/Czasopisma_022_02_001_0001.djvu

			Biblioteka O 
Główna " 
UMK Toniń
, 


xx r 
041&95' 192'}- 
'_ 1q
 


"""'11IIIII 


"""'"._.....m"..'''...._....... .I
 


I 


SPRAWOZDANIE 


DYREKCJI GIMNAZJUM 


00. JEZUITOW W WILNIE 


Z PEŁNEMI PRAWAMI GIMNAZJÓW PAŃSTW. AŻ DO ODWOŁANIA 
(Rozp. Min. W. R. i O. P. z dn. 9Ro listopada 1925 r. Nr. 15440/11.25) 


ZA ROK SZKOLNY 


'. 


1927/2 8 



 
--- 


g 


W I L N O. 
NAKŁADEM DYREKCJI GIMNAZJUM. 


I 

 
I 
I 
L 



 
51iiHiiiiiiiiiiiillllllllllllllllllllll l l l llllll l NIIIIIIIIIIIIIIIIIIWIIIIIIIII1111111111111111111111111111111I1I1111111I1tI11I1111I1111I11I1I1IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIUIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII&
		

/Czasopisma_022_02_002_0001.djvu

			,...-
		

/Czasopisma_022_02_003_0001.djvu

			:JJĆ
 



 


IXV 4- 


I 
SPRAWOZDANIE 


DYREKCJI GIMNAZJUM 
00. JEZUITÓW W WILNIE 


Z PEŁNEMI PRAWAMI GIMNAZJÓW PAŃSTWOWYCH AŻ DO ODWOŁANIA 
(Rozp. Min. W. R. i O. P. z dn. g-go listopada 1925 r. Nr. 15440/11.25). 


ZA ROK SZKOLNY 


1 g 2 7/2 8 


- 


.@ 
.;;;;;;;;;;;111,. 


W I L N O. 
NAKŁADEM DYREKCJI GIMNAZJUM.
		

/Czasopisma_022_02_004_0001.djvu

			O
 
G9 J' 


. 
.A

(
. 


DRUK JÓZEFA ZAWADZKIEGO W WILNIE. 


9JuM../ :f6 


-
		

/Czasopisma_022_02_005_0001.djvu

			Pierwsze lata Gimnazjum 00. Jezuitów 
w Wilnie. 


Jednym z kierunków działalności jezuitów była i na zaw- 
sze pozostanie praca nad wychowaniem i wykształceniem mło- 
dzieży. Prowincja polska posiadała zakład naukowo-wychowaw- 
czy i to na wielką skalę prowadzony w Chyrowie, w Małopolsce 
wschodniej. Zakład ten jednak sam nie wystarczył, zwłaszcza, 
gdy się wytworzyły nowe warunki pracy, -skutkiem powstania 
Polski odrodzonej. Należało zatem pomyŚleć o założeniu po- 
dobnego kolegjum, gdzieś na terenie b. zaboru . rosyjskiego, 
któremu szkół katolickich najbardziej było potrzeba. Przy obiorze 
miejsca na ten zakład oczy wszystkich zwróciły się na Wilno. 
Wilno bowiem było tern miastem, w kt6rem Towarzystwo 
Jezusowe przed kasatą posiadało 4 domy, wśród kt6rych tak 
starożytnością, jak i doniosłością jaśniała akademja i uniwersy- 
-tet Stefana Batorego. Otwarto ją uroczyście 8 maja 1570 roku. 
Poczqtkowo było to kolegjum kszta-łcące młodzież, stojące na 
poziomie gimnazjum z doby renesansu. W rok później otwarto 
obok dawnego studjum katedry filozofji i teologji. Stan nauk 
w kolegjum musiał być dobry, skoro król Stefan Batory na 
prośby biskup6w wileńskich Protaszewicza i Jerzego Radziwiłła, 
poparte przez sekretarza kr61ewskiego Solikowskiego i nawróco- 
l1ego z kalwinizmu Jana Chodkiewicza, marszałka W. Ks. Lit., 
w r. 1578 podni6sł tę szkołę do godności akademji i pozwolił 
jej "cieszyć się temi samemiprawami i- przywilejami, co aka- 
demja krakowska":- Niedługo, bo już 1 kwietnia 1579, wystawia 
król powtórny dyplom erekcyjny, opatrzony wielką pieczęcią 
łitewską, podpisami obydwóch kanclerzy Radziwiłła Rudego 
i Zamojskiego, 16 senatorów i t. d. formalne i uroczyste otwar- 
cie akademji nastqpiło z początkiem września 1580 r. Z biegiem
		

/Czasopisma_022_02_006_0001.djvu

			4 


czasu pod skrzydła "Almae Matris Vilnensis- garnęły się zależ- 
ne od niej zakłady naukowo - wychowawcze: od r. 1582 t. zw. 
alumnat papieski, założony przez Possewina; w tymże samym 
roku seminarjum djecezjalne fundacji biskupa Radziwiłła; bursa. 
Walerjańska; w r. 1602 bursa Ambrozjańska; w r. 1618 bursa 
Korsakowska; w r. 1737 konwikt Szyszki. Jednym z wydział6w 
na akademji był wydział nauk wyzwolonych. Było to coś w ro- 
dzaju gimnazjum o charakterze przygotowawczym do studjum 
na wydziale filozoficznym i teologicznym. 


* 


* 


* 


_I 
Dlatego to myśl założenia gimnazjum w Wilnie, rzuconą: 
w r. 1920, przyjęto i poczęto się krzqtać nad jej urzeczywist- 
nieniem. Nim jednak przystąpiono do samego aktu - należało- 
zbadać stan rzeczy w Wilnie i znaleźć odpowiednie pomiesz- 
czenie. Z dawnych czterech dom6w o poważnych rozmiarach 
jezuici odzyskali kości6ł św. Kazimierza wraz z budynkami doń 
przyległemi, stanowiqcemi dawniej dom profes6w. Aż do cza- 
s6w wojny przechodził kości6ł św. Kazimierza i gmachy doń 
przyległe r6żne koleje. Ostatecznie posiadł go biskup schizma- 
tycki. Tymczasem w r. 1915 Niemcy zajęli Wilno. Schizmatycy 
opuścili kości6ł i gmachy, uciekajqc przed Niemcami. NiemC)' 
-,korzystali z tego i zajęli je dla swych cel6w. W budynkach,. 
częściowo już przez Rosjan zamienionych na koszary, Niemcy 
rozkwaterowali swe wojsko, a kości6ł przeznaczyli na protestanc- 
kie_ nabożeństwa wojskowe. Dnia 20 czerwca 1918 r. przybył do- 
Wilna w charakterze katolickiego kapelana wojsk niemieckich 
O. fryderyk ł'1uckermann, jezuita niemiecki, z bratem zakon-o 
nym Marcinem Malikiem, Polakiem, kt6ry jako żołnierz nie- 
miecki został przeznaczony do usług O. Muckermanowi. Oby- 
dwaj ci jezuici, poznawszy bliżej kości6ł św. Kazimierza, posta- 
nowili go odzyskać dla katolicyzmu i zakonu i oczekiwali sto- 
.sownej do tego chwili. Ta wnet nadeszła. 
10 listopa
a 1918 r. proklamowano w Wilnie rewolucję.. 
kt6ra objęła już całe Niemcy. O. Muckermann, uzyskawszy po- 
zwolenie od proboszcza wojsk niemieckich, ks. Gundershausen. 
udał się z niem do pastora protestanckiego i zażqdał od niego 
klucz6w kościelnych, kt6re ten bez trudności oddał. Dnia 25
		

/Czasopisma_022_02_007_0001.djvu

			.5 


listopada proboszcz wojskowy poświęcił kościół i odprawiono 
w nim pierwsz
 Mszę św. przy wielkiej frekwencji katolickiej 
ludności, ucieszonej z odzyskania kościoła. 
29 listopada 1918 r. przełożony prowIncji polskiej O. Hen- 
ryk Haduch wystosował z Krakowa do O. Muckermanna list 
L. 992, upoważniaj
cy go do objęcia i zatrzymania kościoła, ja"ko 
przyszłej placówki jezuitów polskich w Wilnie, polecaj
cy mu 
.starać się w kurji biskupiej o oddanie budynków, dawniej do 
kościoła należ
cych i mianuj
cy go równocześnie przełożonym 
pierwszej tej placówki w Wilnie. 
Duchowieństwo prawosławne, widz
c co się dzieje, wszczęło 
energiczne starania o odebranie kościoła. Rozbiły się one 
<> stanowczość O. Muckermanna. Sprawa jednak kościoła 
i budynków, wskutek zmiennych losów wojny, różne przecho- 
dziła koleje. 
1 stycznia 1919 r. Niemcy opuścili Wilno, które przeszło 
w ręce Polaków. Schizmatycy skorzystali z tego i natychmiast 
po wymarszu Niemców zajęli budynki przy św. Kazimierzu, 
zdobywaj
c w ten sposób bazę operacyjn
 dla odebrania ko- 
ścioła. O. Muckermann, nie zasypiaj
c sprawy, wystarał się 
u władz polskich o dokument, oddaj
cy mu kościół i budynki na 
utworzenie rezydencji Towarzystwa Jezusowego. Uzbrojony tym 
dokumentem usun
ł z budynków schizmatyków i sam wraz 
z br. Malikiem w nich zamieszkał. Znów 6 stycznia zajęli Wilno 
bolszewicy. O. Muckermann i br. Malik zmuszeni byli kryć się 
przed nimi, budynkami zaś opuszczonemi opiekowała się zało- 
żona przez O. Muckermanna Liga robotnicza. Wreszcie wśród 
scen rozdzieraj
cych dnia 12 lutego bolszewicy przemoc
 wy- 
d
gnęli O. Muckerrnanna z kościoła i uwięzili go. Dom zaś 
profesów zamienili na więzienie. J. E. Ks. Bp. Michalkiewicz, 
podówczas jeszcze prałat, chcąc ratować kościół i gmachy, za- 
mianował jego rektorem ks. Piotrowskiego. Schizmatycy, znów 
<:hc
c spróbować szczęścia, domagali się od władz bolszewic- 
kich oddania im kościoła i budynków, ale bolszewicy nie wiele 
dbali o religję-st
d wysiłki ich pozostały bezowocne. 22 kwiet- 
nia miasto z kolei przeszło w ręce polskie. Schizmatycy znów 
zajęli budynki, dot
d zajmowane przez bolszewików, ale ks. 
Piotrowski swem energicznem 'wystąpieniem odebrał je z powro- 
tem i wpłynął na biskupa Matulewicza, iż ten zwrócił się do
		

/Czasopisma_022_02_008_0001.djvu

			6 


prowincjała O. Haducha o przysłanie jakiegoś kapłana jezuity; 
. któryby objął kościół i budynki w posiadanie zakonu. 
O. Haduch przezna'czył do Wilna O. Ludwika Rudnickiego, 
który stanął na miejlScu 25 maja. W lipcu 1919 r. biskup Matu- 
lewicz dokumentem formalnym l. 1242 oddał zakonowi kościół 
św. Kazimierza i budynki przyległe w wieczne posiadanie. Obok 
O. Rudnickiego stanęli wnet, wyznaczeni przez O. Prowincjała, 
Ojcowie: Józef Konopiński i Franciszek Tomaka, oraz bracia: 
Marjan Janiszewski i Marcin Malik. W ten sposób zakon odzy- 
skał swą dawną placówkę i już w katalogu prowincji polskiej 
z r. 1920 figuruje po raz pierwszy dom wileński. Mieścił się 
on w budynkach, przyległych do kościoła nr. 88. 92 i 94. Cały 
ten kompleks gmachów. tworzący jedną całość, wychodzącą na 
ul. Wielką i zaułek Kazimierzowski, do tego stopnia był znisz- 
czony, że ojcowie musieli zamieszkać tylko pod nr. 88. najbar- 
dziej do mieszkania się nadającym. 
Ponieważ o odzyskaniu gmachów dawnej akademji nie 
mogło być nawet mowy, przeto na cele gimnazjum, które chcia- 
no założyć w Wilnie, należało przeznaczyć budynki przy kościele 
św. Kazimierza. Nowy prowincjał polski O. Stanisław Sopuch. 
wziął się do sprawy założenia gimnazjum w Wilnie zupełnie na 
serjo. W tym celu dla lepszego zbadania stanu rzeczy na miej- 
scu wysłał z początkiem lutego 1920 r. do Wilna O. Józefa 
Sawickiego. podówczas rektora konwiktu chyrowskiego, jak
 
najbardziej w tej sprawie doświadczonego wraz z O. Błażejem 
Jabłońskim, aprowizatorem prowincji. Delegaci obejrzeli bu- 
dynki, porozmawiali w sprawie gimnazjum z miejscowemi czyn- 
nikami obywatelskiemi. odbyli konferencję z ojcami wileńskimi 
I wreszcie zdali sprawę O. Prowincjałowi. Zdania ojców były 
podzielone: jedni sprawie otwarcia gimnazjum sprzyjali. inni, 
uważając budynki przy św. Kazimierzu za nieodpowiednie do 
celów szkolnych. radzili wszcząć akcję, mającą na celu odzy- 
skanie gmachów pojezuickich przy kościele św. Ignacego, za- 
jętych przez wojsko i tam gimnazjum otworzyć. Sprawę tę 
gruntownie rozważano w kurji prowincjalskiej i przesłano ją 
do ostatecznego rozstrzygnięcia O. Generałowi. ks. Włodzimie- 
rzowi Ledóchowskiemu. W Rzymie zapadła decyzja. nakazująca 
otwarcie gimnazjum wileńskiego. Postanowiono zatem czynić 
starania o odzyskanie Ignacjanum, na wypadek zaś, gdyby one 



 


-
		

/Czasopisma_022_02_009_0001.djvu

			7 


były bezowocne, O. Prowincjał wysłał do Wilna br. Dydka 
i polecił mu zbadać budynki i ich stan oraz wykonać plan ich 
adaptacji do celów gimnazjalnych. Sprawy gimnazjum nie spusz- 
czał już z oka O. Sawicki, który dwukrotnie podróżował do 
Wilna, jużto dla zasięgnięcia lepszych informacyj, jużto dla do- 
ględnięcia prac już rozpoczętych. Ił 
Dla przeprowadzenia bardzo kosztownego remontu starano 
się o zasiłek rządu, ale bezskutecznie, wtedy zwrócono się 
o pożyczkę do O. Prowincjała i z jej pomocą już w maj'ł 
można się było zabrać do dzieła. Odbudową kierował O. To- 
makao Wziął się on do dzieła z wielką pomysłowością, pracę pro- 
wadził bardzo oszczędnie i z taką energją, że O. Jan Sobaś, 
który z końcem czerwca objął w Wilnie stanowisko wice-rektora 
rozpoczętego już kolegjum, zastał dom nr. 92 w dużej części 
odnowiony. 
Zdawało się, że wszystko już pójdzie pomyślnie. nawet 
dyspozycja prowincjaIska dla kolegjum wileńskiego na rok 
1920/21 przewidywała kolegjum wraz z gimnazjum narazie 
czteroklasowem. Obowiązki dyrektora miał spełniać O. Sobaś, 
w skład grona nauczycielskiego wchodzili ojcowie: Koppens; 
Krysa, K. Konopka, T omaka i Konopiński. O. Sobaś wnet po 
objęciu urzędu wyjechał razem z O. Rudnickim do Chyrowa na 
kongregację prowincjalnę. 
Tymczasem po nieudałej ofenzywie czerwcowej nastąpił 
nagły odwrót wojsk naszych z pod Kijowa. Nad Wilnem zawisło 
niebezpieczeństwo. O. Prowincjał wydał ojcom wileńskim poz- 
wolenie udania się na zachód, byleby ktoś pozostał dla prac 
w kościele. Rozporządzenie to ledwie zdężył dowieść do Wilna 
i ogłosić je ojcom O. Rudnicki. W Wilnie pozostali ojcowie: 
Tomaka. jako wice-superjor, Konopiński i Kapaun. który właśnie 
przyjechał z Chyrowa na pracę wakacyjną w kościele. Prócz 
ojców pozostał też br. Malik. O. Sobaś tymczasem w Poznaniu 
oczekiwał chwili stosownej do powrotu. 
14 lipca zajęli miasto bolszewicy. Odtąd w krótkim prze- 
ciągu czasu przechodziło ono z rąk do rąk: 16 lipca zajęli je 
Litwini, 7 sierpnia znów bolszewicy, 28 sierpnia znów Litwini. 
Ciężkie czasy nastały dla ojców wileńskich. Najpierw chciano 
zabrać dom nr. 94 i urządzić w nim ochronkę. O. Tomaka po- 
zbierał naprędce pewną ilcść sierot, umieścił je w zagrożonym
		

/Czasopisma_022_02_010_0001.djvu

			8 


gmachu i dzięki temu ocalił go. Przez jakiś czas musiał on się 
. ukrywać, bo mu groziło niebezpieczeństwo. W czasie drugiego 
wkroczenia wojsk litewskich przygotowano jU.l podobno wszystko 
do odebrania kościoła i oddania go Litwinom. Wszystkim nie- 
bezpieczeństwom położył kres dzień 9 pllździernika, w którym 
Wilno dostało się w ręce armji gen. Żeligowskiego. 
Inwazje nie przerwały jednak prac nad budynkami. O. To- 
maka prowlldził je tak energicznie, że, kiedy dnia 9 listopada 
stanął w Wilnie O. Sobaś, a za nim ojcowie Hobot, Karyłowski 
i Pilch, przeznaczeni przez O. Prowincjała do Wilna, można 
było przenieść się już na stałe mieszkanie do domu nr. 92 
i zacząć w nim regularne życie zakonne, co też uczyniono dnia 
10 listopada. 
Wnet po swoim powrocie do Wilna rozpoczął O. Sobaś 
starania u różnych władz, zwłaszcza wojskowych, o odzyskanie 
kolegjum św. Ignacego, zamienionego przez Rosjan na koszary 
i kościoła, w którym Rosjanie urzędzili kasyno oficerskie. Miały 
one jednak tylko ten skutek, że władze oddały kościół i kilka 
ubikacyj, gdzie po poświęceniu dnia 17 lipclI 1921 r. aż do r. 
1922 jeden z ojców co niedzielę o g. 9-ej odprawiał Mszę św. 
O umieszczeniu tam gimnazjum nie było na razie mowy, tem- 
bardziej, że sam O. Prowincjllł niezbyt tej sprawie sprzyjał, 
bojęc się, by otwarcie drugiej placówki w Wilnie nie było nie- 
bezpieczne dla prowincji przy jej ogromnej ekspanzji po wojnie. 
Po remoncie zatem domu nr. 92 zabrllno się do t. zw. 
domu profesów. Obok pokoi i sal. służęcych do użytku ojców, 
urządzono tam na pierwszem i drugiem piętrze kilka klas, oraz 
w przewidywaniu powstania internatu na parterze urzędzono 
Jadalnię dla internistów, a na drugiem piętrze tymczasową sy- 
pialnię i salę naukowę. Pieniędzy na remont pożyczał O. Pro- 
wincjał, ale O. Tomaka tak ich oszczędnie używał, że cały 
dług według oszacowania z 1924 r. wynosił okręgło 20.000 złp. 


* 


* 


* 


Podczas, kiedy O. Tomaka przygotowywał pomieszczenie 
na szkołę, O. Soba
 zabiegal o pozwolenie na otwarcie gimna- 
zjum tymczasowo tylko czteroklasowego. W polowie maja wniósl 
podanie do Departamentu Oświaty Zarządu Litwy $rodkowej,
		

/Czasopisma_022_02_011_0001.djvu

			9 


w którem przedłożył kwalifikBcje sił nauczycielskich. opis bu- 
dynku szkolnego. budżet do końca grudnia i zaznaczył. że ko- 
legjum 00. Jezuitów przez tę szkołę ma szczery zamiar służe- 
nia ojczyinie przez wychowanie i kształcenie młodzieży w du- 
chu kBtolickim i narodowym, że Jako dyrektor będzie czuwał 
nad dokładnem stosowaniem się do przepisów państwowych, co 
bierze całkowicie na swą odpowiedzialnośt. 
Pewny pomyślnego wyniku swej prośby, ogłosił równocześ- 
nie w dziennikach, że od dnia 17 maja będzie przyjmował 
zgłoszenia uczniów do mającego się otworzy t gimnazjum i klasy 
przygotowawczej. Rodzice dośt licznie poczęli zgłaszać chłopców. 
Wielu z nich jednak z powodu przerw w nauce wskutek zamie- 
szek wojennych nie posiadało odpowiedniego wykształcenia do 
gimnazjum. Wobec tego O. Sobaś postanowił otworzyć dla 40 
chłopców kurs przygotowawczy, majęcy ich przysposobit do 
egzaminu wstępnego do gimnazjum. W tym celu zwrócił się do 
O. Prowincjała o przy
łanie mu odpowiednich sił nauczyciel- 
skich. Tymczasem odpowiedź na podanie nie nadchodziła. a czas 
naglił. Zwrócił się tedy do zastępcy Dyrektora Departamentu 
Oświaty, (gdyż sam dyrektor był nieobecny), z zapytaniem, co 
mu czynit wypada: czy czekBt dalej na pozwolenie. czy teł 
zaraz otworzy t kurs przygotowawczy. Odpowiedź ustna była 
uspokajająca; oświadczono mu bowiem, że może zaraz rozpo
 
cząt naukę, bo, jeśli tylko szkoła odpowie warunkom wszystkim, 
władza w jej otwarciu nie będzie stawiała przeszkód. Dnia 1 
czerwca przybyli do Wilna, przysłani przez O. Prowincjała 
XX. Władysław Chmura i Paulin Zabdyr i zaraz dnia następne- 
go rozpoczęli kurs przygotowawczy dla 40 uczniów. Klasy mie- 
ściły się w domu nr. 88. W połowie czerwca ogłoszono wpisy 
i egzaminy dla uczniów normalnych. 
Tymczasem dnia 20 czerwca nadeszła z Departamentu 
Oświaty odpowiedź na podanie O. Sobasia L. 1076, oświadcza
 
jąca, że "Departament nie może dać zezwolenia na otwarcie 
w Wilnie szkoły przygotowawczej i gimnazjum z inicjatywy 
władzy zagranicznej. miejscowemu rządowi nie podlegającej. 
jaką jest generał zakonu 00. Jezuitów". 
W odpowiedzi na to O. Sobaś dnia 23 czerwca na ręce pre- 
zesa T. K. R. złożył wyjaśnienia - że nie generał zakonu, który go
		

/Czasopisma_022_02_012_0001.djvu

			10 


dyrektorem mianował, zakłada i rzć}dzić będzie gimnazjum, ale 
on sam jako obywatel polski. 
Wyjaśnienia te były bezskuteczne; Departament Oświaty 
zawiadomił go orzeczeniem z dnia 2 lipca, że wyjaśnień tych 
nie może uznać za wystarczajęce i pozostawia w mocy odpo- 
wiedź odmownę z dnia 20 czerwca L. 1076. 
Ponieważ O. Sobaś trudności, stawiane mu w otwarciu 
gimnazjum, uważał za chwilowe, przeto dalej przyjmował wpisy, 
urzć}dzał egzamina dla kandydatów do gimnazjum, tak, że 
z końcem czerwca liczba uczniów doszła do 135., Kiedy Depar- 
tament odrzucił jego wyjaśnienia, wtedy postanowił O. Sobaś 
chwycić się ostatniej deski ratunku. Napisał obszerny memo- 
rjał do Delegata rzędu polskiego w Wilnie, pułkownika Tupal- 
skiego, w którym wskazał na cele mającej powstać szkoły, na 
kroki dotęd dla zdobycia pozwolenia uczynione, a wreszcie 
prosił go, by swę powagę zechciał wpłynęć na pomyślne załat- 
wienie sprawy. Ostatecznym finałem całej sprawy było pismo 
Departamentu Oświaty z dnia 2 września' 1921 r. L. 1740, udzie- 
lajęce "ks. Janowi Sobasiowi T. J. zezwolenia na otworzenie 
i prowadzenie w Wilnie w b. r. prywatnej szkoły dla chłopców, 
złożonej z 3 klas, z których dwie równoległe mają być prowa- 
dzone według programu czwartego oddziału szkół powszechnych, 
jedna według piątego oddziału szkół powszechnych. Szkoła mo- 
że nosić nazwę " Wyższa Szkol a Powszecbna". W ten sposób 
zamiar otwarcia gimnazjum musiano odłożyć na lepsze czasy, 
a na razie zadowolić się szkołę powszechnę. Niezbyt łatwo po- 
godziła się z tern opinja publiczna. 
W nr. 197 .Rzeczypospolitej- z dnia 4 września umiesz- 
czono artykuł p. t. . Terror masoński-, w którym nie całkiem 
rzeczowo, ale za to bardzo ostro skrytykowano postępienie De- 
partamentu Oświaty w sprawie otwarcia szkoły przez jezuitów. 
Wnet ta sama "Rzeczpospolita - wydrukowała sprostowanie i od- 
powiedź z Wydziału Prasowego i Wyznań T. K. R., zredagowaną 
przez Dyrektora Oświaty, p. Lichtarowicza. Spokojna ta odpo- 
wiedź zakończyła zdaje się dalszą krytykę, gdyż brak śladów 
późniejszej polemiki. 
Uroczyste otwarcie "Wyższej Szkoły Powszechnej 00. Je- 
zuitów w Wilnie" następiło dnia 15 września 1921 r. Mszę św. 
wobec uczniów i ich rodziców, wobec dość licznie zebranych
		

/Czasopisma_022_02_013_0001.djvu

			11 


szkół męskich i żeńskich, wobec zaproszonych gości, pośród 
których znajdowali się: gen. Żeligowski, gen. Mokrzycki, pułk. 
Tupalski, O. P
owincjał Sopuch ze swym Socjuszem O. Sa. 
wickim i wielu innych, odprawił Ks. Prałat Michalkiewicz. Kazanie 
okolicznościowe wygłosił O. Wład. Czencz. Po nabożeństwie 
goście udali się do sal szkolnych, które poświęcił J. E. Ks. Biskup 
Bandurski. Ubogie to były sale, uboga nowootwarta szkoła, za- 
dziwiała jednak tych, którzy nie tak dawno jeszcze widzieli tam 
wstrętne koszary rosyjskie. Na dowód tego warto przytoczyć 
jeden z licznych głosów z okazji otwarcia szkoły. Nazajutrz po 
jej otwarciu ukazał się w II Rzeczypospolitej" artykuł p. t. II Po- 
święcenie szkoły", gdzie między innemi autor tak pisze: 'liPO 
nabożeństwie goście zaproszeni ogl
dali lokal szkolny, który 
poświęcił J. E. Ks. Biskup Bandurski. 
Cuda... Cuda... Oczom nie chce się wierzyć, patrz
c na to, 
czego dokonała pełna poświęcenia praca niestrudzonego Ks. 
Rektora Sobasia, oraz garstki najbliższych jego współpracowników, 
zbożnych oraczów na niwie Chrystusowej. 
Gdzie niedawno - pisze - były zapowietrzone rosyjskie 
koszary, zaśmiecone od lat wielu, gdzie piętrzyły się kupy cu- 
chn
cego gnoju i wszelkich odpadków. brakowało schodów, 
posadzki, pieców, drzwi, okien, a deszcz przeciekał przez dziu- 
rawy dach - dziś widzimy jasne, obszerne sale wykładowe, 
internat, mieszkania dla profesorów. Wszędzie ład wzorowy, 
czystość, wszystko najstaranniej przemyślone i przewidziane. 
Nie brakuje niczego. 
. Na ścianach, gdzie ręka azjaty wypisywała węglem bez- 
wstydne dowcipy i ordynarne przekleństwa, dziś pięknie wybie. 
lonych, widnieję barwne portrety naszych bohaterów, tablice 
naukowe i t. p. Wszędzie atmosfera owej serdecznej, nieprzy- 
muszonej pieczołowitości, jak
 duchowieństwo nasze umie 
otaczać młodzież i dziatwę, pozyskuj
c umysły i serca, by pro- 
wadzić je ku jasnej, lepszej przyszłości". 
Szkoła składała się z 4 klas: III, IV, V A i B, które ra. 
zem liczyły 135 uczniow. Nauczycielskie grono składało się 
z XX. Dubaja. Hobota, Konopki Kazimierza. Kurasia, Medaka, 
Chmury, Kościsza, Stabryły, Zabdyra i p. Kmitty. 
Kiełkuj
ca ta szkoła miała wiele braków. Odczuwano prze- 
dewszystkiem wielki brak środków pomocniczych do nauki, jak
		

/Czasopisma_022_02_014_0001.djvu

			r 
I 


12 


map do historji i geografji, gabinet6w i t. p. Wysiłki jednak 
O. Rektora i grona nauczycielskiego robiły swoje. Braki te 
usunęło w części szczęśliwe odnalezienie wśr6d zaginionych 
transport6w kolejowych ławek i map oraz okaz6w do gabinetu 
przyrodniczego. zakupionych przez O. Prowincjała dla Wilna 
jeszcze w r. 1920, po likwiduj
cej się w Tarnopolu szkole 
zakonnic. zwanych ..Siostrami francuskiemi". Pr6cz tego w tym 
roku powstała bibljoteka uczniowska dzięki zapobiegliwości gro- 
na nauczycielskiego, ofiarności uczni6w i Inspektoratu miasta 
Wilna. Liczba książek doszła w tym roku do 400. Na ten rok 
przypadają r6wnież zaczQtki zbioru numizmatycznego, pochodzQ- 
cego z dar6w uczniów i ich rodzic6w. Dzięki temu wszystkiemu 
ze szkoły wszyscy naog6ł byli zadowoleni, dobre też sprawiała 
ona wrażenie na wizytującym jQ z końcem listopada wizytatorze 
szk6ł powszechnych p. Monkiewiczu. 
Zaraz z początkiem roku szkolnego odnowiono wielką salę, 
znajdujQcQ się na parterze domu profes6w, będQcQ za czas6w 
rosyjskich więzieniem dla żołnierzy. Ma ona za sobą chlubnQ 
przeszłość, gdyż w jej murach więziono podobno pierwszych 
filaret6w. W sali tej, odnowionej i przemienionej na prowizo- 
rycznQ salę popisową, odbyła się dnia 13 listopada pierwsza 
publiczna klasyfikacja na spos6b, stosowany w Chyrowie. Wzięli 
w niej udział uczniowie i ich rodzice. a uświetnili jQ licznie 
zaproszeni goście. jak J. E. Ks. Biskup Bandurski. gen. Kona- 
rzewski i in. Uczniom wręczono cenzurki z tytułem: ..Wyższa 
Szkoła Powszechna 0.0. Jezuit6w w Wilnie" - wzorowym 
i celujQcym publicznie na sali wśr6d dźwięk6w orkiestry Ligi 
Robotniczej, innym w klasach. W tej samej sali uczniowie po- 
częli odgrywać r6żne utwory sceniczne. pod kierunkiem XX. 
Chmury i Zabdyra. Do większych występ6w młodej trupy aktor- 
skiej w tym roku należy przedstawienie sztuki. ułożonej przez 
Ks. Chmurę, p. t. ..Św. Kazimierz", urządzone dla młodzieży 
szkolnej miasta Wilna dnia 19 maja z okazji jubileusza tegoż 
świętego, w sali miejskiej. W tym symym mniejwięcej czasie 
szkoła otrzymała tymczasowy sztandar. 
W marcu tegoż roku w szkole powstał ZwiQzek Czerwonego 
Krzyża, do kt6rego zapisało się 109 uczni6w i Kooperatywa 
szkolna wraz z KasQ Koleżeńską. Bardzo intensywną działalność 
i wielk
 inicjatywę w kierunku organizacji życia szkolnego i po-
		

/Czasopisma_022_02_015_0001.djvu

			13 


mysłowośt w zdobywaniu pomocy naukowych rozwinął ks. Ka- 
zimierz KonopkD, dotychczDsowy profesor historji w GimnDzjum 
00. Jezuitów w Chyrowie, który można powiedzieć rzucił pod- 
waliny pod późniejsze zbiory nDukowe gimnazjum i życie spo- 
łeczne szkoły. 
Obok szkoły prowadzili ojcowie też bursę, liczącą około 40 
chłopców. Już przy restDuracji domu przewidywDno przyszły 
internDt i dlDtego przygotowywano dlań potrzebne sDle. W r. 1921 
nie chciano go otwierać, tembardziej, że O. GenerDł był mu 
przeciwny, chciDł bowiem, by w Wilnie istniDł tylko eksternat. 
Nie możnD jednak było oprzet się prośbom wielu rodziców, nie 
wiedziDno również, co zrobit z ubogimi uczniami, których od 
CZDSU inwDzji bolszewickiej wielu utrzymywDno z pomocą rządu 
i dDrów z Ameryki. Wobec tego nD przedstawienie O. ProwincjDłD 
O. GenerDł zgodził się, ogrDniczDjąc jednak liczbę internistów 
do czterdziestu. 
Pierwszy i ostDtni rok istnieniD szkoły powszechnej ZD- 
kończono dniD 17 czerwca publiczną klDsyfikDcją. 


* 


* 


* 


'1 


n 


TymczDsem O. SobDŚ dokłDdał wszelkich stDrDń, by otrzy- 
mDć pozwolenie nD przeksztDłcenie dotychczDsowej szkoły 
powszechnej na gimnDzjum. Dlatego, kiedy nD czele nowoutwo- 
rzonego KurDtorjum wileńskiego stanął p. Zygmunt Gąsiorowski, 
dniD 14 czerWCD 1922 r. wniósł O. SobDś podanie o pozwolenie 
na otwDrcie gimnazjum klasycznego w zakresie trzech- klas niż- 
.szych. ND to podDnie p. Kurator dDł ustną przychylną odpowiedź, 
obiecując odpowiedni Dkt wydać, po wypełnieniu wDrunków. wy- 
magDnych przez ustawy. DlDtego w dniDch 20-22 i 27 czerwca 
urządzono egzDmina do gimnDzjum dla nowych kandydatów 
i dawnych uczniów szkoły powszechnej. 
SprDwa koncesji na gimnazjum ruszyła żywszem tempem, 
odkąd dniD 29 czerWCD stDnowisko rektorD kolegjum objqł 
O. Michał BDrglewski. DniD 10 sierpniD 1922 r. wystosował on 
do Kuratorjum powtórnie podDnie z prośbQ o udzielenie koncesji 
nD otwarcie i prowadzenie gimnDzjum klDsycznego ośmioklaso- 
wego z klDsą przygotowDWCZą. no
zQcego nDzwę: .GimnDzjum 
św. Kazimierza 00. Jezuitów w Wilnie". Do podDniD zDłQczył
		

/Czasopisma_022_02_016_0001.djvu

			14 


wykaz grona nauczycielskiego i preliminaż budietu na r.1922/23. 
Z powodu trudności technicznych nie mógł doł/łczyć dokumen- 
t-6w kwalifikacyj sił nauczycielskich,. jak również wskazać na 
osobę dyrektora i nauczyciela gimnastyki 
obowi
zał się jednak 
uczynić to niezadługo. 
W odpowiedzi otrzymał pismo Kuratorjum Okręgu Szkol- 
nego Wileńskiego z dnia 16 sierpnia 1922 L. 7222, udzielające 
mu koncesji na otwarcie i prowadzenie w ci
gu bież
cego roku 
szkolnego 8-klasowego gimnazjum filologicznego w zakresie trzech 
klas z klasą wstępn/ł. Równocześnie Kuratorjum zawia
amia, 
że nominacja kierownika i zatwierdzenie grona nauczycielskiego 
nast,wi po przedstawieniu do Kuratorjum danych, obowi
zu- 
j/łcych staraj
cych się o koncesję. 
Pocz
tkowo na dyrektora gimnazjum wysuwano długolet- 
niego profesora gimnazjum 00. Jezuitów w Chyrowie i kilko- 
letniego dyrektora tegoż gimnazjum, O. Jakuba Krysę; skoro 
jednak ten dla r6żnych przyczyn się od ciężkiego obowi/łzku 
wymówił, projekt zmieniono i jako kandydata na dyrektora wy- 
sunięto O. Barglewskiego, też długoletniego profesora i kierow- 
nika różnych niższych i wyższych zakładów zakonnych naukowo- 
wychowawczych. Jego też przedstawiono w podaniu o nominację 
na dyrektora gimnazjum z dnia 24 sierpnia 1922 r. Ustna zgoda 
na ten projekt była natychmiastowa, dokument nadesłało Ku- 
ratorjum dnia 11 patdziernika L. 2438/22-11I. 
Grono nauczycielskie zatwierdzone przez Kuratorjum skła- 
dali Księża: Bargiewski Nicbał, Dyrektor, uczył francuskiego 11I.- 
Błaszczyk Władysław, polsko II a, b.' - Dubaj Ignacy, reI. I b. 
W. pol. W. kaligr. W. -.Qqdek Antoni, łac. III. - Hobot. Leon, 
rysunki III., II. a, b. - Krysa Jakób, rei. III. hist. III., II. a, b. 
geogr. m, II a, b. - Kura
 Stanislaw, pol. III, II n. matem. III 
reI. II a. - Orsaczek Wincenty, rys. I a, b. W. - Pachucki 
Józef, reI. II b. I a. przyrod. I a, b. -- Waligóra Jan, geogr. 
I a, b. - Chmura Władyslaw, franc. II a, b. - Jakubowski 
Zygmunt, pol. I b, mat. I b. W. przyrod. W. kaligr. I a, b. - 
Ko
isz Józef, przyrod. III. - Stabry/a Edmund, pol. I a, mat. 
I a. - Zabdyr Paulin, mat. II b. - Życzkowski Emil, przyrod. 
II a, b. ,- Bł'. Kumka Franciszek, roboty III, II a, b' I a, b. W. - 
oraz pp. Kmita Bolesław, śpiew. III, II a, b. I a, b. W. ..,... Kora- 
hiewicz Waclaw.' gimnasto III, II a, b. I a, b, W. - Lekarzem
		

/Czasopisma_022_02_017_0001.djvu

			15 


gimn
zjum był Dr. Wrze
niowski Henryk. - Prefektem Inter- 
n
tu Ks. Pacbucki. 
Nieom
l wszyscy byli k
ndydat
mi st
nu n
uczycieskiego 
i po skończonych 8tudj
ch filozoficzno - teologicznych lub przy- 
n
jmniej filozoficznych r6wnocześnie z n
uczycielską pr
ktyką 
odbyw
li studj
 hum
nistyczne n
 U. S. B. 
Ks. Blaszczyk w z
kresie polonistyki i filologji klasycznej. 
Ks. Qądek w z
kresie fil010gji kl
sycznej. Ks. Hobot, w z
kresie 
rysunków i w tyms
mym zakresie Ks. Orsaczek. Cbmura w za- 
kresie polonistyki i rom
nistyki. Ko
cisz w zakresie n
uk przy- 
rodniczych, m
tem
tyki i fizyki. Stabryla w zakresie polonistyki 
i historji: Zabdyr W zakresie matematyki i fizyki. Życzkowski 
w z
kresie n
uk przyrodniczych, matem
tyki i fizyki. 
N
 wieść o otw
rciu gimn
zjum liczb
 k
ndyd
tów t
k 
wzrosł
, że dnia 7 wrześni
 O. B
rglewski musi
ł wnieść do 
Kuratorjum pod
nie o zezwolenie przyjmow
nia uczniów pon
d 
komplet. Odpowiedź przychyln
 Kur
torjum z dni
 14 wrześni
 
L. 779/:22-11I. upow
żniała go do tego, z tern z
strzeżeniem, by 
ilość uczni6w w kl
s
ch nie przekr
cz
ł
 45. N
pływ uczni6w 
był tak wielki, że dl
 kl
sy pierwszej i drugiej trzeb
 było 
utworzyć oddzi
ły r6wnorzędne. Wobec tego gimn
zjum wr
z 
z kl
są wstępną liczyło 267 uczni6w. W ciągu roku liczb
 t
 
spadła tak, że z końcem r. 1922/23 kl
syfikow
no 241 uczni6w, 
w tern z postępem' bardzo dobrym - 32, niedostatecznym - 35 
(14.5%). Klasy mieściły się w sal
ch budynku, przylegającego do 
domu profes6w, w dawnych koszar
ch, na pierwszem piętrze. N
 
tern samem piętrze, odrest
urow
nem w cz
sie w
kacyj, przygoto- 
w
no s
lę rysunkową i k
ncel
rję dyrektor
, kt6rą otwarto już 
16 sierpnia. N
 p
rterze dokon
no remontu tylko jednej s
li, 
przezn
czonej na gimn
stykę. W miejscu klas w dawnym domu 
profes6w urządzono salę n
ukową i rekre
cyjną dla intern
tu, 
a s
le n
 drugiem piętrze obr6cono na sypialnię. 
Początkowo gimn
zjum nosiło n
zwę .Gimn
zjum św. 
K
zimierza 00. Jezuit6w w Wilnie-. Poniew
ż jedn
k w Okręgu 
Szkolnym Wileńskim istni
ło już inne gimnazjum, posi
dające 
t
kże tytuł św. K
zimierz
, przeto Kur
torjum dla usunięcia 
mogących stąd wyniknąć nieporozumień pismem z dnia 14 wrze- 
śnia 1922 roku L. 791/22-11I n
dało szkole n
zwę urzędową: 
..Gimn
zjum 00.' Jezuit6w w Wilnie-. I Tę - n
zwępolecono
		

/Czasopisma_022_02_018_0001.djvu

			16 


umieszczać stale w nagłówkach aktów i na pieczęciach. Zmianę 
tę zaraz zastosowano. 
Dnia 21 października Inspektorat Szkół Powszechnych 
miasta Wilna aktem L. 3741 nadał klasie wstępnej prawo- 
publiczności na r. 1922/23. Dowodem dalszym uznania praw 
gimnazjum .było pismo Kuratorjum z dn. 15 grudnia L. 4992/22-1Il. 
komunikujące, że zostało ono zaliczone do szkół, mogących 
otrzymywać zniżki kolejowe. 


* 


*. 
I 


* 


Gimnazjum posiadało już koncesję Kuratorjum, nie miało- 
jednak jeszcze praw publiczności, które mogło mu nadać tylko- 
Ministerstwo W. R. i O. P. Nim to nastąpiło, odbyła się wpierw 
kilkakrotna, gruntowna wizyta gimnazjum. Dnia 16 listopada 
zwiedził szkołę sam Minister W. R. i O. P., p. Kazimierz Ku- 
maniecki, w towarzystwie pp. Kuratora Gąsiorowskiego, Naczel- 
nika Wydziału Szkół Średnich Świderskiego, pezydenta Rachal- 
skiego, wtzytatorów p. Brony i p. Woźniakowskiego. Po zwiedzeniu 
zakładu, przysłuchaniu się lekcjom, p. Minister wpisał się do Księgi 
pamiątkowej gimnazjum. Dnia 
 i 10 sty
znia 1923 r. przybył 
celem wizyty zakładu wizytator p. Brona. W pierwszym dniu 
wizytował razem z Naczelnikiem Wydziału, p. Świderskim, 
w drugim dniu sam. Ponownie. zwiedzał p. Brona lekcje dnia 
23 stycznia. 
. - e VI 
Wizytacje te wypadły pomyślnie i sprawiły, (jak to jasno- 
wynika z orzeczeń Kuratorjum z dn. 15 marca 1923 L.4100/23-111 
i z dnia 24 maja t. r. L. 8398/23-1), że Ministerstwo W. R. i O. P. 
na podstawie sprawozdania z odbytych wizytacyj i na wniosek 
przychylny Kuratorjum. pismem z dnia 2 marca 1923. roku 
L. 1661/D.1I. 23 nadało gimnazjum 00. Jezuitów w Wilnie na 
rok szkolny 1922/23 "pełne prawa gimnazjum państwoweg
. 
przewidziane w 
 I lit. a, rozporządzenia z 22 kwietnia 1920 r. 
L. 6978 i z dnia 5 lutego 1923 r. L. 891 /D.lI./23". Komunikując 
to rozporządzenie Ministerstwa. Kuratorjum w piśmie z dnia 
15 marca 1923 r. L. 4100/23-1Il zaznacza, że 
 myśl ósmego 
p
nktu pierwszego z wyżej przytoczonych rozporządzeń na świa- 
dectwach rocznych i półrocznych należy umieścić zdanie .Na 
mocy rozporządzenia Ministerstwa W. R. i O. P. z dn. 2 marca
		

/Czasopisma_022_02_019_0001.djvu

			17 


1924 r. L. 1661/D.ll./23 świadectwo mmeJsze jest równoznaczne 
ze świadectwem gimnazjum państwowego". Do rozporzą.dzenia 
tego zastosowano się tak, że dnia 14 czerwca na klasyfikacji 
rocznej uczniowie otrzymali świadectwa z przepisanym dodatkiem. 


* 


* 


* 


Koncesja Kuratorjum na prowadzenie gimnazjum kończyła 
się z dniem 15 sierpnia 1923 r. Na to też zwróciło dyrekcji 
gimnazjum uwagę Kuratorjum pismem z dnia 10 lutego 1923 r. 
L 2147/23-1lI , zaznaczając, że jeśli gimnazjum pragnie otrzymać 
przedłużenie koncesji na rok szkolny 1923/24, musi do dnia 
15 sierpnia wnieść podanie do Kuratorjum. 
Podanie wniesiono dnia 23 czerwca z prośbą o odnowienie 
koncesji na gimnazjum 4-klasowe z klasą wstępną, o potwier- 
dzenie dyrektora i zatwierdzenie grona nauczycielskiego. Kurato- 
rjum w odpowiedzi z dnia 14 lipca 1923 L. 10518/23-lll udzielilo 
O. Rektorowi ważnej aż do odwolania, (a więc już nie na jeden 
rok tylko), koncesji (na prowadzenie 8-klasowego gimnazjum 
rozwojowego typu klasycznego z językiem wykładowym polskim 
i równocześnie zatwierdziło O. Barglewskiego na stanowisku 
dyrektora oraz przedstawione sobie grono nauczycielskie. 
Stanowili je księża: BargIewski, Dyrektor uczy: reJ. IV, franc. 
IV, 1lI a. - Dubaj, łac. III a, b, reI. W. poJ. W. kaligr. la. - Krysa, 
hist. IV, II a, b, geogr. IV, II li, b , reJ. III b. - Kurdzie! Jan, 
śpiew III a, b. II a, b. l a, b, W. - Orsaczek , rysunki IV, III a, 
b, II a, b. - Smodlibowski Juljan , franc. II a, b. - Waligóra, 
reJ. II b, I a, b. - Wilkowski Ludwik, reJ. II a, poJ. II a, b. - 
Cbmura, franc. III b, II b , - Qqdek WIad., łac. IV, grecko IV, 
pol. l a, - Jakubowski, pol. III b, mat. II b, I a, przyr. l at 
rys. l a, W. - Konewecki Józef, geogr. III a, b , I a, b, pol I b, 
mat. W. przyr. W. kaligr. I b, W. - Kościsz. fiz. III a, b. - 
Zabdyr, na urlopie. - Życzkowski , przyr. II a, b. l b. - Br. 
Kumka, roboty III a, b. II a, b. l a, b, W. - Panowie: Cwoj- 
dziński, em. prof
sor gimn. mat. lV, III a, b , l b. przyr. IV. - 
Dl'. Massonius, profesor. U. S. B. hist. III a, b. - Przewlocki 
Olgierd, gimnasto IV, III a, b. II a, b, l a, b, W. 
Ubyli więc z zeszłorocznego grona księża: Błaszczyk, Ho- 
bot, Stabryła, przeniesieni do gimnazjum w Chyrowiei ks. Gądek 
2
		

/Czasopisma_022_02_020_0001.djvu

			18 


Antoni do Starej wsi pod Brzozowem, wszyscy w chluakterze 
naucz
cieli. Przybyli natomiast nowi Ks. Smodlibowski, dawny 
nauczyciel w gimnazjum w Chyrowie, PQtem długoletni przeło- 
żony, który przy obecnym braku profesorów wrócił do swego 
pierwszego zawodu. Ks. Wilkoski, który swe studja historyczne, 
rozpoczęte na Uniwersytecie Jagiellońskim, przyjechał kończyć 
w Wilnie, ucząc jednocześnie w gimnazjum i Gądek Władysław, 
po ukończeniu filozofji ścisłej, przeznaczony na uniwersyteckie 
studja filologji klasycznej i do nauczania w szkole. W przeciągu 
roku zaszły dalsze zmiany w gronie. 30 stycznia pożegnał 
gimnazjum P. Cwojdziński, nie czując się na siłach do dal. 
szego pełnienia obowiązków. Z końcem zaś roku szkolnego 
ustąpił też powszechnie l ubiany przez uczniów profesor D-r 
Marjan Massonius. 
Ponieważ napływ kandydatów do gimnazjum był bardzo 
wielki, zwrócono się znów dnia 24 czerwca o przedłużenie po. 
zwolenia przyjmowania uczniów ponad komplet. Gimnazjum 
liczyło w 4 klasach, (z których trzy niższe miały oddziały 
paralelne), i w klasie wstępnej 307 uczniów, na końcu zaś roku 
277; w tern promowano 241, reprobowano na rok drugi 36(12.9%). 
Sale szkolne mieściły się na pierwszem piętrze i w świeżo od- 
restaurowanym parterze budynku, który i dziś przez klasy 
jest zajęty. 
Dnia 18 i 19 stycznia 1924 roku wizytował szkołę nowy 
wizytator p. Stanisław Riess. 
Dnia 3 marca 1924 r. Kuratorjum pismem L. 3668/24-ll. 
zakomunikowało dyrekcji, że, zgodnie z wnioskiem, Ministerstwo 
W. R. i O. P. pismem z dnia 27 grudnia 1923 r. L. 11844/ll-23 
nadało gimnazjum na rok szkolny 1923/24 pełne prawa gimna- 
zjum państwowego, przewidziane w 
 2 rozporządzenia z dnia 
22 kwietnia 1920 r. L. 69781ll i z 5 lutego 1923 r. L. 881/D.ll/23, 
co też należy zaznaczać na świadectwach. 
W tym roku szkolnym wydano po raz pierwszy spis ucz- 
ni6w. Dnia 29 września 1923 r. po rekolekcjach powołimo do 
życia Sodalicję Marjańskq dla uczniów. A w maju staraniem 
XX. Zabdyra i Jakubowskiego zawiązała się orkiestra dęta, któ. 
rej kierownictwo objął pan Michał Telmaszewski. 


* 


* 


* 


-..
		

/Czasopisma_022_02_021_0001.djvu

			19 


Rok szkolny zakończono dnia 21 czerwca. potem w dniach 
23-26 czerwca odbyły się egzamina nowowstępujących. Zgłosiło 
się ich tak wielu. że liczba uczni6w na rok szkolny 1924/25 
wzrosła do 387. Liczba ta zmniejszyła się do 381, uczni6w kla- 
syfikowanych z końcem roku i to z promocją 317, bez pro- 
mocji 64. Tworzyli oni 5 klas gimnazjalnych, z których tylko piąta 
tworzyła jeden oddział, wszystkie inne liczyły po dwa oddziały 
a klasa pierwsza nawet trzy. Klasy przygotowawczej w tym roku 
już nie otwarto. Przepadło 16.6°/0' 
Prefektem internatu był O. Walig6ra. Internist6w było 39. 
Skład grona nauczycielskiego uległo też nieco zmianie. Prze- 
niesiony został do Chełmu na nauczyciela w małem Seminarjum 
Ks. Dubaj. opuścili r6wnież Wilno Ks. Kuraś i Br. Kumka. 
Natomiast przybyli nowi nauczyciele Kucia Władysław po filo- 
zofji ścisłej na r6wnoczesne studjum filologji klasycznej na 
U. S. B. Raes Alfons Belgijczyk i pp. Kokotowicz Edward, oraz 
Pogorzelski Zdzisław. dawny profesor Uniwersytetu w Peters- 
burgu. Grono zatem w całości tak się przedstawiało: Księża 
Bargiewski. Dyrektor. reI. V. IV a. b, III a. b. - Krysa. reI. I a, 
b, c. hist. V. III a. b. geogr. V. III a, b. - Kudziel. śpiew III a, 
b, II a, b , I a, b, c. - Orsaczek, rys. V, IV a, b, III a, b, 
IJ a, b. - Smodlibowski Ju/jan, franc. II b. reI. II a. b. - 
Waligóra, mat. l b, c. - Wilkoski, pol. IV a. b, II a, b. - 
Chmura, pc l. V franc. II a; kaligr. l a, b. - Qqdek Wladyslaw, 
tac. IV a, greka IV a, pol. l c. - Jakubowski, pol. III a. b. l a. 
rys. l a, b. c. - Konewecki, hist. IV a. b, II a, b, geogr. IV a, 
b, II a, b , l a, b, c. - Kościsz, przyr. IV a, b, l a, b. c. - 
Kucia, łac. IV b , greka IV b, pol. l b, kaligr. l c. - Raes, franc. 
V, IV a, b, III a, b. - Zabdyr, mat. l li, fiz. III a, b, - Życz- 
kowski, mat. II a, b, przyr. II a, b. - Br. Cugowski, roboty 
II a, b, l a, b, c. - Pp. Kokotow;cz, łac. V, III a. b, greka V.- 
Pogorzelski. mat. V, IV a. b, III a. b. - Pnewlocki, gimn. V, 
IV a. b, III a. b, II a, b, l a, b , c. - Lekarzem szkolnym był 
D-r Wrześniowski. 
Dnia 9 grudnia Kuratorjum pismem L. 18715/24-11I zawia- 
domiło dyrekcję o nadaniu gimnazjum przez Ministerstwo W. R. 
i O. p. reskryptem z dnia 17 listopada b. r. L. 12230/24 D./II 
na rok szkolny 1924!25 pełnych praw gimnazjum państwowego,
		

/Czasopisma_022_02_022_0001.djvu

			20 


przewidzianych w 
 1 lit. a. rozporządzenia Ministerstwa W. R. 
i O. P. z 7 listopada 1924 r. L. 12600ID.II-24. 
Rok ten ważny jest dla rozwoju zbiorów gabinetu fizycz- 
nego i przyrodniczego. Z przyrostem khls wyższych i ilości 
uczniów wzrasta również potrzeba takich zbiorów na miejscu. 
Dotychczlls radzono sobie w ten sposób, że na lekcje fizyki 
i przyrody uczęszczano do wspólnej doświadczalni szkolnej przy 
ul. Zawalnej. Poł
czone to było jednak z wielu niedogodno- 
ściami. Stąd potrzebę pracowni i doświadczalni do nauk przy- 
rodniczych odczuwali wszyscy. Wielki nacisk położył na nią 
również wizytator p. Riess w czasie swej wizyty, odbytej w dniach 
22 i 23 stycznia. Stąd O. Prowincjał w czasie wizyty Kolegjum 
w dniach od 23 maja do 3 czerWClI, rozporządził, by pewną 
część pieniędzy, składanych przez uczniów jako opłatę szkolną, 
przeznaczać corocznie nll fundusz naukowy, mający z biegiem 
czasu usunąć te braki, które wszyscy odczuwali. Zaraz w tym 
roku urządzono prowizoryczne gabinety i doświadczalnie w bu- 
dynkach szkolnych. Zawiadowcą gabinetu fizycznego został mia- 
nowany X. Zabdyr, gabinetu zaś przyrodniczego X. Życzkowski. 
W roku tym dzięki zapobiegliwości X. Koneweckiego wzrósł też 
wielce zbiór map i obrazów, oraz innych środków pomocni- 
czych do historji i geografji. Na te czasy przypada też urzą- 
dzenie odpowiednie sali rysunkowej, tak że lekcje rysunków 
wygodnie w niej się odbywać mogły. A że one stały na właści- 
wym poziomie. świadczy artykuł umieszczony w rok później 
w Dzienniku Wileńskim z 22/6 1926 r. z okazji wystawy rysun- 
ków i prac ręcznych uczniów. 
"Wystawa sprawia dobre wrażenie i daje pogląd na system 
prowadzenia rysunków od pierwszego do ostatniego kursu... 
widzimy stopniowy rozwój w wykonaniu technicznem i kom po- 
zycyjnem. Od rysunku ornamentu geometrycznego i przedmiotów 
z natury, przechodzimy do malowanych przedmiotów z natury, 
następnie do całych grup, wreszcie do ornamentu skompliko- 
wanego tak pod względem rysunku, jak i koloru. Na końcu 
zjawiają się kompozycje krajobrazu z wyobraźni... Rezultaty 
bardzo pomyślne przedewszystkiem zawdzięczać należy umie- 
jętnemu kierownictwu Ks. Orsaczka, cllłą duszą oddanego sztuce 
a jednocześnie, jak przekonaliśmy się, zdolnego pedagoga, umie-
		

/Czasopisma_022_02_023_0001.djvu

			21 


jącego wpoić poczucie piękna i harmonji w uczniów. (z djarju
 
sza Ks. Sawickiego). 
Na dzień 4 marca 1925 r. przypada doniosła uroczystość 
poświęcenia nowego sztandaru, wykonanego w Pelplinie, według 
projektu X. Jakubowskiego, z ofiar uczniów i ich rodziców. Aktu 
poświęcenia dokonał J. E. Ks. biskup Matulewicz, przemowę 
okolicznościową wygłosił J. E. Ks. biskup Bandurski. W uro
 
czystości brali udział z pośród wybitniejszych gości: p. Włady
 
sław Raczkiewicz, Delegat Rządu, p. Gąsiorowski Kurator i wielu 
innych. Akt tej uroczystości, spisany i opatrzony podpisami, 
znajduje się w przechowaniu w archiwum dyrekcji gimnazjum. 
W dniu 20 czerwca na zakończenie roku szkolnego wrę
 
czono uczniom świadectwa wykonane w nowej pięknej formie. 


* 


* 


* 


W dniach 22 - 25 czerwca odbyły się egzamina. Liczba 
zgłaszających się do gimnazjum była tak wielka, że już od dnia 
1 czerwca wpisy zamknięto. W r. 1925/26 liczba uczniów wzrosła 
do 404. Z końcem roku szkolnego zmalała do 391, w tern pro- 
mowanych 336, niepromowanych 55 (16%). Najwyższą klasą była 
teraz klasa szósta. Dla braku miejsca musiano zamknąć internat. 
Sale, zajmowane dotychczas przez internistów, na pierwszem pię- 
trze przemieniono na klasy, a na drugiem piętrze urządzono 
gabinet zbiorów i pracownię przyrodniczą. W domu zaś przy 
zaułku Kazimierzowskim l. 7, umieszczono na piętrze gabinet 
i doświadczalnię fizyczną, a na parterze salę ćwiczeń dla chóru 
i orkiestry. Ponieważ budynki szkolne mimo nadludzkich wysił- 
ków ze strony zarządu gimnazjum nie odpowiadały potrzebom 
gimnazjum i myśli jego kierowników, powstał w tym roku plan 
przebudowy, który do skutku nie doszedł z powodu trudności 
natury finansowej. 
W tym roku też wprowadzono przepisowy mundurek gim
 
nazjum 00. Jezuitów. zatwierdzony przez Kuratorjum pismem 
z dnia 13 stycznia 1925 L. 245/25
I1. 
Niemniej w osobie dyrektora i w sronie nauczycieIskiem 
zaszły zmiany. O. Rektor BargIewski złożył urząd dyrektora 
w ręce O. Józefa Sawickiego, zatwierdzonego przez Kuratorjum
		

/Czasopisma_022_02_024_0001.djvu

			r 


22 


na tern stanowisku pismem z dnia 21 wrzesma 1925 roku 
L. 16884/25-11. Obejmując to stanowisko, miał O. Sawicki poza 
sobq już długie lata pracy nauczycielskiej i dyrektorskiej, pro- 
wadzonej w Chyrowie. Z grona ubiegłego roku ubyli: Księża 
Waligóra, przeznaczony na wychowawcę w Chyrowie; Wilkoski. 
po ukończeniu uniwersyteckich studjów, przeniesiony do gimna- 
zjum w Pińsku na nauczyciela polskiego i propedeutyki; Chmura, 
który, po ukończeniu polonistyki I romanistyki, wyjechał do 
Belgji na dalsze studja, Gqdek Władysław, któremu zdrowie 
nie pozwoliło na pobyt w Wilnie. Kościsz i Zabdyr, również 
ukończywszy uniwersytet, wyjechali na wyższe teologiczne studja 
do Lublina. Podobnie w tym samym celu wyjechali Jakubowski 
i Konewecki. Przeniesiony też został brat Cugowski do Lublina, 
do Belgji powrócił Raes. Z nauczycieli świeckich ustąpili p. Ko- 
kotowicz i Przewłocki. 
Natomiast przybyli nowi, jako prefekci (katecheci): z Łodzi 
tamtejszy prefekt Ks. Bieleń Antoni i Ks. Mirek z ukończonemi 
studjami na wydziale teologicznym i prawniczym Uniwersytetu 
JlIgiellońskiego, z dyplomem na nauczyciela religji. Ponadto 
przyjechali Ks. Gądek Antoni, podjąć w dalszym ciągu przer- 
wane studja filologiczne na U. S. B. oraz Ks. Kucharski Kazi- 
mierz, który, po ukończeniu wyższego kursu teologji, uczył 
polskiego w Starejwsi i w Pińsku, a teraz prywatną pracą zdo- 
bytą wiedzę, przybył pogłębić uniwersyteckiemi studjami, nadto 
Klin Kornel i Turek Ignacy. 
Ponieważ grono przez wyjazd wielu zakonnych swych 
członków zostało bardzo uszczuplone, dyrekcja zaangażowała 
liczniej świeckich panów mianowicie p. Charkiewicza Walerjana, 
Jakimowicza Jakóba, Korabiewicza Wacława, Pietrzaka Stani- 
sława, Smodlibowskiego Zbigniewa, Wasilewskiego Wiktora. Żar- 
mowskiego Witolda - wszystkich z pośród słuchaczy U. S. B. 
wskazanych i poleconych przez swych profesorów. 
Grono zatem na r. 1925,'6 przedstawiało się jak następuje: 
Ks. Sawieki: Dyrektor, franc. VI. V. mat. VI. V., w drugiem półr. 
nadto fiz. VI. Ks. BarglfiJwski: reI. VI. franc. IV. a. b. m. a. b. 
Ks. BifiJleń: reI. III. a. b. II. a. b. c. I. a. b. geogr. II. a. b. c. 
w drugiem półr. reI. m. b. II. a. b. c. geogr. II. a. b. c. Ks. Qq- 
dek Ant. łac. VI. V. grek. VI. Ks. Klin: franc. II. a. b. c.; niem.
		

/Czasopisma_022_02_025_0001.djvu

			23 


(nad program) VI. V. IV. Ks. Krysa: hist. VI. V. IV. a. b. I. a. 
geogr. V. I. a. b. Ks. Kucharski: pol. VI. V. Ks. Kurdzie/: śpiew 
II. a. b. c. I. a. b. Ks. Mirek: reI. V. IV. a. b. łac. III. a. hist. 
I. b. w drugiem półr. nadto reI. III. a. I. a. b. Ks. Orsaczek: rys. 
V. IV. a. b. II. a. b. c. Ks. Smodlibowski Ju/: łac. grek. IV. a. 
Kucia: łac. III. a. pol. I. a.-Turek: pol. I. b. przyr. i kaligr. I. a. 
b. fiz. III. a. b. - Życzkowski: przyr. IV. a. b. geogr. IV. a. b. 
III. a. b.-Profesorowie świeccy: Charkiewicz pol. hist. II. a. b. 
c. - Jakimowicz rys. III. a. b. I. a. b. rob. II. a. b. c. I. a. b.- 
Korabiewicz gim. wszystkie klasy, instruktor harcerstwa.-Pietrzak 
pol. IV. a. b. III. a. b. hist. III. a. b.-Pogorze/ski mat. IV. a. b. 
III. a. b. I. a. b. - Smodlibowski łac. IV. b. grek. V. IV. b. - 
Wasilewski mat. II. a. b. c. - Żarnowski przyr. II. a. b. c.- Leka- 
rzem szkolnym Dr. Wrześniowski. 
W tym roku szkolnym zakończył się rozwój podstaw praw- 
nych istnienia gimnazjum. Dnia 23 listopada 1925 r. Kuratorjum 
pismem L. 25329/25-11. zakomunikowało dyrekcji, że Minister- 
stwo W. R. i O. P. rozporządzeniem z dnia 9 listopada 1925 r. 
L. 15440/11-25 nadało gimnazjum 00. Jezuit6w w Wilnie pelne 
prawa gimnazjów państwowych, przewidziane w 
 1 lit. a. roz- 
porządzenia z dnia 7 listopada 1924 r. L. 12600/11 (Dz. Urz. 
Min. W. R. i O. P. L. 20/142 z r. 1924 poz. 206), at do od- 
wolania. 
Nowy dyrektor z właściwą sobie energją i doświadczeniem 
rozwinął bardzo intensywną pracę w kierunku organizacji we- 
wnętrznej gimnazjum. Zreorganizował kancelarję ześrodkował 
w swym ręku dyscyplinę szkolną a wystarawszy się ubiegłego 
roku jako Socjusz Prowincjała O. Sopucha o unormowanie 
funduszów na środki naukowe, co znalazło swój wyraz w roz- 
porządzeniu prowincjaIskiem, o którem była wyżej mowa, wziął 
się gorliwie do zaopatrywania w nie gimnazjum. Rozpoczęty 
w roku zeszłym pod jego wskazówkami rozwój gabinetu fizycz- 
nego, posunął się dalej. Ks. Sawicki sprowadził doń od Kohla 
wiele przyrządów pierwszorzędnej jakości, na razie potrzebnych 
do nauki mechaniki, zarysował plan uzupełniania gabinetu na 
przyszłe lata, troszczył się jako fachowy profesor fizyki o gabi- 
net przyrodniczy i o zorganizowanie pracowni dla uczniów. Ale 
i dużo udzielał poparcia rozwojowi orkiestry i teatru szkolnego. 


-
		

/Czasopisma_022_02_026_0001.djvu

			24 


Zo jego też czasów zawiązało się 25 listopada harcerstwo, nad 
którem kierownictwo objął z całem poświęceniem się idei p. 
Korabiewicz. W planach swych Ks. Sawicki szedł daleko i oparty 
na dosłownem rozumieniu wstępu do programów z 1922 
i 1925 przesunął z kI. IV do V naukę o człowieku natomiast 
w IV dał nadprogramowo mineralogję, co weszło w życie z ro- 
kiem następnym. Gimnazjum wizytował w dniach 11. 12 i 16 
stycznia P. Riess. a 3 marca odwiedził lekcje sam p. Kurator 
z p. wizytatorem fedorowiczem. 
Po O. Sawickim, który w r. 1926 objął stanowisko przeło- 
żonego Wielkopolsko-Mazowieckiej Prowincji Towarzystwa Jezu- 
sowego objął dyrektorstwo na rok szkolny 1926/27 powtórnie 
O. Rektor BargIewski. 
W gronie nauczycieIskiem nastąpiły pewne zmiany. Opuścił 
gimnazjum Ks. Kurdziel i p. Pietrzak a przybyli nowi nauczy- 
ciele zakonni, którzy po ukończeniu ścisłej filozofji mieli równo- 
cześnie rozszerzyć swe studja na U. S. B.: Lesiński franciszek 
i Roszak Edmund w zakresie romanistyki i germanistyki-Lasoń 
feliks i Poplatek Jan w zakresie historji i geografji. Marsiinger 
w zakresie filologji klasycznejj oraz nauczyciele świeccy p. p. 
Kowicki Stanisław. Kospoth - Pawłowski Władysław. z ukończo- 
nemi studjami w Berlinie i Poitiers. naucz. gimn. im. Mickiewicza 
i Bertschy Werner. 
Werner przestał uczyć w maju. Lasoń dla stanu zdrowia 
większę część roku przebywał na urlopie kuracyjnym aż z koń- 
cem roku szkolnego wyjechał zupełnie. wyjechał też Ks. Klin 
3 kwietnia dla poratowania zdrowia do Zakopanego, Ks. Orsa- 
czek otrzymał roczny urlop po ukończeniu uniwersytetu. Rozkład 
zatem nauk na poszczególnych nauczycieli tak się przedstawiał 
w r. 1926/27 Ks. Bargiewski dyrektor: reI. VII. VI. I. - Ks. BieltJń: 
reI. IV. b, m. a. b. Cj hist. II b, Ij geogr. II b. I. - Ks Oqdek: 
łac. VII. Vlj grek. VII.-Ks. Klin: łac. III. Cj franc. m. c.-Ks. Krysa: 
hist. VII. VI. IV. al b, II. aj geogr. II. a.-Ks. Kucoarski: pol. VII. 
VI.-Ks. Mirek: reI. V. a, bj IV. a, II. a. bj łac. IV. a.-Ks. Smo- 
dlibowski: łac. V. a. - Kucia WI.: łac. IV. bi grek. VI. - Lasoń: 
łac. m. a, bj kaligr. I. - Lesiński: niemiecki II. b. -- Mal'siinger 
pol. II. a. b.-Poplatek: pol. IV. a, b.-Roszak: franc. II. aj rys. V. a, 
b. J.-Turek: mat. III. aj fiz. VI. III. a.--Życzkowski: geogr. V. at
		

/Czasopisma_022_02_027_0001.djvu

			25 


b. IV. li, b. m. a, b. c. przyr. IV. li, b. - resztę przedmiotów 
objęli p.p.: Bel'tscby
 Wel'nel': franc. VII. VI. V. a, bi IV. a, b. - 
Cbal'kiewicz: pol. V. a, b. III. a, b, Cj histor. III. a, b, c.-Jaki- 
mowicz: rys. IV. a, b. III. a, b, c. II. a, bj rob. ręcz. II. a, b. I. 
KOl'abiewicz: gimnastyka we wszystkich oddziałach po 2 godz. 
Kowicki: śpiew III a, b, c. II. a, b. I. i kierował orkiestrą i chó
 
rem. Kospotb-Pawlowski: franc. III. a, b. Pogol'ze/ski: mat. V. a, b. 
IV a, b. II. a, b. Smodlibowski Zdz.: łac. V. b: grek. V. a, b. IV. 
a, b. Wasilewski: matem. VII. VI. m. b, Cj fiz. III. b, c. Żal'now
 
ski: mat. Ii przyr. lI. a, b. l; fiz. VII. - Lekarzem szkolnym był 
Dr. Wl'ześniowski. 
Gimnazjum liczyło z początkiem roku 414 uczniów, z koń
 
cem roku 392, w tych 333 promowanych, 59 niepromowanych, 
t. j. 15.7%. Zaraz w dniach 25, 26, 27 listopada odbyła się 
wizytacja p. Riessa, a 11 grudnia lekcje wzorowe p. Smodli
 
bowskiego Zbig. i Ks. Kuci, wyznaczonych przez Kuratorjum 
do ich przeprowadzenia w obecności przybyłych nauczycieli. 
Lekcjom przysłuchiwał się p. Kurator, p. wizytator Riess i p. dy
 
rektor gimnazjum Zygmunta Augusta Żelski. 


* 


* 


* 


Zdawało się, że ukochany i w rozbudowie gimnazjum bar
 
dzo zasłużony rektor i dyrektor Ks. BargIewski doprowadzi 
swych wychowanków do kresu studjów. Tymczasem 18 września, 
zaledwo rozpoczął się rok szkolny przyjechał Ks. Prowincjał 
Sawicki i ogłosił nowego rektora w osobie Ks. Stanisława Lica, 
długoletniego przełożonego po różnych domach i kolegjach 
zakonnych, czynnego w reformie 00. Bazyljanów i ich przeło
 
żonego, profesora św. teologji, dyrektorem zaś gimnazjum mia
 
nował Ks. Władysława Rejowicza, przez 23 lat zajętego przeważnie 
w Gimnazjum w Chyrowie w zawodzie nauczycielskim, profesora 
j. polskiego i filologji klasycznej. Ks. BargIewski został rektorem 
kolegjum teologicznego w Lublinie. 19
9o września młodzież 
żegnała z żalem swego przewodnika, rodzice doradcę i przyja- 
ciela, kolegjum swego ojca, któremu każdy wiele zawdzięczał. 
Z grona nauczycielskiego wrócił też Ks. Bieleń napowrót 
do Łodzi. Po skończeniu studjów uniwersyteckich wyjechał
		

/Czasopisma_022_02_028_0001.djvu

			26 


Ks. Gądek Antoni na nauczyciela do Pińska i Życzkowski na 
wyższe studja teologiczne do Lublina. Nadto pożegnał gimnazjum 
P. Korabiewicz. W ciągu roku zaniemógł ciężko Ks. Juljan 
Smodlibowski 9 listopada i już nie wrócił do szkoły. zmuszony 
odbyć dłuższą kurację w Chyrowie. 
Przybyli natomiast nowi Ks. Czudek. dotychczasowy nau- 
czyciel w małem seminarjum w Chełmie. jako zastępca dyre- 
ktora. Ząbek Edmund. po filozofji ścisłej. mający się specjalizować 
na U. S. B. w naukach przyrodniczych i geografji; jako prefekCj 
Ks. Dąbrowski Kazimierz. mający za sobą studja w Lozannie 
i w Paryżu, oraz Ks. Henryk Kitowski. zajęty przedtem w Gimna- 
zjum w Chyrowie. 
Otwarto też z powrotem internat. ale już w specjalnie 
zakupionym i częściowo urządzonym staraniem jeszcze O. Bar- 
glewskiego i O. Gołębiewskiego domu archijerejskim przy ulicy 
Wielkiej l. 96. Wielkie kłopoty, które sprawiało usunięcie loka- 
torów, udało się na drodze polubownej usunąć rektorowi Ks. Li- 
cowi. Po ich usunięciu przystąpiono do urządzenia domu tak. 
że pomieści on bardzo wygodnie 70 internistów. Kierownikiem 
internatu. liczącego obecnie około 40 chłopców. jest O. Kitowski. 
Nowy dyrektor. opierając się na okólnikach ministerjalnych 
z 22/4 1920 i 3/6 1921, nie podzielał zdania swych poprzedników 
co do swobody odstępowania od programu państwowego w szko- 
łach prywatnych typu A. Tego samego zdania był wizytator 
p. dr. Teodor Mianowski. który, objąwszy po p. Riesie urząd. 
w dniach od 4 - 17 października odbył bardzo szczegółową 
wizytację lekcyj i ksiąg kancelaryjnych. A i Ks. prowincjał Sa- 
wieki po swej rozmowie z Naczelnikiem Wydziału Ił w Mini- 
sterjum W. R. i O. P. p. Gubrynowiczem zgodził się na to 
stanowisko. Tak więc powrócono zaraz z początkiem roku 
do programu, przenosząc naukę o człowieku napowrót do Kl. IV., 
usuwając mineralogję z klasy IV.; przydzielając wreszcie osobne 
godziny na Kulturę Klasyczną wedle programu. Wskazanem 
to było tembardziej, że dzisiejszy program polski. przez okro- 
jenie wiadomości w niektórych przedmiotach. lub ieh usunięcie 
z gimnazjum klasycznego więcej się zbliża do typu i zasad szkół 
dawnych humanistycznych. zasad. któremi się zakon zawsze 
kierował, o ile do odstąpienia od nich nie zmuszały prawa pań-
		

/Czasopisma_022_02_029_0001.djvu

			27 


stwowe, jak to było w Austrji i Niemczech. Zniósł też nowy 
dyrektor w myśl obowiązujących przepisów egzamina promo- 
cyjne na końcu roku dla zagrożonych odmówieniem promocji 
i przypomniał zasadę, że uczeń niedostateczny najmniej w 3-ch 
przedmiotach na wszystkich okresowych konferencjach do połowy 
kwietnia, nie może być z reguły promowanym. Wzmogła się 
przez to znacznie podaż w czasie roku. Wreszcie ogłosił w myśl 
ustaw szkolnych, że noty ujemne z rysunków, śpiewu i gimna- 
styki mają ten sam wpływ na promocję co reszty przedmiot6w. 
Na polecenie p. Wizytatora przyjęto w tym roku skalę not 
wedle brzmienia okól ników ministerjalnych, t. j. bardzo dobrze= 1, 
dobrze = 2, dostatecznie = 3, niedostatecznie = 4, . dostrajając 
się do normy ogólnej. 
Po wielu naradach postanowiono też za zgodą Ks. Pro- 
wincjała Jankiewicza od roku przyszłego wprowadzić konferencje 
wywiadowcze rodziców bezpośrednio z wychowawcami a nie 
wyłącznie u samego tylko dyrektora. 
Dzięki silnemu poparciu Prowincjała Sawickiego i zrozu- 
mieniu intelektualnych potrzeb nauczycieli przez Rektora Lica 
można było w tym roku jeszcze intensywniej wytężyć starania 
w kierunku pomnożenia pomocy naukowych, których doborem, 
zwłaszcza w zakresie bibljoteki i zbioru obrazów kierował bez- 
pośrednio dyrektor, zwracając szczególną uwagę na pomoce 
do filologji klasycznej. 
Urządzono przedewszystkiem czytelnię nauczycielską o po- 
wierzchni 34.6 mil, z elektrycznym wentylatorem i odpowiedniem 
oświetleniem elektrycznem, do której wszystkie roboty stolarskie, 
parkiet, szafy, st6ł i krzesła wykonała pracownia robót stolar- 
skich x.x. Salezjanów w Wilnie. Znalazły w niej pomieszczenie 
encyklopedje, obszerne słowniki, czasopisma i pewne podstawowe 
dzieła z różnych dziedzin, potrzebne nieraz różnym profesorom 
a zbyt kosztowne, by je w paru egzemplarzach kupować - 
wszystko bądź z dawnych zbiorów tutaj zebrane, bądź świeżo 
zakupione. Sama bibljoteka wzrosła, nie licząc czasopism 
o 360 dzieł w 541 tomach. Przyczyniło się do tego dużo Ko- 
legjum chyrowskie, które ułatwiło możnośĆ nabycia wielu książek, 
a wiele, między niemi prawie cały komplet Przeglądu Powszech- 
nego, podarowało. Ta bezinteresowna pomoc Rektora O. Wło-
		

/Czasopisma_022_02_030_0001.djvu

			r- 


28 


dzimierza Konopki, dyrektora Kohlsdorfera i chyrowskiego bibljo- 
tekarza O. Kazimierza Konopki pozostanie w Wileńskiem Kole- 

jum zawsze jako wspomnienie serdecznego stosunku, jaki oso- 
bliwie w roku bieżącym zapanował między obu bratniemi szkołami. 
Gabinet fizyczny otrzymał za cenę 4.000 zł. szereg przy- 
rządów, odnoszących się zwłaszcza do optyki i akustyki, spro- 
wadzonych pod kierunkiem Prowincjała Sawickiego z firmy 
Rohrbecka w Wiedniu, tak że jeszcze w latach następnych 
będzie potrzebował uzupełnienia w dziale elektryki. 
Do gabinetu przyrodniczego zakupiono kilka nowych oka- 
zów, uczniowie klas wyższych wykonali pod kierunkiem nauczy- 
ciela przyrody p. Żarnowskiego, asystenta U. S. B. szereg obrazów, 
nadto przybyło w darze od Ks. Wojciecha Tomaki T. J., misjo- 
narza w Rodezji, pamiętającego o Wilnie, w którem w latach 
wojen i inwazyj pracował nad zakładaniem szkoły i ratowaniem 
jej pod nieobecnośł przełożonego, kilkanaście innych okazów, 
przeważnie z mineralogji. - Zbiór przyrodniczy, jeżeli się do- 
łączy dawniejsze zakupy i dary pp. Odyńca, Houwalda, Hoff- 
mana i Wawrzyńskiego, przedstawia się, jak na początkujące 
gimnazjum, wcale poważnie. 
Do przechowania okazów, modeli i tablic w muzeum, 
służą 4 duże oszklone szafy, 7 mniejszych szaf. Okazów ssaków 
posiada muzeum 17, ptaków 136, preparatów różnych zwierząt 
niższych lub części zwierząt 46. W 12 gablotkach i w jednej 
szafie mieszczą się uporządkowane okazy różnych owadów 
a jedną szafkę zajmuje kolekcja muszli. Okazy minerałów, ska- 
mielin, kolekcja szlifowanych granitów bałkajskich (dar p. Odyńca), 
próbki ropy naftowej i jej przetworów, próbki soli, przetworów 
połączeń azotowych, wypełniają 3 szafki. Modeli anatomicznych 
człowieka, zwierząt i roślin posiada muzeum 18. 
Tablic do nauki przyrody jest 208. 
W roku szk. 1927/28 przybyły do muzeum dwa okazy 
jaszczurek Varanus niloticus, szkielety psa i kury, model na- 
skórka, 25 tablic, nie licząc uzupełnień w dziedzinie chemicz- 
nych odczynników. Nadto pomnożył się zbiór minerałów i ska- 
mielin przez okazy z Rodezji, o których była już mowa. 
Do zbioru obrazów przybyło 20 obrazów 50 X 60 Towa- 
rzystwa Krajoznawczego i kilka w tymsamym formacie wydaw-
		

/Czasopisma_022_02_031_0001.djvu

			29 


nictwa Szalaya, przedstawiających artystyczne, monumentalne 
budowle miast polskich. 
Nadto w celu ułatwienia nauki kultury starożytnej, 
geografji, historji i t. p. sprowadzono epidjaskop Leitza V. C. 
z przyrządem mikroprojekcyjnym, nadający się zarówny do wy
 
świetlania obrazów jak przezroczy, płatny ratami na rachunek 
przyszłego roku. 
Dyrekcja gimnazjum przystąpiła do naukowych Towarzystw 
jak Towarzystwa literackiego im. A. Mickiewicza we Lwowie, 
Polskiego Towarzystwa filologicznego we Lwowie, Polskiego 
Towarzystwa Przyrodników im. Kopernika we Lwowie, Kasy 
Mianowskiego w Warszawie, wskutek czego otrzymuje jako czło
 
nek publikacje tych towarzystw i ma otwarty wstęp dla swych 
delegatów na posiedzenia, o ile się w Wilnie odbywają. 
Niemniej zajęto się podniesieniem wychowania fizycznego 
i kulturalno
narodowego na szerszą skalę. 
W miejsce dotychczasowej sali gimnastycznej, nie odpo
 
wiadającej wymogom, w kolegjum nad salą popisową adaptowano 
przez wyburzenie ścian i położenie trawerzów, kosztem 1400 zł., 
salę nową, 22 m. długą, 7 1 / 2 m. szeroką, 4 m. wysoką, oświe
 
tloną i odwietrzaną 10 oknami, w 3 ścianach pokoju rozmieszczo- 
nemi. Z przyrządów gimnastycznych przybyły do dawnych nowe: 
skrzynia, 8 lin i 2 tramy na boisko letnie oraz skocznia. 
Na rok następny odłożono urządzenie tramu na sali gimna- 
stycznej, tak by ona była zaopatrzona we wszystkie zasadnicze 
przyrządy do ćwiczeń, szkolnym programem objętych. 
Jakkolwiek i w latach poprzednich, obok szkolnej nauki, 
nie zaniedbywano po za nią szerszego wykształcenia kulturalno
 
narodowego przez akademje, teatr i odczyty z okazji świąt 
kościelnych i narodowych uroczystości, w tym roku, obok 
dawniej wypróbowanych środków, urządzono dwie dłuższe kra- 
joznawcze wycieczki. 
W życiu gimnazjalnem wycieczki krajoznawcze poprzedziła 
w roku ubiegłym za dyrektorstwa O. Barglewskiego pielgrzymka 
do grobów ŚŚw. Stanisława i Alojzego w Rzymie, w której pod 
przewodnictwem młodego nauczyciela Emila Życzkowskiego 
Tow. Jez. wzięło udział 6 uczniów, z kI. VII Kojdecki, Mirski, 
Żyndaj z kI. Va. Delalicz, Jeśman, Paszkiewicz Mieczysław, wioząc
		

/Czasopisma_022_02_032_0001.djvu

			30 


ze sobq gimnazjalny sztandar i dwa adresy z podpisami grona 
nauczycielskiego i uczniów do grobu św. patronów. Pielgrzymka 
wyruszyła 10 grudnia, przez 2 dni zwiedzała Wenecję, oglądała 
Katedrę św. Marka, pałac Dożów, akademję sztuk pięknych, 
robiąc wycieczkę na Lido i Murano a 23 rano była już w Rzy- 
mie. Do 2 stycznia upłynął jej czas na zwiedzaniu bazylik, 
muzeów watykańskich, Kapitolu, Katakumb, Colosseum i t. d. 
Młodzież brała udział w uroczystościach, gromadzących ku czci 
świętych, pielgrzymów całego świata, przeżyła podniosłą chwilę 
o!mdjencji u Ojca świętego, z którego ust popłynęły do niej 
słowa w polskim, ojczystym języku, zetknęła się dwakroć z Ge- 
nerałem zakonu O. Włodzimierzem Ledóchowskim, kt6remu 
prowincja Wielkopolsko-Mazowiecka swą erekcję, a szkoła wi- 
leńska swój byt zawdzięcza i przez florencję i Wiedeń, w któ- 
rym dzień się zatrzymała, wróciła 6 stycznia do Wilna ze swym 
gimnazjalnym sztand8rem, oficjalnie błogosławionym przez Ojca 
świętego, pełna wspomnień i podniosłych wrażeń, umocniona 
w wierze świętej i miłości Apostolskiej Stolicy. 
Było to jednak wyjątkowe zdarzenie i bezpośrednio w niem 
udział mogły wziąć nader nieliczne jednostki. Wycieczki na szerszą 
skalę i w celach już przedewszystkiem krajoznawczych pomyślano 
dopiero w roku 1927/28. 
Impuls dała wycieczka Konwiktu w Chyrowie, która 
w liczbie 55 sodalisów Marji przybyła w niedzielę 25 września 
rano z Rektorem O. Włodzimierzem Konopkq, dyrektorem 
Kohlsdorferem, Ks. Koppensem, jednym z najstarszych i najza- 
służeńszych profesorów w Chyrowie i Ks. Bzowskim, moderato- 
rem Sodalicji, organizatorem Związku b. Chyrowiak6w i reda- 
ktorem Przeglądu Chyrowskiego - pokłonić się Matce Najśw. 
w Ostrej Bramie i zwiedzić pamiątki wileńskie l). Dwa dni zeszły 
przybyszom na oglądaniu pamiątkowych budowli i dawnych 
zbiorów wileńskich, wraz z wycieczkq do Trok, w czem rolę 
przewodników spełniali Ks. Kucharski, p. Charkiewicz nauczyciel 
gimnazjum, a częściowo kI. Vlll., którą dyrektor zwolnił od po- 
niedzi8łkowej szkoły, aby towarzysząc kolegom, skorzystał8 sama 
z fachowych objaśnień osobliwości Wilna. W czasie wieczoru 


l) Obszerniejsze sprawozdanie w Przeglądzie Chyrowskim R.35. str. 209.
		

/Czasopisma_022_02_033_0001.djvu

			31 


pożegnalnego, którym na sali popisowej podejmowała gości 
kl. VIII., Ks. Rektor Konopka zaprosił wileńskie gimnazjum 
do Chyrowa z taklt serdeczności
, wykluczaj
cą zdawkow
 grzecz- 
ność, że odrazu i Ks. Rektor Lic i grono nauczycieli wileńskich 
tej myśli przyklasnęło. Dyrektorowi nie podobało się, by drogę 
tak kosztowną i złączoną z uszczerbkiem paru dni szkoły po- 
dejmować jedynie w celu odwiedzenia Konwiktu. Rnczej wolnł 
więcej dni nauki poświęcić, tak by wycieczkn przez Polesie 
objęła Lwów - Zagłębie naftowe z Borysławiem, z powrotem 
Warszawę a Chyrów był w niej małym etapem wytchnienin. 
Tymczasem im bnrdziej krystalizowała się myśl krajoznawczej 
wycieczki i czeknno wiosny, jako najodpowiedniejszej pory. 
Ks. Jankiewicz, prowincjał wówczas jeszcze Małopolskiej pro- 
wincji, zaprosił Wilnian z Chyrowa do Krakowa, a kiedy już plan 
pierwszy odpowiednio zmieniono, zaproponował ojciec jednego 
z naszych uczniów. inżynier w Zngłębiu Dąbrowskiem p. Wengris, 
zboczenie do Zngłębia Śląskiego. Ustalono wycieczkę na czas 
od 11 - 23 kwietnia, w którym tydzień przypndł na ferje wielka- 
nocne a zatem najmniej przeszkadznło to regularnej nauce. 
Dokładny plan miejscowości i osobliwości, jakie należało pokazać, 
wypracował Ks. Kucharski z dyrektorem. Z wycieczką pojechał 
Ks. Rektor, jako przewodników zaś naukowych zaproponował 
dyrektor Ks. Kucharskiego, ucz
cego literatury, dobrze znającego 
krakowskie i lwowskie muzea oraz nauczyciela historji Poplatka 
T. J. Pierwszy też objął całe kierownictwo administracyjne. 
W wycieczce wzięło udział 35 chłopców z różnych klas I). War- 
szawie poświęcono dzień jeden - Częstochowie pół - na Herby 
przejechano Tarnowskie Góry, Królewską Hutę, Chorzów do Ka- 
towic I Sosnowca, gdzie wycieczkowcy zwiedzili pod kierunkiem 
inżyniern Swierczewskiego kopalnię węgla Saturn. Niedzielę i po- 
niedziałek 15 i 16 kwietnia zajęło zwiedzanie Krakowa i kopal ni 


1) Z kI. VIII. - Czarniecki. Kawnetis, Piotrowicz, Zanoziński, :l:y.lda, 
z kI. VII. - Druet, Horodecki, Iwaszkiewicz, Plisowski, Wengris, Zanoziński 
i dawny uczeń gimnazjum Poczobutt, z kI. VI. - IIIinicz, Jawniszko, Kra- 
jewski, Pereszczako, Piekarski, Rittler, Sienkiewicz, z kI. V. - Anczo, Bort- 
kiewicz, Drzewicki, Dudo, Hrynaszkiewicz, Komorowski, Krupieńczyk, Markow- 
ski, Moroz, obaj Rodziewicze, z kI. IV. - Kubin, Pogorzelski, Tukanowicz, 
z kI. III. - Stankiewicz. Steckiewicz.
		

/Czasopisma_022_02_034_0001.djvu

			- 


1- 


32 


soli w Wieliczce, wtorek i środę podróż drogą na Chabówkę, 
Nowy Sącz, Stróże do Chyrowa, skąd w piątek rano odjechała 
wycieczka na Lwów, a z niedzieli na poniedziałek Polesiem 
wracano do Wilna. Koszt z utrzymaniem obliczony był na 115 zł. 
od osoby na 12 dni. - Borysław w ostatniej chwili musiano 
pominąć z powodu niepogody. 
Wycieczka we wszystkich miejscach, gdzie były domy za- 
konne, podejmowana była serdecznie i mioła ułatwianą podróż. 
W Krakowie szczególnie zajęli się nią Ks. Macko T. J. z domu 
akademickiego im. Ks. Bratkowskiego T. J'J w którym wileńczycy 
znaleźli bardzo wygodne i bardzo tanie pomieszczenie z cało- 
dziennem utrzymaniem, około którego z wielką zapobiegliwością 
krzątała się zarządzająca gospodarstwem domu p. Brodzka, oraz 
Ks. Kuznowicz, przełożony domu im. Ks. Piotra Skargi, który 
w swoim związku młodzieży przemysłowej i rękodzielniczej 
urządził wspólne ze swymi wychowankami święcone dla gości, 
a potem zaprosił ich na przedstawienie. Wileńscy gimnazjaści 
mieli tym sposobem okazję zetknięcia się bezpośrednio z ważną 
i w wielkim stylu prowadzoną pracą społeczną i narodową 
i z gronem przyjaciół Związku, złożonem z wybitnych obywateli 
krakowskich. 
W Sączu miłe przyjęcie zgotował i niedrogie utrzymanie za- 
pewnił Wilnianom u siebie Ks. Piątek, przełożony tamtejszego ma- 
łego seminarjum zakonnego, jednak projekt zwiedzenia klasztoru 
Św. Kingi w Starym Sączu dla niepogody się rozchwiał. Wogóle 
droga od Krakowa do Sącza z powodu śnieżycy, jaka niespo- 
dzianie przeszła temi stronami, nie dała tych wszystkich korzyści, 
jakie sobie obiecywała szkoła, kierując uczni w malownicze 
okolice Podkarpacia. Wypogodziło się za Sączem koło Gorlic, 
Grybowa i Limanowej a do Krościenka wyjechał naprzeciw 
z Chyrowa Ks. Kazimierz Konopka, profesor historji i geografji, 
aby z terenem zaznajamiać młodzież kresową. W Chyrowie 
zwiedziła wycieczka zakład, bogate zbiory osobliwie przyrodnicze, 
podejmowana półtora dnia na koszt rektora chyrowskiego praw- 
dziwie ze staropolską gościnnością i serdecznością, jakiej dowody 
na każdym kroku dawało i grono jezuitów chyrowskich i cały 
Konwikt. Ks. Rektor Włodzimierz Konopka odjeżdżających, jakby 
to byli jego wychowankowie, zaoplltrzył szczodrze w prowiant
		

/Czasopisma_022_02_035_0001.djvu

			33 


na drogę i Z przenikliwą delikatnością subwencjonował na dalszą 
podróż, czem umożliwił drogi dosyć pobyt we Lwowie. Zacie- 
śniły się w istocie w Chyrowie serdeczne węzły między obu 
bratniemi zakładami o jednym celu. choć różnych warunkach 
bytu i pracy. między obu zakładami, z których zawsze Chyrów 
pozostanie dla wszystkich nowopowstających macierzą, wiążącą 
je z tradycjami wychowawczemi białoruskich jezuitów a przez 
swe mądre reguły, na zasadzie dawnych szkół zakonnych uło- 
żone i na półwiekowem prawie doświadczeniu oparte, wzorem 
jak nowe wymogi i warunki łączyć z dawną tradycją szkolną.- 
We Lwowie pomocą niemałą wileńczykom był mecenas dr. Ta- 
deusz Lubaczewski. prezez związku b. Chyrowiaków, który 
wyrabiał im zniżki i wraz z wielu innymi członkami związku 
zorganizował naj korzystniejsze, celowe zwiedzenie grodu i jego 
pamiątek. 
Obok tej wycieczki, planowo przygotowanej i przemyślonej 
odbyła się niejako przypadkowo i niespodziewanie druga do War- 
szawy, znacznie ją wyprzedzająca. 
13 stycznia przyszła do Wilna wiadomość, wstrząsająca 
wszystkimi. o śmierci prowincjała Sawickiego, który na ten urząd 
poszedł z dyrektorstwa w Wilnie, krótko trwającego, bo tylko 
rok jeden, w rzeczywistości jednak bez tytułu obejmującego 
wszystkie lata istnienia szkoły. Ks. Sawicki był ukrytym, ale 
właściwym jej organizatorem. ideowym kierownikiem, doradcą 
i poplecznikiem na wszystkich stanowiskach, jakie od zawiązków 
szkoły aż do śmierci poza Wilnem zajmował. To też obecny 
dyrektor ogłosił bezzwłocznie zgłoszenia na ochotnika do dele- 
gacji na pogrzeb, mający się odbyć 16 stycznia w WcrszQwie. 
Do południa w niedzielę zgłosiło się 54 uczniów l), składając 


l) Z kI. VIII. Borowski. Dziertyński. Kawnetis. Kojdecki, Krzywobłocki. 
Merecki. Mirski. Piotrowicz. Śmiałowski. Umiastowski. Zanozińskl. Żynda (12); 
Z kl. VII. Druet. Gławdzin. Głowecki, Iwaszkiewicz, Klemżyński, Mirski. 
Monkiewicz. Retko. Sorako. Zanoziński (10); Z kI. VI. Bańkowski. Illinicz. 
Jawniszko. Jeśman, Krajewski. Mackiewicz. Kubilus. Odyniec, Piekarski. Sien- 
kiewicz. Żebrowski. Żynda (12); Z kI. V. Anczo. Rodkiewicz. Siestrzencewicz. 
Szulc (4); Z kl. IV. Augustowski. Babuszkiewlcz. Buraczewski, Grajewski. 
Joczys. Kowalski. Maliszewski. Mackiewicz. Poklewski, Rukszto. obaj Sie- 
strzencewicze, Żebrowski (13); KI. Ul. Harasimowic'Z, Szomański, Urwanów (3). 


3
		

/Czasopisma_022_02_036_0001.djvu

			34 


potrzebną kwotę po 22 zł. 50 gr. na bilet kolejowy. (15 jechało 
za biletami przysługującemi dzieciom urzędników kolejowych). 
Oelegacja z nauczycielami Ks. Kucharskim, p. Charkiewiczem 
i p. Wasilewskim wyjechała ze sztandarem i wieńcem od uczniów 
gimnazjum, by oddać ostatnią posługę swemu niedawnemu 
zwierzchnikowi. Dyrektor tak był ujęty serdecznem i bezintere- 
sownem przywiązaniem chłopców do Ks. Sawickiego, że polecił, 
o ile warunki miejscowe się złożą! pozostać dzień dłużej w War- 
szawie, by pod przewodnictwem Ks. Kucharskiego zwiedzili 
stolicę, a Kurję prowincjalskę telegraficznie prosił o wystaranie 
się o nocleg dla tych, którzy znajomych ni krewnych nie mieli 
w Warszawie. Istotnie Ks. Woj nar i Br. Kozioł z polecenia 
viceprowincjała Bukowskiego, profesora uniwersytetu Warszaw- 
skiego, rozmieścili wszystkich po różnych domach, a prokurator 
prowincji Ks. Jabłoński podejmował na koszt arki przez cały 
dzień pogrzebu. Umożliwiło to chłopcom, przez półtora dnia 
po pogrzebie obejrzeć pamiątki przeszłości, muzea i zbiory 
w Warszawie. 
Tak więc obie wycieczki były doskonałem uzupełnieniem 
i ilustracją nauki szkolnej. 
Nie sama jednak śmierć Ks. Sawickiego okryła żałobę 
gimnazjum. 14 maja zmarł w Chyrowie Ks. Klin, niedawno 
jeszcze nauczyciel w gimnazjum wileńskiem, kochany przez mło- 
dzież w szkole, poszukiwany jako spowiednik i doradca duchowy, 
czczony jako kierownik bratniej pomocy i kooperatywy uczniów. 
Gimnazjum wzięło udział w nabożeństwie żałobnem 15 maja, 
a klasa IV-a, której był wychowawcą zamówiła nadto osobne 
za swego przewodnika i przyjaciela. 
Kronika żałobna 6-ciolecia notuje i wśród uczniów straty. 
W r. 1923 w czasie fe ryj Bożego Narodzenia, zmarł 5 stycznia 
uczeń kI. III Antoni Szadurski w Poznaniu, a 27 stycznia Marjan 
Kuncewicz kI. II w Wilnie. W r. 1926 franciszek Jankiewicz 
uczeń kl. IlI-b umarł na zapalenie mózgu 10 maja, niebawem 
31 maja utonął w Landwarowie sierota Ludwik Komorowski 
uczeń kl. IV -a, - a 26 czerwca wypadek z bronią na wakacjach 
spowodował śmierć Witolda Aleksiuka z kI. V. Gimnazjum brało 
udział gremjalny w nabożeństwach żałobnych i ze swą orkiestrą 
w pogrzebach, o ile były w Wilnie, a na pogrzeb Aleksiuka,
		

/Czasopisma_022_02_037_0001.djvu

			35 


mimo wakacyj, wyjechała delegacja z dyrektorem Sawickim; 
ponadto pamięć Witolda żywo przechowuje ciężko dotknięty ojciec, 
przysyłając rok rocznie pewną kwotę dla naj biedniejszych koleg6w 
zmarłego, kt6rą dyrektor przekazuje do bratniej pomocy wedle 
intencji dającego. 
Rok 1927/28 zamyka ten pierwszy okres rozwojowy gim- 
nazjum. Przybyła w nim kl. VIII i pierwsza matura. Odbyła się 
pod przewodnictwem dziekana U. S. B. Dr. Jana Oko. W skład 
Komisji weszli dyrektor gimnazjum i jako egzaminatorowie rektor 
Ks. Lic z religji, Ks. Kucharski z polskiego, profesor Nowobilski 
z filologji i kultury klasycznej, profesor Ks. Krysa z historji 
i nauki o Polsce wsp6łczesnej. fizyki nikt nie wybrał za przed- 
miot egzaminacyjny. Do egzaminu z jęz. polskiego zgłosiło się 7, 
z historji 10 abiturjent6w. 
Egzamin piśmienny odbył się w dniach 16, 18 i 19 maja 
oz pomyślnym wynikiem. Zadań bardzo dobrych było 9 - z jęz. 
polskiego 3, z historji 1, z łaciny 3, z greki 2, zatem 17,6%, 
.dobrych 23 - z jęz. polskiego 3, z historji 6, z łaciny 6. z greki 8, 
zatem 45%, dostatecznych 16 - z polskiego 1, z historji 3, 
'Z łaciny 5, z greki 7, zatem 31,3%, niedostatecznych 3 z łaciny, 
.ogółem 5,8%. 
Egzamin ustny był 24 i 25 maja. Przy zastosowaniu usta- 
wowych zwolnień zdawało go z jęz. polskiego 2, z łaciny 8, 
z Areki 7, z historji 3. Z religji byli wszyscy zwolnieni. Z kul- 
tury klasycznej zdawali wszyscy. 4 otrzymało notę bardzo dobrą, 
4 dobrą. 7 dostateczną. Reprobowano 1 abiturjenta z greckiego. 
Po maturze ustąpił z grona Ks. Kucharski, a wr6cił znowu 
do Wilna Ks. Antoni Gądek z Pińska, gdzie uczył filologji kla- 
.sycznej. 
Klasyfikacja całego gimnazjum zamknęła ostatecznie rok 
szkolny 28 czerwca. Z 414 uczni6w, zapisanych z początkiem 
roku, pozostało 398. Postęp bardzo dobry przyznała konferencja 
48-u-12%; dobry 139-u-34,9%; dostateczny 94-em-23,6%; 
promowano z zastrzeżeniem 76 - 19%' Konferencja odm6wiła 
promocji 41 -10,3%, Zachowanie bardzo dobre przyznała kon- 
ferencja 188 uczniom - 47,2%; dobre 182 uczniom - 45,7%; 
odpowiednie otrzymało 28 uczni6w, zatem - 7%, - 
* 


* 


* 


c
		

/Czasopisma_022_02_038_0001.djvu

			36 


Tak w krótkim zarysie przedstawiają się powstanie i dzieje 
gimnazjum 00. Jezuitów w Wilnie. Podlega ono dziś jeszcze 
wielu brakom i niedomaganiom, którym trudno zaradzić. Naj- 
bardziej dręczącą bolączką, do usunięcia najtrudniejszą, jest 
brak odpowiedniego, do potrzeb szkolnych pod każdym wzglę- 
dem dostosowanego gmachu szkolnego. Korytarze są wąskie, 
z różnemi załamaniami, co utrudnia inwigilację w czasie przerw. 
Gabinety fizyczny i przyrodniczy wraz z salami ćwiczeń i wy- 
kładowemi, oraz sala gimnastyczna muszą się mieścić w osob- 
nych gmachach zamiast w głównym. Ale wszelkie starania 
o pożyczkę długoterminową tak rektora Barglewskiego, jak Lica 
nie dały żadnego wyniku. Prowincja zakonna utrzymująca się 
jedynie z pracy członków i ofiar, bez kapitałów nie może przy- 
stąpić do budowy nowego gimnazjum. a przy obecnem wyczer- 
paniu finansowem społeczeństwa nie podobna liczyć na znaczną 
jego pomoc. Opłaty szkolne nie pozwalają również na odkłada- 
nie sum na przyszłą budowę. Klasę. z której rekrutują się 
w znacznej części uczniowie, stanowią przeważnie synowie urzęd- 
ników i funkcjonarjuszy państwowych lub ludzi o bardzo śred- 
niem uposażeniu, a nawet w wielkiej liczbie ludzi biednych. 
Liczba zwolnień zupełnych lub przynajmniej znacznych ulg jest 
niemała. W r. 1922/23 na 267 uczniów było bezpłatnych 28, 
ulgowych 5. W r. 1923/24 na 307 uczniów bezpłatnych 23, 
ulgowych 31. W r. 1924/25 na 387 - bezpłatnych 36, ulgowych 
38. W r. 1925/26 na 404 - bezpłatnych 10, ulgowych 54. W r. 
1926/27 na 414 uczniów bezpłatnych 12, ulgowych 75. W r. 
1927/28 na 414 uczniów uwolniono zupełnie lub częściowo na 
sumę rocznie 10.575 zł., mianowicie zupełnie 19 uczniów, częś- 
ciowo 41, a poza tymi była w każdym roku pokaźna liczba ta- 
kich, co się nie uiścili z zobowiązań. Wobec tego nie dziw, że 
przy ciągłych koniecznych wkładach w gimnazjum, jeżeli się 
zważy, że ono powinno być samowystarczalne na utrzymanie 
nauczycieli zakonnych i świeckich i na wydatki złączone z pro- 
wadzeniem szkoły, nietylko nie można myśleć o budowie 
z własnych dochodów, ale jest gimnazjum pod względem eko- 
nomicznym ciągle deficytowe. 
Drugiem poważnem niedomaganiem, przynajmniej na pozór, 
to brak doświadczonego, kwalifikowanego grona. Poważna część
		

/Czasopisma_022_02_039_0001.djvu

			37 


uczy na mocy tymczasowych zezwoleń ministerjalnych. Dola to 
zresztą wspólna z większością gimnazjów, nawet państwowych, 
zwłaszcza kresowych. Brak ten z każdym rokiem jednakże się 
zmniejsza. Spory zastęp uczących pokończył studja uniwersy- 
teckie i jest w toku egzaminów, kilku z członków zakonu uzy- 
skało już kwalifikacje i pogłębia dalej swe studja w kraju lub 
zagranicą, by za parę lat wrócić do zawodu nauczycielskiego. 
Nadto członkowie zakonu, przeznaczeni do nauczania, choć ró- 
wnolegle odbywają fachowe uniwersyteckie studja, nie przycho- 
dzą zupełnie nieprzygotowani do zawodu. Wszyscy są po stu- 
djach 3-1etnich i po egzaminach z filozofji, w skład których 
wchodzi i historja filozofji na podstawie podręcznika Stockla- 
Weingartnera i historja pedagogji na podstawie podręcznika Kota 
i kurs pedagogji praktycznej, udzielany na filozofji przez do- 
świadczonych zakonnych pedagogów. Ponadto wszyscy młodzi 
nauczyciele znajduję radę i kierownictwo nietylko u tak wypró- 
bowanych sił nauczycielskich jak był lat 5 Ks. Rektor BargIew- 
ski, lat 2 dyrektor Sawicki i od początku do chwili obecnej jest 
Ks. Krysa, były dyrektor w Chyrowie, ale ich lekcje odwiedzają 
od czasu do czasu profesorowie Uniwersytetu, np. prof. Glixelli, 
nie szczędząc wskazówek, jak uniwersytecką wiedzę dostosowy- 
wać do poziomu i wymagań gimnazjum. Gimnazjum w ten spo- 
sób spełnia poniekąd rolę praktycznego seminarjum, jak to by- 
wało przed wojnę w wielkich środowiskach w Krakowie i Lwo- 
r. wie, gdzie w gimnazjach wyznaczonych odbywali praktykę nau- 
czycielską i próbę sił rozpoczynający zawód, często jeszcze 
la w ostatnich latach uniwersyteckich studjów pod kierunkiem dy- 
s- rektorów i starszych wybitnych nauczycieli. 
Mądrze ktoś zauważył, że "przeszłość jest rękojmią przy- 
:e szłości". To też jeśli się zważy dzieło, jakiego dokonali dotych- 
ię czasowi kierownicy zakładu i rozwój gimnazjum z roku na rok, 
ie to nikt się o przyszłość obawiać nie będzie. Jeszcze kilka lat 
D- pracy, kilka lat cierpliwości, a gimnazjum, stanie na tym poziomie, 
ie na jakim je chcą mieć przepisy ministerjalne, na jakim widzieć 
o- je pragną rodzice. powierzający mu swą dziatwę, jaki odpowiada 
myśli przedewszystkiem i planom Towarzystwa Jezusowego. 
Jan Pop/atek T. J. 
nauczyciel historji. 


e 


e 


,t 


. 
., 


l. 


'- 


a 


a 


ę 


,- 


'- 


ą 


1- 


ę 
I- 
I- 


t. 


st 

, 

, 
h 


r. 


11- 


Ir, 



ć
		

/Czasopisma_022_02_040_0001.djvu

			38 


TREŚĆ 


Osiedlenie siC; Jezuitów w Wilnie przy Kościele św. Kazi- 
mierza. - Zabiegi o umieszczenie gimnazjum. - Koncesja na 
prowadzenie Wyższej Szkoły Powszechnej (1921/22). - Prze- 
kształcenie Szkoły Pow. na Gimnazjum typu klasycznego, prawo 
publiczności na r. 1922/23. - Przedłużenie na r. 1923/24. - 
Pierwszy spis uczniów. Sodalicja marjańska. zawiązanie orkiestry 
gimnazjalnej - przedłużenie prawa na r. 1924/5, rozwój gabine- 
tów fizycznego i przyrodniczego, nowy sztandar. - Rok 1925/6 
dalsza rozbudowa gimnazjum - mundurek - zmiana dyrektora- 
pełne prawa do odwołania - harcerstwo. - Powrót na dyrektor- 
stwo Ks. Barglewskiego. - Zmiana dyrektora 1927/28 - wzno- 
wienie internatu - powrót do programu państwowego - założenie 
czytelni - rozwój zbiorów - wycieczki krajoznawcze - zmarli - 
pierwsza matura i zamknięcie klasyfikacji. - Niedomogi gim- 
nazjalne w obecne m stadjum. 


( 


\ 
\I 
C 


r 


I 
2 
'J 


s 
II;; 
... 


n 
c 


g 
li 
te 
łi 


54
		

/Czasopisma_022_02_041_0001.djvu

			Organizacje gimnazjalne. 


I. Gimnazjalna Sodalicja Marjańska. 


29 września 1923 r. w uroczystość św. Michała Archanioła. 
po odbytych trzechdniowych rekolekcjach. uczniowie kI. IV i III 
zwr6cili się z prośbą O założenie Sodalicji Marjańskiej do Dy- 
rekcji szkoły. Sodalicję założono pod wezwaniem Matki Boskiej 
..Kr610wej Anioł6w" i "św. Kazimierza". a moderatorstwo w niej 
objął 6wczesny Rektor O. Michał BargIewski T. J. Pierwsi 
członkowie naszej sodalicji w liczbie 21 złożyli uroczyste ślu- 
bowanie dn. 25.V.1924, a następne przyjęcia dały Jej w 1925- 
18-u, w 1926 - 9-u, 1927 - 14-u, wreszcie w 1928 - 11-u no- 
wych członk6w. Z ogólnej sumy 73 sodalis6w, przyjętych 
w ciągu tych lat ubyło 31 członków i to: 1 umarł, 2 wstąpiło 
do zakonu, 4 wydalono. reszta zaś opuściła nasze gimnazjum 
i Sodalicję, zdobywając maturę, lub wog61e przenosząc się do 
innej szkoły. Obecny stan Sodalicji wynosi 42 osoby. Od 1927 
r. Kongregacją kieruje jako Moderator W. O. Stanisław Lic T. J. 
Prefektem jest Aleksander Blum ucz. kI. VII. Pr6cz tego do 
Zarządu wchodzą: Paszkiewicz M. i Horodecki J. jako asystenci; 
Wengris K.. Pietkun A., Bychowiec M. i Markowski jako kon- 
sultorowie. Sekretarzem jest Wengris, a skarbnikiem Plisowski. 
Sodalicja zbiera się cała dwa razy miesięcznie; raz na wsp61ne 
nabożeństwo połączone z nauką i Komunją św. wszystkich 
członk6w, drugi raz na walne. miesięczne zebrania, na pro- 
gram kt6rych składają się zwyczajnie: zagajenie Prefekta, oko- 
licznościowe przemówienie O. Moderatora, wygłaszanie refera- 
tów i dyskusja, czytanie książek treści religijnej; wreszcie za- 
łatwiane są sprawy bieżące administracyjne. Pr6cz tego w sali 
sodalicyjnej odbywają się co miesi
c lub częściej zebrania
		

/Czasopisma_022_02_042_0001.djvu

			40 


sekcyj, na które dzieli się Sodalicja. a te mają na celu przygo- 
tować sodalisa w specjalnym kierunku do akcji katolickiej. So- 
dalicja posiada obecnie takich sekcyj cztery: Eucharystyczną, 
Misyjną, Uświadomienia Religijnego i Aspirantów. Sekcja Eucha- 
rystyczna, której zadaniem jest specjalny kult Najświętszego 
Sakramentu zajmuje się: adoracją Boskiego Więźnia, służeniem 
do Mszy św. i wreszcie propagandą częstej Komunji św. Na ze- 
braniach swych sekcja urządza referaty i czytania o Najświęt- 
szym Sakramencie, układa porządek codziennej Komunji św. 
sodalisów i wyznacza ministrantów. Sekcja Misyjna, jak sama 
jej nazwa wskazuje, opiekuje się misjami katolickiemi, interesuje 
się postępem nawróceń i stanem misyj, wreszcie stara się 
wspierać misje i apostołów świętej wiary modlitwą i skromną 
pomocą materjalną. Członkowie jej zajmują się w tym celu 
zbieraniem zasiłków pieniężnych, medalików, koronek, marek 
i innych rzeczy, przydatnych dla misyj. Sekcja ta prenumeruje 
dużo pism misyjnych dla swych członków i stara się szerzyć 
ideę misyjną w społeczeństwie. Sekcja Uświadomienia Religij- 
nego gromadzi w sobie członków, których zadaniem jest opra- 
cowywanie referatów i korreferatów, oraz przygotowywanie dy- 
skusyj na zebrania walne. Wreszcie ostatnia sekcja Aspirantów, 
do której należą uczniowie niższych klas gimnazjum, jest wła- 
ściwą szkołą przygotowawczą dla kandydatów pragnących zostać 
sodalisami. W sali sodalicyjnej mieści się także niewielka, wła- 
sna bibljoteczka i czytelnia dla członków. Sodalicja ma zamiar 
w przyszłym roku pracować intensywniej i rozwinąć szerszą 
działalność wśród młodzieży naszego gimnazjum. 
A. B/um 
Prefekt Sodalicji. 


II. Muzyka i śpiew. 


Orkiestra dęta istnieje od roku szkolnego 1923/4. Stworzył 
ją p. Telmaszewski, znany kapelmistrz w Wilnie. Dzięki swej 
gorliwej pracy zdołał on wyćwiczyć orkiestrę w ciągu wielkich 
wakacyj tak, że mogła wystąpić już przy rozpoczęciu nowego 
roku szkolnego. Od samego początku zdobyła sobie powszechne 
uznanie. Odtąd grywała na klasyfikacjach, na przedstawieniach, 
akademjach i na publicznych uroczystościach. Co niedzielę
		

/Czasopisma_022_02_043_0001.djvu

			41 


wyruszano przy jej dźwiękach na nabożeństwo. Mimo częstych 
zmian w jej składzie personalnym (wszystkich grających jest 30) 
postąpiła tak, że pod batutą p. profesora St. Kowickiego z Krakowa 
n8 program jej występów składały się utwory nawet trudniejsze 
Moniuszki, Szopena, Bacha, Wagnera, flotowa, Karłowicz8, Ogiń- 
skiego, Rossiniego, Beethovena, Smetany, Czajkowskiego, Wroń- 
skiego i inne. (Bibljotek8 muzyczna orkiestry dętej liczy obecnie 
około 100 dzieł muzycznych). 
Orkiestra symfoniczna zawdzięcza swój początek wymienio- 
nemu już p. prof. Kowickiemu. I ona występuje n8 klasyfi- 
kacjach i ak8demjach uroczystych. Należy do niej około 20 
uczniów. (Bibljoteka jej zawier8 25 utworów muzycznych). 
Próby orkiestry tak dętej jak też smyczkowej odbyw8ją się 
po 2 r8ZY na tydzień w sali osobno na to przeznaczonej. W tejże 
sali p. Kowicki udziela lekcyj n8 wszystkich instrumentach 
dętych i smyczkowych. 
Zakład posiada następujące instrumenta muzyczne: 2 pi- 
kola. 2 flety "C., 1 klarnet "Es" 4 klarnety "B", 3 kornety 
"B-C", 3 trąbki "B", 2 trąby "Es", 3 alty "Es., 2 w81tornie "Es", 
3 tenory "B", 1 baryton, 2 puzony, 2 helikony "Es", 1 helikon 
..B", 4 fanfary, 1 werbel, 1 duży bęben, 1 p8rę żeli, 1 kukułkę, 
1 trójkąt, kilkoro skrzypiec, 1 81tówkę, 2 wiolonczele i kontrabas. 
Śpiew cbórowy. Chór, który powstał pod kierownictwem 
księdza Raesa, Belgijczyka, poczynił w ost8tnich latach wielkie 
postępy. Liczy on pod obecnym swym dyrygentem p. prof. 
Kowickim 80 członków (30 sopranów, 20 altów. 15 tenorów, 
15 basów). Głównemi miejscami występów chóru są kościół, 
i sale popisowe. 
W repertuarze jest około 40 pieśni. Oprócz utworów 
świeckich znajdziemy tam 2 msze łacińskie, pieśni n8 wszystkie 
okresy roku kościelnego z pod piór8 Surzyńskiego, Bursy, No- 
wowiejskiego, Ks. A. Piątkiewicza T. J., Verdiego, Rizziego, 
St. Kowickiego i innych. 
Lekcje śpiewu chórowego odbyw8ją się poza lekcjami 
szkolnemi 3 razy na tydzień w sali muzycznej. 
W ostatnim roku szkolnym zanotowano w dzienniku mu- 
zyki i śpiewu 16 występów w sali popisowej i w mieście. 
Franciszek Lesiński T. J. 
Zawiadowca zbiorów muzycznych.
		

/Czasopisma_022_02_044_0001.djvu

			-,- 


42 


3. Teatr szkolny i akademje. 


Teatr szkolny silq rzeczy zrósł się tak z tradycjami jezu- 
ickiej szkoły, że stał się czemś od niej nieodłącznem, z nią 
zawsze musi powstawać, rozrastać się, czy obumierać. On ją 
uzupełnia, on młodzież szlifuje, wygładza. on wszczepia w jej 
dusze przedsmak szczerego, oryginalnego artyzmu w myśli, 
słowie i zachowaniu się, on jest i powinien być sprawdzianem 
pracy i zewnętrznego poloru z niej wynikającego. Tak było 
i z teatrem przy szkole jezuickiej na gruncie wileńskim. Skrom- 
nemi próbami były początkowe przedstawienia, urządzane przez 
uczniów w szkole przy kościele św. Kazimierza. 
Mozolną pracą zakonnych nauczycieli Kościsza i Zabdyra 
zapoczątkowano tworzenie szkolnej sceny, początkowo prowizo- 
rycznej, urządzanej w miarę miejsca, środków, gdzie się dało 
i wedle sił najlepiej jak to było możliwem. Początkowo po za- 
łożeniu szkoły wystawiano "Jasełka", prawdopodobnie nowość 
w Wilnie, gdyż pomimo surowego materjału aktorskiego, domowej 
roboty kostjumów, ściągały one tłumy publiczności i musiały 
być powtarzane po kilka razy ze względu na przeliczne zgłoszenia. 
31 maja 1922 roku wystąpiła szkoła z utworem scenicznym Ks. 
Chmury T. J. .Św. Kazimierz. w Sali miejskiej w czasie aka- 
demji z okazji 300-ej rocznicy kanonizacji św. Kazimierza. 
16 czerwca tegoż roku kronika szkolna notuje fakt otwarcia 
szkolnej sali popisowej na parterze w kollegjum ze sceną i gar- 
derobą. 
Nowość spotkała się z uznaniem kół rodzicielskich, a przy- 
jęta została z zapałem przez młodzież zakładową. Starannie 
przygotowane .Jasełka" w styczniu 1923 musiały być pięć razy 
powtarzane przy przepełnionej sali; ogólnie się podobały. 
Wkładano istotnie ze strony kierownika teatru szkolnego i wy- 
konawców ról jasełkowych tyle pracy i trudów w należyte posta- 
wienie sprawy, że jeszcze dziś bez wzruszenia nie można czytać 
ówczesnych jasełkowych rękopis6w, istnego florilegjum z jaseł- 
kowej literatury polskiej, florilegjum, kt6remu pod względem j 
doboru treści i układu kompilacji nie można odm6wić szcze- 
rego artyzmu jego twórców. 
j
		

/Czasopisma_022_02_045_0001.djvu

			43 


Z rozwojem szkoły rozwija się coraz bardziej teatr. Imiona 
jego twórców Chmury, Jakubowskiego, Kościsza, Zabdyra, człon
 
ków zakonnego grona, oraz pierwszych jego członków scenicz- 
nych, po wszystkie czasy wypisane będą w kronikach szkoły 
oraz jej teatru. "Wenancjusz", "Św. Aleksy", "Za Wisłę", 
.. Radziwiłł jedzie", "Hermenegild" oto tytuły przedstawień z lat 
1923/4 i 1924/5, o których się jeszcze dziś słyszy w potocz
 
nych rozmowach widzów i artyst6w, opowiadających o swoich 
przeżyciach na scenie. 
Dawano przedstawienia w miarę czasu i odpowiednich 
okazyj. Witano przedstawieniem odwiedzającego niedawno za
 
łożoną szkołę Oswobodziciela Wilna Marszałka Józefa Piłsud
 
skiego, Generała Żeligowskiego, Pana Wojewodę Raczkiewicza. 
W każdą niemal ważniejszą a jaśniejszą chwilę w naro
 
dowych i domowych przeżyciach, teatr szkolny rozbrzmiewał 
polskiem słowem, krzepił ducha, formował język kresowych 
Polaków. przesuwał przed oczyma uczniów i ich rodziców 
galerję postaci wielkich i wzniosłych czynem, mową czy 
myślą. 
Po wyczerpaniu pierwszych funduszów, teatr został posta- 
wiony na zasadach samowystarczalności, samoopłacalności. a po 
wyjeździe jego twórców z Wilna, pod okiem duchowego twórcy 
O. Barglewskiego T. J.. przeszedł pod kierownictwo nauczyciela 
fizyki Turka T. J. Z. dochodów przedstawień zakupiono 150 
krzeseł do sali teatralnej. Zerwał też teatr z systemem kulis 
a zastosował kotary z płócien. Jeden z kompletów nabyto zaraz, 
drugi w następnym roku. Dyrektor Sawicki popierał bardzo 
szkolne przedstawienia i interesował się niemi. Wystawiono 
wtedy w r. 1925/26 oprócz tradycyjnych jasełek cały szereg 
wesołych komedyj, jak: "Bolszewicy., "Pan Pegaziński", "Aktor 
bez zajęcia". "Trafił Marek na Marka", nie pomijając repertuaru 
poważniejszego jak: " Ostatni dzień flawjuszów", "Zwycięstwo 
Kasztelanica ". W roku 1926/7 kierownictwo teatru przeszło w ręce 
Ks. Mirka. Grano na wprowadzenie święta Chrystusa Króla "Noc 
błogosławioną na tle życia Św. Stanisława Kostki", ..Strachy Hr. 
Drachenburga". Z klasycznych sztuk, wystawiono "Makbeta" w 23 
obrazach z nieznacznemi skreśleniami, a co najważniejsza ku ogól- 
nemu uznaniu i zadowoleniu. Pierwsi abiturjenci, filary tak komedji,
		

/Czasopisma_022_02_046_0001.djvu

			44 


jftk dramfttu w teatrze szkolnym dftli w roku 1927/8 raz "Dzie- 
sięty Pawilon" i scenę w podziemiu z "Kordjftna". 
Nie małe były trudności z doborem sztuk. Z zasady, by 
nie dopuszcZftĆ na scenie ról żeńskich, uciekftno się do 
wydftwnictw poznańskich dla teatrów młodzieży męskiej, lub na 
miejscu próbowano z dobrym skutkiem tworzyć i wystftwiać 
sztuczki nowe, oryginalne. W ostatnich latach pisał je Ks. Mirek. 
Innę trudność sprawiały kostjumy i dekoracje. Z ostatnich, 
jeden komplet kulis zamówiono u artysty malarza, resztę wy- 
konywali sami uczniowie, chodząc koło teatru jak koło insty- 
tucji włftsnej. Garderoba obecnie, jftk na teatr amfttorski, jest 
spora - liczy około 600 sztuk ubiorów. Jednakże przez długi 
czas zmuszony był je teatr wypożyczać. Z bezinteresowną po- 
macę przychodził w tern p. Mftrkiewicz, dyrektor jednego z te- 
atrów wileńskich, mający syna w gimnazjum. Wreszcie i wygląd 
sali dekoracyjny zakończyło artystyczne wymalowanie w czasie 
wakacyj 1927 r., dokonane wedle projektów p. Bodzińskiego. 
zatwierdzonych przez profesora U. S. B. p. Ruszczyca. 
W repertuarze teatrftlnym razić może kogoś niedostatek 
sztuk klasycznych, narodowych czy obcych dramaturgów. Szkoła 
wychodziła z zasady, że w Wilnie uczniowie w o wiele doskonal. 
szej formie zaznftjamiaję się z niemi we właściwych teatrach, 
w których, zwłftszcza w Reducie, pod nadzorem Kuratorjum, 
odbywaję się specjalne popołudniowe przedstawienia dla mło- 
dzieży. Przedstawienia więc szkolne mogą się ograniczyć 
w komedjach do niewinnej rozrywki, w dramatach przenosić 
w świat ideałów i tęsknot duszy, pragnącej, prócz ziemi, widzieć 
świftty wyższe. 
Oprócz właściwych przedstawień scenicznych urzędzała 
szkoła t. zw. akademje, w skład których wchodziłft muzyka, 
deklamacje i odczyty. Z ważniejszych wymienić należy akademję 
w 150-1etnią rocznicę Komisji Edukacyjnej z przemową Ks. Prof. 
Krysy, akademję ku czci Sienkiewicza z przemowę młodego 
polonisty Chmury Tow. Jez. i na uczczenie zasług p. Curie- 
Skłodowskiej z odczytem prof. Pogorzelskiego. 
Ponadto każda klasyfikacja publiczna bywała zarazem złę- 
czona z deklamacjftmi, które w porozumieniu z nauczycielami 
dobierał kierownik teatru. Czasem były to deklamacje zbiorowe,
		

/Czasopisma_022_02_047_0001.djvu

			45 


czasem indywidualne, w języku polskim, francuskim i w obu 
klasycznych, a przeważnie łączyły się w miłą całość np. O ziemi 
naszej, o ojczyźnie, lub odpowiadały porom roku. Udział w tych 
popisach brali uczniowie nawet z kl. I i II, podczas, gdy w te- 
atrze wyróżniali się uczniowie klas starszych i średnich. Nazwi- 
ska Piotrowicza, Kojdeckiego, Kawnetisa, Kalukina, Krzywo- 
błockiego. braci Żyndów, Lipskiego, z młodszych Anczy, Bo- 
siackiego, Kubina związały się z temi szkolnemi produkcjami 
w pierwszem sześcioleciu. 


Ks. St. Mirek T. J. 
Kierownik Teatru. 


4. Harcerstwo na terenie naszej szkoły. 


Datą powstania harcerstwa w naszem gimnazjum był dzień 
11-go listopada 1925 r. Nowopowstała drużyna nasza została 
przyjęta do związku Harcerstwa Polskiego (Z. H. P.) jako V 
Wił. Drużyna imienia Zygmunta Dołęgi-Sierakowskiego. Zało- 
życielem i pierwszym drużynowym był druh Wacław Korabiewicz, 
ówczesny nauczyciel gimnastyki. W 1925 r. drużyna składała 
się z 33 ucz. od III do VI kI. włącznie, rozlokowanych w 4-ch 
zastępach: Węży, Psów, Żubrów i Wilków. 
Rok 1926 był czasem organizowania się i kształtowania 
młodej drużyny, której stan w wymienionym roku wynosił 
37 członków. O wiele bujniej zaczęło się rozwijać harcerstwo 
nasze w 1927 r. Na początku tego roku zostało założone Koło 
Przyjaciół Harcerstwa Drużyny, składające się z rodziców 
chłopców i sympatyków skautingu. Prezesem Koła został pan 
Profesor U. S. B. Dr. Juljusz Rudnicki, a Kapelanem Drużyny 
O. Stanisław Mirek T. J. W roku też tym, po mozolnej pracy 
i urządzeniu paru imprez dochodowych wspólnie z Kołem 
Przyjaciół, Drużyna Dołęgi - zdobyła się na urządzenie dwóch 
obozów letnich: od dnia 23. VI. do 23. VII obóz stały w Masło- 
wie na Wileńszczyźnie i obóz wędrowny od 26. VII do 11. VIII. 
na Polskie Morze. Rozległa marszruta obozu wędrownego objęła: 
Wilno - Warszawę - Płock - Toruń - Bydgoszcz, - Hel - 
Puck - Gdynię - Gniezno - Poznań - Łódź i z powrotem 
Warszawę i Wilno. Na pierwszym obozie było 15 uczestników, na
		

/Czasopisma_022_02_048_0001.djvu

			46 


drugim zaś 8. Z nadejściem roku szkolnego 1927/28 drużyna roz
 
poczęła normalne swe zajęcia pracując nad wyrobieniem ide- 
owe m i technicznem swych członków. W izbie gimnazjalnej 
drużyny odbywają się zbiórki zastępów i wspólne zebrania człon- 
ków. Zastępy (odbywają) mają zbiórki raz na tydzień, drużyna zaś 
jeden lub dwa razy miesięcznie. Na zbiórkach prowadzone są: 
gawędy ideowe, prace na warsztatach introligatorskich i ślusar
 
skim, gry, oraz instruowane są odpowiednie działy techniki har- 
cerskiej, jak: sygnalizacja, pionerka, samarytanka, terenoznawstwo 
i inne. Prócz tego w porze letniej odbywają się dwa razy tygo- 
dniowo zbiórki wychowania fizycznego całej drużyny, których 
programem jest: gimnastyka, lekka atletyka i gry ruchowe. Nadto 
10 starszych harcerzy drużyny należy do Wojskowej Kompanji 
Harcerskiej Chorągwi Wileńskiej. 
Drużyna posiada skromną, mesłą bibljoteczkę oraz prenu
 
meruje dla swych członków kilka pism przeważnie harcerskich. 
W tym roku drużyna urządzi miesięczny obóz stały koło Pod
 
brodzia pod namiotami, zdobytemi własną pracą. Obecną 
Komendę Drużyny stanowią: Drużynowy
podharcmistrz A. Wa
 
silewski i przyboczni I A. Blum i A. Mirski. Drużyna składa się 
Z 40 druhów rozmieszczonych w 5 zastępach: Jeleni, Orłów, 
Rysiów, Wilków i PI. Krasnoludków. 


A. B/um. 


5. Kooperatywa uczniowska i sklepik szkolny. 


Trudności, jakie przeżywała Litwa Środkowa w r. 1920-2, 
odbijały się i na przyborach szkolnych. Każdy sklep sprzedawał 
.zeszyty inne, tak, że zewnętrzny wygląd zeszytów nie mógł być 
dla młodzieży wzorem porządku. Ceny również wahały się 
nawet do 100°/0' zależnie od tego, czy utrudniony bardzo tran- 
sport artykułów piśmiennych z Polski, był już na wyczerpaniu, 
w całem mieście, czy nie. Istniał przecież kordon między 
Wileńszczyzną a Polską. W szkole naszej było wielu ubogich 
chłopców' lub sierót (w internacie przy szkole im. Kazimierza), 
którzy znikąd nie mieli środków na kupno przyborów szkolnych. 
Nadto kierownictwo szkoły szukało jakichś źródeł dochodu na
		

/Czasopisma_022_02_049_0001.djvu

			47 


urządzenie bibljoteki uczniowskiej. Zdawano też sobie sprawę, 
że wprowadzenie kooperatywy szkolnej rozwinie w uczniach 
zmysł przedsiębiorczości, oszczędności i współdzielczości. Prawie 
równocześnie z założeniem Czerwonego Krzyża Młodzieży, 
w miesiącu marcu 1922 r. rzucono wśród naszej młodzieży 
hasło kooperatywy; oszczędności drobne uczniów tworzą kasę 
oszczędności szkolną i fundusz zakładowy kooperatywy; dochody 
idą na dywidendę, i tworzą też kasę koleżeńską zapomogową. 
Hasło mile było przyjęte, ale wkładki młodzieży były mini- 
malne. Wobec tego ówczesny Ks. Dyrektor szkoły dał 4.000 mk. 
jako fundusz zakładowy kooperatywy (cyfra ta dzisiaj nic nie 
mówi, ale kupiono za to 4 gros zeszytów, 2 gros ołówków 
1000 arkuszy papieru rysunkowego i nieco drobiazgów piśmien- 
nych). W kooperatywie pracowali dwaj chłopcy (Adamowicz 
i StrugaIski), opiekunem zaś jej był Ks. Konopka. Wkrótce roz- 
szerzyła kooperatywa swą działalność dzięki życzliwości p. Stru- 
galskiego, właściciela sąsiedniej piekarni; otrzymała wówczas 
kooperatywa komisowo sprzedaż bułek dla uczniów, którzy idąc 
.do szkoły wczas rano nie mogli kupować świeżego pieczywa, bo 
sklepy były zamknięte. Z nastaniem cieplejszych dni poczęto 
sprzedawać wodę sodową i lemoniadę, z pobliskiej fabryki. 
W maju już mogła kooperatywa podjąć się większego przedsię- 
wzięcia: urządzić bufet na majówce. 
Na końcu roku, Komisja skontrująca dn. 8. VI. zbadała 
stan kooperatywy. Obrót wynosił w aktywach 162.449 mk., 
.a w passywach 98.212 mk. Kilku uczniom, udziałowcom wy- 
płacono 10% dywidendy od ich udziału, a nadto na żądanie 
ich, zwrócono im ich udziały, tak, że właściwie kooperatywa, 
wraz z dochodem swym w gotówce i z zaopatrzonym magazy- 
nem, jako kooperatywa przestała istnieć i stała się sklepem 
szkolnym. W następnych latach nadzór nad t. zw. Kooperatywą 
obejmowali nauczyciele, należący do zakonu: Waligóra, Klin, 
Turek, który ją od dwóch lat prowadzi. W ostatnim roku wpro- 
wadzono sprzedaż gorącej herbaty w czasie przerwy lekcyjnej. 
Dochód czysty ze sklepiku obraca się w części w różnej formie 
na biednych uczniów, przeważnie zaś na zakup ksiqżek do 
bibljoteki uczniów.
		

/Czasopisma_022_02_050_0001.djvu

			48 


Równocześnie z Kooperbtywą uczmow rozwijał się w roku 
1921 i22 Amerykański Czerwony Krzyż Młodzieży. Dzięki życzli.. 
wemu poparciu prezydentki Stow. P. Am., Miss Mc. Guire, 
powołano do życia w tutejszej szkole Stowarzyszenie Czerwonego 
Krzyża Młodzieży. 109 chłopców codziennie notowało, czy prze- 
strzegają hygienicznych przepisów, i czy je propagują wśród 
otoczenia, które tu na kresach w czasach powojennych zupełnie 
od nich odwykło. Dzięki pomocy finansowej Prezydjum P. Am. 
Czerw. Krzyża, 135 uczniów zaopatrzono w ubranie, zakupiono 
narzędzia ogrodnicze na sumę 135.000 mk. w takiej ilości, że 
wszyscy chłopcy mogli zająć się pracą w ogródku botanicznym, 
do którego nasion dostarczył tanio Komitet. Celem ogródka było 
zapoznać młodzież z hodowlą roślin leczniczych, i mieć pod 
ręką okazy dla nauki botaniki w klasie. Niestety, o ile z zapałem 
rzuciła się młodzież do pracy w Czerwonym Krzyżu Młodzieży, 
o tyle już w drugim roku zapał ostygł - hasła nie znajdowały 
tego żywego oddźwięku, i Czerwony Krzyż Młodzieży przestał 
funkcjonować, spełniwszy jednak już swe zadanie. 
Ks. Kazimierz Konopka T. J. 
Prof. Gimn. 00. Jezuitów w Chyrowie. 


.
		

/Czasopisma_022_02_051_0001.djvu

			P ożegnanie pierwszych maturzystów. 


Odbyło się wedle wyrażenia Ks. Prowincjftła Jankiewicz8 
nie pod auspicjami cesarskiemi, ale Ducha Św., w pierwszy 
dzień Zielonych Świąt. Było ich 16, opuszczających gimnazjum 
ze świadectwem dojrzałości. a w radości zakładu, wypuszczaj/ł- 
cego pierwszych wychowanków, wzięli udział wszyscy, którzy 
się nim interesowali, otaczali go swą opieką, radą i nieśli 
mu pomoc. 
Prześliczny list nadesłał J. E. Ks. Biskup Bandurski : 
.Przesyłam Ukochanej Młodzieży, z okazji rozdania pierw- 
szych świadectw doj rzałości, wyrazy radości, że po długich 
latach niewoli i ucisku, jakiego doznawała szkoła polska, w pra- 
starych murach Kolegjum 00. Jezuitów w Wilnie, święci myśl 
polska swój triumf, a młódź nasza, pod wytrawnem kierownictwem 
Ojców wychowana, wchodzi dziś w nowy okres życia gotowa do 
służby publicznej i obywatelskiej, wierna Bogu, Kościołowi 
i Polsce. 
Z powodu wyjazdu nad Narocz nie mogę osobiście uści- 
snąć waszych dłoni" i pobłogosławić na dalszą drogę życia. 
Czynię to pisemnie życząc Ukochanym Maturzystom wszelkiego 
dobra, co pochodzi z wysoka od Ojca Światłości i Mocy. 
Bóg niech Wam i Kierownikom Waszym i Całemu Kolegjum 
błogosławi! 
Z pozdrowieniem 


i oddaniem w Chrystusie. 
Ks. Dr. Wladyslaw Bandurski 
Biskup. 


Wilno, 27/5 1928. 


Telegram z życzeniami dla maturzystów osiągniętego stop- 
nia i dla uczelni dalszego rozwoju przyszedł z Brześcia nad 
Bugiem od Kuratora p. Gąsiorowskiego. Obecny Kurator pan 
Pogorzelski, nie mogąc osobiście przybyć z powodu uroczystości 
w Naroczu, delegował do zastąpienia się p. przewodniczącego, 


4
		

/Czasopisma_022_02_052_0001.djvu

			50 


dziekana D-ra Okę. W imię serdecznych stosunków, jakie go 
łączyły z zakładem, z Kartuz przysłał życzenia abiturjentom 
dawny wizytator p. Riess, żałując, że "otrzymawszy zbyt późno 
zawiadomienie, osobistego udziału wziąć nie może". Również 
telefonicznie złożyli życzenia maturzystom i kierownikom gim- 
nllzjum: naczelnik wydziału II w Kuratorjum p. Wątorek i dyrektor 
gimnazjum im. Słowackiego w Wilnie p. Bińkowski, obaj tłómacząc 
swą nieobecność równoczesną uroczystością narocką. Telegramy 
przysłali z Łodzi b. prowincjał Ks. Sopuch, Ks. Quies, Rudnicki 
Bieleń - z Lublina "maturzystom szczęść Boże na drogę 
życia" niedawni ich nauczyciele Gądek Wł., Jakubowski, Kone- 
wecki, Kościsz, Lasoń, Stabryła, Zabdyr, Życzkowski. Serdeczny 
list napisał z Chyrowa Ks. Kazimierz Konopka. 
Szczerze zainteresowali się też rodzice chłopców pierwszą 
maturą i to nietylko rodzice abiturjentów, co byłoby zrozumiałe 
samo przez się, ale ich ogół, chcąc dać wyraz swej łączności 
duchowej z zakładem i swej dlań życzliwości i oddania się. 
Wyłonili z pośród siebie Komitet, który miał przyjść z radą 
i pomocą abiturjentom w urządzeniu zabawy po maturze i wza- 
jemnego pożegnania przy opuszczeniu murów gimnazjum Oraz 
zostawić jakąś pamiątkę w zakładzie. Zebraną w tym celu kwotę 
500 zł. ofiarował Komitet imieniem rodziców na obraz Ducha 
Św., mający, wedle gorących pragnień Ks. Barglewskiego ozdo- 
bić wielki ołtarz w Kościele. 
Uroczystość osobiście zaszczycić raczył jego Magnificencja 
Rektor U. S. B. Pigoń i profesor GlixeUi, wychowanek Chyrowa. 
Przyjechali wreszcie gorąco upragnieni i oczekiwani Ks. 
Prowincjał Jankiewicz i rektor BargIewski z Lublina. Pierwszy 
jawił się jako uosobienie wszystkich prac i trudów, wszystkich 
pragnień i trosk wielkopolsko-mazowieckiej prowincji o swe 
kresowe gimnazjum-w nim ona cała była przytomna pierwszemu 
rozdaniu świadectw. Bez drugiego brakłoby tego ciepła i wesela 
rodzinnego, jakie daje obecność ukochanej osoby. Wszak Ks. 
BargIewski wychował tę młodzież, a ona doń przylgnęła nie jak 
do zwierzchnika, rektora i dyrektora, ale szczerze jak do ojca 
swojego. 
Jemu też, w delikatnem odczuciu podświadomych pragnień 
abiturjentów ł ich rodziców oddał Ks. Prowincjał sobie należące się
		

/Czasopisma_022_02_053_0001.djvu

			51 


od prawienie nabożeństwa i .. Te Deum" , okolicznościowe zaś 
kazanie wygłosił wychowawca kI. VIII Ks. Kucharski. 
Po nabożeństwie i uroczystem oddaniu sztandaru przez 
odchodzącą klasę VlII, klasie VII, poprzedzonem defiladą całego 
gimnazjum, obszerna sala gimnastyczna wypełniła się gośćmi, 
rodzicami i młodzieżą, świadkami święta pierwszej generacji 
gimnazjum. 
Przemówił przed wręczeniem świadectw Przewodniczący 
Komisji dziekan Dr. Oko: 
Szanowni Państwo, Młodzi Przyjaciele! 
Pozwólcie, że w tej uroczystości rozdania świadectw doj- 
rzałości przemówię kilka słów imieniem p. Kuratora Okręgu 
Szkolnego, który nie mógł wziąć udziału z powodu wyjazdu 
z Wilna. tudzież w imieniu własnem jako przewodniczący 
egzaminu. 
Wręczenie świadectw abiturjentom odbywa się co roku 
w każdem gimnazjum i jest uroczystością danego zakładu - 
niczem więcej! 
Dzisiejsza uroczystość w Zakładzie 00. Jezuitów ma jed- 
nak znaczenie o wiele szersze i głębsze! Jest to po odzyskaniu 
niepodległości pierwszy egzamin dojrzałości w gimnazjum, które 
chlubnie zapisało się w dziejach oświaty polskiej na Kresach. 
Przodkowie nasi mieli zwyczaj niemal równocześnie z rzu- 
-caniem fundamentów pod gmach państwowy zakładać szkoły 
średnie i wyższe jako najsilniejszą ostoję kultury państwa. 
Tą zasadą naszych przodków przejęli się przedewszystkiem 
00. Jezuici i przez kilka wieków służyli jej wiernie i chlubnie, 
a z ich szkół wychodzili dzielni obywatele, którzy w dziejach 
naszego narodu pierwszorzędną nieraz odegrali rolę, i dla na- 
szego państwa ogromne położyli zasługi. 
Historja naszej myśli państwowej na Kresach łączy się 
ściśle z dziejami szkół jezuickich, które te same przechodziły 
koleje, które przechodziło nasze państwo I 
Kiedy prześladowanie myśli polskiej ze strony wrogów 
przybrało największe rozmiary, kiedy barbarzyństwo wschodu 
w swym niszczycielskim zapędzie postanowiło zniszczyć wszelkie 
.ośrodki kultury zachodu, wtedy zamknęła się księga dziejów 
i tego gimnazjum. Wspaniałe zbiory naukowe rozprysły się 


\
		

/Czasopisma_022_02_054_0001.djvu

			52 


po ogromnych przestrzeniach wschodu lub zniszczały bezpo- 
wrotnie. 
Ale podobało się Opatrzności Bożej tylko doświadczyć 
nie zniszczyć naród i jego kulturę. Księga dziejów tego zakładu 
zamknęła się tylko na pewien okres, pozostały w mocy jeszcze 
czyste karty dla przyszłości i doczekała się lepszych czasów. 
Prysły więzy niewoli, a niemal równocześnie z wkrocze- 
niem wojsk naszych do tej krainy mogił i krzyżów, przybyli 
00. Jezuici, by dalej prowadzić dzieło oświaty na Kresach, 
które przemoc brutalna tak zbrodniczo przerwała. 
Na jednej z pozostawionych kart czystych dziejów tego 
gimnazjum znalazły się nazwiska pierwszych abiturjentów po 
odzyskaniu wolności. Młodzi przyjaciele! - to obowiązuje! 
Przez kilka dni, przebywając wśród Was, miałem sposob- 
ność przekonać się, jaki duch panuje w zakładzie. Uderzyła 
mnie niezwykła serdeczność w stosunkach nauczycieli do wy- 
chowanków I 
Dzisiejszym aktem, Młodzi Przyjaciele, zamknie się bar- 
dzo ważny okres w waszem życiu. Z dobremi podstawami 
miłości Boga i ludzi, zbrojni nauką otrzymaną w zakładzie 
idziecie w świat! Niechże te zasady moralne, któremi przesiąk- 
nęliście w zakładzie, towarzyszą wam przez całe życie i będą. 
podstawą wszelkich waszych poczynań. 
Szkoła wysyłająca was w świat spokojnie oczekiwać będzie 
od was czynów zgodnych z zasadami, któremi przepoiła wasze 
serca. Daj Boże, by się na was nigdy nie zawiodła l" 
W imieniu abiturjentów żegnał zakład i młodszych ko- 
legów Piotrowicz, któremu imieniem własnem i całego wileń- 
skiego Kolegjum, w jego obecnych i przyszłych członkach odpo- 
wiedział obecny rektor Kolegjum Ks. Lic: 
"Dziękuję Wam, kochani chłopcy, za te słowa uznania 
i pożegnania, jakie wypowiedzieliście przed chwilą, przez wa- 
szego kolegę Piotrowicza. l ja Wam, kochani Chłopcy, w tej 
uroczystej pożegnania chwili, muszę oświadczyć, że pozostaje po 
was w zakładzie i sercach naszych próżnia i na myśl, że nie- 
zadługo opuścicie te mury na zawsze, ruszycie w świat, jakaś 
tęsknota i ból zakrada się do serc naszych, bo zżyliśmy się 
z wami, ukochali was, jak skarb najdroższy, bo posiew nasz nie 


,
		

/Czasopisma_022_02_055_0001.djvu

			53 


poszedł na marne, ale wydał obfity plon czynów" staliście się 
chlubą i dumą naszą. To też z całego serca, wobec Waszych, 
dziś niezmiernie cieszqcych się rodziców i wszystkich drogich 
gości, dziękuję Wam za waszą pracę, miłość i dobry przykład, 
jaki dawaliście młodszym kolegom. To też ufam, że I w tym 
drugim okresie życia, w którym ujmujecie ster łódki życiowej, 
by pruć fale wzburzonego morza życia waszego, chlubnie zda- 
cie egzamin życiowy, nie osiądziecie na mieliźnie, ani nie rozbi- 
jecie się o skały podwodne, ale zwycięsko dobijecie do przystani 
szczęścia i kresu waszego. Ufam, że, jeżeli trzymać się będziecie 
niewzruszonych zasad religijnych i moralnych, jakie w Was 
wpajaliśmy, staniecie się dumą naszq, radością Waszych kocha- 
nych rodziców i chlubq Narodu Polskiego. 
One poprowadzą Was drogą jasną i prostą obowiązków, 
powstrzymają od zboczeń i uczynią mężami śpiżowego charak- 
teru, niezwyciężonymi. Bóg i Ojczyzna oto hasło Wasze! 
A kiedy przyjdzie na Was, w późniejszem życiu, jak to 
nieraz bywa, chwila przygnębienia, smutku, zniechęcenia, kiedy 
Wam ciężko będzie i życie zdawać się nieznośnem, bez wyjścia, 
kiedy potrzebować będziecie rady przyjacielskiej, pokrzepienia 
serdecznego - o wtedy przypomnijcie sobie, żeście zostawili 
w zakładzie starych, wypróbowanych przyjaciół, że znajdziecie 
u nas serca gorqce, otwarte, które w każdej chwili Was przyj- 
mą. przygarną, pocieszą, podźwigną. 
Pamiętajcie że miłość nasza i nasze modlitwy zawsze, na 
wszystkich drogach życia Waszego towarzyszyć Wam będą. 
Niech Wam Bóg, w tym nowym okresie życia najhojniej 
błogosławi! Szczęść Wam Boże! Żegnajcie I" 
"Żegnajcie" maturzystom nie było jednak zamknięciem 
uroczystości. Przed kilku jeszcze miesiącami stał na czele za- 
kładu jako rektor i dyrektor Ks. BargIewski. On był od pierw- 
szej chwili istnienia szkoły w charakterze gimnazjum wcieleniem 
prac zakonu nad powierzoną młodzieżą, znojów całego szeregu 
nauczycieli zakonnych i świeckich, jemu szkoła zawdzięczała 
skuteczne przełamanie lodów pierwszych do zdobycia praw, on 
dźwigał trud dalszej budowy i wzrostu, co więcej nie było 
nędzy, którejby nie przyszedł z pomocą, strapienia w rodzinach, 
w któremby nie szedł z pociechą; dreptał za sprawami prywatnemi
		

/Czasopisma_022_02_056_0001.djvu

			54 


chłopców i ich rodzin, jakby to były sprawy jego własne lub 
jego gimnazjum. Nie gaśnie więc wśród rodziców jego pamięć 
i tęsknota za nim. Piękny wyraz tym uczuciom szlachetnym 
dał w drugiej części poranku prezes Komitetu rodzicielskiego 
inżynier Dudo, kreśląc koleje rozwoju zakładu i rosnące doń 
zaufanie społeczeństwa, poczem imieniem rodziców wręczono 
O. Barglewskiemu piękny adres dziękczynny za zasługi w uczelni 
wileńskiej. 
Tej pięknej chwili, jaką przeżyli wszyscy świadkowie 
wdzięczności rodziców, odpowiedziało równie w piękności swej 
skromne przemówienie byłego rektora: 
"Aczkolwiek serdecznie kocham Wilenko i codzień się 
przy Mszy św. modliłem, by Bóg raczył oddalać wszelkie zło od 
naszej szkoły, by błogosławił we wszystkich jej zamiarach... 
aczkolwiek gorące otrzymywałem zaproszenia na ten akt uro- 
czysty rozdania świadectw pierwszym naszym maturzystom, 
miałem postanowienie nie przyjechać i - całkiem byłbym tu 
nie przybył, gdyby nie stanowcze polecenie Przewielebnego Ojca 
Prowincjała. Błogosławione - znów dziś odczuwam - to je- 
zuickie posłuszeństwo! 
Czemuż nie miałem ochoty przyjeżdżać? Obawiałem się 
nadmiaru waszej miłości. Przy odjeździe tyleście mi urządzili 
owacyj, żem się czuł naprawdę zawstydzonym. Nadmiernie dużo 
było tej wdzięczności za milutką pracę nad kochaną tutejszą 
młodzieżą. A czyż was inni nie kochali równie serdecznie? 
Przypomnijcie sobie O. Sobasia. On położył podwalinę tej 
szkoły, zabiegał o jej prawa. Bez jego energicznej pracy nie 
prędko powstałoby to gimnazjum. A któż tak starannie chodził 
koło zaopatrzenia pomocy naukowej tej świeżej instytucji jak 
O. Kazimierz Konopka? Pamiętacie O. Tomakę? Bywało, że 
cały dzień nic nie jadł, tak był zajęty sprowadzaniem materja- 
łów na remont gmachu szkolnego. Mimo zadyszki i słabego 
zdrowia przebiegał po wszystkich zaułkach i schodach O. Quies 
przy dokończeniu budynku. A tacy XX. Chmura, Zabdyr, Koś. 
cisz, Konewecki, Jakubowski, Życzkowski, Lasoń, Gądek? Żyję 
obecnie z nimi w Lublinie. Każdą kartkę z Wilna po kilka razy 
odczytują, z radością oglądają każdą fotografijkę, żywo każdym 
wypadkiem wileńskim się interesują... Ile razy opowiadałem
		

/Czasopisma_022_02_057_0001.djvu

			55 


ś. p. O. Sawickiemu o naszych wileńskich chłopczykach, dostrze- 
gałem w jego oczach duże łzy... Ś. p. O. Klin, choć już bez- 
nadziejnie chory. chciał jeszcze do Wilna wyjechać, przy uko- 
chanej naszej młodzieży spodziewał się polepszenia. Nieprędkobym 
skończył me przemówienie, gdybym chciał odmalować miłość 
wszystkich dawnych i obecnych waszych wychowawców. 
Śmiałżebym sam bez zażenowania odbierać tyle dowodów 
wdzięczności? ! 
W naszych czasach wymyślono grób nieznanego żołnierza. 
Defilują przed nim, czynią mu honory. Czy tylko tym szczątkom, 
co tam spoczywają? Nie. To jeno symbol tych wszystkich, 
co za Ojczyznę złożyli ofiarę. On ich reprezentuje. Powiedział 
dziś kaznodzieja, że ja mam reprezentować dawnych i obecnych 
Wychowawców naszego gimnazjum... 
Jako taki przyjmuję ten bogaty i przepiękny adres. Dziękuję 
gorąco w imieniu dawnych i obecnych wychowawców, Tobie 
Młodzieży Najdroższa i Wam Czcigodni Rodzice... 
Wasze objawy wdzięczności przynoszą Wam przedewszyst- 
kiem chwałę. Wdzięczność bowiem jest rysem ludzi dobrych, 
szlachetnych, blisko spokrewnionym ze świętymi. Z wdzięczności 
niepostrzeżenie rodzi się czysta miłość jak z pierwszego świta- 
nia porannego drugie. 
Miłością zaś zespoleni utworzylibyśmy ogromnie silny 
zastęp ludzi. Przy naszych katolickich zasadach wnetby się 
odnowiło oblicze ziemi... Miłości trudno się oprzeć.. 
Zaimprowizowana na koniec misterna formą, drgająca szcze- 
rem uczuciem i prawdą mowa Ks. Prowincjała Jankiewicza 
zamknęła uroczystość. Dziękował w niej przewodniczącemu 
matury za jego życzliwą pracę, rodzicom za poparcie ideałów 
zakonu, nauczycielom osobliwie świeckim za ich gorliwe prze- 
jęcie się duchem szkoły, a abiturjentom wskazał na zcsady 
wszczepione, które jedynie uspokoją wieczną tęsknotę duszy. 
No wniosek inżyniera Dudo zebrani rodzice przesłali de- 
peszę do Generało Zakonu O. Led6chowskiego: ..Rodzice 
wychowanków 00. Jezuitów w Wilnie, zebrani z okazji rozdania 
pierwszych świadectw dojrzałości w zakładzie, dając wyraz swej 
radości, że po stuletniej przerwie mogą znowu powierzać swe 
dzieci wychowaniu Towarzystwa w wileńskiej jego strażnicy,
		

/Czasopisma_022_02_058_0001.djvu

			56 


w chwili tej uroczystej zasyłają Najprzewielebniejszemu Ojcu 
Generałowi wyrazy hołdu oraz głębokiej czci dla Zakonu". 
Po zakończeniu poranku rektor Kolegjum Lic podejmował 
na sali popisowej śniadaniem zaproszonych przyjaciół zakonu, 
gości, rodziców abiturjentów, Komitet rodzicielski i pełne grono 
nauczycielskie. Wieczorem zaś abiturjenci żegnali kolacją na tej 
s8mej sali wszystkich nauczycieli gimnazjum, zakonnych i świec- 
kich, w obecności O. Prowincjała i prof. Glixellego, członka 
Związku b. Chyrowiaków. Przepiękne .Kochajmy się- Ks. Pro- 
wincjała było znakiem zamknięcia rzewnej chwili pierwszego 
rozdania świadectw. 


Ks. W. R. T. J. 


--
		

/Czasopisma_022_02_059_0001.djvu

			_ 1 - 
ś. p. 
Ks. JÓZEF SAWICKI T. J. 


Prowincjał wielkopolsko-mazowieckiej prowincji. b. Dyrektor 
Gimnazjum 00. Jezuitów w Wilnie. 


Niepospolity umysł, rozległy, ogarniający z równą łatwością 
różne dziedziny wiedzy, jak orjentujący się w życiu praktycznem, 
charakter prostolinijny,' nie znający kompromisów ani ustępstw 
z obranej drogi nawet w drobiazgach, hartowny w przeciwnościach, 
rzekłbyś, że Ks. Sawicki miał rozum i wolę żelazną ale serca 
w nim brakło. A przecież wymknęło mu się nieraz niepostrze- 
żenie słowo, zawilgło łzą stłumioną oko, które świadczyły. że on 
czuł, czuł głęboko, przejmował się dolą i niedolą bliźnich, radością 
czy smutkiem w Kościele i Ojczyźnie, odczuwał żywo wszystko, 
prócz tego. co odnosiło się do jego własnej osoby. Chłód na 
zewnątrz, równowaga, jakiej nic nietylko zwichnąć ale nachylić 
nie mogło, były w zmarłym zdobyczą pracy nrad sobą - cnoty. 
Ale bo też św. p. Ks. Józef był przedewszystkiem wzorem zakon- 
nika. Prace, obowiązki oceniał jedynie w świetle woli Bożej 
i ustaw zakonu, które ukochał miłością płomienną - namiętną. 
Pochodził z rodziny ziemiańskiej, osiadłej w Lubelskiem, 
gdzie w rodzinnym majątku, w Krępcu, przyszedł na świat 14/VII. 
1878 r. z ojca Kazimierza i matki Marji z domu hrabianki 
Zucchini. Niższe klasy gimnazjum przeszedł w Kalksburgu, 
w Konwikcie jezuickim, w którym gromadziła się licznie mło- 
dzież z domów arcyksiążęcych, książęcych, magnackich rodzin 
austryjackich, węgierskich, czeskich, a gdzie i z nazwiskami 
wyższej szlachty polskiej raz po raz się spotykało. Do klasy V 
przybył do Chyrowa w roku 1894/5 i w nim pozostał do matury, 
złożonej z odznaczeniem 1898 r. Atmosferą wysokiej towarzyskiej 
kultury Chyrów nie mógł się mierzyć z Kalksburgiem, tchnął 


-
		

/Czasopisma_022_02_060_0001.djvu

			58 


jednak silnie w zespole wychowawców i wychowanków samo- 
wiedzą narodową, wzmaganą swem położeniem kresowem i coraz 
bardziej zaogniającą się walką narodowościową za Sanem. Ten 
posiew został cechą Sawickiego do końca. Oceny roczne dają 
mu najlepsze świadectwo pilności i wszechstronnego talentu. 
Władał kilku językami: francuskim, rosyjskim, niemieckim, 
włoskim, angielskim, z równem zamiłowaniem przyswajał sobie 
języki starożytne i przejmował się kulturą antyczną, a nade- 
wszystko ukochał matematykę, fizykę i nauki przyrodnicze. Naj- 
wyższą jednak wartością młodego konwiktora były zalety duchowe. 
Uczynny śpieszył z pomocą w nauce, fortuną wspomagał po 
wielkopańsku każde przedsięwzięcie, a jednak niedał się nigdy 
nakłonić - pisze kolega Dr. Sabatowski - do nielegalnej 
pomocy w szkole l), a jednak, choć na każdem polu czynny, nie 
wysuwał się naprzód, pragnął dobrze św'iadczyć w ukryciu, bez 
zwracania na siebie czyjejkolwiek uwagi. Jakiś wiew boży szedł 
od tego młodzieńca. Nawet na wakacjach, pod pozorem prze- 
jażdżki codziennie jeździł do kościoła i często przyjmował ko- 
munję św. Były to owoce pracy nad sobą Sodalisa Marji, 
którym Sawicki przyszedł z Kalksburga i był nim w Chyrowie, 
asystentem obrany. Na psychikę młodego chłopca największy 
wpływ miał zdaje się profesor Ks. Nuckowski, umysł wszech- 
stronny, jakby szukający chluby w swym sceptycznym stoi- 
cyzmie uczuciowy niesłychannie, mimo że wydawał się pozornie 
jakby dotknięty hypertrofją rozumu. Była to szkoła Ks. Michała 
MycieIskiego, jednego z najwybitntejszych prowincjałów galicyj- 
skiej prowincji, którego wychowankiem duchowym był Ks. 
Nuckowski. Tylko co u Ks. MycieIskiego było złagodzone olbrzy- 
miem doświadczeniem życiowe m wielkopolskiego magnata - Ks. . 
MycieIski wstąpił do zakonu wdowcem w 30 roku życia - to 
u obu rozrosło się nieco jednostronnie: u Ks. Nuckowskiego 
z lekką domieszkq pozy, u Ks. Sawickiego całkiem naturalnie, 
u Nuckowskiego bardziej w sferze teoretycznych dyskusyj z pełnem 
uwzględnieniem indywidualizmu innych, u Sawickiego prze- 
ważnie w życiu praktycznem, z żyłką. by ująć wszelkie jego 
przejawy w matematyczną formułę. 


8) Przeglqd Chyrowski R. 36; str. 50. 


......
		

/Czasopisma_022_02_061_0001.djvu

			59 


Po maturze i krótkim pobycie na uniwersytecie w Innsbru- 
cku Sawicki 1 lutego 1899 r. zapukał do furty klasztornej w Sta- 
rejwsi pod Brzozowem, przeznaczając swój wielki, przypadły nań 
po wczesnej śmierci rodziców, majątek na budowę nowego skrzy- 
dła i kaplicy w konwikcie chyrowskim, na budowę domu reko- 
lekcyjnego w Dziedzicach i inne cele z pracami zakonu zwią- 
zane. Po czterech latach nowicjatu i filozofji zakonnej, którą 
częściowo jako nowicjusz odbywał, wrócił na lata 1902/3 i 1903/4 
do Chyrowa w charakterze praktykanta stanu nauczycielskiego. 
Był to rodzaj próby zakonnej, w której pod kierunkiem starszych 
doświadczonych nauczycieli bada się zdatność młodego kleryka 
do zatrudnień szkolnych, wprowadza go w tajniki uczenia i po- 
stępowania w szkole, by z większym pożytkiem podjął, o ile się 
nada, studja uniwersyteckie. Sawicki dostał się pod kierownictwo 
rektora Ks. Stefańskiego, germanisty i filologa klasycznego, poz- 
nańczyka, jednego z naj wybitniejszych pedagogów i dyrektora 
Kohlsdorfera, który w ciągu swego urzędowania doprowadził 
gimnazjum pod każdym względem do bardzo wysokiego pozio- 
mu. Uczył w niższych i średnich klasach greki, niemieckiego, 
matematyki, a próba wypadła dobrze. skoro po ukończeniu wyż. 
szego kursu teologji w latach 1904/5-1907/8, już jako kapłan, 
przeznaczony został na studjum matematyki i fizyki na uniwer- 
sytecie jagiellońskim. Trzy lata na niem mu zbiegły. Pracował 
gruntownie, badał sumiennie. Wszelako materjałem na uczonego 
nie był. W przeciwieństwie do swych profesorów chyrowskich, 
Ks. Nuckowskiego, Kobyłeckiego i kolegi po fachu Ks. Hortyń- 
skiego pracy dla czystej wiedzy i zadowolenia rozwojem samych 
jej problemów nie uznawał. Zasadę św. Ignacego "tyle, ile po- 
trzeba do celu. zacieśnił do celów praktycznych, życiowych. 
Przeniosła się ta cecha i na późniejsze jego rządy, czy to kiedy 
przynaglał, by z naj mniejszym nakładem czasu zdawać egzamina 
nauczycielskie, czy to kiedy przeznaczał na studja uniwersyteckie, 
nie kierując się zamiłowaniem jednostek, ale doraźną potrzebą, 
czy kiedy akademików zbytnio obarczał szkolnemi zajęciami, 
w myśl scholastycznej zasady, że "co można mniejszemi środ. 
kami osiągnąć, nie należy zdobywać większemi". Była to natura 
czynna. To też i studja uniwersyteckie urozmaicał w czasie wa- 
kacyj wyjazdami do Saksonji i Szwecji z posługą kapłańską pol-
		

/Czasopisma_022_02_062_0001.djvu

			60 


ski m robotnikom. Gorliwość młodego kapłana nie cofała się 
przed tą mozolną, przeważnie nocną pracą. W latach 1911/12 
i 1912/13 uczył znowu w Chyrowie w najwyższych klasach, 
w pierwszym roku, mając godzin 15 i prowadząc z kl. VIII 
ćwiczenia fizyczne przy własnym egzaminie nauczycielskim, jaki 
w tym roku złożył przed komisją egzaminacyjną lwowską, 
w drugim roku godzin 19 tygodniowo. Skromny, cichy, uprzejmy 
i troskliwy o drugich, zwłaszcza o pracujących w konwikcie 
kleryk6w, dla siebie nie starał się o żadną wygodę, żadną przy- 
jemność, a przecie był świadom, że wielka część Chyrowa z jego 
ojcowizny powstała. Jeżeli potrzebował jakiego sprzętu, np. sto- 
lika pomocniczego, p6łki drugiej na książki, wybierał najpośled- 
niejsze. Co było najgorszego w domu, chciał, by jemu przypadło. 
Uczył z zupełnem oddaniem się pracy. W sposobie ujęcia przed- 
miotu jasny, dla słabych talent6w aż do ostatnich granic 
wyrozumiały, podjął najlepsze tradycje swego profesora ks. 
Gromadzkiego, astronoma - obserwatora w Moskwie, kt6ry, 
zdawszy austrjacki egzamin, prowadził jako jezuita lekcje mate- 
matyki i fizyki w Chyrowie. Żartowaliśmy z ks. Sawickiego, że 
kiepski zeń profesor. skoro "czwór" dawać nie umie. Ale on 
wiedział, że te żarty nie w niego mierzą. 
Zdawało się, że po roku probacji, jaką musiał odbyć przed 
uroczystą profesją zakonną w 1913/14, wróci do Chyrowa na 
stałe, by lat jeszcze kilka wyłącznie szkole poświęcić. Wr6cił, 
ale życie, jak m6wi Dr. Sabatowski, wysunęło go samo na 
świecznik. 
Wybuchła wojna. Rektora Rostworowskiego wywieziono na 
Sybir. Ks. Sawicki, kt6remu rektor nie m6gł odm6wić pozosta- 
nia w Chyrowie, został niebawem sam z jednym bratem zakon- 
nym. Rozpoczęły się dlań dni udręki i pracy w 5 szpitalach 
rosyjskich, umieszczonych w konwikcie, pracy kapłańskiej 
w okolicy, ogołoconej z księży, pracy wreszcie nad ocaleniem 
mienia i zbiorów naukowych. A tu cholera i tyfus dziesiątko- 
wały ludność, grabieże zagrażały mieniu, nieraz życiu pozosta- 
łego strażnika l). Modlitwa była dlań dźwignią i bronią wobec 
najeźdźcy. Kłopot6w nie zmniejszył, owszem je pomnożył, rok 


l) Obszernie Sprllwozd. 22/23 chyrowskie. IIrt. ks. Libińskiego T. J. 


--
		

/Czasopisma_022_02_063_0001.djvu

			61 


następny 1915/16. Zdanie ks. Nuckowskiego i jego samego prze- 
chyliło szalę u prowincjała Babsta w kierunku otwarcia w paź- 
dzierniku konwiktu, uwolnionego z pod władzy okupanta. Racje 
były poważne l). Ale konwikt był zniszczony. Pozostały zbiory 
naukowe, z mocno rozkradzioną jedynie bibljoteką uczniów 
i teatralną, natomiast folwarki i magazyny żywności zrabowane, 
inwentarz żywy wzięty, maszyny zniszczone, ziemia poorana ro- 
wami - do tego front bojowy od 30 - 70 klm. oddalający się. 
Generał zakonu ks. Ledóchowski mianował przypadkowego vice- 
rektora Sawickiego właściwym rektorem Kolegjum, a Rada 
szkolna zatwierdziła go na stanowisku dyrektora gimnazjum. 
Dwa ciężkie, odpowiedzialne urzędy, w normalnych czasach 
przerastające w Chyrowie siły jednego człowieka, wymagały w cza- 
sach wojennych niesłychanej sprężystości, szybkiej orjentacji i zdro- 
wia. Trzeba było starać się o żywność, opał, światło dla mniej- 
więcej 400 - 500 osób, licząc w to personel zakonny i służbę, 
odbudowywać zniszczone gospodarstwo, zakładać na nowo roz- 
bite życie szkolne, odbywać wojenne matury i egzamina klaso- 
we z uczniami, wpadającymi często na parodniowy urlop, 
a uczącymi się w okopach, kołatać do władz o pozwolenia 
i karty na zdobycie artykuł6w pierwszej potrzeby i to wszystko 
przy huku dochodzącym armat, przy ciągłej obawie, że lada 
chwila front może pęknąć, wojsko nieprzyjacielskie lub cofające 
się własne zalać Chyr6w, zniszczyć i zrabować i paręset chłop- 
c6w zostawić na głowie rektora, bez środk6w do życia, odcię- 
tych od swoich rodzin. 
Ks. Sawicki przy swem usposobieniu, ześrodkowującem 
wszystko w swem ręku, tak że nawet w biurze rachunkowem 
sam przeważnie prowadził księgę główną, miał wypełniony dzień 
od wczesnego ranka do p6źnej nocy, bez chwili wypoczynku, 
i wytchnienia. Przytem uczył matematyki i fizyki po 3, 5, 7, 
w ostatnim roku 9 godzin tygodniowo w najwyższych klasach, 
interesował się szkołą, a choć wizytował rzadko, wiedział przez 
styczność codzienną z nauczycielami i uczniami o naj drobniej- 
szych w niej zdarzeniach. Trzy dni ciągłe w tygodniu uczył, 
w inne administrował domem, jeździł za jego sprawami 3-cią 


l) Tamie.
		

/Czasopisma_022_02_064_0001.djvu

			62 


klllsą, przeładowaną w czasach wojennych tak, że stać trzeba 
było w ścisku i zaduchu na korytarzu. Nieraz dwie, trzy noce 
spędzał w wagonie, za dnia biegał po urzędach i wracał bez 
narzekonia, bez opowiadania o swych przejściach do szkoły 
i zajęć rektorskich, byle tylko trudu podróży, ile się dało, in- 
nym oszczędzić. 
Przedostatni rok rektorstwa był dlań naj cięższy. Radzono 
mu, by go w ogóle wobec niepewnej sytuacji politycznej nie 
otwierał. Nie chciał o tem i słyszeć. Przy rozbiciu państw za- 
borczych i powstającym ruchu ukraińskim ostrzegano, by Kon- 
wikt rozpuścił. Nie wierzył w możliwość niebezpieczeństwa. Przy 
utworzeniu się władz ukraińskich mima wiano, by poddawał się 
ich administracyjnym rozporządzeniom i wszedł z niemi w urzę- 
dowy kontllkt - uważał to Zll sprzeniewierzenie się sprawie 
narodowej. Ks. SlIwicki nie lubił brać w rachubę zdań, nie 
idących po linji jego ideologji. Tymczasem wbrew niej wypadki 
się rozwijały. Ukraińcy uważali konwikt za twierdzę i ostoję 
polskości, jego za jej wodza, li Sawickiemu brakowało elastycz- 
ności, giętkości w obcowaniu z ludźmi, umiejętności wysunięcia 
"non possumus., dopiero gdy wszelkie drogi się zamkną, gdy 
przyjdzie do zasad samych a nie tylko do ich konsekwencyj. 
Połowiczności nie znosił w niczem. Dyplomatą nie był. 20 listo- 
pada wyprowadzono go z 11 księżmi i 9 klerykami pod pozorem 
pójścia do komendy nll stację i wywieziono l). 
Przez jllkiś czas był jakby złllmany, bezrlldny, dawał się 
powodować innym. Jechał, mniejsza o księży, lIle z klerykami, 
niewiadomo na jaką dolę czy niedolę, bez grosza, wielu jego 
towarzyszy i on sam bez zimowego ubrania, każdy w tern i z tern, 
co miał na sobie. Pozostawiał młodzież i zakład w ręku zre- 
woltowanych band hajdllmackich, wśród rewolucyjnych haseł, 
idących z Rosji. "Możem ja zawinił" wyszeptał w drodze do 
jednego z. towarzyszy, a myśl ta wracałll mu jeszcze, gdy stanął 
w Kołomyi, internowany w Klasztorze SS. Urszulanek. Liryczne 
jednak nastroje nie mogły na stałe zawładnąć zahllrtowaną duszą. 
Rozpoczął pracę najpierw u Urszulanek, by się wywdzięczyć za 
bezinteresowną, pieczołowitą troskę, jaką internowanych otoczyły 


1) Ks. Józef Sas w Sprawozd. 26 za r. 1919/20.
		

/Czasopisma_022_02_065_0001.djvu

			63 


z przełożoną M. Elżbietę Łubieńską, potem na zorganizowanych 
kursach gimnazjalnych i teologicznych dla kleryków zakonnych, 
ucząc matematyki, fizyki i wykładając skryptu rys tykę. Ponadto 
mawiał kazania w kościele i u SS. Urszulanek, dawał rekolekcje 
swoim wsp6łbraciom, pilnował życia zakonnego, sam świecąc 
jego przykładem. W sali wsp61nej z 10 księżmi umieścił się 
w naj gorszym kącie, z podarowanych przez ludzi ubrań i bie- 
lizny odkładał dla siebie najgorsze, sam cały czas chodził ze 
Mszą św. do zimnego kościoła, by inni nie marzli. Księży po- 
syłał na zmianę, o ile nie wystarczyła Kaplica klasztorna. 
Zaparcie się siebie samego i jakieś przerastające zwykłą miarę 
rozkochanie się w zakonnem ub6stwie były rysem zmarłego, 
kt6rego zatrzeć żadne stanowiska nie mogły. Jako rektor i pro- 
wincjał chodził i jeździł w płaszczu jesiennym w najsilniejsze 
mrozy. Futra sobie ofiarowywane dwakroć odstąpił innym. Przed 
śmiercią na parę tygodni, kiedy brat zakonny nalegał na 
kupno nowej bielizny odpowiedział, że "może jeszcze czas jakiś 
wystarczy", a była w stanie takim, że gdy umarł nawet ubogim 
trudno dać ją było. Dla innych szczodry, dla siebie był do prze- 
sady skąpy. 
Rok prawie trwał ten przymusowy pobyt rektora po za 
Chyrowem, w kt6rym wnet po jego wywiezieniu, rozpędziły 
ukraińskie władze młodzież, uchodząca milami pieszo w mrozy 
listopadowe, na bezpieczniejsze miejsca. Kolegjum tymczasem 
złupiono, zbombardowano, folwarki zniszczono, las przerzedzony 
wojną dalej wycięto. Sawicki wr6cił w czerwcu do ruiny. Mury zorane 
armlltami, powały w kilku miejscach aż do parteru pociskami 
przebite, dllch6wki wszystkie zerwane, zakład bez jednej szyby. 
Cudem w rabacji ocalały powt6rnie gabinety i bibljoteki. Twier- 
dza polskości nie rozsypała się przecie w gruzy pod ukraińskim 
huraganowym ogniem i w niej znowu siedział .wraży Lach-, 
jak Ks. J6zefa nazywano na Komendzie w Kołomyi. Tak to on 
bez sł6w, samem zachowaniem się lodowato zimnem wobec 
wrogi! m6wił kim jest. Myślano poważnie o zlikwidowaniu 
zakładu. Nawet Ks. Prowincjał Haduch skłllniał się ku temu. 
Ks. Sawicki go znowu uratował i rok ostlltni rektorstwa był 
dlllń znowu rokiem wysiłk6w, by ślady zniszczenia usunąć. 
Dopiął swego. Wr6cił konwiktowi życie w zmartwychwstałej
		

/Czasopisma_022_02_066_0001.djvu

			64 


ojczyzme, a Polsce wrócił zakład, który w wysokiem napięciu 
utrzymywnł jej duchn pod austrjackim zaborem. 
10 lipca 1920 r. złożył Ks. Sawicki rektorstwo w ręce nie- 
pospolitego administratora Ks. Ciska, sam mianowany Socjuszem 
i Prokuratorem prowincji. Prowincjał Ks. Sopuch, objąwszy 
niedawno jej rządy, rozbudowywał dawną małą prowincję na 
szeroką Polskę, przygotowywał grunt do podziału prowincji, 
nosił się z planami zakładania szkół. Chciał mieć przy sobie 
człowieka, panującego nnd szkolnictwem w chwilach jego prze- 
łomu i dostrajania się do nowych potrzeb - administratora, 
któremu mógłby zaufać i wyręczać się nim przy obejmownniu 
nowych placówek. przy budowach nowych domów i rekonstruk- 
cjach starych ruder, przy cnłym splocie interesów, wymagających 
i wielkiej rutyny w sprawach ekonomicznych i wielkiej znajo- 
mości prawn kościelnego i zakonnego. 
Trudy rektorstwa chyrowskiego rozwinęły się Ks. Sawic- 
kiemu w pracę dla całej prowincji, w jazdy. przeważnie nocami 
po całej Polsce. by oglądać miejsca osiedlenia nowych placówek, 
dopilnowywać robót i to przy olbrzymiej korespondencji w Kurji 
prowincjalskiej i obowiązkach Socjusza. Najcięższem jednak 
zadaniem było utrzymanie i wyżywienie młodzieży zakonnej 
przy licznych i coraz wzrastających powołaniach przy trudno' 
ściach aprowizacyjnych. niedożywieniu wojennem młodzieży, 
która się do zakonu garnęła. Arka (fundusze na utrzymanie 
kleryków i ich wykształcenie), zawsze niewystarczająca, w za- 
mieszkach wojennych i dewaluacji papierów wartościowych 
prawie znikła doszczętnie. Jej kapitał cały mógłby wystarczyć 
na wyżywienie młodych kleryków nn rok jeden, domy zakonne, 
żyjące z ofiar i jałmużn, ledwo dyszały, Chyrów finansowo przez 
powtórn'ł rnbację był podcięty na szereg lat. Przyszło budować 
długnmi, bez możności długoterminowych pożyczek Bobolanum, 
Wilno, Warszawę, Pińsk, Chełm, żyć na kredyt, ogrnnicznć 
w starych domach wydatki do minimum koniecznych, by coś 
grosza wycisnąć na najskromniejsze utrzymanie klerykow i no- 
wicjatu. Tylko sprężystość i podziwu godna ekonomja pracy 
Ks. Sawickiego zdołały wszystkiemu podołać, zwłaszcza w czasie, 
gdy przez kilka miesięcy zastępował prowincjała, który bawił 
w Rzymie. Znbijał się pracą podobnie jak w Chyrowie, tylko bez 


.......
		

/Czasopisma_022_02_067_0001.djvu

			65 


tytułu i odpowiedzialności przełożonego, jako skromny proku- 
rator, wykonawca woli prowincjała, w której przecie sporo się 
kryło i jego inicjatywy. Ks. Józef właśnie to lubił. W godnościach 
zakonnych czuł się jak Dawid w zbroi Saula. Najwyższą i naj- 
milszą dlań godnością było T. J. przy nazwisku. Zamiłowanie 
ukrycia, jakaś ucieczka przed znaczeniem, świadcząca o zupeł- 
nym zaniku' wszelkiego cienia próżności, towarzyszyła mu 
w najwyższych dostojeństwach zakonu. Kiedy w ostatnich mie- 
siącach prowincjalstwa doniósł mu dyrektor wileński, że sprawę, 
jakiej ze względów zakonnych nie mógł we własnym zakresie 
załatwić, jako należącą do prowincjała, doń odesłał i strona 
czeka na jego decyzję, okazał najżywsze niezadowolenie z wy- 
sunięcia własnej osoby. "Zależność, powiedział, dyrektora gim- 
nazjum od przełożonych zakonnych jest oczywista. Ale to sprawa 
wewnętrzna, na zewnątrz, jako głowa gimnazjum, musi wystę- 
pować dyrektor; on jest przed władzami świeckiemi odpowie- 
dzialny za wszystko, jako im przedstawiony przez zakon kie- 
rownik gimnazjum. Jeżeli więc nie może ze względów zakonnyc h 
czego załatwić, powinien decyzję odłożyć - porozumieć się, 
ale decydować zawsze w gimnazjum we własnem imieniu, bez 
odwoływania się na przełożonych zakonnych-. 
. Ks. Sawicki działał dużo sam, nie lubił się wysługiwać 
innymi. Ilekroć siebie na czoło wysuwał. to tylko z poczucia 
obowiązku albo miłości braterskiej zakonnej, by innym oszczę- 
dzić trudu. Zresztą uciekał formalnie przed własnem znacze- 
niem, ono go samo goniło, w ślad za wypróbowaną cnotą, 
gruntowną wiedzą i pracami. 
Rok 1923/4 zastał go już tylko na urzędzie prokuratora. 
Jednakże w niezmordowanej pracy od wybuchu wojny należał 
mu się większy wypoczynek. Na rok następny posłano go też 
do Pińska, gdzie uczył kleryków zakonnych matematyki i fizyki 
w kI. VII, greki w kI. VI. i był duchownym domu. Stan ten 
trwał niedługo. W roku 1925/26 widzimy go dyrektorem gim- 
nazjum w Wilnie, przyczem uczył w kl. IV i V jęz. francuskiego 
i matematyki a od 2 półrocza i fizyki w kI. VI, 16 godzin tygod- 
niowo. Właściwie od założenia gimnazjum otaczał je swą troską. 
Ks. prowincjał Sopuch powoływał go parokrotnie do Wilna jeszcze 
jako rektora chyrowskiego, by tu się rozejrzał w warunkach pod 


5
		

/Czasopisma_022_02_068_0001.djvu

			66 


przyszłą szkołę. On jako socjusz prowincjała czuwał nad prze- 
budową zniszczonych gmachów pod gimnazjum, chodził w War- 
szawie za jego sprawami, pomagał radą w organizowaniu się. 
Teraz przybył rządzić. Obdarzony niezwykłym zmysłem biurowym, 
jakby ze sfer urzędniczych pochodził, zreorganizował wzorowo 
kancelarję, sam w niej prawie wyłącznie pracując. W papierach 
po nim znajdują się własnoręczne spisy mieszkań uczniów uli- 
cami, spisy słabowitych, ubogich, potrzebujących opieki. Odwie- 
dzał ich domy, badając w jakich warunkach się uczą i wychowują. 
Okażdem najdrobniejszem zdarzeniu w gimnazjum musiał 
wiedzieć. Nawet zwolnienia jednostek od godziny szkoły uzależ- 
niał od siebie. Był wszędzie. Pierwszy przychodził, ostatni, zwi- 
zytowawszy sale, wychodził. Ogromną troską otoczył zbiory 
i pomoce naukowe. Rozumiał, że w nich tkwi główna siła 
i wartość gimnazjum. Wykołatał u Ks. Prowincjała Sopucha 
wzmożenie funduszów na nie do 20% ówczesnej szkolnej opłaty, 
żeby zaś tern lepiej zabezpieczyć je przed zużywaniem na inne 
cele, wnet, jako prowincjał, oddał je w zarząd dyrektora z obo- 
wiązkiem składania osobno rachunków prowincjałowi. Ale nie 
same bibljoteki i gabinety były przedmiotem jego starań. Dbał 
o teatr, orkiestrę, zorganizował skauting, ujmował zadanie 
dyrektora wszechstronnie. Najbardziej leżał mu na sercu sam 
gmach gimnazjalny, przystosowany tymczasowo do potrzeb. 
Myślał o jego gruntownej przebudowie i rozszerzeniu. Już plany 
kazał wypracować. Na razie fundusze nie pozwoliły zrealizować 
piastowanej przezeń myśli, lecz z właściwą sobie wytrwałością 
nie spuszczał jej z oka. 
Zostawszy po roku dyrektorstwa 5/VIII. 1926 r. prowincja- 
łem wielkopolsko - mazowieckim, można powiedzieć, że serce 
w Wilnie zostawił. Obchodził go każdy w niem szczegół, pytał 
się, radził. osobliwie, po ustąpieniu z rektorstwa współtwórcy 
gimnazjum Ks. Barglewskiego, nie wypuszczał go ze swej 
opieki - był do końca jego moralnym kierownikiem. A przy tern 
jako prowincjał niemniejszą pieczę rozwijał o wszystkie domy 
i wszystkie osoby w prowincji. Nie było nic, coby mu było obo- 
jętne, małe. Jego listy do poszczególnych przełożonych pisane 
są pełne zainteresowania się serdecznego każdą sprawą - pełne 
wyrozumiałego a przytem dbałego o zakonność sądu. Na listy
		

/Czasopisma_022_02_069_0001.djvu

			67 


prywatne sam odpowiadał każdemu z księży. Z maszynll do pisa
 
nia nie rozstawał się jako prowincjał nawet w wagonie. Nie 
lubił samowoli, niezależności. Sądu nie narzucał bezwzględnie, 
z bogatej skarbnicy doświadczenia częściej radził niż rozkazywał. 
Chciał jednak 'wiedzieć o wszystkiem. Ująwszy własne życie 
w karby celowości. ni
 rozumiał u drugich w zakonie chwilo
 
wych zachcianek lub podejmowania czegoś dla przyjemności. 
Nawet rozrywki musiały być celowe. W podr6żach tępił zbocze. 
nie wszelkie z drogi. zatrzymywanie się po drodze tylko z cie
 
kawości, w życiu zakonnem wszelki brak zdania się na Opatrz
 
ność Bożą. Dla siebie był przy tern tyranem i ta nieubłagana tyra
 
nja. Jatami siebie samego dręcząca, brak uwagi na siebie przy' 
śpieszyły mu zgon. 
Przyjechał z Krakowa do Warszawy, z konferencyj mode
 
rator6w Sodalicji, chory, z bolami wewnętrzne mi. Poszedł do 
konfesjonału, bo słuchania spowiedzi i kazań nie zaniedbywał 
nawet jako prowincjał, przewodniczył na radzie prowincjaIskiej. 
Skurcze twarzy m6wiły tylko, że mu coś dolega. Zapewniał, że 
to nic, a otoczenie go znało. że b61, pracą zagłuszał. Wieczorem 
okazała się potrzeba natychmiastowej operacji. W sanatorjum 
św. J6zefa ją przeprowadzono 9 stycznia o 12
ej w nocy. Oka
 
zało się, że on już czterykroć w milczeniu cierpliwem przecho- 
dził zaatakowanie ślepej kiszki. Przy opiece znakomitych lekarzy 
i nadzwyczajnej pieczy w sanatorjum. nikt się nie lękaJ o życie. 
On sam myślał o śmierci. Modlił się rzewnie gorąco- nazajutrz 
po operacji już brewjarz usiłował odmawiać cząstkami. II To już 
ostatnią noc brat ze mnll się trudzi- wyrzekł w przeddzień 
śmierci. "T o już nic nie pomoże- powtarzał przy pr6bach lekarzy, 
ratujących gasnące siły, stargana pracą, już nie odporne na 
zwykłą operację. Przyjął sakramenta św. i 13 stycznia przy
 
tomnie złożył Bogu ostatnią ofiarę... z życia. 
Spoczął w grobie Przytuliska Ubogich pod wezwaniem 
św. J6zefa - w grobie nie swoim, miłośnik ub6stwa Ks. J6zef. 
Niech ten profil duchowy zmarłego będzie pogrobnym kwiatem. 
złożonym mu przez kochające go i przezeń umiłowane wileń- 
skie gimnazjum u trumny. 


Ks. WI. R. T. J.
		

/Czasopisma_022_02_070_0001.djvu

			_ 1 - 
ś. p. 
Ks. KORNELl KLIN T. J. 


Urodził się 16 września 1893 r. w Dorotheendorf - Zabrze 
na Ślęsku pruskim. Ukończywszy wyższą sekundę w Zabrzu wstą- 
pił do zakonu Tow. Jez. 18 września 1912 r. Po odbyciu nowicjatu 
kończy nauki gimnazjalne w Chyrowie w roku 1916 i zaczyna 
studja filozoficzne, które przerywa w r. 1917 20/XI zawezwany 
do wojska, jako pruski poddany. Zwolniony z wojska, nie mogąc 
jeszcze wrócić do kraju, zapisał się na uniwersytet we Wrocławiu 
i słuchał wykładów filozofji. Po powrocie do prowincji w r. 1919 
kończy fJlozofję w r. 1920, poczem pracuje przez rok w kon- 
wikcie chyrowskim. W r. 1924 otrzymuje święcenia kapłańskie 
z ręk Księch, biskupa Sapiehy. 
Po ukończeniu teologji pracował w gimnazjum wileńskiem. 
W latach 1925/6 i 26/27 - uczył j. francuskiego i niemiec- 
kiego w średnich klasach oraz początków łaciny przez dwa lata; 
był wychowawcę, spowiednikiem, kierował kooperatywę szkolną 
i bratniq pomocą, zawiadował biblioteką uczniów. Wyrozumiały 
w szkole, życzliwy i uprzejmy dla wszystkich, co się z nim 
zetknęli, zjednał sobie serca młodzieży i rodziców. Odnosili się 
doń z wielkq ufnością. Łagodność i cichość dawały mu władz- 
two dusz. 
Rok 1927/28 miał być dlań rokiem "trzeciej probacji" 
w Chyrowie. Zdrowie nie pozwoliło mu jej skończyć. W lu- 
tym wysłano go do Zakopanego, tu jednak powietrze było 
dlań za ostre. Wrócił do Chyrowa, trawiony gorączką położył 
się do łóżka. Bez najmniejszych uskarżań znosił cichutko cier- 
pienia, w których 13 maja zmarł spokojnie. 15 maja odbył się 
pogrzeb, w którym wziął udział cały zakład i wiele osób 
z miasta. R. I. P. 


Ks. W. Blaszczyk T. J. 
nauczyd{!1 j. polskiego w Cbyrowie. 


..ł....
		

/Czasopisma_022_02_071_0001.djvu

			REKTOR KOLEGJUM 
STANISŁAW LIC T. J. 
Moder. Sodo Marj. uczniów; ucz. reI. w kl. VIII - godz. 2. 


DYREKTOR GIMNAZJUM 
WŁADYSŁAW REJOWICZ T. J. 
ucz. w I półr. j. pol. w kI. VII. V. III a + b; godz. 15; w II p6łr. 
j. pol. w kI. VII, V. łac. w VI. b. godz. 13. 


GRONO NAUCZYCIELSKIE: 


Charkiewicz Walerjan: ucz. w I p6łr. j. pol. w kI. VI c + b. IV 
a + b; II b; hist. w kl. III a + b. - godz. 22; w II półr. 
nadto j. pol. w kI. III 8 - godz. 26. 
Czudek Józef T. J.: Inspektor Gimn. Zaw. bibI. prof. ucz. łac. 
w kl. III a; greki w kI. Vi niemiec. w kI. III b. - godz. 14.- 
w II p6łr. wychow. kl. V. 
Dąbrowski Kazimierz T. J. Wychow. kl. VI b. ucz. reI. w kl. IV b. 
III a + b, I j. franc. w kI. Vlll, VI a + b - godz. 16; w II 
p6łr. nadto j. pol. w kI. III b. - godz. 20. 
Jakimowicz Jak6b: ucz. rysunk. w kI. IV b; 1lI a + b; lic + b, I; 
rob. ręczno w kI. Ile + b; l; kaligr. w I - godz. 23. 
Kitowski Henryk T. J.: ucz. reI. w kI. II c + bi hist. w kl. li 
a + b - godz. 8. 
Kowicki Stanisław: ucz. śpiewu w III a + b; II 8 + hi I - 
dyryg. orkiestrą i ch6rem - godz. 8. 
Krysa Jck6b T. J. Wychow. w I półr. kI. V, w II p6łr. kI. VI 8 
ucz. hist. i geogr. w kI. Vllli hist. w kl. VII, VI a + b, V. 
geogr. w kI. V - godz. 18. 
Kucharski Kazimierz T. J.: Wychow. kI. Vlll; ucz. j. pol. w kl. 
Vlll; I. prop. fil. w kl. Vlll - godz. 11.
		

/Czasopisma_022_02_072_0001.djvu

			70 


Kucia Władysław T. J.: Wychowawca kl. Vll. ucz. j. łac. grecko 
i kult. klas. w kI. Vll - godz. 12 
Lesiński franciszek T. J.: Wychow. kI. II b. kierownik muzyki 
i zawiad. zbior. muz. Ucz. j. franc. w kI. II aj j. niemiec. 
w kI. II b. - godz. 10. 
Marsiinger Józef T. J.: Wychow. ki. IV b. ucz. j. łac. grecko i kult. 
klas. w kI. IV b - godz. 8. 
Mirek Stanisław T. J.: Wychow. kI. IV a. kierownik teatru i aka- 
demji szk. Kapelan harcerzy. Ucz. reI. w kI. Vll , VI a + b , 
V, IV a, j. łac. grecko i kult. klas. w kI. IV a - godz. 18. 
Nowobilski Jan. Profes. Gimn. im. Słowackiego. Ucz. w I półr. 
j. łac. grecko i kult. klas. w kI. Vlll - godz. 12 , w II półr. 
nadto j. łac. w kI. VI a - godz. 18. 
Orsaczek Wincenty T. J.: Wychow. kI. III b. Zawiad. gab. rys. 
ucz. j. łac. III b , geogr. IV a 1" b , III a + b , rys. V. IV a + b 
godz. 18. 
Kospoth-Pawłowski Władysław. Naucz. Gimn. im. Mickiewicza. 
Ucz. j. franc. w kI. Vll, IV a + b - godz. 9. 
Pogorzel ski Zdzisław. b. prof. Uniw. w Petersburgu: ucz. mat. 
w kI. VI a + b , V I III a + b. I - godz. 22. 
Poplatek Jan T. J.: Wychow. II a. Zawiad. zbior. map i obrazów; 
numizm. Ucz. j. pol. w kl. II a, hist. w kI. IV a + b , I - 
godz. 14. 
Roszak Edmund T. J.: Wychow. III a. Ucz. j. franc. w kI. V, 
III a - godz. 8. 
Smodlibowski Juljan T. J.: Wychow. VI a. Ucz. j. łac. w kl. VI 
a + b do 9/11 godz. 12. Potem do II półr. zastępowali go: 
dyrektor godz. 6. Prof. Nowobilski 3. Smodlibowski Zb. 3. 
Smodlibowski Zbigniew: Ucz. j. łac. w kI. V, j. grecko VI a + b , 
kult klas. w kl. VI a + b , V - godz. 22. 
Stankiewicz Wiktor: Ucz. gimn. we wszystkich klas. - godz. 22. 
Turek Ignacy T. J.: Zaw. gab. fiz. bibl. uczn. i kooper. Ucz. 
fiz. w III a + b - godz. 8 
Wasilewski Wiktor: Ucz. mat. w kI. Vll , IV a + b , II bi fizyki 
z chemją w kI. Vll - godz. 17. 
Dr. Wrześniowski Henryk: lekarz gimn. Ucz. hygj. w ki. Vll - 
godz. 1.
		

/Czasopisma_022_02_073_0001.djvu

			71 


Ząbek Edmund T. J.: Wychow. kI. I. Zawiad. gab. przyr. Ucz. 
geogr. w kI. li a + b, Ij przyrod. I - godz. 12. 
Żarnowski Witold: Ucz. mat. w kI. li aj przyr. w kI. V, IV a + b, 
Ił a + bj fiz. w Vlll - godz. 22. 


Małecki Paweł T. J. Za wiad. kancel. gimn. 


Woźny: Stanisław Miciński. 
Pomocnik woźnego: Edward Michałowski.
		

/Czasopisma_022_02_074_0001.djvu

			Kronika gImnaZjUm za r. 1927/28. 


1/9 Rozpoczęcie roku szkolnego. Nabożeństwo odprawił Ks. 
Rektor. Egzortę miał Ks. Mirek. 
19/9 Żegnało grono nauczycieli i młodzież ustępującego 
rektora i dyrektora Ks. Barglewskiego - uroczysta Msza św. 
i pożegnalny poranek. - 2 godziny szkoły. 
24/9 Klasy llł - Vlll w czasie dwu ostatnich godzin wyje- 
chały z wychowawcami na Porubanek na popisy lotnicze. 
2519 i 26/9 Przybyła pielgrzymka do Ostrej Bramy 55 
wychowanków konwiktu chyrowskiego z Ks. Rektorem Konopką. 
dyrektorem Ks. Kohlsdorferem, X X. Koppensem i Bzowskim. 
Zwiedzanie pamiątek Wilna i Trok z udziałem kI. Vlll, Vll i VI 
w niedzielę, a samej Vlll w poniedziałek. Inne klasy miały zwy- 
kłą naukę. Nasi uczniowie na cześć gości grali utwór p. t. 
"Bolszewicy" . 
29/9, 30f9 i 1/10 Rekolekcje odpr
wiała młodzież od kI. 
lll-Vlll pod kierunkiem Ks. Rektora Lica, kl. l i li pod kierun- 
kiem Ks. Dąbrowskiego. 
Od 4/10 - 11/10 Zwiedzał gimnazjum i lekcje wizytator 
p. Dr. Teodor Mianowski. 
8/10 KI. V - Vlll zwolnione z 2 ostatnich godzin na wy- 
świetlenie filmu o sposobach walki przeciwgazowej. 
29/10 Dzień .Nieznanego Żołnierza"; g. 10 nabożeństwo za 
dusze poległych z przemową Ks. Dyrektora, potem klasyfikacja 
publiczna i poranek muzykalno-wokalny z deklamacjami. 
31/10, 1/11 -2/11 dni wolne od nauki. 
11/11 Święto narodowe odzyskania Warszawy - godz. 9. 
nabożeństwo dziękczynne z przemową Ks. Dyrektora. 
14/11 Św. Stanisław K. Patron młodzieży. Wieczorem 
przedstawienie: Carnota O. S. B. "Ogniste węgle-, poświęcone 


...ł...
		

/Czasopisma_022_02_075_0001.djvu

			73 


Ks. Rektorowi z okazji imienin. Dzień następny (poniedziałek) 
wolny od nauki. 
17/11 KI. od IV - VIll zwolnione z 2 ostatnich godzin na 
wyświetlenie filmu, połączone z odczytem o Górnym Śląsku. 
8/12 Sodalicja uczniów urządziła akademję ku czci Niepo- 
kalanej Dziewicy. 
11/12 Klasa VIIl odegrała Kordjana. 
22/12 Po 3 godzinie szkoły klasyfikacja publiczna, poranek 
muzyczno. wokalny, urozmaicony deklamacjami. 
3/1 Obchód rocznicy generała Bema, w czasie 2 pierw- 
szych godzin nabożeństwo i akademja z odczytem Ks. Kuchar- 
skiego, potem zwykłym trybem nauki. 
13/1 Wiadomość o śmierci Ks. Prowincjała Sawickiego, 
b. dyrektora gimnazjum. 
14/1 Zgłosiła się delegacja 54 chłopców na pogrzeb, 15'1 
na noc wyjazd do Warszawy, 16.'1 pogrzeb przed południem. 
popołudniu 17/1 zwiedzanie stolicy, 18/1 powrót. 
19/1 Nabożeństwo żałobne za zmarłego Ks. Sawickiego. 
Przybył Ks. biskup Michalkiewicz. Ks. senator Maciejewicz. 
dyrektor Bińkowski, liczne grono rodziców i przyjaciół zmarłego 
tak duchownych jak świeckich. Nabożeństwo odprawił Ks. Rek- 
tor. 2 godziny nauki wypadły. 
22/1 Odegrano .Jasełka-, układu Ks. Mirka. 
30/1 Po 2 godzinach szkoły poranek muzykalno - wokalny 
z deklamacjami. Rozdanie świadectw półrocznych. ferje do 
3 lutego. Bardzo dobry postęp otrzymało 30, dobry 123, dosta- 
teczny 65. zastrzeżeń 92, niedostateczny 94 = 23 % , Zawieszono 
ostateczną ocenę dla choroby 8. Zachowanie bardzo dobre 242, 
dQbre 147, odpowiednie 23. Razem 412. 
19/2 Zapusty. Wieczorem odegrano komedyjkę, powtó- 
rzonę 21/2. 
22/2 Popielec, dzień wolny od nauki. 
4/3 Święto patrona Gimnazjum Sw. Kazimierza. 
19/3 Po 1-szej godzinie szkoły nabożeństwo; młodzież poszła 
z orkiestrę do kościoła, poczem dzień wolny. Wieczorem przed- 
stawienie .Scena w podziemiach z Kordjana lO i ,,1 O-ty pawilon-. 
2/4 Przygotowanie do spowiedzi wielkanocnej. Nauki wy- 
głosił Ks. Krysa.
		

/Czasopisma_022_02_076_0001.djvu

			74 


3/4 Msza św. i Komunja św. Klasyfikacja publiczna. poranek 
z deklamacjami i koncertem. - ferje do 16/4. 
12/4 Wyjazd wycieczki krajoznawczej pod kierunkiem Ks. 
. Kucharskiego i Poplatka. Pojechało 34 uczni6w do Warszawy, 
Częstochowy, Katowic. Krakowa, Sącza przez Chyr6w do Lwowa. 
Powrót Polesiem do Wilna 23/4. 
29/4 W Ostrej Bramie Msza św. z egzortą na intencję 
Konwiktu w Chyrowie. 
3/5 Święto narodowe. Msza św. szkolna o g. 8 I /g. poczem 
szkoła brała udział w obchodach wsp6lnych. ze sztandarem 
swoim i orkiestrą z innemi szkołami. 
13/5 Msza św. w Ostrej Bramie na intencję matury pierwszej. 
Odprawił Ks. Prowincjał Jankiewicz. 
15/5 Młodzież witała wieczorem akademją nowego Ks. Pro- 
wincjała. 
16/5 Wycieczki klasowe w okolice Wilna pod przewodnictwem 
wychowawc6w. Matura piśmienna. z j. polskiego historji. 
17/5 Pierwsza Komunja św., udzielił jej i kazanie miał 
Ks. Prowincjał. 
18/5 i 19/5 Matura pIsmlenna z łaciny i greki. 
24/5 i 25/5 Matura ustna. Przewodniczył dziekan U. S. B. 
Dr. Jan Oko. 
27/5 Rozdanie świadectw dojrzałości. Nabożeństwo od- 
prawił Ks. BargIewski b. rektor i dyrektor szkoły. Kazanie wygłosił 
Ks. Kucharski. Obecni byli: Ks. Prowincjał Jankiewicz. Jego 
Magnificencja Rektor Pigoń. dziekan Dr. Oko, profesor Dr. 
GlixeIli. rodzice abiturjent6w i komitet rodzicielski. Po "Te 
Deum. uroczyste przekazanie sztandaru kl. VII i wręczenie na 
sali dyplom6w. poprzedzone porankiem muzykalno-wokalnym.' 
7/6 Gimnazjum brało udział w procesji Bożego Ciała. 
12/6 Majówka wsp6lna w Czarnym Borze. 
14/6 Spowiedź po południu. 
15/6 Komunja św. przed końcem roku. Bierzmowanie. 
kt6rego udzielił J. E. Ks. biskup Bandurski. Wieczorem w pro- 
cesji na uroczystość Serca Jezusowego wzięli udział ze sztan- 
darem uczniowie. zamieszkali w mieście. 
16/6 Święto sportowe w szkołach.
		

/Czasopisma_022_02_077_0001.djvu

			75 


18/6 Egzamina pisemne wstępne o godz. 17. do kl. II, III, 
V, zgłosiło się do 11- 13, do 11I- 7, do V - 1. Rezem 21. 
19/6 Egzemine ustne o 17 godzinie do kl. II, III, V. 
26/6 Wieczorek piękna ziemi polskiej, ofieroweny Ks. Dy- 
rektorowi w przeddzień imienin. 
27/6 Egzamine pisemne i ustne do kI. I reno i popołudniu. 
Zgłosiło się 51. 
28/6 Zekończenie roku szkolnego. Mszę św. z ..Te Deum" 
odprawił Ks. Rektor. Egzortę mieł Ks. Kryse. Poranek muzy- 
kelno-wokelny z deklamacjami polskiemi, łacińskiemi i greckiemi. 
Rozdenie świadectw.
		

/Czasopisma_022_02_078_0001.djvu

			Zbiory naukowe. 


I. BIBLJOTEKA PROfESORSKA. 


Powstała z otwarciem Gimnazjum Protokoły Rady Pedagog. no- 
tują jej przyrost w r. 1922/23 na 188 książek i w 1923/24 na 150. 
Były to prawie wyłącznie podręczniki szkolne, dopiero r. 1924/25 za- 
znaczył się zakupem 231 dzieł poważniejszej wartości. Objął wte- 
dy jej kierownictwo Józef Konewecki T. J., zamiłowany w historji 
i geografji, który antykwarycznie wyszukał sporo cennych ksiqżek. Roz- 
począł też inwentaryzację nabytych ksiqżek. Po nim w latach 1925/26 
i 1926/27 kierował bibljoteką Ks. Kazimierz Kucharski T. J. Bibljo- 
teka wzrosła za niego o 950 dzieł, z dziedziny przeważnie literatury 
I historjl polskiej. W r. 1927 i28 bibljotekarzem był Ks. Józef Czudek, 
sprowadzanie jednak i dobór ksiqżek zatrzymał sobie we własny za- 
rząd dyrektor. Bibljoteka wzrosła drogq zakupów, a w niewielkiej czę- 
ści darów o 352 dzieł w 532 tomach. Z czasopism świeżo zaabonowa- 
no oprócz dawniej abonowanych: Bibljografję pedagogiczną, Kosmos, 
Minerw
 polską, Eos, Neue Jahrbiicher, Naturwissenschaften, Phisi- 
kalische Zeitschrift, Przegli&d współczesny, Pamiętnik literacki. Nabyto 
czasopismo już zgasłe "Książka" . Jako dar z Chyrowa otrzymano 
Przegląd Powszechny komplet do r. 1918 z drobnemi lukami. Wogóle 
dział czasopism wzrósł w r. b. o tomów 182. Nadto odkupiono za 
sumę 700 zł. książki, sprowadzone dawniej dla uczęszczajqcych na 
uniwersytet księży T. J., które jednak do wykazu poniższego nie wcho- 
dzą. - W r. b. założono też wspólną czytelnię i przystqpiono do 
racjonalnego katalogowania bibljoteki. Na razie dyrektor zakupił skrzyn- 
ki do katalogów kartkowych (alfabetycznego i działowego). 
Przyrost bibljoteki w r. 1927/28. 


Religja I filozof ja. 


ArcIJutowski: Wstęp do ksiąg Starego Testamentu. Kraków 1927.- 
Fassbinder-Szukalski: Podręcznik metodyczny do historji bibljinej.
		

/Czasopisma_022_02_079_0001.djvu

			77 


K. Ś. W. Poznań. T. I. - Locol'mQ-Boc!JQńska: Zycie św. Teresy wedle 
Bolandystów.Lwów 1928. - PiQkal'ski: Wyznania religijne w Polsce 
A. M. Warszawa 1927. - Roma Sancta, ein Bildercyklus mit Geleit. 
wort v. Sint!JQl"n S. J. - Sawicki: Wahrheit d. Christentums 3 
Aufl. Paderborn 1924. - Sc!Jiifel': Parabeln d. Herrn 3 u 4 Aufl. 
Herder. Freiburg 1922. - Sc!Jiifel": Wunder Jesu 2 u 3 Aufl. Herder. 
Freiburg 1922. - Sc!JwanQ: Dogmengeschichte J. 2 Aufl. 1892. II. 
Aufl. 1895. 11I- 1882. IV 1890. Herder. Freiburg. - WOl"oniQckl: 
Przewodnik po literaturze religijnej wyd. 11. K. Ś. W. Poznań 1927.- 
Za!Jn: Christliche Mystik 5 Aufl. Schonigh. Paderborn 1922. 
Ks. Dybowski: O typach woli. K. A. Lwów. 1928. -El'!Jal'd: Krltik 
d. Kantischen Antinomienlehre Leipzig 1888. Kuno fisc!Jel': Kritik d. 
Kantischen Philosophie. Heidelberg 1892. - Undowol'sky: Experimen. 
tell e Psychologie 4 Aufl. Kosel MUnchen 1927. - Piotl'owski: Dja- 
gnostyka psychjatryczna. 19n. Warszawa 1923. - StOckl-WeingQl'tnQl'. 
Kwiatkowski: W. K. J. Kraków 1927. - Witwicki: Psychologja I. II. 
Z. N. i O. Lwów 1927. 


Język i literatura poIska:. studja - autorowie. 


Albiński: Obrazy głosek polskich. G. I W. Warszawa 1925. Ar- 
chiwum do dziejów literatury i oświaty w Polsce. 11/1882. 11I/1884. 
IV/1886. VII/1892. VIII!1895. X/1904. XII/1910. Xm/1914. XIV/1914. 
XV/1916-1925. P. A. U. Kraków. - Al'ct: Słownik 31.000 wyra- 
zów obcych wyd. VIlI. A. M. Warszawa 1927. - Al"ct-SzobQl': Słow- 
nik ortograficzny wyd. III. A. M. Warszawa 1927. - Balk: Z badań 
nad wyobraźnią artystyczną Wyspiańskiego. Z. N. i O. Lwów. 1927.- 
Studja staropolskie ku czci Brticknera. K. Sp. W. Kraków.- Bl'Uckner: 
Słownik etymologiczny jęz. polskiego I. II. K. S. W. Kraków 1927.- 
Bl'iicknel': Dzieje jęz. polskiego 3 wyd. B. P. Warszawa 1925. - 
Bystl'oń: Nazwiska polskie (L. B. S. IV). K. S. J. Lwów 1927. - 
Dickstli/in.-WiQldyńska: Konopnicka. Warszawa 1927. - Dobl"zycki: 
Z dziejów literatury polskiej. Kraków 1927. - Dobl"zycki: Historja 
lit. Polskiej. T. I. Poznań 1907. - QaIlQ-Kl'asnowolski: Słownik frazeo. 
logiczny wyd. III. A. M. Warszawa 1928. - Oiil'tnQl': Nauki o jęz. 
polskim. K. S. J. Lwów 1927. - Ol'abowski: Wstęp do nauki litera- 
tury. K. S. J. Lwów 1927. - Jablonowski: Rozprawy I wrażenia lite- 
rackie. Wende. Warszawa 1913.-Janik: Hugo Kołłątaj. Lwów 1913.-
		

/Czasopisma_022_02_080_0001.djvu

			78 


KolbusZlJwski: Wyspiański a romantyzm polski. F. M. Poznań 1928.- 
Kozlowski: Jak czytać utwory piękna. H. S. P. Warszawa 1909. - 
Krid/: Mickiewicz i Lamenais. Warszawa 1909. - Kridl: Literatura 
polska w. XIX cz. m. A. M. Warszawa 1926. - Księga pamiątkow8 
. Ad. Mickiewicza I. II. Warszawa 1898. - LorlJntowicz: Młoda Polska 
I. II. m. Warszawa 1908/9. - Łoś: Gramatyka historyczna jęz. pol- 
skiego (S. B. S. V.) K. S. J. Lwów 1927. - Łoś: Gramatyka polska 
cz. m. z. N. i O. Lwów 1927. - Nawroczyński: Piękno i boI. w Oj- 
cu Zadżumionych. Warszawa 1916. - Nowaczyński: Wizerunek M. 
Reja. Warszawa 1905. (dar kol. Chyrow). - Pigoń: Do podstaw wy- 
chowania narodowego. Kraków. (dar kol. Chyrow). - Pini: Krasiń- 
ski. Poznań. - Pomirowski: Doktryna a twórczość. T. W. Warszawa 
1928. - Hr. Tarnowski St.: Ks. W. Kalinka. Kraków 1887. - 
TrlJtiak J.: Najświętsza Panna w poezji polskiej. Kraków 1904. - 
Ks. Dr. Warmiński: Andrzej Samuel i J. Schlucjan. Poznań 1906.- 
WojcilJcbowski: Przewrót w umysłowości i literaturze polskiej po roku 
1863. K. A. Lwów 1928. - Zawiliński: Dobór wyrazów (synonimy 
i homonimy) 3 egz. Kraków 1926/28. 
Berwińskil Wybór pism I. II. E. W. Warszawa.-Birkowski: Mo- 
wy pogrzebowe i przygodne I. II. B. Dz. Ch. Warszawa 1901.-Poezja 
Barska: opr. Kolbuszewski B. N. 108. K. Sp. W. Kraków 1928. - 
Bobowski: Polskie pieśni katolickie P. A. U. Kraków. 1893. - Bro- 
dziński: Wspomnienia, B. N. 113 opr. Łucki. K. Sp. W. Kraków 
1928. - Czajkowski: Owruczanin opr. Szweykowski B. N. 103. K. 
Sp. W. Kraków 1927. - Fredro: Pisma i Komedje IV. V. VI. Z. N. 
i O. Lwów 1826. - aórnicki: Dworzanin opr. Pollak. K. Sp. W. Kra- 
ków 1928.-Kasprowicz: Dzieła poetyckie l-VI. E. W. Lwów 1912.- 
Koc!Janowski: Dzieła wyd. pomnikowe I. II. m. Warszawa 1884. - 
Kniaźnin: Dzieła (wyd. Dmochowski) l-VII. Warszawa 1828/29. - 
Koc!Janowski: Pieśni opr. Sinko B. N. 100. K. Sp. Kraków. 1927.- 
Kozicka: Rok 1917. Lwów 1928. - Krasicki: Podstoli opr. Krzyża- 
nowski B. N. 101. K. Sp. W. Kraków 1927. - Krasicki: Dzieła 
(w Barbezata 2 wyd.). Berlin 1845. - Krasicki: Satyry i listy wyd. 
Bernacki Lwów 1908. - Krasiński: Psalmy opr. Kridl. B. N. 107. 
K. Sp. W. Kraków 1928. - Kraszewski: Stara baśń cz. I. II. łII. 
(B. W. P. Arct 1-3); Lubonie (B. W. P. 4. 5.); Bracia Zmartwych- 
wstańcy (B. W. P. 6. 7. 8.); Masław (B. W. P. 9. 10). Warszawa 
1928. - Kraszewski: Anafielas. P. I. Zawadzki. Wilno 1846. -
		

/Czasopisma_022_02_081_0001.djvu

			79 


/'1iaskowski: Zbiór rytmów. Poznań 1855. - NaruszQwicz: Wybór 
poezji. Warszawa 1882. - Rej: Zwierzyniec. P. A. U. Kraków 1895. - 
Rodoc: Satyry i fraszki wyd. 2. Warszawa 1899. - Rzewuski: Pa- 
miątki Soplicy. B. N. 112. K. Sp. W. Kraków 1928. Czasy saskie 
opr. Feldman B. N. 110. K. Sp. W. Kraków 1928. - Sienkiewicz: 
Legjony. Z. N. i O. Lwów 1928. - Skarga: Pisma wszystkie l. II. m. 
IV. U. T. Warszawa 1923-1926. Słoński: Psałterz Puławski. Wstęp- 
tekst-uwagi-słownik. I. N. K. M. Warszawa 1916. - Słowacki: 
M. Stuart opr. Ujejski. B. N. 111. K. Sp. W. Kraków 1928 - Sło- 
wacki: Fantazy opr. Kołaczkowski B. N. 105. Kraków 1927. - Staff: 
Ucho igielne. I. M. Warszawa. 1928. - Taszycki: Zabytki jęz. pol- 
skiego B. N. 104. Kraków 1927. - Wóycicki: Walka na Parnllsie 
i o Parnas cz I. G. i W. Kraków 1928. - Wyspiański: Dzieła w oprac. 
Chmiela i Sinki T. IV. B. P. Warszawa 1927. - Zmorski: Pisma. 
Warszawa 1900. - Żuławski: Poezje wyd. zbiorowe. T. I. II. m. IV. 
K. A. Lwów 1908. 


Filologja klasyczna. 
Baumeister: Denkmaler des klassischen Altertums. Bd. I. II. m. 
Mi.inchen 1885-1888 - Boisacq: Dictionaire 
tymologique de la lan- 
gue greque. 2 ed. Paris. - Heidelberg 1923. - Brugmann Tbumb: 
Griechische Grllmatik Iw. M. Hnb. n. 4 Aufł. Munchen 1913. - 
Cauer: D. Altertum im Leben d. Gegenwart 2 Aufł. Tbn. Berlin 
1915.-Ernout-Metzler: Historische Formenlehre d. lateinischen Spra- 
che 2 u. 3 Aufł. Heidelberg 1920. - Euripides. - Butrymowicz: 
Hippolitos B. N. II. 41. K. Sp. W. Kraków 1928. - Nnsler: Homer 
I. II. m. Berlin 1924. - FUgner-Heraeus T.: Livii. d. 2 punische 
Krieg. Hft. 1. 2, 5 Aufł. Komentar. Tbn. - Leipzig 1925. - łiig- 
ner-Heraeus: Auswahl. aus d. ersten Decade B. 1-10, 3 Aufl. Kom- 
mentar Tbn-Leipzig 1916. - Filgnl/r-RosenbQrg: T. Livius Hilfsheft 
.3 Aufł. Tbn. Leipzig 1918. - Qeorges: - Kleines lat. deutsches u 
d. lat. - Handworterb; 8 Aufł. Hannower 1902, 1928. - Qeorges: 
Ausfi.ihrliches lateinisch deutsches Handworterbuch 8 Aufł. Bd. I. II.; 
Deutsch-lat-7 Aufl. I. n. Hannower 1913/1918, 1882 -Gercke- 
NordQn Einleitung i d. Altertumswissenschllft 1.-3A 1927, II 1922, 
lIł 2A Aufl. 1914. Leipzig Tbn 1927. - Hansen: Vocabeln u Priipa- 
ration zu Xenophons Anabasis 1 -7. Perthes Gotha-Hansen: Lehrer- 
Kommentar zu Xenoph. Anabasis I. Perthes Gotha 1894. - HeinzQ:
		

/Czasopisma_022_02_082_0001.djvu

			80 


Vergils epische Technik. Tbn. Berlin 1915. - Hirt: Handbuch d. grie- 
chischen Laut u Formenlehre. Indgerm. Bib!. J. 2. 2. Aufl. Heidelberg 
1912. - Kley: Priiparation zu Livius XXI 3. Aufl. XXII 2. Aufl. Tbn. 
Leipzlg 1923. - Kiibner: AusfUhrliche Gram. d. lateinischen Spra- 
che I. bearb. v. Holzweissig 2 Aufl. 1912; II. 1. 2. bearb. v. Stegmann 
1912,1914. Hannower.-Kiibner-Blass - Oertb: Ausfiihrliche Gram- 
matik d griechischen Sprache 3 Aufl. I.. 1890 12. 1892111. 1898 Ih. 
1904. Hannower. - Lange: Lehrer Komment8r zu Ovids Metamorpho- 
sen I Gotha 1892. - LUbker-Oeltken-Ziebartb: Reallexicon d. 
klassischen Altertums 8 Aufl. Tbn. Berlin 1922. - !1enge -Scbo- 
nack: Repetitorien d. griechischen Syntax 7 Aufl. Wolfenbuttel 
1904. - !1enge: Repetitorium d. lateinischen Syntax u Stilistik 10 
Aufl. WolfenbUttel 1914. - Niigelsbacb-!1uller: Lateinische Stilis- 
tik 9 Aufl. Nurnberg 1905. - Norden : Aenis VI. 3 Aufl. Berlin 
Tbn. 1926. - Nordem Antike Kunstprosa. I. II. 4 Aufl. Tbner. Ber- 
lin 1923. - Pape - BensBler-Sengenbuscb: Handworterb. d. griechi- 
schen Sprache l. II. 3 A. 1914. m. A. 1901. IV. 3 Aufl. 1905. 
Branschweig. Plautus-Przycbocki: Kupiec B. N. II. 46. K. Sp. W. 
Kraków 1927. - Poland-Reisinger-- Wagner: Die antike Kultur Tbn. 
2 Aufl. Leipzig 1925. - Reeb: Priiparation zu Liwius l. Decade. 
Tbn. Leipzig 1920. - Scbmidt: Vocabeln u. Phrasen zu Homer 
Odyssea 1-2. Perthes Gotha 1921. - Sinko: Gramatyka lac. wyd. 
2. A. M. Warszawa 1925. - Sinko: Od Olimpji do Olimpu K. A. 
Lwów 1928.-Sommer: Handbuch d. lateinischen Laut u Formenlehre. 
Ind. Bibl. I. 3. a 3. Aufl. Heidelberg 1914. - Szczepański: Kultura 
klasyczna w zarysie L. N. I O. Lwów 1927. - Vergi/;;: Opera cd. 
Ribbeck 1- 4. Tbn. Leipzig 1894/95. - Wal de: Lateinisches etymo- 
giches Worterb 2 Aufl. Heidelberg 1910. - Witkowski: Historjografja 
grecka I. II. m. P. A. U. Kraków 1927. ...:..- Zieliński: Sofokles. K. 
Sp. W. Kraków 1928. - Zieliński: Religja Hellenizmu I. M. Warsza- 
wa 1925. - Zieliński - Srebrny: Literatura starożytnej Grecji. Cz. II. 
T. II. W. Warszawa 1928. 


Języki I literatury obce nowożytne. 
Bibliothek Deutscher Klassiker bearb. v. Hellinghaus 1-12. 
Herder. Freiburg 1922 -1924. .- Dickens. Oliwer Twist 1 --4; Klub 
Pickwicka 1 -.4; Dawid Copperfield 1-4; Dwa miasta 1. 2; Opowieści 
wigilijne 1. 2. Guttenberg. Warszawa 1928. - Leskien: Gramatik d.
		

/Czasopisma_022_02_083_0001.djvu

			81 


aItburgarischen Sprache. Heidelberg 1909. -. Matkowski - Borkowska: 
Słownik encyklopedyczny franc.-pol. i poL-francuski T. 1-24 Poło 
1927. - Meillet-MicfJa/ski: Zarys gram. porównawczej. Warszawa 
1919. - Paul: Grundris d. Germanischen Philologie Bnd. I. Ił. m. 
IV. V. VI. 3 Aufl. VIł. vm. 1. 2. Berlin 1913-1927. - Stockman 
S. J: Deutsche Romantik. Herdr. freiburg 1921. - Tarnawski: Hi- 
storja literatury angielskiej. K. S- J. Lwów 1926. - A. Tl'etiak: li- 
teratura angielska w okr. romantyzmu. K. S. J. Lwów 1928.-Tl'za- 
ska- Ewel't- MicfJa/ski: Słownik angielsko-polski. Warszawa 1926. 


Historja, geograf ja i nauki pomocnicze. 
Asbl'ink- D€bicki: Szwecja. f. H. Warszawa 1928. - Ba/zer: 
Genealogja Piastów. P. A. U. Kraków 1895. - Ba/zer: Księgi prawa 
polskiego. T. m. T. IV. p. A. U. Kraków 1906. - Ba/zer: Skarta- 
belat. Kraków 1911. - Bieliński: Szubrawcy w Wilnie (1817-1822). 
Wilno 1910. - Bobl'zyński: Dzieje Polski. wyd. IV. I. Ił. G. i W. 
Kraków 1927. -- Cantu-Roga/ski: Historja powszechna l-Xl. War- 
szawa 1853-1857. - Caro: Zasady ekonomji spółczesnej. K. S. J. 
Lwów 1926. Cezak: Geograf ja gospodarcza. Wyd. 2. D. K. P. War- 
szawa 1927. - CfJwa/ewik: Zbiory Polskie. T. l. II. W. Warszawa 
1926/27. - Czekanowski: Wstęp do Historji Słowian (L. B. S. T.m.). 
K. S. J. Lwów' 1927.-Czel'mak: Studja historyczne. Kraków 1901.- 
Czel'mak: Grunwald. Lwów 1910. - Dembiński: Polska na prze- 
łomie. Lwów 1913. - Dzieduszycki: Teorja ruchu faszystowskiego. 
Warszawa 1927. - FI/dol'owicz: Polska. M. A. Warszawa 1925. - 
Fischer: Rusini. Z. N. i O. Lwów. 1928. -. Fl'ied/iindel' - Wissowa : 
Darstellungen aus d. Sittegeschichte Roms 10 Aufl. 1. 2. 3. 4. 
Leipzig 1922/23. - Gębal'owicz: Początki Kultu św. Stanisława. Z. 
N. i O. Lwów 1927. - Grabski: Ekonomja społeczna 1 - 7. Z. 
N. i O. Lwów 1927/28. - GI'UPP: KuIturgeschichte d. MiUelaIters 
1- VI. Paderborn 1921/25. - Gumowski: Mennica Wileńska w XVI 
i XVII w. E. W. Warszawa 1921. - Gumowski: Monety polskie. S. W. 
B. P. Warszawa 1915. - Gumowski: Medale polskie. I. W. B. P. 
Warszawa 1925. - Hdl't/eb: Szabla polska. Z. N. i O. Lwów. 
1926. Ho/zwal'tb: Historja powszechna 1- VIł. Warszawa 1879- 
1888. - Hupel't: Zajęcie Małopolski Wsch. w r. 1919. K. A. Lwów 
1928. - Czolowski - Janusz: - Przeszłość i zabytki województwa 
Tarnopolskiego. Tarnopol 1926. -;-- Jasieńczyk: Dziesięć lat niewoli 


6
		

/Czasopisma_022_02_084_0001.djvu

			82 


moskiewskiej. Lipsk 1867. - KeI/er: Komunizm. T. I. Warszawa 
1926. - Konfederacja barska opr. Konopczyński. B. N. 102. K. Sp. 
W. Kraków 1928. - Korzon: Wewnętrzne dzieje Polski za St. Augu- 
sta I-VI wyd. 2. Warszawa 1897/98. - Kot: Rzplita Polska w lit. 
o pol. Zachodu. K. Sp. W. Kraków 1919.-Kraszewski: Polska w okre- 
sie trzech rozbiorów J. II. III. z ilustracjami. Kraków 1902/3. - Kra- 
szewski: Wspomnienia z Polesia, Wołynia i Litwy. 2 wyd. Paryż 
1860.- Krauscbar: Towarzystwo Przyjaciół Nauk. 1800-1836. Ksiąg 
4, tomów 7. G. i W. Warszawa 1900. - Krotoski: Sw. Stanisław 
i jego zatarg z Bolesławem Smiałym. Lwów 1905. - Kutrzeba: 
Dawne polskie prawo sądowe. 2 wyd. Z. N. i O. Lwow 1927. - 
T. Kutrzeba: Bitwa nad Niemnem. W. I. N. W. Warszawa 1926. - 
Kutrzeba: Gdańsk. Z. N. i O. Lwów 1928. - Łaganowski: Ziemia 
w opisach i obrazach. A. M. Warszawa 1923. - Łaganowski: Przez 
lądy i morza. A. M. Warszawa 1925. - Łaguna: Pisma. Warszawa 
1915. - Ma/iszewski-Olszewicz: Podręczny słownik geograficzny. 
l. II. F. E. M. Warszawa 1925/26. - Mickiewicz WI.: Pamiętniki. 
T. J. II. G. i W. Warszawa 1927. - Milewski: ZagadnienIa narodo- 
wej polityki. Lwów 1909. - Morawski St.: W Petersburku. 1827- 
1838. Poznań 1928. - Niezbrzycki: Nauka o terenie. G. K. W. 
Warszawa 1928. - PlIplowski - Scbniir: Galiciana 1878 -1812. 
Lwów 1896. - Peplowski - Scbniir: Z tajnego Archiwum. Lwów 
1896. -- Peplowski - Scbniir: Jeszcze Polska nie zginęła. Kraków 
1897. - Peretiatkowicz: Współczesna Encyklopedja polityczna. 2 wyd. 
Poznań 1927. - Piotrowski: Katedra ormiańska we Lwowie. Lwów. 
1925. - Poincare: Geneza wojny światowej. Kraków. - Polska, jej 
dzieje i kultura Z. 1 - 15. T. E. M. Warszawa 1928. - Rotbert - 
Niepman: Karten u. Skizzen. Di1sseldorf 1927. - :icbniirer: Kirche u. 
Kultur i. Mittelalter I. II. 2 AufI. Paderborn 1927. - Sikorski: Nad 
Wisłą i Wkrą. Z. N. i O. Lwów 1928. - Słownik geograficzny 
Król: Polskiego l-XV. a, b. Warszawa 1880-1902.--Sobieski: Walka 
o Pomorze. K. ś. W. Poznań 1928. - Synopsis: Actor. S. Sedis in 
causa S. J. Lovanii 1895. - Syrokomla: Wycieczki po Wilnie. Wilno 
1857. - Syrokomla: Wędrówki po moich okolicach. Wilno 1853. - 
Szelqgowski: Dzieje powszechne 1 -4. Warszawa. - Świętocbowski: 
Suwalszczyzna 1926, W dorzeczu Narwi 1927. Płockie i połud. Lu- 
belszczyzna 1927, Lubelskie 1928. Warszawa - Wielewicki: Diarii 
domus ad S. Barbariam T. II III. IV. P. A. U. Kraków 1886. 1889,
		

/Czasopisma_022_02_085_0001.djvu

			83 


1899. - Wierzbowski : Jakób Uchański (Uchańsciana V) I. N. K. M. 
Warszawa 1905. - Wis/ocki: Kongres Słowiański 1848 r. i sprawa 
polska Z. N. i O. Lwów 1927.- WojcieclJowski 2.: O ustroju Szcze- 
powym ziem polskich. F. M. Poznań 1927. - Wybicki: 2 y cie moje, 
op. Skałkowski B. N. 106. K. Sp. W. Kraków 1927. - Za/liski T. J.: 
Geneza i rozwój nihilizmu w Rosji. Kraków 1892. - Za/ęski T. J.: 
Jezuici w Polsce T. I 1555 - 1586. Lwów 1900. 


Przyroda. 
Atlas ziół leczniczych M. A. Warszawa 1925.-Atlas mały zwie- 
rząt ssących Z. 1. 2. 3. - Atlas mały ptaków krajowych Z. 1. 2.-- 
Atlas mały ryb. - Atlas mały gadów i płazów. - Atlas mały motyli 
i gąsienic. Z. 1. 2. - Atlas mały roślin górskich. - Atlas mały 
roślin leczniczych. - Atlas mały minerałów. Z. 1. 2. - Atlas mały 
anatomiczny: wszystkie M. A. Warszawa. - Arct - Qolczewska - 
ScbuIJmacber: Kwiaty wiosenne M. A. Warszawa 1911. - Arct - 
Qolczewska-SclJubmacber: Kwiaty letnie i jesienne. M. A. Warszawa 
1913. - Boutaric-Klemensiewiczowa: 2ycie atomów. Lwów 1927.- 
Bowkiewicz: 2 y cie wód słodkich. (B. biol. 3). G. i W. Warszawa 
1927. - Czerwiński: Wypisy z teorji ewolucji (B. biol. 2). G. i W. 
Warszawa 1927.- Demel: Biologja morza (B. biol. 4). G. i W. War- 
szawa 1927. - Dyakowski: Z naszej przyrody wyd. IV. M. A. War- 
szawa 1926. - Dyakowski-Lampert: Atlas państwa zwierzęcego, cz. 
l, II i III. M. A. Warszawa. - DmoclJowski: Ćwiczenia z fizyki i chemii 
w kl. II i III gimn. niższego. Wilno 1924.-Fedorowicz: Krajowe zwierzęta 
ssące. Wilno 1928. - QrimseIJI--Hillers-Starke: Lehrbuch d. Phy- 
sik I. II. 5 u. 6 Aufl. Tbn. Leipzig 1923. - Hegi: IIIustrierte Flora 
i. Mittel-Europa. Hft. 107-115. Pichlel' Wien. - KolJlrausclJ: Lehr- 
buch d. praktischen Physik. Tbn. Leipzig 1927.- Poradnik dla samo- 
uków T. VII.-Botanika T. II. Warszawa 1927 .-Sok%wski: Budowa 
roślin drzewiastych. K. S. J. Lwów 1927. - Szafel': 2ycie kwiatów 
(M. P. 1). K. S. J. Lwów 1927.-ScIJleyer-Strokowska: Swiat mine- 
rałów. Atlas. M. A. Warszawa.-Szymkiewicz: Botanika. K. S. J. Lwów 
1928. - Sorauer-Reb: Handbuch d. Pflanzenkrankhaiten V. 1. Berlin 
1928. - Tokarski: Petrograf ja z uwzględnieniem ziem Polski. K. S. J. 
Lwów, 1928. - Wilczyński: Biologja ogólna. T. II. Wilno 1927. - 
Wilkowski-Koz/owski: Atlas państwa roślinnego, wyd. Iluzup. M. A. 
Warszawa 1911.
		

/Czasopisma_022_02_086_0001.djvu

			84 


Pedagogja. 


Bobnstedt: Zur Strategie u. Taktik d. Schulaufsicht Leipzig' 
1907. - Czylycki-Hubel': Jak wykonać samemu pomoce naukowe. 
. Warszawa 1928. - Danysz: O kształceniu. Lwów 1928. - Dickstein: 
Rocznik pedagogiczny T. II. III. K. A. Warszawa - Lwów 1928. - 
Dubl' S. J.: Studienordnung d. Ges. Jesu. Hrdr Freiburg 1896. - 
Eckingel' S. J.: KathoIische Anstaltserziehung. Hrdr. Freiburg 1913 
(dar. X. Smodlibowski T. J.). - Encyklopedja wychowawcza T. r. II. 
111. IV. V. VI. VII. IX. (4-10). Warszawa 1881.-fol'ster-Kl'amel'- 
Kapl'ocki: Szkoła i charakter. Lwów 1928. - Gatte,.,el' S. J.-Kl'uS 
S. J.: Erziehung z. Keuschheit. Insbruck 1911 (Dar. X. SmodIibow- 
ski T. J.). - Hel'man S. J.: Pedagogie des Jesuites au XVI s. Lou- 
vain 1914. - HOl'naiJl't S. J.: Kampf um Reinheit. Tyrol. Insbruck 
1925. - IppoJd: Dydaktyka j. niemieck. M. W. R. i O. P. Lwów 
1925. - Jablonowski: Akademja Kijowsko-Mohilańska Fontes V. Kra- 
ków 1900. - Jtltkiewiczowa - Kosal'ska: Pytania i zadania a) do 
Ogniem i Mieczem; b) do Potopu i Wołodyjowskiego. A. M. Warszawa 
1925.-Kal'bowiak: Polskie czasopisma pedagogiczne. Warszawa 1912.- 
Konal'ski - Gel'main: Ustawy szkolne ze wstępem Kota. A. M. Kra- 
ków 1925. - Lewicki: Ustawodawstwo Komisji Edukacji. A. M. Kra- 
ków 1925. - Klemensiewicz - Majewiczówna - Lebl' Splawiński:- 
Gramatyka polska w szkole powsz. podr. metodyczny. K. S. J. Lwów 
1926. - Kocbanowski: Dzieje Akademji Zamojskiej. Fontes VII. Kra- 
ków 1899/1900. - Lehrplan u. lnstl'uktionen f. d. Unterricht Bn d. 
Gymnasien i. Oesterreich. Wien 1900 (dar. dyr. G. Chyr.). - Leucb- 
tenbel'gel': Vademecum fUr junge Lehrer. 3 Auf). Wdmann, Berlin 
1917. - Locbington S. J. - Kii/be S. J.: 3 Aufl. Durch Korper- 
bildung zur Geisterkraft. Tyrol. Insbruck 1925. - Łoziński - StankiiJ- 
wicz: Ustawy o szkolnictwie w Polsce T. I. 1917-1920. Lwów 1922.- 
Mal'iJnzellel': NormaIien f. GymnBsien u. Realschulen I. II. Wien 
1884 (dar dyr. Gimn. Chyr.). - Mtlczkowska-Rycbtel'ówna: Meto- 
dyka przyrodoznawstwa. A. M. Warszawa 1923. - MOl'awski: Historja 
Uniw. Jagiellońskiego. I. II. Kraków 1900. - Muszyński: Die Tem- 
peramente 2 Auf). Schoningh. Paderborn 1924 (dar. Kol. Chyr.). - 
Nalkowski: Zarys metodyki geografjl A. M. Warszawa 1925. - PiJl'- 
pina - Bonifacius - Possewin: Ausgewahlte Padagog. Schriften. B. 
Kath. Ped. XI. Hrdr. Freiburg 1901. - Piqtek: Jak uczyć jez. niem.
		

/Czasopisma_022_02_087_0001.djvu

			85 


w szkole powsz. K. A. Lwów 1928. - PrócIJnicki: Wskazówki do 
nauki jęz. polskiego. Lwów 1885. - PolJoska: Dydaktyka historji. 
A. M. Warszawa 1928. - RoI/e: Ateny Wołyńskie. Z. N. i O. Lwów 
1923 - SaccfJini - Juvencius - Krost: Erlauterungsschriften zur 
Studienordn. d. Ges. Jesu. B. Kath. Ped. X. Hrdr Freiburg 1898.- 
Sandiford - Qumplowicz - Hel/mann: Szkolnictwo angielskie. 
Warszawa 1927. - SucfJodolski: Reforma szkolnictwa średniego 
w Niemczech. K. A. Lwów 1927. - WiJ/mann - Roloff: Lexicon d. 
Padagogik l-V. Hrdr. Freiburg 1921. - (Zieliński): Filologja kla- 
syczna. Wskazówki metodyczne M. W. R. i O. P. K. A. Warszawa 
1927. - Życzyński: Metodyka wypracowań pisemnych. Cieszyn 1928. 


Podręczniki szkolne. 


Balicki - Maykowski: Kraj lat dziecinnych L N. i O. Lwów 
1926. - Balicki -l1aykowski: Będziem Polakami L. N. i O. Lwów 
1928. - Bzowski: Geograf ja Polski wyd. V. A. M. Warszawa-Kra- 
ków 1928. - Ćwikliński: Gramatyka jęz. greckiego wyd. 6. Kraków 
1921. - Dąbrowski: Wiadomości z dziejów Polski I. II. K. S. J. 
Lwów 1927/28. - Dąbrowski: Grammatik d. deutsch. Sprache. L. N. 
i O. Lwów 1926. - Domaniewski: Pogadanki przyrodnicze dla kI. 
I. II. III. K. A. Lwów 1925/26. - Dyakowski: Przyroda dla oddz. 
IV szk. powsz. A. M. Warszawa 1928. - Dyakowski: Przyroda dla 
oddz. V 5zk. powsz. A. M. Warszawa 1927. - T-ucIJs - Radliński: 
Europa. Warszawa 1927. - T-ucIJs-Radliński: 5 części świata. War- 
szawa 1928. - Qoljas: Wstępna nauka j. greckiego. K. S. J. Lwów 
1926. - Qunia: Zasady wiary cz. I 1925, cz. II 1926. K A. Lwów.- 
Krotoski: Dzieje powszechne T. l. P. T. p. Lwów 1925. - LeIJr - 
Splawiński - Kubiński: Gramatyka jęz polskiego. Z. N. i O. Lwów 
1927. - Lewicki: Wstępna nauka jęz. łacińskiego. K. S. J. Lwów 
1925. - Livius - Jlldrzejowski - Rapaport: Dzieje rzymskie K. A. 
Lwów 1825. - Lorentz: Gramatyka niemiecka. Warszawa.- Lubelski: 
Etyka. Tarnów 1926. - Ovidius - Sinko: Wiązanka wierszy. K. A. 
Lwów 1927. - Passendorfer: Zwięzła gramatyka j. polskiego. Oss. 
Lwów. - PrócIJnicki: 
wiczenia łacińskie cz. II. P. T. P. Lwów 1921.- 
PrócIJnicki - WojcieclJowski: Wypisy T. V. K. A. Lwów 1924. - 
Reiter : Czytania III. K. S. J. Lwów 1926. - Romer-Polaczkówna: 
Pogadanki krajoznawcze wyd. 3. K. A. Lwów 1927. - Rybkin -
		

/Czasopisma_022_02_088_0001.djvu

			86 


Dominikiewicz: Zbiór zadań geometrycznych cz. I 1926: cz. II 1922. 
A. M. Warszawa. - Rybkin - Szczawiński: Zbiór zadań stereome- 
trycznych. A. M. Warszawa 1923. - Rozwiązania do zbioru zadań 
stereometrycznych. Warszawa 1919. - Samolewicz: Gramatyka łaciń- 
. ska cz. I. 4 egz. K. A. Lwów 1927. - Sawicki: Geograf ja dla VI 
stop. szk. powsz. Kraków 1928. - Siwak: Geograf ja wyd. 7. K. S. J. 
Lwów 1926. - Sosnowski: Geograf ja Polski 6 wyd. K. A. Lwów 
1926. - Stl'utyński: Arytmetyka i geometrja I. II. K. S. J. Lwów 
1926. - Szczepański - Pilc!J: Cwiczenia polsko - łacińskie wyd. 2. 
K. A. Lwów 1926. - Szwejnic : Etyka. K S. W. Poznań 1927. - 
Tomaszewśki- Kawecki-Czajkowski: Fizyka I 1925: II 1926. K. A. 
Lwów. - Vel"gilius - Sinko: Wybór z dzieł w 3. K. A. Lwów 
1925. - XenoJont - Bednarowski: Wybór z dzieł K. A. Lwów 
1925. - Zagajewski: Podręcznik j. niemieck. cz. II. K. A. Lwów 
1924. - Zagajewski: Gramatyka j. niemieck. K. A. Lwów 1925.- 
Zydler: Geometrja A. M. Warszawa 1927. 


Czasopisma. 


Bibljografja pedagogiczna R. 1- VIIl. K. A. Warszawa. - Cza- 
sopismo geograficzne IV.*) V. VI. K. A. Warszawa. - Dziennik urzę- 
dowy Kur. O. S. W. (2 egz.). - Eos. Lwów. - Język polski R. VI*- 
XI*, XII. XIIl. Ak. Um. Kraków. - Kosmos T. 49, 50 (dar prof. 
Mancewicza).-T. 53. - Kształt i barwa. R. 1Il*. IV*. V*. Lwów. - 
Kwartalnik historyczny R. 14. 15. 24. 30. Lwów. - Książka R. II. 
1II. V. VI. IX. X. XI. XII. XV. Warszawa. - Minerwa polska R. J. Z. 
N. i O. Lwów. - Muzeum. Lwów T. 10 (dar. Kol. Chyr.). T. 17. 
18. 19.21. 22a. 23a. 24a 25a. Dod. 1 - 4: 26 a. b. dt. 1 - 6: 
27 a. b. dt. 7-10: 288. b.j 29 a. b.: 30 a: 38: 40 z dt. 15 (z daw- 
nych nabytków). - Naturwissenschaften Bd. 16. Berlin. - Neue 
JahrbUcher fUr Wissenschaft u. Jugendbildung Jhrg. 1. 2. 3. 4. Ber- 
lin. - Pamiętnik Iiteraracki l-XII (wł.) 22/23* i 25. - Pharus lIIb. 
IV a. b. Donauwórth (dar. Kol. Chyr.). - Physikalische Ztschrft Bd. 
29. Leipzig. -- Polski przegląd kartograficzny K. A. Lwów. - Prze- 
gląd powszechny T. 1-109 (wł.), 111-118 (wO, 120-123 (wł.), 
129-140 (dar Kol. Chyr.) 143-174*. 176. 177. 178 Kraków. - 


* oznacza tomy nabyte w poprzednich latach.
		

/Czasopisma_022_02_089_0001.djvu

			87 


Przegląd współczesny r. 1927. Tom 20 - 23. R. 1928. Kraków. 
Przyroda i technika R. 4 (1925) *, 5 *, 6 *, 7 *. K. A. Lwów. 
Sztuki piękne R. 1*. 11*. nr>:'. IV. 


II. BlBLJOTEKA UCZNIÓW. 


Założona w celach pomocniczych nauce szkolnej, obejmuje dzieł- 
ka do lektury obowiązkowej i uzupełniającej. W r. 1922/23 bibljote- 
karzem był Stabryła Edmund T. J., zakupiono 169 książek; w roku 
1923/24 i 1924/25 pod Koneweckim Józefem T. J. zakupiono w pierw- 
szym roku 92 książki, w drugim 401; w 1925/26 i 1926/27 pod Ks. 
Kornelim Klinem wzrosła w pierwszym roku o 310, w drugim o 135 
książek. W r. 1927/28 bibljotekarzem był Turek Ignacy T. J. Zaku- 
piono 21 dzieł w 41 tomach, nie licząc czasopism. Razem liczy bibljo- 
teka obecnie 1123 dzieł. Ze względu na charakter rozwojowy gimna- 
zjum, przeważają książki dla klas niższych i średnich. W ostatnich 
latach zaopatruje się bibljotekę i w poważniejszą lekturę dla klas naj- 
wyższych. Tego rodzaju książek liczy bibljoteka 284. Inwentarz wzo- 
rowo prowadzony. Do katalogów alfabetycznych i działowego zakupiono 
w r. b. skrzyneczki i w następnym będzie skatalogowana. Bibljoteka 
oparta jest finansowo na sklepiku kooperatywy, z którego czysty do- 
chód obraca się na bibljotekę uczniów. 
W r. 1927/28 sprowadzono: Andersen: Bajki, Moskwa 1918.- 
Cezar Cantu: Historja powszechna II - XI. - Cbrzanowski: Chleb 
macierzysty Ody do młodości. - Curwood: Najdziksze serca. Poz- 
nań. .- Dickens: Dzieła. Warszawa. - Dobrzycki: Historja litera- 
tury polskiej. T. l. Poznań 1927.-Handelsman: Konstytucje polskie. 
Warszawa. - Hennig-Micbaelis: Burza dziejowa. G. i W. Warsza- 
wa. - Kallenbacb: A. Mickiewicz I i 11, Poznań. - Koneczny: Polskie 
Logos a Ethos I. II. Poznań 1921. - Korzon : Wewnętrzne dzieje Pol- 
ski l-IV. Warszawa.-Królikiewicz: Od Nicei do Nowego Yorku. War- 
szawa 1927. - Ligocki: Prawo szpady i krwi. Poznań.-Mickiewicz: 
Sonety Krymskie. Warszawa B. P. - Orliński: Mój lot. Warszawa 
1927. Patek: Wyprawa duńska. Warszawa. Salgari: Góra 
Swiatła. Poznań. - Sienkiewicz: Legjony Z. N. i O. Lwów. - Skar- 
ga: Kazania sejmowe. Warszawa. - Słowacki: W Szwajcarji War- 
szawa B. P. - Szelqgowski: Dzieje powszechne i cywilizacji. I-IV. 
Warszawa. - Umiński: Wędrowiec leśny Warszawa. 
Prenumerowano: Iskry, Lot polski, M
ody Lotnik, Stadjon.
		

/Czasopisma_022_02_090_0001.djvu

			88 


III. SALA RYSUNKOWA. 
W Gimnazjum znajduje się specjalna sala rysunkowa 070 m 2 
powierzchni z obfitem oświetleniem. 
Umeblowanie jej stanowi katedra dł. 2 1 / 2 m. na wysokim 
. stopniu, 22 stoliki w formie ławek dla 44 uczniów, umywalka, 
dwie duże szef y, w połowie oszklone, z modelami. 
Do sali rysunkowej należy mały pokój, w którym przecho- 
wuje się modele i rysunki uczniów. 
Do prowadzenia lekcyj służą modele różnego typu: 
1-0) Przedmioty z porcelany, szkła i gliny w liczbie około 
100 sztuk. 
2-0) Modele gipsowe z ornamentem wypukłym, przeważnie 
roślinnym i figuralne, jak głowy ludzkie, końska, - dalej biusty 
Kościuszki, Słowackiego, Apollina, dwa kobiece, dziecięce,- 
wog6le w liczbie około 70 sztuk. 
3-0) Ptaki w liczbie 10 sztuk. 
4-0) Modele drewniane, służące do nauki perspektywy - 
jak sześcian, prostokąt, walec i t. d. 
5-0) Znaczna ilość wzor6w, których bardzo rzadko się używa. 
Na inwentarz sali rys. składają się w znacznej części pra- 
ce uczniów, niektóre b. udatne, wykonane bądź pod kierunkiem 
nauczycieli rysunków ks. Orsaczka T. J. i p. Jakimowicza, bądź 
na lekcjach robót. P. Jakimowicz podarował też w roku bieżą- 
cym dwie własne wielkiej wartości prace, obejmujące zbi6r 
drzeworyt6w z motywami Wilna i Ostrej Bramy, za co mu dy- 
dyrekcja imieniem Gimnazjum składa gorącą podziękę. 
Nadto jako pomoc przy nauce rysunków służy w bibljotece 
profesorskiej dział sztuki, obejmujący zbiór różnych albumów 
artystycznych lub obejmujących twórczość poszczególnych arty- 
stów. monografje artystyczne i historje sztuki. Zbiorami sali ry- 
sunkowej, ich doborem kieruje od początku ks. Orsaczek T. J. 
IV. ZBiÓR MAP I OBRAZÓW. 
Mieści się w osobnej salce. Obejmuje 73 mapy, mianowicie: 
Europy 15. Poszczególnych krajów europejskich 14. Polski 19. 
Krajów pozaeuropejskich 14. Świata starożytnego 7. Planiglobów 5. 
Map paleograficznych 7, geologicznych 2. Niektóre z nich w 2 
egz., tak że cały zbiór liczy 93 mapy.
		

/Czasopisma_022_02_091_0001.djvu

			" 


89 


W r. 1927/28 otrzymał zbiór w darze od konsula łotew- 
skiego w Wilnie naj nowszą mapę Łotwy J. Endzelins'a, za co 
Dyrekcja składa mu publiczne podziękowanie, oraz z zakupu 
f. Dąbrowskiego i E. Nowickiego mapę wojew6dztwa Wileńskie- 
go nakładem księgarni J. Zawadzkiego w Wilnie. 
Obok map do nauki geografji, zbi6r ma obrazy służące do 
nauki historji i starożytności klasycznych, przeważnie wydawnic- 
twa Pichlera przez Gall-Rabhanna {P}, Holzla: obrazy, Langla 
do historji (Lg), Lehmanna Kulturgeschichliche Bilder (Lm). 
Holzla-obrazy geograficzne (H). Razem 168 szkolnych obraz6w. 
Ponadto zbi6r liczy reprodukcyj artystycznych, przeważnie 
Salonu Malarzy Polskich, og6łem 16 obraz6w, rozwieszonych 
w salach szkolnych i fotografij Szalaya i Tow. Krajoznawcze- 
go, oraz litografij og6łem 39, umieszczonych na korytarzach. 
fotograf je i litograf je zakupiono w r. b. 
Sprowadzono też Epidiaskop Leitza, umieszczony tymcza- 
sowo w gabinecie fizycznym, a mający służyć zasadniczo do 
unaocznienia nauki starożytności klasycznych, historji i geografji, 
oraz przy r6żnych odczytach. 
Zawiadowali mapiarnią w latach pierwszych nauczyciele 
Konewecki T. J. i Życzkowski T. J. Obu zawdzięcza zbi6r pra- 
wie cały dorobek. Obecnie zawiaduje J. Poplatek T. J. 


A) M a p y . 


a) M a p y E u r o p y: Bazewicz, Mapa Europy. Warsza- 
wa. - Kozenn, Mapa Europy. Lwów. - Rotbang - Qustawicz, 
Mapa Europy fizyczna, - Mapa Europy polityczna. Wiedeń.- 
Romel'- Wqsowicz, Europa polityczna. K. A. 2 egz. - Sawicki, 
Mapa Europy. Wiedeń. 2 egz. - Sosnowski, Europa środkowa 
(polityczna) "Urania". - Sprunel'- Bl'etscbneidel': Europa um 
350 n. Chr. Gotha. 2 egz. - Europa j. Anfange d. VI Jhrh. 
Gotha. - Europa z. Zt. Karls d. Grossen. Gotha. - Europa 
in d. 2 Hlfte d. X Jahrh. Gotha. - Europa z. Zt. d. Kreuzzuge 
Gotha. - Europa am Ende d. XIV Jahrh. Gotha. - Europa zur 
Zt. d. Reformation. Gotha. - Europa z. Zł. Napoleons. Gotha. 
b) Kra j ó w E u r o p y: Wandkarte d. AlpeHinder. Wien. - 
Oesterreich. Ungarn Oro-Hydrograph. Schulwandkarte. Habenicht. 
Gotha. - Balkanhalbinstel Rothang. Gotha. - Wandkarte v.
		

/Czasopisma_022_02_092_0001.djvu

			90 


Grossbritanien v. Hassinger. Wien. - 1'1apa Czechosłowacji, 
Węgier, Rumunji. Sawicki. Orbis. - Schulwandkarte d. deutschen 
Reiches, Danemark, Niederlande, Belgien. .- Schulwandkarte 
v. Est. Livland, Kurland, v. Haas Riga.-Wandkarte v. Frankreich 
. v. Hassinger. Wien. . Wandkarte v. Italien. Wien. - d. Pyre- 
naische Hlbinsel Schulwandkarte. Wien. - Wandkarte v. Ru- 
manien. Wien. - Wandkarte v. Russland. Wien. - Wandkarte 
d. Konigreiches Serben. Horvaten, Slovenen. v. Hassinger. Wien.- 
1'1apa Łotwy (dar konsula łotewskiego w Wilnie). 
c) 1'1 a p y p o l s ki: Arnold: Polska Piastowska. Uranja.- 
Bazewicz: Polska w 3 rozbiorach. Warszawa. - Nusbaum-Leski: 
Polska w ep. mocarstwowej. Uranja. - Romer: Mapa Polski. 
K. A. -- Romer-Szumański: 1'1apa Polski hipsometryczna. K. A. 
2 egz. - Sawicki: 1'1apa ścienna Polski. Wiedeń. 2 egz. - 
Semkowicz: Rzeczpospolita Polska 1771. K. A. - Sroczyński: 
Mapa historyczna Polski. Lw6w. - Życzkowski T. J. Mapa geo- 
logiczna Polski 1 : 4.375.000 (rysunek ręczny). 
Mapy wojewódzkie Romer - Pawlowski - Szumański: Krakow- 
skie.- Kieleckie.-Śląskie. -Ł6dzkie.- Warszawskie. - Pomorskie. 
- Poznańskie. - Lwowskie. - Stanisławowskie. - Tarnopolskie. 
Dąbrowski - Nowicki: 1'1apa wojew6dztwa Wileńskiego. Wilno. 
Zawadzki. - 1'1apa Kolei Żelaznych w Polsce. 1925 r. 
d) Kra j e p o z a e u r o p e j s k i e : Afryka. Rothang - 
Umlauft. 1'1apa Afryki. - Sydows. Africa. Gotha. - Sawicki. 
Afryka. Wiedeń. - Ameryka: Romer. Amer. północna. - Am. 
południowa. - Sydows - Plau: Siid-America. Gotha. - Nord- 
America. Gotha. - Australia: Habenicht. Australien u. Polyne- 
zien. Gotha. - Romer. 1'1apa Australji. - Azja: Habenicht. Asien. 
Gotha. - Rothang - Umlauf. Azja. Wiedeń. - Sawicki. Azja. 
Wiedeń. - Kozenn-Gustawicz. Palestyna. Wiedeń. - Palestyna. 
Freitag. 2 egz. 
e) Ś w i a t s t a r o ż y t n y: Kiepert Orbis Terrarum usq. 
ad Alex. 1'1. - lmper. Romanum. - Italia antiqua. - Galia Cis- 
alpina et transalpina. - Graecia antiqua. Berolini. - Kampen: 
Graecia. Gotha. Kiepert. Imperium Persarum et 1'1acedonum. 
f) P l a n i g lob y: Dąbkowicz. Obie półkule. Warszawa. - 
Romer: P6łkula wschodnia K. A. - Półkula zachodnia. K. A.
		

/Czasopisma_022_02_093_0001.djvu

			91 


(po 2 egz.) - Planigloby polityczne. K. A. - Ostbahrs Wand- 
karte d. Weltverkehrs. Berlin. 
g) Paleograficzne wydania Pichlera. Dolny Jura. - G6r- 
ny Jura. - Górny kredowy. - G6rny węglowy. - Dolny trzecio. 
rzęd. - Średni Trias. - Myocen. 
h) Geologiczne: Łukaszewicz, odrys. Życzkowski T. J.: 
Skład i budowa ziemi. -- Min. W. R. i O. P. Polskie bogactwa 
kopalniane. 


B) Obrazy szkolne. 


a) Rzymska kultura i historja. Qall-Rebbann: Pichler. Ubi6r 
rzymski. - Rzymski dom normalny. - Rzymski dom. - ViIla 
i termy. - Sprzęty domowe. - Formy świątyń. - Życie w Rzy- 
mie. - Posiedzenie senatu. - Grobowiec centuriona (a i b.)- 
Wyścigi. - M. Scewola. - Cincinnat - Korjolan. - Wyjazd 
z Wiednia M. Aurelego. - Wachsmuth Lipsk. - Lebmanna: 
Wnętrze domu. - Forum. - Obóz rzymski. - Prześladowanie 
chrześcijan. - Cybulskiego: Vestitus Romanorum. - Urbs Ro- 
ma.- Castra-Navigia. - Langla: H6lzel. Wiedeń. Kolosseum.- 
Pompei. - Syrakuzy. - Forum. - Razem 37. 
b) Grecka kultura. Qall-Rebbann. Pichler: Ubiór Greków 
(na 2 tablicach). - Nakrycie głowy. - Zbroja. - Naczynia (na 
3 tablicach). - Malarstwo na wazach (na 3 tablicach). - Akro- 
pol ateński. - Formy świątyń (na 3 tablicach), - Styl ko- 
ryncki - dorycki - joński. - Delfy. - Ofiara. - Kult umar- 
łych. - Teatr grecki. - Scena z Komedji. - Skazany Herak- 
les. - Zamordowanie Egista. - Bitwa p. Issus. - Flota per- 
ska. - Lebmanna: Akropol. - Górny zamek w Tyrynsie. - 
Poświęcenie świątyni. - Olimpja. - Cybulskiego: Arma et te- 
la. - Milites. - Ateny. - Mieszkanie. - Langla: Akropolis.- 
Pomnik Lyzikrata. - Świqtynia w Eginie. - Razem 37. 
c) Kultura starożytnego Wschodu. Langla: A s s y r ja: Pa- 
łac w Kohr-Sabath. - Groby królewskie w Rustem. - E g i P t: 
Kolosy Memnona. - Świątynia w Karnak. - Świąfynia w Ele- 
fantydzie. - Świątynia w Luxor. - Sfinx i piramida w Gizeh.- 
Wyspa File ze świątynią Izydy. - Lebmanna: Egipska świąty- 
nia. - Egipski kult zmarłych. - l n d o s t a n. P e r s ja. Langla:
		

/Czasopisma_022_02_094_0001.djvu

			92 


ElIora. - Grobowiec Cyrusa. - P a l e s t y n a. Lebmanna: Świą- 
tynia w Juruzalem. - Dziedziniec klIpłański. - Razem 14. 
d) Era chrześcijańska sztuki. Obrazy Langla: Alhambra.- 
Komnata Abencarag6w. - Alhambra. Dziedziniec Lw6w. - 
. Bamberg. Tum. - Berlin. Brama brandeburska. - Bruksela. 
Ratusz. - Burgos. Tum. - Kolonja. Tum. - Konstantynopol. 
Św. Zofja.-Kordowa. Meczet. - Monreal. Krużganek. - Moskwa. 
Kreml. - Paryż. Notre Dame. - Paryż. Louvre. - Pawja. 
CertoslI. - Rheims. Katedra. - Rzym. Sw. Piotr. - Strassburg. 
Katedra. - Wenecja. Piazza delia Signoria. - Wenecja. Św. 
Marek. - York. Katedra. - Razem 20. 
e) Obrazy geograficzne: Latoscbek. Najważniejsze stosunki 
meteorologiczne. - Lt;ttoscbek. Najważniejsze stosunki fizyczno- 
geograficzne.-Terminologja geograficzna (P.)-Tablica ras (P.) 
- Lodowiec (P.) - Borysław (P.) - Rybie jezioro i Morskie 
Oko (H.) - Wieliczka (P.) - Dunaj pod Wiedniem 2 tabl. (H.) 
Dolina p. Kronburg (n. lnnem) (H.) - Salzburg (P.) .- Wodo- 
spad Gollingski (H.) - Jezioro Hallstackie (Solnogr (H.) - 
Port wojenny Pola (H.) - Ujście w Czechach nad Łabą (H.)- 
Kopalnia węgla w Dux (Czechy) Karlstein (P.) - Witkowice 
(P.) - Puszcza w lesie czeskim (P.) - Skały w Wekelsdorf 
(Sudety) (H.) - Ziemne piramidy koło Bozen (H.) - Triest 
(P.) - Zatoka Cattaro (P.) - Wodospad Kerki (Jugosł.) (P.)- 
Pozzuoli (zat. Neapol.) (H.) - Elba. Tunel koło Hamburga 
(Waksmuth). - Ren koło St. Goar (rwnl 50° 10') (H.) - West- 
falska Brama, 2 tabl. (L.) - Port Szczecin (H) - Puszta wę- 
gierska (H.) - Lafoty (Norweg) (H.) - Gibraltar (H.) - G6ra 
Perdu (Pireneje) (H.) - Elbruss na Kaukazie (H.) Tun- 
dry (H.) - lrlandja. Urwiste brzegi (H.) - Antarktyda. Krajo- 
braz w Gansberg (H.) - Kenjony i wodospady w Shoshone 
(A mer. płn.) (H.) - Cimborasso (P.) - Niagara (P.) - Widok 
Kiczinga (Himalai) (H.) - Dolina Nilu ( '.) - Alpyaustralskie 
(H.) - Australska ławica koralowa (H.) - Jezioro lllwy Hale- 
maumau (Hawai) (H.) - Gorące źródła Otukapuarangi (N. Ze- 
landja) (H.): - Razem 48. 
f) Historja polska: Chromolitografje Głowczewskiego. War- 
szawll. Poczet Kr6lów (4 tablice). - Chrzest Polski (nll 2 tabl.) 
Wjazd do Kijowa B. Chrobrego. - Kazimierz W. sądzi chłop-
		

/Czasopisma_022_02_095_0001.djvu

			" 


93 


k6w (3 egz.) - Zaślubiny Jadwigi z Jagiełłą (2 egz.) - Batory 
pod Pskowem (2 egz.) - Jan III pod Wiedniem. - Obrona 
Częstochowy (2 egz.) - Raszyn (2 egz.) - Olszynka (2 egz.)- 
Poch6d na Sybir. - Razem 22. 


C) Reprodukcje artystyczne. 
Kossak. Orlęta. Obrona Lwowa (Sal. MaI. pol.) - Kossak. 
Warszawa 1863 r. (Sal. Ma\. pol.) - Lelflel'. Ostatnie chwile 
Czarnieckiego (S. M. pol.) - Matejko: Wjazd Chrobrego do 
Kijowa. - Zawieszenie dzwonu na Wawelu. - Grunwald. - 
Hołd pruski. - Skarga. - Batory pod Pskowem. - Sobieski 
pod Wiedniem. - Ogłoszenie Konstytucji. - Rejtan. - Koś- 
ciuszko pod Racławicami. - Wernyhora. (Cykl. Sal. MaI. pol) - 
Styka. Pułaski (Altenberg) 2 egz. 
W r. 1927/28 dokupiono do zbioru: Marszałek Piłsudski 
(Wydawnictwo repr. barwno Markiewicza). - Prezydent Mościc- 
ki (dto). Razem 16 obr. 


D) fotograf je artystyczne (50X60). 


a) Z wydawnictw Szalaya. Warszawa: Wawel. Krużganki.- 
Gdańsk. Ratusz z Kościołem Marjackim. - Toruń. Św. Jak6b.- 
Poznań. Ratusz. - Wilno: Ostra Brama. - Św. Kazimierz. - 
Św. Anna. - 7 fot. 
b) Wydaw. Tow. Krajoznawczego Warszawa: Nowogródek. 
Góra Zamkowa. - Jezioro Świteź. - Jezioro Trockie. - Po- 
lesie. Droga na bagnie. - Zamek w Podhorcach. - Uścieczko. 
Jary Dniestru. - Prut w Tatarowie. - Worochta. Wiadukt. - 
Tatry. Widok z równi Krzyżowej. - Zakopane. Widok z Guba- 
ł6wki. - Ojców. Brama Krakowska. - Ojców. Grupa skał. - 
Ojców. Dolina Prądnika. - Zamek w Ojcowie. - Chęciny. Rui- 
ny Zamku. - Krajobraz Mazowiecki. - Las na mazowszu. - 
Hel. Latarnia morska. - Gdynia. Widok ogólny. -- 20 fot. 
c) Litograf je. Jarzyńskiego w Lublinie i Barwickiego: Ksią- 
żę J6zef Poniatowski. - Kościuszko. - Niemcewicz. - Sta- 
szic. -- Kołłątaj. - Lelewel. - Kor
eniowski. - fredro. - 
Pol. - Szajnocha. - Prus. - Or-Ot. - (12 sztuk dar Ks. Smod- 
libowskiego T. J.).
		

/Czasopisma_022_02_096_0001.djvu

			r 


94 


V. GABINET fIZYCZNY. 


Początkiem swym sięga końca r. szk. 1923/24, w którym 
urządzono oddzielną salę do nauki fizyki i zaczęto myśleć o przy- 
,rzędach. Skromne to były początki. Protokoły na r. następny no- 
tują sumę 560 zł., wydaną na gabinet fizyczno-chemiczny. Za- 
wiadowcę był ks. ZlIbdyr. Dopiero dyrektor ks. Sawicki zlljął 
się nim gorliwie i rzucił podwaliny racjonalnego rozwoju na przy- 
szłość, sprowadzając od Kohlll sporo cennych przyrządów na su- 
mę około 5.000 zł. W roku następnym kierownictwo spoczęło 
w rękach nauczyciela fizyki Ignllcego Turka T. J. i w nich na- 
dal pozostało. Protokoły notują sumę wydaną w 1926/27 r. 
1300 zł. W r. 1927/28 dyrektor, za zatwierdzeniem prowincjała 
Sa wic kiego, przeznaczył na gabinet fizyczny 4.000 zł., którą to 
kwotę przekroczono w ciągu roku, aby zadośćuczynić potrze- 
bom. Ks. Turek przeniósł przytem zapotrzebowania do firmy 
Rohrbecka w Wiedniu. 
Ponadto część przyrządów zakupionych w Wileńskiej Po- 
mocy Szkolnej pochodzi z ofiary W. P. Krajewskiej, matki jedne- 
go z uczniów, za co jej dyrekcja składa na tej drodze wyrazy 
prllwdziwej wdzięczności. 


f i r m y : MK = Max Kohl, Chemnitz. 
R = Rohrbeck's NlIchfolger, Wien. 
P = Pichlers Witwe, Wien. 
W = Wileńska Pomoc Szkolna. 


Wykaz ważniejszych przyrządów gabinetu fizycznego. 
1) Miary i wagi. 
Nabyto: 1924/25-3 poziomnice, 12 małych wag do ćwiczeń 
W.-1925/26-6 szubIerek z nonjuszem MK, 6 śrób mikrometrycz- 
nych MK, Sferometr MK, 7 piknometrów MK, Wagll analityczna 
MK. - 1926'27 - 6 wllg hydrostatycznych MK, 2 wagi demon- 
stracyjne R. -1927;28-- Waga kupieckll W, waga Westphalll R, 
Ó sekundomierzy precyzyjnych do 0,2" R. Wogóle przyrządów 31 
do nauki o miarach i wllgach. 


.
		

/Czasopisma_022_02_097_0001.djvu

			- 



 


95 


2) M e c h a n i k a . 
Nabyto: 1924/25 - Giroskop, Wirownica komplet, Rura 
do spadku ciał w próżni. - 1925/26 - Komplet wahadeł MK, 
Aparat perkusyjny MK, Spadkownica Atwooda z wahadłem sek. 
MK, Wahadło rewersyjne MK. - 1926/7 - 3 rodzaje równowagi 
W, Ogrzewanie cieczy przez tarcie p/g Tyndalla W, Rura do dośw. 
w zakresie rzutu poziomego p/g Hartla R, Rynna pochyła z 4 
kulkami R, Przyrząd do dośw. z rzutem poziomem p/g Rosen- 
berga R, Równoległobok sił, ruchu, prędkości p/g Hartla R, Ma- 
szyna do obliczania równoważnika cieplnego mech. p/g Hartla R.- 
1927/28 - Metronom W, Kulki do dośw. spadania ruchem jedno 
przyśp. p/g Augusta R, Przyrząd do składania drgań (krzywych 
Lissajouss'a) R. Wogóle przyrządów 20 do mechaniki. 
3) C i e c z e i g a z y . 
Nabyto: 1924/25-Barometr naczyniowy Fortina.-1925/26- 
ciśnienie na dno p/g Pascala, 3 areometry (komplet) MK, Ane- 
roid MK, Pompa pneumatyczna (z przyrządami do dośw.) MK, 
2 kule do ważenia powietrza (2r = 20 cm.) MK, Areometr Ni- 
cholson'a MK, Przyrząd do prawa Boyle-Mariotta wraz z termo- 
metrem gazowym MK.- 1926/27 - Tryk hydrauliczny R, Baro- 
skop W. - 1927/28 - Ciśnienie cieczy w różnych wysokościach 
p/g Hartla R, Endosmometr z podziałką R, Przyrząd rozrzedza- 
jący przez wypływ powietrza p/g Buff'a R. Wogóle przyrządów 
34 do cieczy i gazów. 


4) N a u k a o f a l a c h i a k u s t Y k a . 
Nabyto: 1924/25 - Syrena Savarta, Monochort, 2 kamer- 
tony na rezonatorach P. - 1927/28 - Maszyna do wytwarzania 
fal p/g Hoflera R, 6 rur Kundta R, 6 rur rezonancyjnych R. 
Wogóle przyrządów 7 do fal i akustyki. 


5) O P t Y k a . 
Nabyto: 1924/25 - Tarcza optyczna p/g Hartla (komplet) P, 
Zwierciadła wklęsłe i wypukłe P, Luneta. - 1926/27 - Przyrząd 
do demonstracji całkowitego odbicia w wypływającym strumie- 
niu cieczy R. - 1927/28-6 ław optycznych (z dodatkami) i z 6
		

/Czasopisma_022_02_098_0001.djvu

			96 


fotometrami R, Komplet soczewek R, Radjometr Crookes'a R. 
Wogóle przyrządów 13 do optyki. 


6) Ciepło - meteorologjll. 
Nabyto: 1924/25 - Termometry: projekcyjny, trójskalowy, 
max. i min., Model lokomotywy, Kolba Papina - 1925/26 - 
6 kalorymetrów MK. - 1927/28 - Przyrząd do zamrażania p/g 
Carre R, Hygrometr Lambrechta R, 6 hygrometrów p/g Da- 
niella R, Hydrometr Regnauld'da z aspiratorem R, Psychrometr 
p/g Auausta R. Wogóle przyrządów 18 do nauki o cieple. 


7) M a g n e t y z ID - E l e k t ryk a . 


Nabyto: 1924/25 - 12 magnesów i igieł magnetycznych, 
Elektrofor Volty, 2 elektroskopy, Maszyna influencyjna, Ogniwa 
Volty i Greneta, Baterja akumulatorów, Galwanometr, Aparat 
telegraficzny, Voltamperomierz, Lampa łukowa, Wentylator elek- 
tryczny. - 1926/27 - Przyrząd do elektrolizy wody W, 2 cewki 
Rhumkorffa. -1927/28-Aparat do prądów Tesli R, Elektromag- 
nes, 2 kommutatory metalowe R. Wogóle przyrządów 30. 


8) Waż n i e j s z e p r z y b o r y l a b o r a t o ryj n e . 
Nabyto: 1925/26-2 statywy Bunsena MK, 2 statywy do retort 
MK, Korkobor komplet 12 sztuk, 12 dmuchawek, lejków, men- 
surek, lampek spirytusowych, kolba Kejdala, chłodnica, retorty, 
moździerz, ściskacze Hoffmana i Mohra, siatki z azbestem, trój- 
nogi, zlewki. 1927/28 - 9 palników spirytusowych Bunsena 
"Onix" R. 


VI. GABINET PRZYRODNICZY. 


Zaopatrywano od początku w miarę możności. Zawiadywał 
nim: w r. 1922/23 i 1923/24 Kościsz T. J., w r. 1924/25-26/27 
Życzkowski T. J., w r. 1927/28 objął nadzór Ząbek T. J. Inwen- 
tarz istnieje. Do dokładnego skatalogowania zbiorów zakupiono 
w r. b. skrzynkę. Stan przedstawiony w artykule o początkach 
gimnazjum str. 28.
		

/Czasopisma_022_02_099_0001.djvu

			Statystyka egzamInów dojrzałości 
w r. 1927/28 


w terminie wiosennym 1928. r. 


=- 


Nazwisko i imię data i miejsce religja dzień 
urodzenia egzam. . 
1. Borowski Leon 20 sierpnia 1907 r. rzym.-kat. 24 maja 
Pawłowicze 
2. Czarniecki Tadeusz 6 stycznia 1909 r. " 24 maja 
Wilno 
3. Dzierżyński Stanisł. 14 grudnia 1909 r. 24 maja 
Petersburg 
4. Kalukin Paweł 27 sierpnia 1908 r. 24 maja 
Wilno 
5. Kawnetis Jan 11 września 1907 r. " 24 maja 
Szyrwinty 
6. Kojdecki Józef- 20 marca 1910 r. " 24 maja 
Czesław Wilno 
7. Krzywobłocki 8 lipca 1909 r. " 24 maja 
Bronisław Odessa 
8. Merecki Alfons 18 listopada 1907 r. II 24 maja 
Wielki - Dwór 
9. Pawłowski Piotr 1 sierpnia 1909 r. " 25 maja 
Paszuki 
10. Piotrowicz 5 kwietnia 1907 r. " 25 maja 
Eugeniusz Wierchuliszcze 
11. Śmiałowski 27 kwietnia 1908 r. " 25 maja 
Eugenjusz-Ryszard Sochaczew 
12. Spasowski Henryk- 29 czerwca 1908 r. " 25 maja 
Piotr Witebsk 
13. Światopełk-M irski 12 listopada 1907 r. " 25 maja 
Antoni Petersburg 


7
		

/Czasopisma_022_02_100_0001.djvu

			98 
14. Umiastowski 6 stycznia 1909 r. " 25 maja 
Zdzisław-Baltazar Wilno 
15. Zanoziński Jerzy 4 marca 1910 r. " 25 maja 
Jakimówka 
16., Żynda franciszek- 17 listopada 1907 r. " 25 maja 
Ksawery Gniezno 


WYNIK EGZAMINU. 


Do egzaminu dojrzałośći zgłosiło się uczniów . 17 
Komisja uznała za dojrzałych . . . . . 16 
Nie uznała dojrzałym przy egz. ustnym . . 1 
Razem. 17 


W zakresie dozwolonego wyboru 
 21. III. A. Regulaminu 
Gimn. egz. dojrzałości z 1',)/12 1925 r. L. 18.655'11 obrało 
jęz. polski uczniów . . . . . . . . . 7 
historję z nauką o Polsce współczesnej. 10 
łacinę . . . . . . . 17 
grekę. . . . . '. . . 17 
kulturę klasyczni) . 17 
fizykę z chemją . . 


Przy wypracowaniach 
bar. dobro 
jęz. polskiego 3 
z łaciny 3 
z greki . .. 2 
z historji " 1 
Razem. 9 


pisemnych otrzymało stopień 
dobro dost. niedost. Razem 
317 
6 5 3 17 
8 7 17 
6 3 10 
23 16 3 51 


W zastosowaniu 
 39 A. Regulaminu od egz. ustnego było 
zwolnionych 


z religji . . 17 
z jęz. polskiego . . . 5 zdawało 2 
z łaciny . . . 9 " 8 
z greki . 10 7 
z historji . . 7 " 3
		

/Czasopisma_022_02_101_0001.djvu

			99 


TEMATY WYPRACOWAŃ PIŚMIENNYCH PRZY EGZAMIN. 
DOJRZAŁOŚCI. 
1. Z jęz. polskiego, dnia 16 maja. 
a) Wykwintnisie doby Stanisławowskiej (fircyki i żony 
modne) na podstawie utworów Krasickiego, Zabłockie- 
go i Niemcewicza. Pisał-._ 1 zdający egzamin. 
b) Motywy ludowe w naszej literaturze romantycznej. Pi- 
sało_ 4 zdających. 
c) Rozwinąć i uzasadnić myśl Mickiewicza: 
"Życie człowieka jak woda na młynie, 
wznosi się, szumi, opada i ginie". 
Pisało... _ 2 zdających. 
2. Z bistorji. 
a) Polska a morze. - Pisało 7 zdających. 
b) Stosunek Polski do Grodów Czerwieńskich. - Pisał 
1 zdający. 
c) Wiekowy antagonizm na granicy polsko-moskiewskiej. 
Pisało 2 zdających. 
3. Z jęz. łacińskiego dnia 18 maja. 
Początek walki stanów w Rzymie z Liwiusza. 
4. Z jęz. greckiego dnia 19 maja. - Ustęp z Kseno- 
fonta 'EO:Et :Mavo:ivTj... o'tt P.EVEtV 
ou).(,m,. 
Skład Komisji egzaminacyjnej stanowili: Przewodniczący: 
Dr. Jan Oko Prof. U. S. B. dziekan. - Dyrektor: Ks. Władysław 
Rejowicz T. J. zastępca przewodniczącego. - Egzaminatorowie: 
Ks. Stanisław Lic T. J. Rektor Kolegjum 00. Jezuitów z re- 
ligji. - Ks. Kazimierz Kucharski T. J. z jęz. polskiego. - Jan 
Nowobilski z jęz. łacińskiego, greckiego i kultury klasycznej. - 
Ks. Jakób Krysa T. J. b. dyrektor Gimn. w Chyrowie, z historji.
		

/Czasopisma_022_02_102_0001.djvu

			100 


Statystyka uczni6w 


1.1 I Ua I 
Zapisanych z początkiem r. szk. . . . . . . . 36 
p,rzybyło . . . . . . . . . . . 1 
Ubyło . . . . . . 1 
Stan 1. XII . . . . 45 36 
Przybyło . . . . . . . . . . . . . . 1 - 
Ubyło . . . . . . . . . . . . . 2 - 
Ilość uczniów z zamknięciem r. szk. . . . 44 36 
Klasyfikacja roczna 
I Ua Ub 
1. W naukach 
Postęp bardzo dobry . . . . . 7 7 5 
" dobry . . . . . . . . 18 14 16 
" dostateczny . . . . . . 8 5 4 
II Z zastrzeżeniem . . . '. 7 8 5 
" niedostateczny . . . . . . . . 4 2 2 
Razem . . . . . . 44 36 32 
2. W zachowaniu się 
Bardzo dobre . . . . . . 24 20 15 
Dobre . . . . . . . . . . 15 1
 I 15 
Odpowiednie . . . . . . 5 2 
44 36 32 
3. Niedostateczne postępy 
czyni uczniów 
w 2 przedmiotach . . . . . . 1 1 1 
w 3 1 1 - 
.. . . . . . . . 
w 4 1 - 1 
" . . . . 
w 5 1 - - 
.. . . . . 
w 6 - - - 
.. . . . . . . 
w 7 - - - 
.. . . . . . . 
4 2 2
		

/Czasopisma_022_02_103_0001.djvu

			T 


101 


w roku 1927/28 



I
I
I
 Via Vlb 
32 41 38 40 44 47 27 29 


VII I VIII 
17 17 


Ra 
 
414 


I - - 1 2 - - - - - - 5 
- - - - 1 - - - - - 4 
32 41 39 42 43 47 27 29 17 17 415 
1 - - - - - - - - - 2 
1 7* - 2 - 1 3 2 1 .- 19 
32 34 39 40 43 46 24 27 16 17 398 
za rok 1 9 2 7 / 2 8. 
III a Im b lIV a liV b I V Via VI b VII 
azem II % 
3 3 5 3 5 2 2 1 5 =:; 1 12 ,1- 
16 14 13 10 12 7 8 7 4 139 34,9 
3 8 10 7 19 8 9 5 8 94 23,6 
7 7 8 12 6 6 7 3 -- 76 19 
5 7 4 11 4 1 1 - - 41 10,3 
34 1 39 40 43 46 24 27 16 17 398 
15 15 16 17 20 12 16 8 10 188 47,2 
15 20 21 26 24 12 8 7 7 182 45,8 
4 4 3 - 2 - 3 1 - 28 7 
34 39 40 43 46 24 27 16 17 398 
- 1 1 - 1 - - - - 6 1,5 
1 3 .- 2 1 1 1 - - 11 2,7 
3 3 1 5 1 - -- - - 15 3,7 
- - - 4 1 - - - - 6 1,5 
1 - 1 - - - .- - - 2 0,5 
- - 1 - - - - - - 1 0,2 
51 7/ 4 11 41 1 1 I - - 41 


· W III a uniewatniono 4 uczniom półrocze z powodu długotrwałej 
choroby, z prawem egzaminu wstępnego do kl. IV.
		

/Czasopisma_022_02_104_0001.djvu

			Spis uczniów 
w rok u s z koł n y fi ] 92 7 / 2 8. 


Grupa a) uzdolnieni z postępem bardzo dobrym 
b) " " dobrym 
" c) " " dostateczn ym 
" d) " z zastrzeżeniem 
" e) nieuzdolnieni 
" f) opuścili glmnazlum w ciągu roku. 


a) Brodowski Tadeusz 
Chakiel Zbigniew 
Dudzińskl Tadeusz 
Hniedziewicz jan 
Monklelewicz Leszek 
Pur win Ryszard 
Junosza - Szaniawski Zbigniew 


b) Andrzejkowlcz Stanisław 
Bugusławski Mikołaj 
Gryglelewicz Leonard 
Jodko Romuald 
Kaluga Henryk 
Kotkowicz Witold 
Krajewski Czesław 
Krakowski Wacław 
Kullkowski Henryk 
Łopuszko - Łopusżyński Henryk 
Massalski Marjan 
Pletklewicz Aleksander 
Piotrowski Władysław 
Przegallński Stefan 
Rubczyński Józef od 18/] 1 
Rymkiewicz Tadeusz 
Wołczaski Andrzej 
Zaleski Stanisław od 22/12 


Kłasa I. 


c) GradosieIski jerzy 
Mazurkiewicz Czesław 
Nlekrasz Stanisław 
Skawiński józef 
Stoberski - Stebelskl Zygmunt 
Uzlałło Stanisław 
Waligóra Edmund 
Wołelszo Zygmunt 


d) Godlewski Czesław 
Łapsza Witold 
Łoszakiewicz Gustaw 
Oleszczuk Bolesław 
Rymsza Mieczysław 
Skibnlewski Romuald 
Szymkowicz Leopold 


e) Hofman Eugeniusz 
Łoszakiewlcz Witold 
Nesterów Anatol 
Wlrganowicz Wincenty 


ł) Dąbrowski Aleksander 
MInkowski Aleksander 
Wlngrowicz Marjan 
Wysocki Wiktor 


pol. 
pol. 
hlst. 
mat. 
pol. 
pol. 
pol. 


19/10 
20/H) 
301 
22/1"2 


........
		

/Czasopisma_022_02_105_0001.djvu

			103 
Kłasa II A. 
-o) Bociarski Dominik Żukowski jerzy 
Buyko Aleltsander 
jeleniewski Paweł c) Dzlkowicz Czesław 
Jeśman Ignacy Gławdzln Stanisław 
jurowski Leszek Moczulski jan 
Krzywlec Tadeusz Skibniewskl Stanisław 
Zahorski jerzy Stokowski Włodzimierz 
h) Andruszklewicz Romuald d) Baranowski józef geogr. 
Augustowski Kazimierz Houwalt Saturnin franc. 
Chorąży jan Łaszkiewicz Ludwik poJ. 
Kirschensteln Kazimierz od 17/10 Macutkiewicz Bolesław poJ. 
Kllmowicz Zygmunt Milewski Jan pol. 
Kuncewicz Ralmund Rymkiewicz Bohdan mai. 
Obrocki Ryszard Soroko Ludwik franc. 
Pawłowski Tadeusz Żywicki jan mat. 
Rukujżo Witold 
Skuratowicz Henryk e) MalIszewski Albert 
Szukiewicz Zygmunt Monkiewicz Czesław 
Wysocki Jerzy 
Zawadzki Tadeusz fI Mickiewicz Wojciech 10 11 
Kłasa II B. 
-ol Januszewski Marjan Myszkowski Leonard 
Karczagin Czesław Rymkiewicz Tadeusz 
Kuczyński Bohdan Urbanowicz Bronisław 
Witkowski jan 
Wołkowicz Władysław c) Boblński Stanisław 
Markielis Romuald 
b) Barsegow Więcesław Urbanowicz Zygmunt 
Bernartowicz Ferdynand Wozgielewicz Stanisław 
Bieńko Henryk 
Brzozowski Adam d) Delimata Władysław pol. 
Esze Edmund Piekarski Zdzisław niem. 
Hryszko Czesław Rostkowski Kazimierz mat. 
lIewicz jerzy Sokołowski Piotr poJ. 
jankowski Hieronim Szalkiewicz janusz pol. 
Kokoszkin Ryszard 
Kołłupayło Henryk e) Małaszklewicz Paweł 
Kozlełło Marjan Stapowicz Władysław 
Łozowski jan 
Łukaszewicz Edward f) Lazzarini Alfred 14/5
		

/Czasopisma_022_02_106_0001.djvu

			104 
Kłasa III A. 
a) Bosiacki Olgierd Zmaczyński. Adolf 
Wędzlński Władysław d) Dolińskl Andrzel rys. 
Żebryk Roman Iwaszkiewicz janusz mat. 
b) Bartul Henryk Małachowski Ignacy łac. 
Bbrtul julian Skawiński Bolesław pol. 
DanUczuk Tadeusz Urwanow Adom mat. 
Glelsztowt Romuald Wilewskl Kazimierz flz. 
Kaczyński Zygmunt Zakrzewski Edward fiz. 
Kuleszo Mieczysław e) Arclmowlcz Henryk 
Łapszewicz Antoni Sadowski Edward 
Puzewlcz Ludwik Suchocki Władysław 
Raiski Piotr Szomańskl Stanisław 
Skwarczewskl Aleksander Wojtkiewlcz Witold 
Sławiński Jan f) Czarnocki Edward 31/1 
Stankiewicz Eugeniusz Dowoyno-Sylwestrowicz 
Stecklewicz Jerzy Zygmunt 13/3 
Suchocki Czesław Gabszewlcz Eugeniusz 31/1 
Szczerblńskl józef Kłoslńskl Stanisław 31/1 
Żaba Edward Krasnopolski Stantsław 6/12" 
c) Charytonowlcz Tadeusz Olszewski Waldemar 31/1 
Struga Iski jan Wawrzyńskl Franciszek 20/12 
Kłasa III B. 


a) jurlk Stefan 
Wieliczko Kazimierz 
Żórawski Edward 
b) Bartoszewlcz Czesław 
Gabrycki Paweł 
januszewski Leon 
Kazulenas Czesław 
Kisiel Paweł 
Kllncewlcz Bolesław 
Łokuclejewskl Longin 
Miksztowlcz Bogdan 
NIkkeI Edward 
Nowoszyńskl Aleksander 
Stankiewicz Stefan 
Urbanowicz Czesław 
Welnbaum Wiktor 
WOjszkun jan 
c) Czerniawski józef 
Karwowskl Tadeusz 
Kołomeckl Antoni 


Łukaszewicz Emil 
Pancewlcz Leonard 
Pletrowlcz Stanisław 
Slemaszko Adam 
Montrymowlcz-Żakowlcz Władysł. 
d) Harasimowicz Piotr mat. 
Maclejowski Zygmunt niem. 
Matusewlcz jan niem. 
Michałowski 
Kazimierz od 20/10 
Pleirowlcz Aleksander 
Ruszczyc jerzy 
Szczuka Stanisław 
e) Bostronowskl Hubert 
Dębski EugenIusz 
Jarmol Albert; 
Mlszkln Henryk 
Pawłowski Leonard 
Suszyńskl Ferdynand 
Urbanowicz Ryszard 


z przyr. 
z mat. 
z łac. 
z niem.
		

/Czasopisma_022_02_107_0001.djvu

			105 


Klasa IV A. 


a) Glnel Otton Kllmowicz Eugenjusz 
Kubln Jerzy Mackiewicz Witold 
Rukszto Czesław Morozowski Władysław 
Tukanowicz Stanislaw Sadowski Jarosław 
Wereszczaka Tomasz Uśctnowlcz Edward 
b) Adamowicz Wacław Wyszomirskl Stanisław 
Sudnlk-Hrynklewlcz Leon Zlemczonek Luclan 
Korwln-Kurkowski Jerzy d) Augustowski Zygmunt z mat. 
Leszczyński Stanisław Borsuk Józef z franc. 
MalIszewski Leopold Buraczewski Czesław z pol. 
Markow Jerzy od 18. I 1 Cholewo Stanisław z hist. 
Mleczkowski Andrzel od ?6.1O Hajkowlcz Romuald z grek. 
Pogorzelski Zdzisław NIemiro Borys z hist. 
Rodkiewicz Aleksander Sadowski Mieczysław z franc. 
Rodkiewlcz Eugeniusz Sokołowski Henryk z franc. 
Rymkiewicz Stefan e) Gralewski Adolf 

wlerzbiński Jerzy Podzlunas Jerzy 
Wyszkowski Jerzy Slestrzencewlcz Olgierd 
c) BelnOf Witold Stolaruk Czesław 
Bukowski Romuald f) Oku licz Zbigniew 13.3 
Hoffman Luclan Wilewski Władysław 30. 1 


Klasa IV B. 


a) Jasieński jerzy 
Kisiel Aleksander 
Osklerka Aleksander 


b) Bortkiewicz Antoni 
Burzyński Bohdan 
Kłyszewski Czesław 
Konopko Czesław 
Leszczyński Gustaw Stanisław 
Łosowski jerzy 
Poklewski-Kozlełł Józef 
Roo Henryk 
Swoi kleń Witalis 
Wysocki Olgierd 


c) Czarnocki Bronisław 
juszkowski Stanisław 
Korkowski Leonard 
Rakowski Władysław 
Strugaiski Włodzimierz 
Waszczun Stanisław 


Wilczyński Stanisław 
Żebrowskl Wacław 


d) Balukiewicz józef z mot. 
Chorąży Leon z grek. 
joczys Mikołaj z franc. 
Kowalewski Aleksander z łac. 
Lawdański Władysław z pol. 
Macielewski Michał z hist. 
Piotrowski jan z przyr. 
Slestrzencewlcz Czesław z geogr. 
Szołkowskl Wiktor z mat. 
Szychowski Konstanty z rys. 
Wysocki Tadeusz z mat. 


e) Chorożyńskl jan 
Grochowski Zygmunt 
Kleraszewlcz józef 
Kondrackl Witold 
Łoś Ludwik 
Michałowski Czesław
		

/Czasopisma_022_02_108_0001.djvu

			106 


Omieciński Jarosław 
Pletrowskl Stefan 
Prokop Romuald 


Sadowski Jan 
Wolclechowski Aleksander 
fI MuraszkoJózef 1.11 


Kłosa V. 
a) Bortklewlcz Jan Flawjusz Moroz Stanisław 
Bosiackl Michał Polakowski Henryk 
Kurmln Mieczysław Poźnlak Józef 
Markowski Kazimierz Rodklewlcz Mieczysław 
Rymsza Władysław Rodzlewlcz Stanlsła w 
Romanowski Romuald 
bJ Anczo Edward Rusaklewlcz Marian 
Dqbrowskl Stanisław Slnklewlcz Jan 
Dudo Jerzy Sławiński Józef 
Huryn Bronisław Soroko Antoni 
Jackiewicz Tadeusz Szostakowski Anastazy 
Komorowski Roman Wersockl Marian 
Pllsowski Bohdan 
Pupiałło Czesław d) Czernlachowskl Jerzy z I. franc. 
Rymkiewicz Zygmunt Drzewlckl Zygmunt z j. łac. 

wlacklewlcz Bolesław Gołowacz Michał z I. franc. 
Telszerskl Wacław Kijakowski Szczęsny z I. grec. 
Żebrowski Alfons Rodzlewicz Antoni z I. grec. 
Slestrzencewicz Antoni z I. grec. 
c) Adamowicz Jan 
Aniśklewlcz Stanisław e) Burzyński Antoni 
Bułhak Andrzel 
nieżko Witold 
Gołemblowskl Mieczysław Szulc Karol 
Hrynaszklewlcz Leonard Weyssenhoff Karol 
Krupleńczyk Jan 
Mlerzlkowlcz Stanisław f) Iwanow Sergiusz 9.11 


Kłosa VI A. 


a) Delallcz de Lawal Paweł 
Paszklewlcz Mieczysław 


Odyniec Antoni 
Pereszczako Jerzy 


b) Bychowlec Mikołaj 
Jaksztas Antoni 
Jeśman Czesław 
Łaplńskl Wacław 
Markiewicz Wiktor 


c) Adamowicz Edward 
Dqbrowskl Józef 
HouwaJt Heliodor 
lIJaszewlcz Jerzy 
Langhammer Edward
		

/Czasopisma_022_02_109_0001.djvu

			Mickiewicz Tadeusz 
Paszklewicz Jerzy 
Rlttler Aleksander 


d) Ihnatowicz-Suszyński 
Eugeniusz 
Korwln-Kamleński 
Stanisław 
Langhammcr Józcf 


a) Białas Tadeusz Dobromir 
Roder Ryszard 


b) Kubilus Witold Konstanty 
Mackiewicz Henryk 
Odyniec Zygmunt 
Pawłowicz Czesław 
Piekarski Bolesław 
Ptetkuń Aleksander 
Sarnackl Józef 
Sienkiewicz Tadeusz 


c) Bońkowslti Jerzy Józef 
IJllnlcz Zdzisław 
Jawnlszko Ludomir 
Jurago Stanisław 
Kaczyński Piotr Alojzy 
Kamiński Kazimierz 


a) Blum Aleksander 


b) Głowecki Jan 
Plisowski Aleksander 
Retko Czesław 
Sadowski Jan 

wlatopełk-Mlrski Leon 
Wolf Antoni 
Zanozlńskl Zbigniew 


c) Druet Kazimierz 


107 


Milko Czesław 
Solecki Zbigniew 
Żakowlcz Stanisław 


z mat. 
z mat. 
z j. grec. 


e) Młodzlanowskl Henryk 


z pol. 


z mat. 
z I. grec. 


fi Józefowicz Stanisław 21. 12 
Stefanowlcz Franciszek 30.) 
Wllkln Zygmunt 25.4 


Kłasa VI B. 


KraJewski Leopold 
Wysocki Władysław 
Żynda Bernard 


dl Apanasewlcz 
Mieczysław z mat. 
Ignatowlcz Ryszard z grec 
Iwanow Władysław z mat. 
Piotrowski Tadeusz 
Edmund Euzebjusz z łac. 
Rossochackl Stanisław z hist. 
Saslnowski Jan z mat. 
Żebrowski Zenon 
Dominik z pol. 
e) Klersnowskl Olgierd 
f) Hłasko Konstanty 28.4 
Korendo Stanisław 27.1 
Klasa VII. 
Gławdzln Władysław 
Horodecki Janusz 
Klemżyński Firmin 
Wengrls Kazimierz 
d) Iwaszkiewicz Edward z grec 
Monkiewlcz Henryk z łac. 
Soroko Stanisław z łac. 
ł) Meysztowicz Jan 30. 1
		

/Czasopisma_022_02_110_0001.djvu

			108 


Kłasa VIII. 


a) Kawnetis Jan 
Koldeckl Józef 
Krzywobłockl Bronisław 

'rlatopełk-Mlrskl Antoni 
Zanozlftskl Jerzy 


Żynda Franciszelt 


b) Borowski Leon 
Dzlerzyńskl Stanisław 
Pawłowski Piotr 
Plotrowlcz Eugeniusz 


c) Czarniecki T adeun 
Kaleńskl Jarosław 
Kalukln Paweł 
Merecki Alfons 

mlałowskl Eugenjusz 
Spasowskl Eugeniusz 
Umlastowskl Zdzisław 


SPIS RZECZY: 


= 


Pierwsze lata Gimnazjum 00. Jezuitów w Wilnie. 
Organizacje gimnazjalne. . . . . 
Pożegnanie pierwszych maturzystów . 
S. p. Ks. Józef Sawicki T. J. 
S. p. Ks. Kornel Klin T. J. 
Statystyki urzędowe 


. 3 
.39 
.49 
. 57 
68 
69 


OMYŁKI, DOSTRZEZONE W DRUKU. 
wydrukowano ma by" 
str. 16. w. 15 od góry pezydenta prezydenta 
str. 16 w. 16 od góry wtzytatorów wizytatorów 
str. 19. w. 11 od góry uległo uległ 
str. 33. w dopisku Babuszkiewicz Balukiewicz 
str. 77. w. 1 6 od góry Kwiatkowski: Kwiatkowski: Historja filozofji 
str. 78. w. 15 od góry Schlucjan Seklucjan. 


Biblioteka Główna UMK 
111111111111111111111111111111111111111111111111111111I 
300043806063
		

/Czasopisma_022_02_111_0001.djvu

			
		

/Czasopisma_022_02_112_0001.djvu

			r- 


'" 


Biblioteka Główna UMK 
11I111111111111111111111111111111111111111111111111111I 
300043806063