/Czasopisma_144_01_0203_0001.djvu

			Nr. 47.
Toruń, środa dnia 28 lutego 1912.
Rok 43
Gazeta Toruńska.
Gazeta Codzienna.
GAZETA
t wrJąUtlaa ponledslałków i Ant poiiwSąteeanyeh.
otrayna Mgpiatnie 6 dodatków p. Ł .Rodslna Chrteictaó
sta**,' JPisewodnlk Naakowy 1 Literacki" „SikóJk* Polaka“, „Goapodar*“
"owiec“, „Ogrodnik 1 Fascaedan“. — Prsodpiata kwar
„lepto ł rmuamto* . „ _
(¡akta m po e* Uch praakleb I ■ llatowyth wiej «kich 1 mrti 50 len., na
pmatacb zagranicznych 1 nrk. M tao. i dcllcsenleai naleiytoial pocstowej.
Fnedpiata w alajaea i prsynoasantan do do«a I mrk. 10 fen —
H—pj»M pojedyńcie apnedaje alę * Ikepedycyl po * ten.
wasalna llaty winny feye frankowana - Lletów »la «wraca al*.
Redakcja,
«bspadyeya I drakami*
«najdaje alf
* T«raalaarxyal.Maataw«](Brtlak»aatr.
L i na dole.
telaloan ar. ISO.
Wasalklf pnea/ikl pooatowa nala*
adreeowuS kr itko I
•« •'« Taraiaki ar Teraait Tkei-a
oeŁOszasntiA
we waayatfclett jeaykaeh pn^ma)« alf sa opiatą * n, urn »lor»» «roki* e
i a k I a a y ogL arzęd. po 96 fen. od wierna — litatacsenla aa Jęiyk poła*
baaptatnle - Kto caąato cglaaia otr»y»a}* .>dvo«itdnlą tnlikc -»rlt raka
iGSNTURT DO JMOMr	-  teUgr f -tę
Wacława węzłem maltańskim z H-le-
ną Krzytanowską. Gdy Wacław jul
po ślubie objął słutbę, Damazy we¬
zwał go telegraf i ca nie do Cięstorho-
wy, gdzie na lądanie, aby mu dał
pieniędzy, zaproponował mu wstąpie¬
nie do ochrany i sprowadzenie odezw
1 ctęścl bron» pr b ty tysiąc rubli
zaliczki. Damazy odmówił. Wówczas
Wacław pociął grozić Dnmazrmu
zdradzeniem całego planu. Domazy
rad nUrad musiał pozbyć się braia 1
tym sposobem doszło do skutku mjr
deratwo
W jaki sposób piekhlaa intryga prze
dostała się na światło dzienna? G yby
nie orygintloe d sierpnia wszystko
musi być gotowe I ja posiadam plan
1 Kron wyleci."
Tak daleko listy Zyskowskiego.
Damazy Istotnie, oo rozmowie s Kro-
n*m Syzychem w Łidzi, przybył dnia
22 czerwca do C«,stochowy. Dwa dni
ciągnęły się układy z Wacławem, któ¬
ry stale tądał grubstij samy, w prze¬
ciwnym rai.ie groził Damazy miał
tylso jed/o wyjście«, chwycił się go
1. . . zamordował brata Po dokona¬
nej zbrodni D»ma*y pi jechał znowu
do Łodzi i «idzia? się tam z podpuł
tow niklem Kronem Syzychem, doniósł
mu niezawodnie o dokonanej zbrodni
i olrttymał zapewnienie nietykalności.
Z« było tak, a nie iaacze), stwler-
dta dostatecznie pierwsze śledatwo,
które dt Siło do murów klasztoru i
i tam z nakazu tajnej pollcyi utknęło
Nieświadomy r«ec»ywistegostanurzeczy
komisarapollcyi krym nainej(uie tajnej)
Denisów, przedsięwziął jednak śledztwo
na własną rękę i pokrzytował mimo
woli plany Krona Sysycha, Macocha,
Rybika i całej „godnej* kompanii.
Po*ytsze szczegóiy mieściły się
w owych czternastu arkuszach, wyję¬
tych a pierwotnego aktu ositarkenia.
D*iś rozpoczęły się roaprawy praeclw
ko Matochowi i towarzyszem przed
sądem piotrkowskim, lecą oprayticao-
njch wyiifcj machinacyaoh oczywiście
nie będzie tam wcale mo«y. Dla nas
Polaków i katolików wystarczy prze¬
konanie, te wyrodni czion&owie włas
nego społeczeństwa byli tylko ślepe-
mi naraędsiamt, których rękoma kie-
rowŁł kto inny Chodziło po prostu o
zohydzenie cał#go duchowieństwa ka¬
tolickiego i całego Kościoła pod zabo¬
rem rosyjskim, ale Opatrzność łajdac¬
twa wykryła i szatańskie plany uda¬
remniła.
Czwarty rozbiór Polski
uchwalony!
Dnia 23. lut*go r. b. uchwaliła
Duma petersburska w drągiem czyta¬
niu projekt, dotyczący oderwania Zie¬
mi Chełmskiej od Królestwa l’oi-
BBHBBBBBBBBgBBBI 1 111
skiego, a przyłączenia jej do R>syl
Nie ulega najmniejszej wątpliwości,
te projezt przejdzie i w trzeclem czy
taniu, jako tet, te otrzyma zatwier
dzenle rady państwa, a wtencsM
czwarty rozbiór Polski stanie się fa¬
ktem dokonanym.
Nowego tego gwałtu dokonano
w „konstytucyjnej" Rjsyi przy po¬
mocy czarnosecińców, prawicy i pa-
źiziernikowców — przeciwko głosom
polskim, soryallstycznym i kadetów.
Uchwalenie aktu roablorowego po¬
przedziły namiętne rozprawy, o któ¬
rych donosiliśmy w streszczeniu, a w
których posłowie polscy 1 postępowi
wytaczali wszystkie Boskie, ludakie
1 prawne argumenty przeciwko dal¬
szemu ćwlartowanlu nieszczęśliwej
Polski. Tłum czarnosecinnych Pu-
ryszklewiczów i popów Edogiuszów
zbywał jednak wszelkie protesty i
prośby szyderczym uśmiechem.
Naprótno poset nasz Harusewicz
wołał: „Naszej ojczyźnie grozi z rąk
Dumy fatalny cios. Obowiązkiem Po¬
laków jest w takiej chwili rozbić
wszelki fałsz 1 wszelkie kłamstwo,
które jest podstawą tej zbrodni!" Na-
próżno poseł rosyjski Kurjakin
dowodził, te projekt chełmski sprswia
bolesne wratenle, te tamtejsza lud¬
ność rosyjska odniosłaby większe ko¬
rzyści pr£ez uchwalenie pół miliona
rubli na szkoły, kościoły i gospodar¬
cze podniesienie kraju — anlteli przsa
gwałt na narodzie pols&im 1 przez
owe 300 tyś. rabli, które potrzebne są
do utworaenla nowej gubernil.
Szyderstwem i projektami nowego
ćwiartowanla nieszczęśliwej ojczyzny
odpowiadały czarne sotnie. Wojej-
kow domagał się nawet, aby od Kró¬
lestwa Polskiego oderwano gubernię
siedlecką i lubelską, a osławiony Pu-
ryszklewicz rzucił Polakom wzgardli¬
wie: „Historya nigdy się nie powta¬
rza i Królestwo Polskie na zawsze na-
lety jnt do przeszłości!"
Ostatni akt wielkiego narodowego
dramatu dobiegł końca. Nad Ziemią
Cnełmską, nad naszymi braćmi sa
Bugiem staje teraz w całej pełni 1 po¬
twornej grozie ponure widmo mąki,
cierpień i prześladowania. Mote po¬
wtórzą się rzezis jak w Kratach,
a z całą pewnością zapanuje straszna
gospodarka popów prawosławnych i
dzikich hord Kozackich.
Zakrwawi się serce narodu, po¬
płyną łzy braci naszych, ale sprawa
nasza nie sgmie. Przetrwamy i ten
nowy clętkl cios, a krew i łzy prze¬
śladowanych uprawiają tylko glebę
olezystą do nowego, tem silniejszego
tycia.
Etat handln w sejmie.
Na początku poniedziałkowego po-
: siedzenia prayjąl sejm w tras dem czy¬
taniu ustawę w sprawie dalsaych za¬
pomóg na zbudowanie kopalń fiskal¬
nych w Westfalii Z kolei przystąpio¬
no do etatu dla handlu i przemysłu.
Konserwatysta Hammer zaprze¬
cza, jakoby ista-eła drotyzna ogólna.
Narodowy-llberał Schroeder po¬
piera tyzenia łgrolnikow o utworze¬
nia s.jółek i grodalczych. Dale) zazna¬
cza, żj nadz^je, jskis pokładano w
		

/Czasopisma_144_01_0204_0001.djvu

			zwoływaniu konfermcył r*<*mlfś]nl
aych w urzędzie Rressy dla spraw
wewnętrznych, zawiodły w zupełności.
Półcienie rzemieślników jest bardzo
smutne i najwyższy Już czas aby wy-
naltźć jakiś środek w cela ratowania
podupadającego stanu rzemieślniczego.
Centrowiec Grunenberg po¬
leca Jako środek taki poparcie stanu
rzemieślniczego precz władze w ten
sposób, te submlsye 1 wykonywanie
robót publicznych powierzać się będzie
tylko rzemieślnikom. Mówca wystę¬
puje takie przeciwko konkurencyl wy¬
twarzanej kupiectwu przez domy to¬
warowe.
Minister handlu S y d o w oświad¬
cza się przeciwko dopuszczeniu robot¬
ników samych do kontroli nad budo¬
wlami, a pragnie im przyznać tylko
część kontroli. Na żądania w celu
podniesienia rzemiosła zapatruje się
minister życzliwie. W końcu potępia
niesumienną spekulacyę na pola bu
downictwa, skutkiem której drożeją
Mieszkania 1 budowle same.
Po przemówieniu ministra dalsze
rozprawy odroczono do wtorku.
Polska.
—	Konfiskata „Brzasku.“
W poniedziałek rano oubyła kuj w
drukarni pp. Witiawiczów w Pozna
alu rewizya policyjna z rozporządze¬
nia prokuratorii. Skonfiskowano 7
»lewy ekspediowanych egzemplarzy
„Brzasku" ni. 2-3, w którym wiersz
p. t. „Mazur" wykracza rzekomo prze¬
ciw par. 130 kodeksa karnego (pod¬
burzanie do gwałtów)
—	Za obrazę pastora Wo-
slena % Pasy ma otraymai redaktor
.Mazura" 400 mk. kary i koszta.
Prokurator wniósł o dwa miesiące
więzienia. Pastor Woslen swego czasu
miał wykład na „Deutscher Abend"
w Situmie. Powiedział, te Polacy w
razie wojny z Rosyą przeszkadzać
będą mobllizacyl i russą się na wspól¬
nego wroga, t. j. na Prusy. W roku
1913. ma być powstanie polskie. Re¬
daktor w „Mazurze” napiętnował to.
W jego słowach dopatrzył się sąd
oorafc/. Sad me mógł rozpatrywać
tego, czy Woslen w wyki idzie swoim
trzymał się prawdy czy nie. Cho¬
dziło tylko o to, Se redaktor w
odpowiedzi swojej zbyt ostro wy¬
stąpił. Sad uwzględnił, że redaktor
był podraźalony wycieczkami pistora
Woslena 1 dla tego nie przychylił się
do wniosku prokuratora, lecz 3kacał
redaktora na karę pieniężną, koszta
1 publikację wyroku.
rwmmmmmmammmmmmmmmmmmmmmmmm
12,
Ciemna potęga.
POWIBSC.
(Ciąg dal**y.)
—	O pressę! — rzekła — nie uwa
taj mnie pan za niedyskretną, jeśli
zapytam pana stanowczo, jakie sto¬
sunki wiążą fana z Ludwikiem.
Rozśmiałem się na to pytanie.
—	Moje stosunki z Ladwiklem?
Alei są one takie jedynie, jakie pano¬
wać mogą pomiędzy starszym kelne¬
rem a klientem w restauracyi, do któ
rej stę codziennie uczęszcza Prawda,
te w Paryżu ukazał ml się pod nową
postacią, ale upewniam panią, te gdy
zbliżył się do mnie w przedsionku
opery, nie odrazu go poznałem.
A teraz na mnie kolej zadać pani
pytanie lub też parę pytań.
—	Proszę, mów pan.
—	Nie jesteś pani Angielką, ani
Francuską, a mówisz pani wybornie
obu tymi językami.
—	Dodaj pan jeszcze, te mówię
po hlszpańsKu — dodała z uśmiechem.
Ojciec mój był Francuzem a matka
Hiszpanką, po angielsku zaś nauczy¬
łam się od wuja mego Dtlory, który
zna wybornie ten język. Urodziłam
się w Ameryce południowej, ale dzie¬
ckiem jeszcze przywieziono mnie do
Francy!, gdzie się wychowałam.
Widziałem z radością, że rozmawia
ze mną z calem zaufaniem, nie pozo¬
stała jat w niej i śladu dawnego
Toruń 1 okolica.
—	Kalendarz. W środę 28 bm. Leaadra
b. |Tworzymir|. — W czwartek 29 bra. Romana.
—	W piątek 1 marca Albina b. [Budzlstawj.
Słońce wacboti* 28 lutego u g. 6 * 51
Mobodil.o g. 5 min. 33.
Kalęijc waehodu o g. 11 min. 41 tubi-
isl o g. 5 min. 9
—	W odo stan we Wlfile, Od
25 do 26 bm. opadła woda we Wiśle
2,20 do 2,14 mti. Wodostan Wlafy był
w Fordonie 2,06, w Chełmnie 1,36
Srudzlądzu 1,58, Kurcebr&ku 2,02,
Tczewie 2,36. Malborku 1,66 mti.
W Chwałkowicach wzrosła woda i
4,00 na 3 62 mtr.
—	Dwa procesy od razu to¬
czyć si«j będą w środę 28 bm. przed
toruńską izbą karną przeciwko „Ga¬
zecie Toruńskiej Codziennej". W pier¬
wszym chodzi o korospondencyę z Go
lubią o dniu kwiatowym, którą czuły
się obrażone tydówkl tamtejsze, a w
drugim o rzekomą obrazę generała
Gregoryego 1 kapitana Lake z twier¬
dzy kłodzkiej. „Gazeta" zamieściła
artykuł, w którym opisywała trakto¬
wanie ks. prob. Grygie wlcza ze Ślesina
przez wymienionych wyżej panów w
twierdzy. Termin naznaczono na go¬
dzinę 11 przed południem.
—	Łamanie lodu. Parowce
rządowe przeznaczone do łamania lodu
na Wiśle posunęły się jat powyżej
Chełmna, mimo, te lód przeważnie
jest jeszcze do 50 ctm. gruby.
—	Egzamin. W tutejszym e-
wangleliuKlem semlnaryum z 34 abi-
tnryentów złożyło egzamin 30.
—	Zmiana własności. Kapi¬
talista p. Romann sprzedał własność
swoją, restauracyę ogródkową „Tlvjli"
po odłączeniu dwóch parce) pod bu¬
dowlę pp Jeruralemowi i Wllmsowi
za 115 ty? mk
—	Znaleziono torbę z zeszyta¬
mi, portmonetkę z zawartością 1 rę¬
kawiczką; do odebrania w biurze poli-
cyjnem pod nr. 49.
—	Sejmik prowincyonal-
ny. Dsis we wtOick o godz. 12 roz¬
poczyna się w Gdańsku pierwsze po¬
siedzenie zachodnlopraskiego sejmiku
prowincyonalnego Tegoroczna sesya
trwać ma cztery lub pięć dni.
Między lnnemi jest na porządku
obrad sprawa budowy czwartego pro-
wincyonslnego zskłtda dla obłąka¬
nych w Kawie, dalej powiększenie za¬
kładu dla umysłowo cierpiących w
Wejherowie 1 utworzenie w zakładzie
świeckim oddziału dla idyotów.
Główny etat admtnistracyi prowin-
cyonalnej, który również jest na po-
nądiu obrad, dzieli się na dwie czę
ścl i to fandusz główny i fandasz
poboczny. Dochody i rozchody we
funduszu pobocznym obliczono na rok
■wagM—i — m
chłodu i dumy. Ale chciałem zadać
jej jedno jeszcze najważniejsze pyta¬
nie, które jut dawno wybiegało mi na
usta.
—	Czy nie zechciałaby mi pani
wytłumaczyć, jakim sposobem znala¬
złaś się pani w miejscu, które zdaje
się być punktem zbornym ładzi, ma
jących przyzwyczajenia co najmniej
zagadkowe?
Mimo półmroku, panującego w wa¬
gonie z powoda przyćmionych lamp,
utłyszawszy to pytanie
—	Mój wuj — rzekła po chwili —
mieszkał lata całe w Paryżu 1 zna to
miasto lepiej, nit niejeden rodowity
Francuz. Ma tet wszędzie znajomych
1	prryjaciół. Sądzę, ż» spotyka ich
także wśród stałych gości toj kawiarni.
Odpowiedź ta nic mi nie wyjaśni¬
ła, towarzyszka zaś moja wyglądała
w tej chwili jak dziecko złapane na
gorącym uczynku, które nie wie, jak
sobie poradzić.
Wiem tyle tylko — dodała jeszcze
—	że będąc w owej kawiarni, należy
się mieć na ostrożności. Widząc, te
rozmowa ta zdaje się być jej przykrą,
przeszedłem do innego temata.
—	Cóż pani będzie robiła w Lon¬
dynie? — spytałem.
—	Będę zwiedzała muzea, galerye,
jest zresztą teatr.
—	A gdzie się państwo zatrzy¬
macie?
—	Naturalnie w hotelu Mllano.
Odpowiedź ta uderzyła mnie nie¬
mile. Dlaczego naturalnie w Milano,
tam gdzie Ludwik był wszechpotę-
żnym. Jeżeli nawet ona sama obcą
przyszły na 6 milionów 920 tyś. 727
mk., a we fnnduszu głównym na
6 milionów 106 tyś. 972 mk. Wy¬
datki nadzwyczajne wynosić będą 1
milion 628 tyś. i 300 (698 300 mk.
więcej, nii w roku ubiegłym).
Celem pokrycia wydatków ścią¬
gnąć będzie trzeba przez podatek
2	mil 415 tysięcy marek (213 tyś.
500 mk. więcej, nit w roku ubie¬
głym) Prowlncyonalny podatek obli¬
czono tym razem na 24,5 proc. od
podatku państwowego.
—	W numerze 40. pisma na¬
szego we wiadouiuSci „*e sądów" po¬
dano o tyle mylnie, że nie czeladnika
piekarskiego Olszewskiego z Kowa¬
lewa skazano na rok więzienia za po¬
kaleczenia cielesne, lecz pomoc¬
nika fryzy ersklego Kowal¬
skiego.
Prusy król. z Pomorzem.
—	Kowalewo. Dwunastoletni
syn pewnego kolonisty w nieobecno¬
ści rodziców zabawiał się nabitym te-
szyngiem. Brcń nagle wypaliła, a
nabój ugodził 3 letnią siostrę jego
w rękę.
—	Wąbrzeźno. Pasierbica za¬
grodnika Otona Beistera z Myśliwca
Berta Hinz zaginęła bez wieści 1 śladu
od 12 dni. Wszelkie poszukiwania za
zaginioną były bezowocne
—	Starogard. Wedle urzędo¬
wego zestawienia zachorowało dotych¬
czas w zakładzie dla obłąkanych w
Kocb rowie razem przeseło 200 osób
na ty fas, w czem było 30 wypadków
śmiertelnych. Tjfus grasuje w tym
zakładzie już blisko rok, a pojedyncze
wypadki zasłabnięcia wciąć jasseze się
powtarzają.
—	Grudziądz. Robotnik 56 le¬
tni Gustaw Kiepert z Wałdowa, za¬
trudniony na dworcu w Mniszku zła-
dowywanlem drzewa, uległ nieszczę
śllwemn wypadkowi. Spadający pleń
drzewa zranił go tak, te K. po odsta¬
wieniu do lazaretu w Grudziądzu,
zmarł niebawem
—	Malbork. W Styrgardzie
zmarła w 99 roau tycia pobierająca
rentę Eiiliog. Była ona najstarszą
osobą w tutejszej okolicy.
—	Sztum. Ooecnle mogą się
tutaj znowu odbywać targi na bydło
i trsodę chlewną. Najbliższy targ od¬
będzie się dnia 13 marca r b Do-
zwolonem jest spędzanie bydła z ca¬
łego powiatu z wyjątkiem Małej i
Wielkiej Brndzendy.
—	Gdańsk. W niedzielę wie¬
czorem okoIo godz. pół do 10 po
wstał ogień w lazarecie pod wezwa¬
niem Panny Maryl. Na miejsce poło¬
gi przybyła miejska strat potarna,
była wszelkim intrygom, to czy mo¬
żna było twierdzić to samo o jej wuja?
Spojrzałem ukradkowo na uśpionego
Delorę, a twarz jego wydała ml się
w tej chwili niemiłą.
Swoją drogą postanowiłem nieod¬
wołalnie, te i ja takte zatrzymam się
w hotelu Milano, gdzie i tak jadałem
zazwyczaj.
—	Gdzie pan mieszka? spytała mię
panna Dolora.
—	Nie naletę na nieszczęście do
tych wybrańców losu, którzy posia¬
dają kąt własny. Jestun właściwie
obywatelem świata, o ile jednak nie
służę ojczyźnie, to jest o ile jestem
na urlopie, przebywam najczęściej u
brata mego na wsi, w hrabstwie Nor¬
folk. Pociąg zwalniał biega, przez
okna widzieliśmy jut żółtawe płomie¬
nie gazowych latarni i błękitnawe
ogniki elektrycznych świateł. Przez
uchylone szyby wagonu, przedzierały
się charakterystyczne wyziewy londyń¬
skich przedmieść.
Dowiedziawszy się odemnie, te jut
dojetdtamy do Londynu panna Delora
obudziła wuja. — Usiadł na ławce i
począł owijać sobie szyję ciepłym
szalem, tak starannie, te dolna część
jego twarzy utonęła zupełnie w fał¬
dach.
—	Udusisz się wuju, zauwatyła
jego siostrzenica.
—	Och nie! powietrze jest tu za¬
wsze przesycone wilgocią, przekonasz
się sama Fellcyo.
Posłyszałem więc wreszcie jej imię,
które brzmiało ml w uszach, jak
dźwięczna melodya. Delora stał przy
dalej strat i fabryki broni palnej 1
prócz tego zawezwano do pomocy
wojsko. Podczas gdy strat energiczni»
zajęła się opanowaniem potaru, woj¬
sko wynosiło chorych z pokoi man-
zardowych do niżsżych plętr. Zanim
ogień zdołano zupełnie umiejscowić,
spłonął cały szczyt budynku Z ludzi
na szczęście nikt szwanku nie odniósł.
Przyczyna pożaru nie znana.
—	Susz. Przed nadchodzącą ban
dą cygauOw z niecżołędziami spło
szyły się konie przy powózce, nale¬
żącej do właściciela młyna p. Kno-
bego z Ząbrowa. Parobek Gastaw
Sperber leciał kawał za powózką, gdy
nagle padł trupem ratony udarem
serca. Przywołany lekarz stwierdził
tylko śmierć.
—	Jastrowie. W tylnem skrzy- .
dle kamienicy, w Której znajduje się
„Wiedeńska kawiarnia", powstał w
niewyjaśniony sposób ogień. Polar
zniszczył większą część budynku wraz
z calem umeblowaniem.
—	Więcbork. Pochwycono tu¬
taj na gorącym uczynku dziewczynę
szkolną, rórkę pewnego robotnika,
która od dłuższego czasu popełniała
kradzieże w składzie obuwia kupca
Etirlicha. Po odbyciu rewizyl w mie¬
szkaniu rodziców małej złodziejki,
znaleziono znaczne zapasy rótnych to¬
warów, pochodzących z kradzieży.
Obuwie skradzione zakopane był® w
stajni.
—	Elbląg. Wzorem wiernej i
stałej miłości oył fabrykant pantofli
58 letni Herman Hessberg. Ponieważ
bogatej jego ciotce nie przypadła do
gustu narzeczona Hessberga i gdyby
się Anią pobrał, naraził by się na
wydziedziczenie, postanowił przeto cze¬
kać at ustąpią wszelkie przeszkody.
Ciotka uprzedzona zmarła, lecz za¬
strzegła w testamencie, te skoro przed
30 laty spadkobierca pobrał by sa
tonę swoją narzeczoną, wówczas te¬
stament staje się niewatnym. Minął
wreszcie i ten czas 1 w tych dniach
p H połączył się z ukochaną węzłem
dozgonnym, aczkolwiek dla ciężkiej
choroby serca łóżka opuszczać mu nie
wolno.
Wielkopolska.
—	Bydgoszcz. W Bydgoszczy,
o czem me każdemu może jeszcze
wiadomo, powołano do tycia na pa¬
ździernika r. z. państwową szkołę rze¬
mieślniczą i przemysłu artystycznego.
Szkoła ta służy nietylko celom zawo¬
dowo rzemieślniczym, ale dale zara¬
zem osobom s lepszych kół niezawo¬
dowym rzemieślnikom, sposobność za¬
poznania się z przemysłem artystycz¬
nym. Jakkolwiek sskoła ta istnieje
oknie i usiłował przeniknąć ciemności,
patrząc przez szyby. Uderzyła mnie
nagła zmiana jego rysów, zmiana któ¬
rej niepodobna było przypisać jedyni»
znużeniu podróżą. Twarz jego była
śmiertelnie blada, a w oczach i kąci¬
kach ust zdawał się czaić śmiertelny
lęk, 1 trwoga niewymowna, jakie)
chyba doświadczać może człowiek,
który za chwilę zmierzy się oko w
oko ze śmiercią — a przecież nic do¬
koła nie zapowiadało, żadnego widoku
niebezpieczeństwa. Noc już była pó¬
źna, a na peronie znajdowało się sto¬
sunkowo nie wiele ludzi — zauważy¬
łem jednak przez okno wagonu, od¬
osobnioną jakąś postać, owiniętą pele¬
ryną — człowiek ten wpatrywał się
uważnie w szyby przejeżdżających wa¬
gonów, jakby chciał przejrzeć je do
wnętrza. — Nie prsywlęzywałem wów¬
czas do tego wlelkltj wagi i zwróci¬
łem się do Fellcyl, zapytując jej, czy
mogę jej być w czem pomocny. De¬
lora wyręczył ją w odpowiedzi mówiąc
do mnie osłabionym głosem.
—	Jeśli pan jesteś istotnie tak
dobry, to mógł byś nam pan wyświad¬
czyć ogromną przysługę.
Oczywiście ugodziłem się z całą
gotowością.
—	Czuję się niedobrze, przeprawa
przez kanał zawsze ml szkodzi.
Była to dziwna draźliwość, u czło¬
wieka, który przebywał często olbrzy¬
mie przestrzenie oceanem, ale na ra¬
zie nie zwracałem na to uwagi.
(Ciąg dalszy nastąpi.)
		

/Czasopisma_144_01_0205_0001.djvu

			dopiero od niespełna pół roku, uczęsz¬
cza do niej obecnie 130 ncuniów.
Z dniem 1 kwietnia rozpoczyna się
nowv kwartał Zgłoszenia pisyjmuje
od 16. do 30. marca dyrekcja szkoły,
która na łyczenle udziel» interesen-
iem bliższych informacyi (Kgl Hmd-
werker- und Kunstgewerbe • S .hule
ytembergj.
—	Śnieżno. Ni tutejszym dwor¬
cu zdarciu sitj przed kilku mieslą-
eamł, fce pewna nauczycielka 2 Tree-
messna przy opuszczaniu pociągu upa-
dia na ziemię 1 prócz Innych obraŁrń
odniosła ułamani» nogi. Z powodu
tego przyznano jej wolną kilkutygo
dniową kuracyę w miejscu kąpielo-
wem. Obecnie otrzymała jednorazowe
odszkodowanie w wysokości 28 tyś.
marek.
—	Oborniki. Smutny wypadek
zdarzył s»q na tutejszym dworcu Ro
botnik Nowaczyk, zatrudniony u pe
wnego właściciela powóaek w Oborni¬
kach, zajęty był na d*orcu ładowa¬
niem budulca. Podczas ładowania ze-
snnął się jeden pień drzewa 1 przy¬
tłoczył Nowaczyka, raniąc go tak nie¬
bezpiecznie, &e N. w drodze do laza¬
retu wyzionął ducha Zmarły liczył
dopiero lat 35 1 osierocił tonę z dwoj¬
giem dzieci.
Staropolska czyli Śląsk.
—	Król. Huta. Jak dowiaduje¬
my się z niemieckich gazet, zacznie
•d 1. kwietnia rb. wychodzić w Król.
Hucie polska gazeta centrowa pod ty¬
tułem „Tygodnik Katolicki“, Ontro-
wey spodziewają się, fce w ten sposób
ada im się pozyskać sobie lud polski
dla swych celów germanizacyjnych.
WcIąS liczą jeszcze centrowcy na głu¬
potę ludu pols&iego. Lud polski je¬
dnak takich pism, pisanych po polsku,
lecz w duchu niemieckim, czytać, ani
popierać nie będzie
Zabór austryaeki.
—	Kandydatura dr. Łea ha
stanowisko prezesa Auła polstungo w
Wiedniu jest zapewniona. Dr Leo o-
trayma od krakowskiej rady mlejsk aj
urlop s zachowaniem pensyl na cały
ezas piastowania stanowiska prezesa
Koła.
—	Zwycięstwo Słowian na
Śląsku. JAju aacisRiom deputacyl
słowiańskiej w Opawie, więksscść nie¬
miecka cofaęla wniosek o utrakwiza-
cyę 3E^ół, a nadto projekt odebrania
grnbom prawa wyboru naucsysieli.
Rozmaitośei.
—	Sen aptekarza. Przed kilku
tygodcismi a«.raasiono aptekaraowl
Nickelmannowi z Brzezinki na O.
Śląsku kasetkę z zawartością 1200
mk. Wszelkie poszukiwania za zło¬
dziejem, rozpoczęte jeszcze w dniu
popełnienia kradzieły, pozostały bez
skntku. Pollcya aresztowała coprawda
pewne podejrzane indywiduum, które
się jednak popełnienia kradziefty wy¬
pierała. W dniu 18. lutego br. miał
okradziony dziwny jakiś sen. Otót
zdawało mu się, jakoby go ktoś za
rękę pociągnął i przytem szeptał:
Twoje pieniądze letą w pobliżu altany
ukryte w dole. Sprawa ta nie dała
aotekarzowl spokoju i w poniedziałek
19	lutego rozitazał robotnikowi osna
czeny we śnie dół z wody opróinlć,
i o dziwo 1 Na dnie dołu ujrzał w ką¬
cie skradzioną kasetkę. Zawartuść
składała się z banknotów, ułota i sre¬
bra. Złe to było niausskodzone, nato¬
miast banknoty były zupełnie zniszesso
ne, lecz przez wyczyszczenie uzyskają
dawniejszą wartość.
—	Otrucia w szpitalu dla
dzieci. W jednym z nowojorsuicn
&»pit»ll dla d*tecl zmarło wśród obj v
wów otrucia 7 dzieci, 5 zaś rozchoro¬
wało się ciężko śród takich samych
objawów. Śledztwo, wszizfjte przes
poltcyę, wykazało, fca jedna eb świeżo
przyjętych do szpitala plelęgnarek
kupowała w sąsiedniej aptece truci¬
znę, Istnieje więc przypuszczenie, 2e
ona to potruła dzieci, dodając im tru¬
cizny do potraw. Ponieważ jednak nie
mogłaby chyba popełnić tak ohydnej
zbrodni przy zdrowych zmysłach, od
dano więc ją pod obserwaeyę lekarską.
. — Skazanie radcy miej¬
skiego. Sąd przysięgłych w Gene¬
wie uznał winnym fałszerstwa weksli
1 niezliczonych oszustw tamtejszego
fabrykanta E geniusza Barlie, «obec
czego skazano go na 9 lat robót ci꿬
kich. Berlie był wybitnym politykiem
szwajcarskim, zasiadał w wielkiej ra¬
dzie kantonaln?j 1 w radzie miejskiej,
a nawet piastował urząd prezesa kon¬
stytuanty protestanckiej. Spekulował
jednak na giełdzie, tracąc na to kwoty
ogromne. Nie mogąc wreszcie znakźć
pieniędzy na podpis własny, zaczął
fałszować na wekslach podpisy obce i
w ten sposób zdobył przeszło milion
franków, które również utonęły w grze
giełdowej
Wesoły kącik.
—	Platoniczna miłość. Ma¬
mo, co to jest miłość platoniczna? —
Miłość piatoniczną nazywamy, j żeli
ktoś kocha pannę, lecz i powodu bra¬
ku posagu, nie może się z nią ożen^.
—	Skuteczne lekcye. C«y
twój syn iot>» pustępy w le*cyach ję
zyka francuskiego? — Wprost zdu
miewające. Wczoraj naciągnął już
Francuta na 50 mk. pożyczki.
Polityka
Z Niemiec.
Cesarz niemiecki prawdopodo¬
bnie 19 marca wyjedzle z Berlina 1
20 marca przybędzie do Wiednia,
gdzie przebywać będzie jako gość u
cesarza Franciszka Józtf*. Wieczorem
20	marca wyjedzle cesarz Wilhelm
do austryackiego portu wojennego w
Pola, gdzie spotka się z arcyksięciem
Franciszkiem Ferdynandem. Z Poll
wyruszy na pokładzie jachtu swego
.Hohenzollern" do Wenecyi, gdzie na
stąpi spotkanie jego z królem włoskim
Wiktorem Emanuelem, a stąd jeszcze
tego samego dr.la pojedzie dalej na
wjspg Koifu do posiadłości swej, gdzie
przepędzi 3 do 4 tygodni.
Wrzenie wśród górników.
W obwoUais węglowym r«e*i Kuory
odbjło się w niedzielę około 20 zebrań
górniczych, zwołanych przez trzy orga-
nizacye: Zjednoczenie Zawodowe Pol¬
skie, Stary Związek 1 Związek H rsch-
Dunckerowski. Związek chrześcijań¬
ski rozrzucił po obwodzie odezwę
ostrzegającą przed ruchem zarobko
wym. Na wszystkich zebraniach u-
chwalono równobrzmiące rezclucye, w
których górnicy godzą się na postępo¬
wanie zarządó# związkowych, żądają¬
cych pod*y8szenia zarobków wobec
panującej drożyzny. Zebrania miały
przebieg spokojny.
Kilka zebrań górniczych, urządzo¬
nych z ramienia Związku chraeścijań-
sklego, odrauciło w stanowczej formie
urządzenie strejku, celem okazania
sympatyi dla górników angielskich.
Z Luksemburga.
Zgon księcia. Wielki książę
Ali5Kh*naer Lanaemburski umarł w
niedzielę wieczorem, lictąc lat 60. Ze
śmiercią jego wymarła rodzina Książąt
nassawsklch w linii męskiej W r. 1908
z powodu choroby zsmiataował ksiąeę
żonę swoją regentką Luksemburga.
Rsądy obejmie córka jego Marya
Adelajda, ponieważ jednak jeszcze nie
jest pełnoletnią, w imieniu jej tym¬
czasowo rządy sprawować będzie jej
matka, Marya Anna księżna Braganzy.
Z Francyl.
Flota napowietrzna. W cza¬
sopiśmie .CiłrresiKmaenl* pisie gene¬
rał Maitrot: Lotnictwo wojskowe można
wydoskonalić, ale praytem nie trwba
zapominać o balonach sterowych. Ko¬
niecznem jest, aby Francy» w nleza-
długim czasie była w posiadaniu sil¬
nej floty napowietrznej, której rola na
początku wojny polegać będaie na
tem, aby utrudniać mobili-
zacyę Niemiec 1 sprowadzać do
niej zniszczenie. Wszystkie
drogi koncentracyjne armii niemiec¬
kiej zależą cd 8 mostów kolejowych
j na Renie, pomiędzy Kolonią a Bwy¬
leją Mosty te powinny francuskie
balony sterowe mieć na oku.
Z Włoch.
Nowy kredyt dla armii.
Minister finansów przedłożył izoie po¬
selskiej nowe projekty w sprawie
udzielenia k rady tu dla armii włoskiej;
żąda mianowicie 140 milionów lirów
dla ministeryum wojny, 30 mil. lirów
dla ministeryum marynarki. Oprócz
tego jeszcze dalszych 35 mil. lirów na
wydatki nadzwyczajne i 10 mil. lirów
na naprawę portów w Trypolisie,
Benghasl, Demie i Homs.
Z Ameryki.
Roosevelt kandydatem. W
cyrkuiarzu, przesianym tu» wszystkich
gubernatorów, czyni RoostTalt zadość
prośbie gubernatorów, oświadczając,
że będzie kandydował na stanowisko
prezydenta Stanów Zjednoczonych w
przyszłych wyborach, wyrażając przy-
tem nadzieję, że cały naród stanie po
jego stronie.
Z Turcyi,
O bombardowanie Beyru-
tu. W b ranie ooiega pogłaska, że
mocarstwa w sprawie bombardowania
Beyrutu przez włoskie okręty wojenne
zajmą stanowisko, wyrażające się w
proteście przeciwko postępowaniu
Włochów.
Rząd turecki rozkazał flocie, zgro¬
madzi nej w Dardanelach, aby trzy¬
mała się w pogotowiu i już za plerw-
szem pojawieniem się włoskich okrę¬
tów wojennych rozpoczęła ogień.
Zamierzoną wysyłkę francuskiego
okrętu wojennego do Beyrutu, bom¬
bardowanego przez włoskie okręty wo¬
jenne, uskuteczniono w niedzielę. Na
miejsce wyruszył bowiem krążownik
„Admirał Charner*.
Także Anglia nie próżnuje. Z Mal¬
ty donoszą że krążownik angielski
»Lancaster* otrzymał rozkaz wyrusze¬
nia w podróż Zapewniają, że okręt
ten wysłano do Beyrutu.
„Secolo* donosi z Konstantynopola:
Ambasador niemiecki przy Wielkiej
Porcie, baron Marschall v. Blbersteln
założył protest przeciwko postano¬
wionemu przez radę ministrów wyda¬
leniu Włochów z Syryl 1 zażądał na¬
tychmiastowego odwołania de¬
kretu
Położenie w Albanii. We-
dłog ufcdestiycn do ł^t.rsDarga wia¬
domości należy uważać położenie w
Albanii za bardzo poważne. W pobliżu
Prisren przyszło do walki pomiędzy
oddziałem wojska tureckiego a Mali-
sorami, przycaem na placu boju padło
około 4) zabitych 1 wielu rannych.
Gubernatorowie telegraficznie zażądali
pomocy. Ministeryum wojny wydało
rozkaz zmobilizowania armii 60 ty-
slęreoei
Bohaterstwo Turków. We¬
dług n&ue&ziyun do Kairu telegramów
torpedowce tureckie, ostrzeliwane przez
włoskie okręty wojenne w Bsyrucie,
nie zatonęły skutkiem strzałów dział
włoskich Bohaterscy Turcy woleli
raczej okręty razem z sobą wysadzić
w powietrze, aby nie wpaść w r^ce
nieprzyjaciół. — Prasa egipska wy¬
stępuje w ostrych artykułach przeciw¬
ko bombardowaniu przez Włochów
portu w Bejrucie, jako t. *w. portu
otwartego.
Ostatnie wiadomości
i telegramy.
Hamburg. W porcie hambur-
skim spalił sitj doszczętnie trzypiętro¬
wy magazyn i prowiantami, należący
do Towarzystwa okrętowego „Hambnrg
Amerika Linie“. Strata wynosi 300
tyś. mnrek.
Lipsk. Od tygodnia trwające ro-
kowuu.H pomiędzy pracodawcami a
robotnikami transportowymi rozbiły
się ostatecznie i w poniedziałek robot¬
nicy rozpoczęli strejk Razem znstrej-
kowało około 700 robotników z 40 firm
transportowych
Berlin. W poniedziałek nad ra¬
nem uaetąpił gwałtowny wybuch w
tutejs*ej proolernl dla kwasów. Budy¬
nek fabryczny zburzony doszczętnie.
Massynista Freund rozerwany w ka¬
wałki, Inny robotnik ciężko ranny.
, Mieszkańcy domów pobliskich skut¬
kiem gwałtownego wstrząśnięcia po¬
wypadali z łóżek, w wielu domach po¬
pękały szyby. Przyczyna wybuchu do¬
tąd nie stwierdzona; szkoda matery-
alna jest bardzo wielką.
Dyseldorf« Sprzeniewierzenia
| Bootna, generalnego dyrektora dóbr
księcia Hat* fałda Wildenburg, docho¬
dzą do dwóch milionów msrek. Booth
przepadł bez śladu Miał on kosztownie
kochankę, która doprowadziła go d»
sprzeniewierzeń swojem zbytkowne»
życiem, a w końcu uciekła z nim ra¬
zem. Ks. Hatsfeld jest ambasadorem
niemieckim w Kairze. Obecnie wraca
do Niemiec.
t Zmarli:
Śp. Marya z Kleinów 1. voto Pillar, Nagór¬
ska, 55 lat, d. 25 bm. w Starogardzie. — Śf.
Michał Lach, 72 1. d. 25 bm. w Święte®. —-
Sp Jadwiga z Ambroszkiewiczów Waniorek,
69 1. d. 25 bm. w Poznaniu. — Ś. p. Czesław
Wieczorowbki, 30 1. d. 25 bm w Poznaniu. —
Hp. ks. Augustyn Heintze, dnia 25 bm. w O-
bomikach. *— Ś. p. Julianna Morawska, 61 L
dn. 25 bm. w Poznaniu.
Gosplantfo mraul i Ml.
203,50
185-200
182
Toruń,
za konee
8,71
8,6*
7.76-a,60
7,2$
18S-197 6,62—6,90
140—143 4,90—8,OL
1Z4-187 4,60-4,6»
8 4 a 6 > k, 26 lutego.
Telegram iboiowf [B. Hozakowskl
Pesenlca:	Iza 0 tonę
-patra
. eserwona .
Zyto:
irajowo
polskie tranaltow* .
Tielki
®a5j'
O w 1 e ■:
krajowy .....
[ran syto wy ....
SrochJ
irajowy .....
iianaytowy ....
Rseplkc
irajowy	•
Waga korca puenley 81 hut, iyta 80 fnt
Jęczmienia 70 fnt, owa* «0 tnt, groch* 90 tut
riepikw 72 bit
Sprawozdanie s giełdy sboiowe) w Gdatefcs
Notowania tow. „Cerea*.
Gdańak. 26. 2. 12.
Pazenlea słabsza, pł. M. 185— 205
2yto niższa, pł. li. 182.
Jęczmień bez zmiany, pł. M. 189—197
Owies niższa, pł. M. 184—187
Otręby pszenne, grube pŁ II. 6,75 za 50 kg
Otręby żytnie, pŁ M. 6,55—6,70 za 60 kg.
(Nadesłano.)
7— Katarowi kiszek u niemowląt m
pobiegać możnp przez odżywtar'« i n f o
kiem i mlekiem, ponitiwa^ „u. u i c k o* a-i
szane z mlekiem podlega w kiszkach mniej
aniżeli samo mleko krowie procesowi ferme»-
tacyi, który powoduje kater kiszek.
Tloste śltiiie sta
3 sztuki 10 f., kopa 1.80
Wędzone śledzie
łososiowe
Najlepsze śledzie
opiekane
Wielkie minogi
poleca
A. Kirmes
ul. Elżbiety (Eliesabetstr.)
NaiqÄipimiä
lub
bona
I klasy muzykalna z po¬
zwoleniem regencyjnem
do trzech dziewcząt po¬
trzebna od Wiekanocy.
Zgłoszenia z podaniem
pensyi proszę nadesłać
pod adr.	206
W. Klein, Riewalde
bei Spengawsken.
Poszukuje i poleca każdego
czasu urzędników gospodar-
ezych, służących, ogrodowych,
domowych, furmanów, kelne¬
rów, kupców, chłopców, którzy
się chcą kupiectwa lub kelner-
stwa wyuczyć. Hotelistom, re¬
stauratorom i do prywatnych
domów wysyłam kelnerów, ku¬
charzy, kucharki i inne sługi.
Nauczycielki, bony, frebl., pan¬
ny znające język niemiecki i
szycie poszukiwane do War¬
szawy i okolicy jako bony i
wyręczycielki pań domu na
wysoką pensyę i wolne koszta
podróży. Gospodynie, panny,
służące, pokojowe, sprzodawa-
czki, kucharki i wszelka służba
do miasta i na wieś znajdzie
korzystne umieszczenie. Zgło¬
szenia uprasza
Stanislaw Lewandowski
Gewerbsmässiger Stellenver¬
mittler.
Toruń, Thom Schumacherstr 13-
Fernsprecher 52.
		

/Czasopisma_144_01_0206_0001.djvu

			JteUhrvirveroL Hjcuakx hZooLowol,
jur àslJxæ xùUouUAMj vi&vujMnce
jcesutot"
7U)UAXMrtaéé ¿k « Torania, — lł rudakeyq oiyowl« >-um> JHpenii > > Aittwtai - nvum», — Naktai« I tMlonkaui Drakaroi *»**t « ïoranla.