem 500 osób. Do „Sokoła” zapisało się 137 nowych członków.
Towarzystwo, liczące wówczas 214 sokołów, przystąpiło do pracy propagandowej i narodowej wśród
mieszkańców miasta Chełmna. Ponieważ pismem z dnia 2 czerwca 1919 r. nadprezydent Rejencji Prus
Zachodnich rozwiązał Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Chełmnie, sokoli zaczęli organizować
tajne spotkania. Zajmowali się głównie rekrutacją ochotników do wojska polskiego; dzięki temu wielu
mieszkańców Chełmna przedostało się przez kordon do wojsk powstańczych w Wielkopolsce. Pracą
konspiracyjną kierowali m.in. sokoli dr Bogusławski, F. Świtalski, Wawrzyniak, J. Arczyński, Bronisław
Szczygielski, Szupryczyńscy, Grzywaczewski, Dobrzalski, S. Stalmierski. Z członków „Sokoła”
zorganizowano też oddziały ochronne, które czuwały nad bezpieczeństwem wybitnych polskich
działaczy narodowych i członków Rady Ludowej52.
Po wojnie 1918 r. wznowiło działalność gniazdo „Sokoła” w Świeciu. Wybrano nowy
zarząd z prezesem Franciszkiem Domachowskim, wydawcą i drukarzem „Głosu Świeckiego”.
Działalność sokołów świeckich ograniczyła się do akcji narodowo-patriotycznej wśród Polaków,
uczestnictwa w polskiej Radzie Ludowej oraz w Straży Ludowej, gdzie utworzyli tajną OWP. Gdy 22
lutego 1919 r. w Świeciu doszło do rozruchów udział w nich brali sokoli53.
Podobnie jak w Toruniu, również w drugim na terenie Pomorza ośrodku przygotowań
zbrojnych, w którym działali sokoli - w Grudziądzu - akcja została przerwana przez aresztowanie
przywódców. Grudziądzką komórką komisariatu Naczelnej Rady Ludowej na Prusy Zachodnie kierował
Stefan Laszewski i Jan Brejski54.
Na wielkim wiecu ludowym 17 grudnia 1918 r., na którym przemawiał Wiktor Kulerski,
swoje przemówienie zakończył okrzykiem: „Niech żyje wolna, niepodległa, zjednoczona Polska”. Na
wiecu tym wybrano Radę Ludową w Grudziądzu, której przewodniczącym został sokół Wiktor Kulerski.
Dnia 19 maja 1919 r. władze rozwiązały „Sokoła” w Grudziądzu, przypisując mu szczególnie szkodliwą
działalność z punktu widzenia interesów niemieckich55.
W Brodnicy w 1918 roku, zgodnie z dyrektywami przekazanymi przez emisariusza
Feliksa Bolta z Poznania, powołano tajny Komitet Obywatelski, na czele którego stanęli sokoli: dr Jan
Janoszek, Sylwester Bizan, Władysław Węcławski. Z ich inicjatywy i za sprawą komitetu reaktywowano
TG „Sokół”, tworzono oddziały zbrojne, prowadzono ćwiczenia wojskowe. Jeszcze przed zakończeniem
wojny w październiku 1918 r. gniazdo sokole liczyło 120 członków. Niestety „Sokół” w Brodnicy
działał krótko, przez kilka miesięcy żołdacy Rossbacha z Grenzschutzu szykanowali członków gniazda,
w końcu zabrali wszystkie akta Towarzystwa i je zniszczyli56. Z fragmentarycznych przekazów można
wnioskować, że gniazdo sokole w Brodnicy było silne. Na ćwiczeniach przebywało zawsze około 200
sokołów i młodzieży. Prezesem gniazda był Jan Janoszek, wiceprezesem aptekarz Zygmunt Stankowski,
naczelnikiem Jakub Bąk - mistrz ślusarski. O przygotowaniach mieszkańców Brodnicy do akcji
powstańczej wiemy z książki działacza „Sokoła”, a od 1922 r. prezesa gniazda Sylwestra BizanaPowró/
i miasto Brodnica w walkach o niepodległość 1914-1920. Ćwiczenia „Sokoła” odbywały się w Domu
52	Protokólnik Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Chełmnie 1895-1924,MZCH,D/484/l.
40 lat Sokoła w Chełmnie,op.cit.,s.46-48.
53	M. Wojciechowski,Powrót Pomorza,op.cit.,s.95.J.Kamiński,Sokół w Świeciu,DW 1982/144.
54	T.Cieślak,Wiktor Kulerski 1865-1935,RG 1963/3,s.235-240.T.Grygier, Niektóre problemy polityczne przejęcia
Pomorza Gdańskiego przez Polskę w latach 1919/1920,RG 3,s.368-385.
55	S.Reszkowski,40 rocznica wkroczenia wojsk polskich do Grudziądza,RG 1960/1,s.291-293. M.Wojciechowski-
,Powrót Pomorza,op.cit.,s. 118.
56	Sokół lubawski 1896-1936,Lubawa 1936,s. 124-125.
114
		

/Licencje_074_06_119_0001.djvu

			Katolickim; na salę wpuszczano tylko znających w danym dniu hasło. Już w początkach października
ćwiczyło 120 sokołów, a wśród nich kilku byłych podoficerów Polaków z armii pruskiej oraz wielu
przybywających z wojny żołnierzy. Była to główna baza naboru do tajnej Organizacji Wojskowej
Pomorza. Sokoli byli też członkami Straży Ludowej. Konspiracja sokola zatoczyła szerokie kręgi wśród
mieszkańców. Od wracających z frontu wschodniego żołnierzy niemieckich wykupowano broń (w
cenie 20-40 mk). W ten sposób zdobywano duże ilości karabinów, które przerzucano do Wielkopolski.
Natomiast przedstawiciele Rady Robotniczo-Żołnierskiej rozbrajali żołnierzy, którzy się jej nawinęli.
Brodniccy sokoli uzbroili jedną kompanię szturmową złożoną z 80 ludzi oraz dwie kompanie piechoty
pod 125 ludzi. Zorganizowali także po jednej kompanii piechoty w Lidzbarku, Górznie oraz silniejsze
oddziały w Mszanie, Szczuce, Najmowie, Lembargu, Zbicznie, Radoszkach, Jastrzębiu, Jabłonowie,
Pokrzydowie, Polskim Brzoziu i Grążawach. Przygotowania powstańcze Polaków rozpracował wywiad
Grenzschutzu. Dnia 7 stycznia 1919 r. oddział Rossbacha w sile batalionu ruszył w szyku bojowym na
miasto ostrzeliwując je. Jednak po wspólnej konferencji z przedstawicielami Powiatowej Rady Ludowej
do polskiej akcji zbrojnej nie doszło. W późniejszym czasie, aż do wkroczenia Wojska Polskiego w
1920 roku, pełniła służbę złożoną z sokołów Straż Ludowa, która utrzymywała w szachu Grenzschutz57.
W Wąbrzeźnie z początkiem stycznia 1919 r. reaktywowano gniazdo sokole, liczące w
tym czasie 80 członków. Organizowali oni ćwiczenia i przedstawienia amatorskie, przygotowywali
społeczeństwo miasta do wkroczenia wojska polskiego w dniu 20 stycznia 1920 r. W tym też czasie
dokonali uroczystego poświęcenia pierwszego sztandaru gniazda58. Gniazda sokole w Wąbrzeźnie,
Kowalewie i w Golubiu organizowały uroczystości patriotyczne polskie, podtrzymując ducha
narodowego wśród żywiołu polskiego. Z inicjatywy „Sokoła” w Wąbrzeźnie powstała Powiatowa Rada
Ludowa podporządkowana Podkomisariatowi NRL w Gdańsku. W Kowalewie utworzono patriotyczną
Radę Parafialną. Do powołanej na początku stycznia tajnej OWP wstąpiło wielu sokołów z Wąbrzeźna
i Kowalewa, gdzie 28 stycznia 1919 r. młodzież rozbroiła Grenzschutz59.
Bolesław Makowski przedstawił strukturę „Sokoła” na Pomorzu60. Brakuje natomiast
informacji w źródłach sokolich o zjazdach delegatów. Według Zdzisława Pawluczuka, 19 października
1919 r. w Grudziądzu odbyło się zebranie delegatów Okręgu IV Nadwiślańskiego, na którym wybrano
nowe władze z prezesem Janem Kwiatkowskim z Gdańska na czele61. Jednak ta informacja nie jest
potwierdzona w źródłach sokolich i archiwalnych.
Bardzo aktywnie przygotowywało się do powstania gniazdo „Sokoła” w Lubawie. Zaraz
po wybuchu powstania wielkopolskiego część młodzieży, bardziej niecierpliwa przekradła się przez
granicę do wojska wielkopolskiego. Pomocy ochotnikom udzielało tajne biuro werbunkowe prowadzone
w mieszkaniu sokoła J. Schmidta. „Sokół” w Lubawie skupił całą młodzież polską oraz starsze
społeczeństwo. Działacze sokoli utworzyli komitet, celem którego było zakonspirowanie i uzbrojenie
ochotników do walki oraz zorganizowanie wywiadu. Szkolono nawet przyszłe kadry administracji dla
państwa polskiego. Drużyna ćwicząca liczyła 150 sokołów. Po utworzeniu Rady Ludowej powstała
przy „Sokole” tajna organizacja, która na hasło z Poznania miała rozpocząć akcję powstańczą. „Sokół”
w Lubawie reprezentował oficjalnie interesy ludności polskiej, przez co został rozwiązany przez komendę
57	S.Bizan,Powiat i miasto Brodnica w walkach o niepodległość 1914-1920,Wąbrzeźno, 1.1,1938,t.2,1939.M.Biza-
n,Przez granice przez wieki,Toruń 1986,s.62.Relacja Kazimierza Orlewicza, CINSP.op.cit.
58	AP-T,Landratsamt Briesen,sygn.72,BetrefFendt dem polnischen Tumverein Briesen. 25 rocznica istnienia TG”So-
kół” w Wąbrzeźnie połączona ze zlotem Dzielnicy Pomorskiej w Wąbrzeźnie 26.06.1921, Wąbrzeźno 1921.
59	Dzieje Kowalewa Pomorskiego,praca zbiorowa pod red.Jerzego Danielewicza,Bydgoszcz 1986,s. 139-143.Rela¬
cja Nr 2 Kazimierza Chojnickiego byłego członka „Sokoła”w KowalewiePomorskim spisana 19.04.1987 r. w CINSP.
60	B.Makowski, Udział Ziemi Gdańskiej i Kaszub,op.cit.,s.l7.
61	Z.Pawluczuk ,Zarys dziejów Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Gdańsku,na Kaszubach i Kociewiu w
latach 1894-1939,Gdańsk 1995, s.26.
115
		

/Licencje_074_06_120_0001.djvu

			Grenzschutzu. Po zaprzestaniu formalnej działalności gniazdo prowadziło pracę patriotyczną w
konspiracji. Do tajnego komitetu weszli prezes S. Wolski, wiceprezes J. Sierszyński, naczelnik J. Ast
oraz inni działacze sokoli: ks. Stanisław Zabrocki, F. Hamerski, J. Cieszyński, Jan Chorągiewski. „Sokół”
lubawski był dobrze uzbrojony i gotowy do podjęcia działań zbrojnych. Z Poznania nadszedł jednak
rozkaz: „siedzieć cicho i nie powodować rozlewu krwi”62.
Sokoli z Gdańska wzięli udział w dniu 25 sierpnia 1918 r. w wieczorku Koła Panien,
który odbył się w Sopocie w sali hotelu „Zoppoterhof’. W programie były m.in. Halka i Prząśniczka z
muzyką Stanisława Moniuszki, Marii Konopnickiej Bez dachu, Henryka Wieniawskiego Legenda-
Mazurek, Nokturm Chopina. W samym Gdańsku, mimo twardych rządów pruskich sokoli
współorganizowali działalność narodową w „Bazarze”, przygotowując przedstawienia i uroczystości
polskie. W odwecie za działalność patriotyczną Prusacy zdemolowali w dniu 17 grudnia 1918 r. polską
drukarnię i fabrykę wyrobów papierowych S. Czyżewskiego. W Archiwum Państwowym w Toruniu
znajduje się na ten temat szczegółowa dokumentacja, którą zabezpieczyła pani Jadwiga Borowska-
Czyżewska63. Niejako w formie rekompensaty duchowej 25 grudnia 1918 r. Polacy gościli w Gdańsku
Ignacego Paderewskiego, który jechał do Poznania. Entuzjastycznie witali go sokoli wraz z działaczami
narodowymi W. Korfantym, S. Łaszewskim, J. Wybickim, S. Wojciechowskim. Pobyt tego wielkiego
muzyka i polityka był znaczącym wydarzeniem dla ludności polskiej Gdańska i Pomorza. W czasie
spotkania w dniu 26 grudnia poruszono wiele spraw narodowych, m.in. związanych z przyszłością
Pomorza Gdańskiego.
Głównymi ośrodkami OWP, której ogniwa tworzyły się pod koniec 1918 lub na początku
1919 r., był Gdańsk i Grudziądz. Sokoli z Gdańska od razu powołali organizację podległą OWP, której
dowódcą został działacz sokoli Franciszek Kręćki. Władze niemieckie w tym czasie dążyły do
sparaliżowania działalności narodowej Polaków w szczególności koordynatorów polskiego ruchu
patriotycznego i Rad Ludowych. Szczególną uwagę poświęcono Podkomisarzowi NRL w Gdańsku, na
czele którego stanął komisarz Stefan Łaszewski, a jego zastępcą został dr Józef Wybicki. Zastępcą
podkomisarza był prezes „Sokoła” gdańskiego Franciszek Kręćki, który prowadził też działalność
handlową i zaopatrywał wojsko polskie w broń i sprzęt wojskowy. W ramach przygotowań do powstania
na Pomorzu planowano, że jeden z oddziałów powstańczych pod dowództwem sokoła Leona
Czarlińskiego wyruszy z południa z Torunia, a drugi, z północy miał być dowodzony przez F. Kręckiego.
Jednocześnie sokoli werbowali ochotników do wojska powstańczego w Wielkopolsce.
Bacznie obserwowany przez Prusaków Podkomisariat NRL w Gdańsku został
dwukrotnie - 4 i 10 lutego - poddany rewizji. Zabrano wtedy wiele akt niezbędnych do działalności
NRL. „Gazeta Gdańska” (nr 42 z 21 II 1919 r.) pisała m.in.: „od dwóch tygodni nie ma prawie dnia, w
którym nie byłoby ścisłych poszukiwań domowych lub przesłuchań śledczych. Zabrano nam cały materiał
dokumentowany w sprawie nadużyć Grenzschutzu, zabrano wszystkie bez wyjątku akta i zapiski, całą
korespondencję, wszystkie zapisy. Aresztem obłożono nawet wycinki gazet i wszystkie te gazety, w
których znalazły się nakreślenia czerwonym ołówkiem”64.
Warto zaznaczyć, że gdański „Sokół” podczas I wojny światowej prowadził niezwyle
aktywną działalność patriotyczną, która była dokładnie obserwowana przez policję pruską. Z tego okresu
w archiwum w Berlinie-Dahlem zachowały się cenne akta dotyczące pracy tego gniazda. Wszystkie imprezy
organizowane przez „Sokoła” musiały być zgłaszane policji. Oto kilka przykładów takich uroczystości.
Dnia 27 lutego 1916 r. sokoli zorganizowali w Sidlicach (Siedlcach) w sali des
Etablissements („Danziger Burgergarten” in Schidlitz, Karthauserstrasse 27) uroczystość według
62	Sokół lubawski,op.cit.,s.20-23,100-102.S.Wolski, Przygotowania do powstania w Lubawie, /w:/ Księga pamiąt¬
kowa dziesięciolecia Pomorza, Toruń 1930,s.31-32.
63	AP-T,Zesp.BadaniaRuchuNiepdl.,op.cit.,sygn.3,s.l-190.
64	M.Wojciechowski, Powrót Pomorza,op.cit.,s.54,86,89,106-107,117,170.
116
		

/Licencje_074_06_121_0001.djvu

			programu: deklamacja/rozmowa z piramidami, przedstawienie X?o im łzy powróci, modlitwa i deklamacja
Polak bezdomny, odbył się też popis gimnastyczny65. Z kolei 5 listopada 1916 r. w lokalu Steppuhna,
przy obecnej ul. Kartuskiej w Sidlicach, odbyła się wieczornica połączona z przedstawieniem teatralnym.
TG „Sokół” w Gdańsku wydrukowało zaproszenie po polsku, a policja sobie je dokładnie przetłumaczyła
na język niemiecki. Wieczornicę zorganizowano dla wspomożenia Komitetu niesienia pomocy
materialnej rodakom w Królestwie Polskim. Sokoli apelowali: „Zbliża się zima a fundusze komitetu są
wyczerpane. Nędza królewiaków wyciąga ręce po bratniąpomoc. ‘Sokół’ gdański po raz trzeci podczas
obecnej zawieruchy światowej zwraca się do szanownego Obywatelstwa Wiejskiego i Zacnego
Mieszczaństwa Gdańskiego z prośbą o poparcie go w zbożnym dziele. Program obfity i starannie dobrany
i jak na siły nasze urozmaicony. Zwracamy zwłaszcza uwagę Szanownych gości na starannie wyćwiczoną
sztukę Ojcowizna nagrodzoną na konkursie Wydziału Krajowego we Lwowie. Przez całość, niby nić
czerwona przebija miłość do ludu naszego, do chaty rodzinnej i do kraju rodzinnego”. Zaproszenie w
imieniu zarządu TG „Sokół” w Gdańsku podpisał prezes Julian Dobrowolski. Program wykonano w
następującej kolejności: deklamacja Na bezdomnych, przedstawienie teatralne Ojcowizna, autor Fr.
Dominik, po przerwie deklamacja Do bociana, śpiew Znów zakwitną bzy, taniec góralski, żywy obraz
„Widzenie Franka” z Ojcowizny, na zakończenie ogólna pogadanka. Ceny biletów wstępu wynosiły 2,
1,50 i 0,75 mk, można je było nabyć u pana Czarlińskiego i pani Tylewskiej. Jak zaznaczono:
„Dobroczynności nie stawia się granic”, ale też: „Na sali palić nie wolno!”. Na temat wieczornicy
pisała „Gazeta Gdańska” (numery z 31.10.1916/131 i z 2.11.1916/132), a wycinki oczywiście trafiły
do akt policji. W aktach tych zachowały się też słowa pieśni Znów zakwitną bzy66.
Także 28 lutego 1917 r. TG „Sokół” zorganizowało przedstawienie amatorskie, na którym
odegrano dwie komedie: Majster i czeladnik i Consilium Facultatis. Zysk przekazano dla bezdomnych
rodaków w Królestwie67. Dochód z wieczornicy zorganizowanej 11 marca 1917 r. (426 marek i 61
fenigów) przekazano natomiast Związkowi Sokołów Polskich w PN do Poznania z przeznaczeniem dla
komitetu pomocy dla rodaków w Królestwie68. W tym celu 15 lipca sokoli zorganizowali „koncert
familijny” dla Polaków z Gdańska i okolicy6^.
Dnia 26 sierpnia TG „Sokół” w Gdańsku urządziło wieczorek „na głodnych braci
naszych w Królestwie”. Program obejmował komedię G. Mosera Kusicielka, w reżyserii Haliny
Czarlińskiej, wolne ćwiczenia gimnastyczne sokołów, taniec wykonany przez mistrzynię baletu teatru
gdańskiego, niemiecką sztukę jednoaktową Claire Genta O.S.S. czyli Wyprawa ślubna. Czystego
zysku zebrano 1800 marek, które przekazano na pomoc dla Polaków w Królestwie. O tym wieczorku
licznie pisała prasa polska. Prezes Julian Dobrowolski ogłosił, że był to ostatni wieczorek, który
odbył się w „Bildungsvereinshaus”, ponieważ lokal ten został na stałe zajęty, „a innego my Polacy w
Gdańsku nie dostaniemy”. Prezes też przypomniał, że TG „Sokół” w Gdańsku „jest jedynym, które
podczas burzy wojennej swej pracy nie zawiesiło tylko gromadziło młodzież pod swój sztandar”.
Przedstawienie wypadło bardzo dobrze, były jednak pewne zastrzeżenia: „zaleca się wybierać
stosowniejsze sztuki, ponieważ Wyprawa ślubna [sztuka niemiecka - A.B.] do grania się nie nadaje.
Najlepiej widziano sztuki polskie, utwory autorów polskich. Zamiast artystycznych występów, których
lud ocenić nie umie, lepiej odtańczyć krakowiaka. Szkoda, że występy sokole trwały krótko, ponieważ
orkiestra nie mogła sobie dać rady z rytmami polskimi granymi do ćwiczeń melodii”70. Na wieczornicy
65	GStAPK, XIV,HA,Rep.209, Nr 39/1,s.23.
66	Tamże,Rep.209, Nr 39/1 ,k.27-29.
67	Tamże,k.31.
68	Tamże,k.33.
69	Tamże,Rep.209, nr 39/1.
70	Tamże,Rep.209, Nr 31/1,k.36.Kurier Poznański 1917/190 i 202.Gazeta Gdańska 1917/100 i 108.Gazeta Gru¬
dziądzka 1917/99,103,104.Pielgrzym 1917/101.
117
		

/Licencje_074_06_122_0001.djvu

			przekazano też na rzecz poszkodowanych z Królestwa 485 marek, które przesłali do sokolicy Haliny
Czarlińskiej m.in. hr. Sierakowski z Waplewa, Unrug z Kiełpina, Rudowscy z Klarówki, Połczyńska
z Michorowa, Donimirscy z Ramzów, ks. Zieliński z Rumi, ks. prob. Franciszek Łowicki z Oksywia,
dr Wybicki i inni.
Dnia 3 marca 1918 r. sokoli w lokalu „Josefhause” (Tópfergasse 6) zorganizowali
wieczornicę, na której obył się koncert muzyki Moniuszki i Chopina. Śpiewała sokolica Halina
Czarlińska. Na tej wieczornicy sokoli zamierzali przedstawić „żywy obraz” na podstawie rysunku
Przysięga Artura Grottgera. Prezes wystąpił do policji o pozwolenie w tej sprawie. Policja gdańska
wysłała telegram do Królewskiej Policji w Poznaniu z prośbą o informację, czy może wydać owo
pozwolenie; otrzymała odpowiedź odmowną71.
Dnia 14 lipca 1918 r. sokoli teatr amatorski wystawił w sali hotelu „Zoppoterhof” w
Sopocie dramat ludowy w pięciu aktach ze śpiewami i tańcami J.K. Galasiewicza Chata za wsią według
powieści Kraszewskiego (to piękne przedstawienie zostało jeszcze powtórzone). Wpływy ze sprzedaży
biletów wynosiły 1133,15 marek. Na opłacenie kostiumów, druków, podatków i innych wydatków
przeznaczono natomiast 535,05 mk, natomiast czysty zysk - 598,10 mk - na cele dobroczynne. Warto
zaznaczyć, że wszelkie „kwity” i rachunki zachowywano do publicznego wglądu przez 4 dni, „Sokół”
otwarcie rozliczał się z zarobionych pieniędzy72.
W związku z 25 rocznicą założenia Związku Sokołów w PN Wydział Związku ogłosił
w „Sokole” stosowną odezwę i zaprosił delegatów gniazd na dzień 29 lipca
1918 r. do Poznania. Apelowano do gniazd o założenie osobnego funduszu na akcję oświatową
poświęconą Tadeuszowi Kościuszce do dyspozycji Rady Narodowej73. „Sokół” gdański 27 lipca 1918
r. zorganizował wycieczkę krajoznawczą do Małych Kacek, podczas której sokoli uczestniczyli we
mszy św. Dnia 23 sierpnia 1918 r. „Sokół” gdański zorganizował w Sopocie przedstawienie teatralne z
udziałem artystów z teatrów warszawskiego i poznańskiego. Zysk z przedstawienia przeznaczono na
cele dobroczynne. „Sokołowi” w Gdańsku pracowało się trudno. Do policji napływały doniesienia na
Stowarzyszenie i jego prezesa J. Dobrowolskiego74. W styczniu 1918 r. zarząd stanowili: Julian
Dobrowolski - prezes, Paweł Klawikowski - skarbnik, Bolesław Kielbratowski - sekretarz, Antoni
Nowacki, Adam Bartniczak. Działacze ci, a także szeregowi członkowie byli inwigilowani przez policję,
która prowadziła specjalne akta na ich temat75. Warto zaznaczyć, że policja gdańska kontrolowała
korespondencję sokolą, która przetłumaczona na niemiecki zachowała się w aktach. Policja np. przejrzała
listy Dybizbańskiego z Poznania z dn. 28.06.1918 r. do „Sokoła” w Gdańsku w sprawie sztuki Gogola
Swaty, Blizińskiego Marcowy kawaler i Rydla Na zawsze. Oczywiście odpowiedzi „Sokoła” były też
kontrolowane76.
Policja gdańska gromadziła informacje o Zjeździe delegatów związkowych, który odbył
się w Poznaniu 28.04.1918 r., a w którym udział wziął J. Dobrowolski z Gdańska77. Zachował się zbiór
przetłumaczonych artykułów z prasy polskiej na temat zjazdu poznańskiego, Oraz późniejszych
dotyczących 25 rocznicy powstania sokolstwa w dzielnicy pruskiej™. Gniazdo „Sokoła” gdańskiego
odbywało w Sidlicach, w sali pani Stephunowej, regularnie w środy ćwiczenia gimnastyczne. Zebrania
71	GStAPK,XIV,HA,rep.209, Nr 31/1 ,k.52,55-57
72	Tamże,k.77-78.Dziennik Poznański 1918/152.
73	Tamże,k.85,91 .Kurier Poznański 1918/154.Sokół 1918/10.Gesamtiiberblick iiber die polnische Tagesliteratur, 1918/
44.
74	GStAPK,XIV,HA,rep.209,Nr 31/1 ,k.41-45.
75	Tamże,k.47.
76	GStAPK,XIV,HA,Rep.209,Nr 39/1 ,k.73-75.
77	Tamże,k.66.
78	Tamże,k.64-67.Sokółnr6/VI, 1918 i 4/1918.
118
		

/Licencje_074_06_123_0001.djvu

			miesięczne gniazda organizowano zawsze w piątki po 15 dniu miesiąca. Z akt policyjnych wynika, że
policja kontynuowała infiltracją „Sokoła”. Wszelkie wycinki prasowe, które podawały miejsca i terminy
zebrań i spotkań były skrupulatnie gromadzone, na imprezy sokole zaś wysyłani agenci policji, którzy
sporządzali sprawozdania pisemne79. Wystawiono Na zawsze, dramat w czterech aktach Lucjana Rydla*".
Dnia 15 lutego 1919 r. TG „Sokół” i Towarzystwo Byłych Żołnierzy Polaków „Zgoda”
w Gdańsku zorganizowały w Sidlicach „Obchód Kilińskiego”. W programie była muzyka, śpiewy,
wykład, deklamacje i żywe obrazy. Z kolei 4 maja 1919 r. w Ujeżdżalni „Sporthalle” „Sokół” gdański
zorganizował „Obchód Konstytacji 3 Maja” połączony z amatorskim przedstawieniem sztuki
Wybranieckie zuchy, (obrazu historycznego w trzech odsłonach z czasów Stefana Batorego). Wystawiono
3 obrazy i motywy z czasów Konstytucji 3 Maja w strojach „z epoki”, śpiewano Boże coś Polską,
„Lutnia” zaprezentowała koncert pieśni polskiej. Ze sprawozdań i donosów do policji wynika, że była
to wielka patriotyczna manifestacja polskości, na którą przybyło około tysiąc osób z dziećmi. Była to
ostatnia impreza patriotyczna przed rozwiązaniem przez policję „Sokoła” gdańskiego81. Na tym
wydarzeniu kończą się akta „Sokoła” gdańskiego z tego okresu.
Dnia 13 maja 1919 r. gniazdo „Sokoła” w Gdańsku zostało rozwiązane przez policję.
W rezultacie nastąpiło też faktyczne zawieszenie działalności polskiej Straży Ludowej. Wkrótce potem,
17 maja, rozwiązano Podkomisariat NRL w Gdańsku pod zarzutem zdrady stanu. Celem uniknięcia
aresztowania czołowi działacze Podkomisariatu opuścili Gdańsk udając się do Poznania82. Także Julian
Dobrowolski obawiając się aresztowania przeniósł się z rodziną do Torunia. Reaktywowanie
Podkomisariatu NRL w Gdańsku i uznanie go za oficjalne przedstawicielstwo polskie nastąpiło po
podpisaniu traktatu wersalskiego 28 czerwca 1919 r., wznowienie pracy zaś w dniu 13 sierpnia83.
Pomimo ogromnego zaangażowania się ludności polskiej, w tym i „Sokoła”, na rzecz
polskości Gdańska, akcja ta nie została poparta przez mocarstwa zachodnie. Od podpisania traktatu
wersalskiego 28.06.1919 r. aż do jego wejścia w życie 10.01.1920 r. obszar Gdańska formalnie pozostawał
nadal pod zwierzchnictwem Niemiec. W ciągu następnych miesięcy, tj. do czasu ukonstytuowania
Gdańska jako Wolnego Miasta (15.11.1920), na mocy art. 102 traktatu wersalskiego opiekę nad
terytorium gdańskim sprawowały mocarstwa zachodnie. Gdańsk i jego ludność polska musiała czekać
aż do 1945 r. na powrót miasta do Polski.
Chlubną kartę w dziejach konspiracji zbrojnej na Pomorzu w latach 1918-1919 zapisała
partyzantka działająca w Borach Tucholskich. Na tym terenie już w początkach wojny samorzutnie
powstawały luźne grupy partyzanckie, rozwinęły się one jednak dopiero po 11 listopada 1918 r. Do
koordynowania zbrojnej akcji przystąpiła tajna Organizacja Wojskowa Pomorza, utworzona przez dr.
Zielińskiego, Feliksa Gintrowskiego, Feliksa Marchlewskiego, Maksymiliana Szulca, Augustyna
Szpregę, Sękowskiego, Szpicę i Konstantego Kopickiego84.
W 1919 r. powstały nowe gniazda TG „Sokół” - w rzeczywistości ogniska patriotyzmu
i przygotowań do walki - w Chojnicach, Brusach, Lubni i Czyczkowych. Natomiast w Tucholi, Czersku
i Łęgu istniały znacznie wcześniej. W Borach działały partyzanckie oddziały sokole: Szarmacha,
Wincentego Szpicy, Franciszka Kleinschmidta, braci Gnacińskich, Pawła Ottona i Maksa Kitowskiego.
79	Tamże,k.93-97.Gazeta Gdańska 1919/37.
80	Tamże,k.80-82,90.
81	Tamże,k.98-102. Gazeta Gdańska z dn.27.04.1919,28.05.,15.05,18.05.1919.
82	M.Wojciechowski,Powrót Pomorza,op.cit.,s. 118-119,148.
83	E.Łyczkowski, Próby bezpośredniego porozumienia Polski z Wolnym Miastem Gdańskiem w latach 1919-1920,
/w:/ Studia z dziejów Polski,Niemiec i NRD XV1-XX w.,Poznań 1974,s.289-297.S.Mikos, Sprawa przewiezienia armii
Hallera do Polski jako przejaw walki o Gdańsk i Pomorze na przełomie 1918-1919 roku,Rocznik Gdański,
t.45,1985,z.2,s.31 -55. M.Jałowiecki, Wspomnienia,raporty i sprawozdania z Gdańska /1919-1920/,Gdańsk 1995,s. 157.
84	H.Kulpiński, Czerskie bohaterstwo, Dziennik Wieczorny z dn.7.01.1988/4.
119
		

/Licencje_074_06_124_0001.djvu

			Działalność grup partyzanckich dodawała ducha Polakom, a z drugiej strony przyczyniała się do
pogłębienia nastrojów niepewności wśród Niemców. Oddziały partyzanckie dawały się mocno we znaki
Grenzschutzowi, toteż działania odwetowe były surowe. W połowie stycznia 1919 r. ujęto i skazano na
karę śmierci braci Gnacińskich, w marcu zastrzelono w okolicach Czerska syna jednego z braci
Gnacińskich. W ręce Grenzschutzu wpadł także Kleinschmidt. Pogrzeb Gnacińskich zamienił się w
patriotyczną manifestację, w której udział wziął „Sokół” z pocztem sztandarowym i przywódcami
Maksymilianem Szulcem, Franciszkiem Packą i Kornelem Szpręgą. Niektórzy partyzanci przedostali
się przez linię demarkacyjną do Wielkopolski, gdzie wstąpili w szeregi armii powstańczej. Sokoli z
Tucholi działali w tajnej OWP85.
W gnieździe w Czersku pod pozorem zainteresowań gimnastycznych trwała praca
patriotyczno-narodowa. Jak wspomina Kornel Szpręga, zarząd Towarzystwa z prezesem Konstantym
Kopickim na czele i wytrawnymi, dobrze wyszkolonymi żołnierzami sokołami, którzy wrócili z wojny,
przystąpił do organizowania szkolenia najmłodszych sokołów w musztrze wojskowej. W 1919 r. w
Święto Trzech Króli, przed południem, kiedy mieszkańcy Czerska tłumnie podążali do miejscowego
kościoła na nabożeństwo, napadli na nich żołnierze Grenzschutzu, zdzierając im z piersi zawieszone
biało-czerwone kokardy, rozetki i polskie orły. W odwecie przystąpił do akcji oddział OWP - pobito i
aresztowano napastników pruskich oraz zdobyto magistrat, pocztę i dworzec, zawieszając na nich biało-
czerwone flagi. Po trzech godzinach zakończyło się powstanie narodowe w Czersku. Do miasta
wkroczyły wzmocnione i dobrze uzbrojone oddziały Grenschutzu, które zaczęły „rozliczać się” z
powstańcami kierowanymi przez Kopickiego, prezesa „Sokoła”. Dopiero ultimatum przekazane
Niemcom przez partyzantów z Borów położyło kres terrorowi w mieście86. W 1919 r. czynny w akcji
powstańczej w Czersku był ks. Teodor Turzyński, późniejszy kapelan Dzielnicy Pomorskiej ZTG
„Sokół”. Będąc wikarym w tym mieście wszedł też w skład komitetu organizującego powitanie Wojska
Polskiego w 1920 r. Warto też wspomnieć o szlachetnej akcji, o której już wielu zapomniało. W czasie
pierwszej wojny światowej Prusacy urządzili w okolicy Czerska obóz dla jeńców rosyjskich, w którym
warunki bytowe były okropne. Liczne grono sokołów i ich sympatyków pomagało jcńcom rosyjskim,
dostarczając im lekarstw, żywności i tytoniu87.
Znaleźli się także zwolennicy sokolstwa w Brusach, którzy założyli tam gniazdo 6
stycznia 1919 r. Prezesem wybrano znanego działacza narodowego Władysława Hołogę, a naczelnikiem
Leona Wysockiego. Gdy administracja pruska doprowadziła do rozwiązania gniazda w dniu 4 maja
1919 r., „Sokół” rozpoczął pracę w konspiracji, urządzając mimo trudnych warunków wieczornice o
treści patriotycznej. W 1920 r., w czasie wkraczania Wojska Polskiego do Brus, TG „Sokół” było
jedyną organizacją polską witającą wyzwolicieli. Warto zaznaczyć, że powstały też nowe gniazda sokole
na wsi. W grudniu 1918 r. założono TG „Sokół” w Borzyszkowie pow. Człuchów, a także w Wielu i
Karsinie88. Do powstałego 19 stycznia 1919 r. „Sokoła” w Śliwicach przystąpiło 99 sokołów (prezesem
był Franciszek Hayne).
W Chojnicach TG „Sokół” utworzono w dniu 12 sierpnia 1919 r. Założycielami gniazda
byli: mecenas Feliks Kopicki, Aleksander Sztandera, Antoni Ulandowski, Nowacki, Ćwikliński,
Lisewski, Wop, Warsiński, Sikora, Kaliszan i inni. Pierwszym prezesem wybrano Feliksa Kopickiego.
Gniazdo w krótkim czasie osiągnęło liczbę 180 członków89. „Sokół” był najprężniejszą polską organizacją
w Chojnicach.
85	AP-B,Starostwo Powiatowe w Tucholi,sygn.432,Die Polizei Verwaltung Turn Verein „Sokol” in Tuchel,Dcr
polnische Tumverein „Sokol” /Falkę/.
86	H.Kulpiński,Czerskie bohaterstwo,op.cit.
87	J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły /56/,op.cit.
•88 M.Wojciechowski,Powrót Pomorza,op.cit.,s.81.
89 SNP10,1929,op.cit. M.Wojciechowski,Powrót Pomorza,op.cit.,s. 118-119.
120
		

/Licencje_074_06_125_0001.djvu

			miesięczne gniazda organizowano zawsze w piątki po 15 dniu miesiąca. Z akt policyjnych wynika, że
policja kontynuowała infiltrację „Sokoła”. Wszelkie wycinki prasowe, które podawały miejsca i terminy
zebrań i spotkań były skrupulatnie gromadzone, na imprezy sokole zaś wysyłani agenci policji, którzy
sporządzali sprawozdania pisemne™. Wystawiono Na zawsze, dramat w czterech aktach Lucjana Rydla80.
Dnia 15 lutego 1919 r. TG „Sokół” i Towarzystwo Byłych Żołnierzy Polaków „Zgoda”
w Gdańsku zorganizowały w Sidlicach „Obchód Kilińskiego”. W programie była muzyka, śpiewy,
wykład, deklamacje i żywe obrazy. Z kolei 4 maja 1919 r. w Ujeżdżalni „Sporthalle” „Sokół” gdański
zorganizował „Obchód Konstytocji 3 Maja” połączony z amatorskim przedstawieniem sztuki
W)’branieckie zuchy, (obrazu historycznego w trzech odsłonach z czasów Stefana Batorego). Wystawiono
3 obrazy i motywy z czasów Konstytucji 3 Maja w strojach „z epoki”, śpiewano Boże coś Polską,
„Lutnia” zaprezentowała koncert pieśni polskiej. Ze sprawozdań i donosów do policji wynika, że była
to wielka patriotyczna manifestacja polskości, na którą przybyło około tysiąc osób z dziećmi. Była to
ostatnia impreza patriotyczna przed rozwiązaniem przez policję „Sokoła” gdańskiego81. Na tym
wydarzeniu kończą się akta „Sokoła” gdańskiego z tego okresu.
Dnia 13 maja 1919 r. gniazdo „Sokoła” w Gdańsku zostało rozwiązane przez policję.
W rezultacie nastąpiło też faktyczne zawieszenie działalności polskiej Straży Ludowej. Wkrótce potem,
17 maja, rozwiązano Podkomisariat NRL w Gdańsku pod zarzutem zdrady stanu. Celem uniknięcia
aresztowania czołowi działacze Podkomisariatu opuścili Gdańsk udając się do Poznania82. Także Julian
Dobrowolski obawiając się aresztowania przeniósł się z rodziną do Torunia. Reaktywowanie
Podkomisariatu NRL w Gdańsku i uznanie go za oficjalne przedstawicielstwo polskie nastąpiło po
podpisaniu traktatu wersalskiego 28 czerwca 1919 r., wznowienie pracy zaś w dniu 13 sierpnia83.
Pomimo ogromnego zaangażowania się ludności polskiej, w tym i „Sokoła”, na rzecz
polskości Gdańska, akcja ta nie została poparta przez mocarstwa zachodnie. Od podpisania traktatu
wersalskiego 28.06.1919 r. aż do jego wejścia w życie 10.01.1920 r. obszar Gdańska formalnie pozostawał
nadal pod zwierzchnictwem Niemiec. W ciągu następnych miesięcy, tj. do czasu ukonstytuowania
Gdańska jako Wolnego Miasta (15.11.1920), na mocy art. 102 traktatu wersalskiego opiekę nad
terytorium gdańskim sprawowały mocarstwa zachodnie. Gdańsk i jego ludność polska musiała czekać
aż do 1945 r. na powrót miasta do Polski.
Chlubną kartę w dziejach konspiracji zbrojnej na Pomorzu w latach 1918-1919 zapisała
partyzantka działająca w Borach Tucholskich. Na tym terenie już w początkach wojny samorzutnie
powstawały luźne grupy partyzanckie, rozwinęły się one jednak dopiero po 11 listopada 1918 r. Do
koordynowania zbrojnej akcji przystąpiła tajna Organizacja Wojskowa Pomorza, utworzona przez dr.
Zielińskiego, Feliksa Gintrowskiego, Feliksa Marchlewskiego, Maksymiliana Szulca, Augustyna
Szpregę, Sękowskiego, Szpicę i Konstantego Kopickiego84.
W 1919 r. powstały nowe gniazda TG „Sokół” - w rzeczywistości ogniska patriotyzmu
i przygotowań do walki - w Chojnicach, Brusach, Lubni i Czyczkowych. Natomiast w Tucholi, Czersku
i Łęgu istniały znacznie wcześniej. W Borach działały partyzanckie oddziały sokole: Szarmacha,
Wincentego Szpicy, Franciszka Kleinschmidta, braci Gnacińskich, Pawła Ottona i Maksa Kitowskiego.
79	Tamże,k.93-97.Gazeta Gdańska 1919/37.
80	Tamże,k.80-82,90.
81	Tamże,k.98-102. Gazeta Gdańska z dn.27.04.1919,28.05.,15.05,18.05.1919.
82	M.Wojciechowski,Powrót Pomorza,op.cit.,s. 118-119,148.
83	E.Łyczkowski, Próby bezpośredniego porozumienia Polski z Wolnym Miastem Gdańskiem w latach 1919-1920,
/w:/ Studia z dziejów Polski,Niemiec i NRD XV1-XX w.,Poznań 1974,S.289-297.S.Mikos, Sprawa przewiezienia armii
Hallera do Polski jako przejaw walki o Gdańsk i Pomorze na przełomie 1918-1919 roku,Rocznik Gdański,
t.45,1985,z.2,s.31 -55. M.Jałowiecki, Wspomnienia,raporty i sprawozdania z Gdańska /1919-1920/,Gdańsk 1995,s. 157.
84	H.Kulpiński, Czerskie bohaterstwo, Dziennik Wieczorny z dn.7.01.1988/4.
119
		

/Licencje_074_06_126_0001.djvu

			Działalność grup partyzanckich dodawała ducha Polakom, a z drugiej strony przyczyniała się do
pogłębienia nastrojów niepewności wśród Niemców. Oddziały partyzanckie dawały się mocno we znaki
Grenzschutzowi, toteż działania odwetowe były surowe. W połowie stycznia 1919 r. ujęto i skazano na
karę śmierci braci Gnacińskich, w marcu zastrzelono w okolicach Czerska syna jednego z braci
Gnacińskich. W ręce Grenzschutzu wpadł także Kleinschmidt. Pogrzeb Gnacińskich zamienił się w
patriotyczną manifestację, w której udział wziął „Sokół” z pocztem sztandarowym i przywódcami
Maksymilianem Szulcem, Franciszkiem Packą i Kornelem Szpręgą. Niektórzy partyzanci przedostali
się przez linię demarkacyjną do Wielkopolski, gdzie wstąpili w szeregi armii powstańczej. Sokoli z
Tucholi działali w tajnej OWP85.
W gnieździe w Czersku pod pozorem zainteresowań gimnastycznych trwała praca
patriotyczno-narodowa. Jak wspomina Kornel Szpręga, zarząd Towarzystwa z prezesem Konstantym
Kopickim na czele i wytrawnymi, dobrze wyszkolonymi żołnierzami sokołami, którzy wrócili z wojny,
przystąpił do organizowania szkolenia najmłodszych sokołów w musztrze wojskowej. W 1919 r. w
Święto Trzech Króli, przed południem, kiedy mieszkańcy Czerska tłumnie podążali do miejscowego
kościoła na nabożeństwo, napadli na nich żołnierze Grenzschutzu, zdzierając im z piersi zawieszone
biało-czerwone kokardy, rozetki i polskie orły. W odwecie przystąpił do akcji oddział OWP - pobito i
aresztowano napastników pruskich oraz zdobyto magistrat, pocztę i dworzec, zawieszając na nich biało-
czerwone flagi. Po trzech godzinach zakończyło się powstanie narodowe w Czersku. Do miasta
wkroczyły wzmocnione i dobrze uzbrojone oddziały Grenschutzu, które zaczęły „rozliczać się” z
powstańcami kierowanymi przez Kopickiego, prezesa „Sokoła”. Dopiero ultimatum przekazane
Niemcom przez partyzantów z Borów położyło kres terrorowi w mieście86. W 1919 r. czynny w akcji
powstańczej w Czersku był ks. Teodor Turzyński, późniejszy kapelan Dzielnicy Pomorskiej ZTG
„Sokół”. Będąc wikarym w tym mieście wszedł też w skład komitetu organizującego powitanie Wojska
Polskiego w 1920 r. Warto też wspomnieć o szlachetnej akcji, o której już wielu zapomniało. W czasie
pierwszej wojny światowej Prusacy urządzili w okolicy Czerska obóz dla jeńców rosyjskich, w którym
warunki bytowe były okropne. Liczne grono sokołów i ich sympatyków pomagało jeńcom rosyjskim,
dostarczając im lekarstw, żywności i tytoniu87.
Znaleźli się także zwolennicy sokolstwa w Brusach, którzy założyli tam gniazdo 6
stycznia 1919 r. Prezesem wybrano znanego działacza narodowego Władysława Hołogę, a naczelnikiem
Leona Wysockiego. Gdy administracja pruska doprowadziła do rozwiązania gniazda w dniu 4 maja
1919 r., „Sokół” rozpoczął pracę w konspiracji, urządzając mimo trudnych warunków wieczornice o
treści patriotycznej. W 1920 r., w czasie wkraczania Wojska Polskiego do Brus, TG „Sokół” było
jedyną organizacją polską witającą wyzwolicieli. Warto zaznaczyć, że powstały też nowe gniazda sokole
na wsi. W grudniu 1918 r. założono TG „Sokół” w Borzyszkowie pow. Człuchów, a także w Wielu i
Karsinie88. Do powstałego 19 stycznia 1919 r. „Sokoła” w Śliwicach przystąpiło 99 sokołów (prezesem
był Franciszek Hayne).
W Chojnicach TG „Sokół” utworzono w dniu 12 sierpnia 1919 r. Założycielami gniazda
byli: mecenas Feliks Kopicki, Aleksander Sztandera, Antoni Ulandowski, Nowacki, Ćwikliński,
Lisewski, Wop, Warsiński, Sikora, Kaliszan i inni. Pierwszym prezesem wybrano Feliksa Kopickiego.
Gniazdo w krótkim czasie osiągnęło liczbę 180 członków89. „Sokół” był najprężniejszą polską organizacją
w Chojnicach.
85	AP-B,Starostwo Powiatowe w Tucholi,sygn.432,Die Polizei Verwaltung Tum Verein „Sokol” in Tuchel.Der
polnische Turtwerein „Sokol” /Falkę/.
86	H.Kulpiński,Czerskie bohaterstwo,op.cit.
87	J.Jaśkowiak,Bydgoskie Sokoły /56/,op.cit.
■88 M.Wojciechowski,Powrót Pomorza,op.cit.,s.81.
89 SNP10,1929,op.cit. M.Wojciechowski,Powrót Pomorza,op.cit.,s.ll8-l 19.
120
		

/Licencje_074_06_127_0001.djvu

			W 1919 r. powstały też gniazda sokole w Lubichowie, Jaroszewach i Skarszewach.
„Sokola” w Lubichowie założył Stanisław Mokwa, który został też wybrany prezesem. Gniazdo to
miało swoją orkiestrę, która witała w lutym 1920 r. wkraczające Wojsko Polskie. Towarzystwo to
posiadało swoją filię w Ocyplu.
Również w Kościerzynie sokoli dominowali w przygotowaniu ruchu zbrojnego. Gniazdo
w Kościerzynie wznowiło działalność 22 grudnia 1918 r., mając 125 członków. Prezesem wybrano
Andrzeja Głazika. Gniazdo organizowało ćwiczenia gimnastyczne. Naczelnik Walenty Gałęski utworzył
tajną OWP w powiecie kościerskim, której został komendantem. W wystąpieniach zbrojnych w
Kościerzynie brał czynny udział Paweł Bączyński, późniejszy naczelnik Dzielnicy Pomorskiej ZTG
„Sokół”.
„Sokół” w Gniewie utworzył oddział zbrojny90. Wznowiło swą działalność też gniazdo
sokole w Starogardzie. W Wejherowie w sali Kunstmanna 3 sierpnia 1919 r. założono TG „Sokół”,
któremu prezesował Jan Kwiatkowski. Do gniazda przystąpiło 30 osób. „Sokoła” w Lubni założył 5
kwietnia 1919 r. Skwierawski, a prezesem tego gniazda wybrano Wojciecha Mullera. Skierawski utworzył
też w 1919 r. „Sokoła” w Czyczkowych. Była to pierwsza polska organizacja w tej miejscowości.
6. Powrót Pomorza do Polski
W dniu 28 czerwca 1919 r. państwa koalicji podpisały z Niemcami traktat wersalski, w
którym m.in. zobowiązywały się oddać Polsce określone obszary, które nie były opanowane powstaniem
wielkopolskim91. Organizacją administracji na przyznanych Polsce terenach Pomorza zajął się działający
w konspiracji, a następnie legalnie Podkomisariat NRL w Gdańsku. Rozmowy z przedstawicielami
rządu niemieckiego co do sposobu przejęcia Pomorza przez władze polskie prowadził dr Stefan
Łaszewski. W sierpniu 1919 r. Niemcy uznali Podkomisariat NRL za prawną reprezentację interesów
polskich na Pomorzu. Jednak na ratyfikację traktatu wersalskiego trzeba było czekać do 10 stycznia
1920 roku. Dnia 25 listopada 1919 r. została podpisana w Berlinie polsko-niemiecka umowa wojskowa
o trybie przekazania Pomorza Polsce („Ubereinkommen iiber die militarische Raumung der an Polen
abzutretenden Gebiete”). Regulowała ona stronę techniczną przekazania, określała sposób i drogi
ewakuacji wojsk niemieckich, wyznaczała obszary i termin ich przejęcia przez wojska polskie92.
Z inicjatywy Komitetu Narodowego Polskiego we Francji tworzono Wojsko Polskie.
Armia ta, zwana też „Błękitną Armią” od koloru mundurów, na czele której stanął dawny dowódca II
Brygady Legionów, aktywny działacz sokolstwa i harcerstwa gen. Józef Haller, w kwietniu 1919 r.
została przewieziona przez Niemcy do Polski. Pierwszy transport oddziałów Hallera przybył przez
Leszno do Kąkolewa.
Naczelne Dowództwo Wojsk Polskich w Warszawie, z pomocą Dowództwa Frontu
Pomorskiego z siedzibą w Skierniewicach, czyniło przygotowania do przejęcia Pomorza Gdańskiego
przez Wojsko Polskie. Dowódcą Frontu Pomorskiego został gen. Józef Haller. W skład Frontu
Pomorskiego wchodziła 11 Dywizja Piechoty z armii gen. Hallera oraz 16 Dywizji Piechoty sformowana
w Wiclkopolsce pod dowództwem pułkownika Stanisława Skrzyńskiego, w której służyło wielu
ochotników pochodzących z Pomorza. Zgodnie zzaleceniami Ministra Spraw Wojskowych z 9 listopada
1919 r. oraz w związku z przybyciem na Pomorze wojsk polskich, oddziały tajnej OWP miały się
ujawnić i czynnie przeciwstawić się ewentualnym ekscesom strony niemieckiej oraz pełnić służbę
90	B.Makowski, Udział Ziemi Gdańskiej i Kaszub,op.cit.,s. 16.
91	M.Wojciechowski, Problem Pomorza Gdańskiego w czasie konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 r., Komuni¬
katy Instytutu Bałtyckiego,R.VI,z. 11 .Gdańsk 1969,s. 1-19.
92	Zob.bliżej,Tenże,Powrót Pomorza,op.cit.,s.191-197.
121
		

/Licencje_074_06_128_0001.djvu

			wartowniczą przy obiektach wojskowych i punktach strategicznych. Na przełomie 1919/1920 roku
nasiliły się bowiem działania antypolskie oraz wystąpienia kwestionujące ustalone w traktacie wersalskim
granice jako krzywdzące dla Niemców93.
Parlament niemiecki ratyfikował traktat wersalski w dniu 10 stycznia 1920r. Przyznane
Polsce Pomorze i tereny nadnoteckie strona polska zaczęła przejmować po upływie siedmiu dni od
daty podpisania dokumentu przez Niemcy. Wojsko Polskie rozpoczęło triumfalny marsz przez Pomorze.
Kolumna wojsk pod dowództwem gen. Józefa Dowbór Muśnickiego zajęła do dnia 22 stycznia obwód
nadnotecki wraz z Bydgoszczą i zakończyła swój pochód w Laskowicach94. Toruń wraz z twierdzą
zajęły wojska dowodzone przez pułkownika S. Skrzyńskiego, a obszary leżące na wschód i północny
wschód od Torunia oddziały gen. Stanisława Pruszyńskiego95.
Do 23 stycznia 1920 roku w skład Polski weszły powiaty Pomorza na linii Sępólno-
Grudziądz. Następny etap przejmowania Pomorza Nadwiślańskiego zakończył się dojściem wojsk
polskich w dniu 31 stycznia 1920 roku do granic południowych Gdańska, a w dniu 1 lutego do granicy
Niemiec. Wzięły w nim udział wojska dowodzone przez gen. Gąsieckiego w składzie: 11 Dywizja
Piechoty, 5 Brygada Jazdy, 11 Pułk Ułanów Krechowieckich, 2 Pułk Szwoleżerów i 12 Pułk Ułanów
Podolskich. Przejęcia północnych regionów Pomorza oraz wybrzeża morskiego dokonało w dniach 4,
8 i 10 lutego 1920 roku wojsko polskie dowodzone przez gen. Józefa Hallera.
Wkraczanie Wojska Polskiego do kolejnych miejscowości Pomorza Nadwiślańskiego
odbywało się niezwykle uroczyście. Lud pomorski zorganizował patriotyczne wiece, na których
entuzjastycznie i z ogromną radością świętował powrót Pomorza do Macierzy. Według Mieczysława
Wojciechowskiego kolejność przejmowania poszczególnych miast w 1920 r. przedstawiała się
następująco: Faza I - 17 I Gniewkowo, przygotowanie do zajęcia Torunia, 181 Toruń, 17-191 Brodnica,
Lubawa, 20 I Wąbrzeźno i Bydgoszcz, 20-22 I pozostała część obwodu nadnoteckiego, 21 I Chełmża,
22 I Chełmno, 23 I Sępólno i Grudziądz. Faza II - 25-28 I Świecie, Nowe, Skórcz, 29 I Starogard i
Chojnice, 30 I Tczew, Czersk, Tuchola, Kościerzyna, 31 I - 1 II Brusy, 1-4 II Wejherowo, Hel96.
Dnia 10 lutego 1920 r. w Pucku nastąpiły uroczyste zaślubiny Polski z morzem.
Symbolicznego aktu zaślubin dokonał sokół gen. Józef Haller przez wrzucenie do morza platynowego
pierścienia, ufundowanego przez gdańskich Polaków. W uroczystościach wzięli m.in. udział: minister
spraw wewnętrznych Stanisław Wojciechowski, późniejszy prezydent Rzeczypospolitej, wojewoda
pomorski Stefan Łaszewski, wicepremier Wincenty Witos, Kontradmirał Kazimierz Porębski, Maciej
93	E.Keyser, Westpreussen und das deutsche Volk, Danzig 1919.Tenże, Der Osten und die Deutschen Westpreus-
sen-Jahrbuch, 1954. M.Laubert, Westpreussen in der Geschichte. Wir von der Weichsel und Warthe, 1950.R. Wapiński-
,Problem odzyskania Pomorza na przełomie XIX i XX wieku,/w:/Pod zaborem pruskim,Gdańsk 1973,s. 137-158.Tenże-
,Narodowa Demokracja, op.cit.Tenże,Roman Dmowski,Lublin 1988.D.Steyer,Ruch robotniczy w województwie po¬
morskim w latach 1920-1939,/w:/Szkice z dziejów ruchu robotniczego na Pomorzu i Kujawach 1871 -1948, Bydgoszcz
1968,s.55,56 i nast.A.Gąsiorowski,Geneza i początki ruchu oporu na Pomorzu Gdańskim,Gdańsk 1991.
94	AP-T,Zesp.TG”Sokół”,sygn.8,B.Makowski,Pamiętnik,op.cit.B.Chrzanowski,Z niewoli do wolności,op.cit.J.Hal¬
ler, Pamiętniki z wyborem dokumentów i zdjęć,Londyn 1964. Zob.S. Aksamitek,General Józef Haller,Jak wojska pol¬
skie zajęły Pomorze - moje wspomnienia ,/w:/Od Naszego Morza, 1932/3,s.77-82.Zob.bliżej,A.Bogucki,Towarzystwo
Gimnastyczne „Sokół”na Pomorzu Gdańskim i Kujawach Zachodnich w dobie Powstania Wielkopolskiego i walki o
niepodległość Polski w latach 1918-1920,Bydgoszcz 1990,s.45.Cz.Soknka,Śladami Generała Hallera,Gdańsk
1995,s.200.Powrót Bydgoszczy do Macierzy 1920. Protokół dotyczący aktu oddania miasta Bydgoszczy generalnemu
Komisarzowi i rządu polskiego, Verhandlung betreffend uebergabe der Stadt Bromberg an der Generalkommissar der
polnischen Staatsregierung, 19 stycznia 1920, Wydał Janusz Kutta, Bydgoszcz 1993,s.32.
95	M.Wojciechowski, Powrót Torunia do Polski w 1920 r., Rocznik Toruński,t.5,197l,s.5-29. W.Stiiwe, Der 18.Ja-
nuar 1920 in Thom, Thomer Freiheit z 18.01.1940/15,s.3. K.Przybyszewski, Pierwsze dni niepodległego Torunia w
1920 r.,Rocznik Toruński,1.15,1980,s.209-220.
96	M.Wojciechowski,Powrót Pomorza,op.cit.,s. 198-205.
122
		

/Licencje_074_06_129_0001.djvu

			Rataj, późniejszy marszałek Sejmu, delegacje wojskowe aliantów oraz licznie zgromadzony lud Pomorza.
Uroczystą mszę świętą odprawił ks. Józef Wrycza. Gen. Józef Haller na tej uroczystości m.in. powiedział:
„Oto dziś dzień krwi i chwały. Jest on dniem wolności, bo rozpostarł skrzydła Orzeł Biały nie tylko nad
ziemiami polskimi, ale i nad morzem. Naród czuje, że już go nie dusi hydra, która dotychczas okręcała
mu szyje i piersi. Teraz wolny przed nami świat i wolne kraje. Żeglarz polski będzie mógł wszędzie
dotrzeć pod znakiem Białego Orła”97.
7. Udział sokolstwa w plebiscytach na Powiślu, Warmii i Mazurach
oraz w wojnie polsko-bolszewickiej
Udział sokolstwa polskiego w plebiscytach na Powiślu, Warmii i Mazurach jest mało
znaną kartą historii sokolstwa polskiego. Narzucone przez konferencję wersalskąplebiscyty na Powiślu,
Warmii i Mazurach wyznaczono na 11 lipca 1920 roku. Jak wiadomo plebiscyty miały rozstrzygnąć o
państwowej przynależności tych terenów. Za państwowością polską na Warmii i Mazurach opowiadało
się 2,2% głosujących, a na Powiślu 7,6%. Razem było 16 tys. głosów za Polską i 460 tys. za Niemcami.
W związku z tym Rada Ambasadorów przyznała Polsce tylko 5 wsi na Powiślu i 3 na Mazurach. Był to
skutek wielowiekowej germanizacji miejscowej ludności oraz udziału 150 tys. urodzonych tu osób
przybyłych z Niemiec w celu głosowania, ale też złej organizacji plebiscytu (brak kadry, funduszów
itp.) ze strony polskiej oraz niedostatecznej pomocy rządu polskiego, chociaż należy pamiętać, że działo
się to w kulminacyjnym momencie wojny polsko-sowieckiej, kiedy zagrożona była niepodległość
Rzeczypospolitej98.
Jedną z organizacji polskich, które uczestniczyły w przedplebiscytowej akcji
propagandowej (informują o tym publikowane źródła polskie dotyczące plebiscytu, na których oparto
niniejsze ustalenia), było TG „Sokół”. Już 22 listopada 1918 r. Bernard Milski, redaktor „Gońca
Wielkopolskiego” w Poznaniu, pisał do Kazimierza Jaroszyka w Szczytnie, redaktora i działacza
mazurskiego mchu polskiego wzywając do wznowienia pracy narodowej na Mazurach99. Sokół bydgoski
Stanisław Nowakowski przebywający w Olsztynie w marcu 1919 r. pisał do Brunona Gabrylewicza,
działacza polskiego na Pomorzu i Warmii, pracownika Podkomisariatu Rady Ludowej w Gdańsku,
pełnomocnika rządu polskiego do akcji plebiscytowej na Warmię, z apelem
0	wysłanie delegacji Warmii do Warszawy lub Paryża100. Przebywający kilka dni w Paryżu sokół pomorski
Jan Brejski w czerwcu 1919 r. wspólnie z Marianem Seydą przygotował delegację polską na konferencję
pokojową w Paryżu do dyskusji na temat plebiscytu (chodziło o 4 postulaty ogólne w sprawie plebiscytu
w „Prusiech”)101. Sokół Teofil Rzepnikowski z Lubawy, doktor medycyny i wybitny działacz gospodarczy
1	polityczny na Pomorzu zaangażował się w akcję plebiscytową wspólnie ze swoim zięciem Donimirskim
i jego rodziną102. W sprawę tę włączyli się też sokoli Jakub Sulecki i Wiktor Kulerski, Józef Haller i
97	M.Sitek,Było jest i będzie morze,IKP z dn.8.02.1985.
98	Plebiscyt na Warmji,Mazurach i Ziemi malborskiej.Praca zbiorowa,na dziesięciolecie 1920-1930,Toruń
1930.W. Wrzesiński,Plebiscyty na Warmii i Mazurach oraz na Powiślu w 1920 r., Olsztyn 1974. A.Gąsiorowski,Towa¬
rzystwo Gimnastyczne „Sokół” na Warmii,Mazurach i Powiślu w latach 1919-1921, /w:/ Kultura fizyczna ludności
rodzimej na byłym pograniczu niemieckim w Wolnym Mieście Gdańsku,Gdańsk 1975. J.Umiaż,Wkład „Sokoła” w
dzieło plebiscytów na warmii,Mazurach i Powiślu /1919-1920/, /w:/ Z dziejów Towarzystw Gimnastycznych „Sokó-
ł”,praca zbiorowa pod red. Z.Pawluczuka,Gdańsk 1996,s.45-52.
99	Plebiscyty na Warmii .Mazurach i Powiślu w 1920 roku-wybór źródeł,wydał Piotr Stawecki,Wojciech Wrzesiń¬
ski,Olsztyn 1986,s.10,584.
100	Tamże,s. 17.
101	Tamże, s.46-49.
102	Tamże,s.28,37,41,51-54,71,79,139,145,145,149,195,295,289,304,376,458.
123
		

/Licencje_074_06_130_0001.djvu

			Wojciech Korfanty. Dnia 26 listopada 1919 r. Ekspozytura II Oddziału Dowództwa Frontu Pomorskiego
opracowała dla władz wojskowych oraz Komitetów Mazurskiego i Warmińskiego projekt organizacji
Straży Bezpieczeństwa na terenach plebiscytowych Warmii i Mazur. Komenda Główna miała siedzibę
w Olsztynie i podlegało jej 13 komend powiatowych.
W 1919 r. zaczęły na Warmii i Mazurach powstawać gniazda sokole. Bardzo szybko
organizacje te wpadły w konflikty ze stowarzyszeniami niemieckimi. Na przykład 23 listopada
przewodniczący Heimatvereinu Franciszek Warczyński z Gryźlin przybył do karczmy na zabawę
sokołów z zamiarem jej rozbicia i zastrzelenia kierownika; wymierzony rewolwer został w ostatniej
chwili wytrącony napastnikowi z ręki. Po stronie niemieckiego napastnika była żandarmeria103.
Stanisław Nowakowski, działacz sokoli i redaktor „Gazety Olsztyńskiej”, przebywając
27.06. 1919 r. na zebraniu Wydziału Komitetu Mazurskiego w Warszawie (w tym czasie chronił się
przed aresztowaniem) przedstawił stan uświadomienia narodowego na Warmii i Mazurach oraz
wystąpił z propozycją przygotowania dokładnego spisu osób oddanych sprawie polskiej, rzeczywiście
zaufanych, przebywających w niemieckich obozach jenieckich, apelował też o ułożenie spisu
właścicieli ziemskich na Mazowszu, w celu dokonania pomocy dla przybywających do Warszawy
Mazurów i Warmiaków. Z kolei 15 lipca 1919 r. w Warszawie St. Nowakowski wspólnie z Józefem
Czodrowskim, działaczem plebiscytowym, wystosował memoriał do Komisariatu Naczelnej Rady
Ludowej w Poznaniu w sprawie utworzenia Warmińskiego Komitetu Plebiscytowego. Rada Ministrów
3 sierpnia 1919 r. ogłosiła dekret w sprawie powołania tego komitetu104, powołując Nowakowskiego
na jego sekretarza generalnego.
Ludność polska na terenie plebiscytowym wybierała do Rad Ludowych osoby obdarzone
zufaniem. Między innymi do Rad weszli sokoli: Stanisław Nowakowski, członek dotychczasowego
Wykonawczego Komitetu (do olsztyńskiej Rady) oraz Tadeusz Odrowski (prezes kwidzyńskiej Rady).
Odrowski, członek ścisłego kierownictwa tajnej Organizacji Wojskowej Pomorza, w maju 1920 r.
przedstawił w Warszawie władzom polskim projekt przygotowania zbrojnego powstania na Powiślu.
W grudniu 1919 r. w Grudziądzu szef Wydziału Propagandy Warmińskiego Komitetu
Plebiscytowego Konstanty Dąbkowski w swoim sprawozdaniu ze stanu organizacji i działalności polskiej
oraz niemieckiej na terytorium plebiscytowym m.in. pisał, że pod wpływem polskiej agitacji po
otrzymaniu skromnych funduszy zaczęto tworzyć, głównie na Warmii gniazda „Sokoła” i towarzystwa
ludowe.
Organizowano też ochronki, pogadanki, wysyłano referentów na spotkania z
ludnością polską103.
Ważną rolę agitacyjną odgrywała prasa. Polska „Gazeta Olsztyńska”, której redaktorem
był S. Nowakowski miała nakład 5 tys. egzemplarzy, „Mazur” 3,5 tys., natomiast niemiecka gazeta
„Pruski Przyjaciel Ludu” rozchodził się w nakładzie 50 tys. egz.
Dnia 15 czerwca 1920 r. w Warszawie w sejmie poseł Jan Brejski mówił o wzmożeniu
się terroru niemieckiego na terenie plebiscytowym, zwrócił się też do rządu, aby wezwał koalicję do
spełnienia postanowień traktatu wersalskiego.
Sokoli zgłaszający się do Polskiej Straży Bezpieczeństwa (Sicherheitswehry)
otrzymywali 5 marek żołdu dziennie. Zorganizowano ich jako bojówki na całym terenie plebiscytowym.
Pełniły one służbę ochraniając ludność polską podczas zabaw, wieców i zebrań. Na listach oficerów
Polskiej Straży Bezpieczeństwa występują m.in. sokoli: por. Franciszek Zboralski - Oddział la Olsztyn;
por. Walery Nagler - Działdowo, por. Andrzej Balcerka - Oddział la Olsztyn, por. Tadeusz Nowakowski
- Działdowo, p.por. Franciszek Żuchowski - Oddział I KN Olsztyn. Nie obywało się jednak bez
103	Tamże,s.l07.
104	Tamże,s.48,51,60-69.
105	Tamże,s. 112,118,128.A.Gąsiorowski,Geneza,op.cit.,. 14.
124
		

/Licencje_074_06_131_0001.djvu

			problemów. Na przykład z tajnego raportu Skindera, adiutanta naczelnej komendy, wiemy, że 24 maja
1920 r. odbył się w Iławie polski wiec, pod osłoną polskich oddziałów miejscowych składających się
z 62 ludzi oraz sprowadzonego z Olsztyna również z 62 ludźmi. W drodze powrotnej jeden z oddziałów
zatrzymał się w Gietrzwałdzie na zabawę organizowaną przez miejscowego „Sokoła”. W czasie zabawy
wystąpił bezprawnie żołnierz Sicherheitswehry. Żołnierza tego pobito i odebrano mu bagnet i rewolwer.
Spisany został w tej sprawie odpowiedni protokół dla Konsulatu Generalnego w Olsztynie106. Z kolei z
pisma kierownika powiatowego eskpozytury reszelskiej w Biskupcu z 7.07.1920 r. do Komisariatu
Warmińskiego Komitetu Plebiscytowego wynika, że zorganizowana w oddziale „Sokoła” młodzież
wioski Rasząg, której nie wypłacono przyznanego żołdu, porzuciła chwilowo szeregi „Sokoła” i nie
uczestniczyła w zajęciach107.
Instrukcja wydana w Olsztynie 8 lipca 1920 r. przez Komendę Straży Miejskiej
przewidywała zorganizowanie sokołów w Działdowie i Lubawie w sekcje dowodzone przez podoficerów
armii czynnej i plutony dowodzone przez oficerów. Wprowadzono ścisłą dyscyplinę wojskową, z
gotowością do natychmiastowego wystąpienia. Rozkaz operacyjny - ściśle tajny - Naczelnej Komendy
Straży Mazurskiej z 8 lipca 1920 r. dotyczył rozlokowania w dn. 11 lipca sil z Działdowa na granicy
terenów plebiscytowych. Kierownicy „Sokoła” z Iławy i wiosek Elganowo, Lewałd i majątek Gutowo
mieli rozkaz utrzymania gotowości bojowej. Dowództwo wojskowe było gotowe do ataku w razie
przekroczenia granicy terytorium plebiscytowego od północy przez niemiecką Reichswehrę z Prus
Wschodnich. Wystąpienie „Sokoła” lubawskiego miało się odbyć analogicznie jak do grupy w
Działdowie108.
Z raportu z dnia 19 lipca 1920 r. komendanta I i II rejonu powiatu olsztyńskiego, por.
Nowaszkiewicza, organizatora „Sokoła”, do Naczelnej Komendy Straży Mazurskiej o działalności grup
sokolich wynika, że grupy te się szybko rozwijały. Nowaszkiewicz obejmując komendę (4 VII 1920 r.)
potwierdził, że grupy sokole znajdowały się w następujących miejscowościach: Gietrzwałd, Woryty,
Tomaszkowo, Mojdy, Wymój, Gryźliny, Pluski, Przykop i Butryny - razem 9 grup po 20 osób. Następne
grupy powstały w Szafałdzie, Nowej Kaletce i Gierzwałdzie. Zadaniem grup sokolich było wtedy
utrzymanie porządku na wiecach polskich oraz rozbijanie wieców niemieckich. Urządzano też
demonstracje ze śpiewami patriotycznymi po wsiach. Po głosowaniu kierownicy grup sokolich spisywali
i odsyłali protesty do komitetu warmińskiego109.
Z raportu z dn. 26 lipca 1920 r. dowódcy obwodu olsztyńskiego Straży Mazurskiej
ppor. Murmyły-Schuberta (członka „Sokoła”) wynika, że zadaniem jego było umożliwienie Komitetowi
Warmińskiemu prowadzenia pracy agitacyjnej przez stworzenie organizacji ściśle wojskowej do ochrony
wieców i mówców oraz powołanie stowarzyszenia skupiającego wszystkich Polaków i będącego
ogniskiem życia polskiego na Warmii. Oba te problemy rozwiązywały grupy sokole. Powstałe grupy
sokole były organizacją ściśle wojskową. W ich skład wchodzili ludzie młodzi, wszyscy wojskowi,
otrzymujący żołd i podlegający rozkazom. W obwodzie olsztyńskim zorganizowano 33 grupy sokole,
liczące razem 750 ludzi karnych i przygotowanych do walki. Poza ćwiczeniami sokołom urządzano
pogadanki na tematy narodowe i przygotowywano ich też do dalszej pracy na tych terenach, bez względu
na wynik głosowania, który miał za zadanie objąć jak najszersze masy ludowe. „Sokół” urządzając
zebrania i zabawy miał skupić pod swym sztandarem wszystko co polskie i prowadzić akcję
uświadamiającą. „Sokół” jednak nie mógł podołać temu zadaniu. Liczba członków „Sokoła” w Olsztynie
wynosiła około 1000 ludzi, a na całym terenie plebiscytowym było to 1750 osób. Podporucznika Murmyłę
106	Plebiscyty /.../wybór źródeł,op.cit.,s.294,304,316,394.
107	Tamże,s.342,396,397,400.
108	Tamże,op.cit.,s.404-406.
109	Tamże,s.420-421.
125
		

/Licencje_074_06_132_0001.djvu

			wspierali w pracy oficerowie sokoli ppor. Balcerek-Kwiatkowski, por. Zenon Nowaczkiewicz i ppor.
Franciszek Zuchowski, sierż. szt. Mikołajczyk.
Podobny obraz akcji plebiscytowej prowadzonej z udziałem sokołów przynosi raport
dowódcy okręgu olsztyńskiego Straży Mazurskiej ppor. Henryka Schmala z 26 lipca 1920 r. Obwody
dzieliły się na rejony, w skład których wchodziło po kilkanaście wsi. Na terenie każdego rejonu
znajdowali się kierownicy - względnie naczelnik - „Sokoła” oraz kierownicy grup sokolich (ppor. H.
Schmal nazywa je bojówkami). Zadaniem kierownika „Sokoła” było skupienie w swojej organizacji
jak największej liczby ludzi nie nadających się do grup sokolich lub oddziałów lotnych i uświadomienie
ich w duchu polskim. Natomiast obowiązkiem kierownika grupy sokolej, w skład której wchodziło 20
członków, była ochrona wieców przed napadami band niemieckich, a następnie wspólna z „Sokołem”
praca oświatowa. Według raportu H. Schmala członkowie „Sokoła” liczyli przeszło 1000 ludzi, a
członkowie grup sokolich 1500 osób.
Dnia 26 sierpnia 1920 r. w Toruniu powstał Komiet Niesienia Pomocy Ofiarom
Plebiscytowym na Warmii i Mazurach, w skład którego weszli sokoli Jan Brejski - wojewoda toruński
i Jakub Sulecki"0.
Osobną kartę w historii sokolstwa Pomorza stanowi wojna polsko-bolszewicka w 1920
r. oraz służba sokołów w Armii Ochotniczej111. Społeczeństwo pomorskie wzięło aktywny udział w
wojnie polsko-bolszewickiej112. W szeregach armii polskiej walczyli przyszli działacze sokoli m.in.
Kazimierz Tomaszewski, Paweł Bączyński, Stefan Majtkowski, Feliks Baszkiewicz i inni113. Sokolstwo
przeprowadziło rejestrację wszystkich członków. Rejestry zawierały rubryki, z których wynikało do
jakiej służby publicznej dany sokół lub sokolica się zgłosili. Zgodnie z uchwałą kierownictwa sokolstwa
wszystkich druhów zdolnych do służby w Armii Ochotniczej kierowano
do Powiatowych Komend Uzupełniających, natomiast spisy druhów pozostających
na , miejscu przekazano instytucjom i organizacjom zajmującym się mobilizacją
i organizowaniem społeczeństwa w celach obronnych, m.in. do Biura Werbunkowego, Komitetu Obrony
Narodowej i Zachodniej Straży Obywatelskiej. Polowe Drużyny Sokole pozostające na miejscu
uprawiały dalej ćwiczenia „zastosowane do potrzeb chwili obecnej”. Najbardziej wyszkoleni sokoli
wzięli udział w walkach frontowych wojny 1920 roku.
Tak zakończyła się walka Pomorzan o niepodległość Rzeczypospolitej. Niezwykle ważną
rolę w tym dziele odegrali sokoli. W wolnej Polsce część z nich włączyła się w odbudowę administracji
państwowej i samorządowej oraz policji114.
110	Tamże,s.423-424,426,458.
111	AP-T,Zesp.Towarzystwa Badania Ruchu Niepodległościowego na Pomorzu,sygn.3
112	AP-T,Tamże,op,.cit.,s. 176.Dziennik Bydgoski z 8.08.1920 r.,Odezwa Komitetu Obrony Narodowej.H.Kulpiń-
ski,Bolszewicy na Pomorzu,Gazeta Pomorska 1994/189.Społeczeństwo pomorskie wobec wojny polsko-sowieckiej w
1920 r.,Bydgoszcz 1994 r.,praca magisterska napisana w WSP w Bydgoszczy pod kierunkiem dr.Zdzisława Biegańskie-
go.Z.Karpus,Obóz internowanych nr 7 w Tucholi/wrzesień 1921 -styczeń 1923/,Toruń 1991 .Zob.Zwycięzcy za drutami-
jeńcy polscy w niewoli/1919-1922/,oprać.S.Alexandrowicz,Z.Karpus,W.Rezmer,Toruń 1995,s.287.
113	J.Wultański.Aby pamięć o nich nie zginęła-kpt.Feliks Baskiewicz,Ziemia Michałowska 1995/21 -22.
114	Zob.bliżej, J.Kutta,Policja w Polsce Odrodzonej-Wielkopolska i Pomorze 1918-1922, Bydgoszcz 1994,s.29,162.
126
		

/Licencje_074_06_133_0001.djvu

			ROZDZIAŁ IV
„Sokół” na Pomorzu 1920-1939
Towarzystwu Gimnastycznemu „Sokół” niektórzy historycy postawili ciężkie zarzuty: „Była
to organizacja ogólnopolska realizująca w praktyce program wychowawczy edencji, a więc w duchu
religijnym i narodom. Jego pozytywy to kształtowanie zdrowego pod względem moralnym i
przywiązanego do ojczyzny, obywatela. Do negatywów zaliczyć należy konserwatyzm, antysemityzm,
klerykalizm i solidaryzm klasy przeciwny wszelkiemu radykalizmowi społecznemu. Bazę społeczną
„Sokoła” stanowiła młodzież miejska wywodząca się ze środowisk kupiecko-rzemieślniczych i
robotniczych”1. Celem niniejszego rozdziału jest m.in., zweryfikowanie tej oceny.
Jak wiemy działające pod zaborami w osobnych strukturach polskie stowarzyszenia sokole
były organizowane w Związek Sokołów Polskich w Galicji, Związek Sokołów Polskich w Państwie
Niemieckim - te dwa związki działały jawnie - i tajne TG „Sokół” w Królestwie. Łączność między nimi
i	koordynację pracy zapewniała poufna komisja mieszcząca się w Krakowie. Komisja ta współpracowała
też z sokolim Związkiem Zachodnioeuropejskim w Paryżu i Związkiem Sokołów Polskich w Ameryce
Północnej.
Dnia 13 kwietnia 1919 r. odbył się w Warszawie zjazd delegatów trzech związków z ziem
polskich, na którym postanowiono utworzyć jedną wspólną polską organizacją sokolą. Wyznaczono
po trzech delegatów z każdego związku i powołano Wydział Międzyzwiązkowy Sokolstwa Polskiego,
któremu przewodniczył mec. Bernard Chrzanowski, dotychczasowy prezes ZSP PN. Wydziałowi temu
powierzono kierownictwo całą sokolą organizacją oraz przygotowanie niezbędnych ustaw i regulaminów.
W ciągu kilku miesięcy opracowano wzorcową ustawę (statut) - osobno dla związku i towarzystw -
oraz szereg regulaminów przyjętych 12 października 1919 r. na zebraniu w Poznaniu. Organizację
sokolą podzielono na sześć dzielnic: 1) Małopolską - obejmującą ziemie Małopolski Wschodniej, 2)
Krakowską z Małopolską Zachodnią i Zagłębiem Dąbrowskim, 3) Wielkopolską z Poznańskiem i
Kaliskiem, 4) Pomorską, 5) Śląską, 6) Mazowieckąz ziemiami byłego Królestwa Kongresowego, kresami
wschodnimi i Wieleńszczyzną. Reorganizacja odbyła się szybko i sprawnie.
W dniu 11 grudnia 1919 r. w Warszawie odbyło się uroczyste zebranie, na którym rozpoczął
działalność Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce. Drugie zebranie odbyło się 12
grudnia w Towarzystwie Kredytowym Ziemskim w Warszawie, przyjęto na nim statut zatwierdzony
przez władze państwowe oraz regulaminy dla dzielnic, okręgów i gniazd sokolich. Zatwierdzono jednolity
wzór mundurów dla całego sokolstwa, postanowiono wydawać czasopismo sokole. Wybrano
Przewodniczącego ZTG „Sokół” w Polsce w składzie: mec. Bernard Chrzanowski (Poznań) - prezes,
dr Kazimierz Czerniak (Lwów) -1 wiceprezes, Stanisław Biega (Kraków) - II wiceprezes, kpt. Tarło
(Warszawa) - sekretarz, Jan Rudziński (Warszawa) - skarbnik oraz członkowie: Emil Rauer, Mikołaj
Maksyś, Michał Terech, Karol Noskiewicz2.
1. ,Struktura i rozwój organizacyjny sokolstwa pomorskiego w latach 1919-1939
Ustawa z 1 sierpnia 1919 r. o tymczasowej organizacji zarządu byłej dzielnicy pruskiej (Dz.U.
R.P, nr 64, poz. 385) położyła podwaliny pod nowy ustrój administracji tych terenów. Zaplanowano w
1 100 lat sportu na Kujawach i na Pomorzu, praca zbiorowa pod.red.prof.dr.hab.Włodzimierza Jastrzębskiego,
Bydgoszcz 1993,s.36.
2	M.Terech,Zasady wewnętrznej organizacji sokolstwa polskiego,Warszawa 1933.Sprawozdanie zarządu
ZTG”Sokół” 1926-1927,Warszawa 1928,ss.52.M.Serwatkiewicz, Organizacja i działalność Dzielnicy Wielkopolskiej
ZTG”Sokół”w Polsce w latach 1918-1939, praca magisterska napisana w Instytucie Historii U AM, Poznań 1990.
127
		

/Licencje_074_06_134_0001.djvu

			niej utworzenie dwóch województw z siedzibami w Poznaniu (poznańskie) i w Toruniu (pomorskie).
Zachowano uprawnienia starostów oraz granice powiatów określone w ustawie pruskiej z 1879 r.
Utworzono jedynie w 1926 r. administrację powiatu morskiego z siedzibą w Gdyni (rozp. Prez. R.P. z
30 października 1926 r., Dz.U. R.P. nr 117, poz. 678). Siedzibą władz województwa pomorskiego byl w
początkowym okresie Poznań. Dopiero 20 stycznia 1920 r., podczas przejmowania przez Polską części
Pomorza Nadwiślańskiego, biura wojewody przeniesiono do Torunia. Od tego dnia Toruń stał się stolicą
województwa pomorskiego obejmującego powierzchnię 16,4 tys. km-, zamieszkałego przez ok. 900
tys. osób. W granicach województwa znalazły się tereny północno-wschodnie Krajny, Pomorza
Gdańskiego, ziemia chełmińska, ziemia michałowska i skrawek Mazur Pruskich. Toruń został stolicą
województwa z powodu nieprzyznania Polsce Gdańska (Gdynia w momencie tworzenia województwa
stanowiła jedynie wieś rolniczo-rybacką). Bydgoszcz wraz z Kujawami i okręgiem nadnoteckim do
1938	r. znajdowała się w granicach woj. poznańskiego. W Grudziądzu miały swoją siedzibę Izba
Skarbowa i Okręgowy Urząd Ziemski dla Pomorza. Do 1923 r. w tym mieście miesiło się też Dowództwo
Okręgu Generalnego Pomorze, przeniesione później do Torunia, gdzie utworzono siedzibę Dowództwa
Okręgu Korpusu Nr VIII.
Nowe województwo pomorskie o stosunkowo niewielkim obszarze cierpiące na brak
samowystarczalności gospodarczej, dla swego prawidłowego rozwoju wymagało powiększenia. Na
mocy ustawy z 12 czerwca 1937 r. z dniem 1 kwietnia 1938 r. do tego województwa włączono powiaty
bydgoski, inowrocławski, nieszawski, włocławski, gminy Chełmce i Kruszwicę, część wschodnią Krajny
z pow. wyrzyskim i Pałuki z powiatem szubińskim, a także ziemię dobrzyńską z powiatami lipnowskim
i rypińskim, wyłączono natomiast powiat działdowski. Województwo pomorskie w nowych granicach
obejmowało tzw. Wielkie Pomorze (bez Gdańska) obszar 25,7 tys. km^, zamieszkany przez 1885 tys.
osób. W niniejszej rozprawie, idąc wzorem wielu historyków region ten zamiennie określa się terminami
„Pomorze Nadwiślańskie”, „Pomorze Gdańskie” czy też „Pomorze”.
Struktura organizacji sokolej na tych terenach była bardziej stała. Tworzyła ona jeden organizm
- do 1920 r. Okręg IV Nadwiślański Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim, a potem do
1939	r. Dzielnicę Pomorską Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokołów” w Polsce. Gniazda sokole
działające w trójkącie wyznaczonym przez miasta w Bydgoszcz, Toruń i Gdańsk stanowiły do 1939 r.
jedną organizację - dzielnicę. Trwałość tej struktury sprawiła, że w niniejszej pracy oparto się na podziale
wyznaczonym nie przez granice administracyjne lub państwowe, lecz przez zasięg działania
poszczególnych dzielnic sokolich.
Ustrój sokolstwa polskiego po 1920 r. oparty na dwóch obowiązujących statutach. Jeden dotyczył
gniazda sokolego, a drugi organizacji sokolej związkowej. Ustrój gniazd określał przez Ministra Spraw
Wewnętrznych zatwierdzony 29 listopada 1920 r. Statut Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Statut
ten stwierdzał m.in., że „Celem Towarzystwa jest podniesienie działalności fizycznej społeczeństwa
polskiego oraz wyrobienie w nim karności, spójności i ofiarności, odpowiedzialności za swe czyny,
poczucia obowiązku wobec państwa i wszelkich w ogóle cnót obywatelskich, stanowiących podstawy
istotnej miłości Ojczyzny. [...] Towarzystwo podejmuje wszelkie nie sprzeciwiające się prawne działania
i prace, skierowane ku rozpowszechnianiu jego idei i wprowadzaniu w życie jego zadań”3. Gniazdo
sokole posiadało osobowość prawną. Członkiem „Sokoła” mógł być każdy Polak lub Polka „czci
nieposzlakowanej”, który ukończyli 21 lat. Osoba ubiegająca się o członkostwo „Sokoła” musiała złożyć
stosowne oświadczenie pisemne podpisane przez przynajmniej dwóch polecających ją członków
Towarzystwa. O kandydatach musieli być powiadomieni, za pomocą ogłoszenia wywieszonego w lokalu
Towarzystwa, wszyscy członkowie gniazda. Przyjęcie kandydata mogło nastąpić najwcześniej po
upływie dwóch tygodni od daty ogłoszenia kandydatury i po uzyskaniu dwóch trzecich głosów obecnych
członków zarządu. Powodów odmowy przyjęcia zarząd nie był obowiązany ujawnić. Od uchwały
3 Statut Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce,Warszawa 1927.
128
		

/Licencje_074_06_135_0001.djvu

			zarządu nie było odwołania. Członkowie opłacali wpisowe oraz miesięczną składkę i byli obowiązani
„spełniać pracę sokolą, wyznaczoną im odpowiednio do sił i zdolności”. Obowiązkiem sokoła było
m.in. przestrzeganie statutu, regulaminu, postanowień Walnego Zgromadzenia, poleceń i rozkazów
ustanowionych przez władze sokole. Każdy członek „Sokoła” płacący składki miał m.in. prawo
uczestniczenia w Walnym Zgromadzeniu z prawem głosu decydującego, stanowienia, wybierania i
bycia wybieranym do władz Towarzystwa.
Władzą gniazda sokolego było Walne Zgromadzenie i zarząd, który składał się z prezesa, jego
zastępcy oraz 6-24 członków, wybieranych przez Walne Zgromadzenie w głosowaniu tajnym.
Urzędowanie prezesa i jego zastępcy trwało 3 lata. Natomiast kadencja członków zarządu trwała również
3 lata, lecz corocznie ustępowała ich trzecia część, w pierwszych dwóch latach przez losowanie, następnie
według starszeństwa wyboru. Ustępujący mogli być ponownie wybierani. Zarząd wybierał corocznie
spośród siebie funkcyjnych: sekretarza, skarbnika, gospodarza chorążego i kierowników ćwiczeń. Zarząd
wybierał też kierownika wyszkolenia sokolego. Działalność Towarzystwa i wszelkich jego organów
podlegała nadzorowi zarządów: okręgowego, dzielnicowego i związkowego. Na Walnym Zgromadzeniu
wybierano ponadto Komisję Rewizyjną oraz Sąd Honorowy i Polubowny.
Na mocy postanowienia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 29 listopada 1920 r. (nr 138,
640) wpisano dó rejestru stowarzyszeń i związków w Polsce, stowarzyszenie pod nazwą Związek
Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce. Zatwierdzony też został statut związku, który z
niewielkimi zmianami przetrwał do 1939 r. Związek utworzono w celu skuteczniejszego osiągnięcia
celów i wypełniania zadań przez Towarzystwa4. Miał on „na celu podniesienie dzielności fizycznej
społeczeństwa polskiego oraz wyrobienie w tymże społeczeństwie karności, spójności i ofiarności,
odpowiedzialności za swe czyny, poczucia obowiązku wobec państwa, zdolności do obrony granic i
całości Rzeczypospolitej i wszelkich cnót obywatelskich, stanowiących podstawy istotnej miłości
Ojczyzny”. Jak widać cele gniazd i związku były podobne, główną różnicą było to, iż związek przyjął
na siebie zadanie wyrobienia „zdolności do obrony granic i całości Rzeczypospolitej”5. Związek posiadał
osobowość prawną. Siedzibą Związku była Warszawa. Członkiem zawiązku mogło być każde TG
„Sokół” w Polsce lub na obczyźnie, o ile zostało ono przyjęte przez zarząd do związku. Towarzystwa
związkowe korzystały z poparcia moralnego i materialnego związku i były zobowiązane, w ramach
statutu i regulaminów, stosować się do zarządzeń i poleceń władz związkowych. Fundusze związkowe
dzieliły się na zakładowy i obrotowy. Pierwszy powstawał z wpisowego oraz z zapisów i darów na ten
cel przeznaczonych. Do funduszu zakładowego zaliczało się również majątek nieruchomy, bibliotekę i
zbiory związku. Do funduszu obrotowego należały odsetki funduszu zakładowego oraz wszelkie inne
wpływy.
Związek dzielił się na okręgi i dzielnice. Okręg składał się z kilku lub kilkunastu gniazd sokolich,
których siedziby leżały w pobliżu i stanowiły oddzielną pod względem majątkowym jednostkę prawną.
Sprawował też nadzór nad działalnością gniazd. Sprawami okręgu zarządzały Rada i Zarząd powstałe
z wyborów. Kilka okręgów graniczących ze sobą tworzyło dzielnicę. Dzielnica miała prawo pracować
samodzielnie, jednak była zobowiązana informować o swej działalności zarząd związku. Dzielnica
wprowadzała w życic postanowienia ustalone przez władze związkowe, pomagała okręgom. Sprawami
dzielnicy zarządzały Rada, Zarząd i Przewodnictwo powstałe z wyborów.
Działalnością związku kierowała Rada, Zarząd i Przewodnictwo. Rada związku składała się z
przedstawicieli okręgów wybranych przez Rady okręgowe w głosowaniu tajnym (liczbę przedstawicieli
wyznaczała ogólna liczba członków okręgu). Wyboru odbywały się co dwa lata. Rada była najwyższą
władzą związku. Mogła ona zmieniać lub uchylać postanowienia wszelkich organów związku. Rada
formułowała program ideowy, określała zasady i kierunki działalności sokolstwa, uchwalała budżet i
4	Zob.bliżej,tamże.
5	Tamże.
129
		

/Licencje_074_06_136_0001.djvu

			zarządzała funduszem zakładowym związku. Ustalała też zasady ustroju związku, uchwalała zmiany
statutów tak związku, jak i Towarzystw związkowych, określała granice dzielnic. Zwyczajne Zjazdy
Rady odbywały się raz na dwa lata. Rada wybierała też członków komisji rewizyjnej, która miała
nadzór nad majątkową, finansową i gospodarczą działalnością zarządu i związku.
Zarząd związku składał się z przedstawicieli dzielnic, po trzech z każdej, wybieranych corocznie
przez zarządy dzielnicowe, spośród członków przewodnictwa dzielnicowego, ponadto z członków
przewodnictwa związku oraz z 3 członków komitetu wyszkolenia, powoływanych corocznie przez
zarząd związku. Zarząd kierował działalnością związku i wszystkimi jego sprawami, a szczególnie
uchwalał rgulaminy, plany kursów, zajęć i ćwiczeń, zatwierdzał programy zlotów, zawodów, ćwiczeń i
wszelkich występów publicznych związku, czuwał nad wprowadzeniem w życie wszelkich postanowień
Rady związku. Zarząd sprawował nadzór nad czynnościami i zarządzeniami przewodnictwa. Pełnił
władzę dyscyplinarną w związku, przyjmował i wykreślał członków związku, mógł też mocą swego
postanowienia oddać pod sąd honorowy, wybierany przez Radę, towarzystwa związkowe w przypadku
celowego przekroczenia przez nie statutu i regulaminów, naruszenia karności sokolej. Zarządzał
majątkiem, planował budżet i dokonywał sprawozdań finansowych.
Przewodnictwo składało się z prezesa związku i przynajmniej sześciu członków zarządu,
wybieranych przeż Zjazd Rady w głosowaniu tajnym. Przewodnictwo było ciałem wykonawczym
zarządu. Utrzymywało w imieniu związku stosunki z władzami i urzędami państwowymi i innymi
podmiotami.
Radę dzielnicową stanowili, w myśl par. 8 Regulaminu Dzielnicy: 1) przedstawiciele Towarzystw
należących do dzielnicy, 2) prezesi i wiceprezesi zarządów okręgowych, 3) członkowie zarządu i
przewodnictwa dzielnicy. Każde z Towarzystw należących do dzielnicy wysyłało do Rady taką liczbę
przedstawicieli, jaka wypadała z podziału liczby członków Towarzystwa przez 100. Ułamki mniejsze
niż. 1/2 zostawały odrzucone, a równe lub większe niż 1/2 upoważniały do- 1 głosu.. Towarzystwa
liczące mniej niż 50 członków wysyłały po jednym przedstawicielu. Za podstawę do obliczeń służyła
liczba członków wykazana w sprawozdaniu Towarzystwa za rok poprzedni. Na przykład w 1931 r.
prawo głosu mieli w Radzie w Grudziądzu tylko przedstawiciele gniazd, które nadesłały raporty
statystyczne za rok 1930 i wykupiły na miesiąc marzec taką liczbę znaczków składkowych, jaka
odpowiadała liczbie członków w wieku ponad 18 lat wykazanych w raporcie statystycznym na dzień
31 grudnia 1930 r.
Do obowiązków członków gniazd sokolich należało płacenie składek. Bywały z tym trudności.
W latach ostrego kryzysu gospodarczego powodowały je niskie zarobki członków gniazd sokolich.
Ściąganie składek i ich przekazywanie w terminach do okręgu, dzielnicy czy związku napotykały często
na opór gniazd. Członkowie zarządów narzekali na złe czasy itp. W 1930 roku został wprowadzony
system znaczków za opłaty członkowskie.
Konstytucja marcowa z 1921 r. w art. 108 zapewniała wolność stowarzyszenia się i głosiła, że
„obywatele mają prawo [...] zawiązywania stowarzyszeń i związków”. Przepisy wykonawcze do tego
postanowienia zawierało rozporządzenie prezydenta RP z 27 października 1932 r., które weszło w
życie 1 stycznia 1933 r. To nowe rozporządzenie w istocie ograniczało warunki tworzenia i działalności
stowarzyszeń w stosunku do dotychczas obowiązujących przepisów państw zaborczych, szczególnie
zaś raziło w porównaniu z liberalną ustawą niemiecką z 1908 r.6 Wzmacniało administrację państwową
jako głównego decydenta w stosunku do stowarzyszeń. Prawo o stowarzyszeniach było krytykowane
przez środowiska sokole7.
6	AP-B, Akta Miasta Solca Kujawskiego/AMSK/,sygn.l216.Pismo Wojewody Pomorskiego, L.dz. 14331/28 II,
zdn.28.11.1928.
7	Zob.bliżej,Prawo o stowarzyszeniach /w:/ PG”Sokół” 1933/1,s.5-10. O nowej ustawie o stowarzyszeniach /
w:/ PG”Sokół” 1933/6-8,s. 109-111.
130
		

/Licencje_074_06_137_0001.djvu

			Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce opracował i wydał drukiem zbór
szczegółowych regulaminów, które objęły całą strukturę sokolstwa polskiego. Obowiązywały następujące
regulaminy: Regulamin Okręgu, Regulamin Dzielnicy, Regulamin Zarządu, Regulamin Obrad,
Regulamin Wewnętrzny dla Oddziałów Istniejących w Gnieździe, Regulamin Sądów Honorowych,
Tymczasowy Regulamin Używania Sztandaru, Tymczasowy Regulamin Pochodowy, Regulamin Odznak
i Odznaczeń, Regulamin Ubiorów i Odznak Służbowych Sokolich*. Regulaminy te zostały bardzo
precyzyjne opracowane, co świadczyło o wieloletnich doświadczeniach Towarzystw sokolich w tym
zakresie. Osobny zbiór obejmował Regulamin Naczelnictwa ZTG „Sokół”, Regulamin Naczelnictwa
Dzielnicy, Regulamin Naczelnictwa Okręgu i Regulamin Naczelnictwa Towarzystwa Gimnastycznego
„Sokół” (gniazda)9. Regulaminy te wyeliminowały dotychczasową rywalizację pomiędzy funkcjami
prezesa i naczelnika.
Regulamin naczelnictwa określał istotę, cel i zakres działania poszczególnych naczelnictw od
szczebla związku do gniazda. Naczelnictwo było organem Związku powołanym do czuwania nad
całokształtem spraw wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego oraz do wprowadzenia w
życie postanowień zarządu związku w tej dziedzinie. Skład i organizacja naczelnictwa związku
przedstawiały się następująco: naczelnik związku i jego dwaj zastępcy, związkowa naczelniczka sokolic
i dwie jej zastępczynie, inspektor związkowy Stałych Drużyn Sokolich (S.D.S.), sekretarz naczelnictwa
i jego zastępca, naczelnicy dzielnic, dzielnicowe naczelniczki sokolic, dwaj członkowie przewodnictwa
związku delegowani przez przewodnictwo z głosem stanowczym, członkowie wybrani przez
naczelnictwo związku spośród sokołów fachowców wychowania fizycznego i wyszkolenia wojskowego
w liczbie dowolnej. W tej liczbie winien być przynajmniej jeden lekarz. W prowadzeniu wszelkich
czynności związkowych z pracami naczelnictwa były pomocne Wydziały Techniczne, które dzieliły
się na referaty: gimnastyczny, sportowy i higieny. Do zadań Wydziałów Technicznych należało
opracowanie regulaminów i programów gimnastycznych ćwiczeń, kursów, obozów, zlotów, lustracji i
wszelkich innych występów w związku. Wydział ten opracowywał sprawozdania i statystykę z działu
wychowania fizycznego i wyszkolenia wojskowego, organizował kursy dla kierowników wychowania
fizycznego, przewodników i naczelników, przygotowywał reprezentacje drużyn do zawodów i pokazów
gimnastycznych. Podobne cele i zadania miały dzielnicowe i okręgowe naczelnictwa.
Naczelnictwo gniazda było organem zarządu danego TG „Sokół” powołanym do kierowania
sprawami wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego w gnieździe zgodnie z ustaleniami
(system i metody) naczelnictwa związku. Do obowiązków naczelników gniazda należało prowadzenie
w gnieździe wszelkich ćwiczeń - tak gimnastycznych, jak i lekkoatletycznych - sportowych,
przysposobienia wojskowego i wszelkich innych zgodnie z przepisami i wskazówkami naczelnictwa
związku, dzielnicy i okręgu. Naczelnictwo organizowało kształcenie przewodników i kandydatów na
instruktorów kursów związkowych, kwalifikowało zawodników, przygotowywało drużyny gniazd do
wszelkich występów, pokazów, zawodów i zlotów. Naczelnictwo składało zarządowi gniazda
sprawozdania ze stanu wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego. Współdziałało z
zarządem gniazda w pracy nad obywatelskim i sokolim wychowaniem członków i upowszechnianiem
w społeczeństwie wychowania fizycznego. Za prace naczelnictwa gniazda odpowiadał przed zarządem
gniazda naczelnik danego TG „Sokół”, który był członkiem zarządu gniazda z urzędu.
Osobny regulamin posiadała organizacja sokolic10. Regulamin Związkowego Wydziału Sokolic
(ZWS) przy Przewodnictwie Związku TG „Sokół” w Polsce został zatwierdzony na posiedzeniu zarządu
związku w dniu 18 września 1926 r. Wydział Sokolic utworzony przy Przewodnictwie Zawiązku, na
8 Zbiór regulaminów sokolich ZTG”Sokół” w Polsce, Warszawa 1929,s.81,wymienione regulaminy na s.3-11,12-
20,21-27,28-42,43-44,45-49,50-58,59-66,67-71,72-82.
9	Zbiór regulaminów sokolich ZTG”Sokół” w Polsce,wydanie nowe uzupełnione II,Warszawa 1933,s.60.
10	Regulaminy Organizacji Sokolic ZTG”Sokół” w Polsce,Warszawa 1927,s.41.
131
		

/Licencje_074_06_138_0001.djvu

			zasadzie paragrafu 28 Statutu Związku, miał na celu szerzenie idei i prowadzenia pracy sokolej wśród
kobiet. Wydziały sokolic związkowe, dzielnicowe i okręgowe współdziałały w tworzeniu nowych gniazd
kobiecych, względnie oddziałów żeńskich przy gniazdach. W skład ZWS wchodziło prezydium
wydziału, prezydia poszczególnych sekcji i przewodniczące dzielnicowych Wydziałów Sokolic.
Przewodniczącą WS powoływał zarząd dzielnicy lub okręgu, miała ona za zadanie zorganizować wydział
i skład jego podać do wiadomości i zatwierdzenia zarządowi. Wydział Sokolic można było tworzyć
zgodnie z uchwałą Rady Związkowej z dnia 31 października i 1 listopada 1926 r. przy TG „Sokół”, w
których istniały oddziały kobiece, ze względu na potrzebę stosowania odpowiednich metod wychowania
fizycznego i przysposobienia wojskowego. Do zadań WS należało współdziałanie z zarządem gniazda
w pracach wychowawczych, ideowych i gospodarczych, organizowanie i kierowanie pracą kulturalno-
oświatową, wf i pw, wpajanie i przestrzeganie karności i obowiązkowości sokolej, zachęcanie i
pobudzanie druhen do ćwiczeń fizycznych i działalności społecznej i narodowej. W skład WS wchodziły
wszystkie druhny należące do Towarzystwa. Kierownictwo WS stanowiły: przewodnicząca i jej
zastępczyni, skarbniczka, kierowniczka techniczna i jej zastępczyni oraz kierowniczki istniejących
sekcji. Przewodnicząca WS była oficjalną przedstawicielką WS na zewnątrz i osobą odpowiedzialną
wobec zarządu Towarzystwa i władz sokolich.
Jednocześnie sokolstwo żeńskie stanęło do wytężonej pracy na polu przysposobienia okręgu
wojskowego kobiet do obrony kraju na wypadek wojny. Do „specjalności” sokolic należały: służba
sanitarna, służba łączności (a więc obsługa telefonów i telegrafów), gospodarka żywnościowa i
odzieżowa, praca kancelaryjna, informacyjna, spółdzielcza, oświatowo-kulturalna itp. Regulaminy
jednak jednoznacznie zastrzegały, że sokolstwo żeńskie nie może przekształcić się w organizację
zajmującą się wyłącznie przysposobieniem wojskowym kobiet. Dział ten był traktowany jako jedna z
dziedzin ich służby obywatelskiej.
Zjazd delegatów gniazd pomorskich dawnego Okręgu IV Nadwiślańskiego odbył się 16 maja
1920 r. w Toruniu; przewodniczył mu Jakub Sulecki", przybyli sokoli z następujących miejscowości:
Bydgoszcz, Chełmno, Chełmża, Czersk, Działdowo, Gdańsk, Gniew, Golub, Grudziądz, Jabłonowo,
Lubawa, Osie, Podgórz, Solec Kujawski, Toruń, Wąbrzeźno. Na zjeździe powołano Dzielnicę Pomorską
Związku Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Polsce z siedzibą w Toruniu. Feliks Bobowski
przedstawił sprawozdanie i zamierzenia sokolstwa sformułowane na zebraniu w dniu 11 kwietnia 1920
r. w Poznaniu, na którym przyjęto też decyzje dotyczące ustroju sokolstwa w niepodległej już Polsce.
Wybrano zarząd Dzielnicy: Jakub Sulecki (Toruń) - prezes, Kazimierz Goncerzewicz (Grudziądz) -
wiceprezes, Julian Dobrowolski (Toruń) - sekretarz, Franciszek Wiencek (Toruń) - skarbnik, Bolesław
Makowski (Toruń) - naczelnik, Józef Jabłoński (Bydgoszcz) - zastępca naczelnika. (W 1921 r. oraz
kilka miesięcy sekretarzem był Karol Mokrzycki mieszkający wtedy w Lubawie).
Dzielnicę Pomorską podzielono na pięć jednostek okręgowych: I Okręg gdański (nazywany
też kaszubskim), II Okręg czerski (potem określany jako chojnicki), III Okręg grudziądzki, IV Okręg
toruński i V Okręg bydgoski, pomimo że Bydgoszcz należała aż do 1938 r. do województwa
poznańskiego. Do Dzielnicy Pomorskiej należał też działający poza granicami państwa polskiego „Sokół”
w Wolnym Mieście Gdańsku. Gniazda sokole zachowały swoje tradycyjne więzi, chociaż okręgi leżały
w innych jednostkach administracji państwowej. W skład okręgów wchodziły gniazda sokole z
następujących miejscowości: I Okręg gdański: Gdańsk, Sopot, Kartuzy, Tczew, Wejherowo, Puck,
Skarszewy, Kościerzyna i Starogard; II Okręg czerski - Czersk, Osie, Tuchola, Osiek, Śliwice, Brusy,
Łęg, Borzyszkowo, Chojnice, Czyczkowy, Gniew; III Okręg grudziądzki - Grudziądz, Kwidzyn,
11 AP-T, Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn.8. B.Makowski,Pamiętnik,op.cit.,s.67-68. „Goniec Sokoli” or¬
gan Dzielnicy Pomorskiej Zw.Sokołów, 1920/1. Zob. Księga Pamiatkowa Dziesięciolecia Pomorza, Toruń 1930.Sokół
na Pomorzu /cyt.dalej SnP/ 1939/4-5,s.5.1938/8 „ Z pamiętnika Dzielnicy Pomorskiej”. A.Bogucki, Zarys dziejów
TG”Sokół” na Pomorzu w latach 1884-1939, /w:/ Jantarowe Szlaki 1991/2,s.36-38.
132
		

/Licencje_074_06_139_0001.djvu

			Chełmno, Świecie i Gruczno; IV Okręg toruński - Toruń, Lubawa, Nowe Miasto Lubawskie, Brodnica,
Wąbrzeźno, Chełmża, Podgórz, Działdowo, Lidzbark, Jabłonowo, Golub, Iława, Gryźliny, Królewska
Nowa Wieś, Kowalewo Pomorskie, Gietrzwałd i Purda; V Okręg bydgoski - Bydgoszcz, Nakło, Wyrzysk,
Buszkowo, Koronowo, Mrocza, Solec Kujawski, Szubin i Łabiszyn12.
W toruńskim środowisku sokolim po śmierci Rabskiego brak było odpowiedniego kandydata
na prezesa dzielnicy, którego to obowiązki czasowo objął Jakub Sulecki. W 1923 r. siedzibę Dzielnicy
Pomorskiej ZTG „Sokół” przeniesiono do Bydgoszczy. Pracę podjął nowy zarząd: Karol Morzycki
(Bydgoszcz) - prezes, Władysław Samoliński (Grudziądz) - wiceprezes, Alojzy Malczewski (Bydgoszcz)
- sekretarz, Józef Kałas (Bydgoszcz) - skarbnik, Bolesław Makowski (Toruń) - naczelnik, Franciszek
Gołębiewski (Bydgoszcz) - zastępca naczelnika, referenci: Filipowski (Grudziądz) i Kulczyński (Gniew).
Pod koniec 1923 roku Dzielnica Pomorska zrzeszała 88 gniazd sokolich liczących 6500 członków.
Na zebraniu zarządu 14 października 1928 r. w Grudziądzu podjęto uchwałę o przeniesienia
sekretariatu Dzielnicy Pomorskiej z Bydgoszczy do Grudziądza. Natomiast na Zjeździe Rady Dzielnicy
Pomorskiej w dn. 22 stycznia 1933 r. przeniesiono siedzibę tej dzielnicy ponownie do Torunia. Siedziby
Dzielnicy Pomorskiej mieściły się m.in. pod adresami: w 1921 r. w Toruniu, ul. Chopina 22 (lokal
Juliana Dobrowolskiego), od 1923 r. w Bydgoszczy, ul. Dworcowa 2. Na Zjeździe Rady DP w Toruniu
w dniu 9 lutego 1929 r. ustalono funkcjonowanie dwóch sekretariatów: Przewodnictwa w Grudziądzu,
ul. 9 Maja 10 i Naczelnictwa w Toruniu, ul. Mickiewicza 38. W 1931 r. Przewodnictwo mieściło się w
Grudziądzu przy ul. Mickiewicza 22, a potem Rynek 15, sekretariat przy Placu 23 Stycznia 8-10. W
Toruniu w 1935 r. Przewodnictwo mieściło się przy Rynku Nowomiejskim 26 (Ip.), a sekretariat na ul.
Żeglarskiej 31 (mieszkanie K. Tomaszewskiego).
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” na Pomorzu cieszyło się dużą popularnością. Młodzież
przyciągała forma organizacji i jej symbolika, jak np. mundury czy odznaki. W 1938 r. Dzielnica
Pomorska była podzielona na 10 okręgów z 103 czynnymi gniazdami sokolimi; 3 gniazda zawiesiły
działalność.
2. Okręgi Dzielnicy Pomorskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokór’
w Polsce w latach 1920-1939
Ramy niniejszej rozprawy nie pozwalają na całościowe ujęcie historii sokolstwa pomorskiego.
Poniżej przedstawiono w skrócie działalność okręgów sokolich na Pomorzu w latach 1920-1939.
Pominięto natomiast dzieje poszczególnych gniazd; źródła informacji na ten temat podano w przypisach
i w bibliografii. Struktura organizacyjna, numeracja i nazwy gniazd na przestrzeni lat nieznacznie
zmieniały się. Reorganizacji terytorialnej podlegały same okręgi, ponieważ zmieniała się liczba członków
i gniazd sokolich. Niektóre gniazda przestawały działać, powstawały też nowe stowarzyszenia. Niewiele
zachowało się akt samych gniazd czy okręgów. Akta Dzielnicy Pomorskiej zostały zniszczone przez
Niemców w 1939 r. Dużo dokumentów zniszczyli sami sokoli podczas drugiej wojny światowej oraz w
czasach stalinowskich.
Okręg I gdański Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Dnia 20 czerwca 1920 roku w sali Stephuna w Gdańsku Sidlicach odbyło się zebranie, na
którym powołano Okręg I kaszubski z siedzibą w Gdańsku. Ten okręg utworzyły gniazda sokole: Gdańsk,
Sopot, Tczew, Wejherowo, Starogard, Jaroszewy, Kościerzyna, Lipusz, Stara Kiszewa, Pelplin,
12 B.Makowski, Pamiętnik,op.cit.,s.67-68.
133
		

/Licencje_074_06_140_0001.djvu

			Lubichowo, Skraszewy13. Do zarządu weszli: dr Franciszek Kręćki (dyrektor banku) - prezes,
Klawikowski - zastępca, dr Filarski - skarbnik, Antoni Siniecki - sekretarz, Jan Grimsmann - zastępca
sekretarza, Franciszek Garyantesiewicz - naczelnik14. Okręg I uczestniczył w zlocie w Toruniu w dniach
3 i 4 lipca 1920 r. W 1921 r. powstały nowe gniazda sokole w Skórczu, Pucku i Kartuzach. Ną zjeździe
delegatów okręgu 25 lutego 1923 r. wybrano nowy zarząd z prezesem Wojciechem Jedwabskim na
czele. Był on pracownikiem DO PKP w działaczem sokolstwa. Okręg rozwijał się, organizowano zloty
i pracę sportową. Założono nowe gniazda w Nowym Porcie, Sidlicach, Oliwie, Zblewie, Żarnowcu i
Starzynie. Okręg liczył przeszło tysiąc członków. W 1924 r. Rada Dzielnicy Pomorskiej dokonała
podziału Okręgu I.
Członkowie gdańskiego okręgu sokolego propagowali wśród Polaków zgodnie z założeniami
stowarzyszenia gimnastykę i sport. Jednak przede wszystkim „Sokół” gdański był organizacją
wychowawczą i narodowo-patriotyczną. Umacnianiu polskości służyły również imprezy sportowe m.in.
zawody „kościuszkowskie”. W 1923 roku zlot Okręgu I zorganizowano na powitanie prezydenta RP
Stanisław Wojciechowskiego. W 1937 r. w gniazdach sokolich działały sekcje gimnastyki przyrządowej,
L.A., gier ruchomych, tenisa, wioślarska i kajakarska, pływacka i strzelecka, piłki nożnej. W Okręgu 3
gniazda posiadały sztandary. Sokoli okręgu gdańskiego brali też udział w imprezach sportowych i
zlotach organizowanych prze pobliskie okręgi lub dzielnice czy związki sokolstwa. Gniazda sokole
tworzyły ważną więź pomiędzy Polakami zamieszkałymi w WMG a krajem. Członkami gniazd gdańskich
byli pracownicy PKP, Poczty Polskiej, placówek polskich, handlu i przemysłu.
Z istniejącej w TG „Sokół” w Gdańsku sekcji piłki nożnej wyszła inicjatywa założenia Klubu
Sportowego „Gedania”. Zebranie założycielskie odbyło się 15 sierpnia 1922 r. w lokalu przy ul.
Garncarskiej (Tópfergasse). Do klubu przystąpiły 23 osoby.
W 1925 r. został powołany Komitet Budowy Sokolni. Ważnym wydarzeniem sokolstwa
gdańskiego było poświęcenie w dn. 2-3.10.1925 r. boiska sportowego. Uroczystość ta przemieniła się
w manifestację polskości w Gdańsku i jego związku z Polską. Na uroczystość przybyli działacze sokoli,
przedstawiciele związku i dzielnic oraz Związku Powstańców i Wojaków z płk. hr Mielżyńskim na
czele, a także prezes gminy polskiej Józef Czyżewski15, zastępca Komisarza Generalnego RP w Gdańsku
- Zalewski i przedstawiciel rządu RP Bretoni. Zorganizowano pochód sokołów z 14 sztandarami, w
kościele parafialnym odbyła się msza św., którą odprawił ks. Teodor Turzyński, a boisko poświęcił ks.
prob. Bronisław Komorowski. Orkiestra wojskowa Marynarki Wojennej w Gdyni uczestniczyła w tych
uroczystościach grając hymn narodowy, a także przygrywała podczas popisów gimnastycznych i
zawodów sportowych16.
Dzięki inicjatywie działaczy gdańskiej Polonii w 1934 r. urządzono drugie boisko sportowe i
strzelnicę, a w 1935 r. korty tenisowe. „Sokół” poniósł największe wydatki finansowe podczas budowy
sokolni we Wrzeszczu. Z obiektów sportowych oraz sokolni we Wrzeszczu przy kościele Św. Stanisława
(przy obecnej ul. Kościuszki) korzystały wszystkie kluby polonijne WMG. Z tego powodu obiektem
13	Sokół na Pomorzu w 10 lecie Niepodległości, Grudziądz 1929 /cyt.dalej SnPlO.1929/, s.49-50.J.Gaj, Zarys
historii polskiej kultury fizycznej w Wolnym Mieście Gdańsku 1920-1939, Warszawa-Poznań,1976,s.l03-176.Tenże-
,Geneza i rozwój gdańskiego „Sokoła” 1894-1918,/w:/ Wychowanie Fizyczne i Sport,Warszawa 1976/1,s.79-83.Z.Paw-
luczuk, Zarys dziejów Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Gdańsku,na Kaszubach i Kociewiu w latach 1894-
1939, Gdańsk 1995,s.29-55. E.Cieślak, Cz.Biemat, Dzieje Gdańska, Gdańsk 1975. A.Romanow, Prasa polska w Wol¬
nym Mieście Gdańsku /1920-1939/, Gdańsk 1979. H.Stępniak, Ludność polska w Wolnym Mieście Gdańsku /1920-
1939/, Gdańsk 1991 ,s. 195,207,215,228,303-306,331,358.
14	Zob.bliżej, G.Danielewicz, W kręgu Polonii gdańskiej, Gdańsk 1996,s. 119-122 i in.
15	K.Kubiak, Józef Czyżewski i jego działalność naukowo polityczna i jego działalność do roku 1920, Gdańskie
Zeszyty Humanistyczne 1966/14.,s.382-383. W.Pniewski, Czyżewski Józef, Słownik Biograficzny Pomorza
Nadwiślańskiego /SBPN/, t.l,s.282-284.
16	B.Makowski, Udział Ziemi Gdańskiej i Kaszub,op.cit.,s.41-43.
134
		

/Licencje_074_06_141_0001.djvu

			tym zarządzała Polska Rada Sportowa. Z sokolni korzystał też rozwijający się Klub Sportowy „Gedania”,
w którym działało wielu działaczy sokolich17. Sokolnia we Wrzeszczu została zajęta i zniszczona przez
hitlerowców.
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Kościerzynie (zachował się spis 207 jego członków) w
1931 r. zwróciło się do magistratu o subwencję na budowę sali gimnastycznej, co zostało pozytywnie
załatwione przez władze. Sokoli otrzymali bezpłatnie działkę i przystąpili do budowy sokolni18.
W roku 1924 z gniazd leżących w powiecie Tczew. Starogard i Gniew zorganizowano Okręg
VII tczewski. W Okręgu I wybrano nowy zarząd z prezesem Henrykiem Czaplickim, pracownikiem
DO PKP, który przybył z USA. W 1927 r. Rada Dzielnicy Pomorskiej na spotkaniu w Bydgoszczy
dokonała nowego podziału gniazd na okręgi. Z polskich powiatów Wejherowo, Puck, Kościerzyna i
Kartuzy utworzono dwa nowe okręgi, tj. Okręg IX kościerski i Okręg X gdyński19.
W granicach Wolnego Miasta'Gdańska pozostały gniazda, które tworzyły Okręg I gdański.
Zbudowane przez sokołów boisko przy ul. Heeresanger - obecnie Stadion „Gedanii” - gromadziło
wielką liczjję uprawiających sport Polaków WMG. Urządzono tam zawody sokole, w tym m.in. w
1926 r. odbyły się zawody dzielnicowe. Koszt budowy boiska wyniósł 30.000 guldenów, pokrytego ze
składek publicznych. Sam prezes Henryk Czaplicki ofiarował na ten cel 2.000 guldenów.
W Okręgu I słabo działały lub nawet nie rozwinęły działalności m.in. gniazda sokole w Żarnowcu,
Przetoczynie, Starzynie, Oliwie i Więckowach. W 1925 r. Okręg gdański liczył 12 gniazd sokolich z
ok. 300 członkami. Do tych gniazd w większości należeli robotnicy z rodzin kolejarskich.
W latach 1925-1928 w skład zarządu okręgu wchodzili; Henryk Czaplicki - prezes, Wojciech
Jedwabski - I wiceprezes, inż. Wł. Griitzmacher - II wiceprezes, B. Christmann - skarbnik, J3ronisław
Przybylski - naczelnik, Franciszek Garyantesiewicz - naczelnik honorowy, K. Szulczewski, J.
Zakrzewski, Kanka, J. Gołembiewski oraz kierowniczki oddziałów żeńskich Zalewska i Szymańska20.
Okręg I działał w trudnych warunkach politycznych Wolnego Miasta Gdańska, nie otrzymał
pomocy finansowej od władz miejskich ani od władz polskich21. Gniazda gdańskie były pod kontrolą
policji, szczególnie zrzeszenie byłych ochotników armii polskiej przy TG „Sokół”22. Oprócz
wymienionych już sokołów działaczami okręgu byli Letzelberger z Tczewa. Władysław Mamel z Sidlic23,
Bronisław Guziński, Damkę ze Skarszew, Teodor Bolduan z Kościerzyny i inni.
W 1928 r. prezesem Okręgu I wybrano inż. Włodzimierza Greutzmachera (pracownika DO
PKP), sekretarzem Teodora Marcinkowskiego, a skarbnikiem Henryka Thomasa. Wieloletnią
naczelniczką Okręgu I była Izabella Roth z Sopotu. W latach 1934-1936 prezesem okręgu był Bronisław
Kubicki, kupiec. Jego pogrzeb 6 stycznia 1937 r. był wielką manifestacją polskości w Gdańsku. Główną
imprezą sokolą w 1936 r. były zawody strzeleckie i wycieczka z Okręgiem X w dniu 21 czerwca 1936
r. do Osowy.
Po śmierci B. Kubickiego działalność okręgu gdańskiego uległa pewnemu zastojowi. Nie było
sprzyjających warunków zewnętrznych do pracy sokolej. W Gdańsku coraz bardziej do głosu dochodziła
niemiecka partia narodowo-socjalistyczna NSDAP. W latach 1938-1939 do Okręgu I, który liczył 180
członków, należały 4 gniazda sokole: Gdańsk, Sidlice (Siedlce), Sopot i Nowy Port. Zarząd stanowili:
17	H.Stępniak, Ludność polska,op.cit.,s. 195,207,215,228,303-309,331,353.
18	AP-G, Akta Miasta Kościerzyny /AMK/,sygn.l391,1392.
19	PG”Sokół” 1927/2l,s. 155.
20	AP-G, Senat der Freienstadt Danzig 1920-1939 /cyt.SFSG/,sygn.2204, Bd. I,s.21,754. AP-B, Urząd
Wojewódzki Pomorski /cyt.dalej UWP/, Wydział Bezpieczeństwa Publicznego /cyt.dalej WBP/, sygn.4551.
SNP 10.1929,s.49-55. PG”Sokół” 1929/7. .
21	AP-G.SFSG, Polnische Vereine in Danzig 1936-1939,sygn. 2205,s.392-393, poz.38,39,40,41.
22	AP-G, SFSG, Polen in Danzig Sokol Vereinigung, sygn.2212. Gazeta Gdańska z dn. 17.06.1934/133
23	Władysław Mamel w/g H.Stępniaka był agentem gestapo. Zob. tenże, Ludność polska,op.cit.,s.229.
135
		

/Licencje_074_06_142_0001.djvu

			Wojciech Jedwabski - prezes, Józef Gołębiewski (Gołembiowski) i Kaczmarek - wiceprezesi, sekretarz
i zastępca Dettlaffówna i Chudzicka, skarbnicy Józef Bąk i Henryk Thomas, naczelnicy Wojciech
Sowada i Izabella Roth. Kapelanem okręgu był ks. Marian Górecki, a delegatami do Rady Dzielnicy
Dobrowolski, Kłosowski i Gustaw Roth.
Okręg II chojnicki Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Okręg II chojnicki z siedzibą w Tucholi został założony w maju 1920 r. Do tego okręgu
przystąpiły gniazda sokole z Brus, Chojnie, Czerska i Tucholi. Do zarządu weszli sokoli dr. Maksymilian
Prais - prezes, Kamiński, Skoczewski, Spitza, Wysocki, Wilant, Zieliński. Okręg II obejmował swym
działaniem powiaty: chojnicki, tucholski i cześć sępoleńskiego. Uchwałą Rady Okręgowej z 23 marca
1923 r. przeniesiono siedzibę okręgową do Chojnic. Wtedy zarząd stanowili: Dolata - prezes (Chojnice),
dr Prais - wiceprezes (Tuchola), Kaliszan (Chojnice) - sekretarz, Warsiński (Chojnice) - skarbnik,
Nalewalski (Chojnice) - naczelnik, Sitarek (Chojnice), Pakuła (Tuchola), Kamiński (Tuchola), Topa
(Czersk), Flakowski (Czersk) i Odya (Lubnia)24.
Okręg II chojnicki organizował planowane zloty okręgowe, zawody, prowadził pracę
wychowawczą i narodową. Sokoli tego okręgu uczestniczyli w zlotach w Warszawie, Poznaniu,
Bydgoszczy, Grudziądzu, brali udział również w kursach WF i PW. Organizowali liczne imprezy
sportowe, m.in. coroczne biegi okrężne i przełajowe. Często okresowe imprezy urządzano w Starym
Dworze w Ogorzelinach, m.in. popisy gimnastyczne, ćwiczenia, zabawy, w Ogorzelinach działaczem
sokolim był Franciszek Marcinkowski, poseł Stronnictwa Narodowego. Gniazdo Rytel posiadało własną
kapelę, dla której zakupiono 10 instrumentów dętych. W okręgu tym działało wielu żołnierzy
zawodowych, toteż dobrze rozwijały się drużyny SDS, w tym Ogorzelinach. Okręg II współpracował z
I Baonem Strzelców, w którym instruktorem WF był prezes Szczepański. W zajęciach prowadzonych
wspólnie z wojskiem uczestniczyła część sokołów. Na zebraniach gniazd wygłaszano wykłady
poświęcone historii i ideologii sokolej oraz historii i literaturze oraz tradycj i polskiej. W 1925 r. sokolstwo
chojnickie ufundowało płytę kamienną dla uczczenia pamięci Nieznanego Żołnierza umieszczoną na
Placu Jagiellońskim.
W 1927 r. Okręg II chojnicki liczył 16 gniazd sokolich: Brzeźno, Brusy, Chojnice, Czersk,
Czyczkowy, Kamień, Konarzyny, Kiełpin, Lubnia, Ląg, Ogorzeliny, Rytel, Sępólno, Tuchola, Małe
Chełmy, Żalno. W skład zarządu Okręgu II wchodzili: prof. Szczepański (Chojnice) - prezes, dr Prais
(Tuchola) -1 wiceprezes, Marcinkowski (Ogorzeliny) - II wiceprezes, Kaliszan (Chojnice) - sekretarz,
Mazalen (Chojnice) - skarbnik, Reszka (Rytel) - naczelnik, Sitarek (Chojnice) - zastępca naczelnika,
Pakuła (Tuchola) - gospodarz oraz ławnicy Hołoga (Brusy), Kalinowski (Sępólno) i Schoffer (Kiełpin)25.
W 1932 r. w hotelu „Polonia” odbył się zjazd Rady tego okręgu, poprzedzony lustracją techniczną
pod kierunkiem naczelnika Reszki. Sokolstwo tego okręgu brało udział w lekkoatletycznych
mistrzostwach Polski, na których zdobyło 4 nagrody. Do okręgu w tym czasie należało 13 gniazd
liczących łącznie 800 członków. Pracą okręgu kierował zarząd w składzie: prof. Szczepański - prezes,
dr Prais I wiceprezes, kpt. Krzemiński - II wiceprezes, Kaliszan - sekretarz, Gackowski - skarbnik,
Reszka - naczelnik i zastępca Pakuła oraz członkowie Hołoga, Kalinowski, Flakowski, Konarski26.
Na posiedzenie Rady Okręgu II w Chojnicach w dniu 7 marca 1937 r. przybyli przedstawiciele
miejscowych władz i wojska w osobach m.in. starosty powiatowego T. Lipskiego, mjr Krzesińskiego i
kpt. Ajbla z 1 Batalionu Strzelców. Ówczesne władze Okręgu II stanowili: Krzyżański - prezes, Fr.
Kęsik - sekretarz, Gackowski - skarbnik, Reszka - naczelnik, Pakowska - naczelniczka, Gulgowska -
prezeska sokolic. W wyborach uzupełniających wybrano także wiceprezesa Kończala z Tucholi,
24	AP-B, UWP, WBP,sygn.2113. SnP10,1929,s.55-57.
25	AP-T,Organizacje,op.cit.,sygn.2. SnP10,1929,s.55-57.SnP 1938/4-5,s.10-11,1937/5,s.8.
26	PG”Sokół” 1932/6,s. 120, 1936/6,s.6-7,s. 194.
136
		

/Licencje_074_06_143_0001.djvu

			Piwnickiego z Czerska, Szlachetkę z Więcborka oraz Tarnowską z Chojnic - przewodnicząca OWS i
Knapikową wiceprezeska OWS. W 1937 r. do Okręgu II należało 10 gniazd sokolich: w sumie było
465 członków, grupa objęta pracą wychowawczą liczyła 162 osoby. Dziewięć gniazd miało własne
sztandary. W 1938 r. Okręg II urządzał kursy i imprezy sportowe, zawody strzeleckie, akcje wykładów.
W tym samym roku w Czersku odbył się Zlot Okręgu II, w którym uczestniczyło około 500 sokołów i
sokolic27. Okręg ten leżał na kresach zachodnich Rzeczypospolitej i bardzo dobrze układała się
współpraca sokołów z PW i WF oraz Wojskiem Polskim.
Poza wymienionymi już działaczami tego okręgu byli prezes H. Krzyżański i wiceprezes
Czarnowski, naczelniczka Janina Pakowska Eftkowska i zastępca naczelnika M. Bembenek. Funkcję
naczelniczki sprawowała też Stanisława Siarkowska a instruktorem był znany bokser Paweł Kurkowski.
W latach 1938-1939 skład naczelnictwa Okręgu II przedstawiał się następująco: Władysław
Reszka - naczelnik, Michał Bembenek - zastępca naczelnika oraz sekretarz, Janina Pakowska -
naczelniczka, Antoni Ossowski - insp. PW i SDS, Walter Koepke - gospodarz z Tucholi. W skład
naczelnictwa wchodzili z urzędu: zastępczyni okręgu oraz wszyscy naczelnicy gniazd. Naczelnictwo
powołało kierowników sekcji: gimnastycznej - Leon Dzwonkowski (Czersk), L.A. - Franciszek
Gierszewski (Chojnice), gier sportowych - Karol Siesieniewicz (Chojnice), strzeleckiej - Franciszek
Kęsik, bokserską - Franciszek Pośpiech (Chojnice)28. Gniazda sokole wchodzące czasowo i trwale w
strukturę Okręgu II: Chojnice, Tuchola, Czersk, Konarzyny, Lubnia, Ląg, Rytel, Czyczkowy, Sępólno
Krajeńskie, Więcbork, Brusy, Ogorzeliny, Brzeźno, Żalno, Kamień, Kiełpin, Nowe Sumiany, Małe
Chełmy.
Okręg III grudziądzki Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Z inicjatywy Władysława Samolińskiego, który przez 17 lat był działaczem sokolim w Poznaniu,
został założony w dn. 13 września 1920 r. Okręg III grudziądzki. Do organizatorów okręgu należeli też
Julian Maciejewski, wieloletni naczelnik gniazda w Poznaniu, oraz red. Stanisław Kunz29 i Piotr Do¬
statni wywodzący się z „Sokoła” w Berlinie. Władysław Samoliński pełnił funkcję prezesa okręgu
grudziądzkiego od 1920 r. do 1.04.1928 r. W 192$ r. zarząd Okręgu III stanowili: Alojzy Kamrowski,
Stanisław Zawacki (burmistrz Chełmna) - I wiceprezes, inż. Florian Federski - II wiceprezes, Alojzy
Szubrych - sekretarz, Franciszek Skowroński - z-ca sekretarza, Wincenty Banaszak - skarbnik, Tade¬
usz Degórski (aptekarz) - gospodarz, red. Stanisław Kunz - kierownik komisji oświatowej, Maria Kel-
lasowa - przewodnicząca OWS oraz członkowie: Dostatni, Henning, Tomiak i Wasąg. Funkcje skarb¬
nika pełnili dr Tadeusz Rzepecki i Stanisław Głowacki. Naczelnikiem był Paweł Bączyński, podna-
czelnikiem prof. Brunon Odya, członkiem wydziału WF Szupryczyński. Komisję oświatową stanowili
Goncerzewicz, dr Grygier i inż Elżanowski30.
W 1920 r. do nowo powstałego Okręgu III weszły gniazda sokole: Grudziądz, Świecie, Chełmno
i Gniew. W 1922 r. do Okręgu należały gniazda: Grudziądz (członkowie - 76 osób, młodzież - 150),
Świecie (członkowie -140), Gniew (członkowie - 80, młodzieży - 50), Łasin, Gruczno, Jeżewo, Lisewo,
Jabłonowo (członkowie - 40, młodzieży - 20), Mniszek (członkowie - 36, młodzieży - 24), Opalenie
(członkowie - 50, młodzież - 15), Chełmno (członkowie - 124, młodzież - 48 osób).
27	AP-B, UWP, WBP,sygn.5464,sygn.5463,sygn.5461. SnP 1938/9,s.6. PG”Sokół” 1938/12, s.506-507.
28	AP-B, UWP, WBP, sygn.4551.AP-B, Starostwo Powiatowe w Chojnicach /SPCH/, sygn.299.UWP-
WBP,sygn.2034, poz.39,69,84,108.SnP 10,1929,s.58-59.PG”Sokót” 1931/1, 1936/3,6-7.SnP 1937/3,4,5,6, 1938/2,3,
1939/4-5.AP-B, Starostwo Powiatowe w Tucholi /SPT/, „Sokół”,sygn.419,420,433,432. SnP10,1929,57-
65.SnP,19352, 1938/3.AP-B,Starostwo Powiatowe w Sępólnie Krajeńskim 1920-1939,sygn.204.Sokół Pomorski /
cyt.SP/1934/10. SnP,1937/3,1938/4-5,s.14.Pokłosie Pamiątkowe 125 lecia Sokolstwa Polskiego, 1992,s.7.
W.Kozłowski, Powiat tucholski w okresie Drugiej Rzeczypospolitej .Tuchola 1991 ,s. 161 -163,187-188.
29	J.Długosz, Słownik dziennikarzy regionu pomorsko kujawskiego, Bydgoszcz 1988, s.66-72.
30	SnPl 0,1929,s.66-72.
137
		

/Licencje_074_06_144_0001.djvu

			Po reorganizacji Dzielnicy Pomorskiej w 1927 r. nastąpiło przegrupowanie gniazd w związki z
powstaniem nowych okręgów. W 1929 r. Okręg II grudziądzki obejmował 14 następujących gniazd
sokolich: Grudziądz I, Grudziądz II, Grudziądz III (Małe Tarpno), Grudziądz IV (żeński), Grudziądz V
(konny), Chełmno, Unisław, Mniszek, Okonin, Łasin, Radzyń, Kokocko, Michale, Lipienek. Prezesem
Okręgu III pozostał Władysław Samoliński31.
W dniach 12-13 lipca 1924 r. w Chełmnie odbył się zlot Okręgu III DP. Odezwę do mieszkańców
miasta w związku z tym wydarzeniem wystosował burmistrz Stanisław Zawacki, zarazem przewodniczący
komisji przyjmowania uczestników Zlotu. Pisał w niej m.in.: „Ze względu na tę olbrzymia zasługę ‘Sokoła’
winno społeczeństwo chełmińskie cieszyć się z tego, że gościć może u siebie drużyny jego [...]. Wszyscy,
którzy pragną, by domy ich nazywano polskimi, winni wywiesić chorągwie, by nie powtórzył się smutny
obraz 3 maja, kiedy to dużo domów, chcąc być polskimi, nawet w Rynku i ul. Grudziądzkiej nie miały
chorągwi. Zwracam się dalej do społeczeństwa miejscowego z gorącą prośbą, by przez wszelkiego rodzaju
pomoc czy to moralną, czy materialną raczyło się przyczynić do godnego przyjęcia kilkuset sokołów i
sokolic”32. Odezwa poskutkowała. Mieszkańcy miasta zbudowali bramy triumfalne i łuki, domy przybrano
w sztandary narodowe. Podczas pochodu zastępów sokolich, oraz organizacji społecznych i bractw z
licznych domów rzucano kwiaty. Przy Placu Wolności na dziedzińcu koszarowym odbywały się zawody.
Koncert wykonała orkiestra 66 pp. Na zlot przybyły władze miejskie, powiatowe i wojskowe. Nabożeństwo
odprawił ks. dr Rogala. Odbyły się też popisy gimnastyczne, w których uczestniczyło 112 druhów i 43
druhny oraz 107 dziewcząt i chłopców.
W czasie nadzwyczajnego zjazdu Rady Okręgu III w Grudziądzu 28 lipca
1929 r. uczczono pamięć przyjaciół sokolstwa śp. Marszałka Focha, Józefa Wybickiego - starosty
krajowego. Ze sprawozdania przedstawionego przez prezesa A. Kamrowskiego wynika, że okręg prężnie
się rozwijał. Było to możliwe także dzięki wsparciu sokolstwa przez ludzi życzliwych organizacji, a
pełniących różne urzędy, wśród których byli też sokoli: prezydent Grudziądza Włodek, wójt Małego
Tarpna J. Bona, burmistrz Chełmna St. Zawacki (zarazem wiceprezes okręgu), burmisrz Łasina
Tomczyński i inni. Na zjeździe wybrano nowy zarząd Okręgu III w składzie: Stanisław Kunz - prezes,
St. Zawacki (Chełmno) -1 wiceprezes, O. Wolter (Mniszek) - II wiceprezes, Paweł Bączyński - naczelnik,
Antoni Felski - podnaczelnik, Raszkowski - sekretarz. A. Szumski - z-ca, Franciszek Jankowski -
skarbnik, Leon Jankowski - gospodarz33.
W 1930 r. Okręg III zorganizował kilka manifestacji, m.in. 16 marca - antybolszewicką, 7
września - narodową, jako „odpowiedź Treviranusowi”, 10 lipca - grunwaldzką34. W tym samym roku
odbył się kolejny zlot Okręgu III. Okręg III grudziądzki liczył w 1932 r. oprócz młodzieży 600 członków
zrzeszonych w 10 gniazdach. W ramach obchodów uroczystości narodowych zarząd zainicjował
urządzenie obchodów mestwinowskich w Grudziądzu i Łasinie oraz w Tucholi, Sępólnie, Nowem,
Warlubiu i Świeciu. W tym okresie zarząd przedstawiał się następująco: Stanisław Kunz sen.-prezes,
Alojzy Szybrych - II wiceprezes, W. Banaszak - II wiceprezes, Albin Nowicki - sekretarz, Leon
Dąbrowski - skarbnik i ławnicy Kreft, Szumski, Boi. Cywiński, Kownacki, H. Poznańska i
Kaczmarkówna z Grudziądza oraz radca Wildenhaim z Chełmna35.
Zjazd Rady Okręgu III, który odbył się w Grudziądzu w 1937 r. ocenił działalność szkoleniowo-
techniczną skolstwa bardzo wysoko, szczególnie wyróżniając pracę sportową sokolic. Prezesem okręgu
31	AP-T, Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn,5. PG”Sokół” 1928/8,s.97. SnP10,1929,s.72.
32	Nadwiślanin z 5.07.1924. PG”Sokół” 1928/8,s.98.
33	AP-B,UWP-WBP,sygn.2066,s.8-19. PG”Sokół” 1929/18, tam też sprawozdanie gniazd okręgów. PG”Sokół”
1927/2 l,s. 155.
34	AP-B, UWP, Wydział Wojskowy, sygn.5464,5463,5461,9232. Sprawozdanie Okręgu III za 1933. Sprawozdanie
Okręgu III za rok 1930, /w:/ PG”Sokół” 193 l/5,s.94. PG”Sokół” 1930/2,s.26.
35	SP 1932/5,s.3-4.PG”Sokół” 1932/5,s.96-97.
138
		

/Licencje_074_06_145_0001.djvu

			ponownie wybrano Stanisława Kunza sen., naczelnikiem okręgu prof. Odyję, a naczelniczką Felską,
jednym z prezesów Gniazda I w Grudziądzu był Franciszek Kaube. W 1937 r. Okręg III liczył 9 gniazd
sokolich, w tym dwa nieczynne, a członków razem 427, w tym ćwiczących - 160 osób, młodzieży -
193, sokoląt - 50. W roku tym uroczyście obchodzono 400 rocznicę urodzin ks. Piotra Skargi,
organizowano liczne wycieczki krajoznawcze i wiele imprez sportowych. Działały liczne sekcje sportowe
-	6 gimnastycznych, 5 L.A., 2 pływackie, 3 gier sportowych, 3 kajakowe, 1 bokserska, 1 hokejowa, 2
łyżwiarskie, 1 narciarska, 1 sttzelecka, 1 szybownictwa, 1 tenisa i 1 piłki nożnej. Okręg III w 1937 r.
szczycił się posiadaniem najlepszego w całym związku sokolim w Polsce zespołu L.A. Sokolice tego
okręgu zdobyły mistrzostwo sokolstwa i drużynowe mistrzostwo Polski w lekkiej atletyce. Do
najlepszych zaliczono druhny: Felską, Staruszkiewiczównę, Gawrońską, Cackowską, Tolkmitównę,
Odżankę36.
Zjazd Rady Okręgu III w Grudziądzu w dn. 28 lutego 1937 r. wybrał zarząd w składzie: S.
Kunz - prezes, Szubrych -1 wiceprezes, Kaczmarkówna - II wiceprezes, Kaźmierski - sekretarz, Skopiński
-	skarbnik, Tylewicz - gospodarz, członkowie: Brendlowa, Felski, Lehrmann, Deuter i Tadeusz Odrowski.
Naczelnictwo okręgu w tym czasie tworzyli prof. Odya, Taczyński i Felska37.
Dnia 13 marca 1938 r. w Grudziądzu odbył się kolejny zjazd Rady Okręgu III. W kaplicy
sierocińca kapelan gniazda ks. dyr. Szczyrkowski celebrował mszę św., posiedzenie zaś dobyło się w
lokalu Gospody Rzemieślniczej. Na zjeździe potępiono zbrodnię lubońską. W depeszy do prymasa
Polski kardynała Hlonda uczczono pamięć ks. prob. Streicha, „który w Świątyni Pańskiej padł jako
bohater [....]. Zebrani potępiają zbrodniczą akcję bezbożnictwa, komunizmu i masonerii”38. Zarząd w
swoim sprawozdaniu ocenił wysoko działalność sportową gniazd. Okręg II bowiem nie tylko przodował
w Dzielnicy Pomorskiej, ale i w całym związku sokolim zdobył największą liczbę punktów na zlocie w
Katowicach, tu ćwiczyły też sokolice - mistrzynie sportowych zawodów związkowych.
Podczas zjazdu Rady Okręgu III grudziądzkiego w dn. 26 lutego 1939 r. przedyskutowano
konflikt pomiędzy zarządem Okręgu a zarządem TG „Sokół” w Chełmnie. Rada jednogłośnie przyjęła
wniosek stwierdzający: „Wobec faktu karygodnej niesubordynacji i chronicznego braku dyscypliny i
karności organizacyjnej zarządu gniazda Chełmno wobec władz przełożonych, organizacyjnych, a w
szczególności zarządu Okręgu III, wzywa Rada i zarząd Okręgu III do spowodowania zmiany zarządu
gniazda Chełmna po myśli par. 16 ust. 2. Równocześnie o wyłączenie gniazda Chełmno z Okręgu III i
przyłączenie do Okręgu innego”39. Należy tu wyjaśnić, że TG „Sokół” w Chełmnie działało prężnie, a
jego prezes Tadeusz Odrowski, obdarzony silną osobowością był bardzo dobrym organizatorem, nie
zawsze jednak zgadzał się z poglądami politycznymi zarządu Okręgu grudziądzkiego.
W 1939 r. zarząd Okręgu III stanowili: Stanisław Kunz sen. - prezes, Deuter - sekretarz,
Nalaskowski - skarbnik, Felski - z-ca naczelnika, Konarkowska - naczelniczka, Kaczmarkówna - przew.
OWS, mec. Sergot, Dąbrowski, mgr Sielski40. Na walnym zebraniu gniazda żeńskiego „Sokoła” w
1939 r. w Grudziądzu naczelniczka Kinga Zalewska przedstawiła działalność sportową, z wyróżnieniem
sekcji lekkoatletycznej i pływackiej. Zawodniczki - sokolice z Grudziądza brały udział w zawodach
regionalnych, ogólnopolskich, międzynarodowych, m.in. w meczu Polska - Niemcy oraz w mistrzostwach
Europy w Wiedniu41. Funkcję prezeski tego gniazda pełniła zasłużona działaczka społeczna
Kaczmarkówna. Dziesięć lat naczelniczką Okręgu III była Elżbieta Konarkowska, która pełniła też
funkcję kierowniczki młodzieży w „Sokole” żeńskim. Popisy odbywały się w sali gimnastycznej Szkoły
36	SnP 1938/4-5,s.ll,1938/6,s.7.PG”Sokół” 1937/5,s.212-213.
37	AP-B, UWP-WBP,sygn.2066, 4552. SnP 1937/3,s.3, 1937/5,s.5.
38	SnP 1938/4-5.S.14.
39	SnP 1939/4-5.S.13.
40	Tamże,s.l3.
41	SnP 1938/2,s.5-6,1939/3,s.6.
139
		

/Licencje_074_06_146_0001.djvu

			im. K. Marcinkowskiego. Na zebraniu wspólnym gniazd „Sokoła” grudziądzkiego w dn. 17 maja 1939
r. opracowano antyniemiecką rezoluzję w obronie Gdańska42. Okręg III organizował w okresie
międzywojennym liczne spotkania kulturalne43.
Okręg IV toruński Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Według Bolesława Makowskiego Okręg IV toruński powstał w dniu powołania Dzielnicy
Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce, czyli 16 maja 1920 r. Wybrano wtedy zarząd w składzie: Feliks
Bobowski (Toruń) - prezes, Damowski (Golub) - wiceprezes, Leon Porankiewicz (Toruń) - sekretarz,
Lewandowski (Golub) - skarbnik, Stanisław Piotrowicz (Podgórz) - naczelnik, Chorągiewski (Lubawa)
- z-ca naczelnika44. Jednak z wydanej w 1929 r. przez Dzielnicę Pomorską publikacji wynika, że Okręg
IV utworzono 18 maja 1920 r.45. Kwestia ta pozostaje nie rozstrzygnięta, gdyż z tego okresu nie pozostały
żadne dokumenty. Stanisław Piotrowicz, naczelnik Okręgu IV, zwołał dopiero 25 września 1921 r.
Nadzwyczajny Zjazd Rady Okręgowej w Toruniu (odbył się w lokalu „Tivoli”). Na zjeździe byli sokoli
z gniazd: Toruń, Chełmno, chociaż według przyjętego przez zarząd Dzielnicy Pomorskiej podziału
Chełmno przypisano do Okręgu III grudziądzkiego, Kowalewo, Wąbrzeźno, Golub, Lubawa i Podgórz.
Wybrano wtedy Przewodnictwo Okręgu IV w składzie: Franciszek Wiśniewski - prezes (Toruń), Józef
Nowak - sekretarz (Podgórz), A. Petrykus - skarbnik (Lubawa), Stanisław Piotrowicz - naczelnik
(Podgórz).
Faktycznie do okręgu toruńskiego powinno należeć 15 gniazd sokolich z 5 powiatów:
toruńskiego, wąbrzeskiego, działdowskiego, lubawskiego i brodnickiego. Niestety w tym pierwszym
powojennym okresie występowały trudności w organizowaniu ćwiczeń oraz utrzymaniu kontaktów
między gniazdami, powiększane przez komunikację kolejową. Toteż na Zjeździe Rady Okręgu IV
toruńskiego 5 marca 1922 r. wnioskowano podział Okręgu IV i utworzenie z gniazd sokolich z Lubawy,
Nowego Miasta, Działdowa, Złotowa, Brodnicy, Iłowa i Lidzbarka nowego okręgu. Po udzieleniu zgody
przez związek i Dzielnicę Pomorską ZTG „Sokół” 14 maja 1922 r. odbył się nadzwyczajny Zjazd Rady
Okręgowej w Nowym Mieście Lubawskim, w hotelu pana Bony, na którym powołano odpowiednią
uchwałą Okręg VI z siedzibą w Lubawie.
Po tym podziale Okręg IV toruński zrzeszał 8 gniazd sokolich: Toruń, Chełmża, Kowalewo,
Wąbrzeźno, Młyniec, Golub, Podgórz i Królewska Nowa Wieś. Po dokonaniu reorganizacji i
uporządkowaniu spraw okręgu, na zjeździe Rady Okręgu IV w dniu 7 stycznia 1923 r. w Chełmży
prezes Franciszek Wiśniewski z powodów służbowych zrezygnował z pełnienia swojej funkcji. Nowym
prezesem wybrano Franciszka Wiencka z Torunia. Prezes Wiencek, który urzędował do 17 maja 1925
r., kontynuował reformatorską pracę swojego poprzednika. Założono nowe gniazdo w Sumowie, które
jednak nie mając oparcia wśród miejscowych nie rozwinęło się. W czasie prezesury F. Wiencka nawiązane
42 PG”Sokół” 1939/6,s.204-205.
43 AP-B, UWP-WBP,sygn.2036,2028,5513,s.201-203.UWP-Wydzial Wojskowy, sygn.9232.AP-T O/
Grudziądz,Akta Miasta Łasina,sygn.45,454.Magistrat Miasta Grudziądza, sygn.49.SnP 10,1929,s.72-78.Sokół 1929/
10,11 .Jednodniówka Sokola z okazji czterdziestolecia TG”Sokół” w Grudziądzu 1894-1934,Grudziądz
1934.TG”Sokół” Gniazdo I w Grudziądzu 1893-1938, Sprawozdanie za rok 1938.Nowości 1993/163.Protokólarz
Grona Technicznego - Naczelnictwa 1928-1939TG”Sokół” Żeński w Grudziądzu, w zbiorach CINSP. PG”Sokół” 1927/
I,1928/8,1929/1,4,7,16,18,24,	1930/2,3,4,5,6,10,1931/2,3,4,1932/7-8,1933/5, 1935/8-9,1937/5,2, 1938/3. SnP 1936/
II,1937/3,5,6,11,1938/3,6,1939/3,1939/4-5.	Protokólarze TG”Sokół” w Chełmnie, w MZCH. W zbiorach prywatnych
sokoła Aleksandra Głowackiego z Chełmna, Protokólarz Naczelnictwa Gniazda „Sokoła” w Chełmnie 1934-1938.
Protokólarz sekcji sportów wodnych TG”Sokół” w Chełmnie 1932-1937,Czterdzieści lat pracy sokolstwa w Chełmnie
/Pom./ 1895-1935, Chełmno 1935.R.Łobożewicz, TG”Sokół” w Chełmnie w dwudziestoleciu międzywojennym,
praca magisterska, AWF Poznań,Filia Gorzów Wlkp.,1980, kserokopia w CINSP.Nadwiślanin 1995/8,16.
44	B.Makowski, Pamiętnik,op.cit.,s.68.
45	SnP10.1929,s.78.
140
		

/Licencje_074_06_147_0001.djvu

			zostały bliższe kontakty z władzami samorządowymi, państwowymi i wojskiem. Kolejnym prezesem
Okręgu IV toruńskiego był Alfred Krzyżanowski z Torunia, były sokół amerykański. Podczas jego
prezesury (od 17 maja 1925 r. do 1928 r.) założono 8 nowych gniazd sokolich: w 1926 r. w Gostkowie
i Dżwierznie, w 1927 r. gniazdo żeńskie i dwa męskie w Toruniu, a także w Lubiczu, Ryńsku i
Wielkołące46.
W lipcu 1923 r. w Toruniu z inicjatywy Bolesława Makowskiego został założony przez TG
„Sokół” oddział konny (oddziały takie istniały też w Bydgoszczy i Grudziądzu). Toruńscy sokoli
Bolesław Makowski, Ignacy Włoch oraz Adam Barski, porucznik rezerwy z Armii gen. Józefa Hallera,
wyłożyli na ten cel z własnych funduszy 70.000 marek polskich, a Lech Czarliński początkowo dostarczył
konie na ćwiczenia. Później konie dostarczało wojsko. Oddział konny odbywał ćwiczenia wojskowe z
lancami w terenie oraz zawody strzeleckie, występował publicznie na uroczystościach sokolich i
narodowych. W dniu 15 maja 1929 r. z tego oddziału utworzono samodzielne gniazdo „Sokoła” konnego.
Prezesem gniazda wybrano Stanisława Betlejewskiego, wiceprezesem Bolesława Makowskiego, a
naczelnikiem Stefana Kwietniaka, z którego inicjatywy gniazdo zakupiło pięć koni. Następnym prezesem
był Roman Hermanowski. Gniazdo liczyło 40 członków. W 1932 r. gniazdo zostało zlikwidowane, ale
sokoli działali dalej zorganizowani jako oddział konny przy TG „Sokół” w Toruniu47.
W piśmie z dnia 21 stycznia 1927 r. prezes Okręgu IV Krzyżanowski zwrócił się do Dzielnicy
Pomorskiej w Bydgoszczy o umorzenie składek, których nie płacili - prawdopodobnie bezrobotni
członkowie tego okręgu. Krzyżanowski wywołał konflikt z władzami dzielnicy, które nie wyraziły
zgody na zwolnienie ze składek. Dzielnica Pomorska monitowała w Okręgu IV o Raporty
sprawozdawcze. Część gniazd wpłacała składki do Okręgu IV, ale zarząd nie przekazywał pieniędzy
do Dzielnicy, tylko zatrzymywał u siebie48.
W Dworze Artusa w Toruniu w dniu 27 listopada 1927 r. utworzono samodzielne sokole gniazdo
żeńskie. Na czele komitetu organizacyjnego stanęły sokolice: wojewodzina Młodzianowska i starościna
krajowa Wybicka, żona Józefa Wybickiego, jako przewodnicząca. Na to ważne wydarzenie sokole
przybyli przedstawiciele samego związku - przewodnicząca ZWS Ciechocka, naczelnik Fazanowicz, a
z Dzielnicy Pomorskiej St. Kunz i z Okręgu IV Krzyżanowski. Wybrano zarząd z Zapałowskąna czele.
17 maja 1928 r. na walne zgromadzenie tego gniazda przybyła naczelniczka związku hrabina Jadwiga
Zamoyska. Gniazdo to prężnie działało i rozwijało się. Potem prezeską gniazda kobiecego, które liczyło
sto członkiń, była Wierzchowska.
Okręg IV toruński aktywnie włączył się do współpracy z Przysposobieniem Wojskowym, dzięki
czemu sokoli otrzymali umundurowanie. Dnia 7 października 1928 r. prezesem Okręgu IV toruńskiego
wybrano Józefa Nowaka z Podgórza, a naczelnikiem inż. Franciszka Gerstmanna. W 1929 r. Okręg IV
liczy! 15 gniazd sokolich, 895 członków i 115 chłopców i dziewcząt objętych opieką. Okręg urządzał
corocznie zloty okręgowe. Jednak w 1925 r. zamiast zlotu sokoli zorganizowali wycieczkę do Wielkołąki,
połączoną z ćwiczeniami polowymi. Z kolei 18-19 czerwca 1927 r. w wycieczce połączonej z marszem
bojowym do Dźwierzna wzięło udział 213 uczestników. W dniach 27-28 czerwca tego samego roku
sokoli zorganizowali okręgowe manewry wojskowe. W tym samym roku okręg uczestniczył w 3 Majowej
Sztafecie, którą osobiście zameldował Prezydentowi RP, udając się do Warszawy samolotem, prezes
„Sokoła” I w Toruniu M. Gordon49.
Bogatym programem sportowym wyróżniały się zawody Okręgu IV „Sokoła”, które odbyły się
w 1934 r. w Wąbrzeźnie. Zorganizowano wtedy biegi na 60, 100,400, 800 i 3000, sztafetę 4x400, skoki
46	AP-T, Organizacje młodzieżowe, op.cit.sygn. 1,4,2. SnPlO,1929,s.78-83.
47	B.Makowski, TG”Sokół” konny, maszynopis,s.7,w CINSP.
48	AP-T, Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn.4.
49	AP-T, Magistrat Miasta Torunia,WBP,sygn.242,s.2-3,s.24-26,8,12,13,5. Organizacje
młodzieżowe,op.cit.,sygn.2,3,protokóły,s. 185-188. SnP 10,1929,s.82-83,89-91 ,PG”Sokół” 1929/21.1933/5,12.
141
		

/Licencje_074_06_148_0001.djvu

			w dal i wzwyż, trójskoki, skoki o tyczce, rzuty granatem, oszczepem, kulą, piłką. Były też zawody
pływackie i bieg kolarski druhów na 52 km na trasie Toruń - Wąbrzeźno50. Pracą Okręgu IV toruńskiego
w 1925 roku kierowali: Zbigniew Czamota Bojarski - prezes, Antoni Sobecki - z-ca, Jan Kilanowski -
sekretarz, Wacław Myza, Jadwiga Felchnerowska, Ludwik Wierzchowski, Stanisława Wysocka, Teodor
Szelangiewicz, Józef Rogoziński - naczelnik, Franciszek Berger, Jakub Bąk, Klemens Felchnerowski,
Stanisław Lendzion - skarbnik, Franciszek Świtalski, Bolesław Makowski - honorowy naczelnik DP,
Jan Kulbarz, Zygmunt Winiarski.
W obrębie Okręgu III i IV istniały w latach trzydziestych nie zarejestrowane gniazda sokole w
Lipienku koło Lisewa, Łysomicach i w Granowie. W Łysomicach sokoli Okręgu IV ćwiczyli w majątku
Donimirskich. Uczestniczyli też w tych zajęciach pracownicy tego majątku. W Granowie tradycja sokola
była bardzo dobrze znana. Została ona zaszczepiona wśród mieszkańców tej miejscowości przez ks. prob.
Teofila Schulza, zasłużonego działacza „Sokoła” toruńskiego z czasów pruskich. Później naczelnikiem
kilkunastu sokołów, którzy ćwiczyli w majątku księcia Włodzimierza Puzyny, był rządca Jan Osiński. Poznał
on zasady i ideę sokoląjeszcze we Francji, gdzie należał w latach dwudziestych do tamtejszego „Sokoła”. W
czasie swojej pracy w kopalniach węgla we Francji był on tłumaczem polsko-francusko-niemieckim51.
W 1937 r. prezesem Okręgu IV był Antoni Sobecki. Okręg zrzeszał wtedy 14 gniazd z ogólną
liczbą 665 członków, podopieczna grupa młodzieży liczyła 135 osób52. Okręg posiadał 14 sokolich
sztandarów, był aktywnym i prężnym ogniwem sokolstwa polskiego realizując wszystkie jego cele. Nie
sposób tu opisać dzieje tego zasłużonego okręgu53. Dnia 12 marca 1939 r. na zjeździe Rady Okręgowej w
Toruniu wybrano zarząd na kolejne trzy lata w składzie: red. Antoni Czerwiński (Toruń) - prezes, kpt. rez.
Zbigniew Czamota Bojarski -1 wiceprezes oraz członkowie J. Król, Beszczyński i Kopaliński54.
Mieszcząca się w Toruniu siedziba Dzielnicy Pomorskiej organizowała liczne zjazdy i zloty
sokolstwa polskiego, w tym z okazji 700-lecia Torunia, o czym piszę w dalszej części tej pracy. Okręg
IV toruński doczekał się też swojego kronikarza w osobie Bolesława Makowskiego, który bardzo
szczegółowo opracował historię tego okręgu, z tego też powodu w tym rozdziale zasygnalizowałem
niektóre tylko wydarzenia z jego dziejów55.
Z okazji 700-lecia Golubia odbył się w tym mieście 9 lipca 1939 r. zlot Okręgu DP, połączony
z obchodami 20-lecia istnienia gniazda sokolego. Na boisku miejskim odbyła się zbiórka i raport gniazd
sokolich, pod kierunkiem naczelnika okręgu Józefa Rogozińskiego. Na zlot przybył zaproszony
przedstawiciel DOK VIII mjr Michalski z Torunia, który wspólnie z prezesem DP K. Tomaszewskim
dokonał przeglądu oddziałów sokolich. Mszę św. odprawił w Dobrzyniu ks. kan. Charszewski. Po
nabożeństwie odbyła się defilada sokołów przy dźwiękach orkiestry włocławskiego pułku piechoty. W
zlocie uczestniczył golubski chór „Halka”. Prezes Okręgu IV red. A. Czerwiński w swoim przemówieniu
stwierdził, że sokolstwo jest gotowe do walki o Rzeczypospolitą i popiera wodza Rydza Śmigłego. Na
boisku odbył się pokaz gimnastyczny. Na zlot do Golubia przybyli liczni sokoli podróżując specjalnym
pociągiem oraz innymi pociągami i autobusami a także wozami konnymi i rowerami56. Gniazda Okręgu
toruńskiego były organizatorami licznych imprez sokolich57.
50	Głos Wąbrzeski 1934/98. PG”Sokół" 1932/5,s.97.
51	Relacja sokoła Henryka Kulpińskiego z dn. 11.11.1990 w zbiorach CINSP.
52	SnP 1937/4,s.6, 1937/10,s.6.
53	AP-B,UWP-WBP,sygn.4542.SnP 1937/5,6,1938/4-5.Zob.bliżej,B'.Makowski, Dzieje, op.cit.,Pamiętnik,op.cit.
Kronika,Koło Weteranów Atletyki i Gimnastyki zał.w 1962 r., przy KKS „Pomorzanin”,Toruń,s.334, w zbiorach
prywatnych sokolicy Jadwigi Felchnerowskiej w Toruniu,także kserokopia w zbiorach CINSP.
54	SnP 1939/3,s.5.
55	Zob.bliżej.B.Makowski,Dzieje,op.cit.
56	AP-B, UWP-WBP,sygn.5464,5463,5461. SnP 1939/8,s.5. SnP 1938/6,s.3. PG”Sokół” 1929/7.
57	AP-T, Organizacje młodzieżowe,op.cit., TG”Sokół”,protokólarz,sygn. 1,2,3,4.AP-T,Akta Miasta Podgórza,TG”So-
142
		

/Licencje_074_06_149_0001.djvu

			Okręg V bydgoski Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Okręg V bydgoski Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce założono 30 maja 1920
r.58. Był to nasilniejszy i najliczniejszy okręg w Dzielnicy Pomorskiej. Miał ona zarazem w
swojej strukturze najbardziej prężne gniazdo w dzielnicy - TG „Sokół” Bydgoszcz I, nazywane
też Macierzą lub Śródmieściem. W Bydgoszczy osiedlili się liczni sokoli przybyli z Nadrenii,
Westfalii i Berlina59. Pierwszym prezesem Okręgu V bydgoskiego został wybitny sokół berliński
Maksymilian Schmack (1861-1923)fi0. Pierwszy zarząd stanowili: Maksymilian Schmack -
prezes, Jan Teska - wiceprezes, Stefan Malczewski - naczelnik, Franciszek Gołębiewski - z-ca
naczelnika, Bronisław Przybylski - sę.lyetarz, Kazimierz Pawlak - skarbnik61. W 1921 roku
należały do okręgu gniazda: „Sokół” I Macierz, „Sokół” II Jachcice, „Sokół” III Szwederowo
i „Sokół” IV Bielawki. W 1922 r. powstały gniazda: „Sokół” V Wilczak-Okole, „Sokole” VI
Brdyujście, „Sokół” VII Małe Bartodzieje - Zimne Wody. W 1923 r. założono kolejne gniazda:
„Sokół” Kruszyn, „Sokół” Miasteczko, „Sokół” Fordon, „Sokół” Łęgnowo. W 1924 r. powstał
„Sokół” VIII Rupienica i „Sokół” IX Czyżkówko. Ponadto do okręgu należały „Sokół” Osiek
i „Sokół” Łobżenica62.
W dniu 14 października 1923 r. zmarł prezes Maksymilian Schmack. Jego obowiązki przejął
dotychczasowy wiceprezes okręgu Jan Teska. W 1924 r. wybrano nowe władze Okręgu V w składzie:
prezes Karol Mokrzycki, wiceprezesi Jan Teska i Bernard Żmudziński, naczelnik Franciszek Gołębiewski,
z-ca Alojzy Malczewski, Leon Walio - sekretarz, jego zastępca - Wojciech Albrycht, skarbnik Stefan
Jankę i z-ca Stefan Woźniak, gospodarz Edmund Misiewicz i z-ca Stanisław Chyła.
Sokoli Okręgu V brali aktywny udział w działalności sokolstwa Pomorza, ćwiczyli na wielu
imprezach patriotycznych oraz zlotach sokolich dzielnicowych i związkowych oraz zawodach
sportowych. Prężny rozwój sokolstwa bydgoskiego sprawił, że doszło w 1924 r. do podziału Okręgu V
na Okręg V i Okręg VIII. Do Okręgu V włączono gniazda: „Sokół” I, „Sokół” II Jachcice, „Sokół” III
Szwederowo, „Sokół” IV Bielawki, „Sokół” V Okolę-Wilczak, „Sokół” VI Brdyujście, „Sokół” VII
Małe Bartodzieje, „Sokół” VIII Rupienica, „Sokół” Koronowo, „Sokół” Solec Kujawski, „Sokół” Szubin,
„Sokół” Łęgnowo, „Sokół” Łabiszyn i „Sokół” Fordon63. Okręg VIII obejmował gniazda sokole z
powiatów wyrzyskiego i sępoleńskiego. Zloty okręgowe początkowo odbywały się w ogrodzie Patzera
w Bydgoszczy. W pierwszym z nich w 1921 roku ćwiczyło 123 druhów i 126 druhen oraz 54-osobowa
grupa młodzieży sokolej, a 4000 widzów obserwowało ów pokaz. Sokolstwo okręgu uczestniczyło
licznie w zlotach dzielnicowych i związkowych.
kół”,sygn.2278.AP-T,Akta Miasta Chełmży,SMUBP,sygn.2751,2449.AP-B,UWP-WBP,sygn.5536.SnP10,1929,s.83-
87.B.Makowski,Dzieje,op.cit.,ss.401 -428,456-462,481.40 lat „Sokoła” w Toruniu 1894-1934,Toruń 1934.Jednodniówka
z okazji zawodów związkowych „Sokoła” w dniach 8 i 9 września 1923 roku w Toruniu. PG”Sokół” 1927/15-16,
1929/2,7,1930/3,1931/7-8,1932/12,1933/4,5,121934/1.SnP 1937/3,4,5,6,12,1938/2,6,9,12,1939/2SP 1932/5.SnP 1937/
9,1938/1 ,M.Semczuk, TG”Sokół” w Toruniu w latach 1920-1939, Praca magisterska UMK,Toruń 1976.Nowości 1989/
154. A.Bogucki,Dzieje TG”Sokół” w Toruniu w latach 1894-1939, RT,t.21,1992, s.81-113.25 letnia rocznica istnienia
TG”Sokół” w Wąbrzeźnie. SP 1932/6. Sokół 1929/10-11. M.Nadolski, Dzieje TG”Sokół” w Wąbrzeźnie,op.cit.40
lecie Sokoła chełmżyńskiego 1895-1935, Chełmża 1935.Relacja sokoła Henryka Kulpińskiego,w zboirach CINSP.
58	SnPlO,1929,s.93-104. Czterdzieści lat pracy sokolstwa w Bydgoszczy,op.cit. Na Złote Gody Sokola
Macierzy w Bydgoszczy. J.Jaśkowiak, Bydgoskie Sokoły,op.cit.
59	Polacy w Berlinie i na obczyźnie wierni ojczyźnie, przyczynek do historii wychodźstwa polskiego w
Berlinie i po prawym brzegu Łaby,oprać. prof.Jan Kaźimierczak, Inowrocław 1937,ss. 521 /w tym 121 biogramów
działaczy narodowych i sokolich not.A.B./.
60	BSB,t.l,s.95.
61	Czterdzieści lat pracy sokolstwa w Bydgoszczy,op.cit.
62	A.Bogucki, Okręg V Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” w latach 1920-1939, /w:/ KrB,t.lO,s.81-94.
63	Tamże.
143
		

/Licencje_074_06_150_0001.djvu

			Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Solcu Kujawskim w 1921 r. przejęło majątek
rozwiązanego Manner Turnvereinu, w tym przyrządy gimnastyczne, które zostały ulokowane w Szkole
nr 1. W 1929 r. to gniazdo liczyło 45 członków. W większości nie byli oni zaangażowani w działalność
polityczną, m.in. prezes Stanisław Kokot, kilka osób jednak nie ograniczało swej aktywności do pracy
sokolej - np. Teodor Jaskulski należał do ChD, Stanisław Przybylski do NPR, a sekretarz gniazda
Antoni Panka do Związku Strzeleckiego. Sokolice z gniazda żeńskiego, założonego 23 maja 1929 r.,
należały do BBWR. Dnia 6 marca 1938 r. wybrano zarząd z prezesem Stanisławem Wojtaszkiem na
czele. Siedziba gniazda mieściła się w Hotelu Wielkopolskim64.
Po wyjeździe do Krakowa (3 lutego 1925 r.) prezesa Okręgu V i Dzielnicy Pomorskiej prof.
Karola Mokrzyckiego tymczasowo funkcję tę pełnił red. Jan Teska. Na Zjeździe Rady Okręgu w dn. 28
lutego 1926 r. prezesem wybrano Alojzego Malczewskiego, który sprawował tę funkcję do 1939 r. W
1926	r. zorganizowano też sekretariat Okręgu V przy ul. Dworcowej 2.
Sokoli z tego okręgu już w 1921 r. wzięli udział w wszechpolskim zlocie sokolim w Warszawie.
Okręg V bydgoski w 1925 r. podejmował gościnnie przybyłych sokołów z Ameryki. Sokoli bydgoscy
byli współzałożycielami (18 XI 1925 r.) Pomorskiego Okręgu Związku Lekkiej Atletyki. W składzie
pierwszego zarządu POZLA dominowali sokoli, funkcje wiceprezesów powierzono Franciszkowi
Gołębiewskiemu i Alojzemu Malczewskiemu. Okręg V pomyślnie i aktywnie rozwijał współpracę z
państwowym Komitetem WFiPW. Z inicjatywy prezesa Alojzego Malczewskiego, założono 30 marca
1927	r. silne gniazdo żeńskie „Sokół” XI - potem miało ono numer VIII, które przyjęło nazwę Żeńskie
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Bydgoszczy; funkcję prezeski pełniła Wincentyna Teskowa65.
Tego samego roku 27 maja utworzono gniazdo jazdy konnej „Sokół” XII w Bydgoszczy. Założono też
gniazdo sokole w Witoldowie. Corocznie odbywały się zloty Okręgu V. W 1928 roku do Okręgu V
bydgoskiego należało 21 gniazd sokolich skupiających 863 członków i 361-osobową grupę młodzieży.
Okręg V zorganizował wielką liczbę zawodów sportowych, a sokoli bydgoscy brali udział w
zawodach regionalnych, ogólnopolskich i międzynarodowych. Działalność sportowa sokolstwa
bydgoskiego została opisana przez Wacława Kocona66.
Gniazda okręgu w programie miały przysposobienie wojskowe, które najlepiej było prowadzone
w „Sokole” Fordon, Łęgnowo i Brdyujście.
Wspomniany wyżej zjazd Rady Okręgu V w 1926 r. wybrał następujący zarząd: Alojzy
Malczewski - prezes, Bernard Żmudziński -1 wiceprezes, dr Dobrowolski - II wiceprezes, Franciszek
Gołębiewski - naczelnik, Józef Jabłoński - z-ca naczelnika, Leon Walio - sekretarz, Stefan Jankę -
skarbnik, prof. Wojciech Albrycht - gospodarz oraz dr Szymanowski i Anna Sienkiewiczowa.
W 1928 r. do Okręgu bydgoskiego należały następujące gniazda sokole: Bydgoszcz I, Bydgoszcz
II Jachcice, Bydgoszcz III Szwederowo, Bydgoszcz IV Bielawy, Bydgoszcz V Okolę-Wilczak,
Bydgoszcz VI Brdyujście, Bydgoszcz VII Małe Bartodzieje, Bydgoszcz VIII Rupienica, Bydgoszcz
IX Wielkie Bartodzieje, Bydgoszcz XI Sokół Żeński, Bydgoszcz XII Konny, Łabiszyn, Szubin,
Koronowo, Solec Kujawski, Łęgnowo, Kruszyn, Wypaleniska, Fordon, Witoldowo67.
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Koronowie, liczące w 1929 r. 112 członków na prośbę
burmistrza brało udział w 1930 r. w obchodach święta PWiWF. Prezesem był Franciszek Nadolny. W
Koronowie istniało też żeńskie TG „Sokół”, którego kierownictwo miało polityczne powiązania z ChD
i BBWR oraz z PWiWF; w gnieździe tym prowadzono intensywną pracę sportowo-wojskową68. W
64	AP-B, Akta Miasta Solca Kujawskiego,t.II,sygn.l216, 1232, 1233. UWP-WBP,sygn. 5532.
65	AP-B, Polskie legalne organizacje,związki i stowarzyszenia,towarzystwa i komitety,szczątki zespołów,Żeńskie
TG”Sokół” w Bydgoszczy, sygn.20.
66	Zob. W.Kocon, Kartki z historii sportu bydgoskiego sokolstwa,Bydgoszcz 1993.
67	SnP10,1929,s.l00.
68	AP-B, Zesp.Miasta Koronowa,sygn.l64,165. SnP 1937/4, 1937/11.
144
		

/Licencje_074_06_151_0001.djvu

			1938 r. gniazdo w Koronowie zakupiło od Gminy Żydowskiej bóżnicę, która została poświęcona 3
maja 1939 r. i przystosowana na sokolnię.
W 1933 r. nastąpiła reorganizacja Okręgu VIII i Okręgu V. Na wniosek Okręgu VIII w Nakle
prezes dzielnicy Pomorskiej dnia 24 września 1933 r. rozwiązał Okręg VIII i nieomal cały, oprócz
gniazda w Więcborku, przyłączył do Okręgu V w Bydgoszczy. Sokoli Okręgu V organizowali odczyty
i wykłady oświatowe. Rozwinięto ruch krajoznawczo - turystyczny popularyzując wycieczki piesze i
rowerowe. Zorganizowano kursy gimnastyczne i zawody kościuszkowskie. Sokoli bydgoscy brali żywy
udział w działalności sokolstwa Pomorza oraz Wielkopolski uczestnicząc w wielu uroczystościach
patriotycznych oraz imprezach sportowych. Lokalne zawody organizowano w Bydgoszczy w tzw.
ogrodzie Patzera, na boisku im. Idziego Świtały, boisku Szkoły Podchorążych i Podoficerów
Zawodowych oraz Stadionie Miejskim. Ćwiczenia gimnastyczne prowadzono w sali gimnastycznej
przy ul. Konarskiego 4. Także w gniazdach bydgoskich układała się poprawnie współpraca „Sokoła” z
PWiWF. Specjalnością „Sokoła” w Bydgoszczy były młodzieżowe pokazy i ćwiczenia z lancami na
wycinanych konikach. Inicjatorem i organizatorem tych pokazów był Roman Kaczmarczyk.
W dniach 11 i 12 lipca 1936 r. w Bydgoszczy z okazji jubileuszu 50-lecia Gniazda-Macierzy
odbył się zlot dzielnicowy z udziałem licznych gości. Pokazy gimnastyczne i zawody związkowe L.A.
przeprowadzono na Stadionie im. Marszałka Piłsudskiego, kajakowe na Brdzie, wioślarskie w Brdyujściu,
pływackie w pływalni wojskowej. Na Placu Piastowskim odbył się capstrzyk, a potem odsłonięcie na
Domu Polskim tablicy pamiątkowej poświęconej sokołowi dr. Emilowi Warmińskiemu. Uroczysta
akademia odbyła się w Strzelnicy. Mszę św. odprawiono w kościele księży Misjonarzy na Bielawkach.
Złożono wieńce na Grobie Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego. Na Placu Wolności odbyła się
defilada.
Podczas zjazdu prezesów i naczelników Okręgu V w Bydgoszczy 13 grudnia 1936 r. prezes
Alojzy Malczewski przedstawił literaturę sokolą, z której winni korzystać członkowie gniazd. Zjazd
ten miał na celu pobudzenie gniazd do intensywniejszej pracy. Skład Przewodnictwa Okręgu V
bydgoskiego w 1936 r. Był następujący: prezes Alojzy Malczewski, I wiceprezes dr Jan Kantak, II
wiceprezes Wojciech Albrycht, sekretarz Władysław Woźniak, skarbnik Jan Gosiniecki, przewodnicząca
OWS Wincentyna Teskowa, jej z-ca Anna Sienkiewicz, naczelnik Franciszek Gołębiewski, jego z-ca
Roman Kaczmarczyk, inspektor SDS Jan Babiński, naczelniczka Łucja Lamęcka oraz członkowie Wanda
Nowakówna, Zofia Piotrowska, Jerzy Wittek i gospodarz Jan Głowacki. W skład komisji rewizyjnej
wychodzili sokoli: Grajnert, Męczyński i Stróżyński. Członkami Sądu Honorowego wybrano: Antoniego
Żółkiewicza, L. Maciejewskiego, H. Albrychtową, St. Kamińskiego, dr Kawczyńskiego, Cyganka, St.
Nowackiego i Jana Rybarczyka69. W 1937 r. Okręg V bydgoski liczył 23 gniazda, 940 członków, 581 -
osobowągrupę młodzieży, 24 sztandary70. Przy ul. Toruńskiej 30 w Bydgoszczy ze środków sokolstwa,
społeczeństwa i magistratu sfinansowano przebudowę dawnej Strzelnicy Bractwa Kurkowego na
funkcjonalną Sokolnię.
Okręg V w dniu 2 stycznia 1938 r. Urządził imprezę gwiazdkową w Sokolni, z udziałem władz
miejskich i kościelnych. W programie zaprezentowano żywy obraz „Żłóbek betlejemski”. Młodzież
sokola ubrana w stroje narodowe odśpiewała kolędy. Na uroczystość przybył „gwiazdor”. Na
zakończenie odbył się dansing, który zakończył się o północy71.
W niedzielę 18 czerwca 1939 r. w Bydgoszczy na stadionie miejskim zorganizowany został
zlot Okręgu V bydgoskiego. Sokole pokazy gimnastyczne i ćwiczenia wzbudziły podziw licznie zebranej
publiczności. W zlocie uczestniczyło 9 bydgoskich gniazd oraz gniazda z Nakła, Koronowa, Fordonu
69	Sprawozdanie Przewodnictwa Okręgu V DP ZTG”Sokół” w Polsce w 1936 roku, /powielacz,s,18 w CINSP/.
70	AP-B, UWP-WBP,sygn.5460,s. 155,157,161,167,171,173,199,221,227,303,325,321,325,353,355,359,373. SnP
1937/5,s.4.
71	SnP 1938/2,s.8.
145
		

/Licencje_074_06_152_0001.djvu

			i Solca Kujawskiego. Msza św. odbyła się w kościele ks.ks. Misjonarzy na Bielawkach. Przy dźwiękach
orkiestry Pocztowego Przysposobienia Wojskowego przemaszerowały na stadion niosąc 14 sztandarów
oddziały sokole - 140 druhen, 209 druhów i 69-osobowa grupa młodzieży. Naczelnik okręgu Franciszek
Gołębiewski zdał raport prezesowi okręgu Alojzemu Malczewskiemu, który, swe przemówienie
zakończył okrzykiem na cześć Rzeczypospolitej, jej prezydenta, naczelnego wodza i armii polskiej.
Potem odbyły się wolne ćwiczenia gimnastyczne, które prowadził Roman Kaczmarczyk. Odbyły się
też ćwiczenia na przyrządach i zawody L.A. Sokolice, które przygotowała Łucja Lamęcka, przy
dźwiękach muzyki odtańczyły poloneza, krakowiaka, kujawiaka i trojaka72.
W 1939 r. Okręg V bydgoski, którego prezesem był Alojzy Malczewski, liczył 1 014
członków. Prezesami gniazd (w nawiasach liczba członków) byli: Bydgoszcz I - Kazimierz Sokołowski
(215), Bydgoszcz II - Bronisław Słupski (34), Bydgoszcz III - Władysław Woźniak (53), Bydgoszcz IV
- dr Jerzy Gliński (35), Bydgoszcz V - Józef Chrobek (101), Bydgoszcz VI - Alojzy Chmielewski (32),
Bydgoszcz VII - Jan Pomarzyński (25), Bydgoszcz VIII - Wincentyna Teskowa (110), Bydgoszcz IX -
Marta Wybrańska (25), Bydgoszcz X - Ignacy Świerkowski (35), Fordon - Franciszek Schreiber (66),
Koronowo - Stanisław Nowacki (86), Kruszyn - Marceli Sukowski (8), Lęgnowo - Ignacy Lemański
(14), Nakło - Piotr Skupniewicz (32), Osiek - Antoni Krobski (23), Solec Kujawski - Zenon Borowicz
(25), Szubin - Karol Dypczyński (25), Wysoka - Karol Boruski (42), Polanowo - Franciszek Sikorski
(8), Luchowo - Ignacy Jankowski (21 )73.
Okręg VI lubawski Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Okręg VI lubawski DP ZTG „Sokół” w Polsce został założony na początku
1922 r. Dnia 14 maja 1922 r. w Nowym Mieście Lubawskim odbyło się pierwsze zebranie zarządu
okręgu, na którego siedzibę wyznaczono Lubawę74. Założycielem tego okręgu i pierwszym prezesem
był aptekarz Stanisław Wolski z Lubawy. Pierwszy zarząd Okręgu VI lubawskiego stanowili: Stanisław
Wolski - prezes (Lubawa), M. Kordusiak - wiceprezes (nauczyciel gimnastyki) (Nowe Miasto), Jan
Cieszyński - naczelnik (Lubawa) i z-ca Filip Balewski (Działdowo), Alojzy Satke - sekretarz (Lubawa),
z-ca Feliks Łazarewicz (Działdowo), Aleksander Jaroszewski - skarbnik (Lubawa) oraz Franciszek
72	SnP 1939/8,s.5.
73	AP-B, UWP-WBP, sygn.5464, 5461, 5463.AP-B,Sąd Powiatowy,Rej Stowarzyszeń, sygn. 13,23.Komunikat 5
Przewodnictwa Okręgu V z dn.1.06.1939 , w CINSP. SnP 1939/4-5,s,13.SnP10,1929,s.93-104.PG”Sokół” 1931/
11,1934/10,1937/10. SnP 1937/4,5.Czterdzieści lat pracy sokolstwa w Bydgoszczy,op.cit.,ss.96.Na Złote Gody Sokola
Macierzy w Bydgoszczy, op.cit.,ss.21.Dziennik Bydgoski 1936/160,lól.Z.Urbanyi,Z.Smoliński, Bydgoszcz jako
ośrodek sportowy, /w:/KrB,t.3,Bydgoszcz 1970,s.69-114.Z.Urbanyi, Zarys historii sportu bydgoskiego 1886-1975,
Bydgoszcz 1980,ss.223. K.Mrozik, Stowarzyszenia i kluby sportowe międzwojennej Bydgoszczy, /w:/
KrB,t. 15,Bydgoszcz 1994,s. 146-152.
W.AIbrycht, Sport Pomorski dawnej Bydgoszczy, Bydgoszcz 1959,w CINSP.J.Jaśkowiak, Bydgoskie Sokoły,ode. 1 -
68,Dziennik Wieczorny 1986/193 - 1988/10.A.Bogucki, Zarys historii TG”Sokól” w Bydgoszczy 1886-1939,cz.I, /
w:/ KrB,t. 10,Bydgoszcz 1990,s.66-69,cz.II /w:/ KrB,t. 11 .Bydgoszcz 1991 ,s. 123-160.W.Kocon, Kartki z historii sportu
bydgoskiego sokolstwa, Bydgoszcz 1993,ss.92.TG”Sokół”Bydgoszcz II Jachcice,Księga Protokólarna 1923-1938,w
zbiorach CINSP.Protokólarz Zarządu TG”Sokół”III w Bydgoszczy 1.05.1921-1.05.1931 ,w zbiorach CINSP.Protokóły
/luźne/ zebrań plenarnych TG”Sokół”III w Bydgoszczy 1936-1939,w CINSP.Protokólarz Naczelnictwa Tow.
Gimnastycznego „Sokól”III w Bydgoszczy 15.01.1922-3.04.1939,w CINSP.Pokłosie pamiątkowe ku uczczeniu 10
rocznicy założenia 5TG”Sokół” Bydgoszcz V Okole-Wilczak,Bydgoszcz 1932.Protokólarze TG”Sokól” w Koronowie
: 1.1., 17.03.1895 - 8.12.1921,t.,2,22.01.1922 - 6.01.1929,t.,3,10.02.1929 - 17.03.1939,w zbiorach Lucjana
Krzyżelewskiego z Koronowa.TG”Sokół” w Kruszynie.Zob.Kronika Szkoły w Kruszynie k/
Bydgoszczy,cz.dot.Drugiej Rzeczypospolitej .kserokopia w CINSP.Księga Pamiątkowa ku uczczeniu siedemdziesiątej
rocznicy założenia TG”Sokół” w Fordonie 1923-1993,Bydgoszcz-Fordon I993.A.Bogucki,Sokół Fordoński 1923-
1994,/w:/Dzieje Fordonu i okolic,praca zbiorowa pod red.Zdzisława Biegańskiego,Bydgoszcz 1997,s.221-230.
74	SnP 10.1929,s. 104-108.
146
		

/Licencje_074_06_153_0001.djvu

			Barański, Michczyński, Szłapka (Nowe Miasto) i Kędzierski (Lubawa). W Starym Iłowie 10 września
1922 r. odbył się pierwszy zjazd delegatów gniazd. Pod koniec 1922 r. Okręg VI liczył 592 druhów,
182 druhny, 84 chłopców i 43 dziewczęta. W tym samym roku odbył się w dn. 6 sierpnia pierwszy zlot
okręgowy w Działdowie, w którym uczestniczyło Wojsko Polskie. Sokoli tego okręgu ćwiczyli również
na zlocie w Poznaniu, byli też na uroczystościach 55-lecia „Sokoła” we Lwowie.
Do Okręgu VI należały w 1922 r. gniazda sokole z miejscowości: Brodnica, Lubawa,
Iłowo, Nowe Miasto, Lidzbark, Działdowo i Złotowo. Działacze okręgu organizowali też grupy sokole
we wsiach. Z powodu trudności z dotarciem do Lubawy (niedogodne połączenia kolejowe), szczególnie
z Działdowa i Iłowa, na walnym zebraniu uchwałą z 2 marca 1924 r. przeniesiono siedzibę Okręgu VI
z Lubawy do Brodnicy. Prezesem wybrano Henryka Piskorskiego, który tę funkcję pełnił do 5 marca
1933 r.75 Wybrano zarząd w składzie: Henryk Piskorski - prezes (Brodnica), dr Leon Brasse - wiceprezes
(Lubawa), Maksymilian Bosiacki - naczelnik (Brodnica), Hipolit Szatkowski - sekretarz (Brodnica), z-
ca Jan Mrugalski, Bolesław Słoszewski - skarbnik (Brodnica), Jan Cieszyński - podnaczelnik (Lubawa).
Okręg VI rozwijał pracę sportowo-wojskową. Naczelnik M. Bosiacki wzorowo
realizował cele sportowe „Sokoła”. Opracował i wprowadził w życie regulamin Okręgowego Wydziału
WF. W 1927 r. kpt. Maksymilian Bosiacki został przeniesiony służbowo i opuścił Okręg VI. Dobrze
zapisał się w pamięci sokołów, przyczyniając się do rozwoju tego okręgu. Po nim funkcję naczelnika
Okręgu objął Stanisław Lendzion z Nowego Miasta76.
W 1927 r. Sokoli Okręgu VI zostali wyróżnieni przez prezesa dzielnicowego za ćwiczenia
wolne z karabinami. Gniazdo lubawskie już od 24 maja 1920 r. miało swój oddział strzelecki,
przygotowywało swych członków do działalności „zarówno podczas walki ideowej, jak i walk
orężnych”77. Z udziałem władz wojskowych sokoli stworzyli tzw. Drużyny Kościuszkowskie. W 1928
r. Okręg VI liczył 14 gniazd sokolich z 750 członkami.
W 1933 r. sokoli lubawscy zorganizowali kurs okręgowy, pod kierownictwem naczelnika
okręgu Stanisława Lendziona. Kurs obejmował przedmioty: historia sokolstwa, gimnastyka podstawowa,
gimnastyka metodyczna, sprzętowa oraz szwedzka, gry i zabawy, higiena, anatomia, pierwsza pomoc,
ratownictwo przeciwgazowe, regulaminy L.A. i sokole. W 1933 r. sokoli Okręgu VI brali udział w
zlocie dzielnicowym w Toruniu, a także w zlocie we Lwowie zorganizowanym dla uczczenia 250
rocznicy zwycięstwa Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. W następnym roku sokolstwo okręgu
lubawskiego pojechało na zlot do Poznania, którego protektorem był Ignacy Jan Paderewski. Zlot Okręgu
VI w dn. 15 sierpnia 1934 r. w Lubawie był bardzo dobrze przygotowany. W pochodzie zlotowym
uczestniczyło 242 druhów i 88 druhen oraz 51 osób z młodzieży sokolej; walory widowiskowe defilady
zwiększało to, że duża liczba członków tego okręgu posiadała umundurowanie. Zaprezentowano wolne
ćwiczenia i pokazy gimnastyczne. Zlot ten pokazał dobrą organizację i zapał oraz siłę sokolstwa tego
okręgu.
Przy Okręgu VI lubawskim od 1933 r. Aktywnie pracowały oddziały żeńskie: pierwszą
przewodniczącą OWS była Waleria Sobocińska. Sokolstwo tego okręgu posiadało dobrze zorganizowaną
pracę sportowo-techniczną. Członkowie gniazd w 1934 r. doskonalili swe umiejętności na kursach w
Toruniu, Grudziądzu i w Borach Tucholskich. W 1932 r. Założono gniazdo sokole w Jeleniu koło
Lidzbarka oraz Prątnicy i Zwiniarzu - od 1934 były one filiami gniazd. W 1934 r. do Okręgu VI
lubawskiego należało 16 gniazd z 689 druhami i 103 druhnami oraz 128 osób młodzieży sokolej78.
Przewodnictwo Okręgu VI założyło wiejskie gniazda sokole - .jednakże bez większych
korzyści dla całości organizacji sokolej” - w miejscowościach: Sumowo, Dźwierznia, Bałuty, Narzym,
75	Sokół lubawski,op.cit,s.23,38.
76	Tamże,s.41-42.
77	Tamże,s.23-50.
78	Tamże,s.50.
147
		

/Licencje_074_06_154_0001.djvu

			Płośnica, Lęsk Wielki, Grodziczno, Jajkowo. Gniazda te po krótkiej działalności upadły i zostały
rozwiązane. Działały natomiast dalej nowo założone gniazda sokole w Pokrzydowie, Szafami,
Bartnikach, Ostaszewie, Jeglia i Zielkowie™. W latach 1931-1932 załamała się praca kierownictwa
Okręgu VI. Na posiedzeniu Rady Okręgu w dniu 5 marca 1933 r. w Brodnicy powołano nowy zarząd.
Prezesem ponownie wybrano Stanisława Wolskiego, dr Leona Brassego - wiceprezesem, członkami
zaś: Bolesława Jentkiewicza, Stanisława Lendziona, Franciszka Barańskiego, Leona Lnińskiego,
Bolesława Słoszewskiego, Hipolita Szatkowskiego, Szyndlera, Bogusławskiego, Depczyńskiego,
Bolesława Kłosowskiego. Siedzibę Okręgu VI przeniesiono z powrotem do Lubawy. W dniach 28-29
czerwca 1936 r. w Lubawie odbył się zlot jubileuszowy z okazji 40-lecia gniazda, na którym
zaprezentowano bogaty patriotyczno-sportowy program80.
W 1936 r. do Okręgu VI lubawskiego, obejmującego powiaty: lubawski, brodnicki i
działdowski, należały gniazda sokole z prezesami: Lubawa - Stanisław Roszczak, Brodnica - Czesław
Balcerowicz, Jabłonowo - Władysław Barański, Nowe Miasto - Franciszek Barański, Lidzbark - Alojzy
Kamiński, Działdowo - Jan Wyrwicz, Iłowo - Maksymilian Wagner, Ostaszewo - Leon Kozicki, Jeglia -
Adam Krawiecki, Bratniki - Feliks Pruszewicz, Szafarnia - Władysław Lewandowski, Pokrzydowo -
Marceli Ceraficki, Zielkowo - Józef Wyślic, Prątnica - Cezary Jakubowski, Zwiniarz - Bronisław Zaleski,
Jeleń - Alojzy Karpiński, Mały Głęboczek - Jan Tatarek, Polskie Brzezie - Sendwicki, Sokół Żeński
Lubawa - Wojciechowska. Zarząd Okręgu VI lubawskiego w 1936 r. przedstawiał się następująco81:
Stanisław Wolski (Lubawa) - prezes, dr Leon Brasse (Lubawa) - I wiceprezes, Bolesław Jentkiewicz
(Nowe Miasto) - II wiceprezes, Stanisław Lendzion (Nowe Miasto) - naczelnik, Władysław Ast (Lubawa)
- skarbnik, Czesław Kłosowski (Lubawa) - sekretarz, członkowie - Franciszek Barański (prezes gn. Nowe
Miasto), Czesław Balcerowicz (prezes gn. Brodnica), Franciszek Scheerke (wiceprezes gn. Jabłonowo),
Jan Kręglewski (wiceprezes gn. Działdowo), Leon Lniński (Lidzbark), Bronisław Gołębiewski (Brodnica).
Kolejne funkcje pełnili: Augustyn Maliszewski (Lubawa) - podnaczelnik, Alojzy Błędowski (Brodnica) -
podnaczelnik, Agnieszka Wilamowska - naczelniczka, Maria Kręgielewska (Działdowo) - podnaczelniczka,
Michalina Zielska (Brodnica) - podnaczelniczka, członkowie to Leopold Rzymski (Nowe Miasto) i Feliks
Starogarski (Brodnica). Okręgowym Wydziałem Sokolic kierowały: Maria Wolska (Lubawa) -
przewodnicząca, Agnieszka Wilamowska - naczelniczka, Janina Stalówna - sekretarz82.
W 1937 r. Okręg VI lubawski zrzeszał 14 sokolich gniazd czynnych z liczbą 641
członków i 181-osobowągrupąmłodzieży. Osiem gniazd miało sztandary83. W 1937 r. okręg organizował
liczne zawody sportowe84, kursy naczelników i przodowników, zloty, zawody i defilady. Na zjeździe
Rady Okręgu w Nowym mieście Lubawskim 27 lutego 1938 r. dokonano reorganizacji gniazda sokolego
w Jeglii w powiecie działdowskim oraz utworzono 30-osobowe gniazdo w Rybnie. Na zjazd ten przybyli
przedstawiciele władz powiatowych, wojskowych i miejskich. Okręg VI liczył w tym czasie 16 gniazd
sokolich, w tym 14 czynnie działających. Władzom państwowym zależało na istnieniu organizacji
sokolej. Starosta lubawski Kowalski przemawiając na zjeździe wyraził sokołom swe uznanie: „Miło mi
jest być pośród Was, gdyż włodarz tego powiatu, położonego na rubieżach Rzeczypospolitej, potrzebuję
mur żywych piersi 100 proc. Polaków”85.
Ostatni zjazd Rady Okręgu VI odbył się 26 lutego 1939 r. w Sali Hotelu Polskiego w
Brodnicy. Poprzedziła go msza św. w kościele farnym, odprawiona przez kapelana okręgu ks.prob.
79	Tamże,s.42
80	Tamże,s.l29.
81	Tamże,s.53.
82	SnP 1937/1 l,s.3.
83	SnP 1937/5,s.4.
84	Zob.bliżej, SnP 1938/4-5,s.11-12, 1937/5,s.9, 1937/6,s.9.
85	AP-B, UWP-WBP,sygn.5464,5463,5461.SnP 1938/4-5,s. 15-16.
148
		

/Licencje_074_06_155_0001.djvu

			Stanisława Zabrockiego. Chociaż gniazda okręgu posiadały wyszkolonych naczelników i kierowników
młodzieży, jednak nadal pracowano nad zwiększeniem kadr instruktorskich. W skład nowo wybranego
zarządu wchodzili: Stanisław Wolski - prezes,, wybrany czternasty raz, dr Leon Brasse - wiceprezes i
członkowie: Kłosowski, Ast, Jentkiewicz, Roszak, Barański, Balcerowicz, Jakubowski, Kamiński,
BrzożowskiS6.
Okręg'VII tczewski Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Z inicjatywy zarządu Dzielnicy Pomorskiej w 1923 r. przystąpiono do tworzenia okręgu
tczewskiego. Przyłączono do niego gniazda sokole z powiatów: tczewskiego, starogardzkiego i
gniewskiego. Dnia 13 kwietnia 1924 r. odbył się w Tczewie w Hotelu Centralnym zjazd delegatów
gniazd sokolich z Okręgów I i II, na którym został powołany Okręg VII tczewski Dzielnicy Pomorskiej
ZTG „Sokół” w Polsce. Wybrano zarząd w składzie: Stefan Wojczyński (burmistrz Tczewa) - prezes,
Jan Kolęda (Starogard) - wiceprezes, Wincenty Jakubowicz (Tczew) - sekretarz, Jan Grzankowski
(Tczew) - skarbnik, Leon Hennig (Tczew) - naczelnik, Józef Roszak (Starogard) - z-ca naczelnika oraz
ławnicy Stanisław Kwiatkowski (Pelplin) i Władysław Kulczyński (Gniew). Potem wiceprezesem został
dr Edward Suchecki - prezes gniazda sokolego w Starogardzie. Po zmianach w zarządzie Okręgu VII
funkcję sekretarza pełnił Leonard Skocki z Tczewa, jego zastępcą był dr Roman Borowski z Gniewu.
Funkcję naczelnika pełnił później Józef Wolny, a naczelniczki Jadwiga Stankiewiczówna87.
W 1924 r. do Okręgu VII tczewskiego należały gniazda sokole: Tczew, Pelplin, Zblewo,
Gniew, Lubichowo, Starogard, Opalenie. W następnych latach przyłączono gniazda: Kolonię Ostrowicką,
Dal win i Swarożyn oraz od 1931 r. gniazda żeńskie w Tczewie i Pelplinie. W 1927 roku Okręg VII
liczył 654 członków i 132-osobową grupę młodzieży. Organizowane przez ten okręg zloty były
manifestacjami narodowymi, na których prezentowano wyszkolenia gimnastycznego oraz wojskowego
Polaków. Jak wspomniał kronikarz zlotu w Gniewie w 1928 r., „Był on niejako odpowiedziąna zakusy
Niemców, którzy z drugiej strony Wisły, z Kwidzyna, swe zachłanne ręce wyciągają po nasze polskie
ziemie”88.
Oprócz zlotów Okręg VII corocznie organizował zawody sportowe, m.in. bieg rozstawny
sztafetowy na 25 km, zawody pływackie, L.A., strzeleckie, rozgrywki w piłkę nożną o mistrzostwo
okręgu. Wszystkie gniazda aktywnie uczestniczyły w PW. Sokoli zdobywali Państwowe Odznaki
Sportowe. Piąty zlot Okręgu VII odbył się 2 września 1928 r. w Gniewie pod prezesurą Stefana
Wojczyńskiego, burmistrza Tczewa. Patronat nad zlotem objęli starostowie powiatów gniewskiego,
tczewskiego i starogardzkiego89.
W 1929 r. Zarząd Okręgu VII stanowili: Stefan Wojczyński - prezes, dr Edward Suchecki
- wiceprezes, Leonard Skocki - sekretarz, Henryk Letzelberger - naczelnik, Jan Roszak - z-ca naczelnika,
Styczyński - skarbnik, Jadwiga Stankiewiczówna - naczelniczka. W tym samym roku przy Okręgu VII
powołano Okręgowy Wydział Sokolic, z którego przewodniczącą wybrano Kołodziejską. W 1929 r. do
Okręgu VII należały gniazda sokole: Tczew, Pelplin, Dalwiny, Starogard, Zblewo, Lubichowo, Gniew,
Opalenie, Kolonia Ostrowicką (gn. męskie), Kolonia Ostrowicką (gn. Żeńskie)90.
Podczas zjazdu Rady Okręgu VII w Starogardzie w dniu 24 kwietnia 1932 r. dokonano
wyboru zarządu w składzie: Stefan Wojczyński (Tczew) - prezes , dr Edward Suchecki (Starogard) -1
86	AP-B,UWP-WBP,sygn.4548.SP 1935/2.SnP 10,1929,s. 107-108.SnP 1937/3,5,6,1938/1,4-5,6,1939/4-5.PG”Sokół”
1928/8,1930/7-8,1936/6-7,9-10.Sokół lubawski 1896 - 1936, Lubawa 1936.J.Wultański, TG”Sokót” w Brodnicy, /w:/
Szkice Brodnickie,t.2,s. 1993,s. 139-253. Nowe Miasto Lubawskie pod red. M.Wojciechowskiego.s. 182.
87	Sokół 1923/2.SnPlO,1929,s.l09-110.Z.Pawluczuk, Zarys dziejów,op.cit.,s.l69-180.
88	SnPlO,1929,s.109.
89	AP-B,UWP-WBP,sygn.5464,5461,5463 .AP-T,Organizacje młodziezowe,sygn.2,ogólne sprawy,s. 195-200.
90	PG”Sokół” 1929/7,s.102-103.
149
		

/Licencje_074_06_156_0001.djvu

			wiceprezes, Szramka (Zblewo) - II wiceprezes, Wolny (Tczew) - naczelnik, Gibowski - podnaczelnik
oraz członkowie: Roszak (Starogard), Kołodziejczyk (Zblewo), Radziszewski (Tczew), Bobowski
(Pelplin), Filcek (Lubichowo)91. W zjeździe okręgowym 28 lutego 1937 r. w sali Rady Miejskiej w
Tczewie uczestniczyli przedstawiciele władz wojskowych i burmistrz W. Jagalski. Posiedzenie
poprzedziła msza św. w kościele św. Krzyża. Delegaci gniazd złożyli sprawozdania, wzywane też do
wytrwałej pracy sokolej i werbowania nowych członków. Wybrano nowy zarząd w składzie: Leonard
Skocki - prezes, dr Edward Suchecki - wiceprezes, członkowie: Irena Gałązkówna, Józef Radziszewski,
Konrad Sochacki, Wacław Mietlicki, Alfons Guziński i Stefan Gibowski - naczelnik. Uchwalony budżet
na 1937 r. był wysoki i wynosił 1730,14 zł. Zadecydowano zorganizować zlot okręgowy oraz wyjazd
na zlot do Katowic92.
W grodzie Sambora w Tczewie 5 sierpnia 1937 r. odbył się kolejny - dwunasty zlot
Okręgu VII, na który przybyło 449 uczestników z 9 gniazd sokolich. Przy dźwiękach orkiestry kolejowej
odbyła się defilada do kościoła farnego na mszę św., którą celebrował ks. Ruchniewicz. Na defiladę na
placu św. Grzegorza przybyli przedstawiciele wojewody i starosty. Na stadionie miejskim odbyły się
ćwiczenia gimnastyczne wolne i na przyrządach, z lancami i z toporkami. Zorganizowano sztafetę
olimpijską i bieg. Wieczorem odbyła się zabawa taneczna93. W tym samym roku okręg organizował też
różne zawody sportowe94. W 1937 r. Okręg VII tczewski liczył 9 gniazd, 477 członków oraz 148
chłopców i dziewcząt. Siedem gniazd miało sztandary. Okręg VII był organizatorem kursów
gimnastycznych, na których pokazy prowadzili Tadeusz Bettyna i Roman Majtkowski z TG „Sokół” I
w Bydgoszczy. Jeden z takich kursów odbył się 18-19 marca 1939 r. w Tczewie, wzięło w nim udział
30 uczestników z 6 gniazd. Ćwiczono gimnastykę szwedzką i musztrę wojskową, uczono ideologii
sokolej95.
Zarząd Okręgu VII tczewskiego w 1939 r. stanowili: Leonard Skocki - prezes, Zalewski
- naczelnik oraz członkowie: Stróżewski, Wachowiak, Stuczyńska i Gajowa96. Zlot Okręgu VII
tczewskiego odbył się 18 czerwca 1939 r. w Tczewie i zgromadził 450 uczestników. Po mszy św.
odprawionej przez kapelana okręgu ks. Lissa zorganizowano ćwiczenia zlotowe i defiladę z orkiestrą
kolejarską. Otwarcie zlotu na Rynku dokonał prezes Dzielnicy Pomorskiej Kazimierz Tomaszewski i
prezes Okręgu VII Leonard Skocki. Na zlot przybyli sokoli z Gdańska z Wojciechem Jedwabskim na
czele. Wobec zbliżającej się wojny, prezes L. Skocki nawiązując do sytuacji międzynarodowej podkreślił,
że sokolstwo polskie nie tylko będzie bronić granic Polski, ale stworzy „Wielką Polskę, jak za czasów
Chrobrego”97. Przebywający na tym zlocie naczelnik dzielnicy Paweł Bączyński w mocnych słowach
wystąpił przeciw zbrojnej polityce Niemiec. Po wspólnym żołnierskim obiedzie rozpoczęły się na
stadionie miejskim popisy zlotowe. Dodatkowo zorganizowano pokazy piramid oraz ćwiczenia wolne
dla druhów i druhen98.
Okręg VIII kraiński Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Przyczyną powstania Okręgu VIII kraińskiego z siedzibą w Nakle była uciążliwa i
niedogodna komunikacja oraz duży obszar Okręgu V bydgoskiego. Założycielem okręgu był Stefan
Malczewski z Nakła, członek zarządu Okręgu V. Posiedzenie konstytucyjne, któremu przewodniczył
91	PG”Sokół” 1932/6,s. 121.
92	SnP 1937/5,s.14.
93	SnP 1937/9,s.8.
94	Zob.bliżej, SnP 1938/4-5.S. 12, 1937/5,s.9.
95	SnP 1939/4-5.S.14.
96	Tamże.
97	SnP 1939/8,s.4.
98	AP-B,UWP-WBP,sygn.2035.AP-T,Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn.2 PG”Sokół” 1929/7, 1931/6,
1932/2,1933/11,1934/3. SnP 1937/4-5,6,1939/4-5. SP1932/2.PG”Sokół” 1929/7, 1932/2,1934/9-10.
150
		

/Licencje_074_06_157_0001.djvu

			prezes dzielnicy Karol Mokrzycki, odbyło się 24 lutego 1924 roku. Okręg VIII otrzymał nazwę
kraińskiego i obejmował powiat wyrzyski oraz częściowo sępoleński. Pierwszy zarząd ukonstytuował
się następująco: dr Wacław Barlik - prezes, Wacław Malicki -1 wiceprezes, Walenty Buba - II wiceprezes,
Józef Łemkowski - sekretarz, Józef Pawłowski - z-ca sekretarza, Bernard Hoppe - skarbnik, Jan Kucharski
-	z-ca skarbnika, Stefan Malczewski - naczelnik, Andrzej Piechota - z-ca naczelnika oraz członkowie:
Kazimierz Gąsiorowski, dr Topolski, Sierosławski. Dnia 13 lipca 1924 r. odbył się pierwszy zlot Okręgu
VIII w Nakle. Następne zloty zorganizowano w Łobżenicy i Nakle. W 1925 r. wybrano nowy zarząd z
prezesem prof. Franciszkiem Marciniakiem na czele". W 1924 r. do Okręgu VIII przystąpiło 8 gniazd
sokolich: Nakło, Wyrzysk, Wysoka100, Mrocza, Łobżenica, Miasteczko, Osiek, Więcbork. W 1926 r.
powołano nowe gniazda w Kosztowie, Luchowie i Kosowie, w 1927 r. w Trzeciewnicy i Runowie
Krajeńskim, a w 1928 r. w Sadkach, Anielinach-Łodzi, Mielinie i Samostrzelu. Gniazda te jednak nie
wykazały większej żywotności i wkrótce były w większości nieczynne101.
Gniazda Okręgu VIII brały udział w uroczystościach z okazji imienin Marszałka Józefa
Piłsudskiego. W 1-928 r. uczestniczyły ze sztandarami, z orkiestrą w defiladach, które odbierał starosta
i ks. prob. Skrzypiński102. W 1928 r. zarząd Okręgu VIII stanowili: Stefan Malczewski - prezes,
wiceprezesi Michał Sikorzyński i Józef Strohmenger, Stanisław Tylicki - naczelnik, jego zastępcy
Bolesław Nowak i Marian Kaczor, Zmik - skarbnik, Ksawery Stasiński - sekretarz, z-ca Jan Łabędź,
Bernard Hoppe, Karol Wachholz i Franciszek Marciniak. Okręg VIII rozwijał intensywnie pracę
sportową. W dniu 28 czerwca 1930 r. zorganizowano np. zawody L.A103.
Na zjeździe Rady Okręgu VIII22 lutego 1931 r. w Nakle burmistrz Bobowski stwierdził,
że sokolstwo spełniało i spełnia w tym mieście bardzo ważną misję. Kpt. Raczkowski podsumował 4-
letnią aktywną działalność okręgu w zakresie sportu i przysposobienia wojskowego. Po rezygnacji
zasłużonego prezesa Stefana Malczewskiego wybrano zarząd w składzie: Leon Kitkowski - prezes,
Stefan Malczewski i prof. Marciniak - wiceprezesi, Józef Rusinek - sekretarz i jego z-ca Stanisław
Tylicki, Jan Betscher - skarbnik, Andrzej Piechota - kierownik wydziału technicznego, Marciniakowa
-	przewodnicząca OWS oraz Walenty Buba, Leon Rybarczyk, Kazimierz Gąsiorowski, Michał
Sikorzyński104.
W Okręgu VIII prężnie rozwijało się TG „Sokół” w Wyrzysku, którego prezesami byli
m.in. Władysław Wende oraz Karol Wachholz. Gniazdo to leżało na kresach Polski i było narażone na
typowe konflikty pogranicza. W 1926 r. W dn. 4 sierpnia gniazdo to obchodziło 30-lecie swego istnienia.
W 1927 r. gniazdo wyrzyskie liczyło 88 członków, ich spis zachował się w aktach archiwalnych. W
Wyrzysku przystosowano dla organizacji polskich Dom Sokoli „Ognisko”, wybudowany z materiałów
rozbiórkowych dawnego Vereinshausu. Członkiem honorowym gniazda „Sokoła” w Wyrzysku był
Ignacy Wujek, starosta powiatowy. Prężnie rozwijające się gniazdo zawiesiło swoją działalność w
1929 r.; w podjętej uchwale zdecydowano przekazanie posiadanego sprzętu magistratowi105. Gniazda
sokole Łobżenica i Luchowo realizowały aktywnie program WF i PW, organizując liczne miejscowe
zawody sportowe106. Na wniosek Okręgu VIII w Nakle prezes zarządu Dzielnicy Pomorskiej ZTG
99	AP-B,UWP,WSP,sygn.5513,5499,5463,5461.Akta Miasta Nakła,sygn.l59. AP-T, Organizacje mlodzieżowe-
,op.cit.,sygn. 1 ,s.79.SnP 10,1929,s. 111-112.
100	AP-B, Starostwo Powiatowe Wyrzysk,sygn.343.
101	SnP10,1929,s.l 12.
102	AP-B, Akta Miasta Wysokiej 1848-1939, Akta Specialia,sygn.20. Starostwo Powiatowe w
Wyrzysku,sygn.95. TG”Sokół” 1896-1934.SP 1932/2,s.5.
103	PG”Sokół” 1930/7-8,s. 128.
104	Tamże, 1931/4,s.74.
105	AP-B, Starostwo Powiatowe Wyrzysk 1918-1939 /SPW/,sygn.343.Magistrat Miasta Wyrzyska 1896-
1934,sygn.95,91.
106	AP-B, SPW,sygn.343.
151
		

/Licencje_074_06_158_0001.djvu

			„Sokół” w roku 1933 r. rozwiązał Okręg VIII i nieomal cały, oprócz gniazda w Więcborku, przyłączył
do Okręgu V bydgoskiego107.
Okręg IX kościerski Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Zgodnie z uchwałą Rady Dzielnicy Pomorskiej w dniu 9 października 1927 r. utworzono sokoli
Okręg IX kościerski108. W tym samym dniu podczas zjazdu Rady Okręgowej wybrano zarząd w składzie:
Władysław Sochaczewski (Kościerzyna) - prezes, Aleksander Okoniewski (Kartuzy) - I wiceprezes,
Loroch - naczelnik oraz Julian Kłodnicki, Teodor Bolduan, Fiał, Gdaniec, Władysław Guziński, Leon
Wysocki, Iniski i Święcicki. Teren okręgu obejmował powiat kościerski i kartuski. Okręg ten należał
do najsłabszych w dzielnicy. W 1929 r. były tylko czynne 4 gniazda sokole: Kościerzyna, Kartuzy,
Jaroszewy, i Skarszewy. W okręgu istniały jeszcze gniazda: Lipusz, Kiszewa, Więckowy, ale zawiesiły
działalność. W tym samym roku okręg ten liczył 250 członków. Mimo trudności prowadzono jednak
pracę wychowawczą i sportową. W 1928 r. w dn. 11 i 12 sierpnia odbył się zlot okręgu z udziałem
przedstawicieli okręgów gdańskiego i tczewskiego oraz dzielnicy. Ćwiczeniami i pokazami
gimnastycznymi kierował Teodor Bolduan z gniazda w Kościerzynie109. Również w okresie późniejszym
organizowano zloty okręgowe.
Dnia 10 marca 1928 r. podczas posiedzenia Rady Okręgu IX w Kościerzynie wybrano
zarząd: Władysław Sochaczewski - prezes, Aleksander Okoniewski - I wiceprezes, Władysław
Świeczkowski - II wiceprezes, Julian Kłodnicki - sekretarz, Władysław Guziński - skarbnik, Leon
Wysocki - gospodarz, Teodor Bolduan (późniejszy burmistrz Wejherowa) - naczelnik, Weronika Rogala
(Rogalówna) - naczelniczka oraz członkowie Jan Gdaniec, Stanisław Borowski, Roman Zygenda, Anna
Lewińska i Berger. Od 1929 r. funkcję prezesa pełnił Mokwa, a naczelnika Bronisław Roznerski"0.
Okręgowym działaczem sokolim był Tomasz Rogala, w 1925 r. członek zarządu TG „Sokół” w
Kościerzynie, który wraz z Antonim Abrahamem udał się w 1919 r. na konferencję paryską"1.
W 1930 r. zorganizowano zlot Okręgu IX w Nowem nad Wisłą, „tuż nad granicą niemiecką,
chcąc niejako zaprotestować przeciw plebiscytowi, odbytemu przed 10 laty, a przypomnieć rodakom na
Powiślu, Warmii i Mazurach o rocznicy zwycięstwa oręża polskiego na polach Grunwaldu"2. Gniazda
Okręgu IX urządzały zawody sportowe (m.in. narciarskie w Kartuzach, pływackie w Skarszewach, L.A.,
strzeleckie i gimnastyczne w Kościerzynie113), prowadziły pracę kulturalno-oświatową i wychowawczą,
obchodziły uroczyście rocznice narodowe, współpracowały z wojskiem oraz z komitetami WF i PW,
sokoli zdobywali Państwową Odznakę Sportową. Wielkim wydarzeniem w 1936 r. w Kościerzynie było
zorganizowanie zlotu z okazji 40-lecia gniazda w tym mieście. Towarzystwa sokole w okręgu utworzyły
następujące sekcje sportowe: gimnastyczne, L.A., piłki nożnej, gier sportowych, piłki koszykowej i
siatkowej, narciarską i bokserską, tenisa i pingpongową, pływackie, żeglarskie, kolarskie114.
W 1937 r. Okręg IX kościerski liczył 4 gniazda sokole ze 186 członkami, grupa młodzieżowa
liczyła 46 osób. W tym okręgu były cztery sztandary sokole115. W 1938 r. prezesem Okręgu IX był Władysław
107	PG”Sokół” 1927/21,1932/7-8.1931 /4,1934/2.A.Bogucki,Zarys,op.cit.,t. 11 ,s. 145-150.
H.Trybuszewski, Od Sokoła do Czarnych - zarys historii sportu w Nakle n/Notecią, Naklo 1991. SnP 10,1929,s. 112-
118. Z.Seroka, Z działalności TG”Sokół” w Wyrzysku, Wyrzysk 1988.Sport Pomorski 1928/35.
108	SnP10,1929,s.ll8-119.
109	AP-G, Akta Miasta Kościerzyny /AMK/,sygn.l391.
110	Sokół 1929/7.SP 1934/4.
111	Zob.T.Bolduan, Trybun Kaszubów - opowieść o Antonim Abrahamie, Gdańsk 1989, s,108.Z.Pawluczuk,
Zarys,op.cit.,s.25,152,153.
112	PG”Sokół” 1930/7-8,s. 128.
113	SnP 1937/5,s.9.
114	SnP 1936/3,s.8.Zob.Z.Pawluczuk, Zarys,op.cit,s.l42-149.
115	SnP 1937/5.
152
		

/Licencje_074_06_159_0001.djvu

			Guziński, a prezesami gniazd: Leon Wysocki w Kościerzynie, dr Remelski w Kartuzach, Alfons Kośmiński
w Skarszewach i Czesław Żur w Jaroszewach"6. W 1938 r. w okręgu było łącznie z młodzieżą 348 członków,
z czego 165 czynnie uprawiało ćwiczenia fizyczne. Przy czterech gniazdach istniały oddziały żeńskie, do
których należały 62 druhny; program pracy obejmował WF i przygotowanie się do obrony kraju117.
W „Sokole” kartuskim m.in. działała sekcja kręglarska, która organizowała zawody o
tytuł „Króla” i „Rycerzy”. Warto zaznaczyć, że sokoli kartuscy posiadali własną sokolnię. Aktywność
tego gniazda pobudzało wielu zasłużonych działaczy sportowych. W 1936 r. jego naczelnikiem wybrano
Alfonsa Labbudę z Kartuz, a naczelniczką Stefanię Leszkowską. Natomiast „Sokół” skarszewski posiadał
wychowanka Jana Kielasa, który także był członkiem „Sokoła” I w Bydgoszczy"8.
Okręg X gdyński Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
Jak już wspomniano wyżej, Rada Dzielnicy Pomorskiej w dniu 24 kwietnia 1927 roku
w Bydgoszczy podjęła uchwalę zatwierdzającą podział Okręgu I gdańskiego na 3 okręgi. Z gniazd
sokolich leżących w powiatach puckim i wejherowskim utworzono w dniu 9 października 1927 r. w
Wejherowie Okręg X wejherowski. Pierwszy zarząd stanowili: Władysław Kruczyński (burmistrz
Wejherowa) - prezes, Latosiński (Gdynia) -1 wiceprezes, Walenty Stróżyński - sekretarz, Józef Budzisz
(Wejherowo) - skarbnik, Antoni Zawadzki - naczelnik, Jan Ostojski - podnaczelnik oraz Sylwester
Michalski (Wejherowo), Wiktor Zipser (Żarnowiec), Mazurek, dr Braun i Wrona (Puck). W skład Okręgu
X zostały włączone gniazda sokole: Wejherowo, Gdynia, Puck, Starzyno, Reda, Rumia Zagórze i
Żarnowiec. Okręg X swój pierwszy zlot zorganizował w Gdyni dnia 26 sierpnia 1928 r.
Okręg miał początkowo trudności z pracą techniczno-sportową. „Smutne bowiem
wspomnienia pozostawił po sobie pierwszy naczelnik Okręgu, który na początku palił się do roboty, a
gdy ostygł, więcej sprawie szkodził, aniżeli przynosił korzyści”"9. Powstawały jednak gniazda: Chylonia,
Oksywie, Gościcino, Orłowo, Witomino120. W tym pierwszym okresie wyróżniało się aktywnością
gniazdo sokole w Gdyni, którymi opiekował się kapelan Dzielnicy Pomorskiej ks. Teodor Turzyński.
Próbę budowy sokolni podjęło gniazdo w Pucku. W późniejszych latach poza Puckiem własną sokolnię
miało też gniazdo w Wejherowie. Zasłużonym działaczem i prezesem „Sokoła” w Wejherowie był Jan
Kwiatkowski, wybrany w 1928 r. do sejmu RP jako jeden z czterech pomorskich posłów ZLN'21.
W 1930 r. przeniesiono siedzibę Okręgu X do Gdyni. Okręg X gdyński, nazywany też
kaszubskim, był współorganizatorem i gospodarzem zlotu dzielnicowego w 1932 r. w Gdyni. Urządzał
też zloty okręgowe, popisy gimnastyczne, zawody sportowe, w tym zawody kościuszkowskie, sokoli
zdobywali POS. Dnia 1 marca 1931 r. na zjeździe Rady Okręgu X wybrano zarząd w składzie: mec.
Marian Zawodny - prezes, Leon Nalborczyk i Franciszek George - wiceprezesi, Wacław Ostojski -
naczelnik, jego z-ca - Leon Nalewalski, Edward Woźniakowski - sekretarz oraz członkowie: Leon
Kirstein, Marcin Stachowski, Wiktor Wojewski, Stanisław Białecki i dr Rogala.
Ważnym wydarzeniem był zorganizowany w Gdyni w dniu 10 lipca 1932 roku zlot
Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”, tzw. „zlot mestwinowski”. Głównym celem zlotu było uczczenie
520 rocznicy bitwy pod Grunwaldem i 650 rocznicy podpisania traktatu w Kępnie. Odbył się on pod
protektoratem Wojewody Pomorskiego Stefana Kirtiklisa122. W zlocie uczestniczyło 2 633 sokołów i
116	SnP 1938/6.
117	AP-B, UWP-WBP,sygn.5464, 5463, 5461.SnP 1938/4-5,s.16,1939/4-5,s.15.
118	AP-G, AMK,sygn. 1391,1392.AP-B,UWP-WBP,sygn.5531 ,s. 155-186.PG”Sokół” 1930/7-8,1936/5,6-
7.SnP 10,1929,s. 118-119,1939/4-5.SnPl 0,1929,s. 119.SP1934/4.Sokół 1995/1, 1994/4.
119	SnPl 0,1929,s. 120-121.
120	AP-B,UWP-WBP,sygn.4550.
121	SnP 10,1929,s. 121 .R.Wapiński, Życie polityczne Pomorza w latach 1920-1939,s. 149. SBPN,t.2,s.555-556.
122	Zob.bliżej, Z.Pawluczuk,Zarys,op.cit.,s.90-101.
153
		

/Licencje_074_06_160_0001.djvu

			sokolic oraz sokoląt z Dzielnicy Pomorskiej, przybyli też sokoli z całej Polski oraz z Jugosławii,
Czechosłowacji, USA, Francji i Niemiec. Zlot był wielką manifestacją patriotyczną.
W 1932 r. powstał „ Sokół” żeński w Gdyni. W 1933 r. zarząd tego gniazda
przedstawiał się następująco: Stefania Zięciakowa - prezes, Izabella Turzyńska - wiceprezes, Wanda
Lubierowska - sekretarz, Zofia Ostojska - skarbnik, Teresa Szafrankówna - naczelniczka oraz
członkinie: Helena Grudnowska, Maria Józefczykowa, Gertruda Anflikówna, Anna Rogalanka,
Kirsteinowa, Józefa Ziółkowska i Wanda Solnicka. Funkcję naczelniczki gniazda pełniła później
Helena Dresperówna, a naczelniczki okręgu - Łucja Imbierowicz. W Okręgu X działał OWS ze
Stefanią Zięciakową na czele.
W dniu 12 marca 1933 r. Na zjeździe Okręgu X w Gdyni wybrano zarząd, w którego
skład weszli: mec. Piotr Dostatni - prezes, Leon Nalewalski - wiceprezes, Andrzej Maćkowiak - sekretarz,
Wacław Ostojski - naczelnik, Weronika Rogalanka - kierowniczka oddziału żeńskiego oraz członkowie:
Alojzy Parchem, Jan Kwiatkowski, J. Turzyńska, St. Nowak, Fr. Nowak, J. Lisewski. Zarząd ten ożywił
działalność gniazd w Pucku, Gdyni-Chyloni i Rumi-Zagórze. Zorganizowano kurs okręgowy dla
naczelników, zawody gimnastyczne w Wejherowie, bieg okrężny w Gdyni, wycieczki szkoleniowe z
zakresu terenoznawstwa. Na zlocie okręgowym 6 sierpnia 1933 r. ćwiczyło 39 druhen, 68 druhów i 14-
osobowa grupa młodzieży, w pochodzie uczestniczyło 256 osób, cały zlot wypadł imponująco.
Organizowano też zawody kościuszkowskie, sokoli zdobywali odznakę POS. Okręg brał udział w
obchodach świąt narodowych 3 Maja i 15-lecia Niepodległości Polski. Do okręgu X w 1933 r. Należały
następujące gniazda: Gdynia I, Gdynia II żeńskie, Wejherowo, Puck, Gdynia-Chylonia i Rumia-Zagórze123.
Na zjeździe Rady Okręgu X w 1937 r. wybrano zarząd: Leon Kirstein (Gdynia) - prezes,
Jan Kwiatkowski jun. (Wejherowo) - wiceprezes, Alojzy Dominik - naczelnik, Walburga Walterówna -
naczelniczka, Stefania Zięciakowa - przewodnicząca OWS, członkowie - Grudowski, Rydlewski,
Maćkowiak, Landowski. Do komisji rewizyjnej wybrano Leona Hirsza i Pliszkę, a do sądu honorowego
Mariana Zawodnego, Jana Kwiatkowskiego sen. i Stanisława Latosińskiego. Okręg wtedy liczył 460
członków, 38 sokoląt i grupę młodzieży liczącą 82 osoby. Razem stan okręgu wynosił 580 członków.
Trzy gniazda miały własne sztandary124.
W latach 1936-1937 gniazda Okręgu X gdyńskiego organizowały zloty, lustracje,
wycieczki, zawody pływackie, L.A., gimnastyczne i bokserskie125. Sekretariat Okręgu mieścił się przy
ul. Karpackiej 9 w Gdyni. Sokolstwo Okręgu X w dniu 17 października 1937 r. wzięło udział w
uroczystościach poświęcenia i wręczenia sztandaru Baonowi Morskiemu WP. W 1937 r. Okręg skierował
do podległych gniazd specjalny Apel, w którym wzywał do „wywiązywania się z posłuchu i z powziętych
na siebie obowiązków wobec władz sokolich, wykonując wydane zarządzenia” oraz do regularnego
płacenia składek i podatku zlotowego126.
Dnia 26 czerwca 1938 roku okręgi gdański i gdyński zorganizowały na pograniczu
Polski i Wolnego Miasta Gdańska, w Małym Kacku, ćwiczenia polowe. Oddział 140 sokołów z orkiestrą
uczestniczył w mszy św. w kościele w Kolibkach. Sokoli z Orłowa urządzili pokaz gimnastyki
przyrządowej i akrobatyki, który zgromadził liczną publiczność. W trakcie imprezy wciągnięto na
maszt flagę narodową i odegrano hymn narodowy. W tym samym roku przedstawiciele Okręgu X
przyjmowali przybyłą na wycieczkę do Gdyni 80-osobową grupę sokołów frysztadzkich z
Czechosłowacji. Sokoli okręgu gdyńskiego uczestniczyli w porcie gdyńskim w powitaniu grup sokołów
przybywających do Polski z USA127.
123	PG”Sokół” 1934/2,s.28-30.SnP 1938/4-5,s. 12,1937/5,s.9,1937/6,s.9.
124	SnP 1937/5.
125	SnP 1936A7,s.4,1937/4,s.7-8.
126	SnP 1937/4,s.6.
127	AP-B,UWP-WBP,sygn,5464,5463,5461.SnP1938/8.
154
		

/Licencje_074_06_161_0001.djvu

			W 1939 r. prezesem Okręgu X był L. Kirstein. Podczas walnego zebrania „Sokoła”
żeńskiego w Gdyni w dn. 8 lutego 1939 r. prezeska tego gniazda J. Turzyńska wygłosiła wspomnienie
o śp. Romanie Dmowskim. Gniazdo to liczyło 44 członkinie, w tym 19 ćwiczących, i brało udział w
zawodach sportowych, kursach instruktorskich i obozach. Wybrano zarząd w składzie: Janina Turzyńska
- prezeska, S. Zięciakowa - wiceprezeska, Anna Chylińska - sekretarz, Katarzyna Borzyszkowska -
skarbnik, Łucja Imbierowiczówna - naczelniczka, Stempkowska - sekcja kulturalno-oświatowa,
członkinie: Jadwiga Jankowska,’ Iglantowiczowa, Anna Lehmanówna, Urszula Drespówna, Leonarda
Ostojska, Helena Olszakowa, Gertruda Kucharska128.
Okręg XI świecki Dzielnicy Pomorskiej ZWG „Sokół”
Zgodnie z uchwałą Rady Dzielnicy Pomorskiej o powołaniu nowych okręgów z dnia
24 kwietnia 1927 r., polecono wiceprezesowi Okręgu III Franciszkowi Domachowskiemu zwołanie w
Świeciu Rady Okręgowej. Zjazd Rady odbył się 4 grudnia 1927 r. obradom przewodniczył Piotr Dostatni,
obecni byli też starosta Leon Kowalski i burmistrz Stanisław Kostka, komendant garnizonu major
Grzanka oraz przedstawiciel przewodnictwa dzielnicy. Na zjeździe powołano Okręg XI świecki Dzielnicy
Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce oraz wybrano zarząd w składzie: Franciszek Domachowski - prezes,
Jan Mączyński - I wiceprezes, Stróżewski (Przechowo) - II wiceprezes, Józef Ponczek - naczelnik,
prof. Eckstein (Świecie) -1 z-ca naczelnika, Bolesław Kłosowski - sekretarz, Konstanty Galant - skarbnik
oraz członkowie: Tretkowski (Osie), Roman Zerkowski (Warlubie), inspektor szkolny Leon Andrych
(Nowe), Klemens Jażdżewski (Nowe), Julian Krzyżanowski (Gruczno). Okręg XI świecki zrzeszał
gniazda: Świecie, Osie, Nowe nad Wisłą, Warlubie, Bukowo, Jeżewo, Gruczno, Przechowo129. W 1928
r. założono nowe gniazda sokole: Drzycim, Pruszcz i Łowin. Jednocześnie rozwiązano słabo działające
gniazdo w Bukowcu. W 1928 r. Okręg XI świecki liczył 10 gniazd sokolich z 707 członkami. Okręg ten
finansowo wspierali Franciszek Domachowski, wydawca „Głosu Świeckiego”, na którego łamach
szeroko popularyzowano idee i działalność sokolstwa oraz Jan Mączkowski, wieloletni działacz sokoli
w Świeciu, właściciel Fabryki Artykułów Cementowych. Staraniem sokołów w Świeciu ufundowano
dla uczczenia pamięci poległych Polaków pomnik Najsłodszego Serca Jezusowego, wzniesiony przy
kościele klasztornym.
Jednym z najaktywniejszych w okręgu było gniazdo w Warlubiu. Do jego rozwoju
przyczynił się m.in. Dreczkowski, właściciel apteki, i wzorowy naczelnik R. Różański. Gniazdo to
obchodziło uroczyście kolejne rocznice powstania listopadowego. Posiadało własną orkiestrę,
uświetniającą sokole imprezy.
Dzięki zaangażowaniu działaczy i nauczycieli Maksymiliana Puchowskiego, Racy i
Nogi - kierownika miejscowej szkoły, gniazdo warlubskie osiągnęło duże sukcesy wychowawcze.
Prezesem „Sokoła” był też Stróżyński; jego sprawności organizacyjnej gniazdo zawdzięczało pozyskanie
sprzętu sportowego i strojów. Również w innych miejscowościach funkcjpnariusze służb publicznych
udzielali się w sokolstwie. Na przykład prezesami gniazd byli kierowńicy poczty: w Drzycimiu -
Wardowski, w Pruszczu - Tabaczyński, a w Łowinie - Klein. Gniazdo w Warlubiu obchodziło uroczyście
kolejne rocznice powstania listopadowego.
Okręg XI i wszystkie jego gniazda urządzały obchody rocznic uchwalenia Konstytucji
3 Maja, zabawy towarzyskie, w tym bale maskowe i „gwiazdki”, a także tradycyjne wycieczki turystyczne
do Sartowic. Sokoli z Pruszcza zorgąnizowali 16 września 1928 r. wielką rewię sokolą z udziałem
wszystkich gniazd Okręgu. Z kolei 17 marca 1929 r. w Nowem nad Wisłą w hotelu „Concordia” odbył
128	PG”Sokół” 1929/12,1930/11,1931/1,4,7-8,1933/4,1936/2,3,1938/6-7.SnP1937/3,4 5,10,12,1938/6,12,1939/3,4-
$.Pokłosie Pamiątkowe 125 lecia Sokolstwa Polskiego, 1992, s.5. SP1934/3,4,6.W.Niedźwiedź,Tp”Sokół”w Gdyni-
Chyloni w latach 1930-1939 i 1945-1949 oraz dzieje sztandaru,/w:/Z dziejów,op.cit.,s.167-177.
129	AP-B, UWP-WBP, sygn.4641, 5464, 5463, 5461. SnP10,1929,s.l23-134.
155
		

/Licencje_074_06_162_0001.djvu

			się doroczny zjazd Okręgu XI z siedzibą w Świeciu. Prezesem tego okręgu cały czas był Franciszek
Domachowski. Z okręgiem współpracował poseł Wojnowski. Ze sprawozdania naczelnika Ponczka
wynika, że okręg zrzeszał 434 druhów, 55 druhen, sokola młodzież liczyła 38 chłopców i 9 dziewcząt,
68 sokołów i 34 sokolic w okręgu posiadało mundury. W okręgu działało pięć sekcji gimnastycznych,
organizowano zawody sportowe. Wyniki z WF i gimnastyki były „na ogół dobre”130. Działacze sokoli
okręgu uczestniczyli też w pracach innych organizacji, szczególnie PW i WF oraz LOPP. Dnia 24
sierpnia 1933 r. przedstawiciele Okręgu XI oraz władze powiatowe i samorządowe witały
przyjeżdżającego przez Laskowice Ignacego Mościckiego, prezydenta RP.
Przedstawione na zjeździe Rady Okręgu XI w dniu 21 lutego 1937 r. w Świeciu
sprawozdanie zarządu było „bardzo skąpe i nic nie mówiące”. Jedynie sprawozdanie naczelnika wykazało
postępy sportowe gniazd okręgu. Sokoli dokonali krytyki swej niemrawej działalności w okręgu i
gniazdach. Wybrano nowy zarząd w składzie: Franciszek Domachowski - prezes, Mączkowski i Wasiński
- wiceprezesi oraz członkowie: Galant, Tomasik, Megger, Br. Stusiński, Chełstowski - wszyscy ze
Świecia, Żerkowski i Różański z Warlubia, Chmarzyński z Osia, mec. Główczewski z Nowego, Reinholc
z Jeżewa, dr Jettka z Laskowic, Świetlik z Pruszcza, Lukieś z Łowina, Boniek z Brzezin i Czajkowski
z Gruczna. Kapelanem Okręgu XI był ks. Hubert Raszkowski. Uchwalono, że w 1937 r. nie odbędzie
się zlot okręgowy, podjęte natomiast zostaną przygotowania do udziału w zlocie w Katowicach131.
W 1937 r. Okręg XI świecki liczył 7 gniazd, 215 członków i 86-osobową grupę
młodzieży132. Pomimo że ten Okręg należał do najmniejszych, miał on wielu zasłużonych działaczy
aktywnie pracujących na niwie wychowania patriotycznego i sportu. Działalność okręgu dokumentuje
zachowany do naszych czasów album ze zdjęciami, który podarował w dn. 3 grudnia 1930 r. prezesowi
Franciszkowi Domachowskiemu naczelnik Józef Ponczek133. Między innymi fotografie upamiętniają
odbyte 24 czerwca 1928 r. w Świeciu okręgowe zawody L.A. oraz pierwszy zlot Okręgu XI.
Zorganizowano go w dniu 15 lipca 1928 r. Msząśw., która poprzedziła rozpoczęcie zlotu, celebrował
ks. dziekan Konitzer. Na zlot przybyli przedstawiciele dzielnicy i okręgów III, IV i V, w tym zasłużony
pierwszy naczelnik gniazda świeckiego Bernard Żmudziński. Sokoli okręgu zostali wyróżnieni przez
władze Dzielnicy Pomorskiej za pokaz gimnastyki wolnej (ćwiczyli w jednakowych strojach). Zlot
ten, odbyty w rocznicę bitwy pod Grunwaldem, był manifestacją polskości. Sokoli okręgu brali też
udział w zlotach związkowych, m.in. w 1929 r. w Poznaniu czy w 1932 r. w Gdyni. Zloty okręgowe
gromadziły licznie ćwiczących gimnastyków sokolich i lokalnych mieszkańców134.
Dzielnicowy Wydział Sokolic
W 1926 r. Rada Związku Towarzystwa Gimnastycznych „Sokół” w Polsce uchwaliła
utworzenie Związkowego Wydziału Sokolic, w myśl zasady, że ”ruch kobiecy tylko przez kobiety
prowadzonym być może”. Wydział podjął zadania w zakresie wychowania fizycznego, wychowania
obywatelskiego i przysposobienia wojskowego druhen. Przewodniczącą Związkowego Wydziału Sokolic
została Maria Holder Eggerowa, a naczelniczką ZTG „Sokół” w Polsce Jadwiga Zamoyska.
130	AP-T,Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn.2.Zob.bliżej,SnP 1937/3,s.5,5,1938/4-5,s. 12,1938/6,s.3.PG”So-
kół” 1929/7,s. 114,132/6,s. 120.
131	SnPl 937/3,s.5.
132	SnP 1937/5.
133	Album w posiadaniu Witolda Domachowskiego /syna zamordowanego prezesa/. Kserokopia w C1NSP. Relacja
z dn. 9.05.1996, nr 122,Witolda Domachowskiego w CINSP.
134	AP-B, Akta Miasta Nowego /AMN/,t.II,sygn.l332.TG”Sokół”1923-1928,sygn.l290.UWP-WBP,
sygn.4641,4643,4646.Trzydzieści lat pracy Sokolstwa w Świeciu n/Wisłą 1896-1926, Świecie
1926.Zob.bliżej,Roczniki - „Głos Świecki”.SnP10,1929,s.l25-134.PG”Sokół” 1927/21, 1930/4,1931/11, 1936/5,9-
10. SnP 1937/5,6,11,1939/3.
156
		

/Licencje_074_06_163_0001.djvu

			Wzorcem osobowym polskich sokolic była Joanna d’Arc. Uroczyście obchodziły
sokolice 500 rocznicę zdobycia Orleanu w 1929 roku. Jak pisano, „W tym rycerzu-dziewicy wcieliła
się najgłębsza wiara w interwencję Bożą w losy narodu i najpłomienniejszy patriotyzm (...). Wzór
niedościgły - jest tym niemniej wzorem dla potomstwa. I dlatego my - kobiety polskie, ze sztandarem
sokolim idące i hasłem służym^’ Ojczyźnie do niej zwoływane - nie wahamy się oświadczyć, że nie
chcemy wojny, ale jeśli przyjdzie nam wybierać między biernym poddaniem się na łaskę i niełaskę
wroga - to wybierzemy walkę! Chcąc pięknie żyć, trzeba mieć w duszy ideał, za który warto umrzeć.
Dla nas takim ideałem jest Ojczyzna, idąca ku wypełnieniu tej misji, jaką Bóg przeznaczył narodowi
naszemu w ogólnej linii rozwoju ludzkości”135.
Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce wydał dzielnicom szczegółowy
Regulamin Organizacji Sokolic, który określał istotę, cel i zakres działania wydziałów sokolic w całym
Związku. Regulamin ten został zatwierdzony na posiedzeniu zarządu Związku w dniu 19 września
1926 r. Tworzenie na podstawie paragrafu 28 statutu Związku, związkowe, dzielnicowe, okręgowe lub
przy poszczególnych gniazdach Wydziały Sokolic miały na celu szerzenie idei i prowadzenie pracy
sokolej wśród kobiet. Dla wykonania zadań np. Dzielnicowy Wydział Sokolic tworzył sekcje: 1)
organizacyjno-propagandową, 2) kulturalno-oświatową, 3) wychowania fizycznego i higieny, 4)
przysposobienia wojskowego, 5) dochodów niestałych oraz inne w miarę potrzeby. Sekcje posiadały
też swoje regulaminy, zwierające m.in. dokładny opis stroju uroczystego sokolic, który składał się z
kapelusza z piórkiem sokolim, bluzki białej, żakietu ciemnogranatowego, spódniczki, butów i pończoch
czarnych136.
Pierwszy zjazd sokolic Dzielnicy Pomorskiej odbył się 15 grudnia 1929 r. w Grudziądzu,
a przygotowała go i prowadziła Teodora Majowa. Omówiono na nim cele
i zadania sokolic. Na zjeździe ukonstytuował się Dzielnicowy Wydział Sokolic w składzie: Teodora
Majowa - przewodnicząca (Grudziądz), Wincentyna Teskowa - I wiceprzewodnicząca (Bydgoszcz),
Maria Kellasowa - II wiceprzewodnicząca (Grudziądz), Katarzyna Kaczmarkówna - sekretarz
(Grudziądz), Żbikowska - z-ca sekretarza (Toruń), Kunegunda Zalewska - naczelniczka (Grudziądz)137.
W 1930 r. w skład Dzielnicy Pomorskiej wchodziło 8 samodzielnych gniazd żeńskich i 28 oddziałów
żeńskich, z których 12 posiadało Wydziały Sokolic. Ogólna liczba kobiet wynosiła 912, w tym 479
ćwiczących, dziewcząt było 439.
Dzielnicowy Wydział Sokolic (DWS) starał się, aby we wszystkich gniazdach
mieszanych oddziały sokolic były otoczone opieką druhen starszych. W dniach 1 i 2 listopada 1930 r.
zorganizował kurs w Grudziądzu, na którym były zajęcia techniczne tzn. poświęcone metodyce i technice
wykonywania ćwiczeń, odczyty z historii i ideologii sokolstwa. Szczególny nacisk kładziono na szkolenie
w zakresie anatomii i higieny. DWS apelował do prezesów gniazd pomorskich, aby inicjowali tworzenie
jak najliczniejszych Towarzystw sokolic, „które najlepsze mają dane do wychowania zdrowych,
dzielnych niewiast, tak bardzo Ojczyźnie potrzebnych”138.
Działaczkami OWS Okręgu V bydgoskiego były Stanisława Komornicka i
Stanisława Czajkowska. Akty wną działaczką sokolą była Helena Przybylska, naczelniczka „Sokoła”
VII w Bydgoszczy. To gniazdo podczas lustracji zaprezentowało doskonałą lekcję ćwiczeń
gimnastycznych, w tym przygotowywanych na zlot słowiański, oraz koncert chóru sokolic, a zespół
taneczny przedstawił tańce narodowe, m.in. mazura. Do zasłużonych działaczek „Sokoła” VIII
żeńskiego w Bydgoszczy należały naczelniczki Anna Hoffmann i Franciszka Sosnowska oraz Anna
135	Z.Zaleska, Sokolstwo żeńskie, PG”Sokół” 1929/13,s. 155-158.
136	Regulamin Organizacji Sokolic,Warszawa 1927,ss.41.
137	PG”Sokół”1930/l,s.l3-14.
138	Sprawozdanie zarządu Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” za 1930 r.Zadania kobiet w dziedzinie obronności
kraju, /w:/ PG”Sokół”1938/3,s.l74-176.
157
		

/Licencje_074_06_164_0001.djvu

			Sienkiewicz, Helena Albrychtowa, Łucja Lamęcka, Kazimiera Stawińska. Pierwszym naczelnikiem
sokolic był Szczepan Pyszka139.
W roku 1931 w Okręgu V w Bydgoszczy pracowały 4 samodzielne gniazda sokolic i 3
oddziały żeńskie, z których najżywotniejsze było gniazdo „Sokół” VIII w Bydgoszczy z prezeską
Wincentyną Teskowa na czele, liczące 114 członkiń w wieku 4-18 lat. OWS uczestniczył w zlotach i
uroczystościach okręgowych i dzielnicowych, kursach instruktorskich140.
W Toruniu samodzielne TG „Sokół” żeńskie założono 27 listopada 1927 r. z inicjatywy
żony starosty krajowego Wybickiego. Prezeską wybrano Zapałowską - żonę lekarza, wiceprezeską
Miinnichową - żonę pułkownika, sekretarzem Ekmannową - żonę profesora, skarbniczką - Pietruszyńską
- nauczycielkę, zastępczyniąBetlejewską- żonę lekarza, naczelniczką Zdanowiczową- żonę dyrektora,
kierowniczką ćwiczeń Hillarównę - nauczycielkę, ławniczkami Marię Zielińską, Irenę Kolanowską,
Stefanię Wierzchowską, Marię Więckową, Helenę Mianowską, Cecylię Kulczyńską, Felicję Jettkę.
Pierwsze walne zebranie stowarzyszenia przy udziale 65 osób, odbyło się 17 maja 1928 r. Sokolice
toruńskie uczestniczyły w licznych zlotach i zawodach sportowych, kursach. Organizowały uroczystości
patriotyczne, wystawiały sztuki teatralne. W 1930 r. gniazdo liczyło 100 członkiń i zorganizowało w
tym roku 76 lekcji gimnastycznych. Prezeską była Stefania Wierzchowska, a naczelniczką Leokadia
Lewandowska141. Nieraz dochodziło do konfliktów np. Pomiędzy Komendą Okręgowego Ośrodka WF
i PW a „Sokołem” żeńskim w Toruniu. W 1934 r. próbowano odebrać sokolicom czas wynajmowania
przez nie sali gimnastycznej przy ul. Krasińskiego, ponieważ rzekomo nie była należycie
wykorzystana142. Samodzielne gniazdo sokolic powstało również w Gdyni.
W 1929 r. przy Okręgu VII tczewskim zorganizowano OWS z przewodniczącą
Kołodziejską, a potem Zofią Mikołajewską na czele. Oddziały sokolic powstały w Zblewie, Starogardzie
i Kolonii Ostrowickiej. W 1931 r. powołano sokole gniazdo żeńskie w Tczewie i Pelplinie. Aktywną
działaczką była Jadwiga Stankiewiczówna - naczelniczka Okręgu VIII143. Powstały też Wydziały Sokolic
przy gniazdach mieszanych w Tucholi, Unisławiu i Chełmnie.
Staraniem DWS 6 grudnia 1931 r. w Grudziądzu odbył się zjazd sokolic Dzielnicy
Pomorskiej, połączony z trzydniowym kursem technicznym pod kierownictwem związkowej
naczelniczki sokolic Jadwigi Zamoyskiej z Kozłówki144. Kurs ten miał na celu zapoznanie pomorskich
sokolic z ćwiczeniami przygotowywanymi przez związek na zlot do Pragi. Następny zjazd sokolic
pomorskich odbył się 12 czerwca 1932 r. także w Grudziądzu, jego celem było przygotowanie do zlotu
dzielnicowego w Gdyni. Na zlocie tym sokolice zdały egzamin ze sprawności wykonując poprawnie
technicznie ćwiczenia gimnastyczne145.
Dnia 3 grudnia 1933 r. Dzielnicowy Wydział Sokolic zorganizował swój zjazd w
Bydgoszczy. Przewodnicząca Teodora Majowa wygłosiła na nim programowy referat na temat: „Zadanie
sokolic polskich w walce z kryzysem moralnym i materialnym narodu”. Ideą przewodnią referatu była
myśl, że zdrowie i życie narodu zależy przede wszystkim od siły moralnej społeczeństwa, źródło poprawy
narodu tkwi zaś wewnątrz jednostek i rodzin. Działać w tym duchu ma przede wszystkim polska kobieta,
139	Sprawozdanie OWS za Rok Adaministracyjny 1931,druk powielaczowy,Oręg V,s.5 w CINSP.Zob.bliżej,A.
Bogucki, Okręgowy Wydział Sokolic, /w:/Zarys historii,op.cit.,KrB,t. 11, s. 123-126.
140	AP-B, Polskie organizacje legalne,sygn.20.Sprawozdanie OWS za 193l,s.5.Wspaniała uroczystość „Sokola”
żeńskiego w Bydgoszczy, /w:/Od Naszego Morza 1932/13-14.Kurs sokolic w Bialoblotach, /w:/ PG”Sokól”1931/
4,1938/1 ,s.49-51 .Udział kobiet w służbie wojskowej, /w:/PG”Sokól” 1938/6-7,s.245-248.
141	B.Makowski, Dzieje pierwszego,op.cit.,s.429-446.
142	AP-B, UWP,Wydział Wojskowy,sygn.9232.
143	SnP 1937/4.
144	Sprawozdanie Związkowej Naczelniczki Sokolic z lustracji Dzielnicy Pomorskiej, /w:/ PG”Sokół” 1932/
5,s.53-54.
145	SP 1933/1,s.5.
158
		

/Licencje_074_06_165_0001.djvu

			w pierwszym rzędzie sokolica, zdrowa na ciele i duchu, która zdrowym życiem w rodzinie zbuduje
lepszą przyszłość ludzkości146. Zjazd ten zapoczątkował ożywienie działalności sokolic, zwłaszcza w
dziedzinie oświaty, uprawianiu różri^h sportów, organizowaniu kursów przeciwgazowych oraz drużyn
ratowniczych. Odbyła się też pielgrzymka na Jasną Górę.
W 1933 r. w Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła” OWS znajdowały się w następujących
okręgach: Okręg II z siedzibą w Tucholi - przew. Gulgowska, Okręg IV w Toruniu - przew.
Wierzchowska, Okręg V w Bydgoszczy - przew. Teskowa, Okręg VII w Tczewie - przew. Kołodziejska.
Gniazd żeńskich było 9 i przy gniazdach 15 wydziałów mieszanych147. Dnia 15 kwietnia 1934 r. W
Grudziądzu odbyła się lustracja działalności 120 sokolic pomorskich dokonana przez naczelniczkę
Związku Jadwigę Zamoyską, przy udziale władz sokolich dzielnicy oraz władz rządowych,
wojewódzkich, powiatowych i samorządowych. W tym samym roku powstały nowe wydziały przy
gniazdach i Okręgach: X - w Pucku, - w IV - Golubiu, VII - w Pelplinie, Zblewie, Gniewie, wznowiono
działalność wydziału w Starogardzie. W Okręgu III WS w Chełmnie przekształcił się w samodzielne
gniazdo. W swoim sprawozdaniu Teodora Majowa, przewodnicząca DWS, wykazała, że wydatki
finansowe na działalność sokolic były pokrywane z pieniędzy prywatnych. Koszty zjazdów ponosiły
zazwyczaj gniazda i władze samorządowe miejscowości organizujących zjazdy sokolic. Pomimo
trudnych warunków finansowych przewodnicząca DWS odwoływała się do „ofiarnego ducha sokolego”
wzywając do wytężonej pracy ku chwale Rzeczypospolitej148.
Na współorganizowanych przez DWS kursach instruktorskich w Białobłotach i
Grudziądzu prowadzono wykłady poświęcone zagadnieniom z historii Polski i sokolstwa. Celem
przedyskutowania problemów w pracy sokolic na Pomorzu OWS zorganizował zjazd wszystkich
przewodniczących OWS. Zjazd odbył się 17 maja 1936 r. w Grudziądzu. Pomorski DWS szczególnie
propagował wycieczki krajoznawcze, bardzo często organizowane przez gniazda i okręgi. Specjalne
odezwy „krajoznawcze” wystosowała do sokolic Teodora Majowa149.
Przy Okręgu VI działały żeńskie gniazda: Lubawa, Działdowo, Jeglia, Jabłonowo, Lidzbark i
Nowe Miasto. Przewodniczącą wszystkich gniazd w zarządzie okręgu była Waleria Wilamowska z
Lubawy150. W Lidzbarku 1 marca 1936 r. powołano OWS i wybrano nowy zarząd w składzie: Maria
Wolska (Lubawa) - prezeska, Agnieszka Wilamowska - naczelniczka i Janina Stalówna - sekretarz,
obie z Lubawy. W okręgu X gdyńskim działał OWS, którego przewodniczącą była Stefania Zięciakowa.
Oddziały sokolic zostały zorganizowane przy każdym gnieździe okręgu. Silny oddział kobiecy miało
gniazdo Warlubie z naczelniczką Pszenną na czele.
W 1936 r. Dzielnica Pomorska ZTG „Sokół” liczyła 8 gniazd żeńskich i 17 Wydziałów
Sokolic zorganizowanych przy gniazdach oraz 20 oddziałów żeńskich niezorganizowanych, ale
ćwiczących pod kierunkiem naczelniczki, natomiast pozbawionych opieki druhen starszych. DWS
współorganizował 2-tygodniowy obóz sokoli w Białobłotach od 13 do 26 lipca oraz 4-dniowy kurs
gimnastyczny w dn. 28-31 grudnia 1936 r. w Grudziądzu151. Głównym zagadnieniem był rozwój kultury
fizycznej wśród sokolic. Paweł Bączyński wygłosił referat „Najnowsze prądy w wychowaniu fizycznym
kobiet” przygotowany na podstawie pracy prof. uniwersytetu berlińskiego dr Mullera. Jako ciekawostkę
podajmy, że wygłoszono też referat na temat „Co sokolica czytać może i powinna”152. Zjazd sokolic
146	PG”Sokół” 1934/1,s.8-9.
147	SP 1934/4,s.9. SnP 1937/4.
148	Sprawozdanie DWS za 1934 r.,SP 1935/3-4.Zob.Okólnik Dzielnicowego Wydziału Sokolic na Wielkopolskę,
1933/1.
149	SnP 1936/5.
150	Sokół lubawski,op.cit.,s.49.
151	Sprawozdanie DWS za 1936 r.,SnP1936/5,s.3,1937/5,s.5.PG”Sokół”1931/12.
152	SnP 1937/1 ,s.5.
159
		

/Licencje_074_06_166_0001.djvu

			Dzielnicy'Pomorskiej, który odbył się w dn. 27 stycznia 1937 r. w Grudziądzu przygotowywał
ćwiczących do udziału w zlocie związkowym w Katowicach153.
Dnia 8 grudnia 1937 r. w Bydgoszczy, po nabożeństwie odprawionym w kościele famym
przez ks. kan. Schulza, w sokolni przy ul. Toruńskiej odbył się zjazd OWS Okręgu V bydgoskiego, na
którym wysoko oceniono wkład sokolstwa w wychowanie młodych Polek. Po obradach wystąpił
stuosobowy zespół gimnastyczny sokolic, odbyły się też wzorcowe lekcje gimnastyki. W swoim
sprawozdaniu naczelniczka dzielnicy Jadwiga Heldtówna napisała: „Widać było, że lustracja okręgu
przygotowana była odpowiednio i że życie sokole nie tylko przed zlotem żywym biło tętnem, lecz i w
szare dni pracy. Daj Boże, aby takich okręgów miała Dzielnica pomorska jak najwięcej”154.
Sokolstwo wychowało całe zastępy sprawnych w działaniu, samodzielnych sokolic.
Usamodzielnienie kobiet, bo takie były założenia, w „Sokole” było widoczne. Wzajemne zrozumienie,
zaufanie i koleżeństwo żeńskich i ogólnych władz sokolich sprawiło, że samodzielność pracy kobiet w
„Sokole” nie stwarzała rywalizacji czy konfliktów z męskimi gniazdami155. Kobiety zrzeszone w
sokolstwie współpracowały także z innymi organizacjami, np. prowadziły w ramach PW i WF liczne
kursy instruktorskie156. W zachowanych spisach pomorskich organizacji kobiecych znajduje się aż 67
miejscowości, gdzie istniały TG „Sokół” żeńskie lub wydziały sokolic157.
Okręgi Kujawskie
Ważną rolę w działalności narodowej i sportowej odegrały organizacje polskie, w tym i „Sokół”,
na pograniczu pomorskim158, również w okresie międzywojennym. Po reformie administracyjnej kraju
w 1938 r. niektóre gniazda Okręgu Kujawsko-Dobrzyńskiego Dzielnicy Mazowieckiej i Okręgu
Inowrocławskiego Dzielnicy Wielkopolskiej znalazły się na terytorium powiększonego woj.
pomorskiego. W granice administracyjne województwa pomorskiego, jak już wyżej wspomniano, weszły
też gniazda Okręgu V bydgoskiego, który jednak od samego początku należał do Dzielnicy Pomorskiej
ZTG „Sokół” w Polsce.
Dzieje Okręgu inowrocławskiego to obszerny temat do opracowania dla historyków. Gniazda
tego Okręgu zawsze współdziałały z Dzielnicą Pomorską ZTG „Sokół”. Do Okręgu inowrocławskiego
w 1929 r. m.in. należały gniazda: Inowrocław, Strzelno, Trląg, Gębice, Kwieciszewo, Barcin, Pakość,
Szczepano koło Barcina, Gniewkowo, Mogilno, Gąsawa159.
W 1929 r. Okręg kujawsko-dobrzyński zrzeszał gniazda sokole w miejscowościach: Włocławek,
Brześć Kujawski, Rypin, Lipno, Aleksandrów Kujawski, Ciechocinek, Kowal, Osięciny, Piotrków
Kujawski, Radziejów, Choceń, Bieniewo, Czerniewice, Lubraniec, Machnacz, Byczyna, Raciążek,
Dobre, Służewo, Nieszawa160. Jednak dzieje tego okręgu wymagają osobnego opracowania. Poniżej
zasygnalizuję chociaż kilka faktów. Pod przewodnictwem prezesa Markowskiego 120 sokołów, w tym
70 ćwiczących, udało się parostatkiem w 1931 r. na zlot Dzielnicy Mazowieckiej do Warszawy. W
153	PG”Sokół” 1937/1,s.27-28.
154	SnP 1937/5,s. 14.1938/1 ,s.4-5.PG”Sokół” 1936/1 ,s.22.
155	PG”Sokół” 1937/2,s.67-71.
156	AP-B, UWP-WBP,sygn.2031, Spisy organizacji społecznych kobiecych Woj.Pomorskiego /wykazy ilości
członków,wpływów politycznych,imienne spisy członków/.
157	AP-B, UWP, Wydział Wojskowy,sygn.9232.
158	B.Woltmann, Działalność narodowa polskich organizacji sportowych na pograniczu złotowsko-kaszubskim,
/w:/ Studia nad Dziejami Kultury Fizycznej XIX/XX wieku. Materiały Sesji Naukowej WSWF w Poznaniu, Poznań
8 i 9.12.1970,Monografia 45,Poznań 1973,s.l87-195. Tenże, Polska kultura fizyczna na wschodnim pograniczu
niemieckim /1919-1939/, Poznań 1980.
159	PG”Sokół” 1929/22,1930/7-8.
160	AP-B, UWP-WBP,sygn.4550.PG”Sokół”1930/5,6,1931/9-10,7-8,1934/4,7,1936/9-10, 1937/2,9,11, 1938/
1,6-7,8. Kyjawianin,Gazeta Jubileuszowa 1988 . Kujawianin 1992/3.
160
		

/Licencje_074_06_167_0001.djvu

			powiecie włocławskim sokoli zorganizowali oddział konny PW, który zrzeszał 2 szwadrony w sile 100
ludzi161.
Dzięki życzliwemu poparciu i pomocy materialnej Kujawskiego Związku Ziemian zarząd
podokręgu „Sokoła” we Włocławku w 1928 r. wszedł w posiadanie kompleksu budynków starej
elektrowni miejskiej we Włocławku. Były to faktycznie same mury fabryczne. Obiekt ten sokoli
planowali przebudować na sokolnię i w tym celu wydrukowano jednozłotowe cegiełki162. Poparcie
Rady Miejskiej i Magistratu Włocławka i ziemiaństwa kujawskiego była ogromna i skuteczna. Dnia 1
grudnia 1929 r. odbyło się uroczyste poświęcenie sokolni. W tym dniu odbył się też Okręgowy Zjazd
Sokoli z udziałem 350 osób. Program uroczystości przedstawiał się następująco: o 11.30 odbyła się
zbiórka oddziałów w sokolni przy ul. Łaziennej, skąd po złożeniu raportu sokoli wymaszerowali na
mszę św. do kościoła katedralnego, potem odbył się przemarsz przez miasto. Poświęcenia sokolni dokonał
biskup Radeński. Po okolicznościowych przemówieniach wbijano gwoździe do sztandaru. Został
zorganizowany Bieg Sokoli na przełaj 3 000 m. o puchar Redakcji A.B.C. Po obiedzie odbyły się
rozgrywki w piłkę siatkową i ping ponga. Na zakończenie uroczystości zorganizowano zabawę
taneczną163.
TG „Sokół” w Aleksandrowie Kujawskim założono w 1927 r. przy Towarzystwie Salezjańskim.
Gniazdo posiadało sztandar, który został sokołom przekazany na zlocie w Poznaniu w 1929 r. przez
m.in. gen. Józefa Hallera. TG „Sokół” w Ciechocinku w dniu 20 stycznia 1929 r. zorganizowało
uroczystości poświęcenia swego sztandaru164. Gniazdo to było aktywne, organizowało popularne święta
PW, czy gonitwy „Sokoła”. 4 sierpnia 1929 r. odbyło się poświęcenie sztandaru w Aleksandrowie
Kujawskim. Gniazdo sokole w tym mieście organizowało liczne imprezy sportowe i popisy
gimnastyczne165. „Sokół” we Włocławku w 1932 roku liczył 120 członków. Gniazdo posiadało własny
lokal i chociaż nie uzyskało subwencji majątek ruchomy gniazda wynosił 3 695.10-, zł. Zakupiono
sprzęt sportowy, utrzymywano bibliotekę. Prezesem gniazda był St. Markowski166.
3. Rola „Sokola” w rozwoju wychowania fizycznego i sportu na Pomorzu
w latach 1920-1939
Dokonanie prezentacji osiągnięć sportowych „Sokoła” na Pomorzu wymaga pogłębionych badań
analitycznych. Ze względu na objętość niniejszej rozprawy dorobek sportowy sokolstwa pomorskiego
zostanie omówiony w ograniczonym zakresie. Przedstawię wybrane ważne imprezy sportowe,
szczególnie zloty sokole, oraz zawodników „Sokoła”, którzy należeli do czołówki sportowców Pomorza
w okresie międzywojennym.
W całym ZTG „Sokół” w Polsce od gniazda sokolego, poprzez okręgi, dzielnice, aż do związku,
tzw. pracę techniczną dotyczącą sportu, ćwiczeń i rekreacji prowadziło naczelnictwo lub Grono
Techniczne. W skład naczelnictwa związku i odpowiednio - dzielnicy, okręgu, gniazda - wchodziły
dwa równoprawne wydziały techniczne: żeński i męski. Na czele wydziałów stali naczelnicy lub
naczelniczki. Zakres ich praw i obowiązków określały regulaminy. Naczelnictwo również koordynowało
program w zakresie wychowania fizycznego i przysposobienia wojskowego, w celu ujednolicenia
161	PG”Sokół” 1931/7-8,s.147.
162	Tamże,1929/3,1929/7,1929/21.
163	Tamże,1929/22,1929/24.
164	Tamże, 1929/5,1929/17.
165	Tamże, 1929/18.
166	Tamże, 1932/3,s.52,193l/3,s.51.
161
		

/Licencje_074_06_168_0001.djvu

			ćwiczeń. Pracę w poszczególnych jednostkach - na wszystkich szczeblach - prowadzono w sekcjach,
wydziałach lub oddziałach - stosownie do uprawianych dyscyplin sportowych.
Na posiedzeniu Naczelnictwa Związku 30 stycznia 1938 roku, naczelnikiem ZTG „Sokół” w
Polsce wybrano ponownie Jana Fazanowicza z Poznania, a jego zastępcą Pawła Bączyńskiego z
Grudziądza i Franciszka Kapałkę ze Lwowa. Naczelniczką Związku została Stefania Gołaszewska z
Warszawy, zastępczynią Kunegunda Zalewska z Grudziądza. Kierownikiem SDS został prof. Fruga ze
Lwowa, a sekretarzem Radziszewski z Warszawy167.
Najwybitniejszym teoretykiem gimnastyki w okresie międzywojennym w Polsce był działacz
sokolstwa Walerian Sikorski. Opracował on podręcznik metodyczny dla nauczycieli pt. Gimnastyka -
podręcznik metodyczny dla seminariów i kursów nauczycielskich. Sikorski, ppłk w st. sp., ur. w 1876 r.
w woj. lwowskim, ukończył roczny kurs w Instytucie Gimnastycznym w Sztokholmie. Był działaczem
Drużyn Sokolich i Drużyn Strzeleckich, żołnierzem Legionów Polskich. Mieszkał w Poznaniu. Wydał
drukiem m.in.: System Linga w zarysie, Gry i zabawy młodzieży szkolnej i inne opracowania metodyczne.
Zorganizował w 1920 r. w Poznaniu Centralną Wojskową Szkołę Gimnastyki i Sportów168. Był
współtwórcą wraz z Eugeniuszem Piaseckim regulaminu Państwowej Odznaki Sportowej (POS), którą
zaczęto nadawać w 1931 r169. Sikorski w swoim podręczniku pisał m.in.: „Przyszły nauczyciel powinien
się najpierw przekonać na swoim własnym organizmie o wpływie i wartości poszczególnych ćwiczeń.
Ćwiczenia te zatem powinny być dostosowane do jego wieku i jego sprawności fizycznej”170. Metodyk
ten wprowadził do gimnastyki szereg nowych ćwiczeń, nie objętych metodą Linga, np. pląsy i tańce
polskie oraz walkę wręcz. Metoda Sikorskiego - nazywał ją analityczno-syntetyczną - uwzględniała
różnice rozwojowe oraz zasadnicze cele'wychowania fizycznego, tj. zachowanie zdrowia i rozwój
sprawności psychofizycznej, odznaczała się też łatwością w zastosowaniu. Metoda Sikorskiego nie
wszędzie była akceptowana. Na zebraniu zarządu Dzielnicy Pomorskiej w dniu 14 października 1928
r. w Grudziądzu sokoli skrytykowali poczynania metodyka. Według Pomorzan propagował on wyłącznie
gimnastykę szwedzką, a jednocześnie zwalczał gimnastykę przyrządową (ćwiczenia na drążku,
poręczach, koniu i kółkach), która była domeną sokołów z byłego zaboru pruskiego, była na Pomorzu
nadal uprawiana. Sokoli pomorscy oskarżyli W. Sikorskiego wręcz o hamowanie rozwoju gimnastyki
przyrządowej.
Inny wybitny teoretyk sportu, również działacz sokoli, profesor UAM Eugeniusz Piasecki,
mocno krytykował współczesne podejście do sportu. Był przede wszystkim przeciwnikiem
zawodowego uprawiania sportu i sportowego „gwiazdorstwa” (już w 1929 r!). Reformę sportu widział
w jego upowszechnieniu, masowości, w racjonalnym, wszechstronnym rozwoju kultury fizycznej:
„Dopóki i o ile sport jest nie tylko ćwiczeniem ciała, lecz zarazem płatnym widowiskiem, nikt go
nie zdoła ocalić od zwyrodnienia w popis nielicznych kunstmistrzów przed bezczynnym tłumem.
Trzeba więc mieć odwagę przyznać, że zmiana sportu w widowisko jest jednym z jego grzechów
głównych. Gdy zaś to przyznamy, trzeba poszukać sposobów, które by również dobrze, lub lepiej,
służyły finansom sportu, nie popadając w grzechy nieoddzielnie złączone z trybuną widzów. (...)
167	SnP 1938/2,s.7.
168	S.Warsicki,Centralna Szkoła Wojskowa Gimnastyki i Sportów,/w:/Kultura fizyczna w Wielkopolsce w latach
1919-1927,s.48-56,98-107.
169	S.Łoza, Czy wiesz kto to jest ?,s.666.W.Gniewkowski,Walerian Sikorski,reformator szkolnego wychowania
fizycznego w Polsce, /w:/ Roczniki Naukowe AWF,Warszawa 1966, s.l 13-148. WSB,s.662-663.Walerian Sikorski
zamordowany w 1940 r..znajduje się na sowieckiej liście jeńców Starobielska pod nr3199.Zob.B.Tuszyński, Przewany
bieg, Sportowcy z Kozielska,Ostaszkowa i Starobielska, Warszawa 1993,s. 137-138.
170	W.Sikorski, Gimnastyka - podręcznik metodyczny dla nauczycieli,cz.2, Lwów 1931,s.V,383.Zob. bliżej,
W.Gniewkowski, Metoda szkolnego wychowania fizycznego Waleriana Sikorskiego, /w:/Rozwój
głównych,op.cit.,s.250-268.
162
		

/Licencje_074_06_169_0001.djvu

			Większość bowiem fali ludzkiej, zalewającej trybuny, przybywa tylko dla sensacji i nic nie ma wspólnego
z czynnym uprawianiem sportu, a tym mniej da się wciągnąć w kadry organizacji. Efekt finansowy też
bardzo niepewny, zawarty w dużej skali, od sporego dochodu do groźnego deficytu”171.
W latach dwudziestych „Sokół” jako duża i rozwijająca się organizacja wychowawczo-sportowa
zaczął zagrażać klubom sportowym. Był krytykowany za stosowanie przestarzałych metod pracy.
Jednak w „Sokole” nie stawiano jedynie na rozwój mięśni, na większą sprawność fizyczną. Cele tej
organizacji i zadania były zawsze daleko głębsze i szersze. To, co tolerowano w wielu klubach
sportowych, w „Sokole” było niedopuszczalne - walka o nagrody, o zdobycie wyniku czy wreszcie o
korzystne finansowo przejście do innych klubów. W „Przewodniku Gimnastycznym „Sokół” w 1927 r.
w artykule pt. Niebezpieczeństwo pisano m.in.: „Jeśli chcemy, aby nas nie rozłożyły choroby, toczące
współczesny sport w Polsce, musimy jasno i wyraźnie zdać sobie sprawę z tego, musimy już dziś
przedsięwziąć energiczne zapobiegawcze środki, odgrodzić się i utrzymać wśród naszych szeregów
ten wysoki poziom moralny, który zawsze i wszędzie był naszą chlubą”172. Działacze Sokolstwa Polskiego
coraz bardziej zdawali sobie sprawę z tego, że życie sportowe nie było wolne od wielu czynników
zgoła obcych sokolemu poglądowi na współzawodnictwo. Większość polskich organizacji, zdaniem
sokołów, uległa wtedy modnemu hasłu „sport dla sportu”; z chwilą, gdy jedynym celem uprawiania
sportu stało się osiąganie jak najlepszych wyników, rekordów, mistrzostw, stosunki stawały się niezdrowe.
Jednak „Pracy sokolej niebezpieczeństwo tego rodzaju nie grozi. Sport bowiem uprawia się w ‘Sokole’
nie dla fałszywej ambicji, nie dla olśniewania publiczności rekordami i zwycięstwami, ale uprawia się
go jako jeden z najpotężniejszych obok gimnastyki czynników wychowania fizycznego, jest dla ‘Sokoła’
dźwignią tężyzny i gotowości zbrojnej narodu i środkiem do zrealizowania szczytnego hasła w zdrowym
ciele zdrowy duch"173. Nie znaczyło to, by w „Sokole” lekceważono znaczenie rekordu, ogromnego
bodźca w pracy sportowej i czynnika przyciągającego do sportu masy. Jednak kamieniem węgielnym
sportu sokolego „była, jest i będzie” uczciwość sportowa wyrażająca się w formule, że rezultaty osiągane
przez zawodników stoją w prostym stosunku do ich pracy nad sobą. Uczciwa droga to też wyszkolenie
zawodników, a nie wyłapywanie tych, których przygotowały do zwycięstw inne kluby.
Jeśli chodzi o inicjatywą w kwestii rozwoju sportu masowego na Pomorzu, to wyszła ona z
Bydgoszczy. Tu osiadła zaraz po pierwszej wojnie spora grupa doświadczonych działaczy sokolich,
takich jak prof. Kazimierz Panek, prof. Karol Mokrzycki, Alojzy Malczewski, Franciszek Gołębiewski,
Stanisław Opiński oraz kpt. Połomski, por. Marcin Matuszewski, chorąży Franciszek Karliński, hm.
Kazimierz Papiński, st. sierż. Kończewicz, Głowacki, dr Siemiątkowski, Stanisław Pałaszewski,
Władysław Żewicki i Zygmunt Malicki. Od 1922 r. przez 12 lat sokół prof. Wojciech Albrycht, za
zgodą Jana Teski, wydawał tygodniowy dodatek sportowy do „Dziennika Bydgoskiego”, w którym
przekonywał opinię publiczną o potrzebie budowy boisk i powołania Miejskiego Komitetu Wychowania
Fizycznego w Bydgoszczy.
Do grona bydgoskich organizatorów krajoznawstwa i sportu należy zaliczyć sokołów: dr
Czesława Nieduszyńskiego, notariusza, dyrektora Miejskiego Gimnazjum Stanisława Łabendzińskiego,
zał. PTK w Bydgoszczy, i inż. Stanisława Tychoniewicza, założyciela Polskiego Towarzystwa
Tatrzańskiego w Bydgoszczy. To właśnie dyr. Łabendziński stworzył dobre warunki pracy sportowej
sokołowi Wojciechowi Albrychtowi, pracującemu jako nauczyciel gimnazjalny.
Następną generację działaczy sportowych stanowili sokoli Kazimierz Urbański, Władysław
Woźniak, Wacław Kocon i inni. Wacław Kocon, sportowiec z „Sokoła” I w Bydgoszczy, zajmował
publicznie głos w sprawach sportowych i ideologicznych Sokolstwa Polskiego. Po olimpiadzie w Berlinie
Przypomniał społeczeństwu o roli, jaką w sporcie odgrywał „Sokół”, roli której wielu w latach
171	E.Piasecki, O przyszłości sportu,PG”Sokół” 1929/13,s. 142-144.
172	PG”Sokół” 1927/15-16,s.177,179.
173	PG”Sokół” 1927/15-16,s.183.
163
		

/Licencje_074_06_170_0001.djvu

			trzydziestych nie doceniało, traktując sokolstwo jako przeżytek. Zadał też pytanie odpowiedzialnym
za organizację sportu II RP: „dlaczego, gdy zaczęto budować sport polski, nie oparto się na organizacji
Sokolstwa, którego genialna idea dawała pewność najwyższego stopnia tak wychowania fizycznego
mas, jak i rekordowego wychowania zdolniejszych jednostek?”174. W Berlinie sportowcy polscy ponieśli
klęskę, największe sukcesy odniosły sokolice Wajsówna i Walasiewiczówna. Dla porównania Kocon
przedstawił sytuację w Czechosłowacji, w połowie złożonej z mniejszości, gdzie dzięki sokolstwu
czeskiemu zloty gromadzą tysiące, których w Polsce nie sposób sobie wyobrazić. Jednak sokolstwo w
Czechosłowacji jest prawie oficjalnym stowarzyszeniem, cieszy się poparciem władz, a w wojsku uprawia
się gimnastykę według metod sokolich.
Ponieważ w „Sokole” po pierwszej wojnie światowej na pierwszym planie
stawiano zespołowe ćwiczenia gimnastyczne, a nic sport, a do tego obowiązywała dawna dyscyplina
wojskowa, przeto jednostki samodzielne zaczęły występować z szeregów sokolich i zakładać kluby dla
uprawiania wybranej dziedziny sportu. Tak powstały: KS „Polonia” w Bydgoszczy, TKS w Toruniu i
KS „Olimpia” w Grudziądzu. Poza tym liczne małe kluby zaczęły się tworzyć na terytorium całego
Pomorza. W wojsku powstały oddzielne kluby mające zaplecze finansowe. Z perspektywy czasu
dopuszczenie do takiego stanu rzeczy można uznać za błąd sokolstwa zarówno na Pomorzu, jak i w
innych dzielnicach Polski. Stracono w ten sposób szansę na stworzenie masowej sportowej organizacji
sokolej jak np. w Czechosłowacji. Jednak sport w polskim sokolstwie uważano za jedno z kilku ogniw
działalności tej wychowawczej i patriotycznej organizacji175.
Na Pomorzu w dziedzinie sportu wyróżniały się trzy zwłaszcza ośrodki. W Bydgoszczy zapalona
gromadka gimnastyków i sportowców zebrała się w „Sokole” I. W Toruniu istniał jeden z najlepszych
klubów sportowych KS KWP „Pomorzanin”, gdzie trenowało wielu wspaniałych sportowców; w
pewnym zakresie udzielali się tam sokoli. Także w Grudziądzu w „Sokole” dominował sport. Te trzy
miasta, z Bydgoszczą na czele, były głównymi ośrodkami sportu sokolego na Pomorzu Nadwiślańskim
w latach 1920-1939.
Działacze Dzielnicy Pomorskiej oceniając pracę sportowo-techniczną ograniczali się do
podawania wyników i najważniejszych momentów sokolego życia sportowego. Uzyskiwane sukcesy
sportowe uważano za jeden z efektów racjonalnej pracy na polu wychowania fizycznego. Zakładano,
że kontynuując pracę w wybranym przez „Sokoła” kierunku wychowa się człowieka wszechstronnie
rozwiniętego. Ważniejszym celem było propagowanie i zdobywanie wśród członków Państwowej
Odznaki Sportowej, którą - jak mówiono - każdy sokół na Pomorzu bez względu na wiek winien zdobyć.
Dlatego starano się, aby przy każdym gnieździć powstał oddział PW, w którym członek „Sokoła” -
poborowy przygotuje się należycie do pełnienia służby wojskowej. Do głównych zadań działaczy
„Sokoła” należało przygotowanie drużyn na zloty dzielnicowe, na których wykazywano karność i
sprawność organizacji sokolej176.
Rozporządzeniem Rady Ministrów z dn. 27 czerwca 1930 r. ustanowiono Państwową Odznakę
Sportową (POS) dla osób, które wykazywały dodatnie wyniki w zakresie sprawności fizycznej. POS
miała trzy klasy: brązową, srebrną i złotą. Rozporządzenie Ministra Spraw Wojskowych z 15 grudnia
1930 r. rozszerzało poprzednie rozporządzenie o żołnierzy177. Na podstawie owych rozporządzeń dyrektor
Państwowego Urzędu WF i PW opracował Regulamin POS, który szczegółowo określał zasady jej
174	Tygodnik Sportowy 1936/34,dodatek do Dziennika Bydgoskiego.
175	Zob. bliżej, Sprawozdanie Przewodnictwa Okręgu V DP ZTG”Sokół” w Polsce-Rok 1936,s.18,maszynopis
powielaczowy w CINSP.K.Mrozik, Osiągnięcia bydgoskiego sportu w czasach II Rzeczypospolitej, /w:/ KrB
1993,1.14,s.235-263.
176	AP-T, Zarząd Miejski w Toruniu 1920-1939, Samodzielny Referat Wojskowy,sygn.327.
M.Fularski, Przysposobienie wojskowe w Polsce, Warszawa 1929,s.242.
177	Monitor Polski nr 169,poz.255,1930 r.
		

/Licencje_074_06_171_0001.djvu

			zdobywania, poprzez różne próby i kategorie oraz wachlarz dyscyplin sportowych. Celem ustanowienia
tej odznaki było podniesienie sprawności fizycznej wśród najszerszych warstw społeczeństwa oraz
podtrzymanie jej przez najdłuższy okres życia. Uzyskiwanie POS miało świadczyć o stopniu
usprawnienia fizycznego danego powiatu i województwa178.
Poniżej omawiam dla przykładu kilka ważnych zawodów sportowych o randze regionalnej. W
Toruniu w dn. 8 i 9 września 1923 r. odbywały się zawody związkowe (dyscypliny: L.A., strzelanie,
pływanie, gimnastyka przyrządowa), na które przybyło przewodnictwo związku z hr. Adamem
Zamoyskim na czele. W zawodach uczestniczyli sokoli z dzielnic: małopolskiej, górnośląskiej i
pomorskiej. Z okazji święta narodowego 3 Maja 1927 r. odbyła się wielka sokola impreza - bieg rozstawny
sztafetowy z trzech krańców Pomorza. Trasy były następujące: 1) Od morza polskiego z Pucka. Trasa
długości 300 km przebiegała z Pucka przez Redę, Wejherowo, Kościerzynę, Skarszewy, Starogard,
Pelplin, Gniew, Nowe, Grudziądz, Chełmno, Chełmżę do Torunia, 2) Znad granicy niemieckiej pod
Chojnicami. Trasa-wynosiła 186,5 km i przebiegała z Chojnic przez Sępólno, Więcbork, Mroczę, Nakło,
Ślesin, Bydgoszcz, Solec Kujawski i Podgórz do Torunia, 3) Znad granicy Prus Wschodnich spod
Działdowa do stolicy województwa w Toruniu. Trasa o długości 130,5 km przebiegała z Działdowa
przez Lidzbark, Brodnicę, Jabłonowo, Wąbrzeźno i Kowalewo do Torunia. Wszystkie 3 sztafety przybyły
do mety prawie równocześnie. Na zakończenie na Rynku Staromiejskim w Toruniu prezes dzielnicy
Władysław Samoliński złożył Wojewodzie Pomorskiemu raport i pamiątkowe pozdrowienia z albumem
przeznaczonym dla prezydenta RP. Życzenia te prezes „Sokoła” I w Toruniu Maksymilian Gordon, po
spotkaniu z lotnikami z 4 Pułku Lotniczego, dostarczył „aeroplanem” do Warszawy. Na lotnisku
warszawskim na prezesa, który w imieniu sokolstwa pomorskiego miał złożyć hołd Prezydentowi RP,
oczekiwał pluton konnicy sokolej i towarzyszył mu w drodze na Zamek. W tej imprezie uczestniczyło
583 sokołów. W dniach 3 i 4 września 1938 r. w Bydgoszczy urządzono zawody związkowe „Sokoła”
z udziałem przeszło 200 startujących zawodników z Pomorza Wielkopolski i Mazowsza (L A. i
kolarstwo)179.	*
Igrzyska olimpijskie w każdej epoce wzbudzają wiele zainteresowania (lub namiętności - jeśli
chce autor). Nie miejsce tu na omówienie tego zagadnienia. Jednak chociaż w kilku zdaniach wypada
zasygnalizować kwestię: sokoli a olimpiada. W celu umożliwienia przygotowania sokołów Dzielnicy
Pomorskiej do olimpiady w Paryżu w 1924 r., nałożono na wszystkich członków jednorazowy podatek
w wysokości 50 gr. W 1928 r. wśród sokolstwa popularny .był tzw. łańcuszek na fundusz olimpijski,
którego ogniwa poszczególne wezwane osoby wykupywały i prosiły o wykupienie następną osobę180.
Do olimpiady w Amsterdamie w 1928 r. sokolstwo polskie przygotowywało swą reprezentację w
Kozłówce. Drużyna gimnastyczna liczyła 16 członków i 4 rezerwowych, szkolił ich Jan Fazanowicz181.
Na olimpiadzie w 1928 r. w Amsterdamie startował Klemens Biniakowski, który swoją karierę sportową
rozpoczął w TG „Sokół” Nakło182. W igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 1932 r. startowały
sokolice Stanisława Walasiewiczówna i Jadwiga Wajs. W 1936 r. w Berlinie ponownie wystąpiły obie
sokolice oraz Józef Noji. Do Berlina pojechała też sokolica pomorska Kinga Zalewska jako sędzia
olimpijski w konkurencjach gimnastycznych; była jedyną osobą z ówczesnego województwa
pomorskiego wchodzącą w skład polskiej ekipy olimpijskiej. Lekkoatletyka kobieca w okresie
178	Państwowa Odznaka Sportowa, Rozporządzenia i Regulamin, Warszawa 1931. Regulamin Państwowej Odzna¬
ki Sportowej, Warszawa 1932.
179	Sprawozdanie Okręgu V za 1938 r„w CINSP.
180	Sport Pomorski 1928/25,s.3.
181	J.Fazanowicz, Sokola lekcja olimpijska, Warszawa 1929.S.34.
182	Lekkoatletyka 1989/9,s.5-6. H.Trybuszewski, Od Sokoła,op.cit.,s.8.A.Maciejewski, Bydgoscy olimpijczycy
oraz medaliści mistrzostw świata i Europy, Bydgoszcz 1996,s.5,104.Polki na Olimpiadzie, /w:/ PG”Sokół” 1936/9-
10, 1936/8-10.W.Kocon,Jak bydgoszczanie przeżywali olimpiady w latach 1924-1928,KB1984,s.150-156.
165
		

/Licencje_074_06_172_0001.djvu

			międzywojennym miała więcej sukcesów i medali'olimpijskich niż męska. Warto dodać, że najlepsze
polskie lekkoatletki to sokolice lub kobiety związane z sokolstwem - Maria Kwaśniewska, Halina
Konopacka (matka chrzestna sztandaru „Sokola” (konnego?) w Bydgoszczy), Jadwiga Wajsówna
(z „Sokoła” w Pabianicach, zaprzyjaźniona z Kingą Zalewską z Grudziądza), Stanisława
Walasiewiczówna wywodząca się (z „Sokoła” ZSP w USA, nie tylko reprezentowała barwy Polski na
olimpiadach, ale też przyjeżdżała na zawody sokole na Pomorze, również zaprzyjaźniona z Zalewską).
Na olimpiadzie w Berlinie kibicował polskim zawodnikom m.in. znany śpiewak Jan Kiepura, który w
młodości należał do „Sokoła” w Sosnowcu, a jego ojciec był zasłużonym działaczem tego gniazda,
który m.in. do sokolstwa w tym mieście zapisał znanego na Pomorzu działacza sokolego Romana
Kaczmarczyka. Wajsównę po zdobyciu srebrnego medalu w rzucie dyskiem poprosił do loży Adolf
Hitler, ale Polka nie skorzystała z zaproszenia. Jadwiga Wajsówna została nagrodzona Wielką Honorową
Nagrodą Sportową ufundowaną przez Urząd Wychowania Fizycznego, która była przyznawana
najwybitniejszym sportowcom183.
Należy też chociaż wspomnieć o członkach TG „Sokół” w Zakopanem z Oddziału Narciarskiego,
którzy reprezentowali Polskę na olimpiadach zimowych. W 1924 r. w Chamonix startował Andrzej J.
Krzeptowski, w 1928 r. w St. Moritz ponownie Krzeptowski i sokoli Stanisław Gąsienica Sieczka oraz
Stanisław Wilczyński.
W celu wychowania własnych kadr instruktorskich i sportowych ZTG „Sokół” w Polsce
organizował kursy dla sokolic. Takie dwutygodniowe kursy instruktorskie odbywały się w Kozłówce,
posiadłości prezesa związku hrabiego Adama Zamoyskiego. W szkoleniu w dn. 10-24 sierpnia 1930 r.
udział wzięły sokolice z Dzielnicy Pomorskiej: Marta Kowalewska, Zofia Wesołowska z Gdańska,
Marta Marchlikówna z Chełmna, Jadwiga Heldtówna, Irena Kamrowska i Elżbieta Konarowska z
Grudziądza IV, Gertruda Prassówna z Działdowa i Weronika Rogala z Kościerzyny. Podobny kurs, w
dn. 2-22 lipca 1934 r. ukończyła Leonarda Witkowska z „Sokoła” w Wąbrzeźnie. Główną organizatorką
szkoleń dla sokolic była naczelniczka związku Jadwiga Zamoyska184.
Prezes „Sokoła” w Tucholi dr Maksymilian Prais oddał na rzecz szkolenia sportowego kadr
swą prywatną posiadłość w Białobłotach w Borach Tucholskich, w okolicach wsi Płazowo. W niewielkim
baraku (10 x 30 m) urządzono świetlicę ze stołami i ławkami, kuchnię, pralnię, umywalnię. Kuchnię
zaopatrzono w dwa kotły, podarowane przez Teodorę Majową. Część sypialna została oddzielona, za
posłania służyła rozłożona słoma i koce. Na terenie obok baraku urządzono prowizoryczne boisko do
L.A., gier i gimnastyki. Sprzęt sportowy i gimnastyczny wypożyczano z Powiatowej Komendy WFiPW
oraz z „Sokoła” w Tucholi. Pobliskie jezioro służyło do kąpieli i nauki pływania oraz wioślarstwa (3
kajaki). Zaopatrzeniem i prowadzeniem kuchni zajmowało się gniazdo sokole w Tucholi.
Zgrupowania i kursy sportowe zajmowały ważną pozycję w dziedzinie szkolenia kadr Dzielnicy
Pomorskiej ZTG „Sokół”. Pierwszy kurs odbył się po otwarciu ośrodka w Białobłotach 22 lipca 1934
r., a następnie corocznie w latach 1938-1939. W 1936 r. dwutygodniowy instruktorski kurs w Białobłotach
odbył się w dn. 13-26 lipca. Program kursu obejmował następujące przedmioty: gimnastyka teoretyczna
i praktyczna, dzieje wychowania fizycznego, lekkoatletyka, gry sportowe i zabawy, pływanie, ćwiczenia
wolne na Zlot Słowiański w 1935 r., nauka o zdrowiu - ratownictwo, historia sokolstwa, wykłady
kulturalno-oświatowe, śpiew, obrona przeciwgazowa. Każdy uczestnik otrzymywał po ukończeniu kursu
183	AP-T, Zarząd Miejski w Toruniu 1920-1939,sygn.392, zbiór gazet i plakatów o tematyce sportowej.F.Graś,
JózefNoji sportowiec i patriota, Gorzów Wlkp.- Drezdenko 1987.H.Jasiak, Lekkoatletyka 1989/9,s.3-12,18-19.T.Vo-
gel, Łucja Rautman /zdomu Baumgart not.A.B./ knkurentka Walasiewiczówny,KB 1982,s. 113-116.PG”Sokół” 1936/8,
s.250.1937/1,s.21-23. A.Bogucki, Roman Kaczmarczyk 1895-1993 niepospolity wychowawca młodzieży,KB 1995,
s.254-258.
184	M.Felińska,Łazienka hrabiego i oddech Stalina,Gazeta Pomorska z dn.27.12.1993/301. Sprawozdanie zarządu
Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” za 1930 r.,s.21.
166
		

/Licencje_074_06_173_0001.djvu

			odpowiednie zaświadczenie z oceną, podpisane przez Przewodnictwo Dzielnicy Pomorskiej. Jednym z
wielu wykładowców na tych szkoleniach był Edward Kosman z Warszawy, posiadający dyplom
instruktora gimnastyki Państwowego Urzędu WF i PW. Prowadził on kurs gimnastyczny dla sokołów
w Toruniu w dn. 24-02-1.03.1936 r.185
Ważnym elementem dyscyplinującym pracę gniazd, okręgów, dzielnic i związku były techniczne
lustracje. Jeden z takich przeglądów, jako dzielnicowy odbył się 23 lutego 1930 r. w Grudziądzu; dla
sokołów przeprowadził go naczelnik związku Jan Fazanowicz, a dla sokolic Jadwiga Zamoyska. Również
dzielnicowa lustracja techniczna odbyła się 20 listopada 1938 r. z udziałem Jana Fazanowicza. Do
Torunia przybyło wtedy 80 naczelników z gniazd pomorskich. Przeprowadzono pokazowe lekcje
gimnastyki porannej, omówiono tok lekcji gimnastyki przyrządowej, wykonano pokazy ćwiczeń
gimnastycznych z jednoczesną praktyką sędziowania.
Sokolstwo pomorskie, nie posiadające wielu własnych obiektów, organizowało spotkania
członków oraz ćwiczenia gimnastyczne w lokalach restauracyjnych, których właściciele byli członkami
„Sokoła”. Mieściły się w tych restauracjach siedziby gniazd, gdzie przechowywano dokumenty. Dla
przykładu można wymienić bydgoską restaurację „Złoty Róg” przy ul. Śniadeckich i Sienkiewicza,
której właścicielem był Antoni Żółkiewicz. Lokal ten był siedzibą zarządu „Sokoła” I w Bydgoszczy.
Restauracja miała odpowiedni wystrój m.in. portrety zasłużonych dla polskości sokołów, wśród nich
gen. Józefa Hallera, Ignacego Paderewskiego. W restauracji z salą zabaw przy ul. Jagiellońskiej, przy
Rzeźni Miejskiej, własności Teodora Kocerki, zbierali się sokoli z gniazda Bydgoszcz IV.
Sprawa majątku sokolstwa pomorskiego wymaga osobnego opracowania. Poniżej
wymienię kilka obiektów, które użytkowali sokoli lub byli ich właścicielami. W Bydgoszczy zajęcia
gimnastyczne odbywały się w salach gimnastycznych przy ul. Konarskiego i Kordeckiego. TG „Sokół”
I od 1938 r. posiadało piękny, obszerny gmach sokolni przy ul. Toruńskiej 30. „Sokół” III Szwederowo
budował przystań kajakową i wioślarską na brzegu Brdy. „Sokół” V posiadał do dyspozycji Dom
Katolicki, przy ul. Miedza 4, który został przebudowany na sokolnię; gniazdo to także administrowało
boiskiem im. Idziego Świtały przy ul. Nakielskiej186. „Sokół” VII administrował boiskiem na
Rupienicy. „Sokół” w Brdyujściu ćwiczył w restauracji Kadowa, a w Zimnychwodach u pana
Komosińskiego. Gniazdo sokole w Fordonie prowadziło zajęcia w „Strzelnicy”, własności prywatnej
Niewiteckich. Sokoli z Bydgoszczy urządzali swoje uroczystości w Resursie Kupieckiej przy ul.
Jagiellońskiej, będącej własnością Towarzystwa Kupców. Spotykali się też w restauracji Wincentego
Kujawskiego, popularnego „Wicka”, przy ul. Fordońskiej 1, w lokalu Emila Kleinerta - potem
Franciszka Kowalskiego - przy ul. Wrocławskiej 7. W Szubinie sokoli ćwiczyli w Domu Polskim, a
w Solcu Kujawskim w szkolnej sali gimnastycznej. W Kruszynie sokoli byli właścicielami terenu
boiska, w Łęgnowie zaś dzierżawili bezpłatnie boisko od firmy Lloyd. „Sokół” w Koronowie posiadał
własne boisko, a w 1938 r. zakupił na własność od gminy żydowskiej synagogę, którą w następnym
roku przebudowano na Sokolnię1"7. W Grudziądzu dzierżawiono boiska i sale gimnastyczne;
planowano też zbudowanie sokolni i w tym celu utworzono spółdzielnię budowlaną pod nazwą
„Sokolnia”188. Także w Toruniu sokoli zamierzali wybudować sokolnię, ćwiczyli natomiast w salach
restauracyjnych. Sokoli toruńscy wystąpili ponadto z wnioskiem do magistratu o przekazanie dla
gniazda Dworu Artusa, magistrat jedynie zezwolił „Sokołowi” na organizowanie tam zebrań. Strzelnice
były urządzane w majątkach ziemskich, np. w Marianowie koło Nowego Miasta Lubawskiego. Sokoli
W Gdańsku, jak już wspomniano, organizowali swoje zajęcia w lokalu w Sidlicach oraz w Klubie
185	SnP 1936/3.
186	S.Pastuszewski.To nie była loża masońska,Dziennik Wieczorny 1990/34,s.ć.K.Mrozik, Jak budowano Stadion
Miejski i boisko im.Świtały,KB 1986,s.64-71.
187	E.Alabrudzińska, Mniejszości wyznaniowe w Bydgoszczy w latach 1920-1939,Toruń 1995,s.71.
188	SnP10,1929,s.l35.
167
		

/Licencje_074_06_174_0001.djvu

			„Gedania”. W Chyloni zajęcia sportowe prowadzone były na boisku przy „Dworze Lipowym”.
Gniazda sokole w Wejherowie i Pucku posiadały własne sokolnie, z inicjatywy działaczy okręgu
zbudowano stadion miejski.
Według wykazu statystycznego ZTG „Sokół” w Polsce na dzień 31 grudnia 1937 r.
Dzielnica Pomorska liczyła: 10 okręgów, 102 gniazda, 4 662 członków (w tym 1 003 kobiety), 2 185
członków do lat 18, ogółem członków i młodzieży 6 847, członków ćwiczących razem 1 906 ( w tym
548 kobiet), 5 gniazd nie nadesłało raportów sprawozdawczych, 5 gniazd było nieczynnych; posiadała
zaś: 2 sokolnie, 3 boiska, 1 strzelnicę, 74 sztandary. Natomiast cały Związek Towarzystw Gimnastycznych
„Sokół” w Polsce liczył: 58 okręgów, 832 gniazda, 48 117 członków powyżej 18 lat,
14 607 poniżej 18 lat, razem członków 62 724, członków ćwiczących 15 364 (w
tym kobiet 4 139), 55 gniazd nie nadesłało sprawozdań, 39 było nieczynnych. Gniazda zrzeszone w
związku posiadały 182 sokolnie, 169 boisk, 37 strzelnic i 521 sztandarów189. „Przewodnik Gimnastyczny
‘Sokół’ wydawał „Dodatek Techniczny” gdzie publikowano wskazówki dotyczące zestawów ćwiczeń
przygotowywanych na zloty sokole lub pokazy gimnastyczne. Zamieszczono też materiały techniczne
związane z organizacją zawodów sportowych z różnych dziedzin.
Recepcja dyscyplin sportowych i rekreacyjnych uprawianych
w towarzystwach sokolich
Gimnastyka
Gimnastyka pozostała w sokolstwie podstawową dyscypliną. Świadczą o tym liczne
zloty okręgowe, dzielnicowe i związkowe, które stanowiły jakby egzamin zdawany przed władzami i
społeczeństwem z całorocznej pracy. Prezes ZTG „Sokół” w Polsce Franciszek Arciszewski w ten
sposób zdefiniował gimnastykę: „Gimnastyka jest potrzebna jako zaprawa dla wszystkich innych
sportów, lecz gdy gimnastyka staje się sportem samym dla siebie - jest ona królową wszystkich sportów
- sportem najbardziej wszechstronnym, najtrudniejszym i najpiękniejszym”190.
W celu ujednolicenia słownictwa sportowego i rozkazodawstwa odmiennego w każdej
dzielnicy, Wydział Techniczny Związku Sokolstwa opracował i wydał drukiem w 1927 r. broszurkę z
obowiązującą terminologią gimnastyczną. Powodem tego przedsięwzięcia była też potrzeba usprawnienia
nauczania gimnastyki przez wprowadzenie sprecyzowanych w instrukcji terminów, które łącznie z
rozkazami zastępowały skomplikowane nieraz opisy ruchów lub układów191.
W Bydgoszczy „Sokół” I liczył wielu utalentowanych sportowców, którzy zostali
instruktorami różnych dyscyplin sportowych. Należał do nich Stefan Majtkowski, w latach 1924-1939
naczelnik tego najbardziej usportowionego gniazda sokolego na Pomorzu. Jego zastępcą był Stanisław Opiński,
a kierownikiem młodzieży męskiej Alfons Domżalski, potem Marian Borowicz i Roman Kaczmarczyk.
Wszyscy instruktorzy sokolstwa swoje obowiązki wypełniali honorowo. Głównym instruktorem okręgowym
był Franciszek Gołębiewski, pełniący jednocześnie funkcję naczelnika Okręgu V.
Wyróżnieniem dla pomorskich sokolic było wytypowanie Kunegundy Zalewskiej z
Grudziądza do sędziowania pokazów gimnastycznych na światowych Mistrzostwach Gimnastycznych,
które odbyły się w dn. od 31 maja do 3 czerwca 1934 roku w Budapeszcie pod patronatem Miklosa
189	PG”Sokół” 1939/3,s.69.
190	Wskazówki dla Przodowników oprać.Jan Fazanowicz, Poznań 1921 ,s.32. J.Fazanowicz,Gimnastyka na
przyrządach /zarys systematyki/, Poznań 1935,s.37. Zob.ćwiczenia dla młodzieży męskiej lanacami i wolne na zlot
Dz.Wlkp. w Poznaniu 2 lipca 1939 r., Poznań 1938,s.20.W.Kocon, Kartki z historii sportu bydgoskiego sokolstwa,
Bydgoszcz 1993,s.9,91.
191	Sokole słownictwo gimnastyczne, Warszawa 1927,s.23.I.Poprad, Gimnastyka rytmiczna, tłumaczyła
K.Muszałówna, Warszawa 1926,s. 1 (M.Zob.też, Cvicitelka priloha vestniku sokolskeho,
c.3,1928.Zob.W.Kocon,Gimnastyka, /w:/Kartki,op.cit.,s.9-24.
168
		

/Licencje_074_06_175_0001.djvu

			Horthyego, regenta Węgier. W tej wielkiej rewii, z udziałem 50 tysięcy gimnastyków, uczestniczyła też
reprezentacja polskich gimnastyków z prezesem Międzynarodowej Federacji Gimnastycznej, i prezesem
ZTG „Sokół” w Polsce hr. Adamem Zamoyskim na czele192.
Dzielnicowe zawody gimnastyczne sprzętowe odbyły się 13 kwietnia 1930 r. w
Bydgoszczy. W zawodach uczestniczyły gniazda męskie: Bydgoszcz I, Chełmża, Toruń, Grudziądz III.
Pierwsze miejsce w stopniu wyższym zdobył Stefan Majtkowski (Bydgoszcz I) osiągając 587 pkt.,
drugie - Ciepłuch (Bydgoszcz I; 359 pkt.). W stopniu średnim I miejsce zdobył Feliks Donaj (Bydgoszcz
I; 515 pkt.), II zaś Roman Majtkowski (Bydgoszcz I; 505 pkt.). Z gniazd żeńskich uczestniczyły w
zawodach towarzystwa: Bydgoszcz XI, Grudziądz IV, Toruń V, Toruń III. W zawodach tych I miejsce
zajęła Irena Banaszkówna (Grudziądz IV; 245 pkt.), II natomiast Jadwiga Heldtówna (Grudziądz IV;
240 pkt.)193.
W pierwszych mistrzostwach Polski w gimnastyce przyrządowej - wieloboju, które
zostały zorganizowane 10 listopada 1935 r. w Warszawie, mistrzostwo zdobył Teodor Dołowy
(Warszawa), wicemistrzostwo Wilhelm Breguła (Śląsk), trzecie miejsce Zbigniew Noskiewicz
(Warszawa). Spośród zawodników z Bydgoszczy dwunaste miejsce zajął Marian Grudziński, potem
Teadeusz Bettyna i dalej Henryk Agaciński. Reprezentacja Dzielnicy Pomorskiej zajęła na tych
zawodach 3 pozycję, po Śląsku i Mazowszu. Trzeba tu dodać, że do 1935 r. Związek Sokolstwa
należał do Związku Związków Sportowych, dopiero po wejściu do tej struktury ZTG „Sokół” otrzymał
uprawnienia do reprezentowania całej polskiej gimnastyki, nałożono mu też obowiązek corocznej
organizacji mistrzostw Polski.
Do najlepszych gimnastyków Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” należeli z Bydgoszczy
I: Tadeusz Bettyna, Alfons Domżalski, Marian Grudziński, Rachuta, Więckowski, Derkowski, Budziak
i Zołądkowski, Henryk Agaciński. Wzięli oni udział w zawodach o pierwszeństwo (mistrzostwo)
Związku, które odbyły się 27 i 28 czerwca 1935 r. w Krakowie. Zastęp pomorski zajął II miejsce.
Indywidualnie Tadeusz Bettyna ulokował się na czwartym miejscu z 60,50 pkt. Dobrymi gimnastykami
bydgoskiego „Sokoła” byli też Michał Zółkiewicz, Józef Nowicki, Kurt Gucza, Edward Rinke, Marian
Doliński. W okręgu V w 1936 r. najlepsze sekcje gimnastyki sokolej miały gniazda: Bydgoszcz I,
Bydgoszcz V i Koronowo. W zawodach o mistrzostwo Dzielnicy Pomorskiego „Sokoła”, które odbyły
się 23 sierpnia 1936 roku, pierwsze miejsce zajęli sokoli z gniazda Bydgoszcz I, a indywidualnie członek
tego gniazda Walenty Rachuta. W Okręgu IV toruńskim wyróżniali się druhowie: Teodor Szelangiewicz,
Zygmunt Osiński, Witold Wesołowski, Józef Kowalski - wszyscy z gniazda Toruń I, Jan Weiwer z
gniazd Toruń III i Jan Polcyn z Chełmży.
W dzielnicowych zawodach gimnastycznych w Grudziądzu w dn. 5 grudnia 1937 r. I miejsce
zajęli gimnastycy Okręgu V, a zespołowo II miejsce sokolice Bydgoszcz VIII, indywidualnie II miejsce
uzyskała W. Kamińska. „Sokół” w Bydgoszczy w stopniu średnim zajął I miejsce z 358,05 pkt., a
indywidualnie zwyciężył Alfons Domżalski z tego gniazda (66,20 pkt.) przed Zygmuntem Piskorskim
(Bydgoszcz III) i Kazimierzem Neukirchem (Toruń III). W konkurencji stopnia niższego I miejsce zajął
Okręg III (Grudziądz), II - Okręg IV Toruń i III - Okręg V Bydgoszcz. W 1937 r. w Bydgoszczy odbyły
się zawody gimnastyczne o mistrzostwo Polski, na których I miejsce zdobył Tadeusz Bettyna (Bydgoszcz
I). Startował on też na międzynarodowych zawodach gimnastycznych Polska - Jugosławia w Nowym
Sadzie. Gimnastyka pomorska czeka jeszcze na opracowanie swojego dorobku. Pierwszy krok został juz
zrobiony - ukazała się drukiem zasługująca na uwagę historia sokolej gimnastyki Okręgu V w Bydgoszczy.
Najlepszym polskim zawodnikiem gimnastycznym był Edmund Kosman z Warszawy194.
192	Championnats du Monde en Gymnastique, Budapest 31.05.- 3.06.1934. Zob.też, Tomasz Vilagbajnoksagok,
Budapesten 18-21 majus 1934.
193	Sprawozdanie zarządu DP ZTG”Sokół” za 1930 r.,s,19.
194	Mistrzostwa Polski w gimnastyce na 1937 r. w Bydgoszczy, /w:/ PG”Sokół” 1938/1,s.2-5. Sprawozdanie
Okręgu V za 1937 r.
169
		

/Licencje_074_06_176_0001.djvu

			Lekkoatletyka
Lekkoatletyka była drugą ważną dyscypliną sportową uprawianą w sokolstwie polskim. Opisał
to zagadnienie Wacław Kocen195. Poniżej przedstawią niektóre ważniejsze wydarzenia i sprawy związane
z lekkoatletyką sokolą na Pomorzu. Po powrocie Pomorza do Polski w 1920 r. ze względu na brak
odpowiedniej bazy, tj. boisk i sprzętów, głównymi zawodami organizowanymi przez sokolstwo były
biegi przełajowe, np. z okazji święta 3 Maja lub podczas tradycyjnych zawodów kościuszkowskich.
W 1928 r. w tabeli196 najlepszych zawodników lekkoatletycznych Dzielnicy Pomorskiej
wymieniono sokołów z gniazd: Bydgoszcz I - Jerzy Molski, Stanisław Stanik, Stefan Kruszona, Stefan
Szukalski, Adolf Guhl, Stefan Majtkowski, Roman Majtkowski, Antoni Goralewski, Florian Pawlewski,
Florian Drzycimski, Antoni Sobik, Alojzy Więckowski; Bydgoszcz III - Władysław Woźniak, Henryk
Agaciński, Stanisław Skowroński, Teofil Siudziński; Bydgoszcz IV - Adrian Klemens, Zbigniew Tylgner;
Bydgoszcz V - Maksymilian Orczykowski; Toruń I - Z. Szelangiewicz; Koronowo - Władysław Mikrut
i Franciszek Mikrut; Grudziądz I - Stefan Borkowski, Teodor Czarnecki, Maksymilian Piórkowski,
Paweł Bączyński, Ryszard Kolm. Sokół Florian Pawłowski z gniazda Bydgoszcz I był rekordzistą
Pomorza w pchnięciu kulą. Natomiast najlepsze ówczesne zawodniczki to: z gniazda Bydgoszcz I -
Stefania Woźniewska; Bydgoszcz III - Tomkowiakówna; Bydgoszcz IX - Olejniczakówna; Bydgoszcz
X - Łucja Baumgartówna, Maria Zamońska, Zofia Żółkiewiczówna, Łucja Donajówna, G. Matczyńska;
Grudziądz IV - Kunegunda Zalewska; Kościerzyna - Konrada Słomińska; Koronowo - Władysława
Kurganówna; Warlubie - Antonina Polakowska; Świecie - Tobolska197.
Na zawodach międzynarodowych w 1930 r. w reprezentacji polskiej wystąpili Stefan
Majtkowski, Antoni Lesicki i Władysław Mikrut. Podczas trójmeczu Polska - Łotwa - Estonia w Tallinie
w 1930 r. i w zawodach Czechosłowacja - Polska w Brnie, Majtkowski w skoku o tyczce w Tallinie
zajął II miejsce, a w Brnie III, A. Lesicki w Tallinie w biegu na 800 m zajął I miejsce, na 1500 m - II
miejsce, a w Brnie w biegu na 800 m - III, natomiast W. Mikrut w Brnie w rzucie oszczepem zajął III
miejsce. W dn. 30-31 lipca 1927 r. w Zagrzebiu w lekkoatletycznym dwumeczu Polska - Jugosławia
występował m.in. Stefan Majtkowski, mistrz Pomorza w skoku wzwyż i o tyczce; osiągnął on wtedy
wysokość 3,40 m198.
W Dzielnicowych Zawodach Lekkoatletycznych w dniach 30 i 31 sierpnia 1930 r. w Grudziądzu
uczestniczyły gniazda męskie: Bydgoszcz I, Bydgoszcz III, Bydgoszcz IV, Bydgoszcz X, Chojnice,
Chełmża, Fordon, Grudziądz I, Grudziądz II, Grudziądz III, Tuchola i Wąbrzeźno oraz żeńskie:
Bydgoszcz, Chojnice, Grudziądz, Koronowo, Nakło, Świecie, Toruń, Tuchola i Warlubie. W zawodach
uczestniczyło w klasach: A-35 i B-105 zawodników i 25 zawodniczek. Wyniki uzyskano na poziomie
średniej klasy polskiej, wyróżniał się jedynie rzut młotem - Alojzy Więckowski (Bydgoszcz I) rzucił
37,20 m. Wyniki braci Mikrutów z Koronowa w rzucie oszczepem wynosiły: Franciszek - 57,17 m,
Władysław - 56,69 m, Albin - 50,42 m. Antoni Lesicki (Bydgoszcz I) w biegu na 1500 m osiągnął czas
4,14,8 min, Władysław Zieliński (Grudziądz I) w rzucie dyskiem uzyskał 38,81 m199.
W 1930 roku w lekkoatletyce w Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” przodowały Okręg III i
Okręg V. W mistrzostwach Polski PZLA oraz w zawodach o mistrzostwo Dzielnicy w L.A. w Grudziądzu
czołowe miejsca zajęli sokoli: w klasie A Stefan i Roman Majtkowscy (B I) (B = Bydgoszcz), Antoni
Lesicki (B III), Franciszek i Władysław Mikrutowie (Koronowo), Arnold Kotowski (Grudziądz I),
Brunon Bzdawski (BI), Jan Muszyński (Tuchola), Bernard Wiśniewski (Chełmża), Stanisław Skowroński
195	Zob. W.Kocon, lekkaatletyka/w:,Kartki,op.cit.,s.25-42,69-72, tam też zestawy nazwisk,tabela i wyniki.
196	SnP10,1929,s.l8-19, tam też podana klasyfikacja i wyniki z poszczególnych dyscyplin.
197	Tamże,s.l9.
198	PG”Sokół” 1927/15-16,s.180.
199	W.Kocon,Czterej wspaniali młociarze /1928-1939/, KB 1995,s.167-173.Sprawozdanie zarządu DP
ZTG”Sokół” za 1930 r.,s. 19.
170
		

/Licencje_074_06_177_0001.djvu

			(B III), Władysław Zieliński (G I), Florian Drzycimski (B I), Alojzy Wienckowski (B I), w klasie B
natomiast: Bernard Berent (B III), Józef Kowalski (Toruń I), Marian Stranc (B I), Zygmunt Piskorski
(B III), Antoni Masny (Warlubie), Bronisław Frost (Kościerzyna), Władysław Stańczyk (Chełmża). Z
sokolic pomorskich najlepszymi lekkoatletkami w tym czasie były: Łucja Baumgart (B XI), Zofia
Żółkiewicz (B XI), Władysława Kurganówna (Koronowo), Pelagia Szablewska (Nakło)200.
Sokolstwo Pomorza uczestniczyło w zawodach związkowych w dn. 26-27 czerwca 1931 r. w
Warszawie. W biegach na 100 m J miejsce zajął Alfons Wicherek (Bydgoszcz I) z czasem 11,6 sek., a
trzeci był Brunon Bzdawski t tego samego gniazda. W biegu na 1500 m zwyciężył Lesicki (B III) z
czasem 4 min. 17,2 sek. Pierwsze miejsce skoku o tyczce zajął Skowroński (B III) z wynikiem 3,00 m.
W rzucie oszczepem Franciszek Mikrut (Koronowo) z wynikiem 61,83 m uzyskał rekord Polski, II
miejsce zajął Władysław Mikrut, a III Albin Mikrut. Z sokolic w biegach III miejsce zajęła Łucja
Baumgartówna (Bydgoszcz - żeński), w skoku wzwyż druga była Zofia Żółkiewicz (Bydgoszcz-
żeński)( 1,35 m), a w rzucie oszczepem również druga Władysława Kurganówna (Koronowo) rzucając
26,12 m201.
W tym czasie do czołówki lekkoatletów należeli sokoli Okręgu V: z gniazda Bydgoszcz I -
Brunon Bzdawski (używał on imion Bronisław i Bronek), Jan Polcyn, Stefan Kruszona, Stefan
Majtkowski, Roman Majtkowski, A. Kiełpikowski, Feliks Waszkiewicz, Franciszek Hildebrand, Tadeusz
Żółkiewicz, Wacław Kocon, St. Żołądkowski; Bydgoszcz II - Jan Eisop i Leon Lis; Bydgoszcz IV - Ed.
Książkiewicz, Leon Młyński; Koronowo - Władysław, Albin i Franciszek Mikrutowie; Fordon - Zygmunt
Kuligowski; Bydgoszcz V - Maksymilian Orczykowski, który w 1925 r. zdobył mistrzostwo Polski w
biegu maratońskim; a także Sokolice z bydgoskiego, gniazda żeńskiego: Łucja Baumgartówna, Cecylia
Książkiewiczówna, Gertruda Matczyńska, Irena Żółkiewiczówna. Łucja Baumgart, gwiazda sportu
pomorskiego w latach 1927-1935, była mistrzynią „Sokoła” we wszystkich biegach i najlepszą sprinterką
Związku Sokolstwa Polskiego. Wielokrotnie startowała razem z Haliną Konopacką, Jadwigą Wajsówna,
Marią Kwaśniewską, rywalizowała ze Stanisławą Walasiewiczówną202.
Także w późniejszych latach najlepszymi sokolimi zawodnikami w L. A. z Okręgu V bydgoskiego
byli: Witold Bociek, Wacław Kocon, Henryk Wojdecki, Lalik, Drzycimski, Stefan i Roman Majtkowscy,
Stanisław Szymański, Jan Czapara, Jerzy Wolski, Walenty Krzekotowski, Norbert Kałas, Bronisław
Wichrowski, Franciszek Latoś, Eugeniusz Trzciński, Alojzy Wienckowski, Antoni Góralewski, Adolf
Guhl, Jan Poczekaj, Jerzy Molski, Alfons Wicherek, Stefan Szukalski, Zygmunt Kuligowski, Alojzy
Kiełpikowski, Gałęzewski, Stefan Żołądkowski, Czesław Bogucki, z Gdyni do Sokoła I przybył Jan
Kielas. Z sokolic należy wymienić Zofię i Irenę Żółkiewiczówny, Malinowską, Wojciechowską,
Kamińską, Bronisławę Tykwińską, Cecylię Książkiewiczównę (z „Sokoła” bydgoskiego, potem w
Toruniu), Stefanię Gilównę, pierwszą rekordzistkę L. A. w „Sokole” bydgoskim.
Głównymi działaczkami i zawodniczkami L.A. „Sokoła w Gdyni były: Teresa Szafrankówna,
Helena Dresperówna, Eleonora Rosińska i Chmielnikówna.
Wśród sokolich sportowców L.A. Okręgu IX wyróżniali się: Dettlaff (Puck), Penkala
(Kościerzyna) i Radtke (Chylonia). Doskonałymi lekkoatletami tego okręgu byli m.in.: Władysław
Wysiecki, Brunon Stole, Paweł Brzóskowski, Pelagia Brzóskowska, Helena Szulcówna, Alfons Szulc,
200	Informator Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki w Bydgoszczy-Dzieje
Kultury Fizycznej Województwa Budgoskiego/Pomorskiego/, Red.K.Mrozik,s.38. Dot. m.in. Klemensa
Felchnerowskiego, Bolesława Makowskiego i Łucji Rautman /Baumgart/.Dzieje kultury fizycznej w Bydgoszczy,
opracowania,dokumenty,wspomnienia,zeszyt 2,UM-WKFiT,Bydgoszcz 1981,s.23.Tamże wspomnienia,Łucji
Baumgart Rautman i Bolesława Makowskiego.
201	Sprawozdanie Okręgu V za 1931 r. w CINSP.
202	Dziennik Bydgoski z dn. 17.05.1933.J.Drozdowski, Pierwszy „koks” stwierdzono w 1908 r.Dziś największe
emocje wzbudzają afery dopingowe,Dziennik Wieczorny z dn.7-9.10.1994/195.
171
		

/Licencje_074_06_178_0001.djvu

			Jan Penkala, Stanisław Krauze, Franciszek Szlagowski, Jan Gdaniec, Teodor Armański, Józef Landowski,
Leon Gierszewski, Wł. Anzlik, F. Biedowicz, Weronika Rogalla, Dziewiątkowski.
W Okręgu VII tczewskim wyróżniali się w lekkoatletyce sokoli: Łucja i Hildegarda
Pietruszyńskie, Maria Pomerańska, Helena Tuskówna, Maria Kruszyńska, Rozalia Rożnowska, Bella
Stuart, Władysław Dunecki, Wencke, Jan Lemański, Jerzy Turowski, Alfons Targau, Brzeziński,
Augustyn Koszmider, Eustachy Biszewski, Stanisław Jagoda i wielu innych.
Janusz Kusociński to jedna z najbarwniejszych postaci sportu dwudziestolecia międzywojennego.
Przebywał kilkakrotnie na Pomorzu podczas zawodów L.A. w Bydgoszczy był m.in. w 1935 r. kiedy to
zaopiekował się młodym sportowcem „Sokoła” I Czesławem Boguckim, którego potem trenował
korespondencyjnie203.
Prezes „Sokoła” toruńskiego dr Jan Roszak przebywał 27 listopada 1921 r. we Lwowie na
Walnym Zgromadzeniu Polskiego Związku Lekkoatletycznego. Zgromadzeniu przewodniczył Tadeusz
Kuchar, triumfator w zawodach V Zlotu Sokolstwa Polskiego w 1910 r. w Krakowie. Uchwalono wtedy
powołanie POZLA z siedzibą w Toruniu, obejmującego woj. pomorskie oraz powiaty bydgoski i
wyrzyski. Uchwała ta przez kilka lat pozostawała „na papierze”, dopiero w 1924 r. inicjatywę w tej
sprawie przejęło sokolstwo bydgoskie.
Ważnym wydarzeniem dla rozwoju sportu pomorskiego było powołanie w dniu 18 listopada
1924 r. w Hotelu Lengninga w Bydgoszczy Pomorskiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki. Na
czele pierwszego zarządu POZLA od 6 kwietnia 1925 r. stanął sokół Wojciech Albrycht. W składzie
pierwszego zarządu dominowali sokoli: funkcje wiceprezesów powierzono Franciszkowi
Gołębiewskiemu i Alojzemu Malczewskiemu, sekretarza - Karolowi Mokrzyckiemu, członków -
Bolesławowi Makowskiemu i Piotrowi Dostatniemu. W sumie na 8 członków zarządu 6 było sokołami204.
W czerwcu 1925 r. odbyły się w Bydgoszczy na boisku Szkoły Oficerskiej pierwsze zawody
lekkoatletyczne o mistrzostwo Pomorza. Wzięli w nich udział sokoli: Gilówna, Donajówna,
Zółkiewiczówna, Książkiewiczówna, Gackowska, Felska, Staruszkiewiczówna, Baumgartówna,
Mąjtkowscy, Kuligowski, Biniakowski, Orczykowski, Kordas, Bączyński, Więckowski i inni.
Pomorski Okręgowy Związek Lekkiej Atletyki, którego sekretariat mieścił się w 1936 r. przy
ul. Libelta 5 w Bydgoszczy, w Miejskim Ośrodku WF, skupiał wielu aktywnych sokołów i sportowców
oraz działaczy205. Na Walnym Zgromadzeniu POZLA 13 grudnia 1936 r. prezesem wybrano dyrektora
Marcina Matuszewskiego, a w skład zarządu weszli m.in. sokoli Wacław Kocon, który pełnił funkcję
III wiceprezesa i z-cy sekretarza, Jan Głowacki, Wojciech Albrycht został przewodniczącym komisji
rewizyjnej. Potem dokoptowano Brunona Bzdawskiego. Według oceny władz POZLA w 1936 r.
najlepsze zawodniczki L.A. w kraju miało gniazdo żeńskie w Grudziądzu206.
Ze sporządzonej w 1937 r. w POZLA tabeli207 rekordzistów Pomorza wynika, że z „Sokoła”
wywodzili się zawodnicy: 400 m - Stańczak (Chojnice), biegi płaskie, 60 m - Bzdawski, 1500 m -
Kuligowski (Bydgoszcz I), maraton - Orczykowski (Bydgoszcz V), biegi rozstawne, 400 m - Zieliński,
Bzdawski, Wicherek, Kocon, 800 m - Tobolewski, Wicherek, Zimny, Bzdawski, 1600 m - Kruszona,
Kocon, Wicherek, Tobolewski, 1000 m - Bociek, Kocon, Karczewski, Behrend, 1500 m - Waszkiewicz,
203	Sprawozdanie Okręgu V za 1936 r.A.Bogucki, Koneksje Janusz Kusocińskiego z Bydgoszczą w świetle kore¬
spondencji do Czesława Boguckiego, /w:/ KrB,t.9,s. 179-194. B.Tuszyński, Ostatnie okrążenie Kusego, Warszawa
1990.
204	W.Kocon, Historia Pomorskiego Okręgowego Związku Lekkoatletycznego za okres 25 lat działalności 1924-
1949, maszynopis powielaczowy,s.8 w C1NSP. 70 lat Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki w Bydgoszczy 1925-
1995, Bydgoszcz 1996,s.8,86.Zob.bliżej, Lekka Atletyka - statuty, regulaminy,przepisy,tabele,wyd.III,Warszawa
! 928, s. 152.
205	Zob.PG”Sokół” 1927/15-16,s. 190-191.
206	Komunikat Nr 1 POZLA z dn. 21.12.1936 w CINSP.K.Mrozik,Marcin Matuszewski, KB 1980,s.171-173.
207	POZLA - Sprawozdanie za rok 1937, Bydgoszcz 1937 /tam też wyniki/.
172
		

/Licencje_074_06_179_0001.djvu

			Kruszona, Bzdawski, Poczekaj (wszyscy z gniazda Bydgoszcz I), skoki w dal - Zieliński, trójskoku -
Bociek (B I), rzuty: dysk oburącz - Majtkowski, oszczep dowolnie i oburącz - Wł. Mikrut, miot -
Więckowski (wszyscy z gniazda Bydgoszcz I). Albin Mikrut był najlepszym w pięcioboju. Rekordy
halowe (zimowe): 30 m - Bociek, 30 m pl (B I), Kotowski (Grudziądz), 3 x 800 m - Bogusławski,
Tobolewski, Buhl (B I), trójskok - Bielicki, kula dow. - Zieliński, oboje (Grudziądz). W biegu przez
plotki najlepsza była Wiśniewska (Grudziądz), w biegach płaskich Jadwiga Gawrońska (Grudziądz),
Cecylia Książkiewiczówna (Bydgoszcz-żeński), w biegach rozstawnych 300 m Żółkiewiczówna,
Tykwińska, Wojciechowska, Książkiewiczówna, 400 m - Klara Gawrońska, Zofia Staruszkiewiczówna,
Małgorzata Felska (Grudziądz żeński), 800 m - Gawrońska, Tolkmitówna, Felska, Staruszkiewiczówna
(Grudziądz żeński), w skokach wzwyż - Wiśniewska (Grudziądz) i Książkiewiczówna (Bydgoszcz), w
rzucie kulą - Gackowska (Grudziądz) i Donajówna (Bydgoszcz), w rzucie dyskiem - Gackowska i
oszczepem - Donajówna. W trójboju rekordzistką została Wiśniewska (Grudziądz), a w pięcioboju
Książkiewiczówna. Rekordy halowe zimą pobiły: 30 m - Książkiewiczówna, 30 m pl. - Mąkówna,
wzwyż - Felska, w skokach w dal i rzucie kulą - Gackowska.
Na 17 klubów zrzeszonych w POZLA w 1937 r. pierwsze miejsce pod względem rekordów
zdobyło TG „Sokół” Bydgoszcz I (16), II - TG „Sokół” żeński Grudziądz (13), V - TG „Sokół” żeński
Bydgoszcz VIII (8), X - TG „Sokół” Grudziądz (3), XIV - TG „Sokół” Bydgoszcz V, XV - TG „Sokół”
Chojnice (1). Wśród 31 związkowych klubów i organizacji sportowych w 1938 r. do POZLA należało
aż 11 gniazd sokolich: z Bydgoszczy - TG „Sokół” I, TG „Sokół” V i TG „Sokół” żeński, z Torunia -
TG „Sokół” I, z Grudziądza - TG „Sokół” I i TG „Sokół” żeński, z Inowrocławia - TG „Sokół”, z Gdyni
-	TG „Sokół”, z Chojnic - TG „Sokół”, z Chełmna - TG „Sokół”, z Nowego - TG „Sokół”.
W punktacji czteroletniej rywalizacji o nagrodę wędrowną im. dyr. Wody dla najlepszego kluby
męskiego w mistrzostwach POZLA wśród 17 klasyfikowanych klubów sportowych następujące miejsca
zdobyły gniazda sokole: 1 - Bydgoszcz I, 6 - Grudziądz I, 9 - Gdynia, 11 - Chojnice, 13 - Bydgoszcz V,
15 - Toruń I, 17 - Inowrocław. W podobnych zawodach o nagrodę im. dyr. M. Matuszewskiego dla
najlepszego klubu żeńskiego wśród 7 klasyfikowanych gniazda sokole zajęły miejsca: 1 - Grudziądz, 3
-	Bydgoszcz.
Najlepszymi sokolimi lekkoatletkami w 1938 r. były: z Grudziądza Irena Gawrońska, Małgorzata
Felska, Brendlówna, Teolkmitówna, Zakrzewska, Gackowska, Ożdżanka, z Bydgoszczy Irena
Żółkiewiczówna, Klesanka, Sowińska, Malinowska, Czerniakówna, Wojtanowska, Kamińska,
Chodzimska, Pastwówna, Lamęcka, Albrychtówna, z Chełmna Nowakowska™.
Z Okręgu IV toruńskiego do najlepszych w 1938 r. lekkoatletów należeli sokoli z gniazda
Toruń I: Skarbek, Teleszewski, Antoni Neukirch, Kazimierz Ratajczak, Franciszek Świtalski, Jan
Fleischer, Henryk Kura, Ludwik Jabłoński, Edmund Czajkowski, Kazimierz Kojtka, Teodor
Szelangowicz, z gniazda Toruń III: Bolesław Pryliński, Zygmunt Poliński, z Chełmży: Regina
Rynkowska, Kazimierz Grzejsroka, Alfons Szpejankowski, Bolesław Winiarski, Zygmunt Winiarski,
Alfons Lewandowski, Alojzy Ratkowski, z Podgórza: Gertruda Szalkowska, Janina Frederówna.
Najlepszymi pomorskimi sokolimi lekkoatletami w 1939 r. byli: z Bydgoszczy - Lubierski,
Krajewski, Trzaskowski, Kwiatkowski, Żołądkowski, Skowroński, Zywert, Biskupski, Bettyna,
Więckowski, Kiełpikowski, Nowicki, Kordas, Franciszek, Władysław i Albin Mikrutowie, Gałęzewski,
Jachimowicz, Bivan, Kocon, Przybylski, Rybszleger, Szmelter, Porażyński, Wojdecki, Szlagowski,
Dadek, Kielas, Siemieniecki I, Siemieniecki II, Drzycimski, Jażdżewski, Stefan i Roman Majtkowscy;
z Grudziądza - Stanisławski, Bereźnicki, Tham, Knopkiewicz, Mazowiecki, Malanowski, Bielicki,
Wrocławski, Zieliński, Anders, Lewandowski, Osowski, Sitek, Tutlewski; z Chojnic - Obszleger,
Gierszewski, Porożyński, Motas, Szramka, Reszczyński, Suckau, Jeszke, Ossowski, Labenz; z Chełmna
-	Gruszka, Leitreiger, Rządkowski, Przybylski, Romanowski, Ludwikowski, Kunze; z Gdyni - Skwierez,
208 POZLA - Sprawozdanie za rok 1938,s.l4, 34-37/tam też dyscypliny i wyniki/.
173
		

/Licencje_074_06_180_0001.djvu

			Ratajczak, Zawielak, Trochocki, Gradlis (?), Roth, Kniola, Mojżesz; z Torunia - Poliński, Świtalski; z
Inowrocławia - Malec.
W sprawozdaniu POZLA z 1938 r. wykazano jedynie zawodników L.A. sokołów. W Toruniu w
tym czasie dominowali lekkoatleci nie w „Sokole”, lecz w KS KPW „Pomorzanin”. Natomiast w
klasyfikacji miast, z udziałem wszystkich organizacji sportowych, biorąc pod uwagę 10 pierwszych
wyników z L.A. wykazano: Bydgoszcz - 52 razy, Grudziądz - 46, Toruń - 22, Inowrocław - 14.
W 1938 r. na mistrzostwach Europy seniorów w Wiedniu wicemistrzyniami w biegach 4 x 100
m. były reprezentantki „Pomorzanina” Książkiewicz i sokolica Irena Gawrońska. Za zasługi położone
dla rozwoju pomorskiej lekkoatletyki członkiem honorowym Polskiego Związku Lekkoatletycznego
został działacz sokoli Franciszek Gołębiewski, który przez 5 lat był prezesem tego Związku209.
Piłka nożna
W 1912 r. przy „Sokole” w Toruniu zawiązał się Oddział Piłki Nożnej. Po 1920 r. był to
najpoważniejszy klub piłkarski Pomorza, klasy „A”, należał też do najlepszych klubów piłkarskich,
po „Warcie” w Poznaniu, na ziemiach zachodnich Polski. Kierownikiem oddziału był inż. Antoni
Zawadzki. W skład ekipy wchodzili: Zygmunt Wykrzykowski - kupiec, Zygmunt Szenberg - monter,
Bolesław Dejewski - cukiernik, Kazimierz Dejewski - stolarz, Wacław Dejewski - handlowiec,
Bronisław Wiśniewski - kowal, Władysław Wiśniewski - monter, Edward Konieczka - mleczarz,
Alojzy Zalewski - kupiec, Kleofas Lewandowski - mechanik, Antoni Pasternacki - urzędnik, Józef
Maliszewski - zecer, Roman Szenberg - rzeźbiarz, Wacław Konieczka - mleczarz, Edward Witulski -
ślusarz, Franciszek Wierzchowski - fryzjer. Zawodnicy nosili niebiesko-żółte koszulki i białe spodenki.
Między innymi w 1924 r. oddział zorganizował wyjazd na zawody piłki nożnej do Piły w Niemczech;
30 marca rozegrano tam mecz pomiędzy „Sokołem” Toruń a „Viktorią” Pila. Zarząd gniazda musiał
załatwić w urzędzie 17 paszportów dla swoich zawodników i działaczy210. W dn. 2 marca 1925 r.
oddział ten uległ likwidacji.
Przy „Sokole” w Gdańsku w 1919 r. powstała sekcja piłki nożnej, grupa jej członków 15 sierpnia
1922 r. założyła Klub „Gedania”. Jednak część piłkarzy została w „Sokole”, inni trenowali w obu
stowarzyszeniach, m.in. Marian Winiecki, Witold Nelkowski, Edward Bellwon, Klemens Kurowski,
Józef Pawłowicz i inni.
Przy TG „Sokół” I w Bydgoszczy, z inicjatywy m.in. Franciszka Gołębiewskiego,
Paczkowskiego, E. Drożniewskiego, Kazimierza i Romana Krzyżańskich powołano w dniu 1 września
1924 r. Oddział Piłki Nożnej (OPN). W 1929 r. kierownikiem oddziału został Jan Drożniewski, potem
funkcję tę pełnił Stanisław Kordas. Piłkarzem juniorem w „Sokole” I był m.in. Edward Forycki,
późniejszy działacz konspiracyjny państwa podziemnego. W 1929 r. OPN założono przy „Sokole” V w
Bydgoszczy. Kierowali nim Kazimierz Wojewoda, kapitan Bolesław Michalak oraz Zygmunt Montewski,
w 1933 r. kierownictwo przejął Edmund Szyszkowski. Oddział ten rozwijał się dzięki poparciu władz
tego gniazda, zwłaszcza Stanisława Menczyńskiego i Zygfryda Wicińskiego. Działalność OPN przy
Okręgu V opracował Wacław Kocon211.
TG „Sokół” Grudziądz-Linarczyk założyło Sekcję Piłki Nożnej, po reorganizacji w 1927 r.
przybrała ona nazwę Klub Sportowy „Wisła” Grudziądz. Wszyscy członkowie klubu byli sokołami.
Funkcje kierownika pełnił Alojzy Froncek, a prezesa Różyński212.
W Okręgu VII tczewskim również działały drużyny piłki nożnej. Drużyna kartuska
była członkiem OZPN.
209	Tamże, 1-51,38-47.
210	AP-T, Magistrat Miasta Torunia,WBP,sygn.359,TG”Sokół” OPN,s.l-39.
211	W.Kocon,Kartki z historii,op.cit.,s.74-76.
212	AP-T O/Grudziądz, Magistrat Miasta Grudziądza,sygn.49.
174
		

/Licencje_074_06_181_0001.djvu

			Kolarstwo
Na Pomorzu kolarstwo rozwijało się dynamicznie od 19-20 r. Sokoli powołali
Dzielnicowe Kierownictwo Oddziałów Kolarskich, na czele którego stanął Franciszek Wiśniewski;
członkami kierownictwa z Torunia byli Jan Piotrowicz i Jan Wiśniewski. Warto przypomnieć, że już
przed pierwszą wojną istniały sokole oddziały „kołowników”. W 1913 r. Bolesław Makowski założył
oddział kolarski przy „Sokole” toruńskim. W 1920 r. oddział toruński został członkiem Związku
Kolarstwa w Polsce.
W 1922 r. oddział kolarski założył L. Popławski przy gnieździć sokolim Bydgoszcz V.
Po jego upadku powołano w tym gnieździe 6 sierpnia 1925 r. Oddział Kolarski, którego kierownikiem
został Paweł Nowacki. Organizatorami tego sportu byli też Radzimski, Matuszewski i inni. W 1923
roku z owego oddziału utworzono pierwszy na Pomorzu Klub Kolarski Bydgoskiego Towarzystwa
Cyklistów. W „Sokole” V w Bydgoszczy w 1924 r. reaktywowano sekcję kolarską, której przewodził
Wylęgała i Władysław Radzimski. Sprzęt był wyłączną troską i wkładem finansowym zawodnika,
który jednocześnie był dla siebie trenerem i mechanikiem. W 1933 r. przy „Sokole” V w Bydgoszczy
powstała pierwsza na Pomorzu żeńska sekcja kolarska. Dnia 26 maja 1935 r. w Bydgoszczy utworzono
Pomorski Okręg Związku Kolarskiego. W 1936 r. sokoli kolarze w klasie „A” (50 km) to R. Janowski,
W. Więcek, Bogusławski, a w klasie „B” (25 km) - W. Tutlewski, Cz. Siudziński, K. Górny (wszyscy z
gniazda Bydgoszcz V).
Sokoli uprawiali oprócz sportu kolarskiego także turystykę rowerową. Organizowano i
uczestniczono w zawodach kolarskich międzynarodowych, biegach i wyścigach krótko- i
długodystansowych. Pomyślny rozwój kolarstwa w „Sokole” V, powodował przychylność władz Okręgu
V, które zalecały organizowanie mistrzostw kolarskich.
Oddział kolarski gniazda działdowskiego w 1923 r. należał do Polskiego Związku Towarzystw
Kolarskich. „Sokół” Toruń i inne gniazda pomorskie zostały w
późniejszym czasie także członkami tego związku. Oddziały kolarskie istniały też przy gniazdach
sokolich w Grudziądzu, Kościerzynie, Skarszewach, Kartuzach, Koronowie i Solcu Kujawskim.
Do znanych zawodników należeli m.in. pomorscy kolarze sokoli Kazimierz Woźniak,
Aleksander Kiedrowski, Zdzisław Droźniewski, Władysław Ciesielski, Wincenty Wiencek,
Władysław Radzimski. Uczestniczyli oni w różnego rodzaju zawodach przede wszystkim
organizowanych przez sokolstwo21-*. Pierwsze mistrzostwa kolarskie Dzielnicy Pomorskiej odbyły
się w 1932 r. w Bydgoszczy. Na mistrzostwach dzielnicowych 29 sierpnia 1937 r. w Toruniu, na
dystansie około 107 km, (tj. dwa okrążenia trasy: Toruń - Zła Wieś - Rzęczkowo - Toruń), pierwsze
miejsce zajął Kowalski, II - Kazimierz Jabłoński (obaj z Torunia) III - Rudolf Janowski z
Bydgoszczy. Z okazji zlotu związkowego w 1937 r. w Katowicach Władysław Radzimski
(Bydgoszcz V) zorganizował sztafetę kolarską z Gdyni do Katowic. Dnia 22 czerwca 1937 r. kolarze
wyjechali z Bydgoszczy do Gdyni, skąd po zebraniu, w specjalnych pucharach, piasku i wody
morskiej, sztafeta wyruszyła i dojechała 27 czerwca na zlot do Katowic. Puchary zostały uroczyście
wręczone sokołom śląskim, jako symbol łączności polskiego Bałtyku z Górnym Śląskiem. Pod
patronatem naczelnika DP odbyły się w dniu 26 czerwca 1938 r. wyścig kolarski: dla klasy „A” na
dystansie 100 km, na trasie Bydgoszcz - Szubin - Kcynia - Nakło - Bydgoszcz, i dla klasy „B” -
dwa okrążenia na Osowej Górze. Mistrzem klasy „A” został Kazimierz Jabłoński (Toruń III), a
klasy „B” Marian Radzimski. W Okręgu IX kościerskim co roku organizowano zawody kolarskie.
W 1928 r. w 10-kilometrowym biegu o wędrowny puchar najlepszymi kolarzami byli Serafin
(Skarszewy), Neuman (Kościerzyna). W Kościerzynie aktywny był sokoli „Klub Kolarzy Kaszub”.
Sokoli oprócz sporu kolarskiego uprawiali także turystykę rowerową.
213 Z.Wiciński, Rozwój kolarstwa na Pomorzu, /w:/Dzieje kultury fizycznej w Bydgoszczy,z.3,Bydgoszcz 1881 ,s. 1 -11.
175
		

/Licencje_074_06_182_0001.djvu

			Jeździectwo sokole
Pierwszy na Pomorzu sokoli oddział konny został założony z 1923 r. przy TG „Sokół”
I w Toruniu214. W Chełmnie kierownikiem 20-osobowego oddziału konnego był Hennig215. W
Bydgoszczy założono 27 maja 1927 r. gniazdo TG „Sokół” XII konny. Prezesem tego gniazda był
Kobierski. Gen. bryg. Wiktor Thommee przyjaciel sokolstwa, przyczynił się do zorganizowania dla
bydgoskiego „Sokoła” konnego trzydziestu koni do ćwiczeń z 16 pułku ułanów. „Sokół” konny z
Bydgoszczy wystąpił po raz pierwszy 4 lipca 1927 roku na Zlocie Dzielnicy Pomorskiej w Grudziądzu.
Gniazdo to liczyło 62 członków i miało swój sztandar. W 1928 r. jego prezesem był Stanisław
Sokołowski216.
Sokole gniazda konne swoich własnych koni nie posiadały, liczyły na ich dostarczenie
do ćwiczeń z wojska lub z majątków ziemskich. W 1934 r. „Sokół” w Grudziądzu miał przydzielone z
wojska konie jedynie na obchód imienin (19 III) Marszałka Piłsudskiego. Był to wyjątek, ponieważ
sokołów poparł wojewoda. Dowódca DOK VIII gen. bryg. Stefan Pasławski podkreślił, że w przyszłości
nie mogą sokoli liczyć na przydział koni. Zaznaczył, że dla wojska mają wartość takie oddziały konne,
które ćwiczą na koniach własnych lub wypożyczonych przez instytucje albo osoby prywatne. Dla
celów wojennych kawalerii potrzebne były konie odpowiednio przygotowane, podjeżdżone i zaprawione
do marszów, sokole oddziały konne musiały spełniać powyższe warunki. Z powodu braku koni sokole
gniazda i oddziały konne w 1935 r. przestały działać217.
Sporty wodne
Chociaż na Pomorzu istniały znakomite warunki do uprawiania sportów wodnych,
tylko nieliczne gniazda posiadały sekcje kajakarskie. W 1938 były to gniazda w Bydgoszczy, Grudziądzu,
Chełmnie, Tucholi i Pucku; nie było w innych gniazdach sekcji kajakowych. Nawet Toruń, gdzie była
siedziba Dzielnicy Pomorskiego „Sokoła” i istniały wspaniałe możliwości, to gniazda sokole w tym
mieście nie posiadały takiej sekcji kajakowej. Gniazda „Sokół” w Chełmnie i Bydgoszczy postawiły
szałasy na kajaki. W Grudziądzu Dzielnica Pomorska „Sokoła” posiadała referat sportów wodnych,
którym kierował Wawrzynkowski. W Bydgoszczy inicjatorem zorganizowania towarzystw wioślarskich
był sokół Henryk Kalkstein-Osłowski218. W Chełmnie 5 lipca 1930 r. zarejestrowano Chełmińskie
Towarzystwo Wioślarskie, na czele którego stanął lekarz dr Józef Drążkowski. Działał aktywnie też w
tym mieście Klub Kajakowy „Rusałka”, w 1931 r. jego prezesem był członek „Sokoła” Leonard Luther.
Do obu tych towarzystw należeli sokoli2'5’. „Sokół” w Pucku był organizatorem miejskich mistrzostw.
Mistrzami kajakarstwa byli sokoli w Pucka Ambroży Lange, Alfons, Ignacy, Roman, Brunon i Franciszek
Adolphowie. „Sokół” w Kartuzach oprócz sekcji pływackiej posiadał też żeglarską. W 1922 r. powstał
Klub Żeglarski (przyjął także nazwę jako pierwszy w Polsce) w Chojnicach nad Jeziorem
Charzykowskim, jednym z najważniejszych ośrodków wodnych II Rzeczypospolitej. Wśród pionierów
żeglarstwa w Chojnicach był działacz narodowy i członek TG „Sokół” Julian Rydzkowski220.
Pomorski Okręgowy Związek Pływacki - jego organizatorem był Wojciech Albrycht -
powstał w 1927 r. i skupiał 27 klubów. POZP nastawiony był nie tyle na wyniki sportowe, ile na
masową naukę pływania, toteż czynniki administracyjne i wojskowe odpowiedzialne za rozwój sportu
214	AP-G, Akta Miasta Kościerzyny,sygn.l391.
215	AP-T, Organizacje młodziezowe,op.cit.,sygn,5.
216	PG”Sokół” 1928/8,s.98.
217	AP-B,UWP,Wydział Wojskowy,sygn.9232.A.Bogucki, Zarys,op.cit.,cz.2,t.ll,s.l39-140.
218	A.Perlińska, Bydgoszcz miasto wioślarzy, KB 1981 ,s.83-86.K.Mrozik, Bydgoskie wioślarstwo lat
międzywojennych, KB 1987,s.55-61.
219	AP-T, Akta Miasta Chełmna,sygn.1589,1596.SnP1938/6,s.5.
220	Julian Rydzkowski 1891 - 1978 w 100 lecie urodzin,Chojnice 1991 ,s.40,63,73.
176
		

/Licencje_074_06_183_0001.djvu

			poparły tę inicjatywą. Zaczęto remontować i inwestować w budową pływalni publicznych, wojskowych
i prywatnych. W tym wyróżniał sią klub w Grudziądzu, gdzie działał sokół Felski. W tym mieście
umasowiono ten sport, w odróżnieniu od Torunia, gdzie postawiono na „gwiazdy” pływackie. Na krótkich
dystansach najlepszym pływakiem był Waldemar Szwiec z TG „Sokół” 1 w Toruniu. Najlepsze wyniki
w pływaniu osiągnęli sokoli Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w 1928 r. Czołowi zawodnicy to:
Alfons Wicherek, Teodor Tyborski, Stefan Majtkowski (Bydgoszcz I) Antoni Sobik i Zbigniew Tylgner
(Bydgoszcz III), Edmund Muzyk, Włodzimierz Natlewski i Edmund Jesikiewicz (Gdańsk). Natomiast
najlepszymi pływaczkami wśród sokolic były Bella Stuart z Tczewa, Pelagia Jasikiewiczówna z Gdańska
i Maria Pacoszyńska z Grudziądza.
Dnia 17 sięypnia 1930 roku w Rudniku koło Grudziądza odbyły się Dzielnicowe Zawody
Pływackie z udziałem gniazd: Gdańsk, Grudziądz i Grudziądz IV (żeński). Wyniki były na poziomie
średniej polskiej klasy. Na wyróżnienie zasłużył Muzyk z Gdańska, który osiągnął na 100 m w stylu
klasycznym czas 1 min 30,4 sek., a na 200 m 3 min 27,4 sek. Podczas mistrzostw Pomorskiego
Okręgowego Związku Pływackiego w Bydgoszczy w zawodach z klubów sportowych z: Grudziądza -
Bydgoszczy - Torunia członkowie „Sokoła” zajęli I miejsce. W 1930 r. najsilniejsze gniazda pływackie
to Gdańsk, Bydgoszcz III i Grudziądz I i IV221. Doroczne zawody pływackie Dzielnicy Pomorskiej w
1932 r. odbyły się w Toruniu (24 lipca) wzięły w nich udział gniazda sokole: Grudziądz I, Grudziądz
IV, Toruń I, Gdańsk, Podgórz, nie dotarli z powodu awarii kolei sokoli z gniazda Bydgoszczy III.
Startowało 49 druhów i 2 druhny. Do najlepszych zawodników należeli sokoli z gniazd: Grudziądz I -
Józef Butlewski, Władysław Anders i Teresa Makowińska; Toruń 1 - Brunon Tempski, Waldemar Szwiec,
Jan Goebel, Alojzy Głowacki; Gdańsk - Edmund Muzyk, Edmund Jesikiewicz; i inni. W organizowanym
21 sierpnia 1932 r. przez wydawnictwo „Dzień Pomorza” „Pomorskim Wyścigu Pływackim wpław -
wzdłuż Torunia” startowało 105 zawodników i zawodniczek, w tym 49 sokołów i 5 sokolic: Toruń I,
Grudziądz I, Bydgoszcz III i Podgórz. Pierwsze miejsce zdobyli sokoli z gniazd Toruń I - Waldemar
Szwiec, Brunon Tempski; dalsze - Grudziądz I - Władysław Anders, Alfons Karkau, Bydgoszcz III -
Bogdan Dondelski, Tadeusz Czarnecki; i in. W zawodach organizowanych przez Okręg IX do najlepszych
pływaków zaliczono: Franciszka Stencla, Franciszka Gończa, Antoniego Zyndę, Franciszka
Szlagowskiego, Edwarda Leszkowskiego, Franciszka Hanowicza222. W Okręgu V w 1936 r. najlepszymi
pływakami byli zawodnicy z gniazda Bydgoszcz III Szwederowo, należący też do najlepszych w
Dzielnicy Pomorskiej, m.in. W. Draeger, Zimniewicz, Smoliński, Poczekaj, Rusiecka, Godzwonówna,
oraz z gniazda Bydgoszcz V Teodor Siwczak.
Boks
Początkowo w TG „Sokół” nie było wielu zwolenników uprawiania boksu. W
Bydgoszczy w 1922 r. bokserski mistrz Berlina Hassę prowadził prywatną szkółkę pięściarską.
Pierwszym uczniem Hassego był Bolesław Rutkowski z bydgoskiego „Sokoła” I, w tej szkółce naukę
boksu pobierał też sokół „Teddy” Tadeusz Zółkiewicz, późniejszy wybitny działacz sokolstwa PFA-
USA. Na początku lat dwudziestych przy KS „Heros” powstała sekcja bokserska prowadzona przez
Pietrygę. W „Herosie” dominowali członkowie TG „Sokół” I Bydgoszcz. W 1926 r. w Grudziądzu
przy Towarzystwie Sportowym „Olimpia” założono sekcję bokserską, której działaczem był Henryk
Sadłowski. W tym samym roku przedstawiciele czterech klubów grudziądzkich: „Olimpii”, „Sokoła”,
„HiV” oraz „PePeGe” oraz dwóch klubów toruńskich założyli Pomorski Okręgowy Związek Bokserski
z siedzibą w Grudziądzu. Prezesem wybrano Kazimierza Andruta, w skład tego zarządu wszedł też
sokół Paweł Bączyński. Treningi boksu w TG „Sokół” w Toruniu prowadził utalentowany sportowiec
221	AP-B, UWP-WBP,sygn.2114.SnP10,1929,s.l8-19.Sprawozdanie zarządu DP ZTG”Sokół”za 1930 r.,s.l9-
20.J.Tucholski, Cichociemni,Warszawa 1985,s.420.
222	SP 1932/9,s.4.
177
		

/Licencje_074_06_184_0001.djvu

			i działacz sokoli Klemens Felchnerowski, jego wychowankiem był m.in. Jan Hajce. Na przełomie 1933/
1934 r. władze POZB przeniesiono do Torunia. W Bydgoszczy w latach trzydziestych sekcje bokserskie
„Sokoła” I i „Astorii” przodowały w tej sportowej dyscyplinie223. W „Sokole” sekcja ta powstała z
inicjatywy sokolego gimnastyka Edwarda Rinkego, jej kierownikiem był Wacław Kocon, a trenowali
znani sokoli sportowcy, m.in. Mieczysław Wierzbowski, Wiktor Kiciński, Józef Borowicz, Edmund
Dąbrowski. Utalentowanym bokserem był wspomniany wyżej gimnastyk Edward Rinke, od 1933 r.
członek gniazda „Sokół” I, potem też w KS „Polonia”, który do wybuchu drugiej wojny światowej
rozegrał 75 walk224.
W zorganizowanych po raz pierwszy 24 kwietnia 1930 r. w Grudziądzu Dzielnicowych
Zawodach Bokserskich uczestniczyły gniazda sokole: Bydgoszcz I, Chełmno, Chełmża, Grudziądz 1,
Grudziądz II i Grudziądz III, łącznie 26 zawodników. Tytuły mistrzowskie w następujących wagach
zdobyli: W papierowej - Korzep (Grudziądz I), muszej - Borowicz (Bydgoszcz I), koguciej - Falkowski
(Grudziądz I), piórkowej - Klemens Langowski (Grudziądz III), lekkiej - Br. Wrosz (Grudziądz I),
półśredniej - Stefan Czarnecki (Grudziądz I), średniej - Żółkiewicz (Bydgoszcz I), ciężkiej - Jan Zawodzki
(Grudziądz I)225. W 1937 roku aktywnie działały w Pomorskim Okręgowym Związku Bokserskim gniazda
sokole: Tczew, Chełmża, Grudziądz, Bydgoszcz, Toruń I, Chojnice226.
Wdn. 11 kwietnia 1937 roku w Chełmży odbyły się mistrzostwa Dzielnicy Pomorskiej,
w których startowało 32 sokołów z 6 gniazd: Bydgoszczy, Chełmży, Chełmna, Grudziądza, Kościerzyny
i Tczewa. Świadczyło to o rosnącej popularności boksu wśród sokołów na Pomorzu. W mistrzostwach
brali udział m.in. pięściarze: Józef Czerniak, Nowakowski, Edmund Sowiński (Bydgoszcz I), Kamiński
(Grudziądz), Br. Skierka (Tczew), Lewandowski i Jan Winiarski (Chełmża), Leon Dojas, Orłowski
(Chełmno), Wrosz (Grudziądz), Józef Nowicki. Znanym bokserem sokolim w Chełmży był Meszyński.
W „Sokole” tczewskim dobrymi pięściarzami byli m.in. Jan Lemański, Leon Skierka,
Maksymilian Bies, Bolesław Saks, Edmund Landowski, Schoenrock. Reprezentowali oni okręg w
zawodach o mistrzostwo Pomorza i Polski.
Gniazdo sokole Grudziądz I zorganizowało w dn. 5 i 6 marca 1938 r. dzielnicowe
mistrzostwa bokserskie z udziałem 45 zawodników z „Sokoła” w Bydgoszczy, Tczewie, Grudziądzu,
Chełmnie, Chełmży i Chojnicach. Stoczono 34 walki, do najładniejszych technicznie należały: Rinke
(Bydgoszcz) i Urbański (Chełmża) oraz Skierka (Tczew) i Wierzbanowski (Bydgoszcz). Najambitniej
walczyli Leczkowski (Grudziądz) - Jóźwiak (Bydgoszcz) i Bobin (Chełmno) - Baranowski (Grudziądz).
Gniazdo Bydgoszćz I zdobyło nagrodę przechodnią Przewodnictwa Dzielnicy Pomorskiej na rok 193 8227.
W Bydgoszczy w dn. 3 i 4 września 1938 r. odbyły się zawody o mistrzostwo Związku
Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce. Pięściarze z gniazda Bydgoszcz I zdobyli 5 tytułów
mistrzowskich i 3 wicemistrzowskie. Pięściarze z sokolich gniazd pomorskich uczestniczyli też w
zawodach bokserskich o mistrzostwo Pomorza z udziałem innych klubów boksrskich22".
Ciężkoatletyka
Z inicjatywy sokoła Stefana Zołądkowskiego, gimnastyka przyrządowego, członka
działającego od początku lat dwudziestych KS „Siła”, gdzie uprawiał zapasy i podnoszenie ciężarów w
TG „Sokół” I w Bydgoszczy założono sekcję ciężkoatletyczną. Kierownictwo sekcji powierzono
sokołowi Tykwińskiemu, instruktorami byli Kowalski i Jeżewski. KS „Siła” borykał się z wieloma
223	Zob.bliżej,Historia boksu na Pomorzu,zarys historyczny za okres 1926-1976, Bydgoszcz 1976,ss. 102.
224	K.Sidorkiewicz,Edward Rinke pięściarz z Mauthausen,Sokół Pomorski 1995/2/7,s.6-7.
225	Sprawozdanie zarządu DP ZTG”Sokół” za 1930 r.,s.20.
226	AP-B, UWP-WBP.sygn.2114.
227	Dodatek Techniczny do PG”Sokół” 1938/4,s.66.
228	W.Kocon.Sekcja bokserska, /w:/Kartki,opcit.,s.49-54.
178
		

/Licencje_074_06_185_0001.djvu

			trudnościami, które spowodowały upadek klubu. Większość jego zawodników przeszła do „Sokoła” I,
gdzie były lepsze warunki do uprawiania tych dyscyplin sportu. Stefan Żołądkowski występował w
zawodach związkowych na zlocie w Katowicach, gdzie podniósł w trójboju 187,5 kg. Ciężkoatletykę
uprawiano też w TG „Sokół” V Bydgoszcz Okolę-Wilczak, gdzie ćwiczył znany atleta Witold Majchrzak.
W 1923 r. sokoli założyli oddział ciężkoatletyczny przy „Sokole” 1 w Toruniu, gdzie
aktywnie działał Klemens Felchnerowski, mistrz wagi ciężkiej. Tego samego roku w Toruniu odbyły
się mistrzostwa Pomorza w zapasach w stylu francuskim, gdzie Felchnerowski zajął I miejsce. W
zawodach zapaśniczych pomiędzy Toruniem a Grudziądzem wynik był następujący 15:9. W 1924 r.
naczelnictwo Dzielnicy Pomorskiej zorganizowało w Toruniu zawody ciężkoatletyczne z udziałem 19
zawodników i sztangistów z Bydgoszczy, Grudziądza, Golubia i Torunia. W podnoszeniu ciężarów
najlepsi byli Bernard Leśniewski i Jan Betlejewski z Torunia i Skrzyński z Podgórza. W walkach
francuskich natomiast w wadze piórkowej - Jan Betlejewski i Alojzy Głowacki z Torunia, lekkiej -
Bernard Leśniewski i Józef Czarnecki z Torunia, w ciężkiej - Andrzejewski z Torunia.
Mistrz zapaśniczy z gniazda sokolego w Toruniu Władysław Pytlasiński prowadził sekcję
zapaśników i organizował zawody o zasięgu pomorskim i krajowym. Zawody ciężkoatletyczne o
mistrzostwo Pomorza odbyły się w Toruniu 9 czerwca 1924 roku, a udział wzięli zawodnicy z
Bydgoszczy, Brodnicy, Grudziądza, Podgórza, Torunia - razem 28 osób. Z kolei 6 lutego 1926 r. w
Inowrocławiu 60 zawodników stanęło do walki o mistrzostwo nowo utworzonego Poznańsko-
Pomorskiego Okręgu Ciężkoatletycznego. Zwycięzcą został Klemens Felchnerowski z Torunia.
W dniu 11 maja 1930 r. w Toruniu odbyły się Dzielnicowe Zawody Ciężkoatletyczne.
W podnoszeniu ciężarów pierwsze miejsca zdobyli sokoli w następujących wagach: koguciej - Jan
Polcyn (Chełmża) - 205 kg, lekkiej - A. Lewandowski (Podgórz) - 236 kg, półśredniej - Stefan Zagórzycki
(Toruń I) - 284 kg (pobił rekord Polski), średniej Br. Przyczółkiewicz (Podgórz) - 258 kg. W walce tzw.
Francuskiej I miejsce w poszczególnych wagach zajęli: Jan Zieliński (Podgórz) - waga piórkowa, E.
Matjaszko (Podgórz) - lekka, Stefan Zagórzycki (Toruń I) - półśrednia, Kwaśniewski (Toruń II) - średnia.
Strzelectwo
Strzelectwo było bardzo popularną dyscypliną sportową. Większość zawodów odbywała
się w samych gniazdach lub na ćwiczeniach PW. Najlepsze wyniki w strzelaniu w Dzielnicy Pomorskiej
ZTG „Sokół” w 1928 r. osiągali: Antoni Winiarski i Adam Linkowski (Toruń I), Jan Przepiorą i Franciszek
Bergec (Toruń III), Jan Sitek (Nakło). W 1937 r. w strzeleckich zawodach Okręgu V najlepszym gniazdem
okazał się „Sokół” Fordon, który uzyskał 427 pkt. Gniazdo fordońskie przodowało w tej dyscyplinie w
całej dzielnicy, jego najlepsi strzelcy to m.in. Mikołajczak, Wlekliński, Faleński, Dclik. W tym samym
roku w zawodach strzelectwa korespondencyjnego Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła” I miejsce zespołowo
ponownie zajęło gniazdo Fordon, a II miejsce Bydgoszcz I. Strzelanie korespondencyjne było popularne
w „Sokole”. Drużyna składała się z 5 strzelców, wyposażenie stanowiła broń małokalibrowa oraz dwie
tarcze olimpijskie; należało oddać po 5 strzałów do każdej tarczy, w sumie oddawano 10 strzałów. W
większości sokoli odbywali ćwiczenia strzeleckie w miarę możliwości na strzelnicach w miejscu
zamieszkania, często w uzgodnieniu z komendami PW. Wyniki indywidualne i zespołowe gniazda
wraz z tarczami w określonym terminie przysyłały do okręgów, potem dzielnicy; tarcze musiały być
sygnowane przez delegata komendy PW.
Inne sokole dyscypliny sportu
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Brodnicy w 1928 r. specjalizowało się w
ćwiczeniach z toporkami. Gniazdo to zaopatrywało w toporki i zestawy ćwiczeń wszystkie drużyny z
okręgu, a nawet z sąsiedniego Okręgu IV toruńskiego229. W trakcie imprezy zorganizowanej w sali
229 AP-T, Organizacje młodzieżowe,op.cit,sygn.2,s.l80.
179
		

/Licencje_074_06_186_0001.djvu

			szkoły św. Trójcy w Bydgoszczy 24 czerwca 1933 r. (noc świętojańska) odbyły się gimnastyczne pokazy
sokole: ćwiczenia na drążku i piramidy w wykonaniu zastępu Stefana Majtkowskiego i Romana
Kaczmarczyka, skoki na trampolinie oraz ćwiczenia z maczugami. Gniazda Okręgu V prezentowały
też pokazy różnych tańców. Ciekawą innowacją przygotowaną na zlot w Gdyni w 1932 r. (był planowany
na 1931 r.) były ćwiczenia z wiosłem, polegające na tworzeniu odpowiednich obrazów
sprawnościowych230. Wśród sokołów na Pomorzu popularna była gra w kręgle. Kręgielnię miał na
swoim terenie prawie każdy większy lokal z ogrodem, m.in. lokal „Strzelnica” w Fordonie, której
właścicielem był prezes „Sokoła” Stefan Niewitecki. „Sokół” w Kartuzach organizował zawody
kręglarskie o tytuły „Króla” i „Rycerzy”.
W niektórych gniazdach Dzielnicy Pomorskiej uprawiano sporty zimowe. W
Kościerzynie i Kartuzach działały sekcje narciarskie. Okręg IX kościerski organizował nawet mistrzostwa
okręgu w narciarstwie, np. w 1936 r. na dystansie 10 km, a wśród zawodników wyróżniali się Alfons
Labudda, Edward i Kazimierz Leszkowscy, Alfons Stencel, Alfons Skwierawski, Edmund Kujak, Jan
Hanowicz, Franciszek Szlagowski, Józef Formela i Bernard Hennig (instruktor). W gnieździe Grudziądz
I uprawiano również narciarstwo oraz hokej na lodzie i łyżwiarstwo. Natomiast tak popularna przed
1914 r. w sokolstwie galicyjskim szermierka na Pomorzu słabo się rozwijała. W Okręgu V, gdzie „usnęła”
zupełnie, proponowano, aby tę dyscyplinę uprawiali starsi druhowie. Okręgi V i IX organizowały też
rozgrywki w piłce koszykowej i później, w 1938 r., w piłce siatkowej, ale budziły one małe
zainteresowanie.
Turystyka i krajoznawstwo
Turystyka piesza, wycieczki i podchody paramilitarne, rowerowe, czy wodne oraz
wycieczki krajoznawcze były jednym z ważniejszych elementów pracy wychowawczej „Sokoła”. Nie
miejsce tu na szczegółowe omówienie tej problematyki. Należy jednak stwierdzić, że turystyka i
krajoznawstwo hartowało ducha, uczyło samodzielności i wytrzymałości, uczyło wiedzy o regionie i
kraju, orientacji i zachowania w terenie, ochrony przyrody. Wszystkie gniazda sokole na Pomorzu
zajmowały się organizowaniem imprez i wypraw turystycznych, zarówno na „swoim” terenie, jak i w
inne regiony kraju. Od 1934 r. uczestniczyli w ogólnokrajowej imprezie turystycznej - w marszu
„Huculskim Szlakiem”231.
4. Zloty z udziałem sokolstwa pomorskiego w latach 1920-1939
Zloty sokolstwa polskiego, o których decydowano uchwałami Rad Dzielnicowych, musiały
być odpowiednio przygotowane. Do tego zadania powoływano specjalne komisje zlotowe, które
opracowywały szczegółowe regulaminy. Za zezwoleniem zarządu związku zapraszano na zloty inne
dzielnice oraz polskie stowarzyszenia sokole działające w innych państwach - we Francji, Czechosłowacji
i Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, a także przedstawicieli Związku Sokołów Czesko-
Słowackich i Związku Sokołów Jugosłowiańskich, jak też reprezentantów innych zagranicznych
organizacji gimnastycznych.
Każdy zlot sokoli - czy to okręgowy, dzielnicowy, czy związkowy - miał swój cel i
ideę, myśl i hasło, które mu przyświecało. Często zloty organizowano w rocznice lub dla uczczenia
świąt lub ważnych wydarzeń z dziejów narodu. Zawsze jednak zlot był swoistym egzaminem, poddawał
sokolstwo polskie jako ruch - i w sensie ogólnokrajowym, i lokalnym - ocenie społeczeństwa.
Świadomość tej oceny pobudzała pracę gniazd, z drugiej strony ludzie oglądający pochody i popisy
230	Ćwiczenia wiosłem na Zlot Dzielnicy Pomorskiej w dn. 11 i 12 lipca 1931 r. w Gdyni, Toruń 1931.
231	PG”Sokół” 1937/4,s.161-162, 1938/s, 145-147,1938/4, s.163-164,1938/5, s.205-206.
180
		

/Licencje_074_06_187_0001.djvu

			sokole ulegali emocjom charakterystycznym dla uczestników masowych widowisk propagandowych.
Można więc powiedzieć, że każdy taki zlot, niezależnie od swego szczebla, byl lokalnym wydarzeniem,
a treści propagandowe jakie bezpośrednio lub pośrednio przekazywał, w jakiejś mierze udzielały się
widzom.
Zasadniczo do organizacji zlotów służyły własne fundusze organizacji. Jednak sokolstwo
pomorskie było biedne, brakowało pieniędzy na opłacenie sal gimnastycznych w okresie zimowym i
wykwalifikowanych instruktorów oraz urządzenie większej liczby kursów technicznych. W latach
trzydziestych władze wojskowe odmawiały nawet wypożyczenia namiotów i innego sprzętu
kwatermistrzowskiego. W tej sytuacji sokoli organizowali zbiórki pieniędzy, licząc na ofiarność
społeczeństwa. Natomiast kierownictwo dzielnicy i okręgów, podkreślając znaczenie propagandowe
zlotów sokolstwa na Pomorzu - jako manifestacji prężności narodu i państwa polskiego - zwracały się
do władz wojewódzkich i lokalnych o subwencje na ten cel. Pomoc ta jednak, jeśli jej udzielano, była
niewielka. Znaczniejszy był wkład społeczeństwa pomorskiego. Pewną pomoc finansową stanowiły
też różnego rodzaju ulgi, zniżki kolejowe. Na przykład uczestnicy zlotu Okręgu V w Koronowie w
dniu 14 lipca 1935 r. (sokoli, ich rodziny i goście) otrzymali 50 proc. zniżki na bilety kolejowe zwykłe;
bilety te wydawano zbiorowo gniazdom w biurze zlotowym na dworcu PKP w Bydgoszczy. Drużyny
zlotowe otrzymywały też bezpłatnie posiłki. Jednak nie było to regułą. Często członkowie gniazd składali
się na sfinansowanie udziału ich przedstawicieli w zlotach - dotyczyło to zwłaszcza małych gniazd z
niewielkich miejscowości. Chociaż opłaty zlotowe nie były duże stanowiły pewne obciążenie - np. w
1939 r. drużyny ćwiczące na zlocie Okręgu V musiały płacić za śniadanie i obiad po 50 gr. (członkowie)
i 25 gr. (młodzież).
Najważniejszą sprawą w trakcie organizacji zlotu było przygotowanie ćwiczeń na
pokazy. Było to trudne zadanie. Na przykład w 1929 r. upoważniono Przewodnictwo Dzielnicy
Pomorskiej do ogłoszenia konkursu na układ masowych ćwiczeń wolnych, wyznaczając wysoką nagrodę
pieniężną (600 zł). Ćwiczenia musiały być wykonywane przy udziale orkiestry grającej przede wszystkim
marsze. Po ustaleniu zestawu ćwiczeń na dany zlot przekazywano szczegółowe informacje na ten
temat poszczególnym ogniwom - odpowiednio: dzielnicom, okręgom, gniazdom. Kolejnym trudnym
etapem było wytrenowanie obowiązującego zestawu ćwiczeń w gniazdach tak, aby w miarę łatwo
przyszło „zegranie” ćwiczących przed oficjalnym masowym występem na zlocie. Kwestie techniczne
ćwiczeń omawiano na zjazdach informacyjnych organizowanych dla naczelników i naczelniczek, a
służących wprowadzeniu jednolitej metody pracy. Taki zjazd m.in. odbył się 1 i 2 listopada 1930 r. w
Grudziądzu z udziałem 30 naczelników i 22 naczelniczek z poszczególnych okręgów232.
Na zlotach obowiązywał zasadniczo mundur uroczysty, do którego wolno było przypinać
jedynie ordery państwowe czy wojskowe, odznakę POS i odznakę danego zlotu. Druhowie nie
posiadający uroczystego stroju mogli wystąpić w mundurze polowym. Natomiast przy ubraniu cywilnym
obowiązywała bezwzględnie czapka sokola. Cywilni druhowie zakładali kołnierzyki i krawaty, względnie
kołnierz wykładany. Druhny występowały w przepisowych granatowych mundurkach. Jeśli takowych
nie posiadały, występowały obowiązkowo w białej bluzce, ciemnej spódniczce i czapce sokolej.
Szczególnie zwracano uwagę na noszenie jednolitych czarnych pończoch i obuwia. Młodzież męską
obowiązywała czerwona koszulka, ciemnogranatowe spodenki, czarne obuwie i batorówka z czerwonym
denkiem i granatowym brzegiem. Dla młodzieży żeńskiej przewidziano czerwoną bluzeczkę z krótkimi
rękawkami, granatową spódniczkę, czarne pończochy i buty oraz granatowy beret z kokardą. Wszyscy
członkowie „Sokoła” i młodzież obowiązkowo musieli do munduru przyszyć białą wstążeczkę z
czerwonym brzegiem i napisem nazwy swego gniazda.
232 Ćwiczenia wolne dla druhów i druhen na zloty dzielnicowe w 1931 i 1932 r., Warszawa , s.53.M.Terech, O
zlotach sokolich,PG”Sokół” 1929/13,s. 132-133.Zloty Sokole, PG”Sokół” 1937,s. 178-180.
181
		

/Licencje_074_06_188_0001.djvu

			Jako strój ćwiczebny obowiązywały druhów długie granatowe spodnie z przyszytym
czerwonym paskiem, ciemne skarpety i czarne obuwie oraz białe koszulki z czerwonym oblamowaniem.
Na koszulkach np. na zlotach dużych nie mogło być żadnych napisów i godeł, chociaż na zlotach
okręgowych przyszywano plakietki z godłem sokolim i nazwą gniazda. Wszystkie druhny obowiązywała
biała bluzka z krótkimi rękawami, granatowe pantalony z czerwonym paskiem, czarne pończochy i
czarne buty z niskimi obcasami, na głowę czerwona wstążeczka, poza tym do ćwiczeń związkowych
należało mieć przygotowaną białą wstążkę na głowę. Młodzież męska występowała bez koszulek, w
granatowych spodenkach i czarnych pantoflach. Młodzież żeńska w stroju uroczystym bez beretów,
natomiast w czerwonych wstążkach na głowie.
Do zawodów obowiązywał tak druhów, jak i druhny przepisowy strój lekkoatletyczny,
a zatem granatowe spodenki i koszulka, względnie biała bluzka, bez jakichkolwiek odznak i napisów.
Odchylenia od stosowanych strojów były niedopuszczalne, ponieważ sokolstwo musiało tu wykazać,
jako członkowie jednego okręgu, dzielnicy czy związku, pełną jednolitość.
Zloty Dzielnicy Pomorskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół”
w Polsce
I	Zlot Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce
Pierwszy po pierwszej wojnie światowej Zlot Dzielnicy Pomorskiej odbył się w dn. 2-
4 lipca 1920 r. w Toruniu z okazji 25-lecia gniazda sokolego w Toruniu. Podczas uroczystej akademii
nadano członkostwo honorowe 6 sokołom, m.in. Janowi Brejskiemu, Michałowi Durmowiczowi i
Antoniemu Głowackiemu. Po nabożeństwie w kościele NMP, sokoli przemaszerowali w pochodzie i
złożyli pod pomnikiem Mikołaja Kopernika wieniec z kwiatów. Na boisku sportowym przy ul. J.
Bema odbyły się pokazy i popisy gimnastyki sokolej. Wśród zlotowych gości był entuzjastycznie witany
płk Emil Rauer - d-ca Straży Kolejowej, prezes I Okręgu Sokolstwa w Warszawie.
II	Zlot Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce
Drugi Zlot Dzielnicy Pomorskiej odbył się w dn. 13-15 sierpnia 1922 r. w Poznaniu,
wspólnie ze zlotem Dzielnicy Wielkopolskiej. Na zlot ten przybyli przedstawiciele gniazd z Wielkopolski
i Pomorza, ale też z Francji, Westfalii, Nadrenii, Berlina, Tarnopola, Lwowa, Krakowa, Warszawy,
Lublina, Radomia i Górnego Śląska. W Auli uniwersyteckiej odbyła się uroczysta akademia z udziałem
władz państwowych, samorządowych, wojskowych i przedstawicieli duchowieństwa. Przemawiali m.in.
Cyryl Ratajski - prezydent Poznania, który przypomniał wizytę sokołów lwowskich sprzed 54 laty,
Witold Celichowski - wojewoda poznański, gen. Aureli Serda-Teodorski i płk Osmólski. Przemówienia
przedstawicieli wojska były gorąco oklaskiwane. Kronikarz zanotował: „Zlot w Poznaniu był nowym
zawiązkiem rozwoju dla wszystkich sokołów. Obywatelstwo w Poznaniu dało dowody, iż sokolstwem
bardzo się interesuje i go popiera, za co należy mu się sokolskie Czołem!”233.
Zlot ten rozpoczął się w niedzielę 13 sierpnia 1922 r. uroczystą mszą św. na nowym
boisku sokolim na Błoniach Wildeckich, którą celebrował biskup Stanisław Łukomski w asyście licznego
duchowieństwa. Prezes Dzielnicy Wielkopolskiej Tadeusz Powidzki powitał przybyłych gości, m.in.
konsulów Republik Francuskiej i Czeskiej. W zlocie uczestniczył Bernard Chrzanowski, prezes Związku
Sokolstwa Polskiego. Prawie dwie godziny trwała uroczysta defilada sokolstwa ubranego w czamary,
niosącego sztandary i flagi narodowe. Po południu na stadionie przy dźwiękach orkiestry odbyły się
popisy gimnastyczne sokołów i sokolic. Dziewczęta ćwiczyły z biało-czerwonymi chorągiewkami w
233 Czrerdzieści lat pracy sokolstwa w Bydgoszczy,op.cit.,s.62-64.B.Makowski, Dzieje, op.cit.,s. 139-143.Ten¬
że,Pamiętnik,op.cit.,s. 78-80.
182
		

/Licencje_074_06_189_0001.djvu

			rękach, chłopcy natomiast wykonali ćwiczenia z laskami. Sokoli lwowscy zaprezentowali piramidy
gimnastyczne. Na zakończenie odbyły się wspólne wolne ćwiczenia gimnastyczne sokołów Dzielnicy
Pomorskiej i Wielkopolskiej. Następnego dnia przeprowadzono zawody gimnastyczne z udziałem 200
druhów i 60 druhen. Występowały też sokole drużyny okręgowe z Małopolski i Mazowsza. Program
zawodów L.A. obejmował skoki i biegi rozstawne. W meczu piłki nożnej pomiędzy gniazdami Toruń i
Nadrenia-Westfalia, zwycięstwo odnieśli torunianie (5:0).
III	Zlot Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce
Trzeci Zlot Dzielnicy Pomorskiej odbył się w dniach 2-3 sierpnia 1924 r. w Bydgoszczy
i był połączony z pobytem w tym mieście Stanisława Wojciechowskiego, Prezydenta RP. Prezydent
dokonał przeglądu organizacji społecznych miasta. Zlotowe ćwiczenia gimnastyczne gorąco
oklaskiwano, podobnie ćwiczenia wolne. Reje kolarskie wykonało gniazdo Toruń. Rozegrano pomiędzy
okręgami mecze koszykówki. W zawodach L.A. dominowały bieg drużynowy na przełaj 3 000 m i
bieg płaski gromadny na 1 000 m. Prezydent Wojciechowski obserwował sprawność sokołów, wyraził
Przewodnictwu Dzielnicy swoje uznanie i zadowolenie234.
IV	Zlot Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce
Czwarty Zlot Dzielnicy Pomorskiej odbył się w dniach 13-15 sierpnia 1927 r. w
Grudziądzu. Był on potężną manifestacją nie tylko sokolą, ale i narodową. W piątek 13 sierpnia odbyła
się próba generalna i zlot Okręgu III. Dzień 14 sierpnia rozpoczął uroczystą połową mszą św. na miejskim
boisku sportowym kapelan Dzielnicy Pomorskiej ks. Teodor Turzyński, który wygłosił płomienne
patriotyczne kazanie. W pochodzie wzięło udział 3 tysiące sokołów, sokolic i młodzieży. Na Rynku
nastąpiło uroczyste otwarcie dzielnicowego zlotu przez prezesa Władysława Samolińskiego. W imieniu
władz miasta sokołów witał burmistrz pan Włodek, następnie przedstawiciel władz powiatu - starosta
Czarliński oraz gen. Włodzimierz Rachmistruk w imieniu władz wojskowych. Defilada odbyła się na
Placu 23 stycznia, gdzie złożono wieniec na płycie grobu Nieznanego Żołnierza. Po południu 15 sierpnia
odbyły się masowe pokazy ćwiczeń wolnych, zawodniczych i wojskowych. W ćwiczeniach uczestniczyło
1 600 osób.
V	Zlot Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce
Ulotki zapowiadały już w marcu 1931 roku, że piąty Zlot Dzielnicowy Pomorskiej
odbędzie się w Gdyni pod hasłem „Nie ma Polski bez Pomorza”. Na ten zlot w dniu 10 lipca 1932 roku
przybyli sokoli z całej Polski oraz goście z Jugosławii z I wiceprezesem Związku Sokolego dr. Gangiem
i prezesem Żupy Splickiej dr. Markiem Buicem. Z „Sokola” czechosłowackiego przyjechał wiceprezes
Związku Truhlar oraz Kudela i Houkova. Przybyła też delegacja „Sokoła” z USA. Przewodnictwo
ZTG „Sokół” w Polsce reprezentowali Adam Zamoyski - prezes, Jan Fazanowicz - naczelnik, Antoni
Bogusławski - sekretarz generalny oraz Jadwiga i Aleksander Zamoyscy. Zlot odbywał się pod
protektoratem wojewody pomorskiego Stefana Kirtiklisa. Zgromadził 2,5 tysiąca uczestników. Pro¬
gram zlotu obejmował masowe ćwiczenia gimnastyczne wolne druhów, ćwiczenia marynarskie druhen,
ćwiczenia wolne młodzieży męskiej i żeńskiej oraz zawody L.A. Manifestacyjny pochód przedefilował
ulicami Gdyni. Zlot zapoczątkowała msza św. połowa odprawiona przez dzielnicowego kapelana ks.
Teodora Turzyńskiego. Sam zlot odbył się na pięknie położonym boisku w Kamiennej Górze. Ważnym
momentem uroczystości było zawieszenie wstęgi jugosłowiańskiej na sztandarze Dzielnicy Pomorskiej
ZTG „Sokół” na tle dwóch skrzyżowanych sztandarów, przedstawiających braterstwo słowiańskich
mórz.
234 Pamiętnik Sokoli 1924 Zlotu Dzielnicy Pomorskiej w dniach 2 i 3 sierpnia w Bydgoszczy, Grudziądz 1924.
B.Makowski,Udział Kaszub,op.cit.,s.30-31.
183
		

/Licencje_074_06_190_0001.djvu

			W imieniu kierownictwa Dzielnicy Pomorskiej przybyłych na zlot do Gdyni witał
Stanisław Kunz. W obecności przedstawicieli władz państwowych, kościelnych, samorządowych i
sokolich z hr. Adamem Zamoyskim na czele oraz delegatów sokolich z Jugosławii, Czechosłowacji,
USA, Westfalii wygłosił ostre antyniemieckie przemówienie. Stwierdził, że zlot w Gdyni jest „potężną
manifestacją uczuć wszechsłowiańskiego bratania się ludów od Bałtyku do Adriatyku, łącznie z silnymi
więzami pokrewieństwa ras, języków, obyczajów i krwi w rodzinną jedność i całość dla wspólnej i
skutecznej obrony stanu swego posiadania przeciw zachłanności elementów germańskich”; zaznaczył
też, że zlot jest „próbą sił przedniej straży Polski dla obrony jej bastionu nadmorskiego”, jak postanowiono
w traktacie wersalskim, polskości Pomorza i praw jego mieszkańców do Gdańska. Na zlocie tym, który
nazwano „Mestwinowskim”, przypomniano uczestnikom o traktacie kępińskim z 1282 r. Zlot uczcił
też jubileusz bitwy grunwaldzkiej 1410 roku; jak wspomniał Stanisław Kunz, został zorganizowany
.jako odpowiedź na prowokację zmobilizowanych w Gdańsku hitlerowców i butność gdańszczan”235.
Przypomniano też o nadmorskim szlaku męczeńskiej śmierci św. Wojciecha. Na ten zlot Klemens
Felchnerowski (Toruń-Podgórz) napisał Marsz Zlotowy „Nad polskie morze”, a Antoni Bogusławski
„Baśń o bursztynowym pierścieniu”.
Podczas tego zlotu wydarzył się nieprzyjemny incydent antypaństwowy spowodowany
przez grupę członków Obozu Wielkiej Polski, w wyniku czego zmarł Norbert Kosznik. O wywołanych
przez OWP zajściach w Gdyni piszę w dalszej części pracy236.
VI Zlot Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce
Szósty Zlot Dzielnicy Pomorskiej odbył się w dniach 12-13 sierpnia 1933 r. w Toruniu
z okazji 700-lecia tego miasta. Zlot odbył się pod protektoratem dr. Stanisława Okoniewskiego, biskupa
chełmińskiego, Stefana Kirtiklisa, wojewody pomorskiego, Wincentego Łąckiego, starosty krajowego
pomorskiego, Antoniego Bolta, prezydenta Torunia, oraz hr. Adama Zamoyskiego, prezesa ZTG „Sokół”
w Polsce i prezesa Międzynarodowej Federacji Gimnastycznej.
Biuro zlotowe mieściło się w lokalu „Murarska Gospoda” przy Nowym Rynku 17.
Każdy uczestnik musiał wykupić kartę zlotową w cenie 1 zł dla ćwiczących i 1,50 dla niećwiczącego.
Karta upoważniała do otrzymania kwatery i posiłku. Na kartach zlotowych była też wydrukowana
informacja o zniżce kolejowej dla przybyłych na zlot sokołów. W przeddzień zlotu odbyły się ćwiczenia
wolne młodzieży męskiej i żeńskiej, także z ćwiczeniami marynarskimi oraz dzielnicowe zawody L.A.,
a na pływalni wojskowej dzielnicowe zawody pływackie. Msza św. odprawiona została w kościele św.
Janów. Następnie pochód przedefilował pod pomnik Mikołaja Kopernika. Władze sokole powitały
przybyłych z balkonu ratusza uroczyście otwierając zlot. Zorganizowano popisy publiczne i
„urozmaicenia rozrywkowe”, za opłatą 1 zł i 1,50 tańce w salach Dworu Artusa i lokalu Stowarzyszenia
Młodzieży Katolickiej. Na boisku odbyła się defilada ze sztandarem dzielnicy. Uczczono 700-lecie
Torunia, podniesiono flagę narodową. Odśpiewano pieśni: Z. Moczyńskiego i Zenona Szusta Hymn
Pomorza oraz S. Nowowiejskiego Nasz Bałtyk. W programie zaprezentowano lekcję pokazową
gimnastyki i pokazy gimnastyki przyrządowej, występy jazdy konnej, reje kolarskie, biegi rozstawne
oraz tańce regionalne. Ćwiczący wykonali, tworząc kolumny, napis „Toruń 700”. Słabo wypadły
ćwiczenia 90 chłopców w wieku 8-15 lat. Nieźle ćwiczyło 462 druhów i 222 druhny, którzy wykonali
ćwiczenia wolne według układu Jana Fazanowicza, opracowanego na zlot do Pragi. 54 chłopców
235	Od Naszego Morza,7 i 21.07.1932/13 i 14.Dziennik Gdyński dn. 12.02,6.06,11.06,3.07, 31.08.1932.Słowo
Pomorskie,27.01.1933.PG”Sokół” 1933/6-8,s. 129.
236	Zob. Sprawozdanie Przewodnictwa i Naczelnictwa Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” za lata 1931-1932, /
w:/ Sokół Pomorski 1933/1. Zlot Pomorski w Gdyni,PG”Sokół” 1932/7-8,s. 142-149,134.Zlot ten obszernie opisał
B.Makowski, /w:/ Dzieje,op.cit.,s.276-283. Tenże,Pamiętnik, op.cit.,s. 197-202.Zob.Z.Pawluczuk, Zarys
dziejów,op.cit.,s.90-101.
184
		

/Licencje_074_06_191_0001.djvu

			ćwiczyło na drewnianych konikach z lancami. W części sportowej pokazu odbyły się zawody L.A. 150
druhen ćwiczyło marynarski układ opracowany przez naczelniczkę K. Zalewską. W zawodach i pokazach
publicznych udział wzięli światowej sławy zawodnicy Heljasz i Tylgner.
Zlot ten był jedną z licznych imprez, które społeczeństwo pomorskie urządziło ku
uczczeniu 700-lecia założenia miasta Torunia. Oprócz propagandy wychowania fizycznego zlot miał
na celu manifestację siły i polskości Pomorza237.
VII Zlot Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce
Siódmy Zlo^Dzielnicy Pomorskiej odbył się w dniach 11-12 lipca 1936 r. w
Bydgoszczy z okazji 50-lecia tamtejszego „Sokoła”. Program był bardzo bogaty. W sali „Strzelnicy”
odbyła się jubileuszowa akademia z udziałem przedstawicieli władz i Kościoła oraz sokolstwa
polskiego (prezes ZTG „Sokół” płk Franciszek Arciszewski, prezes DP Kazimierz Tomaszewski,
prezes Dzielnicy Wielkopolskiej Antoni Wolski). Akademię prowadził red. Jan Teska, prezes „Sokoła”
1 w Bydgoszczy. Rozbrzmiały dźwięki Poloneza A-dur F. Chopina. Chór „Halka” współpracujący z
„Sokołem” odśpiewał patriotyczne pieśni. Ksiądz proboszcz Mieczysław Skonieczny, opiekun
sokolstwa w Bydgoszczy, podkreślił zasługi „Sokoła” dla polskości. Podczas zlotu odbył się capstrzyk
i pochód sokołów ze sztandarami na ul. dr. Emila Warmińskiego, gdzie na byłym Domu Polskim
odsłonięto pamiątkową tablicę poświęconą temu byłemu prezesowi Okręgu IV Nadwiślańskiego.
Nabożeństwo zlotowe zostało odprawione na Bielawkach w kościele św. Wincentego a Paulo. Z
kościoła wyruszył pochód sokoli ze sztandarami, z orkiestrą kolejarzy, do Grobu Nieznanego
Powstańca Wielkopolskiego. Po oddaniu hołdu pamięci bohaterów wielkopolskiego zrywu pochód
ruszył na Plac Wolności, gdzie odbyła się defilada sokołów z 56 sztandarami, którą odebrał prezes
Franciszek Arciszewski, naczelnik Jan Fazanowicz oraz „ojciec sokolstwa wielkopolskiego”
Maksymilian Gruszczyński.
Popisami gimnastyków na przyrządach kierował naczelnik Stefan Majtkowski, a
ćwiczeniami młodzieży sokolej Roman Kaczmarczyk. Ćwiczenia wolne (brało w nich udział 2 000
osób) odbyto na Stadionie Miejskim. Na zlot przybyło kilka tysięcy sokołów, z samego Torunia aż 400,
potem z Grudziądza, Tucholi, Tczewa, Gdańska, Gdyni. Na stadionie też rozegrano zawody L.A. o
mistrzostwo w związku, a także wioślarskie i pływackie, reje kolarskie, gry i zabawy. W zlocie udział
wzięły delegacje sokołów z Warszawy, Łodzi, Zakopanego, Nowego Targu. Życzenia, ze swoim zdjęciem
i autografem, przysłał gen. Józef Haller.
Jubileuszowy Zlot Sokolstwa Zachodnich Ziem Polski
W dniach 29.06.1934 - 1.07.1934 r. w Poznaniu pod protektoratem Ignacego Jana
Paderewskiego odbył się Jubileuszowy Zlot Sokolstwa Zachodnich Ziem Polski. Zlot ten jednocześnie
upamiętniał powstanie przed 50 laty pierwszego na ziemiach polskich pod panowaniem pruskim gniazda
sokolego w Inowrocławiu. Antoni Wolski, prezes Dzielnicy Wielkopolskiej „Sokoła”, w przemówieniu
witał „serdecznie szerokie rzesze sokolstwa pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego, które w poczuciu
swego obowiązku organizacyjnego przybywają na wspólny zlot ku uczczeniu wspólnego jubileuszu,
na wspólny pokaz naszego dorobku pod względem zwartości i sprawności organizacyjnej oraz
wyszkolenia gimnastycznego”238.
237 Zob.Informator Ogółny ną VI.Zlot Sokolstwa Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” w Polsce w dn. 13 sierpnia
1933 r. w Toruniu, Toruń 1933,s.24.Wolne ćwiczenia zlotowe dla druhów na rok 1933 - obowiązują na tegorocznych
zlotach Okręgowych i Dzielnicy Pomorskiej, Toruń 1933,s.8. Cz.Tan, Zlot doraźny w Toruniu, PG”Sokół”l 933/9,s.71-
74.B.Makowski, dzieje,op.cit., s.294-298.
238 Pobudka na Jubileuszowy Zlot Sokolstwa Zachodnich Ziem Polski w Poznaniu od 29.06.-1.07.1934 r.,
Poznań 1934. B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.302-305,320-325.
185
		

/Licencje_074_06_192_0001.djvu

			W Auli Uniwersyteckiej odbyła się uroczysta akademia. Imponująco wypadła defilada
sokolstwa ze sztandarami na Rynku przed Ratuszem. Program zlotu obejmował zawody gimnastyczne
na boisku „Sokoła” przy Drodze Dębińskiej, gdzie także odbyła się msza św. Zorganizowano zawody
strzeleckie z broni małokalibrowej i L.A., pływackie, kolarskie oraz gry sportowe. Na stadionie miejskim
sokoli wykonali masowe ćwiczenia wolne. Dużym zainteresowaniem cieszyły się zawody bokserskie.
Bilety wstępu na pokazy i na stadion kosztowały 50 gr i 25 gr, natomiast na zawody bokserskie 99 gr i
49	gr. Każdy uczestnik zlotu musiał wykupić kartę zlotową w cenie 1,50 zł. Uczestnicy zlotu musieli
zabrać ze sobą prześcieradło,, jasiek” (małąpoduszkę), koc, przybory toaletowe. Sokoli, którzy korzystali
z masowego wyżywienia zobowiązani byli przywieźć ze sobą kubek do kawy, miseczkę i sztućce.
Zlot Jubileuszowy miał wielu sponsorów m.in. prezydentowa Żychlińska przekazała
50	cetnarów (2,5 tony) mąki pszennej, 3 woły opasy, 3 tuczniki i 6 cetnarów (300 kg) cukru, Bank
Poznański Ziemstwa Kredytowego - 20 zł, koło sokolic LOPP - 11 zł, anonimowy ofiarodawca - 300 zł,
hrabia Stanisław Czarnecki z Gogolewa - 30 zł, p. Rozmarynowicz - 50 zł, St. Barełkowski - 5 zł,
Stefan Kałamajski - 200 zł, dyr. Woźnicki - 10 zł239. W ramach tego zlotu uroczystość jubileuszowa
odbyła się też w dn. 4-5 sierpnia w Inowrocławiu, w połączeniu ze zlotem okręgowym, nad którym
protektorat miał biskup Antoni Laubitz.
Zloty z udziałem sokołów pomorskich
Na Zlocie Wszechsłowiańskim, który odbył się w 1930 r. w Białogrodzie, Dzielnicę
Pomorską ZTG „Sokół” reprezentowało 21 sokołów. W składzie reprezentacji sokolstwa polskiego w
biegu rozstawnym 4 x 100 m byli Bronisław Bzdawski, Stefan Kruszona i Stanisław Winbergier z
gniazda Bydgoszcz I. Polacy zdobyli II miejsce za Czechosłowacją. W zawodach L.A. Zofia
Zółkiewiczówna z gniazda Bydgoszcz XI zajęła II miejsce w skoku wzwyż. W zlocie uczestniczyli też
m.in. Teodor Szelangiewicz z Torunia i Jadwiga Heldtówna z Grudziądza.
Na Zlot Dzielnicy Małopolskiej ZTG „Sokół” w dniach 15-18 czerwca 1933 r. we
Lwowie zorganizowany dla uczczenia 250-lecia odsieczy wiedeńskiej, z Dzielnicy Pomorskiej wyjechało
61 osób, w tym z Torunia 32, z przedstawicielami zarządu dzielnicowego: wiceprezesem Edwardem
Sucheckim ze Starogardu, naczelnikiem Pawłem Bączyńskim i Kunegundą Zalewską oraz Pawłem
Rogozińskim z Okręgu IV toruńskiego na czele.
Po reformie administracyjnej zacieśniły się więzi pomiędzy sokolstwem pomorskim a
kujawskim. W dniu 31 lipca 1938 roku odbył się w Ciechocinku Zlot Sokolstwa Okręgu kujawsko-
dobrzyńskiego z udziałem gniazd pomorskich: Toruń I, Toruń II, Toruń III, Toruń IV, Toruń V, Kowalewo,
Rudak, Podgórz, Lubraniec, Dobre, Radziejów, Włocławek, Brześć, Osięciny, Aleksandrów, Byczyna
i Nieszawa. Na zlot przybył też prezes Dzielnicy Mazowieckiej inż. Mikołaj Maksyś z Warszawy i
naczelnik Antoni Lindner. Gniazdo sokole w Ciechocinku podjęło specjalną uchwałę pod pomnikiem
Romualda Traugutta, którego przyjęło za swojego patrona. Na zlocie zorganizowano zawody sportowe,
rozgrywki w piłce siatkowej, zawody L.A.
Podczas zebrania zarządu Dzielnicy Pomorskiej w dn. 4 grudnia 1938 r. w Toruniu
zaplanowano i uchwalono organizację zlotu dzielnicowego, który miał się odbyć w dn. 29 i 30 czerwca
1940 r. w Gdyni. Planowano zaprosić sokołów z wszystkich dzielnic. Zlot miał być połączony ze Świętem
Morza.
239 Pobudka,op.cit.,s.l6.
186
L
		

/Licencje_074_06_193_0001.djvu

			Zloty Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce
(Zloty Sokolstwa Polskiego) 1918-1939
VI	Zlot Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce
Pierwszy po I wojnie światowej, a szósty kolejny jako Zlot Związku Towarzystw
Gimnastycznych „Sokół” w Polsce (Zlot Sokolstwa Polskiego) odbył się w Warszawie w dniach 8-10
lipca 1921 r. Uczestniczyło w nim 6 000 sokołów i sokolic oraz 2 000 młodzieży. Msza św. i ćwiczenia
gimnastyczne oraz popisy sokołów odbyły się na Mokotowie. W ćwiczeniach wolnych wspólnych
ćwiczyło 2 000 sokołów, a 1 200 sokolic ćwiczyło z wywijadłem (skakanką). W parku Jana III
Sobieskiego zorganizowano zawody L.A. Uroczysta inauguracja odbyła się w Filharmonii. Uczestników
zlotu powitali: Bernard Chrzanowski, prezes ZTG „Sokół” w Polsce, prezydent Warszawy J. Baliński,
ks. Prądzyński, kapelan garnizonu warszawskiego, Adam Zamoyski z komitetu obywatelskiego, gen.
Kazimierz Sosnkowski, minister spraw wojskowych i kardynał Aleksander Kakowski. Burzliwą owacją
sokoli uczcili działacza narodowego i sokolego na Śląsku Wojciecha Korfantego, posła RP. Ważnym
momentem uroczystej akademii było przekazanie przez dr. Czerniaka z Lwowa sztandaru byłego Związku
Sokołów w Małopolsce nowemu Związkowi Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce.
Szósty Zlot Sokolstwa Polskiego był poświęcony upamiętnieniu walk o niepodległość
i złożeniu hołdu odrodzonemu państwu polskiemu. Był też okazją do podliczenia przerzedzonych
szeregów sokolich i podjęcia energicznie na nowo pracy społecznej. Społeczeństwo ziem polskich
byłego zaboru rosyjskiego po raz pierwszy ujrzało masową organizację polską w uroczystej oprawie, a
szerokie warstwy społeczne po raz pierwszy usłyszały o ideałach sokolich. Społecznie zatem, a również
i wewnątrz organizacyjnie znaczenie tego zlotu było niezmiernej wagi240.
VII	Zlot Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce
Siódmy Zlot Sokolstwa Polskiego odbył się w dniach od 28 czerwca do 1 lipca 1929
roku w Poznaniu. W zlocie uczestniczyły związki zrzeszone w Sokolstwie Słowiańskim. W ramach
tego zlotu zorganizowano pokazy i zawody gimnastyczne oraz L.A. na boisku „Sokoła” przy Drodze
Dąbińskiej. Na wojskowej strzelnicy odbyły się zawody strzeleckie, na pływalni pływackie i na szosie
kolarskie. Bilety wstępu na ćwiczenia sokole kosztowały od 1 do 6 złotych.
Na uroczystej akademii 28 czerwca w Auli Uniwersyteckiej występował chór „Harmo¬
nia” i orkiestra Opery Poznańskiej (w programie były m.in. kantaty Triumf i Trio Stefana B.
Poradowskiego, Wyjątek z testamentu Bolesława Chrobrego Feliksa Nowowiejskiego oraz F. Chopina
Polonez A-Dur). 29 czerwca po mszy św. polowej odbyła się defilada ul. Wjazdową pomiędzy Zamkiem
a Uniwersytetem. Na boisku „Sokoła” prezentowano publiczne ćwiczenia gimnastyczne, a na „Arenia”
(terenach zach. PWK) przy al. Reymonta obraz alegoryczny „Zaślubiny Wisły z Bałtykiem”. Obraz ten
wystawiono również przez następne dwa dni; wstęp kosztował od 1 do 6 zł, żołnierze szeregowi i
młodzież płacili po 50 gr.
Siódmy Zlot Sokolstwa Polskiego celowo odbył się w Poznaniu, na zachodniej rubieży
Słowiańszczyzny; miał przypominać, że w przyszłości granice ziem słowiańskich rozciągały się daleko
na zachód i cofnęły nad Wartę „ wskutek bezlitosnego naporu plemion germańskich”. Zlot miał pobudzać
czujność narodową i zachęcać sokolstwo do dalszej wytężonej pracy; jak pisał ideolog „Sokoła” Michał
Terech - „abyśmy już nigdy piędzi ziemi ńaszej nie musieli wrogowi odstąpić. A współudział w zlocie
naszych pobratymców niech nam niesie otuchę, że w walce z germanizmem nie jesteśmy odosobnieni
i wskazówką, że zgodna współpraca narodów słowiańskich wytworzy siłę tak potężną, iż nic jej zachwiać
240 I.ZIot Sokolstwa Polskiego w Warszawie 1921 r.,odrębne ćwiczenia Dzielnicy Wielkopolskiej /druk ulotny/
•Ze Zlotu Sokołów w Warszawie /w:/ Gazeta Toruńska z dn.13.07.1921/156,s.2.W wolnej Polsce Zlot Sokolstwa Pol¬
skiego - Jednodniówka,Warszawa 1921.
187
		

/Licencje_074_06_194_0001.djvu

			nie będzie w stanie”241. Głównym zjazdowym widowiskiem propagandowym była wspomniana scena
alegoryczna „Zaślubiny Wisły z Bałtykiem” oparta na wierszu Jadwigi Łuszczewskiej (Deotymy).
Scena ta obrazowała wskrzeszenie Polski po pierwszej wojnie światowej i symboliczne połączenie
Wisły z Bałtykiem. Jak opisywano tą scenę - Wisła królowa sarmackiej krainy płynie ku wybrzeżu
morskiemu, by połączyć swe modre fale z wodami Bałtyku, by zawrzeć ślub z morza potęgą. „Królowa
Wisła” przepływała przez zainstalowane stylowe obiekty z historii Polski, z Karpat przez Kraków,
Warszawę do Gdańska. Alegorię tą opracowała i reżyserowała naczelniczka związku Jadwiga Zamoyska.
Był to bardzo udany zlot, wzięło w nim udział 30 tysięcy sokołów z Polski i spoza kraju. W samych
wolnych ćwiczeniach uczestniczyło 8 000 sokołów. Zainteresowanie zlotem było wielkie, był on potężną
pokojową manifestacją Słowiaństwa, objawem żywotności i pokazem dorobku sokolstwa242. Trzeba
zaznaczyć, że podobnie jak sokoli polscy wyjeżdżali na zloty do Czechosłowacji, również chętnie
przybywali przedstawiciele sokolstwa czeskiego do Polski. Czesi brali aktywny udział w polskich zlotach
i zawodach sokolich. Byli obecni również w Poznaniu na VII Zlocie Sokolstwa Polskiego; przedtem
jednak złożyli wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie243.
VIII Zlot Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce
Sokolstwo Polskie solidnie przygotowało się swego ósmego Zlotu, który się odbył w
dniach 26-29 czerwca 1937 roku w Katowicach pod protektoratem Generalnego Inspektora Sil Zbrojnych
Marszałka Polski Edwarda Śmigłego Rydza i Jego Eminencji ks. Kardynała dr. Augusta Hlonda Prymasa
Polski. W specjalnym Dodatku Technicznym do „Przewodnika Gimnastycznego ‘Sokół’ wydrukowano
ćwiczenia na ten zlot244. W imponującej defiladzie maszerowało 25 tysięcy sokołów. Przed trybuną, na
tle biało-czerwonych flag, ustawiono ołtarz połowy. Gdy gen. Berebecki odebrał raport, przeszedł przed
frontem oddziałów sokolich ustawionych w karnym szyku, ciągnącym się ponad 1,5 km. Przemawiali
prezes związku Franciszek Arciszewski i inni przedstawiciele. W swojej homilii ks. prałat Jachimowski,
kapelan ZTG „Sokół” w Polsce, w podniosłych słowach mówił o roli sokolstwa.
„Dziennik Bydgoski” pisał, że na Wszechpolski Zlot Sokoła w Katowicach stanęło 22
tysiące umundurowanych druhów i druhem Doliczając starszyznę sokolą, licznych „cywilów”,
sympatyków sokolstwa, należy stwierdzić, że do Katowic przybyło wtedy około 40 tysięcy osób z
Polski i z zagranicy. Na uroczyste otwarcie VIII Zlotu przybyli: ks. biskup śląski Adamski, wojewoda
Grażyński, prezes Międzynarodowej Federacji Gimnastycznej hr. Adam Zamoyski, prezes Związku
Sokolstwa Czeskiego dr Bukowski i sekretarz dr Koppel, reprezentant sokolstwa rosyjskiego na emigracji
Dołgopiatow z Pragi i wielu innych. Sztafeta bydgoska przywiozła w pięknym pucharze wodę z morza
polskiego, która przebyła drogę: Bydgoszcz - Gdynia - Katowice. Podczas pokazów tańców z Dzielnicy
Pomorskiej przedstawiono taniec kaszubski. Dwoma pociągami wyruszyło z Pomorza przeszło 1 600
druhów i druhen.
Urząd Wojewódzki Pomorski z okazji zlotu zezwolił „Sokołowi” na zbiórkę
publiczną, zorganizowaną w dn. 10-17 maja 1937 r. w ramach „Tygodnia Sokoła”. Zlot ten miał
też serdeczne poparcie władz państwowych i wojskowych oraz Kościoła katolickiego na Pomorzu.
Podczas zjazdu Rady Dzielnicy Pomorskiej 6 maja 1937 roku w Toruniu omawiano przygotowania
do katowickiego zlotu. W posiedzeniu tym uczestniczył przybyły z Warszawy prezes związku
Franciszek Arciszewski, wojewoda pomorski Władysław Raczkiewicz (w młodości aktywny sokół),
241	Sokół-VII.Zlot Sokolstwa Polskiego w Poznaniu 1929 /jednostkowy druk PG”Sokół” 1929/13,s. 133.
242	PG”Sokół” 1929/13,s.158-159. Zlot ten obszernie opisał na podstawie polskiej i międzynarodowej prasy i
własnych odczuć B.Makowski, /w:/ Dzieje,op.cit.,s.236-258,maszynopis w CINSP. Zob. Echa pozlotowe, /w:/
PG”Sokól” 1929/23.
243	Zajezd COS.K VlI.Sletu Polskeho Sokolstva, /w:/ Sokolo, Rocnik 55,1929,s.75,156-159.
244	PG”Sokól” 1937/2,s.55-62, 1937/3,s. 104-107, 1937/4,s. 140-143.
188
		

/Licencje_074_06_195_0001.djvu

			dowódca Okręgu Korpusu VIII gen. Wiktor Thommee, popierający sokolstwo, ks. dziekan kanonik
Leon Kozłowski i wielu innych gości.
Na zlocie Dzielnica Pomorska, występująca z odrębnymi popisami, odniosła szczególny
sukces. Zarówno ćwiczenia druhów, żywy obraz „Dar Pomorza”, jak i tańce druhen w strojach
marynarskich, utworzenie napisu „Pomorze” przez druhny i druhów, sygnalizacja chorągiewkami słów:
„Nie ma Polski bez Pomorza” - wszystkie te popisy i obrazy wywołały szczery entuzjazm. Jednym z
najbardziej udanych punktów bogatego programu zlotu był występ młodzieży z gniazda „Sokół” I w
Bydgoszczy. Kiedy kierowana przez Romana Kaczmarczyka młoda kawaleria na tekturowych konikach
przegalopowała przez arenę, publiczność wprost szalała od braw, krzyku i radości.
W odezwie pozlotowej zarząd Dzielnicy Pomorskiej podał do wiadomości publicznej,
że sokoli z Pomorza przybyli masowo do Katowic w celu zadokumentowania, iż sokola Dzielnica
Śląska jest nieodłączną częścią Macierzy, oraz złożenia hołdu ludowi śląskiemu. W odezwie m.in.
napisano: „Zlot w Katowicach - to jednocześnie nowa więź polskości pomiędzy ziemiami
Rzeczypospolitej, to nowy ślub braterstwa, który równie gorącym sercem złożyliśmy”245.
Praca sokola została oceniona przez władze państwowe bardzo pozytywnie. Zlot
katowicki dał dowód przywiązania „Sokoła” do Kościoła katolickiego i państwa, wielkiej gotowości
patriotycznej i siły ideowo-moralnej tej organizacji, ale też tężyzny fizycznej. Jak pisano w „Dzienniku
Bydgoskim”246, sens maksymy „W zdrowym ciele zdrowych duch” został spaczony w ostatnich latach,
kładzie się bowiem nacisk tylko na pierwszą część przysłowia i dba w sporcie tylko o zdrowe ciało.
Inaczej, może nie nowocześnie, ale „mądrze postępuje ‘Sokół’, który stara się o harmonijny rozwój sił
cielesnych i duchowych”. Nie wyniki i rekordy są celem w „Sokole”. Chodzi o zdrowie, o kondycję
fizyczną, o wychowanie ludzi naprawdę silnych, którzy by zdołali stanąć w obronie ojczyzny. Dodatkową
zaletą sokolstwa jest to, że nie obejmuje jednej tylko warstwy społecznej, lecz „rozprzestrzenia się na
wszystkie sfery i zawody. Pan mecenas i robotnik maszerują ochoczo w jednym szeregu”247.
Podczas zlotu w Katowicach odbyły się też zawody związkowe. Sokoli z Pomorza
zajęli w nich następujące miejsca. W zawodach gimnastycznych druhen dla zastępów stopnia niższego
stanęło 11 zastępów; I miejsce zajęły sokolice z Bydgoszczy, II - z Krakowa, III - z Gdyni. W zastępach
stopnia niższego I miejsce zajęła Wanda Kamińska, II - Łucja Malinowska, III - Bronisława Tykońska,
wszystkie trzy z Bydgoszczy. Drugie miejsce w zastępach stopnia średniego zajęła Szafrankówna z
Gdyni. W klasyfikacji druhów w zastępach stopnia średniego I miejsce zajęli sokoli z Bydgoszczy, a
indywidualnie II miejsce Alfons Domżalski z Bydgoszczy. W zastępach stopnia niższego III miejsce
zajęło gniazdo Grudziądz III.
W związkowych zawodach lekkoatletycznych sokoli z Pomorza zajęli w poszczególnych
konkurencjach następujące pozycje. Rzut młotem - III miejsce Alojzy Więckowski. Rzut oszczepem -
I miejsce Franciszek Mikrut, II Albin Mikrut, III Jan Dyka. W pchnięciu kulą - II miejsce i to samo w
rzucie dyskiem zajął Władysław Zieliński. W skoku w dal -1 miejsce R. Stanisławski, III Fr. Gierszewski.
Trójskok - II miejsce Karol Motas. Bieg 100 m - II miejsce Stanisławski. Bieg 200 m - I miejsce
Stanisławski, III Przybylski. Bieg 1 500 m - III miejsce Edmund Kazanowski. W sztafecie 4 x 100 m na
punkty wśród sześciu dzielnic I miejsce Dzielnica Pomorska. W poszczególnych dyscyplinach natomiast:
pięciobój -1 miejsce Józef Ratajczak, III Julian Zieliński. Pchnięcie kulą-1 miejsce Klara Gackowska,
Grudziądz, II Franciszka Pastwówna, Bydgoszcz. Bieg 60 m - I miejsce Staruszkiewiczówna, II
Małgorzata Felska, III Jadwiga Gawrońska. Bieg 100 m I miejsce Staruszkiewiczówna, II Jadwiga
245	ABC-Nowiny Codzienne z dn.30.06.1937/204.
246	Dziennik Bydgoski 1937/154,149. PG”Sokół 1937/7-8,s.301-392 /materiał sprawozdawczy ze zlotu/, 1937/
9,s.393-405,425,1937/11,s.527,1937/1,s. 1-2,3-5,1937/3,s.89-93,1937/4,s. 129,136- 137/tam komitet organizacyjny/
, 1937/7-8, s.297-300,1937, s. 138-139.
247	B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.332-342.
189
		

/Licencje_074_06_196_0001.djvu

			Gawrońska, III Łucja Folkmitówna (wszystkie z Grudziądza). Skok w dal -1 miejsce Małgorzata Felska,
II Staruszkiewiczówna. Skok wzwyż - I miejsce Małgorzata Felska, II Łucja Folkmitówna. Rzut
oszczepem - I miejsce Klara Gackowska, II Franciszka Pastwówna. Rzut dyskiem - I miejsce Klara
Gackowska, III Małgorzata Odżdżanka. Sokolice z Pomorza zajęły też I miejsce w sztafetach 4 x 75 m
i 4 x 100 m. W trójboju II miejsce zajęła Helena Ludwicka. W ogólnej punktacji zawodów związkowych
w L.A. I miejsce zajęła Dzielnica Pomorska - 403 pkt., II - Dzielnica Wielkopolska - 282 pkt., III -
Dzielnica Śląska - 216 pkt., IV - Dzielnica Mazowiecka - 130 pkt., V - Dzielnica Małopolska 55 pkt.
Również w grach sportowych sokoli pomorscy zajęli wysokie miejsca: druhowie I miejsce w koszykówce
i druhny II miejsce w siatkówce248.
Zloty czeskie
VIII Zlot Wszechsokolski w Pradze
Ważnym wydarzeniem był w 1926 r. ósmy Zlot Wszechsokolski w Pradze czeskiej, kiedy
to powstała kwestia, czy sokoli katolicy mogą i mają wziąć udział w tym zlocie. Skorzystał z tego biskup
katolicki z Budziszyna, Niemiec wrogo usposobiony do wszelkich objawów ruchu słowiańskiego, a więc i
sokolego. Zakazał on wyraźnie katolikom jechać do Pragi. Mimo to sokoli niezależnie od wyznania, stanęli
pod swym sztandarem. Podkreślić należy, że próby szerzenia rozdźwięków pomiędzy sokołami katolikami
a ewangelikami stanowiły wtedy niebezpieczeństwo dla rozwoju „Sokoła”, którego wrogowie starali się
wykorzystać różnice wyznaniowe jako środek do paraliżowania tego ruchu, zwłaszcza na Łużycach.
Zlot praski stał się okazją do porównania sokolstwa polskiego i czeskiego. Pisano m.in.:
„Czytając opisy praskich uroczystości sokolich, poznając systematyczność, pomysłowość, punktualność,
karność i patriotyczne poczucie obowiązku sokołów czeskich, podziwiając wspaniały rozwój czeskiego
sokolstwa, w którego szeregach znalazł się Naród cały - począwszy od Prezydenta Republiki, a kończąc
na skromnym kmiotku, zapytajmy w duchu, ile jest w tym winy każdego z nas - prezesa, naczelnika,
członka zarządu i szeregowca - jeżeli w sokolstwie polskim jest... inaczej”249. Sokoli polscy dążyli do
osiągnięcia poziomu sokolstwa czeskiego, ale nie udało im się tego dokonać. Nie była jednak to wyłącznie
wina sokolstwa, lecz całego systemu wychowawczego oraz wychowania fizycznego i sportu, jaki w II
RP się rozwinął. „Sokół” w Polsce nie uzyskał takiego poparcia przez czynniki państwowe jak w
Czechosłowacji, ze stratą dla obu stron, państwa/społeczeństwa i „Sokoła”.
Zlot Wszechsokolski w Pradze miał inne jeszcze reperkusje w środowisku sokolstwa polskiego.
Otóż stal się on powodem konfliktu między działaczami wielkopolsko-pomorskimi a przewodnictwem ZTG
„Sokół” w Polsce. Cieszący się dużym autorytetem Maksymilian Gruszczyński, założyciel „Sokola” jeszcze w
państwie pruskim, wystąpił przeciwko celom zlotu praskiego uznając, że przez wprowadzenie do programu
manifestacji na cześć Jana Husa zlot ten nabierze charakteru antykatolickiego. Gruszczyńskiego poparł wikariusz
kapituły w Gnieźnie i ludzie bliscy mu ideowo z Wielkopolski i Pomorza. Przewodnictwo związku w Warszawie
zaakceptowało program zlotu praskiego. Gruszczyński został postawiony przed Sądem Koleżeńskim (zachowała
się obszerna teczka akt). Jak z tego wynika, na różnice między sokolstwem polskim a czeskim wpływały też
sprawy religijne. Ostatecznie na zlot do Pragi udało się zaledwie 23 Polaków - grupka niezauważalna wśród
obecnych tam 63 415 sokołów i sokolic250.
248	PG”Sokół” 1937/9,s.416-417.J.Fazanowicz,Ćwiczenia wolne druhów i druhen na VIII.Zlot Sokolstwa Polskie¬
go w Katowicach w roku 1937,s.36.PG”Sokół” 1937/9,s.416-418.Tam też wszystkie wyniki całych zawodów związko¬
wych.
249	W.Karwański.K.Skarbowski, Zlot Sokoli w Pradze Czeskiej 1926 r.,Lwów 1926,s.32.
250	AP-P, ZTG”Sokół”w Polsce Dzielnica Wielkopolska,sygn.l08, akta dyscyplinarne Maksymiliana
Gruszczyńskiego prowadzone przez Sąd Honorowy.Zob. „Gruby nietakt Czechów”, /w:/Dziennik Kujawski z 13.05.
i 23.05.1926 r.W.Karwański.K.Skarbowski, Zlot Sokoli,op.cit.,s.3.XII.Vsesokolsky Slet Praha 1994, Praha-Litomyśl
1995,s.l66.Zob. bliżej, Sokolsky Yestnik - list ceske obce sokolske, Rocnik 52/1995.
190
		

/Licencje_074_06_197_0001.djvu

			IX Zlot Wszechsłowiański w Pradze
Dziewiąty Zlot Wszechsłowiański odbył się w Pradze w 1932 r., w 100-lecie urodzin
Mirosława Tyrsa. Zlotowi patronował Prezydent Republiki Tomasz Masaryk, który też był członkiem
„Sokoła”. Imponująca i nadzwyczaj sprawna była organizacja czeskich sokołów. „W ciszy i porządku
ustawiają się 17-tysięczne kolumny. Każdy wie, gdzie jego miejsce, i pośpiesza je zająć”251. Na tym
zlocie ćwiczyło 62 620 sokołów i sokolic. W polskim sprawozdaniu technicznym podano, że z powodu
kryzysu gospodarczego i ogólnego zubożenia ludności szczupła tylko garstka, bo zaledwie 300 sokołów
z całego ZTG „Sokół” w Polsce uczestniczyło w tym zlocie. Byli wśród nich przedstawiciele Dzielnicy
Pomorskiej, m.in. Roman Kaczmarczyk.
Podczas zlotu odbyły się 4 i 5 lipca zawody lekkoatletyczne. Startowali na nich też
sokoli pomorscy. Na czoło polskich zawodników wybił się Władysław Mikrut, który w rzucie oszczepem
zdobył I miejsce z wynikiem 57,05 m i II w rzucie granatem z wynikiem 77,39 m. Stefan Majtkowski
zajął 3 miejsce w skoku wzwyż o tyczce (przy zeskoku złamał tyczkę i się boleśnie pokaleczył). W
sztafecie Brunon Bzdawski i Alfons Wicherek zajęli II miejsce. W biegu rozstawnym o mistrzostwo
związku sokolstwa słowiańskiego z Pomorza startowały Żółkiewiczówna i Baumgartówna. W biegu
na 100 m II miejsce zajęła Łucja Bąumgart.
5. Udział sokolstwa pomorskiego w życiu społeczno-politycznym w latach 1920-1939
Trudno jest zbadać dokładnie strukturę zawodową-sokołów pomorskich.
Uniemożliwiają braki w zachowaniu dokumentacji. Wiadomo, że większość członków „Sokoła” na
Pomorzu wywodziła się z drobnomieszczaństwa. Byli wśród nich kupcy, rzemieślnicy, bankierzy,
ale także liczni robotnicy i bezrobotni. Czołówkę intelektualną stanowiła inteligencja m.in.
dziennikarze, prawnicy i nauczyciele. W pomorskich gniazdach sokolich struktura zawodowa i
publiczna przedstawiała się różnie. Dla przykładu podaję strukturę zawodową członków TG „Sokół”
w Łasinie w roku 1924. Zachowany spis wymienia 26 sokołów o zawodach: kupiec - 5 osób, mistrz
ślusarski - 2, gospodarz - 2, bez zawodu - 2, kościelny - 1, malarz - 1, stolarz - 1, urzędnik - 1, fryzjer
- 1, nauczyciel (kierownik szkoły wydziałowej) - 1, mistrz krawiecki - 1, inspektor szkolny - 1,
zbożowiec - 1, dentysta - 1, rzeźnik - 1, piekarz - 1, stołowy - 1, kamlarz - 1, poza tym członkiem
gniazda był też burmistrz252. Kolejny przykład: Zarząd TG „Sokół” w Solcu Kujawskim w 1939 r.
liczył 13 osób. Prezesem był Leon Borowicz, z zawodu piekarz. Natomiast członkami byli: 1 dyrektor
Krajowej Kasy Oszczędności (KKO), 1 technik maszyn, 1 rybak, 2 szewców, 1 kowal, 1 krawiec, 1
stolarz, 1 urzędnik kolejowy, 1 emeryt wojskowy, 2 flisaków. Większość członków tego gniazda to
bezrobotni, którzy nie mogli opłacać składek. Zarząd gniazda zwracał się w 1937 r. do Urzędu
Wojewódzkiego w Poznaniu o zwolnienie z uiszczenia opłat na sumę 35,50 zł w związku z rejestrem
gniazda. Motywowano to tym, że większość członków pochodzi ze sfer robotniczych i znajdują się
oni w trudnych warunkach finansowych253.
Z sokolstwem pomorskim współdziałali także przedstawiciele elit przywódczych II
Rzeczypospolitej. Na przykład w latach dwudziestych w Gorzuchowie koło Chełmna osiadł gen. Józef
Haller. Generał zasłużony działacz sokoli, 22 stycznia 1937 r. ustanowił w Gorzuchowie, dla
upamiętnienia czynu II Brygady Legionów, nagrodę honorową przechodnią dla patroli sokolich
251	Pamiatnik IX.Sletu Vsesokolskeho Poradaneho Na Oslavu Stych narozenin Dr.Miroslava Tyrse za ucast
svazu „Slovanske sokolstvo”, Praha 1933,s.320. IX.Wszechsłowiański Zlot Sokolstwa w Pradze 1932, Warszawa
1932,s. 16,37.Zob.PG"Sokół” 1932/7-8, s. 142.
252	AP-T 0/Grudziądz,Akta Miasta Łasina,TG”Sokół”,sygn.454,s.7-9.
253	AP-B,UWP-WBP,sygn.5532.
191
		

/Licencje_074_06_198_0001.djvu

			zgłaszanych do Marszu Huculskim Szlakiem II Brygady Legionów254. Generała można było spotkać na
różnych rocznicowych obchodach gniazd pomorskich. Już za życia owiany legendą, sokoli generał
należał do najbardziej znanych i łubianych postaci Pomorza. Uroczyście obchodzono rocznicą bitwy
pod Kaniowem. Gdy gen. Haller przybył 10 maja 1930 roku do Bydgoszczy, na dworcu witały go
tłumy bydgoszczan, a wśród nich hallerczycy, harcerze i sokoli. Następnego dnia w kościele św. Trójcy
ks. dr Rydlewski odprawił mszę św., na której został poświęcony ufundowany przez gniazda sokole w
USA sztandar dla hallerczyków. Oprócz akademii w Bydgoszczy w ramach obchodów tej rocznicy
odbyły się zawody sportowe. W Bydgoszczy też zorganizowano w dniach 20-21 maja 1939 r. krajowe
uroczystości z okazji 20-lecia przybycia armii gen. Józefa Hallera z Francji do Polski, w których licznie
uczestniczyli sokoli ze sztandarami255.
Po odzyskaniu niepodległości „Sokół” wypracował program wychowujący obywatela
umiejącego myśleć i działać w obronie interesów własnego państwa, kierującego się potrzebami tego
państwa. Organizacja ta przyjęła na siebie misję współdziałania z państwem w dziedzinie wychowania
obywatelskiego i fizycznego społeczeństwa. W opinii działaczy sokolich predystynowała ją do tej roli
tradycja i doświadczenie w pracy państwotwórczej. O ile w czasach zaborów dążenie do odrodzenia
państwa polskiego łączyło się z wrogością wobec obcych rządów, o tyle po odzyskaniu niepodległości
„Sokół” przyjął postawę lojalną wobec własnej władzy. To była podstawowa różnica między czasami
przed - i powojennymi - owa gotowość do pełnej współpracy z rządami charakteryzowała ona również
sokolstwo pomorskie. Konsekwentnie też na Pomorzu prowadzono walkę polityczną z czynnikami
uważanymi za wywrotowe. „Sokół” pomorski współdziałał zatem z państwem, chociaż nie zawsze
zgadzając się z polityką kolejnych rządów II Rzeczypospolitej, na polu utrzymania ładu, spokoju i
bezpieczeństwa publicznego.
W praktyce program ten przekładał się z jednej strony na codzienną pracę wychowawczą,
kulturalno-oświatową, patriotyczną, itd. - którą można by określić jako kontynuację lub uwspółcześnioną
wersję „pracy u podstaw”. Ale właśnie ta działalność wyrabiała w masach członkowskich pożądaną
postawę nowoczesnego obywatela, szanującego swoje państwo i lojalnego wobec niego. Z drugiej
strony tworzeniu emocjonalnych zwłaszcza związków z ojczyzną służyły różnego rodzaju obchody
świąt i rocznic narodowych, głoszone hasła, symbole i inne formy upamiętniania ważnych w życiu
narodu spraw i wydarzeń. Do tego nurtu działalności należały np. corocznie obchodzone przez sokołów
uroczystości z okazji uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Możliwie najliczniej uczestniczono wtedy w
pochodach ze sztandarami, pokazach gimnastycznych oraz akademiach poświęconych znaczeniu
Konstytucji. Zarządzeniem władz gniazd, okręgów i dzielnicy nie wolno było w tym dniu sokołom
brać udziału w reprezentowaniu innych związków czy organizacji. W 1931 roku sokolstwo Okręgu V
urządzało uroczystości trzeciomajowe w Domu Katolickim przy farze bydgoskiej. W 1935 r. liczne
delegacje sokolstwa pomorskiego uczestniczyły w związkowych obchodach 3 Maja na Jasnej Górze256.
Sokolstwo pomorskie święciło uroczyście każdego roku rocznicę niepodległości Polski.
Jednym z pierwszych pomników na Pomorzu symbolizujących odzyskanie niepodległości jest postument
wystawiony w 1920 r. przed kościołem poklasżtornym w Świeciu. Jego podstawę stanowi fragment
pomnika cesarza Wilhelma I, na którym ustawiono posąg Chrystusa. Pomnik ten, ku czci ofiar pierwszej
wojny światowej, powstał z inicjatywy prezesa Okręgu XI Franciszka Domachowskiego i Jana
Mączyńskiego. Ufundowany został ze składek społecznych257. Podobny pomnik ufundował prezes
254	PG”Sokół”1937/l,s. 13,1938/5,s.220.
255	Zob.bliżej,Jednodniówka z okazji przyjazdu Armii Błękitnej gen.Józefa Hallera z Francji do Polski 21.04.1919-
21.04.1939 oraz sprawozdanie z przebiegu uroczystości odbytej w dniach 20-21 maja 1939 r. w Bydgoszczy,Bydgoszcz
1939, s.24.
256	SnP10,1929,s.l38-140. PG”Sokół” 1938,s.219.PG”Sokół” 1935/5,s.81.PG”Sokół” 1938/5,s.185-187.
257	Miejsca Pamięci Narodowej na Ziemi Świeckiej, Świecie 1990.
192
		

/Licencje_074_06_199_0001.djvu

			„Sokoła” w Fordonie Stefan Niewitecki. Sokoli w Wąbrzeźnie ufundowali pamiątkową tablicę na kościele
parafialnym poświęconą żołnierzom I wojny.
Wydana w 1920 r. odezwa „Sokoła” w Bydgoszczy podpisana przez Leona Posłusznego,
wzywała do jedności narodowej Polaków, stwierdzono m.in. „Wśród walk partyjnych i dzielnicowych,
wśród burz i szykan byłych zaborców, jedna tylko organizacja naszych pozostała wierną swej idei. Nie
zna ona partyj i nie uznaje dzielnicowości, zna tylko szczery patriotyzm i chęć służenia Ojczyźnie
szczerze i wiernie. Tą organizacją jest Tow. Gimnastyczne Sokół [...]. Nie znamy partyj, nie znamy
dzielnicowości, lecz pracę wspólną i rzetelną dla dobra Ojczyzny”258.
Poruszona w przytoczonym cytacie sprawa „walk partyjnych” oraz stwierdzenie „nie
znamy partyj” jest dobrą okazją do podjęcia problemu: sokolstwo pomorskie a polityka (partie
polityczne). Kwestia to dość zawiła, chociaż piszący na ten temat autorzy ferują oceny raczej
jednoznaczne - pisałem już o tym wcześniej. Prezentowałem też w skrócie mój pogląd na to zagadnienie,
tu staram się go uzasadnić i przedstawić szerszy obraz sytuacji.
„Sokołowi” na Pomorzu często przypisuje się uleganie wpływom endecji. Moje badania
wykazały, że jest to opinia zbyt uproszczona. Na orientację polityczną sokolstwa pomorskiego mieli
wpływ jego liderzy - podobnie jak w przypadku innych organizacji i stowarzyszeń. Biorąc to pod
uwagę, prześledziłem curriculum vitae 83 działaczy sokolstwa pomorskiego. Oto moje ustalenia
dotyczące ich opcji politycznych. Aż 46 osób z tej grupy nie należało do żadnej partii. W tej liczbie są
jednak działający w innych stowarzyszeniach - centroprawicowych, opozycyjnych i sanacyjnych. Tylko
nieliczni nigdzie się nie angażowali. Do Stronnictwa Narodowego (SN) należało 17 działaczy,
Chrześcijańskiej Demokracji (CHD) -15, Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) - 2, Stronnictwa Ludowego
(SL) - 1, BBWR - 1, OZON - 1. W dwudziestoleciu międzywojennym sześciu sokołów pomorskich
było posłami na Sejm RP i dwóch senatorami RP. Jeśli chodzi o członków zarządu gniazd i okręgów ich
zaangażowanie polityczne potwierdzają też akta policyjne, w których odnotowano całe spektrum postaw
-	od opozycyjnych do prorządowych, z moich badań wynika również, co trzeba podkreślić, że tzw.
szara masa członkowska „Sokoła” na Pomorzu była apolityczna. Zwykłych członków nie interesowała
przynależność partyjna - jednoznacznie stwierdzali to w swoich relacjach i wywiadach (zebrałem ich
około 200).
Przedstawione ustalenia dowodzą, że „Sokół” na Pomorzu nie był organizacją tylko
proendecką. Zawierał w sobie całą gamę postaw politycznych, chociaż trzeba przyznać, że przeważała
orientacja centroprawicowa.
Inaczej układała się struktura zawodowa działaczy sokolich. W badanej szczegółowo
grupie 83 liderów pomorskiego „Sokoła” najwięcej, bo 28, było kupców, rzemieślników i bankierów,
urzędników było 17, dziennikarzy -11, nauczycieli i naukowców - 8, lekarzy - 6, prawników i ziemian
-	po 5, księży - 2 oraz 1 policjant.
Początkowo obóz endecki pretendował do reprezentowania interesów polskich klas i warstw
posiadających, był ruchem analogicznym do rozwijających się pod koniec XIX w. w większości państw
europejskich. Jednak polskie warstwy były ekonomicznie słabsze. Toteż koncepcje ideowo-polityczne polskiej
endecji ewoluowały w kierunku nacjonalistycznym. Przyczyną bezpośrednią takiego kierunku rozwoju partii
endeckiej był brak własnego państwa i pozostawanie ziem polskich pod panowaniem trzech zaborów oraz
słaba pozycja polskiej burżuazji i drobnomieszczaństwa w życiu ekonomicznym. Ponadto na ziemiach polskich
ruch narodowy powstał później niż socjalistyczny. Polacy silniej odczuwali zagrożenie bytu narodowego,
co powodowało rozwój i ostrość polskiego nacjonalizmu endeckiego.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w latach 1918-1922 zmniejszyła się
aktywność ruchu narodowego. Dopiero po wyborach do Sejmu w 1922 r., po Locamo i zamachu
258 Czterdzieści lat sokolstwa w Bydgoszczy,op.cit.,s.55-56.
193
		

/Licencje_074_06_200_0001.djvu

			antyrządowym Józefa Piłsudskiego w 1926 r. nastąpiło ożywienie polityczne endecji. Przyczynił się do
tego też światowy kryzys ekonomiczny, dotkliwie odczuwany w Polsce. Były to główne przesłanki,
które przyczyniły się do przejścia endecji do nurtu skrajnie prawicowego, antyliberalnego i
nacjonalistycznego. Polski ruch narodowy jednak nie przybrał takich form politycznych, jak np. w
Hiszpanii, Włoszech, Portugalii czy nawet w Wielkiej Brytanii. Endecja mimo pewnych skłonności w
tym kierunku, nie stała się partią totalitarną, ale pozostała wielonurtowym obozem politycznym.
W województwie pomorskim w wyborach do sejmu głosowało ogółem 38 proc.
uprawnionych na listę Stronnictwa Narodowego. Organem endecji na Pomorzu było „Słowo
Pomorskie”259. Działaczami tej partii w Bydgoszczy byli z „Sokoła” m.in. red. Konrad Fiedler i Stanisław
Sokołowski - fabrykant. Według raportu władz państwowych TG „Sokół” było pod wpływem tego
stronnictwa, razem ze Związkiem Hallerczyków, Towarzystwem Powstańców i Wojaków oraz Narodową
Organizacją Kobiet. Działaczem SN w Chełmnie był prezes gniazda sokolego Ludwik Wildenheim.
Według raportu władz, gniazdo to ulegało wpływom endecji. W Kościerzynie prezesem SN był Tomasz
Rogala, członek zarządu gniazda sokolego. W Wąbrzeźnie Zbigniew Czarnota Bojarski, Kazimierz
Wietrzyński i inni sokoli działali w SN. „Sokół” w Toruniu według raportu komendanta PKU był
organizacją opozycyjną w stosunku do rządu i podlegał wpływom SN i NPR. Aktywnymi działaczami
SN w Toruniu byli członkowie „Sokoła” dr Paweł Ossowski - adwokat, Jakub Sulecki - mistrz malarski.
W Grudziądzu prezesem Zarządu Okręgowego (wojewódzkiego) Związku Młodych Narodowców był
dr Kazimierz Maj, jednak nie stwierdzono, czy był on członkiem „Sokoła”, natomiast jego żona Teodora
Majowa należała do liderów sokolstwa pomorskiego. Większość członków „Sokoła” w Koronowie,
szczególnie liderzy, posiadali opcję chadecką, a także należeli do BBWR260.
Podczas wizyty Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego na Pomorzu - w Toruniu w dniu 5
czerwca i w Bydgoszczy w dn. 6 i 7 czerwca 1921 r. - sokolstwo tych miast witało go uroczyście ze swoimi
sztandarami podczas miejskich uroczystości. Wśród witających był m.in. sokół red. Stanisław Nowakowski.
W Bydgoszczy wśród mieszkańców przeważały nastroje chadeckie i proendeckie, jednak mieszkańcy tego
miasta szanowali zasługi Józefa Piłsudskiego i jego historyczną rolę w odzyskaniu niepodległości Polski.
Także sokoli toruńscy brali udział w powitaniu Józefa Piłsudskiego. Na zebraniu tego gniazda w dn. 1
czerwca 1921 r. prezes „Sokoła” nakazał podporządkować się członkom ogólnemu programowi wizyty261.
Wszelkiego rodzaju agitacja lewicowa wśród robotników napotykała na Pomorzu
na szczególne utrudnienia. Jak pisał D. Steyer, wpływy klerykalne, drobnomieszczańska mentalność
oraz nacjonalizm występowały tu bodajże silniej niż gdziekolwiek indziej262. W 1924 roku istniały
dalej wśród mieszkańców Pomorza antagonizmy, w które włączył się miejscowy „Sokół”. Na przykład
w Czersku 28 stycznia 1924 r., w rocznicę wkroczenia wojska polskiego do tego miasta, „Sokół”
zorganizował pochód. Sokoli ubliżyli niektórym przemawiającym, m.in. wołając: „Co ma ten Antek
tutaj do gadania, my mamy swoich, nie potrzebujemy Antków precz z nimi” (Antkami nazywano byłych
mieszkańców Królestwa Polskiego, zaboru rosyjskiego). Być może była to prowokacja, ponieważ w
aktach policyjnych są zeznania i odwołania263.
259	Zob.R.Wapiński, Narodowa Demokracja 1893-1939,op.cit.,ss.337.Tenże, Pokolenia Drugiej Rzeczypospolitej,
Warszawa-Wrocław-Kraków 1991.Tenże, Endecja na Pomorzu 1920-1939, Gdańsk 1966,ss.163. W.Pepliński, Oblicze
społeczno-polityczne „Słowa Pomorskiego” w latach 1920-1939, Gdańsk 1978.Tenże, Stosunek do Niemiec i polityki
polsko-niemieckiej na łamach „Słowa Pomorskiego” w latach 1920-1939, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Gdańskie¬
go, Historia nr 6,1977.Tenże, Walka endecji z sanacją o wpływy na Pomorzu po maju 1926 r. w publicystyce „Słowa
Pomorskiego”, Zeszyty Naukowe UG,Historia nr 8,1978.
260	AP-B, Akta Miasta Koronowa 192,sygn.l75.
261	AP-T,Organizacje młodzieżowe,Protokoły,sygn.3,s. 148.Dziennik Bydgoski z dn.7.06.1921/127.1KP z dn.21 -
23.06.1996 r.J.Nowakowski,Szczęśliwe lata,op.cit.,s.95,49,71.
262	D.Steyer,Zarys ruchu robotniczego w Grudziądzu,/w:/Rocznik Grudziądzki,1.1,1960, s. 158.
263	AP-B,UWP-WBP,sygn,2118.
194
		

/Licencje_074_06_201_0001.djvu

			Jeszcze przed 1926 r. w tajnym wykazie policyjnym o stowarzyszeniach pisano, że „Sokół”
w Toruniu to organizacja uchodząca za bardzo pracowitą: realizowała cele wychowania fizycznego,
.zrzeszała 400 członków, jej praca miała charakter apolityczny, na czele zaś stali wybitni działacze polscy.
Przywódcy „Sokoła” w Toruniu reprezentowali linię centroprawicową robotniczo-endecką i nastawieni
byli opozycyjnie do sanacji. „Sokół” stał na wyraźnym stanowisku antykomunistycznym. Znaczna liczba
liderów „Sokoła” w Toruniu należała do Związku Narodowo-Ludowego i Narodowej Partii Robotniczej.
Szczególnie bliskie więzi łączyły „Sokoła” z Kościołem katolickim264.
W 1928 r. nastawienie antysanacyjne i anty lewicowe miały partie chadeckie, na czele
których stali sokoli. W Grudziądzu Wiktor Kulerski, w Toruniu Donimirski, właściciel Łysomic - to
sokoli, którzy znaleźli się na liście wyborczej Katolickiej Unii Ziem Zachodnich265.
W Bydgoszczy w Polskim Stronnictwie Chrześcijańskiej Demokracji, która skupiała
sfery robotnicze, rzemieślnicze, drobnomieszczańskie i częściowo inteligencję, działali sokoli Jan i
Wincentyna Teskowie oraz Edmund Bigoński. Popularność przekonań centroprawicowych wśród
bydgoszczan przyczyniła się do nadania Teatrowi Miejskiemu w Bydgoszczy imienia wybitnego sokoła
galicyjskiego Karola Huberta Rostworowskiego.
O wyraźnym zbliżaniu się sanacji do endecji świadczyły przygotowania na Pomorzu
do udziału sokolstwa w Zlocie Katowickim. W Radzie Dzielnicy w dn. 6 maja 1937 r. w Toruniu
uczestniczyli, oprócz prezesów płk. Franciszka Arciszewskiego i Kazimierza Tomaszewskiego,
wojewoda pomorski Władysław Raczkiewicz, wychowanek „Sokoła”, oraz gen. Wiktor Thomme.
W lutym 1936 r. w Morges w Szwajcarii doszło do porozumienia między gen.
Władysławem Sikorskim, gen. Józefem Hallerem, Wojciechem Korfantym oraz Ignacym
Paderewskim tzw. „Frontu Morges”. W jego wyniku doszło rok później do utworzenia
chadeckiego Stronnictwa Pracy. Pierwszy zjazd Stronnictwa Pracy na Pomorzu odbył się 3 maja
1938 r. w Toruniu; brali w nim udział m.in. sokoli gen. Józef Haller i Jan Teska, który został
prezesem Rady Wojewódzkiej SP. Stronnictwo Narodowe zaczęło zwalczać działalność
Stronnictwa Pracy266.
Narodowa Partia Robotnicza na Pomorzu prowadziła politykę nacjonalistyczną
i antykomunistyczną. Odgrywała pozytywną rolę występując w obronie interesów
ekonomicznych mas pracujących oraz swobód demokratycznych. Partia ta prowadziła też
działalność antyendecką i antysanacyjną267. Działaczami NPR268 wywodzącymi się z „Sokoła”
byli: w Bydgoszczy Jan Drewek, w Toruniu prezes zarządu wojewódzkiego NPR poseł Wojciech
Pawlak, jednocześnie prezes „Sokoła” III, i dr Otto Steinborn, członek „Sokoła” I. Powstało
w 1932 r. gniazdo sokole w Bzowie liczyło 38 osób, a funkcję prezesa pełnił Jan Kozłowski.
Cały sześcioosobowy zarząd tego gniazda należał do NPR269. Prezes „Sokoła” w Pucku Antoni
Miotek był działaczem ludowym PSL.
W 1938 r. pisano: „Organizacja nasza była i jest niezależna od takich czy innych
koniunktur politycznych. Stoimy z dala od bieżącego życia politycznego. Polityka partyjno-polityczna
nas nie obchodzi. Naszym zadaniem jest podnoszenie tężyzny Narodu. Jesteśmy organizacją o
264	AP-T,MMT,WBP,syg. 173,s. 137,321-325.
265	AP-T, MMT,WBP,sygn. 173,sprawozdania tygodniowe,s. 137,138,139,325. Zob.M.Chamot, Polska myśl
chrześcijańsko społeczna w zaborze pruskim w latach 1890-1918, Toruń 1991.
266	W.Bujak, Historia Stronnictwa Pracy, Warszawa 1988,S.25.Z.Bigoński, Działalność Stronnictwa Pracy w
okręgu bydgoskim /137-1939/,KrB,1.15,1994,s.41-60.
267	Zob. H.Przybylski, Chrześcijańska Demokracja i Narodowa Partia Robotnicza w latach 1926-1937, Warszawa
1980.
268	Zob.R.Wapiński, Działalność Narodowej partii Robotniczej na terenie województwa pomorskiego w latach
1920-1930, Gdańsk 1962.
269	AP-B, UWP-WBP,sygn.4641.
195
		

/Licencje_074_06_202_0001.djvu

			charakterze wojskowym, a więc apolitycznym. Chcemy dać Armii zdrowych fizycznie i moralnie
żołnierzy. Wpajajmy w członków naszych ducha ofensywy. Jak wykazano - i co z przesadą wręcz
podkreśla powyższy cytat - sokoli pomorscy nie mieli jednolitej opcji politycznej. W niektórych
gniazdach i okręgach liderzy i działacze „Sokoła” należeli do różnych partii centroprawicowych.
W stosunku do idei komunistycznych organizacja „Sokół” była bezwzględna270. W 1937
r. ZTG „Sokół” publicznie oskarżył komunistów, „że akcję wywrotową w Polsce finansuje i nadaje jej
kierunek rząd sowiecki”. Sokoli oskarżyli też sowieckiego komisarza spraw zagranicznych Litwinowa,
jak mówiono - Żyda o nazwisku prawdziwym Wałach, że występuje w imieniu proletariatu na terenie
Ligi Narodów. Sokoli krytykowali także innego żydowskiego przywódcę sowieckiego rewolucji
światowej - Lejba Bronsteina-Trockiego. Sokolstwo polskie kategorycznie i ostro potępiało
międzynarodowy ruch komunistyczny, a szczególnie Komitem, za jego wywrotową i tajną robotę
agenturalną, dążenie do światowej rewolucji i dyktatury proletariatu. Jednocześnie publicznie piętnowało
polski ruch komunistyczny, a w szczególności KPP, i zadawało mu pytania dotyczące jego postawy
wobec Komitemu. Sokolstwo oskarżało Komunistyczną Partię Polski, że nie jest partią polską, tylko
ekspozyturą obcego, wrogiego mocarstwa, Jest partią zdrady i zbrodni”. Sokolstwo polskie trafnie
oceniło zagrożenie komunistyczne, które „rodzi straszliwą niewolę gospodarczo-polityczną, a opierając
się na materialistycznym światopoglądzie i zwalczając wszelką religię, wszelką moralność, upadla
masy ludzkie”271.
Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce przystąpił do Centralnego
Biura Porozumienia Antykomunistycznego, w którym sokolstwo reprezentował m.in. Mikołaj Maksyś.
Walne Zgromadzenie tego porozumienia w dn. 25 kwietnia 1937 roku podjęło stosowną
antykomunistyczną uchwałę. Wysłano adres do Ojca Świętego z podziękowaniem za jego wystąpienia
przeciw komunizmowi. Wystosowano pismo do prymasa Hlonda z podziękowaniem za wydanie listu
pasterskiego o komunizmie. Do gen. Franco skierowano list z wyrazami uznania za niezłomne stawianie
czoła niebezpieczeństwu komunistycznemu, które zagrażało Hiszpanii. CBSA postanowiło organizować
kursy antykomunistyczne. Już w 1937 roku sokolstwo wyjaśniło swoim członkom nową taktykę
komunistyczną, którą sformułował komunista i terrorysta bułgarski Dymitrow - mianowicie głoszenie
haseł nie otwarcie komunistycznych a „taktycznych”, mających na celu utworzenie jednolitego frontu
ludowego. Według sokolstwa taktyka komunistyczna dążyła do stworzenia w „masach ludowych”
sugestii, jakoby wszyscy niekomuniści, względnie idący we wspólnym froncie, byli „faszystami”, czyli
„wrogami ludu”. Podzielić świat na „antyfaszystów” posłusznych komunistom i „faszystów” - takie
według sokołów były cele Moskwy272.
Stosunki narodowościowe na Pomorzu, w czasach II RP określały relacje między
Polakami a mniejszościami narodowymi niemiecką i żydowską. Sprawy te znajdowały pewne odbicie
w działalności „Sokoła”. Problematykę polsko-niemiecką omówiono w dalszej części tej rozprawy.
Członkami gniazda galicyjskiego „Sokoła” byli też nieliczni Żydzi. Było to wielkim
zaskoczeniem dla sokołów wielkopolskich. Warto zacytować kronikarza, który opisał udział delegacji
sokołów z zaboru pruskiego na zlocie we Lwowie w 1892 r.: „Przyjęcie we Lwowie, jak w ogóle w
całej Galicji, było nader serdeczne i podniosłe na duchu dla nas uciemiężonych Wielkopolan pod zaborem
pruskim. Deputacya nasza znalazła nader gościnne przyjęcie u druha Nierensteina, był to Żyd, lecz
duszą Polak. Było to dla nas wprost niezrozumiałe, znając tutejszych starozakonnych jako wrogo nam
270	Istota współczesnego komunizmu,/w:/PG”Sokół” 1937/4,s. 146-149, 1937/6.S.285-286.
271	Komunizm atakujący, /w:/ PG”Sokół” 1937/5,s.188-191. SnP 1937/6,s.3.Bolszewizm góruje...nad
socjalizmem, /w:/ PG”Sokół” 1937/9,s.410-413. Światowa szkoła kłamstwa, /w:/ PG”Sokół” 1937/10,s.481-
483.Pokojowe zbrojenia sowieckie, /w:PG”Sokół” 1937/11,s.515-518. Walka komitemu o młodzież polską, /w:/
PG”Sokół” 1938/2,s.71-75. System rewolucji na raty, /w:/ PG”Sokót” 1938/,s. 199-204.
272	Komunizm, hitleryzm a sprawa polska, /w:/ PG”Sokół” 1939/7-8, s.237-240.
196
		

/Licencje_074_06_203_0001.djvu

			usposobionych pruskich hakatystów, którzy by nas wraz z Niemcami w łyżce wody utopić chcieli i ci,
z których łaski nosi dzisiaj nasz prastary polski Inowrocław ‘kulturniejszą’ nazwę „Hohensalza”273.
Na temat stosunków polsko-żydowskich na Pomorzu ukazało się kilka rzetelnych
opracowań historycznych274. Występowały tu objawy antysemityzmu, ale też np. w Toruniu mieszkała
i działała rodzina Kalischerów, z której wywodził się uczony i kupiec Hirsch Zwi Kalischer (Kaliski),
ur. w 1795 r. w Lesznie, pionier ruchu syjonistycznego, który całe życie głosił ideę narodowo-żydowską.
Propagatorem działań antysemickich na Pomorzu, tak jak w całej Polsce, był obóz narodowej demokracji.
Dla endecji pomorskiej jednak z jednej strony głównym wyzwaniem była kwestia niemiecka, w którą
włączano też bogatych zniemczonych Żydów, drugiej zaś agresywny antypolonizm organizacji
hitlerowskich działających na Pomorzu, a szczególnie w Wolnym Mieście Gdańsku. Do tego należy
dodać stosunki ekonomiczne bogatych Żydów i Niemców, zagrażających rozwojowi firm polskich,
oraz ironiczne żydowskie obiegowe powiedzenie „wasze ulice - nasze kamienice”. Stąd endecki organ
prasowy „Słowo Pomorskie” szeroko komentował powiązania Żydów z ruchem lewicowym. Redakcja
ta od 1922 r. zaczęła propagować na wielką skalę hasło „swój do swego”. W Bydgoszczy działała w
opozycji do rządu polskiego Organizacja Syjonistyczna w Polsce, która miała cel ściśle narodowy,
zajmowała się obroną interesów Żydów w Polsce i popierała emigrację do Palestyny. Dochodziło także
do konfliktów pomiędzy organami państwowymi a środowiskiem żydowskim. Władze wojewódzkie w
Toruniu np. odmówiły rejestracji (pismo 10 maja 1938 r.) Żydowskiego Towarzystwa Gimnastyczno-
Sportowego „Makabi” w Bydgoszczy. Starosta bydgoski pisał, że działacze tej organizacji, m.in. dr
Dobrin Bertold, zamieszkały przy ul. 3 Maja 20/8, odnoszą się do rządu i państwa polskiego „z pozorną
lojalnością”, a Szajnik Asja, notowany w policji jest podejrzany o działalność komunistyczną. Jednak
w Bydgoszczy legalnie istniał żydowski klub sportowy „Szomryja”275.
W „Przewodniku Gimnastycznym „Sokół” i w „Sokole na Pomorzu” ukazało się kilka artykułów
antysemickich, jednak w swej masie sokolstwo pomorskie nie wzięło czynnego udziału w ekscesach
antyżydowskich. Popierało natomiast Polaków w konkurencji ekonomicznej. Na przykład o sokole
Edwardzie Bartelu ze Świecia nad Wisłą, który przejął z rąk żydowskiego dawną firmę „Rudolf Conitzer”,
pisano, iż za to „należy mu się uznanie i wszechstronne poparcie wszystkich druhów i obywatelstwa
miasta i okolic Świecia”. Firma Edward Bartel była największym domem konfekcyjnym na powiat
świecki276. Niektóre wydarzenia w Polsce wywołały protest wśród sokołów. Walne Zgromadzenie Rady
Okręgu III w dniu 1 marca 1936 roku wezwało gniazda sokole i członków do bojkotu „Expressu
Ilustrowanego”, jak pisano - żydowskiego łódzkiego pisma, które z okazji Bożego Narodzenia obraziło
uczucia katolickie. Okręg III poparł tu Stowarzyszenie Nieruchomości Chrześcijan w Łodzi. Rezolucję
w tej sprawie wydrukowano w krajowym piśmie sokolim277. Na tym samym zjeździe Rady Okręgu
grudziądzkiego wzywano do bojkotu sklepów żydowskich278. Na zebraniu „Sokoła” I w Toruniu w dn.
8 marca 1938 r. członek gniazda dyrektor Meyza wystąpił z wnioskiem, aby w przyszłości, gdy sokoli
będą czcili pamięć zmarłego, nie czynili tego przez symboliczną minutę ciszy, „które jest zwyczajem
masońskim i żydowskim, lecz odmówienie krótkiej modlitwy”. Wniosek ten został przyjęty i
273	Pokłosie pamiątkowe,op.cit.,Inowrocław 1909,s.42-43.
274	Zob.bliżej, Emancypacja-Asymilacja-Antysemityzm, Żydzi na Pomorzu w XIX i XX wieku, Zbiór studiów
pod red.Zenona Huberta Nowaka, Toruń 1992,s. 190.Mniejszości narodowe i wyznaniowe w Toruniu w XIX i XX
w.,Zbiór studiów pod. red.Mieczysława Wojciechowskiego, Toruń 1993, s.217.E.AIabrudzińska, Mniejszości
wyznaniowe w Bydgoszczy w latach 1920-1939, Toruń 1995, s. 146. Gminy Wyznaniowe Żydowskie w województwie
pomorskim w okresie międzywojennym /1920-1939/, Zbiór studiów pod red.Jana Szilinga,Toruń 1995,s.261.
275	AP-B, UWP-WBP,sygn.5556,s.51.
276	Sokół 1929/10/1 l,s. 18.
277	PG”Sokół” 1936/3,s.68-69, 1936/4,s.94.
278	AP-B, UWP-WBP,sygn.4548.
279	B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.347.
197
		

/Licencje_074_06_204_0001.djvu

			przedstawiony Radzie Okręgu IV279. Były to jednak pojedyncze udokumentowane fakty, które udało
mi się ustalić. Podczas moich badań nad pomorskim ruchem sokolim nie stwierdziłem agresywnych i
szkodliwych postaw sokołów wobec Żydów.
Największą prowokacją wobec „Sokoła” były rozruchy wywołane przez OWP na zlocie „Sokoła”
w Gdyni w 1932 r. To członkowie OWP, a potem Związek Młodych Narodowców, a nie sokoli,
uczestniczyli aktywnie w akcjach antyniemieckich i antysemickich, kiedy to pikietowano sklepy
żydowskie.
Na marginesie można wspomnieć o odsprzedaniu w dniu 1 grudnia 1938 roku przez Żydów
synagogi Towarzystwu Gimnastycznemu „Sokół” w Koronowie, później przebudowanej i poświęconej
na sokolnię280.
Badający problematykę antysemityzmu na Pomorzu w okresie międzywojennym Mieczysław
Wojciechowski stwierdził: „wystąpienia antyżydowskie na Pomorzu w okresie kryzysu gospodarczego
były znacznie łagodniejsze aniżeli w innych rejonach Polski, w żadnym przypadku nie nastąpiło ciężkie
uszkodzenie ciała (wyjąwszy opisane wyżej postrzelenie Żyda w Grudziądzu), nie było też wypadków
śmiertelnych wśród ludności żydowskiej. Nie można też, wobec braku wiarygodnych źródeł, ustalić, w
jakim stopniu opisano wyżej incydenty uzyskały szersze poparcie społeczne, czy też należy je traktować
jako wydarzenia jednostkowe, sprowokowane przez wąską grupę ludzi. Przeciw ekscesom występowały
władze, w sporadycznych przypadkach zastosowano areszt wobec sprawcy zajść”281. Na udział sokolstwa
pomorskiego w życiu społeczno-politycznym miał niewątpliwy wpływ proces rozwoju idei sokolej i
świadomości politycznej członków „Sokoła”.
Według idei sokolej charakter jest kluczem do sukcesów w życiu. Charakter pojmowano albo
jako sumę wszystkich właściwości i wartości człowieka (społeczeństwa, narodu), albo - w węższym ujęciu
- jako wartość moralną człowieka. Sokoli uznawali, że o działalności człowieka rozstrzyga siła i jakość
uczucia, dlatego od człowieka z charakterem zawsze spodziewano się działania w służbie idei oraz wierności
i wytrwałości w raz obranym kierunku. Człowiek z charakterem działa rozumnie, powoli, ale stale, jak
samo prawo przyrody. Góruje w nim siła moralna, owa siła charakteru, która tworzy bohaterów i
męczenników. Według ideologii sokolej charakter nie zależał od wiedzy, od umysłu; „uczony może być
człowiekiem bez charakteru, prostak może okazać się przeciętny, twardy, jak diament charakter”282. Dlatego
charakter, zdaniem ideologa sokolstwa Ignacego Kozielewskiego, kształci się tylko w zbiorowości.
Najlepszą szkołą charakterów jest rozumna i cnotliwa rodzina, dobrze spełniają to zadanie towarzystwa
ideowe, narodowe i religijne. „Wysoka idea przewodnia, tradycja, organizacja i praca - dają naszemu
‘Sokołowi’ prawo nazywać się dobrą szkołą charakterów. Człowiek o tyle ma wartość, o ile służy wysokiej,
bezinteresownej idei. Sokolstwo polskie posiadało ideę, której służy wiernie od lat sześćdziesięciu. Jest
nią najpierw zasada służby narodowej w zakresie zdrowia i siły, moralnej i fizycznej, podnieść dzielność
fizyczną społeczeństwa polskiego, wyrobić w nim karność, spójnię i ofiarność, i wreszcie odpowiedzialność
za swoje czyny, wzbudzać poczucie obowiązku wobec narodu i swego państwa, rozwinąć zdolność do
obrony granic i całości Rzeczypospolitej - oto są cele Sokolstwa”283.
W sokolstwie podkreślano zwłaszcza pierwiastek obywatelski, ponieważ według sokolej
ideologii wojsko bez obywatelskiego poczucia staje się żołdactwem, czynnikiem zniewolenia własnego
280	AP-B, UWP-WBP,sygn.4483,Zarząd Miejski w Bydgoszczy.Żydowska Gmina Wyznaniowa, sygn. 12 /kseroko¬
pia w CINSP/.E.Alabrudzińska, Mniejszości wyznaniowe, op.cit,.s.71. SP 1996/2.
281	M.Wojciechowski, Antysemityzm na Pomorzu w okresie miqdzwojennym,s.55, /w:/ Emancypacja-Asymilacja-
Antysemityzm,op.cit.,s.43-59.
282	I.Kozielewski, Wychowanie charakterów-ideą sokolą i narodową,PG”Sokól” 1929/13, s.l39.Ks.P.Siwek,
Sokół Polski i jego ideologia,Warszawa 1938,s.85.R.Wapiński, Świadomość polityczna Drugiej Rzeczypospolitej,Łódź
1989,ss.618.
283	I.Kozielewski, Wychowanie,op.cit.,s.l39.
198
		

/Licencje_074_06_205_0001.djvu

			narodu. Według I. Kozielewskiego nie rozumie też polskiej idei narodowej, kto usuwa z rtiej pierwiastki
chrześcijańskie, są one bowiem wzajemnie zespolone, bez idei chrześcijańskiej nie ma idei narodowej
polskiej. „To wszystko sprawia, że ludzie w naszej organizacji wychowani i w niej pracujący kształcą
i umacniają swoje charaktery w kierunku najmniej osobistym, a więc w kierunku najbardziej
wartościowym dla Polski. Zarazem, organizacja sokola, na typie wojskowym wzorowana daje najlepsze
wyniki, bo karność i umiejętność rozkazywania, cechy wojskowe, przy jednoczesnym szczepieniu
potrzebnych wartości obywatelskich, ułatwianych przez skupienie w sokolniach doboru ludzi. W ten
sposób sokolstwo tworzy rycerską organizację, typ nowoczesnego Zakonu dla służby Bogu i Ojczyźnie,
a łącząc harmonijne wartości wojska, organizacji społecznej i zakonu - daje najlepsze warunki dla
rozwoju charakterów, wielostronnych i dzielnych”284. Dzięki tej idei sokolstwo przetrwało.
Wśród sokolstwa polskiego obowiązywały i były rozpowszechniane do przestrzegania przez
członków gniazd zasady, które m.in. opracowano w formie przykazań. Funkcjonowało 10 Przykazań
Sokolstwa Polskiego z 1906 roku i 10 Przykazań Sokolstwa Polskiego z lat międzywojennych2115. Nie
były to przykazania religijne lecz rycerskie, mówiące, jak członek „Sokoła” powinien w każdej sytuacji
się zachować. Odpowiednie punkty przykazań wskazywały m.in., w jaki sposób i kogo należy
przyjmować do organizacji, co powinien zrobić sokół dla jednej i niepodzielnej Ojczyzny Polski, którą
należy kochać i jej poświęcić swoje myśli i czyny, pamiętać o rocznicach narodowych oraz kochać
mowę polską. W tym dokumencie wychowawczym nie ma mowy o polityce, religii czy ćwiczeniach
sportowych. Jest to prosto i jasno ułożony kanon patriotyczny, jednocześnie trudny do przestrzegania
w życiu codziennym. Dotychczas nie udało się ustalić autorów owych przykazań. W jakim zakresie
przestrzegały te przykazania jednostki - trudno ocenić, natomiast należy stwierdzić, że główna linia
wychowania i patriotyczna postawa sokolich władz zgodna była z owymi kanonami. Sokolstwo
pomorskie posiadało także swoje 10 Przykazań Sokolich spisanych przez kapelana dzielnicowego ks.
Teodora Turzyńskiego286.
W okresie międzywojennym w sokolstwie polskim funkcjonował „Katechizm sokoli”
opracowany przez dr. Mariana Wolańczyka i Jadwigę Zamoyską, naczelniczkę związku. Dokument
ten, kilkakrotnie drukowany (wyd. 1 w 1927 r.), znany był we wszystkich gniazdach sokolich i wywarł
znaczny wpływ na wychowanie i kształtowanie postaw ideowych członków Towarzystw
Gimnastycznych „Sokół”287. „Katechizm” ów zawiera 10 rozdziałów, które kolejno sprawiają: istotę
sokolstwa, cel sokolstwa, ideę sokolą, obowiązki sokole, wiadomości organizacyjne, publiczne występy
sokolstwa, odznaki sokole, łączność sokolstwa z innymi towarzystwami, znaczenie sokolstwa,
ujednolicenie terminów i pisowni. Bez poznania tego ideowo - wychowawczego dokumentu nie można
nikomu bliżej dokonywać oceny sokolstwa. Jest to jeden z fundamentalnych ideowych dokumentów.
Dużą rolę w pracy wychowawczej sokolstwa odgrywały hasła, ujmujące w skondensowanej
formie główne idee ruchu. Na Pomorzu Nadwiślańskim obowiązywały w okresie międzywojennym
tradycyjne hasła „W zdrowym ciele zdrowy duch”, „Bóg i Ojczyzna”, także „Bóg Honor Ojczyzna”,
„Wrogowi - Szponem, Ojczyźnie - Czołem!”. Sokoli Okręgu XI świeckiego propagowali hasło „By nie
było Polaka, który by nie był sokołem, a sokoła, który by nie czuł się z duszy i ciała gorliwym obrońcą
sprawy polskiej”288. Innym popularnym sokolim hasłem były słowa Adama Asnyka: „Nieśmiertelność
zdobywać musimy w krwawym znoju i trudzie. Życie całym na szalone losów świata rzuconym,
wytrwałością, niezłomnością, bohaterstwem i zgonem”. W 1938 roku rozpowszechnione było na
Pomorzu także inne hasło autorstwa Adama Asnyka: „Sokoli! Więc naprzód wierna drużyno, w
284	Tamże,s. 141.
285	Zob.bliżej, 125 lat Sokolstwa Polskiego, Warszawa-Inowrocław, 1992,s.39-40. SP 1934/4,s.9.
286	SnP 1938/4-5,s.l. SP 2/11/1996,s.l. PG”Sokół” 1938/5,s.187.
287	M.Wolańczyk i J.Zamoyska,Katechizm Sokoli, wyd.trzecie rozszerzone i uzupełnione, Lwów 1929,s.72.
288	SnPlO,1929,s.130.
199
		

/Licencje_074_06_206_0001.djvu

			świetlanym kąp się błękicie, a dla tych, co mamie giną, chcąc nowe wywalczyć życie, z niezłomną
wolą postanów - przemienić karły w tytanów”. W tym samym roku propagowano też hasło sformułowane
przez członka „Sokoła” Karola Huberta Rostworowskiego: „Z sumienia twego uczyń biel, atrament z
krwi serdecznej i pod Ojczyzny stopy ściel biało-czerwony trud i cel, a sztandar stworzysz wieczny”289.
W 1939 r. wśród sokolstwa popularne było hasło: „Ramię krzep - bo musisz. Ojczyźnie służ, boś jej
synem i to twój obowiązek”.
Adam Zamoyski, prezes ZTG „Sokół”, w swoim anty germańskim wystąpieniu przed VII Zlotem
w 1929 r. zaznaczył m.in.: „Zlot ten będzie wielkim przeglądem naszych sił, pokazem i egzaminem
dorobku ze zdobytej wiedzy i osiągniętych wyników z dziesięcioletniej pracy w niepodległej Ojczyźnie”;
i dodawał: „Czy Sokolstwo Polskie naprawdę jest godne piastować rycerski pas, czy może i umie
zastąpić ich mądrość i męstwo, a których tradycja musi stać się twórczą podwaliną nowych wskazań w
samodzielnym życiu!”. W swojej odezwie do sokolstwa polskiego Adam Zamoyski przypomniał sokołom
wezwanie: „W Was to, Sokoli, rycerskie żyje pogotowie, a zatem do pracy Druhowie”290.
W okresie międzywojennym wśród sokołów pomorskich dużym autorytetem cieszył się Henryk
Sienkiewicz. Przypomniano jego list do „Sokoła” w Berlinie w 1914 roku. Dnia 18 grudnia 1932 roku
w Nowym Porcie w sali św. Cecylii odbył się pokaz gimnastyczny miejscowego gniazda. W czasie tej
imprezy, podobnie jak na wielu innych, powołano się na słowa Henryka Sienkiewicza, który nazywał
„Sokoła szkołą zmieniającą jednostkę ludzką w zdrową, czerstwą, sprawną i karną społeczność291.
W 1932 r. misję obywatelską „Sokoła” ujęto w trzech celach, które prowadziły do służby
Ojczyźnie. Pierwszy osiągnięty miał być przez podnoszenie sprawności fizycznej i duchowej
społeczeństwa i potęgowanie jego zdolności do obrony państwa polskiego. Drugi dotyczył współdziałania
i unifikacji społeczeństwa polskiego ziem dawnych zaborów i dzielnic, za pomocą organizacji, która
miała objąć wszystkie polskie ziemie, wszystkich obywateli, bez różnicy płci i wieku. Społeczeństwo
polskie miało być poddane, według planów sokolich, „tym samym ideom i przepisom organizacyjnym”,
które urąbią „z ludzi różnych i często się nierozumiejących - braci, członków jednej wspólnej całości,
Sokolstwa i Polski”. Trzeci cel to dążenie do osłabienia walk partyjnych i waśni między warstwami
społecznymi. „Wobec tego, że ‘Sokół’ nie uprawia praktycznej polityki, ani własnej, ani jakiejkolwiek
partii, pragnąc w swych szeregach mieć wszystkich, byle Polaków, byle narodowemu państwu polskiemu
służyć” - ową organizacją dla Polaków, która miała osiągnąć powyższe cele, był właśnie „Sokół”. Z
powyższego wynika, że „Sokół” gubił z czasem tradycje demokratyczne i otwierał się na koncepcje
narodowe. Usprawiedliwieniem dla takiego zwrotu poglądów działaczy sokolich mogą być ich
doświadczenia z okresu rozbiorów. Stanisław Kunz pisał: „I dawniej, i dzisiaj każda sokolnia na kresach
[dot. też Pomorza - A.B.] to forteca polskości, to czujna stanica rycerska. Oby i na tych Kresach, skąd
wyszli Kościuszko, Mickiewicz i Traugutt, rozpoczął swe skrzydła szeroko nasz szary Sokół, chylący
czoło przed Ojczyzną, szponem bijący we wroga, aby wygniótł gady, które chcą z domów polskich
zrobić pustkę i ruinę! Oby zgniótł małość dusz, które w pożytkach osobistych, partyjnych, dzielnicowych,
zapominają o wspaniałym haśle na królewskim grobie Zygmunta wyrytem dla nas wszystkich: ‘Sława
wiecznie trwać będzie! O nią się ubiegać’”292.
Prezes Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” red. Stanisław Kunz w 1932 r. mówił otwarcie, że
,,’Sokół’ nie jest 1) organizacją sportową, choć daje podstawę do racjonalnego sportu, co stwierdził już
osiągniętymi rekordami, i nie jest 2) wojskiem, choć wyrobienie fizyczne, przyzwyczajenie karności,
wyszkolenie w pewnych kierunkach, wyrobienie obywatelskie czyni z sokołów doskonały materiał dla
wojska narodowego, i nie jest również 3) organizacją polityczną, choć łącząc ilość zdecydowanie
289	SnP 1938/2,s.l, 1938/4-5,s.l, 1939/3,s.l, 1939/4-5,s.l,9.
290	Druk ulotny na VIl.Zlot Sokolstwa Polskiego w 1929 r. w CINSP.
291	PG”Sokół” 1933/1,s.18-19,1932/1 l,s.227-229 /list Henryka Sienkiewicza do Sokołów/.
292	Od Naszego Morza,op.cit., 1932/14-15,s.456-458.
200
		

/Licencje_074_06_207_0001.djvu

			skierowanych przeciw wszelkiemu rozkładowi społecznemu, defetyzmowi i bolszewizmowi, wszelkiemu
ateizmowi - stanowi on siłę polityczną całego Narodu - będąc jak gdyby siłą utrzymującą statek w
równowadze, i nie jest wreszcie bractwem, choć w ‘Sokole’ wszyscy sąsokołami, druhami i przyjaciółmi.
‘Sokół’ nie jest nawet jakąś szkołą gimnastyki, choć gimnastyka jest pierwsza, na której się on opiera,
i widzialnym celem, do którego dąży. ‘Sokół’ w najgłębszym ujęciu jego celu - jest nowoczesną rycerską
organizacją, przeznaczoną jak św. Jerzy do walki z najazdem zła, czy zło to ma na imię Austriak i
Prusak, czy bolszewizm, czy hitleryzm, czy próżniactwo klasowe. Jak wszelka rycerska organizacja,
Zakon Sokoli: 1) Posiada własną ideę. Polega ona na dążności do podniesienia dzielności fizycznej
społeczeństwa polskiego, wyrobienia w nim karności, spójności i ofiarności, wreszcie odpowiedzialności
za swe czyny, poczucia obowiązków wobec bliźnich i zdolności do obrony granic i całości
Rzeczypospolitej 2) Stosuje dobór ludzki, Polaków i Polek, o czci nieposzlakowanej i chrześcijan.
Stworzył organizację opartąna uznawaniu - społecznej hierarchii oraz wolności czyli odpowiedzialności
osobistej za siebie i za organizację. Ta właśnie idea stosowania doboru ludzi, uznających ją wreszcie
organizacja karna zarazem i z wolnych obywateli złożona, zaiste czyni ze ‘Sokoła’ organizację rycerską,
zakon, jakby powiedział stary Polak, ‘Poczciwego, a rycerskiego zawołania’. W tej organizacji rycerskiej
równoważą się dwa czynniki: 1) wychowanie fizyczne i 2) obywatelskość. Pod tym względem Sokół
jest w zgodzie z duchem czasów dzisiejszych, które w przeciwieństwie do czasów wielkiej wojny, dążą
do osiągnięcia syntezy, w przeciwieństwie do analizy, która albo opiera się na materializmie, albo tonie
w bezcielesnej duchowości. ‘Sokół’ jako instytucja życiowa stawia jednoczące hasło: Mens sana in
corpore sano („w zdrowym ciele zdrowy duch”)293.
Na posiedzeniu Rady Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła” dnia 8 kwietriia 1934 r. w Toruniu prezes
zalecił sokolstwu następującą opcję ideową: „Co się tyczy kierunku ideowego Sokolstwa, kierownictwo
dzielnicy nie mogło iść za innymi hasłami niż kierownictwo związku. Prezes związku w przemówieniu
swoim na ostatniej Radzie Związku stwierdził, że ‘Sokół’ ma zachować ogólny kierunek narodowy nie
łącząc się z żadnym stronnictwem w państwie”294.
W sprawozdaniu Okręgu V bydgoskiego za 1936 r. podkreślono, że „organizacja sokola żyje
ideą, ale jeszcze więcej żyje ludźmi do niej należącymi. Ludzie stanowią jej zrąb właściwy, charakter
ich decyduje o rozmachu, sile i znaczeniu całej organizacji. O warunkach, w jakich znajduje się
społeczeństwo polskie, a głównie o zaniku moralnych dróg, wspominać nie potrzeba. Naród musi być
moralnie i fizycznie silny, jeżeli ma iść na równi z innymi narodami w pochodzie ku rozwojowi. Tej
wielkiej pracy wszczepienia siły fizycznej i moralnej ma się podjąć Sokolstwo, jako organizacja, która
najlepiej rozumie potrzeby społeczeństwa, dzięki swojej tyloletniej pracy. [...] ‘Sokół’ wyraził to w
walce z rządami obcymi, dziś winien przezwyciężyć słabość i apatię społeczeństwa i poprowadzić je
ku szczytnemu zadaniu ‘bezinteresownej służby Ojczyzny, oto główny nasz cel”295.
Władze sokolstwa pomorskiego oceniły rok 1930 jako najkrytyczniejszy okres w pracy sokolej
w wolnej Polsce. Przyczynił się do tego kryzys gospodarczy, szczególnie boleśnie odczuwalny na
Pomorzu Nadwiślańskim. Pośrednio dotknął on organizację sokolą, której członkowie w większości
rekrutowali się z warstw niezamożnych. Bezrobocie utrudniało ściąganie składek członkowskich w
takim stopniu, że nie uniemożliwiało to względnie paraliżowało realizację programu pracy296.
Stosunek sokolstwa pomorskiego do władz kościelnych był zawsze poprawny; sokoli dawali
„wszędzie dowód synowskiego przywiązania do Kościoła katolickiego”297. Z uznaniem i poszanowaniem
293	Tamże,s.457.E.Wunsch, Sokół wczoraj,dziś i jutro,Poznań 1938.
294	SP 1934/5,s.2-3.Informator VI.Zlotu DP,1933,s.3.
295	Sprawozdanie przewodnictwa Okręgu V DP ZTG”Sokół” w Polsce za 1936 r,druk powielaczowy, s.l,18,w
CINSP.
296	Sprawozdanie z działalności Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” za 1930,s.8.PG”Sokół” 1930/6,s.U0.
297	Tamże,s. 12. Zob.J.Walkusz,Duchowieństwo katolickie diecezji chełmińskiej 1918-1939, Pelplin 1992.
201
		

/Licencje_074_06_208_0001.djvu

			odnoszono się do biskupa Bandurskiego, który był blisko związany z sokolstwem. Władze sokolstwa
pomorskiego starały się wpływać na wychowanie młodzieży sokolej w duchu religijnym. Wychodziły
one z założenia, że zarówno organizacja sokola, jak i państwo tylko wtedy stać mogą na silnych
fundamentach, jeżeli wychowanie młodzieży opierać się będzie na zasadach etyki chrześcijańskiej.
Starano się więc chronić młodzież „przed zgnilizną moralną, która szerzy się jako spuścizna wojny
światowej w sposób zastraszający”298.
Instytucja kapelanów sokolich wynikała z założeń i celów sokolstwa polskiego. Jeszcze w
czasach zaborczych nie brakowało księży działających w tej organizacji lub jej sprzyjających. Przez
długie lata ta współpraca była raczej przypadkowa, ponieważ brakowało ośrodka koordynującego pracę
kapelanów. Dopiero na skutek zabiegów prezesa związku 17 marca 1936 r. kardynał Kakowski mianował
ks. prałata Tadeusza Jachimowskiego - dawnego kanclerza kurii biskupiej Wojska Polskiego - naczelnym
kapelanem związku sokolego, który został dokoptowany do Przewodnictwa Związku. Zarząd związku
3 października 1937 r. przyjął Regulamin dla pracy kapelanów sokolich, który stał się podstawą
organizacji służby kapelańskiej w pełnych rozmiarach. Kapelani zostali wyznaczeni przez władze
kościelną. Kapelani pełnili swą misję na wszystkich szczeblach - od związku, poprzez dzielnicę, okręg,
do gniazda299. Wieloletnim kapelanem Dzielnicy Pomorskiej był ks. Teodor Turzyński z Gdyni.
Warto dopowiedzieć, że sokolstwo polskie otrzymało błogosławieństwo od Ojca św. Na wieść
o tym delegacja związku - wiceprezes M. Terech i W. Tyrakowski oraz sekretarz generalny Antoni
Bogusławski - złożyła wizytę ks. nuncjuszowi, który podkreślił, że papież popiera „Sokoła” za
przywiązanie organizacji do wiary ojców i Kościoła katolickiego300. Sokolstwo polskie współdziałało
też z Akcją Katolicką i ze Stowarzyszeniem Mężów Katolickich. W trakcie uroczystości kościelnych z
okazji sprowadzenia do Polski w 1938 r. zwłok św. Andrzeja Boboli pełniło wartę honorową301.
Sokolstwo pomorskie urządzało corocznie „Tydzień Sokoła”. W tym czasie propagowano ideę
sokolą, urządzano odczyty, akademie i imprezy sportowe. Przede wszystkim jednak chodziło o zbiórkę
funduszy na cele organizacyjne. Przywódcy „Sokoła” zdawali sobie sprawę, iż bez pieniędzy żadnych
poważniejszych wyników organizacja nie osiągnie. „Sokół” otrzymywał bardzo niskie subwencje, stąd
sokoli byli skazani na własne składki członkowskie i dobrowolną pomoc społeczeństwa; podobnie
zresztą rzecz się miała w innych organizacjach. Z okazji „Tygodnia Sokoła” towarzystwo wydawało
pisemną odezwę do społeczeństwa i całą swoją energię organizacyjną w danym dniu skupiało na sprawie
kwesty publicznej. Działacze sokoli ubrani w galowe mundury-czamary, ze skarbonkami, zbierali
pieniądze na ulicach lub w innych miejscach publicznych. Zbiórki funduszy, organizowane za
zezwoleniem zarządów gniazd, były komisyjnie rozliczane302. Do owych kwest ulicznych społeczeństwo
odnosiło się przychylnie. W Bydgoszczy w 1936 r. zebrano 518,82 zł, a w 1937 r. 847,51 zł. Najlepiej
organizowano zbiórki pieniędzy w specjalnych skarbonkach w Nakle. Sumy zebrane przez sokołów
były liczone i dzielone następująco: 50 proc. na rzecz gniazda, 25 proc. dla okręgu i 25 proc. dla
dzielnicy. Nie wszędzie i nie zawsze jednak kwesty były udane. W dniu 10 czerwca 1928 roku prezes
„Sokoła” w Królewskiej Nowej Wsi prosił w piśmie okręg o zwolnienie kwesty z opłat 25 proc., zebrano
bowiem tylko 31,10 zł. Gniazdo to miało deficyt finansowy i jak pisał prezes, „Społeczeństwo nie jest
298	Sprawozdanie Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” za 1930,op.cit.,s. 12.
299	Regulamun Duszpasterstwa Związku Tow.Gimn."Sokół” uchwalony 3.10.1937 r.,/w:/ PG”Sokół” 1937/
11 ,s. 11 .Odezwą^W sprawie regulaminu Księży Kapelanów Sokoła, /w:/ PG”Sokół” 1937/1 l,s.509-514.Zob.Kościół
katolicki w latflcji 1939-1945 na terenie obecnej diecezji toruńskiej, Diecezja toruńska.Historia i
teraźniejszość,t.221.Zob.rec. Józef Borzyszkowski, /w:/Studia Pelplińskie,t.XXV, Pelplin 1996,s.273-276.
300	PG”Sokół” 1932/3,s.50.
301	PG”Sokół” 1938/4,s. 153,1938/6, s.227,1938/8,s.295-300,1939/9,s.352-353.
302	Regulamin pobierania składek i opłat na rzecz władz sokolich, /w:/ SnP 1937/1,s.4, 1938/6,s.l, 1937/
4,s.3.
202
		

/Licencje_074_06_209_0001.djvu

			ofiarne, a do tego jeszcze w tym dniu nie było nabożeństwa”. Natomiast w Lubiczu zarząd gniazda był
„krępowany agitacją przeciwną” i zebrano tylko 10 zł. W Dźwierznie „Sokół” zebrał 206,35 zł303.
ZTG „Sokół” w Polsce w 1939 roku wydał uchwałę „Wola zwycięstwa”, w której mobilizował
sokolstwo polskie do udziału w zbiórce pieniędzy i obligacji na Fundusz Obrony Narodowej (FON),
celem zakupu przez związek samolotów „Sokół” dla Wojska Polskiego. Prowadzono w tym celu akcję
agitacyjną wśród członków i sympatyków „Sokoła”. Informacje o przekazaniu pieniędzy i nazwiska
ofiarodawców były drukowane w „Przewodniku Gimnastycznym ‘Sokół’”304. Z Dzielnicy Pomorskiej
m.in. wpłaciły gniazda: Toruń III - 460 zł, Bydgoszcz IV - 50 zł, Tczew - gniazdo żeńskie - 350 zł,
Grudziądz - gniazdo żeńskie - 820 zł, Orłowo - 100 zł, Grudziądz IV - 100, Chojnice - 1 245,43 zł,
Grudziądz I - 1 920 zł, Bydgoszcz - gniazdo żeńskie -100 zł305.
Na dochody Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła” w 1938 roku składały się wpływy ze składek
członkowskich, abonamentu pracy, subwencji (które przynosiły sumy najwyższe), kwesty publiczne,
wpłat.na wyżywienie kursantów oraz podatek zlotowy. Dochód podobnie jak rozchód, w tym roku
wynosił 8 357,40 zł. Jeśli chodzi o wydatki, najwięcej, bo 1 500 zł, przeznaczono na zatrudnienie
pomocy biurowej w sekretariacie dzielnicy, opłaty za lokal, opał, światło i sprzątanie, materiały biurowe,
opłaty pocztowe, druk „Sokoła na Pomorzu” wynosił 661 zł, wyżywienie kursantów i wynagrodzenie
personelu instruktorskiego na kursach wynosiło 487,90 zł, ponadto finansowano podróże przewodnictwa,
naczelnictwa i in306. Zestawienie stanu majątkowego gniazd pomorskich wykazywało, że dochody w
1938 r. znacznie się zwiększyły, co umożliwiło zarządowi Dzielnicy Pomorskiej wywiązanie się z
zaciągniętych zobowiązań, a ponadto nadwyżki pozwoliły na urządzenie szeregu własnych nowych
przyrządów sportowych307. Stan finansowy i majątkowy sokolstwa pomorskiego prezentują tabele w
aneksie.
Akcja społeczna sokolstwa pomorskiego obejmowała także bezrobotnych i była w miarę
skuteczna, zwłaszcza w zakresie pomocy zimowej. Sokoli uważali to za swój obowiązek, także
obywatelski. Wszystkie pomorskie gniazda podjęły się np. w sylwestrowy wieczór 1937 r. zbiórki
pieniędzy dla bezrobotnych. Bezrobotni stanowili zresztą znaczną liczbę członków „Sokoła”, często
nie mogli nawet opłacić skromnych składek członkowskich, toteż gniazda zwracały się do okręgów o
ich umorzenie. Taki stan rzeczy istniał w 1937 r. np. w gniazdach sokolich w Szubinie, Solcu Kujawskim,
Łęgnowie i innych. Gniazdo żeńskie w Bydgoszczy, prowadzące ożywioną pracę kulturalno-oświatową,
organizowało i wystawiało przedstawienia i sztuki, z których dochód przeznaczano na fundusz dla
bezrobotnych. W 1931 r. gniazdo to przekazało 500 zł Komitetowi Bezrobocia308.
Polska Liga Przeciwalkoholowa w Poznaniu urządzała co roku w dn. 1-8 lutego „Tydzień
Propagandy Trzeźwości”. Przewodnictwo ZTG „Sokół” poleciło wszystkim podległym sobie
organizacjom włączenie się do tej akcji. Komunikat 11 z dnia 18 maja 1928 roku Przewodnictwa
Dzielnicy Pomorskiej w Grudziądzu zalecał sokołom pamiętanie o obowiązkach pielęgnowania w
szeregach sokolich trzeźwości; pisano: „Należy alkohol zupełnie wyeliminować podczas wycieczek,
zlotów, zjazdów, zebrań itp”309.
W większości gniazd działały referaty oświatowe, które otrzymywały z okręgów materiały
szkoleniowe dla miejscowych referentów. Większość gniazd pomorskich miała swoje biblioteki.
Zakładano też chóry przy gniazdach. Niektóre towarzystwa sokole posiadały własne orkiestry (np.
303	AP-T, Ogólne sprawy,sygn. 1,2.
304	PG”Sokół” 1939/4,s.90-92.
305	PG”Sokół” 1939/6,s. 179-183,1939/9,s.284-285,1939/7-8,s.217-222.
306	Zob.bliżej,SnP 1939/4-5,s.6.
307	Tabela,/w:/SnP 1939/4-5,s.5.
308	Sprawozdanie OWS za 1931 .maszynopis powielaczowy w CINSP. SnP 1938/1,.2.
309	AP-T, Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn.2.PG”Sokół” 1938/1,s.43.
203
		

/Licencje_074_06_210_0001.djvu

			Koronowo, Bydgoszcz V). We wszystkich gniazdach prowadzono pracę kulturalno-oświatową. Podczas
zlotów Okręgu V, oprócz ćwiczeń sportowych prezentowano tańce, np. „trojak śląski”. Tańczący sokoli
występowali w strojach ludowych - krakowskich, kaszubskich, kujawskich, góralskich.
Corocznie sokolstwo we wszystkich swoich strukturach organizowało wieczory wigilijne
(gwiazdkowe, opłatkowe). W 1938 r. na takiej imprezie w sokolni Okręgu V bydgoskiego zgromadziło
się przy stołach około 500 osób. W „Sokole” gdańskim w 1933 r. w trzeci dzień Bożego Narodzenia, na
spotkanie gwiazdkowe przybyli m.in. honorowy prezes gminy polskiej w Gdańsku J. Czyżewski, który
też był sokołem, poseł Lendzion i red. Franciszek Sędzicki; obdarowano podarkami gwiazdkowymi
młodzież sokolą, która śpiewała kolędy. Na sokoli wieczór wigilijny w dniu 30 grudnia 1933 r. w
Wejherowie przybyli m.in. burmistrz, urzędnicy, reprezentacja PW i WF i delegaci innych stowarzyszeń,
wojska, kupiectwa, przemysłu oraz „reprezentanci wszystkich warstw społeczeństwa”, razem 250 osób,
„Przy suto zastawionych stołach rozsiedli wszyscy do tradycyjnego łamania się opłatkiem”. Śpiewano
kolędy i pieśni, m.in. Wszystkie nasze dzienne sprawy3I<). We wszystkich gniazdach śpiewano wtedy
kolędy, łamano się opłatkiem i składano sobie życzenia.
Dobrze prosperująca w Toruniu endecka Drukarnia Toruńska, wydawca „Słowa Pomorskiego”
wraz z plikiem dodatków drukowała „Sokoła Pomorskiego”. Od 1932 r. w Grudziądzu wydawano
miesięcznik „Sokół Pomorski”, następnie zaś w Toruniu w latach 1935-1939 organ Dzielnicy Pomorskiej
ZTG „Sokół” w Polsce pod tytułem „Sokół na Pomorzu”. W 1937 roku nakład pisma wynosił 500 egz.
na 4 595 członków sokolstwa pomorskiego311. W 1935 roku „Sokół na Pomorzu” wydał 12 numerów.
Prenumerata na dzień 1 stycznia 1936 roku wynosiła 325 egz. w tym 240 płatnych i 83 bezpłatnych. W
1937 roku władze Okręgu V stwierdziły słabe zainteresowanie członków abonowaniem pism; koszty
miesięczne wynosiły 17 groszy za „Sokoła Pomorskiego” i 59 groszy za „Przewodnik Gimnastyczny
‘Sokół’”. W sprawozdaniu Dzielnicy Pomorskiej za 1938 rok pisano: „Jest rzeczą w ogóle nie do
pomyślenia, aby organizacja nasza lekceważyła swój własny organ prasowy”. Poczytność i
zainteresowanie „Sokołem na Pomorzu” jednak powoli wzrastało312.
Sokolstwo włączyło się też w ogólnopolską akcję walki z analfabetyzmem, pozostałością po
państwach zaborczych, ale i też skutkiem zaniedbań w tej mierze w czasach II RP. Sokoli udostępnili
łamy swoich pism dla programu Polskiej Macierzy Szkolnej. W 1934 roku „Sokół” wydał „Odezwę do
umiejących czytać”, nawołując członków gniazd do podjęcia walki z analfabetyzmem i pomocy w
nauce nie umiejącym czytać. W odezwie rozpowszechnionej w całym kraju pisano m.in.: „Ucz czytać
tych ciemnych braci swoich. Zwalczaj fałszywy wstyd, który ich od szukania nauki powstrzymuje.
Budź zapał do nauki, bez względu na wiek. Wyszukaj analfabetę i naucz go czytać”313. Sokolstwo
wydało też jako dodatek do „PG ‘Sokół’” (1934/1) wkładkę pt. „Sokolstwo walczy z analfabetyzmem”,
zawierającą m.in. wskazówki dla nauczającego.
Sprawa przynależności młodzieży szkolnej w „Sokole” natrafiała na trudności. Inspektor szkolny
w Bydgoszczy stwierdził pismem, że wciąganie uczniów do jakiejkolwiek organizacji (oprócz ZHP)
sprzeciwia się postanowieniom prawa o stowarzyszeniach i jednocześnie wezwał oraz ostrzegł władze
„Sokoła”, iż w razie niezastosowania się będzie zmuszony wyciągnąć konsekwencje karne. Druh Borucki
z Wysokiej informował władze sokole Okręgu V, że młodzieży uczącej się zawodu oraz szkolnej zabrania
się należeć do „Sokoła”. Zasłużony wychowawca młodzieży sokolej niejednokrotnie publicznie zabierał
głos w sprawach młodzieży, pozaszkolnej, której także zabraniano należeć do „Sokoła”314. Niektórzy
310	SnP1934/2,s.4.
311	W.Pepliński,Prasa pomorska,op.cit.,s.48,143,410.
312	SnP 1939/4-5,s.5.
313	Walka z ciemnotą, /w:/ PG”Sokół” 1934/11,s.199-201.Gazeta Gospodarska z dn. 24.05.1925/21,
s.502.PG”Sokół” 1934/1.
314	AP-B, Magistrat Miasta Wyrzyska,sygn.91.Komunikat Nr 13 Okręgu V z dnia 27.11.1937 r. w CINSP.
204
		

/Licencje_074_06_211_0001.djvu

			nauczyciele wręcz potępiali „Sokół” za pracę z młodzieżą. Doszło nawet do zastosowania sankcji wobec
nauczycieli publicznie objawiających wrogość wobec „Sokoła”. Kurator Okręgu Szkolnego w Toruniu
ukarał w trybie służbowym w 1928 r. nauczyciela Józefa Marchlewicza za zdarcie plakatu pt. „Cztery
Dni Sokoła Pomorskiego”, o czym powiadomił władze Okręgu IV toruńskiego315. W 1937 roku zarząd
TG „Sokół” w Piaskach pow. Grudziądz był dwukrotnie pociągany do odpowiedzialności karno¬
administracyjnej za wciąganie do organizacji młodzieży szkolnej316. Do władz Dzielnicy Pomorskiej
dochodziły informacje z gniazd sokolich i okręgów, że kierownicy szkół zakazują dzieciom szkolnym,
nawet członkom „Sokoła”, uczęszczać bez ich zezwolenia na ćwiczenia gimnastyczne prowadzone
przez naczelników i naczelniczki. Były to częste przypadki, poruszane we wspomnieniach i relacjach
działaczy sokolich, w tym Romana Kaczmarczyka z Okręgu V, którzy należał do najwybitniejszych
szkoleniowców młodzieży sokolej. Romanowi Kaczmarczykowi grożono ukaraniem, jeżeli w „Sokole”
będzie ćwiczyć młodzież. Kaczmarczyk nie ugiął się i prowadził ćwiczenia dalej, osiągając wysokie
wyniki wyszkolenia gimnastycznego młodzieży. Podczas zajęć w sali gimnastycznej szkoły przy ul.
Kordeckiego w Bydgoszczy nauczyciel notował nazwiska uczniów, którzy ćwiczyli w „Sokole”. Władze
okręgu i dzielnicy ostro protestowały przeciw takiemu postępowaniu nauczycieli sanacyjnych. Potem
władze szkolne zezwoliły, by do „Sokoła” należały dzieci członków stowarzyszenia317.
W Dzienniku Urzędowym Kuratorium Okręgu Szkolnego Poznańskiego (Okólnik Kuratorium
OSP z dnia 15 czerwca 1934 r., str. 458) stwierdzono, że zgodnie z prawem o stowarzyszeniach z dn.
27.10.1932 r. (Dz. U. RP Nr 9, poz. 808) młodzież szkolna nie może należeć do organizacji sokolej. W
okólniku tym sugerowano, iż ZTG „Sokół” w Polsce nie jest stowarzyszeniem wyższej użyteczności;
stanowisko w całej tej sprawie sformułowano następująco: „Dzieci członków ‘Sokoła’ mogą oczywiście
na wyraźne życzenie Rodziców ćwiczyć w ‘Sokole’ pod kierunkiem instruktorów sokolich dla celów
zdrowotnych, nie uprawnia to jednak Towarzystwo Gimnastyczne ‘Sokół’ do organizowania wśród
młodzieży szkolnej specjalnych jednostek organizacyjnych lub wcielenia jej do istniejących drużyn
sokolich. W każdym razie niedopuszczalne jest uczestnictwo młodzieży szkolnej w ćwiczeniach,
popisach, zawodach i zlotach w mundurach sokolich i pod firmą Towarzystwo Gimnastyczne ‘Sokół’.
W wypadku niestosowania się młodzieży szkolnej do przepisów wymienionego na wstępie zarządzenia
oraz w wypadku wciągania między innymi młodzieży szkolnej przez Towarzystwo Gimnastyczne
‘Sokół’ do popisów i zawodów, pochodów itp. sokolich, szkoły winny wyciągnąć odpowiednie
konsekwencje i o każdym wypadku donieść bezzwłocznie drogą służbową do Kuratorium Okręgu
Szkolnego. Kurator Okręgu Szkolnego I-I Dr M. Pollak”. Cytowane zarządzenie oraz inne w różnych
rejonach kraju krzywdziły organizację sokolą i przede wszystkim hamowały rozwój sokolstwa w Polsce.
Tego typu krótkowzroczne działania zniszczyły w zarodku program powszechnego uprawiania
gimnastyki przez Polaków, w odróżnieniu od sytuacji w Czechosłowacji, gdzie akcja ta cieszyła się
poparciem państwa. W praktyce jednak na Pomorzu często bywało inaczej niż mówiły zarządzenia
władz szkolnych. Dzieci, zwłaszcza z biednych rodzin robotniczych i bezrobotnych, chętnie przychodziły
na zajęcia do „Sokoła”. Jedno z pism ostrzegawczych inspektora szkolnego do prezesa Okręgu V
informowało o udziale młodzieży szkolnej (80 uczniów i 50 uczennic) w ćwiczeniach w dniu 23 maja
1937 roku318. W 1938 roku stosunki kierownictwa Okręgu V bydgoskiego z władzami szkolnymi,
miejskimi, wojskowymi, WF i PW uległy poprawie; jak pisano w dokumentach - były „jak najlepsze”319.
Przez wszystkie lata swego istnienia aż do 1939 r. ruch sokoli na Pomorzu, jak wszystkie
organizacje masowe, był obserwowany przez policję państwową - najpierw pruską, po 1920 r. policję
315	AP-T, Organizacje młodzieżowe,op.cit.,sygn.2,s.57.
316	AP-B, UWP-WBP,sygn.4549.
317	Relacja nr 1 z dn. 11.07.1987 Romana Kaczmarczyka w C1NSP.
318	AP-B, UWP.WSP, sygn.5513, 5499.A.Bogucki, Zarys,op.cit.,cz.l,s.91-92.
319	Sprawozdanie Okręgu V za 1938 r.,op.cit.
205
		

/Licencje_074_06_212_0001.djvu

			polską. Zachowane akta policyjne są świadectwem nie tylko pewnych wydarzeń z życia sokolstwa
(bywa, że jedynym), ale też pośrednio dają obraz zmiennych uwarunkowań społeczno-politycznych, w
jakich sokolstwu przyszło działać. W 1921 roku Wydział Bezpieczeństwa Publicznego Urzędu
Wojewódzkiego Pomorskiego (UWP), mocno interesował się „Sokołem”. Sprawdzano działaczy Okręgu
II, m.in. z Tucholi, Sępólna i Chojnic. Okólnik wojewody pomorskiego z dnia 27 maja 1921 roku
wzywał starostów do zajęcia przychylnego stanowiska wobec „Sokoła”, aby w ten sposób ułatwić mu
spełnianie zadań320. Na zebraniu gniazda sokolego Toruń I w dn. 6 lutego 1923 r. prezes F. Bobowski w
swoim przemówieniu powołał się na sejmowe wystąpienie posła Głąbińskiego, który odczytał kopię
tajnego rozkazu jednego z komendantów policji do pewnego okręgu policji, w którym to rozkazie
nakazywano energiczną inwigilację niektórych organizacji społecznych, w tym i „Sokoła”. Zdaniem
prezesa F. Bobowskiego, popartego przez wielu członków gniazda, „Sokół” stanął pod pręgierzem,
gorzej niż w czasach pruskich. Sokolstwo toruńskie złożyło w tej sprawie protest u władz i ogłosiło
stosowną rezolucję321.
Komendant Urzędu Policji Politycznej w Toruniu w swym meldunku z 1923 r. do władz
okręgu pisał na temat „Sokoła” konnego w tym mieście: „Oddział konny Sokoła posiada około 25
członków i około 15 nieczynnych. Skład członków rekrutuje się z małym wyjątkiem z sfer kupieckich
m. Torunia, jak np. Spręga, Maćkowiak, Dąbrowski, Tylmanowski, Kaube (właściciel tartaku), Pachul
i Barski (fabrykant). [...] Zaznacza się, że w okresie zamętu politycznego w kraju podczas rządów
Generała Sikorskiego na początku roku 1923 zauważono, że w sferach należących do oddziału konnego
‘Sokół’ ujawnił się sentyment w duchu aspiracji faszystowskich, szczególnie dali powody ku takim
spostrzeżeniom dawniejszy kierownik oddz. konnego przemysłowiec Barski, kupcy Mania, Hoffmann
i inni. Obecnie oddział zajmuje się wyłącznie ćwiczeniami jazdy konnej z punktu widzenia jako sport”322.
„Sokół” został tu oskarżony o faszyzm, lecz nie podano, jak on się objawiał.
Agent oddziału informacyjnego w Grudziądzu pismem z 1924 r. do Okręgowego Urzędu
Policji Państwowej w Toruniu pisał na temat miejscowych organizacji sokolej: „Na podstawie dłuższej
obserwacji i dokładnej znajomości stwierdza się, że TG ‘Sokół’ w Grudziądzu jest apolityczne. Na
terenie agentury nie stwierdzono w żadnym wypadku też w czasie wyborów bądź też przy innych
okolicznościach, ażeby kierunek działalności wskazywał w sferze spraw politycznych lub jakichkolwiek
wpływ wywierał”323.
Komenda Powiatowa Policji Państwowej w Tczewie - Ekspozytura Okręgowego Urzędu
Policji Politycznej w piśmie z dnia 3 lipca 1924 r. do Komendy Okręgu XII (Pomorskiego) Urzędu
Policji Politycznej w Toruniu przekazała dane o TG „Sokół” w Tczewie. Pisano: „Istniejące na tutejszym
terenie stowarzyszenie ‘Sokół’ liczy 350 członków. Jako członkowie figurują m.in. i protegują p.p.
Starosta i Burmistrz oraz wybitniejsi obywatele jak Orcholski, Witosławski, redaktor ‘Dziennika
Tczewskiego’, Furmański itd. Stowarzyszenie to liczy 50 członków czynnych, jest podzielone na 3
oddziały piłki nożnej. Cel Sokoła jest ten, ażeby młodzież należącą wychować fizycznie i przygotować
ją do wojskowości i wpajać w młodzież ducha narodowego. Mniemanie jakoby stowarzyszenie ‘Sokoła’
tutejszego zajmowało się jakąkolwiek polityką nie można ustalić, lecz z nazwisk osobistości należących
i protegujących to stowarzyszenie, wynika, że Sokół stoi na gruncie czysto narodowym”324. Dla kontrastu
warto zacytować meldunek agentury Oddz. Informacji w Wejherowie z dn. 30 czerwca 1924 r. do
320	AP-B,Starostwo Powiatowe w Tucholi 1913-1923,"Sokół”,sygn.432.AP-T, Zespół Towarzystwa Badania
Historii Ruchu Niepodległościowego na Pomorzu, sygn.3, Ruch niepodległościowy na Pomorzu, s. 127-141, sygn.4,s. 1 -
104.Słowo Pomorskie z dn.25.01.1935. Zob. Atlas organizacji społecznych, Warszawa 1932.
321	AP-T, Organizacje młodzieżowe,Protokóły „Sokół”I,sygn.3,s.l90.
322	AP-B, UWP-WBP,sygn.2118.
323	Tamże.
324	Tamże.
206
		

/Licencje_074_06_213_0001.djvu

			Pomorskiego Oddziału Informacji w Toruniu na temat TG „Sokół” w Wejherowie. Pisano: „Donoszę,
że tutejsza organizacja ‘Sokół’ jest bezwzględnie apolityczną. Jako członków przyjmuje się zwolenników
wszystkich partii (w tym wypadku NPR i endecji). Na czele towarzystwa stoi Kwiatkowski, prezes tut.
koła ZLN, a wiceprezesem jest Soldat, zwolennik NPR”325.
W piśmie z 26 czerwca 1924 r. Oddziału Informacji w Chojnicach do UWP - WBP
Oddział Informacji w Toruńiu-oskarżono TG „Sokół” w Chojnicach o działalność faszystowską. Pisano:
„Wiadomym ogólnie jest, że ‘Sokół’ Chojnice jest organizacją o znaczeniu politycznym. Świadczy o
tym fakt, że władze wojskowe nawet się nią interesują, albowiem DOK urządzało, względnie urządzą
specjalne kursa dla wychowawców młodzieży jako instruktorów tejże, w regulaminie wojskowym, w
skład którego wchodzi obchodzenie się bronią, musztra wojskowa itd. Prócz tego wysyła swych
instruktorów do poszczególnych gniazd sokolich, którzy zajmują się ćwiczeniami młodzieży w musztrze
wojskowej. Miały to być wstępne ćwiczenia dla odbycia wojskowości, lecz mówiono, że ‘Sokół’ musiał
stanowić poniekąd pewną rezerwę w razie jakichkolwiek ewentualności bojowych. Gniazdo ‘Sokół” w
Chojnicach w pewnym kierunku politycznym nie kroczy i sprawy takie na zebraniach miesięcznych
jak i zarządu poruszane nie będą, lecz przy każdej okazji z naciskiem nawołuje się, by tu na rubieżach
kresów zachodnich organizować się i stanowić pewną siłę. Dalej okazało się w czasie panującego w
Chojnicach nastroju faszystowskiego (w styczniu 1923 r.) [W tym czasie w Polsce sprawował władzę
gabinet W. Sikorskiego mimo wrogiego doń stosunku prawicy.], że członkowie gniazda chylą się ku
prawicy, albowiem wówczas panował pomiędzy nimi mocny zapał dla idei faszystowskiej i posunięto
się w wystąpieniach przeciwko Żydom, że z towarzystwa wykluczono dwóch z nich Felberbauma i
Holpema”326. Autor cytowanego sprawozdania, objął tym oskarżeniem również wojsko i mieszkańców
Chojnic, a szczególnie tych o poglądach prawicowych. Nie wiedział, lub nie chciał wiedzieć, że zawsze
„Sokół” prowadził ćwiczenia z musztry. Późniejsza działalność „Sokoła” w Chojnicach nie potwierdziła
tych oskarżeń.
Po przewrocie majowym Józefa Piłsudskiego „Sokołem” jako organizacją antysanacyjną
zaczęły interesować się intensywniej władze państwowe. Wojewoda, starostowie i prezydenci miast
Pomorza nakazali zbierać dane o sokolich gniazdach, liderach, ich zawodach i przynależności partyjnej
oraz posiadanych przez nich wpływach w miejscowym społeczeństwie. Prezydenci i starostowie wykonanie
tych zadań zlecili Komendom Policji Państwowej. W aktach tajnej policji zachowały się spisy pomorskich
sokołów327, raporty zaś wyraźnie wskazują na celowe inwigilowanie działaczy „Sokoła”, z Torunia m.in.
Gordona, Mazura i Makowskiego - naczelnika, którzy brali udział w dn. 24.04.1927 r. w zjeździe Rady
Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Bydgoszczy, razem z innymi delegatami. Stąd wniosek, że
prawdopodobnie policja miała swoich konfidentów wśród członków Rady, najwyższej władzy „Sokola”
na Pomorzu328. Wojewoda pomorski nakazał 14 sierpnia 1928 r. (pismo nr II B - 4822/28) zakładanie
kartotek wybitnym działaczom społecznym i posłom, w tym sokołom. Administracja państwowa na
Pomorzu również zbierała informacje o sokolstwie, a szczególnie o jego liderach329.
W 1930 roku władze związkowe sokolstwa w swoim okólniku do zarządów dzielnic,
okręgów i gniazd zaznaczyły, że niektóre ogniwa organizacji nie przestrzegają przepisów o
stowarzyszeniach i związkach (Dekret z 3 I 1919 r., Dz.Pr. R.P. z 18.01.1919, i Rozporządzenie Min.
Spraw Wewn., Dz.U. MSW z 16.01.1919 r.). W związku z tym przypominały, że po każdych wyborach
należy przedstawić administracji państwowej listy osób zarządzających lub członków zarządu330,
325	Tamże.
326	Tamże.
327	AP-T.MMT,WBP,sygn.279,spis za 1931 r.
328	Tamże,sygn.242,s.9-10.
329	Tamże,sygn.286a,242,s. 14-16,23.
330	PG”Sokól” 1930/7-8,s. 118.
207
		

/Licencje_074_06_214_0001.djvu

			natomiast nie jest obowiązkowe ujawnienie listy członków Towarzystwa331. Przywódcy „Sokoła”
pomorskiego mieli obowiązek starać się w Urzędzie Wojewódzkim Pomorskim o zezwolenia - co też
czyniły - na organizowanie zjazdów i zlotów itp. Należało przedstawić strukturę organizacji oraz cele,
miejsce, czas i imprezy oraz kogo się zaprasza332. W 1931 roku członków TG „Sokół” objęto ścisłą
ewidencję, m.in. w gnieździe Toruń I; dr Ottona Steinboma, Kazimierza Tomaszewskiego, Franciszka
Wiencka, Zygmunta Osińskiego, Leona Rozynka, Zygmunta Seydę, Zdzisława Dandelskiego, Wacława
Meyzę, Leona Gertiga333.
Po przewrocie majowym władze sanacyjne utworzyły ogólnopolską organizację
paramilitarną - Związek Strzelecki, potocznie nazywany „Strzelcem”. Ogniwa strzeleckie zaczęły
powstawać również na Pomorzu. „Strzelec” szybko się rozwijał, głównie dzięki wysokim dotacjom
państwowym. Pomocy finansowej i organizacyjnej udzielały Związkowi Strzeleckiemu władze
wojskowe, które dążyły do zrzeszenia w tej organizacji całej młodzieży przedpoborowej i pozaszkolnej.
Jednym z podstawowych celów akcji było ograniczanie wpływów prawicowych wśród
przedpoborowych. TG „Sokół” podlegało penetracji przez czynniki Stronnictwa Narodowego, które
dążyło do odzyskania straconych w tej organizacji wpływów. Dnia 11 czerwca 1926 roku na zebraniu
założycielskim oddziału Związku Strzeleckiego w Toruniu, z udziałem przedstawiciela tej organizacji
z Warszawy Urbańca, wygłosił raport, w którym zaznaczył, że zakłada się „Strzelca” na Pomorzu aby
położyć „kres związkom prawicowym z ich dążeniem separatystycznym”334.
„Sokół” wspólnie z innymi pomorskimi organizacjami ostro przeciwstawił się nowo
zakładanemu piłsudczykowskiemu Związkowi Strzeleckiemu. W „Sokole” w Toruniu uchwalono nawet
rezolucję żądającą natychmiastowego zlikwidowania Związku Strzeleckiego na Pomorzu. Komendant
policji państwowej w Toruniu w swoim meldunku z sierpnia 1926 r. pisał: „Zarzuca się władzom
wojskowym, że organizacja ta [ZS - A.B.] otrzymuje broń, otrzymuje diety dzienne, otrzymuje
umundurowanie, i to jedynie dlatego, aby sterroryzować ludność tutejszą, a z drugiej zniechęcić członków
i rozbić same organizacje wychowania fizycznego, jak ‘Hallerczycy’ i ‘Sokół’. Powstańcy i Wojacy
‘Straż’ itd335. Dla „Sokoła” powstanie konkurencyjnej masowej organizacji o podobnym charakterze, i
to otwarcie popieranej przez władze państwowe było istotnie ciosem, tym bardziej, że antysanacyjne
sokolstwo nie otrzymywało dotacji.
Członkami „Strzelca” byli przeważnie robotnicy fabryczni i młodzież rzemieślnicza.
Funkcje w tym związku obejmowali początkowo aktywiści PPS, a potem BBWR. Wtedy to do Związku
Strzeleckiego przystąpili urzędnicy i pracownicy zakładów wojskowych oraz przedstawiciele
lewicowych związków zawodowych. Stan liczbowy Związku Strzeleckiego np. w Toruniu w 1926 r.
wynosił 1 600 członków336. Mimo zasadniczej kontrowersji między „Sokołem” a „Strzelcem” pewna
331	AP-B,Starostwo Powiatowe w Wyrzysku,sygn.9l.PG”Sokół”l930/6,s. 114.
332	AP-B,UWP-WBP,sygn.2394,s.51 -53,sygn,4641 ,sygn.4643.
333	AP-T,MMT,WBP,sygn.242,s.214,sygn.279,s. 1 -44.
334	AP-T, Organizacje młodzieżowe,sygn.5. Zob.Junak 1928/1 .AP-T,MMT,t.l84,s.3 T.Bogalecki, Społeczne
organizacje przysposobienia wojskowego w latach 1920-1939, RT,t. 12,1977,s. 110.AP-T, Akta Miasta
Chełmna,sygn. 1453,stan wyjątkowy na Pomorzu. A.Czubiński, Wielkopolska i Pomorze wobec zamachu stanu w
maju 1926 r.,Studia i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza, 1960, z. 1.Tenże,Problem tzw.separatyzmu
dzielnicowego w Wielkopolsce i na Pomorzu w latach 1918-1926,/w:/Pomorze i Wielkopolska po odzyskaniu
niepodległości w 1918 r.,pod red.A.Gierszewskiego, Gdańsk 1983.R.Michalski, Przewrót majowy 1926 r. w świetle
prasy pomorskiej, Zeszyty Naukowe UMK w Toruniu, Historia,t.7,1972. SP 1938/3,s.l.
335	AP-T,MMT,t. 171 ,s.683. Zob.T.Bogalecki,Społeczne,op.cit.,s. 109.
336	T.Bogalecki,Społeczne,op.cit.,s. 109.Tenże,Organizacje młodzieżowe w Województwie Pomorskim w latach
1920-1939,Prace Komisji Historii BTN,t. 14,Bydgoszcz 1980,s.65-89.Tenże, Związek Strzelecki w Województwie
Pomorskim w latach 1926-1939, /w:/ Zapiski Historyczne, t.47,Toruń 1982,z.2,s.51-80.Tenże,Tajny okręg Związku
Strzeleckiego w Wolnym Mieście Gdańsku 1931-1938, /w:/ Wojskowy Przegląd Historyczny 1995/1-2.,s.127-152.
208
		

/Licencje_074_06_215_0001.djvu

			liczba sokołów przystąpiła też do Związku Strzeleckiego, np. Antoni Panka, sekretarz „Sokoła” w
Solcu Kujawskim337. Podejmowane próby rozbijania jedności sokolej nie powiodły się jednak. Na
przykład „Strzelec” w Bydgoszczy regularnie przesyłał do gniazd sokolich druki i deklaracje dotyczące
przystąpienia do ZS. Władze Okręgu V wydawały zarządzenia zabraniające gniazdom bez zgody okręgu
przystępowania do innych związków, z wyjątkiem sportowych (lekkoatletycznego, piłkarskiego czy
pływackiego). Również stanowczo władze dzielnicy i okręgów zabraniały gniazdom przystępowania
do związków o charakterze politycznym.
Komunikat Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła” z dnia 29 marca 1927 r. zawierał komentarz
do ogłoszonej prfcez ZTG „Sokół” rezolucji dotyczącej Związku Strzeleckiego, podpisanej przez prezesa
związkowego Adama Zamoyskiego. Stwierdzała ona, że ZS jest organizacją wybitnie partyjną i
„dopuszcza do swoich szeregów żywioły narodowości [...] niepolskiej, a nawet męty społeczne”. Dalej
pisano o ZS jako organizacji rozbijającej jedność narodową, wrogiej wobec sokolstwa szczególnie na
terenie dzielnic zachodnich, gdzie na „Sokoła” był „napad bandycki w Krzycku Małym”338.
Stosunki „Sokoła” ze „Strzelcem” różnie się układały. Tajny raport policji ze zjazdu
Rady Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w dn. 27 kwietnia 1927 r. w Bydgoszczy wskazuje, że
poruszono na nim sprawę obchodu rocznicy 3 Maja wspólnie ze „Strzelcem”. Konfident sporządzający
raport dla policji pisał: „W dyskusji dawało się odczuć, że przeważna część delegatów była za tym, aby
brać udział w uroczystościach w myśl rozkazu władz wojskowych, bez względu na ‘Strzelca’. M.in.
odzywały się głosy, że ‘Sokół’ nie jest organizacją partyjną, nie stoi na usługach bądź jakiej partii
politycznej, tylko zadaniem jego jest dążyć do zespolenia Polaków i Ojczyzny. W dniu 3 Maja należy
zapomnieć o walkach partyjnych - tylko stanąć do apelu narodowego i właśnie na rubieżach zachodnich
przyczynić się do reprezentowania elementu polskiego”339.
W 1932 roku doszło do konfliktu „ Sokoła” i „Strzelca” w Kartuzach. Metodą nacisków
próbowano zniszczyć tam gniazdo sokole. Pracujący w instytucjach państwowych sokoli zostali zmuszeni
do rezygnacji z przynależności do „Sokoła”. Do rozbicia gniazda nie doszło, ale kilka osób wycofało
się z pracy sokolej, a prezes S. Borowski zrezygnował z pełnienia swojej funkcji. Podobne działania
czynniki podstawowe podjęły i w innych gniazdach pomorskich, m.in. w Chełmży, gdzie próbowano
zwolnić z pracy na kolei prezesa Wincentego Kulpińskiego. Postępowanie to było negatywnie oceniane
przez społeczeństwo pomorskie. Na przykład w Bydgoszczy podczas uroczystych defilad i przemarszów
z udziałem większości organizacji mieszkańcy miasta zawsze, gdy maszerował „Strzelec”, przyjmowali
go gwizdami340.
Pomimo różnych tarć i konfliktów sokolstwa ze Związkiem Strzeleckim, w 1933 r. w
Bydgoszczy „Sokół” oraz inne organizacje brały udział w Jesiennych Zawodach Strzeleckich i w
zdobywaniu Odznak Strzeleckich. Organizatorem tych imprez był Związek Strzelecki. Sam komendant
grodzki Związku Strzeleckiego por. Lindner miał przychylny stosunek do „Sokoła”. W 1936 roku
Wacław Kocon oceniając działalność „Strzelca” stwierdził: „W całym kraju stworzono komórki wf i
pw. Nie chcę zająć się ich organizacją, nadmienię jedynie, że Zw. Strzelecki posiada swoje siedziby w
tych państwowych komórkach, bo zastępca komendanta wf i pw jest komendantem ‘Strzelca’. Biednego
zaś ‘Sokoła’ prowadzą ofiarnie niepłatni naczelnicy. Sokolstwo we własnym zakresie urządza własne
obozy instruktorskie”. Wacław Kocon też publicznie pytał, dlaczego tak zasłużona organizacja, która
wyrosła z ducha polskiego, dająca wyrobienie patriotyczne, obywatelskie i sportowe nie stanowi podstaw
pracy WF i sportu341.
337	AP-B, UWP-WBP,TG”Sokół”w Solcu Kujawskim,sygn.5531.
338	AP-T, Organizacje młodzieżowe,sygn. 10.
339	AP-T, Magistrat Miasta Torunia,WBP,sygn.242,s.9-10.
340	Z.Raszewski,Pamiętnik Gapia,op.cit.,s.60-63, 349-350.
341	Dodatek Techniczny”Sokół” z dn.8-10.08.1936.
209
		

/Licencje_074_06_216_0001.djvu

			Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem (BBWR), organizacja już ze swej nazwy ściśle
prorządowa, był akceptowany przez część gniazd sokolich. Do BBWR należała np. pewna liczba członków
„Sokoła” w Fordonie, w tym prezes gniazda dyr. Kazimierz Szymański i Wacław Wawrzyniak, burmistrz
miasteczka (dodajmy, że w tym samym gnieżdzie byli też członkowie SN). Do BBWR należeli sokoli,
były senator, ks. Szulz, proboszcz parafii Subkowy, większość sokolic z gniazda żeńskiego w Solcu
Kujawskim w 1929 r., po 1932 r. TG „Sokół” w Koronowie znajdowało się pod wpływem BBWR342.
Po przewrocie majowym w 1926 r. doszło w Bydgoszczy do sporów pomiędzy
chadeckimi sokołami, których reprezentował Jan Teska, a endecją. Chadecki „Dziennik Bydgoski”
pisał: „hasło ‘Bóg i Ojczyzna’ nie jest czczym frazesem, lecz zasadą, na której opiera się praca w
terenie parlamentarnym tego stronnictwa i kraju wśród społeczeństwa [...]. Brak zasad katolickich w
programach stronnictw w Polsce spowodował wielki przełom w naszym życiu politycznym w 1926 r.
Sam wódz Zw. Ludowo-Narodowego p. Dmowski, który przy uchwaleniu Konstytucji w pierwszym
Sejmie nie miał odwagi głosować nad żądaniem, by Prezydentem był tylko Polak-katolik, zmienił
dzisiaj swój pogląd”343. Konflikty chadeków z endekami miały ostry przebieg, m.in. Jan Teska został
pobity przez swych przeciwników.
Jak wspomniano, tajna dokumentacja policyjna z lat 1932-1937 daje wyraźny obraz
działalności gniazd sokolich. Poniższy przegląd oparty jest w głównej mierze na aktach policji. „Sokół”
w Łasinie według Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego był apolityczny, liczył w 1927 roku 40
członków, prezesem był Teofil Radecki, krawiec. Warto zaznaczyć, że jeden członek tego gniazda był
Niemcem. Także „Sokół” w Piaskach, liczący 12 członków, nie ulegał żadnym wpływom ani też nie
oddziaływał politycznie na miejscową ludność. Prezesem tego gniazda był Jan Wiśniewski - oberżysta
z Linarczyka. W tym gnieżdzie 7 członków było Polakami i 5 Niemcami. Jest to warty podkreślenia
przykład zgodnego współdziałania obu nacji, pomimo związkowej polityki antyniemieckiej i
propagowanej słowiańskości „Sokoła”. Wszyscy członkowie byli bezpartyjni. Według służb
państwowych liczące aż 182 członków TG „Sokół” w Chełmnie również nie działało politycznie344.
W 1927 roku TG „Sokół” w Konarzynach zaskarżyło do starosty w Chojnicach Towarzystwo
Powstańców i Wojaków w Zielonej Chocinie, że systematycznie i celowo przeciwdziałało miejscowym
organizacjom, szczególnie podczas zabaw. Dochodziło do poważnych zatargów, co odbijało się ujemnie na
dochodach z owych zabaw. Był to teren pogranicza i starosta w swej odpowiedzi apelował o zgodę wśród
ludności polskiej, której przedsięwzięcia były destabilizowane prawdopodobnie przez mniejszość niemiecką345.
W 1928 roku w Toruniu został powołany Narodowy Komitet Wyborczy, do którego
przystąpili sokoli. Przewodniczącym krajowym był marszałek Trąpczyński, rejonowym w Toruniu dr
Dandelski. Celem komitetu było „zespolenie sił polsko-katolickich przed niebezpieczeństwem Żydów,
Niemców i masonów”. W składzie komitetu, opanowanego przez ZNL, byli jeszcze sokoli Jakub Sulecki,
Ludwik Makowski, Ossowski, Skąpski i inni346. Z inicjatywy Bloku Katolicko-Narodowego w dniu 5
lutego 1928 r. w Toruniu odbyło się zebranie międzystowarzyszeniowej Narodowej Organizacji Kobiet,
w skład której wchodziło sokole gniazdo żeńskie Toruń IV. Narodowa Organizacja Kobiet poparła list
biskupi i przyłączyła się do Obozu Katolicko-Narodowego oraz wezwała Polki, by glosowały w
wyborach 4 i 11 marca 1928 roku na listę wyborczą katolicko-narodową (nr 24). W zebraniu uczestniczyło
300 kobiet, a w prezydium zasiadły przedstawicielki NOK, „Młodych Polek”, „Sokoła” żeńskiego,
Matek Chrześcijańskich i organizacji kościelnych347.
342	AP-B,Akta Miasta Solca Kujawskiego,sygn. 12ló.Koronowo zarys dziejów miasta,Bydgoszcz 1968,s.67.
343	Dziennik Bydgoski z dn. 12.06.1927/133.
344	AP-B, UWP-WBP,sygn.2036, 2033,s.4.
345	AP-B, Starostwo Powiatowe w Chojnicach 1920-1939,sygn.137.
346	AP-T, MMT,WBP.sygn. 173,s. 135.
347	AP-T, MMT,WBP,sygn.242,sprawozdania tygodniowe,sygn. 173,s.321-325. SnP 1937/12,s.5.
210
		

/Licencje_074_06_217_0001.djvu

			W 1932 roku nie odbył się zjazd Rady Dzielnicy Pomorskiej. Całe swe zaangażowanie pomorscy
sokoli poświęcili na zorganizowanie w dniu 10 lipca 1932 r. zlotu w Gdyni. Jednak wydaje się, że w
tym roku praca organizacyjna osłabia; tłumaczono się kryzysem gospodarczym, który dotknął dużą
liczbę członków „Sokoła”, było wśród nich wielu bezrobotnych. Natomiast w związku ze zlotem
zintensyfikowano zajęcia sportowe. Na całą sytuację miał też wpływ konflikt wśród członków
przewodnictwa. W lipcu 1931 r. został urlopowany z funkcji I wiceprezes Dzielnicy Pomorskiej Alojzy
Kamrowski. Stanisław Kunz wytoczył mu proces przed Związkowym Sądem Honorowym. Kamrowski
potem przestał być członkiem przewodnictwa dzielnicy i wystąpił z szeregów sokolich. W 1931 r.
prezesem Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła” był Władysław Samoliński z Grudziądza. Złożył on jednak
rezygnację z funkcji prezesa w maju 1932 r. z powodu wyjazdu do Poznania. Dzielnica zrzeszała w
tym roku 115 gniazd sokolich (w tym 9, które nie nadesłały raportów statystycznych)348.
Duży rozgłos na Pomorzu, a nawet w całym kraju zyskał tzw. Konflikt wąbrzeski.
Głównymi jego sprawcami byli członkowie Obozu Wielkiej Polski, organizacji utworzonej przez endecję
w odpowiedzi na przewrót majowy. Pierwsze ogniwa OWP na Pomorzu rozpoczęto tworzyć wiosną
1927 r. i przystąpili do nich nieliczni członkowie „Sokoła” jako osoby indywidualne. Dodajmy, że w
1934 r. OWP został rozwiązany przez władze państwowe. Oto okoliczności owego konfliktu. Dnia 6
września 1931 r. „Sokół” w Wąbrzeźnie obchodził 35 rocznicę założenia gniazda. Na uroczystość
przybyli sokoli z Torunia, Nowej Wsi, Lubicza, Grudziądza, Kowalewa, Chełmży, Golubia, Jabłonowa,
Lubawy i Nowego Miasta, a także delegacje innych organizacji, m.in. bractwa strzelców kurkowych,
harcerstwa, wioślarzy, Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej, kolejarzy i pocztowców. Uczestnicy przeszli
w pochodzie przez ulice miasta do kościoła famego, gdzie mszę św. odprawił ks. prob. Jan Nepomucen
Zakryś (1875-1935) - prezes powiatowego Stronnictwa Narodowego349. Wygłosił on okolicznościowe
kazanie. Po mszy św. sokoli założyli wieńce na pamiątkowej płycie ku czci poległych sokołów. Prezes
Dzielnicy Pomorskiej Władysław Samoliński przyjął defiladę. Prezes gniazda Zbigniew Czarnota
Bojarski otworzył akademię, na której m.in. przypomniano historię wąbrzeskiego „Sokoła”. Wysłano
okolicznościowe telefonogramy do Prezydenta RP, prezesa ZTG „Sokół” Adama Zamoyskiego350, ks.
prymasa Hlonda i gen. Józefa Hallera. Na ten dzień, jak donosiła prasa pomorska i warszawska oraz
sokola, władze skoncentrowały w Wąbrzeźnie oddział policji. Mimo tej przykrej dla sokołów asysty
policji z bagnetami doszło w owym dniu do wystąpień politycznych. „Dziennik Bydgoski” skrytykował
działaczy, którzy nie powstrzymali się „od wnoszenia stronniczych akcentów w atmosferę sokolą”.
Redakcja związkowego „PG ‘Sokół’” (1931/10) opublikowała obszerny komentarz
dotyczący zarówno samych wydarzeń jak i sprawozdań prasy pomorskiej, jak pisano - nieścisłych i
niewłaściwych. Stwierdzono, że wyłączną winę za nieobecność władz państwowych na uroczystościach
sokolich w Wąbrzeźnie ponosi kierownictwo gniazda. Nie zostały zaproszone też władze PW i WF,
skreślono z listy zaproszeń przedstawicieli wojska. Władze miasta zarzuciły sokołom, że zastosowali
„lekceważącą formę zaproszeń z pominięciem tytułów urzędowych”. Redakcja „PG ‘Sokół’”
przedstawiła główne fakty z zajść w Wąbrzeźnie i odcięła się od opinii niektórych organów prasowych,
m.in. „Słowa Pomorskiego”, które usiłowały przypisywać władzom na Pomorzu rzekomy zamiar
prześladowania i stosowania terroru wobec bezpartyjnego „Sokoła”. Jak pisano w „Przewodniku”,
twierdzenie o rzekomych represjach, wobec aresztowania kilku członków OWP „należących
przypadkowo do ‘Sokoła’ [...], można ocenić jako niewybredną demagogię polityczną. Porównywanie
w związku z tym stosunku władz polskich do ‘Sokoła’ z prześladowaniami tej organizacji przez zaborców
348	Sprawozdanie Przewodnictwa i Naczelnictwa DP ZTG”Sokół” za lata 1931 i 1932,/w:/SP 1933/1.
349	Ks.H.Mross,Słownik,op.eit.,s.374-375.
350	PG”Sokół” 1929/7,1929/8.Stanica - Jednodniówka poświęcona prezesowi, Związku Sokolstwa
Polskiego,Druhowi Adamowi Zamoyskiemu w dniu Jego imienin 24 grudnia 1929 roku, Katowice 1929.PG”Sokól”
1929/10, 1929/13.
211
		

/Licencje_074_06_218_0001.djvu

			należy pozostawić ocenie publicznej. [...] Tym niemniej stwierdzić trzeba, że wszystkie próby
opanowania i wykorzystania poszczególnych ogniw ‘Sokola’ do publicznych manifestacji
przeciwrządowych musiałyby się niewątpliwie spotkać z właściwą reakcją ze strony powołanych
władz”351.
Według prasy sokolej władze miejskie chcąc zapewnić bezpieczeństwo uczestników
uroczystości „Sokoła” w Wąbrzeźnie zakazały udziału sokolstwa w pochodach ulicznych. Decyzją tę
podjęto na skutek złożonego władzom pisemnego oświadczenia zarządu miejscowego „Sokoła”, w
którym stwierdzono, że gniazdo nie może brać odpowiedzialności za porządek w czasie pochodów
ewentualnie usuwać z nich organizacji politycznych. Wtedy to władze bezpieczeństwa „uznały
konieczność ochrony sokołów przez patrole policyjne, złożone z kilku, a chwilami najwyżej z kilkunastu
funkcjonariuszy”352. Okazało się, iż w czasie pochodu sokołów sześcioosobowy patrol policji zmuszony
był dwukrotnie usunąć grupę około 150 przybyłych z Wąbrzeźna członków OWP, którzy usiłowali
przyłączyć się do sokołów. W tym samym dniu przedstawiciel władz bezpieczeństwa rozwiązał nie
zgłoszony przepisowo zjazd członków OWP.
Starosta powiatowy w Wąbrzeźnie w tajnym piśmie do UWP - Wydziału Bezpieczeństwa
Publicznego informował, że na obchody przybyły dwa uzbrojone oddziały Związku Strzeleckiego (każdy
po 20 członków) z Jarantowic i z Czystochleba. Ludność Wąbrzeźna, według tej relacji, była podburzona
przez księży. Jednym z głównych prowodyrów zajść był Zbigniew Czamota Bojarski, prezes „Sokoła” i
Stronnictwa Narodowego, w Wąbrzeźnie kandydat na posła z listy nr 4, wpływowa postać w OWP. Agitował
on przeciw Związkowi Strzeleckiemu, m.in. zakazał grać orkiestrze podczas jego marszu. Z. Czamota
Bojarski został aresztowany jako organizator zajść w Wąbrzeźnie353. Aresztowano również red. Antoniego
Czerwińskiego, działacza Okręgu IV toruńskiego, kierownika OWP Młodych w Wąbrzeźnie.
Należy podkreślić, że władze ZTG „Sokół”, poprzez publikację w „Przewodniku”,
jednoznacznie potępiły i odcięły się od antypaństwowych poczynań działaczy „Sokoła” - dotyczy to
szczególnie prezesa Zbigniewa Czarnoty Bojarskiego - w Wąbrzeźnie. Także wielu szeregowych
członków gniazd sokolich na Pomorzu potępiło poczynania „narodowców” na szkodę sokolstwa354.
Proces w sprawie zajść wąbrzeskich zakończył się 8 października 1932 r. Zapadły wyroki: Antoni
Czerwiński: 1 rok więzienia, 6 miesięcy otrzymali: Zygmunt Zalewski, Bronisław Żurowski, Stanisław
Brodziński, 3 miesiące: Wacław Piotrowski i Jan Śmiechowicz. Czesław Smaciarz został umieszczony
w Zakładzie Poprawczym. Pozostałych pięciu oskarżonych, w tym Zbigniewa Czarnotę Bojarskiego,
uniewinniono355.
Innym przykładem prób wciągania organizacji sokolej w orbitę działań politycznych
endecji - ta sprawa zakończyła się tragicznie - było zakłócenie Zlotu Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”
w dniu 10 lipca 1932 roku. w Gdyni przez 200 członków Obozu Wielkiej Polski. Grupa członków OWP
usiłowała włączyć się po nabożeństwie w szeregi sokolstwa. Władze bezpieczeństwa i policja
postanowiła rozdzielić uczestników zlotu od członków OWP, którzy z antypaństwowymi okrzykami,
silną masą uderzyli na bramy stadionu. Pod naciskiem szturmujących członków OWP brama została
przewrócona i przygniotła kilka osób, w tym Norberta Kosznika, który po przewiezieniu do szpitala
zmarł. Doszło też do starć OWP z policją, która aresztowała prowodyrów. Organizatorzy zlotu,
przewodnictwo Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła”, natychmiast i jednoznacznie odcięli się od tych zajść.
Trzynaście osób z OWP zostało oskarżonych i postawionych przed sądem. Szeroko
komentowany na Pomorzu proces odbył się w sądzie okręgowym w Gdyni i apelacyjnym w Toruniu.
351	PG”Sokół”1931/10,s.204-205.
352	PG”Sokół” 1931/9,s.181-182, 1931/10,s.204-205.
353	AP-B,UWP-WBP,sygn.4761.
354	Relacja nr 1 Romana Kaczmarczyka i in. /w:/Księga wywiadów i relacji,w zbiorach CINSP.
355	AP-B, UWP-WBP,sygn.4761.Wyrok III.K.753/32,Sąd Okręgowy w Toruniu,sesja w Wąbrzeźnie.
212
		

/Licencje_074_06_219_0001.djvu

			W tym miejscu trzeba dodać, że także w Gdyni niektórzy sokoli byli członkami OWP. Obrońcą
oskarżonych byl działacz sokoli adwokat dr Edward Suchecki, którzy w latach 1933-1935 pełnił funkcję
I wiceprezesa Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół”. Trybunał toruński uznał, iż oskarżeni udając się na
zlot mieli dobrą wiarę w to, że jest on patriotyczną manifestacją z okazji 650 rocznicy testamentu
Mestwina. Ich czyn, według oceny sądu, polegał tylko na tym, że pomimo zakazu wydziału
bezpieczeństwa usiłowali wyjść ze stadionu i przyłączyć się po pochodu „Sokoła” i w tym celu parli na
zamkniętą bramę. Trybunał apelacyjny złagodził wyrok sądu gdyńskiego i darował oskarżonym karę
na zasadzie amnestii356.
Sokolstwo uczestniczyło ze swoimi sztandarami i z władzami w obchodach Święta
Morza. W 1932 r. delegacja sokolstwa pomorskiego została przedstawiona przez wojewodę Kirtiklisa
prezydentowi RP357.
Na posiedzeniu Rady Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła” odbytym 22 stycznia 1933 r. w
Grudziądzu doszło do kolejnego konfliktu. Zbigniew Czarnota Bojarski zgłosił wniosek, aby udzielić
absolutorium przewodnictwu dzielnicy - z wyjątkiem p.o. prezesa Stanisława Kunza, który zdaniem
wnioskodawcy ponosi odpowiedzialność za wypadki z OWP na zlocie w Gdyni. Wniosek ten - wzbudził
on wśród sokołów niesmak - świadczył o chęci włączenia sokolstwa w rozgrywki partyjno-polityczne.
Nic dziwnego, że zjazd Rady udzielił absolutorium całemu zarządowi dzielnicy. Uznano, że „Z takimi
tendencjami [tzn. dążeniem do upartyjnienia], sokolstwo walczy i walczyć będzie, gdyż polityka partyjna
w łonie sokolstwa musi być uważana za robotę destrukcyjną, inspirowaną chyba w celu rozbicia
organizacji sokolej”358.
W 1933 r. słabo działający „Sokół” w powiecie świeckim był według raportu Komendy
PKU organizacją nielojalną wobec rządu i politycznie niezdecydowaną. Znany działacz sokoli w
Wejherowie Jan Kwiatkowski jun. w swoim przemówieniu w dniu 17 grudnia 1933 r. na zebraniu
Sokolim stwierdził: „Tym, jako też wszystkim innym, którzy pomawiająnas o anachronizm w obyczajach
i polityczne dążności w poczynaniach, w odpowiedzi wskażę na znane ogólnie wyniki naszej pracy i
podkreślam, że jedynym naszym zadaniem jest wychowanie obywatela kresowego, nie oglądając się
ani w lewo, ani w prawo, idziemy śmiało naprzód tak samo dziarskim krokiem, jak pierwsi sokoli
lwowscy, wpatrzeni w polski znak i krzyż”359.
Władze wojskowe uważnie, m.in. przez komendantów PKU, obserwowały życie
społeczno-polityczne na Pomorzu i miały dokładny obraz sytuacji. Dowodzą tego zachowane wojskowe
materiały archiwalne częściowo już opublikowane. Poniższa analiza działalności „Sokoła” oparta jest
w dużej mierze również na tych źródłach. Komendant PKU ppłk Efferd w swym raporcie napisał, że
gniazda sokole w powiecie wyrzyskim były w 90% pod wpływem Stronnictwa Narodowego: „Związek
Tow. Gimnastycznego ‘Sokół’, politycznie zdeklarowany do jako podlegający wpływom] Stronnictwa
Narodowego, uprawia wychowanie fizyczne w małym zakresie, a do PW nie należy. Organizacja ta, z
uwagi na swój charakter polityczny i ze względu na ograniczony jego program, przewiduje tylko
wychowanie fizyczne. Poza miastem Nakłem nie wykazuje żadnej żywotności i z każdym rokiem maleje.
Kierownictwo tej organizacji spoczywa w rękach nieudolnych osób, należących politycznie do
Stronnictwa Narodowego. Należy się spodziewać, że organizacja ta z biegiem czasu, ze względu na jej
charakter polityczny i społeczny, zupełnie zniknie”360. Miał rację komendant PKU w Wyrzysku. Okręg
356	SP 1932/7.W sprawie zajść podczas zlotu wGdyni,/w:/PG”Sokół 1932/7-8,s. 134,1933/6-7-8, s. 129. Dziennik
Gdyński z 13.07.1932 r.
357	PG”Sokół” 1932/7-8,s.157.
358	Tamże,1933/4,s.75-76.
359	PG”Sokół” 1934/2,s.30.
360	Sytuacja społeczno-polityczna i gospodarcza obszaru Okręgu Korpusu Nr VIII w Toruniu w latach 1933-
1937,wybór źródeł, wydali Piotr Stawicki i Waldemar Rezmer,Toruń 1992,s. 184.
213
		

/Licencje_074_06_220_0001.djvu

			VIII nakielski „Sokoła” rozpadł się i nie odrodził do 1939 r. W raportach władz wojskowych np. TG
„Sokół” w Małym Tarpnie, liczące 98 członków, określa się jako organizację lojalną wobec rządu, a
TG „Sokół” w Łasinie (51 członków) jako nielojalną, członkowie bowiem sympatyzowali z endekami
- Stowarzyszeniem Młodzieży Polskiej (SMP). Komenda policji państwowej powiatu tucholskiego w
piśmie z sierpnia 1934 r. dokładnie opisała działalność tamtejszego „Sokoła”.
Na marginesie dodajmy, że wspomniana wyżej sprawa udziału w obchodach imienin
Marszałka Piłsudskiego była swego rodzaju „papierkiem lakmusowym” stosunku sokolstwa jako
organizacji do władzy państwowej. Po przewrocie majowym „Sokół” pomorski włączył się do walki
politycznej przeciw sanacji. Gniazda protestowały m.in. przeciw obowiązkowemu braniu udziału w
uroczystościach imieninowych Marszałka. Swojej niechęci do owych obchodów dawali też wyraz
poszczególni działacze opozycyjni. Na przykład dr Edward Suchecki, działacz SN i Dzielnicy
Pomorskiej „Sokoła”, w roku 1934 ogłosił w prasie protest przeciwko umieszczeniu jego nazwiska
na odezwie komitetu imieninowego bez jego zgody. Następne lata przyniosły poprawę w stosunkach
politycznych na linii „Sokół” - władza państwowa. Ze sprawozdań policyjnych z 1934 r. wynika, że
zaobserwowano tendencje do lojalnego ustosunkowania się „Sokoła” do władz państwowych i bardziej
aktywnego współdziałania. Wyrazem tego stał się udział prawie wszystkich gniazd sokolich Dzielnicy
Pomorskiej w obchodach imieninowych Marszałka Piłsudskiego, do których władze przywiązywały
dużą wagę. Po śmierci Marszałka w „Przewodniku Gimnastycznym ‘Sokół’” z maja 1935 r.
wydrukowano na pierwszej stronie nekrolog ze zdjęciem, a sekretarz generalny ZTG „Sokół” Antoni
Bogusławski w artykule zatytułowanym Po zgonie Marszalka Józefa Piłsudskiego wezwał sokolstwo
do udziału w żałobie: „Dlatego sokolstwo, biorąc na wezwanie władz związkowych udział w
zadeklarowanej przez Rząd Rzeczypospolitej żałobie, czyni to całkiem świadomie i zgodnie z
Orędziem Pana Prezydenta, dołoży w przyszłości wszelkich sił ku pracy dla dobra ojczyzny [...].
Przewodnictwo wydało specjalny komunikat, zarządzając o obowiązku zorganizowania w gniazdach
zbiórek. Zauważono, że malała liczba członków gniazda i uznano to za skutek ciążenia ku Stronnictwu
Narodowemu, „gdyż towarzystwo pozostaje pod jego wpływami”. W 1934 r. gniazdo nie uczestniczyło
w uroczystościach imieninowych Józefa Piłsudskiego. „Sokół” w Tucholi był w silnej opozycji w
stosunku do rządu. Zdaniem policji był też „jedynym towarzystwem na terenie powiatu, w którym
przeważały wpływy ND”361.
Wiadomo, że loże masońskie posiadały swoich braci także w „Sokole” i że penetrowały
tę organizację. Dotychczas nie ustaliłem, czy wśród nich byli sokoli pomorscy. Jak podaje L. Hass,
następujący sokoli byli w lożach masońskich: Stanisław Lewandowski (1859-1940) - Wiedeń,
Włodzimierz Tarło Maziński (1889-1967) - Warszawa, Stanisław Kasper Popowski (1872-1921) -
Warszawa, Włodzimierz Redlich (1877-1939) - Kijów - Warszawa, Edward Śmigły Rydz (1886-1941),
Franciszek Skąpski (1886-1941) - Pittsburg - Warszawa362.
W tajnym sprawozdaniu policji za okres 1.04.-30.06.1934 roku, m.in. dotyczącym
zebrania w dniu 8 kwietnia w Toruniu Rady Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła”, na którym dokonano
wyboru nowego przewodnictwa tej organizacji, zauważono - z znalazło to potwierdzenie w materiałach
sokolich - że dawne przewodnictwo doprowadziło do kryzysu zarządzania dzielnicą. Szczególnie
dotyczyło to nietaktownego zachowania się p.o. prezesa Dzielnicy Pomorskiej adwokata Sucheckiego
w związku z obchodami imienin Marszałka Józefa Piłsudskiego363. W ocenie tajnej policji „Nowe
przewodnictwo składa się w olbrzymiej większości z osób o poglądach prorządowych, względnie
361	AP-B, Starostwo Powiatowe w Tucholi,sygn.420.
362	L.Hass, Masoneria polska XX wieku,losy,loże,ludzie,Warszawa 1 993,s.239-240,25 1-252,
277,282,289,294-295.
363	AP-B, UWP-WBP,sygn.4551 .sprawozdanie sytuacyjne-kwartalne z życia polskich związków i stowarzyszeń
1934,1-IV k.
214
		

/Licencje_074_06_221_0001.djvu

			skłonnych do rzeczowej współpracy z władzami państwowymi”364. Wynika stąd, że sokolstwo pomorskie
odcięło się już w tym czasie od wpływów endecji oraz udziału w uroczystościach pogrzebowych365.
Trzeba przyznać, że wychowanie państwowe w kulcie Józefa Piłsudskiego oddziaływało także na masy
sokole. Pomimo że starsi liderzy sokolstwa byli antypiłsudczykowscy, to w gniazdach (m.in. Bydgoszcz
I) osoba Marszałka była popularna wśród młodych sokołów, szczególnie młodzieży gimnastycznej,
młodzieży gimnazjalnej uprawiającej sporty. W gnieździe Bydgoszcz IV na dyplomach przyznawanych
członkom, np. naczelnikowi Marianowi Dolińskiemu w 1937 r., widniał wizerunek Marszałka
Piłsudskiego.
Wracając do przerwanego wątku przypomnijmy, że antysanacyjna działalność władz
dzielnicy pod kierunkiem mec. Sucheckiego doprowadziła do chwilowej izolacji organizacji przez
władze państwowe. Przewodnictwo Okręgu III w Grudziądzu wystosowało nawet skargę do wojewody,
że od zlotu w Chełmży w 1933 r. ma niedobory finansowe. Okręg III prosił o subwencję pisząc, iż
„Nawet prezesowi na porto i podróże z ubiegłego roku nie zdołano zwrócić”. Przewodnictwo Dzielnicy
Pomorskiej poprzez wypowiedzi dr. Sucheckiego i innych działaczy zraziło sobie również sokole okręgi
w terenie i w 1933 r. doszło do konfliktu. Na przykład kierownictwo Okręgu III z ubolewaniem
stwierdziło, że pomiędzy okręgiem a przewodnictwem dzielnicy „nie ma tej szczerej i prawdziwej
sokolej łączności, a która być powinna, lecz nie nasza to już wina. Wchodzi tutaj w grę jedynie dobro
organizacji [...] wszelkie sprawy partyjno-polityczne powinny być z widowni w ‘Sokole’ usunięte. [...]
nade wszystko i najpierw będziemy sokołami, a Polskę uznawać będziemy za swą Partię”366.
W tajnym policyjnym sprawozdaniu kwartalnym za okres 1.07.-30.09.1934 roku, gdzie
omówiono zloty i zjazdy TG „Sokół” poświęconych sprawom organizacyjnym oraz sportowym,
zauważono też, że „Proces eliminowania z ‘Sokoła’ wpływów działaczy zaangażowanych po stronie
opozycji wykazał dalsze postępy. Mianowicie z kierownictwa ‘Sokoła’ w Toruniu oraz gniazda żeńskiego
w Tczewie ustąpili pod naciskiem władz sokolich dotychczasowi prezesi - zdecydowani zwolennicy
SN, na ich miejsce zaś wybrano ludzi nie zaangażowanych politycznie”367. Nadal jednak „Sokół” na
Pomorzu jako stowarzyszenie młodzieżowe w 1934 r. zaliczany był do organizacji opozycyjnych wobec
rządu, chociaż gniazda generalnie prowadziły zwykłą działalność starając się unikać wystąpień o
charakterze politycznym368.
Od 1935 roku TG „Sokół” na Pomorzu podlegały ponownie penetracji ze strony SN,
które dążyło do odzyskania straconych wpływów w tej organizacji. W niewątpliwym związku z tym
pozostaje fakt ujawnienia się w „Sokole” tendencji antyniemieckich, co wyraźnie można było zauważyć
w wystąpieniach gniazd powiatu morskiego, a zwłaszcza w Wejherowie. W tajnym sprawozdaniu policji
politycznej za okres 1.04.-30.06. 1935 roku pisano: „W TG ‘Sokół’ można było zaobserwować pewien
wzrost wpływów Stronnictwa Narodowego, czego dowodem są pewne ustępy (antyniemieckie i
klerykalne) w rezolucji Zjazdu Rady Międzydzielnicowej, który się odbył 7.04.1935 r. w Toruniu. Na
ogół jednak ‘Sokół’ unika momentów natury politycznej, jest lojalny i największy nacisk kładzie na
rozwój organizacji”369.
W latach 1935-1938 doszło w Polsce do dużych zmian politycznych. Dnia 30
października 1935 roku został rozwiązany BBWR, co wywołało dezorganizację w szeregach
zwolenników sanacji. Edward Rydz Śmigły na Zjeździe Legionów 24 maja 1936 r. zapowiedział
powstanie nowego ugrupowania politycznego. Dnia 21 lutego 1937 roku została ogłoszona deklaracja
364	Tamże.
365	PG”Sokół” 1935/5,s.65-70,1935/6-7,s.30.
366	AP-B, UWP-WBP,sygn.9232.
367	Tamże,sygn.4551.
368	AP-B, UWP-WBP,sygn.4552, 4549.Starostwo Powiatowe w Tucholi,sygn.420.
369	AP-B, UWP-WBP,sygn.4552.
215
		

/Licencje_074_06_222_0001.djvu

			ideowo-polityczna Obozu Zjednoczenia Narodowego (OZN). Na czele tej partii stanął płk. Adam Koc.
Jednym z organizatorów OZN w woj. Pomorskim był Kazimierz Tomaszewski, prezes Dzielnicy
Pomorskiej „Sokoła”, który został przewodniczącym tej partii na Pomorzu. Był on też kandydatem
OZN w wyborach do sejmu w 1938 r. (nr 1 na liście Okręgu nr 101 w Toruniu), jednak nie zdobył
mandatu poselskiego37". Gniazdom sokolim według zaleceń władz związku nie wolno było zgłaszać
akcesu do OZON-u płk. Koca. Władze sokolstwa uznały, że jest to organizacja polityczna i z tego
powodu nie powinno się z nią łączyć sokolstwo. Dotyczyło to jednak korporacji TG „Sokół”, a nie
poszczególnych członków gniazd jako ludzi prywatnych, którzy mieli swobodę przystąpienia lub nie
do ugrupowań politycznych371.
Porównanie trzech programów obozu piłsudczykowskiego: „Naprawy” z 1927 r., BBWR
z 1928r. i OZN z 1937 r. świadczy o jego ewolucji w kierunku prawicowym. Piłsudczycy pod względem
ideowym i politycznym zbliżyli się do Stronnictwa Narodowego. Punktami stycznymi były: tendencje
do tworzenia silnej władzy państwowej, uznawanie szczególnej i czołowej roli Kościoła katolickiego,
antykomunizm i nacjonalizm, starano się natomiast tonować typowy dla endecji antysemityzm w związku
z objęciem wychowania państwowym całej ludności Polski, bez względu na narodowość i wyznanie.
Kazimierz Tomaszewski w swoim przemówieniu programowym w dniu 9 kwietnia 1934 r. w Toruniu
zaznaczył: „W imię naszego społecznego a nie politycznego charakteru sokolstwa nie możemy zejść
żadną miarą na manowce partyjne. Jako organizacja wychowania fizycznego mamy prawo a nawet
obowiązek szukać oparcia u tych czynników, które powołane są do opiekowania się nami. Lojalna
współpraca z tymi czynnikami jest jednym z punktów naszego programu i dlatego musimy dążyć do
ścisłej i solidarnej współpracy z wojskiem i bratnimi organizacjami PW i WF”372.
Według Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego UWP przykładowo w 1935 r. rozkład
sympatii politycznych w niektórych żeńskich gniazdach sokolich przedstawiały się następująco (w
procentach)373:
Gniazdo
Liczba
członków
BBWR
SN
NPR
SL
ChD
PPS
BI. MN
„Sokół” Tuchola - żeńskie
40
10%
90%
-
-
-
-
-
TG „Sokół” Grudziądz - żeńskie
60
40%
40%
10%
-
5%
5%
-
Również ten przykład dowodzi zatem, że w sokolstwie podział wpływów politycznych
był nierówny: w Tucholi dominowało SN, a w Grudziądzu BBWR i SN miały równy udział,
przystępowali tam również członkowie PPS. Ponadto wpływy te ulegały dość istotnym zmianom, o
czym świadczy kolejny przykład. Założone 19 września 1926 r. TG „Sokół” w Małym Tarpnie liczyło
45 członków i według służb bezpieczeństwa nie ulegało żadnym wpływom politycznym. Prezes Stanisław
Tomiak pracował w charakterze urzędnika cywilnego w Żandarmerii Wojskowej, miał zapatrywania
prawicowe i był sympatykiem BBWR. Natomiast w 1935 r. gniazdo to, liczące już 98 członków, zostało
opanowane przez endecję. Gniazdo sokole w Mniszku w 1925 r. skupiało 45 członków, którzy nie
włączali się do działań politycznych i byli apolityczni, natomiast prezes Aleksander Myszko, urzędnik
fabryczny, był sympatykiem ChD374.
W tajnych sprawozdaniach kwartalnych za okres 1.07.-3.09.1935 r. o „Sokole” agenci
wypowiadają się pozytywnie: prowadzi normalne prace, kładąc głównie nacisk na wychowanie fizyczne
370	R.Wapiński, Życie polityczne Pomorza w latach 1920-1939, Warszawa-Poznań-Toruń 1983.
371	PG”Sokół” 1937/2,s. 167.
372	SnP 1934/5,s.l.
373	AP-B,UWP-WBP,sygn.2027,s.l7, 38-39.
374	Tamże,sygn.2036,poz. 1,3 i 5,sygn.2028,s.l7.
216
		

/Licencje_074_06_223_0001.djvu

			członków, czynniki kierownicze starają się przy każdej sposobności o podkreślenie apolityczności
organizacji375. W tym czasie odbyły się uroczystości 40-lecia „Sokoła” w Chełmnie z udziałem 800
sokołów, w których udział wzięli m.in. wojewoda pomorski oraz dowódca Okręgu VIII gen. Wiktor
Thommee, ponadto zawody sokole w Brodnicy w dniu 4 sierpnia, z udziałem gniazd z powiatu
lubawskiego, oraz uroczystość poświęcenia sztandaru w Łasinie.
„Sokoła” pomorskiego inwigilowało też gestapo. Według ustaleń Henryka Stępniaka
agentem gestapo był m.in. Władysław Mamel, działacz społeczny i sokoli. Urodzony 3 maja 1895 r. w
Toruniu, Mamel, pracownik PKP, a także Komisariatu Generalnego (KG) RP w Wolnym Mieście
Gdańsku, był od 1924 do 1930 r. dobrze znanym policji działaczem „Sokoła” w Sidlicach. Był też
delegatem na Radę Okręgu I „Sokoła” gdańskiego i na Radę Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w
Polsce376. Działał również w Zrzeszeniu byłych ochotników armii polskiej przy TG „Sokół” w Gdańsku.
W 1931 r. wybrano go prezesem gdańskiego Towarzystwa Śpiewu „Lutnia”. Wchodził w skład 12-
osobowej Rady Głównej Związku Towarzystw Polskich w Wolnym Mieście Gdańsku. Jako agent gestapo
zdekonspirował m.in. współpracowniczkę polskiego wywiadu z Królewca, która została stracona, i
prawdopodobnie polskiego wywiadowcę Czesława Dziocha. W 1937 r. W. Mamel został aresztowany
w Gdyni przez służby polskie377.
W 1936 roku związek rozwijał ożywioną działalność. W ciągu półrocza w Dzielnicy
Pomorskiej „Sokoła” odbyło się siedem zjazdów okręgowych, podczas których dokonano wyboru
nowych zarządów oraz dano wyraz dążeniom do współpracy z armią. Na zjazdach starannie unikano
jakichkolwiek odniesień politycznych, podkreślając jednocześnie lojalność wobec władz państwa.
Wojewoda Stefan Kirtiklis, mason (o czym zapewne nie wiedzieli wtedy sokoli), wspierał ruch sokoli.
Pisano o nim: „uznając naszą pracę dla państwa na Pomorzu, udziela sokolstwu tak moralnego, jak i
materialnego poparcia”. Za przykład angażowania się wojewody Kirtiklisa może służyć jego obecność
na obchodach 40-lecia „Sokoła” w Chełmnie378.
W tajnych sprawozdaniach sytuacyjnych Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego UWP
z dnia 2.04.1936 r. odnotowano dalsze starania Stronnictwa Narodowego o uzyskanie wpływów w
sokolstwie. W niektórych wypadkach, w zależności od sytuacji lokalnej, przyniosły one oczekiwany
skutek. Generalnie jednak przewodnictwo Dzielnicy Pomorskiej dążyło do odgrodzenia organizacji od
wpływów zarówno obozu prorządowego, jak i opozycji, godząc się na pewne kompromisy w razie
potrzeby. Charakterystyczna w tej mierze była rezolucja Rady Okręgu III grudziądzkiego „Sokoła” z
dnia 1 marca 1936 r. wzywająca zarządy gniazd i wszystkich członków do energicznego bojkotu
„Expressu Ilustrowanego” oraz sklepów żydowskich i protestująca przeciwko mowie niemieckiego
ministra Szachta wygłoszonej w Bytomiu. Rada w swej rezolucji oświadczyła również, że nie wierzy w
pokojowe intencje Niemiec. Konfident służb specjalnych zauważył, że stosunek związku sokolstwa do
władz państwowych cechowała dążność do współpracy379.
Przed zjazdem Rady Dzielnicy Pomorskiej, który odbył się 29 marca 1936 roku w
Bydgoszczy, odprawiona została msza św. w kościele famym. Na zjazd przybył prezes związku płk.
Franciszek Arciszewski i prezes dzielnicy Kazimierz Tomaszewski oraz członkowie przewodnictwa
dzielnicy, liczni delegaci gniazd sokolich. Uprawionych do głosowania było 87 członków. Gośćmi
zjazdu byli wicestarosta Czubiński, z garnizonu mjr Parczyński, z Okręgowego Urzędu WF kpt.
375	AP-B, UWP-WBP,sygn.4552.
376	Z.Pawluczuk,Zarys dziejów,op.cit.,s.73-74.
377	.H.Stępniak, Ludność polska w Wolnym Mieście Gdańsku,op.cit.,s.354,228-229.
378	AP-B, UWP-WBP, sygn.4549, 4548,sprawozdanie sytuacyjne z życia polskich związków i stowarzyszeń
1.04.-30.09.1936 r.SP 1934/4,s.8.PG”Sokół”l935/8-9,s. 139-143. L.Hass, Masoneria polska XX wieku,Warszawa
1993,s.219-220.SnP1936/3,s.2-4.
379	AP-B,UWP-WBP, sygn.4548.
217
		

/Licencje_074_06_224_0001.djvu

			Laurentowski, radca Janicki i dyrektor Miejskiego Ośrodka WF Matuszewski. Kazimierz Tomaszewski
oraz Franciszek Arciszewski wygłosili programowe przemówienia. Prezes Arciszewski nawiązał do
międzynarodowej sytuacji politycznej i zaproponował sokolstwu model militarny - tzw. „karną
demokrację”. Warto zacytować chociaż fragmenty tego interesującego przemówienia: „sokolnie i
ćwicznie stać się mają koszarami sokolemi, w których chcemy przygotować wszystkich Polaków bez
różnicy przekonań do służby wojskowej. [...] Przykładem winny nam być inne kraje jak Italia i Rzesza
Niemiecka. Italia poszczycić się może organizacją ‘Balilli’, zaś Niemcy 4,5 min armią ‘Hitlerjugend’,
roli ‘Sokoła’ w Czechosłowacji i Jugosławii, które są upaństwowione, to dojdziemy do przekonania, że
w Polsce za mało dotąd zrobiono w tej dziedzinie. Do roli zaangażowania szerokich mas młodzieży,
szkolenia ich w PW i WF powołany jest właśnie ‘Sokół’ dzięki posiadaniu 174 budynków, 254 własnych
boisk, 54 strzelnic, własnego sprzętu i gotowego aparatu gimnastycznego oraz przeszło 70-letniego
doświadczenia. [...] Może dotychczas ‘Sokół’ nie zawsze spotykał się z poparciem władz i szerszego
ogółu, lecz stojąc wytrwale przy idei sokolej, zrozumieć winni obojętni, że ‘Sokół’ jest apolityczny,
służy jedynie dla dobra, wielkości i potęgi drogiej nam Ojczyzny. [...] Zrozumieć powinien każdy
sokół, wstępując do Sokolstwa, że Sokolstwo nie daje i nie obiecuje nikomu posady. Praca sokola jest
ściśle ideowa, bo ‘{Sokół} nie daje - {Sokół} bierze’. Miłość Ojczyzny i poświęcenie się dla niej nie
może być zapłatą - w szeregach sokolich ma panować kama demokracja. [...] Wielka tradycja polska
chrześcijańska i rycerska jest jednym w naszej działalności drogowskazem”580.
Płk. Franciszek Arciszewski, prezes ZTG „Sokół” w Polsce, wskazując na organizacje,
szczególnie włoską i niemiecką, jako wzorcowe dla „Sokoła” prawdopodobnie nie przewidział lub nie
znał głoszonych przez nie celów i zadań. Był on nowo wybranym w 1936 roku prezesem związku i po
objęciu tego stanowiska stwierdził m.in.: „Nie znaczy to, że ‘Sokół’ ma być organizacją polityczną, w
rozumieniu walk różnych polskich stronnictw politycznych między sobą. Na terenie gniazd sokolich
nie ma miejsca na walki polityczne! Jesteśmy organizacją ogólnopolską! Nie chcemy na terenie naszych
gniazd żadnych walk, np. klasowych pomiędzy robotnikiem a pracodawcą, chłopem a ziemiaństwem,
piłsudczykiem a nie piłsudczykiem!”381.
Sprawozdanie Okręgu V bydgoskiego za 1938 r. (s. 4) stwierdza: „Współpraca
Przewodnictwa z Dzielnicą, Związkiem, okręgami, z władzami szkolnymi, miejskimi, wojskowymi,
WF i PW była jak najlepsza. Praca wewnętrzna członków przewodnictwa była harmonijna, sprężysta i
zgodna”382. Działacze sokolstwa w całej dzielnicy zdawali sobie sprawę, że organizacja musi własną
pracą wywalczyć odpowiednią pozycję i poparcie społeczeństwa, uznawali jednocześnie, że będzie to
najlepszym sposobem wiernej służby Ojczyźnie. W dniu święta państwowego - 11 listopada władze
dzielnicy wzywały wszystkie gniazda sokole do obowiązkowego udziału w pochodzie. Starano się,
aby udział sokolstwa był jak najliczniejszy. Szczególnie zwracano uwagę na udział młodzieży sokolej
w wieku poborowym.
Zakończmy tę część rozprawy informacją o wydarzeniu, które choć z natury swej
rozrywkowe, było przecież efektem dziejących się już wielkich zawirowań politycznych. Otóż w 1938 r.
wielką przyjemność sprawiły mieszkańcom Bydgoszczy występy młodzieży sokolej z „b. Czech, dziś już
do Polski należącego Zaolzia”. Pomimo wysokich kosztów finansowych i różnych przeszkód, sprowadzona
drużyna wystąpiła w Sokolni dwukrotnie z efektownymi ćwiczeniami i tańcami narodowymi. Występ
ten, gorąco oklaskiwany przez bydgoszczan, zgromadził mimo upalnego dnia przeszło tysiąc osób.
Wieczorem odbyła się wspólna wieczornica sokola. Dodajmy, że rozchód finansowy Okręgu V za rok
1938 wynosił 4 233,22 zł, natomiast przyjęcie i występ polskiej drużyny sokolej z Zaolzia kosztowało aż
1 209,47 zł; dla porównania - koszty zlotu okręgowego wyniosły tylko 390,56 zł. Okręg V w przychodach
380	SnP 1936/4,s. 1 -4 i in.
381	SnP1938/2,s,3.
382	Sprawozdanie Okręgu V za 1938 r./powielacz/w CINSP.
218
		

/Licencje_074_06_225_0001.djvu

			wykazał jednak 1 066,60 zł jako „dary od społeczeństwa na przyjęcie drużyny sokolej z Czechosłowacji”
i 413,60 zł jako dochód z omawianej imprezy w Sokolni. Polska młodzież sokola z Zaolzia złożyła również
oficjalną wizytę w Toruniu, gdzie odbyły się spotkania z władzami Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła”. Gości
przyjął też wojewoda pomorski Władysław Raczkiewicz383.
6. Udział sokolstwa pomorskiego w przygotowaniach do obrony państwa polskiego.
Z inicjatywy kpt. Feliksa Szczęsnego-Połomskiego, instruktora WF w Szkole Oficerskiej,
w porozumieniu z działaczami sokolstwa i nauczycielami w Bydgoszczy 12 marca 1922 r. powołano
Miejski Komitet Wychowania Fizycznego. Komitet ten powstał jako pierwszy w Polsce i zyskał poparcie
gen. Władysława Junga (Younga), ówczesnego dowódcy 15 Dywizji Piechoty, który został też jego
pierwszym przewodniczącym. Na ośmiu członków pierwszego zarządu czterech było sokołami: prof.
dr Kazimierz Panek, prof. Karol Mokrzycki, prof. Wojciech Albrycht, Franciszek Gołębiewski. Celem
tego społecznego komitetu było koordynowanie wychowania fizycznego i sportu. Później na czele MK
WF stanął d-ca 15 Dywizji Piechoty gen. Wiktor Thommee, entuzjasta sportu, popierający sokolstwo i
ulubieniec mieszkańców Pomorza. Bydgoszcz w tym czasie należała do woj. poznańskiego i walczyła
o włączenie do Pomorza. Wybitny znawca sportu pomorskiego Konrad Mrozik, który był też instruktorem
„Sokoła”, m.in. na obozach i kursach sokolich w Białobłotach koło Tucholi, pisał m.in.: „Sport
solidaryzował się ze swym miastem. Powstał swoisty fenomen” sport bydgoski zorganizowany był w
ramach struktury sportu pomorskiego [także „Sokoła” - A.B.], Tu powstała większość pomorskich
okręgowych związków sportowych, choć utrzymywano z Poznaniem serdeczne więzy sportowego
współzawodnictwa”384.
Bydgoski Komitet WF stał się wzorem dla później zorganizowanych podobnych
komitetów na Pomorzu i w kraju, kiedy 25 marca 1925 r. rozporządzeniem Rady Ministrów powołano
przy Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Naczelną Radę WF i PW. Powstały
wtedy miejskie, powiatowe i wojewódzkie komitety wychowania fizycznego i przysposobienia
wojskowego. Na czele samorządowego Miejskiego Komitetu WF w Bydgoszczy stał wtedy por. Marcin
Matuszewski385, a zastępcą jego był Stanisław Zakrzewski, wybitny sportowiec, znawca i trener L.A.
W tym czasie w miejskim komitecie działali też sokoli: prof. Wojciech Albrycht, red. Konrad Fiedler,
Franciszek Gołębiewski, prof. Karol Mokrzycki, prof. dr Kazimierz Panek, dr Idzi Świtała i notariusz
dr Czesław Nieduszyński, (działacz również PTK). Komitet zainicjował i zrealizował budowę wielu
obiektów sportowych w Bydgoszczy, poparł też inicjatywę TG „Sokół” I w Bydgoszczy wykupienia
Strzelnicy przy ul. Toruńskiej 30 i przebudowania jej na dom sportowy. Uroczyste otwarcie i poświęcenie
Sokolni nastąpiło 26 czerwca 1938 r. Jak wspomniał Konrad Mrozik „była to największa i najlepiej
wyposażona sokolnia w kraju”. Dnia 1 kwietnia 1938 r. Bydgoszcz włączono do województwa
pomorskiego.
W 1924 r. pod kierunkiem prof. Wojciechem Albrychta, pracującego w Miejskim
Gimnazjum w Bydgoszczy, powstał pierwszy w Polsce hufiec przysposobienia wojskowego. Uczniowie
383	Tamże,tam też sprawozdanie kasowe.B.Makowski,Dzieje,op.cit.s.357-358.
384	W.Albrycht,Sport pomorski dawniej,Bydgoszcz 1959,4'odcinki z prasy /IKP?/ w zbiorach
CINSP.K.Mrozik,Organizacja i dorobek Miejskiego Komitetu WF i PW w Bydgoszczy w latach 1922-1939, /w:/
KrB,t.7,Bydgoszcz 1986,s.234-244. Zob. Konrad Mrozik 1911-1988. Wspomnienia opracowała /żona/ Marianna
Mrozik, maszynopis oprawiony w zbiorach CINSP oraz w Archiwum Państwowym w Bydgoszczy,tam też bogata
dokumentacja dot. historii sportu pomorskiego.Zob. też, Z.Urbanyi,Z.Smoliński,Bydgoszcz jako ośrodek sportowy,
/w:/ KrB,t.3, Bydgoszcz 1967,s.69-114.
385 K.Mrozik,Sylwetki Bydgoszczan-Marcin Matuszewski,KB 1980,s. 171-173.
219
		

/Licencje_074_06_226_0001.djvu

			dobrowolnie przystępowali do tej akcji co świadczyło o ich uświadomieniu społecznym. Jeden raz w
tygodniu przybywał z potrzebnym sprzętem do szkoły oficer, który prowadził ćwiczenia i wykłady.
Wkrótce akcja ta rozszerzyła się na inne szkoły w Bydgoszczy, a po kilku latach hufce takie powstały
jako obowiązkowe we wszystkich klasach licealnych w całej Polsce. Bydgoska organizacja Wychowania
Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego intensywnie się rozwijała i w 1928 roku należało do niej aż
116 jednostek organizacyjnych różnych stowarzyszeń w mieście, w tym 12 organizacji sokolich, a
także towarzystwa niemieckie, m.in. Manner Turnverein Śródmieście i Wilczak. Państwowy Urząd
Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego w Warszawie wyszedł w 1927 r. z bardzo
ogólną koncepcją organizacji przysposobienia wojskowego i sportu w Polsce. ZTG „Sokół” odniósł się
jednak sceptycznie do państwowego projektu386.
Zarządzeniem przewodnictwa Okręgu IV w Toruniu z dnia 16 sierpnia 1927 roku
utworzono przy każdym gnieździe tego okręgu oddziały PW, złożone z 13 członków, nadając im nazwę
„drużyn PW”. Cały okręg podzielono na trzy plutony, a do drużyn przyjęto sokołów, którzy odbyli
służbę wojskową oraz „młodych, silnych i zdrowych”. W 1928 roku na posiedzeniu zarządu
dzielnicowego apelowano o intensywne ćwiczenia wojskowe w drużynach i tworzenie dalszych
plutonów, a w większych ośrodkach kompanii Stałych Drużyn Sokolich (SDS).
Władze krajowe sokolstwa polskiego krytycznie oceniały działalność państwowego
PW i WF. Na pierwszy plan wysuwały nie wyszkolenie techniczne do zadań wojskowych, lecz potrzebę
wzbudzenia w społeczeństwie poczucia godności narodowej i związanej z nim odwagi będącej podstawą
psychicznej przewagi nad wrogiem; wszczepianie karności, lecz wynikające ze zrozumienia i dobrej
woli kierowanego. Podkreślały, że „Zarówno jednak patriotyzm, jak i odwaga, jak wreszcie i karność
zależna jest od ogólnych warunków w narodzie, a rodzić się muszą w świadomości, że naród jest
całością i w całości odpowiedzialnym za wszelkie czyny, a zatem także za całą swą historyczną
przyszłość387. W myśl rozporządzenia Państwowego Urzędu WF i PW, DOK VIII wydawało dla Okręgu
V „zlecenia na przejazd” dla uczestników imprez. Dla przykładu można podać, że na kurs gimnastyczny
dzielnicowy w Grudziądzu, który odbył się 10.-24.01.1937 r., zlecenie otrzymało 24 sokołów.
W 1928 roku program sokolich ćwiczeń wojskowych z PW dla Okręgu IV toruńskiego
obejmował przedmioty: wyszkolenie strzeleckie, służba połowa, szkoła walki, szkoła saperska,
terenoznawstwo, szermierka, walki obronne, ćwiczenia z karabinem i musztra. W celu wyszkolenia
drużyn PW na zlot sokoli przydzielono sokołom umundurowanie i karabiny. Rozkazem nr 23 z dnia 7
lipca 1928 r. przydzielono gniazdom sokolim następującą liczbę karabinów: Golub 13, Kowalewo 15,
Lubicz 26, Młyniec 13, Nowa Wieś Królewska 14, Podgórz 26, Ryńsk 12, Toruń I 7, Toruń II 26, Toruń
III 13, Wąbrzeźno 22, Wielkołąka 12388.
Wobec niepewnych czasów, niedawno odzyskanej niepodległości Polski, potencjalnych
zagrożeń, jakie stanowiło powstanie za wschodnimi i zachodnimi granicami Polski państw totalitarnych,
sokolstwo uznało za sprawę pierwszej rangi przygotowanie do obrony bytu państwa polskiego. Temu
celowi służyło zorganizowanie we współpracy z Wojskiem Polskim Przysposobienie Wojskowe w
386 Sport Bydgoski w ilustracji.Jednodniówka sportowa patronowi sportu bydgoskiego W.P. gen.W.Thommee, 1928
r.,s.3-4. A. Bogucki, Bydgoscy tumerzy, KB 1997,s.251-252.W trosce o gotowość zbrojną narodu /konferencja prasowa
u dyrektora Państwowego Urzędu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego plk.S.G.UIrycha/, /w:/
PG”Sokół” 1927/15-16,s. 178.
387	Zob. Przysposobienie wojskowe a Sokół, /w:/ PG”Sokół” 1937/1,s. 15-18.Przysposobienie wojskowe w
Sokole, PG”Sokół” 1929/13,s.153-155.M.Maksyś, Przysposobienie wojskow w Sokole,PG”Sokót”
1926,s.216.Wskazówki do uroczystości Kościuszkowskich w Gniazdach sokolich, SnP 1938/9,s.5.PG”Sokół” 1930/
10,1930/11.Czterdzieści lat pracy Sokoła w Bydgoszczy,op.cit.,s.57.SP 1996/1.PG”Sokół” 1937/6.Zob.Powstanie
Kościuszkowskie na Kujawach i Pomorzu Gdańskim, pod.red.Mariana Pawlaka,Bydgoszcz 1994.
388	AP-T,Organizacje młodzieżowe,sygn.4.
220
		

/Licencje_074_06_227_0001.djvu

			„Sokole”, w formie Stałych Drużyn Sokolich (SDS), na czele których w 1929 r. stał członek
Przewodnictwa Związku, były uczestnik wojennych kursów Sztabu Generalnego, płk. w stanie
spoczynku Franciszek Arciszewski, od 1936 r. prezes związku. Przygotował on wspólnie ze sztabem
sokolim program pracy organizacji społecznych w kierunku przygotowania społeczeństwa do walki o
utrzymanie niepodległości państwa polskiego.
Sokolstwu pomorskiemu zależało na współpracy z Wojskiem Polskim. Do przewrotu
majowego 1926 r. stosunki z wojskiem układały się dobrze. Potem oficerom sanacyjnym wydano zakaz
uczestniczenia w imprezach sokolich. Rezerwę wojskowych wobec „Sokoła” przełamał dopiero
marszałek Rydz Śmigły. W następnych latach „Sokół” utrzymywał bliskie kontakty z Wojskiem
Polskim389. Spektakularnym objawem przyjaznych stosunków był udział przedstawicieli obu stron w
różnych wydarzeniach.
Na przykład w manewrach wojskowych w sierpniu 1925 r. w okolicach Torunia
uczestniczył prezes ZSP w Ameryce Teofil Starzyński i prezes związku Adam Zamoyski, który napisał
list do ministra gen. Władysława Sikorskiego z podziękowaniem za zaproszenie na manewry. Gen.
Władysław Sikorski w odpowiedzi z zadowoleniem odniósł się do obecności sokolstwa, szczególnie z
USA, w ćwiczeniach polowych Wojska Polskiego. W 1936 roku na Walnym Zjeździe Rady Okręgu V
bydgoskiego przebywał zaproszony gen. Grzmot Skotnicki. W swoim przemówieniu generał zwrócił
uwagę na potrzebę jednolitego wyszkolenia młodzieży w dziedzinie przysposobienia wojskowego.
Apel generała o współpracę „Sokoła” w dziedzinie PW został przyjęty gorącymi oklaskami. Marszałek
Edward Rydz Śmigły, były wychowanek „Sokoła” w Brzeżanach, przyjął w dniu 11.10.1937 roku na
uroczystej audiencji delegację sokolstwa polskiego w składzie: Franciszek Arciszewski - prezes związku,
Maria Korpanty - wiceprezeska ZSP w Ameryce, inż. Maksyś - wiceprezes związku oraz Paweł
Bączyński z Pomorza - p.o. naczelnika związku. Delegacja wręczyła marszałkowi wykuty w węglu
znaczek Zlotu w Katowicach oraz czek na 1 000 dolarów od sokołów amerykańskich jako pierwszą
ratę na FON. Marszałek Rydz Śmigły interesował się sprawami i działalnością sokolstwa™’. Podczas
pobytu w Bydgoszczy w 1937 roku z okazji rewii wojskowej wypytywał Jana Teskę o miejscowe
gniazda, przybył też do świeżo odnowionej sokolni na raut, gdzie witało go umundurowane sokolstwo
Bydgoszczy - był tym „mile dotknięty, przechodząc szpalerem sokołów, bardzo uprzejmie ich
pozdrawiał”. Sokoli utworzyli wtedy uroczysty szpaler także na powitanie ks. kardynała Hlonda191.
Na VII zjeździe Rady związku w dniu 2 kwietnia 1938 r. sokolstwo polskie
skrystalizowało swoje stanowisko wobec zbiorowego życia społecznego, uwzględniając takie jego
elementy, jak naród, państwo, siła zbrojna, wychowanie młodzieży, ugrupowania partyjno-polityczne.
W ujęciu sokolstwa państwo polskie jest państwem narodu polskiego, a idea sokola polską ideą narodową.
Służba sokola jest służbą dla polskiego narodu i państwa. Siły zbrojne powinno tworzyć Wojsko
Narodowe obejmujące nie tylko kadry armii stałej, ale też wszystkich członków społeczeństwa zdolnych
do powszechnej służby obrony kraju. Zaznaczono, że sokolstwo, jako organizacja, oparta na zasadach
wojskowej karności i dyscypliny, tworzy szeregi jednostek, w oparciu o duchowe i najpiękniejsze
wskazania rycerskiej tradycji polskiej. Wychowanie narodu ujmowano w aspekcie etyczno-moralnym
i obywatelskim oraz fizycznym. Zakładano, że o sile narodowej decyduje etyka jednostek, ich charakter,
trwałość i niezłomność zasad oraz silna wola. Podstawy etyki opierano na chrześcijaństwie i nauce
Kościoła katolickiego głęboko zespolonego z dziejami Polski. Sokolstwo uznawało, że praca
wychowawcza bez podłoża religijnego nie byłaby skuteczna, ponieważ katolicyzm tkwi w polskości.
Wyrobienie postaw obywatelskich i patriotycznych miało służyć do wychowania traktujących państwo
389	Tamże,sygn.3,s.l96.
390	PG”Sokół” 1937/10,s.458.W.K.Cygan,Słownik biograficzny oficerów legionów polskich /l/,Wraszawa
1992,s.99-102.
391	PG”Sokół” 1937/10,s.493,1938/1,s.22,1938/8,s.290.
221
		

/Licencje_074_06_228_0001.djvu

			jako wspólne dobro obywateli. Jeśli chodzi o prądy społeczne i polityczne dzielono je na twórcze i
destrukcyjne. Oficjalnie głoszono,-że „Sokół” ma charakter apartyjny i apolityczny, jest organizacją
wyłącznie polską. Szeregi sokole winna łączyć spójnia solidarności, usuwająca różnice społeęzne,
zawodów i stanów.
Niezwykle ważnym zagadnieniem są wystąpienia „Sokoła” podejmowane w odpowiedzi
na rewizjonizm niemiecki. Już na zjeździe Rady Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła”, w dn. 19.04.1925 r. w
Grudziądzu prezes Karol Mokrzycki odczytał rezolucją protestującą przeciwko niemieckim żądaniom
rewizji traktatu wersalskiego. Sokoli uznali posunięcie Niemców za wrogie wobec Polski i jej granic.
Zlot dzielnicowy w Gdyni, o którym już była mowa, zapowiadany w ulotkach pod hasłem „Nie ma
Polski bez Pomorza!”, ideologicznie skierowany był przeciw Niemcom. Przypadająca w 1932 r. 650
rocznica układu kępińskiego i testamentu Mestwina była okazją do wystosowania przez Przewodnictwo
Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła” odezwy antyniemieckiej. O tej sprawie w tajnym sprawozdaniu meldował
starosta świecki wojewodzie. Władze sokolstwa pomorskiego kilkakrotnie zresztą uchwalały rezolucje
antyniemieckie. Dnia 3 marca 1936 r. Rada Dzielnicy Pomorskiej „Sokoła” stwierdziła: „Sokolstwo
Pomorskie pomne swych założeń ideowych i tradycji przeciwstawia się z całą energią i bezwzględnością
wszystkim i pośrednim, i bezpośrednim zakusom na całość ziem pomorskiej”. Zjazd Rady Okręgu III
grudziądzkiego w 1936 r. wypowiedział się przeciw rewizjonistycznym posunięciom mniejszości
niemieckiej392. TG „Sokół” w Pucku 10.02.1936 r. wystąpiło na walnym zebraniu z ostrym protestem
przeciw wypowiedzi ministra Rzeszy Niemieckiej Schacha, który żądał rewizji granic Polski. Specjalną
rezolucją potępiającą to oświadczenie wydała Rada Okręgu X w Gdyni393. Prezes Okręgu IV toruńskiego
A. Czerwiński na uroczystościach 35-lecia „Sokoła” w Kowalewie mówił o „konieczności walki z
coraz bardziej panoszącą się niemczyzną i ukrócenia jej wrogiej propagandy”394.
Na zjeździe Rady Dzielnicy Pomorskiej 14 maja 1939 r. w Grudziądzu podjęto szereg
uchwał, w tym m.in. w sprawie niemieckich napaści propagandowych na Polskę. W Toruniu podczas
Tygodnia Sokoła w dn. 21-27 maja 1939 r. sokoli wydali antyniemiecką rezolucję395. Podczas zebrania
w dniu 17 maja 1939 r. gniazd grudziądzkich (Wraz z Mniszkiem) w Teatrze Miejskim w Grudziądzu
sokoli ostro potępili politykę zaborczą „obecnego nowoczesnego prusactwa hitlerowskiego”, a za słuszne
uznali „nasze prawa do ziem nie wyzwolonych jeszcze”. W przyjętej rezolucji wzywającej do bojkotu
firm niemieckich (dotyczyło to szczególnie Gdańska) pisano: „W Polsce nie ma i nie może być miejsca
dla hakatystów gdańskich tak długo, jak tenże Gdańsk pójdzie na pasku hitlerii”; przypomniano też,
„że w Gdańsku Polacy nie mają dostatecznej swobody narodowej, że na Mazurach, na całym niemieckim
pograniczu i Śląsku Opolskim Polacy są przez Prusaków gnębieni”396.
„Sokół” pomorski ostro reagował na napaści bojówek hitlerowskich na ludność polską
w Gdańsku. Stosunek „Sokoła” na Pomorzu Nadwiślańskim do Gdańska jednoznacznie określa poniższa
wypowiedź z 1938 r.: „Gdańsk był i jest miastem polskim, drugim naszym obok Gdyni portem. Prawdę
tę należy jasno postawić wobec zagranicy i według niej układać wytyczne polskiej polityki zagranicznej
na tym odcinku. Krwi polskiej w Gdańsku będziemy bronili do ostatniego tchu. Kto zatem chciałby
zająć Gdańsk, ten naprzód musi nas powystrzelać. [...] Cała ziemia pomorska musi wrócić do Polski ze
392	AP-B, UWP-WBP,sygn.4641,4548.B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.320-321.
393	Słowo Pomorskie z dn. 16.02.1936.PG”Sokół” 1936/3,s.69, 1936/4,s.94. F.Golczewski, Das Deutschland
bild der Polen 1918-1939,Dusseldorf 1974.P.Hauser, Położenie ludności niemieckiej w 1920 r. na Pomorzu, /w:/
Studia z dziejów Polski, Niemiec i NRD XVI-XX w.,Poznań 1974,s.327-334. Zob.W.Czapliński,A.Galos,Ossolineum
1981,ss.863.
394	B.Makowski,Dzieje,op.cit.,s.353.
395	PG”Sokół” 1939/7-8,s.257-258.M.Heza,Społeczeństwo polskie w Toruniu wobec zagrożenia niemieckiego
/październik 1938 - wrzesień 1939/, RT,t.9,1974,s.243-266.
396	Rezolucja, /w:/ PG”Sokół” 1939/6,s.204-205.SnP 1939/6,s.4.J.Serczyk,Grudziądz i jego region w historiografii
zachodnioniemieckiej po roku 1945, /w:/ Rocznik Grudziądzki,t.2,Grudziądz 1961, s. 131 -140.
222
		

/Licencje_074_06_229_0001.djvu

			Szczecinem i Rugią włącznie. Jesteśmy przekonani, że bez oręża w życiu narodów granic się nie zmienia.
Psim Polem i Grunwaldem udowodniliśmy, że z wrogiem zachodnim umiemy sobie dać radę i z tą
wiarą patrzymy z zimnym spokojem w przyszłość. Nigdy nie zapomnimy, że w Oliwie śpią nasi
kaszubsko-pomorscy książęta Świętopełkowie, Samborowie, Mestwinowie i inni. Ich groby są naszą
legitymacją tej ziemi. I przyjdzie dzień, kiedy się o nią upomnimy. [...] Nas nie obchodzą pakty ani
finezja dyplomatyczna. Tytułem prawnym naszym jest to, że Gdańsk i ziemie przyległe są naszą
Ojcowizną. Na prawdzie tej oparci gospodarczej ekspansji niemieckiej przeciwstawimy twórczy wysiłek
dnia codziennego, a w razie potrzeby wszyscy będziemy żołnierzami. [...] Sokoli na Pomorzu podejmą
się każdego wysiłku, by utracone pozycje zyskać z powrotem. A gdy zajdzie potrzeba, krwią
udowodnimy, „że nie dadzą ziemi, skąd nasz ród”397.
W źródłach archiwalnych można natrafić na ślady czynnego wspierania TG „Sokół” w Wolnym
Mieście Gdańsku przez gniazda pomorskie. Zarząd „Sokoła” w Gdańsku, kiedy podjął się budowy
sokolni, zwrócił się do gniazd pomorskich o pomoc finansową. Zachował się dowód wpłaty prze sokołów
z Chełmna skromnych 10 zł, w 1925 r. zaś „Sokół” gdański potwierdził otrzymanie 100 zł z chełmińskiego
Banku Spółek Zarobkowych398. W 1939 r., przed wybuchem wojny, sokoli twardo stawiali weto wobec
żądania Niemiec przyłączenia Gdańska do Rzeszy. Swoje oburzenie wyrazili w artykule redakcyjnym
„Sokoła na Pomorzu” pt. Nasz Gdańsk. Artykuł demaskował posunięcia polityczne Niemców wobec
m.in. kwestii narodowościowej. Zaznaczono w nim, że rozwój i zamożność Gdańska jest niewątpliwym
rezultatem łączności z Polską, a upadek tego miasta łączy się z upadkiem Rzeczypospolitej. Sokolstwo
pomorskie zaczęło się przygotowywać do propagandowego zlotu w Gdyni w 1940 r., do którego jednak,
z przyczyn wojennych, nie doszło399.
Rozwój nazizmu i agresja partii narodowo-socjalistycznej oraz polityka wschodnia Adolfa Hitlera
sprawiły, że społeczeństwo polskie stanęło przed koniecznością zabezpieczenia kraju przed agresją
zbrojną. Organizacje polityczne i społeczne, w tym i „Sokół”, ogłaszały rezolucje przeciwko agresji
Niemiec400. Rada Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” na swoim posiedzeniu w dniu 8 maja 1938 r. w
Tczewie wezwała wszystkie zarządy okręgów i gniazd do tworzenia specjalnych oddziałów młodzieży
i urządzania im wycieczek połączonych z ćwiczeniami polowymi i rozrywkami na wolnym powietrzu.
Sytuacja polityczna wywoływała różnego rodzaju obawy m.in. co do ewentualnych napadów
lotniczych, możliwości zastosowania gazów bojowych podczas tych napadów oraz skutków działania
bomb gazowych. W związku z tym sokoli prowadzili akcję uświadamiającą - w formie artykułów,
ulotek i prelekcji - nie tylko wśród członków gniazd, ale także w środowiskach lokalnych, o skutkach
działania i niebezpieczeństwie bomb gazowych dla osób nie posiadających środków indywidualnej
obrony przeciwgazowej. Sokoli apelowali, aby w każdym domu mieszkalnym zawczasu przygotować
schron dla lokatorów. Informowano społeczeństwo o służbach odkażających i ratowniczo-sanitamych.
Przewodnictwo Dzielnicy Pomorskiej poprzez publikacje w „Sokole na Pomorzu” uświadamiało swoich
czytelników i członków gniazd o szkodliwym wpływie „wojny gazowej” na ludność cywilną.
Zaznajamiano sokołów z oddziaływaniem gazów bojowych na środki żywności.
Sokoli uważali, ze udział kobiet w operacjach frontowych jest niemożliwy, ponieważ są one
fizycznie słabsze od mężczyzn. Widziano jednak kobiety w służbach pomocniczych, np. sanitarnych
czy telegraficznych, oraz w pracy wywiadowczej. Twierdzono ponadto, że obecność kobiet na linii
397	SnP 1938/9,s.l.
398	AP-T, Akta Miasta Chełmna,sygn.615a, subwencjonowanie towarzystw „Sokół” w Gdańsku,s.l-4.
399	SnP 1939/8,s. 1,3.Wspomnienia redaktora,J.Kwiatkowski,Polski Gdańsk w czasie przełomowym,
cz.l,Orłowo 1935,cz.2,Gdynia 1937.
400	AP-T, MMT, Wydział Kultury i Oświaty,sygn.52,spisy stowarzyszeń. M.Heza, Społeczeństwo polskie w
Toruniu wobec zagrożenia niemieckiego /październik 1938 - wrzesień 1939/, /w:/ RT,t.9,1974,s.243-266.PG”Sokół”
1938/8,s.314-315.SnP 1939/1 ,s.2,l 939/4-5,s.2.
223
		

/Licencje_074_06_230_0001.djvu

			frontu byłaby „czynnikiem rozkładu” dla mężczyzn; odwoływano się w tej kwestii nawet do przykładu
armii ZSRR, gdzie zlikwidowano bataliony kobiece na skutek demoralizacji. Sokolstwo zakładało jednak
aktywny udział kobiet w obronie cywilnej oraz w zastąpieniu walczących mężczyzn przy warsztacie
pracy. Teodora Majowa, przewodnicząca DWS w swej odezwie do druhen pomorskich dotyczącej
zwalczania w lokalnych środowiskach wszelkich plotek oraz wszystkiego „co szerzyć może
małoduszność i trwogę”401, podkreślała, że sokolice muszą być silne i gotowe w przyszłości zastąpić
mężczyzn, którzy zostaną powołani w szeregi żołnierskie. Związek Sokolstwa przeprowadził
szczegółową ankietę „Rola sokolicy w czasie wojny”, z której zostały wyciągnięte szczegółowe
wnioski402.
Komunikat nr 5 z 1939 r. Okręgu V Bydgoskiego, który został odczytany na zebraniach i
ćwiczeniach sokolich w gniazdach, krytykował oponentów zorganizowania w dniu 18 czerwca 1939 r.
zlotu okręgowego („w chwili obecnej myśli się i mówi o wojnie, więc po co urządzać zloty” - pytali
niektórzy mieszkańcy Bydgoszczy). Władze okręgu stwierdzały, że zlot sokoli jest potrzebny i jego
organizacji nie wolno zaniechać. Komunikat podpisany przez Alojzego Malczewskiego - prezesa i
Edmunda Wicherka - sekretarza, zawiera bojowe słowa, m.in.: „W myśl rozumowania naszych poglądów,
należy wytężyć wszystkie siły w kierunku przygotowania całego narodu do orężnej rozprawy, a zdając
sobie sprawę, że organizacja sokola powinna stać się ośrodkiem psychicznej mobilizacji i wzmożenia
narodu do moralnej odporności. Musimy zrozumieć, że wojna dla nas nie jest postrachem, że jest ona
potrzebna. To przekonanie musi żywić nas wszystkich i to właśnie stanowi przygotowanie do orężnej
rozprawy, do Nowego Grunwaldu [...]. W obecnej chwili masowy udział w zlocie jest konieczny”.
Alojzy Malczewski pisa! też: „Nie jesteśmy gimnastykami dla gimnastyki, ani sportowcami dla sportu,
ale organizacją zwartą, silnie zespoloną, organizacją czynu”403.
Trzeba zaznaczyć, że „Sokół” zawsze stał na stanowisku przeciwnym ideologii pacyfistycznej.
ZTG „Sokół” w obliczu zbliżającej się wojny w 1939 r. uchwalił rezolucję następującej treści: „Sokolstwo
polskie uznaje za swój naczelny obowiązek najściślejszą współpracę z wojskiem polskim, w celu
podniesienia bojowej sprawności narodu. Związek sokolstwa wzywa wszystkich sokołów i sokolice
oraz wszystkich Polaków do wzmożonego przygotowania moralnego i bojowego społeczeństwa dla
dania odporu jakimkolwiek atakom przeciwko niepodzielności i całości państwa polskiego”4114.
Towarzystwa Gimnastyczne „Sokół” odegrały ważną rolę w przygotowaniu wojskowej
konspiracji oraz sieci dywersji pozafrontowej jeszcze przed wybuchem wojny. Wojsko polskie, na
wypadek zajęcia przez Niemców Pomorza, utworzyło wiosną 1939 r. organizację konspiracyjną
„Grunwald”, wykorzystując kadry stowarzyszeń patriotycznych, w tym i Sokoła”. Wybitną rolę w
tworzeniu wojskowej konspiracji przed 1939 r. odegrał Tadeusz Odrowski, prezes TG „Sokół” w
Chełmnie. Już w latach trzydziestych był związany z Oddziałem II Sztabu Głównego WP, działał w
PW i WF oraz innych organizacjach. W 1938 r. organizował strukturę dywersji pozafrontowej i wywiadu,
która przybrała nazwę „Odra”. Duży udział w przygotowaniu sokolstwa do działań wojennych miał
Wojciech Albrycht. W organizowanych przez Związek Strzelecki kursach sabotażowo-dywersyjnych
brali udział również sokoli, m.in. Józef Dambek, prezes „Sokoła” w Pucku i Żarnowcu. Działacz „Sokoła”
gdańskiego prof. Bronisław Gaweł współpracował z Ludwikiem Muzyczką ze Związku Strzeleckiego,
twórcą tajnej organizacji wojskowej. Bronisław Gaweł został przeszkolony na konspiracyjnym kursie
401	SnP 1939/4-5, s.l.
402	SnP 1939/3,s.6-7.Zob.Odpowiedź na ankietę, /w:/ PG”Sokół” 1937/5,s. 198-205. Zob.Przysposobienie
wojskowe sokolic, /w:/ Regulamin Organizacji Sokolic,Warszawa 1927,s.27-29.
403	Tamże.Komunikat nr 4 Okręgu V z dnia 25.05.1939,program zlotu maszynopis powielaczowy w
CrNSP.Komunikat nr Okręgu V z dnia 1.06.1939 Przewodnictwa Okręgu Bydgoskiego ZTG”Sokól”, maszynopis
powielaczowy,w CINSP.
404	PG”Sokół” 1939/9,s.319.
224
		

/Licencje_074_06_231_0001.djvu

			szkoły podoficerskiej. Pełnił on potem funkcję dowódcy jednej z grup konspiracyjnych w Sopocie.
Ludwik Muzyczka współpracował też z innymi sokołami gdańskimi. Sokoli Alfons Lendzion i Antoni
Kazimierz Belling przeszli specjalistyczne szkolenie. Członek gniazda Toruń III Alfons Igłowski wraz
z innymi sokołami ukończył kurs spadochronowy. Członek „Sokoła” I w Bydgoszczy Stanisław Henne,
został zaprzysiężony i podlegał majorowi Janowi Henrykowi Żychoniowi z bydgoskiej ekspozytury
wywiadu. Z „Sokoła” w Świeciu do wojskowej konspiracji należał Brunon Hoffmann, a z Torunia II
Sylwester Schneider. Sokoli jako członkowie młodzieży junackiej PW i WF byli przygotowani do
dywersji, m.in. Henryk Kaczmarczyk z Bydgoszczy405. Władysław Szypliński, działacz TG „Sokół” w
Brodnicy, pracownik magistratu, w latach 1938-1939 został zwerbowany przez Wydział Wojskowy
przy starostwie w Brodnicy, pod nadzorem Oddziału II Sztabu Generalnego, do grupy dywersyjno-
wywiadowczej. Został przeszkolony na specjalnym kursie w okolicach Warszawy. Przed wybuchem
wojny przydzielono mu około 100 kg materiału wybuchowego do działalności dywersyjnej. Bolesław
Krzyżanowski, wiceprezes „Sokoła” w Sępólnie Krajeńskim i działacz SN, był członkiem wywiadu i
kontrwywiadu Oddziału II Sztabu WP. Miał on za zadanie rozpracowanie działalności agentury
komunistycznej i poczynań Niemców na terenie pomiędzy Sępólnem a Nakłem. W Grudziądzu
kierownikiem Miejskiego WF i PW był naczelnik dzielnicy pomorskiej Paweł Bączyński, jeden z
głównych autorów programu pracy wojskowo-obronnej sokołów. Sokolstwo pomorskie organizowało
kursy instruktorskie przysposobienia wojskowego i sportowego w Białobłotach koło Tucholi.
Naczelnicy okręgów Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w dn. 26 lutego 1939 r.
przebywali na specjalnej odprawie w Warszawie. Wszyscy odbyli szkolenie z musztry i regulaminów
WP. Sokolstwo Polskie poparło program wojskowych naczelnego wodza. Sokoli złożyli wizytę
prezydentowi RP i marszałkowi E. Śmigłemu Rydzowi. Sokolstwo pomorskie nasiliło prowadzenie
zajęć wojskowych, organizację zawodów strzeleckich i łuczniczych. Sokolice pomorskie zostały
przeszkolone na kursach udzielania pierwszej pomocy czy LOPP.
Rada Dzielnicy Pomorskiej ZTG „Sokół” w Polsce na swym posiedzeniu w dniu 14
maja 1939 r. uchwaliła rezolucję nakładającą na okręgi i gniazda obowiązek zorganizowania w szeregach
sokolich jak największej liczby młodzieży przedpoborowej, a nie mającej żadnego zatrudnienia, która
miała być przygotowana do obrony Ojczyzny406.
Sokolstwo pomorskie wzięło czynny udział w obronie Ojczyzny walcząc w latach 1939-
1945 z hitleryzmem i komunizmem w szeregach Wojska Polskiego i ruchu oporu. Walkę o niepodległość
Polski sokoli opłacili obfitą daniną krwi, poniewierką, szykanami, a po wojnie reżym komunistyczny
nie pozwolił istnieć tej zasłużonej dla Polski organizacji. Idea sokola przetrwała jednak i po 50 latach
sokolstwo polskie wznowiło swoją działalność407.
405	SnP1938/2,s.7.Zob.bliżej,A.Bogucki,Rola Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w przygotowaniu członków
konspiracji zbrojnej na Pomorzu,/w:/ Organizacje paramilitarne i pokrewne na Pomorzu w przededniu II wojny światowe-
j,Biblioteka Fundacji Archiwum Pomorskie Armii Krajowej,t.9,Toruń 1996,s.93-102.Zob.tenże,Głosy dyskusje recenzje,/
w:/Pomorskie organizacje konspiracyjne poza AK 1939-1945,Biblioteka FAPAK,t.6,Toruń 1994.S.261-263.
406	SnP1939/7-8,s.257.
407	A.Bogucki, Sokoli na Pomorzu Nadwiślańskim w latach 1939-1988, Bydgoszcz 1996,ss.56.Tenże,Związek
Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce 1989-1993,Bydgoszcz-Fordon,1993. Raport Związku Towarzystw
Gimnastycznych „Sokół” w Polsce za lata 1989-1991, oprać.A.Bogucki.Warszawa-Bydgoszcz 1991.A.Bogucki, Związek
Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce w latach 1993-1997, Bydgoszcz 1997,ss.76. Kwartalinki: Sokół 1990-
1995, Sokół Pomorski 1993-1997,Przewodnik Gimnastyczny „Sokół” 1995-1997.
225
		

/Licencje_074_06_232_0001.djvu

			Zakończenie
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” na Pomorzu odegrało niezwykle ważną
patriotyczną rolę w walce o tożsamość narodową i niepodległość Polski. Z wyjątkowym poświęceniem
sokoli pomorscy działali na niwie „pracy u podstaw” oraz walki zbrojnej. Polski sokoli ruch
zorganizowany miał swój początek w 1867 r. we Lwowie, ale są też ślady świadczące o tym, że próby
założenia, pod wpływem sokołów czeskich, organizacji gimnastycznej podejmowano kilka lat wcześniej
w Poznaniu. Pierwsze gniazda sokole w zaborze pruskim założono w 1884 r. w Inowrocławiu. Trzecie
gniazdo - TG „Sokół” w Bydgoszczy - zalegalizowano w 1886 r. W 1893 r. powstał Związek Sokołów
Wielkopolskich, który objął swym zasięgiem gniazda sokole na Pomorzu Nadwiślańskim. Od 1894 r.
zaczynają organizować się gniazda sokole w tym regionie. Gniazda sokole połączono najpierw w
strukturę organizacyjną Żupy Nadwiślańskiej, potem Okręgu IV Nadwiślańskiego Związku Sokołów
Polskich w Państwie Niemieckim, a po 1920 roku w Dzielnicę Pomorską Związku Towarzystw
Gimnastycznych „Sokół” w Polsce. Przez kilkadziesiąt lat (do 1939 r.) gniazda sokole działające w
„trójkącie” Bydgoszcz - Toruń - Gdańsk tworzyły jedną, zwartą strukturę organizacyjną i chociaż
podlegały różnym przynależnością administracyjnym w okresie zaborów i w czasach IIRP, w niniejszej
rozprawie zachowano ów stan. Podział bowiem dzielnicy pomorskiej sokolstwa (np. wg. województw?)
nie dość, że byłby zabiegiem sztucznym, to rozrywałby wytworzone przez lata więzi i w efekcie
przyniósłby wypaczony obraz sokolstwa pomorskiego. Stowarzyszenia sokole, ale też inne np. sportowe,
powiązane więzami organizacyjnymi, nie mogły być inaczej opracowane. Stanowiły jedną strukturę
ponad ogólnymi podziałami administracji państwowej.
„Sokół” do 1920 r. prowadził legalną pracę organicznikowską. Rozwijano ideę sokolą,
propagowano uprawianie gimnastyki (wypracowano własny system gimnastyczny) oraz powstających
innych dyscyplin sportowych. Równolegle szerokim nurtem oferowano działalność narodową, działacze
„Sokoła” narażali się w związku z tym na szykany administracji pruskiej. „Sokół” przez cały okres
swego istnienia organizował zloty, które były manifestacją sokolstwa polskiego, jego siły organizacyjnej,
a także oddziaływały, poprzez swą patriotyczną oprawę (barwy i symbole narodowe, pieśni), na ludność
pomorską. Ważne miejsce w „Sokole” zajmowała zawsze praca kulturalno-oświatowa. Od początku
był kuźnią charakterów, miał swoją ideologię, wpajał katechizm sokoli. Sokolstwo poczuwało się do
spełnienia misji, traktowało jako „zakon rycerski”. Miało własne hasła (główne: „w zdrowym ciele
zdrowy duch”), pozdrowienia, ubiór uroczysty i sportowy. „Sokół” zawsze preferował śpiew oraz muzykę
marszową podczas zlotów, na których też obowiązywała musztra wojskowa. Życie organizacyjne
normowały szczegółowe regulaminy, ustawy i statuty.
Patronem sokolstwa obrano Tadeusza Kościuszkę. Wybór ten miał szczególne znaczenie
ideowe, „Sokół” bowiem przygotowywał swoje kadry do walki w powstaniach narodowych i o
odrodzenie ojczyzny. Wielu sokołów było powstańcami wielkopolskimi. W latach 1918-1920
Pomorzanie aktywnie włączyli się w tworzenie Organizacji Wojskowej Pomorza (OWP).
Jak wspomniano, ruch sokoli wypracował własną ideologię. Składała się na nią głównie
myśl narodowa i chadecka. Sokolstwo kształtowało postawy patriotyczne o zabarwieniu narodowo-
katolickim. Tożsamość narodowa i tradycja oraz obrona Kościoła katolickiego była dla „Sokoła”
świętością. Sokołom wpajano poczucie karności i obowiązku - względem siebie, a przede wszystkim
względem Ojczyzny.
Szczególną uwagę zwracano na honor i godność osobistą. Kształtowano podstawy
osobowości jednostki. Sokoli kanon ideowo-wychowawczy zawierał się w podstawowych „10
.przykazaniach”. Główną zasadą w codziennej pracy był demokratyzm. „Sokół” to organizacja braterska
i demokratyczna, chociaż statuty sokole były dalekie od „równości”. Widoczne to było przede wszystkim
w poszanowaniu funkcji. Pomimo że wszyscy zwracali się do siebie: druhu, druhno, istniała hierarchia
wewnątrz organizacyjna, władze sokole miały silny wpływ na decyzje podejmowane przez sokole gremia.
226
		

/Licencje_074_06_233_0001.djvu

			Członkowie i działacze sokoli wywodzili się głównie z warstw rzemieślniczo-
kupieekich i inteligencji, duża liczba sokołów była bezrobotnymi. „Sokół” jako organizacja zawsze
głosił swoją apolityczność, chociaż zajmował często stanowisko polityczne. Zwykli członkowie w
większości nie należeli do partii politycznych. Natomiast część liderów działała w ugrupowaniach
centroprawicowych, endeckich, chadeckich i robotniczych. W pracy starano się wykazać, że wbrew
dość rozpowszechnionym opiniom „Sokół” pomorski nie był endecki. Od 1926 roku zaczęto
odsuwać od władz ludzi zaangażowanych w opozycyjnym Stronnictwie Narodowym, a na ich
miejsce wybierano nie zaangażowanych politycznie. Bywało różnie w gniazdach i okręgach,
działacze jednak konsekwentnie głosili apolityczność sokolstwa. Liderzy „Sokoła” bydgoskiego
w większości byli działaczami chadeckimi, toruńscy przeważnie endeckimi. Sokoli należeli też do
NPR, BBWR, a nawet do OWP. „Sokół” pomorski był przez wiele lat w opozycji do rządów
sanacyjnych, dopiero od 1935 r. nastąpiła poprawa stosunków i wkrótce współpraca z sanacją.
„Sokół” preferował przede wszystkim solidaryzm społeczny, z przejawami niejednokrotnie
nacjonalistycznymi. Był na pewno zaciekle antysocjalistyczny, a szczególnie antykomunistyczny.
Stosunkowo wcześnie i w wyraźny sposób, m.in. w swoich wydawnictwach, ostrzegał i przewidywał
zagrożenie Polski przez hitleryzm, komunizm i bolszewizm. Idea sokola była bliska nauce społecznej
Kościoła katolickiego.
„Sokół” na Pomorzu w czasach zaboru pruskiego był wrogo nastawiony
do administracji państwa pruskiego, także potem, będąc w opozycji do sanacji nie zgadzał się z jej
rządami. Toteż „Sokół” od pierwszych chwil istnienia na Pomorzu aż do 1939 roku był inwigilowany
najpierw przez administrację specjalną i policję państwa pruskiego, potem polskiego, a w Wolnym
Mieście Gdańsku również przez hitlerowców. Jednak mimo częstej opozycji wobec władzy państwowej
po 1920 r. „Sokół” przyjął nastawienie propaństwowe. Był też zwolennikiem współdziałania z Wojskiem
Polskim.
W przeciwieństwie do sytuacji w Czechosłowacji, gdzie „Sokół” był popieraną przez
państwo główną organizacją sportową i militarną, sokolstwo polskie pozostało ruchem rozwijającym się
poza strukturami państwa, głównie z udziałem lokalnych działaczy o skłonnościach społecznikowskich.
Liderzy sokolstwa planowali rozwinąć organizację sokolą w Polsce tak jak w Czechosłowacji. Na
przeszkodzie stanęła głównie opozycja „Sokoła” wobec sanacji. Władze sanacyjne stworzyły po 1926 r.
masową organizację paramilitarną „Strzelec”, finansowaną ze środków państwowych i przeciwstawianą
organizacji sokolej. Siłę i wyszkolenie sokole, nie tylko wojskowe ale i sportowe, władze sanacyjne doceniły
dopiero na Zlocie Sokolstwa Polskiego w 1937 r. w Katowicach. W tym okresie zresztą, w zmienionych
warunkach politycznych „Sokół” zyskał już zaufanie władz państwowych. Między innymi pomorskie
kadry sokole były bazą personalną przygotowywanych na wypadek wojny konspiracyjnych struktur
wojskowo-państwowych.
Ideologia sokola obejmowała też tendencje państwotwórcze, dążenie do utrzymania
niepodległości Polski. Przeciwstawiała się defetyzmowi i anarchii, a szczególnie destrukcji narodowej
i państwowej. „Sokół” potępiał lewicowe ruchy rewolucyjne i wszelkie inne wystąpienia antypaństwowe.
Wśród ludności Pomorza „Sokół” kształtował postawy obywatelskie, dążył do zacierania różnic
społecznych i regionalnych. Sokołów cechowała duma i wiara w pomyślność narodową, gotowość do
obrony państwa. „Sokół” obejmował swą działalnością młodzież i kobiety, które tworzyły oddzielne
oddziały żeńskie. Wielu sokołów było dziennikarzami pism głównie centroprawicowych, również więc
poprzez prasę sokolstwo aktywnie i pozytywnie oddziaływało na ludność pomorską. Oficjalne
wypowiedzi liderów związku sprzed 1935 r. wskazywały, że sokoli mieli ambicje łączyć i scalać
społeczeństwo polskie na Pomorzu. Owym integracyjnym celom służyły m.in. obchody rocznic i świąt
narodowych i państwowych - 3 Maja, Dnia Żołnierza, potem 11 Listopada.
Wielką zasługą sokolstwa pomorskiego jest jego wkład w organizację masowego sportu.
To działacze „Sokoła” stanowili główny trzon władz w związkach sportowych. Sport, szczególnie
227
		

/Licencje_074_06_234_0001.djvu

			gimnastyka i lekkoatletyka były domeną sokolstwa pomorskiego. Sokoli pomorscy pierwsi utworzyli
miejskie potem państwowe komitety WF i PW, chociaż wyżej cenili swoje Stałe Drużyny Sokole.
Wychowanie sokołów sprawiło, że stawili się do obrony Ojczyzny w 1939 r. oraz
uczestniczyli w strukturach różnych polskich formacji wojskowych i konspiracyjnych. W latach 1939-
1945 znaczna liczba sokołów zginęła na frontach lub została zamordowana w obozach hitlerowskich i
łagrach sowieckich. Po wojnie komuniści nie pozwolili tej patriotycznej organizacji na legalizację. To
dzięki idei sokolej członkowie „Sokoła” do 1988 roku przetrwali w konspiracji aż 50 lat! W 1989 r. to
przedwojenni sokoli byli głównymi inicjatorami reaktywowania sokolstwa w Polsce.
228
		

/Licencje_074_06_235_0001.djvu

			Wykaz Źródeł i Opracowań
_ r
1. Źródła Archiwalne
1. Archiwum Państwowe w Bydgoszczy / AP-B /
a/ Regencja bydgoska,Acta betr. die yerschiedenen Vereine und Gesellschaften in der Stadt Inowrocław
Hohensaltza 1865-1905,nr I 5767
b/ Regencja bydgoska,Acta betr.die yerschiedenen Vereine und Gesellschaften in der Stadt Bromberg,
zesp.2,1/4986,11/745,11/6981,11/6982,11/6983,11/6984
c/ Akta Kuratorium Okręgu Szkolenego Pomorskiego w Toruniu 1920-1939,nr 37
d/ Akta miasta Koronowa 1786-1919,nr 17, 164, 175
e/ Akta miasta Łobżenicy, nr 898
f/ Akta miasta Nakła 1836-1946, nr 102,145,159
g/ Akta miasta Nowego 1920-1939, nr 1332
h/ Akta miasta Solca Kujawskiego 1920-1939, nr 1216, 1232, 1233
i/ Akta miasta Szubina 1840-1940, nr 563
j/ Akta miasta Świecia 1833-1939, nr 150
k/ Magistrat miasta Wyrzyska 1903-1938, nr 91, 95
1/ Akta miasta Wysokiej 1848-1939, nr 20
1/ Polskie legalne organizacje,związki,stowarzyszenia i komunikaty - szczątki zespołów 1920-1939,
nr 11, 20, 10, 19
m/ Starostwo Powiatowe w Chojnicach w latach 1920-1939, nr 137, 299, 493
n/ Starostwo Powiatowe w Sępólnie 1920-1939, nr I b 17/202,1 b 17/204,1 b 17/307
o/ Starostwo Powiatowe w Tucholi 1929-1939, nr 412, 419, 420, 432, 433, 606
p/ Starostwo Powiatowe w Wyrzysku 1919-1939, nr 343, 344, 345, 346
r/ Sąd Powiatowy w Bydgoszczy.Rejestry stowarzyszeń, nr 13, 23
s/ Urząd Wojewódzki Pomorski w Toruniu
-	Wydział Spraw Politycznych, nr 1952
-	Wydział Bezpieczeństwa Publicznego, nr 1953, 1956, 1957,1965, 2015, 2021, 2022, 2024, 2026,
2027,2028, 2029,2030, 2031, 2032, 2033, 2034, 2035, 2036, 2037, 2038, 2039, 2040, 2041,
2042, 2043, 2044, 2045, 2061 2065, 2066, 2067, 2075, 2113, 2114,2118, 2394, 4548, 4549,
4750, 4551, 4552, 4641, 4643, 4553, 4761, 5445, 5460, 5461, 5462, 5463, 5464, 5499
-	Wydział Społeczno Polityczny, nr 5513, 5531,5532, 5536, 5556
-	Wydział Wojskowy, nr 9232
Ł Archiwum Państwowe w Gdańsku / AP-G /
a/ Regierung Danzig, nr 2688, 2689, 2690, 2692, 2693, 2696
b/ Senat der Freien Stadt Danzig, nr 2204, 2205, 2206, 2230, 2233, 2212, 2222, 2223, 2225, 2226
c/ Akta miasta Kościerzyny 1550-1942, nr 1391, 1392, 1407, 1408, 1409
3, Archiwum Państwowe w Poznaniu / AP-P /
a/ Związek Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim, nr 79, 96, 100
b/ Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce.Dzielnica Wielkopolska, nr 69, 108
fL Archiwum Państwowe w Toruniu / AP-T /
a/ Organizacje młodzieżowe i sportowe, zbiór szczątków zespołów z lat 1910-1972, nr 1,2,3,4, 5,6,
7, 8,9, 10
b/ Starostwo Powiatowe w Toruniu /LandratsamtThorn/1765/1818-1920,nr 157,158,161, 171, 177
c/ Akta miasta Torunia 1793-1919, nr 18661, 18167
d/ Magistrat miasta Torunia 1920-1939, nr 52, 173, 207, 209, 210, 211, 242, 279, 286a, 307, 359, 471
e/ Zarząd Miejski w Toruniu 1920-1939, nr 327, 325, 492, 451, 228, 521, 522, 392, 398
229
		

/Licencje_074_06_236_0001.djvu

			f/ Zespół Towarzystwa Badania Ruchu Niepodległościowego na Pomorzu, nr 2, 3, 4
g/ Akta rodziny Steinbomów z lat 1883-1952/1975, nr 3
h/ Zespół Akt miasta Podgórza 1555-1938, nr 1216, 2247, 2278
i/ Akta miasta Chełmna, nr 25, 37, 49, 335, 336, 1446, 1448, 1453, 1589, 1596, 1615
j'/ Akta miasta Chełmży, nr 2744, 2749, 2751, 2796
k/ Starostwo Powiatowe w Wąbrzeźnie / Landratsamt Briesen /, nr 71, 72
5.	Archiwum Państwowe w Toruniu oddział Grudziądz / AP-To/Grudziadz /
a/ Magistrat miasta Grudziądza, nr 49
b/ Akta rodziny Kazimierza i Teodory Majów z Grudziądza z lat 1892-1964, nr 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9,
10, 11, 12, 13, 14, 15
c/ Zarząd Miejski Grudziądza 1920-1939, nr 514
d/ Akta miasta Łasina, nr 210, 248, 454
6.	Centralne Archiwum Wojskowe w Rembertowie /CAW /
a/ Zespół Akt Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół”
w Polsce 1912-1920, 26 j.a.
7.	Centrum Informacji Naukowej Sokolstwa Polskiego Bydeoszcz-Fordon / CINSP /
a/ Dokumentacja szczątkowa dot. Sokolstwa Polskiego 1867-1939, 1939-1988.Protokólarze,
pamiętniki, wspomnienia,relacje,kserokopie dokumentów archiwalnych
b/ Akta Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce 1989-1997
8.	Geheimes Staatsarchiy Preussischer Kulturbesitz Berlin - Dahlem / GStAPK /
a/ Regierung Bromberg, XIV, HA, Rep. 30 /1 / nr 628, 699, 694 Bd.I, II, III, IV,633, 634, 635, 700,
701, 723 Bd.I, II, III, 730, 706, 705, 726, 727, 728, 753 Bd.I - V, 758, 768, 1056, 695, 698, 729,
2457, 2465, 2970, 2976, 2797
b/ Landratsamt Thom, XIV, HA, Rep.207, nr 1, 2, 3, 4, 5, 10
c/ Polizeiprasidium Danzig, XIV, HA, Rep. 209, nr 39/1, 39/2
d/ Regierung Danzig Prasidialabtcilung, XIV, HA, Rep. 180,1, nr 13355, 13669
e/ Landratsamt Preuss. Stargard, XIV, HA, A 193, nr 23, 24, 25, 27
f/ Landratsamt Lóbau, XIV, HA, Rep.200, nr 39
9.	Geheimes Staatsarchiy Preussischer Kulturbesitz Berlin - Dahlem.byłe Zentrales Staatsarchiy
Merseburg / ZStM /.Rep.77.
a/ Tit. 870, Ministerium des Innem Zentralbiiro, nr 47, Bd. I - III
b/ Tit. 343 A, Polizei Sachen gen., nr 122, Bd.28 - 31
c/ Tit.870, Hóhere Polizeisachen, nr 47, Adh.I, Bd. I - III
d/ Tit. 870, Die Polenbewegung in der Provinz WestpreuBen, nr 47, Bd. I - VI
e/ Tit.870, nr 47, Fasz.I a,Die Zusammenkunft polnischer Vereine der Provinz WestpreuBen in Pelplin
f/ Tit.870, nr 47, Adh. Fasz II, Der Aufsatz von Hedwig Strok iiber das Sokoltum in Kalender 1897
g/ Tit.870, nr 47, Adh. I,Fasz.III, Die Auflósung einer Versammlung des Sokolvereins in Schwetz 1897
h/ Tit.870, nr 47a,Fasz. VII, Das Verbot eines óffentlichen Aufzuges in Culmsee 1898
i/ Tit.870, nr 470, Fasz IV, Das Verbot einer Theaterauffuhrung des Sokolvereines in Mogilno und
die Errichtung einer Christusfigur in Skarlin Kreis Lóbau
j/ Tit.870, nr 47a, Fasz X, Die von dem Redakteur Brejski in Thom iiber die Auflósung der polnischen
Volksversammlungen in Pelplin erhobenen Beschwerden 1901-1902
k/ Tit.870, nr47a, Fasz. XI, Die Auflósung einer in Culmsee am 17.III.1901 polnischen abgehaltenen
Versammlung / Redakteur Brejski /
1/ Zivilkabinet, nr 15388, Vereine und Gesellschaften in der Provinz Posen 1886-1917
ł/ Rep.89,H XXI, nr 15396, 15557, 15558, 16732 Bd.34, 16733 Bd.35, 16734 Bd.36, 16735 Bd.37,
16774 Bd.39, 16775 Bd.40, 16776 Bd.41
230
		

/Licencje_074_06_237_0001.djvu

			10.	Bundesarchiy Potsdam.bvłe Zentrales Staatsarchiy Potsdam / ZSP /
a/ Reichsministerium des Innem, nr 15338, 15340, 15337
b/ Reichslandbund Presserarchiv, nr 5330, 5338
11.	Źródła Drukowane
Barański, F., Pieśni patriotyczne i narodowe, Lwów 1910.
Biuletyn Sokoli Dzielnicy Pomorskiej. ĘJęzpł. dod.do „Dziennika Bydgoskiego” 1924 -1925, red. W.Albrycht.
Cvicitelka Priloha Vestniku Sokolśkeho,Rocz.l928.
Czterdzieści lat pracy sokolstwa w Bydgoszczy / z tego 34 lat pod rządami Niemiec / 1886-1926,
Bydgoszcz 1926.
40 lat „Sokola” w Toruniu 1894 - 1934, Toruń 1934.
Czterdzieści lat pracy Sokolstwa w Chełmnie 1895 - 1935, Chełmno 1935.
Czterdziestolecie Sokoła chełmżyńskiego, Chełmża 1935.
Ćwiczenia wiosłem na Zlot Dzielnicy Pomorskiej w dniach 11 i 12 lipca 1931, Toruń 1931.
Ćwiczenia wolne dla druhów i druhen na zloty dzielnicowe w 1931 i 1932 r, Warszawa / b.d. /.
Ćwiczenia dla młodzieży męskiej lancami i wolne na zlot Dzielnicy Wielkopolskiej w Poznaniu z VII
1939 r., Poznań 1938.
Das polnische Sokoltum, seine Geschichte, politische Tendenz und Bedeutung, dargestellt von der
politischen Abteilung der Kgl., Polizeidirektion in Posen, Posen 1904.
Dodatki Techniczne do Przewodnika Gimnastycznego „Sokół” pod kier. Jana Fazanowicza, Warszawa
1932.
„Drużyna” dwutygodnik sokoli, red. Adam Chętnik.
Dwudziestopięcioletnia rocznica istnienia Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Wąbrzeźnie
połączona ze zlotem Związk.Okręg.IV Dzielnicy Pomorskiej w Wąbrzeźnie dn.26.VI.1921,
Wąbrzeźno 1921.
„Gesamtuberblick iiber die polnische Tagesliteratur”.
Gniazdo wileńskie Sokolstwu Polskiemu,oprać.L.Stolarzewicz, Wilno 1924.
Goniec Sokoli, nr 1,Toruń 2.VII. 1920.Organ Dzielnicy Pomorskiej Związku Sokołów i pismo
informacyjne dla wszystkich Towarzystw gimnastycznych i sportowych Pomorza.
Informator ogólny na VI. Zlot Sokolstwa Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” w Polsce w dn. 13.VIII.
1933 r. w Toruniu, Toruń 1933.
Instrukcja dla nauczycieli 1894 r.
Jednodniówka Sokola.Na pamiątkę uroczystości poświęcenia sztandaru Tow. gimn."Sokół” w Brodnicy,
Brodnica 1922.
Jednodniówka z okazji zawodów związkowych Sokoła w dniach 8 i 9 września 1923 r. w Toruniu.
Jednodniówka Sokoła z okazji czterdziestolecia Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” I w Grudziądzu
1894 - 1934, Grudziądz 1934.
Jednodniówka z okazji 20-lecia przyjazdu Armii Błękitnej gen.Józefa Hallera z Francji do Polski
21 .IV1919 - 21 .IV1939 oraz sprawozdanie z przebiegu uroczystości odbytej w dniach 20-21
maja 1939 r. w Bydgoszczy, Bydgoszcz 1939.
Kalendarz Sokoli 1911, Oberhausen 1910.
Kłoś Cz., Podręcznik ćwiczeń prostych / lekkaatletyka /, Oberhausen 1910.
Lange J., Kłoś Cz., Podręcznik ćwiczeń na przyrządach.
Lekkaatletyka, statuty, regulaminy, przepisy, tabele, Warszawa 1928.
Musztra / jednostek / zastępu, plutonu,drużyny, hufca i pułku. Zebrane i ułożone przez Grono
Techniczne Związkowe /ścisłe /, Poznań 1914.
Na straży ducha narodowego - w czterdziestą rocznicę założenia Sokoła Macierzy Ziemi Wlkp. W
231
		

/Licencje_074_06_238_0001.djvu

			Inowrocławiu i ofiarnej pracy sokolej na niwie ojczystej 1884 - 1924, Poznań 1924.
Na Złote Gody Sokoła Macierzy w Bydgoszczy, Bydgoszcz 1936.Orędownik z 3.07.1901.
Okólnik Dzielnicowego Wydziału Sokolic na Wielkopolską, Poznań 1933.
Państwowa Odznaka Sportowa - Rozporządzenie i Regulamin, Warszawa 1931.
Piasecki W., Słownictwo gimnastyczne, Lwów 1867.
Pobudka na Jubileuszowy Zlot Sokolstwa Zach.Ziem Polski w Poznaniu od 29.06. - 1.07.1934,
Poznań 1934.
Pokłosie Pamiątkowe ku uczczeniu 25 - letniej rocznicy założenia Tow.gimn."Sokół” w Inowrocławiu,
Inowrocław 1909.
Plebiscyty na Warmii, Mazurach i Powiślu w 1920 roku - wybór źródeł, wydali Piotr Stawecki, Wojciech
Wrzesiński, Olsztyn 1986.
Polskie Skautki zarys organizacyjny, Lwów 1913.
Pomorski Okręgowy Związek Lekkoatletyczny - Sprawozdania za rok 1937, Bydgoszcz 1937.
Pomorski Okręgowy Związek Lekkoatletyczny - Sprawozdania za rok 1938, Bydgoszcz 1938.
Pomorze Gdańskie 1807 - 1850, Wybór źródeł, oprać. A.Bukowski.
Powrót Bydgoszczy do Macierzy 1920. Protokół dotyczący aktu oddania miasta Bydgoszczy
generalnemu komisarzowi rządu polskiego. Verhandlung betreffend uebergabe der stadt Bromberg
an der generalkommissar der polnischen staatsregirung. 19 stycznia 1920, wydał Janusz Kutta,
Bydgoszcz 1993.
Powrót - dokumentacja ustanowienia suwerenności polskiej Pomorza w latach 1918 - 1920, wyboru
dokonali: Jan Bełkot i Mieczysław Wojciechowski.
Powstanie Wielkopolskie 1918 - 1919. Wybór źródeł. Wyb. i oprać. Antoni Czubiński i Bogusław
Polak,
Poznań 1983.
Program wykształcenia wojskowego w stałych drużynach sokolich, Lwów 1914.
„Przegląd Gimnastyczny” 1897 - 1901.
„Przegląd Sokoli” /Kraków/, 1909 - 1914.
„Przewodnik Gimnastyczny „Sokół”, Lwów 1881 - 1914, 1918 - 1923.
„Przewodnik Gimnastyczny „Sokół”, Warszawa 1923 - 1939.
Raport Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce za lata 1989 - 1991, oprać. Andrzej
Bogucki, Warszawa - Bydgoszcz 1991.
Regulamin dla członków „Sokoła” krakowskiego w stroju sokolim, Kraków / b.d. /.
Regulamin dla pieszych wycieczek sokolich, Kraków 1906.
Regulamin Duszpasterstwa ZTG”Sokół” w Polsce, PG”Sokół” 1937/11.
Regulamin grona nauczycielskiego z 1885 r.
Regulamin grona nauczycielskiego z 1905 r.
Regulamin grona nauczycielskiego z 1907 r.
Regulamin Państwowej Odznaki Sportowej, Warszawa 1932.
Regulamin uroczystych przeglądów sokolich, Warszawa 1937.
Regulamin zawodów, Poznań 1910.
Regulamin Organizacji Sokolic ZTG „Sokół” w Polsce, Warszawa 1927.
Rowiński S., Ideały i cele sokolstwa polskiego, Kraków 1907.
Rozkazy i wskazówki na jubileusz 40 lecia Sokoła - Macierzy połączonej ze zlotem V Okręgu i
zawodami sokolstwa polskiego, Lwów 1907.
Rozkazy i wskazówki na V.Zlot Sokolstwa Polskiego w dniach 15-18 lipca 1910 r. w Krakowie,
Lwów 1910.
Rozkazy J wskazówki na VI.Zlot Sokolstwa Polskiego w dniach 15-17 sierpnia 1913 r. w Urbanowie
pod Poznaniem.
232
		

/Licencje_074_06_239_0001.djvu

			Rozkazy i wskazówki na I-szy Zlot Sokolstwa Dzielnicy Wielkopolskiej i Pomorskiej w dniach 13, 14
i 15 sierpnia 1922 roku w Poznaniu,Poznań 1922.
Ruciński Sz., Ćwiczenia z lancą, Kraków 1901.
Schneider J., Les Sokols, Praque 1925.
Schultz T., O wychowaniu fizycznym ze stanowiska teoretycznego w zastosowaniu praktycznym,
Poznań 1913.
Sejm Rzeczypospolitej o Pomorzu w 1920 r. - Sprawozdanie Komisji Pomorskiej, wstęp i przypisy
J.Borzyszkowski i PHauser, Gdańsk 1985.
Sikorski W., Gimnastyka podręcznik metodyczny dla nauczycieli, Lwów 1931.
Sikorski W., System Linga. Programy lekcyjne dla młodzieży i mężczyzn od 18 -50 lat, Lwów 1913.
Ks.Siwek P., Sokół Polski i Jego ideologia, Warszawa 1938.
-„Skaut”/Lwów / 1910- 1918.
-	Sokol. Casopis Pro Telesnou a Mravni Vychovu, red.Antonin Benda, Majitel a Vydavatel Sokol
Prażsky. Rocnik 49 - 55.
-	Sokol.Casopis pro cvitele,trenery a vzdelavatele,Rocnik 1997.
-	Sokol Prazsky.Zpravodaj,cerven 1994.
-	Sokolsky Vestnik.List ceske obce sokolske, Rocnik 52/1995.
-	Sokole słownictwo gimnastyczne, ZTG”Sokół” w Polsce, Warszawa 1927.
-	Sokoli śpiewniczek.Polish Falcons of America, 1991 r.
-„Sokół”, USA 1896-1939.
-	„Sokół”.Dodatek Techniczny do Przewodnika Gimnastycznego „Sokół”, red. Jan Fazanowiez,
Warszawa 1925 -1930.
-	„Sokół Pomorski” organ Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” w Polsce, Grudziądz 1932-1935,
Bydgoszcz 1993-1997.
-	„Sokół na Pomorzu” organ Dzielnicy Pomorskiej ZTG”Sokół” w Polsce, Toruń 1935 - 1939.
-	Sokół. Organ Polskich Gimnastycznych Towarzystw Sokolich w Królestwie Polskim, red.Stanisław
Popowski,1906 - 1907.
-	„Sokół”, Poznań 1902 - 1939.
-	Sokół - organ Dzielnic Wielkopolskiej i pomorskiej ZTG”Sokół” w Polsce.
-	„Sokół” Ilustrowany Dwutygodnik Gimn. Sportowy, organ Dzielnic Wielkopolskiej i Pomorskiej.
„Sokół” lubawski 1896 - 1936, Lubawa 1936.
Sokół na Pomorzu 10 - lecie Niepodległości, Grudziądz 1929.
„Sokół” piechota.Regulamin musztry piechoty. Projekt zatwierdzony przez związkową komendę stałych
drużyn sokolich, Lwów 1913.
Sokół, VII.Zlot Sokolstwa Polskiego w Poznaniu 1929 /druk zwarty jednolity/,także PG”Sokół”,
Warszawa 1 lipca 1929/13.
Srebrna księga „Sokoła” poznańskiego 1886 - 1911, Poznań 1911.
Sport bydgoski w ilustracji - Jednodniówka Sportowa, Patronowi Sportu bydgoskiego W.P. gen.
Thommee, 1928.
»,Sport Pomorski” dodatek do Dziennika bydgoskiego, red. Wojciech Albrycht.
Sprawozdanie Wydziału Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim za czas od 1 stycznia 1901 do 7
lutego 1904, Poznań 1904.
Sprawozdanie Zarządu Dzielnicy Pomorskiej Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce
za rok 1930, Grudziądz 1931.
Sprawozdanie Zarządu Związku TG”Sokół” w Polsce za lata 1926-1927, Warszawa 1928.
Stanica. Jednodniówka poświęcona prezesowi Związku Sokolstwa Polskiego druhowi Adamowi
Zamoyskiemu w dniu Jego imienin 24 grudnia 1929 roku, Katowice 1929.
Stenographische Berichte iiber Yerhandlungen des Hauses der Abgeordneten.
233
		

/Licencje_074_06_240_0001.djvu

			Statut Krakowskiego Stowarzyszenia Gimnastycznego „Sokół” z dn. 23 lutego 1885, Kraków 1885.
Statut Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Krakowie z dn. 16 stycznia 1903 roku,
Kraków 1903.
Statut Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” /wzorcowy/, Warszawa 1920.
Statut Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Krakowie z dnia 5 czerwca 1890 roku, Kraków 1890.
Statut Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” we Lwowie, Lwów 1880.
Statut Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” we Lwowie, Lwów 1886.
Statut Związku Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce, Warszawa 1927.
Sytuacja społeczno - polityczna i gospodarcza obszaru Okręgu Korpusu Nr VIII w Toruniu w latach
1933 - 1937, Wybór źródeł wydali Piotr Stawecki,Waldemar Rezmer, Toruń 1992.
Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” Gniazdo I w Grudziądzu 1893 - 1938, Sprawozdanie za rok 1938.
Tradycja Sokoła Wielkopolskiego, Wystawa 13.11. - 30.12., Katalog pamiątek historycznych
Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Zbiorach Muzeum Śremskiego, Śrem 1994.
Trzydzieści lat pracy Sokolstwa w Świeciu n.W. 1896 - 1926, Świecie 1926.
Terech M., Zasady wewnętrznej organizacji sokolstwa polskiego, 1933.
Tygodnik Poznański 1862/40.
Tygodnik Sportowy, tygodniowy dodatek do Dziennika Bydgoskiego.
Tymczasowa instrukcja organizacyjna / Stałych Drużyn Sokolich z 24.04.1913, / 1913/.
Ustawy Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Miłosławiu założonego w październiku 1894 r.
Ustawy Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” we Wrocławiu założonego 21.07.1894 r., Poznań 1895.
Ustawy Związku Sokołów w P.N., Poznań 1912.
W wolnej Polsce Zlot Sokolstwa Polskiego Jednodniówka, Warszawa 1921.
„Wiarus Polski” / Bochum / 1905 - 1911.
Wolańczyk M., Zamoyska J., Katechizm Sokoli, Lwów 1929.
Wolne ćwiczenia zlotowe dla druhów na rok 1933 - obowiązujący na tegorocznych zlotach Okręgowych
i Dzielnicy Pomorskiej, Toruń 1933.
Wskazówki dla Przodowników, oprać. Jan Fazanowicz, Poznań 1921.
Wyrobek Z., Vademecum skauta, Kraków 1912.
Zbiór ustaw sokolich, Lwów 1910.
Zbiór regulaminów sokolich, Warszawa 1929.
Zbiór Regulaminów Sokolich - ZTG”Sokół” w Polsce, Warszawa 1933.
I.Zlot Sokolstwa Polskiego w Warszawie 1921.Odrębne ćwiczenia Dzielnicy Wielkopolskiej.
Złota Księga Sokoła Poznańskiego, Poznań 1936.
Żniński I., Idea Sokola, Bochum 1907.
III. Prasa
ABC- Nowiny Codzienne
Drwęca
Dziennik Bydgoski
Dziennik Chojnicki
Dziennik Gdyński
D^ennik Kujawski
Dziennik Wieczorny
Express Bydgoski
Gazeta Brodnicka
Gazeta Bydgoska
234
		

/Licencje_074_06_241_0001.djvu

			Gazeta Chełmżyńska.Culmseer Anzeiger.
Gazeta Gdańska
Gazeta Grudziądzka
Gazeta Narodowa
Gazeta Nowska
Gazeta Pomorska
Gazeta Regionalna
Gazeta Sportowa
Gazeta Sępoleńska
Gazeta Toruńska
Gazeta Tucholska
Gazeta Wąbrzeska
Glos Chełmżyński
Głos Pogranicza
Głos Robotnika
Głos Świecki
Głos Tucholski
Głos Wąbrzeski
Ilustrowany Kurier Polski
Junak
Nowości
Od Naszego Morza
Obrona Ludu
Słowo Pomorskie
Siła i Zdrowie
Sport i Kultura Fizyczna
Sportowiec
Ziemia Michałowska
IV. Pamiętniki i Wspomnienia
Albrycht W., Sport pomorski dawniej, Bydgoszcz 1959 / 4 odcinki z IKP w CINSP /.
Anders W., Bez ostatniego rozdziału, Lublin 1995.
Benesić J., Osiem lat w Warszawie, Warszawa 1985.
Chrzanowski B., Z niewoli do wolności - z dziejów Związku Sokołów Polskich w Państwie Niemieckim,
Poznań 1929.
Chrzanowski B., Wspomnienia, Miejska Biblioteka Publiczna E.Raczyńskiego w Poznaniu, Rkps. 1375/1.
Korespondencja do Bernarda Chrzanowskiego, tamże,Rkps,1371.
Bizan M., Przez granice przez wieki, Toruń 1986.
Bizan S., Powiat i miasto Brodnica w walkach o niepodległość 1914 - 1920 rok, Wąbrzeźno, t.l, 1938,
t.2, 1939.
Dembiński J., Radości mało - goryczy dużo.Pamiętnik Pomorzanina z lat 1879 - 1920, oprać.
A.Bukowski, Warszawa 1985.
Gródecki P, Sokolstwo warszawskie w czasie wielkiej wojny. Wspomnienia osobiste, Warszawa 1936.
Haller J., Jak wojska polskie zajęły Pomorze /moje wspomnienia /, Od naszego morza,nr 3,
7.02.1932,s.79-82.
Haller J., Pamiętniki, Londyn 1964.
235
		

/Licencje_074_06_242_0001.djvu

			Hulewicz B., Przyczynek do dziejów przewrotu z listopada i grudnia 1918 r. w Poznaniu, Poznań 1920.
Hulewicz B., Wielkie wczoraj w małym kręgu, Warszawa 1973.
Jałowiecki M., Wspomnienia, raporty i sprawozdania z Gdańska / 1919 - 1920 /, Gdańsk 1995.
Księga pamiątkowa dziesięciolecia Pomorza, Toruń 1930.
Księga pamiątkowa ku uczczeniu 25 - rocznicy założenia Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” we
Lwowie, Lwów 1892.
Księga pamiątkowa ku uczczeniu siedemdziesiątej rocznicy założenia TG”Sokół” w Fordonie 1923 -
1993, Bydgoszcz - Fordon 1993.
Kunz S., Ze wspomnień redaktora „Gazety Grudziądzkiej”, wybór dokonał,wstępem i przypisami
zaopatrzył Stanisław Kowalczyk, Roczniki Czasopiśmiennictwa Polskiego, t.3.,z.l, Wrocław 1963,
s.299 - 330.
Kulerski W., Z moich wspomnień. Dlaczego założyłem Gazetę Grudziądzką i jakie jej były cele ? /w:/
Księga pamiatkowa dziesięciolecia Pomorza, Toruń 1930.
List Henryka Sienkiewicza do Sokolstwa w Niemczech, Miejska Biblioteka Publiczna im. E.
Raczyńskiego w Poznaniu, Rkps 510/14.
Listopad 1918 we wspomnieniach i relacjach, wybór, opracowanie i wstęp Piotr Łossowski, Piotr
Stawecki, Warszawa 1988, Relacje nr : 20,s. 125 - 129, 6,s.54., 40,s.231.
Milski B., Sprzed 25 laty, Gazeta Gdańska 1916/40.
Konrad Mrozik 1911 - 1988, Wspomnienia oprać. Maria Mrozik / żona /, Bydgoszcz 1989
/maszynopis/ w AP-B i CINSP.
Majkowski A., Wspomnienia moje, Teka Pomorska, R. 111,1938/ 5 - 6.
Makowski B., Pamiętnik poświęcony działalności Okręgu IV Związku Towarzystw Gimnastycznych
„Sokół” w Polsce na niwie krzewienia kultury fizycznej i umacniania polskości na Pomorzu do
najazdu hitlerowskiego na Polskę w 1939 r. / maszynopis / w AP-T i CINSP.
Na froncie północnym powstania wielkopolskiego 1918-1919. Wspomnienia, wybór i wstp B.Gomolec,
Poznań 1973.
Nowakowski J., Szczęśliwe lata, gorzki czas, Bydgoszcz 1996.
Official Souvenir Program Book Commemorating the Centennial Celebration of the Polish Falcons of
America 1887 - 1987, Centenial Celebrating 100 Years of Physical Culture in America, Saturday,
September 26,1987, at the Vista International Hotel 1000 Penn Avenue Pittsburgh, Pensylwania
1987.
Ignacy Jan Paderewski - pamiętniki spisała Mary Lawton, Kraków 1882.
Pamatnik „Sokola” Plzeńskeho 1863 - 1913, Plzni 1913.
Pamatnik Telocvicne Jednoty „Sokol” Pradubice I., Pradubice 1931.
Pamatnik IX. Sletu Vsesokolskeho Poradaneho Na oslavu Stych Narozenin Dr. Mirosława Tyrse za
ucasti svazu „Slovanske Sokolstvo”, Praha 1933.
Pamiątka zlotu Sokolstwa w Poznaniu w dniach 15 - 16.08.1896, Poznań 1896.
Pamiętnik Jubileuszowy „Sokoła” w Szamotułach 1887 - 1927, Szamotuły 1927.
Pamiętnik Sokoli 1924 Zlotu Dzielnicy Pomorskiej w dniach 2 i 3 sierpnia w Bydgoszczy, Grudziądz
1924,
Pamiętnik „Sokoła” krakowskiego 1885 - 1896, Kraków 1896.
Pamiętnik Jubileuszowy Towarzystwa Gimnastycznego Sokół - Berlin I 1889 - 1913, Berlin 1913.
Pamiętnik I Zjazdu Niepodległościowców byłej Dzielnicy Pruskiej w Poznaniu 14 stycznia 1934 r.,
Poznań 1935.
Pamiętnik IV. Zlotu Sokolstwa Polskiego we Lwowie w dniach 27 - 29 czerwca 1903. Lwów 1911.
Pamiętnik V. Zlotu Sokolstwa Polskiego w Krakowie w dniach 14-16 lipca 1910, Lwów 1911.
Pokłosie pamiątkowe ku uczczeniu 10 rocznicy założenia TG”Sokół” Bydgoszcz V / Okolę -
Wilczak /, Bydgoszcz 1932.
236
		

/Licencje_074_06_243_0001.djvu

			Powidzki T., Ze świata dziennikarskiego, / w: / Starzy poznaniacy opowiadają, Poznań 1960.
Raszewski Z., Pamiętnik Gapia Bydgoszcz jaką pamiętam z lat 1930 - 1945, Bydgoszcz 1994.
Nie tylko pierwsza brygada / 1914 - 1918/, Z dokumentów wspomnień listów pozostawionych przez
Stanisława Rostworowskiego, Warszawa 1993. T.l, Z legionami w bój.T.2, Przed i po kryzysie
przysięgowym. T.3, W adiutanturze Rady Regencyjnej.
Rossbach G., Mein Weg durch die Zeit, Weilburg - Lahn 1950.
Szkice i fragmenty z powstania wielkopolskiego 1918 / 1919, Poznań 1933. XII. Vsesokolsky Slet
Praha 1994, Praha - Litomyśl 1995.
Wspomnienia redaktora J.Kwiatkowskiego, Polski Gdańsk w czasie przełomowym cz.I, Orłowo Morskie
1935, cz.II, Gdynia 1937.
Wspomnienia powstańców wielkopolskich, wyboru dokonali i wstępem opatrzyli Lesław Tokarski
i Jerzy Ziółek, Poznań 1970.
IX. Wszechsłowiański Zlot Sokolstwa w Pradze 1932, Warszawa 1932.
Marian Zegota - Januszajtis, Życie moje tak burzliwe, Wspomnienia i dokumenty, Warszawa 1993.
V. Opracowania
Acta Prussica - Abhandlungen zur Geschichte Ost - u West preussens. Fritz Gause zum 75. Wurzburg :
Holzner 1968.
Acta Universitatis Nicolai Copemici, Historia XIV, Toruń 1978.
Aksamitek S., Generał Józef Haller - zarys biografii politycznej, Katowice 1989.
Alabrudzińska E., Mniejszości wyznaniowe w Bydgoszczy w latach 1920 - 1939, Toruń 1995.
Aleksandrowicz J., Józef Krzymiński, Ziemia Kujawska,t.7,Warszawa - Poznań - Toruń 1985.
Archiwa i Historiografia Powstania Wielkopolskiego 1918/1919, Bellona,z.l, Londyn 1959.
Atlas organizacji społecznych, Warszawa 1932.
Baier R., Der deutsche Osten ais soziale Frage. Eine Studie zur preufiischen und deutschen Siedlungs
-	und Polenpolitik in den Ostprovinzen wahrend des Kaiserreichs und der Weimarer Republik, Koln
-	Wien 1980.
Barański F., Śpiewnik Sokoli, Kraków - Podgórz.
Barański K, Antoni Durski, jego działalność i wkład w rozwój gimnastyki w Polsce, Roczniki Naukowe
AWF,t.II, 1963.
Baske S., Praxis und Prinzipien der preuBischen Polenpolitik vom Beginn der Reaktionzeit bis zur
Griindung des Deutschen Reichs, in Forschungen zur Osteuropaischen Geschichte, Bd.9,1963.
Bemahrd L., Das polnische Gemeinwesen im preuBischen Staat, Die Polenfrage, Leipzig 1907.
Blecking D., Die Geschichte der Nationalpolnischen Tumorganisation „Sokół” im Deutschen Reich
1884 - 1939, Munster 1987. Recenzja, A.Bogucki, Zapiski Historyczne, t.LVIII, z.l, Toruń 1993,
s.168 - 170. Rec., tenże, Monografia TG”Sokół” w Rzeszy Niemieckiej, / w: / Kronika Bydgoska,
t.XIII, Bydgoszcz 1993,s.295 - 297.
Bibliografia czasopism pomorskich. Województwo bydgoskie, pod red. H.Baranowskiego, Toruń
1969.
Biegański Z., Działalność Stronnictwa Pracy w okręgu bydgoskim /1937 - 1939/, Kronika Bydgoska,
t.XV, Bydgoszcz 1994,s.41 - 60.
Bilski S.,Słownik biograficzny regionu brodnickiego,Brodnica-Toruń 1991.
Biskupski A., Historia 61 pułku piechoty wielkopolskiej,t.l, Bydgoszcz 1925.
Bobrzyński M., Dzieje Polski w zarysie, Warszawa 1986.
Bogalecki T., Społeczne organizacje przysposobienia wojskowego w Toruniu w latach 1920 - 1939,
Rocznik Toruński 12/1977,s. 103 - 119.
237
		

/Licencje_074_06_244_0001.djvu

			Bogalecki T., Organizacje młodzieżowe w województwie pomorskim w latach 1920 - 1939, Prace
J^mw^jlistorii BTN, 1980, t.XIV,s.65 - 89.
'Bogalecki T., Związek Strzelecki w województwie pomorskim w latach 1926 - 1939, Zapiski
Historyczne, t.XLVII, Toruń 1982, z.2,s.51 - 80.
Bogalecki T., Tajny okręg Związku Strzeleckiego w Wolnym Mieście Gdańsku 1931 - 1938, Wojskowy
Przegląd Historyczny 1995, nr 1 - 2,s.l27 - 152.
Bogucki A., Sztandary Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w zbiorach bydgoskiego Muzeum im.
Leona Wyczółkowskiego, Kronika Bydgoska,t.IX,Bydgoszcz 1988,s. 195 - 214.
Bogucki A., Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” na Pomorzu Gdańskim i Kujawach Zachodnich w
dobie powstania wielkopolskiego i walki o niepodległość Polski w latach 1918 - 1920, Bydgoszcz
1990.
Bogucki A., Zarys historii Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Bydgoszczy 1886 - 1939 /cz.I/,
Kronika Bydgoska ,t.X, Bydgoszcz 1990,s. 66 - 99. Tenże, /cz.II/,tamże,t.XI, Bydgoszcz 1991 ,s.
,123--160.
^Bogucki A., Zarys dziejów Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” na Pomorzu w latach 1884 - 1938,
Jantarowe Szlaki, nr 2 /220/, 1991 ,s.36 - 38.
Bogucki A., Sokolstwo - Skauting - Harcerstwo, Geneza powstania w latach 1909 - 1911 Harcerstwa
Polskiego, Opracowania historyczne na sesję popularno-naukową Sokolstwo - Skauting - Harcerstwo,
Bydgoszcz 1992,s.3 - 9.
Bogucki A., Dzieje Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Toruniu w latach 1894 - 1939, Rocznik
Toruński, t.21, Toruń 1992,s.81 - 113.
Bogucki A., Losy sokolego sztandaru, Kalendarz Bydgoski 1992,s.176 - 181.
Bogucki A., Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce 1989 - 1993, Bydgoszcz -
Fordon 1993.
(Bogucki A., Związek Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w Polsce w latach 1993- 1997, Bydgoszcz
Rola Towarzystw Gimnastycznych „Sokół” w przygotowaniu członków konspiracji zbrojnej
na Pomorzu, /w:/ Organizacje paramilitarne i pokrewne na Pomorzu w przededniu II wojny
światowej pod red. W.Rezmera i M.Wojciechowskiego, Biblioteka Fundacji Archiwum Pomorskie
Armii Krajowej, t.IX, Toruń 1996,s.93-102.
Bogucki A., Sokoli na Pomorzu Nadwiślańskim w latach 1939 - 1988, Bydgoszcz 1996.
Bolesławowi Chrobremu w 900 rocznice koronacji królewskiej sokolstwo wielkopolskie w hołdzie,
Poznań 1926.
Bona J., Legion Pomorski czyli wykazy działaczy polskich na terenie Pomorza przed wojną światową,
Grudziądz 1924.
Borzyszkowski J., Polskie towarzystwa młodzieży polskiej w Chełmży w 1917 r., a wydarzenia z roku
1919,
Zapiski Historyczne, t.51, 1986,z.3.
Borzyszkowski J., Inteligencja polska w Prusach Zachodnich 1848 - 1920, Gdańsk 1986.
Braun H., Das politische und tumerische Wirken von Friedrich Ludwig Weidig. Ein Beitr. Zur
Geschichte d. revolutionaren Bestrebungen im deutschen Vormarz. 2,erg. u. durch eine
Dokumentation erw. Aufl. - Sankt Augustin : Richarz 1983.
Borusek K.M., Die Wiener Tschechen zwischen den beiden Weltkrigen unter besonderer
Beriicksichtigung des Tumvereins „Sokol”, Wien 1977.
Bruchhold Wahl H., Die Krise des GroBgrundbesitz und die Giiterankaufe der Ansiedlungs kommission
in der Provinz Posen, in den Jahren 1886 - 1898, Munster 1980.
Bujak W., Historia Stronnictwa Pracy, Warszawa 1988.
Bukowski A., Regionalizm kaszubski. Ruch naukowy, literacki i kulturalny, Poznań 1950.
238
		

/Licencje_074_06_245_0001.djvu

			Bukowski A., Ruch robotniczy i ruch narodowy na Pomorzu Gdańskim w latach 1905 - 1907, Studia i
Materiały do dziejów Wielkopolski i Pomorza, t.3,1957,z.l,s.261 - 290.
Buzek J., Historia polityki narodowościowej rządu pruskiego wobec Polaków od traktatów wiedeńskich
do ustaw wyjątkowych z roku 1908, Lwów 1909.
Bydgoski Słownik Biograficzny, pod red. Janusza Kutty.
Bydgoszcz w dobie powstania wielkopolskiego, pod red. Zdzisława Grota, Bydgoszcz 1970.
Bydgoszcz 650 lat praw miejskich, zbiór artykułów pod red. Maksymialiana Grzegorza i Zdzisława
Biegańskiego, Bydgoszcz 1996.
Chamot M., Polska myśl chrześcijańsko społeczna w zaborze pruskim w latach 1890 - 1918, Toruń
1991.
Championnats du Mendę en Gymnastique, Budapest 1934.
Cieślak T.,Biernat Cz., Dzieje Gdańska, Gdańsk 1969.
Cieślak T., Z dziejów prasy polskiej na Pomorzu Gdańskim w okresie zaboru pruskiego, Gdańsk 1964.
Cleinow, Der Verlust der Ostmark, Berlin 1934.
Co o „Sokole” każdy wiedzieć powinien - krótki zarys sokolstwa w Polsce, Warszawa 1932.
Cygan W.K., Słownik biograficzny oficerów Legionów Polskich, Warszawa 1992.
Czapliński W.,Galos A.,Korta W., Historia Niemiec, Ossolineum 1981.
Czarna księga cenzury PRL, Londyn 1978.
Czubiński A., Wielkopolska i Pomorze wobec zamachu stanu w maju 1926 r., Studia do dziejów
Wielkopolski i Pomorza,z.l, 1960.
Czubiński A., Problem tzw. separatyzmu dzielnicowego w Wielkopolsce i na Pomorzu w latach 1918 -
1926, Pomorze i Wielkopolska po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, pod red. S.Gierszewskiego,
Gdańsk 1983.
Czubiński A., Grot Z., Miśkiewicz, Powstanie Wielkopolskie 1918 - 1919 zarys dziejów, Warszawa -
Poznań 1978.
Danielewicz G., W kręgu Polonii Gdańskiej, Gdańsk 1996.
Deręgowski M., Życie i działalność Pawła Bączyńskiego, rys biograficzny /praca magisterska/, AWF,
Warszawa 1973.
Dietrich V., Der GroBpolnische Aufstand 1918/1919, Berichte, Erinnerungen, Dokumente, Marburg
1980.
Długosz J., Słownik dziennikarzy regionu pomorsko - kujawskiego, Bydgoszcz 1988.
Dolansky M., Sto deset let Sokola 1862 - 1972, Praha 1973.
Doliński M., Czy ćwiczenia wojskowe mają rację bytu w wychowaniu fizycznym młodzieży, Przegląd
Gimnastyczny 1899.
Dzieje Chełmna zarys monograficzny, pod red. M.Biskupa, Warszawa-Poznań-Toruń 1987.
Dzieje Chełmży, pod red. M.Wojciechowskiego, Chełmża 1994.
Dzieje Fordonu i okolic, praca zbiorowa pod red. Z.Biegańskiego, Bydgoszcz 1997.
Dzieje Grudziądza, praca zbiorowa pod red. J.Danielewicza, Grudziądz 1992.
Dzieje Inowrocławia, red. M.Biskup, 1.1-2, Warszawa-Poznań-Toruń 1978-1982.
Dzieje Kowalewa Pomorskiego, praca zbiorowa pod red. J.Danielewicza, Bydgoszcz 1986.
Dzieje kultury fizycznej w Bydgoszczy, opracowania-dokumenty-wspomnienia, z.2. i 3, Bydgoszcz
1981.
Dzieje narodu i państwa polskiego, pod red. J.Buszki i A.Garlickiego, Warszawa 1989.
Dzieje Pomorza Nadwiślańskiego od VII wieku do 1945 roku,Gdańsk 1978.
Dzieje Szubina, praca zbiorowa pod red. M.Biskupa, Warszawa-Poznań 1974.
Dzieje Świecia nad Wisłą i jego regionu, pod red. K.Jasińskiego, Warszawa-Poznań-Toruń 1979.
Dzieje Wielkopolski w wypisach, oprać. A.Czubiński, W.Jakubczyk, Z.Kaczmarczyk, pod red. Z.Grota,
Warszawa 1963.
239
		

/Licencje_074_06_246_0001.djvu

			Dzionara P., Był rok 1896,Kalendarz Bydgoski 1969,s.97-98.
Eichel W., Die Kórperkultur in Deutschland von 1789 bis 1917, Berlin 1973.
Emancypacja - Asymilacja - Antysemityzm, Żydzi na Pomorzu w XIX i XX w., zbiór studiów pod red.
Z.H.Nowaka, Toruń 1992.
Fazanowicz J., Sokola lekcja olimpijska, Warszawa 1929.
Fazanowicz J., Gimnastyka na przyrządach / zarys systematyki /, Poznań 1935.
Fazanowicz J., Ćwiczenia wolne druhów i druhen na VIII Zlot Sokolstwa Polskiego w Katowicach w
roku 1937.
Fazanowicz J., Gimnastyka. Tok lekcyjny i jego przemiany, Poznań 1946.
Fazanowicz J., Garść uwag o sokole na ziemiach polskich, Studia nad dziejami kultury fizycznej
XIX/XX wieku, Poznan 1973,s. 153-164.
Feldman J., Bismarck a Polska, Warszawa 1966.
Fularski M., Przysposobienie Wojskowe w Polsce, Warszawa 1929.
Gaj J., Zarys historii polskiej kultury fizycznej w Wolnym Mieście Gdańsku 1920 - 1939, Warszawa -
Poznań 1976.
Gaj J., Geneza i rozwój gdańskiego „Sokoła” 1894 - 1918, Wychowanie Fizyczne i Sport,t. XX,
Warszawa 1976.
Gaj J., Hądzelek K, Dzieje kultury fizycznej w Polsce w XIX i XX wieku.Koncepcje, uwarunkowania
i efekty instytucjalnej działalności, Poznań 1991.
Gąsiorowski A., Z dziejów Sokoła Polskiego w Niemczech / 1889-1918/, Kultura Fizyczna 1972/4.
Gąsiorowski A., Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” na Warmii, Mazurach i Powiślu w latach 1919-
1921, Kultura fizyczna ludności rodzimej na byłym pograniczu niemieckim w Wolnym Mieście
Gdańsku, Gdańsk 1975.
Gąsiorowski A., Geneza i początki ruchu oporu na Pomorzu Gdańskim, Gadńsk 1991.
Gey T., Die preussiche Verwaltung des Regierungsbezirks Bromberg 1871 - 1920, Kóln-Berlin 1976.
Gilewicz Z., Teoria wychowania fizycznego, Warszawa 1954.
Gładysz W., Nauka gimnastyki sokolej, Poznań 1897.
Gminy Wyznaniowe Żydowskie w województwie pomorskim w okresie międzywojennym /1920-1939/,
zbiór studiów pod red. J.Szilinga, Toruń 1995.
Gniewkowski W., Rozwój i modernizacja szwedzkiej gimnastyki Lingów, Roczniki Naukowe
AWF,t.IV,1965.
Gniewkowski W., Rozwój głównych europejskich systemów WF i ich wpływ na kształtowanie się
systemu WF w Polsce, Warszawa 1972.
Golczewski F., Das Deutschlandbild der Polen 1918 - 1939, Dusseldorf 1974.
Gołębiewski W., Stroynowski J., Olimpijskie fanfary, Warszawa 1957.
Graś F., Józef Noji sportowiec i patriota, Gorzów Wlkp. - Drezdenko 1978.
Grot Z., Niemieckie systemy Wychowania Fizycznego i ich wpływ na polską kulturę fizyczna w
okresie zaborów, Studia nad dziejami kultury fizycznej XIX/XX wieku, Poznań
1970,s.31-44.
Grot Z., Gaj J., Zarys dziejów kultury fizycznej w Wielkopolsce, Warszawa - Poznań 1973.
Grotówna, działalność „Sokoła” w Poznaniu / 1886 - 1914 /,Wychowanie Fizyczne i Sport, t.VII,z.2,
1963,s.233-243.
Grundmann Gebhard H., Handbuch Der Deutschen Geschichte, Stuttgard 1970.
Grygier T., Niektóre problemy polityczne przejęcia Pomorza Gdańskiego przez Polskę w latach 1919 /
1920, Rocznik Grudziądzki 5-6, 1970,s.365 - 385.
Gulczyński A., Ministerstwo byłej Dzielnicy Pruskiej / 1919 - 1922 /, Poznań 1995.
Hagen W.W., National Solidarityand Organie Work in Prussian Poland 1815-1914, Journal of
Mudem History, vol.44,No.l, 1972.
240
		

/Licencje_074_06_247_0001.djvu

			^Hauser P, Położenie ludności niemieckiej w 1920 r. na Pomorzu, Studia z dziejów Polski, Niemiec i
NRD XVI - XX w., Poznań 1974,s.327-334.
Hass L., Masoneria Polska XX wieku, losy, loże, ludzie, Warszawa 1993.
Heza M., Społeczeństwo polskie w Toruniu wobec zagrożenia niemieckiego / październik 1938 -
wrzesień 1939 /, Rocznik Toruński 1974 / 9,s.243 - 266.
Historia boksu na Pofnorzu, zarys historyczny za okres 1926 - 1976, Bydgoszcz 1976.
Historia Bydgoszczy do roku 1920,t.l, pod red. M.Biskupa, Warszawa-Poznań 1991.
Hojan M., Harcerstwo w Bydgoszczy 1917 - 1992, Bydgoszcz 1922.
Idea sokola, Przegląd sokoli, 1909 / 19.
Informator Woj. Komitetu Kultury Fizycznej i Turystki, red. K.Mrozik,z. 1,Bydgoszcz 1969.
Inowrocławski Słownik Biograficzny,pod red.Edmunda Mikołajczaka,z. 1 i 2,Inowrocław 1991/1994.
Ks.Jacewicz W., Naczelne hasła moralne skautingu, Kraków 1992.
Jacobson J., Z ludem wielkopolskim przeciw zaborcy, Toruń 1936.
Jakóbczyk W., Rola „Sokoła” w rozwoju wychowania fizycznego oraz patriotycznego wychowania w
zaborze pruskim, Studia nad dziejami kultury fizycznej XIX / XX w., Poznań 1973,s.45 - 114.
Jakóbczyk W., Prasa w Wielkopolsce / 1859 - 1918 /, Prasa polska w latach 1864 - 1918, pod red.
J.Łojka, Warszawa 1976,s. 177 - 201.
Jakóbczyk W., Zasłużeni Wielkopolanie XIX wieku, Warszawa 1987.
Jakóbczyk W., Ruch sokołów, Przetrwać nad Wartą 1815 - 1914,s.50 - 52, Warszawa 1989.
Uankowski J., Harcerstwo Pomorza Gdańskiego i Kujaw 1911 - 1945, Warszawa 1987.
Jarzembowski R., Włocławski sport, Włocławek 1992.
Jasińslca M., Bibliografia czasopism sportowych w Polsce 1881 - 1981, Warszawa 1983.
Jaskowiak J., Bydgoskie Sokoły, 68 cotygodniowych odcinków, Dziennik Wieczorny od nr 193 z
dn.3/5.10.1986 do nr 10 z dn. 15/17.01.1988.
John G.H., Politik und Turnen. Die Deutsche Turnerschaft ais nationale Bewegung im deutschen
Kaiserreich 1871 - 1914, Ahrensburg 1976.
Jordan H., Miejski Park dra Jordana w Krakowie, Kraków 1894.
Kabaciński R., Kotowski W., Wójciak J., Bydgoszcz zarys dziejów, Bydgoszcz 1980.
Kalabiński S., Antynarodowa polityka endecji w rewolucji 1905 - 1907, Warszawa 1955.
Kałdowski J., Antoni Piotrowicz art. mai. 1869 - 1923, Chełmno 1986.
Kamiński J., Słynni mieszkańcy ziemi świeckiej, Bydgoszcz 1988.
Karpus Z., Obóz internowanych nr 7 w Tucholi / wrzesień 1921 - styczeń 1923 /, Toruń 1991.
Karwański W., Skarbowski K., Zlot Sokoli w Pradze czeskiej 1926 r., Lwów 1926.
Kawalerowie Virtuti Militari 1792 - 1945, słownik biograficzny, Koszalin 1993.
Keyser E., Westpreussen und das deutsche Volk, Danzig 1919.
Keyser E., Der Osten und die Deutschen Westpreussen - Jahrbuch, 1954.
Kieniewicz S., Historia Polski 1795 - 1918, Warszawa 1969.
Kieniewicz S., Powstanie styczniowe, Warszawa 1983.
Kocon W., Historia Pomorskiego Okręgowego Związku Lekkoatletycznego za okres 25 lat istnienia
1924 - 1949, powielacz w CINSP.
Kocon W., Jak bydgoszczanie przeżywali olimpiady w latach 1924 - 1928, Kalendarz Bydgoski 1984,
s. 150 - 156.
Kocon W., Kartki z historii sportu bydgoskiego sokolstwa, Bydgoszcz 1993.
Komorowski K., Konspiracja pomorska 1939 - 1947, Gdańsk 1993.
Koronowo zarys dziejów miasta, Bydgoszcz 1968.
Kozakova Z.,Sokolske Slety 1882-1948,Praha 1994.
Kozłowski E., Wrzosek M., Historia oręża polskiego 1795 - 1939, Warszawa 1984.
Kozłowski W., Powiat tucholski w okresie Drugiej Rzeczypospolitej, Tuchola 1991.
241
		

/Licencje_074_06_248_0001.djvu

			IV Krajowa Konferencja Naukowa. Polonijna Kultura Fizyczna Rogi, 8 - 9 stycznia 1988, Poznań
1990,red.naukowa B.Woltmann.
Krasuski J., Kulturkampf, Poznań 1963.
Krasuski J., Stosunki polsko - niemieckie 1871 - 1939, Warszawa 1967.
Kryska Karski T., Żurakowski S., Generałowie Polski Niepodległej, Warszawa 1991.
Krzyżelewski Ł., 100 lat Towarzystwa Gimnastycznego Koronowo /1895 - 1995 /.Koronowo 1995.
Kto był kim w Drugiej Rzeczypospolitej pod. red. J.Majchrowskiego, Warszawa 1994.
Kubalski E., Krótki zarys historii i organizacji sokolstwa polskiego, Kraków 1931.
Kubik K., Józef Czyżewski i jego działalność naukowo polityczna do roku 1920, Gdańskie Zeszyty
Humanistyczne 1966/ 14.
Kulpiński H., Najdłuższa wojna na Pomorzu Gdańskim 1772 - 1920, Bydgoszcz 1987.
Kukieł M., Dzieje Polski porozbiorowe 1795 - 1921, Paris 1983.
Kutta J-, Obywatele Honorowi Miasta Bydgoszczy / 1920 - 1939 /, Bydgoszcz 1992.
Kutta J.j Policja w Polsce odrodzonej - Wielkopolska i Pomorze 1918 - 1922, Bydgoszcz 1994.
Kuzma T.L., Polish Falcons of America. District History Serwis, January - December 1887-1987.
Lange J., Rozwój sokolstwa z okazji czterdziestolecia Sokolstwa Wielkopolskiego.
70 lat Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki w Bydgoszczy 1925 - 1995, oprać. M.Mućko, J.Żółkoś.,
Bydgoszcz 1996.
100 Jat sportu ma Kujawach i Pomorzu, praca zbiorowa pod red. W.Jastrzębskiego, Bydgoszcz 1993.
125 lat Sokolstwa Polskiego 1867 - 1992, Warszawa - Inowrocław 1992.
135 let Sokola Prażskeho 1862-1997,Praha 1997.
Laubert M., Westpreussen in der Geschichte, Wir von der Weichsel und Warthe, 1950.
Laurentowski F., Działalność Wenantego Piaseckiego w Galicji, Studia nad dziejami kultury fizycznej
XIX / XX wieku, Poznań 1973,s.129 - 134.
Leitgeber S., Potuliccy, Londyn 1990.
Leksykon harcerstwa, praca pod red. O.Fietkiewicza, Warszawa 1988.
Ling H., Tabeller for Kungl. Gymn., Stockholm 1866.
Lewandowski W., Materiały do historii powstania wielkopolskiego 1918 / 1919, 1938.
Lipoński W., Początki kultury fizycznej w Wielkopolsce 1839 - 1887, Kultura Fizyczna 1970/3-5.
Lipoński W., Zakłady gimnastyczne i Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, Dzieje Poznania pod
red.,J>Topolskiego i L.Trzeciakowskiego, t.II,cz.l /1793 - 1918 /, Warszawa - Poznań ,s.747-756.
Lukas G., Zur Traditionispflege in Der Kórperkultur, Dargestellt Am Dreigestim Der Deutschen
Turnvater, Szkice nad dziejami kultury fizycznej XIX / XX w., Poznań 1973,s.45 - 66.
Lukas G., Die Kórperkultur in Deutschland von den Anfangen bis zur Neuzeit, Berlin 1969.
Lutosławski W., O wychowaniu narodowym, Kraków 1900.
Lwów i Małopolska Wschodnia w Legjonach Polskich 1914 - 1917, Lwów 1935.
Łada H., Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Pakości, Pakość 1985.
Łada H., Maksymilian Gruszczyński, Bydgoszcz 1987.
Łada H., Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Gniewkowie, Gniewkowo 1988.
Łada H., Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Strzelnie, Strzelno 1988.
Łada H., Witczak D., 100 lat Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” Nadgoplański w Kruszwicy
1893 - 1993, Kruszwica 1993.
Łobożewicz R., Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Chełmnie Pomorskim w dwudziestoleciu
międzywojennym, praca magisterska AWF,Gorzów Wlkp.1980.
Łoza S., Czy wiesz kto to jest, Warszawa 1938.
Łukaszewicz W., Ruch robotniczy w Wielkopolsce i na Pomorzu Gdańskim 1890 - 1907, Toruń 1961.
Łukaszewicz W., Pomorze Gdańskie po oddziałowywaniem wydarzeń rewolucyjnych w Rosji i w
Niemczech w latach 1917 - 1919, Komunikaty Instytutu Bałtyckiego,z.7,Gdańsk 1967,s.1-35.
242
		

/Licencje_074_06_249_0001.djvu

			Łyczkowski E., Próby bezpośredniego porozumienia Polski z Wolnym Miastem Gdańskiem w latach
1919 - 1920, Studia z dziejów Polski,Niemiec i NRD XVI - XX w.,Poznań 1974,s.289 - 298.
Maciejewski A., Bydgoscy olimpijczycy oraz medaliści mistrzostw świata i Europy, Bydgoszcz 1996.
Majkowski A., Historia Kaszubów, Gdynia 1938.
Makowski Br^Zarys pracy Towarzystwa Gimnastycznego „Solcół” w Tajnej Organizacji Wojskowej
Pomorza,(Księga pamiątkowa 10 lecia Pomorza, Toruń 1933 J
Makowski B., Na 100 lecie polskiej gimnastyki 1867 - 1967. Udział ziemi gdańskiej i Kaszub w
krzewieniu polskiej kultury fizycznej w okresie 1894 - 1939, oraz w walce z naporem germańskim,
Toruń 1967,masznopis w CINSP.
Makowski B., W obliczu 50 rocznicy powstania wielkopolskiego. Z walk o polskość ziemi pomorskiej
w czasach zaborczych, Toruń 1969.
Makowski B., Dzieje pierwszego towarzystwa gimnastyczno - sportowego w Toruniu oraz na
Pomorzu.Rok założenia 1894, Toruń 1970, maszynopis w CINSP.
Mały słownik pisarzy polskich na obczyźnie 1939 - 1980, pod red.B.Klimaszewskiego, Warszawa
1992.
Mamuszka E, Sopot - szkice z dziejów, Gdańsk 1975.
Marczewski J., Narodowa Demokracja w poznańskiem 1900 - 1914, Warszawa 1967.
Marczewski J., Narodowa Demokracja a polskie stowarzyszenia wychowania fizycznego w
poznańskiem, Studia nad dziejami kultury fizycznej XIX/XX wieku, Poznań 1973,s.115 - 128.
Michalski R., Przewrót majowy 1926 r. w świetle prasy pomorskiej, Toruń 1972.
Michałowski W., Życie i działalność społeczno - polityczna doktora medycyny Teofila
Rzepnikowskiego, Archiwum Historii Filozofii i Medycyny,t.25.
Mikołajczak E., Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Inowrocławiu, Inowrocław 1992.
Mikos S., Sprawa przewiezienia armii Hallera do Polski jako przejaw walki o Gdańsk i Pomorze na
przełomie 1918-1919 roku, Rocznik Gdański,t.XLV,z.2, 1985,s.31-55.
Mincer E, Redaktor Stanisław Nowakowski, Kalendarz Bydgoski, cz.l 1982,s.135-138,cz.2, 1983,s.
167- 170.
Mojmir H., Skauting i wytyczne kierunki pracy narodowowyzwoleńczej, Kraków 1916.
Molenda J., Piłsudczycy a Narodowi Demokraci 1908 - 1918, Warszawa 1980.
Molik W., Dziennikarze polscy pod panowaniem pruskim 1890 - 1914 / próba charakterystyki /,
Inteligencja polska XIX i XX wieku, red. Czepulis-Rastenis, Warszawa 1983.
Mniejszości narodowe i wyznaniowe w Toruniu w XIX i XX w., Zbiór studiów pod red.
M.Wojciechowskiego, Toruń 1993.
Monografia Wielkiego Pomorza i Gdyni z okazji 20 lecia powrotu ziemi pomorskiej do Macierzy,
Toruń 1939.
Mońka S., Żytkowicz A., Bibliografia wychowania fizycznego i sportu w Polsce /1841 - 1914 /,
Warszawa 1961.
Mroczko M., Polska myśl zachodnia 1918-1939 (Kształtowanie i upowszechnianie), Poznań 1986.
Mroczko M.., Kwestia dostępu do morza w polskiej myśli politycznej okresu I i II wojny światowej,
/w:/ Wizje przyszłej Polski w myśli politycznej lat I i II wojny światowej. Materiały z konferencji
naukowej w Gdańsku - Sobieszewie, pod red. M. Tantego, Warszawa 1990.
Mroczko., Problemy kształtowania myśli zachodniej w Drugiej Rzeczypospolitej, Gdańsl 1981.
Mroczko M., Udział instytucji i stowarzyszeń pomorskich w kształtowaniu i upowszechnianiu myśli
zachodniej /1920 - 1939/, Zapiski Historyczne, z.4/1980.
Mroczko M., Ziemie dzielnicy pruskiej w polskich koncepcjach i działalności politycznej 1864 - 1939,
Gdańsk 1994.
Ks.Mross H., Słownik Biograficzny Kapłanów Diecezji Chełmińskiej wyświęconych w latach 1821 -
1920, Pelplin 1995.
243
		

/Licencje_074_06_250_0001.djvu

			Mrozik K., Organizacja i dorobek Miejskiego Komitetu WF i PW w Bydgoszczy w latach 1922 -
1939, Kronika Bydgoska,t.VII, Bydgoszcz 1986,s.234 - 244.
Mrozik K., Osiągnięcia bydgoskiego sportu w czasach II Rzeczypospolitej, Kronika Bydgoska, t.XIV,
1993,s.235	- 263.
Mrozik K, Stowarzyszenia i kluby sportowe międzywojennej Bydgoszczy, Kronika Bydgoska, t.XV,
1994,s.146	- 152.
Muths J.G., Gymnastik fur die Jugend, Schnepfenthal 1793.
Nakło nad Notecią dzieje miasta i okolic, praca zbiorowa pod red. J.Danielewicza, Naklo 1990.
Nadolski M., Dzieje Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Wąbrzeźnie w latach 1895 - 1939.
Wybrane zagadnienia.Praca magisterska WSP, Bydgoszcz 1991.
Novotny J.,Sokol v zivote naroda,Praha 1990.
Ocenasek A., Pergl V., Tużme se, Praha 1936.
Opowieści bydgoskie, wybrała i oprać. W.Drygałowa, Poznań 1970.
Oppen D., Deutsche, Polen und Kaschuben in Westpreussen 1871 - 1914, Jahrbuch fur die Geschichte
Mittel - und Ostdeutschlands, Berlin 1955.