Bibliotekarz 1998, nr 10

II 
. -=== 
, 


MIESIĘCZNIK 
STOWARZYSZ ENIA 
BIBLIOTEKARZY POLSKICH 
I BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ M.ST. WARSZAWY 


1 0/1998 


ISSN 0208-4333 


Aleksander RADWAŃSKI: 
Szanujmy McLuhana 


Józef SZOCKI: 
Reforma - biblioteki szkolne - studia bibliotekoznawcze 


Maria HERMAN: 
Funkcje nowoczesnej biblioteki wiejskiej 


Lucjan BILlŃSKI: 
Nowości w bibliotekach publicznych 


Indeks 352624
>>>
PROLlB jest zintegrowanym, profesjonalnym 
oprogramowaniem pozwalającym na pelną 
automatyzację procesów bibliotecznych 
związanych z gromadzeniem, opracowaniem, 
wyszukiwaniem i udostępnianiem dokumen- 
tów, zapewniającym kontrolę wypożyczeń, 
czytelników i zbiorów, a także umożliwiającym 
bibliotece udostępnianie wlasnych katalogów 
(poprzez tekstowy lub graficzny modul OPAC) 
w sieci INTERNET. 


PROLIB 
KOMPLEKSOWY SYSTEM 
ZARZĄDZANIA BIBLIOTEKĄ 


PROllB jest systemem bardzo elastycznym, dzięki czemu może być 
 
wykorzystywany z powodzeniem zarówno przez małe, jak i bardzo I 
 
duże, pracujące w wieloużytkownikowych sieciach rozproszonych, 
biblioteki. Program gwarantuje: przyjazny i jednolity sposób komuni- 
kacji z użytkownikiem wspierany dodatkowo systemem podpowiedzi; !t\ 
pracę w konfiguracji klient/serwer; zachowanie międzynarodowych 
 
norm oraz standardów bibliotecznych i informatycznych; nieza- 
 
leżność sprzętową i systemową; pełne zabezpieczenie systemu i 
: 
bazy danych. 


cechy' systeml! 


PROllB ma budowę modułową, której wszystkie elementy współpracują ze sobą tak, 
aby uniknąć podwójnych kartotek i wielokrotnego wprowadzania danych. 
MODUŁY PODSTAWOWE: 
. Gromadzenie Dokumentów 
. Katalogowanie Wydawnictw Zwartych, Ciągłych i Czasopism 
. Wypożyczalnia 
. OPAC 
. Administrator 
pozwalają na pełną automatyzację procesów bibliotecznych. 


" 

 
. 
lIł 


... 


4 
;ot -:AR:. 
.; p'
du'Y:ł 
. Odt8wo'we · 
P"h .$ '. ..' .,,,,, m J 


MODUŁY DODATKOWE stanowią rozszerzenie możliwości funkcjonalnych systemu: 
. Import danych Przewodnika Bibliograficznego Biblioteki Narodowej 
. Import danych Słownika Języka Haseł Przedmiotowych Biblioteki Narodowej 
. OPAC WWW 
. Bibliografia 
. Patenty 
. Normy 
. Centralny Katalog Czasopism Zagranicznych 
. Tezaurus medyczny MeSH 
. konwersja baz, m.in. z programów MARC-BN, LECH, UNIKAT,ISIS i in. 


1fj.g'
,:ły 
.? /"i
 - -:ł''ę" 


_
 M -::.
 


Moduł "GROMADZENIE DOKUMENTOw" składa się z trzech funkcjonalniewyod
ębnionych bloków Obejn1UjącyCh 
operacje 
!I z gromadzeniem wydawnictw zwartych, wydawnictw ciągłych I, c
asopi!im ąraz 
zarządzańlem flnal1sami,Zad
iem modUłu jest ułątwienie pl a nowa,nla i realizacji zakupów ojł' mom !ll1 tus tyto- 
genja dę.zyderaty (z możliwością n
danła jej statusu. pll
ości lubobo
ązkowoścl) do momentu przekazania opisu
okumen- 
tu dg 
sięgjinwentarzowej- Umożliwia eliminaCję najbardziej czasochłonnych cZYl1noś
1 związanych z prowadzeniem kartotek 
zamóWj
ń I ksiąg akcesji. tworzeniem i edycją monit6w" reklamacji, oljwołań oraz'różnego rodzaju raportó\\, I statys
. 
Usprawnia zamawianie,' prenumeratę I akcesję czasopism; kontro!ując równocześnie termlnowość'wpIy\W'kO. 
'lejnych numerów. W zakre$le gospodarki funduszami moduł oferuje ich bflansowanie, kontrołę przed piat praz 
. prze Ilcza n le 'ce n y w walutach obcych wedluga!dualnej tablicy kurs{)w. Umożliwia prowadzenie dowolnej ilośclkontd!a 
kooperantów, dzielenie kosztów zam6wiel)ia pomiędZy funduszami, przy czynftworzenle, zapisywanie I aktualizacja zbioru 
fund\J.5ZY grom
dzenia dla 
ś'i,ich typów wydąwnlctw odbywa się w czasie rzeczywistym. 


. - -..... .._-- - ... i 
' 
 .. . -d
 "::
 MAX ELEKTRQNIi(SA. 65-073ZiełonaG6ra, ui. Maria ... . eka 21'el; (0$8) 327 O()'3
f
;Fax (008) 32716 
.
 . ." DZIAŁ tlTRZYMANlA1 tłOlWOJUSYSTEMU PROUB' Tel. (068) 324 24 3516 . . 
. , OPDZlAl GDVNIA:81.368' Gdynia. uL Śwjęłojarlska 12i3:TelJfax (058) 620 1611 ,_ 
E.L
KT!łd
1 



:
=

o=


p
;:
'(:
J°rł):S57'14 
ł"".._.__ M iiiIi."_
_.._.
._._.- .__ __ mF.,
>>>
Od redaktora 


Prawdziwy koniec wielkiej sieci bibliotek publicznych zbliża się nieuchronnie i nastąpi 
w pierwszym dniu następnego roku. Sieć ta - budowana w okresie powojennym, scentralizowana 
i zhierarchizowana. ustrukturalizowana trójstopniowo zgodnie z ówczesnymi kanonami państwa 
zupelnie niedemokratycznego, miala okresy burzliwego rozwoju. na
tępnie stagnacji oraz. w ostat- 
nich latach. systematycznego i konsekwentnego rozpadu. Cezury graniczne tych okresów to początek 
lat siedemdziesiątych, kiedy efektywność sieci byla najwyższa - 21,4% (1974) mieszkańców kraju 
(a więc najwięcej w historii bibliotek publicznych w Polsce) korzystalo wówczas z bibliotek 
publicznych. dalej rok 1975. kiedy sieci uszkodzono kręgoslup. likwidując jej "szczebel" powiatowy. 
a później. już po wprowadzeniu ustroju samorządowego, choć nie brakowalo przykladów pozytyw- 
nych - wszyscy już wiemy jak bylo: jak pomagano bibliotekom. jak niektóre przeksztalcano w inne 
instytucje lub likwidowano, jak oszczędzano na nowoś.ciach wydawniczych.... placach..., a przy 
okazji - ile bzdur nawygadywano. zwlaszcza ze strony decydentów, choć i w naszym środowisku nie 
brakowalo pomyleńców. którym przyszlo się zainstalować. zwykle na krótko, w bibliotekach. 
Przypominam o początkach sieci, bo jest to kwestia istotna. Scentralizowana i zhierarchizowana 
sieć miala być jednym z efektywnych narzędzi ksztaltowania nowej, jedynie slusznej świadomości 
nowego spoleczeństwa. Wpierwszych dekadach powojennych. kiedy nie bylo telewizji. a radio bylo 
rzadkością. biblioteki publiczne byly postrzegane jako efektywne narzędzie dzialań propagandowych. 
o czym świadczylo zainteresowanie nimi najwyższych wladz partyjnych i państwowych. lącznie 
z Bierutem. oraz zapisy w programach uchwalanych przez kolejne zjazdy monopartii. Odpowiednio 
zorganizowana sieć bibliotek publicznych miala slużyć przekazywaniu poleceń w dól, pozwalala 
sterować czytelnictwem powszechnym i upowszechnianiem jedynie slusznych treści. 
Oczywiście mówimy o sieci bibliotecznej z podleglością jednych bibliotek wobec innych. 
z określonym systemem nadzoru i pomocy. nazywanym instrukcyjno-metodycznym. który w począt- 
kach sieci stanowił jej spoiwo. Kiedy później indoktrynacja ideologiczna zelżala i zaczęla ulegać 
coraz intensywniejszej korozji, caly mechanizm sterowania siecią. ze wszystkimi jego slabościami 
i zaletami, bibliotekarze wykorzystali do doskonalenia dzialalności bibliotek. Wmiarę jednak uplywu 
czasu i zmiany uwarunkowań w otoczeniu mechanizm nadzoru oslabl wyraźnie. a ludzie w nim 
funkcjonujący stracili zaufanie do swojej roli, choć nie pozbyli się poczucia obowiązku i sensu 
sprawowania nadzoru merytorycznego. Nawet mimo zatrzaskiwania niekiedy drzwi przed instruk- 
torami w bibliotekach na terenie niektórych gmin - rzecz zupelnie nie do pomyślenia dawniejszymi 
czasy. 
Z licznych dyskusji, które w ostatnich miesiącach gorączkowo toczono. wynika, że zależności czy 
podleglości w ramach sieci z dniem 1 stycznia przyszlego roku zostaną wyeliminowane i - jak zdają 
się wykazywać badania ankietowe w radomskiem - zgodnie z oczekiwaniami znacznej grupy 
bibliotekarzy gminnych, którzy jednak nie chcieliby pozbywać się parasola ochronnego i oczekują 
występowania w przyszlości bibliotek wojewódzkich (i zapewne powiatowych) w obronie swoich 
interesów wobec wszelkiego rodzaju wladz. 
Przyszly ksztalt sieci - jeśli o czymś takim będzie można mówić po reformie administracyjnej 
kraju - w czasie gdy pisane są te slowa. nie jest jeszcze przesądzony. Sądzę. że utrwalony 
w przeszlości hierarchiczny model sieci jeszcze przez dlugi czas będzie zaprzątal uwagę zbyt wielu 
bibliotekarzom. 
Rodzi się jednak przekorne pytanie, czy należy się nim nadal przejmować, czy nie korzystniejsza 
i bardziej efektywna bylaby dzialalność sieci opartej nie na więzach zależności i podleglości. lecz na 
zasadach wspólpracy i wspóldzialania samodzielnych i równorzędnych bibliotek. Szkopul jednak 
w tym, że takie zasady przynieść mogą dobre rezultaty. gdy mamy do czynienia z bibliotekami 
dobrymi, tj. z dostatecznie liczną i wykwalifikowaną kadrą (czego nie staje). z dobrymi lokalami i ich 
dobrym wyposażeniem technicznym (uwaga podobna) oraz z dobrymi zbiorami. Takie biblioteki stać 
na samodzielność, inicjatywę i bogatą ofertę uslug dla środowiska, co zyskuje im popularność 
i uznanie w środowisku. Czy zatem nie powinniśmy bić się o takie biblioteki i nieco przeorientować 
kierunki naszych zainteresowań i starań? 



 


Wf/? ;;, .r 'Ł.
>>>
Listy 


Biblioteki w uczelniach prywatnych 


Z zasady nie zajmuję się polemikami. Polemi- 
ści bowiem nie są sklonni do zorientowania się 
o czym wlaściwie mowa. Nikomu nie chce się 
niczego poczytać. A w sumie twierdzą, że tak 
jest, jak oni widzą. No więc, co mnie to może 
obchodzić? 
Musialbym wytlumaczyć, że fakt, iż ktoś 
o czymś nie wie, nie znaczy jeszcze, że czegoś nie 
ma. Oraz, że to co się widzi, niekoniecznie jest 
reprezentatywne. Widać przecież, że Slońce kręci 
się dookola Ziemi, czyż nie? Otóż polemika na 
takim poziomie nie ma sensu. 
W numerze 7/8 "Bibliotekarza" zauważylem 
dwie reakcje na moją wypowiedź o bibliotekach 
szkól prywatnych - jedną interesującą, drugą 
zbędną. Nawiasem mówiąc, ja pisalem też o bib- 
liotekach prywatnych szkól średnich, ale zauwa- 
żenie tego nie należalo do zamiaru jednej z pole- 
mistek. 
Fakt, że istnieje kilka bibliotek przy prywat- 
nych uczelniach, nie oznacza, że są wszędzie. 


Pani Doktór twierdzi, że nie ma stosownych 
informacji na ten temat. Plecie Pani glupstwa, 
proszę Pani - jest pelno. Wynika z nich, że 
18-25% wyższych szkól prywatnych rozpoczęlo 
(rozpoczęlo!!) organizację bibliotek. 
Ta sama Pani kwestionuje moją uwagę o na- 
stawieniu uczelnianych bibliotek do studentów 
zaocznych. Otóż odpowiadam: 64% bibliotek 
uczelnianych w Polsce zamyka podwoje w piątki, 
a dalsze 20% w soboty o 13.00. 
Problem jest. JłCiąż student prywatnej uczelni 
korzysta z bibliotek na koszt podatnika glównie, 
tak jak i student zaoczny, chociaż obaj placą 
slone czesne jak za woly. I na tym polega 
klopot. 
Kto tego nie rozumie, to jego (jej) sprawa, 
ale po co zaraz wypowiadać się publicznie? Na 
tej zasadzie, to sobie można popleść o fruwają- 
cych kozach. 


Jacek Wojciechowski 


DO NASZYCH AUTORÓW 


Redakcja "Bibliotekarza" prosi Autorów.o uwzględnienie następujących zasad przy nadsyłaniu 
materiałów do publikacji: 
. Artykuł nie powinien przekraczać 8 stron maszynopisu (1 strona powinna zawierać 30 wierszy, 
każdy wiersz - 65 znaków) a sprawozdanie lub recenzja - 5 stron. 
. Przypisy powinny być umieszczone na końcu nadesłanego materiału. Opis w przypisie powinien 
składać się z imienia i nazwiska autora, tytułu publikacji, miejsca wydania, nazwy wydawnictwa i roku 
wydania oraz stron, na których znajduje się cytowany fragment. W przypadku powoływania się na 
artykuł należy podać imię i nazwisko autora, tytuł artykułu, nazwę czasopisma, rok, tom, numer 
i strony, na które Autor się powołuje. 
. Autorzy proszeni są o podanie do celów podatkowych, związanych z wypłatą honorarium, 
imienia, nazwiska, daty urodzenia, miejsca i województwa urodzenia, imienia ojca i matki, adresu 
domowego oraz dzielnicy miasta zamieszkania, a ponadto - miejsca pracy, pełnionej funkcji i stopnia 
lub tytułu naukowego, numer NIP i PESEL. 
. Materiały należy dostarczać w dwóch egzemplarzach. 
. Redakcja zastrzega sobie prawo skracania materiałów oraz wprowadzania zmian - bez 
porozumiewania się z Autorem. Zapewniamy nienaruszalność treści i formy utworu. 
. Materiałów nie zamawianych Redakcja nie zwraca. 


2
>>>
Artykuły 


Aleksander Radwański 


Szanujmy McLuhana 


Tezy McLuhana - kwestie modelu informa- 
cji oraz informacji i nieinformacji (red.) 


Z tezami zawartymi w artykule J. Woj- 
ciechowskiego (W kręgu informacji i nieinfor- 
macji, "Bibliotekarz" 4/98, s. 2-5), można się 
zgadzać lub nie, czekając spokojnie aż zweryfi- 
kuje je życie. Zastosowana argumentacja budzi 
jednak wiele wątpliwośc
 zaś niektóre sfor- 
mułowania są wręcz nie do przyjęcia. 
Zacznę jednakże od tego z czym się zga- 
dzam. Jeśli ktoś podejmuje decyzję o likwidacji 
lub zaniechaniu budowy biblioteki, uzasadnia- 
jąc to jakąkolwiek "elektroniczną mitologią", 
jest to niewątpliwie groźne zjawisko. Przypusz- 
czam jednakże, iż to nie wpływ teorii McLuha- 
na czy Lancastera skłania urzędników do po- 
dejmowania takich decyzji, a raczej luki w wie- 
dzy na temat bibliotek i ich funkcji. Jeśli stawia 
się tezę o zaniku tradycyjnych bibliotek, to 
zwykle chodzi o nieokreślony w czasie, natu- 
ralny proces, taki sam jak ten, który wyelimi- 
nował z życia średniowieczne scriptoria czy 
powojenne biura pisania podań. Te procesy 
zachodzą niezależnie od woli urzędników, te- 
oretyków czy praktyków i ich kierunku nie są 
w stanie odwrócić żadne administracyjne decy- 
zje. Decyzje takie mogą natomiast bardzo 
skomplikować życie wielu ludziom w jakimś 
określonym czasie, i jest to bardzo bolesne 
zjawisko, z którym mamy w Polsce nader 
często do czynienia. 
Nie przeceniałbym roli "opinii bibliologicz- 
nych", które mogą podsycać likwidatorskie 
zapędy. Jeśli ktoś w kręgach podejmujących 
decyzje, w ogóle wie o istnieniu takich opinii to 
nie sądzę by grały one rolę czegoś więcej niż 
pretekstu. Nie jestem też przekonany, czy ist- 
nieją jakieś uczelniane teorie bibliotekarstwa, 
które miałyby się rozchodzić z bibliotekarską 
praktyką. Bibliotekarstwo jest z definicji ze- 
społem metod wypracowanych praktycznie. 


Metody te mogą być błędnie uogólniane lub 
błędnie interpretowane, ale nie mogą być teo- 
retycznie konstruowane na uczelniach. Każda 
uczelniana teoria jest więc zgodna z jakąś 
praktyką. Problem polega na tym, że w Polsce 
nie istnieje jedna, spójna, bibliotekarska prak- 
tyka, która mogłaby weryfikować niezgodne 
z nią teorie. 
Druga rzecz, z którą chętnie się zgodzę, to 
nadmierna specjalizacja i braki w podstawo- 
wych lekturach, które są aż boleśnie zauważal- 
ne w trakcie mniej lub bardziej uczonych 
dyskusji. Niestety, na tym stwierdzeniu kończą 
się zbieżności, a zaczynają różnice. A to za 
sprawą M. McLuhana, o którym warto coś 
powiedzieć zanim zostanie skomentowany od- 
powiedni fragment artykułu J. Wojciechow- 
skiego. McLuhan jest wspaniałym przykładem 
zjawiska, które wszyscy świetnie znają, ale nikt 
nie wie o co tak naprawdę chodzi. Jest w tym 
trochę winy samego McLuhana, który swoje 
tezy lubił wyrażać w postaci nośnych sloganów 
takich jak np. "globalna wioska", która stała 
się już pojęciem potocznym. Myli się często te 
slogany z pełnymi teoriami McLuhana, które 
w rzeczywistości są mało znane. I nic dziw- 
nego. Jedyna publikacja w języku polskim tego 
autora, którą udało się znaleźć, to Wybór pism 
zawierający fragmenty trzech książek, z ten- 
dencyjnym wstępem K. T. Toeplitza (stamtąd 
pochodzi termin "elektroniczne zbawienie"), 
z 1975 roku. McLuhan po angielsku jest trud- 
ną lekturą Gęzyk angielski ma te cudowne 
asocjacyjne właściwości, pozwalające nawet 
naukowemu wywodowi nadać dwuznaczny, 
poetycki urok, z czego ten autor chętnie korzy- 
stał) więc nietrudno zgadnąć, że mało kto, tak 
naprawdę go przeczytał, a jeszcze mniej osób 
zadało sobie trud solidnego przemyślenia jego 
teorii. 
J. Wojciechowski popełnia dwa zasadnicze 
błędy. z których jeden jest niewybaczalny. Po 
pierwsze, oddziaływanie druku na ksztahowa- 
nie wzorców percepcji nie daje się sprowadzić 
li tylko do linearności. Koncepcja McLuhana 
jest znacznie subtelniejsza i bardziej rozbudo- 
wana. W dużym skrócie można by powiedzieć, 
że takie pojęcia jak: linearność, ciągłość, jedno- 
litość, powtarzalność, fragmentaryzacja i wiele 


3
>>>
pokrewnych, opisują pewien typ percepcji rze- 
czywistości, który jest charakterystyczny dla 
kultury słowa drukowanego i który daje się 
wywieść z cech formalnych alfabetu fonetycz- 
nego i samego druku. Istotą teorii McLuhana 
jest konstatacja, że druk oddziałuje właśnie na 
poziomie tych cech formalnych, niezależnie od 
wydrukowanych treści. Przykłady nielinearnych 
układów treściowych (słownik, encyklopedia) 
są więc o tyle chybione, że dotyczą innej 
warstwy przekazu. Co prawda McLuhan suge- 
ruje, że owe cechy formalne, przenoszą się na 
każdy poziom ludzkiej aktywności, ale nie 
odbywa się to ani automatycznie, ani bez- 
warunkowo i dla teorii przekaźników ma to 
drugorzędne znaczenie. McLuhan poszukuje 
wyznaczników tego, co w kulturze i cywilizacji 
typowe na bardzo ogólnym poziomie. Nie 
wyklucza to istnienia form nietypowych, bo 
chyba zgodzimy się, że słownik czy ency- 
klopedia nie jest typową książką i nie takie 
książki kształtują nasze nawyki czytelnicze. 
Błąd niewybaczalny, jaki robi J. Wojciecho- 
wski, to potraktowanie McLuhana i jego teo- 
rii, jakby pojawiły się one w latach dziewięć- 
dziesiątych i dotyczyły przyszłości. To, że do- 
robek tego badacza był nieobecny w naszym 
piśmiennictwie fachowym, nie oznacza, że czas 
się zatrzymał i to, co pisał McLuhan trzydzie- 
ści (sic!) lat temu, dotyczy naszej obecnej 
sytuacji. Rewolucja, o której pisał McLuhan 
już się odbyła! To były te szalone lata sześć- 
dziesiąte i siedemdziesiąte w Ameryce, lata 
ekspansji kultury Wschodu, hipisowskiej kon- 
testacji, LSD, wojny w Wietnamie, lata pierw- 
szych kroków człowieka w kosmosie, szalonej 
poezji Alana Ginsberga. muzyki rockowej 
i wielu innych niezwykłych zjawisk poszerzają- 
cych percepcję człowieka kultury Zachodu, 
szczególnie percepcję tak mechanicznie prag- 
matyczną jak amerykański styl życia lat pięć- 
dziesiątych. A więc ta rewolucja już się odbyła, 
telewizja wkroczyła w nasze życie i zmieniła 
nasze postrzeganie. Jak to? - ktoś zapyta- 
a co z zagładą kultury druku, tradycyjnych 
bibliotek itp. Problem w tym, że McLuhan 
nigdy nie twierdził, że taka zagłada nastąpi. 
Byłoby to równie idiotyczne jak oczekiwanie, 
że z chwilą rozpowszechnienia się pisma prze- 
staniemy rozmawiać, bo oto skończyła się 
epoka kultury oralnej. McLuhan twierdził, że 
będziemy inaczej postrzegać świat, bo inne 
przekaźniki kształtować będą naszą percepcję. 
I tak się stało, chociaż wielu ludziom mogło to 
umknąć, ponieważ przejawy nowej, elektro- 


4 


nicznej rzeczywistości stały się widoczne dopie- 
ro z większego dystansu. Pokolenie lat sześć- 
dziesiątych "założyło garnitury", ale nie po to 
żeby wrócić do schematycznego świata trady- 
cyjnej kultury, ale po to żeby zbudować Krze- 
mową Dolinę, komputery osobiste i Internet. 
Właśnie w kontekście Internetu warto "od- 
grzać" McLuhana, bo stworzony przez niego 
aparat pojęciowy pozwala opisać fenomen glo- 
balnej sieci komputerowej, bez staczania się 
w techniczny formalizm. Inaczej mówiąc, zdys- 
kontowanie intelektualnego dorobku McLu- 
hana pozwoli stworzyć wiedzę w miejsce mitu. 
Nie oznacza to akceptacji dla wszystkich 
stwierdzeń szczegółowych, z których niejedno 
okazało się błędne. Ale przecież korzystamy 
z dorobku Arystotelesa czy Kartezjusza, mimo 
iż byli autorami wielu mylnych sądów. Jak to 
się ma do "mitu elektronicznego zbawienia", 
o którym pisze J. Wojciechowski? Ano ma się 
nijak. 
Przypatrzmy się dla odmiany modelowi in- 
formacji, proponowanemu przez J. Wojciecho- 
wskiego opartemu na alternatywie. "Struktura 
odpowiednia wobec informacji" miałaby być 
oparta na dwójkowej logice, którą autor wy- 
wodzi z właściwości urządzeń elektrycznych. 
Jest to w swojej istocie koncepcja bardziej 
"mcluhanowska" niż sam McLuhan. Pojawia 
się tu jednak od razu fundamentalny problem. 
Żaden nasz zmysł nie ma z ową dwójkowością 
urządzenia elektrycznego bezpośredniej stycz- 
ności Gak ma np. oko w kontakcie z drukiem). 
Komunikacja odbywa się poprzez interfejs, 
a więc system komend lub elementów graficz- 
nych, które mogą być tak samo dwójkowe, jak 
dziesiętne albo żadne. Po drugie, chyba żadna 
rzeczywista konstrukcja nie realizowała kon- 
sekwentnie binarnej arytmetyki, gdyż począw- 
szy od ENIAC-a, którego lampy mogły utrzy- 
mywać jeden z kilku stanów, aż po współczes- 
ne komputery, w jednym kroku przetwarzana 
jest zawsze większa ilość informacji niż bit. 
Konsekwentnie binarny jest tylko zapis i od- 
czyt na nośnikach, ale z tym zapisem również 
żaden z naszych zmysłów nie styka się bezpo- 
średnio. Powiedzmy jednak, że binarność tkwi 
w elektronice jako jej teoretyczny rdzeń, który 
nie musi się przyoblekać w rzeczywiste kon- 
strukcje. To jednak też nieprawda. Sygnał- 
brak sygnału to kategorie sprawdzające się 
w obwodach złożonych z żarówki i przełącz- 
nika, a więc dla urządzeń pokrewnych lampce 
nocnej. Każdy bardziej złożony układ elektro- 
niczny jest opisywalny dopiero przez matema-
>>>
tyczne narzędzia algebry liniowej i liczby ze- 
spolone, które od poczciwej binarności są bar- 
dzo daleko. Gdy dochodzą do tego stany 
nieustalone, występujące w rzeczywistych ob- 
wodach, trzeba zaprzęgnąć do opisu również 
rachunek prawdopodobieństwa, który podwa- 
ża nawet ścisły determinizm. Warto przypom- 
nieć, że jeden mikroprocesor typu Pentium 
zastępując funkcjonalnie miliony takich ob- 
wodów. 
Idźmy dalej. Według J. Wojciechowskiego 
"myślenie" urządzenia komputerowego byłoby 
ciągiem wyborów podejmowanych na każdym 
kolejnym poziomie drzewa decyzyjnego, które 
byłoby skonstruowane na zasadzie odróżnie- 
nia "czegoś" od "nie-czegoś". Nie wiem, czy 
ująłem to poprawnie, bo autor nie wiedzieć 
czemu stosuje mglisty tryb wykładu, jakby 
zdradzał nam jakieś metafIzyczne tajemnice, 
a nie rzeczy ogólnie znane, choć niekoniecznie 
na gruncie bibliotekarstwa. Jednym słowem 
struktura odpowiednia dla informacji to alter- 
natywa, a w rozwinięciu - znane skądinąd 
drzewo binarne, czy krócej, B-drzewo, które 
oprócz podanych powyżej własności posiada 
jeszcze kilka innych, bardzo przydatnych przy 
porządkowaniu dużych zbiorów danych. No 
bo mówimy o danych i ich przetwarzaniu, nie 
zaś o "komputerowym myśleniu". 
Zdanie "Można sobie stworzyć całą sieć 
psówjniepsów jedzącychjniejedzących szyn- 
kęjnieszynkę" wprowadza element gramatyki 
pomiędzy elementami różnych kategorii (lub 
całymi drzewami), określając schemat typu 
podmiot-reLacja-przedmiot, który z binarnoścją 
nic wspólnego nie ma. Reasumując: wysiłek 
twórczy J. Wojciechowskiego jest zupełnie nie- 
potrzebny, gdyż poruszane przez niego kwestie 
to po prostu modelowanie danych i ich prze- 
twarzanie, o którym można przeczytać w każ- 
dym podręczniku projektowania systemów in- 
formacyjnych. "Binarność" jako cecha struk- 
tury danych, obiektu, czy procesu jest jednym 
z wielu możliwych modeli. 
Jestem przekonany, że nie potrzeba kom- 
putera dla wyjaśnienia "binarności" zauważo- 
nej przez J. Wojciechowskiego. Ponieważ jaw- 
nie i intencjonalnie wytworzona informacja 
daje się sprowadzić według autora artykułu do 
zdania orzekającego (lub systemu takich zdań) 
i ponieważ informacja musi desygnować do 
świata rzeczywistego, z własności tego orzecze- 
nia wynika dwuwartościowość. Bo według 
Arystotelesa coś jest albo czegoś nie ma. To 
podstawa logiki. 


Spróbujmy zadać sobie pytanie, dlaczego 
J. Wojciechowskiemu tak zależy na odróż- 
nieniu informacji od nieinformacji? Na pewno 
można odróżniać komunikaty intencjonalnie 
informacyjne od form przekazu, które powsta- 
ją w innych celach i dla innych funkcji. Jest to 
ważne np. do poprawnej organizacji zbiorów 
czy ich poprawnego opracowania. Niestety, 
informacja nie da się zamknąć w tak pomy- 
ślanym getcie, gdyż każda rzecz jest zbudowa- 
na z informacji, tak jak zbudowana jest z mate- 
rii, czy tak jak zajmuje określoną przestrzeń. 
Informację można "wycisnąć" ze wszystkiego 
i współczesna krytyka tekstów literackich, 
przytacza wiele wspaniałych przykładów, ile 
można się dowiedzieć ze źródeł pozornie "nie- 
informacyjnych". A. Schliemann? Co byłoby 
z ruinami Troi, gdyby dał się przekonać ów- 
czesnym autorytetom, że Homer to wyłącznie 
literatura? Czy dzieła Homera straciły przez to 
walory poetyckie? A jak patrzy na to czytelnik? 
Czy interesując się daną książką, chce się tylko 
wzruszać, czy też chodzi mu wyłącznie o do- 
wiedzenie się czegoś, a może jedno i drugie? 
Zmierzam do tego, że podział na informację 
i nieinformację jest w istocie sztuczny, zaś 
jego konsekwencje mogą interesować głównie 
bibliotekarzy, i w niektórych sytuacjach. 
W wielu przypadkach o tym, czy coś jest 
informacją, czy nie, decyduje odbiorca i jego 
potrzeby. 
Wywód J. Wojciechowskiego brzmi poza 
tym tak, jakby nastąpił masowy desant speców 
od informacji na biblioteki i musi on zrobić 
wszystko, żeby czytelnik mógł jak dawniej 
przyjść sobie po tomik poezji, nie będąc zmu- 
szonym używać do tego komputera i słów 
kluczowych. Zapewniam, że nie będzie do tego 
zmuszony. 
Dobrze byłoby też podać kilka przykładów 
wdzierania się teorii informacji do bibliotekar- 
stwa, które tak bulwersuje autora artykułu, nie 
bardzo bowiem wiadomo, gdzie się to dzieje. 
Bo chyba nie w naszych bibliotekach. 
Jeśli pozwoliłem sobie ustosunkować się do 
koncepcji J. Wojciechowskiego, to przyświecał 
mi konkretny cel. Kiedy przeczytałem, że teoria 
przekaźników McLuhana (przytoczona zresztą 
w zniekształconej formie), to "bezzasadna, bała- 
mutna bzdura, chociaż błyskotliwa" pomyśla- 
łem, że nieuważny czytelnik może to wziąć za 
przejaw głębokiej erudycji autora artykułu. Jed- 
nak własne koncepcje J. Wojciechowskiego wy- 
padają blado, nie mówiąc o niepotrzebnej mgli- 
stości wywodu, która nie służy niczemu 


5
>>>
prócz wywołania wrażenia, że "głębia" tych 
stwierdzeń nie da się wyrazić prości
. Mówiąc 
inacz
, jeśli się "czepiam", to nie dlatego, żeby 
mi J. Wojciechowski, czy jego poglądy prze- 
szkadzały, bo nie zatrzymałbym się nad nimi, 
jak nad wieloma innymi, których nie podzie- 
lam. Ale jeśli ktoś ,jednym kopnięciem" wysyła 
McLuhana "na out", to chciałbym zapytać 
o kwalifikacje do takiego zabiegu. I o materiał 
dowodowy. 


Dr Aleksander Radwańskijest adiunktem w Instytucie 
Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Hłocławskiego 
i kierownikiem Działu Komputeryzacji Zakładu Naro- 
dowego im. Ossolińskich. 


Józef Szacki 


Reforma - 
biblioteki szkolne- 
studia bibliotekoznawcze 


Założenia reformy edukacyjnej - implika- 
cje dla organizacji bibliotek szkolnych - im- 
plikacje dla programów edukacji bibliotecznej 
uczniów i programów kształcenia bibliotekarzy 
(red.) 


W dokumencie ministra edukacji narodowej 
Mirosława Handkego "Reforma systemu edu- 
kacji - projekt" czytamy: "Bezwzględny prio- 
rytet w wychowaniu młodego człowieka ma 
dom rodzinny. Rodzice mają prawo do decy- 
dowania o całym procesie wychowania czło- 
wieka, również w tym jego nurcie, który doko- 
nuje się w szkole". Ten dyktat rodziny wobec 
szkoły w zakresie wychowania rzuca się w oczy 
prawie na każdym miejscu tego dokumentu. 
W tej sytuacji niepomiernie wzrośnie rola ko- 
mitetów rodzicielskich także w zakresie dzia- 
łalności bibliotek szkolnych. Już obecnie sporo 
środków wydatkują one na te placówki. 
W przyszłości zapewne będą chciały ingerować 
w politykę zakupów książkowych, pracę peda- 
gogiczną tychże, a kto wie, może nawet w poli- 
tykę kadrową. Oby z pożytkiem! 
W projekcie wyraźnie rozbija się czasową 
ciągłość nauki: szkoła podstawowa, gimna- 
zjum i liceum. Oświata ogólna, czyli obowiąz- 
kowa, potrwa o rok dłużej - sześć lat pod- 


6 


stawówki i trzy lata gimnazjum, zamiast obec- 
nej ośmioletni
 szkoły podstawow
. Należy 
się z tego powodu cieszyć, gdyż będzie to 
prowadziło do podniesienia wykształcenia spo- 
łeczeństwa - ale po co tworzyć gimnazjum?! 
Można by po prostu przedłużyć o rok pod- 
stawówkę. Uchroniłoby się w ten sposób dzieci 
od niepotrzebnych stresów. Trzynastoletnie 
dzieci są podatne na wstrząsy psychiczne zwią- 
zane ze zmianą otoczenia. 
Te zmiany w ciągłości nauki szkolnej będą 
wymagały przekształceń bibliotek. Mogą być 
cztery warianty rozwiązań organizacyjnych. 
Pierwszy - idealny, docelowy - jak jest 
napisane w "Pomarańczowej książeczce" 1), 
gdy szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum 
mieszczą się w oddzielnych budynkach. W ta- 
kim przypadku w każdej z nich musi być 
biblioteka szkolna. A więc trzeba będzie zor- 
ganizować ją od podstaw w gimnazjum, al- 
bowiem w pozostałych będą zapewne funk- 
cjonować dotychczasowe, z tym, że część księ- 
gozbioru będzie musiała biblioteka szkoły 
podstawow
 przekazać nowo tworzon
 w gi- 
mnazjum. 
Drugi - przeciwieństwo pierwszego, a zna- 
jąc realia finansowe naszego państwa, najbar- 
dzi
 powszechny, gdy w jednym budynku 
znajdą się wszystkie tego typu szkoły. Trzeba 
będzie zatem połączyć dotychczas istniejące 
biblioteki szkoły podstawowej i liceum, uzupeł- 
nić zbiorami potrzebnymi uczniom i nauczy- 
cielom gimnazjum. Nikt przecież nie będzie 
tolerował funkcjonowania trzech oddzielnych 
placówek w jednym budynku. 
Trzeci wariant to, gdy w jednym gmachu 
będą znajdować się szkoła podstawowa i gim- 
nazjum. W takiej sytuacji dotychczas istniejąca 
biblioteka szkoły podstawowej musi być zaa- 
daptowana także do potrzeb gimnazjum. 
Czwarty to, gdy znajdą się w jednym budyn- 
ku gimnazjum i liceum. Wtedy dotychczasowa 
biblioteka liceum musi przejąć obsługę czytel- 
niczą gimnazjum. 
Zacząć trzeba od systemu finansowania bib- 
liotek szkolnych. Gminy będą finansować 
szkoły, które prz
mą po reformie, i będą je 
utrzymywać. Gminy będą też finansować szko- 
ły średnie. Jeśli nie będą miały dość pieniędzy 
na ich utrzymanie, będą mogły wystąpić o dofi- 
nansowanie z budżetu. Może się okazać 
w przyszłości, że wszystkie będą prosić o sub- 
wencje. Może się stać tak, że wszystkie szkoły 
średnie będą nadal utrzymywane przez pań- 
stwo. A więc pod względem finansowym nic się
>>>
nie zmieni. Biblioteki jako placówki macierzy- 
stych szkół pozostaną w tej samej sytuacji 
materialnej. 
Pieniądze z gminy będą przyznawane szkole 
na zasadzie bonu oświatowego, tj. zaświad- 
czenia stwierdzającego, że dany uczeń znajduje 
się w określonej szkole. Im więcej bonów 
szkoła przedstawi, tym więcej otrzyma od gmi- 
ny pieniędzy. Chodzi o to, aby szkoły rywalizo- 
wały o uczniów, robiły wszystko, aby ich do 
siebie przyciągnąć, zainteresować. Zwykle czy- 
nią to organizując zajęcia pozalekcyjne: gry na 
fortepianie, jazdy konnej, języków, prawa i in. 
Tylko niektóre mogą przydać się w przy- 
szłości, są jednakże kosztowne - rodzice mu- 
szą często dopłacać. 
Dodatkowe zajęcia wymagają pieniędzy, 
których brak dla zwykłych przedmiotów- 
polskiego, matematyki, dla biblioteki szkolnej. 
W miejscowościach, gdzie istnieje jedno li- 
ceum, nie będzie rywalizacji, natomiast w du- 
żych miastach najbardziej renomowane szkoły 
będą przyciągać ogromne rzesze uczniów. Bę- 
dą musiały, aby je pomieścić, budować filie. 
Skomplikuje to działalność bibliotek. A ponie- 
waż zwykle zapomina się o potrzebach biblio- 
tek przeto trudno sobie wyobrazić, aby po- 
wstały nowe w filiach. Przez to samo nastąpi 
odsunięcie uczniów od macierzystych bibliotek 
mieszczących się w gmachu głównym szkoły. 
W projekcie "Reformy" pisze się, że zamiast 
liceów ogólnokształcących będą licea profilo- 
wane: humanistyczne czy matematyczno-fIzy- 
czne. To narzuci bibliotekom pewne zmiany 
zarówno w zakresie księgozbiorów, jak też 
w formach działania. Jeżeli nie będzie dodat- 
kowych środków fmansowych, trudno będzie 
tego dokonać. 
Właściwie będzie zniesiony kanon lekturo- 
wy - wspólny dla wszystkich Polaków. Prze- 
stanie się operować wspólnymi pojęciami i lek- 
turami. Nastąpi pączkowanie programów au- 
torskich - tak przewiduje reforma szkolna. 
W związku z tym może się okazać, że w biblio- 
tekach szkolnych nie będzie lektur, jakie prze- 
widzą poloniści w swoich programach. Dlate- 
go też musi być ścisła współpraca między 
bibliotekarzami a polonistami. Nie można so- 
bie wyobrazić sytuacji, aby tworzone progra- 
my nie miały oparcia w zasobach bibliotecz- 
nych. 
Reforma przewiduje, aby nauczyciele, w tym 
też nauczyciele bibliotekarze, mieli różne stop- 
nie zależne od wykształcenia, stażu, jakości 
pracy i pełnionych funkcji. Zakłada się, że 


w szkole, także w bibliotece szkolnej, będą 
pracować osoby ze średnim, półwyższym 
i wyższym wykształceniem. Zapewne nastąpi 
podział wśród pedagogów na uprzywilejowa- 
nych i pariasów. Ci pierwsi będą chcieli uczyć 
w lepszych klasach, bo im się należy, zaś gorsi 
dostaną słabszych uczniów ("niech popracują, 
wykażą się wynikami"). Może to grozić zni- 
szczeniem całkowitym procesu nauczania. 
Nauczyciele bibliotekarze znajdą się na pewno 
w rzędzie tych drugich z racji swojego gorszego 
statusu (tak przecież są traktowani obecnie 
w większości szkół). Trzeba stanowczo prze- 
ciwstawić się tym praktykom. 
Studia wyższe, także w zakresie bibliote- 
koznawstwa, stoją wobec trzech wielkich 
wyzwań, które dotyczą w sposób szczególny 
naszego kraju, a także szkolnictwa. Po pierw- 
sze - konieczność zwiększenia znaczenia edu- 
kacji, pojmowanej nie tylko jako system szkol- 
ny, ale także permanentne kształcenie, ukie- 
runkowanej na wychowanie nowej jakości jed- 
nostki ludzkiej, zdolnej do samorozwoju 
i współżycia we wspólnotach lokalnych, regio- 
nalnych i międzynarodowych oraz funkcjono- 
wania w warunkach demokracji. Drugie wy- 
zwanie to cywilizacja informacyjna. Edukacja 
powinna przygotować jednostkę zdolną do 
funkcjonowania w nowej cywilizacji informa- 
cyjnej, przygotowaną do posługiwania się no- 
woczesnymi mediami i technikami informacyj- 
nymi, pojmującej otoczenie, aktywnej. Trzecie 
stwarza proces integracji z Europą. Wchodze- 
nie naszego kraju do struktur europejskich 
obnaża w sposób bezlitosny słabości naszego 
systemu kształcenia. 
Trzeba tutaj wyraźnie stwierdzić, że reforma 
szkolnictwa, jaką proponuje minister Mirosław 
Handtke, zawiera wiele zapisów wychodzących 
naprzeciw tym wyzwaniom. Jest to wyraźny 
sygnał pod adresem szkolnictwa wyższego, aby 
przygotowywało pedagogów do pracy w zmie- 
nionym szkolnictwie tak, by mogli sprostać 
tym zadaniom. Aby lepiej zrozumieć potrzeby 
w tym zakresie, warto przyjrzeć się, co zawiera 
projekt reformy z dziedziny interesującej bib- 
liotekarzy. 
Dopiero w programie nauczania szkoły 
podstawowej na II etapie edukacyjnym (klasy 
IV-VI) przewiduje się kulturę informacyjną 
jako ścieżkę międzyprzedmiotową - dziedzi- 
nę edukacji uwzględnianą we wszystkich 
przedmiotach w miejsce dzisiejszego obowiąz- 
kowego przysposobienia czytelniczego i in- 
formacyjnego jako oddzielnego przedmiotu. 


7
>>>
Uważam to za degradację w zakresie przygoto- 
wania ucznia do korzystania z różnego rodzaju 
dokumentów. Wprawdzie w treściach naucza- 
nia dla klas I-III (I etap edukacyjny szkoły 
podstawowej) przewiduje się takie tematy, jak: 
czytelnia i biblioteka szkolna oraz inne źródła 
informacji; technologie informacji; media, 
a ponadto uwzględnia się obowiązek szkoły 
stwarzania uczniom warunków do korzystania 
z biblioteki oraz innych źródeł i technologii 
informacyjnych, to jednak nie gwarantuje to 
powodzenia w zakresie przysposobienia czytel- 
niczego i informacyjnego, umożliwiającego po- 
ruszanie się w świecie mediów - bez oddziel- 
nie funkcjonującego przedmiotu nau
zania, 
prowadzonego przez specjalistę, jakim jest 
nauczyciel bibliotekarz. 
Jeżeli chodzi o kulturę informacyjną na II 
etapie edukacyjnym szkoły podstawowej, pro- 
jekt "Reformy" przewiduje następujące zada- 
nia: przygotowanie do rozpoznawania różnych 
komunikatów medialnych, przygotowanie do 
rozumienia języków mediów, rozbudzenie 
i rozwijanie potrzeb czytelniczych i informacyj- 
nych związanych z nauką szkolną i indywidu- 
alnymi zainteresowaniami oraz uzdolnieniami 
uczniów, wykształcenie umiejętności samodziel- 
nego wyboru i korzystania ze zbiorów biblio- 
tecznych. kształtowanie i utrwalanie nawyków 
kulturalnego obcowania z książką i innymi 
nośnikami informacji itp. Niestety, nie odpo- 
wiadają im treści nauczania - zabrakło 
w nich słowa o bibliotece szkolnej,jej zbiorach, 
działalności informacyjnej. 
W zakresie kultury informacyjnej w gim- 
nazjum przewiduje się następujące zadania 
szkoły: tworzenie warunków do zdobywania 
informacji z różnych źródeł, kształcenie i za- 
spokajanie potrzeb czytelniczych i twórczych 
(projektowania i realizacji własnych prostych 
komunikatów medialnych) uczniów, uświado- 
mienie roli mediów i stosowanych przez nie 
środków i zabiegów socjotechnicznych w opi- 
sywaniu, ale także w "kreowaniu" rzeczywisto- 
ści medialnej, zwłaszcza poprzez ukazywanie 
agresji i przemocy, wprowadzenie w zasady 
procesu twórczego w produkcji: wydawniczej, 
radiowej, telewizyjnej, teatralnej, filmowej 
i multimedialnej, wreszcie zapoznanie z fun- 
damentalnymi dziełami medialnymi fotografii, 
radia, filmu, telewizji, teatru, polskimi i za- 
granicznymi, pod kątem ich znaczenia dla 
rozwoju sztuk medialnych oraz wartości po- 
znawczych. Są to więc bardzo ambitne zada- 
nia. Odpowiadają im treści nauczania. Brak 


8 


w nich słowa o książce i prasie, które są 
najbardziej rozpowszechnionymi środkami 
przekazu i w zasięgu każdego ucznia. Sprawia 
to, że treści nauczania stają się zbyt teoretycz- 
ne i mało realne. 
W programie nauczania liceum profilowa- 
nego występuje przedmiot "Edukacja czytel- 
nicza i informacyjna" obok oddzielnie potrak- 
towanej "Edukacji medialnej". Zadania szkoły 
w zakresie pierwszego to: tworzenie warunków 
do osiągnięcia sprawności i dojrzałości czytel- 
niczej ucznia, wskazanie możliwości wykorzy- 
stania wyszukanych informacji, selekcjonowa- 
nia ich, przetwarzania i dostosowania do okre- 
ślonych celów, przygotowanie ucznia do ko- 
rzystania z ogólnoświatowego zasobu infor- 
macji elektronicznej, oferowanie usług biblio- 
teki wirtualnej - jako szkolnego centrum in- 
formacji. Czytamy w projekcie "Reformy", że 
należy umożliwiać wykorzystywanie nabytej 
wiedzy do rozwijania takich umiejętności, jak: 
tworzenie własnego warsztatu pracy umysło- 
wej, posługiwania się aktualnymi technologia- 
mi informacyjnymi, korzystania z bibliotek 
o różnych profilach i ośrodków informacji 
naukowej. Zabrakło w niej informacji o treś- 
ciach nauczania, co powoduje, że nie wiemy, 
w jaki sposób ten przedmiot będzie nauczany. 
W tej sytuacji może on mieć charakter czysto 
dekoracyjny. 
Jeżeli chodzi o edukację medialną, jej pro- 
gram to poszerzona wersja kultury informacyj- 
nej jako przedmiotu nauczania w gimnazjum. 
A więc nic nowego nie wnosi do treści naucza- 
nia. Proponowałbym połączenie jej z edukacją 
czytelniczą i informacyjną, albowiem ściśle się 
ze sobą wiążą, właściwie stanowią jedno. 
Wyższe studia bibliotekoznawcze w tej sytu- 
acji będą musiały ulec przekształceniom or- 
ganizacyjnym i programowym. Wyraźnie kla- 
rują się trzy modele kształcenia: studia licen- 
cjackie (6-8 semestrów), studia licencjackie (6-8 
semestrów) plus studia magisterskie (3-4 seme- 
strów) i jednolite studia magisterskie (10-12 
semestrów). Absolwenci pierwszych studiów 
będą zapewne zatrudniani w bibliotekach 
szkół podstawowych, a zaś dwóch innych- 
gimnazjów i liceów. Będą to modele przez 
najbliższe lata obowiązujące. 
Szczególnego znaczenia nabierają w progra- 
mach nauczania specjalizacje: biblioteki szkol- 
ne i pedagogiczne, informacyjna, czasopiśmien- 
nicza. Tok studiów musi być tak ułożony, aby 
studenci zarówno dzienni, jak też zaoczni, 
mogli uczestniczyć w pełnym kursie przed-
>>>
miotów bibliotekarskich, informacji naukowej 
i pomocniczych, a ponadto mogli brać udział 
w którejś specjalizacji. W programie specjaliza- 
cji informacyjnej powinno wystąpić stałe po- 
sługiwanie się komputerem. Już obecnie znaj- 
dują się w nim takie tematy, jak: mikrokom- 
puterowe systemy biblioteczno-informacyjne 
w Polsce (można by dodać jeszcze: w nie- 
których krajach europejskich), funkcje syste- 
mów mikrokomputerowych, charakterystyka 
oprogramowania (o charakterze narzędzio- 
wym) dla bibliotek i ośrodków inte, zastosowa- 
nie dysków optycznych w bibliotekach, bazy 
danych itp. Muszą być rozbudowywane 
w uczelniach pracownie komputerowe. 
Jeżeli chodzi o specjalizację "Biblioteki 
szkolne i pedagogiczne", program jej musi ulec 
gruntownemu przekształceniu i uwzględnić 
w równym stopniu problematykę placówek 
mieszczących się w szkołach podstawowych, 
gimnazjach i liceach, a także pedagogicznych 
w powiązaniu ze szkolnymi. Nie powinno się 
zapomnieć o bibliotekach szkół i zakładów 
specjalnych. Powinno to być kształcenie mak- 
symalnie elastyczne, zapewniające możliwość 
szybkiego reagowania na różne sytuacje, jakie 
będzie stwarzać reforma wprowadzana w życie. 


Pro! dr hab. Józef Szocki jest pracownikiem Wyższej 
Szkoły Pedagogicznej w Krakowie. 


PRZYPIS: 


I) Tak nauczyciele nazywają projekt "Ref anny systemu 
edukacji" Mirosława Handkego. 


Maria Herman 


Funkcje nowoczesnej 
biblioteki wiejskiej 


Charakterystyka badanych - czy wystarcza 
czytelnikom w sieradzkiem jedna biblioteka - 
z jakich usług czytelnicy korzystają - na ile 
potrzeby czytelnicze są zaspokajane - potrze- 
by innych usług i innej ich organizacji wedle 
opinii czytelników (red.) 


"Przed bibliotekarstwem publicznym 
w Polsce - w obecnej fazie przemian społecz- 
nych - stoją doniosłe zadania, którym może 
ono sprostać, idąc w kierunku realizacji nowe- 


go kształtu powszechnej placówki bibliotecz- 
nej. Konieczne jest przygotowanie do zaspoka- 
jania różnicujących się potrzeb odbiorców 
świadczeń - nie tylko typowo bibliotecznych, 
ale i innych, pokrewnych, jakie wyłoniły ostat- 
nie lata 1). 
Przytoczone tutaj słowa Zbigniewa Żmi- 
grodzkiego oddają najlepiej trudne do sfor- 
mułowania, bardziej przeczuwane niż rozumia- 
ne, tendencje rozwojowe działalności bib- 
liotecznej. Obserwujemy bowiem zapotrzebo- 
wanie na zupełnie nowe rodzaje usług, wzrasta 
liczba użytkowników nie zainteresowanych li- 
teraturą rozrywkową, lecz poszerzaniem wie- 
dzy, poszukujących literatury fachowej, dostę- 
pu do wielorakich źródeł informacji. Tendencja 
ta, występująca na zachodzie Europy już od 
wielu lat, daje się obecnie zaobserwować także 
u nas, nawet w małych bibliotekach wiejskich. 
Proces intensywnych przeobrażeń gospodar- 
czych powoduje bowiem konieczność zmiany 
zawodu, uruchomienia własnej działalności, 
ustawicznego dokształcania. Rośnie zapotrze- 
bowanie na tak zwaną informację biznesową, 
a także na fachową informację dotyczącą roz- 
woju rolnictwa. 
Próbujemy sobie dzisiaj odpowiedzieć na 
pytanie, na ile proces ten dotyczy dziś bibliotek 
wiejskich województwa sieradzkiego. Jakiego 
rodzaju usługi winny być świadczone użytkow- 
nikom, czego oczekują od biblioteki jako pla- 
cówki kultury, ale także - coraz częściej - 
ośrodka informacji. Przeprowadzona w kwiet- 
niu 1998 r. ankieta ma pomóc w udzieleniu 
odpowiedzi na to pytanie; na wnioski i uogól- 
nienia pozwala też dokumentacja dotycząca 
działalności naszych bibliotek w ostatnich 
latach. 
Podstawowym zagadnieniem, którego doty- 
czyła ankieta, był stopień zaspokojenia 
potrzeb w czterech tradycyjnych zakresach 
działania biblioteki publicznej: potrzeb oświa- 
towych, informacyjnych, kulturalnych, rekrea- 
cyjnych. Ważna jest już sama kolejność ich 
wymienienia - potrzeby rekreacji i wypo- 
czynku znalazły się na końcu tej listy, podczas 
gdy miejsca pierwsze zajmują: oświata i infor- 
macja. Przy każdym z pytań podano do wybo- 
ru kilka możliwości odpowiedzi; uczestnik 
mógł zaznaczyć dowolną ich ilość i wpisać 
inne, własne, deklarując np. korzystanie z jed- 
nej lub kilku bibliotek, zainteresowanie jedną 
lub wieloma (podanymi lub innymi) rodzajami 
usług, niezadowolenie z jednego lub kilku 
mankamentów w pracy biblioteki. 


9
>>>
Pora przedstawić naszych respondentów. 
W ankiecie wzięło udział 176 czytelników 
gminnych bibliotek województwa sieradzkie- 
go, warunki formalne spełniało 140 ankiet i te 
zostały wzięte pod uwagę. Badania prowadzo- 
no wśród użytkowników bibliotek 
wiejskich w wieku 16-24 lata, zakładając, 
że to oni będą w nieodległej przyszłości kształ- 
tować oblicze polskiej wsi a tym samym decy- 
dować o kształcie kultury wiejskiej. Większość 
ankietowanych (76%) stanowiły kobiety, 
24% - mężczyźni. Ponad połowę (54%) sta- 
nowili uczniowie w wieku 16-19 lat, pracujący 
stanowili 26%, studenci - najmniejsza grupa 
respondentów - 20%. 
Wszyscy ankietowani korzystali z bi- 
blioteki wiejskiej w swoim miejscu 
zamieszkania, jednak tylko dla czternastu 
osób (10%) stanowiła ona jedyną placówkę 
biblioteczną, pozostali korzystali także z in- 
nych bibliotek, w tym najwięcej - 87 osób 
(62%) - z bibliotek szkolnych. Dotyczy to nie 
tylko uczniów (94%), ale także studentów 
(36%) i osób pracujących (16%). Niemal tyle 
samo osób deklaruje korzystanie z biblioteki 
publicznej w mieście - 82 osoby, czyli 59% 
ogółu. Tutaj najliczniej reprezentowani są stu- 
denci - 75%, następnie osoby, które już za- 
kończyły naukę - 57% i wreszcie ucznio- 
wie - 53%. Jedna czwarta ankietowanych ko- 
rzysta z bibliotek uczelnianych; spora jest tak- 
że liczba czytelników bibliotek pedagogicz- 
nych - wymieniło je 16 osób, czyli ponad 11 %. 
Dla prawie połowy biorących udział w an- 
kiecie uczniów wystarcza biblioteka publiczna 
na wsi oraz biblioteka szkolna; sytuacja ta 
mogłaby być zadowalająca, gdyby nie znane 
nam z obserwacji i licznych publikacji fakty 
słabego zaopatrzenia w książki oraz braku 
nowoczesnego sprzętu w większości z tych 
placówek. 
Już odpowiedź na pierwsze pytanie: z j a- 
kich bibliotek korzysta czytelnik, 
uzmysławia nam ważny fakt - niewiele osób 
(10%) jest w stanie znaleźć interesujące je 
pozycje książkowe bądź usługi w jednej tylko 
placówce wiejskiej. Użytkownik korzysta z kil- 
ku placówek, zmuszony do tego okolicznoś- 
ciami; jest to niejednokrotnie kłopotliwe, ale 
daje możliwość porównań i wyboru - z cza- 
sem - biblioteki najlepszej z jego punktu wi- 
dzenia. Jeśli jedynym atutem biblioteki wiej- 
skiej będzie jej położenie w pobliżu miejsca 
zamieszkania, przestanie być atrakcyjna dla 
swoich czytelników. 


10 


Kolejne zagadnienie dotyczyło r o d z aj u 
usług, z jakich korzystają użytkownicy. 
Wśród tradycyjnych usług bibliotecznych, ta- 
kich jak wypożyczanie książek na zewnątrz, 
udostępnianie na miejscu i wypożyczanie pra- 
sy, umieszczono także w ankiecie wypożycza- 
nie kaset, a w rodzaju prowadzonej działalno- 
ści informacyjnej znalazła się, poza informacją 
katalogową, czy uzyskiwaną za pośrednictwem 
bibliotekarza, także informacja komputerowa. 
Tak jedna jak i druga usługa jest w biblio- 
tekach publicznych na wsi formą stosunkowo 
nową, świadczącą o szerszym rozumieniu roli 
biblioteki. 
Korzystanie z usług wygląda wśród naszych 
respondentów następująco: wszyscy z wyjąt- 
kiem 1 osoby, korzystają z wypożyczalni ksią- 
żek (100%), najbardziej podstawowej formy 
działalności. Na drugim miejscu znajduje się 
udostępnianie prezencyjne zbiorów podręcz- 
nych (124 osoby - 89% użytkowników). 
W następnej kolejności czytelnicy korzystają 
ze źródeł informacji za pośrednictwem biblio- 
tekarza (114 osób - 81 % ogółu), samodzielne 
poszukiwania w katalogach kartkowych pro- 
wadzi 95 osób, czyli 68% ogółu. Wykorzy- 
stanie prasy poświadcza 101 osób, czyli prawie 
3/4 uczestniczących w ankiecie. Jak wygląda 
sytuacja w zakresie najnowszych rodzajów 
usług? Wypożyczanie kaset wideo zaznaczyło 
18 osób, czyli 13% ogółu. Biorąc pod uwagę, 
że wypożyczalnie prowadzi lub prowadziło 
zaledwie kilka bibliotek, liczba ta jest stosun- 
kowo duża. 
Komputerową informację o zawartości 
zbiorów własnych i WBP w Sieradzu dys- 
ponuje obecnie 13 z 30 bibliotek wiejskich 
województwa sieradzkiego. Korzystanie z tej 
formy usług deklaruje 29 osób, czyli 1/4 re- 
spondentów, najmniej - co jest pewnym za- 
skoczeniem - w grupie uczniów (11 %), w gru- 
pie studentów i osób pracujących - jednako- 
wo, po 32%. Biorąc pod uwagę fakt, że kom- 
putery posiada 43% bibliotek gminnych, liczba 
użytkowników tego rodzaju informacji nie jest 
wysoka, co wiąże się zapewne z brakiem umie- 
jętności korzystania ze sprzętu lub niechęcią 
bibliotekarzy do jego udostępnienia, jako że 
biblioteki mają tylko po 1 stanowisku. 
Pytanie o cel e, jakie skłaniają konkretnego 
czytelnika do korzystania ze zbiorów 
biblioteki, wiąże się ściśle z poprzednim, doty- 
czącym rodzaju usług, którymi użytkownicy są 
zainteresowani. Wymieniono tutaj pięć pod- 
stawowych potrzeb, które mogą skłonić do
>>>
wypożyczania książek; konieczność wypoży- 
czenia lektury szkolnej, chęć poszerzenia wie- 
dzy, rozwijanie zainteresowań pozaszkolnych, 
zapewnienie sobie rozrywki i wypoczynku. 
Zgodnie z przewidywaniami ciągle najwię- 
cej, bo 116 osób (83% ogółu), wypożycza 
książki (czasopisma) w celu zapewnienia sobie 
rozrywki, jednak niemal tyle samo (115 
osób - 82% ogółu) deklaruje chęć rozwijania 
zainteresowań pozaszkolnych. Wyników an- 
kiety w tym zakresie nie potwierdzają dane 
dotyczące wykorzystania literatury popularno- 
naukowej w bibliotekach: stanowi ona z reguły 
niewielki odsetek (w 1997 r. - 13%) wypoży- 
czonych w bibliotekach wiejskich książek. Po- 
trzebę wypożyczenia lektury szkolnej zazna- 
czyło 107 osób (76% ogółu), odpowiedzi pozy- 
tywnej udzielili nie tylko uczniowie, czego 
należało oczekiwać, ale także studenci i osoby 
pracujące (wśród tej grupy znajdują się zapew- 
ne także pracuj ący - uczący się, dla których 
nie stworzono odrębnej kategorii), mamy 
więc tutaj także wypożyczanie podręczników' 
i skryptów, nie wymienionych oddzielnie. Pra- 
wie 3/4 użytkowników deklaruje również chęć 
rozwijania wiedzy za pośrednictwem dostęp- 
nych w bibliotece publikacji, co z jednej strony 
nie jest zgodne ze wspomnianym już wcześniej 
niskim wskaźnikiem wypożyczeń literatury po- 
pularnonaukowej, z drugiej jednak potwierdza 
się wysokim zainteresowaniem formą udostęp- 
niania prezencyjnego różnego rodzaju infor- 
matorów, leksykonów i encyklopedii (w 1997 r. 
zanotowano w bibliotekach wiejskich ponad 
26 tys. wypożyczeń tych zbiorów). 
Aż 24 osoby (17%) zadeklarowały korzys- 
tanie ze zbiorów celem realizacji wszystkich 
wymienionych celów, tradycyjnie wiązanych 
z biblioteką jako instytucją kultury. Tylko 
dwoje uczniów podało jako jedyny powód 
potrzebę wypożyczenia lektury szkolnej. 
Następne zagadnienie, korzystanie z or- 
ganizowanych przez biblioteki form pracy 
kulturalno-oświatowej, było zarazem 
statnim, dotyczącym funkcjonowania bibliote- 
ki w jej obecnym kształcie. Generalnie stwier- 
dzić należy, że ten rodzaj działalności cieszy się 
najmniejszym zainteresowaniem użytkowni- 
ków. Z żadnej spośród wymienionych trady- 
cyjnych form nie korzystała nawet połowa 
ankietowanych. Największa liczba czytelników 
(58 osób czyli 41%) dostrzega organizowane 
w bibliotekach wystawy książek, żadna z pozo- 
stałych wymienianych form; takich jak lekcje 
biblioteczne, imprezy literackie, konkursy 


i spotkania autorskie nie budzi zainteresowa- 
nia więcej niż 30% czytelników. Najwięcej, bo 
41 osób (29%) uczestniczy w konkursach (są to 
głównie uczniowie) następnie - kolejno - 
26% - w lekcjach bibliotecznych (znów 
uczniowie, uczestnictwo jest tu organizowane 
przez szkołę, więc obowiązkowe), po 21 % - 
w imprezach literackich i spotkaniach au- 
torskich. Sporadycznie, zaledwie kilka razy 
pojawiły się też inne formy, takie jak: kier- 
masze książek - trzykrotnie, odczyty - 
trzykrotnie, projekcje filmów wideo, dyskusje. 
Fakt niewielkiego zainteresowania formami 
pracy kulturalno-oświatowej tłumaczyć można 
rozmaicie: zarówno brakiem czasu i brakiem 
takich potrzeb u użytkowników, jak i słabym 
przygotowaniem i rozpropagowaniem okreś- 
lonej formy, niską atrakcyjnością, nie przy- 
stawaniem do potrzeb. A może przyczyna jest 
głębsza i ten rodzaj działalności stopniowo 
odchodzi w przeszłość? Otwiera się tutaj pole 
do bardziej szczegółowych badań. 
Pora przejść do drugiej części ankiety dają- 
cej odpowiedź na pytanie, na ile biblioteka 
w jej obecnym kształcie zaspokaja 
potrzeby odbiorców, co uległo zmianie 
w ostatnich latach i co należałoby jeszcze 
zmienić lub unowocześnić. Stopień zaspokojenia 
potrzeb użytkownicy oceniają wysoko: 108 osób 
(77%) przyznaje, że biblioteka zaspokaja ich 
potrzeby czytelnicze, 98 osób (70%) - kultural- 
no-oświatowe (ponieważ jednocześnie niewiele 
osób korzysta z tych usług, co wynika z od- 
powiedzi na poprzednie pytanie, można wnios- 
kować, że potrzeby w tym zakresie są niewielkie). 
Najmniej, bo 90 osób (64%) oświadcza, że biblio- 
teka zaspokaja ich potrzeby informacyjne. 
Znaczny odsetek odpowiedzi pozytywnych 
odnośnie stopnia zaspokojenia potrzeb mógł- 
by napawać optymizmem i skłaniać do samo- 
zadowolenia, gdyby nie brać pod uwagę wyni- 
ków następnego pytania, dotyczącego p o - 
trzeb y innej organizacji usług biblio- 
tecznych. Znaczna część ankietowanych wi- 
dzi bowiem taką potrzebę. Jak w poprzednich 
pytaniach tak i tutaj podano do wyboru moż- 
liwości; bogatszego księgozbioru, większej licz- 
by czasopism, lepiej dostosowanych do po- 
trzeb godzin pracy, bogatszej oferty imprez, 
lepszej obsługi. Pytanie o inną organizację 
pracy otworzyło więc przed respondentami 
perspektywę jej usprawnienia i lepszego za- 
spokojenia potrzeb. Część z nich prawdopodo- 
bnie nie zdawała sobie sprawy, że możliwości 
te istnieją i są łatwe do sformułowania, choć 


11
>>>
niełatwe do realizacji. Najwięcej, bo 116 osób 
(83 %), widzi potrzebę wzbogacenia księgozbio- 
ru, trzy czwarte respondentów - potrzebę po- 
siadania większej liczby czasopism. Na pozo- 
stałe pytania odpowiedzi wskazujących na po- 
trzebę zmian jest już zdecydowanie mniej: 41 % 
uważa, że praca kulturalno-oświatowa winna 
być lepiej prowadzona, 34% nie jest zadowolo- 
nych z godzin pracy, 15% - z obsługi. O ile 
dwie ostatnie niedogodności można łatwo usu- 
nąć, o tyle zapewnienie dostatecznej liczby 
książek (w tym informatorów i encyklopedii) 
oraz czasopism nie jest już tak łatwe. 
Kolejne pytanie dotyczy nowych usług, 
jakie powinna wprowadzić biblioteka 
wiej ska. Pojęcie "nowości" jest tu zresztą 
względne; w wielu krajach i w niektórych 
bibliotekach miejskich w Polsce usługi te nale- 
żą do standardowych, wszyscy do nich przywy- 
kli i uważają za oczywiste. Nie dotyczy to 
niestety bibliotek wiejskich. Ankieta daje do 
wyboru aż 8 różnego rodzaju form działalno- 
ści, z których czytelnik mógłby korzystać. Są 
to: wypożyczalnie kaset wideo oraz zbiorów 
muzycznych, kursy języków obcych i - ewen- 
tualnie - inne kursy, udostępnianie kompute- 
rowych baz danych, kserokopiarka, wypoży- 
czanie międzybiblioteczne, wypożyczanie prasy 
do domu. Niemal wszystkie wymienione formy 
mają wielu zwolenników; najmniej osób, bo 
tylko 34% widzi potrzebę prowadzenia przez 
biblioteki kursów językowych i innych, z dzia- 
łalnością w tym zakresie kojarzy się bardziej 
szkoła. Najwięcej zwolenników mają 
usługi kserograficzne oraz udostęp- 
nianie komputerowych baz danych- 
odpowiednio: 125 osób (89%) i 123 (88%). 
W środkowej części, z wysokim odsetkiem 
odpowiedzi pozytywnych, plasują się: kasety 
wideo (68% zainteresowanych), wypożyczanie 
zbiorów muzycznych i prasy (po 66%) oraz 
wypożyczanie międzybiblioteczne (62%). Mło- 
dzi czytelnicy, często znający lepiej wyposażo- 
ne biblioteki świadczące różnorodne usługi, 
chcą mieć możliwość korzystania z nich także 
w miejscu zamieszkania. Co ważniejsze, nie- 
które z tych usług można wprowadzić niewiel- 
kim nakładem sił i środków, choć nie dotyczy 
to najbardziej potrzebnych zdaniem respon- 
dentów usług kserograficznych i dostępu do 
komputerowych baz danych, w tym Internetu, 
gdyż wymaga to znacznych nakładów finan- 
sowych, w przeciwieństwie do wypożyczania 
prasy czy kaset wideo. Do nowoczesności, 
rozumianej jako rozszerzenie usług i lepsze 


12 


zaspokojenie potrzeb lokalnych społeczności, 
musimy się więc zbliżać niewielkimi krokami, 
zmiany nie będą rewolucyjne i nie mogą pocią- 
gać ogromnych kosztów. 
Już w chwili obecnej znaczna część czytel- 
ników bibliotek wiejskich (55% ankietowa- 
nych) widzi zmiany na lepsze, jakie za- 
istniały w ostatnich latach, podczas gdy zmia- 
ny negatywne widzi tylko 12%. Odpowiednio: 
zmian na lepsze nie dostrzegło 45% badanych, 
zmian na gorsze aż - 88%. Dane te wygląda- 
ją bardzo optymistycznie zwłaszcza wobec de- 
monstrowanego wielokrotnie, zarówno na róż- 
nego rodzaju naradach jak i w publikacjach, 
niezadowolenia bibliotekarzy z istnie- 
jącego stanu rreczy. Jeśli młode pokolenie miesz- 
kańców wsi pozytywnie orenia działalnoŚĆ biblio- 
tek i dostrzega zmiany na lepsze, najważniejszy 
krok ku usprawnieniu ich pracy został uczyniony. 
Wśród zjawisk pozytywnych, jakie zaobser- 
wowali ankietowani, najważniejsze to: staran- 
niejszy dobór książek i lepsza oferta w tym 
zakresie (mimo niedostatków w księgozbiorze 
staranniejszy dobór jest zauważony), skompu- 
teryzowanie biblioteki i poprawa usług infor- 
macyjnych, udostępnianie prasy do domu, uru- 
chomienie wypożyczalni kaset oraz wydłużenie 
czasu pracy biblioteki. Zmiany te są wynikiem 
z jednej strony inwencji samych bibliotekarzy, 
z drugiej - zostały spowodowane potrzebami 
środowiskowymi. Wkroczyliśmy więc na drogę 
przemian, o których tak napisał Jan Wołosz 
w styczniowym "Bibliotekarzu": "W polskim 
bibliotekarstwie publicznym zachodzą wyjąt- 
kowo intensywne i ciekawe przeobrażenia. Ich 
efektem jest modyfikacja koncepcji działania 
biblioteki publicznej i wyraźne wzbogacenie jej 
funkcji edukacyjnych, kulturalnych, społecz- 
nych i rekreacyjnych" 2). 
Do zbudowania modelu nowoczesnej biblio- 
teki wiejskiej droga jeszcze dość daleka, choć 
niektórzy z naszych respondentów (nieco po- 
nad 40%) już obecnie oceniają, zapewne trochę 
na wyrost, niektóre z placówek jako biblioteki 
przyszłości, z racji bądź to jakości obsługi, 
bądź dobrego zaplecza technicznego. Wśród 
zasługujących na to określenie wymieniano 
między innymi niektóre z bibliotek miejskich, 
ale i wiejskich, naszego województwa. Jak 
zauważył jeden z respondentów ..biblioteka na 
wsi jest praktycznie jedynym podmiotem krze- 
wiącym kulturę. dającym możliwość rozwoju 
intelektualnego młodzieży i mieszkańców wsi". 
Bardzo to pocWebna, ale i zobowiązująca dla 
całego naszego środowiska opinia.
>>>
Musimy więc pamiętać, że grupa społeczna, 
do której kierowaliśmy ankietę, grupa ludzi 
młodych, kształcących się, zainteresowanych 
biblioteką i korzystających z jej usług, będzie 
niebawem czynnikiem opiniotwórczym, decy- 
dującym o naszym "być albo nie być". To 
bibliotekarz rozbudza i kształtuje zaintereso- 
wania czytelnicze, ale czytelnik i jego potrzeby 
kreują bibliotekę. Jadwiga Kołodziejska 
stwierdziła, że "to społeczeństwo kształtuje 
biblioteki, wpływając na ich typ, charakter, 
strukturę organizacyjną, zawartość zbiorów 
(...) 3). Zrozumienie tej zależności nie jest je- 
szcze niestety powszechne, wprowadzamy 
zmiany tam, gdzie nikt ich nie potrzebuje, 
przywiązujemy się natomiast do form i struktur 
zbytecznych ze społecznego punktu widzenia. 


Maria Herman jest instruktorem Wojewódzkiej Biblio- 
teki Publicznej w Sieradzu. 
Referat wygłoszono na czwartej sesji z cyklu "Tożsamość 
kulturowa wsi polskiej", organizowanej przez Wojewódzką 
Bibliotekę Publiczną w Sieradzu, 20 maja 1998 r. 


PRZYPISY: 
l) Z. Żmigrodzki: Biblioteki publiczne jako czynnik 
rozwoju nowoczesnej demokracji. "Bibliotekarz" 1998 
m l s. 10. 
Z) J. Wołosz: Od redaktora. "Bibliotekarz" 1998 nr l s. 1. 
3) J. Kołodziejska: Przewidywanie przyszłości bibliotek 
i programowanie ich działalności: wybrane problemy teore- 
tyczne i praktyczne. "Przegląd Biblioteczny" 1988 
m 3/4 s. 301. 


Lucjan Biliński 
Nowości 
W bibliotekach publicznych 


Jak to jest - opinie bibliotekarzy - co się 
kupuje - formy zakupu - poszukiwania no- 
wych rozwiązań (red.) 


W ustawie z dnia 27 czerwca 1997 r. o bib- 
liotekach, zakup materiałów bibliotecznych do 
bibliotek, niezależnie od rodzaju biblioteki, 
potraktowany został priorytetowo. Wart. 
9 znalazł się zapis zobowiązujący organizatora 
biblioteki do zapewnienia w szczególności: 
l) lokalu, 
2) środków na: 


a) wyposażenie, 
b) prowadzenie działalności bibliotecznej, 
zwłaszcza zakup mateńałów bibliotecznych, 
c) doskonalenie zawodowe pracowników. 
Praktyka wykazała jednak, że pierwszeń- 
stwo mają te wydatki, które nie uregulowane 
w terminie mogą spowodować poważne kon- 
sekwencje finansowe. Należą do nich: płace, 
opłaty czynszu za pomieszczenie, a także regu- 
lowanie rachunków za elektryczność, wodę itp. 
Wszystkie te wydatki razem pochłaniają nieraz 
90% całości budżetu biblioteki, pozostawiając 
tylko niewielkie kwoty na zakup książek i pre- 
numeratę czasopism. Opinię tę potwierdzają 
wyniki kontroli bibliotek publicznych. 
W okresie od 9 lipca 1997 r. do 28 listopada 
1997 r. Departament Edukacji, Nauki i Kul- 
tury oraz Delegatury Najwyższej Izby Kont- 
roli w Białymstoku, Bydgoszczy, Kielcach, Ko- 
szalinie, Łodzi, Olsztynie, Warszawie i Zielonej 
Górze przeprowadziły kontrolę działalności 
bibliotek publicznych. Kontrola wykazała, że 
sytuacja finansowa bibliotek jest zła. O niedo- 
statecznym finansowaniu świadczy struktura 
wydatków. Prawie 80% pieniędzy otrzyma- 
nych z kasy wojewody i wójta lub burmistrza 
przeznacza się na wynagrodzenia pracowni- 
ków. Pozostałe pieniądze pozwalają jedynie na 
bieżącą działalność l). 
W ostatnich latach w bibliotekach publicz- 
nych obniżył się zakup nowości wydawniczych 
w stopniu zagrażającym czytelnictwu. 
Wzrost cen książek przy ograniczonych bu- 
dżetach bibliotek spowodował, że w wielu bib- 
liotekach, szczególnie wiejskich, zakup nowości 
był tylko śladowy, lub nie było go w ogóle. 
Ustalony zarządzeniem nr 42 Ministra Kul- 
tury i Sztuki z dnia 24 listopada 1980 r. 
wskaźnik 18 nowo zakupionych książek na 100 
mieszkańców od 1991 r. ulega niepokojącemu 
obniżeniu, i tak: 
- w 1991 r. - przypadało 10,8 wol. na 100 
mieszkańców, 
- w 1992 r. - przypadało 8,9 wolo na 100 
mieszkańców, 
- w 1993 r. - przypadało 7,8 wol. na 100 
mieszkańców, 
- w 1994 r. - przypadało 7,4 wolo na 100 
mieszkańców, 
- w 1995 r. - przypadało 6,9 wol. na 100 
mieszkańców, 
- w 1996 r. - przypadało 6,7 wol. na 100 
mieszkańców, 
- w 1997 r. - przypadało 6,77 wol. na 100 
mieszkańców. 


13
>>>
Relatywnie większy zakup książek w 1997 r. 
niż w 1996 r. nie może być jednak powodem do 
optymizmu, bowiem głównym źródłem owego 
zwiększenia było pozyskanie przez szereg bib- 
liotek taniej, groszowej książki, z zapasów 
Składnicy Księgarskiej. 
Świadczy o tym niewiarygodnie niska war- 
tość średniej ceny zakupionej książki w 1997 r. 
w takich województwach, jak przemyskie (7,17 
zł), tarnobrzeskie (7,75), siedleckie (8,39), kroś- 
nieńskie (8,48), radomskie (8,51). Miało to 
wpływ na obniżenie średniej ceny książki 
w skali krajowej (do poziomu 11,3 zł). Tym- 


czasem średnia cena zakupionej książki w woj. 
warszawskim wynosiła 15,18 zł, w elbląskim 
13,87 zł, lubelskim 12,73 zł, pilskim 12,35, 
krakowskim 12,24 zł. 
W 1997 roku biblioteki wydatkowały łącz- 
nie kwotę 28.797.727 zł, za którą kupiono 
2.618.519 egzemplarzy książek (średnia cena 
1 książki wynosi 11 zł). 
Wielkość zakupu w poszczególnych wo- 
jewództwach była bardzo różna, podobnie 
jak średnia cena kupowanych książek, jak 
podano wyżej. Ilustruje to następujące zesta- 
wienie 2): 


Lp. Województwo zakup woJ. zakup woJ. różnica cena wskaźnik 
. '96 . 7 . w.. % książki zakupów na 

r
 \...1 ..;. ł-':,. 100 
mieszkańców 
2 . 3 - 4 5 - 6 7 
1 .
 
1 Biała Podlaska , 19 500 r
' -4% 10,24 6,04 
2 Białystok .... 45 200 36 179 -19% 
 11,15 5,24 
3 Bielsko-Biała 62 600 55 403 -11% 11,43 6,01 
4 Bydgoszcz 62 800 63 886 2% 10,98 5,63 
5 Chehn , 18 900 17 595 -7% 9,25 7,05 
6 Ciechanów 27 900 " 28 530 2% 10,20 6,54 
7 Częstochowa 49 000 39 975 -18% 11,21 __ 5,12 
8 Elbląg" -.I 32 600 31 155 -4% 13,87 oJ 6,31 
9 Gdańsk . 63 300 56 479 -11% 10,47 J 3,86 
10 Gorzów Wlkp. 28 800 t 26 676 -7% 11,32 5,21 
11 Jelenia Góra 40 400 36 728 -9% 11,44 7,00 
12 Kalisz t"',.-I 46 500 45 257 -3% 9,26 6,26 
13 Katowice 297 300 291 874 -2% 11,57 7,46 
14 Kiel
e O 48 300 54 819 13% 9,59 4,83 
15 Komn 31 200 28 425 -9% 9,73 5,92 
16 Koszalin '"" 34 000 32 948 -3% 11,00 6,28 
17 Kraków '., 61 800 74 621 21% " 12,24 6,02 
Krosno ./ 41 500 55 052 33% .. 8,48 10,81 
18 tJ 
19 Legnica " D" 59 200 47 492 -20% 11,32 9,05 
20 Leszno ,.I '/ 30 800 30 953 0% 10,71 7,17 
21 Lublin r 92 800 87 029 -6% 12,73 8,47 
22 Łomża 16 700 t 17 831 7% 9,76 5,04 
23 Łódż 49 400 - 45 045 -9% 10,53 4,06 
24 Nowy Sącz 48 600 59018 21% 9,62 7,97 
25 Olsztyn 51 400 53 982 5% 8,55 6,96 
26 Opole 57 300 63 654 11% 12,20 6,22 
27 Ostrołęka 23 200 .
 26 740 15% 9,94 6,51 
28 Piła 32 800 31 174 -3% 12,35 6,40 
29 Piotrków Tryb. 53 500 38 109 -29% 11,67 5,92 
30 Płock 35 100 33 663 -4% 12,09 6,46 
31 Poznań 104 300 101 742 -2% 11,56 7,49 
32 Przemyśl 23 500 30 389 29% 7,17 7,31 
33 Radom 34 800 45937 32% 8,51 6,01 
34 Rzeszów 66 000 75 120 14% 10,08 10,02 
35 Siedlce 46 800 52 685 13% 8,39 7,96 
36 Sieradz 25 600 25 182 -2% 10,70 6,10 
37 Skierniewice 32 300 27347 -15% 11,47 6,45 
38 Słupsk 30 900 37 089 20% 9,60 8,67 
39 Suwałki 27 600 25 472 -8% 10,77 5,22 


14
>>>
1 2 3 4 5 6 7 
40 Szczecin 66 400 83 354 26% 9,62 8,39 
41 Tarnobrzeg 44 600 57 432 29% 7,75 9,41 
42 Tarnów 52 500 55 711 6% 8,99 7,98 
43 Toruń 39 300 35 916 -9% 8,57 5,34 
44 Wałbrzych 54 000 52 657 -2% 11,80 7,15 
45 Warszawa 185 300 207 346 12% 15,18 8,58 
46 Włocławek 33 400 29 046 -13% 10,57 6,68 
47 Wrocław 95 700 70 833 -26% 11,28 6,23 
48 Zamość 24 900 26 768 8% 8,45 5,45 
49 Zielona Góra 52 200 48 336 -7% 11,87 7,14 
POLSKA 2 602 500 2 618 519 1% 11,00 6,77 


Opinia bibliotekarzy o wysokości środków na 
zakup 


Na zakup należałoby zwiększyć środki trzy- 
krotnie - stwierdza w analizie opisowej za 
1997 r. WBP w Krakowie. WBP w Siedlcach 
dodaje, że nie tylko środki na zakup nowości 
są za małe, a1e są ponadto niesystematycznie 
przekazywane, co utrudnia racjonalne groma- 
dzenie zbiorów. 
Na ten sam problem zwraca uwagę WBP 
w Suwałkach informując, że środki na zakup 
książek zostały w tym województwie zwiększone 
tylko o 5%, co nie rekompensuje inflacji. Zakupy 
nowości odbywały się nieregu1arnie: więcej kupo- 
wano pod koniec roku, po otrzymaniu dodat- 
kowych środków z Urzędu Wojewódzkiego. 
WBP w Koszalinie do głównych problemów 
uzupełniania zbiorów zalicza: brak środków 
(3 biblioteki nie kupiły żadnej książki). Dobór 
książek za1eży niekiedy od kierownictwa domu 
kultury w skład którego wchodzi biblioteka. 
W 60% fundusze biblioteki publiczne tego 
województwa otrzymują nieregularnie. 
Niekiedy zdarza się, że biblioteki dostają 
dodatkowe środki na zakup książek, ale są to 
przede wszystkim zadania ściśle określone, np. 
Biblioteka w Świnoujściu otrzymała w 1997 r. 
od Urzędu Miasta dodatkowo 10 tys. zł na 
zakup podręczników akademickich dla studen- 
tów uruchomionych w 1996 r. kilku kierunków 
studiów. Biblioteka w Stargardzie Szczecińskim 
otrzymała 6 tys. zł z Funduszu Ochrony Środo- 
wiska i Gospodarki Wodnej na zakup książek 
do edukacji ekologicznej i ochrony środowiska. 
Na ogół opinia wszystkich bibliotekarzy jest 
zgodna, że tak niskie zakupy książek mogą 
spowodować regres czytelnictwa. przy niewiel- 
kich środkach na uzupełnianie zbiorów bardzo 
źle przedstawia się również stan prenumeraty 
czasopism. W niektórych środowiskach środki 
przeznaczone na zakup książek równają się 


z wydatkami na prenumeratę prasy, a np. 
w 3 gminach woj. radomskiego je przewyższają. 
Coraz popularniejsze jest w związku z tym 
wypożyczanie prasy na zewnątrz. O tytułach 
i liczbie prenumerowanych czasopism decydują 
urzędnicy (skarbnik, sekretarz, wójt), tak jest np. 
w woj. radomskim. 
WBP w Siedlcach stwierdza, że ciągle istnieje 
konieczność dokonywania wyboru: zakup ksią- 
żek czy prenumerata czasopism. 
W woj. rzeszowskim od kilku lat biblioteki 
gromadzą czasopisma 10ka1ne, które często 
opłacane są przez samorządy lub otrzymywane 
darmo od wydawców. 
Przy niedostatku środków fmansowych 
szczególnej wagi nabiera problem co kupować? 


Co się kupuje: 


Biblioteki miały mało pieniędzy, stąd w woj. 
słupskim uzupełniano głównie zbiory czytelń. 
Dokonywano zakupów niezbędnych, najbardziej 
poszukiwanych pozycji, szczególnie dla młodzie- 
ży uczącej się i studiującej, dla osób uzupeł- 
niających lub zmieniających kwa1if1kacje zawo- 
dowe. Kupowano tu także tzw. tanią książkę 
oferowaną przez niektóre wydawnictwa, co 
wpłynęło na obniżenie średniej ceny książki. 
Bibliotekarze stawali często przed dylema- 
tem; czy kupić 6-tomową Nową Encyklopedię 
lub słowniki, wydając na ten cel niema1 roczną 
dotację, czy kupić więcej książek z literatury 
pięknej - informuje WiMBP w Białej Podlas- 
kiej. Zdarzało się również, że problem zakupu 
encyklopedii czy słowników do gminnej biblio- 
teki, rozstrzygany był na sesji rady gminy. 
WBP w Rzeszowie potwierdza, że biblioteki 
rezygnują z zakupu literatury naj niższego lotu 
na rzecz literatury popularnonaukowej i infor- 
macyjnej do księgozbiorów podręcznych. 
Przy doborze książek uwzględniano fakt, że 
ciągle wzrasta zainteresowanie literaturą po- 


15
>>>
pularnonaukową, a księgozbiór podręczny jest 
maksymalnie wykorzystywany. Rośnie zapo- 
trzebowanie na opracowania o tematyce regio- 
nalnej, potwierdzają to informacje m.in. z woj. 
radomskiego. 
W woj. suwalskim odczuwano największe 
braki w zaopatrzeniu w następujących dzia- 
łach: ekonomia (bankowość, handel), admini- 
stracja - samorządowość, organizacja, zarzą- 
dzanie, ochrona środowiska, psychologia, tury- 
styka, najnowsza historia Polski. 
W woj. toruńskim brakuje najnowszych 
opracowań z: ekonomii, informatyki, filozofIi, 
socjologii, psychologii. 
Struktura zakupów w WBP w K:;;;zalinie 
w 1997 r. przedstawiała się następująco: 
12,65% literatura piękna dla dorosłych; 0,14% 
literatura piękna dla dzieci; 87,21 % literatura 
niebeletrystyczna. Inaczej ksztahuje się struk- 
tura zakupów w bibliotekach samorządowych 
tego województwa. I tak: 


Rodzaje literatury W miastach Na wsi 
Literatura piękna dla 43,5% 51,6% 
dorosłych 
Literatura piękna dla 24,5% 29,4% 
dzieci 
Literatura niebeletrystyczna 32,0% 19% 


Uzupełniając zbiory, biblioteki chciały ku- 
pować książki przede wszystkim wartościowe 
i możliwie najtaniej. Stąd niebagatelny był 
problem nie tylko co kupować, ale i gdzie 
kupować. 


Formy zakupu nowości 


W kilku województwach zakup nowości ma 
charakter scentralizowany, chociaż ma on róż- 
ne formy. Np. w woj. olsztyńskim jako głów- 
nego dostawcę książek do bibliotek wymienia 
się Oddział Hurtowego Zaopatrzenia w Ksią- 
żki, działającego przy WBP w Olsztynie. Hur- 
townia dysponuje bogatą ofertą wydawniczą, 
dowozi książki bezpośrednio do kupujących 
placówek nie tylko bibliotecznych, dostarcza 
jeden komplet prawidłowo opracowanych kart 
katalogowych za darmo. Bibliotekarze mogą 
również zamawiać poszukiwane przez siebie 
książki, których nie ma akurat w hurtowni. 
W 1997 r. z usług hurtowni skorzystało 89,6% 
ogółu bibliotek tego regionu. 
Na podstawie porozumienia zawartego 
z 7 urzędami gmin WBP w Ciechanowie zaku- 
puje nowości do 14 bibliotek samorządowych. 


16 


W woj. gdańskim jest centralny zakup reali- 
zowany przez WBP. Obejmuje on 177 placó- 
wek bibliotecznych na 215 istniejących. 
Zakupem książek dla WBP w Lublinie jak 
i większości bibliotek samorządowych zajmuje 
się Dział Zakupu i Dystrybucji, działający przy 
tej Bibliotece, która prowadzi także hurtownię 
książek. 
Brak sprawnego i właściwego uzupełniania 
zbiorów bibliotecznych stanowi, według WBP 
w Legnicy, istotny problem szczególnie dla 
bibliotek gminnych. Duże odległości od księ- 
garń i hurtowni oraz brak własnego transportu 
utrudnia zakup najnowszej pozycji z literatury 
popularnonaukowej. 
W woj. elbląskim niemalże całkowicie zanie- 
chano zakupu nowości w księgarniach ze 
względu na stosowane przez nią wysokie mar- 
że. 
Scisła współpraca z wydawnictwami za- 
owocowała otrzymaniem dużych rabatów na 
kupowane książki. Wypracowane w ten spo- 
sób oszczędności w wysokości 24.325 zł prze- 
znaczono na zakup książek. 
Natomiast w woj. rzeszowskim biblioteki 
nabywały nowości w hurtowniach, księgar- 
niach, u wydawców, w księgarniach wysył- 
kowych, które oferowały korzystne ceny dla 
klubowiczów. 
Biblioteki gospodarowały racjonalnie swoi- 
mi funduszami na zakupy nowości. W woj. 
łódzkim kupowano przede wszystkim w hur- 
towniach, bezpośrednio u wydawców, na wy- 
przedażach, a także w księgarniach oferujących 
naj niższe ceny. 


Poszukiwanie nowych rozwiązań w finansowa- 
niu bibliotek 


Dla polskich bibliotek niedoścignionym 
wzorem był duński system bibliotek publicz- 
nych, prawnie gwarantujący odpowiednie 
środki na zakup nowości. Jeszcze przed kilko- 
ma laty Dania była krajem słynącym w świecie 
ze znakomicie funkcjonującej sieci bibliotek 
publicznych - pisze Nathan GurfinkeI z Ko- 
penhagi 3). Znaczące zakupy biblioteczne rato- 
wały wydawców, zapewniały duńskim pisa- 
rzom egzystencję. Jednak sytuacja bibliotek 
publicznych znacznie się pogarsza, dotacje na 
zakup książek zmniejszają się z roku na rok. 
Specyfika Danii polega na tym, że przy małych 
nakładach książek (podstawowy pierwszy na- 
kład powieści duńskiego autora rzadko prze- 
kracza 1500 egzemplarzy), uprawia:.J.ie działal- 
ności pisarskiej możliwe jest pod warunkiem
>>>
istnienia systemu tantiem bibliotecznych 4). 
Tantiemy te wypłacane są raz do roku i stano- 
wią podstawę bytu większości duńskich pisa- 
rzy. Na skutek presji populistycznie nastawio- 
nych parlamentarzystów tantiemy obcięte zo- 
stały o 25%, a ponadto ich indeksacja miała 
być ostatnio zredukowana do 50%. Spowodo- 
wało to protest duńskich pisarzy, skierowany 
do Pani minister kultury Elsbeth Gerner 
Nielsen. Wśród pisarzy, którzy zagrozili, że 
w przypadku obcięcia tantiem zwrócą się do 
swoich wydawców, by ci zabronili wypożycza- 
nia nowo wydanych duńskich książek w bib- 
liotekach znaleźli się: Thorkild Bjoernvig, 
Benny Andersen, Vagn Lundbye, Inger Chri- 
stansen, Suzanne Broegger, Carsten Jensen, 
Joergen Gustava Brandt. 
Polskie biblioteki, nie są jeszcze objęte sy- 
stemem tantiem bibliotecznych, chociaż nie 
można takiej sytuacji wykluczyć w przyszłości, 
a już ich dalsze funkcjonowanie, przy ograni- 
czonych środkach na zakup książek, stwarza 
zagrożenie dla rozwoju czytelnictwa. Uzasad- 
nione są więc poszukiwania takich rozwiązań 
prawnych, aby biblioteki miały zagwarantowa- 
ne odpowiednie środki na uzupełnianie zbio- 
rów, także z budżetu centralnego. 
Problem zmniejszającego się dopływu no- 
wości wydawniczych do bibliotek próbowano 
łagodzić centralnymi dotacjami z rezerwy bu- 
dżetowej na zakup książek. Nie udało się 
jednak uzyskać dodatkowych środków na za- 
kupy biblioteczne w 1997 r., ponieważ rezerwę 
budżetową trzeba było przeznaczyć na likwido- 
wanie skutków powodzi. Natomiast już na 
początku drugiej połowy 1998 r. biblioteki pub- 
liczne otrzymały kilkumilionową pomoc na za- 
kup nowości i dalszy rozwój komputeryzacji 
Ma to być tylko doraźna pomoc bibliotekom 
w ich trudnej sytuacji fmansowej i w żadnym 
przypadku nie powinna zwalniać organizato- 
rów bibliotek z ich obowiązku przeznaczania 
odpowiednich środków na zakup książek, wyni- 
kającego z cytowanego już art. 9 ustawy z dnia 
27 czerwca 1997 r. o bibliotekach. 
W tym miejscu wyrażam przekonanie, że 
poza egzekwowaniem ustawowego obowiązku 


niewiele można zrobić, a to co jest możliwe, już 
się realizuje. Sygnalizowana kilkumilionowa 
dotacja z rezerwy budżetowej w 1998 r. na 
najpilniejsze potrzeby bibliotek publicznych, 
została bardzo pozytywnie przyjęta przez śro- 
dowisko bibliotekarskie. Jest to najlepsza, i jak. 
dotąd zupełnie realna, forma pomocy biblio- 
tekom publicznym w okresie ich transformacji. 
Stwarzanie iluzji o możliwości i potrzebie 
tworzenia zasobnej, pod względem finanso- 
wym Agencji Bibliotecznej, było kiedyś mało 
realne, dziś natomiast, kiedy likwiduje się tzw. 
fundusze celowe, jest anachronizmem. 
W krajach, gdzie istnieją odrębne ustawy 
o bibliotekach publicznych, określa się propor- 
cje w wysokości środków, np. na zakup ksią- 
żek, z budżetu samorządów i państwa, ale 
zawsze za podstawę bierze się nakłady z budże- 
tów samorządowych, natomiast środki z mini- 
sterstwa ku1tury są rodzajem premii dla tych 
organizatorów bibliotek, którzy nie żałują 
pieniędzy na nowości wydawnicze. Czyli dob- 
rze zaopatrzona biblioteka może liczyć na 
większą pomoc ze strony państwa, bowiem 
owa pomoc ma charakter stymu1acyjny. Ostat- 
nie doświadczenia duńskie skłaniają do więk- 
szej wstrzemięźliwości w liczeniu na środki 
finansowe z budżetu centralnego. W naszych 
warunkach ten budżet w niedalekiej przyszło- 
ści podzielony zostanie, mówiąc w dużym 
uproszczeniu, na 16 budżetów wojewódzkich, 
a to stwarza zupełnie nową sytuację prawną 
i finansową, także dla bibliotek publicznych. 


hlcjan Biliński jest pracownikiem Departamentu Ani- 
macji i Edukacji Kulturalnej Ministerstwa Kultury 
i Sztuki. 


PRZYPISY: 


11 Wiesław Wesołowski: Biblioteki bez nawoje;. W: 
"Glos Szczeciński" Nr 98 z dnia 27.04.1998 r. Kalin- 
NIK: Za darmo Polak książki nie poczyta. W: "Życie 
Warszawy" z dnia 14.04.1998 r. 
2) W opracowaniu zestawienia wykorzystano dane GUS 
za 1997 r. 
3) Nathan Gurfinkel: Pisarze grożą bojkotem bibliotek. 
"Rzeczpospolita" Nr 34-154 (5024) z 15 lipca 1998 r. 
4) System tantiem bibliotecznych istnieje również w innych 
krajach Europy Zachodniej. 


Nie zapomnij o prenumeracie!!! 


17
>>>
Wiesław Wrębi ak 
Konwersja baz danych 
Biblioteki Narodowej 
z formatu MARCBN 
do systemu M icro CDSjlSIS 


Programy konwersyjne - stan baz BN po 
konwersji i możliwości ich wykorzystania- 
przykładowe struktury zbiorów odwróconych 
baz danych (red.) 


Użytkowników systemu Micro CDSjISIS 
zainteresuje zapewne wiadomość o możliwości 
dostępu w tym systemie do baz danych roz- 
prowadzanych na nośnikach komputerowych 
przez Bibliotekę Narodową. Być może infor- 
macja ta zainteresuje również samorządy lo- 
kalne, przejmujące pieczę nad oświatą na włas- 
nym terenie oraz organizacje utrzymujące kon- 
takty z polskimi środowiskami za granicą. 
Dla niewtajemniczonych trzeba dodać, że 
system CDSjISIS jest niekomercyjnym pakie- 
tem programowym do tworzenia i obsługi 
dużych baz danych, powstałym i rozpowszech- 
nianym bezpłatnie z inicjatywy UNESCO. Jest 
to system o coraz większym zasięgu global- 
nym, stwarzający możliwość wykorzysta- 
nia nowoczesnych technik programistycznych 
przy dostępie i wymianie informacji, tworzo- 
nym z myślą o tych, dla których kryterium 
kosztów i pewność działania to kryteria roz- 
strzygające. Wśród zalet, wymienić należy rów- 
nież dużą elastyczność w doborze struktur baz, 
formatów wyświetlania i wydruków, znormali- 
zowany format wymiany informacji ISO 2709 
oraz możliwość tworzenia własnych aplikacji 
programowych wzbogacających możliwości 
systemu bez korzystania z kosztownych usług 
twórców programowych systemów komercyj- 
nych. 
Te niewątpliwe walory systemu legły u pod- 
staw jego wykorzystania do upowszechnienia 
i rozszerzenia dostępu do bogatego dorobku 
Biblioteki Narodowej. Opracowano programy 
konwertujące dane z plików tekstowych for- 
matu MARCBN do systemu Micro CDSjISIS. 
Jest oczywiste, że nie rozwiązuje to większości 
problemów bibliotek dążących do komputery- 
zacji c:zy też c:zytelnika pragnącego uzyskać 
dostęp do określonej informacji. Dla bibliotek, 
niezależnie od zaawansowania procesu kom- 


18 


puteryzacji, może być najtańszym sposobem 
na pozyskanie ważnych danych wraz z narzę- 
dziem służącym do ich efektywnego wykorzys- 
tania, usprawnienia pracy i lepszego zaspoko- 
jenia oczekiwań c:zytelnika. 
Aktualny stan baz po konwersji wynika 
z zawartości dostępnych dla autora zbiorów 
źródłowych i obejmuje: 
- Przewodnik Bibliograficzny - 123.561 
rek., 115.956 kB zaw. numery z lat 1986-94 r., 
1997 r. i 24 numery br., 
- Bibliografia Zawartości Czasopism- 
76.693 rek., 46.648 kB zaw. wszystkie numery 
z 1997 r. i 5 numerów br., 
- Bibliografl8 Polskiej Książki Podziem- 
nej - 6499 rek., 3.420 kB zaw. numery 1-3 
z 1997 r., 
- Bibliografl8 Bibliotekoznawstwa i Infor- 
macji Naukowej - 221 rek., 611 kB zaw. nu- 
mery 1-4 z 1997 r., 
- Bibliografl8 Wydawnictw Ciągłych, Za- 
wieszonych i Zmieniających Tytuł - 1441 rek., 
1.287 kB zaw. numery 1-6 z 1997 r. i 2 br., 
- Słownik Haseł Przedmiotowych BN- 
12.986 rek., 2.505 kB zaw. stan z 1997 r. 
- Wykaz Tytułów Czasopism Cytowanych 
w BZCZ - 1210 rek., 185 kB zaw. stan z 1997 r. 


Razem - 222.611 rek., 170.612 kB 


Utworzone w systemie Micro CDSjISIS 
bazy bibliograficzne mogą udostępniać pełną 
informację zawartą w zbiorach źródłowych 
z wykorzystaniem wszystkich możliwości wy- 
szukiwawczych systemu i wynikających z przy- 
jętych struktur tych zbiorów. Mogą funk- 
cjonować jako autonomiczne bazy bibliografi- 
c:zne bądź jako pomoc w postaci źródeł wzor- 
cowych opisów przy opracowaniu własnych 
zasobów bibliotek. Po korekcie mogą być 
również wykorzystane do generowania wzor- 
cowych kartotek niektórych elementów opi- 
sów służących do zminimalizowania ilości błę- 
dów powstających na etapie wprowadzania 
danych. 
Zastosowanie reformatowania i odpowied- 
niego kluc:za przy konwersji baz, bądź przy 
eksporcie danych po konwersji, umożliwia se- 
lektywne określenie zawartości baz docelo- 
wych stosownie do potrzeb użytkownika. 
Podane wartości zapotrzebowania na pa- 
mięć dyskową mogą być pomocne przy szaco- 
waniu niezbędnej wielkości pamięci dla założe- 
nia określonej bazy o przewidywanej liczbie 
rekordów.
>>>
Wyszukiwanie w niektórych bazach wspo- 
magają programy aplikacyjne umożliwiające 
bezpośredni dostęp do różnych grup elemen- 
tów zbiorów odwróconych. Grupy te, wynika- 
jące ze struktur zbiorów źródłowych i wy- 
kraczające poza potrzeby przeciętnego użyt- 
kownika, a czasem bardzo przydatne dla ad- 
ministratorów baz bądź bibliografów, mogą 
być bez większych trudności dostosowane do 
lokalnych wymagań. Poniżej przedstawiono 
przykładowe struktury zbiorów odwróconych 
baz danych. 


Przewodnik BibliografICzny 
1. Autor 
2. Autor dzieła współwydanego 
3. Autor wyboru 
4. Współautor 
S. Autor tekstu dodatkowego 
6. Autor dodatku samoistnego 
7. Autor serii, cyklu 
8. Opracowujący 
9. Redaktor 
10, Redaktor naukowy, konsultant 
11. Tłumacz 
12. Edytor 
13, llustrator, opracowujący grafikę 
14. Opracowujący mapę 
lS. Tytuł właściwy 
16, Tytuł równoległy 
17. Tytuł serii 
18. ISBN 
19. Tematy ogólne 
20. Tematy językowo etniczne 
21. Tematy jednostkowe - nazwy geograficzne 
22. Tematy jednostkowe - nazwy instytucji, organizacji 
23. Tematy osobowe 
24. Tematy chronologiczne 
25. Tematy etniczne 
26. Tematy inne rzeczowe 
27. Hasła przedmiotowe z ,,a" 
28. Określniki rzeczowe ogólne 
29. Określniki geograficzne 
30. Określniki chronologiczne 
31. Określniki jednostkowe 
32. Określniki fonnalne 


Bibliografia Zawartości Czasopism 
L Tytuły artykułów 
2. Tytuły czasopism 
3. Rok wydania czasopisma 
4, Numer czasopisma 
S. Tematy kluczowe ogólne 
6. Tematy jednostkowe 
7. Tematy jednostkowe - nazwy geograficzne 
8. Tematy jednostkowe - nazwy instytucji, organizacji 
9. Tematy jednostkowe - nazwy grup etnicznych 
10. Tematy jednostkowe inne 
11. Tematy jednostkowe chronologiczne 
12, Określniki rzeczowe ogólne 
13. Określniki geograficzne 
14, Określniki chronologiczne 
15. Określniki jednostkowe 
16. Określniki fonnalne 
17. Klasyfikacja 


18. Autor artykułu 
19. Autor dzieła współwydanego 
20. Opracowujący 
21. Współautor 
22. Tłumacz 
23. Kompozytor 
24. Autor recenzji 
25. Wypowiadający się 
26. Przeprowadzający rozmowę 
27. Auror słów 
Słownik Haseł Przedmiotowycb BN 
1. Tematy 
2. Tenniny odrzucone 
3. Odsyłacze całkowite 
4. Określniki 
5, Odsyłacze określników 


Uieslaw Wębiak jest pracownikiem Pedagogicznej 
Biblioteki Wojewódzkiej we Woclawiu.w Filii w Oleś- 
nicy 


Wiesława Wojtkowska 
Jak łączyć wiedzę 
o potrzebach czytelników 
z wiedzą o zawartości 
księgozbioru? 


Problem różnic między jężykiem informacyj- 
no-wyszukiwawczym a naturalnym - przyjazny 
system wyszukiwania informacji - problema- 
tyka badawcza (red.) 


Pracując przez wiele lat w bibliotece uniwer- 
syteckiej, najpierw przy udostępnianiu zbio- 
rów, później w oddziale informagi naukowej, 
miałam okazję zaobserwować jak bardzo róż- 
nią się język informacyjno-wyszukiwawczy sto- 
sowany w systemie i język zapytań informacyj- 
nych czytelników, jak trudno jest czasami od- 
szukać w ogromnym, specjalistycznym księgo- 
zbiorze naukowym potrzebną literaturę. Po- 
wodem tego może być między innymi brak 
spójności między językiem opisującym wiedzę 
o zawartości księgozbioru a językiem opisują- 
cym potrzeby użytkownika. 
Język informacyjno-wyszukiwawczy jest ję- 
zykiem sztucznym o słownictwie paranatural- 
nym, utworzonym na potrzeby opisu rzeczo- 
wego dokumentów. Umożliwia on wyszukiwa- 
nie tych opisów w zbiorze informacyjnym, 
którym jest katalog. Język kwerend czytel- 
niczych jest natomiast językiem naturalnym, 


19
>>>
w którym użytkownik formułuje swoje potrze- 
by dotyczące określonych przedmiotów zainte- 
resowania. Aby komunikacja w obu kierun- 
kach między systemem a użytkownikiem prze- 
biegała poprawnie, potrzebna jest jej prawid- 
łowa organizacja. 
Język informacyjno-wyszukiwawczy syste- 
mu jest odwzorowaniem wiedzy o zawartości 
konkretnego księgozbioru. Dlatego też ważna 
jest kompatybilność i integralność systemów 
porządkowania wiedzy. Nie mniej ważne jest 
posiadanie wiedzy o potrzebach czytelni- 
ków - użytkownikach systemu. Wiedzę tę 
zdobywamy bezpośrednio w procesie informa- 
cyjnym na styku system - użytkownik. 
Do szczegółowych problemów badawczych 
metodologii informacji naukowej należy mię- 
dzy innymi badanie i opracowanie spójnego 
systemu pojęć i terminów oraz uściślenie ich 
znaczenia. 
Komunikacja między ludźmi związana jest 
zawsze z procesem przeobrażania wiedzy w in- 
formację, a informacji w wiedzę. W działalno- 
ści informacyjnej podstawowym sposobem po- 
szukiwania informacji są pytania. Porozumie- 
nie między pytającym, a źródłem informacji 
przebiega głównie za pomocą języka. Porozu- 
mienie następuje wtedy, kiedy obie strony 
(pytający i źródło) będą używały tego samego 
języka, tych samych pojęć, tych samych słów 
i symboli o takim samym znaczeniu. Język 
pytania musi być zbliżony do języka źródła 
informacji. W potocznym rozumieniu - języ- 
ki informacyjno-wyszukiwawcze to wyspecjali- 
zowane sztuczne systemy językowe przezna- 
czone do opisu treści i podstawowych cech 
formalnych dokumentów. 
W typologii języków informacyjno-wyszuki- 
wawczych rozróżniamy: 
- języki informacyjno-wyszukiwawcze 
o tzw. słownictwie paranaturalnym Gęzyk haseł 
przedmiotowych, język słów kluczowych, język 
deskryptorów), 
- języki informacyjno-wyszukiwawcze 
o słownictwie sztucznym (klasyfikacje, kody 
semantyczne). 
Strukturę języków informacyjno-wyszuki- 
wawczych tworzy zbiór znaków (alfabet, słow- 
nik) oraz zbiór reguł gramatycznych. Wielu 
autorów uważa, że informacja związana jest 
przede wszystkim ze zmianami struktur po- 
znawczych człowieka. Jest rzeczą oczywistą, że 
inne są potrzeby informacyjne czytelnika- 
studenta I roku studiów, inne studenta- 
uczestnika seminarium magisterskiego, jeszcze 


20 


inne - pracownika naukowo-dydaktycznego 
uczelni. Jest to konsekwencją posiadania in- 
nego zasobu wiedzy u różnej kategorii czytel- 
ników - użytkowników systemu. Każda 
z tych osób, stosownie do swoich kompetencji 
językowych, kieruje do systemu inne zapytania 
informacyjne. System natomiast powinien 
sprostać wymaganiom każdej grupy użytkow- 
ników. Wiedza zawarta w systemie powinna 
być tak zorganizowana, aby na każde zapyta- 
nie informacyjne można było wygenerować 
w systemie właściwą odpowiedź. Aby tak było, 
konieczne jest poznanie języka zapytań infor- 
macyjnych czytelników np. poprzez zgroma- 
dzenie słownictwa opisującego ich potrzeby, 
a następnie wzbogacenie słowników wzorco- 
wych pomocnych przy indeksowaniu doku- 
mentów i określaniu strategii wyszukiwania. 
Język informacyjno-wyszukiwawczy jako ję- 
zyk sztuczny pełni zatem dwie podstawowe 
funkcje: metainformacyjną oraz wyszukiwaw- 
czą. Realizacja funkcji metainformacyjnej wa- 
runkuje wykonanie funkcji wyszukiwawczej. 
Języki informacyjno-wyszukiwawcze są bar- 
dziej efektywne niż języki naturalne, ponieważ 
eliminują wieloznaczność leksyki języka natu- 
ralnego oraz dążą do normalizacji semantyki 
poprzez tworzenie specjalnych systemów nota- 
cyjnych. Języki informacyjno-wyszukiwawcze 
starają się odwzorowywać strukturę termino- 
logii poszczególnych dziedzin nauki lub struk- 
turę terminologii zawartej w pewnym zbiorze 
dokumentów. 
Obszarem moich szczegółowych zaintereso- 
wań badawczych jest język haseł przedmioto- 
wych stosowany przez Bibliotekę Narodową 
i przyjęty jako język informacyjno-wyszukiwa- 
wczy dla systemu Biblioteki Wydziału Pedago- 
giki i Psychologii Uniwersytetu w Białym- 
stoku. 
Biblioteczne systemy zautomatyzowane po- 
winny mieć przyjazne systemy wyszukiwania 
informacji. Systemy przyjazne to takie, które są 
łatwe w obsłudze, nastawione na wszechstron- 
ną pomoc dla użytkownika. Komunikowanie 
się użytkownika z systemem obsługiwane jest 
przez oprogramowanie interfejsowe. Interfejs 
zapewnia użytkownikowi dialog z systemem 
oraz uzyskanie przez system wiedzy o użyt- 
kownikach (o jego potrzebach informacyj- 
nych). W szczególności należy oczekiwać od 
interfejsu pomocy w formułowaniu zapytania 
informacyjnego przez użytkownika, np. moż- 
liwość przedstawiania pytania w języku natu- 
ralnym.
>>>
Obecnie niektóre stosowane oprogramowa- 
nia interfejsowe umożliwiają już użytkowniko- 
wi postawienie pytania w języku naturalnym, 
przekształcanego następnie przez interfejs 
w instrukcję wyszukiwawczą zbudowaną w ję- 
zyku infonnacyjno-wyszukiwawczym systemu. 
Rozwój oprogramowania interfejsowego zmie- 
rza do wykorzystania w coraz szerszym za- 
kresie języka naturalnego, a więc w kierunku 
preferowanych przez użytkownika naturalnych 
strategii wyszukiwawczych. 
Program MAK, w którym pracuje Biblio- 
teka Wydziału Pedagogiki i Psychologii w Bia- 
łymstoku, nie pozwala na prowadzenie kont- 
roli przebiegu poszukiwań realizowanych 
przez naszych użytkowników. Dlatego też ma- 
teriałem badawczym są między innymi reje- 
strowane w języku naturalnym pytania kiero- 
wane przez użytkowników systemu do pracow- 
nika oddziału informacji naukowej w celu 
udzielenia pomocy przy wyszukiwaniu mate- 
riałów na określony temat. Analiza tekstów 
dialogu między użytkownikami a pracowni- 
kiem informacji jest głównym przedmiotem 
badań. 
Użytkownik często niezbyt dokładnie okreś- 
la przedmiot swojego zainteresowania. Pewną 
pomoc przy wyszukiwaniu stanowić może 
wprowadzenie do systemu drugiego języka in- 
formacyjno-wyszukiwawczego w postaci słów 
kluczowych. Obok siebie funkcjonować będą 
hasła przedmiotowe i słowa kluczowe jako 
równoległe języki infonnacyjno-wyszukiwaw- 
cze w systemie. 
Słowa kluczowe wprowadzone do systemu 
stanowić też będą odwzorowanie języka pub- 
likacji naukowych reprezentowanych w sy- 
stemie. Zarówno pedagogika jak i psycho- 
logia to dziedziny, w których słownictwo wzra- 
sta lawinowo. Indeksy słów kluczowych stano- 
wić będą zatem uzupełnienie terminologii, 
którego brak w słowniku haseł przedmioto- 
wych. 
Nadrzędnym celem wszystkich prac jest po- 
znanie języka opisującego potrzeby informa- 
cyjne czytelników i próba dostosowania języka 
informacyjno-wyszukiwawczego systemu do 
potrzeb użytkowników Biblioteki Wydziału 
Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu w Bia- 
łymstoku, którymi są pracownicy naukowi 
oraz studenci. 


Wieslawa Wojtkowska jest kierownikiem Biblioteki 
Wydzialu Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu 
w Bialymstoku. 


Bibliografia 


W. Babik: Terminologia a teoria i praktyka 
języków informacyjno-wyszukiwawczych. Zagadnienia 
Informacji Naukowej 1995 nr 1-2 s. 92-96 
M. Próchnicka: lnteifejs użytkownika w sys- 
temie wyszukiwania informacji. Zagadnienia Infor- 
macji Naukowej 1996 nr 1 s. 25-34 
J. Ratajewska: Wybrane problemy metodologicz- 
ne informatologii nauki (informacji naukowej). Kato- 
wice: Uniwersytet Śląski, 1994 
B. Sosińska-Kalata: Podręcznik UKD dla bib- 
liotekarzy i pracowników informacji naukowej. War- 
szawa: SBP, 1995 s. 21-26 


Z kraju 


Konferencja nt.: 
"Zmiany w prawie 
bibliotecznym" 


Pod takim hasłem odbyła się w Radomiu 
w dniach od 15-17 czerwca br. ogólnopolska kon- 
ferencja dyrektorów wojewódzkich bibliotek pub- 
licznych. Jej organizatorami byli: Zarząd Główny 
Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich oraz Woje- 
wódzka Biblioteka Publiczna im. Józefa A, i An- 
drzeja S. Załuskich w Radomiu. Zamiarem organiza- 
torów konferencji było stworzenie kOlejnej okazji do 
zastanowienia się nad zmianami, jakie w najbliższym 
czasie powinny nastąpić w polskim prawie biblio- 
tecznym. Referaty oraz dyskusja miały się przyczynić 
do wypracowania wspólnego stanowiska w tej spra- 
wie, a przynajmniej nakreślić kierunek tych zmian. 
Ich potrzebę, wręcz konieczność, wymusza z jednej 
strony ustawa z dnia 27 czerwca 1997 r. o biblio- 
tekach, a z drugiej - sytuacja, w jakiej znajdzie się 
bibliotekarstwo publiczne po dokończeniu reformy 
samorządowej państwa, 
Dotychczas ukazały się trzy akty prawne związa- 
ne z ustawą o bibliotekach, a mianowicie: 
- Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki 
z dnia 19 marca 1998 r. w sprawie regulaminu 
Krajowej Rady Bibliotecznej (Dz. U. nr 47, poz. 297), 
- Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki 
z dnia 19 marca 1998 r. w sprawie zasad i trybu 
zaliczania bibliotek do bibliotek naukowych oraz 
ustalania ich wykazu (Dz. U. nr 44, poz. 269), 
- Zarządzenie Ministra Kultury i Sztuki w spra- 
wie statutu Biblioteki Narodowej (jeszcze nieopub- 
likowane). 
Do konsultacji zaś skierowano: 
- Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki 
w sprawie wykazu bibliotek, których zbiory tworzą 


21
>>>
narodowy zasób biblioteczny, organizacji tego zaso- 
bu oraz zasad i zakresu jego szczególnej ochrony, 
- Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki 
w sprawie wypożyczeń międzybibliotecznych, 
- Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki 
w sprawie ewidencji materiałów bibliotecznych, 
- Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki 
w sprawie koordynacji działalności bibliograficznej, 
- Rozporządzenie Ministra Kultury i Sztuki 
w sprawie wymagań kwalifikacyjnych uprawniają- 
cych do zajmowania określonych stanowisk w bib- 
liotekach oraz trybu stwierdzania tych kwalifikacji. 
Przynajmniej dziewięć rozporządzeń Ministra Kul- 
tury i Sztuki czeka jeszcze na opracowanie. Szerzej 
o tym mówił na konferencji Lucjan Biliński 
z MKiSz. 
Powyższe zmiany w prawie bibliotecznym, acz- 
kolwiek potrzebne i ważne, regulują niektóre tylko 
aspekty działalności bibliotek. Natomiast dokończe- 
nie reformy administracji państwa spowoduje zmia- 
ny w strukturze sieci bibliotek publicznych, a więc 
będzie dotyczyć podstaw bibliotekarstwa publicz- 
nego. W rezultacie reformy bowiem powstanie trój- 
stopniowy podział administracyjny państwa, a więc 
i trójstopniowa struktura sieci bibliotecznej, a wszyst- 
kie biblioteki publiczne będą utrzymywane przez 
samorządy. Jedynie Biblioteka Narodowa pozosta- 
nie instytucją państwową. O zmianach w ustawie 
o bibliotekach odnoszących się do BN, o jej nowym 
statucie i nowych funkcjach mówił dr Stanisław 
Czajka, przewodniczący ZG SBP. 
W związku z powyższym, istotnych zmian wyma- 
ga sama ustawa o bibliotekach. Uczestników kon- 
ferencji te właśnie zmiany i ich praktyczne skutki 
interesowały najbardziej. Wprowadzeniem do tego 
bloku tematycznego były wystąpienia Jana Wołosza 
i Grażyny Lewandowicz z Biblioteki Narodowej. 
Dyrektor Jan Wołosz przedstawił podstawowe zapi- 
sy prawa bibliotecznego obowiązującego w krajach 
Unii Europejskiej. Mówił o uprawnieniach różnych 
gremiów zarządzających w UE, o nadrzędnym cha- 
rakterze prawa unijnego w stosunku do prawa 
obowiązującego w krajach członkowskich Unii, 
o odpłatności za usługi biblioteczne w tych krajach. 
Nieco zaskoczyło słuchaczy jego stwierdzenie, że 
rozwój bibliotek w krajach UE zakłada, iż w przy- 
szłości będą one funkcjonowały na zasadach ryn- 
kowych, tzn. będą świadczyły swoje usługi odpłatnie. 
Jest to konsekwencja zrównania w prawach sektora 
publicznego z prywatnym. 
Natomiast Grażyna Lewandowicz zapoznała ze- 
branych z zasadami organizacji i podstawami praw- 
nymi funkcjonowania bibliotek publicznych w Danii, 
Francji i Niemczech. Jest to o tyle ważne, że biblio- 
tekarstwo publiczne w wymienionych krajach jest 
tak zorganizowane, iż może służyć nam przykładem 
dobrych rozwiązań. Biblioteki publiczne stopnia 
podstawowego w Danii są organizowane, zarządza- 
ne i utrzymywane przez gminy, które na ich działal- 
ność otrzymują dotację. Istnieją też biblioteki powia- 
towe, finansowane z budżetu państwa jako struktury 


22 


nadrzędne nad bibliotekami gminnymi. Państwo 
finansuje m.in. krajową oraz zagraniczną współpracę 
bibliotek duńskich i wydawnictwa biblioteczne. 
Francja nie ma ustawy bibliotecznej i sprawy 
bibliotek, zwłaszcza ich finansowanie, należą do 
różnych organów państwowych. Obok bibliotek 
miejskich, utrzymywanych przez samorządy, działają 
we Francji Centralne Biblioteki Wypożyczeń ob- 
sługujące gminy poniżej 10.000 mieszkańców, pod- 
porządkowane organizacyjnie i finansowo władzom 
departamentów. Jedne i drugie biblioteki otrzymują 
na swoją statutową działalność specjalne subwencje 
państwowe, departamentalne bądź regionalne, 
Z racji federalnej struktury państwowej, również 
sieć bibliotek publicznych w Niemczech jest zdecen- 
tralizowana. Sprawy bibliotek są domeną lan- 
dów - krajów związkowych. Odpowiadają one za 
organizację czytelnictwa w regionach wiejskich oraz 
dysponują środkami finansowymi na ponadlokalną 
współpracę bibliotek, budowę nowych oraz remonty 
zabytkowych budynków bibliotecznych. Ale obowią- 
zek utrzymania bibliotek stopnia podstawowego 
spoczywa na gminach. Obok bibliotek gminnych 
funkcjonuje w Niemczech sieć bibliotek prowadzo- 
nych przez organizacje religijne, które mogą się 
ubiegać o dotację z kasy gminy lub landu, Biblioteki 
te są najbardziej aktywne w parafiach wiejskich 
i małomiasteczkowych, gdzie często nie ma innych 
bibliotek. 
Tematyka następnych referatów skoncentrowała 
się już na polskich realiach zdeterminowanych przez 
reformę samorządową. Stanisław Krzywicki, dyrek- 
tor Książnicy Pomorskiej, swoje wystąpienie po- 
święcił koncepcji przyszłych bibliotek wojewódzkich 
(regionalnych). Uważa on, opierając się na doświad- 
czeniach landów niemieckich, że dla nowych biblio- 
tek wojewódzkich podstawowym standardem winna 
być biblioteka naukowo-publiczna, zwłaszcza że 
przy wariancie dwunastu województw, sześć biblio- 
tek wojewódzkich taki status od lat posiada. Biblio- 
teki takie powinny przejąć: 
- inspirowanie zadań w zakresie polityki biblio- 
tecznej w regionie, 
- gromadzenie, ochronę i popularyzację dziedzi- 
ctwa kulturowego regionu, 
- wspomaganie systemu edukacji, przede 
wszystkim edukacji ustawicznej, 
_ organizowanie uczestnictwa w kulturze, w tym 
szeroką popularyzację sztuki, 
- organizowanie ośrodków informacji gospo- 
darczej i prawnej, 
Nowe biblioteki wojewódzkie o charakterze pub- 
liczno-naukowym, powinny stawać się liderami ste- 
rującymi regionalnym systemem bibliotecznym 
w województwie. 
Wojciech Szymanowski, dyrektor WBP w Kiel- 
cach, najpierw przypomniał słuchaczom ideę oraz 
podstawowe zasady funkcjonowania systemu samo- 
rządowego w Polsce, do którego musi dostosować 
się polskie bibliotekarstwo, nie tylko publiczne. 
Autor, nie tylko on jeden, ubolewa wprawdzie, "że 


-
>>>
organizacja bibliotek publicznych rozstrzygnięta zo- 
stanie w czasie reformy samorządowej i niejako pod 
dyktando tej refonny". Ale chyba tak powinno być, 
gdyż reforma administracji państwowej jest czymś 
pierwotnym i do jej założeń i efektów muszą się 
"dopasować" poszczególne segmenty i struktury ży- 
cia społecznego. 
Następnie autor podzielił się swymi refleksjami nt. 
przyszłych bibliotek powiatowych. Albowiem nowe- 
lizacja ustawy z dnia 27.06.1997 r. o bibliotekach 
nakłada na powiaty obowiązek prowadzenia takich 
bibliotek. Autor wylicza kilka sposobów na ich 
zorganizowanie. Samorząd powiatu może powołać 
zupełnie od nowa, od podstaw, odrębną bibliotekę 
powiatową jako samodzielną instytucję kultury. Mo- 
że też prowadzić jedną bibliotekę wspólnie z za- 
rządem miasta będącego siedzibą powiatu, partycy- 
pując jednakże w kosztach jej utrzymania. W prak- 
tyce będzie to oznaczać przypisanie miejskiej biblio- 
tece, znajdującej się w przyszłym mieście powiato- 
wym, zadań i funkcji ponadlokalnych. Nie można też 
wykluczyć sytuacji, iż samorząd powiatowy zleci 
pełnienie funkcji biblioteki powiatowej innej biblio- 
tece, działającej na terenie powiatu, np. bibliotece 
pedagogicznej czy dobrze zorganizowanej bibliotece 
miejskiej/gminnej. Samorządy powiatowe przejmą 
zapewne dotychczasowe biblioteki wojewódzkie 
i uczynią je instytucjami powiatowymi. Z kolei 
w miastach-siedzibach przyszłych województw, fun- 
kcje bibliotek powiatowych mogą pełnić biblioteki 
wojewódzkie. Zdaniem autora, niezbędne będzie 
wzbogacenie i aktualizacja zbiorów przyszłych bib- 
liotek powiatowych, wyposażenie ich w sprzęt, pro- 
gramy i bazy komputerowe oraz nauczenie ich 
działań marketingowych na rzecz promocji i reklamy 
biblioteki w środowisku. Wyraził on jednocześnie 
obawy, że wiele tych bibliotek będzie latami boryka- 
ło się z deficytem środków finansowych na swoje 
najpilniejsze potrzeby. 
Koncepcja oraz funkcje bibliotek powiatowych 
stały się głównym przedmiotem rozważań Andrzeja 
Tywsa, dyrektora WBP w Wałbrzychu. Jego zda- 
niem, reforma administracji państwowej skłania się 
ku skrajnej wersji usamorządowienia bibliotek pub- 
licznych. Być może, będą one nawet silniej związane 
z lokalnymi ośrodkami władzy niż np. placówki 
oświatowe, czy służby zdrowia. Jednak obserwacje 
sposobu organizowania różnych dziedzin życia pub- 
licznego w krajach UE wskazują na konieczność 
szukania kompromisu dla bibliotek między ich po- 
wiązaniami z władzą lokalną a przynależnością do 
hierarchicznej struktury sieci bibliotecznej. 
Państwo, po przekazaniu bibliotek publicznych 
samorządom, musi teraz zachować dla siebie funk- 
cję projektodawcy, stratega i gwaranta prawidłowe- 
go działania sieci bibliotecznej. Powinno inicjować 
i koordynować krajowe programy biblioteczne 
o charakterze regulacyjnym i stymulującym oraz 
ustalać normy, standardy i wzorce programowe 
precyzujące podstawowy kanon zadań merytorycz- 
nych, jakie ma do spełnienia system biblioteczny, 


a także warunki koordynacji działań i współpracy 
międzybibliotecznej. Obecnie ta funkcja państwa 
sprowadza się, niestety, tylko do normalizacji biblio- 
tecznej i bibliograficznej, Dlatego dziś "wszyscy ro- 
bią wszystkO" - mówił prelegent. 
W związku z reformą administracyjną, biblio- 
tekarstwo publiczne wymaga zmian, Autor proponu- 
je dwa sposoby jego zreformowania: 
l) funkcjonalny, który wychodzi od ustalenia 
kompetencji, zadań i funkcji bibliotek i dopiero 
wtedy nadania im odpowiedniej (elastycznej) postaci 
instytucjonalnej, 
2) instytucjonalny, który wychodzi od sieci bib- 
liotecznej, odzwierciedlającej trójstopniowy podział 
administracji państwa i w zależności od pozycji, jaką 
biblioteka zajmuje w tej sieci, przypisania jej wła- 
ściwych kompetencji, zadań i funkcji. 
Opcja instytucjonalna jest stosunkowo prosta 
w realizacji: wbp-pbp-gbp/mbp (z właściwymi zada- 
niami i kompetencjami), daje większe poczucie bez- 
pieczeństwa, ale prowadzi do konserwowania trady- 
cyjnych formuł działalności i może się okazać 
w przyszłości mało wydolna. Opcja funkcjonalna 
wymaga więcej zabiegów koncepcyjnych, przełamy- 
wania barier mentalnych, jest wrażliwa na zmienne 
decyzje jej organizatora i daje gwarancje lepszego 
wykorzystania istniejącego potencjału ludzkiego i bi- 
bliotecznego. 
Novum w sieci bibliotek publicznych będą biblio- 
teki powiatowe (Pbp). Autor jest zdania, że biblioteki 
te powinny być instytucjami samodzielnymi nie tyl- 
ko na płaszczyźnie merytorycznej, ale też pod wzglę- 
dem prawnym oraz silnie związane z filiami, od- 
działami i punktami bibliotecznymi. Aktualny fak- 
tyczny stan sieci bibliotecznej oraz możliwości, jakie 
stwarza nowy podział administracyjny państwa, daje 
okazję organizatorom do tworzenia wielu modeli 
instytucjonalnych bibliotek publicznych (trafnie mó- 
wił o tym w odniesieniu do bibliotek powiatowych 
dyr. W. Szymanowski), W związku z powyższym, 
autor uważa, że w nowelizacji ustawy o bibliotekach, 
sprecyzowania wymagają: 
- zespoły funkcji (zadania, kompetencje), które 
należy spełniać na poszczególnych poziomach funk- 
cjonowania sieci bibliotecznej, 
- ramy organizacyjne, określające relacje i związki 
pomiędzy poszczególnymi poziomami funkcjonowa- 
nia sieci, 
- postacie instytucjonalne sieci bibliotek pub- 
licznych. 
Po zakończeniu reformy administracyjnej, nadzór 
i kontrola wojewody nad prawidłowym wypełnia- 
niem przez samorządy zadań z zakresu bibliotek 
publicznych mogą być realizowane w oparciu o kry- 
terium zgodności z prawem. Oznacza to konieczność 
związania aktów prawnych niższego rzędu bezpo- 
średnio z ustawą o bibliotekach w formie np. aktów 
wykonawczych. 
"Biblioteki powiatowe, ale jakie? - doświadcze- 
nia i uwarunkowania radomskie" - to tytuł ostat- 
niego referatu, który wygłosił niżej podpisany, 


23
>>>
w woj. radomskim od l stycznia 1991 r., tzn. 
z chwilą zlikwidowania tzw. bibliotek rejonowych, 
funkcjonuje dwustopniowa sieć biblioteczna. Ponad- 
to, zgodnie z duchem i treścią ustaw samorządowych 
z 1990 r., ze statutu WBP został wykreślony zapis 
o kontroli i nadzorze nad bibliotekami samorządo- 
wymi i zastąpiony sformułowaniem mówiącym, iż 
obecnie do podstawowych jej zadań należy świad- 
czenie im pomocy merytorycznej. W związku z tym 
wszystkie biblioteki samorządowe stały się de iure 
i de facto równe sobie i niezależne od WBP. 
Reforma administracyjna przyniosła bibliotekom 
dużą samodzielność. W sprawach zawodowych, me- 
rytorycznych, bibliotekarze samorządowi - zacho- 
wując prawo i odpowiednie przepisy - sami muszą 
podejmować decyzje. Na miejscu, w gminie, zapada- 
ją też ustalenia dotyczące materialnej egzystencji 
bibliotek. Dla bibliotekarzy ambitnych, odważnych, 
o szerokich horyzontach jest to sytuacja sprzyjająca. 
Mają oni teraz okazję, wręcz muszą, wykazać się 
inicjatywą i aktywnością. Badania ankietowe, które 
przeprowadził autor, wykazało, że bibliotekarze nie 
chcą tak łatwo pozbyć się tej samodzielności, mimo 
iż łączy się z nią duża odpowiedzialność. Przede 
wszystkim, nie wszyscy bibliotekarze tęsknią za bib- 
liotekami powiatowymi. Ale jeśli już mają one 
powstać, to pozostałe biblioteki w powiecie powinny 
być od nich niezależne, Wprawdzie większość an- 
kietowanych obdarzyłaby je uprawnieniami kontrol- 
no-nadzorczymi, ale głównie o charakterze obron- 
nym, pro pracowniczym, a nie uprawnieniami umoż- 
liwiającymi im ingerencję w ich pracę zawodową, 
w ich merytoryczną działalność. Również i inne 
wypowiedzi świadczą, że bibliotekarzom zależy na 
utrzymaniu samodzielności i niezależności. Na pew- 
no pbp powinny, wg nich, zajmować się, oprócz 
obsługi czytelniczej swojego środowiska, organizo- 
waniem szkoleń, seminariów oraz świadczeniem 
usług doradczych. 
Przy opracowywaniu więc koncepcji, zadań i fun- 
kcji przyszłej samorządowej pbp należy uwzględnić 
odczucia, stan świadomości bibliotekarzy i lokalnej 
władzy samorządowej, wykształcone w ostatnich 
latach. Należy uszanować ich niezależność i samo- 
dzielność. Relacje między samorządowymi biblio- 
tekami na terenie powiatu powinny mieć charakter 
partnersk
 a nie podległości-nadrzędności, Biblio- 
teka powiatowa powinna być prima inter pares 
w powiatowej sieci bibliotek publicznych. Jej pozycja 
i autorytet powinny być pochodną jej dorobku, 
osiągnięć, potencjału intelektualnego, poziomu war- 
sztatu zawodowego (komputeryzacja), a zwłaszcza 
realnych możliwości świadczenia pomocy merytory- 
cznej. Pbp mogłyby, ale na zlecenie np. władzy 
samorządowej, przeprowadzać kontrolę bibliotek na 
terenie powiatu. Jednak należy wykluczyć nadzór, 
który z definicji zakłada posiadanie możliwości eg- 
zekwowania wydanych zaleceń. Skuteczną formą 
"nacisku" na biblioteki, aby stosowały się do zaleca- 
nych norm i standardów może stać się fakt, iż nie 
uwzględniając ich, same zamykają sobie dostęp do 


24 


korzystania z dorobku i pomocy wyżej zorganizowa- 
nych bibliotek. Natomiast pbp powinny być zobo- 
wiązane, tak jak obecnie wbp, do świadczenia pomo- 
cy merytorycznej bibliotekom samorządowym. 
Wygłoszone referaty oraz dyskusja pozwoliły na 
wypracowanie wspólnego stanowiska dyrektorów 
wbp w sprawie reorganizacji sieci bibliotek publicz- 
nych w związku z reformą administracyjną państwa, 
które zostało przekazane MKiSz na spotkaniu z wi- 
ceministrem Jackiem Weissem. Spotkanie odbyło się 
w Bibliotece Narodowej dwa dni po konferencji 
radomskiej. Stanowisko to jest, oczywiście, kom- 
promisem różnych przemyśleń, punktów widzenia 
i spojrzeń na koncepcję, kompetencje, funkcje i zada- 
nia bibliotek publicznych po zakończeniu reformy 
samorządowej. 


Jerzy Sekulski 


z 


. 
zagranicy 


Grupa członków SBP 
w Wiedniu i Bratysławie 


Wymiana doświadczeń dotyczących zarówno tra- 
dycyjnychjak i nowych form pracy bibliotekarzy jest 
obecnie możliwa dzięki szerokiemu dostępowi do 
licznych periodyków fachowych, sieci internetowej 
i innych nośników informacji. Jednak chyba nic nie 
zastąpi bezpośrednich obserwacji, jakie można po- 
czynić odwiedzając inne kraje i sieci biblioteczne. 
Kierując się takim właśnie przeświadczeniem, 
w dniach 17-21 kwietnia 1998 r. na wyjazdowej sesji 
szkoleniowej w Austrii i Słowacji przebywała grupa 
bibliotekarzy z publicznych i naukowych bibliotek 
województwa gdańskiego. Organizatorem wyjazdu 
był Zarząd Okręgu SBP. 
Celem wyjazdu była wymiana doświadczeń doty- 
czących form pracy bibliotekarskiej, struktury or- 
ganizacyjnej, typizacji gromadzonych zbiorów i me- 
tod ich udostępniania, oraz porównanie ich z meto- 
dami pracy stosowanymi w bibliotekach polskich. 
W Austrii podziwiać mogliśmy zarówno bogate, 
gromadzone przez wieki i umieszczone we wspania- 
łych - na ogół barokowych - wnętrzach zbiory, 
oraz nowoczesny, nastawiony na szybkie dotarcie do 
czytelnika system gromadzenia i udostępniania in- 
formacji. 
Pierwszą odwiedzoną przez nas biblioteką była naro- 
dowa książnica aWitriacka w WiednilL 
Podczas I wojny światowej dołączyła ona do 
najlepszych bibliotek na świecie, lecz swoje powsta- 
nie zawdzięcza monarchii Habsburgów. Od późnego 
średniowiecza jej przedstawiciele byli wielkimi mi-
>>>
łośnikami ksiąg i tworzyli unikatowe wręcz kolek- 
cje - z takimi skarbami, jak np. powstałe na zamó- 
wienie księcia Albrechta III w 1368 r., ,,Evangelia- 
rum of John of Troppau". 
Zbiory Habsburgów gromadzone były w różnych 
miejscach, lecz po zakończeniu wojen z Turkami 
i Hiszpanami Karol VI nakazał budowę specjalnych 
budynków bibliotecznych (1711-1740). O wielkiej 
wartości zgromadzonych dzieł i ich znaczenia świad- 
czyć może fakt, że architektoniczny wystrój biblio- 
teki z założenia już dorównywać miał splendorem 
skarbom książkowym - wobec czego, projekt, bu- 
dowę i wykończenie wnętrza powierzono wybitnym 
architektom i artystom: Johannowi Bernhardowi 
Fischer von Erlach i jego synowi Józefowi Em- 
manuelowi oraz Danielowi Grana Gego autorstwa są 
m.in. freski ścienne). 
Piękna, barokowa biblioteka - której już w 1726 
roku Karol VI nadał funkcję publicmej czytelni 
książek współcześnie jest częścią Austriackiej Biblio- 
teki Narodowej i po dziś dzień zachwyca bogactwem 
zbiorów (ok. 200 tys. woluminów), wystrojem wnę- 
trza i umeblowaniem, które dorównuje znaczeniem 
i wartością XVI- i XVII-wiecznych kolekcji. 
Obecnie Biblioteka Narodowa Austrii gromadzi 
zbiory w oparciu o egzemplarz obowiązkowy (podo- 
bnie, jak w Polsce). Istotną różnicą jest fakt, że 
l egzemplarz swego dzieła zobowiązany jest do niej 
dostarczyć każdy twórca - gdy w Polsce obowiązek 
ten spoczywa na wydawcy. 
Zbiory gromadzone przez bibliotekę udostępniane 
są następnie bezpłatnie w 15 czytelniach, przy czym 
korzystać z nich może każdy czytelnik, pod warun- 
kiem ukończenia 16 roku życia. Aby zapoznać się ze 
zbiorami i wybrać interesujące go pozycje - korzysta 
on z katalogów alfabetycznych i działowych. 
Należy nadmienić, że katalogi kartkowe zamknię- 
te zostały w roku 1992 i od tego czasu zbiory 
ewidencjonowane i katalogowane są w systemie 
zautomatyzowanym (komputerowo). Trwają jedno- 
cześnie prace nad retrospektywnym katalogiem 
zgromadzonych wcześniej dokumentów. 
Dzięki podłączeniu do sieci Internetu - poszuki- 
waną pozycję można wyszukać i zamówić na okreś- 
lony dzień - z 2-tygodniowym wyprzedzeniem - z 
domu użytkownika. Organizacja udostępniania po- 
legająca na jednoczesnym zarezerwowaniu na okreś- 
lony termin potrzebnego dokumentu, wyznaczeniu 
konkretnego miejsca i czytelni z jakich będzie wtedy 
korzystał użytkownik, zabezpieczenie przez biblio- 
tekę (odpłatnie) zamówionych odbitek kserograficz- 
nych lub fotograficznych - ułatwia pracę i biblio- 
tekarzom i użytkownikom. 
Zbiory główne austriackiej książnicy narodowej 
(wraz ze zbiorami specjalnymi) liczą obecnie ok. 6,4 
mln. jednostek, w tym ok. 2,5 mln książek drukowa- 
nych, 17 tys. periodyków, oraz słynne na cały świat 
kolekcje; manuskryptów i inkunabułów, map i at- 
lasów, papirusów (ok. 195 tys.), grafik, fotografii 
i portretów (ponad 900 tys.), dokumentów muzycz- 
nych i związanych z esperanto. 


Istniejące katalogi oprócz tych dokumentów obej- 
mują także zbiory ponad 1000 bibliotek z całego 
kraju - dzięki czemu czytelnik może na miejscu 
uzyskać informację o lokalizacji poszukiwanej przez 
niego pozycji. 
Drugą placówką, którą odwiedziła nasza grupa, byla 
Stadt und Landes Bibliothek - mieszcząca się w wie- 
deńskim ratuszu (Rathausie). 
Biblioteka ta, pełniąca funkcją biblioteki regional- 
nej dla landu wiedeńskiego Geden z 9-ciu istniejących 
w Austrii) - strukturalnie i organizacyjnie podlega 
wiedeńskiemu magistratowi, stanowiąc jeden z jego 
wydziałów. 
Zgodnie ze swoją funkcję - gromadzi ona wszel- 
kie materiały i dokumenty związane z tym terenem, 
a także opracowuje dokumenty dotyczące Rady 
Miasta (biogramy kolejnych burmistrzów i radnych, 
przemówienia na sesjach, uchwały i rozporządzenia, 
itp.). 
Największy zbiór biblioteki - to oddział mate- 
riałów drukowanych, liczący ok. 500 tys. tomów i 1,5 
tys. tytułów czasopism. Należy tu wyrażnie zazna- 
czyć, że gromadzone są materiały miejscowe i za- 
graniczne, ale mające jakikolwiek związek z landem 
wiedeńskim. 
Dla badaczy literatury austriackiej (i nie tylko) 
bardzo ciekawy jest oddział rękopisów, gdzie zgro- 
madzono np, korespondencje twórców austriac- 
kich z pisarzami innych narodowości (m.in. 
z A. Mickiewiczem). 
Trzeci oddział biblioteki (zbiory nutowe) - to 
największy w świecie zbiór dzieł Schuberta oraz 
Mozarta, Straussów i Beethovena. Całość zbiorów 
tematycznie związana z historią opery i operetki, 
zawiera unikatowe muzykalia. 
Oddział zbiorów specjalnych - w najważniejszej 
swej części zawiera dokumenty dotyczące I i II 
oblężenia Wiednia, druki ulotne dotyczące Wiosny 
Ludów, druki będące w różnych okresach cenzury 
na indeksie Gedyne miejsce ich przechowywania), 
a także bogaty zbiór ogłoszeń, plakatów, programów 
teatralnych, ksiąg kucharskich, gazet i czasopism. 
Ponadto w zbiorach znajdują się m.in. inkunabuły 
(najstarszy; z 1466 r.), starodruki, miniatury itp. 
Nową komórką w bibliotece jest dział gromadzący 
wszelkie dokumenty związane z Unią Europejską 
Gurysdykcja, publikacje we wszystkich językach, da- 
ne o krajach członkowskich i ich związkach 
z Austrią). 
Stadt und Landes Bibliothek działa od roku 
1856 - a powstała na bazie istniejącej wcześniej 
"Biblioteki Dworskiej". Swoje zbiory współczesne 
gromadzi w oparciu o egzemplarz obowiązkowy 
dotyczący regionu, oraz DŻS - przekazywane bib- 
liotece lub pozyskiwane z innych źródeł przez jej 
pracowników. Gromadzeniem i opracowaniem tych 
zbiorów zajmuje się 32-osobowy zespół, który dodat- 
kowo prowadzi kancelarię magistratu (rejestrowanie 
i opracowywanie materiałów dotyczących bezpośre- 
dniej działalności Rady Miasta). Biblioteka ta nie 


25
>>>
należy do sieci bibliotek publicznych i prowadzi 
udostępnianie prezencyjne. Publicznie zbiory swe 
upowszechnia poprzez organizowanie wielkich wy- 
staw tematycznych i wydawanie ilustrowanych kata- 
logów. 
Miejska Biblioteka Publiczna w Wiedniu składa 
się z kolei z biblioteki głównej, 53 oddziałów (od- 
powiednik naszych filii lub bibliotek dzielnicowych) 
i 2 bibliobusów. W każdej z dzielnic miasta znajduje 
się minimum l duży oddział (w większości - kilka). 
W gmachu głównym mieszczą się oprócz działów 
merytorycznych - czytelnie tematyczne (m.in. mu- 
zyczna, bibliologiczna, czasopism, itd.), a do odleg- 
łych zakątków najdalszych przedmieść docierają 2 x 
w tygodniu bibliobusy. 
Drugiego dnia pobytu w Austrii wyjechaliśmy do 
Opactwa w Melku. Jego biblioteka zainspirowala 
Umberto Eco do napisania głośnej powieści "Imię 
Róży". 
Opactwo w Melku przebudowane w okresie baro- 
ku - poza swymi zbiorami i wydzieloną dla mni- 
chów częścią starej biblioteki - nie zachowało nic 
z atmosfery średniowiecznych klasztorów (a istnieje 
od XI wieku). 
Sama biblioteka (gmach główny - udostępniony 
dla osób z zewnątrz) posiada obecnie bogaty, baro- 
kowy wystrój i składa się z 12 sal. Zgromadzono 
w nich ok. 1800 rękopisów, 750 inkunabułów i 16 
tys. dokumentów drukowanych. Woluminy - w bo- 
gatych, oczywiście barokowych oprawach ze świńs- 
kiej skóry i z licznymi złoceniami - zajmują półki 
potężnych regałów. W licznych miejscach stoją jed- 
nak idealnie dopasowane atrapy - efekt wielkiej 
kradzieży w 1960 r. 
Reguła Benedyktynów: "Módl się i pracuj" zo- 
stała w tym miejscu uzupełniona o człon: "i czytaj", 
a miejsce średniowiecznych skryptoriów zajęły war- 
sztaty specjalistyczne badaczy starych ksiąg, Badania 
te zresztą dają wyniki - m.in. w 1979 r, w oprawie 
jednej z ksiąg odnaleziono fragment XIII-wiecznej 
"Pieśni o Nibelungach", w którym to fragmencie 
mówi się już o klasztorze w Melku. 
Cały zbiór biblioteki zgromadzony jest w 4 dzia- 
łach: Teologii (największy zbiór); Medycyny; Filozo- 
fii i Prawie, Znajdują się tam takie unikatowe dzieła, 
jak: XII-wieczna księga z 12 miniaturami i licznymi, 
ozdobnymi inicjałami; rękopis Petera Venerabilisa 
(uczony z IX wieku) - dzieło o filozofii naukowej, 
które trafiło do klasztoru w XII wieku; oraz liczne, 
bogato zdobione biblie i mszały. 
Część tych bogatych zbiorów sprzedano niestety 
w latach 20., aby zapewnić Opactwu egzystencję, 
a także środki na konserwację pozostałych doku- 
mentów (np. bogato zdobionego Koranu, który trafił 
do Opactwa podczas oblężenia Wiednia). 
Wydzielony zbiór stanowią księgi XIX-wieczne, 
które w związku z rozpoczęciem w roku 1830 
intensywnych prac katalogowych - są w pełni opi- 
sane i skatalogowane, stanowiąc kompletne źródło 
wiedzy dla badaczy. 


26 


Oprowadzani przez jednego z zakonników- 
mieliśmy okazję zapoznać się z tym skarbcem 
literatury. Poznaliśmy też historię szkoły założonej 
przy klasztorze, która ze średniowiecznej szkółki 
zakonnej przekształciła się w XII-klasową szkołę 
ogólnokształcącą, o wysoko cenionym poziomie 
nauczania. 


20 kwietnia przyjechaliśmy do Bratysławy, gdzie 
spędziliśmy czas w bibliotekach dwóch typów: Biblio- 
tece Miejskiej i Bibliotece Uniwersyteckiej z Narodo- 
wym Centrum Książki, przekształcanym aktualnie 
w Bibliotekę Narodową Słowacji. 
Publiczne bibłiotekarstwo w Bratysławie, to: Bib- 
lioteka Miejska (z kilkoma oddziałami), oraz 5 samo- 
dzielnych Bibliotek Dzielnicowych z 49 filiami (na 
450 tys. mieszkańców). 
Biblioteka Miejska powstała w roku 1900 dla 
potrzeb mieszkańców 3 narodowości zamieszkują- 
cych miasto: Słowaków, Węgrów i Niemców. Obec- 
nie gromadzi zbiory głównie dla przedstawicieli 
dwóch pierwszych narodowości. 
Składa się z oddziałów: Literatura społeczna, 
Literatura piękna i obcojęzyczna; Literatura popu- 
larnonaukowa, Literatura dla dzieci, Oddział dla 
niewidomych i niedowidzących; Oddział sztuk pięk- 
nych, oraz licznych czytelni tematycznych (muzycz- 
nej, nauk społecznych, popularnonaukowej, prasy 
i czasopism, itp.). 
Do najciekawszych oddziałów należą: Oddział dła 
niewidomych i niedowidzących, oraz czytelnia muzy- 
czna. 
Wypożyczalnia dla niewidomych powstała w roku 
1991, przy pomocy władz miejskich oraz angielskiej 
księżnej - Diany, która ofiarowała na rzecz biblio- 
teki zbiory dokumentów dźwiękowych i w języku 
Braille'a. W pełni zautomatyzowane skatalogowanie 
i opracowanie zbiorów możliwe było dzięki środkom 
finansowym przekazanym przez sponsorów z Kana- 
dy. Gromadzona jest literatura dźwiękowa i w alfa- 
becie Braille'a - w językach słowackim i węgierskim. 
Przy wypożyczalni znajduje się studio nagranio- 
we, w którym na udokumentowane zapotrzebowanie 
dokonuje się jednostkowych nagrań dźwiękowych 
potrzebnych materiałów (potrzeby zgłaszane indywi- 
dualnie przez czytelników rozpatruje i zatwierdza 
l raz w miesiącu rada programowa oddziału, a na- 
stępnie zleca aktorom potrzebne nagranie). 
Zorganizowana w razie potrzeby akcja dowozu 
niepełnosprawnych, a także wydzielone dla niewido- 
mych osobne, bezkolizyjne wejście z zamontowanym 
dodatkowo sygnałem dźwiękowym, włączonym 
w godzinach otwarcia biblioteki - ułatwiają w spo- 
sób znaczący dotarcie do książnicy osobom niepeł- 
nosprawnym. 
Bardzo ciekawym oddziałem Biblioteki Miejskiej 
w Bratysławie są również czytelnie Muzyczna i Sztuk 
Pięknych. Zgromadzono tam ok. 9 tys. płyt dźwięko- 
wych tradycyjnych, 900 CD, 4 tys. książek poświęco- 
nych wszelkim formom sztuki (teatr, film, muzyka, 
malarstwo, itd.).
>>>
Czytelnia muzyczna posiada samodzielne stano- 
wiska ze słuchawkami przez które słuchać można 
utworów z zakresu muzyki klasycznej i popular- 
nej - odtwarzanych przez bibliotekarza z central- 
nego pulpitu sterowniczego. Ze względu na prawo 
autorskie obowiązujące na Słowacji - wypożycza- 
nie i przegrywanie utworów muzycznych - jest za- 
bronione. 
Z interesujących różnic między polskim a słowac- 
kim systemem bibliotecznym - warto wymienić 
sposób podziału księgozbioru na 3 zasadnicze części: 
literatura piękna i obcojęzyczna; literatura popular- 
nonaukowa; oraz literatura społeczna (zawierająca 
takie działy, jak: filozofia społeczna, psychologia, 
socjologia, wychowanie i oświata, nauka o pracy). 
Bardzo ciekawą formą działania jest także współ- 
praca z Instytutem Goethego - który dostarcza do 
biblioteki (bezpłatnie) oryginalną literaturę niemiecką, 
a szczególnie liczne podręczniki do nauki języka 
niemieckiego, kasety i prasę niemieckojęzyczną. Szkoli 
on też słowackich pracowników biblioteki przygoto- 
wując ich do upowszechniania tych zbiorów. 
W trakcie bardzo owocnego spotkania w Biblio- 
tece Miejskiej w Bratysławie wymieniliśmy też do- 
świadczenia nt. innych form działalności bibliotecz- 
nej - m.in. sposobów ewidencji i rejestracji czytel- 
ników, form udostępniania (np. czytelnik słowacki 
jednorazowo ma prawo do wypożyczenia 10 wol. 
w miesiącu - w Gdańsku - tylko 3), sposobów 
rewindykacji przetrzymywanych książek, itp. 
Ostatnią biblioteką, jaką odwiedziliśmy podczas na- 
szego wyjazdu byla Biblioteka Uniwersytecka i Naro- 
dowe Centrum Książki w Bratysławie. 
Biblioteka znajduje się w zabytkowym budynku, 
w którym do końca XIX wieku mieścił się parlament 
krajowy i koronowani byli władcy węgierscy. Książ- 


nica oferuje swym czytelnikom zbiory zgromadzone 
w czytelniach i wypożyczalniach tematycznych (m.in. 
czytelni literatury amerykańskiej, z 2 tys. zbiorem 
podarowanym przez ambasadę amerykańską), oraz 
literaturę związaną bezpośrednio z kierunkami stu- 
diów uniwersyteckich. 
Aktualnie tworzona na bazie Narodowego Cent- 
rum Książki - Biblioteka Narodowa Słowacji za- 
częła gromadzić swe zbiory od chwili powstania 
państwa słowackiego. Zbiory te od roku 1990 są 
ewidencjonowane i katalogowane w systemie zauto- 
matyzowanym, a bibliografia słowacka dostępna jest 
na płytach CD, oraz poprzez sieć Internetu. Trwa 
współpraca z Biblioteką Narodową w Pradze w za- 
kresie wydzielenia i retrospektywnego opracowania 
i skatalogowania dokumentów słowackich. 
Najbardziej prężnym i rozwijającym się obecnie 
działem jest Pracownia i Czytelnia Bibliograficzno- 
Informacyjna. 
Komputerowy system informacji oraz korzystanie 
z Internetu - jest dla użytkowników bezpłatne i do- 
stępne w opracowaniu od 1970 r. (np. katalogi 
zawartości czasopism i księgi adresowe). 
Biblioteka posiada 1 200 000 książek (w tym 510 
inkunabułów), a do ciekawszych kolekcji należą 
jedne z największych w świecie zbiory muzyczne 
Liszta. 
System obsługi i pracy z czytelnikiem - jest 
w ogólnych zarysach podobny do polskiego. 
Wizyta w obu miastach potwierdziła też nasze 
przekonanie: że biblioteka to wciąż żywy i potrzebny 
element współczesnej rzeczywistości. I to zarówno ze 
względu na niewymierną wręcz wartość historycz- 
ną - jak i na swoje znaczenie w rozwoju nauki 
i kultury nowoczesnego społeczeństwa, 


Zofia Gornb-Kowa
ka 


Doniesienia 


NOWE SZATY ZASLUŻONEGO PERIODYKU. 
W miejsce zasłużonego, wydawanego w Krakowie przez 
dziesiątki lat kwartalnika "Biuletyn 1nformacyjno-Instruk- 
cyjny" wiosną 1998 r. ukazał się pierwszy numer pólrocznika 
zatytułowanego "Notes Bibliotecmy". Znajdujemy tu in- 
teresujące rozważania na temat kontrowersyjnych rozstrzyg- 
nięć w sprawie regionalnego egzemplarza wojskowego i pre- 
zentację rubryk nowej wersji Dziennika Biblioteki Publicz- 
nej (PuB-176), obowiązującego od początku 1998 r., infor- 
mację o działalności regionalnej (w tym wydawniczej) Woje- 
wódzkiej Biblioteki Publicznej w Tarnowie. Warte szczegó- 
łowego wejrzenia są statystyki dotyczące działalności biblio- 
tek publicznych województwa krakowskiego w 1997 r., 
bibliografia publikacji prasowych poświęconych tym biblio- 
tekom oraz bibliografia wybitnego pedagoga społecznego, 
autora "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego. 


Uwagę zwraca artykuł dyrektora WBP w Krakowie prof. 
Jacka Wojciechowskiego, zatytułowany "Rondo". Ową figu- 
rę, jak pisze, zatoczyło jego zawodowe życie w bibliotekar- 
stwie. Refleksje jego, pelne zadumy i swoistego humoru, dały 
autorowi asumpt do pelnych ciepła i serdeczności wspo- 
mnień o dawnych wspólpracownikach w sieci bibliotek 
publicznych ,,dużego" województwa krakowskiego, sprzed 
reformy administracyjnej w 1975 r. 1nteresujący się dziejami 
biblioteki z przyjemnością i pożytkiem zapoznają się z losa- 
mi bibliotek naukowych Krakowa w okresie międzywojen- 
nym, spisanymi przez Piotra Lechowskiego. Nowością są 
stronice o treści żartobliwej, do których motywów dostarcza 
bieżąca praktyka bibliotek, Niepotrzebnie chyba jednak jej 
autor zżyma się na "soboty pracujące". Dawniej pisało się 
wszak i mówiło o "wieczorkach tańcujących" i nie było 
to rażące, Podobnie prawa do mówienia o ,,sobotach 


27
>>>
pracujących" dowodzi w swych gawędach nieoceniony prof. 
Jan Miodek. Niepodobna natomiast nie solidaryzować się 
z autorem komentarza w twierdzeniu, że biblioteki publicz- 
ne powinny być otwarte w każdą sobotę, także "niepracują- 
cą". Może nawet zwłaszcza wtedy. 
Czasopismo ma prostą, bezpretensjonalną szatę graficz- 
ną, jaką daje konwencjonalny druk komputerowy, a tekst 
uzupełniają czytelne tablice i reprodukcje dokumentów. 
Wydawca peńodyku tj. Wojewódzka Biblioteka w Krako- 
wie w załączonej ulotce zachęca nie tylko do lektury, lecz 
także do pisania do "Notesu", zastrzegając się wszelako, że 
placi niewiele. Nie on jeden... (Stefan Kubów) 


KSIĄŻNICA CIESZYN"SKA W INTERNECIE. Za po- 
średnictwem dostępnego w Internecie pod adresem 
http://www.ata.com.pl//kcc Informatora Książnicy Cieszyń- 
skiej można poznać genezę, histońę i strukturę organizacyj- 
ną oraz działalność w dziedzinie ochrony, konserwacji, 
opracowania i udostępniania zbiorów. Znajdują się tam 


również podstawowe wiadomości o prowadzonych w Książ- 
nicy pracach dokumentacyjnych, zrealizowanych przez nią 
programach naukowych, publikacjach i wystawach, a także 
o źródłach finansowania i zamierzeniach związanych z przy- 
szłą siedzibą. Są też reprodukcje kilkudziesięciu cennych 
druków i rękopisów oraz wybór literatury poświęconej 
zbiorom i działalności. Odrębną niejako część Iriformatora 
tworzą teksty dotyczące innych zlokalizowanych w Cieszy- 
nie bibliotek zabytkowych oraz artykuł omawiający stan 
i potrzeby badań nad księgozbiorami historycznymi z terenu 
całego Śląska Cieszyńskiego. 
ZAPROSILI NAS 
. Rada Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa, S"wiato- 
wy Związek Żołnierzy Annii Krajowej, Centralna Biblioteka 
Wojskowa na konferencję naukową ,,55 rocznica ekster- 
minacji ludności polskiej na Wołyniu" oraz otwarcie wy- 
stawy "Twierdze Powstania Warszawskiego" w CBW 
w dniu 31.07. br. 


Przegląd 


publikacji 


Normalizacja biblioteczno-bibliograficzna w aspekcie auto- 
matyzacji bibliotek: problemy i perspektywy/red. Jadwiga 
Chruścińska, Mirosława Majewska. - Warszawa: Centrum 
Ustawicznego Kształcenia Bibliotekarzy, 1997. - 151, [3] s.; 
21 cm 


Jako pokłosie ogólnopolskiego seminarium 
(Gdańsk, 18-20 września 1996 r.) ukazała się książka, 
będąca zbiorem artykułów czołowych polskich spe- 
cjalistów na tytułowy temat. Publikacja zawiera 
9 opracowań dotyczących "gorących" tematów zwią- 
zanych z problematyką normalizacji różnorodnych 
aspektów działalności bibliotecznej, w szczególności 
związanych z ich automatyzacją. Podjęte w pracy 
zagadnienia odpowiadają najbardziej żywotnym 
i dyskutowanym problemom związanym z opraco- 
waniem i ewidencją zbiorów. 
Publikację otwiera artykuł J. Sadowskiej "Biblio- 
grafia narodowa jako żródło dla działów opracowa- 
nia zbiorów w bibliotekach publicznych", gdzie 
przedstawiona jest rola Instytutu Bibliograficznego 
BN jako krajowego centrum opracowania zbiorów, 
jego problemy, perspektywy, wydawnictwa i bazy 
danych. Autorka ukazuje IB BN zarówno w kontek- 
ście aktualnych realiów polskich, jak i na tle świato- 
wym. 
Drugi artykuł pióra M. Janowskiej ,,Normy 
bibliograficzne. Normy stosowane w komputero- 
wych systemach biblioteczno-bibliograficznych" 
omawia tytułowe kwestie. Autorka opisuje kierunki 
prac BN w zakresie automatyzacji i stan ich zaawan- 
sowania, Nowym akcentem (wobec wcześniejszych 


28 


publikacji) II jest zapowiedź opracowania normy 
opisu bibliograficznego dokumentów elektronicz- 
nych i podjęcie prac nad hasłem korporatywnym, 
a co najważniejsze - nowelizacją normy dotyczącej 
szeregowania. Brak tej ostatniej - prawdopodob- 
nie upowszechni się UNICODE (kod 16 bitowy). 
Podobnie sceptycznie należy spojrzeć na kwestie 
formatów danych. Jedynie zagadnienia struktury 
rekordu reguluje powszechnie stosowana ISO 
2709 21 . Zawartość rekordu zależy od konkretnej 
implementacji - w Polsce docelowo USMARC (do 
1997 r. MARC BN) 31. Nie należy zatem oczeki- 
wać - pisze Janowska - odpowiedniej normy. 
Wobec ostatnich omawianych zagadnień: komendy, 
protokoły, profile przywołano stosowne normy mię- 
dzynarodowe. 
Kolejnym artykułem pt. "Zmiany w katalogowa- 
niu książek i wydawnictw ciągłych" podjęła 
M. Lenartowicz problemy, jakie wynikną z wdroże- 
nia PrPN-N-01152-2 (Opis bibliograficzny wydaw- 
nictw ciągłych), PrPN-N-01229 (Hasło osobowe) 
i nowelizacji PN-N-01152-1 (Zmiana PrPN-N- 
01152-1/Al). W pierwszym rozdziale opisane zostały 
w telegraficznym skrócie zasady opisu wydawnictw 
ciągłych - znane już w środowisku bibliotekarskim 
z publikacji M. Janowskiej 41, lektury BWC (od 1997 r.)
>>>
i BZCz (od 1995 r.). W rozdziale drugim konsekwen- 
cje nowelizacji pierwszego arkusza PN-N-01152. 
Nowelizacja ta niesie za sobą m.in.: zmianę pod- 
stawowych źródeł danych dla strefy wydania (po- 
szerzenia) strefy serii (zawężenia), nadto możliwość 
podawania daty druku (gdy brak daty wydania, 
copyright i dystrybucji). Zmiana obejmuje też sposób 
podawania serii - odpowiednio do PrPN-N-01l52-2 
(wydawnictwa ciągłe). Najwięcej miejsca - i słusz- 
nie - poświęciła autorka zagadnieniom hasła oso- 
bowego wg PrPN-N-01229. Projekt ów jest już 
realnie stosowany w bibliotekach Konsorcjum 
VTLS (od 1993 r.), a od stycznia 1998 r. również 
w "Przewodniku Bibliograficznym". Zagadnieniom 
tym poświęcono już szereg publikacji - jest zatem 
w środowisku znany. Z dostępnych publikacji wy- 
mienić można choćby odpowiednie rozdziały in- 
strukcji "Format USMARC rekordu bibliograficz- 
nego dla książki" (Warszawa 1997) i szereg ar- 
tykułów pióra M. Lenartowicz. Jedna kwestia jest 
jednak jakby niedostrzegana; normy tej nie będzie 
można wdrożyć w tradycyjnych katalogach dopóki 
nie ukaże się nowelizacja normy dotyczącej szerego- 
wania. Dotychczasowa (PN-N-01223; 1980) nie zna 
bowiem takich tworów, jak chociażby "hasło złożone 
z nazwy osobowej i tytułu" i opis "bez 
hasła" - gdzie czynnikiem wyszukiwania (umiejsco- 
wienia) jest tytuł 5). Normę zaś z powodzeniem 
można stosować w systemach komputerowych, gdyż 
tam dostęp do dokumentu umożliwiają indeksy. 
Wydaje się, że prace nad zapowiadaną niegdyś 
trzecią częścią "Przepisów katalogowania..." nie zo- 
stały w ogóle podjęte i katalogi tradycyjne "umrą 
śmiercią naturalną" - a bieżące unormowania są 
tylko przysłowiowym "gwoździem do trumny". Nie 
jest to jednak stwierdzenie smutne - takie są wy- 
mogi współczesności i społeczeństwa informacyjne- 
go. Biblioteki będą miały zatem motywację do kom- 
puteryzacji. Zdumiewające, że kwestii tych nikt nie 
dyskutował na łamach fachowych wydawnictw. 
"Normalizacja biblioteczno-bibliograficzna a pro- 
blem ewidencji zbiorów bibliotecznych" to artykuł 
L. Bilińskiego, w którym poza kilkoma kwestiami 
natury ogólnej, koncentruje się na przedstawieniu 
projektu nowej instrukcji (rozporządzenia) w sprawie 
ewidenqi zbiorów. Projekt ów jest odpowiedzią na 
sprzeczności między dotychczasową instrukcją (z 
1984 r.) i ustawą o rachunkowości (z 1994 r.), a także 
sankcjonuje ewidencję w systemach zautomatyzowa- 
nych. W tej ostatniej kwestii zakłada m.in. obowią- 
zek przenoszenia danych na "inny trwalszy nośnik" 
[np. papier] w określonych terminach. Wiele zapi- 
sów dotychczasowej instrukcji będzie utrzyma- 
nych - toteż nie wywoła chyba polemik. Pełny 
tekst projektu w załączniku (s, 119-147), 
Cel i istotę kartotek haseł wzorcowych (auto- 
rytatywnych) oraz unormowania w tym zakresie 
przedstawia syntetyczny artykuł A. Grochowskiej. 
Przywołano tam podstawowe międzynarodowe do- 
kumenty (GARE i GSARE) oraz przeanalizowano 
ich zalecenia wpisane w format USMARC. Zagad- 


nienia khw choć w szerszym środowisku bibliotekar- 
skim mało popularne - doczekały się już szeregu 
opracowań (w tym wyczerpujące instrukcje) 6) i bez 
wątpienia do nich najeży przyszłość. Są integralną 
częścią zintegrowanych systemów bibliotecznych dru- 
giej generacji Gak VTLS, INNOPAC, czy Marquis). 
Po implementacji INNOPAC-a w BN (i w ślad za 
tym tworzone khw) oraz sukcesach bibliotek Konsor- 
cjum VTLS ich dominacja jest chyba przesądzona. 
Kolejne artykuły podejmują problematykę opra- 
cowania rzeczowego. Pierwszy - E. Ścibora "Języki 
informacyjno-wyszukiwawcze. Kierunki, tendencje 
na świecie" rozważa tytułowe kwestie. Autor koncen- 
truje się na relacjach pomiędzy jiw i systemami 
zautomatyzowanymi. Omawia kolejno: tezaurusy, 
języki haseł przedmiotowych i UKD. Normalizacja 
w tym zakresie - czytamy - ma ograniczony cha- 
rakter i objęła w zasadzie tylko tezaurusy (między- 
narodowa norma ISO 2788 i PN-N-09018; 1992), 
W następnym artykule "Język haseł przedmioto- 
wych KABA" J. Woźniak omawia bardzo ogólnie jego 
genezę, strukturę i kwestie techniczne. Szerzej potrak- 
towane zostały jedynie zagadnienia khw, gdzie znaj- 
dujemy ich zwięzłą charakterystykę. Język KABA 
stosowany jest w sieci Konsorcjum VTLS i należy do 
najdynamiczniej rozwijających się w Polsce, lecz za- 
stosowanie może znaleźć jedynie w systemach z khw, 
W ostatnich latach poświęcono mu kilkanaście pub- 
likacji (w tym szczegółowe instrukqe). Kartoteka wzor- 
cowa KABA jest ogólnie dostępna w sieci Internet. 
Książkę zamykają dwa artykuły poświęcone języ- 
kowi haseł przedmiotowych Biblioteki Narodowej. 
Pierwszy autorstwa J. Sadowskiej omawia: aktualny 
stan prac, przewidywane kierunki zmian (głównie wy- 
nikające z implementacji systemu INNOPAq, pub- 
likacje i kwestie metodyczne. Już w roku 1997 po- 
wstaną - czytamy - autorytatywne khw. W aspek- 
cie przyszłych zmian zostały omówione kolejno po- 
szczególne grupy tematów, określników, struktura ha- 
seł i zagadnienia opisu przedmiotowego. Z lektury 
artykułu wynika, że jhp BN na kolejnym odcinku 
automatyzacji (konwersja danych z baz MAK-a do 
systemu INNOPAC) zyska na pełniejszej kontroli 
haseł - co wynika z zastosowania khw i ulegnie 
drobnym przekształceniom; pozostanie jednak wierny 
podstawom teoretycznym, jakie niegdyś stworzył 
A. Lysakowski. Nic nie wskazuje zatem, aby KABA lub 
jhp BN uzyskały pozyqę monopolisty, co z punktu 
widzenia sieci bibliotecznej nie jest chyba zjawiskiem 
korzystnym i będzie implikować trudne wybory. 
Drugi z artykułów "Opisy z Przewodnika Biblio- 
graficznego z lat 1956-1996 i ich wykorzystanie 
w opracowaniu rzeczowym książek w bibliotekach 
publicznych tworzących katalogi przedmiotowe" 
pióra P. Bierczyńskiego z Łodzi poddaje analizie 
ważniejsze grupy tematów i określników w kontekś- 
cie ich ewoluqi w "Przewodniku Bibliograficznym". 
Całość poprzedza kalendarium "zmian" w jhp BN 
(1972-1996). Artykuł ma na celu również prezentaqę 
problematyki, która wystąpi (lub wystąpiła) przy 
retrokonwersji opisów w oparciu o rekordy BN 


29
>>>
Józef (1890-1954)] - czysty absurd; (s. 31 tamże) 
w cytacie [Twórczość - T. 46, nr 9 (1990), s. 84- 
90] - miesięcznik Twórczość jest numerowany 
w obrębie roku zatem poprawniej -1990, nr 9 s. 
84-90 - o czym czytamy 25 wierszy wyżej; (s. 33 
tamże) figuruje nieistniejąca norma terminologiczna 
PN-N-I01225; 1989 - chyba PN-N-01224; 1989. In- 
nych nie liczyłem. 
Stwierdzić należy, że pod wielce obiecującym tytu- 
łem "Normalizacja..." nie znalazło się wszystko,"czego 
można było oczekiwać, lecz książkę (niektóre rozdziały) 
winien przeczytać każdy szanujący się bibliotekarz. 
Jedynie nakład - 500 egz. rzecz nieco utrudni. 


i prezentację lokalnych rozwiązań WiMBP w Łodzi 
w tym zakresie. 
Wnioskiem, jaki wypływa z lektury drugiej części 
książki, jest stwierdzenie, że wobec opisu rzeczowego 
trudno mówić o normalizacji - ta dotyczyć może 
tylko pewnych jego elementów (np. formy haseł 
geograficznych czy osobowych). Widoczna jest jednak 
postępująca w tym względzie standaryzaqa, a docelo- 
wo pełna kontrola, co umożliwią khw (nie mylić 
z listami wzorcowymi stosowanymi w MAK-u). 
Rozczarowanie budzi jednak fakt, że nie znalazł 
się w publikacji ani jeden głos poświęcony klasyfika- 
cji ujęciowej, która - jak powszechnie wiado- 
mo - winna funkqonować obok jiw typu wyszcze- 
gólniającego, gdyż pełni zupełnie inne funkcje i ob- 
sługuje inne kwerendy. Kwestia ta, niezmiernie waż-
 P-;ZYPIS . 
na tak z punktu widzenia teorii informacji, jak...J Y. ł""o.... 
i praktyki, wydaje się być współcześnie przez twór- l) Np. M. Janowska: Normy Biblioteki Narodowej w za- 
ców nowoczesnych katalogów zupełnie niedostrzega- kresie automatyzacji. W: Komputery w bibliotekach- 
na. Funkcji klasyfikacji ujęciowej nie należy również Polska '94. Warszawa 1994, s. 165-170. 
ograniczać do schematu ustawienia książek w czy- Z) Jej mocno przestarzały polski odpowiednik PN-N-090- 
telni - choć czytamy o tym w jednym z artykułów ....l 15; 1984. ł _ 
na łamach ZIN (1997, nr 1 s. 17). To smutne. \ ) Bazujący na postanowieniach odpowiednich arkuszy 
W ogólnie dostępnych bazach danych jedynie \ PN-N-09016. 
z BZCz problem ten jest poprawnie rozwiązany 4) Tejże: Opis bibliograficzny wydawnictw ciągłych. War- 
(wprawdzie prymitywna, ale logiczna zawartość szawa 1996; Opis bibliograficzny;u-tykułów. Warszawa 
621 %a %b%c). Pole 680%a "Przewodnika Biblio- -', 1997. .- 
graficznego" zawiera cały symbol UKD (nierzadko 5) Definicje wg PrPN-N-01229, pkt. 2.1.1, nadto za- 
złożony) - co czyni go dla wyszukiwania mało łącznik A (normatywny). ": 
użytecznym. Nie będę rozwijał tych kwestii. r 6) A. Paluszkiewicz: Format USMARC rekordu kar- 
Tylko z obowiązku recenzenta wyliczę rażące t toteki haseł wzorcowych. Warszawa 1994 (planowane 
błędy; w artykule M. Lenartowicz (s. 38) w haśle l wyd. 2 w 1998 r.); Zasady tworzenia kartotek 
drugiej pozycji dodatkowej figurują dwie nazwy wzorcowych haseł opisu bibliograficznego, War- 
osobowe [Dybaczewska, Maria. Oprac. I Grycz, szawa 1995. f'- 
_ r'...J 
SYGNAŁY O NOWYCH PUBLIKACJACH 
Ze współczesnych zagadnień nauki o informacji / pod red. 
Mirosława Górnego i Piotra Nowaka; Instytut Lingwistyki 
Uniwersytetu im. A. Mickiewicza. Zakład Komunikacji Społe- 
cznej. - Poznań: "Sorus", 1997. -147 s. - 
.I J 
- 
ł es:: ..-.J 
Prezentowana publikacja, to praca zbiorowa na tępniających piśmiennictwo. Omówiono kryteria oceny 
którą składają się fragmenty prac magisterskich oraz efektywności bibliotek naukowych oraz metody oceny 
artykuły pracowników Instytutu Lingwistyki UAM efektywności wyszukiwania informaqi. Przedstawiono 
i Instytutu Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Wroc- również badania ustalające wielkości udostępniania za- 
ławskiego. W zamieszczonych pracach przedstawiono . sobów drukowanych w polskich bibliotekach nauko- 
m.in. analizę pojęcia książki w ujęciu funkcjonalnym, wych. Ponadto zamieszczono analizę kosztów udostęp- 
strukturalistycznym i semiologicznym. Zwrócono niania czasopism zagranicznych (na przykładzie Biblio- 
uwagę na funkcję SGML - metody reprezentacji teki Głównej Akadelnii Medycmej w Poznaniu) oraz 
tekstu w postaci elektronicznej, niezależnej od platfor- metody oceny efektywności czasopism naukowych. Wie- 
my sprzętowej i systemu operacyjnego. Poruszono le mkisca poświęcono zagadnieniom Internetu i interfej- 
zagadnienia dotyczące efektywności systemów udos- su użytkownika w bibliotece. 


Władyslaw Kolasa 


Ahuja Vijay. Bezpieczeństwo w sieciach. / z ang. przeł. Bożena 
Łopuch. - Warszawa: "Mikom", 1997. - 238 s. 


Autor książki dr A V. Ahuja jest menedżerem dzialu 
Network Security Products w mM. Opublikował wiele 


30 


artykułów i raportów poświęconych pracy w sieciach 
komputerowych i ich bezpieczeństwu. Otrzymał m.in.
>>>
nagrodę IBM Outstanding Technical Achievement 
Award. W pracy omawia zagadnienia związane 
z bezpieczeństwem danych w sieciach komputero- 
wych dotyczących zarówno sieci lokalnych, intrane- 
tów, jak również sieci Internet. Wiele miejsca po- 
święca tematyce: 
- zabezpieczenia komputerów i sieci przed in- 
truzami i wirusami. 
- stosowania ścian ogniowych (zapór) do ochro- 
ny sieci przed dostępem z zewnątrz, 


- ustanawiania zasad polityki bezpieczeństwa 
sieci. 
Szczegółowo analizuje istni
ące zagrożenia w sieci 
oraz dokonuje przeglądu podstawowych metod zwięk- 
szających bezpieczeństwo, takich jak hasła i szyfrowa- 
nie. Przy każdej z metod prezentuje istniejące i nowo 
powstające techniki zabezpieczeń. Dużą uwagę zwraca 
na problemy bezpieczeństwa dotyczące przyłączania 
i komunikowania się z Internetem. Książka zawiera 
obszerną bibliografię oraz słowniczek. 


Stawowski Mariusz: Ochrona informacji w sieciach kom- 
puterowych. - Warszawa: "ArsKom", 1998. - 192 s. 


Gwałtowny rozwój systemów komputerowych 
i połączeń sieciowych, wirusów i hakerów sprawił, 
że wzrosło zainteresowanie problematyką ochrony 
danych i zasobów przed ujawnieniem. Autor pub- 
likacji w skondensowany i przystępny sposób ujmuje 
zagadnienia związane z ochroną informacji i usług 
świadczonych w sieciach komputerowych. Zwraca 
uwagę na wrażliwe elementy występujące w sieciach 
i na możliwości ich ochrony. Omawia popularne 
metody włamań do systemów i sieci komputerowych 
oraz sposoby ich wykrywania i eliminowania. Poru- 
sza problemy dotyczące kryptografii w procesie za- 


Feather John. Preservation and the management of 
library collections. - 2 nd ed. - London: Library 
Association Publ., 1996. - 180 s. ISBN 1-85604-190-5. 
Kaiser Reinhard. Literarische Spaziergiinge im Internet: 
Biicher und Bibliotheken online. - Frankfurt am Ma- 
in: Eichborn, 1996. - 191 s. ISBN 3-8218-0975-2 
Libraries in the United Kingdom and the Republic of 
Ireland 1997. - 23rd ed. - London: Library Associa- 
tion Publ., 1996. - 324 s. ISBN 1-85604-163-8 
Libraries inside: a practica1 guide for prison libra- 
ries/Rhea Joyce Rubin and Daniel Suvak, ed.; with m. by 
Richard Lee. - Jefferson, N. c.; London: McFarland, 
cop. 1995. - VllI, 235 s. ISBN 0-7864-0061-7 
Owen Tim. Success at the enquiry desk: successful 
enquiry answeringevery time. - London: Library 
Association Publ
 1997. - XI, 84 s. ISBN 1-85604-263-4 
Poll Roswitha, Boekhorst Peter te. Measuring quality: 
international guidelines for perfonnance measurement in 
academic libraries; IFLA Section of University Libraries 
and other Generał Research Libraries; International 
Federation of Library Associations and Institutions. - 
Miinchen: K. G. Saur, 1996. - 171 s. (lFLA pub- 
lications, ISSN 0344-6891; 76) ISBN 3-598-21800-1 
Schneider Karen G. The Internet access cookbook: 
a librarian's commonsense guide to low-cost connec- 
tions. - New York; London: Neal-Schuman Publi- 
shers, cop. 1996. - XVI, 316 s. (Nea1- Schuman 
NetGuide series) ISBN 1-55570-235-X 


bezpieczania systemów komputerowych oraz wyko- 
rzystania systemów zaporowych FIREW ALL do 
ochrony sieci przed ingerencją z zewnątrz, Wyjaśnia 
mechanizmy zabezpieczenia usług poczty elektro- 
niczn
. Prezentuje obecny system bezpieczeństwa 
serwisu informacyjnego WWW i strategię bezpie- 
czeństwa technologii Java, Przedstawia zagadnienia 
związane z utrzymywaniem integralności i spójności 
danych przetwarzanych w dużych systemach infor- 
matycznych, a także etapy tworzenia ich zabez- 
pieczeń. Książkę uzupełniają: przewodnik interneto- 
wy i skorowidz. 


inne nowości 


Die unendliche Bibliothek: digitale Infonnation in Wis- 
senschaft, Verlag und BibliothekjBOrsenverein des Deuts- 
chen Buchhandels e.V.; Die Deutsche Bibliothek; Bun- 
desvereinigung Deutscher Bibliotheksverbiinde. - Wies- 
baden: Harrassowitz, 1996. - 1Z s. (Gesellschaft fur das 
Buch, ISSN 0948-5007; 1Id. 2) ISBN 3-447-D3785-7 


Halina Migas-Broniek 


Publikacje nadesłane 


Wydawnictwa zwarte 


. Biblioteki Euroregionu Karpackiego w okresie prze- 
mian ustrojowych. Mat. z konferem,ii bibliotekarzy publicz- 
nych Euroregionu Karpackiego. Krosno-Iwonicz Zdrój, 4-6 
września 1996 r. Krosno: SBP, WBP w Krośnie 1997 
. Centrum Ustawicznego Kształcenia Bibliotekarzy. In- 
formator. Warszawa: CUKB 1997 
. Historyczne księgozbiory Cieszyna na tle śląskim. 
Rola kulturowa i przedmiot badań. Pod red. Ryszarda 
Gladkiewicza. Cieszyn: Książnica Cieszyńska 1997 
. Pałace Warszawy, Warszawa: BN 1997 
. Kazimierz Racławski: Rozwój oświaty rolniczej 
w Polsce. Warszawa: Wyd SBP 1998 
. Jadwiga Szmidt: Biblioteki polskie we wspólczesnym 
Londynie. Warszawa: Wyd. SBP 1998 
. Statut Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. War- 
szawa: Wyd. SBP 1997 
. Grażyna Straus, Katarzyna Wam: Zainteresowania 
książką w społeczeństwie polskim w 1996 r. (Raport z ba- 
dań). Warszawa: BN 1998 


31
>>>
. Stanisław Żak: Cudze chwalicie - swego nie znacie 
(Obecność regionu kieleckiego w kulturze). Kielce: WBP 
1998 


Wydawnictwa ciągłe 


. Aktualności Telewizr.jne 1998 my 5-7 
. Bibliotekarz Olsztyński 1998 m 3-4 
. Bibliotekarz Radomski 1998 m l 
. Folia Bibliologica. Biuletyn Biblioteki Głównej 
UMCS. Mat. z konferencji jubileuszowej z okazji 50-Iecia 


Biblioteki Głównej UMCS. Lublin, 23-24 listopada 1995. 
Rocznik 1994/1995 
. KniZnice a Informacie 1998 my 2-7 
. Kurier Czytelniczy 1998 nry 42-44 
. Kwartalnik Metodyczny Katowice. Bielsko-Biala, 
Częstochowa 1998 m 1-2 
. Megaron 1998 nr 6 
. Notes Biblioteczny. Wojewódzka Biblioteka Publicz- 
na w Krakowie 1998 nr l 
. Notes Wydawniczy 1998 nr 6/7 


(jw) 


Strachy na 


Lachy 


o niektórych potrzebach informacyjnych 


Od wielu lat rok w rok zdarza się. że po kilka osób 
z grona moich byłych słuchaczy w Instytucie Infor- 
macji Naukowej i Studiów Bibliologicznych UWzwra- 
ca się do mnie z prośbą o pomoc w wyborze jakiegoś 
współczesnego tematu pracy magisterskiej. deklarując 
nieprzezwyciężalną awersję do pisania dzieła nt. 
"Działalność i produkcja wydawnicza akcydensów 
barwnych w księgami nakladczej rodziny X w mieście 
y w latach etc." albo "Bibliograficzne świadectwa 
interwencji cenzury carskiej w treści narodowe i pa- 
triotyczne polskich książek kucharskich, wydawanych 
w Królestwie Polskim w latach... ", 
muśnie nadarza mi się możliwość wskazania niewy- 
czerpywalnej wręcz skarbnicy tematów równie współ- 
czesnych, co idealnie przystających do pierwszego 
członu nowej nazwy bywszego IBiIN UJ¥. Dzięki 
bowiem uprzejmości pracowników Zakładu Informacji 
Naukowej BN uzyskałem wgląd w plik kilkudziesięciu 
pisemnych kwerend spośród setek podobnych, wplywa- 
jących do tej komórki BN. Pasjonująca i jakże poucza- 
jąca lektura. 
Ponieważ zacząłem od prac magisterskich, to pozo- 
stańmy na chwilę przy kwerendach, które takich prac 
dotyczą. Oto kwerenda pewnej studentki V r. biblio- 
tekoznawstwa (!) jednej z H-SP: ,.(...) Piszę pracę 
dyplomową na temat: rodzina D. i ich związki z G." (tu 
nazwa miasta - J. M.). "W związku z tym proszę 
o udzielenie mi wszelkich informacji o rodzinie D., 
o miejscowościach G. (tu nazwy powiatu i wojewódz- 
twa). BS i R. Jest to okres XIX - XX wieczny! Dalej 
petentka (?) ujawnia swoją głęboką wiedzę o imionach 
i posiadłościach ziemskich kilku spośród przedstawi- 
cieli rodziny D., aby skończyć "uprzejmą prośbą 
o szybką odpowiedź na w/w temat" (zachowałem 
pisownię i interpunkcję cytatów J. M.). 
Inna magistrantka, tym razem z filii Uniwersytetu 
Śląskiego. prosi o "udzielenie wszelkich możliwych 
informacji na temat życia i twórczości" osoby. której 
imię i nazwisko podoje pismem niezbyt czytelnym. 
"Odnośnie twórczości interesuje mnie: gdzie wydawała 


32 


swoje utwory, co napisała, ile napisała. jakie gatunki 
literackie pisała" - precyzuje swoje potrzeby dociek- 
liwa studentka. 
Podobnych kwerend od piszących prace magister- 
skie, doktorskie i podobne dzieła jest w otrzymanym 
pliku kilka. Co za szczęście, że cytat z klasyka, iż 
"kadry decydują o wszystkim" jest już nieważny. bo 
inaczej czarno widzialbym przyszlość naszego zawodu 
i całej humanistyki polskiej. 
Bywają też kwerendy równie zwięzłe, co kategory- 
czne i konkretne, a przy tym nowoczesne w formie. bo 
przesłane pocztą elektroniczną. Oto próbka: "Mialbym 
do panstwa ogromna prosbe o przesianie mi na e-mail 
informacji o Adamie Mickiewiczu. najlepiej z jego 
zdjęciami w formacie JPEG. Mile bym widział tez 
rekopisy w formacie JPEG". Niestety. nowoczesny 
korespondent nie otrzymal odpowiedzi z żadnym for- 
macie, bo nie podał adresu zwrotnego. 
Do kategorii stanowczych należy zaliczyć żądanie 
o treści: "Na podstawie otrzymanego pisma z Minis- 
terstwa Sprawiedliwości uprzejmie proszę Bibliotekę 
Narodową o odnalezienie i nadesłanie ksero umowy 
z dnia 26.07.1944 r. zawartej miedzy PKWN 
a J. Stalinem po wkroczeniu wojsk sowieckich na 
terytorium Polski w czasie II wojny światowej". 
Z tematem II wojny wiążą się też kwerendy o du- 
żym ładunku dramatycznym. l tak pewien plutonowy 
podch. rezerwy z 1939 r. chcialby "przekazai swojej 
progeniturze nieco wiarygodnych wspomnień o kam- 
panii wrześniowej", ale niewiele szczególów z tego 
okresu pamięta. Bo - jak pisze - "kampania ta była 
prowadzona w tak dziwny, czasoprzestrzenny sposób. 
że dzisiaj. pod blisko 60 latach, nie mogę odtworzyć 
mojego w niej udziału". Z pewnych szczególów. które 
podaje w liście, wynika że bral udział m.in. w walkach 
10 Brygady gen. Maczka, której dzieje są opisane 
w wielu łatwo dostępnych monografiach i pracach 
wspomnieniowych. toteż nie trudno wskazai odpowied- 
nie źródła. Nb. kiepsko to świadczy o naszym biblio- 
tekarstwie publicznym na terenie jednego z większych
>>>
miast śląskich. w którym ten Pan mieszka. jeśli nie 
mógł tam nic znaleźć na ten temat. nawet 2 popular- 
nych opracowań R. Zielińskiego. wydanych przed laty 
w wysokonakładowej serii BKD. 
Ktoś inny "od szeregu lat poszukuje korzeni swojej 
rodziny z różnym skutkiem. z uwagi na to, iż rodzina 
[jego] jest dość plonna(?)" i ma "duże klopoty 
z ułożeniem pokoleń". 
Są pytania świadczące o głębokich zainteresowa- 
niach filozofią i historią. np. prośba "D wyjaśnienie, 
w którym momencie powstało na terenie Kościoła 
Katolickiego przeświadczenie o wolnej woli człowieka 
i kto jest jego autorem", 
Dla kontrastu coś z infonna£ji biznesowej: produ- 
cent maszyn i urządzeń piekarniczych z Bytomia 
domaga się dostarczenia "wszystkich informacji zwią- 
zanych z piekarnictwem", a w tym: "starych książek. 
katalogów. rycin lub innych informacji dotyczących tej 
branży, ponieważ jesteśmy w trakcie budowy "Mu- 
zeum Piekarnictwa" oraz wydajemy czasopismo 
"Klient Piekarz Cukiernik". w którym będziemy wal- 
czyć o trwanie naszego wspaniałego chleba i pieczy- 
wa". Z listów autorów o nastawieniu wybitnie prag- 
matycznym warto zacytować fragment prośby o "po- 
uczenie dotyczące zastosowania odpowiedniej czcionki 
przy druku rozprawy historycznej. (...) Czyodpowied- 
nia byłaby kursywa?" - pyta na koniec, 
Jest też groźny list interwencyjny. Jego autor, nie 
otrzymawszy pewnej (starej) encyklopedii w Biblio- 
tece PAN. bo zaginęła. zwraca się do BN o "wyjaś- 
nienie. kiedy zaginęła. dlaczego zaginęła i kto za to 
odpowiada". Na wszelki wypadek informuje. że odpis 
listu skierował też do Telewizji. Mocna rzecz! 
W pliku przejrzanych przeze mnie kwerend wiele 
jest takich. przy których lekturze odechciewa się 
dowcipów. PisaTU! są przez ludzi zagubionych i bezrad- 


nych. którzy w poszukiwaniu dokumentów mogących 
im pomóc w odzyskaniu utraconych w wyniku wojny 
i okupa£ji stanów posiadania. zdrowia czy krewnych, 
albo w uzyskaniu odszkodowania za przymusową pra- 
cę na rzecz okupanta itp. zwracają się do Biblioteki 
Narodowej. Adres BN jest - oczywiście - chybiony 
ale rzecz w tym. że dla większości z nich właściwy 
adres nie istnieje... 
Z lektury tych niewielu kwerend. które w większej 
liczbie mogłyby stać się podstawą kilku poważnych 
rozpraw socjologicznych i nie tylko. felietonista może 
także wysnuć kilka - może powierzchownych - reflek- 
sji. 
Pierwsza. to banalna prawda o niskiej kulturze 
informacyjnej naszego społeczeństwa. Druga - to nie- 
wesoła także konstatacja. że org
nizacja infor- 
macji o źródłach informacji w naszym kraju jest 
fatalna. H»raźnie widać. że nawet przedstawiciele tzw. 
inteligencji nie bardzo wiedzą. gdzie należy kierować 
pytania w określonych sprawach. 
No i na koniec kamyczek pod adresem naszych 
bibliotek publicznych: chyba bardzo niedobrze jest ze 
służbami informacyjnymi w większości tych placówek, 
jeśli tak wiele prostych kwerend, na które odpowiedź 
powinna latwo znaleźć każda biblioteka miejska i wiele 
gminnych. kierowane jest aż do Biblioteki Narodowej. 
Często z adnota£ją: w Bibliotece Miejskiej (a bywa 
i w Wojewódzkiej) w tej to a tej miejscowości "nie 
znalazlem". "nie umiano mi odpowiedzieć". A nie były 
to pytania z gatunku cytowanych wyżej. Zwykłe. 
banalne. na które odpowiedź jest w katalogu lub 
w księgozbiorze podręcznym. Albo powinna być. 


Jerzy Maj 
P. S. Pani Mirosławie Zygmunt serdecznie dziękuję za 
wybór i udostępnienie kwerend. 


1. Prenumerata pocztowa jest prowadzona na terenie całego kraju. 
2. Przedpłaty na prenumeratę są przyjmowane we wszystkich urzędach pocztowych na terenie 
całego kraju oraz przez listonoszy (od osób niepełnosprawnych w miastach) od wszystkich mieszkań- 
ców wsi i małych miasteczek, gdzie dostęp do urzędu pocztowego jest utrudniony. 
3, Ustalono następujące terminy przyjmowania przedpłat: 
a. Urzędy pocztowe właściwe dla miejsca zamieszkania lub siedziby prenumeratora oraz listonosze 
przyjmują przedpłaty w terminach: 
- do 30 listopada - odnośnie prenumeraty realizowanej od l stycznia następnego roku, 
- do końca lutego - odnośnie prenumeraty realizowanej od l kwietnia, 
- do 31 maja - odnośnie prenumeraty realizowanej od l lipca, 
- do 31 sierpnia -odnośnie prenumeraty realizowanej od l października. 
b. Wszystkie urzędy pocztowe bez względu na miejsce zamieszkania (siedzibę) prenumeratora 
przyjmują przedpłaty do dnia 25 listopada, lutego, maja, sierpnia z uwzględnieniem okresów przedpłat 
podanych wyżej. 
4. Wpłaty na prenumeratę są przyjmowane bez pobierania dodatkowych opłat, bez obowiązku 
wypełniania blankietów wpłat. 
5. Prenumerata prasy obejmuje pełne okresy kalendarzowe bieżącego roku: kwarta
 półrocze, trzy 
kwartały, rok. 
6. Zaprenumerowane egzemplarze są doręczane do miejsca zamieszkania prenumeratora lub jego 
siedziby bez pobierania dodatkowych opłat. 


33
>>>
Książka polska na Kresach 


Pyłki 


Władysław Maleszewski (1832-1913), publicysta, 
dziennikarz i powieściopisarz, w artykule "Nie chce- 
my rozwodu" 
,Kurier Warszawski" 1907 nr 154) 
przytoczył opowiadanie Nikodema Butryma z No- 
wogródzkiego, katorżnika i zesłańca syberyjskiego, 
pozostającego po powrocie z zesłania pod dozorem 
policyjnym: 
"Do nauki nie mieliśmy wolnej woli, musieliśmy 
być skryci, aby za jedną polską książkę nie wsiąść na 
kibitkę, nie dostać się do turmy, nie być wygnanym 
i zrabowanym. 
Gdy policyjny opiekun zobaczył u mnie książkę 
gospodarską Łyszkowskiego, a w ręku mojej żony, 
na mszy św. w kościele modlitewnik księdza Dunina, 
zadenuncjował zaraz, że zbieram u siebie bibliotekę 
krakowską i poznańską, chociaż prawie nikt z prze- 
śladowców nie wiedział, w której stronie świata leży 
Kraków lub Poznań i dlaczego te miasta są tak. 
straszne dla rządu. 
- Pan jesteś jeszcze większym buntownikiem niż 
Polak, czytający i przechowujący książki polskie. 
Polakowi dałoby się może przebaczyć bezmózgowy 
patriotyzm, ale u Litwina to przewinienie jest wiel- 
kim buntem, Spiszę z pana protokół i wydam wyrok 
bezpardonowy - groził mi policjant, a potem sędzia 
śledczy i obaj obietnic, sumiennie dotrzymali. 
Tak. się działo u nas - jawność nas gubiła, więc 
nauczyliśmy się skrytości, czytaliśmy książkę polską 
pod ławą, w świronku, w pasiece lub gęstwinie leśnej, 
nawet książkę, co pneszła przez cenzurę gubernatorską. 
Sama ochota do alfabetu polskiego była podejrzeniem, 
że to robimy na złość azbuce, żeśmy buntownicy. Gdyby 
nie Mickiewicz, którego się chwytało pamięcią i sercem 
tak chciwie, jak. dziecko zgłodniałe chwyta pierś ma- 
tki - bylibyśmy słabi, ślepi i głusi." 


Głodna kuracja 


Do pewnego uczonego przyszedł ktoś i zastał go 
czytającego romans. 
- Mój Boże! - zawołał. - Jak to pan zatrud- 
niasz się taką lekturą? 
- Widzisz waćpan - odpowiedział ucwny- 
mój duch jest teraz na diecie, skazałem go na głodną 
kurację. 


"Kurier Warszawski" 1847 nr 100 


Kwestia. gdzie w Krakowie papier najdroższy 
Drogi papier w papierni, droższy na smacruzie, 
Droższy w malych kramikach przy ratusznej kluzie. 
Droższy jeszcze w księgarniach i cypografijej, 
Kę dyż przecię najdroższy jest? W karu:elaryjej. 
Jan Borkowski (w. XVII) 


34 


Na smatruzie - na straganie. - przy ratusznej klu- 
zie - przy więzieniu na ratuszu. 


Czym jest książka? 


Książka jest tym, co zostaje, tym, co nie umiera, 
nie więdnie i nie zdradza. Wieleż rzeczy o takich 
cechach spotykamy na świecie prócz książek - pra- 
wie żadnej. 


Jarosław Iwaszkiewicz (1894-1980) 


Autor podobny 
jest do żołnierza 
Hr. de BuITon, ile razy zasiadał do pisania, a pisał 
bardzo pięknie, tyle razy przywdziewał frak. haf- 
towany i mankietki koronkowe, z uszanowania dla 
powołania literackiego, Mniemał bowiem, że autor 
biorący pióro do ręki, podobny jest do żołnierza, 
który stając do walki bije się tym lepiej, kiedy 
paradny swój mundur przywdzieje. 
"Kurier Warszawski" 1851 nr 259 


Elementarz 


Ucz się dziecino! masz książkę cudną! 
Nauka starczy za wszystkie skarby! 
Chociaż to niby trochę przytrudno, 
Odrazu ująć figielki w karby! 
ucz jak się wdrożysz kochane dziecię, 
To z książką dalej pójdzie ci łatwo: 
Zawsze początek trudny na świecie, 
A bez mozołu nic nie ma dziatwo! 
lecz się tak pracą nie trwóż dalece, 
N au/w pójdzie łatwo: A... B... C... 
Ten dydaktyczny wierszyk napisał Władysław 
Bełza (1847-1913). Pochodzi z wyboru pism wier- 
szem Władysława Bełzy "Dla polskich dzieci", wyda- 
nego we Lwowie w 1912 roku. 


o pożytkach z czytania ksiąg 


W bieżącym roku mija 150 rocznica urodzin 
(17 X 1848) Wiktora Gomulickiego, poety, powieś- 
ciopisarza, eseisty, badacza przeszłości Warszawy 
i kolekcjonera, Autor "Wspomnień niebieskiego mun- 
durka" był wybitnym bibliofilem Gromadził stare 
i rzadkie książki, rękopisy, dokumenty historyczne, 
ryciny, mapy, sztychy i ekslibrisy. Książki opatrywał 
pieczątką własnościową, a na wewnętrznych okład- 
kach książek umieszczał uwagi o ich wartości i rzad- 
kości. Jest autorem pięknego sonetu "Ex-libris" 
,Ty- 
godnik Ilustrowany" 1905 nr 12), publikowanego już
>>>
przeze mnie w "Pyłkach". W swoich wypowiedziach 
publicystycznych częstokroć poruszał sprawy czytel- 
nictwa, upowszechniania i umiłowania książek. Uka- 
zały się niedawno jako szósty tomik wydawanej 
przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną 
w Łodzi serii "Myśli o książce i o czytaniu" Wiktora 
Gomulickiego, z wstępem jego syna Juliusza Wik- 
tora, znanego historyka literatury, znawcy życia 
i twórczości Cypriana Norwida, edytora jego dzieł, 
varsavianisty i podobnie jak ojciec, bibliofila. 
Z książeczki tej wydobywam kilka zdań o pożytkach 
z czytania książek 
,Kurier Codzienny" 1891 nr 190): 
Jesteś pan smutny i chcesz się rozweselić- 
czytaj książkę. 
Jesteś ubogi (duchem) i pragniesz się zbogacić- 
czytaj książkę. 
Świat zanadto cię pochlania - czytaj książkę. 
Świat ci obrzydl - czytaj książkę. 
Książka w ogóle jest taką potrawą osobliwą. że 
równie dobrze slużyć może za przekąskę przed obia- 
dem. jak na wety po obiedzie. a nawet zastąpić potrafi 
sam obiad. 


Sposób na książkę 
niezrozumiałą 


Siedemnastowieczny pamiętnikarz Samuel Mas- 
kiewicz w diariuszu swoim na rok 1611 opowiada, 


jak to pewien kupiec przywiózł do Moskwy wóz 
załadowany pokupnymi wówczas minucjami, czyli 
kalendarzami, zawierającymi rozmaite prognostyki 
i rady praktyczne: "Dowiedziawszy się car roz- 
kazał tych ksiąg do siebie przynieść część; że 
były według ich zdania bardzo mądre, bo i sam 
car na nich nie rozumiał nic, obawiając się, aby 
tego ludzie nie nawykli rozumieć, rozkazał wszyst- 
kie do siebie na zamek wziąć i zapłaciwszy tak, 
jako kupiec sam chciał, na ogień ich wrzucić 
kazał." (Pamiętniki Samuela i Bogusława Maskie- 
wiczów Wiek XVII. Opracowa
 wstępem 
i przypisami opatrzył Alojzy Sajkowski. Redakcja 
i słowo wstępne Władysław Czapliński. Wrocław 
1961). 


Książka z podpisem diabła 


Królewska biblioteka francuska zakupiła zbiór 
rękopismów, między którymi ma znajdować się akt 
z własnoręcznym podpisem diabła Asmodeusza. Akt 
ten był użyty przeciw człowiekowi oskarżonemu 
o czarnoksięstwo. 


"Kurier Warszawski" 1838 nr 107 


Andrzej Kempa 


Ukazuje się od maja 1992 r. 


W każdym numerze: 
.zapowiedzi wydawnicze 
Centrum Informacji o Książce 
.największy w kraju, liczący 
około 1000 tytułów zestaw 
nowości wydawniczych 
· bestsellery hurtowni - cykliczna analiza 
wyników sprzedaży w największych 
firmach dystrybucyjnych 
.publicystyka poświęcona problemom 
ruchu wydawniczego 
· kronika: co słychać w branży? 
.problemy bibliotek 
Adres redakcji: 00-849 Warszawa, ul. Pereca 13/19 m. 713 


35
>>>
Spis 


, . 
tresCI 


Contents 


Od redaktora 


Listy 2 


Artykuły . . . . . . 3 
Aleksander RADW AŃSKI: Szanujmy McLuhana 3 
Józef SZOCKI: Reforma - biblioteki szkolne - studia bibliotekoznawcze 6 
Maria HERMAN: Funkcje nowoczesnej biblioteki wiejskiej 9 
Lucjan BILIŃSKI: Nowości w bibliotekach publicznych 13 
Wiesław WRĘBLAK: Konwersja baz danych Biblioteki Narodowej z formatu MARCBN 
do systemu Micro CDS/lSIS . 18 
Wiesława WOITKOWSKA: Jak łączyć wiedzę o potrzebach czytelników z wiedzą o zawartości 
księgozbioru 19 


Z
u n 
Konferencja nl. "Zmiany w prawie bibliotecznym" (Jerzy SEKULSKI) 21 


Z zagranicy 24 
Grupa członków SBP w Wiedniu i Bratysławie (Zofia GOŁUB-KOW ALSKA) 24 


Doniesienia 27 


Przegląd publikacji 28 
Normalizacja biblioteczno-bibliograficzna w aspekcie automatyzacji bibliotek: problemy 
i perspektywy (Władysław KOLASA) 28 
Sygnały o nowych publikacjach 30 
Publikacje nadesłane 31 


Strachy na Lachy 32 
O niektórych potrzebach informacyjnych (Jerzy MAJ) 32 


Pyłki (Andrzej KEMPA) 34 


From the Editor l 


Letters 2 


Articles . 3 
Aleksander RADW AŃSKI: Respect McLuhan 3 
Józef SZOCKI: A Reform - School Libraries - Library Science Studies 6 
Maria HERMAN: Functions of a Modern Rural Library 9 
Lucjan BILlŃSKI: New Books in Public Libraries 13 
Wiesław WRĘBLAK: Conversion of the Nation&.l I.ibrary Databases from the MARCBN format 
to Micro CDS/lSIS 18 
Wiesława WOJTKOWSKA: How to Combine the Knowledge about Users' Needs with the 
Knowledge about the Book CoIlection 19 


Domestic News 21 
A Conference on .,Changes in Library Law" (Jerzy SEKULSKI) 21 


Foreign News 24 
Group of PLA Members in Vienna and Bratislava (Zofia GOLUB-KOW ALSKA) 24
>>>
Reported News 


27 


Survey oC Publications 28 
Library/Bibliographic Standardization and the Library Automation Aspect: Issues and Prospects 
(Władysław KOLASA) 28 
Signals on New Publications 30 


Empty Threats 32 
OC Some InCormation Needs (Jerzy MAJ) 32 
Stardust (Andrzej KEMP A) 34 


Czasopismo wydawane pnez Stowanyszenie Bibliotekany Polskich oraz Bibliotekę Publiczną m.st. Warszawy 
Komitet Redakcyjny: Lucjan BILIŃSKI, Marcin DRZEWlECKI (przewodniczący), Bolesław HOWORKA, Janina 
JAGlELSKA, Stanisław KRZYWICKI, Irena SUSZKO-SOBINA, Józef ZAJĄC 
Redaktor naczelny: Jan WOŁOSZ. Sekretan Redakcji: Andrzej JOPKlEWICZ. Tlum. na jęz. angielski: Katarzyna DlEHL 


WYDAWNICTWO 
ClJ 


Dyrektor Wydawnictwa - Janusz NOWICKI tel. 827-52-96 
00-335 WARSZAWA, ul. Konopczyńskiego 5/7 
Konto SBP: Bank Gdański IV OfWarszawa Nr 11601120-4040-132 


WARUNKI PRENUMERATY 
l. Wplaty na prenumeratę pnyjmowane są tylko na okresy kwartalne. Cena prenumeraty krajowej na IV kw. 1998 r. 
wynosi zl 14,10, a cena prenumeraty ze zleceniem dostawy za granicę jest o 100% wY7.;za od krajowej. 
2. Wpłaty na prenumeratę: 
- na teren kraju: przyjmują jednostki kolportażowe "RUCH" S.A właściwe dla miejsca zamieszkania lub siedziby 
prenumeratora. Dostawa egzem plany następuje w uzgodniony sposób; 
. przyjmuje "RUCH" S.A. Oddzial Warszawa 00-958 Warszawa, ul. Towarowa 28, Konto: PBK XIII Oddzial Warszawa 
370044-1195-139-11, zapewniając dostawę pod wskazany adres pocztą zwykłą w ramach opłaconej prenumeraty. 
. na zagranicę: "RUCH" S.A. Oddzial Warszawa, 00-958 Warszawa, ul. Towarowa 28, Konto: PBK XIII Oddział W-wa 
370044-1195-139-11. Dostawa odbywa się pocztą zwykłą w ramach opłaconej prenumeraty, z wyjątkiem zlecenia dostawy 
pocztą lotniczą, której koszt w pełni pokrywa zleceniodawca. 
3. Tenniny przyjmowania prenumeraty na kraj i za granicę: do 5.03. - na I kwartał roku następnego, do 5.06 - na II 
kwartal, do 5.09 - na III kwartal, do 5.12 - na IV kwartal. 


Papier offset. kI. III, 70 g. BI. Adiustacja, sklad i łamanie: EWA KOSSOWSKA 
Druk i oprawa: Warszawska Drukarnia Naukowa PAN, 00-656 Warszawa, ul. Sniadeckich 8. 
ISSN 0208-4333. Indeks 352624
>>>
,kompu' - 
------- '
 


. 


e: 
I.ny , 

g,o, ,syslelllu 
_; 
, .-, 

"'-.- 


--
 . 


f.£:
 -

:_
. _. 





 
:-
 


., 



..;.l.t,', - "
."

 


- 


--
-: 



 


- 
, " 

,?? :
 
,I. ',' 


...---
 
,'., 

 
''"'- . ,

 


Posl.cI.,. ',."sD
kle 
Moduły ,niesb9l1,"8: 
w blbll",_ 


ąęzplati!1le 
udostępnjąlr'v., 

intereSó
anym 
IJlbliotekol'łJ 
'pełną-:Wersję " , 
sv.$'em
:LlB
A 
na dyVutYg
hiq
 
okres, próbn)" 
81-3
9'-Gdynlą 
,pl. Zygmunta"A:Ugusta'3,-5-1: 
tel
 (P,58) 6,61;1
,8ąJ6,2,O ą9::5ą 
'f$x:(OSę) 629 3ą
5,3 
e';;i'pail::m9
@rąol;.
Qm;pl 


T'''''' 
e I 
:; 
-


 
") j I ',' - ' 
,_ _ . 'ł ,- 


.... 


dla .'ibli.lek: 


'" ".
. 


. , . 
_. _ . ,. A. . , 


, , 
-, 


'I. '-PUBLICZNYCH 
-, " .- , 
n ' n, 
, , . 
'2. :jPE'
4'.O.ICZNYCM, 
3. ,,'IRM, 


.;.:iL 


.. 


---:- 
;'...... 



 rł.ł.....:: 
, ił ..... - _ 


! .... C 


. -; -l IQ\,;. ;;.: 


.... 


; . 



 


- 
, MOL
 - 
ł i 
..
-
,
 'FI' ,..', '"i'i-
 
SfS114WY ll\FORMATYCZNE 


" 


I!!'l 


--
>>>
___________--. . . . . . . i. 


UWAGA 


. 
KRADliElE 


. 
KSIĄlE 


"0 


Książki giną z różnych powodów, ale najczęstszą przyczyną 
jest zwykła kradzież. Tracąc bezpowrotnie cenne egzem- 
plarze, biblioteka traci również swoich czytelni- 
ków, a atmosfera pracy i nauki nabiera oznak 
podejrzliwości i nieufności. Dlatego warto 
zadbać o zabezpieczenie. 


Firma 3M jest od 25 lat światowym 
liderem w dziedzinie zabezpieczania zbiorów 
bibliotecznych. Chroni cenne księgozbiory 
w ponad 20 tysiącach bibliotek, co stanowi 
ponad 75% światowych instalacji systemów 
bibliotecznych. W Polsce 3M jest obecny 
między innymi w Akademii Ekonomicznej 
w Krakowie i Katowicach, w Instytucie Sztuki 
Polskiej Akademii Nauk oraz w Szkole Głównej 
Handlowej w Warszawie. 


3M projektuje swoje systemy w ścisłej współpracy z bibliotekarzami, czego efektem są dyskretne i skuteczne 
rozwiązania różniące się od analogicznych zabezpieczeń znanych ze sklepów. Systemy 3M odciążają pracę 
personelu i nie są uciążliwe dla czytelników. Służą nie tylko ochronie książek, kaset audio/wideo i nośników pamięci, 
ale także automatycznej rejestracji ruchu w bibliotece. Współdziałają z innymi urządzeniami zabezpieczającymi, 
a ich konstrukcja pozwala na dostosowanie do wielkości i rozkładu pomieszczenia, 


3M Poland Sp. z 0.0. 
Systemy Zabezpieczenia 
Zbiorów Bibliotecznych 
Aleja Katowicka 93 
05-830 Nadarzyn 
Kajetany k. Warszawy 
Tel.: (022) 739 60 00 
Fax: (022) 739 60 05 


3M Innowacje
>>>
System zarządzania pracą 
BIBLIOTEKI 
Co-liber 


W wersji 
Windows 



 Oferuje kOIllpleksową obsługę inform
tyczną biblioteki 
odpowiadającą Polskim Normom. 

 Automatyzuje procesy ewidencji zasobów (książki, czasopisma, 
artykuły, materiały konferencyj..le), wypożyczeń, zamówień, 
użytkowników. 

 Umożliwia: wyszukiwania w obszarze zasobów, 'archiwizację, 
. uaktualnianie danych. 

 Współpracuje z innymi aplikacjami stosowanymi w instytucji 
(Word, Excel i in.). 

 Może być zainstalowany w komputerowych sieciach lokalnych. 
Funkcjonalność i elastyczność rozwiązań umożliwia wykorzystanie go w dużych 
bibliotekach, jak również przy ewidencjonowaniu mniejszych księgozbiorów. 
Posiadamy wieloletnie doświadczenie we współpracy z bibliotekami instytucji 
należących do różnych sektorów gospodarki.. 
Co - Iiber stosowany jest w bibliotekach: 


Sektora bankowo-finansowego: 
· Narodowy Bank Polski 
. Polski Bank Rozwoju (Centrala w Warszawie) 
· Bank Śląski S.A. (Centrala w Katowicach) 
. Komisja Papierów Wartościowych- Giełda 
Sektora prawniczego: 
· Trybunał Konstytucyjny 
. Ministerstwo Spraw Zagranicznych - PISM 
. Firmy prawnicze- Baker & McKenzie; Weil, 
Gotshal & Manges 
Zarządza pracą biblioteki: 
· Instytutu Łączności 
. Centralnego Ośrodka Informacji Budownictwa 
· i wielu innych 
Przeprowadzamy prezentacje systemu Co - liber w siedzibie 
własnej lub u klienta. 
Systemy Informatyczne Sp. z 0.0. 
ul. Bema 65 
01-244 Warszawa 
tel/fax: (0-22) 632-53-48,tel: 632-79-63 


KONTAKT: 


ex.eU
>>>
Folia 
samoprzylepna 
do oprawy 
książek 


Wymiary rolki (m x cm) Cena rolki 
25 x 24 66.43 
25 x 26 69,47 
25 x 28 74,03 
25 x 30 77,89 
25 x 35 91,98 
25 x 40 104,27 
25 x 45 115,19 


Ceny brutto w PlN, nie zawierają kosztu przesylki. 
Inne wymiary oferujemy na zamówienie. 


DANTEK 


60-324'Poznań, ul. Marcelińska 96 
tel. (0-61) 861-87-67 
fax (0-61) 861-88-31 
E-mail: dantek@dantek.com.pl 


I 



 

 
- ...., 

 


IIi 
D 
G O
>>>
SZANOWNI CZYTELNICY! 


W naszej serii 


"NAUKA-DYDAKTYKA-PRAKTYKA" 
wydaliśmy długo oczekiwaną książkę trzech autorów 
Marii Prokopowicz, Andrzeja Spóza i Włodzimierza Pigły 


BIBLIOTEKI I ZBIORY MUZYCZNE W POLSCE. 
Przewodnik 


Jest to pozycja wyjątkowa, zawiera bowiem pełną informację o wszyst- 
kich bibliotekach muzycznych i zbiorach muzykaliów w Polsce. Benedyktyńska 
pracowitość i dociekliwość autorów dała nam do ręki książkę, w której 
obok podstawowych danych o bibliotece i jej zbiorach znajdą Państwo 
informacje o udostępnianiu, zatrudnionej kadrze, wyposażeniu technicznym, 
działalności naukowej, dokumentacyjnej i upowszechnieniowej oraz 
obszerną bibliografię piśmiennictwa dot. zbiorów i działalności każdej 
biblioteki. Oprócz tego dopełnieniem książki jest bibliografia ogólnej 
literatury dot. polskiego bibliotekarstwa muzycznego oraz zestawienie nazw 
bibliotek w języku polskim i angielskim. 
To jest książka nie tylko dla fachowców-muzyków - to jest 
niezbędna pozycja w zbiorach podręcznych każdej poważnej biblioteki! 
Stron 260, cena 28 zł 


Zamówienia prosimy składać: 


Wydawnictwo SBP 
ul. Konopczyńskiego 5/7 
00-335 WARSZAWA 
tel.(022) 822-43-45 


L---
>>>
WYDAWNICTWO 
CD 


WYD
f/O 


Drodzy Czytelnicy! 


Już do nabycia nowa książka 


"JĘZYK HASEL PRZEDMIOTOWYCH 
KABA 
Stan obecny i perspektywy rozwoju." 


Jest to pokłosie konferencji odbytej w Sopocie we wrześniu ub. roku. Warto kupić! 


Tym tomem otwieramy samodzielny byt serii wydawniczej 


Y

r 


 


Dotychczas wydane tytuły oznaczone symbolem tego sympatycznego zwierzaka ukazywały 
się w serii »PROPOZYCjE I MATERlAŁY« naszego Wydawnictwa. 
Ukazały się: 
. ako tom 10 - Struktury danych bibliograficznych w zintegrowanych systemach bibliotecznych 
(A. Pa1uszkiewicz), 
jako tom 12 - Format USMARC rekordu bibliograficznego dla książki (M. Lenartowicz, A. Pa- 
luszkiewicz), 
'ako tom 13 - Katalogowanie książek i wydawnictw ciągłych w formacie USMARC. Poradnik. 
(M. Lenartowicz, A. Paluszkiewiez), 
'ako tom 15 - Format USMARC rekordu bibliograficznego dla druku muzycznego (M. Bur- 
chard), 
jako tom 17 - Kartoteka wzorcowa języka KABA. Stosowanie w katalogu przedmiotowym (T. Gło- 
wacka). 
Wszystkie w/w książki oferujemy Państwu nadal. 


Zamówienia - również telefonicznie - prosimy kierować: 
Dział Promocji i Kolportażu 
ul. Hankiewicza 1,02-103 Warszawa 
tel.: (0-22) 822-43-45 
lub 
Wydawnictwo SBP ul. Konopczyńskiego 5/7, 00-953 Warszawa 


Zapraszamy, służymy Państwu informacją i radą. 


Janusz NOWICKI 
Dyrektor Wydawnictwa SBP
>>>
SZANOWNI CZYTELNICY! 


Polecamy uwadze Państwa.xxv tom 
z naszej serii "NAUKA-DYDAKTYKA-PRAKTYKA" 
książkę dr Jacka Puchaiskiego 
POLONIKA 
Z OBSZARU NIEMIECKOJĘZYCZNEGO 
POZA GRANICAMI RZECZYPOSPOLITEJ 
W XVI WIEKU 


- Jaka była rola poloników (książek i druków) w życiu kulturalnym Europy 
XVI w.? 
- Jakie książki polskie drukowano poza granicami Rzeczypospolitej i dlaczego? 
- Dlaczego obszar niemieckojęzyczny był tak ważny dla kultury i piśmien- 
nictwa polskiego? 
Na te i inne pytania odpowiada książka dr. Jacka Puchaiskiego. Jest 
ona przydatna praktycznie dla bibliotekarzy zajmujących się zbiorami 
specjalnymi. Powinni do niej sięgać badacze polskiej kultury piśmienniczej 
okresu renesansu oraz dziejów polsko-niemieckich stosunków kulturalnych. 
Jest to także lektura dla studentów historii i filologii polskiej. Ze 
względu na swą wartość winna się znależć w każdej większej bibliotece 
o profilu humanistycznym. 


Stron 200, cena 22 zł 


Zamówienia prosimy składać: 


Wydawnictwo SBP 
ul. Konopczyńskiego 5/7 
00-335 WARSZAWA 
tel.(022) 822-43-45 


L
>>>
WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN 
poleca: 


SŁOWNIK ŁACIŃSKO-POLSKI T. 2 
Pod red. Mariana Plezi 
Wyd. 2. slownik. t. 2 s. 754. tw.. 16,5 x 24 cm 
ISBN 83-01-12607-8 
Stand. ok. 6. cena ok. 75 zl 


Niniejsza publikacja jest reprintem słownika wydanego przez PWN w latach 1957-1979. Jest to 
jedyny jak dotąd tak obszerny i wyczerpujący słownik łaciński, opracowany przez najlepszych 
polskich filologów klasycznych. Słownik zawiera terminologię ze wszystkich dziedzin wiedzy, 
stanowi zatem niezastąpioną pomoc nie tylko dla filologów klasycznych. ale także dla polonistów, 
historyków, historyków sztuki, archeologów, biologów, neofilologów itp. 


Irena Galster 
ZARYS GRAMATYKI HISTORYCZNEJ JĘZYKA ROSYJSKIEGO 
Wyd. 2. popr.. podr. ak.. ark. wyd. 16.25. brosz.. 14.3)( 20.5 cm 
ISBN 83-01-12563-2 
Stand. ok. 18. cena ok. 22 zl 


Jedyny polski podręcznik do gramatyki historycznej języka rosyjskiego, używany na większości 
filologii rosyjskich w Polsce. Opatrzony licznymi ćwiczeniami kontrolnymi i utrwalającymi, co 
podnosi jego przydatność, również dla studentów zaocznych, 


Jan Czochraiski, Ewa Namowicz, Werner Rieck, Hanna Szarmach-Skaza 
AKADEMICKI PODRĘCZNIK JĘZYKA NIEMIECKIEGO 
Wyd. 6, podr. ak., s. 391. brosz., 16,5 x 24 cm 
ISBN 83-01-11111-9 
stand. ok. 12. cena ok. 20 zł 


Jest to podręcznik przeznaczony dla studentów, którzy rozpoczynają na lektoratach naukę języka 
niemieckiego. Autorzy tak dobrali tematykę i słownictwo, by odpowiadały one problemom i codzien- 
nym sytuacjom życiowym uczącej się młodzieży. Każda z 30 jednostek lekcyjnych zawiera 
9 następujących części: 1. Teksty dialogowe, 2. Teksty ciągłe, 3. Rzeczowniki, 4, Czasowniki, 
5. Wyrażenia i zwroty, 6. Gramatyka, 7. Ćwiczenia, 8. Minidialogi, 9. Tekst do tłumaczenia. Całość 
opatrzona została słownikiem niemiecko-polskim, w którym zebrano materiał leksykalny prezen- 
towany na lekcjach. Przemyślany metodycznie układ, w którym wykorzystano grafikę jako stymulator 
pracy pamięciowej ucznia, umożliwi systematyczną naukę języka niemieckiego na lektoratach pod 
kierunkiem nauczyciela. Zamieszczone w książce ćwiczenia student może również wykorzystać do 
samodzielnej pracy. Do książki są kasety. . 


WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN 
ul. Miodowa 10, 00-251 WARSZAWA. 
Dział Sprzedaży: tel. (0-22) 695-43-21, fax (0-22) 826-71-63 


WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN S.A. 
Dział Dystrybucji Wysyłkowej i Prenumerat 
00-251 WARSZAWA, ul. Miodowa 20 
tel.: 0-80020145 (ogłoszenie bezpłatne w godz. 8-18) 


Zapraszamy do naszych księgarń własnych i promocyjnych na terenie całego 
kraju,' w których można kupić wszystkie publikacje naszego Wydawnictwa
>>>
Cena zł 4,70 


WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN 
poleca: 


Elżbieta Mańczak-Wohlfeld, Anna Niżegorodcew, Ewa Willim 
A PRACTICAL GRAMMAR OF ENGLlSH 
Wyd. 6. podr. ak., s. 282, brosz.. 16,5 x 24 cm 
ISBN 83-01-06855-8 
stand. ok. 18, cena ok. 25 zl 


tG 


Książka jest przeznaczona przede wszystkim dla uczniów szkół średnich z rozszerzonym pro- 
gramem języka angięlskiego, studentów kolegiów języka angielskiego oraz studentów I i II roku 
filologii angielskiej. Podręcznik ten obejmuje wszystkie istotne zjawiska gramatyczne języka angiel- 
skiego. Każdemu omawianemu zagadnieniu towarzyszy zestaw ćwiczeń pozwalający na praktyczne 
sprawdzenie znajomości i utrwalenie materiału przedstawionego w części opisowej. Dołączony klucz 
ćwiczeń umożliwia także samodzielną naukę. Podręcznik jest napisany z myślą o Polakach uczących 
się języka angielskiego, a jego dodatkową zaletą jest zwrócenie większej uwagi na problemy 
gramatyki angielskiej sprawiające Polakom szczególne trudności. 


Christian Douglas Kozłowska, Halina Dzierżanowska 
SElECTED ENGLlSH COLLOCATIONS 


Wyd. 5, ks. pam., ark. wyd. 22.75, brosz.. 14,3 x 20,5 cm 
ISBN 83-01-07364-0 
stand. ok. 24. cena ok. 20 zl 


Książka jest rodzajem słownika frazeologicznego języka angielskiego. Zawiera około 12 000 
haseł - rzeczowników występujących w związkach frazeologicznych z kilkunastoma tysiącami 
czasowników, przymiotników i rzeczowników. Stanowi świetną pomoc w pracy tłumaczy oraz 
wszystkich piszących w języku angielskim, także studentów anglistyki. Jest efektem wieloletniej 
pracy autorek mających doświadczenie w dziedzinie translatoryki. Zauważona i przychylnie przyjęta 
przez leksykografów brytyjskich, książka ta ze wszech miar zasługuje na polecenie jej odbiorcy 
polskiemu. 


Christian Douglas Kozłowska 
ENGLlSH ADVERBIAL COLLOCATIONS 


Wyd. 2, ks. pom., ark. wyd. 13, brosz., 14,3)( 20,5 cm 
ISBN 83-01-10433-0 
stand. ok. 34. cena ok. 17 zł 


Książka stanowi pewnego rodzaju kontynuację pracy Selected English Collocations. Tym razem 
materiał tego szczególnego słownika obejmuje połączenia czasowników i przymiotników z przysłów- 
kami w języku angielskim, sprawiające trudność uczącym się na poziomie średniozaawansowanym. 
zaawansowanym, a także nauczycielom i tłumaczom. 


WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN 
ul. Miodowa 10, 00-251 WARSZAWA 
Dział Sprzedaży: tel. (0-22) 695-43-21, fax (0-22) 826-71-63 


WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN S.A. 
Dzial Dystrybucji Wysyłkowej i Prenumerat 
00-251 WARSZAWA, ul. Miodowa 10 
tel.: 0-800-20145 (ogłoszenie bezpłatne w godz. 8-18) 


Zapraszamy do naszych księgarń własnych i promocyjnych na terenie całego 
kraju. w których można kupić wszystkie publikacje naszego Wydawnictwa
>>>