/100_0001.djvu

			I

I 


Zagarnięcie majątku polskiego pozwoliło zarządowi niemieckiemu, na pełną 
jego eksploatację dla uzupełnienia i wzmocnienia potencjału ekonomicznego Trze- 
ciej Rz eszy l69. Stosownie do rozporządzenia szefa cywilnego konfiskacie uległ 
także majątek wszystkich działających na tych terenach polskich stowarzyszeń, 
zrzeszeń i towarzystw l70 . Na podstawie tego rozporządzenia landraci, do kompe- 
tencji których należało przejęcie majątku rozwiązanych organizacji, wydali zarzą- 
dzenie z przepisami wykonawczymi. 20 września 1939 r. Landrat Lipna zobowią- 
zał przewodniczących zarządów do przekazania majątku działających dotąd na 
terenie miasta i powiatu organizacji społecznych i towarzystw l71 . 
W czasie zimy 1941/1942 Niemcy przeprowadzili akcję grabieży kożuchów 
i ciepłej odzieży z przeznaczeniem dla żołnierzy Wehrmachtu, walczących na froncie 
wschodnim. Wysiedlona z Gdyni do Więsławic w powiecie włocławskim nauczy- 
cielka, Janina Skibińska swoje i męża futro ukryła w stogu słomy i dzięki temu 
uchroniła swój dobytek i jak sama po latach przyznała" w zimie jednak nie mo- 
głam chodzić w futrze, gdyż zostałoby skonfiskowane"l72 . 
Nadto grabieży mienia dopuszczali się Niemcy na własną rękę, bez kontroli 
administracji, czy policji. W końcu 1939 r. w Dobrzyniu n. Wisłą Niemiec H. L. 
wymusił od Jana Wiankowskiego 150 marek, grożąc mu oddaniem w ręce władz 
okupacyjnych. Ten sam Niemiec, członek SA zabraniał polskim szewcom w tym 
mieście wykonywania swojego zawodu, powodując zamknięcie warsztatów oraz 
grabież narzędzi dla warsztatu prowadzonego przez siebie ł73 . Z samodzielną gra- 
bieżą mienia przez Niemców - sąsiadów spotkali się Polacy na terenie miasta i gminy 
Chodecz na Kujawach 174 . W tym miejscu dodać trzeba, że polscy właściciele warsz- 
tatów rzemieślniczych, a także sklepów w pierwszych tygodniach okupacji musie- 
li składać do lokalnych władz administracyjnych podania o zezwolenie na dalsze 
prowadzenie warsztatu, czy sklepu. Podania te były najczęściej załatwiane nega- 
tywnie. Po jakimś czasie, gdy nie było chętnych do prowadzenia warsztatu lub 
sklepu ze strony Niemców, pozwalano polskiemu właścicielowi na prowadzenie 
swojej działalności. W tym jednak przypadku decydowało rozeznanie władz oku- 
pacyjnych, o niezbędnej potrzebie utrzymania danej placówki usługowej, czy han- 
dlowej. 
Konfiskowane Polakom mienie, niejako na ich oczach, sprzedawane było po 
niższych cenach ludności niemieckiej. Tak na przykład władze niemieckie Rypina 


I 
1111 
,1,1 


I 
 


II 
I 


, 
II 
I III 
111 


, I 


169 AP-Bydgoszcz. Regierung Bromberg. sygn. 151. sprawozdanie prezydenta rejencji kwi- 
dzytiskiej z 31 l 1941 r. 
170 Thomer Freiheit. 1939. nr l z 20 IX. s. 3. 
111 AP-Bydgoszcz, zarządzenie landrata Lipna z 20 IX 1939 r. 
172 Najtrudniejsza lekcja.... s. 162. 
173 J. Woj c i e c h o w s k a, Przestępcy hitlerowscy przed Specjalnym Sądem Karnym 
w Toruniu (1945-1946), Toruń 1965, s. 44. 
174 A. M i e t Z, 1. P a k u I ski. M. P a w l a k. Wpisani w dzieje Chodcza.... s. 59. 


99
		

/101_0001.djvu

			l, 


w okresie od 21 grudnia 1939 r. do 281utego 1941 r. sprzedały ludności niemiec. 
kiej zebrane Polakom meble za sumę 6723,95 marek l7s . Jesienią 1941 r. Niemcy 
w powiecie rypińskim przeprowadzili masową akcję grabieży kożuchów i futer 
rodzinom polskim. Opornym wymierzano kary cielesne. Były także przypadki, że 
rozbierano nawet starców z serdaków pokrytych futrem. Akcja ta dokonana była 
z wyraźnym pogwałceniem wydanego 17 września 1940 r. zarządzenia, które zwal. 
niało od konfiskaty rzeczy ruchome ludności polskiej przeznaczone do osobistego 
użytku o łącznej wartości 100 marek 1 76 . Grabieży mienia mieszkańcom tej ziemi 
masowo dopuszczali się członkowie zbrodniczej organizacji Selbstschutz. Jej ak. 
tywista H. Schlieske zabrał m.in. Polakowi Szczotkowskiemu restaurację w Rypi. 
nie. Natomiast szefrypińskiej "Samoobrony" skonfiskował nowy dom Żyda Gór. 
mana, położony naprzeciwko siedziby tej organizacji, w którym urządził sobie 
prywatną rezydencj ę l77 . 
W końcowym okresie okupacji Niemcy dopuścili się na terenie ziemi dobrzyń. 
skiej masowego wyrębu lasów, których stan w okresie międzywojennym był tu 
wyjątkowo przykładny. Począwszy od sierpnia 1944 r. wolne przestrzenie po wy. 
rębie lasów użyto do budowy umocnień na linii D rwęcy l78. Okupant hitlerows
 
eksploatując przez cały okres wojny znaną na tym terenie Cukrownię Ostrowite, 
na kilka dni przed wyzwoleniem wywiózł większość urządzeń z tej fabryki. Po- 
dobnie postąpiono z urządzeniami w innych zakładach i fabrykach 179 . Na terenie 
obydwu powiatów Niemcy, pozostawiając "przydzielone" im wcześniej polskie 
gospodarstwa rolne, zabrali ze sobą najwartościowsze zboże, doborowy inwentarz 
ruchomy i nieruch omy l80 . 
Grabież polskiego mienia na terenie ziemi dobrzyńskiej, jako jeden z przeja. 
wów prowadzonej przez niemieckiego okupanta polityki ludnościowej i ekono- 
micznej, potwierdza tezę, że stanowiła ona istotny czynnik pośredniej ekstermina. 
cji polskiego społeczeństwa tego terenu i mieściła się w ogólnie pojętej polityce 
narodowościowej hitlerowskich Niemiec. 


3. GERMANIZACJA ŻYCIA 


Od pierwszych tygodni okupacji Niemcy różnymi sposobami walczyli z polsko- 
ścią. W tym celu zmieniono nazwy wszystkich miast i większych miejscowości, 


In AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 35; Thomer Freiheit, 1942, nr 133 z 9 V11942r. 
176 ReI. W. Kowalski; K. C i e c h a n o w s k i, Położenie prawne, s. 7-28. Zarządzenie z 14 VIU 
1942 r. dopuszczało możliwość konfiskaty majątku. 
177 AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. Ds. 23/65, zeznanie S. Błaszkiewicz z 28 I 1975; reI. S. Arent 
178 Zob. T. Ś w i e c k i, F. W Y b u I t, op. cit., passim oraz J. D e r e s i e w i c z, op. cit., 8.197. 
179 ReI. H. Zieliński, W. Sierpiński; Grabież polskiego mienia, s. 126. 
180 Wieś polska, s. 198, 232. 


100
		

/102_0001.djvu

			Na Kujawach wschodnich Włocławek nazwano Leslau, a następnie na wniosek 
komisarza miasta Hansa Cramera minister spraw wewnętrznych Rzeszy okólni- 
kiem z dnia 21 maja 1941 r. zmienił na Leslau an der Wichsep81. Aleksandrów 
Kujawski nazwano Weichselstadt, a Ciechocinek - Hermannsbad, Nieszawę- Nes- 
sau. Raciążek - Radensburg, Służewo - Sluzewo l82 . Zmianie uległy nazwy ulic, 
a największe ulice w miastach nazywano nazwiskami przywódców Trzeciej Rze- 
sVj,np. we Włocławku był Adolf Hitler-Platz i H. Goring-Strasse I83 . 
Komisarz Włocławka, Cramer już 10 września 1939 r. nakazał usunięcie wszyst- 
kich napisów w języku polskim i zastąpienie ich niemieckimi. Pod nimi o wiele 
mniejszymi literami umieszczono nazewnictwo polskie. Jednocześnie Cramer za- 
kazał noszenia czapek: szkolnych, kolejarskich i pocztowych. Niebawem, bo 
28 października namiestnik A. Greiser nakazał oddanie mundurów i polskich od- 
mak i usunięcie polskich flag, godła i innych symboli 184 . 
Ważną rolę w procesie germanizowania zajętego przez Niemców obszaru od- 
grywała prasa niemiecka. We Włocławku przejęto dotychczas ukazujące się "ABC 
dla Włocławka i Kujaw" i już od II września 1939 r. rozpoczęto wydawanie no- 
wego tytułu pt. "Leslauer Bote. ABC dla Włocławka". Gazeta drukowana była 
jednocześnie w językach niemieckim i polskim i zamieszczała głównie zarządze- 
nia władz okupacyjnych. Już w pierwszym numerze znalazł się nakaz zmiany wszel- 
kich napisów polskich na niemieckie. Ogłoszono także wiele innych zakazów, jak 
np. używania samochodów, przebywania w mieście tzw. osób przejezdnych, no- 
szenia czapek polskich organizacji, wydania gazet i ulotek, posiadania aparatów 
radiowych i fotograficznych. Potem wychodził "Die Weichselzeitung"18S . 


I I 
I: 
I; 
l' 
I 

 'I
 l, 
: 
I pll 
" 
IIIII
 
II 
Iii 
m 
 
" 


4. WYSIEDLENIA LUDNOŚCI POLSKIEJ 


Integralnym elementem niemieckiej polityki narodowościowej zmierzającej 
do całkowitej likwidacji ludności polskiej stanowiły hitlerowskie wysiedlenia. 
W dniu 7 października 1939 r. Hitler podpisał dekret o umacnianiu niemczyzny na 
zajętych obszarach i na tej podstawie rozpoczęto wysiedlenia ludności polskiej 
i osadzenie Niemców. Na omawianych obszarach wysiedlenia przeprowadzano 
w kilku etapach, a odpowiedzialnymi za akcję wysiedleńczą byli starostowie, któ- 
UJ do pomocy mieli policję porządkową. 


I. i 


III Archiwum Państwowe w Poznaniu (cyt. dalej - AP-P), Reichsstatthalter Posen, sygn. 1331. 
112 S. p a c z k o w s k i, Służewo na Kujawach Wschodnich. Zarys dziejów, Włocławek 1999, 
s,ISO-l5l. 
II! AP-P, Reichsstatthalter Posen, sygn. 1174; J. S z i I i n g, Z dziejów Włocławka..., s. 416. 
1101 1. S z i I i n g., Z dziejów Włocławka..., s. 416. 
II! K. K r z y s z t o f e k, 9 maja - dzień zwycięstwa, Biuletyn Przewodnicki, 1985, nr 29, 
s.3.I3; J. S z i I i n g, Z dziejów Włocławka...., s. 416. 


101 


I 
I
		

/103_0001.djvu

			I 


Bezprecedensowym przykładem masowych wysiedleń z ziem zajętych przez 
Niemców było usunięnie mieszkańców całej dzielnicy Włocławka - Grzywna. 
Akcja, która rozpoczęła się w dniu 30 listopada 1939 r. została przeprowadzona 
w dwóch etapach, a kierował nią Heysemeyer. Przez Niemców dzielnica ta bym 
nazwana .,dzielnicą przestępców" lub .,dzielnicą nędzarzy". Akcji towarzyszy
 
przemoc i terror. Wśród wykonawców tej akcji byli m.in. Volksdeutsch Henryk 
Weiss, przodownik policji niemieckiej, przed wojną referent wydziału śledczego 
Komendy Powiatowej Policji Państwowej we Włocławku oraz inni miejscowi Niem- 
cy, m. in.: Kruger, Schwanke i Biettenbach. Świadek tamtych wydarzeń wspomi. 
nał: "Niemcy otoczyli Grzywno. Do każdego mieszkania weszło ich dwóch: jeden 
wojskowy, drugi volksdeutsch znający język polski. Zabrali wszystkich mężczyzn. 
Pozostałym mieszkańcom nie pozwolili wyjść z domów. O tym, co przeszli nasi 
mężczyźni, opowiedział mi mój mąż po powrocie do domu. Hitlerowcy zaprowa. 
dzili ich na szosę kowalską, gdzie ustawili ich czwórkami, i powiązali, zakładając 
każdemu pętlę na szyję. To były takie pętle, które dusiły, gdy jeden szedł szybciej, 
a drugi wolniej. Zaprowadzili ich na podwórze więzienia i stali tam aż do zmierz. 
chu. Był to już pierwszy dzień grudnia 1919 roku"186 . Tam dokonano selekcji miesz. 
kańców Grzywna. Osoby podejrzane o działalność w organizacjach politycznych 
i społecznych odłączono od grupy przeznaczonej do wywiezienia. Zatrzymano 
i osadzono w więzieniu około 200 osób. Tam na podstawie ocen Weissa i Maxa 
Dunhorsta decydowano, kogo należy zwolnić. Spośród zatrzymanych wybrano 
kilkadziesiąt osób i rozstrzelano w lesie na Pinczacie 187 . 
W noc z 8 na 9 grudnia 1939 r. Niemcy w ciągu kilkudziesięciu minut doko. 
nali wysiedlenia pozostałej części mieszkańców Grzywna. Około tysiąca osób 
włocławskiej biedoty zapędzono na dworzec kolejowy i następnie skierowano 
do Generalnego Gubernatorstwa w rejon Mińska Mazowieckiego. W tym sa. 
mym dniu całą dzielnicę spalono, przedtem jednak zwłoki rozstrzelanych na miej. 
scu mieszkańców tej dzielnic rozkazano wynieść na skraj lasu i tam pogrzebano 
w zbiorowej mogile 188 . 


II, 


I' 


186 J. Kry s i a k, Zetrzeć z mapy, Kujawy, 1989 nr 48, s. 4 
187 Na miejscu, tj. jeszcze na terenie Grzywna rozstrzelani zostali: Stefan Kamiński, Władysław 
Gutowski, Jan Piekarski i inni. W lesie na Pinczacie wśród zamordowanych rozpoznano w czasie 
ekshumacji: Jana Będzińskiego, Stefana Drzewieckiego, Stanisława Gradowskiego, Jana Jędrz
. 
czyka, Władysława Jędrzejczyka, Stanisława Konopkę, Stanisława Kołtuńskiego, BronisłaW! 
Orlikowskiego, Mieczysława Raszewskiego, Stefana Stęborowskiego, Jana Tomczaka, Władysia. 
wa Wojciechowskiego i Stanisława Wojcieszaka.W niektórych źródłach jako datę pierwszej selekcji 
mieszkańców Grzywna podaje się 8 grudnia 1939 r. 
188 AP-P, Reichsstatthalter Posen, sygn. 1832; J. M o r a c z e w s k i, Zniszczenie Grzywna, Wi
 
domości Włocławskie 1945,nr258;Cz. S o b e c k i,ZagładaGrzywna,GazetaPomorska 1971,nr25J; 
(T. Sław,), Dramat Grzywna, Ilustrowany Kurier Polski 1982, nr 106, s. 6, nr 110, s. 4. Zob. takżl 
J. Z i ó ł k o w s k i, Pamięć o Grzywnie, Gazeta Kujawska 1997, nr 238, s. 9 oraz J. S z i I ing, 


102 


--
		

/104_0001.djvu

			I 
III 


W pozostałych miejscowościach Kujaw wschodnich pierwsze wysiedlenia 
rozpoczęły się także jesienią 1939 r. W okolicach Nieszawy pierwszymi ofiara- 
mi akcji wysiedleńczej stały się rodziny Holińskich z Dąbrówki, Brzozowskich 
z Raciążka, Brożków z Niestuszewa i Beltrów z Turzna l89 . Z Raciążka i okolicz- 
nych sołectw pierwsze wysiedlenia całych rodzin miały miejsce w końcu 1939 r. 
Wtedy wysiedlono m.in. rodziny Brzozowskich i Wyrąbkiewiczów z Raciążka, 
Holińskich i Szulców z Dąbrówki, Stężęwskich z Podzamcza oraz Brożków z Nie- 
stużewa. W 1940 r. i w latach następnych wysiedlono rodziny Stefana Izydor- 
czyka i Wojasińskich z Dąbrówki, Grzegorków i Gawineckich z Turzna, Ogro- 
dowskich z Podzamcza, Ceglewskich i Polaków z Raciążka. Akcjom 
wysiedleńczym zawsze towarzyszyło brutalne zachowanie żandarmerii. Wysie- 
dlano najczęściej nocą lub wczesnym rankiem. Właściciele gospodarstw pol- 
skich zmuszani byli do podpisywania oświadczeń, że dobrowolnie zrzekają się 
swojego dobytku na rzecz Rzeszy. Pod koniec 1944 r. na terenie sołectw w gmi- 
nie Raciążek: Dąbrówka, Niesturzewo, Podzamcze i Turzno w zasadzie nie było 
już polskich gospodarstw. Większość polskich rolników usunięto do tego mo- 
mentu także ze wsi Konstantynowo, Wierzchowo, Siarzewo i Podole l90 . Ze sto- 
sunkowo niewielkiej gminy Raciążek w czasie okupacji wysiedlono ponad 60 
rodzin z najlepszych gospodarstwl 91 . Z utworzonego przez Niemców powiatu 
ciechocińskiego (Kreis Wartheland) w okresie od końca 1939 r. do dońca 1942 r. 
wysiedlono 11 388 osób l92 . 
W gminie Lubraniec już w początku grudnia Niemcy wysiedlili właścicieli 
majątków ziemskich: Tobaczyńskich z Redecza Wielkiego, Czarnockich z Rede- 
cza Kainego, Grodzickich z Piasków i Kazania, Pańków z majątku Koniec, Czy- 
żewskich z Ossowa, Biedrzyckich z Biernatek, Okraskę (obywatela USA) z mająt- 
ku Sułkówek. Wysiedlonym nie pozwolono nawet zabrać osobistych rzeczy 
i rodzinnych pamiątek. Właścicieli tych majątków skierowano najpierw do siedzi- 


1:, I 


I 
11 


Z dziejów Włocławka..., s. 392. W strząsającą relacje o likwidacji Grzywna na podstawie relacji miesz- 
kanki tej dzielnicy zamieścił J. Kry s i a k, Zetrzeć z mapy, Kujawy, 1985, nr 48, s. 4-5. Grzywo 
powstało w latach dwudziestych w okresie wielkiego Iayzysu gospodarczego i w 1939 roku liczyło 
okolo 6-7 tys. mieszkańców. Dziś w lesie (posadzonym po zlikwidowanej prze hitlerowców dzielni- 
cymiasta) znajduje się pamiątkowy kamień. 
119 Wysiedlenia ludności z ziem polskich wcielonych do Rzeszy 1939-1945, opr. S. D a t n e r, 
J. G u m k o w s k i, K. L e s z c z Y ń s k i, BKBZHwP t.12: l 060. s.l27 i n.; W. J a s t r z ę b _ 
s k i, Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do Rzeszy 1939-1945, Poznań 1968, 
5.63,79,103-104; S. p a c z k o w s k i, Służewo..., s. 151. 
190 L. S k i b i ń s k i, Wysiedleni, Stanica 1999, nr l, s. 16. 
III L. S k i b i ń s k i, Wojna i okupacja..., s. 13 - 14. 
192 L. S k i b i ń s k i, Wojna i okupacja..., s. 13-14. 


103
		

/105_0001.djvu

			, 
I 
\ 


by lokalnego Selbstschutzu a potem samochodami ciężarowymi wysłano na teren 
Generalnego Gubernatorstwa l93 . 
Następne wysiedlenie mieszkańców gminy Lubraniec nastąpiło w początku 
lutego 1940 r. Wówczas wysiedlano rodziny inteligenckie i te, które w jakimi 
stopniu naraziły się niemieckiej administracji okupacyjnej. Wszystkich zebrano 
w Domu Ludowym w Lubrańcu, a stamtąd samochodami ciężarowymi skierowa- 
no do Generalnego Gubernatorstwa w okolice Odżywołu, Końskich i Ryczywolu. 
W miejscu przeznaczenia nie było żadnych kwater, ani furmanek na dalsząpodrói 
Wysiedleni Polacy z gminy Lubraniec mogli jedynie liczyć na pomoc tamtejszej 
ludności, która ścieśniając się w swoich domostwach, przyjmowała wysiedleńców 
z tej części okupowanego kraju. 
Kolejna akcja wysiedleńcza z Lubrańca i okolicy miała miejsce w dniu 30 maja 
1940 r. i poprzedziło ją trzykrotne, gruntowne spisywanie gospodarstw polskich 
przez administrację okupanta. Punktem zbornym dla wysiedlonych uczynionost
 
dołę dworską Adolfa F ergina we wsi Wiktorowo, oddalonej od Lubomina o 3 kil
 
metry. Miejsce to Niemcy wybrali jako dogodne, bowiem położone było blisko 
szosy Koło-Włocławek. A. Fergin wcześniej wsławił się jako aktywista Selbst. 
schutzu. W tym samym miejscu około południa tego dnia nadjechały samochody 
z Niemcami z województw podolskiego i wołyńskiego, którzy tymi samymi woza. 
mi, na których kilka godzin wcześniej dowieziono Polaków, trafili do polskich 
gospodarstw w gminie Lubraniec. Z kolei Polaków załadowano na te same sarn
 
chody, który przywiozły Niemców ze Wschodu i skierowano poprzez Kłodaw
 
Dąbie, Łęczycę, Ozorków do Łodzi. Po drodze samochody nie zatrzymywały si
 
nawet dla załatwienia potrzeb fizjologicznych transportowanych Polaków. Cały 
transport wyrzucono w byłej fabryce włókienniczej przy ulicy Kopernika, należą. 
cej poprzednio do Żyda. Tam dokonano selekcji. Osoby w wieku 16-50 lat skier
 
wano na roboty przymusowe do Niemiec. 
Po czterech dniach udręki w fabryce pozostałą grupę wraz ze skromnym d0- 
bytkiem, który zabrali ze swoich gospodarstw przepędzono do dworze kolejo\\y 
Łódź Fabryczna i załadowano do wagonów towarowych. Podczas tego przemar. 
szu został zabity jeden starszy wiekiem człowiek, który nie mógł podołać trudne. 
mu przemarszowi. Przez dwa dni i dwie noce transport kierowano do Generalnego 
Gubernatorstwa do stacji Nałęczów. Następnie osiedlono ich w miejscowościach 
Wąwolnica, Nałęczów, Garbów, Kurów, Opole, Markuszów, Kazimierz, Klemen. 
towice, Zagłoba, Drzewce i inne. Ciężar zakwaterowania a następnie utrzymania 
wysiedleńców spadł na ubogą, zresztą, miejscową ludność. 
Wysiedlenia w gminie Lubraniec nie zakończyły się na trzech wyżej wymie. 
nionych akcjach. W miarę napływu na teren gminy Niemców ze Wschodu wysie- 
dlano właścicieli kolejnych gospodarstw rolnych z gminy Lubraniec l94 . 


193 J. W Y P i j e w s k i, Wysiedlenie..., Życie Lubrańca, 1996, nr 6, s. 8, nr 8, s.5, nr 9, s. 
 
nr 10, s.8, nr 11, s. 10. 
194 Ibid., Życie Lubrańca 1996, nr 7, s. 8. 


104
		

/106_0001.djvu

			'II 
, I 


Druga fala wysiedleń z Włocławka miała miejsce w lutym 1940 r., kiedy to 
wysiedlono około 600 Polaków z dzielnicy Rakutówek, w celu przygotowania 
miejsca na zorganizowanie getta. Dokładny przebieg akcji wysiedleńczej znamy 
dzięki zapisom wysiedlonej wtedy nauczycielki Janiny Matraś wraz z dziećmi (pięt- 
nastoletnią córką i dziewięcioletnim synem)19S . 
W samym Włocławku wysiedlenia, poza akcjami zorganizowanymi, prowa- 
dzono na zasadzie selekcji politycznej. W styczniu 1940 r. jako osoba niebez- 
pieczna dla Rzeszy Niemieckiej wysiedlony został do Generalnego Gubernator- 
stwa Aleksander Barcikowski, chirurg z Włocławka. Zamieszkał w Warszawie 
i do 1944 r. pracował w Ambulatorium Chirurgicznym Ubezpieczalni Społecz- 
nej przy ulicy Polnej. W tym czasie w wypadku tramwajowym, stracił lewą 
nogęl96. W lutym 1940 r. wraz z całą rodziną wysiedlony został Zdzisław Aren- 
towicz, wybitny działacz społeczny, animator kultury i dziennikarz. Zdołał on 
przeżyć okupację i w marcu 1945 r. powrócił do swojego miasta l97 . Z Włocław- 
ka do GG wysiedlono także wraz z dziećmi nauczycielkę Annę Pulińską. Za- 
mieszkała w miejscowości Kamionka w powiecie lubartowskim, gdzie prowa- 
dzi/a tajne nauczanie w Tajnym Zorganizowanym Ośrodku Gimnazjalnym. Tam 
również weszła w struktury Batalionów Chłopskich, gdzie pełniła funkcję łącz- 
niczki l98 . 
W latach 1939 - 1944 z Włocławka i powiatu włocławskiego wysiedlono oko- 
lo 19 362 osoby, z czego na poszczególne okresy przypadało: 
-l XII 1939 -17 XII 1939, czyli w ramach tzw. planu krótkotrwałego - 3861 
- 10 II 1940 - 3 III 1940- w ramach "planu przejściowego" - 2927 
-15 II 1940 - 20 I 1941 - w ramach "drugiego planu krótkkotrwałego - 5174 
- 21 I 1941 - 20 I 1942 - "trzeci plan krótkotrwały" - 3054 
- 21 I 1942 - 31 XII 1942 - "rozszerzono plan krótkotrwały" - 1270 
-wysiedleni w 1943 roku-187 
-wysiedleni I 11944 -1 XI 1944 - 2889 199 . 


'I 
I'i 
I 
II 


I, 
, I 


JI 


I " 
II 
, 


ł 
I 


'iI 


i 
,I 
II 


1.11 M a t r a Ś,Z Włocławka do Warszawy, [w:] Wysiedlenie i poniewierka 1939-1945. Wspo- 
mnienia Polaków wysiedlonych przez okupanta hitlerowskiego z ziem polskich "wcielonych" do 
Rzeszy, Poznań 1974, s. 274 i n. 
196T.R ej m a n o w s k i,AleksanderBarcikowski(l874-1951), [w:] Zasłużeni dla Włocław- 
ka..., s.20-2I.Od 1930 roku mieszkał we Włocławku przy ulicy Cyganka 26. Należał do PPS. 
Zmarł w Krakowie, a pochowany został we Włocławku. A. R u d z i ń s k i, Zdzisław Arentowicz, 
Ziemia Kujawska, t.l: 1963, s. 229-231; T. B oj a r s k a, Zdzisław Arentowicz (1890-1956), [w:] 
Zasłużeni dla Włocławka..., s. 13-14; B. Kra j e w s k a, Patroni włocławskich ulic, Włocławek 
2000, s. 7. 
191 W. M a n o w s k i, Anna Pulińska (1911-1985), nauczycielka, animatorka teatrów, [w:] 
Zasłużeni dla Włocławka..., s. 172-173. 
199 S. D a t n e r, J. G u m k o w s k i, K. L e s z c z Y ń s k i, Wysiedlenia ludności z ziem 
polskich wcielonych do Rzeszy, Biuletyn BKBZHwP", t.12: 1960, passim; W. J a s t r z ę b s k i, 
Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do Rzeszy 1939-1945, Poznań 1968, passim. 


105 


lu 
1
		

/107_0001.djvu

			Pierwszy etap wysiedleń z terenu ziemi dobrzyńskiej miał miejsce już w okre- 
sie od października 1939 r. do początków 1940 r. Do połowy października 1939t 
przybyło do powiatu lipnowskiego 500 niemieckich rodzin chłopskich (2400) os& 
z terenów na wschód od Warszawy. Rozmieszczono ich tymczasowo w majątkacl 
ziemskich, a następnie zamierzano ich osiedlić na polskich gospodarstwach ro
 
nych. W związku z tym zamierzano wysiedlić około 8 tys. Polaków. Plan tenjed- 
nak nie został w pełni zrealizowany2oo. 
Wiosną 1940 r. wysiedlenia w powiatach ziemi dobrzyńskiej osłabły. Po USil- 
nięciu "wszelkich elementów niebezpiecznych", przystąpiono do generalnegoprz
 
kształcenia zajętego obszaru 20ł . 
Głównym zadaniem władz partyjnych i administracyjnych niemieckiego d1J. 
panta stał się problem osiedlenia tu chłopów niemieckich z Besarabii. WRypini 
i w Lipnie powstały filie sztabu osiedleńczego Urzędu Pełnomocnika Komisam 
Rzeszy w postaci powiatowych sztabów pracy (Kreisarbeitsstab). Kierownikiem 
sztabu w Rypinie byli Bottcher, Schulze i Herbrechter, w Lipnie - Abel i ScblJ!. 
ze 202 . Na szczeblu powiatowym z powiatowym sztabem osiedleńczym współdzi. 
łała administracj a, żandarmeria, urząd pracy, powiatowa organizacja chłopska a tak. 
że miejscowi Niemcy. W Rypinie w dużej mierze o wysiedleniach decydowało 
starostwo rypińskie na czele z komisarzem urzędu (Amtskomisar). W Rypini
 
W si (Rippin-Land) w latach 1941-1945 stanowisko to piastował Niemiec z Besa- 
rabii, Luch 203 . 
Drugi etap wysiedleń rozpoczął się w połowie 1940 r. 10 czerwca zaczęto 
wysiedlać całe wsie: Karczówka, Czermin, część Dylewa i Kostrzału w powiecie 
rypińskim. Następnie wysiedlono ludność Kwiatkowa, Godziszew, Stępowa i Lm. 
nego. Po wysiedleniu część zabudowań całkowicie zniszczono. Tak było np. w Czer. 
minie, gdzie wysiedloną część przeznaczono na lotnisk0 204 . Akcja wysiedleńC11 
obejmowała całe rodziny i odbywała się na ogół nocą lub wczesnym rankiem 
Mieszkaniec wsi Nowogród w powiecie lipnowskim tak opisał przebieg wysie- 
dleń: "Wpadając do mieszkań, ryczeli: «Macie 10 minut czasu na ubranie się, za. 
branie całej rodziny i całego majątku w wysokości 10 kg na rodzinę». Przestraszo. 
ne kobiety i dzieci po prostu znieruchomiały, nie wiedząc co robić, co brać, a gwro 
we pałki i kolby potwierdzały prawdziwość wydanego rozkazu. Podwody jużcze. 


200 J. S z i l i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 170. 
201 AP-Bydgoszcz, zespół Umwerderrzentralstelle Danzig (cyt. dalej - UWZ), t. 8; J. S z i I i D& 
Wysiedlenia ludności polskiej z Pomorza w okresie okupacji hitlerowskiej. Zeszyty Naukowe UMK. 
Nauki humanistyczno-społeczne, z. 15, Histońa 1,1965, s. 12, 14. W marcu 1949 r. wrazzrodzil! 
wysiedlona została do Ulanowa nad Sanem nauczycielka, Wiktońa Gutkowska. Tam poza PI1:l 
w charakterze maszynistki w urzędzie gminy, prowadziła tajne nauczanie (T. G u t k o w s t i 
Wiktońa Gutkowska, Kronika Rypińska, 1992, nr lO, s. 9). 
202 AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 42. 
203 Ibid., sygn. 122. 
204 AOKBZpNP-Bydgoszcz, ankiety z powiatu rypińskiego, s. 239-244. 


106
		

/108_0001.djvu

			IIII 


kały. Zaraz zmarło kilka małych dzieci w drodze do szmalcowni-lodowni w Toru- 
niu. «Mamo jeść», odpowiedzią na żądanie dzieci, które nie mogły tego zrozu- 
mieć, był tylko czuły uścisk matki i głębokie westchnienie"20s . 
Kryteria stosowane przy wysiedleniach były wciąż płynne. Początkowo brano 
pod uwagę przeszłość polityczną, stan majątkowy, miejsce zamieszkania, czy wresz- 
cie niechęć osobistą miejscowych Niemców do poszczególnych Polaków tego te- 
renu. Miejscowi Niemcy w obydwu powiatach bardzo aktywnie uczestniczyli w ak- 
cji przeprowadzania wysiedleń. Spośród nich rekrutowała się większość 
konwojentów wysiedlonej ludności polskiej. 
W drugim etapie wysiedleń, wyrzuconych ze swoich gospodarstw lub miesz- 
kań, Polaków kierowano do obozów przejściowych lub przesiedleńczych. Wysie- 
dlona ludność obydwu powiatów trafiła przede wszystkim do obozów w Toruniu 
i Potulicach. Obóz w Toruniu, przy ulicy Grudziądzkiej 131 (dawna fabryka smal- 
cu. stąd nazwa "Szmalcówka") był miejscem selekcji wysiedlonych i rozpoczął 
pracę w drugiej połowie 1940 r. Trafiały tam całe rodziny, często z małymi dzieć- 
mi. W lutym 1941 r. przywieziono tu kilkunastoosobową grupę Polaków z Lipna, 
a wśród niej Kazimierę Cichocką z dwojgiem małych dzieci oraz rodziny Żarno- 
chów, Karczewskich, Kłanieckich, Grudewiczów, Michalinę Siekańską, staruszkę 
Redlewską i innych 206 . W początkach 1941 r. do obozu w Toruniu przybyły także 
setki mieszkańców powiatu rypińskiego. W marcu wraz z innymi skierowano tu 
lic7l1ą rodzinę Makowickich z Linnego oraz rodzinę Rakowskich z Brzuzego. Po 
kilku tygodniach pobytu w tragicznych warunkach, po dokonaniu selekcji, wysie- 
dleńców przewożono do Piaseczna koło Warszawy względnie do obozu w Potuli- 
cach 207 . 
Obóz w Potulicach koło Nakła nad Notecią został założony I lutego 1941 r. 
W pierwszych dniach marca tego roku przyjął on liczną grupę wysiedleńców z ziemi 
oobrzyńskiej. 13 marca z wysiedlonej ludności tego terenu sformowano 1050-oso- 
bowy transport i skierowano w kierunku granicy Generalnej Guberni. Nie dla wszyst- 
kich starczyło w nim miejsca. Część pozostała w Potulicach do końca wojny. W gru- 
pie tej znalazł się Jan Kulwicki, rolnik z powiatu rypińskiego. "W kwietniu 1941 r. - 
wspominał, córka moja Salomea, licząca II lat napisała w języku polskim list i opi- 
sala warunki panujące w Potulicach. List ten ujawnił komendant obozu i w związku 
z tym zostałem wezwany do niego, gdzie chciano mi wmówić, że list ten drogą 
nielegalną chciałem wysłać z obozu. Nie przyznałem się do tego gdyż nie nosiłem 
się z takim zamiarem. Przeto komendant obozu wraz z 12 funkcjonariuszami bili 


il,
 
! I I 
I' I 
, 


I. 


I 
I 


lO! Cyt. za: Wieś polska 1939-1945. Materiały konkursowe, t. I, opr. K. Ker s t e n i, T. S z a - 
rota, Warszawa 1967, s. 204. 
206 W. J a s t r z ę b s k i, Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do Rzeszy 1939- 
1945, Poznań 1968, s. 81; tenże, Polityka narodowościowa, s. 316-320; Cz. M a d aj c z y k, Polityka 
III Rzeszy, s. 310; W. J a s t r z ę b s k i, T. J a s z o w s k i, Potulice oskarżają, Bydgoszcz 1968, s. 23. 
107 ReI. S. Makowiecki, K. Betlejewski, A. Rakowski, K. Cichocka; Wieś polska, s. 204. 


107 


'II
		

/109_0001.djvu

			IJ 


mnie po twarzy i wybili mi trzy zęby. Osadzony byłem potem w karcerze, gdzie 
przebywałem przez trzy noce, gdyż w ciągu dnia musiałem iść do pracy. W karce- 
rze wody było do kostek. Do spania podano mi wiązkę mokrej słomy. Na ścian
 
zauważyłem ślady krwi i włosy. W suficie umieszczony był hak, taki jak dla świD 
przy uboju. Ludzie twierdzili, że wieszano tam również więźniów"208 . 
Nie dla wszystkich wysiedlonych z tego terenu Polaków starczyło nawet miejsc 
w obozach przesiedleńczych. W powiecie rypińskim wykonawcy akcji wysiedle
 
czej postanowili więc wyrzucać ludzi z domów bez uprzedniego zapewnienia im 
pomieszczeń zastępczych. Wyrzuceni z własnych domostw, koczowali w lasac
 
a nocami odwiedzali własne gospodarstwa, gdzie zdążyli zadomowić się już nie- 
mieccy osadnicy, dopominając się porzucenia bezprawnie zagarniętych własności. 
Wtedy to gestapo w Lipnie podjęło decyzję, aby wysiedlonych uprzednio rolni. 
ków z powiatu lipnowskiego, wydalić do Generalnej Guberni, m.in. w okolice 
Piaseczna pod Warszawą. Akcja poprzedzona została łapankami, które zmierza
 
do ujęcia wysiedlonych. Dokonywano zatem przeczesywania lasów i pól, gdzie 
w szałasach i ziemiankach chronili się wysiedleni 209 . 
Głównym celem prowadzonej od kwietnia 1941 r. akcji wysiedleńczej było 
zabezpieczenie miejsc dla osadników niemieckich ze Wschodu. Gauleiter Forster, 
który uznawał za konieczne "Odświeżenie krwi" niemieckiej w swoim okręgu przez 
niemieckich przesiedleńców z Litwy i Besarabii, już jesienią 1940 r. doszedł do 
wniosku, że potrzebuje około 12 tys. gospodarstw chłopskich. Przybycie osadni. 
ków niemieckich ze Wschodu spowodowało nową falę masowego wysiedlania 
z gospodarstw rolnych, warsztatów rzemieślniczych itp. O ile zatem w okresie 00 
listopada 1940 r. do marca 1941 r. wysiedlenia nosiły znamiona planowości, to 
poczynając od wiosny 1941 r. akcję wysiedleńczą cechował pośpiech i nierzadko 
chaos. Sytuacja ta odbiła się oczywiście na Polakach, których gospodarstwa nada. 
wały się do przekazania niemieckim osadnikom. 
Władze okupacyjne przygotowując się do przyjęcia osadników ze Wschodu, 
w pierwszym rzędzie wysiedlały mieszkańców powiatów Rypin i Lipno, a także 
Brodnica i Wąbrzeźno. Wysiedlonych kierowano w tym czasie w dalszym ciągu 
do toruńskiej "Szmalcówki"21O. Już 25 maja 1941 r. do Rypina przybył transport 
Niemców z Besarabii. Sztab osiedleńczy przekazał im zagrody po wysiedlonycb 
wcześniej Polakach. Gospodarstwa te, jak się okazało, nie odpowiadały nowym 
"właścicielom". Chcąc otrzymać lepsze, podpalali oni nadane zagrody, zrzucającczę- 
sto winę na Polaków 2lł . W powiecie lipnowskim natomiast mniejsze gospodarstwa 


208 ReI. K. Betlejewski, J. Kulwicki. 
209 T. K u t a, Ziemia bydgoska w cieniu swastyki, Bydgoszcz 1966, s. 128; R. Lewan. 
d o w s k i, Martyrologia, s. 21. 
210 W. J a s t r z ę b s k i, Hitlerowskie wysiedlenia, s. 90; M. B r o s z a t, op. cit., s. 146; Wiei 
polska, s. 202-204 (relacja mieszkańca wsi Nowogród w pow. lipnowskim). 
211 AP-Bydgoszcz, UWZ, t. 39, zestawienie statystyczne; Wieś polska, s. 204, 213-214; A. T re. 
c h e I, op. cit., s. 134. 


108
		

/10_0001.djvu

			dochodziła do samego Włocławka), ale także społecznej: wspólna na tych tere- 
nach działalność KPP i innych organizacji i partii politycznych. W czasie wojny 
obronnej we włocławskim 14. Pułku Piechoty walczyło dziesiątki mieszkańców 
ziemi dobrzyńskiej. 
Początkową cezurę czasową stanowi wrzesień 1939 r., końcową zaś styczeń 
1945 r. Cezury te nie wymagają szerszego uzasadnienia, bowiem zajęcie tej ziemi 
przez Niemców zmieniło w sposób zasadniczy położenie ludności tego terenu pod- 
danej bezpośredniej i pośredniej polityce narodowościowej okupanta hitlerowskie- 
go. Polityka ta spowodowała zrozumiały w warunkach polskiego społeczeństwa 
opór w ramach organizacji politycznych i zbrojnych, a także w różnych formach 
samopomocy i samoobrony. Moment końcowy stanowi natomiast wyzwolenie ziemi 
dobrzyńskiej spod okupacji hitlerowskiej w trzeciej dekadzie stycznia 1945 r. 
Praca składa się z ośmiu rozdziałów, które zdaniem autora uzasadniają zakres 
tematyczny książki. W rozdziale pierwszym przedstawiona została koncepcja hi- 
tlerowskiej polityki wobec zajętego obszaru i przedstawiono przebieg kampanii 
wrześniowej 1939 r. i losy żołnierzy Września. Omówiono także niemiecki aparat 
wykonujący założoną i rozwijaną w czasie okupacji politykę narodowościową 
w stosunku do ludności tego obszaru. W tym fragmencie pracy starano się udzielić 
odpowiedzi na pytanie, kim byli główni oprawcy ludności polskiej i żydowskiej - 
realizatorzy polityki narodowościowej jesienią 1939 r., a także w następnych la- 
tach okupacji. W tej części książki przedstawiono także przebieg realizacji polity- 
ki narodowościowej. Następnie przedstawiona została eksterminacja 
poszczególnych grup społeczno-zawodowych oraz przedstawicieli innych warstw 
tzw. grupy przywódczej. Tego ostatniego pojęcia użyto w pracy dla tej części spo- 
łeczeństwa, która w okresie międzywojennym była czynnie zaangażowana w ży- 
ciu społeczno-politycznym. Do tej grupy zaliczono nauczycieli, księży rzymsko- 
katolickich, ziemian, urzędników państwowych, właścicieli fabryk i firm, studentów 
i alumnów seminariów duchownych, uczniów szkół średnich, a także aktywnych 
społecznie chłopów i robotników, czynnych w różnych organizacjach społecznych 
oraz partiach i stronnictwach politycznych 2 . Celem polityki okupantów była li- 
kwidacja fizyczna tej grupy, która mogła być głównym nosicielem dążeń niepod- 
ległościowych. Realizacja tych założeń w omawianym przypadku spowodowała 
pozbawienie terenu siły napędowej w organizacji ruchu oporu. 
Dalsza część pracy poświęcona jest kształtowaniu się ruchu oporu i jego dzia- 
łalności począwszy od jesieni 1939 r. aż do dnia zakończenia wojny. Po sprecyzo- 
waniu pojęcia ruchu oporu, przedstawiono re
ionalne inicjatywy zmierzające do 
tworzenia organizacji antyfaszystowskich bez oglądania się na przyszłościowy 
program polityczny. Wiele uwagi poświęcono w pracy omówieniu działalności 


2 W literaturze niemieckiej dla określenia tej grupy używa się tenninu "warstwa kierownicza" 
(Fiihrungsschicht). Pojęcia tego używał w licznych wystąpieniach A. Hitler, zob.: H. R a u s c h . 
n i n g, Gesprache mit Hitler, Wien-Zurich-New York 1940, s. 46 i n. 


10
		

/110_0001.djvu

			chłopskie łączono. Przewożono inwentarz z jednych osad do drugich i w ten spo- 
sób tworzono lepsze gospodarstwa, przekazując je następnie Niemcom z Besara- 
bii. Na przełomie 1941/1942 r. tylko do powiatu rypińskiego przybyło ponad 2 tys. 
Niemców 212 . W 1943 r. na teren powiatu rypińskiego skierowano na miejsce wy- 
siedlonych Polaków grupę Niemców z Hamburga, Hanau i Berlina, którzy na sku- 
tek bombardowań stracili swój dobytek. Skierowano ich w okolice Rogowa i Pi- 
skorczyna 213 . 
Obok deportacji na terenie powiatów lipnowskiego i rypińskiego w latach 1941- 
1942 prowadzono akcję pod nazwą "Interne Imsiedlung". Polegała ona na tym, że 
chłopów polskich usuwano z gospodarstw dobrych i osadzano na gorszych, względ- 
nie kierowano ich do zagród Polaków posiadających gospodarstwa nie nadające 
się do przekazania Niemcom z Besarabii. Tę formę wysiedleń stosowano powszech- 
nie w południowo-wschodniej części powiatu rypińskiego oraz częściowo w po- 
wiecie lipnowskim. Tereny te w tym czasie nie były objęte jeszcze działalnością 
grup partyzanckich i dlatego okupant dopuszczał osiedlanie się kilkunastu Pola- 
ków w jednej zagrodzie. Stłaczanie w ciasnej przestrzeni przypominało metody 
stosowane wobec Żydów w gettach. 
Rozmiary akcji wysiedleńczej można prześledzić na podstawie danych staty- 
stycznych dotyczących powiatu rypińskiego latach 1940-1942. 
Z danych statystycznych wynika, że w okresie od końca 1940 r. do 1942 r. 
wysiedleniem z terenu ziemi dobrzyńskiej objęto około 6500 Polaków. Większość 
z tej liczby stanowiła ludność wiejska, z tego około 3300 z powiatu lipnowskiego 
i około 3200 z powiatu rypińskiego. Największe nasilenie wysiedleń przypadło na 
1941 r. Tylko w marcu tego roku w ramach trzech transportów z powiatu rypiń- 
skiego wysiedlono blisko 2000 osób. Natomiast w maju 1941 r. z powiatu lipnow- 
skiego wywieziono 1715 osób 214 . 
Akcję wysiedleńczą relacjonówał po latach mieszkaniec Szpetala Górnego 
następująco: "W 1940 r. Niemcy opanowali wszystko, tak że Polak nie był niczym 
dla nich, jak tylko bydłem roboczym. Zaczęły się łapanki młodzieży na roboty. 
Młodzież chowała się po stodołach i po lasach, i to nic nie pomogło, co mieli 
71obić, to zrobili. W 1941 r. zaczęli wysiedlać gospodarzy i wywozili na Pomorze, 
trzymali po rozbitych cegielniach bez okien i drzwi, a na te gospodarstwa osiedlali 
Niemców z Besarabii. W 1942 r. wysiedlili wszystkich, od największego do naj- 
mniejszego, połowę z wsi wywieźli do Niemiec na roboty, resztę zatrzymali na 


(!I 


I: 


I 
, ] 
II 


112 Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy, s. 248; Wieś polska, s. 197. 
II! AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 43, akta specjalne w sprawie przesiedlenia do 
pow. rypińskiego Niemców z Hamburga; tamże, sygn. 44, przesiedlenie na teren pow. rypińskiego 
Niemców z Rzeszy. 
1.0 AGKBZPNP, akta procesu Hilderbrandta, t. III; AP-Bydgoszcz, UWZ, sygn. 37; J. S z i _ 
I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 173-174. 


109 


II
		

/111_0001.djvu

			miejscu za robotników dla miejscowych Niemców. Każdego wypędzali z mieszka. 
nia i przewozili z jednego do drugiego, aby nie mieszkał w swoim domu"2Is. 
Osobne miejsce w akcji wysiedleńczej zajmuje sprawa wywozu Polaków III 
roboty przymusowe przede wszystkim, jako uzupełnienie siły roboczej w Trzeciej 
Rzeszy. Z ramienia administracji okupanta kwestia ta należała do kompetencji po- 
wiatowych urzędów pracy (Arbeitsamt). We Włocławku urząd ten mieścił się przy 
ulicy Litewskiej 14, zmienionej prze Niemców na Ludendorssstrasse. Włocławski 
Arbeisamt obejmował cały powiat, jednak miał swoje oddziały w Brześciu Kujaw. 
skim, Kowalu, Chodczu i Gostyniniel l6 . Początkowo rekrutację robotników pol. 
skich oparto na zasadzie "dobrowolnego" werbunku, jednakże przy zastosowaniu 
odpowiedniej agitacji. Niepowodzenia propagandowe spowodowały, że już w 19	
			

/112_0001.djvu

			II 
l 


Na terenie ziemi dobrzyńskiej, podobnie jak w całym okręgu, przymusem pra- 
cyobjęto młodzież od 14 roku życia. Zdarzało się, że w niektórych wioskach tego 
obszaru wywieziono całą młodzież. Wywóz na roboty przymusowe był także na- 
lZędziem walki na odcinku populacyjnym. Stąd też wysyłano także żonatych Pola- 
ków i zamężne Polki. 
Niemit:ckie władze okupacyjne masowo kierowały transporty Polaków do Prus 
Wschodnich, a także w głąb Rzeszy. Autorzy licznych relacji wskazują przypadki, 
że wywożonych ładowano do pociągu z zapewnieniem, że jadą do pracy w innej 
miejscowości, tymczasem transport kierowano do Rzeszy218 . W 1941 r. wydano tu 
zmądzenie, że kto się kryje przed wyjazdem do Rzeszy, winien stawić się do 
zmądu gminy, gdzie otrzyma skierowanie do pracy w najbliższych majątkach. 
Jedni okazali się naiwni i zgłosili się, inni ukrywając się przez wiele tygodni, zo- 
stali w końcu wykryci przez żandarmerię i skierowani do Arbeitsamtu. 
Często zdarzały się przypadki siłowego wywozu na roboty w głąb Rzeszy. 
Doświadczył tego nauczyciel, Edmund Mrozowski z Włocławka, który początko- 
woukrywał się u znajomych w Aleksandrowie Kujawskim. Po powrocie do miasta 
zgłosił się do Arbeitsamtu, jednak po kilku dniach - w styczniu 1940 roku - wszyst- 
kichżołnierzy Września zebrano w siedzibie gestapo i zaproponowano wyjazd do 
pracy na terenie Rzeszy. "Wielu wyraziło zgodę, reszta jednak nie chciała wy- 
jeżdżać z Włocławka. I ja znalazłem się w tej grupie. Nie pozwolono nam już 
wyjść. Zaprowadzono do budynków koszarowych. Staliśmy się jeńcami. Po tygo- 
dniowym pobycie w koszarach załadowano nas nocą do wagonów towarowych, 
zaryglowano, odrutowano drutem kolczastym. Otrzymaliśmy na wagon 10 bochen- 
ków spleśniałego chleba. Transport ruszył w nieznane. Podróż trwała pięć dni. 
Wyrzucono nas wreszcie któregoś ranka na rampie nieznanej stacji, otoczono kor- 
donem wojska i zaprowadzono na wielki plac. Tam czekaliśmy trzy godziny głod- 
ni zziębnięci. W wagonie pozostało na zawsze kilku współwięźniów, którzy zmar- 
liwtrakcietransportu'>219. Grupa przymusowych robotników z Włocławka i okolicy 
trafiła wtedy do miejscowości Heide niedaleko Szlezwiku-Holszteinu. Tam przy- 
była grupa cywilnych Niemców i rozpoczął się swoisty targ niewolników. E. Mro- 
zowski trafił do pracy w Firmie "Tiefbau" koło Wilsteru. Tam podjął, jak wielu 
innych Polaków, próbę ucieczki, która nie powiodła się. Ostatecznie trafił on do 
ciężkiego więzienia w Hamburgu-Altonie, a po dwóch miesiącach do obozu 
wNeuengamme, gdzie otrzymał numer obozowy 0185. 
We Włocławku policja i SA stosowały nawet łapanki na ulicach, bądź po na- 
bożeństwach kościelnych. W czasie jednej z nich, w marcu 1940 roku wpadł Aloj- 
"lj Liegmann, który został wywieziony do Prus Wschodnich i trafił do pracy przy- 
musowej w fabryce maszyn rolniczych w Kwidzynie 220 . Kiedy indziej, w dniu 


I II 



 
II 


II 
'r, 


I I 
I 


II 


: I 


1 
I, 
 


II 
, l' 


211 Liczne relacje mieszkańców Ziemi Dobrzyńskiej (w posiadaniu autora pracy). 
21
 Najtrudniejsza lekcja..., s. 38-39. 
Dl A. L i e g m a n n, Szlakami pomorskich kolejarzy, Toruń 1978, s. 31. 


III 
I 


111 


I 
, I 
II
		

/113_0001.djvu

			l 
l 
II,' 


22 czerwca 1941 r. Niemcy urządzili łapankę celem zabezpieczenia robotników 
w Rzeszy po mszy świętej w kościele pw. św. Antoniego we Włocławku 221 . 
N a przymusowe roboty w 1942 r. wywieziono także inż. Witolda StatkiewicZ3 
z Włocławka. Do 1943 r. pracował on jako kreślarz w Fabryce Akumulatorów 
"AFA" w Hagen na terenie Westfalii, a następnie, od 1943 r. do końca wojny, 
w charakterze technika w filii tej fabryki w Poznaniu 222 . 
W kwietniu 1940 r. na przymusowe roboty z Włocławka, Kujaw i ziemi do- 
brzyńskiej kierowano całe transporty młodych ludzi. Wśród tej grupy znalazł się 
m.in. 20-letni wówczas Aleksander Majewski, absolwent Państwowej Szkoły Han- 
dlowej we Włocławku, zatrudniony od marca 1939 roku na stanowisku księgowe- 
go w Biurze Rachunkowości Rolnej w tym mieście. Na robotach przymusowych 
przebywał przez ponad 5 lat, pracując w gospodarstwie rolnym na wyspie Rugia, 
skąd powrócił dopiero w dniu 6 maja 1945 r. m 
Na przymusowe roboty w dniu 5 sierpnia 1940 r. do Poznania wywieziony 
został Stefan Kletkiewicz z Włocławka, wcześniej zatrudniony jako pracownik 
krawiecki w niemieckiej firmie we Włocławku. W Poznaniu musiał pracować jako 
pomocnik szlifierza, tokarza i ślusarza w firmie "Erge-Motor". Jednak w dniu 
17 grudnia 1940 r. skierowano go w głąb Rzeszy i zatrudniono jako nitera w zakła. 
dach samolotowych "Heinkel- Werke" w Berlinie-Oranienburgu. W marcu 1942 r. 
wraz z grupąjeńców francuskich podjął próbę ucieczki. Został jednak schwytany 
w San Dieu i skierowany do obozu karnego, najpierw w Wunkelheide-Berlin Os
 
a następnie Gross Beerer, w powiecie Telkow. W obozach tych przebywał przez 
sześć miesięcy. W końcu listopada 1942 r. trafił ponownie do "Heinkel-Werke" 
jako robotnik transportowy. Do Włocławka powrócił dopiero w dniu 13 sierpnia 
1945 r. 224 
Jeden z Polaków wywiezionych na przymusowe roboty, S. Topolewski z Żale- 
go w powiecie rypińskim tak wspomina podróż do Prus Wschodnich: "Na stacji 
kolejowej w Rypinie czekał na nas Niemiec, który nas transportował do Nowego 
Stawu w województwie gdańskim. Wieźli nas do Malborka wagonami osobowymi 
przez Brodnicę i Hawę, nie dając nic do jedzenia. Dzielono się między sobą tym, 
co kto miał. Było nas około 100 osób, w tym także kobiety mężatki, panny 	
			

/114_0001.djvu

			na nas, wygrażali coś i krzyczeli. Staliśmy się ich pośmiewiskiem, spoglądali na 
nas złośliwie. W Arbeitsamie czekali na nas niemieccy rolnicy, przebierali w nas, 
jak na targu zwierzęcym. Za każdego Polaka nabywca płacił transportującemu 
Niemcowi odpowiednią sumę marek"22s . 
Takim właśnie sposobem w Prusach Wschodnich znalazło się kilka tysięcy Pola- 
ków, w tym poważna część młodzieży z ziemi dobrzyńskiej. Zostali oni zatrudnieni 
w dużych gospodarstwach rolnych i ogrodniczych u tamtejszych Niemców. Warunki 
pracy i życia były niezwykle trudne. ,,Dzień pracy latem zaczynał się o godzinie siód- 
m
, a kończył o dziewiętnastej lub dwudziestej - wspominają Polacy z tego terenu. _ 
Płacono nam od piętnastu do dwudziestu pięciu marek miesięcznie. W początkowych 
latach wszelkie nasze skargi były brane pod uwagę. Od 1942 r. żadnych skarg nie 
uwzględniano, a przeciwnie, za złożoną skargę, odsyłano do obozów koncentracyjnych"226 . 
Akcja wysiedleńcza na terenie ziemi dobrzyńskiej przebiegała z różnym natę- 
żeniem. Można wyodrębnić cztery okresy: - od października do listopada 1939 r., 
tj. od momentu wprowadzenia administracji cywilnej do utworzenia Centralnej 
Komórki Przesiedleńczej w Gdańsku, - od listopada 1940 r. do marca 1941 r., tj. do 
utworzenia UWZ (Umwenderrentralstelle) aż do wstrzymania transportów prze- 
siedleńczych do Generalnej Guberni, - od marca 1941 r. do początków 1943 r., tj. 
okresu masowego napływu Niemców z Besarabii oraz realizowania akcji "Intern e 
Umsiedlung", - od początku 1943 r. aż do wyzwolenia w styczniu 1945 r. Wostat- 
nim okresie władze okupacyjne masowo stosowały przymus pracy realizowany na 
miejscu 227 . 
Ustalenie dokładnej liczby osób wysiedlonych z omawianych powiatów jest 
utrudnione ze względu na brak dokładnych i pełnych statystyk. Szacuje się, że 
łączna liczba wysiedlonych Polaków z terenu ziemi dobrzyńskiej sięga około 32 ty- 
sięcyosób. Liczba wysiedlonych z powiatu rypińskiego dochodziła do 25% ogółu 
ludności tego terenu. Jednocześnie w ramach osadnictwa niemieckiego na teren 
ten przybyło około 6 tysięcy Niemców 228 . 
Z Włocławka najwięcej ludności polskiej wywieziono na roboty przymu- 
sowe w 1941 r. Jak obliczyła V. Waryszewska w tym roku wywieziono około 
8054 osoby, kierując ich do Halle, Berlina, Hanoveru, Neumiinsteru, Magdeburga, 
Stralsundu i Rheinslandu 229 . 


II 
,I' 
l I 
I 
1111, 
, ' 
'I
 
 
'I I 
I 

 
;1 
II' 
I 
II' 
I) 
j 
I I 
I I II 
I 
I) 
I 
l, 


221 S. T o p o t e w s k i, Żyliśmy nadzieją, że Hitler przegra wojnę, [w:] Cierń mojej młodości. 
Wspomnienia dzieci i młodzieży z przymusowych robót w III Rzeszy, wybór t opracowanie Z. B i _ 
Boraj ska, W. p i truc zuk- K u rk te w i c zowa, Warszawa 1979, s. 38. 
226 Ibid., s. 38-39. 
221 ReI. S. Krzewiński, M. Rygielska, J. Czajkowski; Cz. Ł u c z a k, Polscy robotnicy przymu- 
sowi w Trzeciej Rzeszy podczas drugiej wojny światowej, Poznań 1974, s. 221, 227; J. S z i I i n g, 
Wysiedlenia ludności polskiej, s. 17-18. 
121 1. S z i I i n g, Wysiedlenia ludności polskiej, s. 17-18; Gehenna powiatu lipnowskiego 
wczasie okupacji, Trybuna Pomorska, 1945, nr l; J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 177. 
mV. War y s z e w s k a, Włocławek w latach okupacji niemieckiej (1939-1945), mps (To- 
ruIi ]992), s. 79. 


113 


I
		

/115_0001.djvu

			Wysiedlenia ludności polskiej nosiły wszelkie cechy eksterminacji pośredni
. 
Wręcz tragiczne warunki pobytu w obozach przejściowych w Toruniu i Potulicac
 
powodowały osłabienie stanu zdrowia wysiedlonych, wzrost zachorowalności m 
różnego rodzaju choroby, a w konsekwencji wzrost liczby zgonów. Wiele 0800 
z tego terenu poniosło śmierć w różnych okolicznościach na robotach przymuso- 
wych w Prusach Wschodnich i na terenie Rzeszy. Liczne były także przypadki 
kierowania polskich robotników przymusowych z robót do obozów koncentrac
. 
nych, gdzie wielu nie doczekało wolności. 
Oddzielnego zasygnalizowania wymaga sprawa deportacji z terenu ziemi do- 
brzyńskiej licznie zamieszkałej tu ludności żydowskiej. Akcję wysiedlania Żydów 
z Rypina rozpoczęto w dniu 14 listopada 1939 r. Pozostałych do tego dniaŻydÓII 
zebrano na Rynku, wręczono Ausweisy i polecono w ciągu dwóch dni opuścić 
miasto. Pozwolono tylko wtedy zabrać pościel i najbardziej niezbędne na podrói 
rzeczy. Żydów lipnowskich zaczęto wysiedlać z miasta od początków grudnia 
1939 r., a ostateczny termin opuszczenia miasta wyznaczono na dzień 21 tego mie- 
siąca. W tym czasie Żydów z Lipna, a także Lubicza i Kikoła wywieziono d1 
Włocławka, a stamtąd do getta w Łodzi. Na początku grudnia okupanci zarządzj
 
by ocaleni dotąd Żydzi ze Skępego z osobistym tylko dobytkiem wyjechali d1 
Warszawy. Podobnie postąpiono z Żydami z Dobrzynia nad Wisłą. NatomiastŻy. 
dów z Dobrzynia nad Drwęcą wysiedlono już w dniach 9-15 listopada 1939 r. 
Na przełomie listopada i grudnia wysiedlono również Żydów zamieszkujt 
cych niektóre wsie ziemi dobrzyńskiej. Tak było m.in. w Rojewie w pow. rypiń- 
skim, gdzie żydowskie rodziny wysiedlono w ciągu jednego dnia. Michał Świe- 
żawski, tak wspomina ten dzień po latach: "stary Szmul (Lichtenstein),jakby g
 
się z wyrokiem, obszedł w odrętwieniu dom i ucałował każdy jego narożnik. To 
robiło ogromne wrażenie. Poirytowany żandarm tylko zaklął, zamachnął się kol
 
karabinu, ale nie uderzył. Ludzie mówili potem, że stary handlarz końmi dobrn 
wiedział, jaki los czeka żydowskich wysiedleńców"23o . 
Niezależnie od planowej akcji wysiedleńczej w listopadzie i grudniu 1939[ 
z niektórych miejscowości wywieziono Żydów już we wrześniu 1939 r. GIUjI 
około 350 osób ludności żydowskiej została aresztowana w Dobrzyniu n. Drwęą 
7 września 1939 r., tj. w dniu wkroczenia Wehrmachtu. Następnie zostali oni wy. 
wiezieni do bydgoskich koszar 15 pułku artylerii lekkiej. Inną grupę Żydów z tego 
miasteczka wywieźli Niemcy 14 września. W tym dniu około 220 osób wyciągni
 
to z miejscowej synagogi i wywieziono w nieznanym kierunku. 
Żydzi z ziemi dobrzyńskiej, po wyrzuceniu ich z miast i wsi, trafili w następ- 
nych miesiącach do różnych miejsc odoso"bnienia: w Szreńsku, Ciechanowie, Mła. 
wie, Nowym Mieście i Warszawie. Spora część, a w szczególności Żydzi z lJo. 
brzynia. Lipna i Rypina, znalazła się w getcie płońskim. Najwięcej jednak ŻydÓi 
tego terenu poniosło śmierć w gettach warszawskim i płońskim, a także w obo7JC
 


230 Cyt. za: J. S z u l c, Przetrwali wśród ludzi, Gazeta Kujawska, 1985, nr 296, s. 3. 


114
		

/116_0001.djvu

			koncentracyjnych w Treblince, Bełżcu i Sobiborze. Brak jest natomiast wiado- 
mości o losie około 3600 Żydówek zgromadzonych w obozie w Mierzynku k. Lu- 
bicza2]) . 
Tylko bardzo nieliczni przedstawiciele polskiej warstwy kierowniczej uniknę- 
lirepresji, w tym wysiedlenia z miejsca zamieszkania. Jeśli takie przypadki miały 
miejsce, to najczęściej wynikało to z tzw. przydatności dla funkcjonowania zakła- 
du przejętego prze Niemców. Tak było w przypadku Jerzego Bojańczyka z Wło- 
cławka, który w czasie okupacji był księgowym w fabryce surogatów kawowych 
Ferdynanda Bohma we Włocławku 232 . 


5. EKSPLOATACJA SIŁ Y ROBOCZEJ 


Kolejnym przejawem hitlerowskiej polityki narodowościowej na terenie oku- 
powanych ziem polskich była eksploatacja siły roboczej. Na pojęcie eksploatacji 
składały się: przymus pracy, trudne warunki pracy oraz dyskryminacja w dziedzi- 
me pracy. 
Przymus pracy wstał wprowadwny na wszystkich okupowanych ziemiach już 
od pierwszych miesięcy wojny. Ze szczególną konsekwencją w następnych latach 
okupacji realizowany był na ziemiach włączonych do Rzeszy. Stworzona poprzez 
okupacyjny aparat administracyjny instytucja urzędów pracy miała spełniać rolę 
egzekutora przymusu pracy233 . 
We Włocławku rozporządzeniem namiestnika Kraju Warty z 10 czerwca 1940 r. 
i4czerwca 1942r. obniżono dolną granicę przymusu pracy z 16 do 141at, a w koń- 
cowym okresie okupacji przymusem pracy objęto osoby w wieku 12 - 70 roku 
życia 2J4 . Tutaj przymus pracy realizowany był już od pierwszych tygodni okupa- 
cji. Mówił o tym w swojej relacji przedwojenny nauczyciel, Edmund Mrowwski: 
"W listopadzie 1939 roku otrzymałem urzędowy nakaz zameldowania się w urzę- 
dziepracy (Arbeitsamt). Ze zrozumiałych względów powstał problem, jaki zawód 
podać przy zameldowaniu. Ponieważ znałem trochę stolarkę, gdyż prowadziłem 
prace ręczne, podałem się za czeladnika stolarskiego. Papiery moje, jak stwierdzi- 
lem, zaginęły w czasie działań wojennych. Na szczęście nikt tego nie sprawdzał. 


/ 
II 


2JI A żm, Archiwum Ringelbluma (Ring.), I, nr 495, 953. 974, opr. D. Fligelmana; G. N o - 
w i c k a, Blok numer VIII, Gazeta Kujawska. 1984. nr 100, s. 4; M. Kra j e w s k i, Byli z ojczyzny 
lOOjej,s.15-18 (tam dodatkowa literatura i źródła). 
2JIR.J a r z e m b o w ski. Jerzy Zygmunt Bojańczyk (1881-1947), przemysłowiec, działacz 
polityczny i sportowy, publicysta, [w:] Zasłużeni dla Włocławka..... s. 34; B. Kra j e w ska. Pa- 
1IOOi..., s. I I. 
2JJ CZ. Ł u c z a k, Polityka ludnościowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec w okupowanej 
Polsce, Poznań 1979, s. 448-450. 
2J4Cz. Ł u c z a k, Pod niemieckimjarzmem (Kraj Warty 1939-1945), Poznań 1996, as. 147 i n. 


115 


:11 1 
l,
		

/117_0001.djvu

			I
i 


Kazano mi zgłosić się następnego dnia rano w komendanturze miasta. Gdy przy. 
byłem na miejsce, było tam już więcej osób. Skierowano nas do pracy przy roz. 
biórce synagogi. Tak zostałem robotnikiem. Płacono nam różnie. Za 8 marek pła- 
conych raz na dwa tygodnie nie można było się utrzymać. Ojciec mój zarabil! 
w tym czasie 10 marek, a często nie otrzymywał wcale zapłaty"23s . 
Urząd pracy (Arbeitsamt) w Rypinie i jego filię w Lipnie utworzono już w pierw. 
szych tygodniach okupacji. W obsadzie personalnej tego urzędu spotykamy 
w 1941 r. jako kierownika - Kreysela, w 1943 r. - Schlicka oraz Adamusa i Keiber. 
ta jako pracowników urzędu. W lipnowskiej filii zatrudnieni byli Grab i Heuricl 
Urząd pracy i jego filia w Lipnie miał za zadanie rejestrowanie bezrobotnych i kie- 
rowanie ich do odpowiednich miejsc pracy, w tym także na roboty przymusowe Dl 
terenie Rzeszy, do Prus Wschodnich oraz w okolice Gdańska. Tylko np. w 19411. 
rypiński urząd pracy miał dostarczyć do Arbeitsamtu w Kwidzynie blisko 5000 ro- 
botników 236 . 
Władze hitlerowskie na terenie ziemi dobrzyńskiej skutecznie realizowały za. 
sadę przymusu pracy, dążąc do pełnego ujęcia Polaków zdolnych do pracy. W dniu 
10 czerwca 1940 r. landrat lipnowski wydał zarządzenie, które zobowiązywało 
bezrobotnych w wieku od 16 do 65 roku życia do zgłaszania się w urzędzie pracy. 
Tam otrzymać oni mieli tzw. kartę tożsamości (Ausweiskarte) i skierowanie do 
odpowiedniej pracy. Zatrudnionym zakład pracy wystawiał natomiast tzw. kartę 
zatrudnienia (Beschaftigungkarte). Dodać w tym miejscu trzeba, że nieposiadan
 
Ausweiskarty karane było grzywną w wysokości 50 marek lub aresztem 237 . 
Na terenie ziemi dobrzyńskiej przymus pracy rozciągnięto także na młodziei 
i dzieci od 14 roku życia. Ta część robotników przymusowych zatrudniana byla 
przede wszystkim przy różnego rodzaju pracach polowych. W 1942 r.landratry. 
piński, najwcześniej w całym okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie, wprowadził 000. 
wiązek pracy dzieci obojga płci od 10 roku życia. Dzieci w wieku l 0-14 lat grupo. 
wano w tzw. Kinderkolonien i zatrudniano także w gospodarstwach rolnych 
Niemców. Płacono im 60 pfenigów dziennie, z czego 10 pfenigów potrącano Dl 
wynagrodzenie opiekuna grupy tzw. Kinderkolonienruhrer. Podczas pracy, dzieci 
te były bardzo często bite lub karane przydziałem do bardziej trudnej i uciążliw
 
pracy238 . 


23S Najtrudniejsza lekcja..., s. 37-38. 
236 J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 187-188. 
237 Kreisblatt des Kreises Lipno, 1940, nr 7 z 17 VI, s. 38. 
238 Thomer Freiheit, 1943, nr 62 z 15 m, s. 4: "die Arbeitsptlicht t'iir die 10-14 jiihvrigen polni. 
schen Jugendlichen bendeilsi Geschlechts ist im Landkreis Rippin schon im Laufe des JaIuCI 
1942 durch polizeilichs Anordnung der Kreispolizeibehorde einget'iihrt worden. Die Amtskommis- 
sare wurden ag angewiessen, die Arbeitseimsatzorganisation der polnischen Jugendlichen, welc
 
im Vorjahre gebildet worden ist, die aber in Winter aus Mangel an gesigneten Arbeitsvorhaben rubli, 
nunmehr wieder ins Leben zu rufen, damit ie Jugendlichen dei den Friihjahrsbestellungsarbeitenuni 
landwirtschaftlichen Wegebefestigungsarbeiten eingesetzt werden konnen". 


116
		

/118_0001.djvu

			Podobnie na Kujawach w gospodarstwach rolnych zajętych przez Niemców 
pracowały dzieci w wieku od 10 lat. Do pracy zmuszony został m. in. II-letni 
wówczas mieszkaniec Raciążka, Lesław Skibiński. Rok później, będąc wciąż nie- 
letnim, musiał pracować w Zakładzie Wikliniarskim w Toruniu przy ulicy Linden- 
strasse 55 (Kościuszki), gdzie wcześniej do pracy skierowany został jego ojciec, 
Aleksander i siostra, Maria. Razem z L. Skibińskim w toruńskim zakładzie wikli- 
niarskim pracowali jego nieletni koledzy i koleżanki: Jadwiga i Bolesław Szulc, 
Maria i Roman Wilczyńscy, Halina Berleć, Irena Wyrąbkiewicz i Stanisław Zieliń- 
ski. W zakładzie tym pracowali także inni mieszkańcy Kujaw, m.in. Adam i Stani- 
sław Majchrzakowie, Antoni i Jozef Kaczorowscy, Antoni Wilczyński - wszyscy 
zRaciążka oraz Wacław Jakubowski i Bolesław Iwiński z Ciechocinka i Kazi- 
mierz Pomorski wraz z synem z Aleksandrowa Kujawskiego. Jedni podjęli tam 
pracę z nakazu władz okupacyjnych, inni w obawie przed wysiedleniem lub wy- 
wiezieniem na przymusowe roboty239 . 
W powiecie rypińskim zorganizowano nawet specjalny obóz pracy dla dzieci. 
Istniał on przez cały okres okupacji w pobliżu Rypina, w Rusinowie. Dzieci w wieku 
10-14 lat pracowały m.in. na roli, przy zbieraniu kamieni, a także wykonywały 
inne prace fizyczne przekraczające ich możliwości. Dzieci w tych okolicach za- 
tnlllnione były również przy uprawie, a potem przy zbiorze tzw. gumy (taraxacum 
kok-saghyz), rośliny dającej kauczuk 240 . 
Eksploatacja fizyczna Polaków na terenie ziemi dobrzyńskiej przez cały czas 
była naczelnym problemem władz hitlerowskich. W marcu 1943 r. odbyła się w Ry- 
pinie narada powiatowych władz okupacyjnych, na której, w związku z wprowa- 
dzeniem w Rzeszy powszechnej mobilizacji na rzecz prowadzonej wojny, zdecy- 
dowano ująć wszystkie istniejące rezerwy siły roboczej, celem wykorzystania 
w ważnych militarnie pracach 241 . W związku z tym na terenie ziemi dobrzyńskiej 
zorganizowano obozy pracy dla jeńców wojennych. W połowie 1942 r. na terenie 
powiatu rypińskiego pracowało 303 jeńców angielskich 242 . 
Przymus pracy stosowany przez okupanta wykluczał możliwość zawierania 
umowy o pracę, jak też jej rozwiązanie. Stosunek pracy nawiązywał się wyłącznie 
przez urzędowe skierowanie poszczególnych osób do pracodawców. Polacy nie 
mieli możliwości wyboru miejsca pracy. Prawie niemożliwa była zmiana miejsca 
pracy. Polakom pozostawała jedynie nielegalna, w rozumieniu hitlerowskiego pra- 
wa, droga zerwania stosunku pracy, tj. jej porzucenie. Z różnych przyczyn Polacy 
korzystali z tej formy. Jednakże ucieczki z miejsca pracy traktowane były jako 


I 
II 
 
II 
 
II 



 ,I 


Ił 


q 
1 


Dl L. S k i b i ń ski. Wojna i okupacja.... s. 14. 
110 ReI. S. Makowiecki; Cz. M a d a j c z y k. Polityka III Rzeszy. s. 652; R. H r a b a r, 
Z. T o kar z, 1. E. W i I c z u r, Czas niewoli. czas śmierci. Martyrologia dzieci polskich w okresie 
liupacji hitlerowskiej, Warszawa 1979, s. 35. 
)1\ Thomer Freiheit, 1943, nr (;2 z 15 III. s. 4; J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 188. 
)12 J. S z i l i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 188. 


117
		

/119_0001.djvu

			ciężki sabotaż. Dopuszczający się takich czynów karani byli zesłaniem do obo1J 
koncentracyjnego w Stutthofie 243 . 
Ustalona przez kierowników NSDAP zasada maksymalnego wykorzystani 
polskiej siły roboczej na omawianym terenie była szczególnie efektywnie real
 
wana. Wraz z przedłużającą się wojną, przedłużano czas pracy. W mniejszych i w 
nich gospodarstwach rolnych, których było tu najwięcej, pracowano od wczesny
 
godzin porannych do późnego wieczoru. Ponadto niektórzy pracodawcy zmllSli 
Polaków do pracy w niedziele i święta. Szczególnie eksploatowani byli Pol&:! 
zatrudnieni przy pracach sezonowych, jak np. w firmie H. Schmidt przy kopani 
torfu244 . Nagminnie nie przestrzegano przepisów dotyczących urlopów i zwolniri 
Najczęściej zwolnienie lub urlop zależał od osobistego uznania pracodawcy245. 
Robotnicy polscy byli takźe upośledzeni w dziedzinie ochrony pracy. Wlm 
ciele firm w Rypinie, Lipnie, Dobrzyniu i Ostrowitem oraz posiadacze dllŻyli 
gospodarstw rolnych absolutnie nie troszczyli się o zapewnienie bezpiecznyli 
warunków pracy. Lokalne władze niemieckie odmawiały często zwolnień lubplZ!' 
dzielania lżejszej pracy kobietom ciężarnym. Kobiety wychowujące dzieci do3k 
nie zawsze zwalniane były od pracy sezonowej w rolnictwie. Mimo, że obowiąz!l 
pracy dotyczył tu kobiet nie posiadających więcej niż troje dzieci nieletnich, a!l- 
że mężatek bezdzietnych, to w rzeczywistości o zatrudnianiu kobiet na wsi decy- 
dowały tzw. potrzeby doraźne, nierzadko takźe złośliwość właściciela gospodr. 
stwa 246 . 
Surowo karane były wszelkie przejawy uchylania się od pracy, bądź obniżani 
jakości pracy. Nierzadko więc w razie niesubordynacji pracodawcy oddawalijd 
skich robotników w ręce gestapo. Taka droga kończyła się także zesłaniem i 
obozu koncentracyjnego lub obozu pracy247 . Egzekwowanie przez Niemców przy- 
musu pracy przybierało często postać nade złośliwego postępowania urzędników 
okupacyjnych. Pewnego razu we wsi Złotopole, pow. lipnowski do Czesława \Vi. 
śniewskiego przyszedł żandarm Volksdeutsch Brunitzki, aby zmusić jego żonęi 
pracy u Niemca. Obydwoje małżonków zastał przy kopaniu torfu. Żeby zemści 
się za wcześniejsze odmowy pracy w niemieckich gospodarstwach, wniósł SP!3l\i 
do sądu, gdzie zeznał, iż w czasie rozmowy Wiśniewski chciał go uderzyć w żoq. 
dek, a gdy ten pochylił się z bólu, kopnął go i wyjął pistolet. Obecny przy zdam- 
niu inny Volksdeutsch Karl Hess zeznał, że Wiśniewski złapał żandanna za gall!ll 
i głowę. Było to oczywiście kłamstwem. Co prawda, sędziowie nie orzekli, iI 
oskarżony zamierzał dokonać aktu przemocy, ale zgodnie z wnioskiem prokurat
 


243 Kreisbaltt des Kreises Lipno, 1940, nr 2 z 18 IV, s. 3; reI. H. Zieliński; por.: Cz. Ł u CZlŁ 
Polityka ludnościowa, s. 452-454. 
244 AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 27, kartoteki przymusowo zatrudnionych Polu 
24S ReI. G. Trojanowska, T. Drzewiecki. 
246 ReI. Z. Nowakowski, G. Trojanowska, Ł. Krajewska; W. R u s i ń s k i, op. cit., s. 246. 
247 AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 19, zawiadomienie o przestępstwach Polaków, 


118
		

/11_0001.djvu

			Polskiej Organizacji Zbrojnej "Znak", Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej 
oraz lewicowych ugrupowań politycznych i zbrojnych. Przy jednych i drugich sta- 
rano się zilustrować warunki ograniczające, względnie pomocne w działalności 
konspiracyjnej. Zwrócono także uwagę na stosunki wewnątrzorganizacyjne oby- 
dwu odłamów ruchu oporu oraz na ich wkład w walkę z okupantem hitlerowskim. 
Dokładniejsze zobrazowanie działalności POZ "Znak" i ZWZ-AK wynikało z fak- 
tu, że w dotychczasowej literaturze organizacje te nie znalazły szerszego odbicia 3 . 
Książka zawiera również omówienie wszelkich niezorganizowanych form oporu 
społeczeństwa polskiego tego obszaru, a także powszechnie uznane zjawiska sa- 
moobrony i samopomocy. Opór społeczeństwa tej ziemi od samego początku woj- 
ny i okupacji spotykał się ze zdecydowanym przeciwdziałaniem niemieckich or- 
ganów powoływanych do jego zwalczania. To istotne zagadnienie ujęto w jednym 
z rozdziałów pracy. 
Książkę wzbogacono krótkim szkicem dotyczącym powojennych losów człon- 
ków ugrupowań konspiracyjnych związanych z polskim rządem na obczyźnie. 
Zagadnienie to w odniesieniu do omawianego terenu wymaga jednak oddzielnych, 
pogłębionych studiów. 
W książce zrezygnowano z podziału ruchu oporu na lewicowy oraz związany 
z rządem emigracyjnym, wychodząc z założenia, iż wszyscy Polacy przeciwsta- 
wiając się w jakiejkolwiek formie (nie tylko zbrojnej) hitlerowskiemu okupanto- 
wi, zasłużyli na sprawiedliwą ocenę według jednakowej miary patriotyzmu. 
Polityka okupanta wobec ludności i ruch oporu ziemi dobrzyńskiej oraz Ku- 
jaw wschodnich w latach okupacji doczekała się oddzielnego, wspólnego opraco- 
wania. Do niedawna stan wiedzy w tej mierze ograniczał sięjedynie do znajomo- 
ści podstawowych faktów dotyczących tej problematyki, zawartych w pracach 
traktujących o okupacji na Pomorzu Gdańskim oraz w tzw. Kraju Warty. Literatura 


,I: 


I 


I 
i 


3 Wyjątek stanowi tu artykuł M. Kraj ew s k i eg o i S. S u s zyń s k i eg o, Działalność POZ 
,,Znak" i ZWZ-AK na ziemi dobrzyńskiej w latach 1939-1945, Przegląd Historyczny 1980, z. 4, 
s. 773-791; W ostatnich latach dzięki powstaniu Fundacji Archiwum Pomorskie Pomorskie Annii 
Krajowej działalność tych organizacji na omawianym terenie jest uwzględniana w wydawnictwach 
Fundacji, w tym m.in.: Walka podziemna na Pomorzu w latach 1939-1945. W 50 rocznicę powstania 
Służby Zwycięstwu Polski. Materiały sesji w Toruniu 27-28 IX 1989 r., pod red. J. S z i l i n g a. 
Toruń 1990; Okręg Pomorze Annii Krajowej w dokumentach, wyd. B. C h r z a n o w ski. A G ą s i o - 
r o w s k i. J. S z i I i n g, Toruń 1991; E. Z a w a c k a, Szkice z dziejów Wojskowej Służby Kobiet, 
Toruń 1992; Annia Krajowa na Pomorzu. Materiały sesji naukowej w Toruniu w dniu 14-15 listopa- 
da 1992 r., pod red. E. Z a w a c k i e j i M. Woj c i e c h o w s k i e g o. Toruń 1993; T. Jaszowski, 
Okręg Pomorski Annii Krajowej. Podokręg Południowo-Wschodni, Toruń I 996;Na szczególne pod- 
kreślenie w działalności wydawniczej Fundacji zasługuje seria wydawnicza pl. Słownik biograficz- 
ny konspiracji pomorskiej, t 1.5, Toruń 1994-2001. Fundacja wydaje również "Biuletyn Fundacji 
Archiwum Pomorskiej Annii Krajowej" i do połowy 2001 roku ukazało się jego 40 numerów. "Biu- 
letyn" zawiera sporo infonnacji biograficznych o uczestnikach konspiracji antyhitlerowskiej na Po- 
morzu;Z innych publikacji dotyczących działalności na tym obszarze Annii Krajowej należy wy- 
mienić prace S. Kra s u c k i e g o, Armia Krajowa. Okręg Pomorski. Bydgoszcz 1992; 
K. K o m o r o w s k i e g o , Konspiracja pomorska 1939-1947. Leksykon, Gdańsk 1993 


11
		

/120_0001.djvu

			ra Wendela skazali Wiśniewskiego na półtoraroczny pobyt w obozie karnym248. 
Warunki pracy Polaków pogarszała jeszcze panująca w firmach i gospodarstwach 
rolnych atmosfera nieufności i wrogości, wyrażająca się w obrzucaniu 	
			

/121_0001.djvu

			l
 


Wydaje się jednak, że poważna większość Polaków świadomie nie chciaładobrn 
pracować, chcąc tym samym szkodzić okupantowi 2s4 . 
Konsekwentne realizowanie przez hitlerowski aparat przymusu pracy powo- 
dowało, że na terenie ziemi dobrzyńskiej w zasadzie wszyscy Polacy byli zatrud. 
nieni. Według danych niemieckich w styczniu 1941 r. w powiecie rypińskim było 
tylko 28 bezrobotnych mężczyzn, a w powiecie lipnowskim 195 2sS . 
Stosowany powszechnie na omawianym terenie przymus pracy przyniósł Niem- 
com znaczne efekty ekonomiczne. W latach 1941-1944 w Rypinie rękami pol. 
skich robotników i jeńców angielskich wybudowano specjalną dzielnicę "Neu 
Heimat" (obecnie Nowe Osiedle), którą przeznaczono wtedy dla Niemców przy. 
byłych z Rzeszy. Podobnych przykładów odnotować można więcej. Około 150 je
 
ców pracowało poza budową osiedla także przy budowie rzeźni miejskiej, wodo- 
ciągu z Bielawek do Rypina oraz szosy wiodącej z miasta do rzeźni. Jeńcy włoscy, 
internowani w 1943 r. za odmowę walki u boku Niemiec, pracowali przymusowo 
przy meliorowaniu łąk nad Rypienicą, kanalizowali miasto, a także kończyli budo- 
wę Nowego Osiedla 2 s 6 . 
Poza pracą przymusową w ciągu całego okresu okupacji władze hitlerowskie 
objęły ludność polską innymi formami pracy przymusowej, w tym m.in. maso- 
wym zaciągiem do pracy przy budowie fortyfikacji. Już w styczniu 1943 r. wyda. 
no rozporządzenie o "zgłaszaniu się mężczyzn i kobiet do zadań obrony Rzeszy". 
Drugie zarządzenie podobnej treści ukazało się 10 czerwca 1944 r. Głównym ce- 
lem tego zaciągu było przygotowanie różnego rodzaju urządzeń obronnych, a więc 
kopanie rowów przeciwczołgowych, wznoszenie zapór przeciwczołgowych, bu- 
dowa bunkrów żelbetonowych itp. Polacy prace te nazywali potocznie "okopami". 
Z punktu widzenia organizacji tych prac, "Einsatz" (prace fortyfikacyjne) dzielo- 
no na dwa rodzaje: bliskie i dalekie. Prace przy kopaniu urządzeń bliskich nie by
 
zbyt uciążliwe, a jej uczestnikom dawano nawet obiad z kotła. Okopy dalsze za. 
częto organizować jesienią 1944 r. Praca na zasadzie skoszarowania odbywałasi\ 
w bardzo trudnych warunkach. Nadzór nad robotami miała organizacja Todt (Gr. 
ganisation Todt, OT)2S1 . 
Obozy pracy przy umocnieniach tzw. "Einsatslager" masowo zaczęto organi. 
zować na terenie powiatu lipnowskiego począwszy od jesieni 1944 r. Powstały one 
w Chalinie, Choceniu, Kłobukowie, Krępie, Krojczynie, Łochocinie, Malanowi
 
Nasiegniewie, Tłuchówku, Wielgiem, Zadusznikach i Złowodach. Przez obozy te 
przeszło ponad 20 tysięcy osób pochodzących głównie z powiatu lipnowskiego. 
Przy obozach pracy w Chalinie, Kłobukowie, Malanowie i okolicach Osów
 


2S4 ReI. M. Drozdowski, B. Szczerkowski; Cz. Ł u c z a k, Polityka ludnościowa, s. 466-467,471 
m AP-Toruń, Landratsamt Thom, sygn. 4. 
2S6 ReI. J. Głowiński, J. Ciarkowski, B. Szczerkowski. 
2S7 Obozy zagłady, obozy koncentracyjne i obozy pracy na ziemiach polskich w latach 1939- 
1945, Biuletyn GKBZHwP, t. I: 1946, s. 23; E. R u s i ń s k i, op. cit., s. 316-318. 


120
		

/122_0001.djvu

			zatrudniano także jeńców radzieckich i angielskich. Obozy te zostały zlikwidowa- 
ne dopiero na kilka dni przed wyzwoleniem 258 . Obozy pracy organizowane tu były 
bez zabezpieczenia podstawowych warunków skoszarowania. W Chalinie blisko 
4 tysiące osób kwaterowano w pomieszczeniach gospodarczych. Natomiast w Kło- 
bukowie robotników polskich i jeńców zakwaterowano w starej oborze. W Wiel- 

em koło Lipna około 5 tysięcy robotników przymusowych skoszarowano w bu- 
dynku szkolnym, kościele, a także w domach prywatnych 259 . 
Robotnicy polscy przebywający na tzw. okopach traktowani byli jak więźnio- 
wie. Obowiązywała tam bardzo surowa dyscyplina. Z relacji osób zabranych do 
prac fortyfikacyjnych wynika, że wyjście z koszar nocą do domu, np. po bieliznę, 
groziło rozstrzelaniem. Wśród robotników przebywających na okopach znajdowa- 
li się także młodociani chłopcy i dziewczęta 26o . 
Podczas likwidacji obozów pracy większość robotników polskich Niemcy 
\ryWieźli w kierunku zachodnim, zakładając ich dalszą eksploatację na rzecz Rze- 
szy Niemieckiej. Tak m.in. postąpiono z robotnikami z arbeitslagru w Złowodach, 
Nasiegniewie, Łochocinie, Krojczynie, Krępie i Kłobukowie, część z nich, korzy- 
stając z zamieszania spowodowanego nadciągającym frontem, zdołała zbiec, a na- 
stępnie powrócić do swoich miejsc zamieszkania. W czasie likwidacji innych obo- 
zów, więżniów zwolniono do domu 261 . 
Wielu mieszkańców ziemi dobrzyńskiej wcielono przymusowo do organizacji 
roDT działającej na zajętych przez Niemców obszarach Związku Radzieckiego. 
Z Lipna transport Polaków do tych prac skierowano w 1942 r. Do Witebska trafili 
wtedy: Henryk Cichocki, Jan Pipczyński, Władysław Korpalski, Jan Kamiński, 
Czesław Małkiewicz i Franciszek Będykowski. Do Estonii wywieziony został m.in. 
JózefKilanowski. kupiec zbożowy z Lipna. Wiele osób, pracując tam w nieludz- 
kich warunkach, nie powróciło już do swych domów. W Witebsku zmarli m.in. 
F. Będykowski, Cz. Małkiewicz, J. Kamiński i Feliks Zarębski 262 . 


II 

I, 


III' 
I j 
I 


6. OBOZY PRACY DLA CUDZOZIEMCÓW 


W czasie okupacji hitlerowskiej na terenie Włocławka Niemcy zorganizowali 
dwa obozy dla jeńców angielskich. Po przyjeździe do Włocławka spotkali się z dużą 


IJI AAN AGXBZPNP, ankiety sądów grodzkich, sygn. 52, 53, 924, II/670; AP-Bydgoszcz, 
UWWZ, sygn. 565; AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. Ds. 109/67; Obozy hitlerowskie na ziemiach 
polskich 1939-1945. Infonnator encyklopedyczny, Warszawa 1979, s. 33-35. 
1J9 AAN AGKBZPNP, ankieta sądów grodzkich, sygn. 52, k. 67; tamże, 52, k. 68 oraz sygn. 2 h 
IIU31, 35/68, obozy pracy woj. bydgoskie, k. 4 I; AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. Ds. 109/67. 
210 ReI. H. Betkier, H. Ciemiecki; Wieś polska, s. 191- I 92. 
211 Obozy hitlerowskie, s. 254,257,290,332,593. 
262 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 29. 


I, 'I 
, I 
I 


121 


I
		

/123_0001.djvu

			życzliwością mieszkańców miasta. Jak wspominał Zbigniew Wiśniewski, "ludzie 
spotykani na ulicach płakali i rzucali jeńcom papierosy, tytoń. chleb, szaliki itp. 
Niemcy z eskorty ryczeli na ludzi i tłukli ich kolbami karabinów". 
W każdym z obozów przebywało po około 100 osób. Jeden z obozów zorga. 
nizowano w dzielnicy Słodowo, w dawnym młynie wodnym, drugi zaś za Wisll 
u zbiegu ulic Mostowej i Grodzkiej. Jeńcy ze Słodowa pracowali przy regulacji 
rzeki Zgłowiączki. Jeńcy obozu - jak mówiono - z Zawiśla budowali na wzgórzu 
szpetalskim sanatorium 263 . 


7. NIEMIECKA LISTA NARODOWA 


Jedną z istotniejszych form eksterminacji pośredniej ludności polskiej tego 
terenu, uznawanych przez władze okupacyjne, była niemiecka lista narodowa (Deul. 
sche Volksliste - DVL). W pierwszym rzędzie zdecydowano uporządkować spra. 
wę przynależności osób pochodzenia niemieckiego. W związku z tym 22 kwietnia 
1940 r. landrat powiatu lipnowskiego E. Wiebe wydał odezwę wzywającą osoby 
pochodzenia niemieckiego do składania wniosków o nabycie niemieckiej pnyna. 
leżności państwowej264. Do grudnia tego roku dokumenty o niemieckiej pnyna. 
leżności narodowej (Volkstumszusweis) otrzymało w powiecie lipnowskim 
17 987 miejscowych Niemców, a w powiecie rypińskim - 9215 osób. Liczby te 
mniej więcej pokrywały się ze stanem ludności niemieckiej na ziemi dobrzyński
 
sprzed l września 1939 r. 26S 
W dniu 4 marca 1941 r. wydano rozporządzenia o niemieckiej liście i obywa. 
telstwie niemieckim na obszarach wschodnich. Do dwóch pierwszych grup nie. 
mieckiej listy narodowej zaliczono wyłącznie Niemców. Trzecia grupa obejmo- 
wać miała trzy kategorie osób: - osoby pochodzenia niemieckiego, które z biegiem 
lat uległy polonizacji, ale ich zachowanie rokowało stanie się pełnowartościo
. 
mi członkami niemieckiej wspólnoty, - osoby innego niż niemieckie pochodzenia, 
które żyły w związkach małżeńskich z Niemcami, - osoby o niewyjaśnionej przy. 
należności narodowej, skłaniające się jednak ku niemczyźnie na zasadzie związ. 
ków krwi i kultury. Czwarta grupa niemieckiej listy narodowej miała objąć osoby 
pochodzenia niemieckiego spolonizowane i manifestujące swą przynależność do 
narodu polskiego. 
W dniu 21 maja 1941 r. A. Forster wydał tajne przepisy dotyczące wpisywania 
ludności okręgu na niemiecką listę narodową. Jednocześnie pojawiły się wytyczne 
dotyczące organizacji urzędów. Na tej podstawie przy urzędach starostów w Rypinie 


263 J. Kry s i a k, Anglicy we Włocławku. Kujawy 1990, nr 15, s. 6, 7,10. 
264 Kreisblatt den Kreises Lipno, 1940, nr 6 z 8 VI, s. 30. 
265 AP-Bydgoszcz, dane niemieckie spisu z grudnia 1940 r.; J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyński. 
s.I77. 


122
		

/124_0001.djvu

			i Lipnie utworzono ekspozytury niemieckiej listy narodowej (Zweigstelle der Deut- 
scbe Volkslista). W skład ekspozytur wchodzili w poszczególnych powiatach: sta- 
rosta, przywódca partyjny i osoby przez niego wyznaczone, wyższy urzędnik in- 
stancji nadrzędnej, przedstawiciel szefa policji służby bezpieczeństwa, a także kilku 
miejscowych Volksdeutschów. Ekspozytura odpowiedzialna była za prowadzenie 
propagandy na rzecz niemieckiej listy narodowej, za rozprowadzenie właściwych 
dokumentów, za ilość i jakość wpisanych, za właściwy wpis do odpowiedniej gru- 
py i wydanie wpisanej osobie dowodu tożsamości w odpowiednim kolorze. Do 
pomocy ekspozytur włączano wójtów i sołtysów wsi, a w miastach blokowych 266 . 
Pierwsze posiedzenia placówek DVL w Lipnie i Rypinie odbyły się we wrześniu 
1941 r. Praca ich, jak wynika to z załączonych tabel, sprowadzała się do uchwyce- 
nia i przyjęcia na niemiecką listę narodową miejscowych Niemców. 
10 lutego 1942 r. H. Himmler wydał rozporządzenie, w którym polecał "przy- 

ieszenie prac nad wpisywaniem na niemiecką listę narodową, a także uproszcze- 
nietrybu postępowanie w tym zakresie". W ślad za tym A. Forster w tajnym zarzą- 
dzeniu wezwał starostów i kierowników NSDAP, aby w okresie od 23 lutego do 
l5marca 1942 r. pracowali wyłącznie na rzecz niemieckiej listy narodowej. Do 
akcji, zdaniem Forstera, powinno natychmiast włączyć się gest ap0 261 . 
W ślad za tym także na terenie ziemi dobrzyńskiej rozpoczęto wciąganie Pola- 
ków na niemiecką listę. Dowodzą tego liczne relacje mieszkańców tego terenu. 
Początkowo sprawę traktowano dobrowolnie, jednakże po upływie kilku miesięcy 
opornych powiadomiono, że będą traktowani jako nieprzyjaciele narodu niemiec- 
kiegona równi z Żydami. Wśród mieszkańców tej ziemi rodził się lęk: podpisanie 
listy wiązało się z pójściem do niemieckiej armii, natomiast odmowa skierowa- 
niem do obozu koncentracyjnego. Część rodzin znalazła się w sytuacji przymuso- 
wej do stawiania wniosku o przyjęcie niemieckiej listy narodowej. Lokalne wła- 
dze hitlerowskie prowadziły jednak ścisłą selekcję. W powiecie lipnowskim do 
końca czerwca 1942 r. Zweigstelle der DVL odrzuciła 2081 wniosków, natomiast 
w powiecie rypińskim aż 4075 wniosków 268 . 
Każdy przypadek złożenia wniosku o wpis na niemiecką listę narodową ma 
swoją niejako historię i nie można go uogólniać. Wśród różnych sytuacji bardzo 
znamienną wydaje się sprawa Jadwigi Tomm, z domu Tutaj w gminie Mazowsze 
w powiecie lipnowskim. Ze względu na szeroki wydźwięk tej sprawy w całości 
polityki narodowościowej okupanta na tym terenie, relacja ta zasługuje na przyto- 
czenie w szerszym ujęciu. "Przed wojną 1939 r. byłam, tak samo jak mój mąż 
Adolf, narodowości polskiej i posiadaliśmy obywatelstwo polskie. W 1943 r. po 


'f 
I 


, f 


l, 


116 1. R a d o s, Rehabilitacja na Pomorzu Gdańskim, Gdynia 1969, s. 21. W rejencjach działały 
dJwodowe urzędy niemieckiej listy narodowej (BezirksstelIen der Deutsche Volksliste), podlegające 
wp:lziomie prezydentowi rejencji, a w pionie Centralnemu Urzędowi Niemieckiej Listy Narodowej. 
I" 1. K u t a, Ziemia bydgoska, s. 138-140. 
III 1. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 178-179. 


, I 


123
		

/125_0001.djvu

			I 


zabraniu nam dziecka, by z dzieckiem tym móc się widywać, podpisaliśmy obo
 
listę niemiecką. Po podpisaniu listy istotnie z dzieckiem naszym mogliśmy s
 
widywać raz w miesiącu. Pierwszy raz widzieliśmy się z naszym synem w czerw. 
cu lub w lipcu 1943 r., podczas, gdy syn nasz Jerzy zabrany był z domu 14 map 
1942 r. Aresztowani byliśmy, to znaczy mąż i ja 5 kwietnia 1942 r. i osadzem 
w areszcie w Rypinie, skąd po dwóch tygodniach ja, zostałam zwolniona. Przy. 
czyną aresztowania nas było niewyrażenie zgody na podpisanie listy narodow
 
do podpisania której zmuszano nas. (...) Kiedy podpisaliśmy listę niemiecką, wir 
dze okupacyjne - zawiadomiły nas, że możemy odwiedzać syna raz w miesiącu 
 
Wrzeszczu pod Gdańskiem"269 . Praktyczne położenie rodziny Tomm odzwiercie- 
dlało pismo NSDAP z Lipna z 17 maja 1943 r. skierowane do kierownika grup) 
partyjnej w Mazowszu, Rittera, w którym stwierdzano: "Rodzina Tommzewzgl
 
dów szczególnej wspaniałomyślności została wciągnięta do IV grupy niemiecki
 
listy narodowej, szczególnie pani Tomm, która z urodzenia jest Polką. Tomm \\)'!a' 
ził chęć być Niemcem dopiero wówczas, gdy mu zabrano dziecko, poniewaidziec. 
ko w 50 procentach ma krew niemiecką, przeto musi naturalnie obowiązkowo b
 
uratowane dla niemieckości (. . .) Rodzice mają być pod ochroną nie na kilka mies
 
cy, ale na całe lata. Oni muszą swój los sami sobie przypisać. Zwrot dziecka zaleij 
od ich zachowania się. Jednak nadzór ma trwać najmniej dwa-trzy lata"27o. 
Działania kierownika NSDAP w Lipnie Hauptabannmittsleitera E. Wiebegv 
uzasadnione były reskryptem Himmlera z 16 lutego 1942 r. o traktowaniu 0500 
wpisanych do IV grupy niemieckiej listy narodowej. Najego podstawie zdecydo- 
wano się odłączać dzieci od rodziców, którzy byli "politycznie obciążeni". Z3T1ł 
dzenie mówiło także o konieczności sporządzania doniesienia do gestapo o pOlU. 
wie rodziców, celem umieszczenia ich w obozie. Dokument ten mówił tałżl 
o ujemnym wpływie rodziców zaszeregowanych do IV grupy niemieckiej lis
 
narodowej i w związku z tym o oddaleniu ich od dzieci 271 . 
Historia niemieckiej listy narodowej na ziemi dobrzyńskiej zanotowała także 
przypadki składania wniosków przez Polaków ze względów koniunkturalnych. Ii 
postąpił m.in. Jan Bacharowski z Szafarni, któremu po uzyskaniu III grupy DYl 
(Deutsche Volksliste) pozwolono na prowadzenie rzeźnictwa. Za nielegalnyuOOj 
świń i sprzedaż mięsa bez kartek, został on skazany przez sąd w Grudziądzu III 
karę śmierci. Dopiero na wniosek Prokuratora Rzeszy, w rozprawie odwoławczej, 
sąd w Toruniu zamienił wyrok na 5 lat więzienia 272 . 


269 AAN AGKBZPNP, sygn. 310, t. II; por. także: R. Z. H r a b a r, Hitlerowski rabunekdzicc 
polskich. Uprowadzanie i gennanizacja dzieci polskich w latach 1939-1945, Katowice 1960,s.so. 
51; J. W n u k, Dzieci polskie oskarżają, wyd. II rozszerzone i zmienione, Lublin 1975, s. 42-43. 
270 Ibid. 
271 Biuletyn GKBZHwP, t V: 1949, s. 53-54. 
272 AP-Bydgoszcz, Sondergericht Graudens 5/2 Sg. KLs 57/42. 


124
		

/126_0001.djvu

			I Ipl 


Zdarzały się także przypadki, że ludność tego terenu zastraszana akcjami re- 
presyjnymi decydowała się na przyjęcie niemieckiej grupy mniejszościowej. Tak 
było m.in. w gminie Świedziebnia w powiecie rypińskim. Spośród wniosków zło- 
żonych przez tych Polaków Zweigstelle der DVL oddalała w największym stop- 
niu 27 ) . 
Mimo wysiłków ze strony władz okupacyjnych wyniki akcji wpisu na DVL 
w obydwu powiatach ziemi dobrzyńskiej były znikome. Fakt ten znalazł odzwier- 
ciedlenie w konspiracyjnym "Głosie Polskim", który w sierpniu 1942 r. donosił: 
,,Przede wszystkim akcja zapisywania się na «volksów» nie dała zadawalających 
\ryIIików. Zaledwie kilka rodzin zgłosiło się jako Niemcy"274. W powiecie rypiń- 
skim do końca listopada 1944 r. na niemiecką listę narodową wpłynęło zaledwie 
1066 wniosków 27s . Nikłe rezultaty dała także akcja zniemczania w powiecie lip- 
nowskim. Na przykład w dość dużej wsi, Karnkowo k. Lipna niemiecką listę przy- 
jęły tylko 4 osoby. Przeprowadzone po zakończeniu wojny procesy rehabilitacyj- 
ne wykazały, że w tym powiecie na III i IV grupę niemieckiej listy narodowej 
wpisało się tylko 710 osób, z czego 680 zgłosiło deklarację wierności. Jeśli liczbę 
porównać z liczbą mieszkańców powiatu wynoszącą 112 tysięcy osób, to okaże 
się, że tylko 0,5% ludności przyjęło DVL. 
Powiaty lipnowski, a przede wszystkim rypiński najbardziej stanowczo opie- 
rały się zatem procesowi zniemczenia. Jak ustalił wybitny badacz problematyki 
okupacyjnej na Pomorzu Gdańskim, prof. W. Jastrzębski wskaźniki Polaków wpi- 
sanych do I1l grupy niemieckiej listy narodowej wg stanu z maja 1944 r. wynosiły: 
dla powiatu rypińskiego - 5%, dla powiatu lipnowskiego - 8%. Jeśli do tego doda- 
my, że w sąsiednich powiatach ziemi dobrzyńskiej wchodzących w skład Okręgu 
Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, brodnickim i wąbrzeskim, współczynniki te 
\ryIIosily odpowiednio: 54,2% i 48, 3%, to wniosek zgłoszony wyżej jest całkowi- 
cieuzasadniony. W całym okręgu ogólny wskażnik Polaków wpisanych do III grupy 
DVL wynosił 59,5%276. 
Omawiając problem listy narodowej, wspomnieć także trzeba o tej grupie 
ludności, która na mocy rozporządzenia z 4 marca 1941 r. otrzymała najniższy 
stopień przynależności państwowej, tzw. "podopieczną przynależność państwa 
polskiego" (SchutzengehOrige des Deutschen Reichs). Polacy zaliczani przez 
okupanta do tej kategorii składali się z trzech grup: - osób, które nie złożyły wniosku 


III 
I 



 II 
, I 
I 
d 
I 
II 


l1J ReI. mieszkańca wsi Świedziebnia, [w:] Wieś polska, s. 231. 
21CCO słychać w powiecie rypińskim i lipnowskim?, Głos Polski, 1942, nr 126 z 18 V1I1. 
21! 1. S z i I i n g, Niektóre problemy hitlerowskiej okupacji w Grudziądzu w latach 1939-1945, 
Rocznik Grudziądzki, t. V-VI, s. 6. 
176 Gehenna powiatu lipnowskiego w czasie okupacji, Trybuna Pomorska, 1945, nr I; Wieś 
polska, t. I, s. 180; A. G ą s i o r o w s k i, Niemiecka lista narodowa na Pomorzu, Zapiski Historycz- 
ne, t. 59: 1984, nr 4, s. 84; W. J a s t r z ę b s k i, W dalekim, obcym kraju. Deportacje Polaków 
z Pomorza do ZSRR w 1945 roku, Bydgoszcz 1990, s. 25. 


L 


125 


I g
		

/127_0001.djvu

			i 


o wpisanie ich na niemiecką listę narodową, - osób, które takie wnioski złoży
, 
a następnie wycofały, - osób, które wnioski złożyły i nadano im niemiecq 
przynależność państwową do odwołania, a następnie zostali tej państwowości 
pozbawieni. Stan procentowy ludności podopiecznej na dzień l paździemika 19431 
w powiatach lipnowskim i rypińskim był największy w całym okręgu i przewyższ3 
60%. Położenie prawne tej grupy ludności regulował okólnik ministra spraw 
wewnętrznych Rzeszy z 13 marca 1941 r. 277 
Historia niemieckiej listy narodowościowej na ziemi dobrzyńskiej not
 
wała przypadki wpisywania przez władze okupacyjne osób posiadających 
obywatelstwo polskie, wyznania ewangelickiego. Za przykład posłużyć tu może 
biografia rypińskiego nauczyciela szkoły powszechnej w Rypinie, Gustawa 
Juliusza Sommera. Ze względu na nazwisko, wyznanie i znajomość języka 
niemieckiego został umieszczony wbrew jego woli na DVL. Wówczas Niemcy 
zaproponowali mu objęcie kilku ważnych stanowisk, których nie przyjął. 
tłumacząc, że jest polskim nauczycielem i tylko ten zawód pragnie wykony. 
wać. W czerwcu 1941 r. G. Sommer został powołany do niemieckiej annii, mimo 
że oponował przeciwko tej decyzji. Zagrożony zesłaniem do obozu koncen. 
tracyjnego, musiał przywdziać mundur Wehrmachtu. Wywieziony na front wsch
 
dni, pracował jako tłumacz w obozach jeńców rosyjskich. Wiosną 1945 r. znalazł 
się w Bawarii, gdzie został przyjęty przez armię amerykańską. Osadzony w oborie 
jenieckim, przebył ciężką chorobę i 25 maja tego roku został przeniesiony do 
obozu polskiego w Shalon we Francji 278 . 
Niemiecka lista narodowa odniosła zdecydowanie mniejsze sukcesy na te. 
renie Kujaw. Na terenie gminy Służewo podczas okupacji mieszkało okolo 
100 Reichsdeutschów, 2 Volksdeutschów wpisanych do I grupy i około 650 
zapisanych do II grupy. Tylko 20 Polaków złożyło wnioski na II i IV grupę 
narod ową 279. Na terenie miasta i gminy Chodecz ludność podchodzenia 
niemieckiego zajmowała zróżnicowane stanowisko wobec listy narodowej. Część 
osób bardzo szybko przyjęła niemiecką listę, inni uczynili to pod przymusem 
i groźbą konfiskaty mienia. Niektórzy, mimo przyjęcia listy, zachowywali się wo 


277 Zob.: K. C i c h a n o w s k i, Położenie prawne i społeczno-polityczne ludności polskiej Dl 
Pomorzu Gdańskim nie wpisanej na niemiecką listę narodowościową (1939-1945), Zapiski 
Historyczne, t. 39: 1974, z. I, s. 7-46. Najmniejszy procent tej ludności notowano w powiatach 
Chojnice, Kościerzyna i Grudziądz: ibid., s. 24. 
278 M. Kra j e w s k i, Bene merentes, s. 17; R. P i o t r o w s k i, Dzieje rypińskiej szkoły, s. 2l 
M. Kraj e w s k i, Słownik, s. 331-333; E. B u d z a n o w ska, Sommer Gustaw Juliusz,s.20.IAi 
Rypina G. Sommer powrócił 13 listopada 1945 r. i niebawem złożył wniosek o rehabilitację. ZoSll! 
on rozpatrzony 9 stycznia 1946 r. Sąd Grodzki w Rypinie G. Sommerowi i jego żonie Emmie z dOIlll 
Wolf przywrócił w pełni prawa obywatelskie. 
279 Archiwum Państwowe we Włocławku (cyt. dalej - APW), Referat społeczno-polityczne 
Materiał infonnacyjny i wnioski na terenie starostwa z 1945 r., sygn. 153, k.3; S. P a c z k o w s ki 
Służewo..., s. 151. 


126
		

/128_0001.djvu

			l 
' r 
I 


Polaków poprawnie, np. pastor Ernst Ludwig. Za jego radą na roboty do Niemiec 
wyjechał Franciszek Kwieciński, listonosz z Chodcza, umieszczony na liście 
zakładników do aresztowania. Jednak najbardziej antypolską działalność 
reprezentowali Reinhold Billert i Aleksander Huff. Ci ostatni i im podobni przed 
zbliżającą się Armią Radziecką w 1945 roku szybko opuszczali swoje posiadłości 280 . 
Proces wpisywania na niemiecką listę narodową, w odróżnieniu od innych form 
ekstenninacji pośredniej, obfitował w szereg niewymiernych czynników moralnych 
iuczuciowych. Działał w większości przypadków rozrywająco na ludzkie postawy 
i umysły. Trzeba jednak wyraźnie wskazać, że ogromne poczucie odrębności 
narodowej społeczeństwa ziemi dobrzyńskiej zachowało od szerszego niż gdzie 
indziej przyjęcia III i IV grupy niemieckiej listy narodowej. Działo się to na obszarze, 
gdzie ekstenninacja bezpośrednia jesienią 1939 r. zebrała szczególnie krwawe 
żniwo. 


II!! III 
1: 1 
l ' 
: 1 1 
 
I I 
1 Iii 
:1 1 


8. DYSKRYMINACJA W DZIEDZINIE KULTURALNO- 
-OŚWIATOWEJ. OGRANICZENIE SWOBÓD OSOBISTYCH 


I 
t 
, 


W dniu 19 września 1939 r., Hitler przemawiając w gdańskim Dworze Artusa 
zapowiedział, że "G au Danzig- Westpeussen w ciągu najwyżej 10 lat będzie 
kryształowo niemiecki". Albert Forster zapewniał przy tym Hitlera, że uczyni 
wszystko. aby to życzenie wykonać przed wyznaczonym terminem. Realizując to 
zadanie, okupant hitlerowski, poza eksterminacją bezpośrednią, przystąpił do 
niszczenia polskiego życia umysłowego. Już 20 września 1939 r. "Thorner Frei- 
heit", docierający także na teren ziemi dobrzyńskiej, przyniósł rozporządzenie 
dotyczące stowarzyszeń i zebrań. Stosownie do jego treści rozwiązano wszystkie 
polskie stowarzyszenia, zrzeszenia i towarzystwa, także o charakterze religijnym 
(z wyjątkiem kongregacji zakonnych)28i. 
Jeszcze wcześniej, bo już 10 września 1939 r., ukazało się rozporządzenie 
dotyczące oddania poselskich odznak, mundurów, a także broni. Nie stosowanie 
się do treści tego zarządzenia zagrożone zostało karą śmierci 282 . Zabronione było 
także posiadanie jakiegokolwiek sprzętu wojskowego. Niebawem 3 lata obozu 
karnego sąd w Toruniu wymierzył Janowi Strzeleckiemu z Borzymina za posiadanie 
dwóch bagnetów. Jeden z nich był zardzewiały, a oskarżony przechowywał je tylko 
po to, by sporządzić z nich narzędzia do obcinania liści buraczanych 283 . 


II 
I
 


III A. M i e t z, J. P a k u I s k i, M. P a w I a k, Wpisani w dzieje Chodcza..., s. 59, 138, 144- 
14S.E.Ludwig (1897-1967) był autorem monografii gminy ewangelickiej w Chodczu (Die Kir- 
cbengemeinde Chodecz, Weg und Zie11950, nr 9). 
III Jednocześnie rozporządzenie to zobowiązywało kierowników organizacji polskich do 
ZJIIleldowania u landratów majątku rozwiązanych stowarzyszeń i organizacji. 
112 Thomer Freiheit, 1939, nr 1 z 20 IX, s. 23. 
113 AP-Bydgoszcz, Sondergericht Thorn 4 Sg KLs 20/42. 


II 


127
		

/129_0001.djvu

			W pierwszym rzędzie okupant hitlerowski usiłował wyrugować język polski. 
Od pierwszych miesięcy okupacji na terenie omawianych powiatów nie wolD1 
było mówić po polsku, mimo że nie wydano formalnego zakazu w tej sprawie, 
O zakaz taki zabiegał później prezydent rejencji kwidzyńskiej, w której skład 
wchodziła ziemia dobrzyńska 284 . Język polski tępiono z całą bezwzględnością,Za 
mowę polską w miejscach publicznych bito po twarzy, karano mandatami, 
a nierzadko przetrzymywano w siedzibie gestapo. W języku polskim nie było wolD1 
śpiewać, wygłaszać kazań w kościele, modlić się, a nawet spowiadać. Jednocześni 
wyrugowano polskie słowo drukowane. Polskie gazety zastąpiono niemieckimi: 
"Nowy Czas", "Thorner Freiheit" (Toruńska Wolność) oraz "Deutsche Rundschau' 
(Przegląd Niemiecki)28S . 
Walka z językiem polskim z różnym natężeniem trwała przez cały okm 
okupacji. 13 lipca 1943 r. landraci w Rypinie i w Lipnie otrzymali pismo urzęłs 
namiestnika Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie, w którym polecano im zwalczi 
polską mowę wszelkimi sposobami. "Uważa się za wskazane - czytamy w piśmie 
- aby osoby, u których stwierdzono używanie języka polskiego, ostrzeżono 
w odpowiedni sposób przez komisarza obwodowego lub kierownika zakładu. Gdytr; 
po takim ostrzeżeniu nadal używano języka polskiego, należy zastosoWIK 
następujące środki represyjne: - jeśli chodzi o rodzinę mającą troje lub więcej dzieci 
- wstrzymać wypłatę dodatku na dzieci na przeciąg 3 miesięcy, - wstrzymać kaJ1! 
na tytoń, a w wypadkach szczególnie złośliwych, także na żywność na pewies 
czas"286. 
Walka z językiem polskim odbywać się miała przede wszystkim na terenie 
szkoły. N a mocy rozporządzenia z dnia 22 września 1939 r. zlikwidowano wszystkX 
prywatne szkoły z polskim językiem nauczania, zaś prywatnym szkołom niemieckim 
nadano status szkół publicznych (Volksschule). Uczęszczały do nich prze& 
wszystkim dzieci niemieckie. Aczkolwiek przejściowo, jesienią 1939 r. landri 
w Rypinie pozwolił dzieciom polskim uczęszczać do szkoły niemieckiej, jednakże 
Forster osobiście się temu sprzeciwiF87. 
Nie pozwolono także na uruchomienie zajęć w szkole powszechnej w Radzie. 
jowie, a jej budynek później przeznaczono na ośrodek szkolenia dla Hitler.JIJo 
gend 288 . 


284 Ibid., Landratsamt Rippin, sygn. 4: reI. B. Trojanowski: Cz. M a d aj c z y k, PolityblD 
Rzeszy, s. 450. 
285 Relacja mieszkańców ziemi dobrzyńskiej (w posiadaniu autora): Z. S t r z e ś n i ewski 
Pierwsze kroki, Za Wolność i Lud, 1975, nr 51-52, s. II. Na terenie Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prus) 
Zachodnie ukazywały się ponadto: "Der Danziger Vorposten" (Gdańska Straż Przednia), "Danzjga: 
Neuste Nachrichten" (Najnowsze Wiadomości Gdańskie), ,,Bromberger Zeitung" (Gazeta Bydgosbl 
286 AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, pismo urzędu namiestnika Rzeszy Gdańsk-Prus) 
Zachodnie do landratów. 
287 Ibid., akt oskarżenia przeciw A. Forsterowi; zob. także: Verordnungsblatt dCl 
Millitiirbefehlshabers, Danzig-Westpreussen, 1939, nr 2 z 25 IX. 
288 J. D a n i e I e w i c z, K. O r c z y k o w s k i, op. cit., s. 91. 


128
		

/12_0001.djvu

			ta siłą rzeczy traktowała omawiany tu obszar na ogół marginesowo i często wy- 
biórczy" . 
Zagadnienia nie wyczerpały szkice, które ukazywały się najczęściej przyoka- 
zji opracowań zbiorowych dotyczący Włocławka i poszczególnych miasta Kujaw 
wschodnich 5 . Dopiero w 1995 r. ukazała się praca dotycząca czasu wojny i okupa- 
cji na ziemi dobrzyńskie l . Stosunkowo dobrze natomiast znana jest problematyka 
zbrodni dokonanych jesienią 1939 r. na terenie powiatu rypińskiego na nauczycie- 
lach, Żydach, duchownych i przedstawicielach ziemiaństwa i to zarówno poprzez 
opracowania stricte naukowe 7 , jak też popularne 8 . Problematyka holocaustu na 
omawianym obszarze na dobre znalazła swoje odbicie dopiero w kocu lat osiem- 
dziesiątych, przy czym najwcześniej zajęto się ziemią dobrzyńsk ą 9 . 
W dotychczasowej literaturze dobrze znany jest również lewicowy ruch opo- 
ru. Najcenniejszymi okazały się tu prace stanowiące próbę całościowego ujęcia 
, 
i 
I 


4 Na przykład K. Ś m i g i e I, Kościół katolicki w tzw. Okręgu Warty 1939-1945, Lublin 1979; 
Cz. Ł u c z a k, Pod niemieckim jarzmem (Kraj Warty 1939-1945), Poznań 1996 oraz wcześniejsze, 
skądinąd, bardzo cenne monografie tego wybitnego znawcy problematyki. 
, M.in. A. K o wal e w s k a, Powiat włocławski w okresie II wojny światowej, [w:] Mono- 
grafia powiatu włocławskiego, praca zbiorowa pod red. S. L a g u n y, Włocławek 1968. 
6 M. Kra j e w s k i, W cieniu wojny i okupacji. Ziemia dobrzyńska w latach 1939-1945, 
Rypin 1995. 
7 Zob. m.in.: B. B o jar ska. Ekstenninacja inteligencji polskiej na Pomorzu Gdańskim (wrze- 
sień-grudzień 1939), Poznań 1972; M. Kraj e w s k i, Ekstenninacja nauczycieli ziemi dobrzyńskiej 
(b. powiaty Rypin i Lipno) w latach II wojny światowej (1939-1945), Ostrowite 1977; tegoż, Ekster- 
minacja inteligencji Ziemi Dobrzyńskiej w latach okupacji hitlerowskiej, [w:] Ekstenninacja ludno- 
ści polskiej w okresie okupacji hitlerowskiej. Wyniki badań ośrodków terenowych, Warszawa 1979, 
s. 153-209; M. M. G r z y b o w s k i, Martyrologia duchowieństwa diecezji płockiej w latach drugiej 
wojny światowej 1939-1945, Płock 1982; M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja duchowieństwa katolic- 
kiego ziemi dobrzyńskiej (b. powiaty rypiński i lipnowski) w latach okupacji hitlerowskiej (1939- 
1945), Studia Płockie, t. 8: 1980 [druk - 1982], s. 123-152; Z. G ó ż d ź, Ziemia lipnowska w okresie 
okupacji hitlerowskiej (1939-1945), Lipno 1988 i inne. 
8 A. W i t k o w s k i, Mordercy z Selbstschutzu, Warszawa 1986 oraz poprawione i rozszerzo- 
ne jej wydanie pl. Nie ukarana zbrodnia, Warszawa 1995 z cennym uzupełnieniem w obydwu wyda- 
niach R. Piotrowskiego, Biogramy ofiar Selbstschutzu (w Nie ukaranej zbrodni, ss. 144-191). 
9 M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja ludności żydowskiej ziemi dobrzyńskiej w latach dru- 
giej wojny światowej (1939-1945), Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego w Polsce 1987, 
nr I, s. 55-70; tegoż, Byli z Ojczyzny mojej. Zagłada ludności żydowskiej ziemi dobrzyńskiej w la- 
tach drugiej wojny światowej (1939-1945), Rypin 1990; B. B e r e n t, Zagłada Żydów, [w:] Wło- 
cławek. Dzieje miasta, t. 2, pod red. J. S t a s z e w s k i e g o, Włocławek 2001, s. 430-446. Zob. 
także Byli wśród nas. Żydzi we Włocławku oraz na Kujawach wschodnich i ziemi dobrzyńskiej, 
praca zbiorowa pod red. M. Kraj e w s k i e g o, Włocławek 2001. Wcześniej zagadnieniem 
ekstenninacji Żydów w tzw. Kraju Warty zajęła się D. D ą b r o w s k a, Zagłada skupisk żydowskich 
w .,Kraju Warty" w okresie okupacji hitlerowskiej, Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historyczne- 
go, nr 13-14: 1955. 


12
		

/130_0001.djvu

			We Włocławku siostry urszulanki, prowadzące gimnazjum, założone w roku 
szkolnym 1916/1917 przez Janinę Steinbok, po zajęciu miasta przez wojska 
niemieckie otrzymały zapewnienie niemieckiego inspektora oświaty o możliwości 
otwarcia szkoły. Nie zostało ono jednak dotrzymane. W roku szkolnym 1939/1940 
siostry mogły jedynie przygotować około 800 dzieci z parafii pw. św. Jana do 
przystąpienia do pierwszej Komunii Świętej289. Na przełomie listopada i grudnia 
1939 r. we Włocławku Niemcy utworzyli szkołę z niemieckim językiem 
wykładowym (Schiilen fUr polnischen Kinder, powszechnie nazywane jako Polen- 
schulen) i, jak informował namiestnika Kraju Warty komisarz miasta Cramer, 
13 grudnia uczęszczało do niej 420 dzieci. Nauczycielami byli w niej Volksdeut- 
sche. W paździemiku 1940 r. do szkoły dla dzieci polskich we Włocławku miało 
uczęszczać 482 dzieci. Celem tego typu szkół - zdaniem A. Greisera - "miało być 
wyrobienie u dzieci właściwego zachowania się i posłuszeństwa wobec Niemców"29o . 
Na początku 1940 r. język polski został całkowicie wyeliminowany ze szkół. 
W memoriale z 15 maja 1940 r. Himmler m.in. postulował: "Dla nieniemieckiej 
ludności Wschodu nie mogą istnieć wyższe szkoły niż czteroklasowa szkoła ludowa. 
Celem tej szkoły ma być wyłącznie proste liczenie, najwyżej do 500, napisanie do 
500, napisanie nazwiska, nauka, że nakazem Bożym jest posłuszeństwo wobec 
Niemców, pilność, grzeczność. Czytania nie uważam za k0ł:lieczne"291 . W związku 
ltym dzieci polskie w bardzo niewielkim zakresie uczęszczały do szkół niemieckich. 
Nauka ograniczała się do nauczania języka niemieckiego oraz rachunków i trwała 
1.2 godzin dziennie. Na terenie ziemi dobrzyńskiej nie istniał bowiem obowiązek 
posyłania dzieci do szkoły, tak jak miało to miejsce, stosownie do zarządzenia 
Forstera z dnia 22 września 1939 r., w innych powiatach okręgu. Na omawianym 
terenie często ze względu na brak nauczycieli (zatrudniono tylko nauczycieli 
niemieckich) lub budynków szkolnych (część ich zajął Wehrmacht i inne urzędy, 
np. w Rypinie budynek gimnazjum zajął Arbeitsamt), zajęcia szkolne w wielu 
miejscowościach nie odbywały si ę 292 . 


II 
I:. 
I, I 
11 
r 
I 


l 
i I 


In Ch. S z a r s k a, Działalność Urszulanek U. Rz. Prowincji Polskiej w latach 1939-1947, 
Włocławek, Plac Kopernika 2,4,6, Wrocław 1980, passim; M. P a w I a k, Dawne włocławskie 
gimnazja (w latach 1876-1939), Bydgoszcz 1998, s. 37, O życiu i działalności Janiny Steinbok 
(w literaturze niekiedy - Steinbokówny), od 1931 roku w Zgromadzeniu ss. Urszulanek, zob. więcej 
m.in.: T. B oj a r s k a, Janina Steinbok (1883-1945), [w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIII-XX wiek), 
pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, s. 187-188. 
!lO AP-P, Reichsstatthalter Posen, sygn. 1832. i 2380; M. B a n a s i e w i c z, Polityka naukowa 
i oświatowa hitlerowskich Niemiec na ziemiach polskich "wcielonych" do Trzeciej Rzeszy w okresie 
ciupacji(1939-1945), Poznań 1980, s. 111 in. 
III ReI. B. S z c z e r k o w s k i; M. P o d I a s z e w s k i, Szkolnictwo powszechne na 
Pomorzu Gdańskim podczas okupacji hitlerowskiej (kilka uwag), Gdańskie Zeszyty Humanistyczne, 
1966, nr 14; W. J a s t r z ę b s k i, Polityka okupanta, s. 367; J. S z i I i n g, Straty w dziedzinie kultury 
polskiej poniesione na obszarze województwa bydgoskiego w okresie drugiej wojny światowej, 
Rocznik Kulturalny Kujaw i Pomorza, t. 5: 1970, s. 84. 
112 AP-Bydgoszcz, Regierung Bromberg, sygn. 151, sprawozdanie prezydenta rejencji 
kwidzyńskiej; tamże, Landratsamt Rippin, sygn. 155. 


I, 
I 


129
		

/131_0001.djvu

			Zasadniczym jednak powodem, dla którego polskie dzieci nie uczęszczalyoo 
szkół, była niezwykle trudna sytuacja społeczna i polityczna Polaków, w tym także 
dzieci. W sprawozdaniu z 13 grudnia 1941 r. prezydent rejencji kwidzyńskiq 
stwierdzał, że "w powiatach Lipno i Rypin dzieci polskie są wcześnie kierowane 
do pracy w prymitywnych i nędznych warunkach 293 . 
W 1940 r. na terenie ziemi dobrzyńskiej utworzono niemieckie szkoły średnie: 
Walter Flex-Oberschule w Lipnie i Horst Wessel-Oberschule w Rypinie. Dostępne 
były one oczywiście tylko dla młodzieży niemieckiej294 . Szkoła średnia dla Hitler. 
-Jugend utworzona została także we Włocławku. Dla jej potrzeb zajęto gmach 
Gimnazjum i Liceum im. M. Konopnickiej29s . 
Począwszy od 1941 r. notowano w tych powiatach pewne zelżenie wegze- 
kwowaniu używania języka niemieckiego. Władze okupacyjne uznały bowiem,! 
wprowadzenie języka: niemieckiego idzie tu wyjątkowo opornie, przede wszystkim 
z powodu przynależności niegdyś tych ziem do zaboru rosyjskiego. Dowolno
 
w zakresie posługiwania się językiem widoczna była szczególnie na wsi. 
Obwieszczenia władz niemieckich plakatowane, jak również zamieszczane 
w "Thorner Freiheit" i "Kreisblatt des Kreises Lipno" niekiedy publikowane by
 
w języku polskim i niemieckim 296 . Złagodzenie walki z językiem polskim w latach 
1941-1942 związane było także z faktem napływu na ten teren Volksdeutschó, 
z obcych terenów, którzy w ogóle nie znali języka niemieckiego i dlatego to przez 
pewien czas mówili publicznie po polsku 297 . 
Walka z językiem polskim wyrażała się także w zakazie posiadania i czytania 
polskich książek. Z początkiem 1940 r. okupant przystąpił do konfiskaty i niszczenia 
bibliotek publicznych, a także prywatnych. Z chwilą otwarcia szkół niemieckic
 
do których początkowo musiały uczęszczać dzieci polskie, nauczyciele niemieccy 
żądali, aby przynosiły one polskie książki i podręczniki i przekazywaly III 
makulat urę 298. Mieszkająca we wsi Więsławice, w powiecie włocławskim 
nauczycielka Janina Skibińska przed akcją aresztowania właścicieli polskich książek 
musiała spalić kilkanaście posiadanych woluminów oraz ścienną mapę Polski 299 


293 AP-Bydgoszcz, Regierung Bromberg, sygn 151. 
294 Ibid., Landratsamt Rippin, sygn. 155; M. P o d I a s z e w s k i, Z badań nad szkolnictw
 
średnim na Pomorzu Gdańskim w latach okupacji hitlerowskiej, Gdańskie Zeszyty Humanistyc1lł, 
1967, nr 15, s. 281; R. P i o t r o w s k i, Dzieje, s. II. 
295 ReI. Z. Degen-Slósarskiej, [w:] E. S z a ł k o w s k i, op. cit., s. 18. 
296 AP-Bydgoszcz, Regierung Bromberg, sygn. 151; AP-Włocławek, egzemplarze "Kreisblal 
des Kreises Lipno", "Thomer Freiheit"; K. C i e c h a n o w s k i, Zakaz używania języka polskiCfI 
na Pomorzu w latach okupacji hitlerowskiej, Stutthof, Zeszyty Muzeum, 1977, z. 2, s. 82-83; pondi 
zob. tegoż, Położenie prawne, s. 40-41. 
297 Cz. M a d a j c z y k, Polityka III Rzeszy, s. 450. 
298 ReI. M. Strużyńska. 
299 Najtrudniejsza lekcja..., s. 162. 


130
		

/132_0001.djvu

			-- 


Już pierwsze dni po agresji przyniosły realizację specyficznej polityki 
kulturalnej, której podstawowym celem było zniszczenie dorobku kultury oraz 
likwidacja wszelkich form życia kulturalnego. Wraz z aresztowaniem blisko dwustu 
nauczycieli ziemi dobrzyńskiej w październiku i w listopadzie 1939 r., przestały 
istnieć działające tu regionalne amatorskie zespoły artystyczne. Swoją działalność 
musiał przerwać także znany rypiński chór "Lutnia". W 1941 r. okupanci rozwiązali 
wszystkie straże pożarne działające we wsiach i miastach ziemi dobrzyńskiej, 
rekwirując jednocześnie sprzęty, urządzenia i sztandary. W Lipnie w 1942 r. wielu 
Polaków, szczególnie byłych uczniów miejscowego gimnazjum, zostało 
przymusowo wcielonych do straży pożarnej. Stworzony z samych Polaków oddział 
ćwiczył pod kierunkiem Volksdeutscha Z. Rogozińskiego. Wielu członków tej 
jednostki brało udział w gaszeniu pożaru domu parafialnego podpalonego przez 
Niemców w dniu 21 stycznia 1945 r. 
Okupant przystąpił do systematycznego niszczenia zabytków kultury polskiej 
znajdującej się w kościołach i klasztorach, a także pałacach ziemiańskich, 
szczególnie w Ugoszczu, Okalewie, Radzikach, Kikole, Nadrożu, Kowalkach, 
Skępem i innych. W czasie świąt Bożego Narodzenia 1939 r., z rozkazu ówczesnego 
bunnistrza Rypina, zburzono zabytkową Bramę Sierpecką z XIV wieku. Latem 
1940 r. rozebrany został średniowieczny kościółek miechowicki pod wezwaniem 
św. Ducha przy ul. Kościuszki w Rypinie. Zniszczono również cmentarne 
katakumby na cmentarzu rzymskokatolickim w Rypinie, a także zespół katakumb 
w Borku koło Skępego w powiecie lipnowskim 30o . 
Polacy na ziemi dobrzyńskiej pozbawieni zostali wszelkich form uczestnictwa 
w życiu kulturalnym. Obowiązywał też zakaz uprawiania sportu. Mimo to w sierpniu 
1943 r. grupa młodych Polaków z Rypina wypowiedziała mecz żołnierzom armii 
niemieckiej (byli to przeważnie Austriacy), zatrudnionym przy budowie lotniska 
na Bielawkach w pobliżu miasta. Inicjatorami spotkania był rypinianin, Bogdan 
Rutkowski i brygadzista niemieckiej firmy "Blauleitung". W drużynie rypinian 
wystąpili wówczas: Bogdan Rutkowski, Karol Dobrowolski, Jerzy Solarski, Bog- 
danAmlicki, Roman Sobiechowski, Mieczysław Markuszewski, Jan Lewandowski, 
Włodzimierz Pawlak, Tadeusz Ratkowski, Karol Regel, Ryszard Regel, Wacław 
Witkowski i Kazimierz Kolasiński. Mecz oglądało wielu Niemców i Polaków, a gdy 
rypinianie zaczęli zdobywać bramki, dopingowano ich okrzykami "Masło 
przegrywa - margaryna wygrywa". Mecz zakończył się zwycięstwem Polaków 
5:3. Gdy za tydzień miał odbyć się rewanż, gestapo urządziło łapankę wśród 
zawodników. Ci, którzy nie zdołali zbiec, zostali aresztowani i osadzeni w areszcie. 
..Sześciu wpakowali do jednej celi - wspomina jeden z zawodników, 8. Amlicki - 
wąskiej, ciasnej, tak, że tylko dwóch mogło spać. Pytali, co my za organizacja, 


'I 
(I 
J I 


l' 
II 

 :
 
1,1; 

 ' 


I 
rl 
[: 



 

 


I I 
II 
r I 
I I 


3110 AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sprawozdanie landrata z 21 IX 1943 r.; reI. 
Z. Bieńkowski; A. T r e i c h e l, op. cit., s. 23; A. B o g u c k i, op. cit., s. 68; W. W i t e c k i, 110 lat 
Ochomiczej Straży Pożarnej w Lipnie, Gazeta Lipnowska, nr 8: 1991, s. 2. 


131
		

/133_0001.djvu

			kogo reprezentujemy. Za politycznych nas brali. Dwa tygodnie nas trzymali. Potem 
trzy miesiące w Brodnicy, w areszcie, za zhańbienie armii niemieckiej, jak nam 
potem odczytano. Wysłali nas na roboty do Gdańska, gdzie pracowaliśmy w jedn
 
z firm niemieckich, aż do wyzwolenia". 
Mimo zakazu, młodzi chłopcy z Lipna potajemnie uprawiali pięściarstwo. Spon 
grupa młodzieży na czele z A. Archaniewiczem wymykała się do pobliskiego lasu 
i tam ćwiczyła boks. Bokserskie rękawice przechowywano u jednego uczestnika 
tych konspiracyjnych spotkań 301 . 
Przez cały okres okupacji nie wolno było spotykać się w większym gronie. 
Policja hitlerowska w każdym większym zgromadzeniu dopatrywała się śladów 
konspiracji. Szczególnie trudne warunki dla życia towarzyskiego istniały w miastach 
(w Rypinie, Lipnie i Dobrzyniu nad Drwęcą), gdzie wyraźnie egzekwowana była 
godzina policyjna. Czas jej trwania był regulowany najmniej dwa razy do roku. 
Zarządzeniem z dnia 11 marca 1940 r. landrat powiatu lipnowskiego wprowadził 
z dniem l kwietnia tego roku godzinę policyjną od godziny 21 do 5 rano. Ten sam 
landrat zarządzeniem z dnia 29 grudnia 1941 r. ustalił godziny policyjne: - od 
I kwietnia do 31 październikaod22d04;-od I listopada do 31 marca od 20 do 5. 
Wyjaśniono przy tym, że w podanych godzinach ludności polskiej bez specjahrj 
przepustki nie było wolno opuszczać mieszkań. Nie stosujący się do tego zarządzenia 
karani byli grzywną w wysokości 100 marek lub dwutygodniowym aresztem J02 , 
Utrudnienie w jakichkolwiek formach życia towarzyskiego i kulturalnego 
spowodowała akcja odebrania ludności polskiej gramofonów, płyt gramofonowych 
a także odbiorników radiowych i aparatów fotograficznych. Odbiorniki radiowe 
przekazane zostały Volksdeutschom w ramach specjalnej fundacji 1. Goebbelsa. 
Zdawanie odbiorników odbywało się tu za wydaniem specjalnych zaświadczeń JOJ , 
Zakaz posiadania przez ludność polską odbiorników radiowych istniał przez cały 
okres okupacji. Dotyczył on nawet ludności polskiej wpisanej w późniejszym czasie 
do IV grupy niemieckiej listy narodoweP04 . 
Przywódcy hitlerowscy w praktyce realizowali zasadę, że polskość jest 
równoznaczna z "niższą ludzką wartością" (Untermenschtum). Powszechną zasadą 


)01 AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 173, sprawozdanie landrata. W sprawozdaniu 
placówki policji kryminalnej w Rypinie z 21 IX 1943 r. infonnowano: "Vor kurzen wurde durchdic 
hiesige Stapoaussendienstelle eine Reihe Polen (Schutzangehorige) festgenommen, die sicb 
vereinsmiissig zusammengeschlossen hatten lmd Fussballsport betrieben. U.a. hatte aucb 
unvestiindlicherweise eine Mannschaft der hiesigen Luftwaffe ein Spiel gegen die Polen ausgetra- 
gen"; por. także: R. Jar z e m b o w s k i, Włocławski sport. Włocławek 1992, s. SI; 
Z. N Y c h n e r e w i c z, Z kart historii Klubu Sportowego "Lech", Kronika Rypińska, 1994, nr
 
s.7. 
)02 Kreisbaltt des Kreises Lipno, 1940, nr I, z 20 III, s. 2 i nr 2 z 18 IV, s. 2; J. S z i l i n g, Zi . 
Dobrzyńska, s. 193-194. 
)0) ReI. M. Strużyńska; W. D i e we r g e, op. cit., s. 91; oryginał dokumentu w zbiorachaulon. 
)04 K. i K. C i e c h a n o w s c y, Tajna działalność, s. 82. 


132
		

/134_0001.djvu

			,I 'I. 
I I. 


było, iż Polak nie mógł być przełożonym pracownika niemieckiego. Stanowiska 
kierownicze dostępne były tylko dla Niemców. Polak, w przeciwieństwie do Niemca, 
nie miał żadnej możliwości wyboru miejsca lub charakteru pracy. Nie wszyscy 
Polacy mogli otrzymać pracę, stąd pewna część była bezrobotna. Jesienią 1939 r. 
część bezrobotnych w powiecie rypińskim zatrudniono przy pracach porządkowych 
i wypłacano im około l marki dziennie 30s . Inni bezrobotni otrzymywali wsparcie 
zopieki społecznej, ale zawsze niższe o 20 procent od Niemców. Zapomogi te 
były zresztą bardzo różne. N a przykład w powiecie lipnowskim wdowie z dwoma 
synami i siostrą przyznano od l listopada 1939 r. 30 marek miesięcznie, innej, ale 
samotnej osobie - 4 marki tygodniowo, natomiast w powiecie rypińskim 5-osobowej 
rodzinie (ojciec przebywał w obozie jenieckim) przyznano 38,40 marek miesięcznie 306 . 
Zapomogi pieniężne przyznawane były okresowo i to nie wszystkim 
potrzebującym. Wysokość zapomóg uzależniona była od liczby dzieci w rodzinie. 
O przydzielaniu zapomóg decydował na terenie wiejskim komisarz gminy. 
W listopadzie 1941 r. komisarz w Zbójnie w powiecie rypińskim cofnął udzielane 
wsparcie 10 rodzinom polskim, których ojcowie, jako jeńcy wojenni zatrudnieni 
byli w rolnictwie na obszarze Rzeszy. Z tej grupy rodzin tylko cztery otrzymały 
okresowe zapomogi pieniężne przez okres od lipca do września tego roku 
w granicach od 8 do 35 marek miesięcznie 307 . 
Na bardzo trudne warunki życia wpływała także wprowadzona przez władze 
okupacyjne zasada racjonowania żywności i innych artykułów przemysłowych. 
Na terenie ziemi dobrzyńskiej wprowadzono jąjuż jesienią 1939 r. poprzez wydanie 
tzw. kart gospodarstwa domowego (Hausbaltskarte). Reglamentacja ta dowolnie 
prowadzona była przez lokalne władze niemieckie. Dnia 7 stycznia 1940 r. burmistrz 
Lipna ogłosił, że w dniach 9 i 10 stycznia tego roku ludność niemiecka otrzyma 
karty żywnościowe na mięso i tłuszcze. Natomiast we wrześniu ten sam burmistrz 
wprowadził karty żywnościowe dla ludności polskiej i niemieckiej. Na tej podstawie 
można było wpisywać się na listy stałych klientów w sklepie mięsnym 
i nabiałowym 308 . 
Zarządzenia te wyprzedzały powszechne wprowadzenie kart żywnościowych 
w całym okręgu, co miało miejsce dopiero w 1941 r. Z dniem 13 stycznia tego roku - 
wprowadzono karty na mięso i tłuszcze, 7 czerwca na chleb i mąkę, 17 listopada na 
czekoladę, a 9 marca 1942 r. na wyroby cukiernic
e i od l czerwca tego roku na 
mleko pełne. Dodać jednak trzeba, iż wiele reglamentowanych artykułów, jak np. 
czekolada, cukierki i mleko pełne, w ogóle nie były dostępne dla ludności polskiej. 
Potwierdza to informacja prezydenta rejencji kwidzyńskiej, który w sprawozdaniu 


, I
 
I 
II 


III 


Illl 
I , 


l. 


I 
I 



 
I: 


II! AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 184. 
!IIi AP-Włocławek, akta miasta Lipna: akta niemieckie z okupacji 1939-1940; AP-Bydgoszcz, 
Landratsamt Rippin, sygn. 200; J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 189. 
107 AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 85. 
!IIi J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 189-190. 


133
		

/135_0001.djvu

			z 31 stycznia 1941 r. pisał, iż Polacy nie otrzymują w jego rejencji jajek. Natomiasl 
dzieci polskie mąkę pszenną i pieczywo pszenne, a także większe ilości mleka 
mogą otrzymywać tylko na podstawie recept lekarskich. W końcu 1941 r.ludno
 
polska na omawianym terenie otrzymywała w ciągu jednego tygodnia następujące 
ilości produktów żywnościowych: 250 g mięsa, 100 g tłuszczu, 2450 g chIef; 
i 3,5 l chudego mleka. Inne produkty sprzedawane były Polakom, gdy zaspoko- 
jono ludność niemiecką. Zresztą, ta ostatnia otrzymywała wyższe przydziałyJ09, 
Różnice jakościowe i ilościowe w przydziałach żywności dla ludności polskiq 
i niemieckiej pogłębiane były zarządzeniami miejscowych władz dotyczącymi 
godzin sprzedaży. Dnia l lutego 1943 r. burmistrz Rypina wydał rozporządzeni
 
w którym szczegółowo określił godziny zakupów w sklepach tego miasta. 
Codziennie przez półtorej godziny po otwarciu sklepów i półtorej godziny pned 
ich zamknięciem zakupów mogła dokonywać tylko ludność niemiecka. W tych 
godzinach Polakom nie wolno było wchodzić do sklepów, ani też ustawiać sil 
w kolejkach przed sklepami. Ponadto w pozostałych godzinach ludność niemiecka 
miała być obsługiwana poza kolejnością. Ekspedienci sklepów, którymi byli 
w niektórych przypadkach Polacy, w czasie dokonywania zakupów przez Niemców, 
musieli posługiwać się językiem niemieckim. Podczas niedostatecznej podaży 
artykułów żywnościowych, właściciel sklepu zobowiązany był do sprzedaży ich 
tylko Niemcom. Nie stosowanie się do tego zarządzenia zagrożone zostało grzywną 
w wysokości 50 marek lub tygodniowym aresztem 310 . 
Poważne utrudnienia wprowadzono wobec ludności polskiej w zakresie 
zaopatrzenia w artykuły przemysłowe. Nadto na terenie powiatów lipnowskiego 
i rypińskiego przydziały tych artykułów były o 50% niższe niż w pozostalych 
powiatach Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie. Na przykład z dnia I lutego l 94Ir. 
ludności polskiej tych powiatów obniżono o połowę przydział na mydło i środki 
piorące3 11 . 
Tzw. karty zakupu (Bezugschein) we Włocławku wydawał początkowo urząi 
gospodarki wojennej, a po nim - urząd gospodarczy. Produkty spożywcze można 
było jedynie nabyć w oparciu o "kartę gospodarstwa domowego" (Haushalskarte
 
która wskazywała odpowiednie przydziały środków żywnościowych. Przydzia
 
żywności w kolejnych latach okupacji ulegały zmniejszeniu, np. mięsa z 400 gram 
na tydzień na osobę w 1941 roku do 250 gram w 1943 r. m 
Wskutek złych warunków bytowych ludności polskiej, spowodowanych 
w głównej mierze polityką hitlerowskiego okupanta pogorszył się w znacznym 
stopniu stan zdrowotny mieszkańców tego terenu. Prezydent rejencji kwidzyńskiej 
w swoim sprawozdaniu z dnia 31 marca 1941 r. stwierdzał, że "stan zdrowotny 


]09 Ibid., s. 190. 
]10 Ibid., s. 192. 
]11 Ibid. 
]ł2 J. S z i l i n g, Z dziejów Włocławka..., s. 410 i n. 


134
		

/136_0001.djvu

			II 


ludności polskiej w powiatach Lipno i Rypin należy ocenić jako niekorzystny". 
Dzieci polskie określono w tym sprawozdaniu jako "rachityczne". Sprawozdanie 
to informowało, że spośród Polaków z ziemi dobrzyńskiej wysyłanych na roboty 
do Rzeszy, około 50% było "niezdatnych do pracy"313 . Na stan zdrowotny ludności 
polskiej tego terenu wpływał oczywiście brak opieki lekarskiej. W sierpniu 1943 r. 
w powiecie lipnowskim było 2 lekarzy niemieckich, 3 wpisanych do III grupy 
niemieckiej listy narodowej oraz. 2 lekarzy polskich, 18 akuszerek, z tego 17 
pochodzących z Rzeszy. Na stan zdrowia niekorzystne wpływały także warunki 
pracy oraz pogarszające się z każdym rokiem warunki mieszkaniowe 314 . 
Polacy w zasadzie pozbawieni był opieki zdrowotnej. W miastach ziemi 
dobrzyńskiej i Kujaw wyznaczono polskiego lekarza (rzadko dwóch, czy trzech), 
czyli Polnische Abteilung, który miał opiekować się chorymi narodowości polskiej. 
We Włocławku jedynym lekarzem w ramach opieki otwartej była Zdana Ludwika 
Brandt, a przychodnia dla Polaków mieściła się w baraku przy ul. Toruńskiej 16 315 . 
Nadzór nad szpitalem miejskim sprawował dr Niederbing, a po nim dr Borsutzky. 
Dyrektorem szpitala na przełomie 1939 i 1940 r. był dr Tren, który w lutym 1940 r. 
miał do pomocy trzech lekarzy, przybyłych tu z krajów nadbałtyckich (Klement, 
Rosenkranz i Weber) i jedną polską lekarkę, wspomaganych przez 12 pielęgniarek. 
Na dzień I września 1940 r. we włocławskim szpitalu przebywało 155 chorych, 
w tym 112 Polaków i 43 Niemców. Po 1940 r. w szpitalu wydzielono oddział dla 
Polaków z 60 łóżkami. Wehrmacht posiadał własny szpital. Dopiero w następnych 
latach zwiększono liczbę łóżek i personelu i w dniu 7 lutego 1944 r. we Włocławku 
było 12 lekarzy, w tym 10 Niemców, a szpital posiadał 250 łóżek. W mieście były 
cztery apteki, których właścicielami byli Niemcy. Oprócz tego usługi medyczne 
świadczyło nielegalnie kilku felczerów. Na dzień i kwietnia 1942 r. czynnych było 
12 akuszerek polskich i 6 niemieckich 316 . 
Trudne warunki bytowe Polaków pod okupacją hitlerowską pogłębiane były 
dyskryminującymi zarządzeniami w dziedzinie swobód osobistych. Już 6 listopada 
1939 r. landrat lipnowski E. Wiebe zarządził, że witać się słowami, "Heil Hitler" 
wolno tylko Niemcom. Polacy mieli obowiązek "kłaniać się (zdejmować czapki) 
przed każdym mundurem niemieckim i Niemcem pochodzącym z Lipna 
lub okolicy". Dnia 21 sierpnia 1940 r. ten sam landrat wydał dwa zarządzenia, 
w których zakazywał ponownie używania przez ludność polską pozdrowienia "Heil 


, 'I 
I: 
II 



. II 


l, 
I 


!IJ AP-Bydgoszcz, Regierung Bromberg, sygn. 151. 
JIC Ibid.; J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 192-193. 
m T. Rej fi a n o w s k i, Dr med. Zdana Brandt - wspomnienie pośmiertne, Pediatria Polska, 
1.62: 1987, nr 10, s. 750-752; tegoż, Zdana Ludwika Brandt (1911-1986), [w:] Zasłużeni dla 
Włoclawka..., s. 38-39. Zob. Także: Polski almanach medyczny, pod red. Z. W o ż n i e w s k i e g o, 
Warszawa 1957, s. 28 oraz Pionierka służby zdrowia, Echo Celulozy 1976, nr 22-24, s.7. 
JI6 J. S z i 1 i n g, Z dziejów Włocławka..., s. 414-415. 


135 


1 
I 
I I 


I I
		

/137_0001.djvu

			Hitler". Polacy mogli używać jedynie pozdrowienia "Guten Morgen" lub podo- 
bnego, w zależności od pory dnia. W innym zarządzeniu z tego dnia E. Wiebe 
zakazywał ludności polskiej noszenia czworokątnych czapek oraz tworzenia 
polskich organizacji. Sytuację tę potwierdza m.in. relacja Seweryna Skulskiego 
z Karnkowa k. Lipna: "Jeśli kto jeszcze nie był pobity przez Niemców, a pobiry 
został, to się mówiło: «Teraz Polakiem będziesz». Dostać można było za byle CO, 
a i za nic. Pracowałem pewnego razu na polu, może 500 kroków od drogi, a mnie 
ktoś z tyłu łup po głowie. Oglądam się po zakołowaniu, a to Niemiec, co jech
 
rowerem drogą, a ja przed nim czapki nie uchyliłem. Za to samo wielu zęby wybito , 
a i oczy podbito. Oni tyle rozumieli, że jesteśmy niecywilizowani, że powiedzenie 
«dzień dobry», to ludzkość z uprzejmością. Unikaliśmy, ażeby świniom tego nie 
powiedzieć, a jak musieliśmy, to pięść w kułak zaciśnięta była"317 . 
Tak samo traktowani byli Polacy w miastach i wsiach Kujaw wschodnich. 
Lesław Skibiński, mieszkaniec Raciążka koło Nieszawy po latach tak wspomin
 
stosunek okupanta do miejscowej ludności: "Niemcy poczęli poniżać i brutalnie 
traktować nas. Przez cały czas okupacji zobowiązani byliśmy do ustępowania na 
ulicy przed reprezentantami władzy niemieckiej oraz zdejmowania przed nimi 
nakryć głowy. (...) Nie szczędzono nam razów. Bito nas za drobne przewinieni
 
najczęściej bez POWOdU"318 . 
Komisarz Włocławka Cramer zarządzeniem z II listopada 1939 r. nakazał 
Polakom i Żydom pozdrawiać "wszystkich członków partii w mundurze, władze 
wojskowe i policji, o ile są w mundurze" poprzez "zdjęcie nakrycia głowy". Osoby, 
które nie podporządkowały się temu poleceniu, miały być karane grzywną, albo 
karą więzienia 319 . 
Ludność polska ziemi dobrzyńskiej poddawana była także innym 
dyskryminacyjnym zarządzeniom okupanta. W dniu I września 1942 r. prezydent 
rejencji kwidzyńskiej zabronił ludności polskiej korzystać z przejazdów kolejąna 
obszarze powiatów lipnowskiego i rypińskiego. Tylko "z powodu ważnych przycZ}1l 
wojennych", np. dojazd do pracy, lokalne władze policyjne mogły zezwolić na 
przejazd koleją osobie ubiegającej się o takie zezwolenie. Dokument zezwalający 
na przejazd miał zawierać nazwisko i imię, miejsce zamieszkania, cel podróży, 
dokładne określenie czasu ważności zezwolenia, zdjęcie oraz potwierdzenie organu 
policyjnego. Niewykonanie tego zarządzenia zagrożone zostało karą grzywny 
w wysokości 150 marek lub aresztu w wymiarze 3 tygodni. Dodać przy tym trzeb
 
że zakaz ten został wprowadzony w całym okręgu dopiero w 1944 r. 320 


317 Kreisblatt des Kreises Lipno, 1940, nr I z 20 111, s. 2 i nr z 18 IV, s. 2; Wieś polska, I. I, s.179. 
318 L. S k i b i ń s k i, op. cit., s. 13. 
319 Leslauer Bote. ABC dla Włocławka i Kujaw, 1939, nr 33, z 12 Xl. 
320 Verordnungsblatt des Reichsstaathalters Reichsgau Danzig- Westpreussen, 1942, nr 56 z 20 
VlII, s. 603-604. 


136
		

/138_0001.djvu

			I I 


Przez cały okres okupacji organy władzy hitlerowskiej ustawicznie znieważały 
Polaków, udzielając ich kosztem udogodnień i wygód Niemcom pod hasłem "Nur 
fUr Deutsche". Przykładów znieważania godności ludzkiej, zastraszenia Polaków, 
a jednoczenie samowoli Niemców notowano tu wiele. W charakterze nauczyciela 
szkoly w Radominie w powiecie rypińskim zatrudniony został niespełna 18-letni 
Brunon Fornella z Gdańska. Nosił on nielegalnie przy sobie broń, strzelał z niej 
nawet w szkole do tablicy, a także w mieszkaniu Polki Krystyny Rudnickiej. 
Zapytany pewnego dnia, co by było, gdyby zastrzelił Polaka oświadczył, że nie 
dostałby nawet kary aresztu. "W przeciwieństwie jednak, gdyby Polak zastrzelił 
Niemca, to cała jego rodzina zostałaby zniszczona". Pewnego dnia, wracając 
zrestauracji, wstąpił do Julianny Kamińskiej. Zastał tam 18-letnią Polkę Helenę 
Romanowską. Nie udało mu sięjej skłonić do odbycia z nim stosunku cielesnego, 
z powodu jej oporu. Wtedy wyjął pistolet i oddał trzy strzały w podłogę i drzwi. 
Następnie podjął ponowną próbę zbliżenia fizycznego z bronią w ręku. Kiedy znowu 
nie mógł osiągnąć celu - według zeznań J. Kamińskiej - przyłożył pistolet do piersi 
Romanowskiej i oddał strzał.Kobieta natychmiast zmarła. Postawiony przed sądem, 
mimo zeznań Kamińskiej o umyślnym działaniu, otrzymał tylko 3 lata więzienia J21 . 
Polacy na omawianym terenie w ciągu całego okresu okupacji nie mogli 
korzystać z miejsc użyteczności publicznej. W Rypinie przy wejściu do parku 
widniał napis: "Dla Polaków i psów - wstęp wzbroniony". Jeszcze gorsze rygory 
w tym względzie istniały na terenie sąsiedniego Lipna J22 . W Ciechocinku na 
drzwiach zamkniętego kościoła pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła Niemcy 
umieścili tablicę: Polakom wstęp wzbroni ony J2J. We Włocławku wyodrębniono 
restauracje, cukiernie i hotele tylko dla Niemców i umieszczono na nich szyldy 
znapisami: ,,zutritt fUr Pollen verboten", a w lokalach dla ludności polskiej widniały 
napisy "Fur Polen zugelassen". Nawet na statku przewożącym pasażerów Wisłą 
podzielono miejsca na siedzące dla Niemców i stojące dla Polaków. Na cmentarzu 
były oddzielne bramy wejściowej dla Niemców i Polaków J24 . 
Z początkiem 1942 r. wprowadzona została w życie ustawa specjalna w stosunku 
do Polaków, przewidująca sankcje karne za błahe nawet przewinienia - obóz karny. 
Spotęgowała ona stan niepokoju i niepewności w jakich ludność polska ziemi 
dobrzyńskiej i bez niej żyła. Nierzadko także władze hitlerowskie świadomie 
przygotowywały fałszywe oskarżenia. Przykładem tego może być sprawa 19- 
-letniego Czesława Szałkowskiego i jego matki ze Skępego w powiecie lipnowskim. 
Ich sąsiad Volksdeutsch Roumundt wspólnie ze swoim szwagrem Falkiem oskarżyli 
Polaków o nielegalny ubój jednej świni. Szałkowscy zostali postawieni przed sądem 
w Toruniu. Na podstawie zeznań oskarżycieli sędziowie Schonfeld, Grossmann 


II 
], 


I.- 


I 
I 
II. 
1'1' 


[ 
I 


r J, 


I J 


121 E. Z a r z y c k i, op. cit., s. 162. 
m Ibid. 
12J K. H e w n e r, op. cit., s. 33. 
12' Wiadomości Włocławskie, 1945, nr 30, z 2 m, s. l. 


1 ' 
I 
II 
i 


137
		

/139_0001.djvu

			i Bull, na wniosek prokuratora Felmy, o wymierzenie po 2 lata obostrzonego obozu 
karnego, wyrokiem z 13 marca 1942 r. wymierzyli 3 lata. Czesław Szałkows
 
zmarł tam 19 września 1942 r. m 
Życie Polaków na terenie powiatów lipnowskiego i rypińskiego 
charakteryzowało się przez cały okres okupacji mnóstwem zakazów, rygorów 
i obostrzeń wprowadzanych systematycznie przez hitlerowskiego okupant
 
Sytuację ludności polskiej na tym terenie odzwierciedla także sprawozdanie 
Delegatury Rządu na Kraj: ,,Polakom nie wolno: - uczęszczać do kościoła i odbyw
 
praktyk religijnych, - brać udziału w życiu zbiorowym, społecznym, zawodo\rym. 
_ używać publicznie języka polskiego, - wykonywać praktyki w wolnych zawodacI 
(z wyjątkiem nielicznych lekarzy), - uczęszczać do parków miejskich, siadać na 
ławkach ulicznych, - odwiedzać restauracji i kawiarni, - nabywać ubrań i obuwi
 
z wyjątkiem odzieży roboczej i obuwia drewnianego, - korzystać z autobusów" 
jeździć rowerami, z wyjątkiem robotników udających się do pracy, - posiadi 
własnej nieruchomości, - korzystać z urządzeń sportowych, posiadać fotoaparatów. 
radia, gramofonu, płyt, - wchodzić do sklepów poza godzinami wyznaczonymi dla 
Polaków, - nabywać towarów kolonialnych importowanych, - zajmować stanowisk 
kierowniczych"326. 


* 


II 


Polityka narodowościowa okupanta hitlerowskiego na ziemi dobrzyński
 
skierowana była w pierwszych miesiącach okupacji przede wszystkim przeciwko 
grupie przywódczej tej ziemi i nasiliła się w drugim etapie jej realizacji, tj. wom 
od października do grudnia 1939 r. W tym czasie Selbstschutz i gestapo 
przeprowadziły masowe egzekucje nauczycieli, urzędników państwowych, ziemian, 
uczniów, a także chłopów i robotników rolnych czynnie zaangażowanych w róŻ11Yc' 
dziedzinach życia społecznego przed wybuchem drugiej wojny światowej. 
Głównym miejscem masowych mordów stały się więzienia SelbstschulZU 
i gestapo oraz okoliczne lasy na terenie ziemi dobrzyńskiej. W obydwu powiatac
 
poza pojedynczymi przypadkami, nie zlikwidowano na miejscu duchownych. Po 
aresztowaniu osadzono ich w obozach przejściowych, a następnie skierowano&' 
obozów koncentracyjnych, gdzie poważna ich część poniosła męczeńską śmierć. 
Akcja wyniszczania grupy przywódczej tej ziemi była kontynuowani 
w następnych latach okupacji, choć z oczywistych względów już z mniejsZ)1n 
natężeniem. Terror i eksterminacja ludności polskiej nie były zrodzone IXZcz 
działalność partyzancką. Masowe akcje eksterminacyjne na terenie obydwu 



 


m AP-Bydgoszcz, Sondergericht Thom 4 Sg KLs 137/42,2 Sg KLs 8/42. 
326 AAN, CA KC PZPR, sygn. 2321III/7, s. 35, infonnacja bieżąca nr 11/36 z 1811I 19421.d'I 
Delegatury na Kraj. 


138
		

/13_0001.djvu

			tego ruchu na terenie Mazowsza Płockiego 10 . Nie dają one jednak pełnego obrazu 
udziału ziemi dobrzyńskiej w tym ruchu II . Lewicowy ruch oporu był także przed- 
miotem zainteresowania znanego historyka-regionalisty, Konrada Ciechanowskie- 
gol2. Najczęściej wykorzystywał on jednak znane z poprzednich lat artykuły i prace 
przyczynkarskie 13 . Wiele innych prac i artykułów, ogłaszanych najczęściej oka- 
zjonalnie nie jest wolnych od błędów przeinaczeń. Najczęściej chodzi tu o świado- 
me wyolbrzymianie poszczególnych akcji zbrojnych lewicowego ruchu oporu, a na- 
de wszystko liczby członków tego ruchu. Wydaje się, że autorzy tych prac nie 
uwzględnili w swoich badaniach odmiennych warunków społeczno-politycznych 
ziemi dobrzyńskiej oraz Włocławka włączonych do Rzeszy w porównaniu z ziemi 
z tzw. Generalnym Gubernatorstwem 14 . 
Podstawę źródłową pracy stanowią dokumenty i materiały przechowywane 
w następujących archiwach: Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni Prze- 
ciwko Narodowi Polskiemu - zespoły: akta procesu Forstera, ankiety sądów grodz- 
kich, ankieta b. Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Bydgosz- 
czy za lata 1945-1949 oraz dokumenty niemieckie; Archiwum Okręgowej Komisji 
Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w Bydgoszczy - ankiety egze- 
kucji i aresztowań, wyciągi z akt sądowych, stenogram konferencji z dnia 26 listo- 
pada 1976 r. odbytej w Rypinie; Archiwum Muzeum Stutthof w Sztutowie - teczki 
osobowe uczestników ruchu oporu, relacje; Archiwum Wojskowego Instytutu Hi- 
storycznego w Warszawie - relacje i wspomnienia; Archiwum Akt Nowych, ze- 
spół CA KC PZPR - Akta Delegatury Rządu Na Kraj, wykazy organizacji konspi- 
racyjnych, teczki osobowe działaczy ruchu oporu, akta Armii Krajowej, akta Armii 
Ludowej; Archiwum Państwowe w Bydgoszczy - Stammlager Leslau 1939- 
-1944,Archiwum Państwowe we Włocławku - Akta miasta Włocławka 1939- 


10 J. B. G a r a s, Oddziały Gwardii Ludowej i Armii Krajowej, wyd. 2 popr. i uzup., Warszawa 
1971; Okręg Płocki 1942-1945, Z walk PPR, GL i AL, pod red. B. K o b u s z e w s k i e g o, 
Warszawa 1974. 
II Zob. recenzję pracy: Okręg Płocki..., M. Kraj e w s k i, Zapiski Historyczne, 1975, z. 3-4, 
s. 175-178. Zob. także, M. Kra j e w s k i, Płock w okresie okupacji 1939-1945, Płock-Włocławek 
2001 oraz recenzję tej pracy: A. S t o g o w s k a, Notatki Płockie 2001, m I, s. 51-53. 
12 K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945, Warszawa 
1972 oraz liczne rozprawy i artykuły tego autora. 
13 J. C h a m o t, Działalność PPR w województwie pomorskim (bydgoskim) w latach 1942- 
-1945. [w:] Z działalności PPR i ZWM w województwie pomorskim (bydgoskim) w latach 1942- 
-1948, Toruń 1962, s. 27-54. 
14 Trudno uznać za w pełni obiektywną i nie pozbawioną błędów pracę J. P t a s i ń s k i e g o, Na 
północ od Warszawy. Szkice z dziejów ruchu oporu 1939-1945, Warszawa 1984, w której autor 
chciał dać nowsze spojrzenie na zagadnienie ruchu oporu na ziemiach Północnego Mazowsza, w tym 
także na Ziemi Dobrzyńskiej. Zamiar ten powiódł się tylko częściowo; zob.: W. J a s t r z ę b s k i, 
Gestapo w walce z ruchem oporu nad Wisłą i Brdą, Bydgoszcz 1985; M. Kra j e w s k i, Lewicowy 
ruch oporu na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej 1939-1945, Wojskowy Przegląd Historyczny, 1987, 
nr 2, s. 22-39. 


13
		

/140_0001.djvu

			II II 


powiatów, w tym zaś szczególnie w powiecie rypińskim, miały miejsce w 1939 r., 
g. przed powstaniem zorganizowanego ruchu oporu. 
Dane liczbowe wyraźnie wskazują, że spośród obydwu powiatów szczególne 
rozmiary akcja eksterminacyjna przybrała w powiecie rypińskim. Z pewnością 
wynikało to z dwóch powodów: - szczególnej aktywności polskich organizacji, 
w tym przede wszystkim Polskiego Związku Zachodniego, przed wybuchem wojny, 
. indywidualności osób z kierownictwa mniejszości niemieckiej i Selbstschutzu; 
nazwisko przywódców rypińskiego oddziału tzw. "Samoobrony", Knieffala i jego 
zastępcy Augusta Nikolaia nie miały sobie równych w całym okręgu. 
Od pierwszych dni wojny i okupacji okupant przystąpił do fizycznej likwidacji 
licznie zamieszkałej na tym terenie ludności żydowskiej. Żydzi ginęli w masowych 
akcjach eksterminacyjnych na miejscu, a także kierowano ich do gett i obozów 
zagłady. W okresie deportacji tej ludności rozpoczął się przez nikogo nie 
kontrolowany rabunek mienia, dokonywany przez Niemców miejscowych 
i napływowych. 
W ostatnim okresie realizacji polityki narodowościowej, obejmującej lata 1940- 
1944, aparat hitlerowski prowadził tu także akcje eksterminacji bezpośredniej 
związane przede wszystkim jednak z faktem, że okupant stosował różne formy 
eksterminacji pośredniej polegającej m.in. na akcji wysiedleńczej chłopów, 
kierowaniem ludności tego terenu do obozów koncentracyjnych, ograniczaniu 
swobód osobistych, niemieckiej liście narodowej i innych. Spowodowały one 
ogromne spustoszenie materialne oraz moralne. Szczególnie przykrą wymowę 
posiadał tu proces wysiedleń z ziemi, do której od wieków przywiązani byli 
miejscowi chłopi. Rekordowym okresem wysiedleń był rok 1940. Jeszcze przed 
akcją wysiedleńczą, od pierwszych tygodni wojny i okupacji, prowadzono tu akcję 
pozbawiania mienia. Następowało to z jednej strony samorzutnie z inicjatywy 
samych Volksdeutschów, z drugiej zaś - niemieckie władze okupacyjne zaczęły 
prowadzić systematyczne i planowe konfiskaty. Niemiecka lista narodowa, choć 
nie przyniosła spodziewanych dla okupanta efektów, wywołała wiele zamieszania 
i przez to podważyła spoistość polskiego elementu społecznego. 
Polityka narodowościowa hitlerowskiego okupanta nie załamała jednak 
w społeczeństwie ziemi dobrzyńskiej poczucia tożsamości narodowej i wiary 
w ostateczną klęskę Trzeciej Rzeszy. Dowodem tego jest rozwijający się tu od 
pierwszych miesięcy okupacji ruch oporu. 


I 
'I 


" 
I, I 


) 

 


II 


ol 


;\ 
I 
II 


I 
I 


I I 
J 


139
		

/141_0001.djvu

			Rozdział III 


SPONTANICZNY OPÓR LUDNOŚCI 
PRZECIWKO OKUPANTOWI 


Pamiętajcie. że z tego obozu może nikt nie wrócg 
ale honor nauki polskiej musi stąd wyjść caJo, 


Stanisław Estreicher 


(słowa wypowiedziane przed śmierc
 
do współwięźniów - nauczycieli w obozie w Sachsenha\lS(!l) 


Polityka okupanta hitlerowskiego od pierwszych dni wojny i okupacji gadzib 
w naród polski jako całość, usiłując go unicestwić i pozbawić państwowości. Mimo 
krwawego terroru, szykan fizycznych i moralnych jakie okupant zastosowałwo- 
bec ludności polskiej, zachowała ona w ogromnej większości patriotyczną, g
 
dumy narodowej, postawę. Społeczeństwo ziemi dobrzyńskiej podjęło walkę a bio- 
logiczne przetrwanie, a także o osłabienie okupanta w celu przyspieszenia jego 
klęski. Ludność polska tego terenu nigdy nie zwątpiła w ostateczne rozgromienie 
Niemiec przez antyhitlerowską koalicję. Różnymi sposobami demonstrowałaooa 
protest przeciwko okupantowi. Jak stwierdził kilkanaście lat po wojnie jeden 
z mieszkańców powiatu lipnowskiego: "terror był wielki, wróg był silny, ale za 
słaby, by wszystkie jego zakazy były wykonane"l . 
Od pierwszych dni wojny w wielu ośrodkach miejskich Kujaw i ziemi dobrzyń. 
skiej organizowano samopomoc. Włocławski nauczyciel, Zygmunt Błędowskizor. 
ganizował dożywianie dla bezrobotnych i i bezdomnych mieszkańców miasta2. 
Demonstracją polskości było nagminne używanie, mimo szykan i zakazu,ję. 
zyka polskiego w miejscach publicznych. Antyniemieckie nastroje ludności t
 
ziemi przejawiały się także w jej stosunku do pracy. Sprawozdania niemieckie 


I AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 118; Wieś polska, t. 1. s. 179; oraz liczne relacje. 
2 M. P a w I a k, Zygmunt Błędowski (1886-1971), [w:] Zasłużeni dla Włocławka.... 8.29. 


140
		

/142_0001.djvu

			Iii 


JOOawały liczne przykłady opieszałego wykonywania pracy, różnych poleceń, a na- 
wet zamaskowanego sabotażu. Notowano tu także przypadki odmowy przyjęcia 
procy, mimo drastycznych sankcji karnych 3 . 
W sprawozdaniach z przełomu 1939/1940 r. (z 6 XII 1939 r. i 26. I 1940 r.) szef 
rclicji porządkowej informował o antyniemieckiej postawie ludności polskiej w po- 
wiatach lipnowskim i rypińskim, która przejawiała się między innymi w organizo- 
waniu tajnych zebrań i spotkań, wyrabianiu przekonania o szybkiej odbudowie 
!Ii1stwa, a także szerzeniu propagandy antyniemieckiej. Sprawozdania niemieckie 
mówiły także o rozpowszechnianiu przez kobiety i dzieci ręcznie pisanych ulotek 
z modlitwą w języku polskim: "o zmianę sytuacji", które miały być przygotowy- 
wane w Klasztorze Ojców Karmelitów w Oborach i kolportowane w powiecie 
rypińskim 4 . 
Bierny opór ludności polskiej ziemi dobrzyńskiej przejawiał się również w dez- 
aganizowaniu zaopatrzenia i niedostarczaniu wyznaczonych przez okupanta kon- 
tyngentów. Powszechnym zjawiskiem była solidarność, wyrażająca się we wzajem- 
nejpomocy materialnej, ukrywaniu poszukiwanych przez policję, pomoc rodzinom 
ootkniętym śmierciąjej członka lub zesłaniem do obozu, wysyłaniu paczek do obo- 
liNi koncentracyjnych, pomoc dla uwięzionych nauczycieli i księży. 
Osobnym wyrazem oporu przeciwko okupantowi była pomoc ludności pol- 
skiej dla prześladowanych Żydów, którzy uszli z życiem w okresie masowych de- 
rcrtacji. Ukrywanie ludności żydowskiej na omawianym terenie było niezwy- 
kleutrudnione, bowiem każdy obcy człowiek zwracał uwagę mieszkańców. Nadto 
czynnikiem utrudniającym udzielanie pomocy Żydom były częste rewizje władz 
okupacyjnych w związku z niedostarczaniem przez chłopów wyznaczonych kon- 
tyngentów s . Mimo to członkowie byłej KPP w Rypinie podejmowali różnorakie 
działania, mające na celu ratowanie ludności żydowskiej w tym mieście. Między 
innymi Franciszek Jarecki i Lubomir Załęski starali się u władz niemieckich o prze- 
pustki umożliwiające Żydom opuszczenie miasta i wyjazd do Związku Radziec- 
kiego. Wielu żydowskich działaczy byłej KPP, a wśród nich Radmener, Blumenn- 
zweig, Dratwa, Lurmann, Główka, Gutfeld, Bala Pukacz, Blaustynówna, Lichter, 
uratowało się dzięki pomocy PolakóW' . 


I 
I( II 
II 


II 


] ReI. 1. Karwaszewski, S. Suszyński i inni. 
'AM-Stutthof, mikrofilm, sygn. 284, sprawozdanie szefa policji porządkowej z 6 XlI 1939 r. 
i2611940 r. 
5 ReI. S. Cukiennan, B. Trojanowski; zob. też: A. E i s e n b a c h, op. cit., s. 115; T. B e r e n - 
II e i D, A. R u t k o w s k i, Pomoc Żydom w Polsce 1939-1945, Warszawa 1963, s. 45. 
'ReI. 1. Karwaszewski, 1. Rekoczy; Materiały zebrane na spotkaniu b. działaczy PPR, s. 9,46; B. K a - 
p la D, op. cit., s. 160; s. 60; S. D a t n e r, Las sprawiedliwych, Warszawa 1968, s. 11: "W żadnym podbitym 
b;J. wspomina działacz Rady Pomocy Żydom, H. Arczyński, - hitlerowcy, nie stosowali tak brutalnego 
tnooJ za pomoc okazywaną Żydom przez miejscową ludnoŚĆ jak w Polsce. Jednak mimo tragicznych 
iod!lraszających przykładów społeczeństwo polskie nie przeraziło się gróźb okupanta i okazywało pomoc 
II*Iowaoym. Działały tu zarówno świadomość wspólnego losu, jak i pobudki najszlachetniejszego 
Iunanilal)'Zmu i współczucia dla niedoli ludzkiej - uczucia mocniejsze od groźby i strachu". 


141
		

/143_0001.djvu

			Przez cały okres okupacji w wielu miejscowościach ziemi dobrzyńskiej, mi 
w Karnkowie, Dobrzyniu n. Drwęcą, Rypinie, Rogowie, Kikole i innych, z naraif. 
niem życia ukrywano Żydów. 
Kiedy z początkiem grudnia 1939 r. zarządzono w Skępem ewakuacjęŻyoo. 
do Warszawy, Ewa Strykowska oddała dwoje swoich dzieci, Felę i AbramaSłry. 
kowskich polskim rodzinom na przechowanie. Dziećmi zajęli się Dąbrowscy z (),j. 
wa pod Raciążem i Skowrońscy z gminy Skępe. Żydowskie dzieci dzięki nieoo- 
nionej pomocy polskich rodzin przeżyły wojnę i zostały zwrócone rodzico!!, 
a obecnie mieszkają w Izraelu. Jak wspominał w 1967 r. Seweryn Skulski z K3Ił 
kowa, mimo, że "za związek z Żydem, pomoc mu podaną lub schronienie go, g» 
ziła mu śmierć, to do dziś żyje kilku Żydów dzięki temu, że nasza wieś dała iI 
schronienie" . 
Piękną kartę pomocy dla Żydów rypińskich wywiezionych w listopadzie 19391 
do Warszawy, którzy następnie znaleźli się w tamtejszym getcie, zapisał Jólll 
Kolasiński i jego matka. W latach 1940-1941 zaopatrywał on Żydów z RypiII 
w żywność. Spotykał się z Baldykierem, Kaczorem-Grudówną i Gronerami. Ko
 
siński zdobył nawet przepustkę i codziennie wchodził na teren getta. Wynajmuj, 
ciężarówki z gazowni lub elektrowni, w przebraniu pracowników tych firm, przr. 
woził do warszawskiego getta żywność. Przez dwa tygodnie ukrywał w swoim 
mieszkaniu Hersza (Henryka) Gronera, a następnie znalazł dla niego schronieri 
u ogrodnika na Powązkach. W organizowaniu pomocy dla Żydów z Rypina pollt 
gał Kolasińskiemu Purman-Purmański, który wyrobił Kenkartę i oryginalnedokJ. 
menty z dyrekcji kolei. Żydom z Rypina Kolasiński przekazał 35 tysięcy zlol)d 
na zakup żywności i innych środków utrzymania. Z pomocy tej skorzystali Baldt 
kier i Kaczorowski. Przez jakiś czas Kolasiński ukrywał Żydówkę Grudównę,sio- 
strzenicę Purmana. W ostatnim okresie okupacji matka Kolasińskiego ukrywał 
w Rypinie Gronera i Purmana. Mimo daleko idącej pomocy, Grudówna, Baldym 
i Kaczor nie przeżyli wojny? 
W niesieniu pomocy Żydom zasłynął ks. Piotr Tomaszewski z Włocławh 
Jako przedwojenny wychowawca i prefekt Gimnazjum im. ks. J. DługoszaWI}1 
mieście, po wybuchu wojny wraz z grupą swych wychowanek przedostał sięi 
stolicy i znalazł się w Domu Dziecka im. ks. G. Boduena. Później jako żołnim 
Armii Krajowej wykazał wiele odwagi w ratowaniu dzieci żydowskich, którenx. 
jednokrotnie wynosił z getta i przynosił do domu dziecka 8 . 


7 ReI. M. Klubińska, S. CukielJ11an; Wieś polska, t. l, s. 179-180; Ten jest z Ojczyzny
 
Polacy z pomocą Żydom 1939-1945, opr. W. B a r t o s z e w s k i, Z. L e w i n ów na,1I)t 
2. rozszerzone, Kraków 1969, s. 431-434; W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo mieszkańcit 
s. 92-93; M. Kra j e w s k i, Byli z ojczyzny mojej. Zagłada ludności żydowskiej Ziemi Dobl2)ł 
skiej w latach drugiej wojny światowej (1939-1945), Rypin 1990, s. 18-20. 
8 T. K a n i a, Ks. Piotr Tomaszewski, Kronika Diecezji Włocławskiej, r. 50: 1967, s. 288. . 
W. F r ą t c z a k, Piotr Franciszek Tomaszewski (1908-1967), ksiądz, profesor seminariumducbil- 
nego, działacz społeczny, żołnierz AK, [w:] Zasłużeni dla Włocławka..., s. 203-204. 


142
		

/144_0001.djvu

			W Chodczu na Kujawach odnotowano przykład pomocy niesionej dla Żydów. 
Antoni Weiler mieszkający w Chodczu od urodzenia w 1902 r., po aresztowaniu 
miejscowych Żydów do obozu przesłał cały swój przydział kartek na chleb 9 . 
Kilku rodzinom żydowskim z Radziejowa udało się przeżyć dzięki pomocy 
polskich rodzin. Jakub Grojnowski ukrywał się u rodziny Czyżewskich, a rodzina 
Frantynbergów znalazła schronienie w Biskupicach. Dzięki pomocy Wacława 
Burzyńskiego i Bonifacego Zielonki, zatrudnionych przez pewien czas przez nie- 
mieckąadministrację, co najmniej kilku Żydów mogło przed czasem opuścić Ra- 
dziejów. Byli wśród nich: Erdwein, Dyszel, Stupaja, Markowski i Kowalski 10 . 
Mieszkaniec Radziejowa, Józef Prusinowski w dniu 25 kwietnia 1943 r. pomógł 
lekowi Kumerowi odzyskać rodzinne kosztowności z domu zasiedlonego przez 
rodzinę Trybuszewskich. Pomogły one mu następnie na wyjazd jemu i jego naj- 
bliższym do Niemiec. I. Kumer przybrał nazwisko Józef Kanarkowski, jego sio- 
stra - Miecia Wiśniewska, a cioteczny brat, Izrael Lubiński jako Józef Kaźmier- 
czak. J. Prusinowski pisał do nich listy, wysyłał książeczki do nabożeństwa, by nie 
bylo podejrzeń, iż są oni Żydami. Na robotach w Niemczech wydali ich Polacy 
zPrzedcza. Icek zginął w więzieniu w Inowrocławiu, a Lubiński przez wiele mie- 
sięcy ukrywał się w stodole Prusinowskich II . 
Spośród wielu przykładów pomocy dla ludności żydowskiej na terenie ziemi 
dobrzyńskiej na szczególne podkreślenie zasługuje pomoc mieszkańców Rojewa 
kolo Rogowa w powiecie rypińskim. Około 6 stycznia 1940 r. do zabudowań Mie- 
czysława Trojanowskiego, pod osłoną nocy, przyszli Abram i Jakub Lichtenste- 
inowie,kilkunastoletni Żydzi wysiedleni stąd z całąrodzinąpóźnąjesienią 1939 r. 
Zostali oni wywiezieni do Mińska Mazowieckiego, gdzie poddano ich selekcji. 
Niezdolnych do pracy rozstrzelano, a zdrowych i młodych załadowano do bydlę- 
cych wagonów i wywieziono w nieznanym kierunku. W nocy, kiedy pociąg za- 
trzymał się, Lichtensteinowie wyrwali deskę w wagonie i zbiegli. Po pięciu do- 
bach, poruszając się tylko nocami, doszli do Rojewa i tu znaleźli schronienie. 
Pomocy w ukrywaniu Żydów udzielał także Edmund Kisielewski i Tymoteusz 
Slązakowski. Kisielewski wydrążył w stodole kryjówkę w słomie i przejął od Tro- 
janowskiego młodych Żydów. Ślązakowski natomiast urządził w swoim lesie do- 
brze zamaskowaną ziemiankę, gdzie Żydzi przebywali latem przez pięć lat okupa- 
cji. Braci Lichtensteinów ukrywał także Jan Świeżawski, rówieśnik Jakuba 
Lichtensteina, który tak wspomina tamte, pełne grozy dni i lata: "Zimą nie praco- 
wali, chyba że przy drobnych zajęciach wewnątrz budynków. Za to latem odwdzię- 
czali się jak mogli", "To co za dnia ściąłem kosą - mówi Mieczysław Trojanowski 
. oni nocą zebrali i ustawili w kopki"12 . 


I [ 
I, 
I 


li 


I II 
I 


r 
,
 I 


'A. M i e t z, J. P a k u I s k i, M. P a w I a k, Wpisani w dzieje Chodcza..., s. 174-175. 
101. D a n i e I e w i c z, K. O r c z y k o w s k i, op. cit., s. 91-92. 
II G. N o w i c k a, Radziejowski holocaust..., s. 6. 
111. S z u I c, op. cit., s. 3-4; M. Kra j e w s k i, Byli z ojczyzny, s. 19. 


143 


I 
I
		

/145_0001.djvu

			W następnych latach okupacji do kryjówki w rojewskim lesie doszedłjeszczc 
Józef Adarnkowski, Polak, który uciekł z przymusowych robót. Po wyzwoleniu 
Jakub Lichtenstein wyjechał do Kanady. Abram natomiast pozostał w Rojewie. 
wsi, której zawdzięczał własne życie. Tutaj ożenił się i dochował dzieci. Po paru 
latach i on wyjechał do Kanady. Obydwaj nie zerwali jednak kontaktu z pfZ)ja- 
znym Rojewem. Po wielu latach przyjechał do Polski, aby we Włocławku spotki 
się z kolegami i koleżankami z młodości. Przejął się bardzo tym spotkaniem, b0- 
wiem doznał zawału serca i zmarł. Do Rojewa co roku przyjeżdżają za to dzieci 
Abrama, które tu się urodziły i bardzo za nim tęsknią. "Inaczej M. Trojanowski. 
nie wydawałby na podróż takiej fury pieniędzy"l3 . 
Przy tej okazji warto odnotować, że Żydzi z terenu ziemi dobrzyńskiej, prze. 
bywając w następnych latach poza jej granicami, nie poddawali się polityce hitle. 
rowskiego okupanta. Wielu z nich angażowało się w zorganizowany ruch oporu 
Przykładem takiej postawy jest Samuel Furgacz z Rypina (zamieszkały przy ul 
Stary Rynek 17), z zawodu krawiec. 5 czerwca 1942 r. został on powieszony wt 
wsi Szumanie, pow. płocki za udział w oporze przeciwko okupantowi l4 . ŻydJj 
rypińscy zapisali także chlubną kartę w powstaniu w getcie warszawskim, stają: 
do czynnej walki. W walkach powstańczych polegli m.in. rodzina Szołderów(Ja- 
kub, Laja, Marian, Mojżesz i Sura). Jako członek Żydowskiej Organizacji Bojo- 
wej w kwietniu 1943 r. zginął Józef Chain Szołder 1s . 
Społeczeństwo ziemi dobrzyńskiej nie godziło się z różnymi formami prowa- 
dzonej przez okupanta eksterminacji pośredniej. W momencie nasilenia akcji wy. 
siedleńczej w 1940 i 1941 r. wielu mieszkańców tego terenu, ukrywało się w la- 
sach i na polach, zamieszkując często z całymi rodzinami, w ziemiankach l6 . PodoblX 
zachowania towarzyszyły tym, którzy kierowani byli na roboty przymusowe 00 
Prus Wschodnich lub do Rzeszy. Ludność omawianego terenu, chcąc uchronićsi\ 
przed wywiezieniem na roboty, różnymi sposobami starała się pozostać na swoj
 
ziemi lub w rodzinie. Znane są przypadki wręczania łapówek pracownikom unl' 
dów pracy, symulowanie choroby, a także uzyskiwanie fałszywych świadectw o za. 
trudnieniu. Niekiedy wywiezieni podejmowali próby ucieczek z obozów przef 
ściowych oraz z transportów. Przykładem takiego postępowania był m.in. fab 
ucieczki młodej mieszkanki wsi Żałe, w powiecie rypińskim, o nazwisku ToJX}' 
lewska, która wraz z grupą rówieśników z tej wsi, uciekła z przymusowych roOC/ 
w okolice Sztumu. Za czyn ten została jednak ukarana osadzeniem w Stutthofie l ' 


II' 


13 Ibid. 
14 AGKBZPNP, sygn. 179/69 Zd. 19, inf. Geheime Staatspolizei w Rypinie z 30 IV 1942 r. W om 
międzywojennym S. Furgacz skazany był na 2 lata więzienia za działalność komunistyczną. 
IS ReI. S. Cukiennan. 
16 T. K u t a, Ziemia bydgoska, s. 128; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 21. 
17 ReI. H. Ciemiecki, J. Krajewski; Cz. Ł u c z a k, Polscy robotnicy przymusowi w Trzeci
 
Rzeszy podczas drugiej wojny światowej, Poznań 1974, s. 71-72; Cierń mojej młodości, s. 37. 


144
		

/146_0001.djvu

			1'1 ' 
1 1 '1 
I 


Niemały wpływ na taką postawę ludności wywierała oczywiście działalność zor- 
ganizowanego ruchu oporu. Organ Gwardii Ludowej w numerze z 25 maja 1942 r. 
wodezwie pt.: "Nie wolno nikomu wyjechać do Prus", pisał: "Nie wolno nam dać 
się wywieść z kraju. Musimy pamiętać, że przed nami lato decydującej rozprawy, 
do której staną wszyscy. Każdy zdolny do pracy jest potrzebny u nas w kraju do 
walki. Każda próba «łapanki» musi być traktowana przez wszystkich zagrożonych 
wywózką natychmiastowym przejściem do szeregów oddziałów walczących"18 . 
Wielu Polaków odmawiało przymusowej pracy w niemieckich zakładach i go- 
spodarstwach rolnych zajętych przez Niemców. Przykładem takiej postawy jest 
czyn 22-letniego Józefa Figiela z Lipna. Nie zgłosił się on później, mimo skiero- 
wania, do pracy u rolników w Prusach 19 . 
Sporo przykładów oporu ludności polskiej zanotowała także historia niemiec- 
kiej listy narodowej. Przykładem tego może być postawa Aleksandra Hinkielmana 
z Borzymina, w powiecie rypińskim, który był zmuszany do podpisania DVL. 
Mimo więzienia go w Rypinie, a następnie w Grudziądzu, nie podpisał niemieckiej 
listy narodowej. Podobnie bezskutecznie zmuszano do przyjęcia listy rodzinę Gro- 
chowaiskich ze wsi Firany koło Świedziebni w powiecie rypińskim, mimo że czte- 
rech ich synów zesłano do obozu w Stutthofie. Dwóch z nich (Leon i Stanisław) 
lan1 poniosło śmiere o . 
Piękny przykład odmowy przyjęcia niemieckiej listy narodowej odnotowano 
wChodczu na Kujawach. Mimo gróźb i różnych form namowy przyjęcia grupy na 
niemieckiej liście narodowej odmówił Antoni Wejler (1902-1982), który wcze- 
śniej zdobył kilka zawodów (balwierza, felczera, fryzjera, perukarza i charaktery- 
zatora teatralnego). Dla obrony przed dalszymi skutkami w odmowie niemieckiej 
propozycji wymyślił historyjkę, iż jego rodzina ma hiszpański rodowód i ten argu- 
ment okazał się skuteczny21 . 
Wielu Polaków z tego terenu za odmowę złożenia dokumentów o wpisanie do 
IV grupy niemieckiej listy narodowej dotkliwie zostało pobitych. Tak postąpiono 
m.in. z Czesławem Wernerem oraz Kazimierzem, Stanisławem i Ignacym Betkie- 
rami z Giżynka w powiecie rypińskim 22 . Wielu innych mieszkańców ziemi do- 
brzyńskiej za cenę pozostania do końca Polakami przeszło, oprócz Stutthofu, tak- 
że inne obozy koncentracyjne. Taki los spotkał m.in. mieszkańców gminy Skępe, 


I I 
, I 
I, 
I 
II 


ij 
'I 


II Historia polskiego rewolucyjnego ruchu robotniczego. Wybór dokumentów 1879-1949, War- 
mwa 1975 - "Gwardzista", 1942, nr I z 25 V. 
19 AP-Bydgoszcz, Sondergericht Thom, 4 Sg KLs 216/42. 
10 AOKBZPNP - Bydgoszcz, teczka nr 5, s. 349, reI. P. GrochowaIski: 17 marca 1942 r. Himm- 
!er wydal tajne rozporządzenie dotyczące postępowania wobec osób, które nie złożyły wniosku 
OI'pisanie na niemiecką listę narodową. Polecał on sporządzenie przez Gestapo imiennych list osób, 
kIóre nie złożyły wniosków, a następnie osadzenie ich w obozach koncentracyjnych. 
II A. M i e t z, J. P a k u I s k i, M. P a w I a k, Wpisani w dzieje Chodcza..., s. 174-175. 
!l Ibid. 


,I 
II 
II 
1'1 
Ir 
II I 
It I 


I I 


145 


!
 
l ! 
l II 
! I
		

/147_0001.djvu

			w powiecie lipnowskim: dra Edwarda Otto, przedwojennego policjanta Scha&1, 
rolników Lorenza z Huty Skępskiej i Menera z Ławiczka oraz Bejgera i Kalksztej. 
na. Niektórzy z nich nosili typowo niemieckie nazwiska i dlatego zmuszani byliOi 
wpisu na DVL. W pierwszym rzędzie E. Otto wysiedlony został do GeneraInq 
Guberni, Schado, Lorenz i Mener zamordowani zostali w Dachau i Stutthofie. li 
odmowę podpisania niemieckiej listy narodowej poniosła śmierć kierownic1.b 
szkoły z Zakrocza w powiecie rypińskim, Helena Somszarowa (Somschorowa
 
Jej mąż był z pochodzenia Niemcem. Po aresztowaniu, została osadzona w więzie- 
niu w Rypinie przy ul. Kościelnej, a następnie wysłana do obozu w Oświęcimi
 
gdzie w maju 1943 r. została zamordowana 23 . Jeszcze inni Polacy tego terenuJII 
odmówieniu przyjęcia niemieckiej listy narodowej, decydowali się na pójście
 
partyzantki. Wielu, szczególnie młodych ludzi mówiło wtedy: "Wolę iść w lasy. 
Do końca wojny, to i na kołku przetrwam". Sytuację taką potwierdzają takżeaku 
gest ap0 24 . 
Opór i łamanie narzuconych przez okupanta norm zwyczajowych przez 1Di- 
ność polską uwidaczniało się w życiu codziennym. Polacy gremialnie nie prze. 
strzegali nakazu władz okupacyjnych w sprawie kłaniania się Niemcom. Za taki 
postępowanie byli karani i prześladowani. 22 marca 1942 r. na drodze między 
Kijaszkowem a Działyniem w powiecie lipnowskim, Polak Władysław Ciecha- 
nowski nie zdjął czapki przed umundurowanym oddziałem SS. Wtedy zatrzyma! 
go Niemiec Lempe, zrzucił mu czapkę z głowy, a potem wraz z innymi Niemcami 
dotkliwie pobił. W obronie własnej Ciechanowski miał uderzyć Niemca laską. MimI 
dotkliwego pobicia, osadzono go jeszcze w areszcie i wkrótce potem rozstrzela- 
n0 2S . 
Społeczeństwo ziemi dobrzyńskiej doskonale rozumiało sens antykulturalnq 
polityki okupanta na tych terenach. Podjęło więc spontanicznie szeroką akcję sa- 
mopomocy, wyrażającą się przede wszystkim w tajnym nauczaniu dzieci i mlo- 
dzieży języka ojczystego z elementami historii narodowej. Tajnym nauczaniem 
zajmowali się nauczyciele, którzy zdołali wyjść z krwawej akcji przeciwko!X!
 
skiej grupie przywódczej jesienią 1939 r. Po ciężkiej pracy, w charakterze robotni- 
ków, prowadzili oni domowe nauczanie języka ojczystego i historii, uczyli wresz. 
cie sami rodzice, a także starsze rodzeństwo w każdym polskim domu. W wielu 


23 ReI. K. Bonowicz; W. D r z e w i e c k i, op. cit., s. 102; M. Kra j e w s k i, Eksterminacja 
nauczycieli, s. 10, 13; Słownik uczestniczek walki, s. 480-481. W okupacyjnych życiorysach\\)'bit. 
nych mieszkańców ziemi dobrzyńskiej pojawiają się błędy, jako by już wiosną 1940 r. Niemcy 
zmuszali do podpisywania wniosków o przyjęcie DVL, zob. m.in.: FAP AK, t. osobo M-254(MI!II 
Chełmicka z Okalewa). Informacji takiej nie zawiera artykuł pióra jej córki: T. C h e ł m i c k
 
Wspomnienie o matce. Zawsze kochała ludzi, WTK, 1977 z 9 X oraz M. Kra j e w s k i, SIOII1IiI. 
s.56-57. 
24 AP-Bydgoszcz, akta Gestapo Rypin; reI. mieszkańca wsi Nowogród, [w:] Wieś polska, s. 2(11, 
T. K u t a, Ziemia bydgoska, s. 145. 
2S AP-Bydgoszcz, Staatsanwelschaft bei dem Landgericht Thorn 4 Sg Js 413/43. 


146
		

/148_0001.djvu

			I 
II 


rejonach pozostałym na miejscu nauczycielom władze okupacyjne zbyt mocno 
.patrzyły na ręce", stąd nawet po podjęciu tajnego nauczania, po pewnym czasie 
musieli się oni z tego wycofać. Do częstych przypadków należały sytuacje, że 
nauczaniem zajmowali się ludzie z podstawowym wykształceniem, przejawiający 
zamiłowanie do uczenia innych. W omawianych powiatach, wskutek surowego 
terroru ze strony okupanta, tajne nauczanie nie przybrało raczej charakteru zorga- 
nizowanego. Mimo to odnotowano liczne przypadki nawiązywania kontaktów 
w celu zorganizowania tajnych kompletów 26 . 
Okupant hitlerowski nie zezwolił tu na istnienie jakiejkolwiek szkoły polskiej. 
Większość szkół w tym powiecie nie została otwarta przez cały okres okupacji. 
Tylko nieliczne zostały obsadzone przez nauczycieli niemieckich i nauka odbywa- 
ła się w nich w języku niemieckim. Stąd też tajne nauczanie miało tu do spełnienia 
szczególną rolę. Wśród organizatorów tajnych kompletów w powiecie lipnowskim 
spotykamy nauczycielkę Jadwigę Placek, która prowadziła komplety szkoły po- 
wszechnej w Trutowie. Komplet tajnego nauczania prowadziła także Maria Cheł- 
miniak, nauczycielka szkoły powszechnej w Lipnie. Po aresztowaniu jej męża, 
Bronisława (także nauczyciela), a następnie jego śmierci w styczniu 1942 r. w obozie 
koncentracyjnym w Dachau, sama musiała wychowywać dwie nieletnie córeczki, 
pracując sezonowo w Cukrowni w Chełmicy. W Rypinie tajne nauczanie, podob- 
niejak na terenie całej ziemi dobrzyńskiej, nie zostało ujęte w ramy konspiracyjnej 
TON. Nauczanie odbywało się w mieszkaniach prywatnych. Maria Białka realizo- 
wała program nauczania klasy V i VI szkoły powszechnej, grupując na tajnym 
komplecie 30-osobową grupę dzieci i młodzieży. Natomiast Jan Eysmont, uczeń 
n klasy miejscowego gimnazjum w latach 1942-1945 prowadził zajęcia dla dzieci 
z programem klas I-IV, obejmując tą formą konspiracyjnej edukacji prawie 10- 
-()sobową grupę. Tajne nauczanie prowadził również w Rypinie emerytowany na- 
uczyciel, Fryderyk Karls. 
W miejscowości Mochowo- Wybudowania na polecenie komendanta placówki 
AK w Ligowie, Aleksandra Winowskiego, w 1942 r. tajną szkołę powszechną zorga- 
nizował i prowadził przez trzy lata wraz ze swoją siostrą Jerzy Jabłoński 27 . Jak wy- 
nika z okólnika z 11 marca 1946 r. ogłoszonego przez Kuratorium Okręgu 
Szkolnego Pomorskiego w Toruniu, na terenie powiatu rypińskiego członkiem 


!I II 


I I 


26 DsUKOSP w Toruniu, 1946; reI. R. Piotrowski, M. Klubińska; K. i K. C i e c h a n o w s c y, 
Tajna działalność, s. 60; K. C i e c h a n o w s k i, Tajne nauczanie na Pomorzu Gdańskim w latach 
okupacji, Litery, 1971, nr 6, s. 16-19; K. i K. C i e c h a n o w s c y, Zasięg tajnego nauczania, s. 28- 
3S; B. G ł ę b o w i c z, Zarys dziejów i działalności ZNP, s. 116. 
21 Archiwum Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie (cyt. dalej AMZD-R), zespół akt lnspek- 
lOratu Szkolnego w Rypinie 1945-1950, teczka: Kwestionariusze kierowników szkół wypełnione 
w 1947 r.; FAP AK, t. osobo M-322 (Jerzy Jabłoński); Z. G ó ź d ź, Zacni obywatele Lipna i okolic. 
Gracjan Witold Giziński, Ludwik Wicher, Gazeta Lipnowska, nr 13: 1992, s. 4. 


147 


I 
II
		

/149_0001.djvu

			ł 


konspiracyjnych władz oświatowych był 8. Dembiński 28 . Tajne komplety w powi- 
cie rypińskim organizowali także członkowie tajnego harcerstwa. Od stycznia 1940t 
kompletem takim, zorganizowanym przez harcerzy w Mlecówce, kierował przed- 
wojenny komendant hufca harcerskiego, a w okresie do 30 marca 1941 r. komen- 
dant tajnego hufca harcerzy, podharcmistrz Bonifacy Łukowskj29. 
W rejonie wsi Wymyślin-Józefkowo koło Skępego w powiecie lipnowskim 
tajne nauczanie na poziomie szkoły powszechnej prowadziła przedwojenna na- 
uczycielka szkoły ćwiczeń Zakładu Kształcenia Nauczycieli w Wymyślinie,Str 
ni sława Opolska. Natomiast w rejonie Wymyślin-Skępe w tajnym nauczaniu m 
poziomie szkoły średniej zaangażowany był nauczyciel Seminarium Nauczyciel. 
skiego w Wymyślinie, Stanisław Żochowski. Należał on do współzałożycieli Związ. 
ku Nauczycielstwa Polskiego na zjeździe w Pilaszkowie w 1905 r. 30 
Mimo istnienia na omawianym terenie tajnego nauczania nie zdołano jednał 
utworzyć struktur organizacyjnych zbliżonych do Tajnej Organizacji Nauczycie
 
ski ej. Jedynie w południowo-wschodniej części powiatu rypińskiego odnotowaoo 
kontakty z działaczami TON-u z powiatu sierpeckiego. 
W miejscowości Kosemin k. Sierpca na przełomie 1940/1941 r. tajne naucza. 
nie prowadził zbiegły z powiatu rypińskiego nauczyciel Stanisław Arent, który 
zdołał ujść z rąk żandarmerii i ukrywał się u rolnika Pokrzywnickiego pod przy. 
branym nazwiskiem, Jana Wiśniewskiego. Swoją pracę w tajnym nauczaniu tak 
wspominał po latach: "Po miesiącu miałem już cztery komplety. Praca szła dobrze, 
Dzieci przyzwyczaiły się do mnie. W tej wiosce nie było Niemców, dlategomo- 
głem śmiało pracować. Nadszedł kwiecień 1941 r. i w ten rejon zwaliło się dużo 
niemieckiego wojska. (...) Moja ruchliwość i nauczanie zaczęły budzić niemiecq 
czujność. Dałem wiadomość do mazowieckiej centrali ZWZ o przeniesienie mnie 
gdzie indziej"31 . 
Tajne nauczanie na terenie Kujaw - jak określił to 8. Głębowicz - przybierało 
niejednokrotnie postać nauczania "domokrążnego". Niekiedy jeden nauczyciel 
udzielał lekcji w ich domach bez tworzenia zwartego kompletu. KorepetytorstanI 
się odwiedzać jak najwięcej polskich rodzin, pamiętając przy tym, by te odwiedzi. 
ny w oczach władz okupacyjnych miały wszelkie cechy legalności. Mogło tonp, 
być malowanie białych pasów na rowerach należących do Polaków, malowanie 
tabliczek informacyjnych na wozy i domy mieszkalne, wypełnianie arkuszy spiso- 


28 Szerszy zasięg tajne nauczanie przybrało w sąsiednim powiecie sierpeckim; zob. M. P r z e d. 
p e ł s k i, Oświata w powiecie sierpeckim w XV-XX wieku, Rocznik Mazowiecki, t. IV, 1972 
s.349-361. 
29 ReI. B. Łukowski z 16 X 1981 r.; M. Kraj e w s k i, Spontaniczny i zorganizowanym 
oporu w latach 1939-1945 w Rypinie i okolicy. Zarysy dziejów, [w:] Rypin. Szkice z dziejówmiasll. 
pod red. M. Kra j e w s k i e g o, Rypin 1994, s. 345-346. 
30 ReI. A. Tężycki, W. Drzewiecki. 
31 S. A r e n t, Moje wspomnienia, s. 8-9; F. M., Tajne nauczanie w powiecie sierpeckim, Notalli 
Płockie, 1972, nr 2, s. 19-22 oraz M. P r z e d p e ł s k i, op. cit., s. 293-363. 


148
		

/14_0001.djvu

			.II 


-1945 oraz Landratsamt Leslau 1939-1945; Archiwum Pomorskie Fundacji Armii 
Krajowej w Toruniu - teczki osobowe członków POZ, ZWZ-AK; Archiwum Pań- 
stwowe w Bydgoszczy - zespoły: Regierung Bromberg, Landratsamt Rippin, Son- 
dergericht Bromberg. Graudenz, Thorn, akta Gestapo Rypin, a także inne materia- 
ły archiwalne przechowywane w centralnych i regionalnych archiwach polskich.. 
Kwerenda archiwalna do podjętego tematu potwierdziła wcześniejsze opinie, 
iż baza źródłowa dotycząca eksterminacji i walki ludności polskiej z okupantem 
hitlerowskim jest mimo wszystko szczupła. Gdy chodzi o zagładę kilku tysięcy 
mieszkańców tej części okupowanego kraju jesienią 1939 r., to nade wszystko bra- 
kuje dokumentów, umyślnie zniszczonych przez Niemców, zbrodniczej organiza- 
cji, jaką był Selbstschutz. 
Brakuje także dokumentów tworzonych przez organizacje konspiracyjne. 
Z oczywistych względów nie gromadziły one meldunków, sprawozdań o rozwoju 
organizacyjnym, a także o przeprowadzanych akcjach zbrojnych. W wielu wypad- 
kach członkowie tych organizacji, odpowiedzialni za przechowywanie archiwów 
organizacyjnych po aresztowaniu nie ujawniali w czasie śledztwa miejsc, w któ- 
rych ukryli dokumenty. Często też nie zdążyli tajemnicy tej przekazać swoim po- 
zostałym na wolności współpracownikom. Zdarzały się przypadki, że zachowane 
dokumenty do czasów wyzwolenia, także nie zostały ujawnione, bowiem represje 
prowadzone przez urzędy bezpieczeństwa publicznego w stosunku do żołnierzy 
ZWZ i AK stały się tego wyraźną przyczyną. W wielu wypadkach materiały te 
zostały zniszczone przez samych zainteresowanych, bądź też przez ich rodziny. 
W związku z tym głównym źródłem do odtworzenia działalności ruchu oporu lud- 
ności tego obszaru są relacje, wspomnienia i pamiętniki, a także szczątkowe akta 
niemieckie zachowane w archiwach polskich i niemieckich. Oczywiście, że dużą 
wartość posiadają dokumenty wytworzone przez wyższe struktury organizacyjne 
ruchu oporu. Gdy się tyczy działalności ugrupowań przedakowskich oraz 
ZWZ i AK, to bezcenne materiały gromadzone przez całe dziesięciolecia przez 
profesor Elżbietę Zawacką z Torunia, dziś znajdują się w Fundacji Archiwum Po- 
morskie Armii Krajowej (FAP AK). 
Relacje, poza złożonymi w archiwach, wykorzystane w pracy pochodzą w więk- 
szości od osób zamieszkujących ten teren po zakończeniu wojny. Zostały one ze- 
brane przez autora w latach 1969-1984. Autor zdaje sobie sprawę, że znaczny upływ 
czasu mógł odbić się niekorzystnie na ich wartości historycznej. W trakcie groma- 
dzenia materiałów o charakterze relacji i wywiadów można było się przekonać, że 
uwagi poszczególnych osób odnoszące się do genezy lub skutków jakiegoś zda- 
rzenia, roli i działalności takiej, czy innej organizacji i ludzi, były niejednokrotnie 
wyrazem subiektywnego poglądu tych osób. Spotykano się z krańcowymi ocena- 
mi faktów. czy też ludzi. Stąd też ten rodzaj źródła wykorzystano z należnym umia- 
rem, stosując zasadę opierania się przy omawianiu danego faktu przynajmniej na 
dwóch relacjach. Przy okazji trzeba wskazać, że przy zbieraniu relacji i wywiadów 
autor starał się nadać im kryterium wiarygodności, poprzez udzielenie sobie odpo- 


14
		

/150_0001.djvu

			, II 


Irych itp. Pretekstem do spotkań edukacyjnych mógł być także handel obnośny, 
nauka gry na instrumentach muzycznych. Spotkania te były jednak bardzo ryzy- 
kowne dla obydwu stron, jednak z większym zagrożeniem dla konspiracyjnych 
nauczycieli. Szczególne rozmiary tajne nauczanie przybrało w powiecie nieszaw- 
skim. Tutaj w tajnej oświacie zaangażowani byli m.in. członkowie Polskiej Partii 
Socjalistycznej: Ignacy Przybysz, Bronisław Blejchert, działacz ludowy Jan Bo- 
nowicz oraz działacze innych ugrupowań konspiracyjnych: Marcin Jentczak, Bo- 
leslaw Chojnacki, Henryk Kisielewski i innj32. Jednym z tajnych edukatorów 
w tym powiecie był Franciszek Pobereszko, który po latach tak wspominał swoją 
konspiracyjną działalność: "W powiecie nieszawskim - w Służewie, Chrustach, 
Rożnie, Podgaju, Przybranowie, Ostrowąsie, Turznie, Plebance i Aleksandrowie 
Kujawskim - jeździłem rowerem pod pretekstem malowania tabliczek na wozy, co 
było doskonałą okazją do rozmów z rodzicami i dziećmi. Często też uczyłem do- 
rywczo, bez specjalnej zgody rodziców, podczas malowania tabliczek. Takie ma- 
lowanie tabliczki otwierało najczęściej drogę do dalszych wizyt już w charakterze 
nauczyciela. System ten został udoskonalony do tego stopnia, że odwiedzałem 
poszczególne domy regularnie raz na tydzień 33 . Sprawy nauczania dzieci wiej- 
skich F. Pobereszko często omawiał z mieszkańcami tego rejonu. Kontakt ten uła- 
twia! fakt, iż z 1. Przybyszem pracował od 1941 r. do wiosny 1943 r. w firmie 
budowlanej. Natomiast z Blajchterem spotykał się u krawca Paschalisa Szalew- 
skiego w Służewie. Pobereszko tajnym nauczaniem objął dzieci w południowej 
części gminy Służewo. W części północnej zajmowali się tym małżonkowie Kisie- 
kwscy, którzy współpracowali z Marcinem Jentczakiem i Bolesławem Chojnac- 
kim. W Ostrowąsie tajną szkołę prowadził Deręgowski. Co pewien czas tajni na- 
uczyciele spotykali się w mieszkaniu Ignacego Przybysza w Służewie i Marcina 
Jentczaka w Broniszewie. W samym Służewie tajnym nauczaniem zajmowali się 
wspomniani wyżej małżonkowie Kisielewscy, Maria Grzankowska, jej siostra - 
Irena, Józef Wielkopolan, Franciszek Pobereszko i inni. 
Tajna szkoła o dużym zasięgu istniała w Aleksandrowie w domu przy ulicy 
Górnej 3. Prowadziła ją najpierw Kamila Grzybowska, z zawodu nauczycielka, 
apo jej wywiezieniu na roboty przymusowe do Rzeszy zastąpiła ją jej siostra, 
Helena. Przez jej niewielkie mieszkanie przechodziło codziennie około 60 dzieci. 
Tajne lekcje odbywały się od godziny 8.30 do godziny 18. Podczas gdy w innych 
kompletach uczestniczyło nie więcej niż 5-6 osób, w tajnej szkole H. Grzybow- 
skiej niekiedy jednorazowo przebywało od 20-30 dzieci. H. Grzybowska uczyła 
niemal wszystkich przedmiotów, najwięcej jednak poświęcając czasu nauczaniu 
języka polskiego i matematyki. Zajęcia w szkole były dobrze maskowane, dziew- 
częta wykonywały różne robótki ręczne. Dzieci uczęszczające do szkoły sióstr 


I 
! li 
'I 


, ! 


'I
 


I I 


12 Wspomnienia nauczycieli ziemi bydgoskiej z lat 1939-1945, opr. i wstępem opatrzył B. G ł ę - 
bow i c Z, Warszawa 1974, s. 23-24. 
IJ Ibid., s. 149. 


149
		

/151_0001.djvu

			Grzybowskich przerabiały materiał szkoły siedmioklasowej, przy czym zakresjed. 
nej klasy realizowany był w ciągu pół roku. Nie wszystkie dzieci "szły jednako- 
wym tempem". Składało się na to wiele przyczyn, m.in. nadmiar prac domowyc
 
choroby, wywóz starszych na roboty przymusowe, aresztowania rodziców i inne. 
W tajnej szkole Heleny Grzybowskiej oprócz zajęć szkolnych odbywały sil 
też konspiracyjne rady pedagogiczne. Były one połączone z wieczorkami towa. 
rzyskimi. Wieczory te miały ustaloną formułę, na którą składało się krótkie spra. 
wozdanie z działalności pedagogicznej, podsumowanie wyników nauczania i spra\\}' 
programowe. Po tym następowała część towarzyska, tak bardzo potrzebna nauczy. 
cielom w trudnym czasie okupacjj34 . 
Szkoła Kamili, a potem Heleny Grzybowskiej była specyficznym wyjątkiem, 
zwłaszcza, gdy uwzględni się warunki polityczne panujące w utworzonym przez 
okupanta Okręgu Warty (Gau Wartheland). Inne osoby prowadzące tajne nauCZ!. 
nie, czyniły to nadzwyczaj ostrożnie, często, w chwilach zagrożenia, przerywając 
prowadzenie tajnej szkoły lub nauczania w innej formie organizacyjnej. H. Grzy. 
bowska prowadziła swoją tajną szkołę niemal jawnie na oczach Niemców. Jak 
podaje F. Pobereszko "wielu Niemców wiedziało i istnieniu tej szkoły. Byli nawet 
Niemcy, którzy w tajemnicy przed swoimi władzami zwracali się do Grzybow. 
skiej, by przychodziła uczyć ich dzieci"3s . 
Po zakończeniu wojny H. Grzybowska swoim uczniom tajnej szkoły wysta- 
wiała zaświadczenia, które honorowane były przez nowo uruchamiane polskie szko- 
ły. Nauczyciele tych szkół jednoznacznie stwierdzali, iż "świadectwa" ze szkoly 
Grzybowskiej mają swoją odpowiednią wartość 36 . 
W tym samym domu, przy Górnej w Aleksandrowie tajne komplety prowadzi. 
ła Anna Kulesza, która nie była z zawodu nauczycielką. Po latach wyznała ooa 
dr. Andrzejowi Cieśli: "Bałam się, kiedy dzieci były u mnie i kiedy wracały do 
domu. Ale skoro się już raz zaczęło, innej możliwości nie było. To była jedyna 
forma kontaktu tych dzieci z literaturą i językiem, jedyny możliwy sposób przygo- 
towania ich do przyszłości w wolnej Polsce"37. 
W powiecie nieszawskim inni nauczyciele przygotowali na tajnych komple. 
tach głównie pod kątem nauki w szkole gimnazjalnej. W Służewie fonną tajnej 
edukacji były zajęcia kulturalno-oświatowe. Zajęcia te odbywały się głównie w nie. 
dziele, najczęściej raz na dwa tygodnie lub nawet raz w miesiącu 38 . 
Tajne nauczanie prowadzone było także w Radziejowie, Osięcinach i okolicy. 
Niektórzy nauczyciele w tym rejonie prowadzili po 3-4 komplety jednocześnie. 
Tajnym nauczaniem zajmowała się cała rodzina Dulewiczów, szczególnie ożywioną 


34 M. Kra j e w s k i, Walka i martyrologia nauczycieli.., s. 60. 
35 Ibid., s. 149 i n. 
36 A. C Y b u I s k i, Dzieje..., s. 41. 
31 A. K u I e s z a, Ojczyzną był język i mowa, rozm. A. Cieśla, A'propos 1995, nr I, s.I3. 
38 Ibid., s. 152-153. 


150
		

/152_0001.djvu

			działalność prowadzili: absolwentka wyższej uczelni - Anna Dulewicz, jej córka 
Stanisława i nauczyciel gimnazjalny, Stanisław Dulewicz. Anna Dulewicz w 1942 r. 
prowadziła równolegle trzy komplety, po ośmioro dzieci w każdym. Systematycz- 
nąnaukę na tajnych kompletach prowadzili miejscowi nauczyciele: Cecylia Kule- 
sza, Józef Eckiert, JozefGorczyński, Jadwiga Berkanówna, przedszkolanki: Hele- 
na Karpińska, Maria Krajewska i inne. Na wielu tajnych kompletach w tym mieście 
przerabiano programy z zakresu języka polskiego, historii, geografii i matematyki, 
obowiązujące nie tylko w szkole powszechnej, ale również w niższych klasach 
szkolyśredniej. Pozwoliło to pewnej grupie młodzieży z Radziejowa po wyzwole- 
niuwstąpić do wyższych klas gimnazjalnych. W Radziejowie w tajnym nauczaniu 
zaangażowany był przedwojenny nauczyciel, Tadeusz Krysiak 39 . 
W tajnym nauczaniu w okolicach Radziejowa zaangażował się mocno Henryk 
Gronowski - reemigrant ze Stanów Zjednoczonych, który pracując w majątku rol- 
nym Świerczyn, organizował wiejskie punkty tajnej edukacji. W Świerczynie pro- 
wadził naukę w domu Kontowiczów, a Czamaninie - u Jedliczów. Jego żona, Kazi- 
miera, córka robotnika kolejowego i działacza Związku Zawodowego Kolejarzy 
zorganizowała tajne nauczanie w Czamaninku, a później w Bielkach koło Świerczy- 
na«'. W Chodczu Stella Pasławska - jak to sama określiła w 1953 r. - poprzez "dawa- 
nie nielegalnie lekcji w polskich domach" utrzymywała siebie i ciotk ę 41 . 
W 1943 r. w Służewie powstał nawet projekt nawiązania ściślejszej współpra- 
cyzrejonem Radziejowa. Do Osięcin przeniosły się dwie siostry Grzankowskie, 
które miały współpracować z miejscowymi nauczycielami tajnego nauczania. Ak- 
\}WIlie działał tam m.in. Bonifacy Zielonka. Latem 1943 r. przybył tam również 
Franciszek Pobereszko, który jednak na miejscu zorientował się, iż ten teren nie 
wymaga wsparcia i powziął decyzję powrotu w rejon Aleksandrowa. W końcu 
1943 r. zamieszkał na stałe w tym mieście. 
W powiecie włocławskim we wsi Więsławice tajne komplety prowadziła przed- 
wojenna nauczycielka z Gdyni, Janina Skibińska. W dniu 15 października 1939 r. 
została tu wysiedlona, do miejsca urodzenia jej męża, który wcześniej został inter- 
nowany. Kolejno odwiedzała trzy domy, w których w każdym było czworo dzieci. 
We własnej małej izdebce uczyła swego nieletniego synka i dwoje innych chłop- 
cówJ. Skibińska docierała także w celu prowadzenia tajnego nauczania do Dzier- 
donic i Strzał. Jak sama wspomina, uczyła "bez programu, z takich książek, jakie 
dzieci posiadały. Uczyłam jednak z zadowoleniem, nie pamiętając o grożącym mi 
niebezpieczeństwie. Dzieci były nadal pilne i robiły znaczne postępy w nauce. 


'r I 
I
 I[ 
li 
I I 


II 
I 

 


l. 
II 


"T. W e s o ł o w s k a, Tadeusz Krysiak (1908-1975), dyrektor, [w:] Księga pamiątkowa..., 
L 136-137. 
'II M. Kra j e w s k i, Walka i martyrologia nauczycieli..., s. 57-58; A. C y b u I s k i, Dzie- 
jc...,5.40. 
'1 W. Kuł i g o w s k i, Z pamiętnika wychowawcy, mps w posiadaniu A. Lewandowskiego 
'Toruniu, Toruń 1972; A. M i e t z, J. P a kuł s k i, M. P a w I a k, Wpisani w dzieje Chod- 
CZI...,5.161-162. 


151 



 
I
		

/153_0001.djvu

			II 


Gospodynie najczęściej nie szły w czasie lekcji do pracy w polu, by czuwx 
i obserwować, czy nie zbliża się jakiś Niemiec, czy żandarm. Kiedyś w czasie 
żniw wszyscy dorośli byli w polu, aja siedziałam przy stole z dziećmi, którepisaly 
ćwiczenie. Nikt nie zauważył, jak nagle w progu pokoju stanął Niemiec. Spostrze. 
głszy się zaniemówiłam ze strachu, a po chwili zaczęłam mówić, że przyglądam 
się zabawie dzieci. On na to powiedział po polsku: "Wiem, że pani była nauczy. 
cielką, ale nie chcę pani szkodzić"42. Rodzice dzieci z Więsławic bardzo byli 
wdzięczni J. Skibińskiej. Za prowadzoną naukę nie brała żadnego wynagrodzeni
 
ale rodzice dostarczali jej torf do ogrzania izby oraz produkty spożywcze: mleko. 
chleb, mięso, słoninę, a niekiedy nawet trochę, który był najbardziej trudno os
. 
galnym produktem żywnościowym. W swojej relacji, napisanej po latach stwier. 
dziła z pełną skromnością: "Ta opieka ze strony rodziców dodawała mi odwagi'tłJ. 
Tajne nauczanie, mimo terroru policyjnego, prowadzone było także w samym 
Włocławku. Mimo iż nie przybrało ono zorganizowanego w ramach Tajnej Orga. 
nizacji Nauczycielskiej charakteru, to objęło jednak sporą część dzieci i młodzie. 
ży. Tajne komplety prowadziły przede wszystkim nauczycielki, np. Sabina Ole. 
radzka, Zofia Rojewska, Cecylia Moszczyńska, Zofia Bromontówna-Zalewska. 
Mieczysława Gaworska, Lisiecka (imienia nie udało się ustalić) oraz nieznanazna. 
zwiska siostra zakonna, Maria. Komplety tajnego nauczania prowadziła również 
żona Innocentego Konwickiego, z zawodu nauczycielka. Znamienne, iż kobiety te 
do nauczania przystąpiły już we wrześniu 1939 r., jedynie Lisiecka, z powodu 
macierzyństwa, pracę te podjęła w 1941 r. Tajne komplety we Włocławku liczy
 
przeciętnie od 10 do 15 uczniów. Punkty szkolne mieściły się w domach nauczy. 
cielek, bądź poszczególnych uczniów mieszkających jednak na obrzeżach miasta, 
tj. przy ulicach: Leśnej, Wiejskiej, Kapitulnej itp. Dla zapewnienia bezpieczeń. 
stwa, co pewien czas przenoszono je do innego mieszkania. Niezbędne przybory 
i książki dzieci nosiły pod bielizną osobistą, w naczyniach na mleko, bądź prze. 
chowywały u swoich nauczycieli. Ci ostatni w konspiracyjnej pracy dydaktycznq 
opierali się na ostatnich programach nauczania z 1932 r., a także przedwojennych 
podręcznikach. W większości prowadzono nauczanie do poziomu IV klasy szkoły 
powszechnej. W niektórych kompletach przyjmowano dzieci po III klasie i pro- 
wadzono do poziomu klasy VI. We Włocławku nie odnotowano przypadkówzdra. 
dy i tzw. wsypy punktów tajnego nauczania, mimo iż prowadzono je aż do wyzwo- 
lenia w styczniu 1945 r. 44 


42 Naj trudniej sza lekcja..., s. 160-161. 
43 Ibid., s. 162. Zob. także M. Krajewski, Walka i martyrologia nauczycieli..., s. 61-62. Po 
zakończeniu wojny, w lutym 1945 roku na prośbę rodziców J. Skibińska zorganizowała szkolę, 41 
której zgłosiło się 117 dzieci. 
44 S. D ą b r o w s k i, Dzieje szkolnictwa miasta Włocławka, [w:] Monografia Liceum im. 
Mańi Konopnickiej we Włocławku, red. M. B a c z y ń s k i, Włocławek 1970, s. 126-127;R.Ja. 
r z e m b o w s k i, Innocenty Konwicki ( 1906-1968), [w:] Zasłużeni dla Włocławka..., s. 88-89. 


152
		

/154_0001.djvu

			Po zlikwidowaniu także Gimnazjum i Liceum Sióstr Urszulanek we Włocław- 
ku i zezwoleniu władz okupacyjnych na przygotowanie około 800-osobowej gru- 
pydoprzyjęcia Komunii św. w roku szkolnym 1939/1940, siostry po nawiązaniu 
kontaktu z dziećmi w następnych latach mogły rozpocząć tajne nauczanie. Prowa- 
dziły je do 1942 r., jednak wzrastający terror zmusił je do zaniechania tej formy 
konspiracyjnej edukacji. Przyczyną tej decyzji było zajęcie budynków sióstr na 
potrzeby okupanta 4S . 
Do specyficznych form tajnego nauczania należy zaliczyć studia w różnych 
seminariach duchownych na terenie Generalnego Gubernatorstwa alumnów Semi- 
narium Duchownego we Włocławku. Rozproszonym klerykom niezwykle potrzeb- 
nej pomocy udzielał m.in. ks. Piotr F. Tomaszewski, profesor seminarium wło- 
cławskiego i jednocześnie kapelan Gimnazjum im. ks. J. Długosza. Alumni dzięki 
jego pomocy mogli kontynuować studia, a 37 spośród nich otrzymało święcenia 
kaplańskie 46 . 
Walka o zachowanie języka polskiego wyrażała się także w zakresie posiada- 
nia i czytania polskich książek. Dlatego też w wielu miejscowościach ziemi do- 
brzyńskiej przystąpiono do ukrycia części księgozbiorów. W czerwcu 1940 r. na- 
uczyciel Stanisław Arent, ówczesny podrzędny urzędnik gminy, w czasie 
porządkowania 6-tysięcznej biblioteki Chełmickich w Okalewie, przez kilkana- 
ściedni po kryjomu wywoził najcenniejsze pozycje z literatury ojczystej. Następ- 
nieprzypomocy swego brata i siostry rozwoził je na terenie gmin Okalewo, Czer- 
min i Skrwilno. Niektóre z książek z cennej biblioteki Chełmickich trafiły nawet 
do wsi Syberia w powiecie mławskim 47 . Wspaniały przykład ratowania polskiej 
książki dał brat zakonny w Klasztorze 00. Karmelitów w Oborach Alojzy Misi- 
nieco Jego zasługą było uratowanie części cennego księgozbioru, znajdującego się 
w celi przy wejściu na wieżę kościoła. Część z tych książek spuścił on po sznurze 
przez okno do ogrodu, gdzie przejął je jeden z mieszkańców Obór, a następnie 
ulokował w domach okolicznych rolnikó\08 . 
Przykładem spontanicznego oporu ludności tego terenu był kolportaż podręcz- 
ników szkolnych, przeznaczonych przez Niemców na zniszczenie. Wspomniany 
już Stanisław Arent przechował część książek ze szkoły w Okalewie oraz pewną 
ilość tomów z prywatnej biblioteki Chełmickich. Jego kontakty w kolportażu uwi- 
doczniły się szczególnie z gminą Skrwilno, gdzie działali na tym polu Henryk 
Liszewski, Aleksander Lewandowski, Jerzy Kamiński z Dzikiego Boru, Aleksan- 
der Krajewski i Pesta 49 . Także w innych rejonach ziemi dobrzyńskiej miejscowa 


II 
II 
I j 
! 


I I 


I, 
\' 


'j M. P a w I a k, Dawne włocławskie gimnazja..., s. 37-38. 
"W. F r ą t c z a k, Piotr Franciszek Tomaszewski..., s. 203. 
"ReI. S. Arent, R. Piotrowski. 
Ol M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja duchowieństwa, Studia Płockie, s. 135; tenże, Kościół 
i klasztor, S. 41. 
"ReI. S. Arent; tenże, Moje wspomnienia. 


II 


I l' 


153
		

/155_0001.djvu

			ludność na czele z nauczycielstwem ratowała polską książkę. Kiedy na przykl
 
władze okupacyjne w Skępem w powiecie lipnowskim nakazały zamknięcie ws'l'j
' 
kich czterech miejscowych bibliotek (gminnej, parafialnej - klasztornej i dwóch 
szkolnych) i zgromadzenie księgozbiorów w budynku Szkoły Powszechnej wSkę- 
pem przy ul. Dobrzyńskiej, a także zwrotu książek z prywatnych zbiorów, mie} 
scowa ludność przystąpiła do kontrakcji. Grupa kobiet z Józefkowa koło Skępeg
 
na czele z nauczycielką Stanisławą Opolską, zwróciła się do zaufanych ludzi, aby 
książki gromadzili pod wskazanym adresem. W ten sposób uratowano około 
300 woluminów. Nadto mieszkaniec Skępego Adam Marciniak, członek konspira- 
cyjnej organizacji POZ "Znak", włamał się do szkoły, skąd wozem wywió
łpo. 
każną liczbę książek i ulokował je w domach we wsi Józefkowo. 
Korzystając z tych zbiorów Janina Walewska, Zofia Zbytniewska i wspomnia- 
na już Stanisława Opolska, uruchomiły konspiracyjną bibliotekę i czytelnię skła- 
dającą się z około 600 tomów. Taka instytucja konspiracyjnego życia oświatowego 
istniała w Józefkowie i okolicy aż do 31 lipca 1944 r., kiedy to przeprowadzono 
nagłą rewizję w domu jednej z kierowniczek tajnej biblioteki. Po kilku dniach 
śledztwa w lipnowskim więzieniu wszystkie trzy kobiety przywieziono do M
. 
borka, a następnie do obozu w Stutthofie. Dzielne kobiety zniosły szczęśliwie po. 
byt w obozie i po wojnie powróciły do Józefkowa. UJ. Walewskiej do dziś zacho- 
wała się jedna z książek ze znakami tej konspiracyjnej biblioteki i czytelni 50 . 
Miejscowa ludność spontanicznie udzielała pomocy więzionym nauczycielom 
i księżom. Jeden z uwięzionych w rypińskim więzieniu ks. Stanisław Grabows
 
wspominał: ,,(...) W piwnicach było nas pełno, że nie mogliśmy stać obok siebie, 
Byliśmy już parę dni, ale ani razu nie przyniesiono nam jedzenia. Dobrzy ludzie 
przekupywali strażników, byleby tylko dostarczyć nam posiłek"51 . Kiedy uwię- 
zionych księży wywieziono do obozu przejściowego urządzonego w klasztone 
w Oborach, okoliczna ludność z narażeniem życia udzielała im daleko idącej po. 
mocy. Internowani księża przez cały okres pobytu żywili się z darów przynoszo- 
nych potajemnie przez ludzi z okolic Obór. Szeroko zakrojoną akcję pomocyzor. 
ganizowała służąca ks. Bolesława Pędzicha z Rypina, Augustyna Ufniarz. ByłalO 
katoliczka-konwertytka uprzednio ewangelickiego wyznania, co ułatwiało jej do
 
ście do klasztoru, a jeszcze wcześniej do więzienia w Rypinie. "Gdy wywieziooo 
nas do Obór - wspominają szczęśliwie ocaleni księża, nie było dla niej ani śniegu, 
ani mrozu. Organizowała w terenie pomoc żywnościową. Z jej pomocy korzystali 
również księża pomorscy (chodzi tu o księży z terenu diecezji chełmińskiej -dop, 
M. K.). Chodziła koło więzienia niestrudzona, wypatrując, czy są tam jeszcze księ14 


50 ReI. J. Walewska; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 27-28; W. D r z e w i e c k i, Walia 
i męczeństwo mieszkańców, s. 92-93; M. Kraj e w s k i, Spontaniczny i zorganizowany ruch opolU. 
s.346-347. 
51 S. G r a b o w s k i, op. cit., s. 11; W. J a c e w i c z, J. W o ś, op. cit., z. 2, s. 299. 


154
		

/156_0001.djvu

			[. l 


szukając odpowiedniej chwili do podania żywności. Przynosiła im każdego dnia 
cieplą, pożywną strawę. . . "52. 
Augustyna Ufniarz niosła także pomoc w okresie trzech ostatnich dni pobytu 
ks. B. Pędzicha i S. Sławińskiego w rypińskim więzieniu w grudniu 1939 r. przed 
wywiezieniem ich na rozstrzelanie 53 . Wydatnej pomocy uwięzionym w Oborach 
księżom udzielała ludność z odległego o ponad 40 km Skrwilna i okolic. Na szcze- 
gólne wyróżnienie zasłużyli: Stanisław Liszewski, Ciepliński, Przedpełski i Gra- 
czykowa. Ta ostatnia pełniła rolę przewodniczki grupy kobiet odwiedzających 
swego proboszcza ks. kanonika Franciszka Flaczyńskiego i innych duchownych 
w obozie w Oborach 54 . Z nastaniem mrozów mieszkańcy Obór, Skrwilna i okolic 
przywozili furmankami torf potrzebny do ogrzania więziennych cel w klasztorze. 
Szczególnie ofiarną pomoc nieśli mieszkańcy Rypina, a wśród nich Wacław Wit- 
kowski i Józef Laudencki 55 . 
Z chwilą, kiedy więzienni strażnicy zakazali przyjmowania posiłków dla księ- 
'£j, brat zakonny Alojzy Misiniec zajął się organizowaniem potajemnego rozdzie- 
lania żywności z umówionego punktu zbiorczego w Oborach. On także po kryjo- 
mu wypiekał potrzebne hostie do mszy świętej56 . Zasługą A. Misińca było również 
uratowanie wielu bezcennych zabytków sztuki sakralnej z kościoła w Oborach. 
Okupanci przez cały okres okupacji poszukiwali zabytkowej figury M.B. Bole- 
snej, cennego przedmiotu kultu i zabytku sztuki gotyckiej, wyrzeżbionego z drew- 
na lipowego na przełomie XIV i XV wieku. Dzięki ogromnej zapobiegliwości bra- 
ta zakonnego Jana A. Misińca najcenniejsze przedmioty udało się uratować. 
Zabytkowa figura została złożona do drewnianej skrzyni, a następnie ukryta pod 
ziemią pod budynkiem gospodarczym u rolnika Fabiańskiego w pobliskim Stal- 
mierzu. W innej skrzyni zakopano starą, pozłacaną monstrancję, cenne kielichy 
oraz inne przybory kościelne. Szaty liturgiczne brat Misiniec przechował w są- 
siednim kościele w Rużu 57 . 
Przykłady ratowania dóbr kultu religijnego znane były także na Kujawach. 
Kiedy w listopadzie 1941 r. aresztowano proboszcza parafii w Nieszawie, ks. An- 
toniego Kiszkurno i zaraz potem zamknięto kościół, zamieniając go na maga- 


l, 


II 


II 


52 Cyt. za MPP, 1948, nr 10, s. 428-429; zob. także MPP 1947, nr 1-2, s. 69; S. G r a b o w s k i, 
Pójdż za mną, Redwood 1994, s. 38 i n. 
51 Ibid., 1948, nr 10, s. 433; M. M. G r z y b o w s k i, op. cit., s. 110; M. Kra j e w s k i, 
Spontaniczny i zorganizowany ruch oporu, s. 347-348. 
54 MPP, 1950, nr 5-8, s. 87; M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja duchowieństwa, Studia Płockie, 
1.133; tenże, Kościół i klasztor, s. 38-39. 
55 ReI. H. Witkowski; "MPP", 1950, nr 5-8, s. 88; M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja duchowień- 
stWa, Studia Płockie, s. 133; tenże, Kościół i klasztor, s. 38-39. 
56 Kronika klasztoru w Oborach, t. l, s. 88-89. 
51 M. Kra j e w s k i, Kościół i klasztor, s. 41; tenże, Spontaniczny i zorganizowany ruch oporu, 
1.348. 


155
		

/157_0001.djvu

			zyn, zatrudnieni w nim Polacy wynieśli i ukryli niektóre elementy wyposażenia 
kościoła. Podobnie postąpiono z niektórymi eksponatami z muzeum i książkani 
z dawnej biblioteki 58. 
Kiedy w lutym 1940 r. internowani w Oborach księża wywiezieni zostali do 
obozów koncentracyjnych, miejscowa ludność nie zaniechała udzielania możliw
 
w tych warunkach pomocy. Często za cenę poświęceń i wyrzeczeń wysyłanowi
 
zionym księżom paczki żywnościowe. Przykładem takiej postawy była dzialaJ. 
ność w tym zakresie dra Franciszka Dłutka z Rypina 59 . Pomoc tę doskonale oceni 
ks. Stanisław Biedrzycki, który nieomal jako neoprezbiter aresztowany, przez 511 
więziony był w Dachau. Szczęśliwie ocalony tak wspominał: "To, że przetrwałem 
wszystkie cierpienia tego obozu, a nawet pseudomedyczne eksperymenty mala- 
ryczne, zawdzięczam trzyletniej pracy w ogrodzie, paczkom żywnościowym 
z Polski, a przede wszystkim modlitwie mojej matki, która od czasu mojego aresz. 
towania, codziennie w mojej intencji obchodziła Drogę KrzyżOWą"60. 
Przy tej okazji warto odnotować także znane fakty łamania przez ludność lego 
terenu dyskryminujących zarządzeń okupanta zmierzających do ograniczenia lub 
wyeliminowania życia religijnego. W wielu gminach obowiązywał zakaz chodze. 
nia do kościołów w sąsiedniej parafii. Wyraźnie zarządzenia tego nie przestrzega- 
no w gminie Dobrzyń nad Wisłą w powiecie lipnowskim. W całej ziemi dobrzyń. 
skiej istniał zakaz korzystania ze świątyni w czasie nieobecności księdza. Na 
przykład w Świedziebni w powiecie rypińskim, zdaniem obsługującej w czasie 
wojny ten kościół J. Łydka, ludzie, wbrew temu zakazowi, sami zbierali się w świt 
tyni i organizowali modlit wy 61 . 
Po zamknięciu kościoła pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Ciechocin- 
ku, mieszkańcy tego miasteczka przepływali łodziami Wisłę i udawali się do czyn- 
nych kościołów w Straszewie i Osieku nad Wisłą. Inni, pomimo zakazu, chodzili 
do swojego kościoła, gdzie nabożeństwa odprawiane były w języku niemieckim 
Grupki mieszkańców Ciechocinka spotykały się także w domach, gdzie przyjeżdżali 
księża z Raciążka i Służewa w celu odprawiania mszy świętych i udzielenia sakra. 
mentów6 2 . W podobny sposób swoje duchowe potrzeby zaspokajali mieszkańcy 
Nieszawy. Po aresztowaniu w listopadzie 1941 r. kolejnego proboszcza parafii 
ks. Antoniego Kiszkurno, Niemcy zamknęli kościół farny. Wówczas nieszawia- 
nie, przeprawiając się przez Wisłę, uczęszczali do kościoła w Bobrownikach. Czę. 


58 W. R o z y n k o w s k i, W. S o w a, op. cit., s. 30. 
59 M. Kraj e w s k i, Ks. Czesław Lissowski, Rypin 1987, s. 10. 
60 Życie religijne pod okupacją hitlerowską 1939-1945, pod red. Z. Z i e I i ń s k i e g o, 
Warszawa 1982, s. 422. 
61 ReI. J. Markuszewski, J. Jaworski; Ustawodawstwo niemieckie, s. 291; 1. L u b i et 
J. Wo 1 i ń s k i, Polityka okupanta wobec wyznań religijnych w Polsce w latach 1939-1945,BiuJe. 
tyn GKBZHwP, t. 9: 1957, s. 92-93. 
62 K. H e w n e r, op. cit., s. 33. 


156
		

/158_0001.djvu

			ściej jednak zbierali się na prywatne nabożeństwa we własnych domach 63 . Lud- 
ność polska Radziejowa, po zamknięciu miejscowej fary i kościoła franciszkanów, 
korzystała z kościoła w Sędzinie 64 . 
Wyrazem oporu przeciwko polityce okupanta była działalność pozostawionych 
na tym terenie nielicznych księży przysłanych tu na przełomie 1939/1940 r. z są- 
siedniej diecezji chełmińskiej. Od 22 lutego 1940 r. z polecenia niemieckiego bi- 
skupa K. M. Spletta przebywało w dekanacie rypińskim 6 księży w następujących 
parafiach: ks. Eryk Deskowski w Rypinie, ks. Ignacy Ptaszyński w Radzikach, 
ks. Aleksander Lewańczyk w Świedziebni, ks. Franciszek Grabiński w Rużu, ks. Wi- 
told Kalinowski w Rogowie i ks. Jan Renk w Skrwilnie. Oprócz wyznaczonych 
parafii sprawowali oni posługę duszpasterską w osieroconych parafiach. Mimo 
rygorystycznych zakazów bpa Spletta w praktyce duszpasterskiej księża ci świa- 
domie łamali je. Spowiedź odbywała się w języku polskim. Brak odpowiedniej 
ilości kapłanów niwelowany był aktywną postawą pozostających na placówkach 
księży. Przez kilkanaście miesięcy (od listopada 1939 r. do września 1940 r.) na 
terenie całego dekanatu rypińskiego, jak pisał ks. Bronisław Lutyński: "pasterzo- 
wanie odbywał sposobem misyjnym, przejeżdżając z parafii do parafii, przy czym 
ośrodkiem głównym był początkowo Rypin, a następnie Dobrzyń nad Drwęcą"65 . 
W parafiach dekanatu rypińskiego, a także lipnowskiego i czernikowskiego zwy- 
kle odprawiana była jedna msza w niedzielę. W związku z tym nie było mowy 
o prowadzeniu zorganizowanej katechizacji dzieci. Dlatego też dzieci przygoto- 
lI)'Wane były w domu przez rodziców z zakresu małego katechizmu, a następnie 
przyprowadzane do księdza i tu przepytywane ze znajomości pacierza i prawd 
wiary, po czym prywatnie przystępowały do pierwszej spowiedzi i Komunii Świę- 
tej. W akcji tej angażowali się także miejscowi organiści. 
Biskup Splett, wyraźnie ograniczając życie religijne na terenie ziemi dobrzyń- 
skiej. wydał także zakaz głoszenia kazań. Od jesieni 1940 r. zakaz ten egzekwowa- 
no w sposób rygorystyczny. Mimo to np. w parafii Chrostkowo zarządzenia tego 
nie przestrzegano, głosząc kazania w języku polskim. 
Miejscowa ludność łamiąc zakazy władz okupacyjnych organizowała i brała 
udział w tradycyjnych nabożeństwach majowych, czerwcowych i październiko- 
Irych. Zdarzały się przypadki, że nabożeństwo, szczególnie majowe, które w Pol- 
scecieszyło się dużym powodzeniem, odprawiane było w kościołach. W tym celu 
jego uczestnicy zachowywali szczególną ostrożność, włącznie z ustawianiem czu- 
jek sygnalizujących ruchy żandarmerii. W Czarnem k. Lipna nabożeństwa majo- 
we oraz różaniec w miesiącu październiku organizował i prowadził długoletni 


I 
II, 
II
 
II] 


'I 


II 


II 


IJ W. R o z y n k o w s k i, W. S o w a, op. cit., s. 30. 
II 1. D a n i e I e w i c z, K. O r c z y k o w s k i, op. cit., s. 91. 

jCyt. za: Życie religijne, s. 414. 


157 


'!,I 11
		

/159_0001.djvu

			kościelny, Zygmunt Sawicki. We wsiach mniejszych i odległych od siedzib poste. 
runków policji miejscowa ludność zbierała się przy figurach lub krzyżach przy. 
drożnych i tu wspólnie uczestniczyła w nabożeństwach majowych. Także w paź. 
dzierniku w umówionych domach zbierali się sąsiedzi, gdzie spędzali wieczory na 
wspólnej modlitwie często także na dyskusjach o aktualnej sytuacji politycznej. 
Nie wszyscy księża godzili się z zakazem organizowania procesji Bożego Ciałł 
Za urządzenie takiej procesji w Staroźrebach został aresztowany ks. Bronisław 
Lutyński 66 . 
W dekanatach czernikowskim i lipnowskim, należących do diecezji włocław. 
skiej, pozostało po masowych prześladowaniach jesienią 1939 r. więcej księży niż 
w powiecie rypińskim. Wielu z nich prowadziło aktywną pracę duszpasterską. Do 
nich należał ks. mgr Józef Markowski, proboszcz parafii Ciechocin, którydzia/aI 
także w parafiach Nowogród i Czernikowo. Mimo presji ze strony okupanta nie 
podpisał niemieckiej listy narodowej i za to był prześladowany i więziony w 194] r. 
Po uwolnieniu pracował w okolicy przez całą okupację. Podobnie ks. mgr Michał 
Ślipek, kapelan - ochotnik w obronie Warszawy, odznaczony krzyżem VirtuliMi. 
Iitari, powrócił na teren swojej diecezji i pracował odważnie w parafiach Czer. 
nikowo, Działyń, Mazowsze, Wola-Trutowo, za co był aresztowany I sierpnia 
1944 r. 
Do tej grupy duchownych, którzy swoją pracą i postawą stawiali opór hitle. 
rowskiej polityce, należał ks. mgr Tadeusz Smidt. Pracował półjawnie na obszane 
parafii Kikół, Sumin i Wola-Trutowo. Po odmowie podpisania niemieckiej lis
 
narodowej został aresztowany w styczniu 1945 r. Ks. Jan Hącia, jako proboszcz 
parafii Karnkowo, prowadził ożywioną pracę duszpasterską. N a jego nabożeństwa 
przychodzili wierni z innych parafii w powiecie lipnowskim. Do tego grona 0d- 
ważnych i oddanych sprawie narodowej księży zaliczyć trzeba także Stanisława 
Piotrowskiego, Józefa Rosińskiego, Jana Jagiełło i Wiktora Ptaka. Ten ostatni, bę. 
dąc proboszczem w Zadusznikach, sprawował ponadto opiekę duszpasterską nad 
parafią Wielgie, Dobrzyń nad Wisłą i w Czarnem, filią kościoła Wielgie. W na- 
głych wypadkach kościół filialny w Czarnem obsługiwali ponadto: ks. Pszczół. 
kowski z odległej parafii Mokowo i ks. Jan Jagiełło, proboszcz parafii Ostrowite, 
Ks. W. Ptak szczęśliwie przeżył okupację i osobiście poprowadził w Czarnem pierw. 
szą procesję Bożego Ciała 67 . 
Od 1940 r. kościół w Lipnie obsługiwał przybyły z Tarnowskich Gór kamilia- 
nin, o. Antoni Sołtysiak. Oprócz pracy duszpasterskiej zajął się on tworzeniem 
warunków do organizacji, choć w ograniczonym wymiarze, życia kulturalnego. 
pomocy charytatywnej, a także tajnego nauczania. Celowi temu służyły pomiesz. 
czenia w podziemiach plebanii. Tam Polacy mieli dostęp do pomocy lekarskiej. 


66 Ibid., s. 413-419; S. Ś I i w i ń s k i, Dwieście lat kościoła w Czarnem, Gazeta Lipnowska. 
nr 16: 1993, s. 3. 
67 Życie religijne, s. 122-123; S. Ś I i w i ń s k i, op. cit., s. 3. 


158
		

/15_0001.djvu

			wiedzi na pytanie, w jakim stopniu udzielający wywiadu jest zainteresowany do 
składania informacji, które mogłyby rodzić uzasadnione wątpliwości. Wykaz osób, 
które ich udzieliły podano w wykazie źródeł i literatury. 
Większość relacji pochodzi bezpośrednio od uczestników ruchu oporu, bądź 
osób represjonowanych przez okupanta w związku z ich działalnością w tym ru- 
chu. Z tego też względu wartość źródłowa tych materiałów jest znaczna. Podobnie 
rzecz dotyczy relacji świadków masowych egzekucji ludności polskiej i źydow- 
skiej jesienią 1939 roku na terenie obydwu powiatów. 
Autor zdaje sobie sprawę, iż najlepszym rozwiązaniem dla pełnej wiarygodno- 
ści przedstawianych faktów, mogłaby być konfrontacja zebranych materiałów z do- 
kumentami źródłowymi. Niestety, w archiwach krajowych zachowało się mało 
materiałów wytworzonych przez okupanta, a dotyczących zarówno ekstermina- 
cyjnej jego polityki jak również ruchu oporu. Większość materiałów archiwalnych 
ma charakter wtórny, bowiem została wytworzona już po zakończeniu wojny. Do- 
tyczy to przede wszystkim teczek osobowych aktywistów ruchu oporu. Cenne na- 
tomiast okazały się teczki osobowe więzionych w Stutthofie członków Polskiej 
Organizacji Zbrojnej "Znak" z powiatów lipnowskiego i rypińskiego. Znajduje się 
tam dużo informacji wskazujących, jak dalece gestapo zorientowane było w struk- 
turze tej organizacji. 
Uzupełnieniem bazy źródłowej są hitlerowskie wydawnictwa propagandowe 
oraz niemieckie dzienniki, między innymi "Leslauer Bote. ABC dla Włocławka 
i Kujaw", "Thorner Freiheit" i ,,Deutsche Rundschau". W pracy wykorzystano także 
wiele źródeł drukowanych, publikowanych materiałów statystycznych, pamiętni- 
ków i wspomnień, a także znaczną ilość druków zwartych, rozpraw i artykułów, 
których wykaz dołączono do pracy. 
Pod względem ciężaru gatunkowego praca w większym stopniu dotyczy 
działalności organizacji oporowych i niezorganizowanego oporu społeczeństwa 
tej ziemi, aniżeli eksterminacji ludności polskiej i żydowskiej w pierwszych 
miesiącach wojny i okupacji. Autor doszedł do wniosku, że zagadnienie to, 
szczególnie w odniesieniu do ziemi dobrzyńskiej jest szerzej naświetlone 
w dotychczasowej literaturze, niź ruch oporu. Stało się to możliwe dzięki badaniom 
takich historyków, jak Barbara Bojarska, Jan Sziling, Włodzimierz Jastrzębski, 
Roman Piotrowski, Antoni Witkowski, Zenon Góźdź i innych. 


15
		

/160_0001.djvu

			a ogród stanowił miejsce, gdzie pielęgnowano polskie tradycje z okazji świąt i rocz- 
nic państwowych. Tam gromadzili się lipnowianie, którym na sercu leżała myśl 
nwolnej Polsce. 
Mówiąc o postawie duchowieństwa rzymskokatolickiego wspomnieć także 
Yr)pada o roli jaką spełniały w organizacji tajnego życia religijnego siostry zakon- 
ne. W większości pozostawione na swych dotychczasowych placówkach, najczę- 
ściej pełniły obowiązki zachrystianek. Funkcje te były bardzo odpowiedzialne, 
oowiem Niemcy nierzadko rozbijali tabernakul
 i rozsypywali komunikanty. Chlub- 
ną w tym względzie kartę zapisały siostry Władysława Grzywacz i Małgorzata 
Majczak z Lipna. Ta ostatnia przygotowywała ponadto dzieci do I Komunii Świę- 
tej i gromadziła przy parafii ministrantów. Siostra Norberta Jasińska, przebywają- 
ca we wsi Rembiocha, w parafii Działyń w powiecie lipnowskim, przez cały czas 
pomagała w organizowaniu życia religijnego ks. Michałowi Ślipkowi, który ob- 
sługiwał trzy parafie w dekanacie czernikowskim 68 . 
Społeczeństwo ziemi dobrzyńskiej nie poddawało się także antykulturalnej 
polityce okupanta. Młodzież, szczególnie wiejska, w terenie leśnym, np. w gmi- 
nach Rogowo, Skępe, Okalewo, zbierała się latem w niedzielne popołudnia na 
leśnych polanach. W zabawie, śpiewie, anegdocie, deklamacji poezji ojczystej 
chciała zapomnieć o szarej okupacyjnej rzeczywistości. Często spotkania te sta- 
waly się okazją do nawiązania kontaktów z grupami partyzanckimi działającymi 
na tym terenie. Trzy razy w roku (11 listopada, Boże Narodzenie, Wielkanoc) mło- 
dzież organizowała w domach spotkania połączone z inscenizacjami i pieśniami, 
naktórych z przejęciem i mocno śpiewano "Rotę", akcentując zwłaszcza słowa: 
.Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, ni dzieci nam germanił...". W każdym 
polskim domu święta Bożego Narodzenia były szczególną okazją do śpiewu bli- 
skich sercu wszystkim Polaków kolęd i pastorałek. 
Mimo zakazu młodzież ziemi dobrzyńskiej organizowała życie sportowe. Mło- 
dzi chłopcy z Lipna rozgrywali mecze w piłce siatkowej i nożnej na pobliskich 
Iąkachoraz w lesie biskupińskim. Organizowano także drużyny uliczne. W 1942 r. 
młodzież lipnowska zawiązała drużynę piłki nożnej przy Kwaszarni w Lipnie, na- 
leżącej wówczas do Niemca Johannesa Johna. Trzon drużyny stanowili pracowni- 
cyniemieckiej firmy: M. Frąckowski, S. Czarnecki, T. Wropnecki, J. Zarębski, 
W.Orszt, Zbigniew Mostek i J. Kowalski. Podobne drużyny piłkarskie powstały 
przy Hurtowni Spożywczej Lindemans i Wytwórni W ód Gazowych Deskiego. 
Pomocy organizacyjnej udzielał młodym sportowcom z Lipna miejscowy pro- 
ooszczks. Sołtysiak. Przy jego aprobacie rozgrywano mecze w piłce siatkowej na 
dziedzińcu przykościelnym. W spotkaniach tych brali udział m.in.: R. Szybowski, 
J.Nierzwicki, L. Paradowski, 1. Wieczorkiewicz, S. Wieczorkiewicz, 1. Baszkow- 
ski, W. Witecki, Z. Giblewski, J. Insadowski, S. Grochocki, Z. Kilanowski, R. Le- 
wandowski. 


,I I 


, I 


I 
I
 


I I 


II Życie religijne, s. 902-903; W. J a s i ń s k i, Zakon Kamilianów w Lipnie, Gazeta Lipnowska, 
.6: 1990, s. 3. 


159
		

/161_0001.djvu

			Poza dyscyplinami piłkarskimi młodzież lipnowska nie zapominała także o lek. 
kiej atletyce. Ćwiczenia lekkoatletyczne w lesie biskupińskim prowadził Arella- 
niewicz. W ten sposób zarówno młodzież lipnowska, jak również działacze spIJ' 
towi założonego w 1922 r. Lipnowskiego Klubu Sportowego, narażając własrt 
bezpieczeństwo świadomie łamała zakaz okupacyjnych władz o nie organizO\
. 
niu jakichkolwiek zgromadzeń 69 . 
Młodzi chłopcy z Lipna i Włocławka potajemnie uprawiali pięściarstwo. W tym 
celu we Włocławku młodzieńcy wyjeżdżali nad jezioro Czarne i tam na zaimpro- 
wizowanym ringu ćwiczono boks, najczęściej jednak na gołe ręce. W Lipnie gr1IJI 
młodzieży spotykała się w pobliskim lesie i tam uprawiała boks. Rękawice bokser. 
skie starannie ukrywano u jednego z uczestników tych konspiracyjnych sparin- 
gów 70 . 
Młodzież próbowała też sił w kolarstwie. Niektóre rowery wskutek złegoslI- 
nu nie zostały zabrane przez Niemców. One służyły, po doraźnych remontaeh,m 
urządzania wyścigów z Włocławka w rejon Kowala. Jeden z włocławskich koła. 
rzy okresu międzywojennego, Czesław Religa wspomina, iż był za to śledzony. 
a następnie poszukiwany. Okazało się, że konfidentem gestapo był przedwojelJD! 
stadionu Towarzystwa Kolarzy we Włocławku. "Zobaczyłem go pewnego dnia III 
ulicy w gestapowskim mundurze. Natychmiast udałem się do domu, szybkospl- 
kowałem najniezbędniejsze rzeczy i uciekłem z miasta. Niemcy chwycili mnieIII 
granicy Generalnej Guberni. Telefonowali do Włocławka, skąd przekazano im,i: 
byłem przed wojną kolarzem. Tylko szczęśliwego zbiegowi okoliczności zawdzi
 
czam, że udało mi się im wyrwać"71 . 
W życiu sportowym w czasie okupacji zdarzały się także dość niecodziemx 
i w sumie tragiczne sytuacje. W sierpniu 1943 r. grupa młodych rypinian 
 
wiedziała mecz w piłkę nożną żołnierzom niemieckim, z pochodzenia głównie 
Austriakom, zatrudnionym przy budowie lotniska nieopodal miasta. InicjatoraIIII 
sportowego spotkania był brygadzista, rypinianin, Bogdan Rutkowski i brygadzi. 
sta niemieckiej firmy "Blaleitung". W drużynie ze strony polskiej wystąpili: Bog. 
dan Rutkowski, Karol Dobrowolski, Jerzy Solarski, Bogdan Amlicki, Roman» 
biechowski, Mieczysław Markuszewski, Jan Lewandowski, Włodzimierz Pawlal 
Tadeusz Ratkowski, Karol Regel, Wacław Witkowski i Kazimierz Kolasiński. Mecz 
oglądało wielu Polaków i Niemców. Gdy drużyna polska zaczęła zdobywać bram- 
ki, polscy kibice dopingowali swoich zawodników okrzykami: "Masło wygt)'ll1. 
margaryna przegrywa". Mecz zakończył się zwycięstwem drużyny polskiej wsio- 
sunku 5:3. Kiedy za tydzień miało odbyć się spotkanie rewanżowe, tuż przedme. 
czem zajechały samochody gestapo i rozpoczęto obławę na polskich zawodnikói, 


69 ReI. L. Krajewska, B. Trojanowski, S. Zglińska: Lata okupacji, Gazeta Lipnowska,lI! 
1990, s. 3. 
70 R. Jar z e m b o w s k i, op. cit., s. 51. 
71 Cyt. za ibid., s. 52. 


160
		

/162_0001.djvu

			Wielu zdołało zbiec, inni zostali aresztowani i osadzeni w areszcie gestapo. Jeden 
z aresztowanych, 8. Amlicki wspominał to niemiłe zajście następująco: "Zapro- 
wadzono nas na noc do żandarmerii. Sześciu wpakowano do jednej celi, wąskiej, 
ciasnej, tak, że tylko dwóch mogło spać. Pytali, co my za organizacja, kogo repre- 
ltIItujemy. Za politycznych nas brali. Dwa tygodnie nas trzymali. Potem trzy mie- 
siące w Brodnicy, w areszcie i za zhańbienie armii niemieckiej, jak nam potem 
ooczytano, skierowano na roboty. Wysłali nas do Gdańska, gdzie pracowaliśmy 
wjednej z finn niemieckich, aż do wyzwolenia"n. 
W czasie okupacji Niemcy zakazali używania symboli narodowych. Wielu 
młodych ludzi, często nawet podświadomie, demonstrowało przywiązanie do nich. 
Przykładem takiej postawy jest sprawa 14-letniego ucznia gimnazjum w Brodnicy, 
zamieszkałego w Półwiesku k. Rypina, Eugeniusza Stachiewicza. W pierwszej 
połowie października 1939 r. przejeżdżał on przez wieś furmanką, machając biało- 
-czerwoną chorągiewką i wznosząc okrzyki "Niech żyje Polska!" Niebawem zo- 
stał on aresztowany i osadzony w rypińskim więzieniu przy ul. Warszawskiej 20. 
W kilka dni potem został tam zamordowany?3 . 
Z chwilą ukazania się zarządzenia o złożeniu odbiorników radiowych, gramo- 
fonów i płyt, pewna grupa mieszkańców tego terenu nie podporządkowała się we- 
zwaniu władz okupacyjnych, mimo że posiadanie lub słuchanie radia groziło suro- 
v.ymi represjami, włącznie z karą śmierci. Rozgłośni radia francuskiego, a potem 
angielskiego słuchała m.in. grupa robotników rolnych w majątku ziemskim 
w Ugoszczu i Półwiesku. Punkty nasłuchu radiowego istniały także w Dzikim Borze 
k. Skrwilna, Rypinie, Dobrzyniu n. Drwęcą i innych miejscowościach ziemi do- 
brzyńskiej. 
W jaki sposób Polacy na tym terenie sabotowali zarządzenia władz hitlerow- 
skich o oddaniu odbiorników radiowych dowiadujemy się z relacji Stanisława 
Arenta, nauczyciela, pracującego w czasie okupacji w gminie Okalewo w charak- 
terze pomocnika sekretarza: "Do gminy (Okalewo - dop. M. K.) na stanowisko 
wójta przywieziono Volksdeutscha Krygera. Ma lisią twarz i świdrujące oczy. Trzeba 
lmZuwaiać. A tu wyszło zarządzenie, aby Polacy oddali aparaty radiowe. Zwie- 
rionojedo gminy. Najlepszy, 6-lampowy "Philips", schowaliśmy z woźnym Mar- 
kiewiczem. Jeden, dość dobry zatrzymał sobie pan wójt, a resztę z pismem prze- 
wodnim odesłaliśmy do powiatu. Aparat ten zainstalowałem z kolegą Liszewskim 
wsąsiedniej gminie, w małej wiosce Dziki Bór. Przez 10 miesięcy oddał on nam 
nieocenione usługi. Z całego tygodnia zbierałem kartki z nasłuchu Tuluzy i Lon- 
dynu, odbijałem je na maszynie i puszczałem je przez zaufanych ludzi w teren. Lu- 
dzie, czytając te kartki, dowiadywali się o przygotowaniach wojennych do walki 


I 
II I 
I I 
I, 


12 Cyt. za ibid., s. 51. 
'1 ReI. G. Stachiewicz; R. P i o t ro w s k i, Biogramy, s. 139. Razem z nim aresztowano Michała 
Płukmkiego. rzeźnika z Wąpielska. 


161 


I 
I 
II 
1
		

/163_0001.djvu

			z Niemcami i organizowaniu oddziałów polskich na Zachodzie. Tytuł tej nową 
gazetki brzmiał: "Ostatnie Wiadomości"74 . 
Ludność wiejska ziemi dobrzyńskiej przez cały okres okupacji udzielała p; 
mocy ludziom mieszkającym w miastach. Samorzutnie zbierano także składki m 
pomoc dla partyzantów, udzielano pomocy uciekinierom, ukrywano jeńców ił 
nych narodowości. Jeńcy angielscy otrzymali np. schronienie w Marianowiewp; 
wiecie rypińskim, a także w Nowogródku w powiecie lipnowskim. W tymosIł 
nim pomocy udzielała, narażając własne życie, Janina Olszewska i jej ojciec, Józef, 
Innym przykładem pomocy dla byłych jeńców była postawa G. Waszkiewiczzq 
kiego k. Skępego. Jesienią 1944 r. do swojego domu przyjęła trzech Rosjan: Alek. 
sego Lewczenko, Wasyla Żurawiewa i Andrieja (nazwiska nie pamięta). Samaży. 
jąc w bardzo trudnych warunkach materialnych, narażając całą swoją r
 
uchroniła trzech żołni erzy 76. 
Piękny przykład ratowania przedmiotów kultu religijnego zapisał w historii
 
ziemi brat zakonny Wincenty Budzyński z klasztoru 00. bernardynów w Skępenr 
-Wymyślinie, pełniący funkcję zakrystianina. Jeszcze przed zajęciem klasztoru pmz 
wojska niemieckie, na polecenie o. Izydora Chmiela ukrył na terenie klaszun 
najcenniejsze jego paramenty, w tym drogocenny skarb tamtejszego sanktuarium. 
tj. figurę Matki Boskiej Skępskiej wraz z koroną. W jej miejsce umieściłwo/tam 
głównym ludową rzeźbę, która dotychczas znajdowała się w kaplicy św. BarŁ;y 
w pobliskim Borku. Wszystkie te przedmioty wydobył br. Wincenty dopiero II 
zakończeniu wojny, gdy bernardyni powrócili do Skępego. 
Powszechnym zjawiskiem w całej ziemi dobrzyńskiej było udzielanie pomOC! 
oddziałom i grupom partyzanckim przez ludność, która, niezależnie od wyzna» 
nych przez niego poglądów, z ruchem tym sympatyzowała. Wydarzenia taml)Ó 
dni notowały wiele przykładów egzekucji za pomoc zorganizowanemu ruchOi1 
oporu. Przez cały okres okupacji udzielano pomocy ludziom ukrywającym sięzrói. 
nych powodów przed policją hitlerowską. 
Wacław Dobrosielski, żołnierz b. POW, sekretarz gminy w Tłuchowie wp; 
wiecie lipnowskim, został aresztowany. W momencie, kiedy był prowadzonym 
rozstrzelanie, zdołał zbiec. W czasie ucieczki został postrzelony w głowę. NastlP' 
nie był poszukiwany listami gończymi za nagrodę 5 tys. marek. Po jakimś cZ&lr 
trafił do Borzewa, gdzie miejscowy organista, Aleksander Moszczyński, wyl
 
go i dał mu dowód osobisty na nazwisko Marian Kacper. Jednocześnie załatwił III 


74 ReI. S. Kuczyński, B. Trojanowski, S. Suszyński; W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeń. 
mieszkańców, s. 93-94; S. A r e n t, Moje wspomnienia, s. 4-5; M. Kra j e w s k i, Spontani
 
i zorganizowany ruch oporu, s. 351. 
75 ReI. S. Skulski, W. Borczyńska; K. L e s z c z y ń s k i, Ekstenninacja ludności, I !! 
E. Z a r z y c k i, op. cit., s. 118. 
76 W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo mieszkańców, s. 93; M. Kra j e w' L: 
Spontaniczny i zorganizowany ruch oporu, s. 351-352. 


162
		

/164_0001.djvu

			I 
 I 


pracę u Niemca w Miszewku Strzałkowskim, gdzie Dobrosielski pracował jako 
spichlerny. Po pewnym czasie został jednak wywieziony do obozu pracy w Kłaj- 
pedzie, gdzie pracował jako robotnik pocztowy. Następnie przebywał w Królew- 
cu,gdzie doczekał wyzwolenia przez Armię Radzieck ą 77 . Podobnej pomocy udzielał 
wczasie okupacji wspomniany już brat zakonny Jan Alojzy Misiniec z Obór. Jako 
były sanitariusz armii austriackiej, znany był w całej okolicy z przeprowadzanych 
praktyk medycznych. Między innymi w listopadzie 1939 r. leczył on poważną 
ranęglowy Władysławowi Czajkowskiemu. Ten ostatni, dzięki niezwykłemu przy- 
padkowi, przeżył naj straszliwszą z egzekucji w rypińskim więzieniu przy ul. War- 
szawskiej 20 w nocy z 31 października na I listopada 78 . 
Opór ludności tego terenu, poddanej już w założeniach hitlerowskiej polityki 
surowym rygorom i represjom, powodował częste rewizje w poszczególnych wio- 
skach i domach. W czasie jednej z nich policja niemiecka w poszukiwaniu mięsa 
pochodzącego z nielegalnego uboju, ujawniła u Ignacego Gorczyńskiego w Skę- 
pem dowody wysłania 59 paczek żywnościowych oficerom polskim przebywają- 
cym w jenieckich obozach. W czasie przesłuchań Gorczyński wyjaśnił, że ,jako 
Polak czułem się zobowiązany do posyłania paczek żywności jeńcom polskim". 
Takich przykładów solidarnościowych postaw notowano na ziemi dobrzyńskiej 
wiele więcej79 . 
Spontaniczny opór niewrganizowany stał się od pierwszych dni wojny i oku- 
pacji zjawiskiem powszechnym. Objął on wszystkie grupy społeczne, które zacho- 
wując niezachwiane przekonanie o klęsce wroga, dały wyraz narodowej tożsamo- 
ści i patriotyzmu. Po latach, ludowy poeta z Karnkowa k. Lipna, Seweryn Skulski, 
napisał: "Wróg nas zbratał, nauczył nas kochać jeden drugiego i sekretu nas na- 
uczył. Za plecami zbira, uzbrojonego po zęby, robiło się wiele zakazanych rzeczy: 
jak pomoc ludności polskiej w mieście, datki na partyzantów, pomoc uciekinierom 
spod kul i szubienicy, tajna gazeta, zabijanie świń itd."80 


, II 
I 


I II 


I 
I I 
I 


f 


J1 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 28-29; Skępe. "Cudowna Skępska Maryjo Nasza", 
KJtalog wystawy, opr. K. P a w ł o w s k a, Włocławek 1991, s. 13. 
11 Kronika Klasztoru w Oborach, t. l, s. 895-96; R. P i o t r o w s k i, Opowieść koronnego 
łwiadka,s. 6-7; M. K raj e w s k i, Kościół i klasztor, s. 41-42; tenże, Spontaniczny i zorganizowany 
IIM:h oporu, s. 352. 
" Wieś polska, t. l, s. 180. 
III AP-Bydgoszcz, Sondergericht Thom, 4 Sg KL 100/43. 


163 


liii
		

/165_0001.djvu

			Rozdział IV 


DZIAŁALNOŚĆ ORGANIZACYJNA 
I PROPAGANDOWO-PROGRAMOWA 
ORGANIZACJI OPOROWYCH 


l. TAJNY ZWIĄZEK MŁODZIEŻY WIEJSKIEJ "MŁODY LAS" 


Bardziej zdeterminowani przedstawiciele społeczeństwa ziemi dobrzyńskiq 
w latach hitlerowskiej okupacji wzięli udział w zorganizowanych fonnach OporY 
przeciwko polityce okupanta. W wielu wypadkach, najczęściej ludzie młodzi,ktj} 
rzy uszli z rąk Selbstschutzu i gestapo, ukrywali się w oddalonych wioskach, po 
lasach i stawali się organizatorami regionalnych organizacji ruchu oporu. Stądtei 
pierwsze grupy konspiracyjne nie posiadały często oblicza politycznego o wyraź. 
nej formie ideowej. Z biegiem czasu ich członkowie stawali się aktywnymi uFest. 
nikami organizacji o szerszym zasięgu. 
W pierwszych tygodniach wojny młodsi ludzie tego terenu nie znając jeszcze 
rzeczywistych zamiarów i celów polityki narodowościowej okupanta przystąpili 
do organizowania konspiracyjnych organizacji. W październiku 1939 r. we w
 
Rojewo k. Rogowa w powiecie rypińskim zawiązany został Tajny Związek Mlo- 
dzieży Wiejskiej "Młody Las". W skład tej organizacji weszli przedstawiciele przed- 
wojennych organizacji młodzieżowych, a także nauczyciele szkół powszechnych 
okolicznych wsi. Na założycielskim zebraniu powołano pięcioosobowe kierowo 
nictwo w składzie: Henryk Ziemiecki, Bolesław Malinowski, nauczyciele Alfred 
Cichoracki, Juliusz Kraśnicki oraz przedstawiciel młodzieży Narcyz Kozłowski 
używający pseudonimu "Szary". Wśród aktywu organizacji występowali także 
Janina i Eugeniusz Brzescy i Stefan Rybiński l . 


I Archiwum Biura Notarialnego w Rypinie, rep. A, nr 1787, 1967; reI. E. Brzeski;J. SzilioJ 
Ziemia Dobrzyńska, s. 197 niesłusznie podaje, że "Młody Las" został utworzony w Malborku. 1811I 
bowiem został reaktywowany w 1941 r., zob.: W. J e d I i ń s k i, Związek Polaków "Młody Las". 
Malbork 1991; N. Ko zło w s k i, Tajny Związek Młodzieży Wiejskiej "Młody Las", Gdańsk 1993: 
M. Kra j e w s k i, Spontaniczny i zorganizowany ruch oporu, s. 352. 


164
		

/166_0001.djvu

			Tajny Związek Młodzieży Wiejskiej (TZMW) "Młody Las" nie zdołał jednak 
rozwinąć na tym terenie szerszej działalności. Przeszkodziły temu aresztowania 
nauczycieli ziemi dobrzyńskiej w trzeciej dekadzie października 1939 r. W maso- 
wych egzekucjach śmierć ponieśli członkowie kierownictwa tej organizacji Alfred 
Cichoracki, nauczyciel z Ugoszcza i Juliusz Kr
nicki. nauczyciel z Chrostkowa 2 . 
Inni członkowie organizacji, którzy uniknęli śmierci jesienią 1939 r., włączyli się 
następnie w nurt działalności konspiracyjnej, szczególnie w szeregach Związku 
Walki Zbrojnej. 
Wiosną 1941 r. Niemcy przystąpili do akcji wywożenia Polaków z powiatów 
lipnowskiego i rypińskiego, w tym szczególnie młodzieży na przymusowe roboty. 
Część z tej młodzieży trafiła na teren Powiśla. Tam także znalazł się aktyw TZMW 
(,.Młody Las"). W dniu 5 maja 1941 r. w Malborku przy ul. Kopernika 27 (w cie- 
plarni ogrodu Niemca Ernesta Rudlafa) odbyło się spotkanie, którego celem było 
reaktywowanie działalności "Młodego Lasu" założonego w 1939 r. w powiecie 
rypińskim. Organizacja zmieniła częściowo nazwę na Związek Polaków "Młody 
Las") . W spotkaniu udział wzięli: Narcyz Kozłowski, nauczyciel z powiatu rypiń- 
skiego, Antoni Janowicz, nauczyciel z Chojnic i inż. Aleksander Wiśniewski, pseud. 
"Ali", absolwent Politechniki Lwowskiej. W kierownictwie organizacji na terenie 
Powiśla występowali, poza wspomnianą trójką organizatorów, Bernard Wolsand, 
Leon Szablewski i Eugeniusz Rydzek 4 . W stosunkowo krótkim czasie Związek 
Polaków "Młody Las" rozbudował swoje komórki w wielu powiatach Okręgu 
Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, w tym także w miejscu swych narodzin, to jest 
w powiecie rypińskim i częściowo w sąsiednim powiecie lipnowskim 5 . 
Członkowie organizacji składali przysięgę o następującej treści: "Przysięgam 
walczyć zawsze o wolność Polski, przestrzegać zarządzeń Związku Polaków "Młody 
Las"według rygoru wojskowego"6 . Program ideowo-polityczny organizacji opar- 
ty na założeniach przedwojennego Związku Młodzieży Wiejskiej RP "Wici", 
uwzględniał złożoną sytuację okupacyjną. "Młody Las" prowadził przede wszyst- 
kim pracę propagandowo-wychowawczą, działalność kulturalno-oświatową, 



 
I 


II 
P 
I 


II! 


IM. Kra j e w s k i, Ekstenninacja nauczycieli, s. 5-7, 12-13. 
) N. K o z I o w s k i, Tajna oświata wśród Polaków na przy przymusowych robotach w latach 
drugiej wojny światowej 1939-1945, Przegląd Historyczno-Oświatowy, 1976, nr 2, s. 219 i n.; 
B. C e n t k o w s k a, "Miody Las", Za wolność i Lud, 1974, nr 26, s. 12. Organizacja ,,MIody Las" 
działała także w Krakowskiem i na Rzeszowszczyźnie. Nie należy jej jednak utożsamiać ze wspo- 
mnianą tu organizacją o tej samej nazwie; zob.: B. H i l l e b r a n t, Konspiracyjne organizacje 
młodzieżowe w Polsce 1939-1945, Warszawa 1973, s. 291-298 oraz S. Jar e c k a, T. T a r n o - 
Brod z k i, "Miody Las", Pokolenia, 1970, nr 4. 
· K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945, Komunikaty 
Muzeum Stutthof, lipiec-wrzesień 1970, s. 40; tenże, Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim, s. 116; 
Nljtrudniejsza lekcja, s. 19. 
, ReI. E. Brzeski; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, Komunikaty, s. 41; J. Ślą s k i, op. cit., 
l 3-4, s. 459-460. 
'Cyt. za: N. K o z I o w s k i, op. cit., s. 220. 


1'1 


165
		

/167_0001.djvu

			wywiadowczą, a także organizował grupy dywersyjno-sabotażowe. Organizacja 
wydawała również ulotki oraz pisaną na maszynie gazetkę konspiracyjnąpt.: ,,Mło- 
dy Las". W jednym z numerów pisano, że "wolność musimy wywalczyć trudem 
i własną krwią, inaczej zginiemy..."7. Zbierane informacje wywiadowcze człOll- 
kowie "Młodego Lasu" przekazywali siecią Komendy Okręgu Pomorskiego Ar. 
mii Krajowej bądź też Polskiej Armii Powstania 8 . Działacze tej organizacji zorga. 
nizowali ponadto Kurs Wolnej Wszechnicy Polskiej w Malborku. Wyklady 
z pedagogiki społecznej prowadził na nim Narcyz Kozłowski, pseud. "Szary". 
W grupie na tzw. "torfiarni" kurs wszechnicy ukończyli m.in. Janina i Eugeniusz 
Brzescy, Mirosław Brzeski, Joanna Kwiatkowska, Stefan Rybiński 9 . 
Organizacja "Młody Las" poza działalnością propagandową i oświatową pro- 
wadziła także działalność wywiadowczą. Jej członkowie zbierali informacje o cha- 
rakterze wojskowym i gospodarczym. W 1942 r. Komenda Pomorskiego Okręgu 
AK nawiązała w tym celu kontakt z członkami komórek terenowych w powiatach 
rypińskim i lipnowskim oraz na terenie powiatu grudziądzkiego. Współpraca ta 
doprowadziła w początkach 1943 r. do włączenia komórek "Młodego Lasu" na 
tym terenie w skład Armii Krajowej 10 . "Młody Las" utrzymywał też kontakty z Ko- 
mendą Główną Polskiej Armii Powstania w Toruniu II . Zdaniem działacza "Mło- 
dego Lasu" N. Kozłowskiego organizacja ta przeprowadzała także działalność sa. 
botażowo-dywersyjną na terenie Malborka l2 . 
W dotychczasowej literaturze istnieje różnica poglądów na temat charakteru 
politycznego Związku Polaków "Młody Las". Założyciel tej organizacji na terenie 
Powiśla, Narcyz Kozłowski twierdzi, że była ona organizacją lewicowąlJ. Od. 
mienne stanowisko reprezentuje badacz problematyki okupacyjnego ruchu oporu 
K. Ciechanowski, który uważa, iż "na podstawie roty przysięgi a także ulotek or. 
ganizacji należy sądzić, że była to organizacja o charakterze prawicowym i zabar. 
wieniu religijnym"14 . Niektóre relacje członków tej organizacji Związków Polaków 
"Młody Las" kwalifikująjako organizację zbliżoną do ideologii Stronnictwa Naro- 
dowego l5 . Dodać w tym miejscu trzeba, że "Młody Las" jako organizacja młodzie. 
żowa poprzez swoją działalność, niezależnie od rzeczywistych celów i powiązali 


7 Cyt. za: K. C i e c h a fi o w s k i, Ruch oporu, s. 202. 
8 J. Ślą s k i, op. cit., t. 3-4. s. 460. 
9 N. K o z ł o w s k i, op. cit., s. 292. 
\O ReI. R. Burczyk; W. S u I e w s k i, Polacy nad Odrą i Bałtykiem w walce z Trzecią RzeSl4 
(1939-1945), Warszawa 1975, s. 44-45. 
\I K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 203. 
12 Najtrudniejs:za lekcja, s. 19. Szerzej o działalności ,,Młodego Lasu" na terenie Powiśla, zob.: N. K o z. 
ł o w s k i, op. cit., s. 219-228 oraz tegoż, Tajny Związek Młodzieży Wiejskiej ,,Młody Las", Gdańsk 
1993, a także W. J e d I i ń s k i, Narcyz Kozłowski "Szary". 80 lat życia, walki i pracy, Malbork 1991 
13 M. K o z ł o w s k i, op. cit., s. 221. 
14 K. C i e c h a fi o w s k i, Ruch oporu, s. 202. 
u Zob.: J. Ślą s k i, op. cit., t. 3-4, s. 456-460. 


166 


J
		

/168_0001.djvu

			politycznych, wniosła wkład w dzieło walki z hitlerowskim okupantem. Fakt ten 
niezbicie dowodzi, że jej członkowie rozumieli aktualną sytuację polityczną w mo- 
mencie, kiedy wszelka działalność skierowana przeciwko okupantowi i dążności 
do utrzymania polskości, była walką o wyzwolenie narodowe kraju. Znaczenie 
.Młodego Lasu" polega także na tym, że ci młodzi ludzie, podejmując konspira- 
cyjnądziałalność na terenie zagarniętym przez Niemcy, przypomnieli historyczne 
prawa Polski do tych ziem. 
Wiosną 1943 r. Związek Polaków "Młody Las" został rozbity na skutek denun- 
cjacji Bemarda Czołby, pseud. "Hans", który okazał się konfidentem gestapo i wy- 
dałw ręce okupanta Narcyza Kozłowskiego. Przypomnieć w tym miejscu trzeba, że 
N.Kozłowski do końca 1942 r., tj. do momentu aresztowania przywódcy organizacji 
Aleksandra Wiśniewskiego, pseud. ,,Ali", pełnił funkcję kierownika ,,Młodego Lasu". 
Mimo fali aresztowań wiosną 1943 r. "Młody Las" nie przestał istnieć. Organizację 
próbował odbudować Antoni Janowicz, pseud. "Ksiądz". Ukrywał się on u rodziny 
Marczaków w Rypinie, wywiezionej na roboty przymusowe do powiatu malborskie- 
go. Współpracownikiem Janowicza był Roman Dzierzbiński l6 . 


1 
! 
! 
I 



.POLSKA ORGANIZACJA WOLNOŚCI (POW)17 


W pierwszych tygodniach wojny działacze przedwojennego Stronnictwa Lu- 
dowego zorganizowali w kilku gminach powiatu rypińskiego i lipnowskiego kon- 
spiracyjną organizację stanowiącą konspiracyjny kryptonim dawnego SL pod na- 
l'//ą Polska Organizacja Wolności. Inspiratorami jej powołania byli dawni 
członkowie Pomorskiego Zarządu Wojewódzkiego SL: Jan Zieliński, Romuald Wa- 
silewski, Franciszek Rząsa, Konstanty Januszewski, Antoni Zaleski i inni. Człon- 
kowie POW, organizacji konspiracyjnej, w skład której weszli, ludowcy, byli zo- 
bowiązani do złożenia następującej przysięgi: "W pełni świadomości celów i zadań 
POW, wstępując w jej szeregi, składam uroczyste przyrzeczenie i uroczystąprzysię- 
g
plZed Bogiem, że sprawie niepodległości mego Narodu i Państwa poświęcę wszyst- 
kieswoje wysiłki i myśli, a w potrzebie krew i życie, że tajemnic organizacyjnych za 
WIJe skarby nie zdradzę, że nałożone na mnie przez przełożonych obowiązki wy_ 
konam. Ponadto przyrzekam, że gdy odzyskamy wolność, będę robił wszystko, co 

lko będzie w mojej mocy, ażeby nie dopuścić do władzy w Polsce b. obozu sana- 


r \ 


16 ReI. A. Janowicz, N. Kozłowski; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 203; W. S u I e w - 
ski,op. cit., s. 45; T. J a s z o w s k i, Gestapo w wałce, s. 58-59; 1. Ślą s k i, op. cit., t. 3-4. s. 459- 

;zob. też recenzję pracy Z. J a s z o w s k i e g o, Gestapo w wałce; M. Kraj e w s k i, [w:] 
Wojskowy Przegląd Historyczny, 1986, nr 2, s. 260-264; W. S u I e w s k i, Polski ruch oporu na 
zimiach zachodnich i północnych w latach drugiej wojny światowej, [w:] Podziemny front nad 

 Warszawa 1971, s. 49 błędnie podaje, że aresztowania uniknęli "członkowie małej konspira- 
qjDej grupy młodzieżowej "Młody Las", działającej na terenie Żuław". 
17 W niektórych opracowaniach podaje się nazwę: Polska Organizacja "Wolność". 


167 


I 
III [I
		

/169_0001.djvu

			cyjnego, którzy przez złą politykę i gospodarkę Polsce i Narodowi zgubę zgotowaJi 
To zaręczam słowem honoru uczciwego ludowca i polskiego patrioty, prosząc Boga 
Wszechmogącego, ażeby mógł mi tej przysięgi wiernie dotrzymać". 
Głównymi działaczami tej organizacji na ziemi dobrzyńskiej byli: Jakim 
i Agnieszka Korscy - członkowie kierownictwa na powiat rypiński, Makary Sie- 
dlecki - członek kierownictwa na powiat lipnowski, Józef Pawłowski - członek 
kierownictwa na powiat lipnowski, Franciszek Kumaszewski, Adam Bonowia 
i Halina Kilanowska - działacze POW w Kikole, pow. lipnowski, Ignacy Liszew. 
ski, Bernard Markiewicz - działacze tej organizacji we wsi Zbójno, Michał Jurkie- 
wicz - działacz POW we wsi Działyń. 
Organizatorem POW w gminie Chrostkowo był ppor. rez. Henryk Kopczyń- 
ski, przedwojenny kierownik szkoły powszechnej w Nowej Wsi. W listopadzie 
1939 r. wraz ze Stanisławem Mackiewiczem z Chrostkowa, Stanisławem Janiszem 
z Makówca i Janem Zielińskim zGłęboczka k. Stalmierza tworzył komórki 
 
organizacji w wielu wsiach gminy Chrostkowo lS . 
W kwietniu 1940 r. Polska Organizacja Wolności została rozbita przez gru- 
dziądzką placówkę gestapo w Rypinie, niektórzy z jej członków zostali aresztoWd- 
ni, a następnie zamordowani przez okupanta. W wyniku akcji scaleniowej ocaleni 
członkowie POW wiosną 1940 r. weszli w struktury POZ "Znak", a potem ZWZ. 
-AK. Tak postąpił m.in. wspomniany już H. Kopczyński, który w końcu 1939[, 
utworzył gminną komórkę POZ w Chrostkowie, a następnie został czołowymdzia- 
łaczem ZWZ-AK w inspektoracie włocławskim l9 . 


3. KOMENDA OBROŃCÓW POLSKI 


Na terenie ziemi dobrzyńskiej, szczególnie w powiecie lipnowskim, w piel\\"' 
szych miesiącach okupacji zaznaczyła swoje wpływy ogólnopolska organizacja 
konspiracyjna pod nazwą Komenda Obrońców Polski. Zorganizowana ona została 
przez grupę oficerów Korpusu Obrony Pogranicza. Komendantem KOP został mjr 
Bolesław Studziński, przyjaciel gen. Władysława Sikorskiego. Skład politycZD) 
tej organizacji był zróżnicowany, przeważali jednak ludowcy i socjaliści. 


18 H. S. K a ID i ń s k i, Nauczyciele pomorscy w konspiracji pozaakowskiej w czasie OkupI:Jl 
hitlerowskiej, [w:] Pomorskie organizacje konspiracyjne (poza AK) 1939-1945. Materiały sesji III- 
ukowej w Toruniu w dniach 6-7 listopada 1993 r., pod red. S. S a I m o n o w i c z a i 1. Szi. 
I i n g a, Toruń 1994, s. 239. 
19 AZHRL, sygn. 148, Kto organizował PSL na Pomorzu Gdańskim (wspomnienie R. Wasilew- 
skiego); FAP AK, t. osobo 68 (Henryk Kopczyński, pseud. "Sunna"); M. Kraj e w s k i, Ekslerm. 
nacja nauczycieli, S. 1O-l2 i n.; tenże, Romuald Wasilewski, Kujawy, ]987, nr 5I/52, s. 17;1C1121. 
Słownik, S. 160-]61,359-361; M. Wo ż n i a k, Więźniowie więzienia politycznego poznańskier: 
Gestapo w latach ]943-1945, Warszawa-Poznań 1985, s. 147, ]87. 


168
		

/16_0001.djvu

			Rozdział I 


WOJNA OBRONNA 1939 ROKU 


l. KONCEPCJA HITLEROWSKIEJ POLITYKI 
WOBEC ZAJĘTEGO OBSZARU 


Omawiane w pracy tereny znalazły się w dwóch różnych jednostkach podziału 
terytorialno-administracyjnego, dokonanego przez okupanta hitlerowskiego. Ku- 
jawy wschodnie z Włocławkiem dekretem inkorporacyjnym z dnia 8 października 
1939 roku weszły w skład Okręgu Rzeszy z siedzibą w Poznaniu, obejmującego 
Kujawy i Wielkopolskę. Od 29 stycznia 1940 r. przemianowano go na Okręg Rze- 
szy"Kraj Warty" - Reischsgau Wartheland, który przez cały okres okupacji zarzą- 
dzany był przez Reichsstatthaltera Arthura Greisera. Okręg dzielił się na trzy re- 
jencje; poznańską, kaliska i inowrocławską. Rejencje z kolei dzieliły się na powiaty: 
miejskie (Stadtkreis) i wiejskie (Landtkreis), a powiaty na gminy. Rejencja ino- 
wrocławska dzieliła się na 12 powiatów wiejskich i 3 miejskie. Jednym z nowo 
utworzonych powiatów na Kujawach był Powiat Ciechocinek (Kreis Hermanns- 
bad), w którego skład wchodziły oprócz Ciechocinka: Radziejów, Aleksandrów 
Kujawski i Nieszawa. Włocławek był największym miastem rejencji, ale ze względu 
na wcześniejszą przynależność do zaboru rosyjskiego nie mógł - zdaniem polity- 
ków hitlerowskich - zostać stolicą rejencjP . 
W trakcie kształtowania się koncepcji podziału administracyjnego polskich 
ziem wcielonych do Rzeszy szef Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie starał 
się o włączenie Włocławka i Kujaw do swojego okręgu. Dopiero w pierwszych 
dniach października 1939 r. Forster zrezygnował z tych dążeń, a 25 października 
burmistrz Włocławka, Hans Cramer i jego zastępca, Rodolf Grimm oraz landrat 
powiaty włocławskiego, Lehmann przybyli do urzędu namiestnika w Poznaniu 2 . 


I Z. Was z k i e w i c z, Regencja inowrocławska podczas okupacji hitlerowskiej w historio- 
grafii polskiej, Ziemia Kujawska, t. 5:1978, s. 243; Cz. Ł u c z a k, Położenie ludności polskiej 
w tzw. Kraju Warty w okresie okupacji hitlerowskiej, Poznań 1990, s. VIII. 
2 J. S z i I i n g, Z dziejów Włocławka w latach okupacji niemieckiej (I939-1945), [w:] Wło- 
cławek. Dzieje miasta, t. 2, Włocławek 2001, s. 374. 


16
		

/170_0001.djvu

			Organizacja budowana była w dwóch pionach: - cywilnym - Komitet Obywa- 
telsko-Patriotyczny, - wojskowym - Komenda Obrońców Polski. KOP otrzymy- 
walznacZlle dotacje z rządu emigracyjnego. W związku z tym pion cywilny pro- 
wadzil szeroko zakrojoną akcję pomocy dla wdów po poległych żołnierzach. 
Wpracy ideowo-propagandowej znaczną rolę odgrywało pismo .,Polska Żyje", 
które ze względu na znaczny nakład (dochodzący do 30 tys. egzemplarzy) dociera- 
lo do wszystkich regionów Polski. 
KOP dzielił się na inspektoraty terenowe, a te z kolei na okręgi. Komendantem 
Okręgu Pomorskiego, wchodzącego w skład Inspektoratu Ziem Zachodnich z sie- 
dzibą w Kutnie, był por. Paweł Piątkowski, przedwojenny oficer 4 pułku lotnictwa 
wToruniu. Występował on pod nazwiskiem Zbigniew Wielżyński. W stosunkowo 
krótkim czasie zdołał on zorganizować sztab okręgu, w skład którego weszli: Ma- 
rian Turzewski - zastępca komendanta okręgu, Witold Lendzion - szef wywiadu 
oraz Honorata Modrzyńska i Zofia Jackowiakówna jako emisariuszki 20 . 
W końcu 1939 r. członkowie kierownictwa komendy okręgu przystąpili do 
organizowania komórek terenowych, opierając się na strukturze piątkowej. Na te- 
renie ziemi dobrzyńskiej komórki takie powstały w Lipnie i Czernikowie. Komen- 
dantem organizacji na powiat lipnowski wyznaczony został Alfons Ostrowicki. 
Z braku dostatecznych informacji nie wiadomo, czy organizacja ta zdołała rozwi- 
nąć szersze działania na miarę Torunia. 
W połowie 1940 r. w całym okręgu KOP dotknęły aresztowania. Do szerszej 
odbudowy tej organizacji już nie doszło. W następnych latach nastąpiło połączenie 
KOP z Milicją Ludową RPPS i utworzenie Polskiej Armii Ludowejli . 


4. LEGION ORŁA BIAŁEGO (LEORBI) 


Wczesną wiosną 1941 r. z inicjatywy 19-1 etniego Jana Turowskiego, syna rol- 
mka ze wsi Zduny, gmina Dzierzno w powiecie rypińskim powstała na terenie 
Swiedziebni konspiracyjna organizacja, która przyjęła nazwę Legion Orła Białego 
(Leorbif2. 
Swoim zasięgiem objęła ona stosunkowo niewielki teren w powiecie rypiń- 
!kim - gminy Dzierzno, Świedziebnia i okoliczne wsie. Grupowała ona około 
20 osób, w większości młodych ludzi. Ze względu na krótki, bo zaledwie cztero- 
miesięczny, okres jej działania, trudno jednoznacznie wypowiedzieć się o jej za- 
barwieniu politycznym oraz o programie działania. Z pewnością organizacja Le- 

on Orła Białego miała charakter niepodległościowy, a jej głównym celem była 


ltK. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 87-93. 
21 Ibid., s. 92-93; ponadto: R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 29; Z. G ó ź d ź, Ziemia 

wska. s. 9 podaje, że aresztowaniami KOP została dotknięta dopiero w początkach] 94] r. 
2! W niektórych relacjach, a także opracowaniach organizację tę nazywa się "Orzeł Biały". 


169
		

/171_0001.djvu

			zorganizowana walka z okupantem. Członkowie Leorbi zaopatrywali się w broD, I 
mundury, pieniądze i pieczątki. Mieli oni także opaski z polskim orłem 23 . 
Członkowie organizacji realizując zakreślone przez siebie cele po wstępn)'ll 
okresie działalności przystąpili do radykalnych działań. W drugiej dekadzie maja 
1941 r. kilku ludzi tej organizacji na czele z jej przywódcą J. Turkowskim, cbCf: 
zdobyć maszynę do pisania i potrzebne materiały biurowe, włamało się do budyn. 
ku urzędu gminy w Świedziebni. Akcja powiodła się. Po opuszczeniu pomiesz. 
czeń członkowie akcji zniszczyli napowietrzną linię telefoniczną. Tego samego 
dnia grupa Turowskiego dokonała kolejnego włamania do niemieckiej masarni 
w Świedziebni, gdzie zdewastowała warsztat i zniszczyła urządzenia do przerobJ 
mIęsa. 
Aresztowania przeprowadzone przez rypińskie gestapo przy współudzialeŻ3n- 
darmerii w trzeciej dekadzie maja doprowadziły do rozbicia organizacji. Na woJno. 
ści pozostawał, wciąż ścigany przez policję, inicjator i założyciel organizacji JI 
Turowski. Ukrywał się on na przygranicznym terenie powiatów rypińskiego i mławo 
ski ego, w szczególności w okolicach lasów Bryńsk. W 1943 r. spotykamy go 
w okolicach Czumska Dużego, Likca, Gójska i Szczutowa w powiecie rypińskim. 
W marcu tego roku wziął on udział w akcji wykolejenia pociągu koło SzczutowaM. 


5. WOLNOŚĆ I SPRAWIEDLIWOŚĆ 


Po klęsce wrześniowej wielu żołnierzy powołanych w sierpniu 1939 r. z terenu 
ziemi dobrzyńskiej warmii polskiej uniknęło niewoli niemieckiej, a następnie po. 
wróciło do swoich domów. Wśród nich był Józef Sadowski ze wsi Jastrzębie 
koło Lipna. W końcu października 1939 r. zwerbował on niewielki oddział rezer. 
wistów i uczestników wojny. Grupa ta perspektywicznie stawiała sobie za cel wa1- 
kę zbrojną z wrogiem i przyjęła nazwę "Wolność i Sprawiedliwość" (WiS). 
W listopadzie 1939 r. uczestnicy WiS-u uruchomili punkt nasłuchu radiowego 
w domu sierżanta piechoty Józefa Wiśniewskiego w Jastrzębiu koło Lipna, póź. 
niejszego komendanta powiatowego Polskiej Organizacji Zbrojnej. J. Wiśniewski. 
jako były żołnierz legionów i POW, był zmuszony ukrywać się przed okupantem 
Po pewnym czasie punkt nasłuchu radiowego został przeniesiony do zabudowlli 
Józefa Sadowskiego. Członkowie tej nielicznej grupy konspiracyjnej organizowa- 
li także pomoc dla rodzin żołnierzy będących w niemieckiej niewoli, a także ro- 
dzin poległych i ukrywających się przed wrogiem. 


23 AP-Bydgoszcz, Regierung Bromberg, sygn. 151, sprawozdanie prezydenta rejencji kwidzji. 
skiej z l3 grudnia 1941 r. 
24 Ibid.; reI. L. Radkowski, J. Barcikowski; Wieś polska, s. 231; S. S u s z y ń s k i, Rozbici 
przez Gestapo konspiracyjnej organizacji Legion Orła Białego, Ziemia Dobrzyńska, t. I: 1988, s.I07. 
108. 


170
		

/172_0001.djvu

			Grupa WiS działała krótko. Na przełomie 1939/1940 roku jej członkowie na- 
wiązali kontakty z organizatorem Związku Walki Zbrojnej, Gustawem Olszew- 
skim i stali się członkami, a następnie aktywistami tej organizacji 2S . 


6 TAJNA ARMIA POLSKA "ZNAK" - KONFEDERACJA ZBROJNA 


W listopadzie 1939 r. w Warszawie powstała konspiracyjna organizacja pod 
nazwą Tajna Armia Polska. Jej celem było "kontynuowanie walki o niepodległość 
i przeprowadzenie jej aż do ostatecznego zwycięstwa wszelkimi dostępnymi dla 
nas środkami; wypracowanie programu Rzeczypospolitej, który by zapewnił jej 
odrodzenie moralne i polityczne, gospodarcze i kulturalne"26. 
Komendantem TAP został mjr Jan Włodarkiewicz, pseud. "Darwicz". W struk- 
turzeorganizacji cały kraj podzielono na okręgi. III Okręg - Warszawa lI-A w sierp- 
niu 1940 r. liczył: w powiecie Modlin - I oficer, 150 szeregowych - 10 kompanii; 
w powiatach Płock, Kutno, Sierpc, Rypin, Gostynin było 4050 oficerów i szerego- 
Vr}'ch. Ze względu na brak danych nie można podać, jakie siły zdołała zmobilizo- 
wać TAP w powiecie rypińskim. Wszystkich członków organizacji obowiązywały 
ścisłe zasady konspiracji: "nie wolno nikomu z rodziny, czy znajomych, czy też 
organizacji powtarzać posiadanych wiadomości. Jednakowoż jednak osoba z ro- 
dzinypowinna wiedzieć o g ó l n i e (podkr. M. K.), że dana osoba pracuje w orga- 
nizacji"27. 
Po skonfederowaniu Korpusu Obrońców Polski, "Miecza i Pługa", "Organiza- 
cjiWojskowej", Tajnej Armii Polskiej "Znak", "Pobudki", Związku Czynu Zbroj- 
nego i Gwardii Obrony Narodowej we wrześniu 1940 r. powstała Konfederacja 
Narodu. W styczniu 1941 r. wprowadzono podział Konfederacji Narodu na dwa 
czlony: polityczny, który pozostał przy nazwie Konfederacja Narodu i wojskowy, 
który przyjął nazwę Konfederacja Zbrojna 28 . 
Teren, na którym działała Konfederacja Zbrojna podzielono na 5 okręgów. 
Okręgi dzieliły się na obwody obejmujące 3-9 powiatów. 11 okręg warszawski dzielił 
się na 5 obwodów. Jednym z nich był Obwód E Płońsk, a w jego skład wchodziły 
powiaty: płocki, płoński, pułtuski, sierpecki i rypiński. Jednak z braku źródeł nie 
można podać składu osobowego dowództwa tej organizacji w powiecie rypińskim. 


II 


2\ ReI. 1. Sadowski. 
26 Deklaracja ideowa grupy ,,znak" z czerwca 1940 r., [w:] K. M a 1 i n o w s k i, Tajna Armia 
Polska .Znak". Konfederacja zbrojna, Warszawa 1986, s. 173-174. 
21 K. M a I i n o w s k i, op. cit., s. 52. 
21 T. T a r n o g r o d z k i, R. T r y c, Polskie organizacje konspiracyjne w kraju w latach 1939- 
1945, Krótki infonnator encyklopedyczny, Wojskowy Przegląd Historyczny, 1966, nr 4, s. 251, 257; 
K.Ma l i no w s k i, op. cit., s. 122. 


171
		

/173_0001.djvu

			Na przełomie lat 1941/1942 Konfederacja Zbrojna weszła w skład Związku Walki 
Zbrojnef9. 


,7. NARODOWA ORGANIZACJA WOJSKOWA 


NOW wyrosła z tradycji przedwojennego Stronnictwa Narodowego. We Wł0- 
cławku prezesem zarządu okręgu był August Michałowski, członek dyrekcji Fabl)ti 
Ferdynanda Bohma. Wśród członków zarządu występował wtedy także Tadeusz Wat. 
rzynkiewicz. Po wybuchu wojny członkowie SN założyli ogniwo konspiracyjne pll. 
Narodowa Organizacja Wojskowa. Organizatorzy tej konspiracyjnej komórki posta- 
wili sobie za cel podtrzymywanie polskości w warunkach narzuconej okupacji, zw
. 
czanie wpływów okupanta, szkolenie wojskowe a następnie kolportowanie podziem- 
nych druków i prasy. Działalność organizacji została przerwana na początku sierpnia 
1942 r. wskutek rozpracowania organizacji przez gestapo i aresztowań jej członków'1 


8. ZWIĄZEK WOLNYCH CHŁOPÓW 


III 


Na terenie powiatu lipnowskiego, szczególnie w okolicach Chalina, w listopa. 
dzie i w grudniu 1939 r. konspiracyjną działalność próbował rozwijać Związek 
Wolnych Chłopów (ZWCh). Organizacja ta powstała w listopadzie 1939 r. na tere- 
nie Płocka z połączenia Nauczycielskiego Związku Walki "Nazwa" i Związku 
Chłopskiego. W styczniu 1940 r. ZWCh przekształcił się w Chłopski Związek 
Wyzwoleńczy, organizację o charakterze wojskowym. Po masowych aresztowa- 
niach jej przywódców w kwietniu 1940 r. (przede wszystkim nauczycieli), w la- 
tach 1943-1944 część działaczy ChZW weszła w skład Batalionów Chłopskich!I, 
W okolicach Rypina, na granicy z powiatami mławskim i sierpeckim, dziala
 
grupy konspiracyjne sympatyzujące z Batalionami Chłopskimi. Nie ma jednak in- 
formacji o ich zasięgu terytorialnym i liczbowym na tym terenie 32 . 


9. POLSKA ARMIA POWSTANIA 


W styczniu 1940 r. w Toruniu utworzona została spośród byłych podoficerów 
zawodowych konspiracyjna organizacja pod nazwą Polska Armia Powstania. 


29 Instrukcja nr 3 Sztabu Głównego Konfederacj i Narodu. Ogólna organizacja oddziałów i związ. 
ków taktycznych, [w:] K. M a I i n o w s k i, op. cit., s. 195-196; T. T a r n o g r o d z k i, M. W i. 
ś n i e w s k i, Akcja scaleniowa ZWZ-AK, Wojskowy Przegląd Historyczny, 1968, nr 3, s. 264. 
30 T. S ł a w i ń s k i, Przeżył własną śmierć, Wiadomości Włocławskie, 1991, nr 39, s. I. 
31 K. P r z y b y s z, op. cit., s. 65-66. 
32 Słownik geografii turystycznej Polski, Warszawa 1959, t. 2, s. 898. 


172
		

/174_0001.djvu

			Wnastępnym roku PAP objęła swoim zasięgiem teren całego Pomorza Gdańskie- 
go. Ślady jej działalności odnotowano także na terenie ziemi dobrzyńskiej33 . Pla- 
cówkę PAP utworzono w Rypinie. Dzisiaj jednak, z braku źródeł, trudno ustalić 
liczbęjej członków, a także skład personalny kierownictwa organizacji w mieście, 
bądź też w powiecie. 
Wiadomo, że w dniu 25 sierpnia 1943 r., w czasie masowych aresztowań człon- 
ków tej organizacji, gestapo aresztowało w Toruniu 3 łączników organizacji z po- 
wiaturypińskiego, malborskiego i grudziądzkiego. Aresztowania uniknął wtedy obec- 
nytakże w Toruniu dowódca placówki rypińskiej. W śród członków PAP-u na terenie 
Torunia występował Ignacy Leszczyński, ur. 27 lipca 1907 r. w Jastrzębiu k. Lipna, 
umieszkały w czasie okupacji w Toruniu przy ul. Pod Dębową Górą 71N4 . 


10. TAJNA ORGANIZACJA WOJSKOWA "GRYF POMORSKI" 


Ślady działalności na terenie Rypina innej regionalnej organizacji działającej na 
terenie Pomorza Gdańskiego, jaką był TOW "Gryf Pomorski", spotykamy w 1942 r. 
TapręŻllie rozwijająca się organizacja konspiracyjna, szczególnie na przełomie lata 
1942/1943 r., zdołała także rozwinąć kontakty z Rypinem. Trudno jednak rozstrzy- 
gnąć, czy w tym mieście utworzono komórkę organizacji, czy też były to tylko luźne 
kontakty z sympatykami lub pojedynczymi członkami tej organizacji 35 . 


11. STRONNICTWO PRACY. STRONNICTWO NARODOWE 


Z ugrupowań związanych z rządem emigracyjnym, które zaznaczyły pewne 
v.pływy na terenie ziemi dobrzyńskiej, należy wymienić Stronnictwo Pracy i Stron- 
nictwo Narodowe. Po rozbiciu organizacji "Grunwald", w połowie 1941 r. na ze- 
braniu aktywu Stronnictwa Pracy z terenu Pomorza, które odbyło się w Toruniu, 
postanowiono reaktywować działalność tej organizacji. Ustalono, że zostaną, na 
miarę możliwości, zorganizowane konspiracyjne terenowe ogniwa Stronnictwa. 


IJ O działalności PAP zob. m.in.: K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 110-148. 
"S.Bator,R. Łukasz ew i c z, Vlll Korpus Pomorski, Pomorze, 1962, nr 13, s. 1,3 błędnie 
tireSlają nazwę organizacji jako Vlll Korpus Pomorski, a nie Polska Armia Powstania; zob.: K. C i e - 
cbanow s k i,Nie Vlll Korpus Pomorski, a Polska Armia Powstania, Pomorze, 1962, nr 15, s. 2. 
Bł.I ten powtórzył także L. L u b e c k i, Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945, 
Gdańskie Zeszyty Humanistyczne, 1961, nr 1-2, s. 74. Sprawę używanych nazw organizacji "Rząd 
Demokratycznej Polski", "VllI Korpus Armii Powstania", "Polska Armia Powstania" przez samych 
a!onków organizacji, jak też" Vlll Powstańcza Armia Demokratycznej Polski" użytej w dokumen- 
IXbniemieckich, wyczerpująco omówił T. J a s z o w s k i, Polska Armia Powstania w dokumentach 

dgoskiego Gestapo, Rocznik Toruński, t. 18: 1988, s. 75-110. 
J! K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, Komunikaty, s. 66; tenże, Ruch oporu, s. 154. 


173
		

/175_0001.djvu

			Miały one być podporządkowane ośrodkowi kierownictwa w Toruniu na czele 
z Franciszkiem Rochowiakiem. 
Do końca 1941 r. utworzono konspiracyjne komórki w Bydgoszczy, Grudzią. 
dzu, Inowrocławiu, Świeciu, Chełmnie, Tczewie, Stargardzie Gdańskim, Gdyni 
i Wejherowie 36 . Na terenie ziemi dobrzyńskiej odnotowano pojedyncze kontakty 
członków SP z ośrodkiem toruńskim. 
Podobnie rzecz ma się ze Stronnictwem Narodowym. W okolicach Dobrzynia 
n. Drwęcą, Dulska, Mazowsza i Działynia podejmowane były próby utwonenia 
Narodowej Organizacji Wojskowej - zbrojnej siły Stronnictwa Narodowego. We. 
dług zgodnych relacji członków Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej próby 
te na omawianym terenie nie znalazły szerszego poparcia. W następnych latacb 
okupacji część członków NOW znalazła się w szeregach Armii Krajowej31. 


12. TAJNE HARCERSTWO - SZARE SZEREGI 


Na omawianym terenie, szczególnie w pierwszych latach okupacji, wpływy 
zaznaczyło także konspiracyjne harcerstwo. Przedwojenny komendant hufca har. 
cerzy w Rypinie, Bonifacy Łukowski po kapitulacji Warszawy powrócił do mia. 
sta. Zorientowawszy się w sytuacji, zmuszony był ukrywać się pod zmienionym 
nazwiskiem jako Leon Rogalski. Z początkiem października 1939 r. nawiązalon 
kontakt z kilkunastoletnimi harcerzami i zorganizował tajny hufiec harcerzy "Nie. 
toperze". W następnych tygodniach mianował drużynowymi konspiracyjnychdru. 
żyn harcerskich Romana Dąbrowskiego, Kazimierza Gutkowskiego, Dominika 
Skurowskiego i Jana Zalewskiego. Klemens Zalewski został mianowany łączni. 
kiem komendanta Łukowskiego. R. Dąbrowski z Rypina i K. Gutkowski ze Staro- 
rypina mieli ponadto za zadanie utrzymywanie kontaktów z Henrykiem Dedoń- 
skim i Szałkowskim. W kontaktach tych wyróżnili się także Józef Kaszewski 
i Tadeusz Szczerkowski. 
Hufiec "Nietoperzy" poza szkoleniem i ćwiczeniami, zbierał wiadomości o sto- 
sunku niemieckich właścicieli zakładów pracy i majątków rolnych do Polaków. 
Członkowie tajnego harcerstwa zbierali różnymi dostępnymi drogami wiadomości 
o planach wysiedleń i przesiedleń ludności wiejskiej tego terenu. "Nietoperze" 
zbierali także informacje o posiadaniu przez Polaków broni palnej, aby w ten s
 
sób znaleźć kontakt z jakimś ugrupowaniem konspiracyjnym o charakterze woj. 
skowym. 
W drugiej połowie 1940 r. oraz na początku 1941 r. szeregi tajnego harcerstwa 
w Rypinie i okolicy zaczęły topnieć. Dalsze przebywanie na tym terenie komendan. 
ta Łukowskiego stawało się coraz bardziej ryzykowne. W związku z tym z końcem 


36 K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 284-285. 
31 ReI. S. Suszyński; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 80. 


174
		

/176_0001.djvu

			marca 1941 r. B. Łukowski rozwiązał hufiec, zalecając jednocześnie wstąpienie 
p!zostających w kontaktach z tą organizacją harcerzy w szeregi Związku Walki 
Zbrojnej. W ten sposób postąpiło większość członków tajnego harcerstwa w po- 
wiecie rypińskim m.in. Henryk Dedoński, który pracując przez całą wojnę w ry- 
pińskiej drukarni, był aktywnym członkiem Armii Krajowej, występując pod pseu- 
łkmimem "Sok ół"38 . 
Bonifacy Łukowski 30 marca 1941 r. wyjechał natomiast do Mińska Mazo- 
wieckiego, a potem do Kołbieli, gdzie wiosną 1942 r. także wstąpił w szeregi Ar- 
mii Krajowej. Od lipca 1944 r. przebywał w województwie rzeszowskim. Po wy- 
lII'oleniu natomiast powrócił do Rypina i przystąpił do organizowania harcerstwa 
ViWolnej Polsce 39 . 
Także w sąsiednim powiecie lipnowskim swoje wpływy zaznaczyło tajne har- 
cerstwo. Tutaj od samego początku pozostawało ono w kontakcie z Polską Organ i- 
I zacją Wojskową, a potem ze Związkiem Walki Zbrojnej i Armią Krajową. Pozo- 
stające w konspiracji harcerki z powiatu lipnowskiego zaangażowane były 
Vi rożnych odcinkach oporu przeciwko polityce okupanta. Za udzielanie pomocy 
jeńcowi angielskiemu w listopadzie 1944 r. zginęła w Osówce młoda harcerka 
I Janina Olszewska wraz ze swym ojcem Józefem 40 . 
Ze względu na bliskie sąsiedztwo konspiracyjne harcerstwo powiatu lipnow- 
skiego pozostawało pod wpływami tajnego harcerstwa we Włocławku i najbliższej 
I okolicy. W momencie wybuchu wojny komendant hufca włocławskiego Józef Ko- 
ziński. przekazał swoje obowiązki swemu zastępcy Teofilowi Woźnickiemu. Już 
VipielWszych dniach września włocławscy harcerze zorganizowali Pogotowie Wo- 
JCIIIle, na czele którego stanął T. WOŻllicki. Jego zastępcą został Aleksander Tuszyń- 
ski. Zadaniem PW była ścisła współpraca z Wojskiem Polskim i organizacjami spo- 
lecmymi, w tym szczególnie z Polskim Czerwonym Krzyżem. Członkowie pogotowia 
ułatwiali przemarsz jednostkom wojskowym, utrzymywali łączność w mieście, włą- 
mli się do służby sanitarnej, utrzymywali ład i porządek, a także opiekowali się 
rannymi i zagubionymi. W końcu września 1939 r. Niemcy aresztowali organizatora 
ikomendanta PW we Włocławku T. Woźnickiego. Osadzony w bydgoskim obozie 
jenieckim, na skutek usilnych starań żony i przyjaciół, w dniu 13 października został 
lII'olniony do domu. W II XI 1939 tego roku w jego mieszkaniu grupa instruktorów 
barcerskich na czele z Tadeuszem Kuderskim i Czesławem Sidorem utworzyła tajną 
organizację pn. Harcerskie Pogotowie Wojenne im. R. Traugutta. W skład komendy 
rej organizacji wszedł oprócz Kuderskiego i Sidora, Zbigniew Kwieciński. W gronie 
bliskich współpracowników znaleźli się natomiast Janina Gabrielska, Zbigniew Za- 
borski. Czesław Strzelecki i Jerzy Kaleta. 


\ 


II ReI. B. Łukowski, H. Dedoński; M. Kra j e w ski. Materiały do harcerskiego słownika 
"'sraficznego Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej, Włocławek ł 985, s. 6. ł 2; tenże, Słownik, s. 200-201. 
19 ReI. B. Łukowski; M. Kraj e w s k i, Słownik, s. 201. 
· Archiwum ZO ZBOWiD Włocławek, akta członków tajnego harcerstwa: R. Sztemborow- 
lkJego. A. Gołębiowskiego i Cz. Sidora; reI. J. Sadowski; J. Ślą s k i, op. cit., t. 3-4, s. 363. 


175
		

/177_0001.djvu

			Harcerskie Pogotowie Wojenne we Włocławku, poza głównym swoim za 
niem jakim było wychowanie młodzieży w duchu patriotyzmu, podjęło się łam 
prowadzenia tajnego nauczania, organizowania małego sabotażu i kolportaiupJ1. 
sy konspiracyjnej. Swoim zasięgiem objęło ono miasto i powiat włocławski. KK- 
dy pewnego dnia w mieście pojawiły się plakaty, na których propaganda hitlero,. 
ska przedstawiała stojącą w ogniu i ruinach polskiego miasta nieżywąkobietę- 
Polkę, z napisem "Anglio - to twoje dzieło", włocławscy harcerze zamazalisloil 
"Anglio" i zastąpili go wyrazem "Hitlerze"41 . 
W styczniu 1940 r. został ponownie aresztowany Teofil Woźnicki, ducho,! 
przywódca konspiracyjnego harcerstwa we Włocławku. 9 maja tego roku !rafii&! 
obozu w Dachau, gdzie poniósł śmierć w dniu 3 marca 1941 r. Jednocześniellio- 
sną 1940 r. komendant HPW T. Kuderski został wywieziony na przymusowerooo. 
ty w głąb Niemiec. Funkcję komendanta tajnego harcerstwa przejął CzesławSid([ 
Aresztowanie Woźnickiego i Kuderskiego osłabiło jednak włocławskie konspiJI. 
cyjne harcerstw0 42 . 
Kiedy wiosną 1940 r. we Włocławku powstał Kujawski Związek Polityczno. 
-Literacki, w jego szeregach od samego początku znaleźli się harcerze. Bliską ws
 
pracownicąjednego z założycieli KZP-L Eugeniusza Kłosowskiego, zostalaJaJi. 
na Lechówna, pseud. "Nina", a także Aleksy Lasiński, Stanisław PiekarowicziAn- 
drzej Turczymowicz. W pracy wydawniczej tego ostatniego, prowadzonej w raI11d 
KZP-L, pomagały dzielnie córki, harcerki - Danuta i Maria. Niebawem pierwsn 
z nich przejęła od J. Lechówny funkcję szefa kolportażu prasy podziemnej4J. 
W lutym 1941 r. nastąpiła całkowita dekonspiracja Kujawskiego Związku Po- 
lityczno-Literackiego, wśród aresztowanych znaleźli się także współpracującyzą 
organizacją członkowie tajnego harcerstwa włocławskiego: Zbigniew Kwiecitish 
Henryk Karbowiak, Dymitr Krawczenko, Magdalena Lechówna, Janina Lechó', 
na, Zofia Kosińska, Bronisława Wierzbicka i Barbara Krzyżańska. Aresztowani, 
mimo stosowanych przez policję niemiecką tortur, "nie wydali nikogo i niezdJ1. 
dzili istnienia pozostałej części organizacji harcerskiej"44. Z grupy tej więzieni! 
i obozy przeżyli tylko Jan Sporny i Henryk Karbowiak, Aleksy Lasiński i Stani- 
sław Piekarowicz, ostrzeżeni w porę, uciekli do Generalnej Guberni i tam ukryvn. 
jąc się doczekali wyzwolenia. 
W czerwcu 1940 r. wywieziony został na przymusowe roboty także Czesln 
Sidor. 15 sierpnia tego roku uciekł z Bremen i przybył do Włocławka. Tutaj zosll 


41 ReI. J. Koziński; M. Kraj e w s k i, Harcerskiemu prawu wierni, WIK, 1987, nr46,s.6. 
42 ReI. Cz. Sidor; M. Kr aj e ws ki, Materiały do harcerskiego słownika, s. 281; W. J a s trzęb. 
s k i, Młodzież polska w wałce z okupantem hitlerowskim na terenie Kujaw i Pomorza Gdaq 
w latach 1939-1945, [w:] Szkice z dziejów ruchu młodzieżowego w województwie pomorskim (bYlfr 
skim) w latach 1920-1981, pod red. W. J a s t r z ę b s k i e g o, Bydgoszcz 1987, s. 43-44. 
43 M. Kra j e w s k i, Konspiracyjne harcerstwo na Kujawach, Echo Papiernika i Meblll1l. 
1978, nr 22, s. 6; tenże, Materiały do harcerskiego słownika, s. II, 20. 
44 J. Kra s u c k i, Szare Szeregi we Włocławku, mps (1982) - w posiadaniu autora, s.4-S. 


176
		

/178_0001.djvu

			aresztowany pod zarzutem ucieczki z pracy i współpracy z podziemiem. Nie przy- 
mawszy sięjednak do winy, został w pewnym czasie zwolniony, a następnie objął 
oowodzenie konspiracyjnym harcerstwem we Włocławku 45 . Włocławskie Harcer- 
skiePogotowie Wojenne starało się nawiązać kontakt z główną Kwaterą Szarych 
Szeregów w Warszawie ("Pasieką"). W tym celu w listopadzie 1940 r. Zbigniew 
liim przedostał się do Warszawy, gdzie złożył meldunek o działalności konspira- 
C)jnego harcerstwa na Kujawach wschodnich. Brat Zbigniewa, Edward, był sze- 
fem wydziału zachodniego w Głównej Kwaterze Szarych Szeregów. Mimo obo- 
wiązującego w tym czasie zakazu podejmowania działalności przez Główną Kwaterę 
Szarych Szeregów na terenach włączonych do Rzeszy, dzięki Ziirnowi i Witoldo- 
wiMarcinkowskiemu, w połowie 1941 r. Harcerskie Pogotowie Wojenne we 
!o- 
cławku przyjęło nazwę Szare Szeregi i przystąpiło do budowy konspiracyjnych 
struktur. Początkowo działały tu dwie grupy organizacyjne: "Zawiszacy" i "Bojo- 
we Szkoły". Kolejnymi komendantami włocławskiego hufca ("Roju") Szarych 
Szeregów byli: Tadeusz Kuderski, Czesław Sidor i Ryszard Sztemborowski 46 . Or- 
ganizacja grupowała swych członków w drużynach ("Rodzinach") i zastępach 
I ("pszczołach") na terenie Włocławka, Gostynina, Zgłowiączki, Brześcia Kujaw- 
skiego i innych, łącznie około 100 osób. 
Działalność Szarych Szeregów przebiegała zgodnie z wytycznymi Głównej 
Kwatery. Wcześniejsze aresztowania kolporterów prasy podziemnej zwróciły uwagę 
aakonieczność stosowania ściślejszej konspiracji. W tym celu wyznaczono łącz- 
n
ów, poprzez których kontaktowano się z innymi działającymi tu organizacjami. 
Sawiązano m.in. łączność z sekretarzem powstałej Polskiej Partii Robotniczej, 
Franciszkiem Olejniczakiem, który mieszkał w tym czasie w lesie nad jeziorem 
Luba. Na łącznika wyznaczono Włodzimierza Kułaczkowskieg0 47 . Organizacja 
iOOjęła akcję tajnego nauczania, w której szczególnie wyróżniły się Maria Woź- 
nicka, przedwojenna komendantka hufca żeńskiego, Leokadia Kiihn i Biesiadowa 
lJI11ieszkała przy ul. Koszarowej. Tajnym nauczaniem w zakresie szkoły powszech- 

j kierował Wacław Tomaszewski. We włocławskiej elektrowni technik Braci- 
IZewski uczył matematyki i fizyki 14-letnich chłopców, za co został aresztowany, 
anastępnie spalony w więzieniu w Radogoszczy"8 . Sekcja szkolenia i propagandy 
l1jmowała się m.in. kolportowaniem harcerskiego biuletynu wydawanego raz 
wmiesiącu. Nadto członkowie Szarych Szeregów zbierali wszelkiego rodzaju in- 
fonnacje, zabezpieczali lokale tajnego nauczania, przeprowadzali ludzi przez gra- 
nicę do Generalnej Guberni, udzielali pomocy osobom ukrywającym się przed 
JrStapo, nieśli pomoc dzieciom podopiecznym. Harcerze spod znaku "Szarych Sze- 


, I 


l' 


I 
 I 


Ij M. Kra j e w s k i, Harcerskiemu prawu wierni. Szare Szeregi we Włocławku, Harcerstwo, 
1910, nr 5, s. 29. 
"Oświadczenie S. Broniewskiego z 4 X 1972 r. ( odpis) - w posiadaniu autora. 
"J. P o d gór e c z n y, Niepospolici ludzie Kujaw i Pomorza, Bydgoszcz 1967, s. 221; 
M.K ra j e w s k i, Materiały do harcerskiego słownika, s. 10. 
.J.Krasuck i, op. cit., s. 7. 


I I 


177
		

/179_0001.djvu

			regów" odzyskali około 1500 tomów książek ze składnicy makulatury, zrabowł 
nych wcześniej przez okupanta z włocławskich bibliotek i czytelni. Po wyzwole- 
niu księgozbiór ten został przekazany inspektorowi szkolnemu we Włocławku. 
Włocławscy harcerze przeprowadzili także kilka akcji o szerszym zasi@ 
W czerwcu 1944 r. grupa Szarych Szeregów w składzie Czesław Sidor, AnłOli 
Gołębiewski, Stanisław Chmielewski, Tadeusz Kołątkiewicz i JózefTyryński pm- 
prowadziła akcję uwolnienia jeńca angielskiego z obozu na Słodowie we WlJ. 
cławku. Ów jeniec, polskiego pochodzenia, po wywiezieniu z terenu obozu ukIy. 
wany był w mieszkaniu przy ulicy Pierackiego. Zdobyto dla niego cywilne ubrani 
oraz dowód na nazwisko Ditloff. Następnie przewieziono go przez SmólskiPiol!. 
ków do Katowic, a potem do Częstochowy, a stamtąd do wsi Koziegłowy. Starnląi 
przetransportowano go do wsi Żarki, gdzie przejął go wspomniany już Edwanl 
Ziirn, pseud. "Zahorski". Na szczególną uwagę zasługuje akcja dokonana pmz 
Czesława Sidora przewiezienia siostry współzałożyciela Kujawskiego Związku 
Polityczno-Literackiego, Henryka Promisa - Anny Promis z przymusowychroro 
na terenie Niemiec z miejscowości Soesen w Górach Harzu. Poprzez Magdeb
 
Berłin, Piłę, Bydgoszcz przewiózł ją A. Promis do Torunia, gdzie przy ul. Stawb 
przekazał rodzinie. Rodzina przewiozła ją następnie do wsi Święte koło Raciąili 
gdzie doczekała końca wojny49 . 
W dniu 23 kwietnia 1944 r., komenda włocławskich Szarych Szeregówposta- 
nowiła odbyć okupacyjny zlot. Harcerze po wyjściu z kościoła św. Jana udalisę 
różnymi drogami na wyznaczone miejsce w lasach wienieckich koło Włocławka. 
Około godz. 12 do raportu stanęło około 50 harcerzy, do których przemówił k0- 
mendant Czesław Sidor. Przedstawił on aktualną sytuację wojenną. Stwierdzil,ir 
"Niemcy zostaną pobici przez Związek Radziecki. Powiadomił o tworzeniunoll'q 
armii polskiej, która wraz z Armią Radziecką wyzwalać będzie Polskę. Móq 
o armii polskiej na Zachodzie, o walkach we Włoszech itp. "50 Następnie harcem 
złożyli na małą biało-czerwoną flagę przysięgę: "W obliczu Boga Wszechmogą. 
cego, przysięgam na straży interesów Państwa Polskiego stać wiemie, o Jego Wo
 
ność, Wielkość i Potęgę ze wszystkich sił walczyć, aż do ofiary własnego życil 
Rozkazy zwierzchników ściśle wykonywać, choćby śmierć miała mnie spotkać'
I, 
Po przysiędze komendant hufca Cz. Sidor, pseud. "Lis" prawie wszystkim uczest. 
nikom zlotu nadał stopnie harcerskie - młodzika, wywiadowcy i ćwika. Na zakoo. 
czenie zebrania półgłosem zaśpiewali "Jeszcze Polska nie zginęła". Zlot ubezpie- 
czała 20-osobowa grupa starszych harcerzy, którymi dowodzili Jerzy Jagielski. 
pseud. "Santi" i Stanisław Chmielewski, pseud. "Tygrys"52. 


49 M. Kra j e w s k i, Harcerskiemu prawu, s. 6; J. Kra s u c k i, op. cit., s. 8-9. 
so J. Kra s u c k i, op. cit., s. 9. 
SI Ibid. 
S2 R. S z t e m b o r o w s k i, Harcerstwo włocławskie w okresie okupacji hitlerowskiej wilIO 
1939-1945, mps (bez daty) - w posiadaniu autora, s. 10. 


178
		

/17_0001.djvu

			Inna była natomiast przynależność ziemi dobrzyńskiej. Weszła ona w skład jed- 
nej z trzech dużych jednostek administracyjnych utworzonych przez Niemcy hitle- 
rowskie na wcielonych do Rzeszy ziemiach polskich - Okręgu Gdańsk Prusy Za- 
chodnie. Okręg ten został podzielony na trzy rejencje: gdańską, bydgoską 
i kwidzyńską. W skład tej ostatniej, poza powiatami kwidzyńskim, malborskim, su- 
skim, sztumskim, brodnickim, grudziądzkim, nowomiejskim i wąbrzeskim, wcho- 
dziły właśnie obydwa powiaty ziemi dobrzyńskiej -lipnowski i rypiński. Do 1938 r. 
należały one do województwa warszawskiego. Związki gospodarcze, społeczne 
i administracyjne tych ziem z Mazowszem Płockim istniały także w czasie zabo- 
rów. Teren omawianych tu powiatów stanowił krańcowe tereny tzw. Kongresówki. 
Na Drwęcy, stanowiącej zawsze północną granicę ziemi dobrzyńskiej, prze- 
biegała granica zaborów. Przyłączenie obydwu powiatów do Okręgu Gdańsk-Pru- 
sy Zachodnie nie odbyło się z tych względów bez sprzeciwu Alberta Forstera, 
szefa zarządu cywilnego, a potem namiestnika Okręgu 3 . 
Forster nie chciał przyłączenia tych powiatów do swojego okręgu, uważał bo- 
wiem, że zamieszkująca je ludność polska nie posiada predyspozycji do zniemcze
 
nia. 5 października 1939 r. na konferencji sekretarzy stanu opowiedziano się za 
przyłączeniem się okręgu obydwu wymienionych powiatów. Jednocześnie Forster 
otrzymał zapewnienie od Hitlera, że za cenę włączenia powiatów lipnowskiego 
i rypińskiego do Pomorza, otrzyma pięć powiatów z Prus Wschodnich z okręgu 
zarządzanego przez Ericha Kocha 4 . Wielkorządca Pomorza A. Forster zapowie- 
dział całkowitą germanizację tej ziemi. W czasie wizyty w Toruniu w październiku 
1939 r. mówił: "Ani śladu miękkiej sentymentalności. Należy być zimnym jak lód 
przy podejmowaniu każdej decyzji. Po upływie pięciu lat, nie usłyszymy tu ani 
jednego słowa polskiego"5. Jako gorliwy wykonawca polityki germanizacyjnej 
zdawał sobie sprawę, że na terenie ziemi dobrzyńskiej ilość osób zakwalifikowana 
do zniemczenia jest mniejsza niż w innych rejonach rejencji, czy nawet całego 
okręgu. Brak silniejszych związków z niemczyzną i nieznajomość języka niemiec- 
kiego nie pozostawała w związku z tym bez wpływu na politykę narodowościową 
okupanta na tym terenie. Jak wynika z akt procesu Forstera, realizował on na tere- 
nie ziemi dobrzyńskiej skorygowaną politykę germanizacji. Korekta ta polegała 
przede wszystkim na tym, iż zdecydowano się tu na likwidację w pierwszych mie- 
siącach okupacji na miejscu polskiej grupy przywódczej. Ponadto zamierzano tu 
w następnych latach okupacji wysiedlić większą liczbę Polaków niż w innych po- 
wiatach okręgu. 


, I 


, ; 


17
		

/180_0001.djvu

			28 lipca 1944 r. komendant włocławskich Szarych Szeregów Cz. Sidor poważ- 
niezagrożony, musiał opuścić Włocławek, udając się na Śląsk Zaolziański. W związ- 
kuztym funkcję komendanta objął Ryszard Sztemborowski, pseud. "Ryś". I sierpnia 
tego roku powołano komendę włocławskich Szarych Szeregów, w skład której 
oprócz Sztemborowskiego weszli: Lucjan Lewandowski, pseud. "Orlik", zastępca 
komendanta, Antoni Gołębiewski, pseud. "Wilk", Jerzy Prejsner, Jan Mroziński, 
pseud. "Czamy", Jerzy Jagielski, pseud. "Santi", Juliusz Krasucki, pseud. "Kogut" 
i Lucjan Mroziński, pseud. "Zając"53 . 
Włocławscy harcerze podejmowali nowe, w związku ze zmianą sytuacji na fron- 
lach, zadania. Z dużym powodzeniem prowadzona była we Włocławku akcja zwal- 
czania propagandy goebelsowskiej. Polegała ona na kolportowaniu wśród ludności 
niemieckiej prawdziwych danych z frontów. Akcją tą objęto również szpitale woj- 
skowe na terenie miasta. Swoją aktywność zwiększyły także grupy wywiadu, któ- 
rych celem było zdobywanie wiadomości o ruchach wojsk, żandarmerii, transpor- 
tach wojskowych oraz o zaopatrzeniu. Włocławscy harcerze rozpoczęli organizowanie 
tzw. grup ratunkowych, których celem miało być ratowanie polskiego majątku i dóbr 
kulturalnych przed zniszczeniem lub wywiezieniem przez okupanta. W ostatnich 
dniach okupacji włocławscy harcerze z pełnym powodzeniem przeprowadzili akcję 
JX!słańczą, która polegała na wyjaśnianiu ludziom, aby nie zgłaszali się do parku 
miejskiego, gdzie Niemcy pod pozorem ewakuacji planowali dokonanie masowej 
rzezi. Dzięki akcji harcerskiej nikt do parku nie stawił si ę 54. 
Konspiracyjne harcerstwo na ziemi dobrzyńskiej, a także w sąsiednim Wło- 
cławku i jego najbliższej okolicy, aczkolwiek nie osiągnęło takiego poziomu, jak 
mialo to miejsce w Generalnej Guberni, to jednak potrafiło wytworzyć właściwe 
struktury i rozwinąć należne tej organizacji formy pracy konspiracyjnej. Wyższy 
JX!ziom organizacyjny osiągnęło tajne harcerstwo we Włocławku. Z pewnością na 
taki stan rzeczy wpłynęły nieco dogodniejsze warunki tam istniejące: - łatwiejsza 
możliwość nawiązania kontaktów między młodymi ludźmi w porównaniu z tere- 
nami wiejskimi, - inspiratorska rola Kujawskiego Związku Polityczno-Literackie- 
go,' udział byłych żołnierzy i podoficerów 14 pp z Włocławka, którzy po zakoń- 
czonej kampanii wrześniowej w części powrócili do swego miejsca zamieszkania. 
Tajne harcerstwo Włocławka za swą aktywną działalność zapłaciło aresztowania- 
mi, a następnie śmiercią w obozach koncentracyjnych wielu oddanych członków 
Szarych Szeregów 55 . 



 I 


5) J. Kra s u c k i, op. cit., s. 10. 
"Ibid. 
55 Pismo Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża w Warszawie z 16 II 1972 r. do 
RSztemborowskiego (odpis) - w posiadaniu autora. 


II 


179
		

/181_0001.djvu

			13. KUJAWSKI ZWIĄZEK POLITYCZNO-LITERACKI 


W marcu 1940 r. grupa młodych ludzi we Włocławku zawiązała tajną organi. 
zację pod nazwą Kujawski Związek Polityczno-Literacki, występujący niekiedy 
pod nazwą Kujawskie Stowarzyszenie Literacko-Społeczne "Zew". Jego zaloży. 
cielami byli: 20-letni praktykant kupiecki, Eugeniusz Kłosowski, Henryk Promis, 
Stanisław Mazurek, Władysław Magielski i Janina Lech. Wywodzili się oni zmlo- 
dzieży katolickiej i związani byli z przedwojenną Akcją Katolicką oraz harcer. 
stwem. Organizacja ta posiadała własny statut, według którego KZP-L składalsię 
z następujących członków: prezesa i jego zastępcy, rady klasy, redakcji, aparatu 
technicznego i pięciu grup działania oznaczonych literami od A do E. Pozostali 
byli oznaczani jako członkowie, czytelnicy i kolporterzy. Tak więc KZP-L wzoro- 
wał się na strukturze cywilnej a nie wojskowej. 
Statut organizacji określał także cele i zadania organizacji, tj. podtrzymywanie 
poczucia narodowego poprzez właściwą propagandę, wzmocnienie biernegoopo- 
ru przeciwko zarządzeniom władz okupacyjnych, rejestracja obywateli polskich 
podejmujących współpracę z aparatem hitlerowskim, organizowanie milczących 
zebrań protestu, uczenie członków organizacji przywiązania do polskości i v.yn. 
bianie w nich cnót obywatelskich, pomoc dla jeńców wojennych i więźniów znaj. 
dujących się na terenie działania organizacji, zdobywanie broni dla prezesa i jego 
zastępcy oraz werbowanie nowych członków 56 . 
Organizacja posiadała własną treść przysięgi o charakterze typowo religijnym 
Członkowie organizacji korzystali także ze wspólnego tekstu modlitwy: "Boże, Ty 
widzisz, że ja całe życie dla Ciebie i Ludu chcę ofiarować. Dla nas pomocy, dla 
Polski Pokoju i Wolności prosimy Cię Panie. Amen"57. 
Jak wynika ze statutu oraz innych dokumentów Kujawski Związek Politycz. 
no-Literacki był organizacją o celach obronnych, a nie ofensywnych. Nie mia; 
ona celów wojskowych, nie planowała nawet organizować oddziałów partyzanc. 
kich, a broń w posiadaniu ścisłego kierownictwa miała służyć obronie własnej. 
Podkreślić jeszcze raz wypada, że organizacja ta za główny cel swego dzialania 
stawiała podtrzymywanie społeczeństwa polskiego na duchu, a także obronę pol. 
skiego stanu posiadania. Tak jasno sprecyzowane cele działania możliwe były dzię
 
wejściu do organizacji Andrzeja Turczymowicza, dziennikarza z Włocławka. 
Wprowadził on do organizacji kilku starszych ludzi, znających się na drukarstwie 
i poligrafii, m.in. Stanisława Piekarowicza bądź Piekorowicza i Aleksego Lasi
 
skiego. W tym miejscu trzeba dodać, że członkowie tej organizacji mieli dostęp do 
przedwojennej drukarni Akcji Katolickiej i Księgarni Powszechnej we Włocław. 
ku. Dzięki temu Kujawski Związek Polityczno-Literacki od samego początkuist. 
nienia podjął szeroko zakrojoną akcję wydawniczą. Jak wynika z aktu oskarżenia 


56 T. J a s z o w s k i, Konspiratorzy z Włocławka, WTK, 1977, nr 21, s. 5. 
51 Cyt. za: ibid., s. 5. 


180 


-
		

/182_0001.djvu

			złożonego przez prokuraturę hitlerowską we Włocławku do sądu w Berlinie 
wczerwcu 1941 r. - na jesieni 1940 r. włocławskie gestapo otrzymało informacje 
orozprowadzanych w terenie ulotkach i gazetkach. Ukazywało się pisemko kon- 
spiracyjne pl. "Ogniwo" oraz druki ulotne o nazwach: "Zew", "Kuźnica", "Głos 
Ojczyzny", "Orkan", "Posiew", "Przedświt", "Placówka". Rozpowszechniano także 
pisane listy adresowane "Do matki Polski", "Drodzy Rodacy", "Kochani bracia 
żołnierze", "Do polskiej kobiety", "Drogi Polaku". 
Spore usługi dla organizacji oddał Stanisław Mazurek, pracownik "Społem", 
który zaoferował urządzenia poligraficzne tej firmy, tj. maszyny do pisania, po- 
wielacz i pewne zapasy papieru 58 . 
"Ogniwo" drukowało wiele informacji nieprzychylnych dla okupanta, a po- 
chodzących z nasłuchu radiowego prowadzonego przez kolejarza Józefa Piętkę. 
Ponadto w tych konspiracyjnych drukach zamieszczano wiersze, poematy i roz- 
prawy, do czego przyczyniał się prezes Związku, E. Kłosowski. Pisemka te dostar- 
czano na teren całego powiatu włocławskiego, części powiatów lipnowskiego i ino- 
wrocławskiego. Za pośrednictwem kolporterów te konspiracyjne wydawnictwa 
docierały do mieszkańców Włocławka, Ciechocinka, Nieszawy, Lipna, Skępego, 
Śmiłowic, Brześcia Kujawskiego i Lubienia Kujawskiego. Trafiały one także do 
robotników polskich przymusowo wywiezionych na roboty do Niemiec. Wśród 
kolporterów wydawnictw KZP-L występowała m.in. Barbara Krzyżańska, ur. 
19 marca 1910 r. w Złej Wodzie w powiecie lipnowskim. W czasie okupacj i praco- 
walajako stenotypistka. Była członkinią konspiracyjnego harcerstwa i Kujawskie- 
goZwiązku Polityczno-Literackiego. 
Na terenie Lubienia Kujawskiego prasę KZP-L kolportował Kazimierz Stan- 
kiewicz, który po klęsce wrześniowej uciekł z niewoli niemieckiej i podjął pracę 
w hurtowni produktów rolnych, której niemiecka centrala mieściła się we Wło- 
cławku. Konspiracyjne pisemka "Ogniwo" i "Piorun" Stankiewicz otrzymywał we 
Włocławku od Józefa Bieńkowskiego. W dniu 21 lutego 1941 r. został on areszto- 
wany59. Wśród propagatorów kolporterów wydawnictw KZP-L znalazł się Tade- 
usz Nowakowski, syn bydgoskiego dziennikarza, przebywającego w tym czasie 
w obozie koncentracyjnym 60 . 
Akcja wydawnicza KZP-L miała szeroki zasięg, skoro włocławskie gestapo oceni- 
ło jednorazowy nakład pism na 3 do 4 tysięcy egzemplarzy61 . We wrześniu 1940 r. 
ooszło do sporu pomiędzy E. Kłosowiczem a redaktorem A. Turczymowiczem. Ten 


: l 
II 


I 
I 
, 


I, 


"T. S 1 a w i ń s k i, Konspiracja we Wlocławku, Wiadomości Wlocławskie, 1991, nr 119. s.7. 
"T.J a s z o w s k i, Kujawski Związek Polityczno-Literacki we Włocławku, [w:] Pomorskie 
OIpIIizacje konspiracyjne (poza AK) 1939-1945. Materiały sesji naukowej w Toruniu w dniach 
6-7hslopada 1993 r., pod red. S. S a l m o n o w i c z a i J. S z i l i n g a, Toruń 1994,s. 178-179. 
lOT. S 1 a w i ń s k i, Konspiracja we Włocławku..., s. 7. Po wojnie T. Nowakowski był zna- 
nym pisarzem emigracyjnym, współpracownikiem paryskiej "Kultury", BBC i Radia Wolna Euro- 
pa.Zasłynąl m.in. z powieści pt. "Obóz Wszystkich Świętych". 
'I J. Kra s u c k i, op. cit., s. 8-9; W. J a s t r z ę b s k i, Młodzież polska, s. 47-48. 


181
		

/183_0001.djvu

			ostatni był krytycznie ustosunkowany do twórczości prezesa Związku. W wyniku 
tego nieporozumienia Turczymowicz zerwał łączność z organizacją Kłosowicza 
i zaczął samodzielnie wydawać pismo "Piorun". Natomiast Kłosowicz, wewspół. 
pracy z Mazurkiem, kontynuował wydawanie "Ogniwa". 
Jesienią 1940 r. włocławskie gestapo wpadło na trop Kujawskiego Związku 
Polityczno-Literackiego. Początkowo odnajdowało ono poszczególne ulotki iga. 
zetki, zdarzył się nawet wypadek zatrzymania kolportera, który jednak zdołałzbiec. 
W dniu 2 lutego 1941 r. gestapo dokonało rewizji i aresztowań w wybranych śro- 
dowiskach, natrafiając przy tym na większe ilości konspiracyjnych druków. Wrę. 
ce hitlerowskich sił bezpieczeństwa wpadło także całe archiwum organizacji prze. 
chowywane w szklanym gąsiorze zakopanym nad brzegiem Wisły przez archiwistkę 
Wandę Daczkowską. Niebawem przystąpiono do szczegółowych przesłuchań, a po- 
tem aresztowań dalszych członków i współpracowników Związku. Jak wynika z ak. 
tu oskarżenia ścisłe kierownictwo organizacji składało się z 57 osób. Spośródnicb 
aresztowano 37, 19 osób - zdaniem niemieckiej policji - zbiegło i ukrywało się. 
Z siedziby gestapo we Włocławku zbiegł sierż. J. Bieńkowski. Pewien czas ukry. 
wał się w różnych domach we Włocławku, jednak po dwóch latach został uję
 
i następnie stracony62 . Jedęn z aktywistów organizacji Artur Grodzicki, włocław. 
ski zecer, próbował ucieczki z obozu "Błonie" w Inowrocławiu, gdzie został za. 
strzelony. Kłosowski i Majewski zginęli w śledztwie. Ponadto włocławskie gesta- 
po aresztowało 181 osób określanych jako czytelnicy i kolporterzy prasy 
podziemnej. Z grupy tej zwolniono zaledwie 17 osób. Reszta została postawiona 
przed sądem. 
Wśród aresztowanych zdecydowanie przeważali ludzie młodzi różnychzawo- 
dów: zecerzy, rzemieślnicy, nauczyciele i robotnicy. Wśród nich był wspomniany 
już 23-letni Tadeusz Nowakowski oraz Barbara Krzyżańska, ur. w 1910 r. i Wanda 
Lucyna Czapska, pseud. "Lut". W grupie tej znalazł się nieco starszy wiekiem 
Adolf Kwiatkowski, były urzędnik z Włocławka, który należał do grupy Andrzeja 
Turczymowicza. Razem z Nowakowskim był on oskarżony o kontakty z organiza. 
cją na terenie Generalnej Guberni, bowiem znaleziono u nich także pismo "Polska 
Żyje" (organ Komendy Obrońców Polski). Także wśród czytelników i kolporte. 
rów znaleźli się ludzie starsi wiekiem, m.in. właściciele sklepów z Witowa, Stani. 
sław Kacprowicz i Lubienia - Jan Dulski, którzy odbierając towary z włocławskiej 
"Społem", pobierali także podziemną prasę. 
W śród aresztowanych, uznanych jako czytelnicy i kolporterzy, znaleźli się byli 
żołnierze włocławskiego 14 pułku piechoty oraz robotnicy przymusowi na terenie 
Rzeszy, pochodzący z Włocławka i okolic. 
Likwidacja Kujawskiego Związku Polityczno-Literackiego nastąpiła w styczniu 
i w lutym 1941 r., to jest zaledwie po 9 miesiącach działalności tej organizacji. Ws7:'j'J:'f 
aresztowani osadzeni zostali w więzieniu włocławskim oraz we wspomnianym już 


62 T. S ł a w i ń s k i, Konspiracja we Włocławku..., s. 7. 


182
		

/184_0001.djvu

			I' 


obozie "Błonie" w Inowrocławiu. W śledztwie przydatny okazał się dawny in- 
I1ruktor WF i PW we Włocławku, a obecnie urzędnik w miejscowej ekspozyturze 
gestapo, Frank oraz Kiełpiński, policjant pomocniczy we Włocławku, przedwo- 
jenny pracownik Policji Państwowej. W sumie aresztowano 123 mężczyzn i 58 
kobiet i we wrześniu 1941 r. przekazano wszystkich do więzienia w Zwickau w Sak- 
IOnii 63 . 
Wyrok zapadł dopiero w 1942 r. Do ścisłego kierownictwa zaliczono w nim 
m.in. kupca Eugeniusza Kłosowskiego, ps. "Zawisza", "Zew", "Ziemowit", "Ryn- 
graf', pomocnika kupieckiego Władysława Magielskiego, ps. "Miś", "Rus" kupca 
Stanisława Mazurka, ps. "Junosza", pracownicę biurową Janinę Lech, ps. "Eni", 
lena", "Cytra", podoficera rezerwy Józefa Bieńkowskiego, ps. "Ostroja", pra- 
cownicę rolną ze wsi Wolne w powiecie nieszawskim Henrykę Wojdyłło, ps. "Chrza- 
nowska", ekspedientkę z kawiarni "Pionier" Danutę Turczymowicz, ps. "Zryw" 
(córkę redaktora Andrzeja Turczymowicza). 
Zgodnie z aktem oskarżenia do KZP-L ponadto należeli: ks. rzymskokatolicki 
zWlocławka Karol Kuzenda, ps. "Leliwa" (nie ujęty przez gestapo), uczeń drukar- 
skiBenedykt Lech, ps. "Sławek", drukarz Artur Grodzicki, ps. "Jarema", przed- 
wojenna pracownicza biblioteki, wspomniana już Wanda Daczkowska, ps. "Wan", 
drukarz Wiktor Hubert, ps. "Nałęcz" zecer Stefan Wachowski, ps. "Wernychora", 
monter Zbigniew Kwieciński, ps. "Podbipięta", ślusarz Jerzy Kwiatkowski, ps. 
"Maciek", rzemieślnik Tadeusz Kudeł, ps. "Radwan", uczennica Zofia Kosińska, 
ps..,Zora", Halina Ziółkowska, ps. "Ina", Lucyna Czapska, ps. "Luta", sprzedaw- 
czyni Bronisława Wierzbicka, ps. "Ren", robotnik rolny JózefIwiński, ps. "Przy- 
boś", robotnica rolna Maria Magdalena Lech, ps. "Szarotka" (siostra Janiny Lech), 
Helena Stalińska, ps. "Jutrzenka", Jadwiga Nowacka, ps. "Drzymała", właściciel 
sklepu kolonialnego Jan Dulski, ps. "Mściwoj", zarządca majątku Kostulin Tade- 
uszWiśniewski, ps. "Turczyna", kupiec kolonialny Stanisław Koprowicz, ps. "Że- 
gota", sekretarz gminy w Lubieniu Władysław Kaczmarek, ps. "Woj sław", po- 
mocnik magazyniera w Cukrowni Brześć Dobroslaw Dąbrowski, ps. "Płowiec", 
dektromonter z Brześcia Kujawskiego Stefan Augustiański, ps. "Leszczyc" , pod- 
oficer rezerwy z Witowa w powiecie nieszawskim, Marian Sikorski, ps. "Bończa", 
sprzedawca z Włocławka Jerzy Zabiegała, ps. "Jur", siodlarz z Wieńca koło Wło- 
cławka Henryk Kisiel, ps. "Belina" , uczeń ślusarski z Włocławka Marian Herma- 
DOwski, ps. "przemko", krawcowa Genowefa Magielska, ps. "Halszka", pracow- 
nicarolna ze wsi Wólne w powiecie nieszawskim Zenobia Góralska, ps. "Stenia", 
Helena Kurczewska, ps. "Benia" ze wsi Wólne, pracownik firmy "Palmu Post" z Wło- 
cławka Czesław Hermanowicz, ps. "Jurand"64 . Ponadto aresztowano i skazano 127 
innych osób nie kwalifikowanych jako członkowie KZP-L, byli to współpracownicy 


IJ T. J a s z o w s k i, Kujawski Związek..., s. 168 i n. 
" Niemiecka prokuratura we Włocławku za członków uznawała tylko osoby, które złożyły 
JlZYSlęgę. 


183
		

/185_0001.djvu

			i czytelnicy. Z całej grupy z aresztu zwolniono tylko dwie osoby, z więzień nat0- 
miast wypuszczono 14 osób, którym nie udowodniono jakichkolwiek kontaktów 
z tą organizacj ą 6S . 
Większość skazano na karę śmierci lub osadzono w obozach koncentracyjnyc
 
gdzie ponieśli śmierć. W śród nich znalazły się m.in. Wanda Lucyna Czapska, pseul 
"Luta" (zmarła 5 kwietnia 1943 r. w Oświęcimiu, nr obozowy 34667), Wanda 
Daszkowska, zgilotynowana na cytadeli w Poznaniu 28 paździemika 1942!" 
Janina Lechówna, pseud. "Cytra", "Lena" zginęła w poznańskiej cytadeli taki! 
28 października 1942 r., Magdalena Lechówna, pseud. "Szarotka", zamordowana 
w Oświęcimiu 27 kwietnia 1942 r. (nr obozowy 35670), Zofia Kosińska, pseul 
"Zofia", "Zora", stracona w Oświęcimiu po 3 października 1942 r., Barban 
Krzyżańska, zamordowana w Oświęcimiu w dniu 22 kwietnia 1943 r. (nr obozov,! 
34673), Danuta Turczymowiczówna, zmarła w Oświęcimiu 14 marca 1943r.(1I 
obozowy 34671), Henryka Wojdyłło, pseud. "Halszka", zgilotynowana w PoZJ1aniu 
28 listopada 1942 r., Wiktoria Wyględowska, zginęła w Oświęcimiu 13 grudnia 
1943 r. (nr obozowy 46793)66. 
Mimo stosunkowo krótkiej działalności Kujawski ZwiązekPolityczno-Liter.di 
przyczynił się do podtrzymywania ducha narodowego i wychowania w poszaoo. 
waniu dla polskości i najlepszych cnót obywatelskich. Wydaje się, że organizacji 
ta w pełni zrealizowała swoje cele założone w statucie. KZP-L był z pewnoścą 
największą organizacją młodzieżową ruchu oporu w rejonie Kujaw, Pomorza i ziemi 
dobrzyńskiej. Posiadał znaczne osiągnięcia na płaszczyźnie propagandowej i zyska! 
szerokie uznanie miejscowej ludności, która składała na jej rzecz datki pienięŻJ1c. 
Najej bazie w następnych latach rozwijały się organizacje konspiracyjne, jak Sm 
Szeregi i ZWZ-AK67. 


6S T. J a s z o w s k i, Kujawski Związek..., s. 172-178. 
66 AOKBZp NP-Bydgoszcz, sygn. 8 IS 250/41; "Bekanntmachung", z 28 XIII942r 
(Włocławek); Harcerki 1939-1945, Warszawa 1973, s. 406; A. M ę c I e w s k i, "Neugarten2;- 
Warszawa 1974, s. 240; T. J a s z o w s k i, Gestapo w walce, s. 44; tenże, Konspiratorzy z WIocłaMI. 
s. 5; tenże, Młodzi konspiratorzy z Włocławka, Za Wolność i Lud, 1980, nr 28; M. Kraj e wsli 
Harcerskiemu prawu wierni, nr 46; tenże, Materiały do harcerskiego słownika, passim; SIollU 
uczestniczek walki, s. 71, 78, 201, 222, 236, 406, 432; J. W Y s o c k a. Tragedia wlocIawsb
 
harcerki. Żyła dla innych, walczyła i zginęła dla Polski. Życie Włocławka, 1968 z 6 VI. 
W kościele 00. Franciszkanów we Włocławku znajduje się tablica pamiątkowa poświęcaa 
pamięci członków konspiracyjnego harcerstwa Kujaw i ziemi dobrzyńskiej. W pracy WojeJI.' 
wloelawskie. Monografia regionalna, pr. zbiorowa, Łódż- Włocławek 1982. s. 153 podano, że KujaWi 
Związek Polityczno-Literacki zostal rozbity dopiero w pażdzierniku 1941 r. T. Sławiński w szm 
pt. Konspiracja we Włocławku.., s. 7 podaje datę śmierci Danuty Turczymowicz jako II lilia 
1943 r. 
67 Województwo włocławskie, s. 152-153; W. J a s t r z ę b s k i, Młodzież polska, s. 48-49. 


184
		

/186_0001.djvu

			.I
 


14. POLSKA ARMIA LUDOWA (PAL) 


Na terenie Włocławka działaczem tej konspiracyjnej organizacji był Innocenty 
Konwicki. Na co dzień pracował w Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji, kolejno 
jako robotnik, kreślarz i technik. W organizacji nosił pseudonim "Jawa" i był 
wstopniu podporucznika. Do jego obowiązków należało kwatermistrzostwo 
organizacji bojowej "Grunwald" (OK.- VIII). Działalność konspiracyjną kontynu- 
owaljeszcze po wyzwoleniu, ujawniając się dopiero w dniu 18 listopada 1945 r. 68 


15. TAJNY ZWIĄZEK KRWAWEJ RĘKI 


W kwietniu 1942 r. na terenie gmin Zbójno, Chrostkowo i Dulsk powstała 
bkalna organizacja oporowa pn. Tajny Związek Krwawej Ręki. Komendantem 
organizacji został Henryk Górecki, występujący pod pseudonimem "Grom". Tajny 
Związek Krwawej Ręki (TZKR) w terenie dzielił się na plutony, które wiosną tego 
roku zostały zorganizowane w Dulsku, Wilczewie, Rużu, Wojnowie, Stalmierzu, 
'Iowej Wsi, Wielgiem, Chrostkowie, Zbójnie i Sokołowie 69 . 
Ze względu na brak źródeł, trudno ustalić, jaki był stan liczbowy tej organizacji. 
Można jednak przypuszczać, że TZKR liczył na tym terenie co najmniej 

lkudziesięciu członków i od samego początku posiadał dobrze zorganizowaną 
łączność między poszczególnymi plutonami. Łącznikiem dla plutonów II i IV 
lWielgie i Zbój no ) był Tadeusz Błaszkiewicz z Sokołowa. Dowódcą jednego 
zplutonów rejonowych był Stanisław Piotrowski, pseud. "Tygrys" z Dulska. 
Plocówką TZKR w Sokołowie kierował natomiast Leon Borkowski, pseud. "Rudy". 
We wrześniu 1943 r. członkowie TZKR w ramach akcji scaleniowej weszli 
wsk/ad struktur Armij Krajowej i pozostali w jej szeregach aż do wyzwolenia. 
Siektórzy członkowie tej organizacji w ramach prowadzonej przez Niemców akcji 
"}'Wozu na przymusowe roboty trafili w okolice Malborka. Wśród tej grupy był 
m.in. S. Piotrowskj7° . 
W 1945 r. większość członków organizacji, wówczas byłych członków AK, 
reaktywowała swoją dawną organizację i przeszła do walki podziemnej ze 
strukturami formującego się systemu politycznego. W dniu 20 grudnia 1945 r. 
członkowie odrodzonego TZKR zostali aresztowani przez funkcjonariuszy PUBP 
dypinie 71 . 


If 


I[ 


IIR.J a r z e fi b o w s k i, Innocenty Konwicki (1906-1968), [w:] Zasłużeni dla Włocławka.., 
L 88-89. 1. Konwicki ukończył Gimnazjum Ziemi Kujawskiej we Włocławku, a następnie uzyskał 
IJbIImagistra inżyniera w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. 
"FAP AK, t. osobo M-437 (S. Piotrowski). 
"Ibid.. t. osobo 438 (T. Błaszkiewicz), M-690 (L. Borkowski), M-437 (S. Piotrowski). 
"Ibid., t. osobo 437, 438, 690. 


II 


185
		

/187_0001.djvu

			16. POLSKA ORGANIZACJA ZBROJNA "ZNAK" 


W końcu 1939 r. na terenie Łodzi utworzona została konspiracyjna organizacji 
pod nazwą Polska Organizacja Zbrojna "Znak". Nosiła ona charakter organizxj 
wojskowej i została założona przez oficerów rezerwy. Statutowo POZ uważaIa
 
za zbrojne ramię rządu emigracyjnego w Londynie. "Zadaniem POZ - stwierdzII 
statut tej organizacji - jest zorganizowanie i przygotowanie narodu polskiego& 
wystąpienia zbrojnego poprzez przygotowanie środków do wywalczenia 
ostatecznego zwycięstwa". Ponadto w swoim statucie Polska OrganizacjaZbrojm 
stwierdzała, że "nie dopuści do anarchii i walk bratobójczych... "72. POZ ,tri! 
powiązana była ściśle z Chłopską Organizacją Wolności "Racławice", a łam 
Stronnictwem Pracy73. Polska Organizacja Zbrojna podzielona była w terenie 11 
okręgi i powiaty, a w tych ostatnich na oddziały terenowe, plutony, kompanie 
i bataliony. Organizacja ta grupowała w swoich szeregach około 10 tysięcyosOO 
Organizacja ta w 1940 r. rozwinęła szeroką działalność na terenie ziemi 
dobrzyńskiej. W strukturze organizacyjnej powiaty lipnowski i rypiński wchodzi!} 
w skład Okręgu III "Mazowsze" z siedzibą w Płocku. Komendantem okręgu
 
organizacji był młody podporucznik z Warszawy, używający pseudonimu "Mazur', 
W latach 1941-1942 funkcję tę pełnił komendant POZ Obwodu Sierpc,m; 
Mieczysław Roman Teodorczyk, pseud. "Miecz", "Namor", "Roman". Szef ClI 
sztabu okręgu był natomiast kpt. German Marcinkowski, pseud. "Kmita"74. 


72 T. T a r n o g r o d z k i, R. T r y c, Polskie organizacje, s. 265-266. Statut Polskiej Organi1xj 
Zbrojnej noszący tytuł "Znak" z przełomu lat 1942/1943 o wymiarach 20,5 x 14,4 cm o obję- 
4 stron znajduje się w Bibliotece Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie; zob.: W. C h oj nlcki 
Bibliografia zwartych druków konspiracyjnych wydanych pod okupacją hitlerowską w latach 19J
 
1945, Warszawa 1970, s. 273. 
73 Zob. B. H i II e b r a n d t, op. cit., s. 287. 
74 ReI. J _ Sadowski, A Zieliński, W. Teodorczyk; A. K. K u n e r t, Słownik biograficzny konspillj 
warszawskiej 1939-1944, t. 3, Warszawa 1991, s. 164-165. M. R. Teodorczyk, ur. 28 lutego 18991 
w Łodzi,już w latach l wojny światowej należał do tajnego skautingu. W okresie międzywojClll)l 
- żołnierz zawodowy, piechoty WP, od 1932 r. w stopniu kapitana. W kampanii wrześniowcjbjl 
dowódcą 2 kompanii Batalionu Obrony Narodowej "Starogard" w składzie Oddziału WydzielollCJl 
"Wisła" armii Pomorze. Po ucieczce z niewoli niemieckiej, od listopada 1939 r. organizolI 
konspirację antyhitlerowską na terenie Włocławka, a następnie działał w POZ "Znak" w JXII. 
sierpeckim. Po scaleniu tej organizacji z AK w maju 1942 r. został przeniesiony do Warsu" 
i mianowany szefem Wydziału III w sztabie komendy Podokręgu Północnego, kryptonimy "Olszl)1' 
"Królewiec". Pełnił tam funkcję zastępcy komendanta podokręgu. Zarówno wSierpeckiem, Placo 
jak i w Warszawie ukrywał się pod nazwiskiem Tadeusz Opolski. Aresztowany 17 lutego 194JL 
przeszedł więzienia w Alei Szucha, Modlinie, Płocku, Poznaniu, Bydgoszczy i Berlinie. PowiCSlllJ 
w dniu 4 lutego 1944 r. w Forcie III w Pomiechówku, został pochowany na miejscowym cmenll2l 
Odznaczony czterokrotnie Krzyżem Walecznych i pośmiertnie Virtuti Militari V klasy (rozbz 
dowódcy AK ze stycznia 1945 r.); T. O r a c k i, Leksykon sławnych Mazowszan, Ciechanów19JJ 
s. 189 podaje błędne dane o M. R. Teodorczyku. POZ "Znak", poza powiatami Iipnowskim i rypiilsbL 
nie działała w żadnym innym powiecie Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, zol 
W. J a s t r z ę b s k i, J. S z i l i n g, op. cit., s. 297. 


186
		

/188_0001.djvu

			Pierwsze komórki tej organizacji na terenie ziemi dobrzyńskiej powstały 
wpoludniowo-wschodniej części powiatu rypińskiego. W marcu 1940 r. pojedyncze 
grupy członków POZ zostały tam zorganizowane przez podoficera lotnictwa Jerzego 
Kamińskiego, który ukrywał się u swych rodziców w Dzikim Borze koło Skrwilna. 
J. Kamiński był łącznikiem tej organizacji i utrzymywał stałe kontakty z Płockiem. 
Kolportował on przy tej okazji prasę konspiracyjną, w tym przede wszystkim 
.,Biuletyn Organizacyjny". W ramach prac organizacyjnych doprowadził on do 
zaprzysiężenia, a następnie mianowania komendantów tej organizacji w gminach 
Okalewo, Szczutowo i Skrwilno w powiecie rypińskim 15 . 
Ponadto w maju 1940 r. komendant Okręgu Polskiej Organizacji Zbrojnej 
w Plocku skierował do Rypina specjalnego wysłannika tej organizacji por. rezerwy 
Wiktoryna Leonarda Sobańskiego, pseud. "Szablica". Ten ostatni po przyjeździe 
00 Rypina skontaktował się z por. rezerwy Antonim Zielińskim, pseud. "Kruk", 
pełniącym w tym czasie obowiązki organisty przy kościele rzymskokatolickim 
św. Trójcy w Rypinie. Po zaprzysiężeniu por. A. Zieliński przystąpił do 
organizowania komórek tej organizacji w terenie. Pierwsze kontakty nawiązał m.in. 
lorganistami w Osieku - Józefem Sadowskim, Radominie - Adamem Klejnowskim, 
Dulslcu - Edmundem Pypkowskim, Płonnem - Janem Zabłockim i Trąbinie - 
Stanisławem Krukiem 16 . 
Jednocześnie na przełomie maja i czerwca 1940 r. do Rypina przybył z Łodzi 
inny przedstawiciel centrali tej organizacji por. rezerwy Stanisław Makowski. 
Skontaktował się on tu z Henrykiem Kolasińskim i Romualdem Klębowskim. 
W kilka tygodni potem doszło do utworzenia komendy powiatowej POZ "Znak" 
w Rypinie. Na jej czele stanął Romuald Klębowski jako komendant powiatowy 
POZ "Znak" oraz Antoni Zieliński, jego zastępca. Obsadzono także inne funkcje 
w utworzonej komendzie. Szefem organizacyjnym został Marian Łapkiewicz, 
szefem wywiadu - Stefan Guzek, szefem gospodarczym - Marian Mariański, pseud. 
"Maryśka", szefem łączności - Henryk Kolasiński, pseud. "Bronek". Dr medycyny 
Franciszek Dłutek przyjął na siebie obowiązki szefa służby zdrowia w tej komendzie, 
a Henryk Szulc, pseud. "Zdzisław" - kierownika skrzynki kontaktowej. Roman 
Dąbrowski został w komendzie powiatowej gońcem. 
W szeregach tej organizacji na terenie Rypina i powiatu występowali ponadto 
m.in. Roman Dec z Rypina, Roman Strzeszewski z Chrostkowa, Zygmunt Peszyński 
lOstrowitego, Feliks Łydka i Michał Rygielski ze Świedziebni, Kazimierz 
Tęgowski z Rypina oraz Franciszek Kulwicki i Jan Marynowski. Ten ostatni był 


II ReI. S. Arent, A. Zieliński. 
II ReI. S. Suszyński, A. Zieliński; M. Kra j e w s k i, Spontaniczny i zorganizowany ruch 
q>oru, s. 353. Por. W. J a s t r z ę b s k i, Z działalności Polskiej Organizacji Zbrojnej w okręgu 
Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie ( 1940-1943), [w:] Pomorskie organizacje konspiracyjne (poza AK) 
1939.1945. Materiały sesji naukowej w Toruniu w dniach 6-7 listopada 1993 r., pod red. 
S. S a I m o n o w i c z a i 1. S z i I i n g a, Toruń 1994, s.184-185. 


187
		

/189_0001.djvu

			zastępcą komendanta miejskiego POZ "Znak" w Rypinie (po przejściu do Annii 
Krajowej pełnił funkcję zastępcy komendanta placówki AK Rypin-miasto)l1. 
Komenda powiatowa POZ "Znak" w Rypinie w stosunkowo krótkim czasie 
zdołała utworzyć swoje komórki w terenie, tworząc 3-4 osobowe gminne komendy 
tej organizacji w Osieku, Czerminie (Sadłowie), Pręczkach, Wąpielsku, Strzygac
 
Żałem, Świedziebni, Okalewie, Skrwilnie, Rogowie i Szczutowie. W szybkim 
tempie prowadzono nabór członków tej organizacji. Na przełomie lat 1941. 
1942 w powiecie rypińskim POZ liczyła około 600 osób i dzieliła się na 6 rejonó, 
działania 78 . 
W lipcu 1941 r. na terenie gminy Skrwilno w powiecie rypińskim utworzona 
została komenda gminna POZ "Znak". Skrwileńska grupa ściśle współpracowali 
z placówką w Okalewie. Łączność konspiracyjną utrzymywano zarówno z kome
 
powiatową w Rypinie,jak też z Okręgiem POZ "Mazowsze" w Płocku. Członkowie 
organizacji skrwileńskiej prowadzili akcje o charakterze wywiadowczym, a także 
kolportowali prasę konspiracyjną i upowszechniali informacje radiowe. Wśroo 
aktywu skrwileńskiej grupy POZ występowali: Aleksander Stankowski, psem 
"Jan" - komendant gminny, Bogusław Duda - zastępca, Aleksander Ziółkowski. 
łącznik oraz Jan Pesta, Czesław Nowiński, Stanisław Gembicki i Władysław 
Rutkowski - członkowie. 
W innych gminach powiatu rypińskiego funkcje komendantów POZ pełnili: 
w Pręczkach - Jan Cendrowski, pseud. "Wilk", w Osieku - Józef Sadowski. 
w Płonnem - Stanisław Żywociński, a później Gustaw Stachowicz oraz JII 
Rudowski, w Ostrowitem - JózefLubowicz, w Szczutowie - Konstanty Kamiński. 
pseud. "Kostek", wRogowie - Zygmunt Dulczewski, w Starorypinie (Strzygach). 
Jan Guliński, w Rypinie - Zygmunt Turkot1 9 . W gminach Płonne (Radomin) 
i Chrostkowo działalność POZ była utrudniona, bowiem aktywnością wyróżniali 
się tu członkowie ruchu ludowego. 
W drugiej połowie 1941 r. POZ na terenie powiatu rypińskiego została dotkni
 
pierwszą falą aresztowań. Jesienią tego roku komendant powiatowy w Rypinit 
R. Klębowski w obawie przed aresztowaniem musiał uchodzić do Generalnq 
Guberni. Funkcję komendanta objął wtedy por. Antoni Zieliński, dotychczaSO\\1 
zastępca 80 . 
W sąsiednim powiecie lipnowskim początki Polskiej Organizacji Zbrojn
 
"Znak" wiążą się z utworzeniem już w końcu 1939 r. komórki tej organizacji W
 


77 ReI. R. Dec, S. Dębowski, H. Kolasiński, A. Zieliński. 
78 ReI. S. Dudek, S. Suszyński; M. Kraj e w s k i, Spontaniczny i zorganizowany ruchopolt 
s.353. 
79 FAP AK, t. osobo 456 (Z. Dulczewski); ReI. S. Cendrowski, S. Stankowski; M. Krajewsh 
S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 774-775. 
80 ReI. S. Suszyński. A. Zieliński. 


188
		

/18_0001.djvu

			Eksterminacyjną politykę okupanta można tu podzielić na trzy okresy: - pierw- 
szy łączący się z działaniami wojennymi trwał w zasadzie przez wrzesień 1939 r., 
- drugi etap, październik-listopad 1939 r., charakteryzował się masowymi egzeku-" 
cjami, w których zginęło najwięcej osób, - etap trzeci, trwający przez pozostały 
okres okupacji, miał charakter terrorystyczno-odwetowy za opór ludności polskiej 
wobec hitlerowskiej polityki narodowościowej. Pierwsze uderzenie całego hitle- 
rowskiego aparatu represyjnego, a nade wszystko paramilitarnej organizacji, jaką 
był Selbstschutz, skierowane zostało przeciwko polskiej grupie przywódczej, tj. oso- 
bom, które brały czynny udział w życiu politycznym i społecznym tej ziemi. W gru- 
pie tej władze niemieckie upatrywały, zresztą nie bez powodów, siłę kierowniczą 
w organizacji zbiorowego ruchu oporu 6 . 
Podłoże hitlerowskich planów wyniszczenia inteligencji polskiej i całej tzw. 
grupy przywódczej na terenie okręgu, w tym również ziemi dobrzyńskiej, sięgało 
jeszcze czasów pruskich. Inteligencja stanowiła czołową siłę w walce z wpływami 
niemieckimi także przed wybuchem drugiej wojny światowej. Hitler po dojściu do 
władzy stwierdził, że .,naród, którego warstwy kierownicze zostaną zniszczone, da 
się zepchnąć do rzędu niewolników"7 . Te plany i rozkazy Hitlera na terenie Okrę- 
gu Gdańsk-Prusy Zachodnie, w tym również w powiatach Lipno i Rypin, miał 
realizować Albert Forster, początkowo jako szef zarządu cywilnego, a później jako 
namiestnik okręgu. Chciał on być pierwszym, który złoży Fuhrerowi meldunek 
o całkowitej germanizacji podległego obszaru. Stąd też już 12 września 1939 r. 
w tajnej instrukcji polecił landratom "ujęcie i internowanie polskich przywódców 
i intelektualistów, zwłaszcza nauczycieli, duchownych, wszystkie osoby z akade- 
mickim wykształceniem i ewentualnie kupców"8. Realizacja tego polecenia na 
terenie ziemi dobrzyńskiej dokonała się jesienią 1939 r. i swoją bezkompromiso- 
wością nie miała sobie równego w całym okręgu. 
W trzecim etapie realizacji polityki narodowościowej hitlerowskich Niemiec 
na terenie ziemi dobrzyńskiej, poza nasilonymi formami eksterminacji pośredniej, 
mamy do czynienia z różnymi akcjami bezpośredniej eksterminacji. Miała ona 
swoje źródło przede wszystkim w antyniemieckiej działalności ludności polskiej. 
Zdeterminowana część społeczeństwa polskiego stawiała różnymi sposobami opór 
przeciwko okupantowi i jego polityce. W związku z tym w maju 1940 r. w piśmie 
do niemieckiego ministerstwa sprawiedliwości donoszono z Gdańska, że osoby 
czujące się Polakami nie straciły nadziei na rozgromienie hitlerowskich Niemiec. 


6 M. B r o s z a t, op. cit., s. 55-56; A. K i I i a n, s. 55-56. 
7 Cyt. za: B. B o jar s k a, Eksterminacja inteligencji, s. 62. 
8 AAN, AGKBZPNP, akta procesu Forstera. t. XV, k. 4582; E. J ę d r z e j e w s k i, Hitlerow- 
ska koncepcja administracji państwowej 1939-1945, Studium polityczno-prawne, Warszawa 1974, 
s.282. 


18
		

/190_0001.djvu

			wsiTrzebiegoszcz koło LipnasI . Z początkiem 1940 r. doszło do powstania dalszych 
komórek tej organizacji. Jak zaświadczająj ej członkowie "na terenie gminy Skępe 
już z początkiem 1940 r. powstała myśl utworzenia jakiejś tajnej organizacji". 
W styczniu tego roku nad Jeziorem Wielkiem odbyło się spotkanie kilku młodych 
ludzi. Zbigniew Motyliński, Józef Dramiński i Lubomir Narczewski spotkali się 
zCzesławem Zagórskim, pseud. "Czesław" z Gójska z sąsiedniego powiatu 

erpeckiego. Postanowiono wtedy za kilka tygodni zwołać ponowne spotkanie. 
Doszło do niego w święta Wielkiej Nocy 1940 r. w obecności "Michała", który 
przedstawił się uczestnikom spotkania jako sierżant 36 pp i jednocześnie wysłannik 
Antoniego Szadkowskiego, pseud. "Bolesław" z Warszawy. "Michał" odebrał 
przysięgę od obecnych, a wśród nich m.in. od ppor. rezerwy Antoniego Tężyckiego. 
Dowódcą grupy wybrano Lubomira Narczewskiego, który przyjął pseudonim 
.MIot". Ustalono pseudonimy dla pozostałych uczestników grupy oraz łączność 
z"Michałem", którą miał utrzymywać J. Dramiński. Kontakty te trwały aż do 
paździemika 1940 r. Po ich zerwaniu nawiązano łączność z Janem Łukowskim, 
pseud. "Kępa", byłym mieszkańcem Skępego, działającym w tym czasie w POZ 
na terenie powiatu sierpeckiego. 
W ciągu 1940 r. w Skępem i okolicy powstały także inne komórki POZ. 
Organizatorem jednej z nich był Ksawery Abramowicz, pseud. "Łukasz", ppor. 
rezerwy, z zawodu nauczyciel. Zagrożony jednak ze strony swego sąsiada Oswalda 
Bobke, musiał uchodzić do Warszawy. Tam, za pośrednictwem A. Szadkowskiego, 
wszedł do konspiracji i zginął w Powstaniu Warszawskim na barykadzie "Borman". 
Komórka POZ powstała także w Dobrzyniu n. Wisłą. Punktem kontaktowym 
tej organizacji, a później AK w Płomianach k. Dobrzynia kierowała Helena 
Kisielewska. Oprócz tego zaangażowała się w udzielaniu pomocy partyzantom. 
W 1944 r. została aresztowana i zamordowana w Suradówku przez Jagdkommando 
zLigowa 82 . W marcu 1940 r. grupa POZ powstała także w Józefkowie koło Skępego. 
Jej organizatorem był Edmund Ruszkowski z Żagna, gmina Skępe, z zawodu także 
nauczyciel. Nawiązał on kontakt z młodym mieszkańcem Józefkowa, Czesławem 
Lulińskim. Niebawem zorganizowali oni tu silną komórkę tej organizacji. Do POZ 
wstąpiły obydwie dość liczne rodziny organizatorów komórki. W następnych 
miesiącach do tej grupy przyłączyli się także mieszkańcy okolicznych wsi: Żagna, 
Żuchowa, Pokrzywnika, Chodorążka i Jarczewa. Komórka POZ liczyła tam 28 osób, 
Ijej dowódcą był Józef Walewski, pseud. "Sfinks". Grupa POZ powstała także 
wWymyślinie i liczyła 14 osób. Jej dowódcą był Zygmunt Letkie, pseud. "Karaś"s3 . 


II 


II R. L e w a n d o w s k i, Martyrotogia, s. 29. Według niektórych relacji paz w powiecie 
Iipoowskim powstała dopiero w 1941 r. na bazie rezerwistów 14 pułku piechoty z Włocławka. Zob. 
1Illi: T. J a s z o w s k i, Gestapo w walce, s. 124; Przeczą temu relacje założycieli komórek 
lpI1izacji, w tym m.in. A. Tężyckiego i J. Walewskiego. 
12 ReI. A. Tężycki, J. Walewski; W. D r z e w i e c k i, op. cit.; Z. B i e ń k o w s k i, op. cit., 
l 70; Słownik uczestniczek walki. .., s. 185; A. C y b u I s k i, Dzieje włocławskiej oświaty, Włocławek 
1991, 5.39. "Michał" - to prawdopodobnie Czesław Zapałkowski, przedstawiciel centrali POZ. 
IJ W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo mieszkańców..., s. 95-96. 


,I 


189
		

/191_0001.djvu

			Przykładem właściwego funkcjonowania struktury organizacyjnej tej organ
 
na naj niższym szczeblu była działalność w tym względzie 26-osobowej placówki 
POZ nr 125 w Skępem. Jej dowódcą był wspomniany już parokrotnie przedwojenny 
nauczyciel, ppor. rez. Lubomir Narczewski 84 , zaś dowódcami plutonów: ppor. AD- 
toni Tężycki, pseud. "Grot", pchr. Edmund Ruszkowski, pseud. "Serb", plut.Józef 
Walewski, pseud. "Sfinks". Drużyną łączności kierował Józef Drabiński, pseud 
"Czarny". Organizacją wywiadu zajmował się Czesław Luliński, pseud. "Stańczyk' 
z pobliskiego Józefkowa. Dowódcami drużyn ogólnowojskowych kierowali: 
Zygmunt Letkie, pseud. "Karaś", Adam Marciniak, pseud. "Kiryło", Tadeusz 
Michalski, pseud. "Lech", Edward Muszyński, Płotkowski i inni. 
W początkowym okresie działalności Polskiej Organizacji Zbrojnej "Znak' 
gmina Skępe w strukturze tej organizacji tworzyła Rejon III na czele z komendantem 
rejonu Lubomirem Narczewskim, pseud. "Młot", ppor. rezerwy, nauczycielem 
z zawodu, absolwentem Seminarium Nauczycielskiego w Wymyślinie. Pc 
reorganizacji POZ w tym powiecie, w połowie 1942 r. rejon Skępe,jako placówka. 
wszedł w skład I rejonu Lipn0 85 . W. Jastrzębski uważa, że było to wynikiem 
wymykania się tamtejszej organizacji spod kontroli władz powiatowych 86 . 
W najbardziej szczytowym okresie działalności POZ w powiecie lipnowskim 
liczyła około 1100 zaprzysiężonych członków, w tym 6 oficerów, 18 podchorążych 
i 420 podoficerów. Powiat podzielony został na 9 rejonów. Rejon dzielił się natomialI 
na placówki, a te z kolei na drużyny. Komendantem powiatowym organizacji 00 
kwietnia 1940 r. był Józef Wiśniewski, pseud. "Szczerba" z Jastnębia. W dniu 
7 lipca 1942 r. został on jednak aresztowany przez żandarmerię i osadzony 
w więzieniu w Grudziądzu, skąd udało mu się zbiec do Warszawy. Po aresztowaniu 
"Szczerby" funkcję tę pełnił na okres od lipca do września 1942 r. JózefSadowsn 
pseud. "Sęp", poprzednio komendant rejonu na Lipno i okolicę. Natomiast 00 
września do grudnia 1942 r. komendantem POZ na powiat lipnowski b
 
przedwojenny nauczyciel, ppor. rez. Stanisław Lipiński, pseud. "Stryj", "BraI' 
z Dobrzejewic. Szefem komendy powiatowej od maja 1940 r. do czerwca 19401. 
był Bolesław Chojnacki, pseud. "Bronek" z Maliszewa. W kierownictwie komen
 
powiatowej występowali także Roman Tarkowski i Lubomir Narczewski 87 . 


84 H. S. K a m i ń s k i, Nauczyciele pomorscy w konspiracji..., s. 239. 
ss Z. B i e ń k o w s k i, op. cit., s. 72; W. J a s t r z ę b s k i, Z działalności Polskiej OrganilXj 
Zbrojnej..., s. 185 podaje, że Rejon Skępe zorganizował już w styczniu 1940 r. Czesław Zapałkoll1li. 
który korzystał z własnych kontaktów z Zarządem Głównym Chłopskiej Organizacji WolnoSci 
"Racławice" w Warszawie. 
86 W. J a s t r z ę b s k i, Z działalności Polskiej Organizacji Zbrojnej...,. s. 185. 
87 ReI. J. Sadowski; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 276; T. J a s z o w s k i, Ges.. 
s. 124; Biuletyn Fundacji Archiwum Pomorskie AK (Toruń), 1993, nr 4 (40), s. 14; ŁącznWlI 
pomiędzy J. Wiśniewskim, pseud. "Szczerba" a szefem sztabu POZ w Lipnie był syn Wiśniewskicp 
15-letni "Tadeusz", pseud. "Mały". Po dekonspiracji ojca wraz z rodziną przeniósł się do Wa
zalJ. 
gdzie jako żołnierz AK był kolporterem prasy podziemnej, a później brał udział wakcjacl 
sabotażowych (zmarł w Lipnie 24 listopada 1993 r.). 


190
		

/192_0001.djvu

			I 
lor 


W początkowym okresie działalność POZ polegała na werbowaniu członków, 
anastępnie tworzeniu oddziałów wojskowych, prowadzeniu działalności 
")'Wiadowczej, a także na tropieniu konfidentów. Oprócz tego komendy powiatowe 
mganizowały szkolenie oddziałów sabotażowych i dywersyjnych. Polska Organizacja 
Zbrojna na terenie powiatu lipnowskiego kolportowała instrukcje i odezwy, a także 
"1'dawała własne pismo propagandowe pt. "Iskra Wolności". W skład konspi- 
l1Cyjnego kolegium redakcyjnego przez cały czas wydawania wchodzili: Czesław 
Luliński, Lubomir Narczewski, Edward Brzozowski i Tadeusz Kowalski. Powielano 
ją w mieszkaniu Wacława Lulińskiego, pseud. "Stańczyk", dróżnika w Józef- 
kowie k. Skępego. Winietę i karykatury gazetki opracowywał przedwojenny 
nauczyciel, Tadeusz Kowalski, pseud. "Wierusz", "Tomasz", z Wólki Małej 
l Skępego, zaprzyjaźniony z Henrykiem Kopczyńskim z Nowej Wsi w gminie 
Chrostkow0 88 . Redaktorem pisma był Edmund Ruszkowski, pseud. "Serb", młody 
nauczyciel z Żagna k. Skępego. Niewątpliwie najważniejszą osobą w tym 
konspiracyjnym przedsięwzięciu był Czesław Luliński. Po włączeniu POZ "Znak" 
00 Annii Krajowej "Iskra Wolności" stała się organem lipnowskiego obwodu AK, 
kryptonim "Postój". 
Przy powielaniu i kolportowaniu tej gazetki pracowała cała rodzina Lulińskich: 
Wacław - ojciec (dróżnik), Anna Józefa - matka, Czesław, pseud. "Stańczyk", 
dwudziestopięcioletni syn, który od 1941 r. był zastępcą komendanta lipnowskiego 
obwodu ZWZ-AK, Natalia - córka, pseud. "Czertwan" (zamężna Olszewska), 
wówczasjeszcze młoda dziewczyna przewożąca prasę, po którą przyjeżdżał z War- 
wwy człowiek o pseudonimie "Wojtek" (możliwe, że nazywał się on Zawadzki), 
Helena - córka, pseud. "Koniczynka" (zamężna Wiśniewska), także wówczas bardzo 
młoda dziewczyna, wreszcie Anastazja, żona Anzelma Lulińskiego, która w maju 
1943 r. nie została aresztowana, bowiem posiadała paszport amerykański, a także 
WJadysław - brat Czesława. 
Wśród kolporterów "Iskry Wolności" występował m.in. Jan Konopiński, który 
pracował w firmie wikliniarskiej w Lubiczu u Trembickiego. Współpracował on 
zJózefem Płuchowskim. W działalności tej zaangażował się także mieszkaniec 
Józefkowa, Józef Marcinkowski, który współdziałał z Witoldem Skalskim. Nie 
uniechał tej działalności także po wywiezieniu w 1942 r. na roboty przymusowe 
00 Gdyni. W ramach akcji "N" współdziałał on ze Stanisławem Witkowskim 
(oienionym z Wodzyńską) ze Skępego. 
"Iskra Wolności" wydawana była dość nieregularnie, w niektórych okresach 
raz w tygodniu, w nakładzie około 50 egzemplarzy o objętości 4-6 stron. Gazetka 
"1'chodziła od jesieni 1941 r. do 5 maja 1943 r., tj. do dnia aresztowania całej 
rodziny Lulińskich. Do wydawania gazetki służyła maszyna do pisania i płaskie 
p:lwielacze. Początki jej wydawania wiążą się z momentem zorganizowania w domu 
Lulińskich w 1941 r. nasłuchu radiowego. Kilku młodych nauczycieli: Tadeusz 


I 
II 


I 
II 
I 


II H. s. K a m i ń s k i, Nauczyciele pomorscy w konspiracji..., s. 239. 


191
		

/193_0001.djvu

			Kowalski, JózefPrzetakiewicz i Tadeusz Michalski, zdobywszy maszynędopisaui 
i powielacz, postanowili wydawać konspiracyjne pismo. Papier i inne potrzebne 
materiały dostarczała Janina Paradowska, która była w tym czasie ekspedienlł4 
w sklepie artykułów papierniczych w Lipnie u Niemca Zemmlera. Wydawcy gazeiD 
korzystali z dostarczanych z Warszawy przez kuriera ukrywającego się pod pseuOO- 
nimem "Wojtek" materiałów propagandowych. Według relacji współpracowników 
konspiracyjnego kolegium redakcyjnego "Wojtek" miał zabierać do Warszawycrr/i, 
nakładu "Iskry Wolności". Prawdopodobnie kurier ten dostarczał do JózetkOll1 
wydawany w Warszawie "Żołnierz Wolności", centralny organ Polskiej Organizaqi 
Zbrojnej, a także "Biuletyn Informacyjny", "Żołnierz Polski", "Żołnien Polski 
w Drugiej Wojnie Światowej", "Myśl Wyzwolona", "Ziemie Zachodnie Rzeczy- 
pospolitej", "Głos Pracy", "Walka o Wolność". Kurier ten był pracownikiem 
kolejowym na odcinku Nasielsk- Toruń 89 . 
"Iskrę Wolności" z Józefkowa do Lipna, a także inne tytuły dostaTczanelll 
z Warszawy, przewoziła Aleksandra Jurkiewicz 20-letnia kurierka i łączniem 
Konspiracyjną prasę rozprowadzała w Lipnie wśród znajomych Polaków, 
Kolporterką "Iskry Wolności" była także Jadwiga Lewandowska, pseud. "Hanka", 
"Pliszka", która co miesiąc przewoziła do obwodu AK Rypin. U jej rodziców 
kwaterował nielegalnie Tadeusz Kowalski, póżniejszy komendant rypińskiego 
obwodu Armii Krajowej. J. Lewandowska konspiracyjną gazetkę z Józetkoll1 
przewoziła m.in. do rypińskiego punktu kolportażu u Józefa Lubowicza w Cukrowm 
Ostrowite k. Rypina. Kolporterką prasy była także członkini POZ "Znak", a potem 
AK, Różańska z Okalewa. 


89 FAP AK, t. osobo 169 (J. Konopiński), 511 (N. Lulińska), 572 (A. Lulińska), 574 (H. Lulińsb
 
ReI. Cz. Luliński, A. Tężycki, J. Sadowski, J. Walewski; A. N i e u waż n y, Być może żyje. Akcja"N', 
Nowości, 1988, nr 15, z 22 stycznia; M. Kra j e w s k i, Słownik, S. 196; R. L e w a n d o wski 
Martyrologia, s. 8; Z. Góźdż, LipnowskaAK, Gazeta Pomorska, 1922, nr 43; E. Zawacka,Szbt 
z dziejów WSK, s. 314; U. J a b ł c z Y ń s k a, Lulińscy, Biuletyn Fundacji Archiwum PomorskieArlli 
Krajowej, 1922, nr 2, s. 4-6; Wacław Luliński po aresztowaniu w dniu 5 maja 1943 r. został wywieli", 
do aresztu w Grudziądzu, gdzie po sześciu dniach bicia i torturowania, zmarł 13 maja tego roku, miM: 
zaledwie 53 lata. Rodzinę Lulińskich, po 6 tygodniach śledztwa, 13 czelWca wywieziono do Stutthoft 
W czasie "marszu śmierci" w styczniu 1945 r. Józefie, Natalii i Helenie Lulińskim udało się zbir. 
Obóz przeżył także syn Wacława, Czesław. Brat Czesława, Władysław, który w dniu aresztOWD 
przebywał poza domem, został póżniej rozstrzelany za kolportaż "Iskry Wolności". Pojedyncz 
egzemplarze "Iskry Wolności" można jeszcze dziś zobaczyć w izbie pamięci narodowej w Zesr.dc 
Szkół Rolniczych w Wymyślinie, a także w toruńskim Archiwum AK. W niektórych relacjach wskł. 
redakcji "Iskry Wolności" wymienia się także Józefa Sadowskiego. Por. Z. G ó ż d ż, LipnowsbAK. 
Gazeta Pomorska, 1992, nr 43. Kurier używający pseudonimu" Wojtek" to z pewnością kolejrz 
z Warszawy. Stanisław Witkowski, aresztowany w Toruniu w dniu l maja 1943 r. 6 września tegorrh 
wraz z grupą Ak-owców zdołałzbiec z toruńskiego więzienia, zob.: J. N o w a k- Jeziorański 
Kurier z Warszawy, Warszawa-Kraków 1989, s. 164-169; K. A., Ucieczka z więzienia Gestapo II 
Wałach w Toruniu w r. 1943, Biuletyn Fundacji Archiwum Pomorskie AK (Toruń), 1993, nr 2 (181 
s. 1-2; także FAP AK, t. osobo M-40 (Józef Marcinkowski). 


192
		

/194_0001.djvu

			II 


Na teren lipnowskiego i rypińskiego obwodu AK oprócz "Iskry Wolności" 
Im prasy przewożonej z Warszawy trafiała bibuła konspiracyjna z Torunia. 
Przewoziła ją łączniczka obwodu rypińskiego, używająca pseudonimu "Czarnulka". 
W Rypinie i Brodnicy okresowo wydawane były komunikaty radiowe. Janina 
Sobczak, pseud. "Janka" z Golubia przepisywała na maszynie dostarczane przez 
lanaGrajkowskiego, pseud. "Tadeusz" około 20 kolejnych numerów "Biuletynu 

fonnacyjnego", sporządzając każdorazowo po około 30 odpisów 90 . 
Szczególną aktywnością wyróżniała się POZ na terenie Karnkowa. W styczniu 
1941 r. administrator miejscowego majątku, członek tej organizacji, oficer rezerwy 
laroszyński, pseud. "Stalowy" przejął z rąk wroga mapy sztabowe dotyczące 
koncentracji wojsk niemieckich, składów sprzętu wojskowego na linii Bugu 
i przekazał je komendzie Okręgu POZ "Znak" w Płocku. 
Na podstawie szczątkowych materiałów źródłowych nie można odtworzyć 
pełnego obrazu działalności tej organizacji na terenie ziemi dobrzyńskiej. Z relacji 

jczłonków wynika, że POZ nie organizowała tu akcji bojowych. Jak się wydaje, 
najwięcej uwagi poświęcała zagadnieniom organizacyjnym i szkoleniowym. 
W gminie Skępe członkowie POZ szkolili się w zakresie teorii broni według 
Jnstrukcji obroni", podręcznika o niemieckiej broni piechoty91 . Wraz ze szkoleniem 
wojskowym, członkowie organizacji gromadzili i magazynowali broń, lekarstwa 
i środki opatrunkowe. Członkowie POZ w tym rejonie organizowali ponadto miejsca 
przerzutów dla osób zagrożonych i ściganych, a udających się do Warszawy. 
Członkowie POZ, prowadząc pracę propagandową i uświadamiającą w celu 
przygotowania społeczeństwa do masowego zbrojnego powstania przeciwko 
okupantowi, organizowali i prowadzili nasłuch radiowy. W okolicach Skępego 
punkt taki prowadził w Ławiczku w swoim domu Dominik Miłkowski. Pomocy 
w dostarczaniu prądu udzielał Franciszek Kisielewski. Punkt ten pracował na rzecz 
komórekPOZ w Skępem. Wskutek aresztowania Miłkowskiego ijego siostry, Marii 
w 1944 r. punkt ten przestał istnieć 92 . Obydwaj zostali zesłani do obozu w Stutthofie, 
gdzie D. Miłkowski zginął. Franciszek Kisielewski pomagał również grupie 
prowadzącej nasłuch w Osieku mieszczącym się w domu Porębskich. Kierował 
nim młody rolnik, Witold Porębski. W 1941 r. Porębski, wskutek donosu do władz 
okupacyjnych, został aresztowany wraz ze swoimi pracownikami Tadeuszem 
Szczepkowskim i Brzozowskim. Porębski zginął także w Stutthofie. 
Z grupą Porębskiego współpracowali m.in. członek grupy partyzanckiej 
zMalanówka, gmina Ligowo, Aleksander Winowski oraz Wacław Denst i Leonard 


10 ReI. 1. Sadowski. A Tężycki; Wieś polska, s. 174-180; K. i K. C i e c h a n o w s c y, Tajna 
działalność. s. 100; Cichy żołnierz AK (wspomnienie A. Wysokiej z d. Jurkiewicz), Gazeta Lipnowska. 
11'8: 1991, s. 4. 1. Walewski w swojej relacji podał, że "Iskra Wolności" wychodziła raz w tygodniu. 
o ile nie było przeszkód. 
II ..Instrukcja o broni" (Izba Pamięci Narodowej w Zespole Szkół Rolniczych w Wymyślinie 
l Skępego). 
12 ReI. A. Tężycki. 


193
		

/195_0001.djvu

			ł
 


Jankowski, nauczyciel ze Skępego. Najbardziej rozbudowany punkt nasłuchu 
radiowego mieścił się w Józefkowie w domu Lulińskich. Kierowali nim Czesław 
Luliński i Edmund Ruszkowski. Punkt ten stał się centrum propagandy i wywiadu 
placówki POZ Skępe, a potem całego obwodu AK Lipno. Oddał on poważne zasłu
 
dla organizatorów i wydawców konspiracyjnej gazetki "Iskra Wolności"9J. 
Z inicjatywy wspomnianego już wielokrotnie Czesława Lulińskiego (syna 
Wacława) z Józefkowa koło Skępego zorganizowano w jego domu "wytwórnif 
fałszywych dokumentów. W domu tym znajdowali także schronienie osoby ścigane 
przez policję niemiecką, m.in. ukrywał się tam szef sztabu Okręgu "Mazowsze" 
kpt. German Marcinkowski, pseud. "Kmita" po aresztowaniach w kwietniu 1942 r. 1I 
W ramach działalności organizacyjnej 25 stycznia 1942 r. w majątku ziemskim 
w Suminie koło Lipna odbyła się jedna z odpraw sztabu komendy powiatowej 
POZ w Lipnie z udziałem komendantów rejonów tej organizacji. W naradzie wzięli 
udział także komendant Okręgu "Roman" i szef sztabu "Kmita"95 . W działalności 
POZ sporo uwagi poświęcano sprawie wywiadu i łączności. Czesław Luliński pełnił 
w komendzie powiatowej funkcję szefa wywiadu. Łączniczką między Lipl'flIl 
a Skępem i Józefkowem była Aleksandra Jurkiewicz (obecnie Wysocka), wówczas 
ekspedientka w sklepie firmy "Bata" w Lipnie 96 . 
W przeciwieństwie do innych rejonów okupowanego kraju POZ na terenie 
ziemi dobrzyńskiej, a także północnego Mazowsza (za wyjątkiem powiatu 
płockiego) pozostała organizacją samodzielną. Przyczyną tego stanu rzeczy był 
fakt, że już w kwietniu 1940 r. "Racławice" zdecydowały się wejść w skład "Rocha" 
(Centralnego Kierownictwa Ruchu Ludowego). Dlatego też POZ nie była 
organizacją wojskową "Racławic". Dopiero od jesieni 1941 r. Polska Organizacja 
Zbrojna "Znak" weszła w pierwszą fazę scaleniową ze Związkiem Walki Zbrojnej. 
Stwierdzenie to należy przede wszystkim odnieść do powiatu rypińskiego. 
Z dokumentacji zachowanej w Muzeum Stutthof wynika, że w czasie likwidacji 
przez niemiecką policję, POZ w maju 1943 r. w powiecie lipnowskim była w trakcie 
podporządkowania się ZWZ-AK. Obok bowiem nazwy Polska Organizacja Zbrojna 
wymienia się równolegle PZP, co jak wiadomo było kryptonimem ZWZ.AK 
używanym na zewnątrz organizacji 97 . Dodać także trzeba, że POZ nie rozwinęła 
działalności w żadnym innym powiecie Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie. 


9] ReI. M. Narczewska; W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo mieszkańców, s. 97. 
94 ReI. J. Sadowski. 
95 ReI. J. Sadowski; M. Kraj e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 775; W. D r z e wiech 
op. cit. 
96 W. D r z e w i e c k i, op. cit. 
97 AP-Poznań, akta Sicherheitsadienst SS Posen 1939-1945, sygn. 305/4, d. 9-10; AM-Stuttho( 
teczki członków POZ i ZWZ-AK; reI. J. Sadowski. 


194
		

/196_0001.djvu

			17. ZWIĄZEK WALKI ZBROJNEJ. ARMIA KRAJOWA 


I 
I i, 


Utworzony już w listopadzie 1939 r. Związek Walki Zbrojnej objął swoim 
zasięgiem także teren Pomorza Gdańskiego, który został włączony jako Okręg 
Pomorski do tzw. Obszaru Zachodniego. Okręg ten obejmował terytorium 
przedwojennego województwa pomorskiego oraz tereny Okręgu Rzeszy - Gdańsk- 
Prusy Zachodnie. Kolejnymi szczeblami organizacyjnymi miały być komendy 
oowodowe (powiat lub miasto powyżej 10 tysięcy mieszkańców), plutony (tworzone 
"jednej miejscowości) oraz sekcje jako najniższe ogniwo w strukturze organi- 
zacyjnej98. 
Na terenie ziemi dobrzyńskiej pierwsze komórki ZWZ powstały w południowo- 
wschodniej części powiatu rypińskiego, w tym zaś przede wszystkim w gminach 
Okalewo, Szczutowo i Skrwilno. Komendantem tej organizacji w gminie Okalewo 
bylpodoficer rezerwy Stanisław Arent, pseud. "Sak", pracujący w tym czasie jako 
PJmocnik sekretarza w miejscowej gminie. W listopadzie 1940 r. Związek Walki 
Zbrojnej obejmował już wszystkie wsie tej gminy. Organizacja dysponowała pewną 
ilością broni krótkiej oraz 4 karabinami zachowanymi przez kłusowników 
mieszkających w okalewskich lasach. Stanisław Arent oraz jego zastępca Zacheusz 
Podliński, także podoficer rezerwy, prowadzili szkolenie wojskowe i ideowo- 
polityczne z poszczególnymi grupami organizacji. Z powodu denuncjacji 
Volksdeutscha Jarońskiego i nadleśniczego Małyszki z Płociczna, w styczniu 1941 r. 
komendant okalewskiej placówki ZWZ znalazł się w obławie. Zdołał jednak ujść 
z rąk komisarza Dreyera, a następnie ukrywał się na terenie powiatów sierpeckiego 
im/awskiego. 9 marca 1943 r. został jednak aresztowany przez gestapo i osadzony 
VI Dzialdowie. Komendantem ZWZ w gminie Okalewo został wtedy Zacheusz 
PodIiński. Wśród członków tej organizacji na terenie Okalewa występowali także: 
Szczepan Podliński, Stanisław Sadowski, Klemens Wiśniewski, Jan Brudnicki, Jan 
Kuciński, Leonard Lewandowski, Antoni Becmer i Władysław Wojciechowski. 
Aktywnością w piątkach organizacji wyróżniali się także Czesław Tatkowski, 
Slanislaw Rydzyński, Stanisław Różański oraz Jan Zalewski z Mieczówki i Kaplarny 
zZofiewa 99 . 
Drugi ośrodek tworzącego się na tym terenie Związku Walki Zbrojnej związany 
był z północno-zachodnią częścią powiatu rypińskiego. W połowie 1940 r. przybyli 
tu por. Gustaw Ignacy Olszewski, pseud. "Gracjan", oficer sztabu Komendy Okręgu 
lWZ "Pomorze" i szef łączności w tym sztabie oraz Józef Olszewski, pseud. 
.Andrzej", podoficer ZWZ działający wcześniej na terenie powiatów nieszawskiego 


I I 
, I 
I 
I 


"Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej, t. 3, Annia Krajowa, Londyn 1950, s. 99- 
104; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 22 I -222, 376; J. J. T e rej, Na rozstajach dróg. Ze 
l1Ii.Iiów za obliczem i modelem Annii Krajowej, Wrocław 1978, s. 58-59. 
"ReI. S. Sadowski; J. A r e n t, op. cit., s. 5; tenże, Moje wspomnienia, s. 9-10. Stanisław Arent 
jmSzedł hitlerowskie obozy i więzienia w Działdowie, Oświęcimiu, Sachsenhausen, Mauthausen 
iGusen. skąd został zwolniony dopiero 5 maja 1945 r. 


195
		

/197_0001.djvu

			i lipnowskiego. Gustaw Olszewski, były żołnierz POW, wywodził się zreszq 
z Jankowa w powiecie lipnowskim i tutaj działał już wcześniej organizując zrę
 
działalności ZWZ. Zorganizował on także komendę powiatową ZWZ dla powiani 
lipnowskiego oraz komórki w niektórych rejonach tego powiatu o łącznej liczbie 
około 400 osób loo . Łącznikiem komendy ZWZ w Lipnie był wtedy Antoni Zalewski. 
który był trzykrotnie aresztowany, mimo to nikogo nie wydał w ręce wroga. Pon3IiJ 
na tym terenie zjawili się inni aktywiści tej organizacji: por. Edward Dołkowsb, 
oficer komendy ZWZ Lipno, kpt. JózefGruss, pseud. "Józef', "Stanisław", "Wujek". 
szef wydziału informacyjno-wywiadowczego sztabu Komendy Okręgu ZWZ 
"Pomorze", a także por. Józef Gruetzmacher, pseud. "Michał", szef wydziału 
łączności sztabu Komendy Okręgu. W kilka tygodni potem zdołali oni wrganizoWl 
pierwsze komórki tej organizacji w Dobrzyniu n. Drwęcą oraz w gminach Płonne. 
Sokołowo i Chrostkowo. Wkrótce potem zorganizowano komórki łącznoici 
konspiracyjnej i kwaterunku związane z wydziałem łączności Komendy Okręgu 
ZWZ "Pomorze" w składzie: Lucjan Żołobiński, pseud. "Czarny", "As", szef 
łączności oraz łącznicy - Jan Grajkowski, pseud. "Tadeusz", Tadeusz Spodniewski, 
pseud. "Zbigniew", Kazimierz Grajkowski i Stanisław Suszyński, pseud. "Junior, 
"Witold". 
Stałą kwaterę i punkt kontaktowy dla oficerów sztabu komendy okręgu 
zlokalizowano w mieszkaniu Heleny Żołobińskiej, ps. "Halszka" w DobfZ)'l1lU 
n. Drwęcą przy ul. Kościelnej 16. Funkcję łącznika i kuriera w dyspozycji kpI. Józefa 
Chylińskiego, pseud. "Kamień", "Wicher", szefa sztabu Komendy ZWZ "Pomorz!:" 
pełniła Maria Spodniewska. Utrzymywała ona ponadto łączność z ośrodkami 
 
organizacji w Brodnicy, WąbrzeŹllie, Grudziądzu i Bydgoszczy. Prężność oSrodb 
ZWZ w Dobrzyniu n. Drwęcą spowodowała, że spośród jego aktywu wyrosła przyszb 
komenda powiatowa tej organizacji na teren całego powiatu rypińskiego. 
Funkcję komendanta powiatowego objął por. Marian Borczyński, pseud. 
"Bolesław", oficer Oddziału II DOK nr VIII Toruń (Ekspozytura Grudziądz) 
zamieszkały w Płonnem koło Radomina w powiecie rypińskim lOl . Obowiązki 
oficera do spraw wywiadu pełnił wachmistrz Franciszek Wysocki z Szafami, gmina 
Płonne (Radomin). Szefem łączności i kwaterunku został Lucjan Żołobiński. Wśroo 
aktywistów organizacji występowali także: Wiktoria Borczyńska, żona Mariana. 
Tadeusz Spodniewski, rotmistrz Jan Rudowski, ziemianin, właściciel majątkó
 
Półwiesk Mały i Łubki koło Płonnego 102 . Ponadto wśród członków Związku Walli 
Zbrojnej w rejonie Dobrzynia n. Drwęcą spotykamy: Stanisław Żywociński, rolnik 
z Tornkowa, kpr. pchr. Kazimierz Bukowski, student z Szafarni, Wincenty Bukowsli 


100 ReI. J. Sadowski; T. J a s z o w s k i, Gestapo w walce, s. ]30; B. C h r z a n o w ski,JÓ!! 
Olszewski (1909-]942), Stutthof. Zeszyty Muzeum, nr 9: ]984, s. 7-8. 
101 K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 354, nie podaje, że był on komendantem pOwialOllJll 
POZ. 


102 M. Kraj ew s ki, Płonne i okolice, Toruń 1983, s. ]6-] 7; tegoż, Na powstanie Dobrzynsk" x 
Oddziału WTN w Rypinie, Rypin ]985, s. ]4. 


196
		

/198_0001.djvu

			z Szafami, por. Zdzisław Kitzmann, ziemianin z Białkowa koło Dobrzynia, por. 
Bolesław Ścibor, pseud. "Sowa", technolog z Cukrowni Ostrowite, bosman Józef 
Popkowski, pseud. "Józiek" z Ostrowitego, porucznicy Henryk Kaczorkiewicz i Jan 
Bukowski, nauczyciele z Dobrzynia n. Drwęcą, plut. Józef Kalwaski, pseud. 
.Turkos", mistrz szewski z Dobrzynia, kpr. Kazimierz Dzięgielewski, pseud. 
.1ywy", mistrz szklarski, kramarz z Dobrzynia, Jadwiga Dzięgielewska, pseud. 
,Jodła" z Dobrzynia i wielu innych lO3 . 
Silny osobowo pluton ZWZ na terenie Młyńca zorganizował Ignacy 
Romanowski. W jego składzie byli: Leon i Józef Kiliszkiewiczowie, pracujący 
w cegielni w Lubiczu oraz Jan, Zygmunt i Alojzy Kiliszkiewiczowie, Lucjan i Stefan 
Sujkowscy, Czesław Wróblewski, Edward Wróblewski, Feliks Janowski, Teodor 
Jabłoński, Jan Buler, Jakub Rumiński, Stefan i Franciszek Ziółkowscy, Piotr 
Witkowski, Serafin Różański, Zakrzewski, Majewski z Lubicza oraz leśniczy 
Babilecki. W Związku Walki Zbrojnej na terenie Lubicza czynny był miejscowy 
aptekarz, Stefan Nitecki, który potrzebne dla organizacji leki przekazywał Cecylii 
Ziółkowskiej. Ta z kolei otrzymane z apteki medykamenty przekazywała swemu 
bratu, Józefowi Kiliszkiewiczowi, Janowi Bulerowi i Ziółkowskim. 
W IV rejonie AK obwodu lipnowskiego, obejmującego placówki w Dobrze- 

wicach, Czemikowie, Mazowszu i Nowogrodzie, wysokim stopniem konspi- 
rJ;
nej organizacji wyróżniały się placówki w Obrowie i Dobrzejewicach. Przysięgi 
organizacyjne z terenu Obrowa odbierał łącznik leśny, gajowy Stanisław Celmer, 
pseud. "Kuba". Utrzymywał on kontakty organizacyjne z placówką w Dobrze- 

wicach poprzez łącznika leśnego, gajowego Stanisława Makowskiego z Dobrze- 
jewic. Dowódcą placówki Dobrzejewice był natomiast nadleśniczy Łęcki. 
Z żołnierzami AK na terenie wyżej wymienionych placówek kontakty 
utrzymywała Genowefa Hamerska, pseud. "Mama" z Torunia, która od 24 sierpnia 
1942 r. aż do wyzwolenia pracowała w majątkach ziemskich Ograszka i Obrowo 
w powiecie lipnowskim. Poza Stanisławem Celmerem współdziałała z Tadeuszem 
Zalewskim, pseud. "Stanisław", Józefem Celmerem, pseud. "Gładzik" i Zygmuntem 
Gręźlikiem, pseud. "Fajka"104. 
Mimo znacznych sukcesów organizacyjnych nie zdołano wprowadzić na terenie 

emi dobrzyńskiej ogólnie ustalonej struktury Związku Walki Zbrojnej. Prace 
organizacyjne były wielokrotnie przerywane na skutek aresztowań. Dotarcie 
wwamnkach konspiracji do wcześniejszych struktur POZ "Znak" w szerszym 
zakresie okazało się również utrudnione. 
Zmiany jakościowe i rozwój szeregów nastąpił dopiero na przełomie lat 19421 
1943. Zgodnie z rozkazem Komendanta Głównego ZWZ z października 1941 r. 
wsprawie włączenia "osób należących do ZWZ oraz organizacji i oddziałów 
wczynnej służbie wojskowej w skład konspiracyjnej Armii w Kraju" nastąpiła 


II 


I 
liii 



 I 


lO! ReI. L. Żołobiński; M. Kra j e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 777. 
IOIFAP AK, t. osobo 306 (L. Kiliszkiewicz); K-646 (G. Hamerska). 


197 


, II
		

/199_0001.djvu

			reorganizacja Związku Walki Zbrojnej na terenie powiatu rypińskiego lOs . Proces 
scalania następował tu jednak powolnie i nie pozbawiony był nawet chaosu 
organizacyjnego. W niektórych gminach nie utworzono komórek ZWZ i w skład 
Armii Krajowej weszli członkowie Polskiej Organizacji Zbrojnej "Znak". 
W powiecie lipnowskim przejście POZ do Armii Krajowej formalnie nastąpiło 
w grudniu 1942 r., choć jeszcze w maju 1943 r. POZ występowała także pod 
dotychczasową nazwąlO6 . 
Druga połowa 1943 r. przyniosła jednak efekty w sekcji scaleniowej, szczególnie 
w powiecie rypińskim. Było to wynikiem kolejnych rozkazów z września ilistopia 
1942 r. 101 W praktyce terenowej proces scalania był niezwykle skomplikowany 
i kończył się dopiero w momencie przejęcia stanów osobowych organizacji przez 
komendy Armii Krajowej w Rypinie i Lipnie. Inaczej, niż miało to miejsce III 
szczeblu centralnym, kadra kierownicza POZ "Znak" ostatecznie zasiliła komendy 
powiatowe lO8 . 
Pomorski Okręg Armii Krajowej szyfrowany kryptonimami "Reich", 
..Pomnik", "Saki" w 1943 r. dzielił się na trzy podokręgi: - Podokręg Południowy 
dzielący się na inspektoraty Rejonowe w Toruniu, Włocławku, Inowrocławiu" 
Podokręg Środkowy dzielący się na Inspektoraty Rejonowe Chojnice, Grudziądz, 
Brodnica, Bydgoszcz, - Podokręg Północny dzielący się na Inspektoraty Rejonowe 
Gdańsk, Tczew i Gdynia. Powiaty ziemi dobrzyńskiej - lipnowski i rypińs
 
w strukturze organizacji stanowiły obwody. Obwód Rypin, szyfrowanI 
kryptonimem "Borowiki", należał do Inspektoratu Rejonowego Brodnica. 
natomiast Obwód AK Lipno, kryptonim "Postój", podlegał InspektoratolIi 
Rejonowemu Włocławek lO9 . 


105 J. C a b a n, Z. M ań k o w s k i, op. cit., s. 497. 
106 ReI. J. Sadowski; R. P i o t r o w s k i, Kronika, Ziemia Rypińska, Gednodniówka), R)1IiL 
kwiecień 1975, s. 7. 
107 J. C a b a n, Z. M ań k o w s k i, op. cit., s. 499-501, 502-504; płk. 1. Pałubicki, Ul. 21\" 
1897 r. w Kloni, pow. chojnicki w konspiracji był czynny od 1940 r. W 1941 r. organizował Inspenn 
ZWZ w Brodnicy i Grudziądzu. Komendantem Okręgu AK Pomorze został mianowao) 
w październiku 1943 r. Po ujawnieniu się w sierpniu 1945 r. został aresztowany i przebywał oc 
l roku w więzieniu śledczym w Gdańsku. Zmarł w Poznaniu 6 X 1982 r. 
108 Por.: J. J. T e rej, op. cit., s. 234-236. 
109 B. C h r z a n o w s k i, Zarys struktury organizacyjnej SZP-ZWZ-AK na Pomorzu Gdam 
(Reichsgau Danzig- Westpressen) w świetle wydawnictwa Armia Krajowa w dokumentach, StuttOO[ 
Zeszyty Muzeum, 1977, z. 2, s. 114-115; por. rec. pracy K. C i e c h a n o w s k i e g o, Ruchopn. 
Przegląd Zachodni, 1973, nr 2, s. 410-415; J. Ślą s k i, op. cit., I 3-4, s. 119-120 dzieli Pomonii 
Okręg Armii Krajowej tylko na dwa podokręgi: Południowy z inspektoratami: Brodnica, To
 


198 


_J...
		

/19_0001.djvu

			W związku z tym mówiło się o drastycznych środkach represyjnych, jakie zostały 
podjęte dla zastraszenia ludności polskiej9 . 


2. ORGANY OKUPACYJNEGO ZARZĄDU WYKONAWCZEGO 


W dniach 7 i 8 września 1939 r. teren ziemi dobrzyńskiej zajęty został przez 
Wehrmacht. Od pierwszych dni po zajęciu obszar ten pozostawał pod wpływem 
trzech ośrodków dyspozycyjnych. Pacyfikację terenu powierwno Einsatzkomman- 
do XVI, policji bezpieczeństwa (Sicherheitspolizai) i służby bezpieczeństwa, wcho- 
dzącego w skład V grupy operacyjnej dowodzonej przez gen. Z. Damzoga. Jedno- 
cześnie rozpoczęto budowę administracji niemieckiej ustanowionej przez 
dotychczasowego gauleitera NSDAP w Wolnym Mieście Gdańsku Alberta Forste- 
ra. Terenowymi organami zarządu wojskowego na Pomorzu Gdańskim były ko- 
mendantury polowe (Poldkommandaturen) oraz komendantury garnizonowe (Ort- 
skommandanturen). Przy każdej komendanturze polowej występował sąd doraźny 
(Standgericht) i posiadał on uprawnienia do sądzenia ludności cywilnej 10 . 
Jeszcze w okresie zarządu wojskowego zaczęto tworzyć administrację okupa- 
cyjną. W momencie zajęcia Włocławka przez Wehrmacht, w dniu 14 lub 15 wrze- 
śnia 1939 r. obsadzono stanowisko komisarza miasta, a następnie nadburmistrza. 
Objął je wspomniany wcześniej Hans Cramer, który przybył tu z Dachau, gdzie 
pełnił funkcję burmistrza. 
O ile Wehrmacht i policja niemiecka łamały opór miejscowej ludności, to za- 
rząd cywilny miał za zadanie budowę aparatu władzy, wzmacnianie tworzącej się 
paramilitarnej organizacji pod nazwą Selbstschutz, konfiskatę polskiego mienia, 
tworzenie urzędów pracy oraz zacieranie śladów polskości. W ramach tworzenia 
zarządu cywilnego Forster mianował landratów. W Rypinie stanowisko to objął 
Borman, w Lipnie natomiast Erich Wiebe. Obydwaj zostali przysłani tu z Gdań- 
ska. Mimo obsadzenia tych stanowisk, sprawa przynależności obydwu powiatów 
do okręgu wstała sfinalizowana dopiero 5 października 1939 r. Od tego momentu 
Forster poczuł się w pełni gospodarzem przyłączonych powiatów i starał się sam 
decydować o obsadzie personalnej większości stanowisk w obydwu miastach po- 
wiatowych, w Rypinie i w Lipnie. Spośród urzędników przysłanych przez Mini- 
sterstwo Spraw Wewnętrznych Rzeszy, odesłał on z powrotem kandydata na sta- 
nowisko starosty w Rypinie, który był przeciwny przygotowanym tam masowym 


9 M. A n d r z e j e w s k i, Stosunek władz hitlerowskich do ludności zamieszkującej teren tzw. 
prowincji Gdańsk-Prusy Zachodnie (Reichsgau Danzig-Westpreussen), Stutthof. Zeszyty Muzeum, 
z4: 1981, s. 176, 179-181. 
10 W. J a s t r z ę b s k i, Polityka narodowościowa w Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie (1939- 
1945). Bydgoszcz 1977, s. 79, 82-83. 


19
		

/1_0001.djvu

			.. 


" 


. " 


. , I 
. I , : . . 
., . . I I . . I . 
I I I .4 


t.
		

/200_0001.djvu

			Inspektorat AK Włocławek powstał zaraz po akcji scaleniowej, kiedy do AK 
weszła m.in. Polska Organizacja Zbrojna. Pierwszym inspektorem Inspektoratu 
wstał aktywny organizator POZ w gminie Chrostkowo w powiecie lipnowskim, 
ppor. rez. Henryk Kopczyński, przedwojenny kierownik szkoły powszechnej 
w Nowej Wsi w tej gminie. W skład inspektoratu wchodziły powiaty: Włocławek, 
Lipno i NieszawalIo . 
Pierwszym komendantem "Pomnika" był mjr Józef Ratajczak, pseud. 
.Karolczak", "Karol", "Krauze". Po jego aresztowaniu w listopadzie 1940 r., 
anastępnie egzekucji w lasach koło Magdalenki, komendantem Pomorskiego 
Okręgu AK został płk Rudolf Ostrihansky, pseud. "Rudolf', "Aureliusz". W maju 
1943 r. został on aresztowany w drodze do Warszawy i osadzony w Stutthofie. 
Ostatnim komendantem okręgu był dotychczasowy dowódca Podokręgu 
Południowego płk Janusz Pałubicki, używający pseudonimów "Gradus", "Grom", 
.Piorun", "Janusz". Szefem sztabu okręgu przez cały okres okupacji był kpt. (ppłk.) 
JózefChyliński, występujący pod pseudonimami "Bolesław", "Jan", "Kamień", 
.Rekin" i "Wicher" l II . 
Organizatorem Obwodu Lipnowskiego AK był Józef Olszewski, pseud. 
..Andrzej". Organizował on także, a następnie był komendantem Podokręgu 
Półuocnego. Po zdekonspirowaniu został wyposażony na nazwisko Andrzej 
Zdanowicz i przerzucony do majątku Falborz koło Brześcia Kujawskiego. Tutaj 
przebywał u Wacława Guzowskiego, a potem u S. Stenc1a w Tuchlinie, pow. 
kartuski, gdzie administrował Feliks Stencel, związany z Armią Krajową. Następnie 


Wloclawek, Grudziądz i Północny - Bydgoszcz. Chojnice, Tczew, Wybrzeże. Komendantem 
iorganizatorem Podokręgu Północnego był Józef Olszewski vel Andrzej Zdanowicz. pseud. ,,Andrzej". 
.Kamień". Położył ogromne zasługi w organizacji wywiadu. Wykorzystując drogę morską 
mrganizował kontakt z Tajną Organizacją Wojskową "Gryf Pomorski". 5 X 1942 r. został aresztowany. 
jKlczyD1 zaiy/truciznę pozbawiając się życia. zob.: B. C h r z a n o w ski. Józef Olszewski, s. 6-11. 
W lipcu na teren Inspektoratu Włocławskiego został przerzucony por. Henryk Gruetzmacher, pseud. 
.Marta", .,Michał". komendant Podokręgu Północnego. Niektórzy niesłusznie podają, że miał on 
Rlpicń majora, zob.: B. C h r z a n o w s k i, Zarys struktury. s. 110. Kryptonimy obwodów AK na 
ziemi dobrzyńskiej, ti. Lipno i Rypin ulegały w czasie okupacji zmianom. Nazwy kryptonimów 
jKkIawane są różnie w poszczególnych dokumentach. Obwód AK Lipno wielokrotnie występował 
jKldkIyptonimem "Postój", ale także "Burak", "Ałun", "Sad", "Inspekta", czy też pod kryptonimami 
Iclowymi ..304". ,,0-116", ,,1-016", obwód AK Rypin najczęściej występował pod kryptonimem 
.Borowiki" (niekiedy "Borówki"), ale również ,,Argon", ,,307", "Rafineria 053", "R-053", zob. 
llleksy do pracy: B. C h r z a n o w s k i e g o. Struktura organizacyjna. [w;] Armia Krajowa na 
Pomorzu, s. 68-75. 
lIoH. S. K a m i ń s k i, Nauczyciele pomorscy w konspiracji.... s. 239. 
III 1. Ślą ski. op. cit.. t. 3-4, s. 120-12 I; B. C h r z a n o w s k i, Struktura organizacyjna 
Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej na Pomorzu w latach 1939-1945. (Materiały do dyskusji), 
11:] Annia Krajowa na Pomorzu. pod red. E. Z a w a c k i e j i M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Toruń 
1993. s. 25-67. 


199
		

/201_0001.djvu

			l 
I 
I 
IJ 


umieszczony został na terenie Gdyni, gdzie otrzymał dokumenty na nazwisko 
Juliusza Wegnera. J. Olszewski, przedwojenny pracownik Sądu Grodzkiego 
w Aleksandrowie Kujawskim, miał stopień podoficera rezerwy. Był to jedyny 
przypadek w dziejach AK, że funkcję komendanta podokręgu powierzono osobie 
nie posiadającej stopnia oficerskiego ll2 . 
W grudniu 1942 r. komendantem Obwodu "Postój" mianowany został działacz 
POZ "Znak" Józef Sadowski, pseud. "Zagończyk". Jego zastępcą został Zbigniew 
RamIau, pseud. "Zygmunt" pochodzący z powiatu rypińskiego. W kierownicNie 
obwodu występowali także ppor. Edward Dołkowski, ppor. Stanisław Lipiński, 
pseud. "Brat", "Żółty" oraz por. Wolnik, pseud. "Wichura". Po aresztowaniu w maju 
1943 r. Józefa Sadowskiego na czele ZWZ-AK w tym powiecie stanął Zbigniew 
Klubiński, pseud. "Wichura", z zawodu nauczyciel. Funkcję tę pełnił do 15 września 
1944 r., kiedy został aresztowany i osadzony w Stutthofie. Podobnie jak 
Sadowskiemu, udało mu się przeżyć ten ob óz ll3 . 
Formalne przejście Polskiej Organizacji Zbrojnej i Związku Walki Zbrojnq 
w szeregi Armii Krajowej spowodowało reorganizacjęjej poprzedniczek w terenie. 
Obwód AK "Postój" został podzielony na cztery rejony (bataliony). Rejon dziel
 
się na 4-5 placówek (gmin), placówka natomiast na 3-4 plutony, pluton zaś na 3-4 
drużyny (wsie) 114 . 
Komenda Obwodu AK "Postój" dysponowała ponadto plutonami łącznośc
 
samochodowym, militarnym oraz plutonem pionierów. Kierownikiem wywiadu 
komendy obwodu był Dunajski, ajego zastępcą JózefWatkowski, obydwaj z Lipna. 
Dowódcą plutonu łączności był Kaczorowski, pseud. "Iskra". Plutonem sanitarnym 
dowodził Julian Majewski, pseud. "Fabiusz" z wykształcenia farmaceuta. Wraz 
z pielęgniarkami, żołnierzami AK gromadził on leki, materiały opatrunkowe 
i przyrządy medyczne dla potrzeb organizacji. Według niektórych relacji, 
a w szczególności Józefa Sadowskiego, poprzez podawanie niewłaściwych leków , 
doprowadził on do śmierci kilku Niemców, w tym także funkcjonariuszy policji 
hitlerowskiej. Wysoki stopień organizacji osiągnął pluton samochodowy, 
dowodzony przez Duszyńskiego, pseud. "Karburator" z Lipna. W skład tej jednostki 
wchodzili Polacy - mechanicy i kierowcy niemieckich pojazdów samochodowych. 
Wspomniany wcześniej administrator majątku ziemskiego w Karnkowie, 
Jaroszyński, pseud. "Stalowy" pełnił natomiast odpowiedzialną funkcję 
kwatermistrza komendy Obwodu AK "Postój". Jako oficer rezerwy WP przycZ}'llli 


112 L. L u b e c k i, Harcerze Wybrzeża w walce z okupantem w latach 1939-1945, Gdański 
Zeszyty Humanistyczne, 1961, nr 1-2, s. 80; W. T Y I z a, Kim był "Andrzej"?, Dziennik Bałtyc
 
1970, z 26-27 IV, S. 4, 4; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 228,232; B. C h rzanowski 
Józef Olszewski, s. 5-11; T. J a s z o w s k i, Gestapo w walce, s. 67-68. 
113 F AP AK, t. osobo Z. Klubiński, oświadczenie E. Głodkowskiego; reI. L. Kowalski, 1. Sadowski, 
S. Suszyński. 
114 AP-Poznań, sygn. 305/4, Meldung Wichtiger, nr 428, maj 1943. 


200
		

/202_0001.djvu

			się m.in. do przygotowania akcji sabotażowych, w tym zniszczenia maszyn 
lunądzeń w majątku w Głogowie, zniszczenia zbiorów w Chodorążku i Skępem. 
On także zorganizował pomoc żywnościową dla ludności pobliskiego Lipna. 
Wzarządzanym majątku zatrudniał ludzi podejrzanych przez policję o udział 
VI zorganizowanym ruchu oporu. Aktywnością w szeregach AK w powiecie 
lipnowskim wyróżniali się także Stanisław Drzewiecki, pseud. "Sławunia", 
!rIaksymilian Marcinkowski, Antoni Błaszczyk, pseud. "Siekiera" i JózefSawicki, 
pseud. "Sawa" oraz Kazimierz Ciesielski. Ten ostatni na rozkaz Komendanta 
Głównego AK z 1943 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych lIS . 
W skład Inspektoratu Włocławskiego wchodził także Obwód AK Nieszawa. 
Dowódcami obwodu kolejno byli: por. K. Jeżewski, pseud. "Bartek", por. 
Wolniewiecz vel Woleniewicz, pseud. "Jasny", por. Drozdowski, pseud. ,.Jagła", 

r.Rudnicki, pseud. ,.Rudy", "Andrzej". Sztab Obwodu Nieszawa o kryptonimie 
.Azalia" mieścił się w Aleksandrowie Kujawskim. W sztabie tego obwodu szefem 
wywiadu i oficerem do zadań specjalnych był por. Tadeusz Zalewski, pseud. 
.,Nałęcz, "Jur". Wykonując różne zadanie konspiracyjne wielokrotnie odbywał 
pxlróż do Warszawy, a jego punkt kontaktowy mieścił się w drogerii Z. Białko- 
wskiego, pseud. "Wierzba" w Aleksandrowie Kuj awskim 1ł6 . 
Powiat rypiński stanowił Obwód AK pod kryptonimem "Borowiki" i wraz 
zpowiatami brodnickim i nowomiejskim wchodził w skład Inspektoratu 
Brodnickiego. Pierwszym dowódcą inspektoratu był Alfons Jarecki, pseud. ,,Juhas". 
W 1942 r. funkcję tę pełnił kpt. Tadeusz Fiutowski, a po jego aresztowaniu, w maju 
1944 r., - Wróblewski 117 . 
Obwód rypiński zorganizowany został w połowie 1942 r. a komenda obwodu 
p1Wołana została w następującym składzie: kpt. Antoni Zieliński, pseud. "Kruk" 
Jlkokomendant, ppor. Marian Łapkiewicz, oficer organizacyjny, ppor. Stefan Guzek, 
oficer wywiadu, wachmistrz Franciszek Wysocki, zastępca do spraw wywiadu. 
Inne funkcje w składzie komendy Obwodu AK Rypin pełnili: Marian Mariański, 
pseud. "Maryśka", płatnik, Henryk Kolasiński, pseud. "Bronek", oficer łączności, 
Henryk Szulc, pseud. "Zdzisław", kierownik skrzynki kontaktowej, plut. Zygmunt 
ŻoInowski, Roman Dąbrowski i Henryk Witkowski, pseud. "Sęp" jako łącznicy. 
Referentką Wojskowej Służby Kobiet była Zofia Kitzmann, a po niej Jadwiga 
LewandowskalIs . 


J 


II! Rei. B. Popko; H. B u I c z y ń s k i, Pamięci żołnierzy AK, Gazeta Lipnowska, nr 15: 1993, s. 5. 
116 W. S t a n k o w s k i, Annia Krajowa w Nieszawie, Kujawy i Pomorze, 1991, nr II, s. 10. 
III Alfons Jarecki vel Jan Gołyński, pseud. "Juhas", "Antoni", "Roman" był następnie 
IIp!Iizatorem Inspektoratu Tczewskiego AK. Jako przedstawiciel Komendy Podokręgu Północnego 
F/ladzil rozmowy w sprawie włączenia TOW "Gryf Pomorski" do AK: A KWa MO-Bydgoszcz, 
1JBII.2133-SL, akta sprawy J. Pałubickiego, sygn. 0257, akta sprawy A. Jareckiego. 
III Rei. E. Zawacka; M. Kraj e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 780. 


201
		

/203_0001.djvu

			Po aresztowaniu w maju 1943 r. kpt. A. Zielińskiego funkcję komendanb 
obwodu objął desygnowany przez Henryka Kopczyńskiego, jego kolega, z zawo&! 
także nauczyciel, por. Tadeusz Kowalski, pseud. "Tomasz", "Wierusz", który pełniJ 
ją aż do wyzwolenia. Funkcję te pełnił od maja 1943 r. do stycznia 1945 r.'" 
Niekiedy występował on pod nazwiskiem Wojciechowskiego. Na Obwód AK Lipoo 
wyznaczono ppor. Zdzisława Klubińskiego. W oparciu o niezniszczone piOD) 
dowodzenia i łączności odbudowali oni Armię Krajową w powiatach rypińskim 
i lipnowskim 120. W sąsiednim Obwodzie Brodnica komendantem był por. JI 
Lipiński. pseud. "Sprężyna"121 . 
Zgodnie z ustaloną strukturą omawiane obwody AK dzieliły się na rejony, al! 
z kolei na placówki. Te ostatnie obejmowały jedną lub dwie gmi ny l22 . Komendzie 
Obwodu AK Rypin podporządkowana była komenda rejonu w Dobrzyniu n. Drwęcą 
z pięcioma placówkami. W skład tego rejonu wchodziły placówki AK: Plorur 
(Radomin), Sokołowo (Zbójno), Dobrzyń n. Drwęcą - miasto, Ostrowite.osOOa 
i Dulsk. W skład obwodu rypińskiego wchodziły także inne placówki podlegające 
bezpośrednio komendzie obwodu. 
Jedną z najaktywniejszych placówek AK w Obwodzie Rypin była placówka 
w Okalewie. Wśród AK-owskich trójek na terenie Okalewa działali: st. sieli 
Zacheusz Podliński, kpr. Stanisław Sadowski, Jan Kuciński, Szczepan Podliński, 
kpr. Leonard Lewandowski, Czesław Tatkowski, Szczepan Różański, Józef 
Cieszyński, Czesław Barański, Antoni Becmer, Bogusław Duda, Józef Sternicki. 
Jan Brudnicki, Stanisław Różański, Klemens Wiśniewski, Władysław Wojcie- 
chowski i inni. Poza placówką w Okalewie komendzie Obwodu AK Rypia 
podporządkowane były: następujące placówki: Skrwilno, Osiek, Wąpielsk(RadzOO 
Duże), Rypin-miasto, Pręczki, Rogowo, Szczutowo, Okalewo, Dzierzno 
(Świedziebnia), Starorypin (Strzygi), Czermin (Sadłowo), Żałe i Chrostkowo. 
W gminie Osiek Armia Krajowa posiadała swoje komórki na stacjach 
kolejowych Kretki i Osiek. Punkt kontaktowy żołnierzy AK z tej gminy znajdow
 
się u rodziny Glapińskich i posiadał kryptonim "Pod gołąbkiem". Z gruparniAK 


119 H. S. K a m i ń s k i, Nauczyciele pomorscy w konspiracji.... s. 239. 
120 FAP AK, t. osobo M-6; ReI. S. Derkowski, S. Suszyński, A. Zieliński; S. A r e n t, op. cit. 
s. 3, 6. S. S u s z Y ń s k i, Wsypa w Annii Krajowej, Gazeta Lipnowska nr 3: 1989, s. 2. Zast
 
komendanta Kowalskiego był Stanisław Baliński, pseud. "Szatek", przedwojenny nauczyciel 2 Ksiąilł 
k. Wąbrzeźna, który ukrywał się u rodziny w Giżynku, w pow. rypińskim. K. C i e c h a nowski 
Ruch oporu. s. 233 błędnie podaje. że w końcu grudnia 1942 r. funkcję komendanta Obwodu R)1Ii 
"objął por. Borczański". Należy sądzić, że autorowi chodziło o por. Mariana Borczyńskiego. BIłi 
ten za K. Ciechanowskim powtórzyli W. J a s t r z ę b s k i, J. S z i I i n g, op. cit., s. 289,ataki! 
J. p t a s i ń ski. Na północ. s. 295; zob. recenzję tej ostatniej pracy: M. Kraj e w s k i, NObW 
Płockie, 1986, nr l. s. 54. 
121 J. P t a s i ń s k i, Na północ, nie podaje nazwiska i imienia por. "Sprężyny", zob,: 
M. Kraj e w s k i, Słownik, s. 157. 
122 Polskie Siły Zbrojne. t. m. s. 109. 


202
		

/204_0001.djvu

			wtej gminie współpracowali: Maria Stęplewska. pseud. "Faszyna" z Brodnicy, 
urzędniczka w miejscowej gminie, Jan Kutnik i Niemka Frida Gogolin. 
Wszechstronną działalność prowadził komendant placówki AK Rogowo, 
Zygmunt Dulczewski, pseud. "Epos". Wcześniej był on organizatorem komórki 
POZ, a przysięgę złożył w dniu l maja 1940 r. na ręce komendanta powiatowego 
lej organizacji kpt. Antoniego Zielińskiego. Placówka ZWZ-AK Rogowo, którą 
kierował "Epos" pomagała w przerzutach osób ukrywających się, gromadziła 
i zabezpieczała broń i przeciwdziałała akcj i tzw. "Eindeutschungu". W celu realizacji 
tego ostatniego Dulczewski zdobył instrukcję dla Niemców kierujących akcją, 
anastępnie ostrzegał liczną grupę osób o możliwości odmowy składania wniosków 
o wpis na DVL. W akcji gromadzenia broni zaangażowany był Józef Malinowski, 
a pomocy udzielał także leśniczy M. Schubert. W kwietniu 1942 r. Dulczewski 
w związku z odmową wpisu na niemiecką listę narodową musiał opuścić dotych- 
czasowe miejsce zamieszkania w Krzyżówkach k. Rogowa i przenieść się do 
Szczekarzewa w gminie Skępe. Odszedł z pracy w urzędzie gminy Rogowo i został 
robotnikiem leśnym w Leśnictwie Bór Królewski (Kamienica), gmina Skępe. 
Zmiana miejsca zamieszkania umożliwiła Z. Dulczewskiemu na prowadzenie 
punktu kontaktowego pomiędzy placówką AK Skępe a komendantem powiatowym 
AK w Rypinie. 
Można sądzić, że w powiecie rypińskim poza rejonem w Dobrzyniu n. Drwęcą 
mogły istnieć także inne jego odpowiedniki. Ustalenie ich nastręcza jednak duże 
trudności. Nie wspominają o nich wyraźnie w swych relacjach uczestnicy tych 
wydarzeń. 
W ramach działalności organizacyjnej i programowej komórki AK w niektórych 
miejscowościach, a przede wszystkim komendy obwodów podejmowały współpracę 
z konspiracyjnym harcerstwem. Nie znamy jednak szczegółów tej współpracy 
i współdziałania. 
Bardzo istotną formą działalności Armii Krajowej na tym terenie było 
uprawianie propagandy niepodległościowej. Poprzez prowadzenie nasłuchu radio- 
wego, kolportowanie prasy konspiracyjnej oraz rozpowszechnianie wiadomości 
pochodzących z tych źródeł informacji. W Dobrzyniu n. Drwęcą przez cały okres 
okupacji nasłuch radia angielskiego prowadzili, początkowo na wieży kościelnej, 
plut. Kazimierz Dzięgielewski wraz z zachrystianinem Władysławem Śmiegielskim. 
Podobną działalność w mieszkaniu Dzięgielewskiego uprawiał Lucjan Żołobiński. 
Natomiast w Rypinie nasłuch radia prowadził por. Stefan Kuczyński w warsztacie 
naprawy aparatów radiowych, którego właścicielem był Volksdeutsch Samulewicz. 
Uzyskane tą drogą informacje przekazywał Kuczyński za pośrednictwem Romana 
Dąbrowskiego komendantowi Obwodu AK "Borowiki". Aktywny punkt nasłuchu 
radiowego istniał także w majątku ziemskim w Wąpielskim. Z początkiem 1943 r. 
punkt ten został jednak zdekonspirowany. Radia angielskiego słuchali także 
członkowie AK w gminach Sokołowo, Żałe, Płonne oraz w Ugoszczu. W tym 
ostatnim nasłuch prowadzili Władysław Golus, zatrudniony w charakterze pisarza 


I l 
I 


!I 


203 


II 
I
		

/205_0001.djvu

			w majątku U goszcz, Mieczysław Woźniakowski, kowal i szofer K. Kowalski 
Wszyscy trzej współpracowali z leśniczym z pobliskiego Okonina, Ejdowskim. 
który obsługiwał ukrytą w lesie radiostację123 . 
Członkowie Armii Krajowej na terenie ziemi dobrzyńskiej kolportowali także 
prasę konspiracyjną. Kpt. Antoni Zieliński otrzymywał ją z Warszawy i Płocka n 
pośrednictwem łączniczki znanej pod pseudonimem "Czarnulka", a także ze 
skrzynki kontaktowej z Gój ska koło Sierpca. Z punktu kontaktowego prowadzon
 
przez Henryka Szulca, pseud. "Zdzisław", docierały materiały redagowane 
i powielane w sąsiednim Obwodzie "Postój", w tym także "Iskra Wolności". Plut 
Aleksander Stankowski, pseud. "Jan" z placówki AK Skrwilno otrzymywałpl'aS\ 
podziemną od członka tej organizacji, Brzezińskiego z Borkowa Kościelnego 
w Obwodzie AK Sierpc. Do skrzynki kontaktowej prowadzonej przez Heletl\ 
Żołobińską w Dobrzyniu n. Drwęcą docierała natychmiast prasa konspirac
1I 
z Torunia l24 . 
W Obwodzie AK Lipno, poza własną gazetką wydawaną do maja 19431., 
członkowie tej organizacji zaangażowani byli w kolportażu prasy konspiracyjnej 
pochodzącej spoza tego obwodu. Żołnierze AK udzielali pomocy przy przerzutacb 
pakietów pism "N", specjalnych wydawnictw Komendy Głównej Annii Krajowej. 
Jeden z uczestników tej akcji na terenie ziemi dobrzyńskiej J. Drabiński informuje. 
że przerzut pism "N" przez teren Skępego w powiecie lipnowskim rozpoczął sil 
w 1943 r. "N"-ki przewoził z Warszawy do Torunia Stanisław Witkowski, pseud. 
"Żbik", mieszkaniec Skępego. W tym celu posługiwał się on mundurem kolejarza. 
Sam Drabiński także przewoził do Torunia pakiety pism "N", które otrzymywaloo 
Łukowskiego. Po ucieczce do Warszawy J. Drabiński w dalszym ciągu pełnił funkcjI 
kuriera "N"12s. Kwatermistrz komendy Obwodu AK Lipno, Jaroszyński, pseud. 
"Stalowy", mieszkaniec Karnkowa, dostarczał prasę konspiracyjną także dla 
członków Armii Ludowej 126. 
Niezwykle ważnym odcinkiem działalności Armii Krajowej było organizowanie 
i utrzymywanie łączności konspiracyjnej. Służba ta należała do najbardziej trudnycb 
czynności i wymagała ogromnego poświęcenia, odwagi i pełnej ofiarnoŚCi. Łącznośi 
konspiracyjna w Obwodzie AK Rypin należała do najlepiej zorganizowanycb 
w całym Okręgu "Pomorze". W latach 1942-1943 szefem łączności tego obwodu 
był Henryk Kolasińki, pseud. "Bronek". 
Główną skrzynkę kontaktową prowadził w swoim mieszkaniu wspomniany 
już Henryk Szulc, pseud. "Zdzisław". Tutaj bowiem zbierali się komendancI 
poszczególnych placówek i ich łącznicy. Przez tę skrzynkę przechodziła także poczta 


J2] FAP AK, t. osobo 456 (Z. DuIczewski, J. Kutnik) - bez sygn.; reI. C. Popkowski, H. Szulc. 
J. Golus; M. M. G rzy bo ws k i, A. M i et z, J. P a ku l s k i,J. P a w la k, Osiek Rypiński,Dziejc 
parafii i gminy, Osiek Rypiński - Toruń 1994, S. 147. 
124 FAP AK, t. osobo 511 (N. Lulińska); reI. A. Stankowski, S. Suszyński, L. Żolobiński. 
m FAP AK, l. osobo J. Sadowski; reI. J. Drabiński. 
126 ReI. J. Sadowski. 


204
		

/206_0001.djvu

			konspiracyjna oraz prasa podziemna. Pocztę wychodzącą z komendy Obwodu Rypin 
przekazywano za pośrednictwem Zygmunta Żołnowskiego do skrzynki 
wOstrowitem k. Rypina, a następnie łącznikom z "Wiatraka", skąd przez Dobrzyń 
D. Drwęcą docierała do komendy Okręgu AK "Pomorze". Natomiast łączność 
komendy Obwodu w Rypinie z komendą rejonu w Dobrzyniu n. Drwęcą 
utrzymywana była poprzez osobiste kontakty Henryka Szulca z Mieczysławem 
Święcickim, mieszkańcem Nowej Wsi k. Chrostkowa. Z H. Szulcem w 1942 r. 
kontaktował się także szef wydziału łączności komendy Okręgu por. Henryk 
Gruetzmacher, pseud. "Michał", "Marta". Łączność konspiracyjna istniała także 
pomiędzy komendami obwodów Rypin i Lipno. W 1942 r. H. Szulc utrzymywał 
kontakty z zastępcą komendanta Obwodu "Postój" por. Stanisławem Lipińskim, 
pseud. "Żółty", "Brat". W pierwszych latach działalności ZWZ łącznikiem między 
komendantem Obwodu AK "Borowiki", kpt. Antonim Zielińskim a Czesławem 
Lulińskim z Józefkowa k. Skępego był Longin Marzygliński. Później funkcję tę 
plZejął Zygmunt Dulczewski. W organizowaniu łączności w Obwodzie AK "Postój" 
poważne zasługi oddali nauczyciele-żołnierze AK Jan Kamiński, ps. "Kamień" 
z Jastrzębia oraz Kaczorowski, pseud. "Iskra" z Lipna. Masowe aresztowania wśród 
członków Armii Krajowej w obydwu powiatach w maju 1943 r. spowodowały 
rozbicie siatek łączności konspiracyjnej. Po ustaleniu fali represji sieć łączności 
wpowiecierypińskim zdołał odbudować por. Tadeusz Kowalski, pseud. "Tomasz", 
który przejął wtedy obowiązki komendanta Obwodu AK "Borowiki"127 . 
Niezależnie od istnienia łączności podległej komendom obwodów w latach 
1941-1944 w Dobrzyniu n. Drwęcą istniała specjalna komórka łączności 
konspiracyjnej ściśle związana z komendą Okręgu ZWZ-AK "Pomorze". Została 
ona powołana przez oficerów sztabu tej komendy Gustawa Olszewskiego, pseud. 
.Gracjan", szefa wydziału łączności komendy okręgu i Józefa Graussa, pseud. 
.Józef', "Stanisław", "Wujek", kierownika wydziału II komendy obwodu 
(informacyjno-wywiadowczego). Szefem tej komórki był wielokrotnie już 
II}'mieniany Lucjan Żołobiński. Funkcję łączników specjalnych pełnili Jan 
i Kazimierz Grajkowscy, Tadeusz Spodniewski i Stanisław Suszyński l28 . 
Stała kwatera komórki mieściła się w mieszkaniu Heleny i Lucjana 
Żolobińskich. L. Żołobiński, pełniąc tę funkcję, utrzymywał także łączność 
zkomendą Okręgu poprzez punkty kontaktowe w Toruniu. Mieściły się one 
w domach przy ul. Szerokiej 33 (mieszkania dr med. Wrembla, Edwina Graboscha, 
Janiny Madalińskiej), Sukienniczej (mieszkanie Lorenzowej), Łaziennej 


'I 
II 
I 
11 



rl 
III 
I I 


I 
 


l 
I 


l2J ReI. 1. Sadowski; M. Kra j e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 785-786; R. L e w a n _ 
do w s k i, Martyrologia, s. 33. 
I2IOświadczenie G. Olszewskiego złożone dla S. Suszyńskiego (udostępnione autorowi pracy); 
K.Ciechanow sk i, Ruch oporu, s. 231; kpr. Stanisław Suszyński, pseud. "Junior", "Witold", syn 
Czesławy i Leona, ur. 15 IV 1925 r. w Rypinie był żołnierzem ZWZ-AK w okresie od 24 marca 
1941!. aż do wyzwolenia. Rozkazem komendy Okręgu ZWZ-AK "Pomorze" został odznaczony 
Slebmym Krzyżem Zasługi z Mieczami. 


I J 


205 


I I I 
I, I
		

/207_0001.djvu

			(mieszkanie Norberta - nazwiska nie udało się ustalić), Żeglarskiej i Chelmińskiej. 
Komórka łączności konspiracyjnej w Dobrzyniu n. Drwęcą wypełniała poważne 
zadania zapewnienia łączności z komendą Okręgu łączności wewnętrznej w ramach 
Obwodu "Borowiki", wyszukiwanie nowych kwater, a także organizowanie lokali 
konspiracyjnych. Wspomniani wyżej łącznicy w swej działalności korzystali 
z kwater konspiracyjnych znajdujących się u oddanych żołnierzy i sympatyków 
AK, m.in. Antoniego Bieńkowskiego, pseud. "Szpak" z Nowej Wsi k. ChrostkoWl 
i Józefa Lingmanowskiego z Białkowa k. Dobrzynia n. Drwęcą. Inne kwatery 
konspiracyjne mieściły się u Zofii Kitzmann w Białkowie (kryptonim kwatery. 
"Łubianka"), Heleny Żołobińskiej w Dobrzyniu n. Drwęcą, Franciszka 
Lewandowskiego zamieszkałego po wysiedleniu z Sikorza - w Stalmierku, gmina 
Chrostkowo, Edwarda Dołkowskiego w leśniczówce Grudza k. Golubia, gmina 
Nowogród, Stanisława Olewińskiego i Alojzego Jabłońskiego w Giżynku, gmina 
Żałe. Oprócz F. Lewandowskiego, Jadwiga Lewandowska, pseud. "Hanka" byb 
łączniczką komendanta obwodu AK Rypin, por. T. Kowalskiego, pseud. "Tomasz". 
U Stanisława Olewińskiego w Giżynku mieściła się kwatera zastrzeżona dla ppłk. 
J. Chylińskiego. W domu Alojzego Jabłońskiego, pseud. "Wicek" w Giżynkudo 
AK należeli także jego żona Eugenia Jabłońska, pseud. "Barbara" oraz synowie 
Eugenii: Stanisław Derkowski, pseud. "Zbyszek" (lat 17) i Bogumił Derkowski, 
pseud. "Zenek" (lat 16). W tej części powiatu rypińskiego kolejna kwatera mieścib 
się u Ziółkowskich w Łukaszewie, gmina Zbójno, gdzie do AK należeli Leon 
Ziółkowski i jego żona Janina Ziółkowska z d. Balińska l29 . 
Lokale przeznaczone na kwatery i punkty kontaktowe funkcjonowały na terenie 
ziemi dobrzyńskiej bardzo sprawnie. W okresie działalności ZWZ-AK przewin
o 
się przez nie wielu działaczy konspiracyjnych, a wśród nich wyższy oficer Komen
 
Głównej ZWZ-AK używający pseudonimu "G-225", a także kpt. JózefChyliński. 
pseud. "Bolesław", "Wicher", "Jan", "Rekin", szef sztabu komendy Okręgu 
"Pomorze", kpt. JózefGruss, por. Henryk Gruetzmacher i wielu innych 130 . Kwateiy 
konspiracyjne na terenie ziemi dobrzyńskiej były schronieniem dla wielu ludzi 
tzw. "spalonych". Na kwaterze u Antoniego Bieńkowskiego, pseud. "Szpak" 
w Nowej Wsi k. Chrostkowa przebywał przez dłuższy czas redaktor Antoni 
Sarzyński, dr filozofii i teologii. Inny zdekonspirowany w powiecie lipnowskim 
żołnierz tego Obwodu, Stanisław Szef1er, ps. "Lot", dr praw znalazł schronienie na 
kwaterze u Heleny Żołobińskiej, pseud. "Halszka". Następnie łącznik Stanislaw 
Suszyński przerzucił go na kwaterę do Edwarda Dołkowskiego w Leśniczówce 
Grudza. Stamtąd zaś w 1942 r. łączniczka Mieczysława Wróblewska, pseud. 
"Miecia", z polecenia L. Żołobińskiego, dokonała kolejnego przerzutu przez 


129 ReI. S. Derkowski, S. Suszyński; M. Kra j e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 786. 
130 ReI. S. Suszyński. 


206
		

/208_0001.djvu

			. 


miejscowość Wilany w powiecie płońskim do Warszawyl3l . Oprócz tego kwatery 
dla ludzi "spalonych" mieściły się w domu Glapińskich we wsi Osiek (kryptonim 
kwatery "Pod gołębiem"), u leśniczego Statkiewicza, w mieszkaniu Marii 
Grajkowskiej w Golubiu i Żołobińskich w Dobrzyniu n. D rwęcą l32 . 
Wiosną 1944 r. w Obwodzie AK "Borowiki" znalazła schronienie działaczka 
konspiracyjna z Bydgoszczy, używająca pseudonimu "Saba". Poprzez kwaterę 
awaryjną w Dobrzyniu n. Drwęcą, za pośrednictwem L. Żołobińskiego, trafiła na 
kwaterę u Juliana Wiwatowskiego, pseud. "Twardy" w Sadykierzu, gmina 
Sokołowo. Następnie przez okres kilku tygodni przebywała u Zdzisława Kitzmanna 
w Białkowie, skąd Stanisław Suszyński przekazał ją do wspomnianego Franciszka 
Lewandowskiego w Stalmierzu k. Chrostkowa. Po kilku miesiącach "Saba" trafiła 
do Antoniego Bieńkowskiego w Nowej Wsi, gdzie szczęśliwie doczekała wolności. 
Dodać w tym miejscu trzeba, że "Saba" zbiegła w marcu 1944 r. ze zorganizowanego 
przez gestapo "kotła" w zakonspirowanym lokalu AK w Bydgoszczy przy ul. 
Dworcowej. Jej nazwisko brzmiało Sabina Wrzesińska. Była ona narzeczoną 
działacza AK w Bydgoszczy, Gratkowskiego, pseud. "Wiesław". 
Związek Walki Zbrojnej - Armia Krajowa na terenie ziemi dobrzyńskiej, 
JXX!obnie jak w całym okupowanym kraju, była organizacją najbardziej rozwiniętą 
w sensie organizacyjnym, najwcześniej rozwiniętą na taką skalę i w takim zakresie. 
Stwierdzenie to należy także odnieść do poprzedniczki ZWZ-AK, jaką była na 
tym terenie Polska Organizacja Zbrojna "Znak". ZWZ, a potem AK miała być 
kontynuacją i jednym z naj istotniejszych elementów przyszłej powojennej 
państwowości polskiej. 
Armia Krajowa najwięcej sił poświęcała działalności organizacyjno- 
.propagandowej. Organizacja ta na terenie ziemi dobrzyńskiej posiadała dobrze 
rozwiniętą strukturę organizacyjną, a także dysponowała poważną liczbą 
członków. Łączna liczba sił AK na terenie ziemi dobrzyńskiej w najbardziej 
żywotnym okresie jej działalności, tj. w pierwszej połowie 1943 r., wynosiła 
ponad tysiąc osób. Masowe aresztowania przeprowadzone w obydwu obwodach 
w maju 1943 r. niewątpliwie osłabiły siły tej organizacji. Z oryginalnego 
sprawozdania liczbowego z 25 sierpnia 1944 r. dowiadujemy się, że w Obwodzie 
AK Lipno było 8 oficerów, 6 podchorążych, 202 podoficerów, 351 szeregowych 
oraz 107 przedpoborowych. Łącznie Obwód "Postój" grupował 674 osoby 
zorganizowane w 31 plutonach szkieletowych. Jeśli do tego dodać, że AK na 
terenie całego Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, według stanu z l czerwca 


II 
,I 


I 
II 


I r, 
I 


Ul ReI. W. Derkowski, L. Żołobiński; M. Kra j e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 786-787. 
lJ2 FAP AK, t. osobo M-6. 


207 


'J
		

/209_0001.djvu

			1944 r., liczyła 7325 osób, to omawiane tu obwody rypiński i lipnowski należały 
do liczących się w całym okręgu 133 . 
Działalność AK na terenie Kujaw i ziemi dobrzyńskiej trzeba wzbogacić także 
o konspiracyjne epizody w ramach działalności tej organizacji mieszkańców tych 
ziem, którzy wspierali organizację w innych częściach okupowanego kraju. Jednym 
z nich był ks. Piotr Tomaszewski, profesor Seminarium Duchownego we 
Włocławku. Po wybuchu wojny wraz ze swoimi wychowankami znalazł się III 
terenie Warszawy, gdzie w następnych latach zaangażował się w działalności Armii 
Krajowej, biorąc udział w wielu akcjach, głównie o charakterze charytatywnymiII, 


18. WOJSKOWA SŁUŻBA KOBIET (WSK) 


Konspiracyjna Wojskowa Służba Kobiet zaprzysiężona w POZ, która następnie 
weszła w skład ZWZ-AK na terenie ziemi dobrzyńskiej powstała na przełomie 
1939/1940 r. Struktura WSK pokrywała się w następnych latach ze struktum 
ZWZ-AK. W Inspektoracie Włocławskim w 1943 r. referat WSK organizowała 
Zofia Raszówna, pseud. "Myszka", w brodnickiem - Władysława Zieleniewska, 
pseud. "Darnina". Struktury Wojskowej Służby Kobiet na dobre zorganizowane 
zostały dopiero wiosną 1944 r. Kierowniczką referatu WSK w sztabie Okręgu 
w 1944 r. została mianowana Halina Krzeszowska, pseud. "Zofia". W inspektoracie 
włocławskim sprawami WSK nadal kierowała Maria Raszówna, a jej zastępczynią 
była Maria Sobocińska, pseud. "Ryśka". 
Jednocześnie M. Sobocińska była komendantką Obwodu WSK Lipno. "Ryśka" 
była to "piękna, rzutka, inteligentna, znająca język niemiecki 24-letnia kobieta", 
Pracowała ona w niemieckim urzędzie ziemskim w Lipnie i w związku z tym często 
wyjeżdżała do Włocławka i Torunia. Przy okazji tych wyjazdów dodatkowo pełnih 


133 M. Kraj e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 787. Według sporządzonego w 1986 r. przez 
S. Suszyńskiego obliczenia szacunkowego (FAP AK, t. osobo M-6) liczba członków Annii Krajowq 
w Obwodzie Rypin wynosiła "co najmniej 1200 osób". Wydaje się, że ten szacunek jest mocoo 
przesadzony, tym bardziej, że sam S. Suszyński zdołał ustalić niewiele ponad 200 osób, które w 1)'1I 
Obwodzie należały do ZWZ-AK. Według oceny Komisji Historycznej Sztabu Głównego w Lood)1ł 
stan posiadania w całym okręgu pomorskim na dzień ] marca 1944 r. wynosił 56 plutonów pełnytt 
(każdy po około 50 osób) i 181 plutonów szkieletowych: Polskie Siły Zbrojne, t. 3, s. 123; Armia 
Krajowa w dokumentach kwiecień ] 943 r. - lipiec 1944 r., Londyn 1976, t. 3, S. 98-99, 330.331; 
ponadto zob.: L. S ł a w o m i r s k i, Niektóre aspekty ideowo-polityczne ruchu oporu na PomO£Zl 
Gdańskim, Gdańskie Zeszyty Humanistyczne, 1962, nr 8, s. 16; K. C i e c h a n o w s k i, Na 
marginesie badań nad ruchem oporu na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945, Zapiski Histol)'clJX. 
t. 38: 1963, z. 3, s. 474; J. Ślą s k i, Polska walcząca, t. 3-4, s. 119 przyjmuje, re "ogólna liczebnoSi 
Pomorskiego Okręgu ZWZ-AK (kryptonim "Pomnik") w szczytowym okresie jego rozwojl 
szacowana jest na około 17-18 tys. żołnierzy". 
134 W. F r ą t c z a k, Piotr Franciszek Tomaszewski..., s. 203. 


208
		

/20_0001.djvu

			I 

: 


egzekucjomlI. Stanowisko to powierzył, w Rypinie - Georgowi Willowi, Niemco- 
wi przybyłemu tu z Gdańska. Swoją pozycję na stanowisku landrata w Lipnie 
umocnił wspomniany już Erich Wiebe l2 . Wiebe, fanatyczny wykonawca poleceń 
Forstera, jako jeden z nielicznych w Okręgu utrzymał się na tym stanowisku do 
końca okupacji 13 . Forster często odwiedzał swego przyjaciela w Lipnie. W czasie 
jednej z wizyt w dniu 3 listopada 1940 r. wygłosił znamienne przemówienie trans
 
mitowane przez głośniki. "Było to przemówienie wybitnie podjudzające - stwier- 
dził na procesie Forstera dr Z. Kornacki - miejscowych Volksdeutschów. Namiest- 
nik poddał ostrej krytyce gospodarkę Polski na tych terenach, oświadczył, że Polacy 
są narodem zawszonym i zapluskwionym, że zostaną z tych terenów wyrzuceni. 
Powołał się na przemówienie Himmlera i zapewnił, iż ziemie te, które były wiecz- 
nie niemieckie, zostaną po wszystkie czasy niemieckimi i nikt z Polaków na nich 
nie pozostanie"14 . 
W Ciechocinku pierwszym niemieckim burmistrzem mianowano kowala z po- 
bliskiego Słońska, Fryderyka Elgerta,jednak po kilku dniach został on zastąpiony 
przez nauczyciela Otto Leschera l5 . 
Na szczeblu gmin władza administracyjna przeszła w ręce komisarycznych 
wójtów. Jednocześnie powiaty podzielono na obwody urzędowe (Amtsbezirk), na 
których czele stanęli komisarze urzędowi (Amtskommissar). 
Landraci, przy bliskiej współpracy z policją bezpieczeństwa i służbą bezpie- 
czeństwa, mieli za zadanie sformowanie paramilitarnej organizacji pod nazwą "Volks- 
deutsche Selbstschutz" (samoobrona volksdojczowska). Przywódcy mniejszości 
niemieckiej, korzystając z poparcia landratów, jako pierwszoplanowe zadanie po- 
stawiły przed organizacją Volksdeutschów działalność terrorystyczną za rzekome 
krzywdy doznane w okresie poprzedzającym wybuch drugiej wojny światowej ze 
strony ludności polskiej 16. 


II AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 4; reI. A. Muszyński, M. Nowak; W. L o b s a c k, 
Albert Forster (Gauleiter und Reichstaathalter im Reichsgau Danzig- Westpreussen), Danzing 1940, 
s. 67; Cz. M a d aj c z y k, op. cit., s. 79. 
12 AP-Bydgoszcz, Landratsamt Rippin, sygn. 7, akta osobiste; G. P r i II, Mein Keinsland 
Rippin (b.m. i r.w.), s. 6-7; M. P o d gór e c z n y, op. cit., s. 354. 
13 J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 159. W powiecie rypińskim funkcje te pełnili: v. Hofer 
(1939), dr Hickel (1939), Bormann (1939), Georg Will (1940-1941), dr Korte (1941-1942), Geissler 
(1942-1943) i Horst Schlenzig (1943-1945). 
14 AAN, AGKBZPNP, akta procesu Forstera, zeznania świadka Z. Komackiego; E. J ę d r z e - 
j e w s k i, op. cit., s. 188, 202. 
u (M. S.), Wrzesień 1939 w Ciechocinku, Ilustrowany Kurier Polski 1988, nr 214, s. 6. 
16 AAN, AGKBZPNP, sygn. 492, materiały do tzw.:;)aoniki Froessego. 


I 


20
		

/210_0001.djvu

			funkcję kurierki dla kierowniczki referatu WSK w sztabie Komendy Okręgu, 
H. Krzeszowskiej. 
Maria Romana Sobocińska do konspiracji została zwerbowana przez Anto- 
niego Umańskiego już jesienią 1939 r. i zajmowała się nawiązywaniem kontaktów 

auciekinierów do Wojska Polskiego na Zachodzie. W 1940 r. nawiązała kontakt 
zwarszawską komórką do akcji sabotażowej i propagandowej i została 
zaprzysiężona przez Bogdana Ziemkiewicza. Od kwietnia 1940 r. należała do 
ZWZ na terenie pow. lipnowskiego, gdzie organizowała służbę zdrowia, służbę 
I¥:zności, współdziałała w akcjach wywiadowczych oraz akcji "N". W grudniu 
1942 r. była współorganizatorką wysadzenia pociągu z materiałami wojennymi 
zdążającymi na front wschodni na linii Koziołek-Sierpc. W 1943 r. przeprowadziła 
samodzielnie akcję uwolnienia z więzienia w Toruniu oficera AK do zadań 
specjalnych, Witkowskiego, pseud. "Żbik" oraz trzech innych żołnierzy z AK. 
Obwód WSK Lipno kierowany przez "Ryśkę" nosił kryptonimy "Lotnisko", 
"Swit" oraz "L Ol 6", wchodził w skład Inspektoratu Włocławek wraz z obwodami 
Włocławek i Nieszawa. M. Sobocińska rozporządzała sztabem pięciu referentek- 
-kierowniczek sekcji: sanitarnej, wywiadu, kwaterunkowej, opieki i łączności. Cały 
obwód podzielony był na rejony: Lipno - kryptonim "Leszczyna" na czele 
zMieczysławą Marszałek, pseud. "Wrzos", Skępe - kryptonim "Staw" (Celina 
Paradowska, pseud. "B/16"), Dobrzyń n. Wisłą - kryptonim "Dębina" (Sabina 
Krasucka, pseud. "Dora"), Szpetal- kryptonim "Szuwary" (kierowniczka "Syrena" 
zdopiskiem Scholastyka, nauczycielka i zarazem administratorka majątku), 
Czernikowo - kryptonim "Czółno" i Mazowsze - kryptonim "Mrówki" (Filomena 
Wójtowicz, pseud. "Buk" zamieszkała w Wolnikowie gm. Czernikowo, Zbójno - 
byptonim "Zagaj") Jadwiga Lewandowska, pseud. "Pliszka". 
Zastępcą M. Sobocińskiej była Filomena Wójtowicz, pseud. "Fila". Zanim 
zostalaaktywistką WSK, jako nauczycielka pracowała w tajnym nauczaniu, a także 
wkonspiracyjnym harcerstwie. Sekcją wywiadu w WSK Obwodu Lipno kierowała 
Jadwiga Adamczak, pseud. "Jagoda". Wraz z innymi kobietami z tej sekcji 
organizowała m.in. nasłuch radiowy, zorganizowała przeprowadzenie uciekinierów 
angielskich i rosyjskich zbiegłych z obozów, a także utrzymywała kontakty 
z obozem jeńców angielskich w Niedźwiedziu k. Czernikowa w pow.lipnowskim. 
W pracach konspiracyjnych prowadzonych przez J. Adamczak udzielały się 
także inne członkinie WSK-AK obwodu lipnowskiego. Hanna Cieślakowska, która 
wczasie okupacji pracowała w drogerii w Lipnie, dostarczała żywność jeńcom 
angielskim. Korzystała przy tym z pomocy furmana z Kikoła, Wilmańskiego. 
Wpomocy tej zaangażowana była również Zofia Ciółkowska, współpracująca 
zlipnowskim organistą, Góreckim i ks. Sołtysiakiem. Temu ostatniemu udzielała 
pomocy przy wyrabianiu "lewych" dowodów osobistych. 14 grudnia 1941 r. została 
jednak aresztowana i zesłana do obozu w Ravensbriick. 
We wsi Sędzeń, gmina Chalin, aktywnością wyróżniała się Ludwika Olak, 
pracująca wraz z mężem Ludwikiem w urzędzie gminy w Chalinie. W spółdziałając 


, 
I 


209
		

/211_0001.djvu

			z komendantem placówki AK, Zygmuntem Grefkowiczem, pseud. "Chudziński' 
załatwiała potrzebne druki dokumentów, dodatkowe kartki żywnościowe, a taki! 
ułatwiała dojście do miejscowego komisarza. Ona również umożliwiła Helenie 
Augustowskiej, pseud. "Helka" zdobycie "lewych" dokumentów dla Zdzislav.1 
Klubińskiego, członka sztabu komendy Obwodu AK Lipno. 
Poważne usługi dla działalności Armii Krajowej oddała Franciszki 
Marcinkowska, członkini POZ "Znak" od marca 1940 r., a następnie WSK.AK. 
Była ona łączniczką Komendy Okręgu Pomorze, skąd dostarczała potrzem 
instrukcje do komendy Obwodu Lipno. Korzystając ze znajomości języki 
angielskiego, tłumaczyła prasę konspiracyjną na język angielski, a następnie 
dostarczała ją do obozu jeńców angielskich w Niedźwiedziu k. Kikoła. 
Podobne funkcje wypełniała w ramach służby WSK Janina Cieślikowsb 
z Kikoła. Zajmowała się ona zbieraniem żywności, tytoniu i leków dla jeńców 
angielskich. Pośredniczyła w kontaktach członków sztabu AK z Anglikami, 
przerzucała do obozu tajne gazetki tłumaczone na język angielski, a starn
 
odbierała listy i fotografie, które jednak wobec groźby rewizji zmuszona byb 
zniszczyć. Zagrożona wywiezieniem na roboty, uciekła wraz z mężem i dzieckiem 
do GG i tam doczekała końca wojny. 
Wśród aktywu Wojskowej Służby Kobiet powiatu lipnowskiego aktywnie 
występowała matka "Ryśki", Stanisława Sobocińska, pseud. "Radczyni', 
przedwojenna działaczka społeczna, radna gminy w Skępem, aktywistka 
utworzonego w 1929 r. Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet. Sprawowałaopiek\ 
nad jeńcami, więźniami i rodzinami aresztowanych. Dla tych ostatnich organizowali 
m.in. pisanie listów w języku niemieckim, wysyłkę paczek i leków do więrieli 
i obozów. W całym powiecie lipnowskim zorganizowała sieć polskich ekspedientek. 
co umożliwiało jej manipulowanie kartkami żywnościowymi i przez to zdobywanie 
dodatkowej żywności przeznaczonej na pomoc dla osób szczególnie jej 
potrzebujących. Nadto zorganizowała siatkę, która zajmowała się ukrywaniemoilb 
zagrożonych aresztowaniem. 
W samopomocy aktywnie działała Czesława Lewandowska, z d. Smoleńska. 
pseud. "Czesława", łączniczka Obwodu AK Lipno. W czasie okupacji zamieszkab 
wraz z dziećmi u rodziny męża w Kikole i tu organizowała pomoc żywnościoll1 
i odzieżową dla biednych. 
Siecią łączności w lipnowskim Obwodzie WSK kierowała Halina Grabowsk
 
pseud. "Halszka", urodzona w 1922 r. w Skępem, podinstruktorka przysposobienia 
Wojskowego Kobiet. Pracując w urzędzie gminy w Skępem, dostarczała fałszywe 
dokumenty i zaświadczenia potrzebne Polakom, uczestnikom konspiracji 
antyhitlerowskiej. W jej domu kwaterował kilkakrotnie, a raz nawet przez okres 
trzech tygodni, szef sztabu Okręgu AK Pomorze. Była też kurierką dla Inspektontu 
w Toruniu, a także organizowała przewóz broni i amunicji, szyła wreszcie opasb 
mundurowe Armii Krajowej. 


210
		

/212_0001.djvu

			W ramach struktury organizacyjnej lipnowskiego Obwodu WSK sprawnie 
funkcjonowała także sekcja sanitarna, kierowana przez Stanisławę Okońską, pseud. 
"Stena". Z wykształcenia magister farmacji, pracowała w aptece w Lipnie. "Stena" 
organizowała szkolenie sanitarne dla wszystkich członkiń WSK Obwód Lipno 
i wyszkoliła szereg dziewcząt w niesieniu pomocy sanitarnej. Z jej inicjatywy we 
wszystkich gminach obwodu gromadzono leki, materiały opatrunkowe, a także 
podręczne apteczki. Członkini WSK, Maria Napiórkowska, zamordowana 
wpoczątkach stycznia 1945 r. w więzieniu w Brodnicy, dostarczała duże ilości 
wody amoniakalnej dla potrzeb partyzantki w tym celu, aby węszące psy policji 
niemieckiej traciły ślady prowadzące do bunkrów i kryjówek partyzanckich. 
Sekcją kwaterunkową w obwodzie WSK kierowała sama komendantka, Maria 
Sobocińska. W ramach tej sekcji organizowała tzw. meliny pobytowe na terenie 
całego obwodu, w których dość często przebywali członkowie sztabu Okręgu 
POlOOrze. Wyrabiała dokumenty osobiste, a także zaświadczenia pracy, dla osób, 
które ich potrzebowały. 
Oprócz wymienionych wyżej pięciu sekcji w lipnowskim obwodzie WSK 
kierowniczką propagandy była Celina Knapkiewicz, pseud. "Celuś", zamieszkała 
w Lipnie. Zaangażowała się ona w powielaniu i kolportowaniu konspiracyjnej 
gazetki Obwodu AK Lipno "Iskry Wolności", redagowanej w mieszkaniu Lulińskich 
w Józefkowie k. Skępego. "Celuś" służyła także jako tłumacz w kontaktach 
zjeńcami angielskimi w obozie w Niedźwiedziu. 
W lipnowskim Obwodzie WSK pracowało co najmniej kilkadziesiąt osób. 
Dokładne dane o stanie liczbowym Obwodu WSK "Inspekta" szefa WSK w sztabie 
komendy Okręgu AK Pomorze, Haliny Krzeszowskiej-Pietkiewiczowej, pseud. 
lofia" podaje sprawozdanie z 15 grudnia 1944 r. W obwodzie funkcjonowało 
sześć rejonów: rejon I "Ewy" (kryptonim 115) - grupował 11 kobiet, rejon II "Frani" 
(215) - 5 kobiet, rejon III "Gertrudy" (315) - 9 kobiet, rejon IV "Heronimy" (415) 
.12 kobiet, rejon V "Irki" (515) - 7 kobiet, rejon VI "Jadzi" (615) - 6 kobiet. 
Razem z sekcją wywiadu, kurierkami i łączniczkami Obwód WSK Lipno liczył 
w tym czasie 78 kobiet. Działalność WSK w Obwodzie Lipno była pozytywnie 
iwysoko oceniana zarówno przez szefową WSK przy komendzie Okręgu AK 
Pomorze, jak też szefa sztabu płk. J. Chylińskiego 135 . 
Podobnie aktywną działalność przejawiały kobiety zaangażowane w Wojskowej 
Służbie Kobiet w ramach Obwodu AK Rypin, wchodzącego w skład Inspektoratu 
Brodnica, kryptonim "Browar". Funkcję referentki WSK komendy Brodnica pełniła 
00 1943 r. Władysława Zieleniewska, pseud. "Darnina", "Rakieta". Natomiast 


III FAP AK, t. osobo 7, 156, 192, 199,380, 568; Archiwum Służby Sprawiedliwości MON 
Warszawa, sygn. 38/56/299; Okręg Pomorze Armii Krajowej w dokumentach 1939-1945, wyd. 
B.Chrzanowski,A. Gąs i orow s ki,J. S z i l i ng, Toruń 1991, s. ll5-ll7; E. Z a w a c k a, 
Kobiety w amii, s. 237-239; Biuletyn Fundacji Archiwum Pomorskie AK, Toruń 1991, nr l, s. 9; 
M.K r aj e w s k i, Słownik, s. 31, ll5-ll6, 157,236, 326-328, 377; E. Z a w a c k a, Szkice 
Idzi
ów Wojskowej Służby Kobiet, Toruń 1992, s. 182-183; Biuletyn FAP AK, 1993, nr 3 (I 9), s. 13. 


. I 


211
		

/213_0001.djvu

			w interesującym nas obwodzie rypińskim funkcję tę pełniła Zofia Kitzmanowl 
pseud. "Wanda", "Łomiańska" z Białkowa k. Dobrzynia n. Drwęcą. W okresie 
chwilowego włączenia obwodu rypińskiego do Inspektoratu Włocławek rypiIis
 
referentką WSK była Jadwiga Lewandowska, pseud. "Hanka", "Pliszka". 
W całym obwodzie brodnickim kobiety w pierwszym rzędzie zorganizowały 
służbę sanitarną, która została zakamuflowana w nazwie "PCK". Kobiety służy
 
pomocą zespołowi lekarzy zorganizowanych w ZWZ-AK na czele z Nikodemem 
Wiwatowskim, szefem sanitarnym "Browaru". Pracami "PCK" kierowała żona 
Nikodema, Irena Wiwatowska, pseud. "Flora". Jej bliską współpracowniczkąbyb 
Halina Gaca, pseud. "Biały Anioł", "Lilia", młodziutka pielęgniarka ze szpitala 
w Brodnicy. Brodnicką sekcję sanitarną wspierały także Jadwiga Guzek i Maria 
Turkot z Rypina, aresztowane 22 czerwca 1943 r. oraz pielęgniarka Maria Zalewska. 
Materiały opatrunkowe i drobne narzędzia sanitarne dla potrzeb "PCK" w BrOOni
 
zakupowane były w aptece w Golubiu, gdzie jako laborantka pracowala 
zaprzysiężona w WSK Barbara Krawczyk. 
Poza działalnością w służbie sanitarnej godny odnotowania jest fakt udziału 
kobiet z rypińskiego obwodu AK w służbie wywiadowczej w całym inspektoracie 
brodnickim. Za przykład takiej postawy może posłużyć między innymi Helena 
Żołobińska, pseud. "Halszka", żona wywiadowcy z siatki 1. Grussa, mistm 
kominiarskiego Lucjana Żołobińskiego, pseud. "As" z Dobrzynia n. Drwęcą, która 
prowadziła skrzynkę pocztową wywiadu i była kwaterniczką Grussa. Natomiast 
Helena Grajkowska-Kreczman, pseud. "Danka" była łączniczką Grussaodswego 
brata wywiadowcy, Jana Grajkowskiego, pseud. "Tadeusz", "T-42". Wspomnieć 
także trzeba o Wiktorii Borczyńskiej z Płonnego, żony wywiadowcy w obwodzie 
rypińskim, Mariana Borczyńskiego, pseud. "Bolesław", która była łączniczką do 
skrzynki dobrzyńskiej Grussa znajdującej się u Heleny Żołobińskiej w Dobrzyniu, 
W działalności wywiadowczej zaangażowana była młoda urzędniczka zBrodnicy, 
pracująca w Rypinie. Przekazywały one pewne informacje z jakiejś instytucji SS 
Informatorką komendy Obwodu AK Rypin była nauczycielka Posadzaj, mieszkająca 
po wysiedleniu z Poznania w Rypinie, a pracująca w Sierpcu. Informatorka 
komendanta obwodu rypińskiego, Tadeusza Kowalskiego, pseud. "Tomasz"była 
Jadwiga Lewandowska, pseud. "Hanka". Wypełniała ona także zadania związane 
z kontaktami komendanta Kowalskiego z kierownikiem wywiadu w rypiIiskim 
obwodzie AK, Bolesławem Ściborem, pseud. "Sowa" w Ostrowitem k. Rypina. 
Kobiety z WSK, pracując w różnych miejscach, różnymi sposobami prowadzi
 
działalność wywiadowczą. Władysława Majewska z Rypina, zatrudniona jako 
sprzątaczka w miejscowej placówce gestapo, przekazywała informacje 
o zamierzonych akcjach represyjnych Henrykowi Witkowskiemu. pseud. "Sęp", 
Lucjan Żołobiński "zainstalował" wtyczkę AK-owską w rypińskiej policji,kt0'1 
była spolonizowana Niemka, Matz z Rypina. Podawała ona wiadomości 
o spodziewanych aresztowaniach. Dzięki jej informacji Żołobiński w dniu 7 rmja 
1943 r. uprzedził o mającej nastąpić rewizji i aresztowaniu małżeństwa Borczyńskich 


212
		

/214_0001.djvu

			w Plonnem. Dzięki temu Wiktoria Borczyńska zdołała w porę usunąć materiały 
konspiracyjne. Urzędniczki gminne i pocztowe, jak np. Janina Sobczak i Melania 
Lęgowska wyszukiwały i niszczyły anonimowe donosy na Polaków. 
Bardzo ważną rolę w działalności konspiracyjnej AK spełniały kwatery, których 
organizacją i utrzymywaniem zajmowały się właśnie kobiety z WSK. Obowiązki 
kwatennistrza dla sztabowców Komendy Okręgu Pomorze, przybywającym do 
inspektoratu "Browar", pełnił Stanisław Dzięgielewski, pseud. "Mikołajski". 
Pogotowiem kwaterunkowym w obwodzie rypińskim zajmowali się Jan Kutnik, 
pseud. "Sas" i Lucjan Żołobiński, pseud. "As". J. Chyliński, szef sztabu komendy 
AK Pomorze do najbezpieczniejszych kwater zaliczał organizowane przez Irenę 
Jagielską w Brodnicy i Marię Spodniewską w Dobrzyniu n. Drwęcą. Bezpieczną 
kwaterę zorganizowano najpierw dla J. Grussa, a potem J. Chylińskiego 
wniewielkim majątku Białkowo k. Dobrzynia n. Drwęcą. Kwaterniczką 
wBiałkowie była żona właściciela majątku, Zofia Kitzmann, pseud. "Wanda", 
"Lomiańska". Okresowo pełniła ona funkcję referentki WSK na obwód rypiński. 
Prowadzona przez nią kwatera nosiła kryptonimy "Łomianki" i "Karmazyny". Na 
tej kwaterze w latach 1941-1945 znajdowała się kancelaria szefa sztabu okręgu 
Pomorze, którą prowadziła Kitzmannowa. Dodać trzeba, że bezpieczeństwo tej 
kwatel}'związane było z faktem, że Zygmunt Kitzmann, pseud. "Rola", "Drwęski", 
.Lomiański" na polecenie komendanta Okręgu AK Pomorze przyjął 
volksdeutschostwo i był Bauerfiihrerem na rejon dobrzyński. Jednocześnie w ramach 
Armii Krajowej pełnił on funkcję szefa wywiadu gospodarczego Okręgu 
Pomorskiego. 
Dobrze funkcjonującą kwaterę, a jednocześnie punkt pocztowy inspektoratu 
.Browar" pod kryptonimem "Pod gołębiem" urządzono w domu Glapińskich 
wOsieku Rypińskim. Stefan Glapiński był eindeutschowanym rządcą majątku 
Sierakowskich, zamordowanych przez Niemców 1939 r. w więzieniu w Rypinie. 
Zostalon zaprzysiężony przez kwatermistrza Obwodu rypińskiego, Jana Kutnika. 
Kwaterami dla sztabu KO i obwodu Rypin były domy Olewińskich i Jabłońskich 
wGiżynku k. Rypina. 
Rolę kwaterniczek doskonale wypełniały kobiety zorganizowane w WSK 
w Dobrzyniu n. Drwęcą. W domu przy ul. Kościelnej 16 mieszkały aż trzy rodziny 
AK.owskie: - Helena i Lucjan Żołobińscy wraz z ich siostrzeńcem Stanisławem 
Suszyńskim, pseud. "Witold", - Mieczysława Wróblewska, pseud. "Miecia", wdowa 
po zamordowanym jesienią 1939 r. nauczycielu Aleksandrze Wróblewskim 
ztrojgiem dzieci, - Maria, pseud. "Teresa", "Bystra" i Tadeusz, pseud. "Zbigniew" 
Spodniewscy. Maria była kurierką szefa sztabu Okręgu Pomorze i okresowo jego 
kwaterniczką. Dwoje małych dzieci nierzadko stanowiło jej ochronę kurierską. 
Helena Żołobińska, pełniąc funkcję kwaterniczki, a równocześnie punktu 
kontaktowego przyjęła na siebie wielki ciężar wyżywienia i przygotowania 
noclegów dla kilku oficerów komendy Okręgu Pomorze, komendanta Obwodu 
Rypin i innych. Żołobińska zabezpieczała również i okresowo przechowywała 


I 
II I 
I 


i I 
I 


II 


! 
l 


II ' I 
I 


[ 
II, 


Id 
l 
I 


213 


I 
I 

 I
		

/215_0001.djvu

			w skrytkach materiały i dokumenty konspiracyjne. W ramach akcji pomocy dla 
więźniów przygotowała dziesiątki paczek żywnościowych. 
Okresową kwaterniczką dla członków sztabu okręgu Pomorze, inspektoratu 
rejonowego Włocławek i komendanta Obwodu Rypin była Marcjanna 
Lewandowska zamieszkała początkowo w Sikorzu, a następnie w Stalmierku. 
Natomiast Ewa Lingmanowska, pseud. "Małgorzata" ze wsi Bachórz kwaterowala 
członków komendy inspektoratu "Browar". Wspomnieć także trzeba, że sztabowcy 
Okręgu Pomorze wyjeżdżający na konspiracyjne spotkania do Warszawy znajdowali 
schronienie w domu Janiny Sikorskiej, pseud. "Świerczyńska", a pochodzącej 
zDziewanowa k. Pręczek w pow. rypińskim. 
Kobiety - członkinie WSK w Obwodzie AK Rypin - wniosły bardzo poważny 
wkład w sprawę pomocy dla więźniów obozów koncentracyjnych, a także pomocy 
niesionej rodzinom aresztowanych i uwięzionych. Ważne miejsce w tej działalności 
zajmowało ukrywanie osób poszukiwanych przez gestapo. Stanisława Borowska- 
-Anto szewska, pseud. "Laura" ze wsi Gorczenica k. Brodnicy przez pól roku 
ukrywała urzędnika starostwa brodnickiego, Adama Piotrowskiego. Natomiast 
w Marianowie k. Trąbina w pow. rypińskim u Stróżyńskich mieszkali wysiedleni 
właściciele majątku w Gulbinach, Piwniccy. W tym domu znajdował się także 
punkt przerzutowy dla jeńców angielskich zbiegłych z obozów. 
Członkinie Wojskowej Służby Kobiet przez cały okres działalności ZWZ-AK 
odegrały niezwykle istotną rolę w zakresie łączności. Organizatorką łączności WSK 
w inspektoracie brodnickiem była Wanda Cybulska, pseud. "Ada". W Rypinie. 
przy ul. Kościuszki 15 u Stefanii Stawskiej, pseud. "Stella", żony działacza POW 
z okresu pierwszej wojny światowej istniał punkt odgórny do "Browaru". Innym 
punktem kontaktowym dla Rypina była Pelagia Zielińska, właścicielka majątku 
Głęboczek, wysiedlona do Stalmierza k. Chrostkowa. Wymiana konspiracyjn
 
poczty odbywała się na stacji kolejowej Kretki, dokąd dojeżdżała do pracy Maria 
I 
Stemplewska, pseud. "Faszyna". Wymieniała ona pocztę z rypińskim kurierem, 
wsiadającym na tej stacji do pociągu. W Golubiu pocztę przekazywano w sklepie 
mleczarskim, gdzie Jadwiga Cyrklaff, pseud. "Tekla" wkładałają do kostki masła. 
W Osieku Rypińskim łączność odbywała się za pośrednictwem skrzynki w domu 
Glapińskiej. W Osieku punkt kontaktowy istniał u kościelnego Przeczewskiego. 
Łączniczką L. Żołobińskiego była Seweryna Antowska, pseud. "Szarotka" 
dojeżdżająca do Dobrzynia z Radomina. Natomiast Zofia Jędrzejewska, starsza 
wiekiem fotografka z Rypina przebywała na punkcie odprawowym "Browaru" 
w Długiem k. Rypina i zapewne była także zaangażowana w łączności WSK. 
Łączniczką szefa sztabu okręgu, G. Olszewskiego na terenie Rypina i Brodnicy 
była wspomniana już Jadwiga Lewandowska, pseud. "Hanka" z Sikorza w gminie 
Chrostkowo. Docierała ona także do inspektoratu włocławskiego, kryptonim 
"Ogrody", a także do Torunia. 


214
		

/216_0001.djvu

			W Nieszawie w Wojskowej Służbie Kobiet zaangażowanych było około 
40 OSÓb136 . 
Udział kobiet w ZWZ-AK w ramach WSK nadspodziewanie wysoki był na 
terenie ziemi dobrzyńskiej, szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę fakt, iż teren 
obydwu powiatów: rypińskiego i lipnowskiego był przez cały okres okupacji 
nasycony siłami policyjnymi wroga 137 . 


, 
J, 


19. PIERWSZE UGRUPOWANIA LEWICOWE: 
CZERWONA MILICJA LUDOWA, 
REWOLUCYJNE RADY ROBOTNICZO-CHŁOPSKIE 


Ziemia dobrzyńska w okresie międzywojennym przedstawiała mozaikę 
różnorodnych ugrupowań i sił społeczno-politycznych. Wśród nich znaczącą rolę 
odgrywały Polska Partia Socjalistyczna i Komunistyczna Partia Polski. Wybuch 
drugiej wojny światowej uaktywnił rozproszonych od 1938 r. członków byłej KPP 
na terenie obydwu powiatów: lipnowskiego i rypińskiego. W związku z tym 
w pierwszych dniach wojny w Rypinie sformowana została organizacja pod nazwą 
Czerwona Milicja Ludowa. W kilka dni potem zawiązano nawet komitet powiatowy 
i miejski tej organizacji w składzie: Stanisław Raczkowski, Lubomir Załęski, 
SergiuszZacharow, Józef Szymański i Wincenty Warda. Organizacja ta grupowała 
uledwie kilkanaście osób wywodzących się z samego Rypina. Według relacji 
działaczy tej organizacji, została ona utworzona jeszcze przed wkroczeniem do 
miasta wojsk niemieckich. tj. przed 7 wrześnicł 1939 r. i zakładała konieczność 
mobilizacji politycznej i zbrojnej społeczeństwa miasta w przypadku przesunięcia 
się frontu walki Wojska Polskiego z Niemcami w okolice Rypina i okolicy. 
Jednocześnie inspiratorzy tej organizacji, zakładając ewentualne szybkie zwycięstwo 
nad hitleryzmem, uznawali konieczność tworzenia wspólnego frontu robotniczo- 
.chlopskiego w kierunku objęcia władzy i zmian ustrojowych. W tym celu 
członkowie milicji zbierali porzuconą broń i przygotowywali się do walki. 
Klęska wrześniowa i upadek państwa polskiego spowodowały dezorientację 
organizatorów i aktywistów tej organizacji, bowiem nie mając w tym czasie żadnego 


I 
I 
! ' 
, 


l, 


II
 W. S t a n k o w s k i, Annia Krajowa w Nieszawie.., s. 10. 
111 FAP AK, teczki osobowe członkiń WSK; E. Z a w a c k a, Szkice z dziejów WSK, s. 275- 
323; W. J a s t r z ę b s k i, Okupacyjna działalność Annii Krajowej na Pomorzu w świetle zeznań jej 
członków składanych przed powojennymi organami ścigania, [w:] Annia Krajowa na Pomorzu, 
dIS-216. 


I 
I 


215
		

/217_0001.djvu

			kontaktu z innymi lewicowymi środowiskami. samorzutnie rozwiązali Czerwoną 
Milicję Lud ową l38 . 
Niejako jednocześnie, niezależnie od inicjatywy rypińskiej, we wrześniu 1939r, 
członkowie byłej Komunistycznej Partii Polski na terenie Okalewka w powiecie 
rypińskim zorganizowali luźne grupki konspiracyjne. W kilka miesięcy potem 
weszły one w skład organizacji pod nazwą Rewolucyjne Rady Robotniczo- 
-Chłopskie "Młot i Sierp"139. Podobną działalność notowano także w innych 
gminach wschodniej części ziemi dobrzyńskiej. Działacz lewicowy z Sierpca 
Zygmunt Wolski nawiązał także kontakty z gminą Szczutowo w powiecie I)'pińskim, 
zakładając tam luźne grupy konspiracyjne\40 . 
Natomiast na przełomie lat 1939/1940 na pograniczu powiatów rypińskiego 
i sierpeckiego działalność konspiracyjną rozwijał znany na tym terenie aktywista 
komunistyczny Antoni Sułkowski zamieszkały w Podlesiu, gmina Gójsk. Za 
pośrednictwem Bronisława Gejzy dotarł on do grupy komunistów w powiecie 
rypińskim, m.in. do Stanisława Raczkowskiego i Władysława Domagaiskiego. 
Sułkowski współpracował także w tym czasie z innym znanym działaczem 
komunistycznym Kazimierzem Germanem. Ten ostatni natomiast w okresie od 
lipca do października 1940 r. przebywał na terenie powiatów sierpeckiego, 
lipnowskiego i rypińskiego, podejmując wiele rozmów i spotkań. W efekcie 
doprowadziły one do powstania komórek Rewolucyjnych Rad Robotniczo- 
-Chłopskich (RRR-Ch) "Młot i Sierp". 
Jednocześnie notowano kontakty działaczy lewicowych z powiatu rypińskiego 
z sąsiednim powiatem lipnowskim. Tam bowiem latem 1940 r. powstały pierwsze 
grupy tej organizacji. Inicjatywy te zbiegły się ze spotkaniem działaczy lewicO\ryc
 
które odbyło się 17 lipca 1940 r. w Kutnie. Julian Wieczorek i Zygmunt Wolski, 
działacze RRR-Ch, poinformowali na nim zebranych przedstawicieli 
z poszczególnych powiatów Mazowsza Płockiego o powołaniu w Warszawie 
centrali tej organizacji l4 \ . 


138 ReI. L. Załęski; tenże, Przysięgają walczyć, Watki i zwycięstwa PPR na Pomorzu, Gazeli 
Pomorska, 1961, nr 262; B. K a p ł a n, op. cit., s. 160; J. S z i t i n g, Z dziejów ruchu robotniczego 
na Pomorzu i Kujawach 1939-1945, [w:] Pod czerwonym sztandarem, s. 190; Okręg Płocki, s. 661; 
Niektórzy działacze konspiracji związani z ZWZ-AK negują istnienie tej organizacji. 
M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu w Ziemi Dobrzyńskiej w latach okupacji hitlerowski
 
(1939-1945), Z Pola Walki, 1980, nr 2, s. 157; Ślady działalności tzw. milicji obywatelskiej spotykamy 
w okolicach Bobrownik w powiecie lipnowskim, gdzie jej członkowie z nakazu władz polskicli 
w pierwszych dniach września 1939 r. aresztowali i wysiedlali miejscowych Niemców: AGKBZPNP. 
ankieta sądów grodzkich, woj. pomorskie, t. l. Nie należy jej jednak identyfikować z charakterem 
rypińskiej Milicji Ludowej. 
139 J. Kęs i c k i, Z dziejów PPR w Rypińskiem, w Okręg Płocki, s. 574; Z. S t r z e ś n i e w s H 
Pierwsze kroki, Za Wolność i Lud, 1975, nr 51-52, s. 11. 
140 M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, Z Pola Walki, s. 158. 
141 J. P t a s i ń s k i, O działalności Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich ..Młot i Sierp" 
na ziemiach północnego Mazowsza w latach 1920-1942, [w:] Okręg Płocki, s. 134; K. G ermn, 
op. cit., s. 141; reI. T. Chmielewski, Cz. Kolankiewicz, S. Urbaczewski. 


216
		

/218_0001.djvu

			Działalność RRR-Ch "Młot i Sierp" miała opierać się na ogłoszonym na 
przełomie lat 1940/1941 programie zawartym w broszurze pt.: "Co siać, aby zbierać 
obfity plon?". Dokument ten określał stanowisko organizacji wobec aktualnych 
spraw kraju oraz wydarzeń na arenie międzynarodowej. "Sprawiedliwy ustrój i rząd 
robotniczo-chłopski nie spadną. .. z nieba, lecz muszą być wywalczone przez sam 
lud-głosiła deklaracja tej organizacji. - Przygotowanie kadr robotniczo-chłopskich, 
toprzygotowanie fundamentu i zrębu dla władzy ludowej"142 . Na zebraniu w Kutnie 
obecny był także Czesław Kolankiewicz, działacz lewicowy z Białyszewa 
w powiecie sierpeckim. Otrzymał on tam zadanie zorganizowanie komórek "Młota 
i Sierpa" na terenie powiatu lipnowskiego, dokąd musiał się przenieść w obawie 
przed aresztowaniem. Po przybyciu na ten teren nawiązał on kontakty z działaczami 
ruchu ludowego i Polskiej Partii Socjalistycznej, w tym m.in. z Adamem 
Koziowskim, Janem Samodulskim, Teodorem i Walentym Chmielewskimi, 
Czesławem Piusem i innymi. Cz. Kolankiewicz współdziałał tu także ze 
wspomnianym już Antonim Sulkowskim z Podlesia oraz Kazimierzem Germanem. 
Ten ostatni był przedstawicielem powstałego nieco później Komitetu Okręgowego 
RRR-Ch "Młot i Sierp" w Płocku l43 . 
W porównaniu z powiatem sierpeckim, warunki pracy konspiracyjnej 
wpowiecie lipnowskim były bardzo trudne, gdyż był to teren gęsto zaludniony 
przez ludność niemiecką, w szczególności jego południowo-wschodnia część. 
Dlatego też pierwsze ugrupowania konspiracyjne związane z ruchem ludowym 
musiały powstać w pozostałej jego części. Pierwsze 3-osobowe komórki "Młota 
i Sierpa" powstawały w tym powiecie już w sierpniu 1940 r. Na terenie Lipna 
kierowali nimi Adam Kozłowski, Jan Paśniewski, Władysław Pius, Jan Samodulski 
i Czesław Sieradzki. W okolicach Lipna grupy tej organizacji zakładał Aleksander 
Zagórski. We wrześniu 1940 r. dalsze trójki organizacyjne powstały w Karnkowie, 
Wierzbicku, Skępem i Wymyślinie. W Karnkowie trójkami "Młota i Sierpa" 
kierowali Teodor i Walenty Chmielewscy, Stanisław Urbaczewski, w Wierzbicku - 
Stanisław Belczyński, Adamkiewicz, Genowefa i Jan Waśkiewiczowie, 
w Szczekarzewie - Niedziałkowski i Roman Lewandowski, w Ligowie - Adam- 
kiewicz i Szymański. Trójki "Młota i Sierpa" w Szczekarzewie, Wólce i Ligowie 
powstały w październiku 1940 r. W sumie "Młot i Sierp" w tym czasie na terenie 
powiatu lipnowskiego grupował ponad 30 osóbl 44 . 


1'1 


I 
1 
II 


II 
l' I 
! 


142 AAN, CA KC PZPR, sygn. 387/1", dokumenty "Młota i Sierpa". 
14) ReI. K. German, Cz. Kolankiewicz; Cz. Kolankiewicz w początkach lat trzydziestych został 
członkiem Związku Młodzieży Wiejskiej "Wici", a następnie Stronnictwa Ludowego, gdzie pełnił 
funkcję wiceprezesa Zarządu Powiatowego w Sierpcu, Po wkroczeniu armii niemieckiej został 
lItSltowany i osadzony w więzieniu w Sierpcu, skąd w lutym 1940 r. udało mu się wydostać. Następnie 
pod zmienionym nazwiskiem udał się do powiatu lipnowskiego: K G e r m a n, op. cit., s. 150. 
I44AAN,CA KC PZPR, t. osobo 10684;K. Germ an,op. cit., s. 145, 154-156;J. P t a s i ń s k i, 
Odzialalności RRR-Ch, s. 145; M. Kraj e w s k i, Lewicowy ruch oporu, Z Pola Walki, s. 158. 


217 


r 
II
		

/219_0001.djvu

			Organizacyjnie obydwa powiaty weszły w skład Mazowieckiego Okręgu 
RRR-Ch "Młot i Sierp" z siedzibą w Płocku. Na jego czele stanął Feliks Majdał. 
Komitet stanowili tam ponadto Bronisław Wieczorek, Włodzimierz Grzelak 
i Zygmunt Wolski l4s . W tej sytuacji zadaniem dla grup i komórek tej organizacji 
powstałych na terenie ziemi dobrzyńskiej stała się potrzeba konsolidacji wokól 
jakiegoś organu kierowania na szczeblu powiatu. W związku z tym w końcu 
października 1940 r. utworzony został zespół kierowniczy (komitet powiato\ry) 
RRR-Ch "Młota i Sierpa" w Lipnie. Kierownictwo tej organizacji objął Czeslaw 
Kolankiewicz, przedwojenny wiceprezes Zarządu Powiatowego Stronnictwa 
Ludowego w Sierpcu, który ukrywał się teraz przed policją hitlerowską w powiecie 
lipnowskim. Odpowiednie dyspozycje otrzymał on w tym czasie od Juliana 
Wieczorka i Zygmunta Wolskiego. Za pośrednictwem Kolankiewicza dotarl do 
powiatu lipnowskiego także Kazimierz German, który nawiązał kontakty 
z przyszłymi działaczami lewicowymi na tym terenie. W kierownictwie 
powiatowym RRR-Ch w powiecie lipnowskim, oprócz Kolankiewicza. 
występowali: Jan Samodulski, Czesław Chmielewski. W następnych miesiącach 
w tym powiecie udało się nawet utworzyć cztery komitety gminne tej organizacjjl46. 
Szczególny rozwój RRR-Ch w powiecie lipnowskim przypadał na pierwszą połowę 
1941 r. Wiosną tego roku, mimo występujących trudności jakimi były wysiedlenia 
oraz wywóz na przymusowe roboty, w każdej gminie istniały komórki tej 
organizacji. W Jastrzębiu, Karnkowie, Skępem, Ligowie, Tłuchowie oraz Dobrzyniu 
n. Wisłą utworzono komitety gminne RRR-Ch 141 . 
Podobnie we wrześniu 1940 r. zdołano powołać powiatowe kierownictwo 
(komitet powiatowy) Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich w RypinieJego 
przewodniczącym został znany na tym terenie działacz rewolucyjny z okresu 
międzywojennego Stanisław Raczkowski z Rypina. W skład komitetu weszli 
ponadto Władysław Domagaiski z Okalewka, Bronisław Gejza ze Szczutowa iJan 
Mener z Okalewka. Do Rypina przybywał w tym czasie Zygmunt Wolski, Kazimierz 
German a także, sporadycznie, Teodor Kufel 148 . Działalność RRR-Ch w Rypinie 
i w powiecie w pierwszym okresie koncentrowała się wokół Raczkowskiego 
iLubomira Załęskiego. Niebawem dołączyli do nich Franciszek Karwaszewski , 
Stefan Noskowski i Antoni Kruszyński. Dzięki kontaktom z Kazimierzem 
Germanem, który został skierowany tu przez Zygmunta Wolskiego, powolano 


14S T. K u f e I, Droga walki, Warszawa 1965, s. 63-64; M. Kra j e w s k i, Okupacja w Plocb. 
(w druku). 
146 T. Kufel, op. cit., s. 64. 
147 K. G e r m a n, op. cit., s. 155. 
148 AAN CA KC PZPR, t. osobo 1256; K. G w i azdow icz, B. Ko buszewski, T.K ufcL 
Zarys genezy i niektóre formy działalności Polskiej Partii Robotniczej w latach 1942-1944 Da 
północnym Mazowszu, [w:] PPR na Mazowszu, Kurpiach i Podlasiu 1942-1948, Płock 1962,s. \
 
Okręg Płocki, S. 636; zob. także: J. T o b i a s z, Na tyłach wroga. Obywatele radzieccy w ruchu 
oporu na ziemiach polskich 1939-1945, Warszawa 1972, s. 92. 


218
		

/21_0001.djvu

			Okręg północny Selbstschutzu podporządkowany był Głównemu Urzędowi 
Bezpieczeństwa Rzeszy i dowodził nim oberfiihrer Ludolf von Alvensleben. Okręg 
dzielił się na 6 inspektoratów obejmujących 3-4 powiaty. Powiat Rypin podlegał 
Inspektoratowi nr I w Brodnicy (Inspektor I Strassburg), który obejmował ponad- 
to Brodnicę, Nowe Miasto i Działdowo. Powiat Lipno wraz z powiatem Chełmno, 
Świecie, Toruń i Wąbrzeźno należał do Inspektoratu nr 2 Plutowo l7 . Na czele ko- 
mórek powiatowych stali kierownicy powiatowi (Kreisfiihrer des Selbstschutz). 
Powiaty w strukturze tej organizacji dzieliły się na obwody (bezirke), a te z kolei 
na placówki miejscowe (Orte). 
W drugiej połowie września 1939 r. z Inspektoratu w Brodnicy przybył do 
Rypina oficer SS Herman Knieffal, który został kierownikiem powiatowym Selb- 
stschutzu w tym powiecie. Zastał on tu sytuację bardzo korzystną, bowiem wielu 
miejscowych Niemców, aktywnie działając przed wybuchem wojny w organiza- 
cjach mniejszościowych, po zajęciu terenu przez wojska niemieckie próbowało 
swoich sił w oddziałach policji pomocniczej (Hilfspolizei), powstałej tu około 
15 września 1939 r. 18 Jednocześnie na murach miast i większych wsi pojawiły się 
odezwy werbujące miejscowych Niemców do Selbstschutzu. Jakkolwiek apele te 
nie nakładały żadnego przymusu, Volksdeutsche masowo i dobrowolnie zgłaszali 
się do szeregów "Samoobrony". Napływ ochotników zwiększał się z dnia na dzień. 
W połowie października 1939 r. organizacja ta grupowała na tym terenie kilkaset 
osób. W samym Rypinie, jak wynika to z dokumentów b. Głównej Komisji Bada- 
niaZbrodni Hitlerowskich, do organizacji tej należało ponad 50 miejscowych Niem- 
CÓW I9 . Wśród kilkuset członków tej organizacji szczególną aktywnością, mimo 
pełnienia bliżej nieokreślonych funkcji, poza wspomnianym zastępcą H. Knieffala, 
nauczycielem szkoły niemieckiej z Somsior Augustem Nikolaiem, wyróżnili się: 
Heinrich Schlieske, murarz z Rypina, Albert Zismer, cieśla z Rudy Żalskiej, bracia 
Richard, Edward i Johan Rotenbergowie (poprzednio Czerwińscy), Bendke, Re- 


17 Ibid, akta procesu Hilderbrandta, t. II, k. 414-415 oraz sygn. RD-I059, rozporządzenie Him- 
mlera z 9 IX 1939 r.; D. S t e y e r, op. cit., s. 55-56; T. J a s z o w s k i, Cz. S o b e c k i, Niemy 
świadek. Zbrodnie hitlerowskie w toruńskim Forcie VII i w lesie Barbarka, Bydgoszcz 1971, s. 17; 
M. C Y g a ń s k i, SS w polityce zagranicznej 111 Rzeszy w latach 1934-1939 , Warszawa-Wrocław 
1975, s. 132-134. 
18 AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. 23+65, postanowienie w sprawie zbrodniarzy Selbstschutzu 
w Rypinie, s. 8; R. P i o t r o w s k i, Oni byli w pierwszym szeregu, "WTK", 1976, nr 467, s. 7; 
M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja inteligencji Ziemi Dobrzyńskiej, s. 154-157; A. W i t k o w s k i, 
Rypin w dniach wojny polskiej, s. 336-337. Według niektórych relacji nazwisko Knieffal mogło być 
pseudonimem szefa rypińskiego Selbstschutzu. W niektórych opracowaniach, m.in. J. S z i 1 i n g, 
Ziemia Dobrzyńska, s. 163 następcami Knieffala byli Ziesmer (Zismer) i Isbrucker. Gdy chodzi 
o Ziesmera, wydaje się to mało prawdopodobne, ponieważ był on miejscowym Niemcem. Mógł 
ewentualnie pełnić funkcję komendanta Selbstschutzu na miasto Rypin. 
19 ReI. A. Muszyński, M. Nowak; A. W i t k o w s k i, op. cit., s. 74. 


21
		

/220_0001.djvu

			niebawem komitet gminny tej organizacji w Okalewie. W siedzibie tej gminy 
organizacja "Młot i Sierp" grupowała kilkunastu członków. Do ich grona zaliczyć 
trzeba oprócz Władysława DomagaIskiego i całej jego rodziny, Jana Kęsickiego, 
Władysława Gumińskiego, Józefa Rakoczego, Jana Mellera i Czesława 
Wiśniewskiego. W gminie Szczutowo komórki "Młota i Sierpa" zakładali oprócz 
Bronisława Gejzy i Antoniego Sulkowskiego, członkowie rodzin Adamskich 
i Mellerów. 
W następnych miesiącach zdołano utworzyć w powiecie rypińskim komitety 
gminne RRR-Ch "Młot i Sierp" wRogowie, Zbójnie, Skrwilnie, Sadłowie, Długiem, 
Radominie i Ostrowitem. Jesienią 1941 r. odnotowano także powstanie 
JXJjedynczych komórek w Osieku, Dulsku i Górznie. Aktywnością w szeregach 
konspiracyjnej organizacji, oprócz wyżej wymienionych. wyróżniali się: Jan 
Kęsicki, Władysław Gumiński i Hieronim Podgórski. Ten ostatni zaI?ieszkały 
wCissach, gmina Szczutowo, wraz ze swym bratem Franciszkiem oraz Janem 
MeUerem przed wybuchem wojny był aktywnym członkiem Komunistycznej Partii 
Polski. W okresie działalności RRR-Ch H. Podgórski został sekretarzem komitetu 
gminnego "Młota i Sierpa" w Szczutowie, a później wszedł w skład komitetu 
JXJwiatowego tej organizacji w Rypinie. Podgórski wraz z Germanem założyli 
komórki "Młota i Sierpa" w pobliskich miejscowościach: Grondach, Licu, 
Chrzanowiźnie, Turce i Kosiorach. Rewolucyjne Rady Robotniczo-Chłopskie 
grupowały w powiecie rypińskim co najmniej 40 osób, choć można bez przesady 
zakladać, że liczba ta była prawie dwukrotnie wyższa. Liczbę około 40 działaczy, 
z którymi osobiście kontaktował się, wymienia bowiem Kazimierz German. 
Z pewnością z racji krótkiego okresu działania RRR -Ch, a także trudnych warunków 
konspiracji, German nie zdołał dotrzeć do wszystkich członków tej organizacji 
w tym powiecie. Jak obliczył J. Ptasiński, w końcu 1941 r. na terenie 9 powiatów 
północnego Mazowsza, łącznie z powiatami lipnowskim i rypińskim, działało 
138 komórek "Młota i Sierpa", które grupowały około 600 osóbl 49 . 
Dodać także trzeba, że członkowie RRR-Ch w ramach podejmowanych prac 
organizacyjnych rozszerzali kontakty na teren sąsiedniego powiatu brodnickiego. 
Czlonkowie "Młota i Sierpa" z tzw. "czerwonego Okalewka" posiadali jeszcze 
zczasów działalności Komunistycznej Partii Polski kontakty z działaczami 
lewicowymi w Brodnicy i okolicy. Kontakty z tym miastem utrzymywali: Jan 


109 AAN, Archiwum Warszawskiego Komitetu Wojewódzkiego (dalej cyt. - A WKW) PZPR, 
wspomnienia W. Mazura oraz relacja zbiorowa (mps nr 3122); reI. K. German; 
K. G w i a z d o w i c z, B. K o b u s z e w s k i, T. K u f e I, op. cit., s. 30; Okręg Płock, s. 662, 666, 
675;K,German, op. cit., s. 157; J. P t a s i ń s k i, O działalności RRR-Ch, [w:] Okręg Płocki, 
l 145, podał liczbę członków tej organizacji 32-35 osób. Tam błędnie Rogów zamiast Rogowo; 
tnże,Napólnoc, s. 52, podał, że "w szeregach organizacji w 1941 r. (w powiecie rypińskim - dop. 
M. K.) znajdowało się 80-90 działaczy". 


l, 


219 


II
		

/221_0001.djvu

			Kęsicki, Jan Mener i Józef Rakoczy z Okalewka. Zostały one także zachowane. 
a nawet rozwinięte w następnych latach okupacji 150 . 
Do bardzo aktywnych działaczy RRR-Ch należał wspomniany już Sterll 
Noskowski. W 1940 r. za tę działalność został on jednak aresztowany i wywieziony 
do obozu w Stutthofie, gdzie w kilka miesięcy potem został zamordowany. Kontakty 
z działaczami "Młota i Sierpa" na tym terenie utrzymywał wciąż Antoni Sulk
 
pseud. "Stary", "Lis" z Podlesia, organizator komórek tej organizacji w grnin
 
Gójsk w powiecie sierpeckim. Wśród aktywistów organizacji występowali takir 
Marian Wojciechowski, Antoni Smoliński i Józef Rak oczy 15l . 
Gdy chodzi o skład socjalny i społeczny członków tej organizacji ta 
w komórkach RRR-Ch na terenie ziemi dobrzyńskiej spotykamy byłych członków 
Komunistycznej Partii Polski, jednolitofrontowych działaczy PPS, StronniCI1l1 
Ludowego, a także dawnych ugrupowań lewicy chłopskiej - Niezależnej Partii 
Chłopskiej i Zjednoczenia Lewicy Chłopskiej "Samopomoc". W gronie członków 
tej organizacji występowali zarówno ludzie młodzi, jak też starsi wiekiemdzialacZ! 
byłej KPP i innych ugrupowań politycznych okresu międzywojennego 
W zdecydowanej większości członkostwo RRR-Ch przyjmowali robotnicy rolm 
robotnicy drobnych zakładów przemysłowych i rzemieślniczych i tylko 
w nielicznych przypadkach pracownicy urzędów gminnych i innych instytucji. 
Działalność komórek "Młota i Sierpa" polegała przede wszystkim na praą 
organizacyjnej i propagandowej, werbunku nowych członków a także na 
podejmowaniu prób walki z wrogiem. Członkowie tej organizacji zbierali porzucom 
broń, szykując się do pierwszych akcji zbrojnych i sabotażowych. Szczególną 
aktywnością w tej dziedzinie wyróżniały się ogniwa "Młota i Sierpa" w powiecie 
rypińskim, których członkowie stosowali sabotaż gospodarczy polegający na 
zmniejszeniu przyrostu pogłowia trzony chlewnej, na niszczeniu bądż 
przekazywaniu chłopom nawozów sztucznych, wreszcie na mniejszym. nu 
przewidywały normy, wysiewie ziarna, w celu obniżenia plonów w gospodarstwach 
zajętych przez Niemców l52 . 
W ramach działalności propagandowej działające na tym terenie grupy RRR-CI; 
związane z Płockiem kolportowały gazetkę Komitetu Okręgowego tej organizagi 
pt.: "Komunikaty Radiowe". Ta konspiracyjna gazeta Wydawana była przez Teodon 
Kufla, pseud. "Teoch" w mieszkaniu Piotra Zielińskiego w Płocku, przy ul 
Dobrzyńskiej. Ukazywała się od września 1941 r. do stycznia 1942 r. Pismo przestaJe 
wychodzić z chwilą wejścia RRR-Ch do Polskiej Partii Robotniczej 153 . Komit
 
Centralny Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich wydawał także własoe 


I
O J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 53: M. Kra j e w s k i, Spontaniczny i zorganizowanYM 
oporu, s. 355. 
151 AAN CA KC PZPR, t. osobo 15, 122; K. G w i a z d o w i c z, B. K o b u s z e w s h 
T. K u f e l, op. cit., S. 30; J. Kęs i c k i, op. cit., S. 574; Okręg Płocki, s. 656, 668. 
1
2 W. T Y l z a, op. cit., S. 6; K. G e r m a n, op. ci
., S. 147-148,67. 
1
3 AAN CA KC PZPR, t. osobo 8350; J. P t a s i ń s k i, Na północ. s. 56. 


220
		

/222_0001.djvu

			l' 


pismo pod tytułem "Młot i Sierp". Gazetka ukazywała się od marca do grudnia 
1941 r. w Warszawie jako tygodnik w formie powielanej. Pojedyncze egzemplarze 
IpOtykano także w powiatach lipnowskim i rypińskim l54 . 
RRR-Ch "Młot i Sierp" na terenie ziemi dobrzyńskiej nie zdołały jednak 
sfomlOwać własnej siły zbrojnej. Jedynie w powiecie rypińskim Lubomir Załęski 
jXXIejmował próby utworzenia formacji wojskowej RRR-Ch - Czerwonej Milicji. 
Sieprzybrały one jednak ram organizacyjnych l55 . Jak się wydaje członkowie tej 
organizacji więcej uwagi poświęcili na pracę ideologiczną. W założeniach 
programowych RRR-Ch zwracały bowiem uwagę na zasadnicze przeobrażenia, 
jakie miały dokonać się natychmiast po usunięciu okupanta: reformę rolną, 
nacjonalizację przemysłu, wyeliminowanie obcego kapitału, a także zapewnienie 
lIaSom pracującym dostępu do oświaty i kultury. Aresztowania członków tej 
mganizacji w 1941 r. nie zdołały jej całkowicie rozbić na terenie omawianych 
p!wiatów. Jej członkowie, którzy uniknęli represji, weszli później w skład Polskiej 
Partii Robotniczej. 


I. 


20.POLSKA PARTIA ROBOTNICZA 


Po utworzeniu w Warszawie w styczniu 1942 r. Polskiej Partii Robotniczej 
33jważniejszym zadaniem pierwszego okresu jej działalności stała się rozbudowa 
organizacyjna w terenie. W krótkim stosunkowo czasie, mimo niezwykle 
aiesprzyjających warunków, powstały komitety terenowe. Nawiązały one kontakty 
l grupami byłych członków Komunistycznej Partii Polski, a także innych, 
powstałych w okresie okupacji hitlerowskiej, organizacji lewicowych. 
Wrzeczywistości proces tworzenia poszczególnych ogniw i instancji partyjnych 

łbardzo skomplikowany i trudny. Stwierdzenie to nade wszystko należy odnieść 

Ierenów włączonych do Rzeszy. 
Cały kraj pod względem organizacyjnym został podzielony na obwody, a te 
lkolei na okręgi. Okręg dzielił się natomiast na powiaty. Jednym z obwodów był 
Obwód nr VI w Łodzi i obejmował następujące okręgi: łódzki, poznański, pomorski 
:
ocki. W rzeczywistości jednak to utworzenia okręgu pomorskiego PPR nie 
005110. PPR, która rozwinęła się na tym terenie, przede wszystkim w omawianych 
:opowiatach Lipno i Rypin, weszła w skład Okręgu PPR w Płocku. Od października 
1942r. do maja 1943 r. okręgiem tym kierowali Czesław Małkowski, a następnie 
Jan Wilczyński. Obydwaj zginęli z rąk hitlerowców. Kierownictwo PPR objął potem 
WJadysław Marchoł. 


l!: 


114 L. Ż y c k i, J. W i e c z o rek, [w:] Zginęli w walce. Sylwetki bojowników AL i GL, 
I'mzawa 1957, s. 62; B. D y fi e k, Julian Wieczorek ("Julek"), [w:] Okręg Płocki, s. 169; K. i K. 
, ee h a n o w s c y, Tajna działalność, s. 86. 
115 M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, Z Pola Walki, s. 163. 


221 


j II
		

/223_0001.djvu

			Okręg Płocki, zwany także w literaturze Okręgiem Płocko-Ciechanowskim, 
obejmował rozległy obszar byłego województwa warszawskiego oraz dwa 
wspomniane powiaty z województwa pomorskiego (w granicach po l kwietnia 
1938 r.) - rypiński i lipnowski. Cały teren, nazywany często także Północnym 
Mazowszem, dzielił się na dwie części: Kurpie i Płockie. Płockie obejmowalo 
powiaty: płoński, płocki, sierpecki, mławski, ciechanowski, gostyniński, lipnowski 
i rypiński oraz część pułtuskiego. Kurpie natomiast - powiaty: przasnyski, makowski, 
ostrołęcki i część pułtuskiego l56 . 
Polska Partia Robotnicza w Okręgu Płockim, w tym także w powiatach 
lipnowskim i rypińskim, została utworzona na bazie powstałych w 1940 i 1941r. 
Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich "Młot i Sierp". Członkowie tq 
organizacji, po utworzeniu w styczniu 1942 r. PPR, zgłosili do niej swój akces. 
20 lutego 1942 r. na posiedzeniu konspiracyjnego Komitetu Okręgowego RRR.Cb 
w Płocku uznano za słuszną decyzję Zygmunta Wolskiego, przebywającego wte
 
w Warszawie. O akcesie Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich do PPR 
Początki formowania się ogniw PPR zbiegły się tu z bolesną stratą, jaką było 
aresztowanie Z. Wolskiego w nocy z 3 na 4 kwietnia 1942 r. 18 września tego roku. 
wyrokiem sądu doraźnego został on skazany na karę śmierci. Wraz z grupą działaczy 
lewicowych powieszony został w Płocku, na placu, który nosi obecnie jego imię!!7. 
25 kwietnia 1942 r. w Płocku zebrał się na swym posiedzeniu Komitet Okręg
 
PPR, który wybrał sekretarzem Kazimierza Germana. W skład komitetu weszli 
ponadto: Teodor Kufel, Bolesław Lewandowski, Czesław Małkowski, Feliks 
Majdak, Lucjan Piotrowski i Stanisław Piotrowski 158. Na posiedzeniu tym podjęto 
decyzję o wydawaniu konspiracyjnej gazetki pod nazwą "Głos Mazowsza", organu 
Komitetu Okręgowego PPR. Redakcję pisma powierzono sekretarzowi KO, 
K. Germanowi. Dalsze prace organizacyjne w tym komitecie rozwijały się w bardm 
trudnych okolicznościach. Zostały one sfinalizowane po przyjeździe T. Kufla 
z Warszawy na przełomie lipca i sierpnia 1942 r. oraz po przybyciu we wrześniu 
tego roku delegata Komitetu Obwodowego PPR Łodzi, Stefana Przybyszewskiego, 
pseud. "Władek"159 . 


U6 W. P i e t r z a k, Wyzwolenie północnej części województwa warszawskiego. PPR wwalcc 
o budowę zrębów władzy ludowej, Warszawa-Płock 1972, s. 9; J. Ślą s k i, op. cit., t. 3-4, s.ln, 
134. 


IS7 AAN CA KC PZPR, t. osobo 8350; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu..., Warszawa Im 
s. 76-77; T. K u f e I, Droga walki, s. 107; M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 92-93; pon. 
zob.: D. S t e ye r, Z dziejów ruchu oporu w Toruniu (1939-1945), Rocznik Toruński,1974,nr9. 
s. 76 i n. 
IS8 J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 91; Inne składy KO PPR podają: T. C za p I i ń ski,ZdziejÓl 
łódzkiej organizacji Polskiej Partii Robotniczej, Rocznik Łódzki, t. 6: 1962, s. 24-25; T. P i e I rzal 
PPR na Mazowszu, Barwy, 1968, nr l, s. 1,3; K. G e r m a n, Droga do celu, s. 169-172. 
IS9 T. K u f e I, Droga, s. 110; B. D Y m e k, Narodziny PPR na Mazowszu i Podlasiu, Tryb\ml 
Mazowiecka, 1967, nr 12, s. 3. 


222
		

/224_0001.djvu

			W. Przybyszewski odbył szereg spotkań z działaczami Okręgu Płockiego. Ich 
głównym tematem była sprawa tworzenia grup i oddziałów Gwardii Ludowej, 
a także utrzymywania łączności z komitetem obwodowym. Stamtąd miała bowiem 
do okręgu docierać prasa konspiracyjna. W związku z tym, że W. Przybyszewski 
pelnilwtym czasie funkcję sekretarza Komitetu Okręgowego Włocławek, podjęto 
t:mat nawiązania kontaktów między Włocławkiem a Płockiem, tym bardziej, że 
Okręg Płocki obejmował leżące niedaleko Włocławka powiaty ziemi dobrzyńskiej 
.Iipnowski i rypiński. W tym celu w kwietniu 1943 r. do Włocławka udał się 
sekretarz Komitetu Okręgowego PPR w Płocku, K. German. W perspektywie czasu 
planowano bowiem utworzenie Włocławskiego Okręgu PPR z włączeniem do niego 
omawianych tu powiatów lipnowskiego i rypińskiego oraz brodnickiego, które 
dotąd podporządkowane były Okręgowi PPR w Płocku. Niekorzystny rozwój 
v.ydarzeń w maju 1943 r. uniemożliwił realizację tego planu l60 . 
Po nawiązaniu kontaktów z Komitetem Obwodowym w Łodzi na teren 
Mazowsza Płockiego zaczęła napływać prasa konspiracyjna. Oprócz centralnej prasy 
PPR ("Trybuna Wolności" i "Gwardzista") pojawiły się tu pisma KO w Łodzi: 
.Glos Łodzi", "Trybuna Ludu", "Chłopskie Jutro" i inne l61 . 
Wkwietniu 1943 r. nastąpiły masowe aresztowania organizatorów PPR w Łodzi. 
Dotknęły one kierownictwo Komitetu Obwodowego Polskiej Partii Robotniczej. 
W związku z tym kierowniczy aktyw Okręgu Płockiego wznowił bezpośrednią 

zność z Komitetem Centralnym PPR w Warszawie. W tym celu T. Kufel w lipcu 
1943 r. udał się ponownie do Warszawy i podjął rozmowy w KC. Odtąd Płocki 
Okręg PPR podlegał bezpośrednio Komitetowi Centralnemu PPR. Sytuacja taka 
przetrwała aż do wyzwolenia. 
W kwietniu 1942 r. doszło do nawiązania kontaktów między b. członkami KPP 
OlU RRR-Ch powiatu rypińskiego z Komitetem Okręgowym PPR w Płocku. 
Wiosną tego roku do powiatu rypińskiego docierał Kazimierz German, wybrany 
l5kwietnia 1942 r. sekretarzem komitetu okręgowego. Spotykał się on z działaczami 
lewicowymi, m.in. w Okalewku i Rypinie. W maju i w czerwcu tego roku 
przyjeżdżał tu także inny działacz komitetu okręgowego, Teodor Kufef1 62 . 
Kontakty te doprowadziły do powołania w dniu 16 maja 1942 r. konspiracyjnego 
Komitetu Powiatowego PPR w Rypinie l63 . Sekretarzem komitetu wybrano 


I r 


110 K. G e r m a n, Droga do cetu, s. 183. 
161 AAN CA KC PZPR, t. 18łO/I, k. 1-90; K. G e r m a n, Droga do celu, s. 174. 
162 T. K li f e l, Droga walki, s. 107; K. C i e c h a n o w s k i, O Polskę wolną i sprawiedliwą, 
WfK 1968, nr 50, s. 3-4; M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 93. 
113 ReI. 1. Wieczyński; M. Kra j e w s k i, W dzielnicy R-j, WTK 1975, nr 24, s. 7; Data 
p1WItania KP PPR w Rypinie w dotychczasowych opracowaniach podawana jest różnie: K. G w i a - 
Idowi c z,B. Ko bu s ze w s k i, T. K u fe I, op. cit., s. 20 i T. K u fe I, Droga walki, s. IB, fakt 
tumniejscawiająna przełomie listopada i grudnia 1942 r., J. Rakoczy w swojej relacji podaje marzec 
1942 f., uczeslnicy założycielskiego posiedzenia, w tym m.in. W. Gumiński, zgodnie podają date 


I 
li I 
I 

 

 


223 


I 
'II
		

/225_0001.djvu

			!I 
I 
, I 
I 
I 
,I 


Stanisława Raczkowskiego zamieszkałego wówczas w tym mieście. S. Raczkowsb 
liczył w tym czasie blisko 50 lat i był doświadczonym działaczem komunistycznym 
i związkowym. W połowie lat dwudziestych wstąpił do KPP i działał w jej szeregach 
aż do 1938 r. Należał do organizatorów Związku Zawodowego Pracowników 
Komunalnych i Użyteczności Publicznej, działał także w Związku Zawodowym 
Robotników Rolnych. Był organizatorem i uczestnikiem licznych strajków 
i demonstracj i. Zastępcą Raczkowskiego w komitecie powiatowym PPR został inny 
działacz b. KPP, organizator Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich. 
Władysław Domagaiski, pseud. "Kowal", "Piotr". Konspiracyjny komitet PPR 
w Rypinie początkowo składał się z kilku osób. Niebawem jego skład zosbl 
rozszerzony. Wśród jego aktywu występowali także: Hieronim Podgórski, Tadeusz 
Żyra, Jan Kęsicki, Franciszek Karwaszewski, Bronisław Gejza, Józef Rakoczy, 
Marian Wojciechowski, Lubomir Załęski, Antoni Kruszyński, Władysław 
Gumiński, Stanisław Skowroński i inni. Wobec bardzo rozbieżnych relacji trudno 
jednoznacznie ustalić, którzy z tych działaczy weszli w skład 5-osobowego KomiteIU 
Powiatowego PPR w Rypinie '64 . Jego członkowie odpowiedzialni byli lJ 
poszczególne odcinki konspiracyjnej działalności. L. Załęski miał za zadanie 
rozprowadzać obligacje Komitetu Daru Narodowego. 
Wiosną 1943 r. aresztowany został przez gestapo sekretarz KP PPR w Rypinie, 
S. Raczkowski. Ze względu jednak na agonalny stan zdrowia został niebawem 
zwolniony. 24 kwietnia tego roku zmarł w Rypinie na gruźlicę płuc. Jego śmieri 
była poważnym ciosem dla komórek partii w mieście i w powiecie. Z uznaniem 
wyrażał się o sekretarzu Raczkowskim Kazimierz German, sekretarz KomiteIU 
Okręgowego PPR w Płocku: "Przykładem wzorowego komunisty pozostanie zawsze 
Stanisław Raczkowski, robotnik z Rypina, który od maja 1942 r. pełnił funkck 
sekretarza Komitetu Powiatowego w Rypinie. Po raz ostatni rozmawialiśmy z nim 
w końcu listopada 1943 r. (winno być: kwietnia 1943 r. - dop. M. K.) w samym 


II 
J 


16 maja 1942 r., natomiast K. G e r m a n, Droga do celu, s. 165, jest zdania, że przeksztalcCli 
komitetu powiatowego RRR-Ch w KP PPR nastąpiło przed 16 maja 1942 r., podobnie powołując si; 
na relację K. Gennana, podaje J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 106,400. 
164 Skład powołanego 16 maja 1942 r. KP PPR w Rypinie budzi bardzo poważne kontrowrnjc, 
stąd też niemożliwe jest dokładne ustalenie faktycznego jego składu; B. K a p ł a n, Z rewolucyjn)Ó 
tradycji, [w:] Szkice, s. 163, poza Raczkowskim i Domagalskim podaje: W. GumiIiskiego,JIII 
Małka, Bronisława Gejzę, Sulkowskiego i Adamczewskiego. J. Małek nie występuje w żadn)Ó 
innych opracowaniach. Zresztą sam B. Kapłan w tej pracy nie wymienia go w składzie członków 
PPR i AL z powiatu rypińskiego (s. 177-179). Adamczewski, gdzie indziej u Kapłana: Adamkiewia. 
to ponad wszelką wątpliwość Adamski z Ciss. (Antoni) Sulkowski z pewnością nie móglbJt 
w składzie KP PPR w Rypinie, ponieważ działał w tym czasie w powiecie sierpeckim, a p6inicj 
w lipnowskim. Za B. Kapłanem taki skład KP podało wielu autorów opracowań, m.il 
K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 292; J. S z i l i n g, Z dziejów ruchu robotniczego, s.191. 
J. C h a m o t, Działalność PPR, [w:] Z działalności, s. 31-32; T. K u fe l, Droga walki, s.1I4,1cDiI 
w składzie KP wymienia także Jana Mellera. Meller, pseud. "Kozioł", "Kozieł" w skład KPw5Zllł 
dopiero w czerwcu 1944 r. Błąd ten popełnia także J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 106; zob. poOlik 
Okręg Płocki, s. 655 oraz M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 94. 


224 


--
		

/226_0001.djvu

			Rł]Jinie, gdzie leżał na łożu śmierci i wypluwał resztę płuc przeżartych gruźlicą. 
Patrzyliśmy na to gasnące życie człowieka liczącego około 50 lat, którego sterały 
więzienia, bezrobocie i głód. (...) A ile on w ostatnich chwilach swego życia 
wypowiedział pięknych sentencji rozgrzewających serca nas młodych rewolu- 
gonistów do wciąż nowych walk l6s . 
Po śmierci Raczkowskiego funkcję sekretarza przejął formalnie Władysław 
Domagaiski z Okalewka, który ze względu na poważną chorobę Raczkowskiego 
"}']Jełniałjuż wcześniej te obowiązki. Zastępcą Domagaiskiego został Jan Kęsicki. 
Sa przełomie lat 1943/1944 Komitet Powiatowy PPR w Rypinie poszerzono 
onowych członków. Zmian w składzie tego komitetu dokonano także w czerwcu 
ilipcu 1944 r. 8 lipca tego roku w zabudowaniach Bielickiego w Okalewie odbyło 

ę konspiracyjne posiedzenie KP PPR, na którym rozszerzono skład komitetu. 
Dojego grona włączono wtedy: Wacława Kwiatkowskiego, Mariana Wojciecho- 
wskiego, Jana Mellera, Władysława Domagaiskiego, pseud. "Tomasz", "Burżuj", 
Józefa Rakoczego - wszyscy z Okalewka, Antoniego Smolińskiego z Rokitnicy, 
Aleksandra Teskę z Zasad i Szczepana Czarneckiego z Ciss l66 . Dwóch członków 
Icgokomitetu poniosło niebawem śmierć z rąk faszystów. Władysław Domagaiski, 
.Tomasz", "Burżuj" rozstrzelany został w czasie pacyfikacji Okalewka 28 sierpnia 
1944 r., Aleksander Teska rozstrzelany został 1 listopada tego roku w Zasadach. 
Okalewko, z którego pochodziła większość członków komitetu powiatowego, od 
momentu przejęcia funkcji sekretarza przez W. Domagaiskiego aż do wyzwolenia 
bylosiedzibąkonspiracyjnego Komitetu Powiatowego PPR powiatu rypińskiego. 
Organizatorska działalność Komitetu Okręgowego PPR w Płocku, a w szczególności 
sekretarza KO Kazimierza Germana i członka KC Mieczysława Bodalskiego, 
pzyczyniła się w dalszej kolejności do utworzenia Komitetu Powiatowego PPR 
,Lipnie. Powstał on na przełomie lat 1943/1944, a jego sekretarzem mianowano 
Czesława Kolankiewicza, przedwojennego działacza Stronnictwa Ludowego 
'powiecie sierpeckim. Członkami konspiracyjnego KP PPR zostali Roman 
Lewandowski, Teodor i Walenty Chmielewscy, Stanisław Belczyński i Stanisław 
Uroaczewski '67 . Działalność tego komitetu, szczególnie w 1943 r., charakteryzowało 


1 
[, 
I 
[I 


115 AAN CA KC PZPR, sygn. 195/1-5; M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 94-95. 
116 AAN CA KC PZPR, sygn. 195/1-5; J. Kęs i c k i, op. cit., s. 575-576; Walki i zwycięstwa 
PPR na Pomorzu, Gazeta Pomorska 1961, nr 190, s. 2; Okręg Płocki, s. 635,637,655,662,666,675; 
I.Plas i ń s k i, Na północ; s. 169, w składzie powołanego w lipcu KP PPR podaje dodatkowo 
Czeslawa Wiśniewskiego; W. Domagaiski, Z. Domagaiski, J. Kęsicki w zbiorowej relacji w AAN 
CAKC PZPR pl.: "Początki ruchu rewolucyjnego na terenie powiatu rypińskiego" w składzie KP 
PPR wymieniają tylko W. DomagaIskIego, J. Kęsickiego, W. Kwiatkowskiego, M. Wojciechowskiego, 
J.Rakoczego i A. Smolińsklego. 
"' ReI. Cz. Kolankiewicz; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 108; T. K u fe I, Droga walki, s. 114, 
I.Ptasiński, Z działalności PPR, s. 122 oraz K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 392, 
.składzie KP PPR w Lipnie wymieniają ponadto Makaruka; w swoim oświadczeniu przechowywanym 
. AAN, A-KW PZPR-B, Makaruk zaprzecza temu, twierdząc, że w tym czasie nie był członkiem 
PPR: K. Gennan w relacji z 1973 r. podał, że KP PPR w Upnie powstał już przed 25 kwietnia 1942 r., 
m znajduje potwierdzenia w literaturze przedmiotu, a także innych relacjach działaczy tej partii. 


225
		

/227_0001.djvu

			rozproszenie wysiłków organizacyjnych. Mimo to udało się zorganizowai 
w powiecie sieć komórek terenowych. Powstały one w Jastrzębiu i Skępem, 
a następnie w Ligowie i Chalinie. W późniejszym okresie utworwno także komitety 
gminne PPR w Jastrzębiu, Wólce, Skępem, Chalinie i Dobrzyniu n. Wisłą"'. 
Działalność PPR w powiecie lipnowskim związana była z ośrodkami 
konspiracyjnymi w sąsiednim powiecie sierpeckim. Dzięki tym kontaktom powstały 
dalsze ogniwa organizacji w Steklinie, Adamowie, Dobaczewie oraz Ligowie. Dodi 
trzeba, że główni organizatorzy partii w tym powiecie, tj. Antoni Sulkowski i Józci 
Pilarski pochodzili i zamieszkiwali w granicznych wsiach powiatu lipnowskiego 
i sierpeckiego l69 . 
Podobnie w powiecie rypińskim Polska Partia Robotnicza rozwijała ęi
 
w Okalewku, Rokitnicy, Janowie, Zdunach, Przywitowie, Kowalkach, Świedziebci. 
Szczutowie i szeregu innych miejscowościach. Najsilniej jednak wpływy PPR 
zaznaczyły się w Okalewku, określanym często jako "czerwone Okalewko". 
W pracy konspiracyjnej w tej wsi i okolicy zaangażowane były całe rodziny, m.in. 
Domagaiskich, Gumińskich, Kęsickich, Rakoczych, Adamskich i Mellerów. 
W szeregach Polskiej Partii Robotniczej było np. wielu z rodziny Domagalskicb: 
Antoni (syn Jana), Zdzisław (syn Władysława, ps. "Burżuj"), Czesław (synA»- 
toniego), Ludwik (syn Józefa), Stanisław (syn Józefa), Dominika (córka JózefaJ. 
Władysław, Stanisława, Helena (żona Władysława, pseud. "Kowal") i innil
. 
"Właściwością tego terenu - wspominała J. S. Ludwińska - było m.in. to, że można 
było nocą zapukać do nieznajomych nawet ludzi, zatrzymać się u nich, pożywi: 
i odpocząć I71 . 
Rozwój sieci organizacyjnej PPR na terenie powiatu rypińskiego tak ocenili 
sekretarz KO PPR w Płocku, Kazimierz German: "Na początku czerwca 1944[ 
"Marta" (chodzi o Jadwigę Sabinę Ludwińską - dop. M. K.), ja i inni towarzys! 
udaliśmy się do powiatu rypińskiego. Tamtejsze okolice najbardziej nadawalys
 
na bazę dla oddziałów partyzanckich. Istniały tam odpowiednie warunki terenowe 
i organizacyjne, rozbudowana była partia na wsi. Podczas naszego pobytu 111 
tamtejszym terenie, przeprowadziliśmy wiele rozmów, przyjrzeliśmy się 
 
partyjnej, pomagaliśmy w jej organizowaniu"l72 . 


168 J. G a r a s, Oddziały Gwardii i Annii Ludowej w Obwodzie Łódzkim. Rodowody,ZI., 
organizacji i działań, WPH, 1962, nr I, s. 205; J. S z i 1 i n g, Z dziejów ruchu robotniczego, s. I 
169 J. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pól, s. 225-226; M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch op-. 
s. 95; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 108; w ostatniej pracy podaje błędnie nazwisko Sulkowskiep 
jako Sułkowskiego. 
170 ReI. J. Rakoczy; B. D y m e k, Dzieje PPR w Okręgu Płockim (1942-1945), [w:]Obą 
Płocki, s. 38; tenże, Mazowieckie rodziny. Z dziejów walki w szeregach Polskiej Partii Robotnia; 
Warszawa 1977, s. 67-91. 
171 Cyt. za: 1. S. L u d w i ń s k a, op. cit., s. 265. 
112 K. G e r m a n, W konspiracji, [w:] Mazowsze w walce, Warszawa 1964, s. 199;J.' 
Sabina Ludwińska, pseud. "Marta", ur. w 1907 r. w Młodzawach w powiecie pińczowskirn. ", 
1926 r. była członkiem KZMP, a od 1929 r. KPP. W latach drugiej wojny światowej byla akty 
działaczką PPR. Od maja 1944 do stycznia 1945 r. pełniła funkcję delegata KC PPR na OkręgPIOOi 
226
		

/228_0001.djvu

			Mózgiem konspiracyjnej działalności w Okalewku i powiecie rypińskim był 
sekretarz KP PPR, Władysław DomagaIski, pseud. "Kowal". "Aby żyć, pracował 
ciężko w swej kuźni w Okalewku, z której miał rozległy widok na wszystkie drogi 
wiodące do wsi. Od czasu aresztowań (w lutym 1944 r. - dop. M. K.) "Kowal" 
zachował zdwojoną czujność. W dzień pracował normalnie, ale jednocześnie bacznie 
obserwował, co się działo wokół. Badał, kto zbliża się do kuźni. Wiedział, że gestapo 
aresztuje najczęściej w nocy, dlatego na noc udawał się dla siebie tylko znanych 
kryjówek. Przezorność ta szybko okazała się słuszna. Wkrótce po aresztowaniu 
grupy Załęskiego, gestapowcy przyszli wczesnym rankiem do domu "Kowala", 
ale go nie zastali. Odtąd przeszedł całkowicie na stopę nielegalną. Rzadko bywał 
wdomu. Poświęcił się walce z wrogiem... "113. Odtąd W. Domagaiski ukrywał się, 
używając pseudonimu "Piotr". Wcześniej Domagaiski zainicjował gromadzenie 
środków opatrunkowych, lekarstw i szczepionek, które zdobywano m.in. w aptece 
w Rypinie. 
W pierwszej dekadzie czerwca 1944 r. na teren Okręgu Płockiego przybyła 
wspomniana już delegatka KC PPR, J. S. Ludwińska. Na posiedzeniu Komitetu 
Okręgowego PPR w drugiej połowie czerwca tego roku podjęto decyzję rozszerzenia 
składu osobowego komitetu okręgowego. Do jego grona włączono sekretarza 
KP PPR w Rypinie, Władysława Domagaiskiego oraz Mieczysława Bodalskiego, 
Jakuba Krajewskiego i Bolesława Stępniewskiego. Jeden z czołowych działaczy 
KO PPR, T. Kufel przeszedł do pracy w Dowództwie Głównym Gwardii Ludowej. 
Delegatka KC PPR, J. S. Ludwińska, oceniając postawę działaczy PPR w Okręgu 
Plockim, określała W. Domagaiskiego "lat trzydziestu kilku, doświadczonego 
działacza, kapepowca, o dużych wpływach w Rypińskiem"114. Po posiedzeniu 
KO PPR, J. S. Ludwińska razem z L. Markowskim udali się na teren ziemi 
dobrzyńskiej. Tutaj mieli "spotkać Władysława Domagaiskiego, dokonać jego 
..nominacji" na członka komitetu okręgowego i razem już zająć się powiatami 
I)'pińskim i lipnowskim. Bezzwłocznie udaliśmy się do wsi Okalewo (winno być 
Okalewko-dop. M. K.), gdzie mieszkali Domagalscy"11s. J. S. Ludwińska zyskała 
wysoki autorytet działaczy partyjnych na terenie Ziemi Dobrzyńskiej. "Marta" - 
wspomina Cz. Szczepański - miała dość rzadki dar zjednywania oraz mobilizowania 
ludzi do trudnych zadań. Urzekała nas swoją prostotą i serdecznością 
w bezpośrednich kontaktach"116. 
Wśród ówczesnych ocen Komitet Powiatowy PPR w Rypinie należał do 
najaktywniejszych na terenie Okręgu Płockiego. W całym powiecie rypińskim 
w okresie okupacji zorganizowano bowiem 16 komórek Polskiej Partii Robotniczej. 
Istniały one m.in. w Okalewku - 3, Okalewie - 2, Rokitnicy - 2 oraz po jednej 


I 
I 


l1J Cyt. za: B. D Y m e k, Mazowieckie rodziny, s. 70. 
114 1. S. L u d w i ń s k a, W przeddzień wolności, [w:] Okręg Płocki, s. 417. 
17\ Ibid., s. 417-418. 
176 Cyt. za: Cz. S z c z e p a ń s k i m, Nie szczędzili sił, by plony były niskie, [w:] Okręg Płocki, 
l481 


227 


l j 
I
		

/229_0001.djvu

			w Zasadach, Młyńskach, Strzygach, Janowie, Pręczkach, Grąbcu, Podolu,ZofieW\
 
Płocicznie i innych 177 . 
Na pograniczu powiatów rypińskiego i sierpeckiego komórki PPR zakładali 
także wspomniani już Antoni Sulkowski z Agnieszkowa, gmina Gójsk oraz Józef 
Pilarski ze wsi Sudragi. W sprawozdaniach Gestapo w Grudziądzu J. Pilarsb 
wymieniany jest jako komendant PPR w powiatach rypińskim i sierpeckim.lstotni
 
obydwoje odegrali poważną rolę w organizowaniu komórek PPR, a przede 
wszystkim wnieśli znaczny wkład w rozwój grup Gwardii Ludowej. 
Jedno ze sprawozdań gestapo podawało także liczbę członków i sympatyków 
PPR w powiecie rypińskim - 83, lipnowskim - II, sierpeckim - 26. Rapon 
grudziądzkiego gestapo z 27 lipca 1943 r. stwierdzał, iż "z powodu należenia przed 
pierwszą wojną światową powiatów Rypin i Lipno do Rosji oraz z powodu, 1: 
tereny te są zamieszkałe przez ludność narodowości polskiej, która nie wlada 
językiem niemieckim i nie zna kultury niemieckiej, werbunki komunistówpad
 
na żyzne podłoże"178. Raport grudziądzkiego gestapo, podpisany przez Petel1 
Rowitza, zauważał ponadto, że na terenie ziemi dobrzyńskiej istnieją,JeszczeillM 
organizacje oporowe, lecz PPR staje się coraz silniejsza i wypiera pozostaJe 
organizacje"179. Mówiąc o ilości członków PPR według dokumentówniemieckicl 
warto odnotować, że J. S. Ludwińska w swoim raporcie z 18 lipca 1944 r. podala. 
że w powiecie rypińskim PPR liczy 45 członków l80 . Sekretarz KP PPR w powiecie 
lipnowskim podał natomiast w swojej relacji, że partia w tym powiecie grupowab 
65 osób. Podobnie, na koniec 1943 r., liczbę około 60 członków w tym ostatnim 
powiecie wymienia J. Ptasiński 181 . W kontekście tych danych wydaje się, że licz!; 
członków, a także sympatyków PPR na terenie ziemi dobrzyńskiej (w tym przeik 
wszystkim w powiecie rypińskim) była większa. Działacz PPR w Okręgu Płockim 
Jan Ptasiński zauważa, że "pod koniec 1943 r. stan liczebny członków PPR w
 l 
powiecie (rypińskim - dop. M. K.) sięgał prawie 150 osób"182 . Już w depeszy KC 
PPR z 12 stycznia 1943 r. do Georgi Dymitrowa podawano, że na terenie Okręgu 
Płockiego partia grupowała około 800 członków. Dodać przy tym trzeba, że w
 
szeregów następował w 1944 r. Oceniając sytuację na terenie ziemi dobrzyński
 


J 
t 


177 AAN CA KC PZPR, t. osobo 2557, 7030 oraz sygn. 190/1, t. 5, k. 67; J. Kęs i c k i,op,cit, 
s. 576; J. S. L u d w i ń s k a, W przeddzień wolności, [w:] Okręg Płocki, s. 418; J. P tasiński,:J 
północ, s. 138, błędnie podał zamiast Zofiewa - Zofiówka, zamiast Młyńskach - Młyńsku. 
178 AAN CA KC PZPR, sygn. 214, dz.1Il/P/5, nr 18, wyciąg z dokumentu, sprawozdanieGtsl. 
po w Grudziądzu z 27 lipca 1943 r. 
'791bid., Raport podpisany przez P. Rowitza adresowany był do GruppenfUhrera Millera RSHA 
w Berlinie. 
180 B. K a p ł a n, Z rewolucyjnych tradycji, [w:] Szkice, s. 167; W. J a s t r z ę b s k i, r. 
działanie było walką, s. 14, podaje, że ,,18 lipca (1944 r.- dop. M. K.), zgodnie ze sprawozdani_ 
członka KC PPR w powiecie rypińskim jest już 450 członków". Wynika stąd, że Jastrzębski rozmyi1: 
zawyżył liczbę podaną w sprawozdaniu okupacyjnym. 
181 ReI. Cz. Kolankiewicz; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 138. 
182 J. P t a s i ń s k i, Na północ, s.138. 


228
		

/22_0001.djvu

			'I 


isen, Fryderyk Gramze, Henryk Gramze, Otto Bendlin, Edmund Gogolin oraz 
Ukrainiec Wasil Aleksiejew 20 . 
Doskonała znajomość środowiska ułatwiła członkom "Samoobrony" przepro- 
wadzanie rewizji i dokonywanie aresztowań wśród ludności polskiej. Członkowie 
rypińskiego i lipnowskiego Selbstschutzu zabierali ludzi z mieszkań, przeważnie 
na podstawie wcześniej przygotowanych, jeszcze przed wybuchem wojny, list. 
Osoby, które znajdowały się na tych listach przed wojną, nawet bez decyzji komi- 
sji były rozstrzeliwane. Często także donos do Selbstschutzu jednego Volksdeut- 
scha, określający Polakajako wroga Niemiec (deutschfreundlich) był równoznaczny 
z aresztowaniem, a nierzadko także karą śmierci. Tylko w powiecie rypińskim człon- 
kowie tej organizacji dokonali aresztowań Polaków aż w 71 miejscowościach 21 . 
Około 20 września 1939 r. za zgodą rypińskiego landrata Georga Willa, Kre- 
isfiihrer H. Knieffal, wraz z A. Nikolaiem i innymi aktywistami Selbstschutzu i ge- 
stapo, zajęli budynek stanowiący uprzednio własność komisariatu polskiej policji 
państwowej, przy ul. Warszawskiej 20. (Miejsce to z racji popełnionych tam zbrodni 
na ludności polskiej i żydowskiej tego terenu, nazwane zostało przez mieszkań- 
ców miasta i okolicy "domem kaźni". Nazwa ta używana jest potocznie do dnia 
dzisiejszego). Wkrótce na budynku tym wywieszono czarną flagę SS22. Do tego 
gmachu w okresie października i listopada 1939 r. doprowadzano i przywożono 
nauczycieli, księży, zakonników, studentów i uczniów, adwokatów, chłopów i ro- 
botników nie tylko z Rypina, ale także z Lipna, Brodnicy, Lubawy, Grudziądza, 
Wąbrzeźna, Mławy i okoli cy 2J . Tutaj, bądź też w lasach koło Skrwilna, lub Lasku 


20 M. R e g e I, Sprawiedliwość nie dosięgła morderców z Rypina, WTK, 1961, nr 40, s. 1,5 
niesłusznie podaje jakoby H. Schlieske był komendantem Selbstschutzu w powiecie rypińskim. Wśród 
aktywnych członków rypińskiego Selbstschutzu spotkano także: Friedricha Gramse i jego syna He- 
inricha z Linnego, Benke z Rypina, Giza z Borzymina, Juliusa Manna i Heinricha Rotzala z Głowiń- 
ska, Friedricha Schilmanna z Balina, Adolfa Treichela z Białych Błot, Heinricha Szramowskyego, 
Otto Bendlina i Edwina Gogolina, Gustawa Nykela i Alberta Czarneckiego z Zambrzycy, Brandta ze 
Skrwilna, Edmunda Gogolina z Zasad, Jana Jarońskiego, Heinricha Makela - szewca z Rypina, Ka- 
rola Rozentreta z Lubieszowa k. Czernikowa, Hugo Heizego, Wilhelma Rotzala, Sztilmana - wójta 
z Rogowa, Pokranta ze Stępowa, Karola Wąża z Klepczarni, Władysława Schilmana z Michałek 
i wielu innych: AGKBZPNP, sygn. 44 a; AOKBZPNP-Bydgoszcz, ankiety, sygn. 24/67, sygn. II Ds . 
35164, zeznania J. Kasprzak, B. Przybyłowski; reI. J. BuchaIski, Z. Piwowarski; M. Kraj e w s k i, 
Ekstenninacja inteligencji, s. 157-158; R. P i o t r o w s k i, Opowieść koronnego świadka, WTK, 
1972, nr 5, s. 7-8; M. R e g e I, op. cit.; A W i t k o w s k i, op. cit., passim; tegoż, Rypin w dniach 
wojny polskiej, s. 337. 
21 AGKBZPNP, akta procesu Forstera, t. IX, s. 2612 i n.; A W i t k o w s k i, op. cit., s. 145-146. 
22 AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. 23/65, postanowienie, s. 8 oraz protokół z przesłuchania 
W. Dzięgielewskiego z 22 VI 1965 r.; M. Kraj e w s k i, Rypiński dom każni oskarża, lKP, 1974, 
nr 270, s. 6. 
23 K. L e s z c z Y ń s k i, Ekstenninacja ludności na ziemiach polskich, wcielonych do Rzeszy, 
[w:] Ekstenninacja ludności w Polsce w czasie okupacji niemieckiej 1939-1945, Warszawa-Poznań 
1962, s. 78; R. P i o t r o w s k i, Opowieść, s. 7-8; M. Kraj e w s k i, Ekstenninacja nauczycieli, s. 4. 


22 


L.
		

/230_0001.djvu

			, 
II 


J.S. Ludwińska 18 lipca 1944 r. pisała: "Oceniłam wysoko aktywność i wyrobienie 
polityczne towarzyszy z Rypińskiego"183 . 
Mimo, że na omawianym terenie w niektórych gminach powołane zostały 
konspiracyjne komitety gminne PPR, to jednak w praktyce zdarzało się często, że 
niektóre komórki partyjne podporządkowane były bezpośrednio komitetom 
powiatowym. Niejednokrotnie grupy partyjne działające w sąsiednich powiatach 
współdziałały z komitetami w Rypinie i w Lipnie. Za pośrednictwem aktywu PPR 
wpływy tej partii zaznaczyły się także na terenie sąsiedniego powiatu brodnickiego, 
wGrudziądzu, a nawet na Wybrzeżu l84 . W powiecie brodnickim wpływy rypińskiej 
PPR uwidoczniły się przede wszystkim na pograniczu powiatów i związane były 
loddziaływaniem komórek partii z Okalewka. Wśród członków PPR na terenie 
powiatu brodnickiego odnotowano Warlikowskiego, Szymanowskiego i Rundta. 
Zdaniem 1. Ptasińskiego komórki PPR w tym powiecie utworzono w Brodnicy, 
Rudzie, Jastrzębiu, Górznie i Pokrzydowie. Faktycznym organizatorem tych grup 
partyjnych miał być Władysław Ruciński ze Skrobacji. W samej Brodnicy wśród 
organizatorów PPR występowali wspomniani Rundt, Szymanowski 
iWarlikowski l8s . Działalność PPR w Brodnicy i okolicy znalazła odzwierciedlenie 
w sprawozdaniach tamtejszej Delegatury Rządu, która w lutym 1944 r. pisała: 
"Akcja komunistyczna na terenie IV /12 została zahamowana na skutek powołania 
do wojska. Natomiast w IV/13 (dotyczy Brodnicy - dop. M. K.) komuniści nadal 
działają. Natrafiono na bibułę komunistyczną, którą rozpowszechnia miejscowa 
organizacja komunistyczna. Ludzi tych poddano ścisłej obserwacji"186. Wiosną 
]944 r. członkowie brodnickiej komórki PPR poddani zostali surowym represjom. 
Jesienią 1944 r. aktywista PPR z powiatu rypińskiego Jan Kęsicki, pseud. "Paweł" 
założył w Skrobacji, powiat brodnicki 3-osobową komórkę partii. W jej składzie 
byli Władysław Ruciński, Kazimierski i Jan Sokołowski. Przyjmując inicjatywę 


II 


III J. S. L u d w i ń s k a, W przeddzień wolności, [w:] Okręg Płocki, s. 418; ponadto zob.: 
W. Ty I z a, Ruch oporu, s. 6: B. D Y m e k, Polska Partia Robotnicza w województwie warszawskim 
(1942-1948), Warszawa 1967, s. 17-18. 
.14 K. C i e c h a n o w s k i, O Polskę wolną, s. 3; tenże, Ruch oporu, Komunikaty Muzeum, 
s.3l; tenże, Cechy charakterystyczne ruchu oporu, s. 115-116; L. S ł a w o m i r s k i, op. cit., s. 17; 
zdaniem Kęs i c k i e g o, Z dziejów PPR, s. 557, była to w tym czasie jedyna komórka PPR-owska 
wpowiecie brodnickim. Wydaje się, że dane podane przez Ptasińskiego są mocno przesadzone. Nie 
p:xIają ich inni badacze tej problematyki; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 172, błędnie podaje 
lIIZWisko Szymański zamiast Szymanowski. 
11\ K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 292-293, 300, 375, 377, 379; O Istnieniu komórek 
PPR w Brodnicy i w powiecie nie wspomina S. B i I ski. Region brodnicki, Brodnica 1978. 
116 Cyt. za J. P t a s i ń s k i m, Na północ, s. 172-173; zupełnie bezpodstawne wydaje się 
tllierdzenie autora, który pisze, że "ogólna liczba członków partii w powiecie (brodnickim - dop. 
M, K.) w końcu 1944 r. sięgała ponad 100 osób", tym bardziej, że w innym miejscu (s. 110) podaje: 
.W 1942 r. i w latach następnych, mimo czynionych wysiłków, nie udało się Komitetowi Okręgowemu 
zorganizować w powiecie brodnickim szerszej działalności politycznej". Natomiast w tej samej pracy 
(5138) pisze: "Liczba członków partii w 1943 r. (w powiecie brodnickim) zwiększyła się nieznacznie, 
osiągając około 25 osób". 


229
		

/231_0001.djvu

			Kęsickiego, PPR-owcy ze Skrobacji podjęli współpracę z częścią grupy 
zwiadowców radzieckich pod dowództwem st. sierż. A. Czekłujewa. 
Aktyw Polskiej Partii Robotniczej na terenie ziemi dobrzyńskiej rozwijając 
działalność konspiracyjną starał się utrzymywać łączność z Komitetem Okręgo
 
w Płocku. Zadanie to było poważnie utrudnione przede wszystkim ze względu na 
panujący tu terror ze strony okupanta. Pracę tę starali się prowadzić łącznicy. 
W 1943 r. jednym z najaktywniejszych łączników z KO PPR był wspomniany już 
JózefPilarski. Na miarę możliwości pracę w tym zakresie prowadził sekretarz KP 
PPR w Rypinie, Władysław Domagaiski, pseud. "Piotr" (od czerwca 1944 r. członek 
komitetu okręgowego partii)187 . 
Podobnie jak to miało miejsce na ziemi dobrzyńskiej PPR we Włocławku 
i okolicy powstała z inicjatywy delegata Komitetu Obwodowego w Łodzi, Stefana 
Przybyszewskiego. Do Włocławka przybył on także wiosną 1942 r. i nawiązał 
kontakt z przedwojennym działaczem PPS i KPP, Franciszkiem Olejniczakiem. 
Na podstawie tych kontaktów w maju 1942 r. z inicjatywy F. Olejniczaka, Pelagii 
Słotwińskiej i S. Przybyszewskiego powstał we Włocławku Komitet Miejski PPR. 
W następnych latach PPR we Włocławku liczyła około 100 członków. F. Olejniczak 
kierował ponadto komórką PPR w Brześciu Kujawskim l88 . 
Podstawowym zadaniem Polskiej Partii Robotniczej w ciągu 1942 i 1943 r" 
oprócz pracy organizacyjnej i politycznej, było tworzenie grup i oddziałów Gwardii 
Ludowej. Inspirująca rola partii w tym zakresie na omawianym terenie wydala 
znaczne owoce. Z chwilą powołania Krajowej Rady Narodowej z 31 grudnia na 
I stycznia 1944 r. PPR przyjęła na siebie obowiązek współuczestnictwa w tworzeniu 
konspiracyjnych rad narodowych oraz dowództw terenowych Armii Ludowej. 
W związku z tym w połowie stycznia 1944 r. na teren Okręgu Płockiego z ramienia 
KC PPR przybył Marian Baryła, pseud. "Bartek". Przeprowadził on szereg rozmów 
z aktywem terenowych komitetów partyjnych l89 . 
Aresztowania niektórych członków w lutym 1944 r. na terenie Rypina, nie 
zdołały całkowicie zahamować działalności partii w następnych miesiącach 
okupacji. W kwietniu 1944 r. sekretarz W. Domagaiski zdołał ponownie nawiązać 
zerwane kontakty z KO w Płocku. 
Polska Partia Robotnicza na ziemi dobrzyńskiej od początku swej konspiracyjnej 
działalności koncentrowała się przede wszystkim na podejmowaniu i rozwijaniu 
walki zbrojnej z okupantem. Szczególną uwagę zwracał na to Komitet Okręgo\ry 
PPR w Płocku, bowiem powiat rypiński, położony w znacznej odległości od linii 
frontu, miał dość dogodne warunki dla rozwoju działań partyzanckich. Ponadto ze 


187 K. C i e c h a n o w s k i, O Polskę wolną, s. 3; K. K a p ł a n, Z rewolucyjnych tradycji.s.167; 
B. D Y m e k, B. K o b u s z e w ski. Zarys historii organizacji Polskiej Partii Robotniczej i Amii 
Ludowej na Mazowszu i Podlasiu w latach 1944-1945, Rocznik Mazowiecki, t. 4. 1972. s. 81. 
188 M. S ł o m s k i, Franciszek Olejniczak (1895-1943), [w:] Zasłużeni dla Włocławka....s.IS8.IS9. 
189 AAN CA KC PZPR, sygn. 190/1-10. deklaracja programowa PPR "O co walczymy"; 
M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 97. 


230
		

/232_0001.djvu

			względów politycznych komitetowi okręgowemu zależało na rozwoju wszelkich 
ronn oporu, gdyż był to obszar włączony do Rzeszy. W związku z tym, oprócz 
działalności na obszarze ziemi dobrzyńskiej grup i oddziałów GL-AL 
organizowanych przez miejscowe komitety powiatowe, kierowano tu oddziały 
igrupy partyzanckie z powiatów sierpeckiego i płockiego. Grupy te przenosiły 
działalność dywersyjno-bojową także na obszary sąsiednich powiatów brodnickiego 
imlawskiego. 
Polska Partia Robotnicza na ziemi dobrzyńskiej, jak się wydaje, była w pełni 
doceniana przez wroga. W sierpniu i we wrześniu 1944 r. okupant przystąpił do 
rozbicia ogniw partii. Aresztowania i akcje pacyfikacyjne mocno osłabiły PPR na 
tym terenie. Ocalały aktyw partii starał się utrzymywać kontakty z Płockiem. Kiedy 
wpoczątkach stycznia 1945 r. do Komitetu Okręgowego w Płocku nadeszła depesza 
Władysława Gomułki, pseud. "Wiesław", wzywająca do poczynienia przygotowań 
do objęcia władzy, członkowie KO PPR oraz przedstawiciele KC PPR Baryła 
iLudwińska skierowali się do komitetów terenowych. Do powiatów rypińskiego 
ilipnowskiego mieli dotrzeć Mieczysław Bodalski, Jakub Krajewski i Bolesław 
Stępniewski. 13 stycznia 1945 r. Komitet Okręgowy PPR w Płocku w depeszy 
rozliczeniowej informował W. Gomułkę: "Dyrektywy Wasze otrzymaliśmy. Część 
poleceń tam zawartych została wykonana. Sieć posterunków gestapo i żandarmerii 
rozmieszczona co 5-7 km przeszkadza w pracy. Straciliśmy szereg działaczy 
wojewódzkiej i powiatowych rad narodowych. Podstawowy trzon aktywu 
partyjnego został zachowany"190 . 
Wzmożone akcje represyjne istotnie nie pozwoliły w szerszym zakresie 
rozwinąć przygotowań do przejęcia władzy na omawianym terenie. Oblicza się, że 
ilość członków PPR w przeddzień wyzwolenia na terenie ziemi dobrzyńskiej nie 
przekraczała dwustu osóbl 91 . W powiecie rypińskim w ostatnich dniach okupacji 
partia liczyła nie więcej niż 90 osób. Głównie byli to żołnierze Armii Ludowej. 
Mniej członków PPR notowano w sąsiednim powiecie lipnowskim. Potwierdzają 
to członkowie ostatniego konspiracyjnego posiedzenia KP PPR dla powiatu 
rypińskiego, które odbyło się w domu Błażejewskiego w Okalewku w dniu 
3 stycznia 1945 r. 192 
Polska Partia Robotnicza organizując walkę zbrojną z okupantem hitlerowskim 
podejmowała także współpracę z innymi organizacjami ruchu oporu. Wiosną 1944 r. 


I[ 


190 AAN CA KC PZPR, sygn. 2]9/11/]Oa. 
191 Według Ptasińskiego "w przeddzień wyzwolenia liczba członków PPR w powiecie rypińskim 
osiągnęła 350 osób zorganizowanych w ponad 40 komórkach". W powiecie lipnowskim,jego zdaniem, 
JPR posiadała około 20 komórek i 200-250 członków". Żadne wcześniejsze opracowania, poza 
lPtasiósk i m, (Na północ, s. ]69-] 70) nie podają takiej liczby członków PPR w tych powiatach. 
Wydaje się, że liczby te są mocno zawyżone. Nie potwierdzają tego w swoich relacjach inni działacze 
PPR i AL Mazowsza Płockiego, w tym przede wszystkim działający bezpośrednio na ziemi 
oobrzyńskiej. 
192 B. D Y m e k, Mazowieckie rodziny, s. 88-89. 


231 


II.
		

/233_0001.djvu

			prowadzone były rozmowy z komendantem sierpeckiego Obwodu AK pchr. 
Lucjanem Kołodziejskim, pseud. "Gromek". Prowadzili je K. German, W. Marcho! 
i M. Bodalski. Kołodziejskiemu zaproponowano wtedy włączenie na zasadzie 
autonomii całego obwodu AK do Armii Ludowej, zapewniając dowódcy obwodu 
jedno z czołowych stanowisk w dowództwie okręgu AL. Kołodziejski, choć nie 
odmawiał proponowanej mu funkcji, to jednak nie zajmował on wyraźnego 
stanowiska sprawie przejścia do AL całego obwodu. W czerwcu 1944 r. doszło do 
ponownego spotkania w miejscowości Łęg, w pow. płockim. Nie przyniosło ono 
także spodziewanych efektów: Kołodziejski w dalszym ciągu nie był w staniepodj.: 
zdecydowanych kroków l93 . 
Mimo takiego stanowiska przedstawiciela AK, PPR nie rezygnowała z prób 
porozumienia. 19 września 1944 r. we wsi Szumanie w pow. sierpeckirn, 
w mieszkaniu Bodalskich odbyło się spotkanie działaczy PPR i AL z przed. 
stawicielami Stronnictwa Ludowego, Batalionów Chłopskich i Annii Krajowej. 
PPR reprezentowali wtedy Jadwiga Sabina Ludwińska, pseud. "Marta", Bolesław 
Stępniewski, "Bolek", Mieczysław Bodalski, "Mietek", Władysław Rypiński, 
"Michał" i Lucjan Markowski, "Czołg". Armię Krajową reprezentował ponownie 
Lucjan Kołodziejski, natomiast SL i BCh - Tadeusz Kuligowski, pseud. "Charn", 
"Prusak" i Ryszard Siemiątkowski, pseud. "Boruta". Spotkanie to miało 
przygotować grunt do poszerzonej narady przedstawicieli partii i stronnictw 
politycznych. którego odbycie planowano na przełomie października i listopada 
1944 r. 194 
W kilka dni później odbyło się inne spotkanie aktywu PPR z przywódcami 
Batalionów Chłopskich działających na terenie sąsiedniego powiatu mławskiego 
i sierpeckiego. Przywódcy BCh tego terenu, nie chcąc podejmować żadnych decyzji 
o współpracy bez zgody swoich przełożonych, nie przyjęli warunków współ. 
działania z PPR i AL. 
Spotkania te miały utorować drogę do rozmów między poszczególnymi 
organizacjami konspiracyjnymi. Jak wspomina delegatka KC PPR na Okręg Płocki. 
J. S. Ludwińska spotkanie to odbyło się w pierwszych dniach listopada 19441. 
"z udziałem pepeesowców, ludowców i przedstawicieli AK, poświęcone 
sprawozdaniu o utworzonych radach narodowych oraz przygotowaniu aparatu 
władzy ludowej, na co szczególny nacisk kładło w radiogramach nasze centralne 
kierownictwo"19s. W tym konspiracyjnym zebraniu przedstawicieli czterech 
ugrupowań politycznych uczestniczyło około 40 osób. Odbyło się na tzw. Wys
e 
Juranda - Kępie Gołuskiej. Wśród przedstawicieli PPR i AL byli Władysław 
Domagaiski. Sekretarz KPP PPR w Rypinie orazjego zastępca Jan Kęsicki. NarOO\ 
ochraniał ze swym oddziałem AL Władysław Rypiński wraz z mjr. Bratczykowem 


193 Cyt. za: R. J u s z k i e w i c z, Mławskie Mazowsze w walce, Warszawa 1968, S. 236. 
194 L. M ark o w s k i, Z życia i walki leśnych, [w:] Okręg Płocki, s. 446. 
19S J. S. L u d w i ń s k a, W przeddzień wolności, [w:] Okręg Płocki, s. 427. 


232 


-
		

/234_0001.djvu

			Przedstawiciele PPR proponowali "utworzenie wspólnego dowództwa nad siłami 
zbrojnymi, jako najbardziej pilne i realne zadanie. (...) Nie doszło, o ile pamiętam 
. powie po latach J. S. Ludwińska - do konkretnych decyzji. Zbliżyły się natomiast 
stanowiska, przełamano bariery nieufności" 196 . 
Ważnym odcinkiem pracy propagandowej Polskiej Partii Robotniczej był 
kolportaż prasy podziemnej. Na terenie omawianych powiatów wśród członków 
isympatyków PPR kolportowana była centralna i terenowa prasa partyjna. Tutaj 
docierał m.in. centralny organ PPR "Trybuna Wolności", wydawany w Warszawie 
od lutego 1942 r. do lipca 1944 r. Gazeta wychodziła jako tygodnik, początkowo 
powielana, a od numeru 7 z 1942 r. - drukowana ł97 . 18 kwietnia 1944 r. ta 
konspiracyjna gazeta, podejmując wciąż aktualne i żywotne zadania walki z wro- 

em, pisała: "W wojnie obecnej ciężar walk przerzuca się na dezorganizowanie 
rdministracji, działalność sabotażową wprowadzającą chaos do życia gospodarczego 
oraz paraliżowania ruchu komunikacyjnego przez niszczenie linii kolejowych"198. 
Na terenie omawianych powiatów spotykano także organ Gwardii Ludowej 
.Gwardzista". Był to dwutygodnik wydawany przez Dowództwo Główne GL, 
.później AL. Gazeta ukazywała się w latach 1942-1944 199 . Ta i inne gazety PPR- 
owskie docierały z Warszawy za pośrednictwem łączników między Okręgiem 
Plockim a centralą w Warszawie. Wspomina o tym po latach szef Centrali 
Kolportażu Stanisław Januszewski: "Przedzierano się przez granicę do Rzeszy, 
obsługiwano Płock i Łódź. (...) Do Płocka i Sierpca zabierali zazwyczaj gazety 
działacze Mazowsza: "Teoch" - Teodor Kufel, "Marksista" - Stanisław Wiśniewski, 
"Bogdan" - Bogdan (winno być Franciszek - dop. M. K.) Bloch"20o. 
I Na teren obydwu powiatów docierała także prasa Obwodu Łódzkiego PPR: 
.Głos Łodzi", "Trybuna Ludu", "Chłopskie Jutro". Ten pierwszy był dwutygo- 
dnikiem wydawanym na powielaczu w nakładzie 3 tysiące egzemplarzy, wychodził 
wokresie od grudnia 1942 r. do stycznia 1944 r. Odegrał on poważną rolę w zakresie 
popularyzacji programu i założeń PPR. Dotarcie tej gazety z Łodzi w rejon Rypina 
i Lipna, z racji połączeń kolejowych, było stosunkowo łatwiejsze niż w innych 
rejonach Polski 20l . 
Znaną wśród członków i sympatyków PPR gazetą konspiracyjną na terenie 
ziemi dobrzyńskiej był "Głos Mazowsza", organ Komitetu Okręgowego PPR 
w Płocku redagowany w 1942 r. przez Kazimierza Gemana, pseud. "Kazik" 
iTeodora Kufla, pseud. "Teoch". Pismo wydawane było w Bielsku, a później 
wSmolinie w powiecie Płockim. Redakcję pisma prowadziła Barbara Radomiń- 


1i6lbid., s. 428. 
I" AAN CA KC PZPR, P-144; reI. W. Gumiński; L. D o b r o s z y c k i, Centralny katalog 
p'lskiej prasy konspiracyjnej 1939-1945, Warszawa 1962, poz. 874. 
I. Trybuna Wolności, 1944, nr 54, z 18 IV. 
"'CA KC PZPR, P-106; K. i K. C i e c h a n o w s c y, Tajna działalność, s. 86-90. 
100 Cyt. za: 1. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 142. 
101 ReI. M. Bodalski; T. C z a p I i ń s k i, op. cit., s. 32-34; T. G e r m a n, op. cit., s. 172. 


III 
I 


l 


233 


III 
II
		

/235_0001.djvu

			i II; 
II' 
: I 


ska. Niestety nie zachował się żaden numer pisma z tego roku. Na skutek zdekon- 
spirowania powielarni w Smolinie w początkach października 1942 r. zaprzestano 
wydawania tego pisma. Wiosną 1944 r. wznowiono jego redakcję w miejscowości 
Szumanie, w powiecie sierpeckim 202 . 
Pismo kolportowane było w całym Okręgu Płockim, przy czym szeroko 
rozwinięty i bardzo sprawny kolportaż tej gazety notowano właśnie w powiecie 
rypińskim. Trudno jednak ustalić, zjaką częstotliwością było ono tu dostarczane. 
"Odbijany na powielaczu - wspomina Jakub Krajewski - docierało do naszych 
komitetów powiatowych PPR, komórek partyjnych, do drużyn Annii Ludowej, 
konspiracyjnych rad narodowych, do uczciwych bezpartyjnych Polaków. Każdy 
numer .,Głosu Mazowsza" był czytany przez dużą liczbę osób. Widziałem tei 
niektóre odezwy wydawane przez nas, podklejane innym papierem, aby dłużej 
służyły"203. W jak trudnych warunkach redagowano "Głos Mazowsza" świadczy 
wspomnienie J. S. Ludwińskiej ,,(...) Z Majdakiem od razu uruchomiliśmy 
"redakcję" naszego "Głosu Mazowsza". Za szumną nazwą redakcji kryła się 
maszyna do pisania, paczka woskówek i powielacz. "Redakcja" od dawna 
wędrowała i dłuższy już czas wymykała się z rąk gestapo. Była już w okolicy 
Bielska w gospodarstwie Kalinowskiego, u Józefa Nowaka w Rudawce i Edmunda 
Kłosa w Smolinie. Teraz Majdak urządził nas (mnie, maszynę i powielacz) 
u Stanisława Goca w Bombalicach. "Redaktorem" mógł być każdy, kto chcial 
pisać. . . "204. 
Prasa konspiracyjna docierała na teren ziemi dobrzyńskiej różnymi drogami. 
Najczęściej jednak dostarczali ją działacze ugrupowań konspiracyjnych, w tym 
także członkowie Polskiej Partii Robotniczej. "W sierpniu 1944 r. - wspomina 
Mieczysław Bodalski - wracałem z posiedzenia konspiracyjnej lipnowskiej 
powiatowej rady narodowej. Droga wiodła z Wólki przez Grądy, Okalewo i dalej 
przez południowo-wschodnią część powiatu rypińskiego. W Czarni Dużej 
przypomniałem sobie, że tu mieszka Stanisław Ulanowski, kolega ze szkoły rolniczej 
w Gołotczyźnie. Wstąpiłem do niego, ucieszył się bardzo. Spoważniał, gdy zza 
pazuchy wyciągnąłem .,Trybunę Wolności" i "Głos Mazowsza". Chciał piacie 
markami lub słoniną, bo kolportaż nielegalnej prasy - powiada - to przecież 
kosztowna i niebezpieczna robota, ale jednocześnie bardzo pożyteczna 
i niezbędna"205 . Aktywiści PPR, doceniając w pełni znaczenie konspiracyjnej prasy, 


202 A MSW, teczka 18łO/I, wyciąg z dokumentu; AAN, CA KC PZPR, sygn. 190/1, t. S,k.S7. 
sprawozdanie z działalności KC PPR z 3 VI 1944 r.; AAN, A WKW PZPR, wspomnienie 
J. Krajewskiego; reI. K. German; tenże, op. cit., s. 173-174; J. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pil 
Wspomnienia partyzanta, Warszawa 1959, s. 56; W. P a w I a k, Na szlakach partyzanckich. lit] 
Okręg Płocki, s. 498. 
203 K. i K. C i e c h a n o w s c y, Tajna działalność, s. 84; J. Kraj e w s k i, Płoccy partyzanCI. 
[w:] Mazowsze w walce, s. 203. 
204 J. S. L u d w i ń s k a, W przeddzień wolności, s. 419. 
205 M. B o d a I s k i, Nasza grenada, s. 614. 


234
		

/236_0001.djvu

			pxlejmowali nierzadko próby zdobycia środków technicznych potrzebnych do jej 
I)'dawania. Jeden z takich przypadków znalazł odbicie w raporcie gestapo: "W lip- 
cu 1943 r. pod kierownictwem Polaka, Teodora Kufla, który wówczas był również 
najbardziej wpływowym funkcjonariuszem PPR i GL na tutejszym terenie, pod- 
jęto próbę zbudowania aparatu technicznego, ażeby mieć własną centralę litera- 
nuypodżegającej. W tym celu Kufel, wspólnie z większą grupą godnych zaufania 
osób, dokonał w nocy z 8 lipca 1943 r. włamania do urzędu gminnego w Łęgu 
i zabrał: 2 maszyny do pisania, I kompletny powielacz, 5 pieczątek urzędo- 
I)'ch, dużą ilość zaświadczeń i poważne ilości maszynowego papieru do pisa- 
nia''2116 . 
"Głos Mazowsza" podejmował ważne zagadnienia społeczno-polityczne czasu 
okupacji. Potwierdzają to redaktorzy tej regionalnej, konspiracyjnej gazety: 
.Wpoczątkach 1944 r. wspólnie z Jadwigą Ludwińską, ("Marta"), delegatem KC 
PPR oraz Barbarą Germanową, pisaliśmy w "Głosie Mazowsza" o przygotowaniach 
00 reformy rolnej, do objęcia władzy itp. Odbijaliśmy następnie te artykuły i odezwy 
Da maszynach i na powielaczu - zdobytych przez nas w Koziebrodach - i sami 
kolportowaliśmy je po wsiach i folwarkach. A ludzie głodni byli słowa drukowanego 
po polsku, szczególnie programie przyszłej Polski"207. Po klęsce oddziału 
partyzanckiego pod Pokrytkami w dniu 20 sierpnia 1944 r., 25 sierpnia tego roku 
.GlosMazowsza", pragnąc utrzymać ducha walki wśród żołnierzy AL, pisał: "Bez 
względu na terror okupanta, Armia Ludowa na terenie naszego wojewódz- 
twarozwija się, potężnieje i rozrasta. Z drużyn, w plutony, kompanie i bataliony. 
Annia Ludowa w tych ciężkich chwilach dla narodu jest realną siłą zbrojną, 
która nie daje spokoju wrogowi (. ..) jest zbrojnym ramieniem ludu polskiego (...) 
Walka partyzancka z okupantemjest zaszczytnym obowiązkiem każdego młodego 
Polaka"208. 
Ten krótki przegląd tytułów prasy podziemnej występującej na terenie ziemi 
dobrzyńskiej nie wyczerpuje oczywiście sporadycznych przypadków występowania 
lU także innych gazet konspiracyjnych. Z relacji uczestników ruchu oporu 
dowiadujemy się, że nieregularnie docierały tu egzemplarze "Biuletynu 
Infonnacyjnego" oraz "Wiadomości". Należy także przypuszczać, że mogły tu być 
II}'dawane także inne, poza "Iskrą Wolności", gazetki o niewielkim nakładzie. 
Nasycenie terenu różnymi rodzajami niemieckich sił policyjnych, a nade 
I'Szystko pozbawienie go inteligencji w pierwszym etapie okupacji, nie pozwoliło 
Da rozwinięcie adekwatnej do zorganizowanego ruchu oporu tej formy 
przeciwstawiania się polityce hitlerowskiego okupanta. Trzeba bowiem dodać, że 
Vi warunkach okupacji prasa konspiracyjna była ważną formą popularyzowania 


I 
II 


IOIAMSW,t.osob. 181O/I,k. 1-90. 
201M.Boda1 sk i, Nasza grenada, s. 614; J. S. Ludwińska przybyła na teren Okręgu Płockiego 
ąiero w polowie 1944 r. 
III Glos Mazowsza, 1944 z 25 VIII. 


235
		

/237_0001.djvu

			idei wolności i niepodległości wśród społeczeństwa, głównym ośrodkiem 
przenoszenia tych idei oraz stanowisk politycznych do społeczeństwa. Wydawanie, 
a także kolportaż, jak podkreślają to relacje, w warunkach okupacji, w szczególności 
na terenach włączonych do Rzeszy, było niezwykle trudnym zadaniem. Okupan
 
jak się wydaje, w pełni doceniał rolę i znaczenie prasy i dlatego dążył za wszelką 
cenę do jej zniszczenia. W tej sytuacji praca redaktorów, drukarzy a także 
kolporterów dorównywała randze żołnierza podziemia walczącego z bronią w ręku. 


21. ZWIĄZEK WALKI MŁODYCH 


Na terenie ziemi dobrzyńskiej, pod wpływem Polskiej Partii Robotniczej, działał 
także Związek Walki Młodych. W maju 1943 r. odbyło się posiedzenie 
Mazowieckiego Zarządu Okręgowego ZWM w Płocku. Przewodniczącym ZO 
ZWM został Aleksander Małecki, pseud. "Oleńka". On właśnie wraz z Jerzym 
Załęskim, pseud. "Jurek" miał opiekować się powiatem lipnowskim. Ten ostatni 
awansował w tym czasie na dowódcę Gwardii Ludowej w tym powiecie. Powiał 
rypiński został przydzielony innemu członkowi zarządu okręgowego, Stanisławowi 
Lewandowskiemu, pseud. "Lotek". Na terenie powiatu rypińskiego w ruchu 
młodzieżowym aktywnie działał Zdzisław Domagaiski, pseud. "Pogromca". Na 
początku 1944 r. został dokooptowany do składu Mazowieckiego Zarządu 
Okręgowego Związku Walki Młodych w Płocku. Z. Domagaiski współdzial
 
z Krystyną Tymińską-Niczyporuk, pseud. "Wanda" ze wsi Stropkowo, jedną 
z naj aktywniejszych działaczek ZWM powiatu sierpeckiego. Potwierdza to 1. S. 
Ludwińska mówiąc: "Krysia zajęła się organizowaniem ZMW, najpierw w powiecie 
sierpeckim, następnie kolejno w całym okręgu''209. Mimo tych wysiłków ZWM 
w omawianych powiatach nie zdołał wytworzyć ogniw szczebla powiatowego 111 , 
Podstawowym zadaniem członków ZWM na omawianym terenie było 
utrzymywanie kontaktów z młodzieżą niezorganizowaną w celu tworzenia nowych 
kół, agitowania młodych ludzi, aby uchylali się od wyjazdu na roboty przymusowe 
i wstępowali do oddziałów partyzanckich. ZWM szerzył tajne czytelnictwo książek 
i prasy konspiracyjnej. "Walka Młodych", która docierała także w rejon Rypioa 
i Lipna, w numerze 10 z 15 października 1943 r. pisała: ,,(...) Życie i przyszlość 
należą do dzielnych i śmiałych. Jest nas tysiące młodych Polaków w boju, po lasac
 


209 J. S. L u d w i ń s k a, W przeddzień wolności, s. 423. 
210 Z. K u b i ń s k i, Młodzi bojownicy, [w:] Mazowsze w walce, Warszawa 1964, s. 212,215, 
216; K. G e r m a n, Droga do celu, s. 198-199; M. Kra j e w s k i, Z historii ruchu rnłodzieżowepl 
województwa włocławskiego. Związek Walki Młodych, Echo Papiernika i Meblarza, 1978,nrll. 
12, s. 9. 


236 


--
		

/238_0001.djvu

			II 
II 



wsiach i miastach (...) Będziemy niepokonani, gdy złączy nas jedność zespoli 
żądza walki, powiąże czyn. . . "211 . 
Praca uświadamiająca przynosiła tu, jak się wydaje, widoczne efekty. Do 

wstających oddziałów Gwardii Ludowej, a potem Armii Ludowej wstępowali 
młodzi ludzie i stanowili oni trzon tych jednostek. "Była to odważna i ofiarna 
młodzież - wspomina Mieczysław Bodalski, działacz PPR na tych terenach. - 
Zawdzięczamy jej wiele brawurowych wypadów i udanych akcji zbrojnych. Wiele 
chlopców i dziewcząt zginęło w walce. Trzymali się do ostatniego naboju. Niektórzy 
z nich, jak Jurek Załęski, czy Repetyński, osaczeni przez żandarmów, ostatnim 

ciskiem odebrali sobie życie"212. 24-letni J. Załęski, zginął 31 października 
1943 r., kiedy na skutek zdrady został otoczony przez Niemców w Dzięgielewie 
wpowiecie sierpeckim. Raport płockiego gestapo z II stycznia 1944 r. donosił 
obezgranicznym oporze J. Załęskiego otoczonego przez żandarmów. 1. Repetyński, 
mając zaledwie 19 lat, działa w konspiracji w rodzinnej wsi Grąbieckiej Woli. 
W listopadzie 1944 r. został zaskoczony przez żandarmów we wsi Zalesie 
wpowiecie sierpeckim. Obydwoje młodzi ludzie, nie chcąc dostać się w ręce wroga, 
ostatnimi pociskami pozbawili się życia 213 . 


1',1 
I 


* 


Ruch oporu na ziemi dobrzyńskiej w okresie hitlerowskiej okupacji, mimo 
krwawego terroru i nasycenia terenu znacznymi siłami policyjnymi, osiągnął wysoki 

ziom organizacyjno-werbunkowy. Już w pierwszych miesiącach okupacji 

wstały tu liczne organizacje oporowe. Najtrwalsze struktury organizacyjne 

trafiły wytworzyć tu Polska Organizacja Zbrojna - Związek Walki Zbrojnej 
iArmia Krajowa oraz Polska Partia Robotnicza. Ta ostatnia, będąc pod wpływem 
ośrodka konspiracji w Płocku, nie rozwinęła, poza powiatem rypińskim 
ilipnowskim, swej działalności w żadnym innym powiecie Okręgu Rzeszy Gdańsk- 
Prusy Zachodnie. 


, I 

 


III Związek Walki Młodych, 1943, nr 10, z 15 X; B. H i II e b r a n d t, Działalność ZWM 
,okręgach podwarszawskich w latach hitlerowskiej okupacji, Pokolenia, 1971, nr 3, s. 27-39; tenże, 
łłładZwiązku Walki Młodych w walkę z okupantem, Wojskowy Przegląd Historyczny, 1971, nr 4, 
III 
111 PPR na Mazowszu, Kurpiach i Podlasiu 1942-1948, Płock 1962, s. 116. 
m AAN CA KC PZPR, sygn. 214 dz. IlI/P/5 nr 18; Okręg Płocki, s. 662, 676; J. P t a s i ń s k i, 
Na pOłnoc. s. 227. 


I' 


237
		

/239_0001.djvu

			Rozdział V 


ZBROJNA DZIALALNOŚĆ RUCHU OPORU 


l. UWAGI OGÓLNE 


Podstawowym celem ruchu oporu w okupowanym kraju była walka zbr
1II 
przeciwko hitlerowskiemu najeźdźcy. Wszystkie działające na terenie ziemi 00. 
brzyńskiej organizacje ruchu oporu stawiały ten cel na pierwszym miejscu, cro: 
ich taktyka polityczna prowadząca do niego była zróżnicowana. Przyjmuje siędzi. 
lić walkę z okupantem na walkę bieżącą oraz powszechne powstanie. PrzygOIM 
nie powstania zyskało, jak się wydaje, akceptację niemal całego ruchu oporu. Gd) 
zaś chodzi o walkę bieżącą, to była ona prowadzona z różnym natężeniem pmz 
organizacje ruchu oporu. W sposób zdecydowany do walki bieżącej z wro
cm 
przystąpiły partyzanckie siły zbrojne Polskiej Partii Robotniczej, tj. GwardiaL
. 
dowa, a potem Armia Ludowa. 
Drugi poważny odłam ruchu oporu reprezentowany tu przez Polską OrganilJl' 
cję Zbrojną, a potem przez Związek Walki Zbrojnej i Armię Krajową reprezenro. 
wał raczej koncepcję walki ograniczonej. Polegała ona na kierowaniu całegollY' 
siłku na sprawy organizacyjne zmierzające do przygotowania powszechnegc 
powstania, a jednocześnie na zmniejszeniu walki bieżącej. Nie oznacza lo jednak. 
że pojedyncze grupy POZ i ZWZ-AK, często na własną rękę, nie podejmowałytt 
działań o charakterze dywersyjno-sabotażowych i bojowych. 
Członkowie Polskiej Organizacji Zbrojnej na terenie ziemi dobrzyńskiej pon 
działalnością organizacyjną, szkoleniową i propagandową organizowali i przepro- 
wadzali pierwsze akcje sabotażowe. Do znanych przykładów tej działalności nale. 
żą fakty sypania do mażnic wagonów kolejowych piasku. Akcje takie prowadzih 
członkowie tej organizacji na stacji kolejowej w Skępem. Instrukcji i pomocy w l}1n 
względzie udzielał im dyżurny ruchu - Osieki. Członkowie POZ w ramach ak(i 
sabotażowych palili stogi ze zbożem w majątkach zarządzanych przez Niemców 
Tak było np. w majątku Wioska k. Skępego w powiecie lipnowskim ' . 


I W. D r z e w i e c k i, op. cit., s. 12. 


238
		

/23_0001.djvu

			Rusinowskim w pobliżu Rypina byli oni mordowani przede wszystkim przez akty- 
wistów Selbstschutzu. 
Selbstschutz, utworzony z miejscowych Niemców, ponosi główną odpowie- 
dzialność za zbrodnie popełnione na terenie ziemi dobrzyńskiej. O tym jak "za- 
szczytnym" wśród miejscowych Niemców było należenie do tej organizacji, świad- 
czy fakt, że jej członkowie stanowili trzon rezerwistów powołanych do służby 
bezpieczeństwa w punkcie zbiorczym w obozie Stutthof, bowiem tam przybyły 
liczne grupy członków Selbstschutzu z powiatów rypińskiego i lipnowskieg0 24 . 
Selbstschutz we Włocławku wraz z policją pomocniczą (Hilfspolizei) zorgani- 
zowany został w drugiej połowie września 1939 r. Włocławska niemiecka "Samo- 
obrona" podporządkowana była Inspektoratowi tej organizacji wInwrocławiu 
(Inspektion Hohensalza), grupującemu powiaty włocławski, nieszawski i inowro- 
cławski. Organizatorem, a później szefem tego inspektoratu był SS-Obersturm- 
bannfiihrer dr Hans Kolzow 2s . 
Z kolei policja pomocnicza (Hilspolizei), pod koniec 1939 r. już umundurowa- 
na, początkowo pełniła służbę patrolową, wartowniczą, a następnie brała udział 
w akcjach wysiedleńczych. Największą rolę odegrała jednak w końcu 1939 r. i we 
Włocławku w tym czasie liczyła od 50 do 60 funkcjonariuszy. W następnych mie- 
siącach jej skład liczbowy wyraźnie malap6. 
We Włocławku okrucieństwem wobec Polaków i Żydów wyróżniał się komi- 
saryczny burmistrz Hans von Cramer orazjego najbliższy współpracownik, volks- 
deutsch Max Dunkhorst, urodzony w Łodzi. Ten ostatni do chwili wybuchu wojny 
był urzędnikiem pocztowym we Włocławku, a ponadto pracowałjako trener spor- 
towy w klubach żydowskich "Makabi" we Włocławku i Łodzi. W okresie wojny 
obronnej 1939 r. był internowany przez polskie władze jako czynny politycznie 
przedstawiciel mniejszości niemieckiej. Po uwolnieniu z więzienia w Ło
iczu szyb- 
ko powrócił do Włocławka, gdzie został właśnie bliskim współpracownikiem, a jak 
niektórzy mówili - "adiutantem", Cramera. Dunkhorst okazał się człowiekiem bar- 
dzo przydatnym niemieckim funkcjonariuszom, którzy w sposób zdecydowany 
przystąpili do rozliczenia się z polska grupą przywódczą i mniejszością żydow- 
sk ą 27 . 
W Raciążku koło Nieszawy początkowo wójtem gminy został miejscowy Nie- 
miec, Rodzynke. Jak wspomina mieszkaniec tej wsi, Leslaw Skibiński - "był czło- 


24 M. G I i ń s k i, Stutthof, obozem pracy wychowawczej od I XI 1941 do 7 I 1942, Zeszyty 
Muzeum, 1977, z. 2,206. 
25 J. S kor z y ń s k i, op. cit., s. 45-47; B. B o jar s k a, Selbstschutz w Okręgu..., s. 142; 
J. S z i I i n g, Z dziejów Włocławka..., s. 380. 
26 J. S z i I i fi g, Z dziejów Włocławka..., s. 381. 
27 (Sław.), Minęły 43 lata..., Ilustrowany Kurier Polski 1982, nr 183, s. 6; T. J a s z o w s k i, 
Okupacyjna martyrologia..., s. 28. 


23
		

/240_0001.djvu

			o innych sposobach szkodzenia Niemcom wspomina w swojej relacji Józef Sa- 
dowski. Potwierdzają to także inni członkowie tej organizacji w powiecie lipnow- 
!kim. Do powszechnych przykładów tej działalności należało zabieranie żywności 
Niemcom przez pracujących u nich Polaków. Żywność ta przekazywana była rodzi- 
nom polskim szczególnie potrzebującym tej pomocy. Członkowie POZ korzysta- 
jącztej samej okazji niszczyli urządzenia rolnicze: traktory, młocarnie i lokomo- 
bile, a także paszę przeznaczoną dla zwierząt 2 . 


2. AKCJE ZWIĄZKU WALKI ZBROJNEJ I ARMII KRAJOWEJ 


! 
l 
I 
d 


Głównym celem Armii Krajowej było prowadzenie akcji polegającej na dzia- 
blności dywersyjnej na tyłach wroga oraz przygotowanie sił do wyzwolenia kraju 
w momencie militarnego załamania się potęgi faszystowskich Niemiec. W ciągu 
1942 r. działalność AK koncentrowała się jednak na zagadnieniach organizacyj- 
nych. Werbunku nowych członków i ich zaprzysiężaniu 3 . 
Począwszy od 1943 r. w Obwodach "Postój" i "Borowiki" uwidoczniły się 
pierwsze akty sabotażu: powolna praca, zabieranie lub niszczenie żywności, nisz- 
czenie płodów rolnych i urządzeń rolniczych, niszczenie maszyn i urządzeń w fa- 
brykach i warsztatach. Żołnierze AK, a wśród nich m.in. kpr. Jan Cendrowski, 
pseud. "Wilk", poprzez rozsypywanie tzw. gwoździ dywersyjnych, przeciąganie 
linek przez szosy, przyczyniali się do przerw w ruchu kołowym okupanta. Henryk 
Szulc, pseud. "Zdzisław" pracując w niemieckiej firmie w Rypinie Bruno Fulde, 
doprowadził do znacznych zniszczeń w magazynach żywnościowych oraz maga- 
Z)1Iie materiałów pędnych 4 . 
Jednym z kierunków działalności Armii Krajowej w powiecie rypińskim było 
przygotowanie do powstania ogólnonarodowego. Tutaj bowiem istniała specjalna 
komórka łączności pocztowej na wypadek tego powstania. Kierował nią Kazimierz 
Tęgowski, pracownik Urzędu Pocztowego w Rypinie. Natomiast por. Zygmunt Dul- 
czewski, komendant placówki AK w Rogowie wraz z leśniczym o nieustalonym 
nazwisku i plutonowym o pseudonimie "Orzeł" przygotowywali w pobliżu miejsco- 
wości Krzyżówki k. Rogowa w powiecie rypińskim zrzutowisko dla zrzutów lotni- 
czych dla tego obwodu. Drugie zrzutowisko w obwodzie rypińskim wyznaczono we 
wsi Kupno k. Wąpielska. Dla tego ostatniego Teresa Dąbrowska, rolniczka z Kupna 


II 
I 
I 


2 ReI. J. Sadowski; także FAP AK, t. osobo J. Sadowskiego. 
112 grudnia 1942 r. Komendant Sił Zbrojnych w Kraju gen. Stefan Grot-Rowecki w ślad za 
rozkazem nr 38 ogłosił tekst przysięgi uchwalonej przez Naczelnego Wodza dnia 12 listopada 1942 r. 
Pierwszy tekst obowiązywał w okresie działalności Związku Walki Zbrojnej i zasadniczo nie różnił 
sięodwyżej wspomnianego; AAN, CA KC PZPR, sygn. 230/1-2, k. 10, kopia dokumentu (maszyno- 
pis);zob. także: Polskie Siły Zbrojne, t. 3, s. 103. 
· FAP AK, t. osobo M-964 (S. Redlewski), M-6 (S. Suszyński); reI. H. Szulc; M. Kra j e w - 
ski,S. S u s z y ń s k i, op. cit., S. 780-781. 


239
		

/241_0001.djvu

			, I 
t 


miała przygotowane kwatery zastrzeżone dla spadochroniarzy. Także w rejonie 
Skępego w powiecie lipnowskim przygotowano ewentualne miejsce na lądowi. 
sko. Miały nim być rozlegle łąki otoczone lasami w pobliżu Ławiczka lub ewentu- 
alnie teren po wschodniej stronie Skępego. W powiecie rypińskim rotmistrza Jana 
Rudowskiego, pseud. "Klimek" wyznaczono na stanowisko delegata powiatowe- 
go w Rypinie 5 . 
Członkowie Armii Krajowej przygotowywali się do podjęcia walki z wrogiem. 
Przygotowaniem oraz przebiegiem mniejszych akcji kierowali dowódcy obwo- 
dów względnie dowódcy placówek. Nie zdołano bowiem przy żadnym z obwo- 
dów zorganizować komórki "Kedywu" jako organu Kierownictwa Walki Podziem- 
nej. Najczęściej grupy na własną rękę gromadziły broń oraz amunicję. Placówka 
AK w Okalewie w powiecie rypińskim posiadała np. 11 sztuk karabinów, 9 pisto- 
letów i kilkanaście granatów. Podobną ilość broni posiadali żołnierze AK w gmi. 
nie Radomin. Tutaj broń miał dostarczać z Brodnicy plut. Marian Peszyński. na- 
czelnik urzędu pocztowego w Radominie. Również placówka AK w Dobrzyniu 
n. Drwęcą posiadała pewną ilość broni zmagazynowanej na miejscowym cmenta- 
rzu. Według niektórych relacji Armia Krajowa w Obwodzie "Borowiki" mialako- 
rzystać z broni pochodzącej z Zachodu 6 . 
Poszczególne placówki AK prowadziły szkolenie w posługiwaniu się bronił 
W placówce Płonne (Radomin) kilkunastoosobową grupę AK-owców szkoli/wie- 
sie koło Radomina kpr. podchorąży Kazimierz Bukowski. W Dobrzyniu n. Drwęcą 
szkolenie prowadzili natomiast plutonowi Kazimierz Dzięgielewski, pseud. .iyvrf 
i Zygmunt Langowski. Zdobyte umiejętności w posługiwaniu się bronią żołniem 
AK ziemi dobrzyńskiej wykorzystywali w wielu przypadkach przeciwko wrogowi. 
Na pograniczu powiatów brodnickiego i rypińskiego działała około 20-osobo- 
wa grupa partyzancka dowodzona przez por. Jana Lipińskiego, pseud. "Sprężyna", 
Prawdopodobnie w grupie tej znaleźli się ocaleni przed aresztowaniem cz/onko- 
wie rozbitej grupy konspiracyjnej "Związek Jaszczurczy". W 1942 r. grupa ta uwol. 
niła z aresztu w Brodnicy kilku aresztowanych członków Armii Krajowef. 0d- 
dział por. "Sprężyny" działał także w następnych miesiącach okupacji, choć nie 
posiadamy wiadomości o innych jego akcjach. Wiadomo tylko, że jeszcze 26 kwiet. 
nia 1944 r. oddział por. J. Lipińskiego zlikwidował we wsi Glinka w powiecie 
brodnickim funkcjonariusza hitlerowskiej policji Maxa Sentkowskieg0 8 . 


s ReI. A. Tężycki; M. Kraj ew s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 781; E. Za wacka.Szkice 
z dziejów WSK, s. 314. 
6 ReI. J. Grajkowski, S. Suszyński. 
7 FAP AK, t. osobo M-6, reI. C. Popkowski, 1. Grajkowski, S. Suszyński; B. C h r z a n OWo 
s k i, Zarys struktury, s. 115. 
8 AP-Bydgoszcz, Meldeblatt nr 10 z 15 maja 1944 r.; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, 
s. 247, potwierdza, że akcję przeprowadził oddział "Sprężyny", a na s. 347 "nie zidentyfikoWIIIJ 
patrol partyzancki w składzie 10 osób wykonał wyrok na funkcjonariuszu policji pomocniczej Mak. 
sie Sentkowskim". 


240
		

/242_0001.djvu

			Inna grupa dywersyjno-bojowa związana z Obwodem AK "Borowiki" zlikwi- 
dowała w Golubiu niemieckiego urzędnika B. Behlke, który znany był z okrutnych 
metod prześladowania Polaków. Dla uniknięcia represji partyzanci upozorowali jego 
utonięcie w D rwęcy 9. Latem 1944 r. 3-osobowagrupa Armii Krajowej z Nowej Wsi, 
gmina Chrostkowo uwolniła z aresztu gminnego zatrzymanych Polaków podejrza- 
nych o udział w konspiracji. Również w tym czasie żołnierze Armii Krajowej na 
czele z komendantem Obwodu "Borowiki", por. Tadeuszem Kowalskim, pseud. "To- 
masz" zlikwidowała w Chrostkowie konfidenta policji niemieckiej. 
Inna grupa AK-owska z Tomkowa koło Wąpielska w październiku 1944 r. 
dokonała odbicia aresztowanego wcześniej członka tej organizacji, Drosika lO . 
W okolicach Skępego w pow. lipnowskim niewielkim oddziałem AK dowo- 
dzilpor. Aleksander Winowski. Przeprowadził on kilka udanych akcji, w tym m.in. 
latem 1944 r. wykonał wyrok na niejakim Wiśniewskim ze wsi Czermno k. Skępe- 
go. konfidencie miejscowej żandarmerii. W akcji tej uczestniczył także Jerzy Ja- 
błoński z gminy Mochowo, w pow. sierpeckim. 5 sierpnia 1944 r. Winowski został 
zaatakowany przez patrol policji niemieckiej w przysiółku Huta-Obóz, gmina Na- 
rutowo. Towarzyszący mu partyzanci zdołali zbiec, on zaś ranny w nogę, mając 
przy sobie broń i granaty, bronił się aż do wykrwawienia. Po zniszczeniu ważnych 
dokumentów, ostatnim nabojem pozbawił się życia!.. 
W Obwodzie AK Nieszawa z inicjatywy por. Tadeusza Zalewskiego, pseud. 
..Nałęcz", "Jur", a pod koniec okupacji "Niezapominajka", przeprowadzono - nie- 
stetynieudany - atak na komendanta placówki gestapo w Aleksandrowie Kujaw- 
skim. W lipcu 1943 roku pod wsią Święte zlikwidowano niemieckiego żandarma. 
Zawykrycie sprawców ostatniego zamachu policja niemiecka wyznaczyła nagro- 
dęwwysokości 100 tys. marek. 2 . 
Jeden z wywiadowców lipnowskiego obwodu AK, Janusz Witecki z Lipna 
wykonując zawód fotografa wykonywał i dostarczał do komendy obwodu zdjęcia 
agentów gestapo z terenu Lipna 13 . 


'I 


I 
li 


I 
I i 


'FAP AK, t. osobo M-337 (J. Grajkowski); reI. J. Grajkowski, S. Suszyński; J. P t a s i ń s k i, Na 
pOłnoc, s. 308, niesłusznie wszystkie akcje zbrojne AK przypisuje się tej samej grupie por. J. Lipiń- 
skiego, pseud. "Sprężyna". 
10 ReI. B. Iwan, A. Iwan, S. Suszyński. 
II FAP AK, t. osobo M-322 (Jerzy Jabłoński); reI. W. Drzewiecki; R. L e w a n d o w s k i, 
Martyrologia, S. I I . 
FAP AK, t. osobo M-322 (Jerzy Jabłoński); reI. W. Drzewiecki; R. L e w a n d o w s k i, Marty- 
rologia, S. I I. 
12W. S t a n k o w s k i, Annia Krajowa w Nieszawie, Kujawy i Pomorze 1991, nr I I, s. 10. 
Zdaniem autora T. Zalewski był ostatnim komendantem Obwodu AK i wówczas miał używać 
pseudonimu "Niezapominajka". 
n ReI. J. Sadowski. 


241 


I,
		

/243_0001.djvu

			Ważnym odcinkiem działalności Armii Krajowej na terenie ziemi dobrzyn. 
skiej było organizowanie przez jej członków pomocy żywnościowej dla rodzin 
dotkniętych polityką eksterminacyjną okupanta. Z dużym powodzeniem tegol}'Ix! 
akcje organizowano m.in. w Dobrzyniu n. Drwęcą, Lipnie, Karnkowie, Kikolc 
i Rypinie. W Dobrzyniu n. Drwęcą Helena Żołobińska, pseud. "Halszka" i Stani- 
sław Suszyński, pseud. "Junior" z własnych funduszów przygotowali dziesiątki 
paczek żywnościowych dla więźniów obozów koncentracyjnych. Ogromne zasłu. 
gi w tej dziedzinie przypisywać należy także Zdzisławowi Kitzmannowi i jego 
żonie Zofii, właścicielom majątku ziemskiego w Białkowie, gmina Płonne. Oprócz 
pomocy żywnościowej prowadzili oni w swoich zabudowaniach kwaterę dla ofi. 
cerów Komendy Okręgu ZWZ-AK "Pomorze" pod kryptonimem "Łomianka". 
W pomocy samopomocowo-charytatywnej zaangażowane były także inne osoby, 
a wśród nich: Stanisław Arent, Kazimierz Barcikowski, Jadwiga Cyrklaf, Jadwiga 
Dzięgielewska, Jan Kutnik, Halina Podolska, Posadzaj, Henryk Rupiński, Tadeusz 
Sadkowski, Janina Sobczak, Maria Spodniewska, Marianna Spodenkiewicz, Ma. 
ria Stemplewska, Halina Wróblewska, Mieczysława Wróblewska, Żuchowski i wie- 
lu innych l4 . 
Inną formą pomocy było ochranianie, a także ukrywanie zbiegłych z niewoli 
niemieckiej jeńców wojennych. Latem 1943 r. w miejscowości Dulsk, gminaSo- 
kołowo znalazł schronienie oficer francuski zbiegły z oflagu. Natomiast w Maria. 
nowie, gmina Płonne członkowie Armii Krajowej ukrywali kilku jeńców angiel. 
skich zbiegłych z niewoli niemieckiej. Wśród licznego grona osób żołnierzy AK. 
którzy z narażeniem życia udzielali pomocy więźniom obozów koncentracyjnyc
 
rodzinom zamordowanych, a także jeńcom wojennym byli Mieczysława Wróblew. 
ska, pseud. "Ala", Maria Spodniewska, pseud. "Teresa" i inne. Przy przerzutach 
jeńców angielskich w rejon Nowej Wsi, gmina Chrostkowo wydatnej pomocy udzie- 
lał także dr Antoni Sarzyński, znający biegle języki obce, w tym także język an- 
gielski l5 . Zdekonspirowani członkowie ZWZ-AK korzystali z ochrony pozostają- 
cych na wolności członków tej organizacji. Tak było m.in. po masowym 
aresztowaniu w maju 1943 r. na terenie powiatu lipnowskiego. Kiedy aresztowany 
został Józef Sadowski, żołnierz AK Jan Kamiński, pseud. "Kamień" "z naraże. 
niem życia z innym żołnierzem AK Kazimierzem Falkowskim z Jankowa, podob- 
nie jak wielu innych ludzi, ochraniali mnie przed całkowitym zdekonspirowa. 
niem"'6. 
Podstawowe zadanie Armii Krajowej, jakim było prowadzenie działalności Wj' 
wiadowczej z dużym powodzeniem realizowane było w Rypinie i w okolicy. Z sze. 
fem wydziału wywiadowczego komendy Obwodu "Borowiki" ppor. Stefanem Gu. 


14 FAP AK, t. osob., M-26 l (1. Cendrowski). 
15 FAP AK, t. osobo M-6(S. Suszyński); reI. S. Suszyński; M. Kraj ewski,S. Suszyńst
 
op. cit., s. 782; E. Z a r z y s k i, s. 1I8. 
16 ReI. 1. Sadowski. 


242
		

/244_0001.djvu

			zek i jego zastępcą kpr. Janem Cendrowskim, pseud. "Wilk" współpracowali wach- 
mistrz Franciszek Wysocki, kpr. Jan Sobociński, Stanisław Redlewski, Zygmunt 
Mirecki, Henryk Witkowski, pseud. "Sęp" oraz nauczycielka o nazwisku Posa- 
dzaj. Działalność wywiadowczą prowadziły także poszczególne placówki Armii 
Krajowej w terenie. W Rypinie sprawy wywiadowcze organizował ppor. Stani- 
sław Prusiewicz, pseud. "Jerzy" wraz z Mieczysławem Cieplińskim, pseud. "Wik- 
tor". Terenową siatkę wywiadowczą w oparciu o organistów parafii rzymskokato- 
lickich zorganizował kpt. Antoni Zieliński. Z siatką tą współpracowali organiści 
z Osieka - Józef Sadowski, Trąbina - Stanisław Kruk, Radomina - Adam Klejnow- 
ski, Dulska - Edmund Pypkowski, Płonnego - Jan Zabłotny, Rogowa i innych miej- 
scowości w powiecie rypińskim. Z siatką A. Zielińskiego ściśle współpracował 
Roman Dąbrowski, robotnik mleczarni .,Rotr" w Rypinie, a także plut. "Orzeł" 
z Rogowa i kowal z Gójska o nazwisku Maklakiewicz. Członkowie Armii Krajo- 
wej tego terenu utworzyli także siatki wywiadowcze na dworcach i węzłach kole- 
jowych w Rypinie, Sierpcu, Brodnicy, Toruniu, a także przy urzędach gmin. Zbie- 
rane informacje o charakterze wywiadowczym komendy obwodów przekazywały 
do "Wiatraka"17 za pośrednictwem łącznika Zygmunta Żołnowskiego. On także 
przekazywał materiały wywiadowcze do punktów kontaktowych w Ostrowitem 
k. Rypina 18 . 
Niezależnie od siatek wywiadowczych związanych z komendami obwodów 
AK istniała dobrze zorganizowana siatka wywiadowcza prowadzona przez por. 
Mariana Borczyńskiego, pseud. .,Bolesław", który prowadził operację wywiadow- 
czą szyfrowaną kryptonimem "Zagajnik". Współpracował z nim ściśle Lucjan 
Żolobiński, szef łączności konspiracyjnej w Dobrzyniu n. Drwęcą oraz por. Bole- 
slaw Ścibor, pseud. "Sowa", technolog z Cukrowni Ostrowite i bosman Józef Po- 
pkowski także z Ostrowitego. W siatce tej zaangażowany był również rtm. Jan 
Rudowski z Łubek k. Płonnego oraz inni żołnierze AK tego rejonu: Kazimierz 
Barcikowski, pracownik urzędu gminy w Radominie, kpr. Franciszek Prądzyński 
i Stanisław Witkowski ze Szczutowa, Stanisław Kruk z Trąbina, Kazimierz Bu- 
kowski i Franciszek Wysocki z Szafarni l9 . 
Siatki wywiadowcze Armii Krajowej w Obwodzie "Borowiki" odnotowały 
wiele udanych rozpoznań, a wśród nich m.in. - ustalenie ilości i zawartości trans- 
portów wojskowych przechodzących przez stacje kolejowe w Rypinie, Sierpcu, 
Brodnicy i Toruniu, - zebranie informacji o transportach kolejowych i drogowych 


Ijl 


n 


., 



 


J 


11 Nie udało się rozszyfrować, co mieściło się pod kryptonimem "Wiatrak". O strukturze wy- 
wiadu Okręgu Pomorskiego AK w latach 1943-1945, zob.: B. C h r z a n o w s k i, A. G ą s i o - 
row s k i, Wywiad Annii Krajowej na Pomorzu, cz. 11, (1943-1945), Stutthof Zeszyty Muzeum, 
l7: 1987, s. 11-14; FAP AK, t. osobo M-261. 
II ReI. S. Kuczyński, C. Popkowski, A. Zieliński. 
19 FAP AK, M-490 (J. Rudowski); reI. C. Popkowski; zob. też: B. C h r z a n o w s k i, A. G ą s i o - 
rowski, Wywiad Związku Walki Zbrojnej - Annii Krajowej, cz. l (1940-1943), cz. 11 (1943- 
1945), Stutthof. Zeszyty Muzeum, z. 6, 1985, s. 5-40, z. 7, 1987, s. 5-32. 


iii 


243
		

/245_0001.djvu

			w rejonie ziemi dobrzyńskiej, - rozpoznanie wojskowego polowego lotniska w Bie. 
lawkach k. Rypina, wykonanie planu lotniska, rozpoznanie magazynów, lokaliza. 
cji posterunków, określenie stanu załogi i jej uzbrojenia (rozpoznania tego dokon
 
Mieczysław Ciepliński), - zlokalizowanie niemieckich magazynów materiałów Pęd- 
nych w Rypinie, - rozpoznanie i rozpracowanie Centrum Wyszkolenia Młodzieży 
Hitlerowskiej HJ i zgrupowania Arbeitsdienstu w Lasku Rusinowskim k. Rypina, 
- ustalenie dziennej produkcji mleczarni "Rotr" w Rypinie pracującej na potrzeby 
niemieckiego wojska (rozpoznanie to przeprowadził Henryk Dąbrowski, - ustale. 
nie wielkości produkcji w Cukrowni Ostrowite wraz z podaniem ilości zatrudnio- 
nych tam pracowników (tego rozpoznania dokonał Bolesław Ścibor)20. 
Dowódca plutonu pionierów Komendy Obwodu AK "Postój", będąc pracow. 
nikiem niemieckiego urzędu, opracował mapy sztabowe powiatu lipnowskiego, 
a także zdobył różne plany niemieckie. Przekazał je komendzie obwodu. Podobnie 
cenne materiały uzyskiwał kierownik wywiadu POZ Lipno, pełniący od grudnia 
1942 r. funkcję kierownika wywiadu komendy Obwodu "Postój" w Lipnie, Józef 
Watkowski. Tym odcinkiem działalności AK w powiecie lipnowskim kierowal 
Julian Klementowicz, pseud. "Kamień", "Strzęp", były żołnierz POW z czasów 
I wojny światowej. Inną siatkę wywiadowczą pod kryptonimem "Stanisław" pro- 
wadził kpt. JózefGruss z Komendy Okręgu "Pomorze". Ważnym w niej ogniwem 
była skrzynka kontaktowa i kwatera prowadzona przez małżeństwo Kitzmannów 
w Białkowie k. Dobrzynia n. Drwęcą. Łącznie w obwodzie AK "Borowiki" istnia. 
ły co najmniej 4 siatki wywiadowcze związane z okręgowym szczeblem dowodze. 
nia. Wywiadowczynią Obwodu ZWZ-AK Lipno była Agnieszka Szydłowskaz Su. 
radówka w pow. lipnowskim. W 1944 r. za udzielanie pomocy członkom organizacji 
podziemnych została rozstrzelana przez hitlerowców w swojej wsi 21 . 
Szczególne znaczenie miało zdobycie latem 1944 r. planu umocnień niemiec. 
kich przy fortyfikacji linii obronnej Drwęca-Wisła. Plany te zdobyła grupa nielet. 
nich chłopców pod dowództwem kpr. Jana Grajkowskiego, pseud. "Tadeusz", 
"T-42" z budynku "Orstgruppe" NSDAP w Golubiu (budynek byłej niemieckiej 
komory celnej). Zdobyte dokumenty zostały przekazane w ręce ppłk. Józefa Chy. 
lińskiego, pseud. "Kamień", szefa sztabu Komendy Okręgu ZWZ-AK "Pomorze". 
Za czyn ten Jan Chyliński odznaczył kpr. Jana Grajkowskiego Srebmym Krzyżem 
Zasługi z Mieczami 22 . 
Żołnierze Armii Krajowej w Obwodach "Postój" i "Borowiki" zbierali ponadto 
informacje dotyczące lokalizacji, liczebności i stanu uzbrojenia w terenie niemiec- 
kich sił policyjnych. Rozpoznania te były nierzadko wykorzystywane dla celów sa. 
moobrony. W 1944 r., z chwilą zagrożenia placówki AK w Rogowie przez oddziały 
Jagdkommando, dokonano udanego przerzutu komendanta Obwodu "Borowiki", por. 


20 FAP AK, M-229 (M. Ciepliński); reI. S. Suszyński; B. K a p ł a n, op. cit., s. 161. 
21 ReI. J. Grajkowski; Słownik uczestniczek walki, s. 393. 
22 FAP AK, t. osobo M-33?; reI. J. Grajkowski; B. K a p ł a n, op. cit., s. 161. 


244
		

/246_0001.djvu

			Tadeusza Kowalskiego, pseud. "Tomasz" z kwatery u Mieczysława Matuszewskie- 
gozamieszkałego w Rogowie do Antoniego Bieńkowskiego, pseud. "Szpak" w No- 
wej Wsi koło Chrostkowa. Aktywność Armii Krajowej pozwalała także na rozpo- 
znanie zamierzonych akcji represyjnych żandarmerii, policji i gestapo. Henryk 
Witkowski, pseud. "Sęp" z Rypina za pośrednictwem Władysławy Majewskiej za- 
trudnionej w charakterze sprzątaczki w placówce tajnej policji w Rypinie zdobywał 
infonnacje o planach gestapo. Uzyskane tą drogą wiadomości przekazywał także 
Władysławowi Gumińskiemu, członkowi dowództwa powiatowego Armii Ludowej 
w Rypinie. Podobną działalność na terenie Rypina prowadził Lucjan Żołobiński, 
szefłączności konspiracyjnej komendy rejonu Dobrzyń n. Drwęcą. Z tym ostatnim 
współpracowała także Seweryna Antowska, pseud. "Szarotka"23 . 
Przez członków organizacji zatrudnionych w niemieckich urzędach zbierano 
infonnacje dotyczące planowanej akcji wysiedleńczej ludności polskiej. W wielu 
przypadkach pozwalało to na powiadomienie osób ujętych w listach do wysiedle- 
nia, które w ten sposób uchodziły z częścią dobytku, chroniąc się u krewnych lub 
znajomych w innych miejscowościach. Po zakończonych akcjach wysiedleńczych, 
przybyli Niemcy z Besarabii, zatrudniali Polaków w zajętych gospodarstwach 
w charakterze robotników rolnych. 
Członkowie Armii Krajowej na terenie ziemi dobrzyńskiej prowadząc działal- 
noŚĆ rozpoznawczą sporządzili także ewidencję szkodliwych dla Polaków Volks- 
deutschów oraz funkcjonariuszy administracji i policji hitlerowskiej. Rozpoznano 
także obiekty zajmowane przez władze policyjne z uwzględnieniem ich lokaliza- 
cji, dojść do budynków, liczebności załóg, stanu uzbrojenia itp. Działania te pod- 
porządkowane były przygotowaniom do ogólnonarodowego powstania, kiedy to 
liczono się z możliwością walk o poszczególne obiekty. Między innymi w pierw- 
szej połowie 1944 r., na podstawie podobnego rozpoznania, spalono duży drew- 
niany barak w miejscowości Bachórz, gmina Płonne, gdzie kwaterował dość licz- 
nyoddział SS. Akcję tę, po rozpoznaniu dokonanym przez Lucjana Żołobińskiego, 
przeprowadzili kpr. Józef Lingmanowski wraz z nieustalonym z nazwiska żołnie- 
rzem AK z placówki Płonne 24 . 
Niezwykle ważnym odcinkiem działalności ZWZ-AK w Obwodach "Postój" 
i"Borowiki" było udzielenie pomocy ukrywającym się członkom organizacji, 
a także ludności tego terenu pozbawionej dostatecznej ilości artykułów żywno- 
ściowych, odzieży, obuwia itp. Do najważniejszych więc problemów stojących 
przed Armią Krajową należało zdobywanie kart meldunkowych, przepustek, do- 
wodów osobistych, kart żywnościowych, zezwoleń na zakup odzieży i obuwia. 
Dokumenty te dostarczali członkowie AK pracujący w charakterze urzędników 
pomocniczych w magistratach i urzędach gminnych. Stanisław Arent, pseud. "Sak", 


j 
I 
I 
,I 


13 ReI. L. Żołobiński. 
2' FAP AK, t. osobo M-459 (K. Grajkowski); M. Kra j e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 784. 


245 


I r
		

/247_0001.djvu

			',1 


pracujący w latach 1940-1941 w urzędzie gminnym w Okalewie przygotowywał 
"lewe" dokumenty i dowody osobiste, a także karty żywnościowe. 
Podobną działalność prowadził Tadeusz Sadkowski, pracownik urzędu gminy 
Czermin (Sadłowo), współpracując w tej dziedzinie z kpr. Janem Cendrowskim, 
pseud. "Wilk". Daleko idącej pomocy w tej mierze, za pośrednictwem kpr. Jana 
Grajkowskiego, pseud. "Tadeusz", "T-42", udzielała urzędniczka z biura meldun. 
kowego z Golubia, Janina Sobczak. Dokonywała ona m.in. fikcyjnych zameldo- 
wań, a następnie wystawiała przepustki uprawniające do przekroczenia niemiec. 
kiego punktu kontrolnego na D rwęcy 25 . Wysiedlona z województwa poznańskiego 
nauczycielka szkoły średniej o nazwisku Posadzaj, zamieszkała w latach okupacji 
w Rypinie, a zatrudniona w latach 1943-1945 w sierpeckim biurze meldunkowym, 
przekazywała członkom rypińskiego Obwodu AK dokumenty meldunkowe i do- 
wody osobiste. Z jej pomocy korzystali m.in. Zygmunt Turkot i Stefan Guzek 
którzy zbiegli na przełomie maja i czerwca 1943 r. z więzienia gestapo w Grudzią. 
dzu. Latem tegoż roku Posadzaj dostarczyła dowód osobisty na nazwisko Teodor 
Tyburski, ukrywającemu się Janowi Cendrowskiemu, pseud. "Wilk". W tej dzie. 
dzinie z komendą Obwodu AK Rypin współpracowali także pracownicy urzędów 
gmin Czermin (Sadłowo) - Henryk Rupiński, Płonne (Radomin) - Kazimierz Bar. 
cikowski i z Rogowa - Żuchowski. Biuro "lewych" dokumentów funkcjonowalo 
przez cały okres okupacji przy komendzie POZ, a potem AK w Lipnie. Przez to 
ułatwiano dowódcom plutonów i rejonów poruszanie się po terenie oraz organizo- 
wanie przerzutów do Generalnej Guberni. Przez fałszowanie dokumentów uzyski. 
wano od Niemców dodatkowe artykuły żywnościowe, obuwie i odzież. Kiedy in. 
dziej sfałszowane dokumenty udaremniały dostawę płodów rolnych na rzecz 
ustalonych przez wroga kontyngentów 26 . 
Praca w zakresie łączności i wywiadu niestety pociągała za sobą ofiary. Łącz. 
nik AK o nieustalonym nazwisku, docierający do Rypina, nie chcąc oddać się w ręce 
wroga, po zniszczeniu materiałów konspiracyjnych, popełnił samobójstwo. Przy. 
padek ten nie był bynajmniej odosobniony. Na terenie ziemi dobrzyńskiej poniósł 
także śmierć jeden z czołowych działaczy ZWZ-AK na Pomorzu por. Henryk Gro. 
etzmacher, pełniący funkcję szefa wydziału łączności Komendy Okręgu "Pomo- 
rze". We wrześniu 1944 r. łącznik AK Stanisław Suszyński przekazał go na kwate. 
rę do Antoniego Bieńkowskiego, pseud. "Szpak" w Nowej Wsi w powiecie 
rypińskim. Tutaj Gruetzmacher skontaktował się z J. Chylińskim kwaterującym 
u Mieczysława Święcickiego w tej miejscowości. Następnego dnia, tj. l3 września 
1944 r., obydwaj udali się poprzez kwaterę w Rogówku w kierunku Skępego. Po 
drodze zostali zatrzymani przez policję. W czasie kontroli we wsi Lubowiec k. Ma. 
kówca w powiecie lipnowskim doszło do wymiany strzałów. W czasie strzelaniny 
Gruetzmacher został śmiertelnie ranny. Ppłk. J. Chyliński zdołał ujść z miejsca 


25 FAP AK, t. osobo M-6; M-337; reI. J. Grajkowski, S. Suszyński. 
26 ReI. K. Wieniecki, J. Tężycki, A. Tężycki. 


246
		

/248_0001.djvu

			zagrożenia zabijając jednego żandarma. Następnie przez kwatery u A. Bieńkow- 
skiego, Stanisława Olewińskiego w Giżynku dotarł do Golubia, gdzie ukrywał się 
na kwaterze u Marii Grajkowskiej i Piotra Łęgowskiego. Gruetzmacher został po- 
chowany na cmentarzu w Skępem 27 . 
Przy okazji warto odnotować kilka szczegółów z życia konspiracyjnego por. 
Hernyka Grutzmachera. Brał udział w kampanii wrześniowej, gdzie dowodził ba- 
leriąartylerii konnej, która dotarła do Brześcia nad Bugiem. Po zakończeniu kam- 
panii wrześniowej pracował w Broniewkach na Kujawach jako administrator ma- 
jątku. W 1940 r. związał się ze Związkiem Walki Czynnej. Przez pewien czas 
przebywał we wsi Józefów, gmina Bądkowo na Kujawach u S. Grabowskiego 
IrySlępując pod nazwiskiem Henryka Majewskiego oraz jako Wikliński. Posiadał 
leż dokumenty na nazwisko Burski, Kozłowski, Greatberger. W podziemiu znany 
byłjako "Michał" ("Michał Duży"), "Marta". Na przełomie lat 1941/1942 wymel- 
dował się z Broniewek i oddał się całkowicie pracy konspiracyjnej w Komendzie 
Okręgu Pomorskiego ZWZ-AK. Do marca 1942 pełnił funkcję szefa Oddziału V - 
łączności konspiracyjnej obejmując rejon Gdyni, Bydgoszczy i Torunia. Ściśle 
współpracował ze wspomnianymjuż komendantem Podokręgu Północnego, Józe- 
femOlszewskim, pseud. ,,Andrzej". Po aresztowaniu jesienią 1942 r. komendanta 
J. Olszewskiego i rozbiciu Podokręgu Północnego, H. Gruetzmacher przejął ko- 
mendę Podokręgu i odbudował jego strukturę. Po aresztowaniu w 1944 r. szefa 
lączności Komendy Okręgu Pomorze Gustawa Olszewskiego, pseud. "Gracjan", 
.WilIi", Gruetzmacher powrócił na poprzednie stanowisko. Pracę w łączności łą- 
czył z działalnością wywiadowczą. Terenem jego działalności stało się prawie całe 
Pomorze, w tym również ziemia dobrzyńska. Utrzymywał także kontakty z wy- 
wiadem dalekosiężnym Komendy Głównej AK oznaczonej kryptonimem "Lom- 
bard". Miał także powiązania z tzw. pruską linią przerzutową do Szwecji. Intereso- 
wal się nie tylko wywiadem wojskowym, ale także politycznym, np. dotyczącym 
obozów koncentracyjnych. Współdziałał także z akcją "N". Groźba dekonspiracji 
sprawiła, że zaczęto zastanawiać się nad jego przerzuceniem do Generalnej Guber- 
ni. Sprawy te załatwiał jego krewny J. W. Zieliński. Nie należy wykluczać, że 


I'Rel. W. Gumiński, J. Grajkowski, S. Suszyński; Płyta nagrobna H. Gruetzmachera na cmen- 
lIrzu parafialnym w Skępem k. Lipna ufundowana w 1972 r.; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, 
L369. M. Sobocińska, pseud. "Ryśka", komendant Wojskowej Służby Kobiet w Inspektoracie AK 
Włoclawek w relacji przekazanej W. Drzewieckiemu zam. w Skępem podała inny opis tego wyda- 
rzenia. Według niej Chyliński i Gruetzmacher przybyli z Torunia do Skępego, a następnie rowerami 
WaJi siC; w stronę Rypina przez wieś Łąkie. W pobliżu leśniczówki Kamienica natknęli się na patrol 
policji. W czasie walki zginął Gruetzmacher. Podobnie podał R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, 
l 10; W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo, s. 101; por.: B. C h r z a n o w s k i, Henryk 
Gruetzmacher, [w:] Zasłużeni Pomorzanie w latach 11 wojny światowej, Gdańsk 1984, s. 86-89 oraz 
Biuletyn FAP AK, 1994, nr I [21], s. 9-10: relacja ze spotkania H. Marcinkowskiej poświęconego 
postaci kpt. Henryka Gruetzmachera, w czasie którego E. Zawacka zgłosiła wniosek, aby miejsce 
Imierci szefa łączności Komendy Okręgu ZWZ-AK Pomorze upamiętnić pamiątkową tablicą. 


II 
I 


247
		

/249_0001.djvu

			wydarzenia wrześniowe w okolicach Nowej Wsi i Lubówca w ziemi dobrzyńskiq 
były związane właśnie z tym zamiarem 28 . 
Podjęte przez okupanta w 1943 r. masowe akcje represyjne obliczonenarozbi. 
cie AK zmuszały wielu członków organizacji, którzy uszli przed aresztowaniami, 
do przechodzenia na teren GG. Tam włączali się oni do walki konspiracyjnej. Tak 
postąpił m.in. mieszkaniec Skępego Bolesław Stefański, uczestnik Powstania War. 
szawskiego, a następnie więzień Pruszkowa, Dachau i Buchenwaldu. Założyciel 
komórki POZ w Skępem Ksawery Abramowicz, po zdekonspirowaniu uciekldo 
Warszawy, gdzie poległ w powstaniu w 1944 r. Podobnie Wiktor Kochowicz. żoł. 
nierz AK z Lipna, wszedł do oddziałów AK-owskich w okolicach Wyszogrodu. 
Poległ w potyczce we wsi Babiec. Był on łącznikiem między obozami koncentra. 
cyjnymi a Generalną Gubernią. 
Nadto w Powstaniu Warszawskim brali m.in. udział następujący żołnierzeM 
z terenu ziemi dobrzyńskiej: Zofia Krygier (Romanowska), Anna Kuberska, Stani. 
sława Mokrzycka z Lipna, Tadeusz i Czesław Sadowscy z Trzebiegoszcza, Win- 
centy i Apolinary Wenclowie, Halina Przybylska - maturzyści z Lipna, Henryk 
Wiechowski - nauczyciel z Mazowsza i Ludwik Woźniak. Z. Krygier, pseud. "Sio- 
stra Krystyna" walczyła w 9 kompanii Batalionu im. J. Kilińskiego, a potem w I B
 
talionie Szturmowym IV Rejonu AK Warszawa-Śródmieście. Sprawowała opiekę 
nad szpitalem polowym, a także brała udział w zdobywaniu "Pasty", gdzie zostala 
ranna. Po upadku powstania więziona była we Wrocławiu, Wilhelmshaffen i B
 
belsbergu, gdzie w maju 1945 r. doczekała wyzwolenia. Dodać trzeba, iż z rodziny 
Z. Krygier aż 10 osób zginęło podczas działań wojskowych oraz w różnych obo- 
zach zagłady w czasie drugiej wojny światowej. Inni uczestnicy Powstania War. 
szawskiego: A. Kuberska, S. Mokrzycka, M. Warczanowski i Cz. Sadowski, po 
jego upadku trafili do obozu w Oświęcimiu. W czasie walk powstańczych pole
i 
bracia Wenclowie. Apolinary Wencel, urodzony 23 sierpnia 1916 r. w Lipnie, b
 
absolwentem wydziału prawa Uniwersytetu Poznańskiego. W kampanii wrześnio- 
wej brał udział w stopniu podporucznika w 14 pułku piechoty we Włocławku. Po 
ucieczce z obozu jenieckiego, przedostał się do Warszawy i tam wstąpiłwszere
 
AK. Aresztowany, został osadzony na Pawiaku, a następnie (w 1943 r.) skierowa- 
ny do Majdanka. Uciekł z transportu kolejowego, powrócił do Warszawy w mo- 
mencie wybuchu powstania. 19 września 1944 r. został ranny na ulicy Wilanow. 
skiej, po wejściu Niemców, dzień później zaginął. Podobnie w nieznanych bliżej 
okolicznościach zginął brat Apolinarego, Wacław Wincenty Wencel, pseud. "Ci. 
chy", urodzony 5 kwietnia 1914 r. w Lipnie. 
W Powstaniu Warszawskim wzięło udział rodzeństwo Kellerów z Lipna, Bożena 
ijej brat Kazimierz, dzieci wybitnego prawnika, historyka i działacza społecznego 
z Lipna, Kazimierza Kellera. Kazimierz-junior po powrocie z gimnazjum 
warszawskiego w pierwszych miesiącach okupacji należał do Polskiej Organizacji 


28 M. Kraj e w s k i, Słownik, s. 121-122. 


248
		

/24_0001.djvu

			I' 


wiekiem łagodnym, odnosił się do mieszkańców gminy w sposób życzliwy i przy- 
chylny. Z pewnością taki stosunek do Polaków wpłynął na decyzję zwierzchnich 
władz okupacyjnych, które niebawem zastąpiły go Niemcami przybyłymi z Rze- 
szy, najpierw był Barthl, a po nim Blum. Tych ostatnich dobrze zapamiętał L. Skibiń- 
ski, który mówił, iż ,jeden i drugi poczęli prześladować Polaków i tępić wszyst- 
ko, co polskie. W działalności tej wspomagali ich dojeżdżający z Ciechocinka 
dwaj żandarmi, zwani przez nas, ze względu na ich cechy zewnętrzne - "Gruby" 
i "Chudy"28. 
Istotnym elementem hi,tlerowskiej władzy okupacyjnej był aparat policyjny. 
System policyjny w pełni stworzono także na obszarze Kujaw. Do Włocławka 
pierwsze grupy policji wkroczyły razem z Wehrmachtem. Były to: policja porząd- 
kowa, Einsatzkommando I z Einsatzgruppe III oraz 2-gi SS- Totenkopfstandarte 
"Brandenburg", dowodzone przez SS-Standartenfiihrera Paula Nostiza. Oddział 
ten w dniach 22-25 września 1939 r. dokonał pogromu ludności żydowskiej, 26-go 
opuścił Włocławek 29 . W Aleksandrowie Kujawskim istniał oddział policji ochron- 
nej, a od października 1940 r. - batalion szkoleniowy policji i szkoła żandarmerii. 
Dodatkowo ulokowano tam zmotoryzowaną kompanię żandarmerii ruchu drogo- 
wego. Już w październiku 1939 r. grupy policji bezpieczeństwa przekształcono 
w stałe urzędy policji państwowej. Swoją działalność ustabilizowały także inne 
organy policyjne. W ten sposób w całym okręgu, w tym również na terenie ziemi 
dobrzyńskiej, rozpoczął pracę szeroko rozgałęziony aparat policyjny na wzór Trze- 
ciej Rzeszy. Na mocy zarządzenia szefa Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpie- 
czeństwa w Berlinie z 29 października 1939 r. powołano urzędy policji państwo- 
wej w Gdańsku, Bydgoszczy i Grudziądzu. Ten ostatni rozciągnął niebawem swoje 
wpływy na teren całej rejencji kwidzyńskiej, w której skład wchodził teren ziemi 
dobrzyńskiej. Grudziądzka placówka posiadała swoje ekspozytury w Kwidzynie 
i Rypinie. 
Najważniejszą formacją policyjną na ziemiach okupowanych stanowiło gesta- 
po (Aussendienststelle). Wspólnie z Selbstschutzem od 20 września 1939 r. w bu- 
dynku polskiej policji państwowej przy ulicy Warszawskiej 20 w Rypinie podjęła 
urzędowanie placówka terenowa gestapo. Początkowo komendantem rypińskiej 
placówki był Schulz. Po nim stanowisko to przejął Kriminalkommissar i SS-Unter- 
sturmfiihrer, Heinrich Niebuhr przybyły ze Schwerina. Następcą Niebuhra od paź- 
dziernika 1941 r. (lub 1943 r.) został Kriminalkommissar i SS-Hauptsturmfiihrer, 
Kay3° . 


28 L. S k i b i ń ski. Wojna i okupacja. Stanica. 1998, nr l. s. 13. 
29 J. S z i I i n g. Z dziejów Włocławka.... s. 380. 
JO AP-Bydgoszcz. Regierung Bromberg, sygn. 151; W. J a s t r z ę b s k i, J. S z i I i n g, op. cit.. 
s. 66-67; T. J a s z o w ski. Gestapo w walce z ruchem oporu nad Wisłą i Brdą, Bydgoszcz 1985, s. 66. 


24
		

/250_0001.djvu

			Zbrojnej "Znak" w Lipnie, gdzie dowódcą był Józef Wiśniewski, ps. "Szczerba". 
Od 1941 r. należał do ZWZ na terenie Warszawy, a następnie był członkiem Kedywu. 
W czasie powstania zginął podczas wykonywania zadania konspiracyjnego. 
Pośmiertnie otrzymał honorowy dyplom następującej treści: "Ppor. Kellerowi 
Kazimierzowi, ps. "Zawisza", potomkowi tradycji rodzinnych, członkowie 
.związku Jaszczurczego", organizatorowi ruchu patriotycznego w powiecie 
lipnowskim, zasłużonemu żołnierzowi wielu udanych akcji zbrojnych na ulicach 
Warszawy w latach 1943-1944, który złożył swoje młode życie na ołtarzu ojczyzny. 
Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V Klasy. Kierownictwo Walki Podziemnej. 
Dowódca Grupy Bojowej "Roman". Warszawa 2 października 1944 r." K. Keller 
mial zaledwie 20 lat. 
Siostra Kazimierza, Bożena Keller najpierw była żołnierzem ZWZ na terenie 
Lipna w stopniu podporucznika. Zagrożona aresztowaniem, udała się do Warszawy 
i tam weszła w strukturę ZWZ-AK. W czasie Powstania Warszawskiego pełniła 
funkcję komendantki patrolu sanitarnego "Chrobry" I i II. Po upadku powstania 
więziona była w hitlerowskich obozach. W latach 1945-1947 pełniła służbę 
wPolskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie. 
Z Lipna w powstaniu brali udział także Mirosława i Krzysztof Ochocińscy, 
Tadeusz Remiszewski, Maria Zielińska, Marianna Malec i Aleksandra Jelinek, 
pseud. "Sarenka". W tym miejscu należy także wspomnieć o Janinie Abczyńskiej, 
pseud. "Julia", urodzonej w 1889 r. wTrąbinie k. Rypina. Już w czasie pierwszej 
wojny światowej była ochotniczką-sanitariuszką. Brała udział w obronie Warszawy 
w 1939 r., za co została odznaczona Krzyżem Walecznych. Podczas okupacji była 
pielęgniarką na oddziale chorób wewnętrznych Szpitala Ujazdowskiego. Od 
6 sierpnia 1944 r. brała udział w Powstaniu Warszawskim przy ul. Chełmskiej 19. 
Zginęła pod gruzami budynku szpitalnego w zmasowanych atakach w dniu 
30 sierpnia lub 14 września. 
Do oddziału "Parasol" trafiła 19-1etnia mieszkanka Rypina Eleonora Sochoń- 
.Lewandowska, pseudonim "Nowa" (ur. 16 XII 1925 r. w Rypinie). Pełniąc funkcję 
łączniczki, dla potrzeb oddziału oddała swój pokój. Brała udział w likwidacji szefa 
wydziału IV urzędu dowódcy policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa 
dystryktu warszawskiego, SS-Obersturmfiihrera W. Stamma. W czasie powstania 
przenosiła kanałami amunicję ze Śródmieścia na Stare Miasto. 
W Powstaniu Warszawskim wzięły udział jako łączniczki córki senatora Jana 
Rudowskiego z Łubek w ziemi dobrzyńskiej, Zofia, pseud. "Iza" i Maria Magdale- 
na, pseud. "Basia". Pierwsza z nich udział w powstaniu przypłaciła obozem 
w Ravensbriick, druga zaś została ciężko ranna. 
W czasie walk powstańczych na Starym Mieście w Pałacu Krasińskich poległ 
27 sierpnia 1944 r. Zdzisław Sadowski, pseud. "Lubicz" , urodzony w Płocicznie 
w pow. rypińskim. 
Powstanie Warszawskie przeżyła Helena Królikowska, nauczycielka z Długiego 
k.Rypina. W 1940 r., poszukiwana przez Niemców, uciekła do stolicy. Po upadku 


249
		

/251_0001.djvu

			powstania została wywieziona w okolice Krakowa, a stamtąd przez Piotrków 
Trybunalski, Łódź i Ciechocinek wróciła do swojej miejscowości i tu aż do 1963 r. 
pracowała nadal jako nauczycielka 29 . 
Z działalnością Armii Krajowej na terenie ziemi dobrzyńskiej wiąże się także 
istnienie w latach 1943-1944 grupy partyzanckiej, która oficjalnie nie wchodzila 
w skład tej organizacji, a jedynie sympatyzowała zjej założeniami politycznymi. 
Została ona zorganizowana w okolicach Nowogrodu i Dobrzynia n. Drwęcą 
w początkach 1943 r., a jej początek dała ucieczka grupy więźniów z obozu. Do 
grupy tej przyłączyli się także uciekinierzy z więzień, z robót przymusowych, a także 
osoby poszukiwane przez władze okupacyjne za "przestępstwa" przeciw "prawu' 
wojennemu. 23 marca 1943 r. oddział dokonał dobrze rozpracowanego napadu na 
mleczarnię w Golubiu, gdzie skonfiskowano cały samochód masła. Wkrótce potem 
zorganizowano napad na burmistrza Golubia Prandtego, znanego polakożercy, który 
w czasie napadu został ranny. Jednocześnie zlikwidowano znanego ze swych 
okrucieństw w stosunku do Polaków żandarma Wise. Oddział partyzancki dokona! 
również udanego napadu na posterunek żandarmerii w Oka lewie oraz zlikwidował 
miejscowego sklepikarza, który współpracował z żandarmerią. 
Na przełomie lat 1943-1944 oddział, którym dowodził lejtnant Aleksander 
Łunino, pseud. "Wałk", przeniósł się na pogranicze powiatów rypińskiego 
i mławskiego. Przed tym dokonał rozpoznania sklepu w Ostrowitem koło Rypina. 
Do większej potyczki z żandarmerią doszło pod Szreńskiem, w powiecie mławskim, 


29 FAP AK, t. osobo 655 (1309) K. Keller, pseud. "Kazik", "Zawisza", "Malinowski"; 
R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, d. 34; By nie odeszły w mrok zapomnienia, pod mi. 
Z. p o I u b i e c, Warszawa 1976, s. 275; J. M a s ł o w s k i, Pielęgniarki w II wojnie świalow
 
Warszawa 1976, s. 190; S. B a y e r, Mokotów. Powstańcza służba zdrowia, WTK, 1974,nr40: 
M. L i t Y ń s k i, Oddział chorób wewnętrznych Szpitala Ujazdowskiego, Przegląd Lekarski, 1974, 
nr I, S. 182; H. S z u k i e w i c z, Służba zdrowia na Mokotowie podczas Powstania Wamawskiqo, 
Archiwum Historii Medycyny, t. 33,1970, S. 22I,223;M. Kraj ewski,Słownik,s.154;Z.Góźd
 
Lipnowianie w Powstaniu Warszawskim, Gazeta Lipnowska, nr 18, 1994, S. 4; Z pamiętniiJ 
powstańca. Aleksandra Jelinek, "Sarenka", Gazeta Lipnowska, nr 18, 1994; B. B a I c e r o w i c z, 
W 109 urodziny. Długie pracowite życie (H. Królikowska), Ziemia Rypińska, 1994, nr 3, S. 6 (Hele- 
na Królikowska zmarła w Rypinie 18 marca 1994 r.); Z. G ó ż d ź, Na powstańczych barykadacli, 
Włocławski Tydzień, 1994, nr 15, s. 1; tenże, "Zawisza" i inni, Ziemia Dobrzyńska, 1994,m5,s.
 
por.: P. S t a c h e w i c z, Dzieje oddziału do zadań specjalnych Kierownictwa Dywersji KomCll!y 
Głównej Annii Krajowej, Warszawa 1981, passim; 17-letnia wówczas lipnowianka, Aleksandra 
Jelinek, pseud. "Sarenka", dziś w 55 rocznicę Powstania Warszawskiego mówi: "Pierwszyraz,py 
wyszłam z domu z Al. Jerozolimskich po egzekucji i widziałam krew płynącą rynsztokiem, akobicty 
maczały w niej chustki i zbierały mózgi ze ściany. Byłam już nie raz świadkiem takich scen, ale u 
wiem sama czemu - płakałam po raz pierwszy. Niczego się nie bałam i nigdy dotąd nie wiedziabm 
co to płacz. (...) Płakałam także po egzekucji w Al. Jerozolimskich i przez cały czas powsllllia, 
gdzie żyłam prawie wśród trupów i konających nieznajomych i dobrych przyjaciół i znajomytl 
Płakałam także na pogrzebie "Jura", (. . .) choć byłam znana z "żelaznego" serca. Toteż, gdy uklękJm 
przy trumnie chcąc się pomodlić i rozpłakałam się j ak dziecko, chłopcy nie wiedzieli, co się dzieje, 
rodzice "Jura" zaczęli mnie uspakajać, a wszyscy naokoło szeptali: "Narzeczona", zob.: Z pamiętnib 
powstańca, Gazeta Lipnowska, nr 18,1994, s. 4. 


250 


----
		

/252_0001.djvu

			gdzie ranny został osławiony kat z Lubowidza, Schmaltz. Wiosną 1944 r. grupa 
partyzancka odbyła koncentrację pod Sinogórą w powiecie mławskim, gdzie 
niebawem doszło do bitwy z Niemcami. Większość uczestników grupy została 
tam aresztowana i osadzona w więzieniach i obozach 30 . 
Armia Krajowa, grupująca na Kujawach i ziemi dobrzyńskiej poważną część 
patriotycznie nastawionego społeczeństwa, przeżywała w czasie swego istnienia 
rozbieżności i tarcia. Szczątkowe dokumenty tego okresu nie pozwalają ocenić 
przyczyn różnic stanowisk występujących naj wcześniej pomiędzy kierownictwem 
Podokręgu, czy też dowództwem Okręgu "Pomorze", a komendantami obwodów, 
rejonów czy też placówek. Powojenne relacje nie są w tej mierze całkowicie 
wiarygodnym źródłem. Należy jednak sądzić, że większość dowódców na dołach 
AK-owskich nie znała planów politycznych Komendy Głównej względnie 
Komendy Okręgu "Pomorze". Stwierdzenie to nade wszystko należy odnieść do 
szeregowych członków organizacji. Ich udział w Armii Krajowej nie wynikał, jak 
się wydaje, z chęci popierania tych czy innych koncepcji politycznych rządu 
emigracyjnego i Delegatury w Kraju, lecz dobrze pojętego obowiązku walki 
lokupantem i szczerej chęci wyzwolenia ojczyzny. 
Żołnierze Armii Krajowej ijej poprzedniczek w ciągu całego okresu działania 
v.ykazywali na tym terenie bardzo tolerancyjny stosunek do innych ugrupowań 
konspiracyjnych. Świadomość polityczna szeregowych członków tej organizacji 
nakazywała dostrzeganie potrzeby reform w przyszłej Polsce bez potrzeby 
zasadniczych zmian ustrojowych. W trakcie działalności tej organizacji spotykamy 
tuprzypadki zmiany przynależności z Armii Krajowej do Armii Ludowej. Były to 
jednak sytuacje sporadyczne i z pewnością nie dowodzą zmiany orientacji 
politycznej szeregowych członków, jak też całych oddziałów, czy placówek. Jeśli 
tak się działo, to ludzie przechodzący do AL, bez oglądania się na program, chcieli 
w czynnej walce występować przeciwko wspólnemu wrogowi. Często zmiany te 
v.ynikały z prywatnych animozji i nie mogą stanowić podstawy do uogólnienia. 
Dodać trzeba, że Armia Krajowa na terenie ziemi dobrzyńskiej odnotowała 
dość dużo akcji, które zadają kłam tezie, jakoby cała Armia Krajowa była 
reprezentantką obozu zachowawczego. Działalność sabotażowo-dywersyjna 
i zbrojna oddziału por. J. Lipińskiego, pseud. "Sprężyna" nie stanowi bynajmniej 
przypadku odosobnionego, jak chce w swojej książce J. Ptasiński 31 . Kiedy jesienią 
1944 r. na terenie powiatów lipnowskiego i rypińskiego pojawiły się grupy 
desantowo-zwiadowcze Armii Czerwonej, żołnierze AK przekazali tym grupom 
niektóre materiały wywiadowcze, które następnie trafiły za linię frontu. W ten 
sposób Armia Krajowa na tym terenie wniosła dodatkowy wkład w dzieło 
rozgromienia wroga i wyzwolenia kraju. W końcowym okresie okupacji Komenda 
Okręgu ZWZ-AK "Pomorze" wydała podległym komendantom inspektoratów 


! 
!I 
III 



 I 


JORel. P. Romanowski; Wieś polska, s. 205-208. 
II 1. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 310. 


251
		

/253_0001.djvu

			polecenie rozpoznania wszystkich obiektów komunikacyjnych, przemysłowych i
, 
które Niemcy planowali zniszczyć. Specjalne grupy AK zadanie to wykona
 
w pełni. 
Podkreślić także trzeba, że Armia Krajowa na tym terenie poza działalnośc
 
organizacyjną poświęcała sporo uwagi zagadnieniom wywiadowczym oraz różnym 
formom oporu bez prowadzenia działań bojowych na szerszą skalę. WynikalolO 
przede wszystkim z istniejącej w jej szeregach świadomości, że teren działania jest 
obszarem wyjątkowo nasyconym różnymi organami wroga do walki 
z antyniemieckimi wystąpieniami. Całokształt działań AK na tym terenie dowodzi 
jednak, że wachlarz form walki konspiracyjnej był nadspodziewanie różnorodny 
do istniejących warunków i odpowiadał w całości działalności konspiracyjno- 
-partyzanckiej, której tradycje głęboko były zakorzenione w przeszłości tej ziemi!2. 


3. POWSTANIE I ORGANIZACJA GWARDII LUDOWEJ 


Powstanie w styczniu 1942 r. Polskiej Partii Robotniczej stanowiło pewien 
przełom w walce narodu polskiego przeciwko hitlerowskiemu okupantowi. 
Proklamując swoje powstanie PPR wzywała cały naród do bezwzględnej walki 
z wrogiem. W pierwszym numerze organu KC PPR, "Trybunie Wolności" 
z l listopada 1942 r. w artykule pt.: "Front narodów przeciw najeźdźcy" Polska 
Partia Robotnicza stwierdzała: ,,(...) Polakom nikt wolności nie przyniesie 
w podarku. Musimy sięgnąć po nią sami (...) Sabotaż, dywersja i partyzantka.oto 
broń, którąjuż dziś musimy całą siłą uderzyć na wroga. Innej drogi do wyzwolenia 
nie ma i być nie może. Dziś, a nie jutro trzeba atakować wroga. Dziś, a nie jutro 
trzeba rozpocząć przygotowania do ogólnonarodowego wybuchu. Dziś, a nie jutro 
trzeba wziąć na siebie ciężar największych wysiłków. Tylko na tej drodze 
zwyciężymy!"JJ. 
W celu prowadzenia i rozwijania walki zbrojnej z okupantem PPR powoIalaoo 
życia organizację bojową. Początkowo formowana przez PPR organizacja wojskowa 
nie miała nazwy. Ogólnie określano jąjako "wojskówka", "wydział bojowy" lub IX' 
prostu "formacje bojowe". Po dłuższej dyskusji ustalono w marcu 1942 r. nazwę 
"Gwardia Ludowa". Koncepcja GL kształtowała się stopniowo, już w toku sam
 
walki, a także pod wpływem zdobywanych doświadczeń. Był to proces 
skomplikowany, wymagający przezwyciężenia wielu trudności wynikających prM 
wszystkim z braku odpowiednich kadr, środków materialnych, a nade wszystko 


32 FAP AK, t. osobo M-6; reI. S. Arent, S. Sadowski, S. Suszyński; o tradycjach partyzanckicl 
na ziemi dobrzyńskiej, zob. m.in.: M. Kraj e w s k i, Powstanie Styczniowe między Skrwąa Drwęq 
Włocławek 1994. 
33 Publicystyka konspiracyjna PPR 1942-1945. Wybór artykułów, opr. A. P r z y goński,t.l 
Warszawa 1964, S. 5. 


252
		

/254_0001.djvu

			oostatecznego uzbrojenia. Polska Partia Robotnicza jako organizatorka Gwardii 
Ludowej, dysponowała skromną kadrą i znikomą liczbą ludzi posiadających dowódcze 
(lZYgotowanie wojskowe. GL znalazła się zatem w sytuacji o wiele gorszej niż 
iKganizacje zbrojne związane z rządem emigracyjnym 34 . 
W początkowym okresie formowania Gwardii Ludowej jej sieć organizacyjna 
pokrywała się z siecią organizacji partyjnych. Komitety partyjne wykonywały 
zadania dowódczo-sztabowe. Dopiero w drugiej połowie 1942 r. zaczęto tworzyć, 
związane także z odpowiednimi komitetami partyjnymi, lecz organizacyjnie 
wyodrębnione, ogniwa dowodzenia Gwardii Ludowej. Na czele GL stało 
Dowództwo Główne. Jego organem był Sztab Główny składający się z sześciu 
wydziałów. Struktura terenowa Gwardii Ludowej pokrywała się z siecią instancji 
partyjnych. W 1942 r. utworzone zostały obwody, które z kolei dzieliły się na 
okręgi, te z kolei na powiaty, powiaty zaś na rejony lub dzielnice. Teren ziemi 
dobrzyńskiej w strukturze GL włączony został w skład Okręgu nr 3 w Płocku, 
wchodzącego w skład V Obwodu Łódzkiego. 
Budowa zrębów Okręgu Płockiego Gwardii Ludowej zapoczątkowana została 
na przełomie lata i jesieni 1942 r. Organizacją GL na północnym Mazowszu 
w 1942 r. zajmowali się Czesław Małkowski, Teodor Kufel i Bolesław 
Lewandowski. Jesienią tego roku powołane zostało Dowództwo Okręgu GL 
wskladzie: Jan Wilczyński, Teodor Kufel i Stanisław Wiśniewski. W maju 1943 r. 
został aresztowany J. Wilczyński ijego miejsce zajął wtedy Władysław Marchoł. 
Jesienią tego roku skład dowództwa okręgowego został rozszerzony o Mariana 
Jureczko i Jana Ptasińskiego. Dowódcami GL w Okręgu Płockim byli kolejno: 
Czesław Małkowski, pseud. "Czesiek" (aresztowany w kwietniu 1944 r. 
zamordowany w Pomiechówku), Jan Wilczyński, pseud. "Wilk" (aresztowany 
IOkwietnia 1943 r. i stracony l3 grudnia tego roku także w Pomiechówku) i Włady- 

aw MarchoPs. 
Wykorzystując dorobek i doświadczenia w tworzeniu wcześniejszych 
Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich, przystąpiono do tworzenia ogniw 
dowódczych i sieci organizacyjnej w powiatach. Wyniki organizacyjne w 1942 r. 
nie były imponujące. Według raportów dowództwa Obwodu V Łódzkiego stan 
osobowy Gwardii Ludowej w całym Okręgu Płockim w okresie od listopada do 
grudnia 1942 r. wynosił zaledwie 30 gwardzistów 36 . Na taki stan rzeczy złożyło 
się kilka przyczyn. Położenie ludności na tym terenie było o wiele trudniejsze niż 


I 


I , 
i I 
II 


I 
II 


1 
I 


I< Zob.: K. K o m o r o w s k i, Wkład Polskiej Partii Robotniczej w utworzenie jej ramion 
/hojnych - Gwardii Ludowej i Annii Ludowej, [w:] Polska Partia Robotnicza na Ziemi Dobrzyńskiej 
1942-1948, pod red. M. Kra j e w s k i e g o, Rypin 1987, s. 22-25. 
l! AAN, WKW PZPR, protokół z posiedzenia byłych członków PPR Okręgu Płock-Ciechanów 
,dniach 25-26 II 1963 r.; Dowództwo Główne GL i AL. Zbiór dokumentów z lat 1942-1944, 
W3/5Zawa 1967, s. 89,185, 188. 
16 AAN, CA KC PZPR, sygn. 19IXVIJI, k. I, raporty nr 13 Dowództwa GL Obwodu Łódzkiego. 


253
		

/255_0001.djvu

			w Polsce Centralnej. Zgodnie z generalnym założeniem eksterminacyjnej polityki 
okupanta, chodziło o to, aby ,jak najprędzej i metodami jak najbardziej radykalnymi 
wytępić polskość z tych obszarów". Ponadto na terenie całego Okręgu Płockiego 
odnotować należy istnienie takich niekorzystnych dla rozwoju Gwardii Ludowej 
czynników, jak: - obecność niemieckich osiedleńców i kolonistów, - przymusowe 
wywożenie rdzennej ludności polskiej zwłaszcza młodzieży, - wysoki stopień 
zmilitaryzowania miejscowej ludności niemieckiej, - opanowanie urzędów, 
instytucji i niemal całego aparatu administracji państwowej przez miejscowych 
i napływowych Niemców, - niezbyt korzystne warunki topograficzne,- 
niedostateczne uzbrojenie. 
Organizacja Gwardii Ludowej w Okręgu Płockim, w tym także na terenie ziemi 
dobrzyńskiej, przebiegała zatem w nader niesprzyjających warunkach. Te 
niekorzystne warunki spowodowały opóźnienie w rozwoju Gwardii Ludowej na 
terenie Okręgu. Dopiero w drugiej połowie 1942 r. odnotowano powstanie kilku 
luźnych grup bojowych i niewielkich oddziałów partyzanckich 37 . Sytuacja ta,jak 
się wydaje, nie była wyjątkowa. Komunikat Dowództwa Głównego Gwardii 
Ludowej z 25 września 1942 r. w sprawie tworzenia oddziałów partyzanckich 
apelował do wszystkich powstających grup, aby nie czekali bezczynnie, lecz sami 
szli w pole, sami uzbrajali się i dozbrajali bronią zdobytą na wrogu i sami spośród 
siebie wybierali dowódców. W tym samym czasie wydany został rozkaz Dowództwa 
Głównego Gwardii Ludowej, ustalający sposób zaopatrzenia w żywność 38 . 
Pod względem organizacyjnym Dowództwo Główne podzieliło wszystkie siły 
GL na sekcje, drużyny, plutony i bataliony. Sekcję tworzyło czterech gwardzistów 
i sekcyjny, drużynę zaś dwie sekcje i drużynowy, razem 11 żołnierzy. Na pluton 
składały się trzy drużyny oraz dowódca plutonu i jego zastępca, łącznie 35 ludzi. 
W skład batalionu wchodziły trzy plutony oraz dowódca batalionu i sztab 
batalionowy, łącznie około 110 ludzj39. W praktyce tworzone były małe grupy 
wypadowe, które okazywały się bardziej ruchliwe i lepiej przystosowane do 
prowadzenia akcji dywersyjno-sabotażowych. Grupy te niejednokrotnie 
zaskakiwały nieprzyjaciela w różnych sytuacjach, stosując często wrażenie 
liczebnego oddziału podziemnego. 
W momencie formowania się GL w Obwodzie Łódzkim wśród działaczy PPR 
pojawiła się koncepcja utworzenia oddziału partyzanckiego i skierowania go w lasy 


31 K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 304, podaje, że "oddziały partyzanckie i grupy bojowe 
Gwardii Ludowej na terenach powiatów Rypin i Lipno działały już od wiosny 1942 r." Informacja ta 
nie znajduje potwierdzenia w materiale źródłowym. Zaprzeczają jej także w swoich relacjach 
organizatorzy GL w tych powiatach. 
38 Dowództwo Główne GL i AL. Zbiór dokumentów z lat 1942-1944. Rozkazy, instrukcje, 
regulaminy, opr. W. P o t e rań s k i, M. T u r I e j s k a, M. W i I u s z, Warszawa 1967, s. 12,14. 
39 AAN, CA KC PZPR, sygn. 191/1-1. k. 14-142; zob.: Z. P o n i a t o w s k i, Węzlowe 
problemy taktyki walk partyzanckich Gwardii Ludowej w latach 1942-1943, Wojskowy Przegląd 
Historyczny, 1964, nr 4, s. 55-82. 


254
		

/256_0001.djvu

			rypińskie, a potem do Borów Tucholskich. Chodziło bowiem przy tym o wcielenie 
w życie odezwy Dowództwa Głównego GL z 15 maja 1942 r. wystosowanej 
w związku z wyjściem w pole oddziału "Małego Franka", która wyrażała nadzieję, 
ie"inne oddziały rozpoczną walkę partyzancką na terenach wcielonych do Rzeszy". 
Propozycja utworzenia takiego oddziału w Obwodzie Łódzkim została podjęta 
wiosną 1943 r. w czasie rozmów sekretarza Komitetu Okręgowego PPR w Łodzi, 
Stefana Przybyszewskiego z Komitetem Okręgowym PPR i Dowództwem Okręgu 
w Płocku. W związku z tym na posiedzeniu Komitetu Okręgowego PPR w Łodzi 
oobytym w pierwszych dniach marca 1943 r. pod przewodnictwem Ignacego Logi- 
.Sowińskiego z udziałem Teodora Kufla i Kazimierza Germana, podjęto decyzję 
o rozpoczęciu działań partyzanckich w oparciu o lasy rypińskie i Bory Tucholskie. 
Oddziały partyzanckie z przeznaczeniem do lasów rypińskich lpiały być 
sfonnowane przez dowództwo okręgowe GL w Płocku, a do Borów Tucholskich - 
przez dowództwo Okręgu Poznańskiego. Z Łodzi miała być w tym celu przerzucona 
do Okręgu Płockiego grupa około 50 gwardzistów4°. 
Aresztowania jakie dotknęły oddziały w Obwodzie Łódzkim, w tym m.in. 
Stefana Przybyszewskiego, spowodowały opóźnienie w przygotowaniu i wysłaniu 
oddziału kadrowego z Łodzi. Ostatecznie 7 maja 1943 r. z Łodzi wyruszyła grupa 
18 gwardzistów pod dowództwem szefa sztabu Dowództwa Obwodowego w Łodzi, 
Czesława Szymańskiego, pseud. "Ceniek". Miała ona udać się na północ i połączyć 
się z gwardzistami Okręgu Płockiego. Następnie obie grupy miały wyruszyć w lasy 
rypińskie. Następnego dnia łódzka grupa natknęła się na patrol żandarmerii 
wpobłiżu leśniczówki Władysławów. W walce poległ dowódca grupy Szymański 
oraz trzech innych gwardzistów. Nie powiodły się także próby sformowania oddziału 
w Okręgu Płockim pod dowództwem Bronisława Wieczorka głównie na skutek 
aresztowań w Płocku w pierwszej połowie 1943 r. Wydarzenia te skłoniły 
dowództwo okręgu do zmiany taktyki 41 . 
Niezależnie od przedstawionych wyżej planów na terenie ziemi dobrzyńskiej 
członkowie PPR podejmowali próby tworzenia grupy Gwardii Ludowej. W 1942 r. 
ich działalność ograniczała się do niewielkich akcji sabotażowych przeprowadzanych 
najczęściej na terenie wsi. Przykładem tego jest akcja przeciwko niemieckiemu 
administratorowi majątku ziemskiego w Piórkowie w powiecie rypińskim, 
przeprowadzona przez grupę GL o nieustalonym składzie osobowym. Akcję 
przeprowadzono 2 listopada 1942 r. w czasie której gwardziści skonfiskowali broń 
iżywnośe 2 . Działalność grup Gwardii Ludowej w 1942 r. związana była ściśle 
z Komitetem Powiatowym PPR w Rypinie. Tym samym wcielono w życie uchwałę 
Komitetu Centralnego PPR, że każdy pepeerowiec powinien być żołnierzem GL 43. 



 
dl 


	
			

/257_0001.djvu

			Rok 1943 przyniósł wzrost liczby członków GL. Powstały wtedy nowe grupy 
bojowe w Okalewie, Kowalkach, a także w rejonie Szczutowa, Rogowa i Skępego. 
Zgodnie z wytycznymi Dowództwa Głównego GL w Okręgu Płockim przystąpiono 
jednocześnie do organizowania dowództw powiatowych Gwardii Ludowej. 
Poczynania w tym kierunku zostały jednak opóźnione w wyniku fali aresztowań, 
jakie miały miejsce w kwietniu i w maju 1943 r. W lipcu 1943 r. Dowództwo 
Okręgu skierowało do Warszawy Teodora Kufla, pseud. "Teoch"44 i Franciszka 
Blocha, pseud. "Bogdan" celem nawiązania bezpośredniego kontaktu 
z Dowództwem Głównym Gwardii Ludowej. Od tego momentu Okręg Płocki 
podlegał bezpośrednio Komitetowi Centralnemu PPR i Sztabowi Głównemu GL, 
choć formalnie był jednym z okręgów Obwodu Łódzkiego. Co pewien czas działacze 
płockiego Okręgu PPR: K. German, T. Kufel, W. Marchoł, S. Wiśniewski, 
J. Ptasiński i F. Bloch, kierowali się do Warszawy, gdzie przekazywali infonnacje 
o sytuacji w ruchu oporu na Mazowszu Płockim, w tym również na ziemi 
dobrzyńskiej. Stamtąd otrzymywali wskazówki, co do dalszej pracy konspiracyjnej, 
a także prasę i inne materiały konspiracyjne 45 . 
We wrześniu 1943 r. do Rypina przybył Teodor Kufel. Tutaj w mieszkaniu 
Karwaszewskich, przy obecnej ulicy Piłsudskiego, zorganizowano posiedzenie 
aktywu partii tego terenu, w którym uczestniczyli m.in. Franciszek Karwaszewski, 
Władysław Domagaiski, Ludwik Gorak, Władysław Gumiński i inni. Na zebraniu 
tym powołano dowództwo powiatowe GL na czele z Lubomirem Załęskim, pselKl. 
"Lubek". Ponadto w skład dowództwa powiatowego weszli: Czesław Wiśniewski, 
pseud. "Wicher" jako zastępca dowódcy, który miał jednocześnie za zadanie 
organizować oddziały na terenie Okalewa, Okalewka i innych miejscowości. 
Tadeusz Żyra, który miał być instruktorem wyszkolenia, Franciszek Karwaszewski 
- kierownik zaopatrzenia, Antoni Kruszyński - miał kierować komórką wywiadu, 
Władysław Gumiński i Stanisław Skowroński 46 . 
Także w sąsiednim powiecie lipnowskim czyniono próby organizowania grup 
Gwardii Ludowej. Poważne zasługi w ich organizowaniu wniósł Józef Pilarski, 
pseud. "Sportczak", który w materiałach Gestapo wymieniany jest jako dowódca 
Gwardii Ludowej w Lipnowskiem. W rzeczywistości jednak na czele utworzonego 
także w 1943 r. Dowództwa Powiatowego w Lipnie stanął Jerzy Załęski, pseud. 
"Jurek", działacz Związku Walki Młodych. W składzie dowództwa GL w tym 


44 Teodor Kufel, pseud. "Teoch", ur. w 1920 r. w powiecie płockim w rodzinie robotniczej, 
W 1936 r. wstąpił do KZMP. W 1940 r. był jednym z założycieli lewicowej organizacji "Młot i Sietp" 
na terenie Okręgu Płockiego. W 1943 r. przeszedł do pracy w Sztabie Głównym GL w charakterzr 
oficera łącznikowego sztabu. W czasie Powstania Warszawskiego dowodził 2 kompanią piecboly 
batalionu "Czwartaków" na Starym Mieście. Po upadku powstania kontynuował pracę organizac
D4 
na terenie Okręgu Lewa Podmiejska, zob.: T. P i e t r z a k, Podziemny front, Warszawa 1965, s. 285. 
4S Zob. instrukcję Dowództwa Głównego Gwardii Ludowej określającą strukturę organizacyjD4 
GL, [w:] Dowództwo Główne, s. 115-118; J. B. G a r a s, Oddziały GL i AL, WPH, s. 203-204. 
46 J. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pól, Warszawa 1968, s. 224. 


256
		

/258_0001.djvu

			powiecie spotykamy także Józefa Bętkowskiego, pseud. "Józek" oraz zbiegłego 
lwięzienia z Bydgoszczy oficera radzieckiego Michała Titowa, pseud. "Michał". 
Pierwszy z nich kierował na terenie powiatu lipnowskiego oddziałem partyzanckim 
już od września 1940 r. Grupa Bętkowskiego działała ponadto w powiatach płockim 
isierpeckim. W końcu 1943 r. JózefBętkowski, Michał Titow oraz kilku innych 
partyzantów zaskoczeni na kwaterze przez niemiecki oddział policji, zostali 
aresztowani i 21 maja 1944 r. skazani na karę śmierci 47 . 
W miesiącach letnich 1943 r. na terenie ziemi dobrzyńskiej powstały dalsze 
grupy bojowe Gwardii Ludowej. Zwiększył się stan osobowy oddziałów już 
istniejących. Napływ ochotników GL nie pozbawiony był jednak cech 
żywiołowości. Młodzi ludzie, zgłaszający się do oddziałów, zwykle nie mieli 
przygotowania wojskowego. Szczere chęci i zapał do walki wyrównywały ten 
oczywisty brak tylko w minimalnym stopniu. Zdobywanie umiejętności i sprawności 
żołnierskich w toku pierwszych akcji odbywało się niejednokrotnie zbyt wielkim 
kosztem, bo często za cenę niepotrzebnych ofiar. W końcu 1943 r. Gwardia Ludowa 
na terenie ziemi dobrzyńskiej grupowała około 220 żołnierzy, z czego około 
160 w powiecie rypińskim 48 . 
Ze względu na niekorzystne warunki terenowe (brak większych zwartych 
skupisk leśnych) istniejące na terenie ziemi dobrzyńskiej sekcje i grupy Gwardii 
Ludowej prowadziły walkę partyzancką opartą nie o "zielony las", lecz o chłopskie 
zagrody. Praktyka ta znalazła potwierdzenie i aprobatę w rozkazie Dowództwa 
Głównego GL z czerwca 1943 r.: "Oddziały nasze, w specjalnych warunkach nie 
mogą być większe niż drużyny, półpluton, a w niektórych przypadkach doprowadzać 
do jednej sekcji. Oddziały w sile sekcji są bardziej ruchliwe i posiadają więcej 
szans wymykania się z pierścienia wroga"49 . Znając sytuację w zakresie poziomu 
II}'szkolenia żołnierzy G L, Dowództwo Główne w marcu 1943 r. skierowało rozkaz 
do powiatowych dowództw Gwardii Ludowej i komitetów powiatowych PPR 
wsprawie szkolenia w oddziałach partyzanckich. Ponadto Dowództwo Główne 
GL w kwietniu 1943 r. wydało "Regulamin służby polowej" ogłoszony ponownie 
wlistopadzie tego roku jako "Instrukcja polowa nr l ". Dokumenty te dotarły również 


II 
 
I 
II 


I 
I 


41J.B.Gara s, Oddziały GL i AL, Warszawa 1971, s.465; B. S yzde k, Lewicowy ruch oporu 
III Mazowszu i Podtesiu w latach drugiej wojny światowej, Warszawa 1967, s. 32; B. D Y m e k, 
B. K o b u s z e w s k i, Zarys historii organizacji PPR, s. 88, podają, że "nie utworzono tu 
powiatowego dowództwa AL, a powstałe w powiecie (Iipnowskim - dop. M. K.) sekcje AL 
podporządkowane były w zasadzie dowództwu płockiego". Z pewnością taki stan dotyczył tytko 
okresu wcześniejszego; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 227, podaje, że J. Bętkowski został skierowany 
iklpowiatu tipnowskiego w charakterze dowódcy powiatowego GL. Gdzie indziej (s. 199) pisze: 
Jccz mimo wysiłków nie udało mu się zorganizować dowództwa powiatowego". Natomiast na 
1.193 podaje: "Nieco później, gdyż w 1943 r. powstało Dowództwo Powiatowe GL w Lipnie 
zlózefem Bętkowskim jako dowódcą". Podobnych niekonsekwencji jest w książce więcej. 
"T. K u fe t, Droga watki, s. 128; M. Kraj e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 106. 
49 Rozkazy i odezwy, s. 27-28. 


257
		

/259_0001.djvu

			do powiatowych komitetów PPR w Lipnie i w Rypinie. Stały się one p odsta '1l1 
organizowania walki zbrojnej zgodnie z wymogami i zasadami walk 
partyzanckich 50 . 
Najliczniejsze grupy Gwardii Ludowej powstały w ziemi dobrzyńskiej wpasr 
Rypin-Okalewo-Szczutowo-Skępe. Toteż w tych rejonach notowano w 1943 t 
najwięcej akcji dywersyjnych i bojowych. We wrześniu 1943 r. utworzonazostab 
grupa partyzancka na czele z Władysławem Gumińskim, pseud. "Wladet". 
"Władek" działał z kilkoma partyzantami już wcześniej. Wchodzący w skład
 
grupy gwardziści pochodzili z Okalewa, Okalewka i innych miejscowoici 
w powiecie rypińskim. Realizując hasła "Odezwy Dowództwa Głównego Gwardii 
Ludowej do narodu polskiego w sprawie konfiskaty zboża w majątkach niemieckia 
i ziarna przeznaczonego na kontyngenty z 21 czerwca 1943 r. 51 , a także polecenia 
wynikające z "Tajnego i bardzo pilnego rozkazu nr 10 Dowództwa Głównego 
Gwardii Ludowej w sprawie kampanii antykontyngentowej z sierpnia 1943 r,
, 
5 września 1943 r: "Władek" spalił w majątku ziemskim w Kowalkach koło Rypina 
dwa duże stogi jęczmienia. Stogi ze zbożem oddalone były o parę metrów od drogi 
biegnącej od Kowalk do Nadroża. Materiał potrzebny do podpalenia dostarCZ)i 
Jan Karwaszewski, pseud. "Walczak" i Jerzy Wieczyński, pseud. "Juras"3J, 
Akcję w Kowalkach tak wspominał po latach jej uczestnik Jan Karwaszewski: 
"O jakieś środki zapalające było trudno. Towarzysze musieli się zadowolić zdob
 
przeze mnie świecą, butelką denaturatu i pudełkiem smaru do maszyn. Nie byki 
czasu na długie przygotowania. W majątku szykowano się do młocki. Stogi musiały 
zapłonąć następnego dnia, aby zboże nie mogło pójść na zaopatrzenie hitlerowskiego 
frontu. Akcję miał jednoosobowo przeprowadzić" Władek": trochę poeta, troc
 
malarz, a oficjalnie szewc utykający na jedną nogę, syn fornala (...) W nerwo\\}'lll 
napięciu czekałem na godzinę dwunastą. To była właśnie pora akcji. Kiedyzegr 
na wieży kościelnej w Rypinie odstukał dwunastą, wpatrywałem się w horyzon
 
szukając nim śladu dymu z odległej o 3 kilometry wsi Kowalki. "Władek" b
 
punktualny. Niebawem cały horyzont zakrył się kłębami dymu. Palił się chleb, 
wliczony już zapewne do bilansu gospodarczego Rzeszy"54. 


50 AAN, CA KC PZPR, sygn. 191/XXII/I. k. 1-2, k. 53-60 oraz k. 12-27. 
51 Dowództwo Główne GL i AL, s. 67; J. B. G a r a s, Oddziały GL i AL, Warszawa 1911. 
s.394. 
52 AAN, CA KC PZPR, sygn. 191/1/2, k. 17; zob. rozkaz nr 10 Dowództwa GlównegoGl 
z sierpnia 1943 r., [w:] Walka. Kronika Gwardii i Annii Ludowej, Warszawa 1963, s. 394. 
53 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 10684; reI. W. Gumiński: J. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pil, 
Warszawa 1968, s. 301; B. K o b u s z e w s k i, Zarys działalności, S. 73; J. M a r c i n i al 
Działalność zbrojna, s. 50. 
54 Cyt. tekst własny z: Łuny na horyzoncie, Gazeta Pomorska 1973, nr 206, s. 7; zob. po_ 
J. B. G a r a s, Oddziały GL i AL, Warszawa 1971, S. 394 oraz w opracowaniu: Walka, s. ": 
wydarzenie to błędnie umiejscawiane jest w dniu 5 października 1943 r. 


258
		

/25_0001.djvu

			W początkach lutego 1940 r. rypińskie gestapo przeniosło się do budynku przy 
Placu Sienkiewicza 4 (wtedy Adolf Hitler-Platz 4). Areszt gestapo mieścił się na- 
tomiast przy ulicy Kościelnej. Placówkę podzielono na cztery działy. Kierowni- 
kiem wydziału wywiadowczego został Bruno Stielau. Wśród pracowników pla- 
cówki występowali ponadto: Erich Schumm, Gustav Stoble, Franz Schonfeld, Fritz 
Krakel, Paul Palmer (poprzednie nazwisko Palmowski), Alex Schwolow, Gerhard 
Schulz, Siegmund Kriiger (tłumacz, pochodził z Lipna), Fryderyk Kohl, Feliks 
Gorlicki vel Goślicki, Franz vel Eugeniusz Krupiński i obsługująca telegraf Niem- 
ka Wolf31 . 
W 1943 r. Urząd Policji Państwowej w Grudziądzu i placówka w Rypinie zo- 
stały podporządkowane Urzędowi Policji Państwowej w Bydgoszczy. Szefem tego 
ostatniego był SS-Sturmbannfiihrer Karl Rux. W Rypinie istniała jednak w dal- 
szym ciągu ekspozytura tego urzędu, natomiast w Lipnie zorganizowano jeden 
z dziewięciu posterunków zewnętrznych. Zadaniem tego ostatniego było szybkie 
organizowanie kontruderzeń przeciwko grupom i oddziałom partyzanckim 32 . 
Rypińskie gestapo korzystało z szerokiej siatki konfidentów, którzy udzielali 
informacji o postawie politycznej i zachowaniu mieszkańców ziemi dobrzyńskiej. . 
Z placówką rypińską współpracowało także wielu miejscowych Niemców, którzy 
przedtem byli w oddziałach Hilfspolizei i Selbstschutzu. Tytułem przykładu wy- 
mienić trzeba między innymi Stanisława Skalskiego z Rypina, Franciszka Sucharę 
i Antoniego Kruszyńskieg0 33 . 
Drugim działem policji bezpieczeństwa była policja kryminalna. Mimo, że jej 
zadaniem było zwalczanie przestępstw, które nie miały charakteru politycznego, 
to pozostawała ona całkowicie na usługach gestapo. W latach 1939-1940 powiaty 
lipnowski i rypiński podlegały Urzędowi Policji Kryminalnej w Grudziądzu. 
W 1944 r. w związku z reorganizacją służby kryminalnej, powiaty te przeszły pod 
zarząd urzędu w Bydgoszczy. W Rypinie i Lipnie istniały tylko tak zwane urzędy 
gminne policji kryminalnej34. 
Urząd gestapo dla rejencji ciechanowskiej mieścił się w Inowrocławiu, a jedna 
z placówek była we Włocławku, przy ówczesnej ulicy Hermann-Goring - Str. 12, 
(obecnie ulicy Kościuszki)35. Do Radziejowa grupa gestapo przybyła w połowie 


]1 AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. 23/65, postanowienie, s. 9-10; A. W i t k o w s k i, op. cit., 
s. 23. W rypińskiej delegaturze pracowało przeciętnie 13 osób: komisarz i jego zastępca, ośmiu 
wywiadowców, Niemka Wolf(obsługująca telegraf) oraz tłumacz i personel obsługowy. Kierowca- 
mi byli Bronisław Modzelewski i Konrad Kurtz. 
]2 W. J a s t r z ę b s k i, Polityka narodowościowa, s. 114-115. 
]] ReI. W. G u m i ń s k i; Materiały zebrane na spotkaniu b. działaczy PPR powiatu rypińskiego 
w dniu 5 XI 1961 (w posiadaniu autora) - (cyt. dalej: Materiały). s. 40-41; Walki i zwycięstwa PPR na 
Pomorzu, "Przysięgam walczyć", Gazeta Pomorska, 1961, nr 189, s. 2; J. P t a s i ń s k i, Z mazowiec- 
kich pól, Warszawa 1968, s. 242-244, M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja nauczycieli, s. 159. 
]4 A WIH, sygn. VIIIll/232. 
]5 AP-P, Reichsstatthalter Posen, sygn. 1232, 1832; J. S z i I i n g, Z dziejów Włocławka..., s. 381. 


25
		

/260_0001.djvu

			Akcja sabotażowa w Kowalkach była drugą z kolei z przeprowadzonych przez 
grupę GL "Władka", 22 listopada 1942 r. Władysław Gumiński wraz z Marianem 
Kupką spalili stodołę ze zbiorami, a także z maszynami i narzędziami rolniczymi. 
Tego rodzaju akcje sabotażowe znalazły odbicie w raportach Dowództwa Obwodu 
Łódzkiego GL, które donosiło: "Przeprowadzono kilka podpaleń stogów 
imlocam"ss. Akcje sabotażowe grupy "Władka" nie były bynajmniej odosobnione. 
Gwardziści z placówek w Okalewie i Szczutowie dokonali we wrześniu 
i w październiku 1943 r. pięciu tego rodzaju aktów sabotażu w powiecie rypińskim 
oraz na granicy z powiatem mławskim s6 . 
Rok 1943 zaznaczył się również wzrostem aktywności Gwardii Ludowej na 
terenie powiatu lipnowskiego. W końcu marca tego roku z inicjatywy sekretarza 
powiatowego PPR w Sierpcu Lucjana Markowskiego, pseud. "Czołg" powstała 
grupa GL pod dowództwem Włodzimierza Ziemieckiego, pseud. "Żelazny". Liczyła 
ona 10 osób, pochodzących z rejonu Podlesia i Gójska w powiecie sierpeckim. 
Ziemiecki,jako podoficer Wojska Polskiego, brał udział w wojnie obronnej 1939 r., 
osiedlił się w Podlesiu i tu został jednym z czołowych aktywistów PPR i GU 7 . 
W następnych miesiącach 1943 r. grupa "Żelaznego" rozwinęła aktywną działalność 
na pograniczu powiatów lipnowskiego i sierpeckiego. Oddział ten zapoczątkował 
akcje sabotażowe na liniach kolejowych przebiegających przez teren ziemi 
dobrzyńskiej. 10 września 1943 r. oddział W. Ziemieckiego rozbroił w Józefowie 
k. Szczutowa Volksdeutscha Witkowskiego zdobywając przy tym broń i amunicję. 
Sześć dni później, 16 września, grupa gwardzistów pod dowództwem "Żelaznego" 
miszczyła maszyny i urządzenia w tartaku w Sosnowi e, w powiecie rypińskim, 
który pracował na potrzeby niemieckiej armii s8 . 
Wyjątkową aktywnością wyróżniała się natomiast grupa dowodzona przez 
Wacława Rumińskiego, pseud. "Wacek", działająca na terenie ziemi dobrzyńskiej 
oraz na terenie powiatu sierpeckiego. Zorganizowana w marcu 1943 r., początkowo 
liczyła tylko 8 osób i nie była bliżej związana z żadną organizacją. W maju tego 
roku dowódca oddziału nawiązał kontakt z Jerzym Załęskim i od tego momentu 


51 Cyt. za: 1. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 216; także relacja W. Gumińskiego oraz 
M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 107; 1. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pól, Warszawa 
1968, s. 299 pisze o akcji spalenia stogów ze zbożem w Kowalkach w styczniu 1943 r. Przeczy temu 
zdecydowanie obszerna relacja wykonawcy akcji Władysława Gumińskiego (w posiadaniu autora). 
!6M. Kraj e w s k i, Łuny na horyzoncie, s. 7; tenże, Partyzanckie strzały w okolicach "małej 
Moskwy", Zielony Sztandar, 1974, nr 22, s. 9. 
"L. M arkowsk i, Zżycia i walki leśnych, [w:] Okręg Płocki, s. 440; J. B. G a ras, Oddziały 
GLiAL, Warszawa 1971, s. 387; W. M a zu r, Pamiętne dni, [w:] Wspomnienia żołnierzy GL i AL, 
wydanie nowe popr. i uzup., Warszawa 1962, s. 622. 
"Walka, s. 226; 1. M a r c i n i a k, Działalność zbrojna, [w:] PPR na Mazowszu, s. 50 i n.; 
lPt a s i ń s k i, Na północ, s. 225-226. 


I 
l" 
[I 
I 


259
		

/261_0001.djvu

			! 


J 


oddział Rumińskiego podporządkował się dowództwu powiatowemu GL 
w Lipnie 59 . Podstawowe komórki grupy "Wacka" mieściły się w Sudragach. 
Gwardziści dowodzeni przez W. Rumińskiego wykonali aż 18 akcji zbrojnych 
i sabotażowych. Tylko w okresie od 12 do 15 października 1943 r. grupa "Wacka" 
wykonała na granicy powiatu lipnowskiego i sierpeckiego 6 udanych akcji. Między 
innymi skonfiskowano 7 sztuk broni, spalono stogi ze zbożem, a także przerwano 
łączność telefoniczną i pocztową na liniach kolejowych Lipno-Rypin, Sierpc-Lipno 
i Lipno- Toruń 60 . 20 listopada 1943 r. grupa dowodzona przez W. Rumińskiego 
pod lasem w rejonie Skępe-Huta w powiecie lipnowskim stoczyła 20-minutową 
potyczkę z 12-osobowym patrolem SS i SA. Nieprzyjaciel stracił wówczas 2 osoby, 
a dwóch innych żołnierzy niemieckich zostało rannych. Partyzanci zdobyli natomiast 
6 sztuk broni i 4 granaty. Trzech gwardzistów odniosło jednak rany61 . 
Także 20 listopada inna grupa GL manewrująca w rejonie Skępego, a dowodzona 
przez Mariana Jureczko, pseud. "Zagończyk", natknęła się na niemiecki patrol 
policyjny w pobliżu Skępego. W wyniku podjętej walki Niemcy stracili dwóch 
żołnierzy, a partyzanci zdobyli dwie sztuki broni długiej i jeden pistolet 62 . 
Na teren powiatu lipnowskiego w drugiej połowie 1943 r. skierowany zoslał 
Józef Bętkowski, który jesienią tego roku zorganizował tu grupę bojową Gwardii 
Ludowej. Związana była bliżej z dowództwem powiatowym GL w Sierpcu. 
Bętkowski wykonał klucze do rozkręcania szyn kolejowych dla innej grupy GL 
działającej w Lipnowskiem. Niestety grupa ta zdołała zaledwie zapoczątkować 
akcje sabotażowe na liniach telefonicznych pomiędzy Lipnem a Toruniem, bowiem 
wskutek śmierci Bętkowskiego w walce z żandarmerią w dniu 31 grudnia 1943 r" 
została rozbita 63 . 
Działalność innych grup wypadowych Gwardii Ludowej w powiecie 
lipnowskim związana była z obroną ludności przed drakońskimi zarządzeniami 


'1'1 


t I 
J 



 
I 
I, 
I 


I 
I, 


59 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 10684; J. B. G ar a s, Oddziały GL i AL, Warszawa 1971,s.207. 
60 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 7504; CA MSW, t. osobo 1810, k. 1-90, 1. P t a s i ń s ki, 
Z mazowieckich pól, Warszawa 1968, S. 303; B. D o l a t a, T. J u
 g a, Walki zbrojne na ziemiach 
polskich 1939-1945, Wybrane miejsca bitew, walk i akcji zbrojnych, Warszawa 1967, s. 305; 
J. M a r c i n i a k, Działalność zbrojna, S. 50. 
61 J. B. G a r a s, Oddziały AL i GL w Obwodzie Łódzkim, s. 208; J. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich 
pól, Warszawa 1968, S. 302, błędnie podał "Stępe, pow. rypiński", winno być Skępe, powiat lipnowski. 
W opracowaniu Walka, s. 381 wydarzenie to umiejscowiono w dniu 18 listopada 1943 r. O dzialalnoSci 
grupy" Wacka" nie wspominają autorzy szkiców w zbiorowym wydawnictwie Okręg Płocki, Warszawa 
1974. 
62 Z. S t r z e ś n i e w s k i, Z działalności GL i AL na północnym Mazowszu, WTK, 1974, nr 50. 
s. 6-7; M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 108. 
63 J. P t a s i ń s k i, Na północ, S. 227,232. 


260
		

/266_0001.djvu

			Wszystkie akcje dywersyjne na szlakach kolejowych prowadzone na terenie 
ziemi dobrzyńskiej oraz obszarów przyległych prowadzone były za pomocą 
rozkręcenia szyn. Potwierdza to również raport płockiego gestapo z 11 stycznia 
1944 r., który donosząc o likwidacji Jerzego Załęskiego w Dzięgielewie, powiat 
sierpecki w dniu 31 grudnia 1943 r. stwierdzał: "W toku akcji wykryto dwie dobrze 
zamaskowane kryjówki. Jedna była używana do ukrywania członków organizacji, 
awdrugiej znaleziono m.in. narzędzia do luzowania szyn kolejowych"78. Klucze 
te dorabiali m.in. Stanisław Tyburski, pseud. "Stolczyk" ze Śmiłowa, Hieronim 
Podgórski z Ciss i JózefBętkowski. 
Grupy bojowe działające na terenie ziemi dobrzyńskiej uczestniczyły także 
wkilku innych akcjach przeciwko transportowi wroga przeprowadzonych na terenie 
innych powiatów Okręgu Płockiego. Akcje kolejowe grup GL i AL nie były jedyną 
ronną walki z transportem wroga. Gwardia Ludowa i Armia Ludowa zwalczała 
również transport samochodowy. Raporty policji niemieckiej podawały szereg 
przypadków podkładania na szosach specjalnie przygotowanych kolców, 
(X!wodujących uszkodzenie opon samochodowych. Członkowie grup wypadowych, 
pracujący w fabrykach i w warsztatach, różnymi sposobami niszczyli tabor 
samochodowy wroga. 
Oprócz walki z komunikacją grupy bojowe Gwardii Ludowej dezorganizowały 
komunikację telefoniczno-telegraficzną. Czyniono to przede wszystkim poprzez 
niszczenie linii napowietrznych. W okresie od 12 do 15 października 1943 r. grupy 
bojowe Gwardii Ludowej przerwały łączność telefoniczną na liniach kolejowych 
imiędzymiastowych między Lipnem a Sierpcem, Lipnem a Rypinem i Lipnem 
iToruniem. Na tym pierwszym odcinku akcje takie prowadziły grupy Włodzimierza 
Ziemieckiego i Wacława Rumińskieg0 79 . 
Rozwój akcji dywersyjnych na transporcie wroga, a także wzmożenie innych 
udanych akcji na terenie ziemi dobrzyńskiej i terenów przyległych powodowały, 
uw 1943 r., a także w następnych miesiącach okupacji, Niemcy musieli angażować 
do walki z ruchem partyzanckim poważne siły8°. Na terenie ziemi dobrzyńskiej, 
(X!za wspomnianymi grupami GL, działały także grupy partyzanckie z powiatów 

ocl	
			

/267_0001.djvu

			,I 


Tego typu działania znalazły aprobatę w rozkazie Dowództwa Głównego GL 
z 8 marca 1943 r.: "Oddziały nasze w specjalnych warunkach, nie mogą być większe 
niż drużyny, półpluton, a w niektórych wypadkach doprowadzić do jednej sekcji'.I, 
Grupy takie powstawały z inicjatywy powiatów dowództw GL w Rypinie i w Lipnie, 
a także samych dowódców tych grup. Składały się one z osób żyjących na stopie 
okupacyjnej legalności. Po wykonaniu akcji członkowie tych grup powracali do 
miejsc zamieszkania i pracy. W codziennej pracy nie rezygnowali jednak z drobnych 
form sabotażu, wnosząc tym samym wkład w militarne i gospodarcze podważenie 
egzystencji okupanta. Niejednokrotnie akcje sabotażowe, a nawet bojowe 
prowadzone były niejako na własną rękę, bez wiedzy dowództwa powiatowego. 
Stąd też trudno jest dzisiaj ustalić dokładnie liczbę, zakres działania tych grup 
i przeprowadzanych przezeń akcji bojowych. Wiadomo bowiem, że akcje 
partyzanckie nie były rejestrowane w żadnych dokumentach. Nie o wszystkich 
informowano dowództwo powiatowe, czy też okręgowe. 


5. POWSTANIE I ORGANIZACJA ARMII LUDOWEJ 


Utworzona w noc sylwestrową 1943/1944 Krajowa Rada Narodowa na pierwszym 
zebraniu organizacyjnym powołała jako swą siłę zbrojną Armię Ludową. Wydarzenie 
to miało ogromne znaczenie dla rozwoju ruchu oporu w okupowanym kraju. 
W organizowaniu Armii Ludowej oparto się przede wszystkim na bogatym dorobku 
Gwardii Ludowej, wykorzystując jej część dowództw terenowych i kadrę. Rozkaz 
nr 25 Dowództwa Głównego Gwardii Ludowej ze stycznia 1944 r. o wstąpieniu 
Gwardii Ludowej w szeregi Armii Ludowej stwierdzał: ,,(...) W stępując w szeregi 
Armii Ludowej - Gwardia Ludowa daje jeszcze raz innym organizacjom przykład 
swojej dobrej woli żołnierskiej i ofiarności". Apelując do byłych żołnierzy Gwardii 
Ludowej. Dowództwo Główne GL stwierdzało: "Wstępując w szeregi Annii Ludow
 
zachowajcie w niej swoje zasługi, stopnie, odznaczenia, tradycję partyzancką. 
Doświadczeni w bojach partyzanckich staniecie się kadrą Armii Ludowej"82. 
Z punktu widzenia struktury organizacyjnej nie zaszły istotne zmiany 
w porównaniu z okresem działalności Gwardii Ludowej 83 . Dowództwo Okręgu 


81 Rozkazy i odezwy, s. 27-28. 
82 Zob. Dekret nr l KRN o powołaniu i organizacji Armii Ludowej, [w:] Dowództwo GIÓl\1Ie. 
GL i AL, s. 182,369. 
83 Struktura Armii Ludowej łączyła w sobie podział terytorialny (obwody, okręgi, powiaty, 
miasta, garnizony) z systememjednostek wojskowych (brygada, batalion, kompania, pluton, drużyna, 
sekcja). Teren ziem polskich został podzielony na siedem obwodów (Warszawski, Lubelski, Radom- 
ski, Krakowski, Śląski, Łódzki, Poznańsko-Pomorski). Ten ostatni nie został utworzony. OrganizowIlI)' 
od połowy 1942 r. Okręg Poznań, którego dowódcą był Jakub Ratajczak, pseud. "Kosiba", wchodził 
w skład Okręgu Łódzkiego. Wiosną 1944 r. uległ całkowitemu rozbiciu w wyniku masoll}'cb 
aresztowań. Obwody dzieliły się na okręgi. W skład VI Obwodu Łódzkiego wchodziły: Okręg 
16 Łódź, Okręg 17 Łódź-Podmiejska i Okręg 18 Płock, zob.: Dowództwo Główne GL i AL,s.201. 


266
		

/268_0001.djvu

			I 
, I 


Armii Ludowej Płock zostało zorganizowane na bazie dowództwa Gwardii Ludowej 
tego okręgu. W styczniu 1944 r. na teren okręgu przybył członek KC PPR, 
jednocześnie przedstawiciel Dowództwa Głównego GL, płk. Marian Baryła, pseud. 
.Bartek". 
Celem tej konspiracyjnej misji było zapoznanie aktywu z deklaracją 
programową "O co walczymy?", a także przedstawienie wynikających z faktu 
IXJwstania Krajowej Rady Narodowej i powołania Armii Ludowej. M. Baryła chciał 
IXJnadto zapoznać się z całokształtem działalności PPR i GL w Okręgu Płockim. 
w tym celu, poza udziałem w posiedzeniu konspiracyjnego Komitetu Okręgowego 
PPR w Szerominku k. Płońska, wziął udział w posiedzeniach niektórych komitetów 
IXJwiatowych PPR m.in. dla powiatu płockiego, płońskiego i sierpeckiego. 
W posiedzeniach komitetów powiatowych partii w Rypinie i w Lipnie wziął 
udział sekretarz Komitetu Okręgowego PPR, Kazimierz German. M. Baryła 
infonnując aktyw o niepowodzeniu rozmów na szczeblu centralnym między PPR 
a AK i SL, zalecał podejmowanie takiej współpracy na szczeblu tereno- 
wym w szczególności między mającą powstać Armią Ludową a Armią Krajową 
i Batalionami Chłopskimi 84 . 
Zgodnie z rozkazem nominacyjnym Dowództwa Głównego Gwardii Ludowej 
z 15 stycznia 1944 r. dowódcą Okręgu 18 Płock został kpt. Władysław Marchoł, 
pseud. "Mazur". Szefem sztabu mianowano por. Mariana Jureczko, pseud. 
"Zagończyk" (po jego aresztowaniu 3 marca tego roku funkcję tę przejął kpt. Ed- 
mund Bobiński, pseud. "Roman"8s. 
Zgodnie z treścią dokumentu "Organizacja Armii Ludowej" dowództwu okręgu 
pxlporządkowane były dowództwa powiatowe AL. Organizowały one pododdziały 
garnizonowe (sekcje, drużyny, plutony, a nawet kompanie). Te jednostki składały 


l 
n 


", 


r 
'I 


I I 
I 


"J.Ptasiński,Napółnoc,s.143-145. 
IJ Władysław Marchoł, pseud. "Mazur", ur. w 1903 r. w rodzinie chłopskiej w powiecie płońskim. 
WIatach 1930-1933 należał do ZMW "Wici", a od 1936 r. działał w Stronnictwie Ludowym. Po 
lI:ieczce z obozu jenieckiego, w lipcu 1940 r. rozpoczął działalność konspiracyjną w organizacji 
,Młol i Sierp", pełniąc początkowo funkcję sekretarza organizacyjnego powiatu płońskiego, 
Inaslępnie członka komitetu okręgowego. W kwietniu 1943 r. wstąpił do PPR. W łatach 1942-1945 
był m.in. członkiem okręgowego i obwodowego komitetu PPR i prezydium Mazowieckiej 
Wojewódzkiej Rady Narodowej. W tym samym czasie pełnił funkcję dowódcy brygady AL im. 
S)11ÓWZiemi Mazowieckiej: AAN, CA KC PZPR, sygn. 191/1/3, k. 5 oraz 191/1II B/l, nr 6, wyciąg 
lookumentu; Dowództwo GłówneGLi AL,s. 89; W. Mazur,Pamiętnedni,s. 617-630; H. K a c a ł a, 
Bój w Poluytkach, Żołnierz Wołności, 1969, nr 195, s. 4; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 244, podaje, 
ieobowiązki szefa sztabu przejął po M. Jureczko, por. Teodor Kufel. 


267
		

/269_0001.djvu

			się z partyzantów zamieszkujących na danym terenie, a zadaniem ich było 
przeprowadzanie szkolenia oraz wykonywanie mniejszych akcji dywersyjno- 
-bojowych i zadań specjalnych zaleconych przez dowództwo powiatowe 86 . 
Fala aresztowań, które dotknęły aktyw partyjny i Gwardię Ludową na terenie 
ziemi dobrzyńskiej na przełomie 1943/1944 zahamowała rozwój kontaktów 
z Płockiem, gdzie powstało Dowództwo Okręgu nr 18. Czyniło ono starania 
w kierunku tworzenia dowództw powiatowych. W początkach lutego 1944 r. 
ukazały się dwa rozkazy dowództwa okręgu. Pierwszy z nich omawiał zasady 
organizacji Armii Ludowej, a także formy i metody walki z wrogiem. Drugi 
dokument z 4 lutego 1944 r. powoływał m.in. składy dowództw powiatowych AL 
i dowódców grup wypadowych. Powiat rypiński wraz z powiatem brodnickim miał 
stanowić dzielnicę V, a jej dowódcą mianowano ppor. Czesława Wiśniewskiego, 
pseud. "Wiarus". Wcześniej Wiśniewski zorganizował na terenie powiatu grupę 
partyzancką, którą rozwinął następnie w oddział. Inne funkcje w składzie dowództwa 
dzielnicy objęli: ppor. Józef Gumiński, pseud. "Dąb", "Dębowski" - szef sztabu, 
ppor. Franciszek Bloch, pseud. "Bloch", "Bogdan", "Bogdański" - oficer wywiadu, 
sierż. Tadeusz Chrzanowski, pseud. "Wężyk", "Tadek" - dowódca grup 
wypadowych. Powiat lipnowski wraz z powiatem płockim miał stanowić dzielnicę 
I AL o nazwie "Płock-Wieś". Jej dowódcą mianowano ppor. Władysława 
Rypińskiego, pseud. "Michał", "Michalski". W składzie dowództwa tej dzielnicy 
występowali: ppor. Antoni Łuczak, pseud. "Jakub", "Jakubowski" - szef sztabu, 
ppor. Stanisław Wiśniewski, pseud. "Cichy", "Cichocki" - oficer wywiadu, sierż. 
Jan Rypiński, pseud. "Mały", "Malicki" - dowódca grup wypadowych 87 . 
Składy dowództw powiatowych miały obowiązywać do końca marca 1944r. 
Wiązało to się z planowanymi zmianami organizacyjnymi wiosną tegoż roku. 
Projektowano bowiem utworzyć samodzielne dowództwa na powiaty lipnowski 
i brodnicki. W rzeczywistości składy dowództw powiatowych uległy zmianie 
w maju 1944 r. i przedstawiały się następująco: Dzielnica V Rypin - pełniący 
obowiązki dowódcy ppor. Józef Gumiński, pseud. "Dąb", oficer sztabu - ppor. 
Antoni Domagaiski, pseud. "Antek", "Ański", oficer wywiadu - ppor. Bronisław 
Czarnecki, pseud. "Bronek", "Bredo" , oficer propagandy - Eugeniusz Kopka, pseud 
"Jaszczur"; dzielnica I Płock-Wieś - pełniący obowiązki dowódcy, ppor. Stanisław 
Wiśniewski, pseud. "Cichy", szef sztabu - ppor. Antoni Łuczak, pseud. "Jakub", 
oficer wywiadu - ppor. Jan Rypiński, pseud. "Mały". Zmiany te podyktowane zosta
 
przede wszystkim awansem ppor. Czesława Wiśniewskiego na oficera propagandy 
w Sztabie Okręgu Płock oraz ppor. Franciszka Blocha na oficera bezpieczeó. 


86 AAN, CA KC PZPR, sygn. 191/1-2, k. 1-3; Organizacja Annii Ludowej [w:] Wspomnienia 
żołnierzy Gwardii i Annii Ludowej, Warszawa 1958, s. 12; W. T Y I z a, Powstanie i rozwój Gwardii 
Ludowej i Annii Ludowej, Pomorze, 1967, nr 2, s. 6-7; M. W i e c z o re k, Annia Ludowa w 19441. 
Zarys organizacji, Wojskowy Przegląd Historyczny, 1974, nr 2, s. 163- 165; tenże, Annia LudoM 
1944-1945, Warszawa 1979, s. 293. 
87 AAN, CA KC PZPR, sygn. 191/111 B/I, nr 6. 


I 
'" 


268
		

/26_0001.djvu

			I 


,I 


października 1939 r., i zajęła budynek naprzeciw klasztoru franciszkanów, uprzed- 
nio należący do miejscowego notariusza, Gustawa Około-Kułaka, nota bene brata 
prezydenta Warszawy, Jana. W piwnicach tego domu gestapo urządziło areszt, gdzie 
dokonywano brutalnych przesłuchań i morderstw. Z tej racji dom ten miejscowa 
ludność, podobnie jak to miało miejsce w Rypinie, nazywała "Domem kaźni". 
Radziejowska placówka gestapo organizacyjnie powiązana była z podobną, miesz- 
czącą się w Biskupicach 36 . 
Gestapo w całym okupowanym kraju korzystało z pomocy agentów i współ- 
pracowników. Tak było również na terenie Kujaw i ziemi dobrzyńskiej. Jednym 
z dobrowolnych współpracowników we Włocławku był Wajszic. O tej niechlub- 
nej dla dziejów miasta postaci pisze Igor Newerly w swojej książce pt. "Pamiątka 
z Celulozy". Natomiast Mariana Rygielska wspominając Grzywno i Rakutówek, 
pisze, iż tuż po wkroczeniu hitlerowców do Włocławka, Wajszic zgłosił się do 
gestapo, oferując swoje usługi. Ludzi z Włocławka i okolic znał przecież bardzo 
dobrze. Zainteresował się szczególnie mieszkańcami Grzywna 37 . 
Oprócz policji politycznej okupant przypisał ważną rolę policji porządkowej, 
a szczególnie żandarmerii (Gendarmerie) i policji ochronnej (Schutzpolizei des 
Reiches). Policja porządkowa była ściśle podporządkowana władzom administra- 
cyjnym. Oddziały policji ochronnej do Włocławka przybyły już we wrześniu 1939 r. 
i stanowiły one siłę ochronną komisarza miasta, H. Cramera. W październiku tego 
roku Cramer utworzył siedem rewirów policyjnych w łącznej sile 5 oficerów i 55 
funkcjonariuszy. Oprócz tego powołano posterunki Schutzpolizei przy budującym 
się moście przez Wisłę, a następnie przy getcie. Komendantem policji ochronnej 
w tym mieście był początkowo Schiifer, a od stycznia 1940 r. - kapitan Leschke. 
Liczniejsza była w tym mieście policja ochronna. W pierwszym kwartale 1942 r. 
ogółem było 14 oficerów i 244 podoficerów i policjantów policji ochronnej i poli- 
cji pomocniczej. Tylko w okresie od [lipca 1940 r. do 31 grudnia 1941 r. policjan- 
ci podlegający komendantowi Leschke aresztowali 4432 osoby, zatrzymali w aresz- 
cie 2065 osób, donieśli o 27 zbrodniach oraz 7204 cięższych i lżejszych 
wykroczeniach i nałożyli 17.3 70 mandatów. Oprócz tego we Włocławku stacjono- 
wały tzw. bataliony policyjne, m.in. batalion policyjny i wartowniczy. O znacze- 
niu sił policyjnych w tym mieście świadczy fakt, że z początkiem 1940 r. minister 
spraw wewnętrznych Rzeszy powołał we Włocławku państwowy zarząd policyj- 
ny pn. dyrekcja policji (Polizeidirektion). Od 1942 r. dyrektorem policji we Wło- 
cławku był Wolf, który zastąpił na tym stanowisku Kesslera 38 . 



 
I 
II 

I 
.1 
I 


JI 
i 
r 


\ 
; 
; 

 
I 


I I 
,j 
I 


II 
II 
:11 


I, 
I 


36 J. D a n i e I e w i c z, K. O r c z y k o w s k i, op. cit., s. 91. 
37 M. R Y g i e I s k a, Wspominają Grzywno i Rakutówek. Włocławka gehenna, Wiadomości 
Włocławskie, 1991, nr 15, s. 4. 
38 S. N a w r o c k i, Policja hitlerowska w Kraju Warty w latach 1939-1945, Poznań 1970, 
s. 166-167; J. S z i I i n g, Z dziejów Włocławka..., s. 382-383. S. Nawrocki jako komendantapoli- 
cji porządkowej we Włocławku wymienia majora Batke. 


, 
I' 
:J 


26
		

/270_0001.djvu

			I' 


sIWa i dowódcę oddziału sztaboweg0 88 . We wrześniu 1944 r. po tragicznych 
wydarzeniach w Okalewku (28 sierpień), a także pod Pokrytkami (20 sierpnia), 
nastąpiła kolejna zmiana w składzie dowództwa powiatowego GL w Rypinie. Na 
Jego czele stanął wtedy Antoni Domagaiski, pseud. "Antek", "Ański" , a Bronisław 
Czarnecki, pseud. "Bronek" został szefem sztabu. W składzie dowództwa 
występowali ponadto Teofil Teska, pseud. "Teofil" i Stanisław Leśniewski, pseud. 
.Stach "89 . 
Dowództwo powiatowe AL w Rypinie powstało w końcu maja lub w pierwszej 
połowie czerwca 1944 r. 90 Wraz z nadejściem wiosny dowódcy oddziałów i grup 
AL wyszli w pole, organizując sekcje i drużyny Armii Ludowej. 5 maja Dowództwo 
Okręgu Płock wydało rozkaz o utworzeniu I Batalionu Armii Ludowej im. Ziemi 
Plockiej na czele z ppor. Władysławem Rypińskim, pseud. "Michał". W skład tej 
jednostki weszły m.in. grupy rypińskie dowodzone przez sierż. Tadeusza 
Chrzanowskiego. Szefem sztabu w batalionie został w tym czasie ppor. Czesław 
Wiśniewski. Jako teren operacji dla jednostki wyznaczono obszar ziemi 
dobrzyńskiej, a także przygraniczne obszary w powiecie sierpeckim i mławskim. 
Decyzja ta podyktowana była faktem, że w powiatach rypińskim i lipnowskim 
okupant prowadził w tym czasie masowe wcielanie mężczyzn do Wehrmachtu, 
którzy przyjęli, pod naciskiem niemieckim, II lub IV grupę narodowości niemieckiej. 
W związku z tym wielu młodych ludzi zbiegło do lasu, ukrywając się przed 
represjami. Wzmożenie tutaj działań partyzanckich miało mieć w związku z tym 
niebagatelne znaczenie. Pierwszy oddział został sformowany z drużyn i sekcji 
i liczył około 30 osób 91 . 
Sprawa formowania i dalszego rozwoju batalionu została omówiona na 
posiedzeniu konspiracyjnego KP PPR w Okalewku w powiecie rypińskim wiosną 
1944 r. z udziałem W. Marchoła i L. Markowskiego. Zdecydowano wtedy, że 


l 
I 


II Ibid., sygn. 19l/I-2, k. 59; W. M a z u r, Pamiętne dni, s. 621-622; J. M a r c i n i a k, 
Działalność zbrojna GL-AL, s. 52-53; M. W i e c z o rek, Annia Ludowa, WPH, s. 164; zob. także: 
.Rozkaz nominacyjny Dowództwa Głównego Gwardii Ludowej" z 15 stycznia 1944 r., [w:] 
Dowództwo Główne GL i AL, s. 185. 
1'11. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 247. W zbiorowej relacji (AAN, PZPR-Bydgoszcz) 
A. DomagaIski i Z. Domagaiski podali, że T. Teska i S. Leśniewski weszli już do nowo utworzonego 
składu dowództwa powiatowego w czerwcu 1944 r. 
10 1. C h a m o t, Działalność PPR, s. 24, podaje, że dowództwo powiatowe AL w Rypinie 
mstało zorganizowane w dzień Zielonych Świąt 1944 r. w składzie: Antoni Domagaiski, Teofil 
Tcska, Bronisław Czarnecki, Eugeniusz Kopka i Stanisław Leśniewski; J. Kęs i c k i, Z dziejów 
PPR, s. 575, infonnuje, że dowództwo powiatowe AL w Rypinie utworzono w czerwcu na czele 
zCzeslawem Wiśniewskim; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 246 w składzie dowództwa powiatowego 
wRypinie, odpowiedzialnego za sprawy zaopatrzenia wymienia Władysława DomagaIskiego, pseud. 
.Burżuj". Wydaje się to nieprawdopodobne. Podobnie błędnie infonnuje, że W. Domagaiski został 
lJI11ordowany w październiku, a nie 28 sierpnia 1944 r., por. m.in. Okręg Płocki, s. 637. 
'11. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pól. Wspomnienia partyzanta, s. liS, 118; W. M a z u r, 
Pamiętne dni, s. 624; 1. M a r c i n i a k, Działalność zbrojna GL i AL, s. 54; M. Kra j e w s k i, 
[,(wicowy ruch oporu, s. liS; J. Ślą s k i, op. cit., t. 3-4, s. 135. 


269
		

/271_0001.djvu

			formowany oddział zostanie przeprowadzony z powiatu sierpeckiego w lasy 
okalewskie w powiecie rypińskim. W. Marchoł pozostał wówczas w okolicach 
Okalewka, a po oddział wyruszyli L. Markowski, A. Smoliński i 1. Kęsicki, pseud. 
"Paweł". Droga wiodła przez wieś Mieczówka w powiecie rypińskim, Bieżuńdo 
wsi Mak. Tutaj Markowski skontaktował się z Włodarskim, Kozłowskim i braćmi 
Kowalskimi. Po około dwóch tygodniach, około 25 maja, L. Markowski i jego 
koledzy przeprowadzili przez miejscowość Seroki do Okalewka grupę blisko 
35 ludzi 92 . W dniach 25 i 26 maja 1944 r. oprócz oddziału im. Ziemi Płockiej do 
okalewskich lasów przybyły także inne grupy żołnierzy AL z powiatów 
sierpeckiego, rypińskiego i lipnowskiego. Wśród nich była także sfonnowanaokolo 
20 maja II-osobowa grupa wypadowa pod dowództwem sierż. Jana Mellera, pseud 
"Kozioł". l Batalion AL im. Ziemi Płockiej liczył wtedy około 70 osób. Jego 
dowódcą był w dalszym ciągu por. Władysław Rypiński, a szefem sztabu por. 
Czesław Wiśniewski. Pozostałe funkcje w batalionie pełnili: oficer operacyjny. 
ppor. Feliks Sołdek, pseud. "Skiba" (w okresie od lutego do kwietnia 1944 r. byl 
dowódcą dzielnicy AL Sierpc) i ppor. Ignacy Siedlich, pseud. "Czarny", 
,.Czarnecki", oficer informacji - sierż. Aleksander Smoliński, pseud. "Olek", 
"Rokicki", "Kot", oficer szkolenia - sierż. Jan Meller, pseud. "Kozioł", oficer 
łączności terenowej - sierż. Jan Matianowski, pseud. "Dzik", "Dzikowski"93. 
Wybierając miejsce koncentracji grup Armii Ludowej dowództwo okręgu 
liczyło się z możliwością odbycia tam uroczystej przysięgi pierwszego batalionu 
Armii Ludowej w Okręgu Płockim. Przygotowania do tego aktu omówiono na 
spotkaniu Lucjana Markowskiego z Władysławem Marchołem, które odbyło się 
w stodole Kazimierza Wolskiego z Woli Grąbskiej w powiecie sierpeckim. Narada 
ta została poprzedzona spotkaniem dowódców poszczególnych drużyn 
w zabudowaniach Antoniego Fabrykiewicza w miejscowości Szewce. Ustalono 
tam, że przysięga leśnych żołnierzy odbędzie się w lasach okalewskich około 2 km 
od Okalewa w powiecie rypińskim. Do przysięgi miały stanąć plutony dowodzone 
przez Zenona Strześniewskiego, pseud. "Zenek" i Ignacego Siedlicha, pseud. 
"Czarnecki" i ,.Ignac"94 . 
Do miejsca koncentracji plutony przechodziły przez granicę powiatów 
sierpeckiego i rypińskiego, przez gminę Lelice, a następnie kierowały się w stronę 
Ciss w powiecie rypińskim. Jak wspomina L. Markowski "w Cissach czekał już 
przewodnik, który miał doprowadzić żołnierzy do lasów okalewskich. Był nim 
znany aktywista partyjny, dzielny żołnierz GL i AL Włodzimierz Ziemiecki, pseud. 


92 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 2757; reI. J. Rakoczy, L. Załęski; J. Kęs i c k i, Z dziejów PPR, 
S. 574-575. 
93 M. W i e c z o rek, Annia Ludowa, Warszawa 1979, s. 295. 
94 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 8066; AAN, A WKW PZPR, Z. Domagaiski, W. Domagaiski. 
J. Kęsicki, Początki ruchu rewolucyjnego na terenie powiatu rypińskiego, mps; L. M ark o w s k 
 
Z życia i walki leśnych, S. 439-440. 


270
		

/272_0001.djvu

			,Żelazny" z Podlesia, podoficer WP, uczestnik bitwy pod Mławą"9s . "Żelazny" ze 
swoją grupą dołączył się wtedy do zdążającego do Okalewka plutonu Ignacego 
Siedlicha. Grupa Zenona Strześniewskiego kierując się także w stronę Ciss, 
II)'konała po drodze akcję likwidacji znienawidzonych Niemców w Kręckowie, 
Bialoskórach i Białyszewie. W Zalesiu do grup przyłączył się ,.Edek", który ,.będąc 
"'posiadaniu broni rabował ludziom pieniądze i odzież". W sąsiedniej wsi Mak 
został on przez AL-owców zlikwidowany96. 
27 maja 1944 r. na polanie okalewskiego lasu żołnierze AL z I batalionu im. 
Ziemi Płockiej złożyli przysi ęgę 97. Partyzanci powtarzali wtedy słowa aktu: 
.przysięgam walczyć, nie cofnąć się przed żadnym niebezpieczeństwem..." Po 
rlożonej przysiędze obecny dowódca okręgu mjr W. Marchoł mówił do AL-owców: 
.Wyteraz idziecie, by pomścić krew i łzy. Pamiętajcie. że każdy Niemiec to wróg. 
Idżcie do bezwzględnej walki pod sztandarami, na których krwią wypisane są hasła: 
"la Polskę, Wolność i Lud"98 . Na przysiędze w okalewskim lesie obecny był także 
sekretarz Komitetu Powiatowego PPR w Rypinie Władysław Domagaiski. "Wtedy 
.opowiadał po latach - miałem przemówić. Cóż im powiedzieć? Długie referaty 
nie były w modzie, nie potrafiłem ich wygłaszać i nie było zresztą na to czasu. 
Spojrzałem im w twarz, próbując w nich wyczytać, na co ich stać. Stali rozlużnieni, 
Ile tylko pozornie, trochę niespokojni, ściskający kurczowo dubeltówki 
i wyczekujący poleceń, zadań i rozkazów. Skoro się zdecydowali tu przyjść, musieli 
wiedzieć, co ich przywiodło. I to im przypomniałem"99 . 
Lucjan Markowski, pseud. "Czołg", dowódca oddziału partyzanckiego, tak 
wspomina przysięgę w Okalewku: "Tuż przed godziną 14 dowódcy ustawili swoje 
plutony w półkolu. ,.Wicher" złożył raport majorowi "Mazurowi" o gotowości 


II 


II L. M ark o w s k i, op. cit., s. 440; "Żelazny" ze swoją grupą dołączył się wtedy do zdążającego 
ikiOkalewka plutonu Ignacego Siedlicha. 
96 Ibid., s. 440-442. 
" AAN, A KW PZPR-Bydgoszcz, L. Załęski, Organizowanie GL, mps; W. M a z u r, Pamiętne 
Ib, s. 629; B. D y m e k, Mazowieckie rodziny, s. 71-72. Data przysięgi żołnierzy l Batalionu im. 
Ziemi Płockiej budzi pewne kontrowersje. J. C h a m o t, Działalność PPR, s. 16 podaje datę 21 maja, 
DI!Omiast A. J e s i o n e k, Z działalności PPR, GL i AL w powiecie rypińskim. Przysięga leśnych 
młnierzy, Gazeta Pomorska, 1959, nr 36, s. 3 podaje datę 24 maja; Z. K i s i e l e w s k i, Partyzanckim 
llIakiem[w:]OkręgPłocki,s. 508 wymienia datę 18 czerwca; L. Markowski, op. cit., s. 440 w tym 
5IIII)'IIlopracowaniu zbiorowym, wydarzenie to umiejscawia w pierwszych dniach czerwca. Wydaje 
lięjednak, że data podana przez dowódcę Okręgu Płockiego jest prawdziwa (27 maja 1944 r.). 
lnajdujeto potwierdzenie w innych relacjach członków AL tego terenu. Po złożonej przysiędze, co 
pllWierdzają wszyscy wyżej wymienieni autorzy, plutony batalionu wykonały w pierwszych dniach 
cztIWca kilka akcji bojowych. Tekst przysięgi AL: AAN, CA KC PZPR, sygn. 191/1-1. Zob. także: 
B. p I e ś n i a r s k i, Wychowanie w Gwardii Ludowej, Warszawa 1973, s. 72-73. 
II Cyt. za: M. K o wal s k i, Rypińskie spotkania, Gazeta Pomorska, 1974, nr 171, s. 5. 
19 Inne, zdaje się nieprawdopodobne słowa wypowiedziane przez W. Domagaiskiego, przytacza 
qncowanie: Synowie Ziemi Mazowieckiej, Warszawa 1959, s. 26. 


271 


I t
		

/273_0001.djvu

			zgrupowania do złożenia przysięgi. Pada komenda "Baczność!", "Czapki zdejm". 
Major "Mazur" wszedł do środka z powagą, uroczyście i ściszonym głosem odczytał 
tekst przysięgi. Wszyscy powtarzali półgłosem, niektórzy już po raz drugi, spora 
bowiem grupka przybyłych - to żołnierze WP, uczestnicy walk we wrześniu 1939 r. 
Gdy się patrzyło na stojących w półkolu partyzantów, rzucały się w oczy dwie 
rzeczy: mozaika ubiorów (...) oraz duża różnorodność uzbrojenia: dubeltówki, 
karabiny kawaleryjskie i piechoty, 2 erkaemy, parę pistoletów maszynowych. 
sztucery, drylingi, myśliwskie pojedynki. Około 30 procent partyzantów miało broń 
krótką - visy, parabellum, parę "tetenek", mauserki. W chlebakach chłopcy mieli 
około 130 granatów"IOO. Partyzancką przysięgę złożyło 32 partyzantów, w tym 
12 osób pochodziło z powiatu rypińskiego. Wśród zaprzysiężonych była także grupa 
sanitariuszek i łączniczek z "niezwykle miłą i zawsze uczynną" Antoniną Oprawą, 
pseud. "Tońka" na czele. Z powiatu rypińskiego przysięgę w Okalewku złożyli: 
Czesław Wiśniewski, pseud. "Wiarus", "Wicher", Zdzisław Domagaiski, pseud 
"Pogromca", Jan Meller, pseud. "Kozioł", Wiktor Pełka, pseud. "Murzyn", Wincenty 
Łydka, pseud. "Saga", Stanisław Kęsicki, pseud. "Paweł", "Kat", Eugeniusz Kopka, 
pseud. "Jaszczur", Bolesław Podsiedlikowski, pseud. "Chorąży", Tadeusz 
Chrzanowski, pseud. "Wężyk", Jan Mączkowski, pseud. "Szydzik" i Rosjanin 
Iwan lOl . 


6. DZIAŁALNOŚĆ ZBROJNA ARMII LUDOWEJ 


Po przysiędze w lesie okalewskim oddział dokonywał rozpoznania terenu 
i niebawem miał wykonać pierwsze akcje bojowe. Najwięcej trudności w jego 
działalności sprawiało uzbrojenie. Grupa sierż. J. Mellera weszła w skład batalionu 
,tylko z pięcioma sztukami broni, jednakże po udanych akcjach w miejscowości 
Górzno i Sadłowo dysponowała już 15 sztukami. Uzbrojenie batalionu, jak 
podkreślał to L. Markowski, było niezwykle zróżnicowane. Do tej różnorodności 
dodać trzeba posiadanie przez batalion 3 erkaemów i 130 granatów. Zła sytuacja 
w zakresie zaopatrzenia oddziału w broń znalazła także swoje odbicie w rozkazach 
Dowództwa Głównego AL, które polecało, aby partyzanci "sami uzbrajali się bronią 
zdobytą na wrogu". Nie można było bowiem liczyć na otrzymanie broni zakupionej 
z obligacji Daru Narodowego, przede wszystkim ze względu na szczupłość tych 
środków, a także niewielkie możliwości nabycia broni w okupowanym kraju lO2 , 
Kłopoty zaopatrzenia oddziału w broń pogłębiał fakt znacznego zwiększenia stanu 
liczebnego batalionu. W końcu czerwca 1944 r. liczył on już około 160 osób. 
W składzie tej jednostki znajdował się także 36-osobowy oddział jeńców radzieckich 


100 L. M ark o w s k i, op. cit., s. 443. 
101 Ibid., s. 442; J. C h a fi o t, Z działalności PPR, Bydgoszcz 1959, s. 22-23. 
102 Rozkazy i odezwy, s. 11-12; AAN, CA KC PZPR, t. osobo 8066; W. M a zur, Pamiętne dni, 
s. 628-629; L. M ark o w s k i, op. cit., s. 443. 


272
		

/274_0001.djvu

			iegIych z niewoli niemieckiej pod dowództwem kpt. Eugeniusza Surowiowa, 
ud. ,,staryk"103 . 
Żołnierze batalionu operując w wyznaczonym przez dowództwo okręgu rejonie 
[blewo-Urszulewo-Lubowidz-Działdowo-Ruda wykonali około 30 akcji. Już 
IIStępnego dnia po przysiędze oddział AL rozbił jadących drogą żandarmów 
lposterunku w Lubowidzu. W walce poległo trzech niemieckich funkcjonariuszy. 
rartyzanci stracili dwóch ludzi. Jednym z nich był Rosjanin Iwan, który wcześniej 
!biegł z niewoli niemieckiej i przyłączył się do rypińskiego oddziału AL. Przez 
ISatnie pół roku ukrywała jego we wsi Zasady żona Jana Kęsickiego lO4 . 
Szczególną aktywnością wyróżniał się oddział dowodzony przez ppor. 
Cz. Wiśniewskiego. W czerwcu 1944 r. kilka drużyn batalionu na czele z "Wichrem" 
I)'konało o jednej godzinie kilka akcji w miejscowości Płociczno-Zdrojki. "Wicher" 
II: swoimi ludźmi uderzył na zabudowania kierownika politycznego NSDAP, 
ltntza. Po skonfiskowaniu dwóch doskonałych "mauserów", amunicji i innej broni 
Wiśniewski rozkazał Lentzowi dokończyć rozpoczęty list do walczącego na froncie 
!)1la. "Napisz synowi - mówił" Wicher" - że byli u was polscy partyzanci, że zabrali 

roń i faszystowski mundur. Nie zabrali przygotowanej do wysyłki paczki 
Ż)wnościowej, choć głód im nieraz dokucza. Napisz to wszystko... Niech się 
iDłnierze dowiedzą, że Hitler ponosi klęskę na froncie i poza nim"lOs . Natomiast 
inna grupa AL, w której byli m.in. Zdzisław Kisielewski pseud. "Zuch" i Jan 
M
czkowski, pseud. "Szydzik", zaatakowała leśniczówkę Weidemanna, znanego 
lokrucieństw hitlerowca. W akcji tej wzięto do niewoli 8 Niemców, kilku innych 
/ginęło w czasie strzelaniny. Partyzanci zdobyli II karabinów, kilka doskonałych 
Itrlelbmyśliwskich (w tym dryling i sztucer), kilka pistoletów, a także spory zapas 
amunicji. Oddział AL zniszczył ponadto urządzenia biurowe oraz urzędowe 
ookumenty.I
.. Jeszcze inne grupy Armii Ludowej z I batalionu im. Ziemi Płockiej 
miszczyły cały magazyn żywności u Niemca Krygiera, powstały z wymuszonego 
lontyngentu od Polaków, a także rozbroiły esesmana Bucholza. W kilka dni później 
oodział, w którym walczył Z. Kisielewski, musiał podjąć walkę z żandarmerią 
iJagdkommando we wsi Pątki w powiecie mławskim. Ranny został tam "Jastrząb" 
(nazwiska nie udało się ustalić). Po potyczce partyzanci zakwaterowali się 
wokolicach Lęgu Kasztelańskiego i Tłubic w powiecie sierpeckim lO7 . 
Tak aktywna i zdecydowana działalność grup AL powodowała lęk o swoje 

ciewśród ludności niemieckiej. Ostrzegając o zamiarach partyzantów pracownicy 
gestapo w Grudziądzu, Thomsen i Schultz pisali do szefa płockiej placówki ge- 


, l, 


ID) M. Kraje w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 118; zob. także: Z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej, s. 37. 
101 1. M a r c i n i a k, Działalność GL i AL, s. 55; Z. K i s i e l e w s k i, op. cit., s. 508; 
j,Kęs i c k i, Z dziejów PPR, s. 575. 
IDJCyt. z własnego opr.: Z ich walki wyrosła nasza wolność, Gazeta Pomorska, 1974, nr 159, s. 7. 
JOl AAN, CA KC PZPR, t. osobo 2757; reI. S. Sadowski; Z. K i s i e l e w s k i, op. cit., s. 508- 
!09: W. S k i e r s k i, Przemarsz do kurpiowskich lasów, WTK, 1979, nr 6, S. 7. 
117 M. Kra j e w s k i, Partyzanckie strzały, s. 9; Z. K i s i e l e w s k i, op. cit., S. 509. 


273
		

/275_0001.djvu

			t l 


stapo: "Grupy terrorystyczne będą miały za zadanie przede wszystkim niszczyć 
lokale, w których przebywają Niemcy"108. Placówki gestapo i żandannerii 
informowane były w związku z tym pilnymi depeszami o planowanych zamachach 
na Niemców i Volksdeutschów. Często otrzymywane sygnały nie były sprawdzane 
i nie polegały na prawdzie. Pracownik gestapo w Rypinie, Franciszek Krupiński 
w notatce z 7 września 1943 r. przestrzegał, że partyzanci nie cofną się "przed 
żadnymi przeszkodami, aby dokonać zamachu na posterunek żandannerii"I09. 
Niepokój wśród miejscowych Niemców powodowała wciąż działalność 
oddziału Czesława Wiśniewskiego. 16 czerwca 1944 r. w czasie podjętej akcji 
konfiskaty broni Niemców w miejscowości Wygoda, stoczył on nierówną walkę 
z oddziałem żandarmerii i SA. Oddział stracił dwóch partyzantów, dwóch innych 
odniosło rany. Zabito jednak trzech Niemców i dwóch raniono. AL-owcy zdobyli 
5 sztuk broni, spory zapas amunicji, a także umundurowanie. Niepowodzenie to 
zostało zrekompensowane dzień później, kiedy to zgrupowanie Wiśniewskiego 
w sile około 100 ludzi rozbiło 55-osobowy posterunek żandarmerii w Bońkowie 
w powiecie mławskim. Zginęło wtedy 13 hitlerowców, a wraz z nimi goszczący 
tam landrat mławski 110. 
Również 17 czerwca inny pluton pod dowództwem ppor. Ignacego Siedlicha 
w liczbie 15 osób rozbroił straż leśną w Nadleśnictwie Ruda. Partyzanci zdobyli 
wtedy II sztuk broni, amunicję i żywność. Zniszczono urządzenia biurowe 
i dokumentację. W momencie odwrotu oddział AL został zaatakowany przez grupę 
żandarmerii i SS. Partyzanci zdołali jednak ujść bez stratIII . 
19 czerwca 1944 r. pluton Cz. Wiśniewskiego zaatakował i zniszczył posterunek 
żandarmerii w Czumsku Dużym. Od partyzanckich kul zginęło wtedy 5 żandannów. 
Oddział zdobył 12 pistoletów, 12 kbk, 5 granatów i około 1000 sztuk amunicji, 
a także inny sprzęt wojskowy. Grupa AL nie poniosła wówczas żadnych strat ll2 . 
Chcąc jeszcze poprawić stan uzbrojenia AL-owcy z grupy Wiśniewskiego 
skonfiskowali w kilku innych miejscowościach na zachód od toru kolejowego 
Rypin-Brodnica 20 sztuk broni i około 300 sztuk amunicji lł3 . 
Oprócz działalności l Batalionu im. Ziemi Płockiej w tym samym czasie 
notowano aktywność grup AL w innych częściach Ziemi Dobrzyńskiej. Do 
oddziałów AL z trzech sąsiednich wsi koło Skępego: Likca, Wólki i Łąkiego należało 


108 AAN, CA KC PZPR, sygn. 214/III/p/5, nr 18, akcje PPR. 
109 Ibid. 
110 W. M a z u r, Pamiętne dni, s. 629; J. S z i I i n g, Z dziejów ruchu robotniczego, s. 196. 
III W. J a s t r z ę b s k i, Gdy działanie było walką, s. 14; AAN, CA KC PZPR, sygn. 1921111 
c. VI/I, raport dowództwa okręgu z dnia 18 lipca 1944 r. oraz tamże, t. osobo 8066. 
112 CA KC PZPR, sygn.192/II C. VI/I, W. M a z u r, Pamiętne dni, s. 629, wydarzenie to 
umiejscawia w dniu I czerwca; również: B. D o I a t a, T. Jur g a, op. ci1., S. 65, a także w trzecim 
wydaniu tej pracy (s. 94-95) podają, że atak na posterunek żandannerii w Czumsku mial miejsce 
w pierwszym dniu czerwca. 
113 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 8066; M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 119. 


274
		

/276_0001.djvu

			około 20 osób. W grupie tej szczególną aktywnością wyróżniła się rodzina 
Belczyńskich: rodzeństwo Jan, Stanisław i Genowefa Waszkiewicz. Stanisław 
Belczyński, pseud. "Solina" współdziałał z Franciszkiem Podgórskim z Ciss, który 
był dowódcą tej grupy. W oddziale tym było sześciu partyzantów radzieckich, 
wtym dwie kobiety. W czerwcu 1944 r. grupa ta dokonała akcji w Leśnictwie 
Kamienica koło Skępego, gdzie zabrano leśniczemu Schubertowi karabin, 
dubeltówkę, amunicję oraz mundury SA. Kiedy indziej AL-owcy, wśród których 
był także Belczyński, ukarali karą chłosty córkę sołtysa - Niemca Ergarta, który 
wykorzystywał i znęcał się nad Polakami. Z tego samego powodu oddział ten podjął 
próbę napadu na zarządcę majątku Sosnowo, płka Froechlicha. Akcja tajednak nie 
powiodła się. Ścigający partyzantów oddział Jagdkommando rozstrzelał spotkanych 
po drodze Polaków: Trojanowskiego i Zdziebłowskiego. 
W celu uchronienia się przed rozbiciem w sierpniu 1944 r. grupa Podgórskiego 
podzieliła się na dwie części. Kilku partyzantów radzieckich i Belczyński ulokowali 
się u siostry tego ostatniego, Waszkiewiczowej. Część grupy wzięła udział w bitwie 
pod Pokrytkami 114. 
Wśród blisko 30 akcji, które przeprowadzili żołnierze l Batalionu AL im. Ziemi 
Plockiej na terenie ziemi dobrzyńskiej i obszarów przyległych były i te, które niestety 
kończyły się niepowodzeniem. W drugiej połowie czerwca 1944 r. Komitet 
Powiatowy PPR w Rypinie i Dowództwo Powiatowe AL postanowiły przepro- 
wadzić akcję uwolnienia 60 jeńców radzieckich pracujących w obozie pracy 
w Gutowie w powiecie brodnickim. Do wykonania tego zadania wyruszyło z lasów 
okalewskich 19 partyzantów pod dowództwem ppor. Józefa Gumińskiego. W grupie 
lej znajdowali się zbiegli z niewoli niemieckiej żołnierze radzieccy. Niestety, akcja 
oiepowiodła się. Przewodnik kierujący marszem grupy pod osłoną nocy, pobłądził 
drogi już na terenie lasów lidzbarskich. W tej sytuacji nie doszło do odbicia więŻlliów 
zGutowa, a grupa Gumińskiego zmuszona była powrócić w lasy okalewskie lls . 
W czasie odpoczynku oddział został zaatakowany przez nieprzyjaciela. Od 
pierwszych kul zginął wtedy Rosjanin Fiodorow. drugi zaś, z pochodzenia 
Bialorusin, został ranny. 
Uczestnik tej akcji Jan Kęsicki powie o tym wydarzeniu po latach: "Partyzanci 
zmęczeni całodziennym marszem twardo zasnęli. Nic nie wskazywało na 
niebezpieczeństwo. Położyłem się obok trzech radzieckich żołnierzy. Tymczasem 
Niemcy zaatakowali nas z głębi lasu. Ledwie zasnąłem, ktoś zawołał "Niemcy!" 
Leżący obok mnie Rosjanin podniósł się i w tej chwili zagrały serie z pistoletów 
maszynowych, godząc go śmiertelnie oraz raniły leżącego obok mnie drugiego 


, i 


. 
I 
11 


II' ReI. S. Belczyński. 
II! 1. M arc i n i a k, Działalność zbrojna GL i AL, s. 55; a także: K. C i e c h a n o w s k i, Ruch 
oporu, Komunikaty, s. 64 błędnie podają, że akcja uwolnienia więżniów powiodła się. Nie znajduje 
10 potwierdzenia w relacjach uczestników akcji. m.in. J. Kęsickiego, T. Chrzanowskiego i innych. 
B
d ten powtórzyli także w trzecim wydaniu swojej pracy B. D o I a t a, T. Jur g a, op. cit., s. ł 62. 


275 


l 
I I 
I 
II!
		

/277_0001.djvu

			'I 


i 


I 
, I 


radzieckiego żołnierza. Zrobił się zamęt. Krzyknąłem więc głośno: Do broni! 
i ostrzeliwując się, wycofałem się z częścią partyzantów w głąb lasu"1I6 . Po wyjściu 
z osaczenia część grupy, Podsiadlikowski, pseud. "Chorąży", T. Chrzanowski, pseud. 
"Wężyk", 8. Kopka, pseud. "Jaszczur" i 6 żołnierzy radzieckich, przeszła na teren 
powiatu lipnowskiego. Pozostali natomiast, w liczbie II osób łącznie z dowódcą 
Józefem Gumińskim oraz Władysławem Domagalskim i Janem Kęsickim, 
następnego dnia udali się do powiatu sierpeckiego ll1 . 


7. POWSTANIE 2 BATALIONU AL IM. ZIEMI RYPIŃSKlEJ 


Rozwój liczebny I Batalionu AL im. Ziemi Płockiej skłonił dowództwo Okręgu 
Płockiego w końcu czerwca 1944 r. do wydzielenia zjego składu dwóch plutonów, 
jednego w liczbie 34 ludzi pochodzących z powiatu rypińskiego oraz drugiego 
w liczbie 36 partyzantów - byłych jeńców radzieckich. Z tych dwóch oddziałów 
w końcu czerwca 1944 r. powstał 70-osobowy 2 Batalion AL im. Ziemi Rypińskiej. 
W jego skład niebawem weszła część grupy bojowej Włodzimierza Ziemieckiego, 
pseud. .,Żelazny", która po aresztowaniach w końcu 1943 r. została poważnie 
osłabiona. W sumie batalion liczył, w kilka tygodni po utworzeniu, 90 osób. Jego 
dowódcą został kpt. Czesław Wiśniewski, pseud. "Wicher". Dowództwo nad 
poszczególnymi plutonami objęli por. Eugeniusz Kopka, pseud. "Jaszczur" i kpI. 
Eugeniusz Surowiow, pseud. "Staryk" (dowódca plutonu radzieckiego )118. 
Jednocześnie w lipcu 1944 r. sformowany został 3 Batalion AL im. Ziemi 
Myszynieckiej, który miał operować na terenie powiatu lipnowskiego, a także części 
powiatów płockiego, płońskiego i sierpeckiego. Dowódcą tego batalionu mianowano 
por. Ignacego Siedlicha, pseud. "Czarny". W sierpniu 1944 r. 3 batalion liczyl 
około 60 łudzi 119 . 
Zmiany organizacyjne na przełomie czerwca i lipca 1944 r. przyczyniły się do 
wzrostu liczebnego poszczególnych plutonów. Oddziały w dalszym ciągu 
prowadziły akcje bojowe i sabotażowe. Rozprawiały się z konfidentami policji. 


116 J. Kęs i c k i, Z dziejów PPR, s. 162. 
m AAN, CA KC PZPR, t. osobo 2757; J. Kęs i c k i, Z dziejów PPR, S. 578; Cz. Sobech 
Jak mieszkańcy Pomorza pomagali jeńcom radzieckim. Walczyli wspólnie z AL-owcami, Gazela 
Pomorska, 1971, z 12-13 VI. 
118 M. W i e c z o rek, Siły partyzanckie AL, s. 94; tenże, Annia Ludowa, Warszawa 1979, 
s. 296; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 253. 
119 J. M a r c i n i a k, Działalność zbrojna GL i AL, s. 62; B. K o b u s z e w s k i, Zarys 
działalności GL-AL, s. 76; M. W i e c z o rek, Siły partyzanckie AL, s. 94; tenże, Armia Ludowa, 
Warszawa 1979, s. 296-297. 


276 


---
		

/278_0001.djvu

			Zasłużoną karę otrzymał m.in. konfident gestapo, sklepikarz z Okalewka l20 . 
Partyzanci AL "odwiedzili" także komisarza Heina w Okalewku, Volksdeutscha 
Kowalskiego w Janowie i innych. 
Podobne akcje rypińscy AL-owcy przeprowadzili we wsi Zasady, Skudzawy, 
Granaty, Syberia, Zofiewo, Zakrocz i Sosnowo. Partyzanckie grupy z powiatów 
rypińskiego i lipnowskiego latem 1944 r. wykonały także kilka akcji ostrzegających 
Niemców przed znęcaniem się nad Polakami za nie dostarczanie kontyngentów. 
Ponadto w powiecie sierpeckim rozbroili dwa posterunki żandarmerii i zorgani- 
zowali udaną zasadzkę na grupę oficerów z dywizji "Hermann Goering" na trasie 
Sierpc-Bieżuń. W czasie akcji zniszczono dwa samochody, zdobyto broń oraz 
przejęto istotne dokumenty strategiczne 121 . 
Na terenie powiatu rypińskiego manewrowały także grupy AL z powiatów 

ockiego i sierpeckiego. Grupa bojowa por. Ignacego Siedlicha, pseud. "Czarny" 
po wejściu w czerwcu 1944 r. w skład I batalionu AL przeprowadziła akcje bojowe 
na pograniczu powiatów rypińskiego i brodnickiego. Tutaj także manewrowała 
część grupy Władysława Rypińskiego, pseud. "Michał"122 . 
Dowództwo Okręgu AL nr 18 w Płocku, realizując wytyczne Dowódz- 
twa Głównego, czyniło przygotowania do utworzenia brygady partyzanckiej 
jako największej jednostki organizacyjnej Armii Ludowej. 9 lipca 1944 r. 
na inauguracyjnym posiedzeniu mazowieckiej Wojewódzkiej Rady Narodowej 
dowódca Okręgu Płockiego mjr Władysław Marchoł przedstawił projekt utworzenia 
brygady partyzanckiej AL. W myśl tego wniosku jednostka ta miała składać się 
zpięciu batalionów po 220-250 osób każdy, wraz z kompanią ochrony w sile 
150 żołnierzy. W związku z tym, że głównym warunkiem powstania brygady była 
odpowiednia ilość uzbrojenia, dowództwo okręgu zwróciło się do Sztabu Głównego 
AL z prośbą o dokonanie zrzutów od Polskiego Sztabu Partyzanckiego działającego 
przy I Annii Wojska Polskiego w Związku Radzieckim. Ustalono i przekazano 
szefowi Sztabu Głównego gen. Franciszkowi Jóźwiakowi, pseud. "Witold" terminy 
i hasła na zrzuty broni i zaopatrzenia. Jako miejsce zrzutów wyznaczono: dla 
l batalionu okolice wsi Srebrna w powiecie płońskim, dla 2 batalionu - okolice 
wsi Lipa w powiecie sierpeckim i dla 3 batalionu - miejscowość Szla w powiecie 
przasnyskim 123 . 
W ślad za tymi przygotowaniami Dowództwo Główne AL rozkazem z dnia 
221ipca 1944 r. powołało do życia Brygadę Armii Ludowej im. Synów Ziemi 
Mazowieckiej. Mjr Władysław Marchoł w końcu lipca powrócił z Warszawy 
i przystąpił do jej organizowania. Został on wyznaczony na dowódcę tej jednostki 124 . 


J' j 


120 AAN, A WK PZPR, W. DomagaIski, Z. DomagaIski; J. Kęs i c ki, mps cyt., s. 3, 16; 
K.C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, Komunikaty, s. 59. 
121 M. Kraj e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 120. 
122 J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 251-252. 
l2J W. M a z u r, Z walk brygady AL, [w:] Okręg Płocki, s. 432. 
12' Po wojnie W. Marchoł zmienił nazwisko na Mazur. 


277
		

/279_0001.djvu

			, I' [ 


Swoim rozkazem z 10 sierpnia powołał on dowództwo i sztab Brygady im. Synów 
Ziemi Mazowieckiej. Zastępcą ds. politycznych wyznaczył kpt. Jana Ptasińskiego, 
pseud. "Wiarus", zastępcą ds. operacyjnych - kpt. Lucjana Markowskiego, pseud. 
"Czołg", szefem sztabu - kpt. Edmunda Bobińskiego, pseud. "Roman". Inne funkcje 
w brygadzie pełnić mieli: ppor. Jan Rypiński, pseud. "Mały" - oficer do zadań specjal. 
nych, kpt. Czesław Wiśniewski, pseud. "Wicher" - szef wydziału organizacyjnego, 
kpt. Władysław Tokarski, pseud. "Kruk" - szef wydziału informacyjnego, kpt. Eugen- 
iusz Surowiow, pseud. "Staryk" - szef wydziału zaopatrzenia i broni, kpt. Mieczy- 
sław Bodalski, pseud. "Mietek" - szef wydziału propagandy i mobilizacji, por. 
Franciszek Bloch, pseud. "Bogdan" - dowódca kompanii sztabowejl2s. 
Zdaniem dowódcy brygady W. Marchoła, pseud. "Mazur" na trzy główne bazy 
koncentracji i operacji brygady zostały wyznaczone następujące obszary: - Puszcza 
Myszyniecka; lasy w rejonie Huta-Bobrowniki; Lidzbark-Nowe Miasto-lława; 
Gostynin- Włocławek; -Bory Tucholskie '26 . W skład brygady weszły trzy operujące 
na terenie północnego Mazowsza jednostki: I Batalion im. Ziemi Płockiej (dowódca 
por. Władysław Rypiński), 2 Batalion im. Ziemi Rypińskiej (dowódca por. Józef 
Gumiński), 3 Batalion im. Ziemi Myszynieckiej (dowódca por. Ignacy Siedlich). 
W połowie sierpnia 1944 r. stany liczbowe tych pododdziałów wynosiły: l batalion 
- 90 partyzantów, 2 batalion - 70 osób, 3 batalion - około 60 osób. Tym samym 
liczebność jednostek nie dawała jeszcze pełnego stanu brygad y l27. 


8. DALSZE AKCJE BOJOWE 


Utworzenie brygady zapoczątkowało nowy etap walk w całym okręgu płockim, 
w tym również na terenie ziemi dobrzyńskiej. Brygada AL była największą 


125 A. Web e r, Rady narodowe w walce o Polskę Ludową, Warszawa 1954; T. K u f e l, Droga 
walki, s. 180-181; B. S Y z d e k, Lewicowy ruch oporu, s. 37; B. K o b u s z e w s k i, Zarys 
działalności GL i AL, s. 77; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, Warszawa 1972, s. 310 i n.; ten 
ostatni na s. 311 niewłaściwie podaje nazwisko szefa wydziału infonnacyjnego Włodarski zamiast 
Tokarski. W niektórych opracowaniach nazwisko Surowiowa jest zniekształcane, np. Surowski 
(B. S Y z d e k, Lewicowy ruch oporu, s. 37), Surowcow, (B. K o b u s z e w s k i, Zarys dzialalności 
GL i AL, s. 77). W rzeczywistości chodzi o tę samą osobę, tj. dowódcę oddziału radzieckiego 
w składzie l, a później 2 batalionu AL. 
126 W. M a z u r, Z walk brygady, [w:] Okręg Płocki, s. 432-433; Gdy chodzi o teren koncentracji 
w powiecie lipnowskim, to trudno bliżej ustalić, o jakie tereny chodziło. Należy sądzić. że były 
brane pod uwagę lasy w rejonie Huta Skępska, bowiem na terenie ziemi dobrzyńskiej występują 
jeszcze Huta k. Rogowa w powiecie rypińskim, Huta-Chojno k. Nowej Wsi w pow. lipnowskim, 
Huta Głodowska k. Lipna i Huta Łącka k. Skępego. 
127 J. M a r c i n i a k, Działalność zbrojna GL-AL, s. 57; M. W i e c z o rek, Annia Ludowa, 
s.296; dowódca brygady W. Marchoł siłę brygady określał liczbą 140-330 ludzi. Niezrozumiale 
staje się stwierdzenie J. Ptasińskiego (Na północ, s. 256), który pisze: "w ciągu jednego miesiąca 
stan liczebny oddziałów AL w polu zwiększył się prawie dwukrotnie". 


278
		

/27_0001.djvu

			Na ziemi dobrzyńskiej posterunki żandarmerii stacjonowały w siedzibie każ- 
dej gminy, a także w większych wsiach, które nie były siedzibami komisarza. Głów- 
nym zadaniem żandarmerii było utrzymanie codziennego ładu i porządku okupa- 
cyjnego na podległym terenie. W praktyce formacja ta brała także czynny udział 
w egzekucjach, wysiedleniach, a także w obławach antypartyzanckich. Na czele 
posterunków żandarmerii stali, podobnie jak w przypadku komisarzy gmin, Niem- 
cy z Rzeszy. Na przykład komendantem żandarmerii w Skępem był Ferdynand 
Helming z Koblencji. Załogę posterunku stanowiło ośmiu żandarmów pochodzą- 
cych z okolicznych wsi. Wszyscy, za wyjątkiem jednego o nazwisku Zie1ke (zgi- 
nął później na froncie wschodnim) byli wyjątkowo okrutni wobec Polaków. Szcze- 
gólnie krwawo w pamięci mieszkańców Skępego i okolic zapisał się żandarm Josef 
Moder, który był zastępcą Helminga. Komendantem posterunku w Skrwilnie w po- 
wiecie rypińskim był Bennecke, a jego zastępcą Otto Grotian. We wsi tej zorgani- 
zowano 17-osobową obsadę posterunku. Wspomagani oni byli przez miejscowych 
Niemców, w tym przede wszystkim aktywnych członków Selbstschutzu Gogolina 
i Nickela 39 . 
W Radziejowie żandarmeria zorganizowała się zaraz po ustąpieniu Wehrmachtu, 
zajmując na swoją siedzibę dom Grossmana przy ulicy Kościuszki 40 . 
Z powodu braku jakichkolwiek danych co do liczebności funkcjonariuszy po- 
licji na terenie omawianych powiatów, trudno podać dokładne liczby o stanie po- 
szczególnych jej formacji. Oblicza sięjednak na podstawie szacunkowych danych, 
że policja niemiecka na tym terenie osiągnęła największą liczbę w 1944 r. i grupo- 
wała ponad 400 osób, nie licząc oczywiście specjalnych jednostek do zwalczania 
ruchu oporu, tak zwanego Jagdkommando. Z tej liczby 3/4 stanowili funkcjonariu- 
sze żandarmerii. Dodać przy tym trzeba, że poszczególne formacje policji korzy- 
stały z usług informatorów, tak zwanych mężów zaufania (Vertreuensmann), a tak- 
że pospolitych agentów. Silnie rozbudowany aparat policyjny sprawnie 
funkcjonował na terenie ziemi dobrzyńskiej, przyczyniając się do rosnącej fali ter- 
roru szczególnie w latach 1943-1944. 
W procesie organizowania władzy hitlerowskiej główną rolę odegrała partia 
hitlerowska - Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei (NSDAP). Kierowni- 
kiem okręgowym (Gauleiterem) NSDAP w Okręgu Rzeszy Kraj Warty był Arthur 
Greiser. W powiatach kierownictwo partyjne spoczywało w rękach Kreisleitera. 
Niższym szczeblem organizacyjnym w NSDAP były tzw. grupy miejscowe (Orts- 
gruppe), a następnie komórki (Zelle) oraz bloki (Block). We Włocławku pierwsza 
komórka partyjna, której organizatorem był H. Cramer, powstała na przełomie paź- 
dziernika i listopada 1939 r., a 15 grudnia w miejscowym kinie "Corso" odbyła się 


39 Z. J a n o w i c z, Ustrój policji na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy Niemieckiej 1939- 
1945, Przegląd Zachodni, 1950, nr 11-12, s. 536; W. D r z e w i e c k i, Walka i martyrologia 
mieszkańców gminy Skępe, Ziemia Dobrzyńska, t. l: 1989, s. 5; A. W i t k o w s k i, op. dt., s. 240 
40 1. D a n i e I e w i c z, K. O r c z y k o w s k i, op. cit., s. 31. 


27
		

/280_0001.djvu

			jednostką, która została sformowana i walczyła na ziemiach włączonych do Rzeszy. 
Poszczególne jej oddziały współdziałając z grupami desantu Armii Czerwonej 
i Wojska Polskiego w okresie od sierpnia 1944 r. do stycznia 1945 r. przeprowadziły 
około 50 różnego rodzaju akcji bojowych, potyczek i walk z grupami i oddziałami 
niemieckimi. 
2 sierpnia 1944 r. pododdziały brygady w sile około 90 żołnierzy pod wspólnym 
dowództwem Czesława Wiśniewskiego, pseud. "Wicher" , Władysława Rypiń- 
skiego, pseud. "Michał" i Józefa Gumińskiego, pseud. "Dąb" zostały okrążone 
w Okalewku przez dwa zmotoryzowane bataliony dysponujące artylerią pancerną. 
Partyzanci odpierali ataki nieprzyjaciela przez 3 godziny. Po dramatycznej obronie 
AL-owcy wycofali się ze stratą trzech żołnierzy. Nieprzyjaciel stracił także trzy 
osoby, a trzy inne zostały ranne ł28 . 
15 sierpnia 1944 r. 30 żołnierzy z 2 Batalionu AL im. Ziemi Rypińskiej pod dowódz- 
twem ppor. Eugeniusza Kopki, pseud. "Jaszczur" i sierż. Tadeusza Chrzanowskiego, 
pseud. "Wężyk" w lesie koło Rogowa w powiecie rypińskim stoczyło 3,5 godzinną 
walkę z patrolem żandarmerii polowej. W walce zginęło 5 Niemców, a kilku innych 
odniosło rany. Partyzanci stracili również 7 osób, w tej liczbie także Rosjan. Oddział 
Annii Ludowej został rozproszonyl29 . Udane akcje przeprowadził natomiast oddział 
z 2 batalionu pod dowództwem kpt. Czesława Wiśniewskiego. 18 sierpnia AL- 
owcy z tej jednostki przeprowadzili 5 udanych akcji w rejonie Liberadza i Budy- 
Matusy w powiecie mławskim. Partyzanci zdobyli wtedy 60 sztuk broni, ponad 
1000 sztuk amunicji, a także ekwipunek, żywność i 14 tysięcy marek '30 . 
W sierpniu 1944 r. dowódca brygady W. Marchoł sformułował plan zgrupowania 
całej jednostki na terenie powiatu mławskiego. W drodze do miejsca koncentracji 
sily partyzanckie zaatakowały majątek Radzanowice, gdzie odbywała się narada 
miejscowych prominentów, ochraniana przez oddział SS. W czasie akcji partyzanci 
zabili lub ranili kilkunastu hitlerowców l31 . ,,17 sierpnia dowódca zwiadu Jan 
Mączkowski, pseud. "Szydzik" - wspomina W. Marchoł - przeprowadził rozeznanie 
wterenie. Z meldunku, jaki mi złożył Stanisław Wiśniewski, wynikało, że w lasach 
Pniewo-Letkowo, dokąd przybyły kolumny samochodowe, nieprzyjaciel 
magazynuje broń maszynową, działa samochodowe i amunicję. Miała tam się 
znajdować jednak kompania wartownicza Wehrmachtu w sile około 150 ludzi. 


I' 


128 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 8066; W. M a z u r, Z walk brygady, [w:] Okręg Płocki, s. 433; 
Walka, s. 438; Zbowidowcy, s. 461; W. S u I e w s k i, Gdy lasy ogarnęły płomienie, Trybuna 
Mazowiecka, 1962, nr 179, s. 3. 
129 Walka, s. 446; W. M a z u r, Z walk brygady AL, "Synowie Ziemi Mazowieckiej", [w:] 
Mazowsze w walce, opr. zbiorowe, Warszawa 1964, s. 229; tenże, Z walk brygady, [w:] Okręg 
Płocki, s. 433-434; W. Mazur w swoich wspomnieniach podaje, że partyzanci stoczyli "walkę ze 
ISO-osobowym oddziałem SS i żandannerii". Wielkość sił wroga wydaje się tu mocno przesadzona. 
110 M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 122. 
m J. Ślą s k i, op. cit., t. 3-4, s. 135. 


" 


279
		

/281_0001.djvu

			\ 


Żołnierze ci, w wieku 55-65 lat, pełnili warty niedbale. Wpadłem na pomysł, aby 
ich zaatakować i zdobyć broń maszynową, działka oraz inną broń, jak kbk i pistolety. 
a także amunicję"132 . 
Bataliony otrzymały zatem rozkaz marszu. Na trasie natknęły się jednak na 
przeważające siły nieprzyjaciela (oddział żandarmerii, SS i własowców) koło 
miejscowości Pokrytki, gdzie wróg zajął pobliskie wzgórza, zagajniki, zamykając 
tym samym okrążenie w promieniu pół kilometra. Sytuacja żołnierzy AL okazala 
się wprost tragiczna. W okrążeniu znalazło się 80 partyzantów uzbrojonych 
w l erkaem, 15 automatów, 60 karabinów, 30 pistoletów i 40 granatów ręcznych. 
Krzyżowy ogień nieprzyjaciela spowodował panikę wśród oddziału i śmierć szefa 
wydziału operacyjnego brygady, kpt. Czesława Wiśniewskiego, a także dowódcy 
2 Batalionu AL im. Ziemi Rypińskiej por. Józefa Gumińskiego, dowódcy plutonu 
por. Eugeniusza Kopki i żołnierza Armii Czerwonej (nazwiska nie udało się ustalić). 
Około godziny 14.30 kilku partyzantów 2 batalionu pod dowództwem Zdzisława 
DomagaIskiego, pseud. "Pogromca" na własną rękę wydostało się z pierścienia, 
przebijając się w kierunku miejscowości Sułkowo Borowe. Niemcy wszczęli pościg. 
Koło Nowej Wsi poległo trzech żołnierzy, a Zdzisław Domagaiski. pseud. 
"Pogromca" został ciężko ranny. Nocą grupa Z. Domagaiskiego dotarła w rejon 
lasów skrwileńskich. Pozostałe siły nieprzyjaciela nie spieszyły się z zajęciem 
Pokrytek. E. Surowiow i W. Rypiński zorganizowali obronę, a następnie przerwaJi 
pierścień, wydostając się z okrążenia. W czasie walki ranny został por. W. Rypiński 
a także łączniczka, plut. Antonina Oprawa i sanitariuszka "Tonia". Kpt. E. Surowiow 
z kilkunastoma żołnierzami dotarł do Osowca Szlacheckiego, a następnie połączył 
się z 3 Batalionem AL im. Ziemi Myszynieckiej. Grupa ppor. W. Rypińskiego 
wraz z Hermanem Jońskim, pseud. "Biegas" wycofała się w rejon Bieżunia. 
Mieszana grupa polsko-radziecka por. "Blondyna" wraz z kpt. E. Surowiowern 
i ppor. W. Rypińskim pomaszerowała w okolice Konopek. Poza pierścieniem sil 
wroga znalazł się jedynie pluton zwiadowczy dowodzony przez Zenona 
Strześniewskiego i Stanisława Wiśniewskiego, który kwaterował w Budach 
Sułkowskich. "W krytycznym momencie "Zenek" (Zenon Strześniewski - dop. 
M. K.) - powie po latach S. Ostrowski - z kilkoma innymi partyzantami dotarł do 
samego pierścienia okrążających nas niemieckich żołnierzy. Wykazał wiele odwa
, 
zbierając jeszcze w czasie walki rozbitków"l33 . 
Bitwa pod Pokrytkami, jedna z największych tego rodzaju na ziemiach 
wcielonych do Rzeszy, zakończyła się klęską brygady. W walce zginęli doświad. 
czeni żołnierze i dowódcy: kpt. Czesław Wiśniewski, por. Józef Gumiński, ppor. 
Eugeniusz Kopka, Czesław DomagaIski oraz dwóch żołnierzy z I Batalionu im. 
Ziemi Płockiej, w tym Antonina Oprawa, pseud. "Tońka". W sumie w bitwie poległo 
siedem osób, a pięć odniosło poważne rany, w tym por. Władysław Rypiński. 


I I 


I I 


132 Cyt. za: K. C i e c h a n o w s k i, O Polskę wolną. s. 3. 
133 Cyt. za: S. O s t r o w s k i, Karabinem i trotylem, [w:] Okręg Płocki, s. 562. 


280 


-
		

/282_0001.djvu

			. 1 


dowódca l batalionu. Jeden z rannych został wywieziony przez Niemców do 
Strzegowa i tam zamęczony w miejscowej katowni l34 . Mimo znacznej przewagi, 
nieprzyjaciel poniósł większe straty wynoszące 15 zabitych, w tym siedmiu oficerów 
i 20 rannych. W bitwie pod Pokrytkami wyróżnił się m.in. Bolesław Śnieżawski, 
który zlikwidował obsadę karabinu maszynowego, zabijając dwóch Niemców ł35 . 
Sitwa pod Pokrytkami stoczona 20 sierpnia 1944 r. najbardziej dotknęła 
2Satalion AL im. Ziemi Rypińskiej. Jednostka ta nie została już odtworzona 
w pełnym składzie. Działalność partyzancka kontynuowana była m.in. przez oddział 
pod dowództwem Bolesława Lewandowskiego, pseud. "Grymas". Dowódca Okręgu 
Plockiego mjr W. Marchoł, uwzględniając warunki terenowe oraz dotychczasowe 
doświadczenia z walk, a nade wszystko klęskę pod Pokrytkami, zalecał odtąd 
prowadzenie działań partyzanckich niewielkimi grupami. W związku z tym 
podstawowe siły partyzanckie brygady powróciły w macierzyste rejony działania. 
Niewielka grupa żołnierzy udała się z mjr. Marchołem do Puszczy Myszynieckiej. 
Naterenie powiatów lipnowskiego i rypińskiego pojawiły się także grupy 3 Bata- 
lionu AL 136 . 
Rozbicie pod Pokrytkami rypińskiego oddziału AL chwilowo zahamowało 
działalność zbrojną na tym terenie. Hitlerowcy zastosowali wobec rodzin party- 
zantów, a także sympatyków lewicowego ruchu oporu surowe represje. Jesienią 
tegoż roku Niemcy w drodze publicznych egzekucji wymordowali kilkadziesiąt 
osób. Akcje odwetowe ze strony okupanta spotkały się jednak jesienią 1944 r. 
z aktywną kontrakcją grup Armii Ludowej. Na terenie ziemi dobrzyńskiej pojawiły 
się wtedy polskie i radzieckie grupy zwiadowcze por. Henryka Mycka, por. Tadeusza 
Dąbrowskiego, kpt. Iwana Czernikowa i inne. Warunki działań partyzanckich uległy 
jednak dalszemu pogorszeniu. Przesunięcie się frontu niemiecko-radzieckiego na 
zachód, nad Wisłę i Narew, spowodowało zagęszczenie terenu silnymi oddziałami 
Wehrmachtu na obszarze całej ziemi dobrzyńskiej i obszarów przyległych. 
Mimo to nadal prowadzone były akcje bojowe. Na teren powiatu lipnowskiego 
przeniosła się: grupa ppor. Jana Bolesława Lewandowskiego, pseud. "Grymas", 
która fonnalnie podporządkowana była I Batalionowi AL im. Ziemi Płockiej. 
W grupie tej mieli znajdować się także członkowie grupy desantowo-zwiadowczej 
WP dowodzonej przez por. T. Dąbrowskiego: ppor. Włodzimierz Lepnicki, pseud. 
"Czarnecki", "Wołodia" i plut. Witold Falkowski, pseud. "Lalek". Razem 


II 


II , 


134 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 8066, 1253; reI. J. Rakoczy, S. Sadowski; W. M a z u r, Z walk 
brygady AL, [w:] Okręg Płocki, s. 434-436; Walka, s. 450; R. J u s z k i e w i c z, Mławskie 
Mazowsze w walce, Warszawa 1968, S. 234; H. K a c a ł a, op. cit., S. 4-5; Z. S t r z e ś n i e w s k i, 
PokIytki w ogniu, Za Wolność i Lud, 1974, nr 43, nr 12; W. T u s z y ń s k i, Polski ruch oporu 
wwalce z okupantem w latach 1939-1945, Wojskowy Przegląd Historyczny, 1975. nr I, s. 280; 
Okr
 Płocki, S. 687; J. Kęs i c k i, Z dziejów PPR, s. 576 podaje 6 zabitych i 4 rannych. 
m ReI. W. Śnieżawski; J. C h a m o t, Z działalności PPR, Bydgoszcz 1959, s. 30; J. Ślą s k i, 
op.cit., t. 3-4, s. 135; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 247, 256, 257, 263, 266, 269, 285. 
1J6 B. K o b u s z e w s k i, Zarys działalności GL-AL, S. 78; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 267. 


281
		

/283_0001.djvu

			I[ 
I. 


z Lewandowskim w grupie znajdowali się także Zenon Strześniewski, pseud. 
"Zenek" i Edmund Krajewski. 21 listopada 1944 r. w okolicach wsi Rumunki- 
-Wólka partyzanci i zwiadowcy WP musieli podjąć walkę z żandarmerią niemiecką. 
Zginęli wtedy W. Lepnicki, 18-letni W. Falkowski oraz nieznany z nazwiska 
partyzant. Pięciu innych odniosło rany, a wśród nich m.in. sierż. Stanisław 
Basiukiewicz. 
Uczestnik potyczki Z. Strześniewski po latach powiedział: "Wszyscy najpierw 
dzielnie się bronili, a następnie atakowali. Przewaga hitlerowców była ogromna, 
wszędzie było ich pełno. W takiej sytuacji nie można było nic więcej zrobić. (...j 
Początkowo liczyliśmy, że z pomocą przyjdzie nam "Grymas", ale niestety..." 
Przyczyną zasadzki było wskazanie miejsca pobytu przez agenta gest apo lJ1. 
Zdaniem uczestnika tych wydarzeń Stanisława Belczyńskiego ppor. W. Lepnicki 
i plut. W. Falkowski nie poszli z nim na planowane kwatery w Szczekarzewie,ana 
własną rękę skierowali się do Rumunki-Wólka, gdzie zanocowali u rolnika Jana 
Kowalskiego. Zdrajcą miał właśnie okazać się gospodarz, który udzielił partyzantom 
schronienia. Sąd AL wydał na niego wyrok śmierci, który wykonano 22 grudnia 
1944 r. 138 
Ostatnie tygodnie okupacji przyniosły widoczne współdziałanie grup 
partyzanckich Armii Ludowej ze zwiadowcami radzieckimi. 10 stycznia grupa AL 
pod dowództwem Włodzimierza Ziemieckiego, pseud. "Żelazny" i zwiadowcy 
radzieccy pod dowództwem mjr. "Siergiej ewa" wyszli z zadaniem rozpoznania 
sytuacji w lasach na linii Szczutowo-Okalewo. Chodziło bowiem o zbadanie 


137 Z. S t r z e ś n i e w s k i, W zielonym borze, [w:] Okręg Płocki, s. 535-538,546; 
J. p t a s i ń s k i, Na północ, s. 272. 
\38 ReI. S. Belczyński; działalność oddziału J. B. Lewandowskiego w dotychczasowej literaturze 
została przedstawiona różnorodnie, [w:] Zbowidowcy, s. 474 oraz J. Marciniak, Działalność zbrojna 
GL i AL, s. 59, odnotowano, że po tej potyczce oddział wycofał się bez strat, J. Kraj e w s k i, 
Płoccy partyzanci, [w:] Mazowsze w walce, s. 207 i J. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pól, Warszawa 
1968, s. 207 oraz B. D o I a t a i T. Jur g a (op. cit., s. 359, wyd. III s. 535) umiejscawiają lO 
wydarzenie w grudniu 1944 r. we wsi Rumunki- Wolica, pisząc o II zabitych i rannych po stronie 
wroga. Różne daty i fakty dotyczące tego wydarzenia podają autorzy szkiców w wydawnictwie 
Okręg Płocki, s. 638, 651 - grudzień 1944, s. 689 - 21 listopad. Rzekomo o innej akcji przeprowadzonej 
przez J. B. Lewandowskiego, umiejscawiając ją w Tupadłach w powiecie płockim i we wsi Wolica 
w powiecie sierpeckim, piszej. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 273. Ponad wszelką wątpliwośćaulorzy 
relacji i opracowań pomylili Wólkę k. Skępego w powiecie lipnowskim z miejscowością "Wolica 
w powiecie sierpeckim". Dodać trzeba, że "Wolica" nie występuje w powiecie sierpeckim (zob.: 
Wykaz urzędowy nazw miejscowości w Polsce, t. 3, Warszawa 1982, s. 601-602). Fakt ten stanowi 
klasyczny przykład, w jaki powstają błędy faktograficzne. Przez to dochodzi nierzadko do przypadków 
"pomnażania" akcji partyzanckich. Słusznie obydwu rzekomych akcji nie wymienia 
B. K o b u s z e w s k i, Kronika PPR, GL-AL Okręgu Płockiego (1942-1945), [w:] Okręg Plocki, 
s. 689-690. Inny przebieg wydarzenia pod Wólką podał W. D r z e w i e c k i, Bitwa pod Wólką?, 
Kujawy, 1985, 20-26 VI, s. 4. Przedstawiona wyżej wersja na podstawie relacji Z. Strześniewskiego, 
uczestnika akcji, wydaje się naj bliższa prawdy. 


282 


-
		

/284_0001.djvu

			możliwości przerzucenia wszystkich oddziałów Brygady AL im. Synów Ziemi 
Mazowieckiej w okolice Górzna, gdzie miały wziąć udział w operacji "Północ". 
15 stycznia grupa ta zaatakowała baterię artylerii nieprzyjaciela, która została 
rozbita przez partyzantów. AL-owcy zdobyli dwa działa, 40 sztuk broni, karabiny 
maszynowe, amunicję i tabor kołowy. Nieprzyjaciel stracił kilkunastu oficerów 
iżolnierzy. Następnie grupy AL zostały przerzucone w rejon Skrwilno-Sypniewo 139 . 
W pobliżu akcji znajdował się inny oddział w którym byli m.in. Czesław 
Kolankiewicz, A Sulkowski, Palatyn z synem i Stanisław Belczyński, pseud. 
,.Solina"I40. 20 stycznia 1945 r. oddziały i grupy AL spotkały się z wojskami 2 Fron- 
tu Białoruskiego, wspólnie podejmując ostatnie walki o wyzwolenie ziemi do- 
brzyńskiej. 
Gwardia Ludowa i Armia Ludowa na ziemi dobrzyńskiej wyrosła z tradycji 
rewolucyjnego i radykalnego ruchu chłopskiego. Nie bez znaczenia były wciąż 
'cjwe na tym terenie tradycje walk narodowowyzwoleńczych zwłaszcza w okresie 
partyzantki polistopadowej i Powstania Styczniowego, a później rewolucji 1905- 
1907 roku. Chociaż GL i AL na omawianym terenie nie osiągnęła takich rozmiarów 
jak w Generalnej Guberni, to biorąc przede wszystkim pod uwagę istniejące tu 
warunki i możliwości, stwierdzić należy, że zadano okupantowi dość znaczne straty. 
Działalność bojowa GL i AL prowadzona tu była zasadniczo w trzech kierunkach: 
. walka z aparatem ucisku okupanta, - walka z jego wojenną gospodarką, - walka 
z systemem komunikacji. Realizując te kierunki Gwardia Ludowa i Armia Ludowa 
zjednej strony przeciwstawiała się polityce okupanta zmierzającej do całkowitego 
lI}'oiszczenia narodu polskiego, z drugiej zaś - zmierzała do wyzwolenia kraju 
iod.zyskania niepodległości Polski. 
Realizacja tych kierunków byłaby nie możliwa, gdyby nie pomoc i poparcie 
społeczeństwa tej ziemi. Przedstawicielka KC PPR na teren Okręgu Płockiego 
J. S. Ludwińska tak charakteryzowała sytuację m.in. na terenie ziemi dobrzyńskiej: 
.A więc przede wszystkim nasza radość i chluba, oddziały partyzanckie operujące 
w czterech powiatach. Oddziały nieźle uzbrojone, żywe i ruchliwe, prowadzące 
walkę i dozbrajające się bronią zdobytą na wrogu. Akcje mają charakter polityczny, 
\\}'pady brawurowe... Możliwości werbunkowe, o ile będzie broń, są olbrzymie. 
Po wsiach i folwarkach młodzież biega wprost za naszymi, żeby ich brać do oddziału. 
Oddziały partyzanckie zdobyły sobie duży rozgłos, daje się zauważyć sympatia 


II 



 
I 


119 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 8066; reI. E. Kamiński; Okręg Płocki, s. 690; J. P t a s i ń s k i, 
Napó!noc, s. 273. W opracowaniach: Walka, s. 518 oraz B. D o I a t a, T. Jur g a, op. ci1., wyd. I, 
liDO, dane liczbowe dotyczące tej akcji są mocno przesadzone. Siły nieprzyjaciela określa sięjako 
.,icdnoslka Wehnnachtu". Liczbę partyzantów podaje się 50 osób oraz 25 zwiadowców radzieckich, 
I ilość zabitych żołnierzy niemieckich - 35 osób. Podobnie mocno przesadzone dane, mówiące aż 
oSSpoległych żołnierzach i oficerach Wehnnachtu podał W. M a z u r, Z walk brygady AL, [w:] 

Plocki, s. 437. 
''IIK. Ge rm a n, op. cit., s. 218. S. Belczyński w swojej relacji podał, że jego grupa brała udział 
,ataku na kolumnę Wehnnachtu we wsi Podlesie. 



 
, I 


283
		

/285_0001.djvu

			tll l 


II' 
I
 I 
I 
III 
! 


i popularność polskiego wojska wśród ludności. Likwidowanie najbardziej 
znienawidzonych psów okupacyjnych wywołuje entuzjazm po wsiach. Wśród 
Niemców poważny popłoch (w powiecie rypińskim Niemcy sypiają w żytach), 
daje nam to duże możliwości poruszania się w terenie"141 . 
Sytuację tę potwierdzał również Mieczysław Bodalski, mówiąc "w sierpniu 
1944 r. byłem w Cissach (w powiecie rypińskim - dop. M. K.). Tak się złożyło, że 
szliśmy noc - we dwóch z łącznikiem do powiatu lipnowskiego. Zaszliśmy do 
chłopa... Nocowaliśmy w schronie pod drewnianą obórką. Obławy nie było... 
Takich chłopów było t ysiące" 142 . 
Jak słusznie zauważa Jan Ptasiński, organizator GL i AL na terenie Okręgu 
Płockiego, "umiłowanie ziemi ojczystej sprawiało, że ludowa partyzantka mogła 
się rozwijać w oparciu o własne siły; jej kadra nie otrzymywała żadnego wyna. 
grodzenia, a żołnierze ani grosza żołdu; była to partyzantka żywiona dobrowolnie 
przez chłopów"143 . 
Dodać przy tym trzeba, że akcje partyzanckie miały znaczenie nie tylko 
wojskowo-militarne, ale także propagandowo-moralne. Przeprowadzona przez PPR 
walka z wrogiem zjednywała tej partii poparcie społeczeństwa, a także przyczy. 
niała się do rozwoju komórek organizacyjnych w wielu miejscowościach ziemi 
dobrzyńskiej. 


9. WPÓŁDZIAŁANIE PARTYZANTÓW Z ARMIĄ CZERWONĄ 


Istnienie na terenie ziemi dobrzyńskiej oddziałów partyzanckich powodowalo , 
że do ich szeregów trafiali zbiegli z niewoli niemieckiej jeńcy radzieccy. Pned 
tym korzystali oni z pomocy ludności polskiej, która udzielała im schronienia. 
Niedaleko Nowogródka k. Bobrownik w powiecie lipnowskim w obozie jenieckim 
pracowali radzieccy żołnierze. Z relacji Stanisławy Oczachowskiej, zamieszkałej 
w tej wsi, dowiadujemy się, że jeńcy ci mieszkali w prowizorycznych barakach. 
"Głodni, obdarci, wypędzani byli przez Niemców do kopania torfu na okolicznych 
łąkach. W okresie nasilonych prac polowych pracowali przy sprzęcie zboża i kopaniu 
ziemniaków u Niemca - w tym czasie właściciela Nowogródka. Byli tak pilnowani 
przez żandarmów, że trudno im było podać żywność. Umierali z głodu, wielu 
zamordowali gestapowcy. Gdzie są ich mogiły, dziś nikt nie wie. Być może, 
wrzucani byli do dołów po wykopanym torfie". Fakty te potwierdził w swojej 
relacji także Ryszard Szymański: "Pamiętam miejsce, gdzie był obóz - baraki 
z drewna otoczone podwójnym drutem kolczastym. Między drutami chodził strażnik 


141 CA KC PZPR, sygn. 214/II1A1IA, nr 34; J. S. L u d w i ń s k a, Drogi i ludzie, s. 218; 
M. B o d a I s k i, op. cit., s. 516; M. Kraj e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 125. 
142 M. B o d a 1 s k i, op. cit., s. 516. 
143 J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 283. 


284
		

/286_0001.djvu

			I I 


i pilnował jeńców, których mogło być około tysiąca. Wołali by dać im jeść...". 
Okoliczna ludność z narażeniem życia pomagała im przetrwać, podając najczęściej 
żywność. Pewnego razu matka syna, którego Niemcy powiesili, przechodziła koło 
obozu, rzuciła kawałek chleba, za co została zbita do nieprzytomności przez 
wartownika tego obozu. Nierzadko także chłopi w tajemniczy sposób ukrywali 
jeńców radzieckich, a następnie kontaktowali się z grupami partyzanckimi 144 . 
Z niewoli niemieckiej zbiegł m.in. Rosjanin Iwan (nazwiska nie udało się 
ustalić), który walczył następnie w oddziale AL na terenie ziemi dobrzyńskiej. 
Zginął w potyczce w dniu 16 czerwca 1944 r. w miejscowości Wygoda na terenie 
powiatu mławskiego. Jednym z uciekinierów z obozu jenieckiego w Bydgoszczy 
był także Rosjanin Michał Titow. 27 lipca 1944 r. do grupy AL-owców na terenie 
riemi dobrzyńskiej trafiło kilku uciekinierów Rosjan, w tym dwóch oficerów 145 . 
Oddział partyzancki na tym terenie zasilili także Białorusini zbiegli w nocy z 8 na 
9 sierpnia na szosie między Żurominem a Okalewem w powiecie rypińskim. 
Dziewięciu zbiegów zabrało ze sobą karabin maszynowy, 9 karabinów, a także 
spory zapas amunicji. Ubrani byli w polowe mundury policyjne. "W czasie pobytu 
w naszych oddziałach partyzanckich - wspomina Z. Domagaiski - okazali się 
dzielnymi i odważnymi chłopcami"146. Niektóre oddziały AL na terenie Okręgu 
Plockiego w całości lub części złożone były z żołnierzy radzieckich, m.in. działający 
tu oddział Piotra Finansowa, pseud. "Piotr", Michała Osetyńca, "Michała 
Dziobatego", "Leona"147. W sumie na terenie ziemi dobrzyńskiej w oddziałach 
Gwardii Ludowej i Armii Ludowej walczyło około 70 Rosjan. 
W drugiej połowie 1944 r. na tereny północnego Mazowsza zrzucone zostały 
grupy spadochronowe zwiadowców radzieckich, bowiem już od połowy lipca 
w składzie Brygady AL im. Synów Ziemi Mazowieckiej utworzony został oddzielny 
batalion złożony z żołnierzy radzieckich pod dowództwem kpt. Eugeniusza 
Surowiowa, pseud. "Staryk". Grupa działała w rejonie Mława-Rypin-Działdowo. 
W lasach rypińskich znajdowali się także inni Rosjanie l48 . We wrześniu 1944 r. 
wrejon Sierpca i Rypina zrzucono grupę zwiadowczą pod dowództwem mjra 
Gienadija Iwanowicza Bratczykowa, pseud. "Smirnow", zwanego też "Grenadym" 


144 AGKBZPNP, sygn. 53 oraz tamże, sygn. Zh III/31/35/68, obozy jenieckie, woj. bydgoskie, 
l81, 82; reI. S. Oczachowska (Nowogródek), R. Szymański (Włocławek); J. P t a s i ń s k i, 
l mazowieckich pól, Warszawa 1959, s. 59; Wieś polska, t. l, s. 202-203; M. S ł o m s k i, Wyzwolenie, 
128.30; Po jeńcach radzieckich w Nowogródku umieszczono jeńców angielskich. Z obozu tego 
wpaidziemiku 1943 r. uciekło dwóch jeńców. 
14\ T. K u f e I, Droga walki, s. 152; C. S o b e c k i, Jak mieszkańcy pomagali, s. 8, 
M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 128. 
1'6 Z. Domagaiski; S. D a t n e r, Ucieczki z niewoli niemieckiej 1939-1945, Warszawa 1966, 
5.363-364. 
147 M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 129. 
141 ReI. W. Domagaiski, W. Gór a, Z dziejów współdziałania partyzantów polskich i radzieckich 
Dl ziemiach polskich w latach okupacji hitlerowskiej, Warszawa 1958, s. 66. 


285
		

/287_0001.djvu

			II 
III 


I 
I 
II 


lub "Bródką". Jego zastępcą był Władimir Iljicz Bojarincew, pseud. "Biały". Po 
śmierci "Smirnowa" w dniu 12 grudnia 1944 r. we wsi Myślin objął dowództwo 
grupyl49. Ponadto w grupie znajdowali się Wiktor Maro, Borys Sulżenko, dwóch 
zwiadowców o nieustalonych nazwiskach i niemiecki antyfaszysta Scholłz, 
Przewodnikiem dla tej grupy był Stanisław Ostrowski, pseud. "Cygan". Z grupą 
Bratczykowa współdziałał oddział Armii Ludowej por. Feliksa Sołdka, a także 
Bolesław J. Lewandowski, pseud. "Grymas", Lucjan Markowski, pseud. "Czołg", 
Władysław Rypiński, pseud. "Michał", Zenon Strześniewski, pseud. "Zenek" i inni. 
Przy pomocy grupy "Smirnowa" dowództwu Okręgu Płockiego udało się nawiąza: 
kontakt z Polskim Sztabem PartyzanckimI 50 . 
W rejonie Puszczy Myszynieckiej od sierpnia 1944 r. do stycznia 1945 r. działały 
grupy zwiadowcze l i 2 Frontu Białoruskiego. W 18-osobowej grupie desantowej 
mjra Włodzimierza Jachowicza, pseud. "Orłow", zrzuconej w lecie 1944 r. 
w powiecie przasnyskim, znajdowało się kilku Polaków, m.in. Teodor Śmigieiski, 
pseud. "Leszek" i Wacław Jabłoński, pseud. "Kadet". Z grupą "Orłowa" 
współpracowały także oddziały Armii Krajowejl5l . 
Z inną grupą zwiadowców radzieckich dowodzoną przez kpt. Iwana Piotrowicza 
Kozyriewa Piorowicza współdziałali partyzanci Armii Ludowej z grupy Jana 
Kęsickiego z powiatu rypińskiego. Byli to bracia Bolesław i Wincenty Śnieżawski. 
Pozostali oni w radzieckiej grupie aż do wyzwolenia. Pomocy radzieckim grupom 
zwiadowczym udzielała pewna mieszkanka Zofiewa w gminie Skrwilno. Służyła 
im informacjami, dostarczała żywność, a nawet przez pewien czas przechowywała 
radiostację. Z grupą tą współdziałał także ppor. W. Ziemiecki. Kwatera grupy 
mieściła się u chłopa Kowalkowskiego we wsi Mak w powiecie sierpeckim. Polsko- 
-radziecka grupa docierała także do powiatu rypińskiego. Oddział ten był bardzo 
dobrze uzbrojony, a także wyposażony w środki łączności. Raz w tygodniu grupa 
przyjmowała zrzut z żywnością i amunicją. Oprócz prowadzenia działalności 
wywiadowczej, zwiadowcy dostarczali środków żywności rodzinom aresztowanych 
lub pomordowanych członków ruchu oporu w powiatach rypińskim, sierpeckim 


149 J. S. L u d w i ń s k a, W przeddzień wolności, s. 428-429 podała, że mjr G. 1. Bralczykow. 
pseud. "Smimow" zginął I O grudnia 1944 r. 
150 AAN, CA KC PZPR, wspomnienie W. Bojarincewa; reI. S. Ostrowski; Z. S I f Z e ś- 
n i e w s k i, Z działalności GL i AL, s. 7; tenże, W zielonym borze, s. 535 podaje, że pOf. F. Sołdel 
pseud. "Skiba" współdziałał z grupą kpI. "Piotrowicza", a nie "Smimowa"; zob. też 1. P t asi ńsk
 
Na północ, s. 275. 
151 J. T o b i a s z, Bojowe współdziałanie partyzantów polskich i radzieckich 1941.1945, 
Warszawa 1970, s. 45; W. Gór a, M. J u c h n i e w i c z, Walczyli razem. ° współdziałaniu polskich 
i radzieckich oddziałów partyzanckich w latach drugiej wojny światowej, Lublin 1972, s. 94; 
R. N a z a r e w i c z, Polacy - spadochroniarze-wywiadowcy na zapleczu frontu wschodniego, 
Warszawa 1974, s. 140; W. S k i e r s k i, op. cit., błędnie podał nazwisko Włodzimierza JachowiClĄ 
pseud. "Orłow" jako Anatolij Szajkin. 


286
		

/288_0001.djvu

			irnławskim l52 . Bolesław Śnieżawski działając w grupie desantu radzieckiego brał 
m.in. udział w zasadzce na przejeżdżający samochód z czterema oficerami 
niemieckimi w okolicach Mławy. Samochód spłonął, ale Niemcom udało się zbiec. 
Grupa zdobyła jednak ważne dokument Y 153 . 
Od sierpnia 1944 r. w rejonie Rypina, Mławy i Ciechanowa, aż do wyzwolenia 
w styczniu 1945 r. działała grupa rozpoznawczo-dywersyjna pod dowództwem 
kpI. gwardii Jermołowicza Iwana Czernikowa, pseud. "Newski". Składała się ona 
z dwunastu osób (10 mężczyzn i 2 kobiety). Narodowościowo przeważali w niej 
Rosjanie, których było 9,2 Polaków i I Żyd. Zastępcą Czernikowa był mI. sierż. 
Aleksander Wasilewicz Czekłujew, pseud. "Oleg", radiotelegrafistami zaś - Anna 
Stiepanowa Lebiediewa, pseud. "Tamara" i kpr. Paweł Michajłowicz Silwiński, 
pseud. "Sokół", tłumaczką - kpr. Emilia Siemionowa Niepiewnaja, pseud. "Nina". 
Ponadto w skład grupy wchodzili: Grzegorz Jakowlewicz, Michaił Tiedin, Griegoryj 
Ostanienko vel Ostro lenko, M. Choryszczuk, Jakub Gryszczuk i G. Zajcew. 
Radziecka grupa zwiadowcza korzystała z nieocenionej współpracy ludności tego 
terenu. Do najofiarniejszych współpracowników grupy należeli: Nikodem Woźniak 
zTurzy Małej, Elżbieta Wojniak i Stanisław Nosek z Mostowa, Jadwiga Jaskulska, 
Stanisław Nowakowski z Zawad, Wacław Bartkiewicz, Stefan Purzycki, Władysław 
i Maria Jastrzębscy ze wsi Głużek, Freda Cabanek, Władysław Umięcki, Józef 
Miliński, Władysław Chszczon, Aleksander Cieśliński, Stanisław Sokołowski, 
Michał Cabanek, Teodozja Smolińska, Eugeniusz Chszczon, Eugeniusz i Kazimierz 
lewańscy, Stanisław Bartnicki i Aleksander Cieśliński 154 . 
Zwiadowcy radzieccy dość szybko nawiązali kontakt z miejscową ludnością. 
Pierwszym z Polaków, który spotkał się z radzieckimi zwiadowcami był 18-letni 
mieszkaniec Zawad, Piotr Gronkiewicz, członek Batalionów Chłopskich. Po kilku 
tygodniach komendant BCh z Zawad, Stanisław Noskowski odkomenderował 
P. Gronkiewicza do dyspozycji kpt. I. Czerni kowa. Początkowo Gronkiewicz 
prowadził obserwacje niemieckich transportów jadących w kierunku frontu, 
anastępnie realizował trudniejsze zadania zwiadowcze w Rypinie, w Lipnie, 
Puhusku, Lidzbarku, Morągu, Tczewie, Warszawie, a nawet na Wale Pomorskim 155 . 
Dość często kpt. L Czernikow spotykał się także z mieszkańcem Mławy, 
Władysławem Chszczonem, przedwojennym działaczem PPS. Kontakty Chszczona 
zCzemiakowem ułatwił z kolei członek BCh Franciszek Miliński zamieszkujący 


I 
 


152 ReI. J. Kęsicki, J. Śnieżawska; J. T o b i a s z, Bojowe współdziałanie, s. 46; K. G e r m a n, 
op.cit., s. 218-219; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 259, 275; M. S ł o m s k i, Wyzwolenie Kujaw 
Wschodnich i Ziemi Dobrzyńskiej przez Annię Radziecką, Włocławek 1988, s. 26. 
153 ReI. B. Śnieżawski; M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 130. 
1S4 N. P rok o p i u k, Z działalności radzieckich oddziałów rozpoznawczo-dywersyjnych na 
lereoiePolski w latach 1944-1945, WPH, 1970, nr I, s. 214: J. T o b i a s z, Na tyłach wroga, s, 296: 
J.Ptas i ń s k i, Na północ, s. 259,279,276,278,279,286, błędnie podaje - Czemiakow. 
IJJ S. C z e r w i ń s k i, Śladami braterstwa, Głos Nauczycielski, 1976, nr 11, s. 7. 


287
		

/289_0001.djvu

			i 
I 


w Mławie-Wólce. Początkowo grupa radziecka bazowała w Puszczy Rumockiej. 
W październiku 1944 r. z chwilą nastania chłodów, wywiadowcy przenieśli się do 
urządzonego dla nich schronu w zabudowaniach Włodzimierza Jastrzębskiego 
w kolonii wsi Głużek i Michała Cabana. Dość często zwiadowcy korzystali także 
z domów robotników folwarcznych Umięckich, Antczaków i Bartnickich na tzw. 
Kolonii Grądek ,s6 . Kpt. I. Czernikow był także w kontakcie z kierownictwem Amii 
Krajowej i Batalionów Chłopskich. Kontakty te doprowadziły do uzyskania 
wyczerpujących informacji o ruchach niemieckich jednostek na tym terenie, o ich 
sile i przygotowaniach obronnych. Wydatnej pomocy partyzantom radzieckim 
udzielało dowództwo Podokręgu BCh "Wkra". Pomoc Batalionów Chłopskich dla 
grupy Czernikowa wyrażała się w dostarczaniu informacji przez adiutanta 
podokręgu Ryszarda Siemiątkowskiego, pseud. "Burta", "Chrobry"ls7. Aleksander 
Cieśliński jako łącznik BCh dostarczał radzieckim zwiadowcom wiadomości 
z poligonu niemieckiego znajdującego się w pobliżu Nosarzewa. Zaopatrywał ich 
też w "lewe" dokumenty. Natomiast Stanisław Sokołowski ze Szreńska był 
nieocenionym przewodnikiem dla radzieckiej grupy. Józef Myśliński, jako 
pracownik dróg w Mławie, kierował grupą wojskową o ruchach wojsk niemieckich, 
a także o obiektach wojskowych wroga. Dużą pomoc radzieckim partyzantom 
oddawał także komendant Podokręgu BCh "Wkra" Ryszard Siemiątkowski ,s8 . 
W końcu października 1944 r. A. Czekłujew, J. Gryszczuk, P. Siwiński, 
E. Niepiewnaja i G. Zajcew zgodnie z otrzymanym zadaniem operacyjnym 
przenieśli się w rejon Ciechanowa. W rejonie tym zwiadowcy st. sierż. 
A. W. Czekłujewa, pseud. "Oleg" zebrali wyjątkowo cenne informacje o siłach 
i obiektach wojskowych wroga. W działalności tej radzieckim partyzantom wydatnej 
pomocy udzielili m.in. Roman i Władysław Sobierajscy, Jan Malinowski, 
Zakrzewski i Burdalski 1s9 . Od grudnia 1944 r. grupa Czekłujewa operowała 
w rejonie Rypina, a następnie w okolicach Brodnicy. Działacz PPR w powiecie 
rypińskim Jan Kęsicki, pseud. "Paweł" skierował do grupy st. sierż. A. CzekIujewa 
członków komórki partyjnej w Skrobacji - Władysława Rucińskiego, 
Kazimierskiego i Jana Sokołowskiego. Radzieccy zwiadowcy w zabudowaniach 
członków PPR znaleźli schronienie i opiekę, skąd mogli drogą radiową przekazywać 
wiadomości do swego dowództwa. W grupach zwiadowców radzieckich pracowaly 
również polskie łączniczki z powiatu rypińskiego Józefa Kęsicka i Genowefa 
Śnieżawska, które zbierały informacje potrzebne dla wywiadowców. Partyzanci 
radzieccy znaleźli bezpieczne schronienie w zabudowaniach krewnych 1. Kęsickiego 
- Władysława Rucińskiego, gdzie przebywali do 23 stycznia 1945 r., tj. do dnia 


U6 Byli z nami. O współdziałaniu radzieckich partyzantów na ziemiach polskich, zebrali 
i opracowali W. Gór a, S. O k ę c k i, Warszawa 1966, s. 467. 
157 M. Kraj e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. l31: J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 276. 
158 S. C z e r w i ń s k i, op. cit., s. 7. 
159 J. T o b i a s z, Na tyłach wroga, s. 296-297. 


288
		

/28_0001.djvu

			Na ziemi dobrzyńskiej posterunki żandarmerii stacjonowały w siedzibie każ- 
dej gminy, a także w większych wsiach, które nie były siedzibami komisarza. Głów- 
nym zadaniem żandarmerii było utrzymanie codziennego ładu i porządku okupa- 
cyjnego na podległym terenie. W praktyce formacja ta brała także czynny udział 
w egzekucjach, wysiedleniach, a także w obławach antypartyzanckich. Na czele 
posterunków żandarmerii stali, podobnie jak w przypadku komisarzy gmin, Niem- 
cy z Rzeszy. Na przykład komendantem żandarmerii w Skępem był Ferdynand 
Helming z Koblencji. Załogę posterunku stanowiło ośmiu żandarmów pochodzą- 
cych z okolicznych wsi. Wszyscy, za wyjątkiem jednego o nazwisku Zielke (zgi- 
nął później na froncie wschodnim) byli wyjątkowo okrutni wobec Polaków. Szcze- 
gólnie krwawo w pamięci mieszkańców Skępego i okolic zapisał się żandarm Josef 
Moder, który był zastępcą Helminga. Komendantem posterunku w Skrwilnie w po- 
wiecie rypińskim był Bennecke, a jego zastępcą Otto Grotian. We wsi tej zorgani- 
zowano 17-osobową obsadę posterunku. Wspomagani oni byli przez miejscowych 
Niemców, w tym przede wszystkim aktywnych członków Selbstschutzu Gogolina 
i Nickela 39 . 
W Radziejowie żandarmeria zorganizowała się zaraz po ustąpieniu Wehrmachtu, 
zajmując na swoją siedzibę dom Grossmana przy ulicy Kościuszki 40 . 
Z powodu braku jakichkolwiek danych co do liczebności funkcjonariuszy po- 
licji na terenie omawianych powiatów, trudno podać dokładne liczby o stanie po- 
szczególnych jej formacji. Oblicza sięjednak na podstawie szacunkowych danych, 
że policja niemiecka na tym terenie osiągnęła największą liczbę w 1944 r. i grupo- 
wała ponad 400 osób, nie licząc oczywiście specjalnych jednostek do zwalczania 
ruchu oporu, tak zwanego Jagdkommando. Z tej liczby 3/4 stanowili funkcjonariu- 
sze żandarmerii. Dodać przy tym trzeba, że poszczególne formacje policji korzy- 
stały z usług informatorów, tak zwanych mężów zaufania (Vertreuensmann), a tak- 
że pospolitych agentów. Silnie rozbudowany aparat policyjny sprawnie 
funkcjonował na terenie ziemi dobrzyńskiej, przyczyniając się do rosnącej fali ter- 
roru szczególnie w latach 1943-1944. 
W procesie organizowania władzy hitlerowskiej główną rolę odegrała partia 
hitlerowska - Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei (NSDAP). Kierowni- 
kiem okręgowym (Gauleiterem) NSDAP w Okręgu Rzeszy Kraj Warty był Arthur 
Greiser. W powiatach kierownictwo partyjne spoczywało w rękach Kreisleitera. 
Niższym szczeblem organizacyjnym w NSDAP były tzw. grupy miejscowe (Orts- 
gruppe), a następnie komórki (Ze Ile) oraz bloki (Block). We Włocławku pierwsza 
komórka partyjna, której organizatorem był H. Cramer, powstała na przełomie paź- 
dziernika i listopada 1939 r., a 15 grudnia w miejscowym kinie "Corso" odbyła się 


J9 z. J a n o w i c z, Ustrój policji na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy Niemieckiej 1939- 
1945, Przegląd Zachodni, 1950, nr 11-12, s. 536; W. D r z e w i e c k i, Walka i martyrologia 
mieszkańców gminy Skępe, Ziemia Dobrzyńska, t. l: 1989, s. 5; A. W i t k o w s k i, op. cit., s. 240 
co J. D a n i e I e w i c z, K. O r c z y k o w s k i, op. cit., s. 31. 


27
		

/290_0001.djvu

			wyzwolenia tego terenu przez wojska 2 Frontu Białoruskiego. Z grupą radziecką 
współdziałał także por. Kazimierz Gwiazdowicz, pseud. "Bolek", członek 
dowództwa Okręgu Płockiego Armii Ludowej 160 . 
18 grudnia 1944 r. radziecki oddział partyzancki kpt. I. Czernikowa sto- 
czył ciężką walkę z okrążeniem niemieckim w miejscowości Grądek-Rumoka 
w powiecie mławskim. Na polu walki zginęło wtedy 20 partyzantów, 2 Rosjan i 18 Po- 
laków l61 . Żandarmeria aresztowała następnie około 80 osób. Kpt. I. Czernikow 
zdołał zbiec. Po zakończeniu obławy wraz z radiotelegrafistką A. Lebiediewą, 
przeniósł się do Mławy, gdzie w mieszkaniu Władysława Chszczona przybywali 
do wkroczenia wojsk radzieckich. 18 stycznia 1945 r. zginął jednak podczas 
strzelaniny o wyzwolenie miasta. Pozostała część grupy działała nadal w okolicach 
Rypina i Brodnicy. Współdziałał z nią także Jan Mener, pseud. "Kozioł", który 
pełnił funkcję instruktora wyszkolenia bojowego Dowództwa Powiatowego AL 
w Rypinie '62 . W końcu grudnia 1944 r. Polak Romanowski przyrzekł, że urządzi 
wswoich zabudowaniach kryjówkę dla radiostacji. Okazało się, że współpracował 
on z gestapo. Jan Mener i radziecki zwiadowca mI. sierż. Jakub Jakowlewicz 
Gryszczuk wpadli w zasadzkę. Z odległości ok. 50 m od zabudowań zostali zasypani 
seriami z ręcznych karabinów maszynowych. J. Gryszczuk zginął na miejscu, 
natomiast 1. Mener został ranny. Po zakończonej obławie został umieszczony 
w stodole Szef1erów i Kopczyńskich we wsi Młyńska w powiecie rypińskim. Po 

godniu kryjówkę wytropiło jednak gestapo. J. Mener nie chcąc narazić spędzonych 
do stodoły chłopów na skutki wybuchu granatów, odebrał sobie życie. Rodziny 
Szeflerów i Kopczyńskich wywieziono do obozu w Potulicach l63 . 
W północnych rejonach Mazowsza przez pewien czas działała także grupa 
zwiadowcza "Dżek" dowodzona przez kpt. Pawła Kryłatycha. W skład tej grupy 
wchodzili także Nikołaj Szpakow jako zastępca dowódcy, Zina Bardyszewa i Anna 
Morozowa jako telegrafistki oraz Napoleon Hidewski, Josif Zwarika, Iwan 


I. 


II 


160 Ret. 1. Kęsicki; tenże, Uzupełnienia i sprostowania do artykułu pułkownika w sto spoczynku 
Nikolaja Prokopiuka, WPH, 1970, nr 2, s. 451; tenże, Z dziejów PPR, s. 577-578; J. P t a s i ń s k i, 
Na północ, s. 275. 
161 1. P t a s i ń s k i; Z mazowieckich pót, s. 311. 
162 B. Kobusze ws k i, Z. Strze śn i e w s k i, Cz. Czep i rs k i, Noty, [w:] Okręg Płocki, 
\.655 podają, że 1. Meller współdziałał z grupą radzieckich zwiadowców kpt. J. P. Kozyriewa, 
pseud. "Piotrowicz". Przeczy temu zamieszczone w tej publikacji wspomnienie J. Kęs i c k i e g o, 
Zdziejów PPR, s. 577. W wielu opracowaniach stosuje się zamiennie pseudonim J. Mellera jako 
.Kozioł" lub "Kozieł". 
1631. Kęs i c k i, Z dziejów PPR, s. 577; M. S ł o m s k i, Wyzwolenie, s. 44 podaje Gryńczuk; 
B. C h ł ą d, Działalność PPR, s. 303 błędnie podaje nazwisko Gryszczuka jako Grybczuk; 
I. p I a s i ń s k i, Na północ, s. 277 podaje Gryńczuk, natomiast w indeksie nazwisk - Gryńczak; 
/. Gryszczuk pochowany został na cmentarzu w Rypinie. Jego imieniem nazwano swego czasu szkołę 
jXJdSlawową w Janowie k. Świedziebni. 


289
		

/291_0001.djvu

			. 


Mielnikow, Iwan Celikow - zwiadowcy. A. Morozowa zginęła 7 listopada 1944r. 
w Nowej Wsi koło Myszyńca. Pośmiertnie została odznaczona tytułem Bohatera 
Związku Radzieckiego '64 . 
Z nacierającymi wojskami radzieckimi współdziałały polskie i radzieckie 
oddziały partyzanckie. II grudnia 1944 r. część 6-osobowej grupy zwiadowców 
wraz z 3-osobową grupą z 3 Batalionu AL por. Ignacego Siedlicha, pseud. "Czarny" 
z niemieckim antyfaszystą A. Scholtzem została okrążona w Nowej Wsi w powie. 
cie sierpeckim. W walce zginęło kilku żołnierzy radzieckich, a wspom- 
niana Afanasjewna Ania Morozowa, pseud. "Ania", "Lebiedź", (znana wcześniej 
z wydarzeń na lotnisku Siersza), została ciężko ranna. Następnie ulokowano ją 
u jednego z gospodarzy. Kiedy do wsi zjechały silne oddziały niemieckie, A. Moro- 
zowa wczołgała się w pobliskie zarośla "i tam rozegrała się tragedia. ,,Ania" broniła 
się do ostatka, lecz nie widząc wyjścia z sytuacji, ostatnim nabojem odebrała sobie 
życie"16s. Od jesieni 1944 r. z grupą mjr. A Czernycha, pseud. "Sergiejew", która 
ukrywała się w owczarni w Podlesiu, współpracował Czesław Kolankiewicz. 
Wspólnie zbierano informacje o ruchach wojsk niemieckich i transportach 
kolejowych, które następnie przekazywano drogą radiową do sztabu armii 
radzieckiej. 
W końcu grudnia 1944 r. z grupą A. Czernycha w rejonie Skępego pod. 
jęła współdziałanie drużyna Armii Ludowej dowodzona przez Stanisława Bełczyń- 
skiego. 15 stycznia 1945 r. grupa AL wespół z radzieckim oddziałem mjr. Czemycha 
rozbiła niemiecki batalion artylerii w lasach w rejonie wsi Podlesie 166 . 


'I 


I 
I 
, 


* 


II, 


Poza działalnością radzieckich grup desantowo-zwiadowczych, na terenie 
powiatów lipnowskiego i rypińskiego, a także obszarów przyległych poważną rolę 
odegrały polskie grupy desantowe przerzucone przez Polski Sztab Partyzancki. 
26 października 1944 r. w rejonie wsi Jaworowo-Lipa w powiecie sierpeckim 
desantowała 8-osobowa grupa na czele z por. Tadeuszem Dąbrowskim. W jej 
składzie znajdowali się ponadto ppor. Włodzimierz Lepnicki, sierż. Stanisław 
Basiukiewicz, sierż. Stanisław Czerpirski, sierż. Iwan Koleśnikow, sierż. Halina 
Zacharczenko (radiotelegrafistka), plut. Witold Falkowski, plut. Stanisław 
Jankowski. 


164 J. T o b i a s z, Na tyłach wroga, s. 297; R. N a z a r e w i c z, Potacy - spadochroniarze, s.I44: 
B. D Y m e k, Mazowieckie rodziny, s. 87-89. 
165 Cyt. za: T. Ś m i g i e I s k i, Marszruty, [w:] Okręg Płocki, s. 528-530; zob. także 1. T o b i a s l, 
Na tyłach wroga, s. 297. 
166 ReI. S. Belczyński; T. P i e t r z a k, Wyzwolenie północnej części województwa, s. 8; 
M. Kra j e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 133; J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 272-273: 
Z. G ó ź d ź, Ziemia lipnowska, s. 13. Zob. przypis 137. 


290 


I II 


-
		

/292_0001.djvu

			Podporucznik Stanisław Lepnicki był obywatelem radzieckim polskiego 
pochodzenia. Polscy partyzanci wypowiadali się o nim, bardzo pochlebnie: "Ppor. 
"Czamecki" (używał takiego pseudonimu - dop. M. K.) był nad wyraz miłym 
człowiekiem - mówił współpracujący z grupą Z. Strześniewski. - Miał około 26 lat 
i był oficerem zawodowym. Opowiedział mi, jak jego matka pragnęła, aby poznał 
Polaków, język polski. Ogromnie cieszył się z pobytu na ziemi, która wykarmiła 
jego rodziców. (...) Mówił, że naszą ojczyznę kocha nie mniej niż Związek 
Radziecki. (...) Podkreślał, że pragnie, by Polska była jak najszybciej państwem 
wolnym. (...) Serdecznie polubił Polaków i czuł się wśród nich jak u siebie w domu. 
Nazywano go "Wołodią"167 . 
Z ramienia Armii Ludowej zrzut grupy Dąbrowskiego przyjmował Władysław 
Tokarski, pseud. "Kruk" ze sztabu Dowództwa Okręgu w Płocku. Grupa ulokowana 
została u gospodarza Władysława Gizińskiego we wsi Jaworowo-Wabie. Halina 
Zacharczenko, jako telegrafistka, utrzymywała łączność ze sztabem w Lublinie. 
Desantowcy zostali podzieleni na 2-3 grupy i nawiązali kontakt z sekcjami Armii 
Ludowej na tym terenie 168 . 21 grudnia 1944 r. do grupy przerzucone zostały cztery 
dalsze osoby: Kazimierz Dąbrowski, Stanisław Martynowicz, Antoni Omilewski 
vel Osijewski i Maria Kawszukowa v. Kowszukowa 169 . 
Grupa T. Dąbrowskiego weszła w skład Brygady AL im. Synów Ziemi Mazowie- 
ckiej i stanowiła jej 4 Batalion tzw. Nadwiślański l70 . Według 8. Kobuszewskiego 
oddział ten w następnych tygodniach liczył 70 partyzantów i prowadził aktywną 
działalność partyzanck ą l71 . Wywiadowcy Dąbrowskiego posiadali dobre uzbrojenie: 
każdy uczestnik grupy wyposażony był w pistolet maszynowy, pistolet typu TT, 
6granatów, 3 magazynki do automatów oraz 1000 sztuk amunicji zapasowej. 
Desant grupy przyjęły połączone oddziały polsko-radzieckie. Spadochroniarze 
por. Dąbrowskiego wraz z pewnym zapasem broni i amunicji zrzucili w dwóch 
zasobnikach kilka egzemplarzy "Manifestu PKWN". "Zainteresowanie «Mani- 
festem» i reformą rolną - wspomina dalej Z. Strześniewski - było ogromne. Oba 
historyczne dokumenty przechodziły z rąk do rąk. Na twarzach czytających widać 
było wielką radość. Najżywiej reagowali na nie chłopi. Cieszyli się, że reforma 
rolna obejmie wszystkie majątki obszarnicze"l72 . 


161 Cyt. za: Z. S t r z e ś n i e w s k i, W zielonym borze, s. 535. 
168 ReI. S. Giziński. 
169 AAN, CA KC PZPR, sygn. 219/II-l2; reI. Z. Strześniewski; J. Ś w i e r c z y ń s k i, Polski 
Sztab Partyzancki. Zarys rozwoju i działalności, Wojskowy Przegląd Historyczny, 1963, nr l, s. 84, 
95; R. N a z a r e w i c z, Polscy spadochroniarze, s. 111. 
110 MN, CA KC PZPR, sygn. 8066, t. 3; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, Warszawa 1972, 
5.329. 
111 B. K o b u s z e w s k i, Zarys działalności, s. 78; Wydaje się, że liczba ta jest poważnie 
zawyżona. Nie potwierdzają tego członkowie tej grupy, m.in.: Z. S t r z e ś n i e w s k i, W zielonym 
borze, s. 535-538; zob. także: S. C z e r p i ń s k i, Desant, [w:] Okręg Płocki, s. 543; Z. S t r z e ś - 
nie w s k i, Z działalności GL i AL, s. 7. 
112 Z. S t r z e ś n i e w s k i, Ze wspomnień dowódcy drużyny, [w:] Okręg Płocki, s. 567. 


I' 


I l 


291
		

/293_0001.djvu

			, 
I i 
I 


Grupa Dąbrowskiego otrzymała ściśle sprecyzowane zadania: - ustalić łączność 
z sekretarzem Komitetu Okręgowego PPR i dowódcą Okręgu AL, - zabezpieczyć 
im łączność z bazą zaopatrzenia dla oddziałów działających na tyłach wroga przy 
Naczelnym Dowództwie WP, - przygotować w oddziałach AL kadrę minerów dla 
zniszczenia transportu i łączności wroga, - doprowadzić do połączenia z bazą 
oddziały AL nie mające dotychczas z nią łączności l73 . 
Zwiadowcy T. Dąbrowskiego działając na terenie Okręgu Płockiego wnieśli 
duży wkład w rozwój działalności partyzanckiej na terenie ziemi dobrzyńskiej. 
Prowadząc akcje wypadowe, przeprowadzili kilka akcji na terenie powiatów 
płockiego, sierpeckiego, lipnowskiego i rypińskiego. Wśród nich należy wymienić 
wysadzenie pociągu z wojskiem i sprzętem na trasie Sierpc-Nasielsk na moście 
koło Małej Wsi. W początkach grudnia 1944 r. zwiadowcy rozpoznali lotnisko 
niemieckie pod Płockiem. W sumie oddział Dąbrowskiego wysadził 8 transportów, 
8 lokomotyw, 49 wagonów, zniszczył jeden most i jeden samolot. Zwiadowcy 
zdobyli ponadto 46 automatów i karabinów oraz zlikwidowali 421 żołnierzy 
i oficerów niemieckich l74 . 
W okresie od 3 listopada 1944 r. do 16 stycznia 1945 r. oddział Dąbrowskiego 
przyjął w 7 transportach 34 zasobniki z żywnością i uzbrojeniem. Miało to 
niebagatelny wpływ na rozwój liczebny oddziałów Armii Ludowej w końcowym 
okresie okupacji. Zastępca dowódcy por. T. Dąbrowskiego, ppor. Władysław 
Lepnicki i plut. Witold Falkowski zginęli 21 listopada 1944 r. w walce z Niemcami 
podczas obławy w powiecie lipnowskim koło wsi Rumunki-Wólka l1S . 
Z grupami desantowymi współdziałali ponadto aktywiści PPR w tych powiatach. 
Czesław Kolankiewicz poprzez nawiązanie kontaktów z Polką, żoną Volksdeutscha 
Brechta, odbywającego służbę w niemieckiej jednostce pancernej stacjonującej 
w Rypinie, ustalił siłę stacjonującej przejściowo w tym mieście niemieckiej dywizji, 
która odbywała ćwiczenia w pobliżu Nadroża, Kamionki, Skrwilna i Okalewa. 
Informacje te dotarły do radzieckiego wywiadu za pośrednictwem grupy majora 
"Siergiej ewa". Oddziały i grupy AL współdziałały z grupami desantowo-zwiadow- 
czymi do ostatnich dni okupacji. Wspólną akcją dywersyjną było już wspomniane 
spowodowanie zderzenia pociągów na stacji Koziołek w powiecie lipnowskim. 
Oddziały mjr. "Siergiej ewa" i Włodzimierza Ziemieckiego dokonały także udanej 
akcji zbrojnej w miejscowości Podlesie w połowie stycznia 1945 r. m 


l' 
I 


I.
 I 


I " 


m AAN, CA KC PZPR, sygn. 2191XI-l, rozkaz operacyjny nr 10 z 17 X 1944 r. 
114 ReI. J. Kęsicki; Z. S trz e ś n i e w sk i,Zdziałalności GL i AL, s. 12; J. Ś w i e r c z y ń ski, 
op. cit., s. 91. 
m AAN, CA KC PZPR, sygn. 219/11-12, dziennik PSzP oraz także, sygn. 219N-192, Krótki 
zarys historii polskich oddziałów partyzanckich (sprawozdanie z działalności oddziału por. 
T. Dąbrowskiego); J. Ś w i e rc z y ń s k i, op. cit., s. 91; Z. S t r z e ś n i e w sk i, Z dzialalnościGl 
i AL, s. 7; tenże, W zielonym borze, s. 437-538. 
176 K. G e r m a n, op. cit., s. 217-218. 


292
		

/294_0001.djvu

			II 


10. NIEMIECCY ANTYFASZYŚCI W ODDZIAŁACH 
PARTYZANCKICH 


W działającej na terenie północnego Mazowsza, a także ziemi dobrzyńskiej 
Brygadzie AL im. Synów Ziemi Mazowieckiej oprócz partyzantów radzieckich 
spotykamy także niemieckich antyfaszystów. Jednym z nich był Hermann 
Gondermann, pseud. ..Franz". Do wybuchu wojny, za poglądy komunistyczne, był 
więziony w obozach hitlerowskich. W latach drugiej wojny światowej, posłany na 
ftont wschodni, zdezerterował z armii hitlerowskiej, a następnie przez kilka lat 
ukrywał się w Niemczech. Aresztowany wraz z całą rodziną, został skazany przez 
sąd wojenny dywizji w Przasnyszu na karę śmierci. Szczęśliwym zbiegiem 
okoliczności udało mu się zbiec i natrafić na oddział partyzancki Armii Ludowej 
w okolicach Nacpolska w dniu I czerwca 1944 r. m 
Kpt. Jan Ptasiński, dowódca AL, tak wspomina spotkanie z Gondermannem: 
.(...j Chłopcy nucili piosenki partyzanckie i rewolucyjne. Słysząc melodię "Wciąż 
wyżej i wyżej", znanej piosenki o lotnikach, poderwał się z ziemi, twarz mu 
rozjaśniała, uśmiechnął się i wtórował "und hoher, und hOher"178 . 
H. Gondermann został przeniesiony do 3 Batalionu AL pod dowództwem ppor. 
Ignacego Siedlicha, pseud. "Czarny" operującego w rejonie Rypina i Sierpca. 
Oddział ten połączył się z grupą desantu radzieckiego majorów "Siergiej ewa" 
i"Orłowa". "Franz" brał udział we wszystkich akcjach bojowych oddziału, m.in. 
w ataku na pluton obronny Wehrmachtu we wsi Romany, a także w potyczce 
wpobliżu stacji Traciaki l79 . W rozmowach z J. S. Ludwińską "Franz" ubolewał, 
żew Niemczech nie rozwinął się ruch przeciwko reżimowi Hitlera. 
Zasługi bojowe Gondermanna docenił dowódca oddziału, wysuwając go do 
odznaczenia orderem "Zasłużony na polu chwały" III klasy. We wniosku 
oodznaczenie czytamy: "Szeregowy Hermann Gondermann wstąpił do oddziału 
I VI 1944 r. Brał udział w walkach przeciwko niemieckiemu okupantowi. Karny, 
zdyscyplinowany. Zabił w polu jednego oficera niemieckiej żandarmerii polowej. 
Pracował w wywiadzie i dawał cenne informacje"'80 . "Franz" pozostał w szeregach 
polsko-radzieckiego oddziału do momentu wyzwolenia w styczniu 1945 r. Był 
symbolem bohaterstwa i odwagi, a swoją postawą dowiódł, że naród niemiecki nie 
składa się tylko z samych hitlerowców. 


"11 


III 
111 


177 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 7504; J. P t a s i ń s k i, Pod wspólnym sztandarem, [w:] 
W. Gór a, S. O k ę c k i, Niemieccy antyfaszyści w polskim ruchu oporu, Poznań 1966, S. 154; 
W. Gór a, S. O k ę c k i, Walczyli o nowe Niemcy, S. 23. 
178 J. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pól, Warszawa 1959, S. 240-241. 
179 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 7050; J. S. L u d w i ń s k a, Spotkanie z przyjaciółmi, S. 249. 
110 AAN, CA KC PZPR, sygn. 215/1I1, wniosek odznaczeniowy na nazwisko H. Gondennann; 
I.S. L u d w i ń s k a, Spotkanie z przyjaciółmi, s. 248; J. P t a s i ń s k i, Pod wspólnym sztandarem, 
5,154; zob. ponadto: S. O k ę c k i, Cudzoziemcy w polskim ruchu oporu, Warszawa 1979, S. 210. 


I[ 


293
		

/295_0001.djvu

			[i I 


[I 


II 
I 


W sierpniu 1944 r. na teren północnego Mazowsza zrzucona została grupa 
Włodzimierza Bojarincewa. W jej składzie znalazł się niemiecki antyfaszysta Alfred 
Scholz, pseud. "Alfred". W 1940 r. został on wcielony do Wehrmachtu, otrzymując 
w lutym 1941 r. przydział do 2 pułku artylerii w Gąbinie. We wrześniu tegoż roku 
dostał się do niewoli radzieckiej. W czasie pobytu w obozie jenieckim ukończyl 
"szkołę antyfaszystowską" i z chwilą powstania Komitetu Narodowego "Wolne 
Niemcy" został jego członkiem. Jesienią 1943 r. został wysłany ze specjalnym 
zadaniem na tyły armii hitlerowskiej. W 1944 r. uczestniczył w wykonaniu zadań 
specjalnych jednostki Sztabu Generalnego Armii Czerwonej. W nocy z 17 na 
18 sierpnia 1944 r.,jako skoczek spadochronowy grupy wywiadowczej, wylądował 
na dalekim zapleczu frontu i po 10 dniach w 7-osobowej grupie znalazł się 
w okolicach Sierpca. Tutaj przydzielony został do grupy radzieckich wywiadowców 
dowodzonych przez mjr. W. Bojarincewa, która za główną bazę przyjęła okolice 
Bieżunia l81 . 


I I' 


łl 
I 


l, 


181 W. Gór a, S. O k ę c k i, Walczyli o nowe Niemcy, s. 49; K. G e r m a n, op. cit., s. 219; 
J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 272 podaje, że A. Scholz walczył w grupie mjr. Bratczykowa 
i w listopadzie 1944 r. w czasie potyczki w Zalesiu w powiecie sierpeckim został ranny. 



' 
r 
" 


I 
I' 


.L 


294
		

/296_0001.djvu

			I 
I 
l, 
I 
11 


Rozdział VI 


'I 
I 


OKUPANT W WALCE Z RUCHEM OPORU 


I. DORAŹNE FORMY WALKI Z RUCHEM OPORU 


IJ 
I 


Ruch oporu, jaki rozwinął się w okresie drugiej wojny światowej na terenie 
okupowanego kraju, zaskoczył przywódców Trzeciej Rzeszy swoim masowym 
ibezkompromisowym charakterem. Wynikało to z przekonania, że wojna skończy 
się błyskawicznie, a podbite narody bezwzględnym terrorem zostaną zmuszone do 
posłuszeństwa. Dlatego też przywódcy hitlerowscy przed wybuchem wojny nie 
przygotowali odpowiednich sił oraz metod walki z ruchem oporu. Dodać przy tym 
Irleba, że ruch oporu w ziemi dobrzyńskiej posiadał swoją specyfikę w odróżnie- 
niuna przykład od Generalnej Guberni. Fakt ten zmuszał okupanta do zastosowa- 
nia tu innych metod i form walki. 
Analiza metod i form pozwala dokonać podziału zwalczania ruchu oporu na 
trzy zasadnicze okresy: - od jesieni 1939 r. do wiosny 1942 r. (w okresie tym opór 
ludności zwalczany był początkowo przez Wehrmacht, a następnie przez policję 
bezpieczeństwa), - od 1942 r. do czerwca 1943 r. (w tym czasie do walki z ruchem 
oporu oprócz policji bezpieczeństwa zaangażowana była żandarmeria, policja 
porządkowa, a także różnego rodzaju formacje pomocnicze i organizacje paramili- 
tarne), - od sierpnia 1943 r. do wyzwolenia (okres ten charakteryzował się zorgani- 
zowaną walką z ruchem oporu i działalnością specjalnych oddziałów policji 
porządkowej - Ordenungspolizei - do walki z grupami partyzanckimi, tzw. Jagd- 
kommando). 
W pierwszym okresie walka z ruchem oporu koordynowana była przez Wehr- 
macht. Co pewien czas OKW wydawało "Wytyczne do zwalczania partyzantów", 
na przykład 25 kwietnia 1941 r., II listopada 1942 r. Zarządzenia OKW nakazy- 
wały rozstrzelanie 50-100 Polaków - zakładników za każdego zabitego żołnierza 
niemieckiego (dyrektywa z 16 września 1942 r.)I. 
Zaraz po wkroczeniu wojsk niemieckich na teren ziemi dobrzyńskiej rozpo- 
czął się proces represjonowania za udział Polaków w internowaniu Niemców 



 
 
1111, 
( 
I 
I 


I" 


295 


I 
I '1 I 
I 

 


'T. C Y P r i a n, Wehrmacht, s. 408-409.
		

/297_0001.djvu

			I I 


w pierwszych dniach września 1939 r. Antoni Wichrowski z Lipna za aresztowa. 
nie niemieckiego szpiega, torturowany był przez gestapo w Grudziądzu. Po zwol. 
nieniu musiał ukrywać się przed dalszymi szykanami. 18 września 1939 r. na tere. 
nie Skępego aresztowany został Bernard Dobracki, leśniczy z Mlewa k. WąbrzeŹI1a, 
który ukrywał się tu w związku z wykryciem niemieckich szpiegów we wrześniu 
tego roku. Po pewnym czasie został zwolniony, niebawem został ponownie aresz. 
towany, w dniu 15 maja 1942 r. Więziony w Lipnie, Toruniu, Grudziądzu, Mau. 
thausen, Buchenwaldzie i Bergen-Belsen, skąd wyzwoliły go dopiero 15 kwietnia 
1945 r. wojska alianckie 2 . Przez cały okres okupacji Wehrmacht ściśle współdzia. 
łał z policją, SS i Gestapo. To ostatnie w szczególny sposób zapisało się w zwal. 
czaniu ruchu oporu na terenie ziemi dobrzyńskiej. Do połowy 1943 r. ekspozytura 
gestapo Rypin podlegała placówce szczebla rejencyjnego (Stapostelle) w Grudzią. 
dzu. 
Ze względu na to, że wszystkie akcje represyjne wobec ruchu oporu na ziemi 
dobrzyńskiej związane były z działalnością tej placówki, trzeba jej poświęcić nie. 
co miejsca. Gestapo w Grudziądzu powstało zaraz po zajęciu miasta przez wojska 
niemieckie, zajmując budynek przy ul. Młyńskiej (w okresie okupacji Konigstras. 
se). Od końca października 1939 r. organizacja Stapostelle Marienweder (Kwi. 
dzyń) z siedzibą w Grudziądzu, zajmowała taką samą pozycjęjak pozostałe rejen. 
cyjne placówki w Bydgoszczy i Gdańsku. Składała się ona z trzech wydziałów: 
I gospodarczego, II organizacyjno-personalnego i IV stanowiącego właściwe 
gestapo. Ten ostatni dzielił się na referaty. Na czele referatu do zwalczania ruchu 
oporu stał sekretarz kryminalny Wilhelm Rettinger - "Ratkowski", pochodzący 
z K widzynia. W połowie 1943 r. został on przeniesiony do Radomia. W referacie 
tym znajdowała się specjalna komórka do współpracy z konfidentami, na czele 
której stał Beonon Hennig, potocznie nazywany "Beno". Mimo, iż robił wrażenie 
człowieka dobrodusznego, znany był z niespotykanej brutalności. Jego stałym 
współpracownikiem był Kunz. Zwalczaniem lewicowego ruchu oporu zajmowal 
się starszy sekretarz kryminalny Peter Leiding. W 1943 r. zachorował i zastąpiono 
go starszym sekretarzem kryminalnym Otto Dolle, brutalnego i surowego gesta. 
powca. Grudziądzkie gestapo przez cały czas okupacji korzystało z aresztu-wię. 
zienia przy ul. Młyńskiej. Długoletnim dozorcą był tam grudziądzki Volksdeutsc
 
Alfons Schulz. 
W połowie 1943 r. przeprowadzono reorganizację w strukturze gestapo na te. 
renie całego Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie. Grudziądzka placówka, 
której do tej pory podlegała ekspozytura w Rypinie, spadła teraz do roli ekspozytu. 
ry (Aussendienststelle). Szefem tak okrojonej placówki został ObersturmfiihrerSS 
i komisarz kryminalny Worm. Od tej pory placówkę gestapo w Rypinie przejęła 
Bydgoszcz, do której właściwości przeszły również z rejencji kwidzyńskiej po- 
wiaty Lipno, Rypin, Brodnica, Nowe Miasto, Wąbrzeźno i Grudziądz. Pozostałe 


2 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 28. 


296
		

/298_0001.djvu

			powiaty tej rejencji przejęło gestapo w Gdańsku. Trudno jednoznacznie odpowie- 
dzieć, jakie względy zadecydowały o tych zmianach strukturalnych. Pewne jest 
natomiast, że Stapostelle Grudziądz miała największe sukcesy w walce z ruchem 
oporu spośród wszystkich urzędów gestapo działających na terenie Okręgu Rze- 
szyGdańsk-Prusy Zachodnie 3 . 
3 listopada 1940 r. w Lipnie oddział policji ochronnej z Torunia publicznie 
rozstrzelał 10 Polaków pod pretekstem pobicia funkcjonariusza SS. Rozplakato- 
wane w mieście "urzędowe ogłoszenie" donosiło: "W nocy z 30 na 31 październi- 
ka 1940 r. około godziny 23 został w Lipnie w pobliżu ulicy Toruńskiej jeden SS- 
-członek przez 7 do 8 Polaków napadnięty, na ziemię rzucony i ciężko poraniony. 
Jako zadośćuczynienie za napad na obywatela niemieckiego zostali wczoraj nastę- 
pujący Polacy rozstrzelani: Wenderlich Franz, Zrnysłowski Zdzisław, Falkowski 
Wladislaus, Kupietzki Johan, Rajskowski Kasimir, Szczepanski Josef, Mackiewich 
Wladislaw, Andrzejewski Kasimir, Page Thaddiius, Zawazki Jan - Lipno, den 4. 
November 1940"4. Po egzekucji komendant SS Abel rozkazał przez głośnik, aby 
wszyscy Polacy, których przed egzekucją zabrano z kościoła w kolejności prze- 
chodzili obok ciał rozstrzelanych. Gdy ktoś odwracał twarz, bito go i zmuszano do 
patrzenia. Działanie miejscowych władz hitlerowskich obliczone było na zastra- 
szenie społeczeństwa tego terenu. 
Świadek na procesie Alberta Forstera, dr Zygmunt Kornacki z Lipna, tak rela- 
cjonował wydarzenia lipnowskie z listopada 1940 r.: "Wszechwładnym panem 
Lipna, poza landratem i Kreisleiterem, był wówczas młody, bo dwudziestoletni 
gestapowiec, noszący zielony mundur z literami SD na ramieniu, Paul Kauner. 
Popularnie miejscowa ludność nazywała go prokuratorem. Zetknąłem się z nim po 
raz pierwszy w Lipnie w 1940 r. przed świętami Wielkanocnymi. Jakkolwiek w Lip- 
nie wolno było mi wykonywać praktykę lekarską wyłącznie w stosunku do Pola- 
ków, bo byłem tzw. "Polenbehendler", na co mu zwróciłem uwagę, wyraźnie oznaj- 
mił mi, że udziela mi w drodze wyjątku zezwolenia na leczenie go, abym był 
spokojny, iż żadnych konsekwencji nie poniosę. Leczyłem go wtedy z choroby, 
z którą się do mnie zgłosił. Nie miałem więcej z nim kontaktu, aż do jesieni 1940 r. 
W pierwszych dniach października 1940 r. zgłosił się do mnie w gabinecie lekar- 
skim i zaproponował, abym wykonał mu na twarzy, przy użyciu noża chirurgicz- 
nego, kilka cięć, które miały imitować cięcie szabli. Oczywiście propozycja taka 
przeraziła mnie, gdyż zdawałem sobie sprawę z tego, że może to być prowokacja 
pxI moim adresem, a wiedziałem z kim mam do czynienia. Kauner jednak, prze- 
czuwając, że mam obiekcje, zapewnił, że ani ja, ani nikt inny nie będzie miał z tego 
PJwodu przykrości. Jak zapewnił, chodziło mu o imitowanie pojedynku, chciał bo- 
wiem, aby władze przeniosły go z Lipna do Kolonii, gdyż po takim pojedynku, 


II 


II 


II 


JT. J a s z o w ski. Gestapo w walce z ruchem oporu nad Wisłą i Brdą, Bydgoszcz 1985, s. 49-54. 
· AGKBZPNP, Afisze, 66, t. I; por. BA Koblenz, R. 22/3360, sprawozdanie prokuratora gene- 
ralnegowGdańsku z 25 XI 1940 r.; J. S z i 1 i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 165. 


]1 


297
		

/299_0001.djvu

			rd 


byłby na tym terenie skompromitowany. Ponieważ propozycja ta wybitnie mi nie 
odpowiadała, wymyśliłem ad hoc argument, że taki zabieg będzie bardzo bolesny. 
Jakoś mi się udało. Po dwóch tygodniach Kauner ponowił żądanie już bardziej 
natarczywie. Tym razem powiedziałem mu, że szkoda jego młodej twarzy, którą 
zeszpecą blizny. Kauner nie nalegał. Przyszedł jednak znowu w ostatnich dniach 
października i zażądał kategorycznie, że to musi być wykonane. Zagroził mi przy 
tym, że jeśli tego nie wykonam, to pójdę tam, gdzie poszło wielu Polaków i skąd 
powrotu nie ma. Ponadto zagroził, że jeśli ktoś z Polaków dowie się o tym zabiegu, 
to ja, i ten, kto się dowie, zginiemy. Jako argument zachęcający dodał ponadto, że 
uwolni mego brata, gdyż wiedział, że brat mój znajduje się w obozie koncentracyj- 
nym. Cały czas kładł nacisk na to, że jest to jego prywatna sprawa i nikt w związku 
z tym nie poniesie konsekwencji. Udałem się więc do jego domu i tam, przy pomo- 
cy noża chirurgicznego, dokonałem dwóch lub trzech cięć na twarzy, które byly 
jednak powierzchowne i przypominały raczej pocięcie żyletką. Z upomnieniem, 
ażeby zostało to tajemnicą, odprowadził mnie do drzwi. Udałem się do domu i uwa. 
żałem, że sprawa jest dla mnie na razie skończona. Za dwa dni rozeszła się w Lip. 
nie wiadomość, że pobito jakiegoś "czarnego" SS-mana. Ostatnio SS-mani otrzy- 
mali czarne mundury. Dopiero w najbliższą niedzielę poznałem prawdę"'. 
Następnego dnia po egzekucji wezwano do landrata księdza Antoniego Sohysia. 
ka, gdzie Wiebe pokazał mu protokół sporządzony w związku z pobiciem Paula 
Kaunera. W dokumencie tym stwierdzono, że napadło na niego 8 Polaków na uli- 
cy Toruńskiej i pocięto go zakażonym nożem. Miał umrzeć, ale w porę odwieziono 
go do szpitala, więc rany odkażono i żyje. 
Oddziały policji prowadząc walkę z partyzantką posługiwały się metodą za- 
straszenia i terroru. Kiedy w końcu listopada 1939 r. policja porządkowa prze. 
chwyciła w powiecie rypińskim ręcznie pisane ulotki wzywające ludność polską 
do modlitw "o zmianę sytuacji", w kilka dni potem, 5 grudnia aresztowano 4 ro- 
botników z Cukrowni w Ostrowitem k. Rypina, m.in. Stanisława Bojarskiego za. 
mieszkałego we wsi Lisiaki, Stanisława Margańca z Ostrowi tego. Akcja ta była 
jednym z pierwszych działań represyjnych okupanta przeciwko niezorganizowa. 
nemu jeszcze ruchowi oporu 6 . 
Przykładem zorganizowanego działania hitlerowskiej policji w walce z ruchem 
oporu jest sprawa rozbicia w 1941 r. regionalnej organizacji powstałej w powiecie 
rypińskim pod nazwą Legion Orła Białeg0 1 . W nocy z 21 na 22 maja 1941 r. 
rypińskie gestapo przy udziale żandarmerii w ramach akcji represyjnej przeprowa- 
dziło masowe aresztowania Polaków w Świedziebni i okolicy. Powodem tego była 
akcja sabotażowa przeprowadzona przez Legion Orła Białego w tej miejsco. 
wości w drugiej dekadzie maja 1941 r. Jako dodatkowy powód podano pożar 


, J. P o d gór e c z n y, op. cit., s. 352-353. 
6 AM Stutthof, mikrofilmy, sygn. 284, sprawozdanie szefa policji porządkowej z 6 Xlll939r, 
7 W miejscowej tradycji organizację tę nazywa się "Orzeł Biały". 


298
		

/29_0001.djvu

			r 


pierwsza manifestacja ludności niemieckiej tego miasta. W pierwszym kwartale 
1940 roku ukształtowało się powiatowe kierownictwo partii hitlerowskiej, obej- 
mujące powiat i miasto Włocławek. Kierownikiem powiatowym NSDAP został 
wtedy Heinrich Knost, pełniący jednocześnie funkcję landrata powiatu włocła\ - 
skieg0 41 . 
W Okręgu Rzeszy Gdańsk - Prusy Zachodnie gauleiter A. Forster w sposób 
planowy przygotował w Gdańsku kadry do objęcia władzy na Pomorzu, w tym 
także w powiatach ziemi dobrzyńskiej. Już 5 września 1939 r. nastąpiło automa- 
tyczne rozciągnięcie uprawnień dotychczasowego kierownictwa partii hitlerow- 
skiej w Wolnym Mieście Gdańsku na zajęty przez Wehrmacht teren Pomorza Gdań- 
skiego. Tym samym Forster od pierwszych dni wojny skupił w swoich rękach 
najwyższą władzę administracyjną (początkowo jako szefzarządu cywilnego, a póź- 
niej jako namiestnik okręgu) i partyjną. 
Początki zorganizowanej działalności NSDAP na terenie powiatów lipnow- 
skiego i rypińskiego datują się od końca września 1939 r .Wtedy to, przysłani 
z Gdańska współpracownicy Forstera - G. Will do Rypina i E. Wiebe do Lipna, 
otrzymali zadanie, 'oprócz tworzenia zrębów władzy administracyjnej, budowy 
aparatu partyjnego. Tym samym Forster chciał od początku doprowadzić do po- 
wiązania także na szczeblu powiatów stanowisk landrata z powiatowym kierowni- 
kiem NSDAP (Kreisleiterem). 
Unia personalna między stanowiskiem partyjnym i administracyjnym (Kre- 
isleiter - Landrat) istniała do połowy 1941 r. W tym momencie Forster rozpoczął 
proces rozdzielania tych stanowisk, bowiem organy te miały realizować odmienne 
zadania w ramach prac związanych z niemiecką listą narodową. Organy admini- 
stracji miały bowiem za zadanie wpisywanie na niemiecką listę, natomiast partia 
miała sprawować funkcje kontrolne w tej mierze. W latach 1939-1941 landratem 
i kreisleiterem w Rypinie był w jednej osobie Georg Will, natomiast w okresie od 
1941 do połowy 1943 r. kierownikiem powiatowym partii był Reinhold Voelz, 
a w latach 1943-1944 - Ludwik Beckmann. Jedynie w Lipnie Erich Wiebe aż do 
1943 r. sprawował obydwie funkcje jednocześnie 42 . Siedziba kierownictwa po- 
wiatowego w Lipnie mieściła się przy ówczesnej ulicy Breitestrasse 21, a w Rypi- 
nie - przy Hermann Goring-Strasse 8 43 . 
Powiaty pod względem struktury organizacyjnej NSDAP podzielone zostały 
na grupy miejscowe (Ortsgruppe der NSDAP), które obejmowały jedną lub dwie 
gminy. Na jej czele stał kierownik grupy miejscowej (Ortsgruppenleiter) i w wielu 


41 J. S z i I i n g, Z dziejów Włocławka..., s. 378. 
42 Thomer Freiheit, 1940, nr 32 z 7 II, s. 3; J. S z i I i n g, Struktura organizacyjna NSDAP 
w Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie w latach 1939- l 945, Zeszyty Naukowe UMK, Historia, 
VII, 1972, s. 86-87; tegoż, Przyczynek do pierwszych dni okupacji hitlerowskiej na Pomorzu Gdań- 
skim w 1939 r., Biuletyn GKBZHwP, 1982, t. 31. s. 300. 
43 J. S z i l i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 161. 


If 


28 


L
		

/2_0001.djvu

			Var proj. 
iroslawa 'l(fajewsfjeno MieJsko-Powiatowa B
blloteka Publiczna 


 w aniu ZO 
tnW Z007 II1II I 1IIIiill1i I1111I11 
10013062
		

/300_0001.djvu

			budynków gospodarczych we wsi Gołkowo u besarabskiego Niemca, który zajął 
gospodarstwo rolne po wysiedlonym polskim właścicielu, Stefanie Szmycińskim. 
Pożar miał miejsce po akcji sabotażowej Legionu i dlatego policja niemiecka przy- 
puszczała, że jego przyczyną było podpalenie 8 . 
Wśród aresztowanych znaleźli się krewni i znajomi S. Szmycińskiego: Jan 
Aranowski, ur. w 1907 r. z Janowa, Julian Barcikowski, ur. w 1897 r. ze Świe- 
dziebni, Antoni Błażejewski ur. w 1895 r. ze Świedziebni, Jan Boćkowski ze wsi 
Granaty, członek Legionu Orła Białego, Jan Budzanowski, ur. w 1917 r. z Księte- 
go, Aleksander Czarnecki z Rokitnicy, Falkiewicz z Brodniczki, Jan Getka, ur. 
w 1914 r. z Okalewka, członek Legionu, Lech Grochowaiski, ur. w 1904 r., Piotr 
Grochowaiski (ur. w 1918 r.), Stanisław GrochowaIski, ur. w 1906 r., Tadeusz Gro- 
chowaiski, ur. w 1909 r. - rolnicy ze wsi Firany k. Świedziebni, Tadeusz Klimow- 
ski ze Świedziebni, członek Legionu, Feliks Kulwicki, ur. w 1905 r. z Janowa, 
członek Polskiego Związku Zachodniego i Legionu Orła Białego, Jan Lisiecki, ur. 
w 1921 r. ze Świedziebni, JózefOlszta z Rokitnicy, Sylwester Olszewski z Szym- 
kówka, Józef Rakoczy, ur. w 1921 r. ze wsi Granaty, Franciszek Skibicki, ur. 
w 1904 r., rzeźnik ze Świedziebni, Stanisław Szmyciński, ur. w 1915 r. i Stefan 
Szmycipski, ur. w 190 l r. z Gołkowa (po wysiedleniu wtedy mieszkańcy Świe- 
dziebni), Józef Truszczyński, ur. w 1901 r. z Mełna i Stanisław Twarogowski, ur. 
w 1915 r. ze Świedziebni. Aresztowania w tym czasie uniknął Stefan Błażejewski, 
syn Stanisława, który zdołał zbiec. 
Liczną grupę aresztowanych, ze względu na brak odpowiedniego pomieszcze- 
nia na posterunku żandarmerii w Świedziebni, do 24 czerwca przetrzymywano 
wsilnie strzeżonym garażu przy miejscowej plebani, Mimo brutalnego przesłu- 
chania gestapo nie zdołało ustalić sprawców akcji dokonanej kilka dni wcześniej 
przez członków Legionu Orła Białego oraz pożaru gospodarstwa po Szmycińskim. 
24 czerwca 1941 r. aresztowanych wywieziono do więzienia gestapo w Gru- 
dziądzu, gdzie zostali poddani dalszym perfidnym przesłuchaniom. Ich dalsze losy 
miały rozstrzygnąć się dopiero w lipcu tego roku. W tym czasie, w związku z kra- 
dzieżą roweru, będącego własnością Volksdeutscha ze Świedziebni, który zatrud- 
nial go jako parobka, Niemcy znaleźli spis członków organizacji. Na pobliskiej 
lące znaleziono natomiast maszynę do pisania, którą Turowski zabrał z miejsco- 
wegourzędu gminy. Jednocześnie żandarmi dokonali przesłuchania w rodzinnym 
domu Turowskiego. Tutaj, korzystając z łatwowierności 7-letniego chłopca - syn- 
ka siostry Turowskiego, obdarowanego przez policję słodyczami, żandarmi uzy- 
skali wiele cennych dla siebie informacji. Prowadzone dochodzenie doprowadziło 
wkonsekwencji do aresztowania w końcu lipca 1941 r. pozostających do tej pory na 
wolności członków organizacji konspiracyjnej Legion Orła Białego: Bonifacego 


'J 


II 


· AOKBZPNP-Bydgoszcz, zeznanie P. i T. Grochowaiskich; twierdzą oni, że przyczyną aresz- 
IOwania było właśnie przypadkowe podpalenie stodoły w gospodarstwie Niemca przybyłego z Besa- 
nbii, a zajętego po Izydorze Szmycińskim w Gołkowie. 


299
		

/301_0001.djvu

			i I 


I 
" 


Jabłońskiego (ur. 1913 r.), rolnika z Zasadek, Józefa Jabłońskiego (ur. 1919r.), 
krawca z Zasadek, Edwarda Kaczmarka (ur. 1922 r.), rolnika ze Świedziebni. Ro- 
mana Klimowskiego (ur. 1925 r.), rolnika z Księtego, Jana Kulwickiego (ur. 1920 r.), 
rolnika z Janowa, Kazimierza Nadolskiego (ur. 1922 r.), rolnika ze Świedziebni, 
Antoniego Strzeszewskiego (ur. 1920 r.), zakonnika z Niepokalanowa, mieszkań. 
ca Świedziebni. Niedługo potem aresztowano także innego mieszkańca Świedziebni, 
Wacława Twarogowskiego, przebywającego wtedy na robotach przymusowych 
w Niemczech 9 . Wszystkich aresztowanych w łącznej liczbie 32 osób osadzono 
w więzieniu śledczym w Grudziądzu. Stamtąd 3 pażdziernika 1941 r. wywieziono 
do obozu w Stutthofie. Na wolności pozostawał wciąż ukrywający się komendant 
tej konspiracyjnej organizacji Jan Turowski, tropiony i ścigany listami gończymi. 
Grudziądzkie gestapo oprócz Turowskiego listem gończym poszukiwało wtedy 
także Zygmunta Sarnowskiego i Stanisława Kucińskiego lO . 
Pod koniec 1941 r. na polecenie gestapo w Grudziądzu zwolniono ze Stutthofu 
czterech więzionych tam zakładników: Aleksandra Czarneckiego, Stanisława Szmy. 
cińskiego, Józefa Truszczyńskiego i Stanisława Twarogowskiego. Natomiast 
w grudniu tego roku zwolniono dalsze siedem osób: Jana Aranowskiego, Juliana 
Barcikowskiego, Józefa Olsztę i Sylwestra Ostrowskiego. Wielu uwięzionychcz/on. 
ków tej organizacji względnie osób podejrzanych o udzielenie pomocy i sympaty- 
zowanie z nią zginęło w Stutthofie. W końcu 1941 r. zmarli w Stutthofie członko- 
wie Legionu Orła Białego: Czesław Twarogowski, syn Wiktora i Tadeusz Klimo- 
wski. Ten ostatni, osadzony w Stutthofie z numerem obozowym P. 12008, w dniu 
3 października 1941 r. został ukarany za niewymaszerowanie do pracy aresztem 
3 dni o chlebie i wodzie, skąd wyszedł 28 października i o godz. 7.30 w czasie 
próby ucieczki został zastrzelony. Nie doczekali także uwolnienia inni zakładnicy: 
Leon Grochowaiski, który zginął w obozie 20 października 1941 r., Stanisław Gro- 
chowaiski, zmarł w styczniu 1942 r., Józef Rakoczy, zginął w grudniu 1941 r. 
i Stefan Szmyciński, zmarł 28 listopada 1941 r. 
W Stutthofie zginęli również inni spośród aresztowanych w związku z wykry. 
ciem Legionu Orła Białego: Antoni Błażejewski (12 listopada 1942 r.) i Franciszek 
Skibicki (10 lutego 1942 r.). Nie przeżył także Jan Lisiecki, który ze Stutthofu 
wysłany został do Dachau, gdzie zmarł w lutym 1945 r. 
Z początkiem 1942 r. grudziądzkie gestapo postanowiło zakończyć sprawę 
Legionu Orła Białego. 21 stycznia tego roku przywieziono ze Stutthofu do Księtego 
k. Świedziebni 13 pozostających przy życiu członków tej organizacji. Na egzekucję, 


9 AP-Bydgoszcz, Regierung Bromberg, sygn. 151, sprawozdanie prezydenta rejencji kwidzyń- 
skiej z 13 XII 1941 r.; J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 197; S. S u s z y ń s k i, Rozbicie przez 
Gestapo, s. 108-110. 
10 AM Stutthof, zbiory Pracowni Historii Pomorza w latach drugiej wojny światowej; zob. także: 
K. C i e c h a n o w s k i, Materiały do historii ruchu oporu na Pomorzu Gdańskim w latach II wojny 
światowej w zasobach Archiwum Muzeum Stutthof w Stutthofie, Stutthof. Zeszyty Muzeum, nr 4, 
1981, s. 38. 


300
		

/302_0001.djvu

			---, 


I I 


wyznaczoną w pobliskim lesie, spędzono mieszkańców Świedziebni i okolicznych 
wsi: Brodniczki, Janowa, Księtego i Mełna. Wykopano doły i ustawiono słupy, do 
których wiązano ofiary. Na oczach mieszkańców tych wsi grudziądzkie gestapo 
rozstrzelało 10 osób, członków Legionu: Bonifacego Jabłońskiego, rolnika z Za- 
sadek, Józefa Jabłońskiego, Edwarda Kaczmarka, rolnika ze Świedziebni, Roma- 
naKlimowskiego. rolnika z Księtego, Jana Kulwickiego, rolnika z Janowa, Kazi- 
mierza Nadolskiego, rolnika z Księtego, Jana Strzeszewskiego, rolnika ze 
Świedziebni, Stanisława Znamieckiego ze Szpetala Górnego k. Włocławka, Anto- 
niego Strzeszewskiego, zakonnika z Niepokalanowa, na stałe zamieszkałego 
w Świedziebni oraz rolnika ze Szczutowa o nieustalonym nazwisku. (S. Znamiec- 
kizeSzpetalaGórnego - ur. 12 IV 1904 r., nie był z pewnością członkiem Legionu). 
Według niektórych relacji w czasie egzekucji skazani mieli zachowywać się 
niezwykle bohatersko. Kleryk A. Strzeszewski miał wykrzyknąć: "Nie zawiązuj- 
ciemi oczu, ja nie boję się śmierci!". Szczególnie okrutnie postępował z ofiarami 
żandarm Grotianl\ . Zwłoki ofiar zakopano na miejscu zbrodni. Do wykopania do- 
łów, a następnie zasypania zwłok, gestapo użyło trzech więźniów przywiezionych 
ze Stutthofu: Jana Boćkowskiego, Jana Budzanowskiego i Stanisława Getkę. Po 
egzekucji osoby te zostały przewiezione do więzienia w Lipnie. 
Niebawem po egzekucji w Księtem w lipnowskim więzieniu powieszeni zo- 
stali pozostali członkowie Legionu: Feliks Kulwicki, rolnik z Janowa, Stanisław 
Getka, rolnik z Okalewka, Jan Budzanowski, rolnik z Księtego, Jan Boćkowski, 
rolnik ze wsi Granaty. Bilans strat wynikły z rozbicia przez gestapo tej regionalnej 
organizacji oporu przeciwko okupantowi był nader tragiczny. W publicznej egze- 
kucji zamordowano 10 osób, w obozach koncentracyjnych śmierć poniosło 9 osób, 
awwięzieniu w Lipnie zamęczono 4 osoby. Dodać w tym miejscu trzeba, że spra- 
wozdanie prezydenta rejencji kwidzyńskiej z 13 grudnia 1941 r. podawało, że ge- 
stapo ustaliło 14 członków tej organizacji, a 11 aresztowano l2 . Legion Orła Białe- 
gojuż nigdy nie odbudował się. W marcu 1947 r. dokonano ekshumacji zwłok 
osób zamordowanych w Księtem na cmentarz parafialny w Świedziebni: sześciu 
spoczywa w mogile zbiorowej, czterech w grobach pojedynczych l3 . 


II 


II Wieś polska, t. I, s. 231; A. W i t k o w s k i, op. cit., s. 98-100; autor tego ostatniego 
opracowania wspominając o tragicznym finale organizacji Legionu Orła Białego zupełnie błędnie 
pisze, że zbrodni w Księtem dokonał razem z Gestapo, Selbstschutz. Wiadomo przecież, że w tym 
czasie ta zbrodnicza organizacja już nie istniała. W niektórych opracowaniach, a wśród nich m.in.: 
Przewodnik po upamiętnionych miejscach, Warszawa 1980, s. 514 oraz M. S ł o m s k i, Miejsca 
pamięci [w:] Walka z okupantem, s. 183-185, pisząc o egzekucji z 21 stycznia 1942 r. podająją raz 
w Księtem (8 osób zamordowanych), drugi raz w Świedziebni (10 osób). 
12 AP-Bydgoszcz, Regierung Bromberg, sygn. 151, zob.: M. E. J e z i e r s k a, Straceni w obozie 
Stutthof, Stutthof. Zeszyty Muzeum, nr 7, 1987, s. 189, 196; S. S u s z Y ń s k i, Rozbicie przez 
Gestapo, s. 109-113. 
IJ AGKBZPNP, sygn. 24, k. 294-295; tamże, ankieta GK "Egzekucje" - Księte, pow. Rypin; 
Alert ZHP, t. 2, k. 27; AOKBZPNP-Bydgoszcz, ankieta "Egzekucje" - Księte; AP-Bydgoszcz, akta 
OKBZPNP, teczka ,,zbrodnia na terenie Rypina i powiatu", Wojewódzki Obywatelski Komitet Ochro- 
nyPomników Walki i Męczeństwa-Bydgoszcz, k. ewidencyjna nr 14, paw. Rypin. 


301
		

/303_0001.djvu

			i 
l, 
I 
'I 


'I 


W opisywanych wydarzeniach zwraca uwagę fakt, że prawie wszyscy człon- 
kowie Legionu Orła Białego byli osobami bardzo młodymi i żaden z nich nie prze. 
kroczył 30. roku życia. Najmłodszy z członków, ofiara publicznej egzekucji w Księ- 
tem, Roman Klimowski miał niespełna 14 lat. Komendant organizacji Jan Turowski 
liczył zaledwie 19 lat. 
Dodać w tym miejscu trzeba, że według pewnych informacji, niektórym człon- 
kom Legionu Orła Białego uwięzionym w Stutthofie proponowano współpracę 
z gestapo. Masowa egzekucja w Księtem oraz całkowita likwidacja członków t
 
organizacji potwierdza najzupełniej, że żaden z członków tej organizacji współ. 
pracy takiej nie przyjął l4 . 
Gestapo, śledząc powstający ruch oporu, szczególnie interesowało się osoba- 
mi, które, zdaniem miejscowych Niemców, czynnie zaangażowane były w działal- 
ności politycznej przed wybuchem wojny. Przykładem tegoż jest m.in. fakt aresz- 
towania w czerwcu 1941 r. w Okalewku Władysława Domagaiskiego, używającego 
później pseudonimu "Kowal". Przez trzy miesiące przetrzymywany on był w wię. 
zieniu w Brodnicy, gdzie został dotkliwie pobity w czasie prowadzonych przesłu- 
chań ls . 
Silnie rozbudowany aparat policyjny miał za zadanie utrzymywać terror, a tak- 
że rozeznawać nastroje i dążenia ludności. W tym celu wszystkie rodzaje policji 
działające na omawianym terenie rozbudowały siatki konfidentów. Rekrutowali 
się oni zarówno z Niemców, ale również i ze zdeprawowanych Polaków. Ponadto, 
szczególnie gestapo, korzystało z tzw. donosicieli, których jedynym zdaje się obo. 
wiązkiem była obserwacja, co działo się w środowisku, w którym pracowali. Szewc 
Adam Termiński z Kikoła, na skutek donosu Niemca Rewarta, został aresztowany 
za to, że publicznie mówił, iż Niemcy przegrają wojnę. Został osadzony w obozie 
koncentracyjnym, gdzie poniósł śmierć. 
Konfidenci gestapo najczęściej korzystali z pewnych uprawnień, które uła- 
twiały im wykonywanie powierzonych zadań. Jeden z mieszkańców Bieżunia, 
K. otrzymał od gestapo pozwolenie gry na akordeonie na terenie trzech powiatów. 
Wśród konfidentów rypińskiego gestapo występowali m.in. Stanisław Skalski z Ry- 
pina, Franciszek Suchara, pseud. "Franz", "Artur" i J. Jędrzejewski. Deklarację 
współpracy z gestapo podjął także Antoni Kruszyński, były członek KP PPR w Ry- 
pinie l6 . Natomiast policja bezpieczeństwa kandydatów na konfidentów szukała 
nierzadko wśród Polaków odbywających kary aresztu w Lipnie i Rypinie. Między 
innymi wspomniany wyżej F. Suchara, aresztowany za sprawy nie mające nic wspól- 
nego z polityką, w czasie pobytu w więzieniu śledził więźniów 17 . 


d 
li 


,'I 


II 


14 T. J a s z o w s k i, Gestapo, s. 62. 
IS B. D Y m e k, Mazowieckie rodziny, s. 67. 
16 ReI. W. Gumiński; J. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pól, Warszawa 1968, s. 242-244; Wieś 
polska, s. 207; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 27. 
17 J. P t a s i ń s k i, Z mazowieckich pól, Warszawa 1968, s. 244. 


302
		

/304_0001.djvu

			Największą groźbę dla zorganizowanego ruchu oporu stanowili konfidenci 
zwerbowani wśród uczestników oddziałów i grup partyzanckich, względnie sym- 
patyków ruchu oporu. Stanisław Skalski, obserwując byłych działaczy KPP, na- 
prowadził następnie gestapo na ślady działalności lewicowej na terenie powiatu 
rypińskiego l8 . 
Doskonałym przykładem werbowania konfidentów gestapo wśród ludzi odby- 
wających kary więzienia jest sprawa rozbicia wspomnianej już organizacji konspi- 
racyjnej "Młody Las". Rozwinęła ona swoją działalność także na terenie Jabłono- 
waPomorskiego, gdzie kierownikiem organizacji był Bernard Welsand. Na początku 
1942 r. do organizacji wstąpił Bernard Czołba, 32-letni wówczas pracownik Ban- 
tu Spółdzielczego w Brodnicy, człowiek bardzo energiczny i rzutki. Niebawem 
został on aresztowany za udział w konspiracyjnym zebraniu na terenie powiatu 
wąbrzeskiego, a następnie przewieziony do gestapo w Grudziądzu. Po kilku dniach 
opuścił on więzienie już jako agent gestapo, podejmując stałą współpracę z szefem 
komórki do spraw konfidentów grudziądzkiego gestapo Beno Hennigiem. Czołba 
bywał odtąd w Malborku, Jabłonowie i Tczewie, gdzie zbierał informacje o człon- 
kach "Młodego Lasu". Z Hennigiem spotykał się w umówionych punktach na 
cmentarzu ewangelickim w Brodnicy. Na jego polecenie szczególne zainteresowa- 
nie przejawiał tymi członkami "Młodego Lasu", który mimo posiadania III grupy 
niemieckiej listy narodowej, nie chcieli iść do Wehrmachtu. 
Okazją do uderzenia w Związek Polaków "Młody Las" stał się moment, kiedy 
IOpowołani do niemieckiego wojska członkowie tej organizacji z Jabłonowa Po- 
morskiego, Marceli Lewandowski i Zygmunt Kraszewski zaczęli się ukrywać. 
W styczniu 1943 r. grudziądzkie gestapo przystąpiło do likwidacji "Młodego Lasu". 
Wkonsekwencji większość członków tej organizacji została ujęta i osadzona w Stut- 
thofie i Mauthausen. Czołba, występujący w gestapo pod pseudonimem "Hans", 
oczywiście pozostawał dalej na wolności. Z początkiem października 1943 r. na- 
wiązał on kontakt z Edwardem Słowikowskim z Polskiej Armii Powstania. 15 paź- 
dziemika tego roku gestapo dokonało aresztowania Słowikowskiego, kierownika 

 organizacji. Co prawda Słowikowski vel Edward Rudzki przyjął potem także 
współpracę z gestapo i na podstawie sfingowanej ucieczki z gmachu gestapo w Byd- 
goszczy w styczniu 1944 r. wyszedł na wolność, to jednak winę za jego aresztowa- 
nie ponosi Czołba l9 . 
W większości jednak konfidenci policji rekrutowali się z różnych mętów spo- 
łecznych, ludzi zdeprawowanych, którzy jeszcze przed wybuchem wojny popadli 
w kolizję z prawem. Opłacani przez okupanta, w zależności od wyników swej 
brudnej pracy, wykazywali pełną gorliwość, by uzyskać jak największe wynagro- 
dzenie. Przykładem takiej postawy jest sprawa rozbicia tworzących się na terenie 


1'1. 



 ' 


II ReI. W. Gumiński. 
I'K. Ciec h an ow s k i, Ruch oporu, Warszawa 1972, s. 138-147; T. J as zo w s k i, Gestapo, 
158-60, 104-108; J. Ślą s k i, op. cit., t. 5-6, s. 226-227. 


303
		

/305_0001.djvu

			I r 


I 
I 
I 


powiatu lipnowskiego komórek Komendy Obrońców Polski. Aktywny członek 
KOP-owskiej komórki w Czernikowie k. Lipna, przedwojenny policjant Jędrze. 
jewski okazał się konfidentem gestapo. Jego działalność doprowadziła do maso- 
wych aresztowań członków KOP-u w Toruniu, Brodnicy, Tczewie, Bydgoszczy 
i Chojnicach 20 . Podobną działalność notowano na tym terenie w ciągu całego okresu 
okupacji. 21 listopada 1944 r. rzekomy partyzant - agent gestapo naprowadził żan- 
darmerię na kwaterę partyzancką. 
W powiatach lipnowskim, rypińskim i sąsiednim - sierpeckim rozpracowywa- 
niem PPR i jej ramion zbrojnych - GL i AL w latach 1943-1944, jak zdołano usta- 
lić, zajmowało się 17 agentów gestapo. Część z tych osób została przez władze 
polskie zidentyfikowana po zakończeniu wojny i postawiona przed sądem. We- 
dług por. M. Lipki z Komendy Głównej MO za współpracę z gestapo zostali ska- 
zani na kary więzienia: Stanisław Skalski, Antoni Kruszyński, Bolesław Tyszka 
i Zygmunt Chmielewski. Jak wynika z akt przeciwko temu ostatniemu, nie udała 
się jedynie próba wprowadzenia agenta do konspiracyjnej PPR w powiecie lip- 
nowskim w końcu 1943 r. 21 
W pierwszym okresie walki ze zorganizowanym ruchem oporu rejestrowani 
byli przede wszystkim członkowie POZ "Znak" i ZWZ. 10 czerwca 1941 r. pod- 
czas prowadzonego nasłuchu radiowego w miejscowości U goszcz w powiecie ry- 
pińskim zostali aresztowani przez żandarmerię członkowie ZWZ Władysław Go- 
lus, Mieczysław Woźniakowski i Kukowski. W ręce Niemców wpadł także aparat 
radiowy i słuchawki. Kukowski po kilku dniach został zwolniony. Natomiast Go- 
lus i Woźniakowski zostali osadzeni w areszcie śledczym w Grudziądzu, gdzie 
byli przetrzymywani do kwietnia 1942 r. Następnie skierowano ich do KL Oświę- 
cim, gdzie po 6 tygodniach zostali zamordowani. Golus zginął na bloku II, cela 22. 
W toku dalszych rewizji w U goszczu i okolicy, w ręce policji wpadła przecho- 
wywana radiostacja w lesie koło Okonina. Zlikwidowanie punktu nasłuchu radio- 
wego w Ugoszczu stało się za przyczyną donosu Polki - mieszkanki Ugoszcza 22 . 
Na skutek donosu w 1941 r. aresztowano także organizatora punktu nasłuchu ra. 
diowego Polskiej Organizacji Zbrojnej Witolda Poręb ski ego z Osieka w powiecie 
lipnowskim. Został on aresztowany razem ze swoimi współpracownikami Tade- 
uszem Sczepkowskim i Brzozowskim. Wszystkich wywieziono do obozu w Stut- 
thofie. Poręb ski tam poniósł śmierć, Brzozowski zginął w Oświęcimiu. W 1944r. 
zamordowani zostali w Stutthofie Dominik Miłkowski i Leon Frymarkiewicz z La- 
wiczka. Niebawem aresztowano także innego współpracownika Porębskiego, Wa. 
cława Densta. Drugi współpracownik Leonard Jankowski, nauczyciel ze Skępego, 
zdołał ujść do Warszawy. Mimo to Niemcy zemścili się na całej rodzinie, aresztując 


II. 


, I 


, I 


II 


20 K. C i e c h a fi o w s k i, Ruch oporu, Warszawa 1972, s. 92; R. L e w a fi d o w s k i, 
Martyrologia, s. 29. 
21 J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 170,407. 
22 ReI. J. Golus. 


304
		

/306_0001.djvu

			siostrę Wiktorię Szydłowską wraz z mężem Zygmuntem oraz braci Czesława i Wła- 
dysława. Cała czwórka zginęła w obozach koncentracyjnych. W czasie próby aresz- 
towania Leonarda Jankowskiego, Niemcy ujęli w dniu 26 marca 1941 r. innego 
organizatora ruchu oporu w Skępem, Zbigniewa Motylińskiego, pseud. "Zbysz- 
ko". Najpierw był on publicznie katowany na oczach matki na rynku w Skępem, 
anastępnie osadzony w Stutthofie, gdzie zginął 5 października 1941 r. 23 
Okupant hitlerowski rozprawiał się surowo z wszelkimi nawet próbami oporu 
bądź zamierzonym łamaniem ustalonych przez Niemców norm zwyczajowych. 
Przykładów takich działań jest aż nadto duż0 24 . W maju 1941 r. w czasie wysie- 
dleń mieszkańców wsi Obrowo, gmina Czernikowo u jednego z mieszkańców zna- 
leziono pistolet. SS-UntersturmfUhrer Abel rozkazał go natychmiast rozstrzelać. 
Następnie aresztowano także sporą grupę mężczyzn, z których w dniu 5 czerwca 
oamiejscu rozstrzelano 10 osób z kręgu znajomych i rodziny wcześniejszej ofia- 
rl. Innych Polaków z tego terenu za posiadanie broni kierowano do obozów 
koncentracyjnych, gdzie stawiani byli przed sądami specjalnymi. Między innymi 
Sąd Specjalny w Bydgoszczy w dniu 17 grudnia 1941 r. skazał na śmierć Józefa 
Witkowskiego ze Smółnik. Wyrok wykonano 6 lutego 1942 r. 26 W marcu ł 942 r. 
wNowogrodzie w powiecie lipnowskim aresztowano, pobito a następnie rozstrze- 
lano Władysława Ciechanowskiego tylko za to, że "nie zdjął czapki przed oddzia- 
łem SA". W kwietniu 1942 r. w trakcie ucieczki z więzienia zraniono dwóch poli- 
cjantów. W odwecie za ten czyn 20 kwietnia rozstrzelano 10 Polaków we wsi 
Mazowsze, a 27 kwietnia tego roku 10 innych mieszkańców Nowogrodu 27 . 
Za udział w ruchu oporu aresztowano także mieszkańców Dobrzejewic, człon- 
ków OSP. W czerwcu 1941 r. aresztowano Władysława Przedpełskiego, 27 lipca 
tego roku otrzymał on w Lipnie wyrok śmierci i został stracony w nieznanych 
okolicznościach. W 1942 r. za przynależność do konspiracji antyhitlerowskiej aresz- 
towano Feliksa Buraka i Bronisława Chmielewskiego. Obydwoje zostali straceni 
w nieznanych okolicznościach 28 . 
Na początku sierpnia 1942 r. włocławskie gestapo dokonało aresztowań wśród 
członków stosunkowo nielicznej organizacji konspiracyjnej, wywodzącej się 
lczłonków przedwojennego Stronnictwa Narodowego - Narodowej Organizacji 
Wojskowej. Wśród aresztowanych znaleźli się: redaktor włocławskiej mutacji 
"Dziennika Kujawskiego" - Mieczysław Starczewski, żołnierz kampanii wrze- 
śniowej, absolwent Gimnazjum Ziemi Kujawskiej Roman Umiński i podchorąży 


II 


23 W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo mieszkańców, s. 98; R. L e w a n d o w s k i, 
Martyrologia, s. 27. 
24 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 27. 
25 AP-Bydgoszcz, Regierung Bromberg, sygn. 151, sprawozdanie prezydenta rejencji kwidzyń- 
skiejz 13 XII 1941 r. 
26 E. Z a r z y c k i, op. cit., s. 86-87. 
27 J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 166. 
28S. G i zi ń s k i, Historia Dobrzejewic i Straży Ogniowej 1894-1994, Obrowo 1994, s. 17-18. 


305
		

/307_0001.djvu

			\ 
,I I 


rezerwy Janusz Górski, także wychowanek Gimnazjum Ziemi Kujawskiej Janusz 
Górski oraz A. Wawrzynkiewicz. Wszyscy wysłani zostali do więzienia w Ino- 
wrocławiu, który w tym czasie słynął już z prowadzonych w nim egzekucji na tzw. 
więźniach politycznych. W dniu 3 października 1942 r. w czasie transportu do 
dołu poprzednio zamordowanych więźniów zastrzeleni zostali M. Starczewski 
i A. Wawrzynkiewicz. Jak się okazało ten ostatni został tylko postrzelony i pod 
osłoną nocy zdołał wydostać się z miejsca egzekukcji. Następnie, zachowując wszel. 
kie środki ostrożności dotarł do Włocławka i już po fachowym opatrzeniu rany 
postrzałowej został przerzucony do Warszawy, gdzie ukrywając się szczęśliwie 
doczekał wyzwolenia 29 . 


2. PLANOWA WALKA Z RUCHEM OPORU 


11 


Wiosną 1943 r. gestapo przy udziale konfidentów wpadło na ślady działalności 
na tym terenie Polskiej Organizacji Zbrojnej i Armii Krajowej. Niebawem organi- 
zacje te zostały rozpracowane przez hitlerowskie organy policyjne. Trudno jedno- 
znacznie ustalić, jak doszło do rozpracowania tych organizacji. Sprawozdanie pro- 
kuratora generalnego Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie z 3 czerwca 1943 r. 
podawało, że na początku maja tego roku w okolicach Lipna dwaj żandarmi naje. 
chali motocyklem na linkę drucianą rozciągniętą nad szosą. W związku z tym zaj- 
ściem gestapo podjęło poszukiwania sprawców, które doprowadziły do znalezie. 
nia list członków polskiej organizacji konspiracyjnej, a następnie ujęcia jej 
członków 30 . 
5 maja 1943 r. aresztowano czołowych działaczy Polskiej Organizacji Zbroj- 
nej w powiecie lipnowskim. Lipnowska placówka gestapo przeprowadziła rewizje 
w miejscowości Józefkowo w wyniku, której przejęto maszynę do pisania, powie- 
lacz (używane do druku "Iskry Wolności"), a także przygotowane legitymacje człon- 
kowskie. Wtedy to ujęto grupę członków na czele z Czesławem Lulińskim, zastęp- 
cą komendanta Obwodu AK "Postój". Wyjątkowe bestialskie przesłuchania 
doprowadziły do dekonspiracji innych żołnierzy tej organizacji, w tym również na 
terenie sąsiedniego Obwodu "Borowiki". W ciągu jednego dnia aresztowano 
106 członków konspiracji 31 . 
W jednej z naj aktywniej szych placówek POZ-ZWZ-AK w Józefkowie k. Skę- 
pego 5 maja 1943 r. aresztowano Wacława Lulińskiego, jego żonę Józefę, córkę 


29 T. S ł a w i ń s k i, Przeżył własną śmierć, Wiadomości Włocławskie, 1991, nr 39, s. 1,1. 
30 AP-Gdańsk, Oberlandersgericht Danzig, sygn. 3069: ,,Anfang Mai d. Js. fuhren zwei Gendar- 
meriebeamte in der Gegend von Leipe mit ihrem Kraftrag gegen ein iiber die Strasse gespanmen 
Drahtseil. Aus Anlass dieses Vorganges setzte eintrogr6ssere Fehndung der Staatspolizei ein, die lUf 
Aufdeckung einer polnischen Widerstendsbewegung und zur Auffindung einer Personalkartei fiihrte. 
Zahlreiche Festnahmen sind bereits er-folgt". 
31 W. J a s t r z ę b s k i, Z działalności Polskiej Organizacji Wojskowej...,.s. 186. 


306
		

/308_0001.djvu

			i I 


Natalię, wspomnianego już syna Czesława, Edmunda Ruszkowskiego - młodego 
nauczyciela, początkującego publicystę z Żagna, Jerzego Ruszkowskiego, Józefa 
Jasińskiego, Lucjana i Stanisława Barszczewskich, Józefa Marcinkowskiego, Jó- 
zefa Walewskiego, Ludwika Paśniewskiego, Stefana Frydryszewskiego. E. Rusz- 
kowski tego samego dnia został zamordowany w więzieniu w Lipnie. W. Luliński 
został zakatowany 12 maja tego roku w więzieniu w Grudziądzu 32 . 
W Skępem tego samego dnia aresztowano Antoniego Drabińskiego, Lubomira 
Narczewskiego, Józefa i Tadeusza Michalskich, Zdzisława Małkiewicza, Euge- 
niusza i Mariana Wodzyńskich i Antoniego Skibickiego. Poprzez więzienie w Lip- 
nie, a następnie w Grudziądzu wszyscy aresztowani trafili do obozu w Stutthofie, 
astamtąd niektórzy jeszcze do innych obozów śmierci. Roman Tarnowski, ślusarz 
z Lipna, po przewiezieniu do więzienia gestapo w Grudziądzu, w czasie prowa- 
dzonego śledztwa został okrutnie zmasakrowany. W takim stanie trafił do KL Stut- 
Ihoff. Tam był ratowany przez innych aresztowanych członków AK z tego powia- 
tu,m.in. przez mgra farmacji Juliana Majewskiego i dra Kaczyńskiego. Dzięki ich 
pomocy wyleczył się i przeżył obóz. Antoni Drabiński ze Skępego trafił do obozu 
Buchenwald, gdzie został zamęczony. Więziony był także mgr farmacji, Antoni 
Dembiński ze Skępego, aresztowany w maju 1943 r., został zamordowany w Bu- 
chenwaldzie. W Stutthofie więzieni byli także inni członkowie AK: Zygmunt Gref- 
kowicz z Chudzewy, Antoni Dobosz z Lipna i Lucjan Kędzierski z Bobrownik 33 . 
5 maja 1943 r. został aresztowany cały sztab komendy Obwodu "Postój". Jed- 
nocześnie zostali zdekonspirowani dowódcy poszczególnych rejonów i placówek, 
a wśród nich m.in. Józef Sadowski, pseud. "Zagończyk", Czesław Luliński, pseud. 
"Stańczyk", Lubomir Narczewski, pseud. "Młot", Zbigniew Ramiau, pseud. "Zyg- 
munt", Jan Dunajski, Henryk Kaczorowski, pseud. "Iskra", Kolasiński, Julian 
Majewski, pseud. "Fabiusz", Jaroszyński, pseud. "Stalowy", Roman Tarnowski, 
pseud. "Pancerz", Kazimierz Wojciechowski i inni 34 . 
Na podstawie zachowanych akt osobowych więzionych członków POZ-AK 
w obozie w Stutthofie można wnioskować, że gestapo było dobrze zorientowane 
w strukturze tej organizacji. Znało funkcje aresztowanych, a także prawdziwe na- 
zwiska tych, którzy zdołali zbiec. Czesław Luliński, syn Wacława z Józefkowa 
k. Skępego w powiecie lipnowskim charakteryzowany był jako referent wywiadu 
komendanta powiatowego AK w Lipnie, który werbował ludzi i był w stanie do- 
starczać centrali istotne informacje wojskowe i gospodarcze. Według wiadomości 


I 
Ił 


J2 W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo nauczycieli byłego powiatu lipnowskiego w latach 
1939-1945, [w:] 80 lat ZNP w woj. włocławskim, Włocławek 1985, s. 89; R. L e w a n d o w s k i, 
Martyrologia, s. 8. błędnie podaje, że aresztowano Wacława Lulińskiego ijego syna Władysława [!]. 
Obaj - według niego - zginęli w więzieniu gestapo w Grudziądzu. 
JJ ReI. J. Walewski, A. Tężycki; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 21, 32-34. 
J4 AP-Poznań, akta Sicherheitsdienst SS Possen 1939-1945, sygn. 305/4, k. 9-10; reI. Z. Gref- 
kiewicz, Cz. Luliński, H. Kolasiński, A. Zieliński; S. S u s z y ń s k i, Wsypa w Annii Krajowej, 
Gazeta Lipnowska, nr 3, 1989, s. 2. 


I 
I 


307
		

/309_0001.djvu

			II' 


! I 


I
 
I I 


posiadanych przez gestapo Luliński sporządzał listy Niemców szczególnie wrogo 
odnoszących się do Polaków. Materiały potwierdzały takie istnienie w domu Lu- 
lińskich w Józefkowie wytwórni fałszywych dokumentów oraz posiadanie przez 
Czesława Lulińskiego broni palnej. W związku z tym w następnych tygodniach 
ujęto i aresztowano, a potem osadzono w tym obozie pozostałych aktywistów tych 
organizacjPS . 
Także 5 maja 1943 r. aresztowany został komendant Obwodu AK "Borowiki" 
(Ryp in) kpt. Antoni Zieliński oraz aktyw tej organizacji: por. Stefan Guzek, Euge- 
niusz Wodzyński, ppor. Longin Marzygliński, pseud. "Lon", Stanisław Arent, pseud. 
"Sak". 6 maja tego roku ujęto ppor. Mariana Łapkiewicza, Henryka Kolasińskie. 
go, pseud. "Bronek", kpr. Franciszka Kulwickiego i pchr. Kazimierza Kosakow- 
skiego, 7 maja aresztowano sierż. Jana Marynowskiego, st. sierż. Zacheusza Pod. 
lińskiego oraz Szczepana Podlińskiego. Tylko dzięki przytomności umysłu żona 
jednego z działaczy Armii Krajowej, S. Guzka, przy współudziale Kazimierza 
Rydzyńskiego w Gwardii Ludowej, zdołała zniszczyć skrzynkę z dokumentacją 
organizacji J6 . 
W tym samym czasie kontynuowano aresztowania członków POZ i AK na 
terenie powiatu lipnowskiego. 6 maja 1943 r. zatrzymany został Antoni Błaszczyk, 
pseud. "Siekiera", komendant I rejonu AK w obwodzie lipnowskim i jednocześnie 
dowódca placówki Kłokock, a także Józef Walewski, dowódca placówki Skępe 
i Józef Sawicki, pseud. "Sowa", dowódca II rejonu w Obwodzie "Postój". Oprócz 
wcześniej wymienionych w Lipnie aresztowani zostali: Antoni Chojnicki, Alicja 
Czajka (Skalska), Helena Czajka, Władysław Czajka, Aleksandra Jurkiewicz 
(Wysocka), Jan Jurkiewicz, Teodozja Kaczorowska, Franciszek Przybylski, Izydor 
Rynkowski, Bogdan Ruszkowski. W. Czajka zmarł w czasie ewakuacji obozu. Jego 
żona Helena i córka Alicja uciekły z tego transportu, ratując się od śmierci J7 . 
10 maja 1943 r. aresztowano w Żuchowie w powiecie lipnowskim Czesława 
Olszewskiego, żołnierza Armii Krajowej. Był on więziony w Lipnie, Grudziądzu, 
a także w obozie śmierci w Potulicach. Tam więziono także jego żonę i dzieci. 
aresztowanych w listopadzie 1944 r. Razem z Olszewskim aresztowano Romano. 
wskiego, Frankiewicza, rządcę z Karnkowa i Sztankowskiego, nauczyciela z Wymyś. 
lina J8 . 
Aleksandrę Jurkiewicz Niemcy aresztowali na dworcu kolejowym w Lipnie. 
Po latach tak wspominała tę chwilę: "Wskazała mnie gestapowcom Niemka, która 


.\ ., 


r I 


I' 


I, 


], AM-Stutthof, teczki osobowe członków paz; T. J a s z o w s k i, Gestapo. s. 124-125; 
B. A. Koblenz, R. 58/210, Meldung wichtiger stastspolizeilicher Ereignisse. nr 4 z 28 V 1943. Pismo 
to stwierdzało, że większość członków paz została aresztowana i przez to organizacja została znisz. 
czona. Stwierdzenie to mijało się ze stanem faktycznym. 
]6 M. Kra j e w s k i, S. S u s z Y ń s k i, op. cit., s. 788. 
]7 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 31-33; A. W Y s o c k a, Cichy żołnierz AK, Gazeta 
Lipnowska. nr 8, 1991, s. 4. 
38 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 32. 


I, 


308 


j
		

/30_0001.djvu

			przypadkach był on jednocześnie komisarzem. Niższą jednostką była komórka 
partyjna, która obejmowała 4-8 bloków - wsi na czele z kierownikiem (Zellenleiter 
der NSDAP). Do lutego 1940 r. w powiecie lipnowskim utworzono 19 grup miej- 
scowych, a w powiecie rypińskim - 17. 
Kierownicy grup miejscowych, komórek i bloków, a także ich współpracowni- 
cy rcalizowali najbardziej bezpośrednio hitlerowską politykę narodowościową. Ich 
zadaniem było codzienne śledzenie i szpiegowanie ludności polskiej. O postawie 
Polaków informowali oni nie tylko swoich zwierzchników, ale także gestapo. Oni 
również opiniowali, a nierzadko wyznaczali polskie rodziny do wysiedlenia. 
Na podstawie szacunkowych danych można przyjąć, że funkcje partyjne, po- 
czynając od kierownika NSDAP a na kierowniku bloku-wsi kończąc, na terenie 
ziemi dobrzyńskiej pełniło blisko 150 osób. Liczbę członków partii szacuje się tu 
na około 3700 osób 44 . 
Założenia hitlerowskiej polityki narodowościowej realizował na omawianym 
obszarze aparat wykonawczy utworzony w państwie niemieckim jeszcze przed 
wybuchem wojny, bądź też już w trakcie akcji wykonawczej. Spośród wszystkich 
organów tego aparatu szczególną rolę odegrał Selbstschutz, a później gestapo i Jagd- 
kommando. 
Odpowiedzialność nie dosięgła oprawców ludności polskiej i żydowskiej. 
Z oprawców włocławskich przed polskim sądem stanął jedynie Eilert Hesemeyer, 
urodzony w 1897 r. w Insterburgu, z zawodu krawiec. W czasie okupacji był do- 
wódcą SA we Włocławku. Był on zastępcą wspomnianego komisarycznego bur- 
mistrza miasta Hansa von Cramera. To on - zdaniem Tadeusza Jaszowskiego - był 
odpowiedzialnym za akcje "oczyszczenia" Włocławka w elementu żydowskiego. 
Hesemeyer stanął przed Sądem Okręgowym w Toruniu na sesji wyjazdowej we 
Włocławku i skazany na karę śmierci. Wyrok ten został wykonany w lutym 1949 r. 
we Włocławku. Z kolei Cramer w końcu 1942 r. został przeniesiony na podobne 
stanowisko do Kowna i dalsze losy są nieznane. Natomiast znany pogromca wło- 
cławskich Żydów, Paul Nostiz przeżył wojnę na stanowisku dowódcy pułku ochra- 
niającego obozy koncentracyjne. Zmarł na terenie Niemiec po wojnie w toku do- 
chodzenia 4s . 


i 
, l- 
-I 


3. KAMPANIA WRZEŚNIOWA I PIERWSZE ZBRODNIE OKUPANTÓW 


lI. Społeczeństwo cywilne wobec wybuchu wojny 
WiadomoŚĆ o wybuchu wojny prawie w każdej wsi i miasteczku powodowała ogrom- 
ną panikę. W Radziejowie na widok grup ludności cywilnej przemieszczających się 


44 A. T r e i c h e I, op. cit., passim; J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 161. 
4! T. J a s z o w s k i, Okupacyjna martyrologia..., s. 29-30. 


29
		

/310_0001.djvu

			pracowała ze mną w sklepie. Podeszło do mnie dwóch olbrzymich gestapowców. 
Jeden zapytał: - Fdiulein Aleksandra Jurkiewicz? Nie umiałam zaprzeczyć. 
Zaprowadzono mnie do samochodu, w którym siedziała blada, wydawało mi się 
też, że bardzo przestraszona wspomniana Niemka, Wacława Umerle. Gestapowiec 
zaraz zabrał z moich kolan torebkę. Kiedy pojechaliśmy do Schutzpolizei wysypano 
zawartość torebki na stół i natychmiast znaleziono zatruty cukierek. Gestapowiec 
powiedział: "To wystarczy. Taki sam cukierek znaleziono u herszta bandy, Czesława 
Lulińskiego". Następnie Niemka, rozbierając mnie do naga, przeprowadziła 
szczegółową rewizję. Po rewizji trzech gestapowców zabrało mnie do czarnego 
auta i pojechaliśmy do mojego domu. Podczas rewizji znaleziono gazetkę "Iskra 
Wolności" i cztery tysiące znaczków, które zakupiłam dla Czesława Lulińskiego". 
Po przesłuchaniu w lipnowskim areszcie A. Jurkiewicz została przewieziona do 
więzienia gestapo w Rypinie, potem w Grudziądzu, a następnie do obozu 
w Stutthofie. Tam także trafili inni aresztowani członkowie i aktywiści Armii 
Krajowej w Obwodach "Postój" i "Borowiki"39. 
8 maja 1943 r. niemieckie władze policyjne przeprowadziły dalsze aresztowania 
przywódców oraz szeregowych członków organizacji w terenie; Tego dnia ujęto 
sI. wachm. Franciszka Wysockiego i kpr. Stanisława Dębowskiego z Rypina, plut. 
Leonarda Lewandowskiego i Jana Sternickiego z Okalewa, Bogusława Dudę 
i Czesława Nowińskiego ze Skrwilna, ppor. Henryka Kaczorkiewicza i ppor. Jana 
Bukowskiego z Dobrzynia n. Drwęcą, por. Stanisława Żywocińskiego i kpr. Jana 
Zabłotnego z Płonnego, st. wachm. Jana Karasia z Osieka i kpr. Edmunda 
Pypkowskiego z Dulska. W Stalmierzu, gmina Chrostkowo aresztowany został 
por. Henryk Kopczyński, pełniący w tym czasie funkcję rejonowego inspektora 
Inspektoratu AK Włocławek. W dniach 8 do 10 maja tego roku ujęci zostali 
członkowie Armii Krajowej placówki Okalewo w powiecie rypińskim. 8 i 9 maja 
aresztowani zostali Jan Brudnicki, Jan Kuciński, Józef Stawicki, a dzień później 
Stanisław Różański, natomiast 20 czerwca - Antoni Becmer. Kpr. Czesław 
Malinowski i Adam Pankowski oraz ppor. Zygmunt Turkot z placówki AK Rypin 
aresztowani zostali 19 maja 1943 r. Organizator komórek ZWZ-AK w rejonie 
Okalewa, nauczyciel Stanisław Arent oddany został w ręce gestapo przez 
konfidentów: nadleśniczego lasów okalewskich Małyszkę i sklepikarza Jarońskiego. 
Z okalewskiej grupy AK do Stutthofu zesłano: Leonarda Lewandowskiego, 
Szczepana i Zacheusza Podlińskich, Jana Rucińskiego i Stefana Różańskiego. 
Stamtąd powrócił tylko ten ostatni. Oblicza się, że w maju i w czerwcu 1943 r. na 
terenie ziemi dobrzyńskiej aresztowano około 160 osób, członków POZ-AK40. 


r 


39 ReI. S. Dąbrowski, H. Szulc; M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja nauczycieli, s. 10-12- 13; 
A. W Y s o c k a, Cichy żołnierz AK, Gazeta Lipnowska, nr 8, 1991, s. 4. 
4() ReI. M. Przybysz, S. Różański, S. Sadowski, G. Stachiewicz; S. A r e n t, B. K a p ł a n, op. 
cit.,s. 161-162; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 31. 


309
		

/311_0001.djvu

			1:1 r I 
I 


II' 


Wśród byłych członków POZ, a także ZWZ-AK powiatów lipnowskiego 
i rypińskiego podzielone są zdania, co do przyczyn aresztowań w pierwszej polowie 
maja 1943 r. Panuje m.in. pogląd, że wtyczką gestapo w AK był Stanisław Lipiński, 
pseud. "Żółty", "Brat". Jeszcze inni,jako sprawcę masowej "wsypy" uważająjózefa 
Sadowskiego, pseud. "Zagończyk". 
Ten ostatni w swojej relacji z 25 sierpnia 1974 r. zdecydowanie zaprzecza, 
twierdząc, że "będąc aresztowanym przez gestapo w maju 1943 r., mimo 
dekonspiracji, że posiadam broń i spisy przeszło tysiąca ludzi, mimo katowania, 
gdzie często traciłem przytomność materiałów tych nie wydałem. W 1946 r. zostałem 
uwięziony i sądzony jak hitlerowiec na podstawie zeznań podłych ludzi, którzy do 
dziś oskarżająjeszcze mnie. Sąd mnie uniewinnił, bo udowodniłem winę i kłamstwo 
świadkom i to, że wytrzymałem jak w gestapo badania, gdzie siłą zmuszano mnie 
do przyznania się do niepopełnionych czynów. W 1950 r. zostałem skazany na 
10 lat więzienia za posiadanie wiele broni i amunicji oraz ewidencji 1143 żołnierzy 
AK i różnych materiałów w czasie swojej służby w AK. Wyrok ten jest dowodem, 
że w gestapo nikogo nie wydałem, a co by było gdybym nie wytrzymał w bada. 
niach? Tragedia powiatu lipnowskiego nie skończyłaby się na wysłaniu do obozów 
kilkunastu, lecz masowych mordach (...)"41. 
Według relacji Urszuli Zdrojewskiej, zamieszkałej do 1950 r. w Lipnie, człowie. 
kiem, który spowodował masowe aresztowania w powiecie lipnowskim i rypińskim 
w maju 1943 r. był Karol Napolski, który po zakończeniu wojny sądzony był 
i skazany za współpracę z niemieckimi władzami bezpieczeństwa 42 . 
Wśród przyczyn masowych aresztowań członków POZ i ZWZ-AK na terenie 
obydwu omawianych tu powiatów wymienia się także inne. Członek POZ 
w Józefkowie k. Skępego, Edward M uszyński nie robił tajemnicy ze swego udzialu 
w organizacji przed swym teściem, Franciszkiem Lewandowskim, podsołtysem 
wsi. Ten ostatni miał pewne wykroczenia kontyngentowe wobec Niemców i w tym 
momencie zwerbowany został jako agent gestapo przez zastępcę komendanta 
posterunku żandarmerii w Skępem, Josefa Modera. Jest faktem, że po aresztowaniu 
Wacława Lulińskiego doszło do konfrontacji w lipnowskim więzieniu właśnie 
z Lewandowskim. Po wkroczeniu wojsk radzieckich w styczniu 1945 r., 
Lewandowski został aresztowany i zginął w nieznanych okolicznościach 4J . 
Aresztowania członków i sympatyków POZ i ZWZ-AK trwały przez dłuższy 
czas aż do jesieni 1943 r. 16 czerwca tego roku aresztowano w Skępem Władysława 
Drabińskiego, ojca Antoniego, pseud. "Czarny". Sprawa ta znalazła swoje odbicie 
w piśmie gestapo w Grudziądzu z 8 lipca 1943 r. i prezydium policji w Bydgoszczy 


I 
l 


l' 


41 ReI. J. Sadowski. 
42 ReI. U. Zdrojewska. 
43 ReI. A Tężycki: W. D r z e w i e c k i, op. cit.: T. J a s z o w s k i, Gestapo, s. 124. A Tężycki 
w swojej relacji do autora nie wymienia nazwiska zdrajcy, mówiąc, że ,,rolnika otoczono ochroną, 
były próby zlikwidowania go", S. S u s z y ń s k i, Wsypa, s. 2 nazwiska Muszyńskiego 
i Lewandowskiego wymienia tylko z pierwszej litery jako "Edward M. i Franciszek L.". 


310
		

/312_0001.djvu

			z231ipca tego roku 44 . We wrześniu tego roku aresztowania objęły nawet członków 
POZ, którzy wcześniej zostali wywiezieni z tych terenów na przymusowe roboty 
do Niemiec. 
Niektórym członkom konspiracyjnych organizacji w ostatniej chwili udało się 
ujść i przez to uniknąć aresztowania. Większość z nich przeniosła się na inny teren. 
Tak postąpił m.in. działacz POZ ze Skępego Antoni Tężycki, który za pośred- 
nictwem pracowników urzędu gminy - Polaków otrzymał "lewy" dokument 
tożsamości i pod zmienionym nazwiskiem Stanisława Terebińskiego ukrywał się 
do końca wojny w sąsiednim powiecie sierpeckim. Podobną drogę wybrali także 
inni aktywiści POZ ze Skępego: Józef Rumiński i Józef Drabiński. Natomiast 
Hieronim Boguszewski na wieść o aresztowaniach aktywu Armii Krajowej w tym 
rejonie, uciekł do Rostocku, gdzie podjął pracę i doczekał wyzwolenia. Jeszcze 
inni wybrali drogę przejścia do lasu. Tak postąpił Adam Marciniak ze Skępego, 
który z niewielką grupą podjął działanie zbliżone do partyzantki. Z grupą Marciniaka 
współdziałała mieszkanka Skępego, Maria Napiórska, która dostarczała żywność 
do leśnych bunkrów. W zimie 1943/1944 r. została jednak schwytana. Marciniak 
został ujęty w czasie próby ucieczki pod wsią Jasień, a następnie I stycznia 1945 r. 
rozstrzelany"s . 
Niektórym spośród aresztowanych członków Armii Krajowej tego terenu udało 
się zbiec z więzień gestapo. Henryk Kopczyński, pseud. "Surma" uciekł z aresztu 
w Rypinie. Stefan Guzek, pseud. "Michał" i Zygmunt Turkot, pseud. "Michał" 
zdolali zbiec z więzienia w Grudziądzu. Jednak w ramach akcji represyjnej w dniu 
21 czerwca 1943 r. gestapo aresztowało ich żony, Marię Turkot i Jadwigę 
Guzek, osadzając je w obozie koncentracyjnym w Stutthofie. Inni natomiast, jak 
np. Konstanty Kamiński, Jan Cendrowski, Aleksander Stankowski, Bogdan 
Kurzątkowski i Stanisław Prusiewicz, zdołali zbiec, ratując się przed areszto- 
waniem 46 . 
W 1943 roku okupant przystąpił także do rozprawienia się z członkami AK 
w Inspektoracie Nieszawa, gdzie w ręce gestapo dostało się około 400 członków 
tej organizacji 47 . 


;f 


44 Nakaz wyjaśniał: "Er gefaerdet nach dem Ergebniss der staatspolizelichen Feststellungen 
durch sein Verhalten den Bestand und die Sichercheit des Volkes und Staates, indem er dadurch, dass 
redringend verdaechitig ist, der Widerstandsbewegung "Polska Organizacja Zbrojna" anzugehoeren 
Vermuten laest, er werde sich in Freiheit zum Schaden des Dautschen Reichen Reiches 
hochverraeterisch betaetigen". 
'5 AOKBZPNP-Bydgoszcz, protokół Gestapo Bydgoszcz z 2 I 1945 r. o ściganiu i rozbiciu 
w lasach skępskich grupy A. Marciniaka; reI. A. Tężycki; W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo 
mieszkańców, s. 100-101; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 28, 33; Słownik uczestniczek 
walki, s. 286; M. Kra j e w s k i, Słownik, s. 225. Adam Marciniak pozostawił ciekawy pamiętnik, 
który przechowywany jest w Izbie Pamięci Narodowej w ZSR w Wymyślinie k. Lipna. 
.. ReI. L. Żołobiński; M. Kra j e w s k i, S. S u s z Y ń s k i, op. cit., s. 788; S. S u s z Y ń s k i, 
Wsypa, s. 2. 
'7 W. S t a n k o w s k i, Armia Krajowa w Nieszawie..., s. 10. 


311
		

/313_0001.djvu

			II 


t: 


m 


Poważna większość uwięzionych członków Armii Krajowej nie zrezygnowała 
z walki również w czasie pobytu w więzieniach i obozach hitlerowskich. Gustaw 
Stachiewicz, żołnierz AK w Obwodzie "Borowiki", prowadził aktywną działalność 
konspiracyjną w niemieckim obozie "Dora". Podobnych przykładów było więcej41. 
Niezależnie od masowych aresztowań związanych z ośrodkami działaniaAnnii 
Krajowej w Skępem, Lipnem, Rypinem, Okalewem również w maju 1943 r., na 
skutek donosu jednego z mieszkańców Rętwin gmina Płonne w powiecie rypińskim, 
gestapo aresztowało aktywnych członków Armii Krajowej: rtm. Jana Rudowskiego, 
por. Mariana Borczyńskiego i jego żonę Wiktorię oraz wspomnianego kpr. Gustawa 
Stachiewicza. Borczyński zginął podczas ewakuacji obozu w Stutthofie w lutym 
1945 r. 49 
W końcu lipca 1944 r. z polecenia bydgoskiego gestapo aresztowano Marię 
i Tadeusza Spodniewskich, ofiarnych działaczy Armii Krajowej w rejonie Dobrzynia 
n. Drwęcą. T. Spodniewski, pseud. "Zbigniew" w latach 1940-1943 pełnił 
odpowiedzialną funkcję łącznika w Obwodzie ZWZ-AK Rypin. W końcu 1943 r. 
dowództwo Okręgu AK "Pomorze" skierowało go do niemieckiej fabryki zbroje. 
niowej w Łęgnowie k. Bydgoszczy. Osadzony w więzieniu śledczym w Bydgosz. 
czy, przy ul. Wały Jagiellońskie 4, był przez kilka tygodni okrutnie torturowany, 
a mimo to nikogo nie wydał. 21 sierpnia 1944 r. poniósł śmierć w bydgoskiej 
katowni. Równie bohatersko zachowała sięjego żona Maria, która po śmierci męża 
została skierowana do obozu w Potulicach so . Inny żołnierz Armii Krajowej, 
kierownik szkoły w Nowej Wsi k. Chrostkowa, por. Henryk Kopczyński po 
aresztowaniu w dniu I maja 1943 r. w Stalmierzu k. Chrostkowa, został osadzony 
w areszcie gestapo w Rypinie, skąd zdołał zbiec i schronić się w Chrostkowie. 
Następnie został przerzucony do Inowrocławia, gdzie objął konspiracyjne 
stanowisko inspektora Inspektoratu AK Inowrocław. W wyniku "wsypy" 
inowrocławsko-nieszawskiej w październiku i listopadzie 1943 r. został ponow- 
nie aresztowany i osadzony w więzieniu policyjnym w Forcie VII w Poznaniu. 
] 7 lub 27 kwietnia 1944 r. został przetransportowany do więzienia policyjnego 
w Żabikowie, gdzie w końcu lipca tego roku został rozstrzelanySI. 
Represje wobec członków Armii Krajowej trwały do końca okupacji. 
12 października 1944 r. aresztowany został Witold Skalski z Chodorążka w powiecie 



 


1,1 


I 
I !' 


48 ReI. Cz. Luliński, J. Sadowski; M. Kra j e w s ki, S. S u s z y ń s k i, op. cit., s. 789. 
49 ReI. W. Borczyńska; K. D u n i n - W ą s o w i c z, Obóz koncentracyjny Stutthof, Warszawa 
1966, s. 247; K. C i e c h an o w sk i, Ruch oporu , Warszawa 1972, s. 354, 375; M. Kraj e w ski, 
Słownik, s. 304-306. 
50 AP-Bydgoszcz, zespół ZW PCK, t. 323; reI. S. Suszyński; M. Kraj e w s k i, Ekstenninacja 
nauczycieli, s. 10; R. P i o t r o w s k i, Oni byli w pierwszym szeregu, s. 8; M. Kra j e w s k i, 
Słownik, s. 334; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 354, 363, 376 (tu błędnie podal, że 
T. Spodniewski został aresztowany w maju 1944 r. i zamordowany w więzieniu w Grudziądzu). 
51 FAP AK, sygn. M-68; W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo mieszkańców, s. 96; 
M. Kra j e w s k i, Ekstenninacjanauczycieli, s. 10, 12 i n.; tenże, Ekstenninacjainteligencji,s.168. 
169; tenże, Słownik, s. 162; M. Kraj e w s k i, S. S u s z Y ń s k i, op. cit., s. 789. 


312
		

/314_0001.djvu

			lipnowskim. Był więziony w więzieniu w Lipnie, Toruniu, Malborku, a następnie 
w obozie w Stutthofie. Po wyzwoleniu, 12 maja 1945 r. został zabrany do Szwecji 
przez Czerwony Krzyż 52 . 
Akcje represyjne przeciwko członkom tej organizacji powiązane były z falą 
aresztowań kilkudziesięciu członków w sąsiednim powiecie brodnickim. 2 stycznia 
1945 r. aresztowani zostali małżeństwo Nikodem i Irena Wiwatowscy. Irena 
była pielęgniarką i pracowała wraz z mężem - chirurgiem w szpitalu w Rypinie, 
a od 1942 r. w Brodnicy. Natomiast 3 stycznia 1945 r. aresztowano pielęg- 
niarkę z brodnickiego szpitala Halinę Gacę, pseud. "Lilia", "Biały Anioł" oraz 
współpracującą z zespołem sanitarnym WSK obwodu Brodnica, Mirosławę Karbo- 
wską, pseud. "Mirka". Z pomocy pielęgniarskiej Karbowskiej i Gacy korzystali 
także Żydzi, jeńcy angielscy oraz członkowie radzieckich grup desantowych. Po 
bestialskim śledztwie w więzieniu w Brodnicy, a następnie w Bydgoszczy zostali 
zamordowani w nieznanych okolicznościach wraz z transportem 500 więźniów 
w czasie marszu ewakuacyjnego, prawdopodobnie w lasach nakielskich 53 . W dniu 
2 stycznia aresztowane zostały wraz z małżeństwem Wiwatowskich także dwie 
inne działaczki Wojskowej Służby Kobiet w inspektoracie brodnickim Wanda 
Cybulska, pseud. "Ada" i Jadwiga Cyrklatf, pseud. "Tekla". One również poniosły 
śmierć w lasach koło Bydgoszczy54. 
Władze hitlerowskie zwalczając ruch oporu sięgały do różnych metod, które 
miały utrudnić organizacyjny rozwój ruchu oporu. Wprowadzono tu m.in. 
ograniczenia w komunikowaniu się ludności polskiej, zakazano Polakom odbywać 
podróży pociągami, a ludność niemiecką zobowiązano do śledzenia i obserwo- 
wania Polaków. Po aktach sabotażu na kolei w 1943 r. na odcinku Sierpc- 
-Rypin i Rypin-Brodnica. Gestapo zastosowało szeroką cenzurę korespondencji 
pocztowej. Urząd Pocztowy w Rypinie konfiskował wszystkie listy, w których 
wzmiankowano o akcjach wykolejenia pociągów w tym powiecie. Listy te 
przekazywane były następnie w ręce gestapo, które z kolei podejmowało obserwację 
ludzi zainteresowanych korespondencj ą 55. 


II 


'2 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 33. 
jJ B. K a p ł a n, op. cit., s. 161; K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, s. 329,360,380; J. M a- 
si o w s k i, Pielęgniarki w drugiej wojnie światowej, Warszawa 1976, s. 66; S. B i I s k i, Słownik 
biograficzny regionu brodnickiego, Brodnica- Toruń 1991, s. 49; Słownik uczestniczek walki, s. 176; 
E. Z a w a c k a, Brodniczanki w konspiracji wojskowej lat 1939-1945, [w:] Szkice brodnickie, pod 
red.S. B i I s k i e g o, Brodnica-Toruń 1988, s. 164, 186, 199,218,221,262,298; M. Kraj e w s k i, 
Słownik, s. 139-140. Pomocy medycznej udzielał także inny lekarz - żołnierz Annii Krajowej, dr med. 
Franciszek Feliks Dłutek, zamieszkały przez długie lata w Rypinie. Pracując w miejscowym szpitalu, 
organizował gromadzenie leków i środków opatrunkowych dla AK. Z jego pomocy korzystali także 
partyzanci-wywiadowcy Annii Radzieckiej, zob.: Rypin. A imię ich godnym będzie, pod red. 
M. Kraj e w s k i e g o, Rypin 1991, s. 10-11 oraz tegoż, Słownik, s. 194. 
,. Harcerki 1939-1945, Warszawa 1973, s. 365; M. Kra j e w s k i, S. S u s z y ń s k i, op. cit., 
s.790; E. Z a w a c k a, Szkice z dziejów WSK, s. 318-323. 
"AP-Bydgoszcz, akta Gestapo Rypin, t. 3, k. 555-579. 


313
		

/315_0001.djvu

			1.1 


Wzmagający się terror ze strony okupanta, fala aresztowań członków POZ 
i ZWZ-AK wiosną i latem 1943 r. skłaniała wielu konspiracyjnych działaczy do 
przechodzenia na teren Generalnej Guberni, gdzie łatwiej było można znaleźć 
oparcie w szeroko rozwiniętych organizacjach konspiracyjnych, bądż też u rodziny, 
czy znajomych. Z terenu całej rejencji kwidzyńskiej trasy tych ucieczek prowadzi
 
przez Golub-Dobrzyń do Lipna i Rypina, a stamtąd do Płocka. Szybko jednak 
zorientowało się o tej sprawie grudziądzkie gestapo, któremu do połowy 1943 r. 
podlegała ekspozytura w Rypinie. Stąd też podjęto silną inwigilację tras kolejowych: 
Nowe Miasto-Brodnica-Rypin-Sierpc oraz Toruń-Lipno-Sierpc. Akcja przerzutów 
wzmogła się szczególnie po słynnym "wezwaniu" Forstera z lutego 1942 r. 
o masowe wpisywanie się na niemiecką listę narodową. Wtedy bowiem wzrosia 
fala ucieczek na teren Generalnej Guberni, szczególnie ludzi młodych. 
W związku ze wzmożonym zainteresowaniem tymi trasami przez organy 
policyjne, organizacje ruchu oporu szukały innych tras przerzutowych. ZWZ-AK, 
chcąc utrzymać kontakt z Warszawą korzystała z dróg wiodących z powiatu 
lipnowskiego do sierpeckiego przez Chełmicę i Sikórz wzdłuż Wisły oraz z powiatu 
rypińskiego przez Chudzewy do Płocka. Uczestnicy ruchu oporu wykorzystywali 
w tym celu różne metody i sposoby. Do znanych wśród członków podziemia 
sposobów należało przekraczanie granicy Okręgu Rzeszy. W tym celu organizowano 
nocne przeprawy przez Wisłę, aby wydostać się z zasięgu oddziaływania 
grudziądzkiego gestapo i jego rypińskiej ekspozytury. Ta droga była szczególnie 
wykorzystywana przez działającą w powiecie lipnowskim ZWZ-AK, bowiem leżące 
po obydwu stronach Wisły dwa powiaty lipnowski i nieszawski należały do tego 
samego Inspektoratu ZWZ-AK Włocławek. Ułatwiało to oczywiście przerzuty przez 
naturalną granicę okręgów, jaką była Wisła. Wydaje się jednak, że okupant 
rozszyfrował także i tą drogę przerzutową, bowiem w nadgranicznych miejsco- 
wościach leżących jeszcze w Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie-Dobrzyn 
n. Wisłą, Szpetal Górny i Bobrowniki w powiecie lipnowskim, utrzymywane by
 
silne posterunki żandarmerii. Ich zadaniem było blokowanie przepraw na Wiśle 
i śledzenie ruchu ludności we wsiach nadwiślańskich 56 . 


3. WZMOŻONA FALA REPRESJI W ZWIĄZKU Z DZIAŁALNOŚCIĄ 
ORGANIZACJI OPOROWYCH 


" 


W połowie 1943 r. Reichsfiihrer SS Himmler uznał, że dotychczasowe fonny 
walki z ruchem oporu w nowo utworzonym okręgu policyjnym "Wisla" 
(obejmującym Gau Danzig- Westpreussen) są zdecydowanie niewystarczające. 
Spośród ziem włączonych do Rzeszy jedynie w tym właśnie okręgu Himmler 
zainteresował się zwalczaniem ruchu oporu, co z pewnością świadczyło o jego 


S6 T. J a s z o w s k i, Gestapo, s. 64-66. 


314
		

/316_0001.djvu

			znaczeniu 57 . Z raportu dostarczonego do Himmlera wynikało, że walka z ruchem 
oporu wymagała harmonijnej współpracy czterech formacji: tajnej policji 
państwowej, policji porządkowej, służby leśnej i Wehrmachtu. W związku z tym 
wpaździerniku 1943 r. powołano specjalną komisję gestapo do zwalczania ruchu 
oporu, szczególnie zaś zamachów i sabotaży na obszarze powiatów toruńskiego, 
grudziądzkiego, świeckiego i rypińskiego. Komisją do koordynowania walką 
z ruchem oporu dla rejencji kwidzyńskiej i bydgoskiej kierował kierownik urzędu 
policji państwowej SS Obersturmbanfiihrer, Karl Heinz Rux 58 . 
W dalszym ciągu utrzymywana była ścisła współpraca między placówkami 
gestapo w Grudziądzu, Płocku i Warszawie. Gestapo rypińskie, które (jak to 
wyżej wskazano) podlegało delegaturze grudziądzkiej, zobowiązane było dQ 
powiadamiania gestapo płockiego o "wypadkach wszczęcia wielkich akcji na dane 
organizacje, a ważne wydarzenie omawiać wspólnie"59. W ramach prowadzonej 
współpracy najczęściej w Sierpcu odbywały się okresowe spotkania i konsultacje 
między placówkami gestapo w Płocku i Grudziądzu poświęcone zwalczaniu PPR 
i GL-AL. Tylko w 1943 r. miały one miejsce w dniach 7 kwietnia, 22 kwietnia, 
2 lipca, 16 lipca i 7 września. Przy tej okazji warto wskazać, że wszystkie ważniejsze 
sprawozdania gestapo adresowane do RSHA w odpisach kierowane były 
do inspektora policji bezpieczeństwa i SD w Generalnej Guberni. do SS 
Hauptsturmfiihrera Spilkera w Sonderkommando w Warszawie oraz do inspektora 
policji bezpieczeństwa i SD w Król ewcu 60 . 
Począwszy od połowy 1943 r. na terenie ziemi dobrzyńskiej stacjonowały 
specjalne oddziały do walki z ruchem oporu tzw. Jagdkommando. W ich skład 
wchodzili zarówno przedstawiciele czysto policyjnych jednostek żandarmerii 
ipolicji ochronnej, jak też doraźnie tworzone na bazie SS różne formacje policji 
pomocniczej. W jednostkach tych znaleźli się także przeszkoleni wojskowo 
dotychczasowi wartownicy obozów koncentracyjnych w Stutthofie i Potulicach. 
Jak wspomina mieszkaniec wsi Kłobukowo, w pow. lipnowskim "członkowie tej 
placówki, którą by można nazwać bandąjawnych rozbójników, jeździli kolejno do 
wiosek i tam wystarczyły takie przestępstwa, jak wyjście z domu po godzinie 
połicyjnej, czy też pójście do matki wiecwrem z okopów po bieliznę, a rano powrót, 
by z miejsca zastrzelić". 



 l 
I 


S7 Cz. M a d a j c z y k, Z zagadnień ruchu oporu na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945, 
[w:] Podziemny front nad Odrą, Warszawa 1971, s. 78 tenże, Materiały niemieckie z roku 1943 do 
dziejów ruchu oporu na Pomorzu Gdańskim, Zapiski Historyczne, 1964, z. I, s. 105 (pismo dowódcy 
SS Rzeszy R. Himmlera do wyższego dowódcy SS i policji "Wisła" w Gdańsku w sprawie 
ustosunkowania się do metod walki z partyzantami na Pomorzu z 14 VI 1943 r.). 
Si AP-Bydgoszcz, akta Gestapo Rypin, t. 3, k. 53; Cz. M a d aj c z y k, Z zagadnień ruchu oporu, 
5.68. W skład komisji wchodzili także szef Gestapo Suffert oraz inspektor kryminalny Preiss: 
Z.D rwę c k i, op. cit., s. 29. 
S9 AAN, CA KC PZPR, sygn. 214 ds. IlI/P/5, nr 18, notatka Hartmanna z 23 IV 1943 r. 
(,() Ibid., korespondencja placówek gestapo Grudziądz i Płock. 


l 
l 


315
		

/317_0001.djvu

			I' 


I 
J 


Oddziały Jagdkommando ściśle współdziałały z gestapo. Jak wynika 
z zachowanych materiałów funkcjonariusza gestapo o nazwisku Kunesch, 
działającego przy Jagdkommando na terenie powiatu lipnowskiego, w końcu 1944 r. 
każde Jagdkommando posiadało niewielki oddziałek rozpoznawczy gestapo. tzw. 
"AufkHirungskommando". Jego członkowie na miejscu decydowali, kogo z ujętych 
członków grup ruchu oporu bądź osób z nim współdziałających należy rozstrzelać, 
a kogo przekazać do dalszego śledztwa. Taka praktyka uwidoczniła się w szczególny 
sposób właśnie na terenie obydwu omawianych tu powiatów. Niezależnie od 
istniejących tu oddziałów Jagdkommando, w każdej gminie sprawy zwalczania 
ruchu oporu leżały w kompetencji żandarmerii. W gminie Okalewo w skład 
posterunku żandarmerii oprócz kominiarza Jappena wchodzili żandanni Kminn, 
Wizner, Weber i Dreyer"61 . Zarówno żandarmeria jak i gestapo wykorzystywali 
przez cały czas sieć konfidentów, niemieckich osadników, a także miejscowych 
Volksdeutschów. W sporadycznych przypadkach do współdziałania w tym okresie 
włączano Wehrmacht 62 . 
Niemiecki aparat do walki z ruchem oporu prowadził zasadniczo dwa rodzaje 
akcji przeciwpartyzanckich. Jedne z nich organizowane były doraźnie. po 
dokonanych akcjach partyzanckich, drugie zaś - to planowe obławy, dokonywane 
z dokładnym rozpoznaniem terenu. Ta forma była bardziej skuteczna i niebezpieczna 
dla grup i oddziałów partyzanckich mających na stałe swoje siedziby w terenach 
leśnych. Mimo liczebnej przewagi osobowej, lepszego uzbrojenia i sprzętu, 
niemieckie oddziały do walki z ruchem oporu ponosiły w walce z partyzantami 
straty63 . 
Ekspozytura gestapo (Aussendienststelle) w Rypinie, zwalczając opór ludności 
polskiej w powiatach lipnowskim i rypińskim, miała do spełnienia dodatkową rolę. 
Jak to już wyżej wskazano, obydwa powiaty leżące na granicy okręgu Forstera 
były miejscem przebiegu głównych tras przerzutowych do Generalnej Gubemi. 
W tym celu ekspozytura ta miała swoje niewielkie placówki w sąsiednich miastach. 
tj. Brodnicy i Lipnie. Obsadzone przez 2-3 funkcjonariuszy, posiadały nawet własne 
siedziby. W Brodnicy mieściła się ona przy ul. Nad Drwęcą i posiadała tymczasowy 
areszt. Ekspozytura gestapo w Rypinie, wykonując te zdwojone zadania, ściśle 
współpracowała ponadto z jednostkami żandarmerii w Golubiu-Dobrzyniu. 
Brodnicy, Dobrzyniu n. Wisłą. O "owocnej" jak się wydaje, współpracy rypińskiego 
gestapo świadczy m.in. akcja rozszyfrowania Polskiej Organizacji Zbrojnej ,,znak" 
w powiecie lipnowskim przez posterunek żandarmerii w Skępem wiosną 1943 r., 
a także inne masowe akcje represyjne w końcu 1943 r. oraz w lutym 1944 r. 64 


ij 


I 


, I 
, 


l' 
i 


[ I 
'II 
I, 
I 
I' 


I 
l, 
I, 
I 
I';'. 
I 
! ' 
I '. 
I 


I, 


61 ReI. W. Przybysz; Wieś polska, t. I, s. 191. 
62 S. D a t n e r, Niemiecki aparat wojskowy do walki z ruchem oporu w okresie drugiej wojny 
światowej, Biuletyn GKBZHwP, t. 9: 1959, s. 5-70; T. K u f e I, Wkład Gwardii i Annii Ludowej. s. 69. 
63 AP-Bydgoszcz, akta Gestapo Rypin, t. 3, k. 79. 
64 T. J a s z o w s k i, Gestapo, s. 66-67. 


316
		

/318_0001.djvu

			Zanim do tego doszło rodzący się ruch oporu był systematycznie rozpra- 
cowywany i tropiony przez hitlerowskie organy policyjne. Raport placówki gestapo 
w Płocku skierowany do RSHA w Berlinie, dotyczący komunistycznej organizacji 
w Okręgu Ciechanów-Płock stwierdzał: "Do rozpoczęcia działań wojennych 
przeciwko ZSRR w czerwcu 1941 r. nie stwierdzono oznak komuni- 
stycznej działalności w tutejszym okręgu. Później pojawiły się nielegalne ulotki 
komunistyczne. Obieg takich ulotek przybrał na sile w 1942 r., na podstawie czego 
należało wnioskować o istnieniu nielegalnych organizacji komunistycznych. Przez 
nasadzenie zaufanych osób, których do owego czasu brakowało w tutejszej 
placówce, udało się w marcu-kwietniu 1943 r., przeniknąć do komunistycznych 
organizacji w tutejszym okręgu"6s. Swoje wpływy w zwalczaniu ruchu oporu 
w Okręgu Płockim zaznaczała wciąż placówka gestapo w Grudziądzu. W swym 
raporcie z 27 lipca 1943 r. donosiła ona, że w powiecie sierpeckim latem 1942 r. 
stwierdzono "istnienie polskiej organizacji oporowej". Charakter tej organizacji 
zdołano - zdaniem raportu - stwierdzić dopiero po przeniesieniu jej działalności na 
teren powiatów rypińskiego i lipnowskiego. Wtedy również zdołano ustalić, że 
"chodzi tu o nielegalną polską komunistyczną organizację PPR". Z pewnością do 
rozpoznania tego przyczynili się agenci gest apo 66 . 
W drodze wzajemności teren ziemi dobrzyńskiej był także w polu zainte- 
resowania gestapo płockiego. Według jego sprawozdania "grupie Rumińskiego 
udowodniono, iż od listopada 1943 r. do jej likwidacji 18 lutego 1944 r. dokonała 
18 napadów, a wśród nich napad na Reichsdeutscha Wilhelma Stockmanna, którego 
przy tym zamordowano"67 . 
Jesienią 1943 r. w powiatach rypińskim i sierpeckim zatrzymano około 80 osób 
podejrzanych o udział w Gwardii Ludowej lub Polskiej Partii Robotniczej68. 
10 grudnia 1943 r. szef płockiego gestapo SS-SturmbanfUhrer Schulz pisał 
w depeszy do swoich przełożonych w Królewcu: "W toku długotrwałych 
i uciążliwych dochodzeń udało się w ostatnich miesiącach rozpracować w tutejszym 
okręgu (Płockim - dop. M. K.) nielegalne organizacje PPR i GL. W związku z tym 
aresztowano około 200 osób. Większość aresztowanych wysłano do obozu 
koncentracyjnego. Przeciwko 41 osobom, które zajmowały w organizacji funkcje 
kierownicze lub brały udział w zbrojnych napadach, pożądane jest postępowanie 
w trybie doraźnym"69. Jak wynika z kooperacji gestapo w Grudziądzu i Płocku 
działalność PPR w powiatach sierpeckim i rypińskim obserwowana była już od 
kwietnia 1943 r. Aresztowania rozpoczęły się 13 września zatrzymaniem Henryka 
arkowskiego, zakończyły się 30 grudnia tego roku aresztowaniem Józefa 


I 
, I 


I I 


, I 


I- I 


I 
J I 



 I 


65 AMSW, t. osobo 1810/1, k. 1-90. 
MCA KC PZPR, sygn. 214, dn. Ill/P/S, nr 18. 
67 AMSW, t. osobo 1810/1. 
68 Ibid., raporty Gestapo. 
69 Cyt. za: B. D Y m e k, PPR w województwie warszawskim, S. 27. 


317
		

/319_0001.djvu

			,I 
I 


l, 


Pilarskiego wraz z grupą 15 działaczy PPR w gminie Gójsk. W uzasadnieniu wyroku 
sądu doraźnego z 13 grudnia 1943 r. wydanego na działaczy PPR stwierdzono, że 
"w marcu i kwietniu 1943 r. udało się na skutek rozległych dochodzeń przeniknąć 
do nielegalnych organizacji PPR na tutejszym terenie"70 . 
Grupa ta została osadzona w Stutthofie z wyrokami śmierci wydanymi przez 
Stapo Schrottersburg (Płock) z 23 maja 1944 r. Oprócz dowódcy, Józefa Pilarskiego 
("politycznie podejrzany") byli: Marian Adamski ("za sprzyjanie bandom") 
z wyrokiem Sądu Doraźnego dla Obwodu Ciechanów z 21 maja 1944 r. i Rosjanin, 
Michał Titow, pseud. "Michał". W transporcie tym do Stutthofu trafili także 
aresztowani razem z Titowem w grudniu 1943 r. w powiecie lipnowskim Józef 
Bętkowski, pseud. "Józek" i Józef Piotrowski. Wyrokiem ciechanowskiego Sądu 
Doraźnego z 21 maja 1944 r. zostali także skazani na karę śmierci. Pilarski, Titow 
i Adamski zostali straceni w Stutthofie w dniu 21 czerwca 1944 r., a Bętkowski 
27 czerwca 1944 r. 
W grupie Pilarskiego i Bętkowskiego byli ich podkomendni, choć w kartotekach 
podano różne przyczyny aresztowania. Wszyscy zostali skierowani do obozu 
w Stutthofie: Stanisław Amiszewski (szmugiel), Tadeusz Artuchowski (ruch oporu), 
Józef Chudzik (broń), Kazimierz Gajewski (ruch oporu), Mieczysław Gościcki 
(ruch oporu), Tadeusz Guzanowski (sprzyjanie bandom), Aleksy Hutkowski 
(sprzyjanie bandom), Stanisław Jakubowski (ruch oporu), Zbigniew Kadziński (ruch 
oporu), Józef Lasek (ruch oporu), Tadeusz Nowakowski (sprzyjanie bandom), 
Kazimierz Palaszewski (ruch oporu), JózefRydzyński (sprzyjanie bandom), Józef 
Strzelecki (nie wiadomo), Stefan Strzelecki (nie wiadomo), Tadeusz Witkowski 
(sprzyjanie bandom), Eugeniusz Zaborowski (ruch oporuY 1 . 
W dniu 31 grudnia 1943 r. w czasie prowadzonej obławy zginął w nierównej 
walce z żandarmerią, pozbawiając się życia ostatnim pociskiem, ofiarny żołnierz 
GL, aktywista ZWM, członek Komitetu Okręgowego PPR w Płocku, Jerzy 
Załęski 72 . 18 lutego 1944 r. w wyniku operacji gestapo w walce poległ dowódca 
bardzo żywotnej grupy GL działającej na pograniczu powiatów lipnowskiego 
i sierpeckiego Wacław Rumiński, pseud. "Wacek" wraz z Kazimierzem Szczepa- 
ńskim. Na skutek przeprowadzonych aresztowań grupa "Wacka" została rozbita, 
II jej członków i współpracowników sąd doraźny rejencji ciechanowskiej pod 
przewodnictwem SS Hauptsturmfiihrera Apitza skazał 21 maja 1944 r. na śmierć 
przez powieszenie7 J . 


I: 
n I 
II 
I 


I 
I 


I 
II 


70 AAN, CA KC PZPR, sygn. 214/dz. lII/P/S, nr 18; AMSW, t. osobo 1810/1, k. 1-90. 
71 M. E. J e z i e r s k a, Straceni w obozie Stutthof, s. 138-39, 169, 170, 180,183; 
M. Kra j e w s k i, Słownik, s. 37,261-262. W większości opracowań błędnie podano, że Pijarski 
i Bętkowski zostali rozstrzelani już w grudniu 1943 r. 
72 J. P t as i ń s k i, Na północ, s. 227; M. Kraj e w s k i, Słownik, s. 37. 
7J AAN, CA KC PZPR, sygn. 214 dz. lII/P/S, nr 18; AMSW, k. 1810/1, k. 1-90; 
K. C i e c h a n o w s k i, Ruch oporu, Warszawa 1972, s. 375. J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 226 
błędnie podał, że W. Rumiński poległ w walce 3 grudnia 1943 r. 


318
		

/31_0001.djvu

			I 

 I 
,I 


z Pomorza, miejscowa ludność przygotowywała się do ucieczki w kierunku wschod. 
nim. Lokalne władze na czele z burmistrzem Piotrem Strzeleckim opuściły miasto 
już w pierwszych dniach wojny, kierując się w stronę Brze$cia Kujawskiego. W dniu 
5 września przez miasto przechodziła grupa Niemców internowanych przez oddzial 
Obrony Narodowej. Wśród tej grupy znalazły si ę 46 kobiety - dywersantki, przebrane 
w zakonne habity. Sytuacja w mieście graniczyła z chaosem. W dniu 8 września 
w godzinach rannych, wskutek braku sił porządkowych i pozostawienia niektórych 
sklepów przez ich właścicieli, grupa osób rozpoczęła rabunek placówek handlowych. 
Nocą z 8 na 9 września 1939 r. miasteczko częściowo wyludniło si ę 47. 
W pierwszych dniach września 1939 r. na terenie ziemi dobrzyńskiej, zgodnie 
z zarządzeniem władz państwowych, podjęto akcję koncentracji ludności pocho- 
dzenia niemieckiego. Tak było w wielu gminach ziemi dobrzyńskiej. W Skępem 
z polecenia komendanta policji i naczelnika Straży Pożarnej nieuzbrojeni strażacy 
zostali skierowani do poszczególnych wsi celem sprowadzenia do siedziby gminy 
dorosłych mężczyzn pochodzenia niemieckiego. W czasie tej akcji we wsi Łąkie 
zginął jeden ze strażaków, Franciszek Tułodziecki, który został zastrzelony przez 
Niemca. Mimo to Niemcy z tej gminy zostali skoncentrowani i 6 września 1939 r. 
odprowadzeni do Włocławka. Jednym z konwojentów tej grupy był mieszkaniec 
Skępego, Antoni Sobecki 48 . Podobnie było w gminie Bobrowniki, gdzie członko. 
wie Obrony Narodowej już w ostatnich dniach sierpnia i pierwszych dniach wrze. 
śnia 1939 r. internowali naj aktywniej szych politycznie Niemców. Fakt ten stał się 
niebawem powodem akcji odwetowej ze strony Wehrmachtu i policji 49 . 
Mimo, że bezpośrednie działania wojenne nie odbywały się na terenie ziemi 
dobrzyńskiej, to jednak wojna 1939 r. spowodowała wśród miejscowej ludności 
straty. Pierwsze eskadry samolotów niemieckich pojawiły się tu już I września. 
Tego samego dnia w Rypinie ujawnili się niemieccy dywersanci, których zada- 
niem było wzniecanie paniki wśród miejscowej ludności. Rzekomi księża pod su- 
tannami nosili ubrania niemieckich żołnierzy. I lub 2 września od strony Torunia 
nadleciały nad Rypin trzy niemieckie samoloty. Od wybuchu bomb na ulicy Tar- 
gowej zginął Żyd Lelek, który biegał po ulicy z opaską Ligi Obrony Polski i kiero- 
wał ludzi do schronów. Inna bomba zrzucona została przy posterunku policji na 
ulicy Warszawskiej. Ranny został tam policjant Nowak. Niebawem zginęli rów- 
nież rzeźnik Feliks Żętarski, 17-letni Roman Dołęgowski, rymarz Kalewski, Cy- 
tloch i Sternicki. Odłamki raniły Zdzisława Morawskiego i Lubobarskiego. 


I, 


46 J. D a n i e I e w i c z, K. O r c z y k o w s k i, Radziejów w latach okupacji hitlerowskiej 
(1939-1945), [w:] Dzieje Radziejowa Kujawskiego, pod red. J. D a n i e I e w i c z a, Bydgoszcz 
1982, s. 89. 
47 Ibid. 
48 W. D r z e w i e c k i, op. cit., s. 3-4. 
49 B. B o c k, Wspomnienie o Wrześniu, Biuletyn Przewodnicki PTTK, nr 4, 1979, s. 2-4. 


IIII 


30
		

/320_0001.djvu

			Współpraca gestapo i żandarmerii w walce z ruchem oporu prowadziła nierzadko 
do aresztowania ważniejszych funkcjonariuszy podziemia. Z pewnością miało to 
miejsce w przypadku ujęcia na terenie Gdyni w październiku 1942 r. Józefa 
Olszewskiego, pseud. "Andrzej", komendanta północno-zachodniego okręgu ZWZ- 
AK. Przypomnieć należy, że w latach 1940-1941 Olszewski przebywał na terenie 
powiatu lipnowskiego, gdzie organizował Obwody ZWZ Lipno i Nieszawa. 
W związku z dekonspiracją otrzymał dokumenty na nazwisko Andrzej Zdanowicz 
i ulokowany wstał w majątku Falborz pod Brześciem Kujawskim, a potem w Tuch- 
linie w powiecie kartuskim. Tam posiadłością administrował Feliks Stencel, 
człowiek związany z ZWZ. Po pewnym czasie Olszewski został przerzucony do 
Gdyni, gdzie występował pod nazwiskiem Juliusza Wegnera. Zdaniem 
przełożonych, "Andrzej" był dostatecznie odizolowany od swojej przeszłości 
konspiracyjnej na terenie ziemi dobrzyńskiej i powiatu nieszawskiego. Nie uchroniło 
to jednak go od aresztowania. Nie można także wykluczyć, że jedną z przyczyn 
ujęcia "Andrzeja" mogła być jego działalność na terenie Gdyni. Logika wydarzeń 
okupacyjnych pozwala wnosić, że do tego wydatnie przyczyniła się obserwacja 
żandarmerii bądź funkcjonariuszy gestapo w miejscach jego poprzedniej 
działalności. "Andrzej" popełnił samobójstwo w więzieniu w Gdyni zażywając 
cyjanek 74 . 
Do walki z ruchem oporu od pierwszych miesięcy jego powstania wciągnięto 
sądownictwo specjalne. 4 czerwca 1940 r. wyrokiem sądu rozstrzelany wstał na 
dziedzińcu więzienia sądowego przy ul. Wały Jagiellońskie 4 w Bydgosczy Wil- 
helm Pankratz, robotnik rolny z powiatu rypińskieg0 7S . W tym samym więzieniu 
zmarli także inni uczestnicy ruchu oporu z terenu ziemi dobrzyńskiej, m.in. 
Władysław Dąbrowski, robotnik rolny z Rojewa, Leon Czajkowski i Marian Kopka 
zpowiatu rypińskiego. Tutaj także zginęli Władysław Hołodowski, rzeźnik z Chalina 
w powiecie lipnowskim (zmarł 14 XII 1943 r.), Józef Figiel (ścięty 3 VI 1942 r. 
zwyrobu bydgoskiego Sondergerichtu). 
W styczniu 1942 r. w majątku Księte w powiecie rypińskim Polak Sosnowski 
spalił stóg słomy. W takcie przewodu przed sądem specjalnym okazało się, że 
sprawca jest nieodpowiedzialny za swoje czyny. W dochodzeniu podał on, że do 
tego skłonił go niejaki Warzewski. Ten ostatni przesłuchany przez żandarma 
BreMera ze Świedziebni, przyznał się, że kazał podpalić stóg. Warzewski został 
także oskarżony, lecz przed sądem odwołał wcześniejsze zeznanie w związku 
zzastosowaniem wobec niego przemocy. Prokurator przekazał obydwu Polaków 
pod surowy nadzór policji 76 . 


I 
I j1 
I ' 


,1 


, I 
I 


7
 L. L u b e c k i, Harcerze Wybrzeża w walce z okupantem w latach 1939- I 945, Gdańskie 
Uszyty Humanistyczne, 1962, nr 8- I O, s. 80; M. Kra j e w s k i, Słownik, s. 238; T. J a s z o w s k i, 
Gestapo w walce, s. 67, 68; J. J. T e rej, Na rozstajach dróg, s. 247-248. 
7! AP-Bydgoszcz, Staatsanwaltschaft bei dem Landgericht Thom I Is 683/39, Sodergericht Thom 
45g KI a 54/42. 
76 W. J a s t r z ę b s k i, Terror i zbrodnia, s. 200 i n. 


319
		

/321_0001.djvu

			, I 


I
 


Pierwsze represje członków i sympatyków PPR we Włocławku związane bY
i 
z aresztowaniem przez gestapo łącznika miejscowej organizacji, 18-letniego 
Jana R., który w czasie śledztwa załamał się i ujawnił adresy znanych sobie członków 
tej partii. Na tej podstawie w dniu 26 maja 1943 r. gestapo aresztowało aktywistę 
PPR, Franciszka Olejniczaka oraz Pelagię Słotwińską i M. Wiśniewskiego. 
Jednocześnie w Łodzi aresztowano Stefana Przybyszewskiego, organizatora partii 
w całym Okręgu Łódzkim. Olejniczak początkowo więziony był we Włocławku, 
a następnie, poprzez więzienie w Inowrocławiu, zesłany do obozu w Mauthausen. 
Tam poniósł śmierć w komorze gazowej w 1943 r. 77 
Z początkiem 1944 r. rypińskie gestapo przystąpiło do masowej akcji rozbicia 
Polskiej Partii Robotniczej w tym powiecie. Jako pierwsi aresztowani zostali 
Władysław Gumiński z Kowalk i Edmund Zieliński z Ostrowitego. Masowe 
aresztowania członków PPR i AL nastąpiły jednak w dniu 7 lutego tego roku 
w czasie pogrzebu członka dowództwa powiatowego GL w Rypinie Franciszka 
Karwaszewskiego. W ręce gestapo dostali się m.in. Lubomir Załęski, Jan 
Fabiszewski, Juliusz Ciepliński, Piotr Jezierski, Jan Karwaszewski, Tadeusz Żyra, 
Janusz Kalczyński, Lech Kalczyński, Zdzisław Kalczyński, Zdzisław Majewski, 
Adam Łukowski, Jan Wiśniewski, Jan Kościeiski, Kazimierz Kościelski, Władysław 
Kamiński, Konstanty Sikorski, Marian Kupka 78 . Wśród 22 aresztowanych tego 
dnia był także Antoni Kruszyński. Ten ostatni, według zeznań i relacji osób, które 
przeżyły, w czasie przesłuchań załamał się i wydał dalszych członków PPR i AL 
tego terenu 79 . Funkcjonariusz gestapo z Rypina w raporcie z II lutego tego roku 
donosił, że na terenie powiatu rypińskiego aresztowano 22 komunistów. Większ
ć 
aresztowanych po śledztwie w więzieniu w Lipnie, wywieziono do obozu 
koncentracyjnego w Mauthausen. Tam zginęli: Pawłowski, Łukowski, Wiśniewski, 
Kalczyński, Jezierski i Kościeiski oraz Władysław Kamiński 80 . 
Aresztowania przywódców i sympatyków PPR prowadzone tu były także 
w następnych miesiącach tego roku. Przy okazji prowadzonej przez gestapo akcji 
przesłuchiwano wszystkich, którzy mieli jakiekolwiek związki z aresztowanymi. 
Śledztwo takie prowadzono w siedzibach policji w Rypinie i w Lipnie. Polegały 
one na bestialskich torturach, kończących się nierzadko śmierci ą 81 . 


I , 


77 M. S ł o m s k i, Franciszek Olejniczak (1895-1943), działacz PPS i KPP, [w:] Zasłużenid\a 
Włocławka.., s. 159. 
78 J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 168, błędnie podaje nazwisko Kościelskichjako Kościelny, 
zamiast Kupka - Kubek, te same błędy u B. C h ł ą d a, op. cit., s. 296. 
79 AAN, AKW PZPR-Bydgoszcz, sygn. li 6/5, L. Z a ł ę s ki, Organizowanie GL (mps),s.33; 
reI. W. Gumiński, J. Wieczyński, L. Załęski; B. K a p ł a n, op. cit., s. 166; K. C i e c h a n o w s k i, 
O Polskę wolną, s. 3; J. S z i I i n g, Z dziejów ruchu robotniczego, s. 193; W. J a s t r z ę b s k i, Gdy 
działanie było walką, s. 13. 
80 AP-Bydgoszcz, akta Gestapo Rypin, t. 3; reI. L. Załęski; Okręg Płocki, s. 634. 
81 AMSW, akta Gestapo; E. C r a n k s h a w, op. cit., s. 134-135. 


320
		

/322_0001.djvu

			Mimo terroru ze strony niemieckich władz policyjnych, raporty gestapo wciąż 
przepojone były niepokojem w związku z rozwijającym się ruchem oporu. 
,,Kierownictwu tutejszego okręgu - stwierdzał jeden z dokumentów - udało się 
zbudować organizacje w powiatach Płock, Płońsk, Rypin, Sierpc, Lipno i Gostynin". 
Dalekopis rypińskiego gestapo do placówki w Płocku kiedy indziej alarmował, że 
,,na naszym terenie uwidacznia się rozwój PPR w powiatach Rypin i Lipno"82 . Jak 
się wydaje, rozwój działań partyzanckich od wiosny 1944 r. na terenie powiatów 
lipnowskiego i rypińskiego zaskoczył niemiecki aparat policyjny. Rypińskie gestapo 
zostało wtedy zobowiązane do bliskiej współpracy z Wehrmachtem. Traktowała 
o tym instrukcja i regulaminy dotyczące zwalczania ruchu oporu, wydane przez 
Oberkommando der Wehrmacht, nadesłane w 1944 r. Do zwalczania ruchu oporu 
zobowiązane zostało także dowództwo poligonu wojsk lotniczych koło Rypina, 
które dysponowało oddziałami ochrony poligonu 83 . 
Największy jednak udział w zwalczaniu ruchu oporu posiadały wspomniane 
już specjalne oddziały Jagdkommando. W powiecie rypińskim oddział taki składał 
się z ukraińskich nacjonalistów. Na stałe podporządkowane one były organom 
policji i SS i dysponowały oficerami wywiadu. Jagdkommando walcząc z ruchem 
oporu, stosowało dwie najbardziej brutalne metody eksterminacji. Po pierwsze - 
dopuszczało się rozstrzeliwań uczestników i sympatyków ruchu oporu bez śledztwa 
i wyroku, po drugie - stosowało metodę pacyfikacji. Na przykład w pacyfikacji 
wsi Okalewko w powiecie rypińskim w dniu 28 sierpnia 1944 r. udział wzięło 
także gestapo i straż leśna. Za współpracę z Armią Ludową i PPR rozstrzelano 
wówczas 18 osób: Władysława Domagaiskiego, pseud. "Burżuj", "Tomasz" (lat 57), 
jego syna Zygmunta (lat 17), Stefana Górskiego, rodzinę Becmerowiczów (ojca 
i trzy córki), Wincentego Łydkę, jego żonę Czesławę, która była wtedy w ciąży, 
Leokadię Kęsicką (matkę trojga dzieci, z których naj młodsze miało zaledwie dwa 
miesiące), braci Czesława i Bolesława Sumerackich (lat 19 i 21) z Janowa, Józefa 
Domagalskiego, Stanisława Getkę, Antoniego Kruza i dwóch Rosjan o nieusta- 
lonych nazwiskach 84 . O akcji pacyfikacyjnej w Okalewku donosiło rypińskie 
gestapo: ,,(...) Wszystkich prawie rozstrzeliwań dokonano w miejscu zamieszkania 
podejrzanych o współpracę z PPR. Dla przykładu rozstrzelano Leokadię Kęsicką 
na oczach jej trojga dzieci. W najbliższych dniach rozpoczniemy masową 


I I 


1[ 


I I 


, 
II t 


II I 


12 Cyt. za: J. P t a s i ń s k i, Z działalności PPR, s. 123-124. 
13 AP-Bydgoszcz, akta Gestapo Rypin, t. 3; reI. B. Szczerkowski, S. Suszyński; K. C i e c h a - 
n o w s k i, Ruch oporu, Warszawa 1972, s. 57. 
14 ReI. W. Murawski, J. Rakoczy; Zbrodnie hitlerowskie, Warszawa 1971, s. 15; B. D y m e k, 
Dzieje PPR, s. 42; J. Kęs i c k i, Z działalności PPR, s. 575-576; Cz. S o b e c k i, Walczyli wspólnie, 
s. 7; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 8-10; S. B i I s k i, B. S c h u e t z, Szlakiem miejsc 
pamięci, s. 248-249. Niektóre opracowania datę tej zbiorowej egzekucji umiejscawiają na dzień 
2 sierpnia, czasami 2 października, a w opracowaniu Słownik uczestniczek walki, s. 182, na 2 marca 
1944; zob. tablice nagrobne na cmentarzu w Świedziebni. 


321
		

/323_0001.djvu

			d 
1,1 


ol 


II 


pacyfikację w okolicy gmin Rogowo i Szczutowo"8S. Dodać przy tym trzeba, że 
pacyfikacja Okalewka była odwetem za udane akcje oddziałów i grup Annii 
Ludowej na tym terenie w okresie od czerwca do lipca 1944 r. 
Niebawem, bo 12 września tego roku Jagdkommando we wsi Żagno, w powiecie 
lipnowskim rozstrzelało 4 Polaków. Tego samego dnia zastrzelony został żołnierz 
AK ppor. Stanisław Warzyński, który ukrył się na ogromnym drzewie. Natomiast 
13 września w Powsinie k. Ligowa Jagdkommando rozstrzelało 10 Polaków, a wśród 
nich m.in. Sylwestra Cybulskiego z Suminka. We wrześniu i w listopadzie 1944 r. 
formacja ta rozstrzelała także dwóch rolników ze wsi Mokowo w powiecie 
lipnowskim 86 . 
Nasilenie walki z ruchem oporu było szczególnie widoczne w rejonach, gdzie 
swoją działalność uwidoczniły grupy Armii Ludowej. Wiosną 1944 r. w lasach 
janowskich koło Świedziebni w powiecie rypińskim gestapo rozstrzelało członków 
powstałej komórki PPR w Brodnicy, utworzonej pod wpływem ośrodka PPR 
w Rypinie: Rundta, Szymanowskiego i Warlikowskieg0 87 . 
Operując na terenie ziemi dobrzyńskiej oddziały Jagdkommando z uporem 
tropiły grupy i oddziały Armii Ludowej. W połowie sierpnia Jagdkommando 
wytropiło pluton AL por. Eugeniusza Kopki. Do starcia doszło 15 sierpnia kolo 
Rogowa w powiecie rypińskim. Oddział stracił 7 partyzantów. Reszta grupy po 
wyjściu z okrążenia rozproszyła się. Natomiast 19 sierpnia hitlerowcy rozstrzelali 
Feliksa Krysińskiego, brata Genowefy Śnieżawskiej, która wraz z mężem Wincen- 
tym była w oddziale partyzanckim AL88. 
2 września 1944 r. w Suradowie w powiecie lipnowskim w walce z Niemcami 
zginął dowódca grupy partyzanckiej Bolesław Żołnowski. Tego samego dnia, za 
rzekome z nim kontakty w dolinie rzeki Mień w pobliżu Żuchowa, także w powiecie 
lipnowskim, Niemcy rozstrzelali dwóch robotników miejscowego młyna Stanisława 
Wojciechoskiego (lat 40) i Józefa Jabłońskiego (lat 53) oraz Jana Jędrzejewskiego. 
Stanisław Wołowski z Żuchowa zmuszony został do wykopania dołu i zakopania 
rozstrzelanych. Jan Jędrzejewski był teściem tego ostatniego. Dodać przy tym trzeba, 
że tylko w 1944 r. w tej wsi, znanej z sympatii do ruchu partyzanckiego, Niemcy 
rozstrzelali łącznie 15 osób. Oprócz trzech wyżej wymienionych zamordowano 
także Pączkowską i jej syna oraz Sztuczyńskiego. 
Podobnie 2 września w innej wsi tego powiatu, Żagnie, przy pomocy sohysa 
Belitza hitlerowcy rozstrzelali czterech rolników tej miejscowości: Kazimierza 


I 
I 'I 
I 


II 


II 


,I 
1 


85 Cyt. za: J. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 154. Z. J ę d r z y ń s k i, w zbeletryzowanej pracy: 
Skrzypce kapitana, Bydgoszcz 1964, s. 14-15, błędnie podał, że w egzekucji tej zginął przewodniczący 
PRN dla powiatu rypińskiego Aleksander Teska z Zasad. Został on istotnie rozstrzelany, ale dopiero 
l listopada 1944 r., zob. Okręg Płocki, s. 670. 
86 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 8-10. 
81 ReI. L. Kowalski. 
88 B. D Y m e k, Mazowieckie rodziny, s. 77. 


322
		

/324_0001.djvu

			Blaszkiewicza (lat 25), Józefa Jędrzejewskiego (lat 55), Władysława Ruszkowskiego 
(lat 54), Stanisława Żołnowskiego (ojca Bolesława, lat 47)89. 
Egzekucje za udział i sympatyzowanie z ruchem oporu w powiecie lipnowskim 
w drugiej połowie 1944 r. nie ustępowały. 19 września tego roku żandarmeria 
rozstrzelała w Ligowie 5 mieszkańców Malanowa i I z Sumina. W dniu 12 paź- 
dziemika 1944 r. dokonano w wielu miejscach ziemi dobrzyńskiej egzekucji za 
udział i sympatyzowanie z ruchem oporu. We wsiach Źródła i Moczadła hitlerowcy 
rozstrzelali: Andrzeja Bylińskiego (lat 42), Juliannę Kaźmierkiewicz (lat 64), 
Lucjana Koźmińskiego (lat 37), Jana Lewandowskiego (lat 22), Jana Olejniczaka 
(lat 19), Stanisława Serwacha (lat 35), Franciszka Wierzchowskiego (lat 40) i Piotra 
Zawadzkiego (lat 44)90 . W tym samym dniu przeprowadzono dalsze aresztowania 
wśród członków i sympatyków ZWZ-AK w placówce Wymyślin k. Skępego. 
Aresztowano wtedy Franciszka Brzezińskiego, Stanisława Chojnackiego, 
Gizińskiego, Edmunda Gładkowskiego, Wacława Kitlera z Huty Skępskiej, 
Zygmunta Letkiego, Szczepana Mańkowskiego, Stefana Olszewskiego, Witolda 
Skalskiego, Stanisława Łochowskiego z Żuchowa. Po śledztwie w więzieniu 
w Grudziądzu zostali wszyscy osadzeni obozie w Stutthofie. Pięciu z tej grupy nie 
przeżywało obozu. Łącznie tego dnia aresztowano 60 osób 91 . Dzień później, 
13 października, gestapo zamordowało 2 kobiety i I mężczyznę z Rozstrzałów 
i Osówki 92 . ] 7 października w Ławiczku rozstrzelano Stanisławę Małkiewicz. 
O wzmożeniu akcji represyjnych w drugiej połowie 1944 r. świadczy fakt, że tylko 
w okresie od września tegoż roku do wyzwolenia formacje policyjne zamordowały 
Da miejscu 29 mieszkańców Skępego i okolicy podejrzanych o pomoc i sympa- 
tyzowanie ze zorganizowanym ruchem oporu 93 . 
W prowadzonej walce z ruchem oporu zdarzało się, że Jagdkommando jeżdżąc 
od wsi do wsi, nie znajdując "przestępców", wybierało ludzi starych lub chorych, 
a następnie rozstrzeliwało ich. W kilka dni potem ukazywały się w niemieckich 
"gadzinówkach" fotografie zamordowanych, jako rzekomych partyzantów. Tak było 
m.in. we wsi Kłobukowo w powiecie lipnowskim 94 . 
Także w październiku 1944 r. mieszkańcy wsi Osówka w powiecie lipnowskim 
przeżyli trzy egzekucje. 18 października w lesie koło tej miejscowości gestapo 
rozstrzelało schwytanego jeńca angielskiego, zbiegłego z obozu. Za pomoc 


j I 


1 1 
I 
1 


r 
I 


8	
			

/325_0001.djvu

			J' I 

I 


li 


udzielaną zbiegowi i ukrywanie go, zamordowano 3 Polaków z gminy Osówka. Za 
udzielanie pomocy jeńcowi rozstrzelano także 23 października Mieczysława 
Warawacza. Z tych samych powodów 13 listopada w miejscowości Wilcze Kąty 
w powiecie Iipnowskim rozstrzelano Józefa i Janinę 0lszewskich 9s . 
Jagdkommando dopuszczało się także pojedynczych egzekucji osób 
podejrzanych o sympatyzowanie lub kontaktowanie się ruchem oporu. Dionizy 
Lisicki, ze wsi Łazy w powiecie rypińskim za udzielanie pomocy partyzantom 
rozstrzelany został przed własnym domem. Za kontakty z oddziałami partyzanckimi 
rozstrzelano także 20 września 1944 r. Romana Łaszkiewicza z Urszul ewa, 23 wrześ- 
nia - Genowefę Łaszkiewicz z Janowa, 29 sierpnia - Wacława Małachowskiego ze 
wsi Grabal, 22 sierpnia - Ludwika Maryjasika z Wierzchowisk, także w sierpniu- 
Tadeusza Sokołowskiego ze wsi Blizno k. Szczutowa i innych 96 . Jagdkommando 
rozstrzelało także w dniu 12 września 1944 r. rolników podejrzanych o współpracę 
z podziemiem zbrojnym: Saturnina Gabryszewskiego, Władysława Nagiewicza 
i Józefa Wołkiewicza 97 . I listopada 1944 r. w Zasadach w powiecie rypińskim 
hitlerowcy rozstrzelali na polu Aleksandra Teskę, znanego działacza PPR 
i przewodniczącego konspiracyjnej Powiatowej Rady Narodowej dla powiatu 
rypińskiego, który osierocił sześcioro dzieci 98 . Także I listopada za sympatyzowanie 
z ruchem oporu rozstrzelany został Mieczysław Bielicki (lat 27). 
Podobnie jak w 1939 r. lasy karnkowskie koło Lipna w ostatnich tygodniach 
okupacji były miejscem masowych egzekucji. W grudniu 1944 r. rozstrzeliwano tu 
osoby podejrzane o udział i współpracę z ruchem oporu. 15 grudnia rozstrzelano: 
Wacława Borkowskiego (lat 53) i Romana Jędrzejewskiego (lat 25) ze wsi Moczadła. 
Dwa dni później, 17 grudnia w tym samym miejscu zamordowano: Stanisławę 
Frymarkiewicz (lat 22) z Ławiczka, Halinę Zasadowską (lat 16) z Huty Skępskiej 
oraz 18-letnią mieszkankę wsi Obóz. Natomiast 22 grudnia w Lesie Karnkowskim 
straceni zostali: Stefan Paradowski (lat 47) z Sumińka, Stanisław Bialanowski (lat 
24) z Lipna i Czesław Samulewicz (lat 31) z Józefkowa. Również w tym samym 
miesiącu w Lesie Karnkowskim rozstrzelano Marię Sztuczyńską, Marię Pącz- 
kowską, Jerzego Pączkowskiego i Paprockiego z Żuchowa 99 . 
Oddziały Jagdkommando krwawo zapisały się także w pamięci mieszkańców 
Czumska Dużego, Rogowa i okolicznych wsi w powiecie rypińskim. Za udzielanie 
pomocy działającym w tym rejonie oddziałom Armii Ludowej śmierć poniosło 
kilkadziesiąt osób, a wśród nich: Władysław Felka z Kosior (w lipcu 1944 r.) Paliński 
z Brzeszczek Małych, Jan Smulski z Czumska Dużego (14 sierpnia 1944 r.), Julian 


I I 


LI 


I' 


: I 
II: 


9' AGKBZPNP, ankiety sądów grodzkich, woj. pomorskie, t. 2, k. 236 a; S. D a t n e r, Tragedia 
w Doessel. Ucieczki z niewoli niemieckiej 1939-1945 - ciąg dalszy, Warszawa 1970, s. 132-133,206. 
96 ReI. K. Brodzińska; AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. Zg. 3/46, poz. l. 
97 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 10. 
98 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 2757; ReI. W. Murawski; Okręg Płocki, s. 670. 
99 W. D r z e w i e c k i, Walka i męczeństwo mieszkańców, s. 104. 


324
		

/326_0001.djvu

			Wojciechowski z Kosior, Stanisław Wojciechowski ze wsi Kotowy (w sierpniu 
1944 r.), Ignacy Zdziebłowski z Czumska Dużego (14 sierpnia 1944 r.) i inni 100 . 
Egzekucje w tej części ziemi dobrzyńskiej potwierdzają, że nasilenie walki z ruchem 
oporu wynikało przede wszystkim z żywotności oddziałów i grup Armii Ludowej 
w tym rejonie. 
Walcząc z ruchem oporu hitlerowska policja powszechnie stosowała metodę 
odwetu. Kiedy w końcu 1944 r. partyzanci zlikwidowali Niemca Riegałkę, znanego 
prześladowca Polaków, żandarmi z Dobrzynia n. Wisłą przeprowadzili akcje 
odwetowe. 17 grudnia 1944 r. JózefModer, zwany "Sakra" komendant posterunku 
żandannerii i żandarmi Gustaw Miller i Oskar Sonstern w Łagiewnikach iChalinie 
zamordowali II Polaków 101 . W końcu grudnia 1944 r. za pomoc partyzantom 
polskim i radzieckim aresztowano a następnie wywieziono do obozu w Potulicach 
7-osobową rodzinę Szef1erów, 3-osobową rodzinę Kopczyńskich i 2-osobowe 
rodziny Szymańskich i Skowrońskich ze wsi Młyńska w powiecie rypińskim. Co 
prawda doczekały one tam wolności, ale na skutek przeżyć obozowych po powrocie 
zmarli Wanda Kopczyńska i nieletni Zygmunt Szef1er. 
Jesienią 1944 r. w Ligowie hitlerowcy zamordowali całą rodzinę Kalinowskich 
ze wsi Jasień: Jadwigę i jej męża, Floriana oraz ich dzieci: Zofię (ur. w 1924 r.) 
i syna Bronisława. Powodem egzekucji był fakt, iż Kalinowscy ukrywali rannego 
partyzanta, a F. Kalinowski przewiózł go następnie do szpitala w Lipnie. Razem 
z nimi rozstrzelano kuzynkę ww., Władysławę Kalinowską (ur. w 1905 r. 
wWiIIington w USA). wówczas także mieszkankę Jasienia lO2 . 
Represje za udział lub współdziałanie z ruchem oporu trwały do ostatnich dni 
okupacji. W powiecie lipnowskim poza Lasami Karnkowskimi miejscem 
powtarzających się egzekucji była żwirownia w Ligowie. 24 grudnia 1944 r. 
rozstrzelani tam zostali: Stanisław Kisielewski (lat 40), Bronisław Malanowska 
(lat 30), Wacław Pilewski (lat 33), Czesław Paprocki. Wszyscy byli mieszkańcami 
wsi Moczadła. Wraz z nimi hitlerowcy zamordowali dwie mieszkanki Pokrzywnika, 
siostry - Helenę Bukowską (lat 22) i Elżbietę Zielińską (lat 35). Kolejna egzekucja 
w Ligowie miała miejsce jeszcze w dniu 5 stycznia 1945 r. Tego dnia straceni 
zostali mieszkańcy Skępego: Józefa Brzóska, (lat 53), Stanisław Brzóska (lat 53), 


100 AGKBZPNP, ankiety sądów grodzkich, woj. pomorskie, t. 2; AOKBZPNP-Bydgoszcz, 
kartoteka egzekucji w powiecie rypińskim oraz tamże, sygn. Ns 1810/52, poz. 8; reI. J. Rakoczy, 
G. Szymańska, Z. Grzecznowska; Hitlerowski terror wsi polskiej 1939-1945. Zestawienie większych 
akcji represyjnych, opr. Cz. M a d a j c z y k przy współudziale S. L e w a n d o w s k i e j, Warszawa 
1965, s. 141. 
101 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 12. 
102 FAP AK, t. osobo K-379: Jadwiga i Zofia Kalinowskie; reI. J. Rakoczy; Słownik uczestniczek 
walki, s. 172. 


325 


JI
		

/327_0001.djvu

			, I 
I 


" 


Wiktor Kaczmarek (lat 43), Helena Kujawska (lat 57), Tadeusz Mierzejewski (lat 
45), Zofia Jagas (lat 54) z Ławiczka lO3 . 
Jagdkommando i żandarmeria zwalczając opór ludności polskiej krwawo 
rozprawiało się z osobami udzielającymi wsparcia i pomocy partyzantom. 
W powiecie lipnowskim w 1944 r. z rąk hitlerowców zginęło wiele kobiet, które za 
swą niezłomną postawę oddawały swoje młode życie. Przykładem niech będzie 
Maria Napiórska ze Skępego, bibliotekarka w klasztorze ojców bernardynów. 
W latach okupacji zaangażowała się w działalność konspiracyjną, kolportując prasę 
warszawską. W 1942 r. została łączniczką oddziału partyzanckiego Adama 
Marciniaka, którego grupa operowała w lasach koło Głęboczka, a potem w rejonie 
Wólki k. Skępego. Do leśnych bunkrów dostarczała żywność. W ramach Wojskowej 
Służby Kobiet obwodu lipnowskiego wyznaczona była na sanitariuszkę. Od 
kierującej sekcją sanitarną w Obwodzie AK-WSK Lipno, Stanisławy Okońskiej, 
pracującej w aptece w Lipnie, przyjęła duże ilości wody amoniakalnej dla 
partyzantki. W zimie 1943/1944 została aresztowana, więziona w Lipnie, a następnie 
w Brodnicy, gdzie w styczniu 1945 r. została zamordowana. Wcześniej, bo 
13 września 1944 r. w Ligowie za udzielanie pomocy partyzantom hitlerowcy 
rozstrzelali mieszkankę Malanowa, Krajewską (imienia nie udało się ustalić). Za 
popieranie partyzantów w grudniu 1944 r. w Lesie Karnkowskim rozstrzelano Marię 
Sztuczyńską i Marię Pączkowską z Żuchowa. 24 grudnia tego roku w Ligowie 
rozstrzelano w grupie Polaków Stanisławę Malanowską z Moczadeł oraz Helenę 
Bukowską i Emilię Zielińską z Pokrzywnika, które podejrzane były o niesienie 
pomocy partyzantom. 
Także w 1944 r. za ukrywanie partyzantów rozstrzelane zostały dwie rolniczki 
z Maliszewa: Wojtowicz oraz Agnieszka Szydłowska (rozstrzelana w swojej wsi). 
Z tych samych powodów z rąk hitlerowców zginęły w 1944 r. Janina Kalinowska 
z Tłuchowa, Franciszka Tomaszewska z Karnkowa, a 25 grudnia - Stanisława 
Topolewska z Żagna. 12 grudnia 1944 r. zamordowano Apolonię Wojtowicz 
z Czarnego i Mariannę Kisielewską z Józefkowa k. Czarnego, a 15 grudnia - Helenę 
Kisielewską. W dniu 17 grudnia tego roku w grupie Polaków zamordowana została 
Halina Zasadowska z Huty Skępskiej i Stanisława Frymarkiewicz z Obozu. 
Surowe represje dotykały kobiety z terenu ziemi dobrzyńskiej do ostatnich dni 
okupacji. W dniu 4 stycznia 1945 r. za udzielanie pomocy partyzantom grudziądzkie 
gestapo rozstrzelało mieszkankę Nowej Wsi w powiecie lipnowskim, Helenę Bielec 
ur. 18 III 1895 r. w Józefkowie. Natomiast 5 stycznia 1945 r. za udzielanie pomocy 
partyzantom oraz osobom ukrywającym się przed policją niemiecką rozstrzelano 
w Ligowie Zofię Jagas z Ławiczka oraz Helenę Kujawską, Józefę Brzóska 
i Genowefę Lewandowską z Józefkowa k. Skępego. W szczególnie okrutny sposób 
hitlerowcy rozprawili się z tą ostatnią. W 1939 r. jej męża wywieziono na roboty 


III 
I 


IIE I 
I , 


I
 


II 


I l' 


I r 
I 


I I 
I 


I 
II 


10] AOKBZPNP-Bydgoszcz, protokół Gestapo Bydgoszcz z 7 I 1945 r. o ściganiu, ujęciu 
i rozstrzelaniu "pomocników band" (Bandenhe1fer) przez Jadgkommando i żandannerię"ZJ: Skępego. 


326
		

/328_0001.djvu

			do Niemiec i została sama z dwójką małych dzieci. Mimo to pracowała 
wkonspiracji, przechowywała osoby zagrożone, udzielała pomocy oddziałom 
partyzanckim. W dniu 24 grudnia 1944 r. została wyciągnięta ze swego domu 
w Żagnie przez oddział Jagdkommando, skuta łańcuchami i doprowadzona do 
Ligowa. Następnego dnia została rozstrzelana w czasie masowej egzekucji lO4 . 
W końcowym okresie okupacji Jagdkommando i Wehrmacht surowo 
rozprawiało się z Polakami, którzy podejmowali próby ucieczek z pracy przy 
budowie umocnień wojskowych, tzw. okopów. Z tego powodu m.in. rozstrzelano 
Zbigniewa Mostka z Tłuchowa oraz pewnego rolnika z Kamienia KotowegolOS . 
Wielu Polaków przebywających na przymusowych robotach, osadzono w KL 
Stutthof. Powodem był fakt, iż w różnych formach występowali oni przeciwko 
swoim "pracodawcom". Z przymusowych robót zostali skierowani do obozów i tam 
zginęli m.in. Feliksa Wiśniewski (w Stutthofie 4 marca 1945 r.), Stanisław 
Kosobudzki (w Stutthofie 31 maja 1943 r.), Czesław Mosakowski (w Stutthofie 
6 stycznia 1944 r.), Władysław Piasecki (zginął podczas ewakuacj i więźniów ze 
Stutthofu), Hieronim Rupiński (w Stutthofie w końcu 1944 r.), Stanisław 
Szczygliński (w Herbriick)106 . 
Przez cały okres okupacji hitlerowskiej organy policyjne surowo zwalczały 
także inne formy niezorganizowanego oporu ludności polskiej tego terenu. Z całą 
bezwzględnością okupant walczył z nielegalnym ubojem świń zakazanym Polakom, 
który przybrał na terenie ziemi dobrzyńskiej znaczne rozmiary. Za tego rodzaju 
przestępstwo sądownictwo hitlerowskie stosowało bardzo surowe kary aż do śmierci 
w/ącznie I07 . Karę śmierci Sąd Specjalny w Toruniu w składzie Shulze, Deike i Woh 
wymierzył 24-letniemu Zygmuntowi Sobocińskiemu z Niemcowizny w powiecie 
rypińskim. W związku z prośbą o ułaskawienie Sobociński zeznał inspektorowi 
sądowemu: "Swego czasu zostałem zatrzymany przez policję w Rypinie i zakuty 
w kajdany. My, tzn. mój ojciec Władysław Sobociński, Stefan Rogowski jak 
również Stanisław Lepecki zostaliśmy kolejno przesłuchani. Przesłuchanie 
trzech wymienionych odbywało się w pokoju nade mną. Słyszałem krzyki, z czego 
wnioskowałem, że tych świadków bito. Kiedy po nich wezwano mnie na przesłu- 


I 
I 
I 


'1 1 
i 
l 


104 AOKBZPNP-Bydgoszcz, protokół Gestapo Bydgoszcz z 7 I 1945 r. o ściganiu, ujęciu 
i rozstrzelaniu "pomocników band" (Bandenhelfer) przez Jadgkommando i żandarmerię ze Skępego. 
105 AP-Bydgoszcz, akta Gestapo Rypin, t. 3, k. 73; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 14. 
106 AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. Zg. 8/47, poz. 2 oraz sygn. Zg. 36/49, poz. 21, sygn. Ns. 
298/57, poz. 19, sygn. Zg. 87/48, poz. 29, sygn. 64/48, poz. 42, sygn. Ns. 236/57, poz. 13, sygn. 54/ 
47, poz. 61, sygn. Ns. 1484/51, poz. 9. 
101 Cały system handlu w okresie okupacji oparty był na kartkach żywnościowych, a przydziały 
dla Niemców i Polaków były zupełnie inne i poprzestanie na nich równałoby się dla Polaków 
wyniszczeniem organizmu ludzkiego z głodu. W związku z tym rozwinął się tzw. czarny rynek, 
obejmujący nielegalną sprzedaż: mięsa, tłuszczy, mąki, olei mineralnych, mydła, proszków do prania, 
węgla, papierosów itp. Zjawisko to, w które było zaangażowanych wielu Polaków, zasługuje na 
oddzielne, szersze omówienie. 


, I 


I l 


327
		

/329_0001.djvu

			]1 


chanie, policjanci powiedzieli, że jeśli nie powiem tego, co sobie życzą, to dostanę 
lanie. Na stole leżała gumowa pałka. Ze strachu przyznałem się, że zabiłem świnię. 
W rzeczywistości nie zabiłem żadnej świni. Ojciec powiedział mi, że sprzedał jedną 
świnię niejakiemu Janowi Krajewskiemu i Walentemu Stalmierskiemu 
z miejscowości Szustek w powiecie rypińskim. O ile mi wiadomo, zostali oni 
aresztowani przez policję i już nie żyją. Kiedy po moim pierwszym przesłuchaniu, 
przebywałem w celi z Lepeckim i Rogowskim, ten pierwszy pokazał mi swój tyłek , 
który był zbity na kolor czerwony i niebieski. (. . .) Zostałem niewinnie skazany za 
nielegalne uboje. Jeśli w tej sprawie cokolwiek przyznałem się, to odwołuję moje 
przyznanie. Na rozprawie wielu spraw nie rozumiałem, bo w ogóle nie władam 
językiem niemieckim"lOs . 
Zdarzały się też przypadki, że osoby zwolnione po odbyciu kary za nielegalny 
ubój, przekazywano ponownie do obozów koncentracyjnych. Świadczy o tym 
następujący wyjątek z pisma posterunku żandarmerii do Sądu Lokalnego w Rypinie 
o zastosowaniu aresztu wobec Romana Gołębiowskiego skazanego za nielegalny 
ubój 2 świń: ,,(...) Zgodnie z obowiązującym prawem proszę zakład karny, aby po 
odbyciu kary nie zwalniać podejrzanego, lecz przekazać policji kryminalnej 
w Grudziądzu"I09. 
Prowadząc walkę z nielegalnym ubojem, niemieckie władze okupacyjne 
posługiwały się nie po raz pierwszy podstępem. Policja w Rypinie posłała na 
przykład swojego konfidenta do Polaka Siłakowskiego, aby kupił mięso. Siłakowski 
poszedł w tym celu do swojego zięcia Pankowskiego. Policjanci dowiedziawszy 
się o tym źródle nabycia mięsa, poszli do Pankowskiego i zaskoczyli go wraz 
z bratem w momencie, gdy przywieźli zabitą świnię zaprzęgiem Stępniewskiego. 
W czasie oddzielnych postępowań karnych oskarżono dwóch braci Pankowskich, 
ich żony, Siłakowskiego i Stępniewskiego. Otrzymali od 6 miesięcy do 6 lat 
i 6 miesięcy obostrzonego obozu karnego l 10 . Surowe kary wymierzano także za 
kupno mięsa na użytek własny. Jadwidze Jastrzębskiej za zakup 20 kg mięsa po 
cenach wyższych z nielegalnego uboju na użytek rodziny wymierzono l rok 
i 6 miesięcy obozu karnego. Natomiast Leokadii Mazurowskiej za 5 kg mięsa 
i słoniny wymierzono 4 miesiące obozu karnego. Fryda Myślińska i Lidia Paprocka 
za zakup mięsa koziego zostały ukarane grzywną po 50 marek. Wszystkie oskarżone 
były mieszkankami Rypina lll . 
Wysokie kary sądy okupacyjne wymierzały także za handel artykułami 
spożywczymi. Sąd w Toruniu skazał 21-letniego Bolesława Przybyszewskiego 
i Zenona Świnarskiego ze Skępego na 3 lata obostrzonego obozu karnego. 
Przybyszewskiego przekazano w marcu 1943 r. do obozu w Stutthofie, a ŚwinaTski 


,I I 


I 
Ol 


l 
I I 


, II 


II 


108 AOKBZPNP-Bydgoszcz, Sondergericht Thom 4 Sg. Kls 137/42,1/43. 
109 Ibid., sygn. 4 Sg. KLs 32/42. 
110 Ibid., sygn. 4 Sg. KLs 137/42,1/43. 
111 Ibid., sygn. 4 KLs 60/43. 


ni 
I 


l 
II 


328 


I,
		

/32_0001.djvu

			Kompletna dezorganizacja powodowała, że w pierwszych dniach września drogi 
ziemi dobrzyńskiej zapełniły się uciekającą ludnością cywilnąsO . Sytuację tę wy- 
korzystywali lotnicy niemieccy, którzy ostrzeliwali z broni pokładowej uchodź- 
ców, mimo, że rozpoznawali w nich kobiety i dzieci. Sytuację tę potwierdza na- 
oczny świadek wydarzeń ks. Stanisław Grabowski z Rypina: "Na drugi i trzeci 
dzień jeszcze obficiej gromadzili się uciekinierzy. Na drogach, we wszystkich kie- 
runkach panował tłok i zamęt. Naprawdę nikt nie wiedział, gdzie szukać schronie- 
nia, dokąd uciekać, co robić, aby ratować swoje mienie i życie. Komunikaty radio- 
we podawały wyłącznie wiadomości o wojskowych starciach z wrogiem. Tak 
w samym Rypinie, jak i okolicy nie było widać polskiego wojska; wycofywali się 
innymi drogami. Nasza okolica była całkowicie terenem neutralnym. A jednak... 
Po raz pierwszy pojechałem zaopatrywać w ostatnie sakramenty pierwsze ofiary 
wojny na terenie parafii. W piękny, słoneczny dzień, doskonała widoczność, na 
otwartej drodze niemieckie samoloty ostrzeliwały ludność cywilną, uciekinierów. 
Użyte były także i bomby. W strząsający widok. Ranni, zabici, płacz, wołanie o ra- 
tunek. Moje osobiste i pierwsze spotkanie z rzeczywistością wojny. Cisną się pyta- 
nia, dlaczego cierpią i giną?.. "SI . 
4 września 1939 r. na szosie Toruń-Lipno w pobliżu Czernikowa zastrzelona 
została matka z trojgiem dzieci. Samoloty Luftwaffe atakowały także grupy ucie- 
kinierów na innych trasach tego terenu, m.in. na szosie Dobrzyń nad Drwęcą-Ry- 
pin. Od niemieckich kul, tylko w czasie jednego nalotu, na tej trasie zginęło w miej- 
scowości Szafarnia 12 osólY 2 . Atakujące lotnictwo aktywnie wspomagali miejscowi 
Niemcy z Kleszczyna, Somsior i Przyrowy, a także innych wsi na tym terenie. 
Umówionymi znakami wskazywali oni lotnikom Luftwaffe ośrodki przeznaczone 
do bombardowania. Naloty te spowodowały dalsze ofiary. W Ostrowitem koło 
Rypina od wybuchu bomby lotniczej zginęły dwie Siostry Irena i Bogumiła Rzep- 
kowskie, ich matka Maria Rzepkowska i Feliksa Jagielska. Miejscowi Niemcy 
z Somsior przyjęli do swoich domostw spadochroniarzy z Luftwaffe s3 . 
Niemieckie samoloty atakowały także miasta ziemi dobrzyńskiej, a w nich 
miejsca użyteczności publicznej. 3 września 1939 r. bomby zrzucone zostały na 
szpital w Rypinie, mimo że był oznaczony znakiem Czerwonego Krzyża. Tego 


!O ReI. W. Cieplińska, W. Witkowski, B. Żołnowski z Rypina, [w:] Kronika Rypińska, 1991, 
nr 9, s. 2-3; S. G r a b o w s k i, Znienawidzeni. Z przeżyć polskiego księdza w niemieckich obozach 
koncentracyjnych, Philadelphia 1947, s. 5; Miesięcznik Pasterski Płocki, 1950, nr 5-8, s. 82; K L e - 
w a n d o w s k i, Losy, s. 5; t e n ż e, Martyrologia, s. 23. 
'I Kronika parafii Żale, s. 24-25; S. G r a b o w s k i, op. cit., s. 5; tenże, Pójdź za mną, Redwood 
1994, s. 22; T. C y p r i a n, Wehnnacht. Zbrodnia i kara, Warszawa 1971, s. 397. 
!2 Kronika parafii Żale, s. 24; Przewodnik po upamiętnionych miejscach walk i męczeństwa. 
Lata wojny 1939-1945, wyd. Ill, Warszawa 1980, s. 496. 
'3 Kronika parafii Żałe, s. 25; reI. Z. Paradowska, J. Stankiewicz, J. Śliwińska, S. Kwiatkowska; 
S. G r a b o w s k i, op. cit., s. 5. 


31
		

/330_0001.djvu

			zmarł w listopadzie tego roku w fabryce produkującej materiały pędne. Przez cały 
okres okupacji za tego rodzaju przestępstwa kierowano Polaków do więzienia 
sądowego (Gerichtsgefangis) w Lipnie. Odbywali oni tu kary aresztu i więzienia 
orzeczone przez tamtejszy Amtsgerichtl12 . 
Okupanci łamali opór ludności polskiej do ostatnich dni pobytu na ziemi 
dobrzyńskiej. Na kilka dni przed wkroczeniem wojsk radzieckich Niemcy rozpoczęli 
pospieszną ewakuację. Do tego celu powszechnie wykorzystywano przede 
wszystkim jako furmanów pracujących dotąd u nich młodych Polaków. Wielu z nich, 
znając sytuację, odmawiało ewakuacji do Niemiec. Z tego powodu zginęło 
kilkunastu mieszkańców ziemi dobrzyńskiej a wśród nich Henryk Kochowicz 
zMakówca, żołnierz Armii Krajowej. 19 stycznia, tj. na dwa dni przed wyzwoleniem 
został on zastrzelony przez swojego chlebodawcę. Z tych samych powodów 
zastrzelony został Zbigniew Teodorczyk, przed wojną uczeń lipnowskiego 

mnazjumlI3 . 
Walka z ruchem oporu i związana z nią eksterminacja ludności na terenie ziemi 
dobrzyńskiej datuje się od wiosny 1940 r. Początkowo aresztowania i represje nie 
byly tak liczne, gdyż nieprzyjaciel po rozprawieniu się z przedstawicielami grupy 
przywódczej jesienią 1939 r., nie wniknął jeszcze w mechanizm powstającego ruchu 
oporu, szczególnie POZ "Znak" i ZWZ. Jednakże począwszy od 1942 r. okupant 
rozpoczął rozpracowywanie podziemia w sposób metodyczny i planowy. 
Najczęściej spotykaną formą walki z ruchem oporu, po którą sięgał nieprzyjaciel 
była forma eksterminacji bezpośredniej. Natomiast począwszy od 1943 r., 
aszczególnie w 1944 r., władze okupacyjne nader często stosowały zasadę 
odpowiedzialności zbiorowej. Niekiedy jednak odstępowano od tej zasady, 
szczególnie w sytuacjach, kiedy wyniki dochodzeń wskazywały, że określona akcja 
była wynikiem żołnierzy ruchu oporu. Stąd też po każdej akcji sabotażowej, czy 
też bojowej następowały masowe aresztowania, czy pacyfikacje. 
Zdarzały się także przypadki. że okupant odstępował od zasady eksterminacji 
bezpośredniej. W tym celu nieprzyjaciel szukał kontaktu z przedstawicielami 
podziemia, dążąc do sformowania szerokiego frontu walki przeciwko ruchowi 
oporu. Notowano bowiem, co prawda przypadki sporadyczne, że zwalniano 
z więzień część ujętych członków ruchu oporu. 
Odnotować wreszcie trzeba, że okupant w końcowym okresie okupacji 
przeceniał siły miejscowego podziemia. Kierował przeciwko niemu, szczególnie 
w 1944 r., wzmocnione siły policji, specjalne oddziały SS, Wehrmachtu, a przede 
wszystkim Jagdkommando. 
Ruch oporu podjęty już w pierwszych tygodniach okupacji pochłonął na tym 
terenie wiele ofiar. Stwierdzenie to odnosi się do wszystkich jego odłamów, do 
wszystkich organizacji konspiracyjnych, a także tych, którzy spontanicznie 


III 


jl 


112 Ibid., sygn. 4 Sg KLs 60/43; J. S z i I i n g, Ziemia Dobrzyńska, s. 169. 
m R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 12, 14-15. 


329 


li 
I I
		

/331_0001.djvu

			'j r j r 
,I 


d 
11 


występując przeciwko polityce okupanta, ponieśli ofiary. Gdy chodzi o ruch oporu 
związany z PPR, GL-AL to w całym Okręgu Płockim tylko w latach 1943-1944 
śmierć poniosło 480-500 osób, w liczbie tej znajdowali się członkowie rodzin 
i sympatycy tego ruchu lł4 . 
Zestawienie to, aczkolwiek nie obejmujące wszystkich przypadków oraz ofiar 
poniesionych w obozach i więzieniach poza terenem ziemi dobrzyńskiej, wskazuje, 
iż straty ludzkie poniesione przez społeczeństwo tego obszaru były nieporównanie 
mniejsze od doznanych w okresie od października do grudnia 1939 r. 



j 


114 Dane B. K o b u s z e w s k i e g o, Zarys działalności, s. 69 na podstawie akt Gestapo, 
Ciechanów (AMSW) i "niemieckie władze okupacyjne", m.in. raporty placówek Gestapo Grudziądz, 
Rypin i Płock (AAN, CA KC PZPR). 


II 
t I 


, I 


330
		

/332_0001.djvu

			Rozdział VII 


OSTATNIE TYGODNIE WOJNY 


I. KONSPIRACYJNE RADY NARODOWE 


W pierwszej połowie stycznia 1944 r., w związku z powołaniem do życia Kra- 
jowej Rady Narodowej, na teren Okręgu Płockiego przybył delegowany z ramie- 
niaKC PPR Marian Baryła, pseud. "Bartek". Odbył on szereg spotkań z aktywem 
Komitetu Okręgowego PPR w Płocku oraz przedstawicielami komitetów powiato- 
wych tej partii. Celem tych rozmów było zapoznanie aktywu partyjnego z zada- 
niem tworzenia rad narodowych niższych szczebli. Wśród wielu działań, m.in. 
Władysław Domagaiski przystąpił do "organizowania rad narodowych na terenie 
powiatów sierpeckiego, lipnowskiego i rypińskiego l . Koordynującą działalność 
z ramienia KC PPR od maja 1944 r., aż do wyzwolenia prowadziła tu wspomniana 
już Jadwiga Sabina Ludwińska, pseud. "Marta"2 . 
9 lipca 1944 r. w Teodorowie koło Staroźreb w powiecie płockim utworzona 
została Wojewódzka Rada Narodowa dla terenów północnego Mazowsza włączo- 
nych do Rzeszy, obejmujących powiaty płocki, płoński, sierpecki, rypiński, cie- 
chanowski, lipnowski i przasnyski. To konspiracyjne spotkanie zgromadziło dzia- 
laczy różnych ugrupowań. Stronnictwo Ludowe" Wola Ludu" reprezentował Michał 
Gwiazdowicz, zaś PPR - Kazimierz German, Mieczysław Bodalski, Jakub Kra- 
jewski, Jan Ptasiński, Armię Ludowę - Władysław Marchoł i Stanisław Wiśniew- 
ski. Nadto w spotkaniu tym brali udział aktywiści byłego Związku Zawodowego 
Robotników Rolnych, wówczas także członkowie PPR - Bolesław Stępniewski i Wła- 
dysław Rypiński. W konspiracyjnym posiedzeniu brali także udział przewodniczący 
konspiracyjnych powiatowych rad narodowych oraz przedstawiciele powiatów, 
gdzie także rady miały dopiero powstać, tj. rypińskiego - Władysław Domagaiski 


I K. G e r m a n, W konspiracji, [w:] Mazowsze w walce, s. 196. 
2 J. P t a s i ń s k i, Z działalności PPR, s. 122: M. Kraj e w s k i, Rypińska konspiracyjna rada 
lIal'odowa, Ilustrowany Kurier Polski, 1974, nr 169, s. 6. 


331
		

/333_0001.djvu

			,Iii, . 


, :1 
f .I 
II 
I 


, I 


i lipnowskiego - Czesław Kolankiewicz 3 . Konspiracyjna WRN na swym inaugu. 
racyjnym posiedzeniu przyjęła kilka rezolucji. W jednej z nich wzywała wszyst. 
kich do zwiększenia wysiłków w walce z hitleryzmem poprzez zintensyfikowanie 
ruchu partyzanckiego. W związku z tym WRN podjęła uchwałę o formowaniu 
brygady partyzanckiej w sile 5 batalionów. Przewodniczącym WRN wybrano zna. 
nego działacza SL "Wola Ludu" Michała Gwiazdowicza z Pęchcina w powiecie 
ciechanowskim. Jego zastępcą mianowano członka PPR, Bolesława Stępniewskiego, 
pseud. "Bolek"4. Po inauguracyjnym posiedzeniu M. Gwiazdowicz wyjechał do 
Warszawy na wezwanie Zarządu Głównego Stronnictwa Ludowego "Wola Ludu n 
i obowiązki przewodniczącego WRN przejął 8. Stępniewski. Po wybuchu Powstania 
Warszawskiego i zerwaniu łączności z Warszawą, nie mógł on powrócić na Ma. 
zowsze. W związku z tym funkcję przewodniczącego WRN aż do wyzwolenia 
pełnił Stępniewski. 
Powstanie konspiracyjnej WRN odnotował "Głos Mazowsza", który w nume. 
rze z 10 września 1944 r. pisał: "Postanowiliśmy wspólnymi siłami powołać do 
życia Wojewódzką Radę Narodową na Ziemi Mazowieckiej. Powyższą myśl pod. 
jęli działacze demokratyczni. Plenarne posiedzenie Wojewódzkiej Rady Narodo- 
wej odbyło się w lipcu. Nastrój był bardzo podniosły, ale jednocześnie przyjazny. 
Wzruszający był to widok spotkania starych działaczy, którzy ze łzami w oczach 
witali się znów w pracy społecznej, dumni, że pomimo trudnych warunków pracy 
zeszli się, aby wspólnymi siłami powołać tu realną reprezentację Narodu - WRN"'. 
W skład Wojewódzkiej Rady Narodowej dla północnego Mazowsza weszli 
także przedstawiciele PPR z Rypina - Władysław Domagaiski, pseud. "Kowal n 
i z Lipna - Czesław Kolankiewicz 6 . Reprezentacja polityczna konspiracyjnej WRN 
była dość jednostronna. Poza Stronnictwem Ludowym dominującą rolę odgrywa. 
ła w niej Polska Partia Robotnicza i Armia Ludowa. Wśród tej ostatniej znajdowali 
się przedwojenni działacze SL, ZMW RP "Wici", PPS i Związku Zawodowego 
Robotników Rolnych. Skład WRN został rozszerzony w grudniu 1944 r. Od tego 


II 
III 
I 


1- 
r 


3 AAN, CA KC PZPR. sygn. 214/1lI/A/IA/34, tist. J. S. Ludwińskiej do KC PZPR, t. osobo 
7050, 8066; A. Web e r, op. cit., s. 56; B. D Y m e k, Konspiracyjne rady narodowe w O
 
Płockim, [w:] Okręg Płocki, s. 206. 
4 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 7050, 8066: M. Kra je w s k i, Słownik, S. 90, A. Web e r, op. 
cit., s. 56; B. D Y m e k, PZPR w województwie warszawskim, s. 32; T. F i j a ł k o w s k i, op. cil, 
s. 267; M. Kra j e w s k i, Przed 30 laty powstała rypińska konspiracyjna rada narodowa, Gazeli 
Pomorska, t974, nr 175, S. 6. 
3 Głos Mazowsza, 1944 z 10 IX, S. 3-4. 
6 AAN, CA KC PZPR, sygn. 203/X/54. K. Gwiazdowicz, B. Kobuszewski, T. Kufel, PPR na 
Mazowszu, s. 26 podają, że Czesław Kotankiewicz został tam wybrany zaocznie. Kategorycznie 
zaprzecza temu w swojej relacji K. Gennan z Wrocławia pisząc, że Kolankiewicz był obecny na tym 
posiedzeniu. W niektórych opracowaniach podaje się imię Kolankiewiczajako Jan. W istocie chodzi 
o tę samą osobę; zob.: M. Kraj e w s k i, Słownik, s. 90, 159. 


I 
I 


, 
II 
I 


332
		

/334_0001.djvu

			momentu w składzie wojewódzkiej rady narodowej znajdowało się po dwóch przed- 
stawicieli poszczególnych powiatów północnego Mazowsza 7 . 
W kilka dni po utworzeniu WRN, w dniu 12 lipca 1944 r. w stodole Władysła- 
wa Kalinowskiego w Okalewku powołano konspiracyjną Powiatową Radę Naro- 
dową dla powiatu rypińskieg0 8 . Przewodniczącym PRN został wybrany Aleksan- 
der Teska z Zasad w powiecie rypińskim (I listopada 1944 r. został on jednak 
rozstrzelany przez Niemców w miejscu swego zamieszkania). Zastępcą Teski i jed- 
nocześnie delegatem do WRN wybrano Władysława Murawskiego. W skład Po- 
wiatowej Rady Narodowej dla powiatu rypińskiego weszli wtedy również Włady- 
sław Domagaiski, pseud. .,Kowal", .,Piotr", Władysław Domagaiski, pseud. 
"Tomasz", "Burżuj", Wacław vel Władysław Kwiatkowski, Marian Wojciechow- 
ski, Jan Mener, Szczepan Władysław Czarnecki, Aleksander Smoliński, JózefRa- 
koczy, Jan Kęsicki i Jan vel Ignacy Świerczyński 9 . Konspiracyjna powiatowa rada 
narodowa dla powiatu rypińskiego składała się wyłącznie z członków Polskiej Partii 
Robotniczej 10 . W czasie założycielskiego posiedzenia przyjęto wnioski zmierzają- 
ce do dalszego wzmocnienia oddziałów Armii Ludowej, nasilenie akcji bojowych, 
organizowanie gminnych rad narodowych, tworzenia rad majątkowych i zakłado- 
wych. Zaakcentowano potrzebę dalszego utrzymania i rozwijania kontaktów z par- 
tyzantami i działaczami PPR w sąsiednich powiatachil . Do października 1944 r. 
aktyw PPR i konspiracyjnej PRN powiatu rypińskiego zdołały zorganizować gminne 


I I 


71. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 370-371. 
8 Data powstania PRN w Rypinie w wielu opracowaniach podawana jest różnie. A Web e r, op. 
cil., s. 56 podał, że powstała ona jeszcze przed utworzeniem WRN; J. P t a s i ń s k i, Z działalności 
PPR, wydarzenie to umiejscawia na przełomie lipca i sierpnia 1944 r.; natomiast T. P i e t r z a k, 
Wyzwolenie północnej części województwa warszawskiego, s. 12 podaje przełom sierpnia i wrze- 
śnia. Aż trzy różne daty powstania konspiracyjnej PRN w Rypinie podano w jednodniówce. ,,ziemia 
Rypińska", 1975, kwiecień; tam także, w zupełnie bezlaytycznym szkicu E. R o b a I e w s k i, Gdy 
krzepla władza ludowa, błędnie podaje nazwisko W. Kalinowskiego jako Kowalski; B. S y z d e k, 
Lewicowy ruch oporu na Mazowszu, s. 35, pisząc o powstaniu konspiracyjnej PRN, podaje miesiąc 
lipiec bez daty dziennej; J. P. P t a s i ń s k i, Na północ, niekonsekwentnie pisze o powstaniu PRN dla 
powiatu rypińskiego: s. 367 - "w posiedzeniu WRN wzięli udział przedstawiciele organizujących 
się, a jeszcze nie ukonstytuowanych, rad w Rypinie i Lipnie", s. 372 - "PRN w Płocku, Rypinie 
iSierpcu miały ukonstytuować się w czerwcu", s. 374 - PRN w Rypinie powołana została w lipcu 
1944 r." 
9 AAN, AKW PZPR - Bydgoszcz, wspomnienie J. Kęsickiego; AAN, CA KC PZPR, t. osobo 
2757; reI. W. Murawski; B. D y m e k, Mazowieckie rodziny, s. 75; tenże, Konspiracyjne rady, 
s. 210; J. Kęs i c k i, Z dziejów PPR, s. 576; M. Kra j e w s k i, Konspiracyjne rady narodowe na 
Ziemi Dobrzyńskiej, Gazeta Kujawska, 1984, nr 136, s. 6; W. T y I z a, PPR i rady narodowe w Ry- 
pinie i Lipnie, Pomorze, 1967, nr l, S. 7, w składzie rady rypińskiej wymienił W. Murawskiego jako 
przewodniczącego oraz A. Teskę, E. Kopkę, W. DomagaIskiego, S. Czarneckiego, S. Sadowskiego, 
. Kwiatkowskiego i S. Świerczyńskiego; podobnie B. K a p ł a n, op. ci1., s. 168. 
101. P t a s i ń s k i, Na północ, s. 374; Potwierdza to tezę, że PPR już wtedy chciała dominować 
w życiu politycznym regionu. 
II M. Kra j e w s k i, Konspiracyjne rady, S. 6. 


333
		

/335_0001.djvu

			" 
, I 


rady narodowe w Świedziebni, Okalewie, Sadłowie, Szczutowie i Rogowie l2 . Trud- 
no jednoznacznie ustalić, kiedy zostały zorganizowane gminne rady w tym powie- 
cie. Według sprawozdania J. S. Ludwińskiej z 18 lipca 1944 r. "w Rypińskiem 
przygotowano PRN, w kilku gminach są już zorganizowane rady narodowe, 
a w skład PRN i GRN wchodzą przedstawiciele różnych ugrupowań politycz- 
nych"l3 . 
Podobny proces obserwowano w sąsiednim powiecie lipnowskim. Tutaj bo- 
wiem w dniu 20 sierpnia 1944 r. w czasie spotkania lewicowych działaczy w miej- 
scowości Wólka niedaleko Skępego utworzono konspiracyjną powiatową radę 
narodową dla tego powiatu. W inauguracyjnym zebraniu uczestniczył tam Mie. 
czysław Bodalski, pseud. "Mietek", jako przedstawiciel WRN dla północnego 
Mazowsza. Przewodniczącym PRN wybrano Czesława Kolankiewicza, ajego za. 
stępcą A. Zagórskiego '4 . 
W skład PRN weszli ponadto: Teodor Chmielewski, Adam Kozłowski, Czar- 
necki, Roman Lewandowski, Niedziałkowski, Jan Waśkiewicz i Jan Wiśniewski 's . 
Według sprawozdania złożonego na drugiej sesji WRN w październiku 1944r. 
przez M. Bodalskiego, w powiecie lipnowskim, oprócz konspiracyjnej PRN, utwo- 
rzone zostały gminne rady w Skępem i Ligowie. Późnąjesienią tego roku powstały 
dalsze GRN w Wólce i Karnkowie l6 . 
Z braku dostatecznej bazy źródłowej trudno jest odtworzyć działalność tych 
konspiracyjnych organów na omawianym terenie. Pewne jest, że proces tworzenia 
. 
rad narodowych szczebla gminnego trwał nieprzerwanie aż do wyzwolenia. 


! II 


2. WYZWOLENIE SPOD OKUPACJI NIEMIECKIEJ 


I 
II 
II 


Gdy w styczniu 1945 r. z przyczółka nad Narwią ruszyła ofensywa radziecka, 
miejscowe władze niemieckie zarządziły ewakuację urzędów i ludności. Już od 
połowy stycznia 1945 r. mieszkańcy ziemi dobrzyńskiej mieli możność obserwo- 
wania, jak ludność niemiecka zaczęła w pośpiechu opuszczać bezprawnie zajęty 


12 AAN, CA KC PZPR, sygn. 203/X/54; J. C z a r n e c k a, B. D Y m e k, Konspiracyjne rady 
narodowe na Mazowszu w okresie od stycznia 1944 do stycznia 1945 r., Rocznik Mazowiecki, t. 3: 
1970, s. 374; J. P t a s i ń s k i, Na północ, mylnie podał nazwę Świedziebni jako Świebodzin. 
13 J. S. L u d w i ń s k a, W przeddzień wolności, [w:] Okręg Płocki, s. 418; Wydaje się, że 
spostrzeżenia Ludwińskiej o różnym składzie osobowym rad narodowych są przesadzone. Powola. 
na 12 lipca 1944 r. PRN dla powiatu rypińskiego składała się wyłącznie z członków PPR. 
14 K. G e r m a n, Droga do celu, s. 194, informuje, że organizacyjne zebranie lipnowskiej PRN 
odbyło się już wiosną 1944 r.; zob. M. Kraj e w s k i, Słownik, s. 159. 
15 Niektórzy autorzy wspomnień w składzie PRN wymieniają poza Kolankiewiczem i Zagór. 
skim, Czarneckiego z Grondów, Chmielewskiego z Wólki i Jana Samodulskiego. 
16 AAN, CA KC PZPR, sygn. 203/X/54; reI. Cz. Kolankiewicz, K. German; B. D Y m e k, 
Konspiracyjne rady, s. 211-212; M. Kraj e w s k i, Lewicowy ruch oporu, s. 128. 


334
		

/336_0001.djvu

			obszar. Panika stała się wtedy chlebem codziennym Niemców. Uciekający Niem- 
cy zmuszali do wyjazdu pracujących dotąd u nich robotników polskich. Fakt ten 
potwierdzają liczne relacje z tego okresu. Rolnik ze Szpetala Górnego pisał: 
"W styczniu 1945 r. Niemcy resztkę Polaków z naszej wsi zabrali ze sobą na wozy, 
żeby jechać z nimi. Kto był sprytniejszy, to zaraz z miejsca uciekał, a kto nie mógł, 
bo trzymali z bronią w ręku, to pojechał z nimi. Do miejsca wracali dopiero po 
roku i więcej". Różne uczucia wywoływał widok pokrytych brezentem i kocami 
wozów, na których niemieckie rodziny wywoziły zagrabiony dobytek. Do tego 
celu okupant wykorzystał pociągi osobowe i towarowe. Z każdą godziną na dro- 
gach narastał ruch i tłok. Kolumny cywilnych pojazdów przegradzały wozy jedno- 
stek Wehrmachtu, które bez skrupułów torowały sobie drogę, spychając do rowów 
lub na pola pojazdy cywilne. 
Na rozkaz władz okupacyjnych wraz ze sprzętem i samochodem została ewaku- 
owana jednostka straży pożarnej z Lipna. W pobliżu Czernikowa kierowca, Stani- 
slaw Krajewski upozorował defekt samochodu i przeczekał falę uciekających Niem- 
ców. Pozwoliło to w dniu 24 stycznia wrócić lipnowskim strażakom do miasta. 
19 stycznia 1945 r. o godz. 16.00 dowódca 2 Frontu Białoruskiego marszałek 
Rokossowski wydał szereg rozkazów, w których nakreślił zadanie dla poszczegól- 
nych armii w drugim etapie operacji zaczepnej Frontu. 65 armia pod dowództwem 
gen. płka Pawieła Batowa oraz I Samodzielny Korpus Pancerny Gwardii pod do- 
wództwem gen. mjra Michaiła Panowa do wieczora 20 stycznia miały opanować 
rubież Bieżuń-Drobin. Następnie nacierając do wieczora 25 stycznia miały osią- 
gnąć linię Brodnica-Lisewo k. Golubia-Dobrzynia. Jednocześnie rozkazano, aby 
70 annia dowodzona przez gen. płka Wasilija Popowa, rozwijając natarcie wzdłuż 
prawego brzegu Wisły, miała wykonać główne uderzenie przez Bielsk na Dobrzyń 
n. Wisłą i do wieczora 21 stycznia osiągnąć linię: Gójsk-Szpetal Górny k. Wło- 
cławka. Następnie do wieczora 25 stycznia miała ona opanować linię Lisewo-Lip- 
no, skąd dalej prowadzić działania bojowe w kierunku Włocławka. Następnie czę- 
ściąsił okrążyć i zlikwidować garnizon niemiecki w Toruniu l7 . 
Pomyślne zrealizowanie tych planów oznaczać miało wyzwolenie obszaru ziemi 
dobrzyńskiej, a następnie opanowanie punktów oporu wroga. Gdy chodzi o teren 
Pojezierza Dobrzyńskiego, to stanowił on dość poważną przeszkodę naturalną dla 
wojsk nacierających ze wschodu na zachód lub południowego wschodu na północ- 
ny zachód. Przeszkodę tę stanowiła rzeka Drwęca, która wprawdzie nie jest zbyt 
szeroka (od 3 do 8 m), jednakże na południowo-zachodni kierunek biegu prze- 
cina wszystkie linie komunikacyjne na tym terenie. To wszystko powodowało, 


11 Wieś polska, s. 214; K. S o b c z a k, Kierunek Bałtyk. Wyzwolenie polskich ziem północnych 
1944- I 945. Warszawa 1978. s. 37. 211; tegoż, Wyzwolenie Bydgoszczy, Torunia i Grudziądza w ofen- 
sywie Annii Radzieckiej w początkach 1945 r., Zapiski Historyczne, 1965, z. I, s. 19; W. W i t e c - 
ki, 100 lat OSP, s. 2; M. Ż y w i c z y ń s k i, Wyzwolenie ziem byłego województwa pomorskiego 
(styczeń-marzec 1945 r.), Artyleryjskie Zeszyty Popularno-Naukowe, 1985, nr 46, s. 4-12; Wybitni 
dowódcy Annii Radzieckiej, opr. J. M a r g u I e s, WPH, 1975, nr 1-2, s. 523. 


l' 


335
		

/337_0001.djvu

			I 
 I II 
I 
, 1:1 


JI 
I 


iż przy niewielkim nakładzie sił i środków nieprzyjaciel mógł stworzyć ciągłą za- 
porę osłaniającą ten rejon od południa i południowego wschodu. W związku z tym 
główny opór musiał być przełamany na linii Drwęcy, gdzie okupant, po stronie 
ziemi dobrzyńskiej, przygotował pas umocnień, okopów i żelbetonowych bun- 
krów. 
Wykonując zarządzone 19 stycznia natarcie, oddziały 65 armii opanowały 
20 stycznia Sierpc i przekroczyły Skrwę. W ciągu 20 i 21 stycznia jednostki 65 i 70 
armii przesunęły się o 40-45 km do przodu i znalazły się na rubieży: Brodnica, 
Sinogóra. Okalewo, Szczutowo, Sudragi i dalej wschodnim brzegiem Skrwyaido 
jej ujścia. Związki piesze obydwu armii nie mogły nadążać jednak za oddziałami 
pancernymi l8 . Najszybciej nacierał I Samodzielny Korpus Pancemy gen. mjra 
M. Panowa. 21 stycznia w godzinach przedpołudniowych zbliżył się do Rypina l9 . 
Był piękny, słoneczny, lecz mroźny, niedzielny ranek 21 stycznia 1945 r. W Ry- 
pinie panowała głucha cisza. Mieszkańcy miasta prawie nie wychodzili z domów. 
Okna w budynkach mieszkalnych zasłonięto kocami, wielu ludzi zeszło do piw- 
nic. Mróz dochodził do 30 stopni, brakowało opału, dzieci nie miały chleba i mle- 
ka. Na moście na rzece Rypienicy chodził jeszcze miarowym krokiem niemiecki 
żołnierz i rozglądał się wokół niespokojnie. W opustoszałych urzędach walały się 
różne dokumenty i papiery, przez otwarte okna wiatr roznosił je na ulice miasta. 
Tymczasem w oddali dały się słyszeć ciężkie odgłosy armatnich dział. Ludziom 
zabiły serca... 
Niemcy wysadzili rzeźnię miejską, która była w tym czasie składem broni i amu- 
nicji. Wysadzono także zapory przeciwpancerne. Na ulicach miasta pojawiło się 
kilku młodych żołnierzy niemieckich. Byli zmęczeni, znużeni i głodni. Przed go. 
dziną trzynastą pojawiły się pierwsze radzieckie czołgi z korpusu pancemego M. Pa- 
nowa. Szybkie opanowanie miasta i jego okolicy nie mogło obejść się bez strat 
ludzkich. Podczas walk w rejonie Rypina poległo aż 204 żołnierzy radzieckich 20 . 
Fakt ten znalazł swoje odbicie w Komunikacie Wojennym Naczelnego Dowództwa 


" 


./ 
I 
I 
I 


;1 
.1 


I 
l' 
I 


18 W szkicu W. R e z m e r, Ofensywa styczniowa 1945 r. Wyzwolenie Kujaw i Ziemi Dobrzyń. 
skiej w 1945 r., s. 110, mylnie podaje zamiast Sudragi - Sudargas, zamiast Sinogóra - Sinogórz. 
Chodzi tu oSinogórę k. Lubowidza (obecnie w województwie ciechanowskim) oraz Sudragi 
k. Gójska (obecnie w województwie płockim). 
19 K. S o b c z a k, Operacja mazursko-mazowiecka 1944-1945, Warszawa 1967, s. 250; tegoż, 
Kierunek Bahyk, s. 215-216; zob. także: Z. S t ą P o r, Północne ziemie Polski w końcowej fazie 
drugiej wojny światowej, Myśl Wojskowa, 1969, nr 4, s. 65-84; W. R e z m e r, Ofensywa stycznio- 
wa. Wyzwolenie Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej w 1945 r., [w:] W drodze do zwycięstwa. 35-lecie 
ZBOWiD-u, praca zbiorowa, Włocławek 1985, passim. 
20 J. M a I c z e w s k i, Cmentarz bohaterów żołnierzy Armii Radzieckiej poległych w walkach 
o wyzwolenie Polski, Wojskowy Przegląd Historyczny, 1975, nr 1-2, s. 425; M. Kr aj ewski,Do 
ziemi dalekiej, która tak blisko, Kujawy, 1985, nr 20, s. 8. 


336
		

/338_0001.djvu

			Armii Radzieckiej, który zdobycie Rypina określał jako "ujęcie ważnego węzła 
komunikacyjnego"21. 
. Następnego dnia żołnierze korpusu pancernego podjęli walki o przełamanie 
punktów oporu po obydwu stronach szosy Rypin-Golub-Dobrzyń. Zacięty opór 
wroga spowodował dalsze straty po stronie wojsk radzieckich. W okolicach Rado- 
mina, położonego ok. 12 km od Golubia- Dobrzynia, poległo 41 żołnierzy 65 armii 
radzieckief2. 
Przez następne dni stycznia 1945 r. związki taktyczne obu armii forsownymi 
marszami przechodziły cały obszar ziemi dobrzyńskiej. 47 korpus pancerny gwar- 
dii, walcząc w składzie 70 armii radzieckiej, wyzwalał tereny z prawej strony Wi- 
sly. W dniu 21 stycznia wyzwolone zostało Bądkowo, a 21-22 stycznia Brudzeń. 
22 stycznia oddziały 70 armii zajęły Tłuchowo, Dobrzyń n. Wisłą, Wielgie i Skę- 
pe. Dzień później, tj. 23 stycznia żołnierze radzieccy dotarli i wyzwolili dalsze 
miejscowości ziemi dobrzyńskiej, w tym m.in. Lipno, Szpetal Górny, Bobrowniki, 
Chrostkowo, Kikół i Zbójn0 23 . Dzięki błyskawicznej operacji straty materialne 
w Lipnie były niewielkie. Mimo to, w walkach o wyzwolenie Lipna i jego okolic 
poległo 196 żołnierzy radzieckich 24 . 24 stycznia wojska przesunęły się w nakaza- 
nym kierunku Torunia i zajęły Czernikowo. W tym samym dniu wojska 65 armii 
wyszły na linię Drwęcy, oskrzydlający częścią sił garnizon niemiecki broniący się 
w rejonie Torunia. Walka z nim trwała aż do I lutego 1945 r. 2S 
, Dowództwo niemieckie planowało bowiem rozegranie bitwy w międzyrzeczu Wisły 
. Osy i Drwęcy, jak to zresztą kilkakrotnie miało miejsce w przeszłości. Stąd też wojska 
radzieckie podjęły atak zmierzający do opanowania Drwęcy oraz Brodnicy, Golubia, 
Dobrzynia, Radzynia Chełmińskiego i Wąbrzeźna. Szczególne znaczenie miało więc 



1 


I j 
I 
I 


21 Komunikat Wojenny z 22 stycznia 1945 r., [w:] W. D o I a t a, Wyzwolenie Polski 1944-1945, 
Warszawa 1971, s. 550; B. K a p I a n, Polegli za Polskę Ludową, Bydgoszcz 1963, s. 9 mylnie podal, 
że Rypin wyzwolony zostal 22 stycznia. 
22 Z. D rwę c k i, Miejsca walk i męczeństwa w województwie bydgoskim 1939-1945, Byd- 
goszcz 1969, s. 90; M. Kra j e w s k i, Wyzwolenie Rypina i Lipna, lIustrowany Kurier Polski 5, 
nr 17, s. 6; Przewodnik po upamiętnionych miejscach, Warszawa 1980, s. 496, podaje liczbę 100 żol- 
nierzy poległych w walkach o wyzwolenie tej wsi i okolicy. 
23 W niektórych opracowaniach, m.in.: Z. G ó ź d ź, W rocznicę wyzwolenia Lipna, Gazeta 
Kujawska, 1986, nr 18, s. 6/a także R. K o z I o w s k i, Polska Partia Robotnicza w województwie 
pomorskim, Bydgoszcz 1985, s. 58 mylnie podają datę wyzwolenia Lipna - 22 stycznia 1945 r. 
24 Przewodnik. Warszawa 1966, s. 81; Z. G ó ź d ź, Wyzwolenie Lipna, s. 6; liczba poległych 
żołnierzy radzieckich w walkach o wyzwolenie Lipna - 78, Dobrzynia n. Wislą - 17, Tłuchowa - I, 
Bobrownik - 12, Ligowa - 6, Kikola - 9, Czemikowa - 36, Dobrzejewic - 35, Nowogródka - 2, zob.: 
M. S ł o m s k i, Wyzwolenie Kujaw Wschodnich i Ziemi Dobrzyńskiej przez Annię Radziecką, 
Wlocławek 1988, s. 21-22; Przewodnik, Warszawa 1966, s. 81 podaje liczbę 191 poległych o wy- 
zwolenie Lipna, natomiast M. S 10m s k i, Wyzwolenie, na s. 22 i 40 - 196, a na s. 38 - 191 
poległych. 
25 Wyzwolenie miast i gmin przez Annię Radziecką i Ludowe Wojsko Polskie 1944-1945. 
Informator, Warszawa 1977, s. 15,69. 


337
		

/339_0001.djvu

			r 


I' 
I 


zdobycie graniczącej przez Drwęcę z ziemią dobrzyńską - Brodni cy 26. W oczeki- 
waniu na nadejście czołowych kolumn Armii Radzieckiej hitlerowcy obsadzili 
przygotowany pas na przedpolu tego miasta. Wzdłuż ulic: 18 stycznia, Podgórnej, 
Lidzbarskiej sterczały lufy armatnie zamaskowanych "Tygrysów". Fizylierzy pod- 
ciągnęli działka przeciwpancerne na skraj miasta, chroniąc je zasłonami. 20 stycz- 
nia w godzinach popołudniowych pierwsze pociski dalekosiężne artylerii radziec- 
kiej osiągnęły obszar miasta. Niemieckie jednostki wojskowe, bądź pojedyncze 
grupy żołnierzy przelewały się ulicami miasta, uciekając w kierunku Jabłonowa. 
Z godziny na godzinę topniała liczba cywilnych Niemców w tym mieście. Lud- 
ność polska, której liczbę oceniano na 2/3 liczby mieszkańców, pozostawała. cze- 
kając na Armię Czerwoną. 
W godzinach przedpołudniowych 21 stycznia 1945 r. czołowe jednostki 5 ar- 
mii pancernej dotarły do toru kolejowego Brodnica-Rypin od strony Lidzbarka 
i Świedziebni. Niebawem także szosą rypińską w kierunku Osiek-Gorczenica nad- 
ciągnęły pierwsze kolumny 65 armii radzieckiej. W tym momencie artyleria nie- 
miecka w lesie Drużyny otworzyła ogień na wspomniane drogi, uniemożliwiając 
Rosjanom uchwycenie z marszu przedmieść miasta. Tym samym uniemożliwiono 
także dojście radzieckim patrolom rozpoznawczym do pierwszych domostw. Wów- 
czas radzieckie kolumny zmuszone były zająć pozycje za pierwszymi zasłonami, 
oczekując na wsparcie nadciągających jednostek artyleryjskich. Po południu arty- 
leria radziecka skierowała na pozycje niemieckie ogień. Położone na przednim 
skraju obrony niemieckie bunkry zostały rozbite. Przed wieczorem wojska radziec- 
kie zdobyły pierwsze domy na ulicach Ustronie i Podgórnej oraz zajęły budynki 
koszar wojskowych. 
Niemcy, wykorzystując porę nocną, zorganizowali kontratak. W jego wyniku 
czołowe grupy radzieckie wycofały się na pozycje wyjściowe. Przypuszczać nale. 
ży, że ta okoliczność spowodowała, iż dowództwo dywizji radzieckiej zostało 
zmuszone do użycia zmasowanego ognia artyleryjskiego na miasto. Oddziały nie- 
mieckie, nie wytrzymując siły ognia artyleryjskiego, wycofały się za Drwęcę, nisz- 
cząc za sobą mosty na rzece. Niebawem czołgi radzieckie dotarły do mostu znaj- 
dującego się na ulicach Mostowa-Kościuszki i tu zmuszone były zatrzymać się. 
Pod osłoną ognia, w ciągu nocy z 21 na 22 stycznia saperzy radzieccy przystoso- 
wali zerwaną część mostu od strony ulicy Kościuszki do przeprawy czołgów. Nad. 
ciągające czołgami pozostałe jednostki radzieckie sforsowały Drwęcę od strony 
ulicy Lidzbarskiej w kierunku na dworzec kolejowy. Równocześnie ruszyło natar- 
cie z ulicy Podgórnej w kierunku na wieś Szabda. Oddziały niemieckie broniąc 
każdego narożnika ulic Kościuszki, Przykop, Kamionka, Zamkowa, skutecznie po- 
wstrzymywały marsz kolumn broni pancernej. Jednakże wobec zastosowanego ma- 
newru okrążenia miasta, jednostki niemieckie zmuszone były wycofać się w całości. 
Wycofująca się artyleria niemiecka skierowała silny ogień na miasto. W wyniku 


I
 


26 K. S o b c z a k, Kierunek Bałtyk, s. 256. 


338
		

/33_0001.djvu

			typu zbrodnie były jaskrawym pogwałceniem konwencji haskiej z 1907 r. 54 Nalo. 
ty i bombardowania przyniosły najwięcej ofiar w samym Rypinie. Naoczny świa. 
dek tamtych dni notował: "Porozrywane zwłoki dzieci i kobiet, wysypane wnętrz- 
ności, ucięte nogi. .. Przykro było patrzeć na jedną dziewczynkę przy zabitej matce, 
dziecko wołało na mamę, szarpało rączkami..."55. Tego typu fakty potwierdzało 
niemieckie dowództwo. W początkach września 1939 r. komunikat Sztabu Na. 
czelnego Wodza podawał: "Naloty lotnictwa niemieckiego na terytorium Polski 
trwają, powodując duże straty wśród ludności cywilnej (...) Bombardowano także 
wsie oraz obrzucano bombami ludność pasącą bydło"56 . Od bomb lotniczych wznie. 
cane były pożary domów i zabudowań gospodarskich. 
Jeszcze przed wkroczeniem wojsk niemieckich na teren ziemi dobrzyńskiej 
w niektórych wsiach uwidoczniła się odwetowa działalność miejscowej ludności 
niemieckiej wobec Polaków. W dniu 5 września kolonista niemiecki Krzesiński 
zastrzelił z dubeltówki Franciszka Tułodzieckiego, mieszkańca Skępego. 


3.2. P r z y g o t o w a n i a d o woj n y i jej p r z e b i e g 
W sierpniu 1939 r. rozpoczęła się mobilizacja rezerwy z terenu ziemi dobrzyń. 
skiej do 14 i 144 pp we Włocławku, 31, 63 i 66 pp w Toruniu, 75 pułku artylerii 
ciężkiej w Toruniu, w Brodnicy i innych jednostek wchodzących w skład Armij 
Pomorze. 
Dowódcą 14 pułku piechoty we Włocławku od lipca 1939 r. był ppłk. dyp!. 
Włodzimierz Brayczewski 57 . Mobilizacja do 14 pp rozpoczęła się w dniu 14 sierp. 
nia 1939 r. W dniu 20 sierpnia na polach Zazamcza około tysiąca nowo zwerbowa- 
nych żołnierzy 14 pułku piechoty złożyło wojskowąprzysięgę58. 
Stosownie do planów mobilizacyjnych pułk wystawił: 14 pułk piechoty, 4 sa. 
modzielna kompanię ckm, 144 pułk piechoty rezerwowy w składzie: 2 bataliony 
piechoty, pluton 
ączności, pluton pionierów, pluton zwiadu, kompanię gospodar. 
czą, dowództwo 144 pułku oraz ośrodek zapasowy. 144 pp wszedł w skład 44 Dy. 
wizji Piechoty rezerwowej. W dniu 26 sierpnia zastępca dowódcy pułku ppłk Dzió. 
bek wraz z pułkowym kapelanem, ks. Józefem Gołąbkiem odebrali przysięgę od 
nowo zmobilizowanych żołnierzy. Wieczorem pułk pod dowództwem mjra Jana 


'4 Artykuł 25 konwencji przewidywał, że ,,nie wolno atakować lub bombardować żadnymi środ- 
kami miast, wsi i budynków, które nie są bronione", zob.: T. C y p r i a n. op. cit., s. 400; Cz. K r z e- 
m i ń s k i, Zbrodnie Luftwaffe w Polsce we wrześniu 1939 r., Biuletyn GKBZHwP, t. 29, 1979, s. 32. 
" Cyt. za Kroniką parafii Żałe, s. 25, 27; S. G r a b o w s k i, op. cit., 5, 25, 27; "MPP", 1950, 
nr 5-8, s. 83. 
'6 Robotnik, 1939, z 4 IX. 
'7 W dniu 12 września stanowisko dowódcy jednostki przejął od rannego ppłka Brayczewskiego, 
ppłk. Bohdan Sołtys, a 13 września (po śmierci ppłka B. Sołtysa) dowódcą mianowano mjra Jana Łobzę. 
" M. L e d w o s i ń s k i, Pierwsze bomby spadły przy dworcu, Nowe Wiadomości, 1992, 
nr 103, s. 1. 


32 


. 
L_
		

/340_0001.djvu

			działań wojskowych w tych dniach 40 procent budynków w mieście legło w gru- 
zach. Od ognia artyleryjskiego miasto stanęło w płomieniach. Miejscowa straż 
pożarna w ostatniej chwili pod przymusem została ewakuowana przez Niemców 
do Grudziądza. 
22 stycznia 1945 r. w godzinach rannych zniszczona Brodnica była wolna. 
W wyzwolonym mieście przez pewien czas mieścił się sztab dowódcy frontu marsz. 
K. Rokossowskiego. W walkach o wyzwolenie tego miasta i najbliższej okolicy 
poległo aż 445 oficerów, podoficerów i szeregowców Armii Radzieckiej: 2 armii 
uderzeniowej (dowódca gen. płk Iwan Fiediuniskij), 5 armii pancernej gwardii 
(dowódca gen. płk Wasilij Wolskij) i 65 armii ogólnowojskowej (dowódca gen. 
pIk Pawieił Batow). Ich zwłoki zostały pochowane na cmentarzu wojskowym 
i cmentarzu przy ul. Sądowej27. 
Z nacierającymi jednostkami wojsk radzieckich współdziałały polskie grupy 
partyzanckie oraz grupy zwiadowcze Armii Radzieckiej. Na terenie ziemi dobrzyń- 
skiej, na zapleczu frontu różne zadanie na rzecz AR wykonywali partyzanci Bry- 
gady AL im. Synów Ziemi Mazowieckiej. 10 stycznia 1945 r. drużyna tej brygady 
wespół z radzieckim oddziałem partyzanckim mjra "Siergiej ewa" zaatakowała nie- 
miecki pododdział artylerii w rejonie Szczutowo-Okalewo-Ruda. AL-owcy uła- 
twiali jednostkom radzieckim przełamanie pasa obrony niemieckiej na osi natarcia 
Rypin-Golub-Dobrzyń, informując szczegółowo Rosjan o systemie niemieckich 
umocnień na linii D rwęcy 28. 
Odwrót wojsk niemieckich z terenu ziemi dobrzyńskiej i przemarsz wojsk ra- 
dzieckich nastąpił niezwykle szybko. W okresie zaledwie czterech dni, od 21 do 
24 stycznia 1945 r. w ramach zaplanowanej operacji wschodnio-pruskiej 2 Frontu 
Białoruskiego została wyzwolona spod jarzma hitlerowskiej okupacji ziemia do- 
brzyńska. W walkach o jej wyzwolenie poległo co najmniej 500 żołnierzy Armii 
Radzieckiej, których zbiorowe mogiły znajdują się w Rypinie, Lipnie, Radominie. 
Nadto w niektórych miastach i miejscowościach na tamtejszych cmentarzach znaj- 
dują się pojedyncze groby radzieckich żołnierzy. Zarówno te zbiorowe jak i poje- 
dyncze mogiły znajdują się pod opieką społeczeństwa tej ziemi, w szczególności 
młodzieży szkol nej i harcerskiej29 . 
27 S. B i l s k i, Region brodnicki, Brodnica 1978, s. 21, 40 podaje liczbę poległych 336 osób; 
lob. też: P. B a t o w, Znad Narwi do Wisły i Gdańska, Wojskowy Przegląd Historyczny, 1971, nr 1, 
s. 166; Przewodnik po miejscach, Warszawa 1980, s. 489; S. B i I s k i, B. S c h u e t z, op. cil., s. 235. 
28 1. J a n o c h a, Bój nad Drwęcą, Gazeta Pomorska, 1976, nr 23, s. 8; T. P i e t r z a k, 
PPR w walce o budowę zrębów władzy ludowej na północnym Mazowszu, Wojskowy Przegląd 
Historyczny, 1973, nr 4, s. 79, podał, że pododdział artylerii niemieckiej został rozbity. Wydaje się to 
niemożliwe, gdyż partyzanci, dysponujący ręczną bronią, mogli rozbić odział artylerii. Informację 
lępowtórzył także Z. G ó ź d ź, Ziemia lipnowska, s. 13. 
29 J. M a I c z e w s k i, op. cit., s. 420-425; Z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej. Materiały sesji 
popularno-naukowej na 900-lecie istnienia Dobrzynia n. Wisłą, opr. zbiorowe, Toruń 1966 na s. 38, 
mylnie podano, że ziemia dobrzyńska została wyzwolona między 19 a 22 stycznia 1945 r., tam także 
błędnie nazwisko dowódcy 47 korpusu 70 armii gen. lejtn. Czemyszewa. Korpusem tym dowodził 

en. mjr Dmitrij Kislicyn, a od 19 stycznia 1945 r. - gen. lejtn. M. Dratwin. 


I 

 


I: 


339
		

/341_0001.djvu

			, ,II' 


1. 1 
I; 
1 
j 
I 


Po przejściu ofensywy radzieckiej przez teren ziemi dobrzyńskiej szpitale w Lipnie 
i Rypinie leczyły wielu rannych żołnierzy AR. Niektórzy z nich, wskutek bardzo 
poważnych obrażeń, zmarli. W dniu 26 marca 1945 r. zmarł w lipnowskim szpitalu 
oficer Armii Radzieckiej, Wasyl Brakow, a 8 marca w szpitalu w Rypinie zmarł na 
skutek odniesionych w styczniu poważnych ran 20-letni Dymitr Szyłow 30 . 
Po wejściu na teren ziemi dobrzyńskiej wojsk radzieckich działacze konspira- 
cyjnych komórek PPR-u natychmiast nawiązali kontakt z dowództwem AR i uzy- 
skali zgodę na tworzenie tymczasowych komitetów partii. Do Lipna razęm z grupą 
AL Czesława Kolankiewicza wszedł oddział desantu radzieckiego mjra A. Czer- 
nycha, pseud. "Siergiejew". W tym mieście, poza Kolankiewiczem szczególnąini- 
cjatywę przejawili Kazimierz i Stanisław Piusowie. W dniu 23 stycznia 1945 r. 
utworzyli komendę miejską Milicji Obywatelskiej. Najej czele stanął Jan Lokaj. 
Jednocześnie powstał tam Tymczasowy Komitet Miejski. Obok radzieckiej ko- 
mendantury Wojennej, była to pierwsza po wyzwoleniu polska władza cywilna, 
która zajęła się utrzymaniem porządku i ładu. Dwa dni później, 25 stycznia po- 
wstała w Lipnie Rada Miejska, która zajęła się głównie problemami aprowizacyj- 
nymi miasta i powiatu. 27 stycznia w Lipnie odbył się wiec z udziałem 4 tys. osób, 
w czasie którego przedstawiono kierunki zachodzących w Polsce przemian spo- 
łeczno-politycznych 31 . 
Podobnie działalność aktywów konspiracyjnej do niedawna PPR obserwowa- 
no w Rypinie. Jeden z działaczy PPR wspominał: "Nastąpiły chwile niezapomnia- 
nej radości, ale i chaosu. Tej pierwszej wyzwolonej nocy, niektóre nieświadome 
elementy, przyświecały sobie pochodniami z papieru ciemności magazynów skle- 
powych i powodowały przez to groźne pożary, które zresztą nie było czym gasić. 
Wiele mienia niepotrzebnie zniszczono". Już następnego dnia po wkroczeniu wojsk 
radzieckich członkowie PPR, AL a także byłej KPP w porozumieniu z Komendan- 
tem Wojennym Miasta Rypina organizowali pierwszy komisariat MO przy ul. Ar- 
mii Czerwonej 20. Wśród jego organizatorów byli m.in. Wacław Skowroński, Ta- 
deusz Chrzanowski, Bolesław Podsiadlikowski, Lucjan Maciejczyk i innp2. 
Pierwsze godziny wolności obfitowały w niezwykle trudne, a często nawet 
wstrząsające wydarzenia. Mówił o nich powojenny funkcjonariusz bezpieczeń- 
stwa publicznego, J. Wieczyński: "Udaliśmy się przede wszystkim na miejsce, 
gdzie dopalały się baraki koszar w Bielawkach. Wokół eksplodowała z gwizdem 
amunicja karabinowa z pogorzelisk. (...) Znajome krawcowe poszyły błyskawicz- 
nie opaski biało-czerwone i czerwone. Rozstawiliśmy posterunki przy elektrowni, 
aptece, przy ocalałych magazynach i wszędzie tam, gdzie zachodziła konieczność 
przeciwdziałania rabunkowi mienia, które miało być społeczną własnością. PÓŹ- 
nym wieczorem radziecki oficer zwrócił się do nas z prośbą o pomoc w zniesieniu 


1 J 


! I 


I II 


30 AMSW, protokół 19/54, poz. 376. 
31 R. K o z ł o w s k i, PPR w województwie pomorskim, s. 58; Z. G ó ź d ź, Ziemia Lipnowska, s. 14. 
32 ReI. J. Wieczyński; M. Kraj e w s k i, Po ucieczce okupantów, s. 9. 


I . 


340
		

/342_0001.djvu

			z ciężarówek wstrząsającego ładunku. Otóż do przygotowanej w czasie dnia głę- 
bokiej mogiły na Placu Sienkiewicza przywieziono zwłoki skamieniałych żołnie- 
rzy radzieckich... "33. 
Następnego dnia posterunek MO przeriiesiono do budynku przy ul. J. Krasic- 
kiego i tam zorganizowano Komendę Powiatową MO. J. Wieczyński otrzymał 
polecenie zorganizowania specjalnego oddziału milicjantów, "któremu wiele może 
zawdzięczać głodujący wówczas Rypin, a przede wszystkim miejscowy szpital 
zapełniony rannymi". W następnych dniach do Rypina przybyli funkcjonariusze 
Resortu Bezpieczeństwa Publicznego z Lublina: Karol Jezierski, Tadeusz Guzik, 
Władysław Chmiel, Emil Pokora i Aleksander Iwan, którzy organizowali organy 
porządku i urzędu bezpieczeństwa publicznego w mieście i powiecie. Niebawem 
zorganizowano Komitet Miejski PPR, na czele którego stanął Józef Rakoczy. Eu- 
geniusza Nieliwódzkiego, miejscowego lekarza powołano na stanowisko starosty 
powiatowego. Innego działacza PPR, Wacława Michalskiego powołano na burmi- 
strzamiasta. Działacze partii z Rypina zorganizowali nawet specjalną grupę opera- 
cyjną, która została skierowana do sąsiedniej Brodnicy z zadaniem tworzenia tam 
polskiej administracji cywilnej i komórek PPR. Szczególnie aktywni byli w tym 
względzie Stefan Mener i Wacław Michalskj34 . 
Mieszkańcy ziemi dobrzyńskiej od pierwszych godzin wolności dawali przy- 
kłady patriotyzmu, graniczącego często z determinacją. Załogi zniszczonych fa- 
bryk i warsztatów przystąpiły do ratowania pozostawionego dobytku. Robotnicy 
z Cukrowni Chełmica w powiecie lipnowskim zabezpieczyli naj cenniejsze apara- 
typomiarowe i inne urządzenia techniczne, które okupant zamierzał wywieźć w głąb 
Rzeszy. Niemcy usiłowali nawet ewakuować całą załogę tej fabryki. W trakcie 
wyzwalania tych terenów cukrownia została podpalona. Po wycofaniu się Niem- 
ców, samorzutnie sformułowany oddział robotniczy na czele z Adamem Borzysz- 
kowskim przystąpił do gaszenia pożaru i zabezpieczenia przed mrozem i dewasta- 
c'ą ocalałych urządzeń 3s . 
Aczkolwiek wyzwolenie ziemi dobrzyńskiej spod okupacji hitlerowskiej do- 
konało się w związku z ofensywą Armii Czerwonej, to należy także wspomnieć 
o tych mieszkańcach regionu, którzy walczyli w ówczesnym LWP o wyzwolenie 
ilJIlych obszarów ziem polskich i ostateczne zwycięstwo nad faszyzmem. 
W szeregach l AWP walczył Jakub Dorobek, zmobilizowany w 1945 r. do 
Samodzielnej Kompanii Telegraficznej w Ciechanowie. Z jednostką tą walczył 
m.in. o wyzwolenie Gdańska. Inny żołnierz Czesław Kozyrski wyzwalał Warsza- 
wę i Kołobrzeg, gdzie był dwukrotnie ranny. Długą wojenną drogę przebył Jan 
Kuczuk, który w 1940 r. został zmobilizowany do Armii Czerwonej. W sierpniu 
1943 r. na własną prośbę został przeniesiony do 2 Dywizji LWP w Sielcach n. Oką. 


33 Ibid. 
34 M. Kraj e w s k i, Po ucieczce okupantów, s. 9. 
35 AAN, A KW PZPR-Bydgoszcz, sygn. 39NI/I, sprawozdanie PK PPS w Upnie za sierpień 1946 r. 


l 
II 


341 


I 
1
		

/343_0001.djvu

			I' 
:1 
( 
I 
I
 
I I.' 
II 
I 


If 
l' 
I . 


Wyzwalał Puławy, Warszawę, Włocławek, Bydgoszcz i Jastrów. 12 lutego 1945r. 
został poważnie ranny na Wale Pomorskim. 
Sierż. Ryszard Onichimowski, jako żołnierz 4 Zapasowego Pułku Piechoty 
l A WP służył od 12 września 1944 r. do kwietnia 1946 r. Walczył on o Warszawę, 
Bydgoszcz, Wał Pomorski, forsował Odrę, a następnie walczył o zdobycie Berli- 
na. Natomiast st. kpr. Bolesław Onoszko w latach 1944-1947 służył w 3 kompanii 
33 Zmotoryzowanego Batalionu Pontonowo-Mostowego, 6 Brygady Pontonowo- 
-Mostowej I A WP. Zdobywał on Warszawę, rozminowywał Szczecin i budował 
mosty na Odrze. Podobną drogę przeszedł jego brat Mieczysław. 
Długą drogę wyznaczył żołnierski los dla Bronisława Sowy. Zdobywał Kowel, 
Chełm Lubelski, Warszawę, Inowrocław, Bydgoszcz, Piłę, Wałcz, Gryfice, Koło- 
brzeg, Kostrzyń, Odrę i Berlin. We Włodawie do 2 A WP zostali zmobilizowani 
w sierpniu 1944 r. kpr. Józef Sztuczka i Zbigniew Tacija. Sztuczka przeszedł szlak 
bojowy od Warszawy do Berlina. Z 21 Zapasowym Pułkiem Artylerii sfonnowanym 
w Sumach przeszedł przez polskie ziemie aż za Odrę Michał Tereszczuk 36 . 
Nie wszystkim jednak dane było przeżyć ofensywę AR i LWP. Wielu miesz- 
kańców tej ziemi poległo na różnych odcinkach frontu, a wśród nich m.in. Włady- 
sław Szmykowski z Puszczy Miejskiej k. Rypinajako żołnierz pułku artylerii prze- 
ciwpancernej (poległ I września 1944 r. pod Bagnem), Stanisław Jaguś z Dobrzynia 
n. Wisłą, żołnierz 7 pp (poległ I grudnia 1944 r. w Warszawie na Pradze) i Franci- 
szek Cichewicz zZakrocza k. Rypina, żołnierz 14 pp (zmarł 4 marca 1945 r. w Wał- 
czu). Jeszcze inni polegli już po sforsowaniu Odry. Los taki spotkał Edwarda Gó- 
rzyńskiego ze Skrwilna w powiecie rypińskim, chorążego 15 pp, który poległ 
w rejonie Deutsch Baselitz. Do wielu rodzin nadeszły wiadomości jeszcze bar- 
dziej tragicznie: "zaginął bez wieści". Tak było m.in. z kapralem Jakubem Miille- 
rem z Rypina, żołnierzem 5 Brygady Artylerii Ciężkiej, który najprawdopodobniej 
zginął w lutym 1945 r. pod Żabicamj37 . 
Wspomnieć wreszcie trzeba o tej grupie żołnierzy pochodzących z ziemi do- 
brzyńskiej, którzy po klęsce armii polskiej w 1939 r. różnymi drogami dostali się 
do armii polskiej na Zachodzie i tam, walcząc w różnych jednostkach, szczęśliwie 
doczekali końca wojny wnosząc swój wkład w rozgromienie faszyzmu po stronie 
aliantów. W tej grupie wymieńmy żołnierzy II Korpusu Polskiego: Jana Buczyń- 
skiego, który w 1947 r. powrócił do kraju i zamieszkał w Dobrzyniu n. Drwęcą, 
Józefa Pawłowskiego, mieszkańca Stalmierza w gminie Chrostkowo, Wincentego 
Szalkowskiego z Rypina i Henryka Zaporowicza z Dobrzynia n. D rwęcą 38. 


II 
I" I 
., 'I 


36 Wyzwolenie miast i gmin, s. 66. 
37 R. L ew and ow s k i, Losy żołnierzy, s. 17-20; Księga poległych, s. 133, 159,242,278,604, 
657; M. Kraj e w s k i, W polskich mundurach, Gazeta Pomorska, 1987, nr 20, s. 5. 
3 8 M. G a s s en - P i e karsk i, J. S mo I i ń sk i, Synowie tej ziemi pod Monte Cassino, Zieml3 
Dobrzyńska, 1994, nr 3, s. 3. 


342 


. II
		

/344_0001.djvu

			Wśród co najmniej kilkudziesięcioosobowej grupy żołnierzy jednostek Pol- 
skich Sił Zbrojnych na Zachodzie pochodzących z ziemi dobrzyńskiej wymieńmy 
również Wacława Duszyńskiego, żołnierza armii gen. Andersa, uczestnika kampa- 
nii włoskiej 1944 r. który do kraju powrócił 25 maja 1947 r. i zamieszkał w Sadło- 
wie k. Rypina. Podobną drogę przeszedł plut. Henryk Słupkowski ze Zbójna zde- 
mobilizowany po kampanii włoskiej w 1945 r. w Anglii. Stamtąd w 1948 r. wyjechał 
do USA, jednak 10 sierpnia 1958 r. powrócił do swojej rodzinnej ziemi dobrzyń- 
skiej i tu zmarł w dniu 6 grudnia 1977 r. Od 1942 r. w II Korpusie, aż do klęski 
Niemiec walczył żołnierz Września 1939 r., Aleksander Wiśniewski z Rokitnicy 
k. Świedziebni. Po zakończeniu II wojny światowej mieszkał w Szkocji, a potem 
w Anglii, skąd 17 lipca 1947 r. powrócił do rodzimej ziemi dobrzyńskiej. Tutaj 
w Świedziebni mieszka do dzisiaj. Także w 1947 r. powrócił do Czarni Małej kpr. 
Czesław Witkowski, internowany na froncie wschodnim, potem żołnierz armii gen. 
W. Andersa, aż do ostatnich dni wojny w Europie 39 . 
Po klęsce wrześniowej w głąb ZSRR wywieziony został kpr. Stanisław Bart- 
czak, gdzie w 1942 r. wstąpił w szeregi Armii Polskiej do 18 pp kompanii strzelec- 
kiej. Następnie został przydzielony do 2 brygady czołgów, a potem do 9 pułku 
zaopatrzenia 2 Warszawskiej Dywizji Pancernej. Wraz z Armią Polską został ewa- 
kuowany do Iraku, Palestyny i Egiptu. Następnie wziął udział w kampanii wło- 
skiej, gdzie szczególnie wyróżniał się w bitwie o Monte Cassino. 
W II Korpusie Polskim gen. Andersa walczyło kilkunastu żołnierzy pochodzą- 
cych z ówczesnego powiatu rypińskiego. W stopniu podpułkownika 4 batalionem 
strzelców dowodził Karol Fanslau, ur. 12 stycznia 1895 r. w Łapinóżku. Jego ser- 
deczny stosunek do podwładnych odnotował M. Wańkowicz: "Przy wyjściu stoi 
Fanslau. Tego po ramieniu poklepie, innego pogładzi po twarzy. Jest troskliwy, jak 
baca... ". Ppłk. K. Fanslau poległ pod Monte Cassino w dniu 17 maja 1944 r. i na 
miejscowym cmentarzu znajduje się jego mogiła. 
W bitwie pod Monte Cassino poległ również por. Wilhelm Sommer, jako za- 
stępcadowódcy 4 kompanii "Wilków". Urodzony 13 października 1909 r. w Obór- 
kach w pow. rypińskim, był synem nauczyciela, działacza społecznego, Gustawa 
Sommera. Po ukończeniu biologii na Uniwersytecie Warszawskim do 1939 r. pra- 
cował jako asystent dyrektora w warszawskim ZOO. Pośmiertnie został odznaczo- 
ny Krzyżem Virtuti Militari. 
W boju o wzgórze klasztorne na Monte Cassino brali udział także inni miesz- 
kańcy powiatu rypińskiego: wachmistrz Stanisław Bieniek, ur. w 1896 r. w Rypi- 
nie, kanonier Wacław Duszyński, ur. 13 września 1909 r. w Zasadach, plut. Henryk 
Słupkowski, po powrocie w 1910 r. z USA mieszkał w Zbójnie k. Rypina, plut. 
Wincenty Szalkowski, ur. 23 sierpnia 19?? w Suminie, st. szer. Aleksander Wi- 
śniewski, ur. I sierpnia 1914 r. w Rokitnicy, kapral Czesław Witkowski, ur. 6 kwietnia 


]9 E. B u d z a n o w s k a, Polegli pod Monte Cassino, Kronika Rypińska, nr 46, 1994, s. 5-8. 


343 


I 
1
		

/345_0001.djvu

			, )1 


'; 
II 
I 


I 
II 


1909 r. w Czarni Małej, a także Alfons Olszta z Rokitnicy, Błaczyński z gminy 
Świedziebnia, Leon Olszewski z Granat i Gęsicki z Rypina 40 . 
Poza wyżej wspomnianymi żołnierzami Armii Polskiej na Zachodzie pod Monte 
Cassino walczyli także mieszkańcy Lipna: Tadeusz Choiński, Eugeniusz Fontasie- 
wicz, Wacław Gardysiak, Stanisław Górczyński, Stanisław Kwiatkowski, Jan Re- 
tlikowski i Edmund Ziółkowski 41 . 
Wśród żołnierzy ziemi dobrzyńskiej, którzy na różnych frontach walczyli do 
końca wojny przeciwko faszystowskim Niemcom był także Wincenty Bujnowski, 
żołnierz bitwy pod Kockiem, który po klęsce wrześniowej zdołał ujść z rąk NKWD 
na terenie Litwy. Następnie, pracując jako lekarz weterynarii, był wywiadowcą 
w Armii Krajowej. W ostatnim okresie wojny zaciągnął się do LWP i jako lekarz 
weterynarii w stopniu oficerskim pozostał w Solecznikach. W 1945 r. przyjechał 
z rodziną do Rypina, gdzie mieszka do dzisiaj42 . 


, JI 


.1 


I i 


40 S. W a ń k o w i c z, Monte Cassino, Warszawa 1978, s. 357; T. C h oj n i c k i, Z. G óźdź, 
Stanisław Bartczak, Gazeta Lipnowska, nr 12, 1992, s. 4; E. B u d z a n o w s k a, op. cit., s. S-8; 
"Poseł Ewangelicki", Londyn, maj, 1947 tak pisał o por. W. Sommerze: "Był wybitnym oficerem, 
niestrudzony. W pracy osiągnął przyjaźń kolegów i szacunek podkomendnych. Przełożeni wysoko 
go cenili. W walce na Wildnie, przy likwidowaniu zaczajonych bunkrów niemieckich Sommer wy- 
kazuje wysoką klasę dowódcy i nieustraszoną odwagę osobistą...". . 
41 Z. G ó ź d ź, Synowie Ziemi Dobrzyńskiej, Włocławski Tydzień, 1994, nr 10, s. 3. 
42 J. S m o l i ń s k i, Sylwetki dobrzyńskie. Wincenty Bujnowski - żołnierz II Rzeczypospolitej, 
Ziemia Dobrzyńska, 1994, nr 5, s. 7-8. 


I 
t" 
. I 


II 


344 


I 
I 1 
I
		

/346_0001.djvu

			Rozdział VIII 


I 
L 


POWOJENNE LOSY KONSPIRACJI 
ANTYHITLEROWSKIEJ ZWIĄZANEJ 
Z RZĄDEM POLSKIM NA OBCZYŹNIE 


Zagadnienie pookupacyjnych losów żołnierzy Armii Krajowej przez szereg lat 
w zasadzie nie pojawiło się w publikowanych opracowaniach. Lukę tę wypełniały 
jedynie opracowania powstające na emigracji, a także w latach osiemdziesiątych 
w tzw. drugim obiegu w kraju. Nie dotyczyło to jednak losów żołnierzy ZWZ-AK 
z terenu ziemi dobrzyńskiej. 
Jednym z pierwszych przykrych doświadczeń żołnierzy AK na terenach uwol- 
nionych spod okupacji hitlerowskiej stały się różne formy represji ze strony naj- 
pierw władz radzieckich, a następnie urzędów bezpieczeństwa publicznego. Re- 
presje prowadzone przez te czynniki dokonywane były na podstawie informacji 
przekazywanych przez osoby podejmujące bliską współpracę zarówno z Armią 
Czerwoną, jak też z UB l . 
, Już w kilkanaście godzin po wkroczeniu Armii Czerwonej, w nocy z 23 na 
24 stycznia 1945 r. aresztowano 9 żołnierzy AK z Dobrzynia na czele z komen- 
dantem placówki Kazimierzem Dzięgielewskim, pseud. "Żywy" i dwie osoby z są- 
siedniego Golubia, związane z placówką Armii Krajowej w Dobrzyniu. Areszto- 
wania nastąpiły w wyniku donosu czterech mieszkańców miasta. Jeden z nich już 
w 1944 r. został rozpracowany przez wywiad AK jako zdecydowany sympatyk 
komunistów. W czasie aresztowania oficer NKWD prowadził przesłuchanie w kie- 
runku uzyskania pełnych informacji o kontakty żołnierzy AK z dobrzyńskiej pla- 
cówki z komendą Okręgu Pomorze 2 . 


I, 


1 1 
I 


II 


I Z powojennymi losami działaczy polskiego podziemia łączy się "Lista osób zmarłych w wię- 
zieniach polskich w latach 1944-1956" opracowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości, Centralny 
Zarząd Zakładów Karnych w marcu 1993 r. Zawiera ona 9509 osób zmarłych w więzieniach karno- 
-śledczych i 10 919 w obozach pracy. 
2 AOKBZPNP-B, sygn. Ko 17/91, reI. S. Suszyński, J. Szczygliński; AP-Bydgoszcz, ZW PCK, 
sygn. 492; M. G o lon, op. cit., s. 173-174; Z. G ó ź d ź, Ojczyźnie mojej służyli, s. 14. 


345 


I 
i I
		

/347_0001.djvu

			J, II 
III 


I 
q 
I 


W następnych dniach aresztowaniami objęto kilkadziesiąt osób z powiatów 
rypińskiego i lipnowskiego, w tym co najmniej 5 żołnierzy AK. Wszyscyareszto- 
wani zostali skierowani do obozu etapowego w Ciechanowie, skąd niebawem zo- 
stali zesłani do obozu wSiewiernej Grywie i Szatury w obwodzie moskiewskim] . 
W grupie tej znaleźli się: Teodor Biaganowski, pseud. "Wujek", "Czamy" z Go- 
lubia, technik dentystyczny, oficer wywiadu AK, Kazimierz Dzięgielewski, pseud. 
"Żywy", komendant placówki AK w Dobrzyniu n. Drwęcą, Stanisław Dzięgie- 
lewski, łącznik komendanta placówki AK w Dobrzyniu, Jan Grajkowski, pseud. 
"Tadeusz", "T-42", łącznik ds. specjalnych, Eugeniusz Kalwarski, łącznik komen- 
danta AK w Dobrzyniu, Józef Kalwarski, Czesław Kantecki, prezes sądu Grodz- 
kiego w Golubiu do 1939 r., a w czasie okupacji najprawdopodobniej sędzia sądu 
konspiracyjnego AK, Stanisław Kruk, organista w Trąbinie, żołnierz Obwodu AK 
Rypin, Piotr Łęgnowski, krawiec z Golubia, kierownik kwatery, Stanisław Wit- 
kowski, żołnierz AK obwodu rypińskiego zamieszkały w Szczutowie, Lucjan Żo- 
łobiński, szef komórki łączności i kwaterunku placówki AK w Dobrzyniu, Stani- 
sław Suszyński, pseud. "Witold", łącznik do zadań specjalnych w Dobrzyniu i Józef 
Jerzy Szczygliński - kurier AK w Dobrzyniu. Z tej grupy większość powróciła 
dopiero we wrześniu 1945 r., a tylko Kazimierz Dzięgielewski powrócił dopiero 
w 1947 r. Inny żołnierz AK, Józef Duda (ur. 1893 r.), rządca majątku Płonne, aresz- 
towany w końcu stycznia 1945 r., zginął w transporcie pod Smoleńskiem 22/23 
lutego 1945 r. Natomiast Czesław Jan Mieczkowski, sekretarz urzędu gminy w Ra- 
dominie, żołnierz AK wywieziony został w rejon Szatury i brak jest danych o jego 
powrocie. Razem z Mieczkowskim do Szatury wywieziony został Franciszek Prą- 
dzyński (ur. 1898 r.), który prawdopodobnie powrócił we wrześniu 1945 r., naj- 
później jednak w 1947 r. Nie wiadomo natomiast, czy z Siewiernej Grywy powró' 
cił Stanisław Witkowski ze Szczutowa. 
Uwięzieni wSiewiernej Grywie żołnierze AK podejmowali próby ucieczki 
z tego obozu. Z więźniów dobrzyńskich takiej determinacji dopuścili się Józef Je- 
rzy Szczygliński, pseud. "Jur" i Jan Grajkowski, pseud. "Tadeusz". Podjęta w kwiet- 
niu 1945 r. próba ucieczki nie powiodła się, a jej inicjatorzy zostali skierowani do 
karnej kompanii. 
Obozy wSiewiernej Grywie i Szaturze, położone w obwodzie moskiewskim, 
były obozami ciężkiej pracy i nastawione zostały na produkcję torfu latem, a zimą 
na wyrąb drewna 4 . 


.'1 
_:: II 


'I 


! 
I 


3 FAP AK, t. osobo P. Nowakowski; W. J a s t r z ę b s k i, Obozy NKWD w Polsce Pólnocnej, 
Pomerania, 1991, nr 3, s. 12-14. 
4 AOK-B, sygn.: Ko 17/91: reI. S. Suszyński: Ko 7/90: reI. H. Miedziankowska, AP-Byd- 
goszcz, ZW PCK sygn. 492; FAP AK, teczki J. Sobczak, S. Suszyński (M-6); ASP-Rypin, Sąd 
Grodzki, sygn. 65/48; M. G o lon, Żołnierze Pomorskiego Okręgu Annii Krajowej deportowani 
przez NKWD do ZSRR w 1945 r., [w:] Annia Krajowa na Pomorzu, Toruń 1993, S. 186-191. FAP 
AK, t. osobo M-6 (S. Suszyński) w teczce kopia zaświadczenia Ministerstwa Bezp. Publicznegoz27 
IX 1945 r. o zwolnieniu z obozu w Rosji Sowieckiej. 


d 


346
		

/348_0001.djvu

			Represji z rąk NKWD nie uniknęli także żołnierze AK z lipnowskiego obwo- 
du. Jednym z nich był komendant obwodu, Józef Wiśniewski, pseud. "Szczerba". 
Po ucieczce z rąk gestapo w sierpniu 1942 r., a następnie przekazaniu dokumentów 
organizacyjnych Cz. Lulińskiemu, zmienił nazwisko i udał się wraz z rodziną do 
Warszawy. Tam nie zrezygnował z działalności konspiracyjnej i współpracował 
m.in. z Kazimierzem Kellerem z Lipna. W 1944 r. został wcielony do 5 zapasowe- 
go pułku piechoty i wraz z nim przeszedł szlak bojowy przez Łódź, Poznań, Wro- 
cławaż do Drezna. Po kapitulacji Niemiec został skierowany przez dowódcę puł- 
ku do administrowania majątkiem rolnym Ulisdorf k. Bolesławca. Na podstawie 
zebranych informacji przez informację pułkową oraz lipnowski UB w sierpniu 
1945 r. został tam aresztowany przez NKWD. Najprawdopodobniej w czasie aresz- 
towania został postrzelony w okolice serca, a następnie zmarł w radzieckim szpita- 
lu w Legnicy w dniu 26 sierpnia 1945 r. s 
Podobnie jak w Dobrzyniu n. Drwęcą, również w Rypinie już następnego dnia 
po wyzwoleniu, tj. 22 stycznia 1945 r. NKWD aresztowało 3-osobowągrupę Pola- 
ków w powiecie rypińskim. Byli to dwaj mieszkańcy Gugoł, Ignacy Kopyciński 
i Jan Chuderewicz oraz Franciszek Mazurewski z Gorzenia 6 . 
W następnych tygodniach aresztowano także dziesiątki innych mieszkańców 
powiatu rypińskiego w łącznej liczbie 121 osób. Wśród znanych nam nazwisk 
należy wymienić w szczególności tych, którzy po deportacji na tereny ZSRR po- 
nieśli tam śmierć. Byli to Józef Duda (ur. 1893 r.) z Płonnego, Alfred Hammermej- 
ster (ur. 1893 r.) z Rypina (zginął w Bakczejewie), Wincenty Regel (ur. 1911 r.) 
z Rypina (zginął 10 lipca 1945 r. w Tule), Mieczysław Rybicki (ur. 1887 r.) z Rypi- 
na i Władysław Rogoziński (ur. 1907 r.) (zginął 24 lipca 1945 r. wSiewiernej 
GrywieY. 
Mniejszą liczbę osób, bo 25, deportowano w 1945 r. z terenu powiatu lipnow- 
skiego. Wśród wywiezionych, którzy zginęli na terenie ZSRR, znaleźli się: Wil- 
helm Krygier (ur. 1882 r.) z Lipna, Aleksander Michajłow (ur. 1895 r.) z Lipna 
(zginął w marcu 1945 r. wSiewiernej Grywie), Aleksander Sonnenberg (ur. 1903 r.) 
z Mierzynka (zginął 20 maja 1945 r. w Korkino k. Czelabińska) i Maksymilian 
Szubert (ur. 1903 r.) z Kamieńca (zginął 18 lutego 1945 r.)8. 
, Nie zaznał spokoju także wspómniany Czesław Luliński, pseud. "Stańczyk". 
Więziony od 5 maja 1943 r. w Stutthofie, do Lipna powrócił w marcu 1945 r. 


! FAP AK, Inspektorat Włocławek, teczka J. Wiśniewskiego; Z. G ó ź d ź, Ojczyźnie mojej 
służyli, s. 21-23; tegoź, Spóźnione powroty, Włocławski Tydzień, 1994, z 16 IlI, s. 6. M. G o lon, 
op. cit., s. 185, przytacza inną wersję, według której J. Wiśniewski po wyleczeniu w szpitalu w Le- 
gnicy został wywieziony do ZSRR, skąd nigdy nie powrócił. 

 AP-Bydgoszcz, Urząd Wojewódzki Pomorski, t. 721; W. J a s t r z ę b s k i, W dalekim, obcym 
kraju. Deportacje Polaków z Pomorza do ZSRR w 1945 roku, Bydgoszcz 1990, s. 60. 
7 AP-Bydgoszcz, UWP, t. 722; K. C i e c h a n o w s k i, Pomorskie "białe plamy", Fakty, 1989, 
nr 36, s. 10; W. J a s t r z ę b s k i, W dalekim, obcym kraju, s. 75, 146, 189. 
8 AP-Bydgoszcz - UWP, t. 722; W. J a s t r z ę b s k i, W dalekim, obcym kraju, s. 75, 189. 


347
		

/349_0001.djvu

			I II' 
II 
I [' 
I ' 
, I 


Pracując jako architekt powiatowy, często był przesłuchiwany przez pracowników 
UB, gdzie był zastraszany, a pewnego razu proponowano mu współpracę z Urzę- 
dem Bezpieczeństwa. Do końca nie ujawnił, nawet swoim bliskim, szczegółów 
pracy konspiracyjnej. Zmarł w Lipnie w 1974 r. po ciężkiej chorobie nerek 9 . 
Za aktywną działalność i służbę w Armii Krajowej w 1945 r. została skazana 
w czasie procesu w Inowrocławiu na 6 lat więzienia Maria Sobocińska, pseud. 
"Ryśka", ur. w 1920 r. w Wymyślinie k. Lipna, referentka Wojskowej Służby Ko- 
biet na Obwód Lipno, a potem Inspektorat Włocławek. Więziona przez okres 3 lat 
w Inowrocławiu, a następnie w Fordonie, została wypuszczona na wolność na sku- 
tek amnestii. Jeszcze po wyjściu z więzienia przez długi czas była inwigilowana 
przez Urząd BezpieczeństwalO. 
W maju 1945 r. na 4 lata pozbawienia wolności został skazany Stanisław Drze- 
wiecki, pseud. "Sławunia", szefwywiadu Obwodu Armii Krajowej Lipno i praw- 
dopodobnie ostatni komendant Obwodu. Osadzony w więzieniu w Inowrocławiu, 
zdołał zbiec i przedostał się do USA. Również w maju 1945 r. za działalność kon- 
spiracyjną w AK aresztowany został Adam Augustowski, pseud. "Zięba"lI, do- 
wódca drużyny w placówce Dobrzyń n. Wisłą, urzędnik w gminie Chalin. Więzio- 
ny w Lipnie, zdołał zbiec z więzienia i 1 kwietnia 1946 r. przeniósł się na teren 
powiatu toruńskiego l2 . 
Żołnierze ZWZ-AK prześladowani byli na różny sposób w okresie nasilonego 
terroru stalinowskiego. Dotyczyło to w szczególności osób zajmujących różne 
pozycje w polskiej nauce. W tej grupie znalazł się m.in. dowódca placówki AK 
Rogowo w pow. rypińskim. Zygmunt Dulczewski, pseud. okupacyjny "Epos". 
W latach 1947-1951 zaj mował stanowisko starszego asystenta w katedrze socjolo- 
gii Uniwersytetu Poznańskiego, skąd w 1952 r. z tytułem doktora musiał odejść 
i dopiero w 1956 r. powrócił do swojej uczelni l3 . 
Po powrocie z oflagu w Woldenbergu już pierwszej nocy aresztowany został 
żołnierz Września por. rez. JózefLisicki, przedwojenny nauczyciel w Osówce w po- 
wiecie lipnowskim. Wraz z innymi Polakami orazjeńcami niemieckimi pędzony by! 
na Wschód. Po długim czasie rodzina dowiedziała się od wracających zesłańców, że 


I 

 


I i 
I 
 
II 


9 Z. G ó ź d ź, Ojczyźnie mojej służyli, s. 18-20. 
10 FAP AK, t. osobo M. Sobocińskiej; E. Z a w a c k a, Szkice z dziejów WSK, s. 179; K. A n t o- 
n o w i c z, Dr Czesław Zagórski -lekarz więziony w Inowrocławiu w 1945/46 r., Biuletyn Fundacji 
Archiwum Pomorskie AK (Toruń), 1992, nr 2 (18), s. 4-5; w czasie pobytu w więzieniu w Inowro. 
cławiu M. Sobocińska, a także inni więźniowie korzystali z pomocy lekarza więziennego, dr med. 
Czesława Zagórskiego, "Ryśka" przebywająca od wielu lat w Szwecji, odnalazła swego dobroczyń- 
cę w 1992 r. w Zakopanem. 
II FAP AK, t. osobo St. Drzewiecki; Biuletyn Fundacji Archiwum Pomorskie AK (Toruń), 1993, 
nr 2 (18), dodatek biograficzny nr 2. 
12 FAP AK, t. osobo M-9 (A. Augustowski). 
13 FAP AK, t. osobo 456/1087 (Z. Dulczewski): biogram H. Dulskiej; A. Kwilecki, Sylwetka 
naukowa Zygmunta Dulczewskiego, Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny, 1987, z. 1. 


348
		

/34_0001.djvu

			'hln 


II 


Łobzy wyruszył na miejsce koncentracji, które wyznaczono w okolicach gajówki 
w Dębowej Łące koło Wąbrzęźna. Pułk przechodził od Włocławka przez Lipno, 
Kikół, Golub-Dobrzyń i Dębową Łąkę. W dniu 29 sierpnia pułk oddany został do 
dyspozycji Grupy Operacyjnej "Wschód". Na tym odcinku Niemcy rozpoczęli 
działania wojenne w dniu l września 1939 r. o godzinie 5.00 i początkowo 
14 pp był w odwodzie dywizyjnym. Potem pułk został przetransportowany do 
stacji Mełno z zadaniem odebrania utraconych pozycji na rzeką Osą. Cały czas 
pułk był ostrzeliwany ogniem nieprzyjaciela. Dużych strat pułk doznał w dniu 
2 września. Następnie pułk kontynuował natarcie na Grutę. Trudna sytuacja wojsk 
polskich w tym rejonie skłoniła gen. W. Bortnowskiego do przegrupowania od- 
działów GO Wschód na rubież rzeki Drwęcy. W dniu 6 września pułk otrzymał 
rozkaz marszu w rejon Toporzyszczewa w rejonie Włocławka. Pod wieczór tego 
dnia do miasta udali się kpt. JózefKoziński, kpt. Antoni Berger i por. Feliks Stein- 
hagen w celu sprawdzenia ewakuacji rodzin wojskowych. Tutaj dowiedzieli się, iż 
pierwszy transport skierowany został w rejon Rzeszowa w dniu 5 września. Pułk 
dotarł w rejon Józefowa w okolicach Starego Brześcia, gdzie przystąpiono do or- 
ganizacji obrony. Do 14 pp dołączyło w tym dniu 150 ochotników z Włocławka, 
a wśród nich był kpt. Jan Fleischman, którego mianowano kwatermistrzem pułku. 
Po południu pułk otrzymał rozkaz przejścia do miejscowości Czaple, a wieczorem 
do jednostki zameldował się ks. Stanisław Piotrowski, który przedstawił dowó	
			

/350_0001.djvu

			!iI 


zmarł w transporcie na skutek wyniszczenia organizmu. Gdzieś na Białorusi wy- 
rzucono z pociągu jego zwłokjl4 . 
Oddzielnego zasygnalizowania wymaga aresztowanie w dniu 20 grudnia 1945 r. 
18 osób - członków powstałego wiosną 1942 r. w pow. rypińskim Tajnego Związ- 
ku Krwawej Ręki. Organizacja ta we wrześniu 1943 r. weszła w skład AK i w mo- 
mencie wyzwolenia spod okupacj i hitlerowskiej powróciła do dawnej nazwy i roz- 
poczęła działalność skierowaną przeciwko formującemu się ustrojowi. Członkowie 
tej organizacji zostali aresztowani w dniu 20 grudnia 1945 r. przez funkcjonariu- 
szy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rypinie i osadzeni naj- 
pierw w areszcie w Brodnicy. W maju 1945 r. z tego aresztu zbiegł Leon Borkow- 
ski z Sokołowa. 
W dniu 6 kwietnia 1946 r. został sporządzony przez oficera śledczego WUBP 
w Bydgoszczy, chor. Jana Janickiego akt oskarżenia przeciwko członkom TZKR 
z pow. rypińskiego. N a ławie oskarżonych postawiono następujące osoby: Henryk 
Górecki, pseud. "Grom" z Dulska, Zygmunt Mierzwicki, pseud. "Szprycha" z Woj- 
nowa, Zenon Żurawski, pseud. "Karp" z Dulska, Stanisław Piotrowski, pseud. 
"Tygrys" z Dulska, Kazimierz Żółkiewicz, pseud. "Wichura" z Dulska, Zdzisław 
Rogoziński, pseud. "Sęp" z Dulska, Kazimierz Jarecki, pseud. "Orzeł" z Dulska, 
Stefan Składanowski, pseud. "Lis" z Woj nowa, Leon Kaba z Wielgiego, Broni- 
sław Nadolny z Wielgiego, Ludomir Brzuskiewicz, pseud. "Biel" zGłęboczka, 
Jan Pasternak, pseud. "Nurek", "Jakła" ze Stalmierza, Jan Telus, pseud. "Sęp" 
zWojnowa, Jan Michalski, pseud. "Zuch" z Woj nowa, Piotr Żurawski, pseud. "So- 
kół" z Chojna, Stefan Gmaj, pseud. "Niedźwiedź" z Wojnowa, Aleksander Korze- 
niewski z Woj nowa i Stefan Korzeniewski, pseud. "Łódka" także z Woj nowa. 
Odpowiedzialności uniknął członek TZKR także w okresie okupacji (od 15 VII 
1942 r.) - Zygmunt Klonowski, pseud. "Wierzba", Alicja Rakowska z Woj nowa 
I mm. 
Wszyscy aresztowani uwięzieni zostali w areszcie śledczym w Rypinie, a od 
16 stycznia 1946 r. w Brodnicy. Na podstawie aktu oskarżenia, sporządzonego 
przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Bydgoszczy, podpisane- 
go przez chor. Jana Janickiego, a zatwierdzonego przez szefa WUBP, mjra Jur- 
kowskiego, grupa 18-tu członków po akowskiego TZKR z pow. rypińskiego posta- 
wionazostała przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Bydgoszczy. Jeszcze przed 
rozprawą z więzienia UB w Brodnicy w dniu 15 maja 1946 r. zdołał zbiec Ludomir 
Brzuskiewicz (później Teofil Jurkiewicz). Postawieni przed sądem członkowie 
TZKR skazani zostali na kary więzienia od I do 8 lat. Największe wyroki otrzyma- 
liH. Górecki i S. Piotrowski ls . 


I I 


I ' 


II 


'4 W. D r z e w i e c k i, I oni zginęli w Katyniu..., s. 6. 
IS FAP AK, akt oskarżenia przeciwko członkom TZKR z 6 IV 1946 r.; t. osobo m-437 (8. Piotrow- 
ski), 438 (T. Błaszkiewicz), M-692 (T. Jurkiewicz), K-643 (A. Rakowska), M-440 (Z. Klonowski). 


349 


, ,
		

/351_0001.djvu

			II , 
'I 


Represje w stosunku do byłych żołnierzy AK i członków organizacji z nią 
sympatyzujących trwały przez szereg miesięcy po zakończeniu wojny. Niektórzy, 
z początku ukrywając się, aresztowani zostali w okresie późniejszym. Na 5 lat 
pozbawienia wolności za działalność w Armii Krajowej skazany został Tadeusz 
Kowalski, pseud. "Wierusz", "Tomasz" z zawodu nauczyciel, ostatni komendant 
Obwodu AK Rypin pochodzący z Wólki Małej koło Skępego. Represjonowany 
był także komendant placówki AK Sokołowo, Wincenty Karpiński ze Zbójna l6 . 
Niektórzy z żołnierzy AK poddani byli represjom przez UB w miejscu za- 
mieszkania, czy też pracy niejako na własny rachunek funkcjonariuszy tych służb. 
W nieznanych bliżej okolicznościach w 1945 r. na terenie swojego nadleśnictwa 
został zamordowany przez UB nadleśniczy Łęcki, dowódca placówki AK Dobrze- 
jewice pod Toruniem l7 . 
Żołnierze Armii Krajowej i innych ugrupowań konspiracyjnych związanych 
ideowo i organizacyjnie z rządem polskim na emigracji przez całe dziesięciolecia 
musieli ukrywać swoją przeszłość okupacyjną. Wielu z nich dopiero w latach osiem- 
dziesiątych publicznie przyznało się do udziału w konspiracji antyhitlerowskiej 
w ramach AK. W ostatnich latach, w szczególności szeregowi żołnierze Annii Kra- 
jowej złożyli swoje relacje do toruńskiej Fundacji "Archiwum Pomorskie AK", co 
pozwoliło w konfrontacji ze źródłami archiwalnymi zająć się także ich losami po- 
wojennymi l8 . 


'II 


II 


16 FAP AK, t. osobo M-6 (8. 8uszyński). 
17 FAP AK, t. osobo 646 (G. Hamerska-Rymarz). 
18 W listopadzie 1994 r. Fundacja ,,Archiwum Pomorskie AK" zorganizowała w Toruniu IV sesję 
naukową nt. "Powojenne losy konspiracji na Pomorzu". Przedstawione referaty, a także zapowiadana 
kolejna publikacja Fundacji z całą pewnością odsłonią nieznane dotąd fakty z tej problematyki. 


I, 


li 
"l' 


III 


350 


I "
		

/352_0001.djvu

			ZAKOŃCZENIE 


li 


Przeprowadzona przez Selbstschutz i gestapo akcja zagłady polskiej warstwy 
kierowniczej miała pozbawić ten teren warstwy społecznej, którą Niemcy uznali 
za główną przeszkodę w szybkiej germanizacji włączonego do Rzeszy obszaru, 
ajednocześnie potencjalną siłę organizacji oporu przeciwko polityce okupanta. 
Tylko z samej diecezji włocławskiej zamordowano 220 księży. Jesienią 1939 r. 
w pobliskich Włocławka lasach rozstrzelano 230 Polaków. . 
Bardzo ucierpiało społeczeństwo. Mimo upływu ponad 55 lat od zakończenia 
wojny nie udało się zbilansować dokładnie strat ludzkich i materialnych. W minio- 
nych latach takie próby podejmowali autorzy monografii poszczególnych miast, 
czy też gmin regionu. Na przykład w gminie Chodecz w wyniku aresztowań zginę- 
ło 44 mieszkańców, 12 doznało trwałego kalectwa, ponad 1200 osób wysłano do 
Generalnego Gubernatorstwa, a około 360 wysłano na przymusowe roboty do 
Rz eszy 2 . 
Jak oszacował J. Szi1ing w egzekucjach jesienią 1939 r., w obozach koncentra- 
cyjnych oraz w innych lub w drodze represji za udział w ruchu oporu przeciwko 
okupantowi śmierć poniosło 700-1000 Polaków - mieszkańców Włocławka J . 
Akcja ta, mimo ogromu strat ludzkich, nie przyniosła oczekiwanych rezulta- 
tów. Społeczeństwo polskie ziemi dobrzyńskiej potrafiło w trudnych, nieraz wręcz 
tragicznych latach wojny i okupacji przeciwstawiać się germanizacji. Prowadząc 
czynną walkę w szeregach ruchu oporu, a także przeciwstawiając się różnymi spo- 
s bami okupacyjnej polityce, zachowało przekonanie o klęsce wroga. 
Na ziemi dobrzyńskiej ruch oporu przybrał stosunkowo duże rozmiary. Jakie 
były zatem przesłanki jego powstania? Można je ująć następująco: - bogate trady- 
cje niepodległościowe i rewolucyjne obszaru, - głęboki patriotyzm ogromnej więk- 
szości społeczeństwa tej ziemi, - radykalizm środowisk robotniczych i inteligenc- 
kich, działających w okresie międzywojennym w różnych organizacjach 
politycznych i społecznych, - wiara w zwycięstwo państw koalicji antyhitlerow- 
skiej, - stosowanie przez okupanta dotkliwego i wyniszczającego terroru i ekster- 
minacji bezpośredniej, rodzącej chęć walki i sabotażu, - dość korzystne warunki 


li 
l' 
I 


II 


II 


I Muzeum Historii Włocławka. Przewodnik, red. A. K o wal e w ska. b.m. i r. wyd., s. 32. 
2 A. M i e t z, J. P a k u I s k i, M. P a w I a k. Wpisani w dzieje Chodcza.., s. 59. 
3 J. S z i I i n g. Z dziejów Włocławka.... s. 400. 


351
		

/353_0001.djvu

			j' I 


: I 


geograficzne obszaru (znaczne kompleksy leśne). Jednocześnie istniały tu czynni- 
ki, które przemawiały przeciwko powstaniu podziemia. Do nich zaliczyć trzeba: - 
stosowanie przez okupanta terroru w formie bicia, aresztowań, wysiedleń, zsyłek 
do obozów pracy i obozów koncentracyjnych, egzekucji i zbiorowej odpowiedzial- 
ności, - obecność na tym terenie dużej ilości sił policyjnych okupanta, a także 
znacznej ilości mniejszości niemieckiej oraz osiedleńców niemieckich, - znikoma 
ilość broni, - brak łączności z Warszawą, gdzie mieściły się centrale większości 
organizacji podziemnych. 
Żywiołowa chęć walki, a nade wszystko zachowanie polskości przez ogromną 
większość społeczeństwa tej ziemi powodowały, że te niekorzystne czynniki nie 
były brane pod uwagę. Ruch oporu na omawianym terenie był przede wszystkim 
odpowiedzią społeczeństwa tej ziemi na eksterminacyjną politykę okupanta. Od- 
znaczał on się różnorodnością form działania: - tworzenie grup i oddziałów party- 
zanckich, - działalność zbrojna i organizatorska, - prowadzenie wywiadu na nieko. 
rzyść nieprzyjaciela, - uprawianie sabotażu gospodarczego i dywersji, - niszczenie 
szlaków komunikacyjnych i kolejowych, - prowadzenie tajnej oświaty, - pomoc 
solidarnościowa ludności polskiej wobec siebie, - różnorodna pomoc dla ludności 
żydowskiej. 
Analiza różnych materiałów źródłowych wskazuje, że pomoc materialna nie- 
siona wobec drugiego Polaka lub Żyda stała się na tym terenie jedną z najbardziej 
rozwiniętych form oporu przeciwko polityce okupanta. Miała ona oczywiście w wa- 
runkach groźby biologicznej zagłady społeczeństwa głęboki sens humanitamy i na. 
rodowy. W większości przypadków ludność tego terenu biorąc udział w sponta. 
nicznym oporze przeciwko polityce władz niemieckich, przechodziła niejako 
ewolucję, stając się następnie członkami organizacji konspiracyjnych. W różnych 
ugrupowaniach ruchu oporu przeważali ludzie młodzi, choć nie brakowało w nich 
także doświadczonych aktywistów różnych organizacji i partii politycznych z okresu 
międzywojennego. Konspiracja antyhitlerowska na ziemi dobrzyńskiej całkowi- 
cie odpowiadała określeniu takiej postawy społeczeństwa tego terenu. Przejawiała 
się ona w różnych formach, zorganizowanych i żywiołowych, biemych i czyn- 
nych, cywilnych i wojskowych i stanowiła część składową walki prowadzonej 
o wyzwolenie narodowe. Na terenie ziemi dobrzyńskiej, nie licząc tzw. organiza- 
cji samorzutnie powstałych, działało lub usiłowało zapuścić korzenie 18 ugrupo. 
wań politycznych i wojskowych o charakterze konspiracyjnym, jak Polska Orga- 
nizacja Wojskowa "Znak", Polska Organizacja Wolności, Związek Walki Zbrojnej, 
Armia Krajowa, Tajny Związek Młodzieży Wiejskiej "Młody Las", Związek Wol. 
nych Chłopów, Tajny Związek Krwawej Ręki, Legion Orła Białego, Polska Annia 
Powstania, Tajna Organizacja "Gryf Pomorski", komórki Związku Jaszczurczego, 
Milicja Ludowa, Rewolucyjne Rady Robotniczo-Chłopskie "Młot i Sierp", Polska 
Partia Robotnicza, Gwardia Ludowa, Armia Ludowa, konspiracyjne rady narodo. 
we itp. 


I 
I 
! 


II 
'I 


l' 


I 
I 


I I 
I 
I 


352
		

/354_0001.djvu

			Do organizacji podziemnych należało na tym terenie przeszło 6 tysięcy osób. 
Biorąc pod uwagę, że z każdym żołnierzem lub członkiem podziemia związanych 
było kilka osób, które go w miarę potrzeby ochraniały, karmiły, przekazywały in- 
fonnacje, ukrywały i pomagały we wszelki inny sposób, należy stwierdzić, że z pod- 
ziemiem związanych było co najmniej 20 tysięcy osób. 
Ilość działających tu ugrupowań konspiracyjnych oraz osób w nich i z nimi 
związanych niezbicie dowodzi, że społeczeństwo ziemi dobrzyńskiej nie godziło 
się z utratą niepodległości, usilnie wierząc w zwycięstwo nad Rzeszą. Większość 
społeczeństwa tej ziemi, pozostając poza zorganizowanym ruchem oporu, czyniło 
szkody okupantowi, łamiąc jego przepisy i strukturę społeczno-gospodarczą. Dla- 
tego też można zaryzykować opinię, że poważna większość społeczeństwa włą- 
czonej do Rzeszy ziemi dobrzyńskiej uczestniczyła w ruchu oporu przeciwko hi- 
lerowskiemu okupantowi i jego polityce. 
Trzeba zaznaczyć, że konspiracja antyhitlerowska na omawianym terenie, włą- 
czonym do Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie, rozwijała się inaczej niż miało to 
miejsce w pozostałych powiatach Pomorza Gdańskiego. Tam bowiem działalność 
konspiracyjną przejawiały przede wszystkim organizacje związane ideowo i orga- 
nizacyjnie z Delegaturą Rządu Emigracyjnego na Kraj. Natomiast w powiatach 
lipnowskim i rypińskim, pozostających pod wpływem tradycji komunistycznych, 
zaznaczyła swą działalność Polska Partia Robotnicza i jej ramiona zbrojne, tj. 
Gwardia Ludowa, a następnie Armia Ludowa. 
Analiza aktywności organizatorskiej i bojowej ruchu oporu na ziemi dobrzyń- 
skiej wskazuje, że była ona zróżnicowana zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. 
Porównanie dwóch głównych nurtów ruchu oporu dowodzi, że ZWZ-AK przodo- 
wała zdecydowanie w strukturach organizacyjnych i szczyt działalności w tej mie- 
rze osiągnęła już w pierwszej połowie 1943 r. Natomiast większą aktywność zbroj- 
ną i sabotażową przejawiała Armia Ludowa, a jej nasilenie przypadło na miesiące 
letnie 1944 r. Wskazać także trzeba, że poza pojedynczymi kontaktami i krótką 
działalnością POW, na omawianym terenie nie rozwinął się na szerszą skalę ruch 
oporu związany z ruchem ludowym. Jest to tym bardziej zastanawiające, iż obszar 
ten miał głębokie tradycje w działalności ruchu ludowego, związanego głównie ze 
Stronnictwem Ludowym, w okresie Drugiej Rzeczypospolitel . 
Przyczynę tego stanu rzeczy należy upatrywać w dwóch czynnikach: - wpły- 
wy PPR, GL i AL od samego początku ich istnienia notowano także na terenie wsi, 
- masowa fala eksterminacji bezpośredniej w drugim okresie realizacji polityki 
narodowościowej okupanta jesienią 1939 r. spowodowała śmierć wielu przedwo- 
jennych działaczy ludowych, m.in. nauczycieli i chłopów. 
Warunki, w jakich organizacje konspiracyjne prowadziły walkę na terenie oby- 
dwu powiatów, były szczególnie trudne. Wielu potencjalnych przywódców walki 
r 


4 Ruch oporu związany z organizacjami ruchu ludowego zaznaczył natomiast silne wpływy 
w sąsiednich powiatach Mazowsza Płockiego, zob.: K. P r z y b Y s z, op. cit., passim. 


353
		

/355_0001.djvu

			fi 
II 
I I 
I 
,I 
I 


podziemnej wymordowano podczas akcji likwidacji grupy przywódczej. Zasadni- 
czą przyczyną, która w decydujący sposób wpłynęła na to, że ruch oporu powsta- 
wał i rozwijał się wśród trudności, była bezwzględna polityka okupanta wobec 
ludności polskiej zamieszkującej omawiany teren 5 . 
Mimo, że efekty zbrojne konspiracji na terenie ziemi fobrzyńskiej nie były tak 
imponujące jak w Generalnej Guberni, to jednak główny cel, jakim były zamanife- 
stowanie oporu, zdobycie broni i podniesienie ducha walki z okupantem w społe- 
czeństwie tej ziemi, został w pełni osiągnięty. Nade wszystko ruch oporu, czynny 
i bierny, rewolucyjny, czy też związany z Delegaturą Rządu Emigracyjnego, w spo- 
sób istotny podważał cele okupanta, które zmierzały do biologicznego i kultural- 
nego wyniszczenia obszaru przeznaczonego do powiększenia "kryształowo nie- 
mieckiego" obszaru. Pamiętać przy tym trzeba, że pierwsze oddziały i struktury 
konspiracyjne tworzyli ci, którzy musieli ukrywać się przed Niemcami, a także ci, 
którzy mścili śmierć najbliższych, odpłacali za prześladowania. W miarę rozwoju 
ruchu oporu, wzrastał jego zasięg i różnorodność form działalności organizator- 
skiej i sabotażowo-bojowej. Mogiły rozsiane na tym terenie, a także rejestry za- 
mordowanych w obozach zagłady są najwymowniejszym świadectwem znaczenia 
ruchu oporu tego terenu przeciw polityce hitlerowskiego okupanta. 
Podkreślić także trzeba, że konspiracja związana ideowo i organizacyjnie z De- 
legaturą Rządu Emigracyjnego na Kraj była w całej pełni ruchem antyhitlerowskim 
i przez to ma poważne zasługi w walce o zachowanie bytu narodowego. Z perspek- 
tywy lat, w odniesieniu do omawianego obszaru, musi być bezwzględnie doceniana 
jako istotny element oporu ludności tej ziemi, tym bardziej, że przez szereg latregio- 
nalna historiografia fakt istnienia tego odłamu skutecznie przemilczała. 
Na ziemi dobrzyńskiej rozbieżności polityczne w łonie ruchu oporu odrywaly 
mniejszą rolę. Zarówno w rewolucyjnym ruchu oporu, jak też w grupach i organi- 
zacjach związanych z Delegaturą Rządu stawiano jeden główny cel, jakim było 
możliwie jak największe zadawanie strat okupantowi, ochrona ludności przed dal- 
szymi represjami oraz przygotowanie się do decydującej walki z wrogiem 6 . Wyra- 
zem takiej postawy był rozkaz nr 71 dowódcy Armii Krajowej, gen. J. Grota-Ro- 
weckiego z 10 listopada 1942 r.: "W związku z prowadzoną przez okupanta akcją 
tępienia Żydów, występuje w społeczeństwie polskim niepokój (.. .). Nakazuję za- 
chować opanowaną postawę i oddziaływać na społeczeństwo uspokajająco. Jak- 
kolwiek zasadniczym celem Niemców w stosunku do nas jest całkowite wchłonię- 
cie nas do swego narodu, to niewykluczone są próby zniszczenia opornej jego 
części metodą niszczenia Żydów. Jeśliby Niemcy istotnie taką próbę podjęli, spo. 
tkają się z czynnym z naszej strony oporem"? . Dowodów takiego stanowiska ZWZ- 


I 
I 
i I 
, 
 


II 
! 


5 Cz. M a d aj c z y k, Z zagadnień ruchu oporu, [w:] Podziemny front, s. 81. 
6 Por.: R. N a z a r e w i c z, Ruch oporu a terror hitlerowski w Polsce w latach 1939-1945 
Biuletyn GKBZHWP, t. 29,1979, s. 171-190. 
7 AAN, CA KC PZPR, t. osobo 203/1-2, k. 6. 


354
		

/356_0001.djvu

			-AK na ziemi dobrzyńskiej można znaleźć wystarczająco dużo. Akcje sabotażowo- 
-dywersyjne, a także zbrojne prowadzone przez te organizacje na omawianym ob- 
szarze znajdują potwierdzenie w wykładni politycznej Komendy Głównej Armii 
Krajowej. W 1943 r. "Biuletyn Informacyjny" donosił, że walka związana jest 
"z zachowaniem się Niemców i na wzmożone bestialstwa wroga, odpowiada i na- 
sza wzmożona akcja"8 . Wspólne cele walki potwierdzał także organ centralny Gwar- 
dii Ludowej: "Jest to wielka zdobycz na drodze do jedności narodu. Obok gwar- 
dzistów stanęli do boju żołnierze innych organizacji (...). Każde uderzenie 
w okupanta, to krok ku wyzwoleniu, a to jest przecież naj istotniej sze"9 . 
W omawianych powiatach, gdzie w czasie okupacji powstawały ogniwa PPR 
i grupy GL-AL, sytuacja w momencie wkroczenia Armii Radzieckiej była odmien- 
na, niż w pozostałej części Pomorza Gdańskiego. W ostatnich dniach okupacji nie- 
mieckiej członkowie zbrojnych ugrupowań lewicowych podejmowali ostatnie walki 
przeciwko Niemcom. W pierwszych dniach po opuszczeniu wojsk niemieckich i lud- 
ności cywilnej, podejmowali pospiesznie współpracę z komendantami wojskowymi 
i stawali na czele ogniw partyjnych oraz urzędów bezpieczeństwa publicznego. W tych 
powiatach zamontowanie struktur nowej władzy przebiegało zrazu bez zakłóceń. 
Walka o jej utrwalenie miała rozpocząć się za kilkanaście miesięcy. 
Działalność organizacji konspiracyjnych nie była jednym pasmem zwycięstw 
i sukcesów. W trudnych warunkach okupacji członkowie konspiracji antyhitle- 
rowskiej doznawali często goryczy niepowodzeń. W większości przypadków nie 
potrafiły one ich załamać. Walki z okupantem hitlerowskim nie przerwano tu aż do 
wyzwolenia, choć z pewnością kilkakrotne zmasowane (maj 1943 r., luty 1944 r., 
lato 1944 r.) fale represji osłabiły żywotność organizacji konspiracyjnych. Oku- 
pant hitlerowski, stosując różne metody i formy walki z ruchem oporu, chciał do- 
prowadzić do osłabienia jego działalności. Wydaje się, że rozwijający się tu opór 
zaskoczył swymi rozmiarami przywódców hitlerowskich i dlatego okupacyjne 
władze policyjne nie mogły zakładać całkowitego rozbicia grup partyzanckich. 
Mimo znacznych strat poniesionych przez ludność polską zaangażowaną lub sym- 
patyzującą z ruchem oporu, okupant stracił także wielu swoich funkcjonariuszy. 
Procentowo większa liczba zamordowanych mieszkańców obydwu powiatów 
w 1944 r. w porównaniu z innymi powiatami Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie wska- 
zuje, że akcje pacyfikacyjno-odwetowe przybrały tu szczególnie duże rozmiary. Po- 
twierdza to także tezę o dużym znaczeniu ruchu oporu w ziemi dobrzyńskiej. 
Poważne znaczenie miał ruch oporu związany z rządem na emigracji na Kuja- 
wach. Dotyczy to głównie działalności Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. 
Poważne było również znaczenie Kujawskiego Związku Polityczno-Literackiego i taj- 
nego harcerstwa w samym Włocławku i jego okolicy. 


I I 


8 Akcja zbrojna? Tak -lecz ograniczona!, Biuletyn Organizacyjny, 1943, (lIV) nr 13. 
9 Gwardzista, 1943, nr 17 u I V. 


355
		

/357_0001.djvu

			, I' 


WYKAZ ŹRÓDEŁ I LITERATURY 


A.ŹRÓDŁA 


i ' 


Rękopiśmienne 
Archiwum Akt Nowych w Warszawie (AAN) 
Akta KW PZPR w Bydgoszczy: 
- Relacje i wspomnienia 
- Oświadczenia działaczy ruchu oporu 
Akta KW PZPR w Warszawie: 
- Relacje i wspomnienia 
Akta CA KC PZPR: 
- Relacje i wspomnienia 
- Teczki osobowe: 1253,1255,1256,2757,7050,7504,8066,8350,10684,15122 
- Armia Ludowa 
- Armia Krajowa 
- Gwardia Ludowa, raporty dowództwa GL Obwodu Łódzkiego 
- KPP KO Płock 
- Niemieckie władze okupacyjne 
- Raporty Gestapo 
- Wykazy organizacji konspiracyjnych 
Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu w War- 
szawie (AGKBZPNP): 
- Akta procesu Forstera, t. IX, XII, XIV, XV 
- Akta procesu Hildebrandta, t. II 
- Ankiety - egzekucje, groby, t. II, woj. pomorskie 
- Ankiety sądów grodzkich, t. I, II 
- Obozy pracy, woj. bydgoskie 
- Relacje 
- Dokumenty "Z" 
Archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie (A MSW): 
- Zespół akt, sygn. 904/4 
Archiwum Muzeum Stutthof (AM-Stutthof): 
- Relacje, t. I-XI 
- Teczki osobowe aresztowanych za tzw. Benderbergiisting 
- Teczki osobowe aresztowanych członków "Młodego Lasu" 
- Teczki osobowe aresztowanych członków POZ "Znak" i ZWZ-AK 
- Zbiory nieuporządkowane 


II I 
I . 


I , 
I 


I ' 


" 


:1 
,I 
'I 


;1 


356 


, I
		

/358_0001.djvu

			Archiwum Muzeum ziemi dobrzyńskiej w Rypinie (A MZD-Rypin): 
- Korespondencje z obozów koncentracyjnych mieszkańców ziemi dobrzyńskiej 
- Leśniewski M., Byłem tylko numerem. Wspomnienia z obozów koncentracyj- 
nych 1943-1945, (1979) 
- Relacje i wspomnienia 
- Zespół akt Inspektoratu Szkolnego z lat 1945-1950 
Archiwum Okręgowej Komisji Badania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu 
w Bydgoszczy (AOKBZPNP): 
- Akta śledztwa 
- Ankiety z lat 1948-1975 
- Kartoteki egzekucji 
- Protokóły przesłuchań świadków 
- Postanowienia w sprawie zbrodniarzy z Rypina 
- Relacje 
- Stenogram konferencji z 26 XI 1976 w Rypinie 
Archiwum Państwowe w Bydgoszczy (AP-Bydgoszcz): 
- Akta Gestapo Rypin 
- Akta Kuratora Okręgu Szkolnego Pomorskiego w Toruniu 
- Akta Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Bydgoszczy 
- Archiwum Liceum Ogólnokształcącego im. Ziemi Kujawskiej we Włocławku 
- Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego 
- Landratsamt Bromberg 
- Laodratsamt Rippin 
- Riegerung Bromberg 
- Sondergericht Bromberg 
- Sondergericht Graudenz 
- Sondergericht Thorn 
- Staatsanwaltschaft bei dem Landericht Thorn 
- Unwaodererzentralstelle Danzig 
- Urząd Wojewódzki Pomorski 
, - Zarząd Wojewódzki PCK 
- Zespół akt Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego w Toruniu 
Archiwum Państwowe w Gdańsku (AP-Gdańsk): 
- Akta prokuratora generalnego Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie 
- Wyższy Dowódca SS i Policji 
Archiwum Państwowe w Łodzi (AP-Łódź): 
- Akta Deutsche Volksliste 
Archiwum Państwowe w Poznaniu (AP-Poznań): 
- Akta Sicherheitstsdienst SS Posen 
- Reichsstatthalter Po sen 


357
		

/359_0001.djvu

			I; I. 
III 


'I' 


Archiwum Państwowe we Włocławku (AP-Włocławek): 
- Akta Magistratu m. Włocławka. Wydział Ogólny. Skład osobowy Rady Miejskiej 
oraz sprawy członków Rady 
- Akta Miasta Lipna 
- Akta Starostwa Powiatowego Włocławskiego 
- Dokumenty niemieckie z powiatu lipnowskiego 
- Wydział Powiatowy Włocławski. Protokóły posiedzeń zarządu i Rady miasta 
Chodcza 
Archiwum Prowincji Urszulanek w Krakowie: 
- Dom Zgromadzenia S. Urszulanek we Włocławku, nr 67: Opis ważniejszych 
wydarzeń w Zakładzie SS. Urszulanek we Włocławku w latach 1937-1947 
Archiwum Sądu Rejonowego w Rypinie (ASR-Rypin): 
- Sąd Grodzki w Rypinie 
- Wydział ksiąg wieczystych 
Archiwum Wojskowego Instytutu Historycznego (A WIH): 
- Relacje i wspomnienia 
- Zespół mikrofilmów 
Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (A ŻIH): 
- Archiwum Ringelbluma 
- Getto - Włocławek 
- Starostwo Powiatowe Włocławek, Żydowska Gmina Wyznaniowa w Chodczu 
1923-1935 
Centralne Archiwum Wojskowe (CAW): 
- Zespół DOK VIII 
Fundacja Archiwum Pomorskie Armii Krajowej w Toruniu (F AP AK): 
- Teczki osobowe członków ZWZ-AK 
- Relacje uczestników ruchu oporu 
Zbiory własne autora: 
- Arent S., Moje wspomnienia, 1980 
- Relacje: 
Arent S., Basandowski A., Bełkowski 1., Błaszkiewicz S., Borczyńska w., Borowy 8., 
Brzeski E., Brzeziński L., Belczyński H., Burczyk R., Ciemecki H., Ciepliński 8., 
Cendrowski S., Chrzanowski T., Cukierman S., Czajkowski J., Czakowski w., Dą- 
browski S., Dec R., Derkowski S., Oomagalski w., Domanowska 1., Drozdowski M., 
Drzewiecki T., Gabryelczyk W., Gejza 8., German K., Głowiński J., Golus J., 
Grajkowska S., Grajkowski J., Grefkiewicz Z., GrochowaIski P., Gumiński w., 
Gutkowski Z., Iwan A., Iwan 8., Jaroszek M., Jaworski 1., Karwaszewski 1., Kęsicki J., 
Klubińska M., Kolankiewicz Cz., Kolasiński H., Kopczyński J., Kornacki J., 
Kosiński 1., Kowalski L., Kozłowski N., Krajewska Ł., Kruszyński A, Kuczyński S., 
Kujawska G., Kulwicki 1., Kułakowski J., Kwiatkowska J., Lissowski K., Lulińska G., 


I . 
I, 


, ' 


11,- 


II 
I 


I 
I 
I 
I I 
I 
II! I 
II 


358
		

/35_0001.djvu

			I[ 
II 


,I 


na Bzurze. Tam natarcie rozpoczęło się w dniu 14 września i l batalion 14 pp 
otrzymał zadanie odwodu na lewym skrzydle, a następnie uderzenia na Pi leszków 
i Jamno. Batalion powierzone zadanie wykonał z powodzeniem. Główne natarcie 
nieprzyjaciela rozpoczęło się w dniu 16 września i wobec silnego uderzenia wroga 
pułk po południu zaczął się wycofywać. Na polu walki zginęło około 120 żołnie. 
rzy jednostki, a blisko 200 zostało rannych. Polegli m.in. por. Henryk Karasiewicz 
- dowódca 5 kompanii oraz ppor. Feliks Sobaczyński - dowódca 2 batalionu. Wzma- 
gający się ogień niemiecki (lotnictwa, artylerii i broni maszynowej) nie pozwoli! 
na przegrupowanie pułku i dlatego dowódca jednostki wieczorem otrzymał rozkaz 
wycofania się do Złakowa Kościelnego, Stąd, po krótkim odpoczynku, jednostka 
włocławska rozpoczęła wycofywanie się ku Bzurze i 17 września oddziały 14 pp 
przybyły do Wituszy. Około godziny 13, pułk otrzymał rozkaz: ,,14 pp jak naj- 
szybciej przesunie się do lasu Brzeziny, gdzie nastąpi reorganizacja armii «Pomo. 
rze» do dalszych działań". W czasie dochodzenia do miejsca koncentracjijednost. 
ka była cały czas ostrzeliwana. 
Tego samego dnia zapadły dalsze decyzje strategiczne. Dowódca armii o godz. 
18 wydał rozkaz dla dowódcy 4 DP sforsowania Bzury w rejonie Białej Góry. Stąd 
ten ostatni określił zadanie dla jednostki włocławskiej: ., 14 pp jako straż przednia 
dywizji przesuwać się będzie po osi marszu: wieś Brzeziny, Jamno, Iłów, Miękin- 
ki, Łaziska, Budy Stare, Gajówka Radziwiłka". Ograniczony już stan liczbowy 
pułku pozwolił tylko na sformowanie jednego batalionu pod dowództwem mjra 
Rodzenia oraz jednej kompanii oddziałów specjalnych. Jednostki przeszły do la- 
sów Stare Budy, gdzie nadszedł ostatni rozkaz gen. Bortnowskiego .,Pozostałe 
i mocno zdziesiątkowane oddziały armii pomorskiej na skutek okrążenia przez 
wielokrotnie silniejszego nieprzyjaciela muszą małymi grupkami przedzierać się 
przez nieprzyjaciela, aby dotrzeć do jeszcze bijących się oddziałów w Warszawie". 
Rozkaz ten żołnierze 14 włocławskiego pułku piechoty postanowili wykonać, 
jednak już niestety w nielicznym składzie osobowym. W dniu 19 września pod 
wsią Komorów, podczas forsowania Bzury, poległ mjr Rodzeń. Inna grupa wal- 
czyła do dnia 22 września w Puszczy Kampinoskiej, czyli do bitwy pod Łomian- 
kami, w której poległ m.in. gen. Bołtuć i mjr Kunda. W ten sposób zakończył swój 
szlak bojowy 14 pułk piechoty, który nie zdołał się odbudować, ani w ramach 
Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, ani w ramach jednostki Armii Krajowej6° . 
W chwili wybuchu wojny na Pomorzu i ziemi dobrzyńskiej znajdowały się 
dywizje armii polskiej "Pomorze" dowodzonej przez generała dywizji Władysła- 
wa Bortnowskiego, zgrupowane w rejonie Brodnicy, Grudziądza, Stargardu, Ko- 
ścierzyny, Nakła i Torunia. Zaatakowane od wschodu przez 4 armię niemiecką 
grupy "Północ", toczyły przez kilka dni walki obronne. Po połączeniu 3 i 4 dywizji 


60 Ibid., s. 27-34. 


34
		

/360_0001.djvu

			Luliński Cz., Łapkiewicz J., Majewski P., Markowski L., Markuszewski J., Mirecki Z., 
Murawski K., Moszyński A., Nowakowski 1., Ostrowski S., Piotrowski R., Popko B., 
Popkowski Cz., Przybyłowski 8., Przybysz M., Rakoczy 1., Różański S., Rumianek A., 
Sadowski J., Skulski S., Smolińska A., Strużyńska M., Strześniewski Z.. Szulc H.' 
Suszyński S., Sztemborska W., Szymańska G., Śliwińska L., Śnieżawski W., 
Tomczak T., Topolewska E., Trojanowski B., Urbaczewski S., Walewski J., 
Wardzyńska H., Wieczorek J., Wieczyński J., Włodawska A., Wojciechowska W., 
Załęski S., Zawacka E., Zdrojewska 0., Zglińska S., Zieliński A., Żentarski J., 
Żołnowski A., Żołobiński L. 


I I 


rukowane 
B o r o w i e c J., P e los o F., Ks. Franciszek Drzewiecki, Nr 22666: Światło 
w ciemnościach Dachau, Warszawa 1999. 
C a b a n L, M a ń k o w s k i Z., Związek Walki Zbrojnej i Armia Krajowa w Okręgu 
Lubelskim 1939-1944, cz. 2, Dokumenty, Lublin 1971, Dowództwo Główne GL i AL. 
Zbiór dokumentów z lat 1942-1944. Rozkazy, instrukcje, regulaminy, opr. 
W. P o t e rań s k i, M. T u r l ej s k a, W. T u s z y ń s k i, M. W i l u s z, Warszawa 
1967. 
Grabież polskiego mienia na ziemiach zachodnich Rzeczypospolitej "wcielonych" 
do Rzeszy 1939-1945. Wydawnictwo źródłowe, do druku przygotował Cz. Ł u - 
c z a k, Poznań 1969. 
Historia polskiego rewolucyjnego ruchu robotniczego. Wybór dokumentów (1878- 
1948), opr. D. W i s z n i e w s k a, M. Wat a n o w s k a, H. W i ó r k i e w i c z, 
Warszawa 1975. 
Księga poległych na polu chwały. Żołnierze Ludowego Wojska Polskiego polegli, 
zmarli z ran i zaginieni w czasie drugiej wojny światowej w latach 1943-1945, 
wstęp 1. J. M a l c z e w s k i, Warszawa 1974. 
Komunikaty wojenne Naczelnego Dowództwa Armii Radzieckiej dotyczące wy- 
zwolenia terytorium Polski w latach 1944-1945, [w:] B. D o I a t a, Wyzwolenie 
Polski 1944-1945, Warszawa 1971, s. 525-584. 
Kształtowanie się podstaw programowych PPR w latach 1942-1945, Warszawa 
1958. 
Okręg Pomorze Armii Krajowej w dokumentach 1939-1945, wyd. B. C h r z a - 
n o w s ki, A. G ą s i o r o w s k i, 1. S z i l i n g, Toruń 1991. 
Organisationsbuch der NSDAP, Miinchen 1943. 
Sytuacja społeczno-polityczna i gospodarcza Obszaru Okręgu Korpusu Nr VIII 
w Toruniu wIatach 1933-1937; Wybór źródeł, wydaliP. Sta wecki, W. R e z- 
m e r, Toruń 1992. 
Wysiedlenia ludności polskiej na tzw. ziemiach wcielonych do Rzeszy (1939-1945). 
Wybór źródeł, opr. Cz. Ł u c z a k, Poznań 1969. 


359
		

/361_0001.djvu

			-: I 


I 
.III 
I 


l 
, I 
II 
'I 
I 


B. CZASOPISMA 


Prasa konspiracyjna 
Gwardzista (1942-1944). 
Biuletyn Informacyjny (1941-1944). 
Głos Mazowiecki (1943-1944). 
Iskra Wolności (1942-1943). 
Walka Młodych (1943-1944). 
Trybuna Wolności (1943-1944). 


I 
I 
I' 
, 


Periodyki 
Amtliches Kirchenblatt fur die Diosesen Danzig und Culm, Danzig 1940-1944. 
Biuletyn Organizacyjny, 1943. 
Deutsche Rundschau, 1939. 
Kreisblatt des Kreises Lipno, 1939-1941. 
Thorner Freiheit, 1939-1940. 
Trybuna Pomorska, 1945. 
Verordnungsblatt das Militarbefehlshabers, Danzig- Westpreussen 1939. 
Ziemia Dobrzyńska, 1994. 
Ziemia Rypińska, 1975, 1994. 
Życie Włocławka, 1971. 


,L 


II 
I 


C. OPRACOWANIA 


, 
" 


Bibliografie, spisy, katalogi 
C h o j n a c k i W., Bibliografia zwartych druków konspiracyjnych wydanych pod 
okupacją hitlerowską w latach 1939-1945, Warszawa 1970. 
C i e s i e l s k a K., Rejestr osób zmarłych w obozie przesiedleńczym "Szmalcówka" 
w Toruniu 1941-1943, Rocznik Toruński, 1976, s. 69-91. 
D o b r o s z y c kiL., Centralny katalog polskiej prasy konspiracyjnej 1939-1945, 
Warszawa 1962. 
Polski almanach medyczny, pod red. Z. Woź n i e w s k i e g o, Warszawa 1957. 
P r z y g o ń s k i A., Prasa konspiracyjna PPR. Zarys - katalogi - życiorysy, 
Warszawa 1966. 
T a r n o g r o d z k i T., T r y c R., Polskie organizacje konspiracyjne w kraju 
wiatach 1939-1945. Krótki informator encyklopedyczny, cz. I, Wojskowy 
Przegląd Historyczny, 1966, nr 4, s. 250-274. 
Wykaz poległych i zmarłych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na obczyźnie w latach 
1939-1946, Londyn 1952. 


r 


I' 


360
		

/362_0001.djvu

			I 


Literatura wspomnieniowa 
ap), Pamięci pomordowanych nauczycieli. Jak na Uniwersytecie Jagiellońskim, 
Nowe Wiadomości, 1992, nr 153, s. 3. 
B a t o w P., Znad Narwi do Wisły i Gdańska, WPH, 1971, nr I, s. 161-185. 
B o d a l s k i M., Nasza granda, [w:] Okręg Płocki 1942-1945, Warszawa 1974, 
s.61O-618. 
Cierń mojej młodości. Wspomnienia dzieci i młodzieży z przymusowych robót 
. w III Rzeszy, Warszawa 1979. 
C z e p i r s k i S., Desant, [w:] Okręg Płocki, s. 542-548. 
G e r m a n K., Droga do celu, Warszawa 1979. 
German K., W konspiracji, [w:] Mazowsze w walce, Warszawa 1964, s. 193-201. 
G r a b o w s k i S., Pójdź za mną, Redwood 1994. 
G r a b o w s k i S., Znienawidzeni. Z przeżyć polskiego księdza w niemieckich 
obozach koncentracyjnych, Philadelphia 1947. 
hb), Wspomina uczestnik tamtych wydarzeń. Bomby spadły 5 września, Nowe 
Wiadomości, 1992, nr 112, s. 3. 
Kry s i a k J., Zetrzeć z mapy, Kujawy, 1989, nr 48, s. 1,4-5. 
K u f e l T.. Droga walki, Warszawa 1965. 
K u l e s z a A., Ojczyzną był język i mowa, rozm. A. Cieśla, A'propos, 1995, nr I, 
s.B. 
L u d w i ń s k a J. S., Drogi i ludzie, Warszawa 1969. 
L u d w i ń s k a J. S., Spotkania z przyjaciółmi, [w:] W. Gór a, S. O k ę c k i, 
Walczyli o nowe Niemcy. Niemieccy antyfaszyści w ruchu oporu na ziemiach 
polskich, Warszawa 1972, s. 246-252. 
M ark o w s kiL., Z życia i walki leśnych, [w:] Okręg Płocki, s. 438-448. 
M a z u r W., Pamiętne dni, [w:] Wspomnienia żołnierzy GL i AL, Warszawa 1962, 
s.617-630. 
M a z u r W., Z walk Brygady AL "Synowie Ziemi Mazowieckiej" , [w:] Mazowsze 
w walce, Warszawa 1965, s. 227-236. 
M a z u r w., Z walk Brygady AL "Synowie Ziemi Mazowieckiej", [w:] Okręg 
Płocki, Warszawa 1974, s. 432-437. 
Najtrudniejsza lekcja. Wspomnienia nauczycieli Ziemi Bydgoskiej, oprac. 8. G ł ę - 
b o w i c z, Warszawa 1974. 
Pta s i ń s k i J., Pod wspólnym sztandarem, [w:] W. Gór a, S. Ok ę c k i, Walczyli 
o nowe Niemcy, Warszawa 1972. 
p t a s i ń s k i J., Z mazowieckich pól, Wspomnienia partyzanta, Warszawa 1959, 
wyd. 2, Warszawa 1968. 
S t r z e ś n i e w s k i R., Ze wspomnień dowódcy drużyny, [w:] Okręg Płocki, 
Warszawa ł 974, s. 566-568. 
S t r z e ś n i e w s k i R., W zielonym borze, [w:] Okręg Płocki, Warszawa 1974, 
s.531-541. 


361 


II
		

/363_0001.djvu

			" r 
I 


! 'I 
, 
_. 
, 
., 
I' 
:
 

 
I 
I' 
I' 


s z e f l e r S., Okupacyjne wspomnienia, Warszawa 1967. 
T o P o l e w s k i S., Żyliśmy nadzieją, że Hitler przegra wojnę, [w:] Cierń mojej 
młodości, s. 37-45. 
Wieś polska 1939-1945. Materiały konkursowe, t. I, opr. K. Ker s t e n, 
T. S z a r o t a, Warszawa 1967. 
Wspomnienia żołnierzy Gwardii i Armii Ludowej, Warszawa 1958. 
Wspomnienia żołnierzy GL i AL, wydanie nowe poprawione i uzupełnione, War- 
szawa 1962. 
Wspomnienie więźnia nr 22577 (Mirosława Kukowskiego z Lipna), Gazeta 
Lipnowska, nr 4: 1990, s. 1. 
W y p i j e w s k i J., Wysiedlenie. Pamiętnik wysiedlonych z okresu II wojny 
światowej, Życie Lubrańca 1996, nr 6, s. 8, nr 7, s. 8, nr 8, s. 5, nr 9, s. 8, nr lO, 
s. 8, nr 11, s. 10. 
W y s o c k a A., Cichy żołnierz AK, Gazeta Lipnowska, nr 8: 1991, s. 4. 
Z pamiętnika powstańca. Aleksandra Jelinek, Gazeta Lipnowska, nr 18: 1994, s. 4. 


I ' 


Publikacje zwarte 
Armia Krajowa na Pomorzu. Materiały sesji naukowej w Toruniu w dniach 14-15 
listopada 1992 r., pod red. E. Z a w a c k i e j i M. Woj c i e c h o w s k i e g o, 
Toruń 1993. 
Armia Krajowa na Pomorzu i jej powojenne losy. W 50 rocznicę powołania AK. 
Materiały z konferencji w Bydgoszczy 26 lutego 1992 r., pod red. W. J a s - 
t r z ę b s k i e g o, Bydgoszcz 1993. 
B a n a s i e w i c z M., Polityka naukowa i oświatowa hitlerowskich Niemiec na 
ziemiach polskich ..wcielonych" do Rzeszy w okresie okupacji 1939-1945, Poznań 
1980. 
B e r e n s t e i n T., R u t k o w s k i A., Pomoc Żydom w Polsce 1939-1945, 
Warszawa 1963. 
B i d e r m a n I. M., Włocławek and Kujawy. Memorial book, New York 1969. 
B i e ń k o w s k i Z., Zarys dziejów Zakładu Kształcenia Nauczycieli w Wymyślinie 
1867-1968, Wymyślin 1970. 
B i l s k i S., Region brodnicki, Brodnica 1978. 
B i r k h o l z R., Der Kreis Strasburg, Osnabriick 1981. 
B o jar s k a 8., Eksterminacja inteligencji polskiej na Pomorzu Gdańskim 
(wrzesień-grudzień 1939), Poznań 1972. 
B o k o t a L. i P., Prastare miasto Włocławek - kartki z historii, [w:] Włocławek 
i okolice, pod red. S. K u n i k o w s k i e g o, s. 27-85. 
Byli z nami. O działalności radzieckich partyzantów na ziemiach polskich, zebrali 
i opracowali W. Gór a, S. W roń s k i, Warszawa 1966. 
C i e c h a n o w s c y K. K., Tajna działalność kulturalno-oświatowa na Pomorzu 
w latach 1939-1945, Gdańsk 1975. 


362
		

/364_0001.djvu

			C i e c h a n o w s k i K., Armia "Pomorze" 1939, Warszawa 1983. 
C i e c h a n o w s k i K., Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim 1939-1945, Warszawa 1972. 
C h a m o t J., Z działalności Polskiej Partii Robotniczej w województwie bydgoskim 
w latach 1942-1945, Bydgoszcz 1959. 
C r a n k s h a w E., Gestapo narzędzie tyranii, Warszawa 1960. 
C Y b u l s k i A., Dzieje włocławskiej oświaty, Włocławek 1991. 
Cy g a ń s k i M., Mniejszość niemiecka w Polsce centralnej w latach 1918-1939, 
Łódź 1962. 
C Y g a ń s k i M., SS w polityce zagranicznej III Rzeszy w latach 1934-1939, 
Warszawa-Wrocław 1975. 
C Y P r i a n T., Wehrmacht. Zbrodnia i kara, Warszawa 1971. 
C z a r n e c k i T., Z o n i k Z., Kryptonim ,.Dora", Warszawa 1973. 
425 lat Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku. Profesorowie 
i moderatorzy XX wieku, red. W. H a n c, K. R u l k a, Włocławek 1997. 
D a t n e r S., Los sprawiedliwych, Warszawa 1968. 
D a t n e r S., 55 dni Wehrmachtu w Polsce, Warszawa 1967. 
D a t n e r S., Tragedia w Doessel. Ucieczki z niewoli niemieckiej 1939-1945 - ciąg 
dalszy, Warszawa 1970. 
D a t n e r S., Ucieczki z niewoli niemieckiej 1939-1945, Warszawa 1966. 
D e r e s i e w i c z J., Okupacja niemiecka na ziemiach polskich włączonych do 
Rzeszy (1939-1945). Studium historyczno-gospodarcze, Poznań 1950. 
D o l a t a B., Wyzwolenie Polski 1944-1945, Warszawa 1971. 
D o l a t a B., Jur g a T., Walki zbrojne na ziemiach polskich 1939-1945. Wybrane 
miejsca bitew, walk i akcji zbrojnych. Warszawa 1967. 
D rwę c k i Z., Miejsca walk i męczeństwa w województwie bydgoskim 1939- 
1945, Bydgoszcz 1969. 
D u n i n - W ą s o w i c z K., Obóz koncentracyjny Stutthof, Gdynia 1966. 
D u n i n - W ą s o w i c z K., Ruch oporu w hitlerowskich obozach koncen- 
tracyjnych 1939-1945, Warszawa 1979. 
D Y m e k 8., Mazowieckie rodziny. Z dziejów walki w szeregach Polskiej Partii 
Robotniczej, Warszawa 1977. 
D Y m e k 8., Polska Partia Robotnicza w województwie warszawskim (1942- 
1948), Warszawa 1957. 
Eksterminacja ludności w Polsce w czasie okupacji niemieckiej 1939-1945, opr. 
D. D a t n e r, J. G u m k o w s k i, K. L e s z c z y ń s k i, Warszawa-Poznań 1962. 
G a r a s J. B., Oddziały Gwardii Ludowej i Armii Ludowej, Warszawa 1971. 
G e l b erM. N., Memorial-Bock Rypin, Tel Awiv 1962. 
G i z i ń s k i S., Historia Dobrzejewic i straży ogniowej 1894-1994, Obrowo 1994. 
ł ę b o w i c z B., Zarys dziejów i działalności Pomorskiego Okręgu Związku 
Nauczycielstwa Polskiego, Warszawa 1969. 
Gór a W., Z dziejów współdziałania partyzantów polskich i radzieckich na ziemiach 
polskich w latach hitlerowskiej okupacji, Warszawa 1958. 


363
		

/365_0001.djvu

			'. 1 


,I 


I 


Gór a W., O k ę c k i S., Niemieccy antyfaszyści w polskim ruchu oporu, Poznań 1966. 
Gór a W., O k ę c k i S., Walczyli o nowe Niemcy. Niemieccy antyfaszyści w ruchu 
oporu na ziemiach polskich, Warszawa 1972. 
Gór a w., J u c h n i e w i c z M., Walczyli razem. O współdziałaniu polskich 
i radzieckich oddziałów partyzanckich w latach drugiej wojny światowej, 
Lublin 1972. 
G ó ź d ź Z., Eksterminacja nauczycieli w Lipnowskiem 1939-1945, Lipno 1990. 
G ó ź d ź Z., Lipno. Zarys dziejów, Lipno 1991. 
G ó ź d ź Z., Ojczyźnie mojej służyli. O lipnowskiej Armii Krajowej, Lipno 1992. 
G ó ź d ź Z., Ziemia lipnowska w okresie wojny i okupacji hitlerowskiej 1939- 
1945, Lipno 1988. 
Grzyb o w s kiM. M., M i et zA., P ak u l sk i J., P a wl ak M., Osiek Rypiński 
Dzieje parafii i gminy, Osiek Rypiński - Toruń 1994. 
G w i a z d o w i c z K., K o b u s z e w s k i Z., K u f e l T., PPR na Mazowszu, 
Kurpiach i Podlasiu 1942-1948, Warszawa 1963. 
Harcerki 1939-1945, pod red. M. S t r a s z e w s k i e j, Warszawa 1973. 
H e w n e r K., Parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Ciechocinku, 
Ciechocinek 2000. 
H i II e b r a n d t 8., Konspiracyjne organizacje młodzieżowe w Polsce 1939- 
1945, Warszawa 1973. 
Hitlerowski terror wsi polskiej 1939-1945. Zestawienie większych akcji represyjnych, 
opr. Cz. M a d a j c z y k przy współudziale S. L e w a n d o w s k i e j, 
Warszawa 1965. 
Informator o nielegalnych, antypaństwowych organizacjach i bandach zbrojnych 
działających w Polsce Ludowej w latach 1945-1956, Warszawa 1964. 
Janko ws kij., Harcerstwo Pomorza Gdańskiego i Kujaw 1911-1945, Toruń 1988. 
J a n o w i c z Z., Ustrój administracyjnych ziem polskich wcielonych do Rzeszy 
Niemieckiej 1939-1945, Poznań 1951. 
Jar z e m b o w s k i R., Włocławski sport, Włocławek 1992. 
J a s t r z ę b s k i W., Gdy działanie było walką. Z działalności Polskiej Partii 
Robotniczej w województwie pomorskim (bydgoskim) w latach 1942-1948, 
Bydgoszcz 1972. 
J a s t r z ę b s k i W., Hitlerowskie wysiedlenie z ziem polskich wcielonych do 
Rzeszy 1939-1945, Poznań 1968. 
J a s t r z ę b s k i W., Polityka narodowościowa w Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie 
(1939-1945), Bydgoszcz 1977. 
J a s t r z ę b s k i W., Potulice - hitlerowski obóz przesiedleńczy i pracy (1941- 
1945), Bydgoszcz 1967. 
J a s t r z ę b s k i W., Terror i zbrodnia. Eksterminacja ludności polskiej i żydowskiej 
w rejencji bydgoskiej w latach 1939-1945, Warszawa 1974. 
J a s t r z ę b s k i W., W dalekim, obcym kraju. Deportacje Polaków z Pomorza do 
ZSRR w 1945 r., Bydgoszcz 1990. 


I 
I I 
I 


I 
l' 
I i 


I : 
II 
II 


i I 
I 
I 


, i 


I 
I I 
I 
, I 


364
		

/366_0001.djvu

			J a s t r z ę b s k i W., S z i l i n g J., Okupacja hitlerowska na Pomorzu Gdańskim 
1939-1945, Gdańsk 1979. 
J a s z o w s k i T., Gestapo w walce z ruchem oporu nad Wisłą i Brdą, Bydgoszcz 1985. 
J a s z o w s k i T., Okupacyjna martyrologia Żydów włocławskich, [w:] Z badań 
nad eksterminacją Żydów na Pomorzu i Kujawach, pr. zbior. pod red. T. J a s z o - 
w s k i e g o, Bydgoszcz 1983, s. 22-30. 
J e d l i ń s k i W., Związek Polaków "Młody Las", Malbork 1991. 
J e d l i ń s kiW., Narcyz Kozłowski "Szary". 80 lat życia, walki i pracy, Malbork 1993. 
J u s z k i e w i c z R., Mławskie Mazowsze w walce (1943-1945), Warszawa 1968. 
K a n i a S., Polska gwara konspiracyjno-partyzancka czasu okupacji hitlerowskiej 
1939-1945. Zarys monograficzny, Zielona Góra 1976. 
Komo row sk i K., Konspiracja pomorska 1939-1947. Leksykon, Gdańsk 1993. 
K o z ł o w s k i Cz., Związek Walki Młodych (1943-1948), Warszawa 1978. 
K o z ł o w s k i N., Nauczyciele polscy Pomorza Nadwiślańskiego w hitlerowskich 
obozach koncentracyjnych w latach 1939-1945, Gdańsk 1993. 
K o z ł o w s k i N., Tajny Związek Młodzieży Wiejskiej "Młody Las", Gdańsk 1993. 
Kra i ń s kil., P e k ról J., 14 Pułk Piechoty, Warszawa 1992. 
Kra j e w s k a 8., Patroni włocławskich ulic, Włocławek 2000. 
Kra j e w s k i M., Byli z ojczyzny mojej. Zagłada ludności żydowskiej Ziemi 
Dobrzyńskiej w latach drugiej wojny światowej (1939-1945), Rypin 1990. 
j( r aj e w s k i M., Borzewscy herbu Lubicz z Ugoszcza w Ziemi Dobrzyńskiej, 
Rypin 1990. 
Kra j e w s k i M., Eksterminacja nauczycieli Ziemi Dobrzyńskiej (b. powiaty 
Rypin i Lipno) w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945, Ostrowite 1977. 
Kra j e w s k i M., Kościół i klasztor Ojców Karmelitów w Oborach, Obory 1986. 
Kra j e w s k i M., Ksiądz Czesław Lissowski, Rypin 1987. 
Kra j e w s k i M., Materiały do bibliografii historycznej Ziemi Dobrzyńskiej, 
Włocławek 1986. 

 raj e w s k i M., Materiały do bibliografii historycznej Ziemi Dobrzyńskiej, 
cz. II, Rypin 1993. 
Kra j e w s k i M., Materiały do harcerskiego słownika biograficznego Kujaw 
i Ziemi Dobrzyńskiej, Włocławek 1985. 
Kra j e w s k i M., Odbudowa szkolnictwa i oświaty na terenie Ziemi Dobrzyńskiej 
(b. powiaty Rypin i Lipno) w latach 1945-1948, Ostrowite 1981. 
Kraje w s k i M., Słownik biograficzny Ziemi Dobrzyńskiej (do 1945 r.), Lipno 1992. 
Kra s u c k i S., Armia Krajowa. Okręg Pomorski, Bydgoszcz 1992. 
Księga pamiątkowa Gimnazjum i Liceum Ziemi Kujawskiej we Włocławku wydana 
z okazji Jubileuszu 90-lecia, red. naukowy M. P a w I a k, Włocławek 1992. 
K u b i a k W., Z dziejów Lubrańca. Pałac nad Zgłowiączką i jego właściciele, 
, Toruń 2000. 
K u fe l T., Ludzie, fakty, refleksje, Warszawa 1961. 


365
		

/367_0001.djvu

			[ 
II 


K u n e r t A K., Słownik biograficzny konspiracji warszawskiej 1939-1944, l, 
Warszawa 1987. 
K u t a T., Ziemia bydgoska w cieniu swastyki, Bydgoszcz 1966. 
L e w a n d o w s k a S., Polska prasa informacyjno-polityczna 1939-1945, 
Warszawa 1982. 
L e w a n d o w s k i R., Losy żołnierzy lipnowskich w drugiej wojnie światowej, 
Lipno 1984. 
L e w a n d o w s k i R., Martyrologia powiatu lipnowskiego w latach 1939-1945, 
Lipno 1984. 
L i b r o w s k i S., Ofiary zbrodni niemieckiej spośród duchowieństwa diecezji 
włocławskiej 1939-1945, Włocławek 1947. 
Ludzie Mazowsza, wstęp 8. S y z d e k, Warszawa 1964. 
Ł u c z a k Cz., Od pierwszej do ostatniej godziny drugiej wojny światowej. Dzieje 
Polski i Polaków, Poznań 1995. 
Ł u c z a k Cz., Polityka ludnościowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec 
w okupowanej Polsce, Poznań 1979. 
Ł u c z a k Cz., Położenie ludności polskiej w tzw. Kraju Warty w okresie okupacji 
hitlerowskiej, Poznań 1990. 
M a d a j c z y k Cz., Polityka Trzeciej Rzeszy w okupowanej Polsce, t. I, 11, 
Warszawa 1970. 
M a l i n o w s k i K., Tajna Armia Polska "Znak" - Konferencja Zbrojna. Zarys 
genezy, organizacji i działalności, Warszawa 1986. 
M a l i n o w s k i M., Geneza PPR, Warszawa 1972. 
M a r i a ń s k i K., PPR na Mazowszu, Kurpiach i Podlasiu, Płock 1963. 
Materiały do słownika biograficznego kobiet uczestniczek walk o niepodległość 
Polski 1939-1945, Warszawa 1978. 
M i e t z A, P a k u l s k i J., Świadectwa przeszłości Nieszawy. Rzeźby, pomniki, 
nagrobki, tablice, Włocławek 1989. 
M i e t z A, P a w 1 a k M., S z c z o t k o w s k a - T o p i e j M., Gimnazjum 
i Liceum im. ks. Jana Długosza we Włocławku 1916-1949, Bydgoszcz 1995. 
M u s i o ł T., Dachau 1933-1945, Katowice 1971. 
Muzeum Historii Włocławka. Przewodnik, red. A K o wal e w s k a, b.m. i r.wyd. 
N a w r o c k i J., Policja hitlerowska w tzw. Kraju Warty w latach 1939-1945, 
Poznań 1970. 
N a z a r e w i c z R., Polacy-spadochroniarze-wywiadowcy na zapleczu frontu 
wschodniego, Warszawa 1974. 
N o w a k o w s k i P., Katedra włocławska, Włocławek 1991. 
Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich, Warszawa 1979. 
Ok ę c k i S., Cudzoziemcy w polskim ruchu oporu 1939-1945, Warszawa 1975. 
Okręg Płocki 1942-1945. Z walk PPR, GL-AL, pod red. 8. Ko bu szewskiego, 
Warszawa 1974. 


), 


" 
I 
I 
I 
, 


I I 
: , 


I I 
11' 
I 
l' 


I ( 


366 


. 
 
"
		

/368_0001.djvu

			P a w l a k M.. Dawne włocławskie gimnazja (w latach 1876-1939), Bydgoszcz 
1998. 
p e r l i ń s k a A., Landratura Rypin, Bydgoszcz 1971. 
p i e t r z akT., Podziemny front, Warszawa 1965. 
p i e t r z a k T., Wyzwolenie północnej części województwa warszawskiego. PPR 
w walce o budowę zrębów władzy ludowej, Warszawa-Płock 1972. 
p i o t r o w s k i R., Dzieje rypińskiej szkoły średniej ogólnokształcącej w latach 
1912-1962, Rypin 1988. 
p l e ś n i a r s k i 8., Wychowanie w Gwardii i Armii Ludowej, Warszawa 1973. 
Pod czerwonym sztandarem. Szkice z dziejów klasowego ruchu robotniczego na 
Pomorzu Gdańskim i Kujawach 1871-1948, pod red. W. Łuk a s z e w i c z a, 
Bydgoszcz 1968. 
P o d gór e c z n y M., Albert Forster - gauleiter i oskarżony, Gdańsk 1977. 
P o d gór e c z n y J., Niepospolici ludzie Kujaw i Pomorza, Bydgoszcz 1967. 
P o d l e w s k i S., Wierni Bogu i Ojczyźnie. Duchowieństwo katolickie w walce 
o niepodległość Polski w drugiej wojnie światowej, Warszawa 1971. 
Podziemny front nad Odrą, opr. zbiorowe, Warszawa 1970. 
Polska Partia Robotnicza na Ziemi Dobrzyńskiej w latach 1942-1948, pod red. 
M. Kra j e w s k i e g o. Rypin 1987. 
Polacy z Pomorza Gdańskiego w ZSRR. Internowani, jeńcy wojenni i więźniowie 
obozów pracy przymusowej oraz ich losy w latach 1939-1945. Stan badań 
i postulaty badawcze, Gdańsk 1991. 
Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej, t. 1-3, Londyn 1950-1956. 
Pomorze w walce z niemczyzną 1921-1946, praca zbiorowa, Bydgoszcz 1946. 
P o s p i e s z a l s k i K. M., Sprawa 58000 Volksdeutschów. Sprostowanie 
hitlerowskich oszczerstw w sprawie strat niemieckiej mniejszości w Polsce w ostat- 
nich miesiącach przed wybuchem wojny i w toku kampanii wrześniowej, wyd. 2, 
Poznań 1981. 
P o t o c k i S., Położenie mniejszości niemieckiej w Polsce 1918-1939, Gdańsk 1969. 
PPR na Mazowszu, Kurpiach i Podlasiu 1942-1948, praca zbiorowa, Płock 1962. 
Przewodnik po upamiętnionych miejscach walk i męczeństwa. Lata wojny 1939- 
1945, Warszawa 1966, wyd. 3 - Warszawa 1980. 
P r z y b Y s z K., Konspiracyjny ruch ludowy na Mazowszu 1939-1945, 
Warszawa 1977. 
P t a s i ń s k i J., Na pomoc od Warszawy. Szkice z dziejów ruchu oporu 1939- 
1945, Warszawa 1984. 
P t a s i ń s k i J., W 20-tą rocznicę powstania Polskiej Partii Robotniczej, Gdańsk 
1962. 
Publicystyka konspiracyjna PPR 1942-1945. Wybór artykułów, opr. M. M a l i - 
n o w s k i,J. P a włow i cz,A. Przy gońsk i, W. W i l u s z, (wstępA. Przy- 
goński), Warszawa 1964. 


367
		

/369_0001.djvu

			, , 


Rejestr miejsc i faktów zbrodni popełnionych przez okupanta hitlerowskiego na 
ziemiach polskich w latach 1939-1945. Województwo toruńskie, Warszawa 1983. 
Reichsgau Danzig- Westpreussen. Das Land d. Stiidte u. Burgen am Weichmelstrom, 
Danzig 1941. 
R o z y n k o w s k i W., S o w a W., Parafia św. Jadwigi w Nieszawie. Z dziejów 
kultu św. Jadwigi Królowej, Toruń 1998. 
R u d z i ń s k i A., Zdzisław Arentowicz, Ziemia Kujawska, t. I: 1969, s. 29-231. 
Rypin. A imię ich godnym będzie, pod red. M. Kra j e w s k i e g o, Rypin 1991. 
Rypin. Szkice z dziejów miasta, pod red. M. Kra j e w s k i eg o, Rypin 1994. 
S i e d I e c k i J., Losy Polaków w ZSRR w latach 1939-1986, Gdańsk 1990. 
Skępe. "Cudowna Skępska Maryjo Nasza". Katalog wystawy, opr. K. P a w ł o w- 
s k a, Włocławek 1991. 
S ł a w o m i r s k i L. (Ptasiński J.), Niektóre aspekty ideowo-polityczne ruchu 
oporu na Pomorzu Gdańskim, Gdańsk 1962. 
S ł o m s k i M., Józef Arentowicz, Ziemia Kujawska, t. 4: 1974, s. 301-302. 
Słownik biograficzny konspiracji pomorskiej 1939-1947, cz. I, pod red. 
H. M a c i e j e w s k i e j - M a r c i n k o w s k i e j i E. Z a w a c k i ej, Toruń 1994. 
Słownik biograficzny Pomorza Nadwiślańskiego, pod red. S. G i e r s z e w s k i e g o, 
t. I: A-F, Gdańsk 1992. 
Stutthof - hitlerowski obóz koncentracyjny, Warszawa 1988. 
S o b c z a k K., Kierunek Bałtyk. Wyzwolenie polskich ziem północnych 1944- 
1945, Warszawa 1978. 
S o b c z a k K., Operacja mazowiecko-mazurska 1944-1945, Warszawa 1967. 
S P e c j a I s k i R., Głodowo. Materiały do monografii wsi, z. I, Włocławek 1993. 
S t a c h e w i c z P., "Parasol". Dzieje oddziału do zadań specjalnych Kierownictwa 
Dywersji Komendy Głównej Armii Krajowej, Warszawa 198]. 
S t e y e r D., Eksterminacja ludności polskiej na Pomorzu Gdańskim w latach 
1939-1945, Gdynia 1967. 
Studia z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej XV-XX wiek, pod red. M. Woj c i e c h o w - 
s k i e g o, Warszawa-Toruń-Poznań 1987. 
S u l e w s k i W., Polacy nad Odrą i Bałtykiem w walce z Trzecią Rzeszą (1939- 
1945), Warszawa 1975. 
Sympozjum "Hitlerowskie sądownictwo, więziennictwo i obozy w Okręgu Rzeszy 
Gdańsk-Prusy Zachodnie 1939-1945", Sztutowo 1976. 
Sympozjum poświęcone ofensywie zimowo-wiosennej Armii Radzieckiej i Wojska 
Polskiego w 1945 roku, Warszawa 1965. 
Synowie Ziemi Mazowieckiej, praca zbiorowa, Warszawa 1959. 
S y z d e k B., Lewicowy ruch oporu na Mazowszu i Podlasiu w latach drugiej 
wojny światowej, Warszawa 1967. 
S y z d e k 8., Powstanie PPR na Mazowszu i Podlasiu, Warszawa 1963. 
S z a c h e r s k a Ch., Działalność Urszulanek U.Rz. Prowincji Polskiej w latach 
1939-1947, Wrocław 1980. 


II I 


I i 
! 


II 


II 


I 
" ! 
:1 


II! 


368 


I 
l, _
		

/36_0001.djvu

			annii niemieckiej w okolicach Grudziądza, znaczna część wojsk polskich została 
okrążona w północnej części Pomorza 61 . 
W dniu 4 września 1939 r. eskadra 13 samolotów niemieckich w celu zabloko- 
wania ruchu kolejowego na linii Toruń-Włocławek o godzinie 12.05 dokonała bom- 
bardowania stacji kolejowej w Wagańcu, gdzie znajdował się transport woj- 
skowy Oficerskiej Szkoły Artylerii w Toruniu w składzie Armii "Pomorze". W ataku 
śmierć poniosło 35 żołnierzy, którzy wieczorem tego dnia pochowani zostali na 
cmentarzu w Zbrachlinie. W czasie ataku śmierć poniosło także siedmiu Niem- 
ców, których miejscowi Niemcy pochowali na cmentarzu w Józefowie 62 . Z kolei 
w dniu 9 września w sąsiednim Wagańca Zbrachlinie na wycofujące się szosą resztki 
polskiego wojska najpierw natarła grupa niemieckiej "piątej kolumny", a następ- 
nie zaatakował oddział Wehrmachtu. W walce zginęło kilkunastu żołnierzy 27 Wo- 
łyńskiej Dywizji Piechoty63. 
Pierwsze dni wojny odbijają się głośnym echem w samym Włocławku. W go- 
dzinach rannych 4 września nad miastem pojawiły się niemieckie samoloty zwia- 
dowcze i zaraz potem zrzucono pierwsze bomby. Celem ataku był dworzec kolejo- 
wy64 . Poważniejsze bombardowanie miasta nastąpiło w dniu 5 września 1939 r. 
Bomby zrzucono wtedy na Bularkę, Kokoszkę, Park Miejski, na plac przy GZK, 
a także w okolicach "Ubezpieczalni" i sądu. Zniszczono ponownie tory kolejowe 
i dworzec. Bomby trafiły także fabrykę Miihsama oraz na ulicę Szpitalną. Znisz- 
czony został także dom Pałuckiego. Były pierwsze ofiary tego bombardowania: 
kilkunastu żołnierzy, w parku zabita została kobieta z dwojgiem dzieci oraz dwóch 
policjantów, na ulicy Słowackiego życie straciła żona jednego z włocławskich pro- 
fesorów 65 . 
Komendantem obrony Włocławka mianowany został Edward Bettman, dotychcza- 
sowyprzewodniczący Okręgowego Komitetu Robotniczego PPS we Włocławku, radny 
Miejskiej Rady Narodowej w tym mieście 66 . Wojsko zajmuje budynek Liceum Ma- 
rii Konopnickiej. Koło Młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża z opiekunka 


611. Kir c h m a y e r, Kampania wrześniowa 1939 r., Łódź 1946, s. 85 i n.; Polskie Siły Zbrojne 
w drugiej wojnie światowej, t. I, cz. 2, Londyn 1954, s. 63 i n; P. W. G r o c h o w s k i, Walki Grupy 
Operacyjnej Bołtucia nad Osą, Rocznik Grudziądzki, t. 3, 1963, s. 168. 
62 L. C i e ś I a k, Dramat w Wagańcu, Gazeta Pomorska 1990, nr 203, s. 3. 
63 Tenże, To trzeba poprawić. Kujawy 1989, nr 24, s.8; Autor listu do redakcji prostuje przekła- 
manie dotyczące walk w rejonie Wagańca i Zbrachlina, bowiem po wojnie na zbiorowej mogile 
postawiono pomnik z infonnacją, że żołnierze ci polegli w rejonie Nieszawy. W rejonie Nieszawy 
w tym czasie nie było żadnych walk, podobnie, iż w Nieszawie nigdy nie było dworca kolejowego. 
Błędne infonnacje znalazły się m.in. w wydawnictwie pt. Miejsca martyrologii narodu polskiego 
1939-1945 na terenie województwa włocławskiego. 
64 W. L e d w o s i ń s k i, Pierwsze bomby..., s. 1,9. 
6j (hb), Bomby spadły 5 września, Nowe Wiadomości, 1992, nr 112, s. 3. 
66 J. P o d gór e c z n y, Niepospolici ludzie Kujaw i Pomorza, Bydgoszcz 1967, s.. 36-37; 
M. S ł o m s k i, Edward Bettman (1899-1945), [w:] Zasłużeni dla Włocławka.., s. 25. 


35
		

/370_0001.djvu

			Szkice brodnickie, praca zbiorowa pod red. S. B i l s k i e g o, Brodnica- Toruń 1988. 
Szkice Rypińskie. Materiały z sesji popularno-naukowej zorganizowanej z okazji 
900-lecia Rypina w dniu 27 listopada 1965 r., Bydgoszcz 1967. 
Ślą s kiJ., Polska walcząca, t. 1-6, Warszawa 1986. 
. Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945, opr. W. B a r t o- 
s z e w s k i, Z. L e w i n ó w n a, Kraków 1969. 
T e rej J. J., Na rozstajach dróg. Ze studiów nad obliczem i modelem Armii 
. Krajowej, Wrocław ł 978. 
T o b i a s z J., Bojowe współdziałanie partyzantów polskich i radzieckich na 
ziemiach polskich w latach 1939-1945, Warszawa 1970. 
T o b i a s z J., Na tyłach wroga. Obywatele radzieccy w ruchu oporu na ziemiach 
polskich 1939-1945, Warszawa 1972. 
T r e i c h e lA., Geschichte des Deutschturns von Rippin und Umgegend, Thorn 1942. 
T Y c J. L., Rzymskokatolicka parafia św. Trójcy w Rypinie w latach niewoli 
narodowej (1793-1918), Rypin-Brunswick 1991. 
Walka. Kronika walki Gwardii Ludowej i Armii Ludowej. Materiały zebrali i opr. 
T. M a z u r, J. T o m a s z e w s k i, Warszawa 1963. 
Walka podziemna na Pomorzu w latach 1939-1945. W 50 rocznicę powstania Służby 
Zwycięstwu Polski. Materiały sesji w Toruniu 27-28 IX 1989 r., pod red. J. S z i - 
l i n g a, Toruń 1990. 
Was z k i e w i c z Z., Żydzi Dobrzynia i Golubia. Opowieść o świecie nie 
istniejącym, Golub-Dobrzyń- Toruń 1993. 
W i e c z o rek M., Armia Ludowa. Powstanie i organizacja 1944-1945, Warszawa 1979. 
W i t k o w s k i A., Mordercy z Selbstschutzu, Warszawa 1986. 
W n u k J., Dzieci polskie oskarżają, Lublin 1975. 
Woj c i e c h o w s k a J., Przestępcy hitlerowscy przed sądem Specjalnym 
Karnym w Toruniu (1945-1946), Toruń 1965. 
Województwo włocławskie. Monografia regionalna, praca zbiorowa, Włocławek 1982. 
Woź n i a k M., Więźniowie więzienia politycznego poznańskiego Gestapo w latach 
1943-1945, Warszawa-Poznań 1985. 
W roń s k i S., Z w o l a k o w a H., Polacy-Żydzi 1939-1945, Warszawa 1975. 
Wyce c h Cz., Z dziejów tajnej oświaty w latach okupacji 1939-1944, Warszawa 1964. 
Z działalności PPR i ZWM w województwie pomorskim (bydgoskim) w latach 
. 1942-1948, praca zbiorowa, Toruń 1962. 
Z dziejów ruchu robotniczego na Kujawach Wschodnich i Ziemi Dobrzyńskiej, 
praca zbiorowa pod red. Z. Was z k i e w i c z, Włocławek 1982. 
Z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej, praca zbiorowa, Toruń 1966. 
Z a r z y c k i R., Eksterminacyjna i dyskryminacyjna działalność sądów Okręgu 
:. Gdańsk-Prusy Zachodnie w latach 1939-1945, Bydgoszcz 1981. 
Z a w a c k a E., Szkice z dziejów Wojskowej Służby Kobiet, Toruń 1992. 
Zbowidowcy. Tradycje i zadania, Warszawa 1969. 
Zginęli w walce. Sylwetki bojowników AL i GL, Warszawa 1957. 


369
		

/371_0001.djvu

			I [ 
I 


I I 
I 


Ż e b r o w s k i R., Dzieje Żydów w Polsce. Kalendarium, Warszawa 1993. 
Życie religijne w Polsce pod okupacją hitlerowską, pod red. Z. Z i e l i ń s k i e g o, 
Warszawa 1982. 


i 
II 
I 


I 
I 
I . 
I 


Artykuły, studia, szkice 
(AT), Pamiętają o tragedii, Ilustrowany Kurier Polski, 1999, nr 185, s. 8. 
A n d r z e j e w s k i M., Stosunek władz hitlerowskich do ludności zamieszkującej 
teren tzw. prowincji Gdańsk-Prusy Zachodnie, Stutthof. Zeszyty Muzeum, z. 4: 
1981, s. 175-186. 
B a d u raP. J., Kneblewski Wacław, PSTK, t. 6:1083, s. 104-106. 
A n d r z ej k o w i c z Cz., Jak rodziło się jutro. Kartki z dziejów Włocławka, 
Włocławek 1955. 
B a t o r S., Łuk a s z e w i c z R., VIII Korpus Pomorski, Pomorze, 1962, nr 13, s.l, 3. 
B e r e n t 8., Zagłada Żydów, [w:] Włocławek. Dzieje miasta, t. 2, pod red. 1. S t a - 
s z e w s k i e g o, Włocławek 2001, s. 430-446. 
B i l s k i S., S c h u e t z 8., Szlakiem miejsc pamięci regionu brodnickiego, [w:] 
Szkice brodnickie, praca zbiorowa pod red. S. B i l s k i e g o, Brodnica- Toruń 
1988, s. 233-265. 
B i s k u p s k i S., Męczeństwo biskupa księdza Michała Kozala, [w:] Barbarzyństwo 
hitlerowskie w walce z Kościołem katolickim w Polsce, wyd. 2, Warszawa 1955. 
B o c k B., Wspomnienia z września, Biuletyn Przewodnicki, nr 4: 1979, s. 2-4. 
B o jar s k a 8., Selbstschutz w Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie, Biuletyn 
GKBZHwP, t. 29: 1979, s. 137-170. 
B o jar s k a T., Janusz Szteinbok (1883-1945), [w:] Zasłużeni dla Włocławka 
(XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, 
s. 187-188. 
B o jar s kaT., Włodzimierz Gniazdowski (1906-1980), [w:] Zasłużeni dla 
Włocławka (XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, 
Włocławek 1991, s. 59-60. 
B o jar s k a T., Wspomnienie o Włodzimierzu Gniazdowskim, Kurier Polski, 1980, 
nr 72. 
B o jar s k a T., Zdzisław Arentowicz (1890-1956), [w:] Zasłużeni dla Włocławka 
(XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, 
s. 13-14. 
B r z u s z ekS. 8., Męczennicy II wojny światowej związani z klasztorem we 
Włocławku, [w:] A. J. S z t e i n k e, Kościół Wszystkich Świętych i klasztor 
franciszkanów reformatów we Włocławku 1625-1997, Włocławek 1998, s. 58-65. 
B u d z a n o w s k a E., Polegli pod Monte Cassino, Kronika Rypińska, nr 46: 1994, s. 5-8. 
C e n t k o w s k a H., "Młody Las", Za Wolność i Lud, 1974, nr 26, s. 12-13. 
C h a m o t J., Działalność PPR w województwie pomorskim (bydgoskim) w latach 
1942-1945, [w:] Z działalności PPR i ZWM w województwie pomorskim 
(bydgoskim) w latach 1942-1948, Toruń 1962, s. 27-54. 


,,1 
I', 


370
		

/372_0001.djvu

			e h a m o t J., Historia krwią pisana. Pierwsi bojownicy, - Rypińscy partyzanci, - 
Podziemny komitet działa, Pomorze, 1959, nr 7, 9, 12. 
e h ł ą d B., Działalność PPR, GL-AL w powiatach rypińskim i lipnowskim, [w:] 
Okręg Płocki 1942-1945, Warszawa 1974, s. 291-303. 
e h o j n i c kiT., Zacni obywatele Lipna i okolic. Tadeusz Bonowicz, Gazeta 
Lipnowska, nr 15: 1993, s. 5. 
e h oj n i c k i T., G ó ź d ź Z., JózefChodkowski (1904-1940), Gazeta Lipnowska, 
nr 10: 1992, s. 5. 
e h oj n i c k i T., G ó ź d ź Z., Stanisław Bartczak (1924-1988), Gazeta Lipnowska, 
nr 10: 1992, s. 5. 
e h r z a n o w s k i 8., Eksterminacja Polaków w świetle wydawnictw podziemnych 
(1939-1945). Ziemie wcielone do Rzeszy, WTK, 191, nr l, s. 8-9. 
e h r z a n o w s k i 8., Zarys struktury organizacyjnej SZP-ZWZ-AK na Pomorzu 
Gdańskim w świetle wydawnictwa, Armia Krajowa w dokumentach, Stutthof. 
Zeszyty Muzeum, 1977, z. 2, s. 103-125. 
e h r z a n o w s k i 8., G ą s i o r o w s k i A., Wywiad Związku Walki Zbrojnej - 
Armii Krajowej na Pomorzu, cz. I (1940-1943), cz. II (1943-1945), Stutthof. 
Zeszyty Muzeum, z. 6: 1985, s. 5-40, z. 7: 1987, s. 5-32. 
e i e c h a n o w s k a K., C i e c h a n o w s k i K., Zasięg i efekty tajnego nauczania 
na Pomorzu, Pomerania, 1973, nr 2, s. 28-35. 
e i e c h a n o w s k i K.. Cechy charakterystyczne ruchu oporu na Pomorzu 
Gdańskim w latach drugiej wojny światowej, Gdańskie Zeszyty Humanistyczne, 
1970-1972, nr 20, s. 111-120. 
e i e c h a n o w s k i K., Kartki z archiwum pomorskiego w latach 1939-1945. 
Dokumenty niemieckie, Pomerania, 1972, nr 3, s. 54-63. 
e i e c h a n o w s k i K., Konspiracyjna prasa polska na Pomorzu Gdańskim 
, w latach 1939-1945, Zapiski Historyczne, t. 36: 1971, z. 4, s. 93-116. 
e i e c h a n o w s k i K., Materiały do historii ruchu oporu na Pomorzu Gdańskim 
w latach drugiej wojny światowej w zasobach Archiwum Muzeum Stutthof 
w Sztutowie, Stutthof. Zeszyty Muzeum, 1981, s. 4, s. 17-41. 
e i e c h a n o w s k i K., Militarne aspekty pomorskiego ruchu oporu w latach 
drugiej wojny światowej, Stutthof. Zeszyty Muzeum, 1976, z. 1, s. 91-125. 
e i e c h a n o w s k i K., Na marginesie badań nad ruchem oporu na Pomorzu 
Gdańskim w latach 1939-1945, Zapiski Historyczne, t. 28: 1963, z. 3, s. 465-479. 
e i e c h a n o w s k i K., Nie VIII Korpus Pomorski a Polska Armia Powstania, 
Pomorze, 1962, nr 15, s. 2. 
e i e c h a n o w s k i K., O Polskę wolną i sprawiedliwą, WTK, 1969, nr 50, s. 3-4. 
e i e c h a n o w s k i K., Obóz w Potulicach, Pomerania, 1980, nr 11-12, s. 31-34. 
e i e c h a n o w s k i K., Pomorskie "białe plamy", Fakty, 1989, nr 36. 
e i e c h a n o w s k i K., Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945, 
Komunikaty Muzeum Stutthof, lipiec-wrzesień 1970, s. 1-81. 


371
		

/373_0001.djvu

			, li 
II 


i I 
! I 


C i e c h a n o w s k i K., Tajne nauczanie na Pomorzu Gdańskim podczas okupacji, 
Litery, 1971, nr 6, s. 16-19. 
C i e ś l a k L., Kto pamięta? (o śmierci anonimowego żołnierza z Lipnowskiego 
pod Wagańcem we wrześniu 1939 r.), Gazeta Lipnowska, nr 12: 1992, s. 4. 
Cieślak L., To trzeba poprawić, Kujawy, 1989, nr 24, s. 8. 
C z a r n e c k a J., D y m e k 8., Konspiracyjne rady narodowe na Mazowszu 
w okresie od stycznia 1944 r. do stycznia 1945 r., Rocznik Mazowiecki, t. 3: 
1970, s. 359-421. 
C z u ł a J., O powstaniu ZWM na Mazowszu, Trybuna Mazowiecka, 1962, nr 66. 
D a n i e l e w i c z J., O r c z y k o w s k i K., Radziejów Kujawski w latach 
okupacji hitlerowskiej (1939-1945), [w:] Dzieje Radziejowa Kujawskiego, praca 
zbior. pod red. J. D a n i e l e w i c z, Bydgoszcz 1982, s. 89-101. 
D a t n e r S., Niemiecki aparat wojskowy do walki z ruchem oporu w okresie 
drugiej wojny światowej, Biuletyn GKBZHwP, t. 9: 1959, s. 5-70. 
D ą b r o w s k a 0., Zagłada skupisk żydowskich w ,,Kraju Warty" w okresie okupacji 
hitlerowskiej, Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego, nr 13/14: 1955. 
D ą b r o w s k i S., Dzieje szkolnictwa miasta Włocławka, [w:] Monografia Liceum 
im. Marii Konopnickiej, red. M. B a c z y ń s k i, Włocławek 1970, s. 95-151. 
DeI., Finał tragicznych "konferencji", Życie Włocławka, 1971, nr 8. 
D o b r o s z y c kiL., Polskie czasopiśmiennictwo konspiracyjne w okresie okupacji 
hitlerowskiej, Zeszyty Prasoznawcze, t. 2: 1961, nr 1-2. 
D r z e w i e c k i W., Szlakiem miejsc pamięci narodowej w okolicach Skępego, 
Gazeta Lipnowska, nr 8: 1991, s. 4. 
D r z e w i e c k i W., Walka i męczeństwo mieszkańców gminy Skępe w latach 
wojny 1939-1945, Ziemia Dobrzyńska, t. l: 1988, s. 89-105. 
D r z e w i e c k i W., Walka i męczeństwo nauczycieli b. powiatu lipnowskiego 
w latach 1939-1945, [w:] 80 lat ZNP w województwie włocławskim, Włocławek 
1985 (druk 1987), s. 88-89. 
D y m e k 8., Dzieje PPR w Okręgu Płockim (1942-1945), [w:] Okręg Płocki 
1942-1945, Warszawa 1974, s. 15-50. 
D y m e k B., Konspiracyjne rady narodowe w Okręgu Płockim, [w:] Okręg Płocki 
1942-1945, Warszawa 1974, s. 201-215. 
D y m e k 8., Narodziny PPR na Mazowszu i Podlasiu, Trybuna Mazowiecka, 
1967, nr 12, s. 3. 
D y m e k 8., K o b u s z e w s k i 8., Zarys historii i organizacji Polskiej Partii 
Robotniczej i Armii Ludowej na Mazowszu i Podlasiu w latach 1944-1945, 
Rocznik Mazowiecki, t. 4: 1972, s. 65-91. 
F r ą t c z a k W., Karol Mieczysław Radoński (1883-1951), biskup włocławski, 
[w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w. 
s k i e g o, Włocławek 1991, s. 174-175. 


i. 


, i 
; 


I ' 
I :1 


!' 


I' 


372
		

/374_0001.djvu

			F r ą t c z a kW., Kozal Michał (1893-1943), biskup sufragan włocławski, 
popularyzator teologii, Słownik Polskich Teologów Katolickich 1918-1981, t. 5. 
pod red. L. G r z e b i e n i a, Warszawa 1983, s. 183-184. 
F r ą t c z a kW., Kozal Michał (1893-1943), [w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIII- 
XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, s. 91-92. 
F r ą t c z a k W., Piotr Franciszek Tomaszewski (1908-1967), ksiądz, profesor 
seminarium duchownego, działacz społeczny, żołnierz AK, [w:] Zasłużeni dla 
Włocławka (XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 
1991, s. 203-204. 
G a r a s J. 8., Oddziały Gwardii i Armii Ludowej w Obwodzie Łódzkim. Rodowody, 
zarys organizacji i działań, WPH, 1962, nr I, s. 193-227. 
Gehenna powiatu lipnowskiego w czasie okupacji, Trybuna Pomorska, 1945, nr I. 
G e r m a n F., Kneblewski Wacław, PSB, t. 13: 1967, s. 114-115. 
G o lon M., Żołnierze Pomorskiego Okręgu Armii Krajowej deportowani przez 
NKWD do ZSRR w 1945 r., [w:] Armia Krajowa na Pomorzu, pod red. E. Z a - 
wa c k i ej, M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Toruń 1993, s. 169-191. 
. G ó ź d ź Z., Kazimierz Keller (1924-1944), podporucznik, żołnierz Powstania 
Warszawskiego, ps. "Kazik", "Zawisza", "Malinowski", Gazeta Lipnowska, nr 17: 
1994, s. 4. 
GóźdźZ., Klemens Kaczorowski 1907-1989, Gazeta Lipnowska, nr 12: 1992, s. 4. 
G ó ź d ź Z., Lipnowska AK, Gazeta Pomorska, 1992, nr 42,43. 
G ó ź d ź Z., Lipnowianie w Powstaniu Warszawskim, Gazeta Lipnowska, nr 18: 
1994, s. 4. 
G ó ź d ź Z.. 50 lat Września, Gazeta Lipnowska, nr 2: 1989, s. 1. 
G ó ź d ź Z., W rocznicę wyzwolenia Lipna, Gazeta Pomorska, 1986, nr 18, s. 6. 
G ó ź d ź Z., Wincenty Winnicki 1885-1940, Gazeta Lipnowska, nr 12: 1992. s. 4. 
, G ó ź d ź Z., Zacni obywatele Lipna i okolic. W. W. Wencel, "Cichy", A. Wencel, 
"Jastrząb", Gazeta Lipnowska, nr 18: 1994, s. 4. 
G ó ź d ź Z., "Zawisza" i inni, Ziemia Dobrzyńska, 1994, nr 5, s. 8. 
H i II e b r a n d t 8., Działalność ZWM w okręgach podwarszawskich w latach 
hitlerowskiej okupacji, Pokolenia, 1971, nr 3, s. 27-39. 
H i II e b r a n d t 8.. Wkład Związku Walki Młodych w walkę z okupantem, WPH, 
, 1971, nr 4, s. 3-33. 
Hitlerowcy zbombardowali w Lubrańcu własne oddziały (przedruk z ..Gazety 
Kujawskiej"), Życie Lubrańca, 1995, nr 5, s. 2. 
J a b ł c z y ń s k a U., Lulińscy, Biuletyn Fundacji "Archiwum Pomorskie Armii 
Krajowej", 1992, nr 2, s. 4-6. 
J a b ł o n o w s k a H., Korszyński (do 1931 Krupa) Franciszek Salezy (1893- 
1962), SPTK, t. 6: 1983, s. 142-144. 
J a g o d z i ń s k i J., Na pamięć ojców, Ziemia Dobrzyńska, 1994, nr 4, s. 9-10. 
J a n o c h a J., Bój nad Drwęcą, Gazeta Pomorska, 1976, nr 23, s. 8. 


373
		

/375_0001.djvu

			I 
I 
r J 


J a n o w i c z Z., Ustrój policji na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy 
Niemieckiej 1939-1945, Przegląd Zachodni, 1950, nr 11-12, s. 519-546. 
Jar z e m b o w s k i R., Jerzy Zygmunt Bojańczyk (1881-1947), przemysłowiec, 
działacz polityczny i sportowy, publicysta, [w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIll- 
XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, s. 34- 
35. 
Jar z e m b o w s k i R., JózefKoziński (1902-1979), oficer Wojska Polskiego, 
oficer pożarnictwa, działacz sportowy, [w:] Zasłużeni dla Włocławka (XlII-XX 
wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, s. 93-94. 
J a s i ń s k i W., Zakon Kamilianów w Lipnie, Gazeta Lipnowska, nr 8: 1990, s. 3. 
J a s t r z ę b s k i W., Deportacje w 1945 r. Lista ofiar i zaginionych, Dziennik 
Wieczorny, 1989, n-ry 147-200. 
J a s t r z ę b s k i W., Młodzież polska w walce z okupantem hitlerowskim na 
terenie Kujaw i Pomorza Gdańskiego w latach 1939-1945, [w:] Szkice z dziejów 
ruchu młodzieżowego w województwie pomorskim (bydgoskim) w latach 1920- 
1981, pod red. W. J a s t r z ę b s k i e g o, Bydgoszcz 1987, s. 36-50. 
J a s t r z ę b s k i W., Okupacyjna działalność Armii Krajowej na Pomorzu w świetle 
zeznań jej członków składanych przed powojennymi organami ścigania, [w:] 
Armia Krajowa na Pomorzu, pod red. E. Z a w a c k i ej, M. Woj c i e c h o - 
w s k i e g o, Toruń 1993, s. 211-217. 
J a s t r z ę b s k i W., Z działalności Polskiej Organizacji Zbrojnej w okręgu Rzeszy 
Gdańsk-Prusy Zachodnie (1940-1943), [w:] Pomorskie organizacje konspiracyjne 
(poza AK) 1939-1945. Materiały sesji naukowej w Toruniu w dniach 6-7 listopada 
1993r.,podred.S.Salmonowicza i J. Szilinga,ToruńI994,s.181- 
186. 
J a s t r z ę b s k i W., Z problematyki niemieckiej listy narodowej w Okręgu 
Gdańsk-Prusy Zachodnie w latach 1941-1945, Zeszyty Naukowe UMK. Nauki 
humanistyczno-społeczne, z. 15, Historia I, 1965, s. 25-52. 
J a s z o w s k i T., Konspiratorzy z Włocławka, WTK, 1977, nr 21. 
J a s z o w s k i T., Kujawski Związek Polityczno-Literacki we Włocławku, [w:] 
Pomorskie organizacje konspiracyjne (poza AK) 1939-1945. Materiały sesji 
naukowej w Toruniu w dniach 6-7 listopada 1993 roku, pod red. S. S a l m o - 
n o w i c z a i J. S z i l i n g a, Toruń 1994, s. 163-179. 
J a s z o w s k i T., Młodzi konspiratorzy z Włocławka, Za Wolność i Lud, 1980, nr 28. 
J a s z o w s k i T., Polska Armia Powstania w dokumentach bydgoskiego Gestapo, 
Rocznik Toruński, t. 18: 1988, s. 75-110. 
J a s z o w s k i T., Zbrodnie hitlerowskie we Włocławku, Pomorze, 1971, nr 20. 
J e s i o n e k A., Z działalności PPR, GL-AL w powiecie rypińskim. Przysięga 
leśnych żołnierzy, Gazeta Pomorska, 1959, nr 36, s. 3. 
J e z i e r s kaM. E., Straceni w obozie Stutthof, Stutthof. Zeszyty Muzeum, 1987, 
nr 7, s. 79-202. 


j I 
I 
! 
I 


374
		

/376_0001.djvu

			J u s z k i e w i c z R., Bohaterstwo i tragedia oddziału kpt. Czernikowa, Trybuna 
. Mazowiecka, 1963, nr 15. 
J u s z k i e w i c z R., Oddziały partyzanckie i wywiadowcze na pograniczu 
północnego Mazowsza i Prus Wschodnich, Komunikaty Mazursko-Warmińskie, 
1973, nr 3, s. 213-254. 
K a c a ł a H., Bój w Pokrytkach, Żołnierz Wolności, 1969, nr 195, s. 4-5. 
K a m i ń s k i H. S., Nauczyciele pomorscy w konspiracji pozaakowskiej w czasie 
okupacji hitlerowskiej, [w:] Pomorskie organizacje konspiracyjne (poza AK) 
1939-1945. Materiały sesji naukowej w Toruniu w dniach 6-7 listopada 1993 r., 
pod red. S. S a l m o n o w i c z a i J. S z i l i n g a, Toruń 1994, s. 237-243. 
K a n i a T., Ks. Piotr Tomaszewski, Kronika Diecezji Włocławskiej, r. 50:1967, 
s. 288-289. 
K a p ł a n B., Z rewolucyjnych tradycji Rypina i powiatu rypińskiego, [w:] Szkice 
Rypińskie, Bydgoszcz 1967, s. 127-179. 
Kęs i c k i J., Z dziejów PPR w Rypińskiem, [w:] Okręg Płocki 1942-1945, 
Warszawa 1974, s. 573-578. 
Kęs i c k i J., Uzupełnienia i sprostowania do artykułu Nikołaja Prokopiuka, 
WPH, 1970, nr 3, s. 451. 
K i e s i e l e w s k i Z., Partyzanckim szlakiem, [w:] Okręg Płocki 1942-1945, 
Warszawa 1974, s. 502-513. 
K o b u s z e w s k i 8., Gwardia Ludowa i Armia Ludowa w walce z transportem 
kolejowym okupanta na tzw. ziemiach włączonych w okresie maj 1942-styczeń 
1945, WPH, 1972, nr l, s. 129-172. 
K o b u s z e w s k i B., Kronika PPR, GL i AL w Okręgu Płockim, [w:] Okręg 
Płocki, Warszawa 1974, s. 679-690. 
K o b u s z e w s k i B., O niektórych zagadnieniach organizacyjno-bojowych GL 
i AL na terenach "ziem włączonych", [w:] Sesja naukowa poświęcona wojnie 
wyzwoleńczej narodu polskiego 1939-1945, Warszawa 1961, s. 350-364. 
K o b u s z e w s k i 8., Sabotaż i dywersja na terenie dystryktu warszawskiego w świetle 
dokumentów okupanta. Maj 1942 - wrzesień 1944, WPH, 1973, nr 2, s. 52-97. 
K o b u s z e w s k i 8., Zarys działalności organizacyjno-bojowej GL-AL, [w:] 
Okręg Płocki 1942-1945, Warszawa 1974, s. 51-83. 
K o m o r o w s k i K., Wkład PPR w tworzenie jej ramion zbrojnych GL i AL, [w:] 
Polska Partia Robotnicza na ziemi dobrzyńskiej w latach 1942-1948, Rypin 1987, 
s. 12-34. 
Koń c z e w s k i G., Samolot na bocznicy, Nowości, 1996, nr 52, s. 1,8. 
K o wal s k i M., Rypińskie spotkania, Gazeta Pomorska, 1974, nr 171, s. 5. 
I K o z ł o w s k i N., Głosy w dyskusji, [w:] Pomorskie organizacje konspiracyjne 
(poza AK) 1939-1945, pod red. S. S a l m o n o w i c z a i 1. S z i l i n g a, Toruń 
1994, s. 273-275. 


375
		

/377_0001.djvu

			,I II 
I 
II, I 


I I 


K o z ł o w s k i N., Tajna oświata wśród Polaków na przymusowych robotach 
w latach drugiej wojny światowej 1939-1945, Przegląd Historyczno-Oświatowy, 
1976, nr 2, s. 219-228. 
Kra j e w s k i M., Dobrze zasłużeni dla Rypina i okolic. Bonifacy Łukowski, 
Kronika Rypińska, 1992, nr 10, s. 8. 
Kra j e w s k i M., Dobrze zasłużeni dla Rypina i okolic. Jan Rudowski, Kronika 
Rypińska, 1991, nr 2, s. 5. 
Kra j e w s k i M., Dobrze zasłużeni dla Rypina. Stanisław Sierakowski, Kronika 
Rypińs"ka, 1992, nr 5, s. 7. 
Kra j e w s k i M., Duchowni Pomorza Gdańskiego (1939-1945), Kierunki, 1978, 
nr 20, s. 5. 
Kra j e w s k i M., Eksterminacja duchowieństwa dekanatu rypińskiego w latach 
drugiej wojny światowej 1939-1945, Miesięcznik Pasterski Płocki, 1977, nr 4, 
s. 157-162. 
Kra j e w s k i M., Eksterminacja duchowieństwa katolickiego Ziemi Dobrzyńskiej 
w latach okupacji hitlerowskiej (1939-1945), Studia Płockie, t. 8: 1980 (druk- 
1982), s. 123-152. 
Kra j e w s k i M., Eksterminacja duchowieństwa katolickiego Ziemi Dobrzyńskiej 
w latach okupacji hitlerowskiej (1939-1945), [w:] Kościół Katolicki na ziemiach 
Polski w czasie II wojny światowej, t. 8: Materiały i Studia, pod red. F. S t o p n i a k a, 
z. 4, Warszawa 1979, s. 119-150. 
Kra j e w s k i M., Eksterminacja inteligencji Ziemi Dobrzyńskiej w latach okupacji 
hitlerowskiej, [w:] Eksterminacja ludności polskiej w okresie okupacji 
hitlerowskiej. Wyniki badań ośrodków terenowych, Warszawa 1979, s. 153-209. 
Kraj e w s k i M., Fragment zbrodni, Kierunki, 1978, nr 38, s. 1, 5. 
Kra j e w s k i M., Eksterminacja ludności żydowskiej Ziemi Dobrzyńskiej w latach 
drugiej wojny światowej (1939-1945), Biuletyn Żydowskiego Instytutu 
Historycznego w Polsce, 1987, nr l, s. 55-70. 
Kra j e w s k i M., Harcerskiemu prawu wierni, WTK, 1978, nr 46, s. 6-7. 
Kra j e w s k i M., Konspiracyjne harcerstwo na Kujawach, Echo Papiernika 
i Meblarza, 1978, nr 22, s. 6. 
Kra j e w s k i M., Lewicowy ruch oporu na Kujawach Wschodnich i Ziemi 
Dobrzyńskiej w okresie drugiej wojny światowej (1939-1945), [w:] Walka 
z okupantem hitlerowskim na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej, pr. zbiorowa, 
Włocławek 1985, s. 10-59. 
Kra j e w s k i M., Lewicowy ruch oporu na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej, 
Wojskowy Przegląd Historyczny, 1987, nr 2, s. 22-39. 
Kra j e w s k i M., Materiały do słownika biograficznego Ziemi Dobrzyńskiej. 
Bene merentes, Ziemia Dobrzyńska, t. 1: 1989, s. 131-154. 
Kra j e w s k i M., Nauczyciele polegli i zamordowani z byłego powiatu 
lipnowskiego i rypińskiego, [w:] Eksterminacja nauczycieli województwa 
włocławskiego w latach okupacji hitlerowskiej, Włocławek 1985, s. 16-25. 


, I 


:1 
,I 


376 


-
		

/378_0001.djvu

			Kra j e w s k i M., Okupacja w Ziemi Dobrzyńskiej. Martyrologia duchowieństwa 
katolickiego (1939-1945), Gość Niedzielny, 1977, nr 36, s. 4-5. 
iKr a j e w s k i M., Polska Partia Robotnicza na Ziemi Dobrzyńskiej w latach 
okupacji hitlerowskiej (1942-1945), [w:] PPR na Ziemi Dobrzyńskiej w latach 
1942-1948, Rypin 1987, s. 35-79. 
Kra j e w s k i M., Rypin na tle kształtowania się przynależności administracyjnej 
Ziemi Dobrzyńskiej, [w:] Rypin. Szkice z dziejów miasta, pod red. 
M. Kraj e w s k i e g o, Rypin 1994, s. 361-377. 
Kraj e w s k i M., Rypińska konspiracyjna rada narodowa, IKP, 1974, nr 169, s. 6. 
Kra j e w s k i M., Sabotaż kolejowy w dzielnicy R-j, Żołnierz Wolności, 1975, 
nr 96, s. 4. 
Kra j e w s k i M., Spontaniczny i zorganizowany ruch oporu w latach 1939-1945 
w Rypinie i okolicy. Zarys dziejów, [w:] Rypin. Szkice z dziejów miasta, pod 
red. M. Kraj e w s k i e g o, Rypin 1994, s. 341-360. 
Kra j e w s k i M., Szare Szeregi we Włocławku, Harcerstwo, 1980, nr 5, s. 28-30. 
Kra j e w s k i M., W 45 rocznicę zbrodniczych wydarzeń. Polityczne oczyszcza- 
nie gruntu, Kujawy, 1984, nr 36, s. 3. 
Kraj e w s k i M., W rocznicę Września. Selbstschutz - znaczy zbrodnia!, Gazeta 
Pomorska, 1986, nr 203, s. 7. 
Kraj e w s k i M., Walka i martyrologia nauczycieli Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej 
w latach drugiej wojny światowej (1939-1945), [w:] 80 lat ZNP w województwie 
włocławskim, Włocławek 1985 (druk 1987), s. 42-66. 
Kra j e w s k i M., Wojenne losy Karmelu Oborskiego, Miesięcznik Pasterski 
Płocki, 1982, nr 8, s. 292-299. 
Kra j e w s k i M., Wrzesień 1939 r. na Ziemi Dobrzyńskiej, Gazeta Pomorska, 
1984, nr 207 i 208. 
Kraj e w s k i M., Z nieznanych kart martyrologii Kościoła (Obory), Przewodnik 
Katolicki, 1985, nr 9, s. 4-5. 
Kra j e w s k i M., S u s z y ń s k i S., Działalność POZ "Znak" i ZWZ-AK na Ziemi 
Dobrzyńskiej w latach 1939-1945, Przegląd Historyczny, 1980, z. 4, s. 773-791. 
Kra s s o w s k i R., Ludzie Armii Krajowej, Gazeta Lipnowska, nr 20: 1994, s. 4. 
Kry s i a k J., Anglicy we Włocławku, Kujawy, 1990, nr 15, s. 10. 
K r z y s z t o f e k K., 9 maja - dzień zwycięstwa, Biuletyn Przewodnicki, nr 29: 
1985, s. 3-13. 
Kuj a w s k i W., Morawski Michał, SPTK, pod red. L. G r z e b i e n i a, t. 6: 1983, 
s. 513-518. 
K uj a w s k i W., Morawski Michał (1898-1940), [w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIII- 
XX wiek), pod red. M. Wojciechowskiego, Włocławek 1991, 
s.141-142. 
K u f e l T., Wkład Gwardii i Armii Ludowej w dorobek Ludowego Wojska 
Polskiego, WPH, 1973, nr 4, s. 60-74. 


377
		

/379_0001.djvu

			I" 


"I 


K u n i k o w s k i S., Józef Arentowicz (1893-1972), [w:] Zasłużeni dla Włocławka 
(XIlI-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, 
s. 10-12. 
L e c h i c k i Cz., Morawski Michał, PSB, t. T. 21:1976, s. 740. 
L e d w o s i ń s k i M., Pierwsze bomby spadły przy dworcu, Nowe Wiadomości, 
1992, nr 103, s. I, 3. 
L e d w o s i ń s k i M., Z żółtą łatą na plecach, Wiadomości Włocławskie, 1991, 
nr 30, s. 4. 
L e n k i e w i c z T., Byli naszymi prefektami, [w:] Księga pamiątkowa 
Gimnazjum i Liceum Ziemi Kujawskiej wydana z okazji Jubileuszu 90-lecia, 
red. naukowy M. P a w l a k, Włocławek 1992, s. 82-84. 
L e s z c z y ń s k i K., Eksterminacja ludności na ziemiach polskich wcielonych do 
Rzeszy, [w:] Eksterminacja ludności w Polsce w czasie okupacji niemieckiej 
1939-1945, Warszawa-Poznań 1962, s. 50-145. 
L e ś n i k E., Działania wyzwoleńcze Armii Radzieckiej i Ludowego Wojska 
Polskiego na terenie regionu toruńskiego w 1945 r., Zeszyty Popularno-Naukowe 
Wyższej Oficerskiej Szkoły Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu, 1978, 
nr 19, s. 13-25. 
L i b r o w s k i S., Korszyński (dawniej Krupa) Franciszek Salezy, PS B, t. 14, 
s.118-119. 
L i b r o w s k i S., Materiały do dziejów diecezji włocławskiej czasu wojny 1939- 
1945, Archiwa, Biblioteki, Muzea Kościelne, t. 38: 1979, s. 199-400. 
L i P i ń s k i J., Z akr z e w s k i S., Z działalności grupy rozpoznawczo- 
-dywersyjnej "Pomorze" Ludowego Wojska Polskiego 6.09.1944-20.01.1945 r., 
WPH, 1971, nr 2, s. 196-217. 
L i s i a k M., Likwidacja Żydów we Włocławku, Gazeta Kujawska, 1946, nr 97, 
z 26 IV. (liw.), Śladami mogił Września, Gazeta Kujawska, 1989, nr 207, s. 6. 
L u b e c kiL., Harcerze Wybrzeża w walce z okupantem w latach 1939-1945, 
Gdańskie Zeszyty Humanistyczne, 1961, nr 1-2, s. 59-126. 
L u b e c kiL., Ruch oporu na Pomorzu Gdańskim w latach 1939-1945, Gdańskie 
Zeszyty Humanistyczne, 1961, nr 1-2, s. 28-89. 
(m), Żółte łaty, Nowe wiadomości, 1992, nr 146, s. 5. 
(M. S.), Wrzesień 1939 w Ciechocinku, Ilustrowany Kurier Polski, 1988, nr 214, s. 6. 
M a d a j c z y k Cz., Materiały niemieckie z 1943 r. do dziejów ruchu oporu na 
Pomorzu Gdańskim, Zapiski Historyczne, t. 29: 1963, z. I, s. 103-110. 
M a d a j c z y k Cz., Z zagadnień ruchu oporu na Pomorzu Gdańskim w latach 
1939-1945, Zapiski Historyczne, t. 32: 1967, z. 4, s. 65-67. 
M a d e r s kiJ., Nasi profesorowie, [w:] Księga pamiątkowa Gimnazjum i Liceum 
Ziemi Kujawskiej we Włocławku wydana z okazji Jubileuszu 90-lecia, red. 
naukowy M. P a w l a k, Włocławek 1992, s. 77-81. 
M a j e w s k a A., Dzielił los z innymi, Życie Włocławka, 1971, nr 8. 


378
		

/37_0001.djvu

			I 
I' 


:1 
, 1 
'
 


,I 


i jednocześnie dyrektorką, Z. Degen-Slósarską i Haliną Wapniarską z zarządu koła 
przekazało stacjonującym żołnierzom zebrane kosze z żywnością. Po wyruszeniu 
oddziału na front budynek szkoły został zamieniony na szpital wojskowy. Do szpi- 
tala trafiają pierwsi ranni. W gabinetach lekarskim i dentystycznym lekarze w po- 
śpiechu zorganizowali salę operacyjną. Po trzech dniach, w związku ze zbliżający- 
mi się wojskami wroga, szpital został ewakuowany67. 
Od pierwszych godzin po wybuchu wojny spokój został zakłócony w pobli- 
skim Włocławka - Lubrańcu. Kilka razy dziennie nad miastem przelatywały nie- 
mieckie samoloty. W dniu 3 września przez miasto zaczęły przechodzić grupy 
uciekinierów z Pomorza i Wielkopolski. W budynku Zarządu Miejskiego zorgani- 
zowano punkt pomocy i informacji dla uchodźców. W mieście samorzutnie zorga- 
nizowano Straż Obywatelską, w której główną role odegrała miejscowa młodzież 
harcerska. Członkowie straży ochraniali budynki użyteczności publicznej i zapo- 
biegali grabieży mienia. W nocy z 8 na 9 września 1939 r. w rejon Lubrańca wyco- 
fała się 15 Dywizja Piechoty, zaś 26 DPP dokonała koncentracji na południowy 
zachód od miasta. W pościgu za polskimi jednostkami z Radziejowa maszerowała 
niemiecka 208 DP. 
W godzinach dopołudniowych 10 września 1939 r. polscy żołnierze zdążyli 
zniszczyć most drogowy i kolejowy na Zgłowiączce. W tym samym dniu Lubra- 
niec został zajęty przez Wehrmacht. Niemcy weszli od strony Redcza Kainego 
i Osięcin. Najpierw dotarł pluton kolarzy, a za nim samochodami pancernymi dwa 
dalsze pododdziały. Wezwano miejscową ludność do stawienia się w synagodze. 
Na wezwanie odpowiedziało około 100-150 osób, których uznano jako zakładni- 
ków do momentu wyjaśnienia, czy w mieście stacjonuje jeszcze wojsko polskie. 
W kilka godzin potem niemieckie lotnictwo przypuszczając, iż w miejscowym 
pałacu znajduje się oddział wojska dokonało nalotów, podczas których zabito trzech 
żołnierzy Wehrmachtu, a kilku innych raniono. W świetlicy organizacji "Sokół" 
urządzono prowizoryczny punkt opatrunkowy, gdzie w dniach 11-13 września 
dowieziono jeszcze żołnierzy rannych pod Choceniem i Boniewem. Władzę wmie- 
ście przejął komendant wojskowy, który rozplakatował w języku polskim i nie- 
mieckim swoje zarządzenie porządkowe 68 . 
W początkach września ziemia dobrzyńska znalazła się jednocześnie na zaple- 
czu Grupy Operacyjnej ,.Wschód" armii "Pomorze", dowodzonej przez gen. bry- 
gady Mikołaja Bołtucia. Bezpośrednio na północ od powiatu rypińskiego znalazło 
się prawe skrzydło 4 dywizji piechoty. Wobec ogromnej przewagi nieprzyjaciela 
GO "Wschód" przez trzy dni osłaniała mobilizację taborów w Lipnie i 144 pułk 
piechoty we Włocławku. W Lipnie działał bowiem duży ośrodek mobilizacyjny 


,II 



 


I
I 

, 


I' 


67 E. S z a ł k o w s k i, 50 lat Liceum im. Marii Konopnickiej, [w:] Monografia Liceum im. 
Marii Konopnickiej we Włocławku, red. M. B a c z y ń s k i, Włocławek 1970, s. 17. 
68 Hitlerowcy zbombardowali w Lubrańcu własne oddziały (przedruk z "Gazety Kujawskiej"), 
Życie Lubrańca 1995, nr 5, s.2. 


36
		

/380_0001.djvu

			M a n o w s k i W., Anna Pulińska (1911-1985), nauczycielka, animatorka teatrów, 
[w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w- 
s k i e g o, Włocławek 1991, s. 172-173. 
M a r c i n i a k J., Działalność zbrojna AL i GL na Mazowszu Płockim, Notatki 
Płockie, 1962, nr l, s. 14-18. 
M a r g u l e s J., Wybitni dowódcy Armii Radzieckiej, WPH, 1975, nr 1-2, s. 523-546. 
M a r i a ń s k i K., Działalność KPRP w Okręgu Płockim w latach 1918-1920, [w:] 
Z walk KPP w Płocku, Płock 1960. 
M ark o w s kiL., Z życia i walki leśnych, [w:] Okręg Płocki 1942-1945, Warszawa 
1974, s. 438-448. 
M a t y n i a J., Działalność grup desantowo-zwiadowczych Ludowego Wojska 
Polskiego i Armii Radzieckiej na Pomorzu Gdańskim od czerwca 1944 r. do 
wyzwolenia w 1945 r., WPH, 1966, nr 4, s. 198-211. 
M a z u r J., Uwagi o działaniach Mazowieckiej Brygady Kawalerii na Mazowszu 
we wrześniu 1939 r., Komunikaty Mazursko-Warmińskie, 1978, nr l, s. 89-115. 
N a z a r e w i c z R., Działalność grup spadochronowo-wywiadowczych na terenie 
Ziem Zachodnich oraz Niemiec w końcowym okresie drugiej wojny światowej, 
WPH, 1970, nr 4, s. 57-77. 
N a z a r e w i c z R., Ruch oporu a terror hitlerowski w Polsce w latach 1939-1945, 
Biuletyn GKBZHwP, t. 29: 1979, s. 171-190. 
N i e u waż n y A., Być może żyją. Akcja "N", Nowości, 1988, nr 15. 
Nikonowicz O., Jan Krzemieniecki (1907-1964), [w:] Zasłużeni dla Włocławka 
(XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, 
s. 109-110. 
N i k o n o w i c z O., Aleksander Majewski (1920-1976), [w:] Zasłużeni dla 
Włocławka (XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, 
Włocławek 1991, s. 121-122. 
N i k o n o w i c z O., Feliksa z Szymańskich Domontowa (1882-1942), [w:] 
Zasłużeni dla Włocławka (XIlI-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w- 
s k i e g o, Włocławek 1991, s. 54-55. 
N i k o n o w i c z O., Jan Krzemieniecki (1907-1964), [w:] Zasłużeni dla 
Włocławka (XIlI-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocła- 
wek 1991, s. 109-110. 
N i k o n o w i c z O., Stefan Kletkiewicz (1921-1986), [w:] Zasłużeni dla 
Włocławka (XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocła- 
wek 1991, s. 83-85. 
N i k o n o w i c z O., Witold Statkiewicz (1897-1964), inżynier elektryk, dyrektor 
technikum, [w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIlI-XX wiek), pod red. M. Woj - 
c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, s. 185-186. 
N i k o n o w i c z o w a O., Stefan Kletkiewicz (1921-1986), wychowanek, [w:] 
Księga pamiątkowa Gimnazjum i Liceum Ziemi Kujawskiej wydana z okazji 
Jubileuszu 90-lecia, red. naukowy M. P a w l a k, Włocławek 1992, s. 127-128. 


379
		

/381_0001.djvu

			Noty biograficzne nieżyjących członków PPR, GL-AL Okręgu Płockiego, [w:] 
Okręg Płocki 1942-1945, Warszawa 1974, s. 629-67? 
N o w i c k a G., Blok numer VIlI, Gazeta Kujawska, 1984, nr 100. 
N o w i c k a G., Nieludzkie czasy, Gazeta Pomorska, 1993, nr 86, s. 3,4. 
N o w i c k a G., Radziejowski holocaust. Przeszło, minęło, Gazeta Kujawska, 
1995, nr 27, s. 4. 
P a w l a k M., Józef Chmura (1896-1940), dyrektor, [w:] Księga pamiątkowa 
Gimnazjum i Liceum Ziemi Kujawskiej wydana z okazji Jubileuszu 90-lecia, 
red. naukowy M. P a w l a k, Włocławek 1992, s. 111-112. 
P a w l a kM., JózefKaszyński (12908-1986), [w:] Zasłużeni dla Włocławka (XlII- 
XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, s. 80-82. 
P a w l a k M., Józef Matraś (1882-1940), dyrektor, [w:] Księga pamiątkowa 
Gimnazjum i Liceum Ziemi Kujawskiej we Włocławku wydana z okazji 
Jubileuszu 90-1ecia, red. naukowy M. P a w l a k, Włocławek 1992, s. 142-143. 
P a w I a k M., Ludwik Lidwin (1889-1986), [w:] Zasłużeni dla Włocławka (X1Il- 
XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991,s. 117-118. 
P a w I a k M., Paweł Czarnecki (1904-1939), absolwent i nauczyciel, [w:] Księga 
Pamiątkowa Gimnazjum i Liceum Ziemi Kujawskiej wydana z okazji Jubileuszu 
90-lecia, red. naukowy M. P a w l a k, Włocławek 1992, s. 113. 
P a w l a k M., S z wen g r u b Z.,ZofiaDegen-Slósarska(1885-1954),[w:]Zasłu- 
żeni dla Włocławka (XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e- 
g o, Włocławek 1991, s. 51-53. 
P i e t r z a k T., PPR w walce o budowę zrębów władzy ludowej na północnym 
Mazowszu, WPH, 1973, nr 4, s. 75-102. 
Pionierka służby zdrowia, Echo Celulozy, 1976, nr 22-24, s. 7. 
P i o t r o w s k i R., Krótki rys historyczny Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie, 
[w:] Jubileusz I OO-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie. Informator, Rypin 
(1981), s. 4-9. 
P i o t r o w s k i R., Oni byli w pierwszym szeregu, WTK, 1976, nr 47, s. 7. 
P i o t r o w s k i R., Opowieść koronnego świadka, WTK, 1972, nr 5, s. 6-7. 
P i o t r o w s k i R., Szkolnictwo Rypina w latach 1918-1939, [w:] Rypin. Szkice 
z dziejów miasta, pod red. M. Kraj e w s k i e g o, Rypin 1994, s. 307-331. 
P l a c i ń s k a E., Oskarżają nie tylko dokumenty, Życie Włocławka, 1971, nr 7. 
P o d I a s z e w s k i M., Szkolnictwo powszechne na Pomorzu Gdańskim podczas 
okupacji hitlerowskiej (kilka uwag). Gdańskie Zeszyty Humanistyczne, 1966, nr 14. 
P rok o p i u k H., Z działalności radzieckich oddziałów rozpoznawczo-dywersyjnych 
na terenie Polski w latach 1944-1945, WPH, 1970, nr l, s. 180-216. 
P r z e d p e ł s k i M., Ania Morozowa, Trybuna Mazowiecka, 1964, nr 51. 
P t a s i ń s k i J., Działalność PPR na północnym Mazowszu w latach okupacji 
hitlerowskiej (1942-1945), Biuletyn Historii KW PZPR, 1968, nr 6. 


,II 


380
		

/382_0001.djvu

			P t a s i ń s k i J., O działalności Rewolucyjnych Rad Robotniczo-Chłopskich 
"Młot i Sierp" na ziemiach północnego Mazowsza w latach 1940-1942, [w:] 
Okręg Płocki 1942-1945, Warszawa 1974, s. 132-151. 
P t a s i ń s k i J., Z działalności PPR na północnym Mazowszu w latach okupacji 
hitlerowskiej 1942-1945, WPH, 1970, nr 2, s. 111-136. 
R e g e l M., Oni torowali drogę. O ruchu oporu na Ziemi Dobrzyńskiej, WTK, 
1961, nr 40, s.l, 5. 
Rej m a n o w s kiT., Aleksander Barcikowski (1874-1951), [w:] Zasłużeni dla 
Włocławka (XIII-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocła- 
wek 1991, s. 20-21. 
Rej m a n o w s kiT., Zdana Brandt. Wspomnienie pośmiertne, Pediatria Polska, 
t. 62: 1987, s. 750-752. 
Rej m a n o w s k i T., Zdana Ludwika Brandt, [w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIIl- 
XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, s. 38-39. 
R e z m e r W., Ofensywa styczniowa 1945 r. Wyzwolenie Kujaw i Ziemi 
Dobrzyńskiej w 1945 r., [w:] W drodze do zwycięstwa. 35-lecie ZBOWiD, praca 
zbiorowa, Włocławek, 1985, s. 70-123. 
R u l k a K., Jan Stanisław Żak (1870-1943), redaktor działacz niepodległościowy, 
[w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIlI-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w - 
s k i e g o, Włocławek 1991, s. 228-230. 
R u s z J., Na wyspie Juranda i w okolicy, Trybuna Mazowiecka, 1960, nr 174. 
R y g i e l s k a M., Wspominając Grzywno i Rakutówek. Włocławska gehenna, 
Wiadomości Włocławskie, 1991, nr 15, s. 4. 
S aj e c k i R., PPR w walce o transport, Przegląd Kwatermistrzowski, 1972, z. 6, 
s. 157-161. 
S i kor o w s k i A., Podtrzymywanie pamięci - naszym obowiązkiem, Ziemia 
Dobrzyńska, 1994, nr 6, s. II. 
S k i b i ń s kiL., Wysiedleni, Stanica, 1999, nr I, s. 16. 
S k i e r s k i W., Przemarsz do Kurpiowskich Lasów, WTK, 1979, nr 6, s. 7. 
S ł a w i ń s k i T., Antoni Byszewski (1876-1963), [w:] Zasłużeni dla Włocławka 
(XlIl-XXwiek),podred.M.W oj c i e c h o w s k i e g 0,WłocławekI991,s.42-43. 
S ł a w i ń s k i T., 14 Pułk Piechoty, Włocławek, Biuletyn Przewodnicki, nr 63: 
1989, s. 9-12. 
S ł a w i ń s kiT., Jan Sławiński (1983-1939), [w:] Zasłużeni dla Włocławka (XIII- 
XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, s. 184. 
S ł a w i ń s k i T., Konspiracja we Włocławku, Wiadomości Włocławskie, 1991, 
nr 119, s. 7. 
S ł a w i ń s k i T., Przeżył własną śmierć, Wiadomości Włocławskie, 1991, 
nr 39, s.l, 7. 
S ł a w i ń s k i T., Zygmunt Michler (1888-0k.1939/40), [w:] Zasłużeni dla 
Włocławka (XIlI-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocła- 
wek 1991, s. 135-136. 


381
		

/383_0001.djvu

			"'I 


S ł O m s k i M., Edward Bettman (1899-1945), [w:] Zasłużeni dla Włocławka (Xlll- 
XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w s k i e g o, Włocławek 1991, s. 25. 
S ł o m s k i M., Franciszek Olejniczak (1895-1964), działacz PPS i KPP, [w:] 
Zasłużeni dla Włocławka (XIlI-XX wiek), pod red. M. Woj c i e c h o w- 
s k i e g o, Włocławek 1991, s. 158-159. 
S ł o m s k i M., Miejsca pamięci narodowej w województwie włocławskim z okresu 
drugiej wojny światowej, [w:] Walka z okupantem hitlerowskim na Kujawach 
i Ziemi Dobrzyńskiej, Włocławek 1985, s. 158-190. 
S ł o m s k i M., Miejsca straceń, walk i męczeństwa w latach 1939-1945 na terenie 
obecnego województwa włocławskiego, Zapiski Kujawsko-Dobrzyńskie, 1979, 
s. 221-235. 
S m o I i ń s k i J., Sylwetki dobrzyńskie. Wincenty Bujnowski - żołnierz II Rzeczy- 
pospolitej, Ziemia Dobrzyńska, 1994, nr 5, s. 7-8. 
S o b c z a k K., Wyzwolenie Bydgoszczy, Torunia i Grudziądza w ofensywie Annii 
Radzieckiej w początkach 1945 r., Zapiski Historyczne, 1965, z. I, s. 7-37. 
S o b c z a k K., Wyzwolenie Mazowsza przez Armię Radziecką i Ludowe Wojsko 
Polskie w latach 1944-1945, Rocznik Mazowiecki, t. l: 1967, s. 81-102. 
S o b e c k i Cz., Walczyli wspólnie z AL-owcami. W spółpraca AL-owców z oddzia- 
łami rozpoznawczo-dywersyjnymi Czerwonej Armii, Gazeta Pomorska, 1971, 
nr 138, 144. 
S o b e c k i Cz., Zagłada Grzywna, Gazeta Pomorska, 1971, nr 253. 
S t a n k o w s k i W., Armia Krajowa w Nieszawie, Kujawy i Pomorze 1991, 
nr 11, s. 10. 
S t ą P o r Z., Północne ziemie Polski w końcowym okresie drugiej wojny światowej, 
Myśl Wojskowa, 1969, z. 4, s. 65-84. 
S t e y e r D., Zbrodnie hitlerowskie wobec ludności polskiej na Pomorzu Gdańskim 
w ostatnim okresie okupacji (1944-1945), Zeszyty Naukowe Wydziału Prawa 
i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, 1974, z. 2, s. 111-117. 
S t ę P n i e w s kiT., Powstanie Gwardii Ludowej i rozwój organizacyjny jej sił 
partyzanckich (1942-1943), [w:] Gwardia Ludowa (1942-1943), Warszawa 1967, 
s. 1-119. 
S t r z e ś n i e w s k i Z., Pokrytki w ogniu, Za Wolność i Lud, 1974, nr 43, s. 12. 
S t r z e ś n i e w s k i Z., Z działalności GL i AL na północnym Mazowszu, WTK, 
1974, nr 50, s. 6-7. 
S t Y s i a k M., Z działań Armii Ludowej w 1944 r., Myśl Wojskowa, 1968, nr 7, 
s. 82-90. 
S u l e w s k i W., Polski ruch partyzancki na ziemiach zachodnich i północnych 
w latach drugiej wojny światowej, [w:] Podziemny front nad Odrą, Warszawa 1971. 
S u s z y ń s k i S., Wsypa w Armii Krajowej, Gazeta Lipnowska, nr 3: 1989, s. 2. 
S y z d e k 8., Organizacja "Młot i Sierp" na północnym Mazowszu, Notatki Płockie, 
1960, nr 17-18, s. 39-41. 


, i 


382
		

/384_0001.djvu

			s y z d e k 8., Powstanie PPR na Mazowszu i Podlasiu, Biuletyn Historyczny 
WKW PZPR, 1963, nr l, s. 3-5. 
S z a ł k o w s k i E., 50 lat Liceum im. Marii Konopnickiej, [w:] Monografia 
Liceum im. Marii Konopnickiej we Włocławku, red. M. B a c z y ń s k i, 
Włocławek 1970, s. 7-29. 
S z c z e p a ń s k i Cz., Nie szczędzili sił, by plony były niskie, [w:] Okręg Płocki 
1942-1945, Warszawa 1974, s. 470-483. 
S z e l ą g o w s k i M., Lewicowy ruch oporu i zbrojna działalność Gwardii Ludowej 
i Armii Ludowej w powiecie sierpeckim, Notatki Płockie, 1976, nr I, s. 28-31. 
S z i l i n g J., Struktura organizacyjna NSDAP w tzw. Okręgu Rzeszy Gdańsk- 
-Prusy Zachodnie w latach 1939-1945, Zeszyty Naukowe UMK, z. 46, Historia 
VII, 1972, s. 75-94. 
S z i l i n g J., Struktura ruchu robotniczego na Pomorzu i Kujawach 1939-1945, 
[w:] Pod czerwonym sztandarem, Bydgoszcz 1968, s. 187-98. 
S z i l i n g J., Z dziejów Włocławka w latach okupacji niemieckiej (1939-1945), 
[w:] Włocławek. Dzieje miasta, t. 2, Włocławek 2001, s. 367-429. 
S z i l i n g J., Ziemia Dobrzyńska w latach okupacji hitlerowskiej (1939-1945), 
[w:] Studia z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej XV-XX wiek, pod red. M. Woj c i e- 
c h o w s k i e g o, Warszawa-Poznań-Toruń 1987, s. 157-207. 
S z u l c J., P
etrwali wśród ludzi, Gazeta Kujawska, 1985, nr 296, s. 3. 
Ś l i w i ń s k i S., Dwieście lat kościoła w Czarnem, Gazeta Lipnowska, nr 16: 
1993, s. 3. 
Ś w i e r c z y ń s k i S., Działalność Polskiej Partii Robotniczej w Okręgu Płockim 
w latach 1942-1945, Zeszyty WAP, 1970. 
Ś w i e r c z y ń s k i J., Polski Sztab Partyzancki. Zarys rozwoju i działalności, 
WPH, 1963, nr l, s. 65-96. 
Tam, gdzie dziś handlują, Nowe Wiadomości, 1992, nr 63, s. 3. 
T u s z y ń s k i M., Polski ruch oporu w walce z okupantem w latach 1939-1945, 
WPH, 1963, nr 1-2, s. 232-281. 
T y l z a W., Kim był "Andrzej"?, Dziennik Bałtycki, 1970 z 26-27 I\Z 
T y l z a W., Ruch oporu na Pomorzu. Powstanie i rozwój PPR. PPR i rady 
narodowe w Rypinie i w Lipnie. Powstanie i rozwój Gwardii Ludowej i Armii 
Ludowej. Działalność bojowa Gwardii i Armii Ludowej, Pomorze, 1966, n-ry 
24, 1967, n-ry 1,2,3. 
Was z a k S., Liczba Niemców w Polsce w latach 1931-1959, Przegląd Zachodni, 
1959, nr 6, s. 318-349. 
Was z k i e w i c z Z., Z problematyki dziejów społeczno-politycznych Ziemi 
Dobrzyńskiej w okresie Drugiej Rzeczypospolitej, Zapiski Kujawsko- 
-Dobrzyńskie, 1979, s. 55-85. 
We s o ł o w s k a T., Tadeusz Krysiak (1908-1975), dyrektor, [w:] Księga pamiąt- 
kowa Gimnazjum i Liceum Ziemi Kujawskiej wydana z okazji Jubileuszu 
90-lecia, red. naukowy M. P a w l a k, Włocławek 1992, s. 136-137. 


383
		

/385_0001.djvu

			W i e c z o rek M., Armia Ludowa w 1944 r. Zarys organizacji, WPH, 1974, nr 2, 
s. 131-172. 
W i e c z o rek M., Siły partyzanckie Armii Ludowej w 1944 r. Zarys rozwoju 
organizacyjnego, WPH, 1975, nr 3. 
W i t e c k i W., 110 lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Lipnie, Gazeta Lipnowska, 
nr 8: 1991, s. 1-2. 
W i t e c k i W., Tragiczny los lipnowskich Żydów, Gazeta Lipnowska, nr 4 : 1990, s. l. 
W i t k o w s k i A., Rypin w dniach wojny polskiej 1939 roku, [w:] Rypin, Szkice 
z dziejów miasta, pod red. M. Kra j e w s k i e g o, Rypin 1994, s. 333-339. 
Woj c i e c h o w s k aJ., Grupa rozpoznawczo-dywersyjna "Pomorze" w powiecie 
brodnickim (6 IX 1944 - 20 I 1945), [w:] Szkice brodnickie, praca zbiorowa pod 
red. S. B i l s k i e g o, Brodnica-Toruń 1988, s. 223-232. 
Woj n a r o w s k a Z., Kocham cię, życie..., Życie Włocławka, 1971, nr 40. 
W y b u l t F., Organizacja "Młot i Sierp" - poprzedniczka PPR na Mazowszu 
Płockim, Notatki Płockie, 1958, nr 10, s. 18-21. 
W Y s o c k a J., Tragedia włocławskiej harcerki. Żyła dla innych, walczyła i zginęła 
dla Polski, Życie Włocławka, 1968, z 6 VI. 
Zagłada Żydów w Polsce w latach 1939-1945, Biuletyn GKBZHwP, t. l: 1946. 
Z a w a c k a E., Brodniczanki w konspiracji wojskowej lat 1939-1945, [w:] Szkice 
brodnickie, praca, zbiorowa pod red. S. B i 1 s k i e g o, Brodnica- Toruń 1988, 
s.167-222. 
Z a w a c k a E., Kobiety w Armii Krajowej na Pomorzu, [w:] Walka podziemna na 
Pomorzu w latach 1939-1945. Materiały sesji w Toruniu 27-28 IX 1989 r., pod 
red. J. S z i l i n g a, Toruń 1990, s. 223-246. 
Ż y w i c z Y ń s k i M., Wyzwolenie ziem byłego województwa pomorskiego 
(styczeń-marzec 1945 r.), Artyleryjskie Zeszyty Populamo-Naukowe, 1985, nr 46, 
s. 4-12. 


Materiały niepublikowane 
A r e n t S., Puście mnie do moich dzieci, 1956. 
P i o t r o w s k i R., Biogramy osób pomordowanych przez Selbstschutz na terenie 
b. pow. rypińskiego jesienią 1939 r., (wykaz niepełny), mps, s. 30. 
Stenogram konferencji zorganizowanej przez OKBZH w Bydgoszczy i jej 
Delegaturę we Włocławku w dniu 26 listopada 1976 r., 1976. 
S a m b o r A., Udział katolickiego duchowieństwa diecezjalnego i zakonów 
w działalności konspiracyjnej w Okręgach Rzeszy: Gdańsk-Prusy Zachodnie 
i Kraj Warty oraz w rejencji ciechanowskiej w latach 1939-1945, mps, Toruń 
1993, (UMK). 


384
		

/386_0001.djvu

			:
		

/38_0001.djvu

			II . 


VIII Dywizjonu Taborów. Sformowane zestawy kolumn i służb taborowych odda- 
wano kwatermistrzostwu armii "Pomorze"ó9. Grupa "Wschód" trafnie rozpozna- 
wała siły i kierunki natarcia Niemców, dokonała nakazanych zniszczeń i wydatnie 
przyczyniała się do rozdzielania Prus Wschodnich od Rzeszy. Po trzech dniach 
zmuszona była jednak wycofać się na kolejną doraźną linię obrony. 3 i 4 września 
poniesione straty zostały uzupełnione7° . 4 września otrzymała ona rozkaz przej- 
ścia nocą nad Drwęcę z zadaniem zamknięcia na rzece i lasach kierunków Toruń- 
Lipno i Dobrzyń-Lipno na odcinku od Brodnicy do Wisły. Rozkaz nakazywał: 
"Obronę skupić na odcinku Dobrzyń-Wisła, zachowując duże odwody, na kierun- 
ku Rypin-Brodnica dozorować. Utrzymać łączność z Nowogródzką Brygadą Ka- 
walerii. Na zachodzie utrzymać łączność z obroną Wisły przy przejściu Drwęcy. 
Oś działania na linii Lipno-Włocławek. Pas działania: granica wschodnia - jak 
granica wschodnia armii, granica zachodnia - Wisła"71 . 
W tym samym dniu, to jest 4 września, lotnictwo armii "Pomorze" rozpozna- 
wało nieprzyjaciela. Z
danie to wykonywały nie tylko eskadry obserwacyjne, ale 
jeszcze w większym stopniu eskadry myśliwskie. Samoloty obserwacyjne były 
bowiem bezbronne wobec niemieckich myśliwców. 43 eskadra lotnictwa obser- 
wacyjnego, podporządkowana GO "Wschód", przyleciała w rejon Lipna na lotni- 
sko Jastrzębie. Natomiast 46 eskadra działała na korzyść 15 DP i pozostawała na 
lotnisku Zduny. 
Zgodnie z rozkazem grupa" Wschód", będąca na prawym brzegu Wisły, prze- 
grupowała się. Oddział wydzielony płka Lubicza-Niezabitowskiego w składzie 
1/67 pułk piechoty, batalion Obrony Narodowej "Brodnica" 9/4 pal, przygotowy- 
wał się do dalszych działań w rejonie Rypin-Borzymin-Dzierzno. 208 pułk pie- 
choty podporządkowany płk. Niezabitowskiemu stanął w rejonie dworu w Tom- 
kowie. Oddział wydzielony płk. Cieślaka zajął natomiast rubież w rejonie 
Grębocin-Papowo Toruńskie. Natomiast 16 dywizja piechoty zajęła rejon na połu- 
dniowym brzegu Drwęcy w rejonie Golub-Dobrzyń. 4 dywizja piechoty wypoczy- 
wała w lesie nad Drwęcą w rejonie Ciechocin-Elgiszewo-Pruska Łąka 72 . 
W związku z podjęciem wieczorem 5 września decyzji dowódców armii "Po- 
morze" i "Poznań" o skierowaniu sił obydwu armii na Warszawę, postanowiono, 
aby zgrupowanie dowódcy piechoty dywizyjnej 4 dywizji piechoty (208 pp i od- 
dział wydzielony "Brodnica") płk. Niezabitowskiego przeszło w rejon Kikół-Lip- 
no, a następnie w kierunku Włocławka, gdzie miało przeprawić się przez Wisłę. 
W nocy z 5 na 6 września oddziały armii "Pomorze", w tym 4 dywizja piechoty 


II 
I 


, I 
I 
I 
I 


I 
I , 


I' 


69 Z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej, praca zbiorowa, Toruń 1965, s. 35. 
10 F. W. G r o c h o w s k i, op. cit., s. 168. Cyt. za: K. C i e c h a n o w s k i, Annia "Pomorze", 
Warszawa 1983, s. 246. 
11 S. K o s t a n e c k i, Działania annii "Modlin" w dniach I września do 9 września 1939 r., 
Notatki Płockie, 1959, nr 13-14, s. 1-13. 
12 K. C i e c h a n o w s k i, Annia "Pomorze", s. 249. 


37
		

/39_0001.djvu

			,I 
II 
II 


realizowały nakazane przegrupowanie. W godzinach rannych 6 września ugrupo- 
wanie płk. Niezabitowskiego osiągnęło rejon Kikół-Karnkowo w rejonie Lipna, , 
gdzie zatrzymało się na odpoczynek, by o zmierzchu podjąć dalszy marsz. 16 dy- 
wizja pancerna, idąca początkowo w kierunku przepraw w rejonie Osiek-Otłoczyn 
została zawrócona i pomaszerowała na Włocławek. Do rana 7 września osiągnęła 
południowy skraj lasów Bobrowniki (między Lipnem a Włocławkiem). Oddział 
wydzielony płk. Cieślaka w nocy z 6 na 7 września dołączył w rejon Szpetala 
k. Włocławka. Maszerując wschodnim brzegiem Wisły, zgrupowanie dowódcy pie- I 
choty dywizyjnej 4 dywizji piechoty płk. Niezabitowskiego, 7 września osiągnęło 
rejon Szpetal Górny - lasy Zazamcze na północ od Włocławka. Przeprawę przez , 
most włocławski rozpoczęto rankiem 8 września. Z północy za armią "Pomorze" , 
maszerował wschodnim brzegiem Wisły 11 korpus pancerny i osiągnął wieczorem ; 
8 września rejon Bobrowniki-Skępe-Żuromin. W nocy 9 września wysadzony został 
most na Wiśle we Włocławku. Tym samym, na obszarze ziemi dobrzyńskiej nie było 
już żadnych regularnych oddziałów armii polskiej. Armia "Pomorze" wzięła udziął 
w bitwie nad Bzurą i 21 września została zamknięta ostatnia karta z jej dziejów 73 . 


,I 
'I 


II 


4. LOSY ŻOŁNIERZY WRZEŚNIA 


l
 
II 


Wielu żołnierzy jednostek włocławskich oraz innych jednostek z Grupy Ope- 
racyjnej "Wschód" w czasie wojny obronnej 1939 r. oddało życie w obronie Oj- 
czyzny, walcząc w różnych częściach Polski. Na terenie Kujaw wschodnich i zie-' 
mi dobrzyńskiej najwięcej, bo aż 124 żołnierzy poległo na polach wsi Szczytno, 
Niemojewo i Borzymowice. Zostali oni pochowani na cmentarzu w Boniewie. We 
Włocławku są mogiły 46 ofiar, w Brześciu Kujawskim - 22, w Kruszynie w dzie- 
więciu grobach pochowano 31 żołnierzy, w Wieńcu we wspólnej mogile pocho- 
wano 33 żołnierzy. W Ciechocinku pochowano 19 żołnierzy i jedną pielęgniarkę. 
W Zbrachlinie miejsce wiecznego spoczynku znalazło 35 żołnierzy. Pojedyncze 
żołnierskie mogiły znajdują się w Kukawach, Kaliskach i Choceniu 74 . 
Ogromne straty poniósł 14 pułk piechoty. W czasie wojny obronnej 1939 r. pole- 
gło około 30 oficerów tej jednostki i setki żołnierzy tej jednostki. Śmierć poniósł 
dowódca pułku, ppłk. Bohdan Sołtys, kwatermistrz kpt. Jan Fleischman, dowódca 
plutonu konnego por. Stefan Halweg, dowódca kompanii przeciwpancernej ppor. 
Wincenty Dąbrowa, dowódca I batalionu mjr Piotr Kunda, dowódca 5 kompanii 
por. Henryk Karasiewicz, dowódca III batalionu mjr Józef Rodzen 75 . Kilkanaście 



l 
I 
rlll 
l]
 
IIII 


I" 
I" 
I 
I 


73 Z dziejów Ziemi Dobrzyńskiej, s. 35; K. C i e c h a n o w s k i, Armia "Pomorze", s. 252-253, 
262; Z. G ó ź d Ź, Zacni obywatele, s. 4. 
74 (liw.), Śladami mogił z września 1939 roku, Gazeta Kujawska, 1989, nr 207, s. 6. 
75 (Sław.), Włocławski 14 pułk walczy..., Ilustrowany Kurier Polski, 1982, nr 159, s.6; I. Kra- 
i ń s k i, J. P e k ról, 14 Pułk Piechoty..., s. 36-37. 


I 

 I 


38 


L
		

/3_0001.djvu

			KUJAWY WSCHODNIE 
I ZIEMIA DOBRZYŃSKA 
W LATACH OKUPACJI HITLEROWSKIEJ 
(1939-1945)
		

/40_0001.djvu

			osób poległo w bitwie nad Bzurą, między innymi Wacław Bytner, żołnierz 14 pp, 
stolarz z Lipna, Zygmunt Skibiński i ppor. Jerzy Zmysłowski. W szpitalu polo- 
wym w Chodakowie zmarł od kul wroga ppor. Kazimierz Lewandowski, żołnierz 
14 pp, pochowany na miejscowym cmentarzu polowym. Tam też polegli trzej ofi- 
cerowie rezerwy z Lipna: Jerzy Zalewski, Władysław Zielonkiewicz i pilot Kon- 
stanty Gawlik. W wojnie obronnej polegli także mieszkańcy wsi Mazowsze: na- 
I uczyciel Chmielewski, rolnik Leon Janowski, Czesław Michałkiewicz, Marian 
Szafrański i Antoni Sztangierski. Z Zadusznik i okolic, spośród 14 zmobilizowa- 
nych do 14 pp, poległo aż 13 osób, a wśród nich między innymi Władysław Ostrzyc- 
ki i Jan Wilmańskj76 . 
Ranny w czasie kampanii wrześniowej został picrwszy dowódca 14 Pułku Pie- 
choty, ppłk. dypl. Włodzimierz Brayczewski. Ciężko ranny został II adiutant do- 
wódcy pułku, por. Franciszek Walewski. Dwukrotnie rannymi zostali oficerowie 
14 pp: oficer łączności, por. Kazimierz Bączkowski, dowódca 2 kompanii, ppor. 
Feliks Matczyński, dowódca 3 kompanii, kpt. Mieczysław Zimnal, dowódca I kom- 
panii km, por. Lucjan Smolarczyk. Rany w czasie walk wrześniowych odnieśli 
inni oficerowie 14 pułku włocławskiego: dowódca kompanii zwiadu, por. Feliks 
Stawicki, dowódca plutonu kolarzy, ppor. Zbigniew Wierzbicki, dowódca I kom- 
panii, ppor. Feliks Załęski oraz jego następca (od 3 września), ppor. Feliks Stein- 
hagen, a także dowódca 3 kompanii km, por. Czesław Rolecki 77 . 
Po klęsce wrześniowej 1939 r. internowany na terenie Rumunii został Jan Krze- 
mieniecki, praktykant w Zakładach Celulozowo-Papierniczych we Włocławku. 
Następnie osadzony został w obozie jenieckim na terenie Niemiec, skąd powrócił 
dopiero w dniu 2 grudnia 1945 r. 78 
Oficerem zawodowym w 14 włocławskim pułku piechoty był ppor. JózefKo- 
ziński. Przed wybuchem drugiej wojny światowej był już w stopniu kapitana i peł- 
nił funkcje adiutanta dowódcy pułku. W wojnie obronnej 1939 r. wyróżnił się w bi- 
twie pod Mełnem. Podczas największej bitwy kampanii wrześniowej, nad Bzurą, 
w momencie, kiedy dowódca pułku został ranny, a jego zastępca poległ, kpt. Ko- 
ziński dowodził pułkiem. W dniu 19 września dostał się do niewoli i przez całą 
okupację przebywał w niewoli niemieckiej79 . 


I 
I 
i 


76 R. L e w a n d o w s k i, Losy żołnierzy lipnowskich w drugiej wojnie światowej. Wystawa 
fotografii ze zbiorów..., Lipno 1984, s. 7-8; L. C i e ś l ak, Kto pamięta?, Gazeta Lipnowska, nr 12: 
1992, s. 4; W. D r z e w i e c k i, O chłopcu, który bronił Wisły, Gazeta Pomorska, 1990, nr 227, s. 6; 
M. Kraj e w s k i, Słownik, s. 243. 
77 I. Kra i ń s k i, J. P e k ról, 14 Pułk Piechoty..., s. 36-37. 
78 O. N i k o n o w i c z, Jan Krzemieniecki (1907-1964), dyrektor fabryki, [w:] Zasłużeni dla 
Włocławka..., s. 109-110. 
79 Relacja Janusza Kozińskiego, syna Józefa z Włocławka oraz Bogdana Borowego z Włocław- 
ka z 1980 r.; R. Jar z e m b o w s k i, JózefKoziński (1902-1979), oficer Wojska Polskiego, oficer 
pożarnictwa, działacz społeczny, [w:] Zasłużeni dla Włocławka..., s. 93-94. 


39
		

/41_0001.djvu

			'I[ 
II 


W momencie zajmowania obszaru Kujaw wschodnich Wehrmacht dokonywał 
pojedynczych egzekucji. W czasie wejścia do Służewa na drodze do Ostrowąsa 
zastrzelono dwóch Polaków. Zostali oni pogrzebani na miejscowym cmentarzu. 
W dniu 15 września rozstrzelano mieszkańców Służewa. Następnego mordu ge- 
stapo dokonało w dniu 21 września 1939 r. Rozstrzelano wówczas trzech niezna- 
nych z nazwiska mieszkańców tej wsi, z zawodów: rybaka, robotnika i szewca 80 . 
Także po wkroczeniu Niemców do Nieszawy żołnierze Wehrmachtu rozstrze- 
lali, uprzednio poddając okrutnym torturom, dziewięciu mieszkańców tego mia- 
sta 81 . 
Wehrmacht dokonał także strasznej zbrodni w Ciechocinku. Jednostki Wojska 
Polskiego wycofujące się we wrześniu 1939 r. pozostawiły w miejscowym szpita- 
lu 20 ciężko rannych żołnierzy wraz z pielęgniarką. Po wkroczeniu do miasta w dniu 
9 września oddziału armii niemieckiej polscy żołnierze wraz z pielęgniarką zostali 
natychmiast rozstrzelani. Zwłoki pochowano we wspólnej mogile na miejscowym 
cmentarzu82 . 
Włocławek zajęty został przez brygadę Wehrmachtu "Netze" (Noteć) oraz 50. 
Dywizję Piechoty.83 
Ewakuacja Niemców w pierwszych dniach wojny stała się powodem pierw- 
szej masowej egzekucji dokonanej na terenie powiatu lipnowskiego. W dniu 
24 września 1939 r. za młynem parowym w Lipnie zamordowano II rolników 
z Sumina, Parczechowa i Konotopia. Zbrodni tej dokonano, w odwet za udział 
Polaków w internowaniu kolonistów niemieckich do Kutna w pierwszych dniach 
września 1939 r., mimo że żaden z ewakuowanych wtedy Niemców nie zginął. 
Rozstrzelani zostali wtedy m.in. Franciszek Gołębiewski i jego syn, Józef Kacpro- 
wicz, Władysław Kacprowicz, Antoni Majewski, Jerzy Majewski, Zenon Majewski, 
Jerzy Słornkowski i Jan Sławkowski. Zwłoki zakopano na polu, a po wojnie eks- 
humowano na cmentarz w Suminie. Podobnych przykładów zbrodni było dużo 
w pierwszych tygodniach wojny. Także we wrześniu aresztowani zostali trzej mło- 
dzi mieszkańcy Chodorążka koło Skępego: Czesław Guzowski, Kazimierz Mar- 
kowski i JózefWaliński. Jako powód podano współudział w konwojowaniu w pierw- 
szych dniach września kolonistów niemieckich działających na szkodę Polski. 
W październiku 1939 r. wszyscy trzej zostali rozstrzelani 84 . 8 października 1939 r. 
w Radomicach, w lesie pod Ośniałowem rozstrzelano grupę 23 rolników: 5 z Kło- 
kocka i 18 z gminy Bobrowniki, którzy byli członkami przedwojennej organizacji 
"Strzelec", uznawanej przez miejscowych Niemców za równie wrogą jak Polski 


I 
I 
I 


III 
II 
I 


il 
I' 
I" 


80 S. P a c z k o w ski. Służewo..., s. 151. 
81 A. M i e t z, J. P a k u I ski. Świadectwa przeszłości Nieszawy..., s. 36. 
82 (M.S.), Wrzesień 1939 w Ciechocinku, Ilustrowany Kurier Polski, 1988, nr 214, s. 6. 
83 (Hb), Bomby.... s. 3. 
84 AGKBZPNP, ankieta sądów grodzkich, woj. pomorskie, t. lI, k. 206-239; AOKBZPNP-Byd- 
goszcz, ankieta nr 156; S. D a t fi e r, 55 dni Wehrmachtu w Polsce, Warszawa 1967. s. 513-614. 


40
		

/42_0001.djvu

			Związek Zachodni. Zbrodni tej dokonali miejscowi Nie
cy, wtedy funkcjonariu- 
sze SS na polecenie Wehrmachtu 8S . "Około godziny jedenastej wieczorem - wspo- 
mina jeden z mieszkańców Bobrownik - obudziło mnie uderzenie do drzwi. Otwo- 
rzyłem przestraszony, to był sołtys Aleksander Kramer, funkcjonariusz SS, 
zdecydowany hitlerowiec już w okresie poprzedzającym niemiecką agresję. Mia- 
łem natychmiast przygotować podwodę i wraz z innymi gospodarzami jechać z nim. 
Nie wiedzieliśmy, że w ten sposób los wyznaczył nas na ostatnich towarzyszy 
skazańców. W Radomicach do 18 mieszkańców gminy Bobrowniki, dołączono 
pięciu z Kłokocka. Jednemu z nich wysunęła się spod bluzy kromka chleba, którą 
podniosłem i chciałem mu podać. Wtedy odkręcił mnie jeden z pilnujących żołnie- 
rzy, dodając: ,jemu to już nie będzie potrzebne"86 . Od Radomic w kierunku Lipna 
eskortowani byli już przez miejscowych Niemców, funkcjonariuszy SS. Większość 
stanowili ci, którzy w końcu sierpnia byli chwilowo przez Polaków aresztowani: 
Szteyrlock, Kriiger, Gustaw Reynoltz, Herman Lotys oraz Jakub Miiller. W lesie 
ośniałowskim tego dnia zostali rozstrzelani: JózefDąbrowiecki, Stanisław Dąbro- 
wiecki, Zdzisław Gajewski, Bolesław Klonowski, Bolesław Piotrowski, Klemens 
Piotrowslci, Wacław Zalewski, Wacław Krażewski, Leon Wołowski, Tadeusz Pip- 
kowski, Wacław Woźniak vel Wdowiak, Teofil Skalski, Czesław Kostrzewski, 
Bolesław Kmieć, Zdzisław Gabryelczyk, Henryk Stefański, Kazimierz Deskiewicz 
vel Deśkiewicz, Antoni Hofman, Franciszek Echolt, Kazimierz Szmaga, Jan Cy- 
mennan, Otto Strąg87. 
Zbrodnia w Radomicach nie była bynajmniej odosobniona, gdy chodzi o jej 
motywy. Po wkroczeniu Niemców do Skępego w dniu 8 września aresztowano 
i osadzono w więzieniu w Lipnie wszystkich Polaków, którzy konwojowali przed- 
stawicieli mniejszości niemieckiej w pierwszych dniach września do Włocławka. 
Część z nich wypuszczono po zapłaceniu wyznaczonego okupu. 
Odwet Niemców za internowanie i konwojowanie do Kutna ich przedstawicie- 
li trwał przez następne lata okupacji. Organizatorzy polskiej akcji w Skępem, na- 
czelnik straży pożarnej, który przez dłuższy czas ukrywał się, w 1940 r. został 
schwytany i zesłany do obozu koncentracyjnego, gdzie zginął 11 września 1942 r. 
Podobny los podzieliło wielu mieszkańców Łąkiego koło Skępego. W dniu 23 stycznia 
1943 r. z tego samego powodu Niemcy zamordowali w czasie publicznej egzekucji 
we wsi Rudki koło Radomic w powiecie lipnowskim Izydora Jaglińskieg0 88 . 
Podobne przypadki odnotowano na terenie Kujaw. Kiedy w pierwszych dniach 
września przez wieś Wólka Adamowa koło Włocławka przechodził konwój inter- 


8S AGKBZPNP, ankieta, t II, K. 206-239; reI. W. Gabryelczyk; R. L e w a n d o w s k i, Marty- 
rologia, s. 4, 6; S. D a t n e r, 55 dni Wehnnachtu, s. 525-526 podaje tylko 5 nazwisk. 
. 86 Cyt. za: B. B o c k, op. cit., s. 4. Całą operacją dowodził jeden oficer Wehnnachtu. 
87 B. B o c k, op. cit., s. 4; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, passim; płyta pamiątkowa na 
pomniku w Bobrownikach. 
88 ReI. G. Linkowska; W. D r z e w i e c k i, op. ci..; R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 8. 


41
		

/43_0001.djvu

			r' 


I" 
/1 1 


nowanych Niemców i jeden z nich odmówił dalszego marszu, został rozstrzelany. 
Z rozkazu polskiego dowódcy jego pochówkiem zajęło się pięciu mieszkańców 
wsi: Józef Stasiak, Mieczysław Kwiatkowski, Mieczysław Laskowski, Mieczy- 
sław Krajewski i Józef Góralski. Wydarzenie to dobrze zapamiętała Niemka miesz- 
kająca w tej wsi, Wanda Wordmandt. Po wkroczeniu do wsi Wehrmachtu zgłosiła 
to niemieckiemu dowódcy oddziału. Niebawem pięciu młodzieńców zostało po- 
stawionych przed sądem wojennym i rozstrzelano ich w Poznaniu 89 . 
W dniu 19 września 1939 r. szef Głównego Urzędu Policji Bezpieczeństwa 
R. Heydrich wydał znamienne polecenie dotyczące postępowania na podbitych 
terenach polskich: "oczyszczenia gruntu z żydostwa, inteligencji, duchowieństwa 
i arystokracji..."90. Zadania te miały realizować grupy Einsatzkommando w ra- 
mach operacji "Tannenberg"91. Wypełniając ten, a także inne rozkazy i zalecenia 
na terenie ziemi dobrzyńskiej przystąpiono do likwidacji polskiej grupy przywód- 
czej. Aresztowania rozpoczęły się w obydwu powiatach jeszcze w czasie trwania 
zarządu wojskowego, w powiecie lipnowskim 17 października, w Rypinie 20 paź- 
dziernika. Pierwsze masowe egzekucje przeprowadziło Gestapo i Selbstschutz 
w połowie października 1939 r. na boisku sportowym w Rypinie, w Lasku Rusi- 
nowskim oraz na cmentarzu żydowskim. Wiązały się one z rozkazem Heydricha, 
który 14 października 1939 r. na odprawie w RSHA zarządził, aby "likwidacja 
polskiej warstwy kierowniczej, była zakończona do l listopada 1939 r."92 Przewi- 
dywano bowiem w tym terminie przejęcie administracji okupowanych ziem przez 
administrację cywilną. W rzeczywistości nastąpiło to 5 dni wcześniej. Największa 
fala eksterminacji nastąpiła na terenie ziemi dobrzyńskiej po 25 pażdziernika 1939 r., 
tj. po zakończeniu okresu rządów wojskowych 93 . 
Dla usprawiedliwienia zbrodni dokonanych w pierwszych tygodniach wojny, 
a przede wszystkim masowej fali eksterminacji w okresie od października do listo- 
pada 1939 r. propaganda hitlerowska stworzyła mit o rzekomych morderstwach Po- 
laków na ludności niemieckiej. Przykładem tego jest tzw. noc św. Bartłomieja w Byd- 
goszczy. Odnaleziony i ogłoszony akt tzw. Centrali Grobów w Poznaniu dowodzi, 
że z terenu ziemi dobrzyńskiej w kartotece zmarłych żołnierzy - Volksdeutschów 


'i I 
' 1,1 


. 
I 



 ' 


89 (KOT), Wrześniowy incydent, Echo Papiernika i Meblarza, 1981, nr 22, s. 2. Po wojnie 
W. Wonnandt została postawiona przed sądem polskim i skazana na karę śmieci. 
90 K. R a d z i woń c z y k, Plany polityczne, s. 16. 
91 K. L e s z c z Y ń s k i, Działalność Einsatzgruppen policji bezpieczeństwa na ziemiach 
polskich w 1939 r. w świetle dokumentów, Biuletyn OKBZHwP, t. 22,1970, s. 14. 
92 T. C Y P r i a fi, op. cit., s. 399. 
93 AOKBZPNP, ankieta, egzekucje, groby, t. n, woj. pomorskie, powiat Rypin, s. 293; tamże, 
akta procesu Forstera, t. xn, k. 3622-3625; AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. 160/56, poz. 7 oraz 
sygn. 82/69, poz. l; reI. J. Żentarski; Kronika Urzędu Pocztowego w Rypinie; K. L e s z c z y ń s ki, 
Eksterminacja, s. 78; M. C y g a ń s k i, SS w polityce, s. 158. 


t 


42
		

/44_0001.djvu

			w czasie kampanii wrześniowej występuje zaledwie osiem nazwisk. Ich śmie
i 
w żadnym przypadku nie byli winni Polacy94. 
W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. poległo wielu nauczycieli zmobilizo- 
wanych m.in. do 14 pułku piechoty we Włocławku, m.in. pedagodzy Liceum Zie- 
mi Kujawskiej: Józef Gołąbka i Stanisław Skrobański. U ich boku zginęli wycho- 
wankowie tej szkoły: Jan Bentkowski, Jerzy Engel, Zygmunt Jarzęcki, Witold 
Kasperkiewicz, Kazimierz Kiersasz, Bogusław Loga, Jan Loga, Wiktor Łapiński, 
Leonard Mątrybiński, Zygmunt Miądlikowski, Zbigniew Niewiadomski-Dąbski, 
Stefan Pawłowski, Henryk Podwójcie, Stanisław Rokicki, Bolesław Skulimowski, 
Stnisław Tomaszewski i Jerzy OsterloffJ5 . 
I Inni nauczyciele - żołnierze 14 pp dostali się do niewoli niemieckiej. Jednym 
z nich był Serafin Wiśniewski (1898-1967), najpierw żołnierz 10 pp w czasie 
wojny polsko-bolszewickiej 1920 r., a następnie nauczyciel matematyki, fizyki 
i wychowania fizycznego w szkole w Chodczu. Zmobilizowany w nocy z 23 na 
24 sierpnia 1939 r. w stopniu podporucznika rezerwy, walczył w obronie Warsza- 
wy i po kapitulacji stolicy dostał się do niewoli. Przebywał w kilku obozach je- 
nieckich. W obozie w Dossel ukończył wyższy kurs nauczycielski w zakresie ma- 
tematyki 96 . 
, W czasie ataku lotnictwa niemieckiego na wycofujące się siły Armii "Pomo- 
rze" w dniu 4 września 1939 r. o godzinie 12.05 poległo na stacji kolejowej w Wa- 
gańcu kilkunastu żołnierzy Wydziału Pomiarowego Oficerskiej Szkoły Artylerii 
z Torunia. Miejsce postoju transportu kolejowego wskazali samolotom Luftwaffe 
miejscowi Niemcy. W czasie ataku zginął m.in. żołnierz pochodzący z podlipnow- 
skiej wioski. Został przysypany piaskiem i tłuczniem wyrzuconym przez bombę 
pod mostem. Wraz z innymi, siedemnastoma żołnierzami Wojska Polskiego został 
pochowany na cmentarzu w Zbrachlinie. Jego dokumenty wraz z listem do żony 
i synka przekazał wiosną 1940 r. rodzinie - sołtys Wagańca, Franciszek Jóźwiak. 
Po zakończonym ataku Polacy rozstrzelali siedmiu miejscowych Niemców, inni 
uciekli w popłochu, nie przyznając się do zdrady97 . 


94 K. P o s p i e s z a l s k i, Sprawa 58 000 "Volksdeutschów". Sprostowanie hitlerowskich 
oszczerstw w sprawie strat niemieckiej mniejszości w Polsce w ostatnich miesiącach przed wybu- 
chem wojny i w toku kampanii wrześniowej, wyd. II, Poznań 1981, passim. Spisy zawierają nastę- 
pujące nazwiska osób cywilnych i wojskowych z terenu ziemi dobrzyńskiej: Dese Bertold - Lenke, 
Mantke Alfred - Zduny, Tober Julius - Jasień, Bendkin Heinrich Samuel - Kłock, Bonkowski Frie- 
drich - Sumin, Blmnke Ferdinand - Wilczeniec, Gall Karl Wilhelm - Wito szyn, Dallmann Edmund- 
Rumunki Radomice. 
95 W. Ł ę c k i, op. cit., s. 63. 
% A. M i e t z, J. P a k u l s k i, M. P a w l a k, Wpisani w dzieje Chodcza..., s. 177. Po po- 
wrocie do kraju 13 lipca 1946 roku, od l sierpnia tego roku został kierownikiem szkoły w Chodczu 
i kierował nią do roku 1966. Jego żona, Zofia z Kolasińskich wraz z synem Zbigniewem została 
wywieziona przez Niemców do obozu w Austńi, skąd szczęśliwie wróciła po zakończeniu wojny. 
97 L. C i e ś l a k, Kto pamięta?, Gazeta Lipnowska, nr 12:1992, s. 4. 


43
		

/45_0001.djvu

			r 


!' 


Inni żołnierze Września zostali poważnie ranni: Stanisław Foremski stracił 
nogę, Józef Wiśniewski (8 PAC) - oko, a Edward Skowroński - obie nogi. W bi- 
twie nad Bzurą walczył także żołnierz 14 pp Gracjan Witold Giziński, nauczyciel 
z Lipna, który zdołał uniknąć niewoli. W sierpniu 1939 r. w stopniu porucznika 
został zmobilizowany do 14 pp we Włocławku Henryk Orszt. Uczestniczył on 
w bitwie nad Bzurą, za co został odznaczony Krzyżem Walecznych. Po klęsce 
armii polskiej dostał się do niewoli. Po zwolnieniu z oflagu Gross-Rosen, zacią- 
gnął się do I Armii Wojska Polskiego i bra.ł udział w przełamaniu Wału Pomorskie- 
go w 1945 r. 
W walkach w rejonie Służewa poległo trzech żołnierzy, których zwłoki pocho- 
wano w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu 98 . W dniu 8 września 1939 r. 
w walce z oddziałem Wehrmachtu poległ w Nieszawie saper z 8 batalionu toruń- 
skieg0 99 . 
Inni żołnierze pochodzący z ziemi dobrzyńskiej, walcząc w oddziałach armii 
"Pomorze", przedostali się z częścią tej armii do Warszawy. Długa jest lista obroń- 
ców Warszawy - mieszkańców tej ziemi: Antoni Archaniałowicz, Kazimierz Bień- 
kowski, Antoni Chojnicki, Izydor Dobrzyński, Władysław Frączak, Władysław 
Gęsicki, Stanisław Han, Kazimierz Perłowski, Franciszek Przybylski, Kazimierz 
Tucholski i wielu innych. Po kapitulacji stolicy i okresowym pobycie w obozach 
przejściowych jeńców, powrócili oni do domów. Wielu jednak poległo. Jeszcze 
inni zostali tam ciężko ranni. Wacław Gęsicki, który został ranny na Bródnie w no- 
gi i rękę, a potem leczony w szpitalu polowym w Legionowie, został wywieziony 
do stalagu I w Stablak koło Królewca. Tam także trafił Leon Wiśniewski i Stefan 
Właszkiewicz z Lipna. W obronie Warszawy, w Alejach Ujazdowskich, poległ 
Kazimierz Perłowski, kowal ze Stalmierza, wtedy żołnierz 75 PAC. Do stalagu 
II A w Neubrandenburgu trafił obrońca Warszawy 31 PAL, Stefan Sękowski. 
Do niemieckiej niewoli w czasie wojny obronnej 1939 r. trafił kierownik woj- 
skowej apteki szpitalnej, właściciel apteki z Chodcza, Jerzy Ostaszewski, syn tak- 
że aptekarza, Eugeniusza Ostaszewskiego, aresztowanego jesienią 1939 r. w gru- 
pie 17 chodczan. J. Ostaszewki, przebywając w wielu oflagach, brał czynny udział 
w pracy samokształceniowej. Zdołał przeżyć wojnę i powrócił do Chodcza, gdzie 
prowadził, a następnie był kierownikiem apteki 100. W czasie bitwy nad Bzurą do 
niewoli niemieckiej dostał się por. Włodzimierz Gniazdowski, nauczyciel i dzia- 
łacz kulturalny. Przebywał w oflagach Osterode XI i Woldenberg, gdzie był (zgod- 
nie ze swoimi wcześniejszymi zainteresowaniami) organizatorem życia teatralne- 
go i prelegentem wielu odczytów. Tam również ukończył kurs pedagogiczny i był 


l 
II 


'I 

', 


,1 


I 

 
II, 
1!1 
I 
J 

 I 


I I 
I 
I 


lii 
JI;II' 
.
 " 
I 
n 
, 
 44 
I 
--- 


98 S. P a c z k o w s k i, Służewo..., s. 151. 
99 A. M i e t z, J. P a k u l s k i, Świadectwa przeszłości Nieszawy, Włocławek 1989, s. 36. 
100 A. M i e t z, J. P a k u l s k i, M. P a w l a k, Wpisani w dzieje Chodcza..., s. 159-161.
		

/46_0001.djvu

			nauczycielem szeregowych żołnierzylOl . Po klęsce wrześniowej 1939 r. w Rumu- 
nii intemowany został Jan Krzemieniecki, przed wybuchem wojny pracownik Za- 
kładów Celulozowo-Papierniczych we Włocławku, noszących wówczas nazwę 
"Steinhagen-Saenger - Fabryka Papieru i Celulozy, Spółka Akcyjna". Następnie 
przez całą wojnę przebywał w obozie jenieckim na terenie Niemiec 102 . 
Z niewoli niemieckiej zwolnieni zostali niektórzy mieszkańcy Raciążka koło 
Nieszawy: Jan Maklakiewicz, Stefan Jagieiski, Wojciech Lewandowski i Józef 
Kaczorowski. Inni, jak np. Jan i Kazimierz Zabłoccy, Tadeusz Oleśnikowski i Ste- 
fan Serocki zdecydowali się na ucieczkę z niewoli 103 . 
Zwolnieni ze stalagów uczestnicy walk o Warszawę nie zaznali bynajmniej 
spokoju w swoich miejscach zamieszkania. Wielu z nich w następnych miesiącach 
okupacji wywieziono na przymusowe roboty, np. Walentego Kowalskiego wraz 
z całą rodziną. Ukrywającego się w Skępem adwokata ŚwitaIskiego ujęto, a na- 
stępnie wywieziono do obozu koncentracyjnego. Podobną drogę przeszedł st. sierż. 
Michał Kozak, który został w obozie koncentracyjnym zamordowany. Część żoł- 
nierzy Września, po powrocie w rodzinne strony, stanęła w szeregi konspiracji. 
Przykładem takiej postawy niech będzie postać Juliana Klementowicza z Lipna, 
żołnierza Armii Krajowej w tym powiecie 104 . 
Mieszkańcy ziemi dobrzyńskiej walczyli także w innych rejonach kraju. Wie- 
lu z nich w trakcie działań wojennych zostało rannych. Jan Jankowski, z lipnow- 
skich taborów, 18 września został ranny w głowę i po przeprowadzonym leczeniu 
odesłano go do domu. Po walkach pod Mełnem, Kutnem i Sannikami powrócił 
ranny mieszkaniec Lipna, Władysław Kwaśniewski. W randze podporucznika 
w walkach pod Mławą brał udział Tadeusz Bonowicz, gdzie został ranny. Po unik- 
nięciu niewoli niemieckiej powrócił w rodzinne strony powiatu lipnowskiego i tu 
pracował jako robotnik przy pracach melioracyjnych w Nasiegniewie, Chełmicy, 
Łochocinie i Lubinie. 
Udział w wojnie obronnej 1939 r. wyznaczył bardzo skomplikowaną drogę Jó- 
zefowi Kraszewskiemu z Kłóbki w powiecie włocławskim. Jako nauczycie] histo- 
ói 24 sierpnia 1939 r. zgłosił się do 8 Pułku Artylerii Lekkiej w Płocku. W charakte- 
rze oficera zwiadu i zastępcy dowódcy 2 baterii walczył w obronie Płocka, Modlina 
i Palmir. W dniu 20 września wyróżnił się w odparciu natarcia niemieckiej piechoty 
na Palmiry, za co został odznaczony Krzyżem Walecznych. Wzięty do niewoli, prze- 
bywał kolejno w obozach w Ołtarzewie, Żyradowie, Sieradzu, Osterrode, Choszcz- 


I 
I I 
I I 
I 


, I 


101 T. B o jar s k a, Wspomnienia o Włodzimierzu Gniazdowskim, Kurier Polski, 1980, nr 72; 
tejże, Włodzimierz Gniazdowski (1906-1980), [w:] Zasłużeni dla Włocławka..... s. 59-60; M. G n i a z- 
d o w s k i, Włodzimierz Gniazdowski (1906-1980), nauczyciel, [w:] Księga pamiątkowa... s. 117-118. 
102 O. N i k o n o w i c z. Jan Krzemieniecki (1907-1964). [w:] Zasłużeni dla Włocławka..., 
s. 109-11 O. 
103 L. S k i b i ń ski. Wojna i okupacja.... s. 13. 
104 R. L e w a n d o w s k i, Losy żołnierzy, s. 9-10. 


45 


I: 
I'
		

/47_0001.djvu

			11 


nie, Gross Born. W obozach uczestniczył w działalności konspiracyjnej, prowa- 
dząc m.in. kursy dla podoficerów i szeregowców lO5 . 
Spośród Dobrzyniaków walczących w jednostkach armii "Pomorze" wielu W- 
stało się do niewoli niemieckiej. Kpr. Władysław Kruk trafił do stalagu III A w 1.«- 
kenvelde, Roman Andrzejczak, którego ostatnim etapem walki było Kutno, trafił 
stalagu VIII we Frankfurcie, natomiast Czesław Chmielewski do stalagu VI C w lJa. 
thorn. Do domów wrócili dopiero po zakończonej wojnie. Z Sochaczewa do stal
 
XI B trafił Wincenty Hoffman, uczestnik walk pod Sobotą, Stongawicą i w las 
walewickich. Obozową tułaczkę przeżył także Jerzy Napiórkowski, który ostatetC 
nie został osadzony w stalagu V C w Woldenbergu (Dobiegniewo ). Do różnych sił 
lagów trafili Dobrzyniacy - uczestnicy bitwy pod Sochaczewem: Stanisław Młli 
kowski do Holinbergu, Stanisław Pytelewski do stalagu XI w Holenbostel, w PusZCZ) 
Kampinoskiej do niewoli wzięci zostali: Józef Modrzejewski i Mieczysław Przy
 
ski. Powrócili oni, zresztąjak większość internowanych, dopiero w 1945 r. Po waJ. 
kach więzieni byli w fortach pod Toruniem, a następnie w stalagu VI J i Altengra. 
bow XI A. Jednego z obrońców twierdzy w Modlinie, Stanisława Lendzio 
internowano w stalagu XIII na terenie Nadrenii. Do niemieckiej niewoli dostało
 
także wielu żołnierzy Września-oficerów, mieszkańców ziemi dobrzyńskiej: Zyt 
munt Burczyński, który przebywał w niewoli aż do 1945 r. w oflagu VII w Murna
 
Oberbagern. Do 1948 r. służył on warmii polskiej na Zachodzie. Po walkach o Me!- 
no i Łowicz do tego samego obozu dostał się nauczyciel Zygmunt Gołębiewski 
W oflagu II C Woldenberg internowani byli oficerowie września z zawodu nauczy- 
ciele: Bolesław Falkowski, Kazimierz Czarnomski, Mościcki, Florencjan Załęsl1 
i Józef Walczak. Ten ostatni został zastrzelony w czasie ewakuacji obozu w dni! 
25 stycznia 1945 r. W Woldenbergu internowani byli także dr medycyny Stanisław 
Obrębowski, mgr farmacji Antoni Sosik i Teodor Giblewski. 
Po klęsce wrześniowej i bitwie pod Jeżowem 10 września 1939 r. na Polesiem 
gen. F. Kleberga przedarł się oficer Klemens Kaczorowski. Po zorganizowaniu w 1(0. 
bryniu 183 Pułku Strzelców Poleskich, por. K. Kaczorowski został w nim dowOOq 
kompanii cekaemów. Następnie walczył w szeregach Grupy Operacyjnej ,,Polesie"i 
do 6 października 1939 r. Po kapitulacji jednostki dostał się do niemieckiej niewo\ 
gdzie spędził całą okupację. 
Do niewoli niemieckiej dostał się także nauczyciel z zawodu, por. rez. Józef Lisic. 
ki. Przebywał w oflagu Woldenberg, skąd powrócił dopiero w 1945 r. 106 


lOS M. P a w I a k, Józef Kraszewski, [w:] Zasłużeni dla Włocławka..., s. 80-82. 
106 W. D r z e w i e c k i, I oni zginęli w Katyniu, Gazeta Pomorska 1990, nr 231, s. 6. Jó1i 
Lisicki urodził się w 190 l roku w Wymyślinie i tutaj w 1923 roku ukończył miejscowe Seminarium 
Nauczycielskie. Jako nauczyciel pracował we wsi Osówka w gminie Czernikowo, skąd zostal2JI» 
bilizowany w sierpniu 1939 roku do Wojska Polskiego. Władysław Drzewiecki w swojej relaej 
z 1990 roku napisał o nim: "Pamiętam obrazek z sierpniowym dni przedwojennych, gdy na plaży 
nadjeziornej w Wymyślinie JózefLisiecki bawił się w piłkę ze swoją córką - nastolatką. Promieni
 
wali pięknej i radością życia". 


46
		

/48_0001.djvu

			W tym miejscu należy wspomnieć o tych dziesiątkach polskich żołnierzy po- 
chodzących z ziemi dobrzyńskiej, którzy dostali się do niewoli sowieckiej i trafili 
do obozów w Ostaszkowie, Starobielsku i Kozielsku. Do niewoli rosyjskiej po 
klęsce wrześniowej dostał się pułkownik rezerwy Wojska Polskiego, z zawodu 
nauczyciel, pochodzący ze wsi Łąkie k. Skępego w powiecie lipnowskim, Damazy 
Olszewski oraz jego szkolny kolega, por. rez. Edmund Żochowski. Razem z setka- 
mi polskich oficerów trafili do obozu w Kozielsku, a w 1940 r. został rozstrzelani 
przez NKWD w lesie katyńskim lO7 . 
W 1940 r. w lesie katyńskim zginął oficer Wojska Polskiego, ppor. pilot Jan 
Specjalski z Radomic k. Lipna. Po ukończeniu Szkoły Podchorążych Piechoty 
w Komorowie i Ostrowiu Mazowieckim w 1937 r. podjął służbę w 34 pułku pie- 
choty w Białej Podlaskiej, a po ukończeniu kursu w Dęblińskiej Szkole Orląt zo- 
stał skierowany do I pułku lotniczego w Warszawie. Po klęsce wrześniowej został 
internowany, a następnie uwięziony w Starobielsku pod numerem 3153. W Katy- 
niu został zamordowany przez NKWD ppor. Józef Chodkowski, oficer 14 pułku 
piechoty we Włocławku. Zmobilizowany do armii w ostatnich dniach sierpnia 
1939 r., walczył w kampanii wrześniowej. Po klęsce armii polskiej dostał się do 
niewoli rosyjskiej i osadzony w obozie w Kozielsku. 
Ofiarami zbrodni katyńskiej były osoby związane z Gimnazjum i Liceum Zie- 
mi Kujawskiej we Włocławku, więźniowie obozów w Kozielsku, Starobielsku 
i Ostaszkowie. Na nieludzkiej ziemi śmierć ponieśli: dyrektor szkoły - dr Józef 
Chmura lO8 oraz polonista - Władysław Michna. Nadto w Katyniu zostali rozstrze- 
lani wychowanie LZK: Zygmunt Bahr, Janusz Czarnecki, Adam Felczyński, Ma- 
rian Kiełczewski, Aleksander Kobusiewicz, Michał Kowalewski, Witosław Ku- 
rowski, Zdzisław Kwiatkowski, Juliusz Neyman, Jan Okvpski, Zenon Wypychowski, 
Lucjan Zientalski lO9 . 
Na wschodzie zginęli także inni oficerowie pochodzący z tej ziemi. Wśród 
nich byli dwaj absolwenci Seminarium Nauczycielskiego w Wymyślinie, por. rez. 
Edmund Żochowski, ur. w 1898 r. w Wymyślinie i por. rez. Józef Lisicki, ur. 
w 1901 r. także w Wymyślinie. Pierwszy z nich był nauczycielem w Piekarach 
Śląskich, a por. Lisicki w Osówce pod Toruniem. Rzecz znamienna, że J. Lisicki 


l, ' 


101 W. D r z e w i e c k i, I oni zginęli w Katyniu.... s. 6. Damazy Olszewski urodził się we wsi 
Łąkie. W 1931 roku ukończył Seminarium Nauczycielskie w Wymyślinie i pracował jako nauczy- 
ciel na Kresach Wschodnich. W czasie kampanii wrześniowej dostał się do niewoli sowieckiej. 
Z kolei Edmund Żochowski urodzony w Wymyślinie. ukończył Seminarium Nauczycielskie w swo- 
jej rodzinnej wsi i po jego ukończeniu był nauczycielem w Piekarach Śląskich. 
101 W niektórych opracowaniach błędnie podaje się to nazwisko jako "Chmara". Zob. J. M a - 
d e r s k i, Nasi profesorowie, [w:] Księga pamiątkowa Gimnazjum i Liceum Ziemi Kujawskiej we 
Wlocławku wydana z okazji Jubileuszu 90-lecia, red. naukowy M. P a w I a k, Włocławek 1992, 
s.79-80 oraz M. P a w I a k, Józef Chmura (1896-1940), dyrektor. [w:] Księga pamiątkowa.... 
s. 1 I I -112. W czerwcu 1939 roku obowiązki dyrektora GiLZK przejął od dra Chmury, Józef Matraś. 
109 W. Ł ę c k i, op. cit.. s. 63-64. 


47 


-
		

/49_0001.djvu

			I I 


w czasie kampanii wrześniowej dostał się do niewoli niemieckiej i trafił do Oflagu 
Woldenberg. Po uwolnieniu w 1940 r. powrócił w rodzinne strony do Osówki, ale 
już pierwszej nocy został aresztowany i popędzony wraz z innymi jeńcami na 
wschód. W skutek wyniszczenia organizmu chorobą i głodem zmarł w transporcie 
na Białorusi, a jego zwłoki wyrzucono w pociągu. 
Podobnie tragiczny los polskich oficerów zamordowanych przez sowieckiego 
okupanta podzielił Stanisław Arkadiusz Dejewski, nauczyciel pochodzący z Do- 
brzynia n. Drwęcą. W czasie kampanii wrześniowej dostał się do niewoli wokoli- 
cach Lwowa, a następnie osadzony w obozie w Kozielsku. Wiosną 1940 r. został 
rozstrzelony w lesie katyńskim. Jego nazwisko znajduje się na "liście katyńskiej" 
pod numerem AM-2401. Taki sam los spotkał ppor. rez., absolwenta Seminarium 
Nauczycielskiego w Wymyśli nie Henryka Stanisława Skonieckiego, ur. w 1911 r. 
w Zarębie k. Dobrzynia nad Drwęcą, który został zamordowany także w Katyniu. 
Po kapitulacji Warszawy do oflagu w Hohenstein w Saksonii trafił mgr Zyg- 
munt Kopczyński, a w oflagu XI A internowano Bogusława Raniszewskiego. Inny 
żołnierz Września z ziemi dobrzyńskiej, Jan Wieczyński więziony był w UB Mur. 
nau, a następnie w stalagu IV B w Hoffnungatahl, specjalnym obozie dla podcho- 
rążych. W innych oflagach zostali osadzeni m.in. Waldemar Issak, Klemens Ka- 
czorowski, Jerzy Krzywosiński, Kazimierz Latowski, Aleksander Majewski, 
Andrzej Luliński, Jerzy Pehlke i inni llo . 
Szczególnie trudną drogę przeszedł oficer Września prof. Władysław Drze- 
wiecki ze Skępego koło Lipna, żołnierz 37 pp, który po klęsce trafił do niewoli nad 
Bzurą w dniu 18 września 1939 r. Internowany był kolejno w obozach jenieckich 
w Prenzlau, Neubrandenburg, Grossborn i Lubece. Czynnie działał tam w akcjach 
samokształceniowych, ukończył kurs trzech języków i rysunku. Został wyzwolo- 
ny dopiero 2 maja 1945 r. przez armię brytyjskąIII. 
Wśród żołnierzy Armii Polskiej na Zachodzie znaleźli się mieszkańcy Kujaw 
i ziemi dobrzyńskiej. Po klęsce wrześniowej do armii gen. Polskich Sił Zbrojnych 
podążyli m.in. mieszkańcy gminy Raciążek: Stanisław Gostyński z Raciążka, Dy- 
mitr Bonowicz z Wołuszewa i Wojciech Rafiński z Niestuszewa. Droga do annij 
wiodła przez Związek Radziecki, gdzie początkowo zostali posądzeni o szpiego- 
stwo. W. Rafiński zginął w czasie ucieczki. Dwaj pozostali trafili do Armii Pol. 
skiej gen. Andersa i wraz z nią wyszli na Bliski Wschód. Brali udział w walkach 
pod Tobrukiem i Monte Cassino. W tej ostatniej bitwie S. Gostyński został ranny. 


I 
I 


J 


110 Ibid., s. 5-6,8-9, 12-13; T. C h o j n i c k i, Tadeusz Bonowicz, Gazeta Lipnowska, nr 15, 
1993, s. 5; Lista katyńska. Jeńcy obozów Kozielsk, Ostaszków, Starobielsk. Zaginieni w Rosji So- 
wieckiej, opr. A. M o s z y ń s k i, Warszawa 1989, s. 139, 321; M. Kra j e w s k i, Słownik, s. 86, 
132, 192,238,321; W. D r z e w i e c k i, I oni zginęli w Katyniu, Gazeta Pomorska, 1990, nr 231, 
s. 6; T. C h oj n i c k i, Z. G ó żdż, JózefChodkowski, Gazeta Lipnowska, nr 10: 1992, s. 5; R. S P c- 
c j a 1 s k i, Jan Specjalski - żołnierz kampanii wrześniowej. Gazeta Lipnowska, nr 14, 1993, s. 3. 
III ReI. W. Drzewiecki (Skępe) oraz tenże, Sielanka i barbarzyńcy, Włocławski Tydzień,1994, 
nr 19, s. 6. 


48 


-- 


f 
r

' 
 
.. r'. 
.;.
 ." .
		

/4_0001.djvu

			MIROSŁAW KRAJEWSKI 


KUJAWY WSCHODNIE 
I ZIEMIA DOBRZYŃSKA 
W LATACH OKUPACJI HITLEROWSKIEJ 
(1939-1945) 


Włocławek 2002
		

/50_0001.djvu

			Na Zachód przedostali się także inni żołnierze Września z tego rejonu: Stefan Ro- 
mianowski z Sierzchowa (internowany na Litwie) i Władysław Drużyński z Podo- 
la (internowany w Rumunii). Pierwszy z nich walczył w Brygadzie Strzelców Pod- 
halańskich gen. Szyszko-Bohusza i brał udział w bitwie pod Narwikiem. 
W. Drużyński był w Brygadzie gen. Maczka. Pod koniec wojny z obozu jenieckie- 
go zbiegł Bronisław Stawiszyński i dotarł do Armii gen. Prugier-Kietlinga. W II Kor- 
pusie Polskim gen. W. Andersa walczył Zdzisław Domanowski 112. W trakcie dzia- 
łań wojennych na Zachodzie śmiercią lotnika zginęli absolwenci Liceum Ziemi 
Kujawskiej we Włocławku: Stanisław Skarżyński, Jerzy Górecki, Alfons Miądli- 
kowski, Henryk Trawiński i Jerzy Wierzbickil\3. 
, Młodych ludzi z gminy Raciążek spotykamy także w I Dywizji Piechoty 
im. T. Kościuszki. Był w niej Antoni Preczak oraz Jadwiga Jankowska z Podola 
i por. Józef Stężewski z Podzamcza. W ostatnich miesiącach wojny do oddziałów 
Ludowego Wojska Polskiego wstąpił Zygmunt Misiun, żołnierz wojny obronnej 
1939 r. Z kolei Bazyli Zubik z Siarzewa znalazł się w składzie I Frontu Ukraiń- 
skiego 114 . 
Zarządzona ewakuacja niektórych urzędów, spowodowała śmierć wielu osób. 
Podczas ewakuacji urzędu pocztowo-telegraficznego z Lipna została śmiertelnie 
ranna w dniu 12 września 1939 r. we wsi Święcice, pow. Błonie telegrafistka tego 
urzędu Feliksa Dorobek. W czasie nalotu niemieckiego pod Warszawą zginął Jó- 
zefOrszt, piekarz z Lipna, działacz POW z czasów I wojny światowej1l5. 
W dniach 7-8 września 1939 r. teren ziemi dobrzyńskiej zajęty został przez 
wojska niemieckie. Rozpoczęła się trwająca ponad pięć lat okupacja. W pierw- 
szych dniach po wkroczeniu w każdej siedzibie gminy, a także w większych wsiach 
zajęto dla potrzeb Wehrmachtu lokale publiczne: szkoły, budynki siedzib zarzą- 
dów gminnych oraz plebanie parafii rzymskokatolickich i domy właścicieli ziem- 
skich. 8 września oddział wojska niemieckiego zajął m.in. okazałą plebanię w Ża- 
łem, wyrzucając z niej sędziwego proboszcza, ks. kanonika Eustachego 
Grochockiego. Bombardowania i ostrzeliwania ludności cywilnej zapowiadały za- 
stosowane później przez władze niemieckie metody eksterminacji i stanowiły pró- 
bę terroryzowania ludności polskiej l 16. 
Do przebywających już na terenie ziemi dobrzyńskiej żołnierzy Wehrmachtu 
dotarła wiadomość o wydarzeniach bydgoskiej niedzieli 3 września 1939 r. Instruk- 
cja gen. Brauchitza wydana do żołnierzy 2 armii niemieckiej głosiła, że "nieprzyja- 
ciel, który dopuścił się czynów tak haniebnych, jak zbrodnia bydgoska, nie zasługu- 


I, 


112 L. S k i b i ń s k i, Na Wschodzie i na Zachodzie, Stanica, 1998, nr 4, s.13-14. 
m W. Ł ę c k i, op. cit., s. 64. 
114 L. S k i b i ń s k i, Na Wschodzie i Zachodzie..., s. 13-14. 
m R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 3, 15. 
116 MPP, 1950, nr 5-8, s. 83; Listy Antoniego Juliana Nowowiejskiego do rodziny z lat 1904- 
1941, zebrał i opracował M. M. G r z y b o w s k i, Leszno k. Błonia 1994, s. 183. 


49
		

/51_0001.djvu

			'I 


je na względy"1I7. Na jej podstawie żołnierze Wehrmachtu, bez wyroków sądu, 
w wielu przypadkach na podstawie donosu miejscowych Niemców, rozstrzeliwali 
Polaków pozostających w konflikcie z kolonistami niemieckimi. W ten sposób 
zginął m.in. 7 września 1939 r. Jan Śpiewakowski, mieszkaniec Ostrowitegoll 8 . 
Od kul Wehrmachtu zginął także w dniu 9 września Kalinowski, gajowy z gminy 
Szczutowo oraz trzej bracia Jan, Stanisław i Teodor Ławiccy z Likca łJ9 . 12 wrze. 
śnia we wsi Żagno, w powiecie lipnowskim miejscowi Niemcy z Wehrmachtu 
rozstrzelali trzech mieszkańców Żuchowa i trzech z Jastrzębia i Józetkowa. 
W następnych dniach rozpoczęły się masowe aresztowania z powodu denuncjacji 
Niemców. Lipnowskie więzienie zaczęło zapełniać się ludnością polską tego po. 
wiatu. Niebawem w oddalonych o parę kilometrów lasach karnkowskich rozpo. 
częły się egzekucje. We wrześniu rozstrzelani zostali m.in. Czałpiński, polowy 
z majątku w Wielgiem, Józef Zaborowski, stolarz z Lipna, działacz PPS, Mieczy. 
sław Jurkiewicz, rzeźnik z Lipna, działacz straży pożarnych l20 . 
W godzinach przedpołudniowych, w sobotę dniu 9 września żołnierze Wehr. 
machtu zajęli Radziejów. Krótka wymiana ognia z oddziałem Obrony Narodow
 
poprzedziła pierwszy akt terroru ze strony wojsk agresora. Rozstrzelano członków 
grupy ON: Piotra Łącznego i Władysława Rydza oraz kobietę z okolic miasta o nie. 
ustalonym nazwisku l2l . 



I 


I 
I ił I 
, 


117 M. P r i II, Mein Heim, mps:, MPP, 1950, nr 5-8, s. 82-83; K. R a d z i woń c z y k, Plany 
polityczne Trzeciej Rzeszy wobec Polski i ich realizacja w okresie od l września do 25 października 
1939 r., Najnowsze Dzieje Polski. Materiały i Studia z Okresu II Wojny Światowej, t. XII: 1968, 
s. II-B; K. S ł a w i ń s k i, Pierwsze dni Września na Pomorzu, Za i Przeciw, 1972, nr 36, s. 21 
118 ReI. J. Kwiatkowski, J. Stachiewicz. 
119 AOKBZPNP-Bydgoszcz, sygn. 1548. k. 14; reI. A. Rumianek; R. P i o tro ws ki, Biogramy 
aresztowanych przez Selbstschutz, potem zamordowanych jesienią 1939 r., [w:] A. W i t k o w ski, 
op. cit., s. 132-133. 
120 R. L e w a n d o w s k i, Martyrologia, s. 3-4. 
121 J. D a n i e l e w i c Z, K. O r c z y k o w s k i, op. cit., s. 90. 


i, 
li 
III" 
I
 
Il. 


50
		

/52_0001.djvu

			Rozdział II 


POLITYKA EKSTERMINACJI 
BEZPOŚREDNIEJ I POŚREDNIEJ 


l. EKSTERMINACJA POSZCZEGÓLNYCH GRUP LUDNOŚCI 


1.1. Nauczycie l e 
Nauczycielska grupa zawodowa uznana za element szczególnie niebezpieczny 
na terenie przeznaczonym do całkowitej germanizacji, miała ulec szybkiej zagła- 
dzie. W memoriale Urzędu Polityki Rasowej nauczyciele zostali nazwani "krzewi- 
cielami polskiego szowinizmu". Dlatego też Selbstschutz i gestapo na terenie Ku- 
jaw i ziemi dobrzyńskiej ze szczególną zaciekłością miało rozprawić się z tą grupą 
zawodową. 
Duże straty ponieśli nauczyciele powiatu nieszawskiego. W powiecie tym wła- 
dze okupacyjne wezwały nauczycieli do udziału w rzekomym kursie języka nie- 
mieckiego. Na to wezwanie w dniu 15 października 1939 r. stawiło się jednak 
tylko 18 osób. Zostały one natychmiast aresztowane i osadzone w sali parafialnej 
w Piotrkowie Kujawskim. Grupa ta w listopadzie tego roku została przewieziona 
do więzienia w Inowrocławiu, gdzie pedagodzy byli więzieni do 2 lutego 1940 r. 
Wśród aresztowanych byli: Zygmunt Bartosik, Lucjan Albrecht, Stefan Wroński, 
Czesław Lisiak, Stanisław Przybylski, Władysław Kuligowski, Stanisław Rybicki 
i inni. Pierwszy z wymienionych wyżej nauczycieli tak wspominał pobyt w ino- 
wrocławskim więzieniu: "Byliśmy świadkami dobijania więźniów, którzy wycień- 
czeni padali na ziemię podczas niedzielnych spacerów więziennych. Każdego dnia 
spodziewaliśmy się podobnego losu. Po miesięcznym pobycie we wspólnej celi 
rozdzielono nas. Ja dostałem się do celi ze Stanisławem Rybickim i Władysławem 
Kuligowskim z Zakrzewa. Jedynym pokrzepieniem były dla nas nawoływania chło- 
pów, którzy podchodzili pod mury więzienia i wznosili okrzyki: «Jeszcze Polska 
nie zginęła», «Rodacy, trzymajcie się, już niedługo będziecie wolni»". W dniu 2 lu- 
tego 1940 r., z nieznanych nam przyczyn, grupa 17 więźniów z powiatu nieszaw- 
skiego została zwolniona. Przypadek ten jest jedynym znanym, kiedy zwolnieni 
zostali przedstawiciele tzw. warstwy kierowniczej. Dwóch spośród zwolnionych, 


I 
l. 


51
		

/53_0001.djvu

			I r 
I ' 
I 


tj. Stefan Wroński - nauczyciel z Sadlna i jego kolega, Józef Samborski z Mąko- 
szyna, wypełniając polecenie władz okupacyjnych o zameldowaniu się, zostali 
w dniu l maja 1940 r. aresztowani, a następnie skierowani do obozów w Dachau 
i Gussen, gdzie ponieśli śmierć. 
Zwolnienie grupy nauczycieli nieszawskich z więzienia w Inowrocławiu nie 
oznacza, iż nauczycielstwo tego powiatu nie poniosło poważnych strat ludzkich, 
Kilku nauczycieli, a wśród nich Karol Karpiński z Marusina, Bolesław Pilewski 
z Piotrkowa Kujawskiego, Władysław Szarafinow z Piotrkowa, Marian Zaborow. 
ski z Brzeżna, zginęli w czasie wojny obronnej 1939 r. Inni, np. Stanisław Grabar. 
czyk z Tomisławic, Józef Gruza z Morzyc, Kazimierz Kamiński z Lubania, Józef 
Kopeć z Sądzina, Władysław Królikowski z Nieszawy, Lucjan Pawłowski ze Stra. 
szewa, Leon Świtkiewicz z Lubania, Stefan Woźniak z Witowa, Stefan Wroński 
z Sadlna ponieśli śmierć w hitlerowskich obozach i więzieniach. W obozach za. 
głady śmierć ponieśli także inni nauczyciele powiatu nieszawskiego: Józef Augu. 
styniak z Dobrego, Zygmunt Cieszanowski z Radziejowa, Marian Gembicki z Cie- 
chocinka, Lucjan Kułakowski z Bądkowa, Benedykt Kurowski ze Straszewa, 
Herman Witych z Bycza, Józef Rączka ze Świątnik i Stanisław Żbikowski z Lo- 
wiczka I . 
Inni nauczyciele z tego powiatu różnymi drogami trafili do różnych obozów. 
W obozie koncentracyjnym w Mauthausen-Gusen w dniu 2 października 1940 r. 
śmierć poniósł kierownik szkoły w Nieszawie, Władysław Królikowski 2 . Z rąk 
okupanta niemieckiego śmierć ponieśli dyrektor Gimnazjum Towarzystwa Sale. 
zjańskiego w Aleksandrowie, ks. Franciszek Malony i nauczyciel tej szkoły, Czo. 
gała. Większość ofiar spośród tej grupy zawodowej zginęła w obozach koncentra. 
cyjnych: w Dachau - nauczyciel szkoły w Morzycach, Józef Gruza (1941 r.), 
nauczyciele szkoły w Lubaniu, Kazimierz Kamiński (1940 r.) i Leon Świtkiewicz 
(1940 r.), nauczyciel szkoły w Sadlnie, Stefan Wroński (15 XI 1940 r.), prefekt 
szkoły powszechnej w Radziejowie, ks. Jan Wieczorek (12 VI 1944 r.), nauczyciel 


r 


J M. Kra j e w s k i, Walka i martyrologia nauczycieli Kujaw i ziemi dobrzyńskiej w latach 
drugiej wojny światowej (1939-1945), [w:] 80 lat Związku Nauczycielstwa Polskiego w wojewódz- 
twie włocławskim. Materiały uroczystej sesji popularno-naukowej odbytej w dniu 5 października 
1985 roku, Włocławek 1985, s. 42-43. 
2 A. C i e ś I a, Eksterminacja nauczycieli z byłego powiatu aleksandrowskiego, [w:] Ekstenni. 
nacja nauczycieli województwa włocławskiego w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945, Włocła- 
wek 1985, s. 29. Tablicę poświęconąjego pamięci ufundowali koledzy i wychowankowie zamordo. 
wanego kierownika w dniu 2 października 1964 roku w miejscowej szkole podstawowej. W 1970 roku 
uczestnicy Zjazdu Koleżeńskiego Liceum w Nieszawie ufundowali w swojej szkole tablicę 
z następującą inskrypcją: Nauczycielom i wychowankom Seminarium Nauczycielskiego Męskiego 
im. Władyasława Jagiełły w Nieszawie w latach zmagań z najeźdżcą hitlerowskim poległym. pomor. 
dowanym, zaginionym na wieczną dla potomnych pamiątkę uczniowie i koledzy fundują, w Niesza. 
wie w dniu 4azdu Koleżeńskiego 3-5.7.1970 r. We wspomnianym szkicu A. Cieśla nie wymienia 
jednak żadnego nauczyciela tej szkoły-ofiary drugiej wojny światowej. Zob. także A. M i e t Z, 
J. P a k u I s k i, Świadectwa przeszłości Nieszawy..., s. li I. 


i 
11 
h 
f . 


52 


-
		

/54_0001.djvu

			szkoły w Bądkowie, Lucjan Kułakowski, w Mauthausen-Gusen - nauczyciel szko- 
ływTomisławicach, Stanisław Grabczyk (25.09.1944 r.), nauczyciel szkoły w Sę- 
dzinie, Józef Kopeć (16.12.1941 r.), nauczyciel szkoły w Kąkoszynie, Józef Sam- 
borski (18.09.1941 r.), nauczyciel szkoły w Witowie, Stefan Woźniak (30.09.1941 r.. 
w Oranieburgu - nauczyciel szkoły w Straszewie, Lucjan Pawłowski (4.05.1940 r.), 
w Gros-Rosen - nauczyciel szkoły w Świątnikach, Józef Rączka (7.10.1944 r.). 
Z kolei nauczyciel szkoły powszechnej w Radziejowie, Tadeusz Świeciński zmarł 
w dniu 31 maja 1944 roku w obozie w Żabikowie 3 . 
Podane nazwiska nie wyczerpują listy ofiar spośród nauczycieli powiatu alek- 
sandrowskiego. W czasie wojny obronnej we wrześniu 1939 roku od wybuchu 
bomby śmierć poniosła nauczycielka szkoły w Piotrkowie Kujawskim, Władysła- 
wa Sarafinowa. Wielu nauczycieli zostało zmobilizowanych do Wojska Polskie- 
go.Na froncie w czasie wojny obronnej 1939 roku zginął nauczyciel szkoły w Brzeź- 
nie, Marian Zborowski, a w bitwie pod Łowiczem poległ nauczyciel szkoły 
Piotrkowie Kujawskim, Bolesław Pilewski. W 1939 roku w bliżej nieznanych oko- 
licznościach śmierć poniósł nauczyciel szkoły w Byczu, Herman Witych. Zamor- 
dowano również nauczyciela szkoły w Łowiczku, Stanisława Żbikowskiego, a kiedy 
indziej Niemcy rozstrzelali nauczyciela Prywatnego Gimnazjum Koedykacyjnego 
w Piotrkowie Kujawskim, Włodzimierza Mosaniuka. Aresztowano także nauczy- 
cieli szkól w Ciechocinku, Mariana Gembickiego i w Straszewie, Benedykta Ku- 
rowskiego. Wywiezieni do Świecia, zostali tam naj prawdopodobniej rozstrzelani. 
W nieznanych okolicznościach zaginął w dniu 21 października 1941 roku nauczy- 
ciel szkoły w Dobrem, Józef Augustyniak, zaś na terenie Generalnego Guberna- 
torstwa zaginął nauczyciel szkoły w Radziejowie, Zygmunt Cieszanowski 4 . 
Niemcy w krwawy sposób postanowili rozprawić się z nauczycielstwem Rypi- 
na i powiatu rypińskiego. W początkach października 1939 r. inspektor szkolny 
w Rypinie Michał Cezak, został zmuszony przez władze niemieckie do przekaza- 
nia swoich obowiązków, a także akt oświatowych niemieckiemu inspektorowi Woy- 
wodowi. Nowy inspektor podjął niezwłocznie bliską współpracę z kierownictwem 
Selbstschutzu i Gestapo w celu pełnego przygotowania likwidacji polskiej grupy 
przywódczej na tym terenie 5 . W drugiej połowie października władze okupacyjne 
poleciły nauczycielom opuścić zajmowane przez nich pomieszczenia w budyn- 
kach szkolnych. Niebawem w szkołach osiedlili się nauczyciele niemieccy, którzy 
w wielu przypadkach przybyli tu z Gdańska. Jednocześnie do inspektoratu szkol- 
nego wezwano nauczycieli miejscowych szkół, którym w czasie rozmowy poleco- 


) A. C i e ś I a, Eksterminacja nauczycieli..., s. 28-30. 
· Ibid., s. 29-30. 
) B. G ł ę b o w i c z, Zarys dziejów i działalności Pomorskiego Okręgu Związku Nauczyciel- 
stwa Polskiego, Warszawa 1969, s. 108 podał, że Woywod pełnił funkcję podinspektora szkolnego 
w Rypinie już przed wybuchem wojny. Zaprzeczyli temu nauczyciele z tamtego okresu. m.in. Hele- 
na lapkiewiczowa i Helena Królikowska. 


53
		

/55_0001.djvu

			I 
i
 


no, aby na stałe przebywali w miejscu zamieszkania. Oświadczono przy tym, ił 
istnieje prawdopodobieństwo ich dalszego zatrudnienia. Ta fałszywa obietnia 
mogła w tamtych dniach uchodzić rzeczywiście za prawdopodobną, gdyż starS7: 
wiekiem nauczycielstwo pamiętało, że w 1915 r. niemieckie władze okupacyjm 
w Królestwie Kongresowym rzeczywiście wydały zezwolenie na tworzenie po
 
skich szkół elementarnych. Prawda miała okazać się jednak tragiczna 6 . 
Władze hitlerowskie posłużyły się perfidnym kłamstwem. Na dzień 21 paź. 
dziernika 1939 r. zwołano do siedziby starostwa w Rypinie na rzekomą konferen- 
cję nauczycieli z całego powiatu, na którą stawiło się kilkudziesięciu pedagogów, 
"Następnego dnia stawiłam się do gminy Rogowo - wspomina nauczycielka Mie- 
czysława Klubińska, była nauczycielka szkoły w Likcu. - Stały tam trzy przygolo- 
wane furmanki. (...) Na trzeciej furmance jechałam ja, Zofia Hurdowicz z Rojem 
i towarzyszący nam Niemiec z karabinem, członek Selbstschutzu, nazwiskiem 
Majer, pochodzący z okolic Rogowa. Przez cały czas nie odzywał się do nas.. 
. 
Dla tej grupy nauczycieli już wtedy stało się jasne, że nie jadą na konferencję, 
W podobnych okolicznościach przywieziono do Rypina nauczycieli z innych gmin 
powiatu rypińskiego. Nauczycieli z okolic Zbój na przywieźli Niemcy ze Zbójen- 
ka. Aresztowani 21 października, przez jedną noc byli przetrzymywani w niemiec. 
kiej szkole w Zbójenku 8 . 
Wszystkie podwody, a także pojedynczo aresztowanych księży i nauczyciel
 
skierowano do budynku przy ul. Warszawskiej 20, w której kilka tygodni wcześni
 
rozpoczęło urzędowanie gestapo i Selbstschutz. "Dość długo czekaliśmy w pocze- 
kalni na przesłuchanie - wspomina dalej M. Klubińska. - W tym czasie członkowie 
Selbstschutzu wyzywali nas i bili kolbami karabinów. W czasie przesłuchaniakai. 
dy z nas stał z podniesionymi do góry rękami"9 . W czasie sprawdzania tożsamości 
odbierano nauczycielom dokumenty, pieniądze, zegarki, złote pierścionki, futra, 
itp. Czynnościom tym towarzyszyły uderzenia szpicruty, urągania i obelgi w języ. 
ku niemieckim. W ciągu kilku dni w piwnicach rypińskiego więzienia internowa. 
no ponad 70 nauczycieli. Większość z tej liczby stanowili ci, których nazwiska 
figurowały na listach przygotowanych wcześniej przez A. Nikolaia i kierownic. 
two Selbstschutzu. 
Począwszy od 22 października więzienie w Rypinie stało się miejscem wyrafi. 
nowanych tortur i egzekucji przedstawicieli inteligencji, chłopów, których liczba 
z dnia na dzień rosła. Ks. Stanisław Dulczewski, proboszcz z Rogowa, któremu 
udało się przeżyć wojnę tak relacjonował pobyt w rypińskim więzieniu "Widowi. 
sko przez szereg dni zaczynało się zawsze tym samym wstępem: bito jakiegoi 



 
11.1 
I 


" 


6 FAP AK. t. osobo M-456 (Z. Dulczewski); reI. G. Sommer; R. P i o t r o w ski. Oni byli, s. 7. 
7 Cyt. za: R. P i o t r o w s k i, Oni byli, s. 7. 
8 Kronika Klasztoru Ojców Kannelitów w Oborach k. Rypina, t. I; reI. M. Strużyńska; S. D e r. 
k o w s k i, Antoni Kossakowski (1891-1939), Ziemia Dobrzyńska, 1994, nr 5, s. 10-11. 
9 M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja nauczycieli, s. 6. 


I 
I. I: 


54 


- 
-
		

/56_0001.djvu

			chłopaka, komendanta "Strzelca" z Radzik. Przez szpary w drzwiach obserwował 
tę scenę, mrożącą krew w żyłach. N a beczce leży człowiek, naokoło stoją członko- 
wie Selbstschutzu z wycelowanymi do niego lufami karabinów. Czarny spec od 
torturowania wydaje komendę, a czterej oprawcy biją na zmianę. Biją metodycz- 
nie, wolno, jakby siekierą rąbał. Człowiek wije się z bólu jak robak. Szlocha, ję- 
czy, wyje przerażliwie i tak aż do utraty przytomności. Nauczyliśmy się odróżniać 
rodzaje bicia. Określona liczba razów - to kara doraźna, bicie bez liczby - to kara 
śmierci"lO. Metody znęcania się były najróżniejsze i przechodziły wszelkie wy- 
obrażenia. Uwięzionych bito kijami, szczuto psami, wbijano im nawet gwoździe 
w plecy, a wołającym o pomoc wkładano w usta gips. Najczęściej jednak katowa- 
no ofiary na beczce po benzynie, znajdującej się w korytarzu piwnic"" . 
Szczególnie okrutny los spotkał kobiety-nauczycielki. Pijani selbstschutze, na 
rozkaz Knieffala i Nikolaia, wyciągali z piwnic przestraszone niewiasty po czym 
zmuszano je do spożywania alkoholu, a następnie kazano rozbierać się i tańczyć. 
Gdy te odmawiały, torturowano, a potem gwałcono. Taki tragiczny los przeżyły 
m.in. Aniela Szcześniak ze Stępowa i Teodozja Łapkiewicz, nauczycielka łaciny 
w gimnazjum w Rypinie l2 . Najkrwawszą dla uwięzionych nauczycieli była noc 
z2 na31istopada 1939 r. Wówczas to rozstrzelano większość pozostających przy 
życiu pedagogów, a wśród nich m.in. Antoniego Baczyńskiego z Rypina, Ludwika 
Bejgrowicza z Radzynka, Annę Kazimierkiewicz z Janowa, Helenę Ogińs
ą z Ry- 
pina i innych. Świadkiem tej tragicznej nocy był stelmach Budzanowski, mieszka- 
jący w sąsiedniej posesji oraz Kurzyńska, której wcześniej aresztowano córkę i zię- 
ci a l3 . 
Rano 3 listopada podwórze więzienia przy ul. Warszawskiej 20 i przyległa do 
niego ulica Szpitalna wysypane były grubą warstwą piasku, przez który przesiąka- 
łakrew ofiar zbrodni hitlerowskich. Ks. S. Dulczewski, świadek na procesie A. For- 
stera powiedział o tej nocy w ten sposób: "Wróg dał świadectwo prawdzie. Widać 
nauczycielstwo spełniło swoje zadanie, widać umiało wychować i wszczepić praw- 
dziwy patriotyzm u młodego pokolenia, kiedy wywołało u barbarzyńskiego na- 
jeźdźcy taką wściekłość teutońską"14. Śmierć kilku nauczycieli z sąsiednich do- 
mów widzieli naoczni świadkowie. Według nich kierownika szkoły z Rypina 
Wacława Malanowskiego i nauczyciela z Obór Adama Biedrzyckiego zastrzelił na 


, , 
I 
i 


10 Kronika szkoły w Rogowie, zapis ks. S. Dulczewskiego. 
II AGKBZPNP, akta procesu Forstera, t XII, s. 3622-3625, zeznanie ks. S. Dulczewsklego; 
S.Gra b o w sk i, op. cit., s. 13; M. Kraj e w s k i, Rypiński dom kaźni, s. 6. 
12 M. Kra j e w s k i, Ekstenninacja nauczycieli, s. 6-7; R. P i o t r o w s k i, Dzieje rypińskiej 
szkolyśredniej ogólnokształcącej 1912-1962, Rypin 1988, s. Ił. 
IJ M. Kra j e w s k i, Eksterminacja inteligencji, s. 165; tenże, Somsiory i okolice, Ostrowite 
1983, s. 3. 
14 Kronika szkoły w Rogowie, zapis ks. Dulczewsktego; S. A r e n t, Puśćcie mnie do moich 
dzieci, 1956, mps, s. 7. 


55 


, j
		

/57_0001.djvu

			r,1 


więziennym placu H. Gramze. Przed tymjednak Malanowski był okrutnie torturo- 
wany przez członków rypińskiego oddziału Selbstschutzu - swych własnych wy. 
chowanków, którzy zarzucali mu wrogi stosunek do hitleryzmu i prześladowanie 
uczniów-Niemców na tym tle. "Ty wyśmiewałeś się z naszego wodza - szyderczo 
zwracali się do dawnego wychowawcy. - Nie przypuszczałeś, że już wtedy należe- 
liśmy do niego, ty polski psie!"IS Kierownika szkoły z Nadroża, wybitnego peda. 
goga i działacza ZNP, zabił najprawdopodobniej Albert Zismer, cieśla z Rudy Żal. 
skiej, aktywny członek "Samoobrony"16 . W szczególny sposób maltretowano i bito 
inspektora szkolnego Michała Cezaka. Wymyślne tortury spowodowały, że ofiara 
rzuciła się na swoich oprawców, w tym zaś na swego byłego podwładnego 
A. Nikolaia. 24 października M. Cezak przesłał do swojej żony ostatnią wiado- 
mość: "Dziś o godzinie 15 Malanowski ija będziemy rozstrzelani". 
Przed tragiczną godziną żona Cezaka i Maria Strużyńska, nauczycielka, żona, 
uwięzionego w rypińskim więzieniu kierownika szkoły z Obór, miały możność 
obserwować z sąsiedniego budynku, w jaki sposób wywożono skazanych do la. 
sów skrwileńskich: "Na całej ulicy zjawili się Niemcy z karabinami - mówiła
 
latach Strużyńska. - Usunęli wszystkich ludzi z ulicy, po czym pod więzienie pod- 
jechała ciężarówka. Za chwilę ukazywali się pojedynczo aresztowani z odkrytymi 
głowami, bez wierzchnich okryć. Każdy z nich musiał być przy wyjściu bity lub 
kopany, bo wychodząc z tej małej bramki za budynkiem więzienia prawie upadał 
twarzą na bruk. Naliczyliśmy 24 osoby. Pani Cezak rozpoznała swego męża 
 
wzroście i garniturze. Wszyscy weszli na platformę, ale widocznie kładli sięjeden 
obok drugiego, bo ponad nią nie było nic widać. Następnie wyszło ośmiu uzbrojo- 
nych Niemców. Wrzucili na samochód dwa pęki linek i odjechali...''ł7. Drogaska. 
zanych, podobnie jak miało to miejsce już od 26 października, wiodła do lasów 
skrwileńskich, gdzie odbywały się masowe egzekucje. Na przełomie października 
i listopada 1939 r. przez rypińskie więzienie przeszło około 1100 osób. Natomiasi 
w lasach koło Skrwilna w miejscowości Rak w tym samym czasie rozstrzelano 
około 1450 osóbJ 8 . 
Wśród rypi