/skrudlik_kult0001_0001.djvu

			' 


'

,' 



 
-" I 


, 


'!'" 

' ot 


.! ' 


. .. 


Dr. MIECZYSŁfl WSKRUDLIK 


Zał:nachy 
na Kościół Katolicki 
w Polsce. 


-- 



 


WRRSZRWR 
1 9 2 8. 


\ 


.' 
.. 


. 
(
		

/skrudlik_kult0002_0001.djvu

			I 


-. 


t\ 

 .L-rS;L 


,. 


.Drukamia Społeczna. Pl. Grzybowaki 3:5. Tel. 205-80. 


... , 


,,"
		

/skrudlik_kult0003_0001.djvu

			I 


I 
! 


Zamachy 
na Kościół Katolicki 
w Polsce." 


. 


'... 


... 


. ,..-=--
		

/skrudlik_kult0004_0001.djvu

			.. 


\\ : 


. 


.'
		

/skrudlik_kult0005_0001.djvu

			Bezwzględnie wrogie i agresywne 
stanowisko obozu "sanacji moralnej", 
czy też jego najbardziej ruchliwego 
i krzykliwego odłamu, indentyfikującego 
się z czynnikami rządzącymi w kraju,- 
w stosunku do Kościoła katolickiego,- 
jest koniecznością, wypływającą z we- 
wnętrznego ukształtowania się sił tego 
obozu, z ich jakości. 
Gros tej grupy tWOTZY radykalna in- 
teligencja polsko-żydowska, przesiąknię- 
ta do rdzenia ideologją masonerji. 
Nie znaczy to, - że obóz ten na- 
leży - en bloc - do masonerji, - nie 
mniej jednakże faktem jest, iż ta właś- 
nie radykalna inteligencja - jest propa- 
gatorką haseł masońskich, - wykonaw- 
czynią woli lóż. Zasadniczym celem 
i wskazaniem masonerji jest walka 
z Kościołem katolickim. W ciągu 'dwóch 
łat ostatnich hasło: ..Precz z Rzymem"- 
rozbrzmiewa w Polsce, - jako jedyny. 
zdecydowany, skonkretyzowany punkt 
programu obozu "sanacji u . 
Rozpoczął obóz ten od nawoływa- 
nia na ulicach i w prasie do krwawej 
rozprawy z księżmi. z powodu ich rze-
		

/skrudlik_kult0006_0001.djvu

			6 


kometo udziału w walkach, w czasie 
pamiętnych dni. 
W dwa miesiące póżniej prasa "sa- 
nacji moralnej" podjęła próbę tworze- 
nia "kościoła narodowego" i wystąpiła 
jako generalna protektorka sekciarstwa 
z pod wszelkich znaków. 
Początek w tym kierunku dała ad 
hoc zaaranżowana sprawa Huszny. Prze- 
bieg tej sprawy odsłonił właściwe cele 
obozu ..sanacji". Chodziło iedynie o zna- 
lezienie pu
ktu oparcia dla przeprowa- 
dzenia ataku na Kościół. 
Sprawa Huszny przebrzmiała szybko 
i obóz ..sanacji moralnej" przystąpił do 
organizowania ..wypowiedzenia się mas" 
w sprawie religji i Kościoła. 
Rezultatem tej akcji - było wystą- 
pienie .. Głosu Prawdy" w numerze 52 
z dn. 22 lutego 1927 r. - bez przykład . 
ne w formie i treści, - zapowiadające 
równocześnie walkę aż do skutku,....:.... 
aż do pełnej realizacji hasła: .. Precz 
z Rzymem". 
Przyjrzyjmy się poszczególnym po. 
. . , " 
sunięciom ..sanatorow . 


Sojusz obozu "sanacji moralnej" z Bek- 
ciarBtwem. 


Sprawa Andrzeja HUBzny. 
Pierw5zy ."majowy" protektor prawosIa- 
wiD, - Huszno ; hodurowcy w oświetleniu 
prasy obozu ..sanucji m or(J.lnej " . - Nie-
		

/skrudlik_kult0007_0001.djvu

			7 


uctwo ..sanatorów". Nieoczekiwane spro- 
stowanie ",biskupa" hodurowców. - Istotne 
przyczy
'y przejścia Hu
zny na prawoslawie.- 
Huszno w roli sanatora. - HU:Jzno i cer- 
kiew. -- Odwrót. -- Rozbijacze Kościoła 
i Cerkwi. --.. Opój'" Pietruszk.a ,.dr." Za- 
charjasiewicz i ex-organista Zielonko. Srcze- 
góly z życia Huszny. -- Huszno i jego pro. 
tektorzy przeciwko Cerkwi. 
Sekciarstwo współczesne nie wyło- 
niło się z burz i z przeżyć duchowych 
i religijnych. U podnórza jego tają się 
założenia i cele zgoła mnej natury, o cha- 
rakterze nawskroś politycznym. 
Powstanie tak zwanego "polskiego 
katolickiego (
!) kościoła prawosławne- 
go", nie jest równi
ż wynikiem tarć 
i fermentów religijnych. 
Fakt. że "kościół" ten powstał przy 
wybitnym udziale i pomocy ze strony 
osobników, stojących poza wszelką re- 
ligją, mówi juź bardzo wiele. 
W sprawie "polskiego" prawosławia 
zeszły się intencje i zamierzenia czyn- 
ników, reprezentujących obóz antyko- 
ścielny w Polsce, z ekspansywnymi pro- 
jek.tami cerkwi schizmatyckiej. 
Współpraca tego obozu z rosyjską 
cerk wią, zgodna być mogła jedynie do 
pewnego punktu. Dzisiaj pomiędzy obu 
stronami wre już cicha, ale zawzięta. 
walka. 
Zobrazowanie historji powstania "pol- 
skiego. kościoła prawosławnego, odsłoni 
rzecz najważniejszą: ujawni źrodł. i ce- 
. CI 
Je tego "nowego wyznam a .
		

/skrudlik_kult0008_0001.djvu

			8 - 


Powstanie polskiej cerkwi schi"zma- 
tyckief" w Polsce datuje się ściśle od 
wypadków. które rozegrały się u. nas 
w maju 1926 roku, 
Sprawę prawosławia w Polsce pod- 
jął pierwszy. były wielkorządca Litwy 
środkowej, p>. Osmołowski. 
W ostatnich dniach maja ł 926 r.; 
Rada Organizacyjna SpoI. i Gosp. Ziem 
W schodnich rozesłała do prasy stołecz- 
nej komunikat. w którym pomiędzy in- 
nemi, wysunięto żądanie: 
..Zmiany dotychczasowej polityki 
wyznaniowej. stojącej. w spueczności 
z rzeczywistemi potrzebami ludności wy- 
znań niekatolickich ". 
Memorjał tej treści i złożyła ponadto 
delegacja prezydjum T. R. w osobach 
pp. Osmołowskiego. Lechnickiego i Przed. 
pełskiego p. ministrowi spraw wewnę- 
trznych. 
Elaborat p. Osmołowski, stał w ra- 
żącej sprzeczności z rzeczywistością, 
z oddawna ustalonymi faktami. Jest bo- 
wiem rzecz4 stwierdzoną i powszechnie 
znaną, że pokrzywdzeni na kresach są 
po dzień dzisiejszy wyłącznie katolicy. 
Nawet ..Robotnik" wystąpił
 nie- 
dawno z ostremi uwagami pdd adresem 
rządu na temat pozbawienia unitów na- 
leżnych im praw. Ileż to kościołów 
unickich. zagrabionych.. przez Moskali, 
do chwili obecnej pozostaje w rękach 
. schizmatyckich. pomimo próśb, nawoły. 
wań i ietotnych potrzeb ludnoici." 
M emorjał T. R. był pierwszym 


, 


".
		

/skrudlik_kult0009_0001.djvu

			-,' 9 


próbnym strzałem, wymierzonym w ob- 
ronie rzekomo ,.pokrzywdzonej" Cerkwi. 
W istocie był to wstęp do dalszych 
ataków na Kościół, które w całej tej 
sprawie były i są celem zasadniczym. 
Kwest ja "polskiego" prawosławia 
steła się aktualnością dnia w chwili, 
kiedy w lipcu tegoż roku nic nie zna- 
czący herezjarcha, ex-hodurowiec Huszno, 
przedstawiciel . własnego" kościoła, za- 
łożonego w Dąbrowie Górniczej, zgłosił 
nagle swój akces do Cerkwi schizma- 
tyckiej 
T ak znamienny dla obozu "sanacji 
moralnej" kult dla niefachowości i nie- 
kompetencji, zajaśniał w 'łprawie Husz- 
ny w. całym swym blaskul . ,> 
:Okazało się. że te organy prasowe, 
które z taką gorliwością przyszły Husz- 
nie w sukurs,' nic nie wiedziały o roz- 
łamie u hodurowców i Husznę trakto . 
wały jak głównego przedstawiciela tej 
sekty! 
..Ministerstwo wyznań religijnych- 
pisał w tym czasie ,:Nowy KurjeJ' Pol- 
ski" - posłuszne rozporządzeniom epis. 
kopatu katolickiego, wszelkiemi środ- 
kami uniemożliwiało wyznawcom koś- 
cioła . narodowego odbywanie praktyk 
religijnych i przestrzeganie nakazów ich 
wiary, nie pozwolono tworzyć parafji, 
otwierać świątyń, odprawiać, nabożeń- 
stwa. Nieraz dochodziło dó gwałcenia 
kościołów i katowania wiernych" (}!) Nie 
bez nacisku episkopatu rzymsko kato- 
lickiego władze państwowe w ciągu
		

/skrudlik_kult0010_0001.djvu

			8 


10 - 


kilku lat odmawiały uznania polsko ,ka- 
tolickiego O) kościoła narodowego, nie 
odpowiadając na jego prośby, lub też 
wynajdując coraz inne preteksty do od- 
raczania sprawy. Nieuznane zaś wy- 
znanie, pozbawIone jest wszelkich praw, 
zagwarantowanych konstytucją i nietylko 
wyjęte z pod opieki państwa, ale ska' 
zane na prześladowanie z jego strony". 
Prześladowania te - kończy wy- 
mieniony organ - skłoniły wreszcie 
Husznę do przejścia Da prawosławie. 
Id6ntycznie, t. j. równie fałszywie 
ujął sprawę Husżny "Głos Prawdy" i inne 
organy pokrewne. 
W odpowiedzi na przytoczone ar- 
tykuły, prasa obozu ..sanacji moralnej" 
doczekała się zgoła dla niej niespo- 
dziewanego sprostowania, gdyż pocho. 
dzącego od istotnej zwierzchności ho. 
durowców, od p- Bończaka, którego 
oświadc#'.:enie powtórzyła cała prasa 
polska: 
"Ubolewać tylko naleźy nad igno- 
rancją pism polskich, które osobę i je- 
dyną parafję HU8zny w Dąbrowie biorą 
za Kościół Narodowy i bałamucą tem 
swych czytelników, którzy mogą sądzić, 
iż to cały Polski Narodowy Kościół 
Katolicki przeszedł na prawosławie". 
..W związku z wiadomością o przej- 
ściu ks. Huszny na prawosławie, oświad. 
c:zarn. że ,:za krok ks. Huszny Kościół 
Narodowy w Polsce nie ponosi żadnej 
f>dpf>wied:zialności. gdyż ks. Huszno przed 
dwoma laty z górą zerwał z nim swą
		

/skrudlik_kult0011_0001.djvu

			II 


łączność. Był wprawdzie jego człon
 
kiem przez rok, ale przez głoszenie fan- 
tastycznie' mistycznych teoryj nic z chrze- 
ścijaństwem wspólnego nie mających, 
został wyłączony z Kościoła Narodo- 
wego". 
"Do prawosławia przystępuje więc,- 
jako jednostka, z jedną tylko paraf ją. 
w Dąbrowie ,Górniczej. Kościół Naro- 
dowy pozostaje przez to nieuszczuplony 
i nie zrzeknie się swych praw do sa- 
modzielnej egzystencji". 
Bończak nie ograniczył się do przy- 
toczonego wyjaśnienia, ale w szeregu 
artykułów, drukowanych w "Polsce Od- 
rodzonej" pouczył naszych .,sanatorów" 
i kandydatów na polskich Cali esów, - 
o istotnym stosunku Huszny do hodu 
 
rowców, i podał dosadną, a zarazem 
trafną charakterystykę swego przeci- 
wnika. 
I tak w numerze 15. pisał przywód- 
ca hodurowców w Polsce co następuje: 
"Na ostatniej sesji synodu Kościoła 
Prawosławnego zgłosił swe przystąpie- 
nie do ścisłej unji z prawosławiem ks. 
Andrzej Huszno z Dąbrowy Górniczej. 
Podyktowane mu warunki ks. Huszno 
przyjął, akt został podpisany i zakomu- 
nikowany rządowi polskiemu" . 
"Przyznaje się Huszno w nr. 29 
"Ziemowida" , że jest to tragedja, ale 
przez Boga mu przeznaczona. Porównuje 
siebie do legjonistów polskich, "lekce- 
ważonych przez obcych, oplwanych przez 
rodaków, z pod prawa wyjętych q. do
		

/skrudlik_kult0012_0001.djvu

			12 


błąkającego się O dysseusza, jadącego 
na cudzym okręcie, a nawet do Chry. 
stusa, uciekającego d o Egiptu przed He- 
rodem. Melancholijne te biadania nad 
sobą k06czy z rezygnacj
 ' 
"Bóg taką drogę nam wytknął, 
idziemy do unji z Polskim (?!) Kościo- 
łem Prawosławnym, podnosząc okrzyk: 
Niech żyje Polski Kościół Narodowyl'" 
"Iśtotnie tragicznie kończy ten Odys- 
seusz kościelny swoje błąkania po nie- 
znanych mu przestworzach. Brakowało 
mu zawsze busoli: Jezusa Chrystusa. 
Nie umiał go znaleźć. Znał J ego imię, 
a nie osobę. Nie wierzył w Niego, jako 
w Boga człowieka, który żył wśród lu- 
dzi ,przed 19 wiekami
 ale _ widział 
w Chrystusie tylko ideę oderwaną i w tych 
marzeniach doszedł w k06cu do wniosku 
że on sam - Huszno - jest wcieleniem 
się Chrystusa II . ..... 
"W rozżażonej jego wyobraźni po- 
wstały z grobów zapomnienia starodawne 
bóstwa słowia6skie - Jesse, Łado, Ku-. 
pała - i ta6czyły z biblijnym Gabrje- 
lem, Michałem-archaniołem i Janem 
Chrzcicielem jakiś korowód religijnego 
mistycyzmu, w którego orbicie leżały 
Bethleem
 Dąbrowa Górnicza i Indje. 
Dąbrowa Górnicza miała być nowym 
Bethleem świata, a ks. Huszno mes ja- 
. . . . . .-11 
szem I IniCjatorem raJu na ZIemi t 
" W objęcia prawosławia pchnęła 
ks. Husznę jego niesamowita ambicja 
i brak dyacypliny wewnętrznej, du- 
chowej" .
		

/skrudlik_kult0013_0001.djvu

			1
 


..Rezultat: Potoczył się, jak spadłe 
z osi koło, które obcy podjęli i Da swój 
wóz złożyli"':.. , 
A więc nie ucisk, nie prześladowa- 
nia, ani "nacisk rzymsko katolickiego 
duchowieństwa" skłoniły Husznę do pod. 
porządkowania się cerkwi... 
Likwidując własny "kościół" i przy- 
stępując do cerkwi prawosławnej, opu- 
blikował. Huszno w swym organie, 
w "Głosie Ziemowida" następujące oświad 
czenie, opatrzone tytułem: nMy - pierw- 
sza brygada... II 
"Jako równi z równymi, jednoczy 
się Kościół Polski (?) z Kościołem 
W schodnim. by dać możność narodowi 
polskiemu do wyzwolenia się z jarzma 
rzymskiego" zagrażającego całości na- 
szego państwa {si d). Wrogowie - bis' 
kupi, w rodzaju biskupa Kosakowskiego 
lVIasaalskiego
 Ostrowskiego i innych 
zdrajców Ojczyzny, co za tytuły, ordery, 
sprzedali Ojczyznę (:arom rosyjskim, mu- 
szą być zgnieceni, - by dzieło odro- 
dzenia narodu, zapoczątkowane duchowo 
przez ks. Husznę-, dokonanem było". 
Nacechowanemu megalomanją i świad ......' 
czącemu o całkowitej ..moraI insanity" - 
oświadczeniu Huszny, przeciwstawił Boń- 
czak zgoła' niewesołą rzeczywistość: 
..Husznę zwabiono do prawosławia 
gadaniem o jakiejś unji. Pozwala mu 
się o tej unji pisać, ale Vi jego organie, 
natomiast organ cerkwi prawosławnej 
ani słówkiem nie wspomina. o żadnej 
unji, ale wyraźnie nazywa to przyjęciem
		

/skrudlik_kult0014_0001.djvu

			" 


14 


na łono prawosławia. Obiecywano mu 
dalej biskupstwo w terminie parutygod- 
niowym, ale skoro akt przejścia został 
podpisany i obrzęd publiczny dokonany, 
odłożono konsekrację na termin nie- 
określony, aż będzie miał ks. Huszno 
kilkanaście parafji prawosławnych, zło
 
żonych z Polaków, co, zdaje się, nigdy 
. ., I 
me nastąpi . 
Bończak posiadał ścisłe informacje 
o kuszeniu Huszny przez przedstawi 
cieli cerkwi. - stwierdziła to agencja 
..Russpress" w następującym telegramie: 
"Dowiadujemy się, że synod cerkwi 
prawosławnej w Polsce, powziął, uchwałę 
w sprawie utworzenia odrębnej djecezji 
prawosławnej dla wyznawców polskiego 
narodowego kościoła prawosławnego. 
Biskupem djecezjalnym tej djecezji zo- 
stać ma ks. Huszno, który do czasu 
utworzenia tej djecezji. mianowany bę- 
dzie członkiem synodu cerkwi prawo- 
sławnej w Polsce, oraz zastępcą metro. 
polity Djonizego w sprawach, dotyczą- 
cych polskiego kościoła prawosławnego". 
W parę dni później, taż sama agen- 
- cja opublikowała następujące sprosto. 
wanie: 
aKancelarja św. synodu cerkwi pra- 
wosławnej w Polsce nadesłała zaprze. 
czenie wiadomości o wyznaczeniu in' 
tronizacji ks. Huszny na biskupa pra
 
wosławnego obrządku łacIńskiego na 
dzień 15 sierpnia 1926 r. 
K ancelarja synodu stwierdza. że ze 
strony cerkwi prawosławnej w Polsce
		

/skrudlik_kult0015_0001.djvu

			15 


me poczyniono żadnych przy 
otowań 
do intronizacji ks. Huszny, ani do jego 
nominacji na stanowisko biskupa pra-. 
wosławnego. Z innego żródła dowiadu- 
jemy się. że nadanie ks. Husznie god- 
ności biskupiej, przewidywane przez 
umowę, za\'f'artą pomiędzy synodem cer- 
kWI prawosławnej w P olsce, a przywód . 
cami kościoła narodowego zostało od- 
roczcne na czas nie określony". 
Jak więc widzimy, w planach bu 
dowy "polskiej" cerkwi. nastąpiły nagłe 
zmiany, zagrażające ambicjom i nadzie- 
jom Huszny. Dalsze posunięcia i posta- 
nowienia cerkwi prawosławnej w Polsce 
wskazują, że władze cerkiewne zdecy- 
dowały się usunąć Husznę w cień. 
Postanowienia te dotyczą zmian per- 
sonalnych w t. zw. "polskim kościele 
ł " 
prawos awnym . 
Oto - proboszczem parafji lego 
wyznania w Warszawie, a zarazem de' 
legatem polskich parafij prawosławnych 
w konsystorzu duchownym prawosław . 
nej djecezji warszawsko 'chełmińskiej, 
mianowany został ks. Zacharjasiewicz, 
zaś Huszno wrócił na skromne stano' 
wisko proboszcza polskiego kościoła 
prawosławnego do Dąbrowy Górnicz
j. 
Jakaż była przyczyna tych niespo- 
dziewanych zmian? 
Huszno zgłosił przystąpienie do cer
 
kwi,w imienIU całego swojego ,.kościoła", 
t. j. w imieniu 1485 wyznawców. 
W chwili decydującej okazało się 


.;
		

/skrudlik_kult0016_0001.djvu

			'f' 


16 


jednak, ze liczba ta zmalała w spoaób 
dla HU9zny wpr()st kompromitujący*). 
Huszno zdemaskował się wobec 
cerkwi, odsłonił swoją niemoc, brak 
wpłYwów i znaczenia . 
. Ponadto cerkiew zorjentowała się 
że ten ex-ksiądz katolicki, ex-hoduro- 
wiec, ex ,teozof, prowadzi w stosunku 
do swej nowej zwierzchności grę. wy- 
soce ,nielojalną i że w grze tej jest po: 
pierany przez czynniki oficjalne i prasę 
obozu "sanacji moralnej". 
Podejrzenia cerkwi, jak zobaczymy' 
były zupełnie uzasadnione. 
Niespodzianie, po uprzednich entu- 
zjastycznych opisach ceremonji przej- 
ścia Huszny na praw'.>sławie, oficjalna 
i półoficjalna prasa rozpoczęła ge
eralną 
ofenzywę przeciwko cerkwi. 
Co wiecej, głosy prasy z tego okresu 
dowodzą, że w kołach popleczników 
Huszny, nastąpiła poważna desorjentacja. 
Organ Fryzego i Ehrenberga "Kurjer 
Poranny", nabrał takiego rozmachu 
w odwrocie, że zaatakował także hodu- 
rowców, Bończaka i samego Husznę. 
..Uzyskanie przez Husznę - pisał 
wymieniony organ - od cerkwi prawo- 
sławnej przywileju jakiejś sekcji pol- 


*) przy Husznie opowiedzieli się: b. posłowie 
lIejmowi ze stronnictwa Bryła. Józef Bcrek i Mar- 
cin Socha, oraz T oman Legomski, fikcyjny red. 
MGłosu Ziemowida" i ks. Pietruszka. Nieco później 
zgłosił swój akces ks, Zacharjasiewicz z War- 
szawy.
		

/skrudlik_kult0017_0001.djvu

			17 - 


skiego narodowego prawosła\fia: a więc 
potworności stojącej w jattkrawej kolizji 
z całą tradycją polskiej cywilizacji du- 
chowej i umysłowej. -- jest sprawą 
bardzo nierniłą i przykro świadczącą 
o poziomie narodowym i intelektualnym 
tych (na sz'-'zęście bardzo nielicznych) 
..wiernych". którzy mają być owieczka- 
. .. 
mI tego pasterza . 
..Nie można się też oprzeć przy- 
puszczeniu, że stoimy tylko wobec pró
 
by propagandy cerkwi prawosławnej, 
propagandy, która ma więcej politycznych. 
niż religijnych pierwiastków. Przed tego 
rodzaju . propagandą należy przestrzedz 
cerkiew prawosławną, która swobodę 
i tolerancję, z jakiej w Polsce korzysta, 
wyzyskałaby zbyt ryzykownie w ten den ' 
cji aktywnego rozprzestrzeniania się, co 
może ją narazić na silne drażnienie naj- 
niebezpieczniejszych namiętności, - wy- 
woływanych przez waśnie religijne, tak 
wysoce nie90żądane i zgubne z punktu 
widzenia państwowego i cywilizacyj- 
II 
nego . 
..W pierwszej chwili rozpuszczono 
wiadomość, że przeskok ks. Huszny 
i jego ,towarzyszy do cerkwi prawosław- 
nej pozostawać ma w jakimś związku 
z ruchem odrywania się od Rzymu, za- 
inicjowanym przez kilku innych duchow. 
nych, a popieranym przez niektóre po- 
'p, żne zresztą koła polityczne, widzące 
pa 
 m ruchu protest przeciwko ultra- 
mo
 . skiemu klerykalizmowi, występu- 

\t
'


ej1 u nas niestety zbyt drażniąco 
b\
;
{\a : 
. . 
:" 8r4n'\
 .
		

/skrudlik_kult0018_0001.djvu

			18 


w duchu GZysto pulitycznej i społecznej 
reakcji wbrew zresztą wyraźnym 
wskazówkom Stolicy Apostolskiej. Ruch, 
o którym mowa, przypomina ruch znany 
w świecie politycznym niemieckim lat 
przedwojennych pod hasłem: "Los von 
Romt H Stwierdzić atoli należy, że rea' 
kcyjność społeczna i polityczna kleru 
prawosławnego jest daleko głębsza i ciem- 
niejsza, niż reakcyjność większości kleru 
rzymsko-katolickiego, Już choćby dla- 
tego chyba zwolennicy t. zw. ..Kościoła 
Narodowego" mają wszystkie powody 
potępiać krok ks. Huszny jeszcze kate- 
goryczniej, niż to czyni kler rzymsko- 
katolicki, który na odstępstwo ks. Huszny 
patrzy głównie z punktu widzenia ko- 
r . l U 
SCle nego . 
Chyłkiem wymigał Się ze sprawy 
słuszny "Głos Prawdy" pisząc: 
..Musimy jeszcze powrócić do spra- 
wy kościoła narodowego i naszego sta- 
nowiska w tej ę,prawie, bo nie lada gwałt 
już o to się zrobił. F akt przejścia ks_ 
Huszny pod opiekę prawosławia pod- 
nieśliśmy, jako niezwykle charaktery- 
styczny dla naszych stosunków Teligij- 
nych. Kto z tego zrobił walkę z kato- 
licyzmem, popełnił kłamstwo, bo wal- 
czymy na tych szpaltach nie o wyznanie 
takie lub inne. nie o Kościół, czy sektę. 
nie o dogmaty, - ale o tolerancję..." 
Jeżeli zestawimy teraz przytoczone 
artykuły z artykułem. wcześniejszym za-' 
ledwie o tydzień a wydrukowanym 
w ..Nowym Kurjerze Polskim", w któ- 


\.
		

/skrudlik_kult0019_0001.djvu

			. 


19 


rym wzrost prawosławia uznano za objaw 
'"z punktu widzenia państwowego" wy- 
soce dodatni, to uzyskamy pełny obraz 
gwałtowności tego odwrotu, a zarazem 
nieprzemyślenia sprawy, partactwa w ca- 
łym tym antykatolickim "putschu". 
..Jeżeli zważyć wszelkie okoliczności 
przyłączenia się Huszny do cerkwi- 
pisał krakowski "Cza$" - wygląda to 
raczej na curiosum, mające charakter 
epizodyczny, aniżeli na poważne wy- 
darzenie". 
Tego rodzaju postawienie sprawy ze 
strony organu konserwatywnego, musimy 
uznać za płytki oportunizm, za przy" 
słowiowe chowanie głowy w piasek! 
. Oczywiście, postępek Huszny byłby 
niczem, przeszedłby bez wszelkiego echa, 
nie budziłby żadnych trosk i obaw, gdyby 
właśnie nie istniały "okoliczności", to- 
warzyszące tej sprawie, - okoliczności 
bardzo znamienne, demaskujące istotne 
podłoże tej antykatolickiej akcji. --. 
Sprawę Huszny i "polskiego" pra- 
wosławia podjął ponownie "Nowy Kur- 
jer Polski\' w pierwszych dniach wrze- 
śnia 1926 r., w artykule p. Z. Dreszera, 
którego treść dowodzi, że czynniki ofic- 
jalne ustaliły nareszcie, po szeregu wa- 
hań i odchyleń, swój stosunek do tej 
kwestji. 
"Rozbicie cerkwi prawosławnej w Pol
 
sce jest konieczno
cią państwową"- 
oto jest wytyczna p. Dreszera... 
Cerkiew pragnęła pozyskać Husznę 
dla swych ce
ów, to zna<:zy dla propa- 


.'.
		

/skrudlik_kult0020_0001.djvu

			: I, 


20 - 


'\.' 


gandy prawosławia w Polsce i rozbija- 
nia jedności religijnej narodu, zaś obóz 
"sanacji moralnej"- postanowił użyć Hu- 
szny jako narzędzia do kawałkowania 
cerkwi prawosławnej - rzecz prosta, 
nie na korzyść katolicyzmu. ale w imię 
"potrzeb i konieczności państwowych II,. 
"W interesie naszym państwowym.- 
wywodził p. Dreszer - jest istotne unie- 
zależnienie cerkwi prawosławnej w Pol- 
sce. od cerkwi rosyjskiej. Droga do tego 
prowadzi nietylko przez formalne uzna- 
nie autokefalii, ale także przez odpo- 
wiednią politykę narodowościową w cer- 
kwi. Należy stworzyć warunki, przy 
których każdy prawosławny miałby cer. 
ki ew swoją. I dlatego reforma cerkwi 
na W ołyniu, wyzyskanie faktu przyłą- 
czenia się ks. Huszny do cerkwi prawo- 
sławnej przez utworzenie polskiego ko- 
ścioła prawosławnego, pociągnięcie ku 
niemu tych elementów. które na Białej 
Rusi domągają się modlitwy polskiej 
jest zadaniem pierwszorzędnej wagi, które 
musi być przez nas rozwiązane". 
A więc dla tych wszystkich, któ- 
rzy na kresach "domagają się modlitwy 
polskiej" . doradza wymieniony organ 
"twórzmy nowe sekty, nowe kościoły", 
wykorzystajmy do tych celów nawet 
. nieopatentowanego akuszera Husznę, 
byle tylko ci ludzie nie tri-\ fili do ko- 
ścioła katolickiego. . , 
"Musimy rozwiązać zadanie" niedo- 
puszczenia do zespolenia kresów z ca- 
łym narodem w jednej wierze, w jednym 


'
		

/skrudlik_kult0021_0001.djvu

			, , 


21 


--- 


Kościele, gdyż tego domagają się zasad- 
nicze wskazania masonerji: 
..IVla
y wroga nieprzejednanego, - 
mówią dokumenty 
Wielkiego Wschodu" 
i "Wielkiej loży" - papieża!" 
. "Jego armja jest czarna. jak mrok 
nocny, liczna, jak roje mikrobów, zatru. 
wających powietrze, silna, jednolita; 
"karna; jest to wzór 'ślepego posłuszeń- 
'Btwa, poddania się, wyrzeczenia woli 
własnej. Papież jest to wróg... 
,- ..Pracujmy, tkajmy zręcznie ów ca- 
łun,- co kiedyś pokryje i pochow,a re- 
ligję
.. popierajmy herezje, sekty, bo 
one wszystkie są etapami do ostatecz, 
nej decentralizacji religji..... 
o °Masonerja' "polska II jest posłuszna 
i konsekwentna. 
W r. 1923 ..Wielka Loża" w Polsce 
w osobie ..Wielkiego Mistrza Ił p An- 
o drzeja Struga, próbowała rozbijać jed- 
ność religijną narodu. przy pomocy ho- 
durowców. dzisiaj do tych samych celów 
: użyto aferzysty i awanturnika z Zagłębia 
. Dąbrowskiego. 
Przypatrzmy o się teraz nieco bliżej 
tym ludziom, których półoficjalny organ 
rządowy doradza użyć, jako rozbijaczy 
Kościoła, katolickiego i Cerkwi prawo- 
sławnej. ' -', 
Zacznijmy od najmmeJ znacznego 
w tem gronie, od "księdza" Jana Pie- 
truszki. 
Osobnik ten, jak to jednogłośnie o 
stwierdziła prasa P. P-o S. i "Polska Od- 
rodzona", posiadał ustaloną i ugrun-
		

/skrudlik_kult0022_0001.djvu

			--- 22 - 


towaną opmJę "opoja", nałogowego al- 
. koholika. 
Mianowany, po przyjęciu "polskiego 
prawosławia ff, proboszczem .. parafji pra- 
wosławnej obrządku zachodniego ff w So. 
snowcu, po paru tygodniach urzędowa- 
nia dostał pomieszania zmysłów, skut- 
kiem chronicznego nadużywania alko- 
holu. 
Szybko więc i smutnie skończył ten 
odstępca - swą karjerę. 
Ks. Stanisław Anastazy Zacharjasie- 
wicz (ur. w r.1868) należy do ludzi, 
zasługujących na prawdziwe współczucie. 
Niegdyś ksiądz katolicki, przynależ- 
ny do archidjecezji warszawskiej, 
 już 
w r. 1915 zaczął zdradzać anormalności 
umysłowe_ W r. 1817 choroba wzmo- 
gła się do tego stopnia, że uznano za 
rzecz . konieczną umieścić ks. Zacharja- 
siewic:za w zakładzie św. Jana dla obłą- 
kanych. Badania lekarskie stwierdziły, 
że chory cierpi na obłęd przewlekły 
o charakterze paranoidalnym (paranoia 
guedulans). Po paromiesięcznym poby- 
cie, ks. Zacharjasiewicz opuścił szpital ; 
i poczuł w sobie nagle powołanie le- 
karskie. Jakkoiwiek nie posiadał żad- 
nych studjów medycznych, żadnego przy- 
gotowania zawodowego, postanowił le- 
czyć chorych 7a pomocą własnej me- 
tody. 
Wkrótce na murach Warszawy uka-- 
zały 
ię ulotki drukowane tej treści:
		

/skrudlik_kult0023_0001.djvu

			23 \
 


X. 5T ANI5ŁA W ZACHARJ ASIE WICZ. 


Doktór medycyny. 
Choroby wewnętrzne i oczu. 
godz, 5- 8 w. 
z wyjątkiem niedziel i świąt. 
Żelazna 79, m. to front. 
Tramwaje O, 6, 9. 11, 16. 
W parę tygodni pozme] wydal ks. 
Zacharjasiewicz dwie inne ulotki, które 
podajemy w całości: 


"Człowiek składający się z duszy i ciała do- 
znaje podwójnych cierpieD, moralnych i fizycz- 
nych, czyli cielesnych. Jak cierpienia moralne, 
tak choroby ciała winny być leczone, gdyż tego 
wymag(i pr
wo Boże, dobro duszy, byt materjalny 
zabezpieczehie utrzymania doczesnego dla siebie 
i innych i t: d, Ludzie są ciężko odpowiedzialnymi 
wobec Boga i społeczeństwa, gdy przez niedbal- 
stwo, skąpstwo i lenistw-o stają się nieuleczalnymi 
niezdolnymi do pracy, ciężarem dla innych, kale- 
kami i giną moralnie i- fizycznie. 
Praktyka lekarska wskazuje, ze ludzie kom- 
pletnie jak bez rozumu postępują pod względem 
leczenia swych chorób. Lekceważą wszystkie prze- 
strogi, napomnienia i rady lekarskie, a później 
mają nieuzasadnione pretensje do lekarzy. spo!'lobu 
leczenia lub sa ego lekarstw li. 
Jasne jest, że-tacy chorzy są leczeni bezsku- 
tecznie;' a nawet możliwe jest, że zamiast ulgi do- 
znają powiększenia swych cierpień. Natura ludzka 
do tego atopnia jest zepsuta, że człowiek prędzej 
fałszu jak prawdzie uwierzy, prędzej pójdzie drogą 
występku. jak cnoty, więcej goni za schlebianiem 
swej pysze i złym skłonnościom, jak w pewnem 
. pokorzeniu i skromnQści szuka zbawiennych rad' 
lekarskich. Stąd teZ zamiast lekarzy szukają głu- 
pich znachorów i stosują tak zwane kobiece le- 
karstwa. nie mając.e nic wspólnego z medycyną. 
8 nawet awojemi radami i zapłatą popełniają wprost 
występek. 
Z pomiędzy cierpień człowieka zwracam uwagę 


\' ,
		

/skrudlik_kult0024_0001.djvu

			. 


/ 


24 


na choroby oczu. których zaniedbanie. nieracjo- 
nalne leczenie lub radykalnie niewyleczenie prowa- 
dzi do ślepoty. Sumienie,- praktyka lekarska i od- 
powiednie zastosowanie środków leczniczych są' 
najlepszą rękojmią skutecznego leczenia". 
"Przy,roda'" 
ulepszona metoda ks. Kneippa. 
Kneippa system leczenia jest często źle zrozu. 
miany. jeszcze gorzej, przygotowany bez wyzys- " 
kania należytego skuteczności lekarstwa, a nadto 
po większej części kłopotliwy. 
Cała skuteczność naturalna lekarstwa -jest umie- , 
jętne przygotowanie: z całą sumiennością i świado- 
mością lekarską zostały przygotowane ekstrakty. 
z odpowiednich roślin pod nazwą nasstępującą: 
t) Ekstrakt roślinny (na oczy). 
2) Maść BW. Benedykta (na choroby aczne). 
3) Ekstrakt mieszany (na ciel'pienia żołądka. 
z wyjątkiem ..aka). 
,4) Maśó św. Łukasza (na rany. wyciąga ma- 
terję
 zmniejsza gorączkę i goi). 
S) Ekstrakt imienia ks. Kneippa (na cierpie- 
nia ŻOłlłdka). 
Powyższe lekarstwa zostały stwierdzone prak- 
tycznie jako zupełnie skuteczne i podlegają ścisłej 
tajemnicy co do składu substancji roślinnej, które 
jednak w żadnym razie nie mogą być szkodliwe. 
Nadto ostrzegam, że ni
 mogą być stosowane 
bez specjalnego przepisu lekarskiego. Do pew- 
nego czasu będą tylko w ograniczonej ilości sprze- 
dawane. Wszelkie naśladownictwo, wprowadzanię 
ludzi w błąd prawnie będzie karane. Oryginalne 
będ" zaopatrzone g
dłem ryby. Chirurgja wyłą- 
czona. Autor niniejszego, jako kapłan zaatrzega 
sobie pewną dyskrecję co do swego nazwiska 
i wszystkie prawa. Dochód będzie obrócony na 
cel święty. Środki na inne choroby będą w swo- 
im czasie podane do wiadomości". 
Samozwańcza praktyka lekarska ks. 
Zacharjasiewicza zwróciła uwagę władz 
i 16 marca 1921 r. późniejszy proboszcz 
"polsko.prawosławnej" parafji na Pra- 
dze, stanął przed sądem pokoju 22 okręgu
		

/skrudlik_kult0025_0001.djvu

			- 25 


w Warszawie jako oskarżony z art. 19; 
kodeksu karnego i art. 272 k. k (Akta 
sprawy S. P. XXII. 21. 
17). 
Przewód sądowy ustalił. że oskar' 
żony "samowolnie przywłaszczył sobie 
niezaleźne mu stanowisko doktora me' 
dycyny" , wobec czego zapadł wyroki 
skazujący ks. Zacharjasiewicza, jako 
Ił winnego leczenia i przywłaszczenia ty- 
tułu doktora medycyny" na karę pie- \ 
niężną. Łagodny wymiar kary sąd umo- 
tywował anormalnościami umysłowemi 
oskarżanego. 
Kontakt z Huszną nawiązał ks. Za- 
charjasiewicz w Krakowie, w r. 1922, 
jednakże ani u hodurowców, ani w .,Ko- 
I ściele" Huszny wybitniejszej roli nie 
odgrywał. Dopiero po przejściu na pra- 
wosławie, uzyskał od władzy cerkiewnej 
. w P olsce nominację na proboszcza i de- 
legata polskich paraiij prawosławnych. 
Z tą chwilą zaprzestał ks. Zacharjasie- 
wicz udzielania porad lekarskich, otwo- 
rzył natomiast na Pradze biuro porad 
rozwodowych. 
W 'tr.ilka miesięcy później zgłos.ł na 
ręce Huszny, akces do ..polskiej cerkwi . 
prawosławnej" także Józef Zielonko 
z Ameryki, dymisjonowany organista 
z Bądkowa na Ku iawach, .. wyświęcony 
później przez Hodura na "księdza" i pro- 
boszcza parafji .. kościoła narodowego" 
w Filadelfji. od r. 1913 ..biskup" "wła- 
snego" ..kościoła", zbudowanego na za- 
łożeniach' teozoficznych. odrzucająceao 
Bóstwo J eZU8a Chrystusa.
		

/skrudlik_kult0026_0001.djvu

			- 26 


Wizerunek Andrzeja Huszny naszki- 
cowany ręką Bończaka, należy uzupełnić 
wiadomościami z życia i "nauki CI . sek- 
ciarza' zebranemi i opublikowanemi przez 
ludzi, którzy obserwowali _Husznę przez 
cały ciąg jego działalności. ' 
Huszno jako młody wikarjusz w dje- 
cezji kiele
kiej, popadł w ostry zatarg 
ze swą władzą duchowną. Nie o dog- 
maty lub poglądy polityczne tu chodziło 
ale o nie normalne prowadzenie się Husznv. 
o urodziwą "Marysię", która Jak cie.ń 
nieodstępny towarzyszy Husz nie w jego 
pogoni za bajeczną karjerą. 
Skoro biskup kielecki zagroził nie- 
poprawnemu wikaremu karą kościelną, 
Huszno udał się samowolnie do Krakowa, 
aby szukać opieki i sprawiedliwości 
.. N d CI . k 
u ..towarzyszy z.. aprzo u I z .. o. 
ścioła narodowego". W chwili powsta- 
nia rządu Moraczewskiego, Huszno ko' 
rzystając z zatargu pomiędzy probosz- 
czem a parafianami w miejscowości 
Mstyczów, w djecezji kieleckiej, zjawił 
się tam nagle i podburzywszy ludność 
opanował kościół i ogłosił się pierwszym 
- "republikańskim" proboszczem. 
=. Oficjalnie zerwał Huszno z Koj
io- 
łem w październiku 1921 roku. 
O rzekomych powodach ttwego wy- 
stąpienia - z Kościoła katolickiego pisał 
swego czasu A. Huszno na łamach. 
..Polski Odrodzonej" co następuje: 
..Skonstatowałem, że w ramy Ko. 
ścioła Rzymskieao i jego nauki dusza 
moja wtłoczyć się nie da. Szukałem
		

/skrudlik_kult0027_0001.djvu

			27 


I 
tedy innych dróg. Spostrzegłem organi- 
żację Kościoła' polskiego, pracującego. 
już od 2j lat w Ameryce, stojącego na 
gruncie czystej Ewangelji f pełną ducha 
Bożego, usiłującą przyjść z pomocą Pol 
sce Odrodzonej, do tej instytuc;i poczu' 
łem dziwną sympatję i wiarę, że jednak 
tutaj mogę się na coś przydać i służyć 
Boau i Ojczyźnie". 
Jednakże w bardzo szybkim czasie 
ta ..dziwna sympatja" Huszny do Hodu- 
rowców przemieniła się w całkowitą 
odrazę... 
.:. Oburzony na Hodura z powodu po- 
minięcia jego kandydatury na "biskupa" 
kościoła narodowego, porzucił Huszno 
w czerwcu 1923 roku hodurowców i za- 
łożył w Dąbrowie Górniczej odrębną 
sektę. 
Odłam Huszny łączyła z innemi 
sektami, mianującemi się "kościołem na- 
rodowym", bezwzględna. pieniąca się. 
agresywna nienawiść w stosunku do Ko. 
ścioła rzymskiego. 
Pod względem dogmatycznym 
..Polski Kościół Narodowy" - jak się 
oficjalnie sekta ta mianowała - różnił 
się zasadniczo od pokrewnych, o po- 
dobnych aspiracjach organizacyj sek- 
ciarskich, ' 
_ _ Reprezentanci innych odłamów: Boń- 
czak, Hodur l Ptaszek, ze stanowiska ka- 
tolickiego zeszli wyraźnie na platformę 
protestancką. tymczasem Huazno prze- 
'., licytował ich i podjął próbę założenia 


. 


.
		

/skrudlik_kult0028_0001.djvu

			". 


--- " 2i3 


, 


kościoła opartego o koncepcje teozo- 
ficzne. 
Dogmatyczna, konstrukcyjno-ideowa 
.trona tego ..kościoła" była to chorobli- 
wie naciągana, pozbawiona logiki. roie' 
szanina strzępów, okruchów wierzeń 
buddyjskich, wskazań teozoficznych. pier. 
wiastków chrześcijańskich. Wszystko to 
ubarwione było frazeologją i nomenkla- 
turą. zaczerpniętą z rzekomej mitologji 
słowiańskiej, oraz swoistego rodzaju 
hiper -antysemityzmem, skierowanym nie 
przeciwko żydostwu, ale Kościołowi ka- 
tolickiemu. ' 
W sprawach polityczno społe czn 1 ch 
zajął Huszno zdecydowane stanowisko: 
Pod kazaniem jego na dzień Bożego 
Narodzenia podpisać się może każdy ko- 
munista. Treścią jego była zapowiedź 
końca obecnego systemu społecznego, 
"panowania króla Heroda" i narodzenia 
się .,Prawdy Bożej" t. j. epoki rządów 
proletarjatu! 
W innem jego kazaniu czytamy: 
..My chcemy żyć i pracować nie dla 
Królestwa Bożego w obłokach, czy na 
księżycach, ale dla Królestwa Bożego 
tu na ziemi. My chcemy i będziemy 
bronić ludzkości nie przed tem piekłem 
rzymskiem, ktbre w czeluściach ziemi. 
księża znajdują, a którego niema... ale 
będziemy bronić świat przed tem pie- 
kłem, jakie nam życie stwarza na ziemi" 
które jest - i bronić ludzkości przed 
tymi djabłami, którzy swej władzy, ro- 
zumu i maj-atku n
dużywają. kując kaj- 


. 


, ł
		

/skrudlik_kult0029_0001.djvu

			29, - 


dany niewoli politycznej, ekonomicznej 
i duchowej dla swych braci. A wal- 
czyć będziemy aż do zwycięstwa. w czem 
nam dopomóż Bóg". 
Huszno n_sił się z zamiarem wznie- 
sienia w górach Świętokrzyskich gon- 
tyny, poświęconej "Mesjaszowi czczo- 
nemu przez wszystkich, pod różnemi 
imionami i różnymi tytułami i symbo- 
lami: jedni zwą go Chrystusem, inni 
Mahawedą". 
. PozioD) znajomości prasłowiaiiskiej 

 kultury i' ścisłości naukowej Huszny 
. znamionują tego rodzaj
 etymologiczne 
łamańce, jąk tłumaczenia n
zwy Wawel 
. . jako ,.Waw-EI t. zn. widziałem, pozna- 
'łem Boga", lub też następtJjące wyjątki 
z "Ziemowida": "Kościół Ojca Polaków 
Eli Lachów, którego mahometanie czczą 
pod imieniem Allacha a żydzi pod imie- 
niem Ellochirn"... 
"Romanus uważany za skrót słowa 
Roma nous. albo nu s, novus, co znaczy 
nowy wtajemniczony. nowy Rama". 
.,Kościół Rzymski istniał pierwej 
niż Rzym dzisiejszy. był to kościół Ra' 
my. do którego należały wszystkie na- 
rody Europy. a nawet cała ludzkość. 
.:, Kiedy}... Po ostatnim potopie, kiedy 
wszystka zie
ia była jednego ,języka 
i jednej mowy. Czy był to kościół rzym 
ski. w znaczeniu dzisiejszym? - by' 
. . -I' 
naJmmeJ . 
,. Rzymianie znaczy bowiem wy- 
znawcy Ramy, wielkiego wtajemniczo- 
ne
o proroka i :zakonodawcy, podobnie 


.
		

/skrudlik_kult0030_0001.djvu

			- 30 


jak luteranie znaczą wyznawców Lutra". 
"Z tego starego pnia wyrósł kościół 
Ramy, którym kościołem jest kościół 
polsko-katolicki. ,Bo w tym tylko ko. 
ściele, dzięki jego nauce Polak i każ dy 
człowiek może zrozumieć. że mahome- 
tanin i buddysta żyd i chrześcijanin są 
jego braćmi". 
..Bo my tylko wierzymy w polskiego 
Chrystusa. w Polskę jako Ojczyznę i ko' 
lebkę Jego Kościoła. Żadnych ,cudzych 
hogów nie mamy, bo wierzymy, że nasz 
Polski Jesse Lado, czyli Jezus Chrystus 
jest Bogiem wszystkich ludów, My, Po. 
lacy z Ducha. jesteśmy tym prawdziwym 
izraelem, t. 1. dziećmi Prawdy Bożej, 
Ojczyzna nasza, Polska, jest tym pra- 
". ,wdziwym Poale Stanem (t. j Palestyną), 
Zi'emią -Świętą". . 
Szczegóły dotyczące ..nauki" i dzia. 
łalności Huszny zebrane z własnych 
· obserwacyj i z zeznań świadków, opu-, 
blikował p. Zygmunt Czapliński w bro. 
szrze wydanej p. t. "Żywot i czyny by- 
. łego księdza A. Huszny". 
Przytaczamy z niej charakterystyczne 
wyjątki: 
· '.': . "W kazaniach swoich w haniebny 
sp
sób napadał Huszno na Bóstwo Je' 
zusa, zaprzeczał prawdziwej obecności 
Chrystusa' Pana w Najśw. Sakramencie. 
odrzucał dogmat Niepokalanego Poczę- 
cia N M. P. i t. p. Stary kościelny 
z Mstyczowa, jakże obfitą ilość dowo. 
dów błędnej nauki Huszny posiadał 
w swym skarbcu. Tyle razy powtarz
ł . 


....
		

/skrudlik_kult0031_0001.djvu

			- 31 


on do chłopów t jakto nieraz na plebanji 
goście wypili wino mszalne, a do Mszy 
ŚWo kazał Huszno przynieść z kuchni 
soku malinowego. 'A często, zdarzały 
s
ę i takie wypadki, że Huszno zjadł 
śniadanie, wypił kieliszek wódki, a po- 
tem dopiero poszedł do kościoła, powie- 
dział kazanie i odprawił sumę". 
"A ileż zepsucia i gorszących mów 
słyszał Mstyczów nieomal każdą nie-... 
dzielę z ambony Nie zachęcił on pa- 
raf jan do poszanowania cudzej własno- 
ści, ani umiłowania cnoty i wierności 
małżeńskiej. Przeciwnie, wprost nawo' 
ływał chłopów do zrzeszania się w stl'on- 
.nictwo .,wyzwolenie", bo to umozliwi 
im zabranie bez odszkodowania <;1wor- 
skiej ziemi. __
. '0 0 '..-' ".' 
"Utrata' cnoty panieństwa, zdrada 
małżeńska, to wszystkc, zdaniem jego, 
należy do pociesznych przygód życio
 
wych. A jeśli kto z parafian lepiej 
myślących, ośmielił się skrytykować jego 
kazanie albo wypowiedzieć swoje 1.da- 
nie na całość jego duszpasterskiej pracy 
a przedewszystkiem na publiczne zachę- 
canie ludzi do onanizmu: wówczas gromy 
spadały na takiego parafianina, a Huszny 
zwolennicy grozili mu utratą mienia, a na- 
wet życia". ' 
"Poważne dochody czerpał Huszno 
z praktyk akuszerskich, rozwodził i wią- 
zał w dzikie małżeństwa ciemnych lu- 
dzi. Jako .,akuszer" przyjmował Huszno 
okolo 50 pacjentek, z tego przynajmniej 
polowa płaciła mu po 5 zł. za wizytę.
		

/skrudlik_kult0032_0001.djvu

			\... 


- 32 


co czym razem 124 zł. dziennie, a po. 
mnożone przez 30 dni w miesiącą. wy- 
niesie razem 3750 zł. Dodajmy do tego 
tackę z każdej niedzieli przeciętnie po 
50 zł., co razem na miesiąc wyniesie 
znowu 250 zł. Wreszcie jak wiemy, je- 
den numer "Głosu Ziemowida" on sam 
gazeciarźom sprzedaje po 15 gr. Czyż 
nie ma. on poważnych zysków, na tern 
przedsiębiorstwie} A gdzież zostały ulo- 
kowane te miljardy marek. przewaluto- 
wane na dolary, które Huszno zebrał 
na rzekomą budowę kościoła partyjnego 
w Gołon[gu". 
Apostolstwo nie zbyt się opłacało 
Husznie, akuszerja znacznie lepiej. ale 
na dłuższą metę był to proceder nieco 
niebezpieczny, a więc postanowił Husz- 
no szukać oparcia i dochodów gdziein- 
dziej. Nawiązał przeto kontakt z przed- 
stawicielami prawosławia w Polsce. - 
Cerkiew ofertę przyjęła skwapliwie i dal- 
szy przebieg wypadków jest już nam 
znany. 
Momentem nowym w tej sprawie 
było ustosunkowanie się czynników ofi- 
cjalnych do Huszny. 
W dniu 9 października 1926 r. agen- 
cja Russpres opublikowała następujący 
komunikat: W. R. i O. P. zatwierdziło 
akt połączenia pewnego odłamu polskiego 
. . kościoła narodowego z cerkwią prawo- 
sławną w Polsce. W skutek tego parafie 
nowego. polskiego. narodowego kościoła 
prawosławnego w Warazawie i Dębro- 
wie Górniczej uzyskały leaalizację.
		

/skrudlik_kult0033_0001.djvu

			- 33 - 


Komunikat ten wywołał powszechne 
zdumienie: 
Andrzej Huszno zgłaszając swe przy- 
stąpienie do prawosławia przyjął podyk- 
towane mu warunki, podporządkował 
się całkowicie władzy cerkiewnej, czyli 
Huszno jest dzisiaj członkiem cerkwi 
schizmatyckiej - niczem innem! 
Cerkiew prawosławna w Polsce cie- 
szy się pełnią praw, co więcej, korzy- 
stając w dalszym ciągu z ustaw carskich, 
posiada przywileje jakich niema dotąd 
Kościół katolicki. 
Pomimo więc ustalonego, prawno- 
państwowego stanowiska Cerkwi w P 01- 
sce, rząd polski zalegalizował dawne pa- 
raf je Huszny, obecnie prawosławne}! 
Co to znaczy} Rząd nie mógł przecież 
legalizować wyznania, posiadającego już 
trwałe podstawy prawne! 
Odnosi się wrażenie, że władze na- 
sze pragnęły w ten sposób zalegalizować 
nie nowe paraf je, gdyż tego one, jako 
przyłączone do prawosławia nie potrze- 
bowały, ale - iż chodziło tutaj o nada- 
nie prawno. państwowej mocy nazwie 
dawnej sekty Huszny, o zatwierdzenie 
jej tytułu jako "polski narodowy kościół 
prawosławny". · 
Jeżeli to właśnie było celem rozpo. \ 
rządzenia rządu, w takim razie władze 
polskie poszły na rękę Hu.sznie, wyod- 
rębniły go w prawosławiu, a tern samem 
zrobiły posunięcie skierowane przeciwko 
cerkwi, przeciwko warunkom podykto- 


. .
		

/skrudlik_kult0034_0001.djvu

			, , 


r 


\1 


34 - 


wanym i przyjętym przez Husznę w chwili 
jego przejścia na prawosławie. 
Cerkiew zastrzegła sobie wyraźnie, 
że tytułem "polski narodowy kościół pra- 
wosławny" wolno się Husznie posługi- 
wać jedynie vi "wewnętrznych, nieofi- 
cjąlnych stosunkach. 
, Wbrew temu zastrzeżeniu Cerkwi, 
władze polskie wymieniony tytuł nie- 
urzędowy, cichy. 'podniosły do znaczenia 
oficjalnego. F akt ten skłonił władze 
prawosławne w Polsce do wystąpienia 
publicznego przeciwko rozporządzeniu 
rządowemu (w "Woskresnoje Cztenje IC ) 
i przypomnienia, że "polski prawo
ławny 
kościół narodowy nie jest kościołem sa- 
_ modzielnym lecz tylko częścią autono- 
miczną cerkwi prawosławnej w Polsce 
oraz częścią organiczną ekumenicznego 
kościoła prawosławnego. 
List Huszny, który podajetny poni- 
żej w całości. dowodzi, że nasze przy- 
puszczenia na temat właściwego znacze- 
nia rozpoTządzenia rządu w sprawie le- 
galizacji polskich parafii prawosławnych 
są uzasadnione. - w tenże sam bowiem 
spo
ób zrozumiał i ujął postanowienia 
władz sam Huszno. 
..Głos Ziemowida" Dąbrowa Górnicza 
Redakcia i Administracja dn. 14. X. 19 6. 
Adres: w Dąbrowie Górniczej 
Przewielebny księze Proboszczu *) 
Stoimy wobec faktu dokonanego, którym jest 
lesalizacja P olskiego Kościoła Narodowego. dzi.ki 
-) List powyżuy adresowany był io 4iu.no- 
wn..e z sekty hodureweów.
		

/skrudlik_kult0035_0001.djvu

			35 


I 
Unji z Prawo.ł.wiem. Podkreślam. że znaue) 
.trony nie jest to przej8cie na prawosławie. lecz 
przeprowadzenie legalizaoji pod firmą Polskiesro 
Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego Ta 
drosr a była jedyną. którą można było przeprowa- 
dzić legalizację, nie oglądając się na ustawę ra- 
mową. ani nie licząc się z intrygami kleru rzym- 
skiego. Wczoraj wróciłem z Warszawy. byłem 
wzywany do Min. Wyznań Religijnych i usłysza- 
łem takie zdanie. ,.iyczeniem naszem i polskiej 
państwowości jest. abyście utworzyli jaknajwięcej 
parafji. mieli swego Biskupa, własny Konsy.torz 
i żeby między Wami walki nie było. W przeciw- . 
nym razie będziecie się pożerać wzajemnie, nam 
przysporzycie kłopotu a trzeci będzie się śmiać. 
Od czynników miarodajnych w tych sprawach 
dowiedziałem się. że życzeniem rząd\} było legali- 
zować ks. Bończaka. ale zamia
 ten spotkał się 
z tak strasznym sprzeciwem kleru rzymskiego, 
że niema widoków narazie. aby w bli.kiej przy- 
szłości dało się to przeprowadzić. Przyrzeczono 
ks. Bończakowi legalizację. nie spodziewając się 
nigdy, że zamiar spotka się z tak wielkiemi trud- I 
nościami. Zważywszy przeto, iż między nasze mi ł - 
Kościołami niema różnic istotnych. przeciwnie. 
wszystko nas zbliia i jednoczy, zważywszy i to, 
że nie mogą w państwie dwa wyznania tej samej 
nazwy obok siebie prosperować. gdybyście nawet 
za rok. za dwa lata dostali leghlizację. zważywszy 
i to, że my legalizację juź mamy. jako odrębna 
grupa autonomiczna pod firmą Polskiego Kościoła 
Narodowego, dla dobra sprawy Kościoła Narodo- 
wesro proponuję bezzwłoczne przył
czenie się do 
nas wraz z paraf janami. . Co do utrzymania. to 
może ks Proboszcz być spokojny, gdyż od chwili 
przyłączenia do nas pensja rządowa w sumie 
11 S zł. jura stolae i rozwody całkowicie ks. za- 
bezpieczają byt. a gdyby tego nie starczyło. to 
mam,. przyrzeczoną subwencj42 rządową, to mogli- 
byśmy księdzu dopomódz. Proszę być spokojnym 
o dyskrecję. gdyż ze swej strony takową zapewniam 
Czekam przychylnej odpowiedzi. 
Sługa w Chry.tusie Jezu.ie 
Kil. Andrzej HUlzno! 


..
		

/skrudlik_kult0036_0001.djvu

			\ 

 
ł 


36 


ł 
Bończak przedruk przytoczonego do 
kumentu opatrzył następującym komen- 
tarzem: 
"Nie wiadomo, co więcej podziwiać: 
czy cynizm Huszny, który otwarcie przy- 
znaje się, że oszukał cerkiew prawo- 
sławną i Rząd polski, czy też naiwność 
Ministerstwa W. R. i O. P.. które dało 
swą aprobatę na sprawosławnienie po' 
laków" . 
,Rząd odmówił poprzednio ks. H. 
legalizacji jego kościoła. Dlaczego le- 
gaizował go jednak pod firmą prawosła- 
wia? Jaki miał w tem cel". 
,.Czy przez spolszczenie prawosła . 
wia chciał przeciwdziałać rusyfikacyjnym 
- tendencjom cerkwi rosyjskiej i przecinać 
w ten sposób łączność prawosławnych 
Białorusinów, Rosjan i Ukraińców z Ro- 
sją} Czy też miało to być zamaskowaną 
walką z Rzymem?". 
..Jeżeli chodziło o niszczenie rosyj. 
skich wpł)'wów, te dlaczegoż ks. Husznę 
nie posłano na kresy wschodnie, gdł:ie 
taka akcja miałaby jakiś sens i widoki 
powodzenia?" 
"Ks. H. rozesłł;lł list powyższy księ- 
żom narodowym w Małopolsce, na Po' 
morzu i' w południowej Kongresówce 
Czy życzeniem państwowości polskiej 
jest spr8wosławić Polaków małopolskich 
lub pomorskich i tą drogą dopiero zro. 
bić z nich lepszych obywateli Państwa 
polskiego?" 
"Ponieważ obecnego rzł.du nie mo- 
i:ęmy podejrzew
ć o jąkąś specjalną
		

/skrudlik_kult0037_0001.djvu

			- 37 


nienawiść do Kościoła Narodowego. mu. 
simy go zapytać: Jaki jest sens i ceł' tej 
polityki) Jaki jest sens tworzenia Koś- 
cioła prawosławnego w Małopolsce czy 
na Pomorzu wśród Polaków? Jaki jest 
sens udzielania subwencji rządowej na 
prawosławienie polskiego narodu?" 
..Jeszcze jedno: ńmisterstwo W. R. 
i Q. P. dało pierszostwo prawosławiu, 
o którego stosunku d z narodu polskiego 
mówić chyba, nie tr eba, - przed Ko' 
ściołem Narodowym. Nie było akcji 
patrjotycznej, którejby kościół Narodowy 
nie był poparł całą duszą i wszystki
mi 
swemi siłami; za obronę Legionów i Pił- 
sudskiego wycierpieli księża narodowi 
niejedną ciężką przykrość ze' strony 
urzędników amerykańskich, nierozumie- 
jących sytuac)i w Polsce i uważających 
Piłsudskiego za sojusznika Niemiec. Za 
popieranie piłsudczyzny było kijku księ- 
ży aresztowanych, a nawet niekti>rvm 
odebrano obywatelstwo amerykańskie'". 
,Dziś zaś temu kościołowi. za te 
niezaprzeczone usłuR'i. nie daje się pra- 
wa egzystencji a udziela się zato przy- 
wilejów prawosławiu'"1 · 
"Jeśli zaś zatwierdzenie aktu ks. H. 
ma być jakąś podjazdową walką z Rzy- 
mem, w której Rząd obawia sie guzów 
dla siebie, dlaczegoż ks. H. zwraca się 
do księży narodowych a nie do rzym- 
skich ". 
.,Czyż to nie tragiczne}" 
List Huszny poruszył cał2ł narodową 
pra8ę poI8k,.
		

/skrudlik_kult0038_0001.djvu

			- 38 


c "Dokument ten - pisał .,Cłos Na- 
rodu", którego autentyczności nie za- 
kwestjonnwano, wali obuchem w kato. 
licyzm Dowodzi bowiem, że rząd p. 
Piłsudskiego nietylko zalegalizował sektę, 
o której wie, że jedynym jej celem jest 
walka z katolicyzmem i że jest" jedną 
z macek schizmy rosyjskiej. - ale po- 
nadto wyraża życzanie, by się ta sekta 
jakna1bardziej rozszerzyła,- - a wresz-' 
cie, jej duchownym zapewnia utrzyma- 
nie państwowe. a ponadto przyrzeka 
subwencję ze skarbu na jej cele! 
Równocześnie zwrócić należy uwagę 
na cynizm moralny ks. Huszny, głowy 
polsko-schizmatyckiej sekty, który z całą 
otwartością wyznaje, że ułatwianie roz: 
wodów i rozprzężenie życia rodzinnego 
stanowi dla niego źródło utrzymania. 
Czy można sobie wyobrazić podlejszy 
proceder, jak to cyniczne świętokupstwo? 
Postępowanie rządu w tej sprawie 
musimy określić jako wypowiedzenie 
wojny katolicyzmowi. Takie bowiem 
znaczenie ma oświadczenie ministerstwa 
wyznań, złożenie ks. Husznie! Cóż wo- 
bec tego pozostaje katolikom? 
Cała Polska. katolicka musi wyjść 
z dotychczasowego stanu rezerwy i zde- 
cydowanie przeciwstawić się zamachowi 
rządu na jej ideały i na jej stan posia- 
dania' Najbliższe dni winny być okre. 
sem uświadomionej i zdecydowanej kon- 
trakcji katolików. Żaden rząd dotąd nie 
zdecydował się na rozpętanie wojny
		

/skrudlik_kult0039_0001.djvu

			-' 


39 - 


'-. 


, religijnej. Zrobił to rząd pana Piłsud- 
skiego Ił. 
Równie mocno, po męsku,' postawiła 
sprawę wychodzącą we Lwowie "Ga- 
zeta Kościelna": 
"Jeżeli to kłamstwo, co Huszno p
. 
sze, to czekamy kiedy ministerstwo temu 
zaprzeczy, a prokuratorja wezwie husznę 
do odpowiedzialności, jeżeli zaś byłaby 
to prawda, w takim razie katolikom nie 
pozostaje nic innego, jak wypowiedzieć 
temu rządowi bezwzględną a stanowczą 
walkę" . 
Na skutek głosów protestu i oburze- 
nia ze strony prasy narodowo- katolickiej, 
"Głos Prawdy" zdobył się na następu- 
jącą, wykrętną i dwuznaczną wzmiankę: 
"Głos narodu" ostrzeliwuje już po- 
zycje rządowe z dział ciężkiego kalibru. 
Uderzył on na uznanie kościoła narodo. 
wego przez państwo. Z enucjacji tego 
kościoła chce "Głos Narodu" zrobić 
urzędowe oświadczenie gabinetu mini- 
strów. Otóż trzeba raz rzecz jasno po. 
stawić. Nie mamy najmniejszego inte- 
resu w popieraniu tego lub owego wy' 
znania, takiej czy innej sekty. Ale nie 
pozwolimy też na gnębienie żadnego 
wyznania, nie pozwolimy na wznowienie 
w Polsce metod średniowiecznej inkwi- 
zycji". 
Szeroko natomiast zaczął się tłuma' 
czyć sam Huszno na łamach swego or- 
ganu "Polski Kościół Narodowy" (da- 
wniej "Głos Ziemowida"). Niedoszły. 
biskup "polsko.prawosławny" stwierdza
		

/skrudlik_kult0040_0001.djvu

			- 40 


na wstępie. że "list nie wyraża dobrze 
jego stosunku do prawosławia. ma tylko 
w tej sprawie cechy prawdopodobień- 
stwa", a "treść jego w całości jeat tylko 
agitacyjną". 
_ ,.Zdanie:, podkreślam, że z naszej 
strony nie jest to przejście na prawosła- 
wie" rozumieć należy w tym sensie. że 
myśmy nie mieli potrzeby przechodzić 
na prawosławie, albowiem i przed Unią 
myśmy stali na stanowisku prawosławia. 
Wstąpiliśmy do wie]kiej rodziny Wscho- 
dnio Katolickiego Kościoła Prawowier- 
nego, uznając jego dogmaty, świętość, 
apostolstwo i hierarhję wraz z Ekume- 
nicznym patrjarchą na czele. nie prze- 
stając być sobą. czyli stanowiąc odrębną 
grupę anatomiczną w łonie Kościoła Pra- 
wosławnego'"
		

/skrudlik_kult0041_0001.djvu

			'-- 


\ 


. 


.
 


Podłoże i okolicznoici sprawy Huszny. 


-- 
Próby tworzenia "Kościołów Na;odo
 
wy ch ". - Sektq hodurowców i jej przewód- 
cy. - "Rodzinne" nieporozumienia. -'Marja- 
wici wobec obozu ,.sanacji moralneF. - 
Kónsolidacja sekciarstwa. - Ofenzywa prze- 
ciw Kościółowi katolickiemu. - Marzenia 
"meksykańskieii. - Na usługach masoneji- 
Minister teozof i wolnomyśliciel. - Głosy 
prasy kato[;cko narodowej. - "P,ecz z Rzy- 
mem .-" Objawienia"" sekty rozpustników- 
Sekciarstwo W okopach .,sanacji moralnej".- 
Źródła natchnień obozu "rewolucji mo- 
l .11 
ra neJ . 
W tydzień po przejściu Huszny na 
prawosławie "Kurjer Poranny "' poruszył 
kwestję sekty hodurowców, która podo. 
bnie jak Hus7no, rości sobie pretensje 
do tytułu "polski", "narodowy". 
"Bończak używa tytułu "biskupa 
Polsko-Narodowego Katolickiego Kościo- 
ła. Niewątpliwie słowo "katolicki II doda- 
ne do tej nazwy wytwarza bałamuctwo, 
ponieważ słowo "katolicki" nie znaczy 
nic innego, jak "powszechny", a więc 
zawiera negacje odrębności "Kościołów 
Narodowych 1&. W użyciu słowa "narodo-
		

/skrudlik_kult0042_0001.djvu

			- 42 


wy" także jest pewna samowola. Naro- 
dową religją narodu polskiego jest Rzym- 
ski Katolicyzlr.; nie znaczy to oczywiście 
aby wyznawca innej religji nie mógł 
mieć najc7ystszych polskich uczuć naro- 
dowych. Jest to tylko skonstatowanie 
faktu historycznego i oczywistości staty
 
stycznej. Narodową religją jest ta reli- 
ilja, którą wyznaje-bądż to uczuciowo, 
bądź formalnie-znaczna większość Po- 
laków. 
Jest rzeczą Jasną, ze wyznawcy 
t. zw. "Kościoła Narodowego" marzą 
o tem. aby ich kościół stał się Kościo- 
łem Państwowym Polski. Tylko to bo- 
wiem mogłoby nadać jakieś realne pod- 
stawy temu ruchowi propagującemu oder- 
wanie się od Rzymu i od łaciny wobrząd- 
kach. Marzenie jednak pozostanie ma- 
rzeniem. Samo wyzwolenie się z zale- 
żności od hierarchji rzymsko katolickiej 
i wprowadzenie polskiego języka do li- 
turgji nie stanowi samo przez się jeszcze 
Kościoła i co najwyżej może stanowić 
odrębną grupę obrządkową". 
Podjęta przez "Kurjer PoraJ1ny" 
kwest ja nomenklatury sekt zasługuje na 
szczególną uwagę, - zwłaszcza dlatego, 
że rząd polski, nie licząc się z głosami 
opinji publicznej i z logiką rzeczy,. za- 
twierdził tytuł grupy Huszny w brzmie' 
ni u: "polski, narodowy ko ściół prawo- 
<, sławny". - '-, 

-- - 
-- Wyznaniem naroJowem w PO/$ce oJ 
chwili chrztu Mieszka /, jest religja rzymsko- 


!
		

/skrudlik_kult0043_0001.djvu

			43 


katQlick.a, jako wyznanie olbrzymiej więk- 
szości narodu! 
Szafowanie więc w tym wypadku 
tytułem ..narodowy", jest conajmniej ab- 
surdem! "Jeśli rząd uzna za konieczne,- 
pisał z tego powodu ks. red. Urban w 
"Przeglądzie Powszechnym" ulegalizować 
którąś z sekt, nie mających u nas dotąd 
prawa publiczności, nie powinien dopu- 
ś cić, by przywłaszczyła sobie tę nazwę, 
jak również nie powinien dopuścić, by 
któraś z nich nazywała się ..katolicką", 
choćby z jakimś narodowym przymiotni- 
kiem. Jeśli prawo karze fałszywe etykie- 
sy, wprowadzające kupujących w błąd, 
to podobna ochrona prawna winna być 
rozciągnięta także na nomenklaturę wy- 
znaniową. Niech za przykładem lutrów 
i kalwinów, w wielu krajach nie wsty- 
dzących się swego właściwego rodowo. 
du i nasi nowi sekciarze nazywają się 
urzędowo "hodurowcami" . "husznowca
 
mi" czy "kozłowitarni". Będzie to zape- 
wne mniej wygodne dla propagandy se- 
kty, ale zgodne z prawdą. Wywieszanie 
czcigodnych sztandarów narodowych na 
byleiakiej budzie sekciarskiej nie powin- 
no być cierpiane w szanującym się na- 
rodzie i państwie". 
Na pytanie; co skłoniło rząd polski 
do uznania i tak gorącego za interesowa - 
nia się sektą Huszny, daje Bończak na- 
stępującą, niewątpliwie bardzo trafną 
od p owiedź: ' ... .0 I
 i. f:uł '}h--:O 
D:O' 
l5-" I . 
,,1 jakiż jest sens tej politylć:i wpro- 
wadzania bizantyjskiej ideolo
ji do Po
" 
.{
W-OiaIFf:.'i;'{.H 6
l'{1iłot"J 


.. 


"
		

/skrudlik_kult0044_0001.djvu

			44 


ski) Ot, zwykłe deptanie po starych 
ścieżkach politycznych, które wiodły do 
bankructwa. Pohtycy z Zapiecka wyo- 
brażają sobie, że z białorusinów i mo- 
skali zrobi się Polaków zapomocą spol- 
szczenia cerkwi. Stara i głupia recepta 
konowałów polItycznych, dawno zdyskre- 
dytowana. Dajcie Rusinom uczciwych, 
rozumnych urzędników, sędziów, policję, 
dajcie Im porządną szkołę. niech widzą 
różnicę między Rosją a Polską, to i bez 
wynaradawiania' przez Kościół będą czuć 
wdzięczność do Polski, będą Się czuć 
jej obywatelami. 
Śmieje się pewno z tych fantastycz- 
nych pomysłów metropolita prawosławny 
i jego synod Ot, wy rebionkil Wam 
z nami gra w pohtyczne karty
 A gdzie 
wasze tuzy
 Zanim nam ks. Huszno 
spolszczy jedną cerkiew, zanim większość 
głosów w synodzie naszym zdobędzie, 
zanim my tradycji naszej się wyrzeknie- 
my, ha. ha ha. Ot. Poljaki, suma saszlil". 
Nie ulega dzisiaj najmniejszej wąt- 
pliwości, że obóz ..sanacji moralnej" wy- 
sunął walkę z Kościołem Katolickim j
- 
ko swe zadanie programowe.' 
Na samym jednak wstępie do tej 
akcji, - ujawniło się u naszych "sanato- 
rów" pewnego rodzaju nieporozumienie. 
. "Głos Prawdy" i "Epoka" (dawniej 
"Nowy Kurjer Polski") otoczyły szcze- 
gólną opieką i troskliwością Husznę,' 
zaś . 
). lP. S. i odłamy dawnego "W y- 
zwolenia". wierne.'- swej dótychczasowej 
polityce wyznaniowej. 8tarały się na
		

/skrudlik_kult0045_0001.djvu

			-- 45 


..: 
, 


gwałt przeforsować na pierwsze 1'lUeJs
e 
hodurowców, z Bończakiem na czele. 
Gwałtowne ataki Bończaka na pra- 
wosławie, }-; usznę i rząd .- były w pier- 
wszym rzędzie przejawami bolesnego 
zawodu. 
Łaska pańska na pstrym koniu 
jeździ. Tyle się biedaczysko Bończak 
napracował, tyle dytyrambów na cześć 
lewicy napisał, że słusznie spodziewal 
-się jakiejś nagrody, wyróżnienia i uzna- 
nia. T ymczazem wszystko zawiodło, co 
prawda, - jak zobaczymy - na razie 
tylko. 
Poniewaź społeczeństwo nasze, 
zwłaszcza w b. Kongresówce, słabo or- 
jentuje się w szczegółach, dotyczących 
sekty hodurowców, przeto uważamy za 
wskazane podać tutaj krótką charakte- 
rystykę tej sekty, powstałej na emigra- 
cji, wśród Polonii amerykańskiej (St. 
Zjedn.). 
Charakter konstytucji Stanów Zje- 
dnoczonych przyczynił się w znacznej 
mierze do wywołania fermentów pseudo- 
religijnych w pośród Polonji amerykań- 
skiej, to znaczy, uhra-liberalne wytyczne 
tej konstytucji ułatwiały ludziom złej 
woli robotę destrukcyjną. 
Konstytucja amerykańska nie uzna- 
je żadnego wyznania za państwowe, 
przyznaje wszystkim wyznaniom jedna- 
kie prawa i traktuje je na równi ze sto- 
w'arzyszeniami i organizacjami świeckie- 
mi. Stąd też rząd amerykański nie uzna- 
je katolików, jako organizacji jednolitej.
		

/skrudlik_kult0046_0001.djvu

			46 


Dla niego istnieją jedynie gminy ko. 
ścielne, jako korporacje, uznane przez 
państwo. Właścicielami mienia parafial- 
nego, według praw amerykańskich, są 
tam zarządy ( dozory) kościelne. 
W prawdzie, na skutek starań syno- 
dów prowincjonalnych, które w myśl 
prawa kanonicznego, określiły, ie naj- 
wyższym zarządcą własności kościelnej 
jest Stolica Apostolska i jej zastępcy 
w hierarchji kościelhej, t. j biskupi i pro 
boszczowie, poczyniono pewne zmiany 
w kodeksie państwowym, nie sięgały 
one jednak tak daleko, by mogły unie- 
możliwić powstawanie zatargów na tle 
pojęcia własności, rozporządzalności mie- 
niem kościelnem i t. d. T ę właśnie sy- 
tuację wygrywali niejednokrotnie agita- 
torzy rozmaitego typu i wysuwali hasła 
przekazania majątków kościelnych i do- 
chodów wiernym, ludowi *). 
Zasadnicze wytyczne konstytucji 
umoźliwiały łatwe uniezależnianie się, 
tworzenie odrębnych, odszczepieńczych, 


*) Na radzie głównej hodurowców, która od- 
była .ię w Brooklynie (Stany Zjednoczone) w koń- 
cu września 1927 r. ..k.." Jasiń.ki złożył następuj'ł- 
ce .prawozdanie o rozwoju i przyszłości .ekty 
w P olsce: 
 
"Narazie nie ma nadziei. by w bliskiej przy
 
.złości mogła na.tąpić legalizacja Obecny rząd 
je.t życzliWy. ale nie chce narażać .ię rzymskiemu 
Koaciołowi i taki .tan potrwa jeszcze długo. chyba, 
ie będzje wybrany bardziej postępowy (I) Sejm. 
który załatwi odnośny projekl do prawa. pr.lI,olo- 
rtJtl1ł1l 'pru. mlnl.,.,.'" 
1I.nQ'" H",lillJ/eJ...
		

/skrudlik_kult0047_0001.djvu

			47 - 


sekciarskich gmin. Trafnie ujął charakter 
, tego ruchu ks. biskup P. Rhode: 
"Polski kościół narodowy Ameryki 
P,ółnocnej w swojej genezie, w swoich 
zaczątkach, nie miał wogóle specyficz' 
nych znamion jakiejś idei większej. a już 
najmniej narodowej. Pokłócił się ksiądz 
z biskupem, zaczęła się walka i do tej 
walki przyczepiono nazwę narodowego 
ruchu. Możnaby to raczej nazwać dąże- 
niem do niezależności od biskupów, 
a więc kościołem: "nie zależnym .. . To 
byłoby właściwe,.. Ił 
Różnice dogmatyczne, hasła nacjo- 
nalistyczne zjawiały się dopiero póżniej, 
kiedy fakt odseparowania trzeba było 
jakoś "ideowo" uzasadnić. Jak w Ame- 
ryce, tak i w Polsce ..kościół narodowy" 
opierał się na żywiołach skrajnie rady- 
kalnych. 
Żadna z sekt, grasujących obecnie 
w Polsce. nie występuje z takim arsena- 
łem oskarżeń, oszczerstw, obelg, kalum- 
nji pod adresem duchowieństwa kato- 
lickiego, jak własnie hodurowcy, żadna 
z sekt nie wydała tyle broszur, ulotek, 
nie poświęciła tyle miejsca w swych 
czasopismach ordynarnemu, naiwnemu, 
wprost barbarzyńskiemu fałszowaniu hi- 
storji, jak przedstawiciele "narodowego 
k " ł " 
OSCIO a . 
Trzeźwy Hodur obliczył, że w kra- 
ju, posiadającym 50 procent analfabetów, 
można sobie na to pozwolić.. 
Nieporównaną wprost pod wzglę- 
dem argumentacji jest wydana przez tę
		

/skrudlik_kult0048_0001.djvu

			- 49 - 


sektę w Krakowie broszura Marjana 
Drżazgi p. t. "Co Rzym dał Polsce)" 
Czego tam niema! Autor porusza prochy 
Warneńczyka, płacze nad nim, jako nad 
ofiarą Rzymu, a wreszcie sięga do naj- 
silniejszego. w jego mniemaniu argumen- 
tu i jako dokument historyczny, przyta- 
cza... mowę Kostki Napierskieg::> z poe- 
matu Kazimierza Przerwy- T etmajeral 
Poziom wydawanego przez tę sektę 
w Krakowie tygodnika .. Polska Odrodzo- 
na" nie wiele przewyższa wartość przy- 
toczonej broszury. 
Walka z "niwelującym naporem 
łaciny" (sicI), marzenia o hegemonji nad 
Słowiańszczyzną, ataki na duchowień- 
stwo polskie i prawicę narodową, stano- 
wią treść podstawowych artykułów. 
"Modernizacja dogmatów w duchu 
ewolucyjnym" (siei), autokefalizm, naro- 
dowa liturgja, zniesienie celibatu. stano- 
wią oficjalnie główne wytyczne sekty. 
Dogmatyczne podstawy hodurow- 
ców mimo grafomańskich skłonnośri ich 
"biskupa" są mocno chaotyczne. Wpływ 
protenstantyzmu jest u nich wyrazisty, 
jak niemniej widoczne są bardzo daleko 
idące aspiracje i ambicje: 
Zarozumiałość tych ludzi posiada 
całkowicie pierwotny. naiwny charakter: 
Wyklef, Hus, Luter, Kalwin, - tak - to 
byli wielcy re£ormatorowie - ale w ka- 
żdym razie ....:.... ja Hodur jestem więk!';zy, 
bezkonkurencyjnie większy-ich poglądy 
są już "przestarzałe", kościół postępowy,
		

/skrudlik_kult0049_0001.djvu

			łII' 


49 


Bynte
ę wysiłków myśli chrześcijańskiej 
reprezentujemy-tylko my... hodurowcy... 
Sekta hodurowców przeżyła zarów- 
no na gruncie, na którym powstała. jak 
i w Polsce szereg secesyj, rozłamów. 
Odpadli od Hodura - Józef Zielonko, 
Kozłowski, Pękala, Ptaszek, Huszno. 
Za wyjątkiem, Ptaszka który podporząd- 
kował się sekcie starokątolików. wszys- 
cy inni secesjoniści starali sie z rozmai- 
tern powodzeniem utworzyć własne "ko- 
ścioły". Fenomenalna, dosadnie ilustrują- 
ca podłoźe i charakter tego pseudo-re
 
ligijnego ruchu, jest polemika pomiędzy 
secesjonistami' a Hodurem. 
Tak np. w r. 1901 pisał Hodur w 
broszurze "Nowe Drogi" o .,kościele" 
Kozłowskiego co następuje: 
"Kierownicy tych zrzeszeń kościel- 
nych nie odznaczają się ani nauką, cno- 
tą, ani wymową. są to przebiegJi, prak- 
tyczni, zwyczajni zjadacze powszedniego 
ch Jeba. Większość ich pomocników przyby- 
łych l!dzieś z pod ciemnej gWiazdy, to nisko 
upadłe induwiJua, jakie się spotyka tylko 
na śmietnisku i W za ulkach wielkich miast, 
to pijacy, rozpustnicy, złodzieje". 
, O biskupie "kościoła polsko-kato- 
lickiego", Józefie Zielonce
 urzędowy 
organ Hodura "Rola Boża II przynosi sen- 
sacyjne rewelacje. Generalny sekretarz 

 biskupa" Zielonki, niejaki "ksiądz" Ro- 
bert E. Zipser, na stronie 293 .,Roli Bo- 
żej" tak pisze o Zielonce:
		

/skrudlik_kult0050_0001.djvu

			.... 


. 


50 


"Sam nie, wie. po co zYJe, po co 
jest księdzem, w co wierzy, czy jest Bóg, 
czy religja jest potrzebna lO. 
Oczywiście, Zielonko nie został 
dłuźen Hodurowi 'i w wydanej przed 
dwoma laty broszurze ..Bagno narodo- 
we", pomieścił szereg rewelacyjnych do- 
kumentów, dotyczących Hodura, pomię- 
dzy nimi list J. Pękali, ..asystenta" Ho- 
dura i byłego redaktora tygodnika hodu- 
rowców ..Straż". 
"Według Hodura - pisze Pękala- 
Kościołem jest on sam - Hodur. Jest to 
prosty handlarz sklepowy. Reformy, ja- 
kie poczynił, to iedynie pod naporem 
uświadomionych ludzi, jak robi kupiec 
na żądanie klijentów. Sam nie zrobi nic. 
Wreszcie cały Kościół narodowy stoi na 
spróchniałych słupach. Gdyby on zmarł. 
rozleci się, Księźa są różnych poglądów, 
a wszyscy jego nienawidzą. 
Uważam Hodur8 za człowieka nie- 
uczciweg.o, nie wybierającego w środ- 
kach. Z postępowania ze mną i z inny- 
mi wnioskuję, że nie cofnie się przed 
niczeni, nawet zbrodnią: dokona jej na 
każdym, który mu na rękę nie idzie, lub 
gdyby mu zagrażała utrata bytu". 
O pewnym .,biskupie" (Bończaku), 
który należy do .. wybitniejszych" hodu- 
rowców i który ma "wielkie CI zadanie 
..misyjne" nawrócenia Polski na "wiarę" 
Hodura, dowiadujemy się z tej polemi- 
ki, że był hotelowym i kabaretowym 
grajkiem w Chicago.
		

/skrudlik_kult0051_0001.djvu

			51 


Przed dwoma laty zwiedzał hodu- 
rowskie "paraf je" w Bażanówce, Wiśni- 
czu, Krakowie i Grudziądzu jakiś "bi- 
skup" Grochowski. "Rola Boża" umie- 
ściła nawet korespondencję z Bażanów- 
ki o wielkiej radości "parafji" z powodu 
tej wizyty. Otóż "biskup" Grochowski 
był jeszcze w roku 1910 krawcem w Bal- 
timore, Md. W. "Bagnie" na str. 63 pisze 
Zielonko, że do jego kancelarii przybył 
raz p. Grochowski z prośbą, ..aby mu 
pomóc czegoś się w:fuczyć, bo krawiec- 
two nie bardzo popłaca". Po wyegzami- 
nowaniu, ..ks." Zielonko kazał p. Gro' 
chowskiemu zgłosić się do Hodura, sam 
też napisał polecający list. "P. Grochow- 
ski pojechał do Scranton, po kilku mie- 
siącach pobytu Hodur zrobił z p. Gro- 
chowskiego księdza. Dziś "ks." Grochow- 
ski uchodzi w sekcie za następcę Ho- 
dura. 
Zastępcy i pełnomocnikowi Hodura 
w Polsce. Ol biskupowi" Bończakowi wy- 
stawił secesjonista Huszno, takie świa- 
dectwo w "Ziemowidzie:" 
"Gdybyż Bończak miał przynajmniej 
wiedzę teologiczną! ale jest kompletnym 
analfabetą w sprawach teologicznych, bo 
nigdzie żadnej teologji nie kończył, ża- 
dnego świadectwa nie posiada; znając 
się na teologji jak małpa na gwiazdach, 
wyrok 
nieomylny" wydaje. ,Z grajka 
hotelowego czy kabaretowego po kilku- 
miesięcznym terminie u ks. Kozłowskie- 
go został wyświęcony na księdza; nie 
mając. w sobie nic księżego, prócz ole-
		

/skrudlik_kult0052_0001.djvu

			52 


ju na głowie, rzuca się, aby zamasko- 
wać swoje nieuctwo religijne, dażąc 
wszystkich obelżywemi wyzwiskami. 
I ma to być ..biskup całej Polski". 
O "nauce" Bończaka tak mówi 
Huszno: "Człowiek drogą rozwoju ga- 
tunkowego pochodzi od małpy i to jest 
dogmat. Kiedy goryl stał się człowie- 
kiem i nauczył się myśleć logicznie, 
przyszedł stopniowo do poznania przy- 
czyny wszechrzeczy - Boga. T e pierwot- 
ne pojęcia o Bogu były bardzo nie do- 
skonałe... Zakres władzy .tego Boga w 
miarę postępu wiedzy zmniejszał się coraz 
bardziej. Niema żadnego grzechu pier- 
worodnego, niema i odkupienia, Chrystus 
był to reformator w żydowskim kościele, 
jak Luter i Hodur w chrześcijańskim. 
Ceremonje kościelne to są pozosta- 
łości fetyszyzmu i skoro ludzi w Polsce 
należycie Bończak ..oświeci", to te głup. 
stwa każe pousuwać, tymczasem, aby 
tych "ogłupionych" przez Rzym pozys- 
kać, to się je zachowuje". 
Ze sprawozdania, które Hodur zło- 
żył na zjeździe Rady Głównej sekty, we 
wrześniu 1927, wynika jasno, że w "ko- 
ściele narodowym" panuje pełne rozprę-. 
źenie zasad i poglądów. 
Według słów Hodura "duchowień- 
stwo sekty rozpasało się i całą swą 
działalność związało z jedzeniem i pi- 
ciem"'h .. Pomiędzy niektórymi księżmi 
i świeckimi zagnieździła się zaraza w po- 
staci hasła: jedz, pij i popuszczaj pasa". 
Dostało się przy tej, apoaobnoici rów-
		

/skrudlik_kult0053_0001.djvu

			53 


nież "żonom księżym" za to, że są "zbyt 
wymagające przy urządzaniu plebanji". 
Stosunek bardziej krytycznych "o- 
wieczek" do .,duchowieństwa" hodurow- 
ców ilustruje opublikowany w formie 
ulotki "List starszego wyznawcy Naro- 
dowego Kościoła do księdza biskupa 
Fr. Hodura:" 
"Przyznaję się z góry, że zwątpi- 
łem w niektórych narodowych księży, 
w ich szczerość, wiarę w naszą ideę 
i przygotowanie do spełnienia kapłań- 
skich obowiązków. Zauważyłem u niektó- 
rych księży brak znajomości podstawo- 
wych praw Narodowego Kościoła. 
Konstytucja mówi, że Kościół nasz 
ma być kościołem ludowym. demokra- 
tycznym, że lud ma mieć w tym koście- 
le głos, poszanowanie, że bez jego woli 
nie powinno się rozpoczynać żadnej 
wazmeJszej sprawy, a tymczasem nasz 
naprzykład jegomość nie robi sobie nic 
z narodu. ani biskupa, ale otoczywszy 
się ludżmi podobnymi do siebie. dufa 
w ich wpływy i w swoją siłę, urąga pa- 
rafianom ze świętego miejsca, poniewie- 
ra nimi i postępuje jak ekonom w sta- 
rym kraju. 
Zarażeni od księdza tym duchem 
brutalności, pychy i pogardy, a nienawi- 
ści jedni ku drugim, kłócą się parafianie, 
odgrażają się to jeden drugiemu, to ko- 
miteto
i. to księdzu i postępują tak. 
jakby to nie była chrześcijańska, polska 
paraf ja. ale zbieranina wrogich sobie 
osobników z całego świata. W skutek 


..
		

/skrudlik_kult0054_0001.djvu

			" 


.,,' 


54 


tego nic nie znaczymy... Widzimy ogól- 
ne zaniedbanie się. 
Weżmy naprzykład nabożeństwa 
z okazji Wszystkich Świętych i Dnia 
Zadusznego. W naszym kościele były 
tylko dwie mszyczki i to o godzinie B-ej 
....... rano. W rzymskim kościele odprawiano 
nabożeństwo wieczorem. na cmentarzu, 
potem znowu o 10 raOCi) i wypowiedziano 
kazan
a stosownie do zwyczajów i nau- 
ki tegoż kościoła, a u nas skończyło się 
na mszyczce i zdrowaśkach. Czyśmy 
rzeczywiście w Narodowym Kościele, w 
tym Kościele, w którym głoszenie i słu- 
chanie Słowa Bożego jest sakramentem
 
Kto ma nam to przypomlJ.ieć!
 
Niestety tego światła, radości i ży- 
cia brak nam w Narodowych Kościołach 
niektórych i dlatego świecą pustkami, 
albo przychodzą do nich ludziska dla 
zwyczaju I ze wstydu. Kto temu winien
 
Ja nie oskarżam Księdza Biskupa 
Hodura, ani djecezjalnego Biskupa, ale 
proszę o wyjaśnienie i zaradzenie złe- 
mu, jeśli wy kierownicy i przełożeni po- 
traficie to zrobić. Jeśli nie potraficie 
uzdrowić stosunków, to nam dajcie znac, 
abyśmy wiedzieli, czego się spodziewać 
. "" 
I trzymac . 
Tak to - w oświetleniu leaderów 
i wiernych sekty,-przedstawia się spra- 
wa "Kościoła narodowego",-jego warto- 
ści ideowych i etycznych. . 
Przytoczone fakty i opinje nie zdo- 
łały jed
ak pohamowac entuzjazmu pra-
		

/skrudlik_kult0055_0001.djvu

			55 


sy obozu "sanacji moralnej"-pod adre. 
sem hodurowców. 
.. Pamiętać musimy - pisał "Głos 
Prawdy", - że Kościół Narodowy jest na 
wolnej ziemi Waszyngtona ostoją pol- 
skości naszego wychodźtwa. gdy tym- 
czasem Kościół Rzymski jest doskona. 
łem narzędziem amerykanizacji emigran- 
tów". (sic!) 
Podobnie oceniła "zasługi" hodu- 
rowców '"Epoka.', oraz ..Głos nauczy- 
cielski.', organ lawirujący ustawicznie 
pomiędzy ateizmem a sekciarstwem. 
W maju 1926 r., wszyscy ci II bisku- 
pi", twórcy .. kościołów narodowych" \ 
wykazali całkowitą jedno,myślność i zgło- 
sili "una voce" swój akces do obozu 
"sanacji moralnej". 
Z entuzjazmem powitali przejście 
Huszny na prawosławie marjawici. 
W "Jednodniówce marjawickiej" 
(8 września 1926 r.), pisał z tego powo. 
du jeden z dygnitarzy tej sekty. co na- 
stępuje: 
.. Doszła do nas wiadomość, że dnia 
16 lipca spełniło się właśnie to, czego 
pragnęliśmy, pisząc w Jednodniówce 
o potrzebie założenia u nas Kościoła 
prawdziwie katol"ickiego (sic!) i Narodo' 
wego. Założenia tego Kościoła dokonał 
właśnie ks. Andrzej Huszno". 
Nie można słowom tym odmówić 
zdumiewającej zaiste skromności. 
Organ Kowalskiego, następcy "ma- 
teczki" Kozłowskiej, "papieża Słowiań- 
szczyzny", twórcy "kościoła narodowe-
		

/skrudlik_kult0056_0001.djvu

			56 - 


go" przyznaje, że "kościół prawdziwie 
narodowy"-założył dopiero Huszno. 
Dalsze wywody "Jednodniówki" 
tłumaczą motywy tego zadziwiającego 
samozaparcia się i wskazują, że maria- 
wici pełnymi żaglami płyną również do 
podwoi cerkwi schizmatyckiej: 
"Nieslety, nawet prasa ludowa nie 
rozumie ważności i korzyści tego aktu 
dla Polski. Nie rozumie ona, że stworze- 
nie u nas i zjednoczenie Kościoła Naro- 
dowego w Polsce z Kościołem Prawo- 
sławnvm na podstawach autonomicz- 
nych może pociągnąć za sobą cały na- 
ród Rosyjski i zjednać go dla Polski. 
Unia zaś Kościoła Prawosławnego z Rzy- 
mem, samemu tyJko Rzymowi k orzyśćby 
przvniosła, a ni
dy Polsce, Natomiast 
unia religijna Kościoła Narodowego z 
Kościołem Prawosławnym, spowodować 
może to, co niegdyś zapowiadał jeden 
z posłów rosyjskich w państwowej Du". 
roie rosyjskiej, że Polska stanęłaby 
wówczas na czele wszystkich słowian; 
owszem, na czele wszystkich narodów 
świata, jak to przewidywali nasi wielcy 
Wieszcze" . 


. 
Cerkwi należy powinszowaćl Po 
akuszerze Husznle, wpadają w jej obję- 
cia marjawici, właściciele domu położni- 
czego, założonego na użytek ..siostrzy- 
czek" zakonnych przy ..Świątyni Pokoju 
i lvliłosierdzia" w Płocku-propagatorzy! 
małżeństw n mistycznych" i wielożeństwa
		

/skrudlik_kult0057_0001.djvu

			S7 


W wyścigu sekciarskim do okopów 
obozu ..sanacji moralnej". marjawici nie 
dali się uprzedzić. 
"Marjawici myślą-czytamy w, "Jed- 
nodniówcew-że czyn Marszałka Piłsuds- 
kiego. dokonany w d. 12-14 'maja, jest 
pochodzenia boskiego, to znacży, że był 
on skutkiem nakazu wewnętrznego. jaki 
Marszałek otrzymał od Boga II. 
.. W tym wypadku czyn Marszałka 
był podobny do naszego (marjawickiego) 
z przed 20 lat - zerwania i walki z pa- 
. .. 
plestwem . 
"Podobnie czyn Mars'z. Piłsudskie- 
go, zdaniem naszem, nie był zamierzony 
przez niego samego, ale przez Pana Bo- 
ga, który użył Marszałka jako narzędzia 
. do obalenia Prez. Wojciechowskiego 
i rządu Witosa". 
"Bez wątpienia jednym z takich 
" mężów Bożych, którym sam Bóg kieruje. 
jest Marszałek Piłsudski". 
Następnie ---c marjawici doradzają 
Piłsudskiemu, aby rozpędził Sejm i Se- 
nat na cztery wiatry, aby przeprowadził 
reformę rolną bez odszkodowania, aby 
"uwolnił lud oz pod tyranji kleru, doko- 
nywując rozdziału Kościoła od państwa". 4 
Wreszcie proponują "skonfiskować wszy- 
stkie majątki kościelne, jak w Meksy ku, 
porozumieć się z Litwą i stworzyć auto- 
nomiczne państwa Białorusi i Ukrainy. 
Dodać tu należy, że identyczny 
co do słowa, , program przedstawiła w 
r. 1923 jednB z jawnych placówek ma- 
lonerji w Polsce "Liga obrony woJ-
		

/skrudlik_kult0058_0001.djvu

			56 - 



 


ności" - jako podstawę zapowiadane- 
go przewrotu... 
W tejże samej "Jednodniówce" 
(15.VII.26.), jakby w dopełnieniu do 
przytoczonych "objawień" i rad, po- 
mieszczono artykuł p. t. "Czy cesarz 
niemiecki Wilhelm Ił wróci na tron"
 
"Zdaniem ńaszem - prorokują marjawi - 
ci - wróci i to niezadługo". Mateczka 
(Kozłowska, twórczyni sekty) miała obja- 
wienie w tym duchu: Cesarz Wilhelm- 
mówiła - wróci na swój tron. Nie wypeł- 
nił on jeszcze swej misji. Powołaniem 
jego jest zburzyć starą Jerozolimę- Rzym 
papieski, jako też wywrócić stolicę tej 
bestji do naszej Polski przeniesioną, 
oczyścić w końcu z grzeszników i obłu- 
dników ziemię polską pod budowę w 
niej Nowego i Świętego miasta Jeru- 
l II 
za em... 
Marjawici - jak widzimy - wy- 
znaczają bardzo zbliżone role twórcom 
 
przewrotu majowego i eks kaiserowi... 
Niemniej charakter}styczna jest odez-' 
wa tej sekty, 'zrodzona także w nastro- 
jach majowych, wydana p t. "Jutro 
Polski" . 
"Niestety! Jakież to jutro bezna- 
dziejne w P
lsce... w świecie... A odbi- 
ciem i sprawdzianem tego - sprzedajna 
judaszowska prasa, a za nią zgangreno- 
wana opinja narodu. Herod z Baraba- 
szem opanował w Polsce cały niemal 
front, Chrystusa wyparli na Golgotę, 
obezwładnili ukrzyżowaniem. Zaćmiło 
się słońce Prawdy... Tryumf Nocv i Śmier-
		

/skrudlik_kult0059_0001.djvu

			. 


59 - 


,..- 


ci w rz
dzie nieprawoscl dobiegał swe- 
go zenitu. Chieno-Piast werdyktem Grab- 
skiego rozpoczął likwidację marjawi- 
tyzmu. To miał być pierwszy czyn rzą- 
dów Witosa. Likwidacja naznaczona by- 
la na dzień 12 maja. Nagle w środowi- 
sko nieprawości padł piorun, nieprzewi- 
dziany, niespodziany. Szatańskie plany 
na wielkie jutro Polski rozbite. Na czele 
Polski politycznej stanęła opatrznościo- 
wa Siła, stanęła w zadumie. Błysnęła 
Nadzieja. Coś drgnęło twórczego - o 
wyjdźmy z tryumfem wesela na spotka- 
nie. Społeczno-politycznym hasłem dla 
tego doniosłego czynu pragnie być dzien- 
nik "Głos Prawdy", którego pierwszy 
numer wyszedł 15 lipca b. r. jako sztan- 
dar Odrodzonej moralnie w Polsce pra- 
sy i sprostał zadaniu. Zalecamy ten or- 
gan jako czynnik orjentacyjny wszystkim 
w Polsce". 
Identyczne wezwanie rzucił swym 
czytelnikom "Zwiastun Ewangeliczny". 
pomieszczając na swych łamach nastę-, 
pujący anons: "Ewangielicy, kupujcie, 
prenumerujcie i rozpowszechniajcie ..No- 
wy Kurjer Polski" oraz "Głos Prawdy", 
który zalecamy wszystkim naszym przy- 
jaciołom". 
Tak więc - w następstwie wypad- 
ków majowych dokonała się pod sztan- 
darami obozu ..sanacji moralnej" po- 
wszechna mobilizacja i konsolidacja 
sekciarstwa w Polsce! 
Prowincjonalny organ "sanacji mo- 
ralnej", "Kurjer Wileński" z dnia ł wrze-
		

/skrudlik_kult0060_0001.djvu

			. 


- 60 - 


sOla 1926 roku, wyjątkowo obszerny ar- 
tykuł o kalwinach wileńskich, zakończył 
takie mi uwagami: 
..Dążą oni do wytworzenia jednoli- 
tej federacji wyznaniowej między wszyst- 
kimi ewange likami w Polsce. W ostat- 
nich czasach wokół Synodu Wileńskiego 
Ewangelicko- Reformowanego poczynają 
się skupiać na zasadach federacyjnych 
inne Kościoły wyznań ewangelickich. 
Odradza się w tym kościele Unja Ko- 
ściołów, na wzór unij Jagiellonów. Do 
Wilna 19nie Poznańskie, Górny Śląsk 
i Wołyń. Wierny swym dawnym trady- 
cjom, z poczuciem wolności, z ufnością 
w liberalizm własnego ustawodawstwa, 
zachowując ogromną tolerancję wzglę- 
dem t"óżnych idei reformatorskich, Synod 
Wileński skupia koło sie,bie swych 
współwyznawców, głosząc zasadę: ..im 
więcej skupiają one w sobie kierunków 
idei i ideałów, tym potężniejszym za- 
jaśnieją światłem". --' Wierzą, "że myśli 
blask - rozświeca noc". W pochodzie 
tym towarzyszą im duchy epoki huma- 
nizmu i odrodzenia: Luter. Kalwin, Ko- 
chanowski, Zwingli, Rey. Orzechowski. 
Łaski, Wolan, Wacław Potocki, Mo- 
drzewski i WOLNY DUCH ,Szymona 
Konarskiego" . 
Głos .Kurjera Wileńskiego" wska- 
zuje, że stare. sekty protestanckie oży- 
wiły się także w atmosferze pomajowej 
i zgłaszają swe kandydatury, jako jesz- 
cze iedni przedstawiciele "kościoła na- 
rodowego" ,
		

/skrudlik_kult0061_0001.djvu

			61 


Sekty te do Huszny odniosły się 
z pewną niechęcią - i wszystkie swe 
sympatje i... nadzieje skierowały ku ho- 
durowcom, proponując im unję i utwo- 
rzenie nowego ..kościoła narodowego", 
"Ponieważ duch i nauka Narodo- 
wego Kościoła - pisał ..Zwiastun Ewan- 
geliczny" bliższą jest ewangelicyzmowi. 
powinni w stanowczym i śmiałym odru- 
chu wywiesić sztandar Polskiego Kościo 
ła Ewangelickiego Byłoby to hasło peł- 
ne narodowej i religijnej treści. mające 
większą atrakcję, aniżeli nowotwór ame- 
rykański i w kraju nic nie mówiące 
nazwisko jego twórcy. Hasła tego nie 
może wznieść żaden z historycznych 
Kościołów ewangeiickich. są one bo- 
wiem wszystkie skrępowane historyczno- 
dogmatycznemi względami. Ta tradycja, 
luterska czy kal wińska. jest ich siłą, łą- 
cząc je z wielkim historycznym prądem 
chrześcijańskim w całym świecie. ale 
jednocześnie pozbawia ich aktualności 
w narodowem życiu polskiem. Inna rzecz 
..Polski Kościół Ewangelicki". z własnym 
kultem. z własną hierarchją. no i prze- 
dewszystkiem z własnym niezużytym. 
aktualnem hasłem propagandowem!" 
W najbliższej przyszłości możliwe 
jest więc powstanie dwóch "kościołów 
narodowych" (?). Pierwszy będzie miał 
charakter schizmatycki i w skład jego 
wejdą husznowcy i marjawici. drugi 
utworzą hodurowcy. oparci o stare sekty 
protestanckie. Spoistość tych ..kościołów" 
jest już dzisiaj pod 
nakiem zapytania. 


,.
 


"
		

/skrudlik_kult0062_0001.djvu

			62 


,# 


Konsolidację sekciarstwa pod skrzy- 
dłami obozu .. sanacji moralnej" poparły 
na całej linji żywioły liberalno-ateistycz- 
no-żydowskie. grupujące się w dawnym 
..Nowym Kurjerze Polskim". w "Głosie 
Prawdy" i w "Naprzodzie". 
Organy te podjęły równoczesme 
systematyczną. zorganizowaną akcję prze- 
ciwko Kościołowi katolickiemu. 
Już w pierwszym numerze "Głosu 
Prawdy" z dnia 
 5 lipca J 926 r. zaryso- 
wał się bardzo wyraziście stosunek re- 
dakcji nowego pisma do Kościoła. 
"Na prawosławie-pisał zawodowy 
oszczerca Stpiczyński. przechodzili przed 
wojną zdecydowani zaprzańcy. Obecnie 
czasy się zmieniły. Na prawosławie po- 
częli przechodzić ludzie inni. wszyscy 
ci. którzy nie mogli dostać rozwodu w 
Kościele katolickim. A liczą się oni po- 
no już n
 dziesiątki tysięcy. Obecnie 
,poczynają ku prawosławiu grawitować 
. wyznawcy "kościoła narodowego". który 
chce stać się sekcją polską' w kościele 
wschodnim. jak to mówi jego organ. 
Bezwzględność kleru katolickiego 
potęguje ten ruch. który o ile się rozwi- 
nie. może stać się początkiem poloniza- 
cji prawosławia u nas". 
Do sprawy tej wrócił "Głos Praw- 
dy" w okresie pierw
zego ogólno-pol- 
skiego Zjazdu Katolickiego w Warszar 
wie. zastrzegając się. że nie walczy "o 
wyznanie takie lub inne. nie o Kościół 
cz)' , sekt)", _ 
ie o dOl!fmatf .. ale o tolę-
		

/skrudlik_kult0063_0001.djvu

			. 



 63 - 


rancję"... w pierwszym rzędzie dla ślu- 
bów cywilnych: 
"Niesłusznie. stokroć niesłusznie na- 
zywa je ks. Kardynał Kakowski insty- 
tucją bolszewicką. Najbardziej kultural- 
ne. najbardziej ucywilizowane i przepo- 
jone duchem praworządności narody u- 
znały je i wprowadziły zanim jęszcze 
bolszewizm się narodził. Życie pomimo 
wszelkich zakazów żłobi drogi własne 
i żąda od ustawodawstwa. by się do je- 
go wymogów przystosowało". 
Atakując sakramentalną nierozer- 
walność związków małżeńskich "Głos 
Prawdy" zastrzega się. że nie walczy 
z Kościołem... Jest to krętactwo grubo 
naiwne i na naiwnych obliczone. 
Alarmy "Głosu Prawdy" na temat 
..dziesiątek tysięcy" katolików przecho- 
dzących z powodów rozwodowych na 
prawosławie mijają się całkowicie z 
prawdą. .Polak-Katolik" z 8 września 
1926 r. stwierdza na podstawie źródło- 
wych danych. że liczba katolików zmie- 
niających wyznanie z przyczyn rozwo- 
dowych nie przekracza sumy 200- 300 
roczniel 
Traktując kwestję wprowadzenia 
rozwodów jako sprawę tolerancji religij- 
nej.-"Głos Prawdy" prawdę w 4 tym wy- 
padku świadomie fałszuje. przeinacza. 
Trudno bowiem przypuścić. aby redakcji 
organu inteligencji radykalnej nie było 
wiadomem. że w kwestji nierozerwal- 
ności małżeństw decyduje nie "bez- 
wzalędnolić kleru". ale iż jest to pod-
		

/skrudlik_kult0064_0001.djvu

			. 


- 64 


stawowe. dogmatyczne założenie Ko- 
ścioła. 
W obronie tego stanowiska Kościół 
występował przy każdej sposobności w 
ciągu wieków swego istnienia i nie za- 
wahał się ani na chwilę, nawet wtedy. 
gdy skutkiem tego groziło katoIiclzmo- 
wi o;szczepieństwo całych prowincji. 
narodów. i państw. 
,/ Jakaż jest np. geneza herezji zwa- 
nej "Kościołem anglikańskim:" Oto Sto- 
lica Apostolska odmówiła królowi an
 
gielskiemu unieważnienia jego prawnie 
zawartego małżeństwa. Odmowa ta po- 
ciągnęła za sobą odpadnięcie Anglji od 
Kościoła. - ale Kościół inaczej postąpić 
nie mógł. gdyż w przeciwnym razie za
 
przeczyłby sobie. Prawdzie. którą On 
reprezentuje, Jezusowi Chrystusowi, któ- 
ry w Nim jest obecnyl 
"Bezwzględność kleru"-jest wyni- 
kiem bezwzględności nauki Kościoła. je- 
go nietolerancji względem fałszuI 
Każdy uświadomiony katolik wie 
o tern. że nie wolno mu się w żadnym 
wypadku sp
zeciwiać dogmatycznym za- 
łożeniom Kościoła. że wszelkie odchy le- 
nie się od tej reguły wyklucza go ze 
społeczności katolickiej! 
Katolik uświadomiony jest i musi 
być także w wierze swojej bezwzględny. 
Jeżeli więc "Głos Prawdy" stosunek 
Kościoła do sprawy nierozerwalności 
małżeństw traktuje jako kwestję humo- 
ru. czy bezpodstawnego uporu ducho- 
wieństwa. to wystawia sobie tern samem 


'\.
		

/skrudlik_kult0065_0001.djvu

			&..- 65 
 


Świadectwo ubó.twa w dziedzinie uiwia- 
domienia religijnego i znajom08ci zasad 
wiary. Rzeczą zaś uczciwości jest. aby 
nie zabierać głosu w sprawach. których 
się nie zna! 
Jeżeli dzisiaj Polacy przechodzą na 
prawosławie. to przyczyn tego szukać 
należy w upadku religijności. w przeno- 
szeniu wygody i beztroski krótkiego ży- 
cia doczesnego ponadto wszystko. co zwie 
się wiecznością i zbawieniem duszyl 
Radykalna. fermentująca i ateizują- 
ca inteligencja polska dźwiga na sobie 
lwią część winy za ten stan rzeczy. 
J ej to bowiem wysiłkom agitacyj. 
nym przypisać należy w pierwszym rzę- 
dzie zachwianie autorytetu Wiary i Ko. 
ścioła w masach szerokichr 
Ona to jest twórczynią właściwą 
Polaków-prawosławnych. czynnikiem gal- 
wanizującym ruch sekciarski w Polsce 
,i popierającym wszystkiemi siłami propa- 
gandę wolnomyślicielską. Nie gdziein- 
dziej, jak właśnie wśród radykalnej inte- 
ligencji naszej znajdują oparcie kierow. 
nicy i agenci t. zw. "kościołów narodo- 
wych". Któż dzisiaj najpotężniej gardłu- 
je w Polsce na rzecz konieczności roz- 
działu Kościoła od państwa. wprowadze- 
nia ślubów cywilnych i t. d.} 
Wyłącznie radykalna inteligencja 
polska, grupująca się w obozie. którego 
wykładnikiem jeśt "Głos Prawdy"-oraz 
w organizacjach wolnomyślicielskicb. 
tworz,cych jawne placówki bolszewizmu 
w Polsce. Dość zestawić treść poszcze-
		

/skrudlik_kult0066_0001.djvu

			66 


gó}nych artykułów ..Głosu Prawdy" 1. 
wytycznemi "Myśli Wolnej" i rezolucja- 
mi wieców bezwyznaniowców. aby ta 
wspólność ideowa uwydatniła się w ca- 
łej pełni: . 
"Nieuznawanie nowotworzących się 
sekt religijnych oraz gmin dla bezwyzna- 
niowców stoi w rażącej sprzeczności z 
elementarnemi prawami człowieka i o- 
bywatela". ("Myśl Wolna") I). 
W okresie sprawy Huszny. antyka- 
tolickie oblicze ujawniła również pro- 
wincjonalna prasa obozu "sanacji mo' 
I ." 
ra neJ . 
Krakowski organ sanacJI .. Głos 
Publiczny" (nr. 28 z 1926 r.) artykuł o 
Husznie zakończył peanem na cześć 
"wielkiego uczonego (?!) i patrjoty Cal- 
lesa, oraz życzeniem.' ..aby w Polsce 
znalazł się taki mądry i nieustraszony 
d " 
prozy ent . 
Niemniej jasno 
detroicki ,J Dziennik 


wypowiedział się 
Polski". organ ra- 


I) Począwszy od r. 1927 poszczególne wo,. 
jewództwa. jak wskazuje np. okólnik województwa 
Łódzkiego. uznają bezwyznaniowość. Wspomniany 
okólnik nakazuje starostom i komisarzowi rządu na 
m. Łódź założye i prowadzić wspólne świeckie re- 
jestry aktGw stanu cywilnego dla bezwyznanio- 
wych przy urzędach stanu cywilnego wyznań nie- 
chrześcijańskich. W motywach swych wojewódtwo 
przytacza. ił stan bezwyznaniowy jest równorzęd- 
ny z każdym stanem wyznaniowym. Należy tylko 
zgłosić wystiiłpienie pisemne z gminy wyznaniowej 
lub parafji koacielnej z oświadczeniem o niews
ą- 
pieniu do żadnego innf'go wyznania.
		

/skrudlik_kult0067_0001.djvu

			, 


- 67 


dykalnej Polonji amerykańskiej (nr. 107 
z 1926 r.). 
..Będzie i Polska przechod.dła nie- 
długo przez tę operację (meksykańską)- 
i tylko należy życzyć sobie. aby się to 
odbyło prędko i lekko." 
..Przebieg obecnej walki w Meksy- 
ku jest szczególnie interesującym dla 
Polaków. bo można z tego przebiegu 
wnosić o tem. co wypadnie przejść Pol- 
sce. gdy dojrzeje tam już kwest ja od- 
dzielenia zupełnego religji od polityki 
i ekonomji". 
Przytoczone wyjątki z prasy obozu 
"sanacji moralnej I oczywiście nie wy- 
czerpują ani dziesiątej części cilłgłych, 
codziennych napaści na Kościół i osz- 
czerstw rzucanych pod adresem du- 
chowieństwa katolickiego. 
Stanowisko "Głosu Prawdy", ..Epo- 
ki" i szeregu pokrewnych organów, 
stwierd'za ponad wszelką wątpliwość, 
że sprawy Huszny nie można traktQ- 
wać w oderwaniu
 Jest to epizod 
fragment, a zarazem wstęp do szeroko 
zakrojonych planów walki z Kościo- 
łem katolickim, planów. zmierzających 
do odchrześcjanienia Polski!! 
Trudno przypuścić. aby przywódcy 
..sanacji moralnej" nie zdawali sobie 
sprawy z moralnej i ideowej nicości 
twórców i leaderów poszczególnych sekt. 
w obronie których kruszą codziennie 
kopje. A jednak "Głos Prawdy" nie za- 
wahał się nazwać sektę Hodura !.ostoją 
polskos
i naszego wychodźtwa",
		

/skrudlik_kult0068_0001.djvu

			¥"
 


68 


... 


Tenże sam ..Głos Prawdy''. który 
niedawno rozdzierał szaty nad Polską. 
z tego powodu, że przez szereg tygodni 
zajmowała się. mówiąc jego stylem ,.nad- 
wyrężoną skórą" posła Zdziechowskie- 
go, ten sam ..Głos Prawdy':' który spra- 
wę generała Malczewskiego zamknął 
okrzykiem: . dość już gadania na temat 
półidjoty". podjął niebywały alarm z po. 
wodu niezbyt gościnnego przyjęcia, Ho- 
dura przez publiczność warszawską. 
T ego rodzaju podwójna buchalter- 
ja moralna organów "sanacji moralnej" 
posiada swe uzasadnienie w naczelnem 
wskazaniu masonerji: 
"Z zainteresowaniem i ze szczerą 
sympatją witamy ruchy umysłowe. które 
choć niewolniczomyślne w swem założe- 
niu stanowią w stoc;unku do starych 
wierzeń postęp (?I). które wyłamują 
choćby jeden szczebel w nienaruszal- 
ności dogmatów - jedyno-zbawiającego, 
powszechnego Kościoła. 
Sympatyzujemy więc ze wszelką 
herezją, z" sektami i inowiercami, bo 
one wszystkie 
ą jakby etapami do 
ostatecznej decentralizacji religji. a 
stąd do ostatecznego wyzwolenia czło- 
wieka z więzów dogmatyzmu". 
Nie o Husznę, czy o skórę Hodu- 
ra chodzi przeto naszym "sanatorom".;. 
Obóz "sanacji moralnej"-jest wy- 
razicielem i propagatorem ideologji ma- 
sonerji i ustosunkowanie się tego obozu 
do sprawy Huszny jest konsekwencją 
przynaleino'ci do woloomularstwft.
		

/skrudlik_kult0069_0001.djvu

			- 69 


VV poczynaniach ludzi i ugrupo- 
wań, którzy dzisiaj wysunęli się na czo- 
ło życia publicznego Polsk i piętno ma- 
sońskie wYtłtepuJe wyraziśc'e.. bez 
wszelkich osłonek. 
W czasie zjazdu lóż "Wielkiego 
Wschodu", który odbył s'e w Genewie 
w 1922 r.. ustalono następujący program 
prac, obowiązujący dla wszystkich lóż: 
l) P opieranie ruchu sekciarskiego, 
2) udzielanie pomocy i poparcia 
organizacjom teozoficzno - ezo
erycznym 
i wolnomyślicielskim. 
3) zwalczanie szkoły religijnej. 
. 4) dążenie do rozdziału Kościoła 
od państwa. 
5) uprawianie propagandy na rzecz 
wprowadzenia rozwodów i 8lubów cy- 
wilnych. 
Nad realizacją tego programu w 
Polsce pracują przywódcy i leaderzy 
sekt. stowarzyszenia wolnomyślicielskie 
i teozoficzne. społeczne i polityczne or- 
ganizacje inteligencji radykalnej. a wreez- 
cie ujawniona placówka masonerii w Pol- 
sce-ftLiga obrony praw człowieka i oby- 
watela.... Wiernie służy tym haełom pra- 
sa obozu "sanacji moralnej", zwłaezcza 
"Głos Prawdy", w którego redakcji do 
pracy nad burzeniem podetaw katolicyz- 
mu w Pols ce zasiedli zgodnie prz
deta- 
wiciele "umiarkowanej" Wielkiej Lo- 
ży. skrajnie radykalne2"O "Wielkiego 
Wschodu" - i żydowskiej organizacji 
masońskiej "Bnai-Brith".
		

/skrudlik_kult0070_0001.djvu

			---.-
 


" ,
. 



 


70 


Obecność członków lóż w' obozie 
"sanacji moralnej" i zadowolenie maso- 
nerji z posunięć tegoż obozu. stwierdził 
kongr
s wolnomularski. który obradował 
pod koniec lipca 1926 r. w Bukareszcie. 
..Na kongresie tym wyróżniono spe- 
cjalnie delegatów polskich, oraz stwier- 
dzono. że wolnomularstwo odgrywa dziś 
wybitną rolę w Polsce 
Szereg wybitnych polityków, nale- 
żących od lóż masońskich w Polsce 
zostało posuniętych w szczeblach hie- 
rarchji masońskiej. Szczególną pochwa- 
łę, otrzymał redaktor "Głosu Prawdy", 
p. Wojciech Stpiczyński". (CEPS.) 
Badacze kwestji żydowskiej i hi- 
storji masonerji jednozgodnie zaznaczają. 
że głównym punktem, przeciw któremu 
skierowane są jawne i podziemne ataki 
konspiracji żydowsko-masońskiej, - jest 
Kościół katolicki. Ostatecznym celem 
żydów jest panowanie nad światem. ale 
droga do tego wiedzie poprzez ruiny 
Rzymu. 
Jerzy Batault - znakomity autor 
"Kwestji żydowskiej". pisarz. stojący 
poza Kościołem katolickim, na ten wła- 
śnie moment kładzie nacisk szczególny: 
Bo co to jest Rzym
 
J(ościół nietylko otworzył zamknię- 
te wrota niebios,-Kościół urabiał dusze. 
charaktery ludzkie. Kościół nauczał ludzi 
świętej bezwzględności, świętej 
ietoJ
- 
racji w stosunku do fałszu.
		

/skrudlik_kult0071_0001.djvu

			71 


Kościół jest tolerancyjny wobec in- 
nych wyznań. to znaczy-nikogo siłą do 
siebie nie skłania. ale jest bezwzględny, 
nietolerancyjny w nauczaniu. 
Wszystko, co od Kościoła odpadło. 
co poszło drogami herezji, wprowadziło 
w naukę. w wykład religji -- wahania. 
możLwości zmian, poprawek. ustępstw, 
.. porozumienia" . 
Rzym jedynie trwa zawsze ten sam. 
. .. . 
zawsze w nauczaniu niezmienny. nleu- 
!ltępliwy. 
W tej szkole Kościoła kształtowały 
się dusze. urabiały się charaktery. przy- 
spasabiały się do całego życia. 
W tej szkole kształtowała się hi- 
storja narodów i państw. 
Ten czynnik niezłomności, wpojo- 
ny w duszę przez Kościół jest zasadni- 
czą przeszkodą w walce' żydów o pano- 
wanie nad światem. V-j świecie prote- 
stanckim, w świecie indywidualnej in- 
terpr
tacji Pisma św. i "ewolucj religij- 
nej"-żydzi czują się u siebie. dochodzą 
z łatwością do porozumienia ze stroną 
przeciwną. posuniętego w pewnych wy- 
padkach do wspólnego święcenia sobo- 
ty i uznawania Jezusa Chrystusa tylko 
za jednego z proroków Jehowy. 
Aby rozbić spoistość społeczeństw 
katolickich. przełamać hart dusz. nabyty 
w szkole Kościoła i zachwiać w ten spo- 
sób podstawami opoki Fiotrowej. maso- 
nerja sieje jad indyferentyzmu. fałszy- 
wej tolerancji' i popiera wszelkie organi- 


" 


'.
		

/skrudlik_kult0072_0001.djvu

			72 




' 


zacj. sekciarskie, występujlłce przeciw 
Koaciołowi. 
Starą tę receptę lóż 
stosowała prasa obozu 
ralnej". 
Bardzo interesujące 
ce zestawienie faktów 
Adolf Nowaczyński w 
szawskiej Porannej:" 


przyjęła I za- 
"sanacji mo- 


i wiele mówią- 
przeprowadził 
"Gazecie W ar- 


Mało kto zastanowił się u nas nad chrono- 
lo
lczną omal zbiefnością dwóch sanacjI rewolu- 
cyjnych, w Polsce i w... Meksyku. Jedna przyszła 
po drugiej w kilka miesięcy, ale przygotowywane 
były ideowo już w kwietniu, 
Z bardzo ciekawych korespondencji z Meksy- 
k. w .....Berliner Tagblacie" (dynastja Mosse) do- 
wiadujemy się. że już w kwietniu wrzała tam ol- 
brzymia prasowa walka o kulturkampf przeciw Ko- 
ściołowi katolickiemu i duchowieństwu zwrócona. 
Równocześnie. kiedy u nas p. Tadeusz Ho- 
łówko w miesięczniku ..Droga" po kolei wydawał 
do narodu dwa orędzia "Ostatnia okupacja" i "Za- 
gubiona Złota Hramota", gdzie domagał się wol- 
ności religijnych i narodowego Kościoła t. zn. zer- 
wania z Rzymem i z katolicy:tmem, równocześnie 
na drugiej półkuli w rozmaitych tamtejszych przez ży- 
dów subwencjonowanych pismach rozpoczynał się. 
atak na duehowieństwo, zakony i religję katolicką. 
Na czele gabinetu stanął w Meksyku żyd 
Aaron Saenz. 
Pierwsze awantury z klerem. rozpoczęły się 
w maju. Wtedy to w dyspucie politycznej jeden 
z wolnomyślnych generałew don Ameya zabił ka. 
tolickiego kupca, broniącego praw Kościoła. Wrze- 
nie i podniecenie umysłów wzrastało. '1 sierpnia 
wyszły pierwsze ukazy o konfiskacie dóbr zakon- 
nych, podpisane przez dyktatora Don Plutarqua 
Eljasza CalIes. syna żydówki i metysa. Rozpoczęły 
si. 2ami..zki i zniewaai obywateli, "wierzłłcych 
W Boea i ojczyzn.... Odrazu zacz,to konfiskować 
majątki zakonów, katolicy zaczęli się bronić. a Pa- 


" ., .
		

/skrudlik_kult0073_0001.djvu

			73 


pież zaprotestował. Wt.dy zaar.utowaBO le.ata 
Papieskiego mgr Carnanę i polecono mu wyjechać. 
poczem zamknięto wszystkie kościoły. Przy zamy- 
kaniu niektórych doszło do bitw i potyczek mię- 
dzy katolikami a ..demokracją wojskową", broniącą 
nowej narzuconej półbolszewickiej ..konstytucji". 
W tej kilkctygodniowej wojnie domowej wymor- 
dowano przeszło 200 ludl.i, mo
 innych poraniono. 
Wobec zamętu i oburzenia całej ludności. st("rrory- 
zowanej przez sołdateskę półżyda Callesa i żyda 
Saenza zdecydowano się odkryć ..spisek". Wtedy 
znów "odkryto" sztuczny spisek na iycie don Plu- 
tarqua Eliasza CalIel!a i rozpoczęły się w "Lidze 
obrony wolności religijnej" masowe arel!ztowania 
sprzysiężonych. na których czele stała donna 00- 
lores Lemis. Kipdy część wojska stanęła po stronie 
ludności katolickiej. rozpoczęły się masowe rugi 
generałów katolickich i "reakcyjnych". 
Wywołało to reakcję w całej prasie katolic- 
kiej i wogóle uczciwej na świecie; natomiast cała 
pral!a żydowska, wszystkie Weltblatty bl'rlinskie, 
londyńskie, nowojorskie stanęły w obronie dykta- 
tora Callesa, nie wymieniając przy tern Digdy i ni- 
gdzie nazwiska premjera tego rządu żyda Aarona 
Saenza. Kiedy zaś w Stanach Zjednoczonych w o- 
bozie katolickim i j
go prasie zaczęli wywierać 
presje na rząd "Rycerze Kolumba" w kierunku in- 
terwencji na rzecz prześladowanych po bolszewic- 
ku katolików, wYl!tąpiła przeciw temu cała prasa 
iydowska i progermańska, prasa trul!tów Bemstejna 
j Hearsta, a w tym samym "New York Heraldzie". 
wydrukowano wywiad z posłem do parlamentu 
meksykańskiego. żydem Cerizolą. entuzjal!tyczny dla 
prezydenta don Plutarqua Elial!za CaJlesa za jf"go 
postępową. wolnomyślną. kulturalną. hu:tDanitarną 
działalnośćl 
Słowem: ..tout comme chez. nous..... Te same 
objąwy. metody i te same reZonaDl!e i echa... 
Jest tedy jakaś tajemna ręka któ"a dyry- 
guje tern,' wszystklem co się dzieje na obu pół- 
kulach. czy jej ni
rna? Czy loże masońskIe są 
poprostu tylko ambasadami czy kadrami An(lny- 
mowego Mocarstwa wszechśwlato' eJ!o c
y nie 
są? Czy tak zwane ,.wielkie Indywidualności"
		

/skrudlik_kult0074_0001.djvu

			- 74 


"" 


wielkie tuzy judeo-demokracji nie b}wają tylko 
pionkami historycznymi, posuwanymi na sza- 
chownicy planetarnej?" 
W czasie niewoli-jedność religijną 
narodu rozbijały siły obce. najeźdcze - 
'"- dzisiaj wewnętrzną spoistość Polski usi- 
łuje zniweczyć zakonspirowana. również 
obca, mafja masońska. ' 
W obozie Ił rewolucji moralnej". 
u jego szczytów. grupują się żywioły 
skrajnie ateistyczne,-jest przeto rzeczą 
jasną. że ich z-ainteresowanie dla wszel- 
kich religijnych. czy też pseudoreligij- 
nych ruchów posiada charakter wyłącz- 
nie negatywny i antykościelny! 
Istotę niebezpieczeństwa zagrażają- 
cego katolicyzmowi w Polsce ujęli Księ- 
ża Biskupi w swej odezwie. wydanej 
w pierwszych dniach grudnia 1926 r: 
"Prasa antykatolicka tak wzrosła, 
że w samej stolicy powstają aż dwa no- 
we dzienniki ze zde-ydowanie wrogą 
Kościołowi tendencją. gioryfikując np. 
rząd meksykański. albo uderzając na 
wpływ Kościoła w publicznem wycho' 
waniu. albo plugawiąc naj świętsze rze- 
czy ohydne mi utworami. \V szystkie te 
dzienniki uchodzą za takie. które są po- 
pierane przez sfery oficjalne". 
..Zmysł pub1iczny moralny jest 
obrażony bezkarnością wobec przedsta- 
wień publicznych, które urągają wszel- 
kiej przyzwoitości, a cynizmem rozwią: 
złym zatruwają dusze młodego poko- 
lenia" . 
..$ekciarswo doznaje opieki ze stro-
		

/skrudlik_kult0075_0001.djvu

			75 .-r 


fiy pewnych czynników ze szkodą dla 
katolicyzmu i depce istniejące prawa. 
a nieraz bezkarnie chwyta się publicz- 
nego gwałtu". 
"Mimo konkordatu nieuregulowane 
dotąd stosunki pomiędzy Kościołem 
a władzami. odbijają się na wewnętrz- 
nym ustroju fatalnie". 
.,Przy tern wszystkiem przygotowu 
je się ustawa małżeńska, która KOścio- 
lowi i społeczeństwu daje powód do 
najpoważnif"jszych obaw o przyszłość 
chrześcijańskiej rodziny w Polsce". 
Biskupi polscy. kładąc w swej o- 
dezwie nacisk na conajmniej dwuznacz- 
ny stosunek czynników oficjalnych do 
katolicyzmu. posiadali aż nadto wiele 
danych ku temu. 
Pomysły i projekty tego rodzaju. 
jak odseparowanie spraw wyznaniowych 
. od mj.nisterstwa oświaty i podporządko- 
wanie duchowieństwa władzom admini- 
stracyjnym. następnie - mianowanie p. 
Antoniego Sujkowskiego ministrem o- 
światy. przeprowadzenie szeregu zmian 
personalnych w temźe ministerstwie. tole- 
rowanie antykatolickich wystąpień Pata *) 


*) Tak np. w komunikacie z dn. 12 sierpnia 
1926 r. podał Pat całą litanję ..barbarzyńskich na- 
duzyć". których rzekomo dopuszczali !Się katolicy 
nad funkcjonarjuszami rządowymi w Mek!Syku. W 
dopisku zaź zaznaczył "skromnie", ze "departa- 
ment stanu spraw wewnętrznych w Meksyku poda- 
je do wiadomości, iż nie otrzymał iadnych wiado- 
mości o powyższych zajściach". W antykatolickiej 
gorliwo.ci Pe.t przeźcivnął w tym wypadku nawet 
moksykańskich CalIesów.
		

/skrudlik_kult0076_0001.djvu

			- ,76 


urzędowej agencji telegraficznej i ciągłe 
konfiskowanie prasy katolickiei.- świad- 
czą wymownie o tern, że ..obóz rewolu- 
cji majowej" pragnie wykorzystać wszyst- 
kie swe środki i siły do walki 'z katoli- 
cyzmem. 
Na uwagę szczególną zasługiwał 
fakt nominacji bojowego antykatoIika. 
p. Antoniego Sujkowskiego na ministra 
oświaty i wyznań religijnych. 
P. Sujkowski jest autorem książki. 
wydanej w r. 1926 p. t. "Polska Niepo- 
dległa .. . Każdy ruch antykościelny w 
książce tej otoczony jest aureolą wiel- 
kości, przykładu. który należy nam na- 
śladować. 
A więc antykatolickie fermenty w 
Polsce XVI w.. p. Sujkowski nazywa 
skarbami, ..do których niewątpliwie PoI- 
ska powróci" i zrealizuje "wielki testa. 
ment wielkiego stulecia". 
, "W Polsce nie;odległej dążności. 
mające na celu udoskonalenie i uszla- 
chetnienie człowieka - pisze b. mini, 
ster - od pierwszych chwil niepodległo- 
ści Polski zaczęły budzić się na nowO 
do życia u. 
Do organizacyj. przodujących w 
tym "odrodzeniowym" ruchu zalicza p. 
Sujkowski "Stowarzyszenie W olnomy- 
.Iicieli Polskich" oraz "Polskie towa- 
rzystwo teozoficzne" - dwie wybitne 
jaczejki masońskie, utworzone do wal- 
ki 7. K08cioł.m i tradycj, narodową!
		

/skrudlik_kult0077_0001.djvu

			-' /7 


Inne, niemmej wyraźne organizacje 
masońskie, jak ..Znak" i .. Towarzystwo 
Krzyźa Promienistego". - są zdaniem p. 
',b. ministra - również dziedzicami trady- 
cyj złotego wieku, pracującymi nad o. uszla- 
chetnieniem i udoskonaleniem czło- 
wieka". 


"Stowarzyszenie wolnomyślicieli pol- 
skich" . złożone w ogromnym procencie 
z żydów. jak to wykazał 7jazd tej or- 
ganizacji z lutego 1921 r., jest bezpo- 
średnio uzależnione od Moskwy i sta- 
nowi dzisiaj legalną placówkę rewo' 
lucyjnej propagandy bolszewickiej na 
Polskę! 
Jest to fakt. który potwierdzają 
w całej rozciągłości uchwały zjazdu. 
jak niemniej każdy numer organu to' 
warzystwa "Myśli Wolnej". (obecnie 
t! Myśl"). 


(.,Polska to utopijny stwór roman- 
tyczno-szlachecko - drobnomieszczański". 
"Religje. to przesąd. od którego należy 
wszelkiemi sposobami uwalniać proletar- 
jat. bo on jest ciężką zawadą na dro- 
dze do wyzwolenia się z niewoli kapi- 
, talistycznej"). 
"Polskie towarzystwo teozoficzne" 
jest placówką anłychrześcijańskiej i an- 
tynarodowej propagandy, uzależnionej, 
jaki bezpośrednio z niem związany 
.,Zakon Jutrzenki" (zakon irwiazdy na 
W.chodzi
) od masonerji. 


-...
		

/skrudlik_kult0078_0001.djvu

			78 
 


..Członkowie zakonu - głoszą ..przy" 
kazania" tych organizacyj --' jeżeli rze. 
czywiście współdziałać chcą w tworze- 
niu nowego porządku rzeczy. to muszą 
wyzbyć się nawet patrjotyzmu, gdyż 
więzi on ducha ludzkiego". 
"Patrjotyzm jest stadjum przej- 
ściowem w ludzkości, j
st to pozosta- 
łość po cywilizacjach barbarzyńskie h" . 
Tak się przedstawia w naj ogólniej- 
szym zarysie, program organizacyj. które 
b_ minister oświaty uważa za przodują- 
ce w "ruchu odrodzeniowym"H! 
P. Sujkowski nie jest dziś JUZ 
wprawdzie ministrem oświaty. ale o ustą- 
pieniu jego zadecydowała wola Sejmu. 
nie zaś rządu. 
P. Sujkowski ustąpił. - ale na sta- 
nowisku szefa departamentu wyznań po. 
został osobnik przez niego powołany. 
p. Okulicz. - 
"Mógłby ktoś zarzucić, że p. Oku- 
licz nie jebt fachowcem; przeciwnie, jest 
nim w tej dziedzinie, którą mu powie- 
rzono. Był aż po ostatnie czasy redak- 
torem "K urjera Wileńskiego". pisma, 
które w artykule wstępnym. poświęco- 
nym Zjazdowi katolickiemu, wystąpiło 
otwarcie w obronie rozwodów i ślubów 
cywilnych i ubolewało nad "duchem 
średniowiecza", - wiemy co to znaczy, 
jest to fach wielu ludzi, widocznie tak- 
że i nowego dyrektora . departamentu
		

/skrudlik_kult0079_0001.djvu

			. 


79 


wyznań". (Gazeta Warsz. Por. nr 243 
z 1926 r.) *) 
Przytoczone fakty mówią już bar- 
dzo wiele. oświetlają należycie tenden- 
cje czynników oficjalnych. a głosy prasy 
finansowanej przez rząd, wskazują. że 
jest to dopiero wstęp do szeroko zakre- 
ślonej dalszej akcji. 
Fakt, że prasa ta - jako główny 
swój cel, jako naczelne zadanie posta- 
nowiła sobie atakowanie Kościoła, mu- 
siał wy wołać w obozie katolickim nie- 


*) Zwrócić tutaj należy uwagę na podręczni- 
ki szkolne, polecane przez Ministerstwo Oświaty, 
np. na ..Zarys metodyki geografji" Nałkowskiego, 
gdzie na str. 14 czytamy: 
"Należy skwapliwie korzystać ze sposobności 
w razie, gdy przyczynowość, związek zjawisk bije 
wprost w oczy, i tą oczywil5tą naturalnością przy- 
czyn - wypierać z umysłów dziecięcych tkwiące w 
nich dziedzicznie lub przeszczepione z ciemnego 
domowego o toczenia pojęcia przyczl n nadnatural- 
nych, wyjaśnienia animistyczne- wszczepiać zarod- 
ki myślenia naukowego CI. 
"Porównywanie obcych krajów i ludów o in- 
nych obyczajach, religji. kulturze.,. ukazuj
 nam 
wiele naszych poglądów, zwyczajów i wierzeń u lu,. 
dów pierwotnych w formach daleko oatrzejszych. 
niezłagodzonych długim rozwojem i w ten sposob 
doprowadza je w naszym umyśle ad absurdum; 
uczy, że wiele tych zwyczajow, poglądów i wierzeń 
uważanych u nas za "święte" i używanych przez 
klasy uprzywilejowane za środki panowania i wy- 
zysku. jest przeżytkiem. objawem szczątkow)m, 
skazanym na wymarcie i zasługującym na jak naj- 
prędsze zniweczenie. Nie dziw też, że geograf ja 
w.ród swych wybitnych przedstawicieli liczy wielu 
gorących miłośników postępu, wrogów klerykalizmu, 
nieustra8zonych bojowników wolności",.. (str. 20). 


'II
		

/skrudlik_kult0080_0001.djvu

			80 


1 
l 


.. 


ufność w sto8unk u do czy nników prasę 
tę subwencjonujących. 
Na antykatolicki charakter wystą- 
pień "Głosu Prawdy" i "Epoki" 'zwrócił 
uwagę czytelników Gazety Warszawskiej 
Porannej-Adolf Nowaczyński w nastę- 
pujących słowach: 


..w tem samem (w ..Epoce
) pisemku w dzień 
Wszystkich Świętych zamieszczono prowokującą w 
najwyższym stopniu bluźnierczo-erotomańską no- 
welkę p. t. "Cud". W tymże samym "urzędowym" 
organie we wstępnym uroczystym artykule reklamo- 
wano 6-ty kongres "wychowania moralnego". zwo- 
łany.slo Rzymu pod patronatem Teozofów. na któ- 
rym jako delegat polski figurował prof Myślicki 
(HaIpern). 
Skąd to pismo w państwie 80 proc. katoli. 
ków liczącem tendencyjnie i systematycznie prote- 
guje teozofję. sekciarstwo. Hoduractwo. w dni świąt 
katolickich drukuje bluźnierczą nowelę. to należało- 
by wyjaśnić. Okoliczność. że skład redakcji urzędo- 
wej "Epoki" składa się wyłącznie tylko z semitów. 
jeszczeby tej tendencji stale antykatolickiej nie tlo- 
maczyła i nie usprawiedliwiała. Widocznie tedy 
jut taka instrukcja z góry. I to jest niedobre. Bo 
kiedy p K. Czapiński w "Robotniku" rwie szaty 
z powodu ..inkwizycji" w Polsce. to jest na miej- 
scu ostatecznie bowiem part ja nawet do Meksyku 
wysłała jednego ze swych asów. ażeby wedle "Na- 
przodu" zapoznał się tam z .,akcją. jaką prowadzi 
kler przeciw rządowi Callesa" i tam wystudjował 
"odpowiednie paraliżowanie akcji kleru w krajach 
europejskich-. P. P. S. jest tedy w porządku. Wra- 
cający z Meksyku camerados Żuławski będzie się 
zajmował odtąd umeksykanizowaniem akcji parali- 
żującej pracę duchowieństwa katolickiego w Pol- 
sce... Również na swojem miejscu jest radykalno- 
masoński "Kurjer Poranny". reklamujący przedsię- 
biorstwa pana Hodura. 
Ale czem usprawIedliwić i jak sobie wytło- 
maczyć tak bezceremonjalne protegowanie odśrod- 
kowych i odszezepiei1ezyeh agitacji w eJ'sanie urz,-
		

/skrudlik_kult0081_0001.djvu

			81 


tlowym? Przecież nawet "Kurjer Poranny" pisze, 
że to sekciarstwo jest ..śmiesznie małe i słabe. 
ciemne i brudne", I to ciemne i brudne sekciarstwo 
ma popierać i bronić właśnie organ dzisiejszego 
rządu? Jakież to fatalne wrażenie musi robić na 
Pomorzu. na Górnym Śląsku. jak fatalne w Polonji 
amerykańskiej. gdy tam przychodzi nowy numer 
organu rządu p. Barda z ciepłymi notatkami Ci Ho- 
durze i Hodurakach. skoro się zważy. że w Stanach 
na czteromiljonową Polonję ledwie sto tysięcy so- 
cjalistów i wyzwoleńców należy do tej sekty? Prze- 
cież już i tak dość mamy poważnych wyznań ob- 
cych w Państwie. 
Dodajmy jeszcze rozmaitych: babtystów. sztun- 
dystów. "badaczy Pisma Św." i t. p.. dodajmy pra. 
wosławie... to czyż jest sens aby urzędowy organ 
forytował jeszcze jedną konkurencyjna sektę ame- 
rykańskiego Hodura
 Stanowczo nie wypada. Disci- 
te moniti'" 


Rzecz prosta.. że pomiędzy głosami 
wymienionej prasy, jej domaganiami się 
i życzeniami - a poczynaniami czynni- 
ków oficjalnych istnieje pewien dystans. 
Istotę tej fikcyjnej w gruncie" rze- 
czy rozbieżności, właściwe jej oblicze.- 
znakomicie ujął ks. dr. Mystkowski w 
artykule ..Zdradzają się", drukowanym 
w "Polaku-Katoliku". 


"Żywioły radykalne i bezwyznaniowe, z ma- 
sonerj. na czele. posiadając obecnie przemoine 
wpływy w sferach rządowych. rozpoczęły grę w 
otwarte karty" Bardziej umiarkowane i trzeźwe 
czynniki obozu radykalnego. usiłują powstrzymywać 
i mitygować zbyt .szczere" i "pł--zedwczesne" wy- 
stępy i wynurzenia publiczne swych gorętszych 
i "niedoBwiadczonych,k bojowców. Chodzi tu o 'czas 
i taktykę prowadzenia walki. Gdy rozpoczniemy 
walkę z Kościołem zawcześnie. bez należytego przy- 
gotowania, rozumują starsi. to moiemy ją przegrać. 
a co 80l'lza rozbudzimy. uśpiony. dotychczas -łana- 
.,
		

/skrudlik_kult0082_0001.djvu

			82 


tyzm reliaijny szerokich war8tw ludności kato- 
lickiej. 
Należy działać roztropnie, powoli, planowo- 
... dowodzą wytrawni i doświadczeni bojowcy-rady- 
kalL. Należy pozyskać tłumy. Trzeba pokryć cały 
kraj siecią organizacyj zawodowych, kulturalno- 
otiwiatowych, spor10wyc:h, które przygotowują nlłm 
uświadomione i karne kadry bojowników. Przede- 
w8zystkiem trzeba wciągnąć w swe szeregi mło- 
dzież, zwłaszcza robotniczą i wiejską dorastającą. 
Sport, zabawa, ćwiczenia wojskowe, mają być 
płaszczykiem i parawanem ella nal!lzej właściwej 
roboty. Kierownicze stanowiska w tej akcj;, zwłasz- 
cza na wsi, ma zająć przedew8zystkiem nauczyciel- 
stwo szkół powszecznych. Pamiętajmy o tern, że 
nauczyciel radykał, wolnomyśliciel i bezwyznano- 
wiec odchrześcijanił Francję. U nas tę rolę ma 
spełnić Związek zawodowy nauczycielstwa. 
Ponadto wszystkie związki i organizacje ra- 
dykalne, zgodnie z instrukcjami i wskazaniami ze 
sfer kierowniczych, winny urządzać wiece i zjazdy, 
na których mają się domagać od rządu ul!lunięcia 
wykładów religji i prdektów ze szkół państwowych, 
ślubów cywilnych i rozdziału Kościoła od państwa. 
W ten sposób przygotuje się grunt i poddawę 
"prawną" czynnikom miarodajnym do wydania od- 
powiednich zarządzeń i stworzenia faktów doko- 
nanych. 
Wreszcie-konkludują mentorzy i przywódcy 
radykalizmu - by rozbić jedność i karność w obo- 
zie katolickim, należy popierać' ruch sekciarski 
i apostszję Ale wszystko trzeba robić bez hałasu 
i pośpiechu. 
Niestety, młódź postępowa i radykalna psu- 
je robotę starszyźnie Dufna w swe siły i w myśl 
maksymy "czas to pieniądz", śpieezy się. gorączku- 
je i nagli. 
Na łamach pl!lasy ..nie prywatnej", jak "Epo- 
k..... .Głos Prawdy". z odkrytą przyłbicą występuje 
do walki z Kościołem, religją i moralności, chrze- 
ticijańską, młody przywódca Związku zawodowego 
nauczycieli w ,,_iarczystym 	
			

/skrudlik_kult0083_0001.djvu

			,..., 


83 


z episkopatem i klerem zwła.zcza w Pozn.itskiettl 
i na Górnym Śląsku, gdzie rzekomo szkoła i na- 
uczyciel,two jęczą pod "okupacj." klerykalizmu. 
W ostatnich zaś kilku numerach "Epoki. 
znajdujemy trzy sążniste "Listy z Mek,yku", w kló-. 
rych Butor dowodzi, że walka z religją i Kościołem 
jest koniecznością "biologiczną", że Kościół, mają- 
cy "wiele grzechów za sobą", musi być zwalczany 
przez organizującą się państwowość meksy kańsk., 
gdyż "olbrzymia abundancja sutann i habitów wy- 
wołała zupełn. nędzę w kraju". Wreszcie oba te 
rządowe organy, wraz z "Robotnikiem" dopomina- 
ją się coraz natarczywiej wprowadzenia ślubów 
cywilnych i rozwodów, oraz legalizacji nowotwo- 
rów sekciarskich, 
Zdradzają przytem niedyskretne, intymne 
życzenia i zamiary osób wpływowych w rządzie, 
pisząc, że "życzeniem nasze m (Ministerstwa Wy- 
znań Relig. i Ośw. P.) i polskiej p"ństwowości, 
jest. abyście (sekciarze polsk.o-prawosławni), utwo- 
rzyli jaknajwięcej parafji". Już trzy tygodnie upły- 
wa od ogłoszenia tych rewelacyj, a zak.łopotane 
ministerstwo nie może zdobyć się na zaprzeczenie. 
Winić za to należy niedyskretną i nieoględną 
młódź radykalną <, . ' 
Sprawa jest jasna: 
Weszliśmy w okres wzmożonych 
wpływów masonerji nad narodem, która 
wierna swemu programowi. zainicjono- 
wała na samym wstępie walkę z katoli. 
cyzmem w Polsce, podjęła próby rozbi- 
jania jedności religijnej narodu i podwa- 
żania fundamentów Kościoła i tradycjitl 
Tendencje czynników kierujących 
odzwierciadlają się jaskrawo \\,. poczyna- 
niach organizacyj podwładnych. Uprzy- 
tomnijmy sobie parę faktów. Np. sprawę 
konfiskaty "Kalendarza Misyjnego" księ- 
ży Pallottynów w Wadowicach za po. 
mieszczenie artykułu o masonerji Policja
		

/skrudlik_kult0084_0001.djvu

			" 


84 - 


kalendarz skonfiskowała, sąd rozporztt- 
'dzenie to uchylił, ale p. wojewoda po- 
morski, Mlodzianowski, zabronił rozpo- 
. wszechniania u siebie nietylko kalenda- 
. rza. ale wogóle wszelkich wydawnictw 
00. Pallottynów. nawet... obrazków. 
W Łodzi, jak doniosła prasa. poli- 
. cja usunęła siłą z sali tych katolików, 
którzy zareagowali na niebywałe pod 
względem treści i formy prelekcje ,.pio- 
niera" bolszewickiego ateizmu w Polsce. 
p. Tadeus:la Wieniawy-Dlugoszewskiego. 
Starosta w Krośnie. na skutek na- - 
cisku'hodurowców, wydaje deł.ret, sprzecz- 
ny z wszelkiem pojęciem prawa wła-' 
snoś-=i, na mocy którego księżą katoliccy 
mają obowiązek dopuszczać hodurowców 
,do odbywania pogrzeby na cmentarzach 
katolickich, z wszelkiemi ceremonjami. 
przy współudziale ich duchownych, pod 
karą 14 dni aresztu. Nie dość na tern. 
tenże sam dygnitarz oświadczył publicz- 
nie, że hodurowcom przysługuje nawet 
prawo wejścia do kościołal 
Oddziały "Strzelca", a więc przy- 
sposobienia wojskowego biorą oficjalny 

 udział w nabożeństwie marjawickiem 
(w Łodzi), a w Latowicach osłaniają ba- 
gnetami wędrowną budę teatralną mar- 
jawitów przed fikcyjnem niebezpieczeń- 
stwem i defilują, następnie przed Ko. 
walskim głową tej sekty. - 
"Największym produktem ubocz- 
nym okresu pomajowego. wydaje się 
dotychczas wzroatkomunizmu" - oświad- 
czył niedawno w wywiadzie prasowym
		

/skrudlik_kult0085_0001.djvu

			85 
 


p. Stanisław Thugutt. Istnieje jes
cze 
produkt drugL wyrazisty, rzucając} się 
w oczy, a streszczający się w haśle ..los 
von Roml" Precz z Rzymem! 
W alka prasy obozu majowego prze- 
ciw Kościołowi nie ustaje ani na chwilę, 
przeciwnie, potęguje się. Sekciarstwo 
przestało już być tem tłem, na którem 
prasa rewolucji majowej roztaczała obra- 
zy .,ucisku religijnego" "nietolerancji 
Kościoła" i t. d. 
Dzisiaj atakuje SIę JUZ Kościół 
wręcz i to w sposób tak co do treści 
jak i formy, niczem nie róźniący się od 
wystąpień "Myśli Wolnej", naśladującej 
bolszewickiego l. Bezbożnika". Wałkować 
sprawę sekciarstwa w Polsce i jego rze- 
komych krzywd na dłuższą metę, było 
oczywiście rzeczą wręcz niemożliwą, 
skutkiem braku jakichkolwiek realnych 
podstaw. Zaatakowano Kościół z innej 
strony, w sposób równie pusty, jak czel- 
ny: Uchwycono się zjazdu księży bisku- 
pów polskich w Warszawie w grudniu 
1926. któremu prasa ..sanacyjna'" na 
gwałt starała się wmówić antypaństwo . 
we tendencje. 


. "Czcigodni furt janie Kościoła - pisał ..Głos 
Prawdy" z dnia 4.11 1926 r. - cóżeście zeń uczy- 
nili) Pozostawiliście go na łask, wzburzonych. fal 
rozigranych namiętności. Wpuściliście doń dem
 
gogję polityczną i wydzierżawiliście jej kazalnicę. 
I sami poszliście rozbudzać namiętności. burzyć 
spokój, stanęliście z żagwią w ręku na okopach 
politycznych walk. operuj,cy broni
 najniebez- 
pieczniejszą dla Kościoła. nienawiścią.;. - Czy godzi 
ai, mQwić 'g pr.worz,ctneści ludziom edpowiedzial-
		

/skrudlik_kult0086_0001.djvu

			it 


86 


nym :ta straszliwił ol'gj
 demagogji politycznej, t1oz- 
wijaną na kazalnicy przez różnych ksi
ży. aż do 
rzucania obelg pod adresem legalnej władzy pań- 
stoVowej?.. 
Medice cura te ipsum, lekarzu ulecz s.ię 
sam.. Wysocy kierownicy duchowieństwa uzdrów- 
cie chorą jego duszę i uzdrówcie siebie, Wznie:ście 
oczy ku niebu i stamtąd a nie ze Zwi"zku Lud.- 
Nar. czerpcie natchnienie dla swej pracy duszpa- 
sterskiej. Wygońcie politykę z Kościoła i sami 
zamknijcie si
 za jego muramI, pozostawisjąc poli- 
tykę ludziom 8wieckim". 
.Biskupom katolickim spać nie daje 8wiado- 
mość. że rola ich w życiu państwowem i społecz- 
nem, dzi
ki zreutą ich własnej zasłudze, jest coraz 
mniejsza. 


BoJf ich zanik, praworządności w państwie. 
Od kiedy? Od maja zapewne.. duchowień- 
stwo nasze, nie wyłączając nawet. jak si
 okazuje, 
k.. biskupów, stało ai
 wyraźną ekspozyturą reakcji 
endeckiej. Mnożą ai
 coraz bardziej gorszące wy- 
stąpienia polityczne kleru od szczytów aż do nizin 
hierarchicznej drabiny. Na naszem duchowieństwie 
ciąży odpowiedzialność za sianie nienawiści, za 
gloryłikacj
 zbrodni. Na białe komie cichych .ług 
Gbrystusowych pada czerwony cień :zamordowanej 
ofiary obł"kanego fanatyzmu i dzikiej nienawiśoi. 
Raz nareaz ie miejmy odwag
 apojrzeć prawdzie 
w oczy. Przecież CZ
8Ć dostojników rzymskich w 
Polsce to w każdym razie, jeśli nie m
żowie zau- 
fania rządów zaborczych. to ludzie. których na te 
stanowiska prowadziła uległość wobec władzy za- 
borczej l indeferentyzm narodowy. Patrzmy bez 
złudzeń, czem etawał si
 Kościół katolicki pod ro- 
ayjakiemi rządami w Kongresówce na przestrzeni 
kilkunastu lat przed wojną?-Jakich to ludzi powy- 
ayłano na najwyżaze dostojeństwa kościelne z Pe- 
tersburga? · 
Któi są ci bi.kupi, których dziś troaką przej- 
muje "wzrastający zanik praworZłłdności" i którzy, 
ni
prosze-ni chcą uzurpować sobie opiek
 moralną 
nad państwem - i nad społeczeństwem...
		

/skrudlik_kult0087_0001.djvu

			87 


Przytoczone słowa "Głosu Prawdy" 
opatrzyła" Warszawianka" następującym 
komentarzem: 


"Tym razem jest to rzeczywiście głos.. 
prawdy, odsłonionej wtem wyznnniu wiary prze- 
łomowej. Oto ludzie, w których dusznch, obok 
obłędu odmawiania Kościołowi prawa opieki du- 
chowej, mieści si
 bngno. wyrzucające naj Dikczem- 
niejsze obelgi przeciw Biskupom Polskim i Ducho. 
wień3twu. Tak wygląda obóz odnoszą<"y si
 w tern , 
samem piśmie z hasłem: My, Piłsudczycy". 


Charakter i ton ataków "Głosu 
Prawdy" wykluczają możliwość wszel- 
kiej dyskusji. 
Przypomnieć tu je
ynie należy sło- 
wa Jego Eminencji Księdza Kardynała 
Kakowskiego, wypowiedziane' w czasie 
Zjazdu Katolickiego w W 8rszawie: 
"My, Polacy, Katolicy - mówił 
Kardynał,-jesteśmy siłą duchową Pań- 
stwa. która w każdej chwiii. w czasie 
pokoju i na wypadek wojny oddaje się 
całkowicie i bez zastrzeżeń na usługi 
Najjaśnie;szej Rzeczypospolitej Polskiej, 
pełna ofiary i poświęcenia. stoi nieza- 
chwianie przy Prezydencie Rzeezypo
 
spolitej. Rządzie, od których wzamian 
ma prawo spodziewać się i domagać. 
aby oni byli oddani całkowicie dobru 
narodu i szanowali prawa, uczucia 
i przekonania religijne ludności kato- 
lickiej". 
Podobnie J. E. ks. Kardynał Augu- 
styn Hlond. Prymas Polski, w liście 
. do p. Prezesa Rady Ministrów oświad- 
czył, że: 


...
		

/skrudlik_kult0088_0001.djvu

			..:..-....... 


88 


;,Episkopat pragme harmonijnej 
współpracy z władzami państwowemi 
i zgodnie ze swoJem posłannictwem 
działać stale dla dobra Ojczyzny, nie 
wchodząc w politykę partyjną. którą 
prasa różnych kierunk6w niesłusznie 
Episkopatowi podsuwa. Pragnie atoli 
Episkopat; aby Rząd ze swej strony 
otacza' Kościół katolicki szczerą opieką 
i aby władze państwowe w zarządze- 
niach swoich unikały wszystkiego, coby 
katolików mogło niepokoić i nieprzy- 
chylnie dla Rządu usposobić II. "- 
Ciągłe, codzienne ataki na Kościół- 
to jedna strona sprawy. druga - to 
stała wymiana .łów porozu -r.ienia. po- 
czucia jedności pomiędzy obozem ..sa- 
nacji moralnej" a sekciarstwem. przy- 
bierająca ostatnio formy wprost hor- 
rendalne. 
Tak np. w numerze 42 .,Polskiego 
Kościoła Narodowego" (dawniej "Głos 
Ziemowida II) pisał Huszno: 


..Jesteśmy świadkami odrodzenia Kościoła 
Chrystusowego w Potskim Katolickim Kościele Na- 
rodowym. Kościół' ten staje przed oczyma duszy 
naszej, jako oblubienica przyozdobiona w szaty 
niewinności i czeka na swego Oblubieńca, którym 
jest Chrystus. Dziw'nym zbiegiem okoliczności czy 
zrządzeniem Op2trzności i ona ma swego Patrona 
i Opiekuna Jó:zefa. Pod rządami bowiem tego 
króla polskiego bez korony, zdobywa sobie prawo 
obywatelstwa VT Polsce. Lecz prócz patrona i opie- 
kuna politycznego, którym jest \Vódz Narodu Pol, 
skiego, Józef Piłsudski, ma nasz Kościół w sensie 
fiiepolitycznym, ale mistycznym swego patrona 
i opiekuna poczciwego staruszka z brodą a la św. 
Józefa. którym to Józefem PoJskiejSłuiebnicy Bo- 


..
		

/skrudlik_kult0089_0001.djvu

			89 


żej. Marji, Polskieao Kościoła jest Koaciół !'rawo- 
sławny. Ni. jest on' mężem, suwerenem. zwierzchni- 
kiem n8llzeao Kościoła. za iakieao ao uważaj" zło- 
śliwi i nieświadomi rzeczy ludzie. ale tylko patro- 
nem i opiekunem. 
Dnia 30 września Rz"d Józefa Piłsudskiego 
sporządził akt prawny tych Boskich zaślubin. T e
 
mu małżeństwu duchownemu składamy życzenia 
wszelkiej pomyślności i miljony dzieci duchowych. 
w duchu ewangelji i nauki Chrystusowej spłodzo- 
nych. Małżeństwu temu życzymy. aby stosunek 
św. Józefo do Najświętszej Panienki był dla nich 
wzorem i przykładem dalszego współiycia na 
mnogie lata". 


Podobnie wypowiedzieli się marja- 
wici. ta rzadka w dziejach herezji sekta 
rozpustników. 


"Bestja Apokaliptyczna. żądna pożarcia Ciała 
i Krwi Pańskiej na ziemi. za wyraźnem zrządze- 
niem Opatrzności została poczęstowana ogniem 
i siarką przez marszałka Piłsudskiego. jak niegdyś 
smok Bela w Babilonie przez proroka Daniela... 
Marszałek plunął w twarz przedstawicielom obsku- 
rantyzmu i nieprawości ogniem i siarką. i strącił 
ich z ich stolic na ziemię. Skutki ew tego przewrotu 
endecja upadła na duchu, i sądy. złożone z ludzi 
uczciwych. mogły bez obawy spełnić swą powin;.. 
ność bezstronniej. Dlatego proces Arcybiskupa 
Marjawitów. dzięki majowemu przewrotowi. zakoń. 
czył się względnie pomyślnie. Panowie sędżiowie 
sądu apelacyjnego mogli z większą bezstronnością 
rozpatrzeć sprawę i wydać sprawiedliwszy wyrok. 
Skazali oni wprawdzie Arcybiskupa Marjawitów 
na pół roku twierdzy, ale z zawieszeniem wyroku 
na trzy lata. Tym sposob"m oszczep Saulów. rzu- 
cony w Dawids. znowu chybił celu. Wypełniły się 
przytem po raz druai już, czy trzeci prorocze słowa 
Arcybiskupa. który w swym dziełku pod tytułem: 
"Główne podstawy marjawityzmu". zapowiedział. 
ż. "runi. kaid. Państwo i Rząd. chociAŻby to był 
nawet nasz Polski. jeśliby się o.mi.lił wystąpić 
wroco prz.ciwko temu Dziełu Boiemu. założonemu
		

/skrudlik_kult0090_0001.djvu

			" 


90 
 


od Boga dla dobra naszego Narodu i cał.j ludz- 
kości. Bo teraz 8am Pan Jezus ujął w Swe ręce 
rZłłrly nad światem. 


("Jednodniówka". nr. 9). 
Głośne swego czasu powiedzenie 
Marszałka Piłsudskiego o "wszach na 
kołnierzu". zastosowane w tym wy- 
padku. t. j. do umizgów sekcJarskich. 
posiadałoby pełne uzasadnienie. 
Na łączność innych odmian sekciar- 
stwa z obozem "sanatorów" zwrócił uwa- 
gę także "Nowy Kurjer Polski". poru- 
szając sp'rawę ruchu ezoterycznego na 
Górnym Sląsku. 
Oczywiście "Nowy Kurjer Polski"- 
uznał to za przejaw znamienny i do- 
datni. 


..Mistycyzm (?) uerzy się coraz więcej wśród 
mas pracujących. Przybiera on różnorodną postać. 
Tworzą się bractwa, jakby pod wpływem dalekiego 
echa idei Braci Czeskich. próbują się wcielać rąa- 
rzenia o osadach p. n. ..Wmnicy Pańskiej". w któ- 
rych stowarzyszeni pracowaliby wspólnie w imię 
"braterstwa i miłości'". a dochody osiągnięta z zie- 
mi oddawaliby na wychowanie sierot. Poza temi. 
bądź co bądź o pewien realny grunt opartemi 
dążeniami, mnożą się inne objawy, które wkraczają 
już w dziedzinę metafizyki. zaciemniają umysły. 
czyniąc je niepodatnemi do przyjęcia polskiej. na- 
rodowej kultury. 
Pismo "Odrodzenie" wydawane w Katowi- 
cach przez p Chobota, a redagowane przez p. Bo. 
rysa, noszącego zaszczytne nazwisko ks. Borysa, 
twórcy epopei śląskiej, stanowi dziwną mieszaninę 
porywów i zupełnie nieodpowiedzialnych majaczeń 
mistycznych. Co jednak zwróciło naszi\ szczegól- 
ną uwagę, to gorące pragnienie tak redakcji, 
jak przypuszczalnie i czytelników pisma, wzięcia 
udziału w ruchu odrodzenia moralntgo, za po- 
czątkowanego w Polsce po przewrocie majowym.
		

/skrudlik_kult0091_0001.djvu

			91 


Niestety artykuł p. Kołodzieja. jednego 
 pionierów 
ruchu odrodzeńczeKo na Śląsku. ornawiający tę 
sprawę. napróżno kołatał do redakcji pism war- 
szawskich. A jednllk jest w nim następujące cieka- 
we zdanie: ..Dwa razy jui Polska została wyprze- 
dzona przez inne narody. wtedy. Kdy rewolucja 
francuska dokonała zrównania ludzi przed prawem 
i gdy Rosja usiłowała zrównać ludzi pod względem 
materjalnym; dlatego Polska musi zrobić trzecią 
rewolucję duchową i moraln'ł'" Wystąpienie J. Pił- 
sudskiego zostalo przez "myślący" Śląsk przyjęte 
z wielkiem uznaniem. Chociaż działacze tamtejsi 
przyznają sobie inicjatywę w tym względzie. ..Za- 
stanawiając się nad przewrotem majowym". pisze 
p. Kołodziej. "widzimy ucieleśnioną myśl niedoce- 
nionego działacza śląskiego p. Józefa Chobota. 
załoiyciela Bractwa Odrodzenia Narodowego, któ- 
ry w artykule "Przyszłość LechiatlInu", pomieszczo- 
nym w piśmie .,Siew Wolności", uZllsadnia koniecz- 
ność przewrotu moralnego jeszcze w 1924 roku. 


Sekta wyznawców Chobota-doda- 
je Adolf Nowaczyński do przytoczonych 
słów półoficjalnego organu- rozszerzyła 
swe zagony po całej prowincji. Z naz- 
wiskiem Piłsudskiego łączyła najdziwacz- 
niejsze majaczenia i obłędne teorje jako. 
że pierwsza wywróżyła jego "zesłanie" 
na świat. Można sobie wyobrazić, jakie 
te wszystkie herezje, schyzmy, misty- 
cyzmy i mistyfikacje robiły wrażenie na 
rzeszach szczerze i głęboko religijnych 
Górnoślązaków. 
Prasa obozu "rewolucji majowej'" 
"Epoka". ..Głos Prawdy". wysuwa i pro- 
paguje obecnie szereg haseł i progra- 
mów o charakterze wybitnie antyko- 
ścielnym. 
Oddzielenie Kościoła od państwa. 
wprowad
enie szkoły świeckiej. t. j. wf-
		

/skrudlik_kult0092_0001.djvu

			92 


kluczenie nauki religji z programów na- 
.. ,uczania- szkolnego. wprowadzenie ślu- 
bów cywilnych i rozwodów. uznanie 
wszystkich sekt grasujących obecnie w 
Polsce, zatamowanie wszelkiego wpływu 
moralnego Kościoła na kształtowanie się 
warunków politycznych w Polsce, oto 
są wytyczne tego obozu i jego prasy. 
Zastanowić Się teraz musimy, gdzie 
szukać należy źródeł natchnienia i in- 
spiracji obozu "rewolucji majowej", w 
jego walce z Kościołem katolickim. 
Odpowiedź na to dają perjodyczne 
wydawnictwa masonerji francuskiej, wy- 
chodzące w Genewie' 
Okazuje się na podstawie tych 
źródeł, że cały antykościelny program 
obozu "rewolucji majowej" jest żywcem 
przyjęty z uchwał masońskich. 
Musimy więc stwierdzić, że akcja 
obozu ..sanacji moralnej" jest wyrazem 
i dowodem łączności tego obozu z maM 
. 
sonerJą. 
Łączność tę potwierdziła agencj a 
czeska "Ceps", która donosząc o obra- 
dach kongresu masońskiego w Bukaresz- 
cie, podała. źe kongres postanowił jed- 
nogło
nie podnieść p. Wojciecha Stpi- 
czyński ego na . wyższy stopień w ma- 
sonerji. w uznaniu jego zasług. oko- 
ło zwalczania Kościoła katolickiego w 
Polsce. 
ldżmy dalej. Pomiędzy antykatolic- 
kiemi 
arz,dzeniami w Meks)'ku, a wy-
		

/skrudlik_kult0093_0001.djvu

			.'.- 


93 


stąpieniami obozu ..rewolucji majowej" 
przeciw Kościołowi w Polsce istmeJe 
ścisły związek. Dotyczy to żarówno cza
 
su (maj) jak i żródeł. Na wspomnianym 
zjeździe masonerji sprawy akcji anty- 
kościelnej rządu meksykańskiego były 
omawiane narówni z planami antykato- 
lickich wystąpień w Polsce. Fakty te 
wskazują, że masonerja rozpoczęła sze- 
roko pomyślaną akcję antykościelną i że 
do jej realizacji postanowiły przystąpić 
w krajach rdzennie katolickich. 
Tego rodzaju związek czynników 
dzisiaj decydujących w państwie z ma- 
sonerją. organizują międzynarodową, taj- 
ną, o zakonspirowanych celach politycz- 
nych. musi wywołać niepokój w sercach 
prawdziwie poiskich. 
Kościół katolicki przed tysiącleciem 
wydobył Polskę z nicości historycznej. 
stworzył z niej mocarstwo. był. zawsze 
czynnikiem. zespalającym naród, wycho- 
wawcą narodu i jego duchowym i mo- 
ralnym przewodnikiem. T e siły. które 
dziś walczą z Kościołem w Polsce, wal- 
. czą tern samem z hlstorycznemi i etycz- 
. nemi podstawami narodu. czyli spełniają 
rolę destrukcyjną. osłabiają bowiem siłę 
moralną narodu i spoistości państwa. 
Nie wątpimy, ze tutaj właśnie tają się 
istotne cele i zamierzenia masonerji, 
t. j. że zadaniem masonerji je'st osła- 
bienie Polski, a droga do tego wiedzie 
przez podkopywanie autorytetu Wiary 
i Kościołą.
		

/skrudlik_kult0094_0001.djvu

			. 


94 - 


T e więc czynnki, które reklamuj, 
siebie, jako element państwowo-twór- 
czy, wypełniejąc antykościelny program 
masonerji, podkopują tem samem siłę 
państwa i prowadzą akcję wymierzoną 
w jego byt i bezpieczeństwo. 



 


." 


-
		

/skrudlik_kult0095_0001.djvu

			br. MiECIV8ŁA W SK
UDLIK 


Zamachy 
na Kościół Katolicki 
w Polsce. 


TOM II 



 


WflRSZflWfl 
1 9 2 8. 


., 


e,
		

/skrudlik_kult0096_0001.djvu

			r-
		

/skrudlik_kult0097_0001.djvu

			" 


/ 

 
......r 


.---' 


Of
nzywa cerkwi prawosławnej 
:... w Polsce_ 


-,,// 


."Narzędzie rusyfikacji". Emigracja UJ- 
SJJjsha w Polsce wobec agresywm
j polilyki 
/-
. Cerkwi. Załamonie się Cerkwi. 


W roku 1920 ś_ p. Kardynał Mer- 
cier wystosował do ks. M. d Erbigny 
T. J. znakomitego znawcy kwestji reli- 
gijnej na W schodzie. list, w którym 
dziękował mu nietylko za przysłane pu- 
blikacje - ale przedewszystkiem za to. 
że "przedstawił naszych braci odpa- 
dłych z całą wyrozumiałością, jakiej 
wymaga najdeJikatniejsza miłość chrze- 
ścijańska". 
 
W czasie procesu patrjarchy Ti- 
chona w r. 1922 Stolica - Apostolska in- 
terwenjowała, aby ocalić jego życie. 
wolność sumienia i wyznania, dobra Ko- 
ścioła prawosławnego. 
Dwa te przytoczone fakty ilustrują 
dostatecznie stosunek Kościoła katolic- 
kiego do Cerkwi. 
Jakież echo znalazły starania Stoli- 
cy Apostolskiej i słowa wielkiego Kar-
		

/skrudlik_kult0098_0001.djvu

			,--: 
" ',' 


- 98 


, dynała u przedstawicieli Cerkwi prawo- 
sławnej w Polsce, tej Cerkwi, której nie 
wolno zapominać o jej haniebnej roli 
'W Polsce, w okresie niewoli. 
. W Rzeczypospolitej polskiej- 
pisał "Głos Prawdy" (Nr. 30 z 1926 ro- 
ku) - jak W cesarstwie rosyjskiem, 
cerkiew w dalszym ciągu jest narzę- 
dziem rusy fikacji". 
Władze cerkiewne, w Polsce pro- 
wadzą walkę otwartą przeciw Kościoło- 
wi katolickiemu, Po cerkwiach rozda- 
wane są ludowi ulotki, drukowane w 
warszawskiej drukarni synodalnej, zo

 
hydzające Kościół katolicki, ; papieża 
i duchowiens
wo. Z pogardą mówi się 
tam o "zgniłym zachodzie" z jego wil- 
kami w owczej skórze. 
W parę tygodni po znanem wystą" 
pieniu p. Osmołowskiego. Polska Agen- 
cja Publicystyczna podała następują- 
cą ilustrację "krzywd" prawosławia w 
Polsce: 
..W dniach 9 - 12 sierpnia b. r. 
odbyły się w Krzemieńcu narady w 
sprawie reorganizacji tamtejszego semi- 
narjum duchownego prawosławnego. Do- 
tychczasowy stan tego seminarjum wy- 
magał radykalnej zmiany. Poziom nauki 
niski. program nieustalony, brak zupełnie 
internatu, stan moralny uczniów niepo- 
kojący władze państwowe. W roku 1925 
znaleziono w lokalach seminaryjnych 
kilkadziesiąt rewolwerów jednego sy- 
stemu, kilkunastu wychowanków ucie- 
kło do Rosji sowieckiej. To też mini-
		

/skrudlik_kult0099_0001.djvu

			- 99 


, 


sterstwo W. R. i O. P. cofnęło udzielo- 
ną w roku 1<)21 koncesję i zakład w 
.ostatnim r(;ku funkcjonował nielegalnie. 
co spowodowało jeszczeS większy roz- 
strój". '
 _G
.;..;-.:.. 
- ..- - ' -'2'r:- ... - 
Organ ,- emigracji rosyjskiej w Pol- 
iJce "Za Swobodu". wys	
			

/skrudlik_kult0100_0001.djvu

			- 100 - 


, . 


i stwierdza. iż Cerkiew nie liczy Się: 
ze swemi mocno poderwanemi siłami. 
Jak przez cały czas niewoli nasze.j.. 
Cerkiew była jedynie narzędziem rządu, 
posłusznym i gorliwym wykonawcą jego 
eksterminacyjnej polityki. tak i teraz: 
Cerkiew dała się uwieść chwilowy. 
konjunkturom politycznym, po to. aby 
się niebawem przekonać, że t. zw. ,.pol- 
skie prawosławie 
 godzi przedew$zyst- 
Idem w Cerkiew. 
Cerkiew zapomniała. że pozornie, 
przychylne jej kierunki i prądy politycz- 
ne, są płynne, zmienne. 
Jutro, pojutrze. może po nich po. 
zostać jedynie wspomnienie. W spra- 
wach religijnych trzeba patrzeć głębiej,. 
docierać do właściwego podłoża. A po. 
dłoże to jesf od tysiąca lat niezmienne. 
katolickie i takie - da Bóg - pozostanie. 
..Jakiż więc ma interes Cerkiew - zapy- 
tuje "Za Swobodu" - zaostrzać swój 
stosunek do Kościoła panującego w 
Polsce?" 
Sprawa Huszny jest ponadto miarlł 
wewnętrznego załamania się Cerkwi. 
Pomijamy już to. że Cerkiew nie liczyła 
się zupełnie z moralnemi kwalifikacjami 
nowych jej "apostołów", iż przyjmowała 
bez wyboru alkoholików. degeneratów, 
półobłąkańców, którzy onegdaj i wczo' 
raj jeszcze udzielali porad akuszerskich. 
a dzisiaj otworzyli biura porad rozwodo- 
wych, - ale chodzi tu jeszcze o coś in- 
nego: o dogmatyczne sta.nowisko Cerkwi. 
Według paragrafu" 3 go umowy. zawartej
		

/skrudlik_kult0101_0001.djvu

			- łOI - 


'pomiędzy władzami cerkiewnemi w Pol- 
'sce. a Muszną, Cerkiew zgodziła się na 
indywidualną interpretację Pisma św. ze 
strony Husznył Cerkiew zeszła więc 
w tym wypadku na stanowisko prote- 
stanckie' Dosłownie punkt ten opiewa: 
"Cerkiew zezwala poza dosłownem 
tłumaczeniem (wyjaśnieniem)' Pisma św.. 
również na symboliczno-mistyczną inter- 
pretację Pisma św. i dogmatów". Ponad- 
to Cerkiew w paragrafie 9- tym umowy 
aprobowała propagandę Huszny na rzecz 
..mesianistycznego" posłannictwa Polski 
i ludów słowiańskich". 
Huszno w swej .,symboIicznej" in- 
1:erpretacji Pisma św. doszedł niegdyś 
do odrzucenia Bóstwa Jezusa Chrystusa, 
,d? negacji podstaw i założeń chrystja
 
Dlzmu. 
Jakąż gwata,ncję posiada Cerkiew, 
że Huszno. nie będzie nadal rozwijał 
:swych antychrystjanistycznych pomysłów 
i idei
 
Żadnejl Przeciwnie: 
Artykuły Huszny, pomieszczane w 
-jego organie. dowodzą jasno, że ten 
..administrator Polskiego Kościoła Naro- 
dowego" jest w stosunku do Cerkwi 
prawosławnej zdecydowanym heretykiem. 
..agubionym w fantazjach teozoficznych. 
Znak teozofów-swastyka-widnie- 
je w organie Huszny na miejscu krzyż.. 
zamiast nauki wiary-czytamy tam arty- 
,kuły p. t. "Słowiańscy Bogowie". arty- 
kuły, wypc;łniające gros8 numerów, a bę-
		

/skrudlik_kult0102_0001.djvu

			-,102- 


r---- 


clące ezoterycznym wykładem mitolovji 
słowi8ńsk i ej. 
W, jednvm z ostatnich numerów 
swego pisemka. pozwolił sobie Husznł) 
Ba t
go rodzaju. typowo teozoficzne wy- 
ZDanie: 
" Wierzymy, - że Człowiek-Zbawca 
jest już pośród nas. może nie świadom. 
jeszcze swego powołania. ale znaki cza- 
su wskazują na to. - że chwila jego 
przyjścia nie jest zbyt daleka". 
Jeżeli więc mimo tych sekciarskich. 
ekstrawagancji Huszny. władze cerkiew- 
De w Polsce obdarzyły go godności.. 
.administratora". to fakt ten dowodzi, 
ie sprawa Huszny posiada dla Cerkwi 
pewne walory polityczne. dla których 
gotowe są patrzeć przez palce na wy- 
kroczenia przeciwko dogmatom praw.- 
sławia. . 
Cerkiew - jak widzimy - posiada 
w dalszym ciągu równie tyle aspiracji 
i ambicji polityczno-wyznaniowych-i ile 
złudzeń... 
Aprobując pTZytoczone punkty umo- 
wy z Huszną, Cerkiew zgodziła się lem 
samem hodować na swem' łonie herezję!' 
Fakt ten dowodzi jasno, jak daleko 
i głęboko sięgnął rozkład wewnętrzny 
Cerkwi. 
Afera HU8zny. - jak o tern mówi 
dalszy bieg wypadków, - skończyła się 
ella Cerkwi zupełną kompromitacją: 
Decyzją metropolity Djonizego z 
dnia 28 września 1927 r. - jak donosi 
..Polski Kościół Narodowy" (nr. 16 z dn.
		

/skrudlik_kult0103_0001.djvu

			- 103 - 


I października 1927 r.) "Andrzej Huszno. 
proboszcz "polsko-prawosławnej" parafji 
w Dąbrowie Górniczej - zamianowany 
został administratorem ..Polskiego Ko. 
ścioła Narodowego" z prawami. "które 
. edpowiadają władzy Administratora Apo" 
stolskiego w Kościele rzymskim. D o 
boku administratora dodana jest Rada 
kościelna. która jest jakby konsystorzem 
Kościoła Narodowego. narazie z dwóch 
członków złożona. mianowicie ks Apo- 
Iinarego Filawskiego i ks. Br. Jaegera. 
Jednocześnie metropolita 'podniósł ks. 
kanonika O) A. Husznę do godności in- 
fułata" . 
W odpowiedzi na przytoczone roz. 
porządzenie metropolity 'Djonizego więk- 
kszość dotychczasowych współtowarzy- 
szy Andrzeja Huszny wystąpiła z "pol- 
sko'prawosławnego" kościoła. 
O tej secesji pisze Huszno w nr. 18 
"Polskiego Kościoła Narodowego" (z dnia 
1 listopada b. r.)-w sposób nietyle wer- 
salski, ile jędrny i dobitny: 
" W ostatnich tygodniach Kościół 
Dasz przeżył pożądane (
) już oddawn8 
przesilenie wewnętrzne z korzyścią dla 
aamej sprawy rozwoju naszego Kościoła. 
-Do niedawna byliśmy gromadką luźnych 
kościołów. od siebie niezależnych. a po- 
, 20rnie uznających zależność od Metro- 
polity Zależność ta tak długo istniała, 
jak długo nie trzeba było zdać egzami- 
nu posłuszeństwa .wzglę'dem swej wła- 
dzy. Rzekomi ..patrjoci" księża Zachar- 
iBsiewicz. Komorowski i Ostrowski, do 
) -
		

/skrudlik_kult0104_0001.djvu

			- 104 - 


niedawna azukający osłony dla siebie 
w naszym Kościele. pierwszy. aby mógł 
założyć u siebie fabrykę rozwodów w 
Warszawie i sprawić sobie nowy garni- 
tur. drugi, aby się mógł ożenić. nie wy- 
rzekając się tytułu księdza. trzeci. aby . 
uniknąć klątw i degradacji b pa Przeź- 
dzieckiego, odżywszy pod protektoratem 
prawosławia. uwjl-Ż-ali, za stosowne w 
..świętem" obur
eniem' wzgardzić Kościo- 
łem Polskim Na'rodowym. który poszedł 
do Unji z prawosławiem. Pierwszy npa- 
trjota l. nie mógł się tern pogodzić, żeby 
nad nim starym i wzbogaconym na roz- 
wodach mógł mieć władzę młody ks. 
Huszno. Uzna'Yał wprawdzie jego wła- 
dzę w zeszłym roku z przesadną uniżo- 
nością. ale to było tak dawno. on wtedy 
był goły. jak święty turecki. dzisiaj nie 
mógł się z tern pogodzić. więc poszedł. 
Odejście jego napawa nas prawdziwą 
radością. 
Drugi okaz obłudy to ks. Leon 
Ostrowski "biskup elekt" na Jęzorze. 
który nie chciał uznać władzy nad sob, 
ks- Huszny, chociaż mu ten i placówkę 
dobrą przygotował i opiekował się nim 
po bratersku; odwołując się prywatnie 
i publicznie od swej bezpośredniej zale- 
żności do konsystorza prawosławnego 
w Warszawie. na który obecnie charka 
i pluje. bo mu b-p Zielonka obiecał bi- 
skupstwo w swoim koście. Życzymy mw 
szczęśliwej drogi, ty lko żal nam naszej 
pracy i tych ludzi ogłupionych przez 
warcholską agitację zdrajcy... Mamy jed-
		

/skrudlik_kult0105_0001.djvu

			105 - 


dRak nadzieję. że paraf janie w Jęzorze 
nie wszyscy jeszcze dali się zbałamucić 
i krok ks. Ostrowskiego potrafilł ocenić 
tak, jak na to zasługuje. O kS. Komo- 
rowskim jako proboszczu bez parafji nic 
mówił nie będziemy-. 
W tymże samym numerze organu 
Huszny czy
amy: 
..Ks. Leon Ostrowski, wikarjusz- 
administrator w Jęzorze i ks. P. B. Ko- 
morowski z Siedlec zostali wykluczeni 
z grona duchowięństwa Polskiego Ko- 
ścioła Narodowego z powodu odmowy 
posłuszeństwa swej władzy legalnej"'. 
Charakterystyczna jest wzmianka 
Huszny o "biskupie" Zielonce z Ame- 
ryki. Stwierdza ona bowiem. że i ten 
kompan Huszny wycofał się z ..polsko- 
prawosławnego kościoła". 
W tym stanie rzeczy. rozporządze- 
'ftie metropolity Djonizego nie jest poz- 
Itawione pewnych cech humorystycznych: 
Jest to bowiem stwarzanie general- 
.kich stanowisk-dla fikcyjnej. nieistnie- 
. . .. 
łące) armJI. 
Przy śmiesznie nikłej sile liczebnej 
"polsko-prawosławnego kościoła" wystlł- 
pienie wymienionych duchownych równa 
się początkowi likwidacji "Polskiege 
Kościoła Narodowego". opartego o Cer- 
kiew prawosławną. 
W ten sposób 
Andrzeja Huszny. 
temu przez obóz 


ko-.\;zy się sprawa 
zainicjonowana rok 
"sanacji moralnej",
		

/skrudlik_kult0106_0001.djvu

			106 - 


przy aklamacji rozmaitych "Głosów 
Prawdy" i "Epok" *). 
Występując agresywnie przeciw Ko- 
ściołowi w Polsce, Cerkiew sprzymie- 
rzyła się tern samem z obozem. którego 
zdf'cydowane. antychrześcijańskie ten- 
dencje nie ulegają żadnej wątpliwości. 
Sprawa Huszny i jemu podobnych, 
sprawa "polskiego prawosławia", raz 
jeszcze powtarzamy, - to jedynie epizod 
daleko szerzej pomyślanej walki z Ko- 
ściołem; to próba przeprowadzenia kon- 
solidacji sekciarstwa z pod wszelkicłk 
znaków i utworzenia w przymierzu 1': 
obozem ateistyczno-masońskim wspólne- 
Co antykatolickiego frontu. 
 
 
Istotny stosunek "sanacji" do Cer- 
kwi-doskonale ilustruje - na podstawie 
konkretnych faktów, - artykuł pomies z - 
ezony w nr. 191 "Kurjera Warszawskie- 
go" (1927). 


"Nieltety. nie mamy jalno wytkniętej li.ji 
politycznej. a raczej trzymamy się konlekwentnie 
liDji zygzakowatej i eją
łego ek.perymentowania 
w polityce wyznaniowej. Odbija się to juz na,lt.- 
lunku różnych rzędów do katolicyzmu i wykoll7- 
wani. konkordatu. W Itosunku do prawoaławia 
,.; pochopność do wIzelkiego rodzaju eklperymentów 
. 'ma wielkie pole do popisu jak i wogól. Wit... 
nnku do spraw. tyczących się naszych krel..., 
wIchodnich. 


*) Jelzcze niedawno. bo w nr. 8. orc.au 
H.lzny czy taliśmy: ""- 
"Pol.kie Władze Państwowe rade lą IpOp.- 
laryzowaniu a przez to ułatwieniu. zrozumienia 
przez szerszy ogól polikich świętości Katolickich w 
jlpyku ojczystym odprawianych i udzielanych«. (lic!)
		

/skrudlik_kult0107_0001.djvu

			- 107 - 


Oto kilka przykładów. Jeżeli rz,dy poprzed- 
Rie starały się o podniesienie powaKi hiersrchów 
..rawosławnych i wzmocnienia organizacji i dyacy- 
..liny cerkiewnej-to obecnie jeliteśmy świadkami 
prób sowietyzacji życia prawosławnego. Jeżeli 
...przednio dążono do zacieśnienia prawosławia do 
zakresu religijnego i raczej do etatyzacji. niż nacjo- 
.alizacji tego wyznania - to obecnie przewagę ma 
tendencja wprost odwrotna. Są wyraźne próby od- 
4I1ania cerkwi prawosławnej na Wołyniu, a więo 
w głównym ośrodku pfawosławia w Polsce, w pacht 
radykałom ukraińskim Świadczą o tem uchwały 
zjazdu ..cerkiewnego" delegatów Proświt w Łucku 
411. 6 czerwca r. b. A dalt"j. skoro minister Stanisław 
Grabski uczynił poważny wysiłek w kierunku za- 
warcia pewnego rodzaju konkordatu z metropolit, 
Dyonizym i uregulowania wieezcie. na podetawach 
..rawnych, stosunku między państwem a Kościołem 
..rawos'awnym, to obecnie tę. tak ważną dla nasze- 
g. państwa.i sprawę traktuje się jako - rzgoła nie- 
-ktuslną. 
Dowodem tego rodzaju łamańców politycz- 
nych i tendencji naszych radykałów wobec prawo- 
aławia jest artykuł naczelny w "Epoce" pod tytu- 
łem "Unarodowienie naszego prawosławia-. Znaj- 
4I1ujemy tsm pochwałę i usprawiadliwienie rewolu- 
cyjnych dla życia cerkiewnego uchwał zjazd_, 
Łuckiego. a potępienie dla przeciwnych uchwal" 
zjazdu elementów umiarkowsnych w Poczajowie 
z dnia 17 czerwea r. b. Znajdujemy nawet groibę 
w kierunku metropolity Dyonizego. gdyby przypad- 
kiem nie zechciał traktować sprawy ukrainizacji 
cerkwi, jako wybitnego postulatu parstwowego. 
,Zaiate. trzeba przypuszczać wielką cierpliwo.ć. wy- 
rozumiałość i równowagę ducha metropolity. aby- 
.ie zgubił się w tak ap rzecznych dyrektywach ró- 
żaych rz,dów polskich. lub w prądach opinji pra- 
sf)wyeh. 
Jako wypróbowany już w Opln)l polskiej ar- 
IlIlIlent i straszak służy "rosyjsko.ć" hierarchów 
....awosławnych i "zrusyfikowanie" duchowieństwa 
..araljaJ.ego. Ale nie jest to, po pierwsze. prawd... 
P.wtóre, ro.yj.kość przestała być dla na. groiaa. 
"..jan mamy w Polsce tylu. co czechów i sta..-
		

/skrudlik_kult0108_0001.djvu

			.... 


- lOB - 


wi, oni lojalną wobec naszej państwowości maleJ- 
no.ć narodową. 
Atoli .ą w Polsce ludzie, zapatrzeni WCI,Z 
w Bniebezpieczeństwo rosyjskie" (w znaczeniu p.,,- 
stwowem i narodowem, a nie społ ecznem i bolsze- 
wickiem). Myślą oni o Rosji kategorjami z przed 
dwudziestu laty. Ten .trach przed dawną Rosją 
.tanowi tez podłoie idei federalistycznych i tendeli- 
sji odrusyłikowywania kresów wschodnich na rzecz 
białorusinów i ukraińców, choćby to nawet połą- 
czcme było z odpolszczeniem tych kresów. 
Te koncepcje polityczne zaczynają się tei 
pojawiać w polityce wyznaniowej, a więc na tere- 
nie religijnym. najmniej przydatnym dla ekspery- 
metnów. Unarodowienie naszego prawosławia musi 
pociągnąć za sobą autonomizację poszcz
gólnych 
djecezji, zdecentralizowanie zarządu i odpaństwo- 
wienie całej cerkwi. Ukraińskiemu prawosławiu Da 
Wołyniu .tanowczo bliisza będzie narodowa ukra- 
iń.ka cerkiew, istniejąca w Kijowie>, nii metropolja 
wanzawska. 
Ukranizatorzy nie mogą powoływać się na 
wolę ludności przy wprowadzaniu języka ukraiń.kie- 
.0 do liturgji Da miejsce dotychczasowego języka 
staro-cerkiewnego. Olbrzymia większość włościan 
prawoeławnych na W oł,-niu oświ8dcza SIę w plebi- 
scytach przeciw ukranizacji. Dla wierzącego bowiem 
ludu brzmienie i treść modlitwy ściśle .ą z sobą 
związane. Konserwatyzm ludowy Da polu zwycza- 
jów i form religijnych jest rzeczą powszechnie ZDa- 
ną Ale. popieranym przez obecny rząd, polJtykoDł 
ukraińskim chodzi o względy polityczne. Zaleiy im 
na tem, ieby przez stworzenie odrębności języko-. 
wych w cerkwi na Wołyniu wydalić z Wołynia du- 
chownych, nie będących politycznie ukraińcami, a 
Aadte uniemoiliwić w przyszłości centralnym wła- 
4Izom ducbownym przenoszenie Da Wołyń probo.r;- 
GZów. pochodzących z innych stron Polski. W ten 
.posób che. opanować duchowieństwo wiejski.e 
i uAiezależnić je od metropolity warszawskiego".
		

/skrudlik_kult0109_0001.djvu

			, 


BEZ MASKI. 


Próby "pogłębiania" rewolucji. 


Bezprzykladny atak "Głosu Prawdy". 
Zapowiedź dalszej wall
i. Połowiczna enun- 
cjtlcja. PoUtyka w gzygzaki. .. Fałszywa 
gra" 


p o trzech. miesiącach wytężonej 
akcji w obronie rzekomo ..uciśnionego" 
inowierstw8, naczelny organ obo'zu ma- 
jowego .. Głos Prawdy" zamilkł. 
Mówiło się wówczas dużo o naCi- 
sku ze strony "czynników oficjalnych.', 
. . ." . . 
o "opamiętaniu Się. o "zrozumIeniU zna- 
czenia K
ścioła w walce z potęgującymi 
się wpływami komunizmu II i t"' d. 
Okazało się. że byly to jedynie 
plotki, -'- rozpuszczane dla zyskania na 
czasie i przygotowania ponownej ofen- 
zywy przeciw -Kościołowi. 
Tym razem. w OIJmerze z dn. 22 
lutego 1927 r. "Głos Prawdy" przemó- 
wił już nie tylko we własnem imieniu. .' 
ale w imieniu '"szerokich mas" społe- /
 
czeństwa. /---- " 
..,/ 
>
. 
, /. 
-----
		

/skrudlik_kult0110_0001.djvu

			- 110 


"Grupujemy dziś - pisał naczelny 
organ ..rewolucjonistów majowych",- 
odpowiedzi ankietowe, kładącCł nacisk 
szczególny na b. ważną kw
stję polityki 
polskiej - na załatwienie (zgodne z du- 
chem naszej epoki stosunków Państwa 
z Kościołem. 


Ciężki to bardzo problem w kraju. 
posiadającym analfabetyzm w tak wiei G 
kim stopniu. Wszak każda baba półdzi- 
kiej w8i i każdy chłop odprawiający trzy 
razy do roku pielgrzymkę do miejsc 
"świętych"-z cudów słynących-jest na- 
turalnym sprzymierzeńcem Rzymu i Kon- 
kordatu. 


A sprzymierzeńców tych Rzym ma 
wiele miljonów na ziemiach Rzeczypo- 
spolitej. więc nie brak mu poparcia "mo- 
ralnego" _ 
Niestety. nie brak mu również pod- 
pór materjalnych. a co gorsza potrafi OD 
wygrywać ślamazarstwo natlzych polity- 
ków "postępowych" - dość. że kler pa- 
noszy się w polskiej szkole. w polskiem 
życiu społecznem - aż do bankowosci 
włącznie. 


Ludność coraz s;lniej odczuwa cię- 
żar stopy żelaznej - burzy się i urąga, 
90 proc. odpowiedzi na naszą ankietę 
żąda ukrócenia rozwielmożnionej "klero- 
machji rzymskiej" w polskiem życiu na- 
rodowe m Nawet uczestniczki naszej an- 
kiety. wołają: 


- 


.--..,.,
		

/skrudlik_kult0111_0001.djvu

			. 
,- 
'. 


Ił ł - 


Precz z władztwem czarnym sutaD 
w szkole i urzędzie. w obyczajach na- 
szych - w małżeństwie i polityce". 
Kolumnę poświęconą odpowiedziom 
ankietowym opatrzyła redakcja N Głosu 
Prawdy" następującymi tytułami i podty- 
tułami: 
"Polska 
republiką rzymsko- katolic- 
kIł. - Polska żywi i przeodziewa lO-ty- 
sięczną fafangę rzymskich urzc:dników.- 
Nauczycielstwo polskie burzy się przeciw 
p1adze klerykalnej -Siewcy obłudy. wy- 
chowawcy społeczeństwa tchórzy i ego- 
istów. - Polska może być organizacją 
świecką albo duchowną. Trzeba wybie- 
-raćl-Państwo zmuszające do wiary w to. 
w co wierzyć mi się nie chce - toż to 
czysty gwałtl - Klika księży -Konfisko- 
wać dobra duchownel - Zalegalizować 
gminę bezwyznaniową. - Robotnik nie 
chce 
mbony, siejącej ciemnotęl - Pol- 
sko - twa zguba w klerze rozpolityko- 
'wanym. - - Pre
z z polityką w kościele. 
a z kościołem w. polityce. - Oddajcie 
pieniądze za pogrzeb}W i ślubyl Dość 
wam morgów i stu złotych na miesiącl- 
Słówko o księżych dochodzikach. ' 
Treść pierwszej odpowiedzi przed- 
8tawiała się .następująco: ' 
 


"Najpierw trzebaby postawić sobie pytanie. 
czy my Polacy naprawdę mamy pełną niezawisłość. 
0Ey jesteśmy wyłącznymi gospodarzami u siebie. 
czy rząd nasz, nie wyłączając Prezydenta, jest 
iatotnie najwyższym autorytetem dla polskiego oby. 
wateJa. Śmiem twierdzić. że tak nie jest 
Polska jest prowincją, wchodzącą w skład 
wielkiej monarchji absolutnej, na czele której atoi 



" 
-..........
		

/skrudlik_kult0112_0001.djvu

			- ł 12 - 


absolutny władca. zwany paplezem. Stolic, n_z, 
jest Rzym. namiestnikiem papieskim jest u ..s 
.olski prymas, który wraz z innymi dygnitarzamy' 
tworzy dzielnicowy t. j. polski rząd. zwany polskim 
Episkopatem. 
Rządowi temu podlega fąktycznie przygnia- 
tająca większQ-Ć polskiego narodu a opiera się OR 
na ciemnocie szerokich mas chłopstwa i na leni- 
stwie umysłowem znacznej części inteligencji. 
Każdy prawie chłop, zapytany, kto jest dla 
niego wyzsz. figurę, Prezydent Rzplitej czy np. je- 
go ksiądz wikary, odpowie, że "pewnie wikary", 
a je'li powie inaczej, to skłamie świadomie. aby 
uchodzić za postępowego. 
Zatem całe chłopstwo nasze, które obliczają 
na około 21 miljonów 'l'ł6w wraz z kilkoma miljo
 
nami bezkryt.1cznej inteligencji ma swego "cysarza" 
w Rzymie. 
Inaczej być nie może. W porównaniu z rzą- 
dem rzymskim nie przedstawia świecki rząd polski 
ala ciemnego obywatela takiej siły. któraby od 
cz)'śćca i piekła poprzez ziemski padół płaczu 
sięgała poza światy. 
Świecki rząd jt'st w oczach ludu zł

n 
o- 
niecznem. jest czemś. co ustawicznie niepokoi oby- 
watela to podatkami, to słuŻbą wojskową. to WOjDą 
i t. p. utrapieniami. przymusu suolnego nie wyłę- 
czając. podczas gdy "wieikeduszny" rząd rzymski 
ma dla niego coś- nieskoń
zenie lepszego. bo nie- 
wymowne rozkosze niebieskie i to bezwzględnie 
dla wszystkich naWet łotrów złodziei. szubrawców 
i bandytów Q ile nie występują czynnie przeciw 
klerowi. 
Dla oponentów zaś ma rzymski rząd takie 
okropności. wobec których bledną najwyszukańsze 
ziemskie tortury. Ma wieczne kąpiele w roztopionej 
siarce i smole a nawet w roztopionej stali. 
Złe wyraienie si,..)ił księdzu. słuszne cr;y 
niesłuszne. jest według twierdzenia naszych kapła- 
nów. złem wyrażeniem się o samym Bogu. a zatem 
_luźnierstwem czyli piekielnym grzechem. 
Nic więc dziwncgo. że ksiądz jest w oczach 
ciemnych mas jakąś świętością. za którą tak sroize
		

/skrudlik_kult0113_0001.djvu

			- 113 - 


ujmujlł eię nieba. podczae gdy o najwyżsuj oeobi- 
eto.ci pańetwowej świeckiej można rozmaicie się 
wyrażać bez wielkiego ryzyka dusznego. l 
Stąd też Rzym z zapałem. godnym lepszej 
eprawy, broni polekiej ciemnoty, etąd nauczyciel. 
który chce chłopeką duezę naprawdę oewiecić. epo- 
tyka eię z taką zaporą ze etrony księdza, że wobec 
biernoeci władz ewieckich i epołeczeńetwa ręc
 
opuecić i ekapitulować muei. 
Mówię to z właenego smutnego doewiadcze- 
nia. Zaetanowić eię nam zatem wypada. jakie po- 
żytki cilłgnie Poleka z tego "zaezczytnego" zwi.zku 
z Rzymem. 
Pomijając już tę okolicznoeć, że kler rzymeki 
poeiadł ogromne obezary ziemi w czaeie, gdy 
miljony chłopów nie mają ewego wanztatu pracy. 
pomijając fakt, że kler rzymeki ciągnie ciężkie mil, 
jony ze skarbu i epołeczeństwa, jako odezkodowa- 
nie za trudy. ze ełużbą Boż. związane, etwierdzić 
należy. że ta 20-tysiączna falanga rzymekich urzęd- 
ników, eprowadziła moralnoeć naezą na niewła.ci- 
we tory. 
, Zatem w pierwezym rzędzie odpowiedziećby 
trzeba na pytanie, czy mamy i nadal być prowincjlł 
rzymeklł ze wezJ etkiemi ekutkami takiej zawiełoeci, 
czy też marny wyodrębnić eię. stworzyć naprawdę 
ewiecklł republikę demokratYl1'zną a kler rzymski 
zmusić do roli, która mu z racji jego etanowieka 
przypada. Konkoraat powinien być bezwarunkowe 
z
ieeiony a koeciół oddzielony od pańetwa. 
Nastrój pańetwowy na
zego kraju niepodobna 
pomyśleć jako skuteczny dla dziejów narodu na- 
ezego. póki ietnieć będzie zależnoeć pańetwa od 
polity ki kolicielnej. póki w Polece rządZ!ić będzie 
klika rozpolitykowanych keięży. nie za. eam naród 
od wpływów duchówit:ńetwa niezależny" . 


Odpowiedź druga - jest identyczna 
z poprzednią: 


"Ważną eprawą, zdaniem mojem. jeet roz- 
dział kościora od państwa. Kler pójdzie przeciw 
każdemu uetrojowi. który nie będzie chciał dać 
wezechwładztwa keiędzu w parafji. przeciw uetro-
		

/skrudlik_kult0114_0001.djvu

			--..--ł't' .-- 
'.. ' 


114 


jowi. który uzna wolność religijną. Polsko. twa 
zguba w klerze rozpolitykowanym. siejącym niena_ 
\\ wi.ć, broniąc:ym zamiaat ubogich-bogaczy, a strzy 
źącym dobrze wełnę". .. 


"Pełna myśli światłych. radykalnych 
i zdrowo republikańskich" -zdaniem re- 
dakcji "Głosu Prawdy" jest następująca 
odpowiedź: 


"u nas istnieje przymus faktyczny' należenia 
do jakiejś religji, a i te nawet są rozmaicie trakto- 
wane. Państwo, które zmusza mni
 podl
gać jakiej. 
relioJji, podczas kiedy jest ona dla mnie st
kieDł 
niedorzeczeństw, popełnia na mnie bolesny gwałt, 
czyni mnie swoim nieprzyjacielem, bo przecież 
trudno dobrze życzyć państwu, które mi czyni 
krzywdę. 
Najlepiej więc uczyni. jeżeli wykluczy ze 
swej działalności dziedziny ducha, oddzieli się od 
kościołów. Jakie prawo ma państwo zmusz",ć mnie 
do brania ślubu w kościele katolickim, kiedy ja się 
czuję wolnomyślicielem" 
 
..Ko.ciół winien być oddzielony i niczem nie 
:związany z państwem. 
Księża pobierać winni pensje miesięczne nie- 
przekraczające stu złotych, oraz posiadać' w uży- 
walności nie więcej niż 6 mórg ziemi. - 
Wszystkie zaś dochody kościelne za .luby, 
pogrzeby i t. d.. powinny być pobierane przez gmi- 
aę i wpływać do skarbu". 


 
"Zalegalizować gminę "Bezwyznaniową" i gmi- 
nę Narodowego Kościoła, dać im możność rozwija- 
aia się kulturalnie i narodowo. Rząd obecny powi- 
nien dobra ko.cielne wszystkich wyznań skonłi- 
skować. 
Znieść celibat księży. 
Jezuitów szkoły znieść i wszystkie klaaztory 
bez wyjątku, 
Polska powinna być demokracją bez udziału 
.;. księży w sejmie, ani w polityce na wiliach czy w po- 
wiatachl"
		

/skrudlik_kult0115_0001.djvu

			-1J.i- 


\ 


Dalsze odpowiedzi ankietowe po- 
wtarzają w kółeczko to samo: 
"Ma być przeprowadzony rozdział kościoła 
od Państwa. 
Utworzenie Kościoła Narodowego i ślubów 
,cywilnych" . 
. W sposób jasny i światły. posze- 
rza zagadnienie szkolnictwa - według 
pr7-ekonania "Głosu Prawdy" - dalsza 
odpowiedź: 
"W szkole kler nie może mieć żadnego wpły- 
wu, szkoła winna stać się natychmiast zupełnie 
świecką. 
Tutaj natrafiamy na trudności, bo oto kon- 
kordat jest już w sile i dzięki właśnie jemu nasze 
szkolnictwo jest tskie a nie inne. Zupełnie .łusz- 
nie, jakie jest społeczeństwo, taki ustrój jego i jego 
, szkolnictwa 
Skoro cl1cemy szkołę wyzwolić od wpływów 
duchowieństwa to musimy to samo uczynić ze spo- 
.łeczeństwem dorosłych,-czyli że dość już konkor- 
datu, uzależniającego duchowieństwo od Rzymu, 
a nie od Warszawy. 
Dokąd ksiądz będzie miał wstęp do naszej 
polskiej szkoły, będziemy wypuszczali młodzież w 
,-świat przygotowaną do pierwszej spowiedzi i in- 
aych praktyk. będziemy wychowywali k
tolików. 
a nie obywateli państwa. Będzie to przyszła czar- 
o .. 
,na arm)a . 


". 


Jako konwentarz do akcji ankieto- 
weJ .. Głosu _ Prawdy". do charakteru 
i treści poszczególnych odpowiedzi. - 
przytoczyć należy wyjątki z uchwał 
i enuncjacyj masońskich-oraz... z "Pro- 
tokułów mędrców Sjonu" 
. Bracie niechaj Religja i Rodzina 
znikną na zawsze d]a ciebie wobec nie- 
-skończoności dzieła wolnomularstwa". 


.,
		

/skrudlik_kult0116_0001.djvu

			116 


"Naszem ostateczn-em zadaniem jest 
całk.owite zniszczenie katolicyzmu i sa- 
mej myśli chrześcijańskiej". 



 


"Musimy pozbyć się tej największej 
hańby. jaką jest chrześcijaństwo. Nie 
wolnomularstwo jest wstydem. ale Bóg 
głoszony przez chrześcijan". 


W alka pomiędzy katolicyzmem a 
masonerją - jest walką na śmierć. bez 
wytchnienia i pardonu. Wszędzie. gdzie-' 
kolwiek ukaże się czlowiek czarny (ka- 
płan), muszą znaleźć się masoni. \
 szę- 
dzieł gdziekolwiek wzniosą krzyż na 
znak jego panowania. musi ukazać się 
sztandar masonerji, jako znak wol- 
ności" . 


..Dwadzieścia wieków tryumfował 
Galileiczyk z Nazaretu. Teraz wybiła 
już dla niego godzina śmierci... Oszu" 
kaństwo Galilejczyka już dosyć się 'na- 
panowało. Kościół rzymski, zbudowany 
na baśnia,:,h Galilejczyka. szybkim kro- 
kiem idzie ku ruinie. odkąd my bracia 
masoni pracować poczęliśmy". 


--- 
..Naturalnym wrogiem żydów jest 
Kościół. Powinniśmy zatem ze wszyst
 - 
kich naszych sił zaszczepiać w niego 
wolnomyślność. niewiarę i schyzmę, a
		

/skrudlik_kult0117_0001.djvu

			- 117 - 


. ,; . 
pc dniecać wszelkie kłótnie i swary mię- 
dzy rozmaitemi sektami chrześcijańskiemi. 
Trzeba zacząć od księży. Ogłośmy 
przeciw nim wojnę otaczając ich po- 
dej
zeniami i drwinkami, śledząc pilnie 
i wyjawiając skandale ich prywatnego 
iycia". 
"P ostaraliśmy się już zdyskredyto- 
wać duchowieństwo gojów i w ten 
sposób uniemożliwić posłannictwo jego, 
które obecnie mogłoby nam bar.dzo 
przeszkadz ać", 
"Powinniśm r się starać pozyskać 
wpływ na młodzież. 
Pretekst postępu cywilizacji pocią- 
ga za sobą równouprawnienie wszystkich 
religjL a zatem wystarczy naj zupełniej 
do wykreślenia nauki religji z programu 
8zkół chrześcijańskich. Wyniknie stąd. 
że religijne wykształcenie pozostać mu. 
si w zakresie domowego wychowania. 
A ponieważ na to nit" starczy czasu w 
największej części rodzin chrześcijań- 
skich, przeto rzecz naturalna. źe duch 
religijny ,stopniowo opadać będzie aż do 
'zupełnego zatracenia". 


'- 


W prasie stołecznej - odpowiedż 
. najbardziej rzeczową. sięgającą dna spra. 
wy. - dał "Głosowi Prawdy" p. Leon 
Radzieiowski w "Warsz8wiance" (Nr. 54 
2: dn. 24.11.27).
		

/skrudlik_kult0118_0001.djvu

			. \. 


- 118 - 


..Obóz t. zw. sanacji moralnej po różnych. 
przygrywkach odsłonił wreszcie całkowicie swe 
oblicze jawnego wroga Kościoła Katolickiego. roz- 
poczynając na łamach swego głównego pisma Gło- 
su Prawdy kampanję oszczerczą przeciwko duch 0- 
wieńttwu. ażeby osłabić wpływ Koicloła w szero- 
kich warstwach społeczeństwa. 
Do zdjęcia maski p.zez gloryfikatorów prze- 
wrotu majowego dojść musiało wcześniej czy pó- 
żl'iej. Kościół Katolicki jest. bowiem. twierdzą i za- 
porę na drodze dalszego odnawiania Polski w spo- 
sób dokładnie przewidziany przez programy lewi- 
cowe. wyrosłe z 
aterjalizmu i w materjaliŹInie jak 
w bagnie tkwiące. Zresztą dotychczasowe hasła 
sanacyjne już wywietrzały gruntownie. Góra 
obietnic wszelkiej pomyślności urodziła malutką 
mysz. Skończyło się wszystko właściwie na ru- 
gach w urzęrlach czy w wojsku. A masom, które 
się tumaniło, otworzyły się przecież oczy. masy 
te odczL wają dziś dobrze, że życie bynajmniej 
nia stało się lżejsze na skinienie różdżki majo- 
wej. Wobec tego zachodzi nagła potrzeba skie- 
rowania uwagi w inną stronę. Demagogja musi 
mieć nowe żerowisko. 
Uderz w pasterza, a rozproszą się owce 
jego. Dlatego też zapoczątkowano ankietę oczernia- 
jllcII duchowieństwo katolickie w sposób bezprzy- 
kładny w Polsce. Jacyś nieznani autorzy, znajdują- 
cy gościnę na łamach Głosu Prawdy domagają się 
całkowitego usunięcia Kościoła z, życia Państwa 
i Narodu. Obmierzły im i 'wychowanie chrześcijań- 
skie młodzieży w szkołach. i śluby kościelRe. i ce- 
libat księży. i ambona i konfesjonał. i stosunki- 
z Watykanem Sposobem bolszewickim chcieliby 
zagarnąć wszystko. co Kościół posiada. 
W celu ostatecznego splugawienia kleru ka- 
tolickiego Głos Prawdy wydobył wczoraj z jakie- 
BOŚ rynsztokowego czy szantażowego tygodnika 
paryskiego. niewiadomo kiedy spreparowany pasz- 
kwil Ra wysokiego dostojnika Watykanu w stolicy 
Francji. Dotąd jeszcze żadne pismo polskie prze-' 
drukiem podobnych bezeceństw swych szpalt Di. 
splamiło. 
jednocześnie z Głosem Prawdy odzywaj II 
się różni inni wolnomyśliciele i powstają nowe
		

/skrudlik_kult0119_0001.djvu

			- 119 - 


pisma, dla walki z Kościołem. Poziom kulturalny 
wprawdzie jest niewspółmierny, ale cele te same. 
Nasi dzisiejsi wrogowie Kościoła lubią po- 
woływać się na tradycje historyczne i polskich 
różnowierców. Rozmaicie tam bywało, ale wśród 
różnowierców nie brakło ludzi czystego serca. któ- 
rzy błądzili w poszukiwaniu prawdy. Jakiej zaś 
prawdy poszukują dzisiejsi nieprzyjaciele Rzymu?' 
Chcą burzyć. ale nic zbudować nie umieją. 
Wystąpienie Głosu Prawdy ma jednak i do- 
datnią stronę: lepiej bowiem mieć jawnego wroga 
niż ukrytego. A przytem katolicy w Polsce, widząc 
zrzeszaiący obóz nieprzyj aciół Religji i Kościoła, 
rychlej zdołają sami zrzeszyć się i rozpocząć pracę 
dla dobra społeczeństwa i dla obrony wiary. Liga 
Ka
olicka rychlej stanie się rzeczywistością. 
Jedno jest pewnikiem, że w Polsce prądy 
wolnomyślicielskie. czy wolnomularskie mogą w od- 
powiednich warunk
ch dużo złego uczynić, ale nie 
zwyciężą nIgdy. Dzieje naezego narodu są tego 
poręką" . 


Krótko i 
kiety ..Głosu 
mała-S.edlecki 
k . .. 
s Im : 


trafnie .:ujął charakter an' 
Prawdy" p. Adam Grze- 
w "Kurjerze Warszaw- 


"Ci panowie są przekonani. że naprawdę wy- 
powiadają jakąś myśl ludzkąl A oni tylko piszą po 
polsku to, co na murach gmachów sowieckich pla- 
katowane jest. po rosyjsku. Kiedyż u nas skończy 
się ta rusyfikacjal? 


W parę dni po opublikowaniu od- 
powiedzi na swą ankietę,-.. Głos Praw- 
dy" zorj6ntowawszy się w sytuacJI- 
podjął próby tłumaczeń się - i odwrotu. 
Artykuł p. Stpiczyńskiego poświę- 
cony owym "wyjaśnieniom". nazwał 
słusznie ,.Głos Narodu" "próbą cynicz- 
nego zacierania śladów": 


..,
		

/skrudlik_kult0120_0001.djvu

			120 


..Czytamy tam. pisze wymieniony dziennik 
katolicki O moralmoj sile Watykanu II) w Polsce! I), 
żywiącej specjalne uczucia wdzięczności dla obec- 
nego Ojca św. Piusa XI za dowody niezachwif>nej 
wiary w zwycięstwo polskiego oręża. okazaną w 
r. 19 !O. gdy jako nuncjusz był jedynym dyplomatą. 
który nie opuścił Warszawy W' dniach sierpniowych 
r. 1920. oraz za szlachetne wysiłki powstrzymania 
duchowieństwa przed rzucaniem się w wir walki 
politycznej" . 
Po tych zaś reweransach w stronę Rzymu' 
oświadcza p Stpiczyński. że skandaliczna ankieta 
..Głosu Prawdy" miała za cel jedynie "wytknięcie 
niewątpliwie istniejących' wad w życiu i prakty- 
kach części kleru". i że rD1ezmiernego natężenia 
głupoty i odwagi cynizmu" trzeba. by twierdzić. 
że ta ankieta oznaczała "walkę z Kościołem kato- 
lickim" . 


Naplętnow wyjaśnIe- 
nie p. Stp_ Ooskon
le wie bowiem, że od "walki" 
z "waciami kleru" jest kto inny, a nie prasa, I że 
wytykanie tych wad przez dziennik celu nie 
osiąga. 
Ponadto musimy oświadczyć. że trzeba 
istotnie "niezmiernego natężenia I odwagI cyniz- 
mu", by w skandalicznej ankiecie widzieć jedy nie 
"walkę z nadużyciami kleru". Bo nic wspolnego 
z nadużyciami kleru nie mają takie iąd.iDla, 
jak: - zniesienie konkoreatu, r02.dział Kościoła od 
państwa. szkoła bez duchowieństwa i religji. zale- 
galizowanie "Kościoła Narodewego". 7niesienie ce- 
libatu i t. p. A takie żądania stawiali uczestnicy 
ankiety w "Głosie Prawdy" i St9iczyński te ich 
glosv zaopatrzył entuzjastycznemi poch.wałami". 


W związku ze sprawą wystąpienia 
..Głosu Prawdy". 
Po]ak-Kato1ik" zwró- 
cił uwagę na analogiczny artykuł dru- 
giego organu, utrzymywanego. według 
powszechnej wersji z subsydjów rzą- 
dowych:
		

/skrudlik_kult0121_0001.djvu

			- 121 - 


..Już. nie zerwania, ale zaniechania rea li zlt.cj i 
Konkordatu domaga się ..Epoka", Jako motyw, wy. 
Buwa wprost nie dającą się zwyciężyć trudność 
uzgodnienia postulatQw i przepisów Konkordatu 
z obowiązującemi u nas ustawami prawodawstwa 
,świeckiego. POBadto dowodzi "Epoka". iż niejasne 
zredagowanie Konkordatu pod względem prawnym 
oraz poważne wątpliwości rzeczowej natury" wręcz 
-uniemożliwiają członkom komisji prac
 nad wyko- 
naniem Konkordatu. Stąd wniosek. Konkordat mo- 
ie nadal pozostać w swej mocy, jako cenny zaby- 
,tek dyplomatyczny z okresu rządów narodowych. 
Vlożna go tolerować, jako martwą literę. Bo zry- 
wać Konkordat - układ międzynarodowy-bez wy- 
raźnych powodów - jakoś nie wypada. Zresztą by- 
loby za wiele hałasów i protestów Niech na razie 
pozostl!)nie. Ale obwarować go naleźy takimi klam- 
-rami, klauzulami i takim murem interpretacyj ,-aby 
nie szkodził "polskiej" racji stanu". 
"Dzi
ń Polski" zabierając głos w tej samej 
sprawie. w ostrych słowach piętnuje "ohydny, zie- 
jący tępą nienawiścią" artykuł "Głosu Prawdy" 
i pyta: 


- 
"Czyt rząd nie zdaje sobie sprawy ze szko_ 
dy. wyrządzonej Polsce przez tego rodlaju bez. 
mvślną kampanię antyrt'ligijną w organie, ucho 
'dlącym powszechnie za subsydjowanv pr
ez 
czynniki oficjalne? Czyż liczyć może na znalezie. 
nie oparcia w społeczeństwie nawskroś katolickim 
przy równoczesnem tolerowaniu szargania najświęt-, 
szych uczuć religijnych przez ludzi, tak blisko .to- 
jących źródła władzy} Czyż rząd nie miałby siły 
ukrócenia' tej samowoli organu, uważanego za 
póloficjalny"? 


Ostatnio 
niewątpliwie 
Polski' 
Dnia 27 lutego 1927 r. Prezydjum 
Rady Ministrów opublikowało następuj..- 
-cy komunikat urzędowy: 


przytoczone pytanie było 
głosem całej katolickiej
		

/skrudlik_kult0122_0001.djvu

			- 122 -' 


"- 
" W obec licznych zapytań zwraca- 
nych z różnych stron do przedstawi- 
cieli Rządu. podaje się do wiadomości, 
że dziennik Głos Prawdy nie jest w ja- 
kimkolwiek stopniu wyrazem poglądów 
kół rządowych i ie Rząd żadnej odpo- 
wiedzialności za enuncjacje Głosu Praw- 
dy nie ponosi". . . 
W parę dni późnie. ukazał się w 
prasie drugi komunikat urzędowy. stwier- 
dzający. że również "Epoka" nie jest- 
organem rządowym. 
Prasa katolicko-narodowa zwróciła 
uwagę na połowiczność wyjaśnienia rzą- 
dowego: 


... 


"Wyjaśnienie to - pisał ..Głos Narodu" - 
nastąpiło na .kutek energicznego protestu całej 
prawie prasy pol.kiej przeciw bezprzykładnym ata- 
kom ..Głosu Prawdy" na Kościół Katolicki. Obu- 
rzenie wywołane niemi było tak wielkie. że rZ'ld 
p. Piłsudskiego widział się zmuszonym stwierdzić. 
iż antykatolicka kampanja sanacyjnego on:anu nie 
jest "wyrazem po
lądów rządowych".. 
Ale na tern się skończył nie powinno.- 
Rząd powinien wyjaśnić, ile prawdy jest w po- 
głoskach, że ze skarbu państwa idą różnemi dro- 
gami ogromne sumy na ..Ołos "Prawdy"? P. min. 
Miedzió.ki. który wprost z redakcji ..Głosu Praw- 
dy" w.zedł do gabinetu umiałby chyba tę .prawę 
wyjaśnić. Wre.zcie .połeczeóstwo ma prawo ocze- 
kiwać od rządu zapowiedzi. że na przyazłoać po- 
dobne napaści na Kościół nie będą :.tolerowane 
przez cenzurę. 


P odobnie ujął rzecz ..Polak - Ka- 
tolik": 


"Głos Prawdy" rozpoczął .wój żywot odrazu 
"ardzo hucznie. Określił siebie. jako organ "kół"
		

/skrudlik_kult0123_0001.djvu

			....... 123 - 


zbliionych do sfer rządowych, informacje urzędowe 
lIliał z pierwszego źródła, wydawał miarodajne 
.pinje, kogo należy mianować, a kogo zredukować 
i opinje te były wcielone w życie, przemawiał sta- 
le, jak ktoś, kto ma władzę. redaktorów jego mia- 
Dowano ministrami, a na papier i farbę pieniędzy 
nie brakło. 
Nikt nie miał najmniejszej wątpliwości co do 
pochodzen:a ogromnych sum, wyrzucanych na to 
wydawnictwo, w prasie wielokrotnie nazywano to 
pismo rządowem. Aż tu nagle-rewelacja w formie 
komunikatu rządowego. . 
Wyparcie się ojcostwa
 Biedny poduutek 
jakże da sobie radę
 
Wczytując &ię uważnie w oświadczenie ofi- 
ejalne, przychodzimy do przekonania, że los sierot- 
ki nie jest tak tragiczny. 
..Nie jest wyrazem pog1 ą dów..." No, taki 
Przecie to samo można powiedzieć i o wydawanej 
przez radę ministrów "Epoce". która ostro kryty- 
kewała (zarzucając antikonstytucyjnoś II) okólnik, 
podpisany przez p Bartlal Ale nie widać wcale 
z oświadczenia. że "Głos Prawdy" nie powstał za 
pieniądze państwa polskiego i że tych pieniędzy 
nadal brać nie będzie. 
Oświadczenie nastąpiło bezpośrednio r o nie- 
przyzwoitych. przekraczających wszelką miarę. wy- 
brykach tego organu pl'zeciwko Kościołowi kato- 
lickiemu. A i ..Epoka" na tern tle walC7yła z .vic
- 
premjel'em Bartlem. 
Trudno tu mówić o "poglądach". Rząd wy
 
.aje okólnik o nauczaniu religji w szkołach. rząd 
..abiera się do wykonania Konkordatu. - bo musi.. 
aędąc rządem katolickiego państwa polskiego. 
Praca pozytywna rządzenia pań.twem leczy 
z wszelkich ,,'pry ncypializmów, lo uczy rozumienia 
rzeczywistych czynników życia społecznego. 
Chcielibyśmy się dowiedzieć. czy pieniądze, 
płacone państwu z krwawym wysiłkiem przez po- 
.ałDików - katolików, zasilają kasę antireligijneao 
wydawnictwa" .
		

/skrudlik_kult0124_0001.djvu

			- 124 - 


Wrażenia enuncjacji rządowej sta- 
rał się "Głos Prawdy" osłabić następu- 
jącem wyjaśnieniem: 
"Sprawa wygląda inaczej - pisze p. 
Stpiczyński, a mianowicie: redakcja "Gło- 
su Prawdy" i znaczna ilość kierowników 
nawy państwowej w chwili obecnej. 
wywodzą się z pod tego samego sztan- 
daru ideowego z tej samej szkoły my- 
ślenia i pracy i że obecnie jak i dawniej 
pozostają karną gromadą". 
..Zaprzeczyć tej prawdzie-dowodzi 
p. Stpiczyński - to pocieszać się fikcją, 
która pryśnie przy pierwszej próbie, jak 
to już miało wiejokrotnie miejsce od 
maja. aż po dzień dzisiejszy". 
Okazało się wkrótce. że pesymizm 
prasy katolickiej i.. zapewnienia 
 Głosu, 
Prawdy"-posiadały pełne uzasadnienie. 
Z wiosną 1927 r. kancelaria pry- 
masowska w Poznaniu z polecenia swe- 
go Arcypasterza wydala komunikat na- 
stępujący: . 
..Ideologja religijna związku Y.M.C.,A.. 
została na cały świat 
otępiona przez 
Stolicę Apostolską, dekretem św. Oficjum 
z dn. 5 listopada 1920 r. Dąży ona bo. 
wiem zasadniczo do tego, aby w umysły 
młodziE"ńcze wpajać zgubńe zapatrywanie. 
jakoby między wiarą katolicką, a sekta- 
mi nie było głębszych różnic i ma na 
celu stworzenie typu 
chrześcijanina., 
którego nie można pogodzić z ideałem 
młodzieńca katolickiego. Polska Y.rv1.C.A. 
-oświadcza wprawdżie, że chce uszano-
		

/skrudlik_kult0125_0001.djvu

			-' '125 - 


wać uczucia katolickie w polskiej mło- 
dzieży. Pomimo to na podstawie prac 
Y.M.C.A. w innych krajach katolickich 
podnieść należy. że oświadczenie to nie 
będzie miało żadnego praktycznego zna- 
czenia. dopóki Polska Y.M.C.A. organi- 
zacyjnie i ideowo nie uzależni się zu- 
pełnie od Y.M C A. amerykańskiej. T ym_ 
czasem stosować należy w całej pełni, 
także do Polskiej Y.M.GA. potępie- 
nie i zakaz Stolicy Świetej. Że po- 
mimo wspomnianych oświadczeń Polskiej 
Y.M.C.A. i pomimo niewątpliwie dobre 
woli niektórych jej zwolenników. polska 
młodzież jest w instytucjach Y M C.A. 
narażona na - niebezpieczenstwą religijne. 
tego dowody spotykamy w organie Pol- 
skiej Y.M.GA. ..Wiadomości o Związku 
Młodzieży Chrześcijańskiej w Polsce".. 
który mimo w!'zystko tchnie duchem 
potępionym przez Stolicę św. 
Trzeba zaznaczyć. że w żadnym ' 
innym kraju, ani duchowieństwo kato- 
lickie. ani społeczenstwo katolIckie, nie 
współpracuje z Y M.C.A. Powodem zaś 
tego jest nie tylko uszanowanie zakazu. 
św. Oficjum. lecz także niewzruszon8 
zasada. że za fizyczne i sportowe war- 
tości. choćby najwyższe. nie można po- 
święcac wiary młodzieży katolickiej ame- 
rykańskiemu sekciarstwu. 
Z tego wynika, że społeczeństwo 
katolickie nie powinno popierać związku 
Polskiej Y.M.C.A.. a zakładom jej nie 
powinno powierzać:- młodzieży kato-' 
lickiej.1I
		

/skrudlik_kult0126_0001.djvu

			126 - 


Analogicznej treści Listy Pasterskie 
wydali w tymże czasie ks. Kardynał Al. 
Kakowski i ks Arcybiskup Sapieha. 
Sprawa Y.M C.A.-ze strony. w tym 
wypadku - jedynie autorytatywnej - zosta- 
ła więc całkowicie wyjaśniona. 
. Jakby w odpowiedzi na Listy Pa- 
sterskIe Biskupów Polskich. '"Epoka" w 
nr. 28. z dnia 30 marca 1927 r., dono- 
sząc o zbiórce publicznej, którą zamie- 
rzała urządzić Y.M.C.A. zaznaczyła od 
siebie- . 
"Pragnąc uzyskać potrzebne jej fun. 
dusze. polska Y.M.C.A. zmuszona była 
zwrócić się do ofiarności społeczeństwa 
i zorganizować karnpanję finansową. nad 
którą protektorat objęła pani Mościcka, 
małżonka Prezydenta Rzeczypospolitej. 
W skład komitetu honorowego kam- 
panji finsnsowej wchodzi szereg znanych 
osób z p. ministrem spraw zagranicznych 
Augu'ltem Zalewskim na czele. 
Karnpanja finansowa. której rezul- 
tatem ma być zebranie w Warszawie 
50.000 złotych (suma niewielka. jak na 
miljonowe miastol). rozpoczęła się wczo- 
raj i potrwa do dnia 6 kwietnia roku 
bieżącego. 
Spodziewać się należy, że każdy 
obywatel stolicy, do którego drzwi zapu- 
ka kwestarz Y. M. C. A. nie odmówi 
wsparcia tej pożytecznej i godnej po- 
.. .. " 
parcia mstytuc )1. 
W miesiąc później p. mmlster dr. 
Dobrucki wydał następujący okólnik.
		

/skrudlik_kult0127_0001.djvu

			. 
'ol 


- 127 - 


"Ministerstwo Wyznań Religijnych 
i Oświecenia 51blicznego. Warszawa, 
dnia 28 kwietnia 1927 r. nr. 9 Prez. 
74 l 9127 w sprawie uczestnictwa młodzie- 
ży szkolnej w związku "Polska Y M.C A." 
-, Do Panów Kuratorów Okręgów szkol- 
nych. 
Z powodu konkretnych wypad- 
ków, przedstawionych mi przez Zwią-- 
zek Młodzieży Chrześcijańskiej ..Polska 
Y.M.C.A.... uważam bezwarunkowo za 
niewskazane utrudnianie lub wprost za- 
kazywanie młodzieży szkolnej uczęsz- 
czania do ognisk tej instytucji. korzysta- 
nia z urządzeń. sal gimnastycznych. bra- 
nia udziału w ćwiczeniach. fizycznych.' 
. grach i zabawach ruchowych dla mło- 
dzieży tam organizowanych. korzystania 
z kursów językowych. wykładów i t. p. 
Czynię tylko tego rodzaju zastrzeżenie. 
że młodzież szkolna może należeć do 
polskiej Y.M.C.A. wyłącznie w charak- 
terze uczestników, a nie członków. oraz. 
że młodzież przed uzyskaniem uczest- 
nictwa w danem ognisku' związku 
.. Y.l\1.C.A.", wIDna zgłosić swój zamiar 
w dyrekcji szkoły. która specjalnych 
trudności w tym względzie czynić mło- 
dzieży nie powinna. 
Bliższe zainteresowanie się zajęcia- 
mi młodzieży w polskiej lmce. dokład- 
niejsze wniknięcie w ducha i pracę Imci 
ze strony dyrekcji szkół i nauczycielstwa 
u ważam za bardzo wskazane i pożądane- 
Tylko bowiem w ten sposób można wy- 


"
		

/skrudlik_kult0128_0001.djvu

			- 128 - 


robić sobie sąd jasny i obiektywny Cł- 
o działalności instytucji. 
Zechcą Panowie Kuratorzy zawia- 
domić o tem Dyrekcje szkół". 
Na tle wystąpień Biskupów Pol- 
skich przeciwko propagandzie Y M.C.A.. 
głos ..
 poki" i okólnik p. ministra Do- 
bruckiego rysują s!ę tak jaskrawo. - że 
sprawa ta już żadnych komentarzy nie 
wymagaJ 
p odniesiona w sierpniu 1927 r. przez 
..Gazetę Warszawską Poranną"-sprawa 
zbrodni marjawitów przeciwko religji 
i moralności publicznej - stało się po. 
nownym miernikiem stosunku "sanacji" 
do Kościoła katolickiego. 
"W obec rewelacji ..Gazety Warsz. 
Por. "-pisał "Głos Natdu" .-zajęła prasa 
prawie zgodne stanowisko. Wszystkie 
pisma dały wyraz oburzenia z powodu 
wykrytych potworności. Zainteresował 
się niemi także rząd. który - według 
..Dnia Polskiego'" zbliżonego do min. 
Mejsztowicza. miał się na serio zabrać 
do tego źródła zgnilizny moralnej! W szy- 
stko w porządkul 
Nagle przyszła wiadomość wręcz 
nieprawdopodoDnal Oto organ rządowy 
"Epoka" całą jedną atronę (!) poświę- 
ciła obronie marjawitów. Obronę tę 
stanowi naprzód list pięciu "biskupów" 
mariawickich i podane do tego uwagi 
p_ W assercuga- W Bsowskiego (żyda). pod- 
pisującełlo się "Wid:r:".
		

/skrudlik_kult0129_0001.djvu

			,
 


129 - 


W związku z tern stwierdza .. Ga- 
7eta Warszawska". że ,. biskupi" marja" 
wiccy' obeszli z tym _ listem redakcje 
różnych dzienników. Z8dna jednak nie 
zdecydowała się umieścić im pisma
 
tylko rządowa "Epoka". 
Do lIstu "biskupów" marjawickicb. 
dodał długą obronę zbrodni marjawickich 
p. Wassercug. Zastrzega się on naprzód 
że podejmuje się ich obrony nie z żad- 
nych względów religijnych. Jego zdaniem 
bowiem ..w nauce (!) współezesnej nie 
ma kryterjów ułe.twlających odpowiedź 
na pytanie, które z dZisiejszych religij 
są lepsze, czy gorsze... a nasze poczu- 
cie religijne. nasz mistycyzm. nie wyma- 
ga trzymania się formuł dogmatycznych" . 
_.

 
To najlepiej świadczy o stosunku 
p; Wassercuga do zagadnienia re]igijne 4 
go i charalderyzuje ów tak właściwy 
"żydom cyw,lizowaDym" nihilizm reli.. 
gijny.. Staje natomiast p, Wassercug w 
obronie pokrzywdzonego rzekomo grona 
ludzi, stanowiących sektę marjawicką. 
I tu po jednej (!) rozmowie - jak pisze 
z "bi"kupami" ma-jawJ<:kiemi dochodzi 
do przekonania. że "w reJigji marja- 
w
ckiej, ani w życiu obyczajowem mar- 
jawitów niema niczego (!), coby mogło 
obrażać moralność pubhczną". 
Nie trzeba być rygorystą wielkim 
w rzeczach moralności, ale wystarczy 
prosty rozsądek do stwierdzenia. że sąd 
p. Wassercuga jest bardzo co najmniej 
lekkomyślny. Po ujawnieniu tych sk8n-
		

/skrudlik_kult0130_0001.djvu

			, , 
..., 


- 130 - 


d,ali,cznych szczegółów z życia i religji 
marjawitów, po prokuratorskim (w Płoc- 
ku w lipcu 1926) akcie oskarżenia Har- 
cybiskupa" Kowalskiego o uwodzenie 
nieletnich dziewcząt, bronić moralności 
marjawitów, to chyba szczyt nierozsądku 
i lekkomyślności, która imieniu p. W 88- 
sercuga może poważnie zaszkodzić wo- 
bec opinji publicznej. 
Poza tern p. Wassercug ujawnie 
niezgrabnie przyczynę, która go do tej 
obrony marjawitów skłoniła... Przy koń- 
cu swego artykułu pisze. że dla zrozu- 
mienia powodów "waiki" ..Gazety Por." 
z marjawitami trzeba pamiętać. iż "mar- 
jawici łącznie z ich duchowieństwem, 
są członkami Zw. Strzeleckiego". 
Nie zdaje sobie nawet sprawy p. 
Wassercug z tego. jak tern swojem twier- 
dzeniem kompromituje Związek Strze- 
]ecki, łącząc z nim sprawę rozpusty 
marjawickiej Gdyby panowie "Strzelcy'; 
chcieli być w porządku ze społeczeń- 
stwem. powinniby sobie wyprosić u p. 
Wassercuga tego rodzaju kombinacje. 
Nieopatrzne przecież twierdzenie publi- 
-cysty z ..Epoki" tę ma korzyść. że wy- 
jaśnia właściwy powód obrony marjawi- 
tów przez organ rządowy. -Jest nim -' 
fakt przynależności marjawitów do .,Zw. 
Strzeleckiego u . To wystarczy! 
Poza tem musimy z przykrością. 
stwierdzić. źe obrony demoraIizac- ji mar- 
j awityzmu pod 
ł się organ, uchodzą- 
<:.y za pismo poł-urzędowe, i przy tej 


...
		

/skrudlik_kult0131_0001.djvu

			- 131 


ap080bności ośmielił się organ rźądu p. 
Marsz. Piłsudskiego zaatakować Episko- 
pat polski. 
Jest to smutne, ale charaktery- 
styczne dla obecnych stosunków w 
państwie" . 
Ze stosunku ..sanacji
' do sprawy 
marjawitów wyciągnął .,Szczerbiec" na- 
stępujące wnioski: - 
"Gwałtowna obrona marjawitów. 
sekty wyjątkowo plugawej i barbarzyń- 
skiej - ze strony pracy ..sanacji moral- 
nej" - dowodzi. że trzeba raz wreszcie 
skończyć ze wszelkiemi złudzeniami na 
temat ..możliwości uregulowania stosun- 
ków". opamiętania się" i t. d. 
Kolportowanie tego rodzaju pogło- 
sek - opartych jedynie .:..- w najlepszym 
.' razie - na subjektywnych złudzeniach- 
musimy traktować jako próby usypia- 
nia czujności społeczeństwa katolic- 
kiego. 
Złudzeniom koniec, - raz wresz- 
cie trzeba postawić sprawę bez wszel- 
kich osłonek: obóz "sanacji" - jest to 
wróg! 
Polska katolicka i ..sanacja". są to 
dwa światy. które obok siebie istnieć 
Jłie mogąl 
Polska katolicka nie może zginąć 
l nie zlł'inie-zginąć musi "sanacja!" 
Nie łudźmy się: 
..Sanacja się kompromitujeCf. "Sa- 
na
ja utopi się w bagnie, które wytwa- 
rza wokół siebieIC-tego rodzaju "pocie-
		

/skrudlik_kult0132_0001.djvu

			- 132 - 


. 


szanie się" - jest to przysłowione cho- 
wanie głowy w piasek. 
Zło dobra nie rodzi! Sanacja zgi- 
nie-ale pozostawi zło-z siebie zrodzone. 
Im dłuż
y będzie jej żywot - tem 
więcej zła wyrośnie. tern bardziej za- 
chwaści życie. 
Nie dajmy się zwodzić fałszywym 
określeniom: "to są sprawy polityczne"- 
to nie "polityka"-to kwest ja życia! 
Powtóre - wycofanie się - czy też 
przechodzenie katolików obok zagadnień 
politycznych - to nie cnota - ale dezer. 
cja z pod sztandaru! 
"Sanacja" ponownie odsłoniła wo- 
bec nas. katolików swe oblicze. 
Naczelne organy obozu "rewolucji 
majowej"-nie cofnęły się przed obroną 
najgłupszej sekty i podjęły przy tej spo- 
sobności ofenzywę przeciw Kościołowi. 
"Polska w ni8woli kleszej". 
"Polska w rękach urzędników Wa- 
tykanu", pisał niedawno "Głos Prawdy". 
Ten sam "Cłos Prawdy" -=- sypie 
dzisiaj ciepłemi słowami uznania i po- 
chwał dla sekty pogrążonej w zbrodniach 
.. . 
I ciemnocie. 
Dlatego powtarzamy- "sanacja" to, 
nasz wróg - wobec którego nie wolno 
nam tkwić w bezczynie. 
Bezczyn -:- to dezercja!" 
"Dowody zbrodni marjawitów.-pi- 
sał w ..Myśli Narodowej" Aleksander 
Świętochowski. - zupełnie przekonywują-' 
ceł ,gdyby nawet były w dziesiątej części
		

/skrudlik_kult0133_0001.djvu

			. 


- 133 


prawdziwe powinny wywołać natych- 
miastowe dochodzenie śledcze i wymiar 
sądowej kary..... 
Jak wiadomo. sprawa marjawicka 
jest wciąż jeszcze w zawieszeniu. 
W rezultacie przytoczonych faktów 
,(okólnik min. Dobruckiego w sprawie 
popierania Y. M. C. A.. projekt wpro- 
wadl:enia krematorjów. bezkarność sekt 
yeligijnych, obok pewnych objawów 
współdziałania z Kościołem). Rada Naczel- 
na Chrześcijańskiej Demokracji stwierdzi 
ła, że stosunek Rządu do Kościoła kato
 
lickiego jest dwuznaczny: "Konkordat 
pozostaje martwą literą, pewne zaś czyn 
fliki popierają częstokroć sekci(łrstwo 
:szkodliwe dla Państwa".
		

/skrudlik_kult0134_0001.djvu

			. 


-'-'. 



 


SPRZYMIERZEŃCY SANACJI. 
--..... 


Na marginesie religijnej polityki 
"Czasu" . 


Nie wdając się w kwestję przyczyn. 
stwierdzić należy, że w okresie po-ma- 
. jowym. antykatolickie tendencje przeja- 
wiły się również na łamach prasy kon- 
serwatywnej, mianowicie krakowskiego 
..Czasu". 
Tendencje te uzewnętrzniły się w 
wyrażnem protegowaniu -Imci i w szere- 
gu innych faktów, na które zwróciła 
uwagę prasa obozów przeciwnych. 
Tak fnp. pisał p. K. Morawski w 
..Gazecie Warszawskiej" -co następuje: 


.Kwestja Ymki, rozstrzygnięta etanowczemi . 
orędziami prymaea i kardynała, przypuszczam. - ze 
i w reorganizacji obozu zachowawczego stanie eię 
punktem zwrotnym. Kamieniem probierczym jui się 
ODa etała. Jeszcze bowiem we wrześniu. w dniach 
zjazdu katolickiego. jeezcze nawet w lietopadzie, 
w chwili tworzenia eię warszawskiego oddziału 
.Prawicy Narodowej". można było mieć wątpJi- 
wOlki, kto po czyjej walczy etronie. Odtąd jednak 
widok ..Czasu", tego najstal1lzego w Polsce orgaBu 
l:oneerwatywn
go. "Czaeu" Jaworekich, Eetreiche- 
rów, Krzyżanowekich- i Dyboskieh, który ueque ad
		

/skrudlik_kult0135_0001.djvu

			- 135 - 


finem (i niemal poza kres przyzwoitości) stawał 
za podtrzymaniem Ymki z równym zelotyzmem, 
iak swojego czasu ..Czas
 Kalinków. Popielów,- 
Mannów i Dębickich zastawiał się był za podtrzy- 
Jllaniem władzy świeckiej Papieża, s'ldzę, że ochło- 
dził zapały wielu z tych, co rzekomo. w imię soli- 
darnoaci ziemiaństwa czy pod hasłem źle zrozumia- 
łego konserwatyzmu. gotowi się byli ł'lczyć cho- 
ciażby z kolorowym trójkąter:n". 


Stanowisko "Czasu" w sprawie Im 
ci napiętnował rówl]ież p. Adolf Nowa. 
czyński: 


..z dawnych luminarzy i matadorów ..Czasu" 
.dwaj nsjwięksi usunęli się z odrazy do austrjac- 
kiego lokajstwa jeazcze podczas wojny St. Tarnow- 
ski i K. Morawski... 
Charakterysty('zne jest, że synowie tych dwóch _ 
prezesów Akademji Umiejętno.ci aktywnie i zacię- 
cie zWalczają ..Czasu" moral-insanity, opportunizm, 
spekulantyzm. oraz coraz niecniejsze zwalczanie ide- 
ologji narodowej i katolickiej. 
Charakterystyczne jest, że na t. zw, obiadach 
..Czasu" coraz więcej bywa "go.ci" z miasta i se- 
mitew, a coraz mniej nazwisk z dawnego konser- 
watywnpgo grona. Charakterystyczne jut oficjalne 
wyzywające poparcie przez ..Cz
s
 Ymci krakow- 
skiej (dolar non olet) wbrew dyrektywie całego 
episkopatu polskiego, tej Ymci która niby niema 
iadnych tendem'ji antykatolickich, ale na krakow- 
skim gruncie już swoje zrobiła i tajne cele osi 'Ignę- 
la, bądź co b'ldź wywołała w kat01ickim obozie 
rozłamowe zamieszanie i jak to się lekcewaiy ofi- 
cjslny zakaz Episkopstu, wykazała i do naśladowa- 
nia zachęciła. Luminarze .Czasu" ostentacyjnie 
stanęli przeciw orędziu biskupów Polski a. prof. 
Estreicher i prof. Dyboski dla "mleka skondenso- 
wanego", czekolady, bilardów i pływalni zdecydo- 
wali się na całkiem jawne zadarcie z władzami ko- 
ścielnemi. Na krematorja też ..Czas" gotów się zgo- 
dzić i na zerwanie konkordatu z Rzymem zgodziłby 
się, gdyby za tę cenę zlik
idowano reformę ToInę 
i nową porcj'l krakauerów poobsadzano dYSJliter-
		

/skrudlik_kult0136_0001.djvu

			- 136- 


stwa. (marjawitów teżby DCzas" nie ..niepokoił"' 
i Hodurowców by tolerował i przyhołubił. bvle kra- 
kowską katedr
 biskupią objął opat w stylu XVIH 
wieku, taki, co to go telefonem na brydża proszą. 
gdy ktoś skrewi... fU. I 



-- 
-R ekord atoli osiągnął "Czas" ostatnimi dnia
 
mi swoją bezecną napaścią na "Polaka Katolika'" 
, i Katolicką Agencję Prasową. RozchodzIło się o zna- 
ny incydent meksykański na Bielanach, który nara- 
zie schowany pod sukno. we właściwym czasie 
sprezentowany będzie społeczeństwu. W "Czasie'" 
sprawę tą oświetlił jakiś chłystek pisząc w stylu 
bolszewicki
go "Bezbożnika" lub łódzkich" \Vol- 
nych Żartów". Na surową i zasłużoną reprymendę 
w organie czcigodnego księdza Turowskiego "Czas" 
odpowie dział bezprzykładną ordynarną napaścią. 
lżąc Katolicką Agencję Prasową!! Kamerdyner za 
czął wymys!ać jak ekonomI 
Dalej już zajść nie' można. Parafjalny orga- 
nek, który pierwszy wyprowadził i drukował w Pol- 
sce Barbusse'a, tym razem już przeholował nawet 
jak na organ mechesów za daleko. To też nawet 
w Krakowie wywołało to oburzenie i wŚród naj- 
starszych prenumeratorów zaczęło się odsyłanie 
pisma z surowymi listami. Można bowiem spekulo- 
wać na subsydja wyborcze i od Luteranów i Kal- 
winów, ale nie trzeba zaraz przesadzać w służal- 
stwie i okazywać się bardziej Luterskim od Lutra 
i bardziej masońskim od Natansonów. 


Czas oparoięteć się "Ghibellini" Ani Geye- 
rYf ani Kohlenbarony nie domagają się od konser'. 
wy krakowskiej zaraz aż "Kulturkampful óf i walki 
z Episkopatem. Wystarczy im indyferentyzm i cy- 
nizm ..Czasu". a "Czasowi" winno wystarczyć "mle- 
ko skondensowane". Dawniej chodzili po nie do 
"cioci Imci" na Szlaku; teraz aostają je od cioci 
Imki". 


T enże 8am
' autor zwrócił uwa- 
gę, na inne. zaiste zdumiewające w 
swej treści. antykatoJickie wystąpienia 
" Czasu Ił .
		

/skrudlik_kult0137_0001.djvu

			- 137- 


"Czas" jest niby organem, który ma bronić 
także religji katolickiej. To też w artykułach wstęp- 
nych dzwoni czasem na Mszę świętą. Ale każdemu 
"Czasownikowi" poza domem wolno liberalniczać, 
o ile to ma coś wspólnego np. z dolarem. To też 
_ Czasowniki" namiętnie popierają ., Y mcię". I oto 
wychodzi broszura tejże Y. M. C. I. p. t. ..Polska 
Y. M. C. A. czynnikiem wyrab;ania poczucia oby- 
watelskiego - . I w tej broszurze tenże sam prof. 
Dyb oski proponuje wydawanie polskich żywotów 
Plutarcha. Nawiasem mówiąc Idea cokolwiek ze 
skamotowana .. warszawistom 
, gdyż proponował to 
ni mniej ni WięCEj tylko A. Świętochowski. Ale 
prof. Dyboaki podaje ją już w zakażonej krakauer- 
skiej fazie. Bo oto kto ma być wliczon w te żywo 
ty Plutarcha: 
.,Obok nich poeci i artyści. postacie ze ata- 
rożytności i średniowiecza. krzewiciele rozumnie 
pojętego pacyfizmu i internacjonalizmu. Nie może 
tei za
rBknąć kalwina Reja i poety arjanina Wa- 
cława Potockiego a przedewszystkiem Chrystusa". 
Proszę to sobie odczytać na głos dwa razy. 
Rey jako krzewiciel pacyfizmu i internacjo- 
.alizmu! Wacław Potocki jako krzewiciel interna- 
cjonalizmu i pacyfizmu! No to tylko ignorancja 
i nieuctwo zdumiewające u profesora literatury! 
No a następnie to zestawienie. W żywotach 
polskiego Plutarcha nie może zabraknąć "poet.Y" 
arjanina Wacława Potockiego a przedewazystkiem 
Chrystusa a. Dosłownie. 
T o już ignorancja i demencja (prae cox) . 
i bluźnierstwo przepastnie głupie, a dla każdego 
kto zna dwa tomy "Fraszek" W. Potockiego (wy- 
danie prof. Briicknera) ró
nież przepastnie cyniczne. 
Oto jest katolicyzm ..Czasu" i jego kliki. Oto 
Sił bakterje mentalności krakauerskiej. Oto jest Pol- 
ski peatis perniciosissimB. z'gJacka Malczewskiego 
obrazu: "Zatruta Cysterna". 


o analogicznych błędach ,JCzasu II 
pisał takźe ..Przegląd Katolicki": 
"Czas" krakowski. którego ideolo- 
gję obecną i sojusz z partjami radykal-
		

/skrudlik_kult0138_0001.djvu

			'J-. 


- 138 - 


nemi określił jeden z publicystów dow- 
cipnie HCzas to pieniądz" zaznaczył i W- 
dziale reklamowym swoje stanowisko. 
Czytamy tam w numerze z 17 listopada 
b. r. ogłoszenie następującej treści: Udzie- 
lam nauki II Talmudu" w domach pry- 
watnych. Zgłoszenia do Administracji 
"Czasu.. Znamienne to ogłoszenie jest 
dowodem. w jakich sferach ma uznanie 
i rozchodzi się "Czas". Sąpienti sat! 
Tenże sam lO Czas II z dnia 16 listo. 
pada b. r. rozpisując się o t. zw. "dniu 
matki"", organizowanym głównie przez 
katolików w Austrji. stara się tej czy-' 
sto katolickiej imprezie nadać charakter' 
bezwyznaniowy. ściągając do jednego 
poziomu żydowskie i protestanckie ob- 
chody. Pomijamy już fakt. że w tymże 
samym artykule "uśmiercił""- kardynała 
PiHla, który nietylko cieszy się najlep- 
szem zdrowiem, ale pr
cuje intensywnie. 
zwłaszcza w dziedzinie religijno - spo- 
łecznej. 
Dziwić się trzeba. że wielu jeszcze 
kapłanów. abonuje to pismo i nie orjen- 
t je się w różnicy między dawnym. szcze-, 
rze katolickim .. Czasem ", a dzisiejszym. 
który jest ekspozyturą międzynarodo. 
wych tendencyj". 
Wiadomości. wprost rewelacyjne. 
Da temat stanowiska konserwatystów 
krakowskich w stosunku do wskazań 
Kościoła - podał "Głos Narodu", publi- 
kując dokumenty. stwierdzające. że prof. 
Krzyżanowski. znajduje się oddawna w- 
pokątnych stosunkach z sektą Hodura.
		

/skrudlik_kult0139_0001.djvu

			- J 39 - 
.I 


Okazało się. iż przed sześciu Jaty,. 
gdy sekta Hodura zagnieździła się w 
Krakowif>, całe tamtejsze społeczeństwo 
katolickie zorganizowało bojkot sekcia- 
rzy i zobowiązało się do solidarności. 
Tymczasem prof. Krzyżanowski pocichu 
wszedł z nimi w porozumienie i. jak 
donosi ..Głos Narodu": 
..Z tego. co dotąd (I) w' sprawie 
prof. Krzyżanowskiego wiadomo. wynika, 
że czołowy kandydat krakowski Be-Be 
użyczył sekcie Hodura pomocy. Nabył 
bowiem dla niej dom i parcelę budo- 
wlaną, skutkiem tego sekta mogła w 
Krakowie umieścić swoje zakłady i ka- 
plicę otworzyć II . 
Gdy zaś do prof. K. udała się de- 
legacja z upomnieniem, ten oświadczyl, 
iż zrobił to z przyjaźni dla HoduTa i nie 
cofnie się. Rzec7ywiście też sześc lat 
minęło. a p. Krzyż
nowski nie cofnął się. 
..Jakie motywy odp-rywały rolę - 
zaznacza trafnie "Gazeta Warszawska"- 
gdy prof. Krzyżanowski własność nieru- 
chomą sekty zamorskiej. hipotekował na 
swoje nazwisko - rzecz obojętna i trze- 
ciorzędna. 
Faktem jest. że w r. 1922 prof. 
Krzyżanowski be
pośrednjo współdziałał 
w osadzeniu sekty w Krakowie i w za- 
pewnieniu jej materjalnych podstaw pod 
przyszłą akcję, zWróconą wprost przeciw 
Kościołowi katolickiemu. 
Tego naszego zarzutu prof. K. nie 
obali żadnem zaświadczeniem swej lo- 
jalności wobec Kościoła. Chyba. żeby 


,.
		

/skrudlik_kult0140_0001.djvu

			- 140- 


wydarł odpowiednie karty z ksiąg hipo- 
tecznych... Lecz i wtedy pozostanie nu- 
mer niedzielny "Głosu Narodu" jako 
dowód niezbity". 
W zmożony atak czynników anty- 
kościelnych w Polsce wywołała sprawa 
Listu Pasterskiego Episkopatu polskiego. 
wydanego w związku z wyborami do 
sejmu i senatu w r. 1928. Charakter, cele 
tego ataku, ujął doskonale p. Leon Ra- 
dziejowski w "W arszawiance u : 


I 


"Kościół Katolicki. pomny na słowa ewego 
Boekiego Założyciela: Królestwo moje nie jest ze 
świata t
go, jeśli się wtrąca do spraw doczesDych. 
czyni to wyłącznie Jako stróż wiary i moralności 
chrześcijańskiej, nie mającej nic wepólnego z zasa- 
dami mora ności wypaczonej, opartej na celach 
egoietycznych, służącej celom doczesnym. a urąga- 
jącej sprawiedliwoici i prawdzie. 
Kościół Katolicki w rzeczach wiary i moral- 
ności nie zna żadnych kompromisów. nie ulęknie 
się niczego i przed niki
 i nigdzie nie zniży swych 
sztandarów. Świadczą o tern dwa tysiąclecia dzie- 
jów Kościoła. Bramy piekielne nigdy nie zwycięży- 
ły go i nie zwyciężą. Jeśli Kościół nawołuje spo- 
łeczeństwo do walki o ideały chrześcijańskie czy- 
nić to muei z obowiązku. Biskupi. następcy Apo- 
atołów. mają nakaz pracy paeterekiej, którego za- 
niedbać nie mogą- Jeśli życie społeczeństwa id7ie 
błędne mi drogami, jeśli istnieje niebezpieczeństwe. 
że to sŁać się może, musi ozwać eię głos ostrze- 
gawczy Kościoła. 

 -""31 oto cały E..piskopat Poleki. stróż i obrońca 
wiar,. i moralności. uznał za niezbędne w przede- 
dniu wyborów do Sejmu i S
natu zwrócić się 
z odezwą do katolickiego społeczeństwa polekiep. 
..awołującą do zjednoczenia się na gruncie idea- 
łów katolickich. by przyszłe Izby prawodawcze. 
mające prawo zmiany Konstytucji. były istotnya 


,.
		

/skrudlik_kult0141_0001.djvu

			14 J 


wyrazem ducha narodu katolickiego, a nie owocem 
posiewu nienawiści. niedbalstwa i lenistwa społecz- 
.ego. Nie było to wcale nawoływanie do walki 
z dzisiejszym Rządem, ale uprawnione pragnienie. 
_,. katolickQść Polski była wyraźnie przez ogół 
społeczeństwa w czynach stwierdzona 
EpisKopat Pol.ki uczynił tak, bo nie wszyst.. 
ko pod dachem polskim jest w porządku. bo zasa- 
dy katolickie zbyt wielu mają nieprzyjaciół, zbyt 
wielu zresztą chadza wśród nas wilków w owcze 
skórze. a nieprawość pomimo urzędownje ogłoszo- 
.ej przeciwko niej wojnie, nie tylko nie znika z na- 
szego życia, lecz wręcz przeciwnie panoszy się 
i rozpiera się. z wielkopańską dumą. Wszędzie, gdzie 
spojrzeć okiem, prowadzona jest ukryta, podstępna 
walka przecIw Kościołowi, i przeciw rodzinie, na 
której opiera ,ię społeczeńl!two chrześcijańskie. Bóg. 
Kościół i moralność usuwane są poza nawias życia.. 
by łatwiej obezwładnić społeczeństwo i doprowa- 
dzić je do bezsławnego upadku. z którego już się 
Rie podźwignie. 
Dlatego też, kto jest katolikiem nie z nazwy 
tylko. nie dla oka ludzkiego lub zmiennego intere- 
su, winien być posłuszny Kościołowi i jego Paste- 
rzom, bo tu chodzi o wartości moralne, a w tcj 
dziedzinie obowiązują słowa Chrystusa do Apo- 
stołów: 
- Kto was słucha, mnie słucha, a kto wami 
gardzi. mną gardzi. 
Lecz cóż nastąpi
 w Polsce po ogłoszeniu 
Listu Księży i Biskupów? 
Zupełnie jak w przypowieści ewangelicznej: 
na rolę zasianą zdrowem ziarnem wyszedł pokry.' 
jomu duch ciemności i jął siać kąkole. Nie braknie 
już -komentarzy do Listu, jak postępować trzeba. 
by i wilk był Syty i koza cała. Nie braknie chęci 
takiego ustosunkowania się do Kościoła. by Bisku- 
pom pozostawić do rozporządzenia dymy wonne. 
kadzideł posłuszeństwa. a robić swoje po da- 
wnemu. t' e 
Ze, zgrzytaniem zaś zębów powitano List 
Pasterski tam. gdzie chciano widzieć Kościół jako 
posłuszne narzędzie celów politycznych, nieraz przy- 
tem wymierzonych przeciw temuż Kościołowi. 


. 


,
		

/skrudlik_kult0142_0001.djvu

			-,J' 
, 


- 142 - 


Oto Głos Prawdy a tak samo' Kurjer Poran- 
ny oskarżają wręcz Episkopat Polski o wytwarza- 
nie podziału w społeczeństwie, . o zmuszanie ludzi 
do protestów przeciw włady kościelnej. 
A więc gra w otwarte karty Walka z Epi- 
skopate
. Rozdział Kościoła i Państwa. lub utwo- 
'rzenie schyzmy. 
Bardzo dobrze. Podobne bowiem groźby po- 
winny otworzyć oezy tym. którzy patrzą. lecz nie 
widzą. maj. uszy. lecz nie słyszą. ]E:śli w katolic- 
kiej Polsct!! mogą padać z łamów pism polskich 
takie groźby. był czas najwyźszy na ogłoBZenie Li- 
stu Episkopatu. nawołującego katolików do skupie- 
nia się pod sztandarem Kościoła i Narodu. 
Ale ci. którzy grożą Kościołowi. wiedzieć 
muszą. źe w walce z Kościołem nie ich będzie 
ZWJ cięstwo i że Polska była. jest i będzie katolic- 
ka. albo stanie się pastwą sąs!adów i mierzwą dla 
innych narodów". 


Jako komentarz do przytoczonych 
słów swego publicysty-zestawiła "W ar- 
szawianka" głosy prasy antykościelnej: 


. 


"Głos Prawdy'" reprezentuje w prasie pol- 
skiej zjawisko swoiste. Programu źadnego nie po. 
siada ani w zakresie politycznym ani społecznym. 
Boć nie jest programem wiwatowanie na część 
marsz. Piłsudskiego ani ordynarne wymyślanie 
wszystkim po kolei ugrupowaniom i stronnictwom 
politycznym w Polsce. Natomiast ulubioną metodą 
"Głosu Prawdy" są pogróżki. 
Gdy mu się cość nie podoba. zaraz zaciska 
piąstki lub wygraża pałką zbójecką. 
Gdy więc żydzi zaczęli tworzyć blok mniej- 
szości narodowych. ..Głos Prawdy" wpadł w pasję 
i zagroził im... bojkotem. 
Teraz "Głos Prawdy. znalazł inny powód 
do irytacji: odezwę biskupów polskich. 
Przeraża go i clo szaleństwa doprowadza per- 
spektywa 'zgodnego wystąpienia przy nadchodzą- 
cych wyborach wszystkich żywiołów. stojących na 
gruncie katolickim i narodowym. 


-,.
		

/skrudlik_kult0143_0001.djvu

			- 143 - 


"Oczekujemy spokojnie rezultatu tych zabie- 
gów-pisze.- Jeśli zostaną one uwieńczone powo- 
dzeniem, będzie to oznaczało, iż orędzie b'iskupów 
zostało wykorzystane dla celów wzmocnienia re- 
akcji nacjonalistycznej i zaostrzenia jej walki z Mar
 
szałkiem Piłsudskim i demokracją. 
Dzień, w którym blok taki stałby się ciałem, 
byłby początkiem naj straszliwszej walki między ka- 
tolikami, którą biskupi pragnęli złagodzić. 
"Jakie muszą być tego konsekwencje
 
"Przedewszystkiem - utworzenie się bloku 
demokracji, lewicowego. Nikt chyba nie wątpi - 
chociażby w świetle wyborów samorządowych- 
iż do niego należeć będzie zwycięstwo w walce 
wyborczej. 
"Konsekwencję zaś tego zwycięstwa, odnie- 
sionego w warunkach tak specjalnych, musiałoby 
być dążenie do przeprowadzenia rozdziału między 
Kościołem a PańStwem jako jedyny sposób unie- 
możliwienia na przyszłość straszliwych nadużyć mo- 
ralnej siły Kościoła do walki politycznej. 
., Wmno być 
rozumieniE'. gdzie należy, że 
jeali z orędzia pokoju endecja uczyni oręż wojenny, 
to wojna będzie podjęta i wszystkie z niej płynące 
konsekwencje będą wyciągnięte". 
Słowem. Pol !tka ma się zamienić w Meksyk. 
Tak grozi W. Stpiczyński. 
Czy nikt mu nie da po łapach
 
Z Kościołem już niejeden walkę podejmował, 
ale niewielu wyszło z niej cało. 


.... 


* 


* 


Ił 


Tak się przedstawia w świetle no- 
tatek i zestawień. robionych w "ogniu 
walki" - kwest ja frontu antykościelnego 
w Polsce. 
Nie chcemy się bawić w proroctwa. 
am ujmować rzeczy jednostronnie i dla..
		

/skrudlik_kult0144_0001.djvu

			---- 


- 144 


,. 


tego w zakończeniu pragmemy zazna- 
czyć: 
Antykościelne fermenty. o których 
mówi ta praca. mają podkład szerszy. 
wykraczający poza ramy lokalne. albo- 
wiem zagadnienia Wiary i. Kościoła--są 
zagadnieniami powszechnemi. 
Jest to fakt pierwszy. 
Drugi dotyczy stosunku Kościoła 
do problemów politycznych: 
Kościół nie jest związany z żadnym 
ustrojem państwowym, z żadną part ją. 
- Nie w powodzeniu. czy też klęs- 
ce tych lub innych stronnictw i ugrupo. 
wań politycznych leży przyszłość Kościo- 
ła w Polsce. 
Zadecyduje o tern religijne uświa- 
domienie mas społeczeństwa naszego. 
Z chwilą. gdy Kościół i Wiara sta- 
ną się koniecznością źyciową mas,- im' 
peratywem ich potrzeb i tęsknot ducho' 
wych-wtedy o przyszłość i losv Kościo- 
ła możemy. być zupełnie spokojni. 
Na razie-pragniemy jeszcze dodać: 
Zwróciliśmy uwagę na dwuznacz- 
ne często stanowisko wszelkiego rodzaju 
czynników oficjalnych w sprawie Ko' 
ścioła. 
Fakty te-nie upoważniają jednak. 
do wyciągania daleko idących wniosków: 
Raz dlatego, że moglibyśmy przy. 
toczyć szereg posunięć ze strony tych 
czynników - posunięć. które Vi pewnej-
		

/skrudlik_kult0145_0001.djvu

			- 145 - 


mierze osłabiają znaczenie faktów przy- 
toczonych. powtóre dlatego, że nie ma- 
my żadnych podstaw. żadnego prawa 
do wiązania stronnictw i ugrupowań ra- 
dykalnych. antykościelnych. - w jeden 
obóz-z Rządem polskim. 
T ego rodzaju postawienie sprawy 
byłoby stronne i niezgodne z faktami. 
Pojawienie się fermentów antyko- 
ścielnych i antyreligijnych w miesjącach 
pomajowych, było, - że tak powiemy- 
naturalnem następstwem przewrotu. 
Historja uczy, że analogiczne ru- 
chy budzą się stale w atmosferze rewo. 
lucyjnej. . 
W imię bezstronności musimy stwier- 
dzić. - że w stosunku do siły naporu 
żywiołów antykościelnych w Polsce - 
Rząd - wykazał dużo samodzielności 
.i zimnej krwi. 
Przy tej sposobności musimy zno- 
wu przypomnieć: 
Nie taki czy inny rząd - umocni - 
czy osłabi znaczenie Kościoła w Polsce. 
Każdy rząd musi się liczyć z siłą 
istotną. realną. 
Wahania dzisiejsze w sferach ofi- 
cjalnych są rezultatem -. oddźwiękiem 
tych fermentów i wahań. które przeżywa 
całe społeczeństwo nasże. / 
Mocna postawa społeczeństwa. u- 
świadomionego głęboko religijnie - wa- 
hanie te zniweluje doszczętnie. 


.\
		

/skrudlik_kult0146_0001.djvu

			- 146 - 


Dzisiaj-hasłem, narzuconem przez 
życie -jest walka. Świat wprawdzie jest- 
przemęczony. spragniony pokoju i ła- 
du. - a jednak przy tej powszechnej 
tęsknocie-warunki społeczne i politycz- 
ne układają się niemal wszędzie -wręcz 
przeciwniel Zewsząd czyhają nowe nie- 
bezpieczeństwa, grożą nowe konflikty 
i katastrofy. - 
Życiel toczy się jak rzeka pełna 
nurtów ku tajemniczemu i grożnemu 
jutru... 
Rzecz prosta, - że ten płynny. nie- 
pewny stan ogólny. musi posiadać swo- 
Je przyczyny. 
Przez cały wiek dziewiętnasty - 
świat żył bez Boga, lub walczył z Bo- 
giem. 


.\ 


W ykluczono Boga z życia prywat- 
nego. rodzinnego. społecznego i pań- 
stwowego. 
I oto dzisiaj patrzymy przerażeni. 
pełni trwogi o najbliższe jutro-na skut- 
ki tego rozbratu świata z Bogiem. religj_ 
i Kościołem. 
Ci,-co podważali autorytet Prawdy 
l'Iajwyższej - zapomnieli lub nie chcieli 
wiedzieć o tem, że równocześnie niwe 
lują autorytet wszelki i gotują światu 
pustkę, której on - sam z siebie - nie 
będzie umiał zapełnić. 
- 
Walka przecIw Bogu - nie ustała 


\
		

/skrudlik_kult0147_0001.djvu

			f:' 
'/ 


- 147 - 


.. 


Przeciwnie-gdy w latach powojennych 
budzić się poczęło i odradzaś źycie re - - 
ligijne-strona druga - wytężyła wszyst- 
Ide siły. celem zduszenia ruchu. zro- 
dzonego z potrzeb i tęsknoty ducha. 
Weszliśmy w okres wyraźnej I o. 
twartej walki o Boga i Kościół.! 
Jeżeli w ostatnich latach szereg wy- 
bitnych umysłów (Dmowski. Bierdiajew) 
przewiduje możliwość wojen religijnych 
w niedalekiej przyszłości. to trudno 
tern obliczeniom odmówić słuszności. 
Poza obozami. wywieszającymi
na 
swych sztandarach hasła reform socjal- 
nych i politycznych. --. odbywa się dzi- 
siaj w całym świecie koncentracja dwóch 
potęg: świata wierzącego. spragnionego 
Boga _- oraz żywiołów nocy. ciemności. 
destrukcji. 
Starcie tych dwóch sił staje się 
koniecznością życia! 
Polska nie jest wyspą samotną. 
rzuconą na bezmiary oceanów i dlatego 
ogólne fermenty i wstrząśnienia odbijają 
się u nas żywem echem. 
I w Polsce dokonywuje się. for- 
macja dwóch obozów: Boga i anty- 
chrysta. 
Zastępy, gotowe do boju za wIa- 
rę ojców, za Kościół. liczne są i chęt- 
ne. chodżi jedynie o to - by uświado. 
mić sobie. że żyjemy 
 w chwilach de- 


- --.
		

/skrudlik_kult0148_0001.djvu

			- 


-\ 
-\ 


---,
148 - 


cydujących rozstrzygnięć,- które zawazą 
- na całej naszej przyszłości. 
To też słowa i czyny nasze - win- 
ny być zdecydowane - i twarde - jak. 
żelazna rękawica krzyżowego rycerza- 
rzucona na stół dyskusji I 


ł 


ł 


.-.... 


KONIEC 


.