/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0001_0001.djvu

			, 


, 


. 


PSYCHOPATOLOGJA S1\DOWA 


2-
 


, 


,.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0002_0001.djvu

			't " 


. 


, 
 
, .'\ 
" ' -.....- \ \ 
"" ' 


.# 


POPRZEDNIO WYDANE: 
. 


Wachholz L.: MEDYCYNA S4DOWA na podstawie 
ustaw obowiqzujqcych na ziemiach polskieh. 


. 
Wachholz L. i Ciechanowski St. TECHNIKA 
SEKCJI ZWLOK. Protokól sekcji i orzeczenie.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0003_0001.djvu

			b O \ 


PROF. DR.LEON WACHHOLZ 


OTR. ZAKL. MEO. 80\0. CNIW. ,JAGIELL. 


C=:J [] C=:J 


PSYCHOPA TOLOGJA S
DOW A 


NA PODSTAWIE USTAW OBOWI1\ZUJ1\- 
CYCH W RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 



 


NAKLAD GEBETHNERA I WOLFFA 
W ARSZA WA - KRAKÓW - LUBLIN - LÓDZ 
POZNAN - WILNO - ZAKOPANE
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0004_0001.djvu

			tgCj3 


DRGK \\-. L. ANCZYCA ISPOLKI " KRAKOWIE 

, . . 
 JJ, . . : : 


....
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0005_0001.djvu

			,/ 


PRZED
10W A. 


, Psychopatologja s
dowa,' zwana cz
sto nieslusznie psy- 
chjatrj
 s
dow
 jako nie- zajnluj
ca si
 sposobami leczenia 
chorób ulnyslowych, stan'Ûwi, scisle rzecz bior
c, jeden z roz-' 
dzialów medycyny s
dowej. To tez spotykamy si
 w dzielach 
poswi
conych medycynie s
dowej,. zwlaszcza niemieckich, 
z psychopatologj
 s
dow
 jako z jednYln z rozdzialów medy- 
cyny s
dowej. Poniewaz zakres zagadnien s
dowo-p8ychopa- 
tologièznych jest zarówIlo pod wzgl
deln formalnym, jak i pod 
wzgl
dem klinicznYln bardzo rozlegly a zarazem w codzien- 
nej praktyce s
dowej bardzo doniosly, przeto wynlaga mo- 
zliwie dokladnego i szczególowego opracowania. Dlatego to 
istniejé! osobne dziela poswi
cone psychopatologji s
dQiwej 
oh ok jej skrótów w podr
cznikach nledycyny s
dowej i obok 
niestety zwykle bardzo pobieznych uwag s
dowo-Iekarskich 
w podr
cznikach i dzielach poswi
conych psychjatrji klini- 
cznej. Pismiennictwo nasze posiada dotychczas dwie osobne 
publikacje, poswi
cone powyzszelnu tematowi, 1. j. A. Rothego: 
»Nauk
 0 chorobach umyslowych (Psycho-pathologia foren- 
sis)
, Kraków 1879 i R. RadziwiUowicza: »Psychjatrj
 s
do- 
w

, 'Yarszawa 1917, wydan
 jako kurs przytowawczy dIa 
lekarzy powiatowych. Ponadto psychopatologja s
dowa sta- 
nowila "rozdzial w moim podr
czniku lnedycyny s
dowej, Kra- 
ków 1899 i W obu wydaniach nl0jej Medycyny s
dowej, Kra- 
ków 1919 i 1920. Podr
cznik Rothego w zupelnosci wyczer- 
pany nie odpowiada nawet w przyblizeniu dzisiejszemu 8ta- 
nowi nauki, zas kurs RadziwiUowicza pod wzgl
dem klini- 
cznYln poprawny, przedstawia rzecz z punktu w
dzenia s
- 
dowo-Iekarskiego pohieznie, a przedewszystkiem uwzgl
dnia 
ustawodawstwo obowi
zuj
ce jedynie tylko w b. zaborze 1'0- 
syjskim. Mozna tedy powiedzieé, ze teren dIa psychopatologji 
s
dowej jest w pisn1Ïennictwie naszem nienlal jeszcze dziewi- 
czy. Rozdzi?l psychopatologji s
dowej, który stanowil zakon- 
czenie dwóch pierwszych wydan lnojej Medycyny s
dowej, 
lninlo rozszerzenia go w drugiem wydaniu nie mógl odpowie- 
dzieé istotnyul potrzebom praktyki s
dowo-psychjatrycznej. 
Dalsze zas jego rozszerzenie w nowem wydaniu nie bylo z tego 
wzgl
du wskazane, ze ucierpialaby na tem proporcja jego
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0006_0001.djvu

			VI 


wzgl
dem reszty dzialów medycyny s
dowej a wi
c harmonja 
caloscÏ dzJiela. T 0 tez id
c za przykladem francuskich pod- 
r
czników medycyny s=!dowej, które pomij.aj
 zupelnie rzecz 
o dochodzeniu srtanu umyslowego, usun
lem z nowego, przy- 
gotowanego juz do druku 111 wydaillia mej Medycyny s=!do- 
wej konoowy rozdzial 0 doehodzeniu stanu umysloweg0 
a opracowalenl go odr
bnie jak'Ü obocny osobny podr
cznik 
psychopatologji s
dowej, stal1owi
cy uzupelilliefilie 111 wyda- 
nia mojej Medycyny s
dowej. 
Calosé telnatu rozdzielilem próaz wst
pu na trzy glów
le 
cz
Sci. W cz
sci formalnej, waznej przedewszystkiem dia le- 
karm, w szczególnosci dia psychjatry klinicznego, rozpatruj
 
na podstawie teorj,i prawa i ustawodawstw b. panstw zahor- 
czych, obowi
z.uj
cych dot
d w naszem panstwie, zadanie 
znawcy wobec zagadnien psychopatologicznych, nasuwaj
cych 
si
 w praktyce s=!dowej, w cz
sci ogólnej waznej przede- 
wszy
tkiem dlaprawnika (s
dziego, oskarzyciela, obroÜcy 
i t. d.), rozpatruj
 zagadnienia, tycz
ce si
 zycia umyslowego 
w stanie zdrowia i choroby, ist'Ot
 poj
cia choroby Ull1yslo- 
\\'ej i stosunek tej ostatniej do przest
pstw, wreszcie w cz
sci 
szczególowej rozpatruj
 posZJczególne obrazy chorób ulnyslo- 
wych na podstawie najnowszych w tej lnierze zdobyczy naako- 
"-"yeh, przedewszystkiem zas na podstawie powszechnie UZlla- 
nych zdobyczy Kraepelina. Tak cz
sé fOrlnaln
, jak i czçS(' 
szczególow=! zaopatrzylem 52 przykladan1i, zaJczerpniçtYJni 
cZf2
ci
 z wlasnej, dzis blisko 32-1etniej pr.aktyki s
dowej, czç- 
sci
 zas udzielonymj mi uprzejmie przez koleg
 w zawodzie 
znawcy, dra St. Jankowskiego, któremu na teln n1iejscu skla- 
danl za to serdeczne podzi
kowanie. Przyklady, udzielone n1Ï 
przez dra Jankowskiego, oznaczam przy kh naglówku \Y na- 
wiasie jego l1Iazwiskiem. Przyklady z przypadków wspólnie 
z ruim oc
nianych oznaczam nazwiskami nas oibu; przyktady 
wreszcie nieoznaczone w naglówku zadnem nazwiskiem, ty- 
cz
 si
 przypadków, ocenianych przeze mnie. 
Oddaj
c ten pierwszy u nas podr
lCznik psychopatologji 
s=!dowej na uzytek uczniów, lekarzy, s
dziów, oskarzycieli 
i obronców musz
 jes
cze podzi
kowaé m'Ûjemu uczniowi 
a asystentowi zjakladu, Dr. M. Clieékiewiczowi, za techITiczn
 
ponloc przy pisaniu ksi=!zki. 
W Krakowie, w lutym 1923. 


.-\utor.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0007_0001.djvu

			" 
. 


SPIS ROZDZIALÓW. 


WST:r;;:P. 
Cel i zadania psychopatologji s4 dowe j . 


( . 


. 


Stro 


1 


cz:r;;:sc FORMALNA. 
I. W 
tpliwosé stanu umyslowego przed s4dem karnym 9 
1. Problem poczytalnosci i stany j
 wykluczaj
ce 9 
2. Inne powody dochodzenia stanu umyslowego . . 29 
Przyklady: 
L. J. Zgwalcenie chorej na ot
pienie umyslu . 35 
L. 2. Sprawa Barbary Ubryk . . . . . . . . . 35 
11. W 4tpliwosé stanu umyslowego przed s4dem cywilnym 37 
1- Poj
cie rozporz
dzalnosci i wlasnowolnosci. . . . 37 
2. Opieka prawna nad umyslowo chorymi. Formalna i natu- 
ralna zdolnosé dzialania . . . 43 
3. Zdolnosé zawarcia malzenstwa . . . . . . 54 
Przyklady: 
L. 3. Wczesne ot
pienie umyslu. Uniewaznienie malzen- 
stwa ......'....'.. 
4. Psychozy a odpowiedzialnosé za szkody 
5. Zdolnosé rozporz
dzania ostatni
 wol
 . 
Przyklady: 
L. 4. Niedowlad post
puj
cy. W
tpliwa waznosé testa- 


mentu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 


L. 5. Przebyte wczesne ot
pienie umyslu. Wlltpliwa waz- 
nosé testamentu . 
111. Zdolnosé swiadczenia przed s4 dem . . . . . . . . 
P r z y k I a d y: 
L. 6. Falszywe obwinienie 0 gwaU plciowy . . . . 
L. 7. Gluptactwo. W
tpliwa zdolnosé swiadczenia 
IT. Dochodzenie stanu umyslowego. .. . . . . . . . . . 
1. Miejsce, bieg badania, jego wywód i orzeczenie. . 
Przyklady: 
L. 8. Badanie w
tpliwej poczytalnosci . . . . 
L. 9. W 
tpliwosé detencji i rozporz
dzalnosci 
L. 10. W
tpliwa zdolnosé do zawarcia kontraktu sprze- 
dazy . . . . . . . . . . . . . . . 
2. Udawanie choroby umyslowej i zdrowia umyslowego. 
Przyklady: 
L. 11. Kradzieze. Rzekome obl
kanie . . . . . . . 


60 
61 
63 
. 
67 
71 
75 
81 
82 
83 
83 
99 
101 
103 
104 
110
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0008_0001.djvu

			/ 


VIII 


. 


cz
sé OGÓLN A. 


I. Zycie umyslowe i jego objawy . . . 
1. Swiadomosé i podswiadomosé 
2. Rozurn, uczucie, dzialanie (w:ola) 
11. Poj
cie istoty choroby umyslu . . . 
111. Przyczyny chorób umyslowych. . . 
IV. Psychiczne objawy chorób umyslowych . 
1. Zaburzenia intellektu. . . . . . _ . 
a) Zaburzenia spostrzegania, . ' 
b) Zaburzenia w tworzeniu poj
é i wyobrazen . 
c) Zaburzenia myslenia . . . . . . . . 
d) Zaburzenia pami
ci. . . . . _ . . . . . . 
e) Zaburzenia przytomnosci i orjentacji . , . 
2. Zaburzenia nastroju, uwagi i zmiana osobowosci 
3. Zaburzenia dzialania . . . . . 
V. Cielesne objawy w chorobach umyslowych 
VI. Choroby umyslowe a przest
pstwa . . . . . 


cz
sé SZCZEGÓLOW A. 


I. Rozpad mysli (Schizophrenia, Dementia prae cox) . . . . . . 
P r z y k I a d y: 
L. 12. Ekshibicjonizm. UsHowane zgwalcenie. Obrazenie 
ciala i zabójstwo . . 
L. 13. Podpalenie . . . . . 
11. Obl
kanie manjakalno-depresywne 
P r z y k I a d y:' 
L. 14. Manja. Kradziez 
L. 15. Zaduma. Morderstwo dwojga rodzenstwa 
L. 16. Zaduma. Morderstwo familijne 
.111. Padaczka (Epilepsia) . . . . 
Przyklady: 
L. 17. Wlócz
gostwo. GwaU publiczny. -Ci
zkie obraze- 
nie ciala .. ...,..... 
L. 18. Kradzieze i oszustwa . . . . . -. 
IV. Choroby umyslowe pochodzenia psychicznego 
I 
1. Spaczenie umyslu (Paranoia) . . . . . . . 
P r z y k I ad y: 
L. 19. GwaU publiczny. Spaczenie umyslu z urojeniem 
milosnem. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
L. 20. Falszerstwo dokumentów publicznych. Spaczenie 
umyslu z urojeniem wyzszego pochodzenia 
L. 21. Spaczenie umyslu z urojeniem pieniaczem 
2. Histerja (Hysteria) . . . . . . . 
Przyklady: 
L. 22. Stereotypowe oszustwa. .... 
, L. 23. Falszywe obwinienie 0 gwaU plciowy . 
L. 24. Oszczerstwo 
3. Neurastenja (Neurasthenia) . . . . . . . . . . . 


Stro 
112 
11
 
118 
127 
132 
136 
136 
L36 
138 
139 
143 
145 
146 
148 
151 
153 


159 


170 
171 
172 


181 
182 
183 
184 


195 
196 
197 
19i 


202 


204 
205 
206 


213 
215 
215 
216
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0009_0001.djvu

			, 


IX 


4. Nerwice z wypadku . . . . . . . . 
5. Obl
kanie udzielone (Fóliè à deux) . 
6. Psychozy sytuacyjne (wi
zienne) . . . 
V. Organiczne choroby umyslu: . . . . . . 
1. Niedowlad post
puj
cy (Paralysis progressiva) 
Przyklady: 
L. 2
. Ci
zkie obrazenie ciala. Obraza religji. Gwalt pu- 
bliczny . . . . . . 
2. Niedol
stwo umyslu starcze 
P r z y kl a dy: 
. L. 26. Nierz
d z krow
 . 

. Obl
kanie na tIe miazdzycy t
tnic 
.. Kila mózgu i inne psychozy . 
5. Psychozy po urazie w glow
 . 
6. Psychozy spi
czki nagminnej . 
Przyklady: 
L. 27. Przyt
pienie umyslu po urazie 
VI, Choroby umyslowe na tIe chorób zakaznych. 
1. Majaczenie gor
czkowe (Delirium febrile) 
2. Majaczenie ostre zakazne (Delirium acutum) 
3. Majaczenie z wyczerpania (Delirium ex inanitione) . 
.. Ostre obl
kanie (Amentia) . . . . . .. . . 
Przyklady: 
L. 28. Morderstwo wlasnego dziecka 
VII. Choroby umyslowe na tIe zatrué . . . . . 
A. Zat r u c i a 0 s t r e. 
1. Zatrucie ostre alkoholem (Alcoholismus acutus). . 

. Upojenie patologiczne alkoholem 
P r z y k I a dy: 
L. 29. Morderstwo. . . . . . . 
L. 30. Morderstwo z. lubieznosci . 
3. Psychozy po zatruciu tlenkiem w
gla. . 
.. Inne ostre zatrucia . . . . . . . . . . 
B. 0 t r u c i apr z e w loc z n e. 
1. Alkoholizm przewloczny (Alcoholismus chronicus) 
a) Ostre majaczenie z drzeniem (Delirium tremens) . 
b) Ostre obl
kanie z omamami (Halucinosis acuta) 
c) Alkoholowa psychoza Korsakowa. 
d) Inne psychozy alkoholowe . . 
Przyklady: 
L. 31. Morderstwo z lubieznosci . 
L. 32. Ci
zkie obrazenie ciala (Delirium tremens) 
L. 33. Morderstwo zony i jej wuja ksi
dza 
2. Morfinica (Morphinismus chronicus). 
P r z y k I a d y: 
L. 34. Gwalty publiczne . . . . 
3. Kokainica (Cocainismus chronicus) 


, 


Stro 
218 
220 
220 
222 
223 


230 
231 


234 
234 
236 
237 
338 


239 
240 
241 
241 
242 
242 


.' 243 
244 


2-17 
248 


250 
250 
251 
252 


253 
257 
258 
259 
260 


262 
262 
263 
265 


266 
266
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0010_0001.djvu

			x 


VIII. Uposledzenie rozwoju umyslu (Oligophrenia Kraepelina) 
P r z y k I a d y: 
L, 35. Podpalenie . . . . . . . . . 
L. 36. Podpalenie . . . . . . . . . 
L. 37. Morderstwo z lubieznosci . 
L. 38. Nierz
d ze zwierz
ciem. . 
L. 39. Zgwaleenie 90-1etniej staruszki 
L. 40. W
tpliwa waznosé kontraktu sprzedazy 
L. 41. M
zobójstwo . . . . . . . . . . . . . . . 
L. 42. Bezmysine kradzieze . . . . . . . . . " 
IX. Stany psychotyczne na tIe zaburzeÎl chorobowych tarczycy . 
1. Matoledwo (Cretinismus). . . . . 
P r z y k I a d y: 
L. 43. Morderstwo i podpalenie 
L. 44. Morderstwo i nekrofilja . 
X. Zboczenia konstytucjonaine umyslu . 
1. Natr
ctwo myslowe 
2. Obl
kanie pop
dowe . 
Przyklady: 
L. 45. Kleptomanja . . .. .,... 
L. 46. Onjomanja " . . ., ..... 
3. Zboczenia pop
du pleiowego (Psychopatia sexualis) . 
Przyklady: 
L. 47. Nierz
d z osobami tej samej plei . . . . . 
L. 48. Usilowany nierz
d z osob
 tej samej pieL Ekshi- 
bicjonizm. . . . . . . . . . . . 
L. 49. Nierz
d z osobami tej samej plci 
4. Zboczenia charakteru. . . . 
P r z y k I ad y: 
L. 50. Afekt patologiczny 
L. 51. Nalogowy bandyta (morderca) 
L. 52. N alogowe kradzieze i obraza majestatu. 
L. 53. Kradzieze nalogowe . . . . . . 


DODATEK. 
Hipnoza i sugestja . . . . 
Alfabetyczny sp is autor6w . 
Alfabetyczny spis rzeczy 


Stro 
268 


277 
279 
279 
280 
280 
. 281 
283 
283 
284 
285 


288 
288 
289 
297 
299 


301 
302 
302 


306 


306 
306 
307 


307 
311 
313 
314 


315 
319 
3:!2
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0011_0001.djvu

			.. 


WSTI;P. 


Cel i zadania psychopatologji s
dowej. 


Psychopatologja s
dowa stanowi jeden z rozdzialów me- 
dycyny s
dowej, który nabral z biegiem czasu szczeg6lnie do- 
nioslego znaczenia. Opiera si
 ona na psychiatrji klinicznej, 
której zdobycze przystosowuje do potrzeb i wymagail s
do- 
wych. Poniewaz wobec s
du wylania si
 nieraz w
tpliwosé co 
do stanu umyslowego pewnych osób, przeto ten ich slan musi 
byé ustalony pierwej, zanim s
d rozstrzygnie 0 ich odpowie- 
dzialnosci za ich czyny, lub 0 waznosci aktów prawnych, które 
one dokonaly. Psychopatologja s
dowa zajmuje si
 wi
c roz- 
patrzeniem zasad ustalania w
tpliwego stanu umyslowego 
przed s
dem. J uz w prawie rzymskiem i w zbiorze ustaw J usty- 
njana odpow
edzialnosé prawna byla uzaleznioJ).a od stanu 
umyslowego sprawcy czynu 1). Wprawdzie ustawodawstwa 
sredniowieczne t
 zaleznosé odrzucily, staj
c na bl
dnem sta- 
nowisku, ze choroba umyslowa jest przez chorego zawiniona, 
a wi
c nie moze go uwalniaé od odpowiedzialnosci publicznej, 
atoli ustawy nowoczesne przej
ly jedynie sluszne stanowisko 
prawa rzymskiego, pogl
biaj
c wyrazon
 w niem zasad
. 
Psychopatologja s
dowa opiera si
 z natury swego zalo- 
zenia na psychiatrji klinictnej tak, jak np. dzial medycyny 
s
dowej, traktuj
cy 0 obrazeniach cielesnych opiera si
 na 
chirurgji, dzial zajmuj
cy si
 zagadnieniami plciowemi u ko- 
biet na poloznictwie i t. d. Lecz jak sama znajomosé chirurgji 
lub poloznictwa nie wystarcza, aby spelniaé odnosne zadanie 
znawcy s
dowego, tak tez i sama znajomosé psychiatrji kli- 


1) Por. 0 est er 1 e n: Schmädts J'ahrb. 1877. T. 176. Stro 166. 
Psychopatologja Slidowa. 1
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0012_0001.djvu

			2 


nicznej nie b
dzie dostateczna do spelnienia zadania }>sy- 
chjatry s
dowego. Psychjatrja kliniczna jako dzial medycyny 
prywatnej opiera si
 na odmiennem zalozeniu niz psychopa- 
tologja s
dowa, b
d
ca cz
sci
 medycyny publicznej. Zada- 
nie psychjatry klinicznego polega na rozpoznaniu choroby 
unlyslowej u osoby powierzonej jego opiece i na usilowaniu 
jej uleczenia, a wi
c polega na osi
gni
ciu korzysci dIa chorego. 
'V mysl tego kazdy szczegól w jego przejawach umyslowych, 
który uderza usychjatr
 klinicznego jako nieprawidlowy, moze 
psychjatra kliniczny darzyé peln
 wiar
, co wi
cej nawet moze 
i 111usi objawy, przez chorego przejaskrawiane lub nawet wprost 
zmyslane (symulacja chorobowa) policzyé na ka rb choroby. 
W szakze bowiem czlowiek zdrowy lub jego rodzina nie zasi
- 
gn
. porady lekarskiej w razie niew
tpliwego zdrowia, a w za- 
dnym razie nie b
d
 mi eli powodu do. udawania nieistniej
cej 
choroby umyslowej. Inaczej rzecz si
 ma przed s
dem. Tu 
stwierdzenie choroby umyslowej u czlowieka obwinionego 
o przest
pstwo przynosi mu korzysci moralnej i materjalnej na- 
tury, zatem udawanie choroby umyslowej przez pods
dnego, 
jako lez
ce w jego interesie jest nietylko zrozumiale, ale nawet 
choé per nefas usprawiedliwione. Ta okolicznosé, ze jest w in- 
teresie pods
dnego, aby byl uznany za umyslowo chorego, musi 
u psychjatry s
dowego obudzié niezwykl
 czujnosé i stroznosé _ 
w czasie badania i obserwacji. Psychjatra s
dowy nie moze 
bezwzgl
dn
 wiar
 psychjatry klinicznego darzyé objawów, 
spostrzezonych ti pods
dnego lub tez podan 0 jego stanie ze 
strony jego otoczenia, musi si
 bowiem liczyé z mozliwosci
 
roz111yslnej, dIa osobistej korzysci obliczonej symulacji, musi 
pami
taé 0 tem, ze »undique fraudes, undique insidiae saepe 
struuntur incautis«, jak pouczali dawni autorzy. Ta ostroznosé 
nakazana îllU odmiennem zalozeniem dochodzenia stanu umy- 
slow ego u pods
dnych musi poci
gaé za sob
 pewne zmiany 
w metodyce badania. W szelkie no
voczesne sposoby badania 
zachowania si
 uwagi, przebiegu kojarzenia, pami
ci i t. d., 
jako zalezne od woli badanego nie mog
 byé zastosowane z t
 
s,vobod
 i wiarygodnosci
 ich wyniku przy badaniu pods
d- 
nych, jak przy badaniu kliniczneln. Z powyzszego przedsta- 
wienia wynika wi
c, ze sposób badania stanu umyslowego dIa 
celów s
dowych odbiega od typu klinicznego wobec czego psy- 
chjatra kliniczny musi si
 z nim zapoznaé wpierw, za nim siç 
podejmie zadania psychjatry s
do,vego.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0013_0001.djvu

			3 


Publiczny cel dochodzen w
tpliwego stanu un1yslowego 
przed s
dem ustaIaj
 kazdorazowe przepisy prawa tak mate- 
rjalnego, jak formalnego. Przepisy te musi znaé psychjatra, 
jeZli nia pelnié urz
d znawcy s
dowego. Poucza go zas 0 nich 
nie psyc.hjatrja kliniczna, lecz psychopatologja s
dowa. Z prze- 
pisów tych wyplywaj
 pytania, z jakiemi si
 s
d do znawcy 
zwraca. Aby na nie mógl odpowiedzieé wogóle a wszczegól- 
Ilosci w sposób taki, któryby byl dIa s
du przydatny, musi psy- 
chjatra pogl
bié sw
 zawodow
 wie
z
 wiadomosciami, które 
wchodz
 wyl
cznie tylko w zakres psychopatologji s
dowej, 
a których nie uwzgl
dnia psychjatrja kliniczna. Przepisy ustaw 
i pytania z nich wynikaj
ce sluz
 za pomost, który ma umozli- 
,vié porozumienie si
 s
du ze znawc
. A porozumienie to nie 
jest latwe przedewszystkiem dlatego, ze swiatopogl
d laików, 
do których musz
 si
 liczyé s
dziowie, jest inny od swiatopo- 
gl
du lekarzy. Laicy, holduj
c d u a I i st Y c z ne nl u swiato- 
pogl
dowi, funkcje umyslowe przypis
j
 duszy, która jest 
w ich poj
ciu przeciwienstwem drugiej cz
sci skladowej czlo- 
wieka, t. j. ciala. Dwa te skladniki czlowieka rózni
 si
 w ich 
pojmowaniu zasadnic.zo tem, ze w chwili sll1ierci dusza, utoz- 
samiana w ich poj
ciu z zycien1 wogóle, niknie, t. j. oddziela 
si
 od ciala, to zas pozostaje. Ten swiatopogl
d nie doznaje 
u laików zmiany, choéby nawet wiedzieli, jak to spotykamy 
u laików wyksztalconych, zatem u s
dziów, ze dusza a wzgl
dnie 
czynnosé umyslowa ma sw
 siedzib
 w mózgu. NatIe tego po- 
gl
du musi si
 niejako w logicznem nast
pstwie ustalié prze- 
konanie, ze choroba umyslowa jest niezalezna od ciala a za- 
razem, ze jako przeciwienstwo zdrowia umyslowego odróznia 
si
 od niego zasadniczo zmianami jakosciowemi w czynno- 
sciach umyslowych i ze z latwosci
 daje si
 od niego odgrani- 
czyé. Wr
cz przeciwnym jest pogl
d lekarza. Zycie utozsa- 
mia on z czynnosci
 calosci ludzkiego ustroju cielesnego czyli 
Ciala, w szczególnosci zycie umyslowe czlowieka, a wi
c dusz
 
uwaza on za funkcj
 nlózgu. Ten pogl
d, tak teoretycznie, jak 
i praktycznie najlepiej usprawiedliwiony i nie mieszcz
cy w so- 
bie iadnej sprzecznosci, zwiemy m 0 n i z mem mat e r j a I- 
n y m 1) w przeeiwienstwie do m 0 n i z m u i d e a I i s t Y c z n e- 
. 


1) BIe u 1 e r (Lehrb. d. Psy.chiatrie) ,powi
a, ze hipotez.a mo- 
ni,z.mu nie SltanO'WÏ nieZib
dnej podstawy dIa psy,chja tTji, chodaz naj- 
lepiej odpowiada zasadom nowoczesnydl jej zdoby,czy, Hi'poteza ta
 

walczana p.r.zedewSlzystk.iem ze w.zgl
dów teligi
nych, daje si
 jego 
r
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0014_0001.djvu

			4 


g 0, 1. j. pogl
du nletafizycznego, który wszystkie zjawiska 
wszechswiata odnosi do jednego pierwiastka, czy to materjal- 
nego, czy tez duchowego i który usiluje zjednoczyé oba te 
pierwiastki, u,vazaj
c je tylko za sposoby przejawiania si
 
pewnej, calkieln nieznanej lub przez te dwa pierwiastki ok re- 
slonej istnosci. DIa lekarza, obznajomionego z zasadan1Ï fizjo- 
logji i patologji nie podlega w
tpliwosci zadnej, ze czynnosci 
ulnyslowe czlowieka s
 wynikiem procesów lnaterjalnych, do- 
konuj
cych si
 w mózgu, a zatem, ze wszelkie zaburzenia czyn- 
nosci ulnyslowej s
 nast
pstwem logicznen1 zaburzen proce- 
sów materjalnych mózgu. Ten pogl
d wyrazala juz ogólnie 
dawna zasada: »n1ens sana in corpore sano«. l\faterjalny mo- 
nizm prowadzi w konsekwencji lekarza do przekonania, ze 
zdrowie a choroba stanowi
 tylko pozorne przeciwienstwa 
i ze dlatego mi
dzy niemi nie istnieje zadna stala i bezwzgl
d- 
na granica, lecz ze przeciwnie jeden stan przechodzi w drugi 
niepostrzezenie i z nim si
 zIewa. Kiedy nas dotknie np. katar 
nosa, to stan ten jest nieprawidlowym, jednak, jezeli ograni- 
cza si
 tylko do sanlego nosa i nie I
czy si
 z ogólniejszynÜ 
objawan1Ï, nie zwracamy nan uwagi, oddajemy si
 zwyklym 
zaj
ciom i nie czujemy si
 chorymi, ani tez nie uwazamy si
 
za chorych. Chorymi czujemy si
 dopiero wtedy, gdy katar 
przebiega wsród gor
czki, oslabienia ogólnego, dusznosci, bo- 
lu glowy i 1. p. Nieraz czujemy si
 niedobrze, oslabionymi lub 
wyczerpanyn1Ï, l11Ïmo to ani sami, ani lekarz nie móglby stwier- 
dzié choroby. Stanu naszego nie mozna nazwaé chorob
 ani 
tez zdrowiem. Te dwa przyklady wyjasniaj
 nam dostatecznie 
ten fakt, plyn
cy z doswiadczenia, ze mi
dzy zdrowiem a cho- 
rob
 nie istnieje stala i ostra granica, .lecz .ze stan jeden prze- 
chodzi po\volnie w drugi. Choroba nie rózni si
 howieln od 


zd'anie.rn .tak sam,o doorze pogodzié z zas.adarmi .relig:j.i jak i dualizm. 
Skaro bo'wieun religja mówi, ze na s
dzie .(}Is>tateoznym iZrnartJwych- 
'WSt31j
 data, to dogmatOlWi te:mu nie soprzedwia si
 hiopoteza mooi.zmu, 
J:
cz
lca d.usz
z dalem w jednooé; ,zm.artwychws.tanie data poci
g.a za 
sob
 wedle moni,zmu w niooblag.ane.rn nast
s.twie ódzyocie duszy. ZreSizt
 
mozna s.i
 zg.odzjé takZe lfia pogl
d dualiS11:yczny z tem tyl1m zastrzeze- 
niem, ze rpmzyjmie on pewn
 z.a.le!znooé du¥y od mózgu a m'ianowicie, 
ze m6zg stanowi na'r.z
d, Izapornoc
 iktórego dUSZia przejaw.i.a si
 tak, 
;ak .np. rnelodja skomponoW3,na 'plf'zej:3lW'i.a 8i
 zapom'Ülc
 insotrumentlll 
rnuzycznego. Zaoo.r.zenie sprawnoscl mózgu rnusi tedy upoSledzaé pra- 
widlo'we ,przeja'wianie s.j
 duszy czyli mus.Ï 'wywoly-waé .chorob
 urny- 
:Sl{),,,
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0015_0001.djvu

			. . 


;) 


zdrowia jakosciowo (wtedyby. stanowila jego istotne przeci- 
wienstwo), a tylko ilosciowo, 1. j. rózni si
 odeil nasileniem 
objawów zyciowych. Jezeli si
 nie da wyposrodkowaé granica 
mi
dzy zdrowiem cielesnen: a chorob
 cielesn
, to jeszcze 
W WyzszYln stopniu jest niemozliwem ödgraniczenic scisle 
zdrowia unlyslowego od psychozy, latwiej bowiem jeszcze usta- 
lié warunki niezb
dne dIa wzoru zdrowia- cielesnego niz dia 
wzoru zdrowia ulnyslowego. Przejawy zycia unlyslowego u lu- 
dzi tej samej rasy, plci, wieku, klasy spolecznej, wychowania 
i wyksztalcenia s
 indywidualnie rózne. Gdy jeden czlowiek 
jest latwo poj
tny, bystrej i trwalej pami
ci, umiarkowanie 
wrazliwy i przedsi
biorczy, to drugi b
dzie nlniej poj
tny, lub 
bardzo wrazliwy, w postanowieniach chwiejny i 1. d., nie mó- 
wi
c juz 0 tem, ze pod wzgl
dem charakteru ludzie rózni
 si
 
wielce mi
dzy sob
. Jakze wi
c. stworzyé wzór umyslowego 
zdrowia wobec tej róznorodnosci nasilenia przejawów ulnyslo- 
wych u ludzi? A czy mozna nlówié juz 0 chorobie unlyslowej 
u czlowieka, którego np. poj
tnosé jest slabsza niz drugiego, 
lub który jest bardziej wrazliwym wzgl
dnie posiada wady 
charakteru? Z drugiej zas strony, czy mozna powiedzieé, ze 
stan ich umyslu jest zupelnie pr
widlowy'? Wszakze juz sami 
laicy uznaj
 istnienie stanu posredniego l11Ï
dzy zdrowiem 
a chorob
 unlyslow
, skoro tak cz
sto mówi
 0 osobach pew- 
t nych, ze s
 dziwakami, oryginalami, nie zrównowazonymi 
i t. p. Osoby, do tej kategorji zaliczone, to osoby, których stan 
umyslowy waha mi
dzy zdrowiem a chorob
. Psychjatrja 
zna i bada takie stany, które stanowi
 wlasnie wolne przejscie 
od zdrowia ku chorobie. Otóz istnienie stanów wspomnianych 
utrudnia niezmiernie psychjatrze s
dowemu porozumienie si
 
z laikieln, jakim jest s
dzia. 0 tem, w jaki sposób mozna osi
g- 
n
é niezb
dne ich porozumienie, uczy psychopatologja s
do- 
wa, która na tIe zdobyczy psychjatrji klinicznej rozpatruje 
i rozbiera zagadnienia tej ostatniej zupelnie obce, jak probleIn 
poczytalnosci, rozporz
dzalnosci i wlasnowolnosci. 
Róznorodnosé charakterów ludzkich sprawia, ze jedni 
ludzie cz

ciej i latwiej niz inni staj
 w swem dzialaniu lub 
w swych zamierzeniach w sprzecznosci z przyj
telni normami 
prawnemi i spolecznemi. Bl
dy charakteru wiod
 do prze- 
st
pstwa. Poniewaz choroby umyslowe zmieniaj
 charakter 
czlowieka na niekorzysé, wi
c. stwarzaj
 jego wady a tem sa- 
mem wiod
, wzgl
dnie mog
 przywiesé chorego na drog
 prze-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0016_0001.djvu

			- 6 


.st
pstwa. I oto powstaje pytanie, czy przest
pstwo danego czlo- 
wieka wynika z zasadniczego bl
du jego charakteru, czy tez 
z choroby umyslowej, która charakter jego zmienila na nie- 
korzysé. Rozstrzygn
é t
 w
tpliwosé, rozwi
zaé to zagadnie- 
nie, jest zadaniem psychjatry a do tego potrzebn
 jest mu zna- 
jomosé psychopatologji s
dowej. 
Liczba dochodzen w
tpliwego stanu umyslowego w s
- 
-dzie okazuje staly wzrost, szczególnie liczba badan, podejmo- 
wanych z polecenia s
dów karnych. Przyczyn
 tego wzrostu 
badali. stanu unlyslowego prz
st
pców jest coraz bardziej roz- 
po,vszechniaj
ce si
 zapatrywanie, niew
tpliwie bl
dne, ze 
tylko umyslowo chory czlowiek dopuszcza si
 przest
pstw. Do 
rozszerzenia si
 tego zapatrywania przyczynila si
 wielce woj- 
na swiatowa, w czasie której pailstwa centralne, chc
c si
 po- 
zbyé ze swych armij elementów wyst
pnych, polecily je uzna- 
waé SWY111 kon1Ïsjom poborowym za umyslowo chore. Jedno- 
stki takie zwolnione z obowi
zku sluzby wojskowej jako umy- 
slowo chore zaslanialy si
 potem rzekom
 sw
 psychoz
 w s
- 
dach, które ich poci
galy do odpowiedzialnosci za przest
p- 
stwa pózniejsze. Ogólnego wzrostu ilosci badan stanu umyslo- 
wego w s
dach karnych i wplywu wspomnianego wojny do- 
wodz
 rlobitnie liczby zaczerpni
te z regestru lekarskiego s
du 
okr
gowego karnego w Krakowie. Badan stanu unlyslowego 
przest
pców bylo w tym s
dzie: 


W r. 1913 razem 98 1. j. m
zczyzn 82 kobiet 16 
» » 1914 » 83 » » 66 » 17 
») » 1915 » 52 » ») 34 » 18 
» » 1916 » 65 » » 40 » 25 
» » 1917 » 95 ») » 72 » 23 
» » 1918 » 108 » » 90 )) 18 
» » 1919 » 140 » ») 124 » 16 
» » 1920 » 123 » » 105 » 18 


Spadek liczby badan w pierwszych latach wojny, a zwla- 
szcza w 1'.1915 Uumaczy si
 opróznieniem Krakowa i okupacj
 
rosyjsk
 znacznej cz
sci kraju; w latach nast
pnych liczba 
ta szybko wzrasta i dochodzi swego maximum w r. 1919. Ze 
zas liczba badan stanu umyslowego kobiet nie wykazuje wy- 
bitniejszych róznic i utrzymuje si
 na tej samej mniej wi
cej 
wysokosci, przeto wzrost liczby badan tyczy si
 tylko m
zczyzn, 
z przyczyny powyzej juz podanej. 
,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0017_0001.djvu

			7 - 


Psychopatologja s
dowa' jest, jak juz nadmieniono, jed- 
nym dzialem medycyny s
dowej i jako tak i miesci si
 w dzie- 
lach, poswi
conych medycynie s
dowej. Atoli zwolna pocz
la 
si
 wyodr
bniaé w postaci dziel, wyl
cznie jej poswi
conych. 
Dwie si
 na to zlozyly przyczyny. scisle rzecz bior
c, psychja- 
trja kliniczna jest tylko dzialem szczególowej patologji chorób 
wewn
trznych, mimo to jednak stanowi juz od dawna od- 
dzielnq nauk
, albowiem posluguje si
 z natury rzeczy od- 
l11Ïenn
 nletodyk
 badania, która wymaga osobnego przygoto- 
wania sf
. Internista zas nie moze nabyé jej wobec wielkiego 
post
pu swojej nauki i techniki, która pochlania mu jego czas 
i sily. To samo zjawisko spostrzega si
 w medycynie s
dowej. 
Olbrzymi post
p nauk lekarskich wogóle, a wi
c takZe i me- 
dycyny s
dowej, sprawia, ze medyk s
dowy, 0 ile chce staé 
na wysokosci swej nauki, nie moze w stopniu jednakowym 
odpowiedzieé wymagani0l11 s
du, które wkraczaj
 we wszyst- 
kie dziedziny wiedzy lekarskiej. St
d poszlo, ze medycy s
dowi 
pocz
li si
 w swoim zakresie zaciesniaé i ograniczaé do cz
sci 
rozleglego swego zawodu. W ten sposób doszlo do pewnego 
wyodrçbnienia si
 psychopatologji, albowiem nie wszyscy me- 
dycy s
dowi mieli moznosé zdobycia sobie podstawowej wie- 
-dzy w zakresie psychjatrji klinicznej. Wreszcie na wyodr
bnia- 
nie si
 psychopatologji s
dowej wplyn
1 staly wzrost liczby 
dochodzen stanu umyslowego w s
dach, zwlaszcza kolegjal- 
nych. 
Z zagadnieniami z zakresu psychopatologji spotyka si
 
znawca w s
dzie karnym i cywilnym. Poniewaz zalozenie 
wi
 kszosci tych zagadnien jest inne w s
dzie karnym, inne zas 
w cywilnym, przeto cz
sé formalna psychopatologji s
dowej 
n10ze byé praktycznie podzielona na karno- i na cywilno-s
- 
dow
. 
'V s 
 d zie kar n y m dochodzi si
 stanu umyslowego: 
1) jezeli zachodzi w
tpliwosé stanu umyslowego prze- 
st
pcy w czasie, kiedy si
 dopuscil zarzuconego mu czynu, czyli 
jezeli zachodzi w
tpliwosé 1. zw. poczytalnosci przest
pcy; 
2) jezeli obudzi si
 w
tpliwosé co do stanu umyslowego 
osób pozostaj
cych w wi
zieniu sledczem lub skazanców; 
3) jezeli zachodzi podejrzenie choroby umyslowej jako 
nast
pstwa obrazenia cielesnego; , 
4) jezeli czyn karygodny popelniono na osobie, której 
stan umyslowy jest w
tpliwy. '
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0018_0001.djvu

			- 8 - 


w s 
 d zie c y wil n y m dochodzi znawca stanu umy- 
slowego : 
1) u osób, przyj
tych do zamkni
tych zakladów dIa umy- 
slowo chorych, a to celem stwierdzenia, czy umieszczenie ich 
w zakladzie (t. zw. detencja) jest uzasadnioné; 
2) jezeli zachodzi potrzeba pozbawienia lub ogranicze- 
nia wlasnowolnosci (zawieszenie kurateli) wzgl
dnie przywró- 
cenia tejze (zwolnienie z kurateli); 
3) jezeli zaczepiono waznosé aktów prawnych, zwi
ku 
mal zen skie go z tytulu rzekomej choroby umyslowej osób, któ- 
re je zdzialaly; 
4) jezeli z tytulu rzekolnej choroby umyslowej zacze- 
piono waznosé rozporz
dzenia ostatniej woli; 
. I 5) jezeli chodzi 0 wynagrodzenie szkody, wyniklej - z cho- 
roby umyslowej, b
d
cej rzekomo nast
pstwem obrazenia cie- 
lesnego (wypadku); 
6) jezeli trzeba stwierdzié odpowiedzialnosé za szkody, 
wyrz
dzone przez rzekomo umyslowo chore osoby. 
Ponadto dochodzi znawca stanu umyslowego w s
dach 
karnych i cywilny
h w razie, gdy jest zaczepiona zdolnosé 
swiadczenia przed s
dem z powodu rzekomej choroby umyslo- 
wej swiadka. · 


, .
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0019_0001.djvu

			CZE;sé FORMALNA. 


I. W
tpliwosé stanu urnyslowego przed s
dern karnyrn. 


I. Problem poczytalnosci i stany j
 wykluczaj
ce. 


Austr. u. k. 



 2. Gzyn lub za,l1!Ï.echanie nie b
dz.ie przeto poczyt3Jne za zbrodni
: 
a) jeZe1i sprawca jest w !Zupelnoscl pOJ:l'baw1ony uzywania .rozumu; 
h) jezeti czyn p-o.pelniOlno w s	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0020_0001.djvu

			10 


Ros. u. k. 



 39. Czynu ka.rygodneg.o lIl-ie nalezy s.pva-wcy poozyt-aé, jeieli 
PT'ZY jego .popclnieniu lIlie rO'zumial iJSItoty i 'Zuaczerui.a 'Siwego dzdaJania 
lub nie mógl byé paITlem swy.ch ozy.nnos.ci oZ pow,odu chorooowego Z'3- 
burzenia swych cz}'lll'I1-ood umysloW}'Ich, albo z powOIdu beZ1przytomnosci, 
albo z powodu I1JiedostateQZll1e-go rO'ZJwoju umys'l.owego, wyni.kleg.o 
z ul,o.mI1Jos.m cielesnej lub chor.oby. 
\V tych przy,padkach, gdy po,zos1awienie takiej .osoby bez dO'roru 
szczególnego s
d U1Jna za 
eibe.z.pieaz.ne, od.da .j
 pod dozóil" odpowie- 
dzia<1ny rO'dz-Ïrców lub inny,ch osób, któ:re z.go.dz
 si
 na pmyj
cie opiek.i 
nad ni
, 'albo tez umiesci w zalkladzie lec1Jni'cz)1m. W razie zas popdI1lie- 
nia ,zabójs.bwa, d
zkieg.o .U:szikod!zenia ciala, zgwa.lcenia, podJpaleillia lub 
us.ilÛ'wania jednego ;z wymienioll1y.ch pnzes.t
ps.tw, osoba, kctór>a pope
nia 
CZYIll powyiszy, b
dz'Ïe bezwzgl
dnie umiesZ'Cz.ona w z.akladÛe leazni- 
czym. . 

 40. CZY'llU k3lrygoonego nie POcz}'ltuje si
 sprawcy,który w cza- 
s.ie jego popel'l1!ielI1ia n
e ukonozyl 10 rOiku zycia. 

 41. Czynu kaJrygodnego nie nale.zy spraw.cy pnzypisaé, jezeH 
w czasie ,popelnienia g.o ukonczyl 10-il:y, lecz lnie 17-ty il"Otk zyÓa .i nie 
rozumial istoty .i zlI1aczeni'a swego dz.i,aJan.ia lub n
e mógl byé p,anem 
swych èZ}'lnn.o&ci. 


Z poj
ciem zasadniczem prawa karn ego »winy« l
czy si
 
scisle poj
cie »p 0 C Z Y t a I nos c i«, przez któr
 rozumie si
 
zdolnosé odpowiedzialnosci karnej za przewinienia 1). Gdzie 
nie istnieje poczytalnosé, tam nie mozna mówié 0 winie, 1. j. 
tan1 nie mozna czynnosci, nosz
cej znamiona przest
pstwa, 
poczytaé i przypisaé (1. zw. p r z y pis a I nos é c z y n u 2) jej 
sprawcy. Poczytalnosé jako wlasciwosé umyslu ludzkiego za- 
lezy .wedie rozumowania klasycznej szkoly prawa karn ego od 
dwóch czynników, 1. j. od z dol nos c i p 0 z n a n i a czyli 
s 'v i ad 0 mos c i (libertas judicii) i od 1. zw. a ut 0 n 0 m j i 
wol i (libertas consilii) 3). Zdolnosé pierwsza polega na uswia- 
damianiu sohie dzialan i zaniechan pod wzgl
dem ich etycznej 
i karno-prawnej wartosci czyli na zdawaniu sobie sprawy 
z tego, co jest dozwolone, a co zabronione. Zdolnosé druga 
wkracza w zakres woli, której wzgl
dn
 wolnosé przyjmuje 
szkola klasyczna u kazdego zdrowego czlowieka. T
 wzgl
dn
 



 
1) Por. K ra y mus kJ: Wy1klad prawa 'k;arnego. Kflaków 1901. 
T. 1. - F 0 rel akiresla Ij
 ja1koo »!plasty.czn
 '1JdolnoSé p'rzysto.sowani,a 
naszego zy.cia umyslowego do .zycia umy,slowego Lnny.ch lud,z1i«, B Tie h- 
t a ,zaS, jak.o slÛcja1n
 .celowosé kiary. 
2) i 3) Por. Kr z y mus k i: SYSltem prawa 'kaiI"nego. I. Cz
sé ogólna. 
Kra1ków 1921. Stro 105.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0021_0001.djvu

			, 


11 


wolnosé woli pojmuje szkola klasyczna jako zdolnosé swo- 

odnego wyboru mi
dzy podj
ciem a zaniechaniem podj
cia 
wyst
pnej czynnosci. Czynnik wolnosci woli, od którego zalezy 
f)oczytalnosé, jest punktem slabym rozumowania klasycznej 
szkoly prawa karnego, atoli przyj
cie jego za jedn
 z podstaw 
poczytalnosci bylo dlatego konieczne, poniewaz szkola la 
oparla swoj
 teorj
 kary przedewszystkiem na zasadzie odwetu 
(»)quia peccatum est 0: ), zbyt nlalo waz
c znaczenie jej jako 
.srodka zapobiegaj
cego przest
pstwom ( » ut ne peccetur«). Przy- 
j
wszy raz czynnik wolnej woli, nie miala sz kola klasyczna wi
- 
cej moZliwosci do wyboru, jak tylko te dwie, ze albo ktos rozpo- 
rz
dzal sw
 wol
 w chwili popelnienia przest
pstwa, albo tel: 
ni
 nie rozporz
dzal. W pierwszynl razie zasluzyl na kar
, 
w drugim zas nalezalo go od niej uwolnié. Z ten1 rOZlU110wa- 
nien1 w zgodzie pozostawala takze zasada, uznaj
ca tylko 
istnienie lub brak poczytalnosci. Stanowisko klasycznej szkoly 
prawa bylo bezwzgl
dne, dogmatyczne, zgodne z duaiistycznY111 
swiatopogl
denl. Stanowiska tego nie mógl podzielaé swiat le- 
karski, oparty 0 n10nistyczny pogl
d na swia1. Swiat lekarski 
a w szczególnosci psychjatrzy nie mogli si
 zgodzié na dogmat 
wolnej ,,"oli, wskutek czego lnusialo dochodzié do nieporozu- 
mieil n1Ïçdzy nin1Î a przedstawicielami sprawiedliwosci 1). 
Przeciw bezwzgl
dnej teorji szkoly klasycznej co do kary i po- 
czytalnosci wyst
pil LOlllbroso 2), twórca sz kol y a n t I' o- 
P 0 log i c z n e j, któr
 z pózniejsz
 sz kol 
 s 0 c jol 0- 
g i c z n ét, zapocz
tkowan
 przez Lacassagne'a 3), Tarde'a 4) 
i E. Ferri'go 5) obj
to 111Îanen1 sz kol y p 0 z Y t Y w n e j 6). 
L
mbroso pocz
1 jako profesor lnedycyny s
dowej badaé 
zbrodniarzy tak pod wzgl
deln anaton1Ïcznynl, wzgl
dnie n10r- 


1) PoOr. tresdwe pr:zed,stawienie ,f!Zetazy w W. Si e r ad z k-i e g u: 
Stano,wisko i pos.tulruty leka.r.s.kie wOIbec -zagadtruie:n.ia :poczytalaosci. Pol. 
ozasOip. lek 1921. Nr. 9 .i d. 
2) Za popnzednika Lornhr.osy mozll1.a ,uwazaé II. Ca r dan u s <:I, 
u	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0022_0001.djvu

			, 


12 


, 
fologiçznY111, jak i pod wzgl
dem fizjologicznyn1 i doszedl do 
wniosku, ze zbrodniarze odrózniaj
 si
 od ludzi l1iezbrodni- 
czych odmienn
 w szczególach budow
 ciala oraz odr
bnen1Ï 
wlasciwosciami fizjologiczl1emi, zwlaszcza w zakresie psy.. 
chicznY111. Na tej podstawie wyst
pil z hipotez
 wrodzol1ej 
i dziedzicznej sklonl1osci do zbrodni. Pouczal 011 tedy, ze 
zbrodniarz rodzi si
 juz jako taki, ze zatem zbrodniarze two- 
rZë! odrçbny rodzaj, wzgl
dnie typ antropologiczny. Hipoteza 
Lon1brosa 0 urodzonym zbrodniarzu, »delinquente nato« po- 
dzialala wr
cz rewolucyjnie 1). Byla ona 0 tyle genjalnie trafn
, 
ze rozwi
zanie trudnego problemu poczytalnosci i kary czynila 
zaleznenl nie od dociekan teoretycznych, lecz od bezposredniej 
ohserwacji i badania tych zródel, z których powstaje przest
p- 
stwo, a przedewszystkiem od ohserwacji zbrodniarza. Ze w tym 
wzgl
dzie hipoteza Lomhrosa jest dot
d jeszcze aktualn
, wy- 
nika st
d, ze Ferri, poswi
caj
c niedawno nowe uwagi reformie 
prawa karnego we \Vloszech 2), podnosi z naciskienl, ze na wy- 
miar kary winien wplywaé nie stopien przest
pstwa, lecz raczej 
osoba przest
pcy, alhowieln zbrodnia jest tylko objawen1, oka- 
zanYln przez przest
pc
. J ezeli si
 hipoteza LOlnhrosa nie 
ostala w calosci w swietle krytyki, to stalo si
 to dlatego, ze 
genjalny jej twórca dal si
 uniesé fantazji, która go we wnios- 
kach ostatecznych sprowadzila na Inanowce (np. utworzenie 
odr
bnych typó,v antropologicznych dia urodzonych zlodzie- 
jów, oszustów, trucicieli i 1. p.). Wyniki obserwacyj i badan, 
jakie Lombroso przeprowadzil l1ad przest
pcami, byly realne 
i prawdziwe, z l1ich tez skorzystala psychjatrja, która z dnia 
na dziei1 coraz wi
cej si
 przekonywala 0 tej prawdzie, ze 
lniçdzy zdrowiem a chorob
 umyslow
 niema scislej granicy 
a tylko powolne przejscie. Badanie psychjatryczne pouczylo 
wi
c niebawem, ze cechy, dostrzezone u zbrodniarzy przez 


1) Por. C. Lom bros 0: Der Verhrecher. Hambur.g 1887 (p.rze- 
kl3!d O. Fraerlllda); - Lom h r os 0 & Las c hi: Der poUtische Verbre- 
cher. Ha'mburg 1891 
przeklad. Kurelli); L 0 iIIl b .' 0 S 0 i G. F e l' r e r 0: 
DaJs \Vei,b als \" erbrecherjln u. Pr-ostitui'r:te. Hambwr
g 1894 (przeJklad 
KurelLi). '. 
2) Die Reform d. Strafjusltiz in !it aJ..i en. Ztschr. f. g. St,l'wis. T. 41. 
S. 473. - K a iU hn ,a n In (Ps)1Chologie .des Vertbrechens. BerliJn 1912) 
podnosi stllis.zn
e, ze w celu poznani-a .z;brodJniaflzy t.I1zeba Ïlch obser-wo- 
w.aé na 'Wolnosei, poza wi
zieniem.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0023_0001.djvu

			13 


Lonlbrosa i przezeil uwazane mylnie za cechy, uprawnlaJ
ce 
do uznania w przest
pcach odr
bnego typu antropologicznc- 
go 1), nie s
 antropologicznemi, lecz raczej cechami stanu, sto- 
j
cego na pograniczu nli
dzy zdrowieln umyslowem a chorob
, 
czyli krótko nlówi
c, cechami 1. zw. zwyrodnienia, albowieln 
cechy te daj
 si
 zauwazyé zarówno u przest
pców jak i u lu- 
dzi niewyst
pnych 2). Tezie Lombrosa 0 urodzonYln zbrodnia- 
rzu przeciwstawili Lacassagne i Tarde tez
 swoj
; wedle niej 
wplyw rozstrzygaj
cy na powstanie przest
pstwa wywiera 
srodowisko, 'v któreln »urodzony zbrodniarzc Lombrosa zyje 
i dziala. Tezie tej nie 1110Zna bylo omnówié slusz!10sci, albo- 
wienl przest
pca, pozba,viony stosownego srodowiska, t. j. spo- 
leczenstwa, np. przez izolowanie go na bezludnej wyspie, mu- 
sialby przestaé byé przest
pc
. Dwie te zwalczaj
ce si
 po- 
zorllie tezy pogodzil Ferri. Jego zdanieln do powstania przc- 
st
pstwa potrzeba dwóch warunków: pierwszym z nich to 
podmiot przest
pstwa czyli sam przest
pca, 1. j. czlowiek 
o sklonnosciach wyst
pnych, którego odkryl Lombroso, dru- 
gÏ1n z nich to srodowisko, w któreln czlowiek ten ma moznosé 
ujawnié, zrealizowaé swe sklonnosci zbrodnicze. W ten spo- 
sób pol
czyl Ferri czynnik antropologiczny a raczej psycho- 
biologiczny LOlnbrosa z czynnikieln socjologicznym Lacas- 
sagne'a i Tarde'a w hannonijn
 calosé. Bior
c pod uwag
 
wplyw, jaki srodowisko wywiera na czlowieka i daty staty- 
styczne, podzielil Ferri przest
pców na cztery kategorje, 1. j. 
1) przest
pców urodzonych, 2) nalogowych, 3) okolicznoscio- 
wych i 4) z llan1Ï
tnosci (afektu). Jakkolwiek Lombroso nic 
przywi
zywal znaczenia do statystyki i do wplywu srodowiska, 
poniewaz czynniki te nie wyjasniaj
 bynajlnniej, dlaczego nie 
wszyscy, a tylko pewni ludzie w wspólneln sobie srodowisku 
staj
 si
 przest
pcalni, przeciez zgodzil si
 na podzial Ferri'go. 
Ferri w teorji swej odrzucil, podobnie jak Lombroso, istnie- 
nie czynika wolnej woli, a ,vykazawszy, ze kara nie wplywa 
na cz
stosé przest
pstwa, dOlnagal si
 zaIniany jej na srodki, 
któreby zdolne byly ubezpieczyé spoleczeIistwo przed zbrodnia- 


1) :\'1 a !I' 11" 0 (I caratte,r:i dei deliiIlqllenti. Torino 1887) dzie1i te ce- 

hy :na atawistyoroe, altypiczne .i patolo.gkrzlJ1e. 
2) Por. L. W.a oe h h.o I iZ: 0 obl
kaniu mo.ra}nem ze s.taifioW1ska 
alnh
o.polI()Jg
i kryunilI1alnej. p.rze.gl. lek. 189-1.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0024_0001.djvu

			14 


. 
rzami 1). Obie szkoly pozytywne (antropologiczna i socjolo- 
giczna), z których niekwremi zasadami godzi si
 wielu zwo- 
lenników szkoly klasycznej 2), stoj
 na gruncie' d e ter m i- 
n i z D1 U 3), gdyz przyjmuj
, ze przest
pca jest nim dlatego, ij; 
takim si
 urodzil, lub iz takim uczynily go okolicznosci (sro- 
dowisko), a tem Salnem odrzucaj
 czynnik wolnej woli, jako 
jedn
 z dwóch podstaw poczytalnosci. W ostatnich latach 
wznowil StrafelIa 4) tez
 Lombrosa, lecz w zmienionej nieco 
postaci. Rozróznia on dwojaki typ ludzi, 1. j. typ ludzi pra- 
widlowych i typ ludzi socjalnie pierwotnych. Ludzmi prawidJo- 
wymi s
 osoby zdolne do wspól:iycia z innymi na podstawie 
ukladu, moc
 którego umiej
 ograniczyé miar
 swych poz
- 
dan tak, aby nie ukrócié dobra swych bliznich. Zabiegaj
 oni 
o swe osobiste cele prac
, b
d
c
 iloczynem z sily zuzytej 
i czasu 5), przyczem chociaz staraj
 si
 prac
 t
 wykonaé przy 
zuzyciu minimum wysilku i czasu, przeciez uwzgl
dniaj
 
zawsze sfer
 interesów wspólbraci. Czyli krótko mówi
c, Iu- 
dzie prawidlowi, 1. j. pelnowartosciowi (socjalni) zdobywaj
 
swe osobiste cele i korzysci w drodze zmudnej, codziennej, 
godziwej walki 6). Przeciwienstwem ludzi prawidlowych s
 lu- 
dzie socjalnie pierwotni, którzy s
 b
dz rzeczywistymi prze- 
st
pcami, b
dz przynajmniej do przest
pstw usposobionymi 
z natury przez swoje instynkta, które albo im uniemoZliwiaj
 
wzgl
dnie utrudniaj
 wspólzycie z bliznimi, albo moglyby je 


1) Por. M i .t.t els t ä d t: Gegen die FreiheitssJtrafe. ZeiIts.chr. f. d. 
ges. Strafrechtw:1ssen. - K.r a epe l-i.n: Die Ahschaffung des Straf- 
masses. StJuttgar.t 1880. - v. Lis ,z 1: Der Zwe-akgedan:ke im Swafrecht. 
M3IfIbur.g 1882. - Rei n hol d: srodki zabazpiecza

ce pnzooiw pI'lZe- 
S't
pcom. Gz'aSiopismo pra.w.n. i akonOOll. 1913. - H. M a J" x: Redseein- 
dll'üake eimes Gefäng.nisaüZ'l:es in den VeretÏnd:gtten Staatell1. Vjsclw. f. 
ger. Med. 1912. T. 43. 
2) Por. J. Mak a y" e w J. c z: JuIiÏsti'Siche Ahh3indl. Klassicismus 11. 
Posdtivi!IDluS '
n der Stra.frechtwJss. 
3) Przerz »deteIf1IÜnizlTI« rOrlumie si
 }{.o.niecznosé pewnego zjoa- 
wisika po zadzialaniu .s'Woisty.ch przycrzyn. 
4) Der soc
aJ Primi,tive. A.rch. f. Kriminologie. 1917. T. 68. 
5) POT. H. M a 'r x: DaiS Gesetz des kü
zes1en Weges. Tamze. 
6) T
 ZialS:ad
 WYiIiai-a pi

nie Goe1:he W 2-giej crz
soi Fausta: 
; 
»W tem szczyt m
drÜ'sci .tkwi niewicie, 
W tej tylko mys1i pl'3wda si
 'llilcr-yrwa, 
IZ godnym wo1nooé anieé 
 zylCie, 
Eto cod.z.ien w trrudnej walce je .zdobywa(. 
(Przeklad. wlasny).
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0025_0001.djvu

			'- 


15 


iUl utrudnié. wzgl
dnie uniemoZliwié w warunkach odpo- 
wiednich. Tak np. wlócz
gów uwaza si
 za przest
pców i ka- 
rze si
 ich za wlócz
gostwo, natomiast równych im próznia- 
ków, wal
saj
cych si
 bezcelowo po swiecie, lecz posiadaj
- 
cych srodki materjalne na swe w
drówki, nie nazywa si
 wló- 
cz
gami i nie karze si
 ich za vdócz
gostwo. Gdyby zamozny, 
koczuj
cy bezcelowo po swiecie, nie posiadal srodków, bylby 
tylko wlócz
g
. W obu wypadkach istota rzeczy jest ta sama
 
a jest ni
 instynkt, a raczej pop
d antisocjalny do koczowania 
bezcelowego i do prózniactwa, róznica zas polega tylko na 
odmiennosci warunków. Socjalnie pierwotni nie mog
 si
 pod- 
daé temu przymusowi, jaki w drodze powolnej ewolucji lu- 
dzie pierwotni, stworzywszy skupienia, zwane spoleczenstwem 9 
nalozyli na swych czlonków. Wprawdzie takze i genjusz ludzki 
nie poddaje si
 przymusowi spolecznemu, lecz czyni to dlatego, 
ze d
zy do dalszego rozwoju spoleczenstwa, podczas gdy 
socjalnie pierwotny zwalczaniem tego przymusu tamuje roz- 
wój spoleczny. Socjalnie pierwotni nie posiadaj
 poczucia po- 
winnosci obywatelskiej i ladu spolecznego. Krocz
 oni w mysl 
wyrozumowanego przez H. Marxa 1) ;) prawa najkrótszej drogi c 
zawsze tylko po drodze najmniejszego oporu, po drodze naj- 
krótszej. Tak np. przest
pca zarzuca dlug
 i zmudn
 drog
 
pracy dIa zdobycia swego utrzymania lub mienia a obiera naj- 
krótsz
 drog
 rabunku. kradziezy, oszustwa lub lichwy. Lu- 
dzie ci zatem równaj
 si
 ludziom pierwotnym, zyj
CY111 je- 
szcze w odosobnieniu i nie uznaj
cym jeszcze potrzeby sku- 
piania si
, natomiast zwalczajqcym si
 nawzajem w sposób 
wlasciwy dzikim zwierz
tOln. Mozna 0 nich powiedzieé. ze nie 
odbyli w nlysl prawa biogenetycznego Häckla calego rozwoju, 
jakiemu juz ulegla ludzkosé, lecz ze si
 w swym indywidual- 
nYln rozwoju wstrzymali na stopnin nizszym, pierwotniejszY111. 
Za slusznosci
 takiego s
du przell1awia ta' okolicznosé, ze lu- 
dzie ci, w szczególnosci przest
pcy, maj
 wiele rysów wspól- 
nych z ludzmi pierwotnymi, jak np. sklonnosé do zabobonów, 
wiar
 we wrózby, brak poczucia etycznego, upodobanie w ta- 
tuowaniu swego ciala i 1. d. 
Podzial ludzi, na pelnowartosciowych i lualowartoscio- 


1) Das Gesetrz des kürzeSIten Weges. Vjschr. f. geT. Med. 1918.. 
T. 56 .. Areh. f. Krim. 1917. T. 68.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0026_0001.djvu

			16 


wych, czyli socjalnie pierwotnych, dokonany przez Strafell
 1), 
jakkolwiek na trafnej oparty podstawie i odpowiadaj
cy rze- 
czywistosci, ma t
, naszem zdaniem, wad
, ze jest dualistycz- 
nynl, 1. j. ze przeeiwstawia sobie ostro dwa odr
bne typy lu- 
dzi. 
ie uwzgl
dnia on mi
dzy nimi stopniowego przejscia, ja- 
kie w zjawiskach przyrody zawsze daje si
 spostrzegaé i jakie 
w rzeczywistosci istnieje mi
dzy tymi, krancowo przez Stra- 
fell
 przedstawionymi typami. W strzymanie rozwoju indywi- 
dualnego na stopniu nizszym od tego, na jakim juz stoi ludz- 
kosé, nie moze byé poj
te jako ilosé stala, lecz jako ilosé 
zmienna. U jednego osobnika »socjalnie pierwotnego{( moze 
byé rozwój ten wstrzymany na nizszym, u innego na WyzszYln 
stopnin, jeden z nich zbliza si
 wi
cej do czlowieka pierwotne- 
go, drugi wi
cej do czlowieka pelnowartosciowego. Praktycznie 
nalezaloby - naszem zdaniem - typ socjalnie pierwotnych 
Strafelli rozdzielié na dwa typy, 1. j. na typ istotnie antisocjal- 
nych, wzgl
dnie lepiej okreslaj
c, spolecznie wykolejonych 
czyli przest
pców, obci
zonych wyzszym stopniem atawizmu 
i typ spolecznie pienvotnych w ogólniejsze111 znaczeniu, 1. j. 
jeszcze nie przest
pców, lecz sklonnych do przest
pstwa przy 
sprzyjaj
cych warunkach. Ten typ drugi stanowilby powolne 
przejscie .od typu ludzi pelnowartosciowych do typu przest
pJ 
ców. Ze ten wlasnie drugi typ jest cz
stYln, uczy doswiadcze- 
nie. Ludzie ci ulniej
 jèszcze w zwyklych warunkach zycia 
opanowaé swe wrodzone sklonnosci wyst
pne, dzi
ki posia- 
danym, choé niklym jeszcze, hamuj
cym wplywom psychi- 
cznyn1. Jezeli jednak wplywy te odpadn
 z przyczyn przy- 
godnych, wówczas ujawnia si
 u nich ich spolecznie pierwotna 
Jldusza«. Wiadomo, ze np. alkohol poraza hamuj
ce wplywy 
psychiczne a przez to odslania czlowieka takim, jakim jest 
z natury. Sta re przyslowie n1ówi: »in vino veritas«. Ta prawda, 
odslaniaj
ca si
 u ludzi pod wplywem alkoholu, jest rozmaita, 
skoro jedni, prócz zwyklych znamion upojenia nie objawiaj
 
zadnych sklonnosci wyst
pnych, inni zas staj
 si
 wtedy gwal- 
townymi i niebezpiecznymi dia otoczenia. .Alkohol »zniszczy- 
wszy zewn
trzn
 politur
«, jak mówi
 ,niemcy, odslania wla- 
sciwy stan ludzkiej duszy. Gdy »duszac jest spolecznie pier- 


1) N.o e.t IL el (Verbrechen oa:ls sooiale ETscheinung. München 
. 1920) nazyrwá .ich tSocjalnie cholrymi i Tadzd d'O .nich Sitooowaé psycho- 
analiz
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0027_0001.djvu

			17 


wotna, wówczas uzewnetrznia si
 dzialaniem spolecznie pier- 
wotnem, wyst
pnem. H. Marx 1) powiada, ze nie da si
 zaprze- 
czyé, iz stosunki gospodarcze i polityczne wplywaj
 na cz
- 
stosé przest
pstw, uczy bowiem statystyka, ze cz
stosé prze- 
st
pstw wzmaga si
 z wzrostem ceny chleba, w nast
pstwie 
czego ubozeje ludnosé, ubóstwo zas, jak to stwierdzila komisja 
angielska 2), rodzi i pot
guje zwyrodnienie. 
Podobnie jak alkohol, n
dza, tak tez wojna i polityczne 
zamieszki 3), oslabiaj
ce sily moralne spoleczenstw, tlumi
 
w jednostkach psychicznie mniej wartosciowych ich nikle 
wplywy hamuj
ce i wówczas odslania si
 ich :tpierwotna du- 
sza « W przest
pstwach takich, jak lichwa, oszustwa, kradzieze, 
rabunki. Ze takze zaburzenia umyslowe a choéby tylko silne 
poruszenia umyslu, jak np. gniew, niszcz
 wplywy psychiczne 
hamuj<;!ce, zbyteczna dowodzié. Totez choroby umyslowe mo- 
g
 jednostk
 nawet pelnowartosciow
 sklonié do czynów, no- 
sz
cych znan1Ïona przest
pstwa. 
Badania Lombrosa nad swiatem zbrodni, które powolaly 
do zycia bujnie rozwijaj
c
 si
 psychologj
 kryminaln
, do.. 
prowadzily ostatecznie do przekonania, ze przest
pstwo jest 
wyrazem wstrzymanego rozwoju psychicznego, ze zatem nie 
zalezy od woli. Jezeli jednak w mysl tego przekonania nie 
1110Zna poj
cia poczytalnosci opieraé 0 czynnik woli, to nie wy- 
nika st
d jeszcze koniecznosé zarzucenia samego poj
cia po- 
czytalnosci. Poczytalnosé moze i winna nadal zachowaé swe 
znaczenie jako zdolnosé do odpowiédziálnosci karnej, nalezy 
tylko zarzucié okreslanie jej istoty w sposób, jaki podala kla- 
syczna szkola prawa karnego, natomiast zas nalezy w usta- 
wach karnych zgodnie z trafn
 uwag
 Liszta wyszczególnié 
tylko te czynniki, wzgl
dnie stany, które poczytalnosé 
u wszystkich domnieman
 wykluczaj
 wedle odnosnego do- 
swiadczenia. Stanami tymi s
 wiek czlowieka w pewnej gra- 
nicy i wlasciwe zaburzenia umyslu. Jezeli jeden z tych stanów 
da si
 stwierdzié u pods
dnego, to odpowiedzialnosé jego kar- 
na ustaje, jezeli zas stany te uniego nie istniej
, wówczas po- 
nosi t
 odpowiedzialnosé. PoniewaZ atoli psychjatrja zna, jak 
juz wiemy , stany przejsciowe mi
dzy chorob
 umyslow<;! 
1920. T. 60. 



rymilnolo- 


2
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0028_0001.djvu

			18 


a zdrowiem, zatem nalezy i dIa nich znalesé stosowne okresle- 
nie w ustawach karnych. Po usuni
ciu okreslenia poczytalno- 
sci sposobem szkoly klasycznej, w szczególnosci po odrzuce- 
niu czynnika wolnej woli nie stoi nic na przeszkodzie wpro- 
wadzeniu poj
cia p 0 c z Y t a I nos c i z m n i e j sz 0 n e j. 
W zgodzie z omówionem poprzednio zapatrywanienl 
,vinno si
 zmienié takze dotychczasowe zalozenie kary. Rara, 
wymierzana w postaci dotychczasowej przest
pcom z grupy 
antispolecznych, nie jest dIa nich niczem innem, jak klatk	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0029_0001.djvu

			19 


I' 0 I i z 0 wan i e daje wyniki bardzo ponlysine, jak to np, 
wynika z urz
do\Yych zestawien 1 ). I tak z 1890 probowanych 
przest
pc6w (1. j. wypuszczanych na wolnosé po odcierpieniu 
cz
sci kary) na 5396 wogóle skazanych, 1773 przest
pców nie 
nawrócilo do zbrodni a tylko 117 zawiodlo nadzieje. Uwolnie- 
ni przed uplywem 111aksymalnego wymiaru kary pozostaj
 
pod opiek
 odpowiednich towarzystw, udzielaj
cych inl rady 
i pomocy i utrzynluj
cych nad nimi dozór przez okreslony 
czas. ..--\merykansk
 zasad
 probacji wprowadzila u nas usta- 
wa sejnl0wa z 16 11laja 1920. 'Vedle tej ustawy moze byé ska- 
zaniec warunkowo uwolniony od reszty kary, jezeli ,odcierpial 
2/3 kary lub w razie skazania dozywotniego przynajmniej 15 lat 
i jezeli jego przeszlosé, jego zachowanie si
 w czasie kary oraz 
warunki nlaterjalne pozwalaj
 zywié nadziej
, iz nie naduzyje 
wolnosci i ze ktos b
dzie db al 0 jego schronienie i utrzymanie, 
PoczytalnoSé: mog
 ustawy karne okreslié \Yogóle w tro- 
jaki sposób 2), mianowicie albo w spo s ó b P s Y c hol 0- 
g ic z n y, 1. j. na podstawie obu czynników, przyjçtych przez 
szkol
 klasyczn
, albo w spo s ó b b i 0 log i c z n y luh 
sluszniej p s y c h jat I' y C Z n y, zalecany przez Liszta, albo- 
wreszcie w sposób nl i e sz a n y :1), uwzgl
dniaj
cy pierwiastki 
obu sposobów poprzednich. Ze sposób psychologiczny nie od- 
powiada dzisiejszemu stanowi psychjatrji i psychologji kryn1i- 
nalnej, wykazano juz poprzednio. XajwlasciwszYlll jest nie- 
w
tpliwie sposób psychjatryczny, który okresla poczytalnoSé- 


1) World z 23. I. 1921. Por. Hei n.ct 1 w A.rch. f. Krim. 1921. T. 73r 
Z. 3/4. ' 
2) Por. A. A 15 per: Die stmfrelChl1iche SkhelI'ung... VO!l gemein- 
gefahrHchen verhrech. Gei.steskirankell. A.nch. f. KrÜll. 1918. T. 70. 
3) Konn:i-Slja lwdyfik3lcyjlla przyszlej nas.zej uSltawy karnej pnzy- 
j
la ten SlpOSÓJ:> w naJsrt:
puj
cem brzTI1'Ïeniu p.rojeki
u ppzepilSu: »
:e b
,- 
dzie poczyJt3lny czy.n, 
eZe1i w chiwili jego speJJnien.ia spraWica .znajdû- 
w.al si
 z pOIW.odu choJroby umysl-owej lub rnnego zalklócenia czynnoSci 
umysl'owych w rtakim s.tamic pSYoCh
cznym, kitóry n.ie ;poZiwa],a,1 mu roz- 
poznaé znac,zenja 
ynu lub sltosownoie do .legiO TOZ!Po.znalnia pOIk,ier.owaé 
swodem d.zialaliliern«. 0 wdele p'ûipiI",arwn;e
slZ
 Sltylirbacj
 :od:wacza si
 
pJr.ojekt tego iprzepQ15/ll, uchwalony przez 11. zja.zd psy;chja.trów pol3k.ich 
;z .r. H}21: »Nie podlega karze, kto w Cflasie SJPdiIllienia tP'rze5t
pstwa 
ws.lrntek choroborwego zaOO.Iile'I1Ï	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0030_0001.djvu

			20 


przez wyliczenie stanów j
 wykluczaj
cych. Wyzszosé tego 
sposobu polega na omini
ciu czynnika woli, wskutek czego 
przy jego zastosowaniu nie sprawia zadnej trudnosci wpro- 
wadzenie przepisu okreslaj
cego stan poczytalnosci zmniejszo- 
nej, tak bardzo usprawiedliwionego dzisiejszym rozwojem 
nauki 0 zwyrodnieniu i 0 przest
pcach. J edyny zarzut, jakiby 
sposobowi psychjatrycznemu mozna uczynié to ten, ze oddaje 
on w r
ce psychjatry rozstrzyganie 0 losie pods
dnego. Skoro 
bowiem psychjatra stwierdzi u pods
dnego stan .wymieniony 
w przepisie ustawy, jako wykluczaj
cy poczytalnosé, to tem 
samem stwierdza juz u przest
pcy niepoczytalnosé, a wi
c wy- 
daje tenl samem wyrok, uwalniaj=!cy pods
dnego od odpowie- 
dzialnosci karnej. Tymczasem orzekanie 0 poczytalnosei, t. j. 
o odpowiedzialnosci karnej, jest wyl
cznem prawem s
dziego. 
Sposób mieszany, który, jak to trafnie okresla Radziwillowicz 1), 
wprowadza zródla niepoczytalnosci, uj
te w terminach psy- 
chjatrycznych, ob ok cech niepoczytalnosci, uj
tych w termi- 
nach psychologicznych, posiadaé ma t
 dogodnosé, ze pozwala 
na rozdzial zadania przy okreslaniu poczytalnosci mi
dzy le- 
karza psychjatr
, a s
dziego. Okreslenie zródla niepoczytal- 
nosei, 1. j. stwierdzenie zaburzenia umyslu ma przypasé lek a- 
rzowi, okreslenie zas cechy niepoczytalnosci s
dziemu. Za- 
patrywanie to wychodzi z zalozenia, ze s
dzia posiada wyksztal- 
cenie i doswiadczenie psychologiczne, którego braknie leka- 
rzowi. Tymczasem lekarz psychjatra musi je posiadaé z natury 
rzeczy, podczas, gdy w rzeczywistosci s
dzia nie posiada go 
wcale lub tylko wyj
tkowo. Dlatego tez s
dzia b
dzie si
 
w praktyce zawsze domagal od lekarza-znawcy, aby mu w da- 
nynl przypadku podal nietylko zródlo niepoczytalnosci, ale 
takze i jej cech
. W obec takiego stanu rzeczy, sposób mieszany 
nic zaleca si
 wyzszosci
 przed sposobem. psychjatrycznY111 
a posiada t
 oden nÎzszosé, ze zawiera reminiscencje problemu 
wolnej woli. Zarzut zas, czyniony sposobowi psychjatryczne- 
ITIU, ze wyrokowanie 0 poczytalnosci przest
pcy oddaje on 
wyl
cznie lekarzowi, jest nikly, albowiem nawet w razie zasto- 
sowania sposobu psychologicznego nie moze si
 zmienié za- 
sadniczo rola znawcy, gdyz pytania s
dziego, zwrócone do 
znawcy, który stwierdzil u pods
dnego chorob
 umyslow
, czy 


1) Niepoozytalnooé w lex fe.renda podsOOi
Ö. P,ot galZ. lek. 1922. 
.. Nr. 14 i 15.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0031_0001.djvu

			-" 


21 


posiadal w chwili popelnienia przest
pstwa swiadOlnosé czynu 
i woln
 wol
, b
d
, zwlaszcza odnosnie do czynnika woli, za- 
wsze zaprzeczone. Bez wzgl
du zas na t
, czy przepis ustawy y 
orzekaj
cy 0, poczytalnosci, b
dzie osnuty na podstawie psy- 
chologicznej, psychjatrycznej, czy wreszcie mieszanej, moze 
s
dzia skorzystaé z swej niezawislosci i do zdania znawcy 
w wyroku swym si
 nie przychylié, jezeli wedle jego uznania 
zdanie znawcy nie wydaje mu si
 byé sluszne. W azniejsz
 od 
tego zarzutu jest trudnosé okreslenia w odnosnym przepisie 
ustawy tych stanów, które wykluczaé 111aj
 poczytalnosé. Wy- 
liczenie imienne chorobowych stanów umyslu byloby nieod- 
powiedne przedewszystkienl dlatego, ze w psychjatrji nielna 
jeszcze tak ustalonych jednostek chorobowych, jak w patolo- 
gji cielesnej, ze wi
c one w szybkim post
pie nauki si
 zmie- 
niaj
, a wobec tego przepis ustawowy, który zwykl ohowiq- 
zywaé na szeregi lat, stawalby wkrótce w niezgodzie ze sta- 
nem psychjatrji. Atoli trudnosé t
 mozna on1Ïn
é, obejmuj
c 
stany, wykluczaj
ce poczytalnosé, nie szczególow
, chwilo- 
wemu zapatrywaniu psychjatrycznemu odpowiadaj
c
 ich na- 
zw
, lecz poj
ciem ogólnem, takiem, jak np. choroba unlyslo- 
wa, psychoza i 1. d. Obawa, ze przy tak ogólnem okresleniu 
stanów wykluczaj
cych poczytalnosé, móglby zna,vca s
dowy 
pod nie podci
gn
é takZe stany, którychby s
dzia nie uznal za 
usprawiedliwiaj
ce zwolnienie pods
dnego od odpowiedzial- 
nosci karnej, jest 0 tyle plonn
, ze psychjatra nalezycie biegly 
wie, kiedy moze istotnie mówié 0 istnieniu choroby umyslowej 
a kiedy 0 stanie, z ni
 tylko granicz
cym, kwalifikuj
cyn11noze 
tylko do przyj
cia ograniczonej czyli zmniejszonej poczytal- 
nosci. Obawa w tym wzgl
dzie nie jest wi
ksza od tej, iz znaw- 
ca moze wogóle ulec pomylce w swem rozpoznaniu, pod tY111 
wzgl
dem nie moze go uchronié przed ni
 zaden najbardziei 
nawet szczególowo okreslony przepis ustawy. Tu moze tylko- 
pomóc nalezyty dobór znawców doswiadczonych i w zawodzie 
swym bieglych a dobór ich zalezy od administracji s
dów. 
'Sluszn
 tez byla uchwala 11. zjazdu polskich psychjatrów 1) 
z r. 1921, domagaj
ca si
, aby znawcami stanu umyslowego 
byli psychjatrzy. Uchwal
 t
 nalezaloby tylko uzupelnié do- 
datkiem, iz psychjatrzy, maj
cy pelnié obowi
zki znawcó'v
 
winni byé obznajomieni szczególowo z psychopatologj
 s
- 


1) S.ieif'oadz,k.i 1. c.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0032_0001.djvu

			22 


dow",!- 'Vreszcie nawet przy zostosowanlU sposobu psychja- 
trycznego moze s
dzia zadawaé znawcy pytania, wkraczaj
ce 
w zakres psychologji pods
dnego, a z odpowiedzi uzyskanych 
moze sobie wyrobié wlasny s
d 0 stanie umyslowynl pod- 
.s
dnego. lTstawy karne palistw zaborczych, obowi
zuj
ce do- 
t
d na naszych Zie111iach, stosuj
 dwa z wyn1ienionych sposo- 
bów okreslenia poj
cia poczytalnosci. I tak austr. u. k. okresla 
poczytalnosé sposoben1 psychjatrycznYln, wyn1Ïeniaj
(' troja- 
kie stany umyslowe, które j
 wykluczaj
. Stanan1Ï tYlni s
: 
.a) zupelne pozbawienie uzywania rozumu, b) pomieszanie 
ul11yslu przemijaj
ce, trwaj
ce w chwili popelnienia prze- 
:st
pstwa i c) zupelne upojenie alkoholem, wywolane atoli bez 
zmniaru dopuszczenia si
 w tYln czasie przest
pstwa (upojenie 
karane ma byé wówczas jako przekroczenie z 

 236 i 523), 

vzgl
dnie »inne obl
kanie, w którem sprawca nie byl swiado- 
DlY swego dzialania«. Wymienienie tych stanów nie odpowiada 
.dzisiejszemu stanowi nauki i jest dIa dzisiejszego psychjatry 
-klinicznego 111alo zrozulniale, przede\vszystkiem dlatego, ze 
stara siç byé szczególowenl i opiera si
 po cz
sci na ówcze- 
.snych (ustawa ta pochodzi z 27. V. 1852) pogl
dach psychja- 
trycznych. Tymczasem pogl
dy te nalez
 juz dawno do historji, 
.ustawa zas nadal obowi
zuje i sprawia przez swój rozdzwi
k 
z wspólczesl1ymi pogl
dami psychjatrycznymi nielnal
 tru- 
dnosé znawcy. Z trzech stanów, wymienionych przez ustaw
 
dwa tycz
 si
 stanów krótkotrwalych i przemijaj
cych tak, 
jak gdyby stany takie byly w praktyce najcz
stsze, a co wazniej- 
sza, jak gdyby nie daly si
 uj
é latwo w jedno okreslenie ogól- 
niejsze w brzmieniu. \Vszystkie stany przemijaj
ce, a ,wi
c 
l{rótkotrwale, bez wzgl
du na t
, czy one maj
 sklonnosé do 
.okresowych nawrotów
 jak np. padaczkowe lub histeryczne 
.okresowe psychozy, czy tez sklonnosci tej nie objawiaj
, maj
 
t
 wspóln
 cech
, ze uposledzaj
 w chwili swego trwania przy- 
tomnosé chorego, mog
 byé wi
c uj
te w jedno ogólne, a od 
chwilowych pogl
dów psychjatrycznych niezalezne i zawsze 
dIa lekarzy i laików zrozu111iale okreslenie »zaburzenia przy- 
tonlnosci«. Pierwsze (
 2 a) okre
lenie austr. u. k. tyczy si
 
.stanu U1l1yslu trwalego, który te111 si
 ma odznaczaé, ze czlo- 
wiek ninl dotkni
ty 111a byé pozbawiony uzywania rozumu. 
Dzisiejszy psychjatra rozu111ie przez to okreslenie stany trwa- 
lego, 1. j. nieuleczalnego zahurzenia intellektu, oboj
tnie czy 
nahyte, czy tez przyrodzone, a wi
c stany takie, jak wrodzonc
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0033_0001.djvu

			23 


ograniczenie umyslu znacznego stopnia (idjotyzm) lub stany 
l1abyte niedol
stwa unlyslu. Przy takiem zas rozumieniu tego 
okreslenia nie udaloby si
 znawcy usprawiedliwié niepoczy- 
talnosci sprawcy, któryby byl dotkni
ty stananli innemi, dzis 
przez psychjatrj
 uznawanemi, dluzej trwaj
cemi, a nie po- 
zbawiaj
cemi go uzywania rozumu, np. manjakalno-melan- 
cholicznem obl
kaniem, otçpieniem wczesnem, spaczeniem 
Ulllyslu i 1. d. Innemi slowy, te inne psychozy zdawalyby si
 
nie usprawiedliwiaé niepoczytalnosci sprawcy. .Atoli tlómacze- 
Bie takie jest niedopuszczalne. Ustawodawca z r. 1852 byl zda- 
uia, dzielonego dot
d jeszeze przez ogóllaików, ze kazdy chory 
l1luyslowo jest juz eo ipso pozbawiony rozumu, 1. j. ze mówi 
i dziala niedorzecznie. Jezeli wi
c wykluczyl poczytalnosé 
ti osób »pozbawionych w zupelnosci rozumu«, to w okresleniu 
tenl nic mial na mysli wyl
cznie tylko tych psychóz, którc 
znosz
 lub wysoce uposledzaj
 rozum chorego (idjotyzm i nie- 
dol
stwo umyslu), lecz wogóle wszelkie choroby umyslowe 
Bie przel11Ïjaj
ce, lecz trwale, wzgl
dnie dluzej trwaj
ce, za- 
tenl i obl
kanie manjakalno-111elancholiczne, spaczenie umy- 
sIn i 1. d. Powyzsze, dzis niewlasciwe, raz
ce i dIa nowoczesne- 
go psychjatry niezrozunliale okreslenie daje si
 z latwosci=! 
u.i
é w dwa ogólne okreslenia, które mog
 niezaleznie od 
kazdoczesnego post
pu psychjatrji obj

 wszelkie dlugotrwale, 
wzgl
dnie nieprzelotne psyc.hozy. Jednem okresleniem bylby 
termin »choroba umyslowa« na oznaczenie stanów chorobo- 
wych, 1. j. w ci
gu zycia nabytych, drugiem zas byloby »nie- 
rozwój umyslu« na oznaczenie stanów wrodzonych 1), wzgl
- 
dnie datuj
cych si
 od wczesnego wieku, jako polegaj
cych na 
wadzie rozwojowej mózgu. W mysl powyzszych uwag musi 
znawca orzekaj
cy 0 stanie uBlyslowym przest
pcy na podsta- 


1) 'V mysl powyzszych uwag uwarialliyD1 Iilast
uj
,c
 sty1iz'acj
 
prze.piJSu 'llstawy 0 wyck1uozeniu poczyilaJmoSci za n3lj'Wla-sáwsz
: »tIl i e 
o d p.o w i a d a j 
 IZ a p Ir zeiS;J: 
 ,p IS t wao 'S 0 ib y, !la ó r e \"w" cz a 6 i e 
ic h pop e I Iil.ï en i a b y I y dot k'll i 
 te c h ,o.r 0 b 
 u m y s I u, al b 0 
nielr,ozlw.ojem .umYlSlorwym lZIofi,aczlIle.go stOlP ni a, albo 
tez zn,ac'znemz'abu[l"'Zeln.iern p:r , zy10mno5ci«. Do teg'o prtze- 
pjsu rwÏill4en byé dooany dJrugi, o-k1reSlajqcy .st.an. poczyttaLnOOci zII1I1Jiej- 
szonej, np. w .sposób na.st
puj
cy wystyli:zowam.y: »oo.d.p 0- wie ,d Z d .a 1- 
no.sé Ik.a.r[l
 n,alezy ogranic.zyé (.zmu.iejsiZyé) u osób, 
klJ: Ó Ir e w IC z .a s.i e p .0 P e hIIÏ end a iJ> r 
 e s ,t 
 pst w a b y I y d o- 
U, ll1i :i 
 t e u 'P 0 S 1 e d 'z e lil d e rn z d T 0 w i a u m y IS I 0 W eg .0 a 1 b 0() 
.r.ozwoj.u umyslu alb-o .tez pr.zy,tomnosci«. 


!'
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0034_0001.djvu

			- 24 - 


wie austr. u. k. podporz
dkowywaé wszelkie psychozy dluzej 
trwaj
ce pod pierwsz
 cech
 
 2, 1. j. musi je s
dowi okreslié 
jako stany, które pozbawily pods
dnego »uzywania rozumu<" 
chocia.iby w poj
ciu psychjatrycznem nie istnialo pozbawie- 
nie uzywania rozumu. Pod cech
 drug
 
 2 (lit. b) moze znaw- 
ca podci
gn
é wszelkie stany psychicznych zaburzen, które s=! 
przemijaj
ce, lecz które zarazem okresowo nawracaj
, np. 
wspomniane juz epizodyczne psychozy padaczkowe i histe- 
ryczne. Pod trzeci
 cech
 
 2, t. j. pod poj
cie »innego obl
- 
kania, w którem sprawca nie byl swiadomy swego dzialania, 
winien znaw
a podci
gaé wszelkie krótkotrwale zaburzenia 
przytomnosci, pod tym wzgl
dem podobne do zupelnego upo- 
jenia alkoholem, a wi
c wszelkie zamroczenia przytomnosci. 
, W ostatnich lat ach podniesiono ze sfer lekarskich uza- 
sadnion
 w
tpliwosé, czy jest godziwem i usprawiedliwionem, 
aby uwalniaé od odpowiedzialnosci za przest
pstwo sprawc
, 
który, jak si
 sarkastycznie wyraza Kade 1), »wprowadzil w sie- 
bie przed czynem wraz z alkoholem okolicznosci lagodz
cec, 
wzgl
dnie napil si
 »na odwag
«. Jezeli si
 rozwazy, jak cz
sto, 
bo niemal codziennie, s
dy rozpatruj
 upojenie alkoholem 
sprawcy przest
pstwa oraz jak sprawcy usiluj
 naduzyé tego 
przepisu ustawy, to si
 musi dojsé do przekonania, ze przepis, 
bior
cy w obron
 alkoholika, sluzy chyba tylko propagandzie 
alkoholizmu. I w tej sprawie zabral glos 11. zjazd psychjatró". 
polskich z r. 1921, wypowiadaj
c przekonanie 2), ze »upojenie 
alkoholowe samo przez si
 nie powinno byé okolicznosci
 la- 
godz
c=! win
 sprawcy czynu popelnionego w tem upojeniu«. 
Naszem zdaniem przekonanie powyzsze zjazdu psychjatrów 
si
ga za daleko. Ustawa nie powinna braé imiennie alkoho- 
lizmu w obron
 i uwalniaé alkoholika kategorycznie od odpo- 
wiedzialnosci za przest
pstwo popelnione w upojeniu; przemil- 
czaj
c alkoholizm, zniewoli s
d do wymierzania kary za od- 
nosne przest
pstwa tym, którzyby w upojeniu je popelnili. 
Ustawa jednak nie powinna przemilczeé upojenia alkohole111 
i 1. p. w ust
pach, które orzekaj
 0 okolicznosciach lagodz
- 
cych, pozostawiaj
c zastosowanie jej w konkretnym przy- 
padku swobodnemu uznaniu s
dziego. W szakze nie kazdy musi 
znaé skutk i upojenia, zwlaszcza np. czlowiek mlody i niedo- 
1) Die ZurechDJ1.lmig VoOl1 Straft ate n, die im a1kohol,iISichoo Dämmer- 
zustand beg.all1ogen SÏtnJd. Vjschr. f. g. M. 1918. T. 56. 
') Si e 'r ad ,Z Ik i l. !".
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0035_0001.djvu

			25 


swiadczony. Griyby przekonanie zjazdu naszych psychjatrów 
stalo si
 ustaw
, wówczas padalyby jej ofiar
 takZe osoby, 
których wina zasadzalaby si
 na nieswiadomosci skutków 
upoJenla. 
Niemiecka ust. kar. (z r. 1871) w 
 51 i rosyjska us1. kar. 
(z r. 1903) w 
 39 stosuj
 do okreslenia poczytalnosci sposób 
mi
szany, przyczem niem. u. k. wymienia z naciskiem czyn- 
nik woli (»...który wykluczal jego kierowanie si
 woln
 wol
«). 
Niem. u. k. rozróznia tylko dwie grupy stanów umysJowych, 
t. j. 1) »stany bezprzytomnosci«, do których znawca rnusi za- 
liczyé psychozy krótkotrwale, przemijaj
ce, wyst
puj
ce raz 
lub tez okresowo nawracaj
ce bez wzgl
du na ich etjologjÇ., 
o ile dominuj
cym ich objawem jest zaburzenie przytomnosci, 
1. j. jej zamroczenie i 2) »chorobowe zaburzenie czynnosci 
ull1yslu «, przez które nalezy rozumieé choroby ulnyslowe 
w zwyklem znaczeniu slowa bez wgl
du na t
, czy one s
 
w ci
gu zycia nabyte, czy tez v,Todzone i czy one pozbawily 
danego osobnika lub nie zdolnosci rozumu. Ros. u. k. rozróznia 
trojakie stany un1yslowe, które wykluczaj
 u sprawcy poczy- 
talnosé; z tych dwa pierwsze s
 doslownie tak sanlO okreslone, 
jak w ustawie niemieckiej, trzeci zas, którego niem. u. k. nie 
zna, okreslony jest jako »niedostateczny rozwój umyslowy, 
wynikly z cielesnej uloll1nosci lub choroby«. Ros. u. k. wyl
- 
cza tedy z poj
cia »chorobowego zaburzenia umyslu« jako po- 
j
cia nozologicznego stany, polegaj
ce na niedostatecznym 
ro
woju umyslu, a wi
c stany, które nauki lekarskie zaliczaj
 
do wad rozwojowych (tymi zajmuje siÇ. teratologja a nie nozo- 
logja). Do takich stanów zalicza si
 uposledzenie rozwoju umy- 
slu (oligophrenia) matolectwo i mongolowatosé. Dodatkowe 
okreslenie, jakie czyni ros. u. k., iz ten niedostateczny rozwój 
umyslowy moze byé takze nast
pstwem »uloll1nosci cielesnej 
lub choroby« wskazuje, ze ustawodawca ma tu na 111ysli nie- 
tylko pierwotny, t. j. z przyczyn dzialaj
cych w zyciu plodo- 
'wem wynikly niedostateczny rozwój umyslu, ale takze tÇ. jego 
postaé, która powstaje w pierwszych latach zycia samoistnego 
b
dz wskutek utraty sluchu (gluchoniemota), b
dz tez wskutek 
spraw zapalnych opon mózgowych i mózgu (meningitis epi- 
delnica). Niem. u. k. poswi
ca gluchoniemocie osobny prze- 
pis (
 58). 
Jak juz 
spomniano, klasyczna szkola prawa karnego, 
('zyni
ca poczytalnosé zalezn
 od czynnika swiadomosci i wol-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0036_0001.djvu

			26 


nej woli, stoi na stanowisku tenl, ze czlowiek lnoze byé lub 
nie I?yé poczytalnym, ze natomiast nie moze posiadaé poczy- 
talnosci zlnniejszonej. Stosownie do tego stanowiska tak nienl. 
u. k., jak i ros. u. k., opieraj
ce si
 takze na obu tych czynni- 
kach, nie przyjQ.luj
 mozliwosci poczytalnosci zlnniejszonej. 
Poj
cie to obce jest takze austr. u. k., jednak wprowadza ona 
w przepisie z S 46, jako 1. zw. okolicznosci lagodz
ce, stany 
psychiczne, które w nowoczesnych ustawach karnych 1) uspra- 
wiedliwiaj
 przyj
cie poczytalnosci zmniejszonej. Wymienia 
ona dwojakie stany, jeden trwaly, okreslony przez ni
 jako 
»slabosé rozilmuc (
 46 a) i drugi przen1Ïjaj
cy, okreslony 
jako »
Yaltowne ze zwyczajnego uczucia ludzkiego wynilde po- 
ruszenie unlyslu« czyli innen1Ï slowy gwaltowny afekt np. gnie- 
\YU, zazdrosci, l
ku i 1. p. Przez »slabosé rozumu« nalezy 1'0- 
zumieé nietylko ograniczenie unlyslu (debilitas mentalis), ale 
wogóle wszelkie trwale stany psychiczne, które stoj
 na po- 
graniczu zdrowia a choroby umyslowej, a wi
c stany zwyro- 
dnienia umyslowego i stany nieznacznego przyt
pienia umy- 
slu, jako nast
pstwa przebytych psychóz. Okreslenie »slabosé 
rozunlU« odpowiada bowienl wspólczesnemu z '\"ydaniem tej 
ustawy zapatrywaniu, ze choroba umyslowa jest synoninleln 
utraty rozumu, zatem stan nieznacznej choroby umyslowej. 
który usprawiedliwia jedynie zlagodzenie kary, jest identy- 
cznv z oslabieniem a nie z utrata rozunUl. 
J 
 
\\. szystkie ustawy karne czyni
 poczytalnosé czlowieka 
zalezn
 takze od jego wieku, atoli czyni
 to dot
d jednostron- 
nie, bo bior
 pod uwag
 tylko pierwszy, 1. j. wst
pny okres 
zycia. 'Vyznaczaj
 one pewn
 granic
 wieku, do którego przy- 
znaj
 kazdemu cZ!owiekowi zupeln
 nieodpo\viedzialnosé kar- 


1) Srl:wajcaI1Ski 'pI"o1ek,t ü. k. z r. 1915 onzeka W 
 14: »jezeli s.praw- 
oa 'byl w czas.ie ,czynu upooledzoony 'W swem zdrowiu umyslolWem lub 
w pf'z)'1tomnooci a1bo umySllo'Wo nied.osta:tocz.nie .rO'1JWÏ.nd
y tak, ze jego 
zdolnoSé zf1o.zumienia noieslus.z,nosci swego d-zi3!la:n1a 'pO' mys1i tego iZro- 
zumienia byla obniz.ooa, wtedy s
ia lagodzi kar
 .wedle sweg-o swo- 
bodnego uzna:ni:a«. - Kr.z y mus k. i (PrOlje
t .lmd. k3JI". pobkiegO'. War- 
szawa 1918) mówi 0' »W\1nie u:mniej:s.zonej« 'w sposób n3tSt
u

lcy: »jeZeli, 
po' z'asi
'g'lli
ciu .zdan!Ï..a ,zna1wców, s
d dojdzie dO' .przekO'naonia, ze sprarw-ca 
czy.nu prze.st
pnego... z jak.iejkolwiek pr.zy,czytIly nie byl talk umysl.owo 
rOZ1Winri
ty IUlb tllie i.mZlp()lrz
-dzal .taikim hamtem .woli,. 3'by móc staé SIÏ-«(... 
zdolnyrn, bez przelamania peWlIlyeh wyü
tJkow)'1ch, w upoSledzonym sta- 
Die jegO' umyslu tk,"'Wiqtey.ch p:r.zesZikód, wtedy 's
d pO'winien uznaé w.in
 
sprawcy za umruiejs.zon
«.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0037_0001.djvu

			27 


n
l, czyli zupelny brak poczytalnosci. Austr. u. k. okresla 
(S 237) t
 granic
 ukoI'lczonym 10 rokiem zycia, niem. u. k. 
(
 55) ukoI'lczonym 12, ros. u. k. (
 40) ukoilczonym 10 rokiem 
zycia. Austr. u. k. (

 269 i 270), przyjmuj
c od ukonczonego 
10 roku zycia poczytalnosé za istniej
c
, nie uwaza jej jeszcze 
za zupeln
, 1. j. za tak
, jaka jest u osób doroslych domnie- 
l11ana i dlatego orzeka, ze, 0 ile sprawca czynu ukonczyl ju
 
10 rok zycia, a nie osi<.!gn
l jeszcze konca 14 roku zycia, nla 
odpowiadaé za przestçpstwa, nosz
ce znamiona zbrodni tak, 
jak gdyby one byly tylko przekroczeniami. \Vreszcie uwzgl
- 
dnia jeszcze dalszy okres wieku wstc:pnego, 1. j. wiek od ukoI'l- 
czonego 14 rok u zycia az po koniec 20 roku zycia. orzekaj
c, 
iz w tym okresie zycia sprawca czynu nie moze byé karany 
ani karq smierci, ani kar
 dozywotniego wi
zienia (
 52). To 
.stopniowanie poczytalnosci w miar
 post
pu wieku przez, 
austr. u. k. jest calkieIll dowolne, ze zas stopniowanie odpowie- 
dzialnosci karnej jest wogóle wskazane, nie podlega w<.!tpli- 
wosei, wszak bowiem rozwój intellektualny i moralny nie od-. 
hywa sif.:' nagle, lecz stopniowo, u jednego pr
dzej, u drugiego 
wolniej. Stopniowanie to przyj
te w austr. u. k. nie uwzgl
dnia 
wlasnie indywidualnego rozwoju intellektualnego i moralnego 
i dIa wszystkich ludzi przyjmuje stale, ostre granice wieku, 
czem sklada dowód, ze twórca tej ustawy nie liczyl si
 ze zja- 
wiskanli przyrody, które nie posiadaj
 tak ostrych granic mi
- 
dzy sob q . 
li
dzy okres wieku dzieci
cego a okres dojrzalosci 
cielesnej i duchowej czlowieka weiska si
 okres mlodzieI1czy, 
okres »burz i pop
dów«, w którym W istocie budz
 si
 nie- 
znane dot
d poz<.!dania, groz
ce jak strUl11Îel'} z wiosn
 zerwa- 
lliem tanl i zalewem. Te »burze wiosenne«, zjawiaj
ce si
 pod 
wplywem budz
cego si
 zywiolowo pop
du plciowego. znane 
S\l dobrze psychjatronl i s
dzioIll krYlninalnym. Pierwsi z nich 
wiedz\l, ze w wieku tym pojawiaj
 si
 tak cz
sto zwiastuny 
pózniejszych psychóz lub nawet saIlle psychozy, które uchodzë! 
w oczach laików przewaznie nie za stan chorobowy, lecz za 
nast
pstwo zepsucia pod wplywem rzekonlego zlego towarzy- 
stwa, zlych przy kladów, niedostatecznego nadzoru i 1. d. Sç- 
dziowie kryminalni zas znaj
 ten okres wieku dlatego, ze przy- 
pad a nan najwi
ksza cz
stosé przest
pstw, jakich si
 do- 
puszczaj
 ludzie w pierwszej cz
sci swego zycia. Ten okres 
zycia rozstrzyga 0 tem - jak si
 wyraza H. Marx - czy 11110- 
dzieniec pójdzie torem burzyciela ladu i porz
dku, czy tez to- 
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0038_0001.djvu

			28 


renl porz
dnego czlowieka. Ale doswiadczenie poucza, ze na- 
wet mlodziez, która wyrasta pózniej na jednostki nawskrós 
etyczne i praworz
dne, w czasie tym pod wplywem budz
cych 
si
 poz
dai1 i pop
dów zbacza z drogi prawej. Do mlodziezy 
nie moze si
 stosowaé zdanie, wypowiedziane zreszt
 tak traf- 
Die przez Getego, ze »czlek dobry nawet wsród slepych pop
- 
dów poczucia prawych dróg stracié nie moze«, sila bowien1 
pop
dów, jakie jq opanowuj
, nlOZC si
 okazaé dia niej nie- 
pokonaln
. Przy ocenie winy n110dziezy nie moze sluzyé za 
wskaznik jej rozwój intellektualny, zwlaszcza w rozumieniu 
ongi gloszonego a zupelnie bl
dnego zdania, ze »malitia supplet 
aetatem«, albowiem im lepszym jest ten rozwój, tem tez ilosé 
poz
dal1 i pop
dów wi
ksza. Kara publiczna za przest
pstwo 
popelnione w tym wieku moze mlodocianego przest
pct; 
pchn
é na zawsze w obj
cia zbrodni, podczas gdy rozs
dna 
wyrozumialosé moze go jeszcze ocalié dia spoleczenstwar 
Slusznie tez domaga si
 swiezo Ferri nadzoru nad lnlodziezé,! 
'v tym niebezpiecznym okresie i stosowania srodków ochron- 
nych. Tej koniecznej wyrozun1Ïalosci dia Inlodocianych prze- 
st
pców nie zna dogmatyczna i przestarzala austr. u. k., któr
 
tez usilowano w tym wzgl
dzie zmodernizowaé i uzupelni
 
ustawq Körbera z 25 listopada 1902, orzekaj
c
 0 ulaskawianiu 
zas
dzonych przest
pców mlodocianych. 0 wiele odpowiedniej- 
szymi s
 przepisy niem. u. k. (
 56) i ros. u. k. (
 41), które 
przest
pców 'tV wieku od 12 lat skonczonych do 18 roku zycia 
(
 56 niem. u. k.), wzgl
dnie w wieku od 10 lat skonczonych 
do 17 roku zycia (
 4
 ros. u. k.) pozwalaj
 s
dom uwolni(
 
od odpowiedzialnosci karnej, jezeli s
d nabierze przekonania, 
ze przy popelnieniu czynu nie posiadali zrozumienia jego ka- 
rygodnosci (
 56 n. u. k.), wzgl
dnie, ze »nie rozumieli natury 
i znaczenia swego dzialania lub nie mogli byé panami swych 
czynnosci« (
 41 ros. u. k.). 
Jak juz nadmieniono, ustawodawstwa karne czyni
 po- 
czytalnosé jednostronnie tylko zalezn
 od wieku czlowieka, 
gdyz bior
 w obron
 tylko wst
pny, t. j. dzieci
cy i mlodociany 
okres zycia. Tymczasem uczy doswiadczenie, ze nie mniej od 
wiosennych mog
 byé groznerni jesienne burze. Okres schyl- 
kowy w zyciu czlowieka zna burze, tem przykrzejsze, ze wiek 
ten otacza si
 wedle zwyczaju czci
, ze si
 go zwyklo uwazaé 
za okres dojrzalej rozwagi i doswiadczenia w dzialaniu, nie da- 
j
cych si
 pokonaé pop
dom i poz
daniom. Burze jesienne 
..
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0039_0001.djvu

			29 


spotyka si
 tak czçsto u starców 9 zwlaszcza m
zczyzn, a roz- 
grywaj
 si
 one znowu i przedewszystkiem w zakresie plcio- 
wynl i wiod
 do przest
pstw seksualnych (shanbienia 9 nierz
d 
przeciwny naturze, ekshibicjonizm) mim0 9 ze zdolnosé plcio- 
wa starców jest juz obnizona lub nawet zniesiona. Te wybuchy 
zal11Ïeraj
cej vitae sexualis nie musz
 koniecznie stanowié 
objawu obrazu, jaki psychjatrja okresla mianem starezego nie- 
dol
stwa u111yslu, tem wi
cej tez zasluguj
 na uwzgl
dnienie 
w normach prawnych. Slusznie tez domaga si
 Leers 1)9 aby 
nowoczesne ustawy karne przyznaly takze, wiekowi schylko- 
wemu czlowieka pewne przywileje co do odpowiedzialnosci 
karnej. H. Marx 2) poleca stosowanie do takich starców srod- 
ków odpowiednio zabezpieczaj
cych, a nie karnych. 


2. Inne powody dochodzenia stanu umyslowego. 
Austr. u. k. 

 125. Kto 
roiet
... przez podSlt
pne ,odur.zenie :wpr3IWia w nie- 
mozIlooé st3lwienia oporn d. w if:yom slbam.ie nadiUzywa je
 do poz'amalZeiI- 
slcieg,o s.póJ!ko1wan.ia, dopuSlZicza siC; wrodlrui 
alcenJ,a. 

 127. Poz,3IITh3lzensJci.e .obcowanie cielesne pod!ic;.te Z kobie.t
, 
zrnaäduj
c
 si
 berl pr.zyczy:nienia sic; Slpr.arwcy w s'Î'3IIlie b
broonym 
ub 
bezprzytomnym... uwataé nalezy z'a zgw:alcenie. 

 128. Kto... ()6()by lIDajduj
ce si
 w SltalThÏe bezbr'OO1l1ym lub bez- 
p.nzytomnytm w celu zadowoLnie.ThÎa swoJch .chud pJiciolW'O noouiywa 
w sp0s6b ÖJniny, ndi okre.s.lony rw 
 127, jezeli .czyn1en me stanowi ozh:rod'ni, 
oZlnaczone,d w 
 129 lito h., dopus:z1oza sic;... .zbr:oond shai1bienia. 

 152. Kito przec.Ïlw dru;giemu... w ten Slposób 	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0040_0001.djvu

			30 



 177. ....b
dZlie ka.mny... kto kobiety nadu.Zywa do Sipóbkowania 
pozarna
zenskiego po popnzedrniem wlprawieniu jej w Ityrll celu w stan 
bezworLny lub bezprzyJttomny. 

 224. 'Vyrwol.aJo 
as obrazeuie u uszkoolZonego... cholrob
 urny- 
sJow
, nalezy... 


1\ïem. u. 0 p. k: 

 485. ....na oi
z.arnych j umyslowo chorych me wolno wykonaé 
wy.r,()IkiU smier.ci. 

 487. K'ar
 utralty 'WOI'llOSci 'llalezy odtroczyé, je;Zel
 skaza.ny po- 
paodrrÛe w chorÛ'b
 umy.slow
. 


Ros. u. k. 

 467. Kto wywOl1uje... chorob
 urnyslu..., dopusz'oza si
 ci
zk1ego 
obrazenia ciala... 

 520. Oboowanie ciele'sne:... 2) z kobiet
 p01Jba:wion(! TI100nûSICl 
zn)lzumielll1ia ;natury i 'zil1.aczenia podj
ego Z Ooi(! rlzijala'nJla lub panOlwa- 
nia ollad Is'wem drzial.aniem wskutek .chol'OIboiWego zaoburzeru.a umyslu 
alto IZ rpowodu bezpnzyt.omll'osci .albo iL. powodu nied.osta:teoznego irOZWO
U 
umy.s.loweg-o w naiSlt
psltw:e cieles.nej ul.omnüSci alibo choroby... b
dzie .ka- 
ra'lle... Usil-ow.anJe podlega ika>rze. 

 522. Oboowarnie oieleSJ1e :... 3) z OSOO(!, któr(! .gwaJicic.iel wpra-. 
wil w tyïIIl celu w sban niep.flzytomny lub przy (WlpiI"aM"ienJu w ten slta'll 
w&póldzialal, ib
d.z,je uka'rany... 

 516. ...Jeze1i .si
 dopus.z.czono 'pederaos[l9i: ...2) z osdmi,kiem po- 
!Zbaawi.o'llym moz'lloSûi z.rozurn,ieni.a 'llall:ury i znaICzenia .podj
tego z nJm 
dÛal31nia 1ub p31nolWa!I1i.a nad swem dÛa
arniem w.sikutek .chorobowego 
zabU/r.zenia umYSJlu albo z ipQlwodu ibeZip.J'!ZytOllll'llosci albo z powodu nie- 
dostatecllIlego roz'Woju 'Umytslowego w nast
pstJWie _utomnosoCÏ cieles.nej 
1ub chorooy... wilflny b
ZJie kar.31ny... 
Kto si
 dedtnak d.oJPus.ci pedenas1Jj.i: ...4) IZ Û'sobnilkiem, h.1:óreg.o gwal- 
ciciel w ,tym celiU wprawia w sta'TI .be1Jpr.zy.tomny a1bo .przy wprawle- 
;niu w tem. Sll:alIl 'WspóMziaJ:a, .b
dtZlie k3lI"any... 

 959 u. 0 lp. !k. Od P IlZ epi su, 	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0041_0001.djvu

			31 


l'zeniem umyslu i 3) gdy si"
 budzi w
tpliwosé co do stanu Ul11Y- 
slowego osób skazanych wyrokiem s
dowym na kar
. 
1) Doswiadczenie psychjatryczne. poucza, ze urazy me- 
chaniczne, zadane zwlaszcza w glow
, mog
 wywolaé chorobç 
umyslow
. Rola urazu nlechanicznego w patogenezie chorób 
umyslowych jest dwojaka. Raz moze uraz mechaniczny byé je- 
dyn
 i wyl
czn
 przyczyn
 psychozy, jezeli bezposrednio na- 
l'usza mózg, innym zas razem jest on tylko przyczyn
 przy- 
godn
, która ujawnia chorob
 umyslow
, dot
d utajon
, wzgl
- 
dnie która wspóldziala z przyczyn
 wlasciw
, 1. j. z usposobie- 
niem psychopatycznenl. Odróznienie stanowcze, czy uraz sta- 
nowil jedyn
 i wyl
czn
, czy tez tylko przygodn
 przyczyn
 
choroby umyslowej, jest zwykle niemozliwe z powodu zacho- 
dz
cych przypadków, 'v których obok usposobienia psychopa- 
tycznego sam uraz jako taki mógl byl juz wywolaé psychoz
. 
Ta okolicznosé jest jednak z punktu widzenia ustaw karnych 
zasadniczo oboj
tn
, albowiem spra,vca urazu odpowiada za 
skutek swego dzialania, którym jest w jednym i w drugim ra- 
zie choroba umyslu. Stanowcze stwierdzenie, ze uraz wy,volal 
w danym przypadku psychoz
 tylko dlatego, ze osoba odnosna 
byla do niej usposobiona, nie zlnienia jakosci ustawowej od- 
powiedzialnosci sprawcy za swe dzialanie, t. j. nie dozwala go 
uznaé winnynl innego przest
pstwa, a tylko nloze np. po 111)'- 
sJi 
 132 austr. u. 0 p. k. stanowié okolicznosé
 zalecaj
c
 zla- 
godzenie wymiaru kary dIa przest
pcy. 'V przypadkach, w któ- 
rych uraz odgrywa rol
 posredni
, bywa t
 przyczyn
 przy- 
godnie wywoluj
c
 psychozç przy istniej
cenl usposohieniu 
, psychopatycznem nie tyle sam uraz mechaniczny, w tych przy- 
padkach cz
sto nieznaczny lub malo miejscowo doniosly, ile 
raczej towarzysz
cy mu uraz psychiczny w postaci silnego po- 
ruszenia umyslu, np. w postaci. naglego a silnego przestrachu 
(psyc honeurozy). 
W uwzgl
dnieniu tego doswiadczenia psychjatrycznego 
ustawy karne wymieniaj
 W odnosnych swych ust
pach zabu- 
rzenia umyslowe jako nastçpstwa urazu, którego ktos doznal 
z winy drugiego. Austr. u. k. 111ówi 0 »rozstroju unlyslowym« 
w 
 152 i 
 156 b, orzekaj
cych 0 zbrodni ci
zkiego obrazenia 
ciala. Tak w jednym, jak i w drugim z tych ust
pów ustawy 
poj
cie »rozstrój umyslowy« jest równoznaczne z poj
cie111 
choroby umyslowej. W 
 152 jest atoli mowa 0 rozstroju umy- 
slowym bez blizszego jego okreslenia, gdy w 
 156 b rozstrój
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0042_0001.djvu

			32 - 


ten jest blizej okreslony jako pozbawiony » prawdopodobieó- 
stwa wyleczenia«. Jezeli si
 zwazy, ze 
 152 wymienia tylko 
przemijaj
ce nast
pstwa urazu, zadanego przez jedn
 osob
 
drugiej w zamiarze nieprzyjaznym i naznacza kar
 zan 0 wiele 
lagodniejsz
 od kary wymienionej w 
 156, który wymienia 
same tylko trwale nast
pstwa wrogiego dzialania, to poj
é 
mozna latwo, iz ustawa w 
 152 rozumie przez »rozstrój umy- 
stowy« bez blizszego okreslenia tylko takie zaburzenia umy- 
slu pourazowe, które ust
puj
 bez dalszych nast
pstw. Wy- 
róznianie psychóz urazowych, przelnijaj
cych i pozbawionych 
»prawdopobienstwa wyleczenia c przez austr. ustaw
 karn
 
jest zupelnie zbyteczne i nieodpowiedne. Nieodpowiednem 
jest dlatego, ze, jak uczy doswiadczenie, psychozy urazowe s
 
przewaznie trwale, t. j. nie maj
 sklonnosci do ust
pienia, zby- 
tecznem dlatego, ze 0 ileby w danym przypadku rychlo ust
- 
pily, to moznaby je jako nast
pstwo urazu nawet w braku od- 
nosnej 0 nich wzmianki w 
 152 uznaé za ci
zkie obrazenie 
ciala w mysl innych cech, wymienionych w 
 152 (20-dniowe 
naruszenie zdrowia lub 1. zw. samo przez si
 ci
zkie obrazenie 
ciala). Takiemi przenlijaj
cemi rozstrojeniami umyslu w mysl 

 152 mog
 byé w s t I' Z 
 S n i 
 c i e m ó z g u (commotio ce- 
rebri) lub 0 s t I' a p s y c h 0 zak 0 mmo C y j n a (delirium 
traumaticurn) 1), nigdy zas np. omdlenie chwilowe, wynika- 
j
ce ze zbytniej wrazliwosci. Jak juz zaznaczono, psychozy 
urazowe s
 najcz
sciej nieuleczalne i dlatego uwzgl
dnianie 
w ustawie karnej psychóz urazowych przemijaj
cych jest zby- 
teczne. W dodatku psychozy urazowe zjawiaj
 si
 cz
sto do- 
piero po uplywie pewnego dluzszego czasu po urazie, wzgl
- 
dnie rozwijaj
 si
 zwolna. Szczegól ten sprawia wiele trudno- 
sci znawcy przy rozwazaniu zwi
zku przyczynowego mi
dzy 
urazem a wyraznie juz rozwini
t
 chorob
 umyslu. Aby w tej 
mierze nie pomylié si
, musi znawca wykluczyé na podstawie 
wyniku dokladnego badania wszelkie inne przyczyny choroby 
umyslowej, a nast
pnie zwrócié na to uwag
, czy od chwili 
urazu dala si
 zauwazyé powolna zmiana usposobienia u obra- 
zonego. Doswiadczenie poucza zarazem, ze urazy, których 
energja rozladowala si
 niejako na kosciach czaszki, wywo- 
luj
c ich zlamanie, rzadko prowadz
 do psychozy. Tak np. 
badalismy pewn
 mlod
 kobiet
, której m
z w przyst
pie 


1) p.or. B e Ir g e r: T.raum'a u. P.sychose. Bernn 1915.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0043_0001.djvu

			33- 


ostrego obl
du opilczego zadal kilka uderzen obuchenl sie- 
kiery w szczyt glowy i wywolal wielokrotne zlamanie sklepie- 
nia czaszki, i nie stwierdzilismy ani wkrótce po obrazeniu, 
ani przy badaniu jej z innej przyczyny w 12 lat po urazie 
zadnych Zlnian psychicznych. \V tym wzgl
dzie zdaj
 si
 byé 
niebezpieczniejsze urazy, które wywoluj
 zlamanie nie sklepie- 
ni a, lecz podstawy czaszki oraz urazy, które wogóle nie nad- 
wyr
zaj
 samej czaszki, a tylko naruszaj
 lnózg. Maschka 
i Hofmann 1) opisali podobne przypadki tak z wlasnego jak 
i z obcego doswiadczenia. Ale nietylko utazy glowy, lecz takze 
urazy, godz
ce w inne cz
sci ciala, mog
 wywolaé psycho

. 
W tynl ostatnÏ1n atoli ra
ie uraz jest tylko jej przyczyn
 po- 
sredni
, 1. j. wy,voluje j
 0 tyle, 0 ile dana osoba jest w ja- 
kikolwiekb
dz sposób usposobion
 do niej. Zarazem dzialaj
 
wówczas raczej okolicznosci towarzysz
ce urazowi, np. prze- 
strach, nizeli saln uraz. lstnienie 1. zw. padaczki odruchowej . 
jest obecnie powaznie podane w w
tpliwosé. 
Przypadki psychóz po urazach, zadanych jednej osobie 
przez drug
 w zamiarze nieprzyjaznYln, zatem przypadki, któ- 
reby podpadaly pod ust
py omawiane ustaw karnych, nalez
 
z wyj
tkienl przypadków przemijaj
cego wstrz
snienia lnózgu 
do rzadkosci. Totez z naszej przeszlo 30 letniej praktyki s
- 
dowej nie przypominamy sobie ani jednego odnosnego przy- 
padku. Cz
sciej natomiast spotyka si
 z nÏ1ni znawca 'v s
dzie 
karnYIn jako nast
pstwan1Ï 1. zw. wypadkóv,/ 'v przedsi
bior- 
stwach przeluyslowych, na kblejach i t. p. Odgrywaj
 tez one 
wielk
 rol
 w s
dach cywilnych przy ocenie utraty zdolnosci 
zarobkowania wskutek wypadku. Przepisy 
 224 n. u. k. i 
 467 
r. u. k. s
 zupelnie zrozulniale po poprzednich uwagach, po- 
swi
conych psychozom unizowYln. 
2) Przez zgwalcenie i shanbienie rozulniej
 ustawy kar- 
ne -pozalnalzenskie akty plciowe, podj
te z drugiemi osobami 
,vbrew ich woli. Podj
cie tych aktów wbrew woli lnoze nast
- 
pié w dwojaki sposób: albo osoba, upatrzona przez sprawc
 
za ofiar
 znajduje si
, niezaleznie od sprawcy, w stanie, w któ- 
rym niezdolna jest sob
 rozporz
dzaé, albo tez spra,vca wpra- 
wia j
 przedtem rozlnyslnie w taki stan, aby cel swój osi
gn
é. 
Stanami tymi s
 w pierwszym wypadku choroby umyslowe, 
wzgl
dnie stany zalnroczeó przytomnosci, w drugim wypadku 


, 


1) Lehrb. d. ger. Med. W
en-Le.iiPzig 1895. Stro 320 i 463. 
Psychopatoloiia s
dowa. 3
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0044_0001.djvu

			34 - 


zas odurzenia (
 125 a. u. k.), podj
te przez sprawc
 w spo-' 
sób »podst
pny« (
 125 a. u. k.), t. j. w sposób taki, który mu- 
sial ujsé uwagi ofiary. Odurzenie moze byé wywolane albo 
przez podanie trucizn odurzaj
cych, albo zapomoc
 hipnozy. 
Z trucizn najcz
sciej wchodzi w rac.hub
 alkohol. Zeby jednak 
odurzenie alkoholem moglo byé uznane za podst
pne, mu- 
sialby byé alkohol podany przez sprawc
 takiej osobie, która 
notorycznie nie jest swiadom-a jego dzialania, a wi
c np. oso- 
bie nieletniej; czlowiek bowiem starszy zna juz jego dzialanie, 
wi
c tez wie, na jakie niebezpieczeilstwo si
 naraza, naduzy- 
waj
c go z nmnowy drugiej osoby. Nierzadko zdarza si
, ze 
obwiniony 0 przest
pstwo seksualne, popelnione na osobie 
umyslowo chorej, tlumaczy si
 tem, ze nie wiedzial, iz ofiara 
jego jest umyslowo chor
, oraz ze zgodzila si
 ona na akt 
plciowy a nawet, ze sama go do aktu tego sklonila. Poniewaz 
. tlumaczeniu takiemu w zasadzie nie mozna odmówié prawdo- 
podobieilstwa, s
d z
da od zna,vcy wyjasnienia, czy w istocie 
obwiniony mógl byl ulec zludzeniu, ze ofiara jego jest umy- 
slowo zdrowa. Podobnie jak zgwalcenie_ i shailbienie, tak i nie- 
rz
d z osobami tej samej plci (
 130 a. u. k. i 
 516 r. u. k.) 
nl0ze byé podj
ty z osob
 umyslowo chor
, nieprzytomn
 lub 
z osob
 wprawion
 przez sprawc
 rozmyslnie w tym ceht 
w stan bezprzytomny. Kara w przypadkach przest
pstw se- 
ksualnych zalezna jest od nast
pstw, które przest
pstwo wy- 
wolalo w zdrowiu lub zyciu ofiary (
 126 a. u. k.). Jednem 
z nast
pstw przest
pstw plciowych u kobiet mog
 byé zabu- 
rzenia umyslowe, wywolane przedewszystkiem przez silne 
przygn
biaj
ce wrazenie, t. j. przez przestrach w chwili doko- 
nania na nich przestçpstwa, a nast
pnie przez uswiadomienie 
sobie przez nie znieslawienia, jakiemu ulegly i nast
pstw, ja- 
kie zaktem plciowym mog
 si
 I
czyé (ci
za, zakazenie we- 
neryczne). Zaburzenia umyslowe, zjawiaj
ce si
 w nast
pstwie 
doznanego gwaltu plciowego nosz
 zwykle cechy zaburzeil, 
,vystçpuj
cych na tIe usposobienia psychopatycznego, wi
c 
jako psychozy padaczkowe, histeryczne lub depresywno-ma- 
njakalne. Zanim si
 atoli przyjmie zwi
zek przyczynowy mi
- 
dzy gwaltem plciowym a psychoz
, nalezy si
 przekonaé, czy 
ofiara gwaltu nie objawiala tych stanów psychicznych juz po- 
przednio, t. j. przed doznaniem gwaltu. " - 
3) Przepisy ustaw 0 post
powaniu karnem wzbTaniaj
 
'wykonywania kary z mocy wyroku na osobach, dotkni
tych 


, '
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0045_0001.djvu

			35 


chorob
 unlyslowê!. Moze si
 zdarzyé, ze przestçpca popadnic 
w chorob
 umyslo,v
 dopiero po wyroku, skazuj
cym go na 
karç smierci lub wiçzienia, wzglçdnie dopiero w czasie odby- 
wania kary wi
zienia. Lstawy rzeczone uchylaj
 odbycie kary 
W razie stwierdzonej choroby umyslowej 
u skazanca dlatego
 
ze czlowiek U1l1yslowo chory nie zdaje sobie sprawy z istoty 
kary, wobec czego zasadniczy cel kary bylhy u nich chybiony. 
Po stwierdzeniu przez znawc
 u skazanca choroby umyslowej,. 
wstrzynluje siç dalsze jej wykonanie az do chwili, gdy znawca 
stwierdzi u l1iego zupelny PO"Tót do zdrowia. 


Przyktady: 
L. 1. Zgwalcenie chorej na otçpienie umyslu (Dementia praecox). 
Kazmiepz,a T. otbwi.lliiono 0 z.gwakende Agnies7Jk.i T., lalt 25, a gdy 
-obWÏini'ony lluma.czyl 's.i
, ze Ag.nieszk-a dolbroiwolnie mu s.i
 oddala, ro- 
dÛl1ia jej d()IniiOsla, iz jest ()Ina od dlugiego juz .cza.su umyslowo chora. 
Badanie Agnieszki s.twiocdlzilo WyJ",ailne znamiOlla rOlzpadu mys1i (Siooi- 
zophrenia),a W :s:zlczególnoSici nieoorzecz[loSé 'OIdpo!Wie,dzi 
na pytanie,. 
czy jest .,zdnow,a od.polwi-ad.a, ze jes.t chÜlra, bo ziObaczyla trzy psy bie.g.n
- 
ce, Ina ipJitanie .co jej 'z:robi.1 obwini()lny, üdpowi.ada, ze s.i
 ,Z!iem1a trz
sla), 
zmielfllflooé us.troju, 'OipOlrnosé pr:zy badaniu, neg.atyw
ZJll .i lt. d. \V orze- 
czen1u ZIaJZna]CZOIll'Ü, z
 Agnies-zka T. jest do&ni
a. ,od dlug.iego juz oz.as:u- 
ot
pienie:m .umysllU. a joako taka wilnna .koTlZyis.taé z opie.ki pr.awa, j.ako 
lI1iezJdolna dlo T()zp'Ü!rIZ
d:z,a[lia SlWoj
 o.so!b
. Na osoibne 'Pytande s
du, czy 
stalfi chorobOlwy bad.anej byl tego 'r.odizaju, ze nie mógl ujsé uwagi oblwi- 
nionego 'w chw.ili dOpuSiz,czenia si
 tZiar.zlU.conego mu cZyïnu, odp'owie- 
.diz1ano, ze ,sk,oro s,tan cho.rl(}bowy bad'anej ilrwal j.uri od dluz's'zego. czasu 
i 'byl Iwszys.1Jkim we wsi, a wi
c i obwini'OInemu znanym, pr.ze,to nie- 
mógl '()In uwa:zaé bada.nej za umysJ:aw
 zdroIW
. 


; 


L. 2. Sprawa Barbary Ubryk. 1 )_ 


Spra,wa Barba;ry Ubryk, ,której epilog rozeg.ral s.i
 pl'zed s
dem 
kannym w -KrnkolWie IW !I". 1869, porUiSlzyla üpinö
 caleg.o swi,arta. Stala 
si
 Oina z:ródlem nail:chnienia roonanSlOipisarzy, iktó!I"'zy j
 przeksztalcili 
pr.zez swoj
 'wyhu
,al
 faillltazä
. Dni.a 21 li.pca 1869 w,plyin
,lo do. s
du 
karnego. w KraJlwIWie d,oniesienie a.no11tÏmowe 0 rZeKOlllleIll z.amurowa- 
l1i'U zlakonJ1'lcy w klaSlZltorne KarmelÏttamek ibosych na Wesolej. Natych- 
miasl: wdroz'OIlle sledz.two .s
do()lwe wykaiz'aJo, ze 'W ü1Z
z,onym klasztorze 
U'tlJ"lZymyw;ano q>rz ez , laJt 21 z kTóltk-iemi . tyliko prze-rwami zakonnilC
 
o IklaS\Ztomnem .imielI1oÎu Ba.rba,ry, a IWlaSciiWem AnlllY Uhryk, w celi 4.20 m. 
dlugiej, a 3 Iffi. szeLI"oikiej, 00 maJem d w
skiem oikieniku, slt
d prawie 
ciemnej .ï p()lSiadl3j
ceö stolec sil:ale. .oJhvarty, pol
lCzony rur
 beZlpo- 
s-rednio z ru r
 WSipólnego ust
pu prüwadz
c
 do kaillalu. Do celi wiodlo 
1) Na pooSJtoarwie BI u m e:TI s t 0- C k .a: Ba.f!brura Ubryk Sprawozd.a- 
nie s
.-lek Pgl. lek. 1870 i Klilflika wall"Sz. 1870. 


y
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0046_0001.djvu

			t 


36 


WwOfje d'rzwJ, z .ty.ch drugie z o-twO'rem .zalmkni
tym zas.uw
 drewni,a.n
. 
P:rzez Ü'tWÓf rten podarw,a1no Baof'b.arze Istraw
 poále.dmJ
, czelad'll:i
. \V celi 
brudne
 i z .o.twartego ust
pu mocno oUtchn
-cej napotkano Ba.rbar
 
obI1Jazon
, w pozy.Clj-i 'skulonej Siie.dz

 na n1Ïe'11Z1wJe i sieczce s10my. Na 
zaipyt,anie st060wne sfidz!ieg.o .sledczego podaJ,a lZamk1rn
il:a w celi, ze na- 
.zywa si
 Bwbar:a UbTyk IÏ ze od balf'dzo da'wna miesC'Ï 5i
 'w celi. Z p-rze- 
sluchania swiaJdków wyniJdo, ze Baj"balPa Ubryik, córika 
toJ3Irza, uro- 
dZOlna ,w ,re 1817 w W
growje w Król. P,ot, wsl\:
u.a w r. 1838 do 
klasz101f'll P. P. \Vizy.te:k w \Varr-s.zawie, Sik
d jed'l1a!k mu.sJala byé po 
kHk.u miesi
ach wydalona z P'O,wodu objawów wyraéJl1e
 cho'roby umy- 
slowej. waz," wróci-
a do d.omu rodzkielSlkaiego, a iZyska:wszy zdrowie, 
Wlst
pila w ir. 1839 dl() klas-ztoru Kalf!IIlelitaneik -boBych 'na Wesolej w K'ra- 
kow
e i :tutaj 'W rok rpoll:em rzlûozyla sluby. W T. 1842 z3Jpadla ponownie 
na 'chof!ob
 umyslow
, kJtólTej objawy, 2:estawione walkLach i w spra- 
wozdaniu s
dÛlwo-lekalrskiem w.slO raz osta,tni ba- 
da1i j
 W ir. 1860. Poniewaz Bamarn byla wie1ce nieSipo.ko1 n3 , obna- 
zaJa s.i
, zac:howytwaJa s.i
 nieskIromn.ié -i WY'porwia.dala SlprüSne slorwa, 
z.atem ipI'zeoiI'ysza .polecila j
 umies.dé' w ceH 'Wslpomni.a'l1ej, .w iktó.rej 
poz.ostal\VMa ogólem .pmez lat 21 i z której tylko tk!iJJka ralzy zimo'W:,! 
.por
 w ozasie siln)'lch mroz6'\v pr.zenosz.oilo j
 .na krót.kli crzas do jedtnej 
rz cel miesa.ka1nyrch. Gdy leczClnie st.oSO'\V-3!I1e p',nzez leJkatrZy nie odnooilo 
skutku, zwróci.Ja si
 przeOlI"ysz,a do denerala zaikonu z pros:b
 0 r3d
, 

ak ma ;z ch'Of
 post
pié. W od.p-orwiedÛ otr.zymal'a n.iltikiÏ z sz.aty sw. 
Dominilka z Ipole-ceniem poda'l1ia ,ty.chze chÛirej wraz z poo)l1wieniem. 
Gdy i ten srooek nie spr.oWiadzti! utZld, row,ieni.a pozoOSltaJa Barba:ra 
w ,ciemnej, zillmnej i smr.odem rprtZesi
\klej celi az d-o chwili S'wojego 
wysw, obod 1 zooi13 l. j. 21 lipca 1869. 
S
d .zlaz
dal lod .znaw-ców odtpolW,iooZli .na szereg Ipytan, k!tóre 
znaw.cy 'W ZJupel!Uo.sci .potwierdzil.i. I talk pot!wieiI'dJziili, ze p.oby.t w .rze- 
cz.onej iCeli pnzez tak dlugiO'.kre-s czasu lIIlus.ial wy.WIIleé i wywarl nie- 
kOflzystny 'W1pIyw na man zd.r.ow.ia Brur:bary i ze ipobyt jej tak. dlugi 
w tej ,celi pol
CJz-onyz IZlllpeJ.nem 'zl3fi1iedtbaniem rnalezytej nad ni
 op-ieki 
i m.ied'ostatJkiem poZY'wdelllia musial 'Wyw
aé u :n.iej zaburzeniÏe llJd:rowia, 
nl()5.z
ce cechy ciE
zkieg.o ,obfl3zenia dala ,po myslÏ 
: 152 ri. 155 b, c, aus.tr. 
.ust. kar. Wkoncu .odpolW.iedzieli, ze wedle wy.n1ków sledrlJtwa nie sprze- 
ciwi.a Soi
 nk .przeikooaniu, .i:i Balffbara zalpadla na chor.ob
 umysl'Û:w
, 
zaillim lSi
 jCSizoze dostMa do irzoozouelj Iceli, ze zaltem jej choroba umy- 
sl'Owa inie .byla nas.t
pstwem .z)am.knl
i-a jej w ceJ.J. W k3iZdym raÛe 
zamlmi
ie jej w tej Iceli i '
anied.ban.ie udzielenia jej nl3lüytej opiek.i 
i .pomocy mu.s.iaJ:'Û lI1JiedoorzYSltJnJe oddÛalaé na pr.zebieg chorotby, ikt6r
 
Zin3'Wocy .na Ipods.ta:wie wy.u.ilku s.weg.o ibaidal1d.a uznali Ó,ak.o al.IÏeuleczaln
. 
. Dochodzenie prZed\\1ko .pflzeoryszy 0 iZanied1b3JJ.l,ie ud.üelenia po- 
mo.cy .osobie cho'rej, porwierlJonej jej .pieczy i 0() zadanie 
ej -ci
zkiego 
obrn,ze.n:ia mala, p:ol
CZ'oOIl1ego rz SlJczegól'fiiierjB.zemÏ m
za:rni.a:mi 'l1'ie do- 
prow3J
ilo do iZ'aiS
dJzem:a. Bartbara Ubryik poz1ostawala 00 ,re 1869 aZ do 
swej 'Smiell"ci rw r. 1892 W oddJziele dIa umylSl1:olwo ch{)lrYlCh zlI'azu 'S'zpi- 
tala sw. DUicha, apotem sw. LaZ\arza ow Krnkowie.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0047_0001.djvu

			37 


11. W
tpliwosé stanu umystowego przed s
dem cywilnym. 


I. Poj
cie rozporz
dzalnosci i wlasnowolnosci. 


Auslr. u. c. 



 21. Ci, którzy z powodu br,a\ku 13lt, zwur.zen umysJu lubz in- 
nych wl:
gl
dów .niez,dodni Sq .z'a1a-tJw,i'aé nalezJicie Slwoich praw, podpa- 
daj
 sZ'C1zególnieós.zej opiece prawa. Do :nÏich l1ialez
 dz'Ïed n'Ïzej lat 7, 
nieletJni 'l1izej 14 lat, niepebnoletni -nizej 24 la1; ,potem sza:leni, {)bl
ani 
i umy.sJ;owo niedol
z.ni, Iktól1ZY alJbo s
 zupelnie Ipozbawiem uzywalJlia 
rozUiillU 100 S
 lfiie7Jdolni przewidzieé Jnast
pstw swego dz.i.alamia. 

 191 -orz
a, ze Qpiekunami .nie m
q Ibyé ei, kJtórzy z powodu 
niepe
ny.ch 13!t, wOC1zen umysJiu lub ,data lub .z inny.ch przyczy.n nie 
mog
 
awia.dywaé w13lSlnemi s.pr3lw.ami. 

 273. Za oblqikanego lub umys}owo 'niedol
nego IDoi;e byé uW'a- 
zauy ten, któ'ry po dokladnem zbad'aniu jego z.achow.ania i po wyslu- 
chaniu wyz'lliaoz,onyJch w tym celu przez sqd lek3lrolY, s
downie b
zie 
z.a iÏ'akiego UZIIl3JI1Y. 

 275. Gluchoniemi, jeze1i s
 zarazem um)'lstowo I1Ïedol
z'll-i, po- 
zo'S1aj
 sta,le 'Pod Oipie!k
 prawa; .jezeli zas ;z rOlZ.jpoc.z
tym 25 r. zyda 
s
 ooolni lZaw1adyrwaé Slwemi Siprawami, nie wolno dla nkh wbrew kh 
woli 'Wyznaczyé ikiur3ltOtJ'!a; tylko w sqtdz.ie nie mo.gq lfij,gdy stawaé bez 
doradcy. 

 283 orzeka, ze 'opieka u
t.3Ije, jeze1i ustaly .powo.dy, :które j
 uczy- 
niJy oooniecz'llq. ,Nast
'pié to moze po dokl3ldnem zbadaniu okolilcznos.ci 
i orzeczeniu lekarzy s
dowych. 


.. 


Auslr. ordynacja z 28 czerwca 1916 (L. 207 D. u. p.). 

 1. Os.oby wyzej 7 lat, IkJtóre z ,powodu ,chOI'oby lub oslabioo.ia 
umy,stu niezdo}ne s
 zaw,iadY\Vlaé 
wemi spr3lwami, mogq byé zupeJ:nie 
ubez'wla-Sl1l'owoln.'ÏJone. P
oletni, ldórzy wprowdz,ie ,nie s
 I1Ïezdolni lZ.a- 
wiad}'IW.aé swem
 sprawami, lecz 'Po>trzebuj
 ,do .nalezytego zalattwiania 
swych spraIW z powodu chor:oby lub .os.lahieni,a umy.s1Ju dor,ad.cy, m.og
 
byé cz
ciowo uibezwlas'llowolnieI1Ï. 

 2. Pel!noletni mogq byé .daled cz
sdowo IUibe,z'whasmowoln'ÏeI1Ï: 
2) jezeli ol powOIdu nalogowego 'lladuzywanira 'a.lkoholu lub tJrU'CIÏiUl ner- 
wow)'Ich sobie lub .s'Wej rod.ZiÏ!I1JÏe Izag:razaj
 'll
dz
, aJbo .zag.razajq bez- 
pieczeiLstwu drugkh, alho potrzebuj
 do:radcy do nalezy,tegozawiaJdy-, 
w3JI1.ïa swemi spr.awami. 

 3. Kto Ijes.t z.upelnie poZibawio'ny wlasnowo1n.ooci, .rów.na si
 co 
dOl roz.porz
dzalnos.c.i dZiÏeclm .rponizej 7 lat. Nalezy mu wy.zn3!czyé opie- 
kun a. 

 4. Kto jest cz
ciow.o poz:bawiony wJasuowolnoSci, r6wna s.i
 
wlasnowo}nemu nieletniemu i .otnzyunuje tdoradc
 (nzOOllI1iÏJka). 

 8. Osobom, .pI'1Zyj
ym do lZ,akladów obl
kanych lub podohnych 
nalei:y lPr.zydz.iel
é r1:ymcz.asowego dora.dc
; przed'tem .nalezy jednatk 0 He 
moinoSci iÏ
 'Ûsob
 'Przesluchaé.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0048_0001.djvu

			. I ' 


38 


. 



 16 QI"zelka 0 'OibOWd=!'ZJkiu d.o,no;s.zenl.a rw ci
u uatjdalej 48 godzin 
s=!dowi powia1towe.mu -0 IpTZyj
ciu ,chorego do zakladu obl=!lka.ny,ch. Ty- 
czy :si
 oino tyïch Ichorydl, iktÓTy-ch pnzy1j
o nie na wlasne 1ch z=!d3lnie. 
PrzyjQcie chOireg.o .na w
.as.ne z=!danie wymaga z jego .s.tr.ony piiSemnego 
wobec dwóch slwiadków i .lderowniJka IZlak.larlu dOikollianego osw1ad'CIZe- 
ni.a, Móre moie byé .pnzazen Ikazdej chwili coflloi
te. 0 ileby Ijednak taki 
,cho
y byl ogram:iczony tW s.wobOldz.ie ru,chu ,i w sty:cznos.ci z sWiiatem 
zeWinQ
r.ZTIym, musi ,byé to ogirall'1ozenie ,go naJd.aJej do 48 g-od'Ztn s
- 
dowi zg}.O'szone. Z'3IuedlbaJnie Zlg,lo,srZelIÜa tS=!dow,i 0 ,p'r.zY1j
ciu chorego pod- 
lega !kar.ze 'Pieni
Zinej, w .razie powtarnania s.i
 ,kJanze usuni
cia kÏe- 
rown.i'ka 1ub ;cofniQoia koncesji na prowadrzenie pr)'lwa.finego .z.aikladu. 

 17 poJoc.a s
d.Otwi powiallJorwemU 0 ile mOlzulOSci rw ci=!gu 3 ty- 
godni po dÜlfi.le1S1ieniu rOizstrzygn=!é 0 potrzebie ip'rzytrzym3lni.a cho'rego 
W ,zaJMadz.ie. 

 18. \V Ityïm .ce1u lIlla jeden .s
zdla z \przybralIliem jednego lub 
d,wóch ZIIlWWiCÓiW lekoarzy poddaé baJdaniu Otdno
Sinego cno1rego i '0 ibada- 
niu tem !zarwiadomié wla.dz
 Ikra
ow=!. Zna,w.ców wyznacz.a s
d.z.ia rz po- 
SI-OO lekaJrzy, tposi'ad.aj=!lcy1ch doswiajdczenie i wyik.sZitJalcenie IPsy,chja- 
try.czne. P.onowllle .z:badalnie ,chorego lub urupeliThie.nie oJ'lzeczenia pil':zez 
tych 's.am)
ch 'zna"
ców je9t dolpu sZiûz,aJne. \VysJ\Grny pJlzez (vdadz
 kra- 
jow
 10rg3JIl satnita:r.ny ma prarwo u.dzialu rw ibadlaniu chore.go i ISItaw.ia.niu 
pytan IZnalWoCom. 

 19. Znawc=! 'illa .byé w regule wyzua.cz'Otny lekalf'z urz
dowy lub 
s=!d-owy; na drug.iegoO rZ!l]a'Wc
 mOtie 'byé dobr:any le.kruJ:z publioOZillego za- 
klad u dIa -obl
lkianych. N at.omirust lI1ie m,og=! n1m byé leka,r.ze tegoza- 
kladu prywatnego, w &tórym Siit; prz)'llrizymany zn3{jduje, lub lekanze 
Slta1lymi iThteresaml zwi
zani IZ tym z.aJkladem. Znawcy nie mog
 aui 
z przybrzymanyun, ,ani 'z oS()lbami, .na .k1tóry'ch wniose:k nast
opilo przy- 
trzymanie, .aThi z wlascücielem lub .kierOlW'niikiem z.akladu byé w 1inji 
wSot
pu1=!,cej lub ;zSltwu

cej '.spOIkrewnieni choóby w Ibocznej linji d.o 4 
&t'olpnia, a ze8JZwa.gmzeni do 2 ISlt.opni.a. 
Je,zeJi z swiadectwa lt'1karskiego, sJ:uz=!cego do przy1Qcia. chorego, 
ze 'SlUma,ryaznego .d'OlILies.ienia 'zalkladowego lub z inny.ch wia,rygodnych 
donies.ien 
e.st ,choroba lub Ü'slabienie umy1So1u wi-doczne, 'Wy.s.
3Ircz.a pJ:zy- 
branie ,jedneg'o ZJfilaWicy. Na 'z=!da.nie plizytrzymanego lub je;go zaSitt;pcy, 
lub gdy IS'Ï
 pr.zy:padek oprzedSitawia j,ruko w=!tpu.wy, Illalezy powo,laé d.ru- 
giego fZ.fiawct;. 

 21. S
dziÏ'a ffia .pllzesluchaé .ooo.biscie p.r.zytrzYllnanCigiO, lek3lf1ZY 
i fllJIlJk,cjollia'rj.uszy .z'alcladu 'W lZalldadzie, do :IDtóreg.o 'Wo!Lno mu wejsé ka- 
, zdego .CZiasu. W zaklaodach ,pubtiCZIIl)':ch m.a byé ,zarz=!d pnzedifem ° 'lem 
zawiadomi'ony. 

 22. Na lp-Ü'dlst.a'Wie .wyni&u dochodzen lIl-aleiy pootanoowié, czy 
dals.ze pr:z)'
rzymaoll'ie w zaJktadtz:ie jes.t dÜlpuSlZlcza,Lne lub ûzy nalezy 
pl'z)'ltrzymanCigo j.aJko u'my,slowo .zdnxwego uw olnié. 

 23... :Yloc .obow,i=!ZlUj=!ca 1:ego pos.tanOlWiienoia. wyga.sa po uplywie 
roku, a moie 000 Ibyé .pllzez ;s
d i 
r6cej 'Ü'zlllaczone. P.r.zedJuzenie przy- 
trzyunania pO!z.a wy.Zil'ooz-ony temniu .wymaga Iponownego ,pflze'sluchani,a 
przy.brzyma.nego !pnzez s
dz.ieg'Û i Zib3ldal1'
a go pf1zez jednego lub dw6ch 
znawców, .0 He s=!-rl lfiie za.rz=!d'ZiÏl dalszego jego umies.zlûzeThia W ,za.kb- 


"
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0049_0001.djvu

			39 


dzie. Pmytr:zyanany, a llIie ubez'W.1atsnowoJniony jesZlCze, jeg.o ro.dzke. 
dzjeci, malZonek, .rodzenstwo. 100 zash;pca m'él!Ï
 pr.aIWO z
daépr.zed 
upl)'lwem oonatozoneg,o. CJlJasu ponownog.o ihatd3lI1ia i ,r:o.zstrzyg.ni
cia, jezeli 
s
 ipoWOIdy do. pr.zyJ
cia, lz dails.ze pnzy1trzyman'Ïe 
eS1t Zlby.tecz,ne. 

 24. PrzyItmzymanemu .i dego zastlEdPcOllll pr.z)'lsJ.u@uje pr.awo re- 
kursu 00 uc.hWlaJy zaJtWlierdz'a1j:tcej pnzytrz)'imanie. 

 25. Pozoowienie wlasuÜ'wo.lnos.ci z pOiwodu cht()lroby Lub .ooJahie- 
n.ia lUITlysl'll nas.t(@u
e ua W:filÏ'OSetk lub .z unz
du, z IPO'WOOU OIpilstwa lub 
natdu
ywalIl'Ïa trucizn lIlerwowy,ch itylk.O na 'wni'osek. 

 26. Prawo wniOiSlk,u prz)'lstug.uje cdOlI1!kom 
ego -rodzitny, bLizej 
okreslony:m. Nadto pr.zysJuguje ono .0s.kJaJI"zyicielow:i 1. ins.tancji odn
ne- 
go s
.du, jezeli ubezwlasnowolnienia domaga si
 Ïinteres publiczny, 
i'Jwlaszlcza z.as, @dy .ze st'rony 'C'hOirego ,groZ!Ï niebe,z,p-ieczensbwo. 

 31. Wni'Üiskodawca, maJj
,cy ,byé ubeZlwJasnowoilnionym, jego rza- 
sttèPca lub tCTlasOlwy dOI'lan.ca s
 upra:W1nieI1ii z.adaw.aé .zna'W'com pytani.a... 

 33. U.chwaJ.a IDO do ubez,wla'S.l1'0woJ.nÏerna z powodu choroby 
lub osJaihienia umy\Slu albo z po.wodu naduz)'lw3II1 l i,a truJCÏzn nerwowY1ch 
nie moze 'zapasé bez poprzedniego. wadani.a mad
cego' byé ubez'Wlasll1iO- 
wolnionym pr,zez jednego lub dwóch ZllI3IWCÓW. JezeH jednaJk ,stan jego 
nie .zmienil s.i
 lZIasad.nilczo 'WedJe swi.adectwa ,kier,oIWnika xaJkladu i do- 
chodzen s
dOrwYich w ci
g.u 6 miesi
cy od jego ipI"ZY1j
a do zakladu, 
mozna ,zaniechaé ponowoneg.o Ijego. zbad.a1I1JÏa. 

 34. S
d mo'ze za;r:z
dzié odd3lI1ie 'ÛsOlby tbadaé si
 rnaj
cej d.o 
Z'akladu na ,cz'as lila1jwyzej 3-uniesi
CZJny, jeie1i ,to wedle .orzeczenia .znaw- 
ców joot potrzeJme do. oceny sta'ilU lJImyistowego.. 

 37. Od 'Uchwaly, 'og.lasz.a

,cej u.ooz'wlasnOtwolnienie, pr.zysluguje 
prawo rek.ursu. 

 50. Jezeli Ulstatly ;POlwody lubelJwlasnowüt1nieI1iia, Il!alezy je :ZiIliesé 
z urzt,?du lub na wniOisek, gdy J)yl,o .zarz
rdzone Z i}J'ow:odu choJ"ooy lub 
oslabienia u my.slu , a tyllw na wniose'k, ,gdy by
o zoarz
dz-Olne z powo.du 
qpilSitwa iltd. Je
eli choToba lub OIslrubienie umyslu d.o'Zifialy pOlpIia,wy 
ta!k.iej, ze wys.taI'lcza cz
sciowe ubezwlasJloo'Woln:ienie, nalezy lZu.pelne 
pozbawienie wlasnOlWo1nos.ci lZamienié na cztèSciowe. 

 
 51 i 52. p.OISIt
pow3lI1ie przy .zoniesienlÏu lub zoamianie Izupclnego 
n.a Icz
sci.()we uJJelJwlalSnOWo.l'llienie jest' LaikÏe same jak przy jeg.o Zia- 
rz
d,zeniu. 


Siem. u. c. 

 104. NjezdOllnym jest lZ.aw.irudywaé swemi sprawami: 1) Ikto nie 
uk!Ollczyl 7 roiku zycia, 2) ,k.to .si
 znajduje w ,stanie chorOibOiweg? .z3Jlm- 
rzenia ,czyiIlill'oo.ci Uill1yslu, wyklUJcza

cego wolne objaiwien:ie woU, 0 He 
s-tan Iten z nattury :SW
 nie oes-t 'pnzemijaj
lcy, 3) kto z powoldu cho.roby 
UffiyJslu jest w kur.a.te1i. I 

 106-113 .()irzekaj
 0 ogr3lniczeniu W kOlrzy.
alfiiu z prarw osób 
niepelnoletI1iÏJch, 
 114 .z.a,sónzeJka, ze ib
d
cy w kurateli z po'w.odu .sla- 
boSci ducha, marnotrawSltwa, OIpilsLwa, albo b
d
,cy pod tymC!zasow
 
kiUraltel
 'W mysl 
 1906 s
 co ,.do Z!doinos.ci .zawiadywania :s:wemi Slpra- 
wami uwa
ani lila równi z rniepelnoletnin1Ï, ik1ó'I'Izy nie wkonczyli 7 r. 
zycia.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0050_0001.djvu

			40 



 1910. ...Pelnoletm.i, .nie tb

cy w kUJrrail:eH, nie0d.olny z powodu 
uIomnüSCÎ umysJJu dub dala do lZalail:wdani,a poooozególnych swych spraw 
lub pewnego .ich zakresu,' w SIZIczególn'OlSci do za1iafJw1anJ..a sptraw ma- 
j
tkowych, iIIloZe I{)!ta-zymaé dIa tyrch spr.arw pomoc.niJk:a (Pfleger). przy- 
.zname mu Itego pomocniJka IDoZe nast
pié ty&o ze I1Jgod
 ulomnego, 
o ile m-ozliwe jest (l lI1iÏJm pOO'ozumienie. 

 1919. OpriekillllSitwo IpoIDOC'IlÎÏka ustaje z chwil
 us.tarua pr,zy.czyn, 
kt6re do ,tego skloniJ:y. 

 1920. OJpiekuns.two z 
. 1919 ma s
d opieJwoozy zlIlÎeSé na wnio- 
sek ll1iem obdW"WJlego. 


Niem. u. 0 p. c. 

 593. Os.oba moze ,byé z.a umysIo'Wo cho.r
 (ohl
an
, niedol
zn
 
Hd.) UZlI1Jan
 tyLko tpoo1:.3II1owienÏem s
du. Pos.taonowie.nJ.e to wyd3!Ïe si
 na 
slmtek dOll'iesienia. 

 598 orzeka, ze IDaj=!cy .otrzymaé 'kuraJtel
 winien byé zbadany 
przez jednego lub 'Wd
ej iZnaw.ców. Zaw.ieszenJ.e kUJ'1aif:e1i nad osob
 nie 
moZe ,dot
d I1Jast
pié wedle 
 599, .a:i lS
d nie pr.zesJ:UJcha w .tej mi ene 
jednego lub wi
cej zlll'awc6w. 



 


u. c. Król. Pol. 
Tytul XI. 0 pozbawieniu i ograniczeniu wlasnej woli. 

 489. T.ak 'pelnoletni, ].aik te.:i mMoJemd usamolW,oJmdony, w CÎé!, la to na tfI())k pI'Zed do
sciem do lpelnoletnoSci, .czyJi po skonczoo.ym 
roku dWiudziesltym. ' 
U waga:. Osoba dotk:ni
a siilleDl pomieszamem 2'domoSci myslo- 
wych 'WiÏm'I1Ja byé ipowawiona wlasnej woili, ,choáby pomie.sz.anie to bylo 
cz
saiowem i me dotykaJ:o og6liu zdoln'oSci, jezeli ty1ko cr.z.yni j=! ono 
bezhronn
 ipII'1zecirw cnamowom, ,pobudzatj=!,cym jej IDonomanJj
 i pooi
a 
do a:ynÓ'W, szkodz=!cy;ch ,maj
tJlGOwd 100 ()	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0051_0001.djvu

			41 



 493. Do skJ:aJdru rady 
3III1IiI1jnej, któ.ra wed1ug 'pI'zepl'Sow ko- 
deksu jpo9tWaWialllia da
 zd,an:ie Siwoje wiZlgl
dem -stanu osoby, której po- 
zbawienie wo1i des! z
dane, nie .mog=! nale:ieé -ei, którzy si
 tego po- 
z.bawienia doonaJgaJj=!; IPrzecie:z W.spóhnaJlZOIIlek i d11Jieci tej osoby m.()g
 
byé do rady pl'Zypus;Ziczone.mi, ale 'w ruej .glos.u 'StanOlwozego mieé me 
b
d=!. . 

 495. S
 po pierwSizern baJda'l1JÏu wYZ'I1J3fczy, jeSJ.i um.a tego .po- 
t:nzeb
, tymcza!sowego ,z3.!rz
dc
, ootóry 0 osobie d maj
tku po.zwanego 
s1Jaranie mieé J>
zie. 

 496. Wyrok 'w sprawie 0 pozbawieuie wla:snej w,oli nie mo:ie 
byé wydaJnym, :}ak ty1ko na ,audjeruoji pub1icznej .po wysluchan.iu stron 
lub ,z3'ocziIl!Ïe, gdy te zapozwane b
d=!c, ,l11ie stawi=! si
. 
Gdy 'poZ1b3Jwienie woli :iqJd.anem jest W1Zg1
dem ma.loletniego pll":lez 
opiekUlIla lub kUl'allora jegiO, w rtakim r.aZlÏe .pazwa'llemu wyznaowny 
b
e ;pr.zez s=!d oouraJtar SlZiczególny do a.systoW'aniJa mu w sprawie. 

 497. S=!d, OOrz'UJooj=!,c :iq.dalThie ,poZ'baJWiema woN osoby pelno- 
lemiej, rmo:ie joonaik, Igdy 1ego o.kolioznoo.ci wyma:gaj=!, Ipostano.wié, i:i 
poz'Wany oo,t=!d nie.ma byé moce.n, bel asystencji dorad.cy, przydanego 
mu tym samym wyrokiem, stawaé w .s=!dach jaiko strona, uklady po- 
jednaWlcze zaJwieraé, dlugi 'Ziaci=!gaé, ka;pÏitaJy poo'llooié, .z cich kwiito- 
waé, d-obra nierUichome 100 ,kapitaly hÏ,pOO:ec.Zd1e Ziby,waé 'a1bo hip04:ek
 
obci=!:iaé. 
Uwaga: Ze -osoba 0 s.labosé umyslow=! (llgloSozona, bez pIizydanego 
doradcy wlasnüSci=! swo.j=! nie mO':ie rozp()lI'1zqdzaé. , 

 498. W lPr.zypadku aJpelaooji 00 wy.roku :pienwszej instancji, s=!d 
apelacyjny, gdy tego u:ma .polrzeb
, mo:ie -osob
, 
tórej .po.zbawienie 
woli jeSit :i =!danem, [la .uO'WO badaé, .albo tlO nO'We badanie de1egowa- 
nemu Ipolecié. 

 501. J?lozlhawienie wo1i fL pow;odu lJlied,ol
7JnoS,ci, pooni
S'z.3JI1Jia 
umyslu, lub szalei1Sltwa, allio wyznaozenie donadcy, oSlÏ.=!ga s>wój s
U'tek 
zaraz od iZapadni
cia wyrokJu... ' 
WlSZeNde ozyn'l1oSci, Ip.rzez pozbaw.ionego 'W
alsnej woli, lub te:i bez 
asySltencji od.o,rad'cy ,przez {)Soib
, 
tór
j tenze gest 'Wyznaozony, póiniej 
p:rzedsi
W1Z'Ï
te, '1. /PTalWa b
d
 niewame. 

 502. Czy.nnoooi, (kttóre [l.a'St
piJy 'Pr
ed wYI"okiem po.zhawie.nia 
woN z powOldJu nied,ol
nos.ci, . p()mi
ania umyslu aJ.bo szalenSitwa 
uzn.ad
ym, mos=! byé u niewa::illl'ione, je:ie1i w cz.asie kh przed'si
wzi
- 
cia ;p:nzYfczyna do. poobawiell'ia wo.li oczywist=!, albo. Ipaws:zechnie '\vi.a- 
dom=! byl.a, me naJI"1l.Slz.aj
c jedJnak IpI"a.w -przez trzeciego w dobrej wie- 
r,ze nabytych. 
Uwaga: Na p,O'Woda lJ1ie mloze byé 'wkladany obowiqzeok dowo- 
d'zenia, :ie w e.poce, pOlplI".zedzaj
ce1 U'beZiwla
mowolnienie w stauie cho- 
reg.o luie bytlo ,pIlzerw, rOZls
dei}{ zd;rad-zajqcych. 

 503. P.o smie.rei osoby, !kltó-ra ,przed swem ,zejSciem za pozba- 
wion=! w
a.sne1 woU 'W)'IIlokiem uz'nan=! uie z.osta.lala, i wz.g,l
dem iktó'rej 
nawel1: 
=!danie .0. 1.0 do s
du wniesi,ooe nie bylo, nie mog=! byé zaSikar- 
zone Ijej ICZY;runoS.oÏ z p':nz)'lczyny .nied{)ll
:ino-Sci, pomi
s.z'a!ll'ia umyslu, a]]bo 
szalenSlti
 z sam
go ju:i ,¥tU 
zaska.r:ionego..
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0052_0001.djvu

			- "42 



 50-1. Gdy wy.r()lk pierw.szej i nstanoj.i pOtlJbawienie wüLi uznaJj
cy, 
Sltal rSi
 p.rawo.mocnym, lubw apelaJoji IPot'wJeuxlzonym zo.staL., opiek.a 
Had po.zJba'wiOU1y.m wbasneö 'Wa;ti IUrz
dz,on
 b
dzie pa.dlug przepisów 
- -,. 
 tytulu a mala.le!tnos.ci, 0 'Ülpiece i 'Usamawo-Lnieniu. Ur.z
dawanie tymcza- 
sa.wego 
 us.taje i .tenze zd.a r.alchunek alp'iekiun()wi, jezeli -sam 
opiekunem I11de Izos
a'je. Jeteli jednalk .pazba:wi()ny wlasnej woli jest ma- 
lale.tnim, pad apiek
 'Zrastaj
cym, opieka Bad n.im jalk.o malj.oletrnm pra- 
wadlZan
 byé ,pawinna nada.l alz do jega pe1nalebHasd. 

 505. 
l
z 'z 'prarwa jes.t ()p.ieIkUrnem z,any swojej, po-zibawi()nej 
wlasnej wali. 

 506. Zana mO'ze byé .przez rald
 fami1ijn
 nÜan()lW3d1a apie- 
kunk
 m
za swajega, pozbawianega wlasnej woli... 
.
 510. Nikt, apróoz malz,onków, wSit
pny,ch i zos.hdpnych, obocwi
- 
za:1ym nie .lest, dl1uzeJ Öak .lat dzieSoi
é Slpra'W1awaé opiek.i nad pazba- 
,Üo.nym wlasneg waM. P.a ,uplywie tega ,czasu, mooe z
,d.aé 'O'Pieikun 
glówny i o.piekun p!I"zydany, aby .kta i1nny w mie!j.s.ce jego byl rnÜma- 
wany, i paw.inien ta otnzymaé. 

 515. Pazoowienie wlasnej wo-li, aora,z Oigrani,czenie w ozynna- 
Sci-a.ch cywiLnych, stOtsownie do. ar:tykulu 497, przeoZ p.rzy1danie do.radcy 
s
d:awega, us.taje z ustaniem przyc,z)'1n, k,tóre do. niega p()lwadem byla. 

 516. Gdy po.zba'w,iooie 1ub ogwaiIliczenie wlasnej 'woli Urzn.ane 
byla z przyczyny niedol
znoSci, pami
Sizania umyslu lub -szalei1s l twa, 
;znie,s.ienie zawyraokawanem tylka byé moze !p,rzy zacha'Waniu formal- 
nosci, pfzepisaJIlych do. otrzymania wy.r.o'ku a pa.zhawien.iu wlasll1e.l waU; 
, 
.lednalk i, sam Ipa'zbawiany wl.asnej waJi, alba .maj
cy d9.rad	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0053_0001.djvu

			- 43 -- 


pas u doswiadczenia i niezbçdnych wiadomosci, slowem od 
pewnego stopnia rozwoju intellektualnego. Dos,,'iadczenie 
i potrzebny dIa posiadania rozporz
dzalnosci rozwój intelek- 
tualny zdobywa si
 powoli i stopniowo w miar
 zycia, dla- 
lego tez ustawy cywilne uznaj
 czlowieka nie doraznie od 
chwili osi
gniçcia pewnej granicy wieku rozporz
sIzalnYllJ, 
lecz zwol na i stopniowo przyznaj
 mu, w miar
 osi
gania 
ûkreslonych przez si
 lat, zdolnosé korzystania z poszczegól- 
nych praw. Krótko nlówi
c, czlowiek staje si
 zwolna i stopnio- 
wo rozporz
dzalnynl i wlasnowolnym. Zupelnie rozporz
dzal- 
nym staje si
 obywatel paÜstwa polskiego na nloc)" ustawy 
sejJnowej z 21 pazdziernika 1919 z chwil
, gdy ukoÜczy 21 rok 
zycia. !\Iówimy wtedy, ze czlowiek stal si
 pel nol e t nim. 
Rzeczona ustawa sejmowa zrównala co do wieku, okreslaj
- 
{'ego pelnoletniosé, a wi
c uzyskanie pelnej rozporz
dzalnosci 
i wlasnowolnosci, wszystkich obywateli paÜstwa, podczas gdy 
przed jej wydanienl, obywatele z pod zaboru austrjackiego zy- 
.skiwali j
 dopiero z chwil
 ukoÜczenia 24 lat (
 21 a. u. c.), 
obywatele zas z dwóch pozostalych zaborów z chwil
 ukOllcze- 
nia 21 roku zycia (
 2 n. u. c. i 
 345 u. c. Król. pol.). W mysl 
()bowi
zuj
cych ustaw kazdy czlowiek do ukoÜczenia' 7 roku 
zycia (
21 a. u. C., 
 104 n. u. c.) jest jako dziecko pozba- 
wiony wszelkich czynnych praw, natomiast w wieku pózniej- 
szym nabywa stopniowo jako nieletni, wzgl
dnie niepelno- 
letni prawa, jak prawo nabywania w posiadanie, przyj
cia 
zoLowi
zania. skladania przysi
gi, pelnienia obowi
zkll swiad- 
ka testanlentu, rozporz
dzania sw
 ostatni
 wol
 i 1. d. 
Z chwil
 uzyskanej pelnoletniosci korzysta z pelni praw, na- 
wet z pt'awa czynnego wyboru do Sejmu, natomiast prawo 
bierne czyli prawo wybieralnosci do Sejnlu zyskuje po ukon- 
czeniu 25, prawo czynnego wyboru do Senatu z ukOIlczeniem 
30, a biernego wyboru z ukoÜczeniem 40 roku zycia 1). 


2. Opieka prawna nad umyslowo chorymi.. formalna i naturalna 
zdolnosé dzialania. 


Kazdy obywatel, który osi
gn
1 pelnoletniosé, moze nie 
llzyskaé praw, przysluguj
C)Th mu z tego powodu, jezeli na 
rok przed jego pelnoletniosci
 b
dzie stwierdzone, ze jest on 


1) Konsty
ucja Hz.pltej Pol. z 17 ma:l'ca 1921. Art. 12, 13 i 36. 


. '
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0054_0001.djvu

			. 


44 


c:iotkni
ty , »stanen1 ci
glego niedol
stwa, pOlni
szania umyslu 
albo szalenstwa« (S 489 u. c. Król. p.). Ponadto kazdy obywa- 
tel, który przekroczywszy 21 rok zycia i uzyskawszy na tej 
-podstawie swobod
 korzystania z praw, przysluguj
cych oso- 
bom pelnoletnim, Inoze utracié sw
 rozporz
dzalnosé, jezeli 
dotkni
ty b
dzie »szalenstwem, obl
kaniem lub niedol
stwem 
umyslu« (S 21 a. u. c.), »chorobowem zaburzeniem czynnosci 
ulnyslowych, wykluczaj
cem wolne objawienie woli, 0 ile stan 
ten nie jest przemijaj
cy« (S 104 n. u. c.), wzgl
dnie 
staneln 
ci
glej niedol
znosci, pOlnieszania umyslu albo szalenstwa « 
(S 489 u. c. Król. p.). Niedopuszczenie do korzystania z praw,. 
przysluguj
cych na Inocy uzyskanej pelnoletniosci, wzgl
dnie 
pozbawienie tych praw zwie si
 u_b e z w I a s n 0 wol n i e- 
n i e m lub 0 d dan i e m p 0 dop i e k 
 P I' a w a (w k u l' a- 
t e I 
). l\10ze ono nast
pié podobnie, jak i uznanie sprawcy 
czynu za niepoczytalnego z róznych powodów, w ustawach 
przewidzianych. Z natury rzeczy n
s obchodz
 tutaj tylko po- 
wody, polegaj
ce na nieprawidlowym, 1. j. chorobowYln stanie 
umyslu osoby. 
Ubezwlasnowolnienie Inoze byé dwojakie. Raz moze si
 
odnosié do przyszlosci danej osoby, 1. j. pozbawiaé j
 od chwili 
zawieszenia nad ni
 kurateli rozporz
dzalnosci, z jakiej na 
Inocy swej pelnoletniosci dot
d korzystala, innym zas razem 
odnosi si
 do przeszlosci danej osoby i znosi prawomocnosé 
pewnego aktu prawnego, zdzialanego przez ni
 dawniej, lecz 
w czasie, w którym stan jej umyslowy byl chorobowo zlnie- 
niony. Ubezwlasnowolnienie osoby na przyszlosé 'stwierdza 
u niej 1. zw. »f 0 I' mal n 
 ni ez dol nos é d z i a 1 a ni a«,. 
ubezwlasnowolnienie zas osoby w jej przeszlosci stwarza 1. zw. 

n a t u l' a I n 
 ni e z dol nos é d z i a I a n i a«. Jakkolwiek 
st wierdzenie fornlalnej niezdolnosci dzialania opiera si
 na 
prognozie, pouczaj
cej, ze stwierdzona u danej osoby choroba 
ulnyslowa jest zwykle nieuleczalna lub przynajmniej dlugo- 
trwala, to jednak nie nastr
cza ono trudnosci, t
 bowiem usu- 
waj
 ustawy swem brznlÎeniem, iz osohy - dotkni
te chorob
 
umyslu (»szaleni, obl
kani, umyslowo niedol
znic i 1. d.), które 
:talbo s
 zupelnie pozbawione uzywania rozumu lub s
 nie- 
zdolne przewidzièé nast
pstw swego dzialania c (s 21 a. u. c.), 
wzgl
dnie, któ
e s
 :t w stanie chorobowego zaburzenia czyn- 
nosci umyslu, wykluczaj
cego wDlne objawienie wolie, (S 104 
n. u. c.), wzgl
dnie nawet, które okazuj
 »choéby cz
sciowe
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0055_0001.djvu

			- 45 


pOlni
szanie, jezeli tylko czyni je bezbronnemi przeciw namo- 
wom i poci
ga je do czynów, szkodz
cych maj
tkowi lub oso- 
bistej godnosci« (s 489, uwaga u. c. Król. p.), maj
 byé pozba- 
wione wlasnej woli, 1. j. nlaj
 hyé uznane formalnie na przy- 
.szlosé za niezdolne do korzystania z praw, przysluguj
cych 
osobom .pelnoletnim. Jednak zadanie znawcy nie konczy siç 
w tych przypadkach na samem rozpoznahiu chorobowego sta- 
nu umyslu danej osoby, któr
 bada z polecenia s
du co do jej 
fOrlnalnej niezdolnosci dzialania. Stwierdziwszy chorob
, musi 
wyrazié swe zdanie, czy osoba ta potrzebuje w istocie opieki 
prawnej. W tym zas wzgl
dzie mog
 i nieraz w istocie zacho- 
dz
 róznice w zdaniu znawcy a s
dziego, tych zas róznic nie 
usuwaj
 blizsze okreslenia stanów, wykluczaj
cych zdolnosé 
dzialania (rozporz
dzalnosé), podane w ustawach a powyzej 
przytoczone, owszenl nieraz je wprost wywoluj
 (np. okresle- 
nie, czy dana choroba » wyklucza wolne objawienie woli«). 
Si
gnijnlY do przykladu: rozpoznajelny np. niedowlad post
- 
pujqcy W okresie pocz
tkowym (paralysis progressiva inci- 
piens) i orzekamy 0 koniecznej potrzebie opieki prawnej dIa 
chorego, gdyz wlasnie w okresie tYln moze staé si
 szczegól- 
nie niebezpiecznym dIa swego maj
tku. Tymczasem s
dzia, , 
uwazaj
c badanego za conajwi
cej nerwowo chorego, sprze- 
ciwia si
 wzi
ciu go w kuratel
. Zdanie s
dziego b
dzie si
 go- 
dzié ze zdaniem chorego i jego najblizszego otoczenia. Ubez- 
wlasnowolnienie uchodzi bowienl za wi
ksze nieszcz
scie, ni.i 
sanla choroba, totez broni si
 przed nim chory i jego naj- 
blizsi, chociaz ci zycz
 sobie niekiedy opieki prawa nad swym 
chorym z przyczyn osobistych materjalnych. W istocie ubez- 
wlasnowolnienie jest dobrodziejstwenl tak dIa chorego, jak 
dIa jego rodziny i spoleczeilstwa, chory bowiem, nie pozosta- 
j
cy pod opiek
 prawa, moze z pobudek chorobowych tak po- 
kierowaé swemi sprawami, np. maj
tkowemi, ze pogr
zy 
w ruin
 materjaln
 siebie, rodzin
 i czlonków spoleczenstwa. 
Lekarz umyslo\vo chory, nie pozbawiony wlasnej' woli, moze 
leczyé chorych z ich szk9d
, aptekarz popelniaé zgubne 
w skutkach pomylki w wydawaniu leków, kieruj
cy ruchem 
I kolejowym wywolaé katastrof
 i 1. d. 
Przekonanie ogólne, ze zawieszenie kurateli jest jako ta- 
kie nieszcz
sciem i ze lekarz znawca, zalecaj
cy je myli si
 
w swem zaleceniu go, a moze nawet dziala w zlej wierze, zna- 
lazlo do pewnego stopnia swój wyraz w ordynacji austr. z 28
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0056_0001.djvu

			46 


, 


" 
" 


czerwca 1916, która nornluje bardzo szczególowo przepisY!r 
tycz
ce si
 znawców, oraz wprowadza scisly nadzór nad przy
- 
nlowaniem chorych do zakladów psychjatrycznych. Jakkol- 
wiek z przepisów tych wynika jasno pewna nieufnosé wzgl
- 
denl lekarzy, przeciez nie nlozna inl odnlówié slusznosci, gdyz 
sprawa przyjmowania 'chorych do zakladów zamkni
tych,. 
ograniczaj
cych osobist
 ich wolnosé, przetrzymywanie ich 
w tych zakladach, a wreszcie sprawa pozbawiania rozporz
- 
dzalnosci i swobody dzialania jest nadto doniosl
, aby miala 
byé zlekcewazon
 przez ustawy. Ordynacja rzeczona staje 
w sprawach powyzszych na zupelnie nowem stanowisku. Pod- 
czas gdy dawniej, chory, który nlial byé pozbawiony swych 
praw, stanowÏl tylko przedlniot dochodzenia s
dowego, staje 
si
 w mysl ordynacji nietylko przedmiotenl, lecz takze pod- 
miotenl. W mysl tej zasady ma on prawo staé na strazy swych 
praw wsród tocz
cego si
 dochodzenia s
dowego, wezwaé so- 
bie zast
pc
 prawnego do wspóludzialu przy swem badaniu 
przez znawców (
 29), wreszcie ma prawo odwolania si
 do 
wyzszej instancji od uchwaly s
dowej, która orzekla potrzeb
 
przetrzynlania go w zakladzie zamkni
tym i pozbawienia go 
wlasnowolnosci (

 24 i 37). 'V zwi
zku z t
 zasad
 pozostaje 
ustawowy nakaz dor
czania choremu uchwaly s
du, który od- 
pada jedynie wtedy, gdy znawca orzeknie, ze uchwaly tej do- 
r
czyé nie Inozna choremu ze wzgl
du na t
, ze chory nie 
zdolalby jej zrozumieé i z niej skorzystaé, oraz, ze dor
czenie 
jej mogloby na stan chorego niekorzystnie wplyn
é. W cza- 
sie hadania przysluguje prawo tak badanemu, jak i jego 
prawnemu zast
pcy zadawaé. pytania znawcom (
 31), s
dziego 
zas obowi
zkiem jest przesluchaé badanego, jak' równiez le- 
kar_zy i. personal zakladu leczniczego, w którym badany po- 
zostaje (
 21), wreszcie 0 kazdenl badaniu s
dowem chorych, 
pozostaj
cych w zakladzie zamkni
tym, ma byé zawiadomionq 
wladza krajowa sanitarna, która ma wyslaé sl"ego zast
pc
,. 
uprawnionego do zadawania pytall znawcom i do badania cho- 
rych (
 18). Ordynacja austr. czyni róznicç n1Ï
dzy zakladami 
dIa ulnyslowo chorych publicznymi a prywatnymi, wychodz
c , 
z zalozenia, ze w pierwszych nie tak latwo lnogloby zaisé nad- 
uzycie w przyjçciu i przetrzynlaniu osoby rzekomo chorej. 
'V 
 19 orzeka, ze znawc
 s
dowym moze byé lekarz urzçdowy 
lub s
dowy, druginl zna
c
 zas moze byé lekarz zakladu pu- 
blicznego, natomÎast nie moze ninl byé lekarz zakladu pry-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0057_0001.djvu

			47 - 


watnego, w którym chory pozostaje, ani tez lekarz, zwi
zany 
interesem z takim zakladem; wzgl
dnie spokrewniony z jego 
wlascicielenl lub kierownikiem. Przepis (
 19), nie dopuszcza- 
j
cy lekarza jako znawcy, jezeli jest krewnym badaé si
 ma- 
j

cego lub osób, które badanego oddaly do zakladu, oraz prze- 
pis (
 18), polecaj
cy s
dz.iemu dobieranie znawcy z posród 
lekarzy, posiadaj
cych wyksztalcenie i doswiadczenie psychja- 
tryczne, s
 dobrze uzasadnione i zrozumiale. Badanie przepro- 
wadzaé ma jeden znawca w tych przypadkach, w których 
z swiadectwa lekarskiego, potrzebnego do przyj
cia chorego 
do zakladu za111kni
tego, z doniesienia zakladowego lub z in- 
nych aktów jest widoczna choroba unlyslu badaé siç lnaj
- 
eego. NatOlniast w przypadkach w
tpliwej choroby lub na z
- 
danie tak zalnkni
tego w zakladzie, jak i jego zast
pcy pra- 
wnego, lna byé powolany drugi znawca (
 19). 0 kazdenl przy- 
j
ciu chorego do zakladu zamkni
tego, w którynl jest ogra- 
niczony w swobodzie ruchu i stykania si
 z swiateln zewn
trz- 
llym, musi byé w ci
gu najpó
niej 48 godzin 1) zawi.adomiony 
sc:jd powiatowy, nawet wtedy, gdyby przyj
cie chorego nast
- 
pilo na jego wlasne z
danie (
 16). Odnosny s
d powiatowy 
B1usi nastçpnie w ci
gu 3 tygodni od chwili doniesienia pod- 
daé przyjçtego bádaniu s
dowo-psychjatrycznemu i przeko- 
naé si
, czy istnieje potrzeba przytrzynlania choreg
 w za- 
lnkniçtYln zakladzie (
 17). Ka.zdy chory takiego zakladu m/a 
otrzYlnaé z ramienia s
du »tymczasowego doradc
« (
 8), który 
po przeprowadzonem badaniu przez znawców i postt2powa- 
niu kuratelarnenl ustçpuje miejsca opiekunowi stalemu IUD 
doradcy stalemu. Ordynacja austr. z r. 1916 wprowadza za- 
sadç az do chwili swego ogloszenia nieznan
 w odnosnych 
austr. przepisach, wedle której chory umyslowo moze byé po- 
zbawiony wlasnowolnosci zupelnie lub tez tylko czt2..
ciowo 
(

 1 i 2). W pierwszYln wypadku otrzymuje z ramienia pra- 
wa 0 p i e kun a (kuratora) (
 3), w drugim zas wypadku 
dor a d c 
 (
 4). Róznica, jaka zachodzi mi
dzy z u p e 1- 
nem a cz
sciowem ubezwlasnowolnieniem 
jest taka sama jak n1Ï
dzy przyznaniem k0111US zupelnej 
a zmniejszonej poczytalnosci. Ustawa wychodzi tu ze sluszne- 
go zalozenia, ze stan chorobowy badanego moze byé rozillaicie 


1) \V 'zalkladach paits-twowych (klini:k1i) i W Sltacjach o15serwacyj- 
nych rooze rlonaiesienie byé rprrzeSI13\I1e s
d{)wi nr3
pótniej 8 drria.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0058_0001.djvu

			i 


.. 


48 


nasilony tak, ze raz badallY nie b
dzie wogóle zdolny zawia- 
dywaé swemi sprawami, jako »pozbawiony zupelnie uzywa- 
uia rozumu, lub niezdolny przewidzieé nast
pstw swego dzia- 
lania«, jak to orzeka S 21 a. u. c. (jako dotkni
ty »zaburzeniem 
czynnosci umyslowych, 
ykluczaj
cem wolne objawienie woli, 
o ile stan ten z natury swej nie jest przemijaj
cy« wedle S 104 
n. u. c., wzgl
dnie jako »pozbawiony wlasnej woli« przez »po- 
mi
szanie zdolnosci lnyslowych«, choéby nawet cz
sciowe, »je- 
zeli tylko czyni go bezbronnym przeciw namowom... i poci
ga 
go do czynów, szkodz
cych nlaj
tkowi lub osobistej godnoscic 
wedle 
 489 u. c. Król. p.), a innym razem »wprawdzie nie b
- 
dzie niezdolnym do zawiadywania swemi sprawami, lecz b
- 
dzie potrzebowal doradcy do nalezytego zalatwiania swych 

praw z powodu choroby lub oslabienia umyslu c (S 1). Cz
- 

ciowe ubezwlasnowolnienie moze byé wedle S 2 orde austr. 
orzeczone przez s
d takze wtedy, »jezeli (pelnoletni) z po- 
wodu nalogowego naduzywania alkoholu lub trucizn nerwo- 
wych zagrazaj
 sobie, rodzinie swej lub bezpieczenstwu dru- 
gich«. Nowy ten przepis w ustawodawstwie austrjackiem 
o ograniczeniu wlasnowolnosci obok dawniej istniej
cego prze- 
pisu 0 pozbawieniu wlasnowolnosci stanowi analogj
 przepi- 
sów, wyrazonych w S
 106-114 n. u. c., orzekaj
cych, ze b
- 
çl
cy w kurateli »z powodu slabosei ducha, marnotrawstwa, 
opilstwa« albo b
d
cy pod tymczasow
 kuratel
 s
 uwazani 
co do zdolnosci zawiadywania swemi sprawami na równi 
z niepelnoletnimi, którzy ukonczyli 7 rok zycia, którzy zatem 
korzystaj
 juz z pewnych praw, nadto stanowi analogj
 prze- 
pisów, wyrazonych w SS 1910, 1919 i 1920 n. u. c., które orze- 
kaj
 0 potrzebie pomocy dIa »ulomnych umyslowo c lub cie- 
lesniec w zarz
dzaniu sprawami maj
tkowemi przez dodanie 
im pomocnika na ich zyczenie, wzgl
dnie stanowi analogj
 
przepisü z S 497 u. c. Kró1. p., w mysl którego »s
d, odrzuca- 
j
c z
danie pozbawienia w'oli osoby pelnoletniej, moze, gdy 
tego okolicznosei wymagaj
, postanowié, iz pozwany odt
d 
nie ma byé mocen bez asystencji doradcy, przydanego mu tym 
salnym wyrokiem, stawaé w s
dach jako strona, zawieraé 
uklady, zaci
gaé dlugi4: i 1. d., slowem, jako )podany za do- 
tkni
tego slabosci
 umyslow
 nie moze wlasnosci
 sw
 roz- 
porz
dzaé bez przydanego doradcyc (uwaga do 
 497). Usta- 
wodawshyo cywilne b. Królestwa polskiego ogranicza wlasno- 
wolnosé nietylko u osób, dotkni
tych »slabosci
 umyslow
c,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0059_0001.djvu

			49 - 


lecz takze u pewnych osób, korzystaj
cych z pelni umyslo- 
'wego zdrowia. Temi osobami, które dotyka to.ograniczenie 
w ich wlasnowolnosci, s
 wedle 
 214 prawa malZenskiego 
z r. 1836 kobiety zam
zne, albowiem nie wolno im bez upo- 
waznienia m
za stawaé w s
dzie i rozporz
dzaé swoim wla- 
snynl maj
tkiem. Przepis powyzszy byl wynikiem osnowy 

 209 kodeksu Napoleona, w mysl któregozona jest obowi=!- 
zana byé posluszn
 nl
zowi. Przepis z 
 214 prawa malZ. z r. 
1836 stracil moc obowi
zuj
c
 obecnie wskutek noweli wy- 
danej w tym wzgl
dzie przez Sejm ustawodawczy Rzpltej Pol- 
skiej. 
Ordynacja austr. z r. 1916 zajlnuje si
 nietylko spraw
 
pozbawienia, wzgl«2dnie ograniczenia wlasnowolnosei, lecz 
takze spraw
 przyjmowania i przytrzymywania chorych umy- 
slowo w zakladach zalnkni
tych. Spraw
 przytrzymania .cho- 
rych w tych zakladach czyli spraw
 d e ten c j i wysuwa na- 
wet na plan pierwszy, skoro si
 domaga (
 22), aby znawca 
najpierw orzekl, czy »dalsze przytrzymywanie (badanego) 
. w zakladzie jest dopuszczalne lub czy nalezy przytrzymanego 
uwolnié. jako umyslowo zdrowego«, a nast
pnie, skoro orzeka 
(
 21), ze »moc obowi
zuj
ca tego postanowienia (zezwalaj
- 
cego na detencj
 chorego w zakladzie zamkni
tym) wygasa 
po uplywie roku a detencja moze byé przez s
d krócej ozna- 
czona« i ze »przedluzenie przytrzymania poza wyznaczony 
termin wymaga ponownego przesluchania przytrzymanego 
przez s
dziego i zbadania go przez jednego lub dwóch znaw- 
ców, 0 ile s
d nie zarz
dzil dalszego jego »umieszczenia w za- 
kladzie«, wreszcie, ze tak przytrzymany, 0 ile nie jest w ku- 
rateli, jakotez czlonkowie jego najblizszej rodziny lub zast
pca 
prawny maj
 prawo z
daé przed uplywem czasu wyznaczo- 
nego, aby byl powtórnie zbadany co do potrzeby dalszej de- 
tencji. Odpowiedz na pytanie co do potrzeby detencji zalezy 
od wyniku badania chorego. 'Varunkiem zasadniczym potrzeby 
detencji jest stwierdzenie choroby umyslowej u osoby, za- 
mkni
tej w zakladzie. Jednak doswiadczenie uczy, ze nic 
w kazdej fazie choroby umyslowej jest pobyt w zakladzie dIa 
chorego koniecznym. Gdyby miano wszystkich umyslowo cho- 
rych utrzymywaé w z
kladach, toby zabraklo dIa nich pomie- 
szczenia nawet w krajach w zaklady dobrze uposazonych. 
Dlatego tez lTIusi si
 znalesé pewne wskazania, które detencjç 

horego czyni
 niezbçdn
. W skazaniami temi b
d
: przepro- 
Psychopatologja Iölldowa. 4
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0060_0001.djvu

			- 50 - 


'wadzenie leczenia nl0zliwego tylko w zakladzie, dalej zabez- 
pieczenie chorego przed sob
 samym i zabezpieczenie spo- 
leczenstwa przed chorym. W szystkie przypadki psychóz ostrych 
jak równiez przypadki zaostrzenia psychóz chro
icznych 
winny byé oddawane zakladom celem leczenia, przycZe111 na- 
lezy pa111i
taé, ze juz Sa1110 unlieszczenie takiego chorego w za- 
kladzie dziala lecz
iczo i koj
co juz to przez z111ian
 otoczenia., 
juz tez przez wlasciwe techniczne urz
dzenia zakladu. Chory., 
który objawia zamiary samobójcze, lub który uporczywie od- 
mawia przyj
cia pozywienia, bylby skazany na smieré, 0 ileby 
nie znalazl schronienia w zakladzie. 'Vreszcie nlusi si
 uwa- 
zaé za naturalny odruch obrony ze strony spoleczenstwa, je- 
zeli umiesci w zakladzie umyslowo chorego, który zagraza 
zdrowiu, zyciu, wlasnosci, obyczajnosci lub slawie swych 
wspólobywateli 1). Tacy chorzy winni wi
c jako ogólnie nie- 
bezpieczni dIa otoczenia, byé przytrzymani w zakladach 
a zwlaszcza, gdy juz wyrz
dzili spoleczenstwu szkody. Juz 
v. Liszt 2) tego si
 domagal, skoro zalecil przyszlemu ustawo- 
dawstwu, aby pol
czylo spraw
 traktowania chorych umyslo- 
wo, niebezpiecznych dIa otoczenia, przez ich detencj
 w za- 
kladzie ze spraw
 pozbawienia ich wlasnowolnosci. Prócz wy- 
mienionych istnieje jeszcze jedno, ekonomiczne wskazanie 
dIa detencji. Kazdy chory u111yslowo wymaga nadzoru i opieki 
tak ze wzglçdu na siebie, jak i ze wzgl
du na swe otoczenic. 
Opiek
 i nadzór nad chorym, znajduj
cym si
 w opiece do- 
mowej, spelniaé musi jedna z osób jego otoczenia, która przez 
to nie moze oddawaé si
 produktywnej pracy. Jezeli zas 1'0- 
dzina chorego zyje tylko z pracy swych czlonków, wówczas 
ubytek pracy jednego czlonka rodziny, zmuszonego zaj
é 
si
 opiek
 nad chorym, 1110Ze staé si
 powodem ruiny mate.. 
rjalnej calej rodziny. Ten moment zatem 111usi stanowié ró.. 
wniez powód do orzeczenia koniecznej potrzeby detencji. 
Zniesienie uchwaly s
dowej, która pozbawila chorego 
'v zupelnosci lub w cz
sci jego wlasnowolnosci, czyli t. zw. 
zwo I n i e n i e z k u I' a tel i, moze nast
pié w tej samej dro- 
dze, w jakiej doszlo do ustanowienia opie
una lub doradcy. 
Sposób postçpowania okreslaj
 podane na wst
pie nOr111Y 
prawne. Z tych najwazniejsz
 jest ta, która poleca, aby od- 


1) Por. H .0 r s ft m ra III n: Zu.r Frage der Gemeingefä hrlkhkeit 
,geisteSlkramlker Personen. Vjschr. f. g. M. 1917. T. 53. 
. 1) Ärz1l. Sachv.-Z,tg. 1904.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0061_0001.djvu

			- 51 


nosny chory byl ponownie zbadany przez znawców i aby ci 
wypowiedzieli swe zdanie, czy istniej
 jeszcze lub czy tez ust
- 
pily juz przyczyny, t. j. zaburzenia umyslowe, które usprawie- 
dliwialy poprzednie zarz
dzenie s
dowe. Zniesienia kurateli 
mog
 si
 domagaé: ubezwlasnowolniony, czlonkowie jego naj- 
blizszej rodziny, opiekun wzgl
dnie doradca, a wreszcie oskar- 
zyciel publiczny, jezeli byl tym, który ze wzgl
du na groz
ce 
ze strony chorego niebezpieczenstwo dia spoleczenstwa doma- 
gal si
 ubezwlasnowolnienia chorego (
 26 orde austr. z r. 1916 
i 
 491 u. c. Kró1. p.). 
o ile znawca po zbadaniu chorego, umieszczonego w za- 
kladzie zamkni
tym, musi rozstrzygn
é w swem orzeczeniu 
pytanie w kierunku potrzeby detencji i dopuszczalnosci dor
- 
czenia choremu uchwal s
dowych, 0 tyle nie potrzebuje si
 
spieszyé ze stanowcz
 odpowiedzi
 na' pytanie, czy chory ma 
byé pozbawiony wlasnowolnosci calkiem lub cz
sciowo. Ka- 
zdy chory, pozostaj
cy w zakladzie zamkni
tym, otrzymuje 
z urz
du tymczasowego doradc
 (
 8 orde austr. z r. 1916), za- 
tem jest juz co do skutków swego dzialania i co do swych 
praw zabezpieczony. Doswiadczenie uczy, ze 'psychozy n10g
.
 
byé kiótkotrwale, przemijaj
ce, a w swych objawach bardzo 
nasilone i grozne. Pospieszne wydanie orzeczenia 0 potrzebie 
zupelnego ubezwlasnowolnienia moze mieé w tych przypad- 
kach ten skutek, ze w chwili, gdy ogloszony b
dzie wyrok, 
pozbawiaj
cy wlasnowolnosci chorego, b
dzie on juz zdrowynl 
lub ozdrowiencem, wobec czego zajdzie potrzeba zniesienia 
kurateli. W uwzgl
dnieniu tej moZliwosci niemiecka ustawa 
cyw. (
 104-2) dozwala na wzi
cie w kuratel
 umyslowo cho- 
rego dopiero wówczas, jezeli jego choroba »nie jest z natury 
swej przemijaj
ca«. Zawieszenie kurateli w przypadkach prze- 
mijaj
cej, ostrej psychozy poci
ga za sob
 talde i t
 szkod
 
dIa chorego, ze utraca on przez kuratel
 swe stanowisko spo- 
leczne, urz
d przez si
 piastowany i t. p., których ponowne 
zdobycie po jego wyzdrowieniu moze byé calkiem nie osi
- 
gaIne. Totez znawca winien wówczas podniesé w swem orze- 
czeniu wlasciwosé choroby przez si
 stwierdzonej, tj. jej ule- 
czalnosé wzgl
dnie jej mozliw
 krótkotrwalosé i w mysl tego 
odroczyé swe orzeczenie stanowcze co do potrzeby ustanowie- 
nia dIa chorego opiekuna stalego lub doradcy na czas pózniej- 
szy (do kilku miesi
cy), celem odczekania dalszego rozwoju 
choroby. Po uplywie okreslonego przez znawc
 tern1inu od- 
4*
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0062_0001.djvu

			52 


bywa si
 ponowne badanie chorego, po któren1 znawca b
- 
dzie n1ial juz dane do oceny, ezy. choroba objawia sklonnosci 
do ust
pienia lub nie a stosownie do tego, czy nalezy chorego 
polecié opiece prawa. 
Jak z uwag powyzszych wynika, stwierdzenie »forlnalncj 
niezdolnosci dzialania« nie przedstawia zadnych trudnosci 
mimo, ze si
ga w przyszlosé badanego, opiera si
 bowiem na 
wyniku obecnego badania, nadto na obserwacji chorego przez 
lekarzy zakladu, w którym przebywa lub lekarzy, którzy go 
n1Ïeli w swej opiece. Trudniejsze natomiast jest stwierdzanie 
»naturalnej niezdolnosci dziatania«. Jak juz wiemy, rozumie 
siç pod nazw
 nat u I' a I ne j ni ez d 0 In 0 s c i cl z i a I a- 
n i a stan nierozporz
dzalnosci czlowieka w pewnym okreslo- 
nym czasie przeszlYlll. Stwierdzanie tego stanu jest podobne do 
stwierdzania poczytalnosci, które si
 zawsze odnosi do prze- 
szlosci sprawcy przestt
pstwa, t. j. do czasu, w którym popel- 
nil przest
pstwo. Przy dochodzeniu naturalnej niezdolnoscÏ 
dzialania mog
 zacnodzié 3 ewentualnosci, 1. j. 1) osoba, któ- 
rej zdolnosé naturalna dzialania jest w
tpliwa, np. w czasie, 
gdy zawarla kontrakt kupna lub sprzedazy, zyje i przy bada- 
niu przedstawia si
 jako un1yslowo zdrowa, 2) osoba ta zyje 
a przy badaniu przedstawia si
 jako umyslowo chora i 3) osoba 
ta juz nie zyje i tem sanlenl nie moze byé obecnie poddan
 
badaniu. Przy tych wszystkich ewentualnosciach zadanie 
znawcy polega na rozstrzygni
ciu, czy osoba pods
dna byla 
w przeszlosci seisle okreslonej dat
 dokonania przez si
 pewne- 
go aktu prawnego jak umowy, kontraktu lub rozporz
dzenia 
'Ûstatniej woli Uillyslowo zdrow
, czy tez chor
, a w tym osta- 
tnim razie, czy byla zdoln
 do prawnego dzialania. J ezeli przy 
dochodzeniu poczytalnosci znawca n10ze si
 oswiadczyé za jej 
istnieniem, jej brakiem lub za jej ograniczeniem (zlllniejszona 
poczytalnosé), to przy dochodzeniu naturalnej zdolnosci dzia- 
lania moze si
 oswiadczyé tylko albo za jej zachowaniem 
u badanego, albo tez za jej brakiem. 0 zmniejszonej zdolnosci 
naturalnej dzialania praktycznie nie nloze byé mowy, gdyz dIa 
s
du jest mozliwe tylko dwojakie rozstrzygni
cie: albo dana 
.osoba byla zdolna zawrzeé wazn
 umow
, kontrakt lub roz- 
porz
dzié waznie sw
 ostatni
 wol
, albo nie. 
W razie pierwszej z wymienionych trzech ewentualnosci 
ujemny wynik badania stanu umyslowego osoby pozwala wy- 
kluczyé u niej istnienie w przeszlosci, a wi
c w czasie doko-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0063_0001.djvu

			53 


nania krytycznego aktu prawnego jednej z psychóz, które we- 
die doswiadczenia s
 trwale i nieuleczalne, nakazuje jednak 
dochodzié na podstawie dowodów, dostarczonych post
powa- 
nienl s
dowem, czy osoba. ta nie byla moze wówczas dotkni
ta 
przynajlnniej jedn
 z psychóz przemijaj
cych. 'V razie drugiej 
ewentualnosci, gdy badanie osoby wypadnie dodatnio, t. j. gdy 
wykaze u niej chorob
 umyslow
, musi znawca rozwazyé na 
podstawie doswiadczenia psychjatryeznego i wywiadów z aktów 
sprawy, czy stwierdzona przezeIi. obecnie psychoza mogla juz, 
wzgl
dnie nlusiala juz istnieé. u danej osoby dawniej, 1. j. 
w chwili dokonania aktu zaczepionego. W razie trzeciej ewen- 
tualnosci, gdy dana osoba juz nie zyje, odpada z natury rzeczy 
bezposredn}e dochodzenie stanu unlyslowego osoby, której 
rozporz
dzalnosé naturalna jest w
tpliwa. Stwierdzenie przez 
znawc
 choroby ulnyslowej u osoby, której naturalna zdol- 
nosé dzialania, odnosnie do pewnego aktu prawnego, przez ni<=! 
dokonanego, jest w
tpliw
, równiez okolicznosé, ze osob
 tç 
w pewien czas po do kon ani u tego aktu s
d uznal za bezwlasno- 
woln
, nie przes
dzaj
 jeszcze 0 waznosci aktu, gdyz w czasie 
jego sporz
dzenia mogla byé osoba ta jeszcze zdrowa. .\kty 
te, jak slusznie okresla 
 502 u. c. Król. p. }) nl0g
 byé unie- 
waznione, jezeli w czasie ich przedsi
wzi
cia przyczyna do 
pozbawienia woli byla oczy'wista, alho powszechnie znana«. 
Wreszcie stwierdziwszy istnienie zaburzenia umyslowego u da- 
llej osoby w ezasie sporz
dzenia aktu zaczepionego, 111usi znaw- 
ca zastanowié si
 nad teln, czy zaburzenie to bylo tego rodzaju, 
wzgl
dnie tak nasilone, ze znosÏlo doszcz
tnie zdolnosé do spo- 
rz
dzenia aktu, waznego W obliczu prawa. Szczegól ten musi 
byé przez znawc
 dokladnie rozpatrzony w przypadkach, 
w których dochodzi do przekonania, ze osoba dana byla do- 
tkni
ta np. uposledzeniem roz'woju umyslu ze wzgl
du na sze- 
rokie granice, w których waha jego nasilenie (idiotisl11US a de- 
bilitas nlentalis), lub wczesnenl ot
pienienl ulnyslu (dementia 
praecox) ze wzgl
du na znan
 jego wlasciwosé ustçpowania 
wzgl
dnie regresji jego objawów, albo psychozami okresowen1Ï 
ze wzgl
du na nlozIiwosé dopelnienia aktu w czasie 1. zw. 
przerwy wolnej (luciduln intervalluIn) i t. d. Jak wiçc z uwag 
powyzszych wynika, zadanie znawcy jest 0 wiele trudniejsze 
przy dochodzeniu naturalnej niezdolnosci dzialania minlo, ze 
nie opiera si
 na niepewnej prognozie, lecz na zdarzeniach, do- 
konanych w przeszlosci. Zadanie utrudnia znawcy jeszcze za-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0064_0001.djvu

			54 


ci
tosé obu stron, wiod
cych spór, które zasypuj
 go mas
 
krzyzuj
cych si
 pytan, pragn
c w ten sposób zdobyé ode6 
orzeczenie, przes
dzaj
ce spraw
 na swoj
 stron
. 


3. ldolnosé zawarcia malZeóstwa 1). 


Austr. u. c. 

 48. Szaleni, obl
aJni, umysJ:-owo nJedlol
llli Jl niepelnoletni m.e 
s
 :w stanie lZawrzeé w3Izneg l o ri1a
zenstwa. 


Austr. ordyn. z 28 czerwca 1916. 

 4-2. OgranakzenJ w swej wlasnowolno5ci z powodu choiI"ooy 
lub &ta.boSci umysliu mog
 !tylko Zia ,zezwoJeniem dÜ'radcy i s
du wst
- 
pié w 'Z!Wii
z'ki aualzenwe... 


Niem. u. c. 

 1325-1). l\IaH;en.stwo jest niewazne, jezeli jeden .z maüonków 
w Icz'aJsie .zawan:ia malzenSltwa ...byl ogralIl1i,cziOny rw Slwej rOZiporz
dzal- 
noSci, jeieli lZ3Iwareie ma.J.iens.twa... nas.t
pilo bez ,zelJWolen.ia ustaw
 
okreslonego .z,ast
pcy. 

 1331. l\lalzeilstwo mo.ze byé zraczepioOine przez maJzo.n
a, kt6ry 
w czasie za,war.cia malzensA:wa... byl ogr:ani'Dzony 'W swej lI"Û'zp()J"}Z
.dzal- 
nooci, jezeli z.awarcie malzenstwa... nast
pHo bez .zez,wolenia uSltaw
 
ozn aJDZ onegoZias t
pcy. 

 1334-1). Malzenstwo moze byé lZ3Czepione iprzez maJ:.ionka, któ- 
irego do zaIwarda malzeÎ1s.twa SJkI'orni<1nO plI"zez pod.s.t
pne IZJudzenie co 
do ta&i.ch okolÎiDmoo.ci, któreby ,go .w dam.ych ,waru.nkach i .przy roz- 
s
dnej ,ocenie istoty IillMZens.twa .wstJrzymaly byly od za'warci'a mral- 
:ienstrwa. 

 1569. ,M.alZionelk m-oze IDniesé .skarg
 0 rozwód, jeieli d-rugi mal- 
zoneik. popadl w chorOlb
 umYSllow
, a ,chüüoba ta trwala przynajmniej 
przez 3 lalJ:a rwsród It,I'Iwanila malzenstwa i la.lde osi
n
la naJsilenie, ze 
wtSze1ka ws.póllliosé duchowa 'illaIZonków jest znJesioo,a, .a wszelkie wi- 
dOOd na jej p.fizywrócenle s
 rwykluczoll1e. 

 1583. Jeieli m,alZenSltwo ToZ'WÏoolo si
 wslkute!k .ohol'looy umysl-o- 
wej 1ednego z ma!Z()IllIków, to damg,i maWüne!k ma anu udzielié uwzyma- 
nia 'w sposoo ,podoony, j,a.k rnalZo.nek. iUznany lZa jedYlIlie winneg.o. 


u. c. Król. pol. 

 511. P,ozibarwJ,ony wl.asnej won... me jes.t m-oce:n Iz,awieraé zlwi
.z- 
ku ma.lZenskiego. 

 10 i 14 'o.nzelka.j
, iz 
wi:,!zek malzens:k.i, za1wal.fity W Slta-nie lobl
- 
kani.a jest .niewamy. 


1) Por. B oU r g 1: Geisteskralllkhei!t als Ehe.scheidung.sgrund. Fried'r. 
BI. f. .g. M. 1900. - H 'a h:n: Die EheSlche.1dungsgrunde nach dem neuen 
Recht. Änztl. Sa.chv.-Ztg. 1900. Nr. 1.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0065_0001.djvu

			55 



 


Cod. juris canonici (PLi X i t. d. Romae 1917. .Lib. IV. Cap. 111). 
Can. 1982. Eti,am in .cal\JJsis defectuJS oonsensus ob alIDenltiam Ire- 
qui.ratUir iSuff.:rlagium ,pemitlorum, qU'Ï '1nfirmum, si casus ferat, ejusve acta. 
quae .amentiae .sus.picionem .ingerunt, exam.iJnent secJUllidum ,artis p
ae- 
cept.a; iusuper uti ilestes audivi debent periti, qu.i. imirmum ante.a visä.- 
taverinlt. (Takze W Iprzypad:kach defektu umyslu z powodu <>bl
ania 
nalezy zasi
gn
é Ipom:ocy bieglych, któr.zy chorego, jerieli rp
zYiPadek wy- 
maga, .a takZe jego czynnosci, ,które nalsu.w.ad
 ipodejl'lzenie obl
tkania, zba- 
da!j
 .wedle zasad ISIZ,tukil; nadto nalezy przes
lUlchaé swiad:k6w :bieglych, 
którzy choreg,o 'pQp'rzednio 'odwied
ali). 


l\lalzell.stwo jest instytucj
 swiecko-religijn
, albowiem 
opiera si
 poza przepisanli ustaw swieckich w najwi
kszej 
liczbie przypadków na pewnyn1 ceremonjale religijnym, wzgl
- 
dnie wyznaniowym. Znaczenie tej instytucji dIa spoleczen- 
stwa i pm1stwa jest wielce doniosle, daje ona bowiem pod- 
staw
 rodzinie, która stanowi zawi
zek spoleczenstwa i pan- 
I 
stwa. Celem malzenstwa jest zdobycie potomstwa, dlatego te:l 
ustawy, normujqce warunki, potrzebne do zawarcia malzen- 
stwa, wYl11Ïeniaj
 na przewodniem l11Ïejscu zdolnosé posia- 
dania potonlstwa. a wzglçdnie zabraniaj
 zawrzeé malZenstwo 
tyn1 osobon1, które s
 dotkni
te »ulomnosciami przeciwnen1i 
eelowi n1alzenstwa« (
 53 a. u. c.). W szystkie ustawodawstwa, 
rozunliej
c donioslosé tej instytucji, staraj
 si
 j
 tak unor- 
n10waé, aby ten cel zasadniczy osi
gn
la a nadto, aby si
 stala 
podwalin
 panstwa i zapewniala obojgu osób, wi
z
cych si
 
w
zlem nlalzel1skim, pelne korzysci, jakie ze zwi
zku tego 
mog
 wyplyn
é. St
d istniej
 w ustawodawstwach t. zw. prze- 
szkody 111alzenskie, z których jedne n1aj
 znaczenie przeszkód 
do zawarcia malzenstwa (impedimentu impedientia), drugie 
zas nlaj
 znaczenie czynnika, który uniewaznia zwi
zek mal- 
zen ski, fornlalnie zawarty (impedimenta dirimentia). Do 
przeszkód pierwszych nalez
 nast
puj
ce trzy, które posiadaj
 
znaczenie lekarskie: zie obyczaje osób wst
puj
cych w zwi
- 
zek malzenski, choroby zakazne i wreszcie choroby ul11yslowe. 
Trzy te przeszkody n1aj
 znaczenie lekarskie ze wzgl
du na 
wYlnogi eugeniki i higjeny rasy. Osoby znane ze zlych obycza- 
jów, czyli osoby, ulegaj
ce nalogom i przewrotne s
 osobami 
w 
wietle nowoczesnych zdobyczy psychjatrji zwyrodnialemi, 
zwyrodnienie zas, wzgl
dnie przywary charakteru s
 odziedzi- 
czalne. Poniewaz spoleczel1stwu i pal1stwu, podobnie, jak 
w pierwszym rz
dzie rodzinie zalezy na potomstwie zdrowenl 
i prawenl, przeto wykluczenie od nlalZeilstwa osób, któreby
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0066_0001.djvu

			- ,56 - 


zdolne byly plodzié potomstwo zwyrodniale i szkodliwe, jest 
zupelnie usprawiedliwione. To samo znaczenie posiadaj
 cho- 
roby zakazne, 1. j. przedewszystkiem 1. zw. konstytucjonalne 
jak gruzlica, a zwlaszcza syfilis, który, jak wiemy, nietylko 
zdolny jest u czlowieka wywolaé nieuleczaln
 chorob
 umy- 
slow
 (paralysis progressiva), lecz ponadto udziela si
 po- 
tomstwu, np. w postaei uposledzenia rozwoju umyslu (oligo- 
phrenia). Wreszcie nalez(! tu choroby umyslowe, które s

 
wzgl
dnie mog
 byé przez potomstwo odziedziczalne. 
Przeszkody, nie dozwalaj
ce na zawarcie malzenstwa
 
maj
 0 tyle znaczenie praktyczne, 0 ile 'b
d
 znane przed za- 
warciem malZenstwa wladzom, wobec których, si
 je zawiera. 
Tak zwane zapowiedzi przedslubne, których przeznaczeniem 
jest doniesé wladzy 0 przeszkodach tych, rzadko kiedy pro- 
wadz
 do celu. Z chwil
 zas, gdy malZenstwo jest juz zawarte, 
znaczenie tych przeszkód upada lub doznaje wielkiego ogra- 
niczenia. Z wymienionych przeszkód, nie dozwalaj
cych na za- 
warcie malzenstwa, nie trac
 znaczenia nawet pon1Ïn10 zawar- 
cia zwi
zku malZenskiego tylko choroby unlyslowe, albowielll 
zwi
zek nlalZenski, poj
ty jako kontrakt, nie moze n1Ïeé zna- 
czenia, jezeli b
dzie zawarty przez dwie osoby, z których choé- 
by jedna jest umyslowo chora, a wi
c w chwili zawarcia zwi
z- 
ku niewlasnowolna. Tak wi
c choroby umyslowe, istniej
ce 
u jednej z osób, pragn
cych si
 zwi
zaé lnalzenstwen1, juz 
przed zawarciem tego zwi
zku i co wazniejsza w chwili jego 
zawarcia, stanowi
 nietylko przeszkod
 nie dozwalaj
c
 na 
zawarcie malZenstwa, lecz takze przeszkod
, która zawarty 
juz zwi
zek uniewaznia (impedimenlum impediens el diri- 
mens). 
Z,vi
zek malzeilski zawarty moze stracié zupelnie swe' 
znaczenie i wartosé, albo tez moze doznaé zawieszenia. Zna- 
czenie i wag
 utraca on albo przez uniewazliienie go albo przez 
rozwód, zawieszenie zas jego nast
puje przez 1. zw. rozdzial 
malZonków od wspólnictwa loza i stolu (separatio a toro et 
mensa). W razie uniewaznienia, malZenstwo zawarte uchodzi 
za nigdy nie zawarte, kobieta wraca do nazwiska swego ro- 
dzinnego, kazdy zas z malzonków zwi
zku uniewaznionego 
moze wst
pié w zwi
zek malzenski z innemi osobami, 0 ile 
jest, do tego zwi
zku z niemi zdolny. W razie rozwodu mal- 
zenstwo dane wygasa, kobieta jednak nie wraca do nazwiska 
swego rodzinnego, owszem zachowuje nazwisko swego roz-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0067_0001.djvu

			57 


,wiedzionego z ni
 m
za, atoli obaj malZonkowie 1110g
 z in- 
nemi osobami wst
pié w ponowny zwi
zek malZenski. Rozdzial 
wreszcie od loza i stolu nie znosi malzenstwa, chociaz znosi 
jego istot
, spólnot
 cielesn
 i duchow
. l\lalZonkom rozdzie- 
lonym nie wolno z innemi osobami wst
pié w zwi
zki mat- 
zenskie. 
Koscielne pra,vo malZenskie (kodeks kanoniczny), a za 
nien1 austr. u. c. odnosnie do katolików uznaj
 tylko unie- 
waznienie malZenstwa. Austr. u. c. uznaje takze rozdzial od 
loza i stolu (
 109) dia malZenstw wszelkich wyznan oraz 
rozwód dIa malZenstw, zawartych przez osoby wyznania nie- 
katolickiego (
 115). Niem. u. c. uznaje uniewaznienie i roz- 
wód, ustawa cyw. Król. pol. wreszcie uniewaznienie dIa mal- 
zenstw katolickich, którego przeprowadzenie spoczywa w r
- 
kach s
dów malzenskich duchownych. 
Jak juz wspomniano, choroba umyslowa jednego z mal- 
zonków stanowi przed zawarciem malzenstwa ustawow
 prze- 
szkod
 dIa wejscia w zwi
zek malzeliski, w razie zas zawarcia 
tego zwi
zku czyni go niewaznym. Aby jednak Z"\Yi
zek mal- 
zen ski mógl byé na tej podstawie uniewazniony, musi byé 
stwierdzone, ze choroba umyslowa istniala u jednego z 111al- 
zonków juz w chwili zawierania zwi
zku, 1. j. ze stanowila 
przeszkod
, poprzedzaj
c
 zwi
zek (impedimentum antece- 
dens). Zachodzi tulaj tedy potrzeba stwierdzenia choroby umy- 
slowej u danej osoby w jej przeszlosci, okreslonej dokladnie 
dat
 zawarcia malZeÜstwa. Dochodzenie to odbywa siç na 
tych saillych zasadach jak dochodzenie naturalnej niezdolno- 
sci dzialania, przyczem mog
 tu zajsé te Sa111e trzy mozliwosci, 
1. j. ze w chwili badania moze byé dana osoba juz zdrow
, 
albo jeszcze dalej chor
 ul11yslowo, a wyj
tkowo moze si
 zda- 
rzyé, ze juz nie b
dzie przy zyciu. Uniewaznienie maJZenstwa 
po smierci nlalZonka jednego lub obu przewiduje kodeks ka- 
noniczny w kanonie 1972 (»matrimoniunl, quod, utroque con- 
juge vivente, non fuerit accusatum, post morten1 alterutrius 
vel utriusque conjugis ita praesumitul', validum fuisse, ut 
contra hanc praesumptionem non admittatul' probatio, nisi in- 
cidenter oriatur quaestio«). Przewidywanie takie jest uspra- 
wiedliwione. 'Vprawdzie, jak kanon rzeczony zaznacza, mal- 
zellstwo, którego waznosci za zycia malZonków nie zaczepiono, 
ma po smierci jednego lub obu malZonków domniemanie, iz 
bylo zawarte waznie, lecz staje si
 ono wtedy w
tpliwe, gd y
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0068_0001.djvu

			- 58 


przypadkowo ulegnie wtedy zaczepieniu. Takie zas zaczepienie 
po smierci jednego lub obu malzonków moze wynikn
é z ty- 
tulu np. pretensyj spadkowych. Zadanie znawcy w takim przy- 
padku, gdyby chodzilo 0 wykazanie, czy w chwili zawarcia 
malZenstwa jeden z niezyj
cych juz malZonków nie byl do- 
tkni
ty chorob
 umyslow
, b
dzie takie same, jak przy oce- 
llianiu stanu umyslu osoby niezyj
cej z po,vodu zaczepienia 
waznosci jej rozporz
dzenia ostatniej woli. 
Austr. u. c. (S 48) wyraznie wyklucza moznosé zawar- 
cia waznego 11lalzenstwa przez osob
 ulnyslowo chor
, nato- 
111iast austr. ordynacja z r. 1916 (S 4-2) zezwala zawrzeé mal- 
zenstwo osobie, której wlasnowolnosé jest ogranicz
na z po- 
wodu »choroby lub slabosci umyslu<', jezeli tylko dodany jej 
uchwal
 s
dow
 doradca wyrazi w tym wzgl
dzie sw
 zgod
. 
\Y ten sposób ordynacja ta stawia osoby umyslowo uposle- 
dzone i z tego powodu ograniczone w swej rozporz
dzalnosci 
na równi z osobami niepelnoletniemi, które do zawarcia mal- 
zeÜstwa potrzebuj
 zezwolenia swego opiekuna i s
du, jako 
wladzy. nadopiekunczej. Przepis powyzszy, aczkolwiek wielce 
liberalny jest z punktu widzenia eugenicznego szkodliwy i nie 
zasluguje ani na nasladowanie w innych ustawodawstwach, 
ani tez na stosowanie go w praktyce; jest on zreszt
 wzoro- 
wany na przepisach nielll. u. c. (S 1325-1) i S 1331), do któ- 
rych odnosi si
 ta
 sama, pot
piaj
ca krytyka. 
Przepisy prawne, normuj
ce powody rozwodu, wynlie- 
niaj
 chorob
 Ulllyslu jednego z malzonków jako okolicznosé, 
usprawiedliwiaj
c
 i dozwalaj
c
 na rozwód. I tak u. c. Król. 
p. wymienia (w 
S 146 i 162) chorob
 umyslow
 u jednego 
z 111alzonków jako przyczyn
, usprawiedliwiaj
c
 rozwód mal- 
zenstw niekatolickich. Obszerniej zajmuje si
 chorob
 umy- 
slow
 ustawa cyw. niemiecka. Wedle S 1569 moze malzonek 
domagaé si
 rozwodu, jezeli jego wspólmalzonek »popadl 
w chorob
 umyslow
 a choroba ta trwala przynajmniej przez 
trzy Iata wsród trwania malZenstwa i takie osi
gn
la nasile- 
nie, ze wszelka wspólnosé duchowa malzonków jest zniesiona, 
a wszelkie widoki na jej przywrócenie s
 wykluczone«. Cho- 
rob a umyslowa, która te dy pojawila si
 u jednego z malzon- 
ków juz po zawarciu malzenstwa, która wi
c nie moze unie- 
waznié malzenstwa, stanowi ustawowy powód rozwodu. Atoli 
wedle niem. u. c. stanowi ona ten powód dopiero wtedy. gdy 
1) trwa juz przynajlnniej przez trzy Iata w ei
gu trwania mal-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0069_0001.djvu

			59 


zellstwa, 2) gdy jest tak znaczn
, iz znosi wszelk
 wspólnos(
 
duchow
 malZonków i 3) gdy nie daje widoków ust
pienia 
czyli uleczalnosci. Te trzy warunki musi wi
c znawca roz- 
patrzeé w kazdym przypadku dochodzenia stanu umyslowego 
malZonka z powodu skargi 0 rozwód. Rozstrzygni
cie istnienia 
warunku pierwszego nie sprawi zwykle trudnosci, poniewaz 
znajd
 si
 zawsze dowody przedmiotowe (swiadectwa zakladu, 
w którYln dana osoba pozostawala i 1. p.), wyjasniaj
ce czas 
trwania psychozy. Równiez rozstrzygni
cie istnienia warun- 
ku drugiego nie sprawi .lnawcy trudnosci, wszak wspólnosé 
duchowa nie moze istnieé mi
dzy n1alZonkami, z których jeden 
bçdzie dotkni
ty chorob
 umyslow
 ,vybitn
, jak np. niedo- 
wladem post
puj
cym (paralysis progressiva), spaczenienl 
lunyslu (paranoia chronica), ot
pieniem U1l1yslu znacznego 
stopnia i 1. d. W spólnosé duchowa b
dzie takze zniesion
, je- 
i.eli jeden z malZonków b
dzie dotkni
ty trwal
 afazj
, pol
- 
czon
! z agrafj
 i aInimj
 lub, gdy b
dzie dotkni
ty parafrazj
. 
Jednak, jak to slusznie zaznacza Jakobi 1), afazje, powstale 
po obraieniu mózgu, nlaj
 sklonnosé do znacznej nawet po- 
prawy, ten1 samem nie b
d
 posiadaé znamion trwalosci. Naj- 
,vi
cej trudnosci sprawié moze jeszcze znawcy odpowiedz co 
do trzeciego warunku, wymaganego ustaw
, 1. j. czy choroba 
stwierdzona jest nieuleczalna. 
Zagadnienie, czy choroba umyslowa, która wyst
pila u je- 
dnego z n1alzonków dopiero w ci
gu trwania lnalzenstwa, ma 
stanowié powód do rozwodu, nie jest latwe do rozwi
zania. 
Z jednej strony wydaje si
 nieludzkienl dozwalanie malZon- 
. kowi na opuszczenie swego wspólnlalzonka z po,yodu jego 
choroby, z drugiej jednak strony przemawiaj
 za slusznosci:.! 
lego zezwolenia wazne okolicznosci, jak np. wzgl
d na lnozli- 
,yosé potomstwa, któreby mógl nast
pnie splodzié malzonek 
tunyslowo chory, dalej wzgl
d na lnalZonka zdrowego, który 
pozbawiony swego wspóhnalzonka, pozostaj
cego trwale w za- 
kladzie, zdany jest, lnoze nawet z rodzin
, na wlasne sily, na 
niedostatek i na pozycie w konkubinacie. Te okolicznosci prze- 
wazaj
 na korzysé zapatrywania, któremu wyraz daj
 wlasnie 
ustawy cywilne, przedewszystkiem niemiecka, ograniczaj
ca 
zarazem calkiem slusznie waznosé te go powodu do rozwodu 
tylko na te wypadki, w których choroba trwa juz conajmniej 


1) Die ger.-ärzH. Beurteilung der hiTJ1verletzten Apha6.is.chen. 
.\.rztl. Sachv.-Ztg. 1921. N.l". 19.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0070_0001.djvu

			60 


przez trzy Iata, znosi wspólnosé duchow
 malZonków i jest 
nieuleczaln
. Równoczesnie naklada niem. u. c. (
 1583) na 
rozwiedzionego, zdrowego n1alZonka obowi
zek lozenia na 
utrzymanie malzonka unlyslowo chorego. 
Austr. u. c., dopuszczaj
ca rozwód u malzenstw nieka- 
tolickich, nie wspomina 0 chorobie umyslowej (
 115), jako 
o przyczynie nl0zliwej rozwodu. 


P r z y k f a d y. 


L. 3. Wczesne otc;pienie umysJu. Uniewaznienie maUenstwa. 
Jan L. ,zaJWad 2 sierpnia 1912 Izwi
zek maJzens.ki z Antonin
 K.. 
1icz
c
 podów,cz,as 21 la.t. Dnia 12 slerp.ni,a 1918 Jaill zmusw.ny byl od- 
d.aé zon
 sw
 do pryw. .zaJkladu dIa umyslowo chorych w R., gdzie ba- 
dana wkrót,ce :pI01tem .z polecenia s
du Ulzllian
 byla z:a umyslorwo cho:r
, 
okazuj
tC
 oojawy para.noidalne. Wrok pózniej przewieziollo 1
 do domu 
zdrowia rw Kra'kowiÏe. Bada.n-ie jej sta'llU umyslolWego z polecenia s
du 
stwierdzilo -obr3lz 'olEipietrÜa umyslu z urojeniami (dementi,a paranoides) 
i Ilia tej i)J'odstawie or,zeOZiOUO JmnieczlJloüSé dclencj.i 'W zatk1:ad.Zrie, nie- 
moznOiSé IdorEiozaIl'ia chorej Ulchwal s
dowy,ch, 'wresrzcie koniooznosé zu- 
pelnego jej ube7JwlaSluowolnienia. W .r:ok ,po porwyzszem bada'!1ju ila- 
rz
,dzil .s
d :po.no"'
ne jej zbadanie z ip'owodu skarg
i J aH:a 0 uniewaznie- 
niemaliensbwa.B3Id3lniestwiel1dzilo:dobry.wz.r:o..St. praw
dlow
 bu- 
dow
 .ciaJ,a i s>redni 
tan -odzywienia. Stan .oielesny byl prawi.dlowy. PQd 
wz'gh
dem u.mys.lowym st-wierozOIlIO brak 'OrJe.fljt3JCj
 w ,czasie i w miej- 
&CU, Z'naozne uby:
ki 'W pami
oi, nip. co ,do .oz,asu wyàscia z.a m
z, brak 
logÏic.zmego 'ziWi
.Z1ku mysli, ,przes:kaik
wanie z tenmlu na tem at, nie.do- 
.l'zeczne od,pawiedzti ,na lI1ajprost&ze .pytaillia (na pytfJanie, czy nJe t

kni 
. za iIIH
zem, .odpowiada cho'ra, ie przejdzie na pr3lwoslawle :i wyjdzie z:a- 
m
'z z,a jednego ze s.luz
cy'ch ,z'
laJdu), duze brak.i w wiad,omos.ciadt 
s7Mü1nych, spo'lecz,ny,ch J pOllÏitY'OZIny.ch, wreSizcieapat

, odnosnoie do . 
swej przyszJ05.ci i s.we
 ,rodzi'llY, W Sizczególnosci mabki. \V ci
gu baida- 
nia .chora jest niespokojna, ws'taje (JO chw.il
 z Ikil1zesla, bl
dZ'i po kan- 
cela'rj1i ,zaJkladu, I()g.l
da bezmyslnie "'1szY'st1k:ie s,prz
ty, dotyka kh r
k
!, 
bier.ze pnzed:mioty ,róiZne .do r
k, lbaJwi Isi
 nierni, .a s.ieJdz
1C bawi sit,: iSwemi 
r
korna lub Itez skiubie swoje ubranie. Na ma:tkt,: SiW
, obecn
 ,pr.zy ba- 
darri:u, nie .1Jwra.oa uwagi, nie 'W,i-ta .S'it,: .z ni
 .ani nie zeg1na. Po .skonczo- 
nem badanilu lIlie O:piusz,oza :kancelaJrji j .mus.i ,byé dopiero z ,niej wypro- 
wad'zoua. PowyZszy iWYIl'i'k hadaI1iÏa uz.upeln
oIllowywi-aJdarni z akMw, 
1:. j. pI"zesluchaniem sw,iadków. ütóz dWaJj swi,adkowie stwierdzHi, ze ba- 
da'Ila uderzyla 10b swem niezw}'1klem .zachow,aniem Soit,: 'zaraz od chwili 
pierWis.zego ,jej ,poznani,a, lt. ,jo od ,chwÏi1i gdy w killm dni ,po slubie przy- 
byJ.a rwra'z ,z m
zem do m
e
sca jego xatmies.zka.ni.a. swiad:kowie ei. 
a rw .swzególuOiSci dr. D. z3iuwaZyl niemo'zuJOsé 'prowadzenia J.nteligentnej 
rozmo.wy .z .ni
, mimo, ze 'llkonczyla seminanjum n3/Uoz}'icietskie i kon- 
sOI"watorjum muz}'IC7Jne. ChocJaz .byJ.a .-w .tym ,cz1a&SÏe Iilllod
 mEiz.atk
, za- 
chowywala :si
 .dÛwnie obodEitnie -i jednaJko wligl
dem wszystkich, nie
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0071_0001.djvu

			61 


wyjmllij
c m
z-a, IZdl1'adzala dÛwaczne .ru-chy sz,czególniej PIlZY uklonie, 
unikala towarzyslwa .j Stpraw.i.aJa -na swi.adku wll3iZenie .umysJjowo cho- 
,rej. 
 a powy,i.&Zyreh IpodSilawach .wydano oOrzec.zenie, 'kJtórego dluzszy 
wywód streszcz.al iSi
 w .naS&h;'Jpuj
cy.ch wnioskatch: 1) .ze Antonina L. 
jesl .obClcnie dOltkni
ta wczeSinem .ot
pieniem umy.slu w ;pm
taJCi zwanej 
hebephrefi'i
, 2) ze La choroba jej ,is-tJnieje .juz od Slzeregu lat, a w szcze- 
gólnosci, ze rrslniaJ:a jeSiz.cze przed zawardem m'a.lienstwa, a wi
 
i w chwili jegio zalwal
da i 3) ze s:kolro choroba jeü jes:l juz od d.wóch 
pnesdo lat barrdz.o nasilo.na, a stall jej .1uteleJctualny niernal z dni.a na 
dzien !stale .podupada, .to wyklu.czona jesl wSize1ka naidZliej.a poprawy 
jej stanu a tem bar.dziej 'powrotu jej do :zdrO/Wia. S
dy dwóch pienv- 
sZ}1ch, inst,ancyj uniewaznily malzenSitwo na podSltaJwie powyzszego O!f\Ze- 
czenia, luabomiasl s
d trzeoiej .inslancji z,arz
dzil u.zupeln.ien
e dochodzell, 
polecaj
c :przeSi1uchanie nauozyocieli i znajomych Antoniny w kierunku 
jej zd,olnoS-ci umysl,otwy.ch w lC1zasie, gdy ibyla Uoczennic
 sem'inarjum 
i konse;rwailorjum 'llluzy.cznego o,r,a,z W cZ3.sie jej -na,l'zeczenstwa. Prze- 
wazna !c;z
é nauozycieli, w 'tem profesor Un
w. Jag., zeznali, ze Aontoni:n
 
cechowaly j.ako uczenn:ic
 biernosé, tdlllchowa nieobocnoSé i t
pota psy- 
chic1Jnra. Juz s.pojrzeniem Iswojem udenzala kh cho.fa. Ka.te.c-beta badany 
z,auwazyl, ze byla ,z,a;WSize .Stpo.ko
na, ,apa,t:y.czna ,i baJf1d,l'O pilna, lecz po- 
zbawiona zycia .mlod,z.ïen..czego. P-rzechodzila .z kJarsy do klasy tylko ze 
wzgl(;?d'u Ula p:Ïlll1osé li stpokojne .z.achowanie si
. Jnni z nauozycieli, 
wzgl
dnie IZ nauczy.oiele'k ,ok:reslaJi j
 jaJw spokojn
, lpiJn
 i malo .zdoln
.. 
swiad!kowie 1nni zezn.ali wreszde, ze oä'C'ie.c badanej byl »J1arwanym« 
i pijaikiem, iktÓTY niera-z n.iepokoil s
:adów napaJd3illl!Ï sz.alu, wreszcie 
rorawco-wa, .k:tóra szyla badane.j wYlPrarw
, pOOt3Ja, iz miewal.-a ona nagle 
wy.SJkotki pustoty. Talk np. wylala raz swiadkowi z.a kJoouiel1z bluzki go- 
rqC
 herba.t
. s",'Ij,adk,a udenzalo takie dziwlne odnoszenie 6

 badauej do 
5weg.o lZ'am
i;pójsci-a !Za ,czlowieka bar.dzo z.3illloiZneg.o, mlodego jeSlZiCJZe, 
lecz :wdo:wca .z lf-ojgiem dz'ieci. Badana wyra,iaJ:á [JIfzed swiadkiem nie- 
raz rze}{]omq radoSé 'z wyjs.cLa z.arn
z w ten Stposób, .ze s.iedz
.c na lmzesle 
tpoWtarz.aJ:.a beMllyslnie a ry!tJmi,oznie .po ilciJkalkDoé &lowa: - »b
d
 maJtk
 
trojga odzieci« - i taJk'l wy:bi:jala przylem pi
tami .0 'podtog
. Gdy przy- 
wiedzJ.one tu ,dodatJkowe .zez:nania luie. byly w stanqe .z.achwi.aé tresciq 
Ipoprzedniego Oirzeczeni,a, pr:zeto pOiwtórZl()lllo Je pO!nownie z jesz.cze sil- 
niejszym Inaciskiem, do któ,reg-o podstaowy uiyczyly ileznal11ia TIowych 
swiadków. 


4. Psychozy a odpowiedzialnosé za szkody. 
\ 


Austr. u. c. 

 1306. Kio d.rugiemu 'wy:rz
d,zill s.zkod
 bez wJ.ny lub pr,ze,z czyn- 
nosé S1peln1on.
 niewla
;.nowolll!ie, ten z ,z.asady za ni q nie odpow
ada. 

 1307. JeZeli jednaik tktoS popad
 q, wll36lI1ej winy w przem.iJ.aj
ce 
p()lmi
szJ3n
e umYlSlu, nateucz3JS lIlalezy przypisaé jeg-o wdn
e takie i szko- 
d
, Izmz
dz()ln
 w tem ipomi
szani'U. 

 1308. Gdy >obl
kami, umy,sl'Owo .nied,ol
ini :Lub dlzieci 
niZej 7 lat) 
iZIrzqdzHy sq,ikod
 temu, kto sam w jajkiliko1wiek srposób dal do tego powód, 
to me ma 'Ou zadnego prawa do wynagrodzell'i.a.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0072_0001.djvu

			G:2 



 1309. W inllly.ch przypadka'ch naleiy IffiU si
 wynag:rodze.nie od 
osób, 'którym szikoda m()lie byé pr.zypisana 'z pOlWodu z3lniedbania nad-. 
zoru po,wierziOlI1e.go im !nad temi l()Sobaani. 
N iem. u. c. 

 827. Kto:w stanie bez'Przy,tomn.ooci albo w Sll:an.ie .cllOrobowego za- 
burnenia aynno.sci lumyslu, 'WY'klucz'ad
cego lkierowanie si
 woln
 W101
. 
wYkllZ
dÛl drugiemu sZlkod
, uie oopowia-da .z.a ,n.i
. J ezeli s.i
 wpraJWil 
w smn pr.zemidaü
ocy 'PI'Izez lila'Poje gor
ce lub ipod-obne, to odpowiada 
za S'zkoo
, IktÓlr
 w tym stanie beziprawia Iwyrz
dzil, talk j.a:kby si
 jej 
dopus.ciJ IWsk.ul\:eJk niedbailSitwa; n.ie odpowiada, jeiZeli bez swej winy 
pOipad'l w ten .stan. 

 828. !Go me Ulkonczyl 7 rOiku. zy.cia, nie .odpo:wi,ad3 za szk-ody... 
Kto ulm(lQzyl 7 rolk, ,ale lJlie u.konczyl 18 I". zycia, uie .odpowiada .za 
.sZ'kod
, jeieliprzy jeá 'wyrz=!<1zooiu riie mial zrozumienia odpowiedzial- 
no.soi. To samo oo!l1o.si si
 do gluchonieme.go. 


u. c. Król. pol. 

 1383. Kalidy jest 'odpowioo:ziaJ.ny za .sZlk()ld
, kJtór
 zirz
dzil nie- 
tyltko .przez SlWój czym, ale tei pr.zez ISIWoje n.iedha
'Stw-o lub nierolz- 
trolpJlosé. 


Wyrz
dzenie komus jakiejkolwiek szkody stanowi, prócz 
przest
pstwa, podlegaj
cego przepisom prawa karnego, jeszcze 
t. zw. przest
pstwo cywilne, które poci
ga za sob
 w zasadzie 
obowi
zek wynagrodzenia tej szkody. Ale jak za przestçpstwo 
karne moze odpowiadaé tylko sprawca poczytalny, tak samo 
moze byé poci
gni
ty do odpowiedzialnosci za szkod
, 1. j. do 
jej wynagrodzenia, tylko ten jej sprawca, który we die przepi- 
sów ustaw (s 1306 austr. u. c.) wyrz
dzil j
 z wlasnej winy, 
wlasnowolnie, wzgl
dnie który j
 wyrz
dzil nie »w stanie bez- 
przytomnym lub zaburzenia umyslu, wykluczaj
cego kierowa- 
nie si
 woln
 wol
« (s 827 niem. u. c.). Innemi slowy, sprawca 
szkody nie odpowiada za ni
 wówczas, gdy mu nie mozna udo- 
wodnié winy, w szczególnosci, gdy si
 okaze, ze w czasie wy- 
rz
dzenia szkody stan jego umyslowy byl chorobowo zmienio- 
ny. Poniewaz jednak chorobowe zaburzenie umyslu moze byé 
sztucznie na krótki tylko czas wywolane, np. przez ostre upo- 
jenie alkoholem lub przez inne srodki odurzaj
ce, przeto usta- 
wy bior
 te stany pod szczególow
 rozwag
, przyczem jednak 
uwalniaj
 od odpowiedzialnosci za szkod
 dopiero wówczas, 
gdy sprawca popadl w »pomi
szanie umyslu przemijaj
ce« 
(s 1307 a. u, c.), 1. j. np. w stan odurzenia alkoholem 1. p. t. 
bez wlasnej winy. Niem. u. c. orzeka zas (s 827), ze jezeli 
sprawca szkody sam si
 wprawil w stan odurzenia przez nad-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0073_0001.djvu

			63 


uzycie alkoholu 1. 1. p., wówczas odpowiada za szkod
 » tak, 
jakby si
 jej dopuscil wskutek niedbalstwa«, jezeli zas odurze- 
nie na8t
pilo bez jego winy, wtedy nie odpowiada za szkod
, 
wówczas przez si
 wyrz
dzon
. Podobnie, jak osoby z zaburze- 
niem umyslu, tak tez i dzieci do lat 7, a wedle S 828 n. u. c. takZe 
gluchoniemi i osoby, licz
ce od 7 do 18 lat zycia, nie odpowia- 
daj
 za szkody, te ostatnie »jezeli przy jej wyrz
dzeniu nie 
mialy zrozumienia odpowiedzialnosci za ni
«. 0 ile sprawcy 
szkody, którzy w czasie jej wyrz
dzenia byli dotkni
ci w mysl 
wspomnianych przepisów ustawowych zaburzeniem umyslu 
Sf;! wolni od odpowiedzialnosci za ni
, to natomiast odpowie- 
dzialnosé za ni
 spada na osoby te, którym b
dzie dowiedzione, 
iz zaniedbaly nadzoru powierzonego im nad spra
cami szkody 
(s 1309 a. u. c.). Ponosz
cy szkod
 traci jednak prawo dom a- 
gania si
 jej wynagrodzenia, jezeli »w jakikolwiek sposób dal 
do tego powód«, iz obl
kany, umyslowo niedol
zny lub dziecko 
nizej 7 lat wyrz
dzily szkod
 (s 1308 a. u. c.). 


5. ldolnosé rozporz
dzania ostatni
 wol
 1). 


Austr. u. c. 

 565. W.o!taz.ap,it;.oda)wcy musi byé objawi'ona pewnie, nie p'flzez 
SaJffiO ,potwierdzenie uczyn:iOlnej mu propo.zyeji, musi byé oojawiona 
w .9tan'Ïe .zru.pelnej sw.iadomosci z namys.lem i z powag
, bez p r.zymu su, 
O'sz.uSitwa lub 'za.sa(Lnicze
 Ipomyliki. 

 566. JezeLi si
 wy/kaze, ze zeznaillie woH nas.1@il'O w stail1:Ï.e sza- 
leusbwa, OIbl q lm!I1ia, il1iedol
Sitwa IUmysJu lJub opilSlbwa, to je:st ono me- 
w31i.ne. 

 567. Je.zeH zachodzi rtwierdzenie, ze prze!kaz!Ulj
,cy, l'Móry uibra.ci1 
uZYWaJnie l}'oOZ'llmru, W .czlasie Oistartniego rOZIPonz
dzeIT1Jia byl z.upelinJe przy- 
tomny, totwielI'1dzenie to ,musi byé ,ponad wSizelk
 w
tip}i[wosé Sitw:Ï.eJ"- 
d-zone 'przezznawców lub üSlooy uI1ZEidowe, kM.re staJn iUmyslowy pTZC- 
k3JZuri
oCego dOiklarlnie had-a

... 
Austr. ordyn. i 28 czerwca 1916. 

 4-2. Z Ipowodu cl1or.oby lub oslabieuria umyslu Û'graIÜczeni 
W .Siwej w1as.nofWolnosci... mog
 ty1lro ustnie p!rzed s
dem 5pO'rz
dzié 
testament. 


Niem. u. c. 

 105. Ob}awienie woJi lIlie.z,dolmego do zawiadYfWan.i:a swemi spra- 
wami -jest nÏewaZne. Niew,azne jes.t ,oojawienie woJJ., dokOfJlane W stanie 
betz.przytonmoSci lub w sfa'llie pI"lZemi1a1
lcego .zboczenia umyslu. 


1) P,o.r. Leg il" aln d d'ti S a u 11 e: É1tude rnédico-légale S'llr les testa- 
moo,ts. 1879.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0074_0001.djvu

			64 



 2229. Ognan1j.czony w oldolnO's.d -dZiialani:a nie ipübrzebuje 
gody 
swegO' :pI'aWineg.o Iz.ast
pcy .d-o sporz
dzenia testamenw. Niepelnoletni 
moze .s.pO'rol
dzié test.ament, gdy llikO'nczyl 16 r. zyCÎ'a. UbeZlwl asnow 0'1- 
niony 'z pO'wodu -Oislabienia umyS!lu, mal
uOfbraw'Sltwa lub pigans.twa 'llie 
mOtie sponz
dzJé ile.Sltamentu. NJe.zdo1uooé ta flaSltoaje ,juz IZ .chwil
 wnios:ku, 
Jla Iktóreg.O' .pod.stawie Z/alpada 'llbez.wlasuowolnienie. 

 2230. Jezen ubellwlasll'owO'lniO'ny sporz
dzil ,testament, z.anJm 
uchwala ,0' .ubezwlaslllQwolnien1u stala si
 Ipl'iaWomocn
, tO' ubezwlasnO'- 
wO'lnienie :nie sprzeciwia s,i
 waZnO's.ci teslamentu, jezeli u bc.ziWl a:sn 0'- 
wolniony umrze jeszcze przed nastaniem ppawOlmoooo()sci. To sa.ffiO' ma 
miejs.ce, . jeiZeli ubezwlasnO'.wO'lnit(my sp-O'lf'z
dz,i ,testament pO' zg.tO's.zeniu 
-wniooku 0' z'lliesieniu ubeZlwlas.nO'wo1nieni-a, a ube.z 1 wlas'l1O'wolnicnie b
- 
dÛe znowu 'Zniesione z,godnie 'z wniookiem. 

 2253. Testament, .rówIl'iez pooz.czególne olarz
dze.fi'ia w testamen- 
cie Ilnog
 byé ,wzez ollapLsodawc
 kaZideg.o .clIa,su {)dwo1ane. UbezwlasnO'- 
wolnienie zapisooawcy ol powodu .slaiboSci umysJlll, maJnnO'lbra'Wstwa lub 
opils.twa uie sprzeCÎiWiÏ.a Siiç odwO'laJni'll testament'll, 5Iporz¥l:zonego przed 
ubezwlalsnowO'lnieniem. 


u. c. Król. pol. 

 511. POIZlba.wiony wlasnej 'WO'li porównany jes.t z maloletn1m nie- 
usamO'wolnionym cO' dO' '()sO'by i maj
tk.u swego; nie jest jedna:k mO'cen... 
maj
lffiiem SlwO'im IroZ/pO'rz
dzaé przez testament. 


Zdolnosé rozporz
dzania ostatni
. wol
 jest niczem in- 
nem, jak tylko zdolnosci
 dzialania, nic wi
c dziwnego, ze 
osoby, które s
 tej ostatniej pozbawione wskutek zupelnego 
ubezwlasnowoll1ienia, nie mog
 sporz
dzaé waznego testa- 
mentu. Przepisy ustaw, tycz
ce si
 sporz
dzenia testamentu, 
nie wymagaj
 od jego auto ra zadnych niezwyklych zdolnosci 
umyslowych, skoro dopuszczajq do sporzqdzania testamentu 
nawet bez poprzedniej zgody prawnego zast
pcy takie osoby, 
które s
 »ograniczone w zdolnosci dzialania« (s 2229 n. u. c.), 
wzgl
dl1ie osoby »Z powodu choroby lub oslabienia umyslu« 
ograniczone w swej wlasnowolnosci (austl'. orde z 1916). 
Sprawa zdolnosci rozporz
dzenia ostatni q wol
 opiera si
 
o znawc
 zwykle dopiero wtedy, gdy po ogloszel1iu testamentu 
podl1ios
 si
 zarzuty przeciw jego waznosci, opieraj
ce si
 na 
twierdzeniu, iz jego twórca, który nie byl wcale, a w zadnym 
razie nie byl w czasie jego sporz
dzania pod kuratel
, nie po- 
siadal zdolnosci dzialania jako umyslowo chory. Zadanie 
znawcy polega wówczas na rozstrzygni
ciu pytal1ia, czy autor 
testamentu byl w czasie jego sporz
dzania wolny od zaburzeli 
umyslowych, czy tez byl dotkni
ty chorob q umyslow
, wzgl
- 
dnie stanem zaburzenia przytomnosci. Zadanie to nalezy do
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0075_0001.djvu

			65 


najtrudniejszych a zarazeln do najniewdzi
czniejszych. Nad- 
zwyczajna trudnosé tego zadania polega na tem, ze znawca 
. nie n10ze dochodzenia swego oprzeé na hadaniu osobistem 
auto ra testalnentu, albowieln ten zwykle juz wówczas nie zyje, 
gdy waznosé jego testalnentu zaczepiono. W braku moznoscÏ 
hadania auto ra testamentu opiera si
 znawca na dokladnych 
zeznaniach swiadków, na podstawie których lnusi odtworzyé 
nlo:iliwie dokladnie caly bieg zycia jego az do chwjli smierci, 
a zwlaszcza okres zycia, w którYln sporz
dzil testalnent. Do- 
niosle \V tej mierze znaczenie posiadaj
 zeznania lecz
cych le- 
karzy, historje choroby oraz ewentualna sekcja mimo, iz ,uje- 
n1ny wynik sekcji nie dozwala jeszcze wcale wykluczyé n10zli- 
wosci choroby umyslowej, albowieln wiemy, ze przewazna 
cz
sé chorób umyslowych nie wywoluje zadnych widocznych 
zmian w mózgu. Dalsz
 podstaw
 dIa tych dochodzen stanowi 
sa111 testament, który znawca musi zbadaé tak pod wzgl
denl 
tresci, jak i pod ,vzgl
dem fornl)'; pop wzgl
dem formy wtedy, 
gdy testament spisany byl wlasnor
cznie. Samo pismo bowiem, 
interpunkcja i inne uboczne dodatki lnog
 juz objasnié 0 stanie 
unlyslowY111 pisz
cego (dementia praecox, paralysis progres- 
siva, alkoholismus). Tresé testamentu uzyczy nieraz takZe da- 
nych do okreslenia stanu lllnyslu testuj
cego zwlaszcza, jezeli 
si
 j
 porówna z syhyet
 jego psychiki, odtworzon
 na pod- 
stawie krytycznego rozwazenia zeznan swiadków. I tak uderz)' 
znawc
 nieraz wyrazne, urojenie przesladowcze w tresci testa- 
mentu, którym autor jego przekazuje swój n1aj
tek obcym zu- 
pelnie osobonl lub instytuc.iom z pOl1lini
cien1 bliskiej i zawsze 
nlU oddanej rodziny. Legrand du Saulle pisze: »smutno po- 
wiedzieé, iz dwie pi
te tych, którzy czyni
 zapisy niespodzie- 
wane na szpitale izaklady, to dobroczyncy nie z wolnej woli. 
Ci niespodziewani przyjaciele ludzkosci posiadaj
 rodzin
, 
któr
 pozbawiaj
 dziedzictwa, podejrzywaj
 j
, obwiniaj
 i ob- 
rabowuj
 bez litosci na rzecz tych zakladów, a okazuje si
, 
ze za zycia byli osobnikalni mrukliwymi, podejrzliwymi, egoi- 
stycznymi i sk
pymi. Mam odwag
 wyznaé moje przekonanie, 
iz wielkie zapisy na szpitale i przytulki nie s
 niczem innenl, 
jak tylko wyrazem zaburzell intelektualnych, moralnych albo 
afektywnych«. Z drugiej strony niezawsze uderzaj
ca tresé 
testamentu musi dowodzié choroby umyslowaj u jego autora
 
wiemy bowiem, ze moze ona byé tak samo dziwaczn
, jak 
rooze cale zycie jej auto ra, które sci
gn
lo nan okreslenie mia- 
P
chopatologja s
dowa. :)
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0076_0001.djvu

			\ 


66 


nem dziwaka, oryginala i 1. p. pziwacy, orygil1aly, ekscel1trycy 
i 1. p. l1ie s
 jeszcze, wzgl
dl1ie l1ie musz
 jeszcze byé chorymi 
umyslowo. Legral1d du Saulle przytacza 25 takich dziwaczl1ych . 
testalnel1tów, przekazuj
cych zapisy l1a rzecz kOl1i, psów, ko- 
tów, papug a l1awet l1a rzecz ukochal1ego karpia! 
Szczególniejszego zl1aczel1ia l1abieraj
 stal1Y zanIroczeiI 
przyto111110sci, wzgl
dl1ie stal1Y umyslu osób, które b
d
c do- 
tkni
te zmianami ogniskowemi mózgu, sporz
dzily w tym sta- 
Die testa111
11t. Ze stal1ów zamroczen wchodzi tu w gr
 prze- 
dewszystkiem stal1 przytoml1osci u konaj
cych, jezeli sporz
- 
dzili wówczas zaczepiol1Y z tego powodu testamel1t. POl1iewaz 
w mysl doswiadczel1ia czlowiek jak l1ieswiadomie przychodzi 
l1a swiat, tak tez l1ajcz
sciej schodzi z l1iego l1ieswiadomie 
w stal1ie spi
czki, choéby przerywal1ej, przeto sluszl1ie inozDa 
wazl10sé testamel1tu sporz
dzol1ego il1 agol1e podawaé w w
t- 
pliwosé. Zasadl1iczo jedl1ak l1ie woll1o testamel1tu osób, które 
wsród kOl1al1ia, wzgl
dl1ie tuz przed chwil
 smierci je sporz
- 
dzily, uZl1awaé z tego powodu za l1iewazl1Y, albowiem wiemy, 
ze smieré l1ieraz l1astaje przy dobrze zachowal1ej swiadomo- 
sci. Tak samo okoliczl1osé, ze autor testamel1tu popell1i1 wkrót- 
ce po jego sporz
dzel1iu samobójstwo, l1ie dowodzi jeszcze, 
iz musial byé umyslowo chorym, a wi
c jego testamel1t l1ie- 
WaZl1Y111. 'V przypadku podobl1ym musi Zl1awca staraé si
 zba- 
daé stan ulnyslowy autora testamel1tu - sa1110bójcy l1a tych 
samych podstawach, jak w kazdym il1l1ym przypadku, zara- 
zem musi szczególl1ie dokladl1ie staraé si
 zbadaé zachowal1ie 
si
 testatora od chwili sporz
dzel1ia testamel1tu do chwili po- 
pell1iel1ia samobójstwa., Wazl1e dIa ocel1Y jego stal1U umyslo- 
wego b
d
 obok zeznan swiadków, pisma i listy, pozostawiol1e 
przez zmarlego, które zdoll1e s
 rzueié bezposredl1ie swiaUo 
na stal1 jego umyslu. 
Wreszcie dOl1iosle zl1aczel1ie maj
 zl11Ïal1Y ogl1iskowe 
mózgu, powstale czy to z przyczYl1 chorobowych (udary apo- 
plektyczl1e, zatory n1ózgowe, 110wotwory) czy tez z przyczyn 
urazowych (po urazie t
pym w glow
 lub po postrzalach, l1p. 
na polach bitew dozl1al1ych), jezeli Ol1e wywolaly Zl1aCZl1e za- 
burzel1ia mowy, pisma i gestykulacji (aphasia, agraphia, ami- 
mia, paraphasia i 1. d.). Afatyk, 0 ile l1ie mógl si
 poslugiwaé 
pismem (przy l1ieumiej
tnosci pisal1ia lub przy rówl1oczesl1ej 
agrafji), rówl1iez i parafatyk, który nie rozumie, co si
 do l1iego 
mówi, l1ie mog
 uchodZié za zdoll1ych do sporz
dzel1ia wazl1ego
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0077_0001.djvu

			67 


testalnentu. Zarazenl trzeba mieé w pal11Ï
ci, iz afatycy i pa- 
rafatycy mog
 niekiedy byé zdolni do przepisania tresci ulo- 
:lonej przez osob
 drug
, mimo iz jej, przepisuj
c, nie byli 
w stanie rozumieé 1). 


P r z y kta d y. 
L.4. Niedowlad post«;puj
cy (Paralysis progressiva). W
tpliwa wainosé testamentu. 
PodpisalI1:i znaw.cy prlled:k1,adaj
 s
d-owJ nas.t
pu.j
ce sp,ra'Wo.zd.a- 
Die i orzeozenie 0 stanie .umyslowym zm3JI"lego Z. hr. T. w s.prawïie sporu 
B. li S. .pnzecirw 
odtk()lbieI'icy J. hr. T.: 
Wywód z alk:tów: Walktach s'Pr.awy niiesz.cz
 si
 zeznaJI1JÏa li:cmych 
swiadków, rktóre zest3lW\Ïamy w dwóch grupaJCh, .z tych pierws:z.a obej- 
muje .zeznal11ia SIwiaodików laików a druga IZe.Zil1ania swiarlków lekarzy. 
Zezn3l11'ia swi'adków pie
zej grupy: AntOtI1Ï G., leSnÎ'czy, sJ:ysz.al, ze 
Z. hr. T. Izarnienz'aJ 200 ,osób z ,Slw-ooch dóibr wyslaé na wlas:ny kosZlt na 
WYSlta'W
 IkirajOlw
 rw r. 1894 i ze mi.aJ zamia:r oswJ.adczyé S'Ï
 0 ;r
k
 
ks.i
z.ny B. Klemens B. slytsz1al tylko 0 zami3lrze wyslania 100 o.sób na 
wy.staw
 a i iI:
 ogr.aniczyl potem doola,t do 12. N osil si
 w istocie z za- 
mia:rem bQg.atego .ozenienia si
 j .za.ok1r
gleni'a S'wego m3lj
tku pr.zez .na- 
bycie OIkoliocz.ny.ch dóbr. KOil1stalIl l ty P. i Jan G. wiedzieli 0 'zami
ze denata 
wybudowania 'llOlweg.o palacu w Vv T ., ikotóry mial OIbejmowaé 9 po1koi 
wogóle, a nie 9 p
oji dIa przysz1ych dzied. RobeJ'lt R. nie zauwaiZyl 
Zimi,a:ny pisma dena,ta na pewien czas przed Smieroi
. P.ÏiSlIDO jego mi-alo 
byé z.aJWsze .nieczytelrne wedle zeZluamia Malksymilja:na Z., powiernrka de- 
nata. Tenze swiadek pisal w dniru 26 1ipca 18... testament, dyktowany 
mu iprzez del11ata w h01elu w W. JezeH na oryg
nale testamentu 'rnieSci 
si
 data 28 ozenwca a nie 26 liJpca, to pochodzi 110 st
d, ze swiadek po- 
my1i1 si
 w pis3lniu daty, cofaj
c dalt
 mies.i
.ca 0 miesi::}c wstecz, zaS 
prsz
c dat
 dnia 28, a nie 26 jak to w istocie miaJo miejsce, uczynil to 
rozmyslll'ie, wiedz
.c, ze brulj'on testamentu musi byé Iprzep1sany, a m3- 
st
pnie wobec not3Jrjusza podpis3tI1y, na .co, jego zdaniem, pOll:rzeba bylo 
co najmniej dwóch dni CZJ3SU. Dnia 28 l
pca u.dal s:i
 swiadek wraz z de- 
n3Jtem, na Uisiltne Itegoz z
danie, pÛ'wozem do notamjusz.a, celem poopi- 
s3Jll'ia test.amen1u. Nota'I'Ijus.z nie dozwolil byé swi3ldkÛ'wi s'wiadkiem 
testarnmw i wezwM d.o tej roli dwóch sw-okh kancelistÓiw. \V dniu 
podpisalIlia ,test'amoot'll oka,zywaJ dena,t IZwykl
 sobie doibr
 pami
é d do- 
:1da.dn
 z.naáomosé &tosunków l slanu swego maj
lbku. Jeieli w chwili 
,tej tbyl IplI'\Zygn
bio:ny, to przyczyn
 przygn
ieni'3 byla swieza wiado- 
mosé .z kr,aj'll () kl
e gradoJWej. Den 311 objruwial zawS'ze zami,a.r prze- 
ikazam'a Slwojego maj=!Hm s.wym kJrewnym tego samego .naz'w.iJska, ró- 
wniez z cal
 przytomnoSci
 upo'WoaZnit sw
adka d J. hr. T. do zast
po- 
wanira g'Û w z3lrz
dzie swych dóbr. Po podpisaniu tesll:arnenm u nota,rjl\.l- 
sza byl denalt z.adow oil:ony. Noil:arju.sz G. potwieroza w calej osnowie 
zeznaiIli-a pOIprzednie, dodaä
'c, ze denat przybywszy don 28 1ip.ca, wy- 


1) POT. Jak 0 b i: Die ger.-ärztl. Beur,leilung der hirnverletztedl 
A. phasiochen, l. c. 


5*
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0078_0001.djvu

			68 


dOlby! sam z .kJieszeni testament, oswi,aod.czyJ, .ze zna jego Ilresé jako jej 
autor i ochocz-o aM tPodpiiSaJ. Swit3ldek ZJHa! duz odd-afWIna dena.ta, to 
tez nie wi,dz
.c w gego zachowaniu zadnej róz'll:icy, .a pr.zooiWlIlie stw.ier- 
dZliwszy u ni
o tpetn
 ,przytomnosé i Siwi.adOlm OIsé, zgod'zil si
 na jego 
l'iyczenie. GdyJ:>y byl mlal j-akJie w
tplirwosci w te>j mierze, ibylby byl d-o- 
magal si
 Qpinj
 zn3iWCÓW 0 stanie .umyslowym kl
e.n(a. Ott-o P., depen- 
dent notamjalny ..zauwarlyl, ze denrmt byl w chlWili porlpisamia testamoo-tu 
ponury (mor:
.s). Gustaw 1-1., krewny swiadka Malksymitj.ana Z., powier- 
nika denata, oleznal z.godll1.ie ,z ty:rnd;e, d()daj
'c tytko, ze gdy odwiedÛI 
.denata w 'Z.aJkla.d-z,ie rprYIW3Itnym dla cllOlryrch ll'myslo,wo W 1., nie za.uwa- 
zyl, by tenze byl umys
owo cho.rym i by o!kazywal objawy pod.ane prze.i 
jednego z pázniej:sz}'ICh swjadików. Byl on joo)'ln.ie tylko przygn
bio,ny 
iÏ po,zd.raliniany WSJkJUitek sw,iezej wiadomosci 0 klt:!sce g'r,a.dowej. PauJa B. 
stw
erd,zila ;I'{)tZdraiZnienie umysl'Û.we ti denata 'W1skJultek wieSci 0 kl
ce 
g,nad.owej, kilóre z:niewoH
o rwelZiwraneg.o dütktora K. do pütrady, by denat 
'Iloda! gq
 na pewien cz.as do stosownego ,zakladu lecznJ,c,zego. Ze.
nania 
równ.ie k()lTzystne co do IStanu umyslowego denata, dak dot)'lchczalSowi 
swi'ardkowie, pnewatinie ()IficjalliSci deuata i darwni jego lP ow;ier:nicy, po- 
.darlti N. hr. R., V"T. hr. R., W. B., J'3JIl K., W
 K., ksi
d,z R. i Józef R., no- 
tJarli uSol , 'Wobec krtórego den3lt :podpi.sai ,pelnomocl1IilCtwa dolli.a 7 sief!pni'a, 
a 4:0 ws:kutek 1Ïa1lle'PWencji uotarJusza G. 'i przedloo.one.go swiadectwa Ie- 
kaJrskieg.o d,r. B., wlas.cicieLa .z.a1kl.adu w I. i.t. d. NatonÜals.l Z. brr. R., krewny 
de.na:tJa, ifi:ie biÜ'r
cy ud.zdal'U w wy,tOCZeJIÜU S.pOITIU olezn:al, ze denat zaW 
siE; przed nim na J. hr. T., 01ca obd,arz.onego test.amellitem, poda'l1ym 
w w
tpliwosé, iz ten czyha nra jego maj
,teik i dow.iaduje SJi
 po s
dach, 
czy .nie zlozyl rlestamentu. Jan H. zeznaàe, ze dena't opowia.d,al mu 
o .bHskiem -ozenieniru siE; ol kJs,i
zn
 B., '0 posagu jej, wynüs.z
lcym 30 :miljo- 
nów gu}deJnó'W, -0 z.amia,nze pOSlÎ1awleni'a IW W. nOlw€Jgo pal.acu, wykJuip[la 
oKol,kJznych maj
tków, bu-d()lwy Ilamze tramwaju elelktry.cznego, wy.da-. 
wauia wielkiÏch ,baIów li t. d. Jan B. po.twiendz.a poprzednie Izezna.nia 
z wla.s.nego düSwiad.czenia i dodaje, z.godnie z poprzednim swiadkiem, 
ze z 'W,i()'sn
 r.oku 18... IUwa,zal den.a'ta .z,a chO'rego um}'islowo. Kazmierz K, 
If'adca S
diU odllloiósl IZ wJ-osn
 18... wrarienie, ze denrut 
eSlt umysdo:wo 
chory, bywal ibowiem lllienaturaJ.ny, p'Ûd,raQ;n
ony, :rozmowy jego .pOllba- 
wi-one byly 'W
tku, chelpil si
 bo,ga.tym 0,zen1kiem (dIa d.obra p-ow.itat'lI), 
nadto wiel;k
 zid
:l1:os.ci
 do j
zJ1ków, j.aka Iter.a'z d-opiero u niego si
 
uja1w.nila. Z .tnJdem, w z.alpa.dleg mieöscowOOci na W
glf",zech, ods.zukany 
tprzez stron
 pO'W'Od.olW
 sWiiadek H. zeznal, ze pr.z)
j
to go 1 sierpnia 
18... ll1a ;posJugac.za IW 'z.aJkladÛe dla IUmyrSllowo ,chory.ch w I. N azajut.rz 
pI'lzedst,aw.io'l1o go dena.t:()lwi i to()warzysz
cym rou osobom, z ktÓ\ry.ch 
d'r. K pOllecil sw.i.adk-owi, by uwaial na denata, poniewari a:daje mu si
, 
ze joo.l przesbdowany ;i .abjawia .ZIami,a.ry sam-ohój.cze. Wtascooiel .za- 
Jcl.adu dr.' B. wpIf'{)IWald.zil denat-a do WYZIll3CZüI1€JgO ru:u p'0Ik:o
!U. Gdy 
wkróbce potem osoby, tOW3lfz)"&Z
ce dena10wi przy porzJ1bydu pokój ten 
pojedynczo bez zeg.nani!a 6i
 ;z dena;tem opuscily, dooat chcial za n
mi 
wyjsé, .a gdy swiadek dll'zwi fl,a:mkn
l, pocz
i w Die ipu.kl3é, 'lla.st
lPn.ie 
zas choozil po p()Ikoju, coS mówi!, ;z czego jednak swiadeik zrozumial te 
slowa: »jestem rw areszcie a pan jestes mo-irn .a;e>llItem«. Gdy pózn
ej 
swiadek "wyszedl z de.natem d.o og.rodu, nie chci.al O!I1 .zblizyé si
 do
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0079_0001.djvu

			69 


bawiqcych lalIll 
ll;ny.ch cho.rych, 'mimo wezwama dr. B., oSwiadczajqc, 
ze jes.t .zhrod:niaJrzem. Denat z'alpytlywal IlIÏer3tz swi'aJdka, 
to za,plaJci za 
jego poby,t, skoro on jest :zu,pelrne biednym. Dnia 7-go sier-pnia poledl 
swi.adkürw,i J. hr. T., OOy sldonil denata do wyijazdu do notarjusza. 
swiadlRowi Sii
 10 udalo w ten sposób, iz powiedz:i.al denatowi, ze po- 
}ad q .do jego obroncy. W chwiJJ w)'Ija7Jdu oSwiadczyl dr. B. den3itowi, 
ze jedZlie podp
saé ).005 dIa siebie konzy,sLnego«. Przybywszy przed dom 
notarjusz.a, denat nie chcial wy.s.iqsé z P-oWo.zu i tyLko za namOi\;"q 
swiadJka \\Teszoie t'O uozyrnl. Przez OIkno wiÏdziaJ swiadek, jak denat- 
siedz'i.al ti nota:rju.sza ze 
Us.ZicZOnq glCJWq 'pnzy stoliiku i pod.pi.sywal 
jakis aM. Swiadek, 
ako piel	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0080_0001.djvu

			70 


dowe
. Dnia 7 3i.erpni.a Ina.pisal swiaJdetk denmowi s.w
'adeotwo, ze jest 
umyslowo zdrowym, swdadectwo to byl'o bowietm po>tI"zebnem d1a 110- 
tamjusz.a, u iktórego .mi.al podpisaé Ipelnomocnioctwo. W drugiej polow.ie 
pOlbytu denata w zalkladlzie, .t. j. od 1-25 wrzeSll'ia 'Pooz
o si
 s.zytbko 
.nasi.laé .pI"zYgin
bienie dena1ta, waipH: .go l
k, ze mUSli umrzeé, obwinial 
si
 ze je
 wielce ,grzeSlznym, -wreszoie ,przestal .zUJPe}nie jesé, t.alk, ze go 
mU9iano k,anmié. Wówczas to »Sit310 lSi
 .sWJÏ.adJmwd j.asnem, ze Z. hr. T. 
jest niety1ko cielesruie chorym, leez,. ze i 
ego cellitr.alny sysltem nerw(}Iwy 
jes.t si1nie zaatalwwany«. W tym t'o okresie przedstarwiaJia Sli
 swiad.kOlWi 

horoba denata d.a'ko »:zadum:a post
puj:i!.ca«, atQli nie byl w ISt3Inie okre- 
sLié c
asu wstecz, kiedy si
 ona mogla .roz w iU:i!é. S:i!dzi, ze rQozwin
la 
si
 oOJ1Ja d'O\Piero od 1 wr:zeSI1ia, ze zatem denat w sier.pniu byl umY1slowo 
zdrowym. Na 8 dn1i iprzed smierei:i! denalta, a wi
c 17 wrzesnia, 
an de- 
na,ta tbyl ta:ki, ze »)lfiie byl ,zd-olny wykOrnaé naljpryanliltywniej.sz.}'\Ch zwy- 
kJy.ch czynnüSci«. Dnia 21 ,wr.zesnia W)'st:i!pib go.r:i!cZlka i lpor.azeniÏe lewej 
polowy ci.ala, wreszde 25 wI"zesnia Smieré. 
o rz e cz en i e 
w skróceniu): N.a pOrdstoaWJÏe PowyzSlzego ma- 
terlialua,}{.t.owego, Sikladaj:i!.cego s.i
 ,ze ze7man swÏ'3Jdków, a z pOlIllini
- 
ciem .s.amego tes1,arnellltu, j,aiko pr.zez denata nie p1sanego, oceniamy stan 
umyslowy Z. hr. T. w s.po.sób Jl3\S.twuj:i!'cy: Nie mooe ulegaé zadnej 
w:i!ta>11wosci, ze Z. hr. T. byl ,od 1 wrzes,ni,a 18..., w czi3-SIÏe pobytu w tl.a- 
kladzie w 1., al; do swojej smie:r,ci lUJIlyslOIWo chü:rym. Skol'o choiI"oby 
nazwane
 przez dr. B. »zadwm:i! post
puj
c
«, nauka, jailClZnie z zupelnie z iIliim zgodnemi pr.zy,czynkami zeznan poslu- 
gaûZi3 zaltladu swiad:ka H., odpowlÏ,ada jedynie tyliko tej cllO!ro.bie, t. j. 
niedowlaodo'W,i p()ls:t
puÖ:i!cemu, .pll':zeto .o.rzeikamy, ze denat w czas:ie od 
1 wI1zeS.nia a.i -do 25 w.rzesnia, .t. j. w ohwiE z.gonu cierp
al na niedowlad 
!pos.h
puj
cy, prrzebie.g.a

'cy ws,ród melanchoilllczonego onastrÛ'ju umyslu,' 
uI"ojen grzes.Z!nosd i przew.inie.nia, lyk'll i ,obj.awów p.oraZemiych. Do- 
swi,aodlczentie IUC.ZY, rie niedowloo post
puj:i!iCY je
 chof1ob
, która nie ;po- 
iWSitaje na;gle, lecz, ze jako polegaj:i!'ca na .zmoiJanach anatomicz'llYch 
w 'mózg.u rozwió,a s.i
 .powoiLi w ci
gu lat j.3iko ohor.ooa pnz ewlocz na. 
W 'POtCz
t!k3Ich oibj.aiWY chOirooy S:i! halI'dzo rnemaczne i mog
 byé 'Ilie- 
doSitr:zezone, nietylko tpTtzez osoiby .z h1islciego otoozenia cho'rego, leci 
takZe ó. pr,zez leik.arrzy. POiCz:i!tikowe Û'b;j.aw)' choI"oiby tej bywaj:i! tez niera.z 
odnos:zone myLnie do onewraSiteI1lji, .wtllgl
nie hypochondrji, a mylk
 
:r:07lpozna'Wi cz :i! 'llSlUwa d,opiero pef.ny jej 1I"0tZwój. Na t
 ItO, na d'06wiadcze- 
uiu op3Jrtej Ipodstarwie .orzeik amy, ze stwierdzony p;rzez .nas niew:i!tpli- 
wie JI1'Ïedowilad lp()lSt
[)Ud:i!cy 'll denata i9tniaJ: u niegü juz na dl.ugi czas 
przed 1 wr.zesni,a 18..., k!iedy 4:0 dr. B. ':r:oZlpo'znaJ u niego z.adum
 'P 0 - 
stwuj:i!c:i!. 
Zasadniczo warinem jest rozswzygni€icie, czy odenaJt .byl juz d.nJ.a 
7 sierpnia 18... umys1owo choryrn, gdy podpisYWlal peltnomo,cnidwo, 
.oraz w dniu 28 lipca, gdy podJpÏsywal teS/tament. 016z .w .tym czasie 
byl denat, z,daJniem wszys.tkieh swiadik6w, -SlÏ1nie f\o.zdraz.n[oOny ner- 
wowo i pr.zY1gn
biony, a stan ten wy

 u .n.iego rzekomo na wia- 


I
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0081_0001.djvu

			71 


domo.sé 0. kl
sce g.r.ado.wej mimo., ze bezposrednio. pr.zedtem odbyl de- 
,nat w .miejscawüsd klimatYiOznej R. nader .szcz
sli'wie kuraej
; tyJko 
dr. B., dy,rektor ,za:ldadu w I. o.dnosil po.wyzs.ze obj:3Iwy do. scho.- 
rzenia umy.slu demda, a nie do w.iadomooci 0 kil
e gradowe
. Je:ieli 
si
 7Jwaiy, ze szkoda g.r.ad,owa nie do.tyka,la wyl
cznie dena1ta, a tyJko 
jego dzier:ia:w.ców, naMo., ze na maj
tek jego, przeszlo. miljo.nol\vy nie 
mogla mieé wybiiIDe.go. w;plywu, w.res.zoie, ze byla w cyfira.ch mniej do- 
tkli!wê! nÏ-z wydatki .denata os.OIhiste pa.czy.nione ,00 1 !!A)"Cznia do. 7 sier- 
pni:a 18..., .t.o. musi si
 przYolonaé, ie 1) wiÏ,ado.mosé ta nie ,byla zdolnq wy- 
wo.laé tak d-luga trwajê!,cega pr.zy.gn
bienia u cz
o.wieka, któ.ry wlaSnie 
wtedy .adbyl po.myslnê! kllr

 i ze 2) jeze1i je wywolala w i.s-tocie, to. 
tylko. dlatego., :ie istnialy inne chorooO'We przyezyny w cenLralnym na- 
TZê!.d.zie ne:rworwy.m denata, tktó.re il:en jego. st3Jn wlasciwie wyttwOI".zyly. 
Jezeli na tem tie iUwz,gl
dni Sli
 wymienione juz zezJ131n.i.a s'W1adków 
KaimielI'Z.a K., m. R., Otto.na P. 
 dr. F., to. musi s.i
 do.jsé do przeko.- 
nau
a, zepowy.zsza chOO'1o.ba, t. j. niedo.wlad postt2pujq.cy imnial u de- 
nata .jui na kiJka mieSii
cy Iprzed jego. ko.ncowem na.siJleniem, rozpo.zna- 
nem przez dir. B., j.ak-o mela:ncho1ja po.s.t
pujqca, czyli .ze denat byl do.- 
tkni
ty InJedO'Wladem 'Post
pujq'cym du:z rw chwi1i .po.dp.i.sani,a testamentu. 
Reasumujqc, nie mo.ze ulegaé w
tpli-wo.soi, ze: 
1) Z. hr. T. byl wir. 18... di()tJkni
ty niedo.wladem po.st
pujq.cym 
(paralysiiS pl'oglress.iva); 
2) ta 
eg'o. :choroba nasi,lab s.i
 .00 1 w.rzes.nia 18... tak, ze spro.- 
wad'zita w tym miesiê!eu 

o smieré, kI1:órej beZlpos.redniq pr.zyozyn
 
okreslil,dlf'. B. na ulrZ
dowej ikartce po.s.miertnej 
'alko »pa.razenie mózgu«; 
3) .niedo.lWlad po.5:t
pujê!cy j.ako cl1.oroba ,chl'onÏoczna 
:s:tnial u de- 
nata jui ipOtpnzednio., cho.é w mniejs.zym Slto.pnillJ nasilenia; 
4) m
ma to. jeduaik byl tylko. niedo.,wla.dem post
pujqrcym, a wi
 
cho.:rlQib
 'llmyslowê!, w .czasie której ,tJrwania denat tpo.dpisal SlWój testa- 
ment i pelno.mo.oo.iotwa. 


L. 5. Przebyte wczesne ot«;pienie umyslu. Wlltpliwa waznosé testamentu. 
'V y w ó d d 0. C h 0. d zen i a. 
I. 


Aby móc adpo.wied,zieé ([la z.adane nam pyt3JI1JÏe, j ,a ik i m b y I sta n 
u m y IS 110 ow Y s. p. J.a u a K. sta r s.z eg -0 w c 'z.a si e .p -0 Wol i 
 c i a 
i 0 s w ti a .d IC:Z e n i apr ol e zen ast a t n 1 e j s w e cr rw a 1 i, z,acho.dzi 
iko.niooz.I1Ja .pO'trzeba !N)1Zpa:trzCini:a caJ:ego jego. .zycia ina po
taw
e sz'Cze- 
gólów, iktóTe rw .tej mierze podali Swi:a-dkowie w swychzeznani.a.ch ZJa- 
przysi
zo.nydl. 
Otóa: naprolód co -dü rOO.1ziny .za-pisodawcy (s. p. J.arna K. Sit,aiI'Sizego.), 
ta stwierd:ZiÏé Itr,z eb a, ze ,akila. nie :dost3lf1czaj
 dawodu na t'a, aby w ra- 
dozlirnie .tej zachod.zily wyPadki chorób umyslawy.ch .wzgl
'nie wrooza- 
nego o.gIianiczen
la umysl1O'Wego. Co wi
cej nawet, sw.iadek W. sbwie.rdza, 
.ze iOOdzice :zapis.od.awcy )>nie cierpieli na zadn
 ch()ll"aib
 umyslowq, 'nie 
by1i pi
aikami, tak iSamo s. p. Jan K. nie .z.alp'i.jal,si
«. Jedynie tylko. swia- 
dek Anroni G. zeznaje, ze ws:zyscy czlol1Jkowie rod:z.iny K. )>I1Jie 6ê! tacy, 
ja1k nalezy, ho. si
 z .nimi nie u3lgad,a«, i.l czego. .jednak nie jest dozwolony
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0082_0001.djvu

			72 


wniosek, by byli umyslowo. chOlriZY, 'W6zaik borwiem J.3II1 K. mlods.zy, .kM. 
rego. G. wSJk.a'Zuje !Za pnyklad 'Wyrarl'Û'nej przez SiÏ
 .
iIIlOJ'lmalno.Sci K., 
'Wyst
p'uje w spIl'3Jwie tej jako swi.a,dek, a zerznall'Ï:ami s1Wemi nie obudiza 
pode4r.zenia, by byl umysl'Ûwo chorym. 
Wedle zgodneg'Û zd.a'l1ia !wsz)TJSItikich swJarlków z.apisoda'Wca ro-z- 
wJ.jal &i
 Ü.ako diZÏe
ko a na6lt:
n.ie ja!ko. mlodz
eniec zU!pelnie no.rmalnie, 
dopierro. w 25 .:roku siweg-o zyda (s'WJad'
o'Wie: Aintoni G., Jan. P., Jan K. 
m1odszy), wiZ'gl
-ie .mi
dzy 18 a 20 rOlkiem swe-g.o zycioa (swiadek J a.n W.), 
wzgl
dnie »W swej ml.oooOscÏ« (Swilladek J,arll P. -i Antoni G.) z30chOlro.wal 
umyslowo., a obj.awy jego. chorotby .trw.aly »'W OSJtr
j fo.mrle« 4 do. 5 lat 
(swi3Jdek Antoni G.). Choroba jego. otb
alwiata s.i
 wtedy tem, ze »wytra- 
bial,krzy1ki«, ze gdy mukrt:o dOlkuiCzyl, to go plf1zeiklimal, ze jednaik niikomu 
llie zleg.o uie Zl'obil, ze wyjezdZail konno. ku Pi'lznu d .raz uawet wjechal 
do. SiÏe'llJÏ St3Jrostwa .tamie. Ten stam mi.al, .z.d.an'Ïem swiadka G., trwaé 
tylko. ,przez pok, la stwie:r:dzony s
downie, 'po.ci
gn
l .za sob
 uzna.nJ.e go. 
za bezwJas.nowolneg.o.. Po. l1Stt.anilU ootreg.o Sltaddum (w To.k, wzgl
dnie 
w 4-5 1311:) zapiSlodMVca zalchow)'lwal .si
, zdalJliem zgodnem .\v.szys.tkï.ch 
swia,dków .z wyj
ltkiem swiatdka Toml3s.z,a R., tak, ze ,cho.é go. niekiedy 
zwano. »gJupitm Jasiem«, czem si
 z.aws.ze QZlUI bardzo dO'tJk.ni
tym, to. 
pliZeciez nie ,by.l on )>.ca.fkiem .glupim«, lecz nie byJ t,aJkie' »cal;k.iem m
- 
drym« '(s.wiatdek J run B., Kata,rzyna K.), .byl on »;pM m
d.rym, pól glu- 
pim« (swi.adek W.), ibyl »umy-Sbu niedoksztakonego, jednak nie glupko.- 
wa1y.m« (sw1adelk Ks. B.). sw:iJadeik J
drzej K., w cz.asie s.wego. wój- 
tostwa, lJl!ie ,mial z nim w gminie z.adnego. »ik
pötu« i »J1je wykaozywal 
go. jako umyslo..wo. ,chorego.do. Staflostwa, gdyz uw.ai.al go nie za cal- 
ik.iem g.ltupieg.o.«. Zapisodaw1ca »/byl lJ100rmalnie zbu.dow.any, WZ!I"o.stuwi
- 
cej j.ak s.redniegto« (Swlliadek K.), »byl ollormam'.Îe zbudo.'Wa.ny, 'Ûczy jego. 
byly .spokOljne, jednakZe .bez W)T3Jzu« (s'W'Ïladek K6. B.), ».z 'Wygl
du nie 
poznaé by]io., by .byl glu;pko.wa-ty i cho.dz.il z.a'W6'ze od!po.-wiednio. ubrany, 
Siz-czególnie, gdy Sizedl do iko.s.aiola« (swiadek J. D.). P.otI"1afil fI"lo.bi.é 'W po.Ju, 
jeid,zil na fors.z.pany, ad.awa.J: sobie spraw
 z aJkltu spowiedzi i ostatnkh 
sakliamentów, udz<Ïe
onych mu illIa ,wl.asn
 'ProStb
 prze.z Ks. B., zdJawal 
.so.bie .s.p:r.aw
 z :pieni
.dzy, :z miebe
päeczenstJwa z:ruprnsaenia o.gnia pI"1zez 
palenie f.aljki bez 1p'r.
Y'krywiki 'przy oorólbce ibudlUlca, Ol. wyborów d.o Sejmu 
i Rady Panstwa, wykonywal poleco.ne ffiU r'o.boly, .chodaz .cz.asem go 
;br.zeba byJo. dl() pr.a.cy Ui
.aniJaé, mówil rozs
dnie, o.idpow1adaJ trafnie, 
glUJps.tw nie ro.hil, po. wsi nie wlóezyl S'i
, ez.asem tylko. kl
l lub wy- 
krzykiwal,gdy go naz,W3iI1O )
glU'pi:m JaiSiiem« wb 
dy go. .zb)'lt" d.rastycznie 
gkf,anJ.aono. do. pracy a jesé mu nie dano wcalle Lllib za malo. (swia.dk'Ûwie: 
\V., J.alIl P., K., Ks. B., A. G., G., Mapj.30ll'Illa K., J. B., P., Tekla P., Eleono.ra 
B., D., Zofj.a K., B., J.an K.). Jedynym swi:a!rnkiem, kitóry zapiso.da'Wc
 
na'z)'l'va )}c.alJdem glup1m« ,jest 80-Je4:ni To.m-a'Sz P., teSépozw3JI1ego 
J ana K. mlodszf!go., ootóry na do.wód sllllSiZ'lloOOi swego s
dJu podaje, iz 
zapÎisoda'Wica,gdy jeszeze ,miesZlkial przy b:r.acie a pr:zy zi
ciu sw.iadka 
. »)robil m,alo.«, wZ!gl
dnie ».J'lobil coS, gdy rou dano. jeSé i gdy mu do.brze 
pr.zyswi,ad,czano., a gdyby ,go gwallt:em n3lp
zano., tJo. g.niewaJ Sti
«. Ra.z 
odgrazal 5'i
 cSÎekier
 choraj make cÓfrlki swiadka, .I1Ia widok jeduak 
s-wiadka UStp()lko.il si
. Mial si
 ta:kJze cZ:aJsem zan'ie.czysz,cz.aé na swem 
po.slaniu.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0083_0001.djvu

			73 


11. 


Zapisodawca mies.zkal po smierci swego o
ca z1'azu przez 14 lat 
u brata J ama K. mlooszego, dO!piero ostat'llich la.t 9 p1'.zed 
W
 smierci
, 
ikJtó.ra .na;st
:pUa 22. listopada 1919, gdy liczyl 61 la.t zy.ci.a, sp
dzil u swego 
braJtia nieiY1
,ce.go juz Michala, wz'gl
dll'ie u tego.Z wd.()IWY KaJtarzyny. 
Przyczyn
 ip.nzenies.ienia si
 go od bra.ta J ana do J\1i.chala bylo to, ze 
»widocznie byJo mu tam rue dob1'ze, gdyz chodzil .oodtarty, SlkarZyl si
, 
ze mu jeSé nie daj
, ze go .bij
, ze niema ka,lesonów« (swiadek K.). Gdy 
go hralt MihcaJ nie choia
 pr.z}'lj
é do siebie, kl(
kn
l i pl'osil go 0 pny- 
j
cie, oSwiadcz,aj
c, ze mu od.dia swój grunt, byle go do sm
e1'ci utrzy- 
mywal. Gdy w lioSitopadzie 1919zalcho,rowal, wezwal Katarzyn
 1\., zanim 
si
 ud,all do spowied.zï, by weZiwlal.a swiadików, przed którymi ra.z 
jeslZicze . chce 1I'0Zipor.z
d'zJé swym m3Jj
'tkJem (Swiadeik K.atarz}'lna K.). 
\Vedle oZigodnego ,ze.znani.a swi,adków: Jana P., MkJla!.a K., Jana \V. 
i J
rzeja D., by! rZapisooawca caJ.k1iem .przy.t'omny, g;dy do uiego p1'zy- 
6z1i, a.by byé swiadlkami olez'IlaI1Ï.a jego ostatnit:!j woli, na zapytanie Ka- 
trurzyny K., pooo -wez,wal pI'1zybyly'ch, odn"zekJ, ij; na Ito, .alby z.a.swil3doczyli, 
i:i ,jej, ,t. j. Katarzynie oddaje wSlZysUw co pOosiada dlatego, ze go uLrzy- 
mywala, 'zywil,a 
 I\.lbierala. 
a pyll.an.ie Jed'l1ego .ze swiatdkó3.1rzynie pOIp.rzednio i .te1'az bo raz 
jesZicze pl1zed swiatd-}mmi s.t\v.iel1'd.z.a. ZapiÏ&odaw.ca byl wtedy cho-ry, 
lecz piI"zytomny li S1\\Tiadlków pOlZnaJ i ,wymieJl	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0084_0001.djvu

			74 


-do 25, zapadl na chorob
 umy.sIQw
, .k.tó.ra z ,pocz
tku, -wedie jednego 
swiaodka .przez rok, wedle Jnnego przez 4 ,do 5 lalt pr.zebiegala »w ostrej 
fo-rmie«, ':Ïzaz,n.aJCzala s-i
 Iiliepok.ojem, knzy1kami ti dzialall'iami :nie umo- 
tywowanemi (w)"jalJdy konne .i t. d.). OpieraJj
,c si
 na ty.cb. sk=!IPy.ch 
zreszt
 danych i na d'oSwiad,czeniu ps
chOlpato'}ogkz'TIem, mozemy orzec, 
ze chorob
, która w pod.anym pr.zez swiadków okresie zyda J ana K. 
's:tarszego (WY5t
pi}.a nagle, moglo byé ä ,bylo t. .zw. ohipienie wczesne 
(dementia ptraecox). Choroiby tej w1aSici'Wos.ciÏ
 jeSlt, ze moie w ka.zdym 
okresie ,swego rozwojiU ust
pié ruemaJ z'wpdnie, alibo uloc mniej lub 
wi
'Ce
 zna.cznej :pop:rawie, albo tei doprowa.dzié d,o zupelnego -rOZpl"Z
- 
zeI1Ïa \Ï. upadJku IUmy.sI()lWego. 
. \Vszy.scy .swiadkowie z wyj
bk.iem TOluasza P. podalj
 Zig()dnie, ie 
po »üSltrej formie«, w j.akiej pocZ-q.t.kowo .objawi.ala si
 choToba umy- 
sl'Üw.a u Jana K. starszego, stan .jego u,mys}owy byJ taki, ie nie mozna 
, go bylo nalzwaé ani glupim, ,ani m
dJrym, czyli, ze jego stan umyslowy 
stal posrodlm mi
dzy zdrowiem umys.lowem la chorob
, ze byl ZJ3.-tem 
stam
m, który wedle hnzmienia 
 1 aUistr. 0:rdy.n3lcji z 28. czerw.ca 1916 
usp.r:awiedliwiaé mógl nie Iz.upelne, lecz conajmniej .tyltko 'CIZ
ci'Owe ubez- 
wla'snowoJnien.ie s. .p. J ana K. ,przez d:od,anie rnu do.r.ad.cy. Stan ten jego 
odpowi,a.daliledy stanowJ ,trwal
 i zI1I3Icznej pop.ro1wy ot
pienia wczesne- 
go. J edynie tylko swiadek T'Û'ma.sz R. uwaZal s. p. J 31na K. rtakze w tym 
dalszym okresie .za )>-cabkiem .glwpiego«. Jednak udOIWadnianie s-lusznosci 
tego s
du swe.go 0 nim, jakie p()daje swiladek R,. uie wytrzymuje klry- 
tyki. Jezeli howiem, s. p. Jla,n K. »robiJ .coS, gdy ,mu da'ilo jesé, ,a gdyby 
go gwaHem n3'p
d,Zaol1o, to gniewal S1i
«, t.o tem swem zalchowaniem si
 
:zdra.dzal rraüzej iI'ozs
dek, niz :fiIiedoJ:
Sitwo lumyslowe. 
o r rZ e Ik am y w J 
 .c, i e s. 'P. J a.n K. st.a rsz y p.r ze b y I m i 
- 
d z Y 18 a 25 .r 0 ik i ems weg '0 z y c i.a o.t 
 P i e ni e u Iill y s 1 u wc z c- 
s In e .go 
d e me In ti apr {t e cox), kt ó rep ,0 dl u z s ze m tT w a- 
11 i u n ,i e u oS.t 
!p d I 0 w p r a w d 'z i e m j e j S IC ,a z fU ;p e 1 n emu z d r 0- 
wäu, lec,z doznalo t,r/wlaJej i .zna,c.zlnej p'Û;päawy. Po- 
p r.a w a :t.a b y 1 a tak 'z 1}1 a c.z 'TI
, ze s. p. Ja.n K. mógl si
 oddaIWaé 
pra,cy 'l'oln:ik,a, mówié :rozsé!'d.nie i zdawaé soibie spra,w
 ze zna,czenia 
pralktyk iI'e1Ï,gijny,ch, z wartoSci pieI1'Ï
dzy, z lJ1iebezpieozenstwa groiÏ
- 
,cego budul
owi .od fajki zalpalonej,a ,nie 'posia.d3lj
,cej 'Przy1krywki, z ubli- 
:iaj
cY'ch wolan ,na nie-go ».glupi Jlasiu« .ï t. .d., a. w i 
 ,c b Y I a t a ik 
z n a C'Z n
, Z e w t y m c IZ la s i est a n j e .g .0 n d e u IS p r a w J e d 1 i- 
w i .a ,llb y IZ. u pel 'TI e tg '0, a t y lik 0 c 0 .n .a j m III iÏ e d c:z. 
 s c ä -0 weg 0 
j ego u ob e.z w l.aiS n.{) wol n ä e n i -a p 0 m yoS li 0 r dy n. z 28. c zeT w- 
c a 1916. 
B) J a ik i:m b y 1 sta.n u m y .s 1,0 w y s. !p. Jan a K. sta Ir s zeg 0 
w c hwi li '0 s w ä ad.c.z e >TI li a s w e j Q S ta t.n J e j w'o li ? 
J.ak jui pod A) z.aznaICZOO'O, s. p. J.an K. sbaors.zy byl 'W konco:wym 
okresie swego iyïcia w stanie trwalej a zni3JCZIlej p'Ûpr:awy wcze.snego 
'ot
pienia I\.lmy:slu, na Jrtóre .byJ ,za,padl w sw
 mlodü	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0085_0001.djvu

			75 


bie swiadków, przybylych pOtZnal, jednego z nkh nazwal po imieniu, 
p-rzy,:onal, ze .sam kh polecil wez'waé i wyrazU jasno cel, w jak1m to 
uczyniJ:, wreszde jas.no i rÛlzs
dnie, ho .zgodnie z ,istotnym, pTzez Si\\i,ad- 
.ków (swiadek K.) podanym s.tanem rz.eczy wyjaSnil pI"2;y'czyn
, dla. .lwtó- 
rej :tak a nie inaczej .r'o.zpo.rz
dza s'Wem mieniem. Powyhzc jego lZa- 
:ehowa'll'ie ,sJ
 w .cz3lsJe oswiadczenia swej .os.tatniej woli swi,adczy do- 
wodnie, ze wyjawJa.J: s'W
 wol
 w stanie ziUpelnej Swl,a.d-omosci, z wi- 
rloc:mem ,zaslanowieniem, z zu:peln
 powag
, bel przymusu i bez po-- 
myliki. To jego .zaochowanie s.i
 W ostatll'iej chwili zycia wskazywal.o a.i 
nadtJo dowod:nie, ze stan umyslowy jeg,o byl w tym cza&i.e taki, jak 
u cz.Jowieka zupelnie umyslowo 'z,drofwe-g.O, zna!iduj
cego si
 w jego po- 
lo-ieni'll. 


111. Zdolnosé swiadczenia przed s
dem. 
...-lustr. u. 0 p. k. 

 151. Nie mog
 byé .sluchani ja-ko swia-dkowJe pod niew3.zn06ci
 
zezna:nia:... 3) osoby, które w .oza.sie, kiooy ma1
 zeznawaé, nie s
 w mo- 
znos.ci .zeznania prawdy z powodu staol1u sweg'o ciala lub umyslu. 

 170. P.rzYJsi
gi nie moina odbie-r.aé pod tll:Ïewa!Znosci
 jej od 
o-sób:... 4) krtóre .w .cza-sie przesluchania n
eskoi1czyly 14 r. riyda, 5) iktó- 
rych wla:dz.a SJPostJDzegania lub przYJPomÏll1anJia s'Ûbie 
e.st nader slalba. 
Siem. u. 0 p. k. 

 56. Bez przy.si
g,i nalezy ,pIlzesl.uchaé osoby, IkJtó're w cz.asie prze- 
sluchania nie ukonczyly 16 ,I'. zyda, .albo lkitóre z powodu brnku dojrza- 
10sci rozum.u lub z powodu slabos.cÏ :l"oz,umu nie maj
 dostaJ!:ecznego po- 
jticia 0 istocie i .znaczeniu przys.i
gi. 


Ros. u. 0 p. k. 

 93 
i 
 704). Nie mog
 byé swiadikami: 1) p.oZibawieni .roz.umu 
:i 'Ûbl
ka'l1i. 

 95 (i 
 706). Nie mo.g
 byé s1uchani ,pod pI"lzysi
g
:... 2) lI1!Ï.eletni 
.do laot 14; 3) uposled.zeni umy.s.J:û'W0, nie roz.umiej
.cy swi
toSc
 przy.sJ
gi. 
Podohne pIl'zepisy tyoCz
 si
 post
powania w s
dach cywilnych. 


. 


Nowozytny wymiar sprawiedliwosci opiera si
 na wy- 
niku przedmiotowego post
powania dowodowego. Post
powa- 
nie to zasadza si
 na zeznaniach swiadków. Aby zeznania 
-swiadków mogly posiadaé istotn=! wartosé dowodow
, n1usz
 
swiadkowie, którzy je skladaj
, byé wiarygodnymi, tenl san1em 
musz
 posiadaé pewne wlasciwosci. Ust
py ustaw, na 
st
pie 
"'ymienione, okreslaj
 te wlasciwosci niezb
dne u swiadka, 
które maj
 zwi
zek z jego stanem umyslowym. 
Pomijaj
c zeznania rozmyslnie falszywe, odbiegaj
, ze- 
znania swiadków w najlepszej wierze zlozone, mniej lub wi
- 
cej od prawdy z przyczyn psychologicznych i patologicznych.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0086_0001.djvu

			ï6 


Przyczyny pierwsze wchodz
 w gr
 u kazdego czlowieka, wy- 
st
puj
cego W roli swiadka, nie lnaj
 wi
c zadnego zwi
zku 
z chorob
 unlyslow
. Przyczyny te tkwi
 w pewnych waha- 
niach, jakie si
 przejawiaj
 w fizjologicznej zdolnosci spo- 
strzegania, zapan1Ï
tania i przypominania; otóz zdolnosci te 
nlog
 si
 przedstawiaé rozmaicie u róznych ludzi. I tak zdol- 
nosé spostrzegania zalezy od sprawnosci i bystrosci narz
dów 
zlnyslowych, od ich nerwów i osrodków, w których nast
puje 
uswiadou1ienie doznanego wrazenia. Uposledzenie ,vzroku lub 
sluchu, zie oswietlenie lub halas uposledzaj
 zdolnosé spo- 
strzegania zapon10G
 wzroku lub sluchu. LswiadOluienie do- 
konanego spostrzezenia zalezy dalej od stopnia napi
eia uwagi 
i od chwilowego usposobienia czyli od 1. zw. kon s tel a c j i 
w chwili spostrzegania. Brak uwagi lub niekorzystna konste- 
lacja u swiadka, wywolana jego znuzenienl, zaj
ciem s\viado- 
mosci innemi myslalni, wreszcie afekteul w chwili powsta- 
wania spostrzezenia, musz
 je uczynié niedokladnenl i nieod- 
powiadaj
cem scisle rzeczywistosci. Jak dalece afekt zafal- 
szowuje nasze spostrzezenia uczy doswiadczenie co do l
kur 
L
k, ogarniaj
cy czlowieka 0 zmroku, kaze mu w zwyklynl 
przedmiocie widzieé postacie ludzkie lub widziadla. Od stopnia 
afektu, jaki wywoluje pewne zdarzenie nagle u jego swiadków 
zalezy mniejsza lub wi
ksza róznica w przedn1iotowosci ich 
spostrzezeil i nast
powych ich zeznan. Na spostrzezenie kon- 
kretne skladaj
 si
 uswiadomione wrazenia, odniesione drog
 
kilku zmyslów, podraznionych równoczesnie tem sanleln zda- 
rzeniem. Gdy spostrzezenie dane czynimy ponownie, zado- 
walniamy si
 cz
sto wrazeniem, uzyskanen1 drog
 jednego 
znlyslu, a uzupelniamy spostrzezenie to z pamiçci co do skla- 
dowych \vrazen jego w zakresie innych zUlyslów. Otóz to uzu- 
pelnienie 1110Ze byé niedokladne, bl
dne, dowolnie przez nas . 
stwo
'zone pod wplywenl chwilo,vego nastroju, w, jakhn si
 
znajdujemy. Im wyzsz
 jest inteligencja swiadka, tem mniej- 
sze prawdopodobienstwo bl
dnego uzupelnienia spostrzeze- 
nia z pami
ci, a to dzi
ki rozwadze i samokrytyce. W spomnia- 
ne w
runki, od których zawisla dokladnosé spostrzezenia, do- 
,vodz
, ze kazde spostrzezenie ludzkie jest indywidualne, da- 
nenlU czlowiekowi w chwili spostrzegania wlasciwe, które tenl 
salnem nl0ze si
 róznié od spostrzezenia tego samego zajscia 
przez innego swiadka. J eszcze wi
cej indywidualnem jest od- 
twarzanie spostrzezenia z palni
ci.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0087_0001.djvu

			77 


/ 


San1a p a n1 iç é jest takze indywidualn
, u jednego 
'wi
ksz
, u drugiego n1niejsz
, u jednego krótk
, u drugiego 
dlugotrwal
. Poniewaz nowo odbierane wrazenia zacieraj
 
W pall1içci dawne, przeto pami
é spostrzezenia dawniejszego 
zanika zwol na w miar
, jak ubywa z niej pan1i
é wrazen, skla- 
daj
!cych si
 na calosé spostrzezenia. Cbytki te zapelnia zrazu 
wyobraznia czlowieka, która jednak zafalszo\,'uje pami
é spo- 
slrzezenia i to tak, ze dany czlowiek Die umie poten1 odróznié 
zapaB1Ï
tanych szczególów spostrzezenia od szczególów, do- 
tworzonych przez fantazj
. Dokladnosé pan1Ï
ci zalezy takze 
od wieku i plei. Dzieci
 jest ciekawe, chlonie wrazenia lahvo, 
ale nie un1ie ich jeszcze utrwalié w panli
ci pr.zez skojarzenie, 
Die un1Ïe si
 przy spostrzeganiu skupié, aby móc odróznié 
glówne skladniki spostrzezenia od podrz
dnych. lT starców 
Die istnieje potrzeba utrwalania nowych wrazen, .st
d pami
é 
co do nich krótka przy doskonalej palni
ci '''Tazen dawno 
np. W B110dosci odniesionych (senes laudatores ten1poris acti). 
'Vedle H. Grossa s
 chlopcy dobryn1i swiadkami, natomiast 
Diepewnemi s
 zeznania n1alych dziewcz
t. 'N ogóle kobiety s
 
Dlniej przedn1Ïotowymi swiadkami od m
zczyzn, albowiem 
choé s
 wrazliwsze na bodzce zewnçtrzne i choé szybciej 
uswiadamiaj
 sobie i odtwarzaj
 z pan1Ï
ci spostrzezenia, je- 
dnak czyni
 to 111niej krytycznie i zafalszowuj
 swe spostrze- 
zenie indywidualnYB1 swym nastrojen1. Zwlaszcza W okresie 
regularnosci 1) i ci
zy sklonne s
 kobiety do przesady w swych 
zeznaniach. Indywidualnosé pan1Ï
ci polega wreszcie na tem, 
ze specjalizuje si
 ona u ludzi. Tak np. jeden posiada wielk
 
panli
é do nazw, inny do liczb i dat, inny do barw, tonów, 
fizjognon1ji i 1. d. 
Pot
zny wplyw na scislosé i prawdziwosé zeznariia swiad- 
ka posiada s u g ges tja. Pewnosé wyst
pienia, sila wymowy, 
scislosé dowodzenia dzialaj
 sugestywnie na jednostki i na 
Hum. Przy niepewnosci s
du u danej jednostki jest wi
kszym 
na ni
 wplyw sugestji. Swiadek moze ulec sugestji pod wply- 
wem doniesieil ustnych lub opisów zdarzenia, przeczytanych 
w dziennikach, wreszcie pod wplywen1 niewlasciw"ego, suge- 
stywnego zadawania Inu pytan przez s
dziów. Wplywu su- 
gestywneg o na swiadka nie nlozna takze odmówié wra.ieniu, 
1) p.oc. 'V est hei d e: Psychologie u. Psychopa.thol'Ügie der 
Menstruation 
n ger....med. Hin:sicht. Dent. Z,tscl1r. f. d. ges. ger. Med. 
1922. Z. 3.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0088_0001.djvu

			78 


jakiego doznaje, staj
c przed s
dem w sali s
dowej i ulegaj
c 
niewlasciwemu zarzuceniu go krzyzuj
cemi si
 pytaniam-i 
s
du, oskarzyciela i obrol1cy. Z badan W. St er n a iSo fi- 
rn era wynika, ze gdy w zeznaniach samoistnych swiadka 
miesci si
 zaledwie 6% bezwiednej nieprawdy, to w zeznaniach
 
podanych na pytania tkwi juz 33% nieprawdy, \v tem 27% za- 
szczepionych swiadkowi drog
 sugestji. 
Z uwag powyzszych wynika, ze rzeczywistosé nie musi 
znalesé wiernego odbieia w zeznaniu swiadków, a zarazem, ze 
niezgodnosé rzeczywistosci z zeznaniem nie musi byé tylko 
nast
pstwem rozmyslnego lub chorobowego klamstwa, jak 
si
 to niestety ogólnie przyjmuje. Poniewaz s
dowi zalezy na 
zeznaniach mozliwie rzetelnych i pewnych, przeto usilowa- 
nia, jakie w ostatnich czasach podj
li. Kraepelin a zwlaszcza 
'V. Stern 1), zd
zaj
ce do stworzenia miary dIa oceny warto- 
sci zeznan swiadków, s
 wysokiej donioslosci. 
J ezeli zeznania swiadków umyslowo zdrowych mog
 od- 
biegaé od rzeczywistosci z przyczyn psychologicznych, które 
pokrótce omówiono, to tem bardziej musz
 one byé w
tpliwe 
u swiadków, których stan ulnyslowy jest nieprawidlowynl. 
Sommer 2) rozróznia 5 typów mi
dzy umyslowo chorYlni ze 
wzgl
du na ich zeznania, niezgodne z rzeczywistosci
, miano- 
wicie: typ paranoiczny, halucynacyjny, unlyslowo przyt
piony 
z defektem lnoralnym, histeryczny z autosugestywnosci
 i pa- 
ranlnestyczny, polegaj
cy na zamroczeniu przytomnosci. Typ 
nazwany ogólnie paranoicznym, obejmuje gtup
 chorych, 
u których swiadomosé doznaje zafalszowania przez urojenia. 
Tak np. melancholicy objawiaj
 sklonnosé do samooskarzenia 
si
 0 czyny przez si
 niepopelnione, obnizaj
 swe znaczenie,- 
zdol
oscf i wartosé, natomiast przeceniaj
 wartosé i znacze- 
nie drugich. Wprost przeciwne s
 sklonnosci manjaków, któ- 
rzy przeceniaj
 siebie a ponizaj
 innych. Paranoicy, ulega- 
j
cy omamom i urojeniom, zwlaszcza przesladowczym, sklon- 
ni s
 wielce pod wplywem tych objawów do urojonych skarg 
i wypaczonych, wzgl
dnie wr
cz nieprawdziwych zeznan. Ze 
chorzy, doznaj
cy halucynacji, mog
 tresé ich pomi
szaé z rze- 
czywistosci
 i zlozyé w ten sposób falszywe zeznanie, jest 


1) p.oc. F ü i IJ: s ,e h: W.ahrnehmungsproblem. Psy,cho1ogie der Aus- 
sage. Hdb. d. ärZJt. Sachv.-Tälti
keit. T. 8. Wien. Leipz:ig 1907. 
2) Die Fo.rschungen \Z. Psych. d. Aussage. Jur. psych. Gre11'zfra.gen.. 
T. 2. Z. 6.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0089_0001.djvu

			79 


latwem do poj
cia. Un1yslowo przyt
pieni nie s
 zdolni na 
równi z umyslowo prawidlowemi osobami czynié spostrzeze- 
nia dokladne, obejmuj
ce calosé lub choé.by tylko istotnie 
znamienne cz
sci pewnego zdarzenia, którego s
 swiadkalni, 
zarazem niedostatek ich pami
ci sprawia, ze spostrzezenia 
szybko si
 w niej zacieraj
 i to tem gruntowniej, im dluzszy 
czas uplyn
1 mi
dzy chwil
 spostrzezenia a chwil
 zeznania. 
Pozatem przyt
pieni ulnyslowo ulegaj
 latwo wplyw
m, 1. j. 
namowom drugich" osób, daj
 si
 im latwo przez namowy 
 
grozby, obietnice pozyskaé do zezna
ia niezgodnego z rzeczy- 
wistosci
. J ezeli nadto przyt
pienie intelektualne I
czy si
 
jeszcze z defektem moralnym, to zachodzi wówczas sklonnosé 
do uderzaj
cej klamliwosci. Histerycy z sw
 nadmiern
 wrazli- 
\Yosci
 na wplywy zewn
trzne i wewn
trzne (impressionabili- 
tas), z sw
 sklonnosci
 do uchylan pewnych psychizmów 
w stan podswiadomy (u j e m n e z a f a I s z 0 wan i a p a- 
m i 
 ei), wreszcie z sw
 wyobrazni
 wzmozon
 chorobowo 
przez autosugestjç, wiod
c
 do nieswiadomego klamstwa 
(k I a m st wo pat 0 log ic z n e, pseudologia phantastica), 
do falszywych obwiniel1, intryg i t. p., s
 jako swiadkowie 
szczególnie malo wiarygodni. Klamstwo patologiczne jest 
zreszt
 wlasciwe osobom 0 wybitnem zwyrodnieniu umyslu. 
Wreszeie osoby, które z jakiejkolwiekb
dz przyczyny doznaj
 
zamroczen przytomnosci, mog
 tresé sennych omamów, ja- 
kich doznaj
 w chwili zamroczen, pon1ieszaë z rzeczywistosci
 
i splesé w jedn
 calosé prawd
 ze zludzeniem. 
Uwagi powyzsze doprowadzaj
 wlasciwie do wniosku, 
ze swiadectwa, zlozone przez osoby 0 nieprawidlowym stanie 
umyslowym nie posiadaj
 zadnej wartosci, a wi
c w s
dzie 
winny byé niedopuszczane. Tymczasem zdarza si
 nieraz, ze 
w braku innych swiadków (np. dIa zajsé w zakladach psychja- 
trycznych miçdzy chorymi a personalem piel
gniarskinl) spra- 
wa nie dalaby si
 wcale wyswietlié, ze zatem s
d z konieczno- 
sci musi si
 uciec do zeznan takich swiadków. I wówczas wy- 
suwa si
 pytanie, czy i pod jakimi warunkami mozna si
 po- 
sluzyé zeznaniami swiadków, umyslowo chorych? Odpowiedz 
na to pytanie "moze byé tylko indywuidualn
, t. j. moze byé 
dan
 po zbadaniu odnosnego swiadka co do okolicznosci: 
1) czy jest zdolny poj
é i zrozumieé pytania, don skierowane, 
2) czy jest zdolny rzeczowo na nie odpowiedzieé, 3) czy pa- 
miçé jego nie jest uposledzona i 4) czy zdaje sobie spraw
 ze
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0090_0001.djvu

			80 - 


znaczenia swego zeznania wobec s
du. Tak np. paranoicy 
n1og
 zeznawaé wiarygodnie, jezeli tresé ich zeznania nie ma 
zwi
zku zich chorobowen1i wyobrazeniami i s
dami (uroje- 
niami) i jest im osobiscie oboj
tn
. Zeznaniom ich, 0 ile ich 
nie podaj
 z wyrazn
 animozj
 i z wyraznym afektem, mozna 
zaufaé. Unlyslowo przyt
piony moze zaslugiwaé na wiar
 jako 
swiadek, jezeli zeznanie jego tyczy si
 zdarzen prostych, któ- 
rych uj
cie i zapan1Ï
tanie nie moglo sprawiaé trudnosci. Na- 
lezy ich jednak zawsze przesluchiwaé spokojnie, latwo zro- 
zunliale i nie w sposób sugestywny (wi
c np. nie tak, by si
 
ich pytaé: »czy zajscie tak a tak si
 odbylo«, lecz »jakze si
 to 
odbylo? «), nie mozna ich zarzucaé pytaniami krzyzuj
cemi si
 
i nalezy przeczekaé cierpliwie, az pierwsze wrazenie u nich 
minie, którego doznaj
 wobec s
du. Im zeznania ich b
d
 
skladane z wi
kszYln spokojem, im b
d
 wi
cej stanowcze 
a zarazen1 zgodne z ,,'ynikiem sledztwa, tem bardziej b
d
 
zaslugiwaly na wiar
. 'V ogóle mozna powiedzieé, ze im ze- 
znania swiadków 0 nieprawidlowym stanie umyslowym b
d
 
wi
cej stanowcze, zaraZe111 spokojne, 1. j. bez afektu skladane 
i zgodne z wynikiem dochodzenia s
dowego w danej sprawie, 
tell1 wi
cej, wzgl
dnie nawet w zupelnosci b
d
 zaslugiwaly 
na wiar
 i b
d
 stanowily rzeczowy dowód dIa post
powania 
s
dowego. 
Z posród innych chorych, zasluguj
 na uwag
 pod wzgl
- 
dem zdolnosci swiadcze
ia: alkoholicy, n1orfinisci, epileptycy, 
histerycy, neurastenicy, zwyrodniali, gluchoniemi i niemi. AI- 
koholicy a podobnie morfinisci mog
 latwo w zeznaniach 
swych rozmin
é si
 z prawd
 z powodu swego defektu mo- 
ralnego, a nast
pnie z powodu swych sklonnosci do omalnów 
(sensuum fallacia ebriosa), zamroczen przytomnosci i wiel- 
kiej sugestywnosci. To samo odnosi si
 do epileptyków i histe- 
ryków. Neurastenicy mog
 znowu z powodu szybkiego nuze- 
nia i psychicznego wyczerpywania si
 nie byé w stanie tak sku- 
pié swej uwagi, aby zrozumieé nalezycie pytan im zadanych 
i na' nie nalezycie odpowiedzieé. U zwyrodnialych, stoj
cych 
posrodku n1i
dzy osobami zdrowemi a choremi umyslowo, 
mog
 zachodzié: klamliwosé patologiczna, niezdolnosé do- 
kladnego zwrócenia uwagi w chwili dokonywania danego spo- 
strzezenia, w chwili jego reprodukcji z pami
ci i 1. d. Wartosé 
zeznan gluchoniemych zalezy najpierw od ich zdolnosci po- 
rozumiewania si
 z otoczenienl, zwlaszcza obcenl, (np. od tego,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0091_0001.djvu

			81 


czy umiej
 pisaé, lub czy znaj
 alfabet mimiczny), a nasÎ(;
pnie 
od osi
gni
tego przez nich rozwoju intelektualnego. Trudn
 
jest ocena zdolnosci swiadczenia u nienlych, którzy utracili 
mow
 wskutek obrazenia lub innych zmian anatomicznyc.h 
w cz
sciach mózgu, zawiaduj
cych mow
 1). A zeznania ich 
i to rychle mog
 byé bardzo wazne, np. w przypadkach, w któ- 
rych padli ofiar
 zbrodniczego napadu, usilowanego mor- 
derstwa, albowiem zeznania te mog
 si
 przyczynié do wy- 
krycia sprawcy. Zeznania ich, 0 ile tylko jest mozliwe poro- 
zUlnienie si
 z nimi i 0 ile byli przed utrat=! mowy zdrowi 
umyslowo, zasluguj
 na zupeln
 wiar
, chociazby na laiku, 
jakim jest s
dzia, sprawiali wrazenie umyslowo niedol
znych, 
np. zwlaszcza w razie objawów parafatycznych. 'Vprawdzie 
stany urazowej niemoty sklonne s
 z biegiem czasu do po- 
prawy, przeciez nie nalezy odwlekaé przesluchania chorych 
z obawy przed zapomnieniem krytycznych spostrzezen. Jezeli 
uraz, który wywolal afazj
, stal si
 takze przyczyn
 wstrz
- 
sni
cia mózgu ze znamienn
 dlan niepami
ci
 wsteczn
, to 
przesluchanie afatyka staje si
 bezowocne. Lecz i niepami
é 
wsteczna moze si
 i to nawet w znacznym stopniu wyrównaé, 
wzgl
dnie zmniejszyé. Jak zatem widzimy, osoby umyslowo 
nieprawidlowe mog
 pod pewnYll1Ï warunkami, rozpatrzony- 
mi przez znawc
, oddaé uslugi s
dowi w charakterze swiadków. 
Ustawowy zakaz odbierania przysi
gi od swiadków, do- 
tkni
tych zaburzeniem stanu umyslowego, jest zupelnie uspra- 
wiedliwiony raz telll, ze przez przysi
g
 zyskuje zeznanie 
swiadka pelne znaczenie dowodowe, a z uwag powyzszych 
wynika, ze zaznania swiadków rzeczonych takiego znaczenia 
nigdy mieé nie mog
, powtóre tem, ze skoro przysi
ga wpra- 
wia ludzi umyslowo zdrowych i pelnowartosciowych w pewien 
stan wzruszenia psychicznego, to tem wi
cej wprawié moze 
w taki stan osoby umyslowo nieprawidlowe, a tem samem 
moze niekorzystnie wplyn
é na ich oslabion
 zdolnosé - swiad- 
c.zenla. 


Przyktady. 
L. 6. falszywe obwinienie 0 gwalt plciowy. 
Zofja A., .stanu wolneg.o, lat 40, obwllinila Slwego sh1tbodawc
, iä; 
dopuScil: si
 m.a mej gwaltu plci-owe.go. Badanie jej w kie.NI1ku znami-o-n 
Por. J a ik. olb
: Die ger.-ä,rztl. Beumeilung der hi!l"'nverletz4:en 
Aophasischen, l. c. 
Psychopatologja s
dowa. 6
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0092_0001.djvu

			82 


.zgwalcenia 'wykaz,alo wejScie do pochwy s.ze,r.oikie, okolone strz
palffii 
miiJ'ltowatemi, .pochw
 szerok
, wygladzon
, .CJz
é pochwow
 ma'Cicy 
krótik
, z wr
bem iplytkim po stronie lewej. T.ak na ciele badamej, jak 
i w joz
ciach rplociowy'ch nie .s.twierd.zo'll'o rngdz.ie zadny.ch sladów obra- 
zenia ,aieles.nego, mog
.cy.ch ,swi.ad'czyé za niedawno do'lvonanym gwaUem. 
Gdy .obw
nieThie, pod-oibn1e jak i st3!n umyslowy bad3Jnej wyd.aly si
 
prolmmatorji w
,tpliwemi, polecil s
d dokonaé badania jej stanu umy- 
slowego, Móre dalo nast
puj
cy wYl1Jik Badana silnie niedoMwiona 
zali si
 na uczucie ogr.a.ni'ownego tQPego bolu na sz.czy.cie glowy (clavus) 
i na uczucie kuli, ,po,ruszaj
cej si
 w jej g3Jr.dle (globus). Sta'll odiywienia 
badanej mo,cno podupadly, twarz z:wi
dla, pOmarSiZOz,ollia, odruchy spo- 
jówkowe ä polykowe zniesione, odruchy kolanowe, zwlasz,cza po stronie 
lewej w.zmozone, na skór,ze wybitna prze.czulica lewej stll'ony c1ala, wielka 
tkHwoSé okolky j-ajniików proly udsku, dermografja, przys.pieszenie t
tna 
do 120 ude.rzen w minucie li drobne drienie palców r:tk. Z ,chwil
 pr:zy- 
j
CÏ;a slruzby u -obwiouionego przez si
 sluzbodawcy nie zauwazyla ba- 
dana w post
powaniu tegoz wzgh;
dem niej ni,c uderz3Jj
ce'g.o. Pewnego 
dnia do'Wiedzä.ala si
 'od m
s.kiej sluzby swego .sluwodawcy,.. iZ jes.t 00 
wielce niebezpiecznym dIa kobiet. W'
rót'ce potem, gdy weszla do kan- 
celalf1}i swe.go p-a,na, il'zudl 'OH j
 na kanap
, a gdy pOQz
a mu stawiaé 
opór, uspoikaJal1
 .co do moilliwosci ci
zy, twier:dz
c, ze jest .nieplodnym. 
Domag.al si
 od niej »:kwiatu milosci«, mimo Ilo bronila .si
 dalej i pr-o- 
sila go,by 

 ,o's:z,cztidzil, gdyz stosunek »moile J
 sparalizowaé«. Badaoua 
zali si
, ze -0 rzekomem jej Izgwakeniu wiedz
 wszy,scy mieszkancy Kra- 
kowa li ,0 tem ty}ko illlówi
. Utralcün
 w ten sposóib -reputacj
 uznaje 
za wi
ks.z
 s.tr.a.t
, niz miljona koron, zgadza si
 atoli na odszkodowanie 
w kwoaie 100 tysi
cy rlwron. Na podstawie powyzszego wyniku badan
a 
or:zeczono, ze badana d.otknitita jest histea-j
 i ze wedle najwi
kszego 
pra-wdopooobienstwa ,obWiinienie jej Slwego sluZ.bod,awcy 0 zgwalcenie 
jest falszywe, -a wynika .cz
sci
 ze dudzen zmyslowy.ch -i kl.amstwa pa- 
tolog10znego, 
akim histet:y,cy ulega

, cz
ûÏ
 zas z chOtro1bowego p-orl
- 
danila nieuzasadni,onego wynagir.odzenia. ' 


L. 7. filuptactwo. W
tpliwa zdolnosé swiadczenia. 
Wsród dÜ'chodzen kal'1nych -0 kradz.ie.i znaCZlniejs.zej sumy pie- 
ni
z.nej w jednym IZ hoteli przesluchaofio ja:ko swiad.ka klasyaznego, Leo- 
po1da B., czelaodnika kr:a'wieclci.ego, lat 30. Leopold zemal, ze kryt}'lcznego 
dnia stal w .poblizu hotelu w cbwili, .gdy zen wY.Sozli postpiesmym IDrO- 
k.iem dW3!j m
czyz.ni, .z tktóry'ch jeden 'Wsuwal w kieszen boczn
 spory 
paJkiet banknOltów. Pil'zeds.tawiono mu kilku m
zczyzn, podejrzanycl1 
o t
 kradziez la Loopold rozpoznal -w jednym z .n1ch m
zczyzn
, iktóry 
wyszedl z hotelu -i cl1oWia
 .banknoty. PoniewaZ Leopolda uznano przed . 
kilku laty s:td-oJWnie z.a .dotkni
ego gluptacliwem i Urwo1ru10ofiO .od odpo- 
w.iedzialnoSai za zbrl()id.rn
 'zg'WaJcenia, :nabral s
d w
tpliwosci, czy ze- 
z'n3!nlom jego mozna Zraufaé ä od.tate.go poledl g,o ,z.badaé w kierunku 
.zdolnosci swi3Jdozeni,a. Badanie potwierozilo W}'1I1Jik d:awniejszego ba- 
daniÏa, t. j. Sitwier.dzilo u Leopolda stan .gluptadwa sredniego- nasile.nia
 
il31ll:ilZem jedna!k wyka.z.a.lo, ze pos'iad.a on ol.acl1oWt3JIl
 zdo1nosé poprawne- 
go rOZ1pÜ1Zna'Wa ' l1Jia o6ób i przedmi()l[ólW, w sa;czególnoéci ban-kn,OItów.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0093_0001.djvu

			83 


Poniew.ai w stanie gluptactwa nie zdaorzaj
 si
 kOll1fabulacje lub mito- 
manja, przeto zaznaozon'o w orzec.zeniu, ie ,na podstawie wyruku ba- 
dania i do.swiadczenia psychjatTyczneg.o nie mOO'llia wykluczyé u Leo- 
polda zdolnosci c.zynienia traf.nych i z prawd
 zgodnych spostrzeien, 
ie zaotem zeznaniu jego, podanemu w cha.ra,koterze swiadka nle mozna 
odmówié wiarygodnosci. 


IV. Dochodzenie stanu umyslowego. 
J. Miejsce, bieg badania, jego wywód i orzeczenie. 
A ustr. u. 0 p. k. 

 134. Jeieli zachodzi w
tp1twosé co do tego, c.zy obwiniony po- 
s.i,ada .pelni
 wlad.z umyslowy,ch lub ciel"pi na zhoczenie umyslowe, przez- 
coby poczytalnosé jego mogla byé wykluczona, :wówczas badanie je.go 
naleiy :zawsze uskuteoznié przez dwóch lekarrzy. Lekarze maj
 zdaé spra- 
w
 0 wyniku swych spostrzeien, zestawié wszelkie O'kolicznosci fakty- 
czne, mog
ce wplyn
é na ocen
 stanu umyslu o-bwinionego, zbadaé ich 
znaczenie z osobna i w ,zwi
zku ze s-ob
, a jezli mniemaj
, ie zboczenie 
umyslu w IÏSitocie istnieje, okreslié 'llatur
 choro.by, rodzaj i stopien jej 
i tak na podstawie .aktów, ja1k i na mocy wla.snego spostrzegania wy- 
powied,zieé swe zdanie 0 wplywie, jaki ta choroba na wy,obr.aienia, po- 
p
dy i czyny obwiruionego wywierala i dot
d wywiera, O!l'M czy i jak 
dalece ten chorobOlWY stan umyslu istnial jui w czasie popelnienia {'zynu. 
.4.ustr. o.rdyn. z 28 czerwca 1916. 

 18. VV tym celu (przekona1nia sl
 .0 potrzebie przetrzYll1ania 
oso-by w zakladzie dIa umyslowo rhory,eh) ma s
dzia z przybraniem 
jednego lub dwóch .znawców lekarzy poddaé badaniu odnoSnego chorego. 

 22. Na podst3IWie wyniku dochod.zen naleiy postanowié, czy dalsze 
pnzytrzymanie w za-kladzie je st dopusz,ezalne lub c.zy naleiy pI'zytrzy- 
manego jako umyslowo zdrowcgo uwolnié. 

 34. S
d IDo-ie zarz
dzié odd.a.nie osoby, badaé Sii
 maj
cej, do 
zak}adu na ezas .fiajwyiej trzymiesi
czny, jeieli to wedle orzeczenia 
znawców jest 
otrzebne do oceny stanu umyslu. 
Niem. u. 0. p. k. 

 81. W celu przygotowania orzeczenia 0 stanie umyslowym ob- 
winionego, s
d moie zarz
dzlié na wrui.osek znawcy a po wysluchaniu 
o-broncy, umiesz,czenie obwinioneg.o w publiocznym zaklad.z.ie obl
kanych 
i podj
cie tam je.go obsel"Waoji... P.obyt jeg.o w tym zakladZiie ruie moze 
trwaé dluiej, jak szesé tygodni. 


Ros. 11. 0 p. k. 

 353. Jeze}i s.i
 w tO'ku sledz:twa O'kaie, ie osikariony nie wlada 
zdrowym !I"ozs
dk,iem 1ub derpi na rozstrój umyslO'Wy, to 
dz1a sled- 
czy, prze]{.onawoSozy si
 0 tem za.ró'Wono plI"zez zbadalllie go za posre- 
dnictwem lekarza s
d.O'Wego, jak i przez wybadanie saJIIlego oskario- 
nego i osOO, bliie.j znaj
cy.ch jego pOSit
owanie i umysl.owüSé, przeka- 
6*
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0094_0001.djvu

			84 


.zuje... .c{lJe posh;:opowaJllie w tym pr.zedmiocie wraz z .()1pLn
=! lekarza 
00 do stopni.a obl:=!kania lub ipozbawienia fI().zumu oska'rZ,olfiego. 

 354. .\.k.ta"... :W sprawie rI1Jiepomytalnoooi oskarloneg.o... s'lclada 
si
 s
dÜ'wi okr
gowemu do ,r.oz-poznania. 

 355. Badanie pOlCzytalnosci ,odbywa si
 w obecllosoi s
du przc.z 
jednego lub wi
cej Slpecjaldstów, w,skazaJllyoeh 'przez wladze lekarskàe. 

 356 orzek,a, iz s
d .okr. moze na podstawie wyni)ku badania spra- 
w
 umor.zyé, gdy .oskarz.ony dopuSici
' si
 czynu w stauie niepoczytal- 
nrm, a,lbo tez zl3wiesié iPost
powaI1JÏe aZ d.o jego .wy.zdrowienia, jezeli 
si
 'oka.ze, ze .chorooy naiba'W1il Is.i
 dopiero p-o 'podj
ciu przest
pstwa. 
Po wyzdrowieniu .musi ,on byé ponownie ,badany wedle 
 355. 


Chociaz badanie stanu umyslowego w on1awianych tu- 
taj przypadkach odbywa si
 z polecenia wladz s
dowych, to 
przeciez nliejscem, W którenl znawca go dokonuje, nie musi 
byé koniecznie s
d. W obr
bie s
du przeprowadza si
 wla- 
sch,,-ie tylko badania w sprawach karnych, zwlaszcza zas te, 
które maj
 za cel stwierdzenie poczytalnosci lub zdolnosci od- 
bycia kary. Poniewaz badania w
tpliwego stanu umyslowego, 
szczególnie w wymienionych sprawach karnych, nie daj
 si
 
najcz
sciej zalatwié doraznie, na jednem posiedzeniu i wyma- 
gaj
 niemal zawsze dluzszej obserwacji badanego pod nad- 
zorem personalu o.dpowiednio wyszkolonego, przeto musz
 
byé przeprowadzone poza biurem s
dziego sledczego, lekarzy 
znawców i poza sal
 publicznych rozpraw s
dowych. Z tych 
saluych przyczyn nie b
d
 one mogly byé ukonczone na je- 
dnej audjencji, tem samem nie b
dzie mógl s
dzia stale bada- 
nionl tym towarzyszyé, jak tego si
 domaga jedynie tylko ros. 
u. 0 p. k. (9 355). Austr. u. 0 p. k. (9 134) nie wymaga stalej 
obecnosci s
dziego przy badaniu, skoro poleca tylko s
dziemu 
sledczemu powierzyé je dwonl znawcom, którzy potem' maj
 
s
dziemu zdaé spraw
 ze swych spostrzezen i t. d. l\Iiejscem 
badania obwinionych i wi
zniów s
 najcz
sciej zaklady sled- 
czo-karne (wi
zienie), w których niejednokrotnie istniej
 oso- 
bne oddzialy psychjatryczne z lekarzem i personalem odpo- 
wiednio wyszkolonym. Niem. u. 0 p. k. (9 81) dozwala s
dowi 
na wniosek znawcy umieseié badaé si
 maj
cego »w publi- 
cznym zakladzie obl
kanych«, ceiem przeprowadzenia jego 
zbadania i obserwacji, zastrzega jednak, ze pobyt badanego 
w tym zakladzie nie moze si
 przeci
gn
é poza szesé tygodni. 
Niekiedy, gdy stwierdzenie nieprawidlowego stanu umyslo- 
wego nie, sprawia zadnych trudnosei (np. gdy zachodzi wy- 
bitna t
pota umyslu, matolectwo lub psychozy w pelnym
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0095_0001.djvu

			85 - 


SWynl rozwoju), \ moze byé badanie dokonane w s
dzie- 
i w obecnosci s
dziego lub czlonków trybunalu. W sprawach 
cywilnych miejscenl badania jest albo zaklad psychjatryczny 
(przy stwierdzaniu koniecznosci detencji badanego zawsze), 
albo biuro s
dziego albo mieszkanie badanego. 0 ile badanie 
nie daje si
 ukonczyé za jednym razem i wymaga dluzszej 
obserwacji, to s
dzia powierza jej przeprowadzenie znawcom 
bez swego wspóludzialu, a nawet moze zarz
dzié oddanie ba- 
danego do zakladu psychjatrycznego »na czas najwyzej trzy- 
miesi
czny« (
 34 austr. orde z r. 1916). 
Sam sposób i bieg badania w celach s
dowych nie rózni 
si
 zasadniczo od sposobu i biegu badania, podj
tego w celu 
klinicznym. Poniewaz jednak zalozenie tych badan z polece- 
nia s
du jest odmienne od zalozenia badan klinicznych, przeto 
nabieraj
 one pewnych wlasciwosci, z któremi znawca musi 
si
 obeznaé. 
Cel scislejszy badania s
dowego, jak juz wiemy, moze byé 
rózny. Przed s
dem karnym celem jego jest stwierdzié, czy 
sprawca czynu dopuscil si
 go w stanie umyslowego zdrowia, 
czy zatenl moze zan publicznie odpowiadaé, albo tez, czy jest 
on obecnie, t. j. po zas
dzeniu go, umyslowo zdrowy i moze 
jako taki odcierpieé kar
. Przed s
dem cywilnym moze byé 
celenl badania stwierdzenie, czy ktos przyj
ty do zakladu dIa 
umyslowo chorych jest w istocie umyslowo chory, a wi
c czy 
przytrzymanie go w zakladzie jest usprawiedliwione, lub czy 
ktos jest umyslowo chory i jako taki winien korzystaé z opieki 
prawa i byé pozbawiony wlasnowolnosci, wzgl
dnie czy nie 
moze jej juz odzyskaé, gdy j
 byl z powodu swej choroby po- 
przednio utracil, lub wreszcie, czy ktos byl unlyslowo chory 
w czasie dokonania pewnego aktu prawnego, którego waznosé 
jest zaczepiona z pqwodu w
tpliwosci stanu umyslowego jego 
autora. 0 ile badania w celu stwierdzenia potrzeby d e ten c j i 
badanego w zakladzie, lub w celu ustanowienia dlan opieki 
prawa zblizaj
 si
 zalozeniem najwi
cej jeszcze do badan w ce- 
lach klinicznych, to natomiast wszystkie inne badania odbie- 
gaj
 od niego dosé znacznie, albowiem badani maj
 lub mog
 
mieé w tem swój interes, aby si
 przedstawié mimo zachowa- 
nego zdrowia umyslowego za umyslowo chorych (s y 111 u- 
I ac j a), lub tez naodwrót interes ich moze wymagal, aby ich 
choroba umyslowa nie wyszla na jaw, a wi
c, aby mogli byé 
uznani za umyslowo zdrowych ( d Y s s Y m u I a c ja). Z sy-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0096_0001.djvu

			/' 


86 - 


mulacj
 i dyssymulacj
 musi si
 znawca zawsze liczyé powa- 
znie i ta okolicznosé stanowi wlasciwe pi
tno, które odróznia 
badania s
dowe stanu umyslowego od badan klinicznych. 
Podstaw
 kazdego badania s
dowego jest polecenie, ja- 
kiego w tej mierze udziela s
d znawcy, poparte aktami odno- 
snej sprawy i wynikaj
cemi z nich zagadnieniami. Dlatego tez 
przedmiot badania s
dowego nie ogranicza si
 tylko do osoby 
badaé si
 maj
cej, lecz obejmuje takze akty pisemne sprawy, 
która stala si
 powodem tego badania. Akty te powierza s
d 
znawcy do dokladnego ich zbadania, 1. j. do wydobycia z nich 
tego wszystkiego, co zdaniem znawcy b
dzie wazne dIa oceny 
stanu umyslowego osoby maj
cej si
 badaé. 0 ileby znawca 
uznal za potrzebne dIa oceny stanu umyslowego zdobycie ta- 
kich szczególów 0 osobie maj
cej si
 badaé, których w aktach 
nie znajduje, ma obowi
zek zwrócenia si
 do s
du z z
daniem 
uzupelnienia aktów w kierunku przez siebie podanym. Akta 
s
dowe przy tych badaniach odgrywaj
 rol
 wywiadów (analn- 
nezy), które lekarz kliniczny sam bezposrednio zdobywa; to- 
tez znawca nie moze si
 bez nich obejsé mimo, ze podnosily 
si
 glosy 1), domagaj
ce si
, aby znawca' bez znajomosei 
aktów sprawy zbadal pods
dnego w sposób czysto kliniczny, 
znajomosé bowiem tresci aktów moze go tylko wprowadzié 
w bl
d. Te domagania si
 s
 pozbawione slusznosci, gdyz 
znawca, któryby nie znal tresci aktów, nie móglby odpowie- 
dzieé na pytania, które s
d mu zadaje na mocy przepisów 
ustaw; przytoczonych na wst
pie. 
W y w i a d y te w aktach s
dowych winny obejmowaé 
szczególy, tycz
ce si
 dziedzicznosei (czy w rodzinie badanego 
zdarzaly si
 psychozy, nalogi, opilstwo, nerwice, pop
dy samo- 
bójcze i zbrodnicze), nast
pnie tycz
ce si
 zycia badanego od 
chwili urodzenia si
 az do chwili wydarzenia, które jest pod- 
staw
 dochodzenia i badania s
dowego jego stanu umyslo- 
wego (jakosé jego porodu, czy ci
zki, choroby przebyte prze- 
zen, np. lues, meningitis, post
py jego w szkole, okres rozwoju 
pJciowego), wreszcie tycz
ce si
 mozliwych przyczyn, choéby 
przygodnych tylko, po których stan jego umyslowy ujawnil 
si
 jako rzekomo chorobowy, oraz czynów jego i zachowania 
si
 od tej chwili. Jezeli badany przebywa lub przebywal w za- 


1) Pur. Del b r ü c k : Gerichtliche Psychopathologie. Leipzig 189ï. 
Stro -t7. 


\
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0097_0001.djvu

			- 87 


kladzie dIa umyslowo chorych, natenczas nalezy skorzystaé 
z historji jego choroby jako z wielce cennego wywiadu. 0 ile 
badanie ma stwierdzié poczytalnosé osoby, obwinionej 0 czyn 
karygodny, to czyn ten znajdzie si
 w odnosnych aktach zawsze 
dokladnie opisany. Niekiedy tylko zajdzie potrzeba uzupelnie- 
nia tego opisu szczególami co do zachowania si
 badanego 
bezposrednio przed podj
ciem zarzuconego mu czynu, w cza- 
sie jego wykonania i po jego wykonaniu. Zestawione przez 
znawc
 z aktów s
dowych wywiady stanowi
 dlan niejako 
kanw
, na której tIe przeprowadza swe badanie. C z y n 
zb l' 0 d n i c z y stanowi w tej kanwie tylko jeden z epizodów, 
wprawdzie bardzo wazny, jednak nie wyl
cznie miarodajny, 
gdyz byloby bl
dnem, oceniaé stan umyslowy sprawcy z czy- 
nu samego, albowiem nie mozna twierdzié, aby czyny umy- 
slowo chorych odpowiadaly zawsze stereotypowo ich choro- 
bie. Czyn zbrodniczy n1usi byé pojmowany zaledwie jako je- 
den z objawów, który nabiera znaczenia dopiero wtedy, gdy 
wynik badania stanu u111yslowego jego sprawcy dostarczy do- 
statecznych dowodów dIa rozpoznania choroby umyslowej. 
W kazdym jednak razie czyn zbrodniczy zwykl. stanowié ten 
moment w zyciu badanego przest
pcy, który s
dziego, oskar- 
zyciela lub obronc
 uderza i sklania ich do poddania sprawcy 
badaniu przez znawcÓ'w. Zawsze nalezy stwierdzié, c z y c z Y 11 
ten je st jedynem dotychczas przest
pstwenl 
badanego, czy tez jest tylko ogniwem w lancuchu, choéby na- 
wet mniejszych od niego przest
pstw. Stwierdzenie tego szcze- 
gólu jest psychjatrycznie wazne, mimo, ze ani izolacja tego 
czynu, ani tez poprzedzenie go przez inne, choéby mniejsze 
wyst
pki, same dIa siebie ani dowodz
, ani wykluczaj
 .mozli- 
wosci, iz jest przejawem choroby umyslowej. Wazne jest 
takze s led zen i e zap 0 b u d k 
 c z y n u (causa facinoris), 
chociaz przyznaé trzeba, ze pobudki do czynów s
 indywi- 
dualne, a st
d trudne do wlasciwej oceny. Co jednemu wyda 
si
 dostateczn
 pobudk
 do pewnego czynu, to dIa drugiego 
nie b
dzie w tym wzgl
dzie miarodajnem i wyda si
 moze 
wr
cz blahem i niezdolnem wyjasnié genez
 czynu. Ni est o- 
s u nek m i 
 d z Y P 0 b u d k 
 a c z y n e m jest zawsze wzglç- 
dnym, ponadto sam przez si
 nie dowodzi choroby umyslowej 
u sprawcy, albowiem równie dobrze moze on swiadczyé tylko 
za jego znaczn
 socjaln
 prymitywnosei
. Nawet bra k p o- 
b u d k i nie dowodzi jeszcze sam przez si
 psychozy, gdyz 


.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0098_0001.djvu

			88 


moze si
 zdarzyé, iz nie unlieUlY si
 tej pobudki tylko doszu- 
kaé. Pobudki czynu nalezy stale oceniaé ze wzgl
du na osob
 
sprawcy, który zawsze wie, czego chce i do czego d=!Zy. Je- 
zeli atoli czyn sam uderza swoj
 niezwyklosci
 w calem do- 
tychczasowem zyciu badanego i jezeli zarazem nie stwierdzi 
si
, lnimo sumiennego sledzenia, pobudki ego i styczn ej dIa 
tego czynu, to usprawiedliwionem b
dzie podejrzenie choroby 
ulnyslowej u sprawcy. U unlyslowo chorych, moze w istocie 
brakowaé pobudki do czynu, mogly byé niemi bowiem np. 
zludzenia zmyslowe ( omanI)' sprz
zone), które juz ust
pily 
i 0 których sam c.hory juz zapomnial, albo mógl on pobudki
 
sklaniaj
cej go do czynu wcale sobie nie uswiadoniié. Innym 
razen1 da si
 wyszukaé pobudka, lecz niedostateczna (przy- 
t
pienie umyslu) lub tylko pozornie sluszna i realna, bo wy- 
nikaj
ca w istocie z urojonych przeslanek (zaduma, manja, 
paranoia). Roz wa zen i esp 0 s 0 b u P 0 d j 
 c i a c z y- 
n u, czy sposób ten zdradzal pewne poprzednie przygotowanie 
go, posiada równiez tylko wzgl
dn
 wartosé rozpoznawcz
, 
wiadomo bowiem, ze czlowiek, nie b
d
cy umyslowo chorym, 
moze dzialaé dorywczo i bez zgóry ulozonego planu, jezeli mu 
si
 nadarzyla niespodziewanie sposohnosé, a z drugiej strony 
moze znów unlyslowo chory podj
é dzialanie w sposób pod- 
st
pny i zgóry przenlyslany. C h -
 é zat arc i a s I a d ó w 
c z y n u lub poszlaków, które si
 zwracaj
 przeciw badanemu
 
wskazuje do pewnego stopnia za brakiem choroby umyslo- 
wej u sprawcy, ale jeszcze tego braku nie dowodzi, poniewaz 
. chorzy, u których przytomnosé jest zachowana, mog
 cz
sciowo 
uswiadamiaé sobie znaczenie czynu,' a wobec tego mog
 si
 
staraé odwrócié od siebie podejrzenie jego autorstwa (manja- 
kalnie podnieceni). Natomiast sa m 00 ska r za ni e s i 
 
o czyn w istocie popelniony (tem bardziej, gdy 0 czyn zmy- 
slony), oboj
tnosé zupelna na pozostawione jaskrawe dowody 
swego autorstwa czynu na miejscu jego popelnienia i zama- 
chy samobójcze po czynie wskazuj
 niemal zawsze na cho- 
rob
 umyslow
 u sprawcy (zaduma). Z a I i s k r u c h a, obja- 
wione po czynie nie dowodz
 jeszcze zdrowia umyslowego 
u sprawcy czynu, gdyz mog
 je objawiaé notorycznie chorzy, 
którzy w chwili poci
gni
cia ich do odpowiedzialnosci s
 przy- 
tomni a wiedz
, ze ulegaj
 przemijaj
cym stanom zamroczen 
z sklonnosci
 ówczesn
 do czynów gwaltownych. Z drugiej 
strony znowu brak skruchy i zalu zdarza si
 nietylko u umy-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0099_0001.djvu

			89 - 


slowo chorych sprawców czynu, lecz takze u przest
pców zwy- 
rodnialych. Bardzo wazn
 wreszcie okolicznosé stanowi n i e- 
p a m i 
 (. c z y n u, ta bowiem, jezeli jest w istocie prawdziw
, 
dowodzi, ze sprawca byl w chwili spelnienia czynu nieprzy- 
tomny lub zamroczony. Z uwag powyzszych wynika dowodnie
 
ze rozwazenie czynu wyst
pnego jest wazne i doniosle, jezeli 
jest wszechstronne i przeprowadzone na tle wyniku badania 
obwinionego. 
Niekiedy b
dzie tresé aktów, udzielonych przez s
d 
znawcy, jedynym przedmiotem jego badania. Zdarza si
 to 
wówczas, gdy znawca ma orzec 0 stanie umyslowym czlowieka 
juz n
e zyj
cego, np. w sprawach 0 waznosé zapisu ostatniej 
woli. 
Badanie stanu ull1yslowego rozpada si
 zawsze na b a- 
danie pod wzgl
dem cielesnym i na badanie 
p 0 d w z g I 
 d emu m y slo w y m. 
Bad a ni est a n u c i e les neg 0 1 ) podejmuje si
 
w taki sposób i w takim porz
dku, jakich si
 uzywa w codzien- 
nell1 wykonywaniu zawodu lekarskiego. Poniewaz jednak cho- 
robie umyslowej mogq towarzyszyé cz
sto dia niej wprost 
znal11Ïenne zaburzenia nerwowe, wzgl
dnie poniewaz obci
- 
zenie i zwyrodnienie dziedziczne uwidaczniaj
 si
 w postaci 
znamion czyli sygnalów zwyrodnienia, przeto badanie stanu 
cielesnego musi zawsze obj
é takze poszukiwanie za znamio- 
nam i zwyrodnienia i zbadanie systemu nerwowego. W tym 
celu uwzgl
dnia si
 mi
dzy innemi wzrost i budow
 ciala, 
ksztalt i rozmiary glowy (obwód glowy wahaj
cy si
 mi
dzy 
51 a 60 Cln, a najcz
sciej wynosz
cy mi.
dzy 55 a 58 cm, dlu- 
gosé glowy, mierzona kraniometrem od gladzizny [glabella J 
do wynioslosci potylicznej zewn
trznej, wynosz
ca okolo 17- 
21 cm, najwi
ksza szerokosé wynosz
ca od 14-18 cm), slady 
obrazeI'l na glowie, zwlaszcza w kosciach czaszki (ubytki, za- 
gl
bienia, blizny), tkliwosé glowy na ucisk i opukiwanie, za- 
chowanie si
 oczów co do ich ruchów (oczopl
s), zachowanie 
si
 zrenic co do ksztaltu, rozmiarów i ich odruchu na swiatlo 
i na zbieznosé osi widzenia, co do osadzenia galek ocznych 
(trzeszcz), odruchów spojówkowego i rogówkowego oraz pola 
widzenia, co do unerwienia twarzy, punktów bolesnych na 


1) M a.z u,r,ki e WiÏIC.Z: 0 badaniu cieles:nem psy,chicznie chorych. 
Now-iony lek. 1921. Nr. 7.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0100_0001.djvu

			90 - 


ucisk (trigeminus), zachowania si
 j
zyka (tremor, dewjacja), 
blizn na nim od uk
szenia (padaczka), co do podniebienia 
(w
skie, szerokie, plas kie, kopulowato wysklepione), odruchu 
gardlowego i polykowego, co do ksztaltu i symetrji malzowin 
usznych, rozwoju szcz
k, budowy nosa (zapadni
ty, gl
boko 
osadzony, barani) i uz
bienia, wreszeie co do bystrosci sluchu. 
Mowa badanego musi zwrócié na .siebie uwag
, czy nie obja- 
wia zaburzen (aphasia, a w razie jej stwierdzenia, czy nie ma 
takze ag raf j i, a lek s j i i a mi m j i, a p h 0 n i a, j
kanie, 
anarthria i dysarthria, mowa skanduj
ca). Z kolei bada si
 po- 
hudliwosé mechaniczn
 mi
sni tulowia i konczyn, pobudli- 
wosé naczynio\v
 skóry (dermographia), odruchy skórne. tkli- 
wosé kr
goslupa na ueisk (r
chalgja), oddawanie moczu i stol- 
ca (porazenia), zmiany troficzne na skórze (osutki, odlezyny). 
Na konczynach zwraca si
 uwag
 na rozwój i napi
cie mi
sni, 
na ich ruchomosé (porazenia, gibkosé woskowa czlonków), 
na zbornosé ruchów (ataxia), drzenie (palców), odruchy sci
g- 
niste (clonus), odruch paluchowy B a bin ski ego, objaw 
Rom bel' g a i 1. d. Do tych badail nalezy jeszcze dodaé ba- 
danie czucia dotyku, bolu, cieploty, polozenia i badanie sily. 
Bardzo cz
sto 1110ze zajsé potrzeba zbadania plynu n1ózgordze- 
niowego co do cisnienia, jego wejrzenia, skladu morfotycznego 
i chen1icznego, wreszcie co do wyniku z nim próby Was s e 1'- 
Dl a n n a. ()bserwacj
 zas mozna stwierdzié napady drgawek 
(padaczka, histerja), zachowanie si
 snu i apetytu. 
Bad a n i est a n ups y c h i c z neg 0 odbywa si
 spo- 
sobeul rozmowy potocznej, przyczem nalezy zawsze zezwolié, 
ahy hadany swobodnie wypowiedzial wszystko, co chce wy- 
jawié. nadto nalezy si
 staraé 0 pozyskanie jego zaufania, aby 
latwiej wydobyé zeil t
, co b
dzie wazne i cenne dIa oceny 
jego stanu ulnyslowego. Sposób zadawania pytan badanenlll 
powinien hyé ogl
dny, 1. j. powinien unikaé tonu urz
dowego, 
który 1110Ze obudzié w badanYln nieufnosé i uczynié go ostro- 
znyn1 i milcz
cym. W sród rozmowy nalezy pilnie zwracaé 
uwagç na zachowanie si
 badanego i odnosne spostrzezenia 
zapanli
taé. 
Badanie stanu psychicznego musi obj
é w
zystkie ,prze- 
jawy zycia umyslowego badanej osoby, a wi
c zak r e s j e j 
int e lek t u, n ast I' 0 j u i d z i a I a n i a (woli). 
W zak r e s i e int e lek t u musi byé ustalony stan
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0101_0001.djvu

			91 


przytolnnosci, jakosci toku myslenia (kojarzenia) i zdolnoscÏ 
intelektualnych. ' 
o p l' Z Y tom nos c i poucza nas zdolnosé orjentowania 
si
 badanego w miejscu, czasie i w swem polozeniu, nadto 
moznosé porozumienia si
 z nami, które b
d
 mniej lub wi
cej 
zniesione w razie spi
czki, zamroczen, zam
tu, majaczen i scie- 
snienia swiadomosci. 
Tok m y s I e n i a czyli p l' Z ebi e g k 0 j a l' zen i a my- 
sli 1110Ze byé zmieniony tak co do swej formy jak i co do swej 
tresei. Co do swej formy moze on byé zwolniony czyli mniej 
lub wi
cej zahamowany lub przyspieszony (gonitwa mysli), 
lub wreszcie rozprz
zony (incohaerentia). Celem zbadania 
toku myslenia co do formy, w szczególnosci zas poj
tnosci, po- 
sluzyé si
 -mozna róznymi metodami. Met 0 d a Hen n e- 
b erg a polega na okazaniu badanemu rycin 0 tresci dost
pnej 
jego stopniowi wyksztalcenia i na zaz
daniu oden wytlómacze- 
nia poszczególnych figur ryciny, stosunku wzajemnego tych 
figur i tresci ryciny (co ona przedstawia, co wypowiada). M e- 
tod a Hei I bl'o n nel' a polega na tem, ze si
 przedstawia 
badanen1u kolejno szereg rysunków jednego i tego samego 
przedn1iotu, np. dom u, kosciola, który na pierwszym rysunku 
zaznaczony jest w ogólnyn1 zarysie bez wszelkich szezególów, 
. np. bez okien, drzwi, komina, krzyza, w nast
pnych zas coraz 
wi
cej jest nÏ1ni uzupelniony i wsród tego si
 zapytuje badanego, 
jaki przedlniot rycina przedstawia i jakie w niej s
 braki, wzglç- 
dnie, 0 ile nast
pna rycina jest wi
cej wykonczona w szczc- 
gólach od poprzedniej. Met 0 dak 0 j a I' zen n a polega na 
tem, ze -polecamy badanemu wypowiedzieé t
 11lysl, która si«;; 
mu wyloni pierwsza po doznaniu podraznipnia, np. uklueia 
szpilk
, gdy badany n1a oczy zan1kni
te, lub lepiej po uslysze- 
niu przezen slowa, wypowiedzianego przez nas a stano\Vi
cego 
bodziec do obudzenia uniego skojarzen. Tak np. wypowia- 
dan1Y slowa jak dom, kwiat, stól, pulares i 1. d. i zapisujemy 
z zegarkien1 (dokladny sekundnik) w r
ku, jak pr
dko i jakie 
badany podal odpowiedzi (np. na podniet
: dom, odpowiedz: 
chata; na podniet
: kwiat, odpowiedz: róza i t. d.). Sposobu 
tego n10zna takze uzyé do zbadania pami
ei badanego, mozemy 
go bowien1 po pewnym czasie zapytaé, jakie dal poprzednio 
odpowiedzi na poszczególne nasze slowa, pobudzaj
ce go do 
kojarzenia. 
Zaburzenia toku myslenia co do tresci mog
 byé nast
p..
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0102_0001.djvu

			92 


stwenl iluzji, Oll1amÓW, uroJen, ri1ysli tubylczych, nadwarto- 
sciowych i natr
tnych. 0 istnieniu tych objawów przekonuje 
si
 znawca w ci
gu badania, wzgl
dnie wsród obserwacji b
dz 
zapomoc
 rozmowy z badanym, b
dz tez przez z,vrócenie swej 
uwagi na jego zachowanie si
. 
Do z dol nos c i int e lek t u a I n y c h, które musz
 
byé zhadane, nalez
 u wa g a czyli skupienie, p a m i 
 é (zdol- 
nosé zapamiçtania i przYPo111inania), z dol nos é t wor z e- 
n i a s 
 d ó w i l' 0 Z u In i e n i apo j 
 é e t y c z n y c h. 
Z dol nos é u w a g i mozna zbadaé Zap01110C
 róznych 
sposobów. Spo s ó b B 0 u I' don a: badanemu daje si
 tekst 
w j
zyku mu nieznanym, np. francuskim i poleca 111U si
 
w oznaczonym poprzednio ust
pie, zlozonym ze 100 glosek, 
podkreslaé z nich jedn
, np. a zawsze po daniu mu przez nas 
znaku. Znak ten dajemy mu stale po uplywie jednej minuty, 
odczytanej na zegarku. Nast
pnie odczytujemy liczb
 bl
dów, 
przezen popelnionych w kazdej minucie, t. j. liczb
 opuszczen 
gloski danej bez podkreslenia i obliczanlY liczb
 glosek, które 
przeszedl w kazdej l11Ïnucie. Liczba blçdów jest miar
 jego 
uwagi i jej wahania. Spo s ó bMi k u I ski ego: 1) W tym 
samYlll celu podaje si
 badanemu druk zlozony przez autora 
sposobu z 2000 spólglosek i poleca siç mu wykreslaé z nich 
literç P. Z liczby blçdów i z czasu wnosi siç 0 napi
ciu uwagi. 
Najprostszy sposób badarÜa uwagi polega na tem, ze bada- 
nClnu poleca siç zamkn
é oczy i wyliczyé przedmioty otocze- 
nia jak sprz
ty, osoby i 1. d. Badanie to mozna wykorzystaé 
takze w celu przekonania siç 0 posiadanym przez badanego 
'zapasie slów w ten sposób, ze si
 mu poleca jeszcze przed za- 
mkni
ciem oczów nazwaé wszystkie przedmioty i osoby z oto- 
czenia. . 
Z dol nos é zap a m i 
 t a n i a mozemy zbadaé w spo- 
sób prosty i latwy, podany przez Eb bin g h a u s a: pOleCaIllY 
badanemu przeczytaé jakiekolwiek krótkie zdanie lub tez mu 
je sami odczytujenlY lub wypowiadamy i to kilkakrotnie, az 
je potrafi raz i drugi bez pomylki powtórzyé z pami
ci. Ilosé 
potrzebnych odczytywan lub wyglaszan danego zdania, az je 
potrafi badany wyglosié z pami
ci, b
dzie miar
 jego zdol- 
nosci zapami
tania. 
o z dol nos c i t wor zen i a s 
 d ó w mozna Sl
 


I) BadaIllie uwagi umyslowo ChOTy.ch. Lwowski Tyg. lek. 1912. 
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0103_0001.djvu

			93 - 


W rózny sposób przekonaé. Mozna np. podaé badanemu kilka 
slów luznych i polecié lnu utworzyé z nich zdanie (s pos ó b 
M a s s e Ion a). Np. podajemy slowa: lato, zboze, kosa, ba- 
dany lna jej zlozyé w zdanie: w lecie kosi si
 zboze kos
. Albo 
tez 1110zna badanemu napisaé zdanie zdefektowane i polecié 
nUl je uzupelnié, np. zdanie: w Betlejem narodzil si
 -, syn -, 
który przez sw
 - na - stal si
 naszym - i 1. d. (M e tod a 
E b bin g h a u sa). .-\lbo mozna badanemu opowiedzieé lub 
przeczytaé bajk
, np. 0 kruku, trzymaj
cym w dzióbie kawalek 
sera i ö lisie, nast
pnie polecié mu j
 powtórzyé i podaé jej 
111ysl ogóln
, wzgl
dnie nauk
, z .niej wynikaj
c
 (s pos 6 h 
Moe 11 e l' a). 
Poza tem 0 zdolnosciach intelektualnych badanego prze- 
konuj
 takze jego odpowiedzi na pytania z zakresu wiadomo- 
sci szkolnych i zawodowych, jak z zasad religijnych, rachun- 
ków (tabliczki mnozenia), geografji, historji (zdarzenia waznc 
ostatniej doby, jak wojna), stosunków spolecznych (co to 
pailstwo, kraj, miasto, glnina, powiat, sejm), z nauk przyrodni- 
czych jak z zoologji i botaniki, z rachuby czasu (rok biez
cy, 
ile rok ma dni, ile miesi
cy, ich nazwy, ile tygodni, ile ty- 
dzieÜ 111a dni, ich nazwy, ile godzin ma doba, He godzina ma 
Dlinut i 1. d.), z wartosci waluty, z poj
é prawnych (czem s
 
sé}dy, wi
zienie, do czego sluz
 i 1. d.), wreszcie ze zdolnosci 
okreslania zasadniczych róznic dwóch zblizonych do siebie 
poj
(-, np. jaka jest róznica mi
dzy stawen1 a rzek
, nli
dzy 
5sakien1 n p. psen1 a ptakienl, mi
dzy drzewem a lasem, mi
- 
dzy mylk
 a klamstwem i 1. d. 
o tem, czy badany posiada z l' 0 Z u mie n iep 0 j 
 ë 
e t y c z n y c h przekonujemy si
 z odpowiedzi jego na pyta- 
Dia, tycz
ce si
 jego stosunku do osób najblizszej rodziny, do 
swych dobroczynców, nauczycieli, przelozonych, podwladnych, 
wspólobywateli i 1. d., wzgl
dnie na pytania, tycz
ce si
 wy- 
jasnienia przez badanego etycznych podwalin religijnych, jak 
dckalogu l\lojzesza i 1. d. 
Bad a n i e n ast I' 0 j u ulnozliwia nam obserwacja wy- 
razu twarzy, postawy ciala i zachowania si
. Stany przygn
- 
bienia zaznaczyé si
 n10g
 smutkiem, l
kiem, podejrzliwosci
, 
bezradnosci
, drazliwosci
, stany pobudzenia wesolosci
, zar- 
tobliwosci
, wybuchami gniewu, stany apatji wreszcie zupeln
 
oboj
tnosci
. 
astrój moze byé znlienny a rzecz
 badaj
cego 
jest przekonaé si
, czy wogóle i czy dostatecznie mozna wy-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0104_0001.djvu

			94 - 


jasnié przyczyn
 zmiennOSCI nastroju bodzcami fizjologiczny- 
mi, które w danej chwili dzialaly na badanego. . 
Bad a n i esf e r y d z i a I a n i a (woli) Ina nas przeko- 
nal", czy istnieje zahamowanie wzgl
dnie zupelne zniesienie 
w-szelkiej przedsi
biorczosci, a wi
c czy istnieje u badanego 
niech
é i oci
zalosé ruchowa, otr
twienie (stupor), negaty- 
wizIn i InutYZIn, czy tez przeciwnie istniej
 pobudzenie rucho- 
we, pop
dliwosé ruchowa, wielomownosé (logorrhoea), czy 
wreszcie ruchowosé nie objawia si
 w sposób opaczny gry- 
masem, dziwactweIn, stereotypjami w ruchach i w 1110wie. 
Bad a n i eos ó b, k t ó ren i e d a j 
 0 d p 0 wie d z i 
nap y t a n i a, sprawia wielkie trudnosci, lecz mimo to Inoze 
byé dokonane. Osoby badane Inog
 nie dawaé odpowiedzi 
z powodu In ut y z In u, czyli czynnosciowej niemoty, z po- 
wodu zInian w osrodkach Inowy (a p ha s i a i par a p h a- 
s i a), wreszcie z powodu stanów bezprzytomnosci i glucho- 
niemoty. Badanie osób nie Inówi
cych moze si
 odbyé zapo- 
moc
 rOZInowy piseInnej, a jezeli rozn1owa taka jest niewy- 
konalna (a g rap h i a lub nieznajoInosé pisrna), to zapoInoc
 
gestów milnicznych, np. uzywanych do porozumienia si
 z glu- 
chonieInYIni. Przy badaniu gluchonieInych mozna si
 posluzyé 
posrednictwem nauczyciela zakladu gluchonieInych jako tlu- 
maczeIn. Poza teIn zreszt
 s
d nasz 0 czynnosciach uInyslo- 
wych badanego zdobywa si
 na podstawie spostrzezen co do 
zachowania si
 badanych, oddzialywania ich na rózne bodzce, 
postawy ich, wyrazu twarzy i t. p. ZwracaIny wi
c uwag
 na 
t
, czy ruchy badanego s
 celowe i odpowiadaj
 danej chwili, 
czy ruchy mimiczne s
 spokojne, wyraziste, sprawne, prawi- 
dlowo szybkie, czy tez zwolnione lub niespokojne, przyspie- 
szone, czy. s
 ch
tne, czy tez oporne i poleceniu nieposluszne, 
czy s
 nieuzasadnione odnosnie do naszych polecen, a nawet 
dziwaczne. Jezeli badany wydaje si
 nieprzytolnnym, przepro- 
wadza si
 badanie celem stwierdzenia jej przyczyny. Sen zwy- 
kly cechuje si
 w
skosci
 zrenic i latwosci
 przebudzenia
 
spi
czka ustawicznem zapadanieIn nadal w sen po kazdem 
obudzeniu; w letargji przebudzenie jest trudne i tylko zapo- 
Inoc
 silnych bodzców mozliwe, zarazeIn odruchy sci
gniste 
s
 wZInozone, skórne i blon sluzowych zniesione. W stanie 
.. gl
bokiej spi
czki (c 0 m a) obudzenie jest niemozliwe, odru-' 
chy zrenic i sci
gniste s
 obnizone, mi
snie s
 wiotkie; w sta- 
I
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0105_0001.djvu

			95 - 


nach odr
twienia zachodzi zwykle negatywiz11l, 11li
snie s
 11a- 
pi
te, odruchy prawidlowe. 
SpI' a W 0 z dan iep i s e m n e z badania stanu Uluy- 
slowego sklada si
 z trzech cz
sci: z naglówka, wywodu hada- 
. . . 
nla 1 orzeczenla. 
Nag I ó wek miesci in1Ï
 i nazwisko badanego, 11liejsce 
i czas badania, wzgl
dnie czas trwania obserwacji, wreszcie 
okreslenie polecenia s
dowego i celu badania. 0 ile badanie 
odbywa si
 si
 wobec ko 111Ï sj i s
dowej wymienia si
 w na- 
glówku osoby w jej sklad wchodz
ce, a wi
c s
dziego, proto- 
kolanta spisuj
cego sprawozdanie, znawców, a w post
powa- 
niu cywilnem takze t
 osob
, która przedstawia badanego ko- 
misji, np. lekarza zakladu, w którY11l ba dany bawi, oraz do- 
radc
 badanego, wzgl
dnie opiekuna i ewentualnie takze za- 
st
pc
 prawnego (czyli obronc
). 
VV y w ó d bad a n i a rozpada si
 na trzy cz
sci, odpo- 
wiadaj
ce trze11l cz
sciom badania, t. j. na wywiady, wywód 
badania stanu cielesnego i wywód badania ulnyslowego. 
W y \V i a d y stanowi
 dokladne streszczenie aktów spra- 
wy, która stala si
 powode11l badania. Musz
 one obejmowaé 
szczególy, tycz
ce si
 rodziny badanego odnosnie do mozliwej 
uniego dziedzicznosci, nast
pnie jego zwi
zly zyciorys (vitae 
anteacta) az do chwili tego zdarzenia, które si
 stalo po- 
wode11l jego badania, wzgl
dnie do chwili, kiedy jego stan 
ulnyslowy stal si
 nieprawidlowy. Nast
puje z kolei zwi
zly 
opis zdarzenia tego, np. przest
pstwa, którego si
 badany do- 
puscil i zachowania si
 badanego bezposrednio przed, wsród 
i zaraz po te11l zdarzeniu, wzgl
dnie po przest
pstwie. 
W y w ó d bad a n i ast a n u c i e les neg 0 obejmuje 
dokladny opis stwierdzonych badaniem zaburzen cielesllych, 
szczególnie w sferze nerwowej, oraz obrazen cielesnych, 0 ile- 
by one istnialy. 
W y w ó d bad a n i ast a n u u nl y slo weg 0 za- 
mieszcza roz11l0wy, które znawca (wzgl
dnie inni czlonkowie 
k011lisji w post
powaniu cywilne111) przeprowadzil z badanyn1, 
aby si
 przekonaé 0 sprawnosci jego wladz u11lyslowych. Tresé 
tych rozmów, a przedewszystkiem tresé opowiadania i odpo- 
wiedzi badanego na podane pytania zamieszcza si
 z wielk
 
dokladnosci
, a 0 He one s
 juz przez sw
 form
 zewn
trzn
 
znamienne, podaje si
 je w doslowne11l brz11lieniu. Tutaj za-... 
mieszcza si
 takze dokladny opis wyniku badan (zapollloc=!
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0106_0001.djvu

			96 


wspomnianych juz metod) inteligencji badanego, jego sfery 
uczuciowej (nastroju) i sfery woli. Jezeli badanie bylo kilka- 
krotne i l
czylo si
 z dluzsz
 obserwacj
, nalezy wyniki ich 
osobno i dokladnie przedstawié, 0 ile one odbiegaj
 od wy- 
niku pierwszego badania, wzgl
dnie podaé tylko te szczególy, 
które dopiero przy dalszych badaniach si
 zaznaczyly. Opis 
obserwacji winien obejmowaé obok spostrzezeIi., dokonanych 
przez znawc
 takze te spostrzezenia, które poczynily osoby, 
-st ale lub cz
sto si
 z nim stykaj
ce co do zachowania si
 
(snu!) badanego, a wi
c piel
gniarze, dozorcy, wspóltowarzy- 
sze wi
zienni i t. d. Spostrzezenia tych osób nalezy poda(
 
-.osohno i przy kazdem z nich wymienié dokladnie osoh
, która 
ich udzielila znawcy. 
Or z e c zen i e przedstawia ostateczne wnioski, do ja- 
kich znawca doszedl na podstawie badania. Jakkolwiek tresé 
orzeczenia zalezy od szczególnego celu, jakiemu mialo sluzyc 
badanie, a wi
c jakkolwiek zalezy ono od tego, czy badanie 
tyczylo si
 w
tpliwej poczytalnosci, czy tez rozporz
dzal!l0- 
sci i potrzeby detencji, czy wreszcie w
tpliwej zdolnosci swiad- 
czenia przed s
dem, to przeciez pierwsz
 i zasadnicz
 osnowç 
orzeczenia stanowié b
dzie odpowiedz na pytanie, c z y b a- 
d a n y je st urn y slo wo c hor y? Od odpowiedzi na to py- 
tanie zalezy dalsza tresé orzeczenia, która b
dzie si
 nlusiala 
stosowaé takze do szczególnego celu, w jakim podj
to badanie. 
J ez eli bad a n i e w y kon a n 0 w cel u s t wie r d z e- 
n i a w 
 t P I i w e j p 0 c z Y tal nos c i, wówczas caI
 dalsz1 
tresé orzeczenia stanowi
 odpowiedzi na pytania" które wyni- 
jaj
 z osnowy odnosnych przepisów ustaw karnych (

 2 i 46 
a. u. k.; 51 n. u. k.; 39 r. u. k.) i ustaw 0 post
powaniu kar- 
nem (

 134 a. u.; 295 n. u., 353-356 r. u.). Wynik badania 
a tenl samem odpowiedz na pierwsze zasadnicze pytanie, które 
powyzej przytoezono, mog
 byé dwojakie, 1. j. dodatnie i uje- 
mne. Dodatnie s
 wtedy, gdy ti badanego dala si
 stwierdzié 
choroba umyslowa. Chorob
 t
 musi znawca okreslié nazw
 
jej, przyj
t
 w psychjatrji, a nast
pnie musi si
 oswiadczyé za 
tem, czy ta wykazana u badanego choroba »pozbawia go w zu- 
pelnosci uzywania rozumu«, lub czy przedstawia si
 jako 
trwaj
ce uniego w chwili popelnieniä przest
pstwa pomie- 
.szanie umyslu, nawiedzaj
ce go »okresowo«, lub czy stanowi 
tylko »inn
 postaé obl
kania, w czasie której nie mial on swia- 
.	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0107_0001.djvu

			97 - 


wzgl
dnie czy przedstawia si
 jako »stan bezprzytomnosci lub 
stan chorobowego zaburzenia umyslu, który wykluczal kie- 
rowanie si
 badanego woln
 wol
c (w mysl 
 51 n. u. k.), 
wzgl
dnie wreszcie, czy jest ona »zaburzeniem czynnosci u1ny- 
slowych, bezprzytomnosci
, albo niedostatecznym rozwojem 
umyslowym «, które pozbawily go zdolnosei :t rozumienia na- 
tury i znaczenia swego dzialania i panowania nad swenli czyn- 
nosciamie (
 39 r. u. k.). Odpowiedz na przytoczone pytania 
zalezy od jakm3ci stwierdzonej choroby i jej nasilenia, a przy 
udzieleniu odpowiedzi i umotywowaniu jej opieramy si
 na 
zasadach, 0 których poucza nas szczególowa psychopatologja 
s
dowa. 
W razie ujemnego wyniku badania i zaprzeczenia zasa- 
dniczego pytania, czy badany jest umyslowo chory, wylania 
si
 zawsze dalsze pytanie, czy badany, u którego' badanie nie 
stwierdzilo choroby umyslowej, byl takZe umyslowo zdrowy 
w chwili, kiedy si
 dopuscil zarzuconego mu. przest
pstwa. Gdy 
bowiem chwila popelnienia przest
pstwa jest mniej lub wi
- 
cej odlegla od chwili dokonanego badania, przeto nie mozna 
zasadniczo wykluczyé mozliwosci, iz badany, obecnie zdrowy, 
mógl poprzednio, 1. j. w chwili czynu byé chorym i za czyn 
nieodpowiedzialnym. Pytanie to opiewa innemi slowy, czy ba- 
dany nie podlega przemijaj
cym, krótkim psychozom i czy 
mógl w czasie popelnienia przest
pstwa pozostawaé pod wply- 
wem takiej przemijaj
cej psychozy? Odpowiedz na powyzsze 
pytanie zale.zy od wyniku na sz ego badania w tym kierunku, czy 
{)no wykazalo podstawy dIa przyj
cia przemijaj
cej psychozy 
(np. epilepsja, histerja, alkoholizm) i od wszechstronnego rdz- 
patrzenia samego czynu badanego szczególnie pod wzgl
dem 
motywu, który mógl badanego don sklonié; wreszcie b
dzie 
ona zawisla takze od wyniku rozwazenia, jakiem bylo zacho- 
wanie si
 badanego przed podj
ciem czynu, w czasie jego pod- 
j 
cia i po czynie. · 
Wreszcie wynik badania moze byë wprawdzie dodatni, 
t. j. moze wykazaé u badanego stan zaburzenia umyslu, jednak 
w takiej postaci lub 0 takiem nieznacznem nasileniu, ze nie 
b
dzie mozna go podci
gn
é pod okreslenia ustawowe, które 
wykluczaj
 poczytalnosé' sprawcy. W razie podobnego wyniku 
nalezy zaznaczyé wyraznie, ze zaburzenie umyslu stwierdzone 
badaniem, wprawdzie nie znosi - w mysl brzmienia przepisu 
<>dnosnej ustawy karnej - zdolnosei badanego do odpowie- 


Psychopatologja s:tdowa. 


7
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0108_0001.djvu

			. ;' 


98 - 


" 


dzialnosci za czyn wyst
pny, jednak czynilo go niezaleznie od 
jego woli sklonniejszym do wyst
pku' jako czlowieka np. 
o »slabym rozumie« (
- 46 a austr. ustawy karnej). 
Podobnie jak przy dochodzeniu w
tpliwej poczytalnosci 
ocenienie stanu umyslowego osoby obwilJ.ionej odnosié si
 
musi nietylko do terazniejszoSc
, lecz i to glównie do przeszlo- 
sci, 1. j. do czasu tego, w którym obwiniony dopuscil si
 czynu 
mu zarzuconego, tak równiez i przy niektórych dochodzeniach 
w
tpliwej rozporz
dzalnosci polega zadanie znawcy na ocenie 
stanu umyslowego danej osoby w przeszlosci, 1. j. w chwili 
dokonania przez ni
 pewnego aktu prawnego (np. kontraktu 
kupna, sprzedazy, zapisu) na podstawie obecnie u niej bada- 
niem stwierdzonego stanu umyslowego. W przypadkach ta- 
kich b
dzie wi
c orzeczenie odpowiedzi
 na dwa nast
puj
ce 
pytania: 1) jak i j est 0 b een i est a n u m y slo w Y d a- 
n e j .0 s 0 b Y i 2) c z Y j e j sta n u m y slo w y, 0 b een i e 
p l' Z e z bad a n i e us t a Ion y, do z wal a w y s n u ë 
wnioski co do jej sta nu umyslowego w chwili 
p 0 d j 
 c i a a k t u P I' a w neg 0 w p I' zes z los c i? J ezel i 
badanie obecne nie dostarczy w tej mierze zadnych wskazó- 
wek, wówczas 111usi znawca ocenié ówczesny stan umyslowy 
danej osoby wyl
cznie tylko na podstawie szczególów, których 
dostarcz
 dochodzenia s
dowe. 
We wszystkich przypadkach dochodzenia stanu umyslo- 
wegn L innego powodu, a wi
c przy dochodzeniach stanu umy- 
sIO'1Ve
o celem stwierdzenia dopuszczalnosci wykonania kary 
za popelnione przest
pstwo, celem stwierdzenia dopuszczal- 
nosci pobytu w zamkni
tym zakladzie dIa umyslowo chorych, 
celem stwierdzenia potrzeby pozbawienia, wzgl
dnie ograni- 
czenia albo tez przeciwnie przywrócenia wlasnowolnosci, 
wreszeie celem stwierdzenia w
tpliwej zdolnosci swiadczenia 
przed s
dem, ocena tych w
tpliwych zdolnosci zalezy wy- 
I
cznie od wykazania stanu umyslowego danych osób w chwili 
obecnej, 1. j. w czasie, w którym znawca podejmuje badanie. 
Orzeczenie wi
c w tych przypadkach stanowi odpowiedz na 
dwa zasadnicze pytania: 1) cz Y - dan a 0 s 0 b a 0 k a z u je 
z a b u I' zen i e u m y s I u i 2) c z Y s t wie I' d zon eba d a- 
niem zaburzenie umyslu czyni t
 osob
 nie- 
z dol n 
 dood bye i a k a I' y, dok 0 I' z Y sta n i a w z u- 
pelnosci lub z ogranîczeniem ze swej wlasno- 
wol nos c i, d 0 z I 0 zen i a s w i a dec t w a, W z g 1 
 d n i e- 
,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0109_0001.djvu

			99 


c z y u s p r a wie d I i w i 
 P r zet r z y man i e j e j w z a- 
kl a d zie (w detencji) i dor 
 c za n i e I u b p r z e c i w n i e 
niedor
czanie jej uchwal s
dowych. 
Forma kazdego orzeczenia powinna byé stylowo po- 
prawna, jasna, zwi
zla. Wnioski, stanowi
ce tresé orzeczenia, 
winny byé nalezycie umotywowane materjalem, dostarczonym 
i obj
tym przez wywód badania. 


L. 8. Badanie w
tpliwej poczytalnosci. 
Pro t o.k Ó 11) 
splsany dnia 2-1 lutego 1913 w sprawie karne
 przedwko Janowi S. 
o .zbrodnie szpiegostwa i dezercji. p.od-piJSani znawcy dokonali z pole- 
cenia s
dziego sledozego badania -i obserwaoji Jana S. pocz
wszy od 
21 sty.cznia. Prawnie upomnieni podaj
 obeonie na podstawie swych 
,zapiSików nast
puj
cy: 


\"TV Y w ó d bad a Jl :i a. 
I. W Y w i a dy zak t ó w: J au S. uroozH si
 w r. 1889 w grudniu, 
liczy .zatem lat 23. Z 'pochodzenia jest morawianinem. Ojciec badail1ego 
zyje, malt ka zas lmarla w r. 1901 rzekomo na udar mózgowy. Po smierci 
maJtlci ojciec badanego mial zapa.sé na cl1orob
 'I.lmyslow
, byé mo.le na 
tIe ,alkohohz.mu, któremu si
 oddawal na.logowo. Rodzenstwo badanego 
jest zdrowe. Badany uoz
szczal do szkoly od 6 r. .lycia a.l do 14, poczem 
ksztakil si
 na szewca, a gdy mu wz:rok nie dop.isywal przyj
1 slu.lb
 
parobka do koni. Do slu.lby wojskowej zglaszal si
, lecz komisja pobo- 
rowa uznala go ,za niezdatnego. Ptflzybywszy do h. Galicji, szukal sluZby 
do koni i ,znalazJ: j
 u niejakiego Józefa S. Pewnego dnia usilowal prze- 
kroQzyé b. granLc
 rosyjsk
. Przyehwycony przez austr. stra.l celn
, ob- 
winil .si
 'przed ni
 .0 dezerej
 ,z wojSika :i 0 szpiegostwo na rze-cz Rosji. 
Wskutek tego s3IIIloobwinienia si
 odstawiono go do wi
zienia s
du okr. 
karnego "w KraJkowie i zarz
dz'Ûtno zbadanie jego Sltanu umyslowego. 
11. Bad.a n i est a n u c.i e 1 e s neg 0: Badany jest m
.lczyzn
 
wzrostu sredruiego, prawidlowej budowy ciala, od.lywienia umiarko'Wa- 
nego. P.owloki ci.ala .i widoczne blony sluzowe dosyé blade, mi
nie 
mie.flnie rozwiJli
te, skóra r
 i przedr.amion sinawa. Glowa u szczytu 
przyplas2Jczona, le:k.ko asymetryczna, .z prawego boku 'wi
cej wypuklona. 
Obwód glowy wynosi 56 .cm, wymiar prosty 20 cm, najwi
ks.z'a sze.roikosé 
16 cm. Podniebienie twa,rde, plaskie i !;(Zerokie, wyra,z twarzy jedno- 
stajny, p.rzygn
bio()lny, wzrok zwykle ku dolowi opuszczony, irenice 
równe, ddkladnie O'kr
gle, 0 sprawnej reakcji na swiaUo :i ak()modaJCj
. 
Unerwienie twar.zy prawidlowe, j
zyk wysull'i
ty z ust me zbacz.a, nie 
posiada .ladny.ch blizn i nie drzy. OdIruchy sp ojówkowe, rogówkowe 
i polykowe Ziachowane. Mowa WYliazna, niezbyt gloOsna, powolna. Na 
1) Zamiast protoikolu mog
 znaw.cy sami spisaé wywód bad3lIlia 
i oTZoozenie, a wtedy wypracowanie I
ch nooi floaglówek »sPflawÜlzdanie 
s
do;w'Û-lekaH'skie z ibadaaia stanu umyslowego XX«. i t. d. 


r
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0110_0001.djvu

			100 


szy,ji 'nieznacz,ne pow.i
ks.zeDie praweg.o zrawu taJf.czy'cy. W konc.zy,nach 
gónn}'ch bra.k .zmian, w szczególnoSci d1rzenia 'palJców r
, rllchomosé 
kh prawidlowa. W kon.ozyn3ICh .dülny.ch s.twieroz,a si
 wy.raine w,zm,)- 
zenie" odruchów kola.nowych, brak .odnucllU Balbins.k1iego. Równo{)ow.a
'a 
cia.l.a :z3!ch()lwa.na. \\r dziedÛnie czucÏa oraz w narz
dach zmyslowych 
brak zabu r.ze 11. Pohudliwooé na,czyniowa w skórze (dell'ffiografja) wzmo- 
zona. Zaburzen wydzie1ni,cz)r1ch nie stwierdz.ono. Na.r.z
dy wewil1
rzne 
kla.tJki piersi.owej li jamy obnzlUsznej -bez .zrmian, Itony serea czys1e, stlu- 
mienie serea w ,gra'llicacl1 prawidl-owy-ch, t
tIloO mialf'owe, d.o,sé dobrze 
nalpi
te. nieco plIzys.pieszone d.o 84 udeiJ'!zen w minucÏe. Na powierzchni 
cia4a ll
l> slwierdzono nigdz.ie sladów obr.a:Zenia. 
111. Bad a III i e s IJ: a n u u m y slo weg :0: Bad,aJny ma w ci
gu 
poolJCze:gó1ny,ch badan ,i wSród obserw,a,ojiÏ ,staJe Izalch()IWa:n
 przytomn.oSé, 
'jes.t bowiem rorjent.O'wany w czasie, w .miejs.cu pobylu i w swo.ich 000- 
bis.tY'ch
tosUl1JkJaoCh. Na pytarnia odpowiada rzccZ'Owo i trafnie. zwykle 
jcdnak pOlwoli, j.akby po namysle, wzgl
dnde jakby Z ipewnym wysilk.iem. 
Wogóle przebieg mySlenia 
est u 'lliego pO'Woa-ny, jakby zahamowarn
'. 
Co s.i
 ty.czy uwagi, 01:'0 wprawdzie um/ie j
 badany skIupié, ale nie na 
dlug.o, zaj
ty jes.t bowiem jakiemds kl3'Pi
cemi go myslami. \V pos.z.cze- 
gólny.ch rozmO'wach, pochll3ll1i.aj
.cy
 nieco wi
cej czasu z powodu po- 
w01ny.ch odpow
edzi ,badanego, 'Poda
e ()In SlZlCZególy, t}"cz
e 5i
 1ego 
pochodzenia, pir.zynaleznosci, stOSlUuków rodzinn)'lch i sw01ego doty,ch- 
czas.owego zy;oi.a w 'Sip'O'sób 
godny z otreSci
 aktów. Szcrególy te uzupel- 
nj,a na odnos.ne pyt.ani,a tem, ze oj.ciec jego, g.dy .opuscil dom ,rodziiCÏelsiki, 
bawil W &Z!pitalu, ze jeden z mlod'Sozy.ch od niego hna'm ibyl choo-y umy- 
slowo, ze jed-nak w rodzinie uie zdanzata s-ï
 wielka cho.roba. W &zkole 
uClzyl si
 ZIe, gdyz braklo mu pilnoSci do naukiÏ, zawód szewski t-akrie 
mu s.i
 nie podobal, wi€iC poszedl na .sluzb
. Do KlI'ailwwa przybyl za 
z'a1
iem. Wlkrót-ce .po prZybymiU ogalrn
l .go jak is niepOlkój, przys.zedl 
do pr.zekooanJ,a, ze sam sobie zw1chn
1 swój 10-s -pnzez SiWOjé! Diech
é 
d.O' mw,ki i do jakiegüS s.ta
ego zaj
a. Pewnego dnia, trapiony smutnemi 
myslami, iUdal si
 oIla ru&k
 g/ranic
, le'cz z,anim do lliej doszedl, p:rzy- 
trzyma1i go celnicy. Na ich we.zwanie pod.al im swe imi
 i na.zwisko 
i -oSwiadczyl, ze jes.t .szpiegdem i dezerterem. Na p)'It.anie dlac.zego si
 
o t31kie Z'brodnie .sam obwinia, miLk.nie i Die daje zadnej -odpomedzi. 
Il1'nym Tazem wsród baKlania obwini.a si
 0 kJradiZiiez WOiZU z p.ar
 kon i 
ua s.zkod
 5wego Io-st,atmeg.o sluzbod'aw-cy. sledzJtwo s¥Î'Û.we w tej spra- 
wie 'wyp
dlO' ujemnie, ,bad.any z-as na py,tanie, czy si
 mu moze tylko 
talk .zd3lje, . esi
 dopuSci.1 kradziezy, oSw:iadcz.a, ze kradziez la jest 
pew1n=!- " 
Na'sl.rój bad:anego jes.t Sltale jednaki, t. j. wyrazll1ie pllizygn
hi-ony. 
Badalf1Y siedoZi w ceU na swej pry'czy prawie nJeruchomO' inde lI"ozmawia 
.ze wsp6Uowa.r.zy.s.zami wi
z.ienia. Wedle .raportu ,z.a!J'1z
d'll wi
zie.nlf1ego 
przewaZl1iÎe Die sy.pia 'PO nocach, luh ltyLko baordzo .kJrótko. Pewnego dnia 
zalil si
 n.a bolesci .zol
-dk,a i wów.cz.as fW cZaJSie badania plrzy.znal Sli
, 
ze wyj
l ze s-ciany lkiikanascie gwozd.zirków, Iktó1rym'Î byl priZybity »'P 0 - 
rz
dek domowy« d 'Pol.lm
.J je wraz .ze znalezil()4n
 s.z'PiiLk
. Zalerono 
wówczas 'odpowied'l1'i
 .(l.iet
, leienie w 16zku IÎ n.a	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0111_0001.djvu

			101 


do 2 cm dlugieh i polówk
 piór.a stalowego do 'pisam.a. Na pyt3lIliÏe dla- 
czego polkn
l glwozd.zie, oowi,adczyl IPO namysle, ze zycie go ju
 'Iludzi, 
wi
c postanowil 50bie je odebraé. WSlpólwi
7Jrui.()llJ1 'oSwiadczyl pózniej, 
ze ponowi zarmacl1 samob6jczy w inny sposób. 


o r z e -c ,z e .n i e. 


1. Wielokrotne badania i 'ooserwooja Wy1kaz:aly u J ana S. uáe- 
w
lplbv;e znamiona choroby umysl.o:wej. Znamiona te iÎYc.z
 si
 sfery 
jego 1nteiekLualnej 0 lyle, -0 ile tOlk jego 'mysli jest WY1raznie Z'wolniOlny, 
jakbyzahamowany. GlóW1nym objawem jego choroby umyslowej jest 
z'mia.na w zaIDresie Uiczuciowosd. Bada'llY jest sta1le przy.gn
biony i do 
zyaia z,l1iiech
cony. Przygn
biel1'le jegoO nie tluma.ozy si
 zadn
 nÜari! 
w ,sposób na.tuflalny zalami Jeg.o na swe prózni:atCtwo w latach dziedn- 
nyoch 'Î mlodzieilczych, a jedynie ty1ko tlumaozy s.i
 rChoN)lb
' umyslowë!, 
Iktór.a Z,WOlmiiWSZY tok jego mysleni-a .i nastrOliwszy go smutnlie, powa- 
wila go wszelkiego uroku zy,c.ia, wlaSiCiwego n:lwet najwi
s'zym n
dza- 
rl.om i nasun
La 'fin mysLi sam.obójcze, które on nie chc
c kh wprost 
zdradz.ié uazywa myslam:i smutnemi. Zes.Lawiony tu w ten sposób obraz 
jeg,o chorOlhy przed-stawia siE,; jako obraz .z.adumy (melanchoJja). Za.duma 
jego wynika uniego .7; dziedzicznego uspo.wbienia psy.cholpaty.cznego, 
gdyz jaJk ,to dowÛldz
 :a'kta j jak sam badauy podaje, oj.cioc jego jes-t na- 
logowyrm -aLkoholillciem, z.apadl po smierd martlki ua chorob
 umysl.ow
, 
a brat jego mlodszy byl równiez umys.lOlWo chorym. 
2. Jak to z a,któw wy.lliika, badany obWJinil si
 sam dobrowollJlie 
o .zbrodni
 dezer.cji,. s.zpiegostwa, a nast
pnie kradz.iezy. 0 zbrodnie te 
obwiml si
 beZipodstamnie, jak to wykazuje sledz.two. Takie .samoo&kar- 
zalI1JÏe 'Si
 0 ,pl'izest
pstwa zmySlone, .aM><> 00 ,przes.tfd)stw.a popetnione przez 
innych, s.tranowi
 :znamienn
 'Cech
 z.aodumy a celem kh jest uzys.k.3!nie 
wyr	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0112_0001.djvu

			102 


ocjenta.cjf( chocej w czasie, .n.iezd3lwanie sübie s'Prawy ol pobytu w z.a- 
kladzie, mi'lllo rie chüiI"a CIZ'llje 5'if( zd.r:üwa, wesüla ,i pelna projektów. 
Stan .cielesny, stwdecdzooy przy priZyj
iu, wykazuje szereg zmian, które 
obecne batdanie z püle-cenia s
du blizejj rozp aJtrzy. 
11. Badanie dzisliaj podj
te st.wierdz,a: osüiba miernegü wzrosltu, 
dührej budüwy dala i barozü dübregü .odzywienia. Szp.a.ra powiekowa 
prawa szers.z,a od lewej, irenice nierówne, p:r,awa Slzeil'"sza od lewej, 
obie . me odd,zd.alywaj
 na swiaUü. Odru,eh külanowy pralwy zyws.zy 
od lewego, chód ocif(zaly iZ Slad'3mi niezbocuüs.ci, mürwa 
amazailla, lekkü 
poty.1mj
.ca .s.if(. Pod wzgl
dem umyslowym SJtwie:rdza bad.anie: bad3JI1a 
je..st ,rozmorwua, pooaje sWü
e ,imif(, nazwdSlkü, wiek i O'b
a5.nia 0 swoich 
, 
stosunkach osübistych. Zarn
 wysala przed 22 Lai!y, ibyla »j,aJk si
 jej 
.zdaje« raz w ci
zy, lecz p.Jód pOl"onila. Nie wie, aJby byla ChOT
 na 
chocoof( weneiI"Yozn
, p;r,zypümina sübie jedna'k, ze przed kilku la.ty le- 
cz.o.nü j
 w Warszawie wderaniarni mas'ci i wstr.zykiw.aniarni. W czasie 
wüjuy prowadzila inlteres m
za, 
t6ry nie mógl powródé z Szwajearji 
i zaroibila 18 ty.sif(cy 
ubli. Za pien.i
dze te ;Ï za spnedai: IÏnteresu nabyla 
kamienkf( w Warsz,awie i kaiWalek laSiu pod Walrsza;w
. Obecnie chee 
wyci
é kawalek la-su !Ï zbudüwaé tam w tajemnicy wiÏll
 dla m
za W PQ- 
darun:ku na imieniny. P'rzybyla do Kiralkowa w oOdwiedziny d,ü swej 
siostty i chee póiniej püjeehaé do. Krynicy, chooiaz c.zuje sif( zupelruie 
IZ'drO'W
. Do. zakJ:adu pll',zybyla »tak sooie, na oop'Û'czynek«. Z pü!bytu 
'W .zalkla,dzie jest zad.owüloilla, chwaU ,sif(, ze c.zytuje ks'Ï
zki 
 gazety, 
lecz ,nie umie podaé i,ch tytulów. Do. Kr,alkoWia nie pnywiü.zla ze Süib
 
swoilch küsztownüsci, a poniewaZ je ,bardz.o looi, wi
c kaiZala sübie tlUtaj 
kupié inne. N a uw.ag
, :Ze bizurterje s
 rteraz baro!zo d.rügie, üdp'Ûwi,ada 
z usmieehem, ze wie '0 tem, ale ooa jakü posiadaczk,a miljonów moie 
sübie pozwolié na ten zbytek Jesacze przed wyjazdem do Kryn:icy chee 
.zalatwié sprawf( prügekJt'll swegü, 1. j. sprawf( wyJbudüw.ania hütelu Pil'"{lY 
placu M.atejki. Na pytaonie, czy wie, He ty.si
cy ma miljOin, uie urnie 
tegü ob1i,czyé. Wkoncu wytr.aza zyczenie, laDY jej kIlLpi'ooü zaraz psa 
jakiegO'kü'lwiekb
dt, >),a.by tylko byl pies i tü nakr.apiany«. Wsród cüZ- 
mowy z chor
 udenz.a jej nastrój eufolI'ysty,czny, jed bezlkryty.cyzm, pnze- 
jawiaj
cy si
 w projektaoo hudO'wli i {lalkup6w i wreszc.ie pAysp
esze- 
nie biegu mysli J1iepowi
anych ze sü:b
 i rOtZbieg.a

cy'eh si
. 


Oir z e .e z e :n -i e. 
Stanislawa J. cierpi na ürrgallÜezneschorzenie mózgu po,ws.tale 
najprawdO'püdüibn
ej na tie kily, przebytej przed la t ty. Chüirooa j
 00- 
znacza sif(: 'U'Patd:k.iem in1:ele.ktualnym, ()Islabien
em pami
ci, sklonll1ü5ci
 
bezJkrytycZiI1
 do. aW
llturnLczy'eh rprojektów, .a ühük tegü ob1awami cie- 
les.nymi '0. .chara
kterze porazennym. Kr6tJkü mówi
c, ch{)T\()ba badanej 
przedstawi.a obraz wielce 'podcIDny do. obra,zu nied-orwladu poot
puj
ce'gü 
(paralysis prügres.s.iva), a stan jej oibecny niety1ko uspmwJedliwia za- 
trzymanie jej w ,zaJdadzie .zamk.n

tym, lecz n31Wet czyni je bezwgl
nie 
wskazanem. Ze wz.gl
u '113 sta'll badanej jest .n.iedüpuszczaLne dor
cza- 
nie jej' uchwal s
doWY'ch. Co. sif( tyczy pü,trzeby oej ubezwlasno'Wülnie- 
nia, t.o stanüwc.ze oswia-dczenie lSi
 W tej miemze ib
ie müznwe po 
ponownemzbadani.u .chorej 'pü 'Uipl}"WÏe 6 miesi
y, alliüwiem obecnie
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0113_0001.djvu

			103 


me moiTIa jeszc.ze ro.zpoz.naé stanowc.zO' choroby jej jakO' niedO'wladu 
postt;pU
qceg() ,i lIde jeSit wykluooonq mo.iliwosé poprawy jej Sitanu pod 
wplywem leczenia u meJ zastosO'W3!nego. 
Podpisy znawcó-w i czlon:ków komisji. 


L. 10. W
tpliwa zdolnosé do zawarcia kontraktu sprzedaiy (Jankowski). 
S p ra w -0 Z dan i e s q d 'Û' W 0' - 1 e k a 'r ski e 
z bad8ll1Ï13 stanu umy.slO'wegO' Pawla Z. w jegO' Siprawde przooiw Bartio- 
miej'Owi Z. 0 rnewaznO'sé kontTaktJu lmpna i spJ"lzedaiy. 
Ba.d,aiIli-a stanu umyslO'wegO' Pa'Wla Z. dokonali podpisani olnawcy 

 polocenia s
du OJkr. cyrw. dnia...... a wyruik z.aw1em ponizszy 


W Y w ó.d b la dan i a 1). 
Pawel Z. jest rn
Ï)czy,znq 0' wzrO'scie kadO'watyrn i 0 kad-owatej 
tbudowlie ciala. Wybiltny pI"O'glI1Jaltyzm, siLnie ro.z:w.inli
te hIki liJCoodziew
, ale licl1q, »00 
pO'rtIci oi: mego lecq«, a bluza jeSit n!Îe1a.dna. Pieni
dzy obecnych nie zna, 
sq.dzi jednak, ze /Za 10.000 MaIr'ek moznaby ikupié mO'1f'g
 gruntu. Proled- 
te.m, kiedy byly »lepsze, polskie p!Îeniqd.ze, 1. j. korony 
 TenSikie« mO'zna 
bylO' kupié taniej. WO'jna .byla plrolez tny laita IZ MO'skalem, z którym 
wojowal »nasz ces ar.z «. Telra/Z ruiema .ani cesarza, ani kTóla j jes.t »taki 
w()lny cz.as«. 0 PO'lsce ».gad3ili cos gospodarze, ze jak b
dzie ona, tO' b
- 
dzie ludJZ1ÏO'm lepiej«, ale dO'tqd me .nie 
eSit lepiej. Dni rw tygodniu umie 
n3lzwaé poprawnie, miesiqc ma eJZtery ty.godnie, a »rOlk b
dzie mi al 
z osiem miesi
cy«. »GO'dne« swi
ta w r-oku, tO' Boze N aroozenie !Î Wiel- 
kanoc, joonak bada!llY z:apO'nlJnial s-obie na jakq pamiqltJk
 .si
 je O'hehodzi. 
Porzqd,kowO' ].Ï'czy na palcach düSé dOibrole, rpróby z ttabliczikq mno:ieni.a 
wyparlajq niedostatec.zn:ie, czytaé i pisaé nie umie. Do kO'Soiola chodzi 
pO'mO'dlié si
 i wy.spO'wil3daé s.i
 z grzechów, a pr.zez grzech i'o.zumie 
zahójSltwO', lub kraodnieZ. P:r.zyki3JZan
a boie myli ol sakr,amentami, umie 
oomalWÏaé tyLkO' Ojcze nasz i ZdJ'()was MarjO'. P'Ûlj
cie 0' wladzy ogra- 
moeza si
 /U n
eg.O' d,O' naczelnika gnÜny, s
ie.gO' i zand.arma. 0 miar.ach 
i wagachnie ma zadnegO' pO'1
cia. Co dO' obecnej
ra'Wy sqd.owej, po- 
daje, ze sprzooal ibraJtu Barllooniej-01Wi »'iak05 w lecie« g.r:unt za 300 kO'- 
rO'n, nie wie jednaik He bylO' tegO' ,gruntu. P.ien

zy tycl1 nie otrzymal, 
hO' sq zl-orrone rw sqdzie, który mu dal op ieku na. ProSIÏ badajqcyeh gO' 
lekaJrzy 0' wydanie rou tyehpieni
zy, gdyz chciaJiby sobie kupié 
»portJci«. . 
1) Poo3Jne w .skróeeniu.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0114_0001.djvu

			104 


Otl"iZ ec.z elll
 e. 
Pawcl Z.,doNmi
ty jest zna.cz,nem upoSlediZeniem lI"ozwoju umy- 
slowego w postaci gluptactwa (imbeciHtas), kt6re .Z,3/ZnaiCZa si
 brakiem 
prawidt.owego sl!'du i d'oSWliadczerti.a ZYJCioOWego.. P.rzy talkim stanie umy- 
slowym, istnieó
oCym u n
ego od urodzenia, b.adany iIlÎe moZe Z:ajmowaé 
si
 samodzielnie goopoo3/rlStwem i 'Ïntell"esami i je&t skazany w tym 
kieam.J1ikJu lila :pornoc osób tnzeckh. Rozwój jego umyslowy mógltby byé 
po.równa.ny w przybtize.noi.u do ro.zwoju umyslu oSmioletniego dziooka 
a 1W0bec tego. ruie moze ulegaé w
tp1iwoBci, ze badOOlY -nie byl .zdoilny 
doz3/w3IfICia w druiu 30. X. 1916 konltraktu Jwpna-spI'zedazy. DodatkQWo. 
lJalI13Jcza s.i
, ze glupt3/cy, do. których si
 zaJicza badany, odznaczaj
 si
 
:[Iiezwykl
 sugestywnoSci
 i dajj
 si
 barozo J3I
WO powodowaé drugim 
.z powoou n.ie.zdolnos.oi z.I"ozumienia z.argadnien zycilOWYch i oce.n.ienia 
zal-ozenia i skutków SWo.jego. d.zial.ania. 
P.oopisy znalWeó'W. 


2. Udawanie choroby umyslowej i zdrowia umyslowego. (Simllia- 
lio, dissimulalio). 
Podejmuj
c badanie w
tpliwego stanu umyslowego w s
- 
dzie karnym U obwinionych i skazanców musi znawca mieé 
zawsze na mysli mozliwosé symulacji, podejmuj
c zas bada- 
nie swe z polecenia s
du cywilnego, jezeli chodzi 0 niesienie 
opieki prawa i 0 uwolnienie chorego z zakladu psychjatryczne- 
go, nlusi pami
taé 0 mozliwosci udawania zdrowia Ulllyslo- 
wego przez czlowieka ul11yslowo chorego (dissimulatio). 
Nietylko osoby umysl
wo zdrowe nlog
 udawaé objawy 
choroby umyslowej, lecz zdarza si
 to takZe u osób umyslowo 
chorych tem bardziej zwlaszcza, ze istniej
 choroby umyslowe, 
których wlasciwosci
 jest, iz sklaniaj
 chorych do symulacji. 
Juz pierwsza histerja stwarza u chorych nieswiadome pragnie- 
nie okazania si
 chorym, czyli jak E. Sokolowski 1) si
 wyraza, 
histeryzm zag
szcza si
 we woli byé chorym. Pragnienie to 
doznaje u histeryków urzeczywistnienia zawsze w chwilach, 
gdy si
 znajd
 w trudnej a raczej niemilej dIa siebie sytuacji. 
Chorzy histeryczni, w chwili groz
cej im odpowiedzialnosci 
za swe czyny, lub np. w chwili powolania ich w czasach wo- 
jennych pod bron 2), zapadaj
 nagle na zdrowiu cielesnenl lub 


1) Die Willenstäoti,gkeit .der Hys1terischoo i 1. d. Ztschr. f. ti. ges. 
Neu.rot. u. Psych. 1915. T. 29. 
2) Po.r. .\ l.z h e Ö. In e r: Der 
r:ieg u. die Nerven. Bresla'Y. 1915; 
\V. F TI.c h s: Mdbi.lmachungS!p8)'1chosen. Är.ztl. Sachv.-Ztg. 1915; H 0. eh e: 
Krieg u. Seelenleben. Freiberg 1915 :i 1. d.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0115_0001.djvu

			105 


unly
owem. Psychozy, które wyst
puj
 pod wplywem sy- 
tuacji przykrej dIa chorego i maj
 chorego niejako uwolnié 
z tego polozenia, zwi
 si
 s Y t u a c y j ne mi. Ra e c kei) 
proponowal wyodr
bnienie tych psychóz pod powyzsz
 na- 
zw
 jako san10istn
 postaé chorobow
. Podobnie jak w hi- 
sterji, tak tez i w przebiegu ot
pienia wczesnego mog
 psy- 
chogenicznie wytworzyé si
 zespoly objawów psychopaty- 
cznych, wywulane sytuacj
 chwilow
 chorego, które ust
puj
 
wraz z jej ustaniem. Dlatego to Raecke rozróznia dwie po- 
staci psychozy sytuacyjnej, t. j. pos t a é h i st er y c z n 	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0116_0001.djvu

			106 


klanlstwa i oszustwa (1. zw. klamstwo i oszustwo patologi- 
czne) sklonié do symulacji patologicznej. 
Jezeli pominiemy przypadki symulacji patologicznej, to 

rzypadki symulacji choroby umyslowej bez Ua patologi- 
cznego, a wi
c podejmowanej przez przest
pców zupelnie zdro- 
wych umyslowo s
 nie cz
ste, a zarazem zwykle nie trudne 1) 
du zdemaskowania. Cdawanie choroby umyslowej nie juz 
wobec lekarza-psychjatry, lecz wobec laika nastr
cza wielkie 
trudnosci nawet zdolnemu aktorowi scenicznemu i to nawet 
wtedy, gdy udawanie ma trwaé krótko. Udawaé chorob«; umy- 
slow
 przez czas dluzszy przeszloby nawet sily aktorskie. To 
tez w tem tkwi tajemnica wykrywania symulacji, aby podej- 
rzanego 0 symulacj
 znuzyé dluzsz
 obserwacj
, trwaj
c
 
przez dzien i noc, baczn
 i czujn
. Pomimo najwi
kszego wy- 
silku woli i napi
tej uwagi wypadnie istotny symulant z tru- 
dnej swej roli bodaj na chwil
, co juz wystarczy do jego zde- 
maskowania. Choroby umyslowe maj
 swój znamienny dIa 
siebie zbiór j kolejnosé objawów, które poznaé i których si
 
wyuczyé moze tylko baczny obserwator chorych un1yslowo. 
Zeby vd
c móc symulowaé udatnie chorob
 umyslow
, trzeba 
si<2 poprzednio stykaé z chorymi umyslowo. Z tak
 udatn
 
syn1ulacj
 ostrego obl
kania spotkalismy si
 u pewnego zlo- 
dzieja, który byl poprzednio sluz
cym w zakladzie dIa umy- 
sJowo chorych. Dzi
ki naciskowi ze strony s
du 0 pospiech 
w ukonczeniu badania, dalismy si
 zwiesé symulantowi 
w pierwszej chwili i polecilismy go do dalszego pobytu w za- 
kladzie w celu leczenia; pobyt ten rychlo wyczerpal sily jego 
i cierpliwosé tak, ze przyznal si
 do sYlnulacji. Zreszt
, co jest 
nader wazne, nie kazdy objaw, wlasciwy chorobom umyslo- 
"'ynl, nl0ze byé udawany. To tez symulant wybiera dIa siebie 
tylko te objawy, które potrafi oddaé, a poniewaz zbiera przy- 
tem objawy, róznym chorobom wlasciwe, przeto stwarza 
z nich obraz, odbiegaj
cy od rzeczywistosci" nosz
cy znami
 
nienaturalnosci nlniej lub wi
cej wyrazne. Do objawów, któ- 
rych nie podobna - zwlaszcza przez czas dluzszy - udawaé, 
nalezy uposledzenie snu, znamienne dIa psychóz ostrych, po- 
I
czonych z podnieceniem. Symulant, który wysila si
 fizycznie, 
ahy udaé podniecenie szalowe, znuzy si
 szybko a znuzenie 


. 
1) M ö n kern ö 11 e iI" (Die f-orens. Wert11n.g der Simulation psy.ch. 
Krankheiten. Apch. f. Krim.-Anthr. 1915. T. 62) omawia .t:ruduoSci wytkry- 
cia symula.qji.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0117_0001.djvu

			.. 


107 


jego znajdzie swe konieczne ujseie w zdrowym snle, którego 
szalowemu nie moze przywrócié nawet heroiczny lek nasenny. 
Ze jednak zdarzaj
 si
 symulanci bardzo wytrzymali i uparci 
w przyj
tej na siebie roli, dowodzi przyklad, dol
czony do 
niniejszego ust
pu, który przedstawia zarazem wybitnie roz- 
maitosé objawów, ze sob
 nie powi
zanych, swiadcz
cych 
przez to za sYlnulacj
. Objawu rzekomej psychozy symulanta 
z naszego przykladu s
 przesadne i ze sob
 nie zestrojone 
a cz
sto stanowi
 niepohamowan
 reakcj
 na bodzce ze- 
wn
trzne. Obraz rzekomej jego choroby jest wskutek tego nie- 
jednolity i wyraznie sztuczny. Pon1Ïjaj
c t
 stron
, choroba 
jego nie posiada zadnego Ua etjologicznego, podczas gdy w rze- 
czywistych psychozach tlo daje si
 niemal zawsze wykazaé, 
przedewszystkiem w postaci dziedzicznego obci
zenia. Przy- 
klad nasz ponizszy ilustruje tez wyraznie, jakie stany najcz
- 
sciej synlulant podejlDuje siç nasladowaé. Stanami tymi s
: 
zniedol
znienie umyslu, zamroczenia przytomnosci pod wply- 
weiD olnamów i podniecenia z sklonnosci
 do agresywnosci 
wzgl
dem osób i przedmiotów. 
Przebieg psychóz, jak wiemy, jest zwykle powolny, tak 
831110 ich rozwój. Z wyj
tkiem epizodycznych, przemijaj
cych 
psychóz epileptycznych i histerycznych, choroby umyslowe 
nie zjawiaj
 si
 nagle z dzis na jutro. TynlcZaSe111 przy SYIDU- 
lacji z natury rzeczy wybuch rzekonlej choroby jest nagly, 
a 0 naglosci wybuchu poucz
 nas wywiady, dokladnie zebrane. 
DIa przyj
cia zas psychóz epileptycznych lub histerycznych 
musz
 wywiady, wzgl
dnie obserwacja i badanie wykazaé 
istl1ienie padaczki lub histerji. W jednym z naszych przy- 
padków pojawialy si
 u nllodej podpalaczki w ci
gu pocz
tko- 
wej naszej obserwacji w wi
zieniu rzekonle napady padaczko- 
we zawsze w tych godzinach doby, w których nie lnozna bylo 
ani nas, ani wogóle inl1ego lekarza zawezwaé. Uderzal zas brak 
wszelkich sladów obrazenia po kazdynl napadzie, w szczegól- 
nosci brak zranieI1 lub blizl1 po przyk
szeniach na j
zyku. 
Z chwil q przeniesiel1ia badanej do zakladu dIa umyslowo cho- 
rych, ustaly u niej napady i nie pojawily si
 ani razu w ci
gu 
naszej dwumiesi
cznej dalszej jej obserwacji. Jak dochodze- 
nia l1asze wykazaly, dowiedziala si
 badana od piel
gniarki, 
ze w zakladzie lnieszka stale lekarz, który zjawia si
 u chorych 
na kazde wezwanie. 
Zdrowy na umysle czlowiek nle b
dzie synlulowal cho-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0118_0001.djvu

			108 - 


roby umyslowej bez istotnego powodu. Dlatego tei: podejrze- 
nie symulacji wtedy jest tylko usprawiedliwione, gdy si
 daje 
wykazaé motyw' dia tego kroku. Chory u111yslowo nie nla swia- 
domosci swej choroby, nie daje si
 tez 0 jej istnieniu przeko- 
naé, a nawet wr
cz broni si
 przed pomawianiem go 0 cho- 
rob
 umyslow
. Przeciwnie synlulant; ten b
dzie zadowolony 
z rozpoznania uniego choroby u111yslowej, któr
 tylko udaje,. 
albowiem widzi swój cel osi
gni
ty. Nawet b
dzie si
 on tem 
wi
cej staral sY111ulowaé, aby rozpoznanie choroby unlyslowej 
utrwalié. Nie cofnie si
 tez przed uzyciem zadnego sposobu lub 
srodka, któryby 111Ógl mu ulatwié zadanie i osi
gni
cie celu. 
Pewien badany przez nas sYlnulant zapuszczal sobie atropin
 
do oczów, której lnu dostarczyl z apteki wi
ziennej dozorca 
przezell przekupiony. W innynl zas naszym przypadku, synlu- 
lant, który wsród wojny zdolal swem udawaniem wprowadzié 
w bl
d lekarzy wojskowych i odbyl w nast
pstwie przymuso- 
wy kurs praktycznej psychjatrji w jednym z wielkich zakla- 
dów psychjatrycznyeh wojskowych, symulowal pózniej ze 
skutkiem psychoz
 w jednynl z krajowych zakladów dIa muy- 
slowo chorych. Uwolniony z niego w stanie rzekomej popra- 
wy (rozpoznanie opiewalo: dementia praecox), dopuscil si
 
z wspólnikami falszerstwa banknotów. W czasie badania go 
w oddziale psychjatrycznynl zakladu karnego udawal dlugo 
i wc ale zr
cznie stan schizofreniczny przy pomocy towarzy- 
szy, którzy nlU dostarczali napojów alkoholowych w celu 
wprawienia si
 \V stan odurzenia! Przychwycenie korespon- 
dencji badanego z dozorczyni
 s
siedniej celi kobiet wykrylo 
symulacj
, której jednak zaniechal badany dopiero po wy- 
roku zas
dzaj
cym go na dluzsz
 kar
 wi
zienia. 
Post
powanie znawcy \V ci
gu badania i obserwacji osób, 
podejrzywanych 0 udawanie choroby unlyslowej, powinno 
odznaczaé si
 spokojem, cierpliwosci
 i zr
czn.osci
. Znawca 
uie smie si
 zdradzié przed badanym, iz podejrzywa go 0 sy- 
n1ulacj
, przeciwnie powinien obudzaé w nim przekonanie, 
iz wierzy w prawdziwosé rzekomej jego choroby. W ten spo- 
sób uspi czujnosé symulanta, w nast
pstwie czego ten albo 
oslabnie w swym wysilku lub tez si
 jeszcze wi
cej osniieli 
i udawanie swe tak przejaskrawi, ze si
 otwarcie zdeillaskuje. 
Mozna nawet symulantowi zr
cznie poddaé sposoby do dal- 
szej symulacji, a jezeli on je potem zastosuje, to tem samem 
zdrarlzi sw
 symulacj
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0119_0001.djvu

			109 - 



ie od rzeczy b
dzie wspomnieé, ze symulacj
 choroby 
Ulllyslowej zna ludzkosé juz oddawna. Pierwowzorem wszyst- 
kich symulantów jest Odysseus, król Itaki, który, gdy go Me- 
nelaos przybywa wezwaé. na wypraw
 trojansk
, nie chc
c 
opuscié dom u i rodziny, udaje obl
kanego, wprz
ga do pluga 
wolu i osla i sieje sól zamiast ziarna. Towarzysz Menelaosa, 
Palalnedes, podejrzywaj
c symulacj
, kladzie syna Odysseusa, 
111alego Telelnacha pod zblizaj
cy si
 plug, a Odysseus wstrzy- 
h1uje zaprz
g. Kiedy król Saul popadl w obl
kanie, wezwano 
do kojenia jego cierpien ubogiego harfiarza, pózniejszego 
króla Dawida, który lnial zaten1 sposobnosé widzenia i przy- 
swojenia sobie obrazu choroby umyslowej. Skoro pózniej mu- 
sial si
 juz jako król ratowaé ucieczk
 do s
siedniego kraju, 
udawal obl
kanego, Cele111 ukrycia swej godnosci. Czynil to 
zas tak zrçcznie. ze stawiony przed wladc
 tego kraju sprawil 
na nin1 ,vrazenie istotnie chorego umyslowo. Szekspir kaze 
Edgarowi (Król Lear) uda wat' obl
kanego, celem niepozna- 
nia go przez ojca s,vego; \-vedle nowszych komentatorów Ham- 
tIet nie jest obl
kanynl a tylko udaje obl
kanie. 
Cz
sciej, niz udawanie choroby unlyslowej pr
ez osoby 
zdrowe, zdarza si
 udawanie zdrowia umyslowego przez osoby 
unlyslowo chore. Dyssymulacja zdarza si
 cz
sto u chorych 
11lelancholicznych, którzy pragn
 w ten sposób uspié czujnosé 
swego otoczenia, ahy móc popelnié sanl0bójstwo. Chorzy na 
spaczenie ulnyslu staraj
 si
 zataié sw
 chorob
, aby si
 móc 
wydostaé z zakladu, w któryul ich zamkni
to. Chorzy 0 za- 
chowanej przytomnosci (folie lucide) zdaj
 sobie spraw
 z tych 
objawów swej choroby, na podstawie których uznano ich za 
chorych i dlatego staraj
 si
 je ukryé a nawet ich si
 wyprzeé 
przed obcelni osobami, odwiedzaj
cemi przygodnie zaklad lub 
przed czlonkami komisji s
dowej, przybylej celeln zbadania 
chorych i stwierdzenia potrzeby ich dete"ncji. Zachowanie ich 
moze wi
c przelotnie byé zupelnie prawidlowe 
 obudzié po- 
dejrzenie, ze ich wskutek intryg i wplywów osób zlej woli 
zamkni
to w zakladzie mimo, iz s
 umyslowo zdrowi. Blumen- 
stok 1) opowiada 0 pewnym chorym, który pisze do swego 
znajomego list z zakladu obl
kanych z prosb
 0 uwolnienie 
go z niezasluzonego wi
zie.nia. Protektor jego przybywa don 
w - odwiedziny, nabiera po dlugiej roznl0wie z nim przekona- 


1) Szkice .psychj.atryczne. K.ralkóiW (odbitJka). .
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0120_0001.djvu

			'110 


nia, iz jest w istocie zdrowym i ze nalezy mu wyjednaé uwol- 
nienie z zakladu. Tymczasem na pozegnanie oswiadcza mu 
rzekoma ofiara pomylki lekarskiej, ze jest synem ksi
cia 
Reichstadtu. .wnukiem Napoleona I! 
Wykrycie dyssymulacji nieraz bywa trudne a zawsze 
wyn1aga dluzszej obserwacji, która winna polegaé na wielkiej 
czujnosci znawcy i na staraniu si
 pozyskania zupelnego za- 
ufania badanego. Zjawisko dyssymulacji powinno tez byé 
przestrog
 dIa lekarza, aby nie byl skorym wydaé swiadectwa 
zdrowia unlyslowego osobom, zglaszaj
cym si
 po nie, któ- 
rych nie n10ze zbadac doldadnie, 1. j. bez dluzszej ich ob- 
serwacJI. 


P r z y k f ad y. 
L. 11. Kradzieie. Rzekome obl
kanie (jankowski). 
W to.cz
cem si
 sledztwie 0. li,cZJne .kradzieze, po.pelniane przez 
kondUlkto.rów w wozach z paJmnJmmi pod-róznych, przesluchano Fe- 
liksa 
1., kond!Uktora, lat 42, jako. swiadkia. Gdy jednak obwinieni 0 'kra- 
dziez podali g.o. ,za swego w.spólI}1ika, aresztowano go.. Po. aresztowa,niu 
zachowywal s.i
 Feliks ,zrazu ca.}kiem praiwidlowo. ,i przyzuawszy s:i
 
do. wpóludz.ialu :w .zbrodni, o.bci
zyl znaoznie zeznaniami swemi wspól- 
niików, którzy ,go .zdlradzili. \V:krótce jednaJk Ipo.tem, przesluchiwa:ny 
w daLszym ci
gu, skoJrzysta'l .zchw:ili, gdy pI'zesluchuj=!'cy go. odst
pil 
û,d biuf'ka, na Jdórem le.Zal .prOl!-o.k.ól jego przyznami.a s.i
, zbHzyl si
 
szy;bkiim ruchem d.o biurka, pochwy.eil prol-oikól i p.o,targal go.. Proto- 
kól ten zdolano jednak potem skleié. Od tej .chwili wybuchla u Feliksa 
nagle rzekoIDa Oistro psycho.za, ,z powodu której z.3!rz
dzono jego obser- 
wa:cj
, trwaj
c
 prze,z m-tery .miesi=!ce. Wynik tej .oibse.f'Wacji mieSci s.i
 
w skróceniu W olI"ze.czeniu, j-akie znawcy p!rizedSJt,awili wsród sledztwa 
na 'pismie, a wSlI"ód rüzprawy glównej :ustnie. W oczeczeniu tem zazna- 
cz'o:no. na -ws-t
pie, ze dochod.zenia sledcze i badaruie nie wykazaly, aby 
Feliks pochodzil .z rod,ziny psychopatycznej i by sam okazywal znamio- 
na psy;chop,aty. W ci
gu doty.chozasoweg,o zy;ci.a a wi
 przez lat 42 cie- 
szyl Sli
 dobrem zdrowiem ,zarówno pod wz'gl
dem cieleSJIlym jaJk i po.d 
wzgl
dem umys.lÛlwym. W urz
d-owa.niu .swem ja:ko. .k.onduktolI" sci
gn
l 
.na s-iebie dosé lic,zne ,kary za W)'!kroczenia sluzDO!We, glównie za .nie- 
taktowne i II"'llihaszne z.a,chow3ll1ie si
 wzgl
dem sluz:by kolejorwej i po.- 
dróznych. Badlany ûieszyl si
 jesZicze zdrowiem umyslowem w chwili 
areszlÎ'Owaillia go. à pierwszych jego. przesluchan, w cza.sie których nie- 
tyl'ko przyznaJ: si
 do. wspóludzialu w 'P.rzeSlt
pSitwach, ale wiedzJ.ony 
ludzk.iem uczuciem .zemsty .za z-dradzenie go, -ze.znal nie1wrzystn1e dIa 
WSlpólników .zbrodni. Po.tem jednak poozul ,zal, ze sam s.i
 przy.znal do. 
czynu i drugich ohci
zyl, skorzystal zatem ze sposobnoSci i chcial 
zniszczyé prol-okól s:wy.ch zeZlI1an. W tej chwili p<>loi:oo.ie jeg.o. stalo. si
 
bez wyjScia, gdyz stan
l wobec dwóch mOiZ1iwoSci, albo. potwierdzenia 
pr.zy,znania si
, albo. tez wwalI"Cia sJ
 g.o. Najlepszem wyjsCiÏem byl na-. 


..
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0121_0001.djvu

			111 


gly wyhuch -chor.oby umyslowej. Tutaj ,z.na'Wicy .r01zpatruj
 moz!iwosé 
nagleg.o W)"buchu cho.roiby umyslowej wogóle i wyka;zuj
, ze wybuch 
taJlci u ,ozlowieka 42 letniego, n1e psychopaty i dO' osrtatniej chwili ikry- 
ty.oznej umyslowo ,zdrowego. jes.t powainie w
tpliwym. N 3Js.tEèpnie roz- 
p3ltr:uj
 .o,bj.awy chorotbO'we zauwaz'Oue w ci
u olbserwa.cji u Feliks.a. 
Objawy te ujmuj
 ,cza,s.()IWO' w dwa oktresy. W okre&ie piel'iWszym objawy 
przeds.tawi,aj
 siEè w .post ad podniecenia szaJowego. Bad.any rzu-ca si
 
na 'otaczaj
cy'ch .go bez powO'du, pada lila ziemi
, tan.czy, kr:zyczy, .za- 
pozIli3Jje OiSotby, na pytanja dage raz 'odpowiedzi swLadrcz
ce 0 bystrej 
p.ami
ci ti inteligencj1, innym .zas razem daje odpowiedzi, s.wiadcz
ce 
o zupclnyrn upadJk'1l zdO'}nosci inteleMualny,ch W okrE}S.ie 1ym nie obja- 
wia urojen i nie ulegazludzenriom ,zmyslowym, niepokój .laS jego spra- 
wi.a wnazenie SoZitucznego i üblic.zonego na efekt. W tym samym O'kresie 
syp:i.a po nocadl d.omze i ma dobry apety.t. Powyiszy obr:a;z chorobowy 
nie ()Idpowi.ada zadnej ist-otneD c.horotbie umy,slowej, ipnzebiegaj
.cej z tak 
znacznem podniecerriem psyclwIDo;toryczjl1em ,i przed.s.tawia SiiEè jakO' 
karykatura psy,chozy a wiEèc przeds.tawi;a siEè j.ako 'cho,roba udawana. 
Za niezbHy dowód udawan1a choroby podnO'Soz
 'znawcy wypadni
ie 
z roti swej badanegO' w chwili, kiedy sly.szy z ust ziUawcy, ze jest symu- 
lan1em, wówozas bowiem rzuca .s.iEè na znalwc
 i chce gO' dusié. \Y dru- 
gim okresie zachowuje si
 bad,any spoJwjn5.e a za pr:zy,czyny tego us.po- 
kO'jenia siEè poczytuj
 znawcy rail zmEèozenie si
 badanego odgrywaniem 
rol i sz.alen.ca, powtó;re wplywem :kar dYSicyplinarnych, 
ak;e nalo.zonO' 
nail ,za ,gwalty, popelniane wzgl
dern -osób z otoczenia. W tej 'Üstatniej 
okoliocznosci. widz
 znawcy dowód 1egO' symulacji, wszakze bowiem 
czlowieka chorego umyslowo nie .zdol.anO' jes;z,cze nigdy uSopokoié ka- 
rami dyscyplinarnemi. RO'zebraws.zy w 'ten spo.sób kryty,cznie objawy 
umySllowe Feliksa, or,zekli znawcy w ostatocznym wy, wod.zie ze Feliks 
byl .az do .chwili pod.a:rda .prot'okolu umyslowo zdrowym i ze byl nim 
przez caly 'Pr.zeci
g obserwacji, wreszeie, ze jest nim takze obecnie. 
Wszystkie 'zauwazone uniego objawy llmysJ.o:we, u,ie wyjmuj=!c n.awet 
chwytania much i zj.adan.i:a :i,ch, nie odpowiadaj
 zadnej ze iznanych 
psy,chó.z, gdyz s
 niewlasciwie i bezladnie zestawi,one i przej.askrawione 
tak, ze skladaj
 .si
 na karY'katur
 psychozy. Zdaniem zna.wców FeEks 
posiada .peln
 zd'olnoSé odpowiedzialnosoi karr-nej ,za ,swe :czyny, które 
popelnil w st3rn
e umysl'Üwego zd.rowia. 
Po oglO's.zeniu wyroJm, skazuj
cego Feli,ksa na 'kar
 przezen nie- 
oczetkiwan
, lZaled wie ikilkomie.si
cznego wi
zienia, .z.glosH siEè on do 
przewodnj.0Z
,cego Iro.zprawy z oswiad.czeniem, ze jest zdrowy na umy- 
sle i ze p.r:zyjmuje k3rr
. 


,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0122_0001.djvu

			. 


cz
sé OGÓLNA. 


I. Zycie umyslowe i jego objawy 1). 


1. Swiadomosé i podswiadomosé. 
Zycie umyslowe nasze jest funkcj
 zewn
trznej warstwy 
11lózgowej, zwanej kor
 mózgow
. Dlatego tez okresla si
 kor
 
mózgow
 mianem siedliska zycia umyslowego. 
N asze zycie umyslowe rozgrywa si
 cz
sci
 w sferze swia- 
domosei a cz
sci
 w sferze podswiadomosci wzgl
dni
 nie- 
swiadomosci. 
Sfera swiadomosci lub mówi
c krótko s w i a dom 0 s é, 
()dróznia istot
 zyw
, w szczególnosci czlowieka, od przed- 
111iotów martwych, które, choé mog
 spelniaé pewne czyn- 
nosci (np. jak rózne machiny), to spelniaj
 je automatycznie. 
$wiadomosé nasza sprawia, ze czynnosci przez nas podejmo- 
'\vane, stosuj
 si
 zawsze do kazdorazowych bodzców przez 
nas odczutych i rozwazonych i s
 do nich dostosowane, po- 
nadto zas ze s
wyplywem takze naszego dorobku umyslo- 
wego i doswiadczenia. Swiadomosé obejmuje zatem szereg 
psychizmów, obudzonych w nas przez bodzce zewn
trzne i we- 
wn
trzne. Wernicke 2), który usilowal swiadomosé zlokalizo- 
waé w poszczególnych warstwach kory mózgowej, rozdziela j
 
na trzy cz
sci, t. j. na s w i a dom 0 s é n a s z e j c i e les n o- 
s c i, powstal
 pod wplywem bodzców, które plyn
 ustawicznie 


1) Patrz': W. Jam e s: Psy.chol-ogie. Leipzjg 1909. - K a h a III e: 
Grnudzüge der P.s)'Ichologie f. Meod1z
uer. WiesbaJdoo 1914. - B u m.k. e: 
Psycholog. V.OII"lesungen. Wiesbaden 1919. - K iJ" ets c h mer: Medic. 
PS}'lchoJogie. LipSik 1922. 
2) GFundriss der PsychliatJrie.. LiJpsk 1900. 


'-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0123_0001.djvu

			113 


ku korze mózgowej od kazdej cz
sci naszego ciala, na s w i a- 
d 0 111 0 s é 0 t a c z a j 
 c ego n a s s r 0 d 0 wis k a, powstal
 
pod wplywel11 podniet, odbieranych z niego drog
 zmyslów 
i na s w i ad 0 mos é n a s z e jin d y w i d u a I nos c i. Ta 
ostatnia stanowi funkcjç' obu poprzednich a gruntuje nasz
 
j a z n, 1. j. te nasze wszystkie swiadOll1e wlasciwosci duchowe, 
które okreslamy w zyciu codziennem zaimkami: ja, mój i 1. d. 
swiadomosé naszej indywidualnosci mozemy nazwaé takze 
s a m 0 wie d z
, 0 ile ona tyczy si
 tylko tych - naszych wla- 
sciwosci, które naln s
 swiadome. Sama bowiem jazn jako 
taka nie opiera si
 tylko i wyl
cznie na psychizmach swiado- 
myc
, lecz i na psychizmach, drzen1Ï
cych w stanie podswia- 
dOlnosci, wzglçdnie nieswiadomosci. Okreslenie Bleulera 1), iz 
swiadomem jest to wszystko, co si
 wi
ze wprost w drodze 
skojarzenia z naszeln » ja«, jest wprawdzie sluszne, lecz obej- 
muje nietylko okreslenie tego, co jest nam swiadome wogóle, 
lecz i przedewszystkien1 okreslenie tego, co tworzy nasz
 sa- 
mowiedz
. Samowiedza, powstaj
ca' 'y umysle naszynl pod 
wplywem zapami\'tania i powi
zania ze sob
 w nierozdzieln
 
calosé wszystkich przezyé swiadon1ych, nas si
 tycz
cyc.h, 
a przez nas w ci
gu zycia az do kazdej obecnej chwili dozna- 
nych, utrwala w na's to przekonanie, ze bylismy i jestesmy 
w kazdym momencie zycia naszego jedn
 i t
 sam
 osob
, 1. j. 
san1ymi sob
. Zarazeln samowiedza poucza nas, ze róznin1Y 
si
 od otoczenia naszego, 1. j. od innych osób. Na samowiedz
, 
czyli na swiadolnosé naszej indywidualnej j.azni, sklada.i:.l 
si
 rózne a kolejno po sobie doznane przez nas wrazenia. Naj- 
pierw . zarodek doznaje wrazeil z narz
dów swych i z cz
sci 
swego ciala drog
 wlasciwego inl czucia a wrazenia te stwa- 
rzaj
 podstaw
 swiadomosci naszej, ze narz
dy te (odczu- 
wane nieraz dopiero wtedy, gdy znajd
 si
 w stanie wyj
tko- 
wynl, np. zol
dek w chwili glodu, lub bolu) i czlonki eiata 
wchodz
 w sklad llaszego organizmu (swiadol11osé cielesno- 
sci W ernickego). Poten1 wrazenia odniesione drog
 narz
dów 
zmyslowych i ruchowych zaokr
glaj
 nasz
 swiadonl0sé wla- 
snego ciala a zarazen1 obudzaj
 w nas swiadomosé tego, co 
nas z zewn
trz otacza czyli swiadomosé otaczaj
cego nas 
swiata. Pod wplywem podniet z ?toczenia, a wi

 pod wply- 
wem wychowania, ksztalcenia si\, i obcowania zdobywanlY 


1) Lehrb. d. Psy.chi,atrie. Be'fllin 1916. Stro 7. 
Psychopatologja sqdowa. 


8
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0124_0001.djvu

			114 - 


wrazenia, rozszerzaj
ce nasz
 swiadomosé na wszystko to, 
czego nam udzielili wychowawcy nasi, nauczyciele i lud1.ie 
obcuj
cy z nami, slowem spoleczenstwo, którego stanowinlY 
cz
stk
 (s w i a dom 0 s é spo I e c z n a). Z posród bezliku 
wrazen, zdobytych przez nas w ten sposób, pewne z nich szcze- 
gólnie nas dotykaj
, 1. j. sprawiaj
 nam wi
ksze lub mniejsze 
zadowolenie lub przykrosé, i w miar
 tego silniej lub slabiej 
utrwalaj
 si
 w naszej pami
ci. Wrazenia, silnie utrwalone 
w swiadomosci, przewodz
 w dalszym ci
gu naszego zycia 
i stanowi
 kierunkow
 naszego dzialania. W razenia te skla- 
d
j
 si
 np. na wlasciwosé duchow
, któr
 zwienlY c h a- 
r a k ter e nl 1 ), lub na t
, któr
 zwiemy s u mie n i e m, z a- 
m i I 0 wan i e m i 1. p. Charakter moze byé zly lub dobry, jak 
równiez sumienie moze byé wrazliwe na dobro lub zlo, jak 
wreszcie i zamilowanie moze byé zwrócone w stron
 dobra . 
lub zla. Zarazeln zachodz
 w tych wlasciwosciach duchowych, 
które stanowi
 podstaw
 naszej najdoskonalszej a najpózniej 
osi
ganej s w i a dom 0 s cim 0 I' a I n e j, róznice nietylko 
jakosciowe, lecz takze ilosciowe. Gdy jeden ma charakter sta- 
nowczy, to drugi ma chwiejny, gdy jeden ma sumienie, wrazli- 
we, inny ma t
pe, gdy jeden nie czuje zamilowania do za wo- 
dów pewnych, nauk lub sztuk, to inny je posiada. Ta róznosé 
jakosciowa i ilosciowa tych wlasciwosci psychicznych u ludzi
 
pogl
bia a mozna rzec, stwarza w najwi
kszej cz
sci w po- 
szczególnych jednostkach s w i a dom 0 s é i c h w Y I 
 c z n o- 
s c i i 0 d I' 
 b nos c i czyli ic h sa m 0 wie d z
. Dopiero 
z chwil
 uzyskania swiadomosci moralnej staje si
 czlowiek 
duchowo dojrzalym. 
Samowiedza doprowadza nas do poczucia naszej 0 s o- 
b 0 w 0 S c i. Na poczucie jej sklada si
 pami
é przeszlych na- 
szych przezyé, z których zasadnicze, 1. j. te, które okreslaj
, 
kim bylisnlY i kim jestesmy, musz
 stale si
 zachowaé. Nato- 
miast pami
é innych, wi
cej podrz
dnych przezyé moze bez 
szkody dIa tégo poczucia oslabn
é lub nawet zanikn
é. Po- 
czucie osobowosci podlega w miar
 nowych przezyé, 1. j. 
w miar
 doswiadczenia, ei
glemu rozwojowi, a wi
c pewnynl 


1) Por. zd-an.ie Goe.thego: 
»\V zaciszu talent Inzete1ny WYT,ast.a, 
Na swiata fali lf'od'Zi SIÏ
 charakter«. 
(T.orkwato Tl3sso. Akit. 1. Sc. 2).
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0125_0001.djvu

			'. 


115 


uznpelniaj
cym je zmianom. We snle i w stanach chorobo- 
wych nloze si
 osobowosé rozpasé lub zasadniczo zmienié. 
Zycie umyslowe swiadome jest co do swego obszaru 
ograniczone i stanowi zaledwie cz
stk
 pelnego naszego zycia 
umyslowego tak, jak l
dy stercz
ce nad powierzchni
 mórz 
s
 tylko cz
sci
 l
dów, pokrytych odm
tami wód 1). Pawel 
Bourget 2) po,viada: »dusza nasza podobna jest do archipe- 
lagu, którego poszczególne wysepki wynurzaj
 si
 na po- 
wierzehni
 fal jako widzialne szczyty niewidzialnych pok la- 
dów szeregu podstaw podmorskich, których blizsze zbadanie 
mogloby dopiero posluzyé do oznaczenia tych skaI, l
dów 
i ich rozkladu. Tak samowola nasza, mysli i uczucia opieraj
 
si
 na scislej konstrukcji psychicznej, której podstawy s
 dIa 
nas tajne«. Ta psychiczna konstrukcja naszego myslenia, czu- 
cia i dzialania jest nam w przewaznej cz
sci nieswiadoma 
a tylko ulamki jej wynur
aj
 si
 niekiedy w swiadomosci na- 
szej tak, jak si
 niekiedy wynurzaj
 na powierzchni
 mórz 
twory gl
binowe, gwaltownym wyrwane wirem. Poza naszem 
swiadomem zyciem unlyslowem przyjmuje przewazna cz
sé 
psychologów istnienie zycia umyslowego, z którego. nie zda- 
jemy sobie sprawy. zycie t
, wzgl
dnie stan ten, nazwali psy- 
chologowie rozlnaicie: sta n e nl n i e s w i a dom 0 s c i, P 0 d- 
s w i a dom 0 s c i, s w i a dom 0 s cid 0 I n e j w przeciwien- 
stwie do g ó r n e j czyli wlasciwej, s w i a d 0 nl 0 S c i w s t 
- 
P n e j (Freuda Vorbewustsein), w s p ó I s w i a d 0 nl 0 S c i 
(Mitbewustsein), na d s w i ad 0 mos ei 3) i 1. d. Stan ten 
nazwano talde »d l' U g i e m j a« t), takze »w e w n 
 t r z- 
n e.m I u b p 0 b u d za j 
 ce m j a« 5) (Innen-ich, Trieb-ich). 
Posiadamy liczne dowody, stwierdzaj
ce nam codziennie 
istnienie nieswiadomego zycia umyslowego. I tak nieraz po- 
dejmujemy jak
s czynnosé a pózniej nie wiemy, dlaczegosmy 
j
 wykonali. Czynnosé t
 wywolal bodziec, który zapadl w stan 
nieswiadomy w chwili, gdysmy odpowiedzidi nan stosown
 
czynnosci
. Czujemy nieraz niech
é lub poci
g do pewnych 


. 1) Por. Lip ps: Dei!' Beg.riff des Unhe'WIllssten in der Psycho- 
log.ie. 1896. 
2) Nemezis. Pa.ris 1918. 
3) Por. As s,a gi 0 1 i: Il Subc-oscÏente. Firenze 1911. 
4) Por. M. Des S '0 i r: Das Doppel-Ich. Leipzig 1896, ten z e: Vom 
Jensei.ts der Seele. Sluttgart 1918. 
6) Por. K.a u fm a n n: Suggestion und Hypnose. BerIin 1920. 
1*
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0126_0001.djvu

			... 


116 


osób i przedmiptów a nie umiemy zdaé sobie sprawy z przy- 
czyny tych uczué. Raz czujemy si
 przygn
bieni, raz znowu 
uradowani i znowu nie zdajenlY sobie sprawy z przyczyny tych 
nastrojów. I w jednym i w drugim z powyzszych przypadków 
przyczyna uczué tych i nastrojów zapadla w stan nieswiadomy. 
Codziennie w ci
gu calego naszego zycia doznajemy co chwila 
wrazen, z których zaledwie tylko cz
sé utrwalamy w naszej 
swiadomosci. Pozostale wrazenia, nie utrwalone w swiadomo- 
sei, nie gin
 dia nas bezuzytecznie, lecz gromadz
 si
 w sta- 
nie nieswiadomym i tu tworz
 niejako energj
 potencjaln
, 
która od czasu do czasu uwidacznia si
 swym wplywem na 
kierunek i sposób naszego myslenia, czucia i dzialania. Takie 
to nagromadzone w stanie nieswiadomym wrazenia staj
 siç 
przyczynami uczué i nastrojów, ogarniaj
cych nas bez znanej 
nam przyczyny. Kazdy pracuj
cy u111yslowo zauwazyl nieraz 
u siehie, ze gdy nie mógl rozwi
zaé pewnego zagadnienia na- 
ukowego i zarzucil prac
 po dluzszym a dar
mnym mozole; 
w jakis czas potem nagle wpadl na wlasciwy sposób rozwi
za- 
nia zagadnienia. Nieraz takie jak deus ex machina wylania- 
j
ce si
 w swiadomosci naszej rozwi
zanie problemu nauko- 
wego zjawia si
 nam w nocy po przebudzeniu si
. Spostrze- 
zenie to zdaje si
 dowodzié, ze mózg nasz pracuje takze we 
snie, który Chabaneix 1) uwaza za objaw stanu nieswiadomego. 
--- Czasenl znowu rodzi si
 w unlysle pomysl, który zadziwia 
i zdumiewa jego autora, albowiem nie moze sobie uswiado- 
mié przyczyn, które ten pomysl zrodzily a' które tkwi
 w sta- 
nie nieswiadomym (i n t u i c j a, nat c h n i e n i e). Rozpatru- 
j
c blizej wspomniane powyzej zjawiska, przekonujemy si
, 
ze stosunek tresci wyobrazen swiadomych do tresci wyóbra- 
zen nieswiadomych, które si
 na te zjawiska skladaj
, jest tro- 
jaki: 1) albo wyobrazenia pewne musialy byé uchylone z na- 
szej swiadomosei pod wplywem zaj
cia si
 innym zupelnie 
tokiem mysli, np. mysleniem za,vodowem i oto te uchylone 
wyobrazenia ze swiadQmosCi wciskaj
 si
 od czasu do czasu 
w nasz
 swiadomosé i przerywaj
 tok myslenia swiadomego; 
2) albo pewne wyobrazenia w postaci slów nikn
 nagle z naszej 
swiadomosci (np. imiona, nazwiska i 1. d_) inie daj
 si
 przy- 
wolaé na pami
é mimo wysilku, dopiero po zaprzestaniu usi- 


1) Le SuooonSICient chez les aJrtistes, les sav,ants et les éc.rivaJns. 
Paris 1897.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0127_0001.djvu

			117 


10wa11 ich przYPOlnnienia same si
 wylaniaj
 w swiadomosci 
ze stanu nieswiadomego; 3) albo wreszcie równoczesnie z swia- 
dOl11ym tokiem myslenia odbywa si
 luyslenie nieswiadome, 
które nam podsuwa pomysly twórcze, zdumiewaj
ce nas sa- 
mych. J ezeli fakty powyzsze uzu pelnimy jeszcze codziennem 
zjawiskiem p r z e In a w i a n i a s i 
 1) (contaminatio), bez- 
wiednego powtarzania tychsamych slów lub zdail (np. u mow- 
ców znuzonych) lub wypowiadania slów, wzgl
dnie wyjawia- 
nia mysli, które siç postanowilo zataié, to znaczenie wielkie 
nieswiadomego 'zycia umyslowego staje si
 dia nas càlkiem 
zrozumiale. A donioslosé znaczenia jego podnosi jeszcze ta 
okolicznosé, ze pewne indywidualne wlasciwosci nasze jak 
szczególne uzdolnienia, zamilowania i t. d., niezalezne od 
naszej woli a przekazane nam drog
 dziedzictwa po rodzicie- 
lach a moze przez pokolenia juz nabyte, tkwi
 takze tylko 
w stanie naszej nieswiadOl11osci. Slusznie tez wytyka Radziwil- 
lowicz 2) niescislosé porównania Lockego ducha ludzkiego do 
tabliczki, na której tylko doswiadczenie osobnicze znaczy swe 
slady. Nie jest to bynajmniej tabliczka, daj
ca si
 latwo ze- 
trzeé, lecz palimpsest, w którym daj
 si
 wykryé dorobki ró- 
znych ludzi z róznych czasów. Wreszcie stan nieswiadOl11osci 
stanowi podstaw
, na której opiera si
 szereg zjawisk psycho- 
patologicznych, jak np. objawy histeryczne, natr
ctwo 111)'sI0- 
we i t. 9. 
Cz
sé psychologów zarzuca teorj
 istnienia stanu nie- 
swiado111ego, wychodz
c z tego zalozenia, ze nieswiadomem 
w mysl poprzedniej teorji trzebaby nazwaé wszystko t
, co si
 
w swiadomosci naszej nie rozgrywa w postaci wyobrazen 
a wzgl
dnie w postaci slów, 'okreslaj
cych wyobrazenia. Tu 
nalezalyby w pierwszym rz
dzie uczucia. Psychologowie, zwal- 
czaj
cy teorj
 stanu nieswia
omego, zast
puj
 j
 ps y c h o- 
log j 
 u cz u cia. Doswiadczenie uczy, ze 111i
dzy uczuciem 
a rozumem zachodzi nieraz rozdzwi
k, ze t
, czego rozum nie 
pozwala uznaé za istotne,. staje si
 dogmatem przy -,pomocy 
uczucia. I tak zdarza si
 nieraz, ze rozu'!luj
c, zarzucaulY 
pewne zdanie lub s
d mimo, ze uczuciem naszem w nie ,vie-. 
rzymy. Nieraz uczucie wskazuje nam, ze pewien zamiar przez 
" ' 


1) Por. Fr e u d: Zur PsychQpaltholog.ie des Alltagslebens. Ber- 
lin 1910. 
2) Por. Rad z i w i }}.o W i.c,z: Psychj3ltflja s
dowa. W.a,rsz,awa 


1917.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0128_0001.djvu

			118 


nas powzi
ty wiedzie nas do zIego, tymczasem rozum tluma- 
czy nam, ze zamiar ten moze wyplywaé z pobudek dobrych 
i uchyla poprzedni glos uczucia, powiedzmy sumienia. Do- 
swiadczenie uczy, ze wszelkie mysli nam niemile uchylamy 
i zapominamy je, chociazby nawet mysli te utrwalily si
 w na- 
szej swiadomosci za pomoc
 slów stosownych. Z tego jednak 
ch«:tnego zapominania niemilych przezyé lub mysli nie wynika, 
zdaniem tych psychologów, potrzeba stwarzania stanu nie- 
swiadomego 1). 


2. Rozum, uczucie, dzialanie (wola). 
Gdy w pogodny dzien letni wejdziemy do ogrodu, pel- 
nego kwiecia, nasze zmysly wzroku i powonienia doznaj
 sil- 
nych podraznien, dzi
ki którym odczuwamy barwy i wonie 
kwiatów, czyli doznajemy w r a zen wzrokowych i w«:cho- 
wych. .Wrazenia te utrwalaj
 si
 w pami
ci naszej (e n g r ft m- 
m y Bleulera). Wrazenia wzrokowe l
cz
 si
 z w
chowemi 
i dotykowemi i w ten sposób dozwalaj
 nam spostrzegaé 
kwiaty. Równoczesnie nast
puje w umysle naszym sprz
zenie 
tych trzech róznozmyslowych wrazen w jedn
 calosé, utrwa- 
laj
c
 si
 w naszej pami
ci. Gdy po raz drugi wejdziemy do 
ogrodu, wówczas dostrzegamy i poznajemy kwiaty, z któremi 
poprzednim razem zetkn
lismy si
. Spo s t r z e zen i e skla- 
da si
 _ wi
c z "Tazen, uzyskanych drog
 zmyslów, skojarzo- 
nych w pewn
 wlasciw
 calosé i uswiadomionych sobie. Kazde 
spostrzezenie moze byé ogólne lub szczególowe, mozemy bo- 
wiem uczynié spostrzezenie kwiatu, poza tem jednak takze 
szczególowe spostrzezenie jego jako np. rózy a nawet jako pe- 
wnego wlasciwego jej gatunku. Wrazenia uzyskane pod wply- 
wem bodzc6w zewn
trznych w zakresie poszczególnych zmy- 
slów utrwalaj
 si
 jako takie w naszej pami
ci. Tak np. utrwala 
si
 w pami
ci naszej wrazenie wzrokowe ksztaltu i barwy. 
rózy, dalej wrazenie w
chowe jej woni i wreszcie dotykowe 
jej kolców. Kazde z tych wrazen utrwalone w pami
ci moze 
byé na zawolariie bez spostrzegania r<.'>zy odtworzone. Odtwo- 
tzone z pami
ci wrazenia, uzyskane drog
 zmyslów czyli ohral. 


1) 0 stanie nieSwiadomym pawz blkZe L ö wen fel d: Bewusstsein 
und psy.chisches Gesehehen. Die PhänOilTIene des U.nteroewusstsei'l1ls und 
rihre R-oUe in unse.rem Geistesleboo. Wiesbaden 1913. - P. Jan e t: 
État mental des Hystériques, les aooidents mentaux. P.aris 1894.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0129_0001.djvu

			119 


zy pami
ciowe tych wrazen nazywamy w y 0 bra zen i e m, 
np. wzrokowem, dotykowem, w
chowem i t. d. Suma obrazów 
pami
ciowych czyli wyobrazen uzyskanych pod wplywem 
sl:eregu wrazen róznozmyslowych, wywolanych spostrzeze- 
niem jakiegos przedmiotu, daje nam wyobrazenie tego przed- 
miotu i jego p 0 j 
 cie. Mi
dzy spostrzezeniem a wyobraze- 
niem zachodzi zasadnicza róznica, któr
 Jaspers okresla bra- 
kien1 ucielesnienia w wyobrazeniach a natomiast istnieniem 
tego ucielesnienia w spostrzezeniac.h. Ucielesnienie wlasciwe 
spostrzezeniom polega na tem, ze spostrzegane przedmioty 
przerzucamy nazewn
trz naszego ustroju jako w istocie tamze 
istniej
ce i ze w czasie spostrzegania nie ulegaj
 one zmianie. 
Natomiast wyobrazen nie przerzucamy nazewn
trz, tylko tkwi
 
one w naszym umysle i podlegaj
 zmianie b
dz bez naszej 
woli, b
dz tez wedle naszej woli. Zarazem' zachodzi jeszcze 
róznica w wyrazistosci spostrzezenia a wyobrazenia, gdyz jak 
· to obrazowo okresla Ebbinghaus, wyobrazellie grzmotu nie 
odznacza si
 nawet tak slabem nat
zeniem odglosu, jaki spra- . 
wia suchy listek, padaj
cy na powierzchni
 wody a wyobra- 
zenie slonca nie posiada nawet cz
stki tej sily swietlnej, jak
 
jasnieje swietlik w noc swi
tojansk
. Tylko w stanach pato- 
logicznych nabieraj
 wyobrazenia wyrazistosci i ucielesnienia 
wlasciwego spostrzezenioln i ulegaj
 wówczas przerzuceniu 
nazewn
trz, wskutek czego nie rózni
 si
 niczem od spostrze- 
zen. Takie wyobrazenia ucielesnione i nazewn
trz przerzu- 
cone nazywamy h a 
 u c y n a c jam i. Spostrzezenie lnusi 
mieé za kazdym razem zewn
trzn
 podniet
 przedmiotu, który 
si
 spostrzega, natonliast wyobrazenie nie potrzebuje zewn
trz- 
nej podniety. Skojarz.one wyobrazenia, tycz
ce si
 pewnego 
przedmiotu przedtem spostrzeganego tworz
 nam poj
cie te- 
goz przedmiotu. Poniewaz zas poj
cie takie powstalo pod 
wplywem spostrzezenia danych przedmiotów z naszego oto- 
czenia, przeto poj
cie t
, zawdzi
czaj
ce swe powstanie wra- 
zeniom, doznanym przedtem drog
. zmyslów, nazywamy z m y- 
slo wem czyli kon k l' e t n e m. Do powstania spostrzeze- 
nia potrzeba podniet, dzialaj
cych w swoisty sposób na nasze 
narz
dy zmyslowe. 0 ileby zaszedl brak tych lub owych pod- 
niet, dzialaj
cych na ten lub ów zmysl, to spostrzezenie nasze 
dan ego przedmiotu byloby niescisle, niedokladne i doprowa- 
dziloby nas do zapoznania tego przedl11Ïotu (i 11 u z je). Nato- 
miast -do powstania wyobrazenia lub obudzenia poj
cia kon-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0130_0001.djvu

			120 - 


kretnego wystarcza, aby si
 w pami
ci obudzila tylko jedna 
jego cz
sé skladowa. Tak np. przypolllnienie sobie barwy sa- 
mej lub samego ksztaltu rózy wystarcza, aby si
 obudzilo wy- 
obrazenie rózy wogóle. Liczba wyobrazen i poj
é konkretnych 
jest ograniczona, gdyz liczba przedmiotów podpadaj
cych pod 
zlnysly jest równiez ograniczona. Poniewaz zas z ograniczonej 
w'Ûgóle liczby przedlniotów konkretnych tylko pewna jej cz
sé 
podpada pod zmysly poszczególnych ludzi, atoli podpada pod 
ich zlnysly bardzo cz
sto, nielllal codziennie, zatem wyobraze- 
nia powstale dzi
ki cz
stenlU ponawianiu si
 spostrzezen od- 
nosnych przedmiotów musz
 byé silnie utrwalone w pan1Ï
ci. 
Mimo to jednak wyobrazenia nasze i poj
cia konkretne ule- 
gaj
 zczasem pewnYln zillianom nieznacznym a to pod wply- 
We111 ponownych spostrzezen, które je w szczególach uzupel
 
niaj
. Natomiast zmienne s
 wyobrazenia a wzgl
dnie poj
cia
 
które powstaj
 bez poprzednich spostrzezen, gdyz tycz
 si
 . 
pewnych stanów lub wlasciwosci, nie podpadajqcych pod na- 
sze zmysly, a które powstaj
 tylko na podstawie kombinacji 
myslowej. Poj
cia takie nazywamy 0 der wan e m i lub a b- 
st l' a k c y j ne In i, np. poj
cie dobra, cnoty, zbrodni, dalej 
stanów uczuciowych jak lllilosci, gniewu i 1. d. Poj
cia ab- 
strakcyjne Sq zmienne u róznych ludzi i tak, co jeden uwaza za 
zie, tego drugi nie ma za zie, fizyk zawodowy pojmuje inaczej 
sil
 elektryczn
, niz przeci
tnie wyksztalcony. czlowiek a ten 
inaczej od czlowieka 0 niskim rozwoju umyslowym. Wyobra- 
zenia i poj
cia :Zast
pujemy Vi swiadomosci pewnymi symbo- 
lami, którymi Sq slowa je okreslaj
ce. Slowa a wi
c lnowa 
nasza umozliwia nam operowanie zaSObe111 poj
é a zwlaszcza 
poj
é oderwanych. Liczba poj
é oderwanych z natury rzeczy 
jest nieograniczona. Skoro zas slowa stanowi
 odbicie naszych 
poj
é, zatelll zap as slów, posiadany przez nas, powinienby byé 
wykladnikieln naszego zapasu -poj
é. Tymczasem zauwazamy 
nieraz, ze jedne osoby zdradzaj
 duzy zasób slów a przytem 
ubóstwo poj
é, gdy przeciwnie inne uderzajq nas malym za- 
pas
m slów obok bogactwa poj
é. Nie od zapasu slów; lecz 
od bogactwa poj
é posiadanych zalezy wlasciwosé naszego 
umyslu, któr
 mozemy nazwaé plytkosci q lub gl
bi
 duchowq. 
Wrazenia, spostrzezenia, wyobrazenia i poj
cia stanowi q 
podstawowe pierwiastki tej zupelnie jeszcze nie zbadanej czyn- 
noscÏ kory mózgowej
 któr
 nazywamy nl y s 1 e n i e ID. W ra- 
zenia równoczesne a scislej bior
c, szybko po sobie doznane,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0131_0001.djvu

			121 


t
cz
 si
 w umysle w jedn
 sprz
zon
 calosé, w jedno s k 0 j a- 
r zen i e, które pami
é nasza potem repn>dukuje jako wy- 
obrazenie lub poj
cie. Nie wszystkie skojarzenia reprodukuje 
pami
é równie dokladnie, zalezy to od róznych czynników, 
przedewszystktem zas od tego, czy skojarzenie dane posiada 
wazne znaczenie dIa nas lub nie. J edno skojarzenie odtwo- 
rzone w pami
ci ozy,via inne skojarzenia, z pierwszem w pe- 
wnym zwi
zku b
d
ce. Zwi
zek ten opieraé si
 moze na ich 
podobienstwie (analogji) lub przeciwienstwie (antitezie). 
Przyten1 porz
dek, w jakim reprodukuj
 si
 poszczególne sko- 
jarzenia zaleznym jest nieraz od porz
dku, w jakim te skoja- 
rzenia powstaly. Liczenie od 1 do 100 wykonujemy latwo, li- 
czenie w porz
dku przeciwnym od 100 do 1 sprawia na01 
pewn
 trudnosé. L
czenie ze sob
 zapasów skojarzeniowych 
w. pewne zwi
zki stanowi podstaw
 nlyslenia, które jest I 0- 
g i c z n e, gdy polega na odtwarzaniu skojarzei1 dawnych na- 
szych przezyé lub zjawisk im podobnych. Logiczne myslenie 
prowadzi do wnioskowania na podstawie analogji zjawisk lub 
ich przeciwienstwa a staje si
 war u n k 0 w e In, gdy si
 
opiera na doswiadczeniu, które nas pouczylo 0 niewzruszo- 
nem nastE:pstwie jednego zjawiska po drugiem. Zjawisko pod- 
stawowe czyli pierwotne jest wówczas podstaw
, przyczynêl 
-lub warunkiem zjawiska drugiego. Ten zwi
zek kilku zjawisk 
ze sob
, ugruntowany doswiadczenien1, wyrazanlY wnioskanIi, 
czyli s
dami a zdolnosé t
 zwienlY z dol nos c i 
 s 
 d ó w. 

yslenie zalezy nietylko od bodzców zewn
trznych
 ozy- 

iaj
cych w nas odpowiednie skojarzenia, lecz takze jeszcze 
od szeregu innych czynników, a przezdewszystkiem od oh ra- 
nego kierunku i od chwilowej konstelacji. Obrany przez nas 
kierunek myslenia wytycza drogi nowo powstaj
cYln skoja- 
rzeniom, tlumi
c ozywianie si
 w nas takich skojarzen, któ- 
reby nie mialy zwi
zku z wytkni
tym sobie kierunkienl nlY- 
slenia. Ze chwilowa nasza konstelacja wywiera wplyw na prze- 
bieg myslenia, doswiadczamy codziennie. Gdy jesteS111Y glo- 
dni, wówczas mysli nasze latwo skierowuj
 si
 ku _wyohra- 
_zeniu pokarmu. T
 prawd
 wyraza tak dobitnie przyslowie: 
glodnem u chleb na mysli. 
Oprócz takiegö przebiegu myslenia, którem kieruj
 sko- 
jarzenia realne, powstale pod wplywem bodzców z otaczaj
- 
cego nas swiata, istnieje jeszcze przebieg myslenia, opa no- 
wany przez stany uczuciowe, jakim n10zemy ulec. Myslenie
 
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0132_0001.djvu

			;.. 


122 


którem kieruje afekt, nie jest zgodne z doswiadczeniem, jest 
ono fantastycznem, przesadnem a moze byé nawet niedo- 
rzecznem. Za przyklady takiego afektywnego myslenia (zwa- 
nego przez Bleulera a u t y s t Y c z n e m) mog
 posluzyé ma- 
rzenia na jawie, sny a w stanach chorobow:ych urojenia. 
Poezja jest takze wykwitem myslenia autystycznego. 
Od ilosci posiadanych skojarzen zalezy wlasciwosé umy- - 
slowa, któr
 zwiemy int e I i gen c j
. Polega ona nietylko 
na zdolnosci powtarzania skojarzen juz uzyskanych, lecz 
takze na tworzeniu nowych. Im wi
cej ktos posiada skoja- 
rze1'1, tem subtelniejsze z nich moze zlozyé kombinacje. Jednak 
sama ilosé posiadanych skojarzen nie jest wyl
cznym wykla- 
clnikiem inteligencji, gdyz wielka ich ilosé wymaga sprl.wno- . 
sci wi
kszej w operowaniu niemi. Wielka ich ilosé przy nie- 
moznosci zastosowania z nich w danej chwili najwlasciwszych 
i niezb
dnie potrzebnych sprowadza niejasnosé w mysleniu 
i ,y wypowiadaniu si
. Inteligencja jest tem doskonalsz
, im 
wi
ksza istnieje latwosé i szybkosé pozyskiwania skojarze1'1, 
im wiçksza jest zdolnosé stosownego wyboru materjalu do 
ich utworzenia a wreszcie im z wi
ksz
 latwosci
 odbywa si
 
przenIiana dawnych skojarzen na nowe wzgl
dnie na uzupel- 
nione tak, aby nie kr
zyé w kólko po raz utartych drogach, 
lecz zawsze naprzód isé z post
peln 1). Korzystny wplyw wy- 
wiera na inteligencj
 pami
é, która inl jest doskonalsz
, tem 
wi
cej ulatwia zadanie pierwszej a moze nieraz nawet pokryé 
jej braki. Takze wyobraznia jest dzwigni
 inteligencji, ulatwia 
bowiem tworzenie nowych pomyslów. Wreszcie wplywa na 
ni
 sfera uczuciowa. Zamilowanie do pewnego. kierunku pracy 
un1yslowej ulatwia zadanie zajmowania si
 ni
. Bez zamÏlo- 
wania nie bylby czlowiek zdolny zdzialaé wiele, choéby inte- 
ligencja jego byla spor
. Jednak afekty mog
 takZe oddzia- 
lywaé szkodliwie na inteligencj
, 0 
le psuj
 lad myslenia, 
1. j. utrudniaj
 zastanawianie si
 i rozwag
. W zadnym razie 
nie zalezy inteligencja od wielkoscl zapasu t. zw. wiadomosci 
szkolnych, uczy bowiem doswiadczenie, ze ci, którzy w izko- 
lach zadowalniali swych nauczycieli w równej mierze, oka- 
., 1) Pifiknie wyr.aia to As n y k: 
»Tr.zeba z zywymi fll3>przeci w isé, 
Po 
ycie si
g.aé flO'we, 
A nie w uwi
dlych laurów lisé 
Z upOorem strOoié Igl()w
«. 


.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0133_0001.djvu

			123 


zal i si
 w pózniejszem zyciu nieraz intelektualnemi mlerno- 
talni a natomiast ci, których nauczyciele uwazali za mler- 
noty, zablysn
li pózniej cz
sto jako umysly swietne. 
Podniety, które dzialaj
 na narz
d psychiczny, pozo- 
stawiaj
 w nim trwale zmiany, które nazywamy obrazami 
pan1Ï
ciowymi (engrammy). Im cz
sciej pewna podnieta b
- 
dzie si
 powtarzaé, tem latwiej wywiera skutek (repetitio ma- 
ter studiorum), tem latwiej si
 j
 tez pózniej przypomina. T
 
zdolnosé utrwalania w narz
dzie psychicznym podniet naIi. 
dzialaj
cych zwiemy p a nl i 
 c i
. Sklada si
 ona z dwóch 
zdolnosci, 1. j. ze zdolnosci zap a In i 
 t a n i a i ze z dol n o- 
s c i P l' Z Y P 0 In i n a n i a. Ze obie te zdolnosci nie kryj
 si
 
ze sob
, wynika st
d, ze istnienie jednej nie wyklucza moZli- 
wosci braku drugiej, jak to np. zauwazämy w przypadkach 
1. zw. niepami
ci wstecznej. Od pami
ci, po cz
sci takze od 
uwagi, zalezy z dol nos é 0 l' jen t 0 wan i a s i 
 w c z a- 
s i e, a lnniej w p l' zes t l' zen i (zalezna wi
cej od spostrze- 
zel1 wzrokowych). Zdolnosé 0 l' jen t 0 wan i a s i 
 \Y P o- 
1 0 zen i u, 1. j. w stosunku kazdorazowym do naszego oto- 
czenia (np. do osób) jest wynikiem zastanowienia czyli roz- 
wagi. 
Na sfer
 intelektu oddzialywa stale sfera uczucia. Kazda 
podnieta, jaka dziala na nas, sprawia W ulnysle naszym pe- 
wien wlasciwy sobie skutek intelektualny (który Wernicke 
okresla jako zmyslow
' tresé wrazenia), a zarazem pewien 
skutek uczuciowy (ton uczuciowy- Wernicke'go). Towarzy- 
sz
cy kazdelnu wrazeniu ton uczuciowy jest zmienny tak pod 
wzgl
dem swej jakosci, jak i pod wzgl
dem swego nat
zenia. 
Moze on byé nam nIily lub przykry, zarazenl silny lub slaby. 
Od sily tego tonlL zalezy, czy wrazenie dane zajmie nasz
 uwa- 
g
 lub nie. Gdy sila tonu uczuciowego b
dzie nieznaczna, to 
wrazenie odnosne b
dzie na111 oboj
tne i to nawet do tego 
stopnia, ze nie zwrócimy na nie uwagi i nie zapalni
tamy go. 
W ci
gu zycia doznajelny ustawicznie wrazel1, budz
cych 
bardzo slaby ton uczuciowy, totez wrazeIi. tych nie uswiada- 
miamy sobie jako dIa nas oboj
tnych. 
T ony uczuciowe, które towarzysz
 poszczególnym wra- 
zeniom, jakich doznajemy ustawicznie, zlewaj
 si
 w pewien 
ogólny akord, zwany na st l' 0 je m. Nastrój jako wynik zl
- 
czenia si
 _ tonów uczuciowych, wywolywanych przez wraze- 
nia doznawane, odznacza si
 co do czasu pewn
 trwalosci
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0134_0001.djvu

			124 


a co do swego nasilenia pewnem umiarkowaniem. Co do swej 
jakosci moze byé 0 b 0 j 
 t n y m, p 0 d n i 0 s I y m lub p l' z y- 
g n 
 bi 0 n y m. Jezeli ton uezuciowy, obudzony przez wra- 
zenie lub przez ich zbiór, b
dzie bardzo silny i jezeli zarazenl 
ohudzi si
 nagle, to zwienlY go wówczas a f e k t e nl. Afekty 
w odróznieniu od nastrojów odznaeza ich krótkotrwalosé 
i przelotnosé. Nastroje a w wyzszym stopniu afekty wywo- 
luj
 pewne zlniany tak w zakresie cielesnym jak i psychicznym. 
W zakresie cielesnym spostrzegamy pod ich wplywem z111iany 
w ruehaeh, szczególnie gestykulacyjnych, w sposobie lnówie- 
nia, dalej zmiany w stanie naczyn krwionosnych, które przez 
nagle rozszerzenie si
 wywoluj
 u _ nas zaczerwienie twarzy 
lub tez przeeiwnie jej zbledni
cie przez ich zw
zenie si
, zmia- 
ny w czynnosci \vydzielniezej gruczolów (lzy wsród placzu, 
pot wsród l
ku i 1. p.), wreszcie zmiany w czynnosciach we- 
getatywnyeh, np. stlulnienie uczucia glodu. Zmiany psyehiezne 
wywolane przez afekty zaznaczaj
 si
 nie daj
cem si
 blizej 
okreslié uczucienl zadowolenia lub niech
ci, radosci lub 
snlutku. Poza ten1Î zmianami oddzialywaj
 nastroje i afekty na 
myslenie i dzialanie-. Pod wzgl
dem formalnym albo przyspie- 
szaj
 lnyslenie, albo je opazniaj
. Nastroje i afekty podniosle 
przyspieszaj
 bieg nlyslenia, niekiedy (przy afektach) nawet 
tak znaeznie, ze nlyslenie staje si
 przez to malo scisle, po- 
wierzchowne a nawet odlnienne od zwyklego nam myslenia. 
N
stroje i afekty przygn
biaj
ee zwahiiaj
 bieg lnyslenia, nie- 
kiedy az do jego zupelnego zaniku. Zawsze wplywaj
 one na 
kierunek myslenia, albowienl obudzaj
 w unlysle przede- 
wszystkienl te skojarzenia, które s
 z ich jakosci
 zgodne 
a hanluj
 te skojarzenia, które s
 ich tresci przeeiwne. Afekt 
zwi
zany z pewnenl skojarzeniem, z pewn
 mysl
, wZlnaga 
ich znaczenie w umysle naszym tak, ze lnysli te góruj
 nad 
innelni, pozbawionemi równie silnego afektu. Mysli takie 
zwielny n a d war tos c i 0 w e m- i. Róznorodnosé mysli nad- 
'.vartosciowych u ludzi stwarza pewn
 róznorodnosé w spo- 
sobie ich myslenia a zarazem i w sposobie ich dzialania, albo- 
wiem mysli nadwartosciowe stanowi
 bodzce, które wyty- 
czaj
 kierunek naszenlU dzialaniu. Ze zas nastrój lub afekt 
wplywaj
 na kierunek naszego dzialania, wynika choéby 
z tego, ze naogól sklaniamy si
 zawsze do takiego dzialania, 
które nan1 sprawia przyjemnosé a nie przykrosé. 
N astrój i afekt mog
 opanowaé albo calosé naszego my-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0135_0001.djvu

			125 


, 


slenia, albo tylko jego cz
sé, 1. j. tylko pewn
 grup
 wyobra- 
zeiL Grup
 wyobrazeil, opanowanych przez pewien jednolity 
afekt, która oddzialywa na przebieg myslenia, nazywamy 
krótko zes pol e 111 (kon1pleksem). Myslenie nasze w kie- 
runku danego zespolu nie jest swobodne, trzezwe i realne. Je- 
zeli kogo kochamy lub nienawidzÏ1ny, to myslenie nasZ(
 
o ,vszystkiem, co ma zwi
zek z t
 osob
 jest niewolniczo za- 
lezne od tego zespolu. Co wi
cej jeszcze, zespoly zdradzaj
 
nieraz sklonnosé wci
gania w swój obr
b takich grup wyobra- 
zel1, które nie s
 zalezne od nich. Tak np. czlowiek dotkniçty 
chorob
 ukrywan
 lub przywar
 s
dzi, ze kazdy z\vraca na 
'niego uwag
 z powodu tej choroby lub przywary. Jezeli zas 
mysli, tworz
ce zespól, s
 nazbyt przykre, to n10g
 zapasé ze 
stanu swiadon10sci w stan podswiadolny. Takie dzialanie ze- 
spolów 0 silnym akcencie afektu zwie si
 kat a t y m i c z n e. 
Zespoly uchylone z swiadOll1osci mog
 jednak nadal wywie- 
raé swój wplyw na nasz ulnysl, zwlaszcza w kierunku choro- 
bowym. 
\fekty n10g
 wreszcie objawiaé sklonnosé rozszerza- 
nia siç z tych skojarzen, które je obudzily na takie skoja- 
rzenia, które pierwszyn1 s
 bliskie, np. kochamy lnatk
 i ko- 
challlY posiadane po niej pami
tki. Czasem lnog
 nawet cal- 
kien1 przejsé na te uboczne skojarzenia; uwalniaj
c pierwsze 
od swego wplywu. W ówczas pierwsze skojarzenie, które si
 
pierwotnie l
czylo z afektem, staje _ si
 oboj
tnem, natOlniast 
skojarzenie uboczne, na które si
 afekt przesun
l, staje si
 
drogieln i milem lub przykrem. 
Sfera _ uczucia rozstrzyga takze 0 u spo s 0 bie n i u I) na- 
szen1, które jest s a n g win i c z n e, jezeli afekty budz
 si
 
latwo, s
 zywe i szybko zmienne, jest f 1 e g mat y c z n e, je- 
zeli afekty budz
 si
 zwolna, s
 malo nasilone i dluzej trwajq, 
jest c hol e r y c z n e, jezeli afekty s
 silne i utrzymuj
 siç 
dluzej, wreszcie jest mei anc hol i c z n e, jezeli afekty s
 
przewaznie przygn
biaj
ce. 
W szystkie nasze czynnosci s
 ograniczone, wi
c takze 
i czynnosci myslenia. Ograniczenie 1nyslenia zaznacza si
 teln, 
ze w jednef i tej samej chwili nie mog
 zaprz
taé naszej swia- 
dOlnosci dwie, lecz tylko jedna mys1. To ograniczenie naszego 
myslenia, dowodz
ce sciesnienia naszej swiadomosci, nazy'" 
WaIuy u w a g
. Na uwag
 wplywa sfera uczucia 0 tyle, 0 ile 
1) Kr e tlSC hm e r (Körperbau u. Cha'r.akter. Berlin 1921) . ul.- 
róinia .ty1ko dwa u sp.05Qhieni a, tj. cykliczne i .schiflOirczn
. 


.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0136_0001.djvu

			. 
, 


... 


'! 


126 


odpowiednio silny ton uczuciowy musi byé obudzony w nas 
przez te mysli, którym mamy poswi
cié uwag
. ewaga ulatwia 
kojarzenie si
 mysli, chwilowo silniej zaakcentowanych czu- 
ciowo, zarazem hamuje inne mysli. {;waga moze byé siln
 
(tenacitas) i czujn
 (vigilitas); siln
 jest wtedy, gdy si
 trwale 
odnosi do pewnego zjawiska przedmiotu i t. p., czujn
 zas 
jest wtedy, gdy zwraca si
 latwo od zjawiska jednego do dru- 
giego, no,vego. Te dwie wlasciwosci uwagi s
 wlasciwie sobie 
przeciwne, atoli mog
 nieraz istnieé obok siebie. J ezeli pewne 
zjawisko, przedmiot lub mysl budz
 w nas szczególne zaj
cie, 
wówczas uwaga nasza co do nich staje si
 szczególnie gl
bok
 
a wówczas mówimy 0 s k u P i e n i u s i
. Raz obudza si
 
uwaga pod wplywem naszej woli (u w a ga c z y n na), in- 
nym zas razem zdarzenia zewn
trzne zmuszaj
 nas do niej 
(u w a gab ier na). Nie wszyscy ludzie s
 zdolni do uwagi 
w równym stopniu a zwlaszcza nie wszyscy s
 zdolni do sku- 
pienia si
. PrzecÏwienstwenl uwagi jest roz t a r g n i e n i e, 
które moze byé nast
pstwem niedostatecznej sily uwagi przy 
zbyt wielkiej jej czujnosci, lub odwrotnie zbyt silnej uwagi 
przy zbyt malej jej czujnosci (np. ktos pochloni
ty przez pe- 
wn
 mysl wybiera si
 z domu bez dostatecznego ubrania si
). 
Roztargnienie moze byé takze wynikiem afektu, w czasie któ- 
re go skupione myslenie jest wykluczone. Stan pokrewny uwa- 
dze stanowi zjawisko polegaj
ce na tem, ze kazda niemal mysl. 
budz
ca si
 w nas przygodnie, kojarzy si
 z pewn
 wazn
 dia 
nas mysl
 choébysmy nawet w danej chwili sobie jej nie uswia- 
damiali. Ta mysl, z któr
 wszelkie inne, przygodne, tak latwo 
si
 kojarz
 i przez to j
 co chwila w pami
ci obudzaj
, musi 
byé zwi
zana z szczególnie silnym dIa nas afektem. Jezeli np. - 
dopuscilismy si
 pewnej winy, z któr
 si
 kryjenlY, to dopatru- 
jemy si
 w kàzdym szczególe naszego zachowania si
 wzgl
- 
dem drugich oraz zachowani
 si
 innych wzglçdem nas mozli- 
wosci odkrycia naszej winy. Zjawisko to okresla nam do- 
_ sadnie obrazowo znane przyslowie: »na zlodzieju czapka gore«. 
Bodzce zewn
trzne, które na nas dzialaH, wywoluj
 
w nas uczucia rózne, jedne z nich s
 nam mile, drugie przy- 
kre. Pod wplywem tych uczué powstaje w nas d
znosé do 
... zyskiwania i wykorzystywania dIa siebie bodzców, które naln 
sprawiaj
 przyjemnosé a unikania bodzców nam niemilych. 
Ta d
znosé objawia si
 nazewn
trz dzialaniem. Dzialanie na- 
sze jest tak samo ograniczone jak myslenie, gdyz w jednostce 


I 


. '
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0137_0001.djvu

			127 


cza
u mozemy podj
é tylko jedno dzialanie. Dzialanie swia- 
dome jest zawsze wynikiem poprzedzaj
cego je aktu mysle- 
nia, które nasuwa nam z jednej strony korzysci plyn
ce z ma- 
jqcego si
 podj
é dzialania, z drugiej zas strony niekorzysci 9 
mog,
ce z niego wynikn
é. Ten proces myslenia nazywalny 
z ast a n 0 wie n i ems i 
 lub nam y s I erna wynik jeg0 9 
który nas sklania albo do podj
cia dzialania lub do jego za- 
niechania, nazywamy pos t a n 0 wie n i e m lub a k tem 
wol i. Postanowienia nasze czyli wola nasza jest tedy zawsze 
zawisla od .sfery uczucia. Tej prawdy dowodzi fakt, ze punktem 
wyjscia naszego dzialania s
 zawsze mysli nadwartosciowe 9 
a których nadwartosé pochodzi od silniejszego tonu uczucio- 
wego, jaki ona w nas obudzila. Dowodzi jej jeszcze inna oko- 
licznosé. Oto siln
 czyli niezlomn
 wol
 nloze posiadaé tylko 
taki czlowiek, który podlega uczuciom trwalym, nielatwo 
zmiennym. Czlowiek 0 chwiejnej albo slabej woli moze pod- 
legaé nawet zywYln uczucionl, lecz nietrwalym, natomiast 
latwo zmiennym, albo tez uczuciom slabym, nie zdolnym w nim 
obudzié dqznosci. D
znosci nasze s
 rózne. Te z nich, które 
n1aj
 za cel utrzymanie nas przy zyciu lub zachowanie ga- 
tunku, nazy,yalny pop 
 dam i (popçd do przyjmowania po- 
karrnu, pop
d plciowy). Niektóre nasze d
znosci mog
 byé 
sprzeczne z nasz
 osobist
 korzysci
, a min10 to s
 przez nas 
objawiane. S
 to d
znosci, które n1aj
 za cel korzysci dIa spo- 
leczenstwa. S
 to d 
 z nos c iet y c z n e. 


11. Pojt;cie istoty choroby urnyslu 1). 
Oddawna juz wysilano si
 na okreslenie istoty choroby 
umyslu, niestety dot
d nie udalo si
 go uzyskaé w takiej po- 
staci, któraby I
czyla w sobie trafnosé i dost
pnosé dIa ogólu. 
Tymczasem okreslenie takie byloby potrzebne raz dIa zwal- 
czenia 'zabobonu, jeszcze pokutuj
cego, który kaze w chorobie 
umyslowej widzieé op
tanie przez zlego ducha, powtóre dIa 
umozliwienia ludziom ryclilego zorjentowania si
 co do cho- 
roby umyslowej, jaka nawiedzila osoby Ïln bliskie, wreszcie 
dIa zyskania latwego sposobu porozumienia si
 lekarza psy- 
chjatry z 
toczeniem chorego wzgl
dnie ze s
dzi
, któremu 
lekarz jako znawca zdaje spraw
 z wyniku badania w
tpliwego . 


1) P'w. B u m.k e: Landläufoige Irrtümer in der Beurteilung von 
Ge'istenkranken. Wiesbaden 1908. 


SI
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0138_0001.djvu

			128 


stanu u111yslowego osób pods
dnych. Poj
cie istoty choroby 
ulnyslowej jest nawet u lekarzy, blizej nie z
znajomionych 
z psychjatrj
 nieraz dosé niescisle, a u osób, stojqcych zdala 
-od nauk lekarskich rozmaite i zawsze opaczne. 
Littré okreslil istot
 choroby umyslowej zdanieln: »obl
- 
kanym (czyli umyslowo chorym) jest ten, kto stracil rozum«. 
Okreslenie to jest dot
d powszechne w swiecie laików, do 
których zaliczyé musi lekarz znawca czlonków s
du. Okre- 
sleniu telnu daje takze wyraz osnowa 
 2 a austr. u. k., wyklu- 
czaj
cego poczytalnosé u osób, które Sq »zupelnie pozbawione 
rOZU111U«. Poniewaz czlowiek pozbawiony rozun1u nie moze 
dzialaé i mówié rozumnie, przeto w n1ysl takiego pojlnowa- 
nia istoty choroby umyslowej ten jest umyslowo chorym, któ- 
ry nlówi i dziala nierozumnie czyli wedle codziennego okre- 
slenia glupio. Takby wi
c poj
cie choroby umyslowej bylo 
równorz
dnem z poj
ciem glupoty. i to krancowej. Okreslenie 
Littrégo jest choéby dlatego tylko niedostateczne, ze jedn
 nie- 
wiadom
 wyjasnia drug
. Nie umiemy bowiem okreslié scisle, 
czenl jest rozunI, nie wspominaj
c juz 0 tem wçale, iz nie 
znanlY jego granic, ani miary potrzebnej do oznaczenia jego 
stanu. Lepsze jest okreslenie Voltaire'a: »obl
kanie jest cho- 
rob
, która nie pozwala czlowiekowi ni
 dotkni
temu mysleé 
i dzialaé,. jak inni«. Okreslenie to zgodne jest ze zdaniem, ja- 
kie 0 sobie wypowiedzial nieszcz
sliwy. Ludwik 11, król ba- 
warski 1): »jestem poprostu w niezgodzie z usposobieniem 
wi
kszosci mojej rasy«. Okreslenia te bylyby trafne, gdy- 
bysmy mogli mieé t
 pewnosé, ze »ci inni« mysl
 i dzialaj
 
prawidlowo lub, ze wi
kszosé zgodna danej rasy jest umy- 
slowo zdrowa. Zdanie La Rochefoucaulda: »obl
kaniem jest 
pragnienie samemu byé n1
drym« jest zupelnie bl
dne, gdyz 
chociaz Salomona de Caus zamkni
to w wiezy dia obl
kanych 
za t
, iz twierdzil, ze par
 moznaby wprawié w ruch machiny, 
a Galilejego skazano na wi
zienie, iz wierzyl w obrót ziemi, 
to przecie ,nikt nie zaprzeczy, ze obaj ei wielcy ludzie byli 
jedynie m
drymi wposród tlumu swych wspólczesnych. Przy- 
..... 
klady tych dwóch ludzi dowodz
 zarazem, ze mozna mysleé 
inaczej, niZ inni a nie byé umyslowo chorym. Genjusz mysli 
inaczej, niz inni jemu wspólczesni i jest przez to tylko ge
ju- 
.:Szem. Stos
nkowo najlepsze okreslenie POj
cia choroby umy- 


1) I rel au d: Herr&chermacl1t u. GeisteskrankheH. Stut,tgart 1887.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0139_0001.djvu

			129 


slowej podal Griesinger 1). Powiada on: »zegar maly w glo- 
wie naszej nakr
cony jest wedlug wielkiego zegara swiato- 
wego. Jezeli mechaniz111 pierwszego ulegnie uszkodzeniu, wów- 
czas oba z
gary nie zgadzaj
 si
 ze sob
, mysli nasze nie od- 
powiadaj
 luyslonl swiata, ani nlyslo111 naszynl dawniejszynl, 
które byly zgodne z lnyslami swiata«. Okreslenie to jest trafne, 
lecz zbyt obrazowe, aby moglo zyskat. popularnosé. 
Trudnosé trafnego okreslenia pojt.'cia choroby umyslo- 
wej wynikala ze zn1iennych w czasu kolei a bl
dnych zapa- 
trywan naukowych na istotç chorób Ulnyslowych. Jezeli po- 
miniemy zapatrywanie zabobonne z ubieglych wieków, ze cho- 
roba umyslowa jest opçtanienl przez zlego ducha, to teolo- 
giczny sposób wyjasniania istoty chorób ulnyslowych znalazl 
swych wyznawców w gronie powaznych psyehjatrów pocz
tku 
w. XIX z Heinrothem na czele. Heinroth jako przywódca szkoly 
spirytualistów uwazal chorob
 umyslu za chorob
 duszy, poj- 
1110Wanej teologicznie. Poniewaz zas dusza ulega skazeniu 
przez chorob
 umyslow
 podobnie jak przez grzech, przeto 
grzech musi, jego zdanienl, pozostawa(
 w pewnym scislym 
stosunku do choroby umyslowej. Stosunek ten okresla Hein- 
roth jako przyczynowy, tj. uwaza grzech za przyczyn
 cho- 
roby umyslowej. W logicznem nast
pstwie uwaza religj
 za 
jedyny srodek zapobiegaj
cy chorobie umyslowej i za jedyne 
jej lekarstwo. Inny spirytualista, Ideler, wedle którego cho- 
roba umyslu jest takze wyl
czn
. chorob
 duszy, odnosi jej 
przyczyn
 do rozbujalych w czlowieku nal11Ï
tnosci. Nieco od- 
mienne zapatrywanie glosil kolo polowy w. XIX francuski 
psychjatra Leuret, którego zdanie: »obl
kanym jest czlowiek, 
który bl
dzi« stalo si
 wr
cz powszechnem. I on jest spiry- 
tualist
, gdyz nie przypisuje zadnego znaczenia wplywom ciala 
na stan umyslu i twierdzi, ze rozum schorzaly i nami
tnosci 
mog
 wrócié do stanu prawidlowego tylko pod wplywem le- 
czenia moralnego. Na krancowo przeciwnem stanowisku sta- 
n
la szkola somatystów z K. W. M. Jacobim i Nassem na czele, 
wedle której choroba Ulnyslu jest nast
pstwem choroby ciala. 
Porównuj
c te zapatrywania, gloszone przez lekarzy do po- 
lowy w. XIX z zapatrywaniem, wypowiedzianem przez Hip- 
pokratesa (ur. w 360 r. przed Chr.). ze mózg jes.t siedzib:;t 1'0- 
zumu a choroby rozumu s
 chorobami mózgu (w pisn1Ïe :::

 


(.r,:; 'I6Gou) lub ze zdaniem Marka Celjusza Aureljana (V wiek 
1) Por. B I u men s tok: Szkï.ce psychjatry,czne I. l. c. 


Psychopatologja s:tdowa. 


9
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0140_0001.djvu

			130 - 


po Chr.): »ci, którzy uwazaj
 chorob
 umyslow
 za chorobt; 
duszy apotem dopiero ciala, myl
 si
; zadnemu filozofowi 
nie udalo si
 wyleczyé z choroby umyslu c , doznaje si
 zdu- 
mienia, ze w tak odleglych nam czasach zdobyto t
 prawd
, 
której ponowne odszukanie wymagalo tylu mozolów i walk. 
W swietIe nowoczesnych zdobyczy psychofizjologji i psycho- 
patologji c hor 0 b Y u m Y slo w e s 
 c hor 0 barn i kor y 
m ó z g 0 w e j. 
Choroby umyslowe odznaczaj
 si
 przedewszystkiem 
objawami umyslowymi, które nadaj
 im wlasciwe znami
. Je- 
zeli dIa wyjasnienia tych objawów a zarazem dIa wyjasnienia 
wielu chorób umyslowych ani nóz anatoma, ani »m
drca 
szkielkoc nie wykrywa zadnej zmiany w mózgu, to ten ujemny 
wynik badania nie wyklucza bynajmniej tej prawdy, ze cho- 
1'oba umyslowa jest chorob
 mózgu, w szczególnosci jego 
kory. WszakZe wiele objawów i wiele chorób cielesnych po- 
zostaje w scislym zwi
zku z pewnyn1i narz
dami naszego ciala 
mimo, ze badanie posmiertne nie moze w tych narz
dach 
stwierdzié zadnych zmian, dost
pnych dzisiejszym naszym spo- 
sobom rozpoznawczym. Objawy takie i choroby zwiemy 
c z y nno s c i 0 wem i. Choroby ul11yslowe licz
 si
 dotqd 
w przewaznej swej liczbie do chorób czynnosciowych, t. j. cho- 
rób, które naruszaj
 czynnosé narz
du (kory mózgowej), nie 
tykaj
c jego budowy. W ostatnich czasach zwraca si
 nauka 
do .ukladu nerwowego sympatycznego i do narz
dów zwanych 
gruczolami dokrewnymi jako do zródel, z których wyplywa 
mozliwie ehoroba unlyslowa. Wiadomo bowiem, ze uklad we- 
getatywny pobudza i utrzyn1uje w stalem napi
ciu uklad ner":' 
wowy centralny, a zatem mózg, a wydzieliny gruczolów dok re- 
wnych normuj
 przez swe hormony 1) sprawnosé ukladu we- 
getatywnego. 
Objawy psychiczne stanowi
 zasadnicze znami
 chorób 
umyslowych tak, jak np. gor
czka stanowi znami
 chorób go- 
r
czkowych, 1. j. zakaznych. Ale objawy te nie s
 same przez 
si
 cechami wyl
cznemi pewnych, scisle daj
cych si
 okreslié 
postaci chorobowych podobnie jak gor
czka, która towarzy- 
szy przeciez najróznorodniejszym postaciom chorób ciele- 
snych. Dopiero pewien wlasciwy zespól tych objawów znamio- 
nuje t
 lub ow
 postaé choroby umyslowej. Zarazem tak. na- 


I 1) Suibstancje dziaJaj=!ce pobudzaj=!co na .moe namz=!dy.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0141_0001.djvu

			131 


silenie ich, jak równlez ich ilosé podlegaj
 wahaniu w przy- 
padkach jednej i tej sanlej postaci chorobowej a wlasciwosé 
ta nakazuje ostroznosé w rozpoznawaniu tak pewnej postaci 
chorobowej, jak i psychozy wogóle. Z tej samej przyczyny 
nie mozna wnioskowaé 0 moZliwosci istnienia choroby umy- 
slowej cz
seiowej, t. j. ograniczonej tylko do pewnej funkcji 
psychicznej, jak to s
dzil uczen wielkiego odrodziciela psychja- 
trji Filipa Pinela, Esquirol (1772-1840), który jest twórc
 
nauki 0 t. zw. m 0 n 0 man jac h. Jak kazde bl
dne przeko- 
nanie, tak i nauka 0 monomanjach zapuscila gl
bokie korze- 
nie i stala si
 szybko wlasnosci
 ogólu, zwlaszcza laików. Do- 
t
d tez musi z ni
 lekarz walczyé niemal zawsze przed s
deln, 
którego czlonkowie daj
 jej stale wyraz w pytaniach skiero- 
wanych do znawcy, czy dana osoba, u której znawca stwier- 
dzil psychoz
, nie jest moze tylko w pewnej ograniczonej mie- 
rze ulnyslowo chor
 a w innych zakresach zdrow
.. Z poprze- 
dniego przedstawienia czynnosci naszego umyslu wynika do- 
wodnie, jak scisle poszczególne sfery naszego ulnyslowego zy- 
cia, na które zycie to rozkladan1Y dIa latwiejszego jego po- 
znania, s
 ze sob
 zespolone w jedn
, jednolit
 calosé, jak 
jedna sfera oddzialywa na drug
 i jak jedna od drugiej za- 
lezy. Jezeli wi
c te sfery, choé si
 nam przedstawiaj
 jako od- 
r
bne wlasciwosci, s
 ze sob
 tak scisle zespolone, to wyda si
 
naln jasnem, iz zaburzenie, które pierwotnie dotknie jedn
 
z nich, Inusi w nast
pstwie jej zespolenia z innemi oddzialaé 
takze i na pozostale. Ten fakt nie sprzeciwia si
 faktowi in- 
nemu, ze objawy ze strony sfery dotkni
tej pierwotnie zabu- 
rzeniem chorobowem mog
 górowaé, wzgl
dnie góruj
 nad 
objawami ze strony sfer pozostalych. Przewaga objawów ze 
strony jednej sfery nl0ze byé niekiedy tak znaczna, ze pochla- 
niaj
 one cal
 nasz
 uwag
 i wydaj
 si
 byé objawami wy- 
I
cznymi. J edn
 grup
 'psychóz cechuj
 przewazaj
ce a przez 
to uderzaj
ce nas objawy chorobowe w zakresie intelektu, 
inn
 grup
 objawy w zakresie uczucia, inn
 wreszcie objawy 
w zakresie dzialania. Mhno to jednak choroba umyslowa jest 
zawsze chorob
 calosci narz
du ulnyslowego, 1. j.' kory Inózgo- 
wej. Z powyzszych uwag wynikaj
 wi
c dwie prawdy: 
1) niktnie moze byé umyslowo ci
sciowo 
c hor y m a c z 
 S c i 0 W 0 z d r 0 w y m, s t wie r d zon a 
bowiem u czlowieka choroba umyslowa jest 
c hor 0 b 
 c a los c i j ego u m y s I u, c hoc i a z b y 0 b j a- 
9. 


\
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0142_0001.djvu

			132 


w y j ego c hor 0 b Y w Y d a wal y s i 
 j e d nos t 
 0 n- 
n y m i, 1. j. 0 d nos i I Y s i 
 d 0 j e d n e j zes f e rum y- 
. slo weg 0 z y cia. 
2) W u w z g I 
 d n i e n i u t e jok 0 1 i c z nos c i, z e 
o h j a w y c hor 0 b 0 w e w r ó z n y c h pos t a c i ach p s y- 
c h ó z s 
 z mie n n e wsw e j jak 0 s c i i wsw e m n a s i- 
I e n i u, n i e m 0 z n ach 0 rob y u m y slo w e j p 0 j m o- 
w a é jak 0 n i e w z rus zon e j j e d nos c i, 0 d z n a c z a- 
j 
 c e j s i 
 j e d y n i e i w y I 
 c z n i e n i e dor z e c z n o- 
s c i
, u der z a j 
 c 
 k a z d ego nap ier w s z y l' Z u t 
o k a w z ach 0 wan i u s i 
 c hor ego, w j ego d z i a I a- 
n i u i w m 0 wie. Taki stan, znamienny przez brak zdolnosci 
zachowania si
 nie wpadaj
cego W oczy (»esprit de conduite
- 
francuzów), spotykamy tylko w postaciach ot
pienia wzgl
dnie 
zniedol
znienia umyslu. Stany te jednak nie wyczerpuj
 jeszcze 
pelnej liczby znanych psychóz. 


111. Przyczyny chorób umyslowych. 
Znajonlosé przyczyn chorób un1yslowych jest wazna 
nietylko dIa psychjatrji klinieznej, lecz takze dIa psychopato- 
Iogji s
do\Vej, albowiem ulatwia ona rozpoznanie psychóz. 
Przyczyny chorób umyslowych nl0zna podzielié na uspo- 
sabiaj
ce do niej i na wywoluj
ce j
 przy istniej
cem uspo- 
sobieniu. Podzial ten jest jednak tylko czysto teoretycznynl, 
albowiem bardzo cz
sto oba te rodzaje przyczyn zlewaj
 si
 
z sob
 w jedn
 calosé. 
Z biegienl obserwacji przekonano si
, ze w powstawaniu 
chorób umyslowych odgrywa - wielk
 rol
 pewna swoista 
skI 0 nno s é r 0 d zin n a, która sprawia, ze czlonkowie 
pewnych rodów s
 niezwykle cz
sto nawiedzani chorobami 
umyslowemi. Obok takiej ogólnej psychopatycznej sklonnoscÏ 
rodowej do chorób umyslowych wogóle, stwierdzono sklon- 
nosé rodow
 do pewnych scisle okreslonych postaci chorobo- 
__wych, wzgl
dnie ich grup, jak w szczególD.oscÏ do padaczki, 
ot
pienia wczesnego i obl
kania manjakalno-depresywnego 
(Kraepelin), lub do uposledzenia rozwoju umyslu 1). Czlonko- 
wie takich rodów s
 w wi
kszej lub mniejszej liczbie dotkai'2 ci 


1) POli". pi
n
 pll"ac
 S. B 0 r.o 'W 'i e c kie g 0: Badl3nia gene-alo- 
gkz.ne .brzech rodzin ci
zko obarezon}'ICh uSiposobieThÏern d.o cholJ'ób urn. 
Roz'Pr. Akad. .fi. lek. WalI'szawa 1921. T. I Z. 2. 


I
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0143_0001.djvu

			133 


wynlienionemi psychozalni, przyczelu u jednych ezlonków na- 
silenie psychozy moze byé znaczne, u innych zaledwie zazna- 
czone. Piltz 1) opiera nawet na tym fakcie swój »bijologicznY	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0144_0001.djvu

			100 


134 - 


(jajko i plemnik) mog
 ulec zmianom pod wplywem trucizn 
(alkohol, morfina, olów i 1. d.) lub pod wplywem éhorób, 
zwlaszcza zakaznych (syfilis, malaria), którym rodzice po- 
tomka w tych warunkach splodzonego ulegli. . 
Podobnie jak zarodek, tak tez i plód, rozwijaj
cy si
 
w lonie matki, moze b
dz przez choroby plodowe, uraz, nie- 
korzystne warunki dIa swego rozwoju, b
dz tel; przez cho- 
roby matki lub przez niekorzystne warunki jej bytu (zie od- 
Zywianiè si
 jej, troski) doznaé takiej szkody, ze rodzi si
 
potem jako idjota lub jako psychopata. 
Osoby, pochodz
ce z rodzin, w których powtarza si
 
choroba umyslowa, a wolne od choroby ulnyslowej, nazy- 
wanlY d zie d z i c z n i e 0 bei 
 zon e m i. Stan dziedziczne- 
go obci
zenia nie prowadzi z nieublagan
 koniecznosci
 do 
psychozy, chociazby dlatego, ze u osób w ten sposób obci
zo- 
nych nl0gla zajsé regeneracja w ich systemie nerwowym. 
Czynniki, które dzialaé mog
 na czlowieka w ci
gu jego 
sailloistnego zycia, raz wytwarzaj
 tylko usposobienie do psy- 
chozy a innYln razem j
 wywoluj
 b
dz jako bezposrednie 
b
dz tez jako okolicznosciowe jej przyczyny. Czynniki te 
mog
 wywolywaé albo tylko pewne i te same postaci choro- 
bowe (np. niedowlad post
puj
cy) albo tez inne, jezeli istniala 
do nich odziedziczona lub nabyta sklonnosé. Do czynników 
tych nalez
 wszelkie szkodliwosci, które organizm ludzki od 
pierwszych chwil oslabiaj
, zwlaszcza zas te, które godz
 
wprost w mózg, zatem uraz glowy, choroby opon mózgowych 
i mózgu, dalej choroby zakazne szczególniè syfilis, choroby 
wywoluj
ce charlactwo, zmiany w gruczolach dokrewnych, jak 
gruczol tarczycowy (zanik jego lub zwyrodnienie wolowate 
sprowadza z powodu oslabienia jego czynnosci obrz
k sluza- 
kowy i matolectwo, przerost jego z powodu wzmozenia jego 
czynnosCi sprowadza chorob
 Basedowa i psychozy z ni
 zwi
- 
zane), zatrucia chroniczne alkoholem, eterem, makowcem, 
morfin
 i 1. p., wyczerpania prac
 umyslow
, utrat
 krwi 
(pológ) i 1. p. Poza tymi czynnikami 
degraé mog
 rol
 przy- 
czyn przygodnie wywoluj
cych psychoz
. choé wplyw ich nie 
daje si
 jeszcze okreslié blizej i pewnie: klim at (szal pod- 
zwrotnikowy), zmiana cisnienia barometrycznego 1) i pór ro- 


1) Por. zdanie G 0 e t h eg 0: »czy ;z nami d'gr.a powiet
z!I1e ciSnie- 
nie?« FaJUst Cl. I., scena Fausta ;p
zy lózku Malgosi.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0145_0001.djvu

			135 - 


ku (» Witterungsneurosen« Löwenfelda) 1), silne wrazenia przy- 
gn
biaj
ce (p s y c h 0 z y e m 0 c y j n e), trudne polozenia zy- 
ciowe (p s y c ho z Y s Y t U a c y j n e), wkoncu wiek dojrzewa- 
nia (pubertas) i wiek inwolucji starczej (climacterium). 
Jeden z czynników wymaga jeszcze wzmianki a tym jest 
wplyw sugestywny chorych _ 'na niekt6re osoby umyslowo 
zdrowe. S u ges tja moze wplywaé nietylko na mysli, lecz 
lalde na spostrzezenia, uczueia i czyny. To co nazywamy bez- 
wiednem nasladownictwem polega na sugestji. Znanym jest 
wplyw sugestji na pojedynczych ludzi w kierunku nasladowa- 
Dia dzialania drugich, np. przy popelnieniu samobójstwa lub 
przest
pstw pod wplywem wiadomosci uzyskanych ustnie, dro- 
g
 wiadomosci dziennikarskich, ksi
zek (lektura powiesei kry- 
minalnych), przedstawieI1 teatralnych i kinematografricznych 2). 
Jeszcze wazniejszym jest wplyw sugestji na Uum ludzki, jaki 
wywieraj
 mowcy na wiecach i t. p. Sugestja wyklucza u czlo- 
wieka jej ulegaj
cego dzialanie samoistnego, logicznego my- 
slenia a stanowi podstaw
 zjawiska hipnozy. Otóz doswiadcze- 
Die pouczylo, ze nietylko umyslowo zdrowi mog
 wplywaé 
sugestywnie na drugich, lecz takze umyslowo chorzy. Umyslo- 
wo chorzy mog
 tedy osobom zdrowym, lecz latwo wraZli- 
wym a obcuj
cym z nimi przez dluzszy okres czasu, wpoié 
_ swoje mysli chorobowe i urojenia tak, ze ei przejmuj
 si
 ich 
urojeniami i glosz
 je jako swe wlasne przekonania. W ten 
sposób osoby umyslowo zdrowe mog
 si
 niejako zakazié 
chorob
 umyslow
 przez wplyw obcowania z chorymi. Psy- . 
chozy takie nazywamy u d zie Ion e m i. Ust
puj
 one zwykle 
z chwil
, gdy dotkni
ta niemi osoba usunie si
 z pod wplywu 
osoby chorej, która jej choroby udzielila. W ten sposób po- 
wstawaly i obecnie jeszcze powstaj
 epi d e m je zachorzen 
nerwowych (np. pl
sawica, drgawki) i psychicznych, tych 
ostatnich zwykle na tIe sekciarstwa religijnego lub pogl
dów 
spolecznych i politycznych. 


1) Por. Be J" I in e '1": Der Einfluss von Klim a, Wetiler u. Jahreszeit 
auf das Nerven u. Seelenleben. Wdesbaden 1914. 
') Por. H e lilw i g: Schundlitera.tUJr als Vel"brecheran-rei'z. Al"ch. 
f. Krim. 1918. T. 69.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0146_0001.djvu

			136 


I v. Psychiczne objawy chorób umyslowych 1). 


. 


1. Zabufzenia intellektu. 


a) Z a b u I' zen i a spo s t l' zeg a n i a. 
Najwazniejszellli zaburzeniami 'v zakresie spostrzegania 
s
 z I u d zen i a z nl y slo w e, które od czasu Esquirola dzie- 
limy na i I u z je i h a I u c y na c je czyli 0 mam y. 
I I u z j e przedstawiaj
 nam spostrzezenia rzeczywiste, 
lecz przeobrazone przez chorob
. Wernicke uwaza je za na- 
st
pstwa opacznego czucia psychosenzoryeznego (paraesthe- 
sia). Sposób ich powstania moze byé trojaki: albo spostrze- 
zenie bylo dokonane nieuwaznie a wskutek tego uleglo uzu- 
pelnieniu z pa111i
ci, zatenl opacznie czyli niezgodnie z rze- 
czywistosci
 przedmiotu, budz
cego spostrzezenie, albo spo- 
strzeganie dokonywalo si
 wsród afektu (l
k por
 wieczorn
 
kaze 'v bialej chuscie dopatrywaé si
 nieziemskiej zjawy), któ- 
ry uposledzil zdolnosé realnego spostrzegania, albo niedo- 
kladnosé w dokonaniu spostrzezenia uzupelnila w sPQsób nie- 
realny fantazja (1. z,v. p a I' ei dol i e). Literackich przykla- 
dów iluzji dostarcza nam np. Cervantes w Don Kichocie, który 
w wiatrakach dopatruje si
 olbrzymów albo Goethe w bal- 
ladzie » Król Elfów«, w której dzieci
 widzi w olchach otulo- 
nych mgl
 porann
, córki króla Elfów. 
H a I u c y n a c je czyli omamy s
 to zludne spostrzeze- 
nia, pozbawione realnego bodzca zewn
trznego. Wernicke 
tlulnaczy je przeczulic
 (hyperaesthesia)" psychosenzoryczn
. 
Makbet, dostrzegaj
cy w ciemnosci nocnej sztylet zwrócony 
ostrzem ku drzwiom sypialni króla Dunkana, Balladyna spo- 
gl
daj
ca wsród uczty na postaé dawno juz zabitej swej sio- 
stry, doznaj
 halucynacji. Tak iluzje jak i halucynacje nl0g
 
wyst
pié w zakresie kazdego zmyslu. Najcz
stsze s
 w choro- 
bach umyslowych halucynacje sluchowe jako slyszane SZ111ery 
i loskoty (a k u az mat y), lub 0 wiele cz
sciej jako slyszane 
glosy, wypowiadaj
ce slowa (f 0 ne mat y). Omamy smaku 
i powonienia s
 równiez cz
ste i wiod
 chorego do nrojenia, 
ze go si
 truje. Omamy powonienia zjawiaj
 si
 u chorych 
cz
sto w okresie pobudzenia plciowego, potwierdzaj
c niejako 


, 


1) P.oIr. J ,a s V e IJ" 5: AUgemeine Psy.cho'P'athologie. 11 Aufl. Ber- 
Lin 1920.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0147_0001.djvu

			137 


przez to pewn
 I
cznosé, jaka zachodzi mi
dzy pop
dem plcio- 
wym a powonienienl. Omalny wzrokowe przedstawiaj
 najez
- 
sciej plaskie widziadla, jakby obr
zy, rzadziej stanowi
 przy- 
widzenia przedmiotów 0 ksztaltach brylowatych, wykazuj
- 
cych wszystkie trzy wymiary. Omamy dotykowe, czucia ogól- 
nego i wewn
trznego zdarzaj
 si
 zwykle w psychozach na tIe 
zatrué przewlocznych alkoholem lub kokain
. 
Halueynacje sprowadzaj
 zafalszowanie trescÏ swiado- 
mosci chorego tem znaczniejsze, inl wi
cej s
 wyraziste, 1. j. 
im wi
cej s
 podobne do rzeezywistych spostrzezeil, gdyz 
chory nie nloze wtedy ich odróznié od spostrzezeil rzeczywi- 
stych, którym kazdy z nas nauczyl si
 ufaé od lat dzieeinnyeh. 
T
 ufnosé W rzeczywistosé naszych spostrzezeil Zll1yslowyeh 
wyraZaIllY zwykle slowan1Ï: widzialem to na wlasne oczy lub 
slyszalenl na wlasne uszy. Przez ps e ti do h a I u e y n a c j e 
(Kandinsky) rozumie si
 zludzenia znlyslowe, pozbawione 
realizmu halucynacji, widziane nie okiem zewnçtrznenl, leez 
»okienl duszy«, które chory jako takie, 1. j. jako zludzenia 
poznaje. Iluzje i Ol1lanlY zjawiaj
 si
 w psychozach zwykle' 
czasowo czyli epizodycznie i stanowi
 objaw. swiadcz
ey 
o zaostrzeniu si
 stanu ehorobowego. Zwykle wystt.'puj
 w za- 
kresie jednego zmyslu, jezeli zas pojawi
 si
 w zakresie kilku 
zmyslów (1. zw. 0 mam y SpI' Z 
 zon e albo sen n e. po- 
dobne do sennych przezyé), wtedy stwarzaj
 dIa chorego od- 
. r
bny swiat, oddzielaj
cy go od rzeczywistego, z którym za- 
traca w ten sposób I
eznosé. Chory ulega wi
c wtedy zabu- 
rzeniu przytomnosci, traci zdolnosé orjentowania si
 w miej- 
seu, czasie, swej osobie i jej stosunku do otoezenia. Tresé iluzji 
i halueynacji bywa zwykle przykra dIa ehorego, rzadziej przy- 
jemna, wywoluje tez odpowiedni uniego nastrój lub afekty. 
Z innych, wazniejszych zaburzeil spostrzegania wazne s
= 
Zaburzenie zwane »déjà uU« i »jamais vU«. W pierwszyn1 wY- 
padku wydaje si
 choremu, ze przedlniot, który notorycznie 
po raz pierwszy ogl
da, juz raz widzial, w drugÏ111 wypadku, 
ogl
daj
c przedmiot nawet dobrze mu znany, nie poznaje go 
a raczej doznaje wrazenia, ze go jeszcze nigdy nie widzial 
i ogl
da go po raz pierwszy. 
Inne zaburzenie polega na tem, ze chory wprawdzie spo- 
strzega przedmioty zdawna mu znane, ale spostrzega je w po- 
staci zmienionej. Widzi np. przedmioty jakby zamglone, sly- 
szy glosy jakby przytlumione, wszystko wokoIo niego wydaje
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0148_0001.djvu

			- '138 


si
 zmienione. W wysokim stopniu zaburzenie to doprowadza 
chorych do przekonania, ze nic nie istnieje wkolo nich, nawet 
oni sami (urojenie nicosci). Innym razem zmiana otoczenia 
wydaje im si
 dokonan
 na korzysé, wszystko jest pi
kniej- 
sze i okazalsze, otoczenie ich stalo si
 zaczarowanem, rajem 
i t. d. Zarazem osoby zich otoczenia mog
 si
 im niekiedy 
wydaé zmienionemi na niekorzysé, dziwacznemi, nieprawi- 
dlowo si
 zachowuj
cemi, slQwem choremi umyslowo (transi- 
huismus wedle W ernickego). 


b) Zaburzenia w tworzeniu poj
é i wyobrazen. 
Zaburzenia w tworzeniu poj
é i wyobrazen mog
 pole- 
gaé na niemoznosci ich wytworzenia wogóle, wzgl
dnie co cz
- 
sciej si
 zdarza, na zbyt sk
pem ich tworzeniu, nast
pnie na 
tworzeniu poj
é niedostatecznie okreslonych a wi
c nieja- 
snych, wreszcie na tworzeniu poj
é nowych, bezpodstawnych 
i niedorzecznych. 
Brak poj
é zupelny zdarzyé si
 moze w stanach najwyzej 
nasilonego idjotyzmu lub krancowego zniedol
znienia inte- 
Iektualnego, np. w. koncowym okresie niedowladu post
puj
- 
cego. Czçsciej spotyka si
 niedostatek ilosciowy poj
é, który 
zawsze tyczy si
 a przynajlnniej wowiele wyzszym stopniu 
pojçé abstrakcyjnych, nii: konkretnych. Najcz
stszem zabu- 
rzenienl jest niedokladne okreslenie, wzgl
dnie rozgranicze- 
nie poj
é, wskutek cz ego cierpi ich jasnosé. Zab\lrZenie to lub 
wada zdarza si
 bardzo cz
sto u ludzi, którzy bynajmniej nie 
zasluguj
 jeszcze na 111iano umyslowo chorych w scislem zna- 
czeniu slowa. Ludzie ci, nie umiej
 mysli swych tak przed- 
stawié, aby one 1110gly byé przez innych zrozmniane. T
 wro- 
dzon
 niejasnosé mysli pokrywa u nich cz
sto uderzaj
ca bie- 
glosé wYlnowy z natury im dan a lub wyrobiona i to tak da- 
Ieee, ze dzi
ki wymowie wyplywaj
 w zyciu na wierzch, zdo- 
hywaj
 stanowiska, do których nie dorosli, nawet odgrywaj
 
do czasu w spoleczenstwie przewodni
 rol
. Stany te, nalez
ce 
do grupy 'ograniezen.ia umyslowego (oligophrenia), nazywa 
Bleulel' »w y Z S z e m 0 g I' a n i c zen i e me, pokrewnem Ho- 
chego »S a Ion o.w e In u 0 g I' a n i c zen i u« (Salonblödsinn). 

a stanowiskach, na które si
 ponad swe sily wzbili, zalamuj
 
si
 . rychlo i staj
 si
 zyciowymi bankrutami (Bleulera Ver- 
hältnissblódsinn). Niejasnosé poj
é wynikaj
ca z niedosta- 
teczn
go ich ókreslenia i rozgraniczenia sprawia, ze osoby,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0149_0001.djvu

			139 


ni
 dotkni
te, operuj
c w mowie pewnemi poj
cianli, nle 
. umiejq stwierdz;ié róznicy istniej
cej mi
dzy niemi. \\T wyz- 
szych stopniach tego zaburzenia (imbecillitas) nie ma zdolno- 
sci odróznienia od siebie nawet poj
é konkretnych, codzien- 
nych. Pewien badany przez nas chory nie umial podaé róznicy 
mi
dzy poj
ciem drzwi a okna, a po dluzszym namysle okre- 
slil j
 slowami: okno jest szklane, drzwi z drzewa. Na dalsze 
pytanie zjas. jaka jest róznica mi
dzy oknenl a drzwiami szkla- 
nenli, odpowiedzial po namysle: »zadna«. Inne zaburzenie, po- 
legaj
ce na tworzeniu poj
é nowych a niedorzecznych spoty- 
kanlY w schizofrenji (dementia praecox). 


c) Z a b u r zen i a m y s 1 e n i a. 
Zaburzenia myslenia mogq polegaé na zaburzeniach 
zdolnosci kojarzenia nlysli pod wzgl
dem czasu, w którym ono 
nastt
puje i na zaburzeniach kojarzenia pod wz-gl
dem ladu 
i tresei. 
Zaburzenia w kojarzeniu mysli pod wzgl
del1l czasu 
przedstawiaj
 si
 jako p l' Z Y spi e s zen i e lub jako z a h a- 
m 0 wan i e biegu mysli. 
P l' Z Y spi e s zen i ebi e g u In y s I i, zwane takze g 0- 
n i t \V 
 In y s I i odznacza si
 wZInozon
 pobudliwosci
 na 
bodzee zewn
trzne, które choéby byly najbardziej chorenul 
oboj
tne, zajnluj
 na chwil
 jego uwag
 i kojarz
 si
 z tokiem 
jego mysli. Wskutek tego nlyslenie jego staje si
 roztargnio
 
nenl, zbaczaj
cem od mysli przewodniej, skacz
cem z tematu 
na tenlat. W zmozona odwracalnosé uwagi chorego z przed- 
miotu na przedmiot moze si
 tlunlaczyé takze oslabieniem 
uwagi przy wzmozonej jej czujnosci. Przyspieszone myslenie 
nie jest zatem pozbawione celu, lecz tylko zmienne pod wzgl
- 
dem celu. Przyspieszone myslenie jest znamieniem stanu pod- 
niecenia (manja) oraz stanu zatrué, np. alkoholem. 
Zwo I n i e n i e lub za ham 0 wan i e nlyslenia, zna- 
mi enne dIa stanów depresji uczuciowej (melancholja) wywo- 
luje u chorych uczucie prózni psychicznej a na otoczeniu 
moze czynié wrazenie ot
pienia umyslowego. Zmiana celu 
myslenia jest tu wielce utrudniona lub wr
cz niemozliwa tak, 
ze n1ysl zasadnicza,. zalegaj
c w swiadomosci chorego, staje 
si
 dlail przykr
, niejako natr
tn
, gdyz - nie moze si
 jej po- 
zbyé (monoideismus).
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0150_0001.djvu

			140 


" 


Porz
dek kojarzenia mysli moze byé chorobowo z111ie- 
niony w sposób do pewnego stopnia dia poszczególnych po- · 
staci chorobowych swoisty. Roz pad czyli roz p r z 
 
 e- 
n i e w kojarzeniu stanowi znamienn
 cech
 stanu zwanego 
s c h i z 0 f ren i 
 ( dementia praecox), i zaznacza si
 tem, 
ze kojarzenie mysli ze sob
 nie odbywa si
 na podstawie utar- - 
te go ich zwi
zku i przynaleznosci, lecz w sposóh czysto przy- 
padkowy lub na podstawie podobnego dzwi
ku slów je wy- 
razaj
cych. W sród tak znlienionego toku myslenia wylaniaj
 
si
 nieraz mysli nowe, nie maj
ce z innemi zadnego zwi::.!zku
 
a zjawiaj
 si
 nieraz po czasowem ustaniu myslenia. 
Innynl razem kojarzenie mysli nl0ze byé s c i e s n ion e 
do malego widnokr
gti, przedewszystkiem obejmuj
cego in- 
teres wlasnej osoby (e g 0 c ent r y z m), cz
sto narazaj
ce 
chorego na straty i szkody wskutek tego, ze podejnluj
c pewne 
zadanie, ciasno ocenione, nie rozwaza mozliwosci jego nieuda- 
nia si
 (dementia senilis, paralysis ). Sciesnienie biegu lnysli 
moze byé tak znaczne, ze ogranicza si
 na dluzszy czas do 
jednego skojarzenia. Tak np. chory z obudzonem na widok 
noza skojarzeniem »nóz«, nazywa wszystkie inne potenl lnu 
okazywane przedmioty nozem (perseveratio). Znamienne jest 
kojarzenie mysli 
 epileptyków. Jest ono zwolnione, zdradza 
sklonnosé do powtarzania si
, jest zateln malo urozmaicone, 
ubogie. Przebija si
 ono na. zewn
trz powolnenl 11lówienielll. 
powtarzaniem cz
stem tych samych zwrotów, stosowaniem 
zwrotów i wyrazen dziwacznych, afektywnych,' moralizator- 
skich, wyjasnieniem slów lub zdan temi samemi slowami lub 
zdaniami (t a u tol 0 g j a) i 1. d. 
Inne zaburzenÎe kojarzenia nlysli przedstawia si
 jako 
za m 
 t, 1. j. stan wyczerpania kojarzenia mysli. Chorzy trac
' 
wtedy zdolnosé orjentacji w czasie, miejscu i stosunku swym 
do otoczenia i, popadaj
 nieraz waf e k t b e z l' a d nos c i. 
Pod wplywem tego afektu wykonuj
 opaczne czynnosci, np. 
pij
 ze spluwaczki, ukladajél si
 na stole zamiast na lózku i 1. p. 
Waznemi zaburzeniami - myslenia pod wzgl
dem tresci 
s
 1. zw. In y s I i tu b y I c ze (Wernickego .»autochtone Ide- 
en«), m y s I i na d war tos c i 0 wei' m y s I i nat r 
 t ne 
czyli przymusowe. Juz w stanie zdrowia wylaniaj
 si
 w swia- 
domosci czlowieka lnysli, których powstania nie moze' sobie 
wytlumaczyé. M y s I i t u b Y I c z e jako objaw wybitnie choro- 
bowy,.a 'zawdzi
czaj
cy swe powstanie zaburzeniu kojarzenia
 


.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0151_0001.djvu

			141 


przedstawiaj
 si
 choremu jako mysli równiez co do swego 
powstania dlan niewytlulllaczalne, zarazem jednak jako' mysli 
jemu obce i wbrew jego wiedzy i wol i nlU narzucone. M y s I i 
n a d war tos c i 0 W e odczuwa chory jako mysli wlasne 
i nie niedorzeczne, atoli jako mysli, które wysuwaj
 si
 na 
czolo innych, opano,vuj
 swiadol110sé i nie daj
 si
 usun
é, 
usuwane zas ustawicznie wracaj
. Mysli te odnosz
 si
 zwykle 
do wspmnnienia przezy(' które obudzily silniejszy afekt. np. 
mysli 0 utracie zdrowia i zdolnosci zarobkowej po wypadku 
ria kolei i 1. d. 1\1 Y s 1 i nat I' 
 t n e to 111ysli, które chory 
uznaje za wlasne, lecz za \\'ylaniaj
ce si
 wbrew jego woli 
i za niesluszne a cz
sto za niedorzeczne, np. nlysli zniewala- 
j
ce do liczenia spotykanych codziennie przednliotów (np. 
okien), mysli zniewalaj
ce do zadawania sobie lub innym nie- 
dorzecznych pytail (np. dlaczego kij ma dwa koÜce, dlaczego 
kon nla cztery nogi i 1. d.). Cz
sto I
cz
 si
 te mysli z uczu- 
cÏeln obawy, np. przed pustenli przestrzeniami (agoraphobia).- 
. Znalnienny dIa chorób umyslowych objaw stanowi
 
u r 0 jen i a. Kazdy czlowiek moze si
 mylié, 1. j. moze po- 
siadaé mylne wyobrazenia i s
dy, jezeli je opiera na niedo- 
st
tecznem zrozun1Ïeniu lub przyswojeniu sobie ich podstaw. 
Jezeli ktos wierzb
 nazwie d
bem lub wieloryba ryh
, to lnyli 
si
 z powodu swego niedostatecznego przygotowania w zakre- 
sie hotaniki i zoologji. Pouczony 0 swej mylce, uzna j
 i dru- 
gim razem juz jej uniknie. Jezeli jednak ktos twierdzi, ze jest 
zien1Ï
, gdyz si
 kr
cié moze w kólko, ze jest bogienI, panenl 
swiata i 1. p., to nie popelnia juz 11lylki, lecz objawia u l' 0- 
_ jen i e. Urojenie jest wi
c bl
dnenl wyobrazenielll lub bl
- 
dnym s
dem, które nie s
 dost
pne zadnej korekturze, gdyz 
chory jest 0 ich sluszno'sci i _ prawdzie dogmatycznie przeko- 
nany. 'V tym wi
c wzgl
dzie moze byé urojenie porównane 
z niewzruszon
 wiar
, a nie z pomylk
. Urojenia tworz
 si
 
tylko w stanie choroby umyslowej i s
 zawsze egocentryczne. 
Mog
 one powstaé albo doraznie i bez daj
cej si
 stwierdzié 
podstawy (délire d' amblée), albo tez dopiero po pewnym 
okresie przygotowawczym (1. zw. u I' 0 jen i e 0 b ser w a- 
c y j n e). W tym ostanim razie moze urojenie, przedewszyst- 
kiem urojenie -tresci przesladowczej powstaé z niespelnionego 
lyczenia chorego 1), przyczem zauwaza si
 nieraz przerzuca- 
- , 
1) Por. S. B o.r () wie.e ik i: P,rzyczynek d'O poz\l1oania me.chalnizmu 
psy.ch.. urojen 'pr.zesladowczych. NeUirolOig1,a polska 1911.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0152_0001.djvu

			142 


nle su
 uroJenIa tego na osob
, do której odnosilo si
 to zy- 
czenie 1). 'V okresie, w którym urojenie dopiero si
 zwolna 
tworzy, chorzy dostrzegaj
 zmian
 w sweln otoczeniu, czuj
 
si
 sledzonymi, podpatrywanymi, odnosz
 oboj
tne nawet zda- 
rzenia W otoczeniu swem blizszem i dalszem do siebie (u r 0- 
jen i a 0 d nos z 
 c e W ernickego), az nagle dojrzewa w nich 
przekonanie urojone, ze s
 ofiar,! przesladowania. Tak wi
c 
urojenie n10ze si
 przedstawiaé jako logicznie wysnuty wnio- 
sek z bl
dnych prernis. Premis
 takich urojen mog
 byé 0111a- 
my, mysli tubylcze, urojenia odnosz
ce, a równiez takze pewne 
pierwotne zaburzenia psychomotoryczne, np. bezruch (a k i- 
nes is) lub ruchy opaczne, bezcelowe. (p a I' a kin e sis). Po- 
niewaz zas urojenia te d
z
 do wytlumaczenia wzgl
dnie wy- 
jasnienia choremu wymienionych objawów chorobowych, dla- 
tego Wernicke nazywa je uroj eniami wyj asniaj qce- 
mi. Chory doznaje np. omamów w
chowych i smakowych 
przy jedzeniu, poczem wyjasnia sobie z biegiem czasu o::Ylamy 
swe, które uznaje za wrazenia rzeczywiste a nie chorobowe, 
ze go truj
; chory, który miewa fonemy tresci mu nieprzyja- 
znej, wyjasnia je tem, ze go szkaluj
 i przesladuj
. Chory, 
który miewa mysli tubylcze tresci podnioslej, nadziemskiej, 
wyjasnia je sobie jako lnysli zeslane mu przez Boga, a wi
c 
tem, ze jest natchnionym przez Boga prorokiem, wieszczem 
i 1. p. Chora, która wskutek parakinezy kr
ci si
 kolo osi 
swego ciala i biega w kólko, wyjasnia sobie ten opaczny spo- 
sób poruszania si
 tem, ze jest ziemi
, gdyz ziemia kr
ci si
 
kolo swej osi i kolo slonca i t. d. Pod wzgl
dem tresci roz- 
rózniam y u I' 0 jen i apo d n i 0 s I e i p r z y g n 
 b i a j 
 c e. 
Pierwsze wahaj 
 si
 swem nasileniem mi
dzy prostem prze- 
cenianie111 przez chorych swej osoby czy to pod wzgl
dem 
swych cielesnych czy tez intelektualnych wlasciwosci i zdolno- 
sci a fantastycznem urojeniem, ze s
 wladcami, panami swiata, 
bogiem i t. d. (u r 0 jen i e wie I k 0 s c i). Drugie zas, zwane 
u I' 0 jen i e m 0 g I' a 11' i c zen i a, przedstawia si
 jako u r 0- 
jen i e g r zes z nos c i (chory uwaza si
 za pot
pionego 
grzesznika, zbrodniarza, skazanca i 1. d.), jako urojenie zubo- 
zenia (chory uwaza si
 na n
dzarza), jako u I' 0 jen i e 
Ilicosci i przeczenia (délire de négation), w mysl 
którego chory s
dzi, ze nic nie istnieje, swiat, ludzie, nawet 
_4_ _ I 
1) POT. A. G r -ti S 'z e IC k .a: 0 mechand.zrmie p	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0153_0001.djvu

			143 


on sam, dalej jako u I' 0 jen i e m a los c i (chory lnnielll3. 
ze si
 skurczyl, z111alal, zanikn
I), j,ako u r 0 jen iep l)- 
t wor nos c i (délire d'énormité), w lnysl którego chory 
s
dzi, ze jest potwornie zmienionym, 
e np. nie ma glowy lub 
111a glow
 tak wielk
, iz zajmuje i wypelnia cale mieszkanie, 
dom i 1. d., wreszcie jako u I' 0 jen i e c hor 0 b Y (hypo- 
chondryczne).' U r 0 jen iep I' zes I a d 0 W c z e w róznych 
swych odmianach (pieniacze, niewiary malZel1skiej, op
tania) 
zalieza si
 równiez do grupy urojenia ograniczenia. \V nie- 
których postaciach chorobowych wi
z
 si
 urojenia raz 
u sta Ion e w swiadomosci (idée fixe) ze sob
 i z ni euro- 
jonemi wyobrazeniami w jedn
, syllogistyczn
 calosé, a wów- 
czas mówi si
 0 us y s tem a t y zo wan i u si
 urojeil. 


d) Z a b u I' zen i a p a m i 
 c i. 
Zaburzenia pami
ci mog
 polegaé na jej - wZl110zeniu 
(hypermnesia), oslabieniu (hypomnesia) wzgl
dnie zaniku 
(amnesia) i na jej spaczeniu (paramnesia). . 
W zmozenie chorobowe pami
ci nie odnosi si
 do calosci 
paIni
ci, tylko do pewnych jej cz
sci, wskutek czego kosztem 
tych jej cz
sci cierpi jej calosé. Tak np. w ohl
dach starczych 
objawia si
 wzmozona pallli
é przezyé z lat mlodosci, gdy 
równoezesnie panliçé przezyé aktualnyeh jest znacznie osla- 
biona. 
Pan1i
é jest zalezna od zdolnosci zapami
tania i od zdol- 
nosci przypominania. Oslabienie lub zniesienie jednej z tych 
dwóch zdolnosci oslabia wzgl
dnie znosi pami
é. Oslabienie 
pami
ci jest zwykle nast
pstwen1 organicznych choróh umy- 
slu i tyczy si
 pr
edewszystkiem swiezszych przezyé, a lnniej 
dawniejszych. LTtrata pa111i
ci czyli niepami
é (amnesia) ty- 
czy si
 albo tylko pewnej grupy wrazen i przezyé przy zacho- 
wanej pami
ci innyeh z tego samego okresu czasu, albo tez 
obejmuje wszystkie przezycia z pewnego okresu czasowo ogra- 
niczonego. Przezycia, poJ
czone z silnym a niemilym afektenl 
nikn
 nieraz na zawsze z pallli
ci (t. zw. przez Wernickego 
u j e m n e z a f a I s z 0 wan i a p a m i 
 c i), nadto mog
 silne' 
afekty takze przemijaj
üo zahamowaé pallli
é (np. l
k przy 
egzaminie). W stanach bezprzytomnosoi i zamroczenia przyto- 
mnosci zanika zdolnosé zapami
tania, a w nast
pstwie zjawia 
si
 niepami
é wydarzen z tego okresu. J ezeli niepami
é rozsze- 
rzy si
 takze na okres, poprzedzaj
cy chwil
 utraty lub zamro-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0154_0001.djvu

			144 


czenla przytomnosci, mÓ"wimy 0 n iep a m i 
 c i w s t e- 
cz n e j (amnesia retroactiua). Rzadsz
 jest niepami
é, obej- 
muj
ca takze te zdarzenia, które zaszly juz w chwili powrotu 
do przytol11I1osci (amnesia anteroactiva). Zdarza si
 ona 
wtedy, gdy powrót do przytomnosci jest nie szybki, lecz po- 
wolny. 
Spaczenie pami
ci (paramnesia) przedstawia si
 jako 
zludzenie pami
ci, a zdarza si
 w nieznacznym stopniu w sta- 
nie zdrowia umyslowego. W szak nieraz wy4aj
 nam si
 oko- 
lice, osoby lub przedmioty jako nam. juz znane i przez nas 
widziane 111imo, ze ogl
dan1Y je po raz pierwszy w zyciu. 
Pami
é nasza zawodzi nas wtedy i ulegamy jej zludzeniu. 
W stanach psychotycznych zludzenia pami
ci s
 bardzo cz
- 
stee 1 tak melancholik, objawiaj
cy urojeni
 grzesznosci, roz- 
patruje cale przeszle swe zycie pod k
ten1 tego urojenia i ulega 
wówczas zllldzeniu panlÎ
ci, która m u odtwarza drobne prze- 
winienia dzieci
ce jako ci
zkie wyst
pki i smiertelne grze- 
.chy; paranoik, k,tóry cierpi urojenie przesladowcze, zagl
bia 
sic: w swej przeszlosci i dostrzega wskutek zludzenia pal11i
ci 
w drobiazgowych zajsciach, jemu nie sprzyjaj
cych, przesla- 
dowania juz wówczas przezen doznawanego. Ohjaw tych zlu- 
dzen pami
ci nazwal Wernicke r e t l' 0 S pek t y w n e 111 
ti r 0 jen i e In. Innym razem przedstawia si
 spaczenie pa- 
n1i
ci jako 0 mam p a m i 
 c i (d 0 dat n i e z a f a I s z o- 
wan iep a m i 
 c i wedle W ernickego ). Chorzy, dotkni
ci 
wczesnem ot
pieniem umyslu, objawiaj
 cz
sto omamy pa- 
mi
ciowe, w mysl których podaj
 takie przezycia za rzeczy- 
wiste, których nigdy nie zaznali. Omamy te s
 bliskie 
lamli- 
wym poda11iom zwyrodnialych (pseudologia phantastica) 
i histerycznych osób, opowiadaj
cych pod wplywem wybu- 
jalej wyobrazni 0 osobistych zdarzeniach lub spostrzezeniach, 
których nie doswiadczyli wcale, a w których rzeczywistosé 
najmocniej wierz
 (t. zw. k I a m s t w 0 pat 0 log i c z n e). 
Osoby te, jak si
 trafnie wyraza A. Daudet 1) »nie zawsze 
lnówi
 prawd
, ale zawsze wierz
, ze j
 mówi
«. Jezeli zas 
omamy palni
ci, jakie chory objawia, powstaj
 w tym celu, 
.aby wypelnié ubytki pami
ciowe, mówimy 0 kon f a b u I a- 
, c jac h. Konfabulacje s
 znamiennym objawem psychóz 01'- 
. \ ,ganicznych, jak porazennego lub starczego niedol
stwa umy- 


1) Tartarin de Tar-asC'Ou. 


. 


I
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0155_0001.djvu

			145 


.slu, psychozy Korsakowa i 1. p. Na uwag
 zasluguj
 wreszcie 
zaburzenia pami
ci, które zwiemy k r y p tom n e z jam i. 
Zdarzaj
 si
 one nieraz w stanie umyslowego zdr0'Yia, gdy za- 
pominamy zaraz pewn
 wiadomosé, otrzyman
 od pewnej 
osoby, poczem wkrótce przypominamy j
 sobie, lecz jako wia- 
domosé nasz
 wlasn
 lub uzyskan
 od innej osoby, poczem 
j
 podajemy jako nowosé osobie tej, która nam jej pierwsza 
udzielila. Kryptomnezje zdarzaj
 si
 cz
sto u starców wsku- 
tek oslabienia zdolnosci zapan1i
tywania wrazen nowych. 
Wszystkie zaburzenia pami
ci posiadaj
 doniosle zna- 
czenie s
dowo-Iekarskie, albowiem oslabiaj
 lub znosz
 zdol- 
nosé swiadczenia wobec s
du. 


e) Z a b u r zen i apr z y tom nos c i i 0 r jen t a c j i. 
Zaburzenia przytomnosci polegaj
 na uposledzeniu albo 
nawet na zniesieniu zdolnosci uswiadamiania sobie wrazen 
i stanów psychicznych. L
cz
 si
 one zawsze z utrat
 zdolno- 
sci orjentowania si
 w czasie, miejscu i polozeniu. Zaburzenia 
przytomnosci z dezorjentacj
 istniej
 przy z a m 
 C i e, 0 któ- 
rym byla juz mowa, dalej w stanach m a jac zen i z a m r o- 
ez e n. M a jac zen i a (deliria) s
 to stany zniesionej przy- 
tomnosei, którym towarzysz
 gromadne omamy i urojenia, 
a które przebiegaj
 szybko wsród silnego zwykle pobudzenia 
ruchowego. Wyst
puj
 one pod wplywem zatrué, zakazen, go- 
r
czki lub wyczerpania (delirium exhaustiuum). Po ich 
ust
pieniu zauwaza si
 u chorych albo zupeln
 niepami
é 
tresci majaczen i zajsé z tego czasu, albo tez pami
é niedo- 
kladn
, tak
, jak
 miewamy odnosnie do snów (p a m i 
 é 
f 0 r m a I n a I u b sen na). Za m roe zen i a przytomno- 
sci zjawîaj
 si
 nagle i trwaj
 krótko, 1. j. od niewielu minut 
do niewielu dni, a wyj
tkowo dluzej ponad kilka tygodni. 
Cech
 ich znamienn
 jes
 powstanie urojonej sytuacji, w któr
 
si
 chory natychmiast wzywa i w mysl której a wbrew rzeczy- 
wistej. swej sytuacji dziala. Rozrózniamy . jas n e z a m r o- 
e zen i a z zachowan
 cz
sciowo orjentacj
 i z a m roe z e- 
n i a z zupeln
 dezorjentacj
. Chorzy, dotkni
ci jasnem zaInro- 
czeniem, czyni
 wrazenie przytomnych i swiadomych, podej- 
muj
 czynnosci pozornie swiadomie, jednak czynnosci te s
. 
im poza okresem zamroczenia oJ:>ce i nie odpowiadaj
 zara- 
zem ich usposobieniu i ich osobistemu interesowi, np. podró- . 
iuj
 bez celu, kupuj
 niepotrzebne im przedmio1y i 1. d. 'V za- 
Psycbopatologja s:tdowa. 10
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0156_0001.djvu

			146 - 


mroczenlu zupelnem iluzje i omamy szczególnie wzrokowe 
pozbawiaj
 chorych calkowicie zdolnosci orjentowania si
 
w czasie, miejscu i sytuacji tak, ze sprawiaj
 wrazenie pogr
- 
zonych we snie. Zaleznie od tresci omalnów popadaj
 chorzy 
w stan z ach w y c e n i a (extasis) lub l
ku. Do zamroczen 
takich nalez
 mi
dzy innemi noc n y I 
 k u dzieci (pavor 
nocturnus) i sen n e u p 0 jen i e. Lzejsze stopnie tych za- 
mroczen nazywamy spi 
 c z k 
 (somnolentia), bardzo ci
z- 
kie g I 
 bok 
 spi 
 cz k 
 (coma). 


2. Zaburzenia nastroju, uwagi i zmiana osobowosci. 
Nastrój czlowieka moze ulec trwale lub przemijaj
co za- 
burzeniom. l\loze on byé chorobowo podniosle wzmozony lub 
naodwrót chorobowo przygn
biony. I w jednym i w drugim 
przypadku moze byé nasilenie nastroju rózne. J ezeli wskutek 
podnioslego nastroju chory objawia wzmozone zadowolenie 
ze siebie i ze swego stosunku do otaczaj
cego go swiata, mó- 
, wimy 0 uczuciu e ufo r j i. Przy silniejszem wzmozeniu na- 
stroju moze nast
pié juz przecenianie wartosci i . znaczenia 
swej osoby, które znajduje odpowiedni wyraz w zachowaniu 
si
 chorych, w mowie ich i 1. d. W zmozony nastrój podniosly 
prowadzi latwo do przemijaj
cych afektów równiez podnio- 
slych, i. j. do afektu pustej wesolosci lub gwaltownego gnie- 
wu. W stanach podnioslego nastroju jest bieg mysli latwiej- 
szym szybszym, pochopnosé do dzialania wi
ksz
, ochota do 
zycia slIniejsza, a wlasciwosci te przejawiaj
 si
 zmienionem 
zachowaniem si
 chorych, 1. j. stanem eg zal t a c j i. 
Nastr9j przygn
biony stanowi przeciwieilstwo nastroju 
podnioslego. Bieg mysli jest wtedy zwolniony, czasem do tego 
stopnia, ze zmiana tresci mysli wymaga znacznego wysilku 
lub wogóle' jest niemozliwa. Swiadomosé chorych jest opa- 
nowana przez sml!tne mysli, które kaz
 choremu patrzeé na 
swój stosunek do otaczaj
cego swiata przez czarne szkla i które 
pozbawiaj
 dalsze jego zycie wszelkiego uroku. Przygnt:biony 
nastrój moze chwilowo nasilié si
 w stany depresywnych 
afektó.w rozpaczy i l
ku, a jezeli afekt l
ku si
 ustali, to mozna 
nawet wtedy stan ten okreslié mianem ps y c ho Z Y l
- 
k 0 w e j. 
Niekiedy moze byé nastr6j oboj
tny, 1. j. moze nie byé 
opanowany ani przez podniosle, ani przez depresywne afekty.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0157_0001.djvu

			147 


Taki bezafektywny stan nazywa si
 a pat j
. Apatja zdarza 
si
 w stanach wyczerpania, niedol
stwa i ot
pienia umyslo- 
wego. Poza temi zaburzeniami nastroju zdarzaj
 si
 jeszcze 
w choI'obach umyslu inne jego zooczenia, które polegajê:! na 
,yzmozonej wrazliwosci i sklonnosci do ulegania afektom za 
blah
 przyczynê:! (emotywnosé), na zbyt dlugiem trwaniu afek- 
tów, wreszcie na paradoksalnej zamianie jednego afektu bez- 
posrednio na inny, pierwszemu wprost przeciwny (ambiva- 
lentia). W 
ym ostatnim przypadku popada chory w placz
 
wi
c w afekt smutny, który zaraz potem przeradza si
 w afekt 
wesolosci, objawiajê:!cy si
 smiechem, jak si
 to zdarza w gra- 
nicach zdrowia umyslowego wyl
cznie tylko u dzieci. Naj- 
silniejsze chorobowe pi
tno posiada zaburzenie nastroju, które 
na teln polega, ze chory popada w smutek i placz pod wply- 
wem podniet, wywolujê:!cych zawsze afekt podniosly i wesoly, 
a w radosé i sl1!iech pod wplywem podniet przygn
biajê:!cych 
(parathymia). Zaburzenie to zdarza si
 u chorych na wcze- 
sne ot
pienie umyslu. 
Zaburzenia nastroju a szczególnie afekty wplywaj
 nie- 
korzystnie na uwag
 a to 0 tyle, 0 ile przykuwajê:! do siebie 
lub 0 ile jê:! czyni
 niedokladnê:! lub jê:! wypaczajê:! do tego 
stop
ia, ze chory pomija w danem spostrzezeniu lub w da- 
nym toku swych mysli te ich cz
sci, które si
 nie dostrajaj
 
do jego chwilowego nastroju lub afektu. Tok myslenia w chwili 
l
ku, radosci, gniewu jest bezladny, niezdolny odpowiedzieé 
rzeczywistosci. Zaburzenie nastroju moze takze doprowadzié 
do zrównowazenia wszystkich walorów myslowych czlowieka 
czyli do t. zw. ni wel a c j i m y s I i. W prawidlowym stanie 
posiadajê:! pewne wyobrazenia, np. wyobrazenia etyczne lub 
wyobrazenia zawodowe wyzszê:! wartosé niz wyobrazenia 
wprost im przeciwne, np. wyobrazenia nieetyczne. W skutek 
niwelacji wyobrazeIi. chory przestaje zwracaé uwag
 sw
 na 
wyobrazenia dawniej wyzej wartosciowe, staje si
 wi
c na 
wzgl
dy etyczne lub na sprawy swego zawodu oboj
tnym. 
Tylko w stanach stalego i umiarkowanego nastroju jest uwaga 
nasza napi
tê:!, tam zas, gdzie jej napi
cie maleje, zjawia si
 
niemoznosé jej skupienia (aprosexia), np. w neurastenji. Stan 
podobny moze stanowié takze wyraz chwilowego znuzenia 
uwagi. . 
Zaburzenia nastroju przyczyniaj
 si
 wreszcie do cho- 
robowej zmiany osobistosci. Manjak .w poczuciu swej wyz- 
, 10-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0158_0001.djvu

			148 


SZOSCI ponad otoczenie zmienia sw
 osobistosé, staje si
 bo- 
. wiem przesadnym, zuchwalym, zaczepnym i 1. p., jakim nie 
byl w stanie zdro,via. Chory UIl1ysiowo uwaza si
 za zdrowego 
(st
d uzyskanie przezen swiadomosci swego chorobowego 
stanu stanowi niezawodne criterium, ze wrócil jü:l do zdrowia 
umyslowego), a objawy swej choroby przypisuje czasem oso- 
bom umyslowo zdrowym ze swego otoczenia, które nazywa 
choremi (1. zw. transitivismus). Zapoznaj
c swój istotny stan, 
nie jest t
 osobistosci
, któr
 winien si
 czué, t. j
 chor
. Prze- 
miana osobistoSci moze osi
gn
é w psychozach taki stopieÜ, ze 
chorzy za.przeczaj
 swe istotne pochodzenie, wypieraj<1 si
 
swych krewnych i rodziców, a mieni
 si
 np. osobami histo- 
rycznemi, jak Napoleonem, wladcami i 1. p. Niekiedy s
dz
, 
ze nie s
 ludzmi, lecz innemi jestestwami,. np. zwierz
tami 
(transtormatio). Innym znowu razem chorzy przestaj
 si
 
czué sob
, nie mog
 siebie poznaé nawet w zwierciedle (de- 
personalisatio). W reszcie moze nast
pié z d w 0 jen i e, 
wzgl
dnie roz pad osobistosci. Zdwojenie osobistosci zda- 
rza si
 w histerji a polega na tem, ze chorzy okresowo zmie- 
niaj
 w swoisty sposób swój charakter i zachowanie si
, raz 
s
 w zupelnosci sob
, innym zas razem przez pewien okres 
czasu zachowuj
 si
 tak, jakby byli zupelnie inn
 osob
, np. 
kradn
, oszukuj
 i t. d. (état second). Stany te mozna wy- 
wolaé takze sztucznie zapomoc
 hypnozy, wzgl
dnie sugestji. 
Zupelny rozpad osobistosci chorego spotyka si
 we wczesnem 
ot
pieniu umyslu (dementia praecox), a chorzy bredz
 wów- 
czas myslami i dzialaniem, zatracaj
c wszelki zwi
zek swej 
osoby z otoczeniem. 


3. Zaburzenia dzialania. 
Dzialanie nasze jako zalezne od spostrzezeó, toku my- 
slenia i od nastroju ulec musi zaburzeniu, jezeli wymienione 
czynnosci psychicme odbywaj
 si
 w sposób nieprawidlowy. 
Pod wplywem zludzeó zmyslowych, urojeó, l
ku i t. d. dzia- 
lanie wypadnie inaczej, niz gdyby tych objawów psycho- 
tycznych nie bylo. Nastrój przygn
biony, który zwolnil bieg 
mysli chorego, ogranicza jego dzialalnosé w sposób nieraz 
tak znaczny, ze chory calymi dniami zachowuje jedn
 i t
 
sam
 postaw
. Ta jego biernosé ruchowa moze si
 nagle prze- 
mienié w gwaUownosé ruchów i dzialania, cz
sto wielce nie- 
bezpiecznych dIa otoczenia. Takie nagle, gwaltowne dzialanie, 
t
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0159_0001.djvu

			149 


podj
te przez chorych z dzialaniem az do tej chwili ograni- 
czoneln, zwie si
 rap t u s (w melancholji). Chwiejnosé na- 
stroju przy istniej
cej drazliwosci wywoluje dzialanie zmien- 
ne, kaprysne, brak lub niedostatek czucia etycznego prowadzi 
do dzialania niemoralnego, szkodliwego dIa spoleczenstwa. 
Niekiedy dzialanie to moze jeszcze byé powstrzymane przez 
wplyw pobudek rozunl0wych, które osobom 0 niedostatecznie 
silnem uczuciu etycznem przedstawiaj
 przykre nast
pstwa. 
. wynikaj
ce dIa nich z odpowiedzialnosci publicznej (karnej) 
za czyny niemoralne. Ten hamuj
cy wplyw rozumu moze je- 
dnak odpasé wskutek naglego afektu, ostrego zatrucia, np. 
alkoholem, a wówczas osoby te dopuszczaj
 si
 czynów wy- 
st
pnych i antisocjalnych. Brak lub slabosé uczué sprowadza 
ten stan, który w zyciu codziennem nazywa si
 s I a b 
 wol 
. 
Przy braku uczué zywszych, czyli w stanie 1. zw. a pat j i 
istnieje brak objawów woli (t. zw. a b u I i a). Slab a wol a moze 
takze wynikaé z zmiennosci i przeciwienstwa celów, które 
s
 pobudkanli dzialania, wreszcie moze wynikaé z niemozno- 
sci postanowienia,. w jakim kierunku ma byé dzialanie pod- 
j
te. Stany, w których zamiera wszelkie dzialanie i ruch (a k i- 
n e z a W ernickego), zwiemy stanami 0 t r 
 t wie n i a (stu- 
por). Otr
twienie nie stanowi stanu jednolitego, gdyz moze 
byé nast
pstwenl róznych przyczyn; i tak moze byé nast
p- 
stwenl silnych afektów (stupor emotiuus), bezladu kojarzen 
(st. schizo phrenicus), silnego przygn
bienia melancholi-. 
cznego (dawna melancholia attonita) i 1. d. 
Przeciwienstwem zniesienia lub ograniczenia dzialania, 
jest wZInozenie dzialania (h y per kin e z a W ernickego). 
More ono byé nast
pstwem wzmozonej zdolnosci do posta- 
nowien, np. pod wplywem alkoholu, wzgl
dnie nast
pstweln 
podniecenia psychomotorycznego (manja) a wówczas obja-' 
wia si
 ustawicznym niepokojem ruchowym tak w czynach 
jak i w mo,vie, która z czaseln staje si
 coraz bardziej pozba- 
wion
 tresciwego zwi
zku (1. zw. logorrhoea). Niekiedy dzia- 
lanie chorych nabiera pewnej jednostajnosci, a wtedy mó- 
wimy 0 s ter e 0 typ jac h ruchowych, które w mowie za- 
znaczaj
 si
 bezmyslnem wypowiadaniem slów lub zdan, po- 
dobnych do siebie z dzwi
ku, pozbawionych jednak zwi
zku 
myslowego, wyglaszanych z szczególn
, uderzaj
c
 intonacj
, 
zawsze t
 sam
 (1. zw. uerbigeratio). 
Dzialanie opaczne (p a rak i n e z a W ernickego) obja-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0160_0001.djvu

			- 
 150 - 


wia si
 przedewszystkiem w 1. zw. pop
dach. I tak pop
d 
odzywiania si
 moze ulec spaczeniu 0 tyle, ze si
 pojawia 
z a l' loc z nos é (bulimia, np. w niedowladzie post
powym) 
lub sklonnosé spozywania przedmiotów, nie b
d
cych po- 
zywkan1Ï (1. zw. zachcianki - picae), nawet tak wstr
tnych 
jak kalu (co pro phagia), albo wreszcie zupelny brak potrzeby 
odzywiania si
 (anorexia), której nie mozna mylié z cz
stym 
ti chorych ja dl 0 w s t r 
 tem (sitophobia), stanowi
cym 
nast
pstwo urojenia trucia, niegodnosci 1) i 1. p. Tak zwane 
pop
dy patologiczne jak pop
d d() przywlaszczania sobie cu- 
dzej wlasnosci (k lep tom a n j a), do podpalania (p y l' o- 
m a n j a) i 1. d. stanowi
 objawy 0 b 1 
 kan i apo p 
 d o- 
weg o. ' 
Do zaburzen w sferze dzialania nalezy takie d z i a I a- 
n i e b e z wie d n e, a u t 0 111 a t y c z n e, które chorzy wyko- 
nuj
 bez swej wiedzy i woli i którego sobie nie uswiadamiaj
 
a wi
c którego nie uz
aj
 za dzialanie wlasne (analogja do 
mysli tubylczych). Dzialanie bezwiedne, objawiaj
ce si
 takze 
w mowie, moze byé dzielem sugestji. Doprowadzié moze ono 
chorych do urojenia wyjasniaj
cego op
tania przez zlego lub 
dobrego ducha (daemonismus). Po cz
sci bezwiedne, a po 
cz
sci swiadome s
 dzialania chorych, objawiaj
cych 1. zw. 
u leg los é a ut 0 mat y c z n
. wob e c l' .0 Z k a z ó w '). 
Uleglosé ta zaznacza si
 mi
dzy innemi niewolniczem nasla- 
dowanienl ruchów osób otoczenia (1. zw. echopraxia), powta- 
rzanienl slów, slyszanych z otoczenia (echolalia) i 1. zw. wo- 
s k 0 w 
 g i b k 0 s c i 
 czlonków (flexibilitas cerea), t. j. po- 
datnosci
 czlonków ciala chorego, którym mozna nadawaé 
dowolne ulozenia. Zarazem raz nadane ulozenie czlonków 
jest sztywne (k a t a lep s j a sztywna) a raz wiotkie (1. 'Lw. 
pseudoflexibilitas). Katalepsj
 sztywn
 uwaza Borowiecki za 
objaw towarzysz
cy n1ysleniu autystycznemu, którem tez mo- 
zna tlulnaczyé objaw spotykany u takich chorych, zwany n e- 
g a t y w .j Z 111 e 111, polegaj
cy na stawim;lÎu przez chorych 
oporu przy dawaniu im pewnych rozkazów lub przy usilowa- 
niu ,yykonania przez lekarza ruchu jedn
 z cz
sci ciala cho- 
rego (np. przy usilowaniu otwarcia powiek choremu, on je 


1) 0 zboczenia.ch 'Pop
du plei.oweg.o ,p3Jtrz oz
sé szczególow
. 
2) P,o.r. ,B -0 r 0 wie IC.k i: l{.actaJepsja, echopPalksj.a J autom. ulegtosé 
wobec ,rO'zk,azów. 'Pol. Czas. Jek. 1921.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0161_0001.djvu

			151 


zaciska, jest to c z y n n y neg a t y w i z m lub nie chce wstaé 
z lózka na rozkaz, jest to bie I' n y neg at y w i z m). Nega- 
tywizm sprawia, ze chc
c, aby chory wykonal nasze zamie- 
rzenie, musimy mu daé rozkaz wykonania przeciwienstwa, np. 
chc
c, aby wstal z lózka, rozkazujemy mu, aby lezal (objaw 
ten spotykamy jako nie chorobowy u dzieci). Stereotypje ru- 
chowe, otr
twjenie, katalepsja, atomatyczna uleglosé wobec 
rozkazów i negatywizm stanowi
 zespól 1. zw. objawów k a- 
t a ton i c z n y c h. 
Jak ruchy. dzialanie i mowa tak i pisnlo chorych okazuje 
zmiany, wywolane chorob

 Zmiany te mog
 si
 tyczyé strony 
formalnej pisma i jego tresci. Pod wzgl
dem formalnym zna- 
mienn
 moze byé niedol
zna postaé pisma oligofreników, 
opuszczania i przestawiania glosek w pismie chorych na nie- 
dowlad post
puj
cy, drz
ce pismo alkoholików, zbyteczne do- 
datki, przekr
cania dziwaczne slów, przekreslania, podkresla- 
nia, dziwactwo interpunkcji w pislnach schizofreników. Tresé 
pisma, podobnie jak mowa moze wykazywaé znamienne ce- 
chy psychozy, np. urojenia, z któremi chory moze si
 kryé 
w mowie, natomiast ch
tnie powierzy je zapiskom. 


v. Cielesne objawy w chorobach umyslowych. 


Wprawdzie objawy cielesne nie s
 w najwi
kszej cz
sci 
znamienne dIa psychóz, nie mniej jednak s
 one cz
ste i dia- 
gnostycznie wazne. 
B u d 0 w a c i a I a moze wykazywaé rózne wadliwosci, 
którym do niedawna przypisywano znaczenie 1. zw. znamion 
cielesnych zwyrodnienia (stigmata vel signa degenerationis). 
Do znamion tych zaliczaj
 si
: karlowatosé, anonlalje w bu- 
dowie i nozm.iarach czaszki (prognatyzlIl), lnalzowin usznych, 
podniebienia (wysokie i w
sko wysklepione, szew podnie- 
bienny, rozszczep), z
bów, cz
sci plciowych (hypo-. i epispa- 
diasis ) palców (polydactylia, syndactylia) i 1. d. Znamiona te, 
zwlaszcza tycz
ce si
 wadliwych ksztaltów i rozn1Ïarów glowy, 
zdarzaj
 si
 niemal zawsze w oligofrenji i przez to s
 w istocie 
dIa niej diagnostycznie wazne, natomiast nie istni
j
 one bar- 
dzo cz
sto u chorych na choroby umyslowe, zaliczane do 
ho- 
rób, opartych na zwyrodnieniu a naodwrót zdarzaj
 si
 u osób 
zupelnie zdrowych. Podobne znaczenie maj
 zmiany cielesne 
czynnosciowe, uznawane do niedawna za czynnosciowe zna- 


. ,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0162_0001.djvu

			152 


miona zwyrodnienia, takie np. jak daltonizm, zmniejszenie 
wrazliwosci na ból i z niem w zwi
zku upodobanie w tatuo- 
waniu skóry (u zbrodniarzy nalogowych cz
ste), j
kanie si

 
wadliwe wymawianie spólglosek s (sigmatismus), r (rota- 
cismusJ k jak t lub d (wady te s
 cz
ste u oligofreników)9- 
ozi
blosé i okresowosé pobudzen plciowych i 1. d. 
C iep lot a c i a I a zwykle jest prawidlowa, wzniesienia 
jej zdarzyé si
 mog
 w ostrym obl
dzie opilczym, w niedo- 
wladzie post
puj
cym i w histerji (tutaj przyrody psychoge- 
nicznej). C i 
 z a l' c i a I a wsród choroby zwykle si
 obniza9- 
zwlaszcza przy uporczywY111 jadlowstr
cie lub dlugo trwaj
- 
cych stanach podniecenia. W skutek wyn1ienionych przyczyn 
podupada ogólne odzywienie ciala; wychudnienie bardzo 
znaczne albo przeciwnie nadmierne utycie zdarza si
 jako 
wyraz zaburzen troficznych w niedowladzie post
puj
cym, 
który odznacza si
 jeszcze innemi zaburzeniami troficznemi, 
jak kruchosci
 i lamIiwosci
 kosci 1) i chrz
stek (othaema- 
ton1a), osutkami i odlezynami. 
Z posród zaburzen cielesnych wysuwaj
 si
 z natury 
rzeczy na plan pierwszy zaburzenia nerwowe jak porazenia 
organiczne (idjotyzm, niedowlad post
puj
cy, psychoza Kor- 
sakowa) cz
sto z wtórorz
dnemi przykurczeniami. Porazenia 
histeryczne, podobnie jak inne objawy cielesne w histerji nie 
s
 przyrody organicznej, lecz psychogenicznej, dlatego tez 
ust
puj
 bez sladu. Odruchy sci
gniste s
 zwykle wzmozone, 
tylko tam, gdzie zaj
ty jest równoczesnie rdzen (taboparalysis) 
lub nerwy obwodowe (psychoza Korsakowa) s
 zniesione. 
Z tem w zwi
zku spotykamy niezbornosé ruchów (tabopara- 
lysis, psychoza Korsakowa) i ustalenie odruchowe zrenic (ob- 
jaw Argyll-Robertsona). Kurcze znan1Îel1ne s
 dIa padaczki, 
pl
sawicy, niedowladu post
puj
cego (kurcze padaczkowate 
i udarowate), atetotyczne kurcze dia idjotyzmu i spraw zI
- 
czonych 
 udarem mózgowym ( dementia postapoplectica). 
Drzenie (tremor) palców r
k, j
zyka, reszty ciala, drzenia 
wlókienkowe mi
sni spotyka si
 w alkoholizmie przewleklym, - 
w stanach wyczerpania, w psychozach na tIe choroby Base- 
dowa i w ilÏedol
stwie umyslu starczem. Zaburzenia czucia 
zdarzaj
 si
 juz to jako nast
pshva zmian organicznych sy- 
stemu nerwowego (paralysis ), juz tez jako zmiany psycho- 


1) Por. Jan k Q W ski: Pgl._ lek. 1902. 


,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0163_0001.djvu

			153 


genIczne (histerja). Zmiany w unerwieniu serca i naczynio- 
ruchowe spotyka si
 niemal we wszystkich psychozach. Za- . 
burzenia wydzielnicze s
 bardzo zmienne, cz
stym jest slino- 
tok (dementia praecox ). Zaburzenia w wydzielaniu wewn
trz- 
nen1 s
 dot
d niezbadane, a zdaje si
 odgrywaj
 w psycho- 
zach doniosl
 rol
 (hypofunkcja tarczycy powodem mato- 
lectwa, hyperfunkcja tejze powodem choroby Basedowa, za- 
burzenie wydzielnicze grasicy dOlnniemanym powodem mon- 
golowatosci). WreszcÏe sen okazuje zaburzenia w postaci upor- 
czywej bezsennosci we wszystkich chorobach i przebiegach 
ostrych, lub w postaci spi
czki 0 róznym stopniu jej gl
bo- 
koscÏ. 


VI. Choroby umyslowe a przestçpstwa I). 
Oddawna juz wprowadza si
 poj
cie choroby umyslo-- 
wej z poj
ciem przest
pstwa w pewien zwi
zek. Jak w cza- 
sach, poprzedzaj
cych wyst
pienie Pinela (1792), chorych 
uInyslowo utozsamiano z przest
pcalni i traktowano ich na 
równi z nin1Ï, tak pózniej i to az po chwil
 obecn
 usiluje si
 
przest
pstwo wyjasnié' chorob
 umyslow
 a to w tym ceiu, aby 
.. 
je uchylié z pod odpowiedzialnosci s
dowej. Usilowania te 
wzmogly si
 od czasu publikacji Lombrosa, które wykazaly, 
ze psychoza i przestçpstwo daj
 si
, jak si
 wyraza Aschaffe- 
burg, porównaé z dwiema roslinami, czerpi
cel11Ï swe odzyw- 
cze sok i z tej samej gleby cielesnego i psychicznego zwyrodnie- 
nia. Porównanie to jest sluszne, 0 ile bierze si
 pod rozwag
 
przest
pstwa nawykowe i nie daj
ce si
 zwalczyé. Zadn
 atol! 
miar
 nie mozna przest
pstwa utozsamiaé z chorob
 umy- 
slow
. Wpräwdzie choroba umyslowa moze stworzyé i stwa- 
rza pobudki do, dzialan, zabronionych przez ustawy karne, 
przeciez jednak nie ona ,vyl
cznie rodzi przest
pstwo, jak to 
wynika z rQzwazenia danych statystycznych. I. tak dokonano 
w krakowskim s
dzie okr
gowym karnym w ci
gu czasu 1913 
do 1920 r. badania stanu umyslowego 761 przest
pców. Bada- 
nia te obejmuj
 wszystkie przypadki w
tpliwego stanu umy- 
slowego przest
pców, których sprawy rozpatrywaly s
dy b. 
zachodniej Galicji, podlegaj
ce s
dowi apelacyjnemu krakow- 
skienlu. Na podstawie doswiadczenia mozna ilosé wszystkich 


1) Por. K reu s e .r: GeisteSiIDrankheit u. VeJ"brechen. Wiesbaden 
1907 i Sim 0 n: Grimes et délits OOIJlS la f-olie. PalJ'.i.s 1886. 


.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0164_0001.djvu

			.' 


154 - 


umyslowo chorych w b. zachodniej Galicji ocenlc w pr:t;eci
- 
A ciu na 4000, wobec czego ilosé przest
pców, których stan unlY- 
slowy badano, wynosilaby zaledwie 19% wszystkich umyslowo 
chorych tej cz
sci kraju. Jezeli si
 zas wezmie pod uwag
 sam 
wynik hadania, który stwierdzil nieprawidlowy stan umyslu 
u 536 przest
pców (1. j. u 74% z 718 badan, z których posia- 
dan1Y szczególowe zapiski), to ilosé przest
pców, którzy oka- 
:t;ywali nieprawidlowy stan umyslu, wynosi za ten czas ,;ale- 
dwie 13% wszystkich umyslowo chorych tej polaci kr-aju. Tak 
wi
c w swietle liczb okazuje si
 utozsamianie a przynajmniej 
uzaleznianie przest
pshva od choroby umyslowej jako niedo- 
puszczalne, a to jeszcze tem bardziej, ze w liczbie 536 prze- 
st
pców 0 stwierdzonym nieprawidlowym stanie umyslowym, 
miesci si
 161 przest
pców niepoprawnych, u kt6rych istnialo 
tylko ograniczenie umyslu ( debilitas mentalis), zatem stan po- 
srednicz
cy mi
dzy psychoz
 a zdrowiem umyslowem, stan 
nie dozwalaj
cy n
 wykluczenie zupelne odpowiedzialnosci 
karnej. Po wyl
czeniu tej kategorji przest
pców ilosé przest
p- 
ców, dotkni
ta wyrazn
 psychoz
, która wykluczala ich po- 
czytalnosé, wynosila tylko 9% wszystkich chorych umyslowo 
b. zachodniej Galicji. Z rlrugiej stron
 wykazuj
 daty staty- 
styczne, ze chociaz ilosé badan stanu umyslowego przest
p- 
ców stale corocznie procentowo wzrasta ( a szczególnie wzro- 
sla ona w koncowych latach wojny swiatowej 1), to przeciez 
jest ona nader mal
, gdyz np. w krakowskim s
dzie ilosé ba- 
danych przestçpców wynosila w czasie od 1913 do 1920 :t;ale- 
dwie 1.6% wszystkich przest
pców, którzy podlegali docho- 
dzeniom. 
Ctozsamianie przest
pstw z psychoz
 wobec s
du sta- 
nowi zwykly ntanewr obronców, aby w ten sposób uchylié 
swego klienta z pod karz
cej 

ki sprawiedliwosci. Mala ,;na- 
jomosé choéby ogólnikowych zasad psychjatrycznych u s
- 
dziów zawodowych a tembardziej u obywatelskich. (Iawników 
i przysi
glych) sp
awia, ze 111anewr obronców zyskuje latwo 
posluch, lem latwiejszy, gdy przest
pstwo przedstawia si
 
w postaci nlniej zwyklej. J ednak niezwyklosé pI:zest
pstwa 
wywoluje niekiedy u laików wprost odmienne przekonanie, 
t: j. przekonanie 0 zdrowiu umyslowem przest
pcy. Ta róznosé 


1) p.or. W ach h olz: W,ojna a zbrodnia. Studjum kryminolo- 
gkzne. Wszystkie 1iûZlby podatl
 za 'Powy.mz
 mOoj
 p
a-c
 tak tu, j,ak 
i w calym tym rozd.z
'ale. 


" -,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0165_0001.djvu

			155 


uprzedzen laików a wi
c i s
dziów, z jak
 si
 odnosz
 do stanu 
unlyslowego przest
pców, podanego w w
tpliwosé, zalezna jest 
niejednokrotnie od mimowolnych wplywów przewazaj
cego 
w danej chwili pr
du religijnego, politycznego lub spolecznego. 
Uprzedzenie takie utrudnia nieslychanie rol
 znawcy, skazuje 
bowiem zgóry jego orzeczenie albo na uznanie albo tez na 
surow
 krytyk
. Zdarza si
 nieraz, ze znawca, który swenl 
rl:eczowem orzeczeniem zgodnem z uprzedzeniem laików zdo- 
byl sobie uznanie ich, w krótki czas potem spotyka si
 z tej 
sanlej strony z krytyk
, nie oszcz
dzaj
c
 nietylko jego wie- 
dzy zawodowej, ale nawet jego nieskazitelnosci, dlatego, ze 
orzeczenie jego w nowej sprawie nie wypadlo po mysli ich 
uprzedzenia. Tak w krótkim czasie zyskawszy formalny 
aplauz za orzeczenie w sprawie morderstwa, dokonanego 
w tajemniczy sposób, spotkalismy si
 z surow
 krytyk
 za 
orzeczenie inne, wkrótce potem wydane 0 stanie umyslowym 
mordercy wlasnej zony i tejze wuja, podeszlego wiekieln ksi
- 
dza. Orzeczenie nasze wykluczylo poczytalnosé u sprawcy na 
podstawie stwierdzonego badaniem i obserwacj
 spaczenia 
unlyslu na tIe alkoholizmu chronicznego 1). Uprzedzenie do- 
magalo siç od nas uznania sprawcy za umyslowo zdrowego, 
dowodzilo bowiem - mozna powiedzieé wbrew zdrowenlu 
rozs
dkowi, ze czlowiek, który zabil ksi
dza, nie moze byé 
umyslowo chorym. Oddawna wiadomo, ze lekarzy pomawia 
si
 0 lekkomyslnosé przy ocenianiu stanu umyslowego osób, 
które maj
 byé umieszczone w zakladach dIa umyslowo cho- 
rych. Co wi
cej nawet, nieraz mówi si
 glosno 0 tem, ze le- 
karze daj
 si
 uzyé jako narz
dzie przewrotnosci ludzkiej 
i ulatwiaj
 zamkni
cie osób umyslowo zdrowych w zakladzie. 
Nic innego jak tylko podobne przekonanie bylo powodem 
wydania w Austrji ordynacji z 28 czerwca 1916, wprowadza- 
j
cej nowe przepisy przy przyjmowaniu chorych do zamkni
- 
tych zakladów leczniczych. W raz
cej sprzecznosci z prze- 
konanienl powyzszem, ze lekarze ulatwiaj
 zamkni
cie zdro- 
wych w zakladach dIa obl
kanych pozostaje nieufnosé.laików 
do orzeczenia lekarskiego, gdy ono dowodzi, ze pods
dny do- 
puscil si
 zarzuconego mu czynu w stanie zdrowia umyslo- 
wego i ze udaje chorob
 umyslow
. Obok zasadniczych tru- 
dnosci, pol
czonych z wykryciem symulacji, natrafia znawca 


, 


1) Patrz przyklad L. 32.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0166_0001.djvu

			'- 


156 - 


na trudnosé przekonania s
dziów zawodowych i laików 0 rze- 
czywistosci i prawdzie swojego twierdzenia. Miarodajnyn1i 
wówczas b
d
 dIa nich nietyle naukowe, wzgl
dnie. zawodowe 
dowodzenia znawcy, ile raczej. dowody przypadkowe, jakie 
znawcy \vpadn
 w r
k
. Tak np. 0 slusznosci rozpoznania sy- 
lllulacji nie przekona ich wywód znawcy, wykazuj
cy, ze obraz 
chorobowy u pods
dnego jest nienaturalny i z prawd
 sprz€-- 
ezny, natomiast przekona ich dopiero dowód przypadkowy, 
jak np. list pods
dnego wystosowany. do swych wspólników 
a przychwycony przez znawc
, jezeli w liscie tynl pods
dny 
Zlzuca mask
 umyslowo chorego. Synlulant liczy zawsze na 
Ilieufnosé s
dziów, zywion
 do orzeczenia znawcy i dlatego, 
kiedy mu si
 nawet naocznie udowodni jego synlulacj
, pod- 
trzyu1uje j
 w dalszym ci
gu wobec s
du, zwlaszcza przy roz- 
prawie glównej w przekonaniu, ze w ten sposób zdola, jezeli 
juz nic obalié, to przynajmniej oslabié orzeczenie znawcy. 
Doswiadczenie wykazuje, ze w autorstwie przestçpstwa 
przewazaj
 m
zczyzni, nic tez dziwnego, ze po stronie m
z- 
CZYZIl istnieje takze przewaga ilosciowa w
tpliwego stanu UlllY- 
slowego (74% przeciw 26%). Wi
cej uderza jednak wynik ba- 
dania sta[U1 umyslowego przest
pców a przest
pczyil. Otóz 
podczas gdy u 74% badanych u nas przest
pców stwierdzono 
nieprawidlowosé stanu unlyslowego, zas u 26% pozostalych 
stan zdrowia, to wynik badania przest
pczyn wykazal niepra- 
. widlowosé stanu umyslowego u 90% badanych kobiet. Z tych 
odsetek wynika, ze usilowanie unikni
cia kary przez podanie 
swego stanu ulnyslowego w w
tpliwosé, jak równiez i synlu- 
lacja choroby umyslowej (u nas wyrazala si
 cz
stosé jej 
ogólna w osmioleciu 1913 do 1920 odsetk
 8.6, u przest
pców 
odsetk
 13 a u przest
pczyil 3.9) s
 0 wiele cz
stsze u 111
Z- 
czyzn, niz u kobie1. Pouczaj
cynl jest wynik badail w
tpli-. 
wego stanu umyslowego co do cz
stosci postaci chorobowej, 
któr
 stwierdzono u pods
dnych. Byl on nast
puj
cy w 5ze- 
regu- nlalej
cynl: przyt
pienie umyslu (imbecillitas) i mato- 
lectwo 20%, stany schizofreniczne 13% , padaczka 10.6% alko- 
holizm chroniczny 6.9%, gluchonienl0ta (z brakienl ksztalce- 
nia w zakladzie) 4%, histerja 3%, obl
kanie manjakalno- 
depresywne 3%, niedol
stwo umyslu starcze 2%, niedowlad 
postçpuj
cy 1.1 %, ostre obl
kanie 1.1 %, niedol
stwo u111yslu 
poudarowe 0.5%, po urazie 0.5%, POIlliçszanie umyslu chroni- 
czne 0.3%, kila nlózgu 0.18%. U 30% badanych stwierdzono
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0167_0001.djvu

			157 


tylko oslabienie umyslu (debilitas mentalis), które nie dozwa- 
lalo wykluczyé poczytalnosci a podniesione bylo tylko jako 
okolicznosé lagodz
ca winç. 
Praktycznie i teoretycznie wazne s
 dane co do jakosci 
przest
pstw, popelnionych przez osoby, u których stwierdzono 
powyzsze postacie chorobowe. Z odnosnych naszych zesta- 
wieÜ wynika, ze przest
pstwa tych osób pozostawaly w psy- 
.chologicznej zgodzie z postaciami psychóz, jakie u nich 
stwierdzono badaniem. I tak poszczególne przest
pstwa po- 
pelnili co do cz
st()sci w kolei malej
cej: mor der s t w 0 
i z a b ó j s t w 0 dotkni
ci ostrenl oblé;!kaniem (przewaznie 
dzieciobójstwo)
 upojeniem alkoholowenl (zabójstwa), glu- 
chonie1110t
, manjakalnem podnieceniem lub depresj
 melan- 
choliczn
, starczeUl niedol
stweul umyslu, schizofrenj
, hi- 
sterj
 i padaczké;!; 0 b I' a zen i e c i e les n e dotkni
ci alko- 
holiz111enl chronicznynl, gluchoniemot
, nlanjakalnem podnie- 
cenienl i gluptactwenl (imbecillitas); z g wal c e n i e k o- 
b iet y dotkni
ci niedowladenl post
puj
cynl, starczem nie- 
dol
stwem umyslu (zhanbienie dziewcz
t nieletnich), alkoho- 
lizlnenl chronicznym, gluchonielnot
, gluptarctwem; g wal t 
pub 1 i c z n y dotkni
ci upojeniem alkoholowem, chronicznym 
alkoholizmem, padaczk
, 111anjakalnem podnieceniem i ostrem 
'Ûbl
kaniem (amentia); p 0 d p a I e n i e dotkni
ci gluptactwenl 
(Ï111becillitas), starczenl niedolçstwem, padaczk
 i schizofre- 
nj
; 0 s zus t w a i f als z y w e z e z n a n i a przed s
delll 
dotkniçci niedowladem postçpuj
cym, histerj
, starczeln nie- 
dol
stwenl i schizofrenj
; 0 b l' a z ç c z c i i 0 s z c zeI' s t w 0 
dotkni
ci histerj
, podnieceniem 111anjakalnen1. schizofrenj
 
i alkoholizmenl chronicznym. Najcz
stszem przest
pstwem, ja- 
kiego si
 dopuscili badani, byla k I' a d zie z i I' a bun e k, 
przyczenl- najwi
ksza ilosé tych przest
p
tw przypadla na 
pods
dnych, u których stwierdzono badaniem tylko oslabie- 
nie umyslu (debilitas mentalis ) obok innych znamion nie- 
dowartosciowosci psychicznej (niepoprawni przest
pcy). 
Vl powyzszem zestawieniu uderza brak przest
pstwa, które 
pod wzgl
dem s,vej nikczemnosci daje siç porównaé tylko 
z trucicielstwenl, 1. j. przest
pstwa I i c h w y wlasnie tak roz- 
wielmoznionego w latach wojny, obj
tych przez po,vyzsze ze- 
stawienie. Otóz okolicznosé, ze przest
pcy poszlakowani 
.0 lichw
, wcale nie starali si
 zaslaniaé swego czynu zabu- 
rzeniem umyslu, wobec czego nie byli nigdy badani, dûwodzi,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0168_0001.djvu

			158 - 


iz psychoza a przest
pstwo, choé z jednej i tej samej gleby 
Inog
 czerpaé soki, nie s
 ze sob
 bynajmniej i to blisko 
po- 
krewnione. Do podobnego wniosku dochodzi takZe Goring 1 , 
który obliczyl odsetki umyslowo chorych, obwinionych 0 ró- 
zne przest
pstwa. Z obliczenia tego, opartego na 948 wyrokach 
s
dowych, wynika, ze im przest
pstwo wymaga wi
cej inte- 
ligencji, tem rzadziej auto rem jego jest umyslowo chory. I tak 
na podpalaczy stogów przypadlo 53% llmyslowo chorych, na 
,podpalaczy domów 17%, na zlodzieji 9%, na falszerzy pieni
- 
dzy 3%, na oszustów 0%. 


. 1) POor. Still i van: The Lance.t 1921. ref. P.ol. Ga,z. lek 1922. 'Nr. 7.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0169_0001.djvu

			, 


CZl;sé SZCZEGÓtOWA. 


I. Rozpad mysli (Schizophrenia Bleulera, Dementia 
praecox Kraepelina). 


W pocz
tkach drugiej polowy w. XIX pouczal berliI1ski 
psychjatra Griesinger '0 istnieniu tylko jedynej choroby muy- 
slowej, która jego zdanieIll posiada w Illiar
 nasilenia swego 
-przebieg znamienny, zaczynaj
cy si
 od obra
u zadumy, prze- 
chodz
cy przy wyzszem nasileniu w obraz manji, przy naj- 
wyzszem zas w obraz obl
kania (Wahnsinn). W kazdym' 
z tych trzech okresów mogla choroba przejsé w uleczenie, po- 
przedzone regresj
 jej okresów, 1. j. przejsciem stanu obl
ka- 
nia w stan manji, potem 
zadumy a Wk0l1CU w stan zdrowia. 
o ile choroba nie okazywala tendencji wyleczenia, przecho- 
dzila, zdaniem Griesingera, w stan nieuleczalnego nast
pû- 
wego zniedol
znienia umyslu. Ta jedyna choroba umyslowa 
byla pojIllowana jako choroba czynnosciowa. Okolo polowy 
XIX w. wyodr
biono po raz pierwszy jako swoist
 postaé chû- 
robow
 niedowlad post
puj
cy 1), a po nim psychozy na tie 
zmian organicznych mózgu. Aczkolwiek skurczona, nie mniej 
jednak wielce jeszcze obszern
 byla jedyna psychoza czynno- 
sciowa Griesingera, który zniewolony byl pod koniec swojei 
karjery nauczycielskiej zarzucié gloszon
 przez si
 zasad
 
unitaryzmu a to mianowicie z chwil
, gdy SneU 2) wyst
pil 
z opisem osobnej choroby umyslowej pod nazw
 spaczenia 


i) Por. B;r ier Ir ede B -0 i sm -o.n t: Comptes rendues 1851. - 
1. e g r a ofi d duS'a 'TI 11 e: Étude méd.-lég. sur la paralysie géné.r.ale. Ga.z. 
des höpit. 1866. ... 
2) S n elI: AUg. Zeitschr. f. Psych. T<>m. XXII. 


\ .
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0170_0001.djvu

			, 


160 


( 
umyslu (paranoia). Choroba Griesingera rozgrywala si
 gló- . 
wnie w sferze uczuciowej jako zaduma i manja, p
dczas gdy 
.spaczenie umyslu przedstawialo chorob
 rozgrywaj
c
 si
 za- 
.sadniczo w zakresie intelektu. Przyczyn
 spaczenia umyslu 
mialo byé zwyrodnienie a choroba miala wyst
powaé raz 
u osób lnlodocianych a wi
c wczesnie przed dojrzenieln umy- 
sIO\\;enl (paranoia praecox), innym razenl zas u osób umyslo- 
wo dojrzalych (paranoia tarda). Przebieg choroby byl roz- 
lnaity, przedewszystkienl pod wzgl
deln swojego wplywu na 
intelekt. Uznana za nieuleczaln
, raz sprowadzala szybkie 
i cz
ste do ostatnich granic dochodz
ce ot
pienie unlyslu, in- 
nym zas razenl nie naruszala intelektu do póznego wieku poza 
.sfer
 wlasciwych sobie urojeil. Juz te podnoszone przez ów- 
czesnych psychjatrów znamiona spaczenia umyslu sklonily 
bystrego obserwatora Kahlbauma do wyodr
bnienia z ówcze- 

nego poj
cia spaczenia ulnyslu trzech zblizonych do siebie 
.obrazów chorobowych, którym nadal nazw
 hebefrenji, kata- 
tonji i hehoidu. Pózniej Wernicke wyrazil swe zdanie, ze 
spaczenie umyslu nie stanowi jednolitej postaci chorobowej 
a natOlniast ty
ko stany do siebie zblizone, które nazwal sta- 
nanli paranoicznymi. Dopiero Kraepelin w r. 1896 wyl
czyl 
z dotychczasowego obrazu spaczenia umyslu te przypadki, 
które w przeciwieIistwie do nlniejszej ich liczby pod- wzgl
dem 
cz
stosci przebiegaly juz od samego pocz
tku z wybitnymi de- 
fektami intelektualnyn1Ï. Przypadki te uj
1 w jedn
 calosé 
pod nazw
 mniej trafn
, lecz szybko rozpowszechnion
, w c z e- 
sn ego 0 t 
 P i en i a u m y s I u (dementia praecox). Nazwa 
o tyle okazuje si
 mniej trafn
, 0 ile ot
pienie umyslu, stano- 
wi
ce zasadniczy rys tych przypadków chorobowych, tylko 
w pewnej ich liczbie zjawia si
 w wieku mlodocianynl, 1. j. 
W okresie budzenia si
 pop
du plciowego, podczas gdy znaczna 
ich wi
kszosé tyczy si
 osób juz umyslowo rozwini
tych. Po- 
niewaz znamieniem charakterystycznem dIa ot
pienia wcze- 
snego Kraepelina jest zaznaczaj
cy si
 od samego pocz
tku 
rozpad mysli ogólnie uswi
conych, który moze dojsé do kran- 
cowego stopnia nasilenia i raz byé trwalym, innym zas razem 
.okazywaé zdolnosé poprawy niemal az do granic zdrowia, 
3. nadto. przebiegaé ze zwolnieniami i . zaostrzeniami, przeto 
nazwa nadana tej chorobie przez Bleulera »1' 0 Z pad u nl y- 
sI i« (schizophrenia) okazuje si
 wlasciwsz
 i trafniejsz
. Roz- 
pad mysli przedstawia nam zatem psychoz
 czynnosciow
,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0171_0001.djvu

			161 


zjawIaJ
c
 si
 raz u osób mlodocianych w wieku pokwitania, 
innym razem u osób umyslowo dojrzalyèh, odznaczaj
c
 si
, 
jak jej nazwa wskazuje, rozpadem mysli, t. j. wyobrazen i po- 
.j
é oraz ustalonych ogólnie ich skojarzen, która raz przebiega 
bez wszelkich remisyj, innym 
as razem z remisjami bardzo 
znacznemi a po nich z nawrotami w kazdym okresie swego 
przebiegu. Te to remisje, dochodz
ce nieraz do stanu prawie 
nie rózni
cego si
 od stanu zdrowia, nie pozwalaj
 nigdy bez- 
wzgl
dnie rokowaé niekorzystnie. 
Jak juz wspomniano, znamieniem obrazu Kraepelina jest 
rozpad mysli, 1. j. wyobrazen, poj
é i ich utartych skojarzen, 
na poszczególne ich skladniki, które wypowiadane przez cho- 
rego uderzaé musz
 sluchacza jako ze sob
 nie powi
zane 
lub co gorsza ze sob
 nieraz bezladnie pomi
szane. W ten 
sposób mowa tych chorych traci zrozumialy dIa nas zwi
zek. 
Utarte poj
cia i powszechnie u ludzi ustalone staj
 si
 u cho- 
rych co chwila odmienne a zarazem niejasne. St
d to pocho- 
dzi, ze chory na pytania udziela formalnej odpowiedzi, która 
jednak nie pozostaje w zwi
zku z pytaniem. Tak np. na pyta- 
nie, czy po zm
czeniu slodki jest odpoczynek, odpowiada 
chory: tak, cukier jest slodki. Odpowiedz jest formalna, lecz 
tresé jej jest nietrafnie do pytania dostosowana. Do dziwa- 
cznosci, jaka odznacza tresc mowy i odpowiedzi chorych przy- 
czynia si
 wielce wlasciwosé tworzenia poj
é nowych (n e o- 
log i z m ó w) cz
sto
wielce dziwacznych i utworzonych w spo- 
sób dowolny z pol
czenia a cz
sto z zag
szczenia cz
sci skla- 
dowych róznych mi
dzy sob
 poj
é. Tak np. pewien chory 
swiadomy w stanie zdrowia poj
cia bakcylów oraz mikrobów 
a zarazem swiadomy poj
cia mikrofonu, pisz
c wsród choroby 
rzekomy traktat astronomiczny, wymienia jako ciala niebie- 
skie: planety, planetoidy, bakcyle, bakcyloidy i mikrofony 
(w zast
pstwie za mikroby). Nowo utworzone poj
cia przez 
chorych zasadzaj
 si
 nierzadko jak w powyzszym przypadku 
na podobienstwie brzmienia, wzgl
dnie aliteracji brzmienia. 
Zarówno opowiadania chorych zwykle rozwiekIe, jako tez ich 
pisma odznaczaj
 si
 zanikiem wyobrazen zasadniczych, które 
maj
 stanowié mysl przewodni
 opowiadania lub pisma. W ten 
sposób staj
 si
 opowiadania i pisma chaotyczn
 gr
 slów, 
pozbawion
 wewn
trznego zwi
zk
 i przewodniej mysli. Prócz 
tych wlascÏwosci zauwazyé mozna u chorych latwosé zbaczania 
mysli z wlasciwego ich kierunku pod wplywem najoboj
tniej- 
Paychopatolo8.ia IIIdowa. 11
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0172_0001.djvu

			162 


szych chwilowych wrazen, np. widoku jakiegos oboj
tnego 
przedmiotu, lub osoby a dalej cz
sto zjawiaj
ce si
 zastoje 
myslowe, przerywaj
ce ich opowiadanie, odpowiedzi, lub tresé 
ich pisma. Niekiedy zjawia si
 u chorych perseweracja, innym 
razem gonitwa mysli, wreszcie zjawiaj
 si
 u nich czasem uro- 
jenia i autystyczne myslenie, zupelnie odbiegaj
ce od rzeczy- 
wistosci. Poniewaz odpowiedzi chorych na najprostsze pyta- 
nia wypadaj
 nieraz w sposób uderzaj
co niedorzeczny (m ó- 
wie n i e n a w i a tI', V orbeireden niemców), przeto chorzy 
sprawiaj
, zwlaszcza w przypadkach s
dowych, na pierwszy 
rzut oka wrazenie nieudolnych symulantów. 
Obok tego zasadniczego objawu rozpadu mysli zauwaza 
si
 u chorych wyrazne zmiany w zakresie nastroju. Chorzy 
s
 zazwyczaj oboj
tni tak na swój los jakotez i na los swoich 
najblizszych. Mimo to jednak zdolni s
 do afektów i nastrojów 
zewn
trznie nieumotywowanych, przyczem ulegaj
 
fektom 
nie odpowiadaj
cym tresci bodzca tak, ze bodzce zdolne po- 
budzié do wesolosci, wywoluj
 przygn
bienie i placz i od- 
wrotnie (parathymia). Cz
sto zauwaza si
 u nich nieumoty- 
wowan
 niczem latwosé bezposredniego przejscia jednego na- 
stroju w nastrój krancowo przeciwny, wi
c smiechu w placz, 
jak si
 to tak cz
sto zdarza u dzieci (ambiualentia). Zdolnosé 
orjentowania si
 chorych w miejscu jest niekiedy przynaj- 
mniej cz
sciowo zachowana. To tez chorzy wiedz
, ze znaj- 
duj
 si
 np. w wi
zieniu albo w szpitalu. Równiez n10g
 siç 
orjentowaé w czasie i w przestrzeni, natomiast nie orjentuj
 
si
 nigdy w swojem polozeniu a wi
c nie zdaj
 sobie sprawy, 
dlaczego s
 w wi
zieniu lub w szpitalu. Zdolnosé orjentowania 
si
 ulega u nich przyémieniu pod wplywem urojen lub zludzen 
zmyslowych. Wybitn
 cech
 rozpadu mysli stanowi autysty- 
czne myslenie. Chorzy trac
 wskutek tego zwi
zek z swiatem 
rzeczywistym a zyj
 w swiecie przez siebie urojonym, obok 
tego zas jednak uznaj
 przynajmniej chwilowo swiat rzeczy- 
wisty. To tez osoby z otoczenia swojego raz rozpoznaj
 trafnie, 
innym razem zapoznawaj
 je, uWaZaj
c za cienie, maski lub 
nierealne postaci. Uwaga chorych jest zawsze uposledzona, 
o He musz
 jej w sposób czynny üZyé, natomiast uwaga bierna 
okazuje si
 przewaznie nienaruszon
. Pod wzgl
dem woli ude- 
rza jej oslabienie, b
d
ce wynikiem apatji, niekiedy jednak 
istnieje zaci
ty upór, przy pomocy którego nawet mimo od- 
czuwanego bblu zadaj
 sobie rózne obrazenia, np. wydlubuj
 


/'
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0173_0001.djvu

			f 


163 


z
by, wywazaJ
 galki oczne, rozrywaj
 moszna. Swiadomosé 
osobowosci swej bywa zachowana z wyj
tkiem ci
zkich po- 
staci a to 0 tyle, 0 ile chorzy umiej
 na odnosne pytania podaé 
trafnie swe imi
 i nazwisko, okreslié wiek i miejsce pocho- 
dzenia. 
Do objawów dodatkowych, jakie zjawiaé si
 mog
 w prze- ... 
hiegu rozpadu mysli nalez
 zaburzenia spostrzegania a wi
c 
iluzje, halucynacje, te ostatnie szczególniej w postaci halu- 
cynacyj w
chowych i czucia ogólnego. Chorzy zal
 si
, ze si
 
ich biczuje, kluje: przyzega, ze si
 im wyrywa wn
trznosci, 
ze si
 ich zgniata, rozci
ga, ze w ich wn
trzu mieszcz
 si
 nie- 
zwykle przedmioty i 1. d. Uderzaj
co cz
ste s
 halucynacje 
plciowe najfantastyczniejszej tresei, np. ze si
 ich gwalci, ze 
si
'im wyci
ga nasienie, ze s
 w ci
zy. Do dodatkowych obja- 
wów nalez
 takze urojenia, które odznaczaj
 si
 stale co do 
tresci nielogicznosci
. Twierdz
, ze juz nie zyj
 na swiecie, 
ale zyj
 w zakladzie, ze maj
 odci
t
 glow
, ze zanikli. Uro- 
jenia ich s
 bardzo cz
sto tresci przesladowczej. Chorzy twier- 
dz
, ze padaj
 ofiar
 spisków przeciw nim uknutych przez 
rózne towarzystwa i kasty spoleczne. Charakterystycznem 
przynajmniej dIa pewnej grupy przypadków rozpadu mysli 
s
 urojenia wielkosci, w mysl których uwazaj
 si
 b
dz to za 
osoby wysokiego pochodzenia, np. za wladców, panuj
cych, 
b
dz tez za wysokich dygnitarzy, proroków i wynalazców 
i 1. d. To urojenie wielkosci l
czy si
 zwykle z urojenienl 
przesladowczem tej tresci, ze z racji swego wysokiego stano- 
wiska i znaczenia padaj
 ofiar
 przesladowan wskutek za- 
zdrosci wspólbliznich. U kobiet nabiera to urojenie cech ero- 
tycznych a to w tem znaczeniu, ze czuj
 si
 kochane przez 
m
zczyzn spolecznie od nich znacznie wyzej polozonych, z któ- 
rymi tylko wskutek zazdrosnych machinacyj swych przeciwni- 
ków nie mog
 si
 pol
czyé w
zlem malzenskim. Cz
sto pod- 
staw
 tych urojen bywa urojenie odnosz
ce, wynikaj
ce 
z chorobowego stosowania do siebie spostrzezen codziennych, 
na które w normalnych warunkach jako na oboj
tne czlo- 
wiek nie zwraca uwagi. TakZe i mysli autochtoniczne rodz
 
si
 u chorych, które im kaZ
 mysleé i dzialaé niezaleznie od 
swej wlasnej woli a tylko wskutek nakazów udzielonych im 
rzekomo przez wyzsze sily. 
Pami
é chorych zwlaszcza w przypadkach lZejszych nie 
okazuje zboczen, przedewszystkiem zas nie okazuje zboczen 
tra
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0174_0001.djvu

			, 


164 - 


zdolnosé zapami
tania. Natomiast zdolnosé przypominania 
sobie bywa cz
sto mniej lub wi
cej uposledzona. Z zaburzen 
pami
ci nalez
 do bardzo cz
stych spaczenia pami
ci (pa- 
ramnesia). Chorzy, cokolwiek slysz
 lub przeczytaj
 po raz 
pierwszy, uwazaj
 za dawno sobie wiadome a wi
c za swoj
 
wlasnosé duchow
, poczem tlumacz
 sobie to zludzenie pa- 
mi
ci urojeniem, iz otoczenie wykrada im z glowy ich mysii. 
Luki pami
ciowe zjawiaj
 si
 u chorych wówczas, gdy stan 
ich przytomnosci ulegnie czasowemu zamroczeniu (majacze- 
nia, stany otr
twienia). Wyj
tkowo moze si
. okazaé pami
é 
chorych hypermnestyczn
, 1. j. pami
é ich wysuwa w ich 
swiadomosci pewne przezycia w sposób przesadnie zywy 
i akcentowany tak, ze przezycia te trapi
 ich swiadomosé 
w sposób podobny jak t. zw. natr
ctwa myslowe. . 
W szystkie omówione dotychczas objawy czyni
 chorych 
niezdolnymi do kierowania i opanowywania swoich mysli, jak 
to byli zdolni czynié przed rozwojem choroby. Wskutek tego 
wyst
puje u chorych zmiana osobowoscL Chorzy aczkolwiek 
w rzeczywistosci s
 tem i same mi osobami jak w stanie zdro- 
wia, czuj
 si
 psychologicznie osobami innemi. W nast
pstwie 
przemiany osobowosci psychologicznej zmienia si
 ich stosu- 
nek do osób z otoczenia a wi
c przestaj
 np. w swych rodzi- 
cach i bliskich krewnych widzieé w istocie te osoby a nato- 
miast uwazaj
 je odt
d za osoby obce, cz
sto nawet wrogie. 
Niekiedy zn1iana osobowosci psychologicznej jest tylko wi
cj 
czasowa i zalezna od wplywu urojen lub mysii tubylczych. 
Do bardzo cz
stych objawów nalezy u chorych tranzytywizm, 
w mysl którego przypisuj
 osobom swojego otoczenia swe 
wlasne wlasciwosci. Tak np. uwazaj
 siebie za zdrowych, a na- 
tomiast lekarza, odwiedzaj
cych ich krewnych uwazaj
 za 
chorych, kalecz
 swoje cialo, przyczem twierdz
, ze nie oni 
to czyni
, lecz osoby zich otoczenia, ze nie oni krzycz
 z bolu, 
lecz osoby z otoczenia. 
W pewnej grupie przypadków rozpadu mysli wysuwaj
 
si
 na plan pierwszy t. zw. objawy katatoniczne. Do nich na- 
lez
: kat a lep sj a, zaznaczaj
ca si
 b
dz to gibkosci
 wo- 
skow
 czlonków przy wzmozonym napi
ciu mi
sni (s z t y- 
w nak a t a lep s ja), b
dz tez gibkosci
 czlonków przy wio- 
tkiej muskulaturze (k a t a lep s j a w i 0 t k a - r z e kom a 
g i b k 0 s é w 0 s k 0 W a). Wedle Borowieckiego 1) katalepsja 
1) Katalepsda, e.chopraxia i t. d., 1 c.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0175_0001.djvu

			165 


sztywna zdarza si
 u chorych z autystycznem mysleniem, pod- 
czas gdy katalepsja wiotka I
czy si
 jego zdaniem zwykle z in- 
nymi objawami katatonicznymi, nlianowicie z echopraksj
 
i autolnatyczn
 uleglosci
 wobec rozkazów udzielonych cho- 
rym. Chorzy kataleptyczni utrzymuj
 jedno i to sall10 uloze- 
nie czlonków ciala nietylko przez szereg godzin, ale i przez 
szereg miesi
cy. Mi
snie s
 w tych razach zwykle zesztywniale. 
Innym objawem katatonji jest stan otr
twienia (s t up 0 1'). 
Zjawia si
 on szczególnie w ostrych okresach choroby a wów- 
czas nieraz blyskawicznie. Chorzy nagle przestaj
 mówié (mu- 
tismus» i poruszaé; z pólotwartych ust wycieka im niepoly- 
kana slina, oddaj
 dobrowolnie mocz i stolec, nie oddzialy- 
wuj
 na zadne bodzce zewn
trzne. Otr
twienie I
czy si
 za- 
wsze z objawami katalepsji, a towarzyszyé mu mog
 halucy- 
nacje a zawsze stan uczuciowej depresji. Stan taki nazywano 
dawniej zadum
 z otr
twienieln (melancholia attonita). Prze- 
ciwiel1stwem stanu otr
twienia s
 stany nadmiernej ruchli- 
wosci, w czasie których chorzy wykonuj
 ustawiczne a bez- 
celowe ruchy, np. podskakuj
, wywijaj
 r
kami, ruszaj
 dzi- 
wacznie glow
. Stereotypje ruchowe i ulozenia ciala s
 wla- 
sciwe wszystkim przypadkom rozpadu lnysli. Chorzy przyj- 
muj
 raz po raz, cz
sto miesi
cami i latami te salne dziwaczne 
postawy, przy czem nasladuj
 nieraz w sposób karykaturalny 
postaw
 ciala historycznych osób (np. Napoleona), znan
 
z opisów dziejowych, ukladaj
 w sposób dziwaczny niektóre 
cz
sci swego ciala (pewien chory chodzi stale z glow
 i oczyma 
zwróconymi ku górze, od czasu do czasu tylko na chwil
 
zwracaj
c swój wzrok ku dolowi, by Olnin
é przeszkod
 na 
swej drodze), wybieraj
 sobie na miejsce przechadzki, pobytu, 
lub spoczynku stale jedno i to samo miejsce, wreszcie wypo- 
wiadaj
 od czasu do czasu jedne i te same slowa niepowi
zane 
ze sob
 myslo
vo a podobne tylko do siehie z brzmieni.a lub te2 
rymuj
ce si
 ze sob
 (verbigeratio). Waznym rozpoznawczo 
objawem katatonji jest neg a t y w i z m, polegaj
cy na tem, 
ze chorzy podobnie jak dzieci wykonuj
 czynnosci wr
cz prze- 
ciwne udzielonym im poleceniom. Tak np. gdy maj
 polecone 
polozyé si
 do lózka, to chc
 chodzié, gdy si
 im poleca lózko 
opuscié, chc
. w niem lezeé. Negatywizm zjawia si
 niemal 
zawsze przy równoczesnem istnieniu gibkosci woskowej i auto- 
matycznej uleglosci wzgl
dem rozkazów. Chorym mozemy na- 
dawaé dowolnie przez nas obrane pozycje, które oni poslusznie
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0176_0001.djvu

			166 


zachowuj
; tymczasem kiedy im chcemy np. otworzyé za- 
mkni
te powieki, albo otworzyé usta. albo nagle podniesé ich 
glow
, spoczywaj
c
 na poslaniu, wówczas z calym uporem 
zaciskaj
 powieki, usta, a glow
 przyciskaj
 do poslania. Ci 
sami negatywistyczni chorzy okazuj
 a tom a t y c z n 
 u I e- 
g los é wzgl
dem udzielonych im polecen, nawet takich, które 
nie mog
 byé im mile. Tak np. na rozkaz, ze przekluje si
 im 
j
zyk szpilk
, wysuwaj
 j
zyk z us1. Dalszym objawem kata- 
tonicznym jest 1. zw. e c hop I' aks j a, 1. j. niewolnicze na- 
sladowanie ruchów wykonywanych przez osoby inne wobec 
chorych oraz 1. zw. e c hol a I i a, 1. j. niewolnicze powtarzanie 
slów, wypowiadanych wobec chorych. W reszcie nalez
 do 
objawów katatonicznych t. zw. a u tom a t y z m y, t. j. pop
- 
dowe, cz
sto jakby przymusowe czynnosci, np. wybijanie 
szyb w oknach, porywanie si
 na drugich do bicia, obnazanie 
si
. walanie kalem. 
Co do stanu nastroju chorych, to zmienia si
 on bez wi- 
docznej przyczyny z oboj
tnego, apatycznego w nastrój pod- 
niosly, podniecony nierzadko az do szalu wscieklosci, albo 
tez przechodzi w stan melancholicznego przygn
bienia. Wre- 
szcie zdarzaj
 si
 niekiedy stany zam
tu lub stany majaczen, 
pod wplywem których chorzy bezwiednie zbiegaj
 z miejsca 
swego pobytu i bl
dz
 bezcelowo. 
Mowa i pismo wykazuj
 niemal zawsze mniej lub wi
- 
cej wybitne zmiany. Jedni chorzy s
 gadatliwi, inni znowu 
wi
cej milcz
cy, a niekiedy zjawia si
 bezruch mówienia (mu- 
tismus). Mowa chorych pod wzgl
dem formalnym bywa juzto 
zbyt glosna, nienaturalnie akcentowana, zaznaczaj
ca si
 jakby 
tonem kaznodziejskim, innym razem mrukliwa, opaczna (ver- 
bigeratio), zwlaszcza przez neologizmy, niewlasciwe stosowa- 
nie slów, ich zamian
 tak, ze slowa te nie tworz
 ze sob
 
zadnego zwi
zku (niemców Wortsalat). Niekiedy tworz
 cho- 
rzy swój wyl
cznie, dIa nikogo zreszt
 niezrozumialy j
zyk. 
Pisma chorych, pomijaj
c ich tresé, odznaczaj
 si
 powtarza- 
niem tych samych liter, slów, znaków pisarskich, oddziela- 
niem niewlasciwem lub rozdzielaniem niewlasciwem slów, 
dziwaczn
 ortografj
, wreszcie rozmaitymi dziwacznymi do- 
datkami w postaci mniej lub wi
cej nieudolnych rysunków, 
zakr
tów, .doczepek, nalepek, pisaniem na krzyz, w kólko, 
wreszcie pis mem 1. zw. zwierciadlanem, 1. j. odwrotnem, na- 
daj
cem si
 do odczytania tylko przy pomocy zwierciadIa.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0177_0001.djvu

			167 - 


Przebieg choroby jest zawsze przewloczny a pocz
tek jej 
nie daj
cy si
 dostrzec, gdyz choroba rozwija si
 zwolna. 
Osoby z otoczenia chorych uwazaj
 za pocz
tek choroby 
zwykle nagle nasilenie si
 dotychczas niezauwazonych obja- 
wów. Niekiedy zwraca uwag
 otoczenia na chorob
 chorego 
stan jego niezdolnosci do wykonywania swoich obowi
zków. 
Choroba przebiega albo jak juz zaznaczono wsród stalego na- 
silania si
 objawów i dochodzi do znacznego stopnia ,albo tez 
przebiega wsród remisji, krócej lub dluzej trwaj
cych. Wlasci- 
wosci
 choroby jest zdolnosé powstrzymania- si
 jej rozwoju 
w kazdym jej okresie, co wi
cej nawet zdolnosé poprawy, do- 
chodz
cej niemal do zupelnego wyzdrowienia. Przypadki, 
w których nast
puje wyzdrowienie, nie s
 zbyt liczne. Bada- 
j
c takich wyleczonych chorych, mozna zwykle zauwazyé 
u nich jako pozostalosci chorobowe pewne dziwactwa w za- 
patrywaniu i dzialaniu, wzmozon
 drazliwosé i niekiedy szcz=!- 
tki po urojeniach. Pewna cz
sé chorych zwlaszcza tych, u kt6- 
rych choroba przebiega bez remisji, popada w stan kranco- 
wego nieuleczalnego st
pienia umyslu. Pozostala cz
sé przy- 
padków zaznacza si
 powolniejszym post
pem st
pienia umy- 
slu, wskutek czego chorzy zdolni s
 jeszcze przez dlu.iszy 
zas 
zajmowaé si
 pewnemi zaj
ciami.- 
Przyczyna rozpadu mysli nie jest nam znana, doswiad- 
czenie pouczylo tylko, ze pojawia si
 ona u osób dziedzicznie 
obci
zonych, których inni czlonkowie rodziny zapadaj
 nie- 
rzadko na obl
kanie manjakaino-melancholiczne lub na pa- 
daczk
. Ta okoIicznosé wskazuje na pewien blizszy zwi
zek 
tych trzech stanów chorobowych ze sob
. Choroba ujawnia 
si
 najcz
sciej mi
dzy okresem pokwitania a 30-tym rokiem 
Zycia. Czy choroba polega na pewnych toksycznych wply- 
wach ze strony gruczolów dokrewnych, w szczególnosci tar- 
czycy, nadnerczy i gruczolów plciowych, nie dalo si
 dot
d 
wykazaé. Badania czasów ostatnich, które stwierdzily, ze su- 
rowjca krwi chorych posiada, wedle Abderhalde'-:la, wlasciwo- 
sci trawienia wymienionych grucwlów dokrewnych, a zarazem 
mózgu, nie daly jeszcze stanowczych wynik6w i dlatego tez 
nie mo
na uzyé tego sposobu Abderhaldena w celu diagno- 
stycznego odróznienia choroby tej od obl
kania manjakalno- 
melancholi cznego. Miszewski 1) i Mezger 2) doszIi do przeko- 
1) Gaz. lek. 1914. 
2) Arch. f. Krim. 1918. ToOm 69.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0178_0001.djvu

			168 


nanm, ze dodatni wynik próby Abderhaldena nie uprawnia 
jeszcze w chwili obecnej do rozpoznania rozpadu mysli. Roz- 
poznanie zatem musi si
 opieraé na klinicznej obserwacji. 
Naszkicowany tu obraz rozpadu mysli nie przedstawia 
jednostki klinicznej, lecz zbiór stanów chorobowych 0 wspól- 
nym zasadniczYIn charakterze, który stanowi schizophrenia. 
Z posród stanów tych, których zbiorowy obraz powyzej po- 
dano, daj
 si
 wyodr
bnié cztery typy, stanowi
ce po cz
sci 
juz jednostk
 ch	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0179_0001.djvu

			169 


wyczerpuje si
 powoli. Stanowi temu nie towarzysz
 objawy 
dodatkowe, przedewszystkiem objawy katatoniczne. 0 ile ot
- 
pienie intelektualne nie post
pi zbyt daleko, chorzy uwazani 
bywaj
 za przygn
bionych, neurasteników, a nie za istotnie 
umyslowo chorych. 
Rozpad mysli (schizophrenia) posiada doniosle znacze- 
nie s
dowo-lekarskie juz choéby z tego powodu, ze stan ten 
chorobowy jest bardzo cz
stym. Jak juz wspomniano, rozpad 
mysli moze w kazdym okresie swego nasilenia doznaé zna- 
cznej, ba nawet nie111al zupelnej poprawy, atoli na odwrót 
moze on ze stanu poprawy przejsé i to w ci
gu krótkiego 
czasu w stan znacznego ponownego nasilenia si
 objawów. 
Taki nawrót chorobowy moze nast
pié nagle pod wplywe111 
przyczyn nagodnych, np. pod wplywem zdarzenia pol
czo- 
nego dia chorego z silnY111 afekte111. Takiem zdarzeniem po- 
l
czonem z silnym afekte111 bywa dIa czlowieka nagle pozba- 
wienie go wolnosci przez uwi
zienie go pod zarzute111 prze- 
st
pstwa. Otóz nagly wybuch psychozy u przest
pcy po uwi
- 
zieniu go, który poprzednio uchodzil za unlyslowo zdrowego, 
111usi z natury rzeczy obudzié podejrzenie symulacji. Podejrze- 
nie to moze si
 okazaé te111 bardziej uzasadnioneln, jezeli przy 
pobiezne111 juz badaniu lub przy przesluchaniu rZek0111ego 
przest
pcy stwierdzi si
 uderzaj
co niedorzeczne odpowiedzi 
(mówienie na wiatr) lub tez niedorzeczne czynnosci. Rozpad 
mysli stanowi jedn
 z postaci t. zw. psychóz sytuacyjnych, 
wzgl
dnie ostrych psychóz wi
ziennych. Dlatego to znaczenie 
rozpadu mysli jako grupy chorobowej nabiera pierwszorzç- 
dnego znaczenia s
dowo-Iekarskiego. Przest
pstwa, 0 jakie 
bywaj
 poszlakowani chorzy na rozpad mysli, nie przedsta- 
wiaj
 nic charakterystycznego dia postaci chorobowej. 0 ile 
obraz chorobowy stwierdzony u osób pods
dnych jest wy- 
razny i w objawy obfity, nie sprawia zadnej rozpoznawczej 
trudnosci a nakazuje chorych uznaé za nieodpowiedzialnych 
za swoje czynnosci, zarazem za niezdolnych do korzystania 
ze swych praw obywatelskich oraz za nadaj
cych si
 do prze- 
trzymania w zakladzie leczniczym. W przypadkach, w których 
obserwacja stwierdzi jedynie objawy nieznacznego ot
pienia 
umyslu (schizophrenia simplex), b
dzie nieraz wskazane przy- 
znanie chorym odpowiedzialnosci za kh czyny z poleceniem 
ich wzgl
dnosci s
du z uwagi na ich intelektualny defekt. 
Z tego samego powodu nalezy chorych takich zakwalifikowaé
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0180_0001.djvu

			170 


tylko do ograniczenia a nie do pozbawienia korzystania z przy- 
sluguj
cych im praw obywatelskich. Tylko z przyczyn eugeni- 
cznych musz
 byé wszyscy ei chorzy bez wzgl
du na nasilenie 
objawów chorobowych uznani za niezdolnych po mysli ustaw 
do zawierania waznego malzenstwa. 


Przyktady: 
L 12. Ekshibicjonizm, usilowane zgwalcenie, obraienie ciala i zabójstwo. 
J
dr.zej K., !robotnik, lat 21, w mysl przeproiWadZ'Onego sledztwa 
wszedl pewnego dnia do do'mu a-oo:ziny S., a zastaJWszy -tam 18-letni
 
dziewlczyn
 K. z matk
, usHowal jej wloiyé r
k
 sw
 do rSI'o,mu w obe- 
cnoscÏ jej matki, obnazyl wobec obu tk-o,biet swe cz
sci pkiowe i chci.al 
rz. dz.iewczyn
 ,obcowaé. Gdy matka upa,tr.zonej ,ofiary oiblala odslolJ1i
teg.o 
czloll'
a J
zejowi oZimn
 wod
, wybiegl on d.o sieni domu a zastaws'Zy 
tamze zon
 ,gospodaiI"oZa domu S., usilowal j
 tpowaJié na ziemi
 i z ni
 
oboow.aé .cielesnie. Wówcz,a.s wydobyl J
drzej nóz z kieszeni, lI"anH nim 
w ,rami
 S., .a nast
pnie zon
 jego pod 'oibojcz}'1k lewy, poozem ta wsku- 
lek przeci
ia t
tn1cy podobo.j-cz)'1kowej lewej wkrótce .zycie skoóczyla 
w.sk.utek skrwa'wienia. J
rzej K. przedstawil: si
 jako iIIl
ZczYoZna sre- 
dniego w,zrostu, dobrej budowy .Ci
ala 0 wym.iarach glowy: .obwód glowy 
54 -cm, dlugosé glowy 18 cm, najwi
sza szerokosé 15.5 cm. Na tylo- 
glowiu i nad ko&ci
 'ciemieniow
 lew
 po jedned bliznie ruchomej, da- 
wnej, do 5 cm dlugiej. Szpara pow.iekoiWa lewa ndeco w
zs.za od pr.a- 
wej, z.renÏoce a-ówne -0 sprawnej 'reaikcji iIla swia.tlo iÏ akom'Ûd,acj
. Odru- 
chy kola.nowe 'Wxmoz.one. ZresZlt
 bra1k z,aburzeó w .z.akresie iIlerwowym. 
Badany podaje imi
 i nazwisko zupelrrie tr.afnie, toz samo miejsce swego 
urodzenia i .z.amies.zk ani a. Natomiast wywiady co do rooz.ie6w jego wy- 
padaj
 zmienrrie. Pod,aje ,raz, ze .ojcu jest na imi
 Piotr, ito oZnowu Wa- 
lenty, wreszde Ma;rcin, :Ze Hczy on lalt 50, to znów 70, liczby rodzeóstwa 
pooaé lIl.Ïe umie ani tei kh imion. Do szikoly mial utCz
szezaé rzekomo 
6, to ZiIlÓW 8 lart, umie czytaé, pisaé i .rachowaé. P'r6,by rachunkowe 
wypadaj
: 3X5=21, 5X6=18; 'Pooz
dkowo liczy w .n.astwuj
cy spos6b: 
1, 2, 4, 8, 9, 10. P.alców ma u jedneö r
kJ. 4, ti drugiej 3, zatem razem 
ma pa1ców 9. Wszyscy ludzie maj
 t
 sam
 licz.b
 pa1ców. Paderz rwy- 
powiad,a dopiero na lUs.ilne nalegalJl1a bl
dnie, pow1t3Jr.z.aj
c w k61ko 
jedne i te same slowa. W miejscu 'poibytu nie jes.t zorjentowany, raz 
bawiem Itwjerdzi, .ze jest 'We Lwowie, tnnym razem, ie jest 'W Prusach 
na robode. Okazaneg.o mu listu, pisaneg-o przezeó do rodz.ków i ksi
iki, 
które ,ze £ob
 .przyniós.l do wi
zienia, me poznaje jako swoi.ch Iwlasnosci. 
Ubiera si
 dziwacznie, mianowicie skarpetki naci
ga na spodnie, bluzk
 
ubiera naodwrót. Chwilami jest gadatli'Wy, .niekiedy natom:iast nie mo- 
zna wydobyé z :niego ani slowa. Czasami stade si
 'l1ieSipokojny a w6w- 
cz.as zrZl1ca aniednic
 .z lawy, rOZ'biera lózko .w.i
ienne, wylewa wod
, 
chee 'podrzeé siennik. Kiedyindziejj :popada w stan bezru.chu, stoi mil- 
cz
co w k
cie kazni .i nle oodziaJ:yw,a na zadne bodice. Po nocach nie- 
po.koi cz
to wSlpóUowarzysay 'Wi
zie.ni,a. R6W11liei c.zfès.to obnai.a si
 
.a wówczas piesci si
 wobec s.wiadk6w 5wemi genitaljami, pflzycze!ll
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0181_0001.djvu

			171 


usmiecha si
 nied'Û'l
znie. Kiedy mu si
 ,p!l".zedst-awia zarzucone mu 
czyny, usmieeha s.i
 .ll'iedo.l
znie, poe.zero raz wypowiada slowa: tak, 
tak, tak musiaJo byé. Na podstawie pl()wyiszego wyni.ku badania orze- 
czono, ze J 
d.r.zej K. jest .d{}ttkni
ty üt
pieniem wczesnem umyslu, które 
niew
tpliwie 'Îstnia,lo unieg.o juz w ,czasie popelnierÜa przezen zall"zu- 
cony-ch mu czynów .i które uozynilo go niezdo-lnym do 0,dpow.iedzia1noSci 
z.a nie, jako pozhawiaö
'ce ,go (
 2 a austr. u. ik) zdolnoscÏ uzywania 
ro.zumu. 


L. 13. Podpalenie (jankowski). 
J a:kób G., wyrobnik, lic.z
cy lat 23, przyznal si
 przed oj,cem swoim 
do p-odpalenia tegoz c.haty i stajni. sledztwo wykazalo: Jakób G. odzna- 
Cz.al si
 od dluisaego 
uz cz.as'll usposohien.iem nies1pokojnem, 'W czasach 
ostatnich :zdradzal niech
é do matki i swego braJt.a. Na dwa miesi
ce 
p.rzed podpaleniem stal si
 malomowny, a co najwyzej mrucz,a} cos 
niewyr.aznie p.od nosem. Wreszde na miesi
e przed czynem stal si
 
ponury, IZl3rzucil bez powodu prac
 w brow.a.rze, bl
al si
 po polach, 
nie chcial jesé, pl-akal bez powodu, wreszcie o.dgr.azal si
 ojcu i swej 
rodzinie. Na kilka dni pnzed czynem chwycil matk
 za gardlo i bylby 
j
 .zadusil, gdyby córka nie przyszla jej .z Ipomoc
. Kiedy posyl.ano go 
do lekaT'za, oSwiadczyl, ze jest zdrów. Na tr.zy dni przed podpaleniem 
zagrody oj,cowej podpalil plot, poczem uciekl 'W pole, gdy ujrzal nad- 
hiegaj
cego brata. Poniewa::i brat .odt
d strzegl domu przed nim, rzucil 
si
 nan i na oj.ca :z nozem w r
lm, iktóry mu ma,tka W)'lr.wata. Badanie 
wykaz.alo: .ohwód glowy 51 cm, dlugosé jej 16, najwi
ksz
 szerokosé 14. 
CzoJo .nisikie, plasikie, zuchwa silnie rozwiU'i
ta, tI1Ïeco wÏ
ej wystaj
.ca. 
o He mo.zliwem bylo abada.nie go pod wzgl
dem delesnym, .to stwier- 
dzono 'pr-arwidlowe .zachowanie si
 z,renÎJC, bra1k dr:ieni,a pa1ców T
k, 
br.ak zmi.an w POOZUcilll równowagi ciala, w ruchach i chodzie. Gra 
mimiczna mi
sni twarzy przewainie zupelnie zI1Ïesiona. Pytany w ci
gu 
wie}o,IDrotnych badan nie da
e ptr.zewaznie z,adnych odJpowie-dzi, spogl
da 
bezmyslnie w .dal, uie .zwraca uwa,gi a.ni na otacz.aj
ce go osoby, ani na 
przedmioty, -skubie ,ty1ko ustawkznie SW
 wi
zienn
 czapk
. Zwrócony 
twarz
 hlisko ku scianie zachowuje t
 pozY'cj
 prnez dowolnie dlugi 
cz,alS, wezwamy 'by us.iadl ua ikrzesle, nie czyrni temu IzaodüSé, a kiedy si
 
go !Usiluje posadzié na krzesle, opiera s.j
 temu p'r.zemoc
. Czlonkom 
swO'Ïm, jak lwnczynom górnym, pozwala .allltomatycznie nadawaé nawet 
niewygodne p'Ü!Zy.cje, któ1I'e .z.a.chowuje mimo wyraznego kh znuzenia. 
Wyraz twarzy badaneg-o 'z,a'wsze t
y, ap.atyczny, nie!kiedy tylko staje 
si
 ponurym, .a wówczas obad.31ny, s'P'ogl
da

c z .p<>d czola na hadaj
cych 
go le:karzy, .cofa si
 p.rzed nimi, gdy si
 don z-blizaj=!. We dIe !l"aportJu 
dozoru wi
ziennego .z,achowanie jego w kazni 
est ,tJak.ie same, jak przy 
badaniacl1, jest -ou zaWlSze mUcz
cy, d.o wSipólwi
zniów si
 .n:e odzywa, 
na pytania i-ch nie odpowi.ada, niczego si
 nie doma.ga, 'podane mu po- 
kaamy .ZJjada ja:kby po dluzszym .J131II1ySle, przez dzien nie sypï.a wcale, 
w Inocy z,a,g bardzo malo, .z.rywa si
 bowiem cz
o i 'DI
,dzi bez ce1u 
po kazni. Wezwaniu, .by :si
 ulOizyl do sau, nie .czyni :z.adosé i stJawia OIp6r 
bienny, gdy iSi
 ,go chce opolOiZyé. Do pokoju hada.n lekars.kich musi byé 
przemoc
 dostawiany, a 'po skoDczonem OOdaniu nje chce sali opuscié
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0182_0001.djvu

			172 


i musi .byé s.il
 .wyprowadzony. Orzeczenie opiewa]:,o: J,a!kób G. byl na 
szereg tygodni przed ipodpaleniem zagrody ojoowskiej dotkni
ty ci
i;k.iem 
ISchonzeniem umyslu, p!l',zedstawiaj
.ce.m si
 w kalatoniCZálej postaci 
w'ûzesnego ().t
pienia umyslu. J akób G. jeSit z powodu swej choroby umy- 
slowej za czyny swe nieodpowiedzi.alnym, albowiem czyny te wynikn
ly 
z jegochorobowego iUmyslO'wego stanu. Poniewa,i; baodany jes.t z powodu 
swej .choroby njebe.z;piecznym dla .otoczenia, z.a'tem p()Iwinien byé umie- 
slczony W .zakladzie .dIa umyslowo cho-ry,ch, a .zarazem pO'W1nien korzy- 
staé ja-ko umy&lowo chory z OIpieki pr.awa. Inne pr:zyklady pa-trz L. 1, 
2, 3, 5. 


11. Obtilkanie maniakalno-depresywne. 
Jak juz wiemy jedyna psychoza, jakiej istnienie przy- 
znawal Griesinger, rozpoczynala si
 zdaniem jego obrazem 
zadumy (melancholia), który w razie nasilenia si
 choroby 
przechodzil w obraz manji i t. d. W razie pomyslnego zejscia 
choroba przechodzila w odwrotnym kierunku obrazy swe 
a wi
c obraz 111anji przechodzil w obraz zadumy, zanim cho- 
roba ust
pila bez sladu. Gdy unitarystyczny system Griesin- 
gera upadl, utworzono z obrazu zadumy i manji trzy rzekomo 
odr
bne kliniczne stany chorobowe a mianowicie: zaduln
 
i manj
, wyst
puj
ce samoistnie i jednorazowo w ci
gu zycia 
jednostki (psychonerwice Kraft-Ebinga) oraz zadum
 i manj
, 
powtarzaj
ce si
 w ci
gu zycia jednostki wielokrotnie b
dz to 
kazda z nich zosobna, b
dz tez obie w pewnym po sobie po- 
rz
dku. T
 postaé, któr
 uznajemy do dzis dnia, nazwano 
obI 
 kan i e mok I' e s 0 w e D1. Tak wi
c pocz
wszy od 
Griesingera,' I
czono w pewien ze sob
 bliski zwi
zek obraz 
zadumy i obraz manji jako stany chorobowe, polegaj
ce 
w pierwszym rz
dzie na zaburzeniu nastroju. Pogl
bienie wia- 
domoscÏ naszych 0 powyzszych stanach chorobowych zawdzi
- 
czamy Kraepelinowi, który stany te uj
l pod nazw
 manja- 
kalno-depresywnego obl
kania. Zasadnicz
 cech
 manjakalno- 
depresywnego obl
kania stanowi przedewszystkien1 tryjada 
glównych jej objawów, które przedstawiaj
 si
 jako: 1) pier- 
wotnie przygn
biony lub tez we solo pobudzony nastrój, 2) zwol- 
nienie albo tez przyspieszenie mysli az do ich gonitwy i 3) za- 
haD10wanie albo tez ozywienie wszelkich przejawów woli. 
Drug
 cech
 tego obl
kania stanowi wlasciwosé, ze obl
kanie 
to w ci
gu swego trwania lub nawrotów nie jest post
puj
ce, 
1. j. nie pogarsza si
 i ze nie sprowadza nigdy zniedol
znienia 
umyslowego. Trzeci
 wreszcie cech
 tego obl
kania jest poja-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0183_0001.djvu

			173 


wianie si
 go u osób, nalez
cych do jednego i tego samego 
rodu i dlatego obl
kanie to mozemy zaliczyé do chorób rodo- 
wych 1). Obl
kanie manjakalno-depresywne pozostaje w pe- 
wnym bliskim stosunku do rozpadu mysli i do padaczki, przy- 
najmniej niektórych jej postaci a stosunek ten zaznacza si
 
tem, ze trzy te postaci chorobowe uwidaczniaj
 si
 nadto cz
- 
sto po raz pierwszy w jednym i tym samym okresie zycia 
jednostek, t. j. w okresie dojrzewania plciowego. 
Obl
kanie manjakalno-depresywne moze si
 pojawié 
albo w postaci manji, albo w postaci zadumy i moze ujawnié 
si
 w ci
gu zycia danej jednostki tylko raz albo tez kilka razy, 
wzglt;
dnie wielokrotnie, a wówczas moze u jednej i tej samej 
jednostki zjawiaé si
 zarówno zaduma jak i manja w pewnym 
po sobie porz
dku. J ezeli czy to zaduma, czy to manja, czy tez 
obie razem wyst
puj
 u danej jednostki w pewnych okresach 
czasu, niejako napadowo i jezeli okresy czasu, oddzielaj
ce 
jeden napad od drugiego, s
 mniej wi
cej jednakie, wówczas 
mówimy 0 0 b I 
 kan i u 0 k r e s 0 wem. Przebieg obl
kania 
okresowego moze byé kilkoraki : albo zaduma sama, wzgl
- 
dnie manja sama powtarza si
 u danej jednostki okresowo, 
albo tez zaduma i manja pojawiaj
 si
 u danej jednostki okre- 
sowo po sobie, rozdzielone okresem wolnym od choroby (psy- 
chosis cycli ca), albo razem bezposrednio po sobie, przyczem 
kazdy atak sklada si
 z nich obojga a oddziela si
 od nast
pne- 
go przez okres zdrowia (psychosis cyclica duplex), albo 
wreszcie zadunla zmienia si
 w manj
, ta zas nast
pnie na- 
powrót w zadum
 i tak pojawiaj
 si
 naprzemian po sobie, 
nie rozdzielone nigdy okresami zdrowia (psychosis periodica 
alternans). Okresy wolne od objawów chorobowych, rozdzie- 
laj
ce jeden napad chorobowy od drugiego, nosz
 nazw
 
p r ze rww 0 I n y c h (lucida intervalla). 
Man jac z y I i sz a I e n s t wo zaznacza si
 nastrojem 
bez powodu podnios:ym, wesolym, zadowolonym ze siebie 
(euphoria) 
 nie dopuszczaj
'Cym d'Û mysli przygn
biaj
cych. 
Wesoly nastrój obudza w chorym przekonanie 0 swej wi
kszej 
wartosci, z którego wynikaj 
 wyzsze j ego poz
dania. Ponie- 
waz otoczenie chorego nie moze dzielié jego chorobowego 
1) p.or. Pil t z: 0 stanach 'PsychopatoJogicznych, 'Wyst
pujqcych 
w iyciu jednostlwwem i 1. d. Pol. Cz.a.s. lek. 1921. Nr. 7. i ,t e Jl Z e: Przy- 
czynek d.o badan nad dzoiedziJCznoociq homologicznq dep'resji i manii 
okresowej. Bgl lek. 1918. Nr. 44.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0184_0001.djvu

			174 


przecenlanla sweJ osoby i zaspakajaé wygórowanych jego z
- 
dan, zatem chory popada lahvo z nienl w zatarg, ujawniaj
c 
przytem afekt gniewu posuni
ty do wybuchów wscieklosci. 
Podniosly nastrój chorych moze niekiedy, zwlaszcza przy 
dluzszem trwaniu lnanji, przeradzaé si
 przelotnie na kilka 
godzin a czasem nawet na kilka dni w stan depresji, a to mia- 
nowicie wskutek psychicznego wyczerpania si
 chwilowego. 
Myslenie chorych jest niejako ulatwione, bieg mysli jest przy- 
spieszony, w ci
zszych postaciach az do gonitwy mysli. Przy- 
spieszenie biegu mysli wydaje si
 byé nast
pstwem pewnego 
zmniejszenia si
 oporów prawidlowych W . drogach nerwo- 
wych, które sluz:;! sprawie kojarzenia. St
d to !(rafft-Ebing na- 
zwal manj
 nerwic
 z rozladowania si
 oporów. Jakkolwiek 
przyspieszony bieg mysli, zwlaszcza w przypadkach jej go- 
nitwy, uposledza rzeczowo nlyslenie pod wzgl
denl formy i tre- 
sci, chory bowiem skacze z jednej mysli na drug
, to jednak 
zawsze jeszcze myslenie jego nie zatraca wlasciwego w
tku 
i celu. Staje si
 ono niedokladne, niescisle, przerywane, ale 
nie wykazuje nigdy rOizprz
zenia (incohaerentia) wzgl
dnie 
rozpadu. Ozywienie nlyslenia ChOl
ych czyni ich wielce rozmo- 
wnymi, gadatliwymi (logorrhoea), nieraz dowcipnymi, za ra- 
zenl jednak uszczypliwymi i lekcewaz
cymi drugich. Chwi- 
lowo wzmozona latwosé kojarzenia mysli i z ni
 w zwi
zku 
b
d
ca niedokladnosé uwagi z powodu malej jej opornosci 
(tenacitas) sprawiaj
, ze wkrótce wi
kszosé, wzgl
dnie wszyst- 
kie mysli chorego zyskuj
 w jego swiadomosci równ
 sobie 
wartosé. Ten objaw zwiemy ni wel a c j 
 m y s I i, a spra- 
wia on, ze chory zatraca poczucie róznicy mi
dzy 
yslami 
etycznemi a nieetycznemi, wskutek czego sklonny jest jednako 
do realizowania w równym stopniu tak jednych jak i drugich 
mysli w swojem dzialaniu. Dzialanie zas chorych oraz ich po- 
stanowienia nast
puj
 równie latwo, jak latwo kojarz=! si
 
ich mysli. Rozmownosé chorych posuni
ta do gadatliwosci 
jest zjawiskiem analogicznem do wielkiej ruchliwosci i po- 
chopnosci w postanowieniach i dzialaniu. Jezeli si
 zwazy, ze 
równoczesnie wzmaga si
 u chorych sila ich pop
dów, to 
zrozumiemy, ze chorzy, nie znosz
cy sprzeciwu ze .strony 
swego otoczenia, uwazanego przez si
 za nizsze pod wzgl
dem 
wartosci, podejmuj
 ryzykowne ptzedsi
biorstwa, szybko po- 
tem zarzucane, szkaluj
 drugich, wnosz
 na nich skargi, do- 
puszczaj
 si
 wybryk6w in Venere et in Baccho.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0185_0001.djvu

			175 


W ci
zszych postaciach manji mog
 byé objawy powyz- 
sze do tego stopnia nasilone, ze chorzy zachowuj
 si
 w wy- 
sokim stopniu niespokojnie, skacz
, biegaj
, niszcz
 przed- 
mioty otaczaj
ce, przeklinaj
, spiewaj
, wrzeszcz
, obnazaj
 
si
 w zupelnosci, smaruj
 moczem i kalem, czyli jednem slo- 
wem objawiaj
 szczyt s z a I e n s t w a g wal t 0 w neg 0 (da- 
wna mania furiosa). 
Niekiedy zauwaza si
 pogl
bienie przeceniania swej war- 
tosci nawet do stopnia urojenia wielkosci, atoli urojenie to 
jest wi
cej zjawiskiem przelotnem, t. j. nie ustala si
 nigdy 
i nie zaznacza si
 niedorzecznosci
 uderzaj
c
. Jezeli w prze- 
biegu manji wyst
pi
 fantastyczne zludzenia zmyslowe gro- 
madne i doprowadz
 chorych az do majaczenia i zam
tu, mó- 
wÏ1ny 0 0 b I 
 kan i u s z a I 0 wem, które jest krótkotrwale. 
Za d u nl a (melancholia) stanowi obraz pod kazdynl 
wzgl
dem przeciwny obrazowi manji. Nastrój chorych jest 
przygn
biony, smutny i zaznacza si
 juz na pierwszy rzut oka 
wlasciwym sobie wyrazem twarzy (podniesienie ku górze je- 
dnej trzeciej wewn
trznej cz
sci faldu skórnego nad górn
 
powiek
 oka opisane przez Ver a gut ha). Wraz z nastrojem 
smutnym, opanowuj
cym mysli chorych, t
piej
 wszelkie uczu- 
cia ich, jak uczucie przywi
zania do osób najblizszych, przed- 
miotów i zaj
é, np. zawodowych. Powstaj
ca w ten sposób 
pustka uczuciowa stwarza u chorych uczucie prózni i czczosci. 
Oslabienie uczué podobnych zjawia si
 nierzadko przelotnie 
takze u osób umyslowo zdrowych i stwarza stan chwilowy, 
okreslany codziennie mianem z b I a z 0 wan i a lub spI e e- 
nu. Bieg mysli zwalnia si
 stopniowo tak, jak gdyby w drogach 
kojarzennych zwolna wzrastaly opory hamuj
ce przebieg my- 
slenia (st
d okreslenie zadumy przez Krafft-Ebinga n1Ïanenl 
nerwicy z zahamowania). Bieg mysli moze si
 tak dalece zwol- 
nié, ze jedna i ta sama mysl zalega w swiadomosci chorego 
przez czas dluzszy, a wskutek tego chory odczuwa j
 jako mysl 
natr
tn
, op
tuj
c
 go. Mysli chorych s
 zgodne z pierwotn
 
zmian
 ich nastroju, 1. j. s
 smutne, tycz
 si
 bowiem albo 
pewnych istotnych, lecz obecnie przecenianych niepowodzen 
zyciowych albo tez przedstawiaj
 Ghoremu stan jego obecny 
w postaci stanu beznadziejnego, nieudolnosci i bezcelowosci 
dalszego istnienia. W ten spos6b mysli ich, kt6re sami nazy- 
waj
 smutnemi, s
 najcz
sciej myslami pobudzaj
cemi ich 
do samo.bójstwa jako jedynego wyjscia zich sytuacji. Melan-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0186_0001.djvu

			176 - 



 


cholicy maj
 po
obnie jak i manjacy (z wyj
tkiem przypad- 
ków, w których choroby te I
cz
 si
 z majaczeniami i zam
- 
tem), zachowan
 przytomnosé a wi
c zdolnosé orjentowania 
si
 w czasie, w miejscu i w stosunkach swoich, nie posiadaj
 
tylko swiadomosci swego chorobowego stanu. Dlatego tez 
melancholicy uwazaj
 swój przykry stan nie jako chorobowy, 
lecz jako stan naturalnego nast
pstwa swoich dawnych prze- 
winien i zaniedban, a tem samem uwazaj
 go za stan bezna- 
dziejny, z którego wyjsciem moze byé tylko ich smieré. Pra- 
gnienie smierci jest tez u nich tak silne, ze tylko bardzo czujny 
nadzór nad nimi moze zapobiec skutecznym zamachom sa- 
mobójczym. Niekiedy rozci
gaj
 oni chorobowe przekonanie 
swe 0 swym duchowym upadku i swej bezwartowosci, wzgl
- 
dnie nawet 0 swej zbrodniczosci i grzesznosci a wi
c i hanbie, 
na osoby ze swego otoczenia najblizszego. W przekonaniu, ze 
smieré ich nie uwolnilaby osób im najblizszych od przykrego 
losu lub przesladowan za rzekome winy przez nich popelnione, 
pozbawiaj
 zycia te osoby, dopuszczaj
c si
 1. zw. mor de r- 
s t war 0 d zin neg 0, poczem albo koncz
 samobójstwem 
albo tez w razie wyczerpania si
 ich energji wsród zabijania 
tych osób, oddaj
 si
 bezposrednio potem w r
ce sprawiedli- 
wosci w przekonaniu, ze nie minie ich zasluzona kara smierci. 
Poniewaz I
cznie z zwolnionym biegiem mysli doznaje zwol- 
nienia równomiernego zdolnosé do postanowien i dzialania, 
przeto moze chorym nieraz brakn
é energji do wykonania 
samobójstwa a wówczas uciekaj
 si
. do obwiniania si
 przed 
wladzami bezpieczenstwa 0 czyny zbrodnicze albo calkiem 
urojone, albo tez w tym wlasnie czasie w istocie popelnione, 
lecz nie przez nich a tylko przez niewysledzonego sprawc
. 
Takie s a In 00 ska r za n i a s i 
 jako obce naturze ludz- 
kiej stanowi
 charakterystyczn
 cech
 obrazu zadumy. Za- 
hamowanie postanowien i dzialania moze w ci
zszych posta- 
ciach byé tak znaczne, ze chorzy zachowuj
 si
 calkiem bier- 
nie, zajmuj
 stale jedn
 i t
 sam
 pozycj
, skulon
, z glow
 
w dól zwieszon
, z oczyma w jeden punkt utkwionymi. Stan 
takiego bezruchu nazywamy 0 t r 
 t wie n i e m dep r e- 
s y w n e m (stupor depressivus). Jako objawy dodatkowe 
mog
 u chorych wyst
pié chwilowe omdlenia, napady za- 
wrotów glowy, wybuchy placzu, w zakresie zas psychicznym 
natr
tne obawy 0 przyszlosé swych najblizszych lub obawy, 
aby nie popelnié jakiegos nowego grzechu, szczególniej bl':1-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0187_0001.djvu

			177 


zniershya przeciw wierze i Bogu. Epizodycznie moze u cho- 
rych pojawié si
 silny afekt l
ku, pol
czony zazwyczaj z przy- 
padlosciami cielesnymi silnej dusznosci lub ustawania bicia 
serca (pavor praecordialis). Taki nap ad l
ku przyémiewa do- 
raznie ich przytomnosé tak, ze ti'ac
 wówczas zdolnosé orjen- 
towania si
 w czasie, w miejscu i w otoczeniu a zarazem staj
 
si
 nagle ruchliwymi, poczynaj
 biegaé bezcelowo, j
czeé, za- 
lamywaé rozpaczliwie r
ce, wreszcie nawet rzucaé si
 na swe 
otoczenie i zagrazaé powaznie jego bezpieczenstwu. Napad 
taki, który szybko przemija, poczem chory wraca do swego 
poprzedniego stanu, nazywamy s z a I e m n1 e 1 anc h 0 - 
1 i c z n y m (raptus melancholicus). 
Obl
kaniu manjakalnemu odpowiada 0 b I 
 kan i e 
meI anc hol i c z n e, które zaznacza si
 zamroczeniem przy- 
tomnosci pod wplywerri gromadnych halucynacyj i fantasty- 
cznych urojen. 
Opisane powyzej obrazy manji i zadumy pojawiaj
 si
 
niekiedy w postaciach mi
szanych, i tak obraz manji moze 
niekiedy byé zabarwiony afektem l
ku, wlasciwym zadumie 
(m a n j a I 
 k I i wa), naodwrót zas moze obraz zadumy 
wyrózniaé si
 niewlasciwem sobie pobudzeniem i ruchliwo- 
sci
 (z a d u m a z p 0 d n i e een i e m). 
Tak manji jak i zadumie towarzyszy stale w czasie ich 
trwania uporczywa bezsennosé, ponadto w zadumie uporczy- 
wy jadlowstr
t jako wyraz urojenia niegodnosci przyjlnowa- 
nia pokarmów, w manji zas jako wyraz braku czasu na jedze- 
nie z powodu wzmozonej ruchliwosci i przedsi
biorczosci. 
W skutek bezsennosci i niedostatecznego odZywiania si
 cho- 
rzy ulegaj
 dosé szybko wyniszczeniu, które moze sprowa- 
dzié ich smieré. 
Mi
dzy chorob
 umyslow
 a zdrowiem, jak wiemy, nie 
daje si
 wytyczyé scisla granica, jeden stan bowiem przecho- 
dzi w drugi stopniowo i niepostrzezenie. To zjawisko wolnego 
przejscia od wybitnej psychozy do zdrowià zupelnego zauwa- 
zamy wyraznie w stanach manjakalno-depresywnego obl
ka- 
nia. Doswiadczenie bowiem uczy, ze zdarzaj
 si
 osoby, które 
przez ci
g calego swego zycia s
 nastrojone smutnie, przy- 
gn
bione, nie ufaj
ce swym silom i niezdolne do zdobycia 
si
 w swem zyciu na krok stanowczy. Stan taki nie nazywamy 
w codziennem zyciu chorob
 umyslow
, a mówimy tylko, ze 
dane osoby s
 usposobienia melancholicznego lub tez, ze sQ 
Psychopatologja alidowa. 12
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0188_0001.djvu

			178 


pesymistami. Stan ten przedstawia szcz
tkow
 niejako postaé 
zadumy. U innych znowu osób zauwaza si
 stale, lekkie oce- 
nianie celów i zadania zycia, lekkie pojmowanie swych obo- 
wi
zków, st ale zadowolenie ze siebie, zapatrywanie si
 na sie- 
bie i swój stosunek do swiata w kazdej sytuacji niemal ró- 
zowo, pogod
 usposobienia, lekkomyslnosé, chelpliwosé, wy- 
noszenie siebie nad drugich, szukanie sposobnosci do sprze- 
czek, sporów i zatargów. Ten obraz natur slonecznych, opty- 
mistycznych odpowiada najslabiej nasilonemu obrazowi 
manji. W reszcie spotykamy osoby, które okresowo raz s
 
bez powodu usposobione pesymistycznie i w przejawach swej 
woli s
 bierne a drugim razem staj
 si
 wr
cz przeciwnie 
usposobionymi pogodnie, ruchliwymi, przedsi
biorczymi a nie- 
kiedy nawet genjalnie twórczymi. Ten stan (cyclothymia) od- 
powiada najslabszemu nasileniu cyklicznej postaci obl
ka- 
nia okresowego. Wedle Möbiusa mial do tej grupy ludzi za- 
liczaé si
 takZe Goethe, a z biografji Slowackiego wynika dliZo 
danych, uprawniaj
cych równiez do zaliczenia go do tej grupy 
ludzi. 
Obl
kanie manjakalno-depresywne powstaje u osób, po- 
siadaj
cych odziedziczon
 do niego sklonnosé i pojawia si
 
zwykle po raz pierwszy mi
dzy 15 a 30 r. zycia, rzadziej jeszcze 
wczesniej. Moze jednak ujawnié si
 po raz pierwszy nawet 
w wieku podeszlym. Nawiedza ono w przewazaj
cej liczbie 
przypadków kobiety, przyczem obrazy manjakalne wyst
puj
 
u nich cz
sto w czasie pologowym (mania puerperalis) lub tez 
W okresie regularnosci a w tym ostatnim razie trwaj
 do kil- 
kunastu ooi. W czasie ci
zy pojawiaj
 si
 nierzadko -Uejsze 
formy zadumy. Przyczyn
, która u osób, obci
zonych dzie- 
dzicznie sklonnosci
 do te go obl
kania, wywoluje nagodnie jej 
wybuch, nalez
 mi
dzy innymi uI;azy w glow
, silne znuzenia 
czy to cielesne, czy umyslowe, choroby zakazne i wogóle mo- 
menty, oslabiaj
ce centralny system nerwowy. Benon i Decol- 
land 1) zauwazyli znaczny wzrost cz
stosci obl
kania manja- 
ka;
()-depresywnego u zolnierzy wsród wojny wlasnie wsku- 
tek wplywu wymienionych tu przyczyn nagoOOych. 
Znaczenie s
dowo-Iekarskie omawianej postaci choro- 
robowej jest doniosle raz z uwagi na wzgl
dn
 jej cz
stosé, 
powtóre z uwagi na objawy jej, które same przez si
 pr
 nie- 


1) Dysthéndes 'périodiques. .Am1.al. de MM. léi. 1921. Nr. 1.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0189_0001.djvu

			179 


raz nieublaganie chorych do konfliktów z porz
dkiem spo- 
lecznym: i tak manjak moze przez swoj
 chorobow
 przed- 
si
biorczosé a zarazem zmiennosé sci
gn
é na siebie zarzut 
lekkomyslnej ruiny maj
tkowej i pokrzywdzenia przez to dru- 
gich, moze wskutek przeceniania siebie a lekcewazenia dru- 
gich dopuscié si
 obrazy czci slownej lub czynnej, dalej moze 
si
 dopuscié oszustwa lub kradziezy wskutek niwelacji mysli 
etycznych z nieetycznen1i, wreszcie moze pod wplywem choro- 
bowo wzmozonych popçdów dopuscié si
 przest
pstw seksual- 
nych. W stanie szalenstwa gwaltownego moze zniszczyé wla- 
snosé cudz
, ranié a nawet zabié osoby swego otoczenia. Me- 
lancholik moze stan
é przed s
dem pod zarzutem zabójstwa, 
wzgl
dnie morderstwa czlonków swej rodziny, morderstwa 
osób przygodnie napotkanych, popelnionego w tym celu, aby 
si
 nast
pnie oddaé w r
ce wladzy i poniesé kar
 smierci (1. 
zw. pos l' e d n i esa mob ó j st w'Û), a móc si
 jeszcze 
wyspowiadaé przed smierci
, co byloby wykluczonem przy 
popelnieniu prostego samobójstwa. Równiez moze on stan
é 
pod zarzutem zadania obrazen cielesnych lub uszkodzen cu- 
dzej wlasnosci (raptus melancholicus) a wreszcie pod zarzu- 
tem róznych, najci
zsz
 kar
 zagrozonych zbrodni, 0 które 
si
 sam falszywie przed s
dem obwinia. Ze odpowiedzialnosé 
karna w przypadkach tych musi byé uchylona, wzgl
dnie wy- 
kluczona, wynika jasno z omówienia tych stanów chorobo- 
wych. Trudnosé w ocenie odpowiedzialnosci karnej sprawiajq 
tylko te przypadki, w których choroba wyst
powala okresowo 
a czyn wyst
pny przypadl na okres przcrwy wolnej. Zachodzi 
pytanie, czy okres przerwy wolnej (lucidum intervallum) na- 
lezy uwazaé za okres zupelnego zdrowia umyslowego, czy nie. 
W najwi
kszej liczbie przypadków obl
kania okresowego nie 
zauwaza si
 u chorych przy najdokladniejszem ich badaniu 
i obserwacji w czasie przerwy wolnej najmniejszego objawu 
psychotycznego i dlatego mozna uwazaé przerwy wolne jako 
okresy zdrowia umyslowego. Scisle rzecz bior
c, nie jest to 
zupelne umyslowe zdrowie a raczej tylko stan zupelnego uta- 
jenia si
 choroby, tak jak np. stan epileptyka mi
dzy jednym 
a drugim nawrotem choroby jest tylko stanem utajenia cho- 
roby a nie stanem zdrowia. U chorych, u których obl
kanie 
okresowe ujawnia si
 juz od dluzszego czasu, mozna stwier- 
dzié w przerwach wolnych wyrazn
 niestalosé i chwiejnosé 
nastroju. Chorzy oddzialywuj
 na drobne nawet zewn
trzne 
12*
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0190_0001.djvu

			180 


bodzce nadrniern
 drazliwosci
, wkraczaj
c
 b
dz to w zakres 
psychicznego podniecenia, b
dz tez w zakres depresji. W rzad- 
kich przypadkach drazliwosé ta czyni chorych nawet w prze- 
rwie wolnej niezdolnymi do wypelniania jakichkolwiek obo.. 
wi
zków lub zadan mimo, ze sfera intelektu. nie okazuje za- 
dnych zmian. Wreszcie zdarza si
, ze u okresowych rnanja- 
ków lub melancholików przerwy wolne przedstawiaj
 si
 
tylko jako znaczne remisje chorobowe. Powyzsze, doswiadcze- 
niern zdobyte szczególy, odnosz
ce si
 do przerw wolnych 
musi znawca mieé zawsze na parni
ci przy ocenianiu odpo- 
wiedzialnosci karno-s
dowej za czyn popelniony w czasie 
przerwy wolnej. Jezeli badanie wykaze, ze przerwa wolna, 
w czasie której popelniono przest
pstwo, trwala jui czas dluz- 
szy i jezeli pobudka, która sklonila do czynu, nie nosila pi
tna 
chorobowego i nie byla w raz
cym niestosunku z samym czy- 
nern, wówczas nalezy sprawców czynu uznaé za odpowiedzial- 
nych zaÎl z tem atoli zastrzezeniem, ze s
 oni nie pelnowar- 
tosciowi umyslowo, 1. j. ze s
 dotkni
ci w tej chwili utajonym 
stanem chorobowym oraz, ze umysl ich wogóle i wola s
 
oslabione przez ataki chorobowe, jakie czyn poprzedzily. Oce- 
na waznosci aktów prawnych, podj
tych przez chorych 
w chwili przerwy wolnej, zalezy najpierw od wyniku rozpa- 
trzenia si
 w tem, jakim byl stan ich umyslowy w czasie prze- 
rwy wolnej a nast
pnie od rozwazenia, czy i 0 ile ten stwier- 
dzony u nich stan umyslowy dozwalal im zrozumieé znacze- 
nie danego aktu prawnego i czy i 0 ile sposób, w jaki aktu 
tego dokonali, nie przedstawial jakich nieprawidlowosci. 
W czasie trwania napadów jest pobyt chorych w zamkni
- 
tym zakladzie niezb
dny, zwlaszcza u chorych melancholi- 
cznych, albowiem tylko scisle odosobnienie chorych i nadz6r 
zakladowy mog
 ich uchronié od samobójstwa. W czasie prze- 
rwy wolnej niema podstawy do przetrzymania chorego w za- 
mkni
tym zakladzie. Co si
 wreszcie tyczy potrzeby ubezwla- 
snowolnienia, wzgl
dnie_ ograniczenia wlasnowolnosci cho- 
rych, to nalezy post
powaé indywidualnie. J ezeli stwierdzono 
dopiero po raz pierwszy pojawienie si
 choroby w postaci 
czy to zadumy, czy manji, to nalezy wstrzymaé si
 z wydaniem 
opinji co do potrzeby opieki prawnej, albowiem napad cho- 
roby wedle doswiadczenia ust
puje zawsze po pewnym czasie 
i moze si
 wcale nie ponowié w ci
gu dalszego zycia. _ Ponie- 
waZ kaZdy umyslowo chory, pozostaj
cy w zakladzie, otrzy-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0191_0001.djvu

			181 


muje z mocy ustaw tymczasow
 opiek
 prawn
, a wi
c do- 
zl1aje ubezpieczel1ia pod wzgl
dem swym maj
tkowym, przeto 
brak stal1owczego oswiadczel1ia si
 w kierul1ku stalej opieki 
prawl1ej ze strol1Y zl1awcy l1ie poci
ga dIa chorego zadl1ej 
szkody. Zbyt pospieszl1e oswiadczenie si
 zl1awcy 0 kOl1ieczl1o- 
sci zawieszel1ia kurateli nad chorym moze poci
gl1
é t
 l1ie- 
korzysé dIa chorego, ze zal1im post
powanie s
dowe w sprawie 
stalej kurateli b
dzie ostateczl1ie przeprowadzol1e, moze napad 
choroby u chorego ust
pié a tem samem moze zajsé juz po- 
trzeba przeprowadzenia post
powal1ia s
dowego celem zwol- 
nienia go z opieki prawa. Tylko "\v przypadkach okresowego 
obl
kania, w którem ataki chorobowe cz
sto po sobie juz l1a- 
st
powaly i w których okresy przerw woll1ych byly krótkie 
lub nie istnialy wcale (psychosis periodica alternflns) l1alezy 
si
 oswiadczyé za kOl1ieczl1osci
 zupelnego ubezwlasl1owolnie- 
nia chorych. Co si
 tyczy wreszcie zdoll1osci do wazl1ego 
w obliczu prawa zawarcia malzenstwa przez chorych, to l1ie 
moze ulegaé najmniejszej w
tpliwosci, iz zdoll1osé ta l1ie 
istl1ieje u osób, które w chwili zawarcia malzenstwa s
 do- 
tkl1i
te obl
kal1iem lub szalenstwem (s 48 austr. u. k. i 1. d.). 
N atomiast zwi
zki malZenskie, zawarte przez chorych W okre- 
sie przerwy woll1ej, zwlaszcza pozbawiol1ej wszelkich objawów 
psychotyczl1ych, musz
 byé uwazane w obliczu prawa za wa- 
Zl1e. Z eugel1iczl1ego pUl1ktu widzel1ia osoby dotkl1i
te obl
ka- 
, l1iem mal1jakalno-depresywl1em choéby l1awet w postaci jego 
szcz
tkowej, zblizaj
cej si
 do stal1U zdrowia umyslowego, l1ie 
powinl1Y zawieraé 111alze11stw, albowiem jak juz wiemy cho- 
roba ta jako rodowa przenosi si
 drog
 dzi£;dziczel1ia l1a po- 
tomstwo. 


Przyklady: 
L. 14. M8nja. Kradziei. (Jankowski). 
Zofja B., lat 19, twjna pr-091:ytutka, dopusdla si
 :klfadziezy srebra 
stoJlowego ol .zamkni
e
 kasety. W kilka dni po uwi
z.ieniu stala si
 
niespokojn
, nie spaJa po nocach t.alk, ze .z.alecono wad3!l1.Ïe jej stanu 
umyslowego, a to wyka.zalo .pod wzgl
dem dele.s.nym w=!tl=! budQIW
 
cial,a, odZywienie mier:ne, które 5Ï
 w ci=!:gu kiJkodni'owej obserwacji 
.znacznie pogorszylo, nieznaczny' prognaty-ZJIJ1 cz-as7lki, ipoza tem sy- 
metrycZ1n
 i pr,awidlow=! budow
 data, lmak zmian chorobowych w na- 
:I".z
dach wew.n
tJrZiIly.ch, z.as w 
akresie nel"WOwym wzmozenie 00ru- 
chów slkórn}'lch j Sci
gnisty,ch, olwlaszcz'a .lrolanowych przy zachowanycl1 
odruchach spoj6WJk.owym, Jr-<>góW!kowym i ga.rdlowym. Tak w ci
 
IiCLnych badan, jak i w ci
 obserwaeji ol,achO'Wanie Ibadanej jest pra-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0192_0001.djvu

			182 


WIe Silale jednakie. Bieg lIllysli chorej jeSJt przyspiesz.o'llY, st
d tez jesl 
ona gadatliwa a w opowiadaniach swokh pirzerzuca si
 z tema,hI na 
tema't, wskutek üzego tresé opowi.adania Öest cz'fis.to niepo.wi
aa1a 
i cha.otyczna. Badana jest w wysokim stopI1Ïu niespokojna, iIlawet 
chwHi nie moze usiedzieé na miejs.cu wsr6dbadania, w kazni zas biega, 
spina .si
 na pioc i tarn chwilami pnzesiaduje, niepokOii dniem i noc
 
swe wsp6ltow.anyszki, traktuj
c je zgóry, opryslkliwie i 'Û'brzucaj
,c je 
prze.zwiskami. JeSlt przewaznie wesolo naSlbrojo[l,a, wyJmcha cz
,sto smle- 
chem, jest przewaznie z siebie z adow 010 na, co tlulIllaczy tem, ze umie 
wszystko i ze Bóg j
 sowicie übd3tf'za, bo si
 dü niego .zawsze SZCZeaiZe 
modlila. Stale jest plcio:wo podniecona, kaidy m
czyzna podoba si
 
jej, zandarm.a, k1óry j
 do.stawjl do wi
zienia, nazywa swym m
zem, 
poczem podade, ze ma nie jednego, ale wielu m
z6w, ho kaidy, z któ- 
rym pldorwo übcuje, dest jej m
zem. Sul{Jlli
 'llosi na .golem ciele fan- 
tastycznie udrapow3lIl
 i p()wi
3Jl1
 sznuilikami. W ci
gu o bseTwacj i 
sukni
 t
 podarla na strz
py, jak równieiZ i wi
ienn
 bielizn
. Wobec 
badaj
cych j
 .z.achowuje si
 snÜalo, pewnie, z pe'Wn
 za1ot'lloSci
, .zas 
wzgl
dem z.3Jrz
doCY wi
Z'Ïenia .z.achowuje si
 poufaJe i nazywa go ta- 
tusiem. W ci
gu ,obse.rwacji Sltw.ierdz,ono kilkaklrotnie prze.mijaj
ce przy- 
gn
ienie, w oCZ'asie którego jest .chwilami iplaozHwa, wzgl
d.nie gniewna, 
zali si
 llia uV\1i
zienie iÏ na djet
, odpowi.a.da w tym czas.ie mn
ej ch
tnie 
na py.tania i jest mniej gad,atliw
 i IIlllfi'iej niespolkojn
. W ci
gu calego 
-lorwania ohsc.rwacji cierpi na ll!pÛ'rczyw
 he.zsennoSé. St ale jest zofiem.- 
towana 'W miejscu pobytu, w cz
i takze W Cl'asje i w stosunkach swych 
osobisty.ch, dzi
ki czemu jeSJt swi.ad.oma zarziUconego je.j .czynu, d.o któ- 
rego si
 przYMlaje, a rwzywa tylko znawc6w wsród smiocnu, zeby 
.zgadli, w jaki iSlposóib otwor.zY'la zamkni«it
 ka.set
 me ma

c zadnych 
potrzebnych do -Lego 'Ilarz
dz.i. Orzeczenie opie:w,al'Û, ze badana d'O'tkni
t
 
jest manj
, ora.z ze :z.a czyn swój nie jest odpowiedzi.alln
, alliow.iern 
choroiba ta istniala u bada.nej n:iew
tpliwie jak to .wynika z treSci aktów 
w chwHi popelnienia czynu. 


L. 15. Zaduma. Morderstwo dwojga rodzenstwa. (Jankowski). 
Marja M., lat 27, woln.a, pozbawil.a Iki&oJetniego brat.a i kill{()oletnri
 
sw
 sio.str
 zycia, p.or
barwszy kli siek.ier
 po glowie i szyji. Z akt6w J 
sled'Ûzy.ch wynika, ze 'badana .od ikiLku miesifiCy byl-a zmienion
, miano- 
wicie stala si
 (),sowj.al
, p.I".zygnfibiO'll
, przestala pr.acow:aé j m6wié do 
czlonk6w swej podz'Ïlny, w.zbr.aniala si
 ta'kZe jesé -talk, ze mus,iano j
 
karmié LSil
. W ()Istatn
ch -cz.asaoo pr,zed oCZynem powta1rzal.a cz
sto d.o 
siebie slowa: »,nie m.am siekiery«, wobec oze.go chow.a.no przed ni
 
w .domu siekiery. W dniu kryt)'lczneigo .z.3iÏs,C'Ïa znalazla iSiekielI"
 na OIbej- 
sC'Ïu s
siada. Bad.a ' I1Ïe i 'Ühserwacja .wykazaly: 'W
tl
 bud'ÜlW
 dala, odzy- 
wienie silnie ipodupadle, sin1c
 s:kó,ry r
k, p.()Izla tem ks.ztaltn
 budO'W
 
czaszki, .kt6ra jest s-rednio brachycefaJjczn
, lï.czy w oibwodzie 52 cm, 
a w wymia'l"ze proSltym 17.5 cm, la najwi
sz
 ScZero-koSé m,a U.5 cm. 
Poza -ogóln
 anemj
 nie stwierdzOiIlo zadnych ciele&I1Ych i nerwQ.wych 
.zmian. Ruchy badan€Jj s
 .z.borne, lecz wieLce !powo!ne i oci
zale. Badana 
odpowi.ada na pytani.a z3Iwsze po dluiszej chwiH, pr.zyozem .odpowiedzi
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0193_0001.djvu

			183 


jej trzeba wymuszaé JciU{J3Ju-otnem powtarzaruem pytl3lrÜa. Z odpowiedzi 
tych wynika., ze jest ona ,zO!rjentolWana zgr.ubsza w czasie, zaklad wi.
- 
z.ieIlil1Y uwai.a .za Sizpita.l, stosunki rodzinne omawja düSé szc.zeg61owo 
i zgodnie ,z ,prawd
. Do popelnionego przez si
 ezY,IlIU przyznaje si
, 
zaznacz,a jednaJk, ze )Hlziedom tym P.an Jezus przeznaczyl od Pana 
Boga przed dwoma mies.i
tCami tak
 smieif'é i ze poszly do. s'Wi
conej 
ziemi i swi
conej trumny«; j,IlInym Tazem pod.aJje, ze ,zjawil si
 jej jakiS 
pan i powiedzial, ze dziooi te nle dÜlS'ta.n
 si
 inaczeJ do nieba, j.ak tylko. 
gdy zgin
 m
czeilS:k
 smierci
, dla.tego z.adao1a :im srnieré. Nie pami
a 
tylko He razy ».ci.a,chla siekier
 po. glo'W.ach dzieci«. W chwili, kiedy 
pr.zyst
lpila do wykonanÏ-a czynu, oprzys:zJa do. niej jakas bielutka sta- 
rus.zka j powiedziala jej: »)'Wy.chodz, ,wychodz, odda1 dus.zycz.ki«. Innym 
razem znoWiU opoda1e, ze zaJbila diZ-Ïeci, ;Do taika byla wola bos.ka, a 0 tem 
wiedzieli 'popr.zednio. wszysey, takie ojciec .jej .i matJka. Wyrr-az twar.zy 
badanej jest stale 1:
po.-.apaty.czIl1Y, mo'wa cieha, mo,not onna, pozbawiona 
wszelkiej gestykiulacj,i mimicznej. W ci
u bad.3Inia strwierdzono po- 
nadflo .znamiona ograonLûzenira umyslO/Weg-o. W orzeczeniu zaznaczono, 
ze badana jes.t od 'Wczesnego dziedil.stwa umys.1o.Wo. ogr.an'ÎJCzoi!l
 (debi- 
litas meIl'talis), d ze W os.ta1!Ilioch kilku mie.5i
cacl1 zapadla za zadurnç 
(melanchoHa). Ta ostatniacJlOiroba skloillila j
 'Prze:z halucynacje i uro- 
jenia do wykona,nia .zar.zuoonego jej czY'l1JU. T,a,k wi
 z.a czyn ten po- 
zbawiony w.szelkie.go z.rOiZurnialego motywu .a wyn.iikly iJ. pobudek cho- 
robowych nie moze ooipowiad.aé, dako .las Ü'my
ow-o chOTa i d1a siebie 
oraz otoc.zenianlebezpioozl11a pO'WiuIlJa byé umieszezona w z.aikladzie dla 
umysl,ow-o cholrYch. 


L 16. Zadurna. Morderstwo familijne. 
Fr3llicis.zek G., la,t 50, piw,ow.arr, il"Qzs.zedlszy si
 z zon
 w Czechach, 
przybywa do b. Galicji i bil .zn3ilazIszy z,aj
cie zawodolWe, n.awi
u.je 
stoounek z pewn
 kohiet
 i p.lodzi z ni
 tiI'oje dzieci. Z akt6w sledczych 
wyni.ka, ze 9-letnie potiycie Fr,anci.s.zJka G. .z sw
 lIlaloznic
 ,bylo nQdzwy- 
cza
 przykladne i dobre. FrancÏ6zek uwa.zaJ naJ()mic
 sw
 za zon
, oka- 
zY'wal jej gl
bokie lP,rzY1W.i
.anie a .tlrzech swoich Jll:aJych syn6w kocl1al 
jak Illajlczulszy ojciec. Z poc.z
tkiern 'Orsll:a,tniego .rO'ku p:rzed krytycznern 
Ziajs-ciem straci
 sw
 posad
 z powodu og.r.aniczeni,a pracy w browaJl"'ze, 
a gdy i'Ilne1 plr.acy nie .zdoJal znalezé, ip,ocz
1 s:i
 gryzé z 'Po.wodu wkra- 
daj
cego. si
 .rued,osrta.Hw d10 do.mu. Przygn
ienie jego poc.z
lo si
 wzm.a- 
gaé j w Û'statnich :kirLkJu tygoomach bylo tak ,Zll1aczne, ze hadany zu- 
pelnie nie 'Opus.zcz.al domu, godzinami prZ{
iady'WaJ w jednem i tem 
samem miejscu, stal 'S.Î
 lIIl.aIOlmo'Wnym, cz
to 'wzdychal, -oczy mial za- 
czerwienione i po. noc3lch nle sypi,al. Odt
d nieprawa dego z'ona prac
 
sw
 .codzie'lln
 utrzymywala ca'l
 Iro.dzin
. Pewnego dnia, gdy opuscil.a 
dom w,czesnym .rankiern, udaj
c si
 na ,zarobek, F'r,ancis.zek chwycil 
za .siekier
 i zabil ikolejno tJrzech swoó.ch synk6w, z kt6ry , ch dwaJj sta1rsi, 
widz
.c smie.ré n3(jmlooszego, 1ak sam ze.znaJ, pros.i1i g'o 0 darowanie im 
zyci.a. Po dokonan.iu .ûzyruu wybiegl z domu d usilowal s.i
 utopié w oko- 
licznej I'\Zece, co. jednak z po'Woou .z.byt plytkie1 wody mu 'SÎ
 nie udalo. 
Odd,al si
 tedy w Ir
ce sprlawiedliwoSci i otrw3lI"cie do czynu si
 przy- 
iJ..nal. Badan.ie i obse.rwacJa 'WY'kazaly m
zczy.zn
 silnej budo.WY ciala
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0194_0001.djvu

			184 


<> bladych rpOw
okaiCh, pozbawiony.ch prawie w z.upelnoscl podsciólki 
tlusz-czowej. Poza rtem wymik baod.ania w za'kre.sie ciele.snym zupelnie 
ujemny. Wyraz twarzy badanego sLaJe jednaiki, 1:. j. przygn
biony, WZI"ok 
w dól -opusz.cZ'ony. Badany jest wielce nieruchliwy, .godzinami przesia- 
_ duje na swej pry.czy wi
z1ennej z podpart=! ,glow=! i w.z.dycha od czasu 
do czas.u. Na wszelkie pytal1ia udziela ,odpowiedzi, lec.z tak, ze mi
dzy 
pytaniem a odp-owiedzi=! uplyw.a zaw.s.ze .pewna .chw.ila, jakby po,trzebna 
do zebrania mysli. Z .odpowiedzi ly;ch wynika, ze dest -on 'zo.rjeilltlowany 
zupelnie 'W ni'iejs.cu p.oby.tu w czas.ie i w s:wych obecnych j poprzednich 
osobiSotych stosun:kach. 0 moroell'stwie swoich dzjeci .opowiada .zgodnie 
.z ,przyznaniem wobec s=!du, zaznacza przy.tem, ze d.z.ieci 'te 'byly mu nad 
wszystko drogie, a jezeli je poobawil zycia, '10 dlatego, ze czuj
 ko- 
n'Ïecznosé pozbawieni,a siebie zycia, .aby przestaé byé ci
zarem zonie, 
nie chcial pozOlstawiaé dzieci, przeciwko którym zwrócilaby si
 me- 
ch«t ê ludzka zyw10na do niego. Ludzie byli mu nie,ch«ttni, nie dali mu 
moznooci zarobku calkiem slusznle, boé przeciez nie byl on go godnym 
jako wielki grzesz'll'ik, który mi
dzy 1 I1II1yrn i ipOlr.ZJUcil pierwsz=! sw=! 
z-on
, .a drug
 skaJz,al na hanb
 i poga!f'd
 ludzk=!. Bad.any :z. wlasnej 
iniJCjatywy zapytywal ,tylko, Ik'iedy g.o spotka ZiasluzOtna kar.a smieirci, 
gdyz pr,agnie jak .najpr
dzej 'P0 pogodzenüu si«t z Bogiem pol=!czyé si
 
z swymi ukochanymi sYl1ami. Przez oaly tCzas obserwacji istniala upoc- 
czywa be zsenfilooé. Orzecze[lie podnioslo, ,iz badany dotikJlli
ty jest .za- 
dum
, .pod wplywem ikitórej dopusdl .si
 zabicia swy.ch dzieci i ,z.alecilo 
go d.o umieswzenia w zaldadÛe dIa umysJ0'Y0 cho,rych. 


111. Padaczka (Epilepsia). 
Padaczka (epilepsia-morbus sacer), opisywana juz kla- 
sycznie przez Hippokratesa, nie stanowi jedriolitego stanu cho- 
robowego, albowiem stany obj
te w codziennem zyciu mia- 
nem padaczki rózni
 si
 mi
dzy sob
 pod . wzgl
dem genezy 
i objawów zasadniczo. W codziennem zyciu nazywa si
 pa- 
daczk
 choroba, odznaczaj
ca si
 napadami drgawek, nawie- 
dzaj
cemi . chorych okresowo, wyst
puj
cemi niemal blyska- 
wicznie wsród pozornie pelnego zdrowia i pozbawiaj
cemi 
ich na pewien krótki czas przytomnosci. Przez r z e c z y w i- 
s t 
 c z Y I i sa m 0 i s t n 
 pad a c z k 
 (epilepsia genuina) 
rozumiemy chorob
 naogól cz
st
, przewaznie nawiedzaj
c
 
mçzczyzn a pojawiaj
c
 si
 w pierwszych dwóch dziesi
tkach 
lat zycia, która zaznacza si
 napadami drgawkowymi b
dZ to 
wyst
puj
cymi w pelnej sile, b
dz tez poronnymi, a której 
przyczyna tkwi zapewne w wrodzonej konstytucji chorych. 
Mimo rozlicznych badail t ) nie udalo si
 dot
d stwierdzié 8ta- 


1) Por. S ,a r gen t: The L3Il1cet 1921.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0195_0001.djvu

			185 - 


nowczej przyczyny padaczki. Czy wrodzona wadliwosé pochy- 
lenia stoku Blumenbacha, wskutek której rdzeil przedluzony 
ustawia si
 do rdzenia kr
gowego pod k
tem prostym a nie 
roz,vartym i wynikaj
ca st
d trudnosé w kr
zeniu plynu 
mózgordzeniowego jest przyczyn
 padaczki, jak to s
dzil E. Zie- 
liilski 1), wykaz
 moze dalsze badania. Chorob
 t
 spotykan1Y 
u osób z rodzin dziedzicznie obci
zonych i nawiedzanych 
cz
sto przez choroby umyslowe, zwlaszcza przez roz pad my- 
sli i obl
kanie manjakalno-depresywne. Wedle dotychczaso- 
wego doswiadczenia maj
 byé osoby splodzone przez rodzi- 
ców w chwili upojenia alkoholem szczególnie' usposobione do 
padaczki samoistneJ. Usposobienie to do padaczki jest ko- 
nieczne, aby padaczka u danej osoby wyst
pila pod wplywem 
nagodnych przyczyn takich, jak nagly przestrach lub wyczer- 
panie ostre czy 10 z przyczyn cielesnych, czy tez z przyczyn 
psychicznych. Te przyczyny nagodne, jak np. 'przestrach nagly 
lub uraz w glow
, doznane w dziecinstwie, wzgl
dnie w mlo- 
dym wieku, po których padaczka ujawnila si
 po raz pierwszy, 
uwaza otoczenie chorych mylnie za wlasciw
 przyczynç cho- 
roby. 
W odróznieniu od padaczki samoistnej znamy p a- 
d a c z k 
 s y m p t 0 lil a ty c z n
, 1. j. stany zaznaczaj
ce si
 
identycznymi nap adam i drgawkowymi, które jednak wyst
- 
puj
 wskutek róznych w ci
gu zycia przebytych chorób mózgo- 
wych, np. wskutek obrazeil 2 ) i nowotworów mózgowych, 
miazdZycy t
tni,c mózgowych, nast«;pnie wskutek zatrué ohro- 
nicznych, przedewszystkiem alkoholem a takze olowiem, spo- 
ryszem i 1. d. Takze w przebiegu zwlaszcza koilcowym niedo- 
wladu post
puj
cego (paralysis progressiva) oraz w przebiegu 
rozsianej twardzieli mózgo-rdzeniowej (sclerosis disseminata) 
wyst
puj
 cz
sto napady identyczne z padaczkowymi, które ze 
wzgl
du na ich odmienne zródlo zwiemy zwykle pad a c z k o- 
wat y m i. Wedle nowszych spostrzezeil I
czy si
 cz
sto pa- 
daczka z mailkuctwem rodzinnem, byé moze dlatego, ze zmia- 
ny w centrach mózgowych, powoduj
ce mailkuctwo, usposa- 
biaj
 takZe do padaczki. W niektórych przypadkach padaczki 


1) Gaz. lek. 1921. Nr. 12. 
2) G. V I() 'S s (Über die Spä'tepi

e der KopfscbuSiSverletZ'telI1. 
Münch. mede Wschr. 1921. Nr. 12) zWl'aca uwag
 na cz
stoSé padac.zId 
po postrzMa-ch w .glO'W
, wynosz
c
 do 61.7%. Sz,czegó1nie ma1
 wywo- 
Iyw.aé pad,aczk
 ur.a'zow
 pQStr.z,aly pla.tów oiemieni'owyiCh m6zgu.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0196_0001.djvu

			186 - 


daj
 si
 przy sekcji wykazaé zmiany w mózgu, szczególniej 
1. zw. porencephalia, jak
 stwierdzilismy u 17-letniej epi- 
leptyczki, która w czasie ataku upadlszy na piec rozgrzany, 
doznala smiertelnych poparzei1. Wyniki odczynu Wasser- 
manna u pewnej grupy epileptyków pozwalaj
 wnosié 0 zwi
z- 
ku przyczynowym padaczki ich z odziedziczon
 po rodzicach 
kil
. 
T. zw. pad a c z k a 0 d I' U c ho wa (epilepsia reflecto- 
ria) nie jest jeszcze dokladnie zbadana. Wyst
puje ona po 
wygojeniu si
 obrazen doznanych lub tez po pewnych stanach 
chorobowych, np. przy wytworzeniu si
 nerki ruchomej. Nie- 
wiadomo tylko, czy padaczka ta pozostaje w wyl
cznym 
zwi
zku z wspomnianymi przyczynami, czy tez jest ona za- 
lezna przedewszystkiem od wrodzonego usposobienia do pa- 
daczki, dzi
ki któremu zranienie lub naglà zmiana choro- 
bowa ujawnia nagodnie chorob
. Okolicznosé, ze padaczka 
odruchowa ustawala niejednokrotnie, jezeli wkrótce po jej 
pojawieniu si
 usuni
to np. blizn
 sk6rn
, powstal
 po wy- 
gojeniu si
 rany, nie dowodzi jeszcze bezwzgl
dnego zwi
zku 
przyczynowego mi
dzy padaczk
 a ow
 blizn
, albowiem 
blizna ta mogla wywolywaé napady padaczki przedewszY6t- 
kiem dzi
ki istniej
cemu usposobieniu padaczkowemu przez 
. zadraznienie kory mózgowej wskutek wrosni
cia w blizn
 
nerwu czuciowego. ,Tak wi
c padaczka odruchowa moglaby 
si
 przedstawiaé jako padaczka samoistna a zranienie wygo- 
jone lub np. nerka ruchoma stanowilyby tylko przyczyny, które 
chorob
 ujawnily. Ze uraz w glow
 zadany moze wywolaé pa- 
daczk
 symptomatyczn
 nie podlega zadnej w
tpliwosci. Meix- 
nel' 1) opisal przypadek, tycz
cy si
 43-letniego m
zczyzny
 
cierpi
cego od wczesnego dziecii1stwa na uporczywe napady 
padaczki. Przy sekcji. znalazl Meixner wrosni
t
 szpilk
 za- 
rdzewial
' w kosci czolowej w miejscu, odpowiadaj
cem 
u dziecka ciemi
czku duzemu; szpilka sterczala ku powierzchni 
mózgu i draznila go, byla zas niew
tpliwie wkluta denatowi 
przez matk
, gdy denat byl niemowl
ciem, celem pozbawienia 
go zycia 2). . - 
Pad a c z kaJ a c kso n a nie ma nic wsp6lnego z pa- 
daczk
 samoistn
, jest ona bowiem nast
pstwem podraznie- 


1) Vjchr. f. g. M. 1914, &up. 
2) P().r. Wa.c h h () 
 .z: Medycy.na s
dowa. Kraków 1920. Stro 134.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0197_0001.djvu

			187 


nia ruchowych CZ
SCI kory mózgowej przez guzy, blizny 
czaszki i 1. d. (tu nalezy powyzszy przypadek Meixnera) a obja- 
wia si
 zwykle drgawkami jednej z poló-w ciala. Moze niekiedy 
przejsé w padaczk
 zwykl
. . 
Padaczk
 sanloistn
 odznaczaj
 nast
puj
ce objawy: 
1) Nap a dy d r ga wk 0 w e: bardzo cz
sto poprzedzaj
 
je na kilka godzin, rzadziej na kilka - dni pewne zwiastuny, 
zazwyczaj w postaci naglej zmiany nastroju, rzadziej zas w po- 
staei zamroczen z halucynacjami. Tuz przed napadem poja- 
wia si
 t. zw. a u r a. Lacinskie to slowo oznacza powiew, 
wietrzyk a znalazlo ono zastosowanie tutaj dlatego, poniewaz 
chorzy uczuwaj
 niekiedy przed zjawieniem si
 napadu, jak 
gdyby powial na nich wietrzyk lub jak gdyby ktos na nich 
dmuchn
1. Aura moze byé rozmaita; i tak moze byé c z u- 
c i 0 w
, gdy chory odczuwa przed atakiem róznego rodzaju 
parestezje zewn
trzne lub wewn
trzne w postaci uczucia zi- 
mna, poruszania si
 czegos w zol
dku i t. d., dalej moze byé 
sen z 0 r y c z n 
 a wtedy chory doznaje pewnych zaburzen 
w zakresie zmyslowym, szczególniej halucynacyj wzrokowych 
b
dz to pojedynczych postaei, b
dz tez calych wydarzen lub 
halucynacyj smakowych, dalej moze byé r u c h 0 w 
 i pole- 
gaé na krótkich klonicznych lub tonicznych monospazmach 
lub tez automatycznych ruchach, np. bezcelowem bieganiu, 
moze byé na c z y n i 0 r u c ho w 
 (nagle zbledni
cie, lub 
zaczerwienienie), wreszcie p s y c h i c z n 
 1), objawiaj
c
 si
 
zmian
 nastroju lub zaburzeniami myslenia. Po aurze w krót- 
kim czasie nast
puje wlasciwy napad drgawkowy, stale i za- 
wsze blyskawicznie obejmuj
cy zakres wszystkich mi
sni. 
W pierwszym okresie napadu po przemijaj
cem zwiotczeniu 
mi
sni nast
puje ich skurcz t
zcowy, który przechodzi na- 
st
pnie w skurcze kloniczne. Czas trwania napadu wynosi kilka 
minut a jezeli wydaje si
 byé naogól widzom 0 wiele dluzszym, 
pochodzi to st
d, ze napad sprawia nawet na nawyklych do 
niego silne wrazenie grozy. Z napadem tym I
czy si
 zawsze 
zniesienie przytomnosci. Skurcz t
zcowy, rozpoczynaj
cy na- 
pad, zamyka glosni
 i sklania klatk
 piersiow
 do wydechu, 
wskutek czego chory wydaje na wst
pie napadu krzyk (cri 
epileptique). Z chwil
 t
zca chory pada na ziemi
 bezwladnie 
i bez wzgl
du na niebezpieczenstwo doznania obrazen wsku- 


1) Por. H.a T ten b e ,r g: Ref. Pol. gaz. leik. 1922. S. 339.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0198_0001.djvu

			188 


tek upadku na tward
 podstaw
. Szcz
koscisk sprowadza nie- 
rzadko zaklinowanie j
zyka. mi
dzy z
bami i jego przyk
sze- 
nia. Gromadz
ca si
 w ustach slina, której chory nie moze 
polykaé, spieniona przez powietrze z trudem czerpane i za- 
barwiona krwawo z ranek od przyk
szenia j
zyka, wydobywa 
si
 z ust w formie grzybka pienistego. Po rankach na j
zyku 
mog
 pozostaé blizenki, chociaz daj
 si
 one nieraz trudno 
stwierdzié, zwlaszcza jezeli przyk
szenia byly plytkie i zagoily 
si
 bez sladu. Tak wi
c bra k b I i z n na j 
 z Y kun i e w y- 
k I u c z a j e s z c z e m 0 z I i w 0 s c i pad a c z k i. 'V ch wiIi 
skurczu t
zcowego oddychanie jest wielce utrudnione i dlatego 
z powodu dusznosci pojawia si
 nieraz bardzo silna sinica 
twarzy. Z pocz
tku zw
zaj
 si
 zrenice, wkrótce jednak nast
- 
puje ich rozszerzenie i brak odczynu na swiaUo. 'V tymze 
salnym czasie daj e si
 stwierdzié spastyczny skurcz naczyIi. 
t
tniczych. Po uplywie okolo 1/ 2 minuty zwalnia skurcz t
zco- 
wy, mi
snie wiotczej
, lecz zaraz poczynaj
 si
 klonicznie kur- 
czyé, przyczem skurcze te s
 wielce wydatne i podrzucaj
 
wszystkiemi cz
sciami ciala. Te wlasnie kloniczne skurcze, 
miotaj
ce cialem chorego dziko, czyni
 na widzach wrazenie 
grozy. 'V okresie drgawek klonicznych staje si
 oddychanie 
swobodniejszem i niecharcz
cem (chory polyka juz sIin
), 
. sinica zmniejsza si
 lub ust
puje, natomiast trwaj
 nadal 
zmiany w zrenicach, nieprzytomnosé, brak oddzialywania na 
bodzce zewn
trzne, zniesienie odruchów, wreszcie objaw pa- 
luchowy Babinskiego. 'V tym okresie nast
puje takze cz
sto 
dobrowolne oddanie moczu i stolca. Z chwil
 uspokojenia si
 
drgawek, klonicznych chorzy zyskuj
 zwolna przytomnosé 
i okazuj
 si
 zrazu malo zorjentowani w sytuacji. Zupelna 
przyt.omnosé wraca zwolna w ci
gu kilkunastu minut a chory 
sprawia wrazenie, jak gdyby si
 budzil z jakiego ci
zkiego 
snu. Cz
sto popadaj
 chorzy po ustaniu drgawek w stan otr
t- 
wlenia, pol
czony niekiedy z gibkosci
 woskow
 czlonków 
albo tez popadaj
 w stan spi
czki. Po przyjsciu do przytomno- 
scÏ zupelnej chorzy czuj
 si
 znuzeni i zdradzaj
 niekiedy 
. przemijaj
ce . zaburzenia ruchowe i czuciowe w postaci nie- 
dowladów (paresis) i opacznego czucia (parestezje). Opisane 
powyzej nap a d y pad a c z k 0 w epe I n .0 pos t a c i 0 w e 
(grand mal) s
 przewaznie u jednego i tego samego chorego 
stereotypowo jednakie, podobnie jak aura, która u jednego 
i tego samego chorego zwykla zjawiaé si
 w tej samej postaci.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0199_0001.djvu

			189 - 


Zamiast pelnego napadu drgawkowego moze pojawié si
 
nap a d por 0 n n y c z Y I i s z c z 
 t k 0 w y (petit mal). 
W napadzie poronnym skucz t
zcowy i drgawki kloniczne s
 
bardzo krótkotrwale i zaledwie dostrzegalne. Drgawki klo- 
niczne sprowadzaj
 tutaj 0 tyle zmian
 w ruchach cÛonków, 
ze ruchy te staj
 si
 przelotnie niezborne. Niekiedy napad 
poronny n_ie rózni si
 niczem od zwyklego omdlenia. Napady 
poronne mog
 przebiegaé pod postaci
 utraty przyton1nosci 
zaledwie na kilka sekund tak, ze chory nie upada a tylko wzrok 
jego staje si
 nieruchomym i bez wyrazu, twarz zas blednieje 
lub rzadziej czerwienieje (i' absence). Innym znowu razem na- 
pad poronny ogranicza si
 do naglego mniej lub wi
cej sil- 
nego zawrotu glowy (vertige). W rzadszych przypadkach na- 
pad taki polega na naglym utrwaleniu si
 w swiadomosci przez 
krótki czas jednej i tej samej mysli, pochlaniaj
cej cal
 przy- 
tomnosé chorego i nie dozwalaj
cej mu na kontakt z rzeczy- 
wistosci
 lub na podj
ciu naglem pewnej, najcz
sciej niezwy- 
klej i uderzaj
cej cZYllnosci; np. chory, spozywaj
cy obiad, 
przery,va jedzenie i poczyna si
 onanizowaé lub oddaje mocz 
na talerz lub do szklanki. 
J ezeli napady drgawkowe pojawiaj
 si
 g
sto po sobie 
w odst
pie krótkiego czasu, mówimy 0 status epilepticus. 
W najci
zszych postaciach jego napad nast
puje po napadzie. 
Chociaz napady przy status epilepticus s
 naogól slabsze, spro- 
wadzaj
 podniesienie si
 cieploty wyzej 40° i zagrazaj
 bez- 
posrednio zyciu. 
_ 2) 0 b j a w y p s y c h i c z n e. Poniewaz padaczka jest 
przejawem stanu psychopatycznego, dlatego tez chorzy zdra- 
dzaj
 wlasciwosci psychopatyczne, jeszcze zanim u nich uja- 
wni si
 padaczka. Epileptycy, u których choroba pojawila si
 
w latach dzieci
cych, okazuj
 nieraz znamiona swego stanu 
psychopatycznego w postaci uposledzenia rozwoju umyslo- 
wego (oligophrenia) w rozmaitym stopniu nasilenia. Poza tem 
wytwarza padaczka swoiste zmiany w usposobieniu i w czyn- 
noscÏ umyslu, które nasilaj
 si
 w miar
 trwania choroby. 
Zmiany te nazywamy c har a k ter e m pad a c z k 0 w y m, 
prowadz
cym w ci
zkich przypadkach do zniedol
znienia 
umyslu. 
C har a k ter epi lep t y c z n y zaznacza si
 na pierw- 
szy rzut oka przedewszystkiem trudnym i zwolnionym biegiem 
mysli, znajduj
cym swój wybitny- wyraz w mowie chorych,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0200_0001.djvu

			190 


która jest naogól powolna, urywana i powtarzaj
ca si
. Mowa 
chorych zdradza wybitne ubóstwo mysli, zast
powane z ko- 
niecznosci powtarzaniem mysli tych samych i definicji lub 
tez zaklopotaniem z powodu niemoznosci znalezienia wyra-. 
zów. Dlatego to mowa chorych jest pod wzgl
dem tresci n10- 
notonna, nie post
puj
ca naprzód i gubi
ca si
 w drobiazgo- 
wem okreslaniu n1alo znacz
cych szczególów. W opowiada- 
l1iach swoich ograniczaj
 si
 chorzy przewaznie do tego, co 
bezposrednio dotyczy ich osoby lub osoby i ich najblizszego 
otoczenia. W tym szczególe przejawia si
 dobitnie ich eg 0- 
ce n try z m. Egocentryzm uwydatnia si
 jeszcze lepiej u nich 
tem, ze nie s
 zdolni uwzgl
dniaé uprawnionych interesów 
osób trzecich. Uwazaj
, ze osoby te powinny w równy sposób 
z nimi odczuwaé wszystko to, co im sprawia radosé lub przy- 
krosé. Myslenie chorych jest malo scisle, chwiejne i niejasne, 
albowiem poj
cia ich nie s
 dosé scÏsle od siebie odgrani- 
czone tak, ze chorzy zast
puj
 zwykle poj
ciami ogólnen1Ï 
poj
cia szczególowe. Orjentacja chorych jest naogól dobra, 
o ile tylko nie zachodzi znaczniejsze zniedol
znienie umyslowe. 
Zdolnosé spostrzegania jest 0 tyle uposledzona, ze chorzy latwo 
si
 myl
. Pami
é wreszcie zwolna slabnie zarówno odnosnie 
do przezyé dawniejszych jak i swiezych. Luki pami
cÏowe 
(amnesia) tycz
 si
 okresów napadów i zaburzen przytomno- 
sci. Bardzo waznem znamieniem charakteru epileptycznego 
jest zmiana nastroju chorych. W szelkie afekty raz powstale 
utrzymuj
 si
 u chorych zwykle dlugo i zmieniaj
 si
 zwolna 
pod wplywenl nowych wrazen. Dlatego tez chorzy okazuj
 
swe przywi
zanie wzgl
dnie milosé a tak samo i sw
 niena- 
wisé równie dlugo osobom swego otoczenia. Uczucia te choé 
s
 ogólem trwale, to jednak zczasen1 zmieniaj
 si
 a zmian
 
ich wywoluj
 nieraz tak blahe przyczyny, jak np. nie zwróce- 
nie uwagi na uklon chorego 1. 1. p. W ówczas to uczucie przy- 
jazni i sympatji chorego przeradza si€; \V lliechçé i alJt
 patj
 
wzgl
de
 dotycz
cej osoby. Równie cz
sto blaha przyczyna 
zniecb
ca chorych do zawodu lub zaj 
cia, do których okazy- 
waé si
 zdawali zamilowanie. T 0 samo odnosi si
 do przy- 
wi
zywania si
 do miejsca pobytu, które zmieniaj
 cz
sto 
z blahych przyczyn. W tej zmiennosci upodoban w zaj
ciach 
i w miejscu pobytu spoczywa przyczyna sklonnoscÏ do wló- 
cz
gostwa. 
3) Niezaleznie od trwalych wlascÏwoscÏ umyslowych,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0201_0001.djvu

			191 


tworz
cych charakter epileptyczny, zjawlaJ
 si
 u chorych 
p r z e mij a j 
 c e czyli epi z 0 d y c z n e z a b u r zen i a 
p s y c h i c z n e. Zaburzenia te mog
 si
 pojawié albo po na- 
padzie drgawkowym albo przed napadem lub tez zamiast na- 
padu, stanowi
c' wówczas jego r ó w n 0 w a z n i k (ekwi- 
walent ). 
Obrazy przemijaj
cych czyli epizodycznych psychóz pa- 
daczkowych s
 rózne. Do najcz
stszych nalez
 za m r 0 c z e- 
n i a, wyst
puj
ce szybko i znikaj
ce nagle, nieraz w ci
gu 
niewielu min ut. Czas ich trwania waha mi
dzy kilku godzi- 
nami a kilku dniami. Wyj
tkowo mog
 trwaé przez kilka ty- 
godni a nawet miesi
cy. Najcz
stsz
 postaci
 zamroczen s
 
zalnroczenia wywolane przez gromadne halucynacje, prze- 
dewszystkiem wzrokowe. Chorym wydaje si
, ze znalezIi si
 
w innem otoczeniu i w inQej zupelnie sytuacji. Znamienne s
 
tutaj halucynacje barwne z szczególn
 predylekcj
 barwy 
czerwonej. Chorzy widz
 ogien lub krew. Tresé gromadnych 
halucynacji bywa zmienna, przewaznie jednak dIa chorego 
przykra. Chorzy widz
 si
 jak wsród ci
zkiego a przykrego 
snu otoczeni zewsz
d morzem plomieni, potokami splywaj
cej 
krwi, odczuwaj
 chwiejnosé podstawy pod swemi stopami, zie- 
mia usuwa si
 im z pod nóg, p
ka, sciany domu chyl
 si
 do 
. upadku i groz
 im przywaleniem, z rozpadlin ziemnych do- 
bywaj
 si
 rózne potwory ziej
ce ogniem i 1. d. Rzadziej bywa 
tresé gromadnych halucynacji podniosla i mila; w miejsce 
pozogi i rozwieraj
cego si
 piekla z gromad
 szatanów otwiera 
si
, przed ich oczyma niebo z zast
pami aniolów, slysz
 nad- 
ziemskie melodje, wyczuwaj
 slodkie wonie. Odpowiednio do 
tresci gromadnych i sprz
zonych halucynacji popadaj
 e:ho- 
rzy w stan l
ku lub afektu wscieklosci, który sklania ich do 
brutalnych aktów przeciwko bezpieczenstwu zdrowia i zycia 
osób ich otaczaj
cych albo tez popadaj
 w afekt podniosly 
zachwytu czyli ek sta z y. Niekiedy pobudza ich tresé halu- 
cynacji plciowo a wówczas zaspokajaj
 nagle pop
d plciowy 
w sposób brutalny (zgwalcenia, morderstwa z lubieznosci) 
lub w sposób poza okresem zamroczenia dIa siebie niezwykly 
(akty homoseksualne, ekshibicjonizm - Anjel). Rzadziej zja- 
w,iaj
 si
 1. zw. za m r 0 cz e n i a jas n e, w czasie których 
chorZy czyni
 wrazenie calkiem przytomnych mimo, ze czyn- 
nosci ich w tym czasie podj
te s
 zupelnie automatyczne i cho- 
rzy nie zdaj
 sobie pózniej z nich sprawy. Wedle Heilbron-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0202_0001.djvu

			- 192 -- 


nera stanowi
 one wlasciwosé histerji, Iecz pojawiaj
 si
 talde 
wcale cz
sto u epileptyków. Stanowi
 one przejscie do se n- 
n 0 w I ó c t w a (somnambulismus), które polega na tem, ze 
chory budzi si
 pozornie ze snu nocnego i podejmuje znane 
sobie czynnosci pozornie celowo i swiadomie, w istocie zaS 
tylko automatycznie. Jeden z naszych uczniów, dotkni
ty 
ci
zk
 epilepsj
 wychodzil noc
 przez okno z mieszkania par- 
terowego i bl
dzil w bieIiznie po ulicach, nawet w chlodnej 
porze roku. W przypadku Güntnera handlarz ryb wypuszczal 
ze swych skladów noc
 nieswiadomie ryby do rzeki. Przeko- 
nany, ze pada ofiar
 kradziezy, nastawil pasci na zlodzieja, 
w które si
 potem sam zlapal. W przypadku Legranda pewien 
mnich kIasztorny wszedl do niezamkni
tej celi przeora, na- 
chylil si
 nad jego lózkiem i zadal nozem pchni
cia w miej- 
sca, na którychby spoczywala piers spi
cego przeora. Przeor 
unikn
l smierci dzi
ki temu, ze w tymze czasie przygotowy- 
wal kazanie na dzien nast
pny. Nazajutrz opowiadal mnich 
przeorowi 0 rzekomym snie, w którym mial w lózku zaklué 
przeora za rzekome zabicie matki mnicha. Sammt 1) opisal 
napad sennowlóctwa marszalka Moltkego, glównego wodza 
armji niemieckiej w wojnie francusko-niemieckiej w r. 1870. 
N oc
 nadeszly wywiady do glównej kwatery dowództwa nie- 
mieckiego 0 ruchach wojska francuskiegó. - Wywiady te od- 
powiadaly w zupelnosci wiadomosciom, ogloszonym w przed- 
dzien w jednym z dzienników belgijskich, które Moltke skwa- 
pliwie byl czytal. Z chwil
 nadejscia wywiadów adjutant zbu- 
dzil l\foltkego, poczem ten wydal stosowne rozkazy dIa armji. 
Przebudziwszy si
 zrana, zdumial si
, iz wojsko wyruszylo 
w mysl jego rozkazów, wydanych w nocy w stanie somnam- 
bulicznyn1, których jako takich zupelnie sobie nie przypomi- 
na!. Rozkazy byly wydane automatycznie w mysl wiadomo- 
sci, przeczytanych przez Moltkego w dzienniku belgijskim. 
Gdyby nocne wywiady forpoczt niemieckich nie odpowiadaly 
wiadomosciom dziennika belgijskiego, okazalyby si
 rozkazy 
dowódcy niewlasciwe i mozeby zdecydowaly 0 kI
sce nie- 
mieckiej, a tem samem mozeby byly zapobiegly wielkiej woj- 
nie swiatowej.. _ 
W re szci e mog
 zamroczenia wyst
powaé w postaci 
otr
twienia (stupor epilepticus). 


1) Por. Hl ume nsto.c.k: Pgl lek. 1874. Spr.awozdarue.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0203_0001.djvu

			.193 - 


Obok zamroczen mog
 epizodyczne psychozy epilepty- 
czne przebiegaé w postaci zmienionego nastroju. Chorzy czuj
 
si
 raz niezwykle zadowoleni i uszcz
sliwieni bez najmniej- 
szego powodu albo tel: z tego powodu, ze bezpodstawnie uwa- 
zaj
 si
 nag1e za wyleczonych zupelnie z padaczki. Kiedy in- 
dziej nastrój ich staje si
 nagle mniej lub wi
cej silnie przy- 
gn
bionym i nabiera cech nastroju melancholicznego. Chorzy 
narzekaj
 wówczas najcz
sciej na nieuleczalnosé swej cho- 
roby i popadaj
 niekiedy w stan l
ku. Bardzo cz
sto nastrój 
chorych staje si
 nagle podraznionym a wówczas chorzy ni- 
czem nie s
 w stanie si
 zadowolnié, staj
 si
 wielce wymaga- 
j
cymi, opryskliwymi i rubasznymi, wskutek czego latwo przy- 
chodzi do zatargów z otoczeniem. Te zmienne nastroje zwykly 
si
 nagle zjawiaé i ust
powaé a trwaj
 od kilku godzin do 
kilku dni. 
Przebieg choroby okazuje sklonnosé do stopniowego po- 
garszania si
 mimo, ze napady staj
 si
 cz
sto z biegiem czasu 
lagodniejsze i przyjmuj
 postaé szcz
tkow
. Cz
stosé napa- 
dów jest zmienna, lecz od niej nie zalezy post
p zniedol
znie- 
nia umyslowego, znamy bowiem przypadki wcale cz
stego po- 
jawiania si
 napadów, w których mimo to stan intelektualny 
nie podupada i naodwrót znamy przypadki, w których napady 
s
 bardzo rzadkie a mimo to upadek intelektualny razno si
 
wzmaga. Niekiedy padaczka nie wykazuje sklonnosci do po- 
garszania si
 a nawet zdarza si
. ze ginie bez sladu. Nietylko 
cz
stosé napadów, ale i ich nasilenie nie zdaje si
 wplywaé 
na upadek intelektualny, który nastaje czasem szybko w przy- 
padkach napadów poronnych a nie zjawi
 si
 wcale w przy- 
padkach napadów zupelnych. 
Badania patologiczno-anatomiczne wykazaly w przypad- 
kach padaczki 0 szybkim post
pie zniedol
znienia wyrazny 
zanik tkanki mózgowej, w miejsce której rozrosla si
 tkanka 
. podscieliskowa jednak bez zmian wlasciwych niedowladowi 
post
puj
cemu (paralysis progressiva). Cz
sto takze spotyka 
si
 stwardnienie (sclerosis) obu rogów Ammona w bocznych 
komórkach mózgowych, pol
czone ze zwyrodnieniem komó- 
rek nerwowych i przerostem tkanki glejowej. W przypadkach 
status epileptici stwierdza si
 przy sekcji obrz
k opon mózgo- 
wych i mózgu. 
Rozpoznanie padaczki czy 10 kliniczne, czy tel: weelach 
s
dowo-Iekarskich podj
te, nie sprawia lrudnosei w naj- 
Psychopatologja SlIdowa. 13 ' 


...
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0204_0001.djvu

			194 - 


wi
kszej liczbie przypadków, 1. j. w tych przypadkach, w któ- 
rych stwierdzono wsród obserwacji bodaj jeden napad drgaw- 
kowy. Napadu drgawkowego nie moze nikt symulowaé a wzgl
- 
dnie symulacja ataku daje si
 latwo wykazaé po braku roz- 
szerzeniazrenic, zniesienia odruchów, zwlaszcza odruchu zre- 
nicznego na swiatlo i objawu paluchowego Babinskiego, które 
nie zalez
 od woli czlowieka. W przypadkach, w których nie 
mozna stwierdzié obserwacj
 napadu drgawkowego, nie jest 
wykluczona mozliwosé stanowczego rozpoznania padaczki 
a 
podstawie wykazanych napadów poronnych, wlasciwosci psy- 
chicznych, odpowiadaj
cych charakterowi padaczkowemu 
i wreszcie na podstawie stwierdzonych psychóz przemijaj
cych 
epileptycznych. . 
Z podanego opisu obrazu chorobowego padaczki wynika, 
ze obraz ten miesci w sobie wiele danyeh, zdolnych pobudzié 
chorego do czynów gwaltownych, podpadaj
cych pod poj
cie 
przest
pstwa karnego. Pod wplywem stanów zamroczen 
zwlaszcza z halucynacjami mog
 chorzy poranié lub pozabijaé 
osoby ze swego otoczenia i nieraz pastwié si
 jeszcze nad 
zwlokami swej ofiary, mog
 dopuscié si
 podpalenia, prze- 
st
pstw seksualnych, pod wplywem zamroczen jasnych mog
 
podj
é czynnosci prawne pozornie swiadomie, w istocie zas 
nieswiadomie, które tem samem staj
 si
 niewazne, mog
 bl
- 
dzié bez celu (wlócz
gostwo), wydalaé si
 np. ze sluzby woj- 
skowej (dezereja), mo'g
 pod wplywem naglych zmian nastroju 
mianowicie pod wplywem naglej drazliwosci dopuscié si
 
obrazy czynnej, lub slownej. Ocena odpowiedzialnosci karnej 
i zdolnosci do rozporz
dzania sw
 osob
 i swemi sprawami 
zalezy zawsze od 'Y)'niku zbadania stanu umyslowego poza 
okresem napadów i przemijaj
cycb psychóz. J ezeli w tym cza- 
sie stan umyslowy epiJeptyka nie wykaze zniedol
znienia umy- 
slowego i jezeli zarazem czyn, czy akt ich zaczepiony w s
dzie, 
przypadl na okres wolny od psychóz epizodycznych, wówczas 
musimy przyznaé im zarówno odpowiedzialnosé karn
, jak 
i zdolnosé rozporz
dzalnosci w tym czasie. W' przeciwnym 
razie ocena b
dzie zalezna od stopnia stwierdzonego uposle- 
dzenia intelektu. Przy uposledzeniu znaczniejszem wykluczymy 
poczytalnosé i rozporz
dzalnosé, przy uposledzeniu niezna- 
cznem oswiadczymy si
 za zmniejszon
 odpowiedzialnosci
 
chorych, któr
 przyjmiemy w przypadkach karno-s
dowych 
nawet wówczas, gdy si
 stwierdzi, ze czyn wyst
pny przypadl_
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0205_0001.djvu

			195 


na okres wolny od zaburzen umyslowych u epileptyka w tymze 
czasie umyslowo calkiem nie uposledzonego. W orzeczeniu 
naszem zwrócimy bowiem uwag
 s
dowi na to, ze. pods
dny 
jest w ka:idym razie dotkni
ty padaczk
 a wiçc chorob
 
ci
:ik
, nieuleczaln
 i naruszaj
c
 choéby tylko okresowo wla- 
dze umyslowe. Czyny i akty dokonane w stanie epizodycznych 
psychóz nie n10g
 byé chorym poczytane ani te:i uznane w s
- 
dzie cywilnym za wa:ine w obliczu prawa. Trudnosé oceny 
tych przypadków polega na tem, :ie musimy oprzeé nasze roz- 
poznanie a tem samen1 i ocen
, czy pods
dny dopwkil si
 
czynu w okresie psychóz epizodycznych, nie na wyniku bez-. 
posredniego naszego badania, lecz na zeznaniach swiadków 
a w szczególnosci na rozwa:ieniu jakosci czynu i pobudek, które 
1110gly go wywolaé, czyny bowiem popelnione w stanie zamro- 
czen b
d
 nosily znami
 dzialania automatycznego, pozbawio- 
nego rzeczowych pobudek. Niepami
é zajsé z czasu psychóz 
epizodycznych zwlaszcza zamroczen, wzgl
dnie pami
é bardzo 
niedokladna, 1. zw. fragmentaryczna lub sumaryczna, b
dzie 
dIa nas w przypadkach s
dowych mniej wa:in
, gdy:i pod- 
s
dny mo:ie si
 rozmyslnie zaslaniaé niepami
ci
. DIa oceny 
przest
pstw, zwlaszcza obra:ien cielesnych i zabójstw popel- 
nionych rzekon10 w stanie zamroczenia epileptycznego, cennem 
jest oswiadczenie Trousseau, :ie »mo:ina bez obawy omylki 
orzec, i:i osoba, która nagle nie z nami
tnosci, nie pod _ wply- 
wem alkoholu i nie zdradzaj
ca dot
d choroby umyslowej, po- 
pelnila nlorderstwo niczem nie umotywowane, cierpi nie- 
w
tpliwie na padaczk
 i dopuscila siç go w stanie padaczko- 
wej psychozy przen1ijaj
cej«. 
Ze wzgl
dów eugenicznych nie powinno byé wolno epi- 
leptykom wst
powaé w zwi
zki mal:ieIiskie. Zwi
zek mal:ien- 
ski zawarty przez epileptyka poza okresem psychóz epizo- 
dycznych i nie dotkni
tego zniedol
:inieniem umyslowem jest 
wa:iny w obHczu prawa. 


P r z y k I a d y. 


L. 17. Wlóczt;gostwo. Owalt publiczny. Cit;ikie obraienie ciala. 
N. N., lat 32 liJCz
ca, znana w N. S. epHeptyczka byla jui '\vielo- 
krotnie karana z.a wlóczc;g-ootwo. Pewnego d'll'ia targo.wego ws.zc.zc;la ba- 
dana k1ótnic; z jed'n
 z przekupek, w czasie której ul.iyla j
 przeklen- 
I 
stwami. Z chwil
, gdy poli-cjant miejski iZlblliyl siC; do N. N. z z.amiarr-em 
jej uspokojenia, po.padla ona w jeszoze wy.zszy stopien roodraznienia 
13*
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0206_0001.djvu

			196 


i po-cz
la go slown:ie i czynnie zrnewazac. Wówcz.as poHcjant chcial 
j
 odprowa:dzié do are.sztó'W, -ale N. N. rzucila si
 na ZiÏemi
 i ugryzla 
go pr.zez obuwie w no.g
 w ok.oli.c
 palca wielkiego. Wskutek zaka.ienia 
r.an:k:i k
sanej ulegl palec - ,too zgorzeli. Badanie IÏ obserwacja stwier- 
dzily ponad wg,zelk
 w
tpliwosé padaczk
 istniej
c
 u badalnej od w.cze- 
snej mlodüSci z cz
st'O po.wtarzaj
cemi si
 nap.ada-mi drgawkowemi, 
a nadto wyr.aine przyt
pienie iÏntelekrt.ualne. Badana nie pami
tala 
zajscia z poli cj.a,n tem. W Oirzeczeniu wykluczono poczytalnosé N. N. 
z powodu oi
.ikjej pos.tad epilepsji .ze zniedol
nieniem umyslu .j pod- 
niesiono, ie N. N. d'opuscila si
 ,gwaltu publkznego i obra.ienia ciele- . 
snego w stanie przemijaj
cego uposled.zeni,a p,rzy,tomnood wskutek cho- 
robowo zmienionego nastroju. 


L. 18. Kradzieie i oszustwa. (Jankowski). 
Andrzej T., lat 33, byly naucz}'iCiel ludowy, a syn zas-lll.ionego 
uczonego geograf.a dopuscil g,i
 kradzie.iy kieszonkowej. Z .obszerny;ch 
aktów sled'czych wynika, .ie Andrzej pochodZli ,z rod.ûny ze strony ojca 
nawiedzanej 'CZ
SitO lI"ó
nemi i ci
.ik'iemi p.sy.cho,zami. Do 13-tego roku 
.iycia rozwij.al si
 prawidlowo, ty1ko jako dZ1iecko miewal konwuisje. 
Od 3-.ciej klasy realnej z'a,chowywaJ: si
 w kla,s.ie. .cz
sto a bez powodu 
w sposób ude.flzaj
,cy. W czasie na.uki .wy.chodzH nagle z lawki, przecha: 
dzal si
 po sali i glosno r-ozpr.aw.ial Odt
d pojawia si
 uniego okresowo 
sklonnoSé do ró.inyïch wybryków, które popeJnia ,z-awsze po uciec.zce 
z domu .ojoca i wtedy .objawia niepokój i wielk
 opryskliwosé. \V CZias,ie 
tych wybryków naba'WH s.i
 .k.1ily, z której leczyl s-i
 nastçpnie przez 
szereg 1at. Aresztow.any ralz po Iraz b
di to za kradzie.ie, b
di te.i za 
OSIZukan.cze _wyludza:nia piell'i
dzy, przebywa.l tr,zyikrotnie przez czas 
dlu.iszy w z.aJkladzie kulparkowsk.im. W ,ci
gu jednego z tych pobytów 
tam.ie zauwa.iono u baJdanego cztery napady pada.czki. P.o ka.idym po- 
obyde -ozy to w wi
zieniu sled,czem .za swe czyny, ,czy te.i w .z.ak1adzie 
kulpa.rs:kowskim, przyr.zekal oj.cu swemu popraw
. Kradzie.ie liczne, 
jak.ich si
 dopuSciI, popelni,al zawsze bezmysln.ie, bez zastanowienia 
i bez .celu. Zdobyte pflzez kradz,ie.i lub OSZllistwO p-ieni
dze roztrwanial 
.natychmi,ast na ja,zdy doro.ik, ami zakupno cylindra i t. p. Badanie .i ob- 
serwaoeja stwierdzi-ly szczupl
 budow
 ciala, drga'Wki kloniczne w pra- 
wej polo.wie tw.arzy, zez zbieiny oka lewego, asymetrj
 czaszkj z po- 
wodu prrzy.plaszczenia guza CIlolowego lewego, roz.s.zer.zenie i ren ic, d.r.ie- 
me 'palców ir
, wzmo.iende odruchów s.ci
gnistych i mow
 cich
, po- 
woln
, monoltonn
. Obwód glowy wyno.sil 56 -cm, dlugooé jej 18, a ll1aj- . 
wi
ksza szerokosé 15 cm. Pod wZigl
dem umys.lowym zauwa.zono cz
st
 
wzmo.ion
 dra
1iwosé, wyr.az twarzy przewa.inie ponury i przygn
biony. 
za.chowanie si
 o'Pry.sikliwe, badaniu niech
tne. Na pytania udzjelal 
trafnych odpowiedzi, w miejscu i w czasie hyl zO'rJentowany. Pami
é 
bad,anego jpowierzcho-wnie dobra, chocia.i nie umie dok1adnie podaé, 
He :razy byl .a,resa:towany i He razy pOZ'ostaw.al w z.akladzie ikulpar- 
kowskim. W ci
gu obserwacji .przebyl noc
 na.pad, w cza.sie którego 
wypadl z lóika i nabil sobie guza na ooole. U bad.anego uderza zupelna 
apa tja w k1ierunku poczucia moralnego, .a ZtwlaszClla w kierunku pnzy- 
wt!,zania d.o swego .ojca, .któcemu od 13-tego roku swego zyci.a zatruwal
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0207_0001.djvu

			197 


stale spokój i s.ci
gal na niego tylko hanb
. OrzeczetnÏe .opiewalo (w skró- 
ceniu): WynÏtk .obecnego badania stwiell'dz,a w z,gO'dzie z wyn'Îka
 wy- 
czerpuj
cego sledztw.a, ze Andrzej T. je<;.t od urod.zenia ogra,niczonym 
umy.slO'wo, a zarazem mo,ralnie t
pym. Jest on oSOiooikiem fizycznie 
i llmyslowO' ,zwy.r-odnialym, cierpi
cym pO'nadto 'I1a padaczk
. Gdy 
stwierdzone II badanego stany s
 nieulecz,alne, a zarazem pozbawily gO' 
zdo}.nO'Sci panowanJÏa .nad sob
, rozwazania z.amierzonycb czynnoki 
i zdawania sO'bie sprawy z na.s.t
pstw s.wego rdzialan'ia, przeto mugj byé 
uwazany ,za czlowieka pOlJbawdonego uzywania rOOllmu. 


IV. Choroby umyslowe pochodzenia psychicznego. 


Kraepelin .obejmuje mianem powyzszen1 psychozy wy- 
wolane wplywami psychicznen1i, dIa których innych przyczyn 
przynajl11niej do tej chwili nie udalo si
 wykazaé. 


I. Spaczenie umystu (Paranoia). 
Z obszernego obrazu spaczenia umyslu, jakie podal SneU, 
wyodrçbnil Kraepelin, jak wiemy, grup
 rozpadu mysli (schi- 
z.ophrenia). W ten sposób pozostala juz tylko postaé choro-' 
bowa, nazwana przezeil spaczeniem un1yslu (paranoia), któr
 
scharakteryz.o,val jako psych.ozç, znamienn<1 przez »p.o w.o I- 
n e, n i e dos t r zeg a I n e w y t wor zen i e s i 
 z p r z y- 
e z y n w e w n 
 t r z n y c h, n i e w z rus zon ego s y s t e- 
n1 u u r 0 j e il p r z y z u pel n i e z ach 0 wan e j jas n o- 
s c i i p.o r z <1 d k u m y s I i, z a mie r z a il i d z i a I a n i a «. 
. Cech
 zasadnicz<1 spaczenia umyslu stanowi
 urojenia 
ustaIaj
ce si
 w swiadomosci chorego (idée fixe), które z bie- 
giem czasu l<1cz<1 si
 ze sob<1 w coraz to obszerniejszy a silnie 
ze sob<1 powi<1zany gmach ur.ojeil (t. zw. s Y s t e nl i z 0 w a- 
ni e s i 
 u r 0 j e il). Urojenia te pozostaj<1 ze 8'Ob<1 w logicznynl 
zwi
zku, a jezeli uderzaj
 zdrowych jako objaw chorobowy, 
to pochodzi to st<1d, ze nie odpowiadaj<1 one rzeczywistosci 
jako wnioski, wprawdzie Iogicznie wysnute, lecz oparte na 
falszywych i sanlokrytyk
 nie opanowanych przeslankach. 
POCZ<1 tek chor.oby jest zawsze niedostrzegainy tak dIa Ie- 
karzy, jak i dIa osób z otoczenia chorego. Chorzy staj
 si
 
zwolna wi
cej milcz<1cymi i zamkni
tymi w sobie. J ak si
 wy- 
raza Meynert, ch.oroba rozp.oczyna si
 dluzszym .okresem, 
w którym ch.ory bada i sledzi sw.oje otoczenie, wzgI
dnie sto- 
sunek jego do siebie. W tym to czasie ujawnia 8'i
 u chorych 
u r 0 jen i e .0 d nos z <1 c e, które zniewala ich do przypisy- 


.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0208_0001.djvu

			198 


wania donioslego znaczenia najbardziej blahym wrazeniom. 
doznawanym z zewn
trz. I tak rozmowy przygodne, podslu- 
chane nawet u osób obcych, odnosz
 pod wzgl
dem tresci do 
siebie, tresé mów wygloszonych publicznie przez kogokolwiek- 
b
dz odnosz
 równiez do siebie, tak samo odnosz
 do siebie 
wszelkie przygodne ruchy mimiczne lub przypadkowe osób, 
z którymi si
 spotykaj
. W szystkie te spostrzezenia i wraze- 
nia, jak slyszane opowiadania, s
dy, dostrzezona wesolosé, 
radosé, krytyka i 1. d. odpowiadaj
 rzeczywistosci a staj
 si
 
dopiero przez to chorobowemi, ze chorzy czyni
 w swym umy- 
sle swoj
 osob
 osi
 tych spostrzezen, 1. j. ze odnosz
 je do 
siebie, chOciaz one ich nie dotyczyly. Powstaj
ce w ten spo- 
sób urojenie odnosz
ce musz
 z koniecznosci blizej sobie wy- 
jasnié i czyni
 tez to w sposób zalezny od tego, czy tresé tych 
spostrzezen i wrazen dotyka ich w sposób przygn
biaj
cy, czy 
tez w sposób wi
cej podniosly. Z chwil
, gdy urojenia odno- 
sz
ce wyjasni
 si
 im, poczynaj
 glosno je wypowiadaé, 1. j. 
twierdzié stanowczo, ze swiat zewn
trzny odnosi si
 do nich 
w ten lub w ów sposób. Tresé ujawnionego urojenia wyjasnia- 
j
cego jest w najwi
kszej liczbie przypadków dIa ch9rych 
przykra, albowiem przedstawia ich jako przedmiot- przesla- 
dowania. Raz ujawnione urojenie wyjasniaj
ce ustala si
 
w swiadomosci chorych a co wi
cej, staje si
 przeslank
 do 
dalszego wyjasniania nowo doznawanych wrazen i czynionych 
spostrzezen, które tworz
 dalsze ogniwa systemizuj
cych si
 
urojen. Co wi
cej nawet, chory czuj
c rozdzwi
k pomi
dzy 
stanem swoim psychologicznym, urguntowanym przez urojè- 
nia powyzsze w ostatnio minionych okresach swego zycia 
a stanem psychologicznym z czasów przed powstaniem cho- 
roby i urojen, staraj
 si
 przeszlosé swoj
 dawniejsz
 z cza- 
sów zdrowia powi
zaé logicznie w calosé z okresem, w któ- 
ryn1 rozwin
la si
 ich choroba. Poniewaz doznaj
 zludzen pa- 
mi
ci, zatem oceniaj
 obecnie tem latwiej w sposób opaczny 
i urojony b
dz to rzeczywiste przezycia z okresu zdrowia. 
b
dz tez przezycia nierzeczywiste, stworwne przez zludzenia 
pami
ci (u r 0 jen i are t ros pek t y w n e W e r n i c k e- 
go). W ten sposób system urojen chorych rozszerza si
 wstecz 
takze na okres poprzedzaj
cy powstanie chor.oby. Urojenia 
chorych, które uderzaj
 osoby Z otoczenia jako s
dy spa- 
czone, rzucaj
 si
 w oczy jako objaw chorobowy tem wi
cej, 
ze bieg myslenia chorych poza obr
bem urojen wykazuje stale 


.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0209_0001.djvu

			199 


zupeln
 poprawnosé, jasnosé i logicznosé, dzi
ki czemu chorzy 
nie trac
 zdolnosci i wiadomosci rozwini
tych i zdobytych 
w ci
gu zycia i mog
 wypelniaé poprawnie obowi
zki swego 
zawodu. 
Zdolnosé orjentowania si
 w czasie i w miejscu, zdolnosé 
skupiania si
 i uwagi poza obr
bem urojenia, wreszcie pa- 
mit;:é chorych za wyj
tkiem zludzen tejze s
 zupelnie nienad- 
wer
zone. Zaburzen spostrzegania, przedewszystkienl halu- 
cynacji nie zauwaza si
 chyba epizodycznie w chwilach sil- 
nych poruszen umyslu. 
Spaczenie umyslu dzielimy praktycznie ze wzgl
du na 
tresé objawianego przez chorych urojenia na: 
1) Spa c zen i e u m y s I u z u r 0 jen i a m i p r z e- 
s I a d -0 wc ze m i (paranoia persecutoria) stanowi postaé naj- 
cz
stsz
 i wzgl
dnie najdokladniej zbadan
. Chorzy s
 glt;:boko 
przekonani 0 tem, ze padaj
 ofiar
 przesladowania ze strony 
osób pojedynczych lub korporacyj zawistnych im i niecht;:- 
tnych. Jedni z tych chorych staraj
 si
 ujsé urojonego prze- 

ladowania przez ustawiczn
 zmian
 miejsca swego pobytu, 
inni poczynaj
 si
 bronié przed urojonymi przesladowcami 
a wówczas staj
 si
 w rzeczywistosci tylko p r zes I ad 0 w a- 
n y m i p r zes I a d 0 w cam i (persécutés persécuteurs Fal- 
retá). 
2) Spa c zen i e u m y s I u z u r 0 jen i e m p i e n i a- 
c ze m (paranoia quaerulatoria) zaznacza sit;: urojeniem po- 
krzywdzenia przez wyr-ok s
dowy w przypadku jakiegos przy- 
godnego sporu. Gd tej chwili przegrany spór staje sit;: dIa cho- 
rych punktem wyjscia odwolan od wyroku i rekursów do 
wyzszej instancji, w których z pocz
tku motywuj
 swe rze- 
kome pokrzywdzenie wyrokiem pierwszej instancji jeszcze 
w sposób wzgl
dnie rzeczowy i ogl
dny, pózniej jednak za- 
mieszczaj
 w swych odwolaniach zarzuty nieuzasadnione 
i ublizaj
ce bezpodstawnie powadze s
dziów. St
d wynikaj
 
procesy wytaczaIie im 0 obraz
 s
dziów lub s
du ooraz to 
wyzszych instancyj, wrèszcie dochodzi zich strony do skarg 
wnoszonych na wszystkie s
dy i na wszystkich s
dziów, z któ- 
rymi si
 zetkn
li a którzy nie mogli im przyznaé slusznosci. 
Zarzuty, jakie czyni
 s
dziom i s
dom, staraj
 sit;: wykazaé ich 
nieudolnosé, stronniczosé i pogwalc
nie prawa. Wyroki, jakie 
spadaj
 na nich za te przest
pstwa, odczuwaj
 j.ako rozm
slnie 
wyrz
dzan
 sob
e przywd
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0210_0001.djvu

			200 


2) Spa c zen i e u m y s I u z u r 0 jen i e m z a z d r o- 
s c i zdarza si
 wyl
cznie niemal u kobie1. Chore ulegaj
 uro- 
jeniu, iz m
zowie ich zdradzaj
 je na kazdym kroku nawet 
wtedy, gdy s
 obecne przy spotkaniu si
 m
zów swych z in- 
nen1Î kobietan1Î. Zarzucaj
 one nlçzom, gdy s
 z nin1Î w te- 
atrze, na koncercie i 1. d., ze porozumiewaj
 si
 mimicznie, 
np. z wyst
puj
cemi na scenie artystkami lub ze spotykane 
Ga przechadzce kobiety, zupelnie ITIÇZOl11 obce, s
 iéh kochan- 
kan1Î, bo w przejsciu daj
 im znaki, np. za pomoc
 otwarcia 
w danej chwili parasolki, przypadkowego zwrócenia na nich 
spojrzenia i 1. d. 
4) Spa c zen i e u ITI y s I u z u r 0 jen i e 111 w y n a- 
1 az k ó w i 0 d kr y é (paranoia inuentoria) odznacza siç 
urojeniami, w mysl których chory ma mysl dokonania ja- 
kiegos wynalazku technicznie waznego lub tez odkrycia jakie- 
gos nieznanego dot
d zjawiska. Jezeli do ostatecznego osi
gni
- 
cia cel u dojsé nie I11oze, to przyczyna tego tkwi w zazdrosci 
i niech
ci trzecich osób, które inl zadanie utrudniaj
 lub je 
nawet unienlozliwiaj
. 
5) Spa c zen i e u m y s I u z u r 0 jen i e m 0 de g r a- 
ni a roli przewodniej na polu religijnem lub 
spo I e c z n e nl (paranoia reformatoria et politica) zaznacza 
si
 urojenieITI podnioslej tresci, w mysl którego chorzy uwa- 
zaj
 siç za proroków, twórców nowych pogl
dów religijnych 
lub tez za wielkich reformatorów spolecznych. Fanatycznem 
swem wystçpowaniem pozyskuj
 sobie zwolenników a jezeli 
nie wszyscy nimi si
 staj
 lub co wi
cej, jezeli z powodu swych 
wyst
pien popadaj
 w konflikt z wladzan1Î, to dochodz
 st
d 
do urojonego przekonania, iz s
 za snliale gloszenie prawdy 
przesladowani. 
6) 
 P a c zen i e u m y s I u z u r 0 jen i e m w y z s z e- 
g 0 p 0 c h 0 d zen i a zaznacza si
 tem, ze chorzy wywodz
 
swe pochodzenie nie od rzeczywistych swych rodziców, ale od 
osób spolecznie 0 wiele wyzej stoj
cych a wi
,c z rodów ksi
- 
zçcych, panuj
cych i 1. d. Dowodz
, ze przez intrygi osób wro- 
gich usuni
to ich jako male dzieci z dom u wlasciwego rodzi- 
cielskiego i oddano na wychowanie tym, których nazwisko 
nosz
 nieslusznie i którzy w zmowie z ich przesladowcami 
mienia sie ich rodzicami. 
"- "- 
7) Spa c zen i e u m y s I u z u r 0 jen i e m m i I 0 - 
li1 ne m (paranoia erotica) polega na gl
bokiem przekonaniu
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0211_0001.djvu

			- 201 


chorych, ze przygodnie upatrzone przez nich osoby, bardzo 
cz
sto w hierarchji spolecznej od nich wyzej stoj
ce, darz
 ich 
gl
bok
 milmki
 i pragn
 z nimi pol
czyé si
 w
zlem malzen- 
skim. Jezeli do zblizenia ich z temi kochaj
cemi a przez nich 
równiez kochanemi osobami nie dochodzi, to powodem tego 
s
 osoby trzecie, kochaj:;tcej parze nieprzychylne i \vrogie. 
Spaczenie un1yslu wyst
puje w sposób jawny zwykle po 
30-tym roku zycia i ma jak pocz
tek S\vój, tak i dalszy prze- 
bieg stale powolny i chroniczny. Choroba jest nieuleczalna, 
wcale rzadka a nagabuje przewaznie n1
zczyzn. 
Cz
stsze od wyraznego spaczenia umyslu jest 1. zw. us p o- 
s 0 bie n iep a r a n 0 i dal n e, które stanowi powolne przej- 
scie od wybitnej psychozy do prawidlo\yego sta nu umyslu. 
Cz
sto spoty ka si
 ludzi, odnosz
cych si
 do swego kazdora- 
zowego otoczenia z pewn
 nieufnosci
 i podejrzliwosci
, albo- 
wiem maj
 nieustalone i slabo tylko nasilone przekonanie, ze 
otoczenie jest im niech
tne i nieprzyjazne. Osoby takie zyskuj
 
w zyciu codziennem miano odludków i mizantropów. 
Odpowiedzialnosé chorych na spaczenie un1yslu tak 
wobec s<;!du karnego, jak i wobec s
du cywilnego, musi byé 
zawsze i zasadniczo wykluczona, czyny bowiem chorych mimo 
zachowanej jasnosci i logicznosci n1yslenia poza obr
bem uro- 
jen s
 zawsze czynan1Ï osób nieuleczalnie umyslowo chorych 
i wynikaj
 z pobudek chorobowych, okreslonych blizej po- 
przednio w Qpisie poszczególnych postaci choroby. Jezeli tylko 
cz
sé chorych popada w konflikt z porz
dkien1 spolecznym, to 
pochodzi to st
d, ze znaczna ich cz
sé przedstawia natury spo- 
kojne, które mimo trapi
ce ich urojenia oddaj
 si
 pracy za- 
wodowej i nie uderzaj
 w oczy. Poza tem chorzy, którzy z po- 
wodu gloszenia swych urojen dostali si
 do zakladu leczni- 
czego, po wypuszczeniu ich z niego staraj
 si
 unikn
é powrotu 
do niego i dlatego kryj
 si
 z swemi urojeniami a wi
c udaj
 
zdflowie umyslowe (dissimulatio). Chorzy natomiast 0 uspo- 
sobieniu drazliwem i sklonnem do wybuchów popadaj
 latwo 
w zatarg z porz
dkiem spolecznym przez niebezpieczne po- 
grózki, skargi s
dowe, obrazy czci i 1. d. J ezeli chory nie wi- 
dzi wyjscia z urojonych swych sytuacyj, np. jezeli nie moze 
si
 w pokoj.owy sposób niejako uwolnié od swych przesla- 
dowców, moze sli
gn
é do drastyczniejszych srodków i znie- 
wazyé, uszkodzié na ciele lub nawet zabié swyc
 domniema- 
nych przesladowców i wrogów.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0212_0001.djvu

			202 


P r z y k f ad y. 
L 19. Qwalt publiclny. Spaclenie umyslu 1 urojeniem milosnem. (Jankowski). 
Mscislaw K., lat 28, ukrOncz,O'ny sluchacz filozofji, niep-okoil wedle 
dO'niesienia policyjnego do s
du, Marj
 M., nast
p.nie wyd.Ml
 za P., jej 
domowników, narzeczonego, pózruiejSizego rnc;za, na:rzucaj
c si
 Maa-ji 
ja.ko rzekO'mo pnzez ni
 kochany. PO'lladto odgra.zal sJ.
 bratu jej i m
- 
zowi za-str.zelemem kh. Wyniik had,a!Ilia s'tanu umyslowe-go Mscislawa 
streszcz.a si
 na.jlepie.j w protO'lmle Ip.rzeslucharuia go, który wla6nor
znie 
w fo-rmie autobj:Olg1'afji swej spi.sal. Na wstc;'Pie poda
e 00, ze pochodzi 
z rodziny dzied.z.icz.nie obci
zonej, ze ma-tka jegO' przyszla na swiat 
z kï.l
 wrodzon
, byl,a a.noTmaln
; Inielogi-czn
, w rodzinie uwazan
 za 
»bzika«, ojdec zas mial przebywaé kil
, którCij udzielil badanemu i ro- 
dzenSltwu jego. Ojciec rnial byé natoUr
 »li.ryczn
, a.r.tysty.ozn
«, t. j. przed- 
s>tawiaé typ »war.chol
 pO'lskiego«. Bad3JI1Y 6konczyl gimIllaZjum kla- 
syczne, lIla:st
pnie studja filozo,ficzme w lZakresie 
ilozO'fjj, filologji i hi- 
stoI'lji srztwki. Egzaminów pO'd kO'niec tych studjów nie rooit, me chcial 
bowiem staraé si
 0 zaden urz
, uwazaj
c »za ideal zycia zupeln
 
niez,aleznosé«. Pótnieö rO'zw.in
10 s6.
 w nim Zlamilowame dO' »rozumo- 
wania scislego«, »na,bral pO'ga
dy dO' liter>aJtury pi
kneg i rOZimilowal 
si
 w ma.tematyce«. 0 zyciu swojem plciowem Ipow1Ïada m.i
dzy in- 
nymi: »jalko umysl Soisly potr,zebuj
 dlu1Jszej ohserwa-cji kobiety do 
rozdraz.niCini'a, millsz
 sci
.gn
é z niej p roOt okól erotyczny. Stosunków 
towarzysk&ich nije utr.zyrnuj
 z powodu mego usposo'b!ena ekscentry- 
cznego, .s>klonnego d.o samotnoSci... Upraw1am tyl
ko flirt na odleglü5é, 
polegaj
cy .na usm iech ach, s-pojJr.zend.ach i chodzeniu za kobietami... 
Mam to wrazeme, ze a,kl\:orka S. chci.ala ronde (}".a-z pozlnaé na u1icy, gdyi 
id
c przede mn
 zawrócila... Pod
gata mrue ba'rdz0', co tlumacz
 robie 
tem, ze jest li.twink
 jak moja ma.tka, co wytwarza wspólnosé rasow
, 
podndeca

c
 rororainien.ie... Nde Sim'llIC
 si
 wcale, ze jest
m cztowje- 
kiem nienO'rm3'lnym, gdyz to j8S.t zwyczajnie cech
 i udz'.Ï.alem umyslów 
w)
bitnie inteligentnych... Przechodzc; do faktów mö. z.a.nzuconycl1: Ma.rjc; 
M. znalem tylko z wi,dzenia. P.oZinalem j
 po raz ptierwszy na ba
-u 
z ,g.aler>ji, sam bowiem nie tancz
. Zw.rócilem lIla 1Il.Ï
 uwag
, choé nie 
zorjentowaJem si
 jeszcze wó,wczas w typ.ie. Pózniej widywalem j
 
cz
sciej w ,teatrze, gdzie siedlZtiala ze -swym br.atem p.rzede mn
. Zamie- 
nialismy cz
to spojrzenia, które ona p1'zesylala W SipOSÓ,b -z:r
zny i in- 
nym TIie podpadaj
cy. Na tej .podstaw.ie stIworzylem sobie z niej typ 
psydbiczny sCimiiCJki (rodÛna M. wychrz-ciJa si
 przed 100 laty). M1mo, 
ze .iyrlówka, odst
'Puje od pr.zeei
tnego typu zydowskiego. 2ydzi bo- 
wiem tWQir.z
 iSpecjahny typ psy,chi.czny, który okreslam nalZw
 »fur ju- 
da1cus«. Jcili stosUinek chrlZeScij3JI1i-na do sWIÏa.ta zewn
trznego mO\Ï.na 
okreslié równanJem: realIi.,tas=v.allor=honestas, 10 dIa zydów istnieje 
specjaJ.na aegruaHo jll1d.ajca bez hO'nestas. ZnaCiZY to, ze zyd To,zumie 
dOSl}{lO'nale zycie i jegO' wartosé: »die Juden wollen 100% VOim Letben«, 
jak mówi wiedens-ki nowelis1a Atte.l1Iber.g. JeSJI: t.o stO'SIllJnek do zycia, 
który luazswaThym »liiCbw
 mora1n
«. Ma:rja. M. .odst
owala od lego 
typu. Uwaialem d
 za typ ,gen
alnoJ.z'WY'rodiIlialy (w rodzÏiI1ie jej pa.nuj=i 
histerja, cho-roby umyslowe i zwyrodnienie f1zYOZJle). Robila o-na w;ra-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0213_0001.djvu

			203 


zeuie osoby 0 wysokiem poczlldll obo>w

z)kJu prawnego j pod otym wxgl
- 
dem wlas.n.ie p.I'Izypomina typ zyda-bO'hatera. Cechy zyd.o-wskie poSiada 
o tyle, 0 He umytsl jej ma char.a:kJter matematyezny; jest to ta sama 
charakter}'lSitykia, która rózni SpinOoz
 od Ptatona. StJrona jej erotycroa 
charakteryzuje si
 gwa.tlown
 erotomanj
 w sposób ruemal 'I1Ïeprzy- 
tomny, .nie pornogra.fi,czn
, ale met.afizyczn
. Nie jest to erotomanja 
Przybyszewskiego, któr,a jest zreszt
 talde metafÎJzyczn
, ale plciow
, 
liryczn
 i nieodpow:iedz.ialn
. PrzeeiwI1Iie jej erotomanja jest zydo"'--sk
, 
bardzo scisl
 i gw,altown
. W sp.raw3JCh e.rotyoz.nych .po:SltaJ1owilem so- 
bie nie dawaé inioj.atywy, leez czekaé na ni
 ze strony k,ohiety, chodrlil.o 
mi bO'wiem, by isé tam, ,gdzie juz mam pewien serwJ.tut. 
farja 'Sipojrole- 
nÏami iSwemi dala mi podstaw
 do pewneg.o llprawnienia .a choé w spra- 
wa-eh erotyeznych o'rjentllj
 siC; .zwolna, po zdj
u z niej prOotol1wl11 przy- 
szedlem do ll wewJfi
trZlnego (VOOX intestina). Spotka- 
wszy dr. W. (krewnego Marji), plizeootawilem s.i
 IDli i poru.szylem 
spra.w
 ID()Iich o,swiadczyn, ,co llwazalem z'a swój oboWtÏ.
ze:k hO'norowy. 
Or. W. ,przyrzekl sw
 interwencj
 II brata Marji M.; trzy dni póz,ruej 
oswiad,czyl mi, ze .propozy.cje moje traktowano hurnorystycznie .i pa-to- 
logkznie. Wobec lego, ze mialem -infO'I"macje pO'boczne, di panna 3 est 
mi przy.chylna, xblldowalem tez
, ze odmO'wa pochodzi od brata jej 
i od niego t'a nikczemna re3lkcja. W miesi
.c pózlIliej wracaj
c 111i,c
 F. 
kolo poludnia, lljrzalem Marj
 wychylon
 w oknie, .zauw.3Jiyle.m wrlrok 
na mnie zwrócOIny, äa'k gdyby rwanie si
 z OIkna i branie mnie w po- 
siadanie. Odt
d postanowilem .zJffillsié bnata przez terror do odwolania 
odmOWtnej odJpo-wiedzi. P.roWiokowalem go .na llEcy, aby go zmu
é do 
wytzwaJnia mnie na pojedyneik. W kilka dni pózniej zadzwonilem do 
mies1Jkania Moarji. Wyszedl jej brat z panem P. z zapytaI1liem, czy jes!tem 
chory umyslowO'. PI!1zy tej sposobnO'Sci dow'iedztialem iSi
, ze Marj.a jest 
zar
czona z P. od mies.i
ca, mimo to 
ed:na.k otrzy.mywalem dalsze in- 
formaoeje uboozne 0 jej -przychy1no5ci. Ud.aJem siC; do P. i zapewnilem 
go, ze MM"ja ,mnJe kocha, Oon zas odpowiedz
.al mi, ze Marja obserwo- 
wala lIlmie jedytnie jakJo czlowieka psy.ehicznie nienorrna1nego. To tlll- 


"
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0214_0001.djvu

			204 


maczenie jego llwazalem za wZJi
cie lichwy ozysto zydow.skiej, t. j. wzi
- 
cie prücentll od ak'oji bez W1zgl
du na przeciwnika. Kiedy informacje 
llboczne 0 przy.chylnos.ci panny trwaly dalej, napisalem iist do d-r. W. 
obel.iywy dIa brat.a :\larji. Od;pis)' tych listów przeslalem jej bratll i P. 
Wszystko bez odpowiedzi. Wtedy zglosil si
 dó mllie pelnomo
nik dr. W. 
iÎ wz-i=!l ode mn:e za.pewnienlie na pismie, ze zaniecham dalszych kro- 
ków za czepnych. Tymczasem mOJe 1nformacje llbo.czne brzmialy, ze 
panna zer.wie z P. Pos
anowiw:szy dziaJaé dalej, chodzilem pod okna, 
by llzyskaé konfronta.Crj
 z p3lIln=!. Wtedy llzyskalem nakaz policyjny 
zaprzestania demonstracjli. \Vobec teg.o faktll, ze na policji pouczon.o 
mnie 0 slllbie :\l3!I"Üi, pOL5rzed strózem domll wyraÛJ.em si
, ze wartoby 
m
owi w leb strzelié i ze zalllj
, iz uie pr.zynioslem rewlolweru«. W na- 
st
pstwïe Itych p'OgróZek aresztowa.no Msc!Ï.slawa. Uwo,lniooy od odpo- 
wiedzialnos.ci karnej, dpstal si
 z ll.rz
d'll do zakladll dIa llmyslowo 
chorych. 


L 20. falszerstwo dokumentów r-ublicznych. Spaczenie umyslu z urojeniem wyi- 
szego pochodzenia. (Jankowski). 
Jan P., wy.st
puj=!cy od dll1giegoO jliZ CZasli püd nazwiskiem Ja- 
l[lus.Z'a Olawa AlekJsandra Dllnin W =!sowlcza Polotynskieg.o, pocz
Lokuj
cy 
s
dzja, dootal si
 do wi
zienia pod za.r.z.utem sfalszowania licznych 
metryk, w s.zczególnos.ci zas takze pod zarzlltem niÎeprawnego przy- 
wlasz-czenia Slobie obcegoO nazwisika i sfal&zowani,a róznych dokllmen- 
tów osobistych. Z tOikli sledztwa, obserwacji i ba,dania Jana P. wyniklo, 
ze jes.t on synem llDOg.ich mieszczan i ze }uz od dziecka cZlll siC; w swym 
domll nies.w.o}sko. \Vbrew zezJlalliLu wlas.nej matki tmell'dzi1, ze rodzice 
nie llwaiali go za &wóje dzieci
 i Ze dlarteg.o ogciec go wydzjedziczyl. 
Badany iÜ'waial oSi
 tedy zla potomka mnych, wyzej pololi-ony.ch osób 
i .s
dz:il, ze 'POicbodzenie jego oolomi
te dest tajemni.c
. Pocz
1 go tedy 
dochodzJé i zu.ala'zl rzekomyoh swy.ch 1'odziców w Slta!l'.opolskiej ro-dzinie 
slJla:checkJiej PolÜ'tynskï.ch, miaonowkie w P()
otyiu;kJim, llrodz,Ü'nym
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0215_0001.djvu

			205 


w \Vojslawica,ch, a ochrzcz.onym w Krakowie. DopuSiZczony do ksi
g 
metrykalny,ch danej pa.rafji, dor.obil w nkh swoj
 metrY'k
, jako slusZlll.ie 
mll si
. .na]ez
c
. Ten pierwszy krok poci
,a za .
ob
 da1sze. poczyna 
odt
d dochodz.ié pokrewienstwa swojego \I'(}du i zna
duje, ze proto- 
plast
 jego jest DllnÏin ze Skrzynny, kander:z Boleslawa Krzywoustego. 
Z wysilkiem trwoni
,c sk
pe za
oby ze szkod
 wlasn
, zony i dzieci, 
podrahia licz,ne metryk:i, .aby drzewo genealogi.czne w mysl powyzszego 
uzupelnié. \Ve fik.cj
 swoj
 wierzy gl
bo.ko. Wtes,zcie dÜJchodzi do prze- 
konania, ze ród jeg-o jes't sk01iga-cony (l rodem HabSlburgów. W tym celu 
przesyla do legalizaocji ,sto.sowne, a prze.z silebie .sf.alsz.owane metryki 
do Pragi czeSikiej. Teraz dopiero wychodz.i na jaw jego fals.zerstwo, 
a w nast
pSilw.ie i nakaz aresztowania go. \V pr:ze-kJonaniu pokrewien- 
sotwa swego z HabSiburgami z.amierza prosié jed:n
 :Z a'r.cY'ksi
zny,ch, .aby 
byla ma
k
 chrzestn
 jeg,o c6l'ki, dziociom swym nad.aje PJ'lzy chrzcie 
na wzór hisZipanskioch infantów 8-11 imion, przyg.otowuje podanie do 
trOiI1U .0 przyzna.nlie sobie tytllLll hrabi,owskie.go, Iliobilituje 6W
 zon
 her- 
bern Topór a przydomkiem Za;klika. \Vkon,cu nadaje .swoje falszywe 
nazwisk,o r.zeczywi.stym swym rodZiÏcom, a nawet jakiemlls p'rzybl
dzie. 
Zaj
ty swemi urojeni1ami, llni.ka 111dzi, zamyka sIi
 przed zoO'I1
 i dzieémi, 
jes-t wzgl
dem nich .porywczy, wy.soce :nepw:owy. POiZa tem jedna.k jes.t 
skromnym, oichym cz1o,wiekiem, -któreg,o ibie.d,a i sklonnosé bynajmniej 
aie licuj
 z urojonem pochodzeniem i t)'ltlilami. \Vprost sprawia przykre 
W1'azenie i budzi lirtosé. PO'wyzszy wynjk barlania, a przedewszystkiem 
dogmatycz.na wÏ.ara badane-go w swoje uroóone staro:iytne i wysokie 
pochodzenie dowodz
, ze badany cierpi na .s.paClzenie umyslu z uroje- 
niem wyzszego pochOldzenia, pod wply.wem któreg.o jako niepoezyta1ny 
dopuscil .si
 za,rzuc.ony,ch mu .czynów. 


21. Spaczenie umyslu z uroJemem pieniaczem. 
Grzegorz S., lat 50, ojciecczwol'ga dzieci, wiesniak, oskar:iyl F.ran- 
cis:zka G. '0 falszywe ze.z.naiIlia przed s
delll tZapomoc
 skargi, 6"pilSanej 
rzekomo u adwokata N. ZeznaiIl.ia G., ja:k.oby G1'zeg.orz Die kupil pewnej 
realnosci, mialy byé rozmyslnie falszywe i wynikaé z uieprzyjazni do 
niego. W Ci
gll dO'chodzen s
dowych w tej .s.pra.w,ie zeznali swiadko- 
wie, iz G.rzeg,orz S. namawi,al kh do fals.zy.wego swiad,czenia w tej 
spl'awie. Wkrótce potem wniósl Gr.zegorz .ponown
 :s:karg
 0 falszywe 
a:ezna.ni.a przeciwlm tymze swlia.dkO'm. Teraz sledz,two zwrócilo siC; 
przeciw Grzegorzowi, który zaprze,czyl, aby kogOikolw.iek namawia-l do 
falszywych zeznan, .natomi,aSit lobstawal przy twierdzeniu, ze zeznalIl:ia 
swiadków s
 uiezgodne z pr'a'Wld
. Niezaleinie od tej spr-awy wn.osi 
Grzegorz liczne swargi s
dowe, pisane przez s.iebie, llib p.rzez adwoikata 
przeciw Kazimier.Z'owi G. '0 na,fluszenie w posiadaniu gI"llntu. Skargi te 
ok.a,zuj
 siC; w ci
gu dÜJchodzenia n.ieuz'asadnione. N a.st
puje skarga prze- 
ciwko Janowi S. ,0 zlbrodll]i
 .oszustwa, toz s.amo prrzedw Stanislawowi G., 
a wreszcie pr,zeciw Franciszkowj G. i WlSipólnikom 0 rZelkom
 Z'brodnic; 
kradzieiy iip-obicira. Adw;olmt N. z.aprzeczyl wobec .g
du, .aby c.z
sé ska.rg 
GrzegoTZ.a Ipo.chod.zila z jego kancelar}i. W oi
gll d.ochodzenia stwier- 
dz-ono, ze Grzegor.z jest .czlow.ie'kiem niespokojnym, s:zukaj
cym 'powodu 
do za-targów i do wy.baczama w nalst
twie ich procesów s
dowy,ch.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0216_0001.djvu

			- 206 


Swiad.kó'W, zeznaj
,cych na geg,o. Illieko-r.zysé, Qlbwinia 0 zeznawanie nie- 
pr.awdy, a 111 a wet nie osz	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0217_0001.djvu

			-207- 


któr
 wywoluje sugestja obca, podana przez drug
 osob
, 
zreszt
 bowiem tak histerj
 jak i hipnoz
 cechuje sila ideo- 
plastyczna wyobrazen. 
Od stuleci juz przyjmowano mi
dzy histerj
. a zyciem 
plciowem scisly zwi
zek przyczynowy, jak tego dowodzi sama 
nazwa choroby ({;a:i?
 = macica. sk
d pochodzi nasza nazwa 
mniej szcz
sliwa: macinnictwo). Z pocz
tku uwazano histerj
 
za' skutek niezaspokojenia pop
du plciowego, pózniej przy- 
puszczano za Rombergiem, ze wywoluj
 j
 stany podraznie- 
nia narz
dów rodnych kobiecych, niezaleznie zas od tych t1u- 
maczen uwazano j
 za chorob
 wyl
cznie nerwow
, wzgl
- 
dnie mózgow
. W ostatnich dziesi
tkach lat wyst
pil Freud 1) 
z teorj
 wznawiaj
c
 zapatrywanie 0 zwi
zku przyczynowym 
histerji z plciowoSci
. Wedle niego przezycia plciowe z lat 
wczesnej mlodosei, tworz
ce przykre konflikty a jako takie 
Uumione w swiadomosci, zapadaj
 w drodze uchylenia z niej 
w stan podswiadomy. Te uchylone do stanu podswiadomego 
przezycia przeobrazaj
 si
 nast
pnie (konwerzja afektu) w ró- 
zne zaburzenia cielesne i umyslowe, stanowi
ce zbiór przy- 
padków histerycznych. Nie ulega w
tpliwosci, ze przeZycia 
plciowe z lat mlodocianych I
cz
 si
 z afektem nader silnym 
i niech
tnie uswiadamianym, jednak nie mozna si
 zgodzié, 
aby oprócz tych przezyé inne, tresci nie plciowej, lecz budz
ce 
afekt przykry i ch
tnie Uumiony nie mogly wywolywaé stanu 
histerycznego zapomoc
 konwerzji tegoz afektu. W ten tylko 
sposób mozna sobie wytlumaczyé genez
 przypadków histerji, 
wywolanej zwlas
za u m
zczyzn wypadkami, np. kolejowemi, 
lub przygodami wojennemi. 
Chorzy histeryczni maj
 nieswiadome zyczenie wyjscia 
z niemilych dIa siebie sytuacyj zyciowych przez odwrócenie 
uwagi otoczenia na t
 syfuacj
 a natomiast przykucia jej wy- 
I
cznie do swojej osoby. Poniewaz zyczenie to nie moze jako 
nieswiadome ujawnié si
 we formie wlasciwej, . zatem prze- 
obraza si
 w stan cielesnej choroby, zazwyczaj jaskrawy, przy- 
kuwa uwag
 otoczenia d.o chorych, zniewala je do wspólczucia 
I i do niesienia im pomocy a kaze zapomnieé 0 sytuacji, w ja- 
kiej chorzy si
 znalezli. To tez objawy napadowych chorób 
histerycznych odznaczaj
 si
 przesad
 wprost teatraln
 i tem, 


1) Por. B I' e u e I' i F reu d: Stud,ien über Hysterie. Leipzig u. Wien 
1909; Fr e u d: ûber Psycho,analyse 1910; B 0 Ir 0 wie ck i: Metoda psy- 
choanalityczna Freuda P.gl. lek. 1919.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0218_0001.djvu

			208 


ze wyst
puj
 tylko wobec widzów. Mozna wi
c powiedzieé, ze 
w histerji istnieje ch
é bezwiedna udawania chorób. Symu- 
lacja histeryczna rózni si
 wi
c od symulacji zwyklej, t. j. swia- 
domej tem, ze gdy symulant zwykly chce wywolaé w otocze- 
niu przekonanie, Ze jest chorym, to histeryk pragnie bezwie- 
dnie byé chorym. 
. Wlasciwosci
 histerji jest silnie wzmozona uczuciowosé. 
Rodz
ce si
 afekty opanowuj
 chorych i nie znosz
 obok sie- 
bie afektów innych, opanowuj
 one bieg II?-ysli chorego i to 
w sposób 0 wiele silniejszy, anizeli to czyni
 afekty u zdro- 
wych. Poniewaz afekty s
 zawsze zjawiskami przejsciowemi 
i okresowemi, zatem afekty histeryczne wyst
puj
 takze okre- 
sowo; opanowuj
 one caly tok myslenia chorego, przemieniaj
 
w tyrri czasie jego osobowosé psychologiczn
 i tworz
 z niego 
jakby innego czlowieka. Podobne zjawisko rozszczepienia oso- 
bowosci, znamiennego dIa histerji, spotykamy tylko w stanach 
hipnotycznych pod wplywem sugestji. 
Od czasu studjów Charcota i jego szkoly nad histerj
 roz- 
róznia si
 w jej przebiegu rózne zaburzenia' cielesne, które 
Charcot uwazal za stale znamiona choroby (stigmata hyste- 
rica). Obecnie wiemy, ze objawy te s
 jako produkty sugestji 
zmienne, tem san1em nie bezwzgl
dnie patognomiczne. Do 
objawów tych nalez
: wiotkie, czasem spastyczne porazenia 
ruchowe, znieczulenia dotyku a cz
sciej bolu, nie trzymaj
ce 
si
 granic przebiegu nerwu odnosnego, przeczulice, zniesienie 
odruchów polykowego, spojówkowego i rogówkowego, wzmo- 
zenie odruchów sci
gnistych, parestezje w postaci czucia gwo- 
zdzia wbitego w glow
 (clauus hystericus) lub kuli poruszaj
- 
cej si
 w gardle (globus), dalej zw
zenie spólsrodkowe pola 
widzenia z rozszerzeniem go dIa barwy czerwonej (dyschro- 
matopsia), niedowidzenie przy utrzymanym odruchu ixenic 
na swiaUo, uposledzenia w
chu (anosmia i parosmia), sluchu 
oraz mowy nieraz w postaci niemoty lub gluchoniemoty, wy- 
st
puj
cej nagle, np. po przestrachu 1), IZw
zenie naczyil ob- 
wodowych i st
d bladosé i nieczulosé cz
sci skóry (uklucie 
szpilk
 nie wywoluje wtedy zadnego krwawienia, w czem do- 
patrywano si
 w wiekach srednich dow'Ûdu op
tania przez 
djabla i czarownictwa), rózne zboczenia troficzne jak osutki 


1) Por. E. Art w i Ii s 'k,i: Spostrzeienia nad \gluchoniemolt
 :i nie- 
mot
 histeryczn
 d-okonane podcz.as wojny. Pgl. lek. 1918. N.r. 16. 
I
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0219_0001.djvu

			'" 


. 


-209- 


skórne, obrz
ki i wybroczyny, zaburzenia zol
dka (kurcze, wy- 
mioty, zanik laknienia), przypadlosci w narz
dach plciowych 
jak tkliwosé na ucisk okolicy jajników (ovaria), pojawienie 
si
 znamion ci
zy bez ci
zy (ustanie regularnosci, powi
ksze- 
nie brzucha przez wzd
cie, wydzielanie si
 kleju z pier si i t. d.), 
wreszcie napady zblizone do padaczkowych (hysteroepilepsia, 
grande hysterie), tem od nich rózne, ze uderzaj
 swoj
 prze- 
sad
, teatralnosci
, wyst
powaniem zawsze wobec swiadków 
i zachowan
 cz
sciowo swiadolnosci
 (Charcota clovnismus, 
arc de cercle, i attitudes passionelles) albo napady mono- 
spazmów jak kurczów czkawki (singultus), ziewania, smiechu, 
placzu i t. d. 
W zakresie psychicznym uderza wzmozona pubudliwosé, 
latwosé popadania natychmiastowego pod wplywem bodZców 
zewn
trznych lub wewn
trznych w afekty krancowo przeci- 
wne a st
d latwa i ustawiczna zmiennosé nastroju i kaprysnosé. 
Wybuchy afektów s
 zawsze przesadne i teatralne. Chorzy 
latwo objawiaj
 zamiary samobójcze, których jednak nie reali- 
zuj
. Latwo wyst
puj
 u nich rózne dolegliwosci pozornie 
gwaltowne, dziwnie spokojnie przez chorych znoszone. Pra- 
gnienie byé chorym jest niekiedy u chorych tak silne, ze si
 
sami kalecz
 lub prosz
 0 zabiegi operacyjne. Przesada w obja- 
wianiu stanów chorobowych jest u chorych równiez znaczna, 
cz
sto tez wprost j
 tylko opowiadaniem zmyslaj
 (pseudolo- 
gia phantastica) a czyni
 to pod wplywem sklonnosci do na- 
dawania swym wrazeniom cèch -rzeczywistego odczucia. Cho- 
rzy s
 wielce podatni na sugestje wlasne i obce, chociaz nie 
kazdej obcej sugestji s
 posluszni. Pami
é chorych w tych wa- 
runkach bywa czesto zafalszowana a zawsze roztargniona. 
'- , 
Dawniej wyrózniano u histeryków swoist
 zmian
 uspo- 
sobienia, t. j. t. zw. c har a k ter h i st e r y c z n y, za którego 
cechy podawano: egoizm, lubieznosé, klamliwosé i pop
dli- 
w'Ûsé, jednem slowem wlasciwosci, stanowi
ce zaprzeczenie 
poczucia etycznego. Powyzsze cechy mog
 si
 zdarzyé tak do- 
brze u histerycznych jak i u niehisterycznych, dlatego tez nie 
uwaiamy kh za znan1Ïenne dIa histerji. Doswiadczenie po- 
uczylo, ze istniej
 histerycy 0 bardzo dobitnym altruizmie, 
zdolnym dO' najdalszych poswi
cen dIa drugich jak równiez, 
ze istniej
 pseudologowie nic nie maj

y wspólnego z histerj
. 
W przebiegu histerji zjawiaj
 si
 napady przemijaj
cych 
zaburzen przytomnosci. Najcz
sciej s
 to stany zamroczen, 
Paychopatologja qdo'Wa. 14
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0220_0001.djvu

			. 


- 210 


stanowi
ee krótkie psyehozy celowe, usuwaj
ce ehorych z nie- 
milej sytuacji rzeczyw;istej w sytuaeje znlyslone, przez stan za- 
mroczenia wywolane. Tresé odtwarzanyeh seen w stanach za- 
mroczenia moze byé podniosla i mila a wówezas pr.owadzi do 
zaehwytu (extasis) albo tez przygn
biaj
ea i przykra a wtedy 
wywoluje gniew, l
k i depresj
. Pierwsze zamroezenia mog
 
mieé za tresé spelnienie zyczen najskrytszych, którego ehorym 
zyeie nie udzielilo, drugie zas mog
 odtworzyé wiernie przy- 
kre zdarzenia rzeczywiste z zycia albo tez zdarzenia urojone, 
np. zamaehy na ezesé plciow
. W stanach tyeh zamroczen 
moze wyst
pié i wypelnié je 1. zw. zes p ó I Ga n ser a i po- 
krewny mu zespól zwany h i s ter y e z n y min fan t y I i- 
z mem p s y c h ic z n y m (puerilismus ). Zes p ó I G a n s e- 
r a zaznaeza si
 udzielaniem uderzaj
co rnedorzecznych odpo- 
wiedzi na najprostsze pytania oraz uderzaj
co niedorzecznem 
podejlnowaniem czynnosci najprostszych i codziennych. Po- 
wyzsze cechy zespolu Gansera uderzaj
 otoczenie jako niemo- 
zliwe w rzeczywistosci i jako nieudolnie a rozmyslnie przez 
chorych obrane, aby przedstawié si
 za osoby umyslowo nie- 
dol
zne. Tak np. histeryk 0 dobrej inteligencji i wyksztalceniu 
odpowiada, ze 2X2=5 lub 3, ze posiada troje r
k i troje nóg 
a dwie glowy, przy poleceniu napisania posuwa t
pym kon- 
cem olówka lub drugim koncem pióra po. papierze, drzwi chce 
odemkn
é odwrotn
 stron
 klucza i 1. d. Histeryk, okazuj
cy 
zespól infantylizmu poczyna mówié zdrobniale jak dziecko, 
mywa trzeoiej osoby i infinitiwów, bawi si
 i wykonywa ruchy 
wlasciwe dziecku. Powyzsze stany zamroczen s
 przelotne 
i krótkotrwale. Natomiast stany za ml'O cz e 11 jas n y c h, 
czyni
cych wraienie zachowanej zdolnosci orjentacyjnej, mog::.! 
trwaé ezas dluzszy, nawet kilka lniesi
cy, a wtedy przedsta- 
wiaj
 si
 jako stany.z polZornie zachowan
 swiadomos.ci
. Cho- 
rzy okazuj
 w .stanach jasnego zamroczenia zmienion
 0810- 
bowosé psychologiczn
, gdyz chociaz podejmuj
 powrnie ce- 
lowo i swiadomie czynnoSci, to jednak czynnosci ich s
 wów- 
czas inne od tych, jakie w stanie rzeczywistej swiadomos.ci wy- 
konuj
. Tak np. chorzy w stanie swiadomym .przywi
zani do 
lniejsoa swegü pobytu, staj
 si
 wlócz
gami (fugues), albo cho- 
rzy w stanie swiadomosei etyczni dopuszczaj
 si
 kradz
ezy, 
oszustw i t. p. w stanie jasnego zamroczenÏJa. Niekiedy zauwaza 
si
 ci
gt.osé tresci z okresów napadowyc.h zamroczen tak, ze 
napad nast
pny jest pod wzgl
dem treSci dalslZym ci
giem po-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0221_0001.djvu

			- 211 


przednich. Po ust
pieniu napadu zamroczenia stwierdza si
 zu- 
peln
 niepami
é z ezasu jeg.o trwania. 
Do innych stanów przem.ijaj
cych zaburzen histerycznych 
nalezy: 0 t I' 
 t wie n i e (stupor) z g ib k.o sc i 
 wo s k 0 w 
 
c z I ü n k ó w, dal e j spi 
 c z k a (narcolepsia) i 1. zw. m a- 
r zen i a na j a wie. Stany te pojaw.iaj
 s:i
 i znikaj
 nagle, 
nieraz wprost blyskawicznie, trwaj
 zwykle krótko, leez cza- 
sem jak np. spi
czka trwaj
 tygodnie, miesi
ee i Iata. Stany 
ostatnie nlog
 wyst
pié - jak wiemy - takze w przebiegu 
padaczki. 
Cz
stosé histerji usprawiedliw
ia jej doniosle znaczenle 
s
dowo-Iekarskie. Pod wzglçdelll karno-s
dowym zasluguje 
histerja na znaczenie z trzech powodów: 1) ze kaprysnosé 
i zmiennosé usposobienia oraz afektu nloze chorych sklonié 
latwo do slownej i czynnej zniewagi drugieh, 2) zafalszowania 
pallli
ci, a zwlaszcza tresé odczué z okresów zamroczen pobu- 
dza ich do falszywych obwinien osób trzedch 0 wyst
pne 
czynnosci, wzgl
dnie do falszywych zeznaIi wobec s
du i 3) ja- 
sne zamroezenia zmieniaj
 charakter choryeh, którzy w tYIll 
czasie dopuszczaj
 si
 stereotypowo wyst
pnyeh dzialail, jak 
wlócz
gostwa, kradziezy, oszustw i 1. p. Najwi
ksze znaezenie 
zyskala histerja przez t
, ze histeryezki okazuj
 wielk
 sklon- 
nosé do falszywyeh obwinien 0 gw.alty ploiowe rzekOlllo na 
nieh popelnione. 'Yedle Brouardela 1) 60-80% obwinieI1 
o gwaUy pleiowe okazuj
 si
 w swietle sledztwa s
dowego fal- 
szyw
mi i pochodz
cemi oOd histeryczek. Przyczyn
 ych obwi- 
nien s
 zwykle zamroczenia, odtwarzaj
ee chorym sceny 
gwaltu alb.o tez parestezje seksualne, zafalszowuj
ce tresé ich 
sw.iadomosei. Wreszcie zyskuje histerj.a na znaczeniu s
dowo- 
lekarskiem takze dlatego, iz staje si
 dzi
ki swojej wielkiej 
ez
stosei u ludzi przyezyn
 epidenlicznych .obl
ów histery': 
cznych. J eden z takich przypadków opisal przed niedawnym 
czasem Servell ;;). Ku koncowi w:ojny swiatowej zauwazyla 
dziewczynka 5-ci.o letnia rank
 na swym policzku wkrótce po 
poglaskaniu j
 przez nieznajomego przeehodnia. Pnd wplywem 
opowiadan, vozglaszanyeh wsród wojny, iz Niemcy chc
 
w podst
p ny sposób ludnosé swych wvogów wytracié tru- 
I) p.or. P 1 a te zeik: Das Gescl1lechtsleben der Hysterischen. Bonn 


1919. 


2) Le piquer 10I"ienba:Ïs. Ann. de mM. lég. 1921. Nr. 2. 


14.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0222_0001.djvu

			- 212 


clzn
 lub zakazeniem, wyrobilo si
 przekonanie u rodziców 
dziecka, Ze zadrapanie policzka bylo nast«ipstwem uklucia 
i usilowanego zakaZenia przez tajnego ajenta niemieckiego. 
W ci
gu kilku dni miasto Lorient, licz
ce 70.000 mieszkan- 
ców, uleglo silnemu wzburzeniu, gdyz ,"vkrótce po pierwszej 
zglosilo si
 u w ladz s
dowych 13 osób, przewaznie mlodych 
d:zäewcz
t z nieznacznemi zadrapaniam1i odsloni«itych cz
sci 
ciala, które ich zdaniem zadal im tajemniczy, przez nich nawet 
nie widziany ajent niemiecki. SerweIl przekonal si
, ze 
wszystkie te osoby badane przezel1 z polecenia s
du,. byly histc- 
l")'czne i ulegly masowemu obl
dowi w drodze sugestji. Täkze 
czlonkowie powstaj
cych od czasu do czasu sekt religijnych 
okazuj
} przewaznie histerj
, która w drodze podatnosci na 
suges'tj
 Uumaczy ich sklonnosé i latwosé wst
po,"vania w sze- 
regi pro
elitów nowej wiary, gloszonej niemal zawsze przez 
czlowieka urriyslowo chorego. "f.ak np. stWlierdzj}ismy znamiona 
ci
zkiej histerji u szeregu czlonków sekty transistów, przeszcze- 
pionej z Czech na teren krakowskiego 'zagl
bia ,"v
glowego, 
których badalismy z polecenia s
du, jako obwinionych 0 obraz
 
religji. Czyny histerykó,"v popelnione w stanach zamroczel1 nie 
mog
 byé poczytane chorym jako popelnione w Sitanie »bez- 
przytomnosci«, znosz
cym »swiadomosé ich dzialania«. Tru- 
dnosé sprawiaj
 tylko przypadki z zespolem Gansera lub in- 
fantylizmu, jako budz
ce w pierwszej chwili wrazenie nieudol
 
nej symulacji. Trudn
 jest takze ocena w przypadkach jasnych 
zamroczel1, poci
gaj 
cych za sob
 w tym stanie zmian
 c.ha- 
rakteru chorych. Stereotypja okresowo ponawianych \v ten 
sposób przest
-pstw jak: wlócz
gostwa, kradziezy i oszustw 
przez osoby w innym czasie zachowuj
ce S\i
 nieposzlakowa- 
nie, stanowi podstaw
 obok stwierdzonych objawów histerji 
do rozpoznania zamroczenia tego a tem samem do wyklucze- 
nia poczytalnosci. Czyny histeryków, podj
te poza okresenl 
zamroczenia, atoli wykonane ,pod wplywem wygórowanych 
afektów, b
d
 równiez musialy byé uznane za czyny podj
te 
w stanie niepoczytalnym, 0 ile w kaidym 
 o.sobna przypadku 
uda si
 wykazaé niestosunek donioslosci czynu jako reakcji 
wzgl
dem pobudki, która afekt a ,"vzgl
dnie czyn wywolala. 
Ro.zporz
dzalnosé chorych mOl:e byé 0 tyle tylko w
tpliw
, 
o ile zbytnia emotywnosé i kaprysnosé usposobienia zdolne 
s
 j
 uposledzié. W kazdym razie moznaby tylko n1ysleé 
o ograniczeniu a nie 0 zupelnem ubezwlasillowolnieniu cho-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0223_0001.djvu

			213 


...... 


rych. Zdolnosé sw
adczenia histeryków przed s
dem, zwlaszcza 
w przypadkach obwinieil zich strony 0 gwalty pkiowe, wy- 
n1aga scislego sledztwa i dokladnego rozwazenia ze wzgl
du 
na wspomnian
 juz cz
stosé oskarzen falszywych zich 
strony 1). 


\ 


Przyktady: 


L. 22. Stereotypowe oszustwa 2}. 
W lecie 1906 uwl
zi'ono w Lanckoronie -kobiet
, lat 'Oikolo 40, poda- 
j
c
 si
 .raz za Ma.rj
 \Vlisnï.ow>sk
, to ,znów z.a Mrurj
 Rzeminsk
, pod 
zrurz.lltem O:Sozustw i podejrzen:ia, iz &i
 trll.dni handlem dziewcz
t. sledz- 
tWiO w ,tej sprawie pl
zybralo szers.ze r.oz'miary i wykaz,alo, ze o-bwi- 
niona zat'I"lldniala od -I'Oikli 1900 lÏtczne s
dy bylej GalÏocji z.a.chodniej 
i wschodniej IZiaws:ze z powodu 'OISZIllStw popelnianych stereotypo.wo 
w ten sam .s.po'Sób. Badana .zj:awiala gj
 w .ró.ilnych miejs.cowoSciach 
u .()sób poprzedI1Jio .sobie niez-lliruny,ch, 0 :kJtóüy.ch 
3)Soi
gla ,tylko na :miej- 
scu ipewny.ch wiadomos.ci, przeds.ta,wiala si
 pod ,coraz to innemi na- 
zwiskami ja,ko zl3ffioina .o.s,oba, to m
zrutka, 1):'0 wdowa, ,pow.racaj
ca 
z Amery:ld, o,czekJUj
,ca na naJdejs.cie s,w)'\ch rzoc.zy i gotów.
 j przyno- 
sz
oo l()Isobom przez s.i
 nawiedzony.m p.ofldrowienia .00 i.ch krewnych 
z Amerylci. Zy,S!kawSJzy zallfrunie, wyllidzala Oid swy,ch -ofiar bez.platny 
u ,nJ.ch pobyt i lltrzymanie Iprzez pewien ,ez-as oraz gotó\\
k
 '\V formie 
poz)'\cz!lci. Wkrótce 'potem ol'biegala la ares.ztowam,a wskll'tek doniesienia 
pOSIzkodowanych, z.apad,ala n.agle na .z,dr.owill, w ,sz.czególnos.ai dosta- 
wal-a kJrwotokó.w, lub Ipo'pada
a w ,ci
Ï1kie stany omdlenia. W ten spo- 
sób d005tawala si
 IIliienaz do sZipitala zrumirus.t do 'Wi
zienia, poczem 1'a- 
tow.ala 'Sli
 udecZ'k
 ze sz:p.iJta.1a, a'by ;Soi
 nie dosJtaé do wi
zienia. Op,rócz 
os.zllislw :popeln.ianydl ,z'wykle na -s:zkod
 kobiet, zdobywala s.ob.ie .m
z- 
czyz:n wielk
 z.alotnOis.ci
 .a nawet llibieZinosci
 tak, ze kilkll z nich za- 
mierZia}o poj
c j
 .l/a zon
. Aresztowa.n
 byla z.raziU w Birczy pad na- 
zwfus:kJem Marj,i OrzechowSikiej li odderpiala kar
 w SanO!ku, .nast
pnie 
wesz.towano j
 w -Chyrowie, Ina:sh
lpn:e 'W Samborze, gdzie ,odbyla 10 mie- 
si
ozn
 kar
, Idalej ,W S
dowej Wjs.zni, w Stry.jll, we Lwowie, W oko- 
lÏica,eh Tarnowa, w ::\Iy.s.lenioea.ch, Nowym S
czu, POcLgÓnzll, wreszde 
W Lanckoil'.oniÏe. Wyst
powalia ona pod 'lltazrwis:kami .00prócz jliZ wspo- 
mnia'lly-ch Anny z Wisnï.owskioch OrzechowSlkiej, Marji .z Kopeciów Orze- 
ChOWis.
ej, Zofji G1'abik, ::\1 a l'j i Zi
b
ny, KOikosi, Óiskiej Szymanskiej, Ka- 
pus.cinskoiej i 1. d. ToisamoSé ios.oby .m:m.o tak z.mienny.ch Inaz'Wi,sk 'Stwier- 
dzono ,pon ad ws:zelk
 w
!jplJiwoSé za pomoc
 li.czny'ch fOitogT'afij had.a- 
nej, ,zdj
y.ch w pr.zewa.znej ICz

ci s
dów, Ik!lóre 'pr.zeprowadz.aly d.ocho- 
rl.zenia kJalrne w je1j, spra'Wiie. W ci
.gll Itego CZa	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0224_0001.djvu

			214 


kakrotnie w obserwacji szpitalhnej 'z pow.odu naglego wybuchu choroby 
w .chwili aresztowania, mianOlwWcie naj.cz
ej .z POWOOI\.l knvotoku 
uS'tam:i. W ,cz'as.ie pobytu w wj
zieniu :w J.aiSle stwierdzil le:karz wi
- 
7Jieruny, ze okazuje .ollla >x1ziwa,czne objawy, stan jej ,potdmiO't.owy nie 
odpowiada 'przedmiotowemll. .cie,I'Ipj .na wyïm:.o.ty Ikrwawe i dlawjen
e, 
ale moze SiÏc; wy.dawaé, 'Î1i te objawy IS
 w p01l'la'ch dowolnych s.ztuczU1ie 
prze:z :ni
 wywolywane«. Lekarz den .J]ie umie r\()'zstrzygn
é, czy jej cho- 
ü.oba jest )>ehOOiOb
 .0 pod:kladzie gl
bszym pa'tologï.cznym, czy tez histerjé! 
z symlilacj
 ,objawów chOI'lOibowy;ch«. 
Obse.r-wacja lekarska, dokonana w K:mkowie od 27 wrzesnila do 
30 listopada 1906 dal a wynik nash;'1pllj
.cy: W ciMli rpierw.szy,ch dwóch 
t)'1godni ob.se,rwacji miala badana 10 wybuchów krwi ustami. Z po- 
cz
tkll 'nie pozwala1a :zblliyé lSi
 do s.iebie Zlnawcom, 1i
c kh i kQpi
c, 
:póz:niej, gdy 'SiC; ,I1Iieco 'ltspOikoHa, badanie :nie .stwierdzilo zad'l1ych rzmialll 
w plucach, llib W z,ol
.dl{'ll. Dnia 23. X. wYL5it
pilo .nagle puraienie lewej 
polowy ciala ze z'lliesieniem cZll1CÏ.a tak, :i.Z moina bylo faldy skórne 
przekluwaé bez rea.J\.cji bolll sZlpilk
 na wylot. Zastosowanie slaJbego 
pr
du przerywaneg.ozni,oslo .obja1wy .porazenia !I"llchowego i cZllcÏowego 
z pozoslawienie.m ty&o lekJkiego 'lliedow1adu kon,czY1I1Y dolnej. Dalej 
stwierdzOino na klat.ce piersiowej po jednt:1i oSIbronie .miejsca znieczulone, 
po drllgiej ipneoZJlllone. P,odr.aznienie mietjs.c nieoziUly.ch pr.zywracalo 
czucie, p.rzffhodz
e w iPrzecz,lllosé, .zarazem jed'nak miejsca drllgo- 
str.onne p.rzoc.zule Istawaly Is.i
 .tera'z nieczule (O'bjarw transfertu). Bada-na 

a'chowyw.aJ:a !SIÏ
 .apatycz'nie, Ina pyt.ania lUie odpowi,ad\3la, miala za- 
mknic;te 'Qlczy, pr.zez dzien lezala i nie przyjmo.w.ala 'PoJka.nnów, do- 
piero noc
 wlSta'WaJa, Stpozywala 'pok3lrrny, my
a 

 j czeSiala. Dnia 
19 Nsbo.pada stwie.rdz,OIlloo pr.zYlSpieszenie o.dde,chll Ö. t
.tna, o:r:az p.odwyz- 
szon
 do 39.1° C.cieplot
 dala, za1razem przy po.wjerzchownem bada- 
niu li.czne swisty w pluca1ch. N.a,wjllt.rz .slf'WJerd'zOino ce!plotc; 40° C. j wy- 
r.azne .z.apalenie wlók.ni:kowe dolnego platu plJUca lpI"aweg.o. W.s.zelkie 
usilow:ania leczeni'a bad3lnej jak postawien:ia gej banieik s'llchych, po- 
dawanJ.a 
ej leki3if:Sitow j plYJl;ny,ch po:k3lrmów .byly be.zowOiCne. BadaU1a 
wYlI"ainie za'mroczona 'Od-r.z;Uioa wszelk
 pO'moc, kr.zykiem ,i r
lkoma 
wzhrania do siebie przysh;wu, lezy na SiÏenniku zol'zuooiIlym z Ió,ika na 
ziemie;, przyjmllje tylko ro.sól .j m.leJko kwasne. Dnia 25 liSitopada nast
- 
pllje przelorn 'W z'alparleniu pluc la z 
nim rzupe.brlla zmÏ-aJl1.a iZ.a,choW:3mia 5Ó.c;. 
Do.z!O'rcy dÛ
kllje za Iprzynüesienie :O'bjadll, rozm.aw.ia IIp.r,zejmie Z wSipól- 
towa
zysz'kami, które popr.zednio 1iy.la, zaH si
, :Ze jest po.zba.wiollJ3. 
p.OIIllOtcy lekarrs.kiej, przy.bylych zn:awców uie pooznJ3.ge w.oa.}e, .a dowie- 
dzia'WSizy si
, ze .10 .s
 lekarze, p.rosi 0 'zbadaJll.ie, pO'zwala 6i
 badaé 
i ,dzic;kuje ,z.a nie. Ws.ród ID3Ida'I1Iia prze.dstawoia .siC; jaftw Julianna Biner, 
pytoa Isic; 0 dz,jen d mies.i
c 'obecny, pI"1osi ZnJ3.'wcóW, oaby j
 c:zçsto 00- 
wiedzaH. 
Na podstawie Ipowyi:szego W)'lnJkJll hadaJl1:Ï13 orzeCZOIIlO, ze Marja 
Or,zeohowska, Binerowa i .t. d. jeSlt .cieles-nie j Illmysloiwo chOü
, ze derpoi 
'na histoojc; 'Ü nasilony,ch OIbj,awach, o'raz, ie CZYiIlY badanej zarZlloone 
wyni.kly z htsteryczneg,o ,
aiburzenta jej um}'lS-lu. W oibszern.ïejs,zym wy- 
,w.odziÏ.e Ipodnies.iono oik.re.sowooé j stereotYlpO'wosé jej c:zynów, swiadcz
c
 
za cho.I'1obowemi ich pobudkami, I1IaJs:tc;:pnie t. IlW. OZI1I3Jl1ó.Od1.a histeiryczne
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0225_0001.djvu

			215 


wiI'eLSozcie .zamrOoczenia :umycs'lu z U1ietpami
ci
 zda,nzen z teg,o cz.aoo, oraz 
napz:ze.mienne .stany :br'utalny,ch ,podiI1JÏe.cen .z pnygn
bien:iempsychi- 
cznem, po:zbawione dostatecznych mo,tywów, nadto dWllkrotne zama- 
chy iS:3Imobójtcze ,Zla pomoc
 llsilO'w3Jnia Zl3Jdziezgnj(
cï.a 5i
 sZil1ur'kiem. 
P.o szeregll la't wyplyn
la .chora -pon(ywr1.Ïe p,od kondec roku 1921 pod 
za-rZilltem stereotypowo tych Isa'll1y.ch oszu-stw, :potpelniony.ch lIla terenie 
za.chodn.iej 
lal>opolski. Sta.n bad,anej w tym -czasie .zlllpelnie niezmie- 
niony poza w}'Irainem po.Sltanzeniem 
i
- badJ3nej. 


L 23. falszywe obwinienie 0 gwalt plciowy. 
l
at.alrzy.na B., lalt 58, wdowa -od la.t 17 sluiyla ja:k-o lmcharka 
w ;posterll'nku 'z
nda.rmeIii w 
1. Zrazu byli Z lI1ieJ ti;al1darmi z.a.dowo- 
leni, gdy atoli pOtcz
la si
 w Sowy,ch obowi
zka.ch zaniedbywaé, wypo- 
w,iedziano jej miejs.ce. Uczyni.t lo .komendant postenu-nlm K. Po odejs.cill 
ze sluzby wniO'sla Katalrzy.na donieSiienie ,dO' S
dll na komend-an,ta po- 
ster:unkll K., :W którem iPüdala, ze ,pewnego wiocz()ll"!ll ws.ze.dl on do 
kliChni przez .górn
 kwater
 oklila, a gdy .ona .przestr3Jszona ll'kryla siC; 
pod piecem, ,w}'loi
.gn
1 j
 -staJ11t
d, Iz-aniósl IlJa lóiko, 'Przy.dsn
1 j
 do 
scia:ny tak, -iz plecami d,o ll'iej przyleg,aJa 
 w tej nJewygodnej pozycji 
m:mo <>porll z jej s.trony d.okona
 obcO'Wania cielesnego. P,rzy 'p.rze- 
sluchaniu s
dowem obstaje przy tres.rn dOlil.ies.ieI1iÎla d zaprzecza ,przy- 
plls:z,czenill wyrazonemll, .czy pr.zypadkiem me s'I1ilo tSi
 jeä, lub !Zda- 
wa.lo, ze uleg,la zgwaliCenili. Badanie W)'1katZlalo rózne .czynnosciowe 'la- 
hllrzenia nerwowe, spoSltrzegane 'll .chOlry.ch histeryez:ny.ch, ow szcze- 
gólnos.ci globliS i iOlavlis h)'Eterioos, d3Jlej za-Ie ibadanej .na oOkre:Sto.we 
ciertplniçoie IPolowy Iglo.wy .i j
zyka li lIla sWiÏ
-d s.roonll. Weodle podaaÜa 
ba-d.an
 lIstal,a oU nie1 od 8 la.t üegll1a.nnOiSé. Na podstawie wyniku ba- 
d.ani.a .z,aznacZ'Ono W orzeczenill, jz Ka1-3Jrzyna jes.t dotlmic;ta histerj
, 
a jalw .taka z uWiag,i lIlaZIlJane w .tej m,ierze doowiadozenie mogla uczy- 
nié fabs2;ywe dOlllies:ienie 0 ,gwalt pldowy m:
d.zy ilI1'llymi 'Wskutek do- 
zma-wanego swi
d.ll &IiOmll, iktóre moglo wywolaé II miej zludzende pa- 
mi
ci w 'postooi Wziblldze.nia w .niej przekonan.Ïla, ii ulegla ,gwaUowJ 
plciowemll. 


L. 24. Oszczerstwo. 


.Marj.a G., l. 23, 'obwinJJ.a Iksi
d:za S. i J1'3'llc.z}'ICietk
 N. N. 0 nie- 
d.ozwolone st.osllnki plcio'We i -0 sp
zeruie p}OIdlU. Dow.od.Zlila, ii jako 
pok()ljówka III k

dZJa S. hy1a swi,adl1ciem obcOlwania ;pldowe
o, d:o- 
kOinywane.g,o przeiZen :z Inaucz}'lciel!k
 W ,rózn)
ch p,Ü1f'ach dnia li w ró- 
znej poz}'iCji, -obCÎ1IlJan.ia wlosów iSJ".omlJly-ch .nal1ozy.cieke, Wlreszc.ie r
ko- 
czynll, któ.rego naSltçpstwem ,bylo pOIionienie 6 miesÜ
czlIlego plodll pr:zez 
naucz}'lc.ielk
. Ba-manie 'S
.d'owo-}k3Jrs'k
e !ll-alUlczycielki s.tw:ierd
ilo dzde- 
wiczy .stan jej czc;sci ipldowy;ch. M.a
jc; G. .obwirniono -0 osz.czerstwo 
i podda.no had,anilll psychja t rycZln emu , które wyl	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0226_0001.djvu

			216 


3. Neurastenja. 
Neurastenja stanowi chorob
 pochodzenia psychicznego, 
nie daj
c
 si
 scisle okreslié. Powodem zaburzen chorobowych 
czynnosciowych jest przy niej WZl110Z0na wrazliwosé systenlu 
nerwowego, pol
czona rÓ"wnoczesnie z jego oslabienieIi1, jak 
to juz przed laty okreslil Beard (»irritable weakness«). Ta 
wzn10zona wraZliwosé z oslabieniem systemu nerwowego spra- 
wia, ze przypady chorobowe nlaj
 swe zródlo nie w narz
- 
dach niemi dotkl1i
tych, lecz W osrodkach i drogach nenvo- 
wych, które zawiaclllj
 tyn1i narzqdami. Przyczyn
! choroby 
jest podobnie jak w histerji psychopatyczna konstytucja i pe- 
,yne cielesne oslabienie. Psychopatyczna kOl1stytucja polega na 
nadllliernej pobudliwosci systel11U nerw.owego pod wplywel11 
jakichkolwiekb
dz bodzców. r\iew
tpliwie odgrywa w aitjo- 
logji choroby rol
 takze zaburzenie w wewnçtrznen1 wydzie- 
laniu gruczolów dokrewnych, przedewszystkienl tarczycy i gru- 
c.zolów plciowych J). 
Przypady neurasteniczne zalezq przewaznie, jezeli nie 
zawsze, od sfery wyobrazeniowej chorych i dlatego, scisle rzecz 
bior
c, winno si
 raczej n1ówié 0 p s y c h ast e n j i, jak 0 neu- 
rastenji. U {'horych wysuwa si
 bowielll na pierwszy plan opa- 
nowanie ich swiadOlllosci przez wyobrazenia bezpodstawne 
a wi
c chorobowe, tresci przygn
biajqcej, bo pohudzaj
cej ich 
do obawy cz
sci
 0 stan swojego wlasnego cielesnego zdrow,ia 
a czescia 0 stan zdrowia osób im hliskich. Cecha znmllienna 
c... (... (... (... 
neurastenji jest tedy obawa ustawiczna choroby. To tez neura- 
stenicy nie zdradzaj
 ch
tnie swoich podmiotowych dolegli- 
wosci, zachowujq je raczej dIa siebie a wyjawriajq je tylko 
osobom zaufanym, zwlaszcza swemu lekarzowi. Gnçbieni oba- 
w
 0 stan swego zdro,vi'a obserwuj
 go ustawicznie, przyczenl 
Lraktuj
 na równi najbardziej blahe objawy z objawami na- 
tury pow-azniejszej. Te ustawiczne obserwacje swego stanu 
zdrowia nieraz do najwyzs.zego stopnia drobiazg,	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0227_0001.djvu

			. 


- 217 


j
ce si
 bole glowy, zwlaszcza w postaci t
pego ucisku szczytu 
glowy (Charcota »casque neurasthénique«), zawroty glowy, 
uposledzenie snu, który jest plytki i niepokrzepiaj
cy (dys- 
l1ystaxis), zjawia si
 z trudnosci
 a latwo si
 przerywa, prze- 
czulice zlnyslowe, niedowidzenie (asthel1o pia) przy dluzszej 
pracy lub czytaniu, parestezje w postaci czucia bolów, swi
du, 
znuzenia .j 1. d., wznlozenie pobudliwosci mechanicznej mi
sni 
i odruchów sci
gnistych, drzenie powiek (spasmus nictital1s), 
j
zyka i palców r
k, przedewszystkiem zas przyspieszenie t
- 
tna, nieraz do 200 uderzeil w minucie, zjawiaj
ce si
 napado- 
wo (tachycardia) z równoczesn
 zlniennosCii
 t
tna przy znlia- 
nie polozenia ciala i w róznyn1 czasie oraz ze znliennosci
 ci- 
snienia krwi, dalej przypady podobne do dusznicy sercowej 
( pseudoal1gil1a pectoris), wreszcie zaburzenia wydzielnicze jak 
nadn1Ïerne pocenie si
 (hyperhydrosis) , zbyt obfite lub sk
pe 
i trudne wydzielanie nlOCZU (polyuria, oliguria, dysuria), który 
za\viera zwiçkszon::J ilosé fosforanów (phosfaturia). 
Jezeli przewaznie objawy dotycz
 sfery plciowej, n1ó- 
winlY 0 n e u r as ten j i P I c:i 0 w e j (l1eurasthel1ia sexualis). 
Przypady s
 równiez pozbawione podsta\vy anatomicznej, acz- 
kolwiek wiemy, ze uporczywe choroby weneryczne, przede- 
wszystkieln tryprowe za palenie cz
sci kroko\vej cewki mo- 
czowej (urethritis gOl1orrhoica prostatica) luhi u osób usposo- 
bionych do neurastenji wywolywaé t
 postaé, poniewaz realna 
choroba zniewala d1m'ego do zajmowania si
 ni
, zwlaszcza 
zas, gdy pozostaje pod wplywem broszur popularnych, opisu- 
j
cych przesadnie skutki chorób wenerycznych w zakresie 
zdolnosci plciowej. Cech::J plciowej neurastenji jest wzn1o
ona 
poz
dliwosé plciowa (hyperaphrodysia), objawiaj::Jca si
 u m
z- 
czyzn cz
stymi, silnymi i dlugo trwaj{!cymi wzwodanli, które 
plosz
 sen nocny i sprowadzaj
 zn13zania llJocne i dzienne (pol- 
lutio l1octurl1a el diurl1a). Wzwód czlonka nastçpuje nier.az 
w niewlaáciwynl czasie, np. zawi()dzi w chwili podj
cia aktu 
plciowego zwykle z powodu przedwczesnego wytrysku nasie- 
nia. Stan taki moze doprowadzié do niezdolnosci do stosunku 
pkiowego a tem san1en1 do unIÏewaznienia n1alZeilstwa. U ko- 
biet neurastenicznych n10ze pos,taé plciowa wywolaé pochwic
 
(vaginismus), sw;i
d sromu (prurilus vulvae) lub latwe i cz
- 
ste pohudzenia plciowe (orgasmus) z wydzielaniem tresci z gru- 
czolów Bartholiniego (pollutio muliebris). Akt pldowy pod- 
j
ty przelZ neu.f1asteników wyozerpuje 'Ïch cielesnie i psy-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0228_0001.djvu

			- 218 - 


ehieznie i sprow'adza cz
sto psychiczn
 niemoc plciow
 (im- 
potentia psychica), która u kobiet zasadza si
 na zupelnej 
ozi
blosci plciowej 1) (frigiditas, anaphrodysia). 
Neurastenja posiada podrz
ne znaazenie s
dowo-lekar- 
skie, zwlaszcza wobec s
du karnego, nie daje bowiem po- 
wodu do zatargów chorych z porz
dkiem spolecznyn1. Wpra- 
wdzie wielka drazlhvosé chorych moze ,ich sklonié do wybu- 
chów, do obrazy czcÏ, do stawienia oporu wladzom i 1. d., atoli 
konflikty takie s
 wzgl
dnie rzadkJie, ileze wybuch drazliw'O- 
sei ustaje szybko z powodu rY'ohlego wyczerpywania si
 psy- 
chicznego choryeh. Stan chorych subjektywnie dIa nieh nie- 
zwykle przykry przedewszystkiem dlatego, ze swiadonlosé ich 
zaciesnia ustawiczne zajmowanie si
 &wym stanem zdrowia 
i nie dozwala .im skupié si
 wsród pracy i wykonaé jej w spo- 
sób nalezyty, moze ich sklo'llié w falszywem przekonaniu nie- 
uleczalnosci choroby do samobójstwa. Ocena stanu umyslo- 
weog neurasteników wobec s
du moze byé tylko indywidualn
 
i wyj
tko'vo tylko moze usprawiedliwié wykluczenie u nich 
odpowiedzialnoSci karnej, wzgl
dnie ograniczenie ich w roz- 
porz
dzalnosc.i. 


4. Nerwice z wypadku. 
Przez nerwice z wypadku rozumiemy stany psychologi- 
czne, wywolane Iliie urazem mechanicznym, godz
cym w glo- 
w
, w Iszczególnosci w mózg, lecz wy,volane silnem wrazeniem, 
to:warzysz
cem zdarzeniru, któremu dany czlowiek ulegl. Krae- 
pelin rozróznia 4 postaci nerwric po wypadku. 
1) N e r wie a z p r zes tra c h u zjawia si
 wskutek sil- 
nego przel
kni
ûia, jakieI?u ulegl chory wskutek pewnego wy- 
darzenia, !l1p. wypadku kolejowego, w kopaln
ach, wsr6d po- 
zaru, na polu bitwy 1) 
 1. d. Zaznacza si
 ona albo stanem 
otr
twienia albo tez podnieceniem z równoczesnem zamrocze- 
niem .przytomnosci. 'V przypadkach ci
zszych cierpi zdolnosé 
orjentacj.i, w lZej.szych zas zauwaza s,i
 tylko roztargnienie, 
oslabienie pami
ci i szybk
e nuzenie si
. W d
zszych posta- 
ciach mog 
 wyst
pié nawet m1aj.aozenia. Sen chorych jest 
1) Por. S ,t e 'C keI: Die GeoohlocbJt&kàlrte der FiI'aIll.' Wien-Leipzig 


1920. 


2) P.o.T. P 11 t z: ZaDllJ"zenia 'I1erw,owe i psych1ioone spostmegane 
pod,ezaiS ,mobilizacji d W oz,asie wojny. Pg!. leik. 1915. - Ten ze: P:rzy- 
czynek do nallki IQ t. IZW. nenwi.mch IWIO
eru1ych 
 t. d. Pg!. lek. 1917.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0229_0001.djvu

			- 219 


zawsze uposledzony i przerywany przez sny przykrej tresci, 
pobudzaj
cej do l
ku. W zakresie delesnym zauwaza si
 przy- 
spieszenie i latw
 zmiennosé t
tna, drzenie palców, j
zyka 
i dala oraz zaw
oty glowy. 
2) N e r w 1. oe a u r a z .0 \V a odznacz'a si
 przygn
bienieln, 
licznemi skargami chorobowelni, upadkienl energji i róznymi 
cielesnynli objawami ch Oirobowy mtÏ. Chorzy zal
 si
 zwykle na 
brak panli
ci, trudnosé nlyslenia, ponadto na bole glowy, bi- 
cie serca i niezdolnosé do zaj
cia si
 nawet najlzejsz
 prac
. 
W zakresie cielesnym wY'suwaj
 si
 na plan pierw!szy czyn- 
nosciowe zaburzenia ze strony serca, sfery naczynioruchowej 
(dernl0grafja), zawroty glo.wy i bezsennosé. Choroba jest dlu- 
gotrwal
, Scisle rzecz bior::.!c nieuleozaln
, 0 ile si
 tylko mie 
zdola chorych zaspokoié przez szybkie zalatwienie ich pre- 
tensyj 0 odszkodowanie. Niekiedy przebi.ega ner\vica urazOlwa 
pod postaci
 szybko nas
laj
cego si
 zniedol
znienia unlyslo- 
wego (pseudodementia), które zaznacza si
 upadkiem pami
ci 
i silnenl przygn
bieniem. Chorzy :oaponlinaj
, cokolwiek po- 
przednio umiel,i i popelniaj
 raz
ce bl
dy w najprostszych ra- 
chunkach, nawet w liczeniu porz
dkowem. Stan ten je
t prze- 
waznie nieuleczalny. 
3) P i e n i act wor ent 0 w e. Chorzy nietylko si
 
czuj
 uposledzonymi w stanie swego zdrowia, lecz takZe po- 
krzywdzonynli w slusznych ich zdanienl domaganiach s!Ï
 co 
do wynagrodzenia szkody, j,aka spotkala 
ch wskutek dozna- 
nego wypadku. J akakohviek b
dzie iIn przyznana .renta tytu- 
lem wynagrodzenia kh szkody, wYlliiklej z wypadku, zawsze 
\vydaje inl si
 niedostateczn
 w stosunku do poniesionej szko- 
dy i dlatego wnosz
 odwolania od wym.iaru renty, cz
stc za- 
mie'Szczaj
ce pos
dzen!Ïa 0 stronniczosé lub wprost obrazy dIa 
wladz, które rent
 inl przyznaly. Byé moze, ze postaé ta po- 
jawia si
 u osób paranoicznych, sklonnych do urojeni3 pie- 
nlaûzego. 
4) H j st e r j a u ra z 0 wa zaznacza s

 objawam,i wla- 
sci.wYlni histerji zwyklej, zabanvionynli tylko przez rzekome 
skutki wypadku, który j
 wywolal. 
T
zy ostatnie postaoi nerwicy po wypadku s
 wlasciwie 
psychozami ,celowemi, .a.lbOl\vi.em istniÏeje w nich bezw
edne d
- 
zenie do zdobyci.a -sobie lepszego odszkodowania (renty) albo, 
jak to si
 zdarzalo w.sród wojny, .aby uwolnié si
 od obowi
zku 
dalszej sluzby woj.skowej, zwlaszcza na frontach.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0230_0001.djvu

			.. 


-220- 


5. Obl
kanie udzielone (foliè à deux). 
Obl
kanie udzielone przedstawia typ najczystszej psy- 
chozy .pochodzenia psychicznego. Psychoza ta polega na tem, 
ze chory, oierpi
cy na spaczenie umyslu lub ot
pienie z uro- 
jeniami, niekiedy takze cierpi
cy na podniecenie n1aniakalne 
(hypomania) z biegiem czasu tak wplywa na osoby ze swego 
najblizszego otoczenia, iz te trac
 swiadomosé jego stanu oho- 
robowego i zdolnosé krytycznego oceniania okazywanych prze- 
zeil objawów, w szczególnosci urojeil, poczen1 przesi
kaj
 jego 
objawami i same je okazuj
. Zachodzi tu zatem w istooie jakby 
zakazenie chorob
 unlyslow
, którego ludzie w oodziennem 
zyciu boj
 si
 bardzo cz
sto. Nie jest to zadne zakazenie a tylko 
udzielenie objawów chorobowych osobom najcz
sciej do nich 
usposobionym. Osohami tymi s
 niemal zawsze najblizsi kre- 
wni chorego, który choroby przez swój wplyw im udzielil. 
o wiele rzadziej s
 nim i wspólm.alzonkowie. Szczegól ten do- 
wodzi niezbicie, ze obl
kanie udzielone zwyklo si
 pojawiaé 
u osób psychopatycznych a wi
c usposobionY'ch do choroby 
umyslowej. Chorzy przez wplyw drugiego przejnluj
 si
 z cza- 
sem urojeniami osoby pierwotllJie chorej i to tàk dalece, ze 
nietylko rozwijaj
 w dalszym ci
gu jej urojenia, ale njekiedy 
jeszcze je pot
guj
. Jedynym srodkiem stlumienia obl
kania 
udzielonego jest szybkie i wczesne usuni
cie danych osób od 
wplywu osoby pierwotnie chorej, najlepiej przez umieszczenie 
tej ostatniej w zakladzie dIa umyslowo chorych. 


6. Psychozy sytuacyjne (wic:zienne). 
Räcke 1) wyst
pil z propozycj
 wyodr
bnieni,a pewny.ch 
psychóz jako osobnej grupy chorobowej, dIa której zalecil 
nazw
 ps y c h ó z s Y t u a c y j n y c h. Ta grupa jego mialaby 
obejmowaé przypadki stanów histerycznych i katatonicznych, 
ujawnionych przez pewn
 sytuacj
 przy.kr
 dIa danego czlo- 
wieka. Z poprzednich uWl3.g wiemy, ze w przebiegu histerj,i a tak 
samo w przebiegu rozpadu mysli (schizophrenia) mog
 zja- 
wiaé si
 nagle zespoly objawów psychotycznych pod wply- 
wem sytuacj-i, w j,akiej >si
 chorzy na powyzsze choroby zna- 
leili, nikn
ce wraz ze .zmian
 sytuacji. Dluga wojna swiatowa, 
pelnà nieznanej dot
d grozy, sprzyjala szczególni.e cz
stosci 


1) ûber hystooi&Che u. lkatatOims.che Situ.ations:ps)'Icho:sen Arch. f. 
Psych. 1915. T. 55.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0231_0001.djvu

			- 221 


pojawiania si
 psychozy sytuacyjnej. Psychoza ta n1Ïala nie- 
jako na ,celu uwolnienie chorych od dalszej sluzby wojskowej 
i narazania si
 na niebezpieczenstwa w'Üjenne. Nie da si
 za- 
przeczyé, ze u osób uwi

ionych nagle wskutek obwinienia 
o czyny wyst
pne zjawiaj
 si
 takZe nieraz w pierw'Slzych 
dniach pobytu w wi
zieniu podobne zespoly chorobowe, które 
mog
 obudzaé uzasadnione podejrzenie symulacji. Uznanie 
pewnych znanych nam juz zespolów psychotycznych za od- 
r
bn
 postaé chorobow
 pod nazw
 psychozy sytuacyjnej dla- 
tego, ze zja\viaj
 si
 one pod wplywem sytuacji niemilej cho- 
remu, nie jest dostatecznie uzasadnione, jak to slusznie zauwa- 
zyl E. Meyer 1). 
Do 1. zw. psychóz sytuacyjnych zaliczaj
 si
 w pierw- 
szym rz
dzie 0 s t rep s y c h 0 z y w i 
 zie n n e, doniosle 
pod wzgl
dem s
dowo-Iekarskim. Scisle rzecz bi'Ür
c nie s
 to 
psychozy, któreby wyl
cznie pojawialy si
 tylko u uwi
zio- 
nych i których przyczyn
 wyl
c.zn
 byloby uwi
ZJienie. Prze- 
ciwnie s
 to choroby klinicznie nam dobrze znane, które 
istnialy juz u danych osób przed ich uwi
zieniem, lecz byly 
w tymze czasie .albo utajone alho tez znajdowaly si
 w okresie 
wczesnym swego rozwoju i dlatego uszly uwagi otoczenia. 
Uwi
zienie takich psychotyków ujawnia chorob
 utajon
 albo 
tez przyspiesza jej rozwój przez t
, ze jest pol
czone zawsze 
z afektem, który jako taki stanowi bodziec dIa rozwoju lub 
nawrotu chorobowego. Do takich chorób nalezy rozpad my- 
sli (schizophrenia), który istnial juz u chorego przed uwi
zie- 
I1Jiem, ale w postaci dot
d niedostrzezonej a po uwi
zieniu 
nagle si
 rozwin
l, alho tez który przed uwi
zieniem na pe- 
wien czas ust
pil, :ahy teraz po uwi
zieniu ponownie wy- 
buchn
é. Tu nalez
 przypadki niedowladu post
puj
cego 
w najwczesniejszym swoim okresie, niedostrzezone przez oto- 
czenie. Wlasciwy wybuch choroby nast
puje po uwi
zieniu 
b
dz przypadkowo, b
dz wskutek afektu pol
czonego z utrat
 
wolnosci. U alkoholików chronicznych moze po uwi
zieniu wy- 
st
pié nagle ostry obl
d opilczy z drzeniem (delirium tremens). 
Poza tymi postaciami mog
 u osób uwifèZionych a psychopa- 
tycznych wyst
pié 'Üstre podniecenia afektywne, czy to w po- 
staci naglego p r z y g n 
 bie n i a z u r 0 j e TI i a mig r z e- 
s z TI 0 S c i i P r zes I a d 0 w c z e m i, czy tez w postaci s z a I u 


1) Arch. f. Psych. 1915. Tom 56.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0232_0001.djvu

			222 


w S c i e k los c i, w którym uwi
ieni przeklinaj
, zachowuj
 
si
 niespokojnie,- niszcz
 przedmioty wpadaj
ce im w r
k
 
i 1. d. Po dluzej trwaj
cem uwi
zieniu moze u wi
zniów wy- 
st
pié stan histerycznego otrçtwienia (stupor), albo stan z e- 
spo I u Ga n ser a, puerilizmu oraz zes p ó I b I az en ski 
opisany przez Bleulera (Faxensyndrom). Zespól blazenski po- 
lega na tenl, ze chory zachowuje .s.j
 nieswiadOlnie w m'Ûwie 
i w ruchach jak blazen lub niedol
ga Ull1yslowy w poj
ciu 
tlumu. Objawy znanÜenne dIa ostatnio wymienionych stanów, 
jak uderzaj
oo niedorzeczne odpow,iedzi i czynnosci chorych 
(zespól Gansera), ich wpadaj
ce W oozy zachowanie si
, gesty- 
kul'3cje z zjapoznawaniem sytuacji rzeczywistej, 111iejsca po- 
bytu i popelnionego poprzednio przesttPstwa, dopuszc-zaj
 uza- 
sadnione podejrzenie synlulacji roznlyslnej, która u przest
p- 
ców niepoprawnych jest cz
sta a jeszcze cz
stsz
 stala si
 
w czasach powojennych przez to, ze przest
pcy oi, pozostaj
c 
w ,czasie wojny przewaznie \Y obserwacj:i .psychjatryc.znej, mieli 
sposobnosé podpatrzenia rzeczywiscie chorych unlyslowo. 
Z posród innych :psychóz ,viçziennych nalezy wymienié. jeszcze 
stany psychotyczne, wyst
puj
ce u w.i
zI1Jiów, którzy przez 
dluzszy juz czas odbywaj
 kar
, a polegaj
ce na ustawicznenl 
uzalaniu si
 na rzekOlno doznawane w wi
z:ieni
 przeslado- 
wanie i 1. zw. zes p ó I w i 
 zie n n y (Haftkomplex), poja- 
wiaj
cy si
 równiez po dluzszym pobycie w ,vi
zieniu a zazna- 
c
aj
cy si
 naglem powstall'ienl urojenia niewiUll1osoi, uwol- 
nienia od kary i ulaskawienia obok zas tego urojenia przesla- 
dowania przez mrz
d wiçzienny i osoby s
dowe. 
'\V przypadkach domnienlanej psychOlzy wi
ziennej musi 
znawca przepro:wadzié sdsl
 übserwacj
 rzekomych chorych, 
azeby uni.kn
é pomylki, wzgl
dnlÏe, azeby nie daé s.i
 wywiesé 
w pole symulacji. 


V. Organiczne choroby umyslu. 


. 
Organicznemi nazywamy te cho'foby umyslu, które s
 
nast
pstweln zm.ian anatomicznych mózgu a \v szczególnosci, 
które polegaj
 na zaniku elementów nerwowych tkanki mózgo- 
wej. Te zmi-any do pewnego stopnia wspólne tym choroboill 
s:i powodem wspólnych im objawów zasadniczych, obok któ- 
rych wyst
puj
 objaiWY, wyrózniaj
ce jedn
 postaé chorobÛlw
 
od drugiej.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0233_0001.djvu

			223 


1. Niedowlad postc:puj
cy (Paralysis progressiva). 
Niedowll3.d posh
puj
cy, zwany takze n 
 e dol 
 st wem 
u m y s 1 u z P tG r az en i a m 'i (dementia paralytica) stanowi 
jedn
 z najcz
stszych i st
d najwazniejszych organicznych 
chorób umyslu, które polegaj
 na zanikaniu substancji ruózgo- 
wej. \Vyniki badan surowicy krwi i plynu mózgordzeniowego 
chorych zapomoc
 próby \Vassernlanna, a juz przedewszyst- 
kiem wykryoie przez Noguchie'go obecnosci skrçtka bladego 
wsród substancji mózgow
j chorych na niedowlad wykazaly 
dowodnie, z
 choroba ta pozostaje etyologicznie w najscislej- 
szyn1 zwi
zku przyczynowyn1 z kil
 nabyt
 lub odzi.edziczon
, 
a w szczególnosci, ze jest prawdopodobnie szc.zególniejsz
 jej 
postaci
 (1 u e s n er vos a). \Vi
kszosé badaczy atoli uwaza 
j
 nie za odmianç kily mózgowej, lecz za chorob
 luetasyfili- 
tyczn
, 1. j. za chorob
, któr
 tylko w pewnych warunkach 
wywoluje syfilis. \Vedle R. Sterna 1) niedowlad i wi
d rdzenia 
wyst
puj
 tylko u osób, u których dz.jalaj
 równoczesnie trzy 
czynniki etyologiczne, 1. j. kila, pewne swoiste usposobienie 
ukladu nerwowego ,i nieprawidlowa czynnosé pewnych gruczo- 
lów wydzielaj
cych wewn
trznie, przedewszystlden1 gruczo- 
ló,,,, 'ploiowych i przytarczy.cznych, które s
 lualo rozwini
te, 
zatem tez nie wydzielaj
 dostatecznie. Pomijaj
c wywód Ster- 
na, jest obecnie pewnenl, ze bez kily nie nla niedovdadu po- 
st
puj
cego. ie kila zas nie mus
 go wywolywaé zawsze 'Î bez- 
wzgl
dnie, wynika z zestawien statystycznych, wedle których 
zaledwie 4% osób kilowych na niego zapada. Przyczyny, które 
sprawiaj
, ze u ,pewnych osób kila wywoluje niedowlad, nie s
 
. jeszcze dokladnie znane. Oboj
tn
 jest w tej mierze postaé 
przebytej kily, albowiem spotyka si
 go tak u osób, które prze- 
byly ci
zk
, jak i u O'sób, które przebyly lekk
 jej postaé. Zdaje 
si
 jednak, ze jJo lekkich przebiegach kily jest niedowlad 
cz
stszy. Byé moze zatem, ze mniej dokladne leczenie przeciw 
kile,. któ
a przebiegala lekko, jest tego przyczyn
. J ako przy- 
czyny wspóldzialaj
ce w powstaniu niedowladu wskutek kily 
wymienia si
 zwykle: naduzywanie alkoholu, wysilki uluyslo- 
we, wplywy termiczne" (gor
oo), urazy glowy i 1. d. Choroba 
zjawia si
 zwykle w 8-15 tat po zakaieniu si
 kil
 i dlatego 
tez przypada najûZ
sciej na okres mi
dzy 30 a 45 rokiem zy- 
cia; niekiedy jednak zjawia si
 jeszcze pózniej lub tez wc:ze- 


1) üb. kör.petr1Îiche Ken'l1zeichen der DispoSli.tion ror Tabes. 1913.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0234_0001.djvu

			-224- 


sniej, nawet juz po uplywie 3 lat po zakazeniu kil
. Nieliczne 
przypadki par a I y sis j u ven 
 I i s widziano u dzieci po 
6 roku zycia, a przyczyn
 ich byla lues hereditaria 1). Niedo- 
wlad nagabuje przedewszystkiem m
zczyzn, aowiele rzadziej 
kobiety i cz
sciej mieszkanców nliast, niz wsi, z czego nalezy 
wysnué wniosek, ze obok kily n1usz
 dz.ialaé jeszcze pewne 
nieznane nam blizej czynniki, na które narazaj
 si
 \vi
cej 
m
zczyzni i mieszkancy miast, niz kobiety i wloscianie. Czyn- 
niki te tkwj
 moze W odmiennym a niewlasciwym trybie zy- 
cia pierwszych. 
Z m i a n y a nat 0 mi c z n e, wlasciwe niedowladowi, za- 
sadzaj
 si
 na zaniku elementów nerwowych w mózgu i rdze- 
niu i na bujaniu tkanki gliowej. -'N skutek tego zaniku zmniej- 
sza &i
 rozmiar mózgu i jego ci
zar, powierzchnia jego staje 
si
 mniej równ
, zwoje obwodowe w
zsze, a rowki szersze. 
Opona mi
kka mózgu jest, zgrubi
la, nieprzezroczysta, czasem 
mleczna, jest ona zwykle zrosni
ta z kor
 mózgow
, to tez przy 
jej oddzielaniu zluszcza si
 wraz z kor
 (t. zw. dec 0 r tic a- 
t i 0). Bardzo cz
stym jest obraz p ach y men i n git i dis 
h a e mor r h a g i c a e. Badanie mikroskopowe zas stwierdza 
bezlad w rozmieszczeniu komórek gliowych, które s
 liczniej- 
szc i przerosniçte, t. j. zgrubiale i tem wlasnie odróznia si
 
ohraz mikroskopowy niedowladu '00 takiegoz obrazu przy 
starczym zaniku mózgu. Naczynia drobne mózgu i opony mi
k- 
kiej maj
 sciany nacieczone komórkami okr
glemi, plazma- 
t)Tznemi, a zn1Ïana ta jest równiez dIa anatomicznego obrazu 
niednwladu wielce charakterystyczna. Wreszcie spotyka si
 
niekiedy wsród tkanki mózgowej komórki opisane przez Nissla 
jako twory w
skie a dlugie z jasnem j
drem, które zajmuj
 
pra wie cale ich cialo. Grzywo-D
browski 1) przekonal si
 do- 
swiad
zalnie, ze znamienne dIa niedowladu nacieki okolona- 
czyniowe, zlozone z komórek plazmatycznych, daj
 si
 jeszcze 
stwierdzié w 10 do 15 dni po smierci, ze wli
c nawet tak pózno 
po smierci wykonana sekcja zwlok i histologiczne badanie 


1) P.o.r. K. 0 r II. e eh 0 W ski: Metaluetyczne cierp
e.n..ia ukladu ner- 
w.owego d t. d. Lwowski Tyg. lek. 1913. Opds 5 plf'zypadków ChoTÓb 
metaluety.czny.ch mJ()docianych. - H a I b a '11: 0 p()I'aZeniu Po.stc;p. w woie- 
ku mlodocianym. LWOW5ki Tyg. lek. 1911. MJ.eSci olpis 5 pr.zyp.adkÓW. 
2) Gaz. lek. 1914. Do batrwienia prepa,natów zale.ca 0IIl metody 
Nissla, albo Unny-Papenheima, albo wres.zde .zmodyfikowanq prze,z sie- 
bie metode; Ma'lma-Alzhcimera.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0235_0001.djvu

			- 225 


n1ózgu n10g
 ustalié rozpoznanie niedowladu. W rdzeniu 
stwierdza si
 zmiany zwyrodnienia nast
powego, czasem lJas 
zmiany wlaSciwe jego wi
dowi (tabo-paralysis). 
Choroba objawia si
 tak w cielesnym, jak i w umyslo- 
wym zakresie, atoli objawy cielesne s
 dIa niej wr
cz patogno- 
miczne. Podobnie jak w u\Vi
dzie rdzenia uderza zachowanie 
si
 zrenic, które przestaj
 oddzialywaé na swiatlo (0 b j a w 
Ar g y 11- Rob e r tso n a) przy dlugo zachowanej jeszcze 
reakcji na okkoD10dacjç, s
 czçsto nierówne lub nadmiernie 
rozszerzone wzgl
dnie zwçzone i znieksztalcone. Odruchy 
sciçgniste bywaj
 wzmozone lub zniesione (tabo-paralysis), 
napiçcie w miçsniach twarzy jest obnizone, st
d faldy 11050- 
policzkowe zatarte, gra mimiczna twarzy uposledzona a wy- 
raz twarzy charakterystycznie otçpialy, jednostajny, masko- 
waty. W zakresie czucia bolu widzial Piltz 1) juz we wstçpnym 
okresie choroby anaJgezjç lub hypalgezjç w skórze calego 
ciala z wyj
tkiem w
skiego r
bka jakby kolnierza na szyji, 
szerokiego pasa jakby gorsetu na tulowiu, i tylnej powierzchni 
kOllczyn dolnych. W tych miejscach stwierdzal prawidlowo 
zachowane czucie bolu lub nawet hyperalgezjç. W dolnej cz«:- 
sci pleców zauwa.ial takZe przeczulieç dotykow
. Wybitna 
niezbornosé w mi
sniach, które sluz
 mowie, wy.woluje pa- 
tognomiczne w niej znÜany. Mowa staje siç n10notonna, nie- 
pewna i zacinaj
ca siç (h
esitatio), chorzy potykaj
 siç nie- 
jako na poszczególnych zgloskach i nie m.og
 ich poprawnie 
wymówié, przytem przestawiaj
 gloski lub tez je wypuszczaj
 
(dys- i anarthria). Nie s
 nni tez w stanie powtórzyé po- 
prawnie trudniejszych slów (np. artylerja jak atrarelia i 1. p.). 
W koilcowym okresie mowa jest zupelnie niezrozumiala i za- 
ni ka. Podobne zmiany zjawiaj? si
 w pismie, które staje si
 
nierówne, nieprostolinijne, nieksztaltne, dr.i
ce i zawiera wy- 
puszczeni
 lub przestawienia glosek i wyrazów. Chód, 0 ile nie 
ma si
 przed sob
 ,tabopararalysis, staje siç w pózniejszym 
okresie powolnym i ciç.ikim, w koneu giniÏe jego zdolnosé. 
W ogóle wszystkie mi
snie ulegaj
 powoli spastycznemu po- 
ra.ieniu tak, iz w koncu chorzy s
 pozbawieni zd
lnosci wszel- 
kich ruchów i lez
 bezwladnie; zanika takZe zdolnosé polyka- 


1) Sen:s:ibilitätSiStQ.runge.n .bei Paralysis p:r:ogressiva lincipiens. Neur. 
CtI'lbl. 1906. N.l'. 15; to SaJIIlO Pgl. lek 1906 Nr. 13. - Te!Il z e: Beirtrag 
z. Studillm der SenSiibilitätsstör:ll'l1gen d t. d. W
e.n. kl.-fuer. Wschr. 
1906. Nrr. 43. 


Psychopatoloma qdowa. 


15
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0236_0001.djvu

			- 226 


nia, st
d CZtèste zachlystywan
e si
 z I1Jast
powern srniertelnen1 
zapaleniern pluc (pneumonia ex 3.spiratione); ruchy jelit le- 
niwe wywoluj
 zaparcie s,tolca, acz
Sciej istnieje incontinen- 
tia alvi et vesioae z powodu porazenia zdziergacza rzyci i p
- 
cherz;a. Na skórze wyst
puj
 rózne osutki, zwlaszcza zas odle- 
zyny z nast
paw
 sepsis jako wyraz zaburzen nerwowo--od- 
zywczych. Wyrazen1 tych sarnych zaburzen jest nadInierne ty- 
cie przy zarlocZllllOsci (bulimia), lub nadrnierne wychudni
cie, 
wreszcie niezwykla kruchosé i larnliwosé kosci 1) i sklonnosé 
do pàwstawania' krwiaków podochrzt,:stnowych (othema- 
toma) . nawet za niezbyt znacznyrn UraZeIl1. Dj3gnostycznie 
waZne jest zachowanie si
 krwi i plynu rnózgordzeniowego. 
Plyn rnózgordzeniowy pozostaje u chorych pad wzrnozonem 
cisnieniem i daje str
t globulinów, w nim zw,i
kszonych, po 
uplywie 3 lninut od dodania do niego równej ilosci zg
szcz. 
rozczynu siarkanu arnonowego (0 de z y n N.o n n e - A p p e 1- 
t a), a w osadzie, zebranYIn na _wirownicy, zawiera zwi
ksziÜn
 
ilosé leukocytów, 1. j. w 1 cern plynu wi
ej niz 5-6 leuko- 
cytów, które z;awiera prawidlowy plyn (.a de z y nNi s sla- 
W i d al a). Najwazniejszym atoli jest wynik próby Wasser- 
manna w plynie rnózgordzeniowym, albowiem wedle A. Pio- 
tI1owskiego 2) sarn dodatni wynik tej próby, dokonanej metod
 
oryginaln
, t. j. przy uzyciu tylko 0.2 cern plynu, pozwala roz- 
poznaé nriedowlad i to we wczesnYJ;I1 jego okresie, kiedy jeszcze 
braknie poprzednio opisanych objawów. W przypadkach kily 
rnózgowej wypada próba powyzsza ujernnie. Wynik próby 
Wasserrnanna ze surowic
 krwi chorych jest najcz
sciej, lecz 
nie zawsze, dodatni. 
Objawy urnyslowe 3), które towarzysz
 objawom ciele- 
snym, nie s
 jednolite i dlatego pozwalaj
 wyróznié obok mie- 
szanych cztery glówne postaci niedowladu: 
Pro s ,t e n i e dol 
 s t wou m y s 1 u z p 0 ra zen i a m i 
(dementia paralytica simplex) stanowi postaé 0 powolnyrn 
rozwoju i przebiegu, która odznaCiZa si
 8'talym, stopniowo 'po- 
sttèPuj
cym zanikiem wS'zelkich intelektualnych zdolnosci 
i dlatego jest w pocz
tkowym okresie trudn
 do rozpoznania. 


1) P,o.r. Jamwwski. Pgl. lek. 1902. 
2) 0 .wczesnem .rozpoznaniupor.3!Îenoia postçpuj
oeg.o. p.gl. lek. 
. 


1916. 


3) St. Sz ill tIll a n: PSyïrJllczne obja'wyporaienil3. ipQSitW. i t. d. 
NowllllY lek. 1915. 
,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0237_0001.djvu

			- 227 


Chorzy zwolna poczynaj
 si
 w swych obowi
zkach zaniedby- 
waé, wsród zwyklych swych zaj
é popelniaj
 coraz cz
sciej 
omylki, az wreszcie nie mog
 zwyklemu swemu zadaniu po- 
dolaé i musz
 si
 iOd zaj
é usun
é. W koncu niedol
zniej
 zu- 
pelnie. S
 oni st'ale apatyczni i oboj
tni tak na wlasny los, 
jak i na los najblizszych sobie osób; nie ulegaj
 nigdy sil- 
niejszemu ozywieniu wzgl
dnie podnieceniu i przygn
bieniu, 
nie objawiaj
 tez urojen, ani nie ulegaj
 stanom zan1
tu umy- 
slowego. 
Sz ale i1 s t wo z por a zen i a m i (mania paralytica) 
stanowi k1asyczn
 po:staé choroby. Odznacza si
 wszystkiemi 
wlaSciwosciami m-anji, jak podnioslym, wesolym, wzgl
dnie 
zadowolonym nastrojem (euphoria), przyspieszeniem biegu 
mysli, zrównow'azeniem ich (n ä wel a c jam y s 1 i), wzmo- 
zeniem .pop
dów, szczególnie do ruchu i pop
du plciowego. 
Odrózniaj
 j
 od stanu manicznego bezkrytyczne i fantastyczne 
urojenia wielkosci (megalomania). W mysl tych urojen mie- 
ni
 si
 bogaczami, którzy posiadaj
 caly swiat, wladcami, ge- 
njuszami, wynalazcami, jakich dot
d nie bylo, a nawet bo- 
gami. Do jak potwornych rozmiarów mog
 dojsé ich uro- 
jenia, przekonal nas pewien chory, badány przez nas z pole- 
cenia s
du kuratelarnego. Dowodzil nam, ze zyl przez 860 lat 
jako duch, poczem dopiero stworzyl siebie jako czlowieka 
z 13 alkaliów: acido, macido, facido i t. d. (niedol
zne n e 0 1 0- 
. 
g i z m y), a po sobie dwie panny i slonce; 
odzil si
 osien1 
razy, za grzech sodomski skazal si
 na smieré i zabil siebie 
i miljony djablów zapomoc
 elektrycznosci. Ozenil si
 z pann
 
Stefanj
 Danj
 Eulalj
 Australj
, posliada zas czlonka m
- 
skiego, który zwykle jest tak maly, ze sj
 mieSci w naparstku, 
natomiast w stanie wzwodu p
zebija kobiet
 na wylot i plodzi 
w sekundzie 5-1'0 dzieci, a który przebyl dwiescie tysiE;:Cy biljo- 
nów szankrów. Chory przewodniczyl komisj.i s
dowej "\y spra- 
wie zwlok aniola, który spadlszy z nieba, nabil si
 na iglic
 
Marjackiej wiezy! Chorzy, b
d
cy w mowie, s
 bardzo ruchliwi 
i przedsi
bioJ'1ozy, czyni
 bezcelowe zakupy wielkich ilosm tych 
samych przedmiotów, s
 wyniosli i 
aczepni, lZ
 swe otocze- 
nie, roj
 co chwil
 inne pr.ojek,ty i zawieraj
 niedotrzymywane, 
bo wkrótce z pami
ci ich ulatuj
ce umowy, s
 .podnieceni 
plciowo i mog
 si
 .wskutek tego dopuscié przest
pstw seksual- 
nyoh lub zawrzeé niewazne malZenstwo, nie orjentuj
 si
 
15*
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0238_0001.djvu

			228 


wreszcie w sytuacji i wykraczaj
 w nast
pstwie przeclw po- 
rz
dkowi. Poniewaz pami
é u chorych zanika, wi
c zap el- 
niaj
 nieraz luki jej konfabulacjami, mog
 tez przez nie oskar- 
zyé niewinnych 0 niepopelnione przest
pstwa. Chorobie, która 
trwaé moze przez kilka tygodni lub rzadziej miesi
cy i konczy \ 
si
 remisj
 objawów, towarzyszy bezsennosé. 
Z a d u m a z por a zen i a m i (melancholia paraly- 
tica) stanowi przeciwienstwo postaci poprzedniej. Chorzy s
 
przygn
bieni,- czasem wyraznie 1
k1iwi, bieg ich n1ysli jest 
wybitnie zatamOiwany, st
d s
 nieraz otr
twiali i bierni (stu- 
por paralytiçus). Urojenia chorych s
 równiez fàntastyczne 
i niedorzeczne, lecz tresci
 przeciwne urojeniom w poprze- 
dniej postaci. Urojenia ich nosz
 cechy urojen malosci, ubó- 
stwa, grzesznosci, niezdrowi,a, nicosci, a nawet potwornosci. 
Pewien chory zalil si
 przed nami, ze przed wielu laty juz 
umarl, cialo jego zgnilo w grobie, grób si
 zapadl i niema 
juz po nim sladu. Ten, który do nas przemawia, to nie on, 
gdyz on nigdy nie istnial, osoby z jego nazwiskiem nigdy nie 
byl'Ü; wogóle nigdy nic nie bylo, zie mi, iniast, ludzi, slonca, 
wszystko to bowiem jest tylko wymyslem i mistyfikacj
 (uro- 
jenie nicosci). Inny ,chory zalil si
, ze mu zgnieciono mózg, 
ze mu zarosla kiszka stolcowa, nie moze wi
c oddawaé kalu, 
który si
 nagromadzil w nim i wystercza mu z gardla. Pewna 
chora uwazala si
 za zmienion
 w ziarno zboza przez Boga · 
za kar
 za wyst
pne zycie, nie pozwalala atwieraé okien, aby 
jaki ptak nie wlecial i jej nie polkn
1. 
o s try 0 b I 
 d z por a zen i e m ( delirium paralyti- 
.cum) charakteryzuje si
 pojawieniem si
 gromadnych oma- 
mów i zludzen zmyslowych (iluzyj) w zakresie wszystkich 
zmyslów, szczególnie jednak w zakresie sluchu i wzroku, da- 
lej stanem ostrego zam
tu z afektem bezradnoSci lub l
ku. 
Pod wplywem bezradnosci chorzy biegaj
 bez celu, zalamuj
 
r
ce i pop«:lniaj
 opaczne czynnosci, np. pij
 mocz z nocnika 
lub plwociny ze spluwaczki a pluj
 lub oddaj
 mocz do 
szklanki. Nie orjentuj
 si
 w czasie i w miejs
u, nie Poznaj
 
lub zapoznaj
 swe otoczenie. Niekiedy zjawiaj
 si
 u nich 
kurczowe ruchy i zgrzytanie z
bami jako wyraz zadraznienia 
mózgu. Postaé ta nalezy do najci
zszY'ch, a jezeli doprowadzi 
do gwaltownego szalu, w czasie którego chorzy tarzaj
 si
 po 
ziemi i krzycz
 nieludzkim glosem, zdzief\aj
 ze siebie ubra- 
nie, biegaj
 nago, smaruj
 si
 kalem, pozeraj
 kal i 1. d., to
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0239_0001.djvu

			229 


choroba moze w ci
gu niewielu dni lub tygodni zakoilczyé si
 
smierci
 z wyczerpania (1. zw. paralysis progressiua florida). 
Poza powyzszemi klasycznemi postaciauli moze choroba 
przebiegaé pod obrazem ci
zkiej neurastenji, z któr
 tez moze 
byé pomylona (paralysis neurasthenica), albo pod obrazenl 
kolejnym manji i zadumy (paralysis cyclica). Jezeli zas po- 
przedzily j
 objawy u,vi
du rdzenia tak, ze stanowi ona dal- 
szy jego rozwój, mówi si
 0 taboparalysis progressiua. 
W przebiegu choroby wyróznia si
 okres pocz
tkowy, 
okres pelnego rozwoju i okres k0I1COWY. Pad wzgl
dem s
- 
dowo-Iekarskim posiada najwi
ksze znaczenie okres pocz
tko- 
wy, gdyz objawy chorobowe s
 wówczas jeszcze hard
o niezna- 
czne, l11alo typowe i nlog
 byé dlatego latwo przeoczone. Mi- 
mo to moze chory w tym czasie dopuscié si
 przest
pstw, alho 
- tez dzialaé na szkod
 materjaln
 tak swoj
, jak i swej 1'0- 
dziny i moze byé uwazany za zdrowego z powüdu znikonlosci 
objawów. Dowodem znaczenia tego okresu choroby jest przy- 
padek tycz
cy si
 hr. Chorinsky'go.1). Chorinsky, obwiniony 
o zbrodni
 morderstwa
 byl przeduliotem badania psychja- 
trycznego, dokonanego przez trzech psychjatrów nieulieckich, 
podówczas najwybitniejszych, którzy uznali go za umyslowo 
zdl
owego w przeciwieilstwie do M
orela z Rouen i proOf. l\Ieyera 
z Getyngi. Morel, wezwany przez obllon
 do rozprawy s
do- 
wej w Monachjum, orzekl, ze obwiniony zdradza objawy cho- 
robowe, wskazuj
ce, ze do trzech lat rozwinie si
 uniego 
niedowlad post
puj
'cy. Zas
dzonego umieszczono w twierdzy 
Rosenberg, lecz juz po kilku miesi
cach musiano go prze- 
wiesé do zakladu dIa umyslowo chorych i tutaj nie odzyskawszy 
zdrowia, zakoilczyl zycie, a sekcja wykonana przez Zenkera 
wykazala w nlózgu i oponach zmiany wlasciwe niedowladowi 
post
puj
cemu. Naj-pewniejszem znamienieul rozpoznawczem 
choroby w okresie pocz
tkowym jest uzyskanie dodatnich wy- 
ników próby Wassennanna z plynem mózgo-rdzeniowyul me- 
tod
 oryginaln
, oraz odczynów Nonne-Appelta i Nissla-Wi- 
dala. Do innych objawów patognomicznych tego okresu na- 
lez
 objawy zreniczne, niekiedy objawy uwi
du rdzenia, dra- 
Zliw.osé, latwe' zapomjnanie, ruchliwa przedsi
biorczosé, albo 
odwrotnie ospalosé, biernosé, zawroty glowy, omdlenia, na- 


- 1) Por. H ag e n: Cho.rimky. Erlangen 1872 d B I IJ: m 
 n st 0 C k: 
Pgt lek. 1872.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0240_0001.djvu

			230 


pady drgawkowe, uposledzenie snu, wreszcie zespól przypa- 
dów neurastenicznych z myslami przymusowemi i obawami. 
W okresie pelnego rozwoju choroby zauwaza si
 remisje ob- 
jawów, trwajé!ce nieraz przez kilka miesi
cy, dü roku i dluzej 
z nast
p()\vyn1Ï nawrotami. W czasie remisji nikné! ostre obja- 
wy psychiczne manji, zadumy, liam
tu i 1. d., natomiast utrzy- 
mujé! si
 wspomniane juz objawy cielesne, oraz mniejsze lub 
wi
ksze ubytki intelektu, wywolane chorobé!. W tym okresie 
ulega chory napadom porazennym, które wySJt
pujé! nagle 
a odznaczajê! si
 utraté! przytomnosci i drgawkami po.do.bnemi 
do. padaczkowych lub udaro:wych, cz
sto 0 typie drg,awek Jack- 
sona. Po. napadach mogé! si
 utrzymaé mo.noplegje lub hemi- 
plegje spastyczne. Wreszcie okres ko.noowy, wspólny pod 
wzgl
.dem objawów wszystkim po..staciom choroby odznacza 
si
 zanikiem wszelkich zdolnosci umyslo.wych, mowy i ru- 
chów celowych, swiadomych. 
Niedowlad post
pujé!cy wykluclia juz w okresie poczqtko- 
wym wszelké! o.dpowiedzialnosé karné! Zla czyny chorych, na- 
kazuje juz w okresie poozé!tkowym umiescié chorego w zakla- 
dzie dIa umyslowo chorych i pobawié go zupelnie wlasnowol- 
nosci. Poniew,az choroba nie zna przerw wolnych a tylko pe- 
\vne zelzenia w swem nasileniu, 1. zw. remisje, przeto nawet 
w .okresie remi,sji muszé! chorzy byé uznan
 za niepoczytalnych 
i nierozporzê!dzalnych. Jedynie tylko detencja chorych w za- 
kl.adzie nie jest w okresie remisji be
wzgl
nie wskazana. 


Przyklady: 
L 25. Ciçikie obraienie ciata. Obraza religji. Gwalt publiczny. 
Dr. med. Kia-ZIÎiII1ie.r.z M., Jialt 36, lS!Ïedz
 iPe.wneg.o dn
.a p.rzoo 
swym d,omem wC., ISItnzelal na 'lllï.cy (I. KaTiabiÏ.na f,10berrtoweg 1 o. PIl',ze- 
chod

cego IchtOlpoa ikJlkolet'lliego :z ma1k
 pos.tnzeill w mmi.
, a gdy 
matka ,chlopoo zwrócila .s.i
 d.Q. lIl
eg{), a'by jej :sy.na zao'patr.zyl, ofukn
l 
j
 slowami, ze ,chlOlp.a,k IffilÛlZe m6wié .0 .s:zcz
ciJu, iÎ,z wafdJ g.o tylJoo w .ra- 
mi
, ,a1bowiem mienzyll w 1ego glO'Wc;. Naz.ajlllbrz w dzien niedzielny 
ud.aJ .s.i
 do ,küBdola pamafja1neg-o lila sum
 j tu w cz.asie kazania, po- 
m,imo c.ieple9 potl"y rom, wltO'zyl kJapeluS'z na gll()w
 ,a gdy mu zwrócono 
Ill.wag
, ze znaliduje sd
 w koSciele, .oSwitad'CJZyl, jiZ jest lysym, wi
 mu 
chlornno w gl.ow
 !Î lIDusi j
 Inalkryé
 W chwjl
 \potem iWydobyl z p-a- 
pier:oSn.icy Ipapierosa d ,za)paI.il .g,o .00. plomienia swiecy ,przy boc.znym 
Otlt3irzu. Gdy (ffiU wydarto z r
"k p
pJ.ero&a d 'll5ilo-wano .g.o wyprowa- 
dzié ;z ilrosdola., pocz
l wykrzylkiwaé j s.tawil .g,W\a.Ï'towny oipó:r. Na dwa 
d'll,i przoo ootatniem z,a1s.oiem wyjechal do. T., 

d wioozór po.wirócil 
obl1adowa'llY przedmiOltami, które beZ(poltr.zebnJe Z
lltpi1. W Jli.czbic l[1oa-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0241_0001.djvu

			231 


bytycll przedmiotów :liIlajdo.waJ si
 takie :karabinek flolberta. Naltych,.. 
mialSt IPO oOstatn
em 'Z.ajjSoilll 'Odwiezi.ono go do ;z.akl.adru dia umystowo 
chory,ch. Badanie d-okonane z polecenia 's:tdJu Ika:nnego wykazalo typowy 
OOI'iaz sz.alen'Stwa ;z pO!l1aZeni.ami, .charakterystyczny l\1'I01eniem zdTiOwda, 
sily, hog.actwa izd01noSci. Czyny, ja;k.i.Jch si
 doOpus.ci: uWlaz.aJ za proOSte 
. figle i zarty i dZ'iw.il Sii
lliezm
eil"niÏe, ze wladze s
d()fwe niemi si
 ,zaj- 
muj
 i faty.guj
 w .tej .sprawie lekaI"zy :psy-chjatrów, aby zbadali 
ego 
sb31n umy.slowy. 


2. Niedot-:stwo umyslu starcze (Dementia senilis). 
\Viek starczy zbliZa si
 wlasciwoSciami umyslo;wen1i do. 
wieku dzieci
cego. cz
sto do tego stopnia, iz nawet laika ude- 
rza to. powierzcho.wne po.dobienstwo, które tc
z okresla on po- 
toczn
 nazw
 starczego zdziecinnienia. Po
)bienstwo. to. jest 
jednak tylko. powierzchowne. Wlasciwosci bowiem dzieci
- 
cego. umyslu wynikaj
 z jego poczynaj
'cego si
 dopiero roz- 
woju i ksztalto.wall1io .si
, natom.Ïast wlasciwo.sci umyslu star- 
ców s
 nast
pstwem powolnego. zanikania UI nyslu, po.przednio 
juz r.ozwini
tego. Zanik umyslu stanowi wr
 z wywo.luj
cym 
go. zanikiem nlózgu epizo.d zaniku, któremu ulega caly orga- 
nizm starca, a który na zewn
trz objawia sl
 szeregiem ciele- 
snych znamÎ'o.n staros'ci, jak zmarszczkaIni fl(óry, starcz
 ob- 
wódk
 na ro.gówce (gerontoxon), zaém
 s()('zewek, drzeniem 
dala, -szczególnie palców r
k i j
zyka, I()ci.
zalymi ruchami, 
trudnem odddawan.iem miOiCZU, .zanikiem :oclolnoSci' plciowej 
i 1. p. Cielesnym znamionom starosci toW2}1
YSZ
 zawsze wla- 
sdwosci psychiCillne, które s
 tak typolWe. 1;,e usprawiedliwi.aj
 
nadanie im nazwy c har a kt e rus t ia 1: cz ego.. Na w laSci- 
Wo.Sci te skladaj
 s

: stopniowe .zanikanie ;.;do.lnosci Ziajmowa- 
ni'a si
 tem i odczuwania tego., co si
 dzieje w dalszem oJtocze- 
niu starca, natomiast ooraz silniejsze pr.lywi
zywanie swej 
uw.agi i uozucÏra do. tego., 00. si
 bezpo.
rednio. do. jego. o.so.by o.d- 
nasi (e go. ce n try z m), zw

ksZ'O'])a' wraiHwosé nastro.ju, 
który na blahe ;podniety oddzialywfl dluzej trwaj
c
 a malo. 
uspl'awiedliwio.n
 zm.ian
, gada:tliwoi,é, a uiekiedy wpro.st prze- 
ciwna jej m'rukliwo.sé i milkliwo.sé, upór a obok niego wielka 
po.datno.sé i uleglosé na wplyw dfJ.l
h o:lób, wreszcie upadek 
pami
ci tem szczególnie znamienny, 
e tyc.:.zy si
 zrazu trudniej- 
szych szczególów, jak na
, imio.n wlasn.ych, dat i 1. p., a na- 
st€
pnie wszelki,ch n.owych zdobyeity i WI azen. Niezdolno.sé za- 
cho.wania w pami
i no.wych wrai:en s,prawia niech
é i nie- 
ufnosé starea wzglc;dem no.wosci (neophobia). conajmniej
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0242_0001.djvu

			232 - 


skeptycyzll1 wzgl
dell1 tychze i kaze ll1U je pOll1ijaé przy ró- 
wnoC'zesnem podnoszeniu i wyslawianiu wrazen i zdarzen da- 
wniejszych (sen es laudatores temporis acti), szczególnie tych, 
które go ll1ile dotykaly. 
Niedol
stw.o umyslu starcze lnoze si
 -objawiaé tylko na- 
sileniell1 wymienionych wlasciwosci starczego charakteru (de- 
méntia senilis simplex). Chorzy staj
 si
 wtedy lnalostkowymi, 
nie dozwalaj
 na zadn
, najbardziej uzasadnion
 zn1Ïan
 po- 
rz
dku domowego, we wszystkiem widz
 zamachy na swe pra- 
wa i przywileje, uparci staj
 si
 niedostçpnyn1i rzeczowynl 
przedstawienioll1 w drobiazgach zyciowych, a ulegaj
 latwo 
WplYWOlll i podszeptom w rzeczach zasadniczych. Te!! to ob- 
jaw j.ako nast
pstwo niedostatku rozwagi nabiera donioslego 
znaczenia praktycznego, albowiem chorzy pod jego wplywen1 
trwoni
 nieraz swe ll1ienie na nieopatrzne zakupna, daro- 
wizny i legaty, lub tez padaj
 latwo ofiar
 wyzysku drugich 
osób, które pochlebstwem, zach
t
 lub I11p. obietnic
 lllalzen- 
stwa wyludmj
 od nich ich zasoby materjalne. Z tego tez 
powodu zdarza si
 nieraz znaw.cy badaé starc6w przed s
deln 
00 do ich r.ozporz
dzalnosci w chwili zawierania un1ów, kon- 
traktów, malZenstwa lub .co do rozporz
dzenia olStatni
 wol
 
na korzysé obcych osÓb a na szkod
 swych rudzin. Pam.j
é 
chorych podupada wybitnie tak, ze zczasem zapOlninaj
 w lot 
° tell1, co przed chwil
 zaszlo, nie IllOg
 znalezé przedmiotów 
lub przyborów, które przed chwil
 mieli w rEice, szukaj
 ich 
uporczywie wszçdzie, a cZEisto ll1aj
 je w r
ku. Gdy pami
é 
swiezych wralen jest tak m,ala, to na.odwrót pami
é przeszlo- 
sci, szczególllJie z lat mlodosûi tak zywa, ze ulegaj
 nieraz zlu- 
dzeniu, iz s
 jeszcze mI odYIll i, ze zlliajduj
 si
 w SWYIll domu 
rodzicielskiu1, ze s
 jeszcze dzieémi (puerilismus), ucznimlli, 
ze musz
 spieszyé do szkoly, mówi
 .0 sobie jak dzieci w trze- 
ciej osobie, kobiety zapominaj
 swe nazwisko po m
zu, a wy- 
lllieni'aj
 
awsze tyl
o paniensk'ie i t. d. Luki pami
ci'Owe za- 
pelniaj
 .nieraz fantastycznem,i konfabulacj.amli, które jednak 
nie zdradzajq nigdy t.akiego braku krytycyzmu, jak konfabu- 
1acje chorych .na ll1iedowlad Po.st
pujqcy. Stale üÏerpi ich orjen- 
tacj,a CiO do czasu, nie_ znaj
 wi
c daty biez
cej, a po podaniu 
im roku biez
cego i I'1oku kh ur,odzenia lliie um,jej
 obliczyé 
swego wieku. W kon'ûOwym ükresie swego iStanu dozlliaj
 
w nocy majaczen' ° tresci, zaczeDpni
tej ze roarzen z czasów 
swej mlodosc.i.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0243_0001.djvu

			-233- 


Na tie naszkicowanego tu obrazu prostego niedol
stwa 
unlyslu starczego m'Og
 wyst
pié epizodyczne objawy, które 
zniewalaj
 otoczenie do oddania chorych do zakladu. I tak 
nastrój chorych nloze si
 staé silnie przygn
bi'Onym, mog
 
wyst
pié urojenia malosci, zwykle pod postaci
 urojen grze- 
sznosci, choroby, nicosci i potwornosci, które cz
sto wywo- 
luj
 l
k (n1elancholia senilis). Stan ten moze z czasem lnin
é, 
choé cz
sciej utrzYlnuje si
 trwale. lnni znów chorzy okazuj
 
nastrój podniosly i zadowolony, wyjawiaj
 urojenia wielko- 
sci pod postaci
 urojenia sily, zdrowia, potencji plciowej i 1. p. 
W mysl wzmozonej z
dzy plciowej (a przy podupadlej ciele- 
snej zdolnosci plciowej) roj
 projekty InalZeÜskie, plodzenia 
dzieci, staj
 si
 nieskrOlnni w wyrazaniu si
 i w czynach, do- 
puszczaj
 si
 ekshibicjonizlnu, zgwalcenia i shaÜbienia osób 
nieletnich (mania senilis). Niekiedy znowu wyjawiaj
 uro- 
jenia przesladowcze i ci
glej obawy, ze padn
 ofiar
 zalnachu 
na swe zycie, czesé i lnienie (paranoia senilis) i wnosz
 skargi 
na dOlnnielnanych lub blizej nrreokreslonych wrogów. 
Postaé starezego niedol
stwa unlyslu, zwana pre sb y o- 
fr e n j
, odznacza si
 uderzaj
cYln niepokojeln ruchowynl 
chorych, którzy na wet lez
c w lózku, ustawicznie zatrudniaj
 
swe rçce, to zwijaj
.c i gniot
c, to znów gladz
c i prostuj
c 
zmi
t
 posdel. Szczególnie cz
ste s
 ruchy ich r
k podobne 
do ruchów przy praniu lub szyciu. Nieraz tez bawi
 si
 wla- 
snYln kaleIn. Poza ten1 uderza u chorych gadatIiwosé, 1. j. bez- 
ladne opowi;adania, pozhawiOl1e üi
glosci z powodu ustawi- 
cznego zapon1inania w
tku i z powodu wadliwego przestawia- 
nia, opuszczania lub przekr
cania slów. Wreszcie zjawiaj
 si
 
czasem padaczkowate napady, Olnalny, urojenia i zalnç1. Pres- 
byofreni,a moOze po kilku tygodniach lub miesi
cach ust
pié, 
jednak lnoze si
 po pewnym czasie pOll1!owié podohnie jak i ma- 
nia senilis. Jako dalsz
 atypj
 starczego niedol
st\va unlyslu, 
zblizon
 sz.czególnie do presbyofrenii nalezy wymienié c h o- 
rob 
 Al z hei In era 1), która wyst
puje bardzo cz
sto jako 
przewczesne starcze niedot
stwo ulnyslu, 1. j. pojawia si
 nie- 
kiedy juz w 40 roku zycia. AnatOlnicznie zaznacza si
 bard.zo 
znacznym zanikiem lnózgu i po,wstawanieln Ûogów w siatce 
glejowej; najznaczniejsze zlnil3.ny spotyka si
 w platach skro- 
, 


1) POlI'. T. S d [ffi ,c h ,o,w d.c 'Z
 0 looor.obie Atlzheimera. Gaz. ..
k. 
1913. - E. Fr e y: Zeilt5chr. f. d. ges. Neur:ol. u. Plsycl1. 1915. T. 27. 
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0244_0001.djvu

			234 


nll(Hvych i w gyrus angulari.s. Obraz kliniczny odpowiada 
presbyofrell'i
 z zam
tem, która w ci
gu kilku lat doprowadza 
do bardzo znacznej t
poty umyslowej z objawami a fazj i 
i .apraksji. 
Niedol
stwo umyslu starcze pojawia si
 zwykle u osób 
w wieku powyzej 60 lat równie c-z
sto u m
zczyzn jak i u ko-' 
biet. Dziedzicznosé czyni pewne osoby do niego sklonnemi, 
a ujawnia si
 ono nieraz dosé nagle po przebyciu ostrych 
chorób, zapaleó i t. 'p. Obraz anatomiczny 1) polega na za- 
nîku mózgu, którego zwoje obwodowe s
 w
zsze, rowki i ko- 
mórki szersze, .kora ZJas cieósz
, komórki zwojowe s
 Uuszczo- 
wo lub harwikowo zwyrodniale i posiadaj
 wakuole, tkanka 
gIiowa przerasta lilosciowo, lecz nie jakosOiOWio, IlJaczynia s
 
miazdZyûowo zmienione, wreszcie opona mifèkka jest mlecznie 
zgrubiala, leciZ nie zrosni
ta z kor
 i bez nacieku komórko- 
we
o. 
Choroba jako trwala i nieuleczalna usprawied}'iw
a po- 
trze',>
 zupelnego pozbawienia chorych s:wej wl.asnowolnosc:i, 
jakC'tez uznanie ich za nieodpowiedzialnych Zia swe czyny. 


Przykfady: 
L. 26. Nierz
d z krow
. 
Józef K., lat 60, :i onaty, -ojciec dwo
g.a d:zieci, przychwycomy na 
go(r.:+c-ym lliczynku, pl'zyzna-l 'SJ
; ä.i .od dlu
szego cz,a'SiU. obcuje cielesnie 
z '1lTf)W
. Badan:ie .stanu urnyslowego stwjerdzilo znamilona podesdego 
wü.,ku, w sZlczeg61uoSd iZn.a,cZln
 mi-a.idzycc; .t
t.nÏic, d:r.iooie starcze pal- 
rnw r
k. ,eh&! oCiÎc;.i1aJy. P,od :wzgl
dem .psyd1i.cznym LStwJer.diZOiIlo d.obr
 
parnic;é wydarzen z przesdo&ci, natOIniast laotwe ,z.apomin3lnie wyda- 
.rzen s.wie.iy.ch. Bad,any mie pami
a, He .ma lalt, twd.erd.zi, .ie roo.ie 
25a ilTIo.ie cr 'Wi
cej, nie umie ,od.ró.inié .gminy 00 pow,i'atJu ft Jrnaju, me 
wie, 001:0 sroi na Iczele .panstwa, twierdzi, ze 'W01S!kJ.em dowod;zi »lI1'aj- 
star;szy, roo.ie kapitan, la :mooe i cesarz«. Wyr
az t.warzy starrcz.o t
y. 


3. Obll\kanie na tie miaidiycy tc:tnic. 
l\Hazdzyca t
tnic sama jako taka nie wywoluje jeszcze 
psychozy, 'Ü ile Die poci
gnie za Siob
 w mózgu zaniku elemen- 
tów nerwowych wskutek niedostatecznego odZywiania mózgu. 
W tym ostatnim r3.Z]ie wyst
p:uj
 objawy umyslo:we niejedno- 
lite. Obrazom psychi,cznym, zauwazanym u odnosnych cho- 


1) PoOII". Si iIll eb ow de .z: Badani:a 'I1l3.d anat. .p,a1tol. o.t
piem.a star- 
czeg
. Pam. 11ow. lek 'w.arsz. 1912. T. 108.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0245_0001.djvu

			. . 


- 235 


rych towarzy.sz
 zwykle objawy cielesne, zwi
zane z mlaZ. 
dzyc
 naczyn, jak sz urn w uszach, émienie si
 w oczach, po- 
lowicze widzenie (hemianopsia), 3phasia, apraxia, hemiple- 
gia i 1. d. Objawy psychiczne wyst
puj
 zwolna i zaznaczlaj
 . 
si
 z poczqtku w!Zmagaj
c
 si
 apatj
, zanikaniem przedsi
- 
biorczoSci i wytrwalosci, wreszcie szybkiem i latwem nuze- 
niem si
. Objawy te stw:arzaj
 u chorych uczucie psychicznej 
prózni, które sprowadza przygn
bienie a niekiedy afekt sil- 
neg
 l
ku. Pami
é chorych a mianowi'cie zdolnoSé zapQmi
- 
tania szybko podupada, to tez choryrn hrakuje w rozDiowie 
cz
sto slów odpowi1ednich, nie lllOgq sobie przYPuffiIllieé lta- 
zwisk osób znajomych i przedmiotó'\v. Pocz
tko;wy obraz psy- 
chozy stopniowo nasila si
 z hiegiem czasu az do rozmiarów 
zadumy z urojeniami treSci przygn
biaj
cej, najcz
sciej hi- 
pochondrycznej albo tez do rozn1Ïarów psycho
y l
kowej, mo- 
gqcej trwaé nawet przez kil ka tygodni. Psychozy l
kowe pole- 
gajq na maj-aczeniaoh, wskutek których chorzy zapoznaj
 swe 
otoczenie, uWla:lJaj
 .si
 za ci
zkioh grzeszników, pot
p'ionych 
i za kar
 pogrzebanych lub spalonych zywcem. L
k wywo- 
lany przez tak
 
resé ,rnaj-ac:zen sklania ich do niepokoju, na- 
,vet do zamachów 
amobój'czych. Niekiedy wyst
puj
 objawy 
pS)'lchiczne bezposrednio po napada-ch udarowych, wywol.a- 
ny'ch b
dz wynaczynieIÜem krwi w mózgu, b
dz tez jego roz- 
rnifikczeniem. Obraz psychiczny, jaki si
 wówcz.as zauwaza, od- 
pOWli.ada niedol
twu urnyslowemu (dementia postapoplectica) 
z powolnyrn zanikiem zdolno.sci intele
tualnych. Stan niedo- 
I
stwa umyslOlwego powstaje jednak cZ
Sciej u chorych, któ- 
rzy ulegali slabyrn tylko udarorn apoplektycznyrn, zaZillacza- 
j
cyrn si
 naglymi zawrotami glowy, przelotnemi drgawkami 
lub krótkotrwal
 tylko nie.przy.tomnosci
; slabe bowiem udary 
n;>zgrywaj
 si
 w korze mózgowej. Natomiast ti c:horych, któ- 
rzy przebyli silne udary 'apoplektyczne, stan .umyslo.wy moze 
byé do kon.ca zyda wzgl
dnie praT\vidlowym. 
Chor.zy na psychoz
, powstal
 na tIe .miazdzycy naczyn, 
musz
 byé uznani za niewolnych do odpowiedzi.alnosci za swe 
czyny, winni byé takZe wczesnie zupelnie ubezwlasI1Jowolnieni. 
Czyny, jakich chorzy ei mog:}. si
 dopuScié, s
 te same, których 
dopuszc
aj
 si
 chorzy na starcze niedol
stwo umyslu a wi
 
przedewszy,stkiem -przest
pstwa plcioiWe. Najwi
ksze znaczenie 
posiada choroba pad wzgl
em cywilno-s
dowym, a to ze 
wzgl
u na zdolnosé walania i f1olJporz
dzania o.sll3Jtni
 wol
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0246_0001.djvu

			236 


Niezdolnym do waznego w obliczu prawa dzialania lub do 
waznego ro.zporz
dzenia sw
 ostatni
 ,vol
 b
dzie mozna uznaé 
osoby dotkni
te lniazdiyc
 t
tnic n1ózgowych dopiero wtedy, 
jezeli si
 u nich stwierdzi bardzo znaczne st
pienie pami
ci 
i poj
tnosci, oraz zubozenie wyobrazell. i poj
é. Niekiedy moze 
byé choroba powodem zaczepienia waznosci n1alzenstwa, za- 
wartego przez osoby wiekieln podeszle. I wówczas talde orze- 
czenie lekarskie musi si
 opieraé na wyniku badania wladz 
umyslowych, które, jezeli b
d
 w powyz podany sposób upo- 
sledzone, usprawiedliwiaj
 wykluczenie zdolnoscÏ zawarcia 
malZenstwa prawnie waznego 1). . , 


4. Kila mózgu i inne psychozy. 
K i I a m ó z g u (lues cerebri) wyst
puje anatomicznie 
albo przewaznie w postaoi ogniskowej, 1. j. w postaci kilaków 
mózgowych, albo tez przewaznie w postaci wi
cej rozlanej, 
polegaj
cej na zlnianach Heubnerowskich w t
tnicach mózgo- 
wych. ZalezIlJie od wspomnianych zmian obraz kliniczny kily 
mózgowej wykazuje pewne nieznaczne róznice. Obu postaciom 
towarzysz
 objawy ,cielesne ogniskow
 i ogólne, mianowicie 
objawy ucisku mózgowego z ta:rcz
 zastoinow
 (przy postaci 
kilakowej), zwolnienie t
tna, polowicze widzenie (hen1ia- 
nops/ia), porazenia mi
sni ocznych, l.niesienie odruchu zrenic 
Jla swiatlo, hemiplegje, helnianestezje, n1onoplegje, drgawki 
padaczkowate lub udaro
vate, objawy poraienia w mowie, po- 
Iykaniu, oddawaniu stolca i moczu. Obraz psychiczny przed- 
stawiG si
 jako niedol
stwo ulnyslu z uposledzeniem i uby- 
tkan1Î pami
ci, wypelnianymi przez konfabulacje, z epizody- 
cznem podnieceniem lub zamroczeniem przytomnosci pr.zez 
gromadne halucynacje. Niekiedy obraz s.taje si
 podobnym do 
obrazu niedowladu post
puj
cego (pseudoparalysis progres- 
siva), od którego rózniÏ si
 tem, ze chor.oba wyst
puje wcze- 
sniej po przebyciu kily niz niedowlad, us.t
puje szybko po 
swoistem leczeniu lub 00 najmniej doznaje po niem znaczrtej 
poprawy, za
nac?a si
 objawl3.mi ogniskowymi a brakiem za- 
burzen mowy, wlasciwych niedowladorwi, wreszoie brak:iem 
zmian w plynie mózgordzeniowym (próha 'Vassermanna, Non- 
ne-Appelta
 Nissla- Widala). 


1) P'or. K rn 'a 'P e: Die forens. Bedwtlllng der Gehi:rnl3rterioskle.rosc. 
Vjschr. f. g. Med. 1920. Tom 60.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0247_0001.djvu

			- '237 


W czasie trwania chor.oby odpowiedzialnosé za czyny 
1 wlasnowolnosé s
 zniesione. 
W przebiegu n 0 w 0 t wor ó w m ó z g U 1) m'Üg
 si
 zja- 
wk psychozy w postaoi apatji, braku energji .j sklonnosci do 
spi=!czki. Niekiedy zauwaza si
 zaburzeni.a pami
ci w postaci 
konfabulacji. 
Rozsianemu stwardnieniu mózgo-rdze- 
ni 0 wem u (sclerosis disseminata) mog
 towarzyszyé zabu- 
rzenia psychiczne w postaci egzaltacji manj'akalnych z wzmo- 
zon
 drazliwosci
, albo tez przeciwnie w postaci depresji. Roz- 
poznanie tla psychozy jest latwe na podstawie objawów cie- 
lesnych, wlasciwych stwardnieniu (nystagnlus, tremor inten- 
tionalis, spastyczne por,azenia nóg, clonus patellaris, objaw pa- 
luchowy Babiilskiego, mowa skanduj
ca i 1. d.). 


5. Psychozy po urazie w glowc:. 
Psychozy, wyst
puj
ce po urazie w gtow
, s
 Jeszcze 
dot
d malo zbadane. Do psychóz tych nalez
: 
W st r z 
 s n i e n i e m ó z g ü w e (commotio cerebri) 
zaznacza si
 natychmiastow
 utrat
 przytomnosoi, wymiotami, 
zbledni
ciem, zwolnieniem t
tna i oddychania i 1. d., a p	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0248_0001.djvu

			-238- 


nastroju a przedewszystkiem niestosunko
v
 drazliwoSci
, 
z powodu których chorzy wpadaj
 w gwaUOIWny gniew pod 
wplywem blahych pobudek. Z tego powodu s
 chorzy dla oto- 
czenia niezwykle przykrymi. Pami
é swiezy.ch wydarzen sl.a- 
bnie, chorzy wyczerpuj
 si
 latwo przy jakiemkolwiek 
aj
- 
ciu i zal
 si
 na bole i zawroty glowy, szum w uszaoh i ci
z- 
kosé w glowie. Zazwyczaj s
 przygn
bieni. Stan ten moze si
 
z biegiem czasu pogorszyé i przejsé w nieuleczalne zniedo- 
I
znienie umyslu z okres.owym ostrym zamçtem (dementia 
po
ttraumatica 1). 


6. Psychozy spi
czki nagminnej (Encephalitis lethargica epidemiea). 
W przebiegu spi
czki nagminnej 2) (encephalitis epide- 
mica lethargica et choreiformis), która W ostatnich killul la- 
tach stala si
 przedlniotem usilnych badan, pojawiaj
 si
 
zmiany psychiézne, które Laignel-Lavastine 3) ujmuje w na- 
st
puj
ce typy: 1) let a r g i c z n y, odznaczaj
cy si
 spti
czk
 
wzgl
nie sennem zamI'oczeniem przytomnosci; 2) typ z m a- 
jac zen i e m ,odznaczaj
cy si
 zludzeniami zmyslowe.mi, nie- 
pokojem ruchowynl, dezorjentacj
, I
kiem i podnieceniem, 
sklaniaj
cem do gwaltownych ozynnosci; 3) pad a c z k 0 w y 
w postaci padaczki Jacksoil1la lub padaczki prawdziwej; 4) m a- 
'n jak a I n y; 5) meI anc hol i c z n y, który dol
cza si
 
zwykle do obr
u choroboMTego po okresie letargicznym 
i 6) heb e f ren i c z n 0 - kat a ton i c:z n y 
 stereotypj
 
ruchow
, autom.atyzmami i gibkosci
 wo.sko
v
 czlonków. Jako 
psychozy, które :wyst
puj
 po przebyc.iu wl.asciwej eh oroby, 
spostrzegano stany ma}aczen, ostrego zam
tu, dalej stany P,O- 
dobne do psychozy Korsakowa i stany katatoJ1Jiczne i neura- 
sten
czne. 
Obraz anatomiczny przoostawia si
 jako krwotoczne za-, 
palenie mózgll, rdzenia i opon (meningoencephalomyelitis 
haemorrhagica) w nast
pstwie zakazenia jadem swoistym, do- 


1) Por. P. S c h r Ö der: GeisteSSltörungoo nalch Koq>fverletzungen. 
Stuttgart 1915. 
2) POT. A !I" It w d n sik d: Enreph. lethe ct chorei£Oirrnis. Pgl. lek. 
1920. Nr. 4; P i Irt z: Kiillm spostrzezen i uwag !Z 
alkresu Bymptoma,tJO- 
l()gjd Spoi
cz:ki i t. d. Pgl. lek. 1921. Nr. 2 d Rev.ne lIleilllI'. T. 37. 
8) Les .troubles psychiques de l'oncéphaJiile épid. Gaz. .de hop. Civ. 
et milw 1921. Nr. 25 j 26.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0249_0001.djvu

			239 


t
d jeszcze nieustalonym. Rokowanie ma byé lepsze co do zy- 
cia, niz co do uleczalnosûi zmian psychicznych. 
Znaczenie s
do'\Violekarskie tych typów psychicznych jest 
o tyle mniejsze, 0 ile obraz chorobowy cielesny zn1usza oto- 
czenie chorych do rychlego oddania ich do zakladu. 


Przykfady: 
L. 27. Przyt-:pienie umyslu po urazie. (jankowski i Wachholz). 
Wl-adysJaw F., .a
ent handlowy, lat 37, uderzyl si
 w glow
 
w chwili 'zder.zenia dwóch Wo.zów tramwajo,wych, stradl przY1tomnooé 
i .pami
é az do ,chwili, gdy .g.i
 'znal1azl w swem mi e.szkalniu. W niespeliUa 
miesi
c dokonane hadanie z polecenia 's
du w ce1u ubezpieozenia do- 
wodu 'slWiier:dzilo u :bad.wneg-o s'zereg -objawów .mrówno .nerwOl\vy,ch jak · 
,i llm}'islow)'ICh, które zniewolily do lorzeczeni.a, ze ,badany, oQik.azuj
cy 
oIbjawy cZ
SoiowegiO niedowl,adu .pr.awostronnego, wzmozerna odruchów 
Sci
gni.st)'lch, 'z,miennos.ci la%cjj .sema, ,
boczen w mowie (z.Wloln:Ïenia i .lek- 
k,iego zacinani.a 

), WZiIDozOlnej WI1ailLwosd na podniÏety IZ:mY61owe. 
przejawiaj
cej .s.i
 'w:strz
saniem .caJ:ego ciala, dermografji, WZllioi,ooego 
pocenia Sii
 'plo lewej .st,r-onie \CÎ-al,a li w.str,z
snieni.a 'bl
dnika usznego pra- 
wego, nad,to :pos
pnego przygn
bieniJ3 dottkni
ty jes.t choroib
 nerwow
, 
któm jest nast
stwem. doznanego w}'ipaodku ,w ,tramw3Öll. Poniewaz 
objawy !Umysl'()we, 'poleg,aj
.ce w pierwszej 'chwili na utr.acie przy- 
bomnoSci, na5t
pnie zas na przy,gn
biellii.u i d.r.azIiwosai, .w ,ci
gu obser- 
wa.cji ,chOlrego zmniejSozyly rs.i
, odinies.iOlno w or.zeczeniu pnz)'lczyn
 calego 
s'taml,choTiobowego 'Pr.zypusz-cza-ln:ie do niezn:ac
nego wynaczynienia kJ-wi 
w oponach mÓZiglOwy,oh. W 'P

é '
es.i
cy pózniej stwierdzono stan po- 
przednio opisany 'u hadanego przy haJdaniJu g,o z po.locenia S
dll ka.r- 
nego w sprawie przeciwko moto.rowemu tramwaJu, jwko Silwaw.cy wy- 
padlm. Poniewai mi
dzy badanym a lZarz
dem tr.amwaju nie dosdo 
do rzgody, wyto.czyl 'bad,any temUJi z.ar.z
d'O/Wii spór cywi1ny 0 od.szko- 
doOwarue. W d'WIa la,ta po piww,szem ba-daniu zarz
dzil s
d hand,10wy 
ponowne jego zbadanie, które wykaz'ato II nieg-o: dI'zenie przymkni
- 
ty,ch powiek, okrCisowe dI1.ien:ie konczyny gór.nej p.rawej, wzmolienie 
od..r:u.chów k01anowY1ch i poIDudliwosci mechami,cznej mi
s'l1ii.owej, derm-o- 
grafj
, nad'mienne pocenie si
, pr.zYSlpiesa:enie d zmienn
é t
tna, wre- 
szoie oblawy p:sychkzne j.aJk zahamowanie biegu my:s.li, w.ietk
 dI1aili- 
wosé, przygn
bienie nasbrojll z pltaczliwosci
 za 1ada ,najslabs.z
 'pod- 
niet
. Na podstaWIie powyis:zeg.o wy.niku badaniJa orzocz,ono, ze Wlady- 
slaw F. cie.r.pi na pSyJChonerwi,c
, wywotan
 Wyïpadkiem d-oznanym 
wsród ja'zdy tnamwa.jem i Oikreslono z,af'azem ubr,at
 jeg.o IZJdolnos.ci:oa- 
robkowej. W tym QstaJtinim wzglc;diZie oSW1ÏiadcWiIlo .siC; z.a .zupebn
 utrat
 
zd,olnos.ci zar:obkowaniÏa pnzez JciTha (3-4) pierrwszycb. mies.i
y po 
wypadJku, naostc;pnde Z'M lJa mnn.ie
eniern .zdolJnOOci. zarobkiowej az po 
chwil
 obeonegoO hadan1a 0 66 2 / 3 %, W rok póz.niej z'aI"Z
dzil s
d ape- 
la-cyJjny ponoOWiIle Zlbadanie powod..a, które dtalo ten lSam wynik z t
 
tylko 'rózfiliiC
, ze ohj,awy umyslowe staly siC; ,obeonie wyJhitnJejs.ze. Stwie-r- 
dz.ono mianowicie w da1szym ci
gu zwolndenie 1()lm mySleni.a, nieza-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0250_0001.djvu

			240 


r.adnosé, .o.Qi
i:alosé, apatjc; i 'Przygill
bieniÏe nasbroju z latwem popad.a- 
;}liem w .pla-cz. 'V dwa Iata Ipózniej odoikoll'3Il1e Ibad;anie prywaJtne (J.an- 
kowski) w ,ce1a.ch ugodowy,ch s:kapitalizow.anJa przys
dz.onej badanemu 
.rocznej renty, stwier,dzJl.o lIladal .ut1rzymuj:,!.cy SlÎc; stan poprzedni a obok 
tego{) pocz:'!tki miaz.dZy-cy t
tnj.c. Poniewai nie doszJ;o do zg.ody a po- 
wód wniósl s.karg
 Is:,!dow
 0 przyznanie mu dalszy,ch kosztów le- 
czeruia, z,arz:,!dzil s
.d hand10.wy pono'Wne jegQ zbadanie w dwa Iata 
pózn
ej, t. 
. L'Îioz:'!,c od chwi1i wypadku w 7 lat ipo nim. I to badanie 
dato. wynik iZgodny ,z poprzedniemi z t
 rói:ni,c:,!, ze badany byl mniej 
drai:liwym, natomi-ast wi
cej pr.zygn
b10nym sw:oim st-anem, :Ze wyra- 
z,al wsród placzu r()'ba.w
, iz -popadnie w z.upetn:,! n
dzc;, ze 'Pami
é jego 
byla jeszcze wi
ceö uposledzona, zwJI3Szcza co do wyda:rzen swiezych 
i ze zd.rad:zal przyt
pienie intele.ktualne. WresaJCÏe w trzy 13lta po .tem 
Qistatmiem bad.aJ!1:Îu nast:,!pilo .zejscie smierteme WI,adyslawa, poczem 
t sp.adkÜ'bie:rey jego wniesn skar,gc; pr.zeciwko ;zarz:tdo.wJ tramwaju 0 od- 
s1Jkodowamie, .mo.lywuj:tc j:,! tem, ze Smieré .badanego pozostaje w 'zwi
z- 
ku z doznanym wy\pad.kiem. W miesi:,!,c :po .smierd .wy-kOlnana sekcja 
z pole.ce.nJa s
di\.l .cywilnego 'W.skuteik z-g-ody stron spór wjod
-cy'ch nie 
wykaza-la iadnych z,mian w kosciach ,oza'Szki, IW .oponach mó:zgowych 
mi
kJkÎtCh, w mózgu 'i jego naczynia-ch ,a jedynde :tylko 'nie.zIlJacz;n.e z
ru- 
biende ,o.gniskowe ,czc;soi pnedniej .opony twardej. Natomiast wyïkaJZ.ala 
znaczne .zmiany w .aorde iÏ 'W :t
tni,oalch .wiencowy1Ch se.rca o.raz znaczne 
rozszer.zenie se.r,ca (15 cm dlugie - 15.5 cm. oSzerokie) bez pr.zerostll 
mi
snJ.a .sercOIweg.o. Na podstawie tego wYI1liku üdniesioIliO przyczync; 
smierei .do pO'r.azoo.i-a serca clrooo,bowo ,z.mienioff1ego .niezaleznie od do- 
zlltaneg,o przed 10 laty wypaodku. P,r.zypadek Ipowyzszy przedstawia przy- 
klad urazoweg.o pIrzyt
p,ieniÏa umyslu 'W poj
u KI"Iaepe1ina, 0 kt6rem 
poprzód -byla mowa. Obra:z psy.chi,cz'l1Y odznaüz,al si
 d1ronkz.nym pr.ze- 
biegiem j zr,azu jakby popraw:'!, .na

pniÎe stopniowem pOigarszamiem 
si
. Na pierwSozy plan wy.suwaly siC; obj.awy Jia:twego nuzenia siC;, upo- 
sledzenia pami
oi zwlaszcz.a co do wy.darzen swiezych, wielka dra.zli- 
wosé, ,J'1ouadowuj
lcR 
c; rr1Ïe.kiedy afektem gniewu (w jednym z ta- 
kich afektów dopus.c.il siC; badany .obrazy .zaSitc;pcy prawnego za.T'.z
du 
tnamw.aju iÏ oopo.wiadal z/a :ni
 przed s
dem tka:myïm, lecz byl uwoi- 
niony od odpowied1JÎ,alnos.oi na podstawie 1000zeczenia, które wykl:u- 
czyto uniego 'poczytal'l1()isé), pr,zygn
bienie .i powoJny Illpadek inte- 
lektua1ny. 


VI. Choroby umyslowe na tIe chorób zakainych. 


Chorobom zakaznym towarzysz
 nieraz w róznych okre- 
sach ich przebiegu psychozy odznaczaj
ce si
 zawsze uposle- 
dzeniem swiadomoSci i przytomnosai, halucyna.cjami i uroje- 
niami. Psychozy te powstaj
 nagle, szybko pot
guj
 si
 w swych 
objawach i zwykle ust
puj
 nagle. Czas trwania ich jest krótki. 
Psychozy te nie s
 jeszcze dot
d nalezycie zbadane. Kraepelin 
rozróznia cztery rodzaje tych psychóz a mianowicie:
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0251_0001.djvu

			241 


1) 1\1 a j.a c zen i ego r:,! c z k 0 w e (delirium febrile). 
2) M a j -a cz e n i eos t r e zak a z n e (delirium acu- 
turn). 
3) M a jac zen i e z w y c z e r pan i a (delirium ex 
inanitione vel exhaustivum, dementia acuta). 
-1) 0 s t re 0 bI:,! kan i e c z y I i 0 s ,t r y za m 
 t (amen- 


lia). 


J. Majaczenie gor
czkowe (Delirium febrile). 

Iajaczenie wywolane gor:,!C'zk:,! .pojawia .si
 zawsze 
w chwÜi, gdy choroba zakazna dobiega sz:czytu swego nasile- 
uia. \V majaczeniach tych wyróznia siç 4 stopnie ich nasile- 
uia. 'V pierwszym stopniu zauwaza si
 uczucie ci
zkosci glo- 
wy, wieik:,! wrazliwosé i przykre suy, tI'api:,!ce chorego. 'V 8to- 
pnin drugim ulegaj
 chorzy iluzjom i halucynaojon1 przede- 
ws?ystkiem w zakresie wzroku i sluchu, które chory uwaza Zet 
rzeczywiste wrazenia, odbierane z tZewn:.!trz. Chorzy mimo 
lyeh halucynacyj umiej:.! si
 jeszcze chwilami orjellitowaé b:.!di 

aIni, b
dz tez pod wplywem zwracania si
 do nich i nawc- 
lywania ich. Chorzy s:.! przytem n
espo
oj'l1.i, 11az wi
cej we- 
solo, raz znowu sn1utnie nastr'Ojeni. W trzecÏ,m stopniu nasi- 
lenia jest przyton1noséchoryoh zlamroczona tak, ze nie po- 
znaj
l ani na chwil
 swego otoezenia, s:.! wielee nies.pokojn;, 
ruchliwi i gwaltowni. Wres-z.cie w czwartym stopniu nastç- 
puje uspokojenie s.i
 poprzedniego podniecenia jako wyraz na- 
staj:.!cego porazeI1ria; Iez==! spokojnie, skubi
 r
kami swe okryc:e 
i nuucz
 niezrozumiaie pod nosem. Wsród spi:.!ezki nast
pu.ie 
sn1ieré. Maj ' 3lczenie gor=lezko:we m,a zawsze charakter zblizony 
do ci
zkiego snu i jest zaWSiZe wybitniej:sze w nocy, niz za 
dnia. Majaczenie gor
czkowe, wyst
puj
ce w przebiegu dJay,- 
cowego iZapaIe.'I1ia pluc pobudza chorego do l
ku, pad wply- 
wen1 którego chorzy s.taj
 si
 niebezpieczni d'}.a siebie. Z. wla- 
snego doSwiadczenia znamy przypadki samobójstwa takich 
chorych przez skük z pi
tra i pr'.Zez otruci'e si
 si,arkanem mie- 
dzi. Z drugiej strony jednak moze chory pod wplywem m.aja- 
czen st.aé si
 takze niebezpiecznym dIa otoczemia, np. moze 
podpalié, okaIeczyé, wzgl
dnie pozbawié zyda otacmj:,!ce go 
osoby. 


2. Majaczenie ostre zakaine (Delirium acutum). 
MajaozenJie ostre moze wyst:.!pié w nast
pstwje pozornie 
tak niezn
cznych za}{.azen jak zapalenie gardla (angina), dro- 
Psychopatologja qdowa. 16
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0252_0001.djvu

			242 


bne rOpnle skórne (furunculosis) i 1. d. Odznacza si
 silnen1. 
zamroczenienl przytomnosci, gromadnymi halucynacjalni 
prnykrej tresci oraz niepokojem ruchowym, który sklania 
chorych do rzucania si
 po lózku, zgrzytania -z
bamiy wykrzy- 
wiania twarz
 i do krzyków. Choroba konczy si
- zwykle 
smierci
 po uplywie jednego do dwóch tygodni. Sekcj
 stwier- 
dzono w tych przypadkach zm
tnienie plynu nlózgordzenio- 
weg<> pod oponami mi
kiemi przez nagromadzenie SJi
 \v nim 
leukocytów, niekiedy zas takZe przez bujanie tkanki glejowej 
i zmiany rozpadowe w komórkaoch zwojowych. 


t 


3. Majaczenie z wyczerpania' (Delirium ex inanitione vel exhausti- 
vum, dementia acuta). 
W nast
pstwie wyczerpania ustroju, np. przez choroby 
mkazne z chwil
 ustania gor
czki, pojawi,a si
 nagle i- gwalto- 
.wnie majaczenie charakterystyczne przez zamrlOczenie przy- 
tomnosci, gwaltowny zam
t z sennemi halucynacjan1i, gonitw
 
mysli
 szybk
 zmian
 nastroju i silnem podnieceniem rucho- 
wem. Chorzy wypowiadaj
 urojenia niedorzeczne b
dz to tre- 
sci podnioslej, ze s
 np. zbawicielami swjata, b
dz tez trescÏ 
przykrej, np. ze padaj
 ofiar
 otruda. Majaczenie to trwa 
kilka godzin do ktilku dni, rmdziej dluzej a odróznia si
 od 
majaczenia gor
czkowego ostrym zam
tem, mniej silnem za- 
mroczen
em przytomnosci i gonitw
 mysli. 
Innyni razem zauwaza si
 'po przebyciu chorób zak
znych 
dluzej trwaj
ce stany psychotyczne, których cech
 jest po- 
s
pny nastrój, latwosé nuzenia Sli
, trudnosé zbierania mysli, 
rzadko xas halucynacje i urojenia. Stan ten nazwano 0 s t I' e m 
n i e dol 
 IS t wem u m y s I u (dementia acuta). Roknwanie 
jest na ogól dobre, chociaz niekiedy stan si
 utrwala. 


4. Ostre obt
kanie (Amentia). 
\ 
Pod nazw
 ostrego obl
k:ania (amentia) opisal Meynert 
psycho

, odznaczaj
c
 si
 zam
tem, rozprz
zeniem mysli, zlu- 
dzeniami zmyslowemi, utrat
 zdolnoscÏ orjentowania si
, 01'0- 
jeniami i podnieceniem ruchowem. Obraz Meynerta, zbyt ob- 
szernie zakreslony, obejmowal w sobie rózne psychozy jak 
ep iz 9 d y schizofreniczne z podnieceniem wyniklem z chwilo- 
wych halucynacyj, manj
 z zam
tem i 1. d. Kraepelin- i Bon- 
höffer ograniczyli obraz ostrego obl
kania czyli ostrego za--
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0253_0001.djvu

			i -
-- .' 


243 


---. ..-- ---- 
. 


rn
tu do przypadków, których czynnikiem aitjolo.gicznYlll Si! 
stwierdzalne a poprzedzaj=!ce je zakazenia lub san10zatrucia 
lub tez wreszcie ostre wyczeDpanie przez cho.ro.bypoprzód 
przebyte. 
W przebiegu choro.by zaznacza si
 okres zw.iastunny.. 
trwaj=!cy przez kilka tygodni lub tylko. przez kilka dni, jezcli 
cho.ro.ba wyst=!pila np. wsród po.logu. W o.kresie zwiastunnynl 
za
=! si
 cho.rzy na bole i zawro.ty glowy, na o.gólne niedoma- 
garria, oslabienie i na nielllozno.sé zebrania swych n1ysli. Po. 
pewnyn1 czasie trwania tego. o.kresu zjawiaj=! si
 nagle, nieraz 
w ci=!gu kilku go.dzin gro.madne halucynacje, wskut(k których 
zanika zdo.lno.sé o.rjento.wania siç a przytOlllno.sé ulega zanuü- 
czeniu. Nastrój chorych jest l
kliwy, placzliwy a niekiedy pod- 
nieco.ny i po.l=!czony wtedy z go.nit\v=! n1
pHi i niepo.ko.jenl ru- 
cho.wyn1. Na tyn1 stopniu szczyto.wego. nasilenia utrzynluje 
si
 cho.roba przez szereg tygodni, nlÏesiçcy a nawel dluzej niz 
przez ro.k. Cho.flo.ba w naj.wi
kszej li.czbie przypadków ko.itczy 
si
 wyzdrowienielll a wydarza si
 przewaznie u kobiet, zwla- 
szcza po. porodzie, wzglçdnie wsród po.lo.gu (dawna mania 
puerperalis), po. znacznych utratach krwi i po. san10zatruciach, 
np. w przebiegu przewlocznych cho.rób nerko.wych. 
Znaczenie s=!dowü-Iekarskie choro.by podo.bnie jak i po.- 
przednich jest 0. tyle podrz
dne, 0. ile cho.ro.ba wyst
puje nagle, 
jest pod wzgl
delll objawów jaskrawa :i zniewala otoczellie 
cho.rych wczesnie do. umieszczenia ich w zakladzie. Z lego. 
powo.du nie Illaj=! cho.rzy spo.so.bnosci do. ko.nfliktu z po.rz=!d- 
k.i
m spo.lecznym. Krótka trwa
o.sé tej cho.ro.by jak i poprze- 
dni-ch nie daje wskazania do. zalecenia cho.rych opiece prawa, 
albo
iem .skoro. chorzy po.zostaj=! w zakladzie, przeto. pozo- 
staj=! tem salllen1 po.d tYlllczaso.w=! opiek=! prawa. Po.zhawie- 
nie ich wlasnowo.lno.Sci byloby do.piero. wówczas wskazane, 
gdyby bieg cho.roby si
 przedluzal a nadzieja po.wro.tu do 
zdrowia gasla. 


Przyktady: 
L. 2
. Morderstwo wlasnego dziecka. 
Anna G., lat 22, od-byla pOiI"ód piÏerrws.zy 25 ,wrzesnia silami. .n.a- 
tury
 )lJimo ZI1JalCZ:n
'Ü osla:bieni.a wstawala .chwil,ami z lói'ka, 'P,()cz
w.s.zy 
od Iczwartego dJnia po -porodÛe. Pr:ze:z dwa tygodnie po porodzie g.o- 
r
cZ1kowaJa, :nadto -nie 
ypial!a po tllIo-cach, gdyz dzjeci
 byl-o niespo- 
kojne z .powodu, iz uie ll1lialJa pro dost.rutlciem PQlk!a:rmli. Nie 'sypia-Ia przez 
ten ,czas po noc ach takie j dlatego, ,ze gdy ,zamkn
1a oczy, ,zwidywaly 


'" 


.. 

 
J
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0254_0001.djvu

			( 


244 


!;î
 óej ja:k;îd slra	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0255_0001.djvu

			245 - 


nej lodygi: z alkoholizmu. Codzienne niem,al doswiadczenie 
nczy. ze w wi
kszosci przest
pstw przeciw bezpieczei1shvu 
zdrowia, zycia i czci odgrywa rol
 bodzca .naduzyoie napo- 
jów alkoholowych tak, ze mozna wyrazié zdanie. iz cz
stosé 
przestçpstw u danego spole
eIlstwa jest zalezna scisle od roz- 
powszechnionego w niem nalogu opj1stwa. Z zestaw.iell sta- 
tystyczny.ch 1) wynika, ze w Nielllczech istnial zwi
zek miçdzy 
alkoholizmenl a zbrodni
 w 41.7% dochodzell karnych, 'v. Bel- 
gji w 50%, w Holandji w 75-80%, w Sz,wecj-i w 74.4%, w Nor- 
wegji w 44.4%, w Szwaj.carji w 36.4%, w Szkocj,i i w Irlandji 
75-90%. Kitzinger 2) obliczyl na podstawie statystyki ba wa1'- 
sk1ej za r. 1913 ilosé ci
zkich i srednio ciç:zkich przestçpstw, 
popelnionych na tie alkoholizmu na ós,m
 czçsé 64.000 .zas
- 
dzei1 karnych wogóle 3). Kazuistyka codzienna naszych s
!dów 
karnych li policyjnych poucza, jak dalece wielka liczha prze- 
st
pstw pozostaje w zwiqzku z alkoholizmem. Ze nasze spole- 
czeilstwo n.ie grzeszy wstrzemi
Zliwosci
, dowodz
 oblliczenia, 
wedle których b. Król. Pol. wydalo w ostatnich dÛesiqtkach 
lat 19 wieku na alkohol 32 miljony rubli (Rothe), byly zabór 
pruski 200 miljonów marek a sam tylko powiat krakowski 
600-800 tysi
cy koron! (Pollliklo). 
Alkoholizl11 111usÏlal z natury swych skutków zajqé nwag
 
ustawodawców, którzy posWJi
cili mu stosOWl1e ustçpy w usta- 
wach karnych i cywilnych. \rVedle ustaw karnych (
 2 c. austr. 
u. k.) sprawca nie odpowiada za przestçpstwo, jezeli je po- 
pelnil »w stanie zupelnego npojenia	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0256_0001.djvu

			r-- 


246 


jest w pierwszym rz
dzie wa2m-a dIa s
dziego, który stopieil 
upojenia. pods
dnego ocenia w najwi
kszej lic'Zbie wypadków 
san1 bez pOlnocy znawców. 
Objawy, które wywoluje naduzycie jednorazowe alko- 
holu, t. j.. objawy ,alkoholizmu ostrego.. ujmuje toksykologja 
w trzy okresy, 1. j. wok r esp 0 d c h mie I e n i a (stadium 
crapulosum), 0 k re s u p i c i a (stadium ebrietatis) i .0 kr e s 
z up e In ego up 0 jen i a (stadium temulentiae). W pier\v- 
SZYIll okresie zauwaza si
 podniecenie psychiczne, podobne do 
lekkiej lllanji; podpi1y jest euf.orystycznie usposobiony, n1a 
poc'ZuC'Ïe wzmozenia swych sil cielesny{
h i un1yslowych, za- 
pomina 0 swych troskach (alkohol »zalewa mu robaka«), staje 
si
 wi
c 
wesoly, ozywiony i r.ozmüwny. r niektórych osób wy- 
st
puje w miejsee podniecenia psychicznego stan depresji tak, 
ze staj
 si
 slTIutni i nawet zyciu swemu nieehQtni. W okres.ie 
drugim WZlTIagaj
 si
 objawy poprzednie, zaznacza si
 poczy- 
naj
ce si
 porazenie ruchowe, wskutek którego zatruci n1ówi
 
juz z trudnosei
 i belkotliwie a chód ich staje si
 chwiejny, 
zataczaj
cy, inne zas ruehy niepewne i niezborne. W O'kresie 
trzeein1, zwanym takze okresem Garniera, upojony trad przy- 
tomnosé, lezy n
eruchO'n10 jak kloda, zrenice jego s
 rozsze- 
rzone, O'ddech staje si
 .ci
zkim i charez
cyn1 (porazenie pod- 
niebienia n1Ï
kkiego), pobudliwosé i odruchy nikn
, twarz si- 
nieje, t
tno jest nikle i przy.spieszone. Poniewaz W okresiÏe trze- 
dIl1 czlowiek upojony jest niety&o nieprzyton1ny, ale takze 
i bezwladny
 
aten1 nie n10ze si
 w tym cZJasie dopuscié zadnego 
wogóle czynu. I\Ioze on staé si
 w tym czasie przedmiotelll 
pr'Zest
pstwa, natomiast nie moze byé nigdy jego podmiÏlotem. 
J ezeli zaten1 n1a si
 oceDJié stan upojenia czlowieka obwinio- 
nego 0 przest
pstwo, popelnione w stanie upojenil3 alkoho- 
lem, to n1.ozna z góry wykluezyé uniego upojenie zupelne ezyli 
upojenie w okresie trzecim a mo
na jedynie tylko przyj
é upo- 
jenie 'Z okresu pierwszego lub drugiegO'. Stan podchmielenia 
alkoholem nie usprawiedlJiwia uznania pods
dnego za nieod- 
powiewialnego w O'bliczu prawa za swe czyny WÓWCZ'3.S podj 
te 
albowiem chociaZ juz w tym okresie smll.okrytycyzm si
 ob- 
niza, to jednak nie w tym stopniu, aby mozna mówié 0' po- 
zbawieniu f10ZUIllU, ani 
ez przytomnosé nie j"est tak zamro- 
czona, aby mo:ina mówié 0 bezprzytomnosC!Î. J ezeli natomiast 
okaze si
 z dochodzeIliia, ze pods
dny okazywal w chwili 
po:pelnienia ezynu obj-awy wlasciwe okresowi drugiemu - opil-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0257_0001.djvu

			247 



t wa, wówczas Wlnno si
 uznaé go. nieo.dpo.wiedzialnym za 
swoje dzi
lanie. Przy ocenianiu . o.kresu opilstwa za okres 
drugi nie mozna polegaé na jednym tylko. objawie, po.danym 
przez swiadków, a szczególniej nie mo.zna 'po.legaé na zacho- 
waniu si
 pami
cj z czasów krytycznego zajscia. Pami
é bo- 
wiem zachowuje si
 wówczas 1'o.zmaicie. Zda1'za si
 cz
sto., 
ze o.so.by, które tylko. ulegly pie1'wszemu ok1'eso.wi upojenia, 
nie pami
taj
 po. otrzezwieniu zajsé z tego. czasu 1), po.dczas 
gdy osoby, któ1'e o.kazywaly objawy d1'ugiego ok1'esu, b
d
 oka- 
zywaé pami
é p1'zynajmruiej cz
sciow
 czy1i suma1'yczn
. Ró- 
wniez nie 111o.ze stano.wié dowodu, wykluczaj
cego. upo.jenle 
d1'ugiego stopnia o.koliczno.sé, ze po.ds
dny w chwili a1'esiZto- 
wania go 
a p1'zest
pstwo. udzielil p1'zesluchuj
'cym go. odpo- 
wiedzi t1'afnych na pytaruia, tycz
ce si
 jego. Ünienia, nazwiska 
i 1. d., uczy bo.wiem do.swiadczenie, ze upojeni i wtedy zam1'o.- 
czeni w swej p1'zyto.nlnosci zyskuj
 j
 na krótko w chwili 
doznania silnego. w1'azenia, jakie si
 I
czy zich a1'esztûwaniem. 
Po. wyt1'zezwieniu si
 pods
dny nie palni
ta zwykle nietylko 
zajsé z czasu zam1'oczenia, ale takze i z czasu swej k1'ótkiej 
przytOluno.sci w chwili a1'esztowania go.. 
Przest
poa, który do.puscil SiÏ
 czynu, b
d
c upo.jony al- 
ko.ho.lenl, ulega wówczas karze za przest
pstwo, jezeli b
dzie 
4o.wiedzio.nem, ze s.prowadzil u siebie stan upojenia rozmyslmie 
w tYUl eelu, aby si
 w stal1lie tym czynu do.puScié. Nato.miast 
wo.lny jest o.d o.dpowiedzialno.sci za czyn wyst
pny, po.pelniony 

v stanie przypadkowego. upojeruia a o.dpowiada tylko. za o.pil- 
stw.o, scigane równiez w d1'l()dze ka1'nej. Kade s
dzi, ze upo- 
jenie alko.ho.lem nie powinno. wo.góle uwalniaé p1'zest
pcy o.d 
o.dpo
viedzialno.sci ka1'nej. Do.sw
adczenie uczy, ze dzialanie 
alko.holu jest 1'o.zmaite u 1'óznych o.sób; gdy jedne s
 wówczas 
weso.le, 1'ozmo.wne, zaczepne i gwaltowne, to inne znów s
 
smutne, placzliwe, potulne, mi
kkie i se1'deczne. W mysl przy- 
slo.wia »in vino. ve1'itas«, lub w mysl zd.ani:a Niemców, ze »al- 
ko.ho.l niszczy politu1'
«, alko.ho.l odslania cha1'akte1' czlowieka 
takinl, jakim o.n jest z natu1'Y. Czlowiek w stanie t1'zezwynl 
opanowuje swoje uczucia i pop
dy hamuj
cyn1Ï wplywalni 1'0.- 
zumu, któ1'e wlasnie alkohol w pie1'wszynl i1'zfidzie po1'az.a. Na- 
gly ubytek tych wplywów odslania istotn
, ,1. j. »nag
 dusz
c 


1) Por. Ka d e: Die ZllIrech:ruung VO'l1 Straftatoo d,ie im aThohol 
Dàmmerzustaond hega'llgen sill1d. Väschr. f. g. M. 1918. Tom 56.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0258_0001.djvu

			248 


czlowieka. C
lowiek pierwotny spolocznde, z natury sklonny 
do brutalnlOsci, opano,vuj
cy t<: sk}onnosé wplywami r.o
lHllU, 
ruusi j
 ujawnié i -SJtaé si<: groznym dIa otoczenia, gdy alkohol 
zniszc.zy jego ro.zumOiW
 zdo.lnosé panowania nad sob
. Kade 
s
dzi, l1ie bez raoji, ze skoro kazdy zna swoje ukryte sklon- 
nusci wzgl
dlliie wady .a znajorTI'osé t
 zdra
a najlepiej tenl, 
ze je tlumi, - za.tem powiÏnien odpowiadaé za czyny, popel
 
nione w upojeniu alkoholowenl, jezeli bodaj f1az si
 .0 tent 
pf1zekonal, iz w slanie upici.a traci panowanie nad sob
 i do- 
puszcza si
 przest
pstw. Natomiast Lewin 1) domag.a s.i
 8ta- 
nowczo uwolnienia przeS't
pców od odpow,iedzialIlioSci karnej 
za przest
pstwa, popelIlJione w przypadkowym stanie upoje- 
nia, wzgl
dnie zlagodzenia tej odpowiedÛalnos.ci, domaga si
 
atoli 'zarazem, aby wpierw znawca wypowiedzial zawsze swe 
zdanie 0 staIlJie upojenia pods
.dnego. Zdanierll Lewina nikt 
nie zJllta swej ogólnej a zwlaszcza juz chwilowej odpornosci 
wzgl
dem alkoholu, który w dodatku .tak czçsto by.wa ohecnie 
zanieczyszczany alkJoholem mety]owym, olejk,ami niedogonu 
(fuzlu) i t. d. 


2. Upojenie patologiczne alkoholem. 
Obraz ostrego zatrucia alkoholeln, opisany poprzednio, 
moze ulegaé znl!ianie indywidualnej i to tak znacznej, ze staje 
si
 raczej podobnym do obrazu zanuoczenia ulnyslu. 13 01 :).- 
czonego ze stanem znacznego podlliiecenia, halucynacjanli, za- 
p()lzn
1\vaniem sytuacji, l
kiem i napadarni wsciekloSci. Takie 
niezwykle obrazy ostrego upojenia a1koholem niejednokrotnie 
o barrlzo krótkim przebiegu zwiemy obrazelll u.p 0 jen i a 
pat 01.0 g.i cz neg o. Azeby alkohol wy\Vo
al obraz upojenia 
patol'Ogicznego, musi istnieé u danej osoby wlasciwe USpOiSO- 
hienie, które raz jest stalem, a innym razent tylko przypadko- 
wem. Usposobienie stale do upojenia patolog.icznego wytwa- 
rzaj
 stany psychopatyczne a takze dlugotf'Wale naduzywanie 
alkohol u (alooholismus chronicus). Os.oby psychopatyc7ne 
a tak samo osoby dÛ'tkni
te alkoholizmem przewlocznYlll od- 
znaczaj
 si
 poza sklonnosci
 do upojentia patologieznego takze 
znlI1Jiejszon
 odpornosci
 na alkohol wogóle (intolerantia alco- 
holica), która na tem polega, ze na wet bardzo m31e dawki al- 


1) Die Be6t.r>aflllJn€ de.r a1kohol. Tnmikenheilf,. Münch. med. \Ysdu. 
1921. Nr. 45. l
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0259_0001.djvu

			- 249 


koholu sprowadzaj
 u nich ohjaJ\vy upo
en
a. Usposobienie 
przypadko\ve do patologioznego upojenia stwarzaj
 wszelkic 
czynniki, które oslabiaj
 ustrój a witic: osl.abieI1'ie us
rvjupo 
przebyciu os.try.ch chorób, znuzenie fizyczne prac
, dluzs
a 
bezsennosé, upal albo nuozy, duszn:a atmosfera, silne afekty 
i 1. d. 
Upojenie patologiczne zaznaCZia si
 tenl, ze osoba dana 
l'Zçsto po uzydu nlalej ilosci alkoholu staje .si
 nagle wielce 
drazHw
, tw.aI'Z jej zaczerwiell'ia si
, wzrok jej staje si
 n1art- 
WYUI i dzikim. Chorzy doznaj
 nagle gnomadnych zludzeil 
zn1ysl.owych w zakresie wzroku a I'Izadziej sluchu i tr3Jc
 pod 
ich wplyweIl1 zdolnoM' orjentowania si
 w sytuacji. Poniewaz 
tresé zludzeÜ zmyslowych bywa zwykle grozna, przykra i agre- 
sywna, zatem ulegaj
 afektowi l
ku lub ,,
soieklosci. Niekiedy 
jednak ulegaj
 tylko zamroczeniu przytOlnnoSciÏ bez pohudze- 
nia psychicznego i WÓWCWiS sprawiajé,! wrazenie jakby senny.ch 
a wzglçdnie pl'zedstawiaj\! si
 jako sanlnambulicy (trance state 
Crothers'a - samnanlbulismus alcoholicus). Po krótkiem trwa- 
niu powyzszych stanów popadaj
 chorzy w sen glçboki i twar- 
dy, z któreg.o budz\! siç z zupeln
 l1'iepamiçoi
 zajsé z czasów 
trwania z.amroczenia. 
Upojenie patologiczne o.dgrywa W'ielk
 rolç z tego po- 
wodu, ze 'chorzy dzialaj
 "\v .chwili jego trwania pozornie ce- 
lo.wo i swiad01nie i dlatego mtQg
 byé poci
gani do odpÛ'W1ie- 
dz
alnosC1Ï karnej za czyny, jakich siç Wól\VCZ1as do.puslZczaj
. 
Czyny te s
 zwykle jaskrawe .i w skutkach swych doniosle, 
jak n"lorderstwo i podpalenia. Przypadki u.pojenia patologi- 
cznego opisali 1l1li
zy innyn1i Mierzejewski 1) i Blumenstock 2). 
\V przypadku Blumenstockia 53-letni lesniczy, wypiwszy Ila- 
czczo kilka kieliszków wódki w przeci
gu kilku godzin, prze- 
rwal nagle rOizn1olW
 urz
dow
 z pe.wnym ciesl
, chwycil za 
duheltówk
, zmiierzyl si
 do. niego, poczem mówi\!c: - »zaraz 
ci
 zastrzelç« - wypalil do niego z odleglosci dwóch krokó\v. 
Po wystrzale okr\!zyl kHkakrotnie sw
 ofiar
, mÓl\vi
c: - 
kto 
to zr:obil, co si
 stalo, to dzieci zrobHY$:, .- poczem udal siç 
do swego mieszkania i tu Z3raz usn
l twardo. Po aresztowa- 
niu go nie maal pami
ci calego zajscia. 


1) 
rzY'czynck do naouki 00 .atkoholi
mie. Pgl. lek. 1884. 
2) Orzcczen1a Wydz. leik. U. .J. Kraków. 1885. Z. I, .str. 112.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0260_0001.djvu

			250 


Przyk
ady: 
L. 29. Morderstwo. 


l>a wel D., alkoholik przewloczny, pr.aoowal .od wozesnego .f\ana 
przy ladoO'waUli'll pi:asku rzocZlnego -na w.o-zy i p1'zy tej sp-osobnos.oi po- 
klócil s.i
 z jednym z woinÎoCów. Kolo g-odz. 11-4tej Iprze.d rpoludnJem 
zaprzcstal d,alsze9 pracy, wypil w S'zyn:ku dwa kubkà wód.Jci, :po.czem 
wal
sal sä
 b€Jz celu poo m,i, es.oie .af 'znalazlszy si
 :k.olo g-odz. 4-tej na 
pla.c.u 'targow:ym, odlegJ)"'m od miejs.ca, w którell1 .z:aj
ty byl pra-cé!, 
zblizJl si
 do 
edne.go z st,oj wynjJ{ ujem[}y. \V or.ze,czenilll z.aZlna,czono, ze ,obwiniony dopuocil 
siC; zarzuconeg,o mu czynll w SitaIllie naglego ;z'3JlllJIioozenia umyslu, wy- 
wolanego pl'zez niezwy:kle 1. zw. pat.olOlgli'czne oddzd.a.}ywanie bad
.nego 
dIa alkoh.ol. Do wY5't
pieni.a t€Jgo z,amroczenia 'przyczynH s.i
 u bad a- 
nego niew
tpliwó.e sta/n wzauoZonej ipOli
dliwosci przy .Zlnies.i.onej zd.ot- 
no&ci ,pJdowej.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0261_0001.djvu

			251 


3. Psychozy po zatruciu tien kiem w«:gla. 
Cz
stosé wielka zaczadzen usprawiedliwia znaczenie pra- 
ktyczne stanów psychotycznych, jakie tak cz
sto towarzysz
 
zaczadzeniu, wzgl
dnie jakie wyst
puj
 tak cz
sto u osób oca- 
lonych od smierci z zaczadzenia. 
Juf wsród zaczadzenia zjawiaj
 si
 niekiedy objawy psy- 
chotyüzne, .jak przedewszystklien1 zludzenila wzrokowe przy 
otwartych oczach 1). Niekiedy przejawia si
 zaozadzenie, zanim 
nast
pi utrata przytomnosci, stanenl podobnym do upojenia 
alkoholowego w drugiIn jego okresie. Osoby uratowane od 
smierci z zaczadzenia, odzyskawszy przytomnosé, Ü'bjawiaj
 
niepamiçé zdarzen nietylko z czasu swej bezprzytonlnosci, lecz 
takze z czasu poprzedzaj
cego bezposrednio chwil
 jej utraty 
(amnes;a retroact;ua). N-iepami<.'{' wsteczna moze niekiedy 
u nich byé tak znaczn
, ze wogóle nie Inog
 sobie nic uswia- 
don1Ïé ze swojej przeszlosci. Chorzy staj
! si
 zaten1 wówczas 
podobni do dzieci, nie posiadaj
cych jeszcze przeszlosci. Do nie- 
pami
ci wstecznej nl0ze s.iç jeszcze dol
czyé n,iezdolnosé zap a- 
mi
tywania wydarzen, które siç rozgrywaj
 \vobec chorego 
przez pewien czas po uzyskaniu przezen przytonlnos.ci (amne- 
sia anteroactiua): Powyzsze defekty panlif2ciiOWe n1og
 ulec 
cz
soiowen1u wypelnieniu przez konfabulacje, a wówcza,s obraz 
psychotyczny zbliza si
 do obrazu psychozy Ko:rsakowa. 
Do wzgl
dnie cz
stych znÛan, w'yst
puj
cych u osób ura- 
to,wanych od sn1-Ïepci z za.ozadzenia, zaliczaj
 si
 zaburzenia 
w mowiealbo w postaci afazji psycho
11otorycznej, albo w po- 
staci a fazj i amnestycznej czyli senzorycznej. Ostatni rodzaj 
afazji l
czy si
 zwykle z parafazj
. Chorzy slysz
 wypow1iadane 
do nich slo.wa, ale ioCh nie rozunliej
, wypowil3daj
 salni nie- 
" które slowa, lecz niewlasciwe i nie odpowiadaj=,!ce zadawa- 
nemu in1 pytaniu. Jako najlzej.sza postaé zaburzen w n10wie 
moze wyst
pié uposledzenie Inowy w postaûi podobnej do za- 
burzeIi. przy niedowl'adzie post
puj
cym. Zaburzeniom w 1110- 
wie n10g
 towarzyszyé obj-awy popazenia polowidzego. W szyst- 
kie powyzsze zn1iany n1og
 byé albo nast
pstwem naruszenia 
odnosnych osrodków :przez bezposredni wplyw tlenku wçgla, 
albo tez nast
pstwen1 zastoj u krwi w naczyniach krwioiJ1o- 
snych n1ózgu i powstania ,zakrzepów. W pierwszym wypadku 
zmiany te ustfipuj=,! z c
asen1 zupelnie, w drug.im srtaj
 si
 trwa- 


1) Por. 1\1 Olt e t: Ann. d'hyg. pub!. 1894. Nr. 3.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0262_0001.djvu

			- 252 


lenli, choeiaz d'OlZnaj
 z c.zasem nieznac.znej poprawy. Lewin 1) 
przeczy temu, by tlenek w
gla uwazaé za truci
n
, dzialaj
c
 
bezposrednio na elemen:ty nel1wtOwe lub zdoln
 sprow.adzié za- 
kJ1zepy krwü. na sposób fermentów, jednak pr,zeezenie jego jest 
niezgodne ze spo6trzezen , iami dokonanelni W ostatnich czasaeh 
przez nas, .przez Kijonk
 i przez Katza :!). Sfany psychotyczne, 
spostrzegane u osób uleglych zaezadzeniu wystçpuj
 albo za- 
, 
raz po ustal1tiu objawów ZJaczadzenia albo tez dopiero po uply- 
wie pewnego czasu. I jedne i drugie nlog
 byé 'l11niej lub wiçecj 
nasilone i ZJaznaczaé si
 tymi salnymi obj,awami. Stany te 
przedstawiaj
 raz obraz podl1tiecenia nlanjakalnego a na wet 
zam
tu, trwaj
cy przez kJilka godzin do kilku dni i pol
ezony 
z zludzeniami zmyslowemi, nieflalZ takze i z urojenimni, in- 
nym razem z,as obraz depl
esjii z urojenian1i hypoehondryczne- 
mi' i afektem lçku. Gorsze roko\V1anie daj
 stany asteniczne
 
eharakterystyczne przez apatj
, biernosé i rozpad osobowo- 
sei, te bowiem n1aj
 ,sklonnosé do 'prze}scia w nieuleczalny stan 
zniedolçznienia umyslowego. \Y reszcie zauwazano juz t'akze 
obrazy niczem 6i
 nie rózni
ce od psychozy Korsakowa oraz 
obrazy wielce podobne do niedowladu postQPuj
'cego (pseudo- 
paralysis ex intoxicatione), od którego siç odrózniaj
 zaeho- 
waniem odruchu zrenicznego i brakiem wyhujalych urojeIi, 
wlaSciwych n i edow I,adow i. 
Znaczenie ;s
dowl()-lekarskie psyehóz, wywolanych zaoza- 
dzeniem, tlumaczy siç przedewszystkiem z
dal1Jiem ohorych 
wzgl
nie ich rodzin odszkodowani,a od tyeh osób, które po- 
nosz
 win
 wypadku zaczadzenia wzgl
dnie tak cz
stego Z3- 
trucia gazem s'wietlnym, dobywaj
eym siÏç z nieszezelnych rur. 


4. Inne ostre zatrucia. 
Z posród innych truoizn wywoluj
 obj'awy Ipsychotyczne 
nast
puj
ee trucizny: . 
Ol ó w, w z g I 
 d ni e je gü sol e, sprowadzaj
 w raiZie 
ehron,icznego zatrncia znany a klasyeznie opisany przez Tan- 
querel'a des Planches'a obraz, nazwany przezeil: encephalo- 
pathia saturnina, objawiaj
ey 'si
 majaczenianl-Ï z gwaUownenl 
podnieceniem lub bez niego (delirium vel mania satllrnina), 
albo tez stanelll silnej psy.ehicznej depresj.i. 
----- 
1) D:ie Kohlenoxydverg
ftru.I1Jg. Berljn 1920. Stro 285-306. 
:!) P,alrz W'a eh hol z: :\ledy,cYill.a s(!diowa, wy,d. 11. Kna.ków 1920. 
Str. 329 .i 330.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0263_0001.djvu

			253 - 


F 0 S f 0 r sprowadza niekiedy przed smieroi
 Oistre ma- 
jaczen1ia .a w przypadku Cöstera 1) wywolal u pewnej kobiety 
obraz zblizony do :ostrego upojenia alkoholeln. 
A t rop i n ,a, wzgl
dnie jej surogat w i I e z a j a god a 
wywoluje objawy ostrej nl l anji, podczas gdy pokrewna jej d a- 
t'u r y n a lub jej surog.at bie I u il (Datura strammonium) 
wywoJuje raezej stan otr
twienia (stupor), jaki widziaJ w je- 
dnyul przypadku Blumenstoek 2). 'V przypadku tym zJodziej 
podal pewnej kobieeie pilwo zapI'iaw1ione bielun
em, poczem 
padla ona w stan otr
twienia. \V ezasie którego widziala, jak 
zJodziej wynosil jej nlienie, nie byJa jednak w stanie si
 ruszyé. 
C h lor 0 f 0 r m wywoJuje niekiedy stany Inanjakalnego 
podniecenia, pol
ozonego z zamroezeniem pI
zytonln{)sei i z llIie- 
pami«zci
 po ust-aniu ehoroby. Stany te wyst
'Puj
 u usypianyeh 
chloroformem wkrót.ce po przebudzeniu S\i
 i mog
 trwaé przez 
kilka godzin. 'V jednym z naszyeh 3) przypad.ków trwal stan 
taki u m
zyzny lat 26 przez 3 godziny po obudzeniu si
 z nar- 
kozy. Chory byl I110CnO podnieoony li ustawieznie liezyJ na 
koOpy. Uderzala zarazem uniego wielka sugesty.wnosé. Podan
 
Inu nazw
 przedmi'otu, lub zwierz
ia podohwytywal w lot 
i HezyJ np.: 1 pies, dwa psy i 1. d. az do 60. W drugiln naszyul 
przypadku tr.walo podlllieeenie manjakalne przez godzin
 po 
obudzeniu si
 z narkozy a ohory obj-awial uro
enia wielkoSci, 
u \vazaJ .si
 za gen
usza i odnosiJ Sli
 do lekarzy w sposób wy- 
I1'iosly i pogardliwy. Podniecenia te przeehodzily w stan wy- 
czerpani'a i gl
bok,iego snu. Po obudzen
u stwierdzono u obu 
zupel'n
ni'epami
é z ezasów manjakalnyeh 'podnieceil. 


't 


B. Otrucia przewloczne. 
I. Alkoholizm przewloczny' (Alcoholisrnus chronicus). 
Naduzywanie natogowe napojów alkoholmvych sprowa- 
dza z biegiem czasu szereg przypadów cielesnych i umysJo- 
wyeh, które Magnus Hus nazwal alkoholizmem przewlocznym. 
Obj=awy cielesne alkoho1iznlu pr
ewlocznego polegaj
 na 
rozszerzeniu si
 naczyil skórnyeh w twarzy, szczególniej na 


.. 


1) V,js.ch!r. f. tg. M. 1899. Tom 17. Stro 62. 
:l) 0 5.mieroi .pO'zor:n
. P'gl. pol. 1884. 
J) 'W a.c h h () I 'z: Spos.trzeZenia nad nr3!f'koz
 chlorofo.I'ilD.oow-q. P
l. 
lek 1
91 j Lall1rgenboc
a Arob. f. Chli.r. 1892:
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0264_0001.djvu

			254 - 


, 


nosie i policzkaeh (acne rosacea), na szybszem stwardnieniu 
t
tnie, na s.uuszczeniu mi
snia sercowego, przewlocznyul nje- 
zyeie zol
dka z wymiotami rannemi na ezczo (vomitus matu- 
tinus ebriorum), na wstec.znyeh zmianaeh w
tr	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0265_0001.djvu

			255 - 


, 


nury. W celu uwÛ'lnienia si
 od niego spiesz
 co zywo wprawié 
si
 w stan swahodniejszy przez uzycie alkahalu, którym, jak 
mówi
, zalewaj
 rahaka. 
alogowi pij-a;cy abjawiaj	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0266_0001.djvu

			256 


nae nast
puje walle lub bardzo póino, wskutek czego akt 
pkiowy przedluza si
 nad mi:ar
 li staje si
 dia zon dolegli- 
wym. Chorzy tlumJacz
 .sobie uohylanie S!Î
 zon od obowi
zku 
m.alzenskiego ioh niewier'.I1JOsci
. W ten sp06ób pows.taje u r 0- 
jen 
 e n i e w j ar y In a I zen ski e j znanlienne dia alkoho- 
li'zmu chronicznego. Inne urojenie, 0 wiele od poprzedniego 
rzadsze, polega . na s a In 0 0 ska r z a n .i u s i 
 0 przesfçp- 
stwa, które w danej chwTili zajmuj
 opinj
 .publj,.czn
 a ktorych 
nie s
 bynajlnniej sprawca.mi. Chorzy domagaj
 si
 wówczas 
upor1czywie zas
dzenia. Vl sprzecznosci z nieufl}.osci
 do osób 
chorym zyczliwych i odwodz
'cych ich od nalogu pozostaje rich 
bezwzglçdne zaufanie, jakiem darz
 swych towarzyszy, wspól- 
n
ków libacji. Przed nim:i odslaniaj
 swe serce i wyjawiaj
l 
wszelkie tajemnice nieraz z w.ielk
 dIa siebie szkod
. Pam\i
é, 
chorych traCii na s'Wej zwyklej dokladnosci i dlatego staj
 si
 
klamcami. Sklonnosé do klamstwa powstaje zre:szt
 u nich 
takze z tego powodu, ze nie chc
 si
 ,przyznaé do .Siwego na- 
logu jako iródla niepowodzen zyciJOlwych, -albo tez staraj
 siç 
niepowodzeni'a swe przy.p
saé innym zmyslonym przyczyn0l11. 
DoswlÎadczenje uczy, ze nalogowyn1i pijakanli staj
 si
 
zwykle osoby, posiadaj
ce sklonnosé do tego natogu. Sklon- 
no,sé t
 stwarza ich wrodzony stan psychopatyczny. Niekiedy 
daje siç stwierdzié bezposrednia dz'ÎedÛcznosé llIalogu. St'an 
psychopatyczny pij,aków zaznaoza Sli
 czçsto takze mniej,sz
 
ioh odpornosci
' wzgl
dem alkoholu (intolerantia alcoholica), 
która s!prawia, ze mmiejsze .dawki alkoholu wywoJuj
 juz u nich 
stany upojenia. W kazdym razie jednak na po:\Vstanie alkoho- 
liznlu chronicznego nie wplywa naslilenie poszczególnych upo- 
jen, gdyz alkoholizm chron
czny zalezy jedynie i wyl
cznie od 
systematycznego, codziennego uzywania alkoholu, chociazby 
zadne z uzyé alkoholu nie sprowadzalo st311U upojenia. 
AlkoholriZlll chron:iczny zaznacza s

 na s.tole sekcyjnym 
zmianam,i, które uprawI1iiaj
 z najwJj
kszem prawdopodobien- 
stwem do rozpoznani.a go. Do zmian tych naleZ
 oprócz stlu- 
szozenia lub zwyrodnienia wlóklllist
go InJj
slliia sercowego, 
zwyrodnienie wlókniste w
troby i nerek, przewloozny niezyt 
zol
ka, nagromadzenje slÎ
 tluszczu szarego, lojowatego na 
krezce jelitowej, przedewszysitldem zas z,miany w oponach 
mózgowych. Opony mózgowe m1
kkie s
 zwykle wlókni'8to 
zwyrodni-ale, st
d mlecznie 
}jubilale, nöekiedy istnieje tez pa- 
chymeningitis haemorrhagica, elementy nenwowe mózgu
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0267_0001.djvu

			257 


pl'zedstawiaj
 rózne postaoi zwyrodnjenia, tkanka glejowa jest 
w stanie rozrostu, wresz,cie wysciólka cz\vartej komory jest 
cZt;:'sto nierówna, zi,arnista. Czy najbardziej uderzaj=;!ca zmiana, 
1. j. nlleczne zgrubienie opon n1ózgowych, jest IlJast
pstwenl 
alkoholizn1u przewloc.znego, c.zy tez, jak niektórzy twierdz=;!, 

tano:wi zn1ÎJan
 samoistn=;!, która poci::.!ga za wh::.! dopiero 
sklonnosé do alkoholizn1u, nie nlozna rozstrzygn::.!é. 
Alk.oholiznl chroniczny, jak nazwa wskazuje, jest stanen1 
trwaj=;!cynl przez Iata, jest on zarazem stanem bardzo CZ
StYll1, 
przedewszystkienl u nlçZc.zyzn. 
Na tIe Zll1ian cielesIlJo-psychicznyc.h, stworzonych przez 
nalogowe uzywanie alkoholu, wystçpuj::.! z biegien1 czasu psy- 
chozy 0 nlniej, lub wi
cej zwartym obrazie klinicznym, które 
maj

 nieznliern
 donioslosé. Obraz tych psychóz przedsta- 
wialny ponizej wedle ich donioslosci i czçstosci. . 


a) Ostre majaczenie z drzeniem (Delirium tremens)' 
Ostr
 111ajac.zenie opilcze wystçpuje zwykle po zadz;iala- 
Hiu przyczyn nagodnych, które nalogowego pijaka nagle 081a- 
biajé}. 1;)0 takich przyczyn nalez
 'Üstre choroby zakazne, szcze- 
gólnie zapalenie pluc i grypa, urazy w glowç i sute a niezwykle 
libacje. Niektórzy twierdz::.!, ze takze nagle zaprzestanie. uzy- 
wania alkohol u spl'owadza wybuch choroby. CZ
Sito, lecz nie 
zawsze, poprzedzaj=;! wybuch chornby zwiastuny, trwaj=;!ce nie- 
u
z .nawet przez kiika tygodni. Zwi,astunmni tynli S=;!: uposle- 
dzenie snu, drazliwosé, l
kliwosé" z.awroty glowy, wzmozenie 
si
 drzenia w n1i
sniac.h ciala, wres
cie üdosobnione halucy- 
nacje wzroku. Wlasciwa choroba wybucha nagle w IlJocy, przy- 
czem raz zrywa chorego ze snu, innym razem zastaje go bez- 
sennego. Na pierwszy plan jej obj.awów wysuwaj::.! si
. zna- 
Iaienne dIa niej halucynacje wzroku i dntyku. Halucynacje 
wzrQku przesuwaj:;! przed c.horyn1i jakby druty, nitki, wogóle 
cienkie a wydluzone przedlnioty,' albo swiatla, iskry, plomyki, 
(photismata), albo wreszcie gromady drobnych stworzeil zy- 
wo siç poruszajqcych (n1Yszy, robaków i 1. d.). Halucynacje 
dotyku przedstawiaj::.! siç w postaci osnuwania ci,ala przez pa- 
jçczynç, pelzania po skórze wçzy, nobaków, porastania j
zyka 
,vlosem it. d. Halucynacje w z;akresie sluchu, smaku i powo- 
nicllia wystçpuj::.! . co na}wyzej epizooycznie inde zyskuj::.! 
W obrazie choflobowy.m wiçkszego znaczenia. W halucyna- 
cjach chorych uderza latwa zluiennosé ich tresci pod wply- 
Psychopatologja Slldowa. 17
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0268_0001.djvu

			258 - 


'...em sugestji. Chorym Iuozna wprost poddawaé tresé ol11a- 
mów. Halucynacje s
 tr\\"iale 'ï trapi
 chorych jednako przy 
zalnkni
tych li ot\\'1artyoh oczach. Trwalosé ich poci
ga za sob
 
zniesienie zdolnosCÏ orjentowania si
 chorych w miejscu po- 
bytu. Sw\Ïadomosé osoby jest zachowana, pami
é ulega zafal- 
szowaniu, zjawiaj
 siç konfabulacje nieraz wielee fantastyczne. 
N-astrój chorych jest zwykle l
kli\Yy z domieS'zk
 pewnego hu- 
m.orru. Wreszoie znanliennym dIa ch!Oroby jest staly niepokó.i 
ruchowy; chorzy mjmuj
 si
 czems ustaw
cznie, najcz
sciej 
zacieraj
 nice, pocieraj
 swe oialo, jak gdyby starali siç usu- 
n
é z uiego odczuwane paj
czyny, wyjnluj
 z ust i z j
zyka 
rzekome \vlosy, szukaj
 po kieszeni1aoh, po k
tach swego 
mieszkania, chc
 otwieraé drzwi i 1. d. (111 a jac zen i e I' u- 
c ho W e). PlQdwzgl
del11 cielesnYl11 zauwaza siç drzenie czlon- 
ków 0 duzych amplitud-ach, gnusnosé odruchu zrenic na swia- 
Uo, przyspieszenie i niemiarowosé tçtna, wznlozel1lie odruchów 
sci
gnistych, wreszcie uporczyw
 bezsenI10sé i podniesienie 
cieploty ciála, dochodz
ce niekiedy. nawet do 40 U . Choroha 
trwa przez kilka dni do dwóch tygadni, kOllCZY si
 zas dluz- 
szyn1 snem gl«:bokim, z którego chory budzi si
 wolnym od 
ob}awów chorobowych. Obok krytycznego przebiegu zdarzaj
 
siç takze przebiegi Iper lysine Anatomi
nie stwierdzono w mó- 
zgu chorych, zmtarlych w przebiegu psychozy, zaniki rozsiane 
komórek i wlókien ner-wolWych mózgu. 


b) 0 s t r e 0 b I 
 kan i e z 0 n1 a In a 111 i (11 a 11 u c i nos i s a cut a). 
Postaé ta jest rzadsza od poprzedniej a stanowi do pe- 
wnego stopnia u
upelnienie tejze. Wybucha zwykle nagle, 
a zl1amienn
 cech
 jej s
 halucynacje sluchowe w postaci glo- 
sów ludzkich (phonema). Chorzy slys
 nagle glosy ludzkie, 
wypow.iadaj
'ce 0 nich krytyk
 niekorzystn
, pot
piaj=!ce ich 
i wyszydzaj	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0269_0001.djvu

			259 


... 


tresl
 0l11al11ÓW nie daje siç sugerowaé chorym. Choroba lnoze 
tpwa(. przez kilka dni, niekiiedy jednak trwa przez kilka mie- 
siçcJ, poczem zwol na ustf;puje. Ulegaj
 jej kohiety w dosé 
znacznym procencie przypadków. 


c) Alkoholowa psychoza K?rsako,va
 
Psychoza Korsakowa wyst
puje naj,czçsciej u chorych. 
ktÓrzy przebyli ostre majaczenie z drzen
em, llriezakoi1czolle 
krytycznie. lecz Htycznie. Poprzedzaj
 j
 zazwyczaj zwiastuny 
pndobne jak przy majaczeniu z drzeniell1, poczem rüzwija 
siç choroba \V powolniejszen1 tempie. 
agly wybuch ChOl'oby 
zauwaza sit tylko wówczas, gdy siç: pojtawi stan otrç:twienia. 
Zasadnj.czYln objaweln choroby s
 defekty pan1'Ïçci. Chorzy. 
zapOll1inaj
 wrazenia swieze' i dlatego domagaj
' siç stale po- 
dalÜa im ezegos mimo, ze np. trzymaj
 to w rçku. Utrata pa- 
n1iQci wydarzeil swiezych i aktualnych rozszerza siç niel'az na 
coraz t'Û dalszé! przeszlosé cho.rego ta.k, ze chory sè;!dzi si
 
o wiele mlodszym, nizeli nin1 jest, np. zyje w okresie swych 
lat .studenckich. 'Y sród tego ll10rza l1Iiepalniç-ci istniej
 jednak 
jakby wyspy okruchy wydarzeÜ swiezych, zachowanych w pa- 
n1Ï
ci. Luid palniç:ciowe wypelll'iaj:.!chorzy konfabul'acjami 
najbujniejszell1i, nigdy jednak nie tak fantastycznemi j nie- 
prawdopodobnemi jak konfahulacje chorych na niedowlad 
pQ.stçpuj
cy. 
1im'Ü luk pamiçciowych zachowuj
 chorzy pc- 
wn:.! sprawnosé zawodo.w:.! i mog
 siç czç:sciowo zajmo\VIa(
 
prac
. Zdolnosé orjento\val1lia siç w czasie zanika zupelnie 
a zdolnoM' orjentowania siç w miejscll jest uposledzol1la. Na- 
strój chorych jest 'Z poez
tku zadowolony, eu£oryczny, po 
dluzszen1 trwanill choroby dopiero staje si
 obojçtnyn1, lub 
posçpnym. 
iekiedy zj.awiaj
 siç' niezbyt wyrazne urojen:ia 
tresci przykrej, iz ,chorzy padli ofiarè;! kradziezy lub s
 prze- 
sladowani. Pod wzgl
dem cielesnyn1 zauwaza siç u chorych 
próez znamion ,alkoholizl11u chronicznego bole neuralgiczne, 
porazenia, przykur,czenia czlonków w nastçpstwie zaników. 
n1i
sni jako .skutki ogólnego zapalenia nerwów (polyneuritis). 
Choroba trwa przeeiQtnie przez rok i koilczy si
 popraw
 
z pozostawieniem l1iieznacznych zabur.zen, zwlaszC'za w 
akre-. 
sie nastl'oju. Najczçsciej jednak powistawia n1niej lub w
çcej 
wybitny stan zniedolçznienia umyslu nieuleczalnego. Ponie- 
waz ,choroba polega na rozlanem zn1szozeniu kOlnórek. i wló- 
kien nerwowych w mózgu i na drobnych wybroczynach, przeto 
17*
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0270_0001.djvu

			-. 
 


260 - 


stanowi ei
zsz
 postaé od majaezenia z drzeniem, zaliczaj
- 
eego siç jeszcze do psyehóz czynnosciowych. Zauwazono, ze 
psyehoza Korsakowa wyst
puje u alkoholikó\v po przebyciu 
chorób zakaznyeh albo tez u dotkni
tych wi
denl, wytworzo- 
UYI11 przez dluzsze trwanie alkoholizmu. ' 


d) I n nep s y c h 0 Z Y alk 0 hol 0 W e. 
Do innych psychóz, wyst
puj
c'ych w przebiegu alkoho- 
lizulu chronicznego nalez
: 
R z e k 0 UI Y alk 0 hol 0 w y n i e d 0 w 1 a d pos t 
- 
P u j 
 c y (pseudoparalysis alcoholica) przedstawia wlasciwie 
psyehoz
 Korsakowa, której towarzy.sz
 objawy cielesne, wla- 
sC-Ïwe niedowladowi, ll1ianowicie zniesieuie odruchu zrenic na 
swiatlo i zaburzenia nl'owy. . 
Alk 0 hol.o w esp a c zen i e u In y s I u (paranoia al- 
coholica) zaznacza si
 oUlówiouym juz poprzednio urojenieul 
zazdrosei, przesladowania i niewiary InalZeilskiej. Urojenia 
przesladowcze i zazdroSci s
 zw):'kle uastçpstwenl halucyna- 
cyj sluchowych 0 stosownej tresci. 
Pad a c z k a a Ik 0 hol 0 w a odróznia si
 tem od pa- 
daczki salnoistnej, ze pojawia si
 u' osób w pózniejszyul wieku 
i ze w swych pocz
tkach nl0ze ust
pié w zupelnosci, gdy chory 
zaprzestanie uzywa(
 alkoholu. Po dluzszeln trwaniu zaprze- 
stanie uzywania alkoholu nie usuwa juz napadów padaczko- 
wyeh. 
Z a d u UI a alk 0 hol 0 w a (melancholia alcoholica) za- 
znacza si
. przygn
hieniell1 ponurenI, trwaj
cenl przez kilka 
tygodni, a sklaniaj
cem nieraz chorych do samobójstwa. 
Op i 1 s t w ook re S 0 w e (dipsomanja) spotyka si
 
u osób obci
zonych dzied:Ûcznie z wyraznemi zna,mionami psy- 
chopatji a polega na okresowo pojawiajélcynl si
 pop
dz,je 
do upijani.a si
. Pop
d ten jest niepokonalny. Po napadzie 
opilczym chorzy popadaj
 w sen, z którego budz
 si
 wyczer- 
pani z niepami
ci
 zajsé z ozasu napadu. 


Cz
stosé alkoholizmu chronieznego oraz jego wlasciwo- 
sei symptOlnatologic
ne nadaj
 mu I1ii
zwykle doniosle znacze- 
nie pod wzgl
dem s
dowo-Iekarskim. J uz sam3 zn1Ïana cha- 
rakteni, iak
 wywoluie w nalogowych piiakach, czyni zrozu- 
mialem niebezpieczeilstwo, iakie grozi spoleczeilstwu a prze-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0271_0001.djvu

			, 


261 


dewszystkienl najblizszen1u otoezeniu zich strony. 
iebez- 
pieczeI1stwo to jest dwoJakiej natury, raz, ekonomieznej i spo- 
lecznej, drugi raz kryn1inalnej. Nalogowy pijak trwoni nie- 
tylko ostatni grosz zapracowany przez sieLie, ale takze grosz 
i mienie zdobyte prac
 r
k swego otoezenia i \v ten sposób 
skazuje siebie i otoezenie na nçdz
. .\hy tell1U niehezpieezei1- 
stwu zapobiec, czyni
 slusznie najnowsze- ustawodawstwa, je- 
zeli orzekaj
 wyraznie, ze osoby, które >Z powodu nalogowego 
naduzywania alkoholll iub trucizn nerwowych zagrazaj
 n<:- 
dz
 wbif', lub swej rodzinie, n1og
 byé ez<:sciowo uhezwlasno- 
wolnione<. (
 2 austr. ord. z 28 ezerwea 191ö) przez dodanie 
in1 doradcy prawnego. Uhezwlasnowolnienie ll10ze nash!pié 
tylko na z
danie osób z najblizszego otoczenia choryeh, nie 
zas z urzçdu. Vv Y ten sposób nlogé-! byé ehorzy powstrzYll1ani 
w swenl zguhnenl dzialaniu na szkodç swoj
! i swyeh najbliz- 
szych. Pod wzgl
den1 spolecznyn1 Sc.! oni dlatego niebezpieezni, 
ze wci
gaj
 ehçtnie do grona, w którenl oddaj
 siç libacjolll, 
osoby dotqd wolne od nalogu i nlogé! je w ten sposób uezynié 
równiez nalogowymi pijakaIl1i. 0 ile s	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0272_0001.djvu

			262 


Przyk
ady: 
L. 31. Morderstwo z lubieinoSci I). 
Pawel G., lat 40, z,onaty, r.obOlttllJitk, Zlnany by-l w J., mi
d.zy pro- 
SllyLllIl,kami Ijako oOzlow.ielk -brllta.)jny i wieke hlbÏezny. Czatowal on .zwy1kle 
na prQSity.tlltk,i w 
alSkli z,a mi,as.tem 
 )'am z niemi prze.moc
 Û'bcowal 
cieleSuie, Wisroo :a,klll lldslkaj
c im Iklatk
 ipicrsi'Ûw
 tHk, ie ,nie mogly 
chwilam:i od,dychaé. Na'zywaly g,o tei d,usidelcll11. Pewnego dnia znana 
znaleziono ,zwlo,ki jednej z .n:,ch w Ipozy,cji zwy,ldej pny a,kcüc pldowym 
a. sekcja zwlok wykamla smieré z ,gwrallowneg.o urnllszenia. Pon.iewai 
tnne dziewcz
,ta w:id.z.ialy .póinym wiecz'O'rem !Îd
tc
 w gl
b las1.1 denatkt: 
z P,awlem, zaltem wskaZJa.ly ,na uiego jalko na spraw.c
 czy,nll. Pawel wy- 
pit.>,nal 6i
 wi'ny w oi
gu sled,zlwa. Z powodu hud:z
'cych si
 w
tpliwosc:i 
co ,do jego staml llmy.s.loweg.o z'arz
d.z.ono badanie, Il
tóre d,alo na,sh:- 
PllÜ
CY wyn.ik: glowa krótka, hVlarz Il>laco;.ka, HOS g.h
b()!k'() 'osadzony, 
iu.chw.a i iW3JCz-e .sHnie ,rozwj.n.i
te, z
by .r.z.a.d1kie, zewln
trzll1e sieka-c.zc 
gónne uderzaj
,co male, :ja1kiby ,d'ZiÎocil1Jne. W Zl3!kresie deles.nym uderz:alo 
silne d.rienie .pa.1ców r
k i j
zy,k,a, OIra:z wl1Jmoienie od'ruchów Sci
ni- 
stych .ko}.alllowY'ch. POId 'w1Jgl
dem llmy,slowym stwierdz.ono naslrój 
pos
pny, 'który .chwi-tami sla wal si
 zmiennym .bez pO\Vood.u, albow.iem 
badany ,raz pl1a,lud, to znów uSimiechal :Soi
. P!oza zm:i,an
 IllIas.Lrojll 'Î&bnialo 
wyr.a,zne IPr.zy.t
p.i-enie -intelektllalne i mora,lne. Orzeczenie, -oparte za- 
razem na wyniku ,sledz:l'wa, opiewalo, ii Pawel okaz.uje znÜany wl:asdwe 
alkoholi'l:mowi ,pl-zewloczI10mll, ktÓl'y znis.z,czy-l .u niego 'pocv\.1.cie elycZJH', 
llpOiSled.zi.1 jC4go i.nteLigeacj
 ,i wzmógl jego z na1tllry jliZ gwaltownc .i do 
brlltalslwa sklonne !u.
posobien.ie. Na He all!kohoEzmu chrOlnicz'llcgo 
wZ'roaJStaJ.a je.g,o 'pOli
dliwo.sé ploiowa, 'ZwlasZoCza bezp06rednio po 1i, bacj.i 
z,a.razem jednak Otpaini.al 

 wsródakt.u wylrysk 'Ila.sieni,a. Ten s.tall 

pruwad.zal u .Pawba 'bezw.iedne usiLowalnie p.r.zyspieszeni,a konca aktll 
pkiowego za pomoc
 nie,zwy,klych podJnnet, ja.kiCilni sla.ly si
 dl:an Z'll('- 
C3uj() .nad kobiet
, z któr
 'Oibco\vaJ, wzgl
nje jej duszenie. Czyn prze- 
zen popel'llJiony wy,ri
Jm
l wlasnie .z poo,anej powy.zej przyc.zy:ny a byl 
cZYollcm be zw iedln ym , d,okon.a'nym w SltJanie zamTocze:nia umyslll p.od 
wplywem w.zmoioneä p.oZ
dILiwosci ipld.owej i podniocen.il3 alkoh.olem 
u czlow,ieka upadlego mora-1nie i irntelekt'lla,lnie pod wlplywcm alkohlÛ- 
lizmu chr-oniwnego. 


L 32. Ciçikie obraienie ciala (Delirium tremens). 
'V,ojoiech S., 1at 28, ;z,amozny gus'poda.rz wjej,ski, oddwóch lat 
i-ona't)', oddawal Soi
 od dllliszego cza'Sli pi'jaÓJSltwll. Z nastandem wiel- 
kiego postu po odbydll rekolekcji i ospo:wiedzi przestal piéa w na- 
st<;>pst wie crul s.i
 oslaJbi.on)'lm, ;Ïiailiil .sri
 na .bole :i \Z.awroty glowy i na 
uieokrcilo.ny niepokój. Pcwnego w.ie,cZ0f111 cz.uj
c si
 .slahs,zy.m, poloiyl · 
siç l1'a lóikll, lei al na niem chwH
 .spokQj-nie, poczem z,a,cz
l mówié orl 
rlCczy Ö z,arlié si
 przed zon
, ie go dja'bly pI'!zesladuj
. N algle potel11 
z(-rwal si
 z lóilk.a, skoczyl !kll -okJnll, -wyl,amal je, r07Jbil szyby, :nastÇjpnil' 
rhwyciwszy w r
.k
 lei
.c
 OibOlk olmoa siek,ier
, llrlcrzy,l jej .obu.ehem 


1) 'V a oe h h Q I z: 0 moruerslwie z .lllbieznosci. Pgl. lek 1900.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0273_0001.djvu

			263 


w gj-ow
 zony, Iktóra IpI 1 zeTaliona wyhiegl3 z :.Zlby n/3 obej.scie domll, 
by' wezwaé pomocy 6
&iadÓ'W. Wojoiecha i zon
 jeg.o od.stawiono do 
szpitala, gdÛc zaraz na!Ziajlltrz za.r:z
dziJ s
d o.gl
dZlÏny obojga. U zony 
\Vojcie.cha stwierdz-ono (prof. Obalinski) wJelokrotne zjamall1ie sJdepic- 
uia -ch3JS.zki, oU W-oJciecha zas klasYlQ1Jne objawy ootrego majaczenia 
z drz€-lliem. Po 'llplywie ty,godnioa UlSt
p'i1y obj.a.wy ma9acze:n.ia a chory 
przypominal sOihie tyhko jakJby ze SlI111, ze .przez o.}mo weszly do Lzby 
jeg.o trzy d-jlably z pozraJSItanymi ogo.nami .i !klllly go po dele w,idelkami. 
Na moey orZeCZel1l1a .llwo.lniono Wojoiecha od odlpowiedziaJoIlos.ci ka,r- 
Iwj i oddamo go na mocy orzoozen\i.a S
dll cywi1nego w kllra.tel
. W 14 
lal póinioj n.ïe okazyw,a.1 W ojciech PI"zysposohnoSci bad'ania go w eelu 
uchydenàa kll'.raltelii:aooycl1 o()IbjaJWów al!k.ohol.iz,mu pflzewloczneg-o. Cie- 
sz
'l .si
 WÓWCW6 iI1ajleps.z
 ()pJnj
 w swej \\
s.i, której naczeln;'k, jak 
r6w.niez i zona W10gciecha (która wy-zdrowi'a
a z .do
nany.ch obra:ieli 
ZlIpe1n.ie) wyd.aly mll n.a,jlepsze swiadectwo. Na ty,eh pod'Stawach wy- 
dëmo orole-czenie, .iz badany j.a.ko zupelnie llmyslowo zdrowy i wo-1ny 
()d dawnego nalogll l10ie pokzebuje nadlal o-piekJi prawa. 


L 33. Morderstwo iony i jej wuja ksiçdza (Paranoia alcoholica). 


Konsta:nly W., 
a.t 35, .za.rz
d'ca maj
,Hm Ûemskieg-o, naduzywal 
o-d lat 12 naJogo.wo .n.apojów wYlSk()lk,owy,ah. Oieniwszy si
 po raz d,rugi 
z sio.strzenic
 pro.bosZJoz,a s
sied'l1iej w.s.i, 'byl dia lliej bT1uLalollym i 0 ni
 
wielce ZJa.zdrosnym. Z 6oboty wielkiej .na niedZJÏel
 wielkanocn
 pr.zys.zlo 
miçdzy .malzonkami d.o ,gwaHow.nej .s.eeny z 'POWOdli o11liea>os.lllszenstwa 
malzeilskjego .zOlny Kon.stantego. p.o dwudniowym ,poscie Kons.ta'llty wy- 
pil w s.obot
 wie,czürem pól .bllte1ki w.itna w
gi("ïskiego, trzy %ielis.zki 
wódiki, tny flas.z.ki pi,,'a, .nlastEdPn.ie .Z'l10W.ll dwa 
iel!isz.ki win.a i k.Ïe- 
liszek wódki, nast
p.nie dw.ie fla.sZlki piw,a, a w nocy tpo pr.zyjeidzie 
bra:a swej zony cztery kJiel,isz.k.i wódki, 3 k:ielisz,ki willla i dwie fiaszki 
piwa. Konstal1lty z.mus.zal b:ciem i sZJarpa.n.iem .za wl,osy zon
 do uleglo- 
sd, a ,gdy ffill si
 wy.rwala z lÓ'iJka i dOI11l3!g\ala .s:i
 przy pomocy brala 
swcgo koni, aby j
 'odw,iOizly d-o bra.ta, KO'.l1'staIlJty z.god.zH SIÏ
 na to pod 
warunkiem, ze püdpisze pr.zyznail1ie si
, .iz byw l1Jalozn:ic
 swego 'wu
a 
ksi
d.za. Kiedy .Lo uezynila .i (YpuScil,a dom m
za, wy.kl'iZykn
1 Konsta:nty 
do brata .zo.ny: »daj oi Boze, .a.by sobie ze swej siostrzenj,cy ('córocz.ki 
.swej, której nie llwazal za swoje .d.ziooko .a tyiJko z,a d,ziocko ks9.
dz
, 
wllja zony) wychowaJ ta,k
 .sa.m
 kllrw
, .jak 'k'Sii
dz w.ll
.oio«. Po wy- 
jduzic zony Uocw-l zal, w.siadl na wÓ'zek, wy,piwszy pOrpr.zedr.Üo spOory 
hallst wódki i zabrawszy ,ze sob
 nóz. NaJpierw ud.a.1 si
 do ws.i, w kJtórej 
micszkaI bI1a.t z.o..ny. Nie .z,3stawszy tam zOll1y, przeko'a.any, ze udala Sli
 
do wilja ksi
dZta, pojeehal -co 'k-on wyskoczy do tego1i. Wipools:zy nad 
ran
lll do sypialni k'Si
dza, rzektomo przez niego 'sz-or&tko przyj
4:y 
(s wiadków przy tem nlÎe bylo), z.ada,1 mll k.i}ka .pchni«:é .nozem w pod- 
hr711
'ze, k,ale'cz
oC mAl przytem .cz
ci ptoiowe. Na.st
pnic Wlra.oa do domu. 
\V drod.ze spotyka zOln
 jad::tc
 z watem i z mal
 sw
 córecz.k
 przy 
piersi, kaie zatrzymaé si
 wozowi, przechyLa &i
 ku zo'nie .i z.adaje jej 
dwa pchnic;da w obnai-on
 pierS. Wr6dwSflY d,::> domu, Qswiadcza sl.u- 
z
c{'j, ze nie zobaczy jliZ w:i
cej swej pani, jea;eli tylko nó.z pos
edl
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0274_0001.djvu

			264 


prosto ä nie 'po.d llbra.nie, wypija herbate; i llklàda s.i
 d.o Srnu. Z chwil
 
przyhycia za-ndarma przyznaje si
 d-o czynll i dodaje, ze ».chciaJem ksi
- 
dZll wyci
é czlollka i poslaé goo do. \Vatykanll, aby wiedz.ieli, j.aki.ch 
maj:..! ksic;.iy, ale ksi
dz si
 klllil«. Przed opllsz'Czeniem doonll chcial si
 
!1ai,ié wody, lecz zandarm wpierw j
 9kos.ztowal, czy n
e zawiera pr.zy- 
padkiem trllcizny. Gdy mll potem pozwolil wod
 t
 wypié, powied.zi.al 
Konstanty: »)czy pan mysli, ze b
dc; pil t
 wod
, w k1órej pan llmoozyl 
swoJ
 mordc;«? Za.chowa,nie si
 badanego w w.it
Ûeniu bylo spokojne 
i vrz}"tomne. Niezwyklosé czy-nów sklonila s
d do zarz
dzenia zhad.a- 
nia Kon
tantego pod wzgl
dem 'llmyslowym. Obse.rwa.cja, przeprowa- 
uzoua w zakla.dzie dia llmy.slowo chorych w ci
gu killm tygodni, dala 
wyuik nast
puj
.cy: m
zczyz.na silnej blldowy ciata, d.obrze odzywiony, 
ogólnie zdr.owy. Glowa ik'Szta1tna (obwód jej ;)ti cm, wymiar prosty 
20 cm, szerokosé 16 cm). Na Olim lewem z'na,cz:ne ll}}osledzen'Ïe bystrosci 
w
rO'kli z POWOdli ChOT,ioiditi,s atrophicans cenLrali.s ss. strabismo d.i- 
vergente ejllsde.m oClili levioris gradus. Na czlonkll ll1
skim kolo w
- 
dzidelka charakterYSity,czna h1izona po wr.z,odzie twardym. POhlidliwosé 
mechan;,cZJna mi
sniowa li od'ruchy Ikolanowe wybiJtll.ie Wlmo'zone, dri:e- 
nie j
zyk
 .nie.zn3-cz\I1e drietnie palców r
k, brak Ü'bjawll RombeJ'ga, 
mowa plynna i wyraina, ozu.oie bez znÜan, wyr,az tw,a1rzy doslosoWoa.:lY 
do tOkli mysli. T.ak z ak-tów sled.czych ja-k 'Î z po.d.an badanego w Ciê!gU 
obscrwaoji wyni!ka, ze ,poch.odzi on z rod.ziny .zdrowej, nie psychopa- 
tycznej. Od 12 lat z gór
 odd,awal si
 .pi.j.anstwu, pl'zyczem nie lat wo 
siC; llpijal, albowiem 20 i wi
ej wypityoch kielisz,ków \yódki n-ie po,zba- 
wialo go pnzyt'omnosd. Póinieü jedn3lk pocz
ly ffill s.i
 :r
ce brz
sé tak 
s>Ïlnie, ze nie mógl p;.saé, pocz
l cierpieé .na bezsenno.sé, cz
ste silne 
bole ,i z.awroty glowy. W mlodym w.iekll przebyl kil
 0 lekkim p-rze- 
biegll. Od dlligiego juz cz.a,Sll zauwatiyl, ze pny obcow:anjll cieles.nem 
opóznia siC; znacznie wytrys.k n.asienia tak -dalece, ze a,kt plÓowy t,rwal 
wskutek tego pól godÛny 
 dllliej. 0 .swed d.rugiej zonie wyr3Jza si
, 
i.i byla wzgl
dem nieg.o o.d pierwszej .chwi1i oz.i
bla, nie okazywala 
bowiem radosci z POWOdli ,zblizaj
cego si
 Slllbli. Z-ona je.go chowala 
siC; II wuja .swego, ksi
dza probosz,cza, Iktóry mll &i
 nie podoobal z po- 
WOdli wpadaj
cego grzecznego z,3Jchowania s.i
. Z czasów narzeoCZenstwa 
llderza go s
czegól, i.i zona jego wzgl
nie wówcz.as narze,czona, ll:e 
chdala ni,gdy przy rum llsi
sé w obecnosci k'Si
dzt3 a na pylanie jego 
wyj.asnila mll, ze »wujcio jest taoki zazdroiSny«. To mll dalo wiele do 
myslenia. Pocz
l tedy podejrzywaé, ze mi
dzy ,wlljem ksi
dzem a sio- 
strzenic
 zoa-chodzi stosunek milosny. W tem podejrzenill lltrwalily 
go wykJrc;tne odpowiedzi na.rzeczonej na pytanie jego, tyc.z
ce si
 »jcj 
cnoty panienskiej«. Po slllbie me zalllwaiZyl p.rzy pierwszym stosllnku 
z zo.n
 zadnego sladll krwawienia, co go tem bar-d,ziej ul11Otcnilo w pne- 
konanLll, ze' lI1ie byla jut wówcZJa'S dÛewic
, a to. tembardziej, ie wsród 
aktll .byla ozjc;bla J. jego zdaniem do n,iego jllz na wykla. Zona przy:znala 
siC; -przed nim, ze Wllj jej ks.i
dz byl zarn.ioil1ym. Gdy pewnego dnia 
w)'macal II zon)' 
akby blizil1
 w pachwinie, na'bml pewno.sci, ze i zona 
mllsiala byé za,r.aiÏona i to przez swego wllj.a ikSJic;dza. Gdy ,córeoCZka zo.ny, 
której lIlie llznaje .za .swoj
 a .tyllw z.a owoc kaJzirodczego stosllnku jej 
z wlljem ksJc;dzem, za-p.adla na rózc; i ci
.iko byla -cho.ra, przyzn.ala
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0275_0001.djvu

			265 


si
 rzekomo zona jego do stosunkll z wujell1 ksi
d.zcm. Stosunk;i pk1(}We 
z zo:n
 ,raz.ily go 0 tyle, ze .zona .byta oÛ
la a tylko wówczas, gdy 
ws.pom.nial jej \\'ll}a kSJi
dz'a ».ro.z:palala si
 i spólkowala ch
tnie«. Bada-ny 
twie:rdzJl, ze Wllj züny polec:I mll s.i
 .nazY\\1aé n.ie wlljell1 a szwagrem. 
Badany obs.tawal .az do iOstatniej chwili obserwa,cji pr.zy swem twier- 
dzenill, ze zona jego byla :nalo'znk
 wllja ksi
dza, ze z3'tell1 to, co si
 
stal.o, staé si
 mus.iaJ,o. Orzeczenie s.lwierd-zalü w übszernym wywodzie 
s.tan badianeg.o j.ako stan alkoholizollill prz, ewloczneg'o na którego tIe 
wylworzylo si
, zg.od:n:ie .z d'Oswi,ad.czeniem ps)
chjatry'cznem, spaczenie 
llmyslu (paranoia alcoholica) z urojenicll1 uiewJary malzellsk:ej. Czyny 
ba.danego wyn:ikn
ly ZaolClll z ul'ojenia a nie z pOibudek norma&nych .oraz 
ze zW)'Iklej nalogüwym pij,akom nieludzk06ci i dz
k{)s.ru opi1czej. ..- 


2. Morfinica (Morphinisrnus chronicus). 
:\ aduzywanie 1l10rfiny wywoluje \y krótkÎlll ezaSle. upo- 
sledzenie ogólnej tak eielesnej jak i umyslowej spraWI1iOSel 
ezlowieka i szyèkosé wyezerpywania si
 sil. Dlatego tez 1110rfi- 
nista, ehc
c podolaé obowi
zkOlll swoil11, nlusi si
 podnieeaé 
nowell1i i coraz to \Vi
kszelni dawkal11i n10rfiny. Najglównicj- 
sz
 zmian
, wywolan
 przez nalogowe uzywanie 111'0rfiny, sta- 
Ilowi deprawacja etyczna, objawiaj
ca si
 wielk
 klamli\vo- 
sci
 nawet u tyeh ehorych, którzy w ezas.ie zdrowia byli pra- 
wdoll1owni. Przy'ezyn
 klaIllliwosei jest tajenie si
 z swynl 
nalog]ell1 oraz zatajenie i ukrywanie (nieraz W odbytnicy 
i w poch wie) zapasów 1110rfiny. l\lorfinisei zatraeaj,,! szybko 
poezueie swych obowi
zków, staj,,! si
 opieszali i nie lnaj
 
zadnej woli. Do tych znÜan psyehieznyeh dol
czaj,,! si
 objawy 
eielesne w postaci drzenia czlonków, uezueia to zil11na, to eie- 
pla, SZUl11U w uszaeh, bieia ser
a, niel11iarowosci tçtna, za- 
burzeIi w trawieniu jak biegunek lub zaparé stolca i bez- 
sennost.. Poz
dliwosé i zdolnosé pIciowa szybko zanikaj
, 
u kobi,et zas ustaje regularnosé. Z ehwil
 gdy ohorzy nie wpro- 
wadz
 na czas do ustroju nowej dawki nlorEny, \vyst
puj,,! 
u nieh przykre objawy g I 0 d u n10 r fin 0 weg o. Wówezas 
doznaj
 drzenia, nudnosei, wYl11iotów, ziewania, nieokreslo- 
nyeh bolów w ezlonkaeh, oslabienia t
tl11a z uezueiel11 l
ku, Jak 
gdyby nlusieli juz umrzeé, wreszeie niekiedy takze i nlajaezeil. 
)Iorfiniea wydarza si
 tylko u psyehopatów, a jest sta- 
nel11, nie dozwalaj
eyn1 rokowaé ponlyslnie, zwlasz.eza u le- 
karzy, którzy z na.tury rzeezy dostarezajé.! znaezl1ego konlyn- 
gentu ehoryeh.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0276_0001.djvu

			266 


Przyklady: 
L. 34. fiwalty publiczne. 
W)adyslaw L., la.t 28, ahsolwe.nt s.z.koly przemyslowej .i ,pr,akty- 
kant pocztowy, .sta,nal si
 .0 r
kc; córki zastçpcy naczelni,ka podmiej- 
s:k1ie:j gminy.' Stosunek jego do narzeczonej i .jeö .o
c-a ,byl wrc;c.z nie- 
flwy,kly, okresowo d.ohry .a okresoiWo zly. p.J'lzyczy'l1
 po.gaI"Sz,ania si
 
Slo.SIllInk,ll bywlala zla.zd.rosé \Vl1adyslawa, gdy s:potkal narzeczon
 z ja- 
ki.mk.o.lwiek m
wzyzn
 znajomym. \Vówczas o'bl
.ga,l jej .dom, wyb.ijal 
6zyby w mieszka.niu, Wipad'al d,o mies.zlka.ni-a 'b
di z !Ilotiem, b
dz .z ore- 
wolwc.rem i od.g.liaiial .s.i
, .ze wszystkicl1 ,i s.iebie z.abi
e, wyrzucony zas 
z miesztania r.wc-al si
 na llli.cy na ZtÏemi
, z.al
c si
, ze jest chory 
i o-czekiwa.J na ..przybyoie pogotorwia ratunkürwego. Ta-kie nagle z:a.cho- 
rzenia na uÜcy zda'rz-aJy si
 noajc-zf;'sciej wówcz.as, ,gdy wied,z,i,a.l, ti b
- 
dzie .
.loI"eszto'Wia\ny. W rtychze okre&ach niepokoil rodzii.n
 narzecz,onej ii in- 
nydl miesz'kan.ców te.go domu :ko'llcerlami nocnymi, t. j. wrzas!kami i spic- 
wan.iem pie-sni wyu:zda,nych swego ukladu przelZ sprowl3dz.ony przez 
si
 .chór sz:umowin tpodmiejsrki,ch. \V lych w
!rllnkach narzecz,ona. je,go 
byh.l zmusz-ona ty.godniamiz.amykaé .sif;' W d.omu ,i z .niego nie wy- 
chod:ZiÏé. Z po.wodu t)'ICh zaj.sé Wl.a.dysl,a\v odcierp.i.,al kilk-a\krO\tnie kary 
wif;'ZJie,nia od 2-8 mieg,i
y za Z'brodni
 gWI3Hu publicz'l1eg.o. P.o kai:Jdo- 
razo>weill 'OPllsz,czen:oU wÜ,
lZie.n.i.a n.ast
powala Zigoda i w:z.fi,QIWienie na- 
r.zoczenstwa, które znowu konczylo .si
 ponownym ,g-waltem 'ze LStll"üny 
\Yla_dysIo-dwa. Bad,all1,ie Istanu 'llmyslowe.go, z'ar.z
d'z\Ülne wres:zoCÏe .przez 
s
d, wykaza.lo 'll Wl'3dyslawa cho.rolb(' Basoo_o,w:a a nadto znamiona 
przewloczneg.o a1kohol:Ïizmll i mO'J'lfi'mÎicy. Na podsl-awie teg'o rwyn.iku 
badanila wy:kItuczo.no w orzeCZe:l1ill oU hadanego zdo1no-sé .odpo'W
edzï.al- 
uoo.ci ka.mejza czyny. 


..... 


3. Kokainica (Cocainismus chronicus). 
Xalogowe uzywalllie kokainy t) stalo si
 w czasie wojny 
swiatowej i po niej podobnie jak i morfinica 0 wiele cz
stsze, 
niz bylo przed wojn
. Niew
tpliwie trudy wojenne i wyczer- 
panie systemu nerwowego przez skutki wojny sklanialy i skla- 
niaj	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0277_0001.djvu

			267 


przytO'mnosci z halucynacjami i z urO'jenieln przesladO'wczenl. 
ZamrO'czenia te nasilaj
 si
 szybkO' i ml()g
 doprow,adzié cho- 
r
ch dO' samO'bójshva lub dO' gwaltownych zatargÓ'w z Q1tO'- 
czeniem. Stale zauwaza si
 u chO'rych hal.ucynacje wzrokO'we 
i zaburzenia w czuciu skórnem. Halucynacje wzr:okowe s;.! 
przytenl patO'gnOln
nie zna.mienne dIa kO'kain.icy. Chorzy wi- 
dz
 na gladkich bialych przestrzeni'ach liczne cienlne punkty 
(prawdopodobnie scotom.ata) tak, ze pole ich widzenia przed- 
stawia Ï1n siç tak, jak gdyby spogl
dali przez sito. Halucynacje 
te ,wyjaS1Jli3j
 sO'bie w spO'sób. opaczny, pOiwj.ad.aj
, ze sciany 
ich mieszkania s
 pO'dziurawione, ze po pO'scieli liO'zsiane jest 
rO'bactwo i t. d. Halucynacje sluchowe, chO'é 111niej wyrazne, 
s
 nie nlniej przykre. ChO'rzy slysz
 sygnaly, z których wniO'- 
skuj,!, ze si
 gdzies pali, slysz
 ze w ich dOln ,zakradii si
 zlo- 
dzieje i t. p. Witiksze .znaozenie pooi3daj
 halucynacje czucia 
skórl1ego. Poniewaz widz
 na swO'iej skórze liczne O'twO'ry 
a zarazenl czuj
 pO'd skór
 poru:szl3.j
ce siç. stworzenia, wi
c 
s
dz
, ze maj
 pO'd skór
 robac.zki, które siç wzarly pl)ZeZ 
skórç w gl
b dala. Niektór
y -chO'riZY mówi
 wprO'st 0' I
O'- 
baczIi)ach kO'kainnwych. Inl1ynl razem znowu zdaje im si
, 
ze siç i-ch polewa v;'Üd
, lub ze siç ich szezypie za genitalja. 
Vv T nastçpstwie f.akï.ch halucynacyj brO'ni
! siç przeciwkO' dO'- 
mniemanynl swym przesladowcom. Poza tem staj
 si
 chO'- 
rzy gadatliwyn1i i rozwleklynli w mO'wie i w pisnlÏe. Istn.ieje 
u nich wprost pO'pçd dO' pisani3 IO'kciowyûh Hstów, na pO'd- 
stawie których mozna rozpoznaé ich chorO'bç. Jezeli siç dO'da, 
ze w.skutek zaniku poc-zucia mO'ralnegO' i estetycznegO' chorzy 
zaniedbuj	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0278_0001.djvu

			268 


VIII. Uposledzenie rozwoju umysfu 1) (Oligophrenia 
Kraepelina). 


Stany, objçte t
 nazw
, nie stanowi
 jednolitej postaci 
zaburzenia umyslu, gdyz rózni
 si
 111içdzy sob
 ze wzgl
du 
na przyczyny, które je wywoluj
. Znaczn
 ich cz
sé trzeba 
odniesé do zmian w kOlllórkach zarodkowych, inn
 do zl1lian, 
które si
 wytworzyly wsród zycia plodowego. Takie stany za- 
sluguj
 ria n1iano wrodzonych, tyn1czase111 nadaje si
 je per 
nefas cz
sto ogólowi stanów uposledzenia rozwoju Uillyslu 
a \viçc takze tY111 jego postaciOln, w których przyczyna, wy- 
woluj
ca je, oddzialala na n1ózg danej jednostki dopiero po 
jej urodzeniu siç, choé zawsze tylko w pocz
tkowym okresie 
jej rozwoju un1ys}.owego. 
Przyczyny, które wywoluj
 uposledze11ie rozwoju l1111Y- 
slówego, albo znosz
 zupelnie zdolnosé rozwojow
 ulnyslu, 
albo tez tylko j
 ograniczaj
 w stopniu silniejszynl lub slab- 
szyn1. Ogrankzenie zdolnosci rozwojowej U111yslu odznacza 
siç tenl, ze rozwój wprawdzie si
 dokonywa z biegiem czasu, 
jednak nie osi
ga takiego stopnia, do jakiegoby doszedl w wa- 
runkacl1 prawidtowych. L'posledzenie rozwoju u11lyslowego jest 
zaten1 staneln, tworz
cynl si
 zwolna w n1iarç dorasta11ia od- 
nosnej jednostki, nie zas stanen1, który powstaje nagle w okre- 
slonym scisle 'czasie, a to nawet wó\
czas, gdy przyczyna jego 
daje siç stwierdzié np. w postaci zapalenia OpOB mózgowych, 
przebytego w pierwszych latach zycia. 
Jak wspOlnniano, przyczyny uposledzenia rozwoju umy- 

lu 1110gQ byé dane juz w samynl zarodku, albo lnog
 dzialaé 
na plód hçd
cy W rozwoj u, albo wreszcie lnog
 dzialaé na 
dan
 jednoslk
 od chwili jej urodzenia siç. Przyczynan1i, dzia-' 
laj
celni na zarodek s
: alkoholizn1 rodziców, zwlaszcza splo- 
dzenie \v stanie upojenia alkoholowego rodzicieli, dalej sy-:- 
filis rodziców, a wreszcie pewna sklonnosé rodowa, któr
 

Iorel okreslil nÜanem kraiwowego nasilenia siç zwyrodnie- 


1) 'N mogej JIedycynie sqdowej, l-\oraków 1919 .i 20, uazwalem sLan 
ten ogran.Ï:czeniem umyslu, .a trzy jego s.to.pnie okreslilem w przeci- 
wienstwie d.o o-becnie zastosowanej przeze mnie terminologji: idjo- 
tyzmem, pflzyt
piienieil11 ll'myslu 
nazywam je .obecn:e glillptaclwem) 
i os.labieniem umyslu (na:zw.anem obecnie og1'l
niczeniell1 ll.myslu). - 
H .i.g i e I' (Gaz. lek 1909) .nazywa te .trzy stopnie: ot
pieniem umyslu, 
glllpkow.allosc.i
 i niedol
stwem umysili.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0279_0001.djvu

			269 


uia dan ego rodu. Przyczyny, które dzialaj,! na plód. r.ozwija- 
j::Jcy siç w lonie matki, mog,! siç przedstawiaé jako choroby 
matki w czasie trwania ci
zy lub jako choro-by plodu. Cho- 
roby te nlog
 spr.owadzié zaburzenia w roz.woju b,!dz czaszki 
plodu (mikr.o-hydro-scapho....oxycephalia i 1. d.) b,!dz samego 
I11ÓZgU plodu (mikrogyria, porencephalia). Przyc
yny wreszcie, 
które dzialaj,! od chwili porodu, przedstaw.i-aj,! si
 jako urazy 
glowy (ci
zkie porody) oraz jako chóroby, nawiedzaj,!ce dane 
jednostki w pierwszych latach zycia a oddzialy
V'aj,!ce na mózg 
(meningitis epidemica, 111eningotyphus, scarlatina i 1. d.). 
'Vyn1Ïenione przyczyny nlog,! alho zniesé zdolnosé roz- 
woju mnyslu danej jednostki, alho tylko uposledzié t
 jej zdol- 
nosé i to w stopniu po:zmaitym, 1. j. okreslaj,!c jego granice 
ostateczue, alho w stopniu tak znacznynl, ze uposledzenie roz- 
woju umyslu zhliza si
 do calkowitego nienlal jego braku, 
albo w stopnin tak nieznacznyul, ze dopiero dok.ladne badanie 
stwierdza w ninl pewne braki w porównaniu ze stanem pra- 
widlowego rozwoju umyslowego. :\Ii
dzy ten1Ï dwieIlla gra- 
nÏcallli nlieszcz'! si
 przerózne stopnie nasilenia uposledw- 
nego rozwoju uUlyslu. Ze wzgl
dów pr.aktycznych, a zwlas'Zcza 
s::Jdowo-lekarskich, dzielÏIllY stany uposledzonego r.ozwoju umy- 
sin na: 1) i dj 0 t Y z m czyli zupeln,! t 
 pot 
 U 111 Y s 1 u (idio- 
tisn1us) przy zupelnenl zniesieniu zdolnosci rozwoju umyslu, 
2) g I u P t act w,o (in1becillitas) przy znacznem uposledzeniu 
rozwoju Ulllyslu i 3 0 g r a n i c.z e n i e u n1 y s 1 u (debilitas 
mentalis) prz) slabszenl nasileniu tego uposledzenia. 
Osoby, dotkni
te uposledzenien1 roz\voju unlyslowego, 
najcz
sciej zwracaj,! na siebie uwag
 otoczenia przez pewne, 
wlasciwe in1 zboczenia w budo:wie i ro:zwoju ciala a zwlaszcza 
glo\vy. Te cielesne wady utworowe wyst
puj,! u nich na jaw 
teln pewniej i tem jaskrawiej, im wyzszym jest stopien upo- 
sledzenia ich rozwoju umyslowego. Cz
sé tych wad rozwo- 
jowych, jak wspomniane juz wady w budowie i rOZllliarach 
czaszki (mikro-hydrocephalia i 1. d.) pozostaj,! wprost w sci- 
. slym zwi,!zku z samem uposledzeniem rozwoju unlyslu. In- 
nyn1 r.azem stanowi,! .one tylko wyraz tej chor.oby wzgl
dnie 
zaburzenia, które wywolaly uposledzenie rozwoju umyslu, np. 
znamienne cechy dziedzicznej kily (nos barani, z
by pólksi
- 
zy'cowe Hutchinsona i t. d.), charlactwo matolküwl3.te. Inne 
wreszcie S,! tylko znamieniem ogólnych zaburzen rozwojo- 
wyeh, przewaznie w,skutek zaburzen w narz,!dach wewn
trz-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0280_0001.djvu

			270 


nego wydzielania takich jak zwl,aszcza przysadka i szyszynka 
mÓzgowa. Do ostatnich w.ad zaliozaj
 si
: WZI10st niski, kar- 
lec,two (wskutek obnizen'Ïa dzialania wydzielniczego -platu prze- 
dniego -przysadki mózgu), rzadko zas. WZf10st olbrzymi (wsku- 
tek hyperfurnkcji wy.dzielnic,zej tegoz gruczolu), bardzo cz
s.ty 
inf,antylizm (infantilismus dystrophicus wskutek ki
y lub al- 
klOho.}i.zmu I
odziców, lub infantilismus .myxooedenla t'Osus 
u matolków w.skutek zaburzeIi tarczycy
 ,przysadki i 1. d.), wa- 
dliwy rozwój szcz
k, uz
bienia i podniebienia (w
S!kie. wysoko 
wysklepione, 1. zw. gOltyckie) i 1. p. 
Obok w;ad utworowych ciala uderzaj
 w oligofrenji za- 
burzeni,a w ruchach, w chodzie, w zachowaniu si
 i w m'Owie. 
\V najci
zszy.ch postaciach ruchy chÛ'rych ograniczaj
 siç do 
rllichów bezwiednych, bezcelowych, glow
 lub r
konla, które 
powtarzaj
 si
 stale w tej sa,mej formie i którym towarzyszy 
nier.az wydawanie nlruku lub rz
z
cych glosów. Tacy idJoci 
nie s
 w stanie porusz,aé si
, chodzié, na wet siedzieé, to tez 
zdani s
, jak niemowl
ta, tylko na opiek
 otoczenia. Zwykle 
tez zanieczyszczaj
 si
. W mniej ci
zkich postaCÏJach chód 
jest ci
zki, niezgrabny, chwiej
cy si
 na boki (kaczkowaty), 
przyczem nieraz istnieje zaburzenie rOlJwno\vagi ciala wsku- 
Lek zmian W ll'ldadzie przedsionkowym bl
dnika usznego. 
\V r
kach spotyka si
 nieraz drzenie 0 wielkich oscylacjach, 
odruchy sci
gniste s
 zwykle wzmozone. Zachowanie si
 w ci
z- 
kich postaciach jes.t zupelnie bierne, w mniej ci
zkich bez- 
myslne, czçsto uprzykrzone, gdyz niszcz
 rzeczy wpad'a.iqce 
inl w r
ce, pla.mi
 je i 1. d. \Vejrzenie chorych uderza bardzo 
CZtsto przez stale otwarte usta (wskutek przerostu migdalka 
trzeciego), z których .wycieka sline. \V resrzcie nl0wa, 0 ile 
u nich istnieje, wykazuje szereg zboczen, 
ak belkotliwosl\ 
_ rzadziej j
kanie, m'Onotonj
, szeplenienie, wadliwe wymawia- 
nie litery rit. p. Mowa ich jest pozatem poz-bawiona dzwiçku 
i zwykle nosowa. 
P 0 d w z g I 
 d emu 111.y slo w y nl znamienienl zasa- 
dnkzem uposledzenia rOtlwoju umyslu jest u b ó s t wow i 
 k- 
s zeI u b m n i e j s z e p 0 j 
 é zdobytych w latach rOiZwoju 
(st
d llIazwa oligophrenia), ni e dos t a t e c z n e ic h '0 d g r a- 
niczenie'i niezdolnosé mniejsza lub wi
ksza 
poslugiwani.a si
 sk
pym zapasem poj
é i ich 
s k 0 ja r z ,e n. Zdolnosé spo&trzegania jest w stanach upo- 
sledzenia rozwo1u umyslu 0 ty1e zboczona, 0 ile nieraz istniej
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0281_0001.djvu

			271 


równoczes'l1ie zabunzeni
 w czynnoscl naJ"lz
dów zn1yslowych 
jak np. sluchu lub wzroku. 
Z zabuJ"lzen w narz
dach zn1yslowyoh odgrywa rolç naj- 
wazniejsz
 utrata sluchu. Jezeli gluchota bçdzie wrodzona lub 
co cz
sciej w wczesnyn1 wieku nabyta, np. w nast
pstwie prze- 
bytego zapalenia opon n1ózgow)'ich, to gdyby na\ve-t przyczyna 
wywoluj
,ca gluchot
 nie oddzialala zarazen1 szkodliwie na 
zdolnosé rozwoju un1y.slowego, musi t
 zdolnoS(
 uposledzié 
juz zapÜ'moc
 gluchoty. Zapo-moc
 sluchu zdobywall1Y bowiem 
mow
, a dzi
ki sluchowi i mowie rOlzw.ijan1Y nas-z umysl. Wy- 
powiada tç prawdç zdanie oddawna juz ustalone, ze »id non 
est in intellectu, quod in sensu non fuerit«. Niemoznosé roz- 
wini
cia un1yslu, przyswojenia s-obie pojçé oderwanych, do 
których w pierwSizyn1 rz
dzie zalicz.aj
 si
 poj
cia mo'r-alne, 
(",zyni
 czlowieka dotkni
tego g I u eh 0 n i e n10 t 
 równym 
czlowiekowi z uposledzon
 zdolnosci
 rozwoju un1yslowego. 
Uczy jednak dosw.iadozenie, ze gluchonien1ych n10'zna przez 
odpowiednie .ksztalcenie w zakladach ten1U poswi
conych do 
pewnego stopni,a rozwin
é umyslowo i zll1niejszyé w ten spo- 
sób s.topien ich nierozwoju umyslowego. Azeby kszt'alcenie siç 
gluchonien1ego w takin1 zaklaJdzie n10gl0 daé wynik dodatni, 
l11usi on posiadaé zdolnosé rOiz\Voju umyslowego, tymczaserl1 
zdolnosé ta n10ze byé z tej .san1ej przyczyny jak i jego glucho- 
niemota IZniesioll1
 lub uposledzon	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0282_0001.djvu

			- 272 


slowego jest poza stanem zupelnej t
poty un1yslu wi
eej lub 
I11niej ograniezone. i tyczy si
 mniej poj
é zn1yslowyeh jak 
oderwanyeh, pozaten1 istnieje niezdolnosé uzupelniania i od- 
nawiania raz utworzonych poj
é w lniar
 zyskiwanego do- 
swiadezenia ((petryfikaeja poj«;:é). Zdolnosé kojarzenia wyobra- 
zen wykazuje dotkliwe braki. Badaj
c j
 np. lnetod
 Heilbron- 
nera, przekonywamy si
, ze chorzy umiej
 wytlón1aezyé po- 
szezególne figury obrazka.im okazanego, nie mog
 jednak 
okreslié calosei. Np. okresl
 cz
sci slowami »dOln, na dachu 
krzyz, wieza, ludzie id
« a nie mog
 tego skojarzyé, ze rycina 
przedstawia ludzi idé!cyeh do kosciola. 'V ei
zszyeh postaeiach 
istnieje zupelna niezdolnosé pojn10wania tresci ryein wogóle. 
Przy badaniu tej zdolnosei n1etod
 kojarzenn
 przekonywan1Y 
si
, ze czas upl'ywaj
cy n1i
dzy slowen1 wypowiedzianen1 przez 
nas jako podniet
 a slo.wen1 odpowiedzi chorego j,ako odezy- 
nem na podniet
 jest 0 wiele dluzszy niz w stanie prawidlü- 
wyn1. Zarazen1 ehorzy odpowiadaj
 na bodziec nie jednem slo- 
wem, leez zdaniami. Np. zamiast odpowiedzieé na bodziec 
-- 
)
kalan1arz«, odezynen1 »atrament« lub »pióro«, odpowiadaj
: 
»sluzy do pisania<,. Chory raz si«;: ezegos nauczywszy, nie un1Ïe 
tego w innej postaei wypowiedzieé lub uezynié, jak w tej, 
w której si«;: nauezyl. Tak np. un1Ïe 'ezytaé tylko na swojej 
ksi
zce, liezy na palcach a nie potrafi liezyé np. na galkaeh 
liczydla j 1. d. Zdolnosé s
dów jest unioOh wybitnie uposle- 
dzona. Chorzy np. wylic;zaj
 rzeki glówne i poboezne, stawy 
i jeziora danego kraju a nie un1Îej
 podaé rózniey n1Ï«;:dzy 
rzek
 glówn
 a poboczn
, n1Ï«;:dzy rzek
 a jezioran1i; nie 
ul11iej
 podaé rózniey n1Ï«;:dzy krajen1 a n1Ïaslen1, mi«;:dzy po- 
darunkien1 a pozyezk
 i 1. d. Brak tych zdolnosei i nien1ozno- 
sei nauezenia si«;: ezegos w drodze wlasnego doswiadezenia 
sprawiaj
, ze ehorzy s
 latwowierni, daj
 si«;: latwo wyzyskaé 
a raz wyzyskani na szkod«;: wlasn
, nawet przez siebie od- 
ezut
, nie s
 w stanie uehronié si«;: pTzed ponownym wyzy- 
skiem. Zdolnosé orjentowani.a si«;: vi ezasie i miejseu (z wy- 
j
tkiem ci«;:zkieh postaci) bywa zwykle zachowana. U ehoryeh 
uderzaj
 takze niekiedy jednostronne uzdolnienia, np. w za- 
kresie muzyki, plastyki, raehunków i 1. d. Odnosnie do sfery 
uezuciowej dzielono, zwlaszeza dawniej, oligofreników na apa- 
tyeznyeh i eretyeznyeh. Obeenie wien1Y, ze pod wzgl«;:den1 tem- 
pe.r:an1entu istniej
 u nieh takie sam'e wahania jak u zdrowyeh, 
ehoé wogóle s
 oni sklonniejsi do wybuehu afektywnego, al-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0283_0001.djvu

			273 


bowieU1 uposl
dzenie ich inteligencj'i utrudnia panowallie nad 
sob
. Poczucie etyczne nie jest zniesione, chorzy bowiem. oka- 
zuj
 nieraz wdzi
cznosé i przywi
zanie. Wreszcie pami
é ich 
jest chwiejna, niekiedy jednak bywa tak dobr
 a na wet ude- 
rzajé!c::!, ze chorzy wyglaszaj
 cale ust
py raz im zaledwie 
odczytane. Popçd plciowy jest zachowany, éhoé przejawia si
 
nieraz okresowo (pora godowa - atawizn1). 
Jak poprzednio zaznaczono, uposledzenie zdolnosci roz- 
woju umyslo)vego dzielin1Y ze wzgl
dów praktyclJnych na trzy 
.stopnie, L j. na idjotyzm, gluptactwo i ograniczenie umyslu. 
I cl j 0 t Y z m czyli z u pel nat 
 pot a u m y s 1 u (idio- 
tismus) posiada Il1ale znaczenie s
dowolekarskie dlatego, ze 
osoby nim do.tkni
te s
 zwykle pozbawione zdollltOsci ru
hów, 
a pod wzgl
dem umystowym okazuj:i zupelny brak jakiego- 
kolwiek rozwoju, zatem brak wszelki,ch poj
é nawet czysto 
zmyslowych i zupelny brak zdolnosci porozumiew:ania s.i
 z oto- 
czeniem t3k zapomoc
 mowy jak i giestów. Os.oby te s
 cal- 
kielu bierne, zatem niezdolne do podj
cia jakichk!olwiek czyn- 
nosci. Znawca nie spotyka siç wiQc z niemi przed s	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0284_0001.djvu

			274 - 


ani tez sobie przyswoié. St
d tez gotowy zapas ich wiedzy, 
opartej na doswiadczeniu, jest niedostateczny a zdolnosé wy- 
robienia sobie s
dów wlasnych 0 zdarzeniach i zjawiskach co- 
dziennych jest bardzo slaba 1). Jakkolwiek poczucie moralne 
nie jest zniesione, gluptacy bowiem objawiaj
 nieraz do osób 
z otoczenia przywi
zanie i wdzi
nosé, przeciez nie posiadaj
 
ustalo[1ych poj
é etycznych. Jezeli zas zwaZY si
 jeszcze, ze 
ulegaj
 oni latwo wybuchom afektów oraz pop
dom, któ- 
rych nie mog
 opanowaé z powodu swego defektu intelektual- 
nego, to zI1ozunlienlY, ze mog
 si
 staé latwo niebezpiecznymi 
dIa otoczenia, 1. j. mog
 dopuscié si
 czynó\v, zwracaj
cych 
si
 zarówno przeciw bezpieczeóstwu zdrowia i zycia innych 
osób, jak przeciw czci i wlasnosci tychze. Cech
 znan1Ïenn
 
czynów gluptaków jest bezplanowosé 
 00 waZniejsza, raz
cy 
niestosunek mi
dzy bodicenl, który ich pchn
l na drog
 czynu, 
a samym czynenl. Spokojna odlnowa ich poz
daniu, najla- 
godniejsze skarcenie nloze ich sklonié do zabójstwa a prze- 
dewszystkiem do podpalenia np. domu swej wlasnej rodziny. 
Naecke 2) powiada, ze podpalacz.ami s
 niemal z reguly glup- 
tacy. Zdanie to mozemy potwierdzié z wlasnego doswiadcze- 
nia, zestawienie bowienl nasze za czas od 1913 do 1920 wy- 
kazuje, ze z posród 42 podpalaczy, w tynl czasie badanych 
z polecenia s
du krak., 30 bylo dotkni
tych uposledzeniem 
rozwoju umyslu, 1. j. 22 gluptactwenl a 8 ograniczenienl umy- 
slu. Podpalenie stoi wogóle na drugiem miejscu w skali çz
- 
stosci czynów, jakich si
 gluptacy dopuszczaj
, na pierwszem 
bowiem miejscu wymienié trzeba kradziez
 Trzecie miejsce 
w skali czc:stosci mjmuj
 wedle naszego doswiadczenia za- 
bójstwo i morderstwo, czwarte obrazenia cielesne, pi
te obraza 
czci i religji, szóste falszywe zeznania przed s
dem, siódme 
przest
pstwa seksualne. Gluptactwo, 0 He nie jest slabo nasi- 
lone i Die zbliza si
 ku granicy, oddzielaj
cej je üd ograni- 
czenia umyslu, pozbawia osoby niem dotkni
te zarówno zdol- 
nosci do odpowiedzialnosci karnej za swe czyny, jak równiez 
zdolnosci rozporz
dzania sw
 osob
 i .mieniem. 
Granica, maj
ca oddzielaé gluptactwo od ograniczenia 
umyslowego, nie jest latwa do wytyczenia. Zgodzono si
 UWQ- 
zaé za ni=! ten stopieó osi
gni
tego przez gluptaka rozwoju 
1) Por. Sc h u bar t: Die angeb. Ge.-istesschwäche d 1. d. H. Gross- 
Avehiv. 1912. T. 46. Stro 166. 
H. Groos Ar.ch.iv. 1912. T. 46. Stro 347.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0285_0001.djvu

			" 


275 


./ 


lunyslowego, który mu dozwûlil zdobyé wiedz
 z zakre'su 
planu ,szkól najnizszego typu i na tyle doswiadczenia, iz nioze- 
braé udzial ograniczony w zyciu swych wspólobywateli. Okre- 
, 

lony powyzej stopieil uposledzenia rozwoju Ull1yslowego acz-- 
kolwiek jest jeszcze znaczny, jednak nie pozwala juz wyklu- 
czaé u gluptaków odnosnych rozporz
dzalnosci lub poczytal-- 
nosci w sposób zasadniczy, lecz nakazuje scisle indywiduali
- 
zowanie. Co do rozporz
dzalnosci, to w najkorzystnie.jszyn) 
razie zajdzie konieeznosé ograniczenia takich gluptaków w ich 
wlasnowolnosci przez dodanie in1 z urzçdu doradcy. Oceniajqc 
za; poczytalnosé ich, nalezy rozwazyé pobudki, które sklonily 
do czynu, czy i 0 ile one usprawiedliwiajq Saln czyn, lub po- . 
zostaj
 z nim w raz
cym niesto.sunku a nast
pnie nalezy roz- 
wazyé, czy miçdzy chwil:! pobudki, która sklonila do czynu 
a chwil q jego dokonania uplyn
l pewien czas, dozwalaj
cy 
sprawcy na zastanowienie si
. Tam, gdzie czyn byl niejako 
odruchem pobudki, np. tam, gdzie czyn wynikl z chwilowego 
afektu, nie bylo czasu na zaslanowienie, które nawet u tych 
gluptaków jest trudne i povviOlne. To tei w takich przypadkach 
usprawiedliwione- bçdzie zawsze wykluczenie poczytalnosci. 
'V innych przypadkach uznan1Y poczytalnosé sprawców za 
ograniczon
 wskutek uposledzenia ich rozwoju umyslowego. 
Okreslanie stopnia uposledzenia ich rozwoju umyslowego przez 
porówny\vanie go ze stopniem rozwoju umyslu dzieci pra- 
widlowych jest niewlasciwe, albowien1 przedmiot uzyty do 
porównania rózni siç zasadniczo od przedmiotu porównywa- 
nego. Wszak dziecko prawidlowe ma tç wyzszosé nad glupta- 
kiem, ze posiada moznosé dalszego rozwoju un1y.slu, gluptak 
zas posiada nad dzieckiem tç wyzszosé, ze rozporz
dza oden 
wiçkszem doswiadczeni
m zyciowen1 z powodu zycia dluz- 
szego. Szczególniejsz
 trudnosé sprawiaj
 przy ocenie poczy- 
talnosci przypadki, tycz
ce siç gluptaków, zwlaszcza mlodo- 
cianych, u których upoSledzenie rozwoju intelektualnego' oka- 
zuje siç stosunkowo nieznaczne i czçsto wyraznie wkracza- 
jqce juz tylko w obrçb ograniczenia umyslu, u których na- 
- tomiast uderzaj
 wybitne defekty moralne. Przypadki te, ohej- 
lnowane lnianem g I u P t act wal) lub 0 g r a n i c zen i a 
_m 0 r a I ne g 0 (moral insamity), nie s
 bynajmniej rzadkie 


1) P,or. Zie m:c.k e: Die BeurteHung jugend.lJicher Schwa.chs.in.ni- 
gel' vo:r Geri.cht. Bei.tr. zur Känderlorschun.g li t. d. 1911. Z. 92. 



S.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0286_0001.djvu

			276 


a znmnicnnymi jego rysmui od wczesnej InlodoscÏ 
 klmnli- 
wosé, aieuczciwosé, zlosliwosé wzgl
den1 ludzi i zwierz
t, brak 
w
ze]kiego uczucia aItrui.styczneg.o, egoizm, wczesne wybryki' 
pJcio\ve obok niezdolnosci do skupienia uwagi i braku chçci 
do zdobycia wiedzy lub rozwini
ia czçsto istniejé!cego uzdol- 
nienia jednostronnego, wogóle braku ch
ci do zaj
ia stano- 
wiska pozytecznego dIa spoleczeilstwa i siebie. \V szelkie wy- 
silki nauczania i \vychowania nie odnosz
 zadnego skutku 
nad ten, ze gluptacy Inoralni wprawdzie przyswajaj
 sobie za- 
sady nloralne, lecz w sposób czysto nlechaniczny, 1. j. nie od- 
czuwaj
 ich a st
d tez nie luniej
 ich zastosowaé w j;yciu. 
Jm mniej jest uderzaj
cem uposledzenie ich ii1telektu, ten1 
.wiçcej uderza ich przewrotnosé 1110ralna, któr
 usiluj
 nieraz 
wykr
tami pokryé i usprawiedliwié (dawna »folie raison- 
nante«). 
Ioralne gluptactwo wzgl
dnie ograniczenie jest pod- 
staw
, na której si
 opiera typ zhrodniarza urodzonego Lonl- 
brozv. 
ol 
o g ra n i c zen i e u In y s I u (debilitas mentalis) jest 
najslabszyu1 stopniem uposledzenia rozwoju umyslu i stanowi 
przejscie do stanu prawidl.owego rozwoju un1Ys10 wegtÜ. Gra- 
nice jego s
 równiez szerokie, znaczniejsze howien1 stopnie 
jego zblizaj
 si
 do gluptactwa, natOIniast lekkie stopnie ucho- 
dz
 przez dlugi czas niepostrzezone, az nieraz dopiero wypa- 
dek je ujawni. Osoby un1yslowo ograniczone posiadaj
 zdol- 
nosé zdobywania sobie poj
(: tak zinysluwych, jak nawet ode- 
rwanych, dlatego tez Inogq pokoilCZyé pOlnyslnie nauki nie- 
tylko srednie, lecz na wet wyzsze, n10g
 uzyskaé stopnie nauko- 
we i stanowiska spoleczne. Jednak praca ich przy zdobywaniu 
wiedzy l
czy si
 z wielkim nlozolen1, a wiedza ich jest wi
j 
luzna, niepowi
zana i sumaryczna. Dziçki dobrej a nawet 
cz
sto bardzo dobrej pamiç.ci lqcz
 sw
 wiedzç scisle z zródlem, 
z którego j
 powziçli, 1. j. pan1i
taj
 dokladnie dzielo, nawet 
stronnic
 i miejsce, w któren1 mieszcz
 si
 odnosne jej s.zcze- 
góly. Ch
t
ie tez popisujq si
 zasobem szc.zególów, powtarzaj
 
zdania i mysli drugich, lecz ani saJni nie s
 zdolni do orygi- 
nalnej hvórcLjosci
 ani tez uiniejé! z zapasu swej wiedzy nale- 
zycie skorzystaé, a tan1, gdzie im zapas wiadOl1l0sci nie do- 
pisuje i gdzie IlIUSZq siç oprzeé na wlasnej twórczosci, tam si
 
zalamuj
 bezradnie i uderz.aj
 niedorzecznosci
 lub plytkosci q . 
s
dów (Hochego g I u pot a :s a Ion 0 wa). Mimo zapasu nie- 
raz znacznego wiadom'oSci nie s
 zdolni wytwlOrzyé sobie ja-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0287_0001.djvu

			277 


snych i dobrze okreslonych pojçé, slqd sqdy ich uderzaj
- . 
chwiejnosci q dowodów, chaotycznosci
 i zmiennosci:.!, która . 
przebija si
 takze w ni.ezdecydowanem ich dzialaniu (J3leulera 
ni e jas n i). Drobiazgowi i malostkowi, zarazenl zwykle egoi- 
styczni i niedostatecznie krytyczni, w przeswiadczeniu luozolu, 
z jakil11 dobi-li si
 przeciçtnego a silOlU ich inte!ektualnynl 00- 
powi
dniego stanowiska, latwo przeceniajq SWq wartosé. si
- 
gajq wyzej, niz mogliby sprostaé, a wtedy pnpelniaj
 blçdy,. 
które ich przyprawiajq 0 nagly upadek i bankruc.two zyciowe 
(Bleu
era Ver h ä I t nis b I ö d sin n). Pod wzgl
dem ciele- 
:myt11 stwierdzié 11l0Zna u ni-ch ilosciowo i jakosciowo mniej 
nasil:one znamiona zwyrodnienia, np. niezbyt uderzajqawa polowa dala dolkni
ta nied-o- 
wladem, pr.awa polowa '
W3'r>zy mniej ruehliwa, .p.rawy k
t ust niecO' 
obw,isrui
ly, 'kO'nczyny gónna i dolna pT,awe 0' 3 cm. króts.ze od lcwych, 
mi{.;'sill,ie kh w
He, wi'Oitk,ie; w .s.tawie nadg3Jr.st , kowym .prawym i w pDI- 
ca,eh r{.;'ki }JI"awej przykuflczeni,a. Slaw -s.kO'k,owy p.rawy nieruchomy, chód 
klllej
cy. P.od wzgl
dem umyslowym .stwierdw.no: u.Lr.zyman=! przy- 
tO'mnosé, badany pod.aje bO'WiÏem .vgodnJe z pflawd
 naozw;s:ko swe i imi
 
oraz mlejsce poch od.z en1a. Jes.t ,00 d.O' micjs.ca p:oby;tu swego, t. j. co do 
wi{.;'zienia zorjento'walny. 0 iy.ciu swojem pO'.p:rzedndem 'PO'daje, ie prócz
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0288_0001.djvu

			278 


'\YÏ-oski rodz:.nncj li s
.siooniego masteüzka nie zna z'a.dnej iillnej m!Îejs.co- 
. wosci. Do szk,oly ,nie Illcz
sz.cza! w,cale, nie umie z'atem ani czytaé, ani 
pisaé. Zajmowal 6ii
 wypasaniem g
s.i i ciel
t ,i w .tym chaT1akterze wy- 
slllgiwal s:i
 róznym gOSjpod,arzom wiejskim. Zimow
 .por
 iyl z zebra- 
ni.n)', nie l1log
'c zlIlalezé .zaj
cia. \V czasie nie orjentuje s.i
, nie wie, 
ile rok ma dni, tyg,odni lub miegjQCY, aie zna takze pór rok!ll, ,yie tylko, 
ze je st alba zima albo lato. ZapytaJny, w jak.i sposób .dostal s:
 do 
mie¥;.
'a o.bconcgo swego ,pobytu odpowiada, ze go ia.ndarm przepro- 
w.adzi1 a.i do miejsca, w kitórem w.s.iedli do j-a\lciejs wielkiej budy z oknami 

pod
g :kolej,ÜI\vy). Bud
 t
 w.idzial po 1'az pierws.zy w iyciu 
 po raz 
pierW5zy ni
 jeehal. \Yie, ze oprócz n
edziel s
 swi
ta, w które s.i
 
chodzi do koscioLa -i nic sJ
 nie robi, jedna,k nie umie okres1ié .zna- 
czenia glów.nych swi
t w roiku. Prócz il110net zd.awkowych innych p;ie- 
ni
dzy zarówno metalowych, .jak i pa'P;Ïerawy.ch nie ro.zpoz:lliage i nie 
umie okreslié kh warto.s.ci. Co do dzialan rachllnk0 wy,ch, umie lkzyé 
porz
dkowo do 10 .pr:zy pO'lllO'cy palców, jcdnak nie zna glówny,ch 4 d.z.ia- 
la1'1 a:rytl1lety.oznych. Pacierz l
.czruie z dekalogiem wy.po,wlad.a z bl
- 
dami i bez z.r'ozllmienia tresci. Przyznaje, ie llcz
szczal do s.powiedz-i 
dlateg,o, po,n,iewaz iaui takie szli do spow.iedzi, jedna,k .z
laczenia tego 
e.ktu .zupebie nie rozumie. 0 czynie mu zarzuconym podaje, ie pasal 
g
si pewnego gospod.arozoa, które wes.zly na sÓernis.ko d-worskie, za co 
sluz'ba hrabie.go je zaj
}.a a go.spoclarz ll'1llsia,1 za to z.aJpla.cié kar
. Z.l1lar- 
twiony ,tem, pozalilsi
 ,przed nieznanYl1l mu parobkiem, który dawniej 
sluzyl II hrab.iego i który pO'wiedz.ial mu, ze hrabia jest ,zly, wi
c tei 
powinienby go .z,a zaj
cie .g
oSj spalié. 0 zmroku püszedl tedy pod szop
 
dworsk
 z s.ianem i .podpalil j
, natomiast 'Ilie püdpalil s.todoly dlatego, 
ze w g.todole bylo zboze. a ze :zboza flobi s

 chleb, \yj
c mu zal si
 
zr.obilo utra1.\' zboia. Na drug.i dzien przyznal :si
 za.r,a.z iandarmowi do 
podp'ale.n
a sz.opy. Kiedy .si
 sz.opa za:palJla, zrobilo 
mu 'si
 ial, ale bylo 
to gllz za pózno. Obe.c.nie .nie .o.bjawia jed[}ak iadnego ialu z powodu 
ISwojego .czY'IlU, ,zachowuje si
 zupelnie lapatyczn.le i ()bo

tnie oczekuje 
swego lOSlI. Za,chowa:n.ie s.i
 badaneg.o w ci
gu calej obserwa,cji w z.a- 
kladz.ie wi
z,iennym jes.t s.po-kojne, apatyczne i jednost!3jne. 
Or zee 'l e TI ,i e: Jakób G. dotkni
ty jest gluptactwem (.imbedIli- 
tas), które powstalo w wc-zes.nem jego d,ziecinstw,ie, niew
tpliwie w na- 
st
pstwje przeby.tej ostrej chorooy centrainego systemu nerwoweg.o, po 
której pozostal niedowlad prawej p.olowy ciala. z daleko pos.llni
temi 
zmia:nami odzywczemi. Glupta.ctwo je-go zoaznalcza si
 wyb:it'l1ie uposle- 
dzeniem p'ami
ci, z.atrzymaniem rozwoju i.ntelektua;1nego, nied,oksztal- 
ceniem uczué zwlasz,cz,a etycznych a przedews.zys-tkiem zllpelnym bra- 
kiem wszelkiego kI1
tYrCyzmll, 1. j. zdolnoS.c
 oceniania nalst
'P'Stw swo- 
jego d'zialanil3.. Czyn przezen popelniüny je.s.t wla.snie wynikiem tej jego 
umyslowos.cî i' Bie sto.i w zad.nym stosllnkll d,o swej istolnej pobudki. 
\Vystarcz,aj
,c
 pobudk
 do podpale,n:ia jes-t dlan z jednej strony wytkni
- 
CIe. mu p.rzez go-spoolalrza niedo\pilnowanÎia przyj
tego na s.i
 ()iboW1Ï
zkll, 
.z d.rllg;ej ,zas s'trony wplyw drugiej .osoby, kJtór:a mu poddaje mysl wy- 
rz
dze'll.i-a .szkody »hrabiemu« dlatego, ze os.ohioe tej wydal si
 ,byé zlym. 
Aczkolwiek wie, ze podpalaé 'nrie wolno, to jedn
 nie zdajc 'Sobie 
s.pra,wy ze stO\pnia karyg-odnofici czy:nu, po któryrn zal jest tylko chwi-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0289_0001.djvu

			279 


lowy i nader powier.z.chow.uy. Bad'aJlY nie OIbjawi..a bakie zadnego 
.afektu co d-o losu, jaki go móg1by s'P'otkaé. Oboj
tnoSé jeg-o a zl3razem 
bezmy.slno.sé s
 tak znaczne, ie po ulmncz.onem badl3lniru zanosi prüSbc; 
jak maJe dÛedko, aby g.o pus.zczono do domll, »do mam\lJSlÏ, ho mu siC; 
za ni
 cni«. Talk Wii
c J.akób G. jest do;tk.m
ty glup
adwem ZJna.cmego 
nasi.}enj,a, datuj
,cem si
 .od wczesnego dziocins0- 
des.zlej wiektiem. Zwlok,i .byJ:y obruazOIne i lezaly naw,znak, maj
c po- 
dus.zk
 pod pOosladkam,i z.moczon
 Iffioczem. Sekqj.a z,wlok stwierdzila 
jako przy,czyn
 s.mieoci lilczne since na r
ach, twany, oibu stronach 
szyj.i obok ,charakter}'iStyczony,ch sl:adów dl3.'Wiieni.a a n'adto nad mostk.iem 
ran
 sz,arpan
 3 cm d,Lug
. Na warg.ach s["()mnych mniejszych stwier- 
dzono si,n.iec IÎ swje.ie naddarde, skrzepem krwi powleczone. Bad3ll1Y 
okazllje pod wzgl
dem .cieleSinym wzrost srooThÏ, kr
p
 J)Udow
 dala, 
czaszk
 kOipulolw3!t
, .a.s}'ill1etrycznie z bok'll leweg'Ü wypukloln
, czolo 
nis.kie i plaskie, w.resZicie wynazny pr1ognatyz.m. Nad kos.ci
 ciemienio'w
 
lew
 uwie b1izny dawne, .ruchome, 4 om dlugie. Genezy tych b1izn ba- 
dany nie umie p.odaé. Zreszt
 st3ll1 .meleSiIlY bez Z!bo.czen chorobowych. 
Badany llmie 'podaé nazwLsko 5woje, na1l:0miast llIie wie, czy mu na 
1mi
 \VojÓech, czy tei:\I.arcitIl, wiek .swój oIk.resla na >)	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0290_0001.djvu

			280 


baczyl j
 ruezyw
. 0 stos.unkach 6wO'ich r.odzin:nycl1 nic nie wie, nie 
pamiçta ba
r:iem an.i ojca, ani maJt:lci, nie p-osüad,a ta\kze zadneg<> ro- 
dzenstwa. Do szkoly nie chodril, nie IU mie 'Wi
 czytaé, ani piSlaé, 1'a- 
chowaé umie ty]lw ma pa}oacl1 do dzó.e5'i
1u. Ponadto wie, ze posi,ada 
oprócz 10 pa1ców u 'r
, ltJakie 10 palców i\l .nóg, co razem czyni 20 pal- 
ców. Nie wie, ile rok ma d'm luib miesic;cy, Jlie zna na-zw mie.si
cy. 
Tydzien JJiczy 10 dni a dmó,ami tyIDli s
: niedzie1a, wtorelk i czwartek. 
Pacierza nie umie, oilie wie, czy chodziJ: Iki€idy d'O ko.saioJa, nie wie tez,. 
iaktieg.o jest wyznana..a. Zegna s.iti lI1'a wezwanie w ten sposóh, ze do- 
tyika .s.ic; r
k
 praw
 czola, har.ku lewego i piersi. J a'k d'31eko pami
- 
ci
 si

nie W IpTzeszlOiSé, to .przypomillna some, ze utrzymywal si
 ja:ko 
u3Ijemny robotruilk. Z zaro>bku tetgo utrzymy.",al siC; a naJcht;'Jtniej go 
przepijal, bo lubi bardz.o wódkc;. Sledztwo stwiÏer:dzilo, ze .bad.a,ny wy- 
pil krytyczneg10 wiec.zora cztery kieliSizki pro:stej wódoki, ie chodzil 
z.awsze brudl1Y i obdarty, ze lubial .s.ic; nap.ié i ze -cz
sto walt,'sal si
 
bez ws:zelkiego zaj
cÏia. Natomiast nie stw
epdz'Üino, aby 'Uagabywal ko- 
biety. Ofia.r.a jego czy.nu lï.czyJa 84 lalt zycÏia, byf.a dotkn.it,'ta wolem 
i .byla &I.ab
 1Î z,dÛeOÎJnni'3I
. Za.chowaoüie !SiC; bad.anego w ciqgll ooser- 
wacji bylo joonoSJtajnje spokojne a wY-I'Iaz lwatrzy t
py i ponllry, mowa 
jeg.o wyrazna i 'I1.ie I(}kazuj
.ca ude.N'3Ö
cy-ch z!boczen. . 
o I' 'z e c zen i e: Wüj.ciech A. oka1zuje wszystkiie ZfIl'amÎona psy- 
chicz,ne wlaSai we stanowi gWlptJadwa 'zna,czI1JÏe naiSi,lonego. Stan ten 
je.g,o j'aJko wyr3'z niew
tJpliwego zwy,rolruniellÜa umy.s,l'orwego zaznaCZ:l 
si
 ItaJcie bna;kiiem iIlalezytej odpocuoSci wzgll2dem alkohoi}-u (int.ole- 
nmcja); pod wplywem 'Mkoholu, w wic;ksz,ej IUzy1teg.o illoSci dÛ'pliscil si
 
tez hada.ny Izarzuconego ruu ûZ)'luu, którego nie zdolaJ: SJÛ'bie z te go 
w.las.l1Iie powodu ru.swiadomié, tak, ze 'PaJmic;é k,rytycznego >z!aösda za- 
chowala siC; uniego w postaai wà.eke sZicz
tkowej. Bada:ny dOipus.ail si
 
zatem 
arzuc01Ile.go mu czynu j.ak.<> oz.towiek nie.tylk.o pOlzlbawiony .uzy- 
waJ1!Ï:a tflozumu z powodJu stw
erd'rone:gQ stanu gluptatCtwa, lecz takZe 
pod wplywem .alkoholu., dzi'aJ'aj
cego lI1an w sposób l1:iep.l'3'Widlo,wy 
a 'z.atem 'W s.tanie umyslÛ'wym taJkiru, w kif:órym nie posi'ad.'aI s\vi'3do- 
moSci swOljego dzil3
anita. 
L. 38. Nierz
d ze zwierz
ciem. 
Jan S., lat 17, pooootaje .pod zarzutem lThietrZ
du z bezrog
 7 ty- 
goOdil1!Ï po oprosien
'l1. Bad.anie stwie.rd,zilo glupt'3dwo zlI1acznego nl3si- 
lend,a tak, ze. l1o:zwój 'l1JIIlysJowy badGInego motZna 'bylo- w pr.zyblize.niu 
porównaé Z l'ozwojem umy.slu 5-cilo do 6-cio letJnJego chlopc.a :wiej- 
.skiego. W ,orzeczeI1JÏ11l uznaJno badrailleg>o 
a pOlzDawiooego u zllpelnoiS.d 
uZYWaJnia roz,umu 
po mys.1i 
 2 a 'aill&r. u. k.). 


L. 39. Zgwalcenie 9O-cio letniej staruszki 1). 
J a.n B., lat 24, jad
c wozem w 1:iJpcowe poludnde .opus.tosz-a1ym 
g.oScince.m, lJl'apotkal Fl1andszk
 1., la1: 90 li,CZ
C
, jd
c
 bokiem goocinca. 
Wedle poo3lrna hadaneg.o doznaJ na widok sta.rus.z'kii po raz pie.rwszy 
w :iyÓu wzwodu czlOlnk,a i dlatego zez
ld3'1 od niej odd,ani'3 mll si
. 
--- -- 
I) Por. \V.a.c h h () I z: Z kryminaJ	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0291_0001.djvu

			281 


Gdy mll ofirara naod'Zlila si
 zwróc:ié ze swym afektem do odl){}wledrLiej- 
szej wickiiem 'kobiety, przewrócil j
 do rOWli przyod,roiHcgo i odh.v1 z 'l1i
 
obcow.arue cielesne, wyraÛw.szy S1Ï
, ze »stara, a mloda maj
 taik
 
.sam
«. Badamy milaol .of/ier.ze ,swej g.ro,zié udllszeuiem w .razie stawiCJ1Ï-a 
oponll. Badm1iÏe s.tanll umyslowego stwierd:zdlo II badanego ,znamiona 
dalekoposu..ni
teg.o glll ptactwa. 


L. 40. \Véltpliwa waznosé kontraktu sprzedazy. 
N. i'\., wdowa lat 59, ,po,z'byla sJ
 
o;l}jtraktem .lmpna i sprzedGiy 
swej rea-Luos.ci na rzeocz X. X., ajenta han.d 10 ' w eg o" lot oikolo 30 licz
- 
eego. Z ,aMów slpOOIZnala si
 z X. X. j;a'k{) z sw.oim lokato- 
rem, który wkróLce po poznan.ill si
 z n

 ez
sto 9
 odwiedzal i usilo- 
wal wSizelikimi spo.sQlbami lp'Ü.zyskJaé so'bie jej wz,gl
dy bak d.aleee, ze jak 
,ze:lJllIa:j
 swÏ-adikowie nazywal j
 ))mam
«, ,wy,ealowywa.l }>O Ir
kadl i t. p. 
V; Imi'ar
 tego cÛ'raz lSenloczlllie
szego 'SilOSllUku stala si
 
. X. eo,mz bar- 
dozJcj z.a:mkni
t
 WQlbe,c swojeg.o sYlll'a, adw.olka!ba, odwiedz.aj
eeg'o m3Jtk
 
od .elJas:ll do cz,aSli. N. N. z.aliJa si
 przed X. X. alliejednokrot.nie na klo- 
poty, j,alcie miewa z 10,
a:tOtnami, woJbee ezego X. X. z,aprop.oiloow.al jej 
spr:zed
 realnos.ci, 'wzgl
dJ1ie nabycie tcjie prze.z S:.iebie na rzekomo 
bard,z,o dta. ollJiej ko.rzystny.eh warlInkach. Wedle pod'ani,a 
. No przy- 
nekl .jej ,z:ruopliekowaé si
 'l1'i
 doiyw.otn,ilo, 'aby zad.ny.ch nic mirab klo- 
p.o.tów 
 
lnart'Wiien, zlal'azem przyrzekl jej zaltrzym.a.nie jej doiywoLnle 
w zajmowaonem przc:z ni
 mieszkanill. Czy pomi
dzy 
. 
. a X. X. .n.ie 
bylo propo,zyeji zawarC'Ï-a malzeiLstwa, nie dalo sli
 wyja
niéaktami. 
Pew:nego dmia zwrócila si
 N. N. d,o swego syua .adw,o'ka.tG, z którym 
rozlllzoIlli
a znaoeznJe 6WÓj d:otydlc-zasowy se.r:deezny stoSlllne!k, z wez,wa- 
niem, .aby wz.i
l j
 w obron
 p,rzed zagrolienie.m llrz
dowem wydale- 
n1a jej ol :mieszkaJnia, zajmowanego przez n

 we wtars,ne
 kamieniey. 
Te.r.az d-opiero olmzaJ1o Sji
, .ze urz
dowla eksmJ.sj.a N. N. fl mieszkania 
-opierala si
 na l1otarj-a1nie s.porz
dZOHYll1 kO[l1.rakoie mi
dzy K. N. a X. X., 
w mysl któreg,o N. N. spTzcd'al-a realnosé SW
 :bez wszelkidl Zia.si..-zeien 
SWellnll d-otychezasOlwernu lokatorowi X. X., 0 na poezet een)" kllpna 
otrzyma.ta .od niego, jak si
 wYlflaz.ila wod>ee s
d!U )jaiki,s pap.ier«, który 
X. X. w ojej iOicz.ach .Zla:mkn
l W jej slJaifie i polooiJ go dobrze sehowaé, 
aby nie ',zg;II1
I, gdy.i pr.zedstla.wi'a on w3n-tosé pienä
.in
. Pap.!erem tym 
ibyl skrypt dluiny, wystaw;i'o[lY pr:zez X. X. na sum
 kllpna realnosci, 
okreSlon,! kontralktcm. Syll1. 
. N. wniósl S
M"VY p.ooC'w 0 uniewaznie- 
nie ,kontraktll killpna !Ï sprzed.aliy, moltywu

c z
.dan
e uposledzÛ'nym 
.stanem umyslowym swej' matki. Badanie sffinll umyslowego N. N. wy- 
kazlal.o:. wy-r:azd1e îl.Inami'ool3 .ograil1:cze[li,a umyslll (debi1i'tas' menta
is) 
weale znaeznego stQpnia. Wyraz twarzy bada[lej opaty.cZi!l.o-t
py, .zreszt
 
pod wzgl
dem cielesnym n
e s.tw
erd:zo'llo zarllllYch llde1izaj
.ey-ch z,a- 
burzen. Plami
é hadanej wykazyw.aJ:'a lÎJozne omlki, tyc.z
ce ,s.i
 nawet 
laJt dawniejszydl rnlodociJa,ny.ch. Badana uk.()n,ezyla 6 kl a'S, llczyla si
 
wedle wlasneg.o -podan1a slaho mimo dl\lzego nak
aJc111 lwa;cJ. Sz'e
e- 
gótn
 ,trlldnosé spr.a.wialy jej rachull1iki, jç.zy.k n
emieck..ï, równdez wSlel- 
kie éwkzeni.aparnJc;.oiQwe. Próby rachunk{),we z zakresll ma.}ej ta- 
bHezki mnwenia daly niedos4:Jateczne wyni
i d tak np.: 5X5=10. Wia-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0292_0001.djvu

			-' 


282 


domoSci badanej z zalk,res.u wiedzy sz-koillej byly wieke niedoOlstateozne, 
mi
dzy innymi .nie llmi,ala jasno '1 wyraiJn,ie okreSlié ZlllaozeI1Ïla .gló- 
wnych !'m;'i
t w rO
ll, 'nie .zdawala .sobie s.pratwy z 
naczen1a .nJek.tórych 
przyka.z'aJi bozy.eh. wz,gl
dnie d'ogmatów W!.3lrY. 0 stosuruku s.woom do 
jedynego sYol1a opowiad'ala jednako a;pa,tyez.nie jak 0 stosunkach swokh 
z llldzmi obcymi, oswiad'cz'aj
.c jednak za ka.idym razem, ze SY:!l byl 
dIa ruej bardz.o dobry ,i sluzyl jej zawsze md,! i pomoe
. zalil.a sli
, ze 
W o.statJnich czasach mÏiala w 
,stocie pr:zyk.I,os.oi ze strony kilkiu .swych 
lokoatorów, Mórzy z r alegali z Qplat
 eZY1nszll a na l1pominanIÏia jej od- 
powiadali grozbami. \V tym ,to cz;als.ie zbli'zyl Sli
 do niej uowy jej 10- 
kator X. X. i p,rzyznaJe, ze g.o wkrótce 'ba1rdzo polubi,la i ze mll po- 
w.ierzyl-a na jeg,o prosby zarz
d ,realnosci. X. X. p,liOiSiJ j
, aby synowi 
o jego pomocy jej lllo:Z'Îelanej .ni.gdy nLe oll
-e ws.pominaJa, gdyz .nie 
chcial,by, aby jeg.o dobre ch
.ci byly maze ile Ulima-cZ'One. Od te go tei 
cm'su zaufawszy s.wemll lQka/torow
, rza.dlw widyw'a.Ja si
 z osynem i l1oi- 
gdy 0 swych 'Ïlnteresa.eh maj,!Vkowy.ch przed rum 'rue wspOlrnÏiI1Jala. Po- 
([liewaz pewnego dn.ia dowiedz:laJ.a s.i
 0 koniecZl1o-sd .restarura.cji w killku 
mies7Jkania,ch swej realnosci a potI'zebnej g()ltóW!ki na .to .nie posiadal.a, 
zgodzila si
 za Jlamow
 X. X. na sp-rzedGJlltÎe mll realnoSci. Zaraz na- 
z'a.jlltrz po wyr.az.onej zgodz:e zawió.zl j,! X. X. do »jakiiejs kan,eela.rji
(, 
gdÛe spi'sano z ni,! »jaJciS protokól«, który je
 kaz.aU1o PQdptisaé. Pa- 
mi
ta, ze jeden z pa,nów w tej kl3.neelarj.i przoczy.1al jej ten p.rotokól 
przed poopisa[liem i ,z.a,pytal Sli
 jej, czygo zpozumi,al.a. 
 a py.f.a!1ie to 
osw.iadczyla, ze zro.zurnioala, chO'ciaz tak wówczas, jak i dÛsi,a-j n:ie wie, 
co w tym protoko1e .bylo. \Y.stydz-il.a 'Soi
 jed.naik przYZinaé, ze go !llie 
üozulllie, z drugiej ,zas stro'll'y byla pewn
, ze .n:e ,moze z.awüel"aé nie 
dla niej s.zkodliweg.o, sk'oro brl spï.s.any w O'beCllOSc.i X. X. \V kilka dni 
po podpis-auiu tego protokoJ.u przyniósl jej X. X. ja.kis p3Jpier, schowaf 
w jej szafie i -po wied z.ial, ze tO' S,! pieni
dze. Ooocn.ie nie moze pOÓ,!é 
i .z,rozllmieé tego, ze j,! llSouwa-j,! z mies.ZI!	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0293_0001.djvu

			-' 283 


L. 41. M
iobójstwo. 
Katail7:yna H., 1at 21, 'Oiblala llkI'lope.m twaJ'lz i górn
 polow
 oiala 
s'Wego m
j;.a W' chwi,li, gdy ten spa!. VV \kiTha ,dn:i potem nast
pi.ta smieré 
z .rozleglych .opal
zeó. BadaJnie obwin ilOnej wykazalo 0'S0
 .nis:káego 
wzrostll, w
tlej budo.wy ciala, :0 malej, doSé kSZit.al,tnej gliowJe, 0 w
- 
skiem czole, wy.rainJe progna.tycznej twarzy i 0 t
pym wy:nazie tejze. 
Badana, kttórej mowa bylia niellp'osledzon
, .przy.Zinal;a s.ic; tak wo-bec sc;- 
dZiÏeg.o ja.k i przy IDaJd.an:iu do czynll. 
Iówi
,c '0 .czynie Q1iÎe zdradzala 
zadneg,o p.oruszeni1a um)'lslll, opO'\viÏa(tala 0 'nim jakby 0 zwyklem i nic 
nie Zina'CZ
icem zajsciu iÏ z,azllaczala, ze oZYU1ill tego mllsial,a .siC; dOpliScié. 

I
 jej .niedawllo jej POsLllbiony liczyl 75 lat. Wys.zla za n
eg.o z,am
z 
dla.tego, ze jej .kazali rodz.ï.ce, motYWllj
.c ten n
az tem, ,iz z powodu 
wajny nic b
dzie mog.Ja .znalesé m
za mlod.ego. l\I
z pr.zyob.irea.t jej 
pr.zed slllbem ws.zeLkJe wygody w domu, a przedewszystkiem dliZO 
strojów, kOimle i t. 'd. Tymczasem zan:l-Z po sl1.Lhi,e traktowal j
 ZIe Jakby 
swoj
 slllg
, wyga'I1ial j
 wczesnJÎe z rana do pI1acy W gospod.arstwie, 
sk
pil jej jed:zelI1!ia -i wyp.oc.zynikll, za'Wsze ZJ"1z
d.zil, nie dal doobreg-o 
slo'w.a a nawet cz
sto pneklÏinal j
 i czynnie z.niewa:i.al. Czuj
.c si
 nie- 
szcz
sliw
 i ,przez m
za nieslusz:nie .krzywdzl()ln
, polaJ!ago ukropem, aby 
wywrzeé .na nim Zetm.st
 z,a swe krzywdy, .nie s
.rlz.il'a jedI1lak, ie w len 
sposób po,zhawi go :zyda. Bada.n,ie stWlierdzilo wyrazne llbóstwo poj
é 
i iun
 defekty intelektllalne, wobec czeg,o llznano badaJI1
 za nieodpo- 
w
edZIialn
 za .
yn swój jako d.otkn:i
t
 glllptadwem u.mysJowem. 



 


L. 42. Bezmyslne kradzieie. 
Anna F., zarnozna ,r.ozwódka, lat 32, d.op.usdla siC; w mlej.s.Cll k
- 
pielowem w Z., w 1mbinie lazi,enek krad.ziezy brylruI1Jtów. Sledztwcm, 
badaniem i -obserw3Jcj
 llstalo.no, ze Ann.a p-ochodzi z roo:zillny psycho- 
pa;tycznej (siostra jej w mlo.dym W!ieku po'pelnila sa.mO'bójstw.o pJ'lzez 
spale:nie siC; w pie,c,ll) i ze d'Û'pusciJ.a siç knad'Ziezy bryla.I1JI:ów i il1'ny.ch 
pr.zedmÏ'o.tów w sp.osób wysOtce niezr€2cz.ny ti nied.olE,'zny. Skradzione bry- 
la'Uty ukryla w .Îinneû 'k,aJ.>,inie lazienetk pOlpod rogózk
, wyscielaj
c
 po- 
dlog
. Nie ,pr.zysa:lo jej Wocale na mysl, ze w ten s.pO'SÓb llkryte przez 
ni
 hrylanty mogly byé la-tw.o znalezoÏ-one przez .osoby trzecie. P,rócz tej 
kradzJezy dOpliscila si
 w ci
gll .pObytll W Z. kfladz-iezy r6zuy.ch ko.sme- 
tyków w aptec
, za.s w inny.ch .Slklepa,ch kl
adz,Ï.ezy szpiletk Ïigi.el i _glrze- 
bieni la po jej' odstawien.ill d.o wi
Z!Ïerui'a pl
zyw1a.sl;czyla .sobie olówek 
i r
lczkc; d.o pisani,a w ,kancela.I'Ijj Zialrz
dll wi
el1Jia. Badana jest Ipod 
w
gl
dem fizycznym d.obrze ro.zwÏJ11.i
ta i derpi jed)'lnJe .na Qgóln
 nie- 
dokrew'l1JoSé. Gl,o,wa Jej k's.ztaHna, jedna,k niestoounkowo mala w o.dnie- 
sien
ll do wzros1u daJ:a. OdpowJedlJi na Ziad:ane .py1:.ania, tycz
ce si
 jej 
gene,raJjów, s
 tnafne, lecz z badan
 Inie mozna na'Wi
zaé powaznie.jszej 
r.Orzmowy mi,mo, iz wyruos.laz domll .düoSé .staralnne wy.ehowanie, albo- 
wiem, jak sama podaWlaJIa, 'Ude liu:bi lona 0 11Îoczem mnem rozmawllaé 
jak tyLko 0 ladnych m
z.cz)'z,na
h, .0 la.d.uych 5tflqjach, .lJaJba;wa.ch i spa- 
cerarch. Za rofdzkarni swymi i r.odzenstwem nJe tC;Sknii w wi
zieni'll by- 
n3(jml1Jiej, oZlltaby s.ic; tu nawet ;z\adowoolon
 z,llpelináe, .gdyby siC; j=i 00- 
dziennie odw:iedzal.o i .przynos.Ïlo jej noowÏiny. Stale zajmoowala j
 tyllw
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0294_0001.djvu

			284 


",-lasna OSO'ba. Pod w
gl
dem u.czlldowym uderzala La,lwa zmiennosé 
tak, ze badana iptr,zewaznie p.o-g-odna .i wesola bez widooCZmeg-o powodu 
sLawala Sli
 smllt'll
 i placzHw
 i p;rzypom
na1a przez to k.ilkoletnie 
dzie
o. W orzeczeniu p.od.nies.iono wYl1azllle ai d.o glupta.ctwa pOS.ll- 
ni
te upoo.lerlze.aie rozwoj'll umyslowego i na tej p()dsil.aw
e wykL'Uczo.no 
odpowiedZiÏI3.Iu.osé za czyny oibj
te o.s:kJa:rzeniem. . 


IX. Stany psychotyczne na tie zaburzen chorobowych tarczycy. 


Od dawna zwracano uwagt.:' na zaburzenia stanu unlyslo- 
wego u osób, których tarczyca ulegla znlianOll1 chorobowynl. 
Przedewszystkienl zwrócono uwag
 na cz
ste ot
pienie umy- 
slu u üsóh dotkni
tych wolen1. Gsoby te przedstawialy poza 
zmianami \v zakresie uUlyslowym obraz charakterystyczny 
zwyrodnienia cielesnego, który uj
to nlianenl nl a tol e c t \" a 
(cretinismus). Podobny obraz zauwazono pózniej u osóh, .któ- 
rY111 wyluszczono doszczçtnie tarczyc
 z powodu \\"Dla. Stan 
ten n:az\\"ano c har t act 'W c nl wyw:olanenl przez usuniçcie 
wo1a (cachexia strumipriua, Kocher-l\Iikulicz). \VkoÜcu \\TC- 
szcie zau\vazono (Charcot-
Iarie) stan podobn
 do poprzc- 
dniego u osób, u których z niewiadomej przyézyny nast<.!pil 
zanik tarczycy. Stan ten nazw.ano 0 h r z 
 kie m s 1 u z a- 
k.o \Y y 111 (myxoedema, cachexia pachydermica). \Vreszcie 
zauwazono u chorych na chorob
 Basedowa, której jednyul 
z objawóv
' jak w'ÏadOino jest Il1i
zszowe po.wiçkszenie tar- 
czycy, sklünnosé do ulegania psychozon1 neurastenieznym, hi- 
sterycznyu1, .zblizonyn1 do katatonji z okresowemi stananÜ 
silniejszych podniecell i rozprzçzenia nlysli. Powyzsze stany 
udowodnily zatem istnienie scislego zwi
zku przyczynowego 
pomiçdzy stanenl muyslowynl czlowieka a czynnoscÜ! tar- 
czycy. ZwrócO'l1'o zarazem rychJ.o uwagç na podûbieÜstwo 
obrazów nlatolectwa, obrzçku sluzakowego i charladwa pa 
usuniçoiu tarczycy z powodu \\'ola a na odlniennosé obrazów 
psychóz, pojawiaj
cych si
 \v przebiegu chorohy Basedowa. 
Podohieilstwo obrazów trzech p"ierwszych stanów znajdywalo 
swe usprawiedliwienie w zupelnynl ubytku tarczycy lub zna-. 
czneU1 zniszczeniu przez wól jej n1Ï
zszu, podczas gdy w cho- 
robie Basedowa mozna bylo stwierdzié wzgl
dne powiç>ksze- 
nie si
 lni
zszu tarczycy z powodu jej 111i
zsiZowego przero- 
stu. St
d tez trzy pierwsze stany pojniujenlY obecnie jako 
nastçps.twa zupelnego wyl
czenia czynnos.ci tarczycy, wzgl
- 
dnie znacznego ograniczenia jej czynnosci (athyreoidismus),
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0295_0001.djvu

			') 8 - 
- ;) 


natoIniast psychozy w przebiegu choroby Basedowa pOJn1u- 
jenlY jako nast
pstwa wzmozenia czynnoSci tarczycy (hyper- 
thyreoidismus ). 


" 


I. Matolectwo (Cretinismus). 
J ezel i tarczyca ulegnie w dzieci
cyn1 wieku zwyrodnie- 
nin wolowatemu, wskutek czego czynnosé j.ej ulega ograni- 
czeniu, wytwarza si
 zwolna stan znamienny zarówno przez 
wlasciwosci cielesne, Jak i umyslowe, który nazywaIny n1 a- 
t 0 lee t wem (cretinismus). Matolectwo wyst
puje najc.z
- 
sciej nagn1innie, 1. j. zjawia si
 u znaczniejszej cz
sci ludnosci 
pewnych ükolic, jak doswiadczenie uczy, z\vykle podgórskich 
(Podkarpacie, okolice po!1alpejskie). Poza tem zdarz
 si
 Ina- 
tolectwo sporadycznie a wi
c wokolieach nagminnie nieIn 
nie dotknit;tych. Matolechv-o sporadyczne ad nagminnego ni- 
czem si
 nie rózni jedynie ehyba tylko tem, ze tarczyca jest 
w sporadyeznen1 ulatolectwie zupelnie lub prawie zupelnie 
zanikla, podczas gdy W Inatolectwie nagminnen1 tarczyca jest 
przeohrazona przez wól. Przyezyn matolectwa nie znamy do- 
t
d, przypuszczan1Y jedynie zwi
zek jego przyczynO"\vy z wod,! 
do pieia uzywan
 wokolieach nawiedzanych przez Inatolectwo 
i wól. 
. Matolectwo zaznacza si
 wielee dIa siebie charaktery- 
styeznyn1 obrazen1 cielesnyn1. Chorzy s
 zawsze niskiego wzro- 
stu, nieraz ponizej 1 n1. dlugos'CÏ ciala. KoÜczyny byw.ajé! l1ie- 
kiedy krótsze w stosunku do tulowia. Badanie koséców 1) eho- 
ryeh wykazuje do póznego wieku zachowan
 chrz
stk
 po- 
sredni
 mi
dzy czçsciami przyrostowemi a tr
onami kosci 
dlugieh jako dowód ,v-strzYInania rozwoju kosci na dlugosé. 
Czaszki ehorych uderzaj
 przez krótkosé podstawy, przez l1'ad- 
rnierné! szerokosé kosci sitowej, wskutek czego z jednej strony 
staje si
 -odst
p mi
dzy oczyma zbyt duzy, z drugiej strony 
zas nasada nosa zbyt szerok
 a zarazem glçboko osadzon
. Po- 
wloki skórne, zwlaszoza u mlodocianych Inato1ków s
 podobnie 
jak W obrzçku sluzakowym zgrubiale szezególniej na twarzy 
i na grzbietach r
k i nóg, z.arazem pomarszcz;one tak, ze wsku- 
tek tego twarz jest rozlana i ma wejrzenie przedwczesnie star- 
cze. Barwa skóry zwykle sniada. Ten swoisty obrzçk, podobny 
do o'brz
k u sluzakowego, moze w pózniejszych latach llsté!pié 
1) Por. W.a c h h () l,z: 0 OZlI1iaJCZJanilll wietku .na .podstawie kosLnlc- 
ni.a i 1. d. Ro-zplI'. Ak.ad. Urn. Kra.ków 1894 !Î Friedr. BI. f. g. M. 1894.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0296_0001.djvu

			286 


a wówezas skóra staje si
 jeszeze wi
cej pomarszezon
; daje 
si
 on stwierdzié takze na jçzyku, ktory wskutek tego staje 
£i
 jakby powi
kszonym. Na szyji uderza w nagminnen1 ma- 
tolectwie stale wi
cej lub mniej f1ozwini
ty wól, który Lom- 
broso nazwal nle bez slusznosci herbern matolka. rwlosienie 
na ciele z wyj(!tkiem glowy bywa bardzo sk
pe a nierzadko 
braknie go zupelnie pomimo wieku dojrzalego tak, jak si
 to 
zdarza w stanaeh infantylizn1u. Cz
sci plciowe i wogóle wtó- 
rorz
dne eechy pleiowe albo rozwijaj(! si
 póZno lub wogóle 
pozostaj
 w rozwoju na stopniu dzieci
eym. Sluch u najwi
k- 
sLej CZfisci matolków bywa uposledzony w mniejszym lub 
wi
kszym stopniu. Mi
dzy gluehotél, wzgl
dnie uposledzeniem 
sluehu 
 matolectweln wzgl
dnie zaburzeniami tarezyey za- 
ehodzi pewien zwi
zek przyczynowy, gdyz uposledzenia sluehu 
lub gluehota trafiaj
 si
 bardzo cz
sto u ludzi W okolieaeh 
dotkni«itych m'atoleotwem nagminnem, ehoeiaz nie okazujC! 
oni ceeh matolectwa. Rozmaity stopien nasilenia eielesnyeh 
znamion kretynizmu doprowadzily do podzialu ieh na z u p e I- 
n y e h mat 0 I k ó w i na n1 a tol k 0 wat y e h. L0111broso 
opisal typ matolków, widzianyeh przez siebie w podalpejskich 
okolicaeh Wloch pólnoenych, który zaznaezal si
 wprost upo- 
dobnieniem ciala do zwierz
eego i typ ten nazwal k a I i b a- 
D i z n1 e m .od postaci kalibana z Szekspirowskiej Burzy. Pod 
wzgl
dem umyslowym zaznaeza si
 matoleetwo w n1iar
 swo- 
jego nasilenia uposledzenieu1 intelektu od stopnia idjotyzmu 
do stopnia znaczniejszego ograniczenia umyslu. U n1atolków. 
u których uposledzenie intelektu nie wkraeza w granice idjo- 
tyzmu, zauwaza si
 wzgl
dnie dobrze zachowan
 pan1Ï
é zja- 
wisk i wydarzen, które s
 zdolni poj
é i uswiadolnié sobie. 
Naogól s
 lagodni i dobrotliwi, lnimo to jednak mog
 latwo 
£ta\vaé si
 mSeiwymi i st
d niebezpiee
nymi dia otocz
nia. Po- 
p
d plciowy nie istnieje u matolków najwyzszego nasilenia, 
u innyeh okazuje si
 cz
sto okresowym a wówczas ujawnia 
si
 z zywiiOlow
 sil
, przypominaj
c por
 godow
 u zwierz,!t. 
Oeena s
dowo-Iekarska stanu umyslowego matolków tak 
przed s,!dem karnym jak i przed s
dem eywilnym opiera si€; 
na zasadach podanych juz w poprzednim rozdziale. 
Ob r z 
 k s I u zak 0 w y (myxoedema) 0 ra z eh a r- 
laetwo po doszcz
tnem usuni
eliu tarezyey 
zwo I e m stanowi postaé szybkiego a swoistego zwypodnienia 
pod wzgl
dem eielesnym i umyslowym. Skóra na twarzy, 


,-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0297_0001.djvu

			287 


grzbietach r
k i nóg staje si
 zgrubiala a twarz przez to roz- 
lana. J 
zyk grubieje. Przyczyn
 tego zgrubienia nie jest obrz
k 
w anatomicznem znaczeniu slowa, tylko swoiste przeohraze- 
nie si
 tkanki podskórnej, dlatego tez ucisk nie wywoluje 
zadnego zagl
bienia si
 skóry. Poza tem skóra jest hlado- 
sniada, sucha, luszczy si
 latwo a wlosy wypadaj
 z niej na 
calem ciele, stosunko\Yo najn1niej na glo\vie. T
tno staje si
 
slabe i zwolnione, cieplota ciala obniza si
. Ruchy chorych 
s
 powolne, leniwe, wyraz twarzy apatyczny i tçpy. Pod \YzgI
- 
dem umyslowym uderzä uposledzenie pan1içci co do wyda- 
rzeÎ1 swiezych, w nast
pstwie czego chorzy czuj
 si
 przy- 
gn
bieni. Zreszt
 wszystkie funkcje psychiczne s
 wyraznie 
zwolnione. Nastrój chorych apatyczny, niekiedy przygn
biony. 
W ci
zsz)'ch przypadkach moze si
 wywi
zaé stan ostrego 
zam
tu z halucynacjan1i. 
M 0 n g 0 I 0 wat 0 s é 1) (mongolismus) odznacza si
 bu- 
dow
 czaszki a zwlaszcza twarzy, zbliZaj
c
 siç do tej, jaka 
cechuje ras
 mongolsk
. Chorzy s
 zaten1 niskiego, kr
pego 
wzrostu, maj
 twarz plask
, nos przyplaszczony, wystaj
ce 
kolki licowe, skosnie ustawione oczy, cer
 sniad
, na po- 
liczkach niekiedy jakby sztucznie zarózowion
. Zmiany psy- 
chiczne, towarzysz
ce tej postaci, polegaj
 na mniejszeu1 lub 
wi
kszem uposledzeniu intelektu. Wedfe \Veygandta 111ongo- 
lowatosé ma - byé nast
pstwem zaburzenia w \Yewn
trznem 
wydzielaniu prawdopodobnie grasicy. Chorzy dotkni
ci 111on- 
golizmem s
 zwlaszcza w pózniejszYln wieku 0 wiele wi
cej 
ruchliwi i ozywieni w porównaniu z mat{)lkami. Gatti:1) wy- 
st
pil W ostatnim czasie z z
danièm skreslenia mongolowa-' 
tosci jako odr
bnego typu uposledzenia rozwoju umystowego, 
albOlWiem cielesne cechy mongolizmu s
 równie cz
ste u osób 
umyslowo prawidlowo rozwini
tych. Cechy cielesne mongol- 
skie nie maj
 zadnego zwi
zku z nierozwojem umyslowym 
a stanowi
 tylko atawistyczne znamiona rasowe. Zdanie Gat- 
ti'ego, oparte na wszechstronnych badaniach jest niezawodnie 
sluszne. 
Kar 1 eet w 0 (nanosomia), polegaj
ce na rówITOlnier- 


1) Por. Lew ik.o wie z: 0 mongolowatoSci. Pg. lek. 1907 ,i Bie h I e- 
rOWI3: P,gl. pedo 1915-1916. 
') Le '3JIlI()ffialie etnkhe in a1ienati, cri:mitnali enormali, 10ro signi- 
ficato e leggi di aggruppamento. Studio. Giorn. di psichiatr. elin. i t. d. 
1921. Z. 1, 2.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0298_0001.djvu

			288 


nenl a znacznenl wstrzymaniu wzrostu calego ciata prawdo- 
pcdobnie w nast
pstwie zahmuÜJwania czynnosci wydzielania 
wewn
trznego przedniego platu przysadki mózgowej llloze siç 
pod wzglf2dem psychicznynl zaznaczaé luniej lub wi
cej nasi- 
lonenl uposledzenienl rozwoju unlyslowego. 


Przyklady: 
L. 43. Morderstwo i podpalenie. 
Ludwilk .:\1., 23-letl1ii parobek, 0 typowy,ch 'znami,ol1iach mat.oledwa 
nagn1Ïin\J1egtO, dotkiruiçty z,nacznym -gllz.owatym 'WIolem a .z:all"a:zem praiWO- 
.stronlli! przcpuklin
 m.om:u.ow=! sluiyl od dluis.zeg.o CZa:Sll ti 60-le:tniej 
saJn-otnej go'SpodY'lli wiejs.lci.ej. W 'n.iedQ;
'cl
 \\1Ïe1kanoCin
 w poludnie splo- 
fl
la .z'a,g,roda ,go,sp1ooyni. W chwiLi przyïbyda s
s.i,adów celem ugasze- 
iIlia poiaru, zalgroda byha 'OIbj
ta .zewsz
d przez plomieruie, ,na stry.chll 
zas jejsJ.ed-Û'al Llldwik i s.p'Otgl
d,a1 he.zmys.1nie 1I1{l -plomienie, tii
ce juz 
wi
zar1ie dalCholwe. Z trndem 
dolano LudwJka sd
.g.n
é ze stry.chll. 
W zgliszcza.ch domll znalezj,ono zw
glone zwlolki goslpody:ni. Przybyly 
zauda.rm sk'
erowaJ pmlejrzenie podpalen&a na Llldwi1ka, Ipoprowatdzil 
g.o tedy pod krrzy:z przydnozny i .ws:I{;3fZllj
c nan, ka
al mu wyja:wié 
ISz'czer
 prawd
. \VÓWlCzas to Lud.wik zez.nal ,0iÏ.w.a.rcie, ,ie z rana ukI'12.d1 
swej gospodynl pla,ce'k, za CiO ona llderzyla g,o i place:k mll oOdehrala. 
V.l chw.il
 .potem »fCOS .go podlecialo« .i ws.llIn
l laagle sw
 glow
 pod 
spod:noi.c
 gospodyni. Skarcony teI'13!Z p'rze'Z ni
, ipOipadl w zlosé i gdy 
potem gtOspooynd dOliola ikrow
 w sta.jni, uderzyl j
 ki1lmk,rotnie obllchem 
siekiery w glow
, Ipoc.zem widz
c j
 IBi
c
 na .ZiÏemi, podpalil zagr.od
. 
Ba,daniem -slwiero'zollw zllIaoz'nego stopnia .glllptadwo i na 'tej .pod- 
.stawie wyklucwtI10 poczyt.altI1osé batdame
o. Pyt,any -0 stosunk.i plciowe 
podal, ze go d,Ü' dziewcz
t ani dü z'w
erz
t Inie nie oei
g:n
to, ge'l1ez
 
zas d.osyé liczny,ch droibny,ch (}k!r
glawYlch blizn na ioJ€2dz:i p,r
ci:a wy- 
jas.n.il z h:pym llsmiechem, ie »j,ak go .cos podled«, to p.rzekl'llwa s.obie 
czlone:k szpJ.lk
, wzgl
d'nie go tak dlug,o ktuje, a'z mu »z k,on-ca nie 
wyjdZ'ie bia.J.a w'Oda«. 


L. 44. Morderstwo i nekrofilja. 
Józd P., lat 30, d.otkni
ty na:gmi,nnem ma>tolectwem .podO'ooie jak 
jego matka, mial mieé .rzekomo stlOis1.1nek z córk
 llbogiej 6O-le.t,ruiej 
k,omonÜcy z s
s.iedztwa. Dziewczy,na ta, z.aJStzedlszy W ci
.z
, dO}JIliscila 
si
 dzieciobójSll.wa, ,z.a które pozostawala w .w,i
zieni!U sledoozem. Matka 
jej, chc
c zniewolié .Józefa do .matienstwa z córk
, za,grOlZib mll d,o- 
niesiendem do iS
d'll, j.aJwby ion cór'k
 jej namóW1iJ do dzi.ecioMjsLwa. 
Poniew31Z J ówf byl 'sy:nem l13ffiOinej ;r:odÛ'ny, przetÜ' ffiatka jego zadn
 
miar
n;e chci.ala .si
 zgQdzié na ma.J'zen.stw,o syna z CÓI1k
 )>dZlÎ;adówki«. 
Gdy matka dz,iec;Ïio.bójczyni pO'nowiJa sw
 pogróZk
, zakr.adl s.i
 .J6.zef 
rzekomo z namowy swej ma,tJk,i 'I1iOC
 p.rze.z okin.o ,do ll11iesz,kaari,a starej 
komornky, .z,adlawÏl j
 ,a przekOil1iaW!Szy si
, .ze äui n'ie oddyd13, ze 
.wiC;C juz nie zyje, dOikonal oocO'waJnÏia pki<>wego ze zwlokatlTIii jej. Wooec 
tego, ze .Józef okazywaJ staJn cgtuptactwa rzmliCznego ,stopma, uzna.no go 
w ()r.zeczen
ll z.a pOZJbawil{)lI1egÜ' zdoOilnoSci uiywa'n;,a ro.zumll.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0299_0001.djvu

			289 


x. Zboczenia konstytucjonalne umystu. 


'. 


Poza pl1zedstawionymi postadami c:horób umyslowych 
wysu\va zyde coozienne sta'llY umyslowe, których nie po-.. 
dobna nazwaé pr.awidJ.owymi, ani tez zaliczyé ich do psychóz. 
Stany te stoj:;! niejako na rubiezy mi
dzy stanem zdfiowia umy- 
slowego a st,anem choroby umyslowej. StaJ1lowi:;! onc zgodnie 
z zasad:;! ewolucji w 'przyrodzie powolne przejscie mi
dzy psy- 
choz
 a zdrofwiem umyslowem. Z natury swej nie daj
 si
 stany 
te uj£
é W odrçbne obrazy kliniczne, dlatego tez nadano im 
rozmaite nazwy: z a b u r z e iJ. kon s t y tue j 0 n a I n y c h 
u m y s I u, sta n ó w ps y c hap a t y c z n y C h, ps Y c h 0 z Y 
kon.s t y t u c j 0 n a I n e j, wreszcie z \\' y r 0 d n i e n i a u 111 y- 
sI u. 'Vedle Kraepelina stany te s:;! pokrewne stanoom uposle- 
dzen-ia rozwoju umyslowego. Róznica miçdzy jednymi a dru- 
gin1i polega, jego zdaniem, na tem, ze w stanach zaburzeIi 
konstytucj'Onalnych uposledzenie rozwoju umyslu. jest zazwy- 
czaj jednostronne,. niejako ogniskowe, zas w stanach uposle- 
dzenia rozwoju jest ono ogólne w kazdyn1 kierunku zazna- 
czone. Tlumaczenie Kraepelina jest wielee trafne, a wyjasnia 
nanl wieik:;! rozmaitosé stanów zaburzenia kOllistytucjonalnego, 
albowiem ograniczenie rozwoju moze dotyczyé u róznych lu- 
dzi róznych dziedzi'll 
ch zycia umys
owego. W skutek . tego 
kazdy czlowiek zaburzeniem takiem dO'tkni
ty rózn-i si
 od in- 
nych osób I?sychopatycznych i tworzy niejako osobny ,podzaj 
zaburzenia. 
Zboczenia konstytucjonalne wytwarZJaj:;! si
 albo wsku- 
tek zn1ian w komórkach zar-odkowych, wzgl
dnie wskutek za- 
burzeiJ. w zyciu plodowem powstalych a wi
c w sposób wro- 
dzony (dziedzicznlOsé i 1. d.), albo tez wskutek z.mia'll, powsta-: 
lych \\1skutek szkodHwosci, j-akie zadziataly na mózg w.pietw- 
szym okresie fOZWOju umyslu po urodzeniu siç danej j,edno- 
.stki. Nie stanowi:;! one chorób umyslowych w wlasciwem slo- 
wa znaczeniu a jedyi1ie tyl
o stanowi:;! usposobienie do wielu 
z nich. BardlJo cz
sto spotykamy zboczeni,a konstytuc30nalne 
u poszczególnych czlonkÓw rodzin, klérych inni cÛonkowie 
ulegli chorobie umyslowej. Lecz jak osoby nie dotkni
te zbo- 
czenien1- konstytucjonalnem umyslu mog:;! zapasé na ohoroby 
. umyslowe, tak i oS'oby zboczeniami temi dodkni
te mog:;! przejsé ; 
przez zycie bez zapadni
ia na ,chorob
 umyslow
. Powyzsze 
dane maj:;! pierwSlzorz
dne znaczenie s:;!dowo-Iekarskie, albo- 
Psychopatologja Slldowa. 19
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0300_0001.djvu

			( 


- 290 


wiem wiodé! do logieznego wnilOsku, ze osoby dotkni
te zbo- 
czeniem kOll'stytuej.onalnem umyslu jako takie nie mog
 ucho- 
dzié jeszcze za wolne .00. odpowiedzia1noSci karnej. Dia oceny
 
kiedy zboczenie konstytuejonalne umyslu wyklueza odpowie- 
dzialn.osé karn
, nie da si«;:: postawié prawidel seislyeh. Azeby 
unikn
é w . tym kierunku zby;tnich dowolnosci, nalezy si«;:: kie- 
rowaé stopniem na'silenia s.twierdzonyeh zboezen a przede- 
wszystkiem rozwazeniem nasilenia niestosunku miçdzy po- 
budké!, która dan
 osob«;:: sklonil-a do czynu a donioslosei
 
czynu jako reakcj
 na dan
 pohudk
. Doswiadczenie bowiem 
pouczy
o, ze najwybitniejsz
 cech«;::, znami!Onuj
e
 zboczenia 
konstytuejonalne umyslu stanowi niestosunek mi«;::dzy pod- 
nieté! a reakcjé!, 1. j. czynem. Im donioslejszym b«;::dzie czyn 
jako reakcja a im bardziej blah
 pobudka, wy:woluj
ca czyn, 
tem silniejszem jest niew
tpliwie konstytucjonalne zboezenie 
umyslu. 
Obserwaeja osób psychopatyczny.eh wykazala pewne 
u nieh ez
sto powtarzaj
ce si«;:: znamiona w budowie i roz- 
woju calego eiala, które nazwano e iel e s n e m i z TI a m i 0- 
nam i, a lbo s Y g n a I a m i z w Y l' 0 d n i e n i a (signa dege- 
nerationis). Na znamiona te zwrócil uwag«;:: w ostatnieh dzie- 
sié!tkach lat Lombroso, przyczem jednak uwazal je za zna- 
miona cielesne, wYf'ózniaj
ee przest«;::pców niepoprawnych od 
osób prawidlowyeh. Na tej podstawie doszedl do mylnego 
wniosku, iZ przest«;::pea niepoprawny stanowi odr«;::bny typ 
antropologiezny. Poniewaz przewazna cz«;::sé przest
pców nie- 
poprawnyeh dotkni«;::ta jest konstytucjonalnemi zboczeniami 
umyslu, zatem znam]ona te odniesioI1o wlaSnie do tych zbo- 
czen. Nie ulega zadnej w
tpliwosci, Ze przest
pey niepoprawni, 
tak samo jak i niewyst«;::pni psychopaci wyrózniaj
 si«;:: z po- 
sród ludzi prawidlowyeh pewnymi zmianami morfotycznemi, 
które budz
 w osobach prawidlowych niemile wrazenie, wzgl«;::- 
dnie nawet odraz«;::. Sté!d poszk>, ze juz najwi«;::ksi poeci swlliata 
jak Homer (w opisie Tersytesa) lub Szek:spir (np. W opisie 
króla Ryszarda 111) eharakterom wyst«;::pnym stworzonym 
przez si
 nadali cechy. zewn«;::trznej brzydoty i wadliwej bu- 
dowy ciala. Z pocz
tku przywi
zywano do 1. zw. znamion 
zwyrodnienia wielkie znaczenie rozpoznawcze, wkrótce je- 
dnak przekonano si
, ze zmiany te nie s
 bynajmniej stale, 
1. j. ze müze istnieé zboczenie konstytucjonalne umyslu u osób 
wolnych od wadliwoscÏ budowy ciala. Niedawno wyst
pil 


..
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0301_0001.djvu

			291 


.
-:. _._-"- 


Loth 1) przeciwkû przypisywaniu zmianOln w budowie ciata 
znaczenia lJnamion patologiczno-koOnstytucjonalnych, albo- 
wiem wady takie mog
 byé odmianami rasowemi lub osobni... 
czemi, k!tóre nie maj
 zadnego zwi
zku z konstytucjonalizlnem.. 
Pogl
d Lotha, wypowiedziany niedawno takze przez Gatti'ego 2)1" 
jest w duzej cz
sci trafny, wszak bowien1 wadom budowy ciala: 
nie mozna przypisywaé znaczenia bezwzgl
dnych znamion 
psychopatycznego stanu, skoro stan ten moze istnieé bez tych 
znamion. Poniewaz jednak znamiona te s
 cz
te u psycho- 
patów, zatem stanowi(! one ccnn
 wskazówk
 zewnçtrzn
 po- 
trzeby sledzenia za psychicznymi cechami psychopa-tjti. Goe- 
ring 3) s
dzi, ze wady budowy ciala, b
d
ce w swietle badaIi 
nowoczesnych wynikiem zaburzeil wydzielani.a wewn
trznego, 
maj
 znaczenie znamion psychopa,tji, poniewaz afektywnos(
 
i od niej zawisly charakter czlowieka maj
 równiez zwi
zek 
z wydzielaniem wewn
trznem a zmiany w afektywnosci 
i w charakterze s
 cechami psychopatji. Do 1. zw. znamion 
zwyrodnienia zaliczan1Y: infantylizm, karlectwo, wadliwosci 
ksztaltów i rozmiarów cza.szki (mikro-hydro-scapho-oxyce- 
phalia i 1. d.), prognatyzm twarzy, nadmierny rozwój szaz
k 
i luków licowych, wadliwe i aSYlnetryczne uksztaltowanie 
malzowin usznych i podniebienia twardego, luki mi
dzyzçbowe, 
zaj

 wargç, wilcz
 pas;zcz
, wrodzone zrosni
cie palców 
i palce nadli.czbowe, spodziectwo, epispadiazç i 1. d. 
o istnieniu konstytucj.onalnego zboczenia umyslu decy- 
duj
 jedynie i wyl
cznie zmiany stwierdzalne w przejawach 
umyslowych danej osoby. Zmiany te nie posiadaj
 podstawy 
anat!omicznej, s
 wi
c czysto czynnosciowemi. 'Vywoluj
 one 
w miar
 nasilenia zboczenia mniejsz
 lub wi
ksz
 dyshar- 
monj
 czynnosci umyslowych, a dysharmonja ta zaznacza si
 
przedewszystkiem mniejszym lub wi
kszym n i est 0 s u n- 
kie m m i 
 d z Y p.o d n iet 
 z e w n 
 t r z n 
 1 u b w e- 
w n 
 t r z n 
 a je j 0 de z y n e m. Zmiany w przejawach umy- 
slowych psychopatów mog
 tyczyé si
 intelektu, uczucia lub 
woli. Zmiany pierwsze mog
 polegaé na nieznacznem uposle- 
dzeniu rozwoju intelektualnego czyli na ograniczeniu umy- 


1) WlSpókze.sne pogl
y na Ir1Jormaln
 budow
 cz10wjeka a kon-- 
stytJuejooalfuzm. Pol. ,goaz. 
ek. 1922.'- Nr. 9. Stro 187. 
2) Le runomalie etmiche in alienalbi i 1. d. Gi.orn. di ps.ich. cHn. i 1. d_ 
1921. Z. 1, 2. 
3) Arch. f. Kruro. 1921. T. 73. 


19*
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0302_0001.djvu

			292 - 


slu ( debilitas mentalis), albo na nieznacznen1 spaczeniu umy- 
.slu bez ustalenia si
 i hez systemizacji u
ojei1 czyli przedsta- 
wiai' znany naIn juz stan paranoidalny, albo n10g:;! polegal\ 
na zaburzeni,ach pan1Ï

i i sklaniaé dane osoby do rozmijania 
siç z prawd
 (pseudologia phantastica, mythomania) - i 1. d. 
Zll1'iany drugi.e zaznacza.j	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0303_0001.djvu

			:d.U3 


stanowÏé! przeJSCle do stan6w rozpadu mysli (schizophrenia)- 
Poza temii zmi.anan1Ï z,auwaza siç u psychopatów zmnie.j- 
sz on =1 odpornosé na wplywy toksyczne (intolerantia alco- 
holica), a zar.azem sldonnosé do nalogowosCii (alkoholizlll 
chrOlÜczny, morfinica i t. d.). \Vrcszcie wysuwaj
 si
 nie-. 
kiedy na plan pierwszy ohrazu psychopat}i zaburzenia ta- 
kie, jak natrçctwa myslowe, .jak dzi,alanie przymusowe whrc\v 

wemu przekoonaniu (1. zw. 0 b I 
 k a ni e po p ç d 0 we), 
zboczenia pop
dów naturalnych (psycho patia sexualis) i w za- 
kresie wegetatywnYlll zaburzenia snu. 1'e ostatnie polegaj
 
albo na plytkosci snu i trudnosci popadania w .sen lub prze- 
ciwnie na latwosci pogr
zenia sÜ
 w sen, zwykle wtedy twardy 
i wynlagajqcy do swego przerwania silniejszych niz zwykle 
hod.iców. U osób, zapadaj
cych w twardy i glçboki sen zwykl 
siç pojawiaé z chwil
 zwlaszcza naglego ich przehudzenia stan 
przen1ijajqcego zamroc
enia umyslu, zwany sen n emu p 0- 
jen iem. Sennemu upojeniu ulegajq nie.tylko osohy psycho- 
patyczne, lecz takze 'Osoby pra widlowe, np. mInde wiekiem lub 
wyczerpane poprzednio silnem znuzeniem fizycznell1 lub dlu- 
zej trwaj
c
 bezsennosci q . Posiada ono jako stan zamroczenia 
umyslu znaczenie s
!dowo-Iekarskie -0 tyle, ze osoby takie mog	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0304_0001.djvu

			') 9 . 
_ 4 


nl0ralny bywa rozny co do nasilenia. Jak mi
dzy genjuszen1 
a idjot
, tak mli
dzy czlowiekiem etycznie pelnowartoSciowynl 
a cynicznym i niepoprawnym zbrodniar:zem zachodz
 niezli- 
czone odcienie defektu. Nie kazdy defekt moralny musi do- 
prowadzié d3.n
 jednostk
 do zatargów z porz
dkiem spo- 
lecznY111, gdyz defekt ten salll jako taki nie musi si
 koniecznie 
rozladow.aé w dZlialaniu wy.stçpnem. Ro!Zs
dek mo:ze pokrywal
 
skutecznie defekt mor:alny i m-oze ch
é plyn
c
 z defek.tu 
do popelnienia przestçpstwa zahamowaé przedstawieniem da- 
nego zamiaru za bezcelowy i dIa danej osoby niekorzystny. 
Zwyciçstwo lub kl
ska hamujqcego wplywu rozumu zalezy 
'W kazdym pr.zypadku od charakteru jednostki. Charakter zas 
zalezy po c.z
sci od czynników zewn
trznych, od wychowania, 
obcuwania i 1. d. Juz w tem widzimy poil
zny wplyw, jaki na 
_ .zbrodnic1José wywiera srodowisko. srodowisko jest niezb
- 
dnym czynnikiem dIa powstania zbrodni, jak to wykazala 
szkola lyonskich krynl'inologów z Lacassagne'lll 1) i Tard'enl na 
czele, w przeciwstawieniu do teorji LOlllbrosa, wedle którego 
o zbrodnkzosci decyduje tylko wrodzone do niej usposobie- 
nie. Lacassagne byl pierwszym, który oswiadczyl, ze bez 81'0- 
dowiska niema zbrodni; jezeli zbrodniarza porównamy z mi- 
kroorganizmem chorobotwórczym, to b
dzielllY 111usieli przy- 
znaé, ze jak mikraorganizm nie spro!Wadzi szkody, gdy si
.nie 
dostanie do ustroju i jak b
dzie musial zniszczeé, gdy si
 nie 
dostanie na stosown
 pozywk
, tak i zbrodniarz, nawet uro- 
dzony nie b
dzie zbrodniarzem bez srodowiska, 1. j. bez spo- 
leczel1stwa. Spoleczenstwo jest dIa zbrodniarza jego pozywk
, 
na której on si
 r,Ozwija i nabiera zlosliwosci. Od spoleczen-' 
stwa tez zalezy, czy zbrodniarz b
ie mniej lub wi
cej szko- 
dliwy, tak jak od organizmu zalezy, czy zarazek chorobo- 
twórczy zachwieje lub nie jego równo.wag
. Dlatego tez mü- 
zna powiedzieé slusznie z
 Lacassagne'm, ze 
spoleczeIi.stwo 
pos.iada takich zbrodniarzy, na Jakich zasluguje«. Przeciwko 
tezie wrodzenia sklonnosci zbrodniczych, postawionej przez 
Lonlbrosa, wyst
pil w latach ostatnich . C. Goring 2). J ego zda- 
niem nawet pojawienie siç sklonnlOsci zbrodniczych u wi
k- 
szej liczby cÛonków tej sanlej rodz,iny nie stanowi dowodu 


1) Por. P e sm e: F.amine, éd, UcaltilOll .oriminalilté l. c. 
2) The Engli'Sh Conv.id. l.Jo.ndon 1919. - Por. W. A. PoOt t s: The 
relalti-on of crime amd de1inquency to herediJty, env
;r;olI1ment and di6e.ase. 
LaIll.r.et 1921. N.r. 22.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0305_0001.djvu

			-295- 


ûdziedziczenia tych sklonnosCi, gdyz moze .tu zachodzié tylko 
odziedziczenie niedos,tatecznego rozwoju intelektualnego lub 
niedostatecznej sprawnoSci cielesnej (zboczenJi.a bystrosci 
zInyslów i t. d.), które razem z niedostatecznem lub wadliwem 
wychowaniem wzgl
dnie ze zlymi przykladami ze strony oto- 
czenia staczaj
 dane jednostki w obj
cia zbrodni. Wedle Hea- 
ly'go na 3.000 zbrodniarzy w Stanach Zj. póln. Ameryki zale- 
dwie u szóstej ich cz
sci dalo si
 stwierdzié obci
zenie dz
e- 
dziczne w róznych kierunkach, które jednak u zadnego z tych 
zbrodniarzy nie s-talo si
 pobudk
 do zbrodni. Istotnemi przy- 
czynami zbrodniczosci s
 zdaniem Goringa wplywy otoczenia, 
t. j.czynniki tow.arzyskie, gospodarcze, hygieniczne i wycho- 
wawcze, które wywieraj
 wplyw tem wi
kszy, im dana je- 
dnostka jest mniej odporn
. Mniej odpornymi jednostkami s
 
w regule jednostki psychopatyczne. Jak juz wiemy, to Ferri 
pogodzil obie szkoly kryminologiczne pozytywne, antropolo- 
g1czn
 Lombrosy i socjologiczn
 Lacassagne'a i Tarde'a przez 
postawienie pewnej i slusznej tezy, ze dIa zbrodni s
 nie- 
zb
dne dwa "v.arunki: antropologiczny czyli jak raczej dzis 
111ówÏIny warunek dany przez defekt etyczny i warunek so- 
cjalny. 
Im jednostka, wykal;uj
ca defekt moralny, b
dzie mieé 
charakter bardziej niepowSci
gliwy i nami
tny czyli niezdolny 
do ,vplywów hamuj
cych rozs
dku, tem wi
ej b
dzie po- 
hopn
 do zbrodni. Psychopata z defektem etycznym jest 0 wiele 
wraZliwszym na wply.w srodowiska od osób prawidlowych, 
st
d tez zbDodnicwsé jego b
dzie zawsze zalezna od w.plywu 
srodowiska. W pewnych chwilach mog
 wplywy srodowiska 
oddzialywaé nan silniej, niz kiedyindziej a wplyw ten godzi 
zawsze w. jego rozs
dek; jezeli go oslabia, to wówczas zwy. 
.ci
za defekt etyczny, jezeli zas go wzmacnia, to defekt etyczny 
zaciera sj
. Stosunki spolec.zne prawidlowe sprzyjaj
 mniej 
szerzeniu si
 zbrodni niz stosunki wyj
tkowe, np. stworzone 
przez wojn
, wówczas bowiem woda m
tna zach
ca do la- 
twiejszego lowienia ryb. Stoounki wojenne rozluzniaj
c kar- 
nosé i poszanowaIliie praw ujawniaj
 falangi przest
pców, któ- 
rzy w czasach pokojowych uchodzili za jednostki szanow'ane 
i etyczne dlatego, ze wplyw rozs
dku powstrzymywal je od 
ujawnienia instynktów wyst
pnych, wyplywaj
cych z defektu 
lnofialn ego 1). Tak samo przemijaj
ce wplywy czynników 
1) P JO.r. W ach h () IIZ: Zbliod'l1ia a WOÖIll13: I. c. 


,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0306_0001.djvu

			296 


toksyeznyeh (np. upojeniealkoholowe) mogq skloniè ukry- 
tego przest
pe
 do ujawnienia swego usposo.bienia. 
C z y n y z b r -0 d n i e zes a m e jak 0 tak i e n i est a- 
n 0 w .i q n i g d y d 0 w 0 d u i s t n i e n i ast a n ups y e h o- 
p a t y e z neg 0 a na wet, gdyhy siç one objawily w mlodszYl1l 
wieku osób danych i porwtórzyly si
 u nieh wie:ûkrotnie. Nie 
mozna bowiem zaprzeczyé, ze na wet o.soby nie psyehopaty- 
ezne, u których zaehodzi 
niejSiZa wrazIiwosé ety,ezna. ezyto 
ezasowo (wiek pokwitania), ezy trwaIe, mogq pod wplywem 
ehwilowyeh okolicznosci, np. pod wplywem afektów, sposo- 
bnosci a z CZaS€ill nawet i pewnego nawyknienia staé siç prze- 
stçpeami. Asehaffenburg I) dzieli .przest
peów wszystkich na 
siedem grup. Tr:zy pierwsze' grupy, 1. j. grupç przestçpeów 
przypadkowych, z afektu i okolieznosciowyeh obejmuje mia- 
nenl przeSJttipCÓW, dzialajqcych dor'ainie, 1. j. bez uprzedniego 
glçhszego zastanowienia siç (Augenblicksverbrecher). Grupç 
czwart q stanowi q zbr-odniarze, dzialadqcy z uprzednim pla- 
nem piqt q 'zbrodniarze dzialajqcy z nawpotem, s.zóst q nalo- 
gowi i siódmq zawodowi. l\1i
dzy przestçpcami nalogowyn1Ï 
a zawodowynli zaehodzi jeg.o zdanienl ta róznica, ze pierwsi 
popelnilljq przest
pstwa, np. z n
dzy, w które
 Sq pogrqzeni, 
z powodu wstrçtu do praey, natomiaslt drudzy popelniajq prze- 
stçpstwa z pozlnyslu i z pociqgu do przestçpstw. 
Z dotychczasowego przeds,tawienia istoty zaburzeil kon- 
stytucjonainych wynika dowodnie, jak wieIk q rl()l
 odgrywaj
 
one w zyciu .codziennem w stasunkach spolecznych a przede- 
wszystkiem wobec sqdu. Zarazem wynika z przedstawienia na- 
s'zego i ten pewnik ,ze ocena odporwiedzialnosci karnej osób 
psychopatycznych nalezy do bardro trudnych zagadnieó. Nie 
mozna poSItawié w tym w.zglçdzlie zasady jednülitej dIa wszyst- 
kÏtch mozliwyeh tak pod wzgl
em j"akosciowym jak i iloscio- 
wym postaci psychopatji. Przeciwl1'ie kazdy przypadek l1lusi 
byé rozpatrywany i oceniany odrçbnie -i wylqcznie dIa siebie. 


1) DaJS Ve
brechen llInd seine Be'kämpfllng. Heidellier{!. - H e- 
gel' - G 'Ï l,b e T -t i Y e r v .a ec ,k .dlZiel
 zvr:odnÏJar.zy na 3 grupy: pienv- 
SlJa obejmuje ty,ch, któr:zy sJ.
 nimi sba.ti 'pnzez wyl
ozny 111b .conagmniej 
pr.zez prrewainy .
yw srooO'wiska (zibn)/dniÏ ' 3!rze .przyg.odni, zd.olnoi do 
. 'popI'1aJWY), druga tych, u rktÓIJ'1ch dzi.a.JaJy Wlplywy' slI":ooowiska o-bok skaz 
dziiedzicznego zWYiT10dniierna 
zbrodnJil3inze n.alOlgowi, zdo1nIÏ do cZySoC'i:o- 
wej Ipopnawy), trzeda wre&1Joie zibnOldni,3ir.zy dJotkni
tych choro.bami 
umyslowemi lub ci
ik
 .psychopatj
. (Les ,réfoU'mes ,pénitentiaires en 
Belg:ique 1921-1922. A'nn. .de moo. Jég. 1922. Nr. 3).
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0307_0001.djvu

			297 


Rozpatrywal11ie t'O 11lUsi si
 odbywai' nadzwyczaj dokladnie 
i l11usi si
'.staraé dojsé, czy stan psychopatyczny, stwiel'dzony 
u osoby pod:s
dnej, zbliza si
 wi	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0308_0001.djvu

			298 


która si
 wylonila w swiadomosd samoistnie i niezaleznie od 
chwilowego toku myslenia, np. melodja. dawno zapomniana, 
przy kr
 przede
vszystk.iem dlatego, ze nie daje si
 stlumié 
i wyrugD,w.aé z swiadomoSci, tlumiona bowiem wraca z powro- 
tem i In
czy swoj
 mon()tl()nj
. Przykrzejsze od pojedynczych 
lnysli s
 Inysli, sklaniaj
ce chorych do za sta na w i a n i a 
s i 
 (Griibelsucht) lub do za d a wan i a p y t a il, tycz
cych 
siç zagadnieil blahych, uzna wanych za takie przez chorego 
(Fragesucht), równiez mysli, nasuwaj
ce czlowiekolw,i w 
 t P I i- 
wo s c i taIn, gdzie -ich SaIn objektywnie nie uznaje (Maladie 
du doute). Tak np. chory zmuszony jest zastanawiaé si
 nad 
kazdenl najprostszem C!odziennem zdarzeniem a wi
c nad tem, 
dlaczego zrana umyl si
 i ub
al, dlaczego wyszedlszy z dom u 
pozdrowil lub odpowiedziaI na pozdrowie'nie osób znajomych. 
PrzynIus pytania s
lania chorych do zadawania SiObie i in- 
nYln pytail 0 tresci hanalnej, np. dlaczego kij ma dwa koilce, 
dlaczego sIoilce sw.ieci, dlaczego stól ma cztery nogi lub jedn
 
nog
 i t. d. Przymus 'w
tpliwosci sklania' chorych do kilka- 
krotnego próbowania, czy drzwi m
eszkania zamkn.
l na noc 
na klucz, czy .wlozyl wlasciwy list do wl.asciwej koperty i t. d. 
Niekiedy nIysl natr
tna zniewala do liczenia przednliotów, np. 
do liczenia tani w chodniku, okien w kamienicach, drzew przy- 
droznych .i 1. p. (arithmomania). 
Przykrzejszem od powyzszych natr
ctw myslowych s
 
natr
twa, l
czqce si
 z uczuciem 0 b a w y. Obawa taka moz
 
tyczyé si
 pewnych liczb, uchodzq'cych dosé powszechnie za 
fatalne, np. 7 i 13 (arithmophobia), przedmiotów, z którymi 
chory codziennie si
 musi stykaé, pustych przestrzeni (ago- 
raphobia), .ciasnych zaulków (claustrophobia), most	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0309_0001.djvu

			299 


" 


za pOnlOCq nich siebie lub drugich. Poza tem zdar.zaj
 si
 
obawy trapiqce chorego, aby nie wypowiedzieé slów bluzn.ier- 
czych, przykrych dIa siebie i drugich, nieskromnych i 1. d. 
( onomato phobia). stanowiqce przeciwienstwo do natr
ctwa, 
które mIiewala 'chorego wlasnie do wypOIwiadania takich slów 
(onomatomania, koprolalia). Isttniejq równiez obawy przed 
m.ozliwosci q zapomnienia 'pewnego slowa, zwrotu i t. d., po- 
trzebnego w ,chwiH wlasciwej, dalej obawy przed z
rumienie- 
niem si
 (erythrophobia). 
Natr
'vtwa myslowe, sklaniaj
ce chorych do pewnych 
dzialan wbrew ich wol i, s
 rzadsze a do nich nalez
 wspo- 
mniana juz m.isophobia, onomatomania, wzgl
dnie koprola- 
lia, aritlullomanja i 1. d. 
'Ve wszystkich przypadkach natr
ctw myslowych chory 
posiada pehi q sw'iadom.osé ich anormalnosci i patologicznosci. 
Wykazujq one dowodnie, ze czlolWÏek nie zawsze jest panern 
swych luysli a przeciwnie, ze mysli opanüwujq jego. Rozu- 
miejqc w zupelnosci anormalnosé mysli natr
tnych a zarazem 
banalrrosé kh treSci, ,chory stara si
 je zwalczyé i sUumié. 
Poczucie anormalnosci i nieskutecznosci wysilków zwalczenia 
ich przygn
bia chorego i to tembardziej, im silniejsza obawa 
,towarzyszy danym lllyslom natr
tnym. Natr
ctwa rnyslowe 
zjawiajq sû
 u osób psychopatycznych cz
sto juz w w5.eku dzie- 
ci
cynl a w przewRitajqCej liüzbie przypadków przed dojsciem 
do wieku dojrzalego. Towarzy.szq im zwykle inne znamiona 
psychopa.tycznego stanu, szczególnie objawy histeryczne. Prze- 
bieg jest z natury rzeczy przewloczny, okresowo staj
 si
 na- 
tr
otwa cz
stsze i mogq zmieniaé S,Wq tresé, przyczem jednak 
depresja przez nie wywolan'a i obawy im towarzyszqce utrzy- 
mujq si
 stale. Powstajq na gruncie wrodzonego stanu psycho- 
patycznego i Sq nieraz wproot po przodkach odziedziczalne 1). 
Sqdowo-Iekarskie znaczenie naltr
tw myslowych jest 
male a polega jedynie na tem, ze stanoW!Ï q one dowód stanu 
psychopatycznego. 


2. Obl
kanie pop
dowe. 
Oblqkanie pop
dowe (i' obsession morbide criminelle 
Magnana) opisane bylo juz dokladnie przez Esquirola, który 
1) Poc. P.i I t z: 0 homo1ogioOznej .dziedz1cZino&ci w przypadbch 
natJr
lw myS10fWych. Pgl. lek 1918. - Ten.z e: to SaJIIlO W Ztschr. f. d. 
g. Neur. u. Psych. 1918. T. 53. N. 1/2.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0310_0001.djvu

			300 - 


poszczególnym jego fOI"mOlll nadal osobne nazwy a .zbió.r ich 
nazwal nl 10 n 0 nl a n j a n
 i. PiOlega ono na powSitawalliiu sklon- 
nosci chorobowych lub pO'P
d6w do podejmlOwan
a czynno- 
sci, które narazaj==! chorych na konflik!t z przepisami ustaw. 
I znowu podobnie jak przy natr
ctwach luyslOlwych istnieie 
przy obl==!kaniu pop
dowem zupelna swiadOll1osé chorych, ze 
sklonnosci i pop
y, budz
ce s,i
 w nich wbrew ich woli, przy- 
\vodz
 ich do czynów, które s
 wzblionäone. Dlatego to tç 
for:nl
 obl==!kania nazywano takze 0 b I 
 kan i e m jas n e In 
(folie lucide), albo tez par a dok .s j ==! wol i (\Ville). I w isto- 
cie obl
kanie pop
dowe stanowi zaprzeczenie istnienia woli 
u czlowieka, posiadaj==!cego swi,adomosé i zro!ZUll1ienie donio- 
slosd czynu zamierzonego i dokonanego. \Vyrózniono szereg 
typów obl==!kania pop
dowego. 
P r z y mus dop 0 d 'p a I a n i -a (pyronwnia) pojawia 
siç najcz
sC'Ïej u mlodych psychOlpatów, którzy odc.zuwajé! 
podnÜotowo dane swe polozenie W spOisób w.ielce prrzykry. Tak 
np. spotykano go u mlodych dziewoz==!t w czasie ich dluzszego 
poby.tu poza dOll1ClTI rodziocielskill1. Chorzy dopuszczaj==! Sli
 
podpaleIi bez wszelkiego nlotywu a nlinlo to wykonuj
 je cz
 
sto w spOlsób dokladnie przenlyslany. Moty;wem czynu, np. 
podpalenia dO'lllU, moze byé co najwyzej to przekonanie cho- 
reg.o, iz przez spalenie domu nie b
dzlie juz w nim poz'Ûstawal. 
Czçsto I
czy s.iç przYlnus do podpalania z pobudzenienl plcio- 
wem chorego. Przymus ten podobnie .jak ,i jnne przYlllusy 
wz.nieoaj==! I
k, który opuszcza chorych dopiero z c.hwil
 zrea- 
lizowania popçdu. Niekiedy znajduj
 siç c.hor.zy w chwili rea- 
lizowania popçdu w stanie zblizonym do zamrQczenia umyslu. 
P r z y mus dop rz yw I a s z c z a ni aso bie c u d z e j 
w 1 a s nos c.j (kleptonwnia) wydarza si
 podobnrie jak piro- 
manj,a llajczçsciej u kobiet i zwykle jak ona W okresie regu- 
larnosci. Kleptomanja :polega na pnzywlaszczaniu sohie przed- 
llliotów cudzych bez wzglçdu na ich wantosé realn
, zwlaszcza 
zas przedlniotów bij
cych W oczy a wi
c np. pr.zedmiotów wy- 
staw.ionych na pokaz w \\
ielkiej i10sci w nOl\\"Oczesnych ma- 
gazynach. Kleptoman zabiera cudz==! wlasnosé nie w celu ko-: 
rzysci, leez w celu zaspokojenia pop
du chorobowego, 10 tez 
nie korzyslta z przedm
otów sobie przywlaszczonych, llie po- 
zbywa siç ich w drodze s'przedazy, lecz albo gronladzi je- u .sie- 
bie bezuzytecznie, albo niszczy je, albo wreszcie zwraca je 
pod pozorem ich znaleziell'ia. W chwHti. realizacji pop
du
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0311_0001.djvu

			301 


5 


kleptomanicznego mog
 towarzyszyé histeryozne zamroczenla 
swialtOluosei. 
P r z y mus dok u P 0 wan i a (oniomania) zdar
a si
 
równiez naj-ezçSciej u kobiet i doprowadza je do zadluzania si
 
i do ruiny lnaj
tkowej. Po.kre\ynym jest pop ç d d 0 z b i e- 
r a n i a róznyeh przedIniotów,ez
.sto wproot hanalnyeh, jak 
róznych nalepek, obrzynk6w eygar i 1. p. 
P r z y mus dog r y (manie du jeu) znie\val.a ehorych 
do wyszukir\vania spoSiobnosci grania w ruleh
, karty i t. d., 
przyczem choremu nie zalezy na wyniku gry a tylko na za- 
spokojeniu popçdu. 
'Vyj
tkoY\"o moze istnieé p r z y In u s dop 0 z ba w i a- 
n i a z y c i a d rug ic h, najezçstszy jeszeze u mlodyeh sluz
- 
cych do dzieoi, które zabijaj
c dzieci powierzone s.wej pieczy, 
s
dzé.!, iz siç wyzwiOl
 przez to z swego polozenia, wzglçdnie 
fi1iejsca pobytu, w którem ulegaly przykremu przymusowi. 
Jak z powyzszego przedstawienia wynika, obh!kanie po- 
pçdowe zyskuje wybitne znaezenie wobee s
du karnego. Pod- 
staw
 oeeny stanu unlyslowego w przypadkach domniemanego 
obl
kania popçdowego Inusi byé stwierdzenie stanu psyehopa- 
tycznego odnosnej osoby a nastçpnie wykazanie braku 1l10- 
tywu, któryby czyn danej osoby usprav\'1iedliwial lub \vykaza- 
nie 1l1otyWU zbyt blahego i niezdolnego do uspraw.iedliwienia 
samego ezynu. Choryeh, eier.pi
cych na przymus kupowania, 
kolekejüolliow,ania i oddawania siç grze wii
n.o siç pozhawié wla- 
snl()wolllosei, albowien1 przYIllusy te zagrazaj
 ruin
 ehorynl 
i kh rodzinie. 


Przyktady: 
L. 45. Kleptomanja. 

.:f..a1lyld
 S., lat 28, ion
 .a,fltYSity dmlma,ty.cznCJglo, ma.terjall1oie Üo- 
brze ,sytUoowafl
, .pl
zy'chw)
c,()lno na knadJzieiy lcies zonkiowej , :pope}ll'
o- 
nej v.; .kosoicle na .szkod
 pewnej kOlbie.ty stlarsz{jj. sle<1ztwem st.w:ier- 
mono, fe Matylda Zlnallia byla wlaodzoOIIu p.olkyj'nym z tlego, ii CZ
SltO 
.przynos.ila _portlmonet:k!i z .zaw3Lrtosci
 piel1ii
n
 z podal1'iem, iÎi: je m,a,- 
.bzJ.a
 Za,rz
dzone badanie stlanu um)'lslowog.owy1k3ll'aJ:o, iÏe Mail:yLd,a 
pochod,Û z psychop3ltyoznej W)'lbütmie I1od:z
ny i ze sama tOid wcze'Sil1ej 
mlodos.aÏ. hyl;a wie1ce w.r'arlli'w
 i ne.rwow
. Z chwi;}
 pojawieni.a, si
 
u niej reglllwfln'O.ki p.olczt;'!la w tym ,cza's:ie dlo.znaWiaé ,przy.m1l5lll niepo- 
konalneg.o -do prze.kOl1lan:ia si
 .0 .ZlawaflboSici lcieszern kiohiet SlprOltykanych 
na ulky, 'W ik,oSciele i t. d., .sz,czegól'llie ty'ch, które lbyJy 'cz.a:nl1lo ubr.ane. 
Po IZla'spok'Of.Ïeniu 'przymu.sowe@o Ip

ll, 1. j. po przywlas.z.c.zenill s.oIbie 
mwar.Los.ci ki
s.zall!i sptobk3lnej .ofi1ary, 
13Itytd.a zwracala przywlasz.c.z.one
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0312_0001.djvu

			302 



 


sobie w ten Sipo.s6b przoomi.Joty al.bo wproSlt 
a.s.ci,ciellwm kb, 0 ile 
te .ogIosüy sw
 zgub
 liub tei iSIlcliadaloa je w lllI"z
d,zje poJllicyj'Il}'iffi. P;rzy- 
mUSOowenm popc;dowi t{)'\\T,aI'lzy:szy
 ,Ziawsze l
k, wylltiikaj
.cy .z 'llCZlltCla 
jak gdyby dlalWieruia 111b d.usz6rula 15Ï
, 'kJtóry ust.awal mezwl()CzntÏe po 
r;reati,'z.QlWa.ndu pOp
ll. 


L. 46. Oniomania. 
A..dama K., lat 26, adjlllIlkba uIilc;ldu podatlwwego aresztQwano 
w.skutek podejrwni
 ii dopUMC1Ja ,si
 .oSZU6Itw p.rzez zakupyw::itrnie na 
5ipl,at mie'SIÏ
ZJIlY w róm}'1ch handll3cl1 przedmi.otów, przewaznie dIa 
njegQ oozuiytecmycl1 jak firanek, przykryé Ina lózikJa, sZiabli wojsikJo- 
wych, upi
é do SiZabli, .mundu.rów, ,oik1l1arÓ'W, 'lornetek li -1. d. Badauie 
staou omysl:owego .stWlÏetfldZ'Ïlo, ze Adam pochod:zi z rodz:i.Jny ooa:rwonej 
chorobamlÏ. umy.stowemi, ze Tl()tzwijal s:Ïc; llmy.s1iowo powou. 'Ï tru.d:no, ze 
byl Z1a'W!S1Ze dr.aZLiwym, w pracy .szJ1blw si
 .wy,czenpywM, .odd.awal si
 
nami
ie SJamOtgw.atlo'\\r:i, rwres.z.C\Îe -miewal cz
s.to bezsenne J1OCC. W.kilkll 
ostaltl1lÏ-ch lat3\Ch dOiZIlaJWal .c.zC;S-OO szumu i ZaWI'lotli glowy, slyszal d.aikies 
g-l>osy, ,oochodtz
ce g.o .z jeg.o wliaStI1ej glowy, a .ruamawillaó
ce go do za- 
lwpywarna przedmiOltów, :kJt:óre 'WIidÛI3.J: na wysta;W\3Jch sklepowy,ch. 
o Ijle mial przy sobie pieni
dze, ,to kupow.aJ p.rzedmi.oty za gotówk
, 
W pl"looiw:nym razde na s/plat mies.i
CZ\ny. Do ztruku.pów tych byt 
mu- 
!IOzony przez ,glooy !trapj.
e .go, które Imi}kn
ly z chwil
, Igdy uczynil 
wez'wam.u :icl1 zadooé. 


3. lboczenia popçdu ptciowego 1) (Psychopatia sexualis). 
Zboczenia pop
du pkiowego m!Ogé}; polegaé albo na nie- 
zwyklym sposobie jego zaspokajania jednak przy zachaw.anym 
jego zwracaniu si
 do osób plci przeciwnej, alba tez na zaspa- 
kaj,aniu ga Z osabami plci te
l samej w spasób, nasladuj
cy 
naturalny stosunek plciowy lub w spasób, odbiegaj
cy od te- 
goz, czyli krótko mówi
.c zboczenia pop
du plciowega mag
 
pajawiaé si
 zarówno u osób 0 IlJormalnym kierunku pop
du, 
t j. 0 kierunku het e 1'.0 s e k s u a I n y m jak i u osób a kie- 
runku pop
du zwracaj
cym si
 do osób tej samej pki czyli 
hom 0 s e k s u a I n y m. 
DO' najmniej uderzaj
cych zboczeil pap
du plciowego 
nalezy s a m 0 g wal t (onania), który nabiera znaczenia zna- 
mienia psychopatyc
nego wówc:z;as, gdy si
 pojawia juz w wie- 
ku dzieci
cym na dlugo przed wiekiem pokw
tania i gdy nie 


1) Patnz: D'll P r é: AUeI1Jtats aux moeuf'S et perve1'lsi.ons du sens 
gem.taJ. P'3If'is. - E 1111 en ou r .g: Sadi,SII1Jll.S iUnd .MJaSiochismlls, Wiesba- 
den 1902. - M. H i '1' 'Sc .h fel d: Hoonosex'llialirt:á t des Mannes u. des 
WeÏlb
. Berlin 1914. - Kr.afft-Ebdng: PS}'1chopathia sexuali.s. Strutt- 
gaI'lt 1912. - Wa -c h hol z: Med.ycJ!OO s
dJ()!Wa. Kraków 1920. Stro 
(83-498.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0313_0001.djvu

			303 - 


sluzy z koniecznosci za zast
pstwo prawidlowego zaspokaja- 
nia pop
du plciowego (s la m 0 g wal t z kon i e c z n {) S c i). 
Tak zwany sa m IQ g wal t ps y eh i c z n y, 1. j. sprowadza- 
nie zaspokojenia plciowego wyl
cznlie tylko za pOinoc.
 pobu- 
dzel1'ia fantazji je
t znalnienieln stanu psychopaty
nego. 
Przejscie do 1. zw. przeciwnego pop
du ,plci1owego (ho- 
mosexualitas) stanowi 1. zw. narcismus, t. j. zadowalnianie sit.: 
plciowe rozmilowanieln si
 w wlasnem ciele i osohie. 
H 0 UI 0 S e k s u a 1 i z m, wyst
'Puj
cy w róznynl stopniu 
nasilenia, którego stopieil przejsciowy do het e r'Û s e k s u a- 
I i z run stanowi 1. zw. b i.s e k s u al iz m, nie lnusi byé ko- 
niecznie objaweln stanu psychopatycznego, uczy bowiell1 do- 
swiad.czenie, ze osoby hOluoseksualne nie ok.azuj
 poza ho- 
lnoseksualizlnem zadnych znalnion stanu psychopatycznego. 
HomoseksualizIn lnüze zateln przedstawiaé .si
 jako wrodzone 
zboezenie, niejako wada utwovowa, stano,,\"i
ca anallQgj
 np. do 
daltonizmu. Nie ulega jednak w
tpliwnsci, ze osoby h01110- 
seksualne mog
 tak sal110 jak osoby heteroseksualne posiadaé 
znamioll1a stanu psychopatyeznego. 
Osoby hetero- jak i hOillioseksualne uciekaj
 si
 nieraz 
przy zaspokajallJiu pop
du plciüwego do podniet niezwyklych, 
które aktowi pleiüwemu nadaj
 pi
tno przewrotnosci. Prze- 
wrotnosé aktu plciowego moze wynikaé z przeczulicy lub ze 
spaczenia czucia plciowego (hyperaestesia et paraestesia se- 
xualis). Do przeczulic pJ.ciowych nalezy s a d y z m i lU a .s o- 
e h i -z m. S a d y z m (sadismus), którego nazwa wywodzi si
 
od markiza de Sade, dotkni
tego tel11 zboczeniel11, polega na 
moznosci zaspokojeni.a pop
du plciowego wyl
cznie tylko przy 
równoczesnel11 
adawaniu holu osohie, z któr
 akt plciowy 
jest podj
ty. W najwyzszYI11 SWYlll stopniu wiedzie on do nlor- 
derstwa z lubieznosci a nawet do pozerania ciala ofiary za- 
bitej wsród aktu (anthropophagia). Sadyzlll spotyka S'i
 cz
- 
sciej u m
zczyzn, których rola wsród aktu pldowego jest 
zawsze czynna. Sadyzm u kohiet, spelniaj
cych wsród aktu 
rol
 biern
, jest 0 wiele rzadszym i stanowi u nich znalni
 wyz- 
szego stopnia psychopatycznego rozstroju. Sadyznl kobiecy 
zwiemy talde wampiryzlllem. M aso c h i z m (masochismus), 
klórego nazwa zaezerpni
ta jest z nazwiska nowelisty niemie- 
ckiego ni m dotkni
tego Saeher Masncha 1), jest przeciwiell- 
1) P'OII". W a IC h h.o I z: Sacher MaJSOCh i masocmzm. Sm;c lite- 
racko-psychj-atryczmy. Pgl. lek. 1907.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0314_0001.djvu

			304 - 



! wenlsadYZlllU. polega bowien1 na z
dzy doznawania. bolu 
i upokorzeni1a, wiod
cych wsród stosunku lub zamiast niego 
dfl zaspokojenia pop
du plcàowego. Z natury rzeczy masochizrn 
u nl
czyzn jest znanlieniern wyzszego stJopnia. psycho.patji 
n iz u kobie1. 
Do spaczeÜ pop
du plciowego zaliczaj
 siç ek s h i b i- 
c j 011 i Z 'D1. polegajqcy na pop
dzie obnazania swych cz
sci 
plcio\vych w.obec osób poz
danych plciiowo lub choéby na wy- 
_ pow:adaniu wobec nich slów lubieznych (exhibitionismus ver- 
balis), p i g nl al jo n i z m (pygmalionismus), polegaj
cy na 
zaspokajani:u pop
du plciowego z posqgami, przedstawiaj
cymi 
ludzkie pO'sta'CÏe lub tez z osohami zywen1i, przyjmuj
cemi na 
siehie liolç pos
gów, cz
sto polegajqcy na popçdzie niszczenia 
pos

gów lub obrazów, podn,iecajqcych plciowo (np. zakon- 
nik. który zniszczyl w r. 1917 obra'z Schindlera w :MuzeUlll 
Narodowen1 w Kraküwie). fe t y sz y Z 111 (fetischismus), skla- 
niaj
cy poz
dliwosé plciol\vq nie do osób, lecz do przed.mio- 
tów. bçd
cych w ich posiadaniu, z\vlaszcza do czçsDi ich ubraÜ 
i nak}.aniaj
cy dla.tego do przywlaszczania sobie tych przed- 
n1iotów, pik a c y z m (picacismus), polegajqcy na zaspaka- 
janiu popçdu pkiowego przez picie moczu, zjadanie kalu dru- 
giej osoby (koprophagia), przez polykanie nas
enia (coitus ora- 
lis), obcowanie plciowe miçdzy SUtkaI11i lub wlosami glowy, 
W otworze stolcowyn1 (paederastia et paedicatio mulieris), 
wres.zcie nek r 0 f i I j a i nek ros ad y z rn 1). p'Ülegaj
ce na 
obcowaniu ze z,wlokami ludzkien1Ï i na pastwieniu siç nad 
nierni. Nekrosadyznl l110ze przejsé nawet W TI e kro f ag j t:. 
1. j. w p9p
d pozerania ciala z.wlok. 
W sZ)'lstkie on1ówione powyzej zboczenia pop
du plcio- 
\",ego usprawiedliwiaj
 w kazdyrn konkretnym przypadku Sq- 
dowyn1 potrzebç zbadania stanu un1yslowego osób, pozosta- 
jqcy.ch pod zarzutem popelnienia przest
pstwa pkiowego, 
wkracz'aj
cego w zakres zaburzeil plciowych. W przypadkach 
przestçpstw plciüwych, nalez
cych do kategorji przeczulic 
i spaczeil popçdu plciowego badanie stanu umyslowego wypa- 
dnie nien1al zawsze dodatnio. Jak juz z popr.zednich rozdzia- 
lów wynika, to do przestçpstw seksualnych usposa.biajq stany 
takie psyc
otyczne. j,ak gluptactwo, m'atole,otwo, padaczka, 


. 


1) .p.or. H lllslt: Aoch. f. Krim. 1921. Tom 73 i E pa u l.ard: V.am- 
pirisme. L}'1OIIl 1901.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0315_0001.djvu

			, 


, 


305 


niedowlad post
puj
cy i stareze niedol
stwo umyslu. 0 ile ba- 
danie nie stwierdzi u pods
dnego jednej z. rzeczonych form 
chorobowych, które jako takie znosz=! poezytall1Osé sprawcy, 
to wykaze zawsze lllniej lub wi
cej wyb.itne zThamiona psy- 
.chopatji. Ocena odpowiedzialnosci karnej przestt
pców seksual- 
nych, u których. badanie stwierdzilo tylko znamiona stanu 
psychopatycznego
 zalezna jest od nasilenia znamion psycho- 
patycznych, w ka.idYIll razie tam, gdzie znamiona psychopatji 
b
d=! stosunko"vo niez:naczne, nalezy _ je podniesé jako oko- 
licznosé lagodz
c
 odpowiedzi'alnosé sprawcy. 0 wiele trudniej- 
.sza jest sprawa oceny stanu mnyslowego przest
pców seksual- 
nych, pozostaj=!cych pod zarzutenl nierz=!du z osob=! tej samej 
plei. Jak juz zaznacwno, t.o homoseksualizall moze istnieé 
u osób wolnych od znamion. psychopatji czyli moze przed- 
.stawiaé si
 w postaci niejako wady utworowej, polegaj=!cej 
na wrOdlJOnelll odwróceniu naturalnego kier.unku pop
du 
plciowego, a odziedziczalnej wprost przez potomków 1). Scisle 
rzecz bior=!c, nowocze.sne ustawy kar ne powinny poci
gaé do 
odpowiedzialnosci karnej za homoseksualne zaspakajanie po- 
p
du plciowego tylko wówczas, jezeli ono I=!czy si
 z gwaltem 
-osoby drugiej, wyrz=!dza jej dotkliw
 szkod
, wywoluje zgorsze- 
nie lub tyczy si
 osób nieletnich. Na takiem stanowisku stoj=! 
np. ustawy karne francuska i wl.oska. Poniewaz z badail nowo- 
czesnych nad homoseksualizmem \vynika, ze zaspakajanie po- 
pçdu plciowego z osobailli tej samej pki tyczy siç wyl=!cznie 
osób dotkniçtych z natury odwróceniem poptidu plciowego, 
przeto wymierzanie kary tYlll osobom za czyny niezalezne od 
ich woli i zgodne zich organizacj=! wrodzoTI=! musi stanowié 
krzywd
, moze w mysl zasady: summum ius summa iniuria. 
o ileby z'atem w przypadku nierz=!du przeciwnego naturze 
Z osob=! tej saniej pf.ci znawea nie stwierdzJil stanu psychopa- 
tycznego, któryby uznal za wystarczaj=!cy do wykluczenia od- 
powiedzialnosci karnej za czyn, to winien w orzeczeniu swem 
zaznaczyé, ze czyn ten wynikl u pods=!dnego z 1>niepokonal- 
nego przymusu« (
 2 g. austr. u. k. i 
 52 niem. u. k.), lub 
z 1>wadliwego rozwoju ullly.slowego, z powodu którego sprawca 
czynu nie mógl byé panem swego dzialania« (
 39 ros. u. k.). 
W przypadkach, w których badanie stwierdziloby psych.oz
 


# 
1) ,P,or. P i I t z: P.rzyczynek do nauki 0 ho:mol. d.zlioozÏczll1ooci 
w pr.zY1padkJa,ch homoseks.uaJ.izmu. P
l. lek. 1921. Nr.. 3. 
Psychopatologja Slldowa. 20
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0316_0001.djvu

			306 


albo wybitny stan psychotyczny, nie przedstawia ocena odpo- 
w
edzialnosci karnej zadnej trudnosci 1). 
W przypadkach nierz
du ze zwierz
ciem, karanego tylko 
jeszcze w pailstwach, w których obowi
zuj
 przedawnione usta- . 
wy karne, badanie stanu unlyslowego sprawców stwierdza nie- 
mal zawsze wyrazne stany psychotyczne jak: gluptadwo, 111a- 
tolectwo i staroze niedol
stwo umyslu. 


Przyklady: 
L. 47. Nier
d Z osobami tej samej plei. 
Józef hr. B. pozostawal pod zar.zl\lltem nJerz
du z. mf£zczyznami, 
t. j. przewatnie ze swymi sJuz
cym
 i ofic}a.1i.stami. Bada,nJe stanu umy- 
slowego stwierdzilo wybHn
 dziedziÏcznosé- a nadto wyr.azne znamiona 
psychopatji. Badany r.azwli.j.al iSÎf£ w
Uo, ,00 6 r.oik.u zycia odd,awal sic;- 
samogwaUowi, w oIlaJUtce nie ozyruil postwów, od 15 r. zycia napijal, 
p6zniej 'lileg.al,napadom pod.obnym dOl epileptyczny,ch. Usposobienie Öego 
bylo ,brlltalJne, .zaohOiWaJnie sif£ jeg.o w doonu sprzeczne z zwyczajami, 
pall11uj
,cemi w jego sferze. Po dO'jsdu ,d,o W1iekJU. m
lciego pr.zebyJ: käl
 
i inne chûroby weneryJczne, ponad10 doznalOlkale.c.zenia glowy palaszem 
przy pojedyiIlilm. Charaikter bad,anego 'byl .wybitnie histelryczny a wi
c 
ka:pry9.nY, zmienny, wrazti.wy i sklon'llY d,o s.ugeSitji. Ptod wZlgI
em 
cieleSlllym stwie.rdzono wyrailny r.ozwój sutików (gynaecomastia). Z po- 
cz
.tku doUScia. d.o dovzal'oSci pkiowej obcowal cielesnie z kobietami,. 
jednak Wicze.sIliÏe juz zauwazyl, ze obc-owanáe to go nJ.e lJaJSIpokaja. Od- 
t
d poczul wstrc;lt do k	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0317_0001.djvu

			-" 307 


"tei utyk'3.. D()p.uScil 

 wieloO'krotn.ie niCirz
dl\.l z lliczni.ami szkól sredn:ich, 
krt:órych up3Jjal aLkloholem, pocze.m POblld.zal ich czlon:k1 dO' wz w.oou , 
ssall je .a.z do wytryskll nas.iem
.a i nasie'l1ie poJ.ykal. Bad
mie stanll llmy- 
s.lowego iStwierozilo czasz'k
 hydll'locefaliczn
, ogranicze.nie u.myslu i O'b- 
jawy zbli
one d,o hi.sterycz[lY'ch jak hyïp.a'l.gezj
 s:kóry i ll1apady histero- 
epilepty.czJl1e. W .0.r.zeczenlÏ.ll podn.ies , ilOil1Jo w}'ibi
ne ()Ibci
zenie dziedziczne 
Jj ci
zkie znamiona psy-chopatji, na p.odstawri.e k'tórych wyklllc,z-ono po- 
czytalllOsé spl"a-wcy. 


" 


4. Zboczenia charakteru. 
U osób psychopatycznych istnieje, jak juz wienlY, pewna 
dysharnl0nja wladz umyslowych. Dysharnl0nja ta 111usi siç 
z natury rzeczy odbié na ich charakterze. To tez zboczenia 
charakteru stanowiè! jedno ze znamion stanu psychotycznego. 
Niekiedy jednak zboczenia charakteru stajè! si
 tak '\vybitne, 
ze wy;st
puj:.! na plan pierwszy z posród Wiszystkich innych 
wlasciwosci stanu psychopatycznego. Kraepelin wyróznia sie- 
dem typów zboczeil charakterologicznych, atoli wyróznienia 
tego nie mozna uwazaé za wyczerpujé!ce .choéby jul; dlatego, 
.ze po najwi
kszej cz
sci zachodzé! w rzeczywistosci nie typy 
czyste, jakie wyróznil Kraepelin, lecz mieszane, w których raz 
wlasciwosci typu jednego, innYln razem innego. b
dé! górowaé 
nad sobé!. 
1) Typ dra z I i w Y c h obejmuje psychopatów lliemal 
wszystkich, jednak Kraepelin zalicza do niego tych, u których 
drazliwosé, czyli wzmozona pobudliwosé na zewn
trzne bodZee 
góruje nad innYlni objawanlÎ i sprawia, ze osoby odnosne od- 
dzialywajé! juz nawet na slabe podniety zewn
trzne silnYlni 
a fektam i gnie\vu, dochodzé!cego do szalu wscieldosci, rozpa- 
czy lub l
ku. 
\fekty powyzsze, zjawiajé!.ce si
 jak kazdy afekt 
nagle, lecz przekraczajé!ce nasileniem granice afektu prawidlo- 
wego, nie pozostajé!ce w zadnym stosunku do podniety, wy- 
wolujé!cej je i uposledzajé!ce swiadomosé i przytomnosé 
w chwili. swego trwania z pozosta\vieniem luki pan1Ï
ciowej 
z tego okresu czasu, nazywamy a f e kta m i pat 0 log i- 
c z n y m i. Do powstania tych afektów usposabiajé! szczególnie 
uzycie alkoholu i zazdrosé. 


Przyklady: 
L. 50. Mekt patologiczny. 
J ózef Z., emerytoW3Il1Y kooodwk,tor k.ole.ji, lat 45, pobieral rente;- 
z llrz
d.u ube
ieczen:ia 'od wypadku, alho'W.iem cierpial na histerj
 llra- 
20.'
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0318_0001.djvu

			308 


;ZOWé! W 'lla'St
ps,twic wyparl1kll dozn.anego pny zder.zenill si
 poci
- 
gów. Ur.z
d ubezpioozeonia od wypardku poleci.l leika.rzowi kolejowemu 
.zbadaé Józefa celem pr,zBkonania si
, czy w stanie 
C'go zdrowi.a nie 
:nastqpi
a p.3pJ"awa. Leka,rz ów pr:zybyl do Józefa, mieszk-ajqcego na wsi 
w niedzJel
 wJa.snie w chwili, kiedy si
 wybieraJ z dZlieémi swemi do 
k.osdola. Pop.nosil tedy le'karz.a 0 odroczenie hadani,a 3.,z do chwili swego 
powrotll 'z .lmscio.la, kiedy zas s.po.tkaJ s.i
 ze s.t.anowczq odmow
 i gdy 
nadt;o lekarz ów zarzucï.l mu symlilacj
, pop-adl w taki s.zal wsdeklos-ci, 
ie zniewaiyl czynnie lekana. Gdy lek.anz ratowal si
- llci€'c.zk
 p,rzez 
otwarte okno, Jó.ze{ wybiegl za nim z siekierq, z-naleZ'Î'OInq przy p-ïOgli 
domll. \Vedle zeZ'lliê1tÜa swiad'ków Józef, w.róciwszy do domu (lek,arz 
bowiem wsiadl do swojej fllrmanki i odjechal), Dyl tnlJpio blady, trzqsl 
s.i
 calern cialcm, a gdy s.poczql na lózkll, popardl w s-t.aln wyczeqxmia, 
p.o uSit	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0319_0001.djvu

			309 



unkach i zjawiskach je obchGdz=1cych. S=1dalni swyml wyró- 
zniajq siç w towarzyshvie ludzkienl na sw=1 niekorzysé, 
zwlaszcza zas wówczas, gdy wypowiadajq je slowami i wyra- 
zenianli dziwacznie dobranemi. Jak wi
c widzimy, osoby spa- 
czone zblizaj=1 siç do chorych, dotkni
tych rozpadenl mysli 
(schizophrenia) a wi
c stanowi=1 przejscie od te
o stauu psy- 
chotycznego do stanu zdrowia. 
5) Typ kl ó t 1 i w Y c hip i e n i a cz Y f'tanowi przej- 
scie do. chorych na spaczenie umyslu z urojenienl pieniaczenl, 
od których rózni=1 si
 brakieul urojenia pieniaczego ustalo- 
nego i usystemizowanego. Pieniacz psychopatyczny wiedzie 
spÓr s=1dowy tak dlugo, az si
 przekona 0 jego bezskuteczno- 
sci, wówczas bowieul zaprzestaje go; pieniacz " )blqkany wy- 
wodzi jeden spór z drugiego i nie zaprzestaje SJ}(H'ÓW ani na 
chwil
, chGciaz 
Yyniki ich dIa niego Sél niekon-.ystne. Typ 
klótników jest przez to znalnienny, ze nie uznaje ldania dru- 
gich, które uwaza zaws.ze za omylne a uznaje tylko wylqcznie 
zdanie swoje. Zarazeln szuka sposobnosci do sprzeczki, sam 
j=1 wywoluje a poten1 przypisuje przyczyn
 jej stronie prze- 
ciwnej i po.mawia jél 0 chçé zaczepki i zlosliwosé. Pieniactwo 
i klótliwosé sklania ich do zaniedhywai1 siç i do opieszalstwa 
w swym zawodzie. 
H) Typ k I 
 m c ó w i 0 S zus t ó w odznacza si<: prze- 
j SadnL! i wygórowan=1 wyohrazni=1 i chwiejn=1 wol=1. Nadzwyczaj 
latwo wmyslajq sj
 w fantastyczne sytuacje, role i zadania, 
przyczem nie mniej=1 odróznié tych fantastycznych zludzeIi pa- 
mi
citowych od i'zeczywistosci. S=1 oni zwykle histerykanli. 
Klanlliwosé kh jest chorobowa (k I a m st wo pat 0 I 0- 
g i c z net) i czyni ich niebezpiecznYlni jako swiadków s=1 do - 
wych, którzy wnosz=1 cz
sto do sqdu oskarzenia na siebie lub 
drugich, pozbawione \vszelkiej podstawy. Obok klamców pa- 
tologicznych (pseudologia phantasticd. myihomania 2») znamy 
takze oOszustów patologieznych, któryn1Ï staj=1 siç pierwsi, je- 
zeli nie maj=1 do'Statecznie silnych wyobrazeIi etycznych. 
7) Typ a n t i spo I e c z n' y c h i spo I e c z n iep i e 1'- 
wo t n y eh, nazwanych przez Bleulera idjotami i gluptakami 


I 


1) Por. eh e I m 0 i1 ski: Kilka slów o' lldawalÛu i klamsl wach 
pat,oloOgioCJZny.ch. Gaz. leik. 1921. 
'r. 1-1. 
2) Po.r. Gel m a: 
ly;thom.aniÏe vaniteuse i t. d. Ann. de méd. lég. 
1922. Nr. 1.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0320_0001.djvu

			310 - 


nloi'alnynIi, obejnluje osoby, które Sq albo zupelnie pozba- 
wione poczuoia etycznego albo tez, których poczucie etyczne 
nie jest dostatecznie wyrazne i silne. Powyzsze osohy nie znajq 
wspólczucia i nie unliejq podporz
dkowaé s\,,"oich praw i wy- 
nlagan pod prawa i wynlagania drugich, wobecczego stajq si
 
antispolecznyn1Ï (Bleulera i d j 0 cim 0 I' a I n i) albo co naj- 
111nicj spolecznie pierwotnyn1i (Bleulera g I u P ta c y In o- 
r a I n i), jezeli ich poczucie etyczne jest niezupelnie rozwi- 
niçte i jezeli zarazenl un1Ïejq inteligencj
 sw
 pokryé do c
asu 
swój defekt n10ralny. l\linlo braku lub niedostatecznego 
rozwoju poczucia nl0ralnego, po.siadajq osoby te stronç uczu- 
cio\Y
 zwykle zachowanq. 0 ileby sfera ich uczucia byla upo- 
sledzona i byli wskutek tego dotkni
ci apatj
, nie nl0gliby za- 
grazaé spoleczenstwu jako przest
pcy, gdyz pochopnosé do 
przest
pstw wynl.aga zywszych uczué, 1. j. zywszego usposo- 
bienia. \V ogóle niebezpieczenstwo, zagrazaj
ce ze strony osób, 
obj 
tych powyzszym typenl, zalezy od zywosci ich usposobie- 
nia i od ich pop
dliwos'ci. Czlov.-Ïek nl0r.alnie nieczuly popelni 
przeSit
pshvo wówczas, gdy widzi korzysé plynqc
 z niego dIa 
siebie, czlowiek nl0ralnàe nieczuly a zarazem pop
dliwy po- 
pelniaé b
dzie przest
pstwa bez wzglçdu na korzysé osobist
 
a jedynie ze wzgl
du na to, by bliznim swoinl wyrz
dzié przy- 
krosé. Inteligencja osób antispolecznych i spolecznie pier- 
wotnych bywa rózna, cz
sciej p!Osiednia, nil: prawidlowa. Dlugi I 
czas s
dzono, ze uposledzenie czuc,j.a moralnego idzie zaw.sze 
w parze z uposledzenienl inteligencji i ze postaé chorobowa 
zwana nl 0 I' aln e nl 0 b 1 
 kan i e nl (moral insanity), nl0- 
r a I n y m i dj 0 t Y z nl e nl i g I u P t act w e nl polega na upo- 
sledzeniu zarówno poczucia etycznego jak i inteligencji, z prze- 
wag
 uposledzenia sfery pierwszej. Tynlczasem dzisiaj wienlY, 
ze nl0ze zachodzié uposledzenie inteligëncji uez uposledzenia 
czucia Inoralnego oraz uposledzenie, wzgl
dnie brak czucia 
moralnego przy zu pelnie dobrze rozwini
tej inteligencji. 
Osoby antispoleczne przedstawiaj
 si
 naIn jako prze- 
st
pcy b
dz to jawni, b
dz tez ukryci. Do ujawnienia 5i
 ich 
zbrodniczosd potrzeba pewnych warunków, których dostarcza 
srodowisko. \Yarunki takie stanow.i
: ubóstwo 1), wadliwe wy- 
chowanie wsród rodziny zbrodniczej 2), opilstwo, nalogi, wplyw 


1) Por. B II m:k e: über nervöse Entartung. BerUm 1912. 
2) Por. P e s m e: F.amille, éd'llC, ation crimi'llialité d. c.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0321_0001.djvu

			311 


zlej lektury 1), Widowisk teatralnych, zwlaszcza w teatrach 
swietlnych 2) i 1. d. Do grupy tych osób IlIalez
 cz
sto osoby 
o wybitnych uzdolnieniach
 które nabraly rozglosu w zakresie 
.swego zawodu. Klenz 3) zestawÏl glosniejszych przest
pców ze 
.swiata nauki i sztuki, wymieniaj
c mi
dzy innymi prof. Webs- 
tera i poetów' Pawla Verlaine'a i Oskara Wilde'a. Mi
dzy an- 
.tispolecznymi przewazaj
 m
zczyzni, albnwienl zbrodnicze 
zwyrodnienie kobiet znajduje równowaznik na.turalny w pro- 
stytucji. Dopiero enlancypacja nowoczesna kobiet podniosla 
cz
stosé wyst
pnosci kobiecej, podcza.s gdy bowiem przed 100 
laty ,vypadalo 8-10 przest
pozYI1 na 100 przest
pców, to obe- 
,cnie liczba pierwszych podniosla si
 na 20-25 (Lombroso). 


Przyklady: 
L. 51. Nalogowy bandyta Cmorderca). 
Igna'cy J., lat 28, syn W1lasdciela fUl:maneik pod Warszaw
, do- 
pus.cil si
 pI'1zy przelwoczenif\.l b. gr
y aust'rjatcldej moroerstwa 1'a- 
bllnkoweg,o na o'sobie kohiety w srednim wiekll. Z pocz
tku przeczyl 
temll, atby byl spr,awc
 tej zbrOld.:ni, pózlI1iej jedna:k przY'znal si
 do niej 
i podal, ze 7Jbrodn.i.a la nie jest jego pierwsz
 z:bl'odni
,. ze pozostawal 
jliZ n.ieraz w sled.zhvie s
d.()wem, leaz uznaonoO g{) za llmysJ'o:wo cho- 
reg.o na podstawie obserwalcjj p.rzeprowaJd,zonej w Tw.orkaeh. \Vooec 
pow)'!zs.zego Hllmalozenia si
 .za:z
dal s
d aktów ka:rn}"Ch od S
dll 
warszawskie.g;o i .poJocil 
araJzem ZAbad.aé stan umyslowy Ignaceg{). Wy- 
nikiem kilkioty;godni owej ()Ibserwacji i Hcz,nych bad.an bylo nast
pllj
ce 
-orzeczenie: 
1) BadaJni,a wielokaotne s.tanll llmySt
).weg.o Igna'cego J. wykazaly: 
W sf e r z e .ll c ZoU c ilo w e j nastrój równy, nie llleg-aj
cy naglym 
.zmi,anom bez odpowiedniej pr:zy,czyny, poz'a tem zacho,waJl1.e przywi
- 
.zan:ie do flodzJców, Oibjawi,aj
,ce si
 mic;dzy in'llemi zyczeniem zobacze- 
ni,a kh i pozeg.narrNa si
 z nimi lila wypadeik ka,ry Suniierci. Uczllé wyz- 
s.z}'ich, jak milosci ojczyzny, 'Pr,zywà
.z,aJn.ia d,o wia,ry nje mo.zna uniego 
stwierdzié w .tak'im stolpniu, w j.a.k1m .one istnieé pow.i.n:ny II 1Hd,zi, po- 
siadaj
.cych pe.w,ne wyksz.talcenJe. Afektom hada!I1Y n'Îe lIlega latwo 
i w st'opllill na'SlÎ1onym. 
W s fel' z e r 0 'z II m II bieg mysli tO.gkZillY, odp.owÜ
dzi szybkie, 
zwi
zle i nJe odbiegaj
iCe od 'pytanJ.a; pami
é d,oora, orjentacja w cza- 
-sie, w miejs.cu i w stoSounkach swych d.awniejszych i swiezych zllpe1nie 
zachowana; brak w£zelki1ch zabllrzeÎ1 w Slp!ÛstT'ZegailltÏu, jak ilu.zyj, lub 
omamów, równiez bra,k llIr.ojen. 


1) Por. HelI wig: Schlludliteratllr ats VerbrecheraJnreiz. Arch. f. 
Krim. 1918. Tom 69. 
2) POol'. HelI w.i g: Zllr PS)llcbologie kIinemalthOigT.atis:cher Vo.r- 
lührnngen Ref. .Ääztl. SachveTst. ZOtg. 1917. Nr. 24. 
3) Veflbrecheri,s.che Gelehrte.' Aioch. f. KrÎim. 1918. Tom 69.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0322_0001.djvu

			-- 


312 


W sf e r,z e wo 1 i or,ale wlS-zelkkh niepnawidlowosci. Badany jest 
pr.aw.
d!towo .ruchliwym i energicz:nym i IIloÏe objaw:Ï.a z.a.d.nych niezwyklych 
pop
ów. 
Vv s f e 
 Z e weg e -t a 1. y w n e j sën s.tale dobry, rów.niez i od- 
zywianie 6'Î
.. 
2) Bi'or
c pod uwag
 prawidlowy stan .liizyozny a zarazem takze 
prawidlo,wy s.tan llmyslo.wy, jak to z uwag pod 1) wYJlli
a, d.ochodzimy 
do przekoIlJ3Irui,a, ze Ignacy J. nie cierpi obe.cuie n.a z3'd\l1
 chorob
 .urmy- 
slow
 w scislem Zlnacze'l1Îu S!low.a. Poniewa.i z,as posiad.a zupelnie d.obrze 
.za,chowan
 pami
é z CZI3's\ll, gdy si
 Gopllsdl zarzuoo!llego mll czynll 
a ozas ten jes.t ba.rdw MiiSdcim cza'SiU, w którym rl()ZipOtCz
to badanie jcgo 
stanll umy.S!ltÛ'wCigo, ,przeto nie mooe .uleg.aé w
,tpliwosci, iz n.ie byl OH 
ta:I{}ie w cz3ISiÎe p.olpell1iie.nil.,a czY1n'll doltl{Jlli
ty cl1:oro-b
 Illmyslo'W
. 
3) NatCim ,moglilbyérny 
asCÎ'wie ,z'akon'Ûzyé nalSze oneczenie, 
gdy,by nje ok01iJcZlUos.ci, iiZ Igna-cy byl p,rzed kHkJll larty badany w Two,r- 
kach -i ,ze w nast
pstwie teg.o .badani'a. llZnl3tno go Zia ,do
kJl1ii
,teg-o ».()'bl
- 
karnJiean morralnem« \ZIa )>urodz.o.ne.go zlbrod'll;Ï'amz.a«, posi,adaijqcego »cz.a.s.z:k
. 
odpowi'adaj
c
 ilypowi .niiJs:zem'll, cZ}'1li koibiecemll, z przodu w
Zs.z
 !Iliz 
z ,tyllll, wadtiwosoi uZf,'Jbienia ,i przepuklin
«. Otóz ,z ipOtmialI'ów prze'z na.s. 
dokOtnanych wyn.ika, ze :obwód .glowy .jeg.o, wynosz
cy 55 om joot pra- 
widlowy. Gl;owa je.go jes.t ksztaJitJna, po.zbawiona 3Jsymetrji, czol.o püa- 
wi.d
owyJch .rozmi,arów, .pr.oste, .a .ruie llcielkaj
ce, iS'
nieje orto.gnaty:zm, 
a me iPrognaty,zlffi. Gdyby ,ze 'SJt.OS'll'I1Ikli 1l1'3lszych wymi,a,rów prz'odoglo- 
Wiia do ;tylog
owja :zg.odnych z pomiar3lmi, doOlwu3Inymi w TwoT'ka-ch, 
mi3llo :si
 wllJo.sié 0 niz.s.zos.ci, t. j. ,kobiecoSûi rtypu jego oz.a'Sz.Ici., to na- 
wel: ol teg.o wn'Î-oSlkli aie byloby ll'Siprawiediliw,i.one ,Zid,an1Ïe, 131koby Ignacy 
mitcd J>yé d-oibkni
ty .pop
dem .chorooowym -d.o zbrod/Ili. Sto&'llnek bo- 
'W1Ïem tych wy,rniaiI'ów jes.t Zillpe}nie pl'awidJowy .a sLwiel'd:z.ilismy go 
u kilku osób nieposzLarkowanej -czci, mi
zy lnnymi II nalS samych. 
Skoro ba,d3lnje oll3JS.Ze dokonane w kJierlinku :zna:mioill zwyu-ooni e.nia, 
a w
gl
dnie 'z.naill1lÏiÛ'n wedle izwakzonej teol1j.i Lombrosa ur:odzonego- 
,wrodniaonza, dalo wynik nie.mal 
llpel'ltie lldemny, ,zaltem loSwi.a.d ' czam1Y,. 
ze budowa i oochy 3IfiltrOipologiczne st>wieDdzone u Ign3lceg,o n.ie od- 
powtaodaj
 .pr.zewaZnie cechom zallwa,zo.nyJm 'przez Lombr-os-a u mo'r- 
de
ców ur:odZtony,ch. ZI1i3lwcy rosyjscy oparli swe rozpo:Zlnanie 'Oibl
a- 
uia moralneg.o IU 19nacego -lalkze na »lg.t
ieniu 'lloczucia mO'I"alneg-o, które 
wiKlo
ne ibylo .z oazynów bad3lnego li z .obojf,'Jtnos.ci na swój lo:s. Opa.rli 
je ,ZlaJtean plizede\\t'artec
n
 'Podsitaw.
 dIa .oceny S.hlJl1ill umy- 
si 0 we.go, t.o IillllsielibySmY ka'2Jdego Ipr:zeSlt
.pc
 uW3liaé ,z.a umyslowo 
cborCJg/(). Czyn .sam, srezególnie niezwyllcly ,mOtie stanowié ,tyLko, wSlka- 
za'I1Îe do zbadlani.a iSitalnu llilllyïSl.oweg.o jeg-o Is.p.rawcy, nie 'moie z.as byé 
dowooem chorOiby umy'Sll-owej, 3ILbowiem z.dwnz.a si
 c.z
SI!:o, ze czyn 
takii dta otl{)czenia niem-ozumi'aJy i 'Sit
d .bllidz
lcy .podejrzCJn.ie psychozy 
u iSWegO sprawcy, .traci 1:-0 'znacze.nue 'po blii.Sizem Iro:zwazeniu i porzna- 
oÎiU lPobudek, lkitóre d.o nieg.o ,sklrunialy i ()ko
:'c.zJll.oSci, w który.ch g() 
popelui\()no. G.dyby Igna1cy doznaJ byl srtarannego wy,chowoa.ruia i byl 
czlonkiem rodZ'iny 0 'niew
.tpliwych 'WaloIrach etycznych, wówczas mo- 


.,
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0323_0001.djvu

			313 


inaby mów-ié 0 je.go wY'l'odzeniu si
 moralnem, a W.l
c 0 psychozie. 
Tymczasem Igna1cy' nie ktOrzy,sta
 z wy.chow,ani,a .domoweg,o. od 13 r. 
zycia w.a

a
 &i
 poz.a domem i znalazl towarzysLwo i nauczydeli. któ- 
rzy JUli .uto.r'Owali drogt? .p.rzykl'adem d.o wY'Sit
pkli. Orzcka'l11Y zatcm 
sta.u.ow,cw, ze Igna,cy J. nie oka,zllje, ani tez nie okazyw.al w oza-sie po- 
pelniell
a czynll zad:nych obja.wów psycha.ty,ozTI)"Ch, ze zatem byl i jest 
umyslowo zdrowy a tyLlw jes-t osobnikiem 0 wielce zaniedlbanem wy- 
cho.waniu. 


52. Nalogowe kradzie.ze i obraza majestatu. (jankowski, Wachholz'. 
WilllceI1Jty S., laJl 25, wychowywa.l si
 w wieikill d,ziecit."C)'m w lU'ZY- 
tulkll d.la ,sierót .i 'z.a'niedhatnych dzieci ks. Siema.sziki. Po o.pusZJczeniu tego 
za,kJ.adli wal
'a'l :si
 i c1op1..lis'Z.czal !si
 kradziezy. Po ,zaJs:tdze;nili odSltawi,omo 
go dia Czech dajko do k.raju. d,o którcgo z o}ca pr.zynalezal. Tam do- 
pusZJczad. Isi
 paz .po .raz krad'Zliezy,a ,po llw,i
,zienill go Oobf'3'zy majesftatu 
popcl.nionej IpI'lzez obelzywe wymzaruie si
 .0 panllj
cym. W wi
zienill 
zachowywal .s>i
 ,zaoWLS:ze zra'z.ll iSlpoUwjnie, .póinJeg jednaik iStawal si
 gwal- 
townym, s.tawial :opór .nadzorowi wi
zienia i .z,achowywal si
 agre- 
sYWlruie w1Zigl
dem 'wISlpólwi
iniów. \Vobec .tego üdSit-awiou.o 'go lila ob- 
serw3'oj
 do zalkladu d1a umysl'ow.o .chorych i bll'ta'j .s.t'wientzono uniego 
w:ZIlI1ozone IpOoczucie wl,a'Slnej O\<;oby, które wobec przy,t
pj.onej in,teUgencji 
.i ,k,rytycy.Z:lll!ll wywo1lalo II bad'anego paralIloidalne wyobraienie, i:i jest 
niespra1wiedl'iwie I
l"'a,ktowany li obraozany. Jako m,olf'aln'Îe zwyrodnialego 
a '
arazem ghl!pikowaLego uZinalo orzeczenie 'go lza nieodpow.ied.zial'l1ego 
pod wzgl(;'1dem kaI1nym. Bad.an..ie .i obserwac}a dokonalne 'z polecenia 
s
du '\'Il Kjmtk-owie sLWJierdzily pod wzgl
dem deles.nym asymetrj
 1wa- 
IiZY, 1k1örej wyraz jest be Zidu.szny, maskowaty. Przy Illlalej Jtwalizy .stwier- 
d,z,ono .sriLny l"'ozwój 'S.ZIÜZ
:k, szerok
 'I1-asad
 nosa, wybitne luiki brwiowe, 
-czoJo 
oSne, glowc; wiezowat
, w podniebiendlll ko.sé mi
d-z}'lszcz
ww
 
(os i'l1lcisivllm), wres.Zic.ie 'Wybi.tn
 nierówuosé malzow.i.n llszny.ch i ta- 
tllaze l11a wewut2tr.z.ny.ch pow1er
chniach Obll przedramioOn i ll1a pier- 
siach. P,od wzgl
dem llm}'lslowym stWlierd.z.ono wielk
 emotywnooé 
-i 'pop
dlJi.woSé, brak w,s.zelkiego poczllci'a etycznego, O'raoz bezkrytycznüSé. 
Orzeozenie .opiewal.o (w skróceniu): W.Ll1Ice'l1ty je6lt oiSübnikiem fizycznie 
i ,umys.towo 'z1Wyrodnia1ym a zwyrod'l1ienie jego nos i cechy zwyrodfllie- 
ni.a wr o:dzlÛ'n ego, .niew
tpliwie odziedzil('..Zioneg'o. Juz od wjekll dÛeci
- 
ceg.o popdnia on szereg kr ad'ziezy. Chor.obo'W.o .po

v bdnym stoslln:kll .d,o POiblidki, k,tóre wprowadza g<> ustawicz.nie w koli:zje z pnawem kar-nem. yde jeg.o dotychc.zasowe jest Jliepr.zerwan w.alk z .porz dkie.m sp.ole.cznym, któremll si me umie p>oddfié, z zasadami moralne , których ll1ie rozllmie. Bezkrytycz'l1Y a przeceni'aj cy znacze- nie swetj .osoby llwaza siebie z.a niez3tslllzerue .k,rzywdzooeg.o, n.ie moze bo'Wiem poj é, ze n.ie spoileczenM.wo wiedzie z nim zaczepn walkc;, lecz, ze jego Ch.ol"'oDO'WY umysl pn g'o d'Ü walki ze spoleczenstwem. Tak wi oz}"ny zarrzllcone bad-anemll wyniÎkaj z wrodzoneg.o zabll- rzenia jeg.o umYSlll, lZatem ja'ko tl3.tk!ie nie ml()g byé mu poczytane. Po- niewaZ jest on lIliepOIp.rawnym a zac.a.zem .niebe.zpieczll1yrn dia spole- czens.twa, zatem wi:nien poz:o.stawaé w wkladzie dIa umyslowo cho;ry.ch.

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0324_0001.djvu

			314 


L. 53. Kradzieie nalogowe. (jankowski, Wachholz). 
Badanie i obserwacja stanu umysJ;owego Józef.a U., lat 32, który 
pozbawdouy od 'Wozesnego d.ziecinstwa opieki rodziciclskiej byl wielo- 
kootnie kara.uy za zbrodni
 kra.dz..iei:y, popelnianych zawoooWto po stry- 
chach domów, wyJmz'aly bralk jakichlwhv.ie;k objawów psy.chotycZJlych, 
nalomiast cynicznie .nieud.o1n
 ch
é pr.zetdSlbawienJÏa si
 za umys
owo 
zupelil.ie s't
1piÏo:nego. Bada1ny daje s1ale na pY'tania 
naWlców ,od,poWlÏedzi 
nied(}rzec'Zne, a nast
pnie wys.zy-drza znaw,ców pf1zed wspólwi
z'niami 
mówi
c, ie bierze ich na ImlWal. Zachow31l1ie jego jest I1Jaogó1: spokojne, 
a. jest tylko na zarz
d WIÏ
ziOOiia d d.olZlOreów wielce zaw.zi
ty i proly 
kazdej 
osobnosci si!.a.ra si
 im Ulblizyé. Zachow.runie .gi
 jego wooec 
znaw,ców po;wstaje w .r:az
cej sprzecznosoi nietylkio z 1z.3.chow3JI1Ïem s.i
 
jego w tymze cZJasie. wZigl
Jdem wspólwi
z.ndów i zaTz
du wi
ienia, 
lecz przedews.zys.tkiem ol 'z,achowruniem s.i
 sWQjem pOiza wi«2Zienoiem, na 
wolnosci, gdzie popelnüa 'kiradzieie w sposób wyrrufi'llJowany iÎ wielce 
sprybny. \V orzeczenoilll za
naCZ'Olno, ze ani ooecne bada'nie 
 obserwacj.a, 
ani tez pries.z.losé badanego, znana ,ze zez!I1Jan swi.ad'ków niÏe d.ostar- 
czyly. zadJnych Ipod>s-t,aw, 100 -choé.by pOSIzlaków, .ze Józef U. jeSit lub 
byl kiooykolwJek umys:}.owoO chorym. 


. 


. 


"
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0325_0001.djvu

			DODA TEK. 


Hipnoza i sugestja 1). 


, 


Hipnoza jest stanem zamroczenia przyt'On1llioSci, wywo- 
lanyn1 zapOlnoc
 róznych sposobów, przedewszystkiem zapo- 
moc
 poddania czyli 1. ZW. sugestji. Wedle Forela wyrózn à an1Y 
trzy stopnie stanu hipnotycznego: pierwszy zwany spi 
 c z k
, 
polegaj'lcy na obnizeniu czynnosûi narz
dów zn1yslowych, 
przedewszystkiem oczów, drugi zwany lek ki n1 s n e n1 (hy- 
potaxia, charme), po
egaj
cy na. zaburzeniu swiadon10sci mi
- 
snio,vej a zaznacl)aj
cy si
 ten1, ze zahipnotyrowany okazuje 
si
 pöslusznyn1 na sugestjç i trzeci zwany sn e n1 g 1 
 bok i n1 
lub sen n 0 w I ó c t w e 111, polegaj
cy na wykluczeniu s,via- 
don10sci u zahipnotyzowanego, a wi
c niejako na odsloni-'ciu 
stanu nieswiadon1ego, czyli na bezposrednien1 obudzeniu we- 
wn
trznego ja. Tak wi
c juz w dl'ugÏIn, a przedewszystkien1 
w trzecÏIn stopniu hipnozy zachodzi nietylko utrata swiado- 
mosei, lecz równoczesnie pobudzenie stanu nieswiadomego, 
1. j. 1. zw. »wewn
trznego ja«, lub »pop
dowego ja«- czlowieka 
(Kaufrnann). W nastçpstwie powyzszego dzialania zahipnoty- 
zowany n1ysli, wyobraza sobie i dziala 'v sposób automatyczny, 
wzgl
dnie pop
dowy i jest powolny poddanion1, czyli sugestji 
lego, któr y go wprawil w stan hip.notyczny. Z czasem wy- 
1) Por. C y;b'Ü l'ski: 0 spi.ryty.zrnie i hipn Oity.z mie. Krak6w 1894. - 
G r.a ss e t: L'hypnotisme et la suggesHon. p.ari.s 1903. 
 M 0 ll: Der 
HypnolÏosiilllls. Berlin 1907. - 0 bern d.o r f e r J St e i n h a I' ter: Die 
pOSlthypu.otischen Allflrägc ÎJ11 ihrer psychi.atr. u. iurist. Bedeutung. F,;-iedr. 
BI. f. g. )1. 1904. - F 0 I' e I: Der Hypnotismus. Sbllt1gart 1918. - 
Wa g.n e r: 0 sllgestji, hypnoly.zmie i telepartji.. P,rzekJad d.I'. Ko.zl,ow- 
skieg.o. Kraków 1920. - Kali f m.a n n: Sllggestion ll'rid Hypnose. Ber- 
tin 1920. . .. 
.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0326_0001.djvu

			316 


twarza si
 u zahipnotyzowanego wprost slepe posluszenstwo 
wzgl
dem "sugestji hipnotyzera (t. zw. rap 0 r t h 
 P n o- 
t y cz n y). Zahipnotyzowany wykonuje wszelkie udzielone 
mu polecenia wsród trwania stanu hipnotycznego (s u ges tja 
hip not y cz na), nloze jednak wykonaé polecenia dane mn . 
wsród stanu hipnotycznego w dowolnynl czasie po jego ustaniu 
(1. zw. su ges tja p 0 hip not y c z na). . . 
Z powyiszych znamion stanu hipnotycznego wynika 
choéby tylko teoretyczne znaczenie hipnozy dIa s
du. Ustawy 
karne czyni
 czlowieka odpowiedzialnym za zbrodni
 wów- 
czas, gdy daje si
 wykazaé zly zall1iar u sprawcy c.zynu prile- 
wrotnego. Otóz zachodzi l11ozlhvosé, ze ktos dopuszcza si
 
czynu, nosz
cego znamiona zbrodni pod wplywenl poddania 
nlU tego czynu przez osoh
 drug
 w stanie hipnotycznyn1. Czyn 
jego bylby zbrodni
 wówczas, gdyby si
 dalo wykazaé, ze wy- 
nikl ze zlego zamiaru. Poniewaz czyn jego byl czynem nieswia- 
dOll1Yln, bo wykonanym na podstawie sugestji pohipnotycznej, 
przeto jest pozbawiony zlego zan1Ïaru, a tenl Sall1enl i znamie- 
nia zbrodni. Tymczasem teoretycznie zachodzi l11ozliwosé, ze 
ten, który udzielil drugiemu w stanie hipnozy sugestji po- 
hipnotycznej, nakazuj
cej mu popelnienie. czynu zdroznego, 
udziela mu zarazem sugestji tej tresei, ze czynu tego dopuszcza 
si
 on swiadon1Ïe, z wlasnego przekonania i ze zlego zan1Ïaru. 
\V tym ostatnim przykladzie hipnotyk dopuszcza si
 zbrodni 
w sposóh pozornie swiado.my i pozornie .z powziÏ
tego przez 
si
 zIe go zami'aru, podczas gdy w istocie zarówno popelnienie 
zbrodni, jak i jej motywy, czyli zly zamiar byly l11U narzucone 
przez sugestj
 pohipnotyczn
. Nie potrzeba siç dlugo nad tem 
rozwodzié, jak donioslem hyloby znaczenie podobnej 111üzIi- 
wosei, ws-zakzez istotny zbrodniarz, 1. j. ten, który poddal su- 
gestj
 zbrodni i jej motywu uchodzilby wolny od odpowie- 
dzialrrosci, podczas, gdy ofiara jego pohipnotycznej sugestjj 
calkiell1 niewinnie ponosiÏlaby kar
 za jego przewrótnosé. 
Teoretyczna mozliwosé takiej sugestji sklonila wielu badaczy 
do podj
cia odnosnych doswiadczeii, które daly ten wynik, iz 
zdolnüSé wykonania sugestji kryminalnej jest zawisla w pierw- 
szynl rz
dzie od stanu etycznego osoby zahipnotyzowanej. 
Hipnotyk 0 zasadach etycznych nie wykona sugestji krYll1inal- 
nych nieraz nawet wówczas, gdy wie przed wprawienienl go 
w stan hipnotyczny, iz b
zie uzyty wyl
'cznie tylko do do- 
swiadczenia w nast

stwach nieszkodliowego. Co wi
{'ej, do-
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0327_0001.djvu

			317 


swiadczenia odnosne wykazaly, ze w hipnoÛe ujawnlaJé! si
 
sklonnosei osoby zahipnQtyzowanej np. tak dalece, ze hipno- 
tyk nawykly poza stanen1 hipnotyeznym do klamstwa rozmija 
si
 z prawdé! takze wsród stanu hipnotyeznego. Równoezesnie 
zauwazono, ze wypelnienie kryminalnej sugestji podanej dIa 
eksperymentu nasté!pi wówezas latwiej, gdy tresé jej b
dzie 
si
 zwracaé przeciw osobie przez hipnotyka poza hipnoz
 nie- 
mile widzianej, przezen znienawidzonej, lub przezen nie sza- 
nowanej. Krótko mówi
c, niebezpieezenstwo zrealizowania su- 
gestji pohipnotyeznej kryminalnej zalezy od sily raportu Ini
- 
dzy hipnotyzo\Vanyn1 a hipnotyzuj
cym, w sposób rozstrzyga- 
j
cy jednak od stopnia poczucia etyeznego osoby hipnotyzo- 
wanej i od stosunku tejze poza hipnozé! do oS'oby tej, przeciw 
której zwraea si
 tresé pohipnotyeznej sugestj
 kryminalnej. 
Do tej chwili kazuistyka sé!dowa nie notuje ani jednego przy- 
padku, w którYlnby ezyn zbrodniezy byl nast
pstwem sugestji 
kryminalnej, wobee ezego narazie w tYln zasadniczym kierunku 
hipnoza nie posiada zadnego znaczenia praktyeznego. Nato- 
miast kazuistyka s
dowo-Iekarska poueza, ze osoba zahipno- 
tyzo\vana lnoze staé si
 latwo przedmioten1 zbrooni, albowiem 
sugestj::!, czy to !tipnotyezné!, ezy pohipnotyczné! mozna latwo 
uezynié osob
 zahipnotyzowané! powolné! ofiaré! dzialania 
hipnotyzera, które si
 zwraea przeeiw niej. Znamy szereg przy- 
padków przedmiotowo dowiedÛonych zgwalcenia kobiet przez 
hipnotyzerów w chwili, gdy byly pogr
:i;one w stan hipnozy 1). 
Zn;-uny jednak takze przypadki falszywyeh obwinieI1 0 gwalty 
plciowe rzekomo w stanie hipnotycznym dokonane na kobie- 
tach, które stanow-i
 zwlaszcza dIa lekarzy przestrog
, aby 
stosuj
e hipnoz
 lub sugestj
 w eelaeh leeznrczych u kobiet, 
nie ezynili tego nigdy bez swiadków. 
Obok wprawienia w jeden ze stopni sta nu hipno- 
Lyeznego i podania w tyn1 stanie osobie zahipnotyzowanej su- 
gestji, znamy dostateeznie juz wplyw poddania swoich mysli, 
przekonan i 1. d.. drugiemu na jawie, 1. j. bez poprzedniego 
wprawienia go w stan hipnotyezny. Mówimy wówezas 0 S u- 
ges t jin a j a wie (Wachsuggestion). Sugestja na jawie od- 
grywa w codziennem zyciu bardzo donioslé! rol
, jak to prze- 
dewszystkiem przekonujemy si
 0 tem na wplywie w
iera- 
nym na sposób. myslenia i przekonania np. przez pras
 eo- 


, 


. 


1) PQr. W ach hol z: Medy.cy,na s¥lowa. Krraków 1920. Stro 475.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0328_0001.djvu

			318 


dzienn
, przez mowców na zgromadzeniach publicznych i t. d. 
Im dany mow.ca wyst
puje z wi
ksz
 energj
 i wi
ksz
 sil
 
swego przekonania, tem wi
ej porywa za sob
 s\vych slucha- 
czy, t. j. poddaje im i zaszczepia sugestywnie swoje przeko- 
nanie. Znaczenie sugestji na jawie' wohec s
du zaznacza si
 
przedewszystkieln przy przesluchiwaniu swiadków, 0 czem 
byla juz lnowa w cz
sci formalnej. SugestJa na jawie, udzie- 
lona drog
 zlej i przewrotnej lektury, lub przedstawien 0 prze- 
wr()ltnej tresci w teatrach, zwlaszcza swietlnych, moze sklonié 
osoby 0 slabo rOtzwini
tych podstawach etycznych do prze- 
8t
pstwa. Wreszcie zjawisko't. zw. obl
kania udzielonego tlu- 
maczy si
 takze wplywem sugestji na jawie. 


" 


.. 


t'"
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0329_0001.djvu

			Ir 


SPIS AUTORÓW. 


Babió.ski 90, 237. 
Basedow 153, 284, 285. 
Beard 216. 
Benon 178. 
BeI'lger 32. 
Berliner 135. Falret 199. 
BiehleI'loWoa 287. Fer.reI'lo 12. 
Bknbaum 213. Ferri 11, 12, 13, 28, 295. 
Bleuier 3, 113, 118, 122, 138, 159, 160, Forel 10, 315. 
222, 277, 310. - Freud 115, 117, 207. 
Blumenstodk 35, 109, 128, 192, 229, Frey 233. . 
249, 253. F:ritsch 78. 
B011höffer 242. Fuchs 104. 
Borowieclci 105, 132, 141, 150, 164, 
207. 
Bourdon 92. 
Bourget 115. 
Breuer 207. 
Brichta 10. 
Brièru-e de Boismont 159. 
BrOtuardeI 211. 
Burgl 54. 
Bumke 17, 112, 127, 310. 


Abderhalden 168. 
Alzheimer 104, 208, 233. 
Anjel 191. 
AppeU 226, 229, 236. 
Argyll 152, 225. 
ArtwiÏóski 206, 238. 
Aschaffanburg 153, 296. 
Asnyk 122. 
Asper 19. 
AssagtoLi 115. 
AureAianus Celius Marcus 129. 


Cardanus 11. 
Celius Aurelianus Marcus 129. 
Cervantas 136. 


Chabancix 116. 
Charroo1 208, 209, 217, 284. 
Chelmonski 309. 
Cöster 253. 
Crothers 249. 
CJlbulskd 315. 
DaJUdet A. 144. 
Oe-colland 178. 
Oelbrück 86. 
Des.soir 115. 
Dupré 302. 


Ebbinghal\ls 92, 
6paulaI'ld 304. 
EsquiiJ:'iOl 13l. 
Eulenhu.r.g 302. 


93, 119. 


.z 


Ganselr 210, 212, 222. , 
Garnier 246. 
Ga1Jti 287, 291. 
Gelma 309. 
Goethe 114, 134, 136. 
GOI'\ÏJI1g 158, 294, 295. 
GÖrÏing 291. 
Grasset 315. 
Griesinger 128, 159, 160, 172. 
GI'IOiSS H. 77. 
GruSIZacka 142. 
Gr:zywo-D
rowsiki 224. 
GÜntnoc 192.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0330_0001.djvu

			Hagen 229. 
H ahn 54. 
Halban .224. 
Hal1tenberg 187. 
He3lly 295. 
Heger-Gilbea"lt 296. 
HeilbronneT 91, 272. 
Hei:ndl 19. 
Heinroth 129. 
Hellwig 135, 311. 
HennebeT'g 9t. 
Higier 268. 
Hippokrates 18"', 298. 
Hir:s.chfeld 
I. 302. 
Hoche 104, 138, 276. 
Hof.manlJl 33. 
Homer 290. 
Horstmann 50. 
Hllls.t 304. ' 
HU'tc.hinSion 269. 


. 


I dele.r 129. 
I,reland 128. 


J ackSi()Il 18(j, 230, 238. 
Ja,cobi K. \Y. 
I. 129. 
JaküIDi 59, 67, 81. 
Jame-s \V. 112. 
J anet 118. 
Ja'l1kowski 1111, 103, 110, 152, 171, 
181, 182, 196, 202, 204, 239, 
277, 
H
t 
Jaspers 119. n6. 
Kade 24, 247. 
Kahane 112. 
Kahtballm 160. 
Kand.ins.ky 137. 
Kaufmann 12, 115, 206, 315. 
Ka1'z 252. 
Kionka 252. 
Kitz.inger 245. 
Kleoki 245. . 
Klenz 311. 
Knape 236. 
Kocher 28.... 
Korsak.ow 152, 252, 259, 260. 
Kraepelin t-l, 78, 132, 159, 160, 161, 
172, 197, 240, 242, 268, 289, 
307, 308. 


320 


Kraft-Ebing lï2. 174, 17;), 255, 302. 
Krellser 153. 
Krzymus-lci 10, 26: 


LacasSoagne 11, 13, 294, 295. 
Lagr.iffe 213. 
Laignel-Lavastine 238. 
La Ro'Chefo'ucalild 128. 
Laschi 12. 
. Leers 29. 
Legrand dll Saillie 63, 65, li6, 159. 
Leppman F. 266. 
Leuret 129. 
Lewi.n 2"'8, 252. 
· Lewkow.icz 287. 
Lipps 115. 
Liszt v. 14, 17, 50. 
Littré 128. 
Locke 117. 
Lombroso 11, 12, 13, 14, 17, 153, 
286, 290, 29"', 295, 311. 
Loth 291. 
Löwenfeld 118, 135, 306. 
Llildwik Il. baw. 128. 


NI a.gna'll 299. 

Iag:nlls Hus 253, 254. 
:\Iaka'rewÏocz H, 297. 
Mann 224. 
Ma.rie 284. 
Manno 13. 
- 
Iarx H. H. 15, 17, 18, 27, 29. 

laschka 33. 
:\latsse1on 93. 
Miazllrlciew,Ïocz 89. 
Meixner 186. 
Mendel 133. 
Mezgell" 167. 

Ieyer E. 105, 221. 
Mey:nert 197, 242. 
Mierzejewski 249. 
:\1ikulicz 284. 

Iikuls:ki 92. 

tiSflewski 162. 
Mittelstädt 14. 
Möbius 178, 206. 
. Moll 315. 

Iöller 93. 
Mönkemöller 106. 


,.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0331_0001.djvu

			Morel 133, 229. 
Matet 251. 


Naeûke 274. 
N asse 129. 
Nelken 245. 
N.i.ssl 22,(, 226, 229, 236. 
No.guclci 223. 
N OOIne 226, 229, 236. 
Noetzel 16. 


ObernOOrfer 315. 
Oesterlen l. 
Oppe 266. 
Orzechow,s;ki 224. 


P,a.penheim 224. 
Pa)'lgert ll. 
Pesme 244, 294, 310. 
Pmel 131. 
Piltz 19, 133, 173, 218, 225, 238, 299, 
305. 
Piotro.wski A. 226. 
Placzek 211. 
P,onik1'o 245. 


Radzim»Owkz 20, 117. 
Raooke 105, 220. 
Reimhold 14, 18. 
Robertson 152, 225. 
R.omberg 91, 207. 
Rothe 245. 


Sacher- Mas.och 303. 
Sammt 192. 
SaJ'Igent 184. 
Schröder P. 238. 
Schuhart 274. 
ServelI 211. 
SimchowiÏCiZ 233, 234. 


... 


321 


Sim.oo. 153. 
Sieradzki 11, 19, 21, 24. 
SneU 159, 197. 
Sommer 78. 
Sok.olowsk,i E. 104. 
Steckel 218. 
Steinharter 315. 
Sterling 237. 
Stern W. 78. 
Stern R. 223. 
Strafella 14, 16. 
Strümpell 216. 
Slilliv.an 158. 
Szekspir 286, 290. 
Szum.a1l1 St. 226. 


-1 


Ta.nqllerel des Planches 252. 
Ta;rde 11, 13, 294, 295. 
Troussealll 195. 


Unna 224. 


Ver.agu1th 175. 
Verv;aock 296. 
V o1taire 128. 
Voss 185. 


Wachholz 13
 17, 154, 186, 213, 239, 
252, 253, 285, 295, 302, 303, 306, 
313, 315. 
\Vagner 315. 
Wassermann 90, 223, 226, 229, 236. 
\Vennicke 112, 113, 123, 136, 138, 140, 
142, 144, 149, 160, 198. 
\Ves,theide 77. 
Weygandt 306. 
\Vid.al 226, 229, 236. 
\Yidma'l1n 293. 


7ieliIioS&ki 185. 
Zie.moke 275. 


.. 


Psychopatologla sljdowa. 


21
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0332_0001.djvu

			.. 


ALF ABETYCZNY SPIS RZECZY. 


Abulia 149, 292. 
AcuaSlIIliata 136, 258. 
Afazj.a 94, 251. 
Afe
t 124. 
'be-zrad'Th06iCÎ 140. 
- konrwe!I"iZJj,a je.go 207. 
- pato1ogi,czny 292, 307. 
Ag.oraphobia 298. 
A
aphia 94. 
Aiochmophobi,a 298. 
Akty prawne a iplsy;chozy 8, 52. 
Amhivalentilla 147, 292. 
AmenUa 242. 
Amimia 94. 
. Amn
a 143. 
- retrO'adiva 144, 237, 251. 
- .antefloactiv,a 144, 251. 
A:nthropophagia 303. 
AntispoJeczni 16, 309. 
Apati,a 147, 149. 
Aprosexia 147. 
ArHhmo-lphohia i mama 298. 
Athy.reoidJ.s.mus 284. 
Aura epHepti.ca 187. 
Automatycz:na lliegloosé 150, 166. 
Automatyzm 166. 
Autonomia woli 10. 
AutosugestJa 292. 


Biseksualizm 303. 


Caehexia strumi,priva 284, 286. 
- pachyderm1ca 284, 286. 
Chamikter a pTZe.st
pstwa 5. 
epileptycz'l1Y 189. 
- hiSiteryczny 209. 
- starczy 231. 
Chor:oba umystu a. /Z:dl1Owie 4, 5. 
- - a obr,arienia 7, 8, 31, 186, 
237. 


Choroba umyslu a zgwal£en.ie 33t 
osohnd'cza 133, 
rodoOwa 133. 
jej i'stota 127, 130: 
a 'P'rzest
psbW10 154, J57: 
Alzheimera 233. 
Basedowa 284. 
Chory umysl,owo przedmiOoteIm 
zbrodni 7, 29, 31, 34, 317. 
Claus.trophobia 298. 
Commooti0, p:atrz wstflz
snien
e. 
Cretinismus 284, 285. 
Cz
st'osé psy.chóz pr.zed s
dem 6. 
Cyklothymi,a 178. 
Debilitas mentalis 269, 271, Z16, 292::.. 
Delirium 145. 
Q'C'lltum 32, 241. 
tremens 221, 257. 
paralyti,cum 228. 
exhauSitivum 145, 242. 
trauma,M.oom 237. 
febrile 241. 
saturninum 252. 
Dementia praeoox 159: 
paranOii:des 168. 
paralytica 223. 
- simplex 232. 
postapopleoo'ca 23£.' 
posttr.aillmatica 237
_ 
acuta 242. 
DepersonaUsa,tio 148. 
Deten:cja 8, 49, 85. 
DetermilI1iz.rn 14. 
DipsomanJa 260. 
Dorad.ca 47, 51. 
Dualizm 3. 
DzialanJe 127. 
- katatymiczne 125:. 
Dyssymlilacja 85, 104, 110; 20t:.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0333_0001.djvu

			Echalalia 150, 166. 
Echop,raxJ,a 150, 166. 
Egocentry.zm 140. 190, 231. 
Egz.alt.a,eja 146. 
Ekshiblcjonizm 304. 
Ekstaza 146, 191. 
Engva	
			

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0334_0001.djvu

			M.onomanÏ.a 131, 300. 
M.or31l illlsaJI1Ïily 275, 310. 
Mordemtwo 4.odzillnne 176. 
Morfinica 265. 
Morooitas ebriosa 254. 
.MówieniÎe na wiaJtr 162. 

Iyslenie 120. 
- 3llltysiy'cZiIle 122. 
Mysli nadwa'I1t.oSciowe 124, 140, 141. 
- natr
tne 140, 141, m. 
- tubylcze 140. 
Mythoman.ia 292, 309. 
!\lyx'Ooedema 284. 
Namy61 127. 
Nall'ooom.ia 287. 
N3!rmSmllS 303. 

a}1oo.}epsia 21l. 
N astrój 93, 123. 
Na,tchnienie 116. 
Neg,atywizm 150, 165. 
Nekro-phagia i philia 304. 
- sadyzm 304. 
Neo101gizmy 161, 227. 
N eophobia 23l. 
Nerwica z prze.s.wachu 218. 
- llralZ()wa 219. 

eur.a.thenia 216. 
- ptciowa 217. 
Niedol
stwo lliIIlYslu, P. dementia. 
Niwelacj-a mysli 147, 174, 2'Zl. 


Obci
ze.nie dziedz.i.,czne 134. 
'Obl
kanje popc;.dO'we 150, 293. 
okre.sowe 172, 173. 
mamj.akodepres)'iWne 172. 
g,z,atowe 175. 
meI3il1ch()1Îczone 177. 
ostre 242. 
jasne 300. 
'Ûd,powiedz.iaLaosé pir-awna 1, 17, 61. 
.Ogr-anJc.zenie .um)'lShI 138. 
- wyisze 138, 277. 
- sa!üuowe 138, 276. 
Oligophrenia 268. 
Onania 302. 
OlÛomani.a 30l. 
'Onomato-mani,a 299. 
Onomato-phobi.a 299. 
{)t.r
wielfi
e, patTz stupor. 


324 


Pa1da,czka, Ipatrz epil
.. 
P.amic;é 123. 
- badande jej 92. 
- senm:a 145. 
P.a:radlÛlksja wlOli 300. 
PararphaSiÏ.a 94. 
ParalySois pr,og,ressä.va 
. 
- - neurasthenäoa 2
. 
- - cy.clica 229. 
Pal'amnesia 143. 
Pa:ranoö..a pr.a
oox i t3ll"oa 1H. 
persecllt()ri.a 199. 
quaeru13JI1Js 199. 
i'llventoria 200. 
poNtic.a 200. 
ero1ti.c.a 200. 
senilis 233. 
alcoholica 260. 
inne formy 200. 
P.araJthymil3. 162. 
Pareidolia 136. 
PalJ"oli:zowamie 19. 
Pavor p,r-aecordialis 177. 
- uOtCturnus 146. 
Peltnoletni.osé 43. 
Perseverati,o 140. 
Petii! mal 189. 
Phonema 136, 258. 
Photi-sma 257. 
P.ien'Ï'actwo rentorwe 21!). 
Piel1lÎ,acze 199, 309. 
Pigmalj.onizm 304. 
Pika.cy.mn 304. 
PoczytalnOiSé 7, 10, 19, 

, 91. 
- z.mniej'SlZooa 18. 
P-odsw:i,adolIlloSé 115, 207. 
p()Ij
e 119, 120. 
- ety.czne 93. 
Pop
y 127, 150. 
P.resibyolphrenda 233. 
Probaûj,a 18. 
Przest
pcy 13, 296, 309. 
Pnzypisaluooé ozyn.u 10. 
P.selldoha1u.cynacje 137. 
P.seud'Ologia phaJIltas.tica 144, 209, 
292, 309. 
PseudOlj}3II".alys'Ïis p}'log.resst
a 236, 
252, 260. 
Psycha.s.theni'a 216.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0335_0001.djvu

			Psychol'Ûlgia kryminalna 17. 
- uczucia 117. 
Psych.ooa kommocyjna 32. 
sy.tua.cyjnä 105, 135, 169, 220. 
emocyjna 135. 
udzieloua 135. 
l

owa 146, 235. 
wi
zJ..ell'na 169, 221. 
perioditCa alterrnans 181. 
,i guz6w i cho.r6b m6zgu 231. 
KOtrSa11oowa 152, 252, 259, 260. 
Puerylizm 210, 232. 
PYiI"oman3!a 150, 300. 
Rapoflt hipnoty.cZillY 316. 
Raptu
 149, 177, 179. 
Równowaimik etpilCiptYtC
ny 191. 
R.ozpad mysli 159, 220, 292, 309. 
Rozporz
rdza1nooé 42. 
Sadi.smus 303. 
Samo.bójstWio pOiSrednie 179. 
Samooskarza:nJe tS.Ïc; 176, 256. 
Samowiedza 113, 114. 
Schiz.ophrenia 159. 
- simplex 168. 
- patrz !l'!orlApad mysli. 
Somnambu1i.smus epilepticus 192. 
hysteroous 211. 
- alooholicus 249. 
- hypnoUaus 315. 
Spaozenie umy SIl'u , paltrz paranoia. 
Spaczeni 308. 
spi
czka 146. 
- nagmhma 238. 
Spos.tr.ze:Zenie 118. 
StOOlY gr.aII1!Ï,cZine 5, 13, 17, 58, 307. 
StereOttypie 149, 165. 
, Stupor 149, 165. 
depressáv.us 176. 
epilepticu
 192. 
hyste.ricus 211. 
paralyticus 228. 
Sugestja 77, 135. . 
hipUtotycz'lla 316. 
.-'- .pohipnotyJOma 316. 
- na jawie 317. 
swiad.omoSé 112. 
spoloozua 114. 
- moraLna 114. 


325 


Sz.alenstw.o, paJtrz mania. 
SlJkoly prawa karneg.o 11. 
Symulaoj.a 85, 104. 
Taut'ologja 140. 
Testament 8, 64. 
TransfoiImatÏio 148. 
Ubezwlasnowolnienie, patrz kura- 
teta. 
Upojenie senne 146, 293. 
Urojenie 141. 
obSef'W30cyjne 141. 
od>Ü'Olsz
lce 142, 197. 
wyjas'l1iaj
ce 142. 
wjelkosci 142. 
ogra,nJ1czenia 142. 
llstalone 143. 
llsystemiz:ow3il1e 143, 197. 
inne formy 142. 
retorospektywne 144, 198. 
op
tania 150. 
niewi,ary malien-skäej 256. 
UspoSiobienie 125. 
- pa,ranoidalne 201. 
Us.tawy 9, 37, 54, 63, 75, 83. 
Uwaga 125. 
- jej badanie 92. 
Verb.1geratio 165. 
Wlasnowolnosé 42. 
Wstrz
s.'I1
enie m6zgu 32, 237. 
Wyohr:a:ienie 119. 
ZachwycenJe 146, 191, 210. 
Zaduma, patrz mehmchoLia. 
Zafal.s.zowanie pami
i 79, 143, 144. 
Zam
t 140, 145. 
Zamr.oczenÏe 145. 
- jaS/ne 145, 191, 210. 
Zbrodni pr.z)'iczyny 5, 12, 293. 
Zdolnooé s
d6w 121. 
- - jej badanie 92. 
- swiadczeni,a 8, 75. 
Zespól 125. 
histeryczny 206. 
Ganser.a 210. 
blaozeiIsJci 222. 
wi
zdenny 222. 
Z wyrodn:ien-ie 13, 133, 289. 
jego 
nam1cma 13, 151, 290.
		

/wachholz_leon_psychopatologja_sadowa0336_0001.djvu

			t ",,-1)'..7- 
.y 


i 


" 


;; 


... 
i 


d 
, 
i 


. '. 


.