/Sponsorzy1_002_12_001_0001.djvu

			r 


1R927:? 



- 


LWÓW 
W OB
CłTh 
. FRZJt$ZWŚĆ I 
tRAiNltJSZOŚc'. 


Dr. ALEKSANDER CZOł.OWSKI 
DYREK
OR ARCHIWUM MIASTA LWOWA. 


HISTORJA LWOWA 
OD ZAł7Ź£NIA - DO ROKU 1600. 



 


L 


LWÓW 
1925.
		

/Sponsorzy1_002_12_002_0001.djvu

			#' 


, 


LWÓW W OBRAZACH. 
PRZESZI.OŚC I TERAŹNIEJSZOŚĆ. 
Koło T. S. L. im. Adama Asnyka we Lwowie postanowiło 
szeregiem wykładów ująć w sposób popularny, ale ściśle naukowy 
p r z e s z łoś ć i t e raź n i e j s z ość L w o w a, chcąc tą drogą 
przyczynić się do bliższego poznania tego miasta, które w dziejach 
naszych od wieków spełnia historyczną misję i spotęgować przy- 
wiązanie i miłość ku niemu. Wykłady przeznaczone są w zasadzie 
dla młodzieży i objaśniane są przeźroczami. które sporządzono 
według zabytków, dokumentów i rycin, przechowanych w Archi- 
· wum miasta i w Muzeum historycznem Lwowa, stworzonem przez 
Dyrektora Dra Aleksandra Czolowskiego. Zestawienie potrze- 
bnych do wykładów przeźroczy zawdzięcza wydawnictwo Wice- 
dyrektorowi Archiwum miasta Lwowa Drowi Karolowi Ba- 
deckiemu, a wykonaniem ich zajął się L u d w i k W i e I e ż y ó- 
s k i, właściciel lwowskiego Zakładu fotograficznego "Ata", przy 
współdziałaniu inż. S t e f a n a M i c h a I e w s k i e g o. 
Wykłady wydawane będą kolejno. Rozpoczyna wydawnictwo 
Dr. Aleksander Czolowski, Dyrektor Archiwum miasta Lwowa. 
wykładem: H i s t o r j a L w o w a, o d z a ł o ż e n i a d o r. 1600. 
.- po którym niebawem nastąpi: 
wykład: Historja Lwowa, od r. 1600. do r. 1772. 
Dalsze wykłady przygotowują: 
Dyr. Michal Lityński: L w Ó w z a r z ą d ó w a u s tr j a c k i c h. 
Int. Ignacy Drexler: P a n o r a m a L w o w a i j e g o o k o I i c. 
Dr. Józef Piotrowski, Państw. Konserwator zab.: A r c h i t ek- 
tura Lwowa - kościelna i świecka. 
Dr. Karol Badecki: Zbiory naukowe i muzealne Lwowa. 
Ponadto opracowane będą wykłady: 
Lwów w okresie samorządu, 
Lwów w czasie wojny światowej, 
Obrona Lwowa, 
a w miarę możności i inne. 
Wydawnictwo nie jest obliczone na zyski. Towarzystwo 
Szkoły Ludowej, wspierane w tym wypadku obywatelską pomocą 
ludzi nauki, spełnia niem tylko jedno z swych licznych zadań 
oświatowych i pragnie ułatwić swoim pracownikom urządzanie 
wykładów, pożądanych i pożytecznych. 
Przeźrocza są własnością Koła T. S. L im. Adama Asnyka 
we Lwowie i mogą być wypożyczane na żądanie prelegentów, 
albo - w miarę zapasu - odstępowane po cenie własnych kosz- 
tów organizacjom oświatowym, które tego zapragną. Porozumie- 
wać należy się w tej kwestji z przewodniczącym Koła D re m J a- 
nem Poratyńskim. (Lwów, plac Bernardyński l. 1.). 


. 


... 


......,.
		

/Sponsorzy1_002_12_003_0001.djvu

			j 


. 


Dr. ALEKSANDER CZOŁO\VSKI 
DYREKTOR ARCHIWUM MIASTA LWOWA. 


. 


... 


HISTORJA LWOWA 
OD ZAŁOŻENIA - DO ROKU 1600. 


I , \ 


:t 


:;.I£'" 
-=:
 

 


£1i

i
-=
 
-=-- ' p --
""'_..
-£---- 
\ 
 

 
g 
' r-

 . 
.......--.. '_.
.""-
--ł 
-+- 
.=
 

.= . 

'
 :.:
 ": 
I -. .,1 
'... .1, 


" 
I 


,\ 


LWÓW. 1925. 
ST ARANIE 1'1 I NAKŁAD E M KOŁA T. S. L. 
IM. ADAMA ASNYKA WE L WOW!E. 


,
		

/Sponsorzy1_002_12_004_0001.djvu

			PRAWO PRZEDRUKU I TŁUMACZENIA ZASTZEŻONE. 


A



 


DRUKARNIA NOWOCZl[aNA. PAŃIKA SU. 


.- 


r 
1 
J 


. 


... 
.1 


..... 


l 


l 


r
		

/Sponsorzy1_002_12_005_0001.djvu

			l 
J 
, 
I 
1 , 
1 


" 
ł 


-1 


...... 


l 


.J. 


r 


... 


Ziemie obejmujące dzisiejszą Wschodnią Małopolskę wystę- 
pują na widownię dziejową z końcem X. wieku. 
Pierwszą historyczną wzmiankę 'przekazał nam o nich naj- 
starszy kronikarz ruski, Nestor (t 1114), - temi słowy: 
"W roku 981. wyruszył Włodzimierz na Lachów i zajął 
grody ich Przemyśl, Czerwień i inne grody. które dotąd należą 
do Rusi". 
Krótkie te słowa ważny stwierdzają fakt. Stwierdzają, że 
pierwszymi posiadaczami tej ziemi byli Lachowie czyli Polacy. 
Dopiero w owym 981 r. Włodzimierz, - a był nim książe kijow- 
ski Włodzimierz Wielki, - zdobył tę ziemię i przyłączył ją do Rusi. 
Stało się to w czasie, gdy w Polsce panował Mieszko (Mieczy- 
sław) 1., który zajęty właśnie rozpaczliwą walką z Niemcami, nie 
mógł przeszkodzić utracie swych grodów, zwanych odtąd "czer- 
wieńskiemi", a kraju zwanego Rusią Czerwoną. 
Polska nie zrzekła się łatwo utraty tak znacznego obszaru 
ziem. Bolesław Chrobry (t 1025), a następnie Bolesław Śmiały 
(t 1079) odzyskiwali ponownie "grody czerwieńskie-, ale na 
krótko. Z końcem XI. wieku Ruś Czerwona, odłączywszy się od 
Kijowa. utworzyła odrębne księstwo pod własnymi książętami 
z dynastji Roscisławiczów, a następnie Romanowiczów. Stolicą ich 
był początkowo Przemyśl, później Halicz. 
W ciągu tego ruskiego okresu, coraz nowe miejscowości 
występują na widownię w tych stronach. W ich liczbie niedaleko 
późniejszego Lwowa występuje Dźwinogród (dziś wieś w powiecie 
bobreckim), jako jeden z ważniejszych grodów książęcych. Sto- 
pniowo dowiadujemy się o różnych siołach i gródkach, - o kotlinie 
jednak lwowskiej, leżącej na dziale wód. otoczonej borami i bagni- 
skami, o Lwowie, milczą źródła historyczne. 
# 


Kotłłna ta długo niezachęcająca i niedogodna dla osadnictwa, 
stała się niespodzianie dla niego pożądaną, a nawet korzystną. 
Przewrót taki sprowadził pamiętny w dziejach r. 1241. w którym 
z głębi Azji wysypały się niezliczone, wojownicze hordy mongol- 
sko-tatarskie i jak lawina runęły na Ru
, Polskę i Węgry.) 
Sam widok, jaki przedstawiał; 
1. Wojownik mongolsko-tatarski 
przypomniany tu według starej ryciny, budził przerażenie i wy- 
wotywał popłoch. Każdy o skośnych, małych oczach, wystających 


.
		

/Sponsorzy1_002_12_006_0001.djvu

			4 


L wOW \V OBRI\.ZACH. 


kościach policzkowych, odziany był w kosmaty kożuch i uzbrojony 
w łuk, oraz krótki, krzywy miecz i włócznię z hakiem do ściągania 
przeciwnika z konia. Koń dla każdego był nieodstt;pnym towarzy- 
szem. Mięsem jego żywił się. Konno przelatywał dalekie prze- 
strzenie, szerząc w swych wyprawach mord, pożogę i rabunek. 
Wszędzie gdzie przesunęły się hordy tych wojowników pa- 
dały w gruzach warowne grody i gródki, znikały z widqwni sioła 
i dwory, ludność ginęła lub uchodziła w puszcze leśne i niedo- 
stępne kryjówki. Pola zalegały pustynią. zwierz po ludziach chwi- 
lowo obejm'Mał spuściznę. Wszędzie widniała ruina. Kraj pozo- 
stał bez ludzi, bez uprawy, a wyziewy trupie uniemożliwiały na- 
wet zbliżanie się do miejsc dawnych siedlisk. Zniszczenie było 
jedno z najstraszniejszych w dziejach, czasy zaś tak okropne, że 
"żyjący - mówi kronikarz - zazdrościLi spokoju umarłym". Halicz 
legł w gruzach i więcej się nie podniósł. Ten sam los spotkał 
IDźwinogród. 
. Z ruiną skończyła się i samodzielność księstw ruskich. Zawisło 
odtąd nad niemi ciężkie jarzmo mongolsko-tatarskie, a w ich licz- 
bie i nad Rusią Czerwoną czyli Halicką. 


Temu stanowi rzeczy, tej właśnie ruini
 i monogolskiemu 
zniszczeniu, zawdzięcza Lwów swe założenie. 
Oto książę halicki Daniło, wróciwszy z tułaczki zaczął do- 
kładać starań, aby zniszczony kraj odbudować na nowo, a na 
przyszłość zabezpieczyć go nowemi warowniami t. j. obronnemi 
grodami, zbudowanemi na miejscach niedostępnych. W pracy tej 
dopomagał mu syn, książe Lew, któremu ojciec oddał dzielnicę 
przemyską. 
Ten to Lew tworząc nowe, obronne schroniska przeciw Ta- 
tarom, upatrzył na wschodniej granicy swej dzielnicy miejsce, 
które położone wśród lasów i bagien, swojem ukształtowaniem 
wprost idealne przedstawiało warunki dla założenia na niem wa- 
rowneg o grodu. Miejscem tem była dzisiejsza góra zamkowa, 
wznosząca się wysoko nad rozległą równiną i bagnistą kotliną, 
a zniżająca się terasami ku strumieniowi, zwanemu Pełtew. Korzy- 
stne warunld terenu były niewątpliwie dla Lwa bodźcem, że górę 
ową wybrał na miejsce nowego grodu. któremu od swe:{o imienia, 
jako nłożyciel, nadał nazwę i przeniósł do niego 
wą stolicę. 
Tak powstał Lwów. 
Stało się to około roku 1250. W roku 1259 ten Lwów poraz 
pierwszy występuje na widownię dziejową. Stwierdza to kronikarz 
ruski, który opisując pożar Chełmu, odległego o 150 klal. na pół- 
noc, powiada, że lO taki był płomień, iż na wsze s.trony widziano 
pożar, jakoż i ze Lwowa patrzący ku polom bełskim widzieli łunę 
do płomieni wielkiego ognia". 


t 


.....,. 
I 


l
		

/Sponsorzy1_002_12_007_0001.djvu

			I. 
1 


"I 
I 


t 


PRZESZŁOŚĆ I TERAŹNIEJSZOŚĆ. 


5 


Nowa osada wzniosła się rychło do rzędu najwarowniejszych 
grodów halicko-ruskich. Jako taka nie mogła być dogodna Tatarom, 
zwierzchnikom podbitej Rusi. Na ich żądanie sam Lew - już 
w [(.ku 1261 - musiał dopilnować, żeby- rozkopano wały i roz- 
rzucono palisady nowej stolicy; niebawem jednak obwarował ją 
ponownie i dzięki temu mogła ona w r. 1283 wytrzymać dwutygo- 
dniowe oblężenie hord tatarskich 
Na tem urywają się wszystkie wiadomości o pierwotnym 
Lwowie z XIII. wieku. 


Rwt oka na 


2. P I a n s y t u a c y j n y 
objaśni najlepiej, gdzie i jak leżał ten pierwotny Lwów. 
Przedewszystkiem. jak wSl.ystkie inne grody na Rusi, składał 
się on z kilku części. A więc na skalistym szczycie piaskami bie- 
lejącej góry, gdl.ie dziś Kopiec Unji Lubelskiej z przyległą doń 
polaną, wznosił się - jak gniazdo bodanie - właściwy gród, 
OtoCZ011Y ścianą potężnych ostrokołów. Niżej na terasach, gdzie 
dziś domek ogrodnika, restauracja i ul. Zamkowa, przytuliła się 
w półkole do stoków góry druga część tak zw. .przygrodzie- 
z swemi wałami i ostrokołami. Stromo w górę pnąca się drożyna 
łączyła je z grodem na szczycie. Dalej u stóp, na pochyłości ku 
Pełtwi, jak Stary Rynek i przyległe ulice, wśród wieńca lasów 
i moczarów, legła część trzecia t. j "podgrodzie", zasiane dom- 
kami kupców i rzemieślników, cerkwiami i monastyrami Tutaj 
skupiało liię całe ówczesne handlowe, przemyslowe i cerkiewne 
. -życie. Cała osada, od wsi niewiększa, zbudowana była z dlzewa. 
Cztery drogi, na cztery strony świata, łączyły ją z Chełmnem, Ha- 
Iiczem, Przemyślem i Łuckiem, którędy obcy przybysze ciągnęli 
do nowej stolicy z dalekiego zachodu i wschodu. 
Wyludniona najazdami ludność miejscowa nie była w mo- 
żności dostarczyć odpowiedniego żywiołu osadniczego. Zastąpili 
.ją w pierwszym rzędzie Niemcy, którzy już w pierwszej chwili zało- 
żenia Lwowa przybyli tutaj, własne niemieckie wprowadzili prawo 
i zwyczaje, własnych wybierali wójtów, - a jak przeważającą mu- 
sieli odgrywać rolę; do jakiego stopnia nadawali główny już wte- 
ty charakter pierwotnemu miastu świadczy fakt, że sami książęta 
ruscy nazywali Lwów, w swoich dokumentach, z niemiecka Lem- 
burga. Tej to naj starszej kolonizacji niemieckiej już w dobie ru- 
skiej, -zawdzięcza swe zało1:enie dzisiejszy kościół P. Marji Śnie- 
żnej. Obok Niemców i tubylczych Rusinów, osiedlają się równo- 
cześnie Ormianie, wygnańcy z Armenji i zakładają na podgrodziu 
własne - dziś już nieistniejące - monastyry św.Jakóba i św. Anny 
Nie brakło nadto Tatarów, Żydów i ich sekty Karaitów, zwanych 
SaracenamI.
		

/Sponsorzy1_002_12_008_0001.djvu

			6 


LWÓW W OBRAZACH. 


r 


Skupienie tylu narodowości, różnych mową, obyczajami i za- 
jęciem od początku zaraz pozbawiło Lwów cechy narodowej tak, 
że już wtedy o tyle tylko był ruskim, że leżał na Rusi. że sposo- 
bem budowania nie wyróżniał się od innych grodów ruskich, że 
przebywał w nim od czasu do czasu dwór kniazia i cerkiewne. 
rozwijało się zycie Niewątpliwie cerkwie: św. Mikołaja, św. Je- 
rzego, Onufrego i zniesione Teodora, Bohojawłenja i inne. to pa- 
miąU.i ruskiej sięgające epoki, - nie budową, lecz założeniem. Tuż 
u stóp dawnego grodu przytulił się istniejący dotąd kościółek św. 
Jana Chrzciciela. równie jak Lwów stary, a wzniesiony przez mi- 
sjonarzy Dominikańskich, otoczonych opieką Konstancji, siostry 
bl. Kingi, królewny węgierskiej i katoliczki, a żony Lwa. 
Losy Lwowa za panowania następców Lwa (t 1292), Jerze. 
go I. Andrzeja i Lwa II., pokrywa pomroka, z której jeden tylko 
przebija się fakt: wzrost żywiołu niemieckiego i jego uprzywile- 
jowane w mieście stanowisko. 
Z śmiercią obu wspomnianych książąt, Andrzeja i Lwa II., otru- 
tych w r. 1323 przez własn} ch bojarów - wymarła dynastja Ro- 
manowlczów. Przy poparciu Władysława Łokietka, księciem ha- 
licko - wołyńskim został książe mazowiecki z rodu Piastów, Bole- 
sław, syn Trojdena, który jako Jerzy II. objął rządy. Skończyły się 
one tragicznie. 
Książę zmarł nagle 7. kwietnia 1340 r., otruty również przez bo. 
jarów. Śmierć jego podała sposobność sąsiadom: Polsce, Litwie, Wę- 
grom i zwierzchniczym Tatarom do podniesienia swych praw do Rusi. 
Pierwszy z swojemi hufcami zjawił się pod Lwowem, szwa- 
gier otrutego księcia, król 
3. K a z i m i e r z W i e I k i, 
którego portret przedstawiony tutaj odtworzył - według grobowego j 
pomnika - nasz wielki artysta-malarz, Jan Matejko. Po krótkiem oblę- _ 
żeniu poddał się Kazimierzowi gród,. a osiedli w nim od dawna 
Niemcy przychylnie powitali króla polskiego. Z zajęciem Lwowa 
przeszedł w ręce polskie klucz do całej Rusi. Miasto musiało dać 
zakładników i przyjąć załogę p')lską. Razem z grodem bogate 
łupy dostały się w ręce Kazimierza. a w ich liczbie i skarbiec. 
książęcy, złożony z przedmiotów złotych i srebrnych. 
W ten sposób wyprawę pomyślny uwieńczył skutek, ale dzieło 
zajęcia Rusi, a tem samem uwolnienie jej z pod wiekowego jarzma 
tatarskiego, było dopiero zaczęte. Dopiero po czternastu lat:lch; po _ 
szeregu ciężkich walk z księciem litewskim Lubartem i Tatarami, 
zawładnął nią ostatecznie Kazimierz. Ruś halicka po rzekę Seret 
pozostała przy Polsce, ale stolica jej, pierwotny. ruski Lwów, 
znikł z widowni. Najazdy litewskie, a zwłaszcza ostatni z r. 1353
 
zniszczyły i spaliły go do szczętu.
		

/Sponsorzy1_002_12_009_0001.djvu

			I 


L 


PRZESZŁOŚĆ I TERAŹNIEJSZOŚĆ. 


7 


Kazimierz Wielki po' utrwaleniu się na Rusi, w pierwszym 
rzędzie zajął się gorliwie odbudowaniem jej stolicy, która teraz, prócz 
nazwy, nie zatrzymała nic z pierwotnego grodu. Nowy 
Lwów, powstający na wzór miast zachodnich, nietylko zaczął przy- 
bierać zupełnie inne kształty, ale zmienił miejsce swego pierwo- 
tnego położenia. Kazimierz Wielki pragnął mieć miasto, nie wspi- 
nające się po górach, bronione jak dotąd wyłącznie położeniem 
i palisadą, ale trwałemi fortyfikacjami: murami i basztami z ka- 
mienia i cegieł, zamykającemi: domy, kościoły i regularnie rozło- 
żone ulice. Aby to osiągnąć, odbudowując Lwów, przeznaczył mu 
miejsce nowe, co najlepiej uwidoczni przedstawiony już: 
2. p I a n s y t u a c y j n y. (powtórzenie) 
Oto poniżej dawnego podgrodzia, na płaskiej, bagnistej ko- 
tlinie, na której istniał dotąd może tylko _ jakiś monastyr, wzniósł 
się po roku 1353 Lwów polski. Zajął on przestrzeń niewielką obe. 
cnego miasta, bo leżącą z jednej strony między dzisiejszą ul. Skarb- 
kowską a Sobieskiego, z drugiej zaś między ul. Hetmańską a Podwa- 
.Iem. Przestrzeń tą, tworzącą nieregnlarny czworobok, kazał Kazimierz 
-otoczyć warownym murem, przez który ż zewnątrz można się było 
dostać do środka przez dwie bramy. Pierwsza z nich, od strony 
dawnego pod grodzia. otrzymała nazwę Tatarskiej później Krakow- 
skiej, druga nazwę Halickiej. W obrębie murów środek zajął 
'obszerny czworuboczny plac. zwany Rynkiem. Z każdego jego 
rogu wytyczono po dwie ulice pod kątem prostym, które poza 
-rynkowemi domkami łączyły się z tylnemi ulicami, tworząc jakby 
-szachownicę. Ten plan Kazimierzowskiego Lwowa tltrzymał się 
po- dziś dzień jako plan jego śródmieścia. 
Na szczycie góry, gdzie istniał pierwotny drewniany gró(f, 
zbudował Kazimierz potężny murowany Zamek zwany Wysokim, 
w obrębie zaś miasta, gdzie dziś Muzeum Przemysłowe, zamek 
drugi t. zw. Niski, przeznaczony na mieszkanie dla królów i ich 
starostów. Miejsce starego ruskiego przygrodzia opustoszało, pod- 
grodzie zaśzostałJ "Krakowskiem przedmieściem- nowego miasta. 
Po przeciwległej jego stronie zaczęło się tworzyć drugie przed- 
mieście, po obu stronach drogi wiodącej do Halis:za i stąd "Ha- 
lickiem" nazwane. 
Kazimierzowi - Wielkiemu zawdzięcza więc Lwów swe po- 
wtórne założenie. Ale na tem nie koniec. Zawdzięcza mu nadto 
wszystko, co następnie stało się podwaliną organizacji i rozwoju 
miasta pod każdym względem. Podwaliną tą stały się przede. 
wszystkie m dwa wielkiej doniosłości dyplomy królewskie. Jeden 
z r. 1356, drugi z r. 1368. Oryginał pierwszego zaginął. ale zacho- 
wał się w archiwum miasta, drugi t. j. 
4. Dyplom z r. 1368
		

/Sponsorzy1_002_12_010_0001.djvu

			8 


LWÓW W OBRAZACH. 


pisany, jak wszystkie inne, na pergamInIe w języku łacińskim 
i mający majestatową, królewską pieczęć, wiszącą na sznurze je- 
dwabnym. 
Dyplomami temi obdarzył król miasto w pierwszym 
rzędzie prawem niemieckiem t. j. zupełnym samorządem. Odtąd 
wójt z ławnikami miał wykollywać władzę sądowniczą w mieście 
burmistrz zaś z sześcioma rajcami, wybieranymi co roku, miał 
utrzymywać w niem porządek, zarządzać majątkiem gminy, ścią- 
iać podatki, czuwać nad bezpieczeństwem i obroną. Wszelkię pisma 
wychodzące tak od rajców jak od ławników musiały posiadać 




 - 
5. P i e c z ę c jer a j c ó w i ł a w n i k ó w I w o w s k i c h , 
pochodzące z .czasów Kazimierza Wielkiego w odciskach 
woich 
przechowały się dotąd w zbiorach miasta. Na pierwszej widzimy go- 
tycki napis: Sigi/lum Civitatis Lemburgensis t. j. "I-'ieczęć miasta f ' 
Lwowa", - na drugiej Sigi/lum Scabinorum Lemburgellsium czyli 
"Pieczęć ławników lwowskich". Pic('zęci pierwszej używali prlez 
wieki rajcy t. i. władza administracyjna miasta, pieczęci drugiej ła- . 
wnicy t. j. władza sądowa-o Na obu pieczęciach w środku wduieją 
najstarsze wizerunki herbu Lwowa, który przedstawia lwa kr czą- 
cego w otwartej, warownej bramie. Na pieczęci rajców brama ta 
posiadała trzy wieże, które zachowała po dziś dzień, - na pieczęci 
ławników jedną wieżę. 
Rdzeń ludności miasta tw, 'rzyli Niemcy i Polacy. Obok. nich 
mieszkańcy innych narodowości, jak Ormianie, Rusini, Zydzi, 
otrzymali w - obrębie murów własne dzielni. e, gdzie mogli mieć 
swe domy, mogli sądzić się własnemi prawami lub do miejskiegn 
udawać się urzędu. . 
Drugą stronę królewskich dyplomów stanowiło uposażcnie 
materjalne. Otrzymało bowiem miasto sto łanów przyległych pu- 
stych gruntów co tworzyło obszar do 6.000 morgów wokoło mia- . . 
sta. Dochody jego miały się składać z podatków od każdego dOllJu, 
z propinacji t. j. wyłącz.nej sprz.edaży trunków i różnych opłat. 
Upodobawszy sobie odbudowaną stolicę Iw Jwską, zjeżdżał 
do niej Kazimier
 prawie co roku na czas dłuższy. doglądał os ,_ 
biście robót około wznoszącego się miasta i obu zamków. Zało-. 
żenie fundamentów pod dzisiejszą katedrę jego również jest dziełem. 
Po śmicrci Kazimierza Wielkiego (t 1370) objął z ramienia 
Ludwika węgierskiego i polskiego króla zarazem, .. tóry pragnął 
zwolna przyłączyć Ruś do Węgier, lenny jej zarząd 
6. W ł a d J s ł a w O p o I c z y k, 
książe na Opolu, z dynastji Piastów śląskich. Nowy książe Rusi, któ- 
rego przedstawiony portret odkryto w jednej z cerkwi podlwowskich r
		

/Sponsorzy1_002_12_011_0001.djvu

			PRZESZŁOŚĆ I TERAŹNIEJSZOŚĆ. 


\ 


9 


zamieszkał we Lwowie, troszczył się o jego rozwój, sprowadził tu 
zakony Dominikanów i Franciszkanów i pozostawił liczne dowody 
swojej życzliwości dla miasta. ' 
Po ustąpieniu Opołczyka przeszedł Lwów pod bezpośrednie 
rządy węgierskie Ludwika, któremu zawdl.ięcza niesłychanie ważny 
przywilej z r. 1379 - zatwierdzany następnie przez wszystkich kró- 
lów, - który stał się źródłem późniejszych bogactw miasta. Było to 
nadanie prawa "składu towarów", co znaczyło, że wszystkie be
 
wyjątku towary, przewożone. prLez. Ruś, musiały być do Lwowa 
sprowadzane, tu składane i wystawiane przez dni 14 na sprzeda:!; 
tylko to co z tych towarów zostało, mogło być dalej wiezione. 


f 


W dziewięcioletnim okresie rządów węgrerskich spadła na 
Lwów w r. 138 I klęska pożaru, który prawie do szczętu zniszczył 
całe miasto w obrębie murów. W pożarze spłonęło i naj starsze 
jego archiwum. Wskutek tego dopiero od roku 1382 zaczyna się 
pierwsza, dotąd zachowana ' 
7. N a j s t a r s z a k s i ę g a m i e j s k a, 
zawieri	
			

/Sponsorzy1_002_12_012_0001.djvu

			10 


, 


LWÓW W OBRAZACH. 


tem samem stolicę Rusi dQ coraz większej materjalnej i moralne- 
potęgi. Pierwszy z nich Władysław Jagiełło, który szczególnie 
ukochał Lwów i często w nim przebywał, liczne złożył mu dowo- 
dy swej szczodrobliwości. Jemu to zawdzięcza miasto powiększe- 
nie Kazimierzowskiego uposaienia, w roku bowiem 1415 darował 
mu t. zw. "obszary" wsktltek czego przestrzeń gruntów miejskich 
wzrosła do 17.000 morgów. Były to wprawdzie pustkowia, lecz 
{uchliwe mieszczaństwo niedługo dało im leżeć odłogiem. Stara- 
niem Rady i mieszczan nieużytki zamieniają się stopniowo w pola 
uprawne. Na bezludnych łanach i obszarach powstają wokoło 
Lwowa folwarki, które przekształcają się rychło w osady, a pier- 
wotne, niemieckłe nazwy . niektórych zmieniają się na polskie. 
Tak powstają: w.r. 1386 Sommerst"einhof stąd Zamarstynów, 
w r. 1401 Hołosko wielkie, w r. 1419 Klopperhof stąd Kleparów, 
w r. 1425 Goldberghof stąd Kulparków, w r. 1463 Biłohorszcze, 
w r. 1470 Hołosko małe, w r. J 503 Brzuchowice. . 
Od Władysława Jagiełły wzrasta znaczenie miasta. Śledząc 
ten rozwój, widzimy zjawiska, które powinne były wywołać raczej 
wręcz odmienne skutki od tych, które w rzeczywistości wywołały. 
Wszystko bowiem składałb się na to. aby od pierwszej chwili 
'. utrudnić, a nawet unicestwić Lwowowi warunki istnienia, obrony, 
bezpieczeństwa i rozwoju. Od wschodu miał on ciągle najeźdzców, 
którzy stale grozili mu zagładą. Samo położenie miasta, w kotli- 
nie otoczonej bliskiemi wzgórzami, było niekorzystne, bo z rozwo- 
jenl sżtuki wojennej obrona jego stawała się coraz trudniejszą. 
Wewnątrz ludność była zlepkiem różnych nar Jdowości. Z ze- 
wnątrz otaczał je iywiołobcy. Do rozwoju handlowego i przemy- 
słowego brakowało naturalnej arterji - dróg wodnych. A jednak 
mimo tych wszystkich przeciwności umiało to miasto odmienny, 
zawsze dla siebie dodatni, osiągać rezultat. Osiągał go Lwów dzięki 
cnotom swego różnorodnego mieszczaństwa, dzięki jego zmysłowi 
ładu i porządku, przywiązaniu do gniazda rodzinnego, pracowito- 
ści, zapobiegliwości, poświęceniu i wielki
j sile moralnej, dzięki 
której. w następstwie wyrósł pa potężne ognisko i ostoję polskiego 
życia i polskiej kultury. 
To co powinno było być przeszkodą. stało lSię właśnie bodź- 
cem i podwaliną znaczenia i tej niezwykłej roli, jaką w ciągu wie- 
ków odegrał zarówno pod względem wojennym, jak handlowym, 
przemysłowym czy kulturalnym lub społecznym. 
Pierwsza z nich - wojenna, która Lwów wiekopomną okryć 
miała sławą, .wynikła z jego kresowego połoienia i ciągłego nie- 
bezpieczeństwa od wschodu Tkwiło ono pnedewszystkiem w nie- 
ustannych najazdach tatarskich. Po koniec XVII. wieku tu sięgał 
ich główny cel i wytyczny kierunek. Tu było ognisko wszystkich 
ich szlaków, wychodzących z Krymu. To połQżenie - jak mawiano- 
"w paszczęce tatarskiej", wymagało od mieszczallstwa lwowskiego 


1 
J 


.. 


l 
.ł
		

/Sponsorzy1_002_12_013_0001.djvu

			........ 


i · 
J 


l 
.ł 


PRZESZŁOŚĆ I TERAŹNIEJSZOŚĆ. 


11 


stałej czujńości, a 'zarazem znajomości sztuki wojennej. Nabywało 
jej ono w swej szkole rycerskiej, a była nią "konfraternia strze- 
lecka", wspomniana po raz pierwszy w r. 1407. 
Ze zlepku różnych narodowości, jakie od początku osiadły 
we Lwowie i ciągle do n1ego przypływały, utworzył się rychło 
odrębny typ mieszczaństwa' lwowskiego, pełnego enerJ!ji i siły 
moralnej. Niemcy wnieśli do niego zmysł ładu i porządku, Polacy 
rycerskość, Ormianie przedsiębiorczość handlową. Rusini od pier- 
wszej chwili nie imponowali liczbą. Było ich trochę na przedmie- 
ściu Krakowskiem, ale w mieście, w obrębie murów, liczono ich 
w roku 1405, a więc w 65 lat po epoce rusktej, obok 493 obywa- 
teli płacących podatek, zaledwie czternastu. Świadczy o tem przed- 
stawiony przeźroczem współczesny 
10. S p i s R u s i n ó w I w o w s k i c h, 
zachowany w archiwum miasta w księdze rachunkowej Z 1405 r. 
Spis ów, jak widzimy, opatrzony jest nagłówkiem: Rutheni in ci- 
vitate commorantes t. j. Rusini przebywający w mieście, - co stwier- 
dza, że nawet nie mieszkali w niem stale, ale przebywali tylko 
chwilowo. Nazwiska ich brzmiały: Omeljan, Iwan, Repołusk, Ha- 
wryło, Lenowa', Hryć, Kuźma, Wańka itd. 
Rysem charakterystycznym mieszczanina lwowskiego staje się 
od pierwszej chwili obok przywiązania do państwa, gorący patrjo- 
tyzm lokalny. Każdy kocha swe miasto nadewszystko. W niem wi- 
dzi cały świat. Dla niego gotów jest poświęcić mienie i życie. 
Wspomniany przywilej "składu handlowego", podnosi Lwów 
szybko do rzędu potężnego miasta' kupieckiego i handlowego 
Q światowem niemal znaczeniu. Wszystko, czego dostarczał ów- 
czesny wschód i zachód napływało do składów kupców lwow- 
skich. 
Dla ułatwienia stosunków handlowych już Kazimierz Wielki, 
a następnie Ludwik, Władysław Opołczyk i Władysław Jagiełło 
zakładają we Lwowie mennicę, która do r. 1414 wybija: 
11. M o n e t y m e n n i c y ) VI o w s k i e j, 
miedziane denarki, srebrne półgrosze ruskie, a następnie półgro- 
sze lwowskie (gross; Lemburgenses). Typy tych monet lwowskich, 
należących dziś do rzadkości, przedstawia przeźrocze. 
Dzięki napływowi coraź nowych przybyszów z zachodu 
i wschodu, którzy tu się osiedlają i przyjmują prawo obywatelskie, 
Lwów wzrasta liczebnie, od r. 1412 staje się stolicą arcybiskup. 
stwa łacińskiego, podnosi się zewnt;trznie. Ład wewnętrzny prze- 
bija się we wszystkiem. Z początkiem XV. wieku posiada Lwów 
szpitale, bruki, kanały. wodociągi, zegar na wieiy ratuszowej, utrzy- 
muje puszkarza, brukarzy, rurmistrza, ma szkołę parafjalną przy 
katedrze, łoży wielkie sumy na coraz lepsze obwarowanie miasta.
		

/Sponsorzy1_002_12_014_0001.djvu

			12 


- LWÓW W OBRAZACH. 


. . 


Ogół mieszczaństwa tworzą prawie wyłącznie kupcy i rze- 
mieślnicy. Na początku XV. wieku islnieje we Lwowie już 28 
rodzajów rzemiosł, z których czę
ć zorganizowaną jest w osobne 
związki czyli cechy. Takich cechów za Jagiełły jest już we Lwo- 
wie dziesięć, jak świadczą 
12. p i e c z ę c i e c e c h ó w I w o w s k i c h, 
zachowane przy dyplomie z 1425 roku. Były to cechy: ku
nierzy. 
szewców, garbarzy, piekarzy, rymarzy, garncarzy, kowali. słodo- 
wników. rzeźników i kupców. Na każdej przedstawionej na przeźro- 
czu pieczęci wjdniej
 stary znak czyli godło rzemie
lnicze odno
- 
nego cechu i napis. gotyckiem pismem, okre
lający jego rodzaj. 
W tym czasie warownie miejskie wzmacniają się szeregiem 
baszt należących 00 'poszczególnych cechów, a nadto_ drugim niż- 
szym murem i głębokim rowem. Bramy Halicka i Krakowska nowe 
przybierają kształty. Jak wyglądała - 
13. B r a m aKr a k o w s k a 
świadczy jej widok, zachowany na starym rysunku. Istniała ona 
do r. 1787 w miejscu, gdzie dziś ul. Skarbkowski! krzyżuje się z vI. 
Krakowską.f- Tworzyła podłużny, piętrowy budynek. przez który 
prowadził sklepiony przejazd, zewnątrz za
, broniły go dwie pół- 
okrągłe baszty i most zwodzony nad głębokim rowem. 
Dzięki swoim 
rodkom obronnym staje się Lwów warownią; 
na którą Ru
 cała spogląda z otuchą, którą Tatarzyn łupieżca omija 
starannie, a inne miasta biorą sobie na wzór. Królowie zjeżdżają 
tu chętnie, załatwiają ważne sprawy kresowr, odbierają na Rynku 
hołdy hospodarów mołdawskich - lennjków Polski I . Szlachta ru- 
ska traktuje mieszczaństwo lwowskie jak braci, a nawet zawiera 
z niem w r. 1463 jedyną w dziejach Polski, Konfederację, na 
wspólną obronę. Wszyscy wspólnemi siłami pra
ują dla dobra 
miasta, a w
ród ludności na pierwszy plan wybija się wielka żar- 
liwo
ć religijna. Sypią się hojne ofiary i zapisy na domy Boże. 
Powstają gotyckie ko
cioły Francislkanów. Dominikanów, Cdraz 
wyżej wznoszą się mury katedry. W ro
u 1465 
14. A n d r z e j O d r o wąż, 
wojewoda i starosta lwowski, sprowadza do Lwowa Bernardynów 
i zakłada dla nich, tuż za murami miasta, drewniany ko
ciół i klasztor. 



 


Wszelako zdobycie Knnstantynopola (1453) przez Turków, 
a następnie Kaffy, Kilji i Białogrodu, osad genueńskich nad mo- 
rzem Czarnem, zniszczyło cały wschodni czyli lewantyński handel. 
a z nim znowu podcięło handel i dobrobyt Lwow... Ustał ruch 
kupiecki miasta, mieszczanie lwowscy postradali olbrzymiej war- 
to
ci towary, które były w drodze albo na składach zajętych miast. 


( 


t 


.j 
. { 


r
		

/Sponsorzy1_002_12_015_0001.djvu

			- 


r 


1 
( 


I'RZESZŁOŚĆ I TERAŹNIEJSZOŚĆ. 


wielu z bogaczy stało się niemal żebrakami. Ruina majątkowa 
, dotknęła całe pokolenie mieszczaństwa, którego najwybitniejszymi 
przed"stawicielami były rody: Stecherów, Sommersteinów. Czedli- 
ców, Goldbergów, Eisenhutłów, Klopperów, Cornbergów, Wasser- 
brotów i t. d. Klęska finansowa była tak wielką, że królowie mu- 
sieli uwalniać zubożałe miasto od płacenia podatków państwowych. 
Wśród tego stanu rzeczy ważnem zdarzeni,em w historji 
miasta staje się fakt, że dokończoną została w r. 1493 
15. K a t e d r a ł a c i ń s k a, 
której budowa trwała przeszło wiek cały. Przedstawiony na prze- 
źroczu widok jej różnił się od dzisiejs!ego. Późniejsze restauracje 
zatarły w zna
znej części jej pierwotną, wybitnie gotycką acchite- 
kturę, z szkarpami, sterczynami, wąskiemi oknami i ścianami z czt'r- 
wonej cegły.' . 
Zabiegi Polski, aby uratować handel czarnomorski spełzły na 
niczem. Myśl wielkiej wyprawy na Turków, podjrrta przez Olbrachta, 
obudziła wprawdzie na. chwilę nadzieję Lwowa, lecz niebawem 
nastąpiło rozczarowanie. Z wielkiej i świetnej armji tego króla, 
którą widziało miasto w r. 1497 pod swemi murami wróciły z Bu- 
kowiny wskutek zdrady jej hospodara, Stefana, tylko niedobitki. 
Rok następny 1498 był jednym z najstraszniejszych w dzie- 
j(ich -Rusi'i Lwowa. Spada na nie klęska po klęsce. Najpierw Ste- 
fan, ów zdradziecki hospodar Mołdawji, mszcząc się za wyprawę - 
Olbrachta, wpada na czele kilkunastu tysięcy ludzi na Pokucie, ni- 
szczy je i w maju staje pod Lwowem. Poszły z dymem jego przed- 
mieścia, miasto jednak zamknąwszy bramy, mężny stawiło opór. 
Po bezskutecznych szturmach do miasta i Wysokiego Zamku, ho- 
spodar wysadziwszy własnoręcznie w powietrze część bramy Ha- 
lickiej, ruszył dalej z powrotem. - 
W lipcu drugi najazd tatarski hulał srogo po okolicy Lwo- 
wa, a w listopadzie olbrzymia armja turecka pod Ogłu - Bały- 
bejem stanęła pod jego murami, niszcząc wokoło do reszty to, 
co dotąd ocalało. Wysiłki Turków, aby zdobyć miasto spełzły je- 
dnak znowu na niczem. Z obu oblężeń Lwów wyszedł zwycięsko. 
Ale nie skończyły się na tem następstwa bukowińskiej klę- 
ski. Przez szereg lat, prawie rok po. roku, zagony tatarskie docie- 
rają ciągle w okolice Lwowa i nieustanne szerzą trwogi. Szczegól- 
nie groźnym był najazd 1509 roku. kiedy Lwów nowe musiał wy- 
trzymać oblężenie hospodara mołdawskiego. Był nim Bohdan, syn 
Stefana. który otoczywszy miasto, przez trzy dni 
asypywał je 
i \\(ysoki Zamek kulami licznycł1 swych dział i gwałtowRe przy- 
puszczał szturmy. Miasto i Zamek waleczny stawiły opór, a ho- 
spodar bojąc się nadchodzącej odsieczy spalił wprawdzie doszczętu 
oba przedmieścia, ale zaprzestał walki. Miasto tryumfowało. 


13
		

/Sponsorzy1_002_12_016_0001.djvu

			.... 


14 


LWÓW W OBRAZACH. 


W następstwie tego najazdu Rada mi.ejska dbając o sku- 
teczno
ć obrony wydała rozporządzenie, że nie wolno budować się, 
wokoło murów miejskich na odległość strzału armatniego. Rozpo- 
rządzenie to podkopało do. pewnego stopnia rozwój przedmieść 
i ograniczyło Lwów głównie na obręb jego warowni. 
Wśród ciągłego niebezpieczeństwa ze strony najeźdzców spada 
w r. 1527 na Lwów klęska ze wszystkich najdotkliwsza. Straszliwy 
pożar niszczy go doszczętnie tak, że z całego miasta w obrębie l1}u- 
rów ocalał tylko ratusz, ko
ciół, klasztor Franciszkanów i jeden 
jedyny dom mieszczanina Jana Brody. Wszystko inne razem z ka- 
tedrą legło w popiele. Rozpacz ogarnęła mieszkańców i gdyby 
nie zabiegi Rady m byliby opuścili zgliszcza i na inne przenieśli 
się miejsce. Ogień zmiótł Lwów średniowieczny, gotycki, o niemiec- 
kiej powłoce, podobnie jak zniszczył Lwów ruski. . 
W dziesięć lat później, rok 1537 zapisuje się w dziejach 
Lwowa smutnym epizodem, zwanym »Wojną Kokoszą", Oto 
w obecności Zygmunta l-go, który tu przybył, - z górą sto tysięcy 
szlachty, zebranej pod murami miasta na pospolite ruszenie prze. 
ciw hospodarowi mołdawskiemu, zamiast ruszyć na wroga, pod- 
· niosło otwarty rokosz przeciw królowi. Roznamiętnione przez 
warchołów tłumy, żądały różnych ustępstw na rzecz szlachty. Po 
. trzytygodniowych obradach, kłótniach i groźbach. - król ustąpił, 
zrezygnował z wyprawy i zgodził się pisemnie na żądania szlachty. 
Epizod ten starał się odtworzyć artysta - malarz Henryk Ro- 
da
owski w swoim obrazie p. Ł : 
16. Woj n a Kok o s z a. 
Przedstawia on chwilę.. gdy w obecności Zy.gmunta I. siedzącego na 
tronie na terasie Niskiego Zamku, Jan Tarnowski, kasztelan kra- 
kowski, odczytuje owo pismo królewskie zgromadzonym tłumom 
szlachty. 
Patrżał na ten epizod z rozgoryczeniem Lwów, który po- 
wstaj
c z popiołów odmienną przybierał postać. Podnosił się po- 
raz wtóry materjalnie, aby nową zabłysnąć świetnością, ale już 
jako miasto o charakterze niemal wyłącznie polskim. 
Umożliwiła mu to utrwalona tradycja handlowego po
rednictwa mię- 
dzy Wschodem a Zachodem, przywilej składowy i ludność o wysokim 
talencie kupieckim i wrodwnej obrotności. Dzięki dobrym stosunkom 
politycznym z Turcją i rzadszym najazdom tatarskim, handel na 
nowo nawiązany ze Wschodem, ...- choć już nie tak daleko się- 
gający, - staje się dźwignią najpiękniejszej epoki miasta, epoki 
jego wszechstronnego rozwoju i pomy
lno
ci, która trwa do końca 
XVI wieku. a odbłyskami dosięga połowy wieku XVII-go. 


" 
I 
. t 


.J 
r 


il 
I
		

/Sponsorzy1_002_12_017_0001.djvu

			ł 


l 
..... 


.1 
r 


II 
I 


PRZESZŁOŚĆ I TERAŹNIEJSZOŚĆ.. 


15 


Złoty wiek Polski za ostatnich Jagiellonów jest złotym wie- 
kiem i dla Lwowa. Przybiera on pozory organizmu, podobnego 
do jakiejś kupieckiej republiki włoskiej, mającej na zawołanie bo- 
gactwa i siłę zbrojną. Pod powłoką memieckiej organizacji miej- 
skiej już w wieku XV. pulsuje silne życie polskie, w którem żywioł 
niemiecki rozpływa się 'zwolna. W połowie XVI. wieku m iesz- 
czaństwo lwowskie jest już zupełnie polskie, leczwcha- 
rak terze jego przebija się wskutek krzyżowania się J6tnorodnych 
ras, skupionych wśród murów, wiele z rzadkirj w Polsce energji, 
obrotn(1ści i świadomości celu. Mieszczaństwo to tworzy świat dla 
się osobny, a dumę swego sti'nu i poczucie wł
snej godności wy- 
nosi ponad wszystko. Szlachta i szlachectwo nie imponuje -mu. Samo 
bogate i rozumne, opasane warownemi murami I basztami, obe. 
znane równie dobrze z łokciem jak z mieczem, piórem i wymową, 
budzi w średniej i małej szlachcie zazdrość i szacunek zarazem. 
Mimo utrudnionych warunków kresowych, nietylko umie utrzy- 
mać się na wyżynie cywilizacji polskiej. ale szerzy ją daleko wo- 
koło. - co więcej - staje się pomnożycielem polskości. Pierwiastek 
wrodzonej inteligencji budzi talenty, podnieca ambicje umysłowe. 
Szkoła miejska przy katedrze daje temu mieszczaństwu podstawy 
wied:lY, którą rozszerza następnie Kraków, a uzupełniają uniwer- 
sytety zagraniczne. Kształcą się na nich synJwie naj znakomitszych 
rodzin lwowskich. Z uzyskanemi doktoratami wracają do gniazda 
rodzinnego i do zajęć kupieckich. Mieszczki lwowskie cnotami 
i wykształceniem dorównują szlachciankom. 
Zmysł ładu, porządku i ścisłości staje się cechą rządów 
miasta. Sądownictwo i administracja miejska budzą zaufanie nie- 
tylko u mieszczan, ale i u szlachty. Wyroki rajców lwowskich 
słyną z bystrości. Radę miejską uznawano za najmędrszą w Pol- 
sce, a skarbiec ratuszowy za najbezpieczniejsze miejsce depo- 
zytów. Dzięki swoim stosunkom handlowym mogło dostaczyć 
miasto wszystkiego, czego wymagała potrzeba lub zbytek. Nie bra- 
kowało rzemieślników wszelkiego rodzaju, biegłych w swych za- 
wodach. Były wielkie hurtowne składy wszelkich możliwych tOwa- 
rów, zasobne piwnice wszelkich win, bogate kramy zaopatrzone 
w naj kosztowniejsze i najrzadsze przedmioty zbytku.
 


Miasto upiększa się i podnosi pod każdym względem. 
Warownie jego osiągają swój największy rozwój. Przybywają liczne 
budowie fortyfikacyjne. W ich liczbie powstaje w latach 1554 
do 1556, zbudowana dla celów obrony miasta, potężna; 
17. B a s z t a [z w a n a p r:o c h o w ą. 
jedyny zabytek dawnych fortyfikacji miejskich, dotąd częściowo 
zachowany na Wałach Gubernatorskich. Równocześnie z nim po- 
wstaje również dotąd istniejący arsenał miejski u wylotu ulicy
		

/Sponsorzy1_002_12_018_0001.djvu

			" 


16 


LWÓW W OBRAZACH. 


Sobieskiego i Podwala, przeznaczony na przechowywanie bogatych 
zapasów mIejskiej broni. 
Wzrastający dobrobyt budzi w mieszczaństwie pOczucie 
piękna w architekturze i rzeźbie, budzi upodobanie w sztuce, które 
przebija się na każdym kroku, w zamiłowaniu do książek, w urzą- 
dzaniu komnat mieszkalnych, w skarbcach rodzinnych i ruchomo- 

ciach domowych. Najpiękniejsze lwowskie zabytki, kościoły i do- 
my z tego przeważnie pochodzą czasu. Wnętrza kościołów, 
a zwłaszcza katedry, zapełniają się nagrobkami mieszczan i szlachty. 
z których jednak niestety bardzo mało dochowało się do naszych 
czasów. Jednym z. najstarszych w ka tedrze jest 
18. Nagrobek Stanisława Hall.la 
zmarłego 1577 r.. przedstawionego w rzeźbie w całej postaci. "która daje 
nam zarazem wyobrażenie o strojach mieszczańskich w tym czasie. 
Był to okres, kiedy 
19. W y s o k i Z a m e k, 
najważniejsza strażnica miasta, zbudowana na szczycie wyniosłej 
góry, utrzymany był w należytym stanie. Jego mury obwodowe 
tworzyły długi. wąski prostokąt, mający po rogBch okrągłe baszty, 
bramę wjazdową i furtę. W obrębie murów Zamek składał się 
z czterech części: z wjazdowej, czyli przygródka. z dziedzińca 
. wielkiego, z gmachu mieszkalnego i z dziedzińca małego. Miał Za- 
mek stałą straż, działa, zapasy broni. amunicji i fywności. 
Równirż drugi zamek, istniejący w mieście i służący na 
mieszkania starostom, tak zwany: 
20. Z a m e k n i s k i 
został w tym czasie starannie po pożarze zrestaurowany i był 
utrzymywany w dobrym stanie. Przedstawiał on dwupiętrowy, nie- 
regularny budynek, z obszernym dziedzińcem wewnątrz i liczneml 
dobudówkami. 


W okresie tym do rządów w mieście i głównego w niem" 
znaczenia dochodzą nowe bogate i wykształcone rody kupców- 
patrycjuszów : W olfowiczowie, Szolc - Stanc1owicze. Alembekowie, 
Wilczkowie, Hanlowie, Ostrogórscy, Kampianowie. Boimowie, Do- 
magalicze, Anczewscy, Hayderowie, Ubaldinowie i inni. Co do ruch- 
liwości a często i wykształcenia nie ustępują im mali kupcy 
i kramarze: wytrwałą pracą dobijający się majątku i znaczenia. 
Obok nich ogół rzemieślniczy, ujęty w wzorową organizację cechową, 
przestrzega gorliwie praw swego zawodu, tworzy główną siłę 
Lwowa, jest rycerskiem ramieniem miasta, słynie z zręczności 
i uczciwości i w niejednem rzemiośle całej przoduje Polsce. Do wy- 
sokiego rozwoju dochodzi zwłaszcza ludwisarstwo lwowskie. Tu 


I 


j 


j 
ł 
J
		

/Sponsorzy1_002_12_019_0001.djvu

			PRZESZŁOŚĆ I TERAŻNIEISZOŚĆ. 


17 


I 


bowiem odlewano kosztowne działa i dzwony dla znacznej części Pol- 
ski, wykonywano wspaniałe hafty, aplikowano pyszne namioty, opra- 
wiano prześlicznie szable. W r'ostarczaniu przyborów wojennYlh 
i uzbrojenia był Lwów pierwszorzędną placówką i zawsze goto- 
wym dla pańsiwa arsenałem. Hetmani polscy w każdej wyprawie 
na Wschód tutaj zbierają zapasy i zaopatrują się w broń, zapo- 
magają się często bogatemi zasobami arsenału miejskiego, który 
mieszczaństwo, kształcone w rycerskiej szkole "konfraterni strzelec- 
kiej'" szczególniejszą otaczało opieką. 
Wyroby złotników lwowskich, znane z doskonałości, budziły 
podziw swoim wykwintn}m smakiem. Architekci włoscy osiada- 
jący we Lwowie, zostawili nam najpiękniejsze budowle z epoki 
odrodzenia, lekarze zaś lwowscy swoją umiejętnością słynęli w ca. 
łej Polsce. . 
W r. 1574 Iwan Fedorow albo Fedorowicz, drukarz wygnany 
z Moskwy, zakłada we Lwowie pierwszą drukarnię i wydaje tu 
w języku starosłowiańskim cyrylicą: 


21. P i e r w s z y d r u'k 
l:wany "Apostoł" tj. Dzieje Apostolskie, którego tytuł przedstawia 
przeźrocze. 
W siedem lat później Paweł Szczerbicz, znakomity prawnik 
i syndyk miasta zakłada drugą drukarnię, z której w r. 1581 wy- 
chodzi 
22. P i e r w s z a p o I s k a k s i ą ż k a 
wydana ozdobnie p. t. "Jus municipale, to jest PralĄ"o mieyskie ma- 
gdeburskie" . 
W spolszczonym Lwowie jedni Ormianie, osiedleni obok 
swej katedry, najdłużej zacho'iali swą odrębność narodową. 
Uposażeni hojnie przywilejami, sami sprytni, bogaci, doskonali 
wawcy Wschodu i jego języków przodują w handlu, zwłaszcza 
karawanowym. Wszystko też co przyszło ze Wschodu i ustaliło się 
w życiu codziennern, utrzymując się długo w rękodziełach, oby- 
czajach i w mowie lokalnej im głównie zawdzięczało swe pocho- 
dzenie. 
Rusini, usun ęci od rząd(lw miasta, jako szyzmatycy, rychło 
ulegli silnemu wpływowi kultury polskiej, a choć własnego posia- 
dali biskupa, rezydującego tu od r. 1539, nieliczną tylko tworzyli 
garstkę wyznaniową. Z końcem XVI. wieku ogniskiem ich życia 
staje się stauropigja t. j. bractwo, zależne wprost od patryarchy 
carogrodzkiego, mające przywileje wyłącznego drukowania litur- 
gicznych i nabożnych ksiąg, które w tysiącach egzemplarzy roz- 
chodziły się po całej Rusi. 
L:ydów w mieście, w dzielnicy ich własnej obok synagogi 
było stosunkowo niewielu, za to na przedmieściu Krakowskiem 


..\tLi!)".. 
II \) Ul 
# 
,.

... 
"'... ' .....
		

/Sponsorzy1_002_12_020_0001.djvu

			18 


LWÓW W OBRAZACH. 


mieszkało ich mnóstwo. Otoczeni bezpośrednią opieką władz kró- 
lewskich, obrotni, podstępni, nie przebierający w środkach, tworzyli 
pod względem ekonomicznym żywioł umiejący ze wszystkiego 
wyciąg ać korzyści. 
Pod względem politycznym jest Lwów w tym czasie niełylko 
pierwszorzędną podstawą obrony kresów, ale miejscem, w którem 
ważne rozgrywały się sprawy. 
W Muzeum historycznem miasta zachowane są dotąd 
23. Miecze katowskie 
wraz z mieczem ceremonjalnym miasta z r. 1577. Spadają z rąk 
kata na rynku lwowskim przy pręgierzu t. j. przy fiJ;turze kar, nie- 
tylko głowy zwykłych przestępców, ale i hospodarów, uzurpatorów 
mołdawskiego tronu. 
Los ten spotkał w r. 1564 Stefana Tomżę, w r. 1578 Iwana 
Podkowę, a w r. 1582 Jankułłę, ujętych na ziemiach polskich i stra- 
conych- we Lwowie na życzenie Turcji. 
Drugi z nich t. j. 
24. I w a n P o d k o w a, 
kozak z rodu, słynny z niezwykłej siły, przekazał nam rysy swoje 
na starym rysunku. 
ObGk politycznego, strategicznego i handlowego znaczenia 
zyskuje też Lwów i miano "macierzy talentów", staje się bowiem 
kolebką wielu światłych i mądrych ludzi, daje całej Polsce mężów 
nauki, głośnych pisarzy, filozofów, teologów, kamodzieji, muzyków, 
profesorów Akademji krakowskiej i zamojskiej. W ich rzędzie 
wielu wielkiego nabiera rozgłosu, a zwłaszcza Lwowianin 
25. S:z y m o n S:z y,m o n O
W] c z , 
poetaJiwielkiego talentu, autor licznych utworów poetyckich, ła- 
cińskich i polskich, a zwłaszcza ślicznych ,.Sielanek", profesor 
Akademji zamojskiej. Do grona jego uczniów należała najznako- 
mitsza młodzież polska, w jej liczbie i Jakób S:Jbieski, ojciec króla 
Jana III. _ 
Obcy przybysze dorabiają się we Lwowie ogromnych fortun 
i znaczenia i stają się dobrodziejami miasta. Swiadczy o tem nie- 
jeden fa
t bardzo wymownie, a niezwykle wśród innych zasłynął 
w owym czasie kupiec grecki z wyspy Krety 
26. Konstanty Korniakt, 
który na handlu winem i dzierżawie ceł dorobiwszy się olbrzy- 
miego majątku, z mieszczanina został szlachcicem, ożenił się 
z Anną Dzieduszycką i stał się protoplastą głośnej, polskiej już 


ł 
I 
... 


, 1
		

/Sponsorzy1_002_12_021_0001.djvu

			ł 
I 
... 



 


.- 


PRZESZŁOŚĆ I TERAŹNIEJSZOŚĆ. 


19 


rodziny Korniaktów. Przywiązany do Lwowa, mieszkał w nim stale, 
troszczył się o miasto i wzmacniał własnym kosztem jego fortyfi- 
kacje. Był gorliwym protektorem kościoła wschodniego i dzięki 
jemu wzbogaca się 
27. C er k i e w w o ł o s k a 
monumentalną wieżą, zbudowaną z ciosu, dziełem architekty wło- 
skiego Piotra Barbona, - wieżą renesansowę, jedną z najpiękniej- 
szych na ziemiach polskich. 
Nabywszy równocześnie w Rynku dwie stare kamieniczki 
kazał na ich miejscu w r. 1580 temu samemu architekcie zbudo- 
wać dla siebie wspaniały dom, z cechą pałacową i magnacką, 
a dom ten znany długo jako 
28. K a m i e n i c a Kor n i a k t o w s k a, 
stanowi mieszkanie jego aż do śmierci (1603). W parterowych 
sklepistych komnatach tego domu mieściły się słynne Korniak- 
towskie winiarnie. 
Wśród rozgwaru miejskiego życia, wśród zajęć i trosk co- 
dziennych, rys charakterystyczny dla każdego mieszczanina tworzy 
w tym czasie niezwykła żarliwość religijna, która przebija się za- 
równo w aktach pobożności, jak w niezliczonych zapisach na za- 
kony, kościoły, fundacje, szpitale i ubogich. Lwów staje się wzo- 
rem archikatolickiego miasta, mimo to pełnego tolerancji dla wy- 
znań szyzmatyckich Rusinów, Ormian i Żydów. 
Uznała te w sposób niezwykły stolica Apostolska, na przed- 
stawienie bowiem ówczesnego znakomitego arcybiskupa lwowskiego, 
którym był - uwidoczniony na przeźroczu 
29. D y m i t r S o li k o w s k i, 
słynny dyplomata, pisarz i mąż wielkiej nauki, papież Sykstus V., 
bullą z r. 1586 w nagrodę przywiązania do kościoła katolickiego, 
udostojnił herb miasta t. j. nadał mu swego lwa z trzema pogór- 
kami i gwiazdą, a radzie m. przysłał swój portret. 
Żarliwość religijna była bodźcem do drobnego na pozór, 
w następstwie jednak doniosłego faktu. Oto w r. 1598 Józef Wol- 
fowicz, geometra lwowski, pod wpływem żalu za zmarłą wnuczką 
Domagaliczówną, wymalował w pobdżnem natchnieniu na tablicy 
drewnianej 
30. Obraz Matki Boskiej, 
który zawiesił na murze katedry. Obraz ten Matki Boskiej Doma- 
galiczowskiej stał się wkrótce przedmiotem adoracji całego Lwowa 
i w historji jego wielką odegrał rolę.
		

/Sponsorzy1_002_12_022_0001.djvu

			t 


.. 


20 


LWÓW W OBRAZACH. 


W takim nastroju, w pełni wszechstronnego rozkwitu i zna- .. 
czenia kończył się. dla Lwowa wiek XVI. 
Na pogodnym horyzoncie miasta pojawiają się jednak już 
pierwsze zapowiedzi owych złowrogich wstrząśnie1'1 i katastrof. 
jakie miały Lwów dotknąć niebawem... 
Opowie o nich wykład następny. 


l 


f 


'!lo'. '.'iff 
I 
 .. 


	
			

/Sponsorzy1_002_12_023_0001.djvu

			t 


l 


\, 


TOWARZYSIWO'SZKOŁY LUDOWEJ. 


Myśl założenia Towarzystwa powstała w r. 1891. w łonie 
Komitetu-, urządzającego obchód setnej rocznicy Konstytucji 3-go 
Maja. Pierwszy statut Towarzystwa -zatwierdzony został na wiosnę 
r. 1892., a na czele Towarzystwa stanął poseł Dr. Adam Asnyk, 
poeta, filozof, działacz społeczny i żarliwy bojownik idei Zmar- 
twychwstania Polski. Po jrgo śmierci (2. sierpnia 1897.) prezesem 
Towarzystwa wybrany został (7. czerwca 1898.) poseł Dr. Er n e s t 
B a n d r o w s ki, który przez 23 lat niestrudzenie sprawował tę 
godność. Zmarł 28. listopada 1920. doczekawszy się Zmartwych- 
wstania Ojczyzny. Od dnia 8.'października 1921. prezesem T. S. L. 
jest senator D r. Er 11 e s t A d a m, jeden z głównych założycieli 
Towarzystwa, twórca Bursy Grunwaldzkiej we Lwowie i licznych 
instytucji oświatowych T. S. L. 
Według ostatniego sprawozdania Towarzy&two Szkoh' Ludowej liczyło 
247 Kół, 6 Związków okręgowych i Delegatur I przeszło 25.000 członków. 
Utrzymywało w całości lub częściowo 48 szkół, opiekow
ło się 116 szkołami. 
Utrzymywało 17 burs i internalów na Kresach i 80 ochronek i ogródków 
dziecięcych. Prowadziło budowę 152 szkół na kresach wschodnich. Posiadało 
49 domów ludowych, 116 bibljotek mieiskich, 520 wypoiyczalń i czytelń 
wiejskich. Urządziło w dągu roku 599 wykładćw popularnych z obrazami 
świet;neml i 1366 wykładów i pogadanek bez obrazów świetlnych, 42 kur- 
6ÓW dla analfabetów, II kursów dla pracowników oświatoVoych, 44 wiec(w 
oświatowych, 37 kursów zawodowych i uzupełniających, 340 przedstawień 
amatorskich, 257 obchodów narodowych i 141 zabaw i wieczornic. Opieko- 
.wało się 288 wycieczkami ludoweml i szkolnemi. Posiada włafną księgarnię 
I własnym nakładem wydało liczne ksiąiki i obrazy. 
Pracę T. S. L. spełnia we Lwowie ośm Kół, La z pośród nich 
. Koło im. Adama Asnyka T. S. L. 
zajmuje się głównie urządzaniem wykładów popularnych w mieście i w orga- 
nizacjach podmiejskich. W ostatnim roku wygłosili prelegenci Koła 89 wy- 
kładów w 39 środowiskach, 26 wykładów w świetlicach wojskowych, oraz 
29 wykładów na Wołyniu, przy sposobności skierowanej tam wycieczki na- 
ukowej. Koło posiada własne lampy projekcyjne i bogaty zbiór przeźroczy. - 
Zarząd Koła stanowią: przewodnlc7ący Dr. Jan Poratyński, zast. przcwl-dni- 
czącego Józef Białynia Chołodecki i ks. Adam Hausner, 
karbnik Alfred Po- 
źniak, sekretarz Roman Lewicki, członkowie Zarządu: Zygmunt Guhynowicz; 
Władysław Kucharski, Franciszek Krawiec, Stanisław Ligęza, Tadeusz Nowo- 

rodzki. Ludwik Pierzchała, Helena Profetowa, Petronela Starczewska, Marja 
Trattnig i Kazimierz Żurawski, oraz członkowie Komisji rewizyjnej: Dr. Helena 
Polaczkówna, Dr. Zdzisław Próchnicki i Emil Tenczyn. 


Zarząd główny T. S. L.: Kraków, ul św. Anny 5. 
Sekcja Wschodnia Zarządu gł.: Lwów, ul. Fredry 3:-' 
Związek Okręgowy T. S. L. we Lwowie, ul. Fredry 3. 
Centralne Biuro T. S. L: we Lwowie, ul. Fredry 3.
		

/Sponsorzy1_002_12_024_0001.djvu

			\ 


.