/Czasopisma_146_01_0849_0001.djvu

			Nr 214
forail, »io;*ziela dda 17 września 1916
Stok 59
Gazeta Toruńska
Gazeta Codzienna.
GAZETA
wjatoofisi eodiiennia
abonent atrsjpaa be
x wyjątkiem ponledsUłków i Ani iwletscsraych.
—-w*aa kesrpJatnle religijno - powlaiciowy dodatek rle-
(Sskfcjr pod tyt,» „Ro&slwi Ch3n*,i,3ljańak»“. P«wypłata kwartalna na
nmstseta praskich 1 * lutowych wiej sklcn wynosi 1 rok. 80 fon. i nkul“
; Komitet szycia odzleiy dla bez¬
domnych.
Odezwa
do kobiet Polek!
Daleki indyjski poeta modli się:
„Panie użycz mi mocy, abym nigdy
nie wyparł się ubogiego i dozwól,
aby miłość moja stała się w służbie
owocną!“
Zapiszmy sob’e w pamięci te sło
wa, bo potrzebne nam one do wy
trwania w rozpocząłem przed dwoma
laty dz'e‘e mfcsiirdzia! Z zapałem
zabrałyśmy się wówczas do składek,
do pracy, by ratować braci naszych
bezdomnych.
Czyż dzisiaj te rzesze, tak strasz¬
nie dotknięte wojną, nie potrzebują
już naszej pomocy?
Czyż nędza Ich zamieniła s ę w
dobrobyt? — Przeciwnie, wzmugłi
się do najwyższego stopnia. Zapasy
wyczerpały się zuptłnle, choroby ro:
panoszyły się, znajdując g unt po¬
datny, zapanowsła n tbywala droży
2na, a siły odporne wyczerpały się
w długie] walce.
Wojna.
Komunikat rosyjski.
Piotrogród 14. września. Sprawo¬
zdanie urzędowe z 13 września po¬
południ:
Na froncie zachodnim:
Położenie jest bez zmiany.
Na Kaukazie:
W okolicy na zachód od Krygli
rozwinęli Kurdowie żywą akcyę. W
okolicy Hamsdan zdobyły nasze woj
ska w dolinie rzeki. Falpanczay po
walce karabinowej stado wielbłądów
i	bydła.
Na froncie bałkańskim:
W okolicy Sillstryi na prawvm
brzegu Dunaju toczy się bitwa. Ru¬
muni odparli szzreg ataków bułgar
		

/Czasopisma_146_01_0850_0001.djvu

			sko- n'emieckich 1 zdcbyll 8 lżejszych
{rmat.
Komunikat rumuński.
Bukareszt, 15 wrześni». Sprawo¬
zdanie rumuńskie z dn'a 14września:
Na frontach na północy i północy*
?rchodzie zajęliśmy Neagro (?) w do¬
linie rzeki Marosz i składnicę z amu-
nicyą i przyborami. Wojska nasze po¬
stąpiły w okolicy środkowego Oltu i
zajęły miejscowości Bassaoit (Barot?),
Bogata, Olteana (Oithbegat).
Front południowy: W Dobrudży
gwałtowne walki na całym froncie
Wiele fabryk atr unicyi posiada
Rumunia.
Berlin Wat. Pisma francuskie
donoszą, źe w Rumunii znajaue się
511 fabryk amunicyjnych i że wielka
ilość zakładów przemysłowych i fa
brycznych do wyrobu amunicyi znaj¬
duje się w budowie pod kierunkiem
inżenierów francuskich
Ścisła kontrola Greków.
Berlin Wat. Secolo donosi, że
na mocy układu, zawartego pomiędzy
rządem greckim a rządem angielskim
i francuskim znajdować się będzie na
każdym statku greckim specyalny
kontroler, wyznaczony przez Francyę
i Anglię.
Sprzymierzeńcy zaczęli cenzurować
telegramy radiotelegraficzne — jedynie
radiotelegram na pokładzie ataku
„Georgie — Averow“ pozostałe bez
kontroli dla użytku admirała Kundu-
retisa.
Król czarnogórski znowu
w Paryżu.
Berlin Wat. Pisma paryskie do¬
noszą, że król Czarnogórski Mikołaj
powrócił z całą świtą z powrotem do
Paryża po zwiedzeniu frontu włoskie¬
go i zobaczeniu się z córką, królową
włoską.	n,
Odznaczenie francuskie dla
Portugalii.
Genewa Wat. Matin dowiaduje
się z kół urzędowych, że prezydent
republiki portugalskiej, Bernad Micha-
do otrzyma niebawem wielki krzyż
legii honorowej. Minister finansów
Portugalii, mianowany będzie wielkim
rycerzem a minister spraw zagranicz¬
nych komendantem.
/■ Matka królowej hiszpańskiej
zwiedza lazarety francuskie.
.Berlin Wat. Pisma francuskie do¬
noszą: Je? królewska wysokość księ¬
żniczka Betaricza Wielkiej Brytanii i
Irlandyi, siostra króla Edwarda Vil
a matka królowej hiszpańskiej zwie¬
dzała w ubiegłą niedzielę szpitale
francuskie i rozmawiała £ rannymi
żołnierzami francuskimi.
¡li '
Helenka.
powieść.
Rozdział 1.
Okna wspaniale urządzonej sy¬
pialni szeroko były otworzone, a za¬
chodzące słońce osiatnie rzucało bia
ski na łóżko, na którem spoczywała
młoda, piękna dziewczyna.
—	Janiu, — szepnęła chora cichym
głosem, spoglądając smutneml oczsmi
w złote promienie, — proszę cię,
zblż się do mnie, chciałabym ci coś
Jeszcze powiedzieć,
—	Nie wolno ci mówić, kochanie,
lekarz zakazał surowo.
—	Ach, muszę przecież u nrzeć,
nie chodzi ml więc o to, czy będę
żyła godzinę dłużej, czy nie, Janiu!
Czy to rzeczywiście prawda? Ja nie
wierzę! Nie boję się wcale, a zawsze
myślałam, że ciężko jest umierać!
—	Nie masz się też czego oba
wiaćl Zaśniesz spokojnie i..
—	Ale jakim snem! Tu, w tym
pokoju zamknę oczy i otworzę je
dopiero w innym świecie. Ody prze¬
szłej nocy słyszałam szum wiatru,
powzięłam nagle dziwną myś! jakąś.
Czy wierzysz, Janiu, że umierający
mogą mieć widzenia?
—	Owszem, słyszałam o tem. i
cóż widziałaś?x
—	Nie śmiem cl po.vicdzieć, a
Powrót generała Pau do Payża.
Berlin Wat Przed dwoma tygo¬
dniami donosił śmy, na zasadzie wia¬
domości, zaczerpniętych z pism rosij
skich, że generał Pau wybiera się z po¬
wrotem do Francyi z powodu dalszego
niedomagania. Pisma francuskie z dnia
13 września donoszą, że generał Pau
przybył do Paryża.
iż rz^âow» sgMrftw&ædamto
francnnkle.
Paryż 15 wrześ Urzędowe
«rozdanie z dn 14 bm. pr połudr.ai
Na północ od Somme Francuzi w
nocy odparli kilka niemieckich prób
ataków przy południowym krańcu
wzgórza 76 Na południe od Somme
nieprzyjaciel bez skutku podjął kilka
prób przeciw rozmaitym punktom
naszego frontu prawego. Na południe
od Chaulnes wzięli Francuzi w ogień
podczas jednego z tych ataków od
dział nieprzyjacielski w sile mniej
więcej jednej kompanii i zniszczyli
prawie doszczętnie. Na prawym brze¬
gu Mozy odparto z łatwością dwa
ataki niemieckie na nowe pozvcye
francuskie w lasku pod Vaux i Cha¬
pitre.	-
Armia wschodnia.
Od Strumy aż do Wardaru- ogień
działowy z przerwami. Na zachód cd
Wardaru wojska serbskie w dalszym
ciągu idą naprzód. Zaięły one utwier-
Pzeria bułgarskie rmęozy Kovel i Ye-
trenik i poczyniły uwagi godne po
stępy w kierunku Kalmakalan na pół
noc zachód od leziora ostrowskiego.
Po zaciętej walce, którą nieprzyjaciel
okupił ctężkiemi stratami zdobyli Ser¬
bowie znowu północną część wzgó
rza 150 Ich oddziały straży przed¬
nich dotarły do stóp stoków góry
Malkanier. W okolicy na południe od
jeziora ostrowskiego trwaią, walki dla
nas pomyślne.
Pary* 15 września. W ur^dowrets
tprawozd&aiu z wczorajszego wie
Ci0r» yowiedxiiuvj!
Na północ od Somme rozszeray
liśmy pozycye nasze w części' frontu
która ciągnie się naprzeciwko Com
bies i na południe wschód od tej
miejscowości zajęliśmy zagrodę Le
Priez, rozbudowany punkt oparcia
nieprzyjacielski. — ¡Bardzo ożywione
watki ogniow'e toczyły się na nólnoc
i południe od Bouchavesnes. Zatrzy¬
maliśmy zdobycz naszą w całjścl. —
Na południe od Somme poczyniliśmy
we walce za pomocą granatów ręcz-
nych postępy na wschód od Beioy-
en Santerre.
Król rumuński w Dobrudży.
Berlin. (Wat) Bukareszteńskie pi¬
smo »VlttoruW donosi, że król Fsi
jednak... myśl ta prześladuje mnie
tak, że umarłabym spokojnie, gdyby
się życzenie moje spałnlć mogło.
—	Więc powiedz, — prosiła Ja-
nins, ale chora ociągała się z wyja¬
wieniem owego życzenia.
—	Ach, wstydzę się doprawdy, —
mówiła, — będziecie mnie uważać za
dziecinną i nierozsądną! Pomimo to
wiem, że n:e umrę spokojnie, jeżeli
to, czego tak gorąco pragnę, nie
ziści się!
—	Ciy ci kiedykolwiek odmówio¬
no czego, Helenko? Nie obawiaj się
—	bo i tym razem stanie się tak, jak
chcesz!
Uśmiech szczęk ia rozpromienił
twarzyczkę chorej dziewczyny.
—	Masz słuszność, rzekła - po
chwili milczenia. — Poznałam życie
tylko z najlepszej strony. Wszyscy
okazywali mi serdeczną miłość i speł¬
niali wszystkie moje życzenia. Za to
też muszę umierać, nie skończywszy
nawet ośmnastu łat! Ale spełnienie
najgorętszego życzenia ma być za¬
kończeniem mego szczęśliwego życia.
Och, Janiu, czy ty mnie zrozumiesz?
Widziałam biały marmurowy krzyż
na moim grobie, I wiesz, tak e słowa
były na nim wyryte?
Zmęczona umilkła na chwilę. Ja¬
nina dotknęła pieszczotliwie rozpalo¬
nego jej czoła.
—	Chciałabym więc, — zaczęła
znowu, — aby słowa te stały rzeczy¬
wiście na moim pomniku i aby każdy
czytał: — Tutaj spoczywa Helena,
ukochana żona sir Artura Chesley*.
—	No, teraz znasz ostatnie moje ży-
dynand rumuński powrócił do stolicy,
ale pobyt jego w mieście trwił łvlko
krótld czas, gdy i po d.vóch dniach
udał się na front w Dobrudży. —
Główne dowództwo spoczywa w rę¬
ku generała rumuńskiego. W towa¬
rzystwie króla wyjechał na front w
Dobrudży generał Iwanow
Rumunia pragnie zbagatelizować
zwycięstwo pod Tutrakanem.
Berlin, (Wai) Prasa rumuńska,
jak wynika z podań prasy rosyjskiej'
i francuskiej, pragnie za wszelką ce¬
nę zbagatelizować zwycięstwo nie¬
miecko bułgarskie odniesione pod Tu¬
trakanem. Dopóki wojskom nieprzy¬
jacielskim nie uda się przedostać po
przez Dunaj,, role bęcią miały nawet i
dalsze powodzenia ich żadnego zna¬
czenia strategicznego. Zresztą opór
wojsk rosyjsko tumuńskich pod Do
briczem może jeszcze steć się dla
nieprzyjacielskich wojsk niebezpiecz¬
ny i zagrozić im boni i t> łv oraz u-
łatwić przedostanie się (to Varny. Pj
takiem zbagatelizowaniu sukcesów
niemieckich I bułgarskich w całej
Dobrudży stara się prasa rumuńska
skierować całą uwagę swsj ludności
w kierunku Orscvy> któroj zdobycie
posiada rżekomo nieocc-nicsią wartość
strategiczną i może wpłynąć na dal¬
szy korzystny przebieg operacyi w
Siedmiogórzu.
W Karpatach nastąpi okres
deszczów, jesiennych.«
Berlin. (Wat) Korespondenci wo¬
jenni pism rosyjskich podkreślają, że
niebawem nastąpić musi w Karpatach
okres deszczów jesiennych, który u-
niemożiiwić musi rozwój dalszych o
peracyi wojennych w górach tych.
Nominacya w głównej, kwaterze
niemieckiej.
Berlin. Dotychczasowy generał-
kwatermistrz generał-^urucuiiK. baron
Freytag Loringhofen został, tnianowa
ny naiwyższem rozporządź, mem ga-
b.netowem z dnia 12 b. m. szefem
sztabu generalnego armii w zastępstwie
• Zamknięcie poetów angielskich
dla. neutralnych.
Rotterdam. Wczor^i nadeszła
wiadomość, że w nocy z poniedział¬
ku na wtorek wszystkie angielskie
porty zostały zamknięte dla neutral¬
nej żeglugi. Angielskie poselstwo w
Hadze potwierdziło tę wiadomość.
Sądzą, że idzie tu o przejściowe za¬
rządzenie, spowodowane transportem
wojsk lub ruthami angielskiej floty.
Venlzelos składa życzenia panu.
Taks Jonescu.
Londyn. (Wat) »Times« otrzy¬
muje z Bukaresztu Ust wysłany w
dniu 6 bm. z notatką następującą:
czenie — otóż chciałabym zaślubić.
Artura, zanim umrę.
Po tych» słomach osunęła się
główka jej bezwładnie na podusztcę,
i ciemne oczy zamknęły się. Pntez
chwilę głębokie zapanowało w pokoju
milczenie. Twarz, janiny zbladła śmier
teinie, a w sercu biednej straszna i
ciężka toczyła się walka. Nareszcie
pochyliła się nad. chorą i rzekła cicho:
—	Więc ty kochasz go tak bar¬
dzo, H: lenko?
—	Tak! Kocham go więcej, niż
cały świat i życie, więcej, niż rodzi¬
ców i ciebie! Kocham go tak, że nie
umrę spokojnie, jeżeli go raz chociaż
nie nazw^moim mężem. Oh,Janiu, czy
to grzechem jest taka bezgraniczna
miłość?
jakże mogła Janina potępić ku¬
zynkę? Wszakże i ona tak samo ko-
cbala Artura!
—	A on kocha clę także? — za
pytała, całując czule twarzyczkę chorej.
—	Naturalnie, przynajmniej tak
sądzę! Mówicie mi przecież zawsze,
że wszyscy mnie kochają!
—	To prawda, ale to znowu Inna
jest miłość!
Twarz Helenki posmutniała.
—	Ach, o to ale chodzi wcale,—
szepnęła. — Wiesz, że jutro... jutro...
o	tym czasie... już mnie tu nie bę
dzie z wami...
—	Więc czemu się tak niepokoisz
jeszcze,,
—	O, bj ty mnie nie rozumiesz,
przerwała Helenka. — Z dnia na
dzień kochałam go coraz więcej, i
śmierć nie będzie mi tak straszną,
„W telegramie. wyslóiStwanyiw
przez Yenizełosł do Take J '*escu
wyraża Venizelos sweje najgorętsze
życzenia z powodu wystąpienia Ru¬
munii i .’iszczenia jej narodowych
sspiracyi. Venl7elos wierzy w osta¬
teczny sukces Rumuniio przy boku
koalicyi.
W odpowltdzi na ten telegram
mówi Jonescu o swoim przyjacielu
Venizelcs!e, jako o największym mę¬
żu stanu nowsaych czasów I najbar
dziej umęczonym przez swoich prze¬
ciwników politycznych. W końcu
wyraża Jonescu głęboką nadzieję, że
Ven!zelosowi uda się odnieść osta¬
teczny tryumf i poprowadzić Ołicyę
na drogę lepszej przyszłości.
W najbliższych dniach dniach ma
Take Jonescu wviechać do Londynu.
Polska.
—	Hojny zepfrs. Piotrkowski
,Dziennik Narodowy“ donosi:
Sp JuHa Rogowska, właścicielka
dóbr ziemskich Klaki, Parzno i Laski
w Piotrkowskiem, przedstawiających
wartość mniej więcej około 2 milio¬
nów rubli poczynił* następujące za¬
pisy na celt publiczne:
150000 rubli na kształcenie mło¬
dzieży semtoiaryum wlod&wskjego do
rozporządzenia biskupa dyecezyi ku¬
jawsko kaliskiej lub na otwarcie wy¬
ższej uczelni duchownej) (akademii) w
Warszawie: 40000 rb. na budowę
kościoła w Kaszewicach: 20 000 rb
na kościoły w Grocholicach, Bełcha¬
towie Łobudzicach, Szczodrowle. Sta¬
wie po 4 000 rb. na każdy; 80000 rbi.
na kościół w Parznie, 28 000 rb. na
wybudowanie ochronek w Parznie,
Klukach, Kaszewicach^ Stawić po
7000' rb.: 20000 rb. na budowie szpi¬
tala w Bełchatowie lub Szczercowie;
5000) rb, na szpital św. Trójcy w Pio
trkowie; 500© rb. na To w. dobroczyn¬
ności dla chrześcijan w Piotrkowie;
100(30 rb. na wydawnictwo Kroniki
Piotrkowskiej; 50000 rb. na pracę
katolicką; JOOO rb. na biuro nędzy
wyjątkowej w Warszawie (Tama 35):
40000 rb. na dom w Ciechocinku, w
którym mieliby bezpłatne pomieszcze¬
nie chorzy księża I klerycy dyecezyi
kujawsko-kaliskiej. 30 G300 rb. na gnia¬
zdo sieroce imienia testatorki w Klu¬
kach, 40 000 rb. na szkołę rolniczą
dla powiększenia funduszu Minisze
wskiego, zapisanego na tenże cel:
5000 rb. na przytułek w Parznie;
23000 rb. kościół w Gorr.ulinlf; 40000
rb, na dom księży emerytów we
Włocławku; 5000. rb. na budowę ko¬
ścioła w Orabnie.
Wykonawcami testamentu śp. te-
jeżeli on będzie przy mnie! W osta¬
tniej godzinie życa chciałabym tray-
mać jego rękę,, patrzeć w jego oczy
i usnąć w jego objęciach. Och, Janiul
Pomyśl tylko, jak młodo nuszę umie¬
rać!. Pomóż mi przynajmniej, abym
lżej opuszczak ten świat, tak piękny
i	pełei rozkoszyl Wiem, że możesz,
się przyczynić do tego!
—	Cóż mam uczynić? _ Zapy¬
tała Janina bezdźwięcznym głesem.
—	Artur jest tutaj — słyszę cza¬
sem z daleka głos jego, a serce sil¬
niej mi bije, gdy przechodzi kolo
drzwi mego pokoju.
_ Tak, on jest tutaj!
—	Więc idź do niego i powiedz
mu wszystko. Powiedz, że to osta¬
tnie życzenie umierającej, która go
nad życie kocha. On nie powie „nie“.
Powiedz, że osłodzi ml śmierć — ale
idź zaraz, spiesz się. Pomyśl, że nie
wiele czasu mi pozostaje. Proś ojca,
aby przyszedł do mnie, jestem pewną,
ie papa zrozumie mnie i zgodzi się
na moje żądanie. Gdyby zaś Artur
odmówił, w takim raje nie pozwól
nikomu tu przyjść, chcę wtedy bo¬
wiem umrzeć w zupełnej samotności.
Man jednak nadzięję, że on przyj¬
dzie, i że w godzinie śmerci będę
nosiła jego nazwisko. Spiesz się Janiu!
Janina Burton wstała, i zmieszana,
na wpół przytomna, wyszła milcząc,
aby wypełnić życzenie chorej.
(Ciąg dalszy nastąpi.)
		

/Czasopisma_146_01_0851_0001.djvu

			statorka mianowała p. Edmunda Łu- ■
ezycklego, ksj Zenona Cwllonęa z
Piotrkowa j,ks. Ignacego Lubeckiego,
proboszcz? w Parznie,
Śp. Julii Rogowskiej w czynieniu
zapisów 'udzielał wskazówek ks. Ig¬
nacy Lubecki z Parzna. który deszył
się wielkiem zaufaniem śp. Rogo¬
wskiej, którego rad i wskazówek za¬
sięgała testatorka szereg lat.
—	Nowa świątynia w War¬
szawie. W niedzielę ubiegłą zsłożo
no uroczyście kamień węgielny i po¬
święcono fundamenty pod kcśdół
M. B Częstochowskiej i bl. Ładysła-
wa z Oielnowa przy ul Łazienko¬
wskiej. Atu poświęcenia dokonsł ar¬
cybiskup-metropolita warszawski, ks.
Dr. Aleksander Kakowski, w otocze¬
niu licznego duchowieństwa I w o-
becności wybitnych obywateli świe
ckich.
Sądząc z projektu, nowa świątynia
stanowić będz>e jeden z piękniejszych
pomników sztuki architektonicznej w
kraju. Cała budowla, złożona będzie
z kościoła dolnego i górnego z ko¬
lumnadą, utrzymaną w stylu klasy¬
cznym rzymskim I wspaniałą kampa¬
nią wysokości 60 metrów, Długość
świątyni wyniesie 60 metrów szero
kość —25 metrów. Wysokość dolne¬
go kościoła-5 metrów, górnego-21
metrów.	*
Projekt świątyni wykonał według
wskazówek ks. prałata Adolfa Jeło-
wickiego budowniczy Hugon Kuder.
Budowę prowadzić się będzie
wytrwale do zimy z takiem oblicze¬
niem, aby część dolnego kościoła
można jeszcze w r. b. wykończyć.
Wykończenie całości zależne będzie
w dużej mierze od ofiarności wier¬
nych.
Toruń 1 olcoHcs.
—	Nową powieść, niesłycha¬
nie zajmującą, zaczynamy dru¬
kować w dzisiejszym numerze,
na co zwracamy uwagę naszych
Szan. Czytelniczek i Czytelników.
—,■ Dzień bezmięsny na Boże
Narodzenie. Z dniem 1 października
wydana zostanie państwowa kar,'a na
mięsiwa Równocześnie mogą odbior¬
cy zmienić swego dostawcę, rzeźnika.
Dla lepszej kontroli mają jednak listy
odbiorców nadal pozostać. Tak samo
1	dnlć be?mięsne pozostaną w dal¬
szym ciągu. Do dni wkońcu wymie¬
nionych zalicza się również 2 gie
święto Bożego Narodzenia, przypa¬
dające we wtorek, 26 go grudnia rb.
Na wniosek stawiony do ministeryum
bawarskiego o zniesienie zakazu na
uroczystość Niep. Poczęcia NMP. I
2	gle święto Bożego Narodzenia, na¬
deszła odpowiedź odmowna.
—	Strejk radnych miasta Podgó¬
rza. Radni miasta nie przychodzą od
dłuższego czasuna posiedzenia, prócz
szwagra burmistrza. Na ostatnlem
posiedfeniu, które według ustaw
było prawomocne, zalatwicno w dwie
osoby różne sprawy.
—	Wakacye sądowe skończyły
się w ubiegły piątek.
—	Kto się przeprowadza do
Innego mieszkania, winien o tem do¬
nieść nie tylko w urzędzie meldun¬
kowym, lecz także w urzędzie roz¬
dzielczym żywności I to 3 dii na
przód, aby uniknąć opóźnień przy
rozdziale^kart chlebowych.
—	Przeżywamy dziś walne chwi¬
le. Kto wie, czy Opatrzność nadarzy
drugie takie walne i dla przyszłości na¬
szego narodu ważne okoliczności. Jak
feniks z popiołów powstała na tle wi- j
dnokręgu nietylko europejskiego, ale i \
światowego sprawa polska. Nie ma )
dnia* by o niej nie pisała już nie tylko |
prasa polska, ale też I prasa całego
śwista. i
To też obowiązkiem naczelnym
każdego Polaka, by znał te głosy, by
wiedział, jak sprawa stoi, jaki bierze
rozwój, I jaką będzie jej przyszłość.
Nie ulega wątpliwości, że w ta¬
kich przełomowych chwilach potrzeba
rozwagi, by prowadzić naród poprzez
wszekie zapory, którsni najeżona
sprawa polska. A'e j?k naród nasz w
chwili obecnej dał i daje świadectwo
wielkiej rozwagi, nie mniej I prasa
nasza stoi na ogół w zgodnej jednoś¬
ci ze społeczeństwem, dając nietylko
1r ^
W A
r ^
i k A
Droga
do zwycięstwa
i spokoju
prowadzi przez nową pożyczkę wo¬
jenną. Obowiązkiem każdego Niemca
jest wedle sity przyczynić się do po¬
wodzenia pożyczki. Skutek nie powi¬
nien być mniejszy jak dawniej. Każdy
niech myśli o winnej wdzięczności
wiernym w polu walczącym, którzy
za nas pozostałych w domu codzien¬
nie swe życie narażają. Zależy także
na najmniejszem zamówieniu.
Informacyi udziela chętnie każdy bank, kasy oszczędności,
poczty, zabezpieczenia na życie i spółki kredytowe.
(2176)
r
i ki
!k>rk 'a
> ^ i
u1
r ^
> A
V V
k A
k^lk-ijk^jk¿Jk.j|k^fk.i|k^|k4[k;j,lk.jlk.^!k4ik.*jk^]k^|k^ik¿ik^ ik^jk^jk^ kiki	11-4 nIk^ ki'kiMkiikikiiki ki
wyraz uczuć społeczeństwa, ale i
wskaiu'ąc i oświetlając drogi, któ
rych społeczeństwo trzymać się win
no w chwili cbecnej, by przetrwać
czas wojny nie tylko bez szkody, ale
i z korzyścią dla przyszłego swego
rozwoju.
Wobec tego spodziewamy się, że
zastępy naszych Sz. Czytelniczek i
Czytelników co rychlej odnowią przed
platę na nowy kwartał, wręczając li¬
stowemu 2,22 mk.
Przy jutrzejszej niedzieli prosimy
też postarać się o licznych nowych
abonentów na 4 kwart ił.
—	Zaprzeczenie. Pani Łysków
ska pros! nas o zaznaczenie, że myl¬
ne są pogłoski, jakoby nie była chciała
oddać sali w parku „Wiktoryl“ na
ostatni koncert na bezdomnych. Nikt
o	oddane sali na ten cel p. Łysko-
wsklej nie pytał.
! — Pociągi kolejowe będą w
przyszłej jesieni dopiero wtedy ogrze
wane, skoro to się to stanie bezwa¬
runkowo koniecznem. Z powodu że
obecnie pociągi bywają bardzo długo,
może się zdarzać, że ogrzanie nie
będzie dostateczne. Z tego powodu
podróżni winni zabrać ciepłe okrycia,
pledy itd.
—	Ceny maksymalne na słomę
wynoszą począwszy od 2 sierpnia
1916 za 100 kg, słomy młóconą ce¬
pami 50 mk,, za prasowaną 47,50 mk.,
za nieprasowaną z młocarnl 45 mk,
Diożej sprzedawać jej nie wolno.
-- Wodostan we Wiśle. Oc
14 do 15 września opadła woda wt
Wiśle 1,20 do 1,18 metr, Wodostar*
Wisły był w Fordonie 0,96, w Chd
mnie 0,95, Oradziądzu 1,15, Kurzbmki
1,48, Tczewie 1,85, Maiborku 1,54,
Chwałowice 1,60, Warszawa 1,32,
Płock 1,13.
Prusy Król. z Pomorzem.
—	Sierakowice.Policya przytrzy¬
mała tu podejrzany kosz z bielizn
Kiedy kosz otworzono, znaleziono w
nim około półtora centnara świeżej
wieprzowiny. Mięso miało być ode¬
słane do Gdańska.
—	Chełmża. W Bleldnach znlsz
czył pożar stodofę rolnika Sirobla.
Spaliło się też 200 centnarów kartofli.
—	Chełmno. Ceny koksu pod¬
wyższyła tutejsza gazownia na 1,40
mk, sa centnar.
Byszwałd pod Lubawą. P. Tru¬
szkowski swą sprzedał posiadłość 50
morgową p- Miloszewskiemu z Tylic
za 20 tvs. mk.
—	Działdowo. Targ na bydło I
konie odbędzie się tu we wtorek 19
bm, a w środę 20 targ kramny.
—	Brodnica. W środę, dnia 20
biń., odbędzie się tu targ kramny.
Poznańskie.
—	Gniezno. Wcześniejsze zamy¬
kanie składów. W Gnieźnie od dnia
dzisiejszego »kłady obuwia I skór bę
dą zamykane o godzinie 7 wieczorem,
tylko w sobotę o 8.
—	Leszno. P. Jan Alkiewicz z
Leszna złożył wgimnazyum leszczyń-
skiem egzamin dojrzałości.
—	Pleszewo. Egzamin państwo
wy na lekarza zdał na wszechnicy
wrocławskiej, p, Edward Saboczyń
ski z Pieszewa i uzyskał doktorat.
—	Śmigiel. W niedzielę przed
południem jechał ks. prob. Radema-
cher z Gołanic do nlem, Jezierzyc^ a-
by w tamtejszym kościele filialnym
odprawić mszę św. i zabrił na po-
wózkę swoją służącą. W crodze dzie
wczyna dostała konwuisyi i spadła z
powózkl, a koła przejechały przez nią.
Różne Moineśii.
—	Dla czego zabrakło kawy?
Pytaniem tem zajmuje się obszernie
Kriegsausszhuss fir Kaffee, Tee und
dereń Ersatzmittei" i wykazuje, że
istn'eje jeden tylko powód braku
kawy a mianowicie: Anglia swemi
zarządzeniami na morzu pogwałciła
państwa neutralne, które wobec tego
nie mogą dostarczać kawy Niemcom.
W dalszym ciągu powiedziano, że
„wydział wojenny dla kawy i herbaty“,
pragnąc zaradzić brakowi kawy, po¬
starał się o różne surogaty, mające
zastąpić kawę. Spodziewać się bowiem
należy, że — „pewnego dnia nie
przejdzie przez granice Niemiec ani
ziarnko kawy“.
Polityka.
Zmiana papieskiego sekretarza
stanu i nuneyuszów w Wiedniu
i	Monachium.
»Osserwatore Romano« donosi, że
papież mianował arcybiskupa z Ver-
celli, Teodora Valfre di Bonzo nuncy-
uszem papieskim w Austro-Węgrzech
udzielając mu równocześnie tytułu ar¬
cybiskupa Trapezundu. »Corriere del¬
ta Sera* wyraża swe zdziwienie, że
ma być z Wiednia odwołany kardy¬
nał Scapineili. W kołach watykańskich
fakt ten wielkie zrobił wrażenie 1 nie
jest wykluczone, że zmiana ta ma tło
polityczne. Nowy nuneyusz ma posła
dać nadzwyczajne zdolności dyploma¬
tyczne.
Monslgnore Scapinelli ma być
mianowany papieskim sekretarzem sta¬
nu w miejsce kardynała Gaspariego.
Specyalny korespondent Szwajcar¬
skiej Informacyi Telegraficznej donosi,
że dotychczasowy sekretarz dla nad¬
zwyczajnych spraw kościelnych, mon-
slgnore Pacelli mianowany został nun-
cyuszem w Mo^chyum w miejsce
monslgnore Fruhw rtha.
Neutralność Norwegii.
Berlin. »Nordd. Allg. Ztg.< dono¬
si: Poseł norweski z polecenia swego
		

/Czasopisma_146_01_0852_0001.djvu

			rządu ponownie złożył zapewnienie
neutralności ze strony N jrwtgii.
Wszystkie stowarzyszenia i kluby
rezerwistów greckich zamknięte.
Berlin Wat. Na rozkaz króla Kon¬
stantego pozamykano wszystkie sto¬
warzyszenia i kluby rezerwistów
greckich.
Trzecia kónferencya państw
skandynawskich.
Berlin Wat Stosownie do uchwa¬
ły powziętej podczas obrad trzech
monarchów skandynawskich w Mai
mce, i na obradach ministrów skan¬
dynawskich w Kopenhadze, zbiorą
s ę rezydenci ministrów i ministro¬
wie spraw zagranicznych Danii, Ner
wegii i Szwecyi w dn;u 19 września
w Krystyani' na obrady. Ministrowie
S2wedzcy i duńscy br.dą goszczeni i
podejmowani paez króla norwesk ego.
Mianowania w Rosyi.
Piotrogród. Urzędowo donosią:
Naoprokuratorem Świętego Synodu
mianowany Mikołaj Raiew, członek
redy w ministerstwie oświaty.
Angielsko szwedzki spór o pocztę
Kopenhaga. „National Tidende“
donosi ze Sztokholmu: Wczoraj wie
t jerem ogłoszono wymienione w
ofct tnich czasach noty między Szwe-
cyą a Anglią w sprawie zatrzymania
przez Szwecyę poczty angtelskiel. Z
dokumentów tych wynik?, że Anglia
penownie podniosła ź$d»nie Odrzu¬
cone już w lipcu przez Szwecyę,
mianowicie, że swobodna przesyłka
pakietów pocztowych angielskie h przez
Szwecyę jest warunkiem i podstawą
dla wszelkich umów między obu krajami
Zatrudnianie obcych poddanych
w Anglii.
Berlin. (Wsi) R*ąd ¡ngtelski wy
d<ł lozrorządzenie, iak czytamy w
. Titre«“ że począwszy od i paźdiitr
r ika 1Q16 roku. nie wolno zatrudnić
w iadnjch ztktedach i ««myślowych
sił w handlu obcych poddanych bez
• trzymania na to osobnego zezwole
ia instytucyi rzi,dcwej „Board cf
Tr?de.“
Traktat anglelskcportugalskl.
Berlin. (Wat) „Mctn“ otrzymuje
z Londyru zawiadomienie, że traktat
Migielsko portugalski, odnoszący się
do handlu i żeglugi zaczn ę cbo
wiązywać Anglię i Portugalię z dniem
23 września br.
Windhorst a sprawa poUka.
Pod powyższym nagłówkiem pisze
„Schlesische Volkszeiiurg“ co na
stępuje:
Jak przewldującemi były zapatry¬
wania Windhorsta w sprawie pol¬
skiej, świadczy następujące krótkie
wsoomnienie, Na dniu 25. stycznia
1888 roku wnieśli posłowie polscy
w sejmie pruskim intcrpeiacyę w
sprawie usunięcia nsukl języka pol¬
skiego w s* kołach Prus Zachodkich
i Poznańskiego. Przy sposobności tej
zatral głos również Windhorst i po
wiedział międzv innemi: „W każdym
razie środek, którym się posługujecie,
nie jest odpowiednim do obrony
niemczyzny. Przeciwnie. Środek ten
grozi nam niebezpieczeństwem. Bo
w wielkiej walce narodów, która nas
czeka — dziś albo ju!ra, dnia ozna¬
czyć nie mogę, a dni są to może
latami lub dziesiątkami lat — ale w
tej wielkiej walce, która nastąpi, a
w któr
z przyjemnością pójdą na i.go po¬
grzeb!
* *
*
Matka wychwala bogactwa swej
córki 1 mówi: U mojej Zosi wszystfc •
ze szczerego złota, od srebrnej waz/
aż do miedzianego kociołka,
* *
*
„Kiedyż już przestaniesz grać w
karty?“ pyta kokietka swego brata
szulera. — „Wtedy, kiedy ty przesi*
nlesz się umizgać'*, byia odpowi<“„ź.
—	To ty do śmierd grać myślisz?
* *
*
Matka: Adasiu, jak ty siedzisz?
siedź prosto. — Adaś: Proszę rmmy*
to tylko gości prosi się siedzieć. —
Matka: To niech ci się zdaje, żeś gość.
—	A kiedy ja gość. woła mały wi-
sus, to proszę o szklankę czeko¬
lady.
* *
*
Pan: Nie szczepcie dzieciom ospy,
bom znał dziecko, które dwa dni po
szczepieniu ospy zmarło. — Jakto?
—	Ano spadto z drugiego piętra i
zabiło się.
* *
*
Gmina żydowska chciała dać ra¬
binowi beczkę wina tak, że każdy
miał wlać do beczki buteUę. Stało
się tak; rabin kosztuje — czysta wo¬
da! Każdy żyd myślał, że do beczki
wina v wlać butelkę wody nie zrobi
różnicy 1 — każdy wlał butelkę
wody!
* *
* i
Doktór: Czy chory ¡adł rosół? —
Jadł — A z apetytenr,? — Nie, z ka¬
szką.
♦ ♦
*
A zażywając: Tabaka pomaga na
oczy. — B: To czemu ją sypiesz d j
nosa, nie do oczu?
* *
*
Gość niezgrabny tłucze kosztowny
wazon i pyta z zakłopotaniem gospo
dyni: Czy to była rzecz cenna? — A
gospodyni domu z kwaśnym uśm.e
chem: To była stara saska porcelana.
—	Dzięki Bogu, ja myślał że była nowa.
Zebrania towarzystw.
— Toruń. Zebranie Towarzystwa wza¬
jemnej pomocy robotników i rzemieślników
pod opieką św. Wojciecha w Toruniu odbę¬
dzie się w niedzielę, 17 bm. po nieszporach
w Muzeum. O liczny udział członków prosi
Zarząd.
Bachmat - Cognac
Bachmat Franzbranntwein
poleca
B. Kasprowicz w Gnieźnie.
Bekanntmachung.
No 350/7.16, B 5.	IV a No 52895
Am 15. September 1916 tritt e?ne Be
kanntmachung No 350/7. 16. 8 5, betreffend
Regelung des Handels mit Werkzeugmaschi
nen durch Beschlagnahme, Meldepflicht und
Preisüberwachung, in Kraft.
Die Bekanntmachung ist in vollem
Wortlaut in den Regierunpsamts, in Kreis
blättern und durch Ansch ä^e veiöffentllcht
Danzig, Graudenz, Thorn, Culm,
Marienburg, den 15 September 1916
Stellv Generalkommando des XVII. A^meek.
Der kommandierende General.
Die Gouverneure rltr Festungen Graudenz
und Thorr.
D e KomTisndanten d?r Festungen Danzig,
Cuim linr’ Marf-ff’burg
fabryka iztucznych
kwiatów, Drezno,
(Dresden,Scheff elstr.l 0-12)
.Dlamasłpusleplópa
30	cm.	długie 3	mk.
35	H	»	4	„
40	»»	»	5	„
40	„	„	-6	„
4>	„	„	8	„
47	„	„	10	„
50	„	„	12	„
52	„	„	15	„
55	„	„	13	„
60	„	„	25	„
Kapelusze Me
w wykwintnem i
skrornnem wyko¬
naniu sprzedaje
się tanio
w mym składzie stroju
przy ulicy Kopernika 5.
Anna Wiśniewska,
mistrzyni stroju.
Tabakę do zażywania
świeżą 1 zdrową poleca
Wl. Groblewski, Toruń
Chełmińska 12. Tel 346.
Jeszcze tylko krótki czas!
surogat znakom, w użyciu
ł/4 funt. 36 sztk. paczna 8.75
mk., 3 paczki 25,75 marek
Crzez zzliczkę. Odbiorcom
urt. udziela się rabatu.
SaieluieKieii
surogat, znak. do prania
bielizny, 1C funtów netto
7.W) mk. 3 paczki mk. 22.00
przez zaliczkę.
A. Markiewicz,
Berlin N. 20. Grunthalerstr. 27/28.
Handlarzom
polecam moje powszech¬
nie lubiano
tabaki do
zażywania
brunatną, zieloną,
żółtą 1 czarną
Eugen Sommerfeld,
daw. Alberty,
GRUDZIĄDZ
Fabr tabaki do zażywania
Zatoż. w r. 1859.
Poszukuję
stancyl
od 15-go października dla
ęimnazyasty tereyanera.
Zgłoszenia upraszam d o
eksped. „Gaz. Toruńskiej“
pod nr 2217.
Moniu! ui pole
(Feldpostkartons)
poleca jak n a j t a n i e j
W. Groblewski, Chełmińska 12.
damskie
i garnitury futrzane
wykonuje i przerabia tanio
Helena Smolińska,
mistizyni stroju;
Chełmińska szosa 50.
Listowi
już rozpoczęli zbierać przed¬
płatę na czwarty kwartał
1916. Na udogodnienie to
zwracamy uwagę Szano¬
wnych Czytelników, prosząc
o wczesne odnowienie przed¬
płaty, która wynosi na kwar¬
tał mk. 1.80 a z odnosze¬
niem do domu mk. 2.22.
Swipryh (Parch*> k™
üWICILU przci noc na¬
sza bez koloni i zapachu urzędo¬
wo badana maśt „Ranacim".
Puszka mk. 5.50 frko.
Kurbad Naumburg,
Saale 31. Markt 12
Kto swą gazetę przeczytał,
niechaj ją poda sąsiadowi
takiemu, który nie czyta
pisma naszego. Przez to
przyczyni się do rozsze¬
rzenia oświaty i zarazem
zachęci sąsiada do zapisa¬
nia sobie gazety naszej
który dlatego jej n»e czyta,
że jej nie zna. Dajcie mu za¬
tem poznać pismo nasze,
a przyałużyae się nie tyl¬
ko jemu, ale i pismu, któ¬
re przez to zyska coraz
więcej czytelników.
Pirmiilan do zapis. „Gazety ioralisHler
na trzy miesiące.
POSTBESTELUNQS FORMULAR
Ich bestelle hiermit bel dem Kaiserlichen
Postamt die Zeitung „Qazeta Toruńska“ mit
der Beilage „Rodzina Chrześcijańska“, aus
Thorn für die Monate Oktober, November,
Dezember 1916. (Zeitungspreisliste 20 A)
und »hie an Abonnement 1.80 M. und 42 PI.
Bestellgeld.)
Obige 1.80 M. und 42 Pf. Bestellgeld
halten zu habtn, bescheinigt
den <
Kalserl. Postamt
mmmmmmmmmmm — uw	—ywwii■ i'wwwwwrwiw■■ mn»nwwi»iw umi—mMwwmwinmi mmiii iwi'niiiiu. 			 , rnw1 mair~ ai«v	■■■■
s*>dawA Jan Brejakl w Torunia — Za redakcfi I d»ał ogloazeA odpowiada Antoni ßrejtirf w Toranta. — Mafcfadem I ezdonkaml	J**vsi w