Wiadomości, R. 19 nr 10 (936), 1964

London, 8th March, 1964 
Regl8tered at the G. P. O . as a newspa.pe:r 
[DZiś 6 stron' I Cena 35. 3d. I 
Rok XIX nr 10 (936) 
LONDYN 8 marca 1964 


Redakcja l a.dminl8tracja: 67 Great Russell 
street, London, w.c.1, tel. CHA 3644 - Pre- 
DUJIl«'ata 
 SOs.. w Stanach Zjed- 
Doc:aooyoh l }C......ł..ł.. $U)(), w BeJa1l no tr. 
beIrg., we Fra.ncJ1 20 tr., w Nłemczeoh 18 DM.. 
w Szwajcar1i 20 tr. rmw., we Wł
 2:)()() 
lirów, w J.n.nych krajach r6wnOW&I1:.ollć $4.50. 
Zmiana adresu la. Czeki nalety wystawiać 
na "Wiadomalk:1". Ogłoszenia: a.dmini.lJtracja 
"Wiadomalk:1". Cena. za 1 cal X 1 szpalta £l.. 


Czlonkowie jury na
rody "Wiadomości" W wysokości 100 
o o . o . . G DYBY ZAJ4-C (nie generał Zając. Nie zawsze udawało się doprowa- teczki 'Po ukończen.lu tury lot6w bo- Mitchella lub Mara.udera., który miał Ghany jakiegoś polskiego speca. Opl_ 
gwInei - ufundowanej w boro przez Zblgmewa Morawskle
o - lecz taki zwykły zając przez ma- dzić samoloty na czas, Wypadki ;na jowych, widok młodych chłopców, na pokładzie n8lWlgatora i radioope- sywał, jak w Accra, jakiś Murzyn 
za ol k o . k o ki Ann... o" łe OZ") mógł czytać wspomnienia my- froncie rozgrywały się nieraz w bar- wprost ze szkoły lotniczej, ozdobio- ratora. Wystarezyło teby po przej- dowiedziawszy SIę, że przybysz jest 
naj epszą. stąz ę pISarza pols e
o WY'-UL.I'-ł' na elID
racJJ w śli
ch z polowania na siebie, przy- dzo szYbkLm tempie. załogi przypro- Dych siedmioma lub więcej WI!Itą.żecz- ściu "point ol no return", prowadzący Polakiem, popisał się serią aoczy- 
r 1963 I T t "ce k d d tury puszczam że czytaJJby je z pasję. rov.r- wadzające samoloty do Rangoonu za- okami, był wprost szokujący. Nie mog- samolot miał defekt motoru i wodo- stych polskich przekleiistw. Przypu- 
. , zg OSJ I nas ęPUJą an Y a o nę. mojemu zaiJT1Iłowaniu do lektury stały lotnisko zajęte przez Japończy- llśmy zrozumIeć te sam fakt wstą.- wał, a z całego myśliwskdego klucza 8ZCza.m, że nasz spec trafił na które- 
STANISLAW RALIŃSKI: "Andaluzja i Kastylia" Jana Win- k

;n





 

:.vaze

; 

 



ej u
y
Ed

 

::: ::a
OjJ:aW:


bt

 
k(IłP

Ia
I

t d


 




 
o: 
y
 p:
zfąChZd


Ię.k
 
systemu alarmowego, .stref dozoro- VIT). Samolotów użyto do ewakuacji, odznaczenie za pobyt (choaby 48-go- sklego nie prowadzi przec1
 nawi- naAlad
ictwa umieli podchwytywać 
wania, =eg6łowę. organizację tego i jeden z polskioh pilotów ustalił (nie dzinny) na obszarze frontu europej- gacji. usłyszane zdania, by potem się nl.mi 
całego "kotła" z 'kt6rego (jak ten za- pobity po dziś dzień) rekord załado- sklego, przy czym obszar zaczynał Blę Zdarzało się :f;e Niemcy przejmo- pop1sywać. 
jąc) wynosiłem nie tyTho całą Sk6rę, wania samolotu Dakota (D C. 3) wła- już na Bermudach, że obszar frontu wali prowadzenie przy pom.ocy radia Rodaków oczyw1Ście spotykaliśmy 
lecz jeszcze fotografie "Bismarcka", dowuję.c do samolotu ti7, rozebranych a1'rykaf1skiego zaczynał się już na Ba- i znany jest wypadelk, gdy cały my- wszędzie. Jestem gotów załotyć się, 
"Tlrpttza" l ,,/Księcia Eugeniusza". do bielizny, 'Pa.sa.:f;erow. hamach, :f;e po prostu wystarczało śl'LwskJ "wing" amerykański wylą.do- że jeśli się we:f;mie dowolny punkt 
Deż to spraWi, ongi zUlpełnie nie- Do Ferry Command załogi 'Przycho- zrobić kilka przelotów, by mleć pięk- wał zamI.ast w Anglil, we Francji, na naszego globu (wyłączywszy oceany 
zrozumiałych, wyjaśniła mi dopiero dziły przeważnie ju:f; po ukończeniu nę. kolekcję odznaczeiJ.. obsadzonym przez Niemców lotnl.sku. ł obszary poza 63-m równole6:nikLBm) 
lektura pamiętnik6w moich byłych drugiej tury lotów bojowych. SkLppe- Armia amerykaf1ska była w owe Oceany i kontynenty przesuwały i z tego punktu zatoczy koło o pro- 
kontrpartnerów. Dopiero w wiele lat rzy mieli w 8Wych "log-book"ach star- CZ8f!y niesłychanie kastowa. Ze zdzi- się pod skrzydłami naszych samolo- mieniu W mil, na pewno w zaryB- 
po ukończeniu wojny dowiedziałem ty do Battle ol Britaln, loty na za- Wien1em stwierdzaliśmy, że my 
- ,tów. iNa wiele tysięcy mU liczącej wanym obszarze znajdzie gię choć je- 
się, :f;e pracę wYkonanę. przez Ferry palanie desantowych barek w por- nierze PolSki, kt6rej na każdym kro- trasie, IStawały przed nami zagad- den Polak. Najbardziej wzruszające 
Command (Atlantlc) uważano w ko- tach francuskich, plerW1sze wyprawy ku Z8Jrzucano "faszyzm", byliśmy o nienia i zagadki. Zagadnienia nale.ta- były spotkania z rodakami. kt6rzy 
łach fachowców Luftwaffe i sztabu przecirw bazom łodzi podwodnych w całe niebo 'bardzLej demokratyczni od ło rozstrzygać natychmiast - zagad- jeszcze dzielili Polskę na gubernie a 
gł6wnego za niemoohwę. do wykona- Breście i Lorient. Jeśli przychodzili amerykańskich wojskowych. ByHŚlnY ki czekały na swe rozWlą.zall1ie nieraz spędziwszy prawie pół wieku na ob- 
nia. Część planowania działań wojen- z dywizjonu 300 lu'b 301, miell sko- przY2JWYjZajeni 6;e załoga w czasie bardzo długo, nieraz pozostały zagad- czyźnie, wcią.t jeszcze wzru'SZal.i się 
nyob, zarówno w Afryce jaik i na fron- lekcjonowane miasta zachodnich Nie- przelotu na wszystkich lotniskach ka.rru po dziś dziei1. do łez na dźwięk polskdej mowy. 
cle wschodn!lm, oparta była na zało- miec, niektórzy nawet lą.dowanla w spała i jadła razem. Dopiero na ame- Czy pod stepem białych obłoków Najliczniej rozsiedli się Polacy po_ 
żenliu :że Ferry Command nigdy nie Polsce. Wiel1Zyliśmy że nic j'11Ż nas rykań9ldch lotniskaoh chcie11 nas jest jeszcze wolna przestrzeń, tu było między Kairem a Bagdadem. 
wykona swego zadania. nie zadzlrw1, że nic lotniczego nie dzielić: osobno oIficerowie, osobno pod- zagadnienie. Czy wysokość 12.000 st6p Z tego te:f: obszaru pochodzi spot- 
Niemcy wIerq-li :f;e samoloty wy- jest nam dbce, Dopiero później zro- oficerowie. P!!szę "chcieH" gdy1; na wY15tarczy d.o przelecenia ponad g6- kanie z księdzem kapelanem (Dotrzy- 
tworzone w Stanach Zjednoczonych zumiel!śmy że właściwie byliśmy jak chęciach się skończyło. We własnym rami Atlasu (maBek tlenowych w da- muję słowa, nie wymieniam n821Wlska, 
mogą się dostać do Anglii lub Rosji te niemowlęta pogulbione we mgle 00- zakresie "awansowaliśmy" naszych nym samolocie nie było), to było za- księże kapelanie). 
jedynie na statkach. Obliczali że 88.- lekich tras Ferry Command. Nauczo- radiooperatorów lub latają.cych me- gadnJenLe. Ksiądz witał przybywające do Kilo 
molot musi być zdemontowany, za- no nas że słowo ,,!otnlsko" nie zawsze chanlk6w do stopnia oIficerskiego, po- Jak żyję. lud7Jie na tym maleńkim Forty (lotn1Sko połOO:OIle przy 4Q-m 
ładow"any na statek, wyładowany po musi oznaozać to, do czego przyzwy- życzaję.c im nasze olicerskLe galony. cyplu, odgrodzonY'm od reszty 
ia.ta kilometrze 
 Kair-Aleksandria) 
przebyciu Aił:lantyku w którymś z czailiśmy się w .Anglii. Dowodem do czego potraf.I dopro- nieprzebytą dżunglą. - to była za- załogi króciutlkę. mowę., w kt6rej od- 
portów, drogą korowę. odstawiony do W BIuie West wlatywało się do fior- wadzić kastowość, były ustępy w a- gadka. Z czego mogę. się utrzymy- malow)"Wał straszliwe n1e'bezpieczeń- 
faJbryki IW celu zmontowania, przy- du tak wą.skiego że już nie bYło miej- merykaf1sklch portach lotniczych. wać mieszkańcy tych kilkunastu le- stwa grożą.ce nam w tym now.ocze- 
"Dru
ie przyjście" Herlinga-Gru- gotowania do lotu, oblatania. Obli- sca na zwrot. Fiord zamykała g6ra Sam widziałem ,,:kolekcję" z dzLesię- pl8iJlek przyJrocnlętyc'h na spalonym snym Babilonie, Kadrze. Bardzo pla- 
czaili że przy największej sprawności, wysokości WOO st6p. U podnóża g6ry ciu r6:f:nych budek, któryCh korzy- przez słońce wyb
 zatoki Perskiej stycznLe odmalowywał czekające nas 
od chwili wyjścia samol.otu z fabry3d, wą.ski pas "runway"u, kt6rego po- stanIe było śclśle uzależnione od stop- to była zagadka. Czego szukał tam pokusY i aby nas ustrzec od nie- 
do chwili wejścia do akcji musi u- czątek omywały fale fiordu a koniec nia 'korzystającego. Była Więc ta.blicz- człowiek, który w%udował sobIe do- bezpieczeństwa, propoll1ował partyjkę 
płynąć cztery miesiące. Dostawę sa- był ,tuż pod nawlsłę. 
anlł przepa- ka: "Dla generałów". "iDla oficerów' mek na "dachu świata", na pogra- pokera. 
molotów do Anglii lu'b do Rosji dro- ścLstej góry. Wyglę.dało to wszystko sztabowych", "iDla olicerów stamzyCh, nlczu Tylbetu l Sinkiangu - to była. Bóg nieodmIennie wspierał swego 
gą powietrzną uznano za "UnmOg'- raczej niepooię.gająco, ale wyboru nIe białych", ,,Dla oIflcer6w starszych, ko- zagadka. sługę, I naJsze dobre, kanadyjskie do- 
lichkelt", było. Gdy się wleciało do fiordu, trze- lorowych", Dla oficerów młodszych, Tych zagadek nie J'07JW1ąza.łem do lary płynęły do księżowSkiej kieszenI. 
Gdy mtnister Speer l gen. MUoh ba było zmieścić samolot na "run- białych". "Dla oficer6w młodszych, dziś. Na zagadkę .,Atlantydy" czeka- Ksiądz n8B pocleszał: 
pr,zyszli przekonać Adolfa, że jednak way"u lub rozJbić go o skały. kolorowych", "Dla podolficerów, bla- łem k1J.ka lat. - Macle, drodzy mot, pukić to na 
Rosja otrzymuje sarn.oloty drogą. po- Na wyspie Wnlebowsl:ąipienla wyclę- łych", "Dla lpOdolfi-cer6w kolorowych", Właśnie o
rzymałem od !'adloop?," dziwki, pijaństwo i rozpustę, to niech 
wietrznę., Adolf po prostu wyrzucił to wśród wulkanicmych g6r wąski "Dla szeregowych, białych", ,,Dla sze- ratora potwierdzenie naszej pozycji, się lepiej sługa Boży rzaoplekuje tym 
Ich za dr
1 ze słOW8lIn1: 'korytarz. Ot, ił:ak jak się przecina tra- regowych kolorowych", "Dla pracow- 11iO mU 111& zachód od Li7Jbony, gdy dobrem. 
- M6j czas jest 7Jbyt cenny bym sę drogi. Po jednej stronie skalna nlków cywUnych, białych". ,,Dla pra- ujrzałem że przelatujemy nad OŚW1et- Dopiero w kilka lat po wojnie do- 
go poświęcał na słuchanie bajeczek. ściana, po drugiej stronie skalna ścia- cownID\:ów cywilnych, 'kolorowych". lonym miastem. Widziałem wyraźnie w1edzlałem się że księ.dz kapelan był 
Wkrótce przekonał się :f;e jednak na. Na początku I na końcu "run- Na szczęście, w owych czasach, wI- światełka ukłaOOję.ce się w zarys ulic dla wtelu roda'ków opiekunem i po- 
jest coś prawdy w tych bajkach o way"u pieni się Atlantyk. Z powiet- docznle nie 'było jeszcze anł genera- i placów. Nie było żadnej wątpliwo- mocą. i że nasze dolary szły na pomoc 
dostawie samolotów drogą. powletrz- rza ta wycięta w skałach drog-a wy- łów, ani sztabowców kolorowych, gdy:f; śct, że przelatujemy nad miastem. dla tych, !kt6rzy jej naprawdę opo- 
nę.. Przekonał się w raczej niezbyt gIądała na jeszcze wężs'Zę. niż była. byliby w kłopocie, gdzie, w której Wierzyłem w swoję. astro i wierzy- trzebowall. 
przyjemny sposM. Nagła przewaga Na podr6wnlkowych lotniSkach, wy- 'budce, mogą załatwić 8Woje natural- łam w namiary Tadka. Pozycja 88.- A jednak pojechaliśmy do Kalru. 
w powietrzu w Afryce i pod staIi;n- ciętych wśród dżungli BrytyjSkiej 
 ne potrzeby. molotu była murowana: IW mU na Ocz)"Wiście zaczynało się od szerokiej 
gradem (pl1ZeprBiszam: Wołgogradem) Holpnderskiej Gujany oraz północno- Z czasem, gdy lotniska przechodzl- zachód od LIZbony. To mIasto pod na- werandy hotelu Shepherd. Tam pla- 
była dla Niemców zaskoczeniem. wschodniej Brazylii było dość miej- ły spod. zarzą.du angielskiego pod za- mi to mogła być tylko Atlantyda. nowało się dalszą akcję. Raz przy- 
Tobru'k padł 20 czerwca 1942. Jut sca. Ale tam kazano nam pożegnać rząd amerykaiiBki, stosunki popsuły Zatopione m.iasto, którego światła siadła się do nas stamza, wielce dys- 
30 czerwca, po przebyciu 1500 mili. .się z jednym z ważniejszych dogma- 'Się jeszcze 'bardziej. Za czasów angiel- przebijały się popirzez fale ocea.D\L tyngowana panI. Z Krakowa. Pani 
Rommel był pod El Alamein. O dwie t6w lotnictwa, kt6ry brzmi: przed skich, na lotniskach były Skromne L?tnicy, t
 przesądni ludme. Nt
omu była niezmiernie ucieszona poznaniem 
godziny jazdy samochodem od Alek- startem należy sprawdzić pracę mo- sklepiki N.A.A.F.I., które swój Skrom- me chwalll.1śmy lS1ę IŻe widzieliśmy rod8ik6w, baczyli8my żeby w tak do- 
sandriI. Flota angielska opuściła port. torów. W Zandery Field, w Attkin- ny zapas sprawiedliwie dzieliły po- Ś':"'latła Atlantydy. W lJd]ka lat p6ź- etojnym towarzystwie nie wyrwać się 
Droga do Kairu stała otworom. Woj- son czy w Belem przeważnie tempe- między wszystkie narodowości. Cza- mej, w Gibraltarze, usłyszałem opo- z jakimś zbyt rubasznym, żołnierskim 
sko angielskie było zdemoralizowane ratura dobrze przekraczała 130 0 F. sem racja wynosIła zaledwie 10 Wood- Wiadanie o flotyllach poławiaczy aar- słowem. Matrona zresztą była wielce 
klęSkami I odwrotem. Słowo ,Rom- Cię.gntkl wyprowadzały samolot na 'blne'ów lub kilka landrynek, ale każ- dynek, które są tak liczne :że światła oczytana i znała osobiŚC'ie za czasów 
mel" nabierało magicznej siły. początek .,runway"u, zapuszczało się dy m6gł je sobLe kUlplć. Krążyły ich łodzi wyglądają z powietrza jaIk swej (dalekiej) młodości prawie wszy- 
Nieoczekiwana przewaga Anglików motory l natychmiast następował wprawdzie ,złośliwe pogłoski, że An- światła m.l.a:sta. stkie sławnIejsze na7JW'k,ka Młodej 
w powietrzu była zupełnę. niespo- starot. Kto by chciał tracić choć kilka gila jut nie zaopatruje swoich dale- Trasy n8lSZych lotów prowadziły nie PolskI. Bard7-O bardzo miła i kultu- 

i
kę.. Oczekiwano kilkunastu Spit- minut na 'Pr(lbę motorów, doprowa- kich placówek N.A.A.F.I. w towary tylko poprzez rótn.e kontynenty, lecz ralna pani. N
 zakończenie, dostojna 
flre ów, kilkunastu Blenhelmów, z dZlłby je od razu do tak wysokiej oz metropolH, natomiast każdy sklepik także przez rMne epokI. Jakżeż czę- d8Ima poinformowała nas że jest wła- 
kt6ryml lotnictwo Rommla mogło so- temperatury, 6;e musiałby zrezygno- N.A.A F.I. ma 'kiN:a Wielbłądów, kt6- sto XX w. gr8iJliczył z xn w. Na lot- śoiclelkę. jednego IZ eleganoklch do- 
bie poradzić. Niebo zaroiło się od nie- wać ze startu. re są. zatrudnione produkcję. tytoniu nisku Bahrein poprzez zaporę z kol- m6w schadzek, -że wizyta kosztuje 
widzianych dotąd na afryka:ńSldm Nikt nie poinformował nas (przy- I australijskiego plwa. czastego drutu 'Pat11Zyll na siebie: an- dziesięć funtów (egipSkich), ale dla 
froncie Baltimore'ów, Mitchelli, Ma- puszczam że nIkt nie wiedział o tym) AmerYkanie na swych lotn1skach gielSkl. żołnierz uzbrojony w tommy- kochanych rodaków pierwsza wizyta 
J k In O, d " od Wiadomości" \V wy- rauder6w. Pod El Alameln ginie w IŻ na południowej półkuli pochy'lenie zorganizowali sieć wspaniałych :f;oł- gun i aralbskJ wojowni'k w !kolczudze jest gratis. Wystarczy wręczyć jej 
a o uzupe Jeme orocznej nagr y" walce powietrznej as lotnictwa nie- (deep) busoli jest Inne niż na półkuli nierskich sklep6w p.x. (Post Ex- ze stalowych plerścienL w szyszaku wizytówkę. I dostojnym ruchem 
SOkości 100 ".winei na najwybitniejszą książkę pisarza polskie
o m.ieckiego kp.t Marsellle (158 zwy- północnej. Sami odkryliśmy prawdę, ohange), lecz nleomlesz'ka.!1 ozdobić co paanlętał zapewne czasy wojen swych czcigodnych rą!k rozdzieliła 
h . cięstw w powietrzu). te jeśli Istnieje r6żnlca pomiędzy od- je napiJsaJmi ..Prawo 'korzystania z krzyżowych, uzbrojony w iI"UISZ1licę, wśród DBS '8We wlzyMwld. 
\\1Ydaną na emigracji \V tym roku ufundowanej pl7.ez Zbi
iewa Angielskie lotnictwo przecina linię czytem na astrokompasie a busolę., P.X. przy.sługuje wyłącznie członkom kt6ra zapewne już za czasów wypra- Jak JU:f; wspominałem, w drodze na 
. . dostaw, podpala przygotowane zapa- należy wierzyć słońcu. sił 7Jbrojnych U..s.A.". p.x.y stały się wy wlede6skiej była czcigodnym an- Wschód zalbijał nas brak snu, powo- 
.Morawskiego po łza Landsber
er - Poznańska pneznacz
'ła sY pal1wa. Pozbawione paliwa czołgi Istniała sieć stacji radiowych, kt6ra zaczą.tklem czarnego rynku, gdy1; a- tykiem. dowany koniecznościę. wczesnych star- 
o . o o o bezradnie zat=ymuję. się, by stać .się choć nie obejmowała 8Wym zasięgiem merykańscy żołnierze od r!l2JU zaczęli W Allahabadzie do n8.'lZego samo- tów. Wysypialiśmy się dople-ro w d.ro- 
50 
wmei na nagrodę dodatkową, dla UC7.czema pamIęcI Jana łatwym łupem samolotów. ColmlWlek całego południowego AtlantYku, była wyzyskiwać wytworzoną sytuację i za- lotu podchodził 'konw6j wielbłądów, dze powr.otnej, gdy wracali8my ja'lro 
T _ O' o o .. O' ks ;.. . k o potem napisze marszałek Montgome- jednak bardzo pomocna przy odnale- opatrywać nas we wspa.niałe amery, ł sprzęt wojenny przeładowywano pasażerowie. Najwięcej mieliśmy u- 

choma, Z tym ze O na
r{)tlę tę mo
ą SIę ubIegac rowmezD1!z I ry, o klęsce Rommla zadecydowała zieniu wyspy Wniebowstę.pienla IUJb kaf1skie dobro, lIczę.c sobie odpowied- wprost z Uberatora na juczne siodła clechy, gdy wracał1Bmy samolotami 
cz l . . W ° ad ' O" przewaga w powietrZ\L portu Accra. Ale rłJbytnię. wiarę w ni 'Procent za kolerż'.ef1ską przysługę. klęczących wie1błą.dów. amerykaf1skiej sł1.rliby tran.sportów po_ 
onko\V JUry nagrody" J omOSCI o Drugą. niespodziankę. był stalln- radionamiary wiele załóg przypłaolło Musieliśmy przyznać naszym ame- Nie mogliśmy się uskama.ć na brak wietrznych. Przeważnie nosiliśmy tra- 
o . o o grad. Generał (wówczas jel9
 ge- Ś!rclerclę.. Niemcy mLeIl na południo- rykańSkilm 'kdlegom, :f;e byli odwaźn1. kontrastów. Wprost z wy.twornych pikalne koszulki, prane- w r6źnych 
Nagrodę tę prz
'zna w tydzJPn po przyznanm na
rody "WIR- nerał) Paul'lls był przekonany ze po- wym Atlantyku 'kIlka okrętów, 
tó- Mote dlateg'o że nie bardzo jeszcze hoteli Flor)"dy czy Baham6w, prze- punlktach globu przez Murzynów, a- 
d . o.. o o' h k b o t ołan h trafi obronić Stalingrad, jeśli mili zb.- rych zadaniem było podawać lotni'kom zdawali sobie sprawę czym jelit prze- .skakirwaliśmy w najpierwotniejsze ra'bsklch chłopców czy hinduskich B'łu- 
0lł10SCJ specjalne Jury, złozone z samyc o Ie ,pow yc gwarantują. dostawę materiałów i mylne nam1ary ł wyprowadzać załogi prowadzenie 88IlTlolotu przez trasę li- wanmki na lI1owopowstałych lotnl- :f;ą.cych w 8pOSÓb racr.ej bardzo ama- 
P _
_ zł .. ,'u° ad 
 O" k ażd lo ek J Ou ry wskaże żywności w ilości. 700 ton dzlelUlie. na bezmierne pustacle AtlantYku po- czą.cą. wiele tysięcy mil. Dosłownie skach w d1amglach Holenderskiej Gu- torsk1. N.lIkt więc II1le troszczył się o 
-IJ'{J£ C onkow JUry "nI OmOSCI - y cz n Ponieważ odcięty Stalingrad znajdo- między Wyspy 
. Heleny a Tristana krajały się nam serca, gdyśmy wIdzie- jany lub p6łnocno-wschodniej Brazy- naszywanie odznak stopnia lu'b wstę- 
S\Vo J " ą Im d d tk ę d o JU o ry na".rod y dodatkowej wał się w odleg'łości poniżej st
 mil da CUnha, skę.d już oczywiście nie II ich straty. Częściowo winna była Iii. Oglę.daIiśmy w.spaniałe gmachy IW !Żeczek .orderowych. Amerykanie na- 
n y a po, o od niemieckiego frontu l porue\VaŻ było powrotu. temu Ich wadliwa organizacja prze- Belem, wzniesione przez magnatów tomiast byld zawsze w swych 
Ieżo 
Do d tk o o b . oł k oboe ty Luftwaffe posiadała pełnę. przewagę Zaopatrzono;nas w m3lpy, na pięk- lotów l zbytnia ufnŚt w namiary gumowych plantacji, stąpaliśmy po zaprasowanyoh mundurach zawsze 
jury na
rody do a owej me mo
ą yc pow ane ł w powletrzUl, UW8ŻanO :f;e zaopatry- nym, twardym papierze, podoono radiowe. Potraflll wysyłać k1ucze zło- złotych płytkach, którymi wyłożony przepisowo ozdobieni rz
 ba.rw- 
za Jm ° o o od l ° te 4-. łasza J ° ące ksi ą żki i nieza- wanie stalingradu z powietrza nie głównie dlatego, by nawigatorzy nie Ż011e z kilkunastu samolotów myśliw- był westybul belemBkiej opery, by nych odznaczei1. 
UJące SJę zaw owo I raHlMl, og napotka na żadne 
ru?ności. Nlespo- utywall ich do celów zgoła odmlen- skich, prowadzonych przez jednego już następnego dnia w namiotach na Nie zdradzając więc kim jesteśmy, 
łł1ieszkale za obr ę bem Z J °ednoczonego Królestwa. dzlankę. było zjaWleme się wlełkIej nych. Zwłaszcza, po stwierdzen1u, te wyspie. Wruebow!;;tą.pienla. zasypiać słuohallśmy pełni podziwu O Ię.dowa- 
po ilości samolotów rosyjskich, przeważ. wiele z tyCh map było sporzą.dzonycl1 przy odgłosie pracy buadozerów, 1tt6- nlach na porytym bombami łotnlSku 
nie amerykaf1skiego pochodzenia (Air- przez marynarzy, których zaintereso- J. z. K J: DZIERSKI rymi spychano z "runway"ów olbrzy- w Prestwick. Wysłuchiwaliśmy o lIie- 
. Cobra). Przewaga w powietrzu prze- 'Wania były biegunowo różne od na- 
 mie morSkLe t.6łwI.e, lulbię.ce dla ja- mleckich lotnikach patrolującycl1 wo- 
W dalszych numerach ..Wiadomości" ukażą. się m.in.: wle: sze Andrzeja szła w ręce Rosjan. Luftwaffe utra- szych. Głębokość oceanu była nam klchś, I.m tylko wiadomych powodów, kół Grenlandl1 I Islandl. o pełnych 
Ileuerrnanna, ZofII Bohdanowlczowe.ł, X. Wacława Chabrow8kle
o, B
dana cHa w ciągu dw6ch miesięcy ti30 sa- idealnie obojętna, nie obchodziły nas spacerować 'PO 8Bfa1cle "nmway"u. niebezpieczeństwa przelotaCh, które 
CZąVkowskle
o, \Vawrzyń('a Czereśnił'Wskie
o, Mariana Czuchnowskle
o, molotów transportowych, 11iO myśliw- r6wnle:t sprawy !kotwiczenia. Linia Wesele I ta r6źnorodność ludzkich tYlpÓw! były udziałem amerYkatiskich lotni- 
,Jącka Głażewsklego, Ewy Hoffman, Marli mowłeckleJ, Wa;ława Iwanluka, 6klch l Około 2000 lu
 z personelu brzegu, owszem, była nakreślona do- R6źnorodność Ich 
cI.a. 'ków. 
ZYgJnunta Karskie
o. J. Z. Kędzlerskie
o, Jana ;LMzczy, 
Ieczyl'lława Lur- latają.cego. Zaopa.trywarue otoczonego kładnie, ale co się kryło poza tą ll- W.ierzę :f;e wszyscy ludzie, bez rM;- Mieliśmy świetną. zabawę mniej 
CZYńskIego. Jerzego Niemojowskie
o, 
arl
 04nlałoW!lkie
o, ,Janiny PIa- Stalingradu drogą powIetrznę. musia- nlę., było jUlż marynarzom obojętne, S 7' a do ko.kiala nnnna Z aniołem , nicy 'koloru skóry i wyznawanych więcej do połowy drogi, gdy 'któryś 
!liko\Vskiej_Humlńsklej, Bronisława Przyłusk1fJ:"o, 
Ipksandra Puszkina (w ło być przerwane. Wkrótce potem VI choć nas bardzo ciekawiła wysokość . f, ,.... Wiar są. stworzeni "na Obraz I podo- z amerylJmń..Jklch lotników przypoml- 
ł:zekładzie ZYJ:"munta KarskieJ:"o), J6zefy Radzym.ń..klej. Tadeusza Rame- armia JT1II.l:Slała się poddać. gór i 'kieJ"\lJ!eIk rzek. Uśmiechnięta, wniehawzięta bieństwo". Ale jakaż etraszlirwa prze- nał sobie o dbowiązlku wPisania do 
J{Je
o, Jerzego Ruckie-£"o MaurlC'.e'a Sci've (w przekładzie Alek88.l1c1ra Wata), Motto Ferry Command ..Trudne wy- Nauczyliffiny się wierzyć tylko przy- paść dzieli mieszkatlca Londynu czy kslą.żJcl mam1'estm" pasażerów Trzp- 
Ąlpksandra Wata. W: K. Włodkowskle-
o, Lidii Zakrzewskiej. Hall- konywamy natychmiast, niemożliwe rządom - i sobie. Każdę. rzecz na- 1 rozwiana białym welonem. Montrealu od kaJbokla znad Amazon- 'ba więc"było wręczyć mu do
ment 


 2ołniprezykowej; Kazimierza Ba
ińskif'J:"o "Pochwała więzienia", Jana zabiera nam nieco więcej czasu" nie leżało sprawdzać. Nawet meldunek kt, rybaka znad .zatoki PerskLej, hln- na którym staramnI kancellści ni
 
lelatowłcza' Zosia l Zofia", Ale-ksandra Bregmana "Czy wróg d:lJledrLicz- było CZCZIł przechwałką.. Zwłaszcza w amerykańSkiego mechanika, że uzu- . h l ł dusklego "harljan"a czy chifIsldego omies7Jkall wyp1sać nasze nazwiska 
ny?", Alfons
: Bronarskie
o "Przyczynek do g-enezy !poomatu ..W S:i!'JWaj- pLerwszym, pionlel"sk
m Okresie, plęt- pełnił samolotowe zbiorniki, napełnla- W czarne] c murze sunq u an kull,ss.. poprzedzone stopniem wojSkowym I 
carli", Andrzeja Chcluka "Coraz dalej, 'Coraz dalei" 1 "Kalg'OOrlle", Tadeu- rzyły się trudnoścI na 'każdym pra- fąc je 1700 g'alonaml paliwa. Tak, Z czarnym diabłem za pan brat; Obserwowaliśmy, jak w r6źnyc'h często ozdobione literami D.F.C. lUb 
lrr4I. DębRk1e
o . Safari przez Ch1cago", Stanisława Elesz1dewlcza. "Fr
gmenty wie kroku. Dow6
ca Ferry Comm
d to prawda, wlał 1700 galonów, ale 7 punlJrtach globu, r6'1:ni ludzie ochnlen- V..M. Zalbawa pryska. Nasi pUoci =_ 
Pamiętnika", Stanisława Frenkla ..2ywe miasto", M1eczymwa G.erglele- marszałek Bowhlll był c,złowleklem galonów amerykańskich (mniejc;.zych Srebrną s....ablą, krwawą ręką, nymi BpOsobaJml powlększaję. nasze ją się dotknięci ł mUkną na resztę 

 "Lepkl wśród Polak6w" I ..Księga jubileus7;?wa Wacława Lednlckie- 
la którego 
apraw
ę nie Istniało po- o jednę. plę.tlł od galonów Imperial- Biała panna wniebowzięta. lotniska. Gdzie byli Amerykanie - podróży. Możemy spać spokojnie. 
go , ,Jacka Głażewskie
o Konfrontac1a ł milczenie , Fryderyka Goldschl8.JO' Jęcie "nlemożJlrwość . nych). Załoga, która zapominała o tam kilkunastu kierowców po8łu- Każdy okres życia zamyka jrukieś 
,R.obleta czy nadokobieta ?", Władysława GUnthera .,Listy KrasińSkieg-o do Otrzymywane samoloty nie były tej r6źnicy, lą;dowała o setlki mU od guję.c się buldozeramt, "scaper"ami końcowe zdarzenie. Moja służba w 

jca". Sta.niRlawa Irzyka "Dziejowa selekc1a krV'terlów piękna", Haliny przystosowane do lotm-: długodyst,an- brzegów Afryld. Zawodzily śluhne chóry czy "grader"ami (przepraszam pury- Ferry Command zaczęła się w Mon- 
\V
nlckie-J .,Malarstwo Bronisława Bąka", "Obrazy Bernarda lRWand.owsk1e- sowych. Dodatkowe zbiorniki paliwa N8iWet zlem1a 'kręciła się przeciw .., " stów, ale niestety nLe znam n82JW pol- trealu I całkiem słusznie w tym!Że 
r I "Tomasz Le'wińskl - zapomniany archite-kt z Kentucky". Alfonsa psuły warunki aerodynaiJTlicme samo- nam. Gdyby można było zmienić kie- Pod meblOsy. Pod meblOSY! skich dla tych potwor6w) wykony- Montrealu została zakończona, nLeja- 
. 
W1cza "U RodziewIczównv w Hruszowej" i ,.Jeszcze fedoo polski ant y- lotu I czł;;sto wystawiały go na nie- runek obrotu ziemi, :f;ycle nasze było- Anioł z dia.błem w drużby po.
zli wało w cilłgtl tygodnia więcej pracy, ko podsumowana i pokwitowana. 
8e
ta", Czesława Jeśmana "Naidalsza Północ", X. Kamila Kantaka "Trzej bezpleczenstwo. Na początku omal nie by o wiele łatwiejsze. Musieliśmy ,.., niż na innych lotni'skach tysiące lu- Kilka lat temu starałem się o wizę 
:wł ęc1 bernardyni", ZY£"TTIunta Karskiego "Romanse po1skie albo quasi u

 doszło do buntu załóg, gdy procent zawsze pamiętać, :f;e na lotniskach Przygrywaly Z piekła hlesy, dzl, koni i w6zków. W S1nkiang pa- turystycznę. do Polski. 
S3.nt asl a ", MarII Kastersklej ..Sully Prudhomm€J o powstaniu r. 1863 , strat przy przelotach ponad południo- docelowych słońce zachodzi o kilka 1 Chr tusik bloo ł '1 trzyllśmy, jak powoli, a jednak stale Sprawę komplikował fakt, :f;e pom1- 
,tą.nlsława KIrkora. ..Helena Kirkorowa na Svberli", Fran('lszka KotoU wym Atlantykiem zaczął przekraczać 
odzin wcześniej niż na lotniskach ys "os awl . zntka olbrzymia góra, rozdrapywana mo przyjęcia obvwatelstwa kanadyj- 
"
a 
owy Rok" i "Szyszki", Janus7.a Kowalewsklevo "Rozmowa o "Lite- normalne ryzYko. Marszałek Bowhlll startu. W owych czasach. ani nasze " .. (dosłown1e) 'rękami !kulisów l wyno- ekLego, nigdy nie zrzekłe-m się oby- 

t
rze POlskie:! na obczvt.nle", Zofii Kozarynowe-.ł "Niemvykłe dzle1e aktor- przyleciał do nas do Nassau. Powie- samoloty, ani lotniska nie były przy- Wyszla z kościola mezywa zona, szona małym1 koszyczkami. watE"lstwa polswiego. Z punktu wIdze- 
l. 
 p,odr6żnicŹkl", Fe1ieji Kranrowf'j .,Siostra Thomasita", Jana Laterań- dział :kr6t'ko: stosowane do nocnych lądowań, mu- Z ł at Zapisywaliśmy pilnie w n8.'lZej pa- nla blw-okratycznego nie mobla było 
Rkief;\"o "Słuchają.c słońca I ziemi" .JÓ7Rfa I.khtf'na "Powstanie w g'hetcie": - WIem :f;e Cobry są. kapryśne sieliśmy więc tak obliczyć czas star- aga'i a, Z racona mięci oglądany świat I jego rMne dawać pdlskiemu obywatelowi wizy 
ri;\Vda I legenda". Tadeus7.a LI
iekif'J:"o "Jak człowiekowi obclą.ć głowę", i :f;e dodatkowy zJbiormok paliwa bez tu aby zdlj.Żyć jeszcze il'la dzienne Ię.- l rozwiana czarnym welonem. metody pracy. W1erzyllśmy te jesteś- Da odwiedzenie jego włamego kraju. 
nuty "'ostwin ..Trzy kubła", B. Marka Nadolcza.ka ..Najkr6tszę. drogą., wewnętrznych g;odzl stwarzll; powaJ;- dowanle. Czasem oznaczało to wcho- my pionierami przyszłych polSkich łi- - Najprostszym wyjś('lem z tej sy- 
dokąd?". ZYfm1unta NaJ!"6rskiel!"o sen. ..Ignacy Matuszewski w czasie plerw- ne niebez;pieczenstwo, ZaproJektowa- (lzenle do samolotu jesreze po clem- nU lotnIczych, :f;e uzyskane przez nas tuacji - usłyszałem - byłoby, 
dy- 

J WOjny'światowe-f", .Jana Nie-zablldka "Nasza dola", Jana OstrowskleJ:"o ne są. jU!Ż nowe 7Jblornikl, ale otrzy- ku, wycią
anie przez cią.gnIk samo- Anioł Z diabłem w czarnej chmurze doświadczenie przyda się kiedyś Pol- by pan podpl'sał prośbę o zezwolenie 
'.s ohlkle plśmie-nnictw.o filozoficzne na em1g-racjl", Wandy Pełczyńskiej mam je nie wcześniej niż za dwa lot6w na linię startu jeszc
e w zu- W tańcu nidli sip w wichurze , sce. Wierzyliśmy 
 to właśnie w'kr6t- na zrzeozenie się obywatelstwa poI- 
ł kargl. 1 oskarlenia" Ale-k_ndra Porembińskiel!"o .,Przyfaciele-", Adama mieslęce. Wojna nie mote czekać. pe-łnej ciemności, aby przy pierwszym " ce 81.ę rozstrzygnie na długich setki sk1e
o. 
II 
I("iera "Wybuch 
fny nlemlecko-sowIeckiej". Henryka Przyborow- Gdyby wystarczyło d?prowadzenle brzaSku dnia startować wprost we A za nimi sunął ulan lat, czy wrócimy znów do kurnych Glyby mój rozmówca. był mędJczyz- 
kleJ:"o ,.Dwa spotkania" I "Zosia", Sydora Reya "Smlerć nleuza- dwóch samolotów, na Jednym pOle- wschodzące słoiice.. chat, dziurawych mostów, 'kiepskich ną, m6głbym na pr.opozycję zrzecze- 
9adn.1ona", Leonarda Sklffiarza ,.Polowanle nad Orla rzekIł", B. J. Solaka ciallby mój zastępca W /Omdr. Coven- Na lotniskach północno-wschodnleJ Z krwawą ,'izahlą za pan hrat. dróg, czy te:f: potrafimy wznieAć w nia 'się obywatelstwa polSkieg'o odpo- 
.;terokluh lwowski", Wipsława Str7.ałkowskle
o "W hotelu "Reg-lna", Ja- !ry, na drugim ja 88m. Ale potrzebne Br
zy.J.ii zetknęliśmy się z ameryk8;ń- Polsce nowoczesne porty, szerokimi, wiedzieć kontrpropozycją z dziedziny 
R
Y I"IU r vnoweł-Wvr7A1łkowskiei "Zakochany szewc"', Karola Szymanow- Jest !przeprowadzen.le. setek .samolo- sklml lotni'kami. Nie mo
a pOW'J.e- Pilll y krwawe W() 1 'nv . ku ry , prostymi "runway"anrl wytk.nę.ć dro- wulg'arnej erotylk1. Ale m6j r07J1116w- 
J fil!"O ..Llsty do 70fll Kochańskif'1" (w opracowaniu AleWiandra Janty). tów - w.lęc mUSICIe polecieć wy. dzieć, teby powstała pomiędzy nami gę prowadzącą w lepszę. przyszłość. ca był kdbletę., mówlą.clł szerOkę., 

f"r7"'''o Tf"nv ,'RIOPTRfip i WV7.nRTlia" X. ,JÓ7pfa Wars7.awsklpgo ..Sa.rblewski Mam nadzieję że mr.ie rozumiecie. szczeg6lna miłość. Raziła nas ich stra- Na dzwonnicy pożar wybuchl! Polska była wcilj.Ż z namI. Była śpiewną polszczy.znlj., w kt6rej prze- 
14' 'l 
'l('hod7.lp". .Tanh'v 'Vp
rzyń..kif'i-KO'Wlałkowskif'ł "Skmo c7.vli komDlpks Rozumieliśmy - i doprowadzmśmy szliwa zarozumiałość, zupełny. bł:aoc wcię.ż główn
 tematem naszych roz- bijały dalekowschodnie akcenty. Po- 
","TI 1 1{sa". Thilf"11"7.\ Wittlina "W tawp.rnie 1)(')d Białym Koniem", Fran('js7ka Cobry w Clę.gu 
11ku tygodni, ch?ć z orientacji w 'sprawach europejskich A "l ko.kiola; Z wesela m6w. Na n8;Jpiękniejszych plażach zostawało więc tyl'ko _ jak w plo- 
"'itivsł
lIrl1a ..Wilk;i" I ..Dzi'kie 
ę.rl": listy Andr7.e.ia Chrluka. ZbIJ:TIIf'wa .Ta- dość poważnymI straJtaml. Zdążyły - no i te rzędy barwnych o!'dero- Chrystus światu błogosławił. IIwlata marzyliśmy o surowym, posęp- sence WiprtlnsklE"
o: - "tiohot\.ko 

Ia "1{J.f"I!'
. .TÓ7""1\ ,Jf'nnpp'"o. K. T.. KrótkieJ:"o. T:u1f"US7.a T.isirkif\J:"o, ZYJ!"I11l1nta jeszcze w.zlę.ć udział w 
alkach w wyc
 wstlj.Że-cze-kl, z kt6ryml me po- nym BałtyJru. progłotlt' obidu i głuboko zatai t' pie- 
rklf"\v,cza, l\1i('hBła K. Pawlikowskif'vo, \Vładysławl1. :\Iirhniewlcza, Adama Afryce l w ostatecznej bLtlwle o po- trafili się rozstawać. Dla na:" przy- Nie dawno czytałem w jednym z czaI". 
Uzlembły. . siadanie Malty. zwyczaj onych do otrzymywama watę.- J. Z. Kędziel'1łkl. pism 'krajowych. lL9ty z podróży do 



 


Przed 
nagrody 


przyznaniem 
" Wiadomości" 


c7.akiewicza. 


JAN BIELATOWICZ: 
Grudzińskie
oo 
WACLAW GRUBIŃSKI: l) "Szkice mickiewiczowskie" Marii 
Czapskiej, 2) "Pióropusz i szpada" Władysława Giinthera. 
OSKAR HALECKI: "Pamiętniki" Wa'lawa Lednickiegoo 
MARIAN KUKIEL: 1) "Wróble noce" Ireny Bączkowskiej, 2) 
"Dru
ie przyjścip" Herlinga-Grudzińskiego, 3) "Słońce dzie- 
sięciu linii" Zofii RomanO\\iczowejo 


"Drugie przyjście-" Gustawa Herlin
a- 


JÓZEF LOBODOWSKI: l) "Dru
e przyjście" Herlin
a-Grudziń- 
skiego, 2) "Wróble noce" Bączkowskiej, 3) "Chłopcy z No- 
woszyszek" Floriana Czarnyszewicza. 


JÓZEF MACKIEWICZ: 
lickiegoo 
TADEUSZ NOWAKOWSKI: 


"Klub Krz}'Wego Koła" Witolda Jed- 


dzińskiegoo 
JAN ROSTWOROWSKI: 1) "Słońce dziesifciu linii" Romano- 
\\iczowej, 2) "Drugie przyjście" Herlin
a-Grudzińskie
oo 
JULIUSZ SAKOWSKI: 1) "Im dalej w las" Mariana Hemara, 
2) "Słońce dziesięciu linii" Romanowiczowej, 3) "Pamiętniki" 
Lednickiegoo 
'I'YMON TERLECKI: 1) "Drugie przyjście" Herlinga-Grudziń- 
skiego", 2) "Pamiętniki" Lednickiego, 3) "Linia podziału" 
Aleksandra ,Jantyo 
KAZIMIERZ WIERZY
SKI: 1) 
Gnldzińskiego, 2) "Szkice 
3) "Linia podziału" Jantyo 
JÓZEF WITl'LIN: 1) "Drogie prz
'jście"lIprlinga-Grudzińskiego, 
2) ..Szkice mickiewiczowskic" Czapskiej, 3) "Słońce dzif'Sirciu 
linii" Romanowic7'owej. 


"Dru
e przyjście" Herlin
a- 
mickiewiczowskie" Czapskiej, 


Przyznanie na
rody odbrdzie się na obiedzie wydanym 14 
lł1arca b.r. przez w}'dawnictwo "Wiadomości" dla jury nagrody. 


Emigracyjna Prix Fem'na 


I. 
1: 


r 


I. 


l- 
r 
l. 


o 



 
to 


-- 


'. 
" 
EJ. 

. 
V 


e 
j 


". 


li 


.- 


,- 


l- 
l- 


e 

 


'! 


" 


a 



 



 


L, 


II 


)- 
,y 


It 


i, 


TYGODNIK 


BOLESŁAW POMIAN 


FERRY 


COMMAN 


Bolesław Pomlan.
>>>
2 


WIADOMOSCI 


Nr 936, 8th March, 1964 


JANUSZ KOWALEWSKI 


ZOFIA ROMANOWICZOW A 


P ATRZYLAM jak on t.o robI. Długo wyrażenie zdziwienia czy dezaproba- szare 9
y opleraję.c się słońcu. 
IDOŚci'ł się i sadowił. Podkurczył ty. Przykry,ta kracl.astą pierzynę. po Trawa bardzo nieśmiało, bardzo ost- 
prawą nogę, lewą. owinął koło nogi czubek gilowy, Halina n8Błuchiwała. rożnie zaczyna puszczać nowe tdźbła, 
krzesła Dość niedbaJe wyrwał z blo- łomotania własnego serca. Je
i kie- nocami długo trzyma.ją prżymrtnki, 
HUMANIACI - BUNT W 
 cle spotkan,i
", drukowanym w "No- z.ow
 tw6rcz
 ich WSZystkICh. Lą.- łą uczoiWQŚĆ, któreJ fUlIldamentem jest ku kartkę papieru, paznokciem wy- dy Go się bać, to w ciemnościach, kt6- I nieraz., rano, l!ad bu&i się biały w 
PRAW JEDNOSTKI wy.m 
Jrz
 w czerwcu 
963, Paw czy lch Ideologia kultu w01ności, M.ile- prawda, szczerość. Charakterystyczne równał poszarpanę. linię ząbków. Pod- re przywierały do skóry, 
t6re pr
e- koronkach s
ronu, jaroby nagle nocą 
HUMANIZM., to w warunkach so- stowSk.ij rue tylko. wyraza . .szacu- Ją 11ilewę.tpliwie indywidualne style 1 że ta tęsknota do prawdy przenika łożył pod papier kawałek zabazgra- nikały do płuc za każdym oddechem. zakwitły w
ystkie wiśnie. ° kwiet- 
wieckich pOJęcie umowne przez to nek dlB: polsklc'h wierzeń reILgljnych, r
zaje talentu. Stanowię. wielkie zja- wszystko co w Rosji jest ludzkie d neg.o kartonu ze śladami esów i flo- Czarne powietrze wypełniał.o ją., 
o- ltiu móW1 się 
e pleciefJ l to prawd!i, 
że bardzo zafałszowane - jak socja- sympatIą. dla naszego narodu 
 jego wlsko w tym śWlecie orwellow.skiego uczciwe (buntowniczy artykuł iPomie- re.s6w, które ujęły białę. stronę w ba- nUo jej w u.&ach, wSUlWało sił pod bo 'tJt'żeplata .:mrrtę ż latem. Wuj z 
1izm i demokracja. Oficjalna propa- postawy, ale daje do zr.ozum1enJa że totalizmu. Są. w sposób najbardziej rancewa w grudniu 1953, nawołujący rokowy margines. Z wielkim nMI1Y- powieki, smakowało w zaciśn.i.ętycli dziadJUem Il'adzą. w kuchni, przy nie 
ganda pod pojęciem "ihUl1UlJ!llzm ao- Polaka jest pod okupację. sowiecką. jaskrawy - w por6wnanlu z innymi do stworzenia nowej literatury I nie- słem wybrał spośród kilku ro
rz\lco- wargach. Nie było jak, nie by'ło czym sprzą.tniętym po kolacji stole, skrę- 
cjalistyczny" rozumie po prostu ko- Chruszczow poczę.tkowo me ze.zwolił kierUiTIkarni w obo:;
ie ILberałów - jako lIlowego żyoia, opartego na szcze- nych na. stole ołówk6w najbardziej odeń się odgrodzić. Bóg był dwojaki, caję.c w palcach bliźniaczym ruchem 
munizm - w jego sferze form I1te- na publikację wydawnictwa zbiorowe- buntownikami, porywają też najmoc- 
.ości). Ideologię Wołpina zaatakował zużyty, w pogryzionej, doŚĆ nie8lpe- dzienny i nocny, a może był.o dwóch machorkowe papierosy, orać czy nie 
raokich. Dzięki temu "humanizm" ma go, redagowanego prz.ez Paustowskie- niej serca czyte1ników. Ich utw.ory I próbował wykpić Ji.te.racki pollcmaj- tycznej O'bsadce. Przemierzył go, po- BO'g6w? orać, siać czy nie słać. ° oziJminy 
obieg lega.IlIly, jest "dozwolony cjen- go p.t. "Tarusslue stranicy", ale w r. są. rozrywane, na wJeczorach autor- ster Chruszczowa Illczew., O'kreślając rumył !kilka razy palcami trzymaję.c - To niepra.wda... - powiedziała. w.szyscy drżą. jak o dzieci wcześniaki 
zuroju" - jako słowo. Wyzyskując 1961, pod naciskiem liberałów i na ski ch każą im (np. Jewtuszence jego ją namvę. "niliili:z.mu", ,dekadentyz- go .mlędzy 'kdwkiem I wSkazującym wtulając Się g'łębiej w lIlorkę łóŻka czy dch nie 7JWarzy mróz. 
ten legalny status słowa, opozycja prośby TwardowskiegO', ustąpił. Tytuł "Babi jar") deklamować ulubione mu". Wołpin nienaw1d
i !komuI1l!zmu jaIDby nie mógł się zdecyd.ować co de przepojoną. wł8lsnym ciepłem I Z81pa- DO'm jest wtedy jak gdyby nagi, 
"rewizjoni.styczna" próbuje - z miną. od nazwy miejscowości, gdzIe Pau- poematy czy fragmenty prozy po wle- i .komunist6w do tego stopnia, że jak właściwego uchwytu. Potem zakreślił chem. zmarznięty, bieleje z daleka od BZOSY 
jak najbardziej nlew1nll1ą. - podsu- stowskij mieszka, Tarussa. le razy. W sumie, to zjawislko wielkie piSze w jednym z essayów, pociechą w powietrzu, nie tykaję.c powierzch- Chodziło o to żeby zasnąć jaJ!: naj- pomiędzy drzewami, kt6re, też nagie, 
wać pod "humanizm aocjalistyczny" Gł6wnym O'rganem tego kierunku i groźne dla systemu tyranij, tO' nie- jest dla IlII.ego myśl, że na pewno lIlie ni papieru, parę koncentrycznych, nle- prędzej et przespać panowanie nocne- ukazuję. sw6j prawdziwy klSztałt. Te- 
po prostu OOmanizm, zespół praw jest nueslęcznik "ZnMnla", była i wę.tpliwie tO' samo czym by'ł ruch en- będzie pogrzebany na tym samym regularnych linii. A potem odłożył gO' Boga. Bóg dzienny taJk.że pewno raz dopiero dO'kładnie wiadomo jak 
człewleka i walczy o uczłowiecrenle .,M09kwa", dop6kl nie prjOOSzła w rę- cyklopedystów dla absolut)'lZmu starej cmentarzu, gdzie się grzebie w Rosji ołówek I prze.garnął palcami włosy, spał. każde drzewo jest zbudowane, ile ko- 
literatury oraz życia.. ce konserwatystów, choć drukuję. i w Fr8JIlcji. To również bunt młodzieży, komunJstów. wzdychając. PO'woli, bardzo powolJ zacierał się narów u pnia się r07iWidla, w !którą. 
Najbardziej typOWE', sztMJdarowe innych pismach lLberalnych. Redak- to zapowiedź przemiany, nowego. Jest wielu inpyc
 autorów, których Wyglądało to na rodzaj treningu, szum sadu., odmlenlony l gro
y, jaik- 
ię
aję. stronę, jaki.m gestem. Widać 
dla tego kierunku będą. m
 słowa, torem "Znamieni" by'ł przez czas ja- Awangarda, jak powiedziałem, naj- utwory drukuJe Się poza granicami na drept8JIlie .zawodnika w miejscu by ktoś iSWÓj zaczynał nagle prze- Jak,lm sposObem każda naj drobniejsza 
zawarte w sztuce teatralnej Mdlwa- kiś Twardowsklj. bardziej zbliŻa się do literatury pod- Z.S.R.S. - ale fakt ich 1stnienia nie przed sygnałem do startu. Wreszcie mawiać w obcym języku. Milkło 00- rózga połączona jest z tułOWiiem drze- 
niego p.t. "Dni grozy" ("Teatr", gru- 36-letnl Kazakow jest najwybitniej- ziemia, dO' literatury krążącej w od- został stwierdzony ponad wszelką chŁopiec wzię.ł z powrotem ołówek do kanie sowy pój
 gnieżdżącej się wa i za czYIm pośrednictwem, !którędy 
d:z1eń 1958), drukowanej - warto to szym obok Paustowskiego, swego 11- pisach ręcznych, aJ.bo recytowane.j na wątp1iwość. ręki, przechylił głowę na ramię i bar- w dziupli starej lipy. Jej "P6jdź! korzell1ie wysyłaję. jej soki. Koniuszki 
pod1treśllć - w okresie nawrotu gro- teraokiego .opiekuna I przyjaciela, półtajnych czy też nawet i jawnych, Coraz bardziej staje się popularny dzo szybkO', ale jednak z wielką apIJ- pójdź!" - natrętne przestawało do- rózeg są. już nabrzmlałe, tam są go- 
zy stalmowskiej, w zw1ę.zku ze spra- .przedstawicielem romantyzmu sowiec- ale błyskawicznie się rozwiązuję.cych I rośnie ruch, który by można na- kacją, bez żadnych retuszów, nie ucie- magać się odpowdOOzi. Cichło alannu- towe liście twardo 7JWinięte jak ziar- 
wą Pastem.a.ka l jego ,,DO'ktora. 2i- kiego. Bohaterowie jego opowiadań, na widok milicjanta, "mas6wkach" u- zwać, analogicznie do angielskich kaję.c się do gumki, jak gdyby kal- jące szczekame Burka spuszczanego !la, kt6re tylko paJtrzeć poruszą. 8ię 
wag-o": to ludzie patrzący na św
at i prze- licznych - są. już takie zjawiska - "pops" (ulicmych śpie.waków), ru- krując swój portret według sobie tylkO' na noc z łańcucha, wę.szą.ceg.o wrogą. I wystrzelą.. 
"Nie jestem m1:krobem, jestem czło- żywaję.cy go uczuciem, to często t y- czy też literatury wysył8JIlej do druku ch.em pop-poetów. Często na rogach widocznego już gotowego wzoru, lIla- O'becność za coraz to 1nnY'm węgłem Halina 
ub
 drzewa beż liści, cho- 
wiekiem... Chcę elę kierować głosem py włóczęg6w, wykolejeńc6w; Kaza- za gramcę. ulic miast, a w Moskwie pod pom- kreślH to co dla nieg.o od początku domu. ci
 jesiemę. Jest to nieco smutne. Lu- 
Własnego sumienia; prz.estałem bać kow jest, mO'bn zdaniem, bliski 2e- nikiem Majakowskiiego, zbiera się było paznO'kciem króla Baltazara a Wreszcie w pewnym momencie, ot- bi je nieubrane, wtedy wiadomo jakie 
się prawdy... Chcę .odpocząć... Dość romsk1emu, choć formalnie przypo- TRZECI NURT grupka ludzi i słucha wierszy przy- w cZY'm ja dopatrywałam Bię kolej- wie.rając oczy, widziało się ze On już są. Zakutana po zimowemu przez 
mam tych wszystkich walk... o wie- mina Bunina i Czechowa. W opowia- LITERATURA ZAKAZANA godnego poety, kt6ry - jak już pi- nych, szybko rozwiewających Się po- jest i nie wiadomo kIedy wrócił. W babkę w szalik1 myszkuje po sadzie 
dzę... o chleb... o energię atomową... daniu "Do miasta" podejmuje temIlit Zacznijmy od przypomnienia naj- 
łe
 - znika na widok milicjanta. dobieństw do kamyka, płatka kwiaJtu, PO'koiku było ciemno, ale to był przy- i odkrywa c.odzień coś nowego: kępkę 
Q uprawę dziewiczych ugorów. Nawet niewolnictwa kołchoźników (przewod- barlziej znanych wydarzeń i m8JIliJfe- ZJawJ.sko nie 10 pomyślenia za czasów embriona. jazny półmrdk, tymczasowy. iPomię- fiołków przy murku, bazie na wderz- 
o prawo do odpoczynk.u trzeba wal- niczę.cy 'kołchozu odmawia chłopu wy- stacji literatury zakazanej. Należy Stalina, charakterystyczne. przez swo- Patrzyłam i zazdrościłam mu, jak dzy powlek.i zamkniętych jeszcze o- binie. Kt6regoś dnia przylatują bocia- 
czyć. Dość tego jm wreszcie! PO'zwó1- dania "lkomand1rowki" na wyjazd do do nich "Doktór żiwagO''' Pasternaka. ję. nowość i odmienność od tego CO' by- nJeomylnie to r.obi i bez wahania, gdy kiennic słońce rwci'Skało pęki złotych ny, nigdy nie wiadomo czy te same, 
cie mi być 1.stotą Judzkę.! Ludzką!". miasta). W.opowiadaniu "W tumanie" Pasternak zapłacił za to nlewę.tpliwie ło dla obeooej epoki nie tyle rządowe- ja próbuję wciąJ; i wą.tJpię i ledwo prętów, załamują.c .się na podłodze, zeszłoroc.zm.e, czy też !Lch dzieci, I z 
To -BIlmo zawołanie w wielu wa- analizuje przekształcanie się uczucia 
ilku latami swego życla - jego go "liberalizmu", ile bezradności apa- wyb1egnę naprzód, zaraz coś każe mi przeskakując komodę, odbijając 81ę wielkim, zaaferowanym klekotem na- 
rlantach powtarza się we wszystkich miłości w nienawiść -- co bardzo śmierć na udar serca była przyśple- raJt:u terrO'ru w warunkach postępu- zawracać z pośpie.chem jak człowie- tęczowo w szklanej kuli gdzie także prawiaję. gniazdo, umoszczone na kole 
utwO'rach tej grupy, a jeśli nie po- przypomina jedną. z wczesnych nowel szana tym piekłem, jakie zrobili mu jącego og6l1Ilego kryzysu zaufania. kowi, kitóry wybrał się w drogę ale było już Tano, wspinając się po ł6ż- w iOOZ'Wldleniu konarów t.opoll, po le- 
wtarza się w formie wezwania, to 2eromskiego "W sidłach niedoli". kon.serwatyści z ówczesnym prezesem Achmadulina jest też czołowę. poet- już na schodach zdaje sobie sprawę ku na k,raclastą pierzynę, kt6rą Ha- wejstronle domu. Dni wydłużaję. się, 
przez omijanie tematów "walId o..." Do tej grupy należy i podebnę. te- Związku Pisarzy Surkowem na czele. kę. półlegalnego pisma "Syntax", wy- że nie zabrał najważniej&ej waJiz.k.i. lina zepchnęła w nogi, za;pom1naję.c noce kurczą., wielka, niewid.z!alna 
f wysuwanie tematów bytowych, pry- matykę podejmuje Nagibm i jego Histeria była tak wielka, że nawet chodzące.gO' w Leningradzie na ma- Tyle lIlaSUlWa mi się możliwych, lIlaJ- we śnie o potrzebie być nakrytę., u- 
oń przekręca szklaną. kulę ostrożnie 
watnego życia. Tę sarnę. postawę zaj- żona, poetka, Achmadulina, pierwsza Twardowskij przyłą.czył się do nagon- szynie do pis8JIlia - w kt6rym .,dru- lepszych początk6w, tyle odległych w krytą.. Muchy brzęczały obijając 81ę o I z WIprawą.. Wreszcie wybucha maj. 
muje właściwie cała awan
arda, cała żona Jewtuszenkl, czerpięea wzory z k,1 na laureata nagrody Nobla, który !kują" młodzi poeci modermśal. Re- czasie punktów zaczepienia, spiętyoh BUd.'it, a na dworze brzęczał także 1 Wtedy Halina zrzuca z siebie wełny 
prawie młodzJe! kierunku liberalnego. rosyjskiej poezji lirycznej i r.omanty- musiał ugiąć 
ię przed prześladow- daktor tego pisma Gm2Jburg został mnie tylko na razie wiadomą. klamrą szumiał sad z odnowl.onę. życzliwo- i szaliki, 
 znowu zwdm1e ciało źre- 
Będę o nich m6wił odlzle1nle, tu ty1- cznej XIX w. Tematycznie można za- cami, odmawiając je
 p
jęC'ia. aresztowany i skazany ale nie za k.onieczności, że gubię się i bezradnie ścią.. ?a.czka 
 ran
 pławi się w słońcu 
ko przytoczę wyję.tek z O'powiadanJa liczyć do tej grupy i Małgorzatę Ali- Olga Iwinskaja
 przyjaciółka (J pro- wydawanie "Syru1:a.'(u", tylko za ",fał- asystuję mi.gają:cym przede mnę. roz- Halina była z miejsca przebudzona, l pogodzie w Jednej kusej, przedłu- 
Aksenowa, "iKoJedzy" ("Junost' .', ger, choć pod względem formy należy totyp boh
.terJn powieści) P8ISterna- szerstwo dokumentu". mai tym sylwetkom Haliny. z miejsca gotowa lecieć, biec w dzie- żon ej IpII'zez oobkę sukienczynie. 
czerwiec-lipiec 1960) - jakby echo ona raczej do awangardy. ka, zapłaciła - po jego śmierci - Takich pism jest dużo. M.in. "Kom- Bo przecież zasadniczo nie powin- o!ILDej niecierpliWOŚCi, w poczuciu że W takim siedmiO'letnim ciele bar- 
słów .Mdiwanlego: wolnością.. Ale uwielb1aję.ca Paster- somO'lskaja Prawda" z 28 grudnia nam opuszczać jej ani na chwilę, ani sZkoda każdej ohwili, wszystko na dziej chyba niż kiedyk.olw;iek potrzeb- 
"Dość mam tego wszystkiego! tego AWANGARDA - BUNT nakł: młoc;ta aW8JIlgarda.- IIlp. Woz- 19.56 wymlenla pismo ..Herezja", za- na !krok rw tym momenoie, gdy leżąc nią czeka a. ona zaspała. Bose stopy na jest lrw;iadomość że się jest kocha- 
całeg-o patosu, tych górnych a pu- W 
 WOLNOSCI TWORZENIA niesJens
i
 - szerz
 dzisiaj kult je- mJleszczaję.ce wiersze futurystyczne. w łó:1lli.u przecię.gała się w swym mło- podejmowały z podłogi elastyczny, nym. 
stych haseł! Wygłasza je garstka Tworzą. ję. prawie wyłącznie pisa- go PO'ezJI l 
omaga Blę. wydania "Dok- Wydział filologiczny uniwersytetu w dym, nieusmrodzonym ciele. Swladomy złoty pręt, który je .oplatał natych- HaJina ma tę świadomość za białe- 
Idealistów, ale 1 tysiące łotrów. Berla rze, gł6WiIlle poecI., młodego pokole- tara żIwagJ" w RO'sjl. Powieść, jak Moskwie miał półoficjalny organ p.n. fizyczny jej błogO'stan był dla mnie, miast jak rzemyk, 1 Ha.llna wybucha- go drua. DlategO' nie wstydzi się swej 
je na pewno głosił., kiedy oszukiwał nia z Jewtuszen:kę. I Woznlesjenskim wiadomo, jest krytyką kO'munIzmu "W Swietle. 1 w Cieniu" drukujący jest dla mnie najlepszy.m dowodem. ła śmiechem, od rana obuta w 8!IIIl- nagości i trudno jej zrozumieć czemu 
partię. Teraz, gdy..t;my poznali praw- na czele. Zall
zyć by należało do tej I 
etod rewO'luc
1 --:- z J?Zycji . przed- n
ele
a1nę. literaturę. "Trud" wymle- Dowodem czego? Jakże to było z pę- dały ze słońca. nie miałaby pobiegać goła po traWle, 
dę, te słowa przemieniły się w mlerz- gruPł' - po lintl przyjaźni i wspólnej wOJennegO' rosYJskiego liberalizmu II. mał 'I atakował (styczeń 1957) I!l.ie- kaję.cą., tłusto lśnię.cę. sk6rą.. nabrzmia- Nie powinnam, dobrze to wiem, od- w czym mogłaby przez to urazić Iw- 
wę. Jestem odpowiedzialny przed wła- wrogiej postawy wobec socrealizmu humanJita.ryzmu. legalne p1smo "modernistyczne" "Try- łym, nawilgłym kolanem? Trudno u- dalać się od niej ani na !krok, gdy chaję.cego ją Boga? 
Bnym sumIeniem, nie przed bożkami - rzeżblarza Nlelzwiestnego. Przyjaalel Pasternaka, Tars1s, !kt6- buna". wle.rzyć w zdemaskowany strach, ale oto leży sama budząc się inaczej, In- Złote rzemyki słonecznych sandał6w 
frazesu. Ten frazes przeklęty nie poz- Jest to grupa najbardziej bojowa, ry poszedł w j
o ślady l r6wnleż "Komsomolskaja Prawda" z 14 sty- trudniej chyiba jeszcze uwierzyć w nego, odległego od tej chwili dnia. AJe r:ozprostowały się na podłodze, i Ha- 
walał mi widzieć rzeczywistego ży- najbard2Jiej głośna I najbardziej może wydał kilka swOIch utworów za gra- cznia 1962. szczegółowo zajęła się zja- zdemaskowany ból. Musiałby wrócić jakże mi pominąć teraz, tutaj talk Ima pobiegła boso, w koszuli, do kuch- 
cia"... '2'1Warta. Solidarnie bronię. się przed nicą, zapłacił I za tę przyjaźń i za 
iskiem nielegalnej literatury, poda- żeby Halina mogła go sobie ruupmwdę 'k,onie.czny jak mi się wydaje opis te- ni. 
W dramaturgii sow1eCktej szerzy atakami, prawdopoddbnie wspólnie u- zuchwalstwo - 0;8adzeniem w domu Ję.c opis jednego z nielegalnych wy- przYipOmllli6Ć i uzmysłowić, sam ból w go właśnie ciała, w które z powrotem W kuc: hnl by'ło pusto. Długi stół 
się mocno - i na 1pełniej wypełnia stalają linię obrony. i treść swych licz- wariatów 
a osobiste zlecenie dykta- stępów autora "z kozię. br6dkę." pod akcji, samo kłucie, ssanie, palenJe, się przyobleka? Glylbym to umiała, na k!'zyzakach był świeżo zmyty, 
sale teatralne pulblicznośclę. - te.n nych - asekuracYJnych - samokry- tO'ra. Tar81s jest autorem utworów PO'mnikiem Majakowsk,ieg.o i wymle- rwanie, same jegO' kleszcze, pazury, jak ów chłopiec, narysować od ręki, a po Jego pociemniałym blacie o spa- 
kierunek podejmowania wlj..tków ży- tyk. Np. w czasie słynnej odprawy fant8Btycmych "Bławatek" i "Czer- niając szereg nazwisk autorów, zaj- obcęgi. Ale to Iby'ł.o lIliemożliwe. jedl!lą kreskę., lIlie odrywaję.c ołówka tynowanych słojach spacerowała mu- 
cia prywatneg-o, zamiast politycznych Chruszczowa z artystami w marcu wone .i czarne", przedstaWliających muję.cych się "szerzeniem dywersyj- Tymczasem nogi miała lekkie. Mog- od 'Papieru, ten jedyny !kształt, tak cha, wysuwaję.c ostrożnie trąbkę jak 
I "ideoJO'gicznych". 1
63 grwpa awangardy składała pra- kosmnar totalnej niewoli i ucisku jed- nych plotek połapanych w zagranicz- łaby chodzić nie zgmają.c traw. I na- doskonały, że czas nie powinien wtrę.- niewidomy laskę. Krzak czarnego bzu 
Pog-.od!n w s:muce "Sonet iPetrarkl" wie jedn.obrzm.ią.ce "Isamokrytyki", n.ostki. Niezwykle znamlerune są. dz.1e- nej prasie i opluwaniem wszystkiego prawdę biegła po rosie, naprawdę cać się dO' niego, nie powinien mleć przyciskał do okna wilgO'tne od rosy 
(,,Llt1eraturnaja MO'skwa", luty 1956) deklaruję.c że będą. pracowali "lepiej, je zarównO' samego Tarsisa, jak i co dla nas św
ęte", daję.c do zrozu- czuła Zlnme, twarde krople rosy roz- pr8lWa go ruszać. kiście, kt6re rozpłaszczały na szybie 
buntuje się przeciw m1eszanJu się ko- bardziej id
o dla dO'bra - narodu je.go całej rodziny. Tarsis jest synem mienia że zarówno n
elegalne meetin- gniatane podeszwamI bosych stóp. Jest to ciało młodego źrebaczka, okrągłe twarze ciekawskich. Czerwo- 
m1tetu partyjnego dO' życia prywat- I kraju" - nie wspominając o partU. rewolucjonisty z r. 1905, zamordowa- gi autorskie jak i nielegalna litera- W tej chwili, - ale to ja Jedna elfa nietkniętego specjalizacją płci, n
 
u
e migotały za kratami popiel- 
nego 'bohaterów, og-a.rnlętych 
io- 
a tej odprawie Wozniesjenskij szcz
 nege potem p;zez N.K W.D., zięalem tura staję. się zjawiskiem coraz bar- wiem o tym, - gdzieś bardzo daleko ciałO' o płaskim brzuchu J drobnych, nika, a czarny sagan bulgotał szamo- 
łem ..cudzołoźnej" mUośc1. clł si
 że jes! ucznie!ll Majakowskie- generała sowIeckiegO' AIkll1isa, roz- dziej masowym i szczególnie chwy- poza zasięgiem jej władzy, poza z&- twaroych pośladkach, już bez nie- cą.c 8i
 z pokrywą. 
MiłoŚĆ i wynlkaję.ce z niej konflik- go i J8Ik MaJaJ!:ows
j nie należy do strzelanego razem z Tuchaczewsklm.. taję.cym w swe "bagIlli8te kręg;i" mlo- sięgiem jej osoby, dwa nieforernne mowlęcych f
, bez psują.ce- . Halma zanurzyła kwartę w wiel- 
ty (nie z dylematu typu "dziewczyna partU i nie ma zamw.ru należeć, na Sam fll.edz.1ał w ła
ach stalinowskich, d7Jież. kikuty sterczały nieruchorno pod koł- gO' linię choć kiedyś na swój spo- 
{Jm wiadrze mleka z rannegO' udoju 
czy traktor") są. tematem sztuk: Ar- C? Chruszczow odpowiedział: "Nie ma 'Potem w więzieniu ChI"uszczowa, w Jeśli do tego dodać że w czasie drą przepacaję.c dawno nie zmieniane s6b pewnO' WZ1'uszajQicego podkładiu l piła gęsty, żółtawy płyn, kt6ry prze- 
buzowa "Irkucka historia" (bilety w Się czym chwalić". . ok:e. sle 'Sprawy Pasternaka: Miał na- wielkich me.etingów legalnych jak np. bandaże s.okaml daleko posuniętej tłuszczu. Skóra opina dekładnie jego chował jeszcze macierzyńskie ciepło. 
Moskwie były wyprzedane na kilka Tw6rczość awangardy jest na Za- dzieJę że uzyska ze
oleme na wy- w czasie .oficjalnego "Dnia Poezji", metam.orfozy. Ale CO' by'ło prawdą.? strzelistość, a.kBa.mitna I bez skazy. Dom .był .pusty, 8:l e nie czuła się sa- 
tyg-.odnl naprzód), scenariusza filmo- chodzie znana. Pod wzg.lęde.m formy jazd z Rosji razem z zonę. i 17-letnię. kiedy tO' pod pomnikiem Majakow- Wielka miednica pełna była desz- Jest to ciało zwierzęce 1 uduchowlo- ma. WiedZiała gdzie kto jest, co ro- 
we/?0 Rozowa "A, B, C, D, E", za- poeci awangaI"dy wzoruJę. Się na fu- c6rką. Być może na te.j podstawieskiego w Moskwie ofiojalni poeci re- czówki, która nagrzała się cały dzietJ ne zarazem, si1ll1e i zręczne, a prze- bi. Babk.a doglQidała pewno cieląt al- 
atakowanego przez TIlczewa za ,'lllhl- t1!rystach, również na Pasternaku, uznano go umysłowo chorym... C)'1tuję. swoje wiersze, tłum domaga stojąc na słońcu. cie! domagające się opieki I tkliwości b? !karnuła .p6źn
 kurczęta drobno po- 
Ustyczny sceptycyzm" (bohater sztu- mekt6rzy na ameryka.tJsklch poetach Inny pisarz, Narymow-Narica, za się od nich z reguły wierszy kontro- - Stój, źrebaczku, st6j! - wołała. przez sweję. be2Jbronną nletrrwałość. s
ekanym żółtkiem na twardO'. Gdy 
ki Wołodia mówi bowiem m.in. 
e i Eliocie, prozaicy na Dos Passosie, przesł8JIlie za granicę oPO'wla.dan.la au- wersyjnych, oficjalnie potępionych, babka. Halina ma oczy niebiesk.te i wŁosy 
ę stukało palcem w deskę naśladu- 

tęp nie daje ludziom szczęścia I Saling-erze, i modernistach sowieckich tobiograficznego z ideologię. wtI.ary w będziemy anieli obraz zjawiska: w ży- TUlpIę.c, prychaję.c, chlapiąc wodą miękkie, wiję.ce się na skroniach i nad Ję.c st
anie dzioba 1twoki, nadbie- 
rnoże byłO'by Jeplej wysadzić całę. - Biełym, PiInlaku, ZamJ8Jtlnle. Jest '!toplę sp.ołecznę., kt6rej komunizm ciu sowieckim, na razie w dziedzinie Halina pozwalała szorstkim, ukryrwa- karkiem w samoczynnie skręcające gały pilnie. Wuja znaleźć można było 
Judzkość w powietrze i zacząć na no- to więc bunt przeciw socrealizmowi Jest zaprzeczeniem, został również sztuki, IZa.Czyna się walka wo1ności z ję.cym czułość rękom mydlić się, szo- się grajcarki. Te włosy jasne z na- z pewnościę. koło pasieki w tajemni- 
wo od ameby a następna ludzkość w całej r.ozc'iągłości. Stę.d i,ch sym- zamkll1ięty w domu wariatów. niewolą.. rować, polewać. Była źrebaiklem l) tury, w lecie bieleję. rzupełnie. Jest czej komltywde z rojem gdy uchyliw- 
może zdobędzi
 szczęście). patia dla malarzy, rz
biarzy 1 mu- Aresztowany i osadzony najpierw Wolność musi zwyciężyć. Jej wzbie- ciemnej, aksamitnej skórze, wyrywa- "pytlowa", jak mówi babka, jest ma- szy dachu uJa doglądał jego pracy, 
Unika tematyikl społecznej obecnie zyk6w antysocrealistyoznych. Za to w więzieniu, potem w domu waI'lia- MjąCego wciąJ; nurtu nie opanuje już ła się do sadu, na trawę, boso. zowiecka, typowa. al! też w sadzie, gd
le podpierał raz- 
I Tendrlakow. choć zaczał od buntu tet najwięcej .są krytykowani przez t6w (podobnie jak I nasz Jerzy Kor- żadna siła, a tym bardziej siła pod- - St6j! - woła babka srogo a ze Ta HalJna ma siedem lat. Nie spo- wldlonyml u kQńca tyczkami gałęzie 
społeczneg'o (przeciw kolektywizacji władzę, bo porywaję. się na walkę z nacki) jest głośny już dziś w św:!,ecie minowama od góry do dołu elemen- śmiechem. - Gdzie ty leciJsz, goła? s6b mówić o dziecku jeżeli nie po- jabłoni, kt6re nazbyt obrodziły. 'Dzia- 
w opowieści ..Upad
k IW8JIla Czupro- jednym z głównych tabu, podw8.Żaję. literackim Jesjenin - Wołpin, którego tami otwartegO' kryzysu komuniz- Boga się nie boisz? stawi się na po
tku miary czasu dek siedział zapewne na ganku, w 
wa" Moskwa 19!,,)!,,)) Zajmuję. g'o obec- zasady "partyjności sztuki". zbl6r poematów i rozpraw krytycz- mu, kryzysu, wywołanego m.in. de- I zarzuciła na nią ręcznik pachnący jak klucza przed lmiami nut. Później słoticu i skręcając w palcach machor- 
nie 
łównle zagadnienia moralne, wy_ W dziedzinie tematyki wszystkich nych p.t. "Wiosenny liść" wydano w sta1lnlzację., rozszerzanego sporem powietrzem. czas liczy \SIę już z grubsza, nie lIla 1k0"Yeg o papierosa, w okularach ZiSU- 
znaje 
ozofię że zło jest zakorze- iCh łączy !kult... jednostki - w sen- Ameryce.. 
,oł.piJn jest nie tylko poe- Moskwy z Pekmem, wSkazuję.cym że - Przecież mówiłaś że On lubi lata ale na dziesię.tkl. lat. W tym waJę.cych SIę z nosa, czytał a raczej 
nł.one w natu
 ludzkiej g-łęboko i sle jednostki ludzkiej, jej swo
d in- tą, ale l filozofem i matematykiem, "socjalizm" nie usunął imperializmu, dzieci. wieku jedna:k !każ
y ?zleń jest ważny medytował nad "Proroctwami królo- 
zwyci,stwo nad nim nJe zależy od dywldualnych, jej praw ludzkich - umysłem wybi1:mym; w Anglll byłby nacjonalizmu,. możli
ości ,":ojen mi
- U:spokojona, naĘ"le. zmitygowana I jedyny, każdy mleSlę.c, a już rok to wej Saby" ,albo ,,

sem wołaję.cego 
systemów społpcmych. Opowl-eść "Wa- me tylko obowiązków wobec takt.ej Bertrandem Russellem. dzy narodamI I panstwanu "SOCjall- Halma pozwalała SIę nieść do ł6ż.ka, epoka. na pusz
y' czy tez mnę. z tych sta- 
let dama król" ( NowyJ Mir'. ma- lub innej gromady. Oczywiście, WSZy- Bunt Wołpina jest innego rodzaju stycznymd". Literatura, naj czuLsze ściskając z całej siły szyję babki, ruj- Halina lat siedmlu kocha wieś, ko- rych kSiąg, których apokaJi.ptyczne 

 1960)..' 'scy bez wyję.tku są. zażartymi ant y- niż PasteI'!D.aka. Wołpin buntuje się "ZW1I.erciadło życia", ujawnia to dzi- nuję.c dO' reszty kok, z którego sypały cha dom dziadków, w którym. spędza .ilustracje za dII1ia były czymś zabaw- 
..ROMANTYCY" _ stalinO'wcaml. Woznlesjenskij I .AkJse: przeciw po
tyce 
omunizmu d jego siaj naj dobitniej. .się szpilki i wymykał koniec siwego, większo.
. czasu, .gd
ż rod
'Com żal nym w.swej absolutnej lIlieprawdopo- 
BUNT W JMTI!) UCZUC now (poezja i prO'za awang-ardy) dab doktrynIe DJe w Imię iDll1ej poliJtyki Być może, niedługo już w ślady li- cieniutk!iego warkocza. trzymać Ję. rw mieście, w cl8J9nym i dobnośCl. 
Ich wodzem jest Paustowsklj, p6ł_ w gomułkowSkiej "Polityce" z 2 mar- I do
tryny, ale w imlę wolności, po- teratury wstąpię. inne dziedziny ży- "Bać się Boga... Bójcie się Boga!" wilgotnym mieszkanku. Zjeżdża tu na Wszędzie dokoła życie pulsowałO', 
Polak pół-Kozak z rpochodzenla. Czło- ca 1963 wvwlad na temat czystek jęteJ raczej anarchicznie czy abstrak- cia społeczneg.o a piramida czerwO'- - wołała babka przy lada okazji na Wielkanoc, Id6ra gdy wcześnie wy- ?omagało się starań, domagało się 
wiek 
Ielklej prostoty odwagi II. ucz- czwarteg-.o dzlesięcioJ.ecla. Za ten wy- cyjnle. Jest wrogtl.em wszelkich fa- neg.o totalizmu zadrży w swych po- pada, jest CZM'Ila i surowa. Przedwio- J
. 
 stajni. Siwy, rozchylaję.c de- 
ciwoścl, nie mówiąc c: talencie. Jego wiad by'li na marcowej w r. 1963 od- natyzITIÓW i monizmów, wszelkiej nie- litycznych posadach, jak już drży w *) Rozdział św1e.żo ukończonej po- śnie. w tym klimacie, pod tę. szer?- 
Ikatm
 warg.!.: wyoią.gaf z drabek 
utwory są. pełne szczerego ognia i pm.wle ostro atakowani, ponieważ woJl, wszelIdch wiar. W lziedzinie gospodarczej bazie I ku1turalnej ..nad- wieści p.t. "Szklana kula", która uka- }{OŚClę. g
ograficzną., przewleka Się żółtymi zębami pasma siana. Krowy 
prawdziweg-o uczucia Jako znamlen- ,.,dall broń dO' ręId wrogom w zimnej moralll1ości, form wsp6łżYOla między budowie". że się w najbliższym czasie nakładem czasem meznośnie, I choć śnieg taje wygnane na łąkę za stodołą. pasły się, 
ny objaw jego posta
 warto wska- wojn'le". Pośrednio więc był zganiony ludźmi, uznaje jednę. zasadę - zwyk- Janusz Kowalewski. parySkiej ."Lilbelll". na zagona'Oh, w bruzdach długo leżą. rozg:arniając trawę chiropawymi jęzo- 
zać je/?0 WYs1:lłpienie w r. 1956 na Gomułka. ra.ml. Dozorował Ich jakiś Jasiek, Jw- 
zebraniu Zwią.,zku Pisarzy SowIec- Największym mO'że 1ndyw1duall!tą WA L E RIAN MEYSZTOWICZ leJIlY pastuch, oparty plecami o wierz- 
1tlch kt6re w pewnym sensie otwo- i najbardziej wyohylony formalnie bę, wystt.'uguję.c z jej prętów coraz 
rzYł
 kwestię ŻYdowskę." w Rosji BO- jest Woznlesjensklj. Najważniejsza to bar.dzlej udoskonalone piszczałki 
wiecki
1 PaUfltowskij zdemaskO'wał dla niego jest sPrawa samoO'kreślenia K S I ą Z k a O t S ą C I e C I U E U r O P które Jak gdyby same z siebie wy- 
fakt isbuenia antysemityzmu w oj- się człowieka. Prog-ramO'wy pod tvm dawały tęskne, mazowieckie tony. W 
czy"'" prol"""latu ....._0'.:' Ża _lęd
 moł.e by j"", wi
 "KUn. Y i · Y chiewe. ohrzą.kaly prosięta j
 
co odpowiedZlaInościę. obciążył b1u- jesteIŚ?". WY'JJOWIedzenlem zaciętej I r6.OOwe l czyst
, wczepione w sutki 
rOkrację paI"ty1ną n
by to ...staI1now- nieu8tępliwej WO'jny dogmat

tom jest D ZIEJE ludzkości płynę. jak meka storli" (..LimIts and Visions of Euro- rok kotJcowy panowania Romulusa. ność przeciwko despotyzmOWii, o r6ż- rozwalonej maCIory. Kury spacerowa- 
skę." ale wcaJe nie mniejszą. dzisiaj Wliersz ..Wieczór na budowie, w kt6- - jednym nieprzerwanym cią.- pean Jilstory)". Napisana po angiel- Augustulusa. Data to ogóln.ie przy- ność w jedności; wreszcie rewolucje: ły po podw6rzu, podnosząc łapy z na- 
niż była dawn
e", m6wiąc: "Ci cy_ 
 konserwatyst6w nazywa "mart- glem; ale Opowded:m6Ć ich jedl!lym cilj..- sku, jest ona obok innych prac Ha- jęta, dowolnie obrana, i można teg
 n
ulkov.:a, przemysłowa i trzy rewolu- mysłem:. Burek drzemał zziajany po 
nicy czarni reakcjoniści otwarcie g-ło- wyml formalistami, :7.amarynowanymi giem nie moźna; nawet Szecherezada leckiego (..Un Empereur de Byzance obioru brOTIlć wieloma dowodami. cJe polLtyczne, do których pr.of. Ha- nocnrc h ekscesach na progu budy, 
szą 
tysemltyzm w sł.owach g-odnych w formalinie" - .odrzucaję.c Im ich musiała swoje opowieści przerywać o lI.Rome", ..Borde.rland of Western Sprzyja ona wykładowi 
iej6w po- l
ki zali
 również rewolucyjne roz- k
apląc od czasu do czasu lIla dr8.Ż- 
or/?aniza.tor6W pogrom6w anty:żydow- zarzut jakoby on, Wozniesjenskij, był świ"CIe. Historyk chciałby w S81mym Civiłi.sation", ,,,From Florence to gatJskiego Rzymu od załozenia do u- bIory. Polski - prowadzą powoli jegO' mę.cą się z nim muchę. 
sklch". ..f.ormallstę.... To jakby echO' mick.ie- toku. dziejów odnale1:ć w)'1darzenJa Brest..) istotnym wkładem do skarb- padoku, od Romul.uJSa do Romulusa: OPOWIeść do progu XIX w. wieku I wszystko żyłO', oddychało, dojrze- 
Od tego ezasu Z&g'8.dnienie ant y- wIczowsklego : Martwe znasz praw- gramczne, które by pozwoliły za- ca naszej historii. Piszę: naszej hl- ale rozrywa wykład o historii chrze- panowania 
urop
 lIlad świat
m. Jak wało 
 rosł? Nad v.:szy
tkun była roz- 
semit u I walki z niJm stało się dy", tym bardmej że jest w tym wier- czerpnę.ć .oddechu; chciałby w nurcie storii. A myślę, że "nasze" są. nie tyl- ścijastwa, odry.waję.c od całości to, ten wiek kon
y. SIę załamaniem kon- toczona o
leka. .OCleraJę.c usta wierz- 
fedn
e sztandarowych zawołań 11- szu mowa o czuw8lsklej dziewczynie, dziejów dostrzec jak,ieś PO'rohy, by ko dzieje kraju od Odry po Dniepr, co jest podstawę. późniejszych dziejów cel1tu. el}r.opeJsk,JegQ, załamaniem się chem dłoni, Halma naciągała 'Pr.zygo- 
berai6w, a SZC:7eg'ólnie "romantyków" której trzeba otrzeć łzę z oka. uspr
edJiwić podział wykładu !!la ale wieje całej Eur.opy, całego chrze- Kościoła. Chyba rację ma prof. Ha- kolonl&!IZI!1U, .kryzysem 
dy samo- towanę. prz
 babkę .na krześle wl
le 
I wan
ardy" Sta.d I Babi jar" Jewtuszenko w pierwszym swy,m rozd.ziały. Czasami takie wodospady, ścija.tJstwa. lecki, gdy dąży do dbjęoia wjednę. stanov.:lema, Jak wreszcie stawia na r
zy podłuzanę. sukienkę, I już Jej 
Je
l.I5zenkl, 
 I 13-;' symfonia 'g'łośnym poemacie "Stacja Zi
a" pod- wiry, zakr
ty w dziejach istnieję. _ Rok 1963 zamyka się w naszym całość całego pierwszego tysię.clecl.a rozdro;;u całę. cywi].izac
ę europejskę. nie by
o. 
S stakowioza którE"j ,czw8;t1ty frag- kI"eśla złoWno..4ć i jednocześDle oder- ale cza88lmJ hilstoryk ioh nie znajdu- dziejop
sarstw
e lIlOWę. .książkę. Halec- naszej ery. Wiek X jest wiekiem pow- w rwOJDach XX w. - Jest tematem ,DOpiero w progu coś jej się przypo- 
'ZO t j t jakb iJustracją muzyO:7Jl'lIj.. waność, oddzielność zjaWiska "ja" - je; musi urwać nie dlateg-o 00 w dzie- kiego: "The Millenn.ium of Europe"*). stawania Europy; stanowi o tym eks- dalszych rozdziałów. mmało. Z8iwracała, klękała przy łóż- 
mB
bie e
 jaru"y stąd te.i I wściekłość "ja jestem lnnośclą.... 1a zmierzam do :fach nastą.plł przełom, ale :00 po pro- Jest to dzieło poświęcone w cał
l 'Pansja chrześcijań.stwa w kierunku Książka wielk.iego !Znawcy przesz- ku. o r02Jgr
eI;anej, pokratkowanej 
Chrusz
rowa -.:.. ant ,semity nie 
or- celu l jednocz€iŚIrle odchodzę od ce- stu Z81bra'kło mu tchu, 
e prom1e1i zagadnieniu podziału dziejów Europy; 'Półnoooo-wschodnim i nowa wizja te- łośc1 koticzy się wizją tego, ku czemu słoy?cem 
eli I mamrotała pośpie- 
00 stal' _ y. a PaustowsIde- lu". I w Innych utworaCh Jewtuszen- poranny uderzy'ł o szyby. prof. Halecki nie ustala granicznych go czym ma być nowy świat zachod- id
e Europa: wizję. drogi ku j-edno- szme, bez zad.nego musu ni respektu, 
8
eg
ewtusz


 I 
zostakow1cza I ki dominuje zagadiIllenie u!racOI1egO' Podział dziejów (przepraszam, nie momentów: dostrzega za to dwa prze- TI!, wyrażony w cesarstwie je.dnoczę.- ŚCl, ku. Vl.:spólnocie aJt:lantyokiej, ku z dzieci?Dę. po
fałością: 


t, że "oni s:mucznle wydźwtgnęl1 ja, utraconeg-o człow1.eczensŁwa - łatwo przeohod:zi mi prz
z pióro mod- łOffiOWe okresy: I w. - wiek po- cym Ita1ię-Galię-Germanię-Polskę. chrześclJan.
emu hum.anizmo
.L A - I?zlękuję Ci za. dobrę. noc I pro- 
zagadnienie antysem!Jtymnu w Związ- wiadomo z jakle
o czy z czyjego po- ne słowo... :,perJodyzacJa"), to spra- ozą.tków chrześcijaństwa; i X w. - Oczywiście podJz,iał dziej6
, propo- była ona plisaI1& .zanlm ostatnie wy- szę Clę o ddbry dzień... 
ku Sowiookbn gdzie go przecież nie wodu - 1 poszukiwanie tego czło- wa ważna me tyJ.ko dla ładu d urody wiek Imperium Ottonów. Książka ma nowany przez p
of. Haleoklego, nie darzenia w KośCIele otwarły ogrom- Była k
hana. 
mam ,,' wieczeństwa z lampę. Diog-enesa w rę- wykładu historycznego. Od podziału donlosłe znaczenie dla Polaków, daje będzie podobał Się tym, którzy oh.cą na, nowe perspektywy. .Ten dzl
 
ynał się dopiero i nie 
pa
si.owskle charakteryzuje za- ku. W "WIerności" Jewtuszenko za 
leży wag
, jaką. będą. miały w opo- bowiem tło do millennium Polski, u- całą. prz.eszłość wtłoczyć w POZbawIo- * * * miał gramc. Nie musiał m

 ani .gra- 
I t sowanie 
rawlJ. ucisku narodo- największą. przeszkodę w tyCh poszu- Wleśal zjawIska. Tak np., kto mówiąc m1eszeza tysiąclet'llie dzieje polskiego ny podstaw realnych schemat epok d AnaIJza ma tę przewagę nad syn- nic ani kresu. Słeńce tkwiło rueru- 
n o:rf SPim rl sowleck1an kiwaniach uwahL _ fałsz, zdradę, o dziejach Europy za datę okresowę. narodu w r8Jl1lach drugieg-o mHlen- .okresów ekonomicznych, i kt6r;zy u- tezą że motna w niej uzyskać wy- chO'mo nad domem, kto wie, może 

 c o
eg'o; pe um h.oć są. on
 niewierność _ chciałoby się rzec: ko- przyjmie r. 1807, bęlzle musiał wojny nium naszej cywil.izacji. Ale jest ta. ważaję. wszystko, poza ekonomią, za nilki niesporne. Może nie będą one utwierdzone w swoim biegu na zaw- 
man YC
 
 spra
, Juz jn pod- munl:zm.. napoleońskie umieścić w dwóch raz- k,sią.żka równie! ogromnie ważna dla "nadbudowę". .. ostateczne, bo to co się wydawało sz.e. Krótkie clenie poruszał jedyn.ie 
tabu. u':łu 
= P 
e YTrze KiI'lsaIlowa ISledem dni tygodnia" działach; pmez to eamo że swoją opo- historii powszechnej, wzbogacaję.c za- Prof. Halecki stawIa sobie za zada- składl!likiemelementarnym, później sa- wiatr. Mały ludzId żrebaczek wy'bie- 
nosić. r o Q " - jest tym sa.m;.;n poszukiwaniem czło- wieść o I!:ych wO'jnach rozerwie, ich sadnicz.o sprawę rozdziałćw w jE"j nie przedstawienie I wyjaśnienie kie- mO' się okazuje czy.mś złożonym, poz- gał n
 d
6
 8ZCzęśIiwy i bezpieczny 
wieka zamien.loneg.o przez system w obraz w oczach czytelntka zostawi na dziejach. rowniczych idei. Dlatego tak mało walając na pogłębienie procesu roz- pod mewidzia1nym, czuwają.cym lIlad 
maszYnę. drogim planie. Tak też historYk, k.tó- Gdy 'się czy.ta pracę prof. Haleckip- jest w jego opowieś
i m:niejsca dla po- kładan.ia; można analizę pogłębić - nJm poJ?rzez przezroczystość nieba 
*) por. ..Inleslęć laJt: zmaga.6 w li- Cybln w poemaale "W dalekę. dro- ry za datę przełomu dziejowego we!- go uderza trafność jego uwag co szczeg61nych J:OstacI historycznych. nie przekreślając je.j jednak. Syntem. spojrzenIem. 
rze sowieckiej" w nr. 928 I gę" mówi: "Ja" to znaczy ..my", a mle r. 1775, będzie miał trudność w do 'Przyjętego podziału na dzieje Idea jednOŚCI tej Europy, .
6M II?,- natO'ml.ast pozostawia zawsze możli- Zofia Romanowiezowa. 
teratu !!lurt w literaturze 8OW'1eCklef' może. ja" to nawet więcej niż "my"... ujęciJu procesu r02'Jbl.or6w Polski; pro- "starotytne" d "średnlow.ieczne"; do- slć będzie nazwę "chrześoIJa.tJstwa , wość sporu. Latwo jest bowiem zaw- 
"Dwa 930 Y WiadO'lI1OIŚci" _ Autor W
lnałem o ,iKolegach" Akse- ces ten natomiast dos,konale się da tę.d za datę przełomowę. brano r. 476, jest podstawę. wysiłków do utrzyma- sze podany zestaw odrzucić, propo- 
w nr' i pod 'ięk ać płk :r8JIlowi Ko- nowa i jeg-o wa:lce 
 fałszem ipUstego uwypuklić w rozdziale, kt6rego daty nie. zgody pomiędzy jej iSkładnJkaml nować inny, z innego stanowiJSka 8łu- 
pr
gn 
ki z 
komlt
mu :7l!l8.wcy frazesu kt6rym l Beria pewnie prze- g-ranlczne będą. 1772-1795, albo jeszcze na wewnę.trz i do jej obrony od wro- szniejszy, układ. Ale tytko synteza, 
w ews :m
i
ckICh, tłwłe1:memu pI_ mawiał;' Oczywiś
le ten symbol Berii, lepiej: 1764-1815. *) Oscar HalE"Cki. The Millennium gów zewnętrznych. Przemlama powol- choć od analizy mniej pewna, choć 
zag-adnle bile' za wskazów- to zupehrle wyra1my znak algebraJlcz- Niepospolitą. z'tsługą. prof. Oskara of Europe. With a Foreword by H('n- na "Chrześcijańskiej Rzeczypospoli- bardziej narażona na spory, jest tJwór- 
sarZO'wl j 
 
u i 
Cl eater iały których ny do podstawienia pod _ "komu- Haleok,iego dla sprawy właściwego dri('k Brugmall"l. [Notre Damel, Uni- tej" narodó:w w "Wielkę. Republlkę"; cza. Taka jest praca Oskara Halec- 
ki. WY n en a m ał 
u obticle nizIn'. podziału dziejów nil!. okresy była jego ver.sity of Notre Da:me Press, 1963; walka o Dlepodległość narodów bez kiego. 

k 

=:\J
3
:
ego cy1du. Nie' spol!lÓb streAclć I sch.a.ralct;ery- kslę.
ka o "groo1ca.cl1 .1 podziałach hl- str. XXVII i 1nl. d 441 i 1nl. w
ględu na ich potęgę; waJoka o wol- 


Humaniści, romantycy, awangarda i trzeci 
nurt w literaturze sowieckief) 


p 


o 


R 


A 


N 


E 


K.) 


X. Walerian Meysztowicz.
>>>
e 


1 
e 
'I 
j 


i, 
'I 


" 


i{ 


ił 
ć 
a 


y 
:i 


... 


ę 


... 


[- 
e 
z 
e 
ę 


:- 


. 
-, 


z 


e 


. 
" 
a 
e 
j. 
y 


U 
1- 


f- 
,- 


'j 
u 


 
-, 



 



 

- 
1- 


ił 
r, 

- 
L- 
k 
u 
y 
e 

 
1- 

 


l- 
u 


}. 
L- 
)- 
1- 

 
Y 
1- 


o 
i- 
r- 
r, 



 


e 

- 

 


L- 

J 

 
'o 
L- 
,e 
r- 

 


}, 
ę 


k 
Y 

, 

 

 


1- 


:z 
d 
r- 
V 
'e 
d 
L- 
I- 
O 
r, 

 


1- 


1- 


)- 
le 
'j 


)- 

 
'j 


I, 


)- 


e 

- 
L- 
;e 
r- 
e 


y 
d 
a. 



. 


... 


Nr 936, 8th March, 1964 


WIADOMO
CI 


3 


ADAM PRAGI ER 


Najbliższy numer "Wiadomości" ukaże się w objętości 6 stron drulw 
Cena egzemplarza 3a. 3d. 


KOT 


WŚRÓD 


Prosimy P.T. Czytelników o jak najliczniejszy udział w głosowaniu na 
trzy najlepsze essaye z nadesłanych na konkurs "Wiadomości" i ogłoszo- 
nych w nr. 934 (do numeru tego były dołączone kartki do głosowania). 
1111111111111111111 II 1lIIlllIIllIIlIlllUUUUUUIIIIIIIIIIII:lllllntmnmmnnmmnmm:m 1111111 II 1111111111111111111111111111111111111111111111' 


WILKÓW.) 


AMBASADA prof. Kota w Moskwie zdać sobie sprawę 
e klucz do sytua- zasypywały wojska polskiego 
ydami, wie z prof. Kotem, uczynił wyraźne 

 w Kujbyszewie była nie tylko, cji nie znajdował się w Mosk'wtie, lecz ale ich do tego wojska nie dopuszcza.- rozróżnienie między "przyjaznym! 
a r
czej nie tyle, pmedsta.wicielstwem w Londynie i w Waszyngtorue. Złe ro- ły), poruszył sprawę 
ydów. Stalin państwamt Wielkę. Brytanią i Stana- 
poLltycznYI!TI RzeczypospoliItej dle og- zegranie walki w t.ych stolicach, czy mówił, 
e nie ma się o co spierać, bo .mi Zjednoczon
 i naszymi bratnimi 
rOmnym 'lronsulatem, powołam.ym do może nawet braIk zrozum.ienia że tam 
ydzi są. przecie złymi żołnierzami. narodami słowia.:6skimi: PolSką, Cze- 
sprawowania opieki nad p6łt0ramillo- właśnie walkę trzeba prowadzić, tłu- Gen. Anders przyznał że posłano mu chosłowację. i JugosłaIwią". Stalin po- 
nowę. masą. Obywateli polskJch, roz- maczy wszystko co się dzlało w Mo- do w.oJska (we wczesnym okresie) szedł jeszcze dalej. Gdy prof. Kot za.- 
lBypanych po nie2JJ1liernych obszarach skwie i w Kujbyszewie. wielu !kandydatów na żołnierzy, prze- pewniał go o .,
u przywódców 
SOWieckiej Eu.ra2Jji. Niklt IZ nich nie Nie było w tym żadnych niespo- mytmków 1 spekulantów. Niewiele narodu I pa.tJstwa polskiego do trwa- KAROL ZBYSZEWSKI 
znalazł się. tam z dobrej woli. Wszy- dzianek. Już we wrześnIU 1941, czyli może się po nich spod2Jiewać. łej współpracy z Sowietami" ( wska- 

cy Z
B!all wywiezieni I przebywali w nie.Wclna dwa mie.sJą;ce od zawar- Więc zdawało się że Istotnie nie zywał że "nie widzi żadnej przyczyny 
Jako )ency wojenni, wię:ŹJniow1e czy cia układu Slkorskl-Majskij, odby- ma się o co 8!Herać, Ale do wojska. do konfhktu, ani tadnych zagadnień W I n C U S I a S P I e W a 
zesłancy. Wolność miał im przywrócić wała się w Moskwie konferencja maę- polskiego nie dopuszczano t.akże U- które by mogły wywoływać konflikty 
Układ Sik.orski-MajSkJij, a strze!enIe dzysojusznioza. Delegat brytyjski lord kraińców i Białorusinów Ile wsohod- między sąsiadaani", Stalin przerwał - -,- 
by, został dotrzymany, przypadło wła- Beaverbrook zapowiedział że sprzęt niej części Polski, przyzn
ej Sowie- mu: "Jesteśmy me tylko sąsiadaani, '.. 
śn.Je naszej ambasadzie. wojenny będzie dostarczony Sowietom, tom na mocy układu Rilbbentrop- ale jesteśmy także jednej krwi". Prof. O ,DW?RACH na 
iJ
nszczyźme, 
Nawet gdyby były po temu do- bez zastrzeżenia odpowiedniego u- Mołotow, unieważnionego później Kot odpowiedział Gruz!n.owi że "wo- mteligencji ltamrt:eJszeJ jest spor.o 
godne warunki, wykonanie takiego działu w tych dostawach dla tworzę.- pmez układ SlIkorski-MajSkij. Tutaj bec strasz1irwej lekcji jakę. Hitler da- k.sią.żek. Lecz o wsiowej l'lldnośoi, z 

dania byłoby niezmierIrle trudne, a. cego się wojska polskiego. O zaopa- już było Się o co spierać, bo szło o je nam I całemu światu, musimy, my zapadłych kę.tów, nic nie ma. Powieść 
to ,wie 'czy moż1!iwe. Tak jaJk rzeczy trzeniu tych wojsk mają decydować dobry.i liczny matenał żołnierslci. So- i wy, podnosić znaczenie tego pokre- Floriana Czarnyszewicza "Chłopcy Il 

ły, zadanie było beznadziejne. W same Sowiety. Prof. Kot starał Się wiety używały przez dłuższy czas r6ż- wleństwa". Nowoszyszek"*) wypełma głęboką lu- 
Pierwszych .miodowych tygodniach w uzyskać odpowiedni kontyngent dla nych wykrętów. W koiicu Wys7Ji!nsk.Jj Sowiety nie poprzestały na tych po- kę. 
stosunkach sowleoko-ipOlskich, wnet wojska polSkiego, zaJbiegał o to u 'Oświadczył, 
e choć układ Rilbbentrop- gwarkach !Słowianofilskich o ponurY'm Rzecz dzieje się na Wileiiszczyźnle, 
po Z8JWrurCIU układu, prof. Kot donosi Beaverlbrooka, szukał poparcia u am- Mołotow istotnie utracił ważność, to wyllźwięku, ale próbowały je prze- zaraz po odzyakandu niepodległoścI. 
do Londynu !e 'SpOtyka się wszędzie basa dora amerykańskiego Steinhardta I tak jednak dawni .obywatele polscy Dleść do połityki praktycznej. Zw.oła- Bieda. aż piszczy. Ziemianie są. nle- 
z objawami wielkiej uprzejmości, a i u wysłanniika prezydenta Roreevel- narodowości uikr8!ińskiej, białoruskie
 no w Moskwie wielki "kongres sło- znośm. wy?aje im 'SIę :00 wsz
ko 
nawet z prawdzilwę. uczynnością.. ta, Harrimana, ale to wszystko na nic i żydowskiej, są. teraz Qbywatelaffil wia.fuiki" I wciągano do mego Pola- im wol
o, ze 
 Il innej, 
epsze
 g
- 
Ale trwa to niedługo. Zjawia się się me zdało. Uskarża. się w depeszy 'SOwiecknni. Stało się to na podsta- ków. Wyszlnsk1j zwrócił się do prof. ny. WOJsko,. po
ja., admimstracJa DJe 

r;;tz Więcej "nlepor.ozumień", "utrud- do gen. Sikorskiego z 3 paźdzdernika wie plebi.scy,tów przeprowadzonych we Kota, by ambasada ,wyraziła zgodę są. na .pozlomle. Ksią.dz proboszcz, 
TIlen komunikacyjnych" 1 innych prze- 1941 że wszystkiemu jest winien nie- wschodniej części Polski po jej opa- na udział w tym kongresie gen. Wo- 
asuczYClel 
oły 
szechnej - oto 
szkód, które w końcu uniemoż1l1Wiają znośny up6r Beaverbrooka, kt6ry nowanIu przez SoWiety, na skutek likowskiego, jako przedstawiciela woj- f1lary, jedrnle dodatme postaci z t.zw. 
ambasadzie stylkanie się z wygnań- "jest z natury despotyczny". czego te oI:eza.ry weszły w skład re- ska polskiego. Gen. Anders, do które- inteligencji. 
cami w celu niesienia im pomocy. To W rzeczywistości nie szło tutaj o publik 'UlkraińsJuej i białoruskiej. Do- go zwróciły się w tej sprawie oowiec- Sam ludek 
owy. wcale nie jest .. 
sam'O dotyczy organizacji wojska. pl1Zykrą cechę charakteru Beaver- konano teź odpowieh1:icl1 IZmian. w k'i
 władze wojskowe, nie chciał po- idealny. Pr
e, Jest. 
en wad. Florian Czarn szewicz 
Prof. Kot ndestrudzenie d po w1ele- brooka, ale o coś znacznie poważ- konstytucji tych republik oraz ZWJąZ- WZiąć decyzji :na własnę. rękę. Z roz- Ciemny, kłótliWY, straszl1w
e Ila.cofa- y 
krOć nalegał na Wy.szinSklego (z kt6- niejszego i g.onszego. Postanowienie ku Sowieckiego i stanowią. one dla mowy z WYS"lllI1BkJrn prof. Kot wy- ny, leniwy... Co 'Prawda na tej głu- 
rYm stYkał się jaJko z wiceministrem rządu brytyjskiego, d'Ostarczania władz ,sowieckich jedynę. wJą.żą.cą. 1101'- 
ni09kował, 
e w tym kongresie ma- c
ej wsi nie ma zadnych możliwości. dziw iż - choć pochod7A z fornalskiej 

aw (lagranicznych), by władze 50- sprzętu wojennego Sow1etom, lecz nie mę prawnę.. W drodze wyjątku So- Ją wziąć udział jeszcze !inni Pdlacy, N
e ma .przemy.słu, nie ma 'l!jśc1a 
o rodziny.i jest ponoć pańskę. bajstrucz- 
W'leckie umożliwiły mu wreszcie opie- w.ojsku polSkiemu, i skazanie tego wiety godzę. się!, by mieszkańcy tych wy=aczen.i przez Sowiety, niezale;Ż- mla:st, nIe ma sposobu zarobić, wybić ką czyli 
kart
 - W&Y'scy chłop- 
kowanie :się wygnańcami i udzieliły wojiska na czerpanie sprzętu niejako .obszarów, narodowości polskiej, byli nie od naszej ambasady. Szło o te się... Cała okolica. tonie w mar
mie. cy chcą. 
!lę z ruą. żeI!1ić. Lecz Win- 
OdPowiedniej pomocy. Wys:zinskij z drugiej ręki, wedle swObodnego u- przyjmowani do tworzącego się woj- same czynniki komumstyczne, !które Niewesoły obraz. A jednaJ kSlą.!ka cuśka OOr7JUC8. syna bogatego goepo- 
st
acił w k'Ońcu cieI1pliwość l powd.e- :lJIJ.ania władz sowieckich, miało swoją ska polskIiego, ale t.ylko onI. dały p6źniej począ.tek Związkowi Pat- Czarnyszewlcza jest na.dz;wyczaj po- d
rza, 
zuoa 
wet pana nauczy- 
dZLał, że rząd sowiecki nie ma w sto- wymowę ipOHtycznę., grOŹI1ę. i alar- Dopiero wtedy prof. Kot zdał sobie riot6w Polskich. Rząd polski w Lon- godna, kojąca, czyta się ją. z wciąż CIel&, czyh wspaniałą. partię, l - da- 
S
nku do wygnańCÓW' żadnych obo- muję.cą.. WSkazywało że Wielka Bry- sprawę że owe dyskryminacje naro- dynie okazał się artrożny I nie poz- wzraata.Ją.cą przyjemnościę.. Bo ciem- rowaw
y obrzydliwą zdradę - do- 
\Wą.zków .i że jeżeli mą.dowi polJSkie- taJIlia nie traktuje Polslci jako swo- d'ow.ościowe czynione przez Sowiety wdlił WCiągnąć się na tor słow1a.no- ne plamy stanowJą ty
o tło, są. tm:ymuJe jednak słowa zmiennemu 
mu na tym lZależa.ło, powtnden był jego bezpośredn.iego sojusznika, lecz przy dopuszozam,iu różnych lmtegorli filsk1, ohoclaż Wyszinskij gorąco za- z rzadka, króciutko w7ll'IJ.lankowane. Don:e.. . 
9I r 8Jwę omówić z rzę.dem BOWiedk!m jako coś w rodzaju prowincji eowiec- obywateli polskich do tworzącego się lecał udział w kongresie jako "de- Treścią rpowdeści jest codzienne tycie OficJalnym ojcem WJiIl
sI je5t wre- 
Przed zawM"ciem układu. Prof. Kot kiej. Sytuacja ta doskonale nadawała wojska, oznaczaję. w istocie zakwe- monstrację wspólnej walki słowiań- na W
leńszcz
ie, przewaŹI1le 
ycle dn! i podły KarczewsJn, stary zło- 
odpowtedział na to swzerze, zgodnie się do wswzęcia w Londynie poważ- stionowarue całości pol
iego Obszaru stwa z germańskim faszyzmem". Ale m.łodzleiy. Mimo koszmarnej biedy, dz.iej. Wi
ać plotki o jej nieprawym 
z P1"aW'dą i naiwnie. MiaJIlowioie że nych rozmów z rzę.dem brytyjskim państwowego, a raczeJ 
owolne 
 tak był z tym niemały kłopot, bo m
o brak
 u
ych rozrywek (o pochodzemu były uZ88adndone, bo ta- 
r
 polSki zagadnienia tego przy i do postawienlia. dalszych stosunków przesunięcie granicy polskiej przez Sowiety zwołały podobny kongres w k!nte, sporcie, kSiążkach, radiu., ja- kle paskudztwo jak Karozewski nie 

W1eraniu układu nie ;podnOSIł "gdyż sojuszniczych na ostrzu noża. Oczy- Sowiety na lin1ę Bugu, bez powoły- Aimeryoe, 1 trzeba było przestrzegać kl
hś dmpr
zach - DJkt lI1i
 sły.szał), 
ło być ojce
 tB;k czaruję.cej 
nie chciał Istwarzać trudnośoi w !CO- wiście wywołałoby to niejedno krót- wan:ia się na układ RLbbentrop-Mo- ludzi, by wiedzieli o co idzie. muno prYffilty.wizrnu, młodzIeż ta jest dzie
yny j
 WolTIcu..:ł1&. . Wiel
 wilnian umie kilka słów gwa- 
kowaniach". kie spięcie, zaJpeWne także z Chur- łotow, lecz na ustawodawstwo sowiec- Prof. Kot, w swoim dążeniu do w dobrym nastroju, wese1i się, bawI. Wmcuśka ślicznie 
Iewa, przydział rą POWJOOzleć, lecz napisać nią całą 
Ale .prof. Kotowi naprawdę zależało chillem, aJle cóz bardziej nadawało się kie. przyjścia z ipOll1ocą wygnańcom, bo Na potańcówki w szopie większość do ch
ru kościelnego. w Nowoszysz- k
ią.żk
, to wielka sztuka. Czarnysze- 
na. POmaganiu wygnańcom. Więc gdy do 'krótkiego spięcia, jeżeli nie taJkd Niestety nie można powiedzieć, by to 'była jedyna dziedzina w której uczęszcza boso. Buty przychodzą. do- kaob Jeost dla niej .takłm samym suk- WICZOWł wystarcza oddechu. I nie wpa_ 
zanosiło się na wizytę gen. SlIkorskie- właśnie, pogardliwy w formie i nie- te poczynania s.owieckie stały w. wy- m6gł, jak mu się zdawało, co nieco piero zazwyczaj Il pełn.ol
ośclą.. cesem co dla d
ewcz
y z Holly- dd w przesadę jak Wiech, nie kolo- 
go. u Stalina (pod naci8kiem brytyj- be2JPieczny w następstwach, krok rzą.- raźnej sprzeczności z układem Slkor- wytargować, próbował zjednywać BO- 
to 
1e, czy ta. młod7Jież, 
boga, w
 dostame Slę. do filmu. Czarny- ryzuje. J
o książka pozostanie do- 
skJbm), prof. Kot zwrócił się do nie- du brytyjskiego? Gen. de Gaulle wy- ski-Majsklj. U
ład 
myśbue te 
pra- bie przy.chylność S?wietów pr
z pozbawiona rozrywek I 
tr
cJI kl- 
ewlCZ po raz, plerwsz
 
 naszej J...'1lmentem dla badaczy polskiego ję- 
g?, by wiz)"tę odłożył do czasu speł- wołałby z pewnością. w takim przy- wy pominął milczeniem. Stało SIę to wskazywan1e na swoJę. własną lewl- sząca się w głęboko pro\WncJonaln
m 1Lteraturze ipTIZedstawJł. umesLenie :hó- zyka. 

e,?-ia przez Sowiety naszych najwaIŻ- padku 8Jwanturę głośnę. na cały świat. zapewne "d1a niestwarzania trudno- cowofłć oraz na stanowcze odcinanie sosie, Dle była weselsza i bardziej rzystld p
zy 
ewa.nIU w k
lele. . C
ŚĆ ludno..
i z okolic Nowoszyszek 
nLeJszych żądań, dotyczących wygnań- Prof. Kot nie mógł nic wdęcej zrobić ŚCl w rokowaniach". się rzę.du gen. Sikorskiego od po- zadow?lona z tycia niż ta kwaśna, Sen
ję. Jest 
iś Soeur. D?mJ.mque, Dl
 wierzy w Polskę, w jej niepodleg- 
c6w i tworzenia wojska. Powinny być nla; zrobił: powiadomił o wszystkó,m Tera;z wyszły na ja
 opł
kane skut- przednich rządów. Kalininowi sumi- wieczme :znudz
)Da młodzie! w świa- belgiJska zakonmca o gł.osle,Jak dzwo- ł
sć,.w d
ugootrwałość jej rządów. In- 
Podjęte przez Sowiety przynajmniej gen. Sikorskiego. Gen. SilkorSki nie ki tej nieopatrznoścI. C6z miał P?- tował się że ,polit.yka Obecnego rządu towym LondY?1'le. neczek, pł:z
 Podniesieniu. Płyta n.L, CI naJbard
icj wartościowi, prężą 
zasadnicze decyzje w t.ych sprawach, zrObił nic I nie powiadomIił o tym co czą.ć nasz ambasador? Rzecz przecie nigdy nie miała nic wsp6lnego z po- Centralnymi postaciami "Chłopców S
1!r Doommque Jest na pierwszym Się do pracy dla Polski. Nigody nie 
a. wówczas gen. Sikorski, w czasie się dZiało nawet swojego rządu. Rzą- me mogła być rozstrzygmęta przez EtY'kę. współpracy z Niemcami". M6- IZ Nowoszyszek" są. Dońka I Wmcu- mieJscu gdy chodzi o sprzedaż w Sta- byli w "Arszawa" i wcale się tam 
Wizyty, będ
ie mógł nastawać na ich dowi bry.tyjskiemu ta pierw,gza lI"unda jego zabiegi, aJle domagała się roko- wił że on sam należy do grupy, która sia. Zawadia
, lnnlały, sprawny Doń- na
 Zjednoczonych,. nadaje ją co me wybierają. Polska jest dla nich 
Wypełnienie. Inaczej wizyta będzie z rządem polskim uszła cal:ldem gład- wań naszego rządu z rządami. spr
y- "zawsze potępiała i zwalczała pol'!- ka okazuje ISlę w końcu słabym cha- chw
. B.B.C. S
chaJ
 śpiewu Soeur -:- tutaj, na tych ziemiach. Narażają 
PJ:0pagandowym podarunkiem dla So- ko. Po wielu latach, w przedmowie mierzonymi i z rządem SOWIeckim. tykę porozumienia z Hitlerem i sprze- rakterem i om
 nie żeni. się - pod Domll1Jlque. myśli Się Ile tak \Waśnie Sl.ę .dla Polski, walczą, są gotowi dla 
WletóWl, bez żadnej dla nas korzyści. do swojej kJsią2Jki, prof. Kot zauwa- Prof. Kot dał wyraz swoom obawom ciwiała SIę polityce Becka". Przed wpływ.em 'braci ł stryja - z b.oga
 br:mniB:ł śpIew Wlnousl. nieJ wiele zaryzykować d poświęcić. 
Gen. Siikorski nie posłuchał prof. Ko- ży, że nieszczęsna konferencja w Mo- w raporcie do Londynu i napisał: Wyszinskim żalił się, że z obozów nie panną z fu
oru. Natomiast Wincusla AkcJ8; "Chłopców IZ Nowoszy
ek" Nie wyobrażają sobie nawet aby Pol- 
ta. skwlie upewmła S.owlety że Anglo- "W tak podstawowym zagadnieniu wypuszcza 9lę chłopów, którzy mogli- jest pełna meprzepartego cZ8;ru. śllcz- to
 Sl
 . wartko, nie 
 dłużyzn, ska istniała i wyrzekła się Wi1eń- 
'Prof. Kot podejmował t.eż na lWła- sasom na Polsce wc.a1e nie zależy, nie możemy oczywikie dopukić do by się bardzo przydać w wysiłku wo- na, robotna, dobra, prz
ębl.or
 wciąż ?zieJe się coś za
muJącego. Zdu- szczyzny. 
sną. rękę różnorakie wysiłki, ale nie więc .i one mogą sObie poczynać jak żadnego kompromisu, gdyż stanowiłby jennym. Dodał do tego uwagę: "Jak dun:na, wierna, przebaczaJę.ca w rue- miewaJą,ce że "Dzie
lk P?lski", kt6- Je!ili żyją jeszcze dziś chłopcy z 
mógł się niczego doprosić. Nie udało zechcą.. on precedens dla demarkacji naszej dotę.d, dochodzę. mnie wiadomości o skonczoność, uWento
ana. Wincuśka ry d
ował w ostatmch kiilku latach, Nowoszyszek, jakże straszny mu!i być 
m
 się nawet uzyskać od Sowietów Były illIlne niepokoję.ce oznalci.. Am- gral!1li.cy". Rząd poLski. w Londynie nic wypuszczaniu urzędników, hrabiów i jest tak oudowną. d'Zlewczynę. że lilie w odcll1ku, tak 
?pne, przenudne, dla nich cios że współczesna Polska ta 

 li 
adomooci, jaJka jf'!9t, choćby w przy- basador Sir Rtafforo Crlpps, gdy ro- nie zrobił, a nawet zataił przed opi- 
yd6w, ale wciąż nic nie Wiem, by wyzute z techniki l clema. talent
 oficjalna, ludowa, wyparła się 'ich 
żeniu, liczba. wygnańców 1 gdzde kowania o zawarcie Ibry,tyj.sko-sowiec- nią. przeszkody czynione przez Sowie- wypuszczano chłopów, których wywo- p
leścidła., nie skorzystał z okazji ziem, zapomniała, rzuciła na nie ca- 
są rozmieszczeni. (Dokładnę. doku- kiego układu przyjaźni były jut dość ty przy dopuszczaniu nie-Polaków do żono całymi wSI8Jni". 
ale te jeszcze. i me drukował Czarnyszewicza. Ta- łun. 
llJ
tację o tym władze sowieckie daleko posunięte, powied7liał prof. Ko- wojska polskiego. obszerniej wyłożył Mołotowowi: "Chcę *) Florian Czarnyszewlcz. Chłopcy ka powieść w odcinku przynosi za- I nie wiadomo CZY te ziemie :Wołają 
miały). Ty:m bardziej nie udało mu towl, że rząd brytyjSki uznaje rosz- Prof. Kot pożalił się taJkże przed podnieść sprawę przyśpieszenia odna- 
 lNow'Oszyszek. Powieść. Okładkę pro- szczyt gazecie. I, przykuwa, raduje przechować polsko
c przez dru
ą z ko- 
sJę UZYSkać zal'zą.dlZenia, by wygnań- czenia Sowietów do zapewnierua sobie Crippsem i szukał u niego pomocy. lezienia pewnej liczby moich przy ja- Jektował Tadeusz Orłowicz. Londyn, czytelnik6w. Czyli daje. akurat od- lei, długą i ciemną noc niewoli. 
c6w przeniesiono z dalekich Okolic be7JPiecznej gran
cy i nie sprzeciwia Ale znalazł IJJi.e tyle pomoc ltle po- dół politycznych, o których nie mam Polska Fundacja Kulturalna, 1963; wro!ne rezultaty niż oSIągane przez 
o SUrOWym klimacie, z północy .i się aneksji państw bałtyckich, Besa.- ciechę moralnę.. Cripps wyjaśnił mu żadnej wiadomośol. Jak dotąd, wy- str. 319 l Inl. "DZiennik". 
:c
u, do mLejlSCowości położonych rabii i części Bukowiny. Co się tyozy że Sowiety. p
zyznaję. sdbie co praw- puściliście [rzekł żartobliwie] kilku 
d leJ na południe. Utworzono co praw- Polski, ,,.sądzi on ze Rosja liczy na da upra
lenle do obszarów po
sJucl?- książąt, hTabiów, dwu Piłsudskich, ale 
a t.
. delegatury amba.sa.dy w nie- uzyskanie graJIlicy wzdłurż linii CUr- które zaJęl! 
 r. 193
, ale pomewaz nie widziałem jeszcze żadnego przed- MICHAŁ CHMIELOWIEC 

t6rYCh miejscowościach, ale delega- zona, ale w zamian 'gotowa jest przy- rząd pols1u nie wY!'&zlł dotą? ?a to stawiclela Stroomictwa Ludowego... 
.om nie przyznaJIlo odpowiednich u- znać Polsce jaJk najwtięcej z obsza- zgody, przeto S?Y:'1 ety uW&zaJą te Chcia
bym posłać kilku przedstawi- 
pl'aswn.teń d środków, a p6zniej zaczęto rów pobitych Niemiec". Gen. Sikor- sporne obszary n
eJako za strefę neu- cieli tego stronnictwa do Londynu. 
Ich przffiladować, konfiskowano ich ski zabiegał w Londynie i w Wa- tralną. O
jawem. tej "neutralności" W r. 1939 lud..n.e z opozycji nie mieli 
archllWa d uniemożliwiano im poru- szyngtonde by te roszczenia eowJeckie jest właśnie to ze Polaków przeby- sposobn'Ości wyjazdu za granicę, jakę. 
sZa.nie się. . . nie z
alazły w:yra;zu w t.ekście układu wającyc
 w ,te! stł"efie uwa!a.ją (la mi,:li ozłonkowie 
6ł rzę-dzących..... P AMIĘTNIK POETYCKI" n.ieza- polszczyzny", tu w postaci lwowskle- olł pamięci Brunona Schulza; Schulz 
W JUnhasador Kot r6zme ipOczynał w brytYJsko-soWlecklego l .to osiągnął. obywateli POlSkICh, a nie-Polak6w - Mozna chyba zrobIć tutaJ uwagę, że leŹI1ie od swej ciekawej treści l go bałaku" którego Jest nielada uczył go rysunków w gimnazjum dr- 

!łka
h zjednania 50ble władc?w Ale rząd polski me podniósł potrzeb- za obywateli sowieckicl?-. Prof. Ko
 prof. Kot nie 'był zręcznym. negocja- fonny zasługuje na uwagę bibliofila, zna
cę. 1 
nośniklem. Najlepsze hobyckim I był jedny.m z mistrzów je- 
Ski lecIuch. W rozmowacl? Il Wy,szln- nego w tych warunkach żądania gwa- domósł do Lon?YlDu o teJ przedzlwne
 torem. Jego rozmlÓWcy SOWieccy, je- bo jest to jak się zdaje biały kruk: miejsca jego poematu są. bardzo tu- go młodoścI. 
Wi'e m i oz Mołotowem obiecywał So- r
ncj
 niepodległości państw bałtyc- r?zmowie z C
I'PPse':'1' a:I e rząd polSki żeli chcle
i, I!l0gli nawet wysnuć wnio- pierwsza książka polsk
 wydana w wimowskie, słabsze przywodzą na Zarówno w ..Tamtej ziemi" jak I 
me tom pomoc, p

g
ę. IW A- kich. l udawał .tt:,nie wie o roszczeniu me domagał Się 
J.aślllema st;anow1- sek, !e 
1e Jest o
 zadowolony z wy- Austra1il, a w każdym razie - plerw- myśl raczej Pola l Or-ota. Wyrosle w dalszych wierszach ..z różnych lat, 
w ry
e. .ChwalLł SIę !Ze J,uz teraz pro- Sowietów do linIJ Curzona. s
a rządu brytYJs
le.go w t
J spra- p!lszczema urzęd
lków, 
ią.żą.t, hra- sza kSIążka oryginalna, napisana po z tej samej gleby: tęsknoty za utra- chwil i miejsc" Choluk jest przede 
Ż adzl. Się w "społeczenstwach bur- Przez długi czas r8ipOrty prof. K.o- wie. Tym razem juz 
Ie dla ..meutrud- blÓW, 
ydów i Plłsuds1uch, a tak z polsku przez polskiego autora za- conę. ojczyznę. 1 podlewane konewkę. wszystkim poetą ziemi rodzimej I 
d uazY)nych 
 Ameryce" prop8;gan- ta o prze:łzk
oh stawianych przez n
a rokowań", bo zadnych rokowań pewnościę. nie 'było. . . mieszkałego w tej częścl świata, a pożyczonę. u Tuwima, kwiaJty Chclu- uczuć rodzinnych. przez całę. ks1Q.Ż- 

łoszącą. ze Polacr ko
zr
taJę. w rzę.d 
Iecki poborowi do wojska nie było. ., Ale ?ywało i gorzeJ. W rozmowie nadto _ złożona i wydrukowana ka nie maję. odurzaję.cej woni ..Kwla- kę przewijaję. się dwie postacie kQ- 
te' letac
 z w?lnoścl rel!-gIJneJ. .W ?!y"
atell. polskic
 .n
owości ukra- .Zam
 za
rcze 
oWletów obJ
- ze StallDen:ł' gdy prof.. Kot na próżno przez Polaków w polskiej drukarni w t6w polskich", IlII.e są jednak pozba- blece: Matki I 
y, których pa mięci 
s.J sameJ wszakze rozmowie uska.rzał uńs1uej, białoruskleJ I żydowskiej, by- wlały Się i w mnej Jeszcze formne. domagał Się zwoln
ema oflcer6w ze Melbourne*) wlone pewnego uroku i odrębnoścI. t d 

r . Że ..ludn'?ŚĆ cY":"il
a j
s.t, c
bk?- ły taj;one przed opin1ię. pubhcznę., do W wielu rozmowach, 
a rMnych Starobielska, K,oziel:ma i Os
owa Rozpowsz
chnlonym na emigracji Tuwim, drapieżny, mroczny l zawiły, 

ła 




 ;bi

s;:'f. 
1lJ
le p?2J!awIODa opI,e
1 rel
gIJn
J,. nie kt6reJ wbrew rządowi polsldemu rroo- szczeblach, r?zn:łów
y sowieccy dawa- 
 k
órzy w 
zaSle teJ. ro
owy JUz n
 zwyczajem, który dobrze świadczy o przy łudzących pozorach łatwej ja- Matka, wysiedlona z Drohobycza _ 
ne anI Jednego kosoloła I 
 Jec;I- łały wszak!e dotrzeć. Nie od razu li do z:ozunuema, 
 Polskę, Czeoho- 
yh), Stalll1 odpowiedział: ,:Zwoln
- przedsiębiorczości wydawców i ofiar- sności i prostoty, nerwowy aż do ne- w Katowicaoh w czasie gdy zwały 
zwg
 . k
ana". Domagał I!nę t

 zdawano sObie sprawę z lI1iebezpie- słowacJę I Jugosła
ę. łą
 z Sowie- liśmy wszystkich, nawet takich kt6- ności czytelmków wydanie tego zbio- urastenii, wyrafinowany wirtuoz si Stallnogrod "Inni lonkowi 
da o niema .księży z więzicf.t (co Juz cze
twa wi¥4oe;g
 się z tym zarzą- ta.mi 5zczegó
ie bhsklie. więzy pokr,e- 
ych gen. Sikorski prz
słał .
o. nas, ru poema;tów I 'wierszy umożliwiły krótko mówiąc: znakomity poeta 
 

łe o klanu
'ciuk cz_ e 
c :wno powIDno było nastąpić na mo- dzenlem. NaJłatwieJ 'było zlekce'Waźyć wlenstwa i ze te kr8;Je nie są. dla zeby wysadzali m'Osty I zabiJali lu- przedpłaty. Na liście subskrybentów jest przedstawicielem l chlubą. tej liczni b
cla ich ów. ojciec, 
r% "al11I1estii"). Nie zrobiły te roz- sprawę 'Poboru 
ydów. NIe tyLko Ile nich tym samym co Inne kraje so- d.-;i sowieckich... A raczej, to nie gen. przeważaję. adresy australijskie zda- warstwy inteligencji polskiej kt6ra też tal icstążc WIli; i 
Zlecl &dar 
skOWy wielkiego wraźenia na Wyszin- względu na normalne w naszych wa- jusznicze, lecz niby członkami rodzl- Sikorski ich przysłał, ale jego szef rzaję. się jednak również z i
nych wywodzi się z tydowskiego' mlesz- jej s 11: "; n' :łć o ecn, czł 
 e 
w Im. !dpowiedział prof. Kotowi, że runkach objawy nI
hęci do 2ydów, ny. Wpadali przy tym we frazeo
ogię s2'Jtabu, Sosnkowski". Prof. Kot nie krańców świata: Barbara Bobkowska czaństwa. Chciuk prostszy czerst- ł m am 1]11 ,szczeg n e za- 
ry:r6żnie
iu od. ł':?lak6w, wśród kt6- ale i z innych przyczyn. 
ydzl, jako słow.ianof
kę., któ
a przypominała wyjaśnił że gen. S
owskl nie był (Gwatemala), Kazimierz Wierzyński wiejszy, bardziej 
grzebny i' razowy, :.o
7


I
asr1


n
 w C.


h 
ją . uczucIa rehglJne pono wzmaga- element małonuasteczkowy, nie byli czasy M
kołaja I I Aleksand
 :ł:!. szefem sztabu gen. Sikorskiego, oraz (Stany Zjednoczone)... Sę. subskry- mniej obdarzony poeta mniejszego lo- rod2Ji h ę an a a ZWIł-" w 
25 
Ię na sile, w S
ieŁB:ch, .w ciągu zdolnI do wieLkich wysiłk6w fizycz- KalinilIl powiedzia
. prof. KOt.owl, hł e że a
i on ani gen. SikorskI nie wy- benci z Niemiec, z Francji, kilku na- tu - godnie reprezentuje inteligencję Od nr:rł
e jJrl; II 
ły. at! uC'mJcia te mezmlernle oslab- nych i mało IT1ierli zapału wojennego. "jest zachwycony IZ naród polski w ł syłall do Sowietów terrorystów. Po- wet z Polski. pochodzenia chłopskiego. Wspaniałe lISki . go czasu w ryce 
dzi ,:nlkt nie chce !być księdzem, mło- Ich właśnie też naj chętniej zwalniano się do wielkiego sł
wiańs
{1ego mo- przestał na odpowiedzi: "Gen. Sosn- Andrzej Chciuk urodzony w r. 1920 kwiaty Tuwima trącę. odrobinę cle- 
 ej zona odzyskuje prawo poety- 
dioe;zy to nie interesuje; woli ona stu- z obozów 'sowieckich, zatrzymuję.c rza", pod Wlpływem mebezpleczeństwa kowski już ustą..pił. A co się tyczy w Drohobyczu. j
t co najmniej od r. plamię., wiersze Chciuka sę. przy nich c defo obywaJtelstwa, 
trac
e 
e- 
sa.c
a
 agronomię, a w ostatn
ch cza- przydatniejszych do ci
iej pracy germańskiego, kt.óre w.szystkll!l Sło- lu?zi, których przysyłał gen. S
kor- 1957, kiedy otrzymał nagrodę "Kul- blade, jak kwiaty polne, nie czaruję., 
h
kl
a 
ecfl t'Offi ej an YC

1ll
o- j l 
ga - . IDteresuje się szczególme czoł- chłop6w. Toteż w pierwszych oddzia- wianom na równi groZI. T
 meocze- Ski, na wszystkich niemal może pan tury" za zbiór opowiadań p. t. Smut- ale po swojem'll ujmuję. zdrow1em śl b' ryczn re a 
ne!?llp które są. nam ?ardzo potrzeb- łach tworzącego się wojska polskiego kiwana WY'P,o
iedź przypomqna głośny polegać. Sę. to ludzie pierwszorzędni". ny uśmiech", autorem dObrz
 zna- psychicznym, nieudawanę. krzepą, siU 
et czyń ma
nk.l ęk waln:e rrzyCZ
1ł 
Ą' . Odobnle rzecz Się ma z annię.: było czasem 30 do 40% 
yd6w, w wiersz Puszkma sprz
 stu laty z Trzeba chyba przyjąć, że te po- nym na emigracji a mam nadzieję s:zczel"'OŚclę. I prawościę. uczuć. ę a s pl n
 werszam o 

tmla 
wiecka jest oświecona i nie tej lioobie wielu niezdolnych do służ- górę.. Prof. Kot prz
Ś'ł:'ladCZył mu, 
 tknięcia nie wyrukały z niczego złe- że zauwa!onym i 
 kraju. Drugi tom CharakterystYC2llle pod t.ym wzglę- swej "srebrnej Natalii . Chcluk Idzie 
dla
zebuJe opielki Te1igijnej. Właśnie by. Radzono sobie jak umiano, cza- "dzisiejsza Polska I Je.j rząd..,;
ze go, ale ze I9Zczerej nieudolności. Prof. Jego nowel Rejs do Smithton" dem są. jego wiersze dla dzieci któ- 


kąg w j
g
 
adY, ::
 
. 
Ch 
W gO nazywa się OZeJ'!Wonę. annię.':. sem wyrzucano dch, a czasem tworzo- opowiadają się za bli
kJ?1 
s.l(,""dzla- Kot, opuszczony w MoSkwie przez (1960) potwie
ł opinię o Chciuku rych podobnie jak Tuwim spo
 na- a
 b ero h y 
 ma 
 s IC jak 
kor y
awał.o się że wizyta gen. '?I- no oddzielne 
yd.owskie .oddziały ro- łaniem narodów słowlansklch . Wy- Boga i ludzi, czuł się bezradny. jako jednym z bardziej utalentowa- pisał, a wśród nich "Wierszyk dla v.; o nyc erszac wdowca, 
nę. Sklego :z:a,powiada 
myślnę. 
mla- bocze. Prof. Kot domagał się od gen. 62Jinskij, w rozmo
ie z prof. Kotem, A. raczej 'szukał rady, gdzie mógł, i nych prozaików średniego pokolenia. synka" _ pochwała chłopskiego zdro- 
aec

YCh chyba teg-o rodzaju tre- 
ch.wY'V d
glej rozmowie ze St
lmem: Andersa traktowania 
ydów na rów- wyraził przekonanie. 
e . "klęskę 
a- me zawsze s
częśliwie. Tak np., gdy W prozaicznym przypisku do niedo- wego rozumu i gospodarskich cnót. poezj'i polskiej. Temat mał- 
Wy 
a.m
 b
rzli'wej, gdy gen. Sikorski ni z innymi żołnierzami, przy czym, dadzą hitle
yzmoWl SIły. zbroJne zabiegał o kredyt 100 mllionów rb kończonego poematu genealogicZl1()- NiesentymentalDą szlachetnośclę. od- żeń stwa - 
ym razem nie własn
o 
nej c Odzlł Dleraz z tonu dy:plomatycz- rzecz osobl1wa, powoływał się nie na Zw.ią.zku Sowlecklego, Anghi,. Ame!'y- na pomoc dla wygnańców, a. WyszJn- autobiograficznego autor tak opisuje znaczaję. się strofy poświęcone wsp6ł- powraca eswze w smutno-śmlesz- 
stan UprZejmości I mówił otwa
cie I konstytucję polską, ale na opinię ame- ki i 'bratnich narod6;", takich Jak skij ofiarował mu trzy miliony, prof. barwne koleje swego dzielnego żywo- mieszkańcom kraju lat dziecinnych: 
ym 
erszu. "starsze małżeństwo". 
cz
wczo, a !lawet twardo, S
11l1 po- rykańskę., wra.miwą na wpływy ży- Polska, CzechosłowacJa t Jugosł
a, 
ot odm6wił przyjęcia. Ale widocznie ta: "Ułan w Oddziele Rozpoznaw- UkraIńcom I 
ydom, nawołujące sy- uszn e ChclUk nie 
łę.czył go do 
re w ł daleko Idące przyrzeczenia, kt6- dowskie. W rozmowie ze Stalinem, które teraz połą.czyły się ze ZWlą.Z- nie był pewny czy dobrze zrobił, bo czym II Dywizji Strzelc6w Podhalań- nów jednej ziemI do braterstwa, za- 
tat
ej CZ:ścl Zbl
. 
o fra.qzek l 
łY.on.ygJą,dały !Da ustępsŁr:va. potyczy- gdy gen. Anders (w p6źnlejszym nie- kiem Sowieckim". . ., p!'zy okazji rozmowy z dyrektorem skich we Francji, praca w polskiej niechania sporów l zapomnienia uraz. 
 wo k w sa yrycznyc, w utworze 
rZel1i e zar
wno wygnańcow Jak ut.wo- co stadium, kiedy Sowiety już lI1ie Innym razem WYSZIl1SklJ, w rozmo- bIUra informacji Lozowskim, pytał Imce, studia w Paryżu, praca dzlen- Na chłopskiej roli trudniej ni! na r d oor lzm j ł
y Islę z liryzmem l 
nie c a 
oJ'Ska. Z początkru SO"':lety go: "Odm6wiłem dzisiaj przyjęcia te- mkarska, wyjazd do Australii, praca miastowym bruku przyjmuje się szo- n e om nu e n n m. . . 
niu h?lały .nawet słyszeć o. udzlele- go ochłapu, jak pan myśli, czy dob- w różnych zawodach, ostatnio przez winizm, a patriotyzm nie wyradza W ?g-6I,l!'e1 ocenie "Pamlętmka po- 
niej PO
YOOkl na pomoc dla nich., póź- LEKARSTWA Z ANGLII rze zrobiłem?". Obraz zaiste nieby- lat dziesięć szef-kucharz". Jeśli kuch- się w nacjonalistycznę. egzaltację. etYCkl
 lwyręcza mnie autor. któ- 
P6łt ofiarowały trzy miliony rb. (dla wały! Aimbasador Polski, szukający nia Chciuka z humorem t.raktujące- Chciuk kocha Polskę tkliwie Lecz z 
 n
 i o UCi
 tomu,.ze szczera.. mo- 
prz;a miliona ludzi!).;, teraz Stal
n r
d;v u oberhycla propagandy sowiec- go to zajęci
, jest równie smaczna I przymieszką rubaszności, ni
raz do- 
 n sk::ł ern
1 ecz I w 
S

I(' trzet- 
trzeb zelkł kredyt 100 milionów rb. Nie Z PIERWSZEJ REKI kleJ! Ale prof. Kot widać naprawdę suta jak jego polszczyzna miałbym chodzącej do głosu w ustępach sa.ty- ę.. omno ę. p sze. ,. slą
ka ta 
tYlk a dOd
wać, że to przyrzeczenie czuł potrzebę radzenia się. Szczególnie ochotę na wycieczkę gast
nomlczną. rycznych. To "gryzienie sercem" jest 
!,zezgacz

 jest 
l
 zwykłych od- 
!lo. 
 w nleznaoznej czę
i wY!t0n8;: .. ufał Cripps.owl. On właśn1e prz
onał do Australii! m.in. ważnym składnikiem najgłęb- 10
 w, r:-y '"': e ząc dobrze, Ź- e 
UPiera:&°c
tku Mołotow I Wysz.msklJ Zamawlająe lekarstwa w NA"W!Ę.{SZY:\I rOLSIUM DO)IU \VV- prof. Kota, 
e ,,1Il8piratorem pohtykl Saga rodu Chcluków jest częśclę. szego bodaj I najbardziej wzruszają- 

IUk
O nie b 
Ierz
skl cz
 MI: 
Pol
ka. Się przy tym 
e sowiecko- SYLKOWVIU NA SWIECIE ma....z nie tylko 
arancję SOLl():'I1EJ aneksjonistyczno - nacjonal
styoznej, większego utworu który wypełnia cego wiersza, który Chciuk tpOŚwię- Ił t' . 
 . su dan s ł'VPC I lę. umozliwlh 
utw uł:n owa wojSkowa pozwala lI1a OBSLUGI 1 IACHOWEGO WYKONANIA., ale jPdnoc7RMnie 7.apew- tej ,która podnosi ważność ..plebiscy- połowę omawianej' książki.. Nazywa ? OroWI 11'_1 v:Y p na pamiątkę so- 
\Viz
rzeme. nie więcej niż dwu dy- niasz adrpsatom w Kraju l\IAKSYMAI.NIE SZV8K
 DOSTAWI); tu" we Lwowie I gdzie !indziej, jest się "Tamta ziemia" i wzorowany jest ble I przYJaciołom, na potegnanlp z 
cz
. POlskich w Sowietach. (W rze- w opakowaniu Mołotow anie Stalin". Donosi o tym - zbyt ściśle - na Kwiatach pol- ri poezja, przPZ którą Trzejść trzeba 1ak 
mi 'ls,tości 
owa ustalała tylko ter- O L Y C Ł A gen. Sik
rskiemu. Wyraża. przy tym sklch" Tuwima. Tuwi
 pochodzący 
rzez ospę d szkołę formv... W ka!de1 
ją 
y
ledY plel'Wsze dwie dywizje ma- W N M O D żal, że Cripps opuszcza Moskwę i do- z Łodzi I za.domowlony 
 Warszawie, 
 .... __
 hiter
turz 1 e. a co dopiero w naszej, 
czała . sformowane, lecz nie ogranl- TAZAB posiada biura w Niemczech, Szwajcarii, Stanach Zjł:dnoczo- daje: "Bardzo 'będę odczuwał jego a po powrocie do kraju skrępowany -= - ""7", - =- c e.rp ą.ce ?a nadmiar facetów uwa- 
fo
CZby dywizji kt6re mają być nych i Francji i dzięki temu mo!e wysyłać natychmiast z pierwszej brak. Był zawsze doSkonałym dorad- trochę cenzurą lub samocenzurą w - =J- !aJacych SIę za g-enerałów, potrzebni 
Stali ane po tym terminie). Teraz ręki tamtejsze leki cą.... swej pleśni o 2.iemi naszej wojew6dz- sa: I prości ułl!-nl I partyzancI. JeśIl 
!la: n rz:godzn się na utworzenie co TAZAB obsługuje Cię natychmiast, bez oczekiwania na nadejśOle CÓŻ można powiedzieć o tej nie- twa wschodnie potraktował po maco- PO'.RKIE BITTRO PODRO:ł;Y Więc zdany 
Ił:' choć ra7. tylko, l! 
on
lDn.ieJ ! dywizji, je
eli otrzymaję. należności. szczęsnej ambasad.-;Ie? Wypadałoby szemu. Chciuk postanowił t.ę lukę uzu- F R E G A T A poorzez tę kSlazKP zwykły Intpligen- 
ba. l1
rOJenie z zagranicy. Nie trze- dz' . I chyba pomieścić nad jej dziejami na- pełnić poematem o rodzinnym zagłę- ckl emlg-rant polski w Australii, 00- 
nie -.vua. dot wać, że i tego przyrzeczema C'ENNIKI TAZABA zawierają olbrzymię. dość najbar łeJ popu ar- pis, jaki widniał pono przed stu biu borysławskim, o ziemi lwowskiej, 7.o
a1acy dotychczas POZ't zaslęgolE"m 
Skie rZY'mano. Dzdeje wojSka pol- nych lekal'stw n1e tyLko angielskich, ale i zagranicznych. laty nad fortepianami w szynkach z wycieczkami w dalsze strony od BUety - Bprowac!z&nJe 086b. wip.lkief literatury, wycląg-nlp reke 
do I
 "!" Sowietach i jego wyjście NAJ\VIĘKSZY POI SKI DOl\1 \VYSYLKO\VY na amerykańslcim Dzikim Zachodzie; Czarnohory na południu po Wilno na PolSId - Opłeka. w drodze - po na razlp. za trudneg'o mu Miłosza 
.Ą.by rs 1 1 są d?brze znane; . ..Nie strzelajcie do naszego grajka. północy. Przeję.ł wiele od Tuwima: Eml.g-racja - Wyj8.fJlly I pn;&- 
ZYb Sfłkowskle£'o..czy Innvch -"war- 
Sitków rOZUJJIueć il?e:lJIJ.adzleJność wy- T A Z A B O F L O N D O N On gra najlepiej, jak umie". Ale to styl poety.ckiej gawędy, pełnej dygresji 
 plen.ł.ęate do Kraju vo wydać nlnlPjRZ8. kslAżke . 
gen. sJrof. .Kota l jał
ość rozmów nie wszystko. Taki napis trzeba by- I dywagacji, rytmikę, po części obra- U.S.A.: ts09 F1łtb Aveoae, ieśr:t D:ł wnO , i nip tylko dlate:g-o. A 

ego ze Stalinem, trzeba 22 Roland Gardens, 100 Ea.'it 10th Street, loby pomieśClć przede wszystkim nad zowanie, namiętnę. miłość ..ojczyzny- NEW YORK 1'7 Id e o .rangi., myślę te zwłasz- 
.) LO:'l1DON, S.W.7, ENGLAND NEW YORK S, N.Y., US.A. dziejami układu Sikorsk1-Majsklj. WIEI KA BRYTANIA: cza w prozie Andrze
 Chcluk fu! 
w por. ..Niewczesna ambasada" Tełefon: FRE 3175 Telefon: AL-genquin 4.4161 *) Andnej Chclllk. Pamiętnik poe- wnet dosłufy Rlę gwla7dek rotml- 
nr. 935 ..W.iadQmości". . Ac1am Pra.gipr. tycki, Mplbourne, 1962: str. 271 1 1nl. 122 Wardoor Sł., LONDON, W.l stl7.a. 


w 


Nowoszyszkach 


... 


Największą. zaletą powi!!Śoi jest jej 
język. Cza.rnYSZew1CZ wyemigrował 
przeszło 30 lat temu do Argentyny, 
a mimo to włada OIldownie gwarą 
Ziem p6łnocno-1MSChodnich. M6wiono 
na t.ych ziemiach melodyjną. gw84'ą., 
p
łną. wdzięku polszczyzną.. Wszyst- 
kLe niemal rzeczowniki przydzielano 
do 1;ef1sldego rodzaju. Litera "a" jest 
przepracowana., pakowano ją. prBJWie 
do !każdego słowa. 
Oto np. ciotka ipOŻyeza Wincusl 
trzewiki : 


. -. MlUfz, . tylko, chodząc ni skacz i 
nI łhzfl.aJ 81ę po lodzie bo jak zobacza 
to odbwra. Ty ju" ni dziecka, chodź 
równa ścieżka zawsze. 
- Ciotf!JC
ka 'rTU!ja: Mileńka moiG. 
- Nu nI cuduJ 8'Ia. A cóż ty na 
siebie ułożY8z? 
- Pod spód świtka, na wierzch du- 
ża mamina chustka. 
-:- Ty i'lfż panie
ka, nie wypada u 
ŚWItcy. Pozycza tobIe swój żakiet. Sta- 
romodny on, ale kramny i na waci. 


Albo takie zdania: 


- Siedź. u. chaci ogan podtuliwszy. 
- Ja nI Jada na rozpusta żadna, 
ale na praca porządna. 
- A co on buszuja przyszedlszy? 
-: Ot gałj.ań",!ie. Gdyby to nie syn 
panI, tob Ja Jego od razu czepioło 
pognała. 


Karol ZbYSZf'WSkl. 


"Pamiętnik poetyoki" Andrzeja Chciuka 


)flchał Chmielowiec.
>>>
4 


WIADOMOSCI 


Nr 936, 8th March, 1964 


KONIEC 


CZY 


POCZĄTEK 


TllJWWIED 


,. 



-- 


on 
.... 


Notatnik 


amerykański 


.., 

 I 
Na sali panował mrok. słychać by- dowany i jakby dla podkreślenia swej 
 ... 
ło szmery, .szepty, szybkie kro1cl. Cza- dorastaJącej kdbieco8cl dodała: ..Na- -

 III: Przygotowania do otwarcia nowo- D.lekt6rych partyjnie me u.aślep1onych Powiedzmy wyraźnie: niepokojące 
sami ktoś jęknął, odzywały się, jak wet pan 'soble nie wyobraża, co robią jor.skiej wystawy światowej ..Worlds republikanów. J?OO F. Kennedy .Cen- ty!Jko dla kogoś Mo ma w,sp6łczucie 
zza mgły, głosy. Andrzej leżIU na łóż- z kobietami przed śmiercię.... Kontrast SZYBKIM PRZEKAZEM 
 ;;: FaJir" są. lI1a ukończeniu. Sieć nowych ter for Performmg Arts wypełni po- dla biedy ludZJkiej 
 mnie :rozr6:żJnić 
ku czuł się .straszliwie słaby, nie głosu i wydarzeń gran1czył z baśnią.. P IEN I Ę Z NYM DO PO ... dróg prowadizą.cych do terenu wysta- za tym lukę jaką. był dotąd, brak od- dobrobyt od przesytu i wulgarności. 
m6gł się poruszyć, zebrać myśli, nie A potem naraz spok6j prysnął, do . LSKI wowego na Long Island jest gotowa, pow.iedmka ,teatralnego iNational Gal- I maje BObie !Sprawę z ikolUiekwencjł 
wiedzJ.&ł co to wszystko znaczy. Usi- szpitala wtargnę1i masowo Niemcy i już nawet otwarto luksusową. ..re- lery, jedinej z najlepszych galerii ob- takiego stanu rzeczy, pr,owadzą.cego 
łował 8Oboie coś prz)"pOmDleć, wn1e- .I Kałmucy. Odezwały SIę strzały, wy- TAlAB 22, ROLAND GARDENS . LONDON -"'" S.W.7 staurację powoietrzną." na olbrzymiej raz6w świata. wcześniej czy później do upadku cy- 
śoić w czasie i przestrzeni, ale obra- buchyJ, krzyki. ..Das Krankenhaus '" platfOI'll1'1i.e opartej na słupach wyBO- * * * wilazacjoi. Tacy ludzie są., ale niewielu. 
zy nie dały .9ię uszeregować, znikały, wird verbrannt. Die Verllet:zten mus- kośCI kiJkrunastu pięter. Robert Mo- Po filmach tak nieprzec.iętnych jaIk Dla Wliększości A:merykanóv.: jest to 
przypommały stI'Uimień wody prze- sen raus". Zakotłowało się. Nie tylko ses dyrektor tej p6łprywatnej p6ł- Hi" 0IJl amour" i Zeszłego naturalny stan rzeczy, przYJmowany 
puszczanej przez ręce, .zacislkane a lżej ranni, ale nawet ciężko, z po- 
-------------
 .towej, pół-stanowej i p
two- 
o

o:n
az::lenba.dz.ie" 
 Re.sna.iJs bie

 jako ,,:,
arz; sukcesu demok- 
Jednak cię.gle puste. Czas płynę.ł. strzałami brzucha I płuc zaczęli się wej a.mprezy, zaczął wprawdzie od nie ty!Jko zaJWi6dł IlUUS swoję. ..Muricl racJI I 
0
6d ze A
eryka 
a 
sz
- 
Stopniowo, powoli, ale systematycz- zrywać I powoli wlec do wyjścia ODPISANI NA MANCO zaproszenia do restauracji koieroO!WCÓW ou le temps de retour", ale okazał się sUm iIlaJ
I
ksze, 
aJl
e 
 lIlaJdroz- 
nie, za.czę.ł montować film ICtitatnich SS-owcy przynaglali i przyprowadzili t3Jks6wek IIlOWojor.slk.ich, bardzo chy,t- al'tystyo:llnie niel1.llcZJCl1WY. Jeżeii ozło- sze.. Co JW: 
ej. ObJ3.Śmć,. to głę- 
wydarzen. Trzeci dzień pow.stan,ia. klika pielęgnJarek, którym kazano rze i demokratycznie, ale chodzą rów- wjek wY'bitm:ie inteligentny, milst= bokle przekona.nJ
 ze jest 
ed
ym 
Patrol na terenie Phlhpsa. Pełzanie wynieść pozostałych na łóżkach, nie . . . nież słychy że roczna składka człon- moD/tażu filmowego, który potrafił k'lllburalnym kra
em na. świeCIe,. w 
dadhami. Zeskok i zapora ogniowa mogę.cych się poruszyć rannych. An- 
yjemy: w czasa
, 
iedy - choć 
ozmarka. 
aplsaJem WIyC ,do niego kowska wyłą.cznego klubu przy re- tak wspamiale operować półcieniami k
ry
 można n!les
ać 11 na
et Cl
r: 
odcinaję.oa go od drużyny. Samotny drzej zauważył, jak starsza siostra anachromc:mJY obecme IfoJ1OZ01f określal I do wszystkich amerykanskich .orga- staura.cjti wynOSIĆ bęlzJ.e około 1000 Hirosimie" li sym'lxJ:Ji1ką w "Ma- pleć iIlle
ost3ite!k, bo l na naJbard7JieJ 
atak na bunkier już w martwym po- wynosi z VJoletkę. .sąsiada. Odczuł pe- człowieka jako najcenniejszy kapital, lIliza.cji śpiewaczo-muzycznych, aby d?- dolarów. 

baJd
ie" jest w stanie wypuścić maluC7Jkieg,o zaJWsze spływa d

k- 
lu jego obstrzału. Niecelna seria z Wlen żal 'że to nie jego. Chciał krzyk- kt6ry powinien być myty jak naj- 
tal'czyl1lek kOll1leczny do utrzr

a Na skUJtelk nie zaakceptowania 
- na ryiI1ek 'podobnę. miernotę _ to r
tyczn! BP,lend
 ,.,g6rnych dz:Jesl ę = 
PM do otwieraJących się drZWi nąć, żeby go nie zostaw.iano, żeby właściwiej dla cel6w rewolucji świa- zycia. Wysłałem SIedem do d
eSlęc

 stawy przez Międzyn&r:odowe Blouro tragedia! Ale jeżeli ten sam reżyser C1
, tysięcy ką.PllłCY'C
 się w "Arpe 
bunkra i granat wyrzucony przez wy- go wzięto, al,e się pohamował. Po towej - wyznawcy tego zapatrywa- petycji wraz ze szczegółowym. OPI- Wystaw 
iatOW)'\ch.w 
&ry
, 
ęik- używa świadomje w-sze
kilch możl.i- ge 
ch..i ..
. Fem
e ach. 
 
 
chylającego się własowca. Błyskawi- chwili na sali zostało jm tylko kUku nia .stosują. zasady !buchalterii han- sem cierpienia i I,Otrzebnego l.ekar- gZOŚĆ kraJów europeJskich me bleI'Ze wyoh I ndem.ożliwych tricków kamery p?
ilooJJ książkoweJ naw
t n&]bled 
czny uskok za leżące beczki. Wybuch. rannych, do których żołnierz niemiec- d!lowej i ludZJk1e IstIl1ienia dla dobra sl:Iwa, oraz z życlory'sem pacJe!1 ta . w niej ofiojalnego udziału. Jak dotę.d i m'ontażu by nadać swemu 
iczowi 1I1leJszy MUl1ZYiIl w Alabamie ma swe- 
Kr6tki moment oszołom1enia, z któ- ki, wymachuję.c rew.o1werem w rękou, rachunku chętni,e spisuję. na straty. otrzymalem ty1iko Jednę. odp,owledź tylko Austria, Mali i repub1ika.ńlSkii.e h ł hi tajemniczośoi 
 wartości go wie1kńego bladego ojca w Białym 
rego skorzystał własowiec uCiekając wykrzykiwał: "Gehen Sie raus, alles Opowiadał mi pewien podoficer, na zlecenie pana prezesa wraz.z pacz- Chiny 7Jgłosiły !Się oHojalll1ie, a Moses :
y
t
n
jaJistYO'ZJl1ej, 
t6rej film nie D dze OlIIllU n ;
 a..
ł:.
°ł:o
 deczk t


 y - 
w kierunku zabudowati fabrycznych. wiNI vertrannt". Ogarnęło go nie da- kt6ry był entuzjastę. tego ustroju i kę. pastylek o zawartości 
LtU me- !Staje na głowie by !Skusić ohoćby posiada - to granda. 
 UL1IJ\, Tak ustal . 3d 11" 
Dołączenie się Jasia i Groma, bra- ję.ce się opisać przeraże.n1e. "Wszyst- pełnił słu2Jbę wartowniczą nad gra- tylowego, który ma wątpliwe 
ar
o- najmniejszą grupę przemysłowców Cała:meJOZ me ma sensu, nie ma lub Meksyku., a SIę y IC:Z- 
wurow:o przebiegaję.cych przez ostrze- ko, ale nie .spalenie żywcem". Szalo- nicą. mandżurskę., że komisja sądowa ści lecznicze przy zak&Żell1iu wlewl6- fr8JIlcuskll,ch 
 niemiookJch 00 kupna treści d nie jest naM'et woliną. asooja- ny sy'ste
 
narchalny, 
 
t6ry
 
hwany dach. Wspólny doskok do bun- nym wysiłluem woli spr6bował się - wychodząc z założenia 1ż w ja- rem a !bardzo duże efekt
 kolorystr- terenu. Więroszość lkraJów połudIl1iowo- oję. idei, mimo że na nię. pozuje.. Bo wprawdzie me ma równoścI, aJe kaz 
kra. "Ergeben Sie sich, odelr wir wer- podnieść. Straszliwy, oślepiaję.cy ból kimś batalion1e są. niewykryci współ- czne, gdy w towarzystwIe załatwIa ameryJańskJich i afryikaiioSkich OOwiad- kaM t
 wolna asocjaoja" nie jest dy jest zad0v:oIony. . 
fen Granaten!". Krzyk, skamlenie: uderzen
 krwł do rany. Omdlal. Jak pracownicy wywiadu japońskiego - się dehydrauhczne nakazy przew
- czyła z zalem, że ich po prostu nie de f:ct
 d
olina i Z8JWsze ma swoję. P 
,: ony: 


ana;
=ti
 
"Schiessen Sie iIllCht!... P.oddanie się przez sen słyszał krzyki I strzały na skazała cały .oddział na rozstrzelanie: nionego organizmu. Ode..łalem te PI- stać na tak 'kosztowną. :i efemerycznę. logikę, czasem o fantaJst:r
Y'ch prze- Galbr8Jthie i Lipmannie skoń.czyw- 
Wehrmachtowca, odebranie karabinu, sali; nie wiedział że ibę.dź wyprowa- od dowódcy do ostatniego ci'Ul"Y, aby gułkl na adres nadawcy, którym było inwestycję. Jak dotąd wyglą.da, że nie słankach, ale zawsze logikę l cel. Sce: sz y . Ale IlIikt moim 7Jdaniem nie po- 
granatów i dokumentów. Pr7Jerywa- dzall11 'bądź wynoszeni ranni rozst:rze- w ten sposób zlikwidować domnie- towarzystwo ..Lutnia" albo (wy. Ce- będzne to mimo SZ1!n1Ilej nazwy wy- ny scenki l lkik'osekUilldowe strzęlplln staWi kr op ki, n3id i _ że po P ro- 
ny, fl3inkowy ogień. Wahani'e!, co 7Jro- liwanl są. w bramach sąsiednich bu- manych choć niewykrytych agentów. cy1il. R
towało !Się. g.o jak tylko 
yło stawa światowa w pełznym słowa zna- łą.
 się w "Murlel" tak luźno że do. . . 
bić z Niemcem. Krzyk Jasia: ..Rą.!?aj dynków: Uzyska
 smnsę jednę. na sto, R
ówca mój po, wykonan1u tego to mo
e - naJWlęks
 z
gJ w czeniu, ale raczej wys
wa 
e,rY- każdej z lIl,ich potrzebny by był ko- stu. J
 za dużo plemędzy w tym 
go, a potem ch.odu, bo inaczej ... w loterii ze ŚlIlJlerolę. wygrał jeszcze wyroku znienawidził opramc6w I u- tym połozył dr Jan JachlllTIOwI:CZ. rY'ka.ńskiego przemysłu l tecł1I1i.kti z mentarz. N.ie sę. 
 Set!lJSU, ale me kraJu. 
Oszalałe z przer
1a oczy Niemca raz lSt:awkę życl.a. ... ciekł gd
ie pieprz rośnie, t.zn. do Buł
 dogoryw
 
 ostatnIe lata dU1Żym nacISkiem na rozryw
ę, pap
- mają. logiki, lIlie posuwaję. akioji anli · * * 
I jego rozpaczliwe błaganie: ..Mutter, Wlecz6r l noc spędził JUz leząc w Huddersfleld. prześpiewał dla dzlec
. Umarł w. nocy lamość I kolorowość. Tak 'WIęc pa'M.- ,w czasie ani w przestrzeni ani w LeonaNI BernsteiiIl jest ,tym dla No- 
zwel Kinder". Andrzej nie mógł się otaczającym 
it8;1 ogródku z jed- Na tl
 pI'Zewartości
nia do- 
iepos
rz
ie ltaIk Jak zatracił SIę lon hawajski !przyrzeka trzygodzinną. nastroju. W rezultacie mamy 
bi6r wego Jorku czym Sir Ad1'\lan Bou1t 
zdecydować na .strzał. Wydał rozkaz: nym jeszcze rannym oraz z dzleómi, czesnoścI 1udzkość złozyła hołd Ja- Jego wlel
i talent.. . 10-dolarowę. "IUJau",kt6rej clou sta- czasem lIludnych, czasem na.strojo- dla Londynu a Karajam dla Salzbur- 
"Odskakujcie ze s

pem - ja osł
- wyniesiony z częściowo spalonego bu- n
i 
 I prezydentowi Ken
e- Na ,pr6zno 

ukałe
 
ego nB;ZwIslka nowdć będzie młody prosiaik pi
y wy.ch winietek na.tem
t Z3JW0ooości ga i 
erl
 Jego iJnIterpr
cja Ma;h- 
niam". Ruszyli 'bIegiem ku branue. dynku przez pozostawionego przypad- dyemu, Jako wyraz grodu rzeczy wle- w encyklopedii polskieJ - 
Ie zna- na gorą.cyoh cegłach, a w pawllOIllle rpamięci d lIlli.ebezpleczensl:Iwa odgrze- lera Jest Jedyną w SWOLl11 rodzaJu, 
Chwilę przeczekal, sekunda wahania, kowo przez Niemc6w w pawJlon1e cznyoh z dziedzmy ducha, który nie lazłem, bo nie był on 
acykl
 n
- 8Irgentyń3kilIIl doSłowme caly byk bę- wanJia wspomnień - ale nie mamy romantycznę. i my,scyplinowanę. rów- 
skok. Oślepiający błysk kuli. Huk dziecinnym lekarza i pIelęgniarkI. Noc ulega rozkładowi I niszczeniu jako wet 'małoml.a
ec
oweJ partii poh- dzie pieczony na o1brzyiIlUej ..rót:1s- fjJlimu. nocześnie a zasługi BernsteiiIla jako 
strzału. Straszliwe uderzenie w kola- była 'bardzo ciepła. Noiebo pokryte łu- lTl3Iteria. tycznej. Był mczym, złudzeniem, choć serie" w kształcie Jroła. * * * dyreikJtora nowojorskiej orkiiestry fil- 
no. Zachwial się, runął. Był ranny. ną.. zasłonięte dymem, okolica płonę- To właśnie skłoniło mDle do napi- n,oslł w sobie lilie :i:
ę, ale cały. wul- Zdjęcia modeli pa;wi1onów przemy- JedYlIlym wytłumaczeniem nagrody harnnoniC'zmej są. solidne j bezsporne. 
"Ka:żdy chłopiec chce być ranny, ła. Słychać było trzask walących się sania kr6tkiego wspomnienia o przy- kan talent1ll, a mO'7Je Thalwet gemuszu. słu rumerytka.ńskiego robię. wrażenie jaką. .otrzyJmał lIla festivalu filmowym Poza dyrygowaniem jest iIrompozyto- 
sanitarius:lJki to piękne panny". W domów. Czasami rozlegały się krótikie jaciołach, którzy mieli wszeIDue dane, . · *. * ,. . raczej deprymujące w swoim sirreniu w WenecJ.i Romana Polańskiego "NóŻ rem o swoiście :reaHstyczm.o-roman- 
chwllę potem 'był już na no
zach, w serie .strzałów, wylbuch
 granatów. Po by wn

 nieprzeC'iętny w
ł
d do kuł- Drugi nazywał Się FelicJan Mik?" się lIla oryginalność i modernizll'rJo. w wodzie", może być chyba tylko Je- ,tycznym za
ię?i'll ("w
st Side Sto- 
bramie domu, .z kŁ?rego robiono v: y - terenie szplltala. przewiJały 
ę, 
 br: o - tury, J
h nie 
g?lnol

kił:J, to przy- łajewskl. Poznałł:m go w mternacle Ford wyiStawia ,trzy samochody przy- go egzotY'zm. JaIk,i egzotyzm? Nie ry") ł człOWJekleffi dow.cL
nym, c
- 
pad. Op.ieka łą.czmczek i 88.I1ltarJU- nię. w pogOtowlU, patrol
 memleck.ie. naJmnieJ polskieJ, a zycie lch zostało kret!OWym . na Blelawkach w Byd- ,gzłości (Must8JIlg, Allegro i Coug
 wiem, może języka (tu pasja mnie jący;m i 'ba;rdzo przystoJnym. Jez
U 
szek - równie czuła jak nieumiejęt- Rano szpital znalazł l8lę 7JIlOWU na zmarnowane bez sensu. goszczy. Nie mógł JI1?8.Il 0wać a
kan?w II), Walt D1sney - "żywych" ludzi bierze), może reżY'se11iJi, może 
to- jego własnJ koledzy objechali go me- 
na. Mimo opatrunku I tamponu krew linii frontu. Obsadzili go Niemcy. vy · * 
 mat
matyki i prze-,,:ył tragedię nle- jaskiniowych i ..żywego" Lincolna. rów, może milczenia (film jest naj- daWlI10 n'iemiłosiernie, ma 
o do za- 
płynęła, przebijaJa bandaże, zal

a są.siednlch zabudovyaniac
 broniły ,sIę Jed
n lIlazywał .się 
I
 M1rz
 Bu- mania 
atury za. pierwszym 
azem. Komisja Atomowa - mi
s
oozIko lepszy !kiedy Ill'iikt l!1iic nie bredz.i) , wdzięozenia tylko swemu mepopraw- 
nosze. Nie czuł bólu - psychlczme oddziały powstańcow. Ogień wystrza- łat-Mlronow!cz. PrzYJaźmliBmy SIę ja- Był on rueporadneJ b
dowy. Miał za- AtomsV1Ule, U S.A, dla młodzdezy (za może tła - a może wszystkich tych nemu gadulstwu. 
był w świetnej formie. Z ulicy oobie- ł6w wzmagal się. Nad leżącymi ran- k? dzieci, ! razem nas poD:losły roiast 'll
 .,hrł:cz
.lszl(!".. Pełen ikom- pociśnięciem gu7Jika dowiesz się wszy- czyll1Illków razem, stwarzając dJla 
gu- O He Jest prawdą., że mamy z grub- 
gały \Strzały, zbliżały się czołgI. Plu- nymli d7Jiećmi, w większości nle.mow- wIerzchowce. Ja spadł
, .a Michaś p!ek
 Ill2JszośCJo, Ja;k Michal An!oł - stkiego o "space") a Cinerama po- bionego. nie m6w1ącego po polsku WIi- 'sza dwie kl3isy dyrygentów: m
tema- 
ton, w większości nieu7Jbrojony, ogar- lęta:mi, przelaty
ały kule, kilkoro - jako Tatar.- .uczep
ł Się 
urczo- n
e wlerzy
, że m
 p.odo
ać SIę ko- każe podróż na ruJby na księ

c, Na dza, tajemniczą., wschodruą. symfonię tyków i primadonny,. Bern
tł;m be
 
n1ała panika. Rozpaczliwie pr6bowal dzieci zostało trafionych. Ogarnęło go, wo gr
ywy konsklej I me 7Jhanbił się bletom. MIlcząc
 1 zalękmony wobec wystawie 'znajdą. się też repliki S
- prymiJtywnych :instynktów. Bo rzecz kwestii należy do tej drugieJ. Lulbl 
ją opanować. "Przestawić RKM!". typowe dla rannych, uczucie bezsll- upadkleł:ł' 
jeiec jego kazał nam do- o
cyoh a tryskaJą.c;v humorem I dow- ta Maria, Spirit of st. Louls, łod
l- ciekawa, jest 11:0 fUmik w swej atmo- błyszczeć, lubi .mówić, lubi uczyć, ko- 
Sekcja Kedywu - obsadzić bramę!". n
i. Jeszcze kilka dni temou wyda- -Siąść spIenionych rumak6w, abyśmy clpem wobec swOIch. W warszaw- teatru na rzece Missi.ssippi, kabUl sferne tak nieeua-opeJski, że musiałem mentować, jak gdyby mu kompono- 
::Wysłać łę.czniczkę do kompanii!". wał się sobie pra":,,ie nieśmierleln;v, się pozbyli "babskiego" l
u na przy- 
iej akademii sztuk pi
nych w kla- przestrZEmJl1ych projektu MerCUll'Y i !Się chwilami otrząsać by 
ć sobie wanie i dyrygowanie nie wystarczało 
Stopniowo sytouaoJa .się wyjaśniała, miał przeświadczenle że on nlł: m.oze szłość. Pr: zy . ka2xlym SWOlm wyczynie sle pr.of. F. .8. Kowamkiego o
rzymy- Gemini 
 głowy Holofernesa oraz św. sprawę, że m6wJę I piszę tym samym i aspirował do fotela stars
g.o mu- 
czołgi .odjechały. Słabł. Nie wiedział być trafiony, że "zawsze zdąży od- .kawaJerYJsklm zawsze to sobie przy- wał Iple
wszą. nagrodę przez.osl'ellll lat. Jana Baa:tysty. "NajlW'ię
szy w ŚWlie- językiem, rże ten język kochaim t że zykologa nowojorskiego reJonu. Tu 
jak to się 'stało, 
ecz już nie on a:le skoczyć". Wówczas o
dawał i zada- pomlnał.em. Talent Jeg
 określano na lTIlarę Jacka de" będzie przY'IUJszczal'l1lie model glo- jest on dla mnie melodią.. W fi.1mde należy wyjaśnić ż
 Nowy 
OI:k Je

 
gdzieś nieść. Chciano mu wyjąć z rę- miotem dzialan
a. Ry
yko m1ało sens, chorll:Ż
ch piechoty nr 
-A w .Rawie cz6łkowsklego. Umysł. an.iał. dość ",PietA" Mi'Chała Anioła mil; S
OWlĆ mogło być w:inę. niepraJWdopodobrue i jeżeli mamy tylko. Jednego Kerra 
ki PM, ale nie dał. ZjaWił się po- wszystko staWiało Sl
 7J8. wszystko. RuskieJ, I odtąd staraliśmy Się być w
ech
ronny:. Starał Się 
eźć po- sensację pawi10nu watykanskl
go. Z nie2'Jdarnego i 'bamalnego skryptu, ozy w teatrze (Taubman Jest popra:",:nym 
rucznik Edwal'd. Coś mówił, czegoś Teraz leżał '7JUp
me .nle
chomy, razem.. . , w
ę.zama 
m
ędzy 
mloranu a ton
- jednego końca wystawy 
a drugi pme- też amatorskiej dyk;cji BJ1ttorów. Roz: mixtum com'Positum Boya, SiiIlJu 
 Po- 
gratulowaJi, coś obiecywał. Andrzej świadomy swej bezslo]nośc
. .obiekt wy- Był to piękny młodzlenlec, brunet mi muz;Vlu. O:gromme interesował Się wozić będzie widzów Jeffio.S'ZY1l?-owa dźwięk leży głębiej, i jed'Ilak muSI chmarskiego), w.muzyce .
rytytkl ta- 
nie odpowiadał. Czuł że wszystko stawiony na strzały.. Czuł bezsens o lekko skośnych oczac!'1, z pręgę. na rzeźbą I. architekturą. Na
et do 
a- kolejka powietrzna (wagon Jedzie o- być coś co d
ieLi nasz wychodźczy kie jak Langa, RICha, Schonberga lub 
przestaje go obchodzić, łę.czność ze swej sytuacji, przeblegaję.cy przez czole,. gdy wpadał w gruew, co c
sto tematyki nawracał na swóJ specyflcz- IkraIdem lIla !SZynie). Za jedne dv.:a języtk polsld od języka polskliego uży- Seargenta mogą. uchodz.ić za. wzór, 
światem się urywa, jest zupełn.ie 88,- oiało dreszcz, gdysłysz8:
 iŚwist prze- mu Się zdarZ3:ło. Był atletyczneJ !bu- ny 
ób. Ra
 z:'L pytał Rud.ka (Ka- dolary będzie więc moŻ1na spędZić wanego obecnie w Kraju. Te same zarówno z muzyo7Jne
 jaJ.: meraz i 
motny. Zapadał w objęcia straszliwej laJtujących pooisk6w. MIJały mlinuty, d
, I?od
slł kar3ibin mas.zynowy z
mlerza Rudmck'leg.o, który.nał:n w mień całkiem nlezwytkły. . słowa a ,inne, w.ny akcent, inIl1a iIll- literackiego punktou. wI?zenIa. Jest to 
słabości graniczącej z roZJkoszą.. kwadranse, godziny. Maxlme a Jedną. rękę. I miał mezwy,k- Bydgoszczy kupował £:llprotkl, napo- Dodatkową. - a dla EuropeJczyka flekJSja zdania, m.na "Gestalt" słowa. wysoka klasa ludzi, me tylko odpo- 
Wszystko w nim z3imierało. Ogarnęło N3igle, niespodziewanie, .ukazały się ły d
r do:wod
enia. ,Posiadał g:łos ak- leonki a nawe.t 'buty: or
z fUł:ldow
ł może główną - atrll;koję. będzie poza I IlTIm ludzie, obcy, egwtyczni. . wiedzialnych i 
tronnych, ale rów,: 
go ogromne zdziwienie: a Więc to 2!bawcze 'białe fartuchy kilku plelęg- :am!i!:ny I śp.lewal sercem. Pierwszy klino) , co to Jest klin n,lesko
c.zt;Dle sarnę. wystawą. fe;rt.iv
 a.r
ystyCZJ?-Y' Pom)'\Sł jest dobry, ale na tym SIę nież speców znaJę.cych świat melod:ll 
tylko to? Oczy miał .szeroko 10twarte nlarek prowarl7..onych przez lekarkę. Jego 
auczyclel klas
 śpiewu kon.ser- ostry. O
r:z.y
a, 
owledź, ze Jest który zapowJada SIę CIekawie i. ooll
- kończy. Melanż HItchcocka 
 Mau- i kontra.pumiktu ;na wylot. kt6rym me 
i patrzył w niebo, nieskończone nie- Ujrzał poważną i spokojnę., z 
astyg- wator.lu
 w,arszawsklego - ;nazwIska t? przł;clęcle s
ę lmu równoległych w :nie. Lincoln CenJter będz:Je .goś
 naJ- pa:ssanta z domieszką ?ogola Jest .tak można ani puszczać dymków :po? iIlOS 
bo pokryte chmurami. Ale i ono za- łą. w oczach grozę., twarz. Violetty. nie wymlemam, b? zapędzał głos tak mesk?nCZOnoścI',. których tangens rów- słYlIlniejlSzych dyrygentów ł orkiestry, drewnJiany d martwy Jak ten nóz w ani ich traktować protekcYJDle., !'- 
częło Się chwiać. W'al'ić. Zapadła zu- Z dalek1ej oazy spokoju, szp1tala w.ol- głęboko.. że raczeJ zysklrwaly 
a ty
 na Się zeru, ru
 zadowoliła. go, !bo Manhattan - mienił się baI1WlIlę. pa- wod7Jie z tytułu filmu. ML!T1() IPOW
 jak tWIerdzą., 
 to sobie właśme 
pełna ciemność. skiego, dotarły tu by ratować pozo- tylko m
ykułowa'Ile dźwięki - m
 odparł, że .ra
eJ kom
r .poslada 01'- letą. lIlajr67Jnorodil1liejszych pI1Zedsta- namiętności J dramatycznych zdarzen, BernsteLn !p07JWobł. . 
Z pIerwszych dwóch dni spędzonych stawionych rannych ł dziecI. 8trze- zaspok
Jał 'budzących się. aspiracji gan odpowladaJący POJęCiom tego o- wień teatralnych, a oba. muz
a. -:- cały dramat klasyc
ego tr6jikę.ta .- Póki wyjaśniał muzykę w swOl
h 
w sop1talu nie mógł sobie już n
gdy lanina trwała. Chcliały go wziąć ze prawdziwego talentu. Dople
o prof. kreślema. Metropolitan i Modern Al't (SWle20 tym razem na wod:lJle - jest 
 me: popularnych "koncer:tach dla rnłodz.le- 
nic przypomnieć. Uratowała go przed sobą., przenieść w spokojne miejsce, Zygmunt. Zawrocki (który nte lJlZlla- Znoslł.on do 
ego pOk?1ky ob
azy, oooowione i rozszerzone) - same są. przekonywający 1 sztuczny ze &Dl ży" (zresztą. czar
]ą.co 
 sprawrue) 
zupełnym skrwawieniem przepro- jeśli takle is1m.iało w tym rnleśc.ie.. wał podziału na bas, lbaryton i tenor, kt6re określał Jako k':lmleme milowe warte kosztów tJram.sportu. Wpraw- na chwilę nie m02ma się napra'W- wszystko było w naJwiększym porzę.d- 
wadzona w ostatniej chwili tranmuzja Orkan myśl1. Rad
ć: a więc wYI?-io- bo skala. powinna była b
ć 
ak naj- na drodze j
o roz
oJ
 malarskiego. d7Jie muzeum Guggenh
ma nde.
?, dę zain!eresować tY;TI c? s
ę nl- ku, ale 
edy poprzedził swoją. włE;: 
krwi. Wiadomość o amputacji no goi są 
o z tego .straszliwego 
ola śmler- szersza, I p.odkreślał z naciskiem zna- Pewnego dma rzu
lł ll1led
ale 
ał
go ani popiersia Homera ani "Guenll
l ,'by dzieJe na ekrame. NI'e. J.estem sną. ser
ę ...koncerl?w aW8JIlgardy 
przyjął począ.tkowo zupełnie spokoJ- ci, będzie bezpieczny, ustame to prze- czenle słowa oraz dykcjł w wykona- formatu pa
unek 
 okre
.ił go ze.Je
t ale jest równie jednorazowym przezy- pewny ale przy trochę mDoleJ sta- przydługim I pretens)Olllalnym komen- 
nie. Potwornie osłabiony, w gorą.cej n
kaję.ce uczucie niepokoju, 
ędzie niu ..arJi) dał mu f
nd
ent 
nterpre- to P?rtret wła.Jny. !".o .Jego WYJŚCIU ciem jak pierwsza "c hoc ola te soda" czy tycznym .wykon
iu l lepszr,Ch 
kto- tarze f!! , ?
'ba wyb
ch
a. Kryty;y 
atmosferze powstama nie miał czasu żył. I gdzieś w po
wiadomQŚcl nur- tacJ
 tego co jedynie naJ'ba
lej ideal- rO
JDą.łem paczkę l. uJrzałem. prze- darmowy Szekspir w Central 
ar
u. rach moze ,,
6z 
 wodtz.ie rnogł?y z
odzlli Się Jed:nogło
Dle ze B
em 
na refleksje. Do sali napływali wcię.ż tuję.ce pytanie. .Jł:klm prawem? Mu- ny Instrument - jakim Jest głos 
Iwny symbol. 

 I?laszczysteJ wyd- JUJŻ za kilka miesięcy wszystkie dro- być iiIlteresuJą.cą. Jedn?aktówką. f1l- Się przegadał. ale Rlch posz
 Jesz- 
lIlowi ranni. Kładziono Ich już nie na sisz czekać, naJplerw dzieci. Wpojo- ludzki - może osiągnę.ć w zaczaro- mle staf przerazilIWIe 
o
ny słup g'i prowadzić będą. do Nowego Jor'ku, mowę. - w Wamzawle, aJe nigdy cze dalej zatytułowawszy sw6J art y- 
łóŻkach, lecz pokotem na matera- na, już odruchowa klasyfikacja war- w
e
 Ikralnie m
y'k.i. 'N'lestety, ten 
elegraflc
y - ty
 bardzieJ ponury chyba żeby się ktoś zabłąkał w kon- na ek'sport. Płakać się c.h
e jalk jest kuł "Cynik Be
teiiII przeciwko a- 
cach na ziemi. Rozbr7JII1iewały krzyki tośct młodości: "CÓŻ j'est dobre, py- wielki pedagog ruebawem zmarł. By- l smutny ze caly ciemny na. Ue .za- kurencyjnej .uoza.nn.lc. nam jeszoze daleko ChOOlaZJby 00 po- wangardzie", bronlę.c z temperal!11en- 
i jęki. Wzywano pomocy. Huk bomb, tacie? Odważnym być". I rozsądek: łem przy je
o śmierci - śpiewał jesz- ch?dzącego słońca na W?łynIU (Jeź: * * * ziomu techniczneg"(o B-f
ów amery- tem i u
enie wartości dwóch kon- 
wybuchy pocisk6w stale Się przy'bli- Te dzieci, te niemowlęta, i tak zgi- cze w chwIl! agonU -arię !pOŻegnania dZlł tam często na waka?J
 do mo
eJ Go th . d' b ł za dobrze :mJa- kański.ch. WygaduJe Się na Holly- trowersY]TIYch !kompozycji ,.,awangar- 
żały Co chwila wpadały łę.czn.iczkl ;;ę. a pom. tym one nie wiedzę., one życia z ,:
oski". matki). A potem. sam Juz przyrno- . e 
 [[lig y;:
 Y' h Je o wszech- wood, ale ileż jest rzete1llJ.ej pracy dy": !Xenaki:sa ..Phitaprakta" I Liget- 
z bi
letynaml ktoś z kolegów z wia- nie rozumleję. co to jest to pole, pod- Bułat zaczynał od nędzy. Spał pod słem do tych zbLOrów obraz gł0'YY n£;. I lu
ny wdawal aJC !ę 
Odejrzana nawet w ich największej bzdurze. tlego ..Atmosphl!res", kt6re Bernstein 
domościami z' coraz blIŻszego frontu. czas gdy ty... To nie ma sensu". I mostem lub na dworcu 'kol
jowym, u!trzyżowanego Chrystusa podc
 Je: s . on'n. 
ao
a S hum8JIlisty 
 Mo2ma mieć. s
mpatię . dla in
eli
en- wyiŚmiał nietakotownie przed odegra- 
Andrzeja nie oieszyły częste odrwie- znowu myśl: ..Byłeś, nie, m1mo że a gdy los się mmlechną.ł I został siennego deszczu 
 śwletl
 uliczneJ mlmo ze o . a mna b ła od- cji i przedslębloroz.ośCI Polańs]uego, niem. 
dziny przyjaciół. Lekko ranni, ranni stałeś 'się kalekę., jesteś nadal żoł- nauczycielem śpiewu w szkole pow- latarni. Taki bezmiar boleścl.l łez sa- nau
owcem racz, 

i am:r kań- ale co mQżna zrobić z najlepszym Morał Warzenia jest podw6jiIlY - 
"niedostatecznie", żyję. WCIąŻ myślą. nierzem. Musisz zostać". I walczące szechnej na Czemiakowle, spędzał noc meg
 Bog
 był na 
ym wizerunku 
:-VladaćTPra

.:
 santay
 był nawet mateI"iałem, kiedy zaw
 ope- że to co się p?doba jed'nem
 w !TI:ł,l- 
o powrocie o tym że znowu w ręku z tym pragnienie życia, ohęć istnle- w luksusowych wartlJl1kach - w clep- że nie chcia.łem go nikomu pokazy- 
 lemu. o 
 i ł"Z szczal- raWr (CaJmera-man), ZaM'Odzl skry.pt zyce jest truCl2JIlę. dla dI"uglego I ze 
mieć będę. hroń. On miał świadomość nla. Wszystko to trwało sekundy. łej klasie na ławkach. Woźny, nie wać, bo czułem, iż mógłbym popeł: Jł:g o adora oremc'h r
r:doktor- (taktch perełek jalk ..p
yn.ie się żeby milczenie jest złotem. S
koda tylko 
że nigdy już do nich nie dołączy, że Podję.ł d
cy
ję. - pozo;"tało lt;Vlko opłaca
y dostatecznie, doni6sł o tym nić w ten sposób profanację czegos :
c
z
:gt
ł:f
oethego mO'Żma by płyn!łć..... jes
 bez. l.ik'll), .zawodzi że niepotrze
e Bernstein wysze
 
obracaję. się w świecie niedawno tak urzeczywistnienie. "A.Jez najpierw dyrekcJi. Dyrektor zaś, który był z bardzo świętego. al źć h'wach uniwersytetów skleJacz (cuttUlg - edltor) 1 zawodzą trochę na takiego typa na wystawie 
mu bliJSkim a obecnie już na zawsze dzieci" --:- powI
ział. 
rzYPadkowym ramienia P..P S. 

dyd
em na posła Było to ostatnie 8:rcydzieło Felka zn e: k
Skt;
 l ale 7JIlajomość jego ak
orzy: iP0Z3; t
 że ŚWIetnie. pły- obrazów abstrakCY}Ilych, !kt6ry ża}-i 
niedostępnym. Nie mogąc żyć pełnię. spojrzeniem dbJę.ł VlOletkę. Przed do sejmu, z racJI swOIch przekonań przed atak.lem ost
J psychozy. P
- am.:r f'l 'ofiii wśród szerokiego waJą., nie maJę.cy żadnych kwaliflka- się że drzewo z tytułu obrazu nie 
tycia 
 wolał o niej nie słuchać. dwudziestu czte;ema godzinami nie społecznych zwolnił naJt:ychmiast Bu- v:r
ił do zdrm;'i
 flzyczn
o, ożeruł PO
)I c


 c: niestety zero. Czy ej,i BJ1ttomldch.. . jest prawdziwym drzewem a krowa 
Czuł że przeniósł się w innę. płasz- wiedzial o jej .1stnleniu, droga jego łata z posady. Się I miał malutkiego. sY'nka. ł:ooc
s 
g. ur.. ze ęksią.żki (raczej ksią- Nusz f f.od7Jle tak! Szlagier - nie jest autentyczną krowę.. 
czyznę, ale na czym ,to polegało - z żywymi, a :wI
c i z tą d7Jiewczynę. Ale pr.zyszły też i powodz
ia. Nie- powst3;D!a war.szaws
lego rodzln8: Je- ż::k
a


da z nich ma zaledwie nie! A s7lkoda. . * * 
jeszcze nie wiedział. Dominuję.cym u- za chwilę juz Się rozej
e, wydała codzienny był suk
es w prasie stołecz- go zgmęła ,d bombr, !l on ntg
y 200 stron) i6ra Barker FaJirleya * * * Time" w,skazał dziesięć najlep- 
czuciem było pragnienie 
u. . mu . się jednak bardzo bliska: Prze- nej, gdz.1e raczeJ panow':lła obojęt- W, to nie u:w'lerz
ł. fle Jadł i nie pił, Goethe w 
eroiadle swojej poezji" Biedny Szekspir. Pił, żył, gral i szy.ch dz.ienników amerykańskich. Mi- 
Właśc!włe dopiero. rankiem trzecl
- lotn
e zapragnął ."Może z
pamlę
:, co ność iIla rodz1Jme dokonania m
odyc
 n
e spał, Dle gohł s. ę, a 
 eszYł z d
 i' Fredel'ioka Ungara "iPog'lą;d Goe,the- długi robił ami prz)"puszC'zają.c, że mo stosunkowo bezstrOl1Ilego wybo- 
go dnia po zramenIU - 6 sie
pma to Jest prawdziwy. męęzczyzna... artystów!, z powo
u odt,,:,
rzema roh mc.h, bo OIJli CZekal,1 na Jego pr YJ _ o na świat" czynię. go bardziej ,tyle bzdur o nim !będę. wypisywali po ru, W selekcji "Time"a, uderza Obec- 
_ oprzytomniał zupełnie. Na sah by- Odeszły za:bieraJą.c część dzieci. 
porella w ,,Don J'uanle . A 
e8-":cze iŚcle I. pomoc. S
ukał bez iWY
Ohnie. 
traWlI1ym w Ameryce, mam duże śmieroi. Tego roku jest 400-a rocz- ność nowojorskich ,,Daily NeWB", bru- 
ło ciszej mż zwykle, nie przynoszono Strach mlnę.ł - 'był jm zupełnie spo- wI
s
e pochwa
y brł:r w :ral}I
le i n
a, az sam zagill1ą.l!bez weśc 
 te
 w t liwości. I Fai'l'ley i Ungar wy- nica urod7Jin Szekspira, l A. L. Rowse kowego "tabloid", pełnego morderstw 
nowych rannych; ustało systematycz- kojny. Czuł się znowu lI1a poste
 Berhme, w czasie oficJalneJ wymiany me zostało. śladu po jego 1:Iw6rc
cI, wr iu' się ze swego zadania inte1i- zabrał się do gnm.townego ...przepra- i rozwodów, których z zasady nie 
n£' prz
bieganie ł
znlczek i ru
h 
- 
dyż świadomie i w pewnym sensie popisów. a
angardy 'kulturalnej Pol- kt6ra IpOWlDna była zna
eźć m
ejsc: :łt.nł: l stos1JlI1ikowo BI1mliennie, aJ
 cowal1Jia" szekspirowskJch .s
etów. czytam, tak cuchną. ryiI1sztokiem, 
wiedzaJę.cych, mDlej było samtariu- dobrowolnie wybrał 11:0 :mlejsce. R?';Z- ski I Nlenuec. P
tem stała. się rzecz w muzeum. Bł:z cenne dZieła M!koła 
 . zku angielskim piękno pOezJI Bardzo ściśle, bardzo 1WZeI!1.le I cał- czarnę. reakcję. i ordynarnym szan- 
8zek. Nawet huk wystrzałów jakby szalał się Ihurrugan ogn'!3.. W pobh2JU Dlesłychana: .oso
iścle przYJechał dy- jewsklego epallły. się przy ul.. lKoper- Go:th! (;) rozpływa się jak lody na kiem bezcelowo. Bo kogo .to właścl- tażem. Zwyczajnie "ŻÓłta szmata" ja- 
się oddalal. Ranni niezbyt rozumieli stanął czołg. H
 jego działa zagłu- rektor Mazar
k'l, a
y zaangażow
ć ni!ka w .W
szawle podc
 pierwsze: iecu 
 w bryj,kę o nieokreślonej wie obchodzi do Ikogo .są one pisane, kIch są zawsze jedna lub dwie w każ- 
co Się stało. Na.gle drzwi do sali SIę szał wszystko. Nlemcyata:kowal.i. Za- Bulata na sohstę tuz po ukończemu go oblęzen'la. Jeg:o nazwIska r6
ez kons steno',i i smaku. Co było mę.d- jeżeli się nie ma oczywiście takiej dym większym mieście. Kryterium 
otworzyły, I ukazało SIę w. nich kil- jęli .s
owisko ogniowe na polu mlę- konserwatorium. nie ma tam, gdzie zwykła. 'llCZCIlWOŚĆ re Jaje gię nudne, co było dow- fanta7JjIi jak Oscar W.ilde, kt6ry wy- "Time"a: nakład IpTzeszło 2, miJlionów 
ku Niemców. W ręku bron, na gło- dzy lezącymi - czyż mogła być lep- Kto znał kulisy tego rydwanu A- nakazywalaby je upamiętmć. . . taje się płaskie, co czarowało myślił homoselkJSualistę WilI Hughesa ,egzemplarzy a w niedzielę przeszło 
wach hehny; spokojne, martwe t
a- sza o
na? -1 otworzyli ogień dłuż- polIina, ten należycie oceni to uznanie Kiedyś starałem się o stypen
lu
 



: 
 w racowaniem. Słaba zn
- jako przedmiot adoracj'i Szekspira. 3 miliony. ' 
rze; twarde, okrutne oczy. "Das 8Uld SZyml seriami kar
ln
 ma.szynowe- 
łoSll Bułata. Pra
da że Bułat uczył d}
 niego w Tow. Kredyt?Wym Ziem 'o
ość 
 z 
a niemieckiego UIl'1iemoz- Uczeni w piśmie, jak np. prof. Alfred W zestawieniu uderza nieobecność 
aIle B3ind
ten, man muss sle in den go. Odpowiedziały lm meliczne, celne -SIę wszystkich arii baryton.owo-baso- sklm przy pl. Małachowsluego w W
r- hwoia 


kanom przetŻY'c!e z pierw- Harbage z HarvaNl University, wy- "New Y.ork Herald Tribune", co jest 
Kopf schiessen". Sala 7Jamarła, po- 
rzały. Jeden 
 Niemców u
 tra- wych z danej opery 'będą.c
J w reper- szaJWi,,:. Dos
łem .od prof. Krv ar .: 1e - .8zeJ ręki. Konia z rzędem temu, kto rażają. wą.tpliw.ość.czy R.owse ma bez- albo wy:nikem osobi'stych animozji, 
wiało chłodem. Przeszli. flony; natychrmast go wyniesiono. O
 tuarze, g:drż zdarzalo się ze w ostat- 
 opmlę,. ze z Jeg? 
Cznl w J en trafi taką. strofę jak względną. słuszność twierdząc że 50- albo słusznę. demonstracją. przeciw 
Kiłka następnych godzin - t
 .ocze- kul . pow,s
czY0 zginęło . y6wnlez ni
j Chwll'l 
mienlano mu rolę w. n':l-- Jed
ny M
ołajewski. Jes.t na ml.arę po nety były pisa.me do hr. Sou.thampton dwulicowości pisma, które, byJIe ln- 
kiwanie teg.o co mmnało nastąpić. 
y- dwoJe dZiecI, a l
y w pobbzu, pra- dZIeJ 116. al? odmówi albo zbffi:źD:'- 
ę genmsza l 
guJe m.e t;Vlko na Der DfLmm zerRrhmilzt, dfL..
 Felrl l że W. H. O7Jl1acza Williama Harveya, teres szedł, drukuje na jednej stro- 
cie szpitala t.ocz:rło. się 1?a poz6r, nor- wie dotychczas. rueprzytomny, ranny ';la sceme I w ten sposób utrącI siebIe w
z
k
 pomoc, ale na naJw)'Zsze w
= f erbra.ust, ojczyma Southamptona który odz.ie- nie Walter Lippmanna a na drugiej 
malnie - v.: clemu med.omaWIanej dostał ca
ą. .serlę w .brzuch. 
traS2'Jll- Jako konkurenta. różmeme. Pobiegłem z tym. do CZ
I nie Fluten wilhlen, die FUirhe d7Jiczył sonety !pO śmieroi matki hr. takę. reakcyjnę., perfidną glistę ja'k 
rzeczywistoścI, rueuchronnle nadch?" we przemkhwe wy'cle,,,błagam,
 "Ra- Przet.rz.ymał!e próby I pię.ł się. co- godnego kapłan
, który.. miał d
zy fSa?tRt Southamptona i przekruzał je T. T., znienawidzony w Europie David Law- 
dzącej, a kt6rej mkt nie choiał sobie tunku!::- "Ja chc
 żyć! , "BoH! , ..R
- raz w
zeJ. SzaJlaplin podczas sW?Jego w
ływ na decyzJe 
oml.sJ'l stypendml- t.j. Tomaszowi Thorpe, wydawcy rence, apostoł praw stanowych i ży- 
uprzytomnić. Rannych wożon? na tunku! . AndrzeJJowJ wydBJWal
 się, ze ostatniegO P?by:tu w 
arszawle 0- ,?-eJ. Zapyt
o mI1le. 

y aby I?et
n.l oddać nawet w przybl:iżooiu w rze- Szekspira. Logiczne, ale _ nie udo- cia sprzed r. 1830. Jak powiedzial 
opatrunki, nieliczne pozostałe plelęg- nie wytrzyma teg:? krzyku, ze 
- świadczył mi, ze uwaza Bułata, za Jest CzłODJkI
 sodahcJI .ak
denuckle
, w m buchalteryjlnym jęzY'ku an- wodnione. Hearst _ dzienniik może ikłamać, ale 
nlarki podawały lekarstwa, prze
u- leje jeśli go 'będzIe słuohał dłu
j. swoje/?,o godnego następcę, a gemusz le
z zap
wnlono 8Olenm
 z,: IOCZYWI- c

ls

 Nie łudźmy !Się - ani Goe- * * * dowcip w tym aby kłamał konsek- 
wały się po sali, rozmawiały z lezą- Usłyszał głos feldfebla: "Lass. Ihn ten me był .sk?ry ani do przesady, śCle taki kandydat .mOU
1 mleć ZaJI?- 
he i 'Mickiew
cz nie zabłądzą ni- Jeżeli ci się sprzykrzył kaJWior... lWentnie. 
cyml. I wtedy, obok wezgłowia ł6żka das 
ul halten".. Ujr
 jaJ!: Jeden a
ll tym bardz.ieJ do poch
ebstwa. Opi- 
ogę do .dalszych Studl6w, C?OĆ n
e t d an d strzechy amery!kańskiie. .i6Że1i ci .się znudziły popielate nur
i, 
e "New York Times" nie jest 
AlIldrzeja - przycią;gnięta .magnesem z żołnierzy przYbliŻył 
Ię, strzał w ma taka ł:łła ła 
w,ój cięzar .gatunko- Jest sodaJlsem. Felek stypendIUm !Ille g Y po * * * kup sobie... albo _ bransoletkę z dziennikiem, ale encyklopedię., z kt6- 
zwracaję.cego uwagę na jej urodę głowę... Reszta bym milczeniem. wy I swoJe ważlue pokrycie. Bułat otrzymał. . uczcić Ken- 18-'karatowego złota delikatne ognl- rej trzeba mieć czas wyławiać wia- 
wzroku - usiadła królewna z bajki, Nie wledział)ak to długo trwalo. zaw,sze marzył o wyjeźdZie do WIoch, ,Posyłam te 
rcykr6tkie 
ne biogra- W
szyngton postan
zo . odn i wa wysadzane bryl
tami (tu nastę- domoścl, jest świętę. prawdą. Codzien- 
dziewczyna-podlotek. Nie miała sze- W ikaŻdym razie .słońce przeszło j.m gdzie m6głby wyszlifo
ać swoje wo- flczne w nadzl, że by
 moze 
ą. wy- nedyego w SIJ?SÓb b we o goroJ'ka puje dramaJt:yczny opUJ ogniw)... po- nie rano wyławiam przez godzinę, 
snastou l3it. Biały fartuch i czepek zenit, ik'iedy znowu nadclę.gnęły SIO- kalne zdolnoŚCI. Na WiOsnę 1939 sta- drukow
e 
 
ałoścI bez _ noz
c re- właściwy. Zamiast no .
st 
ż rze- n i że' 20.000 dolarów. To są. od ja- podczas gdy przeczytanie artykułów, 
pielęgniarski. Ogromne orzechowe o- stry. Bez Violetty. Nie protestował nął do k
nkursu FUiIlduszu Kultury daktorskich I z
 pozostanie 
Idomy czy mauzol.eum, 
tóry


u J rez Pden- kiegr£ czasu typowe ogłoszenia w kt6re mnie zajmuję., zabiera około 
czy, ciemne szatynowe włosy, smagła 
dy go wzięły na, no
e l obłożone
 
arodo,,:eJ i otrzymał roczne .stypen- zn.
 po tych plęk':loduchach l. to . w syt. w stoliCY, plerws Mad'fson{ kt6- "Holiday", "New Yorker"ze albo dziesięciu minut. Nie m6wiąc już o 
cera, białe równe zęby. Twarz kla- dla niepozna:ki dziećmi 
częły nieść. dlUm .P3l! st v.:ow e na wyjazd do Włoch mieJscu które będZie trw
sze I WIę- tOWI (o
 czasów Dolly tur 
 sztuki "Show". Nie jestem purytaninem i kilkofuntowym wydaniu niedzielnym., 
syczna. Smukła, dziewczęco zaryso- Napotkali patrol. Jakiś NIemiec przy- w pazdzlernlku. cej . laurów przysporzy n.iŻ encyklo- ry zrobl
 t:rl
 dla k.ł:; st
lica ośro- zdaję sobie sprawę, rże zawsze będzie kt6re Się wiezie do domu taczkanrl. 
wana sylwetka. Zaczęli rozmawiać, a łożył mou rewolwer do skroni. Zd,awa- .Wy
}U
hła .wojna. Po klęsce nlł;- pedla red
owB.?a pod ciasnym ką- amery,kanskleJ, budU J hn F Kenned !lStndała bogata klientela łasa na bi- Ze sp1'SIl "Time"a najlepszym dzlen- 
właściwie ona zaczęła opowiadać o ło się, że to kon1ec. Prośby SIóstr, mleck
eJ pewien pan, któ,ry p
owadzlł tern partYJ!1opol1t
c:lJny
. .. dek teatralny p.n. 
o Arts Już Iti- żuterię Cartiera czy Harry W.instona, nikiem jest chyba "The Washington 
sobie. Rzeczywistość zniknęła. Nie odrywanie rękI. "Bruder". Jedna ze- audycJę .',Cała Pol
a 
u:wa ,.podał .Byl
 mo
e o wiele w
ęksl 
 prze- Center for Perfoommg mac' Edward i że ze arek za 10.000 dolar6w jest Post". Jest .czasem przeładowana ba- 
słyszał detonacji, wybuchów. Uczuł że rwała prześcieradło, wska
ała na brak w wą.tpbwość stopień oficerski B
- mmęl1 z WIatrem, ale Mi.chaś 
 ł':elek 
o lata nad rzeką.. pot?e omyJSł dla 'aki
 oś maharadży ozy nafciarza lastem "comic strips" ale jest przy- 
Się przenosi w jakiś nierealny świat nogi. Chwl1a wahania Niemca. ..J':l' łata, kiedy. ten walc7!ył w powstamu muszą poZ?stać w ns.:zeJ. pa
lęcI, bo Dur,:U Stone, ba]e;zn i J.czmie o;:.. z T
xas 
kę. samą. taniochę. jak dla najmniej czytelna I ma doskonale 
w!lli w bzach i jaśminadh, kotki Mi- Er hat schon genug. Gehen Sie Wffi- warszruwsklm, 1 ganił jego .występy repr
zent,"!Ję. war!::?ścI meśmlertelne, archltekot waszymgtonsk ,P rzeci tne o śmiertelnika bl1et do ki- ,editorials". A "editorial" .są duszą. 
mi, koleżanek gimnazjalnych, nie ter". Szli pośród w)"palonych domów. estradowe podczas okuPł: cjl . ?stro choCIaż D:le docenl?ne.. .. ce nad 
omp
ek
 bUd



 
a Aie rż g: w tym !kraju Ziuż szmat dziennika! 
zawsze odrabiaJą.cych lekcje, i gniew- Cel drogi - szpital wolski.. spr.
o
ałem t
 u
łaczaJą.ce m.e
o: 
owlnniśmy bromć kazdeJ 
skry Bo- kt6ry będzie ml.
lł teatr dra y 00 
SIl i 1Il[i; l1Ii dy l!1ie ogłaszał dotąd Od święta dowiaduję się co słychać 
nej mamy, świat prawie 
e lalek i Doszli. Był ocalony. Str1l:
hwe na- mówu:ma. Dowledzmłem Się p6
me] żeJ .przed marn?w;;uuem jeJ.w cze- n
 
a 
200 mIeJsc, operę na 2
00 w .ma az nach
 bą.dź co bądż prze- w Stanach z prasy szwajcarskiej i 
potem nagle - opowiadanych tym sa- prężenie nerw6w powo
1 mIJało. J
o że Michał na skutek prz
słu
IWati h!Śclach 
apo
!ema, aby zrucz kul- mle?sc Il salę koncertową na 2 znaczo':ły
 dla szerokiej publiczności, niemieokiej. Sę. to wiadomości p6źne, 
mym tonem - wydarzeń, kt6re prze- pierwszym pytanie, kiedy jouż l
 rod
ów 
rzy. pomocy bicia b,,
le

a- tury 
ZłmeJ nie dogasał ale płonął mieJsc. ś dk ( Około 31 milionów Szampana Taitingera czy pozłacanych ale :nieocenione, bo nikt kto nie żyje 
rzuoiły tę dziewczynę lIla tę salę, gdzie spdkojnie na łóżku, było: "Gdzie VIo- sami z i?lasklem, żeby nie y o a- col'a;z z
lej. ,. Koszt o 1'0 
 t kafelków do łazienki. Biorę.c pod u- w Stanach nie uwierzy że prasa lo- 
może re chwHę... Tak, Violetka gło- letta? Czy nic się jej nie stało?". d
 obrazeń, 7Ja:Pac;n na chorobę Ad- Nie moz
my zgodzić Się na manco dolarów) zostame w połowL.e l:::-;y 2 wa He awdzlwej nędzy iBtnieje kaina sama się cenzuruje l o wielu 
sem poważnego i oburzonego dziecka Po chwili, zd7Jlwionę. zalntere80wa- disona (zw,YI:0dnlen!e n
erczy) I za- gdy chodzI .0 re
estr przyc

ych z da
6
 prywatnych, 
h poł Ko es jes

ze do 
iś dnia w stanach, jest rzeczach w ogóle się tutaj nie pisze, 
spokojnie Jnformowała go że wieczo- niem, przyprowadzono ję. do pokoju. czął pow
me tracIć siły. . . pozycj'i w bilansie naszej hIStoriI. z .P!emędzy ,patist
 6 d 
 to IWIszystko razem wysoce niesmacz- jak gdyby nie :LgtlIliały. 
rem siedni szpital - lekarze pl e- Byłem Już na tej wyspie AI'bIOlJlu ŚWIezO uchwahł 15 

 CIl1 w o ar w l1Iie okoj ce Marian A"f'I. 
Jęgni:iki 1 ranni - został wymor- Andrzej Kantorbery. i pod urokiem dobrodziejstw prezesa ZygmW1t Grębecld. na ten cel, głosamI! demOkratów i ne a - p 11'.
>>>
Nr 936, 8th March, 1964 


WIADOMO
CI 


s 


Eurypides 
dżi W lLstOPadzie ub.r. przebywał przez ważyłem te mają. wielki respekt dla Z greokJej trójcy tragików Eury- 
e8ięć dni w Polsce John Stelnbeck, swoich profesor6w. Posiadają. też pides 
jawia się stosunkowo najrza- 
laUreat Uterackiiej nagrody Nobla za w.spaniałą cechę - lubią. 81ę spierać dziej na dzisiejszych ecenach. Ajschy- 
r. 1962. i dyskutować. W pewnej chwlJi mro- losowa trylogia o Orestesie czy So- 
Spotkanie Stelnbecka z dziennlka- dzież przestawała się spierać ze ffifi4" foklesa "Antygona", "Elektra" lub 
1'za.m.i i pisarzami odbyło się w dwa a zaczynała między 8Obą.. I wszyscy- "Edyp król" ukazuję. się 00 pewien 

ni po tragicznej lImietcl prezydenta śmy się dobrze baWliłI. czas, reprezentują.c może jednostron- 
ent1edy'ego. Wspomiham o tym, Naród polski nie powinien się bać, nie dramat klasyczny. Natomiast 
g
yŻ zamach na Prezydenta, którego maję.c tak żywotną młodzież. przedstawienie Eurypidesa, który nle- 
P1
rz rznał dobrze, odbił się na ogól- - Jak pan pracuje? co zmienił typ tego dramatu, jest 
neJ. atmosferze spotkania. _ 
eby został rzemIeślnildem sło- rzadkością. 
Steinbeck, wysoki, lekko pochylo- wa, trzeba napisaA1 dwa miliony !!Iłów, Zadziwia to tym bardziej te Eury- 
nr, .barczysty, z przygnęb!.olną ostat- żeby zostać mistrzem - trzeba napi- pides jest na.jbardziej nowoczesny ze Ta S2Jtuka" tak pełna symbolizmu 
nll?ll wydarzeniami tWB.1"Zą., podpJ.e- sać pięć mi1i.onów. 
eby wstAć 8.r- starożytnych tragików. PlIychologicz- i fantaJJtyozności, odbiega swym cha- 
raJąc się laskę., w towarzystwde mał- tystą - dalszych pięć m!1ionów we ne pogłębienie jego postaci" anal1za rakterern od 
ych drama.t
 
jo- "ENERGICZNI SCEPTYCY" people! - wdzięcznie upozowanego 
ŻOnki, wchodZi na BaJę. Wyglądem jest za wiele. roli płCi i pierwotnych popęd6w w nalisty EurypldeM. Wy8taWlć Ją, to CZYLI POLSKA Z PRZEDZIALU na tle prywatneg.o chyba księgozbioru. 
przyPomill1a. cz1ow.Jeka morza. Jest ta- Pisanie to dla mnie długie godziny psychice ludzkiej, zbliża gb do na- zadanie wymagające ogronmego, wie- PIER"SZEJ KLASY 
 IBUmle pogadanka. Maya dobrze 
Id, jak bohaterowie jego powieści - pocenia się. Piszę ołówkiem na ł.6ł- szego stulecia w wyższym stopniu niż 10stronnego wysiłku artystycznego. MIody Anglik Derwent May był do świadczy o jego wr
llwośc1 i zain- 
m
y, ale zarazem łagodny, o dob- tych kartkach. Potem nagrywam to Ajschylosa i Sofoklesa. Z ostrym rea- Bernard Miles, twórca spektaklu w niedawna leMorem 8L!lgle1skiego na teresowaniu. Polską. I daje cleka.wy 
rothWYch niebieskich oczach. wszystko na magnetofon, przesłu- lizmem pokazuje EUr)"pides, jak uczu- teatrze Mermaid, osiągnął piękny i uniwersy.tetach łódzkim I warszaw- obr
 wąskiego, lec
 obserwowanego 
Z g6ry przeprasza 
 nie jest w chuję, następn.ie wprowadzam po- cia, namiętnoOCi i instynkty biorą w rzetelny sukces. Dał oalOŚĆ głęboko skLm. Obecnie jest. członkiem 
cji intł:hgentnie l uwaznie, odcmka jej 
najłepszym nastroju, ale rzab6jstwo prawkoi, zn6w przepisuję l tak do człowieku górę nad rozumem. DlaJte- wzruszającą. 1 zwartą. mimo rozlew- ..
imes Literary SU'PPlemen
.. 
 tycl8.. 
;


Ydenta przeływa bardzo s1ln.1e. ostatnich korekt. go jego bohaterowie &Są. bardziej ludz- noOCi tego na wskroś lirycznego dra- Trzecim Programie B.B.C. podzlehł SIę 

acza tówniet, 
 im krótsze bę- Wyznaczam sobie codziennę. porcję cy nIR; koturnowi a w malowaniu cha- matu. Jeżeli sztuka robi tak 8Ilne wr8.Żenl.ami z Polski i uwaga.ml o HUMOR Z TAMTEJ 
TRONY 
y 
UL.Ie pytanie, tym dłuższa odpow1edrź. do napill8Jlia i nie ustaję, nim skoti- rakterów brak jakiegokolwiek 1deali- wrażenie na dzLsiejszym widzu, przy- "kulturze polskiej w połowie siódme- ...-Zeit.. z 31 stYC7:nla b.r. pośwIęcił 
Stelnbeck mówi cicho, niewyraźnie, czę. zowania. czynia się do tego nowy przekład go dziesięciolecia [naszego wieku]". 
Ił stronę .:,DOWC1poOm ze wsohod- 
ledwo otwłerając usta. Pyka grubą. Lubię pisać. Nieraz na prośbę to- Jeżel1 Się nawet Eurypidesa. dzisiaj Kennetha Cavendera, bardzo nowooze- Tekst tej pogadanki p.t. ,,
ergicznl mego bloku, skrzętnie zbie
ym 
fajkę lub pali cygaro. Głowę trżyma ny pl8zę wykaz aprawunków lub no- czasem wystawia są to przeważnie sny, miejscami nawet zanadto, jak sceptycy" przynosi .,Listener' z 6 łu- przez pewnego kupca zachodnionJe- 
9ohyloną, tylko od czasu do CżaS\.t John SteInbook wy przepis na przyrządzanie Bpag- dramaty najbardz'iej znane, jak ..Me- na moje wyczucie. Dotyczy to zwła- tego b.r. mieck
ego, który 
 oiInteresa.mi 
- 
Unosi ją, spoglądając na rozmówców. hetU. dea" lub jedna z dwu "lfigenJ.i". Nie- szcza momentów, w których reżyser May jeździł często pociągiem z Lo- d:Dlł Dle
az do Sowietów i poddanych 
WÓWczas m
 Bilnie lewe oko pod Pracował 'bardzo ci
o I beż wy- - Którą ze swmch klńążek łubl dawno oglądany w Londynie świetny - chyba wbrew intencji autora - dzi do Warszawy w wygodnych, no- Im kraJ6w. 
wpływem światła. Czasem lekko się tchnienda. Był dObrym prezydentem.. pan najbardżiej? film DassinaFedra" (z Melinę. Mer- uważał za stosowne wprowadzić ele- wych wagonach pierwszej !klasy, przy- Warto przytoczyć kilka mniej zna- 
Uśmmcha. Robi wrażenie spokojnego Ośmielam Bl.ę powiedzieć, te nie było - Tę jesżcze nie napi.8a.ną.. kourl i Perk
8em) jest nowoczesnę. ment fars,owy. Zjawia się on już w pominają.cych wnętrze eamolotu pa- nych, celniejszych żartów I anegdot. 
i powolnego. obywatela, którego by me brał pod - Najbliższe plany literackie? wersję. Euryp.ldesowego ,.,Hipolita". pierwszej scenie między Kadmosem sa.!erskJego. Z okna widział mo- * 
-:- Czy śmi.etć prezydenta iKennedy uwagę - Nie ma ża.dnych. Ale wśród stosunkowo licznie dooho- a Tejrezjaszem, pokazanymi tam jako notonnJ.e zaśn.ieOOną. apu.st:oszałę. r6w- Najpierw trzy pytan1a l odpowiedzi 
wpłynie na zagadniende murzyfJskie? - Cel podróży pana po Europi
? - Kt6rzy pisatże 9Q. panu najbUź- W&nej (18 dramatów) puścizny grec- para groteskowych zdziecinniałych ninę, wiosnę. oko jego z daleka ło- ze ,,skrzynki pocztowej" Radia Ery- 
- Wydaje mi się że tak. I to w - W szerokim znaczeniu - handel si? kJego mistrza są. inne tragedie, mniej starców. Może uległ tu Mlles typowej wiło pługi konne 'I alewc6w rzucaję.- wa.iJskiego: 
sensie dodatll1im. Ludzie, którzy sprze- kulturą.. - Kiedy Faullrnerowl zadawano to znane a olśniewają.ce poezję. 1 orygi- dla Anglików skłonnollcl do farsy a cych ziarno ręką, latem cieszyły - Jaka jest. TÓŻl1ica. między wacha- 
ciWiali SIę r6wnoupra.wnieniu Murzy- - Jak pan odczuwa Europę? pytanie, brał fajeczkę i napychał ją nalnością.. może chęci "zbliżenia" sztuki do wi- wzrok łany żyta... Niewiele więcej dniJn a zachodnim Niemcem? 
nów, w obliczu śmierci prezydenta - To bardzo zbożone. W kilku slo- tak długo tytoniem aż zapomniał o Mote najdekawszą z nich są. ,.,Ba.- dza. Mnie to nie przekonało. ma do powiedzenia o świecie za szy- - Nle ma żadnej. Ale wschodniego 
Kennedy, orędownika tej sprawy, mu- wach tego n.ie potrafię wyjaśnić. odpowiedzi. chanrtki" świeżo wystawione przez Ale to tylko szczeg6ł. Swój wielkJ bę.. Wnętrze wagonu, "zupełnie inny musimy kochać. 
szą czuć SIę głęboko zawstydzeni. Stwierdzam tylko że w Europie d.!t- Z .takę. listę. jest zawsze kłDP?t. ambitny' teatr londyński "Mermaid". sukces osię.gnął reżyser 
i choreograf świat", był bliższy 1 lepiej autorowi * 
- Jak pan ocenia postęp walki o nieje wiele mylnych pojęć o Amery- Gdy się ję. zakończy, 2łowI.ek uśwla- Jest to .ostatnia sztuka napisana. przez Denys Palmer) przez 
Ietne rozw.!/i-- znany. Była to jakby uniwersytecka - Dlaczego S7IWajca.na ma minl- 
równość praw obywatelskich w Sta- ce. Taka podróż jak moja wiele wy- damla sobie, ile nazwisk Jl'l?ffilnę.ł.. Eurypidesa i ostatnia. z wIelklch tra- zanie lJlajwiększej trudności: ch6ru. sala nauczycielska na kołach. bo nie- sterstwo floty morSkiej? 
nach? jaAnia. Tak przynajmniej sądzę. 
 amerykańskich wymienIę TwalJ'la, groii greckich. Premiera jej odbyła Rzecz ciekawa, chór, który w koń- raz większość pasażerów stanowili - Dlaczego 1Jl1e ma mieć, jeśli Nie- 
- Lubię gdy mnie lO to pyta
Q.. Ta - A rwr
enia z podróży po Pol- Faulknera, Hemdngwaya. A z zagra- się w Atenach w r. 405 przed Chr.. cowej fazie rozwoju dramatu grec- profesorowie ł6dzkiego uniwersytetu m'iecka Republika Demokratyczna. me. 
Bprawa jak najbardziej mnJ.e zaJmuje. sce? nicznych? Nie uwatam ich wcale za w rok po śmierci autora. Akcja osnu- kiego. reprezentowanej przez Eury- i politechniki odbywający podróże ministerstwo za.op8l1:rzenia? 
Trudno to Z3.{radnienie roZWiązaĆ, - Jestem barOżo ZI1.dowolony 
 obcych. Toł81:.oj. Dostojew.sklj. Cze- ta jest dokoła mitu o Dionizosie (Ba- pidesa., spadł do .roli podrzędnej. tu- słu2Jbowe do róŻnydh. ministerstyv sto- * 
ale 
e tt1Jdno zaJąć w tej !!praWie .l:ita- przyjazdu do waszeg.o krajU. SZClŻe- ch.ow, Reymont, SienkieWiloz, plmrze chusle), bogu wina, mistycznego sza- taj. w tej ostatniej jego sztuce, wy- łecznych. Oprócz niob j
l.l1 tym - Czy można pozbyć się ły.s1ny? 
p0Wi8ko. Nie tylko jestem za abso- g61nle podobały mi się Mazury. Po- francuscy r-- to cz
 naszego w8p61- łu i natchnienia, który patronował po- suwa eię na pierwszy plan. qn to luksusowym pocię.giem dyrektorzy - Moma, ale nie udzielamy odpo- 
utną. r6wnośclą pt'3JW, ale pośw:ięd!.n1 dziwiam odbudowę Warszawy. Og- nego dżled
ictwa. czątkom dramatu greckiego. Było to właściwie zajmuje naczelne miejsce fa.bryk łódzkich, dygnitarze partyjni, wledzl na py'ta.nla polityczne. 

ie1e 
 by o nią walczyĆ. Włelo- romne wr
er1ie zrobił na mnie d nil. - Czy uważa. pan za. celowe wza- b6stwo wywodzące się prawdopodob- w akcji "Baołumtek". Dał temu Ideal- filmowcy, dzl.enn'lkarze i sportowcy. * 
rotniepodejmowałem. tep temat w mojej żonie film o zn1szczet1.iu sŁóliCY. jem.ne spotka.ma pisarZY? nie z Tracji, gdzie kult jego był bar- ny wyraz inscenizator. Pełna ekspre- słowem śmietanka Polskl zwanej lu- Amery'kański reporter puka do mle- 
!ozmaitych pUblikaCjach. Należymy z Oglę.dałem r6wnleż inne fi1my doku- - Myślę że nie ma to wpływu na dziej pierwotny orgiastyczny I wvuz- sji recytacja tekstu, indywidualna l dową. szk'ania. Gagarinów. Otwiera mu sy- 

oną do tółnego rodzaju organizacji, mentalne, są. bardzo dobre. ich indywidualność 1 sa.mą. twórc:zoM. dany nit w G
ecji właBclwej. OtÓŻ zbiorowa, znakomicie ilustrujące ak- May krzywi sI.ę rtJrochę na dziennl- nek astronauty. 

a'mująćych się popieraniem r6wno- Rozmawłałem ze studentami w Bisarze, warto o tym powiedzieć, Eurypides spędził ostatnie la,ta swego cję ewol'llcje taneczne chóru baohan- karzy zachodnioh, !którzy chętnie wy- - Tatuś w domu? Chclałbym z nim 
ŚCI praw obywatelski
. Krakowie i w Warszawie. ZadawaJ! nie lu'blę. słuchać, natomiast lubią. życia na. dworze króla. macedońsk'eg-o. tek _ wszystko to było nie dodat- ł8lpUję. wszelkie objawy naplęoia po- porozmawiać. 
.L Niestety w praSIe jest więcej wia- inteligentne l ciekawe pytania. Zau- opowiadać. I ja też w rozmowach Archelaosa. wielkiego helienofila, Ma- kiem, ale integralnę.. nlez
 czę- między reg"imem a intelektualistami I - Tatuś d'LLsIaj znowu krąży do- 
uomości o atakach gwałtu niż o po- zawsze czekam aż będę ntógł zabrać cedonla zaś sąsiadowała z Tracją.. śclę. sztukoi. Potęźll1e wr8.Żeme robi oceniają. je przesadnie. Słusznie pod- koła ziem', proszę pana. Wr6ci dopie- 
!\tępie w tej sprawie. Wszyacy np. głos. . Poetę zafascynował ten kult. wy.zwa- scena kiedy wśród trzęsienia ziem! kreśla, 
e ludzie tego typu, co jego r.o po ośmiu okrążeniach. o 16.M. 
cZytaliśmy o tragedii w Birmingham, W poprzednim numerze (935) "Wia- - Najciekawsze pana wrażema z laję.cy gwałtowne namiętności w po- oślepiające pioruny spadaję. na pałac towarzysze podróży, przy całym scep- - To mate móg'łbym przynajmniej 
ale nie podan.o, te Kośoioły wszyst- domości" (11 Iilustracj,i): Maria Iłło- pobytu w Polsce? łączeniu z mistyczną ekstazą. Owo- krolewski a w g6rze uka.zuje się rzja- tyczno - kryt)"CZDym stosunku do zdbaczyć się z twoję. ma.m.usią? 

c
 wyznań urządziły zbiórkę pie- wiecka: Wiersze .o rozłączendu. Więź. - Jeśli chodZi o kraj - to, j
 cem tej fascynacji były ..Bachantki". wa mściwego DiOll1lz088., kiedy osza- władz. przecleż z nimi nader g.orllwie - Jej też nie ma Poszła do kolejki 
nll

znę. na odbudowę spalonego ko- Katarynka. Mizerykordia. - Janina jut powiedział
, Mazury. A o ludZi. Należą one do tych utworów ece- lałe bachantki wiję. się w tań:u prze- i energicznie współpracuję.. Napięol.e P? mleko. o sz
stej rano. I zupełnie 
ŚClola. Piaskowska-Humińska: Cienie: Sopot Ludzie jak ludzie. Lubię ludzi. nlcznych które opieraję. się stresz- rażenia I dionizyjskiej ek.sta2y. pomiędzy wymaganiami polityki ,,80- me wiadomo, kiedy wróci. 
- Jaki był pana osobisty stosunek 1960. - Lidia Zakrzewska. - Zam.ie- Z innych rzeczy zainteresowało CZiIIJIlLu i
h akcji. Grozi to wyjalowie- Ośrodkiem ekstazy jest w sztuce cjalistycznej" a prawami jednostki - . 
do Prezydenta? szanie serdeczne. - Eugenia Nadle- mnie muzeum zegarow słonecznych niem ich z lirycznej zawartości sta- Dionizos. W sugestywnej I przekony- (przy czym ma się wrażenie, że lek- - Co się najbardzieJ podoba Sło- 
.- Ciężko mi w tej chwili odpo- rawa: Papież w Izraelu. - Florian Tadeusza Przypkowsklego. Po raz nowiącej istotę takich dramat6
. Ale waję.cej interpretacji Barrle Inghama tor i jego rozmówcy mają. na myld1 wakom w ustroju komunistycznym? 
Wla
ać na to pytanie. Byh;m obecn
 8mieja: Cesarz Iturblde I pułkownik pierwszy widziałem coś tak wspaIlla- spróbujmy. ukazuje się on raz jako grofne i hle- przede wszystklirn jednostkę wybitną. - To. że Czesi go też maję.. 
w 
Iałym Domu na przyjęcIU z Okazj1 Beneski. - Adam Pragier: Niewcze- łeg.o. Sztuka osnuta jest na legendzie te- ratyczne bóstwo, to znowu jako u- un. siebie) istnieje, lecz jest to ra- - 
fbJęcia władzy przez Prezydenta, po- sna ambasada. _ Leon Litwłńsld: - Jakie wydarzenie z naszego kra- bańskiej o bunoie kr6la Penteusa śmiechnJęty, czaruję.cy młodz.leniec o czej konflikt wewnętrzny. w duszy W sklepie spO'lywczym w Pradze 
em w rozmait
ch okol.icznościach Henryk Merzbaoh 1837-1903. - Iza.- ju zapamięta p
 najdłuże
? przeciw Dion!.zosowi. Po tr)"Umfalnym złotych kędziorach. Ale na czoło wy- każdego ..myśIą.cego Polaika", IJllż ktoś prosi o dziesięć deka herbaty. 
8pQtykałem go kilkakrotnie. bella Sosnowska: Występy uwleńczo- - Tłumy ludzi przed ambasadę. a- objeździe Azj.i młody b6g przY'bywa konawców wysuwaję. się John Wood- starcle pomiędzy dwoma Obozami. O- - Rosyjskiej czy chińskiej? - py- 
Kennedy był pierwszym prezydt;n- ne sukcesem. - Stefan Koper: Po- merykaiiską, które przyszły złotyć w otoczeniu bachantek do Teb, by vlne w roll Penteusa I Josephine Wil- pisani przez Maya pasażerowie pierw- ta sprzedawca. 
}em w ?s
tn!ch czasach
 który .wle- lonic6w w Stanach Zjednoczonych nie kondolencje po śm.Iercl prezydenta tam ustanowić ośrodek swego kultu. eon jako Agaue. Pierwszy ma w 80- szej klasy są. _ jeg.o zdaniem _ osob- - W takim razie popr08Zę o ka- 
k uwagi .1 zamteresowarua pośwIęcał ,trzeba szukać ze świecą. -Irena Ko- Kennedy. To jedno z naj
ywszych Ale Penteus opiera się l!1owej relig1i ble drapieżność despoty, 
t6ra zała- llwym zjawtsklem społecznym, wy_ wę - odpowiada klient. 
II: ult,!rze I sztuce. Sam posiadał Zna.- walska: Rzeźby Slikot'y. - Michał K. prz
ć. . wraz ze swę. matką., Agaue. ogarnlę- muje się w scenie kusze
la go przez stępującym, być m
, tylko w PoI- * 
k 0!J1
t
 umysł. M
ł przeczytać kartę Pawlikow'iki: Okno na Rosję. - Na- Stembeck nie ZIIlosl uogólnień. U- tę. jednak wnet za sprawę. Dionizosa Dionizosa, by w przebraruu bachantki sce. Przynależność do sfery uprzywl- Towarzysz Kohn .pod
hodzl do gra- 
S:ążl n i. j
by Ją fot
grafował w stępca: W oczach Zachodu. - Kore- cl
ka .od. nich. Kończąc spotkanie po- obłędnym szałem, pod którego wpły_ podpatrzył misteria. Ta !-mwestac1a lejowanej (..establifJhment") łą.czą. ze nlcr czesko-austrlackll;j machaję.c 
w ej pamięCi. Zdawało Się. 
e czytał spondenc1a (Jadwi
a Maurer. Irena wiedział. ., wem przystaje do bachantek i bierze w kobietę-menadę w powiewnej sza- sceptycyzmem w stosunku do ustroju. 
Ia!dzlstą.. amerykanskę. chorą- 
ł'
y.st
o. W jeg.o domu panował Sokolnicka. Jakub Hoffman). - Kro- - Gdybyście pytali bardziej sz
- udział w ekstatycznych korowodach cle, uczenie się ewolucji orgiastyczne- sceptycyzm _ z energiczną działal- glew:ką. Podbiega do mego czeski 
p YJRCle1Bki ł. serdeczny nastr6.j. ntka. _ 40 lat temu. g6łowo, lepiej by się nam rozmawJało. dionizyjsktch wśród gór i lasów. Gdy go ta.f1ca, jest arcydziełem EiIoojarze- nośclą, a egailitarno-sooj-allstyczne, straznik graniczny: ? 
Jemu również należy zawdzięczać Penteus trwa w swym oporze, bóg nla groteski z makaibrycznością. czasem nawet marx1stowskie przeko- - Co wy wy!'aibiacie, Kohn. Co 
otYwieru.e literackie w Stanach. Ewa Cedr6wna. zsyła z kolei na niego opętanie. które Josephine Wilson zabłysła w ace- namia _ z elitaryzmem. ma znaczyć ta ameryka.iJska flaga? 
K r e m I U t ka.te mu w przebraniu bachantki pod- nie. kiedy ocknę.wszy się z szaleństwa CharaktfryBtyka ta wydaje się tral- - Nic. Czekam. na Am?erYkanów. 
N a S r a S Z Y patrywać tajemne misteria czcicielek rozpoznała w ty.rn. co wydawało się na, lecz May jalkjby Z8ipom'lnał te - cz
e Zbzikowali. 
a Ame- 
Dionizosa. Schwytany przez nie zo- jej łbem 1\W., głowę własnego syna, przedstawiona przez nl'eg'o symbioza ry'k
ów. Teraz, w r. 1964. I uwa- 
staje rozszarpany, a oszalała Agaue rozszarpanego przez nią. wespół z in- władców z narodem odbywa się w żajcle, Kohn. my was dobrze znamy, 
()d kilku lat zbieram skrupulatnie głębokie wra.tenie ze względ6w ludz- Prof. Wasiljew twierdzi że te zja- przynosi do Teb głowę własnego sy- nyrol bachantkamI. To była wstrzą.- zamkniętym pomieszczeniu. właśnie w doskonale wiemy. że lubicie zmieniać 
WSzystkie biografie ofiar Stalina z kich - jakże głęboko muszą. je 00- wiska telepatyczne i parapsychiczne na, przekonana w swym obłędzie że saję.ca kreacja. . wagonIe pierwszej klasy. NltBze kla- chorę.giew'ld, pamięŁ8;my, jak to w r. 
okresu "kultu jednostki", które od czuwać .osoby bliskie pomordowanym: nie maję. nic wsp6lnego z falami elek- jest to głowa twa. Oprzytomniawszy. Oprawa muzyczna, dekoracJe I ko- sy czuję. się zgoła Inaczej I myślą 1
 sta.l1śc1e na UIllCy w Pradze z 
l)ewnego czasu są. ogłaszane w prasie przyjaciele, rodzllJla, znajomi. tromagnetycznyml, gdyż osoby pod- wpada w rozpacz i lamentuje wśród stiumy - pełne stylu i artyzmu. Inaczej, boć chyba nie składaję. 
Ilę czemy-onę. chorq,flewkę. czekaję.c na 
&twieckiej. W miarę mnożenia się tych wspo- dawane udanym doświadczeniom za- chóru przerażonych bachamtek. Zja- To greckie rnlsterlum. tak różne z samych "niemyślą.cych Polaków". przYJście Ros
an. 
W tym zbiorze mam wycinki opi- mlnków, musi narastać uczucie zgro- mykano w kamerach obitych meta- wia się Dionizos (typowo eurypide- nie tylko od reper:tuaru nowoczesnego, Zdają one sobie dobrze. na własnej - No I co. MOŻ'e wtedy nie przy- 
eują
 tycie i działalność partyjną zy, toteż nic dziwnego że rozpow- lem. poza. tym przekazywania my- sowski "deus ex machina") I rozwię.- ale t 00 ty
 dramatów klasycznych, sk6rze, sprawę z zasadniczego skrzy- sZU? _ 
rÓWnież i tych, któ .-vch w r6tn y ch szechnia J .a si ę Z J 'awiska tele pa t y czne śli i obraz{.w udaję. się na dystansach zu j e węzeł dra.matyczny, ogłasza1ąc które zwykliśmy oglą.dać. było prze- wienla ul!ftrojowego dzisiejszej PolSki. 
J. . J ." k o\-n Ż i j ed yny w swoim rodzaju R I I .
 Ulbrlcht na czele delegacji partyj- 
b Oł\resach tycia :tnałem osoblAcIe, i Ich i spirytystyc2JIle, że po prostu w Mo- Londyn-Australia, czego n1e zawsze upadek domu kr6lewsklego i auq.c yc em m . ządzl nlę. n e pap erowy soJusz '1'0- nej 7IWledza zakład dla umysłowo cho- 
logra.fie, poią.CZOne ze wspomlJllenia- skwie straszy. dokona nawet silna radiostacja. AgM.1e IŚĆ na wygnanie. botniczo-cbłopskb, lecz sojusz urzęd- rych. Pacjenci w karnym szeregu wI- 
hli () nich jako o żywych, z kt6rymi Stę.d tłumny napływ do cerkwi i MówioOn że jednak są. siły, które Penteus uosabia ograniczoność ro- Ignacy Wienlewl'kl. nLków komun.l8tycznych z t.zw. Inte- tają dostojnych gości eka.nduję.c: 

ał
ł:w
z;:ł
:k=a
Y:
rs:': 




i:i

;y:
e r


h P:
t,
 :


j tr


ą 
 


r=
:: .. Z -
 A 
 D 
 1\ 
 R 
 M 
 O 
 

n


J;


::;J":;b

: nu-w



y


i



o Imj

 
: 
wie czy w Bukareszcie - robię. rze- lJlieraz nieprawdopodobnych n8lZwach nę.ć się w kamerze. Czyli że niewę.t- nowlsko sceptyc2JIlego sprzymierz",,,- wa-rzy-szy! 
cZYwlście wstrząsaję.ce wrażenie. I rytuałach, w kt6rych ludzie szukaję. pliwie iiJtnleją nie znane nam siły, ca władzy. I dość zresztą. szlaoheŁnę., Jeden tyliko człow1-e:k w szeregu 
SZCZególnie Ikiedy się czyta stereo- zaspokojenia psychicznych potrzeb kt6re są źródłem tych zjawisk, zada- otrzyma. każdy nowy prentIDJerator ostatni nomer gwiazdkowy ,,
 by nie zniżać się do najgorszego opor- uparcie milczy. PriZywołany do po- 
tYpOWe zakończenie tych życiorysów: narosł
h przez lata ucisku, terroru niem zaś uczonego materlalisty-mar- mości" (28 Mtron i 6łI llu..tracJI) Jeśli opłaci prenumerat{\ przynaJnmleJ na tunizm'll. Sojusz ten - nie w śwla.- rządk'll. odpowI.ada: 
....Wybitny działacz partyjny i pa:ń- I ka.tm. . . xisty jest prowadzende bada
 nad t y- jeden kwartał w Wielkiej Brytanij I DominIaRh SOM., w Kanadzie I StanlU'h domej intencji, lecz w realnych skut- _ Ja nie warIat. towarzyszu. Ple- 
S
wowy, nl,e uszedł jednak l!1ieuzasad- A iluz nawiedzaję. zJawy i duCh.y mi zjawi8ka.mL, aby odkryć Ich przy- Z jed n()('zony('h $4.60. w innych krajarh r6wnowa.rtość $4.60. kach - jest skierowany właśn'le prze- lęgniarz. 
lll{)tjej represji w okresie kultu jed- zmarłych 1 pomordowanych najbltż- czyny, i w ten sposób wykazać ich ciw chłopom, robotnikom I dntelig-en- 
hostki... Na skUJtek oszczerczego o- szych? materialistyczne podłoże. Administracja: "WIADOMOSCP', 67 Great RusseU Street Lonc1on. W.C.I. cji pracuję.cej. ciężko. za psie grosze. 
!3karżenla w mieslą.cu... roku [zwykle Na tY'm tle staje się zrozumiałe Nie jest to łatwe zadanie z wielu .,.--------------------ł./.'1¥'"___
 nieefe
townle MnIeJ utaJlentowanJ, o 

a

=
 =
 =:: 
1937 lub 19381, został aresztowany. że. w cię.gu ostat
ich lat coraz czę- względ6w, tak np. nie ma odpowled- -------------------- mniej zaradni od prOfesorów, re1;yse- czonych. Po pięciu miesiącach otrzy- 
Po cZYm wkrótce tragicznie zg'inę.f'... śClej w prasie sowieckiej zjawIaję. elę niej aparatury doświadczalnej. którą G I I L b rt rów, aktorów. pisarzy, dziennikarzy muje we7JWanle. by stawił się w TU- 
'ł: e "rehabilitacje" .są tytułowane artykuły na tematy zjawisk para- należy dopiero wytworzyć, aby "ze- W a e r e a m e - nauczyclele, księża, lekarze pro- i st :l 
"Wierny Syn LeninO'W'Skiei Partii", psychicznych, traktowane poważnie. rwać osłonę tajemll1lCZiOŚCi" z tych wlno1ona.ln
. f"IT1eryci, szara be7ipartyj- muńsklm m nister 'We apra.w zagra- 

b "Robotnik, 
ierz. Narodowy Kilka miesięcy temu obiegła świat zjawiSk. na brać IntebKenoka - :fest wielkim ni czn 
i to za pomymy? _ m6wI u- 
OInisarz" czy też "Linia 
ycia - sensacYJna wiadomość że sowieckie Poza tym, ponlewa.t ten nowy ro- STYCZElQ": SKUNDER Gdy Alex był małym chłopcem. pa- niemowę. Polski Ludowej, jej mUc7.ą.- P h 
łłl
l18t
ość" i t.p. niewidome dziewczęta rozpoznaję. ko- dzaj energii przysługuje tylko tywym Skunder, to nie żaden Niemiec j8Jk- sjonowało go rozgniatanie orzechów, ca, lecz nleprzejednanę. opozycją. Nip rzędnik paszportowy. - o co c ce- 
(}dzieś w zakamarkach archiwal- lory palcami. Zjawisko to zbadano Istotom, przeto żywi ludzie będę. zaw- by sądzić można w pIerwszej chwi- owoców, owadów, zawsze pragnę.ł zo- stać jej na luksus eceptycyzmu. jest cie jechać do Ameryki? b 
nYch byłego O.G.P.U. leżą. dokumenty naukowo na uniwersytecie w Nlżn.im sze podstawą. tych doświadczeń. Nie- II, tylko Etiopczyk. Nazywa się A]e- baczyć co jest w śrooku. całkiem po prostu antylkomunl81:ycz- - Chciałbym być na pogr.ze ie 
d?
rczą.ce tych "oskarżeń", "przyznań Tagilu, gdzie studentom kazano do- stety nie wszyscy posladaję. tę szcze- xander Boghossian. a Skunder to - C'est 1'lnMr1eur qui fait l'ext
- na. C7.el'!'O nie objawia, bo brak 1ej Johnsona. 
Się i wyroków - gdy t Stalin wy- tykać płytki metalowej pod który był g6lną siłę. zdrobnienie jego 1m lenIa. Zresztę. nie rleur - powiedział m!.. czyli: ..Wnetrze energii, 'bo jest na to Zbyt przy tło- - Czyście z byka spadli? Johnson 

agał ściśle aby w-ezystkie wyroki ukryt
 kolorowy papier. Wie].u nie- KonJeczn
 jednak jest 
cjalna na tym koniec komplikacji, bo choć stanawlozewnętrzu - gdyby takle czona nleznOŚI1yml waJnmkaml "byto- p rzec 

e 

2'J!. Ja mam czas, m6gł- 
Yły POtwierd2JOne ."przyznaniem się", omvlme odgadywało kolor! "para psychICzna aparatura, kt6- pochodzL z A(ldis Ababy i choć jego słowo Istniało po polsk'll. wyroi". Teg-o arcyzagadnienia polskie- 
bez Czego nie rozstrzeliwano, lecz ska- Zdawałoby się te zar6wno to zja- rą należy wynaleźć I wytworzyć. ojciec był intendentem na dworze Alex Sku
der jest nie tylko mala- go lektor nasz nie zauważył. Nalety bym tam poczek
 
zYwano na więzienie i łagler. wisko, jak też r6żne wypadki fele- Kt6
 z nas IJlle pusz
zał Ł3;lerzyków cesarskim, wuj zaś jego uratował ży- rzem na najlepszej drodze do sławy. mu Bl.ę wdzlęczno"ić, 
e wielu rodaków Funkcjonariusz partyjny niespo- 
b »ie wolno było wydawać wyroków paW, opisywane w prasie 19OwIeckiej, po alfabecie, n1e kręcił stolików, .nle cle Negusowi w czasie wojny ablsyń- To także poeta. nauczył DO ang1elsku. sam jednak Pol- dziewanie w cia.g'U dnia wraca do 
ez "dokumentów" - I dlatego w powinny być z g6ry skazane na gwał- wywoływał duchów I nIe prowadził z Sko-włoskiej, nasz Alex, 1ak go wszy- sk1 nie zdążvł się nauczyć. i dz 

YCh ponurych archiwach .są ścisłe townę. reakc1ę ze strony materlaJi- nimi rozm6w? Szczeg61nie popularne scy nazywają, jest 'P6ł-Ormianil!1em I LUTY: FANGOR Drugij. 'CzęM 'POl!'adankl May po- 
f.m;; ik


 
.:.;
e



n;c
arj"';:
 
aty urodzenia I życiorysy pomordo- stów-marxlst6w. Tymczasem nic po- były te doświadczenia wśród młodzie- nazwisko ma ormiańskie, typ abisytl- Unikam patrzenia na obrazy Fan- święca. wsn6łczt'S!1e1 literaturze pol- włamuje się I szuka ł.ony. W kuchni 
wanYch oraz fotografie. dobnego. ży szkolnej, zaozytuję.cej się również skI. gora. Sę. jak wiruję.ce, wibrują.ce słoń- skle:t. Mńwl z uznaniem o Sławom1- jej nie ma, na bałkonie nie ma, w 
DZ!ęJki temu mamy od kilku lat tę Wprost przeciwnie, te l!1adprzyro- literaturą o zjawiskach nadprzyrodzo- Co to za piękna rasa. Etlopczycy! ca. Ustawiłam sobie Inacze1 biurko. rze Mrożku, wspom1'1la Tadeusza. Bo- ipe.da. d la1ni I 
nJe kOńczę.cą się Utanlę ,.rE'habilita- dzone zjawiSka są. opisywane jako nych. Tak samo slln1e te eprawy .są; Na wernisażu było tyle kr6lowvch frontem do drzwi na ulicę. do śdanv, r.owSklego. ..'Pisarza na1bardzlej gorz- jadami nie ma. W o syp 
cYjnYCh" wspomnień. zawsze ściśle fakty. które zachodzą.. Ktoś wypowie- zakorzenione wśród ].udll1ośc
 wiejskieJ Sab o wilgotnych oczach. tylu królów na której wisi ty1ko 10000. falLqta, kle,g-o i najśwl.etnle1sze,g-o". wymowny ;
mś 

n
=li

 o


; 
kW rocznicę urodzin". coś jakby ana- dział zdanie że prawdopodobnie sa- I tyją w niezliczonych baś!1lach i opo- Salomonów że wytworzyła się 8I1:mo- czarna forma. która także porusza się arty91:yczny wyraz tytułowego ..ener- 
abrvczny podarunek imieninowy z mego Chruszczowa nawledzaję. upiory wieściach ludowych. sfera pośrednia między Biblię. i Ty- 1 wclę.ga. ale nie oślepia. glczneg-o aceptycyzmu" widzi w tw6r- mąJ; woła: t 
PodObiznę. ofiary. - stę.d tolerancja. Dla filozofa - materialisty wszystko slę.cem 1 Jednę. Nocą.. Mają naturalnę. Fangor, malarz polski. miał JO!!1ysł czoścl Andrzejewskleg-o i Kazimierza W YlE' 

le
I:


fe
ni 7rzy
 
j TYlko w rzadkich wypadkach p
da- Bliższe wyjaśnienia dał na łamach to co trąci Idealizmem I nadprzyro- godność. właściwie majestat, wdzięk aby wszystkie swoje obrazy powiesić Brandvsa. Poe7J1ę pOlskę. ostatnich lat szedł transport cytryn! 
e się treść tych nieuzasadnionych" "Komsomolskiej Prawdy" z 16 lute- dzonością. jest., zdawałoby się, do od- pełen rezerwy, cerę nip zbyt ciemnę. jeden obok drugiego, na jednej ścla- uwata. za .,do.qkonałą." I szczególnie 
OSkar:7.eń." go b.r. profesor. korespondent A'ka- rzucenia I pogardzenia lub do zwal- i tut pod .skórij. jednak szczyptę Af- nie. Rezultat jest potężTIv. W czasie wvrMm1a 2Jbl211lewa Helberta I Ta- HENS l DORRACZY1Q"SKI 
2 
utego b.r. "S'OWletskaja Rossija" demU Nauk Lekarskich, L. I. Wasll- czenia. ryki. Alex ubrał się w str6j narodo- wernisażu ludzie grupowali się na dy- (I';US71t RóŻewicZR., kt6ryoh wIereze w Dwa polonica z ..Times Lltera.ry 

1
lła takie wsPomnienie "w 75-ę. jew, "-:' artykule "Myśl zwyclęm. pr
 A jednak są. jakieś głębsze przy- wy, biała. szatę bardzo cesarska I ze stans od niej I spoglę.dall ukradkiem. przekładzie (czyim?) przytoczył. Mó- Supplement" z 30 stYCZllia b.r. W 
ZOCZ!lJcę urodzin" Herminii Kruminoj. strzen"; artykuł ten rozpoczyna Sl
 czyny, powoduję.ce w Sowietach ten swoją. oliwkową. C£"rą.. czarną. brodą. bo to równocześnie poraża I przyclą- wiij.C o rosnarV'TTl Wpływie rorzedwo- obszernym artykule wstępnym "U- 
f.otOg-rafii patrzy na czytelnika rze- od szczp,g-6łowego opisu dośwIadczen zadziwlaję.cy stosunek do tych spraw, li. la Montparnasse, kt6ra u niego wy- ga wzrok. Nie mam pojęcia jak on jenneg'o poety" GałczVń,skiego na naj- mvsłowość afrvkańska", w rozważa.- 

IŚcle urocza dziewczyna, która z i!lż. Stefamem qssowieckim, przed z natury swej trącących zaświatem. 
lę.dała bLblijnle. był najpiękniejszy to zrobił, układając po prostu farby nowszą rtw6rcz
 'Doetyckę. w Polsce nlach na temat zastosowania w 8J1- 
W CZe 1ako g:imnazistka w Rydze wOJną w Warszawie. który odtwor
ył Dałem n
 początkU tego artykułu ze wszystkich. . przy sobie w pryzmatycznym porząd- cytuie nie wymlenloneJ;ro z nazwi
a trooolog1.1 psychologicznych doświad- 
t r. 1905 zaczęła swoję. karierę par- rysunek jaki mu dano do odgadnlę- wyjaśnieme, zdaje się wystarczaję.co Jego obrazy. .1ak mi dowodził. prze- ku. teby wydobyć rz; płócien taki ko- rnłodPl!'o DOetę. który pisał nlroaW11o czeii Hermanna Rorschacha jest 
Y1ną. Po rewolucji pracowała w Ko- cia, zalutowany w ołowlanę. rurkę. przekonywaję.ce. Jetell po Moskwie ważnie szare lun jasnoochrowe w to- smlC7Jl1Y wir, takle aJtomowe i plane- o GałC"Zyńsklm w warszawskiej "Kw- wzmianka o polskim uczonym, Szy- 
rnlnternie. po czym weszła do ana- Była to karykatura marszałka Piłsud- chodzą. upiory i w Sowleta,?h stras
y nacji (.szarv kolor odkrył w Londy- tarne stawande się. turze". Ga.łczyń.skl', według owego monie Hensle, który jeszcze przed 

tu centralnego komitetu partU, sk i ego, na kt6rej b
ły wl)RV, b
1 i - to .iasne że parnpsychlC7Tle :;na- nie I w Nowym Jorku, ochra, jak Prawda przemawia przez usta dzle- poetv i Maya., -szczególnie odpowiada Rorschachem prowadził w klinice psy_ 
S Sp6łpracując z Robertem Eiche na mundur I - jak oświadczył OssoWlec- wlska muszą być traktowane jako myślę. to kolor jego ziemI) inspiro- ci. Mam stałylCh ..bywaJców", ośmlo- chwili dzisiejszej w Polsce, bo falk {'hl
trycznej w Ziirlch'll rpodobne ba- 
Yberil. ki - "lJlie było na; niej n
sa"!. fakt, i jako. takJ ..wyjaśnione" na wane są. wierzeniami Ba.ntu. Jest to letnich czy dziesięcioletnich brzdę.ców. nikt Inmy łączy I1iIłIITlIętność I krYty- dania wyobraźni dzieci 1 umysłowo 
Wy W latach "kultu jednostki" męmie Opisawszy dalpl doświadczE'lUa. z tyle, a.by mozna z, nich było ..zerwać kult Pępka, wierzenie ze wszystko którzy wstępu1ę. do galerii wraca1ą.c cy:mn w swej wizji poetyckiej, pod- chorych (wyobra.tenla nasuwane prze? 
któstęPOwała w obronie komunistów odgadywaniem kolorów, prod'. Wasil- zasłonę tajemnicy' ... . zawiera się we wszystkim. kcemolo- o piątej ze szkoły i potem z wleliką. czas gody przed nim poezja polSka roz- przynadkowe kleksy atramentu). W 
rzy padali ofiarami samowoli. jew dodaje 1Je tak samo j'ak nlewi- Z drugiej zaś strony, jezeU rze- ma macierzyń
ka a tliciślej m6wlę.c powa,g-ę. wpLsuja. kulfonami !';wofp na- padała się na dwie odrębne katego- dziale rpoenztl z powieści znajduje się 
J{ Gdy are.qztowano jej brata Haralda d?ialne kolory -:- można odnajdyw8;Ć czywiśCle istnIeję. jakieś więzi mlęd
y maciczna. I wtedy 
rozumia.łam co zwlska ;10 książki pamlę.tkowe1. Tym rle: namiętnę., nawet wieszczą. z :led- omówienie utworu Dobraczytiskiego. 
wfu min a , kt6ry redag-ował w Mosk- wodę pod ziemIę.. po czym opisuJe życiem a pozagrobowością., to gdzlp znaczą te formy WYWljają.ce Się jedne razem me mO,g'łf\JT1 Ich wyoędzlć I mu- ne1 strony i zjadllrwą.. wesołą.. kRba- za.tytułow8Jl1eg'o w przekładzie an,g'iel- 
Zi e ,;,IZWiestia" i ..Ekonomiczeskuju typowy wypadek telepa
i - matka, jak gdzie, ale w Sowietach. z tych z drugich d jedne w drugich zawarte, siałam pilnować. bo brudnymi palll- 1' P towę. z drugiej. GałczyńSk1 zespolił skim "To Drain the Sea" (w orvg-ł- 
wrt . Herminla kate,g-orycznle odm6- o 300 km od syna. widzI jego twarz setek tysięcy tragic2JIlych śnuercl - embrionalne, ezasem mocno obwle- chaml dotykaU Dłóclen Fangora pr6- oble. nale ("Wyczerpać morze"). Zdaniem 
a WVrzeczenia się brata. przed sobą.. ściśle w chwaU jego nie- mały nawet odsetek głos6w zza dzione, czasem pokry.te Jakby clenla- buję.c czy to nie parzy. Artykuł w LLstener"ze zdobię. foto- recenzenta DOWIeść ta ..zawodzi I jako 
Of.wkr6tce potem I ona r!:eż stała się spodzioewanej śmierci. grobu stanowić pow1nlen potężny mi na morskim dnie, dnie plerwot- - Ca. c'est du modern e - mówili J!Tafle z fUmów polskich ..N6t w wo- ",science fiction", i jako baśń z mo- 
arij.. Prof. Wasiljew zajmuJe się od 25 ch6r. nego morza, z kt6rego wyszło wszel- miedzy sobą.. - Ca doit coQtpr un mH- dzie" I "Jak być kochanę." oraz 1)01'_ rałem" .., 
si T
le o tym pisze ,.Sowietskaja Ros- lat zjawiskami parapsychicznymi, pro- Psyohika rosyjska zawsze skłaniała kie 
ycle. l10n... tret Kazlm1erza Brandysa _ of 811 
Sl ja -ale lle
 potworności kryje wadził doświadczenia z ..kartami Zen- się do nadprzyrodzonego I z materia- Naprzeciw m01e,g-0 biurka wisiał je- Oto 'POkoloole przyszłych znawców " mm um' , 

 za stere.otypowyml słowami tef nera" (pIęć kart: koło, kwadrat. lIzmem nigdy nie miała nic wsp61ne- den.z nich w tonach drogich ka.mlpnl, przyszłej sztukI. Nie dręczy ich nasz łu
umutU I O łUUU N 
 c Y UUU . lIl . . .. 
dzi miertnej laurki dla łotewskiej krzyż, gwi.azda i linie faliste. powt6- go, I prędzej czy p6źnlej ze sztuc?- turkusów. przedstawia1ą.cy dwie for- konflikt pomlOOzv abstrakc1a I fl,g'1l- n. D 
 R R O W S K I 
Cz e
czyny która "odmówiła wyrze- rzone pięć razy I te dwadzieścia pięć nych ramek materializmu p6łlnteli- my połą.c2JOI1e ze sobij. potr6jnle przez ratvwnoścla. Swoią. drogą kto wie co rr m 11 
 lł-l 
enla się brata"... kart przeta.'IOwane, po czym obser- gencklego musi się wyłamać. pępek, Dłeć I korzenie. To cały pro- mOOe za lat dwadzl1'\.4c1a wynlknRć z OPOWIADANIE . 
d t:tell na nas, którzy mamy aż za wowany ?gaduje pod wPływem my- Wyda1e f;lę te pr.oces ten właśnie g-ram Skundprowej filozofii. ostatni tpog-o 1.1' naS7.!\. ga]prla 1est na ulicy. 
b
 POwodów do powiedzenia: "Do- ślowej sugestii prowadzącego do- się zar.zvna I 
 na Kremlu straszy. obra? z 1ego dawnego cyklu ..JJI'S kt6rą dzieci wracaję. ze szkoły? Zem6w1enla 
,.. 

e wam tak, macie to na coście za- świadczenie - co jest na karcie którą Nourri ces" , co bv można przełotyć ..
.., Wf Onat ltł-łIII Rłn.&. Lon"-. W.C.L 
źyli" - te życiorY5Y robią. tak ten trzyma w ręku). Jan KowalewskL jako "Karmicielki". Gaiemiczka. ...................................................................................................._.. 


HOlMOWA l JOHNEM STEINBECKIEM 


w 


Londynie 


zumu ludzklego, ślepego na wszystk.o 
co mistyczne i nadprzyr.odzone, wła- 
śnie dionizyjskie. Sam Eurypides da- 
leki jest od zajmowania stanowiska 
w konrflikcle między Penteusem a Dio- 
nizosem czy też między chłodnym roz- 
są.dkiem a ekstatycznym miostycyz- 
mem: konflikt ten stanowi dla niego 
jedyne fascynujące zagadnienie psy- 
chologiczne, które zgłębia i analizuje 
na płaszczyźnie poetyckiej. 


N AJSZYBC I EJ 
PIENIĄDZE 
201 złotych za £1 


Paczki do wyboru 
WOLNE OD CŁA 


H ASKO BA LTD. 


121 EARLS ()()URT BOAD. LONDON. S. W. G. 


TeL FRE 7888 


Biuro Podróży: ANGLOPOL TRA VEL 


TeL FRE 1166 


W OCZACH ZACHODU 


* 


Na...tępca 


c- 3& Id.
>>>
6 


WIADOMO
CJ 


Nr 936, 8th March, 1964 


KORESPONDENCJA 


Czytelnicy 
o "Wiadomościach" 
L B. w Newoo.stIe: ...
yczenla, by 
- Mowa w Konstanclnle w czerw- zamordowaniem kr6la przez jednego ,/Wiadomości" zyły długie, dh1gie ła.- 
cu 1905, mowa w LandwarowJe w z irredentystów chorwackich, hodowa- ta.. Nie wiem, jak to się stało, ja po- 
czerwcu 1905, dwie m.owy ,w Warsza- nY'ch przez Węgry, lI1a Węgrzech i za ISiwiałamJ, a one są. wlecznle młode! 
wie w Hstopadzie 1905, odczyt w Kra- pleruą,dze węgierskie, złotył w sekre- I za to naJleży się wdzięczność i spe- 
,kowoie w styczniu 1906, odczyt w Za- tariacie Ligi wniosek domagaję.cy się ojalne podziękowania. 
kopanem w stycz.niu 1906. potępienia Węgier za .ich politykę ter- K. B. w Port Credit, Ont.: ...najleip- 
Czołowy IPubllcyLSta. "Wiadomości" Ja:sną. więc jest Irzeczą. że Nowa- roru i że wniosek ,ten, dostaMrszy Się sze życzenia IŻebyścte się trzymali I 
ocenia ludzi, ana.l1zuje takty i zdarze- czyński nie .mógł wierzyć w swOJe wła- w tryby lkonwektykl6w Ltgl, wyszedł utrzymali, bo na Was liczy i na Was 
nJa w Skali planetarnej. Inaczej się sne słowa. Nie sądzę, aby wyświet- w tak złagodzonym bmnueniu, zwła- się opiera szeroka bezimienna masa 
jednak =je w starej Europie 1 w lenie takioh nadużyć motna zakwall- szeza dzięki Polsce bronię.cej Węgier, rozsianych po świecie Polaków, !ojal- 
Nowym Swlecie niż na peryferiach, filwwać jako polemikę. że na Radzie mógł zostać przyjęty na polskiemu słowu, ktoce Wy pod&- 
które w jego defm.i.cji obejmuję. całą Jak powiedzia.łem, W. A. Zby,gzew- jednogłośnie. jecie w dobrym stylu I w (przew8.Ż- 
re
tę glObu. ski nie trafił mi całkowicie do prze- Minister Jevt!ć wróciwszy do Bel- nie) dobrej myśli. . 
Gdy pisze o ltn1dno.4claoh gOBpodar- konania., l nie wszystkd.e jego porów- gradu zaprosił mnie, by wyrazić obu- S. B.: 
esyłam so.cz
re I uc
clwe 
czych Francji czy Wielkiej Bry1l:a.nli, nanla l równaIUa są, jak mi się zda- rzenie i gorycz z powodu zachowania grantulacJe na 'Wasz JubIleus
 pler:v- 
gdy kreśl.J sylwetki europejskich mę- je, słuszne. Myślę że nie jestem tylko się Polski, 8Olidary,zuję.cej się z Węg- szego 40-lecia, w kt6rym I :ra WZlę.- 
żów .stanu, nawet czytelnlik ikwestio- eynem w tej sprawie. I tu chc!a1!bym rami przeciw wnloskowi .JugosławiJ.. łem skromniutIki udział jako 40-letnl 
DUjąCY jego hipotezy!, oceny l WII11o- podkreślić jeszcze jednę. r6żnicę: Jednocześnie prasa jugosłowiańska prenumerator. Łączę naJlepsze życze- 
ski, nie może lIJlIU zaprzeczyć ilmła.- W. A. Zb)"5ZeWIski jest publicystą... wystę.piła z ostrym ata.kiem na Pol- nia na dalszą świetność !Ilastępnego 
łości I orygill1BJnoiK:l. analizy, pasji t - pUlblicystą., jllJk wiemy, świetnym, ekę, a nastroj ogółu społeczeństwa
 40-lecia wraz z życzeni
 J?WI'Otu 
temperamentu dziennHtarskiego. - obchod'zi go więc przede wszyst- ,odnoszącego się uprzednio do Polski do złotych czasów na ZłoteJ ulicy. 
Natomiast gdy wkracza na "pery- kim dzle:l1 dz!JSiejszy. Ja podchodzę do z entuzjazmem, zmienił się tak dale- S. K. E. w North BattIeford. Ha- 
ferl'e", p. W. A. 
yszewski zat
ca rzeczy inaczej: mam na wz.ględzie ce że ze strony Tow. Przyjaciół Pol- nada: ...życzę... "W
domościOJ?" po 
WBZy8t.k1e 8WIOje przymioty z wYJą.t- hiHtonę i ohodzi mi przede WElzystkim ski otrzymałem ostrzeżenie by wstrzy- 40 latach bohaterskIch zmagan dal- 
kiem pasji, paBjl zabarwionej pogar- .o obł"Onę prawdy - nie tyle nawet mać na czas jakiś przyjazdy polskich szych wawrzyn6w. 
dQ.. POru«M.ję.c 8plrawy ..trzeciegO w lrwiadomOŚCl pok.oleń dzisiejszych, gości na koncerty czy odczyty, aby J. G.: Przy okazji tyczeń św1ątecz- 
świata", p. W. A. !Zbyszewski uzywa ile dalszych.. następnych. P8IlTldętajmy te akty przyj8.Żni polsko-jugosłowiań- nych przesyłam serdeczne gratulacje 
terrrunów, określeń, epirtetów nieprze- o francuskim ostrrz.egaję.cym przysło- skiej nie zamieniły się w m.a.n.ife.stacje z okazji 40-lecia "Wiadomości" I pra- 
tłumaczaln)"Ch na żaden języlk lJwiata. wiu: z oszczerstwa zawsze coś z.o... przeciw Polsce. cy redaktorskiej. W mmm pojęciu 
To już nIe ma nic w.spó1nego z ana- staje. . Czyli, ani współczesne ani p6źniej- ..Wiadomości"sQ: najlepszym polSkim 
I.!:zą. 1 dzieDiIlikar'8bwem. Pan W. A. Na żaden !piedestał mego ojca. me .sze iIlll:erpretacje formułek dyploma- pismem na świecie. Zwła:szcza na eml- 
2Jby.szew.sk1 perorUIje na. nUtyngu ra- windowałem; powtarzam: ujawmłem tycznych polityki 'Polski wobec Jugo- gracji, gdzie po1szczyzna staje się co- 
slstowskim. I wydaje mi się że na- tylko oszczerstwa. Nie wydaje mi się sławi na Radzie Ltgl z 10 grudnia raz bardziej lbarbarzyńska, !pismo Pa- 
wet Poujade i jego zw
ennicy byl.iby zresztę. !Żeby t p. TadeUIsz Wasllewskri 1934 nie przesłaniaję. historycZJD..ego na stanowi ostatnią deSkę ratunku. 
mocno zażenowani n1ekt6rymi sfor- USIłował swego ojca wprowadzać na faktu jaskrawego oziębienia się sto- Jest on.o ,tak:t-e pjlsmem niezależnym 
mułowa.n1aml. pol.sk1ego puibhcysty. piedestał. O ile pamIętam, po prostu sunków polsko-jugosłowiańskich, już i tym chwalebnie wyr6żni
 się wśród 
Gdy się czyta. na pierwszej stronie powtoczył on jego oszczerstwa l dodał do wojny r. 1939. innych, które coraz bardziej przypo- 
Wiadomości" wypowiedzi p. W. A. awwe. Osobiście dziwię się, że ubolewanie minaję. zbiór komunikatów czy jakiś 
Zbyszewskiego o. ,,ibarbarzyt!ca.ch" at- Nigdy nie przy8ZłQ mi na m
 aby nad błędami I niepowodze
i
m polity- dziennik urzędowy: e;nam do
ć dob- 
rykailsluch l &ZJatyok1ch w artykule restaurację Polski po pierwszeJ woj- ki własnego państwa, mmllSter Ko- rze środowisko emlgra.eyjne, me tylko 
o Kennedym (którego śmierć do głębi nie lJwiat.owej mOOna było uważać za marnicki nazywa - masochizmem. 10ndyilSkie, więc mogę Pana zapew- 
poruszyła całę. Afrykę), to niejeden dzieło kt6regoś z naszych mniejszych nić, :że pozycja "Wiadomości" 
t 
z czytelników młmo woli m.oże posta- czy większych !pa.trlotów. Rzecz jasna Władysław Giinther. zup
łnle wyją-
'kowa wśród nas i. że 
wić pytanie: jalklej I9prawle 9luży pl- że to wielkie wydaJrzen.ie hlstoryom.e maJą. one przyjaciół wśród wszystkich 
8IDO, o ja.kLe walczy wartości? stało się rezultatem w.sp6łd:oiałania DWORKI, BONY, MOGIŁKI warstw naszego apołeczeństwa. . 
Jeżeli w "W;iadomoścl.ach" a.ł"tyku- ponadl.ndywMualnych czynników 1 0- R. G. w Toronto: Serdeczne rł;ycze- 
ły dotyczą.ce problemSJtyki ,.,trzeciego koliczn'OŚcl politycznych. Ten czy I.n
 Do redaktora "Wiadomo4ci" nla szczęśliwego i pomyślnego Nowe- 
lrwiata" będą nuały w
ą.c=ie posmak ny działacz polityczny oozyw1śoie usi- go Roku tak dla zespo1!u jak 1... dla 
wypowiedzi p. W. A. Zbyszewskiego, łował tę grę llkon1unkturę wyzyskać Rozcz)"tując się w "Wiadomoścl.ach" Uterat6w uprzyjemniaję.cych nam by- 
mom zrodzić si'ę podejrzenie, że tatka dla sprawy polskiej l w uczclwym dochodziJmy od dawna do wniosku że towanie. 
jest wła.śme doktryna "WiadoITWŚci" mniemaniu starał się, tak czy inaczej nasza miła ojczyzna była zwarcie za- M. H.: Bardzo serdecznie życzę wle- 
dotyczą.ca krajów Afryk!, Azjl czy przewddując mOOliwe rozgrywkI, pol1- 'budowana dworami, gęsto przetY'ka- lu dalszych !at I 'kolejnych julblleu- 
Ameryki Połudn:iowej. Doktryll18. po- tykę polską. do tej koniunktury nyml pałacami karmazynów. No cóż ;gzów. 2ywo pamiętaan jalk dobre, In- 
gardy w st06unk.u do wszystkich, kM- dostosować - l, jak to zresztą. po- robić? Ostatecznie l "miejski prole- teligentnc I ciekawe /było zawsze to 
rzy nie należą. do rasy białej. i do wiedzIałem w owym. artykl\lle w "Ze- tariusz" byle się dostał do g1mna- pismo. 
wszystkich Ikrajów opóźnionych w roz- szytaoh Historycznych", ka.t.dy z tych zjum, żuł "Pana Tadeusza" I z Slen- O. K. I. w Plttsburgu: ...mogę wr6- 
woju społecz.no-goapOOarczym. Polaków, którzy w owych czasach kiewiczem chadzał czerń gromić, w.ięc .cić do moich "Wiadomości", ktocych 
Wierzę, że talk nie jest. "Wiado: odegrali r.olę politycznę., zasługi swo- sam Gomułka musi owe szlacheckie brak tak bardzo odczułaan, bo w 
en 
mości" nie zasługują. na pełnienie roli je położył. Nie odbierałem Ich żad- narowy toler.ować a my tutaj, "ma- ,tylko sposób mogłam nadal mieć zy- 
herolda takiej linU poUtycmej. nemu z IIIJlch. Mmma kwestionować sa" enugracJi, pdbł8.Żamy "Wiadomo- wy kontakt z ta.'k pięknym polskim 
Jeżeli uważa iPan za kOlIlieczne ogła- skuteczność tej czy innej taktyk1, nie śclom", choćby ze względu ll1a Ich językiem. 
szać wypowiedzi p. W. A. !Zbyszew- odwa.tyłbym się jednak kwestionować górną przeszłość. no l poprawną te- W. I. w BurUnghame, (Jal.: Dzlę- 
skiego na. te tematy, czy nie nalem- patriotyzm tych ludzi Ale może W. A. ratniejszość. !kujemy za piękny l clekawy dobór 
łoby w imię zasady "a.udiBJt.ur et al- Zbyszewsk1 nie zrozumiał mnie do- W ostatnich czasach jednak jestem ostatniego .rokiu. 2yczymy jł:szcze 
l- 
tera pars", zaapelować rÓWll1ied: do kładnie. Chodziło mi po prostu o to poważnie zaniepokojony, bo zaczynam niejszego w obecnym (załozywazy ze 
pubhcystów, repre=ntują.cych iII1ne w 
 oszczercy za:kwest'1l()1IJOWaili wła.śnił: podejrzewać że warunkiem k.onie
 nie ma granic doskonałości). Teraz 
tej dziedzinie 
y. patriotyzm mego ojca i nie przyznaj] I nym do ich leMury jest francuSka mała uwaga ozy prOOba - czy nie 
Pozwalam 'soIb!e zasugerować Panu mu żadnych Q\8.sług. bona w dzieciństwie, albo mama-mw- udałolby się przyśpieszyć Irecenzj,l o 
zain1cjowanie np. "table ronde" czy Jedna z moloh głÓWll1ych tez. jeśli czycielka fran.cuSkiego. Jeśli tak jest, 'księ.żkadh 'kTajowych, szczeg6lnie je- 
szerokiej wymiam.y zdań ll1& temat o lI:e zasługi chodzi (pomdjam w tej nie pozostaje mc innego niż zrezyg- żeli chodzi o dzieła wy.bitne I warte 
krajów, 
tóre medawno 'llZy'Skały nle- chwili jego olbrzym.lę. dXia.łalnDŚt spo- nować z zaszczytu, prosić Pan6w o posiadania? Recenzja sygnalizowała- 
podległość. W rzeczowej dySkU6ji po- łeczną l na polu rat.owam.la w Rosji przekazanie res
tki prenumeraty by motnDŚt nabycia książki natych- 
glą.dy I "argumenty" p. W. A. Zby- mllJS polskich I majątku narodowego), choćby do Armii 2Jbaw1enla I kont en- miast. Po kllku mieSIąCach ksiąlżka 
ezewSk:lego w tych sprawach spro- wlą.że się z 1I'Olą. mego ojca w sprawie towa.ć się swoją grzędą.. A serio m?- jest wyczerpana...Wiem 
 11:0 
iełat- 
wadzone zostaną do właściJwej roli. manifestu Rzę.du Tymczasowego, pro- wię.c, bardzo proszę o tłumaczenIe wa rzecz - ale chciałolby się widzieć 
Talko klamuję.cego niepodległość Polski. Tak obcojęzycznych zwłaszcza dłuższych "Wiadomości" idealne - (od bliSkich 

 b t) się złożyło, że akt ten był ł...od.aj je- cytat6w, może w odsyłaczach, aby nie sobie osób 01 przyjaciół czasem wy- 
a a . dynym aktem Rządu Tymczasowego, psuć układu. .Jeśli chodzi o p. W. A. mag-a się za dużo). 

tóry przetrwał po jego Obaaeniu Zbyszewsklego, który tak często tą H. I K. L w Chicago: 
yczymy 
 
przez boLszewiik6w. Ażeby przekonać swoją francuskę. mamką. się popisuje. trojenia nakładu tego wspaniałego Pl- 
się, jakie htstorycznO-jpolityozne zna- chętnie go widzę w "Wiadomoścllach" sma. 
czell11e rodał ten akt - wystarczy w jego essejach o syfilisie czy świa- M. K. w Edgbastom: ...życzę dal- 
Do redaktora Wladomoścl" rmjrzeć do traktatów wel1salSklch. za domym macierzyństwie I wybaczam szej owocnej pracy "żywego słowa" 
" każdym razem, gdy mowa w nich o mu wszystkie jego nieśclsł.ości, ale na dalszych lat 40 - ale w Kraju. 
"Wiadomości" nie :t1ruwają z Anglii ukonstytuowaniu niepodległego pań- na miły Bóg, proszę go nie dopusz- Z. K. w Surblton: Najwyższe uzna- 
do Ameryk.L, lecz - jak przy.stało - stwa polskiego, sojuszn1cy powołuję. czać do publicystyki. nie z powodu pracy lPl"Zez lat 40 bez 
powoli, dostojnie płyną. na staJtku I, się na swoje zwyclęstwo, na wJlso- Nie jest tajenmlcą że wymieramy. zginania karku. 
oczywiście, każą. na siebie czekać. now.ską zasadę samostanowienia na- Tak wynika z rachunku, że już I R. K. I A. H.-J. w Sydney: Gratu- 
Ozytamy je tu, ZWłasZCiZll w Kałifor- rodów, na upadek państw centralnych "młodsze" pokolenie emigracji ogląda lujemy wspaniałych osiągnięć cZiter- 
nU, z dużym o
em. Oto jedna l na manifest rosyjskIego 'Rządu Tym- się za godnymi dzi'ałkami lIa 
en- dziestu lat, życzymy wielu dalszych 
przyczyna zwłok! tych uwag. Druga cz.asowego. tanach, ale niektóre numery "Wlado- równie świetnych. 
jest czysto osObIsta. Ten piękny ar- Bez zgody sprzymierzonej Rosji BO- mości" prz)"pOJIrlnają. mi szalenie we- W. L. w Los Altos, Cal.: Moja lek- 
tykuł ("WIadomoścl", nr 918) prze- jusznd,cy lIlie mogli odbierać jej tery- sole nowOlroczne programy polls.kie w tura "WiadomoolCi" jest... dorywcza., 
czytałem w czasie mej długiej choro- torlum, Ikt6re przez półtora wieku tut.ejlszych stacjach radiow
h, 
e a to dlaJtego że otr.zyml!.lję dwa 100 
by, tot
 dopiero teraz mogłem się pozostawało pod j
 panowaniem. polscy pogrzebowi jeden za drugl'r
 trzy numery naraz. Czytam je po 
zabrat do komentarzy na jego temat. Rosja bolszewicka w układach wer- składaję. serdeczne tyczenia "doslego' przermoeniu bieżącej !prasy codzien- 
Apel ojoow.ski W. A. Zby.szewBkiego salskich nie uczestll1iczyła. Ostatnim i polecają usługi. nej w języ'ku angielskim, gdzieś głę- 
1DIIlie wzruszył, 1 rz;a. to wyra.tam mu rządem. rosyjSkim UZJD.aII1ym p11zez 80- Był taki jeden numer prawie po- boko wieczorem, jaikJby na innej płasz.. 
wdz!ęcmIo6ć. Nie W8zyst.ko jednak juszn.lków był Rząd Tymczrusowy. kryty wspomnieniami po../Jmlertnymi. czyźnie, rw cofnięclu :się wmecz, .I tu 
tJraJfla mi do przekonania, a poza tym Manllfe.st tego rządu (z ks. Lwowem Z całą. pewnościę. I lIla ten dział musi czas w zasadzie nie gra wielkiej roli 
choła.!lbym też poprawić pewne nie- jako premierem I prof. MMukowem być miejsce w "Wiadomości8l
h", ale _ jest to jBJkiby czas romantyczny. 
ilcisłośoi. Od nich zacznę. j8iko m'inistrem spraw zag-ranJcznych) cię.gle uważam je za czaSQ!)lsJ?lo 11- Wsoystkle wiadomości bieżące w pi- 
W żadną. polemłkę się nie wdawa- wyinterpret.ow8lIlo w Wema.lu jako terackie, a byłbym bardzo wdzięczny 
mie 8fł. już nlea.kJtualne, wlękiszość 
łem. W nr. 1 ,,!Zeszytów Hi.storycz- ,spontanicznę." zgodę RosjI na usta- Panu Redaktorowi gdyby mi zechciał artykułów nabiera cech umownych, 
nych" po pr.ostu obalUern oszczerstwa. 
w.lenie nlepodległego państwa pol- wyjaśnić co wspólnego z literaturą symboUcznych 1 mało uchwytnych. 
pod adresem mego ojca rzucane daw- Skiego, akt zaś ten nie tylko pow- miał np. p. pułkownik Sieleoki, a je- ZapomlnB!l'Tl baTdzo często sprawdzić 
niej przez Zygmunta Waslle\Wlk1ego stał rł; d.nicjatywy i 5Ugestii Ledll1ic- śli go jut uh.ołdowano - w dzieslątę. datę numeru !pIsma. W tych okolicz- 
ł naraz powtórzone w r. 1959 w lon- kiego, lecz stał się Jiogicznym woro- rocznicę - całą stronę. "Wiadomo- nościach z8lpOITl1nam po prostu 
e w 
dyt!sldej "Myśli PoLskiej". Artykuł n.owaniem jego prawIe dwudzlestolet- ścl", ile numerów przewiduje Pan Re- życiu realnym i praJctycznym 
yję np. 
mój - w oryginale daleko dłu.1;szy - ,niej współpracy poILtycznej z l'ibe- daktor dla Nowakowskiego Starsze- w r. 1964, gdy z prasą. pWSkę. prze- 
dla braku miejsca. redakcja skr6C1ła: rała.m1 rosyjskimi - żywę. ich repre- go? żywam 'spóźnione nastroje i takty. 
oszczerstw było więcej! Wykazałem zentacją w r. 1917 był Rząd Tym- P S. Już po nap.1saniu tego listu J. M. w Marray (I. et L.): Mes 
jedynie fantastyC7ll1OŚĆ tych zmy1Śle:l1, czasowy, .składaję.cy się w więksZlOŚci doszedł mię !!lr 9
3 z artY'
ułem p. souhaits pour les "Wiadomości" et 
w których skutecz.nKJŚĆ oszczerca mógł z konstytucjonalistów-dem'Okratów, z W. A. 2Jbyszewskiego o Sik?rsk1m, l'expresslon de ma reconnałl9sance 
wierzyć bJ.orą.c w rachubę z jednej kt6ryml ojciec mój przeszedł ŻInudl!lę. pełen umiaru i ró
owagl, oble
tyw- 
mue, je ne saurals vou's dlre comme 
strony wd.ellde wpływy, jakle endecja I clężkę. drogę od waJki o autonomię ny l przekonywaJący. "SJkorsIn był je Buls comlbl
e !p8.1' l'arriv
e de votre 
miała na opinię pub1lc7mą. z drugiej do prokJamowania niepodległ.ośol. I w końcu niewypałem. Szkoda" -pl- journal... 
nieznajomość szczegółów tych 8plraw tylko nleuk lUlb ten, kto nie chce sze p. Zbyszewskl.. S. T. O. w Toronto: ...słowa uzn.a- 
u znacznej części społeczeństwa pol- widzieć, może nie dopatrzyć się legal- Dodam: I sZJkoda że ruewypałów n1a dla poziomu ptsma Pam.6w. 
skd.ego. Najlepszym przykładem tego, nego znaczeI1Jl.a manifestu Rządu Tym- było za dużo. H. P. w Sao Paulo: iPodplJSuję się 
jaką. bronię. ten obóz dz1ałał, może czasoweg'o w dziele przelcr'eślen'ia roz- Tadeusz Jastrzębski pod listami tych wszystkich czytel- 
być wystąpienie - raczej komiczne blorów Polski, dokonanym w Wersa- ( N o w y Jor k). ni'ków 'kit6rzy wyrażają 'Opinię że 
- Adolfa Nowa.czymJd.ego w sądzie łu Mam iŁu oczywMcle na myśli pew- Wiadomości" są. coraz lepsze. Na wy_ 
jaJro lrwiadka ze strany WasIlewskie- n
o niedorosłego ,prawnika", nie zaś 
..,
¥..
. pLsanle litanii nazw.lsk ullUblonych au- 
go. Trzymają.c książkę mego 
jca. W. A. 2Jbyszewsklego, który zresztę. DZIE.JE MEDYCYNY POLSKIEJ torów Z81braklolby miejsca. Oby tylko 
"Mowy polityczne (Przed zwołaniem tego tematu nie poruszył. tak dalej... 
Dumy)", ogłoszonę. w r. 1906 w Kra- Na temat elity ł kultury dawnej D edakt Wiad mości" S. P. wSadbury, Ont.: ...gratuluję 
kowd.e, No
 oświadczył że Rosji z Jrochany:m W. A. Zbysz
- o l' ora.. o ponownie wspaniałego pisma które się 
ojciec mój był przeclwnlld.em nawet sklim ..polemizować" nie będę, bo wIem. Me- poprawia z TOku na rok. 
8JUtonamU l na dowód tego twiercWe- że go nie przekOl!lam. tla uznanie dla . Od 

u łat redakcja ..P
ł: Un" F. R. w Rio de Janeiro: "W1adomo- 
nie przeczytał ze str. 17 ksią:żJld mego ojca. (które ten arty'kuł mi dical H1story 
 :cie
1k l:kar lici" coraz lepsze _ 'WIpl'Ost doSko- 
ojca. zdanie rł; jego mowy na zjeździe przyniósł) chciałbym mu przy tej B]JO- przesyła Panu en wa - nale. 
rosyjsko - poLskim zorga.nJizowanym sobności serdecznde podziękować. Ski wydawany w języku angłelskim. M R w Montrealu: Serdecznie 
przez niego w kwietniu 1905 w Mo- Nie sądzę - ponawiam to twier- Celem naszego pl.sma jest za
awa- gra
luj
 40-l6Ola nieprzPrWanej 
Skwie (c.elem tego zjazdu, który od- dzenle - abym budował tu piedestał nie naukowców z dzlej8llTl1 me ycyny pracy dla nas wszystkich. Oboje z. 
był się w domu mego ojca. I w kt6- dla swego ojca. Dlxl et anlmam sal- polskiej. "Biuletyn" b
atnJe rozsy- żonę. z utęsknieniem czekamy na każ- 
wzięli udział najwyb11Jn1ejsi 11- rl. łamy do wszystJkdch redakcji czaso- !bo kaUJd nich si 


ałOWei rosyjscy l polscy - było va; Wacław Ledn1cki pism lekarSkich, 'bibliotek lekarskich dy n=
 n o Yi 
ekawe;
lO w 
zjednanie dla autonomti członków (B e r k e l e y, C a 1. \. I wydziałów lekarslclch całego świata. coś ż cl oweg 
t k t.... yj.no-demokra- Rząd Stanów Zjednoczonych nie tyl- nasze Y e. " 
stronnIc wa 0I1IS J"uuc I 
__oII.. ko 7JWolnlł fundację "Biuletynu" od B. I A. R.: "Wiadomościom ... speł- 
tycznego l WPrDV:'8. dzen e t'.....-.._
 ., .. '" '" podatków ale równi6t zwolnił wszy- nienla B!l'TlIbLtnych plamów na da1sze 
fo:u


)
lcjalnego program: JESZCZE O EPILOGU ZAB()JSTW A stklch ofktrodawc6w od płacenia po- 40-lecie. 001 ł 
. 1 
 bar- Ki«u.A ALEKSANDRA I datku od sum przekazywanych na E. S.: Z ogrcmmY'J? uzn em z 
- "Czy nie byłJ:by ep8Z
 kw Biuletyn" To wyróżnienie rządu u- głębokl). wdzięcznOŚCią z Okazji 40- 
dziej pożą.daII1ym me wszczyn e- Do redaktora "WladomoAcl" 
8.Żaimy 
 pozytywną. ocenę roll jaką lecia "Wiadomości" Składam: obu Pa- 
stli autonomli Kirólestwa POlskiego

 Biuletyn" spełnia nom gratulacje. 2yczę Panom serde- 
całej jej rozciągłości l znaczeniu. . b " Sądzi1iśmy, ze k
le
 lekarze Po- cznle 
l1weg-o Nowego Roku - 
- Pl"Zewracają.c kartki., Nowaczyń,ski Minister Tytus KomarnJc1d. . de- hc tak w Stanach Zj
OCZ{XllYOh jak s?JCzę9c1a osob18l:ego oraz zdrowia I 
ciągnie dalej: - A 
 na st::roni- legaJt Polslcl do LIgi 
ar
fł:'ior:= I 
 Anglii dopomogę. ..Biuletynowi" w sił na wiele !alszych lat pracy lIru 
cy 
\
j chwml jeden z rzeczników :ł
WSZY gł
: 

wy .;;.ą.du Rze- jego rozwoju. Nłestety nie tylko dob- chiwa1e polSkie) sztu'k1 i 
ultu
=- 
ł mecenas Nag6rs1d przerywa: w i:tl'8. j obec zabójstwa kr6la rowo1ne ofiary, ale I prenumeraty do rej S7Jtandar tak wyso o e 
oJca., 'ki QnA.n 'To czypospo e w t j ed admimlstracji JBiuletynu" nie napły- dźwigacie. 
- Przepraszam, Wyso 
e. Aleksandra, ,stwierdza e ynym . j W An in ,aż" S koleg-liw Po- K. I J. S. w Anmdel, Que.: "WIa- 
jest fałszowanie myśli p. Lednickle- wnioSkiem przedstawionym Radzle::,
 

 prenu
e"';Je "Rluletyn", pod_ domoacl" są. dla nas tym jasnym I 
go! Proszę, aby świadek 
ł"Zeczytał gi Narodów (10 g-rudn.l
 1934) I;,. czas gdy w JaipOIllI mamy 34 prenu- ciepłym "promieniem słońca", który 
zdanie następuję.ce po zacJ',
owanym "wnd.osek kompromisowy' '" opracOlWa- meratorów, nie Pola1i:ów. przedziera się przez cieml!le ohmury 
tu przez niego.. ny przez ministra Edena ,przy jęt: Sub dlowanle .,Biuletynu" wciąJ: 'SITlutlków eml
acyjnego życia, ,,11'8.- 
Nowaczyński czyta. clwnl ;t jednog-łośnie przez 
ystk.lch czł
 cz;z,a na baI"kach jednostki. która dują 1 ogrzewaJę." nasze serca. Jedy- 
- ;;Tak m6wi4 prze cy au o- ków Rady Ligi, a Więc i przez Pols ę. 
 82% kosztów wydawniczych. ne moje zmartwienie to fakt, że w 
nom1i . ,

""",at,.i t i dził że Nlezaprzeczenie tak. 1I!lAle że mT::iI': POR
eż l prasa. polska w AngUi nie ostatnlim rOku tyle pojawiło się utwo- 
Tenże iNow....-J'.
 w eIr 
 Komarn1ckl:nie:wspom a , d j żadnych dn.formacjl o roli teg-o rów nowoczesnej ..pseudopoezjl", a 
Lednlck1 przed woj
 r. 19t4
 nI- ówczesny minister spr8JW .zaM
 j:d
ego niezale:ŻDego czasopisma le- raczej ,.,parooii-poezjl". Rozumiem ż" 
wie f;adnych stosunk w b z J Nę. 
 nych .JugosławIJ, porusz.onej o g karskdego wychodzącego poza grani- od czasu do czasu mUlSZą. być te "ChTO- 
miał t w Polsce nie yw. a I K j pawe bezsensowne bełkoty" druko- 
rzecznicy mego ojca. pop i 
'..N.owa- cam ra u. Dr Alpksander Rytel wane: ale błagaan od czasu do czasu 
ozy!I8kiego o przeczy tan e ał-"U !'Ze- Redakcja ..W1&domo8cl" udziela od- (C h I c a g o). o antidotum _ może coś rł: "Sonetów 
czy ks1ą.żk1, którą. trzymał w r

 powlec1z1 w robryee "KOl'Mponden- . krymSkich" lub urywelk z "Bpniow- 
or&Zedprzyp1s6w te°

 

ił
o- cJa". Na odpowfec1zi U8towne nalety W. P. w Los Angeles. Przesłaliśmy sklego"" czy pocrei
ego Pola z "Pfe- 

:ZJ.
yta.: y nac1IIylM znaczki pocztowe. (15 F!Jtzgeorge Ave., W.H). śni o ziemi nasze!. 


TRZECI8WIAT 
W INTERPRETACJI 
W. A. ZBYSZEWSKIEGO 


Do redaktora ..Wiadomości" 


O ARTYKULE W. A. ZBYSZEW- 
SKIEGO "A PROPOS POLEMIKI 
LEDNICKI - WASILEWSKI" 


PAMIĘCI JANA LECHONIA 
SYMPOZJON - 23 AUTORóW 
stron 88 - C.ena 68. Przesyłka pocztowa fra.n.oo 
Zamówienia przyjmuję. 
"Wiadomości", 67 Great Russell street, London, W. C.I 


KRO 


N I K A 


fot. Myszkowski 


... 


Zofia Lindorfówna wystę.piła w Teatrze Pol..kim w Wanlzawie 
w roli pani Dobrójskiej w "Slubach panieńskich" 


fot. Bednarski 


'( 


ł 
.. f 


'., \ 



 


( 


Je 
, 


\ 
\ 

 


.:. 


\, 



1 


\I. 


W iondyńskim Ognisku lolskim wystawiono nową rewię Ry- 
szarda Kiersnowskiego "A może my?". w której biorą udział: 
Etwice Biedrzycka, Irena Delmar, Ewa Suzinówna, Leonard Bied- 
rzy('ki, Wacław Dyboski i Mieczysław Malicz. Tek..ty Kienlnow- 
ski
g-o przy WSI)ółpracy Edwarda Chudzyńskiego li Malicza. Przy 
fortepianie Bernard C:r.aplicki. Dekoracje Smosarskiego. 


HUlDor 


. 
. 


satyra 


("N ebelsvalter") 



 


--===-- 
..
 
c....:=- 
.-.." 



 


("New York Herald Tribune") 


Pourquol pas 't 


Książki 
nadesłane 


Feliks Gross. Uwagi o zmia.n.ie spo- 
łecznej. Z przedm.owę. Normana. Tho- 
ma8&. Londyn, 1964; str. 68 I 4nl. - 
Praca. podzielOll1a na rozdziały: "Ro- 
dowód socjalizmu", "Dzialektyka l 
nadbudowa.... ",JedII1ostlka i pa.:lLstwo", 
"Dwa ustroje", ,.,Erozja ideologi,07!na 
i alternatywy" , "Dwa zagadnienia", 
"Hunł.aa1i.zacja pracy", "Wartości 
trwałe", "Inwentarz zagadnień". 
Benito MussolinJ. A Biography. 
ChrI8topher Hibbert. Londyn, Long- 
mans, 1962,; str. 2nl. 1 XII i 2nl. i 367 
l In!. i taibl. 8. - Biografia Mueso- 
ll.niego, omówiOll1& w nr. 933 "Wiado- 
mości" przez Henryka Przyborow6kie- 
go. 
Londyt!ska Bi.blioteka lAteracka. 
XXXI. Stefania Kossowska (Big Ben). 
Mieszkam w Londynie. Woeta ty- 
tułowa Tadeusza Terleckiego. Obwo- 
luta i 5 rysunków w ,tekście Adama 
Kossowsk1ego. Londyn., B. świderski, 
1964; str. 396 i tabl 14. - Zbiór fe- 
lietonów o Londynie podzielony na 
częłjci.: "UliJca l tradycje", "WctąJ: 
coś się dzieje", ,.W polskiej dzielni- 
cy", "JubJIaci", ,.,Ich Londyn". 
Polskie Towarzystwo Historyczne 
na Obcz
ie. Teki Historyczne. Tom 
XII. Komitet redakcyjny: przewod- 
niczący: Marian KukleI. Członikowle: 
Czesław Chowanlec, Maria Danilewl- 
czowa, Oskar Haleckl, Jakub Hoff- 
man, Lfon Koczy, X. W. Meyszto.- 
wlcz, Regina Oppmanowa (sekretarz 
RedakJji), Tadeusz Su1im1rskl. Lon- 
dyn, Instytut Historyczny Imienia 
generała SikorSkiego, 1962 - 1963; 
str. 372. - W dziale rO?Jpl!'aw 
znajdujemy: ,.,W setną. rocznicę po- 
wstania styczniowego" (Walentyna 
Rudzka), ,Karol M8JI'ks a powstanie 
styczniowe" (Adam Ciołkoez). "Obec- 
!!lY stan badań nad historią dyploma- 
tycznę. powstania styczniowego" (sta- 
nisław B6br-Tylingo), "Zagadnienia 
wojSkowe powstania styc2Jl'J.iowego" 
(M8JI'ian Kukiel) , "Czesi w powstaniu 
styczniowym" (Antoni Michalek), 
"Marian DuJbiecki, sekretarz Wydzia- 
łu Rusi przy Rządzie Narodowym" 
(.Jakub Hoffman), "W kręgu !2Jl'J.ajo- 
mych Mickiewooza z lat rosyjskich", 
"Kpt. Frederick Chamier i jego "A- 
necdotes of Ruesla" (Maria Danlle- 
wlczowa), "PoUtyka a moralność" 
(Leon Koczy); tom uzupełrnlaję.: "Ma- 
teriały", "Recenzje", ,,Nekrologia", 
,IKronika" i "R
sumes" (stresZJCzen1a 
rozpraw I materiałów po angielsku). 
Ivan Maisky. Sovlet Ambassador 
to the Unitcd Kingdom, 1932-43, Mem- 
ber of the Academy ot Sclences ot 
the U.S,S.R. Who Helped Hitler? 
Translated from the Russ!an by An- 
drew Rotbsteln. Jadket design by M1- 
('bael Harvey. Londyn, Hutchinson, 
1964: str. 216. - Równie naiwna jak 
niezdaTI1a próba usprawIedliwienia 
porozumienia sYWiecko - niemieclldego 
w r. 1939. 
Vassily Rozanov. La Face 90mbre 
du Christ. Tradul.t du l'UISSe par Na- 
tbalie Reznikoff. PrMace de Joseph 
Czapski. Paryż. Gallimard, 1964; str. 
282 i 6n1. - Wy'b6r pism znalkomi- 
tego oryginalnego filozofa rosyjskie- 
go, poprzedzony wstępem Józefa 
Cza;pskiego. 
Ewa SzelburJ;"-Zarembina. Iskry na 
wiatr. Okładkę i obwolutę projekto- 
wała Danuta Staszewska. Warszawa, 
Państwowy Instytut Wydawniczy, 
1963' str. 423 i 1n1. - Powieść na- 
wię.
ję.ca do pow:ieści "Miasteczko 
aniołów", wydooej w r. 1959. 
Lud:me żyW!. 5. Marla Szypowska. 
Konopnicka jakiej nie 2JIlamy. Obwo- 
lutę, okładkę I karty tytulowe pro- 
iektowała Ewa Frysztak Wit.owska. 
Indeks Q;estaJWiła Zofia Raułuszlde- 
wicz. Warszawa, Państwowy Insty- 
tut Wydawniczy, 1963; str. 618 l 4nł. 
l tab1. 19. - Ksiąjjka podzielona na 
części: "Zwierzęta, co lJwiętydh ja- 
dają", "Wiatr i obłok", t,W błyska- 
wlcznylm poclę.gu". 
Biblioteka Pamiętników Polskich l 
Obcych. Pod redakcję. Wa.eława 7'..a- 
wadzkieJ;"o. Polska Stanisławowska w 
oczach cudzoziemców. Opracował l 
wstępem opattrzył Wacław Zawadz- 
ki. Obwolutę i okładkę projektował 
Alek8lU1der StefanowskI. T. I-II. War- 
szawa, PaAstwowy Instytut Wydaw- 
!!lIczy, 1963; str. 956 I 4n1. 1 t8JN. 
8 (I).. 963 I 1nI. I 2bbl. 1 2n1. ł tllJbl. 
8 (II). - Malownicza l! 
etnJe 
opracowana antologia. 
Polskie Towarzystwo Naukowe na 
Obczyźnie. xm Rocznik PolSkiego 
Towarzystwa Naukoweg"o ma Obczyt- 
nie. Rok 1962-63. Londyn, str. 111 ł 
lnl. - Poza obfitym działem sprawo- 
zdawczym .,Rocznlk" przynosi tekst 
odczytu Tytusa Komarnic'kiego "Trze- 
ci front !polSkiej polityki zag-ranlCZflej 
w okresie międzywojennym", wyg-ło- 
szoneJ;"o 8 grudnia 1962 na posiedze- 
niu publicznym Towarzystwa. 


40 L
T TEMU 


W "Kronice muzycznej" ("Wiado- 
mości LIteraokie", nr 10) Jarosław 
Iwaszkiewicz akcentuje powrót do 
pierwiastków narodowych w muzyce 
Szymanowskiego. "Powstałe w kra- 
ju ,;Słopiewnie" ! "Rymy dziecięce" 
uderzaję. słuchacza sw.oją. polskością.. 
W "Słopiewniach..... spotykamy się z 
elementami muzycznym1 pierwotnego 
życia słowiańskiego... Tak samo w 
"Rymach" formalna polskość da się 
skonstatować choćby przez dwukrot- 
ne użycie rytmu mamJrka... lub przez 
wyra.tn.e nawiązanie do piosenki lu- 
dowej... Nie chodzi tu jednak o pe- 
wien foWor... - rwiemy doskonale 
jak mało jest polskości w rozlicznych 
"Danses polonalses"., Chodzi tu o du- 
cha owych utworów'. - Karol Irzy- 
kowski w artykule "Awangardzistom 
utarcie nosa" w ostry epos6b rozpra- 
wia się z futurysta=1: ,.,Napaskudzi- 
li mi ma całą. m.oję. przeszłość i przy- 
szłość. ., ten szał sztubakierii. w któ- 
ry wpadła "Awangarda" atakuję.c 
mnie, tłumaczy się chyba żądzą. po- 
pularności u rze:ŻDików, alfonsów I 
prost)"tutek, 'kt6rzy - według oświad- 
czenia redaktorów "Awangardy" - 
są. najlepszymi jej przyjaciółmi, jak 
r6W1!lież tym że pp. futuryści... kaMy 
bryzg swego błota na mojej piersi 
uważają za order lIla 1BW0jej"... Na 
zakończenie IrzykowSki podkreśla iż 
nie robi futurystom zarzutu z tego 
że są. futurystami, ale z tego że ,,'Pod 
tym szyldem kryje się stare, zaścian- 
kowe, metodyczne głupstwo. mielę.ce 
w odwrotną 5tronę to co było mie- 
lone już przez laJt dwadzieścia" . 
PubllBhed by "WIadomOlICi". 67 Great 
Russ
1I Strl'et. London. W.C.I. 
and prlnted by Superior Prlnters (T.U.J. 
11-18 N_ Road. London. E.l.
>>>