/Vilniana_001_40_02_0001_0001.djvu

			) 


KSIĘGA p. .
.. 
 
KV VCZCZEN!V CCCL ROCZNICY 
z.ł\ł..DŻEN1A 1 X VVSKRZESZENIA 
VNIVVERSYTETV 
WILEŃSKIEGO 


" 
. --- ... 



 
, 


.... 



 


I Ił I I l j 
-VVILN0t929
 


 .s
Hł\1tJłU'.CO 


.
		

/Vilniana_001_40_02_0002_0001.djvu

			, 


I 
I 


I 
, 
I 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0003_0001.djvu

			I 


$4

 


ł 


KSIĘGA PAMIĄTKO\VA 
, 
UNIWERSYTETU WILENSKIEGO 


- 


j
		

/Vilniana_001_40_02_0004_0001.djvu

			OKŁADKA WEDŁUG RYSUNKU PROF. FERDYNANDA RUSZCZYCA 


SKŁAD GŁÓWNY W KSIĘGARNI 
JÓZEFA ZA W ADZKIEGO W WILNIE 
DRUK JÓZEFA ZA W ADZKIEGO W WILNIE 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0005_0001.djvu

			'1 1cJh 


KSIĘGAp. .
.. 
 
KV VCZCZI:NIV CCCL R.OCZNICY 
Zt\U>ŻEN1A iXWSKRZESZENIĄ 
VNI"VVERSYTETV 
WILEŃSKIEGO 


'CD 
DZIESIĘCIOLECIE 19t9!9 
-VVILNOt929
 


 .s
MroRJ:co 
,
		

/Vilniana_001_40_02_0006_0001.djvu

			95. 
3 


_.
-v
'....... 
(1.I"11F'.,. 
"..... ł. {':.Yli::;.. 
.."'.....Ł. - '.. 

 łf r{'
.; " 


I- 


; 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0007_0001.djvu

			'" "' 


........... . 

 


- 


$"f 


.... 


- Nt' 


,
 
A"v 

" 



, 


-I 


,. . 
,1 
J 
. 


ł 


\ 


ctP1/ 


f 


I 
. 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0008_0001.djvu

			r 


---
		

/Vilniana_001_40_02_0009_0001.djvu

			ADAM WRZOSEK 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU 
WILEŃSKIEGO W R. 1919 


Pamięci Budwika flanowskiego 
i flózefa Ziemackiego poświęca 
./1UTOR 


ROZDZIAŁ I 


Próby wskrzeszenia Uniwersytetu Wileńskiego w drugiej połowic XIX wieku i w czasie 
wielkiej wojny. Inicjatywa społeczna w tej sprawie zaraz po odzyskaniu niepodległości 
Polski. Utworzenie tymczasowego Senatu Akademickiego w Wilnie z prof. józefem 
Ziemackim na czele. 


Wilno tak się zżyło ze swoją Wszechnicą, chlubą całej Polski, 
porozbiorowej zwłaszcza, że żadną miarą nie mogło się pogodzić 
z brutalnem zgaszeniem przez Mikołaja I tej 
wietnej pochodni nauki 
i oświaty. Marzono, że ta pochodnia znów zabłyśnie jasnem światłem 
i rozproszy mroki barbarzyństwa wschodniego, zaszczepianego gwałtem 
przez najeźdźcę na gruncie kultury zachodniej, którą Wilno było prze- 
siąknięte. Co więcej, nie tracono nigdy nadziei, ba - wierzono święcie, 
że uniwersytet w Wilnie powstanie ponownie, gdy Polska odzyska 
niepodległość, w co nie wątpiły ani na chwilę pokolenia, które za udział 
W powstaniach lub za cichą, ofiarną pracę dla ojczyzny śmierć pono- 
siły, albo wiodły żywot męczeński, bądź na Syberji, bądź w surowych 
więzieniach pruskich, bądź w strasznych, pełnych grozy i ohydy, kaza- 
lhatach austrjackich, szczególnie w pierwszej połowie XIX stulecia. 
Nie brakowało optymistów, którzy się łudzili, że uda się wskrzesić 
wszechnicę w Wilnie w czasie naszej niewoli, nawet w czasie pano- 
wania despotycznego i mściwego Mikołaja I. Gdy w r. 1843 został 
Ponownie wybrany na następne trzechlecie marszałkiem szlachty 


Księga Pamiątkowa U. S. B. T. II.
		

/Vilniana_001_40_02_0010_0001.djvu

			2 


ADAM WRZOSEK 


2 


gubernji wileńskiej hr. Edward Mostowski, światły i prawy Polak, 
bardzo w społeczeństwie ceniony i popularny, postanowił on poruszyć 
sprawę otwarcia uniwersytetu w Wilnie. Korzystając z przysługującego 
mu przywileju złożenia petycji carowi w imieniu swojej gubernji i idąc 
za poradą patrjotów, zwrócił się do niego z prośbą o uniwersytet. 
"Ale Mikołaj I nie cofał się w swoich wyrokach; szczególnie tam, gdzie 
ujrzał większe światło, to zdusił płomień, lub zasłaniał go swoją szeroką 
prawicą. .. T ego zaś, co śmiał prosić o powrót światła dla kraju, nie 
potwierdził na marszałka..." l. Tak więc Wileńszczyzna nietylko nie 
zyskała nic z powodu prośby Mostowskiego, ale przeciwnie, straciła 
wiele, bo dzielnego marszałka. 
W kilkanaście lat potem, w początkach panowania Aleksandra II, 
gdy zaczęły w Rosji nurtować prądy liberalne i gdy car zgodził się 
na otwarcie polskiej Akademji Medyko - Chirurgicznej w Warszawie, 
obudziły się w Wilnie nadzieje na możliwość uzyskania uniwersytetu. 
W r. 1858 wydano w tern mieście dla Aleksandra II wspaniały bal, 
w czasie którego grono osób, z ówczesnym marszałkiem szlachty 
Kalikstem Orzeszko na czele, prosiło cara o uniwersytet, lecz spotkało 
się z odmową 2. 
Wkrótce potem nadeszły bardzo ciężkie czasy dla Wilna i całej 
Litwy: okrutne rządy Murawjewa Wieszatiela, który wypowiedział 
walkę polskości i katolicyzmowi na śmierć i życie. Teror murawje- 
wowski trwał długo na Litwie i po ustąpieniu tego bezlitosnego satrapy. 
I dopiero za Mikołaja lIr po klęsce Rosji w wojnie z Japonją, zaczął 
się ruch wolnościowy jawniej zaznaczać w ogromnem imperjum rosyj- 
skiem. Wtedy to w r. 1906 Alfons Parczewski i dr. Władysław Zahorski 
podjęli myśl, rzuconą przez Ludwika Abramowicza, aby zorganizować 
w Wilnie Towarzystwo Przyjaciół Nauk. Grono inicjatorów założenia 
tego Towarzystwa powiększyli wkrótce: Eliza Orzeszkowa, Józef Hłasko, 
Czesław Jankowski, Józef Montwiłł, hr. Wawrzyniec Puttkamer i hr. 
Władysław Tyszkiewicz. Inicjatywa wymienionych osób znalazła w Wil- 
nie grunt podatny, i już w marcu 1907 roku wileńskie Towarzystwo 
Przyjaciół Nauk rozpoczęło swoją działalność 3. Pod wpływem głównie 


1 Gabrjela z Guntherów Puzynina: W Wilnie i Jworach litewskich. Pamiętnik z lat 
1815 - 1843, wydali Adam Czartkowski i Henryk Mościcki. Wilno (1928). Nakładem 
Józefa Zawadzkiego, str. 340. 
2 Wiadomość o tem znalazłem w jednym z nieogłoszonych listów Elizy Orzesz- 
kowej do prof. Ignacego Baranowskiego. Mianowicie w liście z dn. 29 listopada 1899 r. 
wspomina Orzeszkowa, że, gdy miała 16 lat i była już mężatką, bawiła w Wilnie 
w czasie, w którym odbył się ów wspaniały bal, wydany dla Aleksandra II. Ponieważ 
Orzeszkowa urodziła się w r. 1842, przeto wypada, że wspomniany bal odbył się 
w r. 1858. W liście rzeczonym znajduje się taki ustęp: "Pamiętam też panów po 
powrocie z tego balu. Byli rozjątrzeni i upokorzeni. Prosili o wznowienie uniwersytetu 
i otrzymali odmowę". 
:1 Rocznik Tow. Przyjaciół Nau1e W Wilnie, T. I, 1907. Wilno, 1908, str. 163-4. 


""'-- 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0011_0001.djvu

			3 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


3 


tej instytucji naukowej i ruchu umysłowego przez nią wywołanego 
budzi się inicjatywa wskrzeszenia dawnych świetnych tradycyj nauko- 
wych wileńskich. "W r. 1909 czy 1910 wyszła myśl ze sfer ziemiańskich 
założenia wyższego zakładu naukowego w Wilnie; była powołana 
do życia specjalna komisjar były oferty bardzo poważne, np. p. Ogiński 
ofiarował na Antokolu kilka dziesięcin ziemi na potrzeby przyszłej 
uczelni" I. 
Dopóki jednak carat trwał i ciężką swoją stopą przygniatał polskie 
Wilno, o założeniu tam uczelni akademickiej nie mogło być naprawdę 
mowy. Z wybuchem jednak wielkiej wojny położenie Wilna powoli 
ulegało gruntownej zmianie, w miarę, jak coraz bardziej kruchem i 
zaczęły się okazywać podstawy, na których opierała się potęga mili- 
tarna Rosji. Wreszcie Wilno odetchnęło na chwilę, gdy wojsko rosyjskie 
opuściło je w 1915 r. Zaraz potem założono w niem wyższe kursa 
naukowe, które rozwijały się podobno pomyślnie, lecz zostały wkrótce 
zawieszone przez niemieckie władze okupacyjne 2. Z początku łudzono 
się, że Niemcy poprą kulturalne dążenia Polaków w Wilnie, a nawet 
pozwolą wznowić uniwersytet. O tern podała jedna gazeta krakowska 
wzmiankę p. t.: O uniwersytet W Wilnie, która brzmi: 


"Działacze społeczni w Wilnie przedstawili władzom niemieckim w grudniu z. r. 
memorjał w sprawie wskrzeszenia polskiego uniwersytetu w Wilnie. Petenci, powołując 
się na tradycje historyczne i kulturalne b. Uniwersytetu Wileńskiego, oraz na potrzebę 
stworzenia ogniska wiedzy i pracy kulturalnej na Litwie, która brak uniwersytetu 
odczuwała bardzo dotkliwie, proponują w memorjale wskrzeszenie uniwersytetu pol- 
skiego z czterema świeckiemi wydziałami, oraz wydziałem agronomicznym. Miasto 
zobowiązuje się oddać na użytek uniwersytetu grunt miejski w potrzebnej ilości, 
a rząd może zająć na cele uniwersyteckie liczne gmachy" 3. 


Jaki los był tego memorjału, nietrudno odgadnąć. Niemcy ani 
myśleli o podtrzymaniu polskości na Litwie; przeciwnie, wystąpili 
przeciw Polakom tamtejszym jako ich wrogowie. 
Nie wiem, jaką miał dokładnie treść rzeczony memorjał i kto go 
podpisał ł. Jasną jednak okazało się wkrótce rzeczą, że dopóki Wilno 
będzie w rękach Niemców, dopóty nie można mieć nadziei o powołaniu 
z Powrotem do życia uniwersytetu. 


. 1 Są to słowa, streszczające przemówienie p. Wacława Gizbert - Studnickiego, 
U'Y!ę te z protokułu siódmego posiedzenia "Komisji organizacyjno - rewindykacyjnej 
nlWersytetu Wileńskiego", odbytego 21 maja 1919 r. 
w. 2 Protokuł I posiedzenia organizacyjnego "Komisji do uruchomienia Uniwersytetu 
lleń s kiego", z dn. 4 stycznia 1919 r. 
3 Nowa Reforma, z początku lutego 1916 r. (?). 
. ł Na zapytanie, wysłane do Uniwersytetu Stefana Batorego, czy niema tam 
lidplsU wspomnianego memorjału, otrzymałem od sekretarki Uniwersytetu p. Walentyny 
oroszkiewiczówny taką odpowiedź: "Memorjał do władz okupacyjnych niemieckich 
reda
ował p. Wacław Studmcki, ale ani bruljonu, ani kopji nie ma, dat i ludzi nie 
pamIęta" .
		

/Vilniana_001_40_02_0012_0001.djvu

			4 


ADAM WRZOSEK 


4 


Z chwilą, gdy w wielkiej wojnie runęła potęga militarna nietylko 
Rosji, lecz i Niemiec, myśl wznowienia Wszechnicy Wileńskiej została 
zaraz podjęta prawie jednocześnie w Warszawie i w Wilnie. Rzecz 
tylko dziwna, że inicjatorowi e wskrzeszenia Uniwersytetu Wileńskiego, 
przebywający w tych miastach w końcu r. 1918 i na początku 1919r 
nie zwracali się w tej sprawie do Ministerstwa Oświaty i nie informo- 
wali go zgoła o swoich poczynaniach. Sądzę, że działo się to dlatego, 
iż los Wilna nie był wówczas jeszcze ustalony. Przypuszczano może r 
że Ministerstwo nie zechce się zajmować wznowieniem Uniwersytetu 
Wileńskiego, jako rzeczą przedwczesną. 
Jako początek zabiegów, które doprowadziły do wskrzeszenia 
Wszechnicy Wileńskiej, należy uważać uchwały, powzięte przez grono 
osób, zebrane 13 grudnia 1918 r. w mieszkaniu dziekana Alfonsa Par- 
czewskiego w Warszawie. Przytaczam w całości pro to kuł tego zebrania, 
bo jest on cennym dokumentem do historji dążeń w celu odbudowania 
Wszechnicy Wileńskiej. 


"Prolokul posieJzenia konferencji, zwol anej przez Komisję Litewską W Warszawie W sprawie 
wskrzeszenia Uniwersyleiu Wilerlskiego. 
Działo się dnia 13 grudnia roku 1918 w mieszkaniu dziekana prawa i nauk 
politycznych Uniwersytetu Warszawskiego profesora Alfonsa Parczewskiego (Wiejska 9). 
Komisja Litewska w Warszawie, reprezentująca ludność polską Litwy i Białej 
Rusi, dnia 13 grudnia r. 1918 zwołała konferencję w sprawie wskrzeszenia uniwersytetu 
polskiego w Wilnie. W skład członków konferencji proszeni byli: rektor Uniwersytetu 
prof. Antoni Kostanecki, dziekani wszystkich wydziałów: Teologicznego - ks. prałat 
Antoni Szlagowski, Lekarskiego - prof. Władysław Mazurkiewicz, Filozoficznego - 
prof. Stanisław Szober, Prawa i Nauk Politycznych - prof. Alfons Parczewski, dziekan 
Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Lubelskiego - prof. Stanisław Ptaszycki, 
historyk Uniwersytetu Wileńskiego - dr. józef Bieliński, b. archiwista m. Wilna, 
obecnie pracownik archiwum Ministerstwa Oświecenia Publicznego i Wyznań Religij- 
nych - Wacław Gizbert-Studnicki, b. wiceprezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad 
Zabytkami - dr. Marjan Morelowski, p. Ludkiewicz, prof. Kazimierz Noiszewski, prof. 
Stanisław Władyczko, ks. Eustachy Sapieha, prof. Władysław Zawadzki. 
Konferencja, której przewodniczącym był dziekan Wydziału Teologicznego Uniw. 
Warszawskiego prof. X. prałat Antoni Szlagowski, po wysłuchaniu referatu, wygłoszo- 
nego przez prof. Stanisława Władyczkę: W sprawie wskrzeszenia uniwersylelu polskiego W Wilnie, 
jednogłośnie orzekła, co następuje: 
I. Wszechnica Wileńska, która przeszło 250 lat była ogniskiem polskiej kultury 
narodowej, służąc ku pożytkowi i chwale narodu polskiego, ma wszelkie prawo 
na dalszą egzystencję i musi być powołana do życia. 
II. Zamknięcie uniwersytetu polskiego w Wilnie przez cesarza rosyjskiego 
Mikołaja I należy uważać, z punktu widzenia prawa, za akt gwałtu i naruszenia 
od kilku wieków zagwarantowanej własności narodu polskiego, gdyż zrabowano cały 
kulturalny dorobek Wszechnicy Wileńskiej, w części go niszcząc, w części rozdając 
uczelniom innoplemiennym. 
III. Zatem uniwersytet polski w Wilnie nie został nigdy prawnie zniesiony, 
należy więc go uruchomić, tem bardziej, że przeszło 3 miljony Polaków, zamieszkałych 
na Litwie i Białej Rusi, nie licząc wielkiej ilości Białorusinów katolików, ciążących 


.".
		

/Vilniana_001_40_02_0013_0001.djvu

			s 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


s 


do polskiej kultury, - ma prawo do własnej szkoły wyższej. Tą szkołą powinien być 
uniwersytet polski w Wilnie, mający już tak wielkie i sławne tradycje. 
IV. Pierwszorzędna Bibljoteka Publiczna w Wilnie, zbudowana na zrębi
 pol- 
skich zbiorów rękopiśmiennych i bibljotecznych, oraz liczne archiwa wileńskie, pozo- 
stałe w Wilnie lub częściowo zrabowane przez Rosjan, które należy rewindykować,- 
mają dostarczyć uniwersytetowi polskiemu w Wilnie pierwszorzędnego materjału do stu- 
djów naukowych. 
Wobec tego, że zarówno Uniwersytet Wileński po r. 1831, jak i miasto Wilno 
od r. 1839, a zwłaszcza po r. 1863 i w czasie ewakuacji Litwy w r. 1915, zostały prze- 
mocą pozbawione aparatu naukowego, jaki stanowiły Bibljoteka Uniwersytecka, 
Archiwum, Zbiory Obserwatorjum Astronomicznego, Archiwum biskupów unickich, 
znaczna część Muzeum Starożytności, część Archiwum Centralnego i t. d. - wywiezione 
do Piotrogrodu, Moskwy, Kazania etc., - jest rzeczą konieczną podjąć usiłowania, 
mające na celu jak najszybszą rewindykację zbiorów tych dla Uniwersytetu i miasta 
Wilna, a to opierając się zwłaszcza na materiałach inwentaryzacyjnych Polskiego 
T Owarzystwa Opieki nad Zabytkami i Macierzy Warszawskiej. 
Należy spowodować w tym celu akcję w Biurze Prac Kongresowych w War- 
szawie, oraz w innych instytucjach, powołanych do rozrachunku Polski i Litwy z Rosją. 
V. Otwarcie uniwersytetu polskiego w Wilnie powinno nastąpić nie później 
niż w jesieni r. 1919, co będzie zadaniem specjalnej komisji w Wilnie, która w najbliż- 
sZym czasie zajmie się organizacją uruchomienia wszechnicy. 
. VI. Dla pomocy komisji organizacyjnej w Wilnie należy utworzyć przy Komisji 
Litewskiej w Warszawie Komitet Warszawski Odrodzenia Wszechnicy Polskiej 
w Wilnie. 
. VII. W skład Komitetu zostali powołani: na prezesa - dziekan Wydziału Prawa 
I Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego prof. Alfons Parczewski; na członków 
Komitetu powołano: rektora i wszystkich dziekanów Uniw. Warszawskiego, dziekana 
Wydziału Humanistycznego Uniw. Lubelskiego prof. Stanisława Ptaszyckiego, księcia 
E
stachego Sapiehę, prof. Władysława Zawadzkiego, historyka Uniwersytetu Wileń- 
skiego dr. józefa Bielińskiego, dr. Marjana Morelowskiego, prof. Stanisława Władyczkę. 
Na sekretarza powołano prof. Władyczkę, na zastępcę jego dr. Morelowskiego" I. 


Wkrótce po uchwałach konferencji warszawskiej została wydana 
przez Komitet Polski w Wilnie odezwa w sprawie wznowienia Wszech- 
nicy Wileńskiej. 


I Prof. Alfons Parczewski, który w zbiorach swoich przechował również egzem- 
plarz POwyższego Protokułu, udzielił redakcji Księgi nast. przypisku: 
. "W początkach 
rudnia 1918 r. zgłosił się do mnie prof. Władyczko, świeżo 
wowczas przybyły do Warszawy, aby urządzić zebranie, na którem możnaby zainte- 
resować opinję stolicy w kierunku wskrzeszenia Univ:
rsrte
u v: 
ilnie. Zaznac.zyć 
przytem należy, że przedtem przez cały czas okupaCJI memleckie) dostęp do Wilna 
Ł ko
u.nikacja z niem Warszawy była niesłychanie utrudniona, właściwie niemożli
a. 
a
:Wlej było z Warszawy uzyskać przepustkę do Krakowa, Lwowa, nawet zagramcę, 

mzeli do Wilna. W tej rozmowie z prof. Władyczką ułożyliśmy listę osób, które nale- 
z?,ło zaprosić; wysłał
m zaproszenia, skutkiem czego odbyła się wspomniana konferen- 
cJa. Po odbytej konferencji, działając na podstawie zleconego mi przez nią mandatu, 
c
o
łziłem kilkakrotnie do instancyj politycznych i rządowych w Warszawie, przedsta- 
WI?'jąc im potrzebę wskrzeszenia Uniwersytetu w Wilnie. Udawałem się tedy do urzę- 
dUjącego w Warszawie (jeśli się nie mylę: przy ul. Bie.lańskiej, czy też na Tłómackiem
 
Urzędu specjalnego Ziem Wschodnich, do ks. E. Sapiehy, do bardzo czynnego w te) 
sprawie, mającego urzędowy charakter, prof. Kolankowskiego".
		

/Vilniana_001_40_02_0014_0001.djvu

			,..- 


6 


ADAM WRZOSEK 


6 


Po krótkiem ujęciu przeznaczeń i zasług dawnej Akademji Wileń- 
skiej, po podkreśleniu motywów, praw i potrzeb życiowych, uzasadnia- 
jących konieczność wznowienia w Wilnie uniwersytetu, ogłaszał tam 
Komitet Polski, że zarządzeniem swem powołuje ponownie do życia 
Uniwersytet Wileński z tern, żeby działalność rozpoczął już od roku 
akad. 1919/20. Zarazem Komitet Polski powoływał do prac przygoto- 
wawczych Komisję Organizacyjną pod przewodnictwem prof. J. Zie- 
mackiego, któryby działał w porozumieniu z warszawskim Komitetem 
Odrodzenia Wszechnicy Wileńskiej jego przewodniczącym r prof. 
A. Parczewskim. 
W ten sposób został zrobiony idealny początek wznOWIema 
Uniwersytetu Wileńskiego. Niejednemu wydawało się, że do urzeczy- 
wistnienia tego marzenia niema narazie żadnej realnej podstawy. 
Pesymiści sądzili, że jest to budowanie zamku na lodzie. Tymczasenl 
entuzjaści wskrzeszenia wszechnicy w Wilnie zabrali się rączo do narad 
nad tern, jakby najrychlej wprowadzić w życie swe zamierzenia. 
Komitet Edukacyjny w Wilnie odbył 4 stycznia 1919 r. pod przewod- 
nictwem swego prezesa dr. Witolda Węsławskiego posiedzenie, na 
które m postanowiono: po pierwsze, zamianować, w myśl uchwały 
z dnia 28 grudnia 1918 r., tymczasowy Senat Akademicki; po wtóre, 
utworzyć Komisję organizacyjno-rewindykacyjną. Do Senatu powołano: 
jako rektora - prof. Józefa Ziernackiego, jako dziekanów: Wydziału 
Prawa - prof. Alfonsa Parczewskiego, Wydziału Filozoficznego _ 
prof. Stanisława Ptaszyckiego, Wydziału Lekarskiego - prof. Stanisława 
Władyczkę, a nadto, jako dalszych członków Senatu, profesorów: 
Władysława Zawadzkiego i Kazimierza Noiszewskiego r oraz dr. fil. 
Stanisława Kościałkowskiego. Do Komisji zaś organizacyjno-rewindyka- 
cyjnej, której przewodnictwo od 6 stycznia 1919 r. objął prof. Ziernacki, 
zostali zaproszeni, prócz członków Senatu Akademickiego: dr. Witold 
Węsławski r Emma Dmochowska, Emilja Węsławska, dr. Władysław 
Zahorski, dr. Ludwik Czarkowski, Konrad Niedziałko
ski, Stanisław 
Cywiński, Józef Kudrewicz, ks. Leon Puciata, Józef Wierzyński, dr. 
Tadeusz Dembowski, dr. Marjan Morelowski i dr. Józef Bieliński. 
Prawie wszyscy wymienieni brali później większy lub mniejszy udział 
w organizowaniu Uniwersytetu, bo w protokułach posiedzeń Komisji 
organizacyjno - rewindykacyjnej niema wzmianki tylko o uczestniczeniu 
w jej pracach dr. Bielińskiego i dr. Morelowskiego, którzy nie mieszkali 
w Wilnie. 
Zaraz po utworzeniu w dniu 4 stycznia 1919 r. Komisji organiza- 
cyjno-rewindykacyjnej Uniwersytetu Wileńskiego w tymże dniu odbyło 
się pierwsze jej posiedzenie pod przewodnictwem dr. Węsławskiego, 
a przy współudziale prof. Ziernackiego, dr. Zahorskiego, dr. Czarkow-
		

/Vilniana_001_40_02_0015_0001.djvu

			7 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


7 


ski ego, prof. Władyczki r ks. PuciatYr dr. Kościałkowskiego, oraz pp. 
Cywińskiego i Wierzyńskiego. Początek protokułu tego posiedzenia 
brzmi: 


"Przewodniczący zagaił posiedzenie przez oznajmienie zgromadzonym celu 
zebrania, a mianowicie: podjęcie starań o uruchomienie działalności Uniw. Wileńskiego, 
poczem odczytał protokuł Komitetu Warszawskiego Odrodzenia Wszechnicy Wileńskiej. 
Obecni z radością witają tak drogą inicjatywę Komitetu Warszawskiego, powsta- 
łego przy Uniwersytecie tamecznym pod przewodnictwem dziekana prawa i nauk 
politycznych prof. Alfonsa Parczewskiego, zaznaczając, że myśl wznowienia działalności 
Uniwersytetu Wileńskiego należała i należy do spraw najżywiej ogół inteligencji 
POlskiej w Wilnie obchodzących i że przy każdej możliwości czyniono po temu 
wysiłki, a mianowicie, po ustąpieniu z Wilna w r. 1915 władz rosyjskich stworzone 
zostały Wyższe Kursa Naukowe, które rozwijały się bardzo pomyślnie, lecz zostały 
zawieszone przez niemieckie władze okupacyjne. Obecnie po wycofaniu się tych władz 
Kursa zostały zorganizowane ponownie". 
Na posiedzeniu tem uchwalono między innemi rzeczami: "Zwrócić się do Zarządu 
Miejskiego z prośbą o oddanie pod opiekę Komitetu Edukacyjnego Muzeum i Bibljo- 
teki Publicznej, znajdujących się w murach uniwersyteckich, jak również i zabudowań 
po szpitalu wojskowym na Antokolu (po-Sapieżyńskich), jako niezbędnych dla przy- 
szłego wydziału lekarskiego. - Wyjednać u Zarządu Miejskiego na cele powyższe 
zapomogę na rok 1919 w kwocie przynajmniej dziesięciu tysięcy rubli". 


Następne posiedzenie Komisji, juź pod przewodnictwem tymcza- 

owego rektora Ziernackiego, odbyło się 6 stycznia. Potem, z powodu 
Inwazji bolszewickiej, nastąpiła kilkomiesięczna przerwa w pracach 
Komisji. Ponieważ w Wilnie nie mogła ona obradować r rektor Ziemacki 
pismem z dn. 14 marca 1919 r. "upełnomocnił prof. Alfonsa Parczew- 
skiego i prof. Stanisława Władyczkę do przedsiębrania w Warszawie 
akcji we wszelkich sprawach, mających na celu uruchomienie Uniwer- 
sytetu Wileńskiego". 


ROZDZIAŁ II 



ini
terstwo Oświaty postanawia dążyć do wskrzeszenia Uniwersytetu Wileńskiego. 
k

lnacja dr. Ludwika Kolankowskiego na organizatora tej wszechnicy. Prace wileń- 
O 
e). Komisji organizacyjno - rewindykacyjnej Uniwersytetu Wileńskiego. Ministerstwo 
SWlaty uzyskuje stopniowo decydujący wpływ na organizację uniwersytetu w Wilnie. 
Zasługi Komitetu Wykonawczego Odbudowy Uniwersytetu Wileńskiego. 


Gdy z powodu zagarnięcia Wilna przez bolszewików praca spo- 
łeczeństwa, rozpoczęta w celu wznowienia Uniwersytetu Wileńskiego, 

ostała w samym zarodku zahamowana, Sekcja (departament) Nauki 
I Szkół Akademickich w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia 
Publicznego w Warszawie zainteresowała się tern doniosłem dla kultury 
polskiej na kresach wschodnich zagadnieniem. Szef wspomnianej sekcji, 
dowiedziawszy się przypadkowo o zabiegach, czynionych przez grono 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0016_0001.djvu

			8 


ADAM WRZOSEK 


8 


osób w celu wznowienia wszechnicy w Wilnie, postarał się w lutym 
czy też marcu 1919 r. nawiązać stosunki z tymi inicjatorami wskrzeszenia 
Uniwersytetu Wileńskiego. W tym celu zaprosił do swej kancelarji 
jednego z nich, p. Władysława Zawadzkiego, profesora ekonomji 
politycznej w Politechnice Warszawskiej. Prof. Zawadzki poinformował 
Ministerstwo Oświaty w najogólniejszych zarysach o dotychczasowych 
krokach, podjętych w Warszawie i Wilnie, aby poruszyć opinję publiczną 
i zainteresować ją odbudowaniem Uniwersytetu Wileńskiego. Obiecał 
nadto zaprosić w imieniu szefa Sekcji do niego osoby, które będą 
mogły mu udzielić bardziej szczegółowych wiadomości w interesującej 
go sprawie. W rzeczy samej w pierwszych dniach kwietnia 1919 r. 
zjawił się w Sekcji szkół akademickich prof. Władyczko i wręczył 
szefowi jej teczkę z wydrukowanym napisem: "Uniwersytet Wileński". 
W teczce znajdowały się: 1) protokuł posiedzenia konferencji, zwołanej 
13. XII. 1918 r. przez Komisję Litewską w Warszawie w sprawie wzno- 
wienia Uniw. Wileńskiego, 2) odezwa wileńska w tej sprawie z dnia 
30. XII. 1918 r., 3) wyciąg z protokułu posiedzenia Komitetu Edukacyjnego 
w Wilnie dn. 4. I. 1919 r., 4) pismo Komitetu Edukacyjnego z dn. 20.1. 
1919 r., proponujące prof. Ziernackiemu, w myśl uchwały "Komitetu 
Polskiego w Wilnie", objęcie stanowiska tymczasowego rektora Uniwer- 
sytetu Wileńskiego i 5) upoważnienie dla profesorów Parczewskiego 
i Władyczki, aby przedsiębrali starania w Warszawie w celu "urucho- 
mienia Uniwersytetu Wileńskiego". 
Prof. Władyczko zrobił w Ministerstwie sympatyczne wrażenie, jako 
człowiek fanatycznie oddany idei wskrzeszenia Uniwersytetu Wileń- 
skiego. Z wiadomości, udzielonych przez niego, wynikało, że Komitet 
Warszawski zrobił dotychczas niewiele; tak samo tymczasowy Senat 
Uniwersytecki w Wilnie. Nie dziw zresztą, bo w Wilnie najazd bolsze- 
wicki sparaliżował chwilowo rozpęd entuzjastów wskrzeszenia Uni- 
wersytetu, a w Warszawie zapewne większość członków Komitetu 
nie miała czasu lub możności zajęcia się energicznie i planowo przy- 
gotowawczą pracą do organizowania wszechnicy w Wilnie. Dość, że 
sprawa wznowienia Uniwersytetu Wileńskiego, mimo entuzjastycznych 
jej zwolenników, bardzo mało posunęła się naprzód. Wówczas to Sekcja 
Szkół Akademickich Ministerstwa Oświaty postanowiła ująć w Swe ręce 
organizację Uniwersytetu Wileńskiego, będąc zdania, że ona przede- 
wszystkiem powołana jest do tego, przyczem uważała za rzecz bardzo 
pożądaną współdziałanie w tej sprawie z dotychczasowymi inicjatorami 
wskrzeszenia najwyższej uczelni wileńskiej. Skoro tylko doszła do War- 
szawy 20-go kwietnia wieść, iż dnia poprzedniego wojsko polskie 
odebrało z rąk bolszewickich Wilno, Sekcja Szkół Akademickich uznała 
zaraz ten moment za odpowiedni do rozpoczęcia energicznego organizo-
		

/Vilniana_001_40_02_0017_0001.djvu

			9 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


9 


wania Uniwersytetu Wileńskiego. W tym celu zostali zaproszeni do biura 
szefa Sekcji na posiedzenie w dniu 24 kwietnia: prof. Władyczko, prof. 
Zawadzki, p. Władysław Lichtarowicz, delegat Ministerstwa Oświaty 
w Departamencie Litewsko - Białoruskim, adwokat wileński Jan Klott, 
pracujący w Ministerstwie Zdrowia Publicznego, - dr. Ludwik Kolan- 
kowski, docent Uniwersytetu Jagiellońskiego i urzędnik Bibljoteki 
Jagiellońskiej, piastujący wówczas wysoki urząd dyrektora Departa- 
mentu Litewsko - Białoruskiego, - a prócz nich, jeżeli mię pamięć nie 
myli, także dwóch dziekanów Uniwersytetu Warszawskiego - Alfons 
Parczewski i Władysław Mazurkiewicz. Z zaproszonych nie przyszedł 
na posiedzenie bodaj tylko dr. Kolankowski. Uchwalono dołożyć 
wszelkich starań, aby organizowanie Uniwersytetu Wileńskiego posuwało 
się raźno naprzód, Uznano również za rzecz pilną, aby kilka z osób, 
biorących udział w naradzie, wyjechało z przedstawicielem' Ministerstwa 
Oświaty do Wilna i tam na miejscu przedsięwzięło co się należy. 
Atoli wyjazd do Wilna był utrudniony ze względu na toczące się 
blisko niego walki. Ci tylko mogli tam jechać, którzy otrzymali na to 
pozwolenie od władzy wojskowej. Wobec tego szef Sekcji Szkół 
Akademickich udał się z pismem ministra oświaty prof. Jana Łukasie- 
wicza do wiceministra spraw wojskowych gen. Sosnkowskiego, który 
niezwłocznie rozporządził, aby wydano zaraz potrzebne do podróży 
dokumenty wojskowe zarówno przedstawicielowi Ministerstwa Oświaty, 
jak i osobom, z któremi pojedzie on do Wilna. Tym przedstawicielem 
Ministerstwa miał być szef Sekcji Szkół Akademickich, Postanowił on 
załatwić w Warszawie jak najrychlej niektóre sprawy, dotyczące 
wznowienia Uniwersytetu Wileńskiego, poczem zaraz udać się do Wilna 
z jasno zakreślonym planem organizacji wszechnicy i z pełnomoc- 
nictwem do działania w tej sprawie. 
W tym czasie zakrzątano się rówmez w Wilnie znów około 
organizacji uniwersytetu. Rektor Ziemacki, po kilkomiesięcznej przerwie, 
wywołanej najazdem bolszewickim, urządził trzecie posiedzenie Komisji 
organizacyjno-rewindykacyjnej dn. 25 kwietnia, na którem "zaznaczył, iż 
Wierzy mocno, że niektóre wydziały będą mogły rozpocząć swą dzia- 
łalność z początkiem zimowego półroczar czyli w październiku, oraz 
Oznajmił, iż stara się o posłuchanie u bawiącego w Wilnie Naczelnika 
Państwa celem przedstawienia potrzeb Uniwersytetu i uzyskania 
poparcia". W dwa dni potem, na czwartem posiedzeniu Komisji, zdawał 
już sprawę ze swego blisko dwugodzinnego posłuchania u Naczelnika 
Państwa, który "zainteresował się wielce sprawą Uniwersytetu, zachęcał 
do pracy nad odrodzeniem Wszechnicy, przyrzekł ze swej strony 
wszelką gotowość opieki i poparcia, oraz wyasygnowania na począt- 
kowe najniezbędniejsze wydatki trzydziestu tysięcy marek polskich
		

/Vilniana_001_40_02_0018_0001.djvu

			10 


ADAM WRZOSEK 


10 


z kasy Rzeczypospolitej". Dalej rektor Ziemacki "poinformował nowych 
członków Komisji, iż cokolwiek się czyni w sprawie uniwersytetu 
w Wilnie, odbywa się w ścisłem porozumieniu z członkami Senatu 
Akademickiego w Warszawie, a również z naczelnikiem Departamentu 
do spraw Litwy i Białej Rusi, tamże z profesorem Kolankowskim". 
W końcu posiedzenia prof. Kościałkowski odczytał, opracowane przez 
siebie, ..Uwagi nad zadaniami Komisji". 
Praca w Komisji organizacyjno-rewindykacyjnej zaczęła iść w coraz 
szybszem tempie r iście amerykańskiem. Liczba członków Komisji wzra- 
stała. Co jednak znowu było rzeczą znamienną, że nikomu z członków 
Komisji nie przyszło na myśl, aby w sprawie wskrzeszenia Uniwer- 
sytetu Wileńskiego zwrócić się o współpracę do Ministerstwa Oświaty 
w Warszawie, które bynajmniej nie rezygnowało ze swych praw 
moralnych do organizowania najwyższej uczelni w Wilnie. Zarówno 
minister oświaty prof. Jan Łukasiewicz jak i szef Sekcji Szkół Akade- 
mickich byli gorącymi zwolennikami jak najrychlejszego wznowienia 
Uniwersytetu \Vileńskiego, i to, o ile możności, w dawnej jego świet- 
ności naukowej. l gdy już delegat Ministerstwa OświatYr w osobie szefa 
Sekcji Szkół Akademickich r wybierał się do Wilna w celu współdziałania 
w organizowaniu wszechnicy, niespodzianie zaszła okoliczność, która 
zaczęła mocno wikłać plany Ministerstwa Oświaty, a to z następującego 
powodu. 
Komisarzem generalnym ziem wschodnich został mianowany pan 
Jerzy Osmołowski, który zajął miejsce dyrektora Departamentu Litew- 
sko-Białoruskiego, dr, Kolankowskiego. Zaraz potem rozeszła się wia- 
domość, że dr. Kolankowskiemu została powierzona praca około wzno- 
wienia Wszechnicy Wileńskiej. Rzecz ta zupełnie zaskoczyła Ministerstwo 
Oświaty, a w społeczeństwie wywołała zdumienie i niezadowolenie, 
czemu dosadny wyraz dał konserwatywny krakowski dziennik Czas, 
we wstępnym artykule, wydrukowanym 9 maja 1919 r. w nr. 120. 
Wiadomość o nominacji dr. Kolankowskiego na organizatora Uni- 
wersytetu Wileńskiego, o której z początku krążyły tylko pogłoski, 
okazała się prawdziwą. Dla Ministerstwa Oświaty powstało bardzo 
trudne położenie. Nie zrażając się jednak tern, a mając na widoku 
jedynie dobro przyszłej uczelni akademickiej w Wilnie, Ministerstwo 
postanowiło pogodzić się narazie z faktem dokonanym i spróbować 
współpracować z dr. Kolankowskim. Ponieważ nominacja jego nie 
została ogłoszona zaraz w Monitorze (o ile wiem, nie uczyniono tego 
i później), prze" Ministerstwo nie wiedziało, jakie są obowiązki i prawa 
dr. Kolankowsklego na nowem jego stanowisku. Chcąc się o tern 
dowiedzieć, poprosiło Kancelarję Naczelnika Państwa o odpis dekretu 
nominacyjnego, który brzmiał:
		

/Vilniana_001_40_02_0019_0001.djvu

			11 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


11 


Warszawa, dnia 7 maja 1919 r. 


Do Pana Prof. Ludwika Kolankowskiego. 


Panie Profesorze! 


. \V uznaniu zasług Pańskich, na stanowisku Dyrektora Departamentu Litewsko- 
BIałoruskiego położonych, jako też z uwagi na prace naukowe Pańskie, świadczące 
o umiłowaniu przez Niego dziejów litewskich, niniejszem powołuję Pana do podjęcia 
pracy około wznowienia Wszechnicy Wileńskiej. - Działając w sprawach wyboru 
personelu profesorskiego w porozumieniu z Ministerstwem Oświaty i Wyznań w War- 
s
awie, w sprawach zaś administracyjno - gospodarczych z Komisarzem Generalnym 
ZIem Wschodnich, będzie Pan, Panie Profesorze, miał jako powierzone sobie zadanie 
opracowanie, łącznie z ciałem naukowem i miejscowemi instytucjami naukowemi, 
statutów Wszechnicy oraz utworzenie dla tejże instytucyj pomocniczych. - Ufny 
w 
omyślność powierzonej Panu pracy wyrażam Panu życzenia powodzenia w tej 
dOnIosłej dla kraju i całego narodu polskiego misji. 
Belweder. J. Pilsudski. 


Dekret ten, lubo nie dość wyrazme określa uprawnienia dr. Kolan- 
kowskiego, to jednak inicjatywę w naiważnieiszej sprawie, bo w powo- 

ywaniu profesorów, składa w iego ręce, z tern tylko ograniczeniem, 
ze wybór profesorów ma się odbywać w porozumieniu z Ministerstwem 
?światy. W celu usprawnienia organizacji Uniwersytetu Wileńskiego 
I .zapobieżeniu nieporozumieniom szef Sekcii Szkół Akademickich zapro- 
sił do swei kancelarii dr. Kolankowskiego na wstępną konferencję, 
po którei nastąpiły dalsze. Po kilku naradach doszło do porozumienia. 
Dr. Kolankowski dał się przekonać, że nie jest wskazaner aby on zapra- 
szał Uczonych na katedry, i oświadczył, że i jego zdaniem powinno 
to czynić jedynie Ministerstwo Oświaty. Obiecał więc nie wtrącać się 
z
oła do tej rzeczy. Trzeba przyznać, że dr. Kolankowski dotrzymał 
lOJalnie swej obietnicy. Z powodu niej może trochę ostygł w zapale 
do powierzonego mu zadania, skoro najważniejszą część jego wzięło 
wyłącznie na siebie Ministerstwo Oświaty, ale zawsze chętnie szedł 

u na rękę, pomagał w czem mógł i nigdy nie stał się powodem 
zadnego nieporozumienia; co więcej, zaskarbił sobie nawet niemałe 
uznanie ze strony tymczasowego Senatu Akademickiego r zabiegającego 
w Wilnie wespół z miejscowem społeczeństwem o wszystko, co mogło 
otwarci U . .., 
e mwersytetu przyspleszyc. 
Po porozumieniu się Ministerstwa Oświaty z dr. Kolankowskim 
or

nizowanie Uniw
rsytetu Wileńskiego potoczyło się bardzo szybko. 
MInIsterstwo w Warszawie, a Komisja organizacyjno - 
windykacyjna 
w Wilnie pracowały bez przerwy, niemal gorączkom. Na piątem 
posiedzeniu Komisii 12 maja 1919 r. prezes wileńskiego Towarzystwa 
Przyjaciół Nauk dr. Zahorski wyraził "pewną wątpliwość, czy organi-
		

/Vilniana_001_40_02_0020_0001.djvu

			12 


ADAM WRZOSEK 


12 


zowanie wydziałów" nie jest przedwczesne, gdy niema jeszcze "ani 
lokalu, ani ludzi, ani środków. Najwyżej możnaby pomyśleć o dwóch 
wydziałach r nie wymagających specjalnych i dodatkowych urządzeń, t. j. 
o teologicznym i prawnym. Wykłady na tych wydziałach mogłyby odby- 
wać się wieczorami w lokalach gimnazjalnych". Do wątpliwości, wyra- 
żonych przez dr. Zahorskiego r przyłączyło się paru innych członków 
Komisji. Na to entuzjasta rektor Ziemacki odpowiada: "Odrzućmy 
powątpiewanie w nasze siły. Co z naszych poczynań okaże się w prak- 
tyce niewykonalnem to odrzucimy, ale prace przygotowawcze możemy 
i powinniśmy rozpocząć już dziś. Wydziały: prawno-administracyjny, 
filologiczny, matematyczny - muszą być otwarte co najrychlej, bo kraj 
potrzebuje pilnie wykwalifikowanych nauczycieli i urzędników wszel- 
kiego rodzaju i to w znacznej ilości". Dalej proponuje przystąpić 
do organizowania następujących wydziałów: 1) farmaceutycznego r 
2) prawnego, 3) filozoficznego, 4) filologicznego, 5) sztuk pięknych, 
6) teologicznego r 7) fizyko-matematycznego, 8) agronomicznego, 9) wete- 
rynaryjnego. Jako dziesiąty wydział miał powstać lekarski, o którym 
toczyły się były narady w Senacie Akademickim już poprzednio. 
Na tern posiedzeniu rektor Ziemacki "proponuje, aby Komisja zwróciła 
się z przedstawieniem i porozumiała się z Komisarzem Generalnym 
Ziem Wschodnich p. Osmołowskim" o przekazanie Uniwersytetowi 
potrzebnych mu budynków, a "do nich należą: cały kompleks gmachów 
uniwersyteckich między ulicami: Skopówką, placem Napoleona, Uni- 
wersytecką, Św. jańską i Zamkową, z innych zaś: dom urzędników 
b. generał-gubernatorstwa przy ul. Zamkowej, dom przy ul. Wielkiej, 
w którym ostatnio mieściły się: kancelarja i mieszkanie kuratora 
Okręgu Naukowego Wileńskiego, dom Paca przy tejże ulicy". Członek 
Komisji Niedziałkowski proponuje, aby starać się dla Uniwersytetu 
nadto o b. szkołę junkierską". 
Na następnem, szóstem zkolei, posiedzeniu Komisji, które się 
odbyło pod przewodnictwem rektora Ziernackiego 19 maja, uchwalono 
"podziękować p. doktorowej Wojniczowej za ofiarowanie na potrzeby 
Uniwersytetu laboratorjum bakterjologicznego"; nadto postanowionor 
"powołując się na propozycję p. Ogińskiego w Towarzystwie Rolniczem 
bezpłatnego zaofiarowania placów na Antokolu na rzecz Uniwersytetu 
Wileńskiego, zwrócić się do ofiarodawcy w powyższej kwestji". Na tern 
również posiedzeniu załatwiono kilka innych, drobnych zresztą, spraw 
i powzięto dwie uchwały, które stanowczo przekraczały kompetencje 
Komisji: aby na dziekana wydziału weterynaryjnego powołać prof. 
Stanisława Królikowskiego i aby "zwrócić się do Towarzystwa Farma- 
ceutycznego z propozycją wyboru kandydata na dziekana fakultetu 
farmaceutycznego". Ostatnia zwłaszcza uchwała świadczy, że Komisja
		

/Vilniana_001_40_02_0021_0001.djvu

			13 


WSK\i{ZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


13 


zupełnie nie zdawała sobie sprawy nietylko ze swoich uprawnień, lecz i ze 
sposobu powoływania profesorów, przyjętego w szkołach akademickich. 
W trzy dni potem, dnia 21 maja, odbyło się, przy bardzo licznym 
udziale członków i gości przybyłych z Warszawy, siódme posiedzenie 
Komisji, które można nazwać przełomowe m w dotychczasowej jej 
działalności. Byli na niem obecni: "szef Departamentu Szkół Wyższych 
W Ministerjum Oświecenia Rzeczypospolitej Polskiej, szef Wydziału 
Oświecenia w Komisarjacie Generalnym Ziem Wschodnich prof. Lichta- 
rowicz, prof. Ehrenkreutz z Warszawy, oraz członkowie Komisji: t. cz. 
rektor prof. Ziemacki, dziekan Wydziału Lekarskiego prof. Władyczko. 
prof. Bazarewski, Chaźbijewicz, dr. Bernard Hłasko, mec. Jodziewicz, 
Kojałłowicz, prof. Kościałkowski, X. Kuleszo, X. poseł Maciejewicz, 
d
. Maj, dr. Minkiewicz, Komisarz Generalny Ziemi Wileńskiej p. Konrad 
Nledziałkowski, p. Zofja Paszkowska, dr. Safarewicz, p. Wacław 
Studnicki, p. Szantyr, inż. Wasilewski, pp. Emilja i Witold d-rostwo 
Węsławscy, prof. Wierzyński, dr. Zahorski i dr. Czarkowski - sekre- 
tarz". Po zagajeniu przez rektora Ziemackiego zabrał najpierw głos 
p. Lichtarowicz, poczem rektor zdał sprawę z dotychczasowych prac 
KO
isji. Następnie przemawiali dr. Zahorski, _prof. Władyczko i pono- 
Wnie rektor Ziemacki, który powiedział, że "wobec ogromu zadania 
Komisja mogła zdziałać stosunkowo niewiele. Niezbędną była i jest 

Ol1\oc władzy państwowej, któraby przeznaczyła na ten cel odpowiednie 
srodki i powołała ludzi. W ten sposób tylko sprawa posunie się szybko 
n
przód". "Od dziś - mówił dalej rektor - od życzeń i marzeń wstą- 
pimy w okres czynu". Potem zabrał głos przedstawiciel Ministerstwa 
Oświaty, szef Sekcji Szkół Akademickich, wyrażając pogląd, że nie 
należy organizować odrazu zbyt wielkiej liczby wydziałów, lecz mniej, 
ale zato dobrze, powołując na katedry pierwszorzędne siły naukowe. 
N
 wydziale humanistycznym należy dążyć do utworzenia katedr języ- 
k?w litewskiego i białoruskiego. Organizacji Uniwersytetu Wileńskiego 
nie należy opierać na wzorach niemieckich, lecz sięgnąć do tradycji 
rodzimej, według której szkoły akademickie w Polsce były nietylko 
uczelniami, lecz i zakładami wychowawczemi, Należy zatem przy 
obsadzaniu katedr zwracać uwagę zarówno na dorobek naukowy 
kandydatów, jak i na ich kwalifikacje obywatelskie i narodowe. Następnie 

rzemawiali p. Wacław Studnicki, p, Węsławska, ks. Maciejewicz 
I wkońcu raz jeszcze szef Sekcji Szkół Akademickich. W toku rozpraw 
rektor Ziemacki rzucił myśl utworzenia, obok Komisji organizacyjno- 
rewindykacyjnej, Komitetu wykonawczego, a przedstawiciel Minister- 
stwa Oświaty _ założenia Towarzystwa miłośników zabytków i historji 
Wilna, oraz domu studenckiego. Zebrani uchwalili przystąpić do reali- 
zacji tych projektów. 


I 
...J
		

/Vilniana_001_40_02_0022_0001.djvu

			14 


ADAM WRZOSEK 


14 


W kilka dni potem r dnia 27 maja, odbyło się organizacyjne posie- 
dzenie Komitetu wykonawczego, który odtąd obradował często, znacznie 
częściej niż Komisja organizacyjno-rewindykacyjna. 
Z ważniejszych rzeczy, rozpatrywanych lub załatwianych na dal- 
szych posiedzeniach Komisji organizacyjno - rewindykacyjnej, należy 
wymienić następujące: Na 9-em posiedzeniu (8 czerwca) zgodzono się 
odłożyć narazie organizowanie wydziału rolniczego i uchwalono zwrócić 
się do Bibljotek uniwersyteckich w Krakowie, Lwowie i Warszawie 
z prośbą o przekazanie Uniwersytetowi Wileńskiemu dubletów.-Na 10-em 
posiedzeniu (31 lipca) rektor Ziemacki wymienił uczonych, którzy 
zgodziliby się objąć katedry w Uniwersytecie Wileńskim; wspomniał, 
że projekt utworzenia wydziału sztuk pięknych spotkał się w Minister- 
stwie Oświaty "po niejakich wahaniach z życzliwem przyjęciem"; 
zawiadomił, że ułożył tymczasowy statut dla Uniwersytetu Wileńskiego. 
Na ll-em posiedzeniu (5 sierpnia) na wniosek rektora Ziernackiego 
uchwalono wydać drukiem sprawozdanie z czynności Komisji, gdyż 
"wydanie takiego sprawozdania będzie już nietylko przyczynkiem 
do historji Uniwersytetu Wileńskiego, lecz będzie też miało znaczenie 
w tym sensie, że uwidoczni i przekaże potomności, iż w sprawie odbu- 
dowy Uniwersytetu nietylko rząd, lecz i samo społeczeństwo przyjęło 
bardzo żywy udział". Na tern posiedzeniu rektor złożył również spra- 
wozdanie z posłuchania Komitetu wykonawczego u Naczelnika Państwa 
dnia 2 sierpnia w Wilnie. Na posłuchaniu byli: rektor Ziernacki, 
dr. Zahorski, p. Bronisław Umiastowski, p. Zygmunt Nagrodzki i inż. 
Ludwik Wasilewski. Poruszono między innemi rzeczami sprawę budyn- 
ków dla Uniwersytetu, Senatu Akademickiego i wydania dekretu 
o wskrzeszeniu Wszechnicy. "Naczelnik Państwa zgodził się na odda- 
nie Uniwersytetowi budynków pouniwersyteckich głównych. Oprócz 
tego godzi się na oddanie domu b. Collegium nobilium lub Collegium 
medicum. Nic nie zdecydował w sprawie domu Franka i b. domu 
Kuratora. Wyraził zgodę zupełną na mury poaugustjańskie i po- 
bernardyńskie. Kwestję murów pobazyljańskich zostawił otwartą. 
Co do konwiktu na Św. Michalskim zaułku wyraził objekcję, że ten 
budynek tak długi czas służył potrzebom szkoły średniej. Decyzja nie 
zapadła. W sprawie Szkoły chemiczno-technicznej wyraził zgodę na obję- 
cie jej przez Uniwersytet, pod warunkiem urządzenia współżycia 
ze szkołą średnią. Bezwarunkowo zgodził się na oddanie szkoły jun- 
kierskiej Uniwersytetowi. W sprawie urządzenia ogrodu botanicznego 
wyraził zgodę na urządzenie go w folwarku Zakret z tern, ażeby las 
pozostał parkiem dla ludności Wilna. Co zaś do oddania folwarku 
pod stację doświadczalną wydziałowi rolniczemu, to uznaje to za rzecz 
niezbyt odpowiednią z różnych racyj".
		

/Vilniana_001_40_02_0023_0001.djvu

			16 


ADAM WRZOSEK 


16 


ręką egzemplarz dekretu, pisanego na maszynie, w którym w końcowym ustępie słowa 
zawierające nominację prof. Kolankowskiego na organizatora ciała profesorskiego 
były wykreślone ołówkiem. Komisarz Generalny przeczytał ten dekret na moją prośbę. 
Przyczem ten dekret wydał się nam wszystkim bardzo pięknie wystylizowany, 
a w krótkich i jędrnych słowach wiele mówiący. - Pan Osmołowski zażądał od nas 
natychmiastowego podania mu nazwisk rektora, prorektora i dziekanów, aby móc ten 
de het dać Naczelnemu Wodzowi do podpisania. Odpowiedziałem, że żadną miarą 
nie możemy tego uczynić, bo sprawa ta jest w Wydziale Szkół Wyższych rozpatrywaną 
i nie jest jeszcze zdecydowaną. A nie wiedząc, jakie Ministerstwo poweźmie decyzje. 
nie mamy prawa nawet wymieniać nazwisk tych osób, o których w Ministerstwie 
W. R. i O. P. była mowa.-Nazajutrz Generalny Komisarz był w Uniwersytecie i znowu 
ponowił swoje nalegania podania mu nazwisk około godziny 2-ej popołudniu. Stanowczo 
powstrzymałem się od zacytowania jakichkolwiek nazwisk aż do czasu porozumienia 
się z Sekcją Szkół Wyższych. I natychmiast po odejściu p. Osmołowskiego zatelegra- 
fowałem do Wielce Szanownego Szefa Sekcji Nauki i Szkół Wyższych. Być może. 
w pośpiesznej i krótkiej redakcji telegramu nie potrafiłem wyrazić tej myśli, że czynimy 
to nie z własnej inicjatywy, lecz na dwukrotnie wyrażone żądanie Generalnego Komi- 
sarza. \Y/ telegramie wypowiedzianą została opinja Komitetu wykonawczego, nikogo 
nie obowiązująca. - już gdy telegram był wysłany, w 4 godziny później, w.mojej 
nieobecności przyjechał p. Komisarz Generalny znowu do Uniwersytetu na posiedzenie 
Komisji organizacyjno-rewindykacyjnej i zażądał od członków Komitetu wykonawczego 
imion tych kandydatów, którychby Komitet życzył widzieć w Senacie. Otóż wtedy 
jeden z członków Komitetu podał mu imiona, wymienione w telegramie, wysłanym 
do Wielce Szanownego Szefa Sekcji Nauki i Szkół Wyższych. - Po niejakim czasie, 
podczas gdy p. Osmołowskiego już nie było, zjawiłem się i ja, i aż gorąco mi się 
zrobiło, dowiadując się o tej niedyskrecji Komitetu wykonawczego. W tejże chwili 
wysłałem listek prywatny do p. Osmołowskiego z zawiadomieniem, że telegram do 
Ministerstwa W. R. i O. P. został wysłany i że zapewne w najkrótszym czasie będzie 
na jego imię otrzymany telegram, wyjaśniający stanowisko Ministerstwa w sprawie 
dekretu. - jeżeli przez niestosowną formę telegramu przyczyniłem prof. Łukasiewiczowi 
i Wielce Szanownemu Szefowi Sekcji Nauki i Szkół Wyższych przykrość, to zupełnie 
mimowolnie. W szelkiemi siłami broniłem się tu, by nie był wydany zbyt pośpieszny 
dekret i by przez nieopatrzne wpisanie nazwisk osób, którychby Ministerstwo nie 
zaaprobowało, nie uczynić. przykrego fail accompli. - Odetchnąłem pełną piersią dopiero 
wtedy, gdy się dowiedziałem, że p. Osmołowski otrzymał telegram z Ministerstwa 
W. R. i O. P.". .. 


Tak zakończyło się ostatnie nieporozumienie między inicjatorami 
wileńskimi odbudowy Uniwersytetu a Ministerstwem Oświaty, którego 
wpływy w organizowaniu Uniwersytetu Wileńskiego stały się odtąd 
ostatecznie decydujące we wszystkich sprawach. Nie mniej jednak 
liczyło się ono bardzo z zapatrywaniami wileńskich działaczy w spra- 
wie wskrzeszenia Wszechnicy, starając się, o ile możności, uwzględniać 
ich życzenia, wyrażone bądź ustnie, bądź w postaci uchwał Komisji 
organizacyjno-rewindykacyjnej i Komitetu wykonawczego, który tak 
pracowicie rozwijał swoją działalność, iż w przeciągu stosunkowo 
krótkiego czasu, bo od 27 maja do 13 września, odbył aż 41 posiedzeń. 
Na posiedzeniach tych, odbywających się najczęściej pod przewodnic-
		

/Vilniana_001_40_02_0024_0001.djvu

			15 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


15 


Naczelnik Państwa na szczęście nie dał odpowiedzi delegacji 
w sprawie wydania dekretu o wskrzeszeniu Uniwersytetu i zatwier- 
dzenia proponowanego składu Senatu Uniwersyteckiego; na szczęście, 
ponieważ delegacja działała w tych rzeczach bez porozumienia z Mini- 
sterstwem Oświaty. Trzeba podkreślić, że zarówno Komisja organiza- 
cyjno-rewindykacyjna jak i Komitet wykonawczy wiedziały, że Mini- 
sterstwo ujęło w swe ręce najważniejsze sprawy, dotyczące odbudowania 
Uniwersytetu Wileńskiego i że przez to stało się głównym tej Wszech- 
nicy organizatorem. Delegacja, mimo to, zwróciła się bez wiedzy 
Ministerstwa do Naczelnika Państwa z prośbą, aby wydał dekret, 
w którym "powinno być wyrażone nazwisko prof, Kolankowskiego 
Ludwika, jako organizatora Uniwersytetu Wileńskiego". Wreszcie 
na posłuchaniu "wymieniono nazwiska proponowanych dziekanów, rek- 
tora i prorektora". Wogóle dążono do skorzystania z pobytu Naczel- 
nika Państwa w Wilnie, aby przyśpieszyć wydanie doniosłych aktów, 
które stworzyłyby fakty dokonane i mogłyby bardzo zaważyć na dal- 
szem organizowaniu Wszechnicy. Z tego powodu wynikło nieporozu- 
mienie między rektorem Ziemackim r jako przewodniczącym wspomnia- 
nej delegacji, a Ministerstwem Oświaty, które postarało się drogą 
telegraficzną zapobiec przedwczesnemu mianowaniu przez Naczelnika 
Państwa w Wilnie Senatu Uniwersyteckiego, zwłaszcza, że na propo- 
nowany skład jego się nie zgadzało. Kres nieporozumieniu położyło 
obszerne wyjaśnienie rektora Ziemackiego, wysłane do szefa Sekcji 
Szkół Akademickich. Brzmi ono: 


Uniwersytet Wileński. Kancelarja. 


Dn. 12 sierpnia 1919 r. Nr. 314. 


Wielce Szanowny Panie Profesorze! 
W dniu 1 sierpnia przyjechał do Wilna Wódz Naczelny; w dniu 2 sierpnia 
mieliśmy u niego posłuchanie w sprawie objęcia budynków uniwersyteckich. Posłu- 
chanie trwało od 1-1 % godz. Bardzo szczegółowo motywowaliśmy swoje żądania. 
I wogóle wsz.ystkie nasze słuszne żądania zostały przychylnie rozwiązane. Pod koniec 
posłuchania Naczelny Wódz poruszył sprawę wydania dekretu o otwarciu Uniwersytetu 
i, wskazując na leżący pod ręką projekt dekretu, powiedział, że, nie mając imiennego 
składu choćby zaczątkowego Senatu Akademickiego, złożonego z. 3, 4, 5 osób, nie może 
wydać dekretu, który by z.awisł w powietrzu. Projekt dekretu był pisany na maszynie 
i zapewne był ten sam, który nam odczytywał prof. Kolankowski w Warszawie 
i w którym było wspomniano o zleceniu prof. Kolankowskiemu organizować ciało 
profesorskie. - ..Prosz.ę mi dać imiona tych profesorów, którzy by stanowili zaczątek 
Senatu" - były słowa Naczelnego Wodza. Na to odpowiedziałem, że ta rzecz nie jest 
w kompetencji Komitetu wykonawczego odbudowy Uniwersytetu, że to całkowicie 
zależy od opinji Sekcji Szkół Wyższ.ych Ministerstwa W. R. i O. P., że jest to materja 
dyskretna i że zapeWne Ministerstwo ma, lub będzie miało, swoich k
ndydatów 
do zamianowania. N a tem posłuchanie się skończyło. 
Nazajutrz. miało miejsce posiedzenie u p. Generalnego Komisarza, który też 
poruszył sprawę wydania dekretu o otwarciu Uniwersytetu, wskazując na leżący pod 


\ 
,
		

/Vilniana_001_40_02_0025_0001.djvu

			17 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


17 


twem rektora Ziemackiego, czasem jego zastępcy inż. Wasilewskiego, 
a kilkakrotnie dr. Kolankowskiego, omówiono prawie wszystkie rzeczy, 
zmierzające do otwarcia Uniwersytetu, przyczem nie szczędzono czasu 
na załatwianie nawet najdrobniejszych spraw administracyjnych i gospo- 
darczych. Komitet wykonawczy pertraktował z miejscowemi władzami 
rządowemi i miejskiemi w każdym przypadku, gdy potrzebna była ich 
pomoc w organizowaniu Uniwersytetu, starał się o budynki dla Wszech- 
nicy, zajmował się ich odnawianiemr zaopiekował się Bibljoteką Uni- 
wersytecką, powierzając zarząd nią dr." Ludwikowi Czarkowskiemu, 
postarał się o utworzenie urzędu kierownika robót technicznych 
i budowlanych, zabiegał o założenie drukarni uniwersyteckiej, zajmo- 
wał się wyszukaniem odpowiedniego miejsca na założenie ogrodu bota- 
nicznego, organizował kancelarje uniwersyteckie i intendenturę, wyszu- 
kiwał kandydatów na katedry, dawał inicjatywę w zaprowadzeniu 
w budynkach uniwersyteckich oświetlenia elektrycznego, wodociągów 
i kanalizacji, zamawiał meble do kancelarji i sal wykładowych, pro- 
jektował przeznaczyć poszczególne budynki uniwersyteckie dla wydzia- 
łów: prawnego, humanistycznego, przyrodniczego, lekarskiego, wetery- 
naryjnego, farmaceutycznego, odontologicznego i agronomicznego, - 
słowem, zajmował się przeróżnemi sprawami. Największą zaś działalność 
rozwijał zarówno w Komitecie wykonawczym jak i w Komisji organi- 
zacyjno _ rewindykacyjnej rektor Ziemacki, obdarzony, zdawało się, 
niespożytym zasobem energji. 
Najważniejszą zasługą Komitetu wykonawczego było uzyskanie 
gmachów dla Uniwersytetu, a więc jednej z ważnych podstaw odbu- 
dowy Wszechnicy. Stało się to 3 sierpnia, gdy, dzięki zabiegom 
Komitetu, Generalny Komisarz Ziem Wschodnich Jerzy Osmołowski 
przyznał Uniwersytetowi ostatecznie i bez zastrzeżeń następujące nIe- 
ruchomości: 


1. Kompleks budynków pouniwersyteckich od ulic: S-to ja"lskiej, Uniwersy- 
teckiej, placu Napoleona, Skopówki i Zamkowej nr. 26, 5, 7, 11. 
2. Mury poaugustjańskie z koszarami od ulic Bakszta, Sawicz i od zaułku 
św. Kazimierza. 
3. Mury pobernardyńskie z przyległościami. 
4. Szkołę techniczno-chemiczną na rogu Nowogródzkiej i Kaukaskiej, z warun- 
kiem oddania lokalu dla umieszczenia szkoły średniej. 
5. Szkołę junkrów na rogu Zakretowej i zaułku junkierskiego, z warunkiem, 
że tu będą umieszczone oddziały szpitala miejskiego Sawicz. 
6. Folwark Zakret. 
7. Koszary pojezuickie św. Ignacego z tym warunkiem, ie tymczasowo zostaje 
wojsko w koszarach, a w części byłego klubu tymczasowo pozostaje Komisja likwi- 
dacyjna. 
8. Dom Franka przy ul. Wielkiej nr. 37 (dzisiaj 17). 
9. Dom b. Kuratora przy ul. Wielkiej nr. 54 (dzisiaj 24). 


Ksi<:ga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


2
		

/Vilniana_001_40_02_0026_0001.djvu

			18 


ADAM WRZOSEK 


I 


18 


10. Dom b. urzędników jenerał-gubernatora przy ul. Zamkowej nr. 24 i 26 (dzi- 
siaj 22 i 24). \ 
11. Dom Konwiktu na Ś-to Michalskim zaułku. 
12. Dom na rogu Królewskiej i św. Anny, były jundziłła, obecnie Rubcowa _ 
warunkowo, jeżeli Rubcow nie przedstawi dowodów prawa swego władania. 
Sprawa przynależności tych posesyj do Uniwersytetu została w tymże dniu 
omówiona na posiedzeniu pod przewodnictwem p. Komisarza miasta Wilna jWP. jana 
Piłsudskiego i rozstrzygnięta w tem samem brzmieniu I. 


Uzyskanie tylu gmachów dla Uniwersytetu jest bezsporną, wielką 
zasługą Komitetu wykonawczego, a przedewszystkiem rektora Zie- 
mackiego. 


ROZDZIAŁ III 


Pierwszy preliminarz budżetowy Uniwersytetu Wileńskiego. Dekret Naczelnego Wodza 
o wskrzeszeniu Uniwersytetu w Wilnie i zamianowanie przezeń pierwszego Senatu 
Uniwersyteckiego. Statut Wszechnicy. Uroczyste otwarcie Uniwersytetu Stefana 
Batorego 11 października 1919 r. 


Gdy w Wilnie dzielnie pracowali miejscowi działacze z rektorem 
Ziemackim na czele w celu odbudowy Uniwersytetu, Ministerstwo 
Oświaty dokładało w Warszawie starań: o wydanie dekretu, wskrze- 
szającego Uniwersytet; o zamianowanie przez Naczelnika Państwa, 
a właściwie Naczelnego Wodza, pierwszego Senatu uniwersyteckiego 
i pierwszych profesorów; o zatwierdzenie na Radzie Ministrów preli- 
minarza budżetu Uniwersytetu; o opracowanie statutu Wszechnicy 
i o ustalenie programu uroczystego jej otwarcia. 
Ministerstwo Oświaty opracowało, w porozumieniu z wileńskimi 
inicjatorami wznowienia Wszechnicy i dr. Kolankowskim, pierwszy 
, preliminarz budżetowy Uniwersytetu na okres od 1 lipca do 31 grudnia 
1919 r. w kwocie 6.169.000 mkp. Budżet ten został zatwierdzony 
w lipcu na posiedzeniu Rady Ministrów, na którem referował go szef 
Sekcji Szkół Akademickich w obecności dr. Kolankowskiego. W zatwier- 
dzonym budżecie przewidziane było obsadzenie już w pierwszem pół- 
roczu akademickiem wskrzeszonego Uniwersytetu: 1) katedr zwyczaj- 
nych na wydziale humanistycznym 22, matematyczno-przyrodniczym 12, 
teologicznym 10, prawa i umiejętności politycznych 4, lekarskim 4, 
sztuk pięknych 5, razem 57; 2) katedr nadzwyczajnych na wydziale 
humanistycznym 7, matematyczno - przyrodniczym 3, sztuk pięknych 1, 
razem 11; 3) docentur płatnych na wydziale humanistycznym 6r mate- 
matyczno-przyrodniczym 3, teologicznym 2, lekarskim 1, sztuk pięknych 4r 


1 Pismo rektora Ziemackiego z dn. 6 sierpnia 1919 r., nr. 258, do Generalnego 
Komisarza Ziem Wschodnich p. Osmołowskiego.
		

/Vilniana_001_40_02_0027_0001.djvu

			19 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


19 


razem 16. Po wyrażeniu zgody przez dr. Kolankowskiego, całym budże- 
tem dysponowało wyłącznie Ministerstwo Oświaty, które w organizo- 
waniu Uniwersytetu wysunęło wydział humanistyczny na naczelne 
miejsce, preliminując dla niego aż 3S płatnych stanowisk nauczycielskich 
i to już na samym początku jego działalności. 
Ministerstwo Oświaty, stawiając, jak widać z powyższego, na 
pierwszem miejscu wśród wydziałów humanistycznYr wychodziło 
z założenia, że powinien on być jądrem Wszechnicy, najważniej- 
szym jej wydziałem, z któregoby najbardziej promieniowała kul- 
tura polska. Zgodnie z zapatrywaniem Sekcji Szkolnictwa Akade- 
mickiego, wydział ten nie powinien odgrywać jedynie roli szkoły dla 
przyszłych nauczycieli gimnazjalnych, lecz być wydziałem, z któregoby 
mogli czerpać wiedzę wszyscy, którzy chcą posiąść prawdziwie wyższe 
wykształcenie ogólne, bez względu na zawód, jakiemu mają zamiar 
się poświęcić,-wydziałem, na który powinna z własnej ochoty uczęszczać 
młodzież akademicka także z innych wydziałów, mających bardziej 
specjalny charakter i z konieczności zabarwienie więcej kosmopolityczne, 
niż wydział humanistyczny. Wydział ten powinien budzić swemi wykła- 
dami zainteresowanie nietylko wśród młodzieży, studjującej na różnych 
wydziałach, lecz i wśród oświeconej części społeczeństwa. Któż bowiem 
z Polaków, pragnących posiąść gruntowne wykształcenie wyższe 
i głębokie uświadomienie narodowe, nie powinien zainteresować się 
'rzetelnie językiem ojczystym i jego rozwojem, dziejami kultury polskiej, 
historją piśmiennictwa narodowego, filozof ją polską, a nawet językiem 
i dorobkiem kulturalnym pobratymczych narodów - Litwinów, Biało- 
rusinów i Ukraińców, z którymi byliśmy związani w przeszłości i nie 
powinniśmy zrywać węzłów kulturalnych również w teraźniejszości? 
Do szerzenia wiedzy o tych rzeczach w zakresie uniwersyteckim powo- 
łany jest właśnie wydział humanistyczny, któremu w Uniwersytecie 
Wileńskim przypada jeszcze większa rola r aniżeli w innych naszych 
wszechnicach, a to ze względu na geograficzne położenie Wilna 
i na jego przeszłość. 
Stąd też Ministerstwo Oświaty starało się usilnie, aby na katedry 
na wydziale humanistycznym w Wilnie pozyskać co najprzedniejsze 
siły naukowe. Zwracało się więc pośrednio lub bezpośrednio do sławnych 
profesorów, zwłaszcza w Uniwersytecie Jagiellońskim, aby podążyli 
do Wilna i tam wskrzesili świetne czasy Śniadeckich, Lelewela, Gołu- 
chowskiego, Groddecka i innych luminarzy dawnego Uniwersytetu 
Wileńskiego. Niestety, nie wszyscy, których Ministerstwo zapraszało 
do Wszechnicy Wileńskiej, zaproszenie to przyjęli. l dziwić się zbytnio 
temu nie można, bo niesposób od wszystkich wymagać niezwykłych 
ofiar. A doprawdy niezwykłą to było ofiarą ze strony znakomitych 


, 


....... 


j
		

/Vilniana_001_40_02_0028_0001.djvu

			20 


ADAM WRZOSEK 


20 


uczonych obejmować katedry w Wilnie, którego los polityczny nie był 
jeszcze ustalony, w którem nie było warsztatów pracy w postaci 
zakładów przyrodniczych i bibljotek seminaryjnych, w którem trzeba 
było dopiero to wszystko urządzać, w którem nawet warunki mieszka- 
niowe, tak bardzo różne od zachodnio - europejskich, pozostawiały 
nader wiele do życzenia. Mimo tego wszystkiego udało się Ministerstwu 
Oświaty pozyskać dla Wszechnicy Wileńskiej, w szczególności dla jej 
wydziału humanistycznego, tej miary profesorów, co Kallenbach, Zdzie- 
chowski, Lutosławski i Ćwikliński, oraz tak gorącego miłośnika prze- 
szłości kultury polskiej, a w szczególności Uniwersytetu Wileńskiego, 
jakim był ś. p. Ludwik Janowski. Pozyskanie takich ludzi dla wydziału 
humanistycznego dobrze wróżyło o jego przyszłości. A jeżeli dalszy 
rozwój tego wydziału nie poszedł po linji, jaką mu pierwotnie zakreślało 
Ministerstwo Oświaty, to nie Ministerstwa w tern wina, na dalszy 
bowiem rozwój wydziału humanistycznego wywarły wpływ okoliczności r 
w jakich wogóle dalej organizował się cały Uniwersytet w pierwszych 
latach po swojem odnowieniu. 
Lubo w organizowaniu Uniwersytetu Wileńskiego uprzywilejo- 
wane miejsce zajął wydział humanistyczny, to jednak bynajmniej nie 
spuszczano z oka potrzeb innych wydziałów. Prócz sześciu wydziałów, 
które zostały uwzględnione w pierwszym preliminarzu budżetowym 
Uniwersytetu Wileńskiego, miał powstać wkrótce siódmy - wydział 
rolniczy. Z tego powodu w budżecie wydziału matematyczno -przyrod- 
niczego uwzględniono, jako zaczątek przyszłego wydziału rolniczego, 
katedrę zwyczajną encyklopedji rolniczej. 
Co do wydziału sztuk pięknych, to niemało było przeciwników 
wprowadzania go do Uniwersytetu. Jeżeli wydział ten powstał, to 
zasługa niemal wyłącznie prof. Ruszczyca. Ministerstwo Oświaty zgo- 
dziło się na organizowanie tego wydziału, wychodząc z założenia, że 
przyczyni się on do podniesienia poziomu intelektualnego wśród arty- 
stów malarzy i rzeźbiarzy w Polsce, co tylko na dobre sztuce polskiej 
wyjść może. Im artysta bowiem bardziej jest wykształcony, tern twór- 
czość jego zwykle bywa głębsza i wszechstronniejsza. Uniwersyteckie 
studja nie gaszą prawdziwych natchnień, jak mamy tego mnogie 
przykłady, zwłaszcza w dziedzinie poezji, że wspomnę tylko o genjalnych 
poetach z wyższem wykształceniem - Goethem, Schillerze, Mickiewiczu r 
Słowackim. Sprzeciwianie się przeto założeniu wydziału sztuk pięknych 
w Uniwersytecie Wileńskim nie we wszystkiem było uzasadnione. 
Oczywiście, Ministerstwo, godząc się na założenie tego wydziału, było 
przekonane, że na nim katedry teoretycznych przedmiotów, mających 
związek ze sztuką, takich jak historja sztuki, filozof ja sztuki, będą 
obsadzone wybitnymi uczonymi, i że te katedry dużą rolę na wydziale
		

/Vilniana_001_40_02_0029_0001.djvu

			21 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


21 


t 


będą odgrywać. Nie da się zaprzeczyć, że jednak więcej względów 
przemawiało przeciw tworzeniu wydziału sztuk pięknych w Uniwersy- 
tecie Wileńskim, a natomiast za założeniem w Wilnie odrębnej akademji 
sztuk pięknych. Ostatecznie na postanowienie organizowania wydziału 
sztuk pięknych w Uniwersytecie Wileńskim wpłynęły raczej względy 
uczuciowe, niż naukowe, mianowicie chęć ze strony Sekcji Szkół Aka- 
demickich nawiązania organizacji wskrzeszonego Uniwersytetu do 
dawniejszego, w którym były katedry sztuk pięknych. Przedewszystkiem 
jednak przyczyniły się do tego wytrwałe zabiegi prof. Ruszczyca, 
znakomitego artysty i wielkiego miłośnika zabytków sztuki w Wilnie 
i przeszłości Uniwersytetu Wileńskiego. 
Gdy odradzający się Uniwersytet Wileński miał lUZ zapewnione 
gmachy oraz zatwierdzony budżet, należało pomyśleć o powołaniu 
profesorów, którzy stanowiliby zawiązek grona nauczycielskiego. W celu 
wyszukania odpowiednich kandydatów na katedry profesorskie i docen- 
tury, szef Sekcji Szkół Akademickich prowadził ustne pertraktacje 
i obszerną korespondencję, osobliwie z profesorami: Marjanem Zdzie- 
chowskim, józefem Kallenbachem, Ferdynandem Ruszczycem r józefem 
Ziemackim i janem Bołoz - Antoniewiczem, którzy nie szczędzili mu 
swych światłych rad. Korzystał również z rad prof. Abrahama, prof. 
ks. Bronisława Żongołłowicza i innych. Starał się przy pomocy prof. 
Zdziechowskiego pozyskać dla Uniwersytetu choć jednego litew- 
skiego uczonego, oczywiście, nie usposobionego wrogo dla polskości. 
Zastanawiano się nad zaproszeniem prof. Birżyszki i nawet prof. 
Zdziechowski miał z nim długą rozmowę, która jednak do pożądanego 
celu nie doprowadziła; zresztą p. Birżyszka był mocno niepopularny 
w Wilnie wśród społeczeństwa polskiego, bo uchodził za inspiranta 
Gtosu Lilwy. jako kandydata na katedrę litewską uważano również 
p. Bugę, lecz nie można się z nim było porozumieć, bo przebywał 
w Rosji. Ponieważ prof. jan Rozwadowski, znakomity językoznawca, 
był zdania, że poważnym znawcą języka litewskiego, kwalifikującym 
się do objęcia katedry, był jabłoński, przeto i z nim prof. Zdziechowski 
miał długą rozmowę, z której odniósł nader miłe wrażenie; lecz mimo 
to do obsadzenia katedry języka litewskiego nie doszło, gdyż jabłoński 
już wówczas był ciężko chory. W naradach nad kandydaturami do 
katedr w Uniwersytecie Wileńskim padło raz z ust wysokiej osobistości 
nazwisko głośnego dziś p. Waldemarasa, lecz z nim żadnych pertrak- 
tacyj nie nawiązywano, za zgodą tej wysokiej osobistości, gdyż już 
wówczas p. Waldemaras miał opinję człowieka wrogo względem Polski 
usposobionego. 
Ministerstwu Oświaty, które zabiegało o pozyskanie dla Uniwer- 
sytetu Wileńskiego wybitnych profesorów, udało się to do pewnego 


j
		

/Vilniana_001_40_02_0030_0001.djvu

			22 


ADAM WRZOSEK 


22 


stopnia, aczkolwiek nie zupełnie, gdyż bezskutecznemi okazały się 
zabiegi, aby katedry w Uniwersytecie Wileńskim objęli między innymi 
Jan Rozwadowski, Jan Łoś, Aleksander Briickner, Józef Tretiak, Juljan 
Talko-Hryncewicz, Marjan Lalewicz. Gdy rokowania z innymi uczonymi, 
wśród których było kilku profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, 
zostały uwieńczone pomyślnym skutkiem i gdy Ministerstwo Oświaty 
miało już ich zapewnienie, że katedry w Uniwersytecie Wileńskim 
przyjmą, przystąpiło do ułożenia listy pierwszego Senatu Uniwersytec- 
kiego. Nie było to rzeczą łatwą, gdyż przedewszystkiem wybór kandy- 
data na rektora przedstawiał wielkie trudności ze względu na dotych- 
czasowe zasługi tymczasowego rektora prof. Ziemackiego r piastującego 
ten urząd jedynie z ramienia obywatelskiego Komitetu Edukacyjnego 
w Wilnie. Sprawiedliwość każe przyznać, że był to człowiek duszą 
i sercem oddany Uniwersytetowi Wileńskiemu, jeden z najbardziej 
entuzjastycznych zwolenników odbudowy Wszechnicy w Wilnie, rzec 
można główny inicjator wskrzeszenia jej, nie szczędzący sił ni czasu, 
aby tylko doprowadzić rozpoczęte dzieło jak najrychlej do zamierzo- 
nego celu. Na pierwszego jednak rektora czynnego już Uniwersytetu 
nie nadawał się, bo, spędziwszy cały dotychczasowy okres swego życia 
naukowego i zawodowego na obczyźnie, nie znał stosunków panujących 
w polskich uniwersytetach, nie posiadał ściślejszych stosunków z pro- 
fesorami naszych wszechnic i nie był znany w świecie naukowym jako 
szczególnie wybitny uczony. Trzeba więc było poszukać innego kandy- 
data na rektora, któryby był zdolen z jednej strony stanąć na czele 
dalszego organizowania Uniwersytetu, z drugiej zaś dobrze reprezen- 
tować Uniwersytet nietylko wobec rodaków, lecz i wybitnych cudzo- 
ziemców, którzyby przyjeżdżali do Wilna. Wysuwano kandydaturę 
prof. Ruszczyca, który jednak, jako znamienity artysta, a nie Uczony, 
nie miał dostatecznych kwalifikacyj na pierwszego rektora, a zarazem 
głównego organizatora Wszechnicy po jej otwarciu. Zastanawiano si
 
nad powołaniem na to stanowisko Stanisława Smolki, lecz obawiano 
sięr czy dość posunięty wiek jego pozwoli mu rozwijać dostateczną 
energję na nowej a trudnej placówce pracy. Po długim namyśle Mini- 
sterstwo Oświaty postanowiło wreszcie zaproponować objęcie rektoratu 
prof. Janowi Rozwadowskiemu, a gdy nie mógł się on zdecydować 
na to, zwróciło się z tą propozycją do prof. Michała Siedleckiego, 
który już przedtem zgodził się był, i to bardzo chętnie, objąć katedrę 
zoologji w Wilnie. Prof. Siedlecki wezwanie przyjął. W ten sposób 
berło rektorskie wskrzeszonego Uniwersytetu Wileńskiego miało spo- 
cząć w rękach znakomitego uczonego, profesora najstarszej naszej 
wszechnicy. 
Po pomyślnem rozwiązaniu kandydatury na rektora należało dać 


......
		

/Vilniana_001_40_02_0031_0001.djvu

			23 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


23 


prof. Ziernackiemu takie stanowisko w Uniwersytecie Wileńskim, któ- 
reby mu pozwalało nadal pracować pożytecznie dla umiłowanej przezeń 
Wszechnicy, a jednocześnie nie raniło jego, szlachetnej zresztą, ambicji. 
Ponieważ pierwsi dziekani mieli być zarazem dalszymi organizatorami 
wydziałów, przeto MInisterstwo zaproponowało prof. Ziernackiemu 
godność dziekana wydziału lekarskiego, sądząc, że na tern stanowisku 
będzie mógł dać upust swej energji i wydział rychło zorganizuje. Prof. 
Ziemacki propozycji tej jednak nie przyjął, zgodził się natomiast zostać 
prorektorem. 
Ministerstwo Oświaty postanowiło powierzyć organizację wydziału 
teologicznego X. Bronisławowi Żongołło
iczowi, byłemu profesorowi 
Akademji Duchownej w Petersburgu i profesorowi zwyczajnemu prawa 
kanonicznego w Uniwersytecie Lubelskim. X. prof. Żongołłowicz z naj- 
wyższą gotowością powołanie przyjął, pragnąc z całego serca pracować 
dla Wszechnicy, której przeszłość gorąco ukochał. 
Na dziekana wydziału matematyczno - przyrodniczego został upa- 
trzony i propozycję Ministerstwa przyjął dr. fil. Piotr Wiśniewski, 
profesor zwyczajny botaniki w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiej- 
skiego w Warszawie. 
Kandydatem na dziekana wydziału sztuk pięknych, oczywiście, 
nie mógł być kto inny jeno Ferdynand Ruszczyc, były profesor Aka- 
demji Sztuk Pięknych w Krakowie, niestrudzony orędownik założenia 
tego wydziału w odbudowanej Wszechnicy. 
Ministerstwo Oświaty postanowiło narazie przedstawić Naczel- 
nemu Wodzowi, za pośrednictwem Generalnego Komisarza Ziem 
Wschodnich, tylko wymienione wyżej osoby do nominacji na rektora r 
prorektora i dziekanów, a nadto Władysława Mickiewicza na profesora 
honorowego historji literatury polskiej. 
Jednocześnie z nominacją pierwszego Senatu Uniwersytetu miał 
być podpisany przez Naczelnego Wodza dekret powołujący do życia 
Uniwersytet Wileński. Dekret taki został w Wilnie ułożony, zapewne 
wyłącznie lub głównie przez prof. Ziernackiego i do podpisu Naczel- 
nemu Wodzowi dany. Nie uzyskał on jego aprobaty. Podaję jednak 
ten projekt dekretu, ponieważ wymienione są w nim nazwiska osób, 
które w mniejszym lub większym stopniu zabiegały o wznowienie 
Uniwersytetu Wileńskiego, czy to pracując w Komisji organiza- 
cyjno - rewindykacyjnej, czy to biorąc udział w pracach Komitetu 
wykonawczego, czy to rozwijając działalność w tymczasowym Sena- 
cie Akademickim, czy wreszcie w jakikolwiek inny sposób przy- 
czyniając się do wskrzeszenia najwyższej uczelni wileńskiej, opro- 
mienionej świetną tradycją, która podnosiła w czasie niewoli serca 
Polaków a w szczególności Wilnian i chroniła ich przed zwątpieniem
		

/Vilniana_001_40_02_0032_0001.djvu

			24 


ADAM WRZOSEK 


24 


w przyszłość narodu, chlubiącego się słusznie takiemi doniosłem i pod 
względem kultury narodowei dziełami, jakiem był między innemi Uni- 
wersytet Wileński, zwłaszcza w pierwszej ćwierci XIX stulecia. 
Oto brzmienie tego projektu dekretu, który istotnie ze względu 
na swoją formę literacką i przeładowanie różnemi nazwiskami nie bar- 
dzo nadawał się do przyjęcia go i podpisania przez Naczelnego Wodza: 
POLACY Z KRESÓW WSCHODNICH! 


Dekretem moim został powołany do życia, zamknięty wrogą nam przemocą 
przed 87 laty, Uniwersytet Wileński. 
On się odrodził jak feniks z popiołów. Ale to z popiołów własnych. Pod popio- 
łami temi nieustannie tlały gorące iskry Waszych pragnień posiadania własnej uczelni 
wyższej w Wilnie. Wiadomem jest całej Polsce, jakeście szybko potrafili w roku 1915 
podczas początków okupacji niemieckiej stworzyć Wyższe Kursa Naukowe, co się tak 
świetnie rozwinęły, zanim je krzyżacka przemoc stłumiła. 
Niech będzie wiadome całej Polsce, że Komitet Edukacyjny w roku 1918 z ramie- 
nia Komitetu Polskiego w Wilnie, w chwili opuszczenia kresów przez okupantów 
niemieckich, powziął sprawę wskrzeszenia Uniwersytetu Wileńskiego i, mianując tym- 
czasowego Rektora, utworzył Komisje Organizacyjną i Rewindykacyjną dla spraw 
odbudowy Uniwersytetu. W Warszawie zaś na przymusowe m wygnaniu koło przed- 
stawicieli społeczeństwa kresowego tworzy na konferencji własnej 13 grudnia 1918 roku 
Komitet Warszawski Odbudowy Wszechnicy Polskiej w Wilnie. 
Potrafiliście doskonale skojarzyć te dwie organizacje społeczne i nie przesta- 
waliście działać w Wilnie, narażając się na osobiste niebezpieczeństwa, jakie Wam 
groziły w czasie opresji bolszewickiej. Pracy tej nie przerywaliście. I oto, dzięki 
Waszym wysiłkom, ułatwioną została Rzeczypospolitej Polskiej sprawa otwarcia 
Uniwersytetu Wileńskiego w jesieni r. b. 
Wyrażam Wam wszystkim, tu niżej wymienionym, moje podziękowanie, jako 
wyraz wdzięczności całego Narodu Polskiego. Żałuję, że nie mogę wpisać tu imion 
wszystkich w tej sprawie zasłużonych, gdyż w takim razie należałoby wyliczyć wszystkie 
kresowe nazwiska. 
Tu zaś wymieniam tylko 
akademickiego, dwóch Komisyj 
Składam na ręce tych 
kresowego! 
Imiona członków Warszawskiego Komitetu Odrodzenia Wszechnicy Polskiej 
w Wilnie pod przewodnictwem profesora Alfonsa Parczewskiego w Warszawie: 
Bieliński józef - doktór, historyk Uniwersytetu Wileńskiego; Kostanecki Antoni - 
profesor prawa, rektor Uniwersytetu Warszawskiego; Książę Sapieha Eustachy - b. 
prezes Rady Głównej Opiekuńczej i prezes Komisji Litewskiej w Warszawie; Mazur- 
kiewicz Władysław - profesor i dziekan wydziału lekarskiego Uniwersytetu Warszaw- 
skiego; Ludkiewicz Zdzisław - profesor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego 
w Warszawie; Morelowski Marjan - doktor filozofji, b. wiceprezes Polskiego T-wa 
Opieki nad zabytkami przeszłości; Szober Stanisław - profesor i dziekan wydziału 
filozoficznego Uniwersytetu Warszawskiego; ksiądz Szlagowski Antoni - dziekan 
wydziału teologicznego Uniwersytetu Warszawskiego; Studnicki - Gizbert Wacław - 
archiwista. 
Imiona 
wodnictwem 


te osoby, które były członkami tymczasowego Senatu 
Organizacyjnych w Wilnie i jednej w Warszawie. 
osób ogólną podziękę dla społeczeństwa polskiego 


Członków Komisji Organizacyjno - Rewindykacyjnej w Wilnie pod prze- 
t. cz. Rektora, profesora józefa Ziemackiego i doktora medycyny
		

/Vilniana_001_40_02_0033_0001.djvu

			. 


25 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


25 


Władysława Zahorskiego w Wilnie: Adolph Władysław-inżynier; Bazarewski Stefan- 
doktór filozofji, docent: Bakun Stanisław - lekarz weterynarji: Bądzkiewicz juljan - 
Sędzia Okręgowy: Brensztejn Michał-literat: Bujko jan-wiceprezes Sądu Okręgowego: 
Bułhak jan _ artysta fotograf: Burhardt Aleksander - prawnik: Chaźbijewicz Stefan - 
lekarz weterynarii: Chomiczewski Wacław - prowizor; Czarkowski Ludwik - doktór 
medycyny; Cywiński Stanisław - literat: Dembowski Tadeusz - doktór medycyny; 
ksiądz Dyakowski Napoleon - magister św. Teologji, prezes T-wa Powściągliwość 
i Praca; Fedorowicz Zygmunt-doktór filozofji; Fuchs Ludwik-inżynier-elektrotechnik; 
Głuchowski Apolonjusz - lekarz weterynarji: Hłasko Bernard - doktór medycyny: 
jodziewicz Aleksander-podprokurator Sądu Okręgowego; jundziłł Zygmunt-adwokat: 
jurjewicz Franciszelc - artysta malarz, podporucznik W. P.; Kojałłowicz Lucjan 
lekarz weterynarji; Krasnopolski Otton - inżynier budowniczy; Kudrewicz józef - 
inżynier: ksiądz Kuleszo Adam - magister św. Teologji; ksiądz Lubianiec Karol - 
magister św. Teologji, inspektor Seminarjum Duchownego Rzymsko - Katolickiego 
w Wilnie; Łastowski józef - leśnik; ksiądz Haciejewicz Stanisław - poseł do Sejmu, 
magister św. Teologji; Maj Kazimierz - doktór medycyny i kapitan W. P.; Majowa 
Teodora _ nauczycielka ludowa: Minkiewicz Michał - doktór medycyny; Obst jan - 
literat, dziennikarz, szeregowiec W. P.: Paszkowska Zofja-nauczycielka szkół średnich; 
Piłsudski jan _ prawnik, Komisarz m. Wilna; ksiądz Puciata Leon - profesor, doktór 
filozofji i św. Teologji; Ruszczyc Ferdynand - artysta malarz, b. profesor Akademji 
Sztuk Pięknych w Krakowie; Rymsza Adam - doktór medycyny, naczelny lekarz 
miasta Wilna; Safarewicz Aleksander - doktór medycyny: Sławiński Witold - agronom: 
Staniewicz Witold - doktór filozofji; Stankiewicz Bolesław - inżynier budowniczy; 
Sokołowski Władysław - prowizor; Szantyr Bolesław - prowizor; Świętorzecki 
Bolesław _ inżynier, naczelnik Zarządu Dóbr Państwowych Okręgu Wileńskiego; 
Węsławski Witold - doktór medycyny, prezes Komitetu Edukacyjnego w Wilnie; 
Węsławska Emilja - b. prezeska Koła Pohkiego; Wierzyński józef - literat: 
Wrześniowski Paweł - inżynier chemik; Zakrzewska Teresa - nauczycielka szkół 
średnich; Zapaśnik Bronisław - inżynier; Zmaczyński Adolf - prezes Sądu Okręgowego; 
Żelski jan _ nauczyciel szkół średnich; ksiądz Żongołłowicz Bronisław - magister 
św. Teologji, doktór prawa, profesor Petersburskiej Akademji Duchownej i Uniwer- 
sytetu Lubelskiego. 
Szczególniejsze zaś podziękowanie wyrażam Tymczasowemu Senatowi Akade- 
mickiemu Uniwersytetu Wileńskiego, w skład którego weszli: t. cz. rektor profesor 
józef Ziemacki i dziekani: wydziału prawnego prof. Alfons Parczewski, wydziału 
filoz:>ficznego prof. Stanisław Ptaszycki, wydziału lekarskiego prof. Stanisław Wła- 
dyczko, profesorowie Kazimierz Noiszewski, Władysław Zawadzki, oraz doktór filozofji 
Stanisław Kościałkowski. 
Na szczególną podziękę również zasłużył sobie Komitet Wykonawczy Odbudowy 
Uniwersytetu w Wilnie przez swą wielką działalność, a w skład jego weszli: Nagrodzki 
Zygmunt, Niedziałkowski Konrad, Wasilewski Ludwik, Umiastowski Bronisław. 
Rozpoczęta w tak trudnych warunkach żmudna praca społeczeństwa polskiego 
na kresach znalazła w osobach Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego 
profesora jana Łukasiewicza i Szefa Sekcji Nauki i Szkół Wyższych profesora 
Adama Wrzoska gorących popleczników i obrońców, a w dzielnej dłoni wyznaczo- 
nego przeze mnie mojego przedstawiciela profesora doktora Ludwika Kolankowskiego- 
energicznego organizatora. 
Viribus Unitis dokonanem zostało wiekopomne dzieło, trwalsze nad wszelkie 
spiżowe pomniki. Opiece i pieczy władzy krajowej w osobie Komisarza Generalnego 
Ziem Wschodnich Pana jerzego Osmołowskiego polecam Uniwersytet Wileński. 


...... 


.......I
		

/Vilniana_001_40_02_0034_0001.djvu

			26 


ADAM WRZOSEK 


26 


Wobec nieprzyjęcia projektu wileńskiego, szef Sekcji Szkół Aka- 
demickich razem z prof. Michałem Siedleckim ułożyli nowy projekt 
dekretu. Projekt ten, wręczony' Naczelnikowi Państwa przez szefa 
Sekcji Szkół Akademickich na posłuchaniu 18 sierpnia, został zaakcepto- 
wany przez Wodza Naczelnego i podpisany 28 sierpnia jednocześnie 
z nominacjami profesorów: Siedleckiego na rektora, Ziemackiego 
na prorektora, Żongołłowicza, Ruszczyca i Wiśniewskiego na dzieka- 
nów, oraz Władysława Mickiewicza na profesora honorowego. 
Dekret wspomniany brzmi: 


"Do Senatu Akademickiego Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. 


Sławną uczelnię wileńską, przez jezuitów w roku 1570 założoną, przez Stefana 
Batorego w roku.1578 do godności uniwersytetu podniesioną, przez Komisję Edukacji 
Narodowej zreformowaną, staraniem Adama Czartoryskiego odnowioną, a brutalną 
przemocą despoty rosyjskiego bezprawnie w swych czynnosciach zawieszoną, 
powołuję po kilkodziesięcioletniej przerwie do wznowienia wiekopomnej działalności, 
a czynię to, by spełnić życzenia i zaspokoić potrzeby miejscowej ludności, by w imię 
prawdziwej swobody nawiązać odwieczną złotą nić cnoty, wiedzy i kultury, zerwaną 
dzikim gwałtem. 
Wszechnica Wileńska, w której berło rektorskie dzierżyli: Piotr Skarga, jakób 
Wujek, Marcin Poczobut, jan Śniadecki, w której nauczali Sarbiewski, jundziłł, Bojanus, 
Groddeck, Smuglewicz, Jędrzej Śniadecki, (Lelewel, w której czerpali swą wiedzę 
Mickiewicz, Słowacki, Kraszewski, Zan, józef Mianowski, Pol, Odyniec, Chodźkowie, 
Baliński, Narbut, Domejko, Oleszkiewicz, Wańkowicz... ponownie otworzy dla mło- 
dzieży swoje podwoje w październiku 1919 r. - "Taką zwykła być Rzeczpospolita, 
jakiemi są obyczaje i ukształcenie jej obywateli ", pisał jan Zamojski, zakładając 
W szechnicę w Zamościu. Słowa te powinny być drogowskazem dla mistrzów i uczniów 
odnowionej teraz Wszechnicy.-Oby Uniwersytet Wileński, rozpoczynając nowy okres 
swych dziejów, pomny świetnej swej tradycji, zajaśniał nowym blaskiem, oby stał się 
według słów Tadeusza Czackiego, wyrzeczonych do uczniów szkoły krzemienieckiej, 
"świątynią cnoty, a przybytkiem nauki". Niech promieniuje kulturą w jak najszersze 
kręgi, podnosi obyczaje i kształci umysły młodzieży, garnące się pod jego opiekuńcze 
skrzydła, i niech będzie jedną z tych wielkich dróg świetlanych, wiodących ludzkość 
do poznania prawdy. Aby zaś żyła w nim pamięć Tego, który pierwszy oddał w ręce 
tej uczelni berło akademickie, ten symbol władzy ducha nad życiem, niech nazwa 
odradzającej się wszechnicy po wieczne czasy brzmi: "Uniwersytet Stefana Batorego 
w Wilnie". Quod felix faustum fortunatumque sit. 
Warszawa, dn. 28 sierpnia 1919 r. 


W ódz Naczelny Józef PilsuJski". 


W ten sposób został Uniwersytet Stefana Batorego formalnie 
wskrzeszony. Rzeczywista odbudowa jego miała nastąpić wkrótce, 
z chwilą otwarcia podwoi tej uczelni dla młodzieży, Do dalszej organi- 
zacji Uniwersytetu został powołany przedewszystkiem Senat Akade- 
micki, wobec czego Komisja organizacyjno - rewindykacyjna i Komitet 
wykonawczy zeszły do roli organów doradczych dla Senatu, a upra- 


ł
		

/Vilniana_001_40_02_0035_0001.djvu

			27 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


27 


wnienia dr. Kolankowskiego wygasły. Naczelny Wódz podziękował 
mu Za dotychczasową pracę następującem pismem: 


"Do Pana Prof. Ludwika Kolankowskiego. 


Przygotowawcze prace, związane z organizacją Uniwersytetu Wileńskiego, których 
podjął się Pan w poczuciu obywatelskiego obowiązku, dobiegły kresu z wydaniem 
aktu z dnia 28 sierpnia 1919 r. o powołaniu Senatu Akademickiego Uniwersytetu 
Stefana Batorego. _ Wyrażając szczere uznanie za wykonanie wziętej na siebie 
odpowiedzialnej roboty, składam Panu moje podziękowanie za pracę ku utrwaleniu 
kultury polskiej na wschodnich kresach Rzeczypospolitej polskiej. 
Naczelny Wódz Józef PilsuJski. 


Warszawa, dn. 30 sierpnia 1919 r.". 


Senat Akademicki pod przewodnictwem rektora Siedleckiego 
zajął się przedewszystkiem doprowadzeniem do końca prac, zmierzają- 
cych do otwarcia Wszechnicy. Rektor dzierżył dzielnie ster rządu Uni- 
wersytetu, a w pracach pomagali mu członkowie Senatu, a przede- 
wszystkiem niestrudzony prorektor Ziemacki, którego rektor potrafił 
sobie ująć swoim taktem i serdecznym koleżeńskim stosunkiem. Prore- 
ktor Ziemacki dalej przewodniczył Komitetowi wykonawczemu, a w Se- 
nacie pracował harmonijnie z innymi. Nie miał on żalu, że Minister- 
stwo Oświaty nie w jego ręce złożyło berło rektorskie. że nie on, 
co tyle pracy i zapału włożył w odbudowę Wszechnicy, stanął na jej 
czele, bo jako człowiek prawdziwie wielkoduszny, któremu obca była 
małostkowa zawiść, cieszył się, że rektorem został profesor najstarszej 
W szechnicy naszej, umiejący i świetnie reprezentować uczelnię, której 
został zwierzchnikiem, i znakomicie przyczyniać się do jej rozwoju. 
W liście z dn. 22 września 1919 r. pisał prorektor Ziemacki do szefa 
Sekcji Szkół Akademickich z właściwym sobie entuzjazmem o rektorze 
Siedleckim: 


"Dzięki Bogu! wszystko teraz zaczyna iść pomyślnie. W najkrytyczniejszej 
chwili, kiedy żandarmerja polowa zaczęła się wnosić jure caJuco do szkoły junkrów 
i nawet część gmachu objęła, udało się prof. Siedleckiemu z ust Naczelnego \Vodza 
otrzymać rozkaz usunięcia żandarmerji"... "Szkoda wielka, że mianowanie prof. 
Siedleckiego nie miało miejsca w czerwcu lub lipcu, bo przez owe miesiące nie było 
u nas gospodarza. A sprawy wszystkie leżały odłogiem, bośmy się wszyscy bali brać 
je na swoją odpowiedzialność" . . . "O lepszy wybór uczonego na urząd rektora, niż 
prof. dr. Siedlecki, trudno byłoby marzyć! "- 


Józef Ziemacki, ten z urodzenia i ducha wilnianin, gorąco przy- 
wiązany do swego rodzinnego grodu, w którym dane mu było na 
schyłku życia odegrać tak dobroczynną rolę w odbudowie Wszechnicy 


ł
		

/Vilniana_001_40_02_0036_0001.djvu

			28 


ADAM WRZOSEK 


28 


Batorowej, nie dożył dziesięciolecia uczelni, którą bezmiernie ukochał, 
lecz pamięć jego zawsze powinna być z serdeczną czcią wspominana 
w historji Uniwersytetu Wileńskiego 1. 
Nie dożyli również dziesiątej rocznicy wskrzeszenia Uniwersytetu 
Wileńskiego dr. Władysław Zahorski i dr. Ludwik Czarkowski, którzy 
wiele trudu wkładali w pracę odbudowy WszechnicYr ani dr. Józef 
Bieliński i prof. Ludwik Janowski, którzy swojemi pracami o dziejach 
Uniwersytetu Wileńskiego budzili cześć i miłość dla jego przeszłości, 
ani inż. Ludwik Wasilewski, zastępca rektora w tymczasowym Senacie 
Uniwersytetu Wileńskiego, który obok Ziemackiego był najczynniejszym 
członkiem Komitetu wykonawczego odbudowy Uniwersytetu Wileń- 
skiego. I jego pamięć nie powinna zaginąć w historji wskrzeszonej 


1 Dla przypomnienia ważniejszych dat z ż:ycia józefa Ziemackiego, podaję 
własnoręcznie przezeń skreślone c u r r i c u I u m v l t a e, które brzmi: 
"józef Kazimierz Ziemacki, syn Franciszka Benedykta i Amelji z Niekraszów, 
obywatelstwa powiatu oszmiańskiego Ziemi Wileńskiej, dziedziców majątku Dachny, 
urodził się w d. 6/18 wrz
śnia 1856 r. w Wilnie. W r. 1875 ukończył w Wilnie pierwsze 
klasyczne gimnazjum. W r. 1875 wstąpił na wydział matematyczno - przyrodniczy 
Uniwersytetu Petersburskiego. W r. 1876 przeszedł na drugi kurs b. Wojskowej 
Medyko - Chirurgicznej Akademji. W r. 1879 został wydalony z Akademji i więziony , 
przez pół roku w Zamku Litewskim w Petersburgu za zbieranie podpisów i składek 
wśród młodzieży dla uczczenia j. I. Kraszewskiego w jubileuszowym jego roku. 
W r. 1880 wstąpił na wydział lekarski Uniwersytetu Dorpackiego, który ukończył 
ze stopniem doktora medycyny w r. 1882, a w d. 7 maja 1883 r. tamże obronił dyser- 
tację na stopień doktora medycyny p. t.: Bei/riige ZUr Kenn/niss Jer Micrococcencolonien 
in Jen Blu/
efiis.en bej seplisehen Erkran
ungen Jes Menschens. Dysertacja zrobiona została 
na zasadzie prac, wykonanych w szpitalu Rudolphstiftung w Wiedniu i w pracowni 
anatomji patologicznej pod kierownictwem prof. Hansa Chiari. Ogłoszona ta praca 
została w III t. Deulsche Zeilsch,ifl lur Hei/'?unJe. - W r. 1883 dnia l listopada został 
mianowany lekarzem asystentem oddziału chirurgicznego Szpitala miejskiego Obuchow- 
skiego przy operatorze dr. Asmucie, na którem to stanowisku przebył lata 1884 i 1885. 
W r. 1886 przechorował ciężko na tyfus plamisty na wsi w majątku Soleczniki Wielkie, 
zaś w r. 1887 w Petersburgu na bardzo ciężką formę duru powrotnego, którym się 
zaraził podczas grasującej podówczas epidemji, pełniąc zastępczo obowiązki asystenta 
na oddziale chorób wewn.ętrznych u dr. Włodzimierza Kierniga, profesora podówczas 
t. zw. Wyższych Kursów Zeńskich Lekarskich. W r. 1888 został ordynatorem oddziału 
chirurgicznego tegoż szpitala, a w r. 1890 został powołany na kierownika oddziału 
chirurgicznego i gine'	
			

/Vilniana_001_40_02_0037_0001.djvu

			29 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


29 


Wszechnicy Wileńskiej 1. Nie doczekali, niestety, i niektórzy inni współ- 
organizatorowie Uniwersytetu Stefana Batorego dziesiątej rocznicy jego 
wznowienia, 
Wkrótce po nominacji kilku pierwszych członków Senatu Uniwer- 
syteckiego w końcu sierpnia 1919 r. przybyło potem 5 nowych, jeszcze 
przed uroczyste m otwarciem Uniwersytetu, a byli nimi: 1) zasłużony 
UCzony prof. Józef Kallenbach, zmarły w r. 1929 jako rektor Wszechnicy 


, 


Od wrzesma 1918 r. w Wilnie poświęcił się całkowicie sprawom odbudowania Uniwer- 
sytetu w Wilnie i za czasów okupacji niemieckiej walczy I o to w pismach. 
Spis prac naukowych: 1) Beilrilge zur Kenntniss Jer Micrococcencolonien in Jen Blut- 
gefilssen bei sepli.chen Erkrankungen. Dysertacja. Praga. 2) O mikrukokkach W ropie. 1884. Praca 
drukowana w Przeglądzie Lekarskim. 3) Die BeJeutung Jer Entfettungsmethoden bei Bearbeitung 
mit wilsserigen Farben/osungen Jer Praeparate Jes Blutes. Eiters u. .. w. St. Petersburger MeJicin. 
Wochenschrift. 1834. 4) O Jefiguracji glówki noworodka przy porodowym akcie. Artykuł 
polemiczny przeciw dr. Rubinsteinowi. PrzegląJ Lekarski, 1884 czy też 1885. (Tytułu tej 
pracy dobrze sobie nie przypominam). 5) Przypadek craniopagus laleralis W zupelnoSci 
oPisany, z tablicami anatomicznemi. Wydany w Pamiętnikach AkaJemji Nauk Ścislych 
w Petersburgu W r. 1895 czy 1896. 6) Bromaelyl in Jer Chirurgie. Archiwum Langenbecka. 
(Archio fur Klinische Chirurgie T. XLII). Toż samo po rosyjsku (nie pamiętam, w jakiem 
wydawnictwie). 7) Przyczynek Jo meloJologji zaszYWlJnia przelok pęcherzowo-pochwowych na zasadzie 
jeJnego spostrzeżenia, W PrzegląJzie Ginekologicznym po polsku w r. 1898 czy 1899. (Toż samo 
po rosyjsku w czasopiśmie Wracz, nie pamiętam w jakim roczniku: 19007 19017). 
8) O leczeniu grużlicy slawów wstrzykiwaniami 10" u rozczynu chlorku cynku (metodą Lannelon- 
gue'a), PrzegląJ Lekarski. Toż samo po rosyjsku i po francusku (Reoue Je Chirurgie 19027). 
9) O WYi""slowywaniu garba podlug Calol. Kilkanaście spostrzeżeń. (Po rosyjsku w piśmie 
W racz ). 10) O leczeniu zIarna'; rzePki (patella). W rosyj
kim języku w paru pismach różne 
artykuły. 11) Zbiorowe wydawnictwo dla uczczenia 35-letniej naukowej pracy prof. 
N. W. Sklifosowskiego. Redakcja tego zbiorowego wydawnictwa. Petersburg, 1900). 
12) Leczenie wstrzykiwaniami surowiczerni przypaJków nieuleczalnych raka i sarkoma/Ów. (Po rosyjsku 
W jednym z miesięczników chirurgicznych w Petersburgu w r. 19047 19057). 13) Ueber 
Jie Behand!ung der malignen Tumoren mit In;eklionen Jer Toxinen Jer Erysipelstreptococcen. (W jednem 
z niemieckich pism. W jakiem 7 - nie pamiętam. R. 19107 -19057). 14) O wykonywaniu 
operacyjnem polączenia jelit pomięJzy sobą i żolądka z jelitami. Ocena różnych metod na zasa- 
dzie własnych doświadczeń na psach. (W rosyjskim języku. R. 19127). 15) ZasaJy 
wykonywania pot ącze,; żol ądka z jelilem / jelila z jelitem przy gaslro.entero-anastomozie i przy entoro. 
anaslomozie. PrzegląJ Lekarski. Numer jubileuszowy. 16) Nowy sposób resekcji czę.ciowej szczęki 
Jolnej z zachowaniem zębów. (Po rosyjsku w Archiw Chirurgiczeskij, r. 1895). - Ogółem 
wszystkich prac napisałem około 65. Nie mogę ich teraz wyliczyć, gdyż pozapominałem 
tytuły. _ Oprócz tych 65 prac wielu moich asystentów ogłosiło w swoim czasie 
kilkanaście prac na zasadzie materjałów i spostrzeżeń moich. jedną z takich prac jest 
np. dr. A. A. Trofimowa praca o stu kilkudziesięciu przypadkach radykalnej operacji 
hem/ae inguinalis, wykonanych w szpitalu połtawskim podczas mojego kierownictwa 
oddziałem chirurgicznym, wydana w Chirurgji po rosyjsku w r. 1900 czy 1901.-/. Ziernacki". 
Umarł ś. p. prof. józef Ziemacki w Wilnie w r. 1925, do końca życia pracując 
w Uniwe
sytecie jako profesor zwyczajny anatomji topograficznej i chirurgji operacyjnej. 
1 S. p. Ludwik Wasilewski urodził się 7 października 1857 r. w majątku Sejmany 
pod Trokami koło Wilna. W r. 1876 ukończył gimnazjum realne w Wilnie, poczem 
wstąpił do Instytutu Górniczego w Petersburgu, gdzie uzyskał w r. 1881 dyplom 
inżyniera górniczego. Po odbyciu praktyki w stalowniach w Belgji i Francji wraca 
do Rosji i staje na czele zakładów metalurgicznych w Petrozawodzku, Uralu i Moskwie, 
gdzie bierze czynny udział w życiu społecznem dość licznej kolonji polskiej. W r. 1901 
obejmuje stanowisko dyrektora Nikipol - Marjupolskich Zakladów Metalurgicznych 
i pozostaje na tej placówce, zatrudniającej w czasie wielkiej wojny przeszło 13.000 
robotników, aż do przewrotu bolszewickiego w r. 1917. Do tych zakładów sprowadzał 
ze wszystkich dzielnic Polski robotników z rodzinami i inżynierów rodaków, tworząc 
w ten sposób kolonję polską na południu Rosji. Kolonja ta, posiadająca własny kosciół, 
szkołę, kooperatywę, szpital, klub, czytelnię i teatr, nie ograniczała się do podtrzymy- 


f 


-- 


......
		

/Vilniana_001_40_02_0038_0001.djvu

			30 


ADAM WRZOSEK 


30 


jagiellońskiej, który z prawdziwie filareckim zapałem i ofiarnością zgo- 
dził się zostać dziekanem wydziału humanistycznego, gdy urzędu tego, 
mimo niejednokrotnych próśb Ministerstwa Oświaty, nie zgodził się 
przyjąć pro£. Marjan Zdziechowski; 2) znakomity badacz prof. Emil 
Godlewski młodszy, który został mianowany dziekanem wydziału lekar- 
skiego; 3) prof. Wiktor Staniewicz, późniejszy rektor Uniwersytetu 
Stefana Batorego, który objął urząd prodziekana wydziału matema- 
tyczno-przyrodniczego; 4) X. prof. Kazimierz Zimmermann, późniejszy 
rektor Uniwersytetu jagiellońskiego, który został prodziekanem wydziału 
teologicznego i 5) prof. Stanisław Władyczko, mianowany prodzieka- 
nem wydziału lekarskiego, najbliższy współpracownik józefa Ziemac- 
kiego, zwłaszcza w pierwszych miesiącach organizacji Uniwersytetu. 
W Senacie Akademickim przed uroczystem otwarciem Uniwersytetu 
Stefana Batorego brakowało tylko dziekana wydziału prawnego i kilku 
prodziekanów. 
Cały ten Senat Akademicki, składający się z dziesięciu osób, 
wśród których było czterech wybitnych profesorów Uniwersytetu 
jagiellońskiego (Kallenbach, Siedlecki, Zimmermann i Godlewski) z za- 
parciem się pracował r aby Uniwersytet tak był już zorganizowany 
na dzień uroczystego jego otwarcia, iżby zaraz potem mogły się w nim \. 
rozpocząć wykłady. 
Z nie mniejszym pośpiechem pracowała w Ministerstwie Oświaty 
Sekcja Szkół Akademickich, załatwiając sprawy Uniwersytetu Wileń- 
skiego. Referentka tych spraw we wspomnianej Sekcji, p. Walentyna 
Horoszkiewiczówna spełniała swoje obowiązki nietylko sprawnie, lecz 
i z wielkiem zamiłowaniem. 
Uwieńczeniem prac Ministerstwa Oświaty przed otwarciem Uni- 
wersytetu Stefana Batorego było ułożenie statutu tej uczelni. Naczelny 
Wódz powierzył wprawdzie ułożenie rzeczonego statutu dr. Kolankow- 
skiemu, jednakże nie on, lecz prof. Ziemacki go opracował 1. Włożył 
on niewątpliwie w tę pracę dużo czasu i dobrej woli; lecz statut przezeń 


wania ducha polskiego we własnem gronie, lecz popierała materjalnie wiele instytucyj 
społecznych w Królestwie i Galicji. - W r. 1905, po krwawem stłumieniu przez rząd 
rosyjski ruchawek robotniczych w Rosji i Królestwie, władzom policyjnym zaczyna się 
nie podobać ruch polski w osadzie fabrycznej, w której rozwijał swoją działalność 
patrjotyczną ś. p. inż. Wasilewski. Policja razem z kilku przebranymi kozakami robi 
trzy zamachy na jego życie. Za każdym razem ratują go od śmierci miejscowi Polacy 
robotnicy. Do interpelacji w tej sprawie w Dumie rosyjskiej, z którą chciało wystąpić 
kilku działaczy rosyjskich, rząd nie dopuścił. - Po przewrocie bolszewickim robotnicy 
dali ś. p. Wasilewskiemu dowód swej wdzięczności i uznania za jego ofiarną pracę 
nad polepszeniem ich losu: oto miejscowy Komitet Rad Robotniczych i Zołnierskich, 
wydaje mu list gwarancyjny, zabezpieczający mu i jego rodzinie nietykalność osobistą. 
W r. 1918 opUSzcza z rodziną Rosję i przenosi się do Wilna, gdzie bierze bardzo czynny 
udział we wznowieniu Uniwersytetu Wileńskiego. Umarł 20 listopada 1923 r. w Byd- 
goszczy i tam został pochowany. 
1 Protokuł lO-go posiedzenia Komisji organizacyjno-rewindykacyjnej Uniwersytetu.
		

/Vilniana_001_40_02_0039_0001.djvu

			31 


WSKRZESZENIE UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


31 


..., 


opracowany, choć bardzo starannie, nie mógł być w całości zaaprobo- 
wany przez Ministerstwo Oświaty. Odbiegał on bowiem w niejednem 
od zasad, któremi się kierowało Ministerstwo, pracując właśnie w tym 
czasie nad ustawą o szkołach akademickich, która została uchwalona 
później przez Sejm (w lipcu 1920 r.). Według projektu statutu, ułożo- 
nego przez prof. Ziemackiego, Uniwersytet Wileński np. miał posiadać 
aż 10 wydziałów (rzymsko-katolicki, ewangelicko-reformowany, prawa 
i administracji, humanistyczny, pedagogiczny, matematyczno-przyrodniczy, 
lekarski, weterynaryjny, agronomiczno-leśny i sztuk pięknych), a nadto 
4 "pododdziały" (ekonomiczno-polityczny i konsularny, języków wschod- 
nich, farmaceutyczny i odontologiczny). Tak szeroko zakreślony plan 
Uniwersytetu Wileńskiego znacznie różnił się od organizacji innych 
polskich uniwersytetów. 
Ministerstwo Oświaty, dążąc w r. 1919 do zunifikowania szkol- 
nictwa akademickiego różnych dzielnic Polski, postarało się, aby ono 
mogło opracować statut i dla Uniwersytetu Wileńskiego. Istotnie celu 
Swego dopięło. Komisarz Generalny Ziem Wschodnich p. Jerzy Osmo- 
łowski na posiedzeniu Komitetu wykonawczego odbudowy Uniwersytetu 
Wileńskiego z dnia 27 lipca 1919 r. oświadczył wyraźnie, że sprawa 
statutu Uniwersytetu zależna jest "wyłącznie od Ministerstwa Oświaty", 
W rzeczy samej opracowało ono ten statut. Został on zatwierdzony 
przez Naczelnego Wodza dnia 11 października 1919 r. w pamiętnym 
dniu wspaniałej uroczystości otwarcia wznowionej Wszechnicy Wi- 
leńskiej I. 


'.\. 


* 


Patrząc z dziesięcioletniej perspektywy na wskrzeszenie Wszech- 
nicy Batorowejr zdumiewać się można z rozmachu i szybkości, z jakiemi 
organizowana była najwyższa uczelnia wileńska w czasach bardzo 
osobliwych, w których żołnierz polski utrwalał dopiero granice pań- 
stwa polskiego, znacząc je obficie swoją krwią. W ciągu bardzo krót- 
kiego, bo zaledwie kilkomiesięcznego, okresu czasu podźwignięto 
z upadku dawne gmachy uniwersyteckie, zaczęto urządzać wiele pra- 
cowni naukowych, pozyskano dla Wszechnicy niemało wybitnych 
uczonych, wśród których były świetne nazwiska, - i już w niespełna 
pół roku po odebraniu Wilna z rąk bolszewickich otwarto podwoje 
wskrzeszonego Uniwersytetu dla licznie garnącej się do niego młodzieży. 


1 Statut ten został w Wilnie wydrukowany jako odbitka z Dziennika urzędowego 
ZarząJu Cywilnego Ziem Wsch,dnich, przyczem przed tekstem statutu wydrukowario : Akl 
olworcia Uniweuylelu Slefana Balorego w Wilnie mylnie w pierwotnej redakcji, a nie w tej, 
w której został podpisany przez Naczelnika Państwa i uczestników otwarcia Uni- 
wersytetu.
		

/Vilniana_001_40_02_0040_0001.djvu

			32 


ADAM WRZOSEK 


32 


Wprost cudem wydaje się to, co się działo w Wilnie 11 października 
1919 r., gdy Naczelnik Państwa i Wódz Naczelny Józef Piłsudski, 
w otoczeniu najwyższych dostojników duchownych i świeckich Polski, 
wobec przedstawicieli wszystkich polskich uczelni akademickich i elity 
społeczeństwa naszego otwierał Uniwersytet Stefana Batorego. W tak 
krótkim czasie i w tak niezwykłych warunkach politycznych można 
było dokonać tego wiekopomnego dzieła tylko dlatego, że dawny 
Uniwersytet Wileński zapisał się w dziejach kultury polskiej złotemi 
głoskami i że całe oświecone społeczeństwo nasze, a zwłaszcza na kre- 
sach wschodnich, gorąco pragnęło jego wznowienia. 
Wskrzeszenie Wszechnicy Wileńskiej jest więc dziełem całego 
społeczeństwa, a zwłaszcza tych, którzy odczuwali genius loei Wilna 
i nie byli głusi na odgłosy przeszłości oraz nakazy teraźniejszości, 
wzywające do odrodzenia kultury polskiej w grodzie Gedymina. 
Do tych ludzi należał wilnianin Józef Piłsudski, który jako Naczelnik 
Państwa popierał zawsze wszelkie poczynania, zmierzające do odro- 
dzenia Uniwersytetu Wileńskiego. 
Niemałe zasługi położyli również w tej sprawie Komisarz Gene- 
ralny Ziem Wschodnich Jerzy Osmołowski, Minister Oświaty prof. Jan 
Łukasiewicz, Szef Kancelarji Cywilnej Naczelnika Państwa Stanisław 
Car, niezapomniany prof. Józef Ziemacki, dr. Ludwik Kolankowski, 
pierwszy Senat Uniwersytecki z rektorem Siedleckim na czele i wielu 
wielu innych ludzi gorącego serca, wzniosłego umysłu i wytrwałej 
woli, których nazwiska z wdzięcznością winny być wspominane, oso- 
bliwie przez młodzież akademicką, mogącą czerpać wiedzę w uczelni, 
z której filomaci i filareci rzucili przed stu laty hasło odrodzenia 
Ojczyzny. 


, 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0041_0001.djvu

			. 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYJ- 
NYCH NAD ODBUDOWĄ UNIWERSYTETU 
WILEŃSKIEGO 


(13. XII. 1918 R. - 11. X. 1919 R.) 
SPRAWOZDANIE KOMITETU WYKONAWCZEGO ODBUDOWY 
UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


1. PIERWSZE KROKI 


W grudniu 1918 r. prof. Stanisław Władyczko zainicjował w War- 
szawie zwołanie konferencji w sprawie wskrzeszenia Uniwersytetu 
Wileńskiego; tam po raz pierwszy w wyzwolonej Polsce podniesiono 
myśl tę wyraźnie i konkretnie. Konferencja odbyła się (dn. 13. XII) 
w mieszkaniu ówczesnego dziekana prawa i nauk politycznych Uniwer- 
sytetu Warszawskiego prof. Alfonsa Parczewskiego, pod przewodnic- 
twem dziekana wydziału teologicznego tegoż Uniwersytetu ks. prof. 
Antoniego SzIagowskiego, obecnie biskupa sufragana warszawskiego. 
Po wysłuchaniu referatu wygłoszonego przez prof. St. Władyczkę: 
"W sprawie wskrzeszenia Uniwersytetu Wileńskiego", jednogłośnie 
przyjęte zostały wnioski referenta: 


I. Wszechnica Wileńska, która przeszło 250 lat była ogniskiem polskiej kultury 
narodowej, służąc ku pożytkowi i chwale Narodu Polskiego, ma wszelkie prawa 
na dalszą egzystencję i musi być powołana do życia. 
II. Zamknięcie Uniwersytetu polskiego w \Vilnie przez cesarza rosyjskiego 
Mikołaja I należy uważać z punktu widzenia prawa za akt I;:'wałtu i naruszenie od kilku 
wieków zagwarantowanej własności Narodu Polskiego, gdyż zrabowano cały kulturalny 
dorobek Wszechnicy \Vileńskiej, w części go niszcząc, w części rozdając uczelniom 
innoplemiennym. 
III. Zatem Uniwersytet polski w \Vilnie: nie został nigdy prawnie zmeslOny, 
należy go więc uruchomić, tembardziej, że przeszło trzy miljony Polaków, zamieszkałych 
na Litwie i Białejrusi, nie licząc wielkiej ilości Białorusinów katolików, ciążących 
do polskiej kultury - ma prawo do własnej szkoły wyższej. Tą szkołą powinien być 
Uniwersytet polski w Wilnie, mający już tak wielkie i sławne tradycje. 


Księga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


3
		

/Vilniana_001_40_02_0042_0001.djvu

			34 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


2 


IV. Otwarcie Uniwersytetu powinno nastąpić nie pozme), niż na jesieni 1919 r., 
co będzie zadaniem specjalnej komisji w Wilnie, która w najbliższym czasie zajmie się 
organizacją uruchomienia Wszechnicy. e 
V. Dla pomocy Komisji Organizacyjnej w Wilnie należy utworzyć Komitet 
Warszawski Odrodzenia Wszechnicy Polskiej w Wilnie. 


W skład tego Komitetu zostali powołani: Prezes: prof. Alfons 
Parczewski, członkowie Komitetu: Rektor i wszyscy dziekani Uniwer- 
sytetu Warszawskiego, dziekan wydziału humanistycznego Uniwersy- 
tetu Lubelskiego prof. Stanisław Ptaszycki, książe Eustachy Sapieha, 
prof. Władysław Zawadzki, historyk Uniwersytetu Wileńskiego dr. 
Józef Bieliński, dr. Marjan Morelowski, prof. Kazimierz Noiszewski, 
oraz prof. Stanisław Władyczko. 
Niezwłocznie potem z ramienia tego Komitetu udał się do Wilna 
prof. Władyczko i tu łącznie z prof. Józefem Ziemackim przedstawił 
Komitetowi Edukacyjnemu, przez Prezesa tegoż Komitetu dr. Witolda 
W ęsławskiego, plan organizacji Uniwersytetu oraz konieczność naj- 
rychlejszego rozpoczęcia wstępnych prac. Na wniosek Komitetu Edukacyj- 
nego, Komitet Narodowy Polski, który kierował wówczas całokształtem 
życia polskiego w Wilnie i na Wileńszczyźnie, w dn. 28 grudnia powziął 
następującą uchwałę (pióra dr. Stanisława Kościałkowskiego): 


UCHW AŁA KOMITETU POLSKIEGO 


Utworzony przez Króla polskiego i Wielkiego Księcia Litewskiego Stefana 
Batorego, na mocy aktu erekcyjnego z dn. 7 lipca 1578 r., Uniwersytet Wileński istniał 
z górą półtrzecia wieku, spełniając, jako ośrodek wyższej kultury, doniosłe zadanie, 
nakreślone mu przez wielkiego Twórcę, aby był "źródliskiem dóbr naukowych i empo- 
rjum wiedzy dla całej północy", ku pożytkowi mieszkańców i chwal
 wielkiej krainy, 
która, wedle słów fundatora, "w niepospolite dowcipy płodna i we wszystkiem kwit- 
nąca, tym jednakże niepomiernym niedostatkiem upośledzona była, że nie miała szkoły 
wyższej, w której wyższy wykład potrzebnych nauk mógłby się odbywać". 
Rozmaite w ciągu wieków przechodząc koleje, wielu, pełnych nauki, cnoty 
i zasługi wydając mężów, zarówno wśród profesorów jak uczniów, szczególnie znako- 
mite przeżywał Uniwersytet Wileński chwile po reformie świeckiej, przeprowadzonej 
przez Komisję Edukacyjną w r. 1781, jako t. zw. "Szkoła Główna Litewska", i wreszcie 
po reorganizacji w r. 1802 w początkach XIX wieku, jako "Cesarski Uniwersytet 
Wileński" za kuratorji Adama Czartoryskiego. 
W r. 1832, po walce narodowej o niepodległość Polski, Uniwersytet Wileński 
ze względów policyjno - politycznych został zniesiony, a zabezpieczony przez akta 
fundacyjne jako własność narodowa jego dorobek materjalny w części uległ zniszcze- 
niu, w części odebrany został przemocą i rozdany zakładom obcym. Po krótko- 
trwałem istnieniu zakładów naukowych specjalnych, wyrosłych na gruzach zburzonego 
Uniwersytetu, kraj cały, tysiące mil kwadratowych i miljony mieszkańców liczący, 
w ciągu lat zgórą 80-ciu pozbawiony był jakiejkolwiek wyższej uczelni, powracał 
do stanu, w którym był przed wi:::kami. przed fundacją batorową, znajdował się naWet 


L 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0043_0001.djvu

			.. 


3 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYJNYCH 


35 


w stanie stokroć smutniejszym i bardziej zacofanym wobec współczesnego rozwoju 
pracy naukowej i kulturalnej w innych krajach i wobec bezwzględnego tłumienia jej 
wszelkich objawów na Litwie. 
Zważywszy, że zniesienie Uniwersytetu Wileńskiego miało wyłącznie cele poli- 
(:yjno-polityczne na względzie, dobru kraju i jego całej ludności wręcz wrogie; 
zważywszy, że zniesienie to i odebranie Uniwersytetowi uposażenia sprzeczne 
było z zaręczeniami fundacyjnemi, które Uniwersytetowi Wileńskiemu, jako wyższej 
uczelni, jego prawa, prerogatywy i wlasność w sposób uroczysty na wieczne czasy 
nienaruszalnie warowały; 
zważywszy, że zniesienie Uniwersytetu było wtrąceniem kraju w stan barba- 
rzyństwa i ciemnoty, było krzyczącem bezprawiem przeciwko kulturze narodowej 
i ogólnoludzkiej; 
zważywszy wreszcie, że potrzeba wyższej uczelni w kraju, cztery miljony ludności 
polskiej i ku polskości ciążącej liczącym, zawsze była jaknajżywiej odczuwana, dzisiaj 
zaś, gdy coraz to nowe szeregi młodzieży progi szkoly średniej polskiej opuszczają, 
jest wprost paląca, - 
Komitet Polski, stwierdzając nieprzedawnione prawa Narodu Polskiego do po- 
siadania w Wilnie własnej wszechnicy i do rewindykowania posiadanych niegdyś przez 
Polski Uniwersytet Wileński gmachów, fundacyj i zapisów, pomocy naukowych, bibljotek 
i zbiorów, o g ł a s z a n i n i e j s z e m p o n o w n e p o w o ł a n i e d o ż y c i a, zamk- 
niętego w r. 1832, U n i we r s y t e t u, który posiada już tylowi
kowe i tak wielkie 
wobec kultury tradycje. 
W s k r z e s z e n i e U n i w e r s y t e t u, jako powetowanie wieloletniej krzywdy, 
wyrządzonej kulturze, z c h w i I ą n i n i e j s z ą u waż a ć n a I e ż y z a f a k t d o k o- 
n a n y. Otwarcie faktyczne nastąpić powinno i d z i a ł a I n ość U n i w e r s y t e t u 
"i' o Z P o c z n i e s i ę n i e p ó ź n i e j n i ż n a j e s i e n i rok u 1 9 l 9, t. j. z począt- 
kiem roku akademickiego 1919-20. 
Uruchomione mają być cztery wydziały: teologiczny, prawa i administracji, 
1ekarski, filozoficzny w zakresie dwu sekcyj: matematyczno - przyrodniczej i hum ani- 
:stycznej, - oraz pododdziały: agronomiczny, weterynaryjny i farmaceutyczny. 
Uniwersytet ma służyć nauce i kulturze ogólnoludzkiej, pojętej jak najszerzej, 
.zgodnie z wielkiemi tradycjami swojemi, i uwzględniać w sposób możliwie najlepszy 
potrzeby kulturalne wszystkich mieszkańców Litwy i wszystkich narodowości, kraj 
-zamieszkujących. 
Do robót przygotowawczych w celu uruchomienia działalności i wskrzeszenia 
Uniwersytetu Wileńskiego bezzwłocznie przystąpi Komisja Organizacyjna pod prze- 
wodnictwem prof. józefa Ziemackiego, jako upatrzonego Rektora, w porozumieniu 
.z wyłonionym już przy Uniwersytecie Warszawskim, pod prezydencją dziekana wydziału 
prawa i nauk politycznych Uniwersytetu Warszawskiego prof. Alfonsa Parczewskiego, 
Komitetem Warszawskim Odrodzenia Wszechnicy Wiłeńskiej. 
Wilno, dn. 28 grudnia 1918 roku. 
(-) W. Abramowicz, (-) I. Turski, (-) K. Dmochows'	
			

/Vilniana_001_40_02_0044_0001.djvu

			36 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


Rektora Uniwersytetu Wileńskiego prof. józefa Ziemackiego 1, zlecając 
mu podjęcie akcji uruchomienia Uniwersytetu przy współudziale Tymcza- 
sowego Senatu Akademickiego, w skład którego powołał tenże Komitet 
następujące osoby: dziekana wydziału prawa i nauk politycznych 
Uniwersytetu Warszawskiego prof. A. Parczewskiego, jako dziekana 
tegoż wydziału Uniwersytetu Wileńskiego; dziekana wydziału humani- 
stycznego Uniwersytetu Lubelskiego prof. Stanisława Ptaszyckiego r 
jako dziekana wydziału filozoficznego Uniwersytetu Wileńskiego; prof. 
Stanisława Władyczkę, jako dziekana wydziału lekarskiego Uniwer- 
sytetu Wileńskiego; prof. Władysława Zawadzkiego; prof. Kazimierza 
Noiszewskiego; dr. filozofji Stanisława Kościałkowskiego. 
Komitet Edukacyjny uchwalił, również w dn. 4 stycznia 1919 r., 
powołać jeszcze Komisję Organizacyjno-Rewindykacyjną, w której skład 
weszli: Dr. Witold Węsławski, dr. Władysław Zahorski, Konrad Nie- 
działkowski, jan Piłsudski, józef Kudrewicz, józef Wierzyński, Ludwik 
Czarkowski, Tadeusz Dębowski, Stanisław Cywiński, pani Węsław- 
ska, prof. Józef Ziemacki, prof. St. Władyczko. 
Prezesem Komisji Organizacyjnej został wybrany t. cz. Rektor 
Uniwersytetu józef Ziemacki, przewodniczącym podkomisji rewindy- 
kacyjnej został dr. Władysław Zahorski. 
już w dn. 5 stycznia odbyło się posiedzenie wspólne obu Komisyj 
pod przewodnictwem Józefa Ziemackiego przy sekretarzu józefie Wie- 
rzyńskim. Posiedzenie to odbyło się w chwili, gdy w okolicach Wilna 
rozbrzmiewały już kulomioty bolszewickie. W nocy z 5 na 6 stycznia 
bolszewicy objęli w posiadanie Wilno. Konferencje i narady odbywały 
się u prof. Ziemackiego r natomiast biuro mieściło się w jednym z odleg- 
łych pokoi zakładu Zygmunta Nagrodzkiego przy ul. Zawalnej, prace 
sekretarskie i wszelkie biurowe załatwiała Marja Hryniewiczówna. 


l' Pismo Komitetu Edukacyjnego w tej sprawie brzmiało następująco: 
W. P. Profesor Józef Ziemacki. 
Szanowny Panie Profesorze. 
Komitet Edukacyjny, na zasadzie uchwały z dnia 28-go grudnia 1918 r. Komitetu 
Polskiego w Wilnie, proponuje Panu stanowisko t. cz. Rektora Uniwersytetu Wileń- 
skiego, dla podjęcia akcji w celu uruchomienia Uniwersytetu przy współudziale t. cz. 
Senatu Akademickiego. 
W skład t. cz. Senatu Akademickiego Uniwersytetu Wileńskiego prosimy powo- 
łać: dziekana wydziału prawa i nauk politycznych Uniwersytetu Warszawskiego prof. 
Alfonsa Parczewskiego, jako dziekana tegoż wydziału Uniwersytetu Wileńskiego; dzie- 
kana wydziału humanistycznego Uniwersytetu Lubelskiego prof. Stanisława Ptaszyckiego, 
jako dziekana wydziału filozoficznego Uniwersytetu Wileńskiego; profesora Stanisława 
Władyczkę, jako dziekana wydziału lekarskiego Uniwersytetu Wileńskiego; profe- 
sora Władysława Zawadzkiego; profesora Kazimierza Noiszewskiego; doktora filozofji 
Stanisława Kościałkowskiego. 
20 stycznia 1919 r. Prezes Komitetu Edukacyjnego (-) Dr. Węslawski. 


- 


4 


I 


T 


......
		

/Vilniana_001_40_02_0045_0001.djvu

			5 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYJNYCH 


37 


Psychika polskiego Wilna, a łącznie z niem i wszystkich pra- 
cujących w sprawie uruchomienia Uniwersytetu Wileńskiego, była prze- 
pojona nadzieją rychłego usunięcia się bolszewików i koniecznością 
prowadzenia prac, o ile to możliwe było w warunkach okupacji 
bolszewickiej. 
Komisja Rewindykacyjna zbierała materiały dotyczące nierucho- 
mości starego uniwersytetu, Komisja Organizacyjna przygotowywała 
projekty statutu Uniwersytetu Wileńskiego, oraz zajęta była kwest ją 
powołania pierwszych profesorów wznowionej Wszechnicy, której czyn- 
ności miały się rozpocząć od jesieni. 
Dnia 19 marca 1919 r. prof. Władyczko wyjechał z Wilna do War- 
szawy i tam łącznie z członkami Komitetu Warszawskiego wydał 
odezwę do społeczeństwa polskiego w sprawie Uniwersytetu Wileń- 
skiego. Łącznie z prof. Władysławem Zawadzkim odbył on dwie 
konferencje. z dyrektorem Departamentu dla Spraw Polskich Ziem 
Wschodnich dr. L. Kolankowskim, który mianował prof. Władyczkę refe- 
rentem spraw Uniwersytetu Wileńskiego w Zarządzie Ziem Wschodnich. 
W tym czasie zostały złożone ówczesnemu szefowi Departamentu 
i Szkół Wyższych w Warszawie pro£. Adamowi Wrzaskowi projekty 
i plany pracy Tymczasowego Senatu Akademickiego i Komisji Orga- 
nizacyjnej - do wiadomości. Jednocześnie szły prace w kierunku 
powołania ciała profesorskiego dla Uniwersytetu w Wilnie, narazi e nie 
obowiązujące. 
Dnia 19 kwietnia 1919 r. wojska polskie wyzwoliły Wilno. Prof. 
Ziemacki przedstawił Naczelnikowi Państwa i Naczelnemu W odzawi 
Józefowi Piłsudskiemu plan pracy nad odbudową Uniwersytetu Wileń- 
skiego. Naczelny Wódz zatwierdził te plany, polecił dalej kontynuować 
rozpoczęte prace i wydał zarządzenie wyasygnowania przez Komisarjat 
Generalny Ziem Wschodnich niezbędnych sum dla prowadzenia prac 
związanych z odbudową. 
W dniu 25 kwietnia 1919 roku dyrektor Departamentu dla 
Spraw Polskich Ziem Wschodnich (L. 3519/1) przesłał Tymczaso- 
wemu Senatowi Akademickiemu Uniwersytetu \XIileńskiego pismo 
treści następującej: 


Do t. cz. Rektora Uniwersytetu Wileńskiego. 
W imieniu Naczelnika Państwa polecam t. cz. Senatowi Akademickiemu w dal- 
szym ciągu prowadzić pracę nad uruchomieniem i organizacją Uniwersytetu Wileńskiego. 
Prace swe zechcą Panowie prowadzić w porozumieniu z Ministerjum Wyznań 
Religijnych i Oświecenia Publicznego w Warszawie. 
O przebiegu prac t. cz. Senatu proszę stale mnie powiadamiać i przedstawiać 
do mego zatwierdzenia wszystkie wnioski. 
Dyrektor Departamentu (-) L. Kolankowski.
		

/Vilniana_001_40_02_0046_0001.djvu

			38 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


6 


W dniu 7 maja 1919 r. Ludwik Kolankowski został powołany 
przez Naczelnika Państwa na stanowisko pełnomocnika do spraw 
Uniwersytetu Wileńskiego i mianował Komitet Wykonawczy Odbudowy 
Uniwersytetu Wileńskiego w składzie następującym: Rektor Józef Zie- 
macki - przewodniczący, St. Władyczko - zastępca przewodniczącego>' 
Konrad Niedziałkowski, Ferdynand Ruszczyc, Jan Latwis, Bronisław 
Umiastowski, Zygmunt Nagrodzki, mz. Bolesław Stankiewicz, mz. 
Ludwik Wasilewski, dr. Ludwik Czarkowski, dr. Władysław Zahorski. 
Komitet ten, w porozumieniu z Tymczasowym Senatem Akade- 
mickim, miał za zadanie do października, to znaczy w okresie pozosta- 
łych 4-ch miesięcy, przygotować wszystko co jest niezbędne, ażeby 
uchwały Komitetu Warszawskiego z dn. 13 grudnia 1918 r. oraz Komi- 
tetu Polskiego w Wilnie z dnia 28 grudnia tegoż r. mogły być w ter- 
minie określonym zrealizowane i ażeby na jesieni 1919 r. w całej pełni 
Uniwersytet Wileński na nowo otworzył swe podwoje dla uczącej się 
młodzieży. Przedewszystkiem zaś należało jeszcze raz ostatecznie 
ustalić, czy będzie można wszystkie wydziały na jesieni tegoż roku 
uruchomić. 
Jest rzeczą jasną, że sprawa konieczności wskrzeszenia Uniwer- 
sytetu "Wileńskiego nie mogła podlegać dyskusji, było to bowiem 
marzeniem szeregu pokoleń. Wszechnica musiała powstać na nowo 
w całej swej okazałości, lecz kiedy i czy odraz u ? 
Komitet Warszawski Odrodzenia Wszechnicy Polskiej w Wilnie, 
jak również Komitet Polski w Wilnie, w swych uchwałach ustalili ter- 
min otwarcia i ilość wydziałów: Uniwersytet w pełnym składzie miał 
powstać na jesieni 1919 roku. W tym kierunku szły prace Tymczaso- 
wego Senatu Akademickiego oraz Komitetu Odbudowy. Z tym kie- 
runkiem zgodził się Naczelnik Państwa. Pewne jednak czynniki mia- 
rodajne w Warszawie niezupełnie podzielały tę koncepcję, proponując 
utworzenie Uniwersytetu w roku 1920-tym, co, jak się później okazało, 
byłoby wypadło na okres istnienia Litwy Środkowej. Ostatecznie zgo- 
dzono się na rok 1919-ty, ale pod warunkiem utworzenia w Wilnie 
narazie jednego tylko albo dwóch wydziałów (humanistycznego i praw- 
nego). Czynniki te uzasadniały swój projekt brakiem odpowiednich 
sił naukowych, oraz tern, że Ministerstwo W. R. i O. P. stało właśnie 
przed reformą wyższego szkolnictwa r które chciałoby oprzeć na tra- 
dycjach czysto polskich. 
Dzięki jednak Naczelnikowi Państwa, oraz jego pełnomocnikowi 
dr. L. Kolankowskiemu, udało się zrealizować koncepcję pierwszą, 
W dn. 14 czerwca odbyła się wielka konferencja u p. Ministra Oświe- 
cenia Publicznego, w której przyjęli udział z ramienia Tymczasowego 
Senatu Akademickiego oraz Komitetu: Rektor J. Ziemacki i prof. A. Par-
		

/Vilniana_001_40_02_0047_0001.djvu

			" 


7 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYjNYCH 


39 


czewski, St. Ptaszycki, St. Władyczko, K. Noiszewski. Przemawiali oni, 
wykazując konieczność otwarcia Uniwersytetu o pełnym składzie już 
w październiku 1919 r., natomiast przedstawiciele Ministerstwa oraz 
inni członkowie tego zebrania proponowali utworzenie od jesieni tego 
roku tylko czegoś w rodzaju liceum humanistycznego i w tym kierunku 
miała być przegłosowana uchwała konferencji, Wówczas dr. L. Kolan- 
kowski w ImIeniu Naczelnika Państwa kategorycznie oświadczył, 
że otwarcie pełnego Uniwersytetu (w tern też i wydziału sztuk pięk- 
nych) nastąpi na jesieni 1919 roku. 
Wielki wpływ na przyśpieszenie otwarcia Uniwersytetu w Wilnie 
wywarła uchwała Zjazdu przedstawicieli wszystkich szkół akademickich 
z Jn. 4 lipca 1919 r. w Warszawie pod przewodnictwem b. Rektora 
Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Antoniego Kostaneckiego. 
Na Zjeździe tym byli obecni zaproszeni urzędowo przedstawiciele 
Uniwersytetu Wileńskiego r będącego w stanie organizacji, Rektor Zie- 
macki, profesorowie: Władyczko i Ruszczyc, którzy składali sprawo- 
zdanie z podjętych już prac. Uchwała Zjazdu brzmi jak następuje: 


Przedstawiciele Szkół Wyższych Polskich, zebrani w dniu 4 lipca 1919 r. 
w \Varszawie, witają razem z całym Pols
im Narodem z najwyższą radością mysI 
wskrzeszenia Uniwersytetu Wileńskiego, zapewniając zarazem, że wszystkie Szkoły 
Wyższe w Polsce gotowe są udzielić wszelkiej pomocy dla poparcia usiłowań rządu 
polskiego oraz społeczeństwa polskiego na Litwie, aby .Uniwersytet ten powstał 
jak najprędzej i rozwijał się jak najświetniej. 


Wielką pomoc moralną niósł stale najstarszy Uniwersytet polski: 
Jagielloński, zgłaszając niejednokrotnie swą gotowość niesienia pomocy 
odradzającej się Wszechnicy. 
Szczególną zaś opieką otaczał prace Komitetu Odbudowy Uniwer- 
sytet Warszawski, dopomagając w układaniu budżetu, w opracowaniu 
projektów Statutu, oraz przez specjalne komisje na poszczególnych 
wydziałach pomagając tworzeniu ciała profesorskiego dla Uniwersytetu 
Wileńskiego. 
W dn. 19 czerwca 1919 r. przybyła do Wilna pod przewodnictwem 
dr. L. Kolankowskiego komisja rzeczoznawców w składzie: prof. Sta- 
nisława Bądzyńskiego, prof. Stanisława Ptaszyckiego, prof. Alfonsa 
Parczewskiego, prof. Piotra Wiśniewskiego, prof. Stefana Ehrenkreutza, 
dyrektora Fryderyka Papeego. Komisja ta udzieliła szeregu rzeczowych 
wskazówek co do wyboru odpowiednich gmachów dla poszczególnych 
zakładów i instytucyj uniwersyteckich, co do ich wewnętrznego 
urządzenia i t. d. i wogóle w sprawie organizacji poszczególnych 
wydziałów Wszechnicy. 
W tej samej sprawie przyjeżdżał do Wilna latem 1919 roku 
ÓWczesny szef Sekcji Nauki i Szkół Wyższych prof. Adam Wrzosek,
		

/Vilniana_001_40_02_0048_0001.djvu

			40 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


8 


który rówmez udzielił szeregu rad i wskazówek w sprawie organizacji 
Uniwersytetu Wileńskiego. 
Nie można na tern miejscu pominąc sw. p. dr. józefa Bielińskiego, 
historyka Uniwersytetu Wileńskiego, który bardzo dopomógł w pracach 
Komisji Rewindykacyjnej. 
Przy organizacji studjum farmaceutycznego przy wydziale lekar- 
skim korzystano z rad i gorliwej pomocy ówczesnego dziekana wydziału 
lekarskiego Uniwersytetu Warszawskiego prof. Władysława Mazurkie- 
wicza, oraz prof. Bronisława Koskowskiego, profesora Akademji Lekar- 
skiej w Petersburgu Stanisława Przybytka, wreszcie przedstawicieli 
Wileńskiego Towarzystwa Farmaceutycznego: Kazimierza Stefanow- 
skiego i Władysława Sokołowskiego. . 
Prace Komitetu Odbudowy na miejscu w Wilnie były otaczane 
stale największą serdecznością ze strony społeczeństwa miejscowego. 
Tylko pracując w takich warunkach, Komitet Odbudowy pod prze- 
wodnictwem św. p. Rektora józefa Ziemackiego, a przy najwyższem 
poparciu i stałem wstawiennictwie dr. Ludwika Kolankowskiego i przy 
pomocy Ministerstwa W. R. i O. P., mógł w przeciągu kilku miesięcy 
dokonać niezbędnych przygotowań do otwarcia Wszechnicy Wileńskiej. 


1 


2. SPRA W A POWOŁANIA PROFESORÓW 


jak widać z wyżej przytoczonych danych, wstępny okres organi- 
zacji Uniwersytetu Wileńskiego rozpoczął się z dniem wydania aktu 
wskrzeszenia przez Komitet Polski w Wilnie dnia 28 grudnia 1918 r. 
i trwał do dnia otwarcia Uniwersytetu w dn. 11 października 1919 r. 
W sprawie powołania profesorów do uczelni wileńskiej czas ten może 
być podzielony na trzy okresy: okres p i e r w s z y - do chwili nomi- 
nacji dr. Ludwika Kolankowskiego na stanowisko pełnomocnika 
Wodza Naczelnego do spraw Uniwersytetu Wileńskiego, co miało miej- 
sce w dn. 7 maja 1919 r. W tym okresie Tymczasowy Senat Akade- 
micki, jak również Komisja Organizacyjna, nie były podporządkowane 
centralnej władzy w Warszawie i miały prawo powoływania profe- 
sorów do organizującej się uczelni. D r u g i okres trwał od dn. 7 maja 
do dn. 20 sierpnia 1919 roku. W tym czasie dr. Ludwik Kolankowski 
miał działać "w sprawie wyboru personelu profesorskiego w porozu- 
mieniu z Ministrem Oświaty i Wyznań w Warszawie, w sprawach zaś 
administracyjno-gospodarczych z Komisarzem Generalnym Ziem Wschod- 
nich", jak to powiedziano w piśmie nominacyjnem do dr. L. Kolankow- 
skiego, podpisanem przez Naczelnego Wodza w dn. 7 maja 1919 r. 
W tym czasie Ministerstwo W. R. i O. P. nie miało jeszcze decydują- 
cego głosu w sprawie wyboru personelu profesorskiego. W dniu zaś
		

/Vilniana_001_40_02_0049_0001.djvu

			9 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYjNYCH 


41 


18 sierpnia t. r. szef Nauki i Szkół Wyższych dr. Adam Wrzosek, w zastęp- 
.stwie Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, na spe- 
cjalnem posłuchaniu złożył Naczelnikowi Państwa memoriał dotyczący 
organizacji Uniwersytetu Wileńskiego, który uzyskał aprobatę Naczel- 
nika Państwa i od dn. 20 sierpnia zaczął już obowiązywać, a brzmiał 
jak następuje: 
Ministerstwo W. R. i O. P., mając sobie polecony współudział w organizowaniu 
Uniwersytetu Wileńskiego, przystąpiło, w porozumieniu z Generalnym Komisarzem 
Ziem Wschodnich p. Osmołowskim i w porozumieniu z dr. Ludwikiem Kolankowskim, 
oraz w porozumieniu z Radą Ministrów, do prac, zmierzających do jaknajrychlejszego 
otwarcia Wszechnicy Wileńskiej. W porozumieniu z wyżej wspomnianemi czynnikami 
Ministerstwo W. R. i O. P. 
l) ma wydawać decydującą opinję w sprawie powołania profesorów, docentów, 
asystentów, urzędników bibljoteki, sekretarzy Uniwersytetu, tudzież Kuratora Wileń- 
skiego Okręgu Naukowego; 
2) administrować budżetem Uniwersytetu Wileńskiego, uchwalonym przez Radę 
Ministrów dn. 16 lipca, a to przez otrzymywanie, na zlecenie Generalnego Komisariatu 
dla Ziem Wschodnich, dużych zaliczek, któremi rozporządzałoby Ministerstwo W. R. 
i O. P. w ramach zatwierdzonego budżetu, z których zdawałoby sprawozdanie Gene- 
ralnemu Komisarjatowi Ziem Wschodnich. 
Ministerstwo W. R. i O. P. ma zaszczyt prosić Naczelnika Państwa, aby raczył 
zgodzić się na powyższy sposób organizacji Uniwersytetu Wileńskiego. 


Aktem tym rozpoczął się t r z e c i okres pracy nad organizacją 
Uniwersytetu. 
Z powyższego widzimy, że Ministerstwo w pierwszym okresie nie 
miało żadnego udziału w wyborze profesorów, w drugim okresie współ- 
działało, a dopiero od dnia 20 sierpnia było już czynnikiem decydującym 
w wyborze profesorów; mianował jednak na stanowiska profesorskie 
w Uniwersytecie Wileńskim Komisarz Generalny Ziem Wschodnich 
przy Naczelnem Dowództwie Wojsk Polskich, p. Jerzy Osmołowski. 
W pierwszym okresie (do dn. 7 maja) Tymczasowy Senat Aka- 
demicki prowadził pertraktacje z uczonymi z różnych dzielnic Polski, 
jak również z pracującymi dotychczas zagranicą. 
Prof. St. Władyczko był specjalnie delegowany do porozumienia 
się z uczonymi polskimi, pracującymi w Rosji; w tym celu odbył on 
podróż do tamtejszych miast uniwersyteckich i w imieniu Tymczaso- 
wego Senatu Akademickiego zaproponował objęcie katedr na Uniwer- 
sytecie Wileńskim: 
Katedrę higjeny profesorowi Instytutu Klinicznego w Piotro- 
grodzie dr. Kazimierzowi Karaffa - Korbuttowi, - katedrę chemji nie- 
organicznej adjunktowi Instytutu Politechnicznego w piotrogrodzie 
inż. Władysławowi Karaffa-Korbuttowi, - katedrę oftalmologji docen- 
towi Akademji Lekarskiej w Piotrogrodzie dr. Kazimierzowi Noiszew- 
ski emu, _ katedrę bakterjologji docentowi Akademji Lekarskiej w Pio- 


- 


-"'"
		

/Vilniana_001_40_02_0050_0001.djvu

			42 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


10 


trogrodzie dr. Janowi Rapczewskiemu r - katedrę anatomji opisowej 
profesorowi Uniwersytetu Moskiewskiego dr. Sewerynowi Stopnic- 
kiemu, - katedrę chemji lekarskiej profesorowi Żeńskiego Instytutu 
Lekarskiego Stanisławowi Zaleskiemu,-katedrę farmakognozji i farmacji 
profesorowi Akademji Lekarskiej w Piotrogrodzie Stanisławowi Przybyt- 
kowi. Na katedrę histologji był upatrzony dr. Kazimierz Opoczyński. 
Wszyscy wyżej wymienieni propozycję objęcia katedr przyjęli. 
Lista zaproszonych była później przedłożona w Ministerstwie W. R. 
i 0, P. Z powodu niemożności przybycia na czas, niektórzy z wyżej 
wymienionych nominacji nie otrzymali, 
W sprawie obsadzenia katedr na w y d z i a l e m a t e m a t y c z n o- 
p r z y r o d n i c z y m pertraktowano z niżej wymienionymi uczonymir 
którzy byli upatrzeni dla objęcia katedr profesorskich: z Józefem 
Łukaszewiczem (mineralogja), Stefanem Bazarewskim (mikrobiologja), 
Juljanem Talko-Hryncewiczem (antropologja), Władysławem Karaffa- 
Korbuttem (chemja), Janem Zaleskim (chemja), Stanisławem Zaleskim 
(chemja). 
N a w y d z i a l e h u m a n i s t Y c z n y m: z prof. Marjanem Zdzie- 
chowskim (historja literatury powsz.), prof. Stanisławem Ptaszyckim 
(encyklopedja historji i literatury), prof. Włodzimierzem Szyłkarskim 
(filozof ja), 
N a w y d z i a l e p r a w a: z prof. Alfonsem Parczewskim (prawo 
kościelne, a dla pierwszego roku studjów - historja ustroju państwo- 
wego Polski i Litwy), prof. Władysławem Zawadzkim (ekonomja poli- 
tyczna), doc. Jerzym Fiedorowiczem (prawo rzymskie). 
W drugim okresie (7 maja - 20 sierpnia) sprawa porozumienia się 
z kandydatami przeszła w ręce dr. L. Kolankowskiego, który działał 
w porozumieniu z Ministerstwem W. R. i O. P. w osobie szefa Sekcji 
Nauki i Szkół Wyższych prof. Adama Wrzoska. W tym czasie, oprócz 
wyżej już wymienionych kandydatów, były prowadzone pertraktacje 
z następującymi uczonymi, którzy później otrzymali nominacje: 
D l a w y d z i a ł u h u m a n i s t Y c z n e g o : z prof. Wincentym 
Lutosławskim (filozof ja), doc. dr. Władysławem Horodyskim (filozof ja), 
Dla wydziału matematyczno-przyrodniczego: z prof. 
Piotrem Wiśniewskim (botanika), doc. dr. Władysławem Dziewulskim 
(astronomja), prof. Wiktorem Staniewiczem (matematyka). 
D l a w y d z i a ł u l e kar s k i e g o : z prof. Józefem Ziemackim 
(chirurgja), prof. Stanisław
m Władyczką (narazi e-propedeutyka lekar- 
ska i encyklopedja medycyny dla pierwszego roku studjów, neurologja l 
dla czwartego roku studjów). 


l Sprawa oddzielenia neurologji od psychjatrji, oraz sprawy, tyczące katedry 
psychjatrji były omawiane z dr. R. Radziwiłłowiczem. 


. 
....
		

/Vilniana_001_40_02_0051_0001.djvu

			..., 


11 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYjNYCH 


43 


Prof. F. Ruszczyc, jako organizator w y d z i a ł u s z t u k p i ę k- 
n y c h, w okresie przed otwarciem Uniwersytetu pozyskał dla wydziału; 
prof. Józefa Czajkowskiego, art.-maI. Stanisława Bohusz - Siestrzeńce- 
wicza, art.-maI. Benedykta Kubickiego, art.-maI. Wojciecha Jastrzęb- 
skiego, art.-rzeźb. Bolesława Bałzukiewicza r oraz art.-fot. Jana Bułhaka 
i p. Bonawenturę Lenarta. Dla obsadzenia katedr architektury pro£. 
F. Ruszczyc prowadził w Warszawie pertraktacje z architektami; 
Stanisławem Noakowskim, Lalewiczem, Juljuszem Kłosem. Jedynie 
ostatni dał się skłonić do przyjazdu do Wilna. 
Od dn. 20 sierpnia 1919 r. decydującym czynnikiem w wyborze 
profesorów było wyłącznie Ministerstwo W. R. i O. P. w osobie szefa 
Sekcji Nauki i Szkół Wyższych prof. Adama Wrzoska. Wtenczas została 
definitywnie ustalona lista ciała profesorskiego dla wszystkich wydziałów. 


LIST A WYKŁADAjĄCYCH W PIERWSZYM SEMESTRZE 
ROKU AKADEMICKIEGO lYl9120 
W y d z i a ł h u m a n i s t Y c z n y; Mickiewicz Władysław, profesor 
honorowy historii literatury polskiej, Lutosławski Wincenty dr., prof. 
nadzwyczajny (filozof ja), Szyłkarski Włodzimierz, prof. nadzw. (filozofia), 
Tatarkiewicz Władysław dr., zastępca profesora (filozof ja), Horodyski 
Władysław dr., zast. profesora (filozof ja), ks. Zimmermann Kazimierz 
dr., prof. zwycz. (nauki społeczne), Zawadzki Władysław, prof. nadzw. 
(ekonomja polityczna), Janowski Ludwik dr., prof. nadzw. (historja kul- 
tury), Dąbrowski Jan dr., prof. nadzw. (historja), Koneczny Feliks dr., 
zast. pro£. (historja), Ptaszycki Stanisław, docent (encyklopedja historji 
i literatury), Kolankowski Ludwik dr., zast. profesora (historja), Zdzie- 
chowski Marjan dr., prof. zwycz. (historja literatury powsz.), Bogucki 
Michał, zast. profesora (filologia klasyczna), Kallenbach Józef, dr. pro£. 
zwycz. (literatura polska), Glixelli Stefan dr., zast. prof. (historja lite- 
ratur romańskich i lektorat jęz. franc. i włoskiego), Gruzińska Anastazja, 
lektorka jęz. angielskiego i niemieckiego. 
W y d z i a ł t e o log i c z n y; Żongołłowicz Bronisław ks. dr., prof. 
zwycz. (prawo kanoniczne), Zimmermann Kazimierz ks. dr., pro£. zwycz, 
(chrześcijańskie nauki społeczne), Wilanowski Bolesław ks. dr., zast. 
pro£. (teologja fundamentalna). 
W y d z i a ł p r a w a i n a u k s p o ł e c z n y c h; Parczewski Alfons, 
prof. zwycz. (prawo kościelne, dla pierwszego roku studjów historja 
ustroju państwowego Polski i Litwy), Zawadzki Władysław, prof. nad- 
zwyczajny (ekonomja polityczna), Fiedorowicz Jerzy, zast. prof. (dzieje 
prawa rzymskiego). 
W y d z i a ł m a t e m a t y c z n o - p r z y r o d n i c z y; Michał Marjan 
Siedlecki dr., prof. zwycz. (zoologja), Piotr Wiśniewski dr., prof. zwycz.
		

/Vilniana_001_40_02_0052_0001.djvu

			44 


SPRA WOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


12 


(botanika), Kazimierz Sławiński, magister, prof. nad zw. (chemja), 
Wiktor Emeryk Jan Staniewicz, kand. nauk matemat., prof. nad zw. (ma- 
tematyka), Stefan Bazarewski dr., zast. prof. (chemja i mikrologja rol- 
nicza), Wacław Michał Dziewulski dr., zast. prof. (fizyka), Władysław 
Dziewulski dr., docent, zast. prof. (astronomja), Józef Patkowski dr., 
zast. prof. (fizyka). 
W y d z i a ł l e kar s ki: Emil Godlewski dr., prof. zwycz. (biologja), 
Józef Kazimierz Ziemacki dr., prof. nadzw. (anatomja topograficzna 
i chirurgja operacyjna), Stanisław Władyczko dr., prof. nadzw. (prope- 
deutyka i encyklopedja nauk lekarskich), Jerzy Stanisław Alexandrowicz 
dr. fil. i med., zast. prof. (anatomja opisowa). 
W y d z i a ł s z t u k p i ę k n ych: Ferdynand Ruszczyc, artysta- 
malarz. prof. zwycz. malarstwa, Józef Czajkowski, art.-malarz i architekt, 
prof. nadzw. sztuki stosowanej, Wojciech Tadeusz Jastrzębowski r arty- 
sta-malarz, zast. prof. grafiki, Benedykt Kubicki, artysta - malarz, zast. 
prof. malarstwa, Stanisław Bohusz - Siestrzeńcewicz, artysta - malarz, 
zast. prof. malarstwa, Bolesław Bałzukiewicz, artysta - rzeźbiarz, zast. 
prof. rzeźby. 


PERSONEL POMOCNICZY NAUKOWY 


W y d z i a ł m a t e m a t y c z n o - p r z y r o d n i c z y: Jan Wilczyński 
dr., asyst. starszy (zakład zoologji), Hieronim Jawłowski, asystent młod- 
szy (zoologja), Witold Sławiński, asystent młodszy (botanika), Witold 
Kraszewski, asyst. starszy (zakład chemiczny), Paweł Wrześniowski, 
asyst. młodszy (zakład chemiczny), Hipolit Władysław Piwnikiewicz, 
asyst. starszy (zakład fizyczny), Jan Kadenacy, inż. mech., asyst. młodo 
(zakład fizyczny), Stanisław Szeligowski, asyst. starszy (zakład astrono- 
miczny), Maria Rouckówna, obserwatorka pomocnicza (stacja meteoro- 
logiczna). 
W y d z i a ł l e kar s ki: dr. Wacław Bądzyński, asystent starszy 
(zakład anatomji opisowej i histologji), Zygmunt Jakubowski dr., asyst. 
młodo (tegoż zakładu), Marja Tołwińska, asyst. starsza (zakład biologji). 
Wydział sztuk pięknych: Jan Bułhak, artysta-fotograf, 
kierownik artystyczny (zakład fotografji artystyczneDr Bonawentura 
Lenart, kierownik artystyczny (zakład drukarski i introligatorski), Bro- 
nisław Romuald Zapaśnik, inż. techn., asyst. 


3. B U D Ż E T 


Preliminarz budżetowy Uniwersytetu Wileńskiego na pierwszy 
rok akademicki 1919/20 był opracowany przez St. Władyczkę i J. Zie- 
macki ego dla pięciu wydziałów Uniwersytetu, dla wydziału zaś sztuk
		

/Vilniana_001_40_02_0053_0001.djvu

			..... 


13 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYjNYCH 


45 


pięknych przy współudziale F. Ruszczyca. Ministerstwo W. R. i O. P. 
z tego preliminarza budżetowego skreśliło dla oszczędności kwotę 
w wysokości około 1/ 2 miljona marek polskich. 
Budżet na pierwsze półrocze pierwszego roku akademickiego 
wynosił 6.169.000 mk., na drugie półrocze 6.665.000 mk. polskich. 
Budżet ten, po rozpatrzeniu przez Wydział Nauki i Szkół Wyższych 
Ministerstwa W. R. i O. P., został przez pełnomocnika Naczelnika 
Państwa, L. Kolankowskiego, przeprowadzony przez Komisarjat Gene- 
ralny Ziem Wschodnich, a przez Radę Ministrów w dn. 16 lipca 1919 r. 
uchwalony. Uchwała ta dała możność wcielić w życie ideę wskrze- 
szenia Uniwersytetu Wileńskiego. 
Do dnia 20 sierpnia wydano z powyższego budżetu 2.000.000 mk. 
na prace organizacyjne zarządzeniem Komisarjatu Generalnego Ziem 
Wschodnich na wniosek Komitetu Wykonawczego Odbudowy Uniwer- 
sytetu Wileńskiego. Od dn. zaś 20 sierpnia wszedł w życie p. 2 memo- 
rjału szefa Sekcji Nauki i Szkół Wyższych, który uzyskał aprobatę 
Naczelnika Państwa i od tej daty zaczął obowiązywać, (p. wyżej 
str. 41). 


4. ST A TUT UNIWERSYTETU 


Opracowanie projektu statutu Uniwersytetu Wileńskiego było 
rozpoczęte przez Tymczasowy Senat Akademicki zaraz po jego powo- 
łaniu do życia. Zostały opracowane trzy projekty: jeden projekt - St. 
Władyczki, wzorowany na statucie dawnego Uniwersytetu Wileńskiego, 
z przyjęciem pod uwagę głównych wytycznych statutu uniwersytetów 
Jagiellońskiego i Lwowskiego, drugi projekt - J. Ziemackiego, wzoro- 
wany przeważnie na tymczasowym statucie Uniwersytetu Warszaw- 
skiego, i trzeci projekt wspólny: prof. J. Ziemackiego i St. Władyczki; 
w tym ostatnim przyjęte były pod uwagę tradycje Uniwersytetu Wileń- 
skiego, oraz główne zasady przyjęte w uczelniach polskich, jak również 
w niektórych zagranicznych. We wszystkich trzech projektach były 
przewidziane zamiast jednego wydziału filozoficznego dwa odrębne 
wydziały: wydział matematyczno-przyrodniczy i wydział humanistyczny. 
Wszystkie trzy projekty, po rozważeniu ich przez Tymczasowy 
Senat Akademicki, były złożone w Ministerstwie W. R. i O. P. 
Przedstawiciele organizującego się Uniwersytetu Wileńskiego: 
J. Ziemacki, St. Władyczko i F. Ruszczyc, brali udział w zjeździe 
przedstawicieli szkół wyższych w Polsce w dniu 4 lipca 1919 r., 
zwoływanym w sprawie opracowania głównych wytycznych, jako pod- 
stawy ramowego statutu wyższych uczelni polskich. Statut ten, obo- 
wiązujący wszystkie uczelnie, był przyjęty przez Sejm dopiero w 1920
		

/Vilniana_001_40_02_0054_0001.djvu

			46 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


14 


roku. W pierwszym zaś roku akademickim (1919 - 20) obowiązywał 
wszechnicę wileńską Statut Tymczasowy Uniwersytetu Stefana Bato- 
rego w Wilnie, ogłoszony w "Dzienniku Urzędowym Zarządu Cywilnego 
Ziem Wschodnich", Nr. 24 z dn. 28 października 1919 roku. 


5. G M A C H Y 


Ważną kwest ją było uzyskanie i należyte uporządkowanie gma- 
chów, potrzebnych dla uruchomienia zakładów w zakresie projektowa- 
nych sześciu wydziałów i studjum rolniczego. 
Tymczasowy Senat i Komitet rozpoczęli starania o przywrócenie 
Uniwersytetowi jego stanu posiadania w chwili zamknięcia dawnego 
Uniwersytetu. Dzięki pracom Komisji Rewindykacyjnej, zwłaszcza dr. 
W. Zahorskiego, J. Bielińskiego i L. Czarkowskiego, udało się w krót- 
kim czasie zebrać potrzebny materjał historyczny i dowodowy. Biorąc 
jednak pod uwagę szereg trudności zasadniczych i formalności, dla 
których nie dałoby się wkrótce osiągnąć zamierzonego celu, Komitet 
musiał iść drogą kompromisu, godząc się do czasu na przydział potrzeb- 
nych gmachów i obszarów w charakterze objektów rządowych r danych 
Uniwersytetowi do użytkowania. t 
Jednocześnie uruchomiono stałą Komisję do spraw nieruchomości, 
oddając jej pieczy sprawę rewindykacji majątku dawnego Uniwersytetu 
Wileńskiego. 
Narazie przyjęto od Komisarza Okręgu Wileńskiego, Konrada Nie- 
działkowskiego: 1) t. zw. gmach główny dawnego Uniwersytetu; 2) byłą 
Szkołę Junkrów przy ul. Zakretowej (obecnie Collegjum Adama Czarto- 
ryskiego); 3) gmach byłej Szkoły Chemicznej przy ul. Nowogródzkiej 
(obecnie Instytut Śniadeckich); 4) domy NrNr. 22 i 24 przy ul. Zamko- 
wej; 5) mury po - augustjańskie przy ul. Bakszta i Sawicz; 6) mury 
po-bernardyńskie; 7) dom t. zw. Franka, Nr. 17 przy ul. Wielkiej; 8) dom 
przy ul. Wielkiej Nr. 24; 9) folwark Zakret. 
Były robione jeszcze starania o przyznanie Uniwersytetowi niżej 
wymienionych nieruchomości; zostały one też zasadniczo przyznane, 
rzeczywiste zaś formalne przekazanie ich na rzecz Wszechnicy nie 
odbyło się przed 11 października 1919 r., ale zostało odroczone do czasu 
zwolnienia tych nieruchomości przez różne obce instytucje oraz osoby 
je zamieszkujące: a) dom Konwiktu przy zauł. Św. Michalskim Nr, 5; 
b) dawny Ogród Botaniczny ze znajdującemi się w nim zabudowaniami; 
c) budynki po-jezuickie przy kościele Św. Ignacego; d) dom Nr. 9 
przy ul. Orzeszkowej; e) dom Gimnazjum Żeńskiego, ul. Mickiewicza 38. 
Wszystkie gmachy, przyjęte przez Komitet, wymagały większego 
remontu. Korzystając z zapowiedzi rządu o udzieleniu potrzebnych
		

/Vilniana_001_40_02_0055_0001.djvu

			15 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZĄCYjNYCH 


47 


na ten remont środków, utworzono komisję budowlaną, złożoną 
z: Rektora J. Ziemackiego, dziekana St. Władyczki, F. Ruszczyca, oraz 
przedstawiciela Naczelnego Dowództwa, pułk. Dobrzyńskiego. Na wnio- 
sek tej komisji Komitet Odbudowy mianował technicznym kierownikiem 
robót inż. Bolesława Stankiewicza, pod którego kierownictwem w prze- 
ciągu niespełna czterech miesięcy udało się na dzień 11 października 
wykończyć odpowiedni remont doprowadzić niezbędne lokale 
do porządku. 
Na gmach główny, jako reprezentacyjny, zwrócona była szczególna 
uwaga Komitetu. Przedewszystkiem zostały otwarte zamurowane za cza- 
sów rosyjskich przejścia, łączące poszczególne dziedzińce dawnego 
Uniwersytetu. O ile roboty techniczne były prowadzone pod kierow- 
nictwem inż. B. Stankiewicza, o tyle kierownictwo artystyczne oraz 
urządzenie niektórych sal powierzone było prof. F. Ruszczycowi. Czu- 
wał on nad: a) przywróceniem dawnego wyglądu Auli Kolumnowej, 
b) urządzeniem sali Śniadeckich. W sali tej za czasów istnienia 
gimnazjum rosyjskiego w gmachu głównym Uniwersytetu mieściła się 

erkiew gimnazjalna. Na wniosek właśnie F. Ruszczyca Komitet uchwa- 
lił nazwać ją Salą Jana i Jędrzeja Śniadeckich. c) Wmurowaniem 
w jednej ze ścian dziedzińca głównego odnalezionej w piwnicy tablicy 
pamiątkowej dawnej Akademji, oraz ustawieniem tamże przechowywa- 
nego w kościele św. Jana od czasów zamknięcia Uniwersytetu posągu 
Matki Boskiej. d) Odnowieniem rzeźb oraz ornamentyki plafonów 
w pokojach zajmowanych ongiś przez profesorów architektury na 
drugiem piętrzer w dzisiejszym dziedzińcu Sarbiewskiego. 
Prof. Ruszczyc zainicjował również umieszczenie na ścianie głów- 
nego gmachu Uniwersytetu od ul. Świętojańskiej: a) tablicy z herbem 
królewskim Stefana Batorego oraz napisem: 1578 - 1803 - 1919. 
UNIWERSYTET STEFANA BATOREGO, b) godła Uniwersytetu. Obie 
tablice według pomysłu F. Ruszczyca zostały wykonane narazie w gipsie 
przez artystę rzeźbiarza Piotra Hermanowicza. 


BURSA AKADEVIICKA. MENSA AKADEMICKA. DOMY PROFESORSKIE 


Biorąc pod uwagę brak mieszkań w zrujnowanem w czasie wojny 
Wilnie, Komitet dążył do złagodzenia głodu mieszkaniowego drogą 
przystosowania CZęSCI przyznanych Uniwersytetowi nieruchomości 
na mieszkania profesorskie i bursy akademickie. W tym celu zostały 
umieszczone w preliminarzu budżetowym sumy potrzebne dla zrealizo- 
wania tych potrzeb. Wskutek tego w budżecie na jeden trymestr 
pierwszego roku akademickiego znalazły się sumy: na domy profesor- 
skie - 220.000 mk., na Mensę Akademicką - 180.000 mk.
		

/Vilniana_001_40_02_0056_0001.djvu

			48 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUD OWY 


16 


W okresie organizacyjnym Komitet Odbudowy mógł tylko czę- 
ściowo wykonać swoje plany co do mieszkań, gdyż narazie nie było 
ku temu ani środków potrzebnych, ani czasu wobec ogromu pracy 
przed zbliżającym się terminem otwarcia Uniwersytetu, ani zresztą 
możności objęcia faktycznego przeznaczonych na lokale mieszkalne 
domów, zajętych jeszcze przez oddziały wojskowe, zbyt wolno ustępu- 
jące, i przez lokatorów prywatnych, ulegających li tylko przymusowi 
administracyjnemu. 
Borykając się z temi trudnościami, potrafił jednak Komitet urucho- 
mić jeszcze we wrześniu 1919 roku Mensę Akademicką, zorganizowaną 
i prowadzoną przez p. Scholastykę Władyczkową, a dostępną nietylko 
dla młodzieży akademickiej, lecz także dla wszystkich należących 
do składu Uniwersytetu. 
W tymże domu przy ul. Zamkowej Nr. 24 (wówczas Nr. 26) 
i w tymże czasie została otwarta Bursa Akademicka. 
Oprócz tego przed otwarciem Uniwersytetu urządzono 27 lokali 
mieszkalnych w różnych gmachach uniwersyteckich. 


6. BIBLjOTEKA UNIWERSYTECKA 


r 


Na posiedzeniu Komitetu Wykonawczego w dn. 27 maja 1919 r. 
uchwalono przejąć gmach przy ul. Uniwersyteckiej, w którym za rzą- 
dów rosyjskich, jak również i w owym czasie, mieściła się Wileńska 
Bibljoteka Publiczna i Muzeum. Jednocześnie na stanowisko bibljote- 
karza mianował Komitet dr. Ludwika Czarkowskiego. 
W porozumieniu z odnośnemi władzami uchwała ta zostaje wyko- 
nana. Oględziny lokalu i przyjęcie odbyły się dn. S-go czerwca. 
Protokół oględzin z dn. 6.VI głosi co następuje: 


Z polecenia pana Komisarza Okręgu Wileńskiego my, niżej podpisani, oglądaliśmy 
lokal, w którym mieściły się za rządów rosyjskich i obecnie Wileńska Bibljoteka 
Publiczna i Muzeum. O godz. 10 'h przed południem opiekun gmachów rządowych 
p. pułkownik Dobrzyński usunął pieczęć lakową z zamku na drzwiach głównych wej- 
ściowych do gmachu Bibljoteki od ulicy Uniwersyteckiej, poczem otwarty został zamek 
wiszący z klucza przez p. archiwistę miejskiego p. Wacława Studnickiego, który dorę- 
czył klucz ten bibljotekarzowi dr. Ludwikowi Czarkowskiemu. Poczem obecni zwie- 
dzili kolejno wszystkie sale i pokoje, zajęte, jak się okazało, na dole przez byłą salę 
czytelnianą i kancelarję, na piętrach zaś (4-ch) po lewej stronie od wejścia mieszczą 
się sale muzealne, z prawej strony bibljoteka. We wszystkich pokojach pełno śmieci 
i kurzu, brak widoczny obrazów prawie wszystkich, po wielu z nich zostały ramy, 
nie widać inkunabułów i ksiąg oprawnych w pergamin. Pozatem poważniejszych uszko- 
dzeń nie dostrzegliśmy. Na najwyższem piętrze bibljoteki, na ścianie od strony obser- 
watorjum, przy której stoją police z księgami, olbrzymie plamy wilgoci, pochodzące. 


l
		

/Vilniana_001_40_02_0057_0001.djvu

			17 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYjNYCH 


49 


jak sprawdził budowniczy p. Dubowik, wskutek braku na dachu 3 - 4-ch arkuszy 
blachy, przez co zacieka woda deszczowa; w sąsiednim pokoju widoczne są na ścianie 
pasy (smugi) od zaciekającej wody. 
Podpisali: (-) St. Dobrzyński, (-) Wacław Studnicki, (-) Dr. Ludwik Czar- 
kowski, (-) Inż. Piotr Stabrowski, (-) Architekt Antoni Dubowik, (-) Techn. Dróg 
Kom. Wincenty Mosiewicz. 


" 


Na posiedzeniu Komitetu, łącznie z prof. St. Ptaszy ck im oraz 
dyrektorem Bibljoteki Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Fr. Papee, 
w dn. 21 czerwca - uchwalono nadać tej instytucji miano "Bibljoteki 
Publicznej i Uniwersyteckiej" (dzisiejsza "Uniwersytecka Bibljoteka 
Publiczna"), Uchwalono również na temże posiedzeniu powołać specjalną 
Komisję Bibljoteczną, w której skład weszli: dyr. F. Papee, prof. St. 
Ptaszycki, dr. L. Czarkowski i Wadaw Studnicki. Dr. L. Czarkowski 
przedstawił projekt urządzenia Bibljoteki oraz kosztorys ogólny, co zostało 
przez Komisję i Komitet przyjęte. 
Nieco później zostali mianowani przez Komitet w kolejności 
następującej: Piotrowicz Włodzimierz, jako urzędnik pomocniczy od dn. 
26 czerwca, Szczuka Lucjan, jako urzędnik pomocniczy od dn. 21 lipca, 
Brensztejn Michał od dn. 1 sierpnia, Sołtys-Kozaryn Stanisław od dn. 
1 sierpnia. 
Jeszcze przed inauguracją pierwszego roku akademickiego w po- 
Wołanym do życia Uniwersytecie Wileńskim zostali mianowani defini- 
tywnie: dyrektorem prof. Stanisław Ptaszycki, starszym bibljotekarzem 
dr. L. Czarkowski, bibljotekarzami: M. Brensztejn i S. Sołtys-Kozaryn. 
Etaty Bibljoteki oraz pierwszy budżet Bibljoteki na jeden trymestr 
roku akademickiego 1919/20 były następujące: 


Uposażenie: 
Dyrektor Bibljoteki 
bibljotekarz starszy 
3 bibljotekarzy 
7 pomoc. bibljot. 
2 manip. bibljot. 


a 2675 miesięcznie 8.025 mk. pol. 
a 2050 6.150 .. 
a 1625 14.625 .. 
a 1150 24.140 
a 875 .. 5.250.. 


Dodatek wileński: 
Dyrektor 
bibljotek. star. 
3 bibljotekarzy 
7 pomoc. bibljot. 
2 manip. bibljot. 
l st. woźny 
5 woźnych 
2 gońców 


a 1700 miesięcznie 
a 1100 
a 1000 
a 600 
a 700 
a 900 
a 710 
a 260 


5.100 mk. pol. 
2.300 .. 
9.000 
12.600 
4.200 
2.700 
10.650 
1.560 
20.000 


Remont sal Bibljoteki 


Ksi<;ga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


4
		

/Vilniana_001_40_02_0058_0001.djvu

			r- 
I 


50 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


18 


Szafy bibljoteczne i katalog 
Dotacja naukowa zwykła . 
nadzwyczajna 
Oprawa książek . . . . 
Materjały piśmienne: 
Wydatki kancelaryjne i katalogowe 10.000 
Drobne wydatki bibljoteki .. 1.000 


. 55.Oln 
. 25.000 
. 100.00Cl 
50.000 


Po uzupełnieniu listy pracowników przez nominację jeszcze kilku 
urzędników Bibljoteki na samym początku pierwszego roku akademic- 
 
kiego - pełna lista pracowników Bibljoteki w pierwszym trymestrze I 
roku akademickiego 1919/20 była następująca: Dyrektor - prof. Sta- 
nisław Ptaszycki, starszy bibljotekarz - dr. Ludwik-Michał Czarkowski, 
młodsi bibljotekarze: Michał Brensztejn, Stanisław Kozaryn; pomocnicy 
bibljotekarza: Józef Mickiewicz, Włodzimierz Piotrowicz, Ludwik- 
Bronisław Szczuka, pomocnicy kancelaryjni: Felicja Grekowa, Zofja 
Ostrożyńska. 
Komisja bibljoteczna w roku akademickim 1919/20 składała się 
z następujących członków: ks. prof. K, Zimmermann (delegat wydziału 
teologicznego), przewodniczący; prof. J. Dąbrowski (wydział humani- 
styczny), sekretarz; prof. A. Parczewski (wydział prawa i nauk spo- 
łecznych), prof. Wł. Dziewulski (wydział matematyczno - przyrodniczy), l " 
prof. J. Alexandrowicz (wydział lekarski), prof. J. Czajkowski (wydział 
sztuk pięknych), oraz delegat rządu, dr, Wł. Zahorski, prezes Towa- 
rzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie. 


7. URZĘDY I URZĘDN1CY UNIWERSYTETU 


S e k r e t a r j a t. Tymczasowy Senat Akademicki, jak rówmez 
Komitet Wykonawczy Odbudowy, dążyli do tego, ażeby stanowisko 
sekretarza Uniwersytetu było obsadzone przez wykwalifikowanego 
prawnika, obznajomionego dobrze z administracją oraz prowadzeniem 
gospodarki i biurowości w wyższych uczelniach akademickich. 
Musiano z konieczności w ówczesnych warunkach chwilowo 
zlecać te czynności osobom nieodpowiadającym wymienionym wymogom. 
W następującej kolejności pełnili czynności sekretarza: dr. Ludwik 
Czarkowski - do dn. 3. VI, Jan Kaczkowski - od dn. 3. VI do przybycia 
do Wilna w październiku 1919 r. dr. Stanisława Hollanka; następnie 
zaś J. Kaczkowski był pomocnikiem sekretarza. 
Jako pomocnicze siły kancelaryjne były mianowane przez Komitet: 
Marja Niekraszówna i Jadwiga Domoradzka - Skrobutanowa od dn. 1 
czerwca, Marja Domoradzka od dn. 13 sierpnia, Irena Woronkówna 
od dn. 11 września.
		

/Vilniana_001_40_02_0059_0001.djvu

			f 
! 
I 


I 
. 
[ 


r 


- 


19 


. 
PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYjNYCH 


51 


Po zlikwidowaniu Komitetu (po 15. IX) przez odpowiednie władze 
były jeszcze mianowane: Janina Janowska, Marja Szymańska. 
Kancelarja Uniwersytetu mieściła się do końca września w głów- 
nym gmachu Uniwersytetu na parterze (wejście od Świętojańskiej), 
od tego zaś czasu - w gmachu przy ul. Uniwersyteckiej 7 na I i II piętrze. 
Dr. L. Kolankowski zarządził prowadzenie biurowości na wzór 
Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wszelkie księgi i druki były sporządzone 
według wzorów tegoż Uniwersytetu. 
Etaty kancelaryjne na 1-szy rok wznowionej czynności Uniwersy- 
tetu Wileńskiego były przewidziane w budżecie na jeden trymestr roku 
.akademickiego 1919/20 następujące: 


Sekretarz a 1.9JO mk. pol. 
pom. sekretarza aLISO .. 
14 kancelistów a 875 
kwestor a 1.750 
pom. kwest. a 1.150 
intendent a 1.875 


.. . 
miesięcznie 


Zarządzający gmachami i gospodarką Uniwersy- 
1 e t u . Po przyjęciu przez Komitet niezbędnych nieruchomości zjawiła 
się konieczność utworzenia specjalnego działu administracyjno - gospo- 
darczego, którego organizację oraz kierownictwo powierzył Komitet 
jednemu ze swych członków - inż. Janowi Latwisowi, mianowanemu 
wkrótce przez pełnomocnika Naczelnego Wodza, dra L. Kolankow- 
.ski ego, Zarządzającym gmachami i gospodarką Uniwersytetu Wileń- 
skiego. 
Z głównych czynności działu gospodarczego w tym okresie należy 
wymienić: 1) zorganizowanie personelu niższego, obsługującego gmachy, 
zakłady i instytucje uniwersyteckie; 2) wewnętrzne urządzenie (ume- 
blowanie i t. d.) lokali i zakładów; prowadzenie drobnego remontu 
w gmachach; 3) uzyskanie od likwidujących się na linjach byłego 
frontu instytucyj Amerykańskiego Czerwonego Krzyża i innych-różnych 
rzeczy dla potrzeb zakładów i przyszłych klinik uniwersyteckich; 
4) uruchomienie składnicy aprowizacyjnej, która stała się podwaliną 
egzystencji personelu uniwersyteckiego i Mensy Akademickiej w zubo- 
żałem i ogołocone m ze wszystkiego wskutek wojny Wilnie; 5) zaopa- 
trzenie przybywającego do Wilna personelu uniwersyteckiego w meble, 
pościel, bieliznę i t. p.; 6) zorganizowanie kancelaryj rektoratu, dzieka- 
natów i wogóle biur uniwersyteckich pod względem urządzeń biuro- 
wych i kancelaryjnych wszelkiego rodzaju; 7) zaopatrzenie w opał 
wszystkich lokali i instytucyj uniwersyteckich. 
Skład Zarządu gmachów i gospodarki uniwersyteckiej w pierwszym 
trymestrze roku akademickiego 1919;20 był następujący: intendent-
		

/Vilniana_001_40_02_0060_0001.djvu

			52 


. 
SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


20 


Jan Wincenty Latwis, buchalterka - Marja Hryniewiczówna, kance- 
listka - Barbara Maciejewiczówna, zarządca składnicy - Albert Menke, 
ekspedjent - Henryk Menke. 
K w e s t u r a, Na wniosek Komitetu Odbudowy został mianowany 
kwestorem Uniwersytetu dn. 12 czerwca 1919 r. ówczesny prezes- 
Wileńskiego Towarzystwa Rolniczego i radny m. Wilna - Bronisław 
Umiastowski, dn. 1 sierpnia została mianowana na stanowisko buchal- 
tera kwestury p. Aleksandra Umiastowska. Lokal kwestury mieścił się 
w gmachu głównym (wejście od Świętojańskiej), gdzie obecnie szatnia 
wielka, przed rozpoczęciem pierwszego roku akademickiego - kwestura 
została przeniesiona do gmachu Nr. 7 przy ul. Uniwersyteckiej, na I 
piętro r obok lokalu ówczesnego Rektoratu. 
Kwestura otrzymywała środki na potrzeby Uniwersytetu z Zarządu 
Skarbowego Okręgu Wileńskiego, następnie otwarty został dla Uni- 
wersytetu t. zw. "zwyczajny rachunek" w Polskiej Krajowej Kasie 
Pożyczkowej. 
Skład kwestury w 1-ym trymestrze pierwszego roku akademic. 
kiego wznowionej czynności Uniwersytetu: kwestor - Bronisław Umia- 
stowski, pomocnica kwestora - Aleksandra Umiastowska, kancelistka - 
Jadwika Dabulewiczówna. 
R a d c a p r a w n y. Na stanowisko radcy prawnego Uniwersytetu 
był powołany od dn. 1 sierpnia 1919 r. adwokat Walenty Parczewski, 
który pracował bezinteresownie w tym charakterze do 1924 roku. 
Lekarz Uniwersytetu. Ambulatorjum Uniwersy- 
t e c k i e. Na wniosek Komitetu Odbudowy - na stanowisko lekarza 
uniwersyteckiego był mianowany dr. Władysław Zahorski, który pełnił 
te czynności w przeciągu trzech lat. 
Ambulatorjum uniwersyteckie było zorganizowane przy ul. Zam- 
kowej 26, 
D e n t y s t a U n i w e r s y t e t u . Stanowisko to nie zostało obsa- 
dzone, aczkolwiek budżet pierwszego roku akademickiego ustalał etat 
jednego dentysty z poborami w wysokości 500 mk. pol. miesięcznie. 


8. GODŁO, INSYGNJA, TOGI 


G o d ł o u n i w e r s y t e c k i e. Godło. uniwersyteckie było ustalone 
według projektu prof. F. Ruszczyca: Orzeł trzymający w szponach 
berło rektorskie, a mający na piersiach Pogoń, otoczoną wieńcem 
laurowym; nad Pogonią - beret rektorski. 
P i e c z ę Ć u n i w e r s y t e c k a. Treść pieczęci ma stanowić opisane 
wyżej godło uniwersyteckie z napisem dokoła niego: UNIWERSYTET 
WILEŃSKI.
		

/Vilniana_001_40_02_0061_0001.djvu

			21 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYjNYCH 


53 


B e r ł o rek t o r s k i e, Jak wiadomo, oryginał berła rektorskiego 
z r. 1632 został wywieziony przy zamknięciu Uniwersytetu Wileńskiego 
do Petersburga i umieszczony w Ermitażu. Na dzień otwarcia wskrze- 
szonego Uniwersytetu sporządzone zostało przez Dowgiałłowicza pod 
kierownictwem prof. F. Ruszczyca fac-simile tego berła w drzewie, 
złocone, według fotografij z oryginału, przechowywanych w zbiorach 
Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie. 
Łań c u c h rek t o r s ki. Śladów dawnego łańcucha rektorskiego 
w roku 1919 nie można było odnaleźć. F, Ruszczyc zajął się sporzą- 
dzeniem projektu nowego łańcucha, który następnie wykonany został 
w Wilnie w drzewie gruszkowe m i w modelu tym niepozłocony był 
w użyciu do r. 1929. 
Poszczególne części tego łańcucha: zwieszające się godła Orła 
(z wilczemi kłami Batorego) i Pogoni, oraz siedm ogniw - medaljonów r 
symbolizujących władzę rektorską, jak również władzę dziekanów 
sześciu wydziałów. Połączone są te medaljony ogniwami o motywach 
roślinnych, z których każde odnosi się do poprzedzającego je ogniwa- 
medaljonu, licząc z prawej strony ku lewej. 
Przy komponowaniu całego łańcucha chodziło F. Ruszczycowi 
o to, by paza symbolami nauk i sztuki dla każdego wydziału wprowadzić 
do ornamentacji motyw roślin (drzewa i kwiatu), któreby zczasem 
mogły być uważane za odznakę danego wydziału. Tak więc wydziały 
w porządku starszeństwa przedstawił prof. Ruszczyc w ogniwach łań- 
cucha rektorskiego w następujący sposób: 
Wydział humanistyczny: klepsydra (jako symbol czasu) otoczona 
Wężem gryzącym się w ogon (jako symbol wieczności). Limba i sza- 
rotka (rosnące na szczytach). 
Wydział teologiczny: zawieszona wieczna lampa. Wierzba (drzewo 
pasterskie) i białe lilje. 
Wydział prawny: wagi i miecz. Sosna (niezmienna w przeciągu 
całego roku) i objektywnie biały kwiat margarytki. 
Wydział matematyczno - przyrodniczy: koło z uganiających się 
dwu komet. Lipa (z której pszczoły wyrabiają miód i celki wosku) 
oraz słoneczniki. 
Wydział lekarski: amfora z wężem (symbol klasyczny). Poza 
wspólną z wydziałem przyrodniczym lipą - kłosy (jako roślina do kul- 
tywowania) i osty (roślina do zwalczania). 
Wydział sztuk pięknych: głowa młodej dziewczyny (motyw 
z ornamentyki kościoła św. Piotra w Wilnie). Brzoza i róże, 
Przewidziane również było dla przyszłego wydziału rolniczego - 
w medaljonie słońce. W ogniwie podłużnem: gałęzie modrzewia i kwiat 
bławatku.
		

/Vilniana_001_40_02_0062_0001.djvu

			54 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


22 


Co do medaljonu rektorskiego: przedstawia on dwa skrzyżowane 
berła z unoszącym się nad niemi beretem na tle gronostajów. Odnośne 
ogniwo podłużne złożone jest z palm i wieńca wawrzynowego, symbo- 
lizujących najwyższą reprezentację Uniwersytetu (tegoż motywu użył 
prof. F. Ruszczyc przy projektowaniu drzwi, prowadzących do Auli 
Kolumnowej). 
p i e r ś c i e ń rek t o r s ki. Złoty pierścień rektorski został wyko- 
nany według rysunku prof. Ruszczyca. 
T o g i rek t o r s k a, p r o f e s o r s k a i d z i e kań s k i e zostały 
wykonane według tradycyj wileńskich (toga Skargi w katedrze i opis 
u Bielińskiego) i krakowskich. 


9. KOMITET UROCZYSTEGO OBCHODU OTWARCIA 
UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


W celu należytego przeprowadzenia wszystkich prac, związanych 
z uroczystym obchodem otwarcia Uniwersytetu Wileńskiego r Komitet 
Odbudowy powołał do życia specjalną Komisję pod przewodnictwem 
hr. Antoniego T yszkiewicza, a w skład tej Komisji weszli oprócz człon- 
ków Tymczasowego Senatu Akademickiego oraz Komitetu Odbudowy: 
Juljusz Osterwa, prof. Lalewicz, Józef Korolec, Jan Barchwic, P. Wę- 
dziagolski i inni. 
Komisja ta pracowała w przeciągu sierpnia, września i w pierw- 
szej połowie października, podzieliwszy prace swe pomiędzy kilka 
podkomisyj, jak: mieszkaniowar zaproszeniowa, zorganizowania pochodu, 
zorganizowania dnia uroczystości otwarcia i t. d. 
Bardzo czynny udział przyjmował w tern prof. F. Ruszczyc, który 
był zajęty nietylko zorganizowaniem uroczystości związanych z otwar- 
ciem wydziału sztuk pięknych, lecz także i całego Uniwersytetu. Według 
jego projektu (ornamentacja i rysunek) były przygotowane zaproszenia 
w dwóch językach, treści następującej: 


Summa coeli Jisposilrone, meX/1 guibili ingenii vigore, VI armisque mililis p%ni, augusla Supremi 
Ducis volun/ale, Universitas Ba/horea in Civilale Vilnensi e somno waclo surrexii. 
Annus vitae noVae primus, obsequii aulem in Palriam Jucen/esimus quinquagesimus quin/us fesliva 
celebralione sexlo, quinlo el quarlo ldus Oclobris huius anni inaugurabitur. Ad quae sollennia invitant 
Reclor Senalusque Academicus. 


Vilnae, mense seplembri. A. D. MCMXlX. 


Najwyższem Niebios ZrzqJzeniem, Silą Myśli niezgasIej, Czynem Polskiego Oręża, Wolą 
Naczelnika Uniwersy/el Slefena Balorego W Wilnie powsial ze snu niewolnego. 
Rok pierwszy nowego życia Wszechnicy a dwóchselny pięćdziesiqly piqly jej slużby dla NaroJu 
rozpocznie się w dniach 10, // i /2 pażdziernika roku bieżącego uroczyslym obchodem, na klóry 


zapraszają 
Wilno, W miesiqcu wrzdniu R. P. 1919. 


Reklor i Senal Akademicki.
		

/Vilniana_001_40_02_0063_0001.djvu

			23 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYjNYCH 


55 


10. KOŃCOWY OKRES DZIAŁALNOŚCI KOMITETU 


W drugiej połowie sierpnia 1919 r. prace przygotowawcze były 
w całej jeszcze pełni i biegły jednocześnie w kilku kierunkach, zmie- 
rzając ku jednemu celowir ażeby na zamierzony czaS r t. zn. na dzień 
11 października, wykończyć wszystkie prace, niezbędne dla rozpo- 
częcia pierwszego roku akademickiego we wznowionej Wszechnicy 
Wileńskiej. 
W tym właśnie czasie powstało zapytanie, w jaki sposób ma się 
odbyć uroczyste otwarcie pierwszego roku akademickiego: czy ma go 
dokonać Tymczasowy Senat Akademicki i Komitet Odbudowy z Rekto- 
rem Józefem Ziernackim na czele, czy też inauguracja pierwszego roku 
szkolnego ma być dokonana przez przedstawiciela najstarszej polskiej 
wszechnicy, a mianowicie Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tej ostatniej 
koncepcji trzymało się zwłaszcza Ministerstwo W. R. i O. P. Aczkol- 
wiek najwyższe czynniki decydujące, w osobach Naczelnika Państwa 
i jego pełnomocnika dr. Ludwika Kolankowskiego r nie miały nic prze- 
ciwko temu, ażeby organizacje, które rozpoczęły prace nad odbudową 
Uniwersytetu Wileńskiego, dokonały inauguracji pierwszego roku szkol- 
nego, to jednak Tymczasowy Senat Akademicki przychylił się do kon- 
cepcji Ministerstwa i w dn. 25 sierpnia na audjencji u Naczelnika 
Państwa ten punkt widzenia przedłożył mu, składając jednocześnie 
sWą rezygnację. 
Na ręce Naczelnika Państwa zostało jednocześnie złożone pismo 
treści następującej: 


I 
) 


WIELCE DOSTOjNY NACZELNIKU RZECZYPOSPOLITEj POLSKIEj 
I WODZU NACZELNY WOjSK POLSKICH! 


T. cz. Senat Akademicki Uniwersytetu Wileńskiego, powołany dn. 28 grudnia 
1918 r. przez Komitet Edukacyjny z ramienia Komitetu Narodowego w Wilnie w skła- 
dzie: t. cz. Rektora prof. józefa Ziemackiego, t. cz. Dziekanów: wydziału prawa-proL 
Alfonsa Parczewskiego, wydziału filozoficznego-prof. Stanisława Ptaszyckiego, wydziału 
lekarskiego--prof. Stanisława Władyczki, oraz prof. Kazimierza Noiszewskiego, na po- 
siedzeniu swem w dn. 17 sierpnia 1919 roku uchwalił złożyć Ci najgłębszy hołd czci 
i wdzięczności za odbudowę i wskrzeszenie Uniwersytetu Wileńskiego i za tę pieczę, 
jaką roztoczyłeś nad jego kolebką. 
Czynimy to dziś w przeddzień urzeczywistnienia pragnień naszych dziadów 
i ojców przez stworzenie Twoją wolą przyszłych Aten Polskich nad Wilją. 
Dnia 25 sierpnia 1919 r. 


Rektor (-) prof. józef Ziemacki. Dziekani: (-) prof. Alfons Parczews
i, 
(-) prof. Stanisław P taszycki, (-) prof. Stanisław Władyczko. (-) Profesor Dr. 
Kazimierz N oiszewski. 


.-
		

/Vilniana_001_40_02_0064_0001.djvu

			56 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


24 


Na' tejże audjencji Rektor j. Ziemacki w imieniu Komitetu Odbu- 
dowy zaprosił Naczelnika Państwa na otwarcie pierwszego roku aka- 
demickiego. Był również ustalony termin tegoż otwarcia na dzień 11 
października. 
W kilka dni później, a mianowicie w dn. 28 sierpnia, zostali 
mianowani przez Naczelnika Państwa Rektor i Dziekani na pierwszy 
rok akademicki 1919/20, którzy przejęli swe czynności znacznie później, 
przed samą inauguracją. 
Pełny skład Senatu w pierwszym roku Uniwersytetu był następu- 
jący: Rektor - prof. dr. Michał Siedlecki; prorektor - prof. dr. józef 
Ziemacki (były Rektor w pierwszym okresie organizacji Uniwersytetu 
Wileńskiego). Dziekani: wydziału humanistycznego - prof. dr. józef 
Kallenbach; wydziału teologicznego - ks, prof. dr. Bronisław Żongoł- 
łowicz; wydziału prawa i nauk społecznych - prof. Alfons Parczewski; 
wydziału matematyczno-przyrodniczego - prof. dr. Piotr Wiśniewski; 
wydziału lekarskiego - prof. dr. Emil Godlewski; wydziału sztuk 
pięknych - prof. Ferdynand Ruszczyc. Prodziekani: wydziału huma- 
nistycznego - prof. dr. Ludwik janowski; wydziału teologicznego - 
ks. prof. dr. Kazimierz Zimmermann; wydziału prawa i nauk społecz- 
nych - prof. Władysław Zawadzki; wydziału matematyczno-przyrodni- , 
czego - prof. Wiktor Staniewicz; wydziału lekarskiego - prof. dr. 
Stanisław Władyczko (były dziekan wydziału lekarskiego w pierwszym 
okresie organizacji Uniwersytetu Wileńskiego); wydziału sztuk pięknych- 
prof. józef Czajkowski. 
Urzędowe rozwiązanie Komitetu Odbudowy nastąpiło w dniu 
15 września 1919 roku, lecz nieoficjalnie prowadził on prace swe 
dalej z ramienia nowego Senatu Akademickiego aż do dnia 11 paź- 
dziernika. 
Dr, Ludwik Kolankowski pełnił swe czynności do dnia 1 września, 
W dn. 30 sierpnia otrzymał on pismo od Naczelnego Wodza, powiada- 
miające go, że z powołaniem Senatu Akademickiego na pierwszy rok 
akademicki obowiązki jego dobiegły kresu. Pismo to kończyło się 
temi słowy: 


"Wyrażając szczere uznanie za wykonanie wziętej na siebie odpowiedzialnej 
roboty, składam Panu moje podziękowanie za pracę przy utrwaleniu kultury polskiej 
na Wschodnich Kresach Rzeczypospolitej Polskiej. 


Naczelny Wódz (-) J. PilsuJski. 


Warszawa, dn. 30 sierpnia 191q r. 


Co zaś do Komitetu Warszawskiego Odbudowy Wszechnicy 
Polskiej w Wilnie, który jak wiadomo powstał w dn. 13 grudnia 1918
		

/Vilniana_001_40_02_0065_0001.djvu

			. 


25 


PIERWSZY OKRES PRAC ORGANIZACYjNYCH 


57 


roku 1 i zapoczątkował całą akcję nad wskrzeszeniem Uniwersytetu 
Wileńskiego, zakończył on swą pracę przez wydanie do społeczeństwa 
polskiego odezwy treści następującej: 


ODEZWA 


Do Społeczeństwa Polskiego 


Polacy! 
jasna jest przyszłość i pełna nadziei. Żyje duch polski w całym narodzie. Nie 
utraciliśmy w stuletniej niewoli niczego z naszego dziedzictwa po dziadach i pradzia- 
dach. jeden po drugim rozwijają się do życia kwiaty naszej kultury. Na nowo rozpa- 
lają się świetne ogniska nauki. Po blisko stuletniej przerwie wskrzeszony zostaje 
Uniwersytet Wileński - prastara Wszechnica Batorego - skarbnica odwiecznych tra- 
dycyj, krwawych i naj świętszych pamiątek, piastunka umysłów wielkich i genjalnych, 
serc młodych i szlachetnych, Ojczyźnie zasłużonych. Wielkie mi imionami Mickiewicza, 
Słowackiego, Śniadeckich, Lelewela i wielu wielu innych mężów czynnych na polu 
nauki i pieśni, znanych i drogich Polsce całej, świeci pełna chwały przeszłość Wszech- 
nicy Wileńskiej. Niezatartemi głoskami w dziejach Polski porozbiorowej zapisał 
się ten Uniwersytet. Nie umarły te wielkie tradycje, te potężne hasła, te święte idee, 
które z niego, w ciągu najcięższych chwil życia Narodu naszego, promieniowały na całą 
Polskę. Pod ich wpływem wszechmocnym, uszlachetniającym będą dziś rosły młode 
pokolenia, na chwalę i pożytek Ojczyźnie. Niech teraźniejszość i przyszłość nie ustę- 
pują świetnej przeszłości. 
Polacy! Wielkie jest to dzieło odbudowy, wielką też niech będzie ofiarność 
\Vasz a . Wróg zrabowal bogate zbiory Uniwersytetu Wileńskiego. Tylko wytężona 
ofiarna pomoc całego społeczeństwa może podźwignąć z gruzów powstający gmach 
do dawnej świetności i chwały. 
Rodacy! Składajcie dary w postaci książek, druków, rękopisów, wydawnictw 
artystycznych, zbiorów naukowych i sztuk pięknych, chociażby w pojedyńczych oka- 
zach, składajcie je na ofiarę Ojczyźnie dla Uniwersytetu Wileńskiego. 
Ofiary są przyjmowane: 1) w Wilnie, Plac Napoleona, Kancelarja Uniwersy- 
tecka, 2) w Warszawie, Krakowskie Przedmieście, Gmach Uniwersytetu, Archiwum 
Oświecenia Publicznego, na ręce dyrektora Archiwum d-ra józefa Bielińskiego dla 
Uniwersytetu Wileńskiego. 
Do wiadomości ofiarodawców podajemy, że w Uniwersytecie Wileńskim obok 
wszystkich innych wydziałów będzie także, zgodnie z tradycją wileńską, wydział sztuk 
pięknych. 


1 Dn. 13 grudnia 1928 r., jako w d
iesięciolecie rozpoczęcia prac nad odbudową 
Uniwersytetu Wileńskiego, odbyło się w sali posiedzeń Senatu U. S. B. posiedzenie, 
poświęcone tej rocznicy Komitetu. Zaszczycił je obecnością swą J. M. Rektor ks. Cz. 
Falkowski. W posiedzeniu wzięli udział członkowie b. Komitetu Wykonawczego 
Odbudowy Uniwersytetu Wileńskiego, łącznie z dr. L. Kolankowskim, członkowie 
b. Komitetu Polskiego i b. Komitetu Edukacyjnego, członkowie b. Komitetu Warszaw- 
Skiego Odbudowy Uniwersytetu Wileńskiego wraz z prezesem, b. Rektorem U. S. B., 
prof. A. Parczewskim, oraz zaproszeni goście. . 
Te.J!"'ż dnia o godz. 9 rano ks. dziekan Ignacy Swirski odprawił w akademickim 
kościele Sw. jana mszę św. za dusze zm
rłych członków Komitetu Wykonawczego.
		

/Vilniana_001_40_02_0066_0001.djvu

			58 


SPRAWOZDANIE KOMITETU ODBUDOWY 


26 


P. S. Wszystkie pisma polskie prosimy O powtórzenie tej odezwy. 
Warszawa, dn. 24 sierpnia 1919 r. 
Komitet Warszawski Odbudowy Wszechnicy Wileńskiej: 
Przewodniczący (-) Alfons Parczewski. Członkowie: (--) t. cz. Rektor Uniwer- 
sytetu Wileńskiego prof. józef Ziemacki, (-) Ignacy BaIiński, (-) dr. józef Baliński, 
(-) prof. Ferdynand Ruszczyc, (-) prof. Władysław Zawadzki, (-) prof. Kazimierz 
Noiszewski, (-) prof. Stanisław Władyczko. 


ZAKOŃCZENIE 


Komitet Wykonawczy Odbudowy Uniwersytetu Wileńskiego skła- 
dał się z 11 członków: przewodniczący - Rektor Józef Ziemacki r 
zastępca przewodniczącego - prof. Stanisław Władyczko, prof. Ferdy- 
nand Ruszczyc, Konrad Niedziałkowski, Jan Latwis r Bronisław Umia- 
stowski, Zygmunt Nagrodzki, dr. Władysław Zahorski, dr. Ludwik 
Czarkowski, mz. Bolesław Stankiewicz, mz. Ludwik Wasilewski. 
W przeciągu ubiegłego dziesięciolecia (1919 - 1929) zmarli: Rektor 
J. Ziemacki, K. Niedziałkowski, L. Wasilewski, dr. Wł. Zahorski, dr. 
L. Czarkowski. 
Pozostali członkowie Komitetu wspólnie opracowali powyższe 
sprawozdanie, dotyczące pierwszego okresu prac organizacyjnych. 
i zlecili prof. Stanisławowi Władyczce zredagować je i oddać do Księgi 
Pamiątkowej u. S. 8., na życzenie jej Redakcji.
		

/Vilniana_001_40_02_0067_0001.djvu

			MICHAŁ SIEDLECKI 


WSPOMNIENIA 
Z PIERWSZYCH DWU LA T ORGANIZACJI 
UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 


Z prawdziwem wzruszemem rozpoczynam te karty. Wspominam 
o pobycie w Wilnie i o tern wielkiem zadaniu, jakie mi powierzonor 
jako o jednym z najlepszych i najpiękniejszych okresów życia. Był to 
okres wielkiego wysiłku, czasami ciężkiej pracy, były momenty smutne 
i przykre, ale kiedy myślę o całości tego okresu, to zawsze widzę go 
jako jeden ciąg pracy, podczas której górowała nad wszystkiem i nad 
wszystkimi, którzy chętnie użyczali mi pomocy, jedna wielka idea, t. j. 
idea pracy kulturalnej dla Polski, idea pracy dla kultury europejskiej 
na placówce wysuniętej daleko na północ i wschód. 
Zaproszony do spisania wspomnień z pierwszego okresu organi- 
zacji Wszechnicy Wileńskiej, pierwotnie zamierzałem opracować szkic 
historyczny, odnoszący się do tych dwu lat. NiestetYr nie mogłem otrzy- 
mać aktów niezbędnych do takiej pracy. Z konieczności więc musiałem 
się ograniczyć do bezpretensjonalnych wspomnień, a nawet z pomiędzy 
licznych wybrałem tylko niektóre, które głt,biej się wryły w pamięć. 
Podaję je też w takiej formie, jak nasunęły się na myśl, jako obrazy 
z życia, skreślone bądź to z pamięci, bądź też na podstawie własnych, 
współczesnych zapisków. 


* 


Do Wilna, jako miasta związanego z tradycją Mickiewicza, oddawna 
żywiłem głębokie uczucie i znałem je jeszcze w tych czasach, kiedy 
rządy rosyjskie wszystko tłumiły, a polski element krył się głęboko 
pod powierzchnią zewnętrznej szaty miasta, któremu obca przemoc 
narzucała zupełnie obcy i nierzeczywisty charakter. Pierwszy raz
		

/Vilniana_001_40_02_0068_0001.djvu

			60 


MICHAŁ SIEDLECKI 


2 


poznałem Wilno w r. 1899, w którym zwiedziłem )e tylko dlatego, aby 
się z niem zapoznać. Nie miałem wówczas sposobności zetknięcia się 
bliżej ze społeczeństwem polskiem, choć wiedziałem, jak ono tam żyje 
i jak pracuje. Na placu około katedry rozpoczęto wówczas budowę 
pomnika Katarzyny II. Stał jeszcze pomnik Murawjewa, strzeżony pilnie 
przez rosyjskich policjantów, ale z Góry Zamkowej poznać można było 
właściwą sylwetę miasta, w której odczuwało się ducha polskiego, 
od wieków kryjącego się i panującego w mieście. Gmach Uniwersytetu 
zwiedziłem jeszcze wówczas, kiedy tam było rosyjskie gimnazjum. 
Po raz pierwszy zetknąłem się ze sprawą organizacji Uniwersytetu 
Wileńskiego w lecie r. 1919, podczas konferencji międzyuniwersyteckiej, 
sproszonej przez ówczesnego kierownika spraw szkolnictwa wyższego, 
prof. Adama Wrzoska, który wówczas nosił tytuł Szefa Departamentu. 
W konferencji tej uczestniczyłem jako jeden z delegatów Uniwersytetu 
Jagiellońskiego. Podczas jej posiedzeń przybyli takżer jako zaproszeni 
w charakterze gości, trzej wileńscy reprezentanci Komitetu, zajmującego 
się sprawą organizacji Uniwersytetu Wileńskiego, a konferencja między- 
uniwersytecka wśród wielkiego aplauzu jednomyślnie uchwaliła rezolucję 
stwierdzającą, że Uniwersytet Wileński należy wskrzesić, dawniejsze 
zaś uniwersytety polskie powinny dopomóc tej sprawie. 
W przerwie r podczas posiedzenia tej konferencji, rozmawiałem 
prywatnie i poufnie z prof. Wrzoskiem, który zapytał mnie, czy zechciał- 
bym zająć się organizacją Instytutu Zoologicznego na Uniwersytecie 
Wileńskim i czy zechciałbym w pierwszym okresie jego istnienia podjąć 
się tam wykładów zoologji. Odpowiedziałem wówczas odrazu, że na 
pracę w Wilnie zgadzam się bez zastrzeżeń i bez namysłu, ponieważ 
sądzę, że jest to tak ważna placówka, iż jej nie można odmówić 
pomocy, O tern, ażebym miał cały Uniwersytet organizować, nie było 
wówczas wcale mowy. Odjechałem do Krakowa, zupełnie nie wiedząc, 
jakie będą dalsze losy organizacji Uniwersytetu Wileńskiego. Dopiero 
w lipcu 1919 r. po raz drugi rozmawiałem o tej sprawie z prof. 
Wrzoskiem, który pytał mnie o różne kwest je, związane z organizacją 
wileńskiej Wszechnicy. Mówiliśmy także o tern, kto powinien zostać 
Rektorem na pierwszy okres organizacji. Wiem, że braliśmy w rachubę 
różne osoby bardzo wybitne, wiem jednak także, że niektóre z nich 
odmówiły swej pracy, lub też okazały się niedostatecznie do niej przy- 
gotowane. Prof, Wrzosek był istotnie w wielkim kłopocie, kogo wybrać 
na organizatora. Kiedy do niego przyszedłem pewnego dnia w zupełnie 
innych sprawach, przyjął mnie bardzo serdecznie i oświadczył mi, 
że po długiej rozwadze i, jak mówił, po nieprzespanej nocy, podczas 
której ciągle dręczyła go myśl o Uniwersytecie Wileńskim, postanowił 
mnie zaproponować zajęcie się organizacją tego Uniwersytetu.
		

/Vilniana_001_40_02_0069_0001.djvu

			3 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LA T ORGANIZACjI 


61 


Byłem tą propozycją do głębi wzruszony, bo odrazu zdawałem 
sobie sprawę z tego, jak bardzo trudne czeka mnie zadanie. Odpowie- 
działem p. Wrzoskowi, że mam poważne wątpliwości, czy nadaję się 
na to stanowisko. Następnie zwróciłem mu uwagę na to, że nie mógł- 
bym podjąć się tej pracy bez zgody Uniwersytetu jagiellońskiego, 
jednakowoż odrazu dodałem, że w zasadzie nie odmawiam przyjęcia 
tej propozycji, a tylko proszę, aby się dobrze zastanowił nad tem, czy 
nie znajdzie kogoś lepiej do tego nadającego się. Prof. Wrzosek 
uważał jednak, że powinienem się podjąć tej pracy. Po dłuższej z nim 
rozmowie przyszedłem do wniosku, że istotnie powinienem przyjąć 
na siebie ten nowy obowiązek. Odjechałem do Krakowa, aby tutaj 
załatwić oficjalnie sprawę mojego zastępstwa na katedrze zoologji 
w ciągu całego pierwszego roku r a także, aby ułożyć swoje stosunki 
domowe. 
Był to okres wakacyj. W Krakowie nie było Dziekana wydziału 
filozoficznego, nie było też Rektora, dlatego tylko pisemnie mogłem 
ich powiadomić o propozycji, jaką mi uczyniono, już raczej jako o doko- 
nanym fakcie zamianowania mnie organizatorem Uniwersytetu Wileń- 
Skiego. Nie było to zupełnie "po formie", jednakowoż nie miałem 
z tego powodu przykrości ze strony kolegów, którzy póżniej zarządzili 
wszystko co należało, aby Uniwersytet jagielloński nie poniósł szkody 
z powodu mojego wyjazdu. 
Powróciwszy do WarszawYr rozpocząłem najpierw z prof. Wrzo- 
skiem konferencje, odnoszące się do zebrania odpowiednich sił naucza- 
jących, które mogłyby rozpocząć pracę w mającej się wskrzesić uczelni, 
Równocześnie Tymczasowy Komitet Wileński, zajmujący się sprawą 
Uniwersytetu w Wilnie, został zawiadomiony o tem r że ja zostałem 
wyznaczony na pierwszego Rektora i naznaczono też spotkanie z człon- 
kami tego Komitetu w Warszawie, celem omówienia najważniejszych 
spraw. 
Pragnę tu przypomnieć, że stanowisko Wilna i Wileńszczyzny 
w lecie 1919 r. było zupełnie odmienne niż obecnie. Wojsko polskie 
posunęło się wówczas daleko poza Wilno, cała zaś Wileńszczyzna była 
jeszcze do pewnego stopnia terenem działań wojennych, na którym 
najwyższą władzę w każdym kierunku sprawował Naczelny Wódz armji, 
józef Piłsudski. Sprawy administracji całego terenu, będącego jeszcze 
pod naczelnym zarządem armji, powierzono t. zw. Zarządowi Cywilnemu 
Ziem Wschodnich, na którego czele stał wówczas p. Osmołowski, jako 
Naczelny Komisarz ziem wschodnich. Moja nominacja na Rektora, 
a także ustanowienie pierwszego Senatu powstającego Uniwersytetu, 
musiały się dokonać w drodze rozkazu Naczelnego Wodza armji. Było 
to jedynie zgodne z prawami międzynarodowemi.
		

/Vilniana_001_40_02_0070_0001.djvu

			- 


62 


MICHAŁ SIEDLECKI 


4 


Statut dla nowopowstającej Wszechnicy mógł być wprowadzony 
również tylko jako rozkaz Naczelnego Wodza armji. Statut ten był 
w zasadzie zupełnie podobny do później wydanej pierwszej ustawy 
uniwersyteckiej, opracowanej przez Ministerstwo Wyznań Religijnych 
i Oświecenia Publicznego w Warszawie dla wszystkich uniwersytetów 
polskich, jednakowoż musiał zawierać pewne szczegółYr konieczne 
ze względu na odmienne stanowisko prawne Uniwersytetu w Wilnie. 
Wprowadziliśmy do niego jednak paragrafy, z których wynikało, 
że Uniwersytet Wileński jest zawisły bezpośrednio od Ministerstwa 
Oświaty w Warszawie, a nie jest uczelnią związaną z Zarządem Cywil- 
nym Ziem Wschodnich i z jego departamentem oświatowym, Było to 
już do pewnego stopnia zadecydowaniem o dalszych losach Uniwersy- 
tetu jako jednego z uniwersytetów polskich, pomimo że Wilno jeszcze 
wówczas oficjalnie i prawnie nie było z Polską połączone. 
Kiedy otrzymałem wiadomość, że zostałem już zamianowany pierw- 
szym Rektorem Uniwersytetu Wileńskiego, przedstawiłem się Józefowi 
Piłsudskiemur podówczas Naczelnikowi Państwa, i miałem z nim krótką 
ale bardzo miłą rozmowę. Zupełnie zgodnie przyszliśmy obaj do prze- 
konania, że Uniwersytet Wileński musi być placówką kultury nawskroś 
polskiej, ale równocześnie powinien być ogniskiem, promieniującem 
na kraje sąsiednie. Podniosłem w tej rozmowie, że mojem zdaniem 
jedną z cech najważniejszych, jaką powinien bardzo wyraźnie odznaczać 
się Uniwersytet Wileński, powinno być to, że będzie on placówką 
kultury łacińskiej, tak jak był w wiekach poprzednich, a jako taki 
musi przeciwstawić się prądom wschodniej kultury, które do nas mają 
tak łatwy dostęp. Dlatego sądziłem też, że trzeba szukać wzorów 
urządzenia Uniwersytetu na Zachodzie, a nie dać się zahipnotyzować 
wspomnieniami uniwersytetów rosyjskich, choćby one miały w sobie 
pewne cechy dodatnie. Muszę tu z przyjemnością podkreślić, że z roz- 
mowy tej wyniosłem jak najmilsze wrażenie. Odczułem głęboką i ser- 
deczną troskę Naczelnika Państwa o losy i rozwój tego Uniwersytetu, 
a zarazem zupełne zrozumienie iego zadai1. 
Wkrótce, t.j. na początku sierpnia 1919 r., przyjechali do Warszawy 
niektórzy członkowie Tymczasowego Komitetu z Wilna i rozpoczęliśmy I 
pierwsze narady, odnoszące się do organizacji Uniwersytetu. Odbywały 
się one w dość trudnych warunkach. W znacznej części posługiwaliśmy 
się kancelariami, udzielonemi przez Ministerstwo Oświaty. Często 
trzeba było obradować gdzie się dało, choćby nawet w kawiarni lub 
w jakim innym lokalu. Przedewszystkiem zaś musieliśmy zadecydować 
trzy bardzo ważne sprawy, a mianowIcIe: sprawę daty otwarcia 
Uniwersytetu, sprawę budynków oraz ich remontu r a wreszcie sprawę 
.uzyskania sił nauczających, oraz, w zwiąku z tem, wyboru osób, które 


....
		

/Vilniana_001_40_02_0071_0001.djvu

			5 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


63 


miałyby organizować poszczególne wydziały. Z członkami Tymczasowego 
Komitetu Wileńskiego omawialiśmy przedewszystkiem sprawę daty 
otwarcia Uniwersytetu oraz uroczystości z tern związanych. Sprawą 
budynków już zaczęto się w Wilnie zajmować. Na warszawskich posie- 
dzeniach mogliśmy tylko omówić ogólne kwest je związane ze sprawą 
lokali. Natomiast sprawa doboru sił nauczających oraz składu pierwszego 
Senatu była przedmiotem konferencyj toczących się w Ministerstwie 
Oświaty, przeważnie bez udziału członków Wileńskiego Komitetu. 
Na tych naradach spędzaliś'llY dość dużo czasu. Niestrudzonym 
i pełnym poświęcenia dla sprawy Uniwersytetu Wileńskiego okazał się 
przedewszystkiem prof. Adam Wrzosek. Muszę tutaj bardzo dobitnie 
podkreślić, że z pewnością organizacja Uniwersytetu Wileńskiego nie 
byłaby doszła do skutku w tak krótkim czasie, a może nawet byłaby 
na bardzo długo odsunięta, gdyby nie praca, zapał i poświęcenie prof. 
Wrzoska. Mimo tego, że jako ówczesny kierownik całego Departamentu 
Szkolnictwa Wyższego miał ogromnie wiele do czynienia, można było 
w każdej chwili przyjść do niego i konferować z nim w dzień czy 
w nocy, a zawsze służył radą, pomocą i starał się wszystko ułatwić. 
Pracowaliśmy z nim zupełnie zgodnie, a chociaż czasem różniliśmy się 
w niektórych sprawach, to jednak zawsze dało się jakoś zapatrywania 
uzgodnić. 
Bardzo często trzeba było znosić się ze sferami wojskowemi 
i z Naczelnym Wodzem Józefem Piłsudskim. W tych sprawach pośred- 
niczył bardzo często Ś. p. Maciesza, będący wówczas jednym z adju- 
tantów Józefa Piłsudskiego. Przez niego udało się załatwić bardzo 
wiele spraw, nieraz bardzo drażliwych, zwłaszcza zaś odnoszących się 
do uzyskania w Wilnie dla Uniwersytetu budynków, zajętych chwilowo 
przez wojsko. 
Jedną z najważniejszych trosk było ustalenie składu przyszłego 
Senatu. Było to z tego powodu ważne, że wychodziliśmy z założenia, 
iż pierwsi dziekani będą organizowali swoje wydziały i będą dobierali 
siły nauczające. 
Sprawa wyboru dziekana dla wydziału teologicznego od samego 
początku przedstawiała dość znaczne trudności. Razem z prof. Wrzo- 
skiem rozpatrywaliśmy różne kandydatury i doszliśmy do wniosku, 
że osobą najbardziej nadającą się na to stanowisko byłby, nieżyjący 
już dzisiaj, ks. prof. Kazimierz Zimmermann, podówczas prof. Uniwer- 
sytetu Jagiellońskiego. Po pierwszej rozmowie z prof. Wrzoskiem zwró- 
ciłem się do ks. prof. Zimmermanna, proponując mu przybycie do Wilna 
tymczasowo w charakterze profesora na wydziale teologicznym, lecz 
z zastrzeżeniem, że nie jest wykluczone, iż byłaby mu powierzona 
godność dziekana tego wydziału. Ks. prof. Zimmermann z całym zapa-
		

/Vilniana_001_40_02_0072_0001.djvu

			- 


64 


MICHAŁ SIEDLECKI 


łem natychmiast zgodził się na pracę w Wilnie i odrazu zaznaczył, 
że pojedzie do nowej wszechnicy, aby jej pomóc w pierwszym okresie, 
bez względu na to, czy ma zostać dziekanem, czy też wybór padnie 
na inną osobę. Rozmawiałem o tej kandydaturze z niektórymi z wyż- 
szych duchownych i wszyscy byli tego przekonania, że wybór ks. 
Zimmermanna był trafny. Wypłynęły jednakowoż nowe trudności. 
Ówczesny biskup wileński, nieżyjący dziś r ks. Matulewicz nietylko 
sprzeciwił się wyborowi ks, Zimmermanna na dziekana, lecz nawet z po- 
czątku nie chciał udzielić mu t. zw. "missio canonica" jako profesorowi 
nowej wszechnicy. Wobec tego wypłynęła inna kandydatura, a miano- 
wicie ks. Bronisława Żongołłowicza, b. profesora Akademji Duchownej 
w Petersburgu. Jemu zostało powierzone zorganizowanie wydziału 
teologicznego, które jednak natrafiało na bardzo wielkie trudności 
z powodu dość nieprzychylnego stanowiska ówczesnej kurji wileńskiej. 
Z organizacją wydziału prawniczego nie było wiele trudności. 
Młody i energiczny, podówczas docent, a później profesor Władysław 
Zawadzki, wileńczyk i tradycjami związany z Wilnem, był doskonałym 
kandydatem na dziekana wydziału prawnego. 
Z wydziałem lekarskim były bardzo poważne trudności. W Tym- 
czasowym Komitecie, zajmującym się w Wilnie organizacją Uniwersytetu, 
znajdowało się kilku lekarzy, żaden z nich jednak nie był docentem 
uniwersytetu, ani nigdy nie miał bliższych stosunków z organizacją 
wyższych uczelni. Dlatego trzeba było pomyśleć o nowym kandydacie, 
zwłaszcza zaś o takim, który zarówno dobrze zna świat lekarski jak 
i świat naukowy. Takim kandydatem był prof. dr. Emil Godlewski, 
mój dawny przyjaciel r z którym nieraz pracowaliśmy w różnych orga- 
nizacjach. W czasie, kiedy rozpoczynała się organizacja Uniwersytetu 
Wileńskiego, prof. Godlewski kierował ogromną ilością szpitali epide- 
micznych, założonych w czasie wojny przez Krakowski Biskupi Komitet 
(K. B. K.), później zaś, kiedy te szpitale zostały darowane Państwu 
Polskiemu, prof. Godlewski został zamianowany Naczelnym Komisarzem 
do zwalczania epidemji, i wskutek tego miał czas bardzo zajęty. 
Zastanawialiśmy się wraz z nim i z prof. Wrzoskiem, czy należy odrazu 
organizować osobny wydział lekarski, czy też przez pierwsze dwa lata 
złączyć uczniów, mających studjować medycynę, z wydziałem przyrod- 
niczym, na którym odbywa się przeważna część podstawowych 
i początkowych, teoretycznych wykładów lekarskich. Po dłuższych 
dyskusjach, a także ze względu na to, aby powstający Uniwersytet 
miał charakter pełnej uczelni, postanowiliśmy stworzyć osobny wydział 
lekarski, jego zaś organizację wziął na siebie prof. Godlewski, którego 
w razie jego nieobecności miał zastępować prodziekan wydziału lekar- 
skiego, na którego upatrzyliśmy dr. St. Władyczkę. 


r.- 


6 


f 
I 
I 


-----.
		

/Vilniana_001_40_02_0073_0001.djvu

			, 


7 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


65 


jednolitego wydziału filozoficznego postanowiliśmy nie tworzyć 
w Wilnie, lecz rozdzielić go na wydział przyrodniczy i humani- 
styczny. Dziekanem wydziału przyrodniczego miał zostać dr. Piotr 
Wiśniewski. 
Wydział humanistyczny był w szczęśliwszem położeniu nIZ mne, 
gdyż prof. dr. józef Kallenbach, mający za sobą długoletnie doświad- 
czenie uniwersyteckie, z wielkim zapałem i z całą ochotą podjął się 
pracy w Wilnie. On też został dziekanem tego wydziału. 
Prócz tych wydziałów postanowiono w Wilnie zorganizować także 
wydział sztuk pięknych. Pomysł utworzenia takiego wydziału w obrębie 
Uniwersytetu był głównie zasługą prof. Ferdynanda Ruszczycar znako- 
mitego artysty malarza, a niestrudzonego i pełnego energji organizatora; 
On też odrazu został wybrany na dziekana tego wydziału. 
jedną z większych trudności w pierwszych stadjach organizacji 
Uniwersytetu Wileńskiego sprawiało postaranie się o taką ilość sił 
nauczających i taki ich dobór, ażeby wykłady mogły się rozpocząć 
na wszystkich wydziałach. Rzecz prosta, że wychodziliśmy z założenia, 
iż na początek rozpocznie się tylko wykłady przeznaczone dla pierw- 
Szego roku, a równocześnie starać się będziemy o profesorów, którzyby 
mogli wykładać w latach następnych. Trzeba sobie jednak uprzytomnić, 
że w tym czasie, kiedy powstawał Uniwersytet Wileński, już daleko 
posunęła się organizacja Uniwersytetu Poznańskiego, powstawał Uni- 
Wersytet Lubelski i uzupełniał się Uniwersytet Warszawski. Wiele sił 
naukowych, zarówno będących w Polsce jak i przebywających zagra- 
nicą, przyjęło już zobowiązania w wymienionych poprzednio uczelniach. 
Wilno było ostatnie, dla którego trzeba było starać się o wykwalifi- 
kowane siły, to też spotykaliśmy się często z odmową i trzeba było 
licznych korespondencyj i konferencyj, ażeby zebrać choćby kilkunastu 
profesorów, lub zastępców profesorów, na pierwszy początek. Trzeba 
też przypomnieć sobie, że Wilno znajdowało się w pobliżu terenu 
działań wojennych, jego sytuacja polityczna nie była jeszcze ustalona, 
Warunki pobytu w mieście, które przetrwało kilkoletnie rządy osławionej 
komendy niemieckiej zwanej "Oberost", a potem przeszło straszne 
chwile rządów nawały bolszewickiej, były bardzo trudne, a nad miastem 
wisiała ciągle groza wojny. Nic też dziwnego, że ludzie starsi, a zmę- 
cZeni przejściami wojennemi, nie mieli ochoty zgłaszać się do Wilna. 
Przeważnie trzeba było liczyć tylko na takich ludzi, którzy albo byli 
jeszcze dość młodzi i pełni energji, aby potrafili przebyć dość ciężkie 
życie, jakiego można się było spodziewać, albo też na ludzi nawet 
starszych, którzy jednak byli tak pełni zapału dla sprawy Uniwersy- 
tetu Wileńskiego, że godzili się na znoszenie wszelkich przykrości 
byle tylko dać pomoc na nowopowstającej placówce. 


Ksi
ga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


5
		

/Vilniana_001_40_02_0074_0001.djvu

			-- 


II 


66 


MICHAŁ SIEDLECKI 


8 


, 
r 


Mniej więcej w połowie sierpnia ustaliliśmy ostatecznie dość 
niewielką ilość profesorów i zastępców profesorów, którzy mieli roz- 
począć pracę w Wilnie. Było to zaledwie kilkanaście osób, mogę jednak 
z dumą podkreślić, że wszystkie one bez wyjątku były przejęte gorącą 
chęcią pracy dla idei Uniwersytetu Wileńskiego i nie żałowały trudu, 
ażeby dopomóc do jego rozwoju. 
Około 18 sierpnia 1919 r, odbyło się posiedzenie u Naczelnego 
Komisarza Ziem Wschodnich p, Osmołowskiego, na które m ustaliliśmy 
ostatecznie datę otwarcia Uniwersytetu na dzień 10 i 11 października 
tego samego roku. A zatem pozostawało niecałe dwa miesiące do 
zorganizowania wszystkich wydziałów, dokończenia budowy gmachów 
lub ich rekonstrukcji, zorganizowania zakładów naukowych i wszystkich 
prac niezbędnych do otwarcia uczelni. Było to istotnie dziełem wyma- 
gającem nietylko bardzo wytężonej pracy, lecz także konieczne było, 
abyśmy się pracą podzielili: jedni z nas pracować mieli w Wilnie, inni 
zaś musieli pojechać zagranicę po zakupno przyrządów, książek i innych I 
rzeczy potrzebnych do wyekwipowania zakładów. Równocześnie trzeba 
się było zająć zorganizowaniem samej uroczystości otwarcia Uniwersy- 
tetu, która miała być świętem uroczystem dla całej Polski. 
Około 20 sierpnia 1919 r. mała gromadka, złożona zaledwie z 11 
osób, które miały pełnić funkcje naukowe w Uniwersytecie Wileńskim, 
wyruszyła z Warszawy do Wilna. Prócz mnie znajdował się tam ks. 
prof. Żongołłowicz, prof. Alexandrowicz, prof. Patkowski, prof. Wiśniew- 
ski, Sławiński, dwaj bracia Dziewulscy i dr, Wilczyński, prof. Staniewicz 
i ś. p. dr. Horodyski. Z Warszawy do Wilna jechało się wówczas 24 
godzin; dobrze pamiętam, jak bardzo cieszyliśmy się wszyscy tą naszą 
podróżą i w jak doskonałym nastroju zdą:bliśmy do tego miasta, które 
miało być terenem naszej działalności. 
Poprzednio w Warszawie ułożyliśmy w naszem szczupłem gronie 
plan działania, a także pierwsze zasady uroczystości otwarcia. Przypo- 
minam sobie dobrze odbyte w Warszawie posiedzenie Komitetu, zaj- 
mującego się uroczystością otwarcia Uniwersytetu. Z ust Naczel- 
nego Komisarza Ziem Wschodnich p. Osmołowskiego dowiedzieliśmy 
się, że na pierwszy początek na otwarcie Uniwersytetu Wileńskiego 
może być wyasygnowana tylko bardzo niewielka kwota, o ile dobrze 
pamiętam, 200.000 mkp. Trzeba jednak pamiętać, że Wówczas marki 
stały jeszcze wcale dobrze, a w Wilnie był przymusowy kurs marki, I 
jako równającej się 1 rublowi carskiemu. Z tej kwoty miały być opę- 
dzone zarówno koszta urządzenia zakładów, jako też koszta sprawienia 
mebli dla całego Uniwersytetu, a także koszta związane z uroczystością 
otwarcia. Pamiętam dobrze, jak dyskutowaliśmy sprawę urządzenia 
kosztem Uniwersytetu uroczystego przyjęcia dla gości zaproszonych 


..
		

/Vilniana_001_40_02_0075_0001.djvu

			, 


9 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


67 


na otwarcie Uniwersytetu. Zaprotestowałem wówczas przeciwko użyciu 
pieniędzy przeznaczonych na urządzenie zakładów na cele przyjęć. 
Wywołało to dość dużo sprzeciwów, a nawet ironicznych uwag, jedna- 
kowoż mój punkt widzenia został przyjęty i mogę powiedzieć, że nie- 
mal cała kwota została później zużyta wyłącznie na praktyczne cele 
uniwersyteckie. 
Po przyjeździe do Wilna rozpocząłem od zwiedzania gmachów, 
przeznaczonych na Uniwersytet. Odrazu zdałem sobie sprawę, że główny 
gmach Uniwersytetu, stanowiący kompleks budynków, znajdujących się 
w okolicy kościoła św. Jana, jakkolwiek ogromny, nie nadawałby się 
na pomieszczenie całości Uniwersytetu. Trzeba było obejrzeć inne gm a- 
.chy, zwłaszcza zaś gmach dawnej Szkoły Technicznej, znajdujący się 
przy ul. Nowogródzkiej, oraz gmach dawnej Szkoły Junkrów, znajdu- 
jący się przy ul. Zakretowej. Prócz tego trzeba było postarać się 
.() przyznanie Uniwersytetowi licznych innych budynków, które dawniej 
należały do Uniwersytetu Wileńskiego, a później były zajęte przez 
różne władze rosyjskie. Wszystkie gmachy, które miały służyć na po- 
mieszczenie Uniwersytetu, znajdowały się w rozpaczliwym stanie. 
W głównym gmachu Uniwersytetu, w czasie okupacji niemieckiej oraz 
bolszewickiej, mieściły się szpitale wojskowe i różne instytucje zwią- 
Zane z wojskami armij zaborczych. Toteż część tego gmachu była 
zupełnie zrujnowana, w niektórych salach nie było nawet podłóg i okien, 
ściany odrapane, na każdym kroku mnóstwo śmieci i brudu, a tylko 
ta część, w której mieściła się bibljoteka, była jako tako zachowana. 
Okropny obraz przedstawiał gmach dawnej Szkoły Junkierskiej. Tam 
przeważna część gmachu groziła zupełną ruiną; należące do tej szkoły 
drewniane budynki i baraki były częściowo rozwalone, a ludność lub 
wojsko brało belki z gmachu na opał. W salach, które były trochę 
lepiej zachowane, przez jakiś czas mieściły się masowe kwatery, prze- 
znaczone dla jeńców lub uchodźców z pobliża frontu. Pamiętam dobrze, 
jak kilku moich młodych kolegów po raz pierwszy poszło obejrzeć ten 
gmach i jak musieli co najprędzej uciekać przed atakiem drobnych 
stworzeń, gromadnie się tam gnieżdżących. 
W chwili kiedy przyjechałem do Wilna, już rozpoczęto rekon- 
strukcję gmachów, którą kierował niestrudzony w pracy i pełen zapału, 
a serdecznie kochający ideę Uniwersytetu Wileńskiego, inż, Stan- 
kiewicz. Muszę tu dobitnie podkreślić, że tylko dzięki jego wysiłkom 
udało się na czas zremontować o tyle gmachy uniwersyteckie, że mogli- 
śmy przystąpić do otwarcia Wszechnicy w wyznaczonym terminie. 
Nietylko jego pracowitość i fachowe wiadomości do tego pomogły, ale 
przedewszystkiem to, że umiał on swą dobrą wolę i swój zapał przelać 
na wszystkich współpracowników, a zwłaszcza na robotników. Robot-
		

/Vilniana_001_40_02_0076_0001.djvu

			68 


MICHAŁ SIEDLECKI 


10 


nicy pracujący przy Uniwersytecie, prości murarze czy cieśle, praco- 
wali zupełnie jakby dla własnego domu. Miałem wielokrotnie dowodYr 
że wystarczyło z robotnikami pomówić i przedstawić im ideę Uniwer- 
sytetu, oraz konieczność wykonania prac w jak najszybszem tempie, 
ażeby te robotYr których wykonanie w zwykłym czasie zajęłoby parę 
tygodni, były wykonane tak samo dobrze w ciągu kilku dni. Tak samo 
okazywała zapał dla sprawy Uniwersytetu cała ludność wileńska r . 
zwłaszcza zaś ludzie prości, których pomoc nieraz była bezcenna, 
Aż do mojego przyjazdu do Wilna sprawował tymczasowo rządy 
w Uniwersytecie Tymczasowy Komitet, na którego czele stał dr. Józef 
Ziernacki, później zamianowany profesorem chirurgji operacyjnej oraz 
prorektorem Uniwersytetu. Komitet ten był uważany za tymczasowy 
Senat, który jednak musiał ustąpić z chwilą nadania Uniwersytetowi 
statutu i określenia składu pierwszego Senatu. Z9.raz w pierwszym 
dniu mojego pobytu udałem się na posiedzenie tymczasowego Senatu, 
które równocześnie miało być ostatniem posiedzeniem tego ciała, 
Na posiedzeniu tymczasowego Senatu zastałem oprócz kilku osób, które 
później weszły w skład grona nauczającego na Uniwersytecie, także 
różne inne osoby z obywatelstwa wileńskiego. Byli to ludzie dobrej 
woli i wielkiego zapału, bardzo zacni, jednakowoż nigdy nie styka- 
jący się ze światem uniwersyteckim i z organizacją uczelni. Na pierwszem 
miejscu pomiędzy nimi wymienić muszę p. Bronisława Umiastow- 
skiego, który później dobrowolnie i tylko kierując się chęcią służenia 
Uniwersytetowi podjął się obowiązku kwestora. P. Umiastowski był 
jednym z tych obywateli miasta Wilna, dla których idea wskrzeszenia 
Uniwersytetu była czemś najwyższem i najświętszem. Jakkolwiek nie był 
właściwie przygotowany fachowo do pełnienia żmudnych i nieraz cięż- 
kich obowiązków skarbnika instytucji, jednak przez cały czas swej 
działalności starał się pracować z wielkim wysiłkiem i z całym zapa- 
łem. Było mu też z pewnością przykro, kiedy musiał opUSzczać obrady 
Senatu, w którego skład nigdy kwestor nie wchodzi. Mimo to dalej 
pełnił swe obowiązki z jak największą usilnością i dobrą wolą. Nie 
wymieniam już innych osób, lecz tylko to stwierdzam, że wszystkie one 
starały się w jak najwyższej mierze pomagać podczas dalszej organi- 
zacji uczelni, chociaż później nie miały już na nią bezpośredniego' 
wpływu. 
Pierwsze grono osób, które miało stanowić trzon ciała nauczają- 
cego w Uniwersytecie Wileńskim, było bardzo szczupłe i dlatego też 
w pierwszych czasach bardzo często odbywaliśmy wspólne narady 
zamiast oficjalnych posiedzeń Senatu. Postanowiliśmy przedewszyst- 
kiem, że trzeba uwiadomić społeczeństwo o tem, że Uniwersytet roz- 
pocznie swoją działalność już w jesieni 1919 roku i określiliśmy, w jaki 


t
		

/Vilniana_001_40_02_0077_0001.djvu

			11 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LA T ORGANIZACjI 


69 


sposób oraz do kogo mają się zgłaszać słuchacze pragnący się zapisać 
na Uniwersytet. Następnie postanowiliśmy, że narazie trzeba będzie 
skoncentrować wykłady w tych gmachach, których remont da się naj- 
łatwiej przeprowadzić r to znaczy w głównym gmachu uniwersyteckim 
oraz w budynkach przy ul. Nowogródzkiej, którym nadaliśmy odrazu 
nazwę Kollegjum Śniadeckich. Ponieważ zaś dla wszystkich zakładów 
uniwersyteckich trzeba było przyrządów, mebli i książek, postanowi- 
liśmy, że natychmiast zamówimy w kraju potrzebne meble, zaś po 
książki i przyrządy wyjedzie komisja, złożona z kilku profesorów lub 
zastępców profesorów. Z pomiędzy przyrodników wysłaliśmy zagranicę 
prof. Sławińskiego, Patkowskiego, Wac. Dziewulskiego i dr. Wilczyń- 
skiego, którzy mieli zakupić przyrządy i chemikalja. Równocześnie 
humaniści starali się o książki dla siebie potrzebne. Reszta pozosta- 
łego w Wilnie grona zajęła się rozdziałem lokali i organizacją zakła- 
dów na miejscu. Był to czas gorączkowej pracy. Doprawdy podziwiać 
muszę wszystkich moich ówczesnych kolegów, kiedy sobie przypomnę, 
z jakim zapałem i w jak ciężkich warunkach, często bez wytchnienia, 
pracowali. 
Tymczasem trzeba było zająć się także sprawą uroczystości 
otwarcia. Tę stronę działalności wziął na siebie przede
szystkiem prof. 
Ruszczyc, niewyczerpany w pomysłach" i nigdy niestrudzony. Weszliśmy 
w porozumienie z ś. p. Władysławem Mickiewiczem, ze wszystkiemi 
uniwersytetami i wielu instytucjami polskiemi i zagranicznemi, powoli 
też wyłaniał się program uroczystości otwarcia. Równocześnie jednak 
w dalszym ciągu mieliśmy starać się o pozyskanie nowych sił naucza- 
jących. Ta ostatnia sprawa nastręczała dość duże trudności. Z wielkim 
tylko trudem udało się nakłonić ówczesnego biskupa wileńskiego ś. p. 
Matulewicza do udzielenia zezwolenia na nauczanie ks. Zimmerman- 
nowi. Z niektórymi kandydatami na profesorów musiałem toczyć długie 
dyskusje, zanim zdecydowali się objąć obowiązki w Wilnie. Z drugiej 
znów strony niektórzy bardzo ochotnie do tej pracy się zgłaszali. 
W połowie września 1919 roku było już do Uniwersytetu Wileń- 
skiego zaproszonych kilkanaście nowych sił nauczających, tak że wła- 
ściwie można już było liczyć na rozpoczęcie nauki na pierwszych latach 
wszystkich wydziałów. Z pomiędzy grona nauczycielskiego, oddającego 
się na usługi Wilnu r kilka tylko osób pracowało już poprzednio w uni- 
wersytetach w charakterze profesorów lub docentów. Jednym ze star- 
szych był prof. Wincenty Lutosławski, którego zaprosił do Wilna prof. 
Wrzosek w porozumieniu z ówczesnym Ministrem Oświecenia prof, 
Łukasiewiczem. Biorąc pod uwagę wszystko, czego dowiedziałem się 
z rozmowy z prof. Lutosławskim, oraz znając jego dawniejszą działal- 
ność, uważałem, że niema podstaw do wątpliwości co do jego miano- 


J
		

/Vilniana_001_40_02_0078_0001.djvu

			70 


MICHAŁ SIEDLECKI 


12 


wania. Muszę też podkreślić, że do sprawy organizacji Uniwersytetu 
Wileńskiego przystępował prof, Lutosławski z wielkim zapałem i dobrą 
wolą. Dla Wilna było uzyskanie prof. Lutosławskiego bardzo cenne 
także i z tego powodu, że sprowadził on do Uniwersytetu swoją bar- 
dzo obfitą i wartościową bibljotekę, która mogła się bardzo przydać 
wszystkim studjującym filozofję i inne nauki humanistyczne. 
Niektóre katedry musieliśmy obsadzać prowizorycznie młodemi 
siłami, działającemi w charakterze zastępców profesorów, a nawet 
musieliśmy zgodzić się na to, że niektórzy profesorowie mieli dojeżdżać 
z innych uniwersytetów na wykłady, odbywane w większej ilości godzin 
a krótszym czasie niż zazwyczaj. Wiedzieliśmy dobrze, że jest jeszcze 
dość dużo fachowych sił polskich, rozrzuconych w różnych krajach 
Europy, zwłaszcza zaś zamkniętych granicą rosyjską, i staraliśmy się 
ułatwić tym ludziom powrót do kraju. W ten sposób powoli powiększało 
się z trudem grono nauczające, Mimowoli nasuwa mi się tutaj porównanie 
pomiędzy powstającym Uniwersytetem Wileńskim, a na nowo również 
odbudowanym francuskim uniwersytetem w Strasburgu, który otwarto 
prawie w tym samym czasie co i Uniwersytet Wileński. Francja wybrała 
82 najlepszych profesorów ze wszystkich swych uczelni, aby na nale- 
żytym poziomie postawić nowy uniwersytet strasburskir aby on godnie 
reprezentował tradycję dawnego, doskonale działającego uniwersytetu 
niemieckiego. Do Wilna z trudem tylko musieliśmy starać się o siły 
nauczające; często dość niechętnie to widzianor jeśli proponowaliśmy 
przejście do Wilna któremuś ze starszych profesorów innych uniwer- 
sytetów. 
W połowie września już główną naszą troską była sama sprawa 
otwarcia Uniwersytetu, złączona z wielką uroczystością. To wielkie 
święto znalazło oddźwięk w całej Polsce. Kiedy zwróciłem się z prośbą 
do J. E, Ks. Metropolity Sapiehy, aby raczył przybyć do Wilna 
na otwarcie i zechciał odprawić pierwszą inauguracyjną mszę św. uni- 
wersytecką, zgodził się na to odrazu i bez wahania, mówiąc, że nie- 
tylko serce ale i dawna tradycja jego rodu tam go ciągnie. Tak samo 
życzliwie odnieśli się do zaproszeń naszych wszyscy wybitni przedsta- 
wiciele kultury i sztuki polskiej, przedstawiciele władz i naczelnych 
instytucyj polskich. 
Zarówno organizacja Uniwersytetu jak też i organizacja uroczy- 
stości otwarcia wymagały sprawnej pomocy biurowej. Kiedy przyje- 
chałem do Wilna, w biurze Tymczasowego Komitetu organizującego 
Uniwersytet pracował jako sekretarz młody człowiek, którego mi pole- 
cono na stałego sekretarza Uniwersytetu. Jakkolwiek pełnił on przez 
jakiś czas czynności dość ważne w biurze uniwersyteckiem, jednakowoż 
wnet okazał się siłą zupełnie nieodpowiednią, z którą dość nagle 


...
		

/Vilniana_001_40_02_0079_0001.djvu

			.., 


13 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


71 


trzeba się było pożegnać. Zwracałem się z prośbą do doświadczonego 
w administracji uniwersyteckiej Rektora Uniwersytetu Lwowskiego prof. 
K. Twardowskiego, aby pomógł mi w zorganizowaniu biura. Ten odno- 
sZąc się z niezmierną życzliwością i serdecznym zapałem do sprawy 
powstania nowej wszechnicy, polecił mi d-ra T. Czeżowskiego, który 
później objął wykłady filo zofj i na Uniwersytecie Wileńskim, a poprze- 
dnio przez długie lata pracował pod kierunkiem prof. Twardowskiego. 
Dr. Czeżowski, wówczas Radca Ministerstwa W. R. i O. P., delegowany 
na czas pewien przez Ministerstwo do Uniwersytetu w Wilnie dla 
zorganizowania w nim biurowości, był jedną z tych osób, które całą 
swą pracę i wysiłek poświęciły bezwzględnie i w zupełności tylko 
Uniwersytetowi Wileńskiemu. Zorganizował kancelarję, wprawdzie nie 
odrazu lecz dopiero w ciągu pierwszego roku szkolnego, ale tak, że 
za czasów jego działalności jako sekretarza Uniwersytetu szła ona 
zupełnie sprawnie. W moich wspomnieniach myślę zawsze z wielką 
wdzięcznością i głębokiem uznaniem o tej pracy d-ra T. Czeżowskiego. 
Intendentura Uniwersytetu została powierzona jeszcze przez Tym- 
Czasowy Komitet p. Janowi Latwisowi, człowiekowi bardzo wielkiej 
energji i szczerze oddanemu Uniwersytetowi. Zarówno w pierwszych 
chwilach, jak przez cały pierwszy rok, p. Latwis doskonale wywiązywał 
się ze swego zadania. Jak zaś poprzednio wspomniałem, kwesturę 
objął p. Br. Umiastowski. 
Siły pomocnicze na Uniwersytecie, urzędnicy i urzędniczki biur. 
były to przeważnie osoby, które miały przedewszystkiem bardzo dobrą 
wolę wykonywania wszelkich prac jak najsumienniej i jak najpilniej. 
Nie były płatne wysoko, a pracy nieraz miały nadmiar, jednakowoż 
nie słyszałem nigdy utyskiwania lub skargi, tak że śmiało mogę powie- 
dzieć, iż były one przejęte ideą wskrzeszenia Wszechnicy tak samo 
jak wszyscy, którzy tego najgoręcej pragnęli. 
Z tego rodzaju zespołem ludzi, złączonych silnemi węzłami ideo- 
wemi, a nie oglądających się na korzyści materjalne, praca, choć ciężka, 
była ułatwiona i nawet bardzo przyjemna. 
Kiedy przyjechałem do Uniwersytetu Wileńskiego, musiałem pomy- 
śleć także o mieszkaniu dla siebie i z początku umieściłem się w jed- 
nym małym pokoiku, w głównym gmachu Uniwersytetu. Później, 
z pomocą Intendenta oraz biura budowlanego Zarządu Cywilnego Ziem 
Wschodnich, urządzono dla mnie mieszkanie w gmachu przeznaczonym 
na pomieszczenie zakładów chemicznych i fizycznych przy ul. Nowogródz- 
kiej. Mieszkanie to zajmowałem przez pierwszy rok mego pobytu w Wilnie 
aż do chwili ewakuacji Uniwersytetu podczas inwazji bolszewickiej. 
W głównym gmachu Uniwersytetu przygotowaliśmy kilka sal 
wykładowych, lokale dla kilku zakładów uniwersyteckich, prócz tego 


j
		

/Vilniana_001_40_02_0080_0001.djvu

			72 


MICHAŁ SIEDLECKI 


zaś odnowiono prześliczną aulę, pospolicie zwaną "Aulą Kolumnową", 
oraz jedną wielką salę, którą nazwano "Salą Śniadeckich", a która 
za czasów rosyjskich mieściła w sobie cerkiew. Usunięto z tej sali 
obrazy i ozdoby kościelne, przerobiono ją tak, aby mogła być wielką 
salą wykładową, mogącą pomieścić kilkaset osób i w niej też miały 
się odbyć częściowo uroczystości związane z otwarciem Uniwersytetu. 
Kiedy dziś w krótkich słowach streszczam te roboty, które wyko- 
nano w gmachach uniwersyteckich, a równocześnie przypominam sobie, 
w jak krótkim czasie zdołano te prace wykonać i podnieść cały gmach 
Uniwersytetu z ruiny, ogarnia mnie podziw i głęboką czuję wdzięczność 
dla wszystkich tych ludzi, którzy nie szczędzili swej pracy w tern dziele. 
Uroczystość otwarcia Uniwersytetu miała się składać z czterech 
zas
dniczych punktów programu. W dniu 10 października popołudniu 
miały się odbyć uroczyste nieszpory w Ostrej Bramie. Dn. 11 paździer- 
nika rozpoczynały się właściwe uroczystości nabożeństwem w katedrze, 
potem odbył się akt właściwej inauguracji w Sali Kolumnowej, podczas 
którego Naczelny Wódz armji Józef Piłsudski miał wręczyć Rektorowi 
insygnja uniwersyteckie, a później odbyć się miało w Sali Śniadeckich 
składanie życzeń i hołdu Uniwersytetowi przez delegatów instytucyj, 
wreszcie zaś inauguracyjny wykład nowego Rektora. Po ukończeniu 
tych uroczystości miało się osobno odbyć otwarcie wydziału Sztuk 
Pięknych w gm
chach po klasztorze bernardyńskim, zwanych pospo- 
licie "Murami Bernardyńskiemi" . Wieczorem miał być raut wydany 
przez Naczelnika Państwa, Ażeby ten program wykonać, trzeba było 
bardzo wielu przygotowań technicznych. Już samo wręczenie insygnjów 
uniwersyteckich nakazywało, ażeby te insygnja były na czas gotowe. 
J tu okazała się dość wielka trudność. Stare insygnja zostały zabrane 
przez Rosjan po zwinięciu Uniwersytetu Wileńskiego; berło uniwersy- 
teckie jest przechowywane w zbiorach petersburskich, ale nie było 
mowy o jego wydostaniu. Na szczęście znany był model tego berła 
i jego facsimile zostało wykonane w drzewie przez jednego ze snyce- 
rzy wileńskich. O łańcuchach uniwersyteckich z dawnych czasów nic nie 
wiemy, lecz prof. Ruszczyc przygotował piękny rysunek łańcucha 
rektorskiego, składającego się z szeregu ogniw, symbolizujących 
poszczególne wydziały. I ten łańcuch wykonano w drzewie, a nie było 
ani czasu ani pieniędzy, aby go wykonać chociażby w bronzie pozła- 
canym. Pierścień rektorski ofiarował Uniwersytetowi prof. Wrzosek, 
zaś wielką pieczęć Uniwersytetu wykonano w Warszawie według rysunku 
prof. Ruszczyca. Na uroczystość otwarcia mieliśmy zatem insygnja 
drewniane, bardzo piękne w swej formie, ale bardzo ubogie jako mate- 
rjał; a jednak wszyscy, którzy je widzieli i dostrzegali w nich symbol 
nowopowstającej Wszechnicy, oglądali je ze wzruszeniem. 


14 


..
		

/Vilniana_001_40_02_0081_0001.djvu

			15 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


73 


Z togami dla Senatu i profesorów był również wielki kłopot. 
Długo zastanawialiśmy się nad tem, jaki przyjąć model togi. Pozostały 
z dawnych czasów rysunki tóg profesorów Uniwersytetu Wileńskiego, 
w katedrze zaś była przechowywana toga jednego z największych 
i najsławniejszych profesorów dawnej uczelni, ks. Piotra Skargi. 
Tę togę oraz dawne rysunki wzięto na wzór i wedle wskazówek prof. 
Ruszczyca zrobiono togi, tem się różniące od tóg innych uniwersytetów, 
że miały peleryny jednej barwy dla wszystkich wydziałów, a prócz tego 
kaptury podbite atłasem różnej barwy, zależnie od wydziału. Nie mogę 
powiedzieć, aby te stroje wypadły udatnie. Toga rektorska, którą 
trzeba było zrobić z czerwonego jedwabiu takiego koloru, jaki udało się 
dostać w owym czasie r była może zbyt czerwona zamiast amarantowej; 
kaptury na togach wyglądały sztywno; jednak stroje te powitaliśmy 
z głębokiem wzruszeniem, jako przypominające dawne tradycje uniwer- 
syteckie. 
Z chwilą kiedy ustalono termin i miejsce uroczystości, trzeba było 
postarać się o meble do Auli oraz do Sali Śniadeckich. Meble te, 
bardzo proste i tanie r a coprawda niezupełnie odpowiadające pięknemu 
stylowi obydwu sal, zostały zamówione w Radomsku, jednakowoż 
ku naszemu wielkiemu zmartwieniu nie nadchodziły na termin do Wilna, 
Dopiero na dwa dni przed uroczystością nadeszły wagony z meblami, 
a poczciwi robotnicy pracowali całą noc w Auli, aby umieścić fotele 
w należytym porządku. Takich zaś kłopotów technicznych było co nie- 
miara, tak że podziwiam dzisiaj tych wszystkich ludzi, a zwłaszcza 
prof. Ruszczyca, który zajmował się niemal każdym szczegółem, że zdo- 
łał je pokonać. 
Do Wilna zaczęli zjeżdżać się goście na uroczystość. Nastąpił 
niekończący się szereg powitań, wzruszających i serdecznych, wraz 
z tem zaś także i szereg kłopotów z pomieszczeniem dostojnych i miłych 
gości. Śmiało mogę powiedzieć, że wszystkie najwybitniejsze osobistości 
Polski przyjechały na uroczystość wileńską i wszystkie instytucje 
przysłały swoich przedstawicieli. Nie brakło dosłownie nikogo. W całem 
mieście panował nastrój świąteczny. Ponieważ nie byłem jeszcze bar- 
dzo znany w Wilnie, więc miałem sposobność rozmawiania na ulicy 
i w sklepach z prostymi ludźmi, którzy nie znali wcale mej roli. 
Wszyscy byli przejęci tem, że Uniwersytet powstaje na nowo. Lud 
prosty mówił o tem jakby o jakiemś wielkiem święcie. Z wyrażeń tych 
prostych ludzi bił tak głęboki patrjotyzm, tak wielkie przywiązanie 
do Polski i taka miłość do tej instytucji, która miała na nowo odżyć, 
Że tłumaczyć ją sobie mogę tylko wrodzoną u tych ludzi głębią uczu- 
cia i wspomnieniami tradycji dawnego Uniwersytetu Wileńskiego, która 
wcale jeszcze nie zagasła. 
. 


....
		

/Vilniana_001_40_02_0082_0001.djvu

			I 


74 


MICHAŁ SIEDLECKI 


Miałem dość ciekawy dowód, jak głęboko tkwiło umiłowanie 
Wszechnicy Wileńskiej w mieszkańcach tego miasta. Mianowicie 
wnet po moim przyjeździe opowiedział mi prof. Ruszczyc, że 
istnieje w Wilnie zbieracz starych pamiątek wileńskich, niejaki Szu- 
tinas, dawny kościelny. Miał on bardzo piękny zbiór starych druków 
i różnych osobliwości, bardzo cennych dla historji Wilna i Uniwer- 
sytetu Wileńskiego. (Zbiór ten później przeszedł na własność Uniwer- 
sytetu). Wkrótce po moim przyjeździe do Wilna p. Szutinas zgłosił 
się do mnie i ze wzruszeniem oświadczył mi, że pragnąłby ofiarować 
mi jakiś dar, związany z historją dawnego Uniwersytetu. Powiedziawszy 
to, staruszek wręczył mi dość dużą kopertę z papierami. Kiedy przej- 
rzałem jej zawartość, pokazało się, że był to zbiór bardzo interesujący; 
były to mianowicie karty pogrzebowe dawnych profesorów Uniwersy- 
tetu Wileńskiego. Podziękowałem mu serdecznie, a mimo woli w duszy 
zadałem sobie pytanie, czy mam taki dar, pierwszy z tych które otrzy- 
małem w Wilnie, uważać za wróżbę dla siebie. Później okazało się, 
że wróżbą nie był. 
Nawet w społeczeństwie żydowskiem, tak bardzo licznem w Wilnie,. 
wskrzeszenie Uniwersytetu obudziło wielkie zainteresowanie i oddźwięk 
raczej sympatyczny. 
Ostatnie chwile przed uroczystością otwarcia były okresem nie- 
słychanie wyczerpującej i gorączkowej pracy. Wszyscy moi koledzy 
bez wyjątku podzielili między siebie zajęcia, członkowie Komitetu zaj- 
mującego się uroczystością uganiali po mieście, przygotowując wszystko 
na dzień otwarcia. Wszystkie instytucje, a zwłaszcza wojsko, dopoma- 
gały na każdym kroku. 
Nareszcie nadszedł dzień 10 października i pierwsza uroczystość, 
. t. j. uroczyste nieszpory w Ostrej Bramie. Cała ulica Ostrobramska 
wypełniła się szczelnie tłumem gości ze wszystkich stron Polski. 
W kaplicy zajął miejsce prócz kleru, pośród którego byli niemal 
wszyscy arcybiskupi i biskupi polscy, Władysław Mickiewicz, Józef 
Piłsudski, Marszałek Trąmpczyński, nowy Rektor Uniwersytetu i kilka 
innych osób. Zaczęło się nabożeństwo przed odsłoniętym obrazem 
cudownej Matki Boskiej. Odśpiewano litanję i "Pod Twoją obronę", 
W przerwach pomiędzy śpiewem panowała cisza tak głęboka, Że można 
było słyszeć uderzenia własnego serca. Modlili się wszyscy. Wiem, 
że pomiędzy tłumem byli także ludzie niewierzący, ale i oni w tej 
chwili złączyli się z ogólną szczerą modlitwą. Wiele osób płakało, lub 
miało łzy w oczach. Był to moment tak podniosły i tak górny, jakich 
niewiele przeżyć można. Powróciliśmy z tego nabożeństwa przekonani 
wszyscy, że z nasze m dziełem idzie pomoc Boża. 
Drugi dzień rozpoczął się nabożeństwem w katedrze. Zebraliśmy 


r 


. 


16 


II. 
.. 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0083_0001.djvu

			. 


17 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


75 


'" 
'Y 


się w kościele, w którym po obu stronach ołtarza zasiedli naj wyżsi 
dostojnicy Rzpltej. Na środku przed ołtarzem rozłożona była toga 
ks. Skargi, obok niej położono togi Senatu oraz insygnja Uniwersytetu. 
Książę Metropolita Adam Sapieha poświęcił te nowe godła władzy 
uniwersyteckiej, poczem Senat, siedzący bezpośrednio przed ołtarzem, 
ubrał się po raz pierwszy w swe nowe stroje. Nabożeństwo odbywało 
się z największą uroczystością. Kazanie wypowiedział Metropolita 
lwowski józef Teodorowicz. Mówił cudownie, mocno i podniośle. 
Po nabożeństwie udaliśmy się do Auli Kolumnowej, lecz przedtem 
uformował się olbrzymi pochód, który przeciągnął przez całe miasto, 
składając hołd powstającej uczelni. Wszystko, cokolwiek mogło się 
zorganizować w Wilnie i w Polsce wogóle, miało w tym pochodzie 
swych reprezentantów. Do ostatnich chwil przed uroczystością zgła- 
szały się organizacje lub grupy społeczne z tern, że i one pragną wziąć 
udział w pochodzie. W katedrze był tłum, a przed katedrą jedno 
morze głów i chorągwi wszystkich organizacyj, łączących się w hołdzie 
dla Uniwersytetu. Dla mnie ten wielki pochód przedstawia się 
we wspomnieniu jak gdyby sen, czy wizja, w której naprzemian prze- 
suwają się grupy poważnie idących robotników, oddziały młodzieży 
szkolnej, wojska, złote i purpurowe stroje kleru z całej Polski, idącego 
w pontyfikalnych szatach i barwne a dostojne szeregi tóg profesorskich 
Ze wszystkich uniwersytetów polskich. Uderzającem było to, że wszyscy 
mieli wyraz twarzy ja
 gdyby rozmodlony; jakiś ogólny nastrój powagi 
i skupienia panował w całem mieście, znikły wszelkie swary, wszelkie 
zawiści, nie było partyj, a tylko jedna wielka idea, idea wskrzeszenia 
tej uczelni, która wydała największych naszych wieszczów. 
Według programu do małej Auli Kolumnowej miało mieć dostęp 
tylko niewiele osób, gdyż sala nie mogła pomieścić licznego tłumu. 
Ale stało się inaczej. Kiedy koniec pochodu, gdzie znajdowali się naj- 
wyżsi dostojnicy Polski, zebrał się w kościele św. jana na krótką 
modlitwę, już do Uniwersytetu wcisnęło się tyle ludzi, że z trudnością 
można się było tam dostać. Wraz z Naczelnikiem Państwa józefem 
Piłsudskim musieliśmy niemal torować sobie drogę wśród tłumu, aby 
się dostać do Auli, przepełnionej po brzegi. A jednak karność w tym 
tłumie była tak wielka, że usadowiliśmy się w Auli tak, jak to było 
w programie. 
Na podjum, pod portretem Stefana Batorego, było ustawione 
krzesło dla Rektora, naprzeciw, na środku sali, krzesło dla Naczelnika 
Państwa. Po obu stronach krzesła rektorskiego zasiedli: z jednej strony 
Władysław Mickiewicz, z drugiej prorektor józef Ziernacki. Ostatniemu 
należało się to zaszczytne miejsce zupełnie słusznie, gdyż on był 
pierwszy, który jeszcze za czasóW okupacji niemieckiej w artykułach 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0084_0001.djvu

			f 


76 


MICHAŁ SIEDLECKI 


18 


pisanych w dziennikach wileńskich podnosił myśl odbudowania Uni- 
wersytetu. Obok po obu stronach podjum siedzieli biskupi, Rektorzy 
innych uniwersytetów, generalicja, a reszta sali wypełniona była dele- 
gatami i gośćmi. 
Pomiędzy krzesłem Rektora, a krzesłem Naczelnika Państwa stał 
stolik, na którym złożono insygnja uniwersyteckie, na boku zaś drugi, 
na którym rozłożono pergamin, zawierający akt wskrzeszenia Uniwer- 
sytetu Wileńskiego. 
Były tylko dwa przemówienia: przemawiał Rektor i Naczelnik 
Państwa. Przemówienie Rektora było krótkie, a dobrze pamiętam, jak 
bardzo trudno było mi je wypowiedzieć. 
Przemówienie Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego było jedną 
z tych chwil, których nie można nigdy w życiu zapomnieć. Długa 
mowa, niestety w całości przez nikogo nie zanotowana, była jednem 
pasmem myśli serdecznych, wzniosłych i głębokich. Rozpoczęła się 
wspomnieniem dość dziwnem. Przed wielu laty, w tej samej Auli, 
w której odbywała się uroczystość, Józef Piłsudski, podówczas uczeń 
gimnazjum rosyjskiego, pomieszczonego w gmachach dawnego Uniwer- 
sytetu, został publicznie karcony przez rosyjskie władze szkolne 
za to, że ośmielił się mówić publicznie po polsku. Powiedziano mu 
wówczas krótką a treściwą naganę, dającą się ująć w jednem zdaniu: 
"rosyjski chleb żrecie, a po rosyjsku mówić nie chcecie". W tym 
momencie r kiedy w tern samem miejscu, w którym zaborca ośmielał 
się rzucać takie słowa, na nowo powstawała placówka wolnej polskiej 
nauki, nie mógł Piłsudski mówić bez wzruszenia. Mowa jego wywarła 
tak głębokie wrażenie na wszystkich, że mogę powiedzieć, iż była ona 
kulminacyjnym punktem uroczystości. Wiem, że nawet ludzie bardzo 
mu nieprzychylni byli pod głębokiem wrażeniem tej mowy. Myślę też 
że była ona najlepszą i najpiękniejszą mową, jaką on kiedykolwiek 
w życiu wypowiedział. 
Na końcu przemówienia wręczył Naczelnik Państwa insygnja 
nowemu Rektorowi. Zaszedł przy tern drobny wypadek, bardzo cha- 
rakterystyczny. Insygnja uniwersyteckie były złożone na poduszkach 
atłasowych, do których przywiązano je wstążeczkami, jednakowoż tak 

lOcno, że trudno je było odwiązać. Piłsudski szybkim ruchem oderwał 
insygnja od poduszek i wręczył je Rektorowi. 
Po krótkiej przerwie przeszliśmy do Sali Śniadeckich. Tam zabie- 
rali głos delegaci, składający życzenia nowootwartemu Uniwersytetowi. 
Nie umiałbym teraz powiedzieć. które z przemówień były najpiękniej- 
sze, bo istotnie ile tylko było szlachetnie myślących i głęboko czują- 
cych serc polskich, wszystkie one wysiliły się na to, aby jak najpięk- 
niejszemi słowami wyrazić swoje uczucia. Przypomnę tylko jeden
		

/Vilniana_001_40_02_0085_0001.djvu

			f 


19 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LA T ORGANIZACjI 


77 


moment. Już przed uroczystością otwarcia Uniwersytetu zastanawia- 
liśmy się, czy mamy zaprosić na tę uroczystość także i litewskie sto- 
warzyszenia kulturalne. Zastanawialiśmy się nie dlatego, abyśmy nie 
chcieli tego uczynić, lecz baliśmy się odmowy. Dzięki pośrednictwu 
ks. Żongołłowicza porozumieliśmy się z litewskiem naukowem towa- 
rzystwem i zaprosiliśmy jego reprezentanta ks. Tumasa. Przybył 
na uroczystość i zabrał głos, mówiąc najpierw po litewsku, a potem 
po polsku. Już w tej chwili, kiedy profesor Sławiński, który wymie- 
niał po kolei delegatów mających zabierać głos w imieniu różnych 
instytucyj, wywołał zkolei nazwisko ks. Tumasa, zaznaczając, że jest 
reprezentantem litewskiego stowarzyszenia, zerwała się burza oklasków. 
Przemówienia litewskiego i polskiego, które zresztą mieściły w sobie 
pewne dość gorzkie uwagi, wysłuchano w spokoju i ze skupieniem, 
poczem nowa żywiołowa manifestacja rozpoczęła się w całej sali. 
Widziałem, że ks. Tumas, który, jak sądzę, był raczej przygotowany 
na chłodne przyjęcie, wzruszył się głęboko i schodził z katedry zdzi- 
wiony owacją. Była ona doprawdy serdeczna, bo jestem przekonanYr 
że w umysłach wszystkich obecnych na sali nie powstała ani 
na chwilę myśl jakiegokolwiek wrogiego stosunku do narodu litew- 
Skiego. 
Po ukończonych przemówieniach delegatów musiałem zabrać głos, 
aby podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do uświetnienia 
uroczystości. Trudno było mi znaleźć słowa podzięki, tem więcej, 
że tyle było nieoczekiwanej serdeczności i tyle dowodów życzliwości, 
że nawet trudno mi było pamiętać o wszystkich, którym chciałem 
podziękować. Rozpocząłem jednak przemówienie od podziękowania 
tym, bez których napewno Uniwersytet Wileński nie mógłby być 
wskrzeszony, a tymi byli ci żołnierze polscy, którzy spoczęli w cichych 
grobach, rozrzuconych po całej przestrzeni r na której nasze wojsko r 
jeszcze niezorganizowane i bardzo źle uposażone, odpierało przemoc 
bolszewicką. Musiałem rozpocząć od tych słów podzięki, bo miałem 
przed sobą tych ludzi, którzy prowadzili nasze wojska na zdobycie 
Wilna. Między generalicją siedział skromnie na boku Marjusz Zaruski, 
Wówczas jeszcze major, czy może nawet kapitan r który w pamiętnym 
dniu 19 kwietnia 1919 roku śmiałym atakiem wraz z Dreszerem oswo- 
bodził Wilno od bolszewików. W chwili kiedy zacząłem mówić o żoł- 
nierzu polskim, który życie swe położył dla odzyskania Wilna, cała 
sala powstała i w ciszy wysłuchała moich słów. A potem dziękowałem 
wszystkim po kolei i czułem dobrze, że nieraz głos mi się załamywał, 
kiedy wspominałem tę wielką pomoc i głębię odczucia, jakiej ze wszech 
stron doznawała powstająca Wszechnica. Na końcu' tradycyjnym zwy- 

 czajem otwarłem rok szkolny i miałem przystąpić do pierwszego wykładu. 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0086_0001.djvu

			78 


, 


MICHAŁ SIEDLECKI 


20 


Jako temat wykładu chciałem dać prelekcję ,,0 młodości" i przy- 
gotowałem sobie rękopis, którego odczytanie zajęłoby conajmniej pół 
godziny. Zdałem sobie jednak sprawę, że po uroczystości, która od rana 
trwała do południa, nie można mówić tak długiego wykładu. Dlatego 
też skróciłem przemówienie, jak tylko się dało, i jestem przekonany, 
że musiało ono wypaść dość blado. Moją ideą przewodnią w tym 
wykładzie było to, że młodość nie da się określić inaczej, jak tylko 
jako ten okres, w którym trwa twórczość. Nie wiem, czy zdołałem 
tę myśl należycie uzasadnić, wiem jednak, że wielu z obecnych zrozu- 
miało ją i uznało. 
Ostatnim punktem oficjalnego programu uroczystości otwarcia 
było otwarcie wydziału sztuk pięknych, mające się odbyć w gmachach 
klasztoru pobernardyńskiego, przyznanych Uniwersytetowi, a przezna- 
czonych na pomieszczenie zakładów związanych z wydziałem sztuk 
pięknych. Doprowadzenie tych gmachów do porządku przed uroczy- 
stością otwarcia było zupełnie niemożliwe, gdyż część ogromnych 
budynków była w zupełnej ruinie tak, że brakowało nawet podłóg, 
okien i drzwi. Dzięki niesłychanym wysiłkom zacnego p. Stankiewicza, 
kierownika budowy gmachów uniwersyteckich z ramienia Zarządu 
Cywilnego Ziem Wschodnich, oraz dzięki pomysłowości prof. Ruszczyca, 
udało się zrekonstruować kilka sal parterowych i jeden korytarz tak, 
że tam można było się zgromadzić. Przyozdobiono te sale odlewami 
gipsowemi i zielenią tak, że przedstawiały się wcale dobrze, a część 
z nich była bardzo piękna. 
Nie tak może liczne ale bardzo dobrane zgromadziło Się w tych 
salach towarzystwo z chwilą, kiedy miało nastąpić oficjalne otwarcie 
wydziału sztuk pięknych. Zadawano mi przed uroczystością pytanie, 
dlaczego prócz otwarcia Uniwersytetu urządza się osobną uroczystość 
dla wydziału sztuk pięknych, który przecież ma stanowić cząstkę Uni- 
wersytetu. Istotnie był to pewien wyłom w zwyczajach uniwersyteckich, 
ale usprawiedliwiony specjalnemi stosunkami, panującemi w Wilnie. 
Przedewszystkiem chodziło o podkreślenie roli tego wydziału jako 
związanego z Uniwersytetem. Już w dawnym Uniwersytecie Wileńskim 
był pewien zawiązek, który możnaby porównać do rodzaju wydziału 
sztuk pięknych, zatem złączenie tego wydziału z Uniwersytetem miało 
być tylko przedłużeniem i rozszerzeniem dawniejszej tradycji. Dawniej- 
szy Uniwersytet Wileński był nietylko wyższą uczelnią, ale był wogóle 
centrum kulturalne m pod każdym względem r pragnęliśmy więc, aby 
nowy Uniwersytet także łączył w sobie o ile możności wszystkie prze- 
jawy życia duchowego społeczeństwa. A wreszcie wchodziły tu do pew- 
nego stopnia w grę także pewne względy osobiste. Jednym z tych, 
którzy najgoręcej zabiegali o utworzenie na nowo Uniwersytetu Wileń-
		

/Vilniana_001_40_02_0087_0001.djvu

			21 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


79 


skiego, był prof. Ferdynand Ruszczyc, będący - jak wiadomo- 
jednym z najwybitniejszych polskich malarzy. Były nawet projekty, 
aby on był Rektorem nowo-wskrzeszonej Wszechnicy. Trzeba było jego 
pracę i jego zabiegi doprowadzić do końca, trzeba było dać mu pomoc, 
aby mogła powstać na północno-wschodnich ziemiach polskich pla- 
cówka, poświęcona rozwojowi sztuk pięknych. Ponieważ zaś tego 
rodzaju placówki zazwyczaj stanowią osobne instytucje, nie związane 
z uniwersytetami, trzeba było podkreślić już podczas samego otwarcia 
Uniwersytetu, że otwierany wydział sztuk pięknych ma jednak pewną 
samodzielność i nieco odrębny charakter niż reszta Uniwersytetu. 
Zebraliśmy się podczas uroczystości otwarcia wydziału sztuk 
pięknych w mniej licznem gronie, byli jednakowoż i biskupi i przed- 
stawiciele władz i Naczelnik Państwa. Pragnę przypomnieć, że w owym 
czasie obok Ministerstwa Oświaty istniało osobne Ministerstwo Sztuk 
Pięknych, którego kierownikiem był Zenon Przesmycki (Miriam). 
On właściwie był powołany do otwarcia tego wydziału. I znowU r 
podobnie jak poprzednio, był szereg przemówień, z których najwy- 
bitniejsze było przemówienie Miriama, niesłychanie subtelne w treści 
a wykwintne w formie, oraz symboliczny wykład Artura Górskiego 
"O wieszczeniu w sztuce". W wykładzie tym Artur Górski rozpoczął- 
od misterjów Dionizosa, przeszedł w niezmiernie artystycznie ujętym 
rysie kult piękna sztuki i prawdy w ciągu wieków i w różnych cywi- 
lizacjach, wspomniał o tem, jak wielkie znaczenie dla dzisiejszego 
świata duchowego ma największe misterjum, jakie się codziennie odbywa, 
t. j. msza św., i dał uwagi bystre a głębokie o sztuce, jej wartości, 
o duchu polskim w sztuce, słowem wzniósł słuchaczy na bardzo wiel- 
kie wyżyny. Wykład był piękny i bardzo interesujący, ale miałem 
z jego powodu trochę nieprzyjemności. Jak wspomniałem, Artur Gór- 
ski, mówiąc o misterjach różnych czasów i wieków, wspomniał i o mszy 
św, Mojem zdaniem zrobił to niezmiernie dyskretnie, w niczem nie 
naruszając świętości tego obrzędu, a mimo to z kilku stron zwracano 
się do mnie z pewnego rodzaju wymówkami, że dozwoliłem na to, aby 
o świętym obrzędzie katolickim mówiono równocześnie z omawianiem 
obrzędów pogańskich. Byłem nawet zmuszony dać pewne wyjaśnienie 
o tej sprawie. Z przyjemnością muszę tu dodać, że zarzuty nie były posta- 
wione przez csobistości z wysokiego kleru i wogóle z kleru, lecz wyszły 
tylko od ludzi, którzy może dlatego r że byli przeczuleni i trochę zmęczeni, 
nie pojęli należycie treści wykładu i szlachetnych intencyj prelegenta. 
W skromnych ramach utrzymana uroczystość otwarcia wydziału 
sztuk pięknych swym serdecznym tonem, głębią uwag wypowiadanych 
przez mówców i całym nastrojem, jaki pDdcz3s niej panował, zrobiła 
bardzo wielkie wrazeme.
		

/Vilniana_001_40_02_0088_0001.djvu

			80 


MICHAŁ SIEDLECKI 


22 


Muszę jeszcze osobno wspomnieć nieco o jednym szczególe całej 
uroczystości otwarcia. Podczas uroczystości odbywającej się w Auli 
Kolumnowej został podpisany, sporządzony na pergaminie, akt otwar- 
cia Wszechnicy, w którym po raz pierwszy został Uniwersytet Wileń- 
ski nazwany oficjalnie Uniwersytetem Stefana Batorego w Wilnie. 
Przypominam sobie dobrze, że z prof. Wrzoskiem rozważaliśmy długo, 
czy postawić dawną prostą nazwę: Uniwersytet Wileński, czy wskrze- 
szona wszechnica ma się nazywać Wszechnicą Batorową, czy też 
wybrać inną nazwę. Wiem, że p, Wrzosek radził się historyków i róż- 
nych innych osób i ostatecznie nazwa "Uniwersytet Stefana Batorego 
w Wilnie" została przyjęta dlatego, iż chodziło o powiązanie nowo- 
powstającej uczelni z dawną jej tradycją, przerwaną tylko przez 80 lat 
za czasu rządów moskiewskich; dalej chodziło nam o to, aby pod- 
kreślić, że był to i jest uniwersytet polski r założony przez króla pol- 
skiego, związany z tradycją i z duchem polskim. 
Dokument spisany na pergaminie zawierał krótkie wspomnienie 
historyczne o Uniwersytecie z czasów przedrozbiorowych, było w nim 
podkreślone, że Naczelny Wódz otwiera go na nowo, czyniąc zadość 
woli społeczeństwa, którego centrum duchowe znajduje się w Wilnie, 
a wreszcie wspomniano o wielkich mężach dawno istniejącej Wszech- 
nicy, o konieczności nawiązania dzisiejszej pracy do ich tradycji 
i pamięci. Tekst dokumentu został ułożony przez prof. Wrzoska 
z pomocą innych osób. Pierwotnie był znacznie dłuższy, później skró- 
cono go, a przy tem skracaniu i ja także byłem pomocny; wreszcie 
po długich naradach z różnemi cżynnikami wystylizowano go w ten 
sposób, aby odpowiadał pod względem prawnym stosunkom politycznym, 
panującym wówczas w Wilnie. Kiedy już ostateczny tekst został usta- 
lony, trzeba go było pięknie wykaligrafować na pergaminie tak, aby 
pozostało jeszcze dość miejsca na podpisy zarówno Naczelnika Pań- 
stwa jak i naj dostojniejszych gości. I tutaj okazały się nagle trudności. 
W Wilnie nie można było dostać pergaminu. Były to przecież czasy 
bezpośrednio po wielkiej wojnie i po okupacji niemieckiej. W tych 
czasach nawet w Krakowie, który był w lepszych warunkach niż 
Wilno, nie było pergaminu na dyplomy honorowe dla Prezydenta Wil- 
sona, Jerzego Clemenceau, Marszałka Focha i Kardynała Mercier. 
Pamiętam dobrze, jak dwom z tych dostojników wręczałem tylko tym- 
czasowe zawiadomienia o nadaniu dyplomów, kaligrafowane na papie- 
rze, a dopiero po powrocie z Paryża przywiozłem kilka sztuk perga- 
minu na te dyplomy. Tak samo też było w Wilnie. Zaledwie zdołano 
wydostać ostatecznie jeden arkusz i to z trudem. Kiedy przepisano 
kaligraficznie dokument erekcyjny, okazało się, że ze względów praw- 
niczych trzeba w tym przepisanym tekście jednak porobić pewne
		

/Vilniana_001_40_02_0089_0001.djvu

			ł 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0090_0001.djvu

			I 


ł 


!J!T.ritTk Jlr lo I:ra..{;.T":!!cr . ..c/
 {.£ m.mll O/tiUl ł _..1, ,un..,r_ 
"-'Ił.. ..fiut. dtrta II'
 jtauf':"/I'ua r I '''({JtJ.'O'' 
I'f ",1. . Ci"., {'X
1tlll 
. c."f.;;,.rtr. S-S-".Jlt.,c"rL za.lOUfI"fO 4IH,....
Q/mi;.f-!Jrt,.ltI /t€'tkj9(' h'.%'lI'
 
1I
Ll. s.?l
l'tI tiG/l'T'Y'LO /J,Tu
 ) 1;In"u ,'/JOióY
d(J Q
.'l.r
ckr

 
, '-o t' ,,
-
./.? '" t, 
{)v{lId
.. J#tr
{
d '(i'/PU(Tf{(;-m.:i cA
J"{¥(. 


WieJXA L''\-;1'Yt>t: (L 
g,,(:w

 <-d-aaar 
1{{CI.:{C1V-I-rX w-g;-Jautf.:7b,£- 
t'f"r aF 1e trr "j,,",.>:uria 7T-C"/[. ". ,F.z
(Jd t'((
ia 
- 
(£J
 }" Jh!!l'.'! {[ł'.Jiiir..,ttami":'-fI-::/frJł;fI.di:{//ffu«
,,:of;;;-";f" 
od'/o/7:i

I}
ii1!j/'
'l{m£n.1.i:
 J . 
J0z.d ć:;Y' 
 tJ {ldJ'kl--.JYafd'7rw:z..I:::g=
'U 
a-Y
UJBi8i!.<
 
jwJjwtty c!J?1',/<:J c!Y/Z/u-o.uaU/
"-
I...I""_/!"..
ui- 
ark' ..ra-,,{ Ylt:;,t "'V:ł-c/'ui-ł:"--&irrx"..::'y'.f!W mułh";Yd.. ""da. 

ąa#... &£aJtJdi£,-,.£. ",/rdr/E;' "ka£""r/
 oZ "Jur£ 
JTYrn: &.{,/, ji,Y"l£,'z7ldiUd 1/, 
_ ..(
_ r" ".:-:"J_T:".b
I'.. L/ 
 ..t--. - 
"',. f { , .., (,,£./.<' J tu dL/.. .. - / /. . 
 .v-l // t!-- L ..-; . . 
i'(;: _ _' 4"'J"(,"-;
 \ }O
)t__ - 10/ I" 7 i-- 
ł ?- / ' . ł --a. y.... ,_ Ił 

 < ,,,'.'.... ,-".:.;. _ " -{ r / .:J'Jv?'..,- 
"

'

"'- ,-;'
"-'. f;). ...... 
 . 
"'> ..... - ....- 
t- 


.. 


," 


..... 
". .. -,..-y. 


,. .;,. 




 


.... ' 
-1!<' 


.. 


"'" 
, 


AKT WSKRZESZENIA UNIWERSYTETU WILEŃSKIEGO 
Z DN. 11 PAŹDZIERNIKA 1919 R 


......
		

/Vilniana_001_40_02_0091_0001.djvu

			, 


23 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACJI 


81 


zmiany. Nie było innej rady, jak tylko odciąć część pergaminu, która 
już była zapisana, a na resztce bezpośrednio przed uroczystością, 
późno w noc siedząc, jeden z przyjaciół uniwersytetu wykaligrafował 
tekst ostateczny. Skutek jednak tej nieprzewidzianej operacji był taki, 
że na pergaminie było tylko niewiele miejsca na podpisy. Dlatego 
do pergaminu dołączyliśmy kilka arkuszy papieru, na których mieli się 
podpisywać dostojni goście i uczęstnicy uroczystości. Podpisy Mar- 
szałka Piłsudskiego i Naczelnego Komisarza Ziem Wschodnich, a także 
kilku innych najdostojniejszych gości, jak np. Władysława Mickiewicza, 
i dostojników Kościoła, zajęły niedużo miejsca, ale niestety po nich 
przyszli inni, którzy nietylko chciełi położyć olbrzymie podpisy, ale 
też wymieniać wszystkie swoje tytuły. Byłoby to nawet może dobre 
ze względów historycznych, ale z przykrością dla podpisujących musie- 
liśmy temu zapobiec, prosząc każdego, aby o ile możności jak najmniej 
miejsca zużywał na podpisy. Dokument erekcyjny Uniwersytetu prze- 
chowywałem później z największą czcią I Wiem, że dotąd tak jest 
przechowywany. 
W czasie tych uroczystości odbyły się dwa większe przyjęcia, 
Przedewszystkiem wielki raut wydany przez Józefa Piłsudskiego 
w pałacu dawniej biskupim a obecnie mieszczącym mieszkanie Woje- 
wody wileńskiego, drugie zaś przyjęcie odbyło się w domu ś. p. Anto- 
niego Tyszkiewicza. Raut w pałacu biskupim był nadzwyczaj świetny. 
Zgromadzili się wszyscy goście dostojni i przedstawiciele całego spo- 
łeczeństwa ziemi wileńskiej. Podczas rautu na mieście odbył się pochód 
urządzony przez organizacje robotnicze, niosące pochodnie i łampjony. 
Uczęstnicy tego pochodu przybyli na wielki dziedziniec pałacu bisku- 
piego i ustawili się tak, że pochodnie przez nich niesione utworzyły 
inicjały ]. P. Ze wzruszeniem patrzyliśmy na tę manifestację miejsco- 
wej ludności, która na każdym kroku dawała wyraz swej radości 
z powodu otwarcia Wszechnicy. Na raucie przeważna część towarzy- 
stwa zebrała się w wielkiej sali, obok zaś w mniejszym pokoju był 
Józef Piłsudski, do którego kołejno podchodzili ci, którzy z nim chcieli 
się rozmówić. Ludzi było tak wiele, że trzeba było Naczelnika Pań- 
stwa otoczyć jak gdyby strażą, gdyż poprostu nie byłoby nawet miej- 
sca dla niego. Otoczyły go dokoła harcerki wileńskie, ubrane bardzo 
skromnie, wszystkie z długiemi warkoczami, przejęte do głębi swą 
rolą. Stojąc z boku, widziałem, jak harcerki posuwając się ku Piłsud- 
skiemu, czasem dotykały się ręką jego munduru, albo nachylały się, 
żeby pocałować jakiś koniuszek sznura czy fałdu mundurowego. 
Wszystkie były zachwycone i do głębi przejęte. Ten zachwyt młodych 
dziewczątek był zupełnie naturalnYr szczery i wzruszający; przecież 
trzeba pamiętać, że dopiero przed pół rokiem Wilno zostało oswobo- 


Księga Pamiątkowa U. S, B. T. II. 


6 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0092_0001.djvu

			, 


82 


MICHAŁ SIEDLECKI 


24 


dzone od bolszewików przez wojska prowadzone przez Piłsudskiego. 
Cała ludność wileńska uważała go za tego zbawcę, który wyrwał 
ją z najgorszej toni i rozpaczy, a przy tern czuła w nim człowieka 
"swego", jako pochodzącego z Wilna. 


* 


Po gwarnych, w górnym nastroju przeżytych dniach uroczystości 
otwarcia, kiedy wszyscy goście się rozjechali, zapanowała cisza i zda- 
wało się, że teraz przyszedł moment wypoczynku, a jednak było 
to właściwe rozpoczęcie twardej codziennej pracy. O ile pamiętam, 
już na drugi dzień po uroczystościach zaprosiłem Senat na posiedze- 
nie, na które m musieliśmy zastanowić się nad rozpoczęciem wykładów. 
Przypominam sobie dobrze, jak niektórzy z pośród członków Senatu, 
wyczerpani intensywną pracą poprzedzającą uroczystość, zupełnie 
wyraźnie dawali do zrozumienia, że należałoby odsunąć właściwe roz- 
poczęcie wykładów na dalszy termin, kiedy już niemal wszystko będzie 
w Uniwersytecie gotowe. Nastawałem j 
dnak na to, aby właściwa 
praca rozpoczęła się jak najśpieszniej. 
Przedewszystkiem musieliśmy zacząć od przyjmowania studentów. 
Nie było to wcale rzeczą prostą, gdyż jeszcze nie mieliśmy dobrze 
zorganizowanych biur poszczególnych wydziałów ani kwestury, ani też 
nie ustaliliśmy jeszcze sposobu przyjmowania młodzieży. Ostatecznie 
zapadła uchwała, że młodzież musi składać podania o przyjęcie 
do Uniwersytetu, poparte dokumentami podobnemi jak na innych uni- 
wersytetach, a później, po przejrzeniu tych podań r może dopiero nastą- 
pić właściwy wpis. Podania napływały bardzo liczne, ale też i bardzo 
różnorodne. O tern, że Uniwersytet Wileński ma być otwarty, rozeszła 
się wieść po całej Polsce i zgłaszało się też mnóstwo ludzi, częstokroć 
bez kwalifikacyj, w przypuszczeniu, że do nowego Uniwersytetu będą 
łatwiejsze warunki przyjęcia. Bardzo wiele podań było zupełnie dzi- 
wacznych. Jedno z nich było zatytułowane: ,,00 Pana Stefana Bato- 
rego, właściciela Uniwersytetu w Wilnie", inne podania były często 
pisane dziwacznym językiem, nieortograficznie, a niepoparte wcale 
dokumentami. Wreszcie wpłynęła dość znaczna ilość podań zaopatrzo- 
nych świadectwami maturycznemi, wydanemi przez bolszewików. Rzecz 
prosta, że wszystkie tego rodzaju podania odrazu się odrzucało, Bywały 
jednakowoż takie, nad któremi trzeba się było głęboko zastanowić, 
czy należy je odrzucić. Trzeba pamiętać, że w owym czasie toczyła ł 
się jeszcze nasza wojna z Rosją. Wielka część młodzieży służyła 
ochotniczo w wojsku polskiem, niektórzy byli stacjonowani w Wilnie 
lub też w okolicy Wilna; ci nieraz prosili o przyjęcie na słuchaczy nad-
		

/Vilniana_001_40_02_0093_0001.djvu

			25 


WSPOVlNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACJI 


83 


zwyczajnych lub o przyjęcie warunkowe, obiecując, że dostarczą świa- 
dectw maturycznych, lub też że zdadzą maturę w ciągu roku. Tym 
petentom trzeba było poczynić pewne ułatwienia, Każdy z dziekanów 
miał stosy podań o przyjęcie do rozpatrzenia. Sam pomagałem tylko 
przy rozpatrywaniu podań młodzieży zgłaszającej się na wydział lekar- 
ski, oraz zajmowałem się podaniami nasuwającemi wątpliwości, o ile 
dziekani tego zażądali. Rozpatrywanie tych podań była to ciężka praca, 
przy której nieraz trzeba było długo w noc posiedzieć. Pomagała mi 
w tem także i żona moja, podówczas bawiąca w Wilnie, która porząd- 
kowała podania i robiła ich spiS\ 
Równocześnie z tą pracą trzeba mi było pomyśleć o urządzeniu 
zakładu zoologicznego, pilnować tego, aby tempo budowy remontowa- 
nych zakładów przyśpieszono, musieliśmy starać się o opał na zimę, 
równocześnie prowadziło się pertraktacje o uzyskanie lub odnowienie 
innych budynków uniwersyteckich, zaczęliśmy myśleć o bursie akade- 
mickiej, oraz o mieszkaniach dla profesorów. Bardzo często musiałem 
wyjeżdżać do Warszawy, aby na miejscu załatwić sprawy uniwersy- 
teckie, lub też uzyskać pieniądze potrzebne czy to na dotacje czy 
na remont budynków. Droga do Warszawy była wówczas dość przy- 
kra, gdyż trwała bardzo długo. Z wielkim strachem przewoziłem 
z Warszawy nieraz bardzo znaczne sumy pieniężne, na szczęście bez 
wypadku. 
Organizacja zakładu zoologicznego, która sama przez się wyma- 
gała dużo pracy, z pewnością nie byłaby się udała, gdyby nie pomoc 
ze strony dr. Jana Wilczyńskiego, który wówczas był moim asystentem, 
a później został profesorem biologji ogólnej. Początkowo organizowało 
się zakład w głównym gmachu Uniwersytetu. Przyznam się, że prócz 
wskazówek ogólnych i wypracowania planu zakładu niebardzo wiele 
mogłem pomagać podczas jego konstrukcji. Prace dla całego Uniwer- 
sytetu i urzędowanie w Rektoracie, a zwłaszcza konieczność dogląda- 
nia postępu robót w różnych gmachach Uniwersytetu i liczne konfe- 
rencje z władzami, to wszystko tak zajmowało czas, że na fachową 
robotę jako profesora zoologji istotnie niewiele chwil pozostawało. 
Dr. J. Wilczyński był dla mnie wówczas doskonałym i serdecznym 
pomocnikiem i jeśli w pierwszym roku udało się zorganizować zakład 
na tyle, że można było prowadzić wykłady, a nawet myśleć o ćwicze- 
niach i próbować pracy naukowej, to z pewnością bardzo wielką część 
zasługi w tym kierunku należy przypisać dr. Janowi Wilczyńskiemu. 
Inne zakłady przyrodnicze i humanistyczne, a także i na innych 
wydziałach, organizowali poszczególni Koledzy. Niestrudzonym w pra- 
cach organizacyjnych, z całą energją, a zwłaszcza całem sercem biorą- 
Cym się do pracy był profesor Józef Kallenbach, któremu należy 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0094_0001.djvu

			84 


MICHAŁ SIEDLECKI 


26 


zawdzięczać to, że wydział humanistyczny zaczął wkrótce działać, 
a przedewszystkiem to, że w młodzieży wileńskiej rozbudziła się ochota 
do naukowej pracy w zakresie humanistyki, 
Pracownie przyrodnicze organizowano z wielkim pośpiechem 
i z wielkim nakładem pracy. Po powrocie delegatów, którzy wyjechali 
na zakupno przyrządów r i po częściowem doprowadzeniu do ładu 
budynku przy ul. Nowogródzkiej, późniejszego "Kolegjum Śniadeckich", 
zaczęto organizować zakłady fizyczne i chemiczne. Profesor Józef 
Patkowski i profesor Wacław Dziewulski zajęli się zakładem fizycznym, 
zaś profesor Sławiński zakładami chemicznemi. Długo trwało, zanim 
gmach, przeznaczony na te zakłady, doprowadzono do porządku, ale 
jednak pod koni
c roku wszystko było zupełnie gotowe. Zakłady 
fizyczne najpierw powstały i muszę powiedzieć, że KoledzYr którzy je 
organizowali, posługiwali się bardzo dobrą metodą pracy. Niezmiernie 
prostemi środkami, wykonywując przyrządy na miejscu z pomocą 
zdolnego mechanika, częstokroć improwizując różne urządzenia, dopro- 
wadzili jednak do tego, że zakład fizyczny pod względem uposażenia 
i instrumentów stanął odrazu na bardzo wysokim stopniu. Rzecz prostar 
że podczas prac organizacyjnych trudno było równocześnie myśleć 
o pracy naukowej, tern więcej, że bardzo często sam prosiłem wielu 
Kolegów o pomoc w sprawach nieraz leżących daleko od ich specjal- 
ności. Wielką pomocą podczas organizacji zakładu fizycznego było tOr 
że udało się pozyskać cenne dary z demobilu amerykańskiego. 
Zakłady chemiczne znacznie wolniej powstawały, aniżeli zakład 
fizyczny, Trzeba jednak pamiętać, że były to czasy, kiedy uzyskanie 
odczynników i przyrządów natrafiało na bardzo wielkie trudności. 
Po objęciu gmachu Śniadeckich znaleźliśmy w nim pewną, a nawet 
dość znaczną, ilość odczynnikow chemicznych, pozostałych po szpitalach 
niemieckich. Okazało się jednak, że przeważna część tych odczynników 
była pomieszczona w słojach, na których nie było napisów. Asystent 
ówczesny prof. Sławińskiego, p. Kraszewski zadał sobie ten trud, 
że wszystkie nieoznaczone odczynniki zanalizował chemicznie i w ten 
sposób je oznaczył. Zakład uzyskał przez tę pracę dość duży zapas 
cennych odczynników. Prof. Sławiński zorganizował swój zakład prze- 
dewszystkiem tak, aby strona pedagogiczna najpierw była ukończona 
i doprowadził do tego, że zakład w ciągu roku był zupełnie dobrze 
postawiony. 
Specjalną troską wszystkich przyrodników była sprawa powstania 
zawiązków obserwatorjum astronomicznego. Organizację tej dziedziny 
wziął na siebie prof. Władysław Dziewulski, który zresztą był jednym 
z pierwszych, którzy zg
dzili się pracować w Uniwersytecie Wileńskim, 
a z pewnością także jednym z najzasłużeńszych dla tej instytucji.
		

/Vilniana_001_40_02_0095_0001.djvu

			27 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACJI 


85 


Szczęśliwym trafem prof. Dziewulski posiadał własną lunetę, a miano- 
wicie średniej wielkości refraktor firmy Zeissa z urządzeniem do foto- 
grafowania nieba i ze specjaln"i kopułą, przeznaczoną na ten refraktor. 
Chodziło teraz tylko o to, aby kopułę zmontować i ustawić w niej 
lunetę. Po długich poszukiwaniach prof. Dziewulski wybrał plac pod 
kopułę w ogrodzie należącym do dawnej szkoły junkierskiej, Z trudem 
doprowadziliśmy do tego, że wybudowano osobny pawilonik dla tej 
kopuły, na zakład zaś znalazło się pomieszczenie w gmachu dawnej 
szkoły junkierskiej przy ul. Zakretowej. Gmach szkoły junkierskiej był 
jednak jeszcze w ruinie, a jego remont postępował bardzo powoli. 
T oteż z początku to, cośmy nazywali Instytutem Astronomicznym, 
mieściło się w dwóch salkach Kolegjum Śniadeckich. Złączona z obser- 
watorjum stacja meteorologiczna zaczęła działać bardzo prędko i spraw- 
nie. Wszystko to było zasługą prof. Dziewulskiego. 
Sprawa zakładu botanicznego była złączona ze sprawą utworzenia 
również ogrodu botanicznego. W folwarku należącym do Uniwersytetu, 
na t. zw. Zakrecie, był kawałek gruntu otoczony murem, wprawdzie 
trochę walącym się, ale zawsze jednak dającym pewną osłonę, i ten 
kawałek wybrano jako pierwszy zawiązek ogrodu botanicznego. 
Prof. Piotr Wiśniewski rozpoczął prace około wyzyskania tego kawałka 
gruntu, a równocześnie zajął na zakład botaniczny mały budynek przy 
szkole junkierskiej. Prócz tego zarezerwował dla siebie kawałek ogrodu 
w bliskości swego zakładu, odstępując drugi kawałek zakładowi zoolo- 
gicznemu na ogródek doświadczalny. Bardzo powoli szła organizacja 
tych zakładów botanicznych, bo też nie było to rzeczą łatwą; muszę 
jednak stwierdzić, że z wiosną roku 1920 istniał już zawiązek ogrodu 
botanicznego z dość znaczną liczbą okazów, a zakład botaniczny był 
zorganizowany, zielniki zaś w nim się znajdujące zostały zabezpieczone. 
Organizacja zakładu geologicznego i mineralogicznego w pierw- 
szym roku bardzo mało się posunęła naprzód, bo nie odrazu mieliśmy 
specjalistów, którym tę pracę możnaby powierzyć. Dopiero później, 
kiedy do Wilna przybył prof. Bronisław Rydzewski, sprawa organizacji 
tych zakładów szybciej się naprzód posunęła. 
O organizacji zakładów wydziału lekarskiego trudno mi tutaj 
szerzej pisać. W pierwszym roku trzeba było pomyśleć tylko o zakła- 
dach potrzebnych do początków studjów lekarskich, a więc o zakładzie 
anatomji i histologji. Zakład anatomiczny organizował w pierwszym 
roku prof. Jerzy Alexandrowicz. Pomieszczono tymczasowo ten zakład 
w bocznem skrzydle gmachu Kolegjum Śniadeckich. Prof. Alexandrowicz 
istotnie dokonał nadzwyczajnego dzieła, organizując w bardzo krótkim 
czasie zakład anatomiczny tak, że ćwiczenia w prosektorjum mogły się 

. zacz"ić zaraz w pierwszych miesiącach po rozpoczęciu wykładów
		

/Vilniana_001_40_02_0096_0001.djvu

			86 


MICHAŁ SIEDLECKI 


28 


anatomji. Muszę tutaj z przyjemnością podkreślić r że praca prof. 
Alexandrowicza wydała nadzwyczaj dodatnie rezultaty. Był on z pośród 
członków młodego wydziału lekarskiego jedynym, który doskonale był 
obeznany z zakładami przyrodniczerni i lekarskiemi na uniwersytetach 
zachodniej Europy. Jako mający za sobą studja przyrodnicze i lekarskie 
i ukończone dwa wydziały, miał naukową podstawę lepszą niż wielu 
kolegów z wydziału. Prócz tego całą duszą umiłował Uniwersytet 
Wileński i zarówno organizując najpierw zakład anatomiczny, jak potem 
zakład histologiczny, dał dowody, jak wiele potrafi zdziałać dla uko- 
chanej przez siebie instytucji. Dla mnie prof. Alexandrowicz był 
wybornym towarzyszem pracy. Korzystałem nieraz z jego rad, pocieszał 
mnie nieraz w chwilach zwątpienia, słowem był to współpracownik 
doskonały, a dla Uniwersytetu bardzo zasłużony. 
Nie mogę szczegółowo przechodzić organizacji innych instytutów 
i seminarjów, to tylko pragnę zaznaczyć r że wszyscy koledzy, którzy 
brali udział w organizacji r wysilali się, aby powierzone im zadania 
wypełnić jak najlepiej i doprawdy tylko temu cudownemu zapałowi 
kolegów należy zawdzięczać, że Uniwersytet po uroczystem otwarciu 
w krótkim czasie rozpoczął normalną i zwykłą pracę. 
Bibljoteka Uniwersytetu Wileńskiego zachowała się mimo wojny, 
mimo okupacji niemieckiej oraz nawały bolszewickiej, w dość znacznej 
części. Rosjanie, ewakuując Wilno w pierwszych okresach wojny, zabrali 
z sobą najcenniejsze stare druki i rękopisy do XV wieku włącznie, 
Katalogi bibljoteczne, których za czasów rosyjskich było dwa, a mia- 
nowicie katalog alfabetyczny i katalog wedle treści, zniknęły po odej- 
ściu Rosjan. Kiedy wojska polskie zdobyły Wilno i rozpoczęto na nowo 
organizację Uniwersytetu, powierzono troskę o Bibljotekę prof. Stani- 
sławowi Ptaszyckiemu, któremu dopomagał znawca bibljotek wileńskich 
p. Michał Brensztejn. Obaj umiłowali tę instytucję całą siłą i starali 
się o jej uporządkowanie. Z Krakowa wzięto jednego fachowego woź- 
nego z Bibljoteki Jagiellońskiej i przyjęto kilka sił pomocniczych, celem 
wprowadzenia ładu w Bibljotece, która już i za czasów rosyjskich nie 
odznaczała się zbytnim porządkiem. Szczęśliwym trafem udało się 
odnaleźć jeden katalog, ukryty pod podłogą przez cofających się Rosjan, 
i to z pewnością ułatwiło pracę. Długie miesiące pracować musiał 
personęl bibljoteczny, aby wprowadzić pewien ład i porządek do bardzo 
zaniedbanej, a bardzo cennej i bogatej Bibljoteki. Urządzono osobną, 
piękną czytelnię. Mieszczące się w pierwotnej Bibljotece muzeum, 
zawierające okazy zarówno przyrodnicze jak też i z dziedziny historji 
sztuki lub prehistorji, przeniesiono do innych lokali, okazami zaś przy- 
rodniczerni zasilono zbiory odpowiednich zakładów. Niestety, po dopro- 
wadzeniu Bibljoteki do nieco lepszego stanu okazało sięr że zawiera 


. 


9'
		

/Vilniana_001_40_02_0097_0001.djvu

			29 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACji 


87 


ona bardzo cenne książki dawniejsze i bardzo interesujące rękopisy 
oraz akta, ale prawie zupełnie jest pozbawiona nowszej literatury 
ze wszystkich zakresów. Było więc troską dyrektora Bibljoteki, aby 
zacząć uzupełnianie nowszej literatury, temu zaś stały na przeszkodzie 
szczupłe fundusze. Mimo to jednak Bibljoteka powiększała się i stop- 
niowo doprowadzono ją do takiego stanu r że mogła z niej korzystać 
i młodzież uniwersytecka i badacze. 
Wszystkie te prace, które poprzednio wymieniliśmy, były zawsze 
związane ze sprawą przebudowy lokali lub też uzyskania nowych 
budynków. Z początku sprawami budowlanemi zajmował się Zarząd 
Cywilny Ziem Wschodnich, później udało nam się zorganizować osobne 
biuro budowlane uniwersyteckie, przy którego organizacji bardzo 
dopomagał intendent Uniwersytetu p. Latwis, a które pracowało bardzo 
energicznie dzięki dobrej woli personelu. Mam wrażenie, że wiele 
robót, które udało się w pierwszym roku dokonać, doszło do skutku 
tylko dzięki pełnej poświęcenia pracy biura budowlanego. Muszę też 
zaznaczyć, że sprawy budowlane w nowopowstającym Uniwersytecie 
Wileńskim były dwojakiego rodzaju: przedewszystkiem chodziło o to, 
aby uzyskać cały szereg budynków potrzebnych dla Uniwersytetu 
i ustalić stan posiadania Wszechnicy, a zarazem zabezpieczyć tytuł 
prawny posiadanych budynków. Pozatern dopiero była sprawa rekon- 
strukcji i techniczna strona budowy. Zakres spraw budowlanych był 
tak wielki, że bezwarunkowo nie byłbym w stanie sam także i niemi 
się zajmować. To też za zgodą Senatu powierzono sprawy budowlane 
prof. Józefowi Ziernackiemu, prorektorowi Uniwersytetu, który zajął się 
niemi bardzo gorąco. Ostateczna decyzja w sprawach budowlanych 
należała jednak zawsze do Senatu. 
Dając tych kilka wspomnień o pierwszym roku Uniwersytetu, 
muszę ze wzruszeniem i z prawdziwą przyjemnością wspomnieć też 
o młodzieży akademickiej. Pamiętam dobrze, jak przed uroczystością 
otwarcia Uniwersytetu zaprosiłem na pierwsze zebranie tę młodzież, 
która pragnęła się zapisać na Uniwersytet. Zebrała się niebardzo liczna 
gromadka młodych ludzi, chłopców i panienek, przeważnie bardzo 
młodych, z których żaden nie znał jeszcze życia uniwersyteckiego, ale 
wszyscy marzyli o tern, aby być uczniami nowej Wszechnicy Wileńskiej. 
Chodziło mi o to, aby z nimi jakoś się umówić, by podczas obchodu 
reprezentacja młodzieży zajęła odpowiednie miejsce. Odrazu na tern 
pierwszem zebraniu wybiło się na pierwszy plan kilka osób bardziej 
rzutkich i energicznych, pełnych zapału i dobrej woli. Ujrzałem w nich 
przyszłych przewodników młodzieży. 
Kiedy już ukończyliśmy pierwsze wpisy i odbyliśmy pierwszą 
imatrykulację, która dla wszystkich była uroczystością bardzo wzru- 


9'
		

/Vilniana_001_40_02_0098_0001.djvu

			88 


MICHAŁ SIEDLECKI 


30 


szającą, trzeba było pomyśleć o tern, aby młodzież zorganizowała się, 
utworzyła organizacje samopomocower oraz wyłoniła z siebie jakieś 
ciało, do którego Rektor mógłby się zwracać Wówczas, kiedy wypadłoby 
pomówić z młodzieżą o ważnych sprawach uniwersyteckich. Nie było 
to łatwe zadanie, ale udało się je szczęśliwie rozwiązać w ten sposób, 
że po naradach i wiecach ogólnoakademickich, na których sam byłem 
obecny, młodzież utworzyła organizację pod nazwą: "Rada Młodzieży 
Akademickiej" r która miała być ł'eprezentantką młodzieży we wszystkich 
ogólnych sprawach. Zasadą organizacji tej Rady było to, że miała ona 
być rodzajem stowarzyszenia młodzieży, do którego jednak mieli nale- 
żeć wszyscy studenci. Tylko taka forma reprezentacji dała się pogodzić 
ze statutem Uniwersytetu. Muszę z przyjemnością podnieść, że stosunki 
z młodzieżą były przez cały czas mego urzędowania jak najlepsze 
i jak najserdeczniejsze. Odnoszono się do mnie z zaufaniem, do Uni- 
wersytetu ze czcią i miłością, a nigdy nie doznałem przykrości ze strony 
młodzieży i nigdy też nie zawiedziono mego do niej zaufania. Z pomiędzy 
tych młodych ludzi, którzy byli wówczas pierwszymi uczniami, 
wielu jest obecnie wybitnemi jednostkami w naszem społeczeństwie. 
Z niektórym i miałem szczęście spotkać się w późniejszych latach 
i zawsze wspominaliśmy z przyjemnością i z rozrzewnieniem naszą 
współpracę podczas pierwszego okresu istnienia Uniwersytetu Stefana 
Batorego. 
Zdawałem sobie dobrze sprawę z tego r że Uniwersytet Wileński 
nie może pozostać wyspą, oddzieloną w zupełności od całości społe- 
czeństwa wileńskiego. Od samego początku widziałem, jak w społe- 
czeństwie wileńskiem ogromne było zainteresowanie tern, co się na 
Uniwersytecie dzieje, jak rozpytywano się o to, w jaki sposób rozwija 
się naukowa strona Uniwersytetu i jak interesowano się wykładami. 
Pragnąc zacieśnić jeszcze węzły między Uniwersytetem a społeczeństwem 
wileńskiem, starałem się o zorganizowanie t. zw. powszechnych wykła- 
dów uniwersyteckich. Szczęśliwy los zdarzył, że w pierwszych latach 
swego istnienia miał Uniwersytet Wileński w swem gronie człowieka 
tak wielkiej wartości i poświęcenia, jak ś. p. ks. prof. Kazimierz Zim- 
mermann. Jemu pow,ierzyłem organizację powszechnych wykładów 
uniwersyteckich. I muszę powiedzieć, że nie spotkałem się w życiu 
z człowiekiem, któryby oddał się tego rodzaju pracy z większym 
zapałem r a zarazem z bardziej rozumn'l i świadomą energją, niż nie- 
zapomniany nasz profesor socjologji. Ks. prof. Zimmermann nietylko 
postarał się o tOr że wykłady odbywały się regularnie w Wilnie i gro- 
madziły ogromną ilość publiczności, ale dbał o to, aby nawet w mia- 
stach prowincjonalnych, mimo trtidności komunikacyjnych, dochodziły 
do skutku powszechne wykłady uniwersyteckie. Sam jeździł z wykła-
		

/Vilniana_001_40_02_0099_0001.djvu

			31 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


89 


dami i miewał je w Wilnie, obudził zapał swych kolegów do tej pracy, 
kontrolował zawsze, czy wszystko jest przygotowane do wykładu, 
słowem nietylko umiał ułożyć wyborny program, ale nawet był na tyle 
silny, że nie wahał się wystąpić ze słowami krytyki wobec prelegen- 
tów r których wystąpienia nie znalazły jego uznania. Tysiące wilnian 
uczęszczało na te wykłady. Dla tego miasta, tak długo pozbawionego 
możności zetknięcia się z nauką polską, były te wykłady prawdziwem 
świętem. Wiem, że przyjeżdżano na nie z dalszych okolic, a sam prze- 
żyłem nieraz wzruszające chwile, kiedy rozmawiałem z publicznością 
wychodzącą z wykładów i ze łzami w oczach dziękującą za to, że mogła 
usłyszeć poważny i piękny pohki wykład. Publiczność, uczęszczająca 
na powszechne wykłady uniwersyteckie, była dość różnorodna. Widzia- 
łem tam i młodzież uniwersytecką i młodzież szkół średnich, żołnierzy 
i robotników, razem z przedstawicielami inteligencji wileńskiej. Nastrój, 
powaga i skupienie na tych wykładach były istotnie wzruszające. 
A muszę raz jeszcze podkreślić, że ten wysoki poziom powszechnych 
wykładów uniwersyteckich zawdzięcza się przedewszystkiem niestru- 
dzonej pracy ks. prof. Zimmermanna. 
Związek Uniwersytetu ze społeczeństwem wileńskiem zaakcentował 
się także przez współpracę z wileńskiem Towarzystwem Przyjaciół 
Nauk, do którego przystąpili prawie wszyscy profesorowie, Mam 
wrażenie, że reorganizacja obecna Towarzystwa Przyjaciół Nauk i jego 
Wzmożona działalność z pewnością pozostaje w związku ze współ- 
działaniem Wszechnicy Stefana Batorego. 
Serdeczny też związek połączył nas z instytucją nawskroś wileń- 
ską, która początek swój zawdzięcza wspaniałej epoce Śniadeckich, 
a mianowicie z t. zw. Towarzystwem Szubrawców, pospolicie zwanem 
..Szubrawją". Do tego zamkniętego kółka wileńczyków, bardzo inteli- 
gentnych, a bardzo kraj i miasto swoje miłujących, dopuszczono rektora 
i kilku profesorów. Na posiedzeniach, które odbywały się częstokroć 
w lokalu wydziału sztuk pięknych, mieliśmy nieraz swobodne dyskusje, 
odnoszące się do najbardziej aktualnych zagadnień pąlitycznych i naro- 
dowych. Niekrępowane form:!. ścierały się tam zapatrywania różnorodne, 
wymieniano myśli i zdania, poddawano krytyce działalność wielu osób, 
a wszystko w ten sposób, że mimo krytyki nikt nie mógł się czuć 
obrażony, a wielu mogło odnieść korzyść lub nauczyć się wielu poży- 
tecznych rzeczy. Z inicjatywy i przy głównem współdziałaniu ś. p. prof. 
Ludwika Janowskiego zaczęło też wychodzić, wznowione po wielu 
latach, satyryczne pismo Wiadomości Brukowe, wydawane, jak i ongiś, 
przez Szubrawję, mające na tytułowej karcie szlachcica jadącego 
na łopacie. Trzy tylko numery wyszły za moich czasóW. Są one 
rzadkością bibljograficzną, a zawierają interesujące i cięte artykuły 


---I
		

/Vilniana_001_40_02_0100_0001.djvu

			90 


MICHAŁ SIEDLECKI 


32 


satyryczne, odnoszące się do ówczesnych stosunków. 
że niektóre z tych artykułów wywarły bardzo dodatni 
sferach, które w nich podległy krrtY ce . 


Wiem dobrze, 
skutek w tych 


* 


Grono profesorów, zastępców profesorów, a także adjunktów 
i starszych asystentów, w pierwszym roku istnienia Uniwersytetu 
stanowiło jakgdyby jedną rodzinę. Byliśmy wszyscy pod urokiem pracy 
dla nowej placówki, często bywaliśmy zmęczeni i wyczerpani nadmier- 
nym wysiłkiem, wspólnie znosiliśmy różne trudności i przykrości 
codziennego życia, związane w znacznej części ze stosunkami panują- 
cemi w Wilnie, położonem tak blisko terenu wojny. Stąd też zacieśniły 
się stosunki towarzyskie i żyliśmy nieraz wspólnie, pomagając sobie 
nawzajem. Aby jeszcze te węzły zacieśnić, założyliśmy rodzaj klubu, 
który właściwie nie był stowarzyszeniem ujętem w osobny statut. 
Poprostu w jednej ze sal w starym gmachu Uniwersytetu zbieraliśmy 
się czasem wieczorami ną pogawędkę, a młodsi z pomiędzy nas często 
potańczyli, żony zaś profesorów pełniły funkcje gospodyń i troszczyły 
się o jakiś, bardzo zresztą skromny, posiłek. Zebrania nasze były nad- 
zwyczaj przyjemne, Pragnę przypomnieć, że w naszem gronie było 
tylko kilka osób starszych; przeważnie grono profesorskie było dość 
młode, pełne życia i zapału; wnosiło więc bardzo dużo wesołości 
na nasze zebrania. Na kilku zebraniach urządziliśmy t. zw. żywy 
dziennik, w którym w formie artykułów, pisanych przez różnych kolegów, 
a nadzwyczaj dowcipnych, poruszono różne śmieszne strony życia 
uniwersyteckiego, lub krytykowano żartobliwie a serdecznie działalność 
czy to moją, czy też kolegów. Bawiliśmy się doskonale. O ile pamiętam, 
nikt z kolegów krytykowanych nie obraził się i nie miał żalu do autorów, 
którzy choć występujący anonimowo, jednakowoż wszystkim byli dobrze 
znani. To zbliżenie się nas wszystkich i związanie serdecznem życiem 
towarzyskie m było jedną z największych pomocy, jaką miałem podczas 
pracowitych chwil organizacji Uniwersytetu. 
Społeczeństwo wileńskie narodowości polskiej odnosiło się bez- 
względnie życzliwie do Uniwersytetu. Natomiast zagadką było dla mnie, 
z chwilą kiedy przyjechałem do Wilna, jak do tej instytucji będzie się 
odnosiło społeczeństwo żydowskie, a także nieliczna garstka Litwinów 
i Białorusinów. 
Żydzi wileńscy przez okres zaboru rosyjskiego mieli dość dziwne 
pojęcie o społeczeństwie polskiem. Oddaleni od takich centrów myśli 
polskiej, jakiemi były: Uniwersytet Jagielloński w Krakowie i Uniwersytet 
lwowski, przeważnie nie wiedzieli o tern, że polska nauka istnieje
		

/Vilniana_001_40_02_0101_0001.djvu

			33 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACJI 


91 


i poważnie się rozwija. Natomiast widzieli bardzo wielu Polaków, 
którzy, chociaż gnębieni przez Rosjan, jednakowoż studjowali na uni- 
wersytetach rosyjskich. Stąd, jak mi to mówił jeden z przedstawicieli 
inteligencji żydowskiej z Wilna, nie mogli sobie zdać sprawy z psycho- 
logji gnębionych Polaków, którzy jednak, jakby się pozornie zdawało, 
korzystają z kultury ciemiężyciela. To też kiedy powstał Uniwersytet 
w Wilnie, z początku Żydzi zachowywali się wobec niego z rezerwą, 
ale wnet spostrzegli, że istnienie wyższej uczelni w Wilnie może im 
przynieść znaczną korzyść, choćby tylko dlatego, że ich młodzież będzie 
miała sposobność nabycia wyższego wykształcenia, nie jeżdżąc daleko 
i do obcych uczelni. Nawet jeden z głównych kierowników społeczeń- 
stwa żydowskiego, rabin Rubinstein, posłał córkę swoją na Uniwersytet 
Wileński. Mojem marzeniem było tOr aby Uniwersytet Wileński, jako 
centrum prawdziwej wiedzy, stał się pewnego rodzaju pomostem, uła- 
twiającym zbliżenie się społeczeństwa żydowskiego, odcinającego się 
od reszty społeczeństwa wileńskiego, do społeczeństwa polskiego. Rzecz 
prosta, że tego rodzaju zbliżenie się nie mogłoby się odbyć ani za 
cenę specjalnych praw nadawanych Żydom na Uniwersytecie, ani też 
kosztem jakichkolwiek ograniczeń społeczeństwa polskiego, a tylko 
wyobrażałem sobie, że wysoko postawiona nauka na Uniwersytecie 
Wileńskim nauczy społeczeństwo żydowskie, aby nas ceniło i widziało 
sWą korzyść w zbliżeniu się do nas. Myślałem nawet o tem, aby na 
Uniwersytecie Wileńskim, na wydziale humanistycznym, utworzyć lekto- 
rat języka hebrajskiego, podobnie jak to dziś jest na innych uni- 
wersytetach polskich. Sądziłem, że dla polskiego społeczeństwa będzie 
bardzo korzystne, jeżeli znajdą się w niem ludzie umiejący posługiwać 
się językiem hebrajskim, studjować literaturę i prasę, pisaną bądź to 
w języku hebrajskim bądź żydowskim. Niestety, nie miałem w owym 
czasie odpowiedniego kandydata na lektora. 
Podczas swej działalności w Wilnie starałem się trochę zbliżyć 
i zaznajomić ze społeczeństwem żydowskiem. Na uroczystości uni- 
wersyteckie zapraszałem przedstawicieli społeczeństwa żydowskiego, 
zwłaszcza rabinów, którzy na te uroczystości zawsze przychodzili. W dru- 
gim roku mego urzędowania podjąłem nawet próbę bliższego zapo- 
znania się z przedstawicielami społeczeństwa żydowskiego i pod prze- 
wodnictwem rabina Rubinsteina, obecnie senatora Rzpltej, zwiedziłem 
bibljotekę żydowską przy starej synagodze, oraz Muzeum sztuki żydow- 
skiej. Podczas zwiedzania Muzeum przeżyłem jednak pewne, dość nie- 
spodziewane wzruszenie. W pierwszej sali Muzeum znajdował się odlew 
jakiegoś biustu, który cały był osłonięty tkaniną. Chciałem tę tkaninę 
podnieść, jednakowoż oprowadzajęcy mnie przeszkodzili temu, mówiąc, 
że to jakaś zepsuta rzeźba, którą naumyślnie przykryto, aby nie raziła. 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0102_0001.djvu

			92 


MICHAŁ SIEDLECKI 


34 


Przechodząc z boku koło tej rzeźby już na wychodnem z Muzeum, 
zobaczyłem jednak, co się pod tkaniną mieści. Był to mianowicie biust, 
roboty Neumanna r ucznia wydziału sztuk pięknych Uniwersytetu Stefana 
Batorego i dość zdolnego młodego rzeźbiarza, przedstawiający Trockiego. 
Poznałem ten biust z tego powodu, że taki sam odlew znaleźliśmy 
w Uniwersytecie po wypędzeniu bolszewików z Wilna. Przyznam się, 
że po tern odkryciu nabrałem nieufności do prób porozumienia się 
ze społeczeństwem żydowskiem. 
Sprawa stosunku do społeczeństwa litewskiego i białoruskiego 
za moich czasów w Wilnie nie weszła jeszcze w tak ostre stadjum, 
jak jest obecnie. Kilkakrotnie próbowałem porozumienia się, utworzy- 
liśmy lektorat języka białoruskiego, rozmawiałem z kilku osobami 
z inteligencji litewskiej, bądź to osiadłej w Wilnie, bądź też przy]ez- 
dżającej z Kowna r jednakowoż nie udało mi się osiągnąć takiego 
porozumienia r któreby można nazwać współpracą. 
Moje zabiegi o doprowadzenie stosunków z Żydami, Litwinami 
i Białorusinami do stadjum pokojowej współpracy taiłem, lub starałem 
się wtajemniczać w nie tylko niewielką ilość osób, aby uniknąć przed- 
wczesnej krytyki. Zdaje się, że z tego powodu ta część społeczeństwa 
polskiego, która była przepojona ideą t. zw. federacji r uważała, że zbyt- r 
nio akcentuję polski charakter Uniwersytetu i tern sobie tłumaczę 
dość dziwne zdarzenie r które przeżyłem w pierwszym roku mej dzia- 
łalności. Z wiosną roku 1920 przyszedł do mnie p. Witold Abramowicz 
i p. Krzyżanowski, obydwaj będący czołowymi przedstawicielami obozu 
federalistów, i przedstawili mi, że występują z żądaniem od swojej 
partji, aby na Uniwersytecie Stefana Batorego albo utworzono katedrę 
języka żydowskiego i języka litewskiego, albo też aby przynajmniej 
postarać się o to, by conajmniej jeden profesor narodowości żydow- 
skiej i jeden Litwin zostali zamianowani profesorami jakiegokolwiek 
przedmiotu na Uniwersytecie. Dobrze pamiętam, jak przykre odniosłem 
wrażenie, kiedy tego rodzaju prośbę, czy raczej żądanie r usłyszałem 
wypowiedziane oficjalnie, w Rektoracie Uniwersytetu. Mimo wewnę- 
trznego bardzo silnego podniecenia, starałem się zachować spokój 
i odpowiedziałem obydwu panom, że po pierwsze noszę się z zamiarem 
spowodowania odpowiednich wydziałów, aby utworzono na nich lekto- 
raty języka hebrajskiego i litewskiego, powtóre zaś zwracam na to 
uwagę, że dopokąd pozostaje przy mnie w Uniwersytecie choćby ślad 
władzy, jedyną zasadą obsadzania katedr na Uniwersytecie będzie 
ocena kwalifikacyj naukowych danych kandydatów, a nigdy nie do- 
puszczę do tego, aby jakakolwiek katedra miała być obsadzana ze wzglę- 
dów politycznych. Jeżeli zaś obydwaj panowie obstają przy tern, aby 
mówić ze mną o sprawie polityki, związanej z Uniwersytetem, to ja dłu- 


..... ,
		

/Vilniana_001_40_02_0103_0001.djvu

			3S 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACJI 


93 


" 


żej tej rozmowy prowadzić nie będę. Nie wiem, czy mój ton, w jakim 
te słowa wypowiedziałem, był dość uprzejmy, ale to pamiętam, że oby- 
dwaj panowie delegaci nie byli zadowoleni z rozmowy ze mną i mam 
wrażenie, że od tej chwili zaczęło się trochę trudności politycznych, 
które miały się zaznaczyć silniej na samym końcu pierwszego roku 
mego rektoratu. 
W takich warunkach i w nastroju naogół bardzo korzystnym dla 
rozwoju Wszechnicy przebiegała praca w pierwszych okresach istnie- 
nia Uniwersytetu. Muszę tutaj podnieść, że wszyscy członkowie Uni- 
wersytetu spełnili swój obowiązek jak najlepiej i pomagali w miarę sił 
i możności. Rzecz prosta, że były nieraz tarcia pomiędzy czy to pro- 
fesorami czy też wydziałami, zwłaszcza powstające na tem tle, że mie- 
liśmy dość mało lokali przeznaczonych na zakłady, a każdy chciał jak 
najlepiej rozwinąć swoją specjalność. Nie mogę też taić, że przyczyną 
tarć był często także i ten fakt, że pomiędzy gronem profesorskie m 
byli ludzie, wprawdzie bardzo dobrej woli i pragnący służyć Wszech- 
nicy, ale nie mający doświadczenia z uniwersytetów, lub też zapatrzeni 
we wzory, zresztą nieliczne, które im były znane, a nie mogący zro- 
zumieć tego, że mogą być wzory lepsze. Tego rodzaju tarcia występo- 
wały zwłaszcza w obrębie wydziału fekarskiego, organizowanego przez 
prof. Godlewskiego, który dojeżdżał o ile tylko mógł do Wilna, ale 
po swym odjeździe pozostawiał wykonanie swych planów osobom nie- 
znającym dokładnie zachodnio - europejskich uniwersytetów. Stąd też 
na tym wydziale takie wynikły trudności pod koniec pierwszego roku, 
że ostatecznie postanowiliśmy związać ten wydział na razie z wydzia- 
łem przyrodniczym, ponieważ dawało to większą gwarancję jego nale- 
żytego rozwoju. Dlatego to w drugim roku istnienia Uniwersytetu 
wydział lekarski nie istniał jako samodzielny, ale tylko był pewnym 
oddziałem wydziału przyrodniczego. Naogół jednak praca rozwijała się 
dość normalnie, młodzież była pilna i zapalona do studjów, słowem 
mieliśmy wszelką nadzieję, że ten stary a znów tak młody Uniwersytet 
pójdzie normalną drogą rozwoju. 


* 


Mieliśmy zarówno w pierwszym jak i w drugim roku nowej dzia- 
łalności Wszechnicy Wileńskiej szereg uroczystości, związanych bądź 
to z rocznicami historycznemi, bądź też z odwiedzinami licznych gości 
dostojnych, którzy zechcieli nas bliżej poznać. 
Z pomiędzy szeregu uroczystości wspomnę tylko o niektórych, które 
wywarły głębsze wrażenie. Przedewszystkiem muszę przypomnieć o uro- 
czystem przyjęciu ówczesnego Nuncjusza papieskiego w Polsce, a dzi- 
siejszego Ojca św., podówczas arcybiskupa Achillesa RaUi. Jego pobyt
		

/Vilniana_001_40_02_0104_0001.djvu

			, 


94 


MICHAŁ SIEDLECKI 


36 


w Wilnie był jednym ciągiem podniosłych uroczystości, podczas któ- 
rych przyjmowano bardzo gorąco jego dostojną Osobę, ja
 też i towa- 
rzyszącego Mu józefa Piłsudskiego, do którego lud wileński odnosił 
się wówczas jeszcze goręcej. W Uniwersytecie przygotowaliśmy się 
na te odwiedziny bardzo starannie. Senat, wszyscy profesorowie, ogrom- 
nie liczny zastęp młodzieży i zaproszona publiczność zgromadzili się 
w Auli Kolumnowej, gdzie przygotowano wszystko na przyjęcie Gościa. 
Ubrany w togę i mając przy sobie pedela niosącego berło rektorskie, 
oczekiwałem Nuncjusza na połowie wysokości platform, wiodących 
do Auli. Był już wieczór, Aula była oświetlona rzęsiście, tak sarno też 
schody i korytarze. Wprowadziłem Gościa do Auli, gdzie Go przyjęto 
niemilknącemi okrzykami, poczem wypowiedziałem powitanie w języku 
włoskim. Później zabrała głos p. Aleksandra Kijuciówna, studentka 
filologji romańskiejr która przeczytała napisaną przez siebie bardzo 
piękną przemowę od młodzieży. Ostatnie zwłaszcza przemówienie, 
wypowiedziane bardzo dobrze i poprawnie, przez niezmiernie wdzięcznie 
wyglądającą osobę, zrobiło bardzo wielkie wrażenie na Gościu, który 
z widocznem wzruszeniem bardzo serdecznie odpowiedział dłuższem 
przemówieniemr podkreślając, jak wielkie wrażenie zrobiła na Nim kul- 
tura łacińska Wilna, która była dla niego zupełną niespodzianką. Zakoń- 
czył zaś serdecznemi życzeniami dla Polski i Wilna, podkreślając tern 
samem polski charakter miasta. Później na specjalnie- przez prof. 
Ruszczyca przygotowanej karcie podpisał się, dodając; "Niech żyje 
Polska i Wilno". 
Po przyjęciu w Uniwersytecie dostojny nasz Gość zwiedził Biblio- 
tekę Uniwersytecką. Warto było widzieć wówczas w Nim budzącego 
się prawdziwego znawcę i zapalonego bibljotekarza, który rozkoszował 
się rzadkiemi drukarni i kilkakrotnie wyrażał żal, że nie może dłużej 
pozostać w tej interesującej bibljotece, a ciągle powtarzał, że musi 
jeszcze raz przyjechać, aby ten zbiór dokładnie przestudjować, Dalsze 
losy nie dozwoliły na wykonanie tej obietnicy. 
Na obiedzie wydanym na cześć Nuncjusza miałem sposobność 
siedzieć obok Niego i rzecz prosta starałem się poruszyć sprawę wileń- 
ską, podówczas jeszcze nierozstrzygniętą, a także sprawę trudności 
naszego wydziału teologicznego. Muszę przyznać, że jakkolwiek dostoj- 
ny Gość z wielką uwagą słuchał mych wywodów, to jednak nie wypo- 
wiedział ani jednej uwagi, któraby mogła być w jakikolwiek sposób 
wiążąca. jednakowoż odnosił się do naszych spraw z widoczną wielką 
sympatją. 
Gościliśmy też w naszych murach ucznia i przyjaciela A. Towiań- 
skiego, jednego z ostatnich, który go znał osobiście, Attilio Begeya 
z Turynu, długoletniego i wytrwałego przyjaciela Polski. Dl,a niego
		

/Vilniana_001_40_02_0105_0001.djvu

			, 


37 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


95 


urządziliśmy uroczyste zebranie w Auli, podczas którego po mojem 
krótkiem przemówieniu miał bardzo ładną, krótką i treściwą przemowę 
prof. Wincenty Lutosławski, który przedewszystkiem podkreślił ten 
fakt, że w Uniwersytecie polskim wita się uroczyście przedstawiciela 
towianizmu, a więc kierunku, co do którego tak wiele było wątpli- 
wości, a z którego uznano wszystkie szlachetne myśli. Pan Attilio 
Begey odpowiedział długą i piękną przemową, która wywarła głębokie 
na nas wrażenie. Zdawało nam się, że w starych murach Wszechnicy 
Wileńskiej budzi się duch z czasów Mickiewicza. 
Zupełnie inny charakter miała skromna ale bardzo podniosła uro- 
czystość, poświęcona pamięci znakomitego chemika prof, Gerharda, 
znanego uczonego francuskiego i profesora w Uniwersytecie strasbur- 
skim. Urządziliśmy tę uroczystość, chcąc dać wyraz braterstwa z Uni- 
wersytetem strasburskim, a zarazem pragnąc się przy
ączyć do hołdu, 
jaki w tym samym czasie cała Francja oddawała pamięci znakomitego 
swego uczonego. W krótkie m przemówieniu skreśliłem wówczas stosunki, 
jakie oddawna panowały między Uniwersytetem strasburskim a wileń- 
skim, a także i innemi uniwersytetami polskiemi, podkreślając, że ten 
który się głównie przyczynił do założenia Uniwersytetu Wileńskiego, 
kanclerz Jan Zamojski, był uczniem 5trasburga. Później profesor K. Sła- 
wiński w pięknem przemówieniu przedstawił działalność Gerharda i dał 
szereg głębokich myśli, odnoszących się do znaczenia chemji. Rozeszliśmy 
się z tej skromnej uroczystości z bardzo podniosłem wrażeniem. 
Mieliśmy też uroczystość poświęconą pamięci Dantego, podczas 
której bardzo pięknie przemawiał ks. prof. Żongołłowicz i prof. Marjan 
Zdziechowski; mogę śmiało powiedzieć, że nie było w owych czasach 
ani jednej poważnej rocznicy naukowej lub narodowej, której nie poświę- 
cilibyśmy przynajmniej wspomnienia, lub tez nie złączyli się z tymi, 
którzy dawali wyraz czci dla nauki lub historji. 
Z pomiędzy instytucyj obcych, które odnosiły się sympatycznie 
do Uniwersytetu Wileńskiego, wymienić muszę przedewszystkiem dwie, 
a mianowicie: Amerykański Czerwony Krzyż i Y. M. C. A., czyli t. zw. 
popularnie lmkę. Z Amerykańskiego Czerwonego Krzyża otrzymaliśmy 
bardzo cenne przyrządy dla zakładu fizycznego, a prócz tego mnóstwo 
urządzeń i bielizny, która mogła się przydać podczas organizowania 
klinik wydziału lekarskiego. Y. M. C. A. działała w Wilnie, zwłaszcza 
w pierwszym roku, nadzwyczaj owocnie i korzystnie. Trzeba sobie 
przypomnieć, że były to czasy, kiedy Wilno znajdowało się blisko 
frontu, a nasi żołnierze, zwłaszcza podczas kampanji zimowej, byli 
WÓwczas bardzo źle zaopatrzeni. Y. M. C. A. zajęła ogromne baraki, 
w których dawała schronienie oraz opiekę i starała się o duchową 
strawę dla naszych zmęczonych żołnierzy. Zaraz w pierwszych chwi- 


---- 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0106_0001.djvu

			ł 


96 


MICHAŁ SIEDLECKI 


38 


lach swej działalności kierownicy Y. M. C. A. zwrócili się do Uniwer- 
sytetu z prośbą o pomoc. Zarówno ja, jak i bardzo wielu profesorów 
urządziło odczyty w barakach Y. M. C. A., współpracując z tą instytu- 
cją zgodnie i owocnie. Kiedy bolszewicy zbliżyli się do Wilna i Y.M.C.A. 
musiała opuścić miasto, kierownik tej instytucji przyszedł do mnie 
i ze łzami w oczach mówił mir że ta tragedja, która się teraz odbywa, 
jest także i jego tragedją, ale wyraził niezłomną nadzieję, że do Wilna 
powrócimy i nasza praca kulturalna nie pójdzie na marne. 
Nie mogę w tym pobieżnym szkicu wdawać się w dalsze szczegóły 
naszego życia, wystarczy zaznaczyć, że naprawdę rozwijaliśmy się 
i zyskiwaliśmy zaufanie społeczeństwa i obcych, którzy nas poznali. 
Pod koniec pierwszego roku jednak zaczęły się ukazywać chmury 
na tym jasnym horyzoncie. Statut uniwersytecki, który był nadany 
przez Naczelnego Wodza w drodze rozkazu, przewidywał organizację 
Uniwersytetu w ciągu pierwszego roku. Trzeba było postarać się o prze- 
dłużenie tego statutu, a także o ustalenie stanowiska Uniwersytetu 
pod względem prawnym, Mówiłem o tern z wielu Kolegami, omawia- 
liśmy tę sprawę na posiedzeniu Senatu i przyszliśmy do wniosku, że 
należy dążyć do tego, aby nasz Uniwersytet, który już był zawisły f' 
od Ministerstwa Oświaty w Warszawie, związać jeszcze ściślej ze szkol- 
nictwem wyższem całej Polski. Nominacje profesorów, które również 
miały charakter rozkazów Naczelnego Wodza, choć były dokonywane 
w porozumieniu z Ministerstwem Oświaty, dawały profesorom Uniwer- 
sytetu Wileńskiego pewien specjalny charakter, który nie był całko- 
wicie taki sam jak charakter profesorów innych uniwersytetów pol- 
skich. Było rzeczą zrozumiałą, że nasi profesorowie czuli się tern 
dotknięci i pragnęli ustalenia. swego stanowiska. Rozpocząłem więc 
pertraktacje zarówno z Ministerstwem Oświaty, gdzie znalazłem pełne 
poparcie naszego stanowiska, jak i z Naczelnem Dowództwem. 
Tu jednak spotkała mnie niespodzianka. Należy pamiętać, że jeszcze 
wówczas Wilno nie wypowiedziało się za przynależnością do Polski 
pod względem formalnym, choć nieraz i niedwuznacznie akcentowało 
głęboką chęć należenia do wspólnego obszaru Ojczyzny. Wówczas też 
bardzo wyraźnie zaznaczyły się w niektórych sferach, zbliżonych 
do Naczelnego Dowództwa, tendencje federalistyczne. W Wilnie tą pol i . 
tyczną stroną sprawy wileńskiej zajmował się pewien młody i zapalony 
wyższy oficer. Poszedłem do niego, aby omówić sprawę naszego Uniwer- 
sytetu i jego związania z polskiemi instytucjami. Miałem dość długą 
rozmowę. Oficer ten, pokazując mi mapę Europy północno-wschodniej, 
roztoczył przedemną teorję o federacji drobnych państw, które miały 
ograniczać Polskę od północnego wschodu. Mówił, że uznanie Uniwer- 
sytetu Wileńskiego za uniwersytet polski byłoby pewnego rodzaju \II 


.
		

/Vilniana_001_40_02_0107_0001.djvu

			ł 


39 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACJI 


97 


f''\ 


zaskoczeniem opinji europejskiej i t. zw. "fait accompli". którego 
należy unikać. Przytaczał mi argumenty różnego rodzaju, ale otwarcie 
muszę powiedzieć, że wszystkie one były bardzo słabe, zupełnie nie- 
przekonywujące r a często wydały mi się nawet naiwne. Z rozmowy tej 
wywnioskowałem, że w Wilnie tej sprawy nie załatwię. Zreferowałem 
Kolegom moim tę rozmowę i jako odpowiedź na nią otrzymałem nie- 
oficjalne ale stanowcze oświadczenie z ust kilku profesorów, których 
bardzo szanowałem i szanuję, że raczej ustąpiliby z zajmowanych sta- 
nowisk, aniżeliby mieli się zgodzić na to, by być profesorami Uniwer- 
sytetu Wileńskiego, który nie byłby jednym z uniwersytetów polskich. 
Pojechałem do Warszawy na konferencje z p. Wrzoskiem i Naczelną 
Komendą. Miałem dwie rozmowy z Naczelnym Wodzem. Pierwsza 
zupełnie nie dała rezultatu i była tak denerwująca, że po niej czułem 
się zupełnie nerwowo wyczerpany i niemal chory. Na szczęście po roz- 
mowach z p. Wrzoskiem i ś. p. Macieszą, który służył za pośrednika, 
udało się znaleźć argumenty przekonywujące. Podniosłem w rozmo- 
wach, że różne kraje mają wyższe uczelnie lub instytuty o podobnym 
charakterze na terenach sobie nieprzyznanych. Tak np. Francja ma swoje 
instytuty naukowe w Atenach i w Beyrucie, Anglja w Egipcie, Ame- 
ryka w Palestynie i t. d. Nie wiem, czy te argumenty trafiły do prze- 
konania czy też inne, dość, że podczas drugiej rozmowy z Naczelnym 
W odzem uzyskałem odnowienie statutu, a równocześnie w tym statu- 
cie dokonało się zacieśnienie węzłów pomiędzy Uniwersytetem Wileń- 
skim a Władzami polskiemi. Muszę teraz po tylu latach przyznać, 
że były to może najprzykrzejsze momenty z całego okresu mego Rektoratu. 
Zbliżał się koniec roku i konieczność odnowienia Władz uniwer- 
syteckich. Koledzy z Wilna pragnęli, abym pozostał jeszcze jeden rok 
i wysłali delegację do Krakowa, aby mi na to pozwolono. To zaufa- 
nie ze strony Kolegów, o którem wspominam zawsze ze wzruszeniem, 
dało mi to przyjemne uczucie, że mogłem uważać się za Rektora 
wybran
go przez Kolegów, a nie mianowanego przez Władze. 


* 


Był to już czerwiec 1920 roku. Dla załatwienia i ułożenia swoich 
spraw w Krakowie pojechałem na kilka dni do rodzinnego miasta 
i tutaj doszły mnie pierwsze wieści o załamaniu się naszego frontu 
na północnym wschodzie i o rozpoczynającej się wielkiej ofenzywie 
bolszewickiej, której skutków nie można było narazie przewidzieć. 
W smutnem usposobieniu pośpieszyłem do Wilna i zaraz w pierwszym 
dniu otrzymałem narazie tajny okólnik, przewidujący możliwość ewa- 
kuacji Uniwersytetu i konieczność przygotowania się do tej katastrofy. 
Rozpoczął się najboleśnieiszy okres mojej działalności. 


Ksi
9a Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


7
		

/Vilniana_001_40_02_0108_0001.djvu

			98 


MICHAŁ SIEDLECKI 


, 


40 


Zawiadomiłem profesorów, zwłaszcza mających zakłady uposażone 
dość bogato, o konieczności przygotowań do ewakuacji, które trzeba 
było tak przeprowadzić, aby narazie nie płoszyć ludności. Nie było 
to wcale łatwem zadaniem. Zakłady uniwersyteckie musiały postarać 
się o ile możności po cichu o paki, trzeba było w zakładach wybrać 
to, co miało być przewiezione i oddzielić od tego, co miało pozostać, 
a taka praca nie dała się wykonać potajemnie i pocichu. Ale wypadki 
potoczyły się szybciej, niż można było przewidywać. W krótkim czasie 
po pierwszym okólniku przyszedł drugi, już poprostu zarządzający 
ewakuację. Pewna część profesorów, luźniej związanych z Uniwersy- 
tetem, odjechała, ja zaś chętnie to widziałem, gdyż byli pomiędzy nimi 
i tacy, którzy nie mieli dość zimnej krwi, by pozostać do końca. 
Pozostali przeważnie młodsi i energiczniejsi, którzy zabrali się do pako- 
wania najcenniejszych instrumentów, nadających się do wywiezienia. 
Trzeba było zorganizować tę smutną pracę i wyznaczyć jedną osobę 
jako rodzaj- komendanta ewakuacji. Takim komendantem wybraliśmy 
intendenta Uniwersytetu, który w pierwszych chwilach bardzo ener- 
gicznie zabrał się do tej pracy. Wszystkie spakowane części inwenta- 
rza Uniwersytetu umieściliśmy w wielkiej sali głównego gmachu, skąd 
już łatwo możnaby je przewieźć na kolej. .' 
Z głębokiem wzruszeniem przypominam sobie ostatnie moje poże- 
gnanie z młodzieżą akademicką przed tragicznym momentem ewakuacji. 
Z przedstawicielami Rady Młodzieży Akademickiej porozumiałem się 
poprzednio i za wspólną zgodą postanowiliśmy zwołać wiec ogólny. 
Młodzież stawiła się bardzo licznie na wiecu i to bez różnicy partyj 
politycznych. Zauważyłem wśród młodzieży nawet pewną ilość, choć 
dość nieliczną, młodzieży żydowskiej. Wielu z pomiędzy studentów 
stawiło się już w mundurach ochotników. Po bardzo krótkiej dyskusji 
w niezmiernie podniosłym nastroju, zapadła jednomyślna uchwała mło- 
dzieży, wzywająca wszystkich pod broń r a wszystkie studentki do służby 
pomocniczej. Młodzież uchwaliła, że w roku następnym tylko ten będzie 
miał prawo zapisać się na Uniwersytet, kto się wykaże służbą dla 
Państwa w czasie wojennym. Pamiętam dobrze, jak byliśmy wszyscy 
wzruszeni na tym wiecu, na którym sam objąłem obowiązki kuratora. 
Jednak muszę to podkreślić, że w oczach młodych ludzi czytałem 
pewną zawziętą wolę zwycięstwa i nadzieję tak, że właściwie nie było 
wcale potrzeba podnosić ducha ani wzbudzać nadziei u tych ludzi, 
którzy sami mieli więcej wiary w dobrą przyszłość niż może bardzo 
wielu ze starszego pokolenia. Istotnie po tej uchwale cała młodzież 
wstąpiła do wojska lub do innej służby dla państwa, 
Wreszcie nadeszły najstraszniejsze dni. Przyszedł rozkaz, aby 
Uniwersytet odjechał a, jak zwykle w takich momentach, władze nie
		

/Vilniana_001_40_02_0109_0001.djvu

			, 


41 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACJI 


99 


..'" 


działały już tak sprawnie, jak to bywało za spokojnych czasów. 
Z wielkim trudem udało mi się uzyskać na kolei 5 wagonów towaro- 
wych dla przewiezienia zarówno inwentarza Uniwersytetu., jak także 
profesorów i ich dobytku osobistego. W ostatniej chwili, kiedy 
wagony już były przygotowane na towarowym dworcu wileńskim, dwa 
z nich odebrano nam, pozostawiając tylko trzy na cały dobytek Uni- 
wersytetu i na pomieszczenie kilkunastu osób. W chwili kiedy ewa- 
kuowano całe Wilno, kiedy wszystkie władze starały się wywieźć swój 
dobytek, okazało się, że nie dostaniemyautomobilów ciężarowych ani 
podwód dla przewiezienia pak z Uniwersytetu na kolej. Dzięki tylko 
niezmiernej energji kilku młodszych kolegów, a zwłaszcza prof. Ale- 
xandrowicza, Patkowskiego, obu Dziewulskich i Wilczyńskiego r udało 
się uzyskać automobile ciężarowe nie w dzień lecz w nocy. 
W pierwszych dniach lipca, podczas nocy, kiedy całe Wilno szu- 
miało ciągłym ruchem uchodźców, kiedy ulicami przechodziły oddziały 
wojska cofającego się i zmęczonego, albo też pędzono stada bydła 
będącego własnością wiejskiej ludności, uciekającej w popłochu, także 
i uniwersyteckie mienie przewoziliśmy na kolej. Czterej koledzy, któ- 
rych poprzednio wymieniłem, a potem właściwie tylko trzej, gdyż 
prof. Alexandrowicz pełnił służbę lekarza w szpitalu wojskowym 
i musiał oddalić się do swego nowego obowiązku, dokazywali cudów 
energji i poświęcenia. Mniej energicznym okazał się w tym momencie 
właściwy kierownik ewakuacji, któremu nerwy wypowiedziały posłu- 
szeństwo. 
Wreszcie nadszedł poranek dnia 10 lipca, kiedy wagony były 
załadowane i profesorowie zebrani na dworcu. Byłem razem z tą 
smutną gromadką, zupełnie zdeprymowaną, pomiędzy którą w tra- 
gicznym nastroju kręcił się ś. p. Józef Ziernacki, zupełnie złamany, 
pocieszany jedynie przez równie zbolałego ks. Żongołłowicza. Już 
wszystko było gotowe do odjazdu i ja sam znajdowałem się na dworcu, 
aby razem z Kolegami z Wilna wyruszyć. W tym momencie przyszedł 
na dworzec towarowy profesor Alexandrowicz, który wziąwszy mnie 
na bok, opowiedział mi, że w pozostawionym przez nas Uniwersytecie 
zaczyna się źle dziać. Mówił mianowicie, że w gmachu uniwersyteckim 
pojawił się niejaki K., dawny t. zw. "smotritiel", t. j. dozorca służby 
w gmachach, które teraz zajmował Uniwersytet, a które dawniej były 
zajęte przez władze rosyjskie. Zebrał on służbę, i mówiąc po rosyjsku, 
.oświadczył, że teraz już Polska tu rządzić nie będzie, a natomiast on obej- 
muje władzę jako przedstawiciel Rosji. Kazał sobie nawet wydać klucze, 
zwłaszcza zaś klucze od t. zw. składnicy uniwersyteckiej, w której 
mieściły się towary dla kooperatywy profesorów i urzędników Uni- 
wersytetu. Na ten właśnie moment przypadkowo przyszedł prof. Ale- 


I 
I 


I 


.- 


---'Ii
		

/Vilniana_001_40_02_0110_0001.djvu

			100 


MICHAŁ SIEDLECKI 


42 


xandrowicz, który, widząc co się dzieje i rozumiejąc, że wystąpienie' 
takiej osoby mogłoby zaprowadzić do zniszczenia Uniwersytetu, pośpie- 
szył mnie o tem uwiadomić. Do dziś dnia z wdzięcznością myślę o prof. 
Alexandrowiczu, który mi dał tak ważną wiadomość. Rozmówiłem się 
z nim krótko; zarówno on podkreślił, że trzeba, abym został do ostatniej 
chwili, jak i ja też odrazu to zrozumiałem i mimo to, że było mi bar- 
dzo żal opuszczać kolegów, którzy w strasznych warunkach odjeżdżać 
musieli, zabrałem maleńki kuferek z najkonieczniejszemi rzeczami, 
i pożegnawszy się z kolegami, powróciłem do Uniwersytetu. Na odchod- 
nem ks. Żongołłowicz wręczył mi nieco jakiejś obcej monety na wypa- 
dek, gdyby mnie ogarnęła nawała bolszewicka. Ś. p. Ziemacki zupełnie 
był złamany tak, że chociaż był prorektorem, jednak nie można było 
powierzyć mu opieki nad odjeżdżającym Uniwersytetem. Dlatego popro- 
siłem ks. Żongołłowicza r aby objął kierownictwo odjeżdżającej kom- 
panji. Wiem r że jeszcze długo musieli Koledzy czekać, zanim przycze- 
piono wagony uniwersyteckie do pociągu odjeżdżającego do Warszawy. 
W ostatniej chwili do odjeżdżających dołączył się prof. J. Dąbrowski, 
który zdołał jeszcze dojechać z Warszawy do Wilna i uratował nieco 
swego mienia. 
Udałem się natychmiast do gmachu uniwersyteckiego. Tam zasta- 
łem prof. Staniewicza i prof. Zawadzkiego, a także przyszedł prof. 
Alexandrowicz i we czterech zastanawialiśmy się, jakby ostatecznie 
zabezpieczyć Uniwersytet. Przedewszystkiem zaś kazałem do siebie 
zawołać owego K. Przyszedł do mnie, widocznie przestraszony, 
ja zaś odrazu zadałem mu pytanie, jakiem prawem zaczął on rządzić 
się w Uniwersytecie. Ku mojemu wielkiemu zdumieniu powiedział mi, 
że ma na to oficjalne upoważnienie, podpisane przez Prorektora. 
Zdumiałem się niepomiernie i kazałem sobie przedstawić ten dokument. 
K. wydobył z kieszeni odpis dokumentur którego rzecz prosta nie uzna- 
łem, i kazałem pokazać oryginał. Wtedy nareszcie, ociągając się, 
podał mi pół arkusza papieru, na którym istotnie było napisane, że jest 
on dozorującym gmachów uniwersyteckich i był też autentyczny podpis. 
Prorektora oraz pieczęć uniwersytecka. Jak się później domyśliłem, 
dokument ten był wydany temu to K. zaraz na początku istnienia 
Uniwersytetu, wówczas, kiedy Prorektor zaczął zajmować się sprawami 
budowlanemi i nie mógł sam dojrzeć wszystkiego r co się w gmachach 
dzieje, a chciał mieć do pomocy kogoś, kto już dawniej znał cały 
kompleks budynków. Sprytny dawny "smotritiel" chciał wyzyskać ten 
dokument, wydany mu dawniej, zresztą zupełnie nieformalnie, przez 
zacnego Prorektora, działającego wówczas w najlepszych intencjach. 
Naturalnie dokument odebrałem i odraz u podarłem, a j
go właścicie- 
lowi zabroniłem pokazywania się w gmachach uniwersyteckich. Muszę 


.- 
r 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0111_0001.djvu

			43 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


101 


'
nę przyznać, że mam pewien wyrzut sumienia z tego powodu, JZ 
me oddałem tego człowieka pod sąd polowy. 
Po odjeździe Uniwersytetu, po ostatnich zarządzeniach tyczących 
się uporządkowania Uniwersytetu, właściwie nie pozostawało wiele 
do roboty, a tylko dwie kwest je trzeba było jeszcze załatwić. Przede- 
wszystkiem okazało się, że wyjeżdżająca kwestura i intendentura Uni- 
wersytetu nie zdołały w ostatniej chwili załatwić pewnych rachunków, 
z któremi zgłaszali się do mnie drobni dostawcy. Udałem się do Zarządu 
Cywilnego Ziem Wschodnich, z którego jeszcze pozostało kilku urzęd- 
ników, i otrzymałem kilkadziesiąt tysięcy marek na wyrównanie ostatnich 
rachunków. Kwity zabrałem do domu, a szczęśliwym trafem rachunki 
te skopjowałem w swoim notesie. Poprzednio zaś cała służba uniwer- 
sytecka, która miała pozostać w gmachach, otrzymała zgóry trzymie- 
sięczną pensję. Zarządziłem tę wypłatę w tej myśli, że chciałem mieć 
służbę zabezpieczoną na wszelki wypadek. 
Pozostała jeszcze jedna sprawa. W głównym gmachu uniwersytetu 
znajdowała się składnica towarów i materjałów potrzebnych dla koope- 
ratywy, jaką założyliśmy dla profesorów i urzędników Uniwersytetu. 
W składach znajdowało się w tym momencie sporo środków żywności, 
materjałów na ubrania, a także kilkanaście baryłek alkoholu, dostar- 
czonego Uniwersytetowi dla zakładów przez Amerykański Czerwony 
Krzyż. Po naradzie z pozostałymi w Wilnie trzema kolegami doszliśmy 
do wniosku, że byłoby bardzo niebezpiecznie zostawiać składnicę 
w tym stanie jak była r gdyż jej zawartość mogłaby obudzić chęć 
owładnięcia towarami. Prof. Alexandrowicz z żoną i prof. Zawadzki, 
dobrawszy sobie do pomocy kilku uczciwych woźnych, rozdzielili całą 
zawartość składnicy na równe części i wszystko oddaliśmy służbie 
oraz pozostającym urzędnikom tak, aby każdy równą działkę otrzymał. 
Alkohol częściowo oddaliśmy szpitalom wojskowym, o tyle o ile chciały 
go przyjąć, resztę zaś, dość znaczną, wylaliśmy do ścieków ku pew- 
nemu zmartwieniu przypatrujących się osób. Praca nad rozdziałem 
składnicy była istotnie bardzo ciężka. Koledzy moi i p. Alexandrowi- 
czowa ciężko się napracowali, ale to zarządzenie z pewnością przy- 
czyniło się do zabezpieczenia Uniwersytetu od rabunku. 
Po tych ostatnich zarządzeniach nastał spokój i cisza. Były 
Wówczas przepiękne dni. W Wilnie, po wyjeździe najbardziej zdener- 
wowanych osób, ludzie chodzili poważni i skupieni, ale spokojni. 
Od czasu do czasu udawałem się do Głównej Komendy i dowiady- 
wałem się o stanie naszego frontu, ale nigdy nie mogłem uzyskać 
konkretnych wiadomości. Sam głównodowodzący, na pierwszy rzut 
oka zdający się człowiekiem bardzo energicznym, w rozmowach oka- 
zywał takie zdenerwowanie, że mało miałem nadziei, aby ten człowiek 


I 


.... 


- 


J
		

/Vilniana_001_40_02_0112_0001.djvu

			102 


MICHAŁ SIEDLECKI 


44 


był odpowiednim obrońcą Wilna, pomimo tego, że na murach kazaJ 
rozlepić gorącą odezwę. Z prof. Alexandrowiczem myśleliśmy o tem, 
aby dla ludności Wilna urządzić jakieś zebrania publiczne lub wykłady, 
a nawet myśleliśmy o te m, aby wspólnie dać publiczne wykłady, któ- 
rych tematem byłaby psychologja strachu, a celem - uspokojenie 
ludności. Umówiłem się z prof. Alexandrowiczem, który Wówczas 
pełnił funkcje lekarza przy szpitalu polowym, mającym do ostatniej 
chwili pozostać w Wilnie, aby mi dał znać r kiedy już otrzymają rozkaz 
odmarszu, gdyż miałem zamiar razem z nimi z Wilna wyruszyć. 
W ostatnich momentach pobytu w Uniwersytecie, zwłaszcza zaś 
po zajściu z owym K., namyślałem się, jakby to zrobić, aby mimo 
odjazdu władz uniwersyteckich pozostawić komuś opiekę nad gma- 
chami i częścią dobytku, która pozostała w Wilnie. Rozpytując się 
o różne osoby, dowiedziałem się, że zpomiędzy inteligencji wileńskiej 
pozostaje w Wilnie p. Ludwik Abramowicz, który do Uniwersytetu 
odnosił się zawsze z życzliwością. Udałem się do niego i poprosiłem 
o opiekę nad gmachami. Poprosiłem go o przybycie do Uniwersytetu, 
objaśniłem go o stanowisku służby i o wszystkich tych szczegółach r 
które mogły mu być potrzebne, a wreszcie dałem mu oficjalne pismo, 
że proszę go o opiekę nad gmachami uniwersyteckiemi w czasie nie- 
obecności władz uniwersyteckich. Pan Ludwik Abramowicz przyjął 
na siebie ten niełatwy obowiązek i wywiązał się z niego doskonale, 
a nawet mogę powiedzieć - w sposób ponad wszelką pochwałę. 
Wiem, że miał przykre chwile do przeżycia, ale widocznie jego spokój 
i zimna krew, a może także znajomość psychologji bolszewików, dopo- 
mogła mu do pokonania trudności, jakich mu nie brakło z racji przy- 
jętego na się obowiązku. Należy mu się zato szczere podziękowanie 
i serdeczna wdzięczność. 
Wreszcie nadszedł fatalny dzień 13 lipca i WÓwczas o godz. 4 
rano zapukał do mnie prof. Alexandrowicz, donosząc, że szpital 
ma natychmiast udać się w drogę. Zebrałem się prędko i po raz 
ostatni obszedłem gmach Uniwersytetu, przyczem spostrzegłem, że w sza- 
fie w Rektoracie została przez zapomnienie toga rektorska i drewniany 
łańcuch. Zapakowałem te widome znaki godności w osobny pakunek 
i z maleńką walizką, oraz tym właśnie pakunkiem, pośpieszyłem do prof. 
Alexandrowicza. W chwili kiedy przechodziłem koło rogu ul. Nowo- 
gródzkiej, padły dwa strzały i kule przeleciały tuż koło mnie. Miałem 
wrażenie, że strzały te padły z narożnego domu ul. Nowogródzkiej, 
nie wiem jednak, czy były przeznaczone dla mnie. Doszedłem do szpi- 
tala wojskowego, z którego już poprzednio w zupełnym porządku 
wywieziono rannych i chorych, i złączyłem się z ostatnią kompanją, 
ochraniającą tabor szpitalny. Zanim wyruszyliśmy z Wilna r upłynęło 


.... 
.. 
r
		

/Vilniana_001_40_02_0113_0001.djvu

			t ' 


-- 


45 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


103 


parę godzin tak, że dopiero koło godziny ll-ej posunęliśmy się ku gra- 
nicy miasta, kierując się drogą na Landwarów. 
Szliśmy drogą dość już pustą. Miejscami spotykaliśmy tabory 
uchodźców, w jednem miejscu widzieliśmy obozującą jazdę tatarską 
i powoli oddalaliśmy się od miasta. W pięknym dniu, ozłoconym słoń- 
cem, zupełnie wierzyć się nie chciało, że tuż za nami do ukochanego 
Wilna zbliżają się bolszewicy. Odwrót naszego szpitala odbywał się 
w zupełnym porządku i według wojskowych przepisów; szliśmy powoli 
ale ciągle, ja przeważnie piechotą, tak samo jak cała starszyzna woj- 
skowa i lekarze razem z żołnierzami. Od rana nic nie jedliśmy, gdyż 
chodziło o to, aby jak najprędzej dostać się na linję kolei żelaznej. 
Popołudniu doszliśmy pod stację Landwarów i tam właśnie trafił się 
pociąg, w którym ewakuowano część dobytku wojskowego. W wagonie r 
przeznaczonym dla urzędników wojskowych oraz przewożącym kasę, 
znaleziono dla mnie miejsce i tam się umieściłem. Byłem bardzo zmę- 
czonYr a kiedy nadszedł wieczór, na jakiejś ławce pod ścianą wagonu 
zasnąłem niesłychanie twardo. Zbudził mnie już w nocy ruch w wago- 
nie, jakieś strzały i wykrzykniki. Pokazało się, że wszyscy w wagonie 
usnęli, zaś przez niedobrze zabezpieczone drzwi zdołał się do wagonu 
dostać jakiś opryszek, który pochwycił stojącą z brzegu moją walizkę 
i zniknął z nią w lesie, zabierając mi prócz osobistych rzeczy także 
i rachunki na kwoty wydane w ostatniej chwili w Wilnie. Szczęściem 
miałem te rachunki zanotowane w notesie, a po powrocie do Wilna 
uzyskałem ich kopje od dostawców. Jedyną rzeczą, którą ocaliłem, 
były insygnja rektorskie i toga, które leżały tuż przy mnie i których 
opryszek nie zabrał. 
Do Warszawy przyjechałem na drugi dzień, wiedząc, że w owym 
czasie bolszewicy już Wilno zajęli. Odrazu udałem się do Ministerstwa 
Oświaty i tam dowiedziałem się, że Koledzy moi i dobytek uniwersy- 
tecki już znajdują się w Warszawie. Dobytek pomieszczono tymczasowo 
w gmachach Uniwersytetu i Politechniki, Koledzy częściowo się roz- 
proszyli po różnych mieszkaniach. kwestor p. Umiastowski zachorował 
na dezynterję i w fatalnych warunkach był tymczasowo pomieszczony 
w gmachach Bibljoteki Uniwersyteckiej, słowem obraz był niewesoły. 
Niektórzy z Kolegów wstąpili do służby wojskowej lub pomocniczej, 
starsi tylko pozostawali bezczynnie w Warszawie. Były to bardzo 
smutne dni. Bolszewicy zbliżali się coraz bardziej ku stolicy i w parę 
dni po przyjeździe do Warszawy otrzymałem z Ministerstwa katego- 
ryczny rozkaz, aby znowu całe mienie załadować do wagonów towa- 
rowych, zabrać tych kolegów i urzędników, których będzie można 
znaleźć, i przenieść się z całym Uniwersytetem do Poznania. I znowu 
zaczęła się ta sama robota, którą juz raz przebyłem w Wilnie: łado- 


-""
		

/Vilniana_001_40_02_0114_0001.djvu

			46 


r 


104 


MICHAŁ SIEDLECKI 


wanie do wagon6w. Wreszcie wyruszyłem w pierwszych dniach sierp- 
nia do Poznania. Nieliczna tylko gromadka ze mną jechała: prof. Mas- 
sonius z żoną, dwie urzędniczki z biur intendentury oraz intendent. 
Spakowaliśmy wszystko w dwa wagany towarowe, w których i sami 
jakoś musieliś:ny się pomieścić. Sześć dni trwała jazda. Podczas pięk- 
nej pogodYr pocieszając się nawzajem, oddalaliśmy się coraz bardziej. 
W Poznaniu udałem się o pomoc do nieodżałowanej pamięci 
Rektora Heljodora Święcickiego. Nie umiem znaleźć słów dość wymow- 
nych, aby opisać całą dobroć, głębię odczucia i zacną pomoc, jakiej 
nam udzielił ten niezwykły człowiek. Dobytek uniwersytecki pomie- 
szczono w suterenach dawnego Zamku, mnie urządzono prowizoryczną 
kancelarję w Uniwersytecie, gdzie także znaleziono miejsce na pomie- 
szczenie naszej kwestury uniwersyteckiej, która przecież musiała wypła- 
cać lub wysyłać pensje dla profesorów i załatwiać bieżące sprawy. 
Niewiele jest do powiedzenia z tych smutnych czasów, osładza- 
nych tylko tern, że mieliśmy koło siebie ludzi dobrych i życzliwych, 
i że wnet zaczęły dochodzić nas radosne i pomyślne wieści z frontu. 
Skoro tylko ofensywa naszych wojsk posun:tła się ku północy, a zwła- 
szcza po zwycięskiej walce pod Lidą, która zadecydowała o dalszych 
postępach ku północnemu wschodowi, udałem się do Warszawy, aby 
być bliżej terenu i czekać na rozkaz udania się w kierunku Wilna 
wraz z naszem wojskiem. Ówczesny Minister Spraw Zagranicznych, 
książę Sapieha, raz nawet zawezwał mnie do siebie i proponował, 
abym się przedarł do Wilna, by tam być na miejscu jako przedstawi- 
ciel inteligencji. Zamiarowi temu sprzeciwi i się jak najbardziej ener- 
gicznie Minister Rataj, ówczesny Minister Oświaty, wychodzący z zało- 
żenia, że byłaby to próba zupełnie bezcelowa, tern więcej, że ja jako 
Rektor mógłbym w Wilnie wystąpić jedynie tylko w charakterze ofi- 
cjalnym, a wiadomo dobrze, jaki z tego byłby skutek. O Uniwersyte- 
cie dochodziły nas sprzeczne wieści, przeważnie niepomyślne, co, rzecz 
prosta, nie mogło się przyczynić do podniesienia nas na duchu. 


,. 


* 


W samym początku października 1920 r., w porozumieniu z Naczel- 
nem Dowództwem, udałem się na jeden dzień do Krakowa, aby załatwić 
osobiste sprawy i tutaj doszedł mnie telegram o marszu generała 
Żeligowskiego na Wilno. Natychmiast udałem się do Warszawy, tam 
porozumiałem się z prof. Ruszczycem i p. Bułhakiem i wyruszyliśmy 
ku Wilnu, mając tylko bardzo niewiele rzeczy z sobą i pewną sumę 
pieniędzy na początek. Dzień przedemną wyjechał do Wilna p. Witold 
Sławiński, asystent zakładu botaniki, oraz intendent p. Latwis. Droga 
do Wilna nie była wówczas łatwa, ale szczęście jakoś mi sprzyjało.
		

/Vilniana_001_40_02_0115_0001.djvu

			. 
, 


47 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LĄT ORGANIZACjI 


105 


Wraz z prof. Ruszczycem i jego żoną oraz z p. Bułhakiem znaleźliśmy 
miejsce w pociągu wojskowym, którym dowodził dawny mój uczeń. 
Później przesiedliśmy na pociąg sanitarny, jadący ku Wilnu i znowu 
dowodzony przez mego dawnego ucznia. Wreszcie po pięciu dniach 
jazdy dobiliśmy, jadąc znów pociągiem amunicyjnym, do Wilna. Bez- 
pośrednio przed miastem musieliśmy się jakiś czas zatrzymać, gdyż nad 
miastem krążyły aeroplany litewskie. Rankiem 16 października 1920 
roku wysiadłem na stacji wileńskiej i udałem się odrazu do Uniwersy- 
tetu. Poprzedniego dnia był tam już p. Sławiński, który w kilku 
miejscach pozrywał pieczęcie bolszewickie i litewskie, jakie na tym 
gmachu nałożono. Nikt nie może opisać radości, z jaką zobaczyłem 
Uniwersytet nietylko nie zrabowany ale poprostu nietknięty. 
Starałem się dowiedzieć, w jakim stanie znajdują się inne gmachy 
i budynki uniwersyteckie, a także dopytywałem się o losy mojego 
mieszkania rektorskiego. W innych gmachach zastałem również porzą- 
dek. Kiedy wszedłem do zakładu zoologicznego po usunięciu z niego 
pieczęci litewskich i bolszewickich, tkwiących prawie na wszystkich 
główniejszych drzwiach, ku wielkiemu zdumieniu zastałem na tablicy 
, '. w sali wykładowej nie zmazan
 rysunki i napisYr jakie wykonałem 
na ostatnim wykładzie w poprzednim roku szkolnym. Wiem, że w podob- 
nym stanie znaleziono sale wykładowe innych zakładów. Wogóle z Uni- 
wersytetu bardzo mało zabrano. Z zakładu anatomji zabrano kilka 
preparatów anatomicznych, zresztą bardzo wartościowych, wykonanych 
przez prof. Alexandrowicza w poprzednim roku. Z mojego zakładu 
zabrano mi cały zbiór przeźroczy fotograficznych, których używałem 
do wykładów, a które były moją prywatną własnością. Zbiory zoolo- 
giczne i Bibljoteka Uniwersytecka pozostały nietknięte. Tu i ówdzie 
tylko w seminarjach poniszczono trochę książek, lecz naogół bardzo 
niewiele i tylko w tych miejscach, dokąd miały dostęp warty litewskie 
lub bolszewickie, znajdujące się w czasie inwazji litewskiej w mieście, 
Zadawałem sobie pytanie, jak sobie tłumaczyć ten dobry stan 
Uniwersytetu, i po wywiadach przyszedłem do wniosku, że w pierw- 
szym rzędzie należy to przypisać uczciwości służby uniwersyteckiej, 
która sama nie naruszyła mienia uniwersyteckiego i o ile możności 
broniła go przed okupantami. Meble z mego mieszkania odnalazłem 
w całości. Zostały one uratowane przez moją służącą, która przeniosła 
je w ostatniej chwili z mieszkania przy ul. Nowogródzkiej do głównego 
gmachu uniwersyteckiego, ukryła je w dużej framudze koło malutkiego 
pokoiku, w którym sama zamieszkała i narażając się na to, że ją posą- 
dzą o przywłaszczenie sobie tych rzeczy, zdołała je uchować przed 
wzrokiem bolszewików. Wiem, że w podobny sposób wierna służąca 
uratowała bardzo cenne meble prof. Ruszczyca.
		

/Vilniana_001_40_02_0116_0001.djvu

			106 


MICHAŁ SIEDLECKI 


48 


Nietylko jednak służbie należy przypisać ten dobry stan Uniwer- 
sytetu. Bardzo znaczną zasługę przypisuję p. Ludwikowi Abramowi- 
czowi, któremu, jak to poprzednio pisałem, powierzyłem opiekę nad 
gmachami uniwersyteckiemi po odjeździe z Wilna władz uniwersy- 
teckich. Z jego opowiadania i z relacji od innych osób - losy Uni- 
wersytetu podczas inwazji miały być mniej więcej następujące: 
Prawie natychmiast po zajęciu Wilna przez bolszewików, a mia- 
nowicie dn. 15 lipca 1920 r., zjawił się w Uniwersytecie t. zw. komisarz 
oświatowy bolszewicki, którym był nauczyciel żydowskiej szkoły 
powszechnej i zażądał od służby wydania kluczy od Uniwersytetu 
celem jego objęcia. Służba powiedziała, że nie ma tych kluczy, a że Uni- 
wersytetem opiekuje się p. Ludwik Abramowicz. Komisarz zgłosił się 
do niego, zaś p. Abramowicz oświadczył mu, że trudno mu wydawać 
klucze i oddawać Uniwersytet w jego ręce bez rozkazu jakichś naczel- 
nych władz. Po dłuższej rozmowie komisarz, który jako miejscowy 
dobrze wiedział, jaką wartość ma Uniwersytet dla miejscowej ludności, 
zadecydował, że najlepiej będzie, jeżeli się Uniwersytet opieczętuje 
i postawi przy nim warty wojskowe, a służbę uczyni się odpowiedzialną, 
tak jak zwykle, za całość gmachu. Taki stan trwał przez kilka dni; ,"'4 
warty bolszewickie zaciągnięto około różnych drzwi, a na drzwiach 
położono ogromne urzędowe pieczęcie bolszewickie. W ślad za bol- 
szewikami i przez nich wprowadzeni przyszli Litwini, którzy odrazu 
wystąpili z pretensjami o Uniwersytet. Powstał spór między bolszewi- 
kami i Litwinami o to, kto Uniwersytet obejmie. Zwracano się kilka- 
krotnie do p. Abramowicza o oficjalne oddanie, jednak on słusznie 
wysuwał kwestję najpierw uzgodnienia, komu właściwie mógłby 
te gmachy oddać. Efektem tych sporów było to, że Litwini nałożyli 
litewskie pieczęcie obok pieczęci bolszewickich i zaciągnęli swoje 
warty obok wart rosyjskich. Tak więc Uniwersytet był właściwie 
podwójnie strzeżony. 
Przyszedł jednak pewien moment krytyczny. Bolszewicy mieli 
w swej administracji wojskowej także wydział zaopatrywania wojska, 
który tem się odznaczał, że zazwyczaj rabował wszystko, co mogłoby 
im się przydać. Ten wydział miał przeprowadzić "rewizję" gmachów uni- 
wersyteckich, ale jednak przedtem, zdaje się dla zachowania pozorów 
pewnej formy, zwrócono się do p. Ludwika Abramowicza, zawiadamia- 
jąc go o tym zamiarze. Jakich on użył argumentów, aby odwlec 
tę przykrą operację, tego dokładnie nie wiem, ale tego jestem pewien. 
że z narażeniem własnego bezpieczeństwa starał się wytłumaczyć bez- 
celowość takiej rewizji i, jak sądzę, musiał nawet pewnym dygnita- 
rzom bolszewickim dać argumenty brzęczące z własnych funduszów r 
byle tylko do ostatniej chwili ratować Wszechnicę. Dość na tem,
		

/Vilniana_001_40_02_0117_0001.djvu

			ł 


\ 4 


-- 


49 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


107 


że rewizja się nie odbyła, tylko do mieszkania prof. Ruszczyca przy- 
szło kilka osób, przeważnie kobiety, które poszukiwały mebli, a zdaje 
się wiedziały o tem, że prof. Ruszczyc miał bardzo cenne muzealne 
zabytki w mieszkaniu. Te jednakowoż zdołała jakoś wyprowadzić. 
w pole wierna służąca, narażająca się wówczas na najgorsze konse- 
kwencje. Przypuszczam, że na dłuższą metę nie byłyby się udały 
te sztuczki, które mi się posługiwał p. Abramowicz, ale na szczęście 
zarówno bolszewicy, jak zwłaszcza Litwini, w panice i popłochu wnet 
opuścili Wilno, uciekając przed armją generała Żeligowskiego. 
W pierwszych godzinach mego pobytu w Wilnie miałem wzrusza- 
jący dowód przywiązania młodzieży uniwersyteckiej do Wszechnicy 
Stefana Batorego. Właśnie wynalazłem jakiś kącik w gmachu uniwer- 
syteckim, gdzie mogłem się przebrać po podróży, kiedy wpadło do mnie 
kilku zmęczonych ale rozpromienionych żołnierzy, uczniów Uniwersytetu, 
z p. Kiersnowskim i Podoski m na czele. Przybiegli z frontu, mając 
tylko parę godzin czasu, prosto z rowów strzeleckich na to tylko, aby 
ujrzeć Rektora i napewno przekonać się, że Uniwersytet zacznie nowe 
życie. Poczciwe chłopaki wzruszyły mnie głęboko. Wiem, że wszyscy 
czuli tak samo jak i oni. 
Teraz trzeba było się zabrać do organizowania Wszechnicy 
na nowO. Z profesorów było w Wilnie tylko nas dwóch: t. j. Ruszczyc 
i ja, a tuż pod Wilnem, w oddziale rotmistrza Dąbrowskiego, był prof. 
Alexandrowicz, który zresztą był pierwszy z grona profesorskiego, 
który wogóle zobaczył Uniwersytet po inwazji, posuwając się z armją 
generała Żeligowskiego. Nie było ani kancelarji ani kwestury, słowem 
trzeba było na początek samemu wszystko wykonać. Pani Ruszczycowa 
zasiadła przy maszynie do pisania i, choć niebardzo wprawna, pisała 
wezwania, które wystosowałem odrazu do wszystkich kolegów, aby jak 
najprędzej powracali na stanowiska. Ja sam chciałem dać jakiś znak 
życia Wszechnicy i w bardzo krótkim czasie ogłosiłem w dziennikach, 
że rozpoczną się powszechne wykłady uniwersyteckie, a naturalnie 
musiałem je sam wygłaszać. Powoli zaczęli jednak przybywać koledzy 
do Wilna, młodzi z frontu, starsi z tych miejsc, gdzie znaleźli tymcza- 
sowe schronienie. Wielu z nich znalazło zniszczone mieszkania, inni 
musieli szukać wogóle miejsca, gdzieby się umieścić, słowem trzeba 
było na nowo wiele rzeczy organizować. Ciężka to była znowU praca, 
ale wszyscy bez wyjątku wytężali siłYr aby jej podołać tak, że w po- 
czątku listopada rozpoczęliśmy nowy rok uniwersytecki, a zatem nie- 
wieleśmy się spóźnili. Okres inwazji litewsko - bolszewickiej przypadł 
na okres wakacyjny i choć doniosły w skutkach, jednak właściwie nie 
zdołał zamącić normalnego biegu spraw uniwersyteckich. 


*
		

/Vilniana_001_40_02_0118_0001.djvu

			108 


MICHAŁ SIEDLECKI 


50 


Drugi rok działalności na Uniwersytecie mogę określić bardzo 
krótko jako rok wzmożonej pracy nad organizacją, rok, w którym 
posunęły się naprzód remonty różnych gmachów a zwłaszcza gmachu 
głównego, w którym stopniowo przybywały nowe siły do Uniwersytetu, 
słowem normalny rok pracy nietylko organizacyjnej ale i bieżącej. 
Muszę tu zaznaczyć, że zarówno ja sam jak i koledzy moi, zwłaszcza 
ci, którzy pracowali w pierwszym roku i przeszli wszystkie przykrości 
ewakuacji, czuliśmy się bardzo zmęczeni. Kto wie, czy to nie było 
powodem, że trudniej było mi osiągnąć takie szybkie tempo organi- 
zacji, jakie było w pierwszym roku. W każdym razie wszystkie wydziały 
starały się rozwijać, a nawet już zaczęto myśleć o pracy naukowej. 
Nie mogę wdawać się tutaj w szczegóły, pragnę tylko podkreślić pewne 
drobne ale charakterystyczne momenty z życia Uniwersytetu, który był 
jeszcze ciągle blisko frontu, dość niespokojnego a bliższego niż 
w pierwszym roku. Niektóre z tych momentów nie były pozbawione 
pewnej dozy śmieszności. 
Pewnego razu, kiedy urzędowałem w Rektoracie, służący powie- 
dział mi, że chce się widzieć ze mną jakiś pan Żuraski. Ponieważ 
nazwisko brzmiało podobnie jak nazwisko prof. Żórawskiego, który 
Wówczas był następcą prof. Wrzoska w Ministerstwie Oświaty w War- 
sza wie, kazałem go natychmiast prosić. Wszedł do kancelarji jakiś 
bardzo wysoki i tęgi chłop, ubrany dziwacznie w jakiś wytarty mundur, 
który, stanąwszy tuż koło mnie. zaczął odrazu :-"E, co ja mam z Panem 
mówić, ja się wolę wylegitymować". Wydobył z kieszeni paczkę papie- 
rów, między któremi był podrobiony paszport litewski na nazwisko 
Tomas Zurauskas, był jakiś papier z powstania śląskiego, jakieś nie- 
bardzo budzące zaufania papiery wojskowe, i oświadczył mi, że jest 
konfidentem jakiejś "organizacji", która go wysyła na "robotę" za front 
litewski. Prosił, żeby mu dać mundur woźnego Uniwersytetu dla niego 
i dla jego towarzyszy, nawiasem mówiąc, takich samych wielkich chło- 
pów jak i on, którzy ustawili się pod drzwiami Rektoratu. Odrazu 
zrozumiałem, że mam do czynienia z jakimś dziwnym jegomościem i jak 
najspokojniej zupełnie łagodnie wytłumaczyłem mu, że Uniwersytet nie 
posiada zapasu mundurów, a ubrań nikt mu w Wilnie d()starczyć nie 
może, bo przecież byli już tutaj bolszewicy, którzy wszystko zabrali, 
co się tylko dało. Przez chwilkę stał ten dziwny człowiek koło mnie 
milcząc, schował powoli papiery do kieszeni, potem popatrzył na mnie, 
nic nie mówiąc, machnął ręką i powiedzi.ał tylko: "E, nie!", poczem 
szybko wyszedł z kancelarji, powiedział do swych towarzyszy tylko 
jedno słowo: "Chodźcie!" i ulotnił się z gmachu. Wieczorem tego 
samego dnia spotkałem się z p. Raczkiewiczem, późniejszym Ministrem 
Spraw Wewnętrznych, a Wówczas Naczelnikiem Cywilnej Władzy na 


..
		

/Vilniana_001_40_02_0119_0001.djvu

			, 


51 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


109 


-- 


Wileńszczyźnie, i opowiedziałem mu to dziwne zdarzenie. Widziałem, 
że bardzo się tem przejął i zapytał tylko: "Jakto, to i u Pana był?" 
a później dowiedziałem się, że tej samej nocy ten Żuraski zamordował 
żandarma a, zdaje się, miał polecenie dokonania kilku zamachów w Wil- 
nie. Nie wiem, czy jego wizyta u mnie była także jednym z punktów 
jego programu. Od tego czasu woźni byli już uprzedzeni, et kiedy 
w kilka tygodni zjawił się w Uniwersytecie podobny osobnik, który 
się o mnie dopytywał, już go do mnie nie dopuszczono. 
Innym razem znowu przyszedł do mnie oficer z komendy woj- 
skowej, który oświadczył mi, że byłoby dobrze, aby ubezpieczyć Uni- 
wersytet przed ewentualnym zamachem miejscowych komunistów, 
o których dochodziły słuchy, że mieliby ochotę wzniecić niepokoje 
i owładnąć gmachami uniwersyteckiemi. Rzecz prosta, że zdawałem 
sobie sprawę z tego, iż jakiekolwiek ufortyfikowanie olbrzymiego kom- 
pleksu gmachów, mającego 11 podworców i mnóstwo okien partero- 
wych, oraz bram, byłoby rzeczą ponad możnośĆ naszego personelu, 
Ale trzeba było coś uczynić. Zaczęliśmy od rewizji całego gmachu. 
Pokazała się przy tem dość ciekawa niespodzianka, gdyż w skrzydle, 
w którem mieściło się moje mieszkanie, w parterowej ubikacji, pełnej 
siana i słomy, znaleźliśmy skrzynkę dynamitu. Z początku nawet nie 
wiedzieliśmy dokładnie, co to za materjał, ale wnet rozpoznaliśmy go 
po opakowaniu i oddaliśmy władzy wojskowej. Przy bramach daliśmy 
albo bezpieczniejsze zamki albo belki zamykające dostęp, ale całe to 
zabezpieczenie było raczej śmieszne niż praktyczne. Tylko ta z niego 
była pociecha, że podczas rewizji gmachu dostrzegliśmy parę szczegó- 
łów wymagających poprawy lub rekonstrukcji. 
Skład Senatu zmienił się w drugim roku. Przybyli do naszego 
grona jako prorektor ks. prof. dr. Bronisław Żongołłowicz, a jako 
dziekan wydziału humanistycznego ś. p. -prof. Ludwik Janowski. Prof. 
Janowski była to świetlana postać na naszym Uniwersytecie. Kochający 
Wilno bez granic, pracujący mimo ciężkiej choroby, która go nurto- 
wała, z zaparciem się siebie i z niesłychanym wysiłkiem, pełen pomy- 
słów, miał tylko jedno pragnienie: a to aby postawić wydział humani- 
styczny, a także i cały Uniwersytet, na jak najwyższym poziomie. 
Niezawsze byliśmy zgodni co do metody działania w celu rozwoju 
Uniwersytetu, ale to wiem, że zawsze dążenia prof. Janowskiego były 
najszczytniejsze i owiane jak najlepszą wolą. 
Wielkie trudności miał wydział teologiczny, którego stosunki 
z ówczesnym biskupem wileńskim, będącym zdecydowanym patrjotą 
litewskim, były bardzo napięte i ostrzejsze niż w pierwszym roku. 
Dziekan tego wydziału ks. Żongołłowicz, wspomagany przez prodzie- 
kana ks. Zimmermanna, który jeden z pierwszych przyjechał do Wilna 


-- 


--ol
		

/Vilniana_001_40_02_0120_0001.djvu

			110 


MICHAŁ SIEDLECKI 


52 


na moje wezwanie do powrotu, dokazywał istotnie cudów, aby zebrać 
grono nauczających i odpowiednią ilość wykwalifikowanych uczniów. 
Wydział przyrodniczy, złączony z wydziałem lekarskim, dalej 
pozyskiwał profesorów rozwijał się najszybciej ze wszystkich 
wydziałów. 
Wydział prawniczy może najbardziej normalną drogą zaznaczał 
swój stały rozwój pod kierownictwem prof. Zawadzkiego jako dziekana. 
Młodzież akademicka, powróciwszy z frontu albo też z innej służby 
dla Państwa, zabrała się pilnie do pracy. Wypadki wojenne, rzecz 
prosta, odbiły się na jej usposobieniu, a niepewna pod względem poli- 
tycznym sytuacja Wilna wprowadzała częstokroć pewne rozdrażnienie. 
Zdaje się, że wynikiem tego rozdrażnienia był niemiły wypadek, który 
odbił się nieprzyjemnie na mnie jako na Rektorze Wówczas, kiedy 
'do Wilna zjechała Komisja Ligi Narodów, mająca na czele pułkownika 
Chardigny. 
W Wilnie rozszerzyła się wieść, że pułk. Chardigny wystąpił 
z projektem, aby podczas plebiscytu, który miał zadecydować o przy- 
należności Wilna do Polski, mieli głos wyłącznie mężczyźni z wyklu- 
czeniem kobiet. Ta wiadomość poruszyła bardzo słuchaczki Uniwersy- 
tetu, które zebrały się na wiecu i uchwaliły ostrą rezolucję przeciwko 
tego rodzaju zamiarom. Muszę tu dodać, że działająca w Wilnie Ko- 
misja Ligi Narodów składała się w przeważnej części z ludzi, którzy 
zupełnie nie rozumieli nastroju ludności wileńskiej, nie znali stosunków 
miejscowych i nie starali się ich poznać. Kilku jej członków nawet 
było związanych albo wspomnieniami albo materjalnemi interesami 
z Rosją carską, zupełnie zaś nie zdawali sobie sprawy z polskości 
ludności Wilna. Wiem r że Komisja miała konferencje z rabinem, ale 
nawet nie myślała o wejściu w bliższy kontakt z Uniwersytetem, który 
jednak w Wilnie reprezentował bardzo poważną jednostkę, gromadzącą 
około siebie inteligencję miejscową. Stąd też rozgoryczenie ludności 
miało pewne faktyczne podstawy. 
Rezolucja wiecu studentek została przesłana pułk. Chardigny, 
który bardzo z niej był niezadowolony. 
Pewnego dnia rano dowiedziałem się, że grupa kobiet wileńskich 
zebrała się na dworcu kolejowym w bliskości wagonu sypialnego, 
w którym znajdował się pułk. Chardigny, i po krótkiej z nim rozmo- 
wie obrzuciła go jajami i zgniłemi ziemniakami. Nie wyrządzono mu 
wcale krzywdy osobistej, lecz znieważono bardzo dotkliwie. 
Wedle wszystkich danych, jakie zebrać mogłem od osób, które 
brały udział w tern zajściu, cała sprawa miała się tak odbyć, że kobiety 
zbliżyły się do wychodzącego z wagonu pułk. Chardigny i zaczęły 
z nim rozmowę po francusku. Pułk. Chardigny odezwał się do nich 


II>
		

/Vilniana_001_40_02_0121_0001.djvu

			53 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGANIZACjI 


111 


ostro i nieuprzejmie po rosyjsku. Rzecz prosta, że sam dźwięk tego 
języka tak podniecił kobiety wileńskie, że rozpoczęły atak bardzo 
nieprzyjemny na przedstawiciela Ligi Narodów. 
Pomiędzy uczęstniczkami tego zajścia znajdowaly się dwie stu- 
dentki Uniwersytetu, które miały na sobie czapki uniwersyteckie, t.zw. 
batorówki, białe, zazwyczaj noszone przez studentki. To dało powód 
pułk. Chardigny, który już poprzednio otrzymał ostrą rezolucję wiecu 
studentek, do przypuszczenia, że Uniwersytet kierował całem zajściem. 
Wnet po zajściu zjawiły się u mnie obie studentki, które przy- 
znały się do wszystkiego, a w chwilę po ich odejściu przyjechał 
p. Raczkiewicz, który wiedział już o wszystkiem i wezwał mnie, abym 
imieniem Uniwersytetu wyraził pułk. Chardigny wyrazy ubolewania 
z powodu zajścia i przeprosił go za postępek studentek. 
Muszę tu przypomnieć, że działo się to przed ustaleniem losów 
Wilna i że opinja Ligi Narodów mogła się kierować sprawozdaniem 
przesłanem przez Komisję wileńską. Zapytałem więc tylko p. Raczkie- 
wicza, czy może mi wyraźnie oświadczyć, że moje pójście do pułk. 
Chardigny jest niezbędne dla dobra Państwa Polskiego. Oświadczył 
mi, że bezwzględnie jest to konieczne. Wobec tego ułożyłem się tylko 
o termin mojej wizyty i pojechałem do siedziby Komisji Ligi Narodów, 
Pułk. Chardigny wraz ze wszystkimi członkami Komisji dał dosyć 
długo na siebie czekać, a potem odbyła się między nami bardzo nie- 
miła rozmowa. Ja napisałem deklarację, którą mu przedłożyłem, 
a w której wyraziłem ubolewanie z powodu zajścia, poczem pułk. Char- 
digny, przyjąwszy to do wiadomości, powie:łział, że on chce ze mną 
jeszcze o czemś innem prywatnie pomówić. Wydobył deklarację stu- 
dentek i przedstawił mi, że jego zdaniem młodzież uniwersytecka jest 
"bez dyscypliny", że należałoby chować ją w innym duchu, słowem 
udzielał mi różnych rad pedagogicznych, na które reagowałem w dość 
zdecydowany sposób tak, że w końcu rozshliśmy się po przeszło pół- 
godzinnej rozmowie w nastroju r którego nie mogę nazwać przyjaznym. 
Inni członkowie Komisji Ligi Narodów w trakcie rozmowy dorzucali 
swoje uwagi. Delegat belgijski p. Nase, widocznie spłoszony całem 
zajściem, mówił mi, że widział na własne oczy conajmniej 20 studentek 
w białych czapkach. Wiem faktycznie i napewno r że były tylko dwie. 
Widocznie strach ma wielkie oczy. Delegat angielski, który zresztą 
był w dawnych czasach kolegą głównodowodzącego armją litewską, 
również krytycznie wyrażał się o młodzieży tak, że i jemu musiałem 
dosyć ostro odpowiadać. Słowem cała rozmowa była nader nieprzy- 
jemna. Kiedy powróciłem do domu, myślałem z głęboką troską, jaki 
będzie skutek tego zajścia, a równoczesnle przesłałem jego opis 
do Ministerstwa, które zrobiło potem z te6"o użytek n:i terenie Ligi 


J 


....
		

/Vilniana_001_40_02_0122_0001.djvu

			r 


112 


MICHAŁ SIEDLECKI 


54 


Narodów. Wiem, że całe zajście okazało się wkońcu jako kompromi- 
tujące Komisję i właściwie wyszło nam na korzyść, ale w danym 
momencie było bardzo przykre i niepokojące. 
Zaczął się zbliżać koniec drugiego roku mej działalności. Udałem 
się do Warszawy, aby się dowiedzieć, jakie będą dalsze losy Uniwer- 
sytetu i jak zostanie unormowana sprawa statutu uniwersyteckiego. 
Na szczęście już wówczas została wydana pierwsza ustawa uniwersy- 
tecka, nosząca datę 13 lipca 1920 r" a obowiązująca także i Uniwer- 
sytet Wileński. Mieliśmy zatem sytuację uproszczoną, gdyż zaczęło się 
życie zupełnie takie same jak i w innych wszechnicach. W Warszawie 
rozmawiałem z ówczesnym Ministrem Wyznań Religijnych i Oświecenia 
Publicznego p. Ratajem, który prosił mnie, abym w Wilnie pozostał. 
Tak samo przez ś. p. Macieszę zostałem uwiadomiony, że Naczelna 
Komenda, która jeszcze wówczas sprawowała nominalnie najwyższą 
władzę w Wileńszczyźnie, wyraziła życzenie, abym Wilna nie opuszczał. 
Na oba te wezwania odpowiedziałem, że sprawę tę czynię zależną 
od głosowania podczas wyboru Rektora. Muszę przyznać, że czułem 
się wówczas bardzo zmęczony i myślałem o tem, żeby pozostać 
w Wilnie jako profesor zoologji, lecz już dłużej nie prowadzić rektoratu. I 
Udałem się później do Krakowa dla zapoznania się z opinją kolegów t 
krakowskich i ze stanem zakładu zoologji, w którym nie pracowa- 
łem w ciągu ostatnich dwu lat. Ku wielkiemu żalowi zauważyłem 
w Krakowie, że dwuletnia moja nieobecność odbiła się niekorzystnie 
na stanie zakładu, ponieważ zaś bardzo mi zależało na te m, aby 
ten zakład, który poprzednio dobrze się rozwijał, nie poniósł szkody, 
zacząłem jednak skłaniać się do powrotu do Krakowu. W czerwcu 
1921 r., po uprzedniem ustaleniu sposobu wyboru Rektora, zwołałem, 
przepisane statutem, zebranie celem dokonania nowego wyboru. 
Po pierwszem głosowaniu otrzymałem dla siebie większość, lecz bardzo 
nieznaczną, i to ostatecznie zadecydowało o tern, że wyboru nie przy- 
jąłem, poczem po nowych głosowaniach został wybrany moim następcą 
prof. W. Staniewicz. W ten sposób oficjalnie już zostały złożone losy 
Uniwersytetu w inne ręce, o których byłem pewien, że będą odpo- 
wiednie. 
Ostatnie miesiące pobytu w Wilnie jeszcze zajęła praca nad 
ostateczną organizacją w granicach, jakie były dla mnie wówczas 
możliwe. Przygotowywałem też sprawozdanie z działalności, które 
miałem przedłożyć podczas otwarcia trzeciego roku Uniwersytetu. 
W sierpniu 1921 r. na zaproszenie, wystosowane przez Minister- 
stwo W. R, i O. P.r udałem się do Brukseli dla wygłoszenia dwóch 
odczytów, z których jeden poświęciłem rozwojowi szkolnictwa w Pol- 
sce po odzyskaniu niepodległości, drugi, publiczny, poświęciłem Uni- 



 


. 


.......
		

/Vilniana_001_40_02_0123_0001.djvu

			r 


- 


55 


WSPOMNIENIA Z PIERWSZYCH DWU LAT ORGI\NIZI\CjI 


113 


"I' 


wersytetowi Wileńskiemu, pragnąc w ten sposób dać o nim wiadomość 
zagranicą. Ostatni odczyt objaśniłem szeregiem pięknych zdjęć foto- 
graficznych i widziałem, że wywołał dość wielkie wrażenie na obecnych, 
pomiędzy którymi znajdowali się i profesorowie uniwersytetu i sena- 
torowie belgijscy, a przeważną część publiczności stanowili nauczyciele 
szkół średnich i powszechnych. Odczyt ten ogłoszono drukiem w naj- 
poważniejszym miesięczniku belgijskim (Le Flambeau). 
Przed wygotowaniem sprawozdania, które miałem przedłożyć 
podczas uroczystości otwarcia trzeciego roku akademickiego, tekst 
tego przemówienia omawiałem z kilku Kolegami, a zwłaszcza z nowó- 
wybranym Rektorem. Była w tem sprawozdaniu jedna drażliwa sprawa, 
a mianowicie były tam pomieszczone zarzuty, odnoszące się do postę- 
powania ówczesnego biskupa wileńskiego, który utrudniał organizację 
wydziału teologiczneg-o. Przed ustaleniem tekstu przeczytałem go 
ówczesnemu dziekanowi ks. Żongołłowiczowi, oraz nowowybranemu 
Rektorowi prof. Staniewiczowi, i od obydwu uzyskałem zgodę na 
proponowany przezemnie tekst, dość ostry w treści, choć zupełnie 
łagodny w formie. 
Przyszedł moment złożenia sprawozdania, tekst przyjęty przez 
Kolegów, którzy go znali, przeczytałem, podałem sprawozdanie całej 
działalności i pożegnałem się ze wszystkimi, serdecznie im dziękując 
za współpracę. T en tekst przemówienia został w znacznej części 
ogłoszony w dziennikach wileńskich. Wskutek dość silnego zaakcento- 
wania zarzutów, pozostających w związku z trudnościami organizowania 
wydziału teologicznego, Kurja biskupia zażądała później, już po moim 
wyjeździe z Wilna, wyjaśnień od Senatu i zapytała się, jak ma się 
zapatrywać na moją enuncjację. Senat odpowiedział, że sprawozdanie 
moje należy uważać za enuncjację prywatną, za którą ja sam tylko 
biorę na siebie odpowiedzialność. Co było powodem tej uchwały, która 
zapadła już po moim wyjeździe, tego do dziś dnia nie wiem, ale to 
mnie dość dziwnie uderzyło, że jednak uchwała ta nie zupełnie odpo- 
wiadała w swej treści oficjalnym rozmowom, jakie przeprowadziłem 
poprzednio z nowym Rektorem i dziekanem wydziału teologicznego. 
Przypuszczam, że wpłynęły na tę uchwałę względy polityczne. Sam 
nie zabierałem wcale głosu w tej sprawie, pomino tego, że Kurja 
biskupia do mnie wprost się zwracała z Wilna. Nie chciałem osłabiać 
stanowiska nowego Senatu memi wyjaśnieniami, 
Przyszedł moment ostatecznego pożegnania się z Wilnem. Ser- 
decznie pożegnałem się z młodzieżą, a potem z Kolegami, którzy 
okazali mi w ostatniej chwili bardzo wiele serca i uczucia. Byłem 
przekonany, że jeszcze do Wilna powrócę i miałem ciągle nadzieję, 
że zdołam tak urządzić stosunki w Krakowie, abym mógł spokojnie 



 


Księga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


8 


.......
		

/Vilniana_001_40_02_0124_0001.djvu

			114 


MICHAŁ SIEDLECKI 


56 


oddać się pracy we Wszechnicy Stefana Batorego. Przyszłość jednak 
inaczej się ułożyła, niż pierwotnie myślałem. 
Wzruszyły mię serdeczne objawYr jakich nie szczędziło mi społe- 
czeństwo wileńskie. Generał Żeligowski w ostatni dzień przed mym 
odjazdem urządził dla mnie przyjęcie popołudniowe, na które m zgro- 
madzili się istotnie wszyscy przedstawiciele Wilna, nie brakło bowiem 
niemal nikogo z osób, mających znaczenie w tern mieście i to ze 
wszystkich sfer, zarówno polskich jak i żydowskich. Otrzymałem różne 
upominki i odznaczenia, które są dla mnie naj droższą pamiątką. 
Jeszcze na dworcu pożegnali mię koledzy i przedstawiciele ludności, 
a zwłaszcza młodzież akademicka, która utworzyła długi szpaler wzdłuż 
pociągu. W wieczornym mroku ostatniemi postaciami, które wryły się 
głęboko w mą pamięć, były właśnie sylwety tych zacnych chłopców 
i dziewcząt, których serca i uczucia zawsze byłem pewien i od których 
nigdy nie doznałem przykrości. 
Kończąc wspomnienia, zresztą nie wyczerpujące wszystkich szcze- 
gółów, odnoszących się do dwuletniej mej pracy w Uniwersytecie 
Stefana Batorego, muszę podkreślić, że dzisiaj, po dziesięciu latach 
od chwili, kiedy w nim zacząłem mą działalność, uważam te dwa lata 
mego życia za najpiękniejsze i najmilsze. Z pewnością nie brakło 
podczas nich momentów przykrych, ale te zatarły się zupełnie, a pozo- 
stało tylko jasne wspomnienie pracy z dobrymi ludźmi dla wielkiej 
idei w czasach ciężkich i wymagających wielkiego wysiłku, niosących 
jednak tę pociechę, że dąży się. do rzeczy wielkiej i szczytnej. Dlatego 
też muszę wyrazić tu serdeczną wdzięczność dla wszystkich, którzy 
ze mną pracowali. Jeżeli znajdą się między nimi tacy, którym moze 
sprawiłem przykrość, to niech będą pewni, że jeśli to było, to tylko 
z powodu zbiegu okoliczności, a nie ze świadomej złej woli. Naj- 
serdeczniej zaś wspomnieć muszę o młodzieży wileńskiej, której serca 
byłem zawsze pewien i która nigdy mnie nie zawiodła. Wiem, że 
w okresie po moim odjeździe stosunki z pewnością się zmieniły. 
Uniwersytet urósł, rozwinął się i wzmocnił, wyłoniły się nowe sploty 
zagadnień i trudności, i z pewnością atmosfera patrjarchalnego życia, 
jaka była z początku, musiała się zatrzeć; ale tego jestem pewien, 
że Wszechnica Stefana Batorego, zbudowana dla wielkiej idei 
i w mieście będącem kolebką największych naszych idej, z pewnością 
pozostała i pozostanie zawsze wierna tym wysokim ideałom, które jej 
od początku przyświecały i rozwijać - się będzie dla dobra myśli 
polskiej, którą zawsze reprezentowała i dla dobra ludzkości, której 
zawsze pragnęła służyć. 


i
		

/Vilniana_001_40_02_0125_0001.djvu

			RYSZARD MIENICKI 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE 
UNIWERSYTETU STEFANA BATOREGO 
W WILNIE 


ROZDZIAŁ I 


LATA 1919 - 1921 


Otwarcie pierwszego roku akademickiego. Rektor Siedlecki. Statut tymczasowy USB. 
Początki dzialalności Uniwersytetu. Uwagi o profesorach i studentach w latach 1919-20 
i 1920-21. Po powtórnem odzyskaniu Wilna. Trudności w pracach całego Uniwersytetu 
i poszczególnych wydziałów. Opinja rektora Siedleckiego. 


Na poprzednich kartach niniejszej Księgi Pamiątkowej znajdzie 
-czytelnik trzy, nadzwyczaj ciekawe i cenne dla dziejów początkowych 
wskrzeszonej wszechnicy, rozprawy: prof. A. W r z o s k a, Wskrzeszenie 
Uniwersytetu Wileńskiego, prof. S t. W ł a d y c z ki, Sprawozdanie Komitetu 
Wykonawczego Odbudowy: Pierwszy okres prac organizacyjnych Uniwersytetu 
Wileńskiego /3. Xli. /9/8 - /I. X /9/9 i prof. M. S i e d l e c k i e g o, 
Wspomnienia z pierwszych dwu lat organizacji U. S. B. w Wilnie. 
Prace te obejmują okres wstępny i pierwsze dwulecie Uniwersytetu, 
przeto w niniejszym zarysie, obejmującym okres 1919-1929 r., pomijamy 
prawie całkowicie fazę prac przygotowawczych, ograniczamy się 
do podania z niej kilku krótkich wiadomości, przedewszystkiem takich, 
które nie zostały objęte przez wymienione szkice, oraz do umieszczenia 
dostępnych liczb statystycznych z tego okresu. Wiadomości więc o roku 
1919 i 1920j21 służą tu raczej jako nawiązanie do Wspomnień rektora 
Siedleckiego. 
Opisał on tam obszernie i barwnie wspaniałą uroczystość otwar- 
-cia wszechnicy w dniu 11 października 1919 roku. W dniu tym 
w Kolumnowej Auli dawnej Akademji Wileńskiej, w 341-szą rocznicę 
jej otwarcia przez Batorego, owoczesny Naczelny Wódz wojsk polskich, 
Józef Piłsudski r w przytomności dostojników Kościoła r dowódców 


J
		

/Vilniana_001_40_02_0126_0001.djvu

			116 


RYSZARD MIENICKI 


2 


sił zbrojnych, przedstawicieli nauki i władz, delegatów miast, licznie 
przybyłych gości i młodzieży akademickiej "powołał uroczyście grono 
profesorów wszechnicy wileńskiej, Senat i Rektora, do podjęcia na nowo 
pracy i otwierając wskrzeszoną wszechnicę Stefana Batorego, wręczył 
jej rektorowi uniwersyteckie godła władzy" - jak brzmią dostojne 
słowa aktu otwarcia wskrzeszonej uczelni l. Mocą tego aktu ster 
wszechnicy, w trudnej dobie początkowej, spoczął w doświadczonej 
dłoni uczonego o głośnem nazwisku, profesora Uniwersytetu Jagielloń- 
skiego, Dra Michała Siedleckiego. 
Prof. Siedlecki objął to stanowisko od sierpnia 1919 r. i na niem 
poświęcił Uniwersytetowi swą rozległą wiedzę i umiłowanie idei, której 
służył wiernie z młodzieńczym entuzjazmem. Entuzjazm ten potrafił on 
zapalić w innych i związać grono współpracowników we wspólnem 
dążeniu, iżby "tu w Wilnie na krańcach Europy, poza któremi roz- 
poczyna się chaos, znów stworzyć takie wartości, by światu z dumą, 
tak jak niegdyś, można to powiedzieć: żem z nad Niemna, żem Polak, 
mieszkaniec Europy!" 2. 
O pierwszem dwuleciu prac organizacyjnych, o atmosferze 
i warunkach, w jakich ta praca się odbywała, o zamierzeniach i kło- 
potach samego rektora Siedleckiego posiadamy cenne, barwnie i żywo . 'i 
skreślone jego wspomnienia; niewiele można tutaj do nich dodać. 
Trzymając się akt, należy związać początek nowego okresu Uniwer- 
sytetu z dniem 28 sierpnia 1919 r. W tym dniu bowiem został wydany 
dekret Naczelnego Wodza wojsk polskich, zawierający, prócz aktu 
otwarcia 'ł, fundament organizacji wskrzeszonej wszechnicy. Mocą tego 
dekretu zatwierdzony został mianowicie Statut Tymczasowy, który 
zapewniał Uniwersytetowi samorząd naukowy i określał zasadniczo 
jego ustrój; w 77 artykułach ustalał zrąb organizacyjny Uniwersytetu, 
obowiązki i kompetencje poszczególnych jego władz, profesorów, wresz- 
cie uregulował tok studjów, przyznawanie stopni naukowych i t. p. ł. 
Oto brzmienie kilku artykułów wstępnych, zawierających posta- 
nowienia ogólne: 
Art. 1. Uniwersytetowi w Wilnie, założonemu przez króla Stefana Batorego 
w roku 1578, zamkniętemu przez rząd rosyjski w roku 1832, a powołanemu na nowo 


l Slalul Tymczasowy U. S.8., Wilno, 1919 r., str. 3 - 4: Akt (13588 '223) otwarcia 
Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. 
2 Sprawozdanie reklora za rok 1920'21, Z dnia 11 października 1921 r., str. 27; rps. 
w Archiwum U. S. B. 
3' Podobiznę zob. wyżej, przy str. 26 niniejszego tomu. 
4 Statut ten wydano osobno (Wilno 1919" staraniem Zarządu Cywilnego Ziem 
Wschodnich, jako odbitkę z Nr. 24 Dziennika Urzędowego Z. C. Z. W. z dnia 28 paź- 
dziernika 1919 r.
		

/Vilniana_001_40_02_0127_0001.djvu

			. 



 


.
 


--"IIi 


3 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


117 


do życia dekretem moim z dnia 28-go sierpnia r. 1919, nadaję statut ninieJszy. Statut 
ten wchodzi w miejsce ostatnio obowiązującego w Uniwersytecie \Vileńskim. 
QuoJ bonum, fe!ix, fam/um, forlunalumque sil! 
Art. 2. Uniwersytet Wileński ma służyć nauce i ojczyźnie. Poświęcony pielęgno- 
waniu i rozszerzaniu wiedzy ludzkiej w najszerszym jej zakresie i na najwyższym 
szczeblu jej rozwoju, winien stać się krynicą wiedzy i umiejętności, z której pełni 
mogliby czerpać wszyscy. Zadaniem jego jest dbać zarówno o rozwój umysłowy 
i moralny młodzieży akademickiej, kształcąc ją na ludzi mądrych i prawych obywateli. 
Art. 3. Uniwersytet Wileński nosi nazwę Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie 
(Stephani Bathorei Universitas Vilnensis). Ma prawo używać pieczęci z wyobrażeniem 
orła z koroną, z herbem Pogoni Litewskiej w środku, a w okolu z nazwą Uniwersytetu. 
Art. 4. językiem urzędowym i wykładowym Uniwersytetu jest język polski. 
\Vyjątki może stanowić Senat uniwersytecki w porozumieniu ze zwierzchnią władzą 
rządową. 
Art. 5. Uniwersytetowi w Wilnie przysługuje charakter osoby prawnej w tym 
samym zakresie, jak i innym uniwersytetom polskim. Może więc przyjmować zapisy 
i darowizny i samodzielnie zarządzać swoim w ten sposób uzyskanym majątkiem. 
Pod tym względem władza rządowa posiada jedynie prawo zwierzchniej kontroli, 
takiej, jaką wykonywa wobec fundacyj i zakładów, dla dobra publicznego przeznaczonych. 
Art. 6. Uniwersytet Stefana Batorego posiada samorząd naukowy, t. zn. zupełną 
wolność badań naukowych i wolność nauczania, z uwzględnieniem wszakże potrzeb 
państwa i społeczeństwa. 
Art. 7. Uniwersytet stanowią: . 
l) osoby uczące w Uniwersytecie, ich pomocnicy, urzędnicy, służba, tudzież 
uczenice i uczniowie zwyczajni; 
2) będące własnością rządową, a przeznaczone dla Uniwersytetu gmachy, 
zakłady i tereny, wraz z inwentarzem i urządzeniami; 
3) majątek, który cały Uniwersytet, lub któraś z jego części, uzyska drogą 
zapisu lub darowizny. 
Art. 8. Pod względem naukowym Uniwersytet Wileński dzieli się na szesc 
wydziałów: 1) humanistyczny, 2) teologiczny, 3) prawa i nauk społecznych, 4) matema- 
tyczno-przyrodniczy, 5) lekarski, 6) sztuk pięknych. 
W obrębie wydziałów mogą być tworzone osobne podwydziały, które w razie 
potrzeby mogą być przekształcone na s!lmodzielne wydziały. 
Art. 10. Wydziały posiadają samorząd w zakresie naukowym i gospodarczym, 
o ile to nie jest innym czynnikom wyraźnie niniejszym statutem zastrzeżone. 
W rozdziale, normującym władze uniwersyteckie, charakterystyczny 
był art. 12, ustalający jako władzę najwyższą ogólne zebranie profesorów, 
o dość szerokiej kompetencji, 
Art. 12. Ogólne zebranie profesorów składa się z profesorów zwyczajnych, 
nadzwyczajnych i honorowych. 
Do zakresu jego działania należy: 1) wybór rektora Uniwersytetu; 2) zatwierdzanie 
honorowych stopni naukowych; 3) roztrząsanie spraw, przekazanych mu przez Senat 
z powodu wyjątkowej ich ważności. 
Artykuł ostatni (77) zawierał postanowienia przejściowe r mianowicie 
regulował pierwszą organizację władz uniwersyteckich r grona nauczy- 
cielskiego i personelu urzędniczego. 
Art. 77. Rektor, prorektor i dziekani Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie 
na rok akademicki 1920'21 mianowani są przeze mnie.
		

/Vilniana_001_40_02_0128_0001.djvu

			118 


RYSZARD MIENI CK I 


4 


Pierwszy skład grona nauczycielskiego i personelu urzędniczego i służbowego 
ustanowi zwierzchnia władza rządowa. Władza ta oznaczy rozporządzeniem termin, 
od którego uzupełnianie się grona nauczycielskiego odbywać się zacznie według 
postanowień tego statutu. 
Wilno, dnia 11 października 1919 r. 


Wódz Naczelny (-) Józef PilsuJski. 


Początki bytu Uniwersytetu, organizującego się w dobie wojny, 
przedstawiały się naturalnie bardzo skromnie zarówno w zakresie 
środków, jakiemi rozporządzał, jak i pod względem frekwencji młodzieży 
i ilości sił wykładających. Młodzież męska przeważnie zaciągnęła się 
była do wojska, wśród profesorów zwraca uWagę ogromny procent 
zastępców, słowem początkowy stan tymczasowości wyciska głęboko 
swe piętno w pierwszym roku istnienia uczelni na całej organizacji, 
na całem jej życiu, na zespole nauczającym i uczącym się, na studjach. 
Oto na wydziale humanistycznym, poza profesorem honorowym 
Władysławem Mickiewiczem r spotykamy w pierwszem półroczu 2 pro- 
fesorów zwyczajnych, 4 nadzwyczajnych i 5 zastępców profesorów 
(szósty nie wykładał). Na teologicznym grono profesorskie składało 
się z trzech osób: 2 profesorów zwyczajnych i 1 zastępcy profesora; 
na wydziale prawa również z trzech: 1 zwyczajnego, 1 nadzwyczajnego 
i 1 zastępcy; na matematyczno - przyrodniczym - 2 profesorów zwy- 
czajnych, 2 nadzwyczajnych i 4 zastępców profesorów; na lekarskim- 
2 profesorów zwyczajnych, 2 nadzwyczajnych i 1 zastępcy profesora; 
na wydziale sztuk pięknych - 1 profesora zwyczajnego, 1 nadzwyczaj. 
nego i 4 docentów I. Dodać należy, iż wśród zastępców profesorów 
było kilku docentów innych uniwersytetów. 
W półroczu letniem konstatujemy pewien postęp w doborze sił 
nauczycielskich na wszystkich wydziałach, poza wydziałem teologicznym 2 . 
Jak ubogo przedstawiał się stan liczebny młodzieży uniwersyteckiej 
w pierwszem dwuleciu wskrzeszonej wszechnicy, świadczą zestawione 
poniżej, osobno opracowane wykazy statystyczne, w których uderza nie- 
zwykle mała ogólna frekwencja na wydziale sztuk pięknych, a jeszcze 
mniejsza na teologicznym, tudzież ogromny odsetek słuchaczy nadzwy- 
czajnych, przedewszystkiem na wydziale humanistycznym. Sięgająca 
początkowo przeszło 40°/ 0 liczba takich słuchaczy tłumaczy się warunkami 
wojennemi. Zwłaszcza ofenzywa bolszewicka, w końcu pierwszego roku 
akademickiego, porwała nowe liczne zastępy młodzi akademickiej, przy- 
gotowanej do studiów. 


l Program wy/tlaJów i SklaJ Uniwersyletu w półroczu zImowe m roku akademickiego 
1919 - 20. Wilno, 1919. 
2 Toż - w półroczu letniem 1919 - 20 r. 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0129_0001.djvu

			I 


-' 


5 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


119 


Ewakuacja, dokonana w lecie 1920 r., t. j. właśnie w okresie waka- 
cyjnym, nie przerwała wprawdzie toku studjów, zaważyła przecież 
nader ujemnie na całej pracy organizacyjnej Uniwersytetu, Ewakuacja 
niepomiernie skomplikowała prace, które należało przedsięwziąć i usku- 
tecznić po powrocie, po powtórnem wyzwoleniu Wilna, w drugim roku 
istnienia Uniwersytetu, w roku dźwigania go, 1920:21. 
Działalność Uniwersytetu w drugim roku akademickim rozpoczęła 
się w szczególnie trudnych okolicznościach. We wrześniu 1920 r. perso- 
nel profesorski był w rozproszeniu, mienie wszechnicy znajdowało się 
na ewakuacji, władze jej przebywały w Poznaniu i w Warszawie, 
a właśnie wówczas to wchodziła w życie nowa Ustawa o szkołach 
akademickich r uchylająca Statut Tymczasowy, używany w roku pierw- 
szym, a traktująca Uniwersytet Wileński tak samo, jak wszystkie inne 
uniwersytety polskie. W myśl tej ustawy od dn. 15 września powinna 
była być przeprowadzona reorganizacja władz Uniwersytetu, oraz doko- 
nane wybory, Tymczasem ze względu na rozproszenie grona profesor- 
skiego, którego część służyła w wojsku, lub w instytucjach państwowych 
w różnych stronach kraju, przeprowadzenie wyborów było niemożli- 
wością. Wskutek tego jeszcze przed 15 września, przed nadejściem 
terminu nowej ustawy, nowe władze Uniwersytetu, w myśl wniosku 
Ministerstwa W. R. i O. P., powstały z nominacji. Nominacja dotyczyła 
tylko roku akad. 1920/211. 
Po ponownem odzyskaniu Wilna dn. 9 października 1920 r. roz- 
począł się powrót Uniwersytetu. Wrócili: prof. J. Aleksandrowicz, 
rektor M. Siedlecki, prof. F. Ruszczyc, intendent J. Latwis, asystent 
W. Sławiński; szczupłe grono wnet się zabrało do mozolnej pracy 
odbudowy, Na każdym kroku piętrzyły się trudności, uderzały braki: 
brak było urzędników w biurach, brak lokali, brak pomocy. Na wezwa- 
nie rektora niebawem liczniej zaczęli powracać profesorowie, dla 
ujawnienia życia w Uniwersytecie ogłoszono Powszechne Wykłady 
uniwersyteckie, które wnet ściągnęły "liczną publiczność wileńską, 
radośnie witającą ten pierwszy objaw powrotu do życia naszej wszech- 
nicy"; wreszcie powróciły biura, które też w ciągu dwóch miesięcy 
zostały na nowo zorganizowane, tak że w połowie grudnia mogły się 
rozpocząć wpisy, a otwarcie roku akademickiego nastąpiło w połowie 
stycznia 1921 r., t. j. równocześnie z innemi uczelniami w Polsce, 
Tern niemniej z normalnego toku zajęć wydarty został cały try- 
mestr, co zmu
zało do modyfikacji planu nauki, zmierzającego do ogar- 
nięcia i wyczerpania całokształtu przedmiotu. Jednakże mimo wszystko 
"wspólny wysiłek sprawił, iż rok akademicki 1920/21 mimo trudności, 


1 Sprawozdanie rektora Z 11. X. 1921 r., str. 1.
		

/Vilniana_001_40_02_0130_0001.djvu

			120 


RYSZARD MIENICKl 


6 


mimo atmosfery niepewności, był - jak stwierdza w sprawozdaniu 
swem rektor Siedlecki-niemal rokiem normalnym studjów r a przy tern 
rokiem dalszej organizacji wszechnicy. Ideał, do którego dążyć musi 
każdy uniwersytet, to znaczy spokojne, unormowane studja, odbywa- 
jące się według planu z góry obmyślonego - ten ideał wprawdzie 
jeszcze nie został osiągnięty, lecz pod tym względem nasza wszechnica 
nie różniła się od innych polskich uczelni, na których obecne, nienor- 
malne czasy także się odbiły" I. 
Nienormalność położenia naszego Uniwersytetu o tyle była większa 
i wyjątkowa, że przeżył on ewakuację, która wprawdzie dokonała się 
w okresie wakacyjnym, a więc ściśle biorąc nie kolidowała z tokiem 
studjów, ale mimo wszystko zahamowała proces organizowania uczelni, 
odsunęła przeprowadzenie najkonieczniejszych robót budowlanych 
i remontowych, co za tern idzie, spowodowała, iż na rok następny 
zwaliło się brzemię wyrównania zaległości. 
Wyrównanie to porać się musiało z trudnościami, tkwiącemi głę- 
boko w warunkach bytu owoczesnego Wilna. Wspominamy tu tylko 
o najbardziej rzucających się w oczy: brak mieszkań był zjawiskiem 
ogólnie znanem i powszechnie dotkliwem, w parze z nim szła drożyzna; 
szereg domów uniwersyteckich zajmowało wojsko, w innych mieszkali 
prywatni lokatorzy, zabezpieczeni dawnemi kontraktami lub ustawą 
o ochronie lokatorów. Brakło pomieszczeń dla przybywających profe- 
sorów, a nawet dla zakładów uniwersyteckich. 
Trudności te do końca roku akademickiego 1920/21 zaledwie czę- 
ściowo usunięto: wojsko opuściło niektóre budynki, ale zostawiało je 
w stanie wymagającym gruntownego remontu, tymczasem na przepro- 
wadzenie go w całości Uniwersytet pieniędzy nie posiadał. Szukano 
więc innych doraźnych sposobów, mających zażegnać brak mieszkań 
dla profesorów: przez ograniczenie miejsca na biura, przez zawieranie 
umów z pensjonatami. Jednakże były to tylko paljatywy i rektor 
na początku roku akademickiego 1921122 z przykrością musiał wyznać, 
iż "mimo wysiłków w tej mierze i pomimo tego, że wyzyskano wszystkie 
lokale zdatne do użytku, sprawa mieszkań dla personelu pozostała 
kwest ją palącą i jest jedną z najpilniejszych potrzeb Uniwersytetu, 
a mogłaby być załatwiona pomyślnie tylko przy usilnej pomocy ze strony 
miejscowego społeczeństwa" 2. 
Praca Uniwersytetu, ogólnie biorąc, postępowała w roku 1920/21 
po trudnej drodze, szła jednak w górę i w dziele organizacji poczyniła 
znaczner poważne postępy, do czego przyczyniła się ogromnie działal- 


l Ibid. str. 2 - 3. 
2 Sprawozdllnie rektora z 11. X. 1921 r., str. 1.
		

/Vilniana_001_40_02_0131_0001.djvu

			. 


7 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


121 


ność wszystkich wydziałów. Zawdzięczać toteż należy młodzieńczej energji 
i niestrudzonej pracy samego rektora; wspierał go w tem znakomicie 
prorektor ks. B. Żongołłowicz, jako administrator nieruchomości. Dodać 
też wypada, że do uporządkowania stosunków przyczynił się wielce 
gen. Żeligowski, który wydał specjalny dekret, określający prawa 
własności Uniwersytetu. 
Działalność poszczególnych wydziałów, której na dalszych kartach 
tej Księgi poświęcone będą osobne rozdziały, nie może być tutaj przed- 
miotem szczegółowych rozważań; dla charakterystyki działalności Uni- 
wersytetu należy jednak wymienić pewne okoliczności, odzwierciedla- 
jące ogólny obraz stosunków, warunków pracy i jej skutków, w roku 
1921, w okresie podnoszenia Uniwersytetu p
 okupacji bolszewickiej 
i litewskiej. 
Konstatujemy więc na wydziałach postęp przez zyskiwanie nowych 
sił nauczycielskich, wzrost liczebny słuchaczy, powiększenie zasobów 
bibljotecznych i wogóle uposażenia zakładów, aczkolwiek do stanu 
normalnego daleka była jeszcze droga. Naprzykład na wydziale huma- 
nistycznym zaledwie trzy seminarja mogły się wykazać pracami: polo- 
nistyczne, w którem pod kierunkiem prof. Pigonia wykonano 8 prac, 
pedagogiczne, pod kierunkiem prof. Massoniusa - prac 10, i prosemi- 
narjum historyczne pod kierunkiem prof. Kościałkowskiego - prac 20 I. 
Działalność innych zakładów wydziału nie zaznaczyła się tak wyraźnie, 
Nic dziwnego; przecież jeszcze nieliczne tylko katedry były obsa- 
dzone, nie wszystkie seminarja powołane do życia, przecież dopiero 
w ciągu roku toczono pertraktacje z szeregiem uczonych w sprawie 
przybycia ich do Wilna, do którego, - trzeba dodać, - niektórzy pro- 
fesorowie z pierwszego roku już nie powrócili. 
Analogiczne zjawisko zwycięskiego porania się z trudnościami 
konstatujemy i na reszcie wydziałów; na prawnym dokonano właśnie 
poważnej zmiany w gronie profesorów, przybywa sześciu wykładających 
w charakterze zastępców profesorów. Na wydział matematyczno-przyrod- 
niczy spada obowiązek pomocy w organizowaniu wydziału lekarskiego, 
Pozatem wydział ten rozwijał działalność bardzo intensywną. Rozpoczęte 
w ubiegłym roku akademickim starania o wzniesienie obserwatorjum astro- 
nomicznego zamknięto na razie w ciaśniejszych granicach, postanawiając 
w pobliżu Wilji wznieść kopułę na aparaty optyczne. Z astronomją 
połączono zakład i stację meteorologiczną, a pod redakcją prof. Wła- 
dysława Dziewulskiego zaczął się ukazywać Biuletyn obserwatorjum astro- 
nomicznego, jako pierwsza naukO\.
a publikacja wskrzeszonego Uniwersy- 
tetu. Rozwijał się zakład fizyki, p
większając swe zasoby drogą kupna 


l SprawozJanie re
lora z 11. X. 1921 r., str. 6 - 8.
		

/Vilniana_001_40_02_0132_0001.djvu

			122 


RYSZARD MlEN1CKI 


8 


tak dalece, ze najkonieczniej potrzebny dla celów pedagogicznych 
zbiór instrumentów był już w początku października 1921 roku prawie 
kompletny. Nadto, przy walnej pomocy władz wojskowych, stanęła 
w zakładzie stacja radjotelegraficzna. Zakłady chemiczne spotkały się 
z trudnościami natury materjalnej, jużto z racji drożyzny odczynników, 
już też ze względu na niewygody lokalowe i na koszta idące w parze 
z pracami rekonstrukcyjnemi; przezwyciężając te przeszkody, zakłady 
organizowały szybko komplety pomocy naukowych i bibljoteki. Pozatem 
wykończono remont zakładu geologicznego, rozwinięto zakład botaniczny, 
dźwigając go z upadku po niszczącej gospodarce Litwinów i bolszewików I, 
doprowadzono do pewnego porządku las i folwark Zakret, wykonano 
co najkonieczniejsze remonty w gmachu Collegium Czartoryskiego 
przy ul. Zakretowej, gdzie się pomieściły niektóre zakłady medyczne 
obok przyrodniczych. 
"Rozwój całego wydziału matematyczno-przyrodniczego, - mówił 
rektor Siedlecki,-zależy w znacznym stopniu od tego, jaki w zakładach 
stan przyrządów i jakie uposażenie bibljotek. Aby w tym kierunku prak- 
tycznie sprawę przeprowadzić, zakłady przyrodnicze i lekarskie, połą- 
czywszy środki finansowe, urządziły ekspedycję zagranicę po zakup 
książek i materjałów". Skutek ekspedycji okazał się wysoce owocny. 
Delegowani profesorowie potrafili uzupełnić bibljoteki zakładów przy- 
rodniczych, które przy otwarciu roku ak ad. w dn. 11 października 1921 
roku liczyły przeszło 6500 tomów dzieł najnowszych, o podstawowem 
znaczeniu. W ślad za poprzednią została przedsięwzięta podobna 
wyprawa nad Adrjatyk po materjał zoologiczny. Środków na nią dostar- 
czyły wszystkie uniwersytety polskie, złożywszy się na znaczny fundusz, 
Jeżeli ogrom trudności, nieznanych naogół w normalnym biegu 
życia wszechnic, ciążył wogóle przy organizowaniu, przy budowaniu 
od podstaw i zmaganiu się z czynnikami wojny, rozstroju, z niedoborami 
finansowemi i rozbiciem na wszystkich wydziałach, jeżeli tamował 
rozwój instytucji, jeżeli zwolna tylko USUwać można było zawady 
z drogi pracy i postępu, to w szczególności ten stan rzeczy wytworzył 
najprzykszejszą dysharmonję między zamierzeniami a rezultatami 
właśnie na wydziale lekarskim. 


l Botanika miała do pokonania znaczne trudności. Wprawdzie zakład botaniczny 
znacznie się powiększył i wzbogacił, ale natomiast ogród botaniczny był w bardzo 
trudnych warunkach. W czasie inwazji bo!szewicko-litewskiej na grządkach ogrodu 
pasano bydło, etykiety powyrywano, słowem zniszczono całoroczną pracę i zburzono 
zbiór rzadkich okazów. Ale natura bywa mocniejsza niż złośćludzka,-czyni uwagę rektor 
Siedlecki. Rośliny, zasadzone w pierwszym roku, teraz zaczęły krzewić się na nowo i wiele 
z nich udało się uratować. Sprowadzono też wiele nowych roślin i nasion i w ten 
sposób ogród botaniczny zaczął na nowo się rozwijać, hodując na razie tylko te rośliny, 
które można było utrzymać bez cieplarni. (Spraw. ,./elora z 11. X. 1921 r., str. 12). 



 


---
		

/Vilniana_001_40_02_0133_0001.djvu

			...- 


9 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


123 


Organizacja wydziału lekarskiego, z natury rzeczy bardziej 
skomplikowana nlZ innych wydziałów, chłonęła przy ogromnym 
nakładzie pracy i energji olbrzymie sumy, tymczasem zasoby tego 
wydziału pod każdym względem zmalały. Wielu profesorów wstąpiło 
jeszcze w lecie 1920 r. do wojska, personel nauczycielski reprezentowało 
zaledwie trzech profe!"orów, a co najgorsza, wydziałowi brakło odpo- 
wiedniego organizatora. Wobec takiego stanu rzeczy Senat uniwersy- 
tecki już w listopadzie 1920 r. postanowił połączyć wydział lekarski 
organizacyjnie z matematyczno-przyrodniczym; jednocześnie zaś powstała 
osobna komisja dla spraw organizacji wydziału lekarskiego, rozpoczęły 
się starania o pozyskanie nowych sił, zaproszono z Krakowa prof. 
O-ra Maydla jako organizatora wydziału. We wszystkich zakreślonych 
kierunkach zabiegi uwieńczyły się pomyślnemi skutkami, a jedna 
z największych zapewne trudności, jaką przedstawiało zorganizowanie 
klinik, została też w przeciągu roku, przy życzliwej pomocy wojskowości, 
w dużej mierze usunięta l. 
Łatwiejs
ą egzystencję, niż oba ostatnio wspomniane wydziały, 
miał w tym okresie restauracji wydział sztuk pięknych, który też 
niebawem po powrocie z ewakuacji mógł funkcjonować, oddając 
do użytku studentów swoje pracownie już w połowie grudnia 1920 r. 
Otwarcie nowego działu architektury, zorganizowanie pracowni odlewów 
gipsowych, stworzenie wzorowej pracowni introligatorskiej - to nowe 
zdobycze wydziału, którego przywódcą i duszą był prof. Ruszczyc. 
Mimo kierownictwa dziekanatem, nie uchylał się on od prac na szerszem 
polu. I tak właśnie w roku 1921 z ramienia Rządu Polskiego urządzał 
on wystawę sztuki polskiej w Paryżu, zdobywając dla niej "wielkie 
i słuszne uznanie u swoich i obcych" 2. 
Od chwili wskrzeszenia Uniwersytetu prof. Ruszczyc, - jak się 
wyraża p. J. Remer,-żyje jego "sędziwemi murami, chodzi koło nich 
jak gospodarz, opatruje, radzi i przystraja. Zna je przecież oddawna, 
zżył się z niemi jako artysta, któremu wielokrotnie służyły za temat 
do obrazów, to pewna, lecz, że ukochał je własną młodością, więc 
chce, by ożyło piękno ich murów, sięgających niemal w średniowiecze. 
Ruszczyc - romantyk, wskrzesiciel wizji ubiegłych wieków, malarz- 
poeta, organizator życia społecznego w jego najwyższym wyrazie, 
sztuce, pragnie wybić piętno sztuki na każdem miejscu. Komponuje 
urządzenie Auli, sali Śniadeckich, swego wydziału i innych, urządza 
po malarsku uroczystości otwarcia, obchodów, rocznic, ubiera w godowe 
szaty władze uniwersyteckie, rysuje i drukuje zaproszenia, ozdobne 


l SprawozJanie reklora z 11. X. 1921 r., str. 8-17. 
2 Ibid. str. 18.
		

/Vilniana_001_40_02_0134_0001.djvu

			124 


RYSZARD MIENICKI 


10 


księgi, zdobi szereg wydawnictw,... słowem służy wszędzie i wszystkim 
wiedzą o pięknie. ... Szeroką bramą wchodzi piękno do murów 
Uniwersytetu Stefana Batorego. Wchodzi dzięki Ruszczycowi i nie 
wyłącznie przez stworzenie przez niego wydziału sztuk pięknych. 
Sztuka jego bowiem nie zasklepia się nigdy na jednem miejscu i nad 
jednym przedmiotem" 1. 
Pobieżny rzut oka na dzieje, na wysiłki, na realne skutki tych 
wysiłków Wszechnicy Wileńskiej, jej poszczególnych wydziałów, 
w dobie ciężkiego dźwigania się w roku akademickim 1920/21 świadczy 
o pełnej słuszności sądu pierwszego jej rektora: "jako całość Uniwer- 
sytet wykazał więc rozwój i żywotność nie zmniejszoną przez inwazję 
bolszewicko-litewską. Wzmocnił się i wrósł głęboko w grunt wileński, 
To też brał żywy i czynny udział we wszystkich przejawach życia 
społeczeństwa" 2. 
Zamknięciem roku akademickiego 1920'21 skończył się dwuletni 
okres, jak się ktoś trafnie wyraził, jakgdyby zarysowywania "konturów 
ogólnych Uniwersytetu, na których dopiero przyszła budowla miała się 
oprzeć". Że tak było i być musiało, że taka rudymentarna praca 
wypełnić miała cały pierwszy okres odbudowy, na to złożył się szereg 
okoliczności: i fakt zakładania wszystkiego od fundamentów, i ciężkie 
warunki gospodarcze kraju, i wypadki polityczno-wojenne, i częściowe 
zniweczenie tego, co już na początku, tuż po wskrzeszeniu, powstało. 



 
" 


ROZDZIAŁ I I 


LATA 1921 - 1929 


1. POCZĄTKI DRUGIEGO OKRESU. NORMALIZACJA STOSUNKÓW. 
TRUDNOŚCI. 



 


Od roku akademickiego 1921,'22 rozpoczyna się w dziejach 
Uniwersytetu wileńskiego normalny tok pracy, lub przynajmniej w wielu 
dziedzinach normalizacja bytu i działalności uczelni. Rozpoczyna się 
okres drugi jej dziejów. 
Rok ten stanowi z dwóch względów przełomowy okres w dziejach 
Uniwersytetu, w roku tym bowiem poraz pierwszy władze akademickie, 
dotychczas z powodu wyjątkowych warunków politycznych mianowane 
przez Ministerstwo W. R. i O. P., zostają zgodnie z ustawą o szkołach 


I Alma Ma/er Vilnensis, zesz. 5, z r. 1927, str. 49. 
2 SprawozJanie rektora z 11. X. 1921, s tr. 26. 


j .
 
. 


- 


ł 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0135_0001.djvu

			. 
" 


ł 


j .
 
. 


ł 


11 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


125 


akademickich wybrane przez powołane do tego grono profesorskie. 
Temsamem Uniwersytet rozpoczyna teraz życie w normalnym już 
autonomicznym ustroju uniwersyteckim. Normalizacja ta schodzi się 
z wydarzeniem znacznie szerszem i ważniejszem, W tymże roku wolą 
Sejmu Wileńskiego spełnia się mianowicie wiekopomny akt wcielenia 
Ziemi Wileńskiej do Rzeczypospolitej Polskiej, przez co nietylko 
losy Wilna i Wileńszczyzny, ale zarazem i byt Uniwersytetu zostaje osta- 
tecznie ustalony 1. Ustalenie to przypada na drugą połowę roku 
akademickiego, pierwsza upłynęła jeszcze za czasów Litwy Środkowej. 
W okresie tym uczelnia wileńska stale znajdowała całkowite zrozumienie 
swych potrzeb, najżywsze poparcie i życzliwą pomoc ze strony gen. 
L. Żeligowskiego, "dla którego, - jak stwierdził rektor Staniewicz, - 
zachowa zawsze szczerą wdzięczność i cześć głęboką". 
W omawianym okresie sprawowali urząd rektora profesorowie: 
Wiktor Staniewicz (wy dz. matem.-przyrodn.) 1921/22, Alfons Parczewski 
(wydz. prawa) r, 1922/23 i 1923,24, Władysław Dziewulski (wydz. 
matem. - przyrodn.) r. 1924/25, Marjan Zdziechowski (wydz. human.) 
r. 1925/26 i część roku 1926/27 (w styczniu bowiem r. 1927 zrzekł się 
rektorstwa), Stanisław Pigoń (
ydz. human.) część roku 1926/27 i 1927/28, 
wreszcie ks. Czesław Falkowski (wydz. teol.) w latach 1928,29 i 1929;30. 
Coraz regularniejsze funkcjonowanie Uniwersytetu od roku 1922 
do obecnej doby nie wykluczało i nie wyklucza szeregu trudności, 
jakie stawały wpoprzek jego działaniu, szeregu przeszkód, jakie krępo- 
wały jego ruchy, szeregu strat niespodziewanych, jakie przez lata całe 
czyniły szczerby w jego zespole. Trudności te ogólnie można ująć 
w cztery grupy, zależnie od czynników natury: politycznej, personalnej, 
lokalowej i finansowej. 
Początki więc, pomijając już okres wskrzeszenia, oraz ponownego 
dźwigania Wszechnicy w r. 1920;21, były nader trudne, daleko trudniejsze 
niż któregokolwiekbądż uniwersytetu polskiego i należy uznać za 
całkowicie słuszną uwagę rektora Parczewskiego, wypowiedzianą przy 
otwarciu roku 1923/24, iż "z pomiędzy nowych uniwersytetów państwo- 
wych, które we wskrzeszonem państwie polskiem powstały, wileński 
Uniwersytet znajdował i znajduje się w najtrudniejszem położeniu. 
Gdy Uniwersytet poznański po dawniejszych zaborcach kraju odziedziczył 
wspaniałe gmachy i bogate zasoby bibljoteczne, odpowiadające potrzebom 
współczesnej wiedzy, nasz Uniwersytet po dawniejszych władcach 
nie otrzymał żadnych zgoła zasobów bibljotecznych, zgodnych z elemen- 
tarnemi wymaganiami istotnej nauki, a budowle tylko bardzo niedosta- 


l SprawozJanie rektora (W. Staniewicza) z dnia 11 października 1922 roku, rkp. 
w Archiwum Uniw.
		

/Vilniana_001_40_02_0136_0001.djvu

			126 


RYSZARD MIENICKI 


12 


teczne i mocno zrujnowane. Przytem pamiętać należy, że żadna z dzielnic 
polskich nie przechodziła podobnego, jak ziemie wschodnie, prześlado- 
wania narodowego. Tutaj już nietylko rozwój polskiej nauki r ale wprost 
język polski był zakazany, a stąd nigdzie nie było takiej emigracji ludzi, 
rwących się do prac naukowych, jak właśnie w Wilnie; stąd trudności 
w organizowaniu personelu naukowego. Trudności te powiększały się 
skutkiem ciężkiego pod względem kulturalnym położenia miasta, 
wywołanego przez długoletnie panowanie elementów wschodnio _ 
europejskich. Wreszcie, co może najważniejsze, ujemnym czynnikiem 
była niepewność politycznego położenia. Na zachodzie, przynajmniej 
w Wielkopolsce, sprawa granic i przynależności państwowej była szybko 
załatwiona, Wilno przechodziło długie i ciężkie koleje" J. 
W dalszym ciągu wskazuje rektor - sprawozdawca najazd bolsze- 
wicki w r. 1920, związaną z nim ewakuację, omawia rozstrzygnięcie 
kwestji przynależności Ziemi Wileńskiej do Rzeczypospolitej Polskiej 
w r. 1922, podnosi, że ten akt woli ludności dopiero w r. 1923 uzyskał 
sankcje międzynarodowe, i stwierdza, że wszystko to razem składało 
się na atmosferę niepewności politycznej, ujemnie odbijającą się 
na normalnem funkcjonowaniu uczelni, na przypływie sił naukowych, 
na organizacji Uniwersytetu. Mimochodem wspomina też rektor, 
że Uniwersytet nasz miał udział poważny w pracy wyborczej do Wileń- 
skiego Zgromadzenia Orzekającego, a mianowicie przez zaofiarowanie 
lokali na biura wyborcze, przez działalność niektórych profesorów 
w wyborczych komisarjatach, przez uczestnictwo w uroczystościach, 
związanych z aktem przejęcia władzy nad Ziemią Wileńską przez rząd 
Rzeczypospolitej i t. p, 
Z chwilą ustalenia przynależności Ziemi Wileńskiej do Polski 
przestawał istnieć czynnik polityczny, który tak długo odbijał się 
ujemnie na rozwoju Uniwersytetu, znikła niepewność sytuacji, nasŁał 
kres różnym niepokojącym wątpliwościom i wahaniom. 
Przeszkody i trudności natury politycznej zniknęły w ten sposób 
niepowrotnie. Odtąd Uniwersytet będzie miał do zwalczania przeszkody 
zwyczajne, nieoddzielne od wszelkich spraw ludzkich. Dotkliwą szkodą 
i zaporą w rozwoju będzie przedewszystkiem utrata-szeregu profesorów, 
co przeważnie w sile wieku zgaszeni, zgonem swym zadali Uniwersy- 
tetowi i nauce polskiej stratę niepowetowaną. Ubyli w ten sposób 
w pierwszem dziesięcioleciu z grona profesorskiego ś. p. Ludwik 
Janowski, Witold Nowodworski, Tadeusz Burdziński, Antoni Mikulski, 
Józef Ziemacki, Kazimierz Marja Krzyżanowski, Józef Łukaszewicz, 


1 SprawozJanie reklora z 15 października 1923 r., str. 2; rkp. w Archiwum Uniw.
		

/Vilniana_001_40_02_0137_0001.djvu

			J 


l 



 



 


13 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


127 


2. ZGONY PROFESORÓW: JANOWSKIEGO, NOWODWORSKIEGO, BURDZIŃ- 
SKIEGO, MIKULSKIEGO, ZIEMACKIEGO, KRZYŻANOWSKIEGO, ŁUKASZEWICZA. 


Dnia 18 listopada 1921 roku zmarł ś. p. prof. L. Janowski, uczony, 
co od młodości umiłował Wilno, dawną jego przeszłość, a zwłaszcza 
dzieje sławnej jego wszechnicy. "Z iskier dziecinnej. zasłuchanej 
w czarowne, świetlane baśnie minionych lat, wyobraźni,-pisze o nim 
W. Horoszkiewiczówna,-tryska już promień zapału i ukochań młodzień- 
czego serca, którego najdroższe marzenia spełniły się w postaci 
wskrzeszenia Uniwersytetu i osiągnięcia w nim zaszczytnego stanowiska 
profesorskiego. Stanowisko to tutaj dało mu szczęście, którego odbicie 
zachowały słowa jednego z listów pisanych do matki: "Gdybyś wiedziała, 
jakim szczęśliwy! Do ukochanego Wilna wróciłem! Takie cudowne 
mam pole do pracy, takiej twórczej pracy", W pracy tej wielostronnej, 
nieustającej, ciężkiej, wyczerpującej, był on niezmordowany i niepo- 
hamowany. Interesował się wszystkiem, co się działo w Uniwersytecie 
i co tego Uniwersytetu dotyczyło. "Gdy tylko skądkolwiek zdawało się 
grozić niebezpieczeństwo, że może w te uświęcone przeszłością mury 
wejść człowiek w pojęciu jego nie dość godny tego zaszczytu, że może 
być popełniony błąd jakiś, że się coś stać może sprzecznie z tradycją, 
walczył do upadłego, zapamiętały idei bojownik, z jednem zawsze 
ostrzeżeniem na ustach: "historja nam nie wybaczy!" 1. Zmarł na 
posterunku, pracując do końca, njosąc trud i serce swe wileńskiej 
uczelni. Zgon jego bolesny jest z jednego zwłaszcza powodu. Przed- 
wczesna śmierć uniemożliwiła mu opracowanie wielkiego syntetycznego 
dzieła o dawnym Uniwersytecie wileńskim; napisanie takiej monografji 
uważał ś. p. Janowski za główne zadanie swego życia. Powołany był 
do stworzenia tej wielkiej syntezy dziejowej i miał wszystkie dane 
do takiego dzieła. Kontynuator jego nie rychło zapewne znajdzie się 
wśród nas. Dlatego to strata Janowskiego jest niepowetowana w całem 
znaczeniu tego słowa. 
Równie dotkliwym ciosem dla Uniwersytetu była strata drugiego 
członka wydziału humanistycznego, prof. W. Nowodworskiego. który 
zajmował był tam katedrę historji powszechnej. Ś. p. prof. Witold 
Nowodworski zgasł nagle w nocy z 24 na 25 listopada 1923 r. Był to 
Uczony rozległej wiedzy historycznej i filozoficznej, zagłębiający się 
w dziedzinę zagadnień socjalnych, dobry profesor i zacny człowiek, 
który, - jak świadczy rektor Parczewski r - "zaletami swego szlachet- 


t W. H o r o s z k i e w i c z ó w n a, Promienisly. Prof. LuJwik Janowski, t 18. XI. 
1921 r. - W Alma Maler Vilnensis, zesz. 1, z r. 1922, str. 40--43. Szczegółowy życiorys 
i bibljografję prac prof. janowskiego zob. na czele jego książki: W Promieniach Wilna 
i Krzemienca (Wilno 1923).
		

/Vilniana_001_40_02_0138_0001.djvu

			128 


RYSZARD MIENICKI 


14 


nego ducha zjednał sobie powszechną cześć i uzname w murach Uni- 
wersytetu i w całem Wilnie 1. 
Prof, K. Chodynicki, kreśląc w Ateneum Wileńskiem nekrolog 
zmarłego kolegi, pisze, iż w okresie dwuletniej swej pracy w Uni- 
wersytecie wileńskim, zmarły profesor "dał poznać wszystkie cechy 
swej bogatej indywidualności. Przedewszystkiem odznaczał się on 
niezwykle rozwiniętem poczuciem obowiązków. Po przyjeździe 
z Rosji, pomimo całego przygnębienia i wyczerpania sił moralnych 
i fizycznych, rozpoczyna wykłady. Prelekcje jego odznaczały się nie- 
zwykle sumiennem przygotowaniem, niepospolitą erudycją, zwłaszcza 
w zakresie życia kulturalnego, i głębokością ujęcia. Pomimo słabego 
zdrowia, wbrew namowom dziekana, nie zgodził się na wzięcie urlopu, 
chciał dotrwać do końca na posterunku. Jeszcze w sobotę dnia 24 
listopada spełniał wszystkie obowiązki profesorskie, rano był na posie- 
dzieniu wydziału, wieczorem wygłosił wykład" 2. Prasa wileńska 
poświęciła szereg artykułów pamięci szlachetnego profesora, co "pozo- 
stawił po sobie szczery żal wśród tych, którzy go bliżej znali 
i cenili", a prof. Zdziechowski wyraził się, że strata Jego "jest 
dla nas niezastąpiona", że był on "uosobieniem prawości", że samą 
obecnością swą "podnosił ś. p. Nowodworski na wyższy poziom moralny 
każde nietylko zebranie, ale każdą instytucję, której był członkiem" 3. 
Wykłady historji powszechnej po śmierci prof, Nowodworskiego 
powierzono tymczasowo prof. Chodynickiemu. Na opróżnioną katedrę 
pragnął wydział pozyskać prof. Ptaśnika ze Lwowa
. Uczony ten 
propozycję przyjął, zamierzał przenieść się do Wilna, zadeklarował 
nawet bibljotekę swą ofiarować w przyszłości wszechnicy wileńskiej, 
ponieważ jednak został obrany dziekanem na rok 1924/25 w Uniwer- 
sytecie lwowskim, przeto przyjazd swój odroczył; jednakże w latach 
następnych, niestety, nie doszedł on już wcale do skutku. 
Szczególnie nieszczęśliwy dla Uniwersytetu naszego był r. 1925. 
Przyniósł on cztery zgony w gronie profesorskiem! Z tych trzy na samym 
wydziale lekarskim, czwarty - byłego profesora naszego i dziekana 
wydziału teologicznego w najtrudniejszem pierwszem dwuleciu, później 
rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, ks. K. Zimmermanna, zmarłego 
5 kwietnia 1925 r. w Krakowie. 


1 SprawozJanie reklora z 11. X. 1924 r., rkp. w Archiwum Uniw. 
2 Ateneum Wilerlskie Nr. 3-4, z r. 1923, str. 596-601. Prof. K. Chodynicki ponadto 
dał charakterystykę zmarłego profesora i zestawił bibljografję jego prac we wstępie 
do ogłoszonego osobno wykładu prof. W. Nowodworskiego: [slola i za Janie Jziejów 
powszechnych (Wilno 1924). 
S Alma Maler Vilnensis, zesz. 2, z r. 1924, str. 21 -- 22. 

 SprawozJanie reklora z 11. X. 1924 r.
		

/Vilniana_001_40_02_0139_0001.djvu

			') 


15 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. \"ol WILNiE 


129 


W samem zaś Wilnie, po przewlekłej chorobie, dnia 15 lutego 
1925 r. zgasł ś. p. prof. Tadeusz Burdziński, W przeciągu krótkiej lecz 
energicznej działalności zorganizował on był klinikę położniczo-gineko- 
logiczną, stale usiłował ją podnosić i rozwijać; był tutaj wzorowym 
a oszczędnym gospodarzem i zyskał powszechną sympatję właściwo- 
ściami zacnego charakteru, uczynnością i koleżeństwem 1. 
Dnia 14 kwietnia t. r. zupełnie nagle zmarł prof. Antoni Mikulski, 
który zajmując katedrę psychiatrji, ogłosił w przeciągu krótkiego swego 
pobytu w Wilnie kilka prac, w tern uniwersytecki podręcznik psychologji 2, 
Dnia 30 października t. r. po długiej a wyczerpuiącej chorobie 
rozstał się z życiem profesor anatomii topograficznej i chirurgji operacyi- 
nej, a pierwszy prorektor Uniwersytetu, Józef Ziernacki. Rolę jego 
we wskrzeszeniu wszechnicy wileńskiei znamy już z prac, pomieszczo- 
nych na czele niniejszego tomu 3, Wspomnieć wszelako warto słowa, 
w których rektor Zdziechowski skreślił sylwetkę zmarłego: "Był on ży- 
wem stwierdzeniem tej wielkiej prawdy chrześcijańskiej, iż wiara cuda 
czyni. Kiedy bowiem jeszcze w czasach okupacji niemieckiej rozpoczął 
organizowanie wskrzeszenia Uniwersytetu wileńskiego z wiarą nie- 
złomną, graniczącą niemal z zupełną pewnością, że Wilno będzie polskie 
i Uniwersytet będzie wtedy 
skrzeszony, kiedy ani trochę w swej 
wierze nie zachwiany pracował dalej dla idei wskrzeszenia Uniwersy- 
tetu wileńskiego w czasie okupacji bolszewickiej, wielu, bardzo wielu 
zdało się to marzeni
m niedościgłem, niemal szalonem. A jednak przy- 
szłość wbrew wszystkim rachubom trzeźwego rozumu stwierdziła, 
że on to właśnie miał słuszność w swej wierze. tej wielkiei mądrości 
miłującego serca, Tą wiarą krzepił nas w ciężkich chwilach, tą wiarą 
wspomnienie o nim promieniować będzie zawsze dobroczynnie na serca 
obecnych i przyszłych naszego Uniwersytetu wychowanków" 4. Oleiny 
portret tego zasłużonego męża, dzieło prof. Kubickiego, ofiarowany 
Uniwersytetowi przez artystę, znalazł godne miejsce w sali posiedzeń 
Senatu, obok wizerunków ks. rektora Poczobutta i rektora Siedleckiego, 
Dnia 15 czerwca 1927 r. po krótkiej chorobie rozstał się z życiem 
zastępca profesora prawa administracyjnego Dr. Kazimierz Maria Krzy- 
żanowski. Wydział prawa stracił w nim nietylko cenną siłę naukową,- 
iak stwierdza dziekan Komarnicki, - ale i człowieka, "który kryszta- 
łowością swego charakteru umiał sobie w krótkim czasie zaskarbić 
powszechną miłość kolegów" 5. Zmarły profesor "był - jak powiedziano 


1 SprawozJanie reklora z 11. X. 1925 r., str. 16-17. 
2 Tamże, str. 17. 
3 W szczególności bibljografję prac prof. J. Ziemackiego zob. wyżej str. 28-29. 
4 SprawozJanie reklora z r. ak ad. 1925 26, str. 1 - 2. 
5 SprawozJan!e Jziekana wyJzialu prawa z 1926/27, str. 1. 



' 


Księga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


9 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0140_0001.djvu

			130 


RYSZARD MIENICKI 


16 


.' 


we wspomnieniu pośmiertnem - rzadkim w naszych stosunkach uczo- 
nym i urzędnikiem, gdyż jako uczony łączył gruntowną wiedzę fachową 
z wielostronną kulturą ogólną, a jako urzędnik metodyczność w pracy 
z szerokim horyzontem i głębokiem wniknięciem w stosunki, z któ- 
remi zetknąć mu się było dane. Był w każdym calu człowiekiem o praw- 
dziwej kulturze zachodniej, miał ten zmysł krytyczny, tę jasność umysłu, 
ten umiar i ten takt, które są tej kultury cechą. Ci zaś, co go bliżej 
znali, wiedzą, ile szlachetności i dobroci, ile prawdziwej wytworności 
duchowej kryło się w tym przedwcześnie zmarłym pracowniku, co odszedł, 
licząc zaledwie lat 34!" l. 
Dnia 19 października 1928 r. zmarł profesor geologji fizycznejr 
Józef Łukaszewicz (ur. 1863 r., syn Ziemi wileńskiej), którego prof, 
Rydzewski zowie "entuzjastą nauki i entuzjastą pracy", zaznaczając, 
iż w zmarłym utracił wydział matematyczno - przyrodniczy uczonego 
o "niebywałej wiedzy". "Nie była mu obca żadna gałąź wiedzy przy- 
rodniczej. Przeciwnie, wszystkie je posiadł i zgłębił.., Był to ten nie- 
zwykły umysł encyklopedyczny, co zogniskować w sobie potrafił nie- 
zwykłe zasoby wiedzy, a jakich teraz już napróżno byłoby szukać", I 
A uprzytomnić sobie trzeba, iż wiedzę tę zdobywał zmarły uczony 

 
w przeciągu lat 18 w warunkach jak najgorszych, zamknięty w szlissel- ., 
burskich kazamatach, skąd go dopiero rewolucja 1905 r. wyzwoliła. 
Szereg jego prac naukowych wyszedł w języku rosyjskim, co za tern 
idzie, pozostały one niedostępne dla szerszego świata naukowego. 
Miarę wartości ich, - jak zaznacza we wspomnieniu pośmiertnem prof. 
Rydzewski, - daje nam fakt, że "ogłoszenie drobnej części dociekań 
prof. Łukaszewicza w języku francuskim zdobyło dlań głośne imię 
w naukowym świecie" 2. "Dwie gwiazdy przewodnie przyświecały życiu 
Zmarłego: nauka i Polska, - czytamy we wspomnieniu pośmiertnem 
p. W. Lichtarowicza. - Życie, poddane pod takie kierownictwo, było 
wolne od jakiejkolwiek małostkowości. Był to duch zawsze życzliwy 
i zawsze pogodny. Zachmurzał się tylko zrzadka, gdy dostrzegał 
na swej drodze przeszkodę w umiłowanej pracy" 3. 


3. TRUDNOŚCI LOKALOWE: MIESZKANIA DLA PROFESORÓW I STUDENTÓW, 
LOKALE DLA PRACOWNI, KLINIK etc. 


"Początek pracy naszej we wskrzeszonym Uniwersytecie wileń- 
skim odbywał się w bardzo ciężkich warunkach lokalowych. W r. 1919 
objęliśmy w dziedzictwie po przodkach czcigodne mury świętojańskie, 


1 Kurier Wilef.ski Z dn. 19. VI. 1927 r., Nr. 137. 
2 Kurjer Wilerlski Z dn. 24. X. 28 r., Nr. 244. 
S Stowo Z dn. 23. X. 1928 r., Nr. 244. 


Iw 
.
		

/Vilniana_001_40_02_0141_0001.djvu

			"\ 


17 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


131 


otrzymaliśmy również inne budynki, ale wszystkie one, w wielu wypad- 
kach bardzo zniszczone, raziły straszną pustką, która z nich wiała. 
To też praca lat pierwszych z natury rzeczy musiała ześrodkować się 
w doprowadzeniu do porządku gmachów, w uruchomieniu wykładów, 
w organizowaniu seminarjów, zakładów, laboratorjów, klinik, wogóle 
w stworzeniu podwalin życia uniwersyteckiego. Praca ta organizacyjna, 
jeżeli nawet ograniczyć się do tego r co można nazwać minimalnym 
programem uruchomienia Uniwersytetu, nie była zakończona jeszcze 
w r. 1925, - jak świadczy w artykule swym: Obowiązki nasze wobec 
wszechnicy rektor Władysław Dziewulski ł. który, podobnie zresztą 
jak poprzednicy jego na stanowisku rektorów, bardzo dużo poświęcił 
wysiłków w tym zakresie organizacyjnym 2, 
Razem z brakami pomieszczeń dla klinik, zakładów etc., dała się 
odczuć niedostateczność mieszkań dla profesorów, pomieszczeń dla burs 
studenckich, mensy akademickiej etc. Z mieszkaniami dla profesorów było 
przez czas dłuższy wiele trudności. Profesorowie przeważnie pochodzili 
z poza Wilna. Warunki mieszkaniowe w Wilnie, złupionem, zdewasto- 
wanem, a nawet częściowo zrujnowanem przez nieprzyjacielskie najazdy 
i okupacje, w ogromnej mierze nie skanalizowanem, na wielu ulicach 
pozbawionem wodociągów i elektrycznego oświetlenia, były tak przykre, 
jak w żadnem inne m z miast uniwersyteckich. Mogło to ujemnie wpły- 
wać na przyjazd nowych sił profesorskich. Istotnie, przybywający pro- 
fesorowie musieli nieraz pracować w najniewdzięczniejszych warunkach, 
mieszcząc się z rodziną nierzadko w jednym pokoju w charakterze 
sublokatora. 
Otóż trudności te Uniwersytet usiłował rozwiązać, przeznaczając 
na mieszkania dla profesorów domy, stanowiące ongiś jego własność, 
a zwrócone mu teraz i remontowane po ustąpieniu wojska, co jednakże 
szło w tempie dość powolnem. W r. 1922 jednak zdołano już przygo- 
tować szereg mieszkań. W roku następnym (1922/23) Biuro techniczne 
Uniwersytetu przeprowadziło remont w kilkunastu mieszkaniach i szereg 
robót kanalizacyjnych. Znaczny postęp w poprawie warunków mie- 


l Alma Ma/er Vilnensis, zeszyt 3 (1925 r.), str. 7. 
2 Rektor Staniewicz, oddając berło uniwersyteckie rektorowi Parczewskiemu, 
podniósł jego pracę w tej dziedzinie: "już jako dziekan wydziału prawno-społecznego 
Wasza Magnificencja od początku wskrzeszenia naszej Alma Mater położył niepospolite 
zasługi przy organizacji wydziału i Uniwersytetu". O samym zaś rektorze Staniewiczu 
powiedziano również, iż "drugi z rzędu, a pierwszy z wyboru rektor wskrzeszonego 
Uniwersytetu, prof. Wiktor Staniewicz, oddał się głównie, z niezmordowaną pra- 
cowitością i poświęceniem, pracy żmudnej i ciężkiej a niezmiernie ważnej nad nale- 
iytem i dokładnem zorganizowaniem całej administracji Uniwersytetu, której sprawność 
jest niezbędnym warunkiem owocnego rozwoju uczelni". Król/tl zary. życia u"ile,;./eiej 

. Wszechnicy w Alma Maler Vilnensis, zesz. 1 (1922), str. 83. 


.-
		

/Vilniana_001_40_02_0142_0001.djvu

			132 


RYSZARD MIE:\JICKI 


18 


szkaniowych profesorów widzimy w r, 1923/24, zwłaszcza zaś postąpiła 
przeróbka domów mieszkalnych przy ul. Zamkowej i Wielkiej. Wówczas 
też, "pomimo wielkich trudności finansowych - jak zaznacza rektor 
Parczewski w swem przemówieniu sprawozdawczem z dn. 11 paździer- 
nika 1924 r, - zdołano doprowadzić nietylko do należytego stanu 
niektóre kliniki, przygotować nowe zakłady, ale także zapewnić mie- 
szkania dla nowoprzybyłych sił wykładających, bez czego obsadzenie 
lub ustalenie niezbędnych katedr, a tern samem życie Uniwersytetu r 
byłoby niemożliwe". 
W toku tych robót budowlanych i remontowych zawsze okazywał 
Uniwersytetowi stale życzliwą pomoc dyrektor Wileńskiej Okręgowej 
Dyrekcji Robót Publicznych, K. Zawisza 1, któremu też kolejno nast€(- 
pujący po sobie rektorzy zawsze w swych sprawozdaniach składali 
serdeczne podziękowania. 
W roku 1924 sprawa mieszkań dla profesorów traci swą ostrość 
i jeżeli nie znajduje całkowitego jeszcze rozwiązania, to jednak wchodzi 
w faz€( zbliżania się do warunków normalnych. Warunki normalne 
zależą od rozwiązania kryzysu mieszkaniowego w miastach całej Polski, 
od wzmożenia się ruchu budowlanego; wpłynęłaby na ich poprawę 
budowa specjalnych domów profesorskich, wzorem innych miast uni- 
wersyteckich Polski. Projekty czynione w tej dziedzinie w Wilnie nie 
wykroczyły jednak poza obręb zamierzeń, a zdaje się, że i w najbliższej 
przyszłości nie mają widoków realizacji. 
Kwest ja mieszkań dla młodzieży akademickiej, od początku zawi- 
kłana w trudności lokalowe i finansowe, powoli tylko dawała się 
regulować. Z wiosną 1921 r. przygotowano nowy lokal dla Bratniej 
Pomocy i dla bursy żeńskiej. O osobnym domu akademickim przez 
długi czas nie będzie mowy na gruncie wileńskim. W tych warunkach 
drobną zaledwie pomoc mogło przynieść młodzieży urządzenie w roku 
akademickim 1921/22 dwóch burs: męskiej i żeńskiej; m€(ska bowiem 
mogła pomieścić zaledwie 26 studentów, żeńska jeszcze mniej, a na 
urządzenie obszerniejszych brakło pieni€(dzy. Udzielenie 10-cio miljonowej 
(w markach) pomocy ze strony Wszechświatowej Federacji Studentów 
Chrześcijan umożliwiło w końcu roku 1921 przeprowadzenie remontu 
w części gmachu po-augustjańskiego, w którym zainstalowano kuchnię 
akademicką i przygotowano pomieszczenie początkowo dla kilkudziestu, 
obecnie dla 120 studentów 2, Lata następne przynoszą tutaj powolną 
poprawę. W końcu roku akad. 1928/29 liczba korzystających z tanich 


1 SprawozJanie reklora z 11. X. 1924 r., str. 17, 18. 
2 Sprau:ozJanie reltlora z r. 1921,'22, str. 


o" 


) 


.
		

/Vilniana_001_40_02_0143_0001.djvu

			.- 


19 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


133 


mieszkań w obydwu bursach doszła do 160 1 , Kierownictwo burs 
spoczywało w rękach prof. St. Pigonia i M. Massoniusa. 
Sprawa budowli, któraby zdołała rozwiązać trudności mieszkaniowe 
studenckie, zabiegi o osobny Dom Akademicki, dopiero w ostatnich 
dwóch latach stanęła na realnej drodze. W roku 1927 i28 sprawa 
wybudowania domu bardzo posunęła się naprzód; zawdzięczać to 
najbardziej należy specjalnej komisji senackiej z prof. Jakowickim 
na czele, pracującej przy pomocy Wileńskiego Komitetu Wojewódzkiego, 
Nabyto część placu pod budowę, drugą zaś część, przy życzliwem 
współdziałaniu Prezydjum miasta i wileńskiej Okręgowej Dyrekcji 
Robót Publicznych, uzyskano od rządu. W chwili obecnej, po zatwier- 
dzeniu planów gmachu, wykonanych przez architekta Kodeiskiego, 
przystępuje Uniwersytet do rozpoczęcia budowy. Całkowity kosztorys 
wynosi bezmała dwa miljony złotych 2. 
Przez dłuższy okres Uniwersytet równie dotkliwie odczuwał brak 
lokali dla pracowni, zakładów, klinik i sal wykładowych. Poprawiła się 
nieco sytuacja dopiero w roku akademickim 1921/22, kiedy Uniwersy- 
tetowi udało się załatwić pomyślnie sprawę dwóch dużych gmachów: 
pałacu Tyszkiewiczów przy ul. Wielkiej, o którego posiadanie zgłosiło 
pretensję Kuratorjum Okręgu Szkolnego, i domu przy ul. Objazdowej 
(róg Zakretowej)r który aczkolwiek jeszcze w roku 1919 przeznaczony 
na zakłady przyrodnicze i lekarskie Uniwersytetu, przez czas dłuższy 
zajęty był przez wojsko. Po przewlekłych staraniach dom ten został 
zwolniony i oddany do użytku Uniwersytetu Zł. 
W roku 1923/24, pomimo dużych trudności finansowych, wiele 
zrobiono dla rozszerzenia pomieszczeń dla zakładów uniwersyteckich, 
Doprowadzono do należytego stanu szereg klinik, przygotowano nowe 
zakłady. Oto jak mianowicie przedstawiają się rezultaty prac w rze- 
czonym roku: 
W klinice ginekologicznej przystąpiono do budowy trupiarni, 
lodowni i murowanego parkanu od ulicy; wewnątrz gmachu urządzono 
instalację gazową, przeprowadzono gruntowny relńont w środkach 
ogrzewania, dokonano remontu wewnętrznego, a nad główną częścią 
gmachu dano nowy dach z blachy cynkowanej. W I klinice chorób 
wewnętrznych, mieszczącej się przy szpitalu św. Jakóba, po przepro- 
wadzeniu kapitalnego remontu urządzono salę wykładową i wykonano 
instalację kanalizacyjną, wodociągową, oraz elektryczną, W II klinice 
na Antokolu i w klinice dermatologicznej wykończono remont i sale 



. 

 


1 SprawozJanie reklora z r. 1928 1 29, str. 17, z r. 192425, str. 34. 
2 SprawozJ"nie reklora z r. 1927/28, str. 16, z r. 1928'29 str. 17. 
S SprawozJanie rektora z 15 października 1923 r., str. 14 i 15.
		

/Vilniana_001_40_02_0144_0001.djvu

			(."11" 


134 


RYSZARD MIENICKI 


20 


wykładowe. W Collegium Piłsudskiego (róg ul. Zakretowej i Objazdowej) 
również dokonano kapitalnego remontu, przyczem rozplanowano zakłady 
wydziałów matematyczno - przyrodniczego i lekarskiego, tudzież urzą- 
dzono instalację elektryczną, kanalizacyjną i wodociągową. W Collegium 
Czartoryskiego naprawiono i pomalowano część dachów, dokonano 
gruntownego remontu w zakładzie mineralogji i częściowo w zakładach 
fizjologji i anatomji porównawczej. W budynku, mieszczącym Instytut 
im. Śniadeckiego, również przeprowadzono szereg prac remontowych, 
między innemi odnowiono salę wykładową chemji. W murach po- 
bernardyńskich dokonano bardzo gruntownego remontu w salach 
wydziału sztuk pięknych, a w murach po-augustjańskich, w bursie 
męskiej, doprowadzono do odpowiedniego stanu 10 pokoi, oraz szereg 
innych pomieszczeń 1. 
Jesienią 1926 roku przeniosły się do nowych lokali kliniki: 
pedjatryczna i otolaryngologiczna, tudzież klinika stomatologiczna, 
W zakładzie fizjologji dokonano na większą skalę remontu r podobnież 
w klinikach przy szpitalu św, Jakóba. Niezbędnego rozszerzenia kliniki 
położniczo-ginekologicznej nie zdołano jeszcze przeprowadzić dla braku 
funduszów 2. Dodać przy tern należy, że na 10 klinik uniwersyteckich 
jedna tylko klinika położniczo - ginekologiczna mieści się we własnym 
gmachu, wszystkie inne znalazły pomieszczenie w gmachach cudzych: 
w lokalach miejskiego szpitala na Łukiszkach, głównie zaś w szpitalu 
wojskowym na Antokolu 3. 
Mimo wszystko jednakże sprawy pomieszczeń dla klinik i zakładów 
uniwersyteckich nie można było uważać za rozwiązaną. W sprawo- 
zdaniach wydziałów powraca ona raz poraz. Klinika chirurgiczna 
do ostatniej chwili cierpi na brak sali wykładowej, nie posiada też 
stosownej sali operacyjnej; sterylizację musiano tam wykonywać przez 
czas jakiś w łazience. Klinika ginekologiczno-położnicza jest za ciasna, 
podobnież jak lokal dla zakładu anatomji opisowej. Oszczędności 
czynione przez Ministerstwo Skarbu nie pozwoliły na zaradzenie temu 
na czas. Jeszcze w roku sprawozdawczym 1925/26 słyszymy narzekania 
na brak osobnego stałego lokalu dla zakładów anatomji opisowej i topo- 
graficznej, czytamy, że "skutkiem braku kredytów na remonty grzyb 
zniszczył w klinice chirurgicznej podłogę i belki na suficie, a w zakła- 
dzie biologicznym część podłogi" 4. 
Widoczne postępy ujawniają się w latach 1925,26 i nast. w loka- 
lach: medycyny sądowej, w klinikach pedjatrycznej, otolaryngologicznej 


1 S/JrawozJanie reklora z 11. X. 1924 r., str. 16-17. 
2 SprawozJanie re.
lora z r. 1926 '27, str. 8-9. 
3 Alma Maler Vilnensis, zesz. 6 (1927), str. 93-94. 
4 SprawozJanie reklora r. 192526, str. 4. 



.
		

/Vilniana_001_40_02_0145_0001.djvu

			1 
-łI" 
I 


- 
., 


. 


21 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


135 


i dermatologicznej. Zakład medycyny sądowej zajął w r. ak ad, 1925 26 
lokal w szpitalu św. Jakóba, klinika pedjatryczna i otolaryngologiczna 
urządziły się jesienią 1926 r. przy szpitalu wojskowym na Antokolu; 
podobnież poliklinika stomatologiczna; klinika dermatologiczna na wła- 
snym placu urządziła ogród spacerowy dla chorych l. 
Rok 1927,2B wykazuje szczególną poprawę w sprawie lokalowej; 
zawdzięczać to należy zwiększonym kredytom zwyczajnym, nadzwy- 
czajnym i inwestycyjnym. Mianowicie przy pomocy władz wojskowych 
przeprowadzono remont nowego gmachu dla kliniki okulistycznej; uro- 
czystość poświęcenia jej odbyła się w kwietniu 1928 r. przy udziale 
p. Ministra W. R. i O. P., oraz delegatów szeregu polskich i zagranicz- 
nych uniwersytetów. Pozatem wyremontowano salę rzeźby w murach 
po-bernardyńskich, salę freskową w Bibljotece; tu dzięki osobnej sub- 
wencji Ministerstwa W. R. i O. P. artysta-malarz J. Hoppen przeprowadził 
restaurację malowideł Smuglewicza i wywiązał się "ze swego zadania 
znakomicie przez odtworzenie dawnego świetnego wyglądu sali" 2. 
Dokonano też poważniejszego remontu w gmachu głównym na Zakre- 
cie r wzniesiono murowany pawilon dla obserwatorjum astronomicznego, 
a dzięki nadzwyczajnej dotacji 680.000 zł. rozpoczęto budowę Collegium 
Anatomicum, pierwszego gmachu r który wzniesiono dla wskrzeszonego 
Uniwersytetu. Kamień węgielny pod tę budowę położono dn. 17 listo- 
pada 1928 r., roboty posuwały się szybko, aczkolwiek gmach uległ 
zmniejszeniu z racyj oszczędnościowych, obcięta została mianowicie 
cZęść gmachu, gdzie się miały mieścić sale prosektoryjne, lokal ćwi- 
czeń histologicznych, oraz muzeum anatomiczne 3. 
W roku ostatnim (1928/29) cichną naogół utyskiwania na braki loka- 
lowej odtąd remont ma raczej charakter wykończania lub ozdabiania, 
a przeprowadza się go niemal we wszystkich większych gmachach. A więc 
wykończono pawilon murowany dla reflektora w zakładzie astronomji 
i murowaną altanę dla zoologji, wyrestaurowano frontowe części Colle- 
gium Piłsudskiego i dwóch domów przy ul. Wielkiej Nr. 17 i 24, w Collegium 
Czartoryskiego odnowiono zakład chemji organicznej i wielką salę dla 
muzeum przyrodniczego, podobnież odnowiono cały lokal kliniki gine- 
kologicznejr na Antokolu wyremontowano lokale klinik wewnętrznej 
i chirurgicznej, a w ogrodzie botanicznym wystawiono jeszcze jedną 
szklarnię. W związku z jubileuszowemi uroczystościami 350 rocznicy 
Uniwersytetu, Senat Uniwersytetu "pragnął, otoczyć dostojne mury 


l SprawozJanie reklora z r. 1925 / 26, str. 7; sprawozdanie z r. 1926 / 27, str. 6-8. 
2 P. J. Hoppen przedstawił w osobnym artykule, jak się przedstawiały zadania 
jego i przebieg pracy. Zob. A/ma Main Vilnensis, z. 8 (1929 r.), str. 73-76. 
3 S;;rawGZJanie re.
lora z r. 192728. str. 1-3, 13; z r. 1928,29, str. 13-14.
		

/Vilniana_001_40_02_0146_0001.djvu

			136 


RYSZARD MIENICKI 


22 


szacunkiem i przywroclc im dawny świetny wygląd". Podjęto więc 
na wielką skalę remont głównego kompleksu gmachów uniwersyteckich, 
restaurację pierwotnego wyglądu dziedzińców, wejścia głównego i westy- 
bulu i t. d. Poparły te zamierzenia artystyczne Ziemie wileńska i nowo- 
gródzka, udziałem w kosztach przyczyniając się do artystycznego odre- 
montowania głównego dziedzińca. Na ten cel ofiarowały: ziemia wileńska 
15.000 zł., a nowogródzka - 10.000 zł. W dzięczność swą za tę pomoc 
wyrazi Uniwersytet na osobnych tablicach, które zostaną wmurowane 
w arkadę dziedzińca. Osobny 75-tysięczny zasiłek Ministerstwa W. R. 
i O. P., wraz z budżetowemi sumami remontowemi, umożliwił odnowie- 
nie gmachów wewnątrz i nazewnątrz, oraz wszystkich dziedzińców. 
W ten sposób przeprowadzono niwelację dziedzińców: głównego 1, Poczo- 
butta i Sarbiewskiego, na głównym urządzono betonowe podłoże pod 
asfalty i betonowe chodniki, zrekonstruowano główne wejście, dziedzi- 
niec Sarbiewskiego wyżwirowano, na frontowej ścianie Białej Sali odno- 
wiono dawne malowidła freskowe, wydobyte z pod pokładów wapna; 
restauracją ich zajął się i znakomicie ją przeprowadził artysta - malarz 
Słonecki. W związku z temiż uroczystościami przyozdobiono aulę 
kolumnową portretem Marszałka Piłsudskiego, pendzla prof. L. Ślendziń- 
skiego, który dzieło to ofiarował Uniwersytetowi. 
Wogóle trzeba powiedzieć, że gmachy uniwersyteckie w ciągu 
dziesięciolecia podźwigniono z ruiny, rozszerzono i przystosowano 
do nowego użytku, tak, że w rychłej przyszłości m ożna się spodziewać 
zupełnego dokończenia dzieła rekonstrukcji 2. 


- .tli! 


4. TRUDNOŚCI FINANSOWE. 


Powstrzymanie działalności organizacyjnej. - Skreślanie katedr.-Ciężki okres w roku 
1925-'26. Zdania rektorów Zdziechowskiego i Pigonia. - Poprawa sytuacji od r. 1927. 


Trudności finansowe ubiegłego dziesięciolecia, odczuwane przez 
całe państwo i całe społeczeństwo, przez jednostki i instytucje, zarówno 
gospodarcze jak naukowe, są nazbyt dobrze i powszechnie znane, iżby 
o nich rozwodzić się i kreślić szersze tło ogólnych niedomagań i trud- 
ności, zwłaszcza w okresach gwałtownej dewaluacji marki (np. w końcu 
1923 i początkach 1924 r.) przed wprowadzeniem złotego. Nic dziwnego, 
że słyszymy nieraz o trudnościach gospodarczych i finansowych, doku- 
czających Uniwersytetowi w związku np. ze spadkiem marki, inflacją, 
z systemem oszczędnościowym. Słyszymy o dotkliwym braku kredytów 


l W dziedzińcu tym jeszcze w r. 1924 odkryto z powrotem dolne arkady, 
przywracając mu częściowo dawny artystyczny wygląd, zepsuty prz
z Rosjan. 
2 SprawozJanie rektora z r. 1918 '29, str. 19. 


.
		

/Vilniana_001_40_02_0147_0001.djvu

			23 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


137 


już w roku 1921.'22, kredytów niezbędnych na remont mieszkań dla 
profesorów r i całych domów zniszczonych w czasie wojny, na urządzenie 
burs dla młodzieży akademickiej, dla której musiał Uniwersytet odwo- 
ływać się o pomoc do społeczeństwa, choć ono w tym czasie również 
przeżywało ciężkie chwile 1. 
W roku 1922 '3 skutkiem trudności finansowych powstrzymana 
została działalność organizacyjna wydziału lekarskiego. "Ani jeden 
z zakładów i klinik nie zdołał w tych warunkach urzeczywistnić swych 
zamierzeń, tak jak to należało i było zamierzone. Odbijało się to 
fatalnie i na zaopatrzeniu w pomoce naukowe, na remoncie i urządzeniach 
inwestycyjnych". Przyznawane kredyty były w stanie pokryć zaledwo 
część zamierzonych robót, nieraz część małą, nie odpowiadającą nie- 
odzownym potrzebom 2, 
W roku następnym (1923/24) z łatwością można zauważyć, iż 
oszczędności, zainicjowane przez rząd dla poprawy skarbu, również 
jak poprzednie, odbiły się ujemnie na działalności Uniwersytetu, 
Przedewszystkiem normalne jego funkcjonowanie podważone zostało 
wskutek systemu budżetów miesięcznych, połączonego nieraz ze znacznem 
opóźnianiem dotacyj. Zarządzenia oszczędnościowe, co gorsza, pociągały 
za sobą redukcję katedr. A więc na wydziale lekarskim Ministerstwo 
W. R. i O. P. skasowało w tym roku ze względów oszczędnościowych etat 
profesora stomatologji i dentystykir zmniejszono rówmez ilość sił 
pomocniczych. Na wydziale matematyczno - przyrodniczym zawieszono 
cztery katedry i powstrzymano dalsze powoływanie profesorów. 
Na wydziale sztuk pięknych Ministerstwo W. R. i O. P. skreśliło dwie 
katedry: malarstwa rodzajowego i sztuki stosowanej, z których druga 
chwilowo tylko wakowała 3. 
Ogólne trudności finansowe żłobiły swe ślady i na warunkach 
pracy młodzieży akademickiej; w tym roku (1923/24) "pomoc ze strony 
państwa i społeczeństwa, - jak stwierdza rektor, - była niedostateczna, 
a skutkiem tego istnieje wciąż wielka bolączka życia akademickiego, 
mianowicie duża część młodzieży w godzinach rannych zmuszona jest 
pracować na chleb, nie może przeto w zupełności oddawać się 
studjom" 4, Rzecz jasna, że podobny stan rzeczy ujawniał się i w latach 
następnych r aczkolwiek zwolna poprawa stawała się widoczna. 
W roku 1924 25 oszczędności, zarządzone przez Ministerstwo 
Skarbu, powstrzymały rozbudowę niektórych zakładów wydziału lekar- 
skiego, skutkiem tego np. należało poniechać narazie przeniesienia 


1 SprawozJanie reklora z r. 1921 22, str. 3-6. 
2 SprawozJanie reklora z r. 192223, str. 7-8. 
S SprawozJanie rektora Z r. 192324, str. 9. 
4 Tamie, str. 14.
		

/Vilniana_001_40_02_0148_0001.djvu

			138 


RYSZARD MIENICKI 


24 


zakładu anatomji opisowej i urządzenia zakładu, któryby odpowiadał 
wymaganiom zarówno higjenicznym, jak i dydaktycznym 1, 
\VJ dwóch latach następnych wszechnica odczuła ciężko trapiące 
ją materjalne braki, wobec których wciąż jeszcze niepodobieństwem 
było myśleć o jakiejkolwiekbądź rozbudowie, o jakimkolwiek szybszym 
rozwoju. Oto jaki posępny obraz stawia przed oczy rektor Zdziechow- 
ski w swem sprawozdaniu za rok akademicki 1925j26: 
"Przechodząc do sprawozdania z działalności Uniwersytetu w ubieg- 
łym roku akademickim, zmuszony będę mówić przedewszystkiem o bra- 
kach, był to bowiem rok pod względem materjalnym tak wyjątkowo 
ciężki, iż wszystkie starania i siły trzeba było wytężyć i zużyć na to 
tylko, aby przetrwać, aby jednak istnieć. O jakiejkolwiek rozbudowie, 
postępie w organizacji, mowy być nie mogło. 
"Miesięczne budżety, otwieranie kredytów naj wcześniej około połowy 
miesiąca z tern, że muszą być wydatkowane przed jego końcem, a więc 
w najlepszym razie w ciągu dwóch tygodni, nagłe zamknięcie w połowie 
września 1925 roku wszystkich niewydatkowanych, a więc zaoszczę- 
dzonych kredytów z roku 1925, okrawywanie budżetów miesięcznych 
do takiego minimum, iż były miesiące, w których cały Uniwersytet 
na wszystkie swe potrzeby otrzymywał zaledwie kilka tysięcy złotych, 
ograniczenia w przekazywaniu walut obcych, wreszcie redukcje etatów, 
wszystko to uniemożliwiało zupełnie nietylko jakąkolwiek planową 
gospodarkę, ale wogóle wszelkie, choćby jednorazowe, większe zakupy 
lub inwestycje, zmuszając do wydatkowania pieniędzy naprędce, li tylko 
na drobne, bieżące potrzeby i pogł-ążając Uniwersytet w długach. 
"Kilka przykładów wystarczy dla charakterystyki warunków, w jakich 
Uniwersytet pracował. Tak więc wiele zakładów musiało zaniechać 
prenumeraty naukowych czasopism zagranicznych r niezbędnych dla 
normalnego rozwoju studjów. Zakład patologji ogólnej mógł nabyć 
w ciągu roku tylko dwie książki. Nie można było usunąć tak dotkliwych 
braków na wydziale lekarskim, jak brak sali wykładowej i własnej 
osobnej sali operacyjnej w klinice chirurgicznej, brak sali wykładowej 
w klinice ginekologiczno - położniczej, brak osobnego stałego pomie- 
szczenia dla zakładów anatomji opisowej i anatomji topograficznej_ 
Skutkiem braku kredytów na remonty grzyb zniszczył w klinice 
chirurgicznej podłogę, drzwi i belki w suficie, a w zakładzie biologji 
znaczną część podłogi. Niemniej ucierpiały i inne wydziały. Wydział 
teologiczny nie mógł zakupić niezbędnych, podstawowych dzieł do swych 
seminarjów, tak samo wszystkie seminarja i zakłady wszystkich 
wydziałów zmuszone były ograniczyć się do drobnych zakupów i cofnąć 


l SprawozJani. reklora z r. 1924 '25, str. 20. 


\
		

/Vilniana_001_40_02_0149_0001.djvu

			25 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


139 


większe zamówienia, zwłaszcza zagraniczne. Dopiero w marcu b. r., 
wskutek ciągłych skarg i nalegań, Ministerstwo wyasygnowało znacz- 
niejszą kwotę wyłącznie na spłatę zobowiązań z r. 1925, a w sierpniu 
r. b. po raz drugi przyznało większą sumę na spłatę długów. Ale też 
tylko uiszczenie się z zobowiązań zaciągniętych dawniej było wszyst- 
kiem, co można było osiągnąć. W dziale wydatków personalnych 
zredukowano, oprócz czterech asystentur, dwóch etatów urzędniczych 
i dwóch etatów służby niższej, także sześć katedr, a mianowicie: 
na wydziale humanistycznym katedrę języka polskiego i katedrę geografji, 
na wydziałe matematyczno-przyrodniczym katedrę paleontologji i katedrę 
mechaniki teoretycznej, na wydziale lekarskim katedrę anatomji topo- 
graficznej i chirurgji operacyjnej, wreszcie na studjum rolniczem katedrę 
fizjologji roślin" 1. 
Rok 1926.'27 w zakresie finansowego uposażenia przyniósł zmniej- 
szenie budżetu o 137.000 zł. W ten sposób roczne uposażenie całego 
Uniwersytetu wyniosło wtenczas 2.502.260 zł. Z sumy tej 1.970.355 zł. 
poszło na wydatki personalne, reszta na rzeczowo administracyjne. 
Na tej dziedzinie właśnie odbiła się redukcja, sięgająca 30%. Naturalnie 
redukcja wcale nie wyrażała -obniżenia się skali potrzeb uczelni, 
\. była ona tylko objawem ciężkiego kryzysu w skarbie państwa, które 
i tutaj musiało nieraz stosować ostre zabiegi oszczędnościowe, acz- 
kolwiek potrzeby Uniwersytetu rosły. 
Dowodem wzrostu Uniwersytetu i jego potrzeb jest statystyka, 
ujawniająca objaw odmienny od stwierdzonego np. na uniwersytetach 
krakowskim i poznańskim, czy też w politechnikach: tam ilość studentów 
w ostatnich latach ujawniła tendencję zmniejszania się, w Wilnie 
odwrotnie, wykazała wzrost. Już w roku 1925/26 przyrost zapisanych 
studentów uwidocznił się w cyfrze 268, w 192627-300; wtedy to ilość 
słuchaczy doszła do ogólnej sumy 2.806. "Taki przyrost frekwencji, 
stwierdza rektor Pigoń, pociągać winien za sobą oczywiście mnożenie 
i rozszerzanie zakładów, wzrost ilości katedr, co gdy wskutek trudności 
zewnętrznych nie może dojść do skutku, słusznie mówić można o zaha- 
mowaniu rozwoju Uniwersytetu" 2. 
Zahamowanie to ujawniło się w różny sposób i na różnych odcin- 
kach życia uniwersyteckiego; wyrazem jego było zarządzenie przez 
Ministerstwo likwidacji oddziału architektury na wydziale sztuk pięk- 
nych i studjum rolniczego przy wydziale matematyczno-przyrodniczym, 
odrzucenia planów rozszerzenia kliniki położniczo-ginekologicznej przez 
dobudowę skrzydła gmachu, zmniejszenie dotacji na Bibljotekę uniwer- 


l Sprawo::Janie reklora z r. 1925 26, str. 2-5. 
., Sprawo::danie rek/Dra z r. 192627, str. 1-3.
		

/Vilniana_001_40_02_0150_0001.djvu

			140 


RYSZARD MlENICKI 


26 


sytecką, która r - dodajmy dla ilustracji, - zdołała w roku tym nabyć 
zaledwie 181 dzieł w 282 tomach l, i t. d. 
Szczególnie bolesne było wspomniane zarządzenie likwidacji nie- 
których oddziałów. We wrześniu 1926 r, Ministerstwo nasze zezwoliło 
na pozostawienie tylko pierwszych dwóch lat studjum rolniczego. 
Ci zaś z pośród studentów co przeszli na rok trzeci studjum, musieli 
przenieść się gdzieindziej. Z czasem jednakowoż sprawa likwidacji 
studjum rolniczego, dzięki wytrwałym zabiegom Uniwersytetu, wspar- 
tego tutaj wydatnie opinją i staraniem społeczeństwa, została uchylona. 
Gorzej stanęła sprawa oddziału architektury: Ministerstwo W. R. i O. P. 
zarządziło wstrzymanie zapisów na pierwszy rok, pozwalając jedynie 
dokończyć studjów studentom lat poprzednich. Usilne starania Uniwer.. 
syte tu o uchylenie powyższego zarządzenia nie odniosły skutku 2. Etat, 
uzyskany po zwiniętej katedrze architektury, przydzielono w roku 
następnym studjum rolniczemu s, 
Poprawę sytuacji finansowej stwierdzić można od roku 1927 28, 
aczkolwiek nie bez zastrzeżeń. W ogólnem uposażeniu Uniwersytetu 
"zaszła wówczas zmiana stosunkowo znaczna, niestety, jednak raczej 
pozorna tylko", - jak to stwierdza rektor Pigoń. Rzeczywiście dotacja 
ogólna z tego roku wynosiła 2.937,266 zł. (w czem na wydatki rzeczowe 
621.838 zł.). W porównaniu z rokiem poprzednim oznaczało to wzrost 
uposażenia o 435.138 zł. czyli o 17%; jednakże "nadwyżka ta, raczej 
nomimalna, mniej więcej wyrównywała się ze wzrostem drożyzny", 
W rezultacie więc ani rozrost wydziałów przez uzyskiwanie nowych 
katedr, ani uposażenie zakładów nie postąpiły w szybszem tempie 4. 
Wogóle powiedzieć trzeba, że rok 1927,28 był okresem pewnej 
normalizacji. Odtąd już nie będziemy obserwować gwałtownych zmian 
w wymiarze dotacyj naukowych czy etatów. Raczej występuje powolna, 
choć nieznaczna poprawa; tempo rozwoju Uniwersytetu wzmaga się, bez 
gwałtownych przyspieszeń, ale i bez znaczniejszych opóźnień. 


5. STOSUNEK SPOŁECZEŃSTWA DO UNIWERSYTETU STEFANA BATOREGO. 


Dary, fundacje, zapisy. 


Społeczeństwo polskie, które tak pragnęło wskrzeszenia Uniwer- 
sytetur które w r. 1919 z entuzjazmem witało radosny fakt wskrzeszenia 
i podążyło ze wszystkich stron Polski i z zagranicy do Wilna na niezapo- 
mnianą uroczystość jego otwarcia, społeczeństwo to od początku ujawniało 


1 SprawozJ:mie re
lora z r. 1926/27, str. 8-9. 
2 Tamże, str. 6-8. 
S SprawozJanie reklora z r. 1927/28, str. 4. 
4 Tamże, str. 2.
		

/Vilniana_001_40_02_0151_0001.djvu

			(' 


27 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


141 


\ 


i wciąż ujawnia życzliwą pamięć i znaczną ofiarność na rzecz wileńskiej 
wszechnicy. Osobno zaznaczyć należy, że wśród ofiarodawców, pamię- 
tających o młodzieży naszego Uniwersytetu, nie brak rodaków z dalekiej 
obczyzny, z Ameryki I. 
Wśród ofiarodawców naszych na przedniem miejscu stoi wskrze- 
siciel i opiekun Uniwersytetu r Marszałek Józef Piłsudski. Już w roku 
1922/23 przekazał on przesłaną mu do jego uznania przez Polaków 
amerykańskich sumę 5.307 dol. 66 c. (a mianowicie: 3.000 na rzecz 
wydziału lekarskiego, 1.000 dla burs akademickich, resztę na fundusz 
domów profesorskich). W r. 1924 zgodził się na wygłoszenie w Wilnie 
trzech odczytów o powstaniu 1863 r., a dochód z nich przeznaczył 
na bursę ak ad, Od r. 1924 zaś począł przesyłać regularnie znaczniejsze 
Sumy, w szczególności oddawał na rzecz Uniwersytetu swą pensję 
b. Naczelnika Państwa. Z sum tych Senat Uniwersytetu utworzył stały 
fundusz, którego odsetki przeznaczone zostały na coroczne nagrody 
za najlepsze prace asystentów U. S, B. Fundusz ten wynosi obecnie 


I Opierając się na sprawozdaniach rektorskich, wymieńmy tu co znaczniejsze 
zapisy i ofiary dla Uniwersytetu (poza darami w książkach dla Bibljoteki): 
W rok u 1919 prof. Dr. Adam' Wrzosek, ówczesny szef sekcji IV Minister- 
stwa W. R. i O. P., ofiarował Uniwersytetowi znaczny zbiór medali i monety srebrne 
na łańcuch rektorski. Z końcem roku 1919'20 testamentem z dn. 6 lipca 1920 r. ś. p. 
Kazimiera Sorokówna zapisała Uniwersytetowi na własność dom swój przy ulicy 
Zakretowej, wówczas Nr. 13 obecnie 21. 
W rok u 1920:21 spadkobiercy D-ra Kadenacego ofiarowali wydziałowi lekar- 
skiemu bardzo wartościowy księgozbiór; za pośrednictwem p. Bronislawa Umiastowskiego 
bezimienny ofiarodawca z
ożył na rzecz Uniwersytetu 60.000 mk. do dyspozycji rektora; 
Komitet Pomocy dla Wilna w Zakopanem nadesłał 33.000 marek, Towarzystwo 
Ubezpieczeń w Warszawie 150.000 marek i procenty za rok 1921, Bank Rolniczo-Prze- 
mysłowy w Wilnie 40.000 marek, profesor Babiński z Paryża 500 franków. 
W rok u 1921/22 Wojewódzki Komitet w Lublinie dla Kresów i Wilna na pomoc 
dla ubogich studentów ofiarował 135.700 mk., p. Bosiacki na stypendja 100.000 mk., 
hr. Franciszek Pusłowski łańcuch złoty, Gmina Związku Narodowego w Lacwanna 
(Ameryka) dla obserwatorjum astronomicznego 250.000 mk., Kółko Rolnicze w Klecku 
na Bratnią Pomoc 250.000 mk., na zakład farmakognozji Izba Aptekarska Małopolski 
Wschodniej 1 miljon mk., a Towarzystwo L. Spiess w Warszawie 345.000 mk., na cele 
stypendjalne Wileńskie Towarzystwo Farmaceutyczne 500.000 mk. i p. St. Piłsudski 
200.00 mk. 
W rok u 1922 23 zakład zoologji otrzymał po ś. p. Szelach cenny zbiór 
ptaków z Turkiestanu i Cejlonu. Od Stowarzyszenia Mechaników Polskich z Ameryki 
nadeszły podręczniki geologji i paleontologji, oraz maszyna do pisania dla zakładu geologji 
i paleontologji. Politechnika warszawska nadesłała 6 szaf muzealnych, a p. M. Bębnow- 
ska z Warszawy komplet map sztabu generalnego Królestwa Kongresowego. 
W rok u 1923,'24 członkowie Kasy Pomocy Spółki Akcyjnej Błonie złożyli 
13.135.750 mk. na Bratnią Pomoc, ks. Ochalski 2.700.000 mk., p. M. Bohmówna 
52.700.000 mk., p. Anuszewski 100.000.000 mk., p. Klockówna na Bibljotekę 50.000 mk., 
bezimiennie przez redakcję Slowa 300.000 mk. 


(' 


'I
		

/Vilniana_001_40_02_0152_0001.djvu

			142 


RYSZARD MIENICKl 


28 


t 


55.718 zł.; od r. 1926/27 przyznano z jego odsetek nagrody dwunastu 
asystentom. O fundacji tej mówił w sprawozdaniu swem rektor 
Dziewulski, że "podyktowało ją gorące serce tego, który wskrzesił 
ten Uniwersytet, który okazuje wielkie umiłowanie tradycyj naszego 
Uniwersytetu i który pragnie z całej duszy, by wskrzeszona wszechnica 
rozwijała się bujnie. Jestem przekonany, że szlachetne intencje Marszałka 
Piłsudskiego będą urzeczywistnione, a fundacja ta stanie się jednem 
ogniwem więcej tego ścisłego związku, jaki istnieje między panem 
Marszałkiem a Uniwersytetem Stefana Batorego". 
Rok akademicki 1921/22 przyniósł Uniwersytetowi dar ogromnej 
doniosłości; dn. 6 marca podpisany został akt fundacji żemłosławskiej. 
Aktem tym Janina mgr. Umiastowska r w myśl intencji zmarłego swego 
męża ś. p. Władysława, ofiarowała Uniwersytetowi na określone cele 
dobra: Żemłosław, Hutę i Zalesie w pow. oszmiańskim, obszaru ok. 2200 ha 
(w czem 1700 ha lasu sosnowego), ponadto zobowiązała się wpłacać 
na rzecz fundacji 1/.. dochodów płynących z parcelacji gruntów i eks- 
ploatacji lasów w pozostałej części jej dóbr, wreszcie zdeklarowała 
na tenże cel sumę należną od rządu tytułem odszkodowania za prze- 


W rok u 1924 25 ks. Maciejewicz ofiarował dyplom pergaminowy, a p. Nie- 
krasz medal pamiątkowy Uniwersytetu Wileńskiego z r. 1803, prof. Kubicki wymalo- 
wany przez siebie portret prof. Ziemackiego, wileńska firma "Mieszkowski" sukno 
na ubranie i płaszcze dla 50 studentów, firma Spiess w Warszawie 2.000 mk. na zakład 
farmakognozji, Dr. Kułakowski z N. Yorku 48 dol., a p. Makomaski 30 zł., obie te sumy 
przeznaczono na potrzeby bursy męskiej. 
W rok u 1926/27 i nast. Polska Dyrekcja Ubezpieczeń Wzajemnych w War- 
szawie ofiarowywała na rzecz bursy akademickiej po 1000 zł., p. józefowa Bielińska 
z Warszawy po 200 zł., p. Sabit złożył do dyspozycji wydziału lekarskiego 100 zł. 
W tym samym roku ś. p. Marja Zalewska przekazała w testamencie na stypendjum 
imienia Władysława Zalewskiego 10.000 zł. dla katolika Polaka, urodzonego w Ziemi 
wileńskiej. 
W rok u 1927/28 T-wo Pomocy Studentom Połakom w Chicago na fundusz 
pożyczkowy dla studentów 4.425 zl., p. St. Poniatowski z Lublina na takiż fundusz dla 
asystentów 2.000 zł., ks. kanonik Lubianiec 300 zł., prof. St. Trzebiński 150 zł. 
W rok u 1928,29 ks. arcybiskup jałbrzykowski zorganizował na przeciąg 
całego roku bezpłatne obiady dla 23 studentów. Dla uczczenia prez. Restytuta Sumo- 
roka sędziowie okręgu złożyłi na stypendjum jego imienia 8.000 zł. Dr. L. Kosznicki 
z Belgji, z powodu 350-lecia Uniwersytetu, złożył 20.000 zł. na fundację im. zmarłej 
babki swej F. Rosenthal-Effron, pochodzącej z Wilna, na nagrody za prace nuukowe 
o Goethem. Express Wilerlski ofiarował 100 zł. na podręczniki dla uczniów zmarłego 
prof. Łukaszewicza; z racji jubileuszu szereg gmin ziemi wileńskiej nadesłał ze składek 
482 zł. 15 gr., prof. Seńkowski ofiarował 381 gr. czystego złota na Lerło rektorskie, 
wreszcie ks. Stanisław Kruczek z Ameryki ufundował łańcuch dziekański dla wydziału 
teologicznego. Nie wyliczamy tutaj darów, złożonych Uniwersytetowi przez delegacje 
podczas uroczystości jubileuszowych 1929 r., a o ofiarach Ziem wileńskiej i nowo- 
gródzkiej była już mowa wyżej. 


t
		

/Vilniana_001_40_02_0153_0001.djvu

			29 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


143 


jęte przez państwo majątki Kuszelewo i Puzieniewicze w woj. nowo
 
gródzkiem. Z dochodów fundacji Uniwersytet winien był utrzymywać 
częściowo studjum rolnicze, oraz, w miarę możności, założyć w Żem- 
łosławiu gimnazjum z internatem. 
Dalszy rozwój fundacji winienby być opracowany w osobnem 
przedstawieniu. Tutaj wystarczy wspomnieć krótko, że przejść on musiał 
przez szereg trudności. Wywołane one były częściowo przez stan prze- 
jętego majątku, na którym odbiła się ujemnie dewastacja wojenna; rola 
zapuszczona i nie zmeljoryzowana, poniszczone budynki, brak inwentarza 
żywego i narzędzi gospodarczych, wszystko to wymagało olbrzymich 
wkładów. Wskutek pewnych niejasności w akcie darowizny, wymaga- 
jących umowy dodatkowej, jakoteż i wskutek niezbyt fortunnego składu 
osobowego, wyniknęły nieporozumienia między Uniwersytetem a fun- 
datorką, które w konsekwencji spowodowały zastój w dopływie- 
przewidzianych w akcie - sum gotówkowych. Parokrotne próby ugody 
drogą arbitrażu nie doprowadziły do rezultatu. Sprawa oparła się 
z jednej strony o opinję publiczną I, z drugiej o Ministerstwo W. R, 
i O. P., do którego fundatorka zwróciła się o ewentualne bezpośred- 
nie przejęcie fundacji. 
Rok 1927 przyniósł zmianę zawikłanych i zaognionych stosunków; 
Sprawa fundacji okazała się możliwa do uregulowania drogą bezpośred- 
niego porozumienia. Zmienił się zarząd fundacji, z ramienia Uniwersytetu 
objął go mec. Zygmunt Jundziłł, oraz wice-prezes Wil. Tow. Roln. 
p. Z. Ruszczyc, otwarła się możność poważniejszych inwestycyj w mająt- 
kach, a co za tern idzie, podniósł się wyraźnie ich stan gospodarczy; 
można było spokojnie przystąpić do dyskusji nad szczegółowem opra- 
cowaniem i uzupełnieniem aktu fundacyjnego. Wprowadzona na tę drogę, 
Sprawa fundacji żemłosławskiej zostanie zapewne niebawem ostatecznie 
uregulowana r szlachetny zapis ofiarodawczyni pocznie przynosić te spo. 
łeczne korzyści, w imię których został uczyniony. 
Z innych darów wspomnieć tu wypada zapis ś. p. Skarbek- W ażyń- 
skiej, która oddała wydziałowi teologicznemu część folwarku, 61 ha 
lasu. Sumę uzyskaną ze sprzedaży, 5250 dol., obrócił wydział na utwo- 
rzenie stypendjum im. fundatorki. 
Pokaźne miejsce wśród ofiarodawców na rzecz Uniwersytetu zaj- 
muje Magistrat i Rada Miejska m. Wilna. W r. 1926, uwzględniając 
wyjątkowo trudne położenie Uniwersytetu, pozbawionego dotacyj, Rada 
m. Wilna na wniosek prezydenta Bańkowskiego ofiarowała mu 100.000 zł., 
zrzekając się należnej opłaty za światło i wodę. "Szczodry ten dar,- 


. I Zob. jankowski Cz. FunJacja Żemłaslawska, w Słowie wił. w nr. 161-164 z r. 1926 
I VI osobo odb., oraz Nałęcz: Szmal ziemi i życia. Wilno 1928, str. 212-219. 


ł'
		

/Vilniana_001_40_02_0154_0001.djvu

			144 


RYSZARD MlENICKI 


30 


I 

 


mówił rektor Zdziechowski w sprawozdaniu, - dający w czynie wyraz 
głębokiemu zrozumieniu doniosłej roli naszego Uniwersytetu i serdecz- 
nej dla tego Uniwersytetu życzliwości, ocalił Uniwersytet od grożącej 
mu poważnie katastrofy", umożliwił mu normalną pracę, Dodać też 
trzeba, że przy pobieraniu od Uniwersytetu opłat za światło stosuje 
Magistrat taryfę ulgową, obejmując nią również kliniki i bursy, 
Bezpośrednio z pomocą młodzieży naszego Uniwersytetu pośpieszyło 
społeczei1stwo dalszych nawet stron. W r. 1921122 Wschodnie Tow. 
Chemiczne udzieliło stypendjum trzem studentom Uniwersytetu, w r. 
1922/23 pięciu studentów farmacji pobierało stypendjum Tow. Farma- 
ceutycznego, a czterech stypendjum Jana Wolfganga; od r. 1924/25 
miasto Brześć nadaje stypendjum jednemu studentowi, a sejmiki powiatów: 
sokólskiego (od r. 1926/27), dziśniei1skiego, opatowskiego i wołkowyskiego 
(od r. 1927/28) utworzyły po jednem lub więcej stypendjów; od r. 
1925/26 jeden student otrzymuje stypendjum Wilei1skiej L. o. P. P., 
od r. 1926/27 jedno stypendjum nadaje Śląska Rada Wojewódzka, 
a od r. 1929 (również jedno) miasto Wilno. Ponadto kilku studentów 
korzysta ze stypendjów Ministerstwa Reform Rolnych (od r. 1927/28) 
i Ministerstwa Komunikacji (od r. 1928/29). 
Wszystkie te dary, wymienione i nie wymienione, bez względu 
na swe rozmiary i postać, stanowią nietylko znaczny materjalny zasiłek 
dla Uniwersytetu, ale są nadewszystko miłym i krzepiącym wyrazem 
troski społeczei1stwa o rozwój naszej wszechnicy, objawem miłości dla 
jej młodzieży. Młodzież zwłaszcza, zorganizowana w koła samopomo- 
cowe, doznawała niejednokrotnie i doznaje życzliwej pomocy od władz 
miejskich i wojskowych. Z szczególniejszą zaś wdzięcznością wspomnieć 
tu należy działalność Wileńskiego Komitetu Wojewódzkiego, który m. i, 
współdziała energicznie przy Coroczne m organizowaniu "Tygodnia Aka- 
demika" i wziął na siebie główny trud utrzymania i wyposażenia kolonij 
letnich dla młodzieży uniwersyteckiej. W akcji tej najżywszy udział 
bierze stale przewodniczący Komitetu, wojewoda Wł. Raczkiewicz r 
który i pozatem-jak podkreślił rektor Pigoń,-"w wielu innych okazjach 
otacza młodzież naszą czynnąr zawsze życzliwą i owocną opieką. Bez jego 
pomocy tak sprawne i skuteczne zorganizowanie ofiarności publicznej 
na rzecz studentów naszego Uniwersytetu nie byłoby możliwe. Za pomoc 
tę i życzliwość żywimy dlań głęboką i serdeczną wdzięczność" 1. 
Ta opieka i życzliwość, z jaką społeczeństwo nasze różnych sfer, 
bliższe i dalsze, odnosi się do Uniwersytetu, jest dlań podnietą i zachętą 
do jaknajbardziej usilnego wywiązywania się z przyjętych obowiązków 
naukowych i społecznych, 


1 SprawozJanie reklora za r. 1927/28.
		

/Vilniana_001_40_02_0155_0001.djvu

			f 


31 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


145 


6. GRONO NAUC7YCIELSKIE I POMOCNICZE SIŁY NAUKOWE. 


Wzrost grona nauczycielskiego Uniwersytetu występuje 
stale, szczególnie zaś widoczny jest w r. ak. 1922/23. Na podstawie 
sprawozdań dziekanów i rektorów, oraz Spisów wykladów i Skladu Uni- 
wersytetu w minionem lO-leciu, możemy podać następujące dane licz- 
bowe o personelu nauczającym (pomijając profesorów honorowych), 
W końcu r. ak. 191920 grono nauczycielskie liczyło 36 osób, w tern: 
profesorów zwyczajnych - 9, nadzwyczajnych - lO, zastępców pro- 
fesorów - 17. 
W r. 1920/21 wykładających było 47r w tern: profesorów zwyczaj- 
nych-17, nadzwyczajnych-16, zastępców profesorów-12, tymczasowo 
wykładających - 2. 
Przy końcu r. ak. 1921/22 wykładających było 53, a w końcu r. ak. 
1922/23 (poza 3 lektorami) mamy ich już 75, mianowicie: profesorów 
zwyczajnych - 24, profesorów nadzwyczajnych - 28, zastępców pro- 
fesorów - 21, docentów - 2. 
W końcu r. ak. 1923/24 wykładało 85 osób, w tern: profesorów 
zwyczajnych - 30, nadzwyczajnych - 31, zastępców profesorów - 22, 
docentów - 2. 
W r. ak. 192526 wykładało (poza 5 lektorami) 95 osób, w tern: 
profesorów zwyczajnych - 32r nadzwyczajnych - 40, zastępców pro- 
fesorów - 18, docentów - 5. 
W r. ak. 1926/27 wykładało osób 96, 
W r. ak. 1927/28 (w jesieni 1927 roku) poza 6 lektorami i 6 oso- 
bami prowadzącemi wykłady zlecone, grono nauczycielskie Uniwer- 
sytetu liczyło 93 osoby, w tern: profesorów zwyczajnych - 31, nad- 
zwyczajnych - 41, zastępców profesorów - 17, docentów - 2, pro- 
fesorów kontraktowych - 2. 
W r. ak. 1928/29 grono nauczycielskie liczyło 92 osoby, w tern: 
Zwyczajnych - 31, nadzwyczajnych - 41, zastępców profesorów - 15, 
docentów - 5. Pozatern pracowało w tym roku 5 lektorów i 24 prowa- 
dzących wykłady zlecone. Na wszystkich wydziałach posiadał Uniwer- 
sytet w tym roku 99 katedr, mianowicie 43 zwyczajne i 56 nadzwy- 
czajnych, nieobsadzonych było 11. 
Przy wzroście frekwencji słuchaczy, przy zwiększeniu się grona nau- 
czycielskiego, normalnym objawem jest wzrost ilości n a u k o w y c h s ił 
p o m o c n i c z y c h. A więc w r. ak. 1923/24 liczba ich wynosiła 131, (w tern 
65 posiadało dyplomy). W liczbie tej było: adjunktów - II, starszych 
asystentów - 46, młodszych asystentów - 54, zastępców asystentów - 20. 
W r. ak. 1927/28 było: adjunktów - 15, starszych i młodszych 
asystentów - 122, zastępców asystentów - 38, razem 175. 


Księga Pami'ltkowa U. S. 8. T. 11. 


10 


J
		

/Vilniana_001_40_02_0156_0001.djvu

			146 


RYSZARD MIENICKI 


32 


W r. ak. 1928:29 było: adjunktów - 14, kierowników artystycz- 
nych - 2, starszych i młodszych asystentów - 133, zastępców asysten- 
tów - 46, razem 195 I. 


7. DZIAŁALNOSC NAUKOWA PROFESORÓW, REDAGOWANIE CZASOPISM 
NAUKOWYCH I UDZIAŁ W TOWARZYSTWACH NAUKOWYCH. 


I 

 


Rozwój pracy naukowej profesorów i asystentów postępował nor- 
malnie. Można O tern wnioskować z ilościowego i jakościowego dorobku, 
o którym posiadamy dane statystyczne od r. ak. 1924:25. W roku tym 
ukazało się drukiem prac 124r co wyniosło 80 prac na 100 profesorów, 
docentów, adjunktów i starszych asystentów. Rektor Dziewulski, reje- 
strując ten dorobek i pragnąc ustalić porównawczo ilościowy stosunek 
wydajności naukowej profesorów, a nie mając danych współczesnych, 
sięgnął do czasu przedwojennego. Okazało. się, że w Uniwersytecie 
Jagiellońskim w r. 1913 14, t. zn. w normalnych warunkach bytu starej 
uczelni, której pracownicy nie potrzebowali absorbować się zbytnio 
pracami organizacyjnemi, na 100 sił naukowych przypadało 130 prac 2. 
Innemi słowy wydajności naukowej profesorów i asystentów Uniwersy- 
tetu wileńskiego już wówczas nie wiele naogół brakowało do normy, 
A przecież praca organizacyjna trwała tu przez szereg lat i jeszcze 
w roku 1924:25 stanowiła drugie równorzędne zadanie profesorów. 
"Żyjąc pod urokiem tradycyj wileńskich, - mówił rektor Dziewulski, - 
korzystamy z wielkiej i bogatej przeszłości, ale, jak wiadomo r nie 
mogliśmy skorzystać z dóbr materjalnych dawnego Uniwersytetu, musie- 
liśmy rozpocząć organizację Uniwersytetu od podstaw i z tego punktu 
widzenia musimy rozpatrywać nasz dorobek; to też pamiętać musimy, 
że mamy dopiero sześć lat pracy poza sobą. Dalsza organizacja Uniwer- 
sytetu naszego i stopniowy, coraz większy, rozwój pracy naukowej 
we wszystkich warsztatach naszej pracy - oto były dwa cele r które 
przyświecały Uniwersytetowi naszemu w ciągu roku ak. 192425. Otóż 
trzeba zaznaczyć, że mimo absorbujących zabiegów n3.tury organizacyjnej, 
pęd do pracy naukowej staje się coraz silniejszYr przebija ze wszystkich 
sprawozdań i uprawnia do nadziei, że niezadługo wszechnica nasza 
zajmie poczesne miejsce w rzędzie innych uniwersytetów" 3. 


I SprawozJanie rektora z r. 1922,23, str. 10, z 1923 24 str. 7, Alma Mater Vilnensis, zesz. 2 
(1924 r.), str. 92-93. SprawozJanie reklora z r. 1924,25, str. 18-19, z r. 1926127, str. 5, 
z r. 1927,28, str. 6, z r. 1928/29, str. 4-5. (Większość adjunktów i asystentów przypada 
z całej tej liczby na wydział lekarski, np. w r. 1927/28 wydział ten posiadał 10 adjunktów, 
73 asystentów i 15 zastępców. SprawozJanie rektora z r. 1927/28. str. 6; z r. 192829, str. 1-4). 
2 SprawozJan;e rektora z r. 1924/25, str. 35. 
3 Tamże, str. 1, 35, 37-42.
		

/Vilniana_001_40_02_0157_0001.djvu

			33 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


147 


Optymistyczne horoskopy rektora Dziewulskiego nie okazały się 
płonnemi; świadczą o tern dane z lat następnych. W roku 1926/27 - 114 
pracowników oglosiło drukiem 151 prac (prócz niewykazanych w spra- 
wozdaniu prac wydziału humanistycznego i personelu naukowego Bibljo- 
teki uniwersyteckiej), z czego wynika, że na 100 pracowników przy- 
pada już co najmniej 105 prac. W r. 1927/28 ilość prac ogłoszonych 
drukiem, w języku polskim i w obcych, wzrosła do 196 (w tern 81 
przypada na siły pomocnicze). Na poszczególne wydziały z tej liczby 
przypada: na wydział humanistyczny - 32 prace, teologiczny - 3 prace, 
prawny - 30 prac, matematyczno-przyrodniczy - 10 prac, lekarski - 
105 prac, na Bibljotekę -12 prac. Mieszczą się w tern obok obszernych 
monografij lub podręczników uniwersyteckich, czy gimnazjalnych, znacz- 
niejsze rozprawy i artykuły. W roku 1928/29 profesorowie, asystenci 
i inni pracownicy naukowi ogłosili drukiem 173 prac I. 
Poza współpracownictwem w czasopismach krajowych i zagra- 
nicznych, szereg profesorów Uniwersytetu naszego redaguje czasopisma 
naukowe, oraz uczestniczy w pracach instytucyj naukowych, nieraz 
w charakterze kierowników. 
Wydawany przez T -wo Przyjaciół Nauk w Wilnie kwartalnik 
naukowy, poświęcony badaniom przeszłości Ziem W. Ks. Litewskiego, 
Ateneum Wileńskie, wychodził w latach 1923/28 pod redakcją prof. K. Cho- 
dynickiego, od r. 1928 objął jego r
dakcję prof. T. E. Modelski. 
W latach 192326 wychodził Kwartalnik Teologiczny Wileński, wydawany 
nakładem redaktora ks. prof. B. Wilanowskiego. Po zwinięciu Kwartalnika 
wydział teologiczny przedsięwziął wydawnictwo Studjów Teologicznych. 
Na wydziale prawniczym dn. 6 października 1924 r. na wniosek 
oWoczesnego dziekana wydziału prof. Komarnickiego Rada wydziału 
uchwaliła przystąpienie do wydawania, wspólnie z Tow. Prawniczem 
im. Daniłowicza, Rocznika Prawniczego Wileńskiego. Ukazały się dotąd 
trzy spore tomy Rocznika, zawierające wiele prac bardzo cennych. 
Na wydziale matematyczno-przyrodniczym prof. Władysław Dziewulski 
już w jesieni r.1921 rozpoczął wydawanie Biuletynu Obserwatorjum Astro- 
nomicznego U. S. B. Na wydziale lekarskim prof. Kazimierz Karaffa- 
Korbutt redaguje i wydaje Archiwum Higjeny, prof. Szmurło redaguje 
Polski Przeglqd Oto - Laryngologiczny, prof. St. Trzebiński Pamiętnik 
Wileńs.
iego Towarzystwa Lekarskiego i Wydzialu Lekarskiego U. S. B., 
prof. j. Wilczyński jest redaktorem cyklu monografij p. t. Bibljoteka 
Biologiczna, wydawanych przez księgarnię Gebethnera i W olfa. 
Kiedy zreorganizowano Wileńskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk 
(w r. 1922), profesorowie Uniwersytetu wzięli nader czynny i wybitny 


.., 


I SprawozJanie rektora z r. 192829. 


...
		

/Vilniana_001_40_02_0158_0001.djvu

			148 


RYSZARD MIENlCKI 


,ł 


34 


udział w jego pracach, uczestnicząc stale zarówno w działalności 
administracyjnej jak naukowej Towarzystwa. już na samym początku 
przewodnictwo w wydziałach Towarzystwa objęli profesorowie: l-go 
(filologicznego) prof. M. Zdziechowski r II-go (nauki przyrodnicze 
i matematyczne) prof. Władysław Dziewulski, III-go (historyczno-filozo- 
ficznego i prawnego) prof. Parczewski. Po śmierci (w roku 1927) D-ra 
Władysława Zahorskiego, prezesa T - wa Przyjaciół Nauk, wybrany 
został na to stanowisko prof. Parczewski, po którym przewodnictwo 
w wydziale III-cim objął prof. Chodynicki, a później prof. Modelski. , 
Zastępcą prezesa Tow. Przyjaciół Nauk jest prof. St. Kościałkowski. 
I w innych wileńskich towarzystwach naukowych widzimy stojących 
na czele profesorów Uniwersytetu, w lekarskiem-prof. januszkiewicza, 
prawniczem im. Daniłowicza - prof. Bossowskiego i t. d. 1. 


8. UDZIAŁ UNIWERSYTETU W ZjAZDACH NAUKOWYCH, OBCHODACH, 
UROCZYSTOŚCIACH etc. W KRAjU I ZAGRANICĄ. 
W drugim okresie życia Uniwersytetu, w okresie osiągania normy 
warunków egzystencji i pracy, grono nauczycielskie ujawnia widoczny 
czynny udział w obchodach i zjazdach naukowych, zarówno polskich, 
jak międzynarodowych, Za długo byłoby wyliczać wszystkich profesorów, 
którzy wyjeżdżali na takie zjazdy, wspomnimy tylko kilka przykładów, 
Prof. Szymański brał kilkakrotnie czynny udział w kongresach okuli- 
stów w Paryżu, Hadze r Oxfordzie, Rio-de-janeiro. przedstawiał tam wyniki 
swych doświaczeń; prof. St. Władyczko wystąpił z referatem na mię- 
dzynarodowym kongresie neurologów i psychjatrów, prof. Limanowski 
na zjazdach geologów w Bukareszcie i w Kopenhadze; prof. K. Karaffa- 
Korbutt i doc. dr. Safarewicz brali czynny udział w międzynarodowym 
kongresie Naukowej Organizacji Pracy w Rzymie i t. d. 
Osobno wspomnieć należy o wyjeździe prof. M. Zdziechowskiego, 
który w r. 1925 zaproszony przez paryską Sorbonę wygłosił tam kilka 
wykładów opolskiej i rosyjskiej myśli religijnej. Wykłady te spotkały się 
z ogromnem uznaniem i ukazały się niebawem w osobnej książce 2, 
Z innych wystąpień zaznaczamy: udział Uniwersytetu w warszaw- 
skim pogrzebie Sienkiewicza w październiku 1924 roku r w otwarciu 
Instytutu Francuskiego w Warszawie r w uroczystościach związanych 
z przyjęciem p. Curie-Skłodowskiej i w założeniu Instytutu Radowego. 
Prof. Ruszczyc reprezentował Uniwersytet na uroczystości odsłonięcia 
pomnika Mickiewicza w Paryżu 9. 


l SprawozJania reklora: z dn. 15. X. 1923 r. str. 10-11, z dn. 11.X.1924 r. str. 11, 
z r. 1927/28 str. 11. 
2 Zdziechowski M. Le Jualisme Jam la philosophie religieuse russe. Paris, Bloud & Gay, 1927, 
S Zob. ŻróJla Mocy, Nr. 5 (1929), str. 52-65 i odb.
		

/Vilniana_001_40_02_0159_0001.djvu

			35 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


149 


, 


Uczestnicząc w zjazdach i kongresach, urządzanych w Polsce czy 
zagranicą, Uniwersytet wileński organizował niejednokrotnie i gościł 
również w swoich murach uczestników różnych zjazdów naukowych, 
lub związanych z potrzebami nauki. 
Oto w czerwcu 1922 r. z inicjatywy wydziału sztuk pięknych 
zorganizowano w Wilnie zjazd przedstawicieli wyższych uczelni arty- 
stycznych w Polsce dla uzgodnienia programu studjów. Po zamknięciu 
tego zjazdu odbył się zjazd delegatów organizacyj akademickich wyż- 
szych szkół artystycznych. W tym samym roku witał Uniwersytet 
w sWym gmachu uczestników III-go Zjazdu Polskich Psychjatrów; w r, 
1923 zaś wydział lekarski zorganizował tutaj dwa zjazdy naukowe: 
internistów i farmaceutów. W czerwcu 1924 r. odbywały się w naszym 
Uniwersytecie posiedzenia zjazdu prawników polskich, na którym kilku 
profesorów wileńskich wygłosiło referaty. Pod przewodnictwem prof, 
Parczewskiego odbywały się w maju 1925 r., oraz w latach następnych, 
posiedzenia Komisji Kodyfikacyjnej z udziałem delegatów z całej Polski. 
W kwietniu 1927 r. Uniwersytet przyjmuje gości rumuńskich z Instytutu 
Administracyjnego, a w czerwcu t. r. odbywają się tutaj zjazdy derma- 
tologów i pedjatrów polskich; oraz etnologów i etnografów słowiań- 
skich. Prawie wszyscy profesorowie wydziału matematyczno-przyrodni- 
czego i lekarskiego czynni byli w pracach organizowania XIII-go 
Wszechpolskiego Zjazdu Lekarzy i Przyrodników w Wilnie, którego 
obrady zaszczycił swą obecnością Prezydent Rzeczypospolitej prof, 
Ign. Mościcki. Pozatem odbywał się w murach uniwersyteckich długi 
szereg uroczystości, związanych np. z jubileuszem Papieża, z pogrze- 
bem ks. arcybiskupa Cieplaka, z przyjazdem znakomitych uczonych, 
jak prof. Jorgi, Bourgeois'a, gości węgierskich, jugosłowiańskich, 
włoskich etc., z rocznicami zasłużonych mężów i naukowych instytucyj, 
lub z powodu wręczania dyplomów honorowych 1. Są to też dowody 
żywego związania wileńskiej wszechnicy z całą Rzpltą i z zagranicą, 
z jej uczonemi sferami. 
Parokrotnie gościł Uniwersytet w swych murach najwyższych 
dostojników państwa, Naczelnika Państwa marszałka J, Piłsudskiego, 
Prezydentów Rzpltej, St. Wojciechowskiego i Ign. Mościckiego. W szcze- 
gólności Pan Prezydent Wojciechowski zaszczycił swą obecnością 
uroczystość inauguracji roku akad. w dn. 15 października 1923 r. 
Pan Prezydent Mościcki, prócz wspomnianego wyżej wypadku, odwiedził 
Uniwersytet w lipcu 1927 r. podczas pobytu swego w Wilnie z okazji 
uroczystej koronacji obrazu M. B. Ostrobramskiej. 


1 S,orJwozdania re
lorów: z r. 1921 22 str. 2, z dn. 15. X. 1923 r. str. 11, z r.1924'25, 
str. 32, z r. 1926 27 str. 12-13, z r. 1927/28 str. 1. 


I11III
		

/Vilniana_001_40_02_0160_0001.djvu

			150 


RYSZARD MIENICKI 


36 


9. DOKTORZY I PROFESOROWIE HONOROWI UNIWERSYTETU. 



 


Poza współpracą w naukowych czasopismach, w obchodach r 
zjazdach, poza zaproszeniem zamiejscowych uczonych na pewne wykłady 
w Uniwersytecie wileńskim lub wykładami wileńskich profesorów 
w innych, polskich i zagranicznych uniwersytetach r należy wskazać jako 
na łącznik, wiążący Uniwersytet nasz ze światem wybitnych uczonych 
i wogóle ludzi o wielkich zasługach r na zaliczenie ich w poczet pro- 
fesorów honorowych, lub nadawanie im doktoratów honoris causa. Wśród 
wyróżnionych w ten sposób osobistości widnieją postaci wodzów, szer- 
mierzy kultury polskiej zagranicą, przyjaciele Polski, mężowie zasłużeni 
w służbie nauki i narodu jeszcze w dobie jego niewoli. 
W październiku 1922 r. Uniwersytet nadał tytuł doktora honorowego 
Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu. Pozatem Uniwersytet nasz nadał 
tytuł profesorów honorowych Wł. Mickiewiczowi i prof. Ben. Dybow- 
ski emu, a doktoraty honoris causa D-rowi J. Bielińskiemu, autorowi 
dzieła: Uniwersytet Wileński (/579-/83/), na wydziale humanistycznym, 
a generałowi L. Żeligowskiemu na wydziale prawa. 
W r. 1924/25 wydział lekarski powołał na profesorów honorowych 
d-ra Józefa Babińskiego z Paryża, oraz dwóch profesorów uniwersy- 
tetu w Nancy: D-ra Ludwika SpilImana i D-ra Ludwika Bruntza, zazna- 
czając w akcie, że udziela im tej godności "za zasługi naukowe, 
za głęboką i szczerą sympatję dla Polski". W r. 1928 tęż godność 
otrzymał Dr. Bolesław Motz. Doktoraty honorowe na tymże wydziale 
otrzymali: warszawski otolaryngolog, dr. Ludwik Guranowski (w r. 1925) 
i dr. Władysław Zahorski, prezes T-wa Przyjaciół Nauk w Wilnie 
(w r. 1925), oraz Dr. W. Węsławski (w r. 1929). W r. 1926/27 nadano 
tytuły doktorów honoris causa na wydziale humanistycznym profesorom: 
A. Briicknerowi, L. Finkiowi i J. Kallenbachowi, a w r. 192728 
na wydziale prawa prof, Oskarowi Balzerowi. 
Wreszcie z okazji 350-lecia Uniwersytetu nadano na poszczegól- 
nych wydziałach doktoraty honorowe całemu szeregowi uczonych pol- 
skich i zagranicznych. 


10. POWSZECHNE WYKŁADY UNIWERSYTECKIE. 


Wyrazem bezpośredniego oddziaływania Uniwersytetu na szersze 
społeczeństwo są urządzane stale przezeń powszechne wykłady uniwer- 
syteckie, dzięki którym pedagogiczna działalność profesorów wychodzi 
daleko poza mury uczelni. 
Organizowanie tych wykładów w samem Wilnie i na prowincji r 
w obrębie województwa wileńskiego, nowogródzkiego, białostockiego 
i poleskiego, należy zazwyczaj do kompetencji specjalnego komitetu r 


ł 


t
		

/Vilniana_001_40_02_0161_0001.djvu

			r 


ł 


I 
, 
t 
1 


37 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. 8. W WILNIE 


151 


złożonego z kierownika i delegatów poszczególnych wydziałów; faktycz- 
nie cały niemal ciężar spoczywa zazwyczaj na samym kierowniku. 
Kierownictwo to kolejno sprawowali: ks. prof. Zimmermann (1919 20) l, 
chwilowo rektor Siedlecki (1920), poczem znów ks. prof. Zimmermann 
(1920;21), prof. Rydzewski (1921), prof. Sławiński (1921 22)r prof. Komar- 
nicki (1922/24), wreszcie ostatnio i naj dłużej prof. Glixelli r który też 
dla tej instytucji najwięcej stosunkowo położył zasług. 
Wykłady te, w sezonie jesienny,n i zimowym odbywane dwa razy 
na tydzień, od początku pociągnęły szerokie masy inteligencji wileń- 
skiej, tłumnie zawsze śpieszącej do sali Śniadeckich. Gdy w jesieni 
1920 r. Uniwersytet powracał i gromadził się w Wilnie z tułaczki i roz- 
proszenia, rektor Siedlecki, aby dać wyraźny znak wznowionego życia 
uczelni, sam rozpoczął te wykłady. Rychło potem objął kierownictwo 
tych odczytów ponownie ks, prof. Zimmermann po powrocie do Wilna. 
O ks. Zimmermannie świadczy rektor Siedlecki, iż z wielką energją 
i umiejętnością zajął się zorganizowaniem działalności popularyzator- 
skiej profesorów, grupował serje wykładów około zagadnień żywych 
i obchodzących szeroki ogół. Z końcem roku akad. 1920 21 objął kie- 
rownictwo prof. Rydzewski, F;ekwencja stale była znaczna, a z dochodów 
można było powiększyć zbiór przeźroczy, tudzież przyborów potrzebnych 
do demonstracyj 2. W roku 1921/22 wykłady miały ogromne powodze- 
nie; odbyło się ich 32, w tern z zakresu humanistyki - 16, z zakresu 
przyrody - 10, z zakresu sztuki - 6. Największa frekwencja docho- 
dziła do 549 osób, najniższa do 50, przeciętna liczba słuchaczy - 219, 
z czego 51°/0 stanowili mężczyźni. Ogólna liczba słuchaczy doszła w tym 
roku do cyfry 7073, z czego na wykłady humanistyczne przypada 3096 
osób, na przyrodnicze 2260, z dziedziny sztuk 1717. W latach następ- 
nych frekwencja wykazywać będzie wyraźny spadek. 
W r. 1922 23 odbyło się 30 wykładów, w tern z dziedziny huma- 
nistycznej - 17, z nauk przyrodniczych - 10, z matematyki - 10, oraz 
dwa uroczyste obchody: 450-lecia urodzin Kopernika i rocznicy Konsty- 
tucji 3 Maja. Ogólna frekwencja wynosiła 3622 osób (w tern mężczyzn 
1889, kobiet 1633) 3. 
W r. 1923/24 wygłoszono 36 wykładów, frekwencja ogólna wyniosła 
3345 osoby, co stanowi przeciętną na jeden wykład 92,8 osób. W roku 
tym wykłady nie otrzymały żadnej subwencji państwowej i utrzymywały 


1 Pierwszy zarząd powszechnych wykładów uniwersyteckich w I półroczu 
r. ak. 1919'20 tak się przedstawiał: przewodniczący ks. prof. Dr. Kazimierz Zimmer- 
mann, członkowie: Dr. Władysław Horodyski, ks. Dr. Bolesław Wilanowski, sekretarz 
prof. Dr. Władysław Zawadzki. 
., SprawozJanie rektora Z dn. 11. X. 1921 r., str. 2, 20. 
3 SprawozJani
 reklora z r. 192223, str. 11.
		

/Vilniana_001_40_02_0162_0001.djvu

			152 


RYSZARD MIENICKI 


38 


l' 
r 


się z własnych funduszów, z bardzo zresztą zawsze niskich opłat za wej- 
ście. Opłaty te nietylko pokrywały koszta urządzenia wykładów, ale 
nawet utworzyły pewną oszczędność, zużytkowaną na zakup latarni 
projekcyjnej. Nowością było wprowadzenie w tym roku.:wykładów lekar- 
skich, popularyzujących wskazania higjeny indywidualnej i zbiorowej l. 
W roku następnym ilość wykładów sięga 42, w tern: z dziejów 
kultury powszechnej - 9, z dziejów Polski - 3, z literatury polskiej - 3, 
z historji sztuki - 1, z muzykologji - 3, z prawa - 4, z geografji - 2r 
z nauk przyrodniczych - 12, z medycyny - 5. Na uWagę zasluguje 
tu cykl (8 wykładów od stycznia do marca 1925 r.) p. t.: "Wielkie 
momenty w dziejach kultury". Frekwencja ogólna wynosiła 4652 osoby, 
przeciętna ilość osób na jeden wykład - Hl. Ministerstwo W, R. 
i O. P. w roku tym udzieliło na wykłady zasiłku w wysokości 2.000 zł. 
W r. 1925/26 odbyło się 40 wykładów, w tern 2 cykle po 10 
wykładów p. 1.: "Świat klasyczny" i "Kultura wieków średnich" 2. 
W roku 1926:27, jakoteż w dwóch następnych latach, wykłady 
powszechne odbywaly się w dwóch serjach, w trymestrach jesiennym 
i zimowym po dwa razy na tydzień. W wygłoszeniu ich uczestniczyło 
kilku prelegentów z poza wszechnicy. Z ogólnej liczby 40 wykładów 
w r. 1926 27 połowa przypada na dwa cykle po 10 wykładów: "Kultura 
Odrodzenia" i "Kultura Wilna". Ostatni cykl wywołał szczególne zain- 
teresowanie, czego dowodem był zarówno duży napływ publiczności, 
jak też odgłosy w prasie wileńskiej i warszawskiej. 
W r. 192728 wygłoszono wykładów również 40. W tej liczbie mieściły 
się dwa cykle po 10 wykładów "O mowie ludzkiej" i "Polska za Piastów" 3, 
W r. 192829 wygłoszono w jesiennym trymestrze 12 wykładów. 
Szereg odczytów wygłosili profesorowie Uniwersytetu również 
w radjo wileńskiem t. Radjo jednak, jak się okazało, odciągnęło w ogromnej 
mierze publiczność od powszechnych wykładów uniwersyteckich i przy- 
czyniło się do znacznego ich upadku zarówno w Wilnie, jak i poza niem. 
Poza Wilno wyjeżdżali profesorowie z powszechnemi wykładami 
do Białegostokur Grodna, LidYr Nowogródka, Oszmiany, Pińska 
i Suwałk, t. j. przeważnie do większych ośrodków północno-wschodnich 
ziem Rzpltej; nie dotarły natomiast wykłady do mniejszych miast 
miasteczek tego okręgu. 


J SprawozJanie reklora z r. 1923 '24, str. 12. Zob. też sprawozdanie przewodniczącego 
powszechnych wykładów uniwersyteckich z dn. 4. X. 1924 r., rkp. w Arch. Uniw. 
2 SprauJozJanie reklora z 1924/25 r. str. 30, oraz sprawozdania przewodniczącego 
powsz. wykładów uniwersyteckich z lat 1924'25 i 1925'26. 
" SprauJozJania reklorów: z r. 192627, str. 11-12, z r. 1927 28, str. 11; sprawozdania 
przewodniczącego zarządu pow. wykł. uniw. z d. 1. X. 1927 r. i z d. 20. IX. 1928 r. 
t SPTaWozJanie reklora z r. 1928'29, str. 10. 


.
		

/Vilniana_001_40_02_0163_0001.djvu

			.... 


. 


39 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. B. W WILNIE 


153 


11. KANCELARjA U. S. B.: SEKRETARjAT, KWESTURA, INTENDENTURA, 
BIURO TECHNICZNE. 
Słów kilka należy jeszcze poświęcić kancelarji U. S. B. i jej oddziałom: 
Sekretarjatowi r Intendenturze, Kwesturze i Biuru Technicznemu. 
W pierwszym roku istnienia Uniwersytetu stanowisko sekretarza 
pełnili: Dr. L. Czarkowski, p. Kaczkowski, poczem objął je Dr. Stanisław 
Hollanek, w drugim - pełnił te funkcje zastępczo prof. Massonius. 
Dopiero w roku akademickim 1921/22, po znacznych trudnościach 
spowodowanych ewakuacją, zorganizowano Sekretariat, przy pomocy 
i według wskazówek Dr. T. Czeżowskiego. W jesieni zaś roku 1921 
powołano na sekretarza b. sekretarkę wydziału lekarskiego w Poznaniu, 
a poprzednio referentkę w Ministerstwie W. R. i O. P., p. Walentynę 
Horoszkiewiczównę, która pozostaje na tern stanowisku do chwili obecnej, 
Kwestura U. S. B. od początku do kwietnia 1923 roku pozosta- 
wała pod kierownictwem p, Bronisława Umiastowskiego, znanego dzia- 
łacza społecznego, który już w roku 1919 brał udział wybitny 
w pracach koło wskrzeszenia Uniwersytetu. W kwietniu 1923 roku 
p. Umiastowski opuścił trudne to stanowisko na własne żądanie, 
z powodu nadwątlonego zdrowia, pozostawiając w Uniwersytecie 
wdzięczną pamięć "gorliwego i pracowitego urzędnika". Na stanowisko 
kwestora został wówczas powołany p. J. Dunaj, który na niem pozostaje 
do obecnej chwili. 
Intendentura od wskrzeszenia Uniwersytetu do dziś pozostaje pod 
kierownictwem inż. J. Latwisa. Nazwa "Intendentura" i "intendent" 
ust
lają się od r. 192L2, przedtem był to "Zarząd gmachów uniwersy- 
teckich", lub "Zarząd gospodarczy" U. S. B. z "Kierownikiem gospo- 
darczym" na czele. 
Wobec ogromnej pracy restauracyjnej, jaka stanęła przed Uniwer- 
sytetem, utworzono osobne Biuro Techniczne pod kierownictwem 
inż. Domańskiego. Biuro tOr łącznie z Wileńską Dyrekcją Robót Publicz- 
nych, przeprowadziło ogromną pracę remontu gmachów uniwersyteckich 
i przystosowania ich do obecnego użytku. 


ROZDZIAŁ III. 
UJ Ę C I E O G Ó L N E. 


Rozwój Uniwersytetu i wzrost: grona nauczycielskiego, sił pomocniczych, frekwencji 
młodzieży, zmiana w stosunku słuchaczy nadzwyczajnych do zwyczajnych, w ilości 
kończących studja. - Majątek U. S. B. - Sąd o całości okresu. 
Dziś, gdy po latach dziesięciu istnienia i pracy wskrzeszonej 
wszechnicy patrzymy wstecz na ten upłyniony okres, stwierdzić 
możemy słusznie wszechstronny, głęboki, zasadniczy i wielki jej postęp,
		

/Vilniana_001_40_02_0164_0001.djvu

			154 


RYSZARD MIENICKI 


40 


Mając go na uwadze, można tu śmiało zacytować słowa rektora 
ks. Falkowskiego, wypowiedziane przy inauguracji roku akad. 1929,30: 
"Uniwersytet nasz jest instytucją wielką, która bynajmniej nie stanęła 
u kresu swego rozwoju, która wciąż rośnie, krzepnie, rosnąć musi, 
jeżeli ma spełniać szczytne, lecz bardzo ciężkie zadanie. Coraz dalej, 
coraz szerzej roztacza Uniwersytet swe wpływy, coraz silniej łączy 
się pracą swą ze społeczeństwem, czyni z Wilna uniwersyteckiego 
ośrodek twórczej pracy. Przeszkody i trudności w pracy normalnej 
są duże, jak brak odpowiednich własnych pomieszczeń dla klinik, 
znaczne luki w warsztatach naukowych; powody te jednak nie zdołały 
zahamować rozwoju, We wszystkich kierunkach pulsuje coraz silniej 
tętno pracy, żłobi się głęboko poczucie odpowiedzialności. Wielkie 
i wszechstronne, a coraz rosnące rozmiary działalności Uniwersytetu 
wskazująr że jest on instytucją żywotną, nieodbicie dla kraju potrzebną, 
do której wzrostu wszelkiemi siłami powinno stale dążyć państwo, jak 
i społeczeństwo". 
Obraz wzrostu i postępu wszechnicy wileńskiej ilustruje SIę 
widocznemi rezultatami w każdej dziedzinie. 
Jak widzieliśmy wyżej, grono nauczycielskie, w roku akad. 191920 
(poza profesorami honorowymi i lektorami) liczące 36 osób, wykazuje 
w roku 1928/9 osób 94, czyli powiększa się niemal trzykrotnie, przy- 
czem pierwotna ilość zastępców profesorów - 17, t. j. wynosząca 
prawie 50%, spada w roku 192?!9 do 15, t. j. prawie do 16%. Podno- 
sząc tutaj wzrost tak wyraźny, nie możemy przecież zamilczeć, że nie 
dobiegł on jeszcze normalnej swej granicy, a zwłaszcza, że nie obej- 
muje on równomiernie wszystkich wydziałów. W szczególności wydział 
humanistyczny, jeżeli chodzi o wyposażenie go w katedry i zakłady 
naukowe, nie stoi w należytej proporcji do analogicznych wydziałów 
w innych uniwersytetach polskich. Taki stan rzeczy tern jest 
przykrzejszy, że stoi on w wyraźnej sprzeczności z pierwotnem 
założeniem, z ideą nadania w zespole Uniwersytetu szczególnego 
znaczenia temu właśnie wydziałowi J. Tymczasem dzisiaj jeszcze brak 
mu wielu katedr naj istotniejszych, jak: psychologji, prehistorji, germa- 
nistyki, anglistyki, orjentalistyki i t. d. Daleko mu więc jeszcze 
do należytego skompletowania, do rozwinięcia pełni przynależnych 
mu sił. Podobneż uwagi mógłby nastręczyć stan wydziałów: teolo- 
gicznego i sztuki, nie mówiąc już o poruszonej wyżej bolączce, jaką 
jest stan studjum rolniczego. 



 


I Prof. A. Wrzosek wspomina, źe przy organizowaniu Uniwersytetu uprzywile- 
jowane miejsce zajął wydział humanistyczny, jako właściwy krzewiciel kultury 
narodowej; miał on objąć pierwotnie katedr 29, oraz 6 płatnych docentur; zob. wyżej, 
str. 18 -19.
		

/Vilniana_001_40_02_0165_0001.djvu

			41 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. 8. W WILNIE 


155 


Postęp upatrujemy również w ilości sił pomocniczych, wyraza)ącej 
się liczbą 131 pracowników w r. akadem. 19234, a 195 - w r. 1928/9, 
z ogromnym wśród nich odsetkiem osób dyplomowanych i biorących 
już czynny, samodzielny udział w postępie nauki, o czem świadczy 
choćby przytoczona już ilość 81 prac ogłoszonych przez asystentów 
drukiem w r. akadem. 1927 8. 
Rozwój Uniwersytetu uwidocznia się dalej we frekwencji młodzieży, 
w stosunku procentowym słuchaczy nadzwyczajnych, stale wykazującym 
· obniżanie się tej nienormalnej kategorji r wreszcie w ilości wydawanych 
dyplomów, w intensywności pracy studentów. Cyfry: 565 studentów, 
zapisanych na Uniwersytet w pierwszem półroczu r. 1919i20, oraz 3177 
z r. 1928,'9, mówią dużo, ale nie wszystko '. Tu jeszcze dodać trzeba, 
że w pierwszej cyfrze mieści się 175 słuchaczy nadzwyczajnych, czyli 
przeszło 30 % (na wydziale humanistycznym ilość nadzwyczajnych słu- 
chaczy czterokrokrotnie przewyższała liczbę zwyczajnych, bo stosunek 
ten wyrażał się 106: 25), w drugiej zaledwo 94, t. j. mniej niż 4%. 
Ale poza cyframi jest tu jeszcze jedno, na co wskazać wypada, 
skoro mowa o postępie, o .normalizacji stosunków w Uniwersy- 
tecie naszym, w życiu jego młodzieży: W pierwszych latach Uniwer- 
sytetu przeważał chyba wśród zapisanych typ studenta, co był studentem 
naostatku, będąc nasamprzód i przedewszystkiem czem innem: naczel- 
nikiem wydziału lub oddziału w urzędzie państwowym lub samorządowym, 
kancelistą, referentem, aspirantem policji, nawet posterunkowym, redak- 
torem gazety, reporterem, posłem na sejm, nauczycielem ludowym 
i t. d. i t. d. Naturalnie wywoływało to nienormalną sytuację; student 
żył przedewszystkiem sferą zainteresowań i spraw, w których pro- 
mieniu przeważnie pozostawał, którym przeważną część czasu, energji 
i pracy poświęcał r co go pochłaniały, stanowiąc podstawę bytu 
jego i świat jego myśli; resztę tylko czasu i umysłu oddawał Uniwer- 
sytetowi, studjom w zakresie koniecznych wymagań, dyktowanych 
przez program i przepisy egzaminacyjne. Nie żył więc przedewszystkiem 
tern, czem młodzież uniwersytecka żyć powinna: uczelnią swoją. Dziś 
masowe zjawisko takiej anomalji należy już do przeszłości bezpo- 
wrotnej! Aczkolwiek i dziś warunki bytu młodzieży uniwersyteckiej 
w Wilnie dalekie są od doskonałości, wiemy przecież, że są lepsze 
w porównaniu z warunkami lat poprzednich i że się znajdują na drodze 
dalszej poprawy, co już stanowi rękojmię osiągnięcia normalizacji 
I w tym zakresie życia akademickiego. 


1 Dla charakterystyki rozwoju U. S. B. przytoczyć możemy, że w r. 1925'6 
na wydziale teologicznym ilość sluchaczy do szla do 109, t. j. do stanu liczebnego 
dwóch wydziałów teologicznych razem wziętych: lwowskiego i krakowskiego. _ 
,. SprawozJanie reklora z r. 1925/6, str. 6.
		

/Vilniana_001_40_02_0166_0001.djvu

			156 


RYSZARD MIENICKI 


42 


o młodzieży U. S. B., o jej duchu i nastroju, słyszymy w sprawo- 
zdaniach rektorów sądy bardzo dodatnie. Rektor Siedlecki publicznie 
podnosi jej pilność, zacność, podkreśla jej "zacne i dobre serce"; rektor 
Staniewicz stwierdza, że stosunki jej z profesorami i władzami U. S. B. 
"były nietylko poprawne, ale odznaczały się zawsze żywą serdecznością"; 
rektor Dziewulski podnosi, że za jego urzędowania nie było ani jednej 
sprawy dyscyplinarnej: "to przynosi zaszczyt młodzieży naszej. W kilku 
zaś przypadkach w czasie konferencyj, jakie odbywałem z młodzieżą, 
przekonałem się z radością, jak poważnie jest ona nastrojona"; rektor 
ks. Falkowski, mówiąc o życiu organizacyjnem młodzieży akademickiej 
U. S. B., wspomina, że prace "w wielu kołach wykazują rosnącą 
intensywność i coraz głębiej nurtujący prąd ku zdrowemu idealizmowi 
i etyce" l. Nie możemy przytem pominąć słusznego apelu rektora 
Pigonia, który zwrócił uwagę młodzieży Uniwersytetu wileńskiego 
na potrzebę pilniejszego zajęcia się, - w ślad za młodzieżą tutejszej 
wszechnicy z przed stu lat - oświatą ludową, niesieniem promieni 
kultury do osad wiejskich, do szerokich mas 2. 
Pomijamy szeroką dziedzinę rozwoju ilościowego i jakościowego 
kół naukowych, samopomocowych, korporacyj etc. w świecie studenckim, 
gdyż znajdą one zapewne swe miejsce w osobnym rozdziale, przytoczymy 
tylko liczbę kończących studja. Rok akademicki 1922/3 posiada tu szcze- 
gólne znaczenie; wraz z nim upływało pierwsze czterolecie, normalny 
okres studjów na niektórych wydziałach. Rzeczywiście w roku 1923'4 
opuścili progi naszej uczelni pierwsi dyplomowani absolwenci z wydziału 
prawa, pierwsi nauczyciele z wydziałów humanistycznego i matematyczno- 
przyrodniczego i pierwszych kilkunastu magistrów farmacji. Pamiętajmy, 
że ukończenie studjów w okresie normalnym nie należało w tamtych 
warunkach do rzeczy łatwych. O absolwentach prawa napotykamy 
w czasopiśmie akademickiem taką charakterystyczną wzmiankę: "Dzieje 
ich pracy naukowej są tak często przeplatane dziejami żołnierza 
kresowego, że wprost nie dadzą się od siebie odróżnić. Wytrąceni 
z równowagi i życia naukowego w czasie wielkiej wojny, nie odzyskali 
jej i w murach wszechnicy. Niejednokrotnie rozpoczęte prace semina- 
ryjne przerywano dla służby w szeregach, a po wyjściu z nich znowuż 
wracano na ławę uniwersytecką" 3. Oczywiście, że analogiczny był los. 
słuchaczy z innych także wydziałów. 


1 SprawozJania reklorów: z 11.X.1921 str. 30, z r.1921;2 str. 25, z r. 19245 str. 34, 
Kurjer Wi/erlski r. 1925 Nr. 229; sprawozJan;e reklora z r. 1928'9, str. 14. 
2 Pigoń St.: O pOuJolaniu mloJzieży akaJemickiej. Przemówienie rektora przy inaugu- 
racji r. ak. 192728, Wilno 1929 r., odb. z A/ma Ma/er Vilnensis, zesz. 8 (1929 r.). 
3 Alma Maler Vilnensis, zesz. 2 (r. 1924), str. 95 i 115. 


.. 



 


4t 


f
		

/Vilniana_001_40_02_0167_0001.djvu

			., 



 


.. 


f 


43 


PIERWSZE DZIESIĘCIOLECIE U. S. 8. W WILNIE 


157 


Ze statystyki kończących studja w Uniwersytecie podajemy kilka 
cyfr, świadczących w życiu uczelni o postępie idącym zwolna, ciągiem 
porządnym w górę. 
W roku 19267 wydał Uniwersytet nasz 128 dyplomów naukowych, 
w tern: na wydziale humanistycznym otrzymało dwóch słuchaczy 
doktoraty, a czterech stopnie magistrów filozofji, na wydziale teolo- 
gicznym sześciu słuchaczy złożyło przepisane końcowe egzaminy, 
na wydziale prawnym czterdziestu ośmiu słuchaczy otrzymało dyplomy 
magistrów prawa, na wydziale matematyczno - przyrodniczym trzech 
słuchaczy otrzymało doktoraty filozofji i trzech stopnie magistrów 
filozofji, na wydziale lekarskim wydano jeden doktorat medycyny 
i trzydzieści dwa doktoraty wszech nauk lekarskich, oraz dwadzieścia 
jeden dyplomów magistrów farmacji, na wydziale sztuki dziewięciu 
studentów zdało przepisane egzaminy nauczycielskie. Pozatern nostry- 
fikowano sześć doktoratów zagranicznych (jeden na wydziale teolo- 
gicznym, resztę na prawnym) 1. 
W roku akademickim 1927/8 wydał Uniwersytet dwieście dwa- 
dzieścia dwa dyplomy naukowe, w tern: siedm doktoratów jako 
dyplomów naukowych II stopnia, sześćdziesiąt ośm doktoratów starego 
typu r sto dwadzieścia siedm dyplomów magisterskich, siedm dyplomów 
egzaminów nauczycielskich. Według wydziałów rozkładają się te liczby 
w sposób następujący: wydział humanistyczny wydał jedenaście 
dyplomów naukowych i świadectw egzaminów zawodowych, wydział 
teologiczny - czternaście dyplomów r prawny - siedmdziesiąt ośm 
dyplomów, matematyczno-przyrodniczy - dwadzieścia jeden dyplomów, 
lekarski - sześćdziesiąt siedm dyplomów, studjum farmaceutyczne - 
dwadzieścia pięć dyplomów. Z ogólnej ilości trzydziestu pięciu zagra- 
nicznych doktoratów nostryfikowanych przypada na wydział teolo- 
giczny - jeden, na wydział prawa - cztery, reszta na wydział 
lekarski 2. 
Wreszcie w roku ostatnim, 1928/29, wydał był Uniwersytet trzysta 
trzydzieści siedm dyplomów naukowych, t. j. o 122 więcej niż w roku 
ubiegłym. Na ilość tę składają się cztery doktoraty II stopnia, sto 
czterdzieści pięć doktoratów starego typu, sto ośmdziesiąt pięć dyplomów 
magisterskich i trzy absolutorja z przepisanemi egzaminami. 
Rozdział dyplomów tych według wydziałów przedstawia się nastę- 
pująco: wydział humanistyczny - trzynaście, teologiczny - dwanaście, 
prawa - sto, matematyczno - przyrodniczy - dwadzieścia dziewięć, 
lekarski - sto czterdzieści pięć, studjum farmaceutyczne - trzydzieści 


1 SprawazJanie reklam z r. 1926 7, str. 20. 
2 SprawazJanie rektora z r. 19278, str. 7 - 8.
		

/Vilniana_001_40_02_0168_0001.djvu

			158 


RYSZARD MIENlCKI 


44 


ośm. Zagranicznych doktoratów nostryfikowano - czterdzieści siedm, 
w tern jeden na wydziale teologicznym, trzy na wydziale prawa, 
resztę na lekarskim I. 
Ilość dyplomów w stosunku do całkowitej ilości studentów doszła 
w tym roku do przeszło 10 0 / 0 , o 3 0 / 0 górując nad ilością zeszłoroczną. 
Zgłaszanie się do egzaminów magisterskich na wydziale humanistycznym, 
gdzie odbywają się one częściowo, przedmiotamir pozwala wnioskować, 
że w najbliższej przyszłości procent kończących studja jeszcze znacznie 
się podniesie i, jak ufamy, osiągnie normalną cyfrę. Ilość tych egzaminów 
częściowych na wydziale humanistycznym w r. 19289 doszła do 695, 
ilość przystępujących do nich studentów 628. 
O postępie w zakresie warunków pracy, lokali i środków nie 
mamy potrzeby rozwodzić się, była już o tern mowa, a zresztą 
w historji zakładów i poszczególnych wydziałów sprawa ta znajdzie 
swe właściwe i obszerne uwzględnienie; tu tylko na zakończenie 
wspomnieć należy, że ogólne oszacowanie majątku Uniwersytetu, 
dokonane w roku akad. 1927.'8 r ustaliło wysokość jego na 11.352.000 zł. 
Na sumę tę składa się wartość: ziemi i lasów-4.969.000 zł., budynków 
w Zakrecie-92.000 zł., zakładów naukowych-1.130.000 zł., Bibljoteki- 
5.155.000 zł. Nie wchodzi tu w rachubę naturalnie wartość gmachów 
państwowych r zajmowanych przez Uniwersytet 2. Dodać wszelako nie 
zawadzi, że szacowanie to dokonane zostało zgrubsza tylko i dość 
sumarycznie, 
Zamykając ten pobieżny i z konieczności niedokładny, a co gorsza 
nierównomierny, obraz dziejów dziesięciolecia naszego wskrzeszonego 
Uniwersytetu, możnaby jako ostateczną konkluzję powtórzyć słowa 
jednego z rektorów. Uniwersytet Stefana Batorego "jest obecnie 
instytucją ogromną o szerokiem rozpięciu i o znacznej intensywności 
działania. Coraz śmielej wstępuje on w górę po stopniach rozwoju, 
coraz lepiej wywiązuje się z powinności, jakie przejął, służąc Nauce 
i Ojczyźnie. Rozwija się ta Macierz Łaskawa pracą naszą wspólną: 
profesorów i młodzieży; wzrasta, wspierając się o życzliwość, nierzadko 
i o ofiarność społeczeństwa" 3. 


" 


J S/JrawozJan;e reklora z r. 1928'9, str. 6-7. 
2 S/JrawozJanie reklora z r. 1927/8, str. 18. 
B Tamże, str. 20.
		

/Vilniana_001_40_02_0169_0001.djvu

			, 


'" 


- 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY U. S. B. 


W LATACH 1919 -1929 


I. ROZWÓJ WYDZIAŁU 


ROK AKADEMICKI 1919'20. 


Dziekanem wydziału był prof. Dr. Józef Kallenbach, prodziekanem 
prof. Dr. Ludwik Janowski. 
Wydział formował się powoli, niepokój na wschodniej granicy 
Rzeczypospolitej nie zachęcał uczonych do osiedlania się w Wilnie, 
Dzięki niezmordowanej pracy dziekana udało się zebrać grono nauczy- 
cielskie. Na początku roku szkolnego było zaledwie 11 członków 
grona nauczycielskiego, a mianowicie 2 profesorów zwyczajnych: Dr. 
Józef Kallenbach i Dr. Marjan Zdziechowski, 4 nadzwyczajnych: Dr. Jan 
Dąbrowski, Dr. Ludwik Janowski, Dr. Wincenty Lutosławski i Dr. Wło- 
dzimierz Szyłkarski i 5 zastępców: Michał Bogucki, Dr. Stefan Glixelli, 
Dr. Władysław Horodyski, Dr. Feliks Koneczny, Dr. Władysław Tatar- 
kiewicz. W ciągu roku akademickiego przybyli: 1 lutego 1920 roku 
Dr. Jan Oko jako zastępca profesora filologji klasycznej, dn. 20 kwiet- 
nia Dr. Ludwik Ćwikliński jako prof. filologji klasycznej, Dr. Talko 
Hryncewicz jako profesor prehistorji i Henryk Mościcki jako zastępca 
profesora historji. Lektorów miał wydział 3, a mianowicie: Dr. Stefan 
Glixelli jęz. francuskiego, Anastazja Gruzińska jęz. angielskiego i nie- 
mieckiego i Dr. Jan Oko jęz. łacińskiego. Nadto wykładał nauki pomoc- 
nicze historji dyr. bibljoteki Dr. Stanisław Ptaszycki. Zakładów nauko- 
wych powstało 7, w których rozpoczęto planową pracę naukową. Dnia 
28 stycznia 1920 r. zmarł zastępca profesora Dr. Władysław Horodyski, 
którego nie można było już zastąpić inną siłą nauczycielską. Strata 
to była dla wydziału bardzo dotkliwa.
		

/Vilniana_001_40_02_0170_0001.djvu

			I 


..... 


2 


, 


160 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY U. S. B. W LATACH 1919-1929 


ROK AKADEMICKI 192021. 


Dziekanem wydziału był prof. Dr. Ludwik Janowski, prodziekanem 
prof. Dr. Feliks Koneczny. 
Po wojnie z bolszewikami znalazła się Rada wydziału w poło- 
żeniu o wiele trudniejszem aniżeli w pierwszym roku istnienia Uniwer- 
sytetu, ubyło kilku profesorów, którzy rozpoczęli pracę w pierwszym 
roku akademickim z najlepszym skutkiem, a mianowicie: Ćwikliński, 
Dąbrowski, Kallenbach, Mościcki. Mianowani zostali: profesorami zwy- 
czajnymi Dr. L. Janowski, Dr. W. Lutosławski, nadzwyczajnymi: Dr. F. 
Koneczny, Dr, Marjan Massonius, Dr. Jan Oko i Dr. W. Tatarkiewicz, 
zastępcą prof. Dr. Stanisław Kościałkowski. Troską Rady było zaspo- 
kojenie wykładów przynajmniej z najważniejszych przedmiotów. Dziekan 
prowadził przez cały rok pertraktacje z szeregiem uczonych celem 
pozyskania ich dla wydziału. Dnia 20 kwietnia 1921 r. przybył 
Dr. Stanisław Pigoń, docent Uniwersytetu Jagiellońskiego, jako zastępca 
profesora historji literatury polskiej. 


ROK AKADEMICKI 1921,22. 


Dziekanem wydziału był prof. Dr. Marjan Zdziechowski, prodzie- 
kanem prof. Dr. Ludwik Janowski, a po jego śmierci prof, Dr. Marjan 
Massonius. 
Na początku roku akademickiego ubyli z grona nauczycielskiego 
prof. Dr. Władysław Tatarkiewicz, który przeniósł się do Poznania r 
tudzież zastępca profesora Michał Bogucki; przybył natomiast w cha- 
rakterze zastępcy profesora gramatyki porównawczej języków indo- 
europejskich i sanskrytu Dr. Jan Otrębski, W tym roku zostali 
mianowani: Dr. Stanisław Pigoń profesorem nadzwyczajnym literatury 
polskiej, Dr, Kazimierz Chodynicki profesorem nadzwyczajnym historii 
średniowiecza i nauk pomocniczych, Dr. Stefan Glixelli profesorem 
nadzwyczajnym filologji romańskiej. Nadto przybyli: lektor języka 
łacińskiego Benedykt Bińkowski, oraz lektorka języka francuskiego 
i angielskiego Alina Brylińska. 
Zaraz na początku roku spotkał wydział cios nad wyraz bolesny: 
w dniu 18 listopada 1921 r. zmarł prodziekan prof. Dr. Ludwik Janowski, 
ubył nietylko wybitny uczony, lecz także serdeczny przyjaciel mło- 
dzieży i wielbiciel wielkiej przeszłości Uniwersytetu wileńskiego. Imię 
jego będzie trwale związane z dziejami Uniwersytetu. 
Wydział miał 10 seminarjów; najliczniejsze były seminarja: histo- 
ryczne, polonistyczne i pedagogiczne,
		

/Vilniana_001_40_02_0171_0001.djvu

			3 


ROZWÓj WYDZIAŁU 


161 


ROK AKADEMICKI 1922,23. 


Dziekanem wydziału był prof. Dr. Marjan Massonius, prodzieka- 
nem r po zrzeczeniu się prof. Dr. Marjana Zdziechowskiego, wybrany 
został prof. Dr. Kazimierz Chodynicki, a kiedy ten w styczniu 1923 r. 
z godności tej zrezygnował, wybrany został prof. Dr. Kazimierz Kol- 
buszewski. 
Na początku r. akad. 1922/23 przybył w charakterze profesora 
nadzwyczajnego literatury polskiej doc. Uniwersytetu Jana Kazimierza 
we Lwowie Dr. Kazimierz Kolbuszewski, w charakterze zastępcy pro- 
fesora filologji słowiańskiej Dr. Olgierd Chomiński, w charakterze 
zastępcy profesora historji Litwy i Rusi Janusz Iwaszkiewicz. 
Habilitował się do historji polskiej Dr. Ryszard Mienicki, a duc. 
Uniwersytetu Warszawskiego Cezarja Ehrenkreutzowa przeniosła habi- 
litację z Warszawy do Wilna. Ponadto wydział uzyskał lektorat języka 
włoskiego, który objął ks. Dr. Leon Puciata. 
Katedr przewidzianych w etacie, lecz nie obsadzonych z końcem 
roku akad. 1921/22, było 14, mianowicie: filozofji, psychologji. historji 
sztuki, archeologji klasycznej, archeologji przedhistorycznej, geografji, 
etnologji i etnografji, dwie katedry filologji klasycznej, historji literatury 
niemieckiej i angielskiej, języków wschodnich, literatury litewskiej 
i ruskiej, historji muzyki. Obsadzenie tych katedr ud samego początku 
istnienia Uniwersytetu napotykało na ogromne trudności, gdyż brak 
było na nie odpowiednich kandydatów, - Rada zaś stała na tern 
stanowisku, że nie należy obsadzać katedr kandydatami nie dość odpo- 
wiednimi w tym tylko celu r by tą drogą ratować stan posiadania 
etatów. - Seminarjów czynnych w r. akad. 1922/23 byłu 15. 
Rada wydziału nadała stopień doktora filozofji honoris causa 
historykowi Uniwersytetu, Dr. Józefowi Bielińskiemu. 


ROK AKADEMICKI 1923,24. 


Dziekanem wydziału był prof. Dr. Kazimierz Kolbuszewski, pro- 
dziekanem prof. Dr. Marjan Massonius. 
Na początku r. ak ad. przybyli: doc. Uniwersytetu Jana Kazimie- 
rza we Lwowie Dr. Tadeusz Czeżowski w charakterze profesora nad- 
zwyczajnego filozofji, oraz profesor Uniwersytetu Lubelskiego Stefan 
Srebrny w charakterze profesora nadzwyczajnego filologji klasycznej; 
ponadto rozpoczęli wykłady: z zakresu historji Polski doc. Dr. Ryszard 
Mienicki, z zakresu etnologji i etnografji doc. Cezarja Ehrenkreutzowa, 
Profesorami zwyczajnymi zostali mianowani: nadzwyczajny profesor 
historji literatury polskiej Dr. Stanisław Pigoń i nadzwyczajny profesor 


., 


Księga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


11
		

/Vilniana_001_40_02_0172_0001.djvu

			162 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


4 


historji średniowiecza Dr. Kazimierz Chodynicki. Zast. prof. Janusz 
Iwaszkiewicz przeniósł swą habilitację z Poznania do Wilna. Do 3-ch 
dotychczasowych lektoratów pozyskał wydział czwarty, lektorat języka 
niemieckiego, który objął nauczyciel gimnazjum Edward Haupt; równo- 
cześnie czynił wydział starania o uzyskanie lektoratu języka litewskiego 
i białoruskiego. 
W ciągu r. akad. 1923/24 poniósł wydział bardzo bolesną stratę 
przez śmierć profesora zwyczajnego historji nowożytnej D-ra Witolda 
Nowodworskiego, wybitnego uczonego i znakomitego kierownika mło- 
dzieży. 
Od r. 1923/24 zaczyna się akcja Ministerstwa W. R. i O. P. w kie- 
runku kreślenia katedr. Rada wydziału, rozumiejąc, że stan skarbu 
państwa wymaga ofiar, godziła się dobrowolnie na pewne skreślenia, 
starała się jednak przez swoich zastępców zarówno w komisji budże- 
towej, jak i w Senacie, względnie w Ministerstwie, zapewnić pewną 
ilość katedr, które dla normalnego toku nauki, dla spełnienia właści- 
wych zadań wydziału, są nieodzownie potrzebne. Skreślenia czynione 
w Ministerstwie przekraczały niejednokrotnie tę linję. Tak np. w roku 
ak ad. 1923/24 skreślono katedrę historji nowożytnej, opróżnioną przez 
śmierć ś. p. prof. Nowodworskiego, choć wydział miał nadzieję pozyskać 
na nią prof. Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie D-ra Jana 
Ptaśnika; podobnież uczyniono w tym samym roku z katedrą historji 
sztuki, jakkolwiek Rada po zebraniu opinij chciała przedstawić do nomi- 
nacji doc. Uniwersytetu Jagiellońskiego D-ra Tadeusza Szydłowskiego. 
Pozbawiono wydział takich katedr jak germanistyki, psychologji, archeo- 
logji klasycznej i odtąd powtarzają się co roku usiłowania odzyskania 
utraconych etatów. W ten sposób z liczby nieobsadzonych katedr 
skreślono w r. akad. 1923/24 katedr 8. 
Wydział wystąpił z wnioskiem o powołanie doc. Uniwersytetu Jana 
Kazimierza we Lwowie D-ra Teofila Emila Modelskiego na katedrę 
historji średniowiecznej, rozpoczął również starania o obsadzenie katedry 
filologji germańskiej i geografji. 
Liczba seminarjów wzrosła do 16. 
Wydział zajmował się sprawą organizacji egzammow magister- 
skich; delegatem na konferencję w Ministerstwie był prof, Stefan Glixelli, 
W r. akad, 1923'24 wydział udzielił pierwszych stopni doktor- 
skich: asystentowi przy katedrze historji Henrykowi Łowmiańskiemu 
i Stanisławowi Cywińskiemu. 


, 


-----...
		

/Vilniana_001_40_02_0173_0001.djvu

			5 


ROZWÓJ WYDZIAŁU 


163 


ROK AKADEMICKI 1924'25. 


? 


Dziekanem wydziału był prof. Dr. Kazimierz Kolbuszewski, pro- 
dziekanem prof. Dr. Marjan Massonius. 
Na początku r. akad. przybył doc. Uniwersytetu Jana Kazimierza 
We Lwowie Dr. Teofil Emil Modelski w charakterze profesora nad- 
zwyczajnego historji średniowiecznej, ponadto profesorem nadzwyczajnym 
gramatyki porównawczej języków indoeuropejskich zamianowany został 
dotychczasowy zastę
ca profesora tych przedmiotów, docent Uniwer- 
sytetu Jagiellońskiego, Dr. Jan Otrębski. 
Z urlopów naukowych korzystali: prof. Dr. Stanisław Pigoń i prof. 
Dr. Jan Oko. 
Ponieważ wydział nie posiadał katedry psychologji, zaprosił 
na wykłady z tej dziedziny prof. zwyczajnego Uniwersytetu Poznańskiego 
D-ra Stefana Błachowskiego; wykłady te odbywały się w II trymestrze 
1924/25 r. 
W stanie posiadania wydziału nastąpiło w tym roku znowu 
uszczuplenie; z pozostałej ilości 6 katedr nieobsadzonych skreślone 
zostały dalsze 3 katedry, tak że zostało tylko katedr nieobsadzonych 
3, mianowicie katedra zwyczajna języka polskiego i katedry nadzwy- 
czajne: geografji, tudzież historji literatury litewskiej i ruskiej. 
Usiłowania wydziału w celu pozyskania kandydatów odpowiednich 
na te katedry nie odniosły i tym razem skutku. 
Seminarjów czynnych było 16; ponadto uruchomił wydział zbiory 
przedhistoryczne oraz zbiory etnograficzne, które wskutek wypadków 
wojennych roku 1920 były zebrane w kilku salach i poszły w zanie- 
dbanie; kierownictwo ich powierzył doc. Cezarji Ehrenkreutzowej. 
Wydział przyznał stopnie doktorskie: Janinie z Jabłońskich Rost- 
kowskiej, Tadeuszowi Piźle i radcy legacyjnemu Ministerstwa Spraw 
Zagranicznych w Rydze Alfredowi Bilmansowi. 


ROK AKADEMICKI 1925/26. 


Dziekanem wydziału był prof. Dr. Kazimierz Kolbuszewski, pro- 
dziekanem prof. Dr. Jan Oko. 
W r. akad. 1825'26 nie przyszedł żaden profesor zwyczajny am 
nadzwyczajny; natomiast habilitował się z literatury rosyjskiej Dr. 
Wacław Lednicki. 
Z trzech nieobsadzonych na początku roku akademickiego katedr 
dwie, mianowicie katedra języka polskiego i geografji, zostały skreślone 
w lutym 1926 r.; skreślenie to nastąpiło w chwili, gdy wydział oczekiwał 
na zakończenie procesu habilitacyjnego D-ra Witolda Taszyckiego, 


ł'
		

/Vilniana_001_40_02_0174_0001.djvu

			164 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


6 


by go powołać na katedrę języka polskiego. Z pierwotnej więc liczby 
14 katedr, nieobsadzonych na początku r. akad. 1922/23, zostało w ciągu 
lat 1922/23 - 1925/26 skreślonych 13 katedr. Jedyna pozostała katedra 
literatury litewskiej i białoruskiej nie mogła być obsadzona wskutek 
braku kandydata; - z funduszu tej katedry opłacano natomiast zlecone 
wykłady zast. prof. Janusza Iwaszkiewicza z zakresu historji Litwy. 
Również i w tym roku prof. Uniwersytetu Poznańskiego Dr. Stefan 
Błachowski wygłosił w ciągu czerwca 1926 roku wykłady z zakresu 
psychologji. 
Wydział pozyskał dwa nowe lektoraty: lektorat jęz. angielskiego, 
który objęła Dr. Wanda Januszkiewiczówna r oraz lektorat wymowy, 
na który zaproszony został dyrektor "Reduty" Juljusz Osterwa. Ten 
lektorat z przyczyn od wydziału niezależnych nie mógł być uruchomiony. 
Wydział wystąpił w czerwcu 1926 r. do Min. W. R. i O. P. 
z wnioskiem o przyznanie pensji dla wdowy po profesorze honorowym 
Uniwersytetu ś. p. Władysławie Mickiewiczu, albo też pensji dla jego 
córki Marji, 
Wydział brał udział w pracach Ministerstwa nad przygotowaniem 
przeplSOW magisterskich, delegując w tym celu na konferencje 
do Warszawy profesorów: Chodynickiego, Glixellego, Massoniusa, Okę, 
Otrębskiego i Pigonia. 
Starszy asystent przy katedrze historji Dr. Henryk Łowmiański 
bawił na studjach we Francji, otrzymawszy stypendjum z Ministerstwa 
W. R. i O. P. 
Stopień doktora filozofji otrzymał asystent przy katedrach filozofji 
Benedykt W oyczyński. 


ROK AKADEMICKI 1926/27. 


Dziekanem wydziału był prof. Dr. Jan Oko, prodziekanem, wobec 
rezygnacji prof. Dr. Kazimierza Kolbuszewskiego r prof, Dr. Stefan 
Glixelli. 
W roku tym wydział nie pozyskał nowych sił profesorskich; udało 
się tylko odzyskać katedrę etnologji i etnografji, którą powierzono doc. 
Cezarji Ehrenkreutzowej w charakterze zastępcy profesora. Stan posia- 
dania wydziału przedstawia się więc w ciągu ostatnich dwóch lat 
(1926.'27 -1927/28) tak: profesorów zwyczajnych 5, nadzwyczajnych 9, 
zastępców profesora 2, docentów 2, lektorów 5. Rada czyniła starania 
o dalsze reaktywowanie katedr, wysuwając zwłaszcza dwie, katedrę 
psychologji, na którą przedstawiła doc. Uniwersytetu Poznańskiego 
D-ra Stefana Szumana i katedrę języka polskiego, na którą przedstawiła 
w charakterze zastępcy profesora doc. Uniwersytetu Jagiellońskiego 


" 


......
		

/Vilniana_001_40_02_0175_0001.djvu

			7 


ROZWÓJ WYDZIAŁU 


165 


D-ra Witolda Taszyckiego. Usiłowania te, podobnie jak dążenia 
do odzyskania innych katedr, nie odniosły w tym roku skutku. 
W r. akad, 1926/27 ukonstytuowała się Komisja egzaminów magister- 
skich, wybierając przewodniczącym prof. D-ra Tadeusza Czeżowskiego. 
Rada wydziału udzieliła stopni doktorów filozofji honoris causa 
prof. Dr. Aleksandrowi Briicknerowi, prof. Dr. Ludwikowi Finkiowi 
i prof. Dr. Józefowi Kallenbachowi. 
Stopień doktorski uzyskali w r. akad. 1926/27: asystent przy kate- 
drach filologji klasycznej Jan Safarewicz i Michał Kapp; ponadto Rada 
nostryfikowała dyplom zagraniczny W olfa Schmetterlinga, Dr. fil. 
uniwersytetu wiedeńskiego. 
Z urlopów korzystali prof, Lutosławski i prof. Zdziechowski. 


ROK AKADEMICKI 1927'28. 
Dziekanem wydziału był prof. Dr. Jan Oko, prodziekanem prof. 
Dr. Stefan Glixelli. 
Ilość katedr pozostała niezmieniona. Wydział, pragnąc w pewnej 
mierze zapobiec brakowi wykładów w zakresie filologji germańskiej, 
zlecił wykłady z tego przedmiotu Dr. Franciszkowi Doubekowi z Gracu, 
powierzając mu równocześnie lektorat niemiecki na stopniu wyższym 
i niższym. Ponadto przez ciąg I trymestru wykładał archeologję przed- 
historyczną profesor Uniwersytetu Warszawskiego Dr. Włodzimierz 
Antoniewicz, który w lecie r. 1927 oraz w ciągu I trymestru 1927/28 
uporządkował zarazem zbiory muzeum archeologicznego; w czerwcu zaś 
1928 r. prof. Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie Dr. Edmund 
Bulanda wygłosił 12 wykładów z zakresu archeologji klasycznej. 
Takie dorywcze wykłady nie mogą wprawdzie zastąpić systematycznej 
pracy, świadczą one tylko o usiłowaniach wydziału, by wynikłym 
me z jego winy brakom choćby wczęści zapobiec. 
Z urlopów korzystali prof. Lutosławski, prof. Kolbuszewski. 
Stopień doktora filozofji otrzymali: Stefan Burhardt i Wiesława 
z Walickich Woyczyńska, 


ROK AKADEMICKI 1928'29. 
Dziekanem wydziału był prof. Dr. Jan Oko, prodziekanem prof. 
Dr. Stefan Glixelli. 
Z grona nauczycielskiego ubył profesor zwyczajny Dr. Kazimierz 
Chodynicki, który przeniósł się do Poznania, Wydział odzyskał jedną 
z utraconych katedr, mianowicie katedrę języka polskiego, na którą 
przyszedł w styczniu 1929 roku doc. Uniwersytetu Jagiellońskiego Dr. 
Witold Taszycki w charakterze zastępcy profesora. Habilitował się 
'. z zakresu literatuy polskiej XIX i XX w. Dr. Stanisław Cywiński.
		

/Vilniana_001_40_02_0176_0001.djvu

			166 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


8 


II. ZAKŁADY NAUKOWE WYDZIAŁU. 


1. SEMINARJUM FILOZOFICZNE. 


Seminarjum filozoficzne istnieje od początku roku akademickiego 
1919/1920. Posiadało ono początkowo cztery, a obecnie dwa oddziały, 
pozostające pod kierownictwem prof. Dr. Wincentego Lutosławskiego 
(od r. 1919/20), zast. prof. Dr. Władysława Horodyskiego (w r, 1919::l0), 
prof. Włodzimierza Szyłkarskiego (w r. 1919/20), prof. Dr. Władysława 
Tatarkiewicza (w latach 1919,20 i 1920,'21) i prof. Dr. Tadeusza 
Czeżowskiego (od r. 1923i24). Zarząd wspólnego dla wszystkich 
oddziałów lokalu i księgozbioru spoczywał kolejno w rękach D-ra 
Horodyskiego (od stycznia 1920 r.), prof. Szyłkarskiego (do czerwca 
1920 r.), prof. Tatarkiewicza (do czerwca 1921), prof. Lutosławskiego 
(do października 1923), wreszcie prof. Czeżowskiego. Seminarjum 
posiadało od dnia 1 marca 1921 r. asystenta młodszego w osobie 
Benedykta Woyczyńskiego. Od dnia 1 kwietnia 1927 roku został J 
przyznany dla seminarjum etat asystenta starszego, który zajmował . 
Dr. B. Woyczyński l do swej śmierci (zmarł 5 maja 1927 r.), następnie 
zaś Dr. Wiesława Woyczyńska 2. 
Lokal seminaryjny, mieszczący się na II piętrze gmachu w dzie- 
dzińcu bibljotecznym (Uniwersytecka 5), składał się pierwotnie z trzech 
pokojów, do których w r. 1926,'27 przybyła sala i westybul. Rozkład 
pomieszczeń zawiera salę zebrań seminaryjnych, salę bibljoteczną 
i czytelnianą (pracownię studentów), pracownię kierownika i pracownię 
asystenta. Lokal seminarjum filozoficznego służy zarazem seminarjum 
pedagogicznemu. 
Ilość książek i czasopism wynosiła z końcem 1928 r, 1389 pozycyj; 
inwentarz mebli i innych przedmiotów urządzenia - 24 pozycyj. 
W r, 1923/24 została stworzona w seminarjum czytelnia i pracownia 
dla członków seminarjum, oraz uregulowano w prowizorycznym regula- 
minie normy korzystania z księgozbioru seminaryjnego. Od tego czasu 
przedstawia się czytelnictwo jak następuje: 
Z czytelni i pracowni korzystało stale osób: w r. 1923 24 - 11, 
w r. 1924/25-37, w r. 1925,26-48, w r. 1926/27-41, w r. 1927;28-50. 
Osoby te posiadały klucze do lokalu seminaryjnego z prawem wstępu 
każdego dnia w dowolnej porze od godz. 8 do 211/'}.. 


1 Ogłosił drukiem: Rzut oka na rozwój poglądów Platona na duszę, w Przegl. 
Fi/ozof., XXXII (1929). 
2 Ogłosiła drukiem: "Idea" i "notion" w filozofji Berke]eya, w A/ma Maler 
Vilnensis, z. 7 (1928). I J
		

/Vilniana_001_40_02_0177_0001.djvu

			9 


ZAKŁADY NAUKOWE 


167 


Wydano książek do czytania na miejscu (nie licząc czasopism 
dzieł z bibljoteki podręcznej, stale dostępnych dla czytelników): 
w r. 1923/24 (brak liczby), w r. 1924/25 - 122, w r. 1925:26 - 210, 
w r. 192627 - 149, w r. 1927/28 - 130. 
Wypożyczono książek do domu (podręczników egzaminowych 
nie wypożyczano): w r.1923 24-267, w r. 1924;25-221, w r. 1925 26-465, 
w r. 192627 - 396, w r. 1927/28 - 493. 
Statystystyka frekwencji na ćwiczeniach seminaryjnych w latach 
1923/24 - 1927/28: 
Oddział prof. Czeżowskiego: 
(Podano liczbę uczestników, którzy otrzymali 
poświadczenie uczęszczania za I trymestr 
roku akademickiego): 
Proseminarjum Seminarjum 


Oddział prof. Lutosławskiego 


(Seminarjum) 


1923'24 
1924 '25 
1925/26 
1926 27 
1927,28 
Przy 
U. S. B. i 


34 
40 
50 
68 
81 


21 
27 
18 . 
19 


Liczba uczestników zmienna, 
obracała się w granicach kilku- 
nastu osób. 


Rok 


seminarium ma swą siedzibę Koło Filozoficzne studentów 
Wileńskie Towarzystwo Filozoficzne. 


2. SEMINARjUM HISTORYCZNE. 


Seminarjum historyczne powstało w końcu 1919 roku, wkrótce 
po wznowieniu Uniwersytetu. 
Kierownikami bibljoteki i lokalu seminarjum historycznego byli 
profesorowie: Dr. Jan Dąbrowski (1919 -1920), Dr. Feliks Koneczny 
(1921), Dr. Kazimierz Chodynicki (1921-1928), Dr. Teofil Emil Modelski 
(od 1928). 
Asystentami seminarjum w latach 1919-1928 byli: Lucjan Szczuka I, 
Dr. Henryk Łowmiański 2, Stanisław Vorbrodt, Bronisław Aleksandrowicz, 
Józef Romanowski 3, Dr. Marja Bohdanowiczówna. 


1 Ogłosił drukiem: Marszałkowie szlachty gubernji grodzieńskiej, Aleneum Wile"'skie, 
II (1921). 
2 Ogłosił drukiem: l) "Wchody" miast litewskich, Aleneum Wil,"'skie, 1923 i 1924 r.; 
2) Sfałszowany opis obwarowania m. Wilna, tamże, 1924 r.; 3) Papiernie wileńskie 
XVI w., tamże, 1925 r.; 4) Przyczynki do kwestji najstarszych kształtów wsi litewskiej, 
tamże, 1929 r. (jest to część niedrukowanej jeszcze pracy p. t.: SluJja naJ poczqlkami 
Jlpolecze"'slwa i pa"'slwa lilewskiego). Nadto recenzje w Ateneum Wi!. 1925, 1926 i 1927 r. 
3 Ogłosił drukiem: Tablica symboliczno.chronologiczna z Jziejów nowożylnych (/492-1923), 
Wilno, 1930. 


, 
.
		

/Vilniana_001_40_02_0178_0001.djvu

			168 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


10 


Seminarjum mieściło się w r. 1919.20 przy dziedzińcu Sarbiewskiego, 
w lokalu, złożonym z trzech niedużych pokoi. W r. 1921 zostało 
przeniesione do lokalu przy ul. Uniwersyteckiej 7 (I-sze piętro), gdzie 
zajmowało jeden pokój i jedną dużą salę. Wreszcie od początku roku 
1923 mieści się przy ul. Zamkowej 11. Obecny lokal składa się z dwóch 
dużych sal, przeznaczonych na bibljotek" i czytelnię, oraz trzeciej sali, 
w której odbywają się ćwiczenia i wykłady, nadto z trzech mniejszych 
pokoi, mianowicie gabinetu nauk pomocniczych, pokoju profesorskiego, 
oraz pokoju Koła Historyków U. S. B. 
Przy seminarjum znajduje się gabinet nauk pomocniczych, oraz 
czasowo muzeum archeologiczne. To ostatnie zajmuje osobny lokal, 
złożony z sali i mniejszego pokoju. 
Bibljoteka seminarjum historycznego 
pomocniczych), założona w 1919 r., liczyła 
2.850 (5.565 tomów). 
W latach 1919 - 1923 
pochodzących z b. bibljotek 
Inwentarz mebli liczył w 
148 pozycyj. 
Frekwencja czytelni seminarjum przedstawia się jak następuje: 
w latach 1920 - 1921 paręset osób rocznie, w r. 1922 - 660 osób, 
w r. 1923 -1.302 osoby, w r. 1924 - 4.560 osób, w r. 1925 - 5.040 osób, 
w r. 1926 - 7.980 osób, w r. 1927 - 8.580, w r. 1928 - 8.350 osób, 
Liczba uczestników poszczególnych ćwiczeń proseminaryjnych 
i seminaryjnych wahała się w pierwszych latach istnienia w granicach 
od kilku do kilkunastu osób, następnie się zwiększyła, przekraczając 
niekiedy cyfrę stu. 
W lokalu seminarjum ma siedzibę 
U. S. B. oraz wileński oddział Polskiego 
Z prac, wykonanych w seminarjach 
i T. E. Modelskiego), wyszły w druku 
 
1) Rosiak St., Bonifratrzy w Wilnie (1655 -1843 - 1924 l. Szkic z dziejów opieki 
społecznej w Wilnie, Wilno, 1928, str. 102+XXII. 
2) Rodkiewiczówna J., Cecb introligatorski w Wilnie. Zarys historyczny ("Bibljo- 
teczka Wileńska", Nr. 1), Wilno, 1929. 
3) jankowski T., :Śmierć ,stefana Batorego w urodnie ("Bibljoteka historyczna 
m. Grodna", t. 1), Grodno, 1930. 
4) jodziewicz A., Miejsce zgonu św. Kazimierza, w Ateneum Wileń., III (1925) i odb. 
5) Szczerbicki E., Rok 1831 w powiecie oszmiańskim, w Roczniku państw. gimn. 
im. J. :Śniadeckiego w Oszmianie za r. 1926/27, Wilno, 1927, str. 60. 
6) Ks. Poplatek j., T. J., Powstanie seminarium papieskiego w Wilnie (1582-1585), 
w Ateneum Wil.. VI (1929) i odb., Wilno, 1929, str. 52. 
7) Tenże, Zarys dziejów seminarjum papieskiego w Wilnie (1585-1773), w Ateneum 
Wil., VII (1930) 


(wraz z gabinetem nauk 
z końcem r. 1928 pozycyj 


bibljoteka otrzymała kilkaset tomów, 
wileńskich przedwojennych gimnazjów. 
1923 r. 44 pozycje, z końcem zaś r. 1928 


Koło Historyków słuchaczy 
Towarzystwa Historycznego, 
(prof. St. Kościałkowskiego 


----.
		

/Vilniana_001_40_02_0179_0001.djvu

			1 


11 


ZAKŁADY NAUKOWE 


169 


8) Tenże, Wykazy alumnów seminarjum papieskiego w Wilnie (1532-1773), w druku. 
9) Kon P., Przekłady mickiewiczowskie w literaturze hebrajskiej i żydowskiej. 
Mickiewicz w języku karaimskim, Źródla Mocy, z. l (1927), str. 24 i odb. 
10) Tenże, Z lat nauczycielskich Adama Mickiewicza, 1819-1823, w Ateneum WiJ.. 
VI (1929) i odb., str. 20. 
11) Sadowska L., Z listów do joachima Lelewela o statucie litewskim (1815-1830), 
w Ateneum WiJ., VI (1929) i odb., str. 25. 
Ponadto w druku znajdują się rozprawy: 
1) Burbianka M., Antoni Hlebowicz, zapomniany monografista Witolda. 
2) Bieliński K., Rok 1831 w powiecie zawilejskim. 
3) Goliński B., Powstanie w powiecie telszewskim na Żmudzi w 1831 r. 
4) Ehrenkreutzówna E., Ignacy Zdanowicz, kasjer i naczelnik powstańczy Wilna 
(r. 1863). 


3. SEMINARjUM FILOLOGjI KLASYCZNEJ. 


Seminarjum powstało w roku akad. 1920i21. Kierownikiem jego 
od chwili założenia aż po dzień dzisiejszy jest prof. Dr. Jan Oko, 
Lokal seminaryjny mieścił się początkowo w gmachu głównym 
Uniwersytetu przy ul. Św. Jańskjej, wkrótce jednak okazał się niewy- 
starczającym na bibljotekę i salę ćwiczeń. Zczasem więc uzyskano 
lokal przy ul. Zamkowej 11; składa się on z dwóch sal (z sali ćwiczeń 
wraz z pracownią studentów, tudzież sali bibljotecznej z pracownią 
profesorów) i małego pokoiku dla asystenta. W sali ćwiczeń odbywają 
się posiedzenia seminarjum łacińskiego (kierownik prof. Jan Oko) 
i seminarjum greckiego (kierownik prof. Stefan Srebrny). 
W r. 192021 otrzymało seminarjum młodszą asystenturę, którą 
w r. 192829 zamieniono na starszą. Od r. 1920/21 do 1923/24 pełnił 
obowiązki asystenta młodszego Władysław Burczyk, w latach 1924/25- 
1926127 Dr. Jan Safarewicz I, od r. 1927/28 Dr. Józef Rybicki 2. 
Księgę inwentarzową książek założono w styczniu 1923 r. Dnia 
l stycznia 1924 r. liczyła bibljoteka seminaryjna numerów inwent. 1.279; 
z końcem roku 1929 liczyła ona 2.045 dzieł, a 2.908 tomów. 
Seminarjum prenumeruje czasopisma: Eos, Gnomon i Philologische 
Wochenschrift. 
Inwentarz meblowy i innych przedmiotów liczy ogółem 53 pozycje; 
w tern 7 szaf bibljotecznych, 3 stoły, l biurko i t. p. 
Z książek seminaryjnych korzystają studenci głównie w sali ćwiczeń, 
gdzie mają szafę podręczną ze słownikami, encyklopedjami, bibljo- 
grafjami, różnemi kompendjami i t. p.; prócz tego mogą otrzymywać 


l Ogłosił drukiem: De inscriptione IG 11 971, Eo., XXIX, 1926. 
2 Ogłosił drukiem: 1) Les enigmes latines de jean Kochanowski, Humanilas, I, 
1930; 2) Quelques remarques sur le Foricoenia de jean Kochanowski, tamże.
		

/Vilniana_001_40_02_0180_0001.djvu

			170 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


12 


książki do domu. W r. 1928 wydano na miejscu 967 książek, do domu 
wypożyczono 481. 
Frekwencja studentów w seminarium od roku ak ad. 1924/25 jest 
następująca: W r. 1924'25 liczyło członków: seminarjum łacińskie 8, 
proseminarjum 33, seminarjum greckie 8, proseminarjum 14; w r. 1927/28: 
seminarjum łacińskie 18, proseminarjum 65, seminarjum greckie 17, 
proseminarjum 27. W seminarjum interpretowano wybrane dzieła autorów 
klasycznych, odczytywano i oceniano prace studentów. 
Przy seminarjum czynne jest Koło Filologiczne studentów U. S. B. 


4. SEMINARjUM INDOEUROPEISTYCZNE. 


Seminarium indoeuropeistyczne istnieie od roku 1922 i pozostaje 
pod kierownictwem prof. D-ra Jana Otrębskiego. Od początku r, 1923 
seminarjum posiada wspólnie z seminarj
l' slawistycznem jedną 
pomocniczą siłę naukową, st. asystentkę Dr.II 
lt Turską I. 
Bibljoteka seminaryjna zawiera 336 dzieł w 368 tomach, 4 czaso- 
pisma w 18 rocznikach. Inwentarz mebli posiada 27 pozycyj. 
Z bibljoteki seminaryjnej korzystają uczestnicy ćwiczeń seminaryj- 
nych; liczba uczestników obracała się w granicach kilkunastu osób. 
Seminarjum własnego lokalu nie posiada, mieści się ono w lokalu 
wspólnym z seminarjum slawistycznem przy ul. Zamkowej 11. 
Z prac, wykonanych w seminarjum, ogłoszono drukiem: 
Datkowa H., Pol. "cmentarz". Język Polski, XV (1930). 


5. SEMINARjUM SLAWISTYCZNE. 


Seminarjum slawistyczne istnieje od początku roku akad. 1922/23 
i pozostaje pod kierownictwem zast. prof. D-ra Olgierda Chomińskiego. 
Seminarjum slawistyczne spełniało przedewszystkiem zadanie seminarjum 
języka polskiego, którego Uniwersytet nie posiadał do r. 1929. 
Bibljoteka seminaryjna zawiera 636 dzieł w 703 tomach, 11 czaso- 
pism w 123 rocznikach, 273 mapy i 4 tablice. 
Z bibljoteki seminaryjnej korzystało rocznie około 120 osób, 
wypożyczono książek na miejscu około 1.400, do domu około 350 
(cyfry z r. 1927/28). 
Statystyka frekwencji na ćwiczeniach seminaryjnych w latach 
1924/25 - 1927/28 (podano liczbę tylko tych uczestników, którzy 
otrzymali poświadczenia uczęszczania): 


\ 


1 Ogłosiła drukiem: 1) Kilka uwag o rymach Mickiewicza, w Języku Polskim, XIV 
(1929); 2) Język polski na Wileńszczyźnie, Księga Pam. Wojew. Wil. 1919-/929, Wilno, 1930; 
3) O języku Jana ChoJźki ("Bibljoteka Prac Polonistycznych", Nr. 3), w druku.
		

/Vilniana_001_40_02_0181_0001.djvu

			1 


......... 


13 


ZAKŁADY NAUKOWE 


171 


Rok Proseminarjum Seminarjum 


Rok Proseminarium Seminarjum 


1924,25 53 13 
192526 59 15 


1926,27 54 27 
1927/28 66 41 


6. SEMINARjUM HISTORjI LITERATURY POLSKIEJ. 


Seminarjum polonistyczne Uniwersytetu Stefana Batorego zostało 
założone w roku akad. 1919/20. 
Mieściło się początkowo w gmachu głównym przy dziedzińcu 
św. Jańskim, w małym pokoiku przy sali V; obecnie zajmuje lokal 
przy ul. Zamkowej 11, obejmujący salę ćwiczeń, salę bibljoteczną 
i gabinet profesorski. 
Kierownikiem seminarjum w pierwszym roku (1919/20) był prof. 
Józef Kallenbach. Seminarjum liczyło naówczas 14 członków-studentów; 
bibljoteka dopiero się tworzyła i z końcem roku 1920 liczyła 377 dzieł. 
W r. 1920/21 kierownikiem seminarjum był prof. Ludwik Janowski. 
Od r. 1921 po dziś dzień kierownictwo seminarjum spoczywa 
w ręku prof. Stanisława Pigonia, który jest zarazem kierownikiem 
oddziału literatury nowszej. Od r. 1922 kierownikiem oddziału literatury 
starszej jest prof. Kazimierz Kolbuszewski. 
Od r. 1921 seminarjum posiada jedną pomocniczą siłę naukową 
(do r. 1927 młodszą asystenturę, od r. 1927 - starszą) Mr. Marję 
Dunajównę 1. 
Bibljoteka seminarjum liczy obecnie (31. XII. 1929) 3.904 dzieł 
(4.752 tomów). Frekwencja roczna w bibljotece wynosi 5.333 osób, 
ilość wypożyczonych książek sięga w ostatnim roku 4.824. 
Ilość studentów, uczęszczających na seminarja literackie, wynosi 
rocznie przeciętnie 137 osób; ilość prac większych, wykonanych 
w seminarjach dla starszych, wynosi rocznie przeciętnie 20; ilość prac 
mniejszych w seminarjach dla młodszych - 78. 
W bibljotece sporządzono dwa rodzaje katalogów: katalog alfabe- 
tyczny i katalog działowy. 
Lokal seminaryjny został zaopatrzony w niezbędne meble. Seminarjum 
posiada 10 szaf do książek, 1 szafę na katalogi, 5 stołów, biurko, 
39 krzeseł i t. p. - ogólna ilość mebli wynosi 112. 
Przy seminarjum mieści się Koło Polonistów studentów U. S. B., 
istniejące od r. 1922. 


I Prócz pracy wykazanej niżej, ogłosiła drukiem: 1) Nieznana pieśń konfederatów 
barskich, Ruch Liler., 1928; 2) Tomasz Zan: Z wygnania. Dziennik z lat 1824 -1832. 
Z autografu wydała... Wilno, 1929, str. IV i 232. (Rozprawy i Malerjaty WyJzialu J 
T. P. N. w Wilnie, t. II, z. 4).
		

/Vilniana_001_40_02_0182_0001.djvu

			! 


172 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


14 


Z prac wykonanych w seminarjum ukazały się drukiem następujące: 
1) Charkiewicz W., Placyd Jankowski. Życie i twórczość. Wilno, 1928, str. VIII 
i 202 ("Bibljoteka Prac Polonistycznych", Nr. 1). 
2) Hleb-Koszańska H., Źródla sądów w rozprawie M. Grabowskiego NO nowej 
literaturze francuskiej". Wilno, 1929, str. IV i 84 ("Bibljoteka Prac Polonistycznych", 
Nr. 2). 
3) Nowodworska W., Kilka uwag o tragizmie Kleopatry Norwida, w Alma Matel' 
Vilnensis, z. 2 (1924). 
4) Andysz J., Pojęcie dramatu D. Magnuszewskiego, na tle poglądów roman- 
tycznych (fragment większej pracy), w Alma Mater Vilncnsis, z. 3 (1925). 
5) Dunajówna M., Pogląd na świat Staszica na tle jego religijności (streszczenie 
większej pracy), w księdze zbiorowej: Stanislaw Staszic. Lublin, 1926. 
6) Ks. Kucharski K., T. j., Ofiara uprzedzeń literackich (fragment większej pracy 
o St. Chołoniewskim), w A/ma Mater Vilnensis. z. 4 (1926). 
7) Falkowski Z., Rzecz o tragizmie Kleopatry C. Norwida, w Przeglądzie Powsz., 
1928 i w osobnej odbitce, Kraków, 1928, str. 60. 
8) Piotrowiczowa J., Problemy badań nad twórczością M. Czajkowskiego (auto- 
referat z obszerniejszej pracy), Źródla Mocy, z. 6 (1930). 
9) Budkowska J., Rytmika C. Norwida, w Pamiętniku Liter., XXVII (1930). 


7. SEMINARjUM FILOLOGjl ROMAŃSKIEJ. 


Seminarjum filologji romańskiej istnieje od roku 1919 i pozostaje 
pod kierownictwem prof. Stefana Glixellego. Obowiązki asystenckie 
pełnili: Aniela Plejewska w latach 1923-1926, Antonina Packiewiczówna 
w 1. 1926-27, następnie Władysław Ziem'czonek. Ćwiczenia seminaryjne 
miały za przedmiot kolejno: objaśnianie gramatyczne i literackie tekstów 
starofrancuskich i staro prowanckich, tekstów francuskich okresów 
klasycznego i romantycznego, tekstów włoskich, hiszpańskich i rumuń- 
skich, ćwiczenia dialektologiczne na podstawie Atlasu językowego 
Gillierona r oraz prace samodzielne studentów głównie z zakresu 
literatury francuskiej. Od r. 1925/26 prowadzone są nadto ćwiczenia 
proseminaryjne. Liczba członków seminarjum powiększała się stale: 
w r. 1919:20 pracowały w niem 3 osoby, w r. 1928/29 uczestników 
seminarjum było 23, uczestników proseminarjum 63. Bibljoteka semma- 
ryjna liczyła z końcem r. 192829 dzieł 505 w 796 tomach. 


8. SEMINARjUM LITERATURY POWSZECHNEJ. 


Seminarjum literatury powszechnej powstało w roku 1919, zaraz 
po wskrzeszeniu Uniwersytetu. Od początku swego istnienia aż do chwili 
obecnej pozostaje pod kierownictwem prof. D-ra Marjana Zdziechow- 
skiego. Do stycznia 1925 r. prace około zorganizowania i uporządkowania 
bibljoteki seminarjum były prowadzone przez słuchaczki pod kierunkiem 
wyżej wspomnianego profesora. Pierwszą asystentką przy seminarjum 


.....I
		

/Vilniana_001_40_02_0183_0001.djvu

			15 


ZAKŁADY NAUKOWE 


173 


literatury powszechnej była Zofja Romanowiczówna, od stycznia 1925 r. 
do września 1927 r. Po niej obowiązki asystentki objęła Emilja Klima- 
szewska, która pozostaje na tem stanowisku do chwili obecnej. 
Przedmiotem ćwiczeń seminaryjnych, noszących nazwę konwersa- 
torjum, są zagadnienia z dziedziny historji literatury powszechnej, 
będące tematem wykładów kierownika seminarjum. 
W roku ak ad. 1928/29 konwersatorjum liczyło 14 członków. 
W ciągu istnienia seminarjum inwentarz jego wzrósł do liczby 
1582 tomów. 


9. ZAKŁAD ETNOLOGjI. 


Zakład etnologji Uniwer3ytetu Stefana Batorego mieści Się 
w gmachu przy ul. Zamkowej 11, I p. i składa się z: 1) seminarjum 
etnologicznego, 2) muzeum etnograficznego, 3) archiwum etnograficznego. 
1. Seminarjum etnologiczne powstało w październiku 1924 roku 
jako pracownia etnologiczna przy seminarjum polonistycznem, gdyż wobec 
nieistnienia katedry etnologji, I}ie mogło ono stanowić samodzielnej 
jednostki administracyjnej. Z reaktywowaniem katedry i utworzeniem 
zakładu etnologji, weszło w jego skład. Księgozbiór zawierał do dnia 
1. V.1929 r. 1.000 tomów. Wśród ofiarodawców wymienić należy prof. 
Marjana Massoniusa, dyr. Tadeusza Turkowskiego, Polskie Towarzystwo 
Etnologiczne (komplet Ludu), Muzeum Etnologiczne w Warszawie 
(komplet Wis/y), oraz Instytut Nauk Antropologicznych w Warszawie 
(komplet Światowida i Archiwum Nauk Antropologicznych). Reszta księgo- 
zbioru, jak również sprzęty, zostały zakupione z dwóch jednorazowych 
zasiłków, udzielonych przez Ministerstwo W. R. i O. P. w kwotach: 
1.000 zł. i 1.600 zł., z których pewna część została również zużyta 
na inwestycje, związane z rozmieszczaniem i inwentaryzacją zbiorów 
muzealnych. Oprócz tego pracownia etnologiczna, dzięki osobnej 
uchwale wydziału humanistycznego, jeszcze przed usamodzielnieniem 
korzystała z sum, przypadających z podziału taks seminaryjnych. Od dnia 
1. IV. 1927 r., z reaktywowaniem katedry etnologji i utworzeniem zakładu 
etnologji, seminarjum korzysta z normalnej dotacji miesięcznej. 
W lokalu seminarjum mieści się również Koło studentów etnologów. 
Pierwszymi asystentami seminarjum byli Michał (zm. 18. V.1928 r.) 
oraz Kazimierz (zm. 13. VII. 1928 r.) Dziadowicze. 
2. Muzeum etnograficzne zakładu etnologji jest muzeum regjonalnem, 
zaznajamiającem z kulturą ziem północno-wschodnich Rzeczypospolitej, 
Zawiera w sobie przedmioty, zebrane wyłącznie w okresie czasu 
od dnia 1 stycznia 1925 r. do chwili obecnej. Muzeum spełnia rolę 
podręcznego laboratorjum dla prowadzenia w niem ćwiczeń studentów 


........
		

/Vilniana_001_40_02_0184_0001.djvu

			174 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


16 


Uniwersytetu, oraz badań etnograficznych specjalistów, względnie 
instruktorów przemysłu i sztuki ludowej, jest jednocześnie muzeum 
demonstracyjnem, dostępnem dla wycieczek szkolnych i szerszeJ 
publiczności. Otwarte zostało dnia 4 marca 1925 r. Liczy obecnie 
1239 przedmiotów, z czego: 
a) 600 przedmiotów stanowi własność Uniwersytetu; 
b) 470 - własność Towarzystwa Popierania Przemysłu Ludowego 
w Wilnie (bogata kolekcja głównie tkanin); 
c) 52 - oddziału sztuki, własność województwa wileńskiego; 
d) 117 - własność magistratu wileńskiego, zakupioną dla działu 
etnograficznego Targów Północno-Wschodnich r. 1928. 
Asystentką przy muzeum jest Marja Znamierowska - Priifferowa l, 
3. Archiwum etnograficzne zakładu etnologji składa się z rękopisów, 
zawierających materjały etnograficzne, zbierane na terenie województw 
północno-wschodnich, dalej z fotografij i rysunków. 
Z prac, wykonanych w zakładzie etnologji r nagrodę przyznaną 
przez Ministerstwo W. R. i O. P. otrzymała Marja Priifferowa za pracę 
Rybolówstwo W Trokach, będącą wynikiem samodzielnych badań na terenie 
jezior trockich. 
Oprócz pracy ściśle naukowo-uniwersyteckiej, oraz udziału w Komisji 
badań trockich, zakład etnologji współpracuje z sekcją artystyczno- 
naukową Towarzystwa Popierania Przemysłu Ludowego w Wilnie, 
z Kołem Krajoznawczem młodzieży szkolnej, prowadzonem przez Zofję 
Domaniewską. W r. 1928 zorganizował zaś dział etnograficzny Targów 
Północno - Wschodnich, wystawiając na nich również większą część 
swych kolekcyj. 
Kierowniczką zakładu etnologii jest prof. Cezaria Baudouin - de - 
Courtenay Ehrenkreutzowa. 


10. SEMlNARjUM PEDAGOGICZNE. 


Seminarium pedagogiczne istnieje od stycznia 1921 roku pod 
kierownictwem prof. D-ra Marjana Massoniusa, Od początku roku 
akad. 1922/23 posiada ono asystenta młodszego, początkowo w osobie 
Wiesław y Walickiej - W oyczyńskiej, która zajmowała to stanowisko 
do dnia 1. IX. 1927 r. Od tego czasu funkcje asystenta młodszego pełni 
Aleksandra Zaikowska. 


l Ogłosiła drukiem: 1) Niektóre zwyczaje wielkanocne w okolicach Złotego 
Potoku pod Częstochową, LuJ Slowiarlski, t. I, (Kraków, 1929); 2) Rybołówstwo jezior Irockich. 
Rys etnograficzny. Wilno, 1930, str. 108 i 37 tablic (Rozprawy i Malerjaly WyJzialu J 
T. P. N. w Wilnie, t. III, z. 2).
		

/Vilniana_001_40_02_0185_0001.djvu

			17 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


175 


Własnego lokalu seminarjum pedagogiczne nie posiada; mieSCl się 
w lokalu seminarjum filozoficznego, korzystając z urządzeń i mebli 
tego seminarjum. 
Ilość książek i czasopism seminarjum pedagogicznego wynosiła 
z końcem 1927/28 r. 1579 pozycyj. 


III. PROFESOROWIE I DOCENCI WYDZIAŁU. 


1. PROFESOROWIE ZWYCZAjNI. 


Kazimierz K o l b u s z e w s ki, ur. 27 stycznia 1884 r. w Przemyślu. 
Po odbyciu studjów gimnazjalnych w Krakowie (gimn. św, Anny), 
zapisuje się w r. 1902 na Uniwersytet Jagielloński, poczem przenosi się 
na Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie. W r. 1906 składa egzamin 
nauczycielski, w r. 1909 zyskuje stopień doktora filozofji. W latach 
1906 - 1922 jest nauczycielem gimnazjalnym naprzód w Stryju, potem 
We Lwowie. W r. 1912 13 bawi na studjach zagranicą (Berlin, Drezno, 
Wrocław, Lipsk, Zurych, Paryż). W r. 1921 habilituje się na docenta 
literatury polskiej na Uniwersyt
cie Jana Kazimierza we Lwowie. 
W r. 1922 zostaje zamianowany profesorem nadzwyczajnym historji 
literatury polskiej na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. 
W r. 1922/23 jest prodziekanem wydziału, w latach 1923/24, 1924/25 
i 1925 26 dziekanem wydziału humanistycznego. W r. 1929 zostaje 
zamianowany profesorem zwyczajnym. Jest członkiem komisji literackiej 
Polskiej Akademji Umiejętności w Krakowie, członkiem przybranym 
Tow. Nauk. we Lwowie, członkiem Tow. Przyjaciół Nauk w Wilnie. 
Ogłosił drukiem: 
l. Czasy barskie w poezji Słowackiego. Spraw. dyr. gimn. IV. Lwów, 1909 
(Pam. ks. II). - 2. Ludwika Śniadecka w rzeczywistości a w poezji Słowackiego. Spraw. 
dyr. gimn. im. A. Mickiewicza. Lwów, 1909 (Pam. ks. II). - J. Przegląd prac z zakresu 
historji literatury za r. 1910. Qazeta Poranna. Lwów, 1. L 1911. - 4. Nauka języka 
polskiego i niemieckiego w gimnazjach wedle nowych planów ministerjalnych. Spraw. 
dyr. gimn. IV., Lwów, 1911. - 5. Z. Krasińskiego twórczość w stosunku do literatury 
niemieckiej. Spraw. dyr. gimn IV. Lwów, 1912 (pam. ks. II). - 6. Napoleonizm Krasiń- 
skiego. Spraw. dyl'. gimn. im. J. Stowackiego. Lwów, 1912 (Pam. ks. II). - 7. Ks. józef 
w powieści polskiej. Kronika powszecbna. Lwów, 1913. - 8. Z. Krasiński. Przewodnik 
teatrów i cbórów wlościańskicb. Lwów, 1912. - 9. Pamiętniki Paska (Wyd. szkolne). 
Lwów, 1914, wyd. 2, 1920. - 10. Postyllografja polska XVI i XVII w. Spraw. Ak. Um, 
maj 1919. - 11. Postyllografja polska XVi i XVll w. Kraków, (wyd. Ak. Um.), 1921. - 
12. Ruchy husyckie w Polsce i wpływ ich na piśmiennictwo. Reformacja w Polsce, 1921.- 
lJ. Polska w literaturze niemieckiej XVII w. Przewodnik nauk. i lit. Lwów, 1921. - 
14. "Reformacja w Polsce". R. L (recj;:nzja). Stowo Polskie. Lwów, 1922. - 15. Z dziejów 
krytyki literackiej w czasopismacb emigracyjnycb. Wilno, 1924 (oraz Spraw. Tow. Nauk. 
Lwów, 1921). - 16. Z nie znanej korespondencji L. Śniadeckiej. Rucb Literacki, 1926.- 
17. O St. Żeromskim. Wilno Żeromskiemu. Wilno, 1925. - 18. Z dziejów literatury 


.......
		

/Vilniana_001_40_02_0186_0001.djvu

			176 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


18 


postyllicznej (j. Bythner). Reformacja w Polsce, 1926. - 19. Przegląd prac z zakresu 
dziejów reformacji za l. 1914 - 1926. Pam. Liter., 1926. - 20. "Reformacja w Polsce" 
za r. 1926 (recenzja). Rucb Literacki, 1927. - 21_ Pilat-Kossowski. "Historja literatury 
polskiej, cz. I" (recenzja). Dziennik Wileński, 29. III. 1927. - 22. Z badań nad dziejami 
reformacji w Polsce. Pamiętnik Literacki, 1927. - 2J. Poezja barska. (Bibl. Narod., S. I. 
Nr. 108). Kraków, 1928. - 24. Poglądy polityczne St. Starowolskiego (Studja Staro- 
polskie, księga dla Al. Brucknera). Kraków, 1928. - 25. Do poezji barskiej. Pamiętnik 
Literacki, 1928. - 26. Przegląd prac z zakresu dziejów reformacji w Polsce. Pamiętnik 
Literacki, 1928. - 27. Problemy Melanchtonowe. Spraw. Tow. Nauk. w Warszawie, 1929.- 
Ponadto artykuły pomniejsze w S/owie Polskiem, Kronice Powszecbnej, Poradniku 
dla teatrów i cbórów w/ościańskicb. 


Feliks K O n e c z n y, ur. 1 listopada 1862 r. w Krakowie, syn 
urzędnika kolejowego, uczęszczał do szkoły ludowej, do gimnazjum 
i na uniwersytet w Krakowie; promowany na doktora filozofji w maju 
1888 r. Był następnie stypendystą Uniwersytetu jagiellońskiego i Akademji 
Umiejętności, w r. 1890 uczestnikiem ekspedycji watykańskiej. W latach 
1890-1897 był adjunktem Akademji Umiejętności; w latach 1897-1920 
w Bibljotece jagiellońskiej praktykantem, amanuentem, skryptorem, 
kustoszem - obok tego w r. 1919/20 zastępcą profesora U. S. B. w Wilnie. 
W maju 1920 r. habilitował się w Uniwersytecie jagiellońskim; tegoż 
roku mianowany profesorem nadzwyczajnym, w roku 1922 zwyczajnym- 
historji Europy wschodniej w Uniwersytecie Sto Batorego. 
Z bibljografji swej, obejmującej około 200 pozycyj, podaje: 
I. Prace historyczne, źródłowe. 1. Kazimierz Wielki protektorem 
kościoła ryskiego (Pamiętnik s/ucbaczy Uniwers. Jagiel/. na uroczystość otwarcia 
Collegii Novi). Kraków, 1887. - 2. Polityka Zakonu Niemieckiego w latach 1389 i 1390. 
(Rozprawy Wydz. bistor.-filoz. Ak. Umiej., tom XXIV), Kraków, 1889. - J. Z archiwum 
Karmelitanek Bosych wileńskich (z D-rem Krotoskim, Przegląd Powsz.). Kraków, 1890.- 
4. Charakterystyka Erazma Rotterdamczyka, na podstawie jego pism (l'1uzeum). Lwów, 
1890. - 5. Rapport sur les recherches faites dans les archives de Rome (z prof. Smołką, 
w Bulletin de rAc. des Sciences de Cracovie. Avril, 1891). - 6. Walter von Plettenberg, 
landmistrz inflancki, wobec Zakonu, Litwy i Moskwy, 1500 - 1525 (Rozprawy Wydz. 
bistor. - filozof. A. U., tom XXVIII). Kraków, 1891. - 7. Szkoła Hozjusza w Prusiech 
(Przegląd Powszecbny). Kraków, 1891. - 8. Zatarg szkolny chełmiński (Przegląd 
Powszecbny). Kraków, 1892. - 9. Z przeszłości miast podgórskich (Ateneum). Warszawa, 
1892. - 10. Jagiello i Witold. Część I. Podczas unji krewskiej (1382 - 1392). Lwów, 
1893. - 11. Z zakamarków XVII stulecia (Przegląd Polski). Kraków, 1899. - 12. Jan liT 
Waza i misja Possewina. Kraków, 1901. - lJ. Dr. jan Metzig (Czas). Kraków, 1903.- 
14. Losy resztek Skarbu Koronnego (j. w.). - 15. Oświęcimskie niemieckie. czy też 
Cieszyńskie polskie? Kraków, 1917. - 16. Dzieje Rosji, tom I (do r. 1449). Warszawa, 
1917. - 17. Czeskie a polskie prawa bistoryczne do Cieszyńskiego. Warszawa, 1919.- 
18. O pierwotnej polskości ziemi Cbelmskiej i Rusi Czerwonej. Warszawa, 1920. - 
19. Wtargnięcie renesansu do Moskwy w XV stuleciu (Przegląd Powszecbny). Kraków, 
1922. - 20. Sprawy religijne i cerkiewne w państwie Iwana III (Przegląd Powszecbny). 
Kraków, 1924. - 21. Rzekoma koalicja Litwy z Tatarami przeciwko Moskwie w r. 1480 
(Ateneum tHleńskieJ. Wilno, 1924. - 22. Dzieje Litwy i Rusi przed unją z Polską 
w świetle źródeł (Teksty źródlowe Nr. 22). Kraków, 1924. - 2J. jerzy Semenowicz 


)
		

/Vilniana_001_40_02_0187_0001.djvu

			ł 


19 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


177 


Ostrogski w Nowogrodzie Wielkim 1458 - 59 r. (Ateneum Wileńskie) Wilno, 1925. - 
24. Mosty w dawnem prawie polskiem (Życie Urzędnicze, miesięcznik). Warszawa, 1926.- 
25. Geneza uroszczeń Iwana III do Rusi litewskiej (Ateneum Wileńskie). Wilno, 1926.- 
26. Sprawy z Mengli-Girejem (Ateneum Wileńskie). Wilno, 1927. - 27_ Litwa a Moskwa 
w latacb 1442-1492 (Dziejów Rosji, t. II). Wilno, 1929. (Wyd. Tow. Przyj. Nauk 
w Wilnie).- 28. Wiadomość o ludzie wiejskim z roku 1447, w Koronie czy na Litwie? 
(Ateneum Wileńskie), 1929. 
II. Podręczniki historyczne: l. Dzieje Śląska. Bytom, 1896 (ilustro- 
wane). - 28. Dzieje Polski za Piastów. Kraków, 1902. - 2. Dzieje Polski, w dwóch 
tomach. Łódź, 1902 (ilustrowane z mapą). - J. Dzieje Polski za Jagiellonów. 
Kraków, 1903.-J. Dzieje narodu polskiego, opowiedziane dla m/odzieży. Warszawa 1905; 
wydanie drugie, przerobione i uzupełnione dziejami porozbiorowe mi, Poznań, 1922. - 
4. Qeografja bistoryczna Polski (w wydawnictwie Polska, obrazy i opisy, nakł. 
Macierzy Polskiej). Lwów, 1905. - 5. Tadeusz Kościuszko. Poznań, 1917; wyd. 2-gie 
rozszerzone, 1919. - 6. Skrót do nauki bistorji polskiej. Wilno, 1920. - 7. Skrót 
dziejów w/ościaństwa w Polsce. Wilno, 1921. - Jó. Dzieje Rosji od najdawniejszyc/;J 
do najnowszycb czasów. Warszawa, 1921. 
III. Z i n n y c h d z i a łów waż n i e j s z e: 1. Geneza pedagogji (Muzeum). 
Lwów, 1889. - 2. Teatr krakowski (Przegląd Polski 1897 - 1905). - J. Świat S/owiański. 
Miesięcznik poświęcony słowianoznawstwu i przeglądowi spraw słowiańskich ze stano- 
wiska polskiego, pod redakcją... Kraków, 1905 - 1914. - 4. Polska w kulturze 
Powszecbnej. Dzieło zbiorowe pod redakcją... Dwa tomy. Kraków, 1918. - 5. Polskie 
Logos a Etbos. Dwa tomy. Poznań, 1921. - 6. Dzieje administracji w Polsce, w zarysie. 
Wilno, 1924. - 7. Demograf ja a historja administracji (Życie Urzędnicze, miesięcznik). 
Warszawa, 1925. - 8. O potrzebie studjów historycznych dla postępu administracji 
(tamże).-9. Dedukcja czy indukcja w administracji? (tamże, 1926).-10. Klio o biurokracji 
( ta mże).-l1. Religje a cywilizacje (Ateneum Kap/ańskie). Włocławek 1926.-12. Kultura 
cZynu u Staszica (Księga zbiorowa Stanis/aw Staszic). Lublin, 1926. - lJ. Różnolitość 
cywilizacyjna Słowiańszczyzny (Przegląd Powszecbny). Kraków, 1926. - 14. Prawa 
przyrody a ducha (Przegląd Powszecbny). Kraków, 1927. - 15. Polska między Wschodem 
a Zachodem. (Pamiętnik VI Tygodnia Spolecznego). Lublin, 1928. - 16. Kościół 
w Polsce wobec cywilizacji (Ateneum KaplańskieJ. Wlocławek, 1928. - 17. Uwaga 
o józefie Gołuchowskim (Księga Pamiątkowa U. S. B., t. I i odb.). Wilno, 1929. 
Pod prasą: Nauka o cywilizacji. 


Wincenty L u t o s ł a w s ki, urodził się w Warszawie 6 czerwca 
1863 r. z ojca Franciszka i matki Marji ze Szczygielskich. Wychowany 
prywatnie w majątku rodzinnym Drozdowo pod Łomżą, zdał egzamin 
do tercji (klasa piąta) gimnazjum w Mitawie w styczniu 1877 roku 
i uczęszczał do tego gimnazjum przez 4 i pół lat, aż pozyskał w niem 
w czerwcu 1881 r. świadectwo dojrzałości. Następnie przez trzy pół- 
rocza
 był na wydziale chemicznym Politechniki Ryskiej, a w styczniu 
1883 r. przeniósł się na wydział chemiczny Uniwersytetu Dorpackiego. 
Otrzymał w r. 1885 stopień kandydata chemii na wydziale fizyko- 
matematycznym, a w 1886 stopień kandydata filozofji na wydziale 
historyczno-filologicznym Uniwersytetu Dorpackiego. Głównymi nauczy- 
1\ cielami jego, prócz ojca rodzonego, ziemianina wszechstronnie wykształ- 


Księga Pamiątkowa U, S. B. T. 11. 


12 


----I
		

/Vilniana_001_40_02_0188_0001.djvu

			. 


178 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


20 


conego, Franciszka Lutosławskiego, któremu najwięcej zawdzięczał, 
byli: Oscar Rumpe, Wilhelm Ostwald, Gustaw Bunge, Arthur von 
Oettingen, Johann Lemberg, Carl Schmid, Andreas Lindstedt, Woldemar 
Masing, Baudouin de Courtenay, Gustaw Teichmuller. W listopadzie 
1897 r. otrzymał stopień magistra filozofji po obronie dysertacji 
po niemiecku napisanej p. t.: Erhallung und Unlergang der Slaalsver/assungen. 
Studja w Dorpacie przerwał na rok w 1883 - 84 r. dla zwiedzenia 
Szwajcarji, Włoch, Francji, Niemiec i Austrji. Potem znów na rok 
w 1885 - 86 r. w celu studjów filologji romańskiej pod kierunkiem 
Gastona Paris w Paryżu, i wycieczki do Anglji, Hiszpanji i Portugalji. 
Po raz trzeci studja w Dorpacie przerwał na pół roku w r. 1887 dla 
podróży naukowej do Włoch, Hiszpanji, Portugalji i Paryża. Rok 1888-89 
spędził w Moskwie, pracując w muzeum Rumiancowa nad niewydanemi 
rękopisami Giordano Bruno. Przez rok 1889 - 90 pracował w British 
Museum nad przygotowaniem wykładów psychologji r logiki i nowszej 
filozofji, które miał w Uniwersytecie Kazańskim jako docent, a potem 
zastępca profesora przez trzy lata 1890-93. Rok 1893 - 94 pracował 
w Londynie po kilkomiesięcznej podróży po Hiszpanji, Portugalji 
i Stanach Zjednoczonych. Rok 1894 - 95 spędził w rodzinnym majątku 
Drozdowie, a trzy lata 1895 - 98 w Hiszpanji, pracując nad dwoma 
dziełami napisane mi po angielsku: Plalos Logic i The Progress o/ Souls. 
Pierwsze wyszło w 1897 r, w Londynie, a drugie w niemieckiem 
tłumaczeniu p. t. Seelenmachl, w Lipsku w 1899 r., w oryginale angielskim 
zaś częściowo dopiero w 1924 r. pod zmienionym tytułem The World 
o/ Souls. W październiku 1898 r. otrzymał w Helsingforsie stopnie 
licencjata i doktora filozofji za rozprawę niemiecką o indywidualiźmie, 
poczem zimę spędził w Finlandji, Szwecji, Danji i Niemczech. W 1899 r. 
osiadł w Krakowie i wykładał przez r. 1900, od 22 stycznia do 28 
listopada na Wszechnicy Jagiellońskiej, w l. 1901-02 na uniwersytetach 
w Lozannie i Genewie; w l. 1904 - 06 na uniwersytecie w Londynie. 
W r. 1902 założył Eleuterję, w r. 1903 Eleusis i ognisko Wszechnicy 
Mickiewicza w Londynie. W lutym 1904 r. wybrał się do Egiptu, 
Palestyny, Damaszku, Grecji i Konstantynopola, skąd wrócił w maju 
1904 r. Zimę 1905 - 06 r. spędził w Dalmacji, Sycylji, Tunisie, Algerji, 
Maroku i Hiszpanji. Na wiosnę 1906 r. wykładał kurs literatury polskiej 
na Uniwersytecie Londyńskim, potem latem robił doświadczenia psycho- 
logiczne w Bretanji i w Pirenejach, a przez zimę 1906-07 r. w Krakowie 
prowadził pierwsze kursa robotnicze Wszechnicy Mickiewicza. W 1906 r. 
otrzymał zaproszenie do Lowell lnstitute w Bostonie, a wygłosiwszy 
tam w październiku i listopadzie 1907 r. kurs porozbiorowej historji 
Polski, udał się do Texasu dla odwiedzenia Częstochowy amerykańskiej 
i sąsiadujących z nią kolonij polskich. Następnie, zimę spędzając 



 


----MIl
		

/Vilniana_001_40_02_0189_0001.djvu

			21 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


179 


w Kalifornji, miał wykłady o Polsce i o psychologji woli w Los Angelos, 
w Stanford Unversity i w University of California. Wracając z Kalifornji, 
wykładał w Sacramentor Reno, Saltlake citYr Boulder, Lincoln r Madison r 
Chicago r S. Bent, Ann Arbor, a także w wielu lecznicach r od Sto Helena 
w Kalifornji do Battle Creek w Michigan, wszędzie zalecając wypróbo- 
Wane przez siebie ćwiczenia psychofizyczne. Od jesieni 1908 r. osiadł 
W Warszawie, gdzie rozpoczął 22 listopada swą działalność wykładem 
o Darwinie i Słowackim, a następnie miał liczne publiczne wykłady 
w Warszawie i na prowincji. W kwietniu 1910 r. opuścił Warszawę, 
pracował w Paryżu, Londynie przez zimę, założył w r. 1911 kuźnicę 
w Tlemcenie w Algerji r ale zwinął ją w 1912 r. i wykładał w Genewskim 
Uniwersytecie w 1. 1912 - 16, zakładając w Barby w r. 1913 nową 
kuźnicę. która przetrwała do r. 1920. W ciągu siedmiu lat 1913 - 20 
korzystało z tej kuźnicy, położonej blisko Contamines sur Arve w Sabaudji, 
przeszło 50 osób, przeważnie narodowości polskiej. 
W 1919 r. powołany na katedrę filozofji w Uniwersytecie Stefana 
Batorego, rozpoczął na jesieni r. 1919 wykłady. W ciągu lat 1919 - 29 
wykładał metafizykę, historję filozofji, filozofję historji, psychologję, 
filozofję religji, etykę i mesjanizm polski. Przed inwazją bolszewicką 
w czerwcu 1920 r. wyjechał do Barby i tam prowadził kuźnicę 
do listopada. W listopadzie 1920 r. opuścił ostatecznie Barby i przewiózł 
sWoją bogatą bibljotekę do Wilna. 
Miejscowości, w których miewał wykłady publiczne: 
P o p o I s ku: Warsz3wa, Poznań, Gdańsk, Bydgoszcz, Toruń, Katowice, 
Cieszyn, Kraków, Lwów, Łódź, Grodno, Wilno, Kijów, Petersburg, Moskwa, Kazań, 
Berdyczów, Humań, Puck, Tczew, Starogard, Kościeszyna, Inowroclaw, Grudziądz, 
Brodnica, Szamotuły, Śrem, Leszno, jarocin, Września, Gniezno, Ostrów, Tarnowskie 
Góry, Zabrze, Królewska Huta, Ruda Śląska, Bielszowice, Bielsk, Tarnów, Przemyśl, 
Stryj, Sambor, Stanisławów, Kołomyja, Kosów, Zaleszczyki, Białystok, Grójec, Kutno, 
Płock, Włoclawek, Łęczyca, Siera:łz, Wieluń, Piotrków, Radomsko, Opoczno, Radom, 
Puławy, Lublin, Zam:>śź, Chełm, Biała Podlaska, Kowel, Łuck, Równe, Krzemieniec, 
Nieswież, Baranowicze, Turek, Konin, Łomża, Brześć, Kobryń, Tomaszów Mazowiecki, 
Dąbrowa G5rnicza, Sosnowiec, Szczekociny, Wysokie Mazowieckie, Płońsk, Żychlin, 
Mszczonów, Skierniewice, Busk, Grodziec, Ostrowiec, Magnuszew, Boston, Northampton, 
New York, Chicago, Reading, Detroit, Scranton, Shenaudoah, Worcester, Madison, 
S. Bend, Hinsdale, EIgin, Laporte, Częstochowa, Los Angelos. 
P o a n g i e I s ku: Boston, Cambridge Mass, Northampton, Wellesley College, 
New York, Stanford University, Berkeley, St. Helena, Sacramento, Applegate, Reno, 
Saltłake City, Boulder, Lincoln, Battle, Creek, Madison. London, Glasgow, Edinburg, 
Oxford, Cambridge, Manchester. 
Po f r a n c u s ku: Kosów, Ateny, Ulivello, Geneve, Lausanne, Paryż, La Chaux 
de fonds, Savagnier, Locarno, Coimbra, Lisboa. 
Po n i e m i e c ku: Leipzig, Lund, Odenwaldschule. 
Główniejsze dzieła wydane: 
l. Das Qesetz der Bescbleunigung der Esterbildung, Beitrag zur cbemiscben 
Dynamik, Halle a 'S., 1885. - 2_ Erbaltung und Untergang der 8taatsverfassungen, 


\ 
. 


.IIi
		

/Vilniana_001_40_02_0190_0001.djvu

			. 


180 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


22 


r 


Breslau, 1888. - J. Tbe Origin and Orowtb of Platos Logic, London, 1897. - 4. Ueber 
die Orundvoraussetzungen und Consequenzen der individualistiscben Weltanscbauung, 
Helsingfors, 1898. - 5. 8eelenmacbt, Leipzig, 1899. - 6. Z dziedziny myśli, Kraków, 
1900. - 7. Eleusis, czasopismo eisów, Kraków, 1903. - 8. Logika ogólna, Kraków, 
1906. - 9. Nieśmiertelność duszy i wolność woli, Warszawa, 1909; 3-e wyd., Warszawa. 
1925. - 10. Ludzkość odrodzona, Warszawa, 1910. - 11. Volonte et liberte, Paryż, 
1913. - 12. Wojna wszecbświatowa, Poznań, 1920. -].J. Praca narodowa, Wilno, 1922.- 
14. Tajemnica powszecbnego dobrobytu, Szamotuły, 1926. - 15. Tbe World of 80uls. 
Londyn, 1924. - 16. Freexistence and reincarnation, Londyn, 1928. Nadto liczne 
rozprawy w miesięcznikach i kwartalnikach polskich, angielskich, francuskich, niemieckich, 
oraz artykuły w tygodnikach i dziennikach, których częściowa bibljografja jest podana 
w 3-em wydaniu Rozwoju potęgi woli, Wilno, 1923 i w Pewnikacb polityki polskiej, 
Szamotuły, 1926. Zupełna bibljografja tych pism nie została dotąd opracowana. 


Stanisław P i g oń, ur. 27 września 1885 r. w Komborni (pow, 
krośnieński), ukończył gimnazjum w jaśle w r. 1906; studjował na 
wydziale filozoficznym Uniwersytetu jagiellońskiego w latach 1906-1911. 
Tytuł doktora filozofji otrzymał tamże w r. 1914 na podstawie rozprawy; 
O ..Księgach Narodu i Pielgrzymstwa" A. Mickiewicza. W r. 1919 powołany 
na zastępcę profesora do Uniwersytetu Poznańskiego, wykładał tam 
w roku akad. 1919/20 i 1920j21. Habilitowany w marcu 1921 r. w Uniw. 
jagiell., powołany został w maju tegoż roku na katedrę historji literatury 
polskiej do Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, zajmuje ją do dziś. 
dnia, a mianowicie w charakterze profesora nadzwyczajnego do marca 
1924 r., odtąd w charakterze profesora zwyczajnego. W r. akad 192627 
1927/28 piastował godność rektora U. S. B. 
jest członkiem korespondentem Polskiej Akademji Umiejętności 
(od r. 1929)r członkiem czynnym Tow. Naukowego we Lwowie, w Tow. 
Przyj. Nauk w Wilnie pełni obowiązki sekretarza Wydziału I. 
Ogłosił drukiem: 
I. O s o b n o: 1. O ..Księgacb Narodu i Pielgrzymstwa Pol." A. Mickiewicza. 
Kraków, 1911, str. XII i 192. - 2. Do podstaw wycbowania narodowego. 1-sze wyd. 
Kraków, 1917, str. VIII i 174; 2-gie wyd. (powiększone) Lwów, 1920, str. VIII i 248. - 
J. Z epoki Mickiewicza. Studja i szkice. Lwów, 1922. str. VIII i 520. - 4. O/osy z przed 
wieku. Szkice z dziejów procesu filareckiego. Wilno, 1924, str. X i 240. - 5. Nieprawda 
i prawda o celi Konrada. Pismo polemiczne. Wilno, 1924, str. 24 (rozszerz. przedruk 
z Dzien. Wil.). - 6. Ze studjów nad tekstem ..Pana Tadeusza". Trzy notatki. Kraków, 
1928, str. 50. - 7. Autograf ..Zdań i Uwag" A. Mickiewicza. (Rozpr. i Mater. Wy- 
działu I T. P. N. w Wilnie, t. II, z. 1). Wilno, 1928, str. 40. - 8. Z dawnego Wilna. 
Szkice obyczajowe i literackie. Wilno, 1929. ("Bibljot. Wileńska", Nr. 2) str. VIII i 168. 
I I. O p r a c o w a n i akr y t Y c z n e: 1. Mickiewicz A.: Księgi Narodu 
i Pielgrzymstwa Polskiego, wydał, wstępem i objaśnieniami zaopatrzył... Kraków, 1911, 
str. XLIV i 98. - 2. Mickiewicz A.: Księgi Narodu i Pielgrzymstwa Polskiego, opracował ... 
Kraków, wyd. l-sze 1920, wyd. 4-te 1926 (..Bibl. Narod.", ser. I, Nr. 17). -. J. A. Mickiewicz 
o życiu ducbowem. Z pism, przemówień i listów zebrał... Poznań, 1922, str. 138. - 
4. Mickiewicz A.: Pan Tadeusz. Opracował... Kraków, 1925, wyd. 2, 1929. (..Bib!. 
Narod..., ser. I, Nr. 83). - 5. Mickiewicz A.: Epilog ..Pana Tadeusza". Z autografu
		

/Vilniana_001_40_02_0191_0001.djvu

			23 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


181 


wydał... Kraków, 1925, str. 26 (rozszerz. odb. z SiJva Rerum 1925 r.). - 6. Mickiewicz 
A.: Poezje. Wydanie przygotował... Lwów, 1929, t. I-IV. - 7. Towiański A.: Wybór 
pism i nauk. Opracował... Kraków, wydanie 1-sze 1919, wydanie 2-gie 1922 ("Bib\. 
N aro d." ser. I, Nr. 8). - 8. Goszczyński S.: Podróż mojego życia. Urywki wspomnień 
i zapiski do pamiętnika, 1801-1842. Wydał... Wilno, 1924, str. 98 (Rozp. iMater. 
Wydziału I T. P. N. w Wilnie, t. I, z. 3). - 9. Górski K. M.: Pisma Literackie. 
(Do druku przygotował.. .). Kraków, 1913. - 10. janowski L.: W promieniacb WiJna 
i Krzemieńca. (Zebrał i do druku przygotował.. .). Wilno, 1923. - 11. Begey A. 
U źródla. Wspomnienia o A. Towiańskim. Przegl. Wspólcz., z. 86 (1929) i odb. 
III. Artykuły w czasopismach: l. Słowacki w epoce przełomu. 
Eleusis, t. III-IV. Kraków, 1908. - 2. Literatura kryminalna a lud. Na ziemi naszej, 
dod. nauk. liter. do Kurjera Lwow. 1909, Nr. 16. - 3. O kulturę wsi polskiej. Na ziemi 
naszej, 1910, Nr. 1-2. - 4. W obronie zatracanego piękna. Na ziemi naszej, 1910, Nr. 4.- 
.'5. Na marginesie Legionu Wyspiańskiego. Na ziemi naszej, 1910, Nr. 13. - 6. Cele 
i drogi sprawy ludowej. Łan młodzieży (Kraków) 1910, Nr. 10-11. - 7. Prawodawca 
mesjanizmu (]. Lelewel). Na ziemi naszej, 1911 Nr. 12. - 8. Lelewel wobec towia- 
nizmu. Na ziemi naszej, 1911, Nr. 21. - 9. Które jest pierwsze wydanie Ksiąg 
Pielgrzymstwa Mickiewicza. Pam. Liter. XII (1913). - 10. Pieśń powstańcza z r. 1863. 
,skaut, 1913, Nr. 15-16. - 11. Historjozofja roku 1863. Kul'. Lwow. 1913, Nr. 22 i nast.- 
12. Symbol Pani Słonecznej w poezji Słowackiego. Spraw. i czyn. z posiedz. Akad. 
Umiej. 1914. - 13. Nowe wydania Mickiewicza. Sfinks, 1914, z. 4. - 14. Nieznany 
list C. Norwida (do T. Lenartowicza, 19: X.1856). Liter. i sztuka, dod. do Dzien. Pozn. 
1914. Nr. 12. - 15. C. Norwida komentarz własny do Zwolona. Kul'. Lwow., 1914, 
Nr. 75. - 16. Wizerunek rzetelny (twórczość poetycka Wt Orkan a). Kul'. Lwow., 
1914. Nr. 318 i nast. - 17. Szeregowiec towianizmu: Romuald januszkiewicz. Kul'. 
Lwow.. 1914, Nr. 347 i nast. - 18. jeden list A. Mickiewicza. Pam. Liter., XIII (1914-15).- 
19. Autografy listów A Mickiewicza do J B. Zaleskiego. Pam. Liter., XIV (1916).- 
20. Do dziejów wydania Biesiady A. Towiańskiego. Pam. Liter., XIV (1916). - 
21. List K. Brzozowskiego do T. Lenartowicza. Pam. Liter., XIV (1916). - 22. Dwa 
listy A. Cieszkowskiego do T. Lenartowicza. Kul'. Lwow., 1916, Nr. 455. - 23. jutrzejszy 
renesans tragedji. Kul'. Lwow., 1917, Nr. 347, 349. - 24. Metoda prof. Ign. Chrza- 
nowskiego. Kul'. Lwow., 1918, Nr. 219. - 25. Z frontu wołyńskiego. Dzien. Pol., 
1919, Nr. 101, i nast. - 26. Nowe wydanie monografji o Mickiewiczu. Przegl. Naro
 
do wy 1920. - 27. List Makryny Mieczysławskiej. Pam. Liter., XVII-XVIII (1920).- 
28. O inicjatywę wydawniczą. Książka Zbiorowa, ku uczczeiliu I rocznicy istnienia 
Uniw. Pozn., Pozn'!.ń, 1920. - 29. Z dziejów kultu Mickiewicza w Wielkopolsce. 
Kul'. Pozn., 1921, Nr. 92-96. - 30. Pierwiastki tradycyjne w ustroju Pana Tadeusza. 
Tyg. llustr. 1921, Nr. 24 - 30. - 31. Cela Konrada. Rzeczpospolita (wił.) 1921, 
Nr. 127-132 i odb. - 32. Towianizm włoski. Rzeczpospolita (wil.) 1921, Nr. 154.- 
.'53. Prace i zasługi naukowe L. janowskiego. Rzeczpospolita (wil.) 1921, Nr. 264. - 
:54. Renesans Mickiewicza. Przegl. Warsz., 1921 I, 1922 II, III. - 35. Władysław 
Mickiewicz. Dzien. WiJ., 1922, Nr. 11, 12. - 36. Pierwsza redakcja wiersza Mickie- 
wicza: "Świetniejszy pomnik mój...;' Dzien. WiJ., 1922, Nr. 27. - 37. Pierwszy 
pomysł Pana Tadeusza. Przegl. Warsz., 1922 J. - 38. jakiego Mickiewicza znamy? 
Przegl. Warsz., 1922 III. - 39. Uwagi przygodne o wsi małopolskiej. Kurjer Pozn., 
1922, Nr. 262 _ 266. - 40. List Odyńca i Mickiewicza do A. Chodźki (9. X. 1830 r.). 
Przegl. WiJ., 1922, Nr. 41-42. - 41. Narodziny heroizmu w pomyśle Pana Tadeusza. 
Przegl. Wspólcz.. 1923, Nr. 9-10. - 42. Przyjaciel Słowackiego: j. N. Rembowski. 
Dzien. Pozn., 19. IV. do lO. V. 1923 r. - 43. Nieznany artykuł A. Mickiewicza. Slowo, 
1923, Nr. 94. - 44. j. U. Niemcewicza: Powrót Posła. Dzien. WiJ., 1923, Nr. 273 


...
		

/Vilniana_001_40_02_0192_0001.djvu

			. 


.. 


182 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


24 


i nast. - 45. S. Goszczyńskiego myśli o ojczyźnie. Hejnal, N. Święciany, 1924, Nr. 3.- 
46. Przed premjerą Cyda. Dzien. Wił., 1924, Nr. 38.-47. W sprawie pomnika Mickiewicza 
w Wilnie. Dz;en. Wił., 1924, Nr. 142. - 48. Wizerunek własny romantyka Dzien. Wił., 
1924, Nr. 221 i 228. - 49. Masoński przykład Ody do mlodości. Dzien. Wił., 1924, 
Nr. 246 i 251. - 50. jeszcze jedna rozmowa Mickiewicza o ..44". Dzien. Wił., 1924, 
Nr. 265. - 5i. Mickiewicz członkiem Towarzystwa Hist. - Literackiego w Paryżu. Oaz. 
Warsz., 1924, Nr. 339-341. - 52. Chrystologja A. Towiańskiego. Kwartalnik Teol. Ił ił., 
1924 i odb. - 53. Bibljografja Mickiewiczowska. Przegl. Warsz., 1924, IV. - 54. Z auto- 
grafów Słowackiego. Przegl. Warsz., 1924, IV. - 55. Wiadomość o kilku autografach 
poezyj Mickiewicza. Siłva Rerum, 1925, z. 2. - 56. Autograf wiersza: ..Snuć miłość...... 
Przegl. Warsz., 1925, L - 37. jubileusz w Uniwersytecie Wileńskim przed stu laty. 
Dzien. Wił. 1925, Nr. 83. - 58. Twarz i maska. Olos Narodu, 1925, Nr. 48. - 59. Norwid 
o Panu Tadeuszu. Olos Narodu 1925, Nr. 171. - 60. Ze świata Pana Tadeusza, 
cykl artykułów: Rzeczpospolita (wil.) 1921, Nr. 292; Dzien. Wił. 1924, Nr. 293; 1925. 
Nr. 1; Olos Narodu, 1925, Nr. 63, 153 i 159. - 61. ..Król polskich chłopów", (M. jac- 
kowski). Kur. Pozn., 1925, Nr. 105. - 62. józet Kallenbach. Dzien. Wił., 1925, Nr. 139 i n.; 
1927, Nr. 126.-63. S. Goszczyńskiego nieznana powieść poetycka o Wernyhorze. Przegl. 
Wspólcz. Nr. 37, 1925. - 64. Zapomnianny list j. Słowackiego. Rucb Literacki, 1926. _ 
65. Dwie recenzje literackie C. Norwida. Rucb Literacki, 1926. - 66. Triolety T. Zana 
o Maryli Wereszczakównie. Rucb Literacki, 1926. - 67. Czas akcji w Panu Tadeuszu. 
Dod. Liter. do Dzien. Wił., 1926, Nr. 3 i 4. - 68. Wł. Mickiewicza literackie prace 
i zasługi. Dod. Liter. do Dzien. Ił ił. 1926, Nr. 7 i w jednodniówce Polska mlodzież 
we Francji, Paryż, 1928. - 69. H. Rzewuski rywalem jacka Soplicy. Dod. Lit. do Dzien. 
iłU., 1926, Nr. 14. - 70. List C. Norwida do M. Pawlikowskiego (z r. 1857). Dad. Liter. 
do Dzien. WU., 1926 Nr. 1.-71. C. Norwid i A. GilIer. Olos Narodu, 1925, Nr. 233-235.- 
72. Mickiewicz wobec spisków galicyjskich 1833 r. Myśl Narodowa, 1926, Nr. 17. _ 
73. Program moralny towianizmu. Nasze Drogi, Warszawa, 1926, Nr. 2. - 74. Adoracja 
Towiańskiego. Przegl. Wspólcz., Nr. 46 i 47. 1926. - 75. Na 50-lecie zgonu S. Gosz- 
czyńskiego. Dod. Liter. do Dzien. Wił., 1926, Nr. 2. - 76. Przyczynki do wydania 
i bibljografji pism S. Goszczyńskiego. Pam. Liter. XXII - XIII, (1926). - 77. Rozmowa 
o Weselu. Dzien. WU., 1926, styczeń. - 78. Niespodziane analogje: 1) U świtów roman- 
tyzmu i uniwersalizmu. 2) Utopja o nowej kulturze. Olos Narodu, 1926. Nr. 297; 
1927, Nr. 20-24. - 79. Uwagi o Prologu Kordjana. Przegl. Wspólcz. Nr. 57, 1927. _ 
80. - Mickiewicz przeciw St. Simonowi. Olos Narodu, 1927, Nr. 151. - 81. Kartka 
z autografu Zofjówki Trembeckiego. Rucb Liter., 1927. - 82. Wiersz przypisywany 
Goszczyńskiemu. Rucb Liter., 1927. - 83. Słów kilka o chronologji Dziadów cz. I 
i II, Rucb Liter., 1927. - 84. Wiadomość o II cz. Pan/l Tadeuszu. Rucb Liter., 1927. _ 
85. Nieznany wiersz Wł. Orkan a (do p. Sewerowej)., Olos Narodu, 1927, Nr. 85. _ 
86. Filomaci w I cz. Dziadów, Źródła Mocy, z. 3, 1928. - 87. Przyjęcie Pana Tade- 
usza w Wielkopolsce. Tęcza, 1928, Nr. 19-22. - 88. Forteca nauki i ducha narodowego 
(Zakład Narod. Im. Ossolińskich). Dzien. Wil., 1928, Nr. 120. - 89. Słowo o stosunkach 
Towiańskiego z Vintrasem. Pam. Liter., XXV, (1928). - 90. S. Goszczyński w sporze 
z Kołem Sprawy. Kartka z dziejów towianizmu. Przegl. Wspólcz., Nr. 72-73, 1928. _ 
91. O ..wydaniu narodowem" dzieł A. Mickiewicza. Liter. i .sztuka, dod. do Dzien. 
Pozn., 1928, Nr. 10. - 92. Pierwsza redakcja bajki Mickiewicza Koza, kózka i wUk. 
Rucb Liter. 1928. - 93. Z działalności pedagogicznej Karpińskiego. Rucb. Liter., 1928.- 
94. W Wilnie przed stu laty (U kolebki romantyzmu poL). Znak, Lwów 1928, Nr. 9-10. _ 
95. O wartościach Kordjana. Wilno, 1928, str. 4 nlb. i Dzien. iłU., 1928, Nr. 278. _ 
96. La premiere partie des Aieux d'A. Mickiewicz: sa genese. Revue des Etudes Sla- 
ves, VIII, 1928, fasc. 1-2. - 97. Uczta kozła a święto Dziadów. Myśl Narodowa, 1928,
		

/Vilniana_001_40_02_0193_0001.djvu

			25 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


183 


Nr. 27 _ 28. - 98. Mickiewicz o jenerale Bemie. Kur. Warsz, 1926, Nr. 1. - 99. List 
Al. Chodźki (i przyjaciół, do Odyńca, 14. XII. 1827 r.). Hyśl Narodowa, 1929, z. 1. - 
100. Słówko w obronie Pana Sędziego. Dzien. Wil.1929, Nr. 82. - 101. Przed nową 
premjerą Dziadów, tamże, 1929, Nr. 216.. - 102. Lelewel i Mickiewicz w okresie 
towianizmu, tamże, 1929, Nr. 219. - 103. Czy wciąż jeszcze należy grać Dziady 
w inscenizacji Wyspiańskiego? tamże, 1929, Nr. 230 i 231. - 104. Fr. Karpiński 
niedoszłym sekretarzem Uniwersytetu Wil., tamże, 1929, Nr. 233. - 105. O powo- 
łaniu młodzieży akademickiej. Alma Mater Vilnensis, z. 8 (1929) i odb., Wilno, 1929, 
str. 16. - 106. Raport prof. T. Hussarzewskiego o kursie historji starożytnej w r. ak. 
1802/3, Ateneum Wileńskie, 1929, z. 3-4. - 101. Veni Creator w przekładzie Mickie- 
wicza, Tęcza, 1929, z. 18. - 108. Nieznany; list C. Norwida (z r. 1853 do A. Mic- 
kiewicza), tamże, 1929 z. 25. - 109. Niewyzys\cane testamenty, tamże, 1929, 
z. 51. -.110. Żarty C. Norwida. Olos Narodu, 1929, Nr. 347. - 11 l. Uwagi o genezie 
i zakroju Kościeliska S. Goszczyńskiego. Pam. Liter., XXVI, (1929). - 112. Mickiewicza 
nieznany list da K. Towiańskiej, tamże. - 113. Ś. p. józef KalIenbach, tamże. - 
114. Do genezy Rymonda A. Fredry. Źródla mocy, z. 5 (1929). - 115. Wzory Żywili 
A. Mickiewicza, .5prawozdania z pos. i czyn. Pol. Akademji Umiej. Nr. 10, z r. 1929; 
w red. franc.: Les modeles dont s'inspire fa Żywila d'A. Mickiewicz, Bul/etin de i'Aca- 
demie Po/onaise des .5ciences et des Lettres, 1929. - 116. Historja jednego konkursu 
do katedry wymowy i poezji, Księga Pamiątkowa U. .5. B. t. I i odb., Wilno. 1929. - 
Ponadto umieszczał recenzje z książek i przygodne artykuły w: Ateneum Wil_, 
Eleusis. Dzienniku Poznańskim. Dzienntku Wileńskim, Olosie Narodu. Iskrze, Hurjerze 
Lwowskim, Kurjerze Poznańskim, Kurjerze Warsz.. M/odzieży, Myśli Nal'odowej, Pamięt- 
niku Literackim, Przeglądzie Narodowym, Przeglądzie Porannym, Roku Polskim, Rzeczy- 
pospolitej (wil.), Rucbu Literackim. .5lowie (wiI.), Świcie, Tęczy, Tygodniku lIustrowa- 
nym i in. 


Marjan Z d Z i e c h o w s k i ur. w 1861 r. w maj, Nowosiołkach, 
ziemi mińskiej, ukończył gimnazjum w Mińsku w 1879 r. Studja uniwer- 
syteckie rozpoczął w Petersburgu, ukończył w Dorpacie w r. 1883 
ze stopniem kandydata filologji słowiańskiej i ze złotym medalem 
za rozprawę konkursową z zakresu epiki lud. rosyjskiej p. t.: Der Hełd 
Dobrynja Nikililsch. Potem kontynuował studja słowiańskie w Grazu 
i w Zagrzebiu, studja nad literaturą porównawczą w Genewie. 
Działalność literacką rozpoczął w r. 1882 artykułem H. Sienkiewicz 
w Ateneum warszawskiem. W tymże roku ogłosił w Kraju petersburskim 
Idealy Mickiewicza i Krasińskiego a slowianofilstwo rosyjskie. Rzecz tę roz- 
szerzył i wydał jako książkę, zrazu w przekładzie rosyjskim p. t.: 
Oczerki iz psichologii slawianskago plemieni w Petersburgu r. 1887. Oryginał 
polski wyszedł w Krakowie w r, 1888 p. t.: Mesjaniści i slowianofile 
(str. 338). Na podstawie pracy tej otrzymał doktorat filozofji w Krakowie 
w r. 1889. W tymże 1889 r. osiada na stałe w Krakowie aż do r. 1914. 
W roku 1894 habilituje się do filologji słowiańskiej, wkrótce potem 
rozszerza habilitację i otrzymuje veniam legendi w zakresie literatury 
powszechnej czaSów nowszych. W r. 1899 otrzymuje tytuł profesora 
nadzwycz., w r. 1908 - tytuł profesora zwycz. W r. 1903 zatwierdzony 


....
		

/Vilniana_001_40_02_0194_0001.djvu

			184 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


26 


jako członek korespondent Akademji Umiejętności w Krakowie. W r.1909 
zostaje członkiem zwyczajnym tejźe Akademji Umiej. W r. 1928 obrany 
na członka Węgierskiej Akademji Umiejętności w Budapeszcie. 
Ogłosił drukiem: 1 
I. O s o b n o: I. Oczerki iz psychologii slawianskago plemieni (pod pseudonimem 
M. Ursyn - pierwszy rzut Mesjanislów i slowianofilów), Petersburg, 1887. - 2. Mesjanijci 
i slowianofi/e - szkic z psychologji narodów słowiańskich, Kraków, 188R, str. 338. - 
3. Karo/ Hynek Macha i bajronizm czeski. Kraków, 1893. (Odb. z Rozpraw AkaJemji Umiej., 
WyJz. Filolog. s. II, t. III). - 4. Byron i jego wiek; t. I (Europa zachodnia), Kraków, 1894, 
str. 447, t. II (Czechy, Rosja, Polska). Kraków, 1897, str. 686. - 5. Dążenia i iJealy cze- 
$kie. Kraków, 1897. - 6. 'Poliliczeskije iJiealy polskago obszczestwa, (pod pseudonimem: 
M. Ursyn. z przedmową Lwa Tołstoja), Lipsk, 1896. - 7_ Po $je$Je Slovanskych Nowinaru 
v Krakove, Praga 1899. - 8. Szkice literackie, Warszawa 1900, str. 339. - 9_ OJroJzenie 
Chorwacji W w. X/X, Kraków. 1902, str. 217.-/0. 'Pjesnistvo poljske i preporov Hrvabke, otgo- 
vor prof. jagiću, Zagrzeb, 1902 (?) str. 18. - II. Borys Cziczerin. Wspomnienie po- 
śmiertne, Kraków, 1904. - 12. 'Peslis pernicio:;issima, rzecz o współczesnych kierunkach 
myśli katolickiej, Warszawa, 1905, str. 85. Przekład niemiecki, Wiedeń, 1905. - 13. 
O po/jska ruskim oJnosaśima, przemówienie na kongresie słowiańskich dziennikarzy w Ab- 
bazji, Zagrzeb, 1905. str. 8. - 14. Wizja Krasi"'skiego, ze studjów nad literaturą i filozof ją 
polską, Kraków, 1912, str. VII + 202. - 15. U opoki mesjanizmu, nowe szkice z psycho- 
logji narodów słowiańskich, Lwów, 1912, str. 408. Przekład niemiecki: Die GrunJprobleme 
Russ/anJs, tłum. A Stylo, Wien - Leipzig, 1907. - 16. Jaroslaw Vrch'ic.
y, Kraków, 1913. - 
17. FryJeryk Ozanam, Kraków, 1913, str. 30. - 18. 'P
symizm, romantyzm, a poJslawy chrze- 
jcija"'slwa, Kraków, 1915 (faktycznie 1914), t. I, str. XXVIII + 376, t. II, str. 420. - 
19. Zygmunl Milkawski a idea $lowia"'$ka W 'Polsce, Petersburg 1915, str. 40. - 20. Gloryfi- 
kacja pracy, myśli z pism i o pismach St. Brzozowskiego, Petersburg, 1916, str. 102; 
wyd. 2, Kraków, 1921. - 21. TrageJja Węgier a poli/yka polska, Kraków, 1920, str. 40. 
Przekład francuski: L!J IrageJie J. la Hongrie el/a politique polonaise, Vienne, 1921.- 
22. Wplywy rosyjskie na Juszę polską, Kraków, 1920, str. 155. - 23. Europa, Rosja, Azja, 
Wilno, 1923, str. 334. - 24. WlaJyslaw Syrokomla, pierwiastek htewsko-białoruski w twór- 
.czości polskiej, Wilno, 1924, str. 34. - 25. 'l?ene$ans a rewolucja, Wilno, 1925, str. 34. - 
26. Le comte Georges Moszy"'ski, Grenoble, 1925. - 27. Walka o Juszę mloJzieży, mowy rek- 
torskie, Wilno, 1927. - 28. Sprawa $umienia pol$kiego, Wilno, 1927, str. 22. Wydanie 2, 
Wilno, 1928. - 29. Sumienie a parlyjnicłwo, Wilno, 1928, str. 8. - 30. Okrucie"'stwo, Kraków, 
1929, str. 60, (przedruk z 'PrzegląJu Wspólcz. 1928). - 31. Napoleon III, szkice polityczno- 
literackie, Kraków, 1930. 
II. Pozatem w c z a s o p i s m a c h i książkach zbiorowych ukazały się nastę- 
pujące prace i artykuły: a) W języku polskim: 1. H. Sienkiewicz w listach z podróży 
po Ameryce i w obrazkach amerykańskich. Ateneum, Warszawa, 1882, II. - 2. Ideały 
Mickiewicza i Krasińskieg.o a słowianofilstwo rosyjskie. Kraj, Petersburg, 1882, lipiec.- 
J. Towianizm hr. Lwa Tołstoja, 1887, tamże. - 4. Z psychologji mesjanizmu. O. Piotr 
Semenenko (trzy artykuły z poprawkami redakcyjnemi, niezgodnemi z intencjami 
autora), tamże, 1887. - 5. Nowe studjum o Puszkinie (z powodu rozprawy Tretiaka), 
'PrzegląJ 'Po/$ki, Kraków, 1896.-6. O rzeczach czeskich. Czas, Kraków, 1893.-7. Sprawa 
krożańska, Glos NaroJu, Kraków, 1893. - 8. Czechy i Polska. Ruch Spoleczny, Kraków, 
1898, Nr. 4. - 9. AJ Al/aria Tua, o liryce religijnej Mickiewicza, w księdze zbiorowej 
Z ziemi pagórków lejnych. Warszawa 1899.-10. Gabriel Sarrazin. Czas, 1900, Nr. 141-142.- 


. 


t Bibljografję zestawiła H. Obiezierska.
		

/Vilniana_001_40_02_0195_0001.djvu

			- 



 


27 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


185 


JJ. Ante Tresic Pavicic, tamże, 1901. - 12. Podstawy solidarności słowiańskiej, tamże, 
1901, Nr. 124. - 13. Dwa jarzma (niemieckie i rosyjskie). Glos NaroJu, Kraków, 1901, 
Nr. 271. - 14. Głos rozumu i sumienia (z powodu broszury hr. Piotra Kutuzowa). 
Glos NaroJu, 1902, Nr. 31-32. - 15. Religja i sztuka (w sprawie LegenJ A. Niemojew- 
ski ego). Kryly/ea, 1902. - 16. Strossmayer a Stadler. Glos NaroJu, 1903, Nr. 30. - 17. Po 
zbrodni belgradzkiej, tamże, 1903, Nr. 166. - 18. Nowe słowiańskie hasło (o Stefanie 
Radiczu). 'PrzeglqJ 'Powszechny, 1903 (1904?). - 19. Przed pomnikiem Katarzyny. Glos 
Nar. 1904. - 20. Początki modernizmu religijnego we Francji. Nau Kraj, 1908, Nr. 1-2.- 
21. Lew Tołstoj o aneksji Bośni i Hercegowiny. Świal Slowia,;ski, Kraków, 1909. - 
22. Tat twam asi. Obronca zwierzql. Kraków, 1910 i odb. - 23. Sergjusz Szarapow, 
przyczynek do psychologji słowianofilstwa rosyjskiego. Świal Slowia,;ski, 1911.- 
24. Nacjonalizm w Rosji. Czas, 1911, Nr. 521-522. - 25. Dwa bieguny mesjanizmu pań- 
stwowego w Rosji. WiJnokrqg, Warszawa, 1915, Nr. 11; ciąg dalszy w Dzienniku 'Pelro- 
graJzkim, 1916. - 26. Antyromantyzm i antygermanizm. My.l NaroJowa, Petrograd, 
1916, t. I, Nr. 3. - 27. Mesjanizm polski a pesymizm włoski. Klosy Ukrai,;skie, Kijów, 
1916, Nr. 19-20. - 28. Otieczestwo a judeorusycyzm. TyJzie,; 'Polski, Petrograd 1916, 
Nr. 42-43. - 29. Clara Pacta. 'Dziennik 'PelrograJzki, 1916, Nr. 1730. - 30. O kwestji 
słowiańskiej. Kurjer Nowy, Petrograd 1916, Nr. 11-12. - 31. Walka z germanizmem, 
tamże, Nr. 17. - 32. Machiavellizm w Polsce, tamże, Nr. 55. - 3J. Zjednoczenie a nie- 
podległość, tamże Nr. 137-138. - 54. Mickiewicz, Mereżkowski, a rewolucja rosyj- 
ska. Glos 'Pol.ki. Petrograd, 1917, Nr. 15-16. - 35. Legjony Piłsudskiego a sprawa pol- 
ska. Dziennik 'Pelrogr., 1917, Nr. 1950-1955. - 36. Koalicja a sprawa polska. Kurjer Nowy, 
1917, Nr. 85-90. - 37. O armjach polskich. Dziennik NaroJowy, Petrograd, 1917, Nr. 41 
i nast. - 38. jeńcy wojenni, tamże, Nr. 58-6\. - 39. O tutejszości. Dziennik Mi,;ski, 
Mińsk Lit. 1918, Nr. 6. - 40. Na rozdrożach, tamże, Nr. 11-14. - 4/. Teroryzm niero- 
zumu, tamże, kwiecień. - 42. Dwie dusze, tamże, Nr. 109-111. - 43. Rewolucja a rusy- 
fikacja, tamże, Nr. 118-123. - 44. Towiański a X. Duński. Rocznik Tow. Przyjaciól Nauk 
W Wilnie 1915-18. - 45. Masonja, jej cele i ideały. Czas. 1920, wrzesień, 6 odcinków.- 
46. Głos bólu (o książce Herbaczewskiego pod tymże tytułem). Gazela Krajowa, Wiłno, 
1920, Nr. 95-98. - 47. Dante. TygoJnik Polski, Warszawa, 1921 (maj lub czerwiec). - 
48. Francja, Węgry i Polska. Czas, 1921, Nr. 72. - 49. Węgry, Czechy a Polska. 
TyJzie,; Pol.ki, 1921, Nr. 30. - 50. A. Begey, przemówienie, tamże, 1921. - 5/. O kwestji 
słowiańskiej (ze wspomnień i wrażeń). Slowo, Wilno, 1922. Nr. 70-74. - 52. - Mowa 
na cześć Naczelnika Państwa j. Piłsudskiego. Slowo, 1922, Nr. 8\. - 53. Po morder- 
stwie (prez. Narutowicza), tamże, Nr. 117.-54. Kościół a inteligencja, w książce zbio- 
rowej O naprawę w..zeczypospolilej. Kraków, 1922. - 55. Szandor Petofi i jego ojczyzna. 
Slowo, 1923, Nr. 134, 135 i 137. - 56. Kim są Węgry. tamże. - 57. Idea polska 
na kresach. TyJzie,; Polski, Warszawa, 1923. Nr. 10, II i 12. - 58. Stosunki polsko- 
węgierskie (z zagadnień polityki polskiej). Czas, 1924, Nr. 127 - 129. - 59. Z powo- 
jennej psychologji Niemiec. 'PrzeglqJ Wspólczesny, 1924, Nr. 24. - 60. Testament ks. 
Eugenjusza Trubeckiego. PrzeglqJ Warsz., 1294, l. - 6/. Spór serbsko - chorwacki. Stawo, 
1925, 13-1 ó sierpnia. - 62. Chateaubriand. 'PrzeglqJ Wspólczesny, 1925,' Nr. 43. - 63. Pa- 
trjotyzm i religja. Czas, 1926, 4 kwietnia.-64. Ze starego dworu. Slowo, 1926, Nr. 125- 
65. Konserwatyzm a demokracja, tamże, Nr. 160. - 66. Trepiet maławo piered bol- 
szym, tamże, Nr. 295.-67. "Lui et moi" (o prez. Masaryku). Przegl. W.pól. 1926, Nr. 47.- 
68. Stefan Szechenyi, tamże, Nr. 45.-69. Pesymizm jako siła twórcza, tamże, Nr. 55.- 
70. Św. Franciszek z Assyżu a chwila obecna. TyJzie,; 'Pol., 1926, październik lub listopad. - 
7/. Sw. Franciszek z Assyżu, a czasy nasze. Slowo, 1927, Nr. 226. - 72. Arcybaszew 
i kwest ja rosyjska, tamże, kwiecień. - 73. Spasowicz (przemówienie) tamże, Nr. 115.- 
74. Sowiety a półbolszewizm polski, tamże, Nr. 134. -7j. Zwrot w sprawie Węgier.
		

/Vilniana_001_40_02_0196_0001.djvu

			186 . 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY \V./ LATACH 1919-1929 


28 


tamże, Nr. 184. - 76. Polska a Rosja (z powodu zamordowania Trajkowicza w posel- 
stwie sowieckiem), tamże, Nr. 213.-77. Hr. Albert Apponyi, tamże, Nr. 293. - 78. Ks. 
arcybiskup jerzy Matulewicz, b. biskup wileński. Czas, 1927, Nr. 26. - 79. Antyroman- 
tyzm i antygermanizm, PrzeglqJ Wspólczesny, 1927, Nr. 68. - 80. Zagadnienie wycho- 
wawcze w dobie obecnej. Szkola, 1928, zeszyt VIII. - 81. Romantyzm, przemówienie 
na Akademji. Stowo, 1928, Nr. 256. - 82. Biskup Ottokar Prohaska, tamże, Nr. 70. _ 
83. Otton II, tamże, 1929, Nr. 116. - 84. Hr. juljusz Andrassy, tamże, Nr. 138. _ 
85. Ze studjów nad epoką Napoleona III. Przegl. Wspólez., 1929, Nr. 84-85. - 86. Napo- 
I eon III, a sprawa polska, tamże, Nr. 88. - 87. Polska a prawosławie rosyjskie. Nasza 
P,zyszloSć, 1930. - 88 Władysław Leopold jaworski, wspomnienie pośmiertne, Slowo. 
1930, Nr. 85. - 89. Bolszewizm. TygoJnik [lustrowany, 1930, Nr. 37. 
b) W języku francuskim: I. Le mouvement religieux en Russie, Demain, Lyon, 
1905, Nr. 9; 1926, Nr. 23; 1907, Nr. 80. - 2. Le messiani,me de Mickiewicz et l'esprit 
religieux contemporain, CoenoblUm, Lugano, 1914 styczeń i odb. - 3. Odpowiedź w książce 
zbiorowej pod redakcją M. Voussarda p. t.: Enquele sur le nalionalisme, Paris, Spes, 1924, 
str. 314 i n. - 4. Le dualisme dans la pensee religieuse russe -- Cahiers Je la nouvel/e 
journee, Nr. 8, p. t.: L'ame russe, Paris, Bloud, 1927. 
c) W języku niemieckim: I. Recenzja dzieła prof. Macieja Murko: Deulsche Einflusse 
auf Jie Anfiinge Jer bohmischen Roman/ik (1897) w Zeilschrift fur vergl. Lileralurgeschichle, 1898, 
N. F. XIII. - 2. Die gottIiche "Sophia", Monachjum, mies. HochlanJ (r. ?) - 3. Die gegen- 
wiirtige Krisis in der russischen Kirche, tamże. - 4. Das religiose Problem in Russland, 
tamże. - 5. Die religiosen Probleme der polnischen Neukultur, tamże. - 6. Vladimir 
Soloviev, kwartalnik wiedeński Die Kultur, 1905 lub 1906. -- 7. Nationale Verrohung 
(z powodu polityki pruskiej w poznańskiem), Polnische Posl, Wiedeń, 1908, Nr. L 
d) W języku rosyjskim: I. Dwa listy otwarte do L. F. Pantelejewa w gaz. Razswiel, 
24 i 29. IX. 1905. - 2. Polskij wopros i Unija, Ruś. 13. IV. 1905. - 3. Godowszczina polsko- 
russkago sjezda i sławianskij wopros, Mos
ow.
ij JeżenieJielnile, 1906, Nr. 7. - 4. Polskij 
idealist, tamże, Nr. 9-11. - 5. Rewolucja i kultura, tamże, Nr. 22. - 6. Gosudarstwiennyj 
instinkt w Polsze, tamże, Nr. 25-26, 34. - 7. B. N. Cziczerin, tamże, 1907, Nr. 2-3.- 
8. Polsko - russkij spor, tamże, Nr. 14. - 9. Nowoje wiejeńje w slawianskom mirie, 
tamże, Nr. 37. - lO. Dwa mira, tamże, Nr. 38. - I I. Pierwyj szag, tamże, Nr. 39. _ 
12. Modernisticzeskoje dwiżenje w R-K. cerkwi, tamże, 1908, Nr. 2-4. - 13. Sowre- 
miennaja Polsza, tamże, Nr. 12. - 14. Poliaki i Ukrainofilstwo, tamże, Nr. 17. _ 
15. Prażskij sjezd i polskij wopros, tamże, Nr. 32. - 16. Modernizm i tolstoizm, tamże, 
Nr. 47. - 17. Sbliżenje cerkwiej i polskij wopros, tamże, 1909, Nr. 35. - 18. Awstro- 
sławizm i Rossija, tamże, Nr. 19-20. - 19. Golos iz Polszi, ks. zbiorowa O Tolslom, 
pod red. P. Siergiejenko, 1909. - 20. Otkaz Poliakow ot Wilna i Kijewa, Moskou'skij 
]eżenieJielnik, 1910, Nr. 8. - 21. Czewo chotiat Poliaki, tyg. Nowoje ZWieno, 1913, Nr. 1._ 
22. Sigizmund Krasinskij, w książce [zwieslja Obszczeslwa Slawianskoj Kullury, Moskwa, 1913, 
t. II, ks. I, str. 41-57. - 23. Na razwalinach miecztanij, Nowoje ZWieno, 1914, Nr. 6. _ 
24. Płody iskriennosti, tamże, Nr. II. - 25. Arcybaszew i russkij wopros wPolsze,. 
Za SwoboJu, Warszawa, 1927, Nr. 86-87. - 26. Otkrytoje pismo k' D. W. Fiłosofowu, 
tamże, 1928, Nr. 262. - 27. MGwa ku uczczeniu Arcybaszewa w kole studentów 
rosyjskich, tamże, Nr. 79. - 28. Mowa na 175-lecie uniwersytetu moskiewskiego, 
tamże, 1930, Nr. 26. 


Kazimierz C h o d y n i c ki, urodz. 31 marca 1890 r. w Warszawie. 
Studja gimnazjalne odbył w Warszawie, a uniwersyteckie na wydziale 
filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie studjował historję 
i literaturę. W r. 1914 otrzymał tutaj stopień doktora filozofji. Od r.
		

/Vilniana_001_40_02_0197_0001.djvu

			29 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


187 


1915 do 1918 był nauczycielem historji w Moskwie, a od r. 1919 do 
1921 urzędnikiem archiwalnym w Warszawie, gdzie też w r, 1920 
habilitował się na Uniwersytecie Warszawskim do historji Europy 
wschodniej i wykładał w charakterze docenta w r. 1920 '21; wykładał 
również w Wolnej Wszechnicy w latach 1919 -1921. W roku 1921 
mianowany został profesorem nadzwyczajnym, a w r. 1924 zwyczajnym 
historji średniowiecznej i nauk pomocniczych Uniwersytetu Stefana 
w Wilnie. Od r. 1928 pracuje w Uniwersytecie Poznańskim. Jest od r. 
1927 członkiem-korespondentem Polskiej Akademji Umiejętności. 
Ogłosił drukiem: 
l. Próby zaprowadzenia chrześcijaństwa na Litwi::: przed r. 1386, Przegl. Hislor., 
1914. _ 2. PvgląJy na zadania Mstorji W epoce Slanislawa Augusta, Kraków-Warszawa, 1915.- 
3. Zygmunt August wobec wyznania grecko-wschodniego (fragment większej całości), 
Moskwa, 1915. Odbitka z księgi Odglosy. - 4. Przyczynek do polityki Aleksandra I 
w Królestwi
 Polskiem, Mysi NaroJowa, Petersburg, 1916. - S. Geneza równouprawnienia 
schyzmatyków na Litwie, Przegl. His/., 1919'20. - 6. Stosunek Rzeczypospolitej do 
wyznania grecko-wschodniego, tamże, 192\.- Z Reformacja w Polsce. "Bibljoteka Składnicy", 
Nr. 7. Warszawa, 1922. - 8. Stosunki wyznaniow
 w cechach wileńskich, Księga ku uczcz. 
O. Balcer". _ 9. Kilka uwag o zadaniach nauki polskiej wobec paleografji i dyplomatyki 
ruskiej, P,zegl. Hist., 1925. -- lO. Wpływy dokumentu polskiego na powstanie dokumentu 
ruskiego W. Ks. Litewskiego, 'Pam. ZjazJu hisl. pol. W Poznaniu. - II. Wielkie Księstwo 
Litewskie a Polska w oświetleniu nauki rosyjskiej, odb. z Aleneum Wilerlskiego, z. 5-6.- 
12. T. zw. rękopis ..Raudański"; ze studjów nad dziejopisarstwem rusko-litewskiem, 
Ateneum Wil., 1926. - 13. Geneza dynastji Giedymina, Kwart. His I., 1926. - 14. Legenda 
o zamordowaniu 14 franciszkanów w Wilnie, tamże, 1927. - IS. Stosunek władz 
Królestwa Kongresowego do Towarzystwa Hrubieszowskiego, odb, z księgi zbiorowej 
Slanislaw Staszic, Lublin, 1927. - 16. Tradycja, jako źródło historyczne, SluJja Sbropolskie, 
Kraków, 1927. - 17. Rola wykładu i analizy źródeł w nauczaniu historji w szkole 
średniej, Rocznik sluchaczy parlstw. wyższego kursu nauczycielskiego (grupa humanistyczna), 
r. 1926/27, Wilno. - 18. Sprawa o spalenie zboru ewangielickiego w Giałowie na Żmudzi, 
Reformacja W 'Pal.ce, V, 1928. - 19. Geneza i rozwój legendy o trzech męczennikach 
wileńskich, Ateneum Wil., 1928. - 20. Geneza i rozwój podania o zabójstwie Zygmunta 
Kiejstutowicza, tamże. - 21. S,zkoła w Cuneo w oświetleniu zeznań, składanych przed 
wileńską komisją śledczą, tamże. 
Ponadto umieszczał liczne recenzje z prac historycznych wAleneum Wilerlskiem; 
sprawozdania z ruchu naukowego w zakresie historji XVI w. w PrzegląJzie Warszaws.
im; 
wreszcie artykuły krytyczne i informacyjne w dziennikach: Warszawianka, Kurjer 'Paznarlski, 
Dziennik Wilerls
; i inne. W roku 1922 założył Ateneum Wilerlskie i był jego redaktorem 
do r. 1928. 


2. PROFESOROWIE NADZWYCZAjNI. 


Tadeusz Hipolit C z e ż o w s k i urodził się w Wiedniu 26 lipca 
1889 r. Uczęszczał we Lwowie do gimnazjum V, a następnie do 
gimnazjum III, w które m otrzymał w r. 1907 świadectwo dojrzałości. 
Wstąpiwszy na wydział filozoficzny Uniwersytetu lwowskiego, studjował 
filozofję, matematykę i fizykę. W r. 1912 złożył egzamin na nauczyciela
		

/Vilniana_001_40_02_0198_0001.djvu

			188 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


30 


szkół średnich z matematyki i fizyki jako przedmiotów głównych, 
w r. 1914 złożył egzamina ścisłe z filozofji i matematyki na stopień 
doktora filozofji; promocja doktorska odbyła się wskutek wypadków 
wojennych dopiero w r. 1915 w Wiedniu, w związku z nią otrzymał 
pierścień doktorski sub auspiciis Imperaloris. W r. 1911 12 odbył praktykę 
nauczycielską w gimnazjum VI we Lwowie, w latach 1912/13 i 1913 14 
w temże gimnazjum jako egzaminowany zastępca nauczyciela uczył 
matematyki i fizyki. W latach 1915 -18 pełnił obowiązki dyrektora 
kancelarji Uniwersytetu lwowskiego. W r. 1918 został powołany ł 
do Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego w War- 
szawie, gdzie pozostawał do r. 1923, ostatnio jako radca ministerjalny 
i kierownik departamentu nauki i szkół wyższych. W r. 1920 wziął 
udział w wojnie jako żołnierz 201 p. a. p. i otrzymał Krzyż Walecznych, 
w tymże roku habilitował się na wydziale filozoficznym Uniwersytetu 
lwowskiego z filozofji. W r. 1923 został mianowany nadzwyczajnym 
profesorem filozofji na wydziale humanistycznym Uniwersytetu Stefana 
Batorego. 
Ogłosił drukiem: 
I. R o z p r a w y: l. Teorja klas, Arcbiwum Naukowe wyd. Tow. dla Popierania 
Nauki Polskiej, dział I, tom IX, zesz. 2, Lwów, 1918. - 2. Imiona i zdania, dwa odczyty, 
odbitka z Przeglądu Filozoficznego, XXI, z. 3-4, Warszawa, 1919. - J. O formalnem 
pojęciu wartości, Pnegl. Fil., XXII, z. 1-2, Warszawa, 1920. - 4. Zmienne i funkcje, 
odbitka z Przegl. Fil., XXII, z. 3, Warszawa, 1920. - 5. O niektórych stosunkach 
logicznych, odbitka z Przegl. Fil., XXIII. (Księga pamiątkowa ku czci prof. Twardowskiego, 
Lwów, 1921). - 6. Q filozofji, wykład wstępny, wygłoszony w Uniwersytecie wileńskim, 
Wilno, 1923. - 7. Teorja pojęć Kazimierza Twardowskiego, Przegl. Fil., XXVIII, z. 1-2; 
Warszawa, 1925. - 8. Klasyczna nauka o sądzie i wniosku w świetle logiki wspólczesnej, 
Wilno, 1927. - 9. Kilka uwag o uogólnianiu i o przedmiotach pojęć ogólnych, Przegl. 
Fil., XXIX, z. 3-4, Warszawa, 1927. - 10. Die polnische Philosophie: Einzeldisziplinen, 
Ueberwegs Orundriss der Oescb. d. Pbilosopbie, V Teil, 12 AufL Die po In. PhiI. 
 61, 
Berlin, 1928. - 11. O stosunku przyczynowym, Przegl. Fil., XXXI, z. 1- 2 (Księga 
pamiątkowa II Polskiego Zjazdu Filozoficznego), Warszawa, 1928. - 12. Zbiór ustaw 
i rozporządzeń o studjacb uniwersyteckicb. oraz innych przepisów ważnych dla studentów 
uniwersytetu, ze szczególnem uwzględnieniem Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, 
zebrał i wstępem oraz indeksami zaopatrzył... (Wstęp: O studjach uniwersyteckich), 
Wilno, 1926. 
II. A r t y kuł y róż n e j t r e ś c i: l. Z Alp Transylwańskich, Taternik, r. IV, 
z. 5, Lwów, 1910. - 2. Z nieznanych stron, U-ędrowiec, r. II, z. 6, Lwów, 1912. _ 
J. Ewolucja czasu, oSIowo Polskie, Lwów, 1912, Nr. 610. - 4. Poradnik dla samouków, 
Olos Narodu, Kraków, 1917, Nr. 73-75. - 5. Szwajcarja i Polska, Oazeta Lwowska, 
Lwów, 1917, Nr. 131, 132. - 6. Pierwszy polski zjazd filozoficzny, Rucb. Fil., r. V, z. 3, 
Lwów, 1920. - 7. Uwagi ogólne o projekcie ustroju szkolnictwa, Przegl. Pedagogiczny, 
r. XLVII (12), Nr. 3, Warszawa, 1928. 
III. S p r a w o z d a n i a z k s i ą ż e k: l. Muzeum, r. XXVII, t. II, str. 529. _ 
2. Książka, r. XIV, z. 1-2. - J. Przegl. Fil., r. XII, z. 3. - 4. Rucb Fil., r. III, z. 3, 10, 
r. IV, z. 3-6, 8; r. VI, z. 1-2; r. VII, z. 6.
		

/Vilniana_001_40_02_0199_0001.djvu

			31 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


189 


Cezarja Baudouin de Courtenay E h r e n k r e u t z o w a urodziła się 
w Dorpacie 2 sierpnia 1885 r. Do klasy 4-ej gimnazjalnej uczyła się 
w domu, poczem wstąpiła do gimnazjum żeńskiego w Krakowie. gdzie 
również uczęszczała i do klasy S-ej, do klas następnych zaś w Peters- 
burgu. Po ukończeniu 8-mio klasowego gimnazjum, uczyła się w domu r 
poczem wstąpiła na Wyższe Kursa Naukowe dla Kobiet im. Bestużewa, 
które opuściła z powodu strajków. W r. 1906 wstąpiła na wydział 
historyczno - filologiczny Uniwersytetu Petersburskiego. Ukończyła go 
w r. 1910 z dyplomem l-go stopnia. Od roku 1913 do 1922 pracowała 
w Warszawie w zawodzie nauczycielskim, ucząc w szkołach średnich. 
W r. 1922 habilitowała się w Warszawie. uzyskując ven;am legend; 
z zakresu etnologji i etnografji. Po przeniesieniu w tymże roku swej 
habilitacji na Uniwersytet wileński. wykładała na nim jako docent. 
ucząc jednocześnie do roku 1924 w gimnazjum im. Elizy Orzeszkowej. 
Do 1 kwietnia r. 1927, t. j. do utworzenia katedry etnologji i etnografji, 
mając zlecone przez wydział wykłady, prowadziła je przy pełnym 
wymiarze godzin profesorskich. Następnie została zastępcą profesora 
i kierowniczką zakładu etnologji, prowadząc i organizując badania 
etnograficzne na terenach województw północno - wschodnich. Od 11 
lutego 1925 r. jest współpracowniczką komisji antropologicznej Polskiej 
Akademji Umiejętności, następnie. zaś po wyłonieniu się z niej komisji 
etnograficznej. współpracowniczką tej ostatniej. 
Ogłosiła drukiem: 
1. Kamień łatyr' i gorod Ałatyr', 1914 (odb. z wyd. Akad. Um.: Izwiestja russkago 
jazyka i stawiesnosti). - 2. Ślady walk Rosjan z Mordwinami w rosyjskiej literaturze 
ludowej, Wis/a. t. XX, 1916. - 3. Święta Cecylja (przyczynek do genezy apokryfów), 
odb. z Ludu, s. II, t. I, r. 1922. - 4. Echa stosunków polsko - rosyjskich w bylinach, 
Warszawa, 1922 (odb. z Przeglądu Historycznego). - 5. Wina i grzech u Homera, 
Kwartalnik Teologiczny, Wilno, 1923. - 6. Materjal naukowy i przedmiot etnologji, 
Lwów, 1924, Lud, s. II, t. II. - 7. Wskazówki dla zbierającycb przedmioty do muzeum 
etnograficznego, wyd. pracowni etnologicznej Uniwersytetu Stefana Batorego, Wilno, 
1926. - 8. Boże Narodzenie na Litwie, Kurjer Polski, 24. XII. 1926. - 9. Zwyczaje 
wiosenne ludu polskiego, Warszawa. 1927 (odb. z Wiedzy i Życia). - 10. Obrzędy 
weselne ludu polskiego jako forma dramatyczna, 11 Zjazd s/owiańskicb geografów i etno- 
grafów w Polsce, 1927. - 11. Ehrenkreutzowa (Limanowski-Remer): Wilno (przewodnik 
II zjazdu geografów i etnografów słowiańskich w Polsce), Kraków, 1927. - 12. Palmowa 
czyli Kwietna niedziela, Kurjer Wileński, 1927, Nr. 81 (830). - 13. Wielkanoc na wsi 
pod Wilnem, Kurjer Wileński, 1927, Nr. 88 (837). - 14. Kwiatki św. jerzego, Kurjer 
Wileński, 1927, Nr. 92 (842). - 15. Dział etnografji regjonalnej na Targach północno- 
wschodnich, Przegląd Oospodarczy, Nr. 3 (dod. do Nr. 194 (1241) Kurjera Wileńskiego), 
1928. - 16. O potrzebach etnologji w Polsce, odb. z Nauki Polskiej, t. X, Warszawa, 
1929. - 17. Ze studjów nad obrzędami weselnemi ludu polskiego. 1. Forma dramatyczna 
obrzędowości weselnej (Rozprawy i Materja/y Wydz. I Towarzystwa Przyjaciół Nauk 
IV Wilnie, t. III, z. 3), 1929. - 18. Kilka uwag i wiadomości o etnografji województwa 
wileńskiego, księga zbiorowa: Wilno i Ziemia Wileńska, Wilno, 1930, t. I.
		

/Vilniana_001_40_02_0200_0001.djvu

			I 


190 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-192J 


32 


Ponadto: l. Kwestjonarjusze, tyczące się różnych działów etnografji, związane 
z pracą nad tworzeniem muzeum oraz archiwum etnograficznego przy zakładzie etnologji 
Uniwersytetu Stefana Batorego. - 2. Odczyty radjowe z zakresu etnografji. - J. Różne 
artykuły po czasopismach. 


Stefan G I i x e 11 i, urodzony 13 wrzesma 1888 r. we Lwowie, 
ukończył gimnazjum w Chyrowie. Studja uniwersyteckie odbywał 
we Lwowie w latach 1907 - 1910 i w Paryżu w latach 1910 - 1914, 
poświęcając się głównie filologji romańskiej. W r. 1914 otrzymał w Sor- 
bonie dyplom doktorski, który został nostryfikowany w Uniwersytecie 
lwowskim w r. 1916. W r. 1917 zdał egzamin na nauczyciela szkół 
średnich z języka francuskiego i polskiego. Obowiązki nauczycielskie 
pełnił w II Szkole realnej we Lwowie w latach 1916-1919. Od wzno- 
wienia Uniwersytetu wileńskiego wykłada tamże filologję romańską, 
zrazu w charakterze zastępcy profesora, a od r. 1922 w charakterze 
profesora nadzwyczajnego. W roku 1921 habilitował się do filologji 
romańskiej w Uniwersytecie lwowskim. 
Ważniejsze prace ogłoszone drukiem: 
l. Les dnq poemes Jes Troi$ morls el Je$ Iroi$ vi/s, Paris, 1914. - 2. SluJja i ukice 
porównawcze, Lwów, 1919. - 3. Les Contenances de table, Romania, XL VII, 192 I, str. 1-40.- 
4. O nauce języków romańskich w Wilnie 1781- 1832, Rocznik Tow. Przyj. Nauk W Wilnie, 
VII, 1922. - 5. Racine, AnJromaque, texte annote, Poznań, 1924. - 6. La France el fes fe/lres 
fran
aises, Wilno, t. I, 1926; t. II, 1929. - 7. Le poeme latin des Trois morts et des trois 
vifs et son rapport avec l'iconographie, Humanilas, 1930, I. 


I 


Stanisław Koś c i a ł k o w s ki, syn Józefa, lekarza, uczestnika 
wypadków 1863 r., wieloletniego zesłańca syberyjskiego, i Ludwiki 
z Eysymontów, urodził się w Grodnie 24 października 1881 r. Tu też 
spędził dzieciństwo i ukończył gimnazjum w r. 1900, poczem studja 
uniwersyteckie odbywał na uniwersytetach w Warszawie i Krakowie, 
gdzie w r. 1905 otrzymał stopień doktora filozofji. Wysłany przez 
Akademję Umiejętności w Krakowie do Rzymu, pracował w archiwum 
watykańskiem nad aktami nuncjatury ostatniego nuncjusza apostolskiego 
w Rzeczypospolitej, Litty, zbierając materjały dla Tek rzymskich, 
gromadzonych wówczas przez Akademję. 
Na jesieni r. 1906 osiadł w Wilnie i rozpoczął pracę w szkołach 
wil
ńskich jako nauczyciel języka polskiego r wprowadzonego w chara- 
kterze przedmiotu nadobowiązkowego dla uczniów - Polaków do nie- 
których zakładów naukowych okręgu szkolnego wileńskiego, skutkiem 
wypadków r. 1905. Na tern stanowisku pracował aż do ewakuacji 
szkół rosyjskich z Wilna i do wkroczenia w r. 1915 wojsk niemieckich, 
poczem wziął udział w organizowaniu za okupacji niemieckiej szkolnictwa 
polskiego, jako nauczyciel i kierownik szkół Stowarzyszenia Nauczy-
		

/Vilniana_001_40_02_0201_0001.djvu

			33 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


191 


L 


cielstwa Polskiego. W r. 1921 rozpoczął wykłady na Uniwersytecie 
Stefana Batorego jako zastępca profesora, poczem 27 marca 1923 r. 
mianowany został profesorem nadzwyczajnym historji Polski na tymże 
Uniwersytecie. Od r. 1907, t. j. od założenia Towarzystwa Przyjaciół 
Nauk w Wilnie, jest jego członkiem zarządu, w latach 1907-1911 był 
jego sekretarzem, od r. 1929 jest wiceprezesem. 
Pierwszą pracę drukowaną (Pieśni z powiatu sofeólsfeiego) zamieściła 
Wisła w r. 1901. Pozatem drukiem ogłoszone zostały prace następujące: 
l. Neron i pożar Rzymu, Rucb Literacki. 1906. - 2. Doniesienie o stanie ekonomji 
szawelskiej, Rocznik T - wa Przyjaciół Nauk w Wilnie, t. I, 1907. - J. Uwagi nad 
bibljografją Bołtramajtisa, Rocznik T-wa Przyjaciól Nauk w Wilnie. t. II, 1908. - 
4. Kilka szczegółów o korpusie kadetów w Nieświeżu, Litwa i Ruś, 1912. - 5. Pamiętniki 
Jakóba Weysztora, 2 t., 1913, wstęp i przypisy. - 6. Ze studjów nad dziejami ekonomij 
królewskich na Litwie, Rocznik T-wa Przyj. Nauk w Wilnie, t. V, 1911-1914 i odb. - 
7. Aleksander Zdanowicz, Rocznik T. P. N. w Wilnie, 1915-1918 i odb. - 8. Z dziejów 
komisji skarbowej litewskiej, Ateneum Wileńskie, z. 7 -8, 1924 i odb. - 9. Z dziejów 
ofiarności n3 rzecz nauki i nauczania na Litwie, Nauka Polska, t. V, 1925. - 10. Z lite- 
ratury polemiczno-sądowej XVIII w., Ateneum Wileńskie, z. 15, 1928 i odb. 
Prócz tego był współpracownikiem Wielkiej Encyklopedji lIustrowanej, oraz 
zamieszczał artykuły i sprawozdania w czasopismach: Za Wiarę i Ojczyznę, Książka, 
Kurjer Litewski, Ateneum Wileńskie i in. 


Marjan M a s s o n i u s, ur. 2 lutego 1862 r., pochodzi z powiatu 
nowogródzkiego, ówczesnej guberni i mińskiej. Wykształcenie początkowe 
pobierał w domu na wsi, do gimnazjum uczęszczał w Mińsku-Litewskim 
od r. 1872 do 1878 i w Warszawie (do VI) od r. 1878 do 1881. Od r. 
1881 do 1884 uczęszczał do Uniwersytetu Warszawskiego, początkowo 
na wydział fizyczno-matematyczny, następnie na historyczno-filologiczny. 
Od r. 1885 do 1899 studiował w Lipsku, Berlinie i z powrotem w Lipsku 
filozofię, psychologję i pedagogikę, jako przedmioty główne, oraz filologję 
słowiańską i historję sztuki, jako pomocnicze. W laboratorjach i semina- 
rjach pracował pod kierunkiem profesorów: Heinzego, Wundta, Ludwiga, 
Flechsiga, Masiusa, Ecksteina, Brugmanna i Leskiena. W r. 1889 osiągnął 
w Lipsku stopień doktora filozofii za rozprawę: Ueber Kants transscen . 
dentale Aesthelife. Od r. 1889 do 1891 mieszkał w Petersburgu, gdzie był 
członkiem redakcji Kraju, od r. 1891 do 1895 w Sosnowicach (w Zagłębiu 
Dąbrowskiem), od r. 1895 do 1914 w Warszawie, gdzie był członkiem 
redakcji Głosu i Wielfeiej Encyfelopedji Ilustrowanej. Od r. 1899 do 1902 był 
organizatorem i pierwszym redaktorem, założonego i wydawanego przez 
kSięgarnię E. Wende i S-ka, miesięcznika krytyczno - bibljograficznego 
Książfea. W latach 1901-1905 był sprawozoawcą teatralnym Gazety 
Polsfeiej. W okresie czasu od r. 1896 do 1904 był nauczycielem w tajnych 
polskich organizacjach szkolnych, oraz wykładał filozofję, estetykę, 
pedagogikę i historję sztuki w kompletach tajnych r będących naówczas 


, ,
		

/Vilniana_001_40_02_0202_0001.djvu

			192 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


34 


w Warszawie niejako surogatem polskich wykładów, dążących do poziomu 
akademickiego. W latach 1905-1906 był redaktorem Gazety Warszawskiej. 
W kwietniu r. 1906 został wybrany z gubernji mińskiej posłem do I-ej 
rosyjskiej Dumy państwowej. Po jej rozwiązaniu wrócił w jesieni r, 
1906 do Warszawy i był tam do r. 1914: a) profesorem filozofji i estetyki 
na W yższych Kursach Naukowych ( dzisiejsza W olna Wszechnica); 
b) profesorem pedagogiki na Kursach Pedagogicznych J. Miłkowskiego 
oraz M. Rudzkiej; c) nauczycielem języka i literatury polskiej i prope- 
deutyki filozofji w gimnazjach im, Mikołaja Reja oraz Wojciecha Górskiego. 
Gdy, podczas wojny, zaczęły powstawać na naszych dzisiejszych kresach 
wschodnich szkoły polskie, był w latach 1915 - 1918 jednym z organi- 
zatorów i dyrektorem polskiego gimnazjum męskiego w Mińsku - Lit" 
w l. 1917 -1918 referentem oświatowym I Korpusu Polskiego, a w L 
1918-1919 organizatorem i dyrektorem polskiego gimnazjum koeduka- 
cyjnego im. Władysława Syrokomli w Nieświeżu. W marcu r. 1919 
aresztowany przez bolszewików i nawet skazany na śmierć r został 
jednak wkrótce uwolniony i wrócił do kierownictwa w gimnazjum. 
Aresztowany ponownie w czerwcu r. 1919, został wywieziony do Mińska r 
następnie do Bobrujska, a wreszcie do Smoleńska, skąd wrócił (na wymianę) 
w styczniu r. 1920 i do czerwca tegoż roku był znowuż dyrektorem 
gimnazjum nieświeskiego. Od jesieni r. 1920 jest profesorem filozofji 
i pedagogiki oraz kierownikiem seminarjum pedagogicznego w Uniwer- 
sytecie Stefana Batorego. 
Ogłosił drukiem: 
I. Szkice eslelyczne, Warszawa, 1884. - 2. Ueber Kanls IransscenJenlale Aeslhelik (rozprawa 
doktorska), Lipsk, 1890. - 3. Oczerk islorii pol$koj fitosofii, Petersburg, 1891 (jako dodatek 
do przekładu rosyjskiego Historji filozofji Ueberwega). - 4. RozJwojenie my.li polskiej, 
Warszawa, 1897. - 5. Przekład z obszerną przedmową rozpraw Dubois-Reymonda 
O granicach poznania nalury i SieJm zagaJek wszech.wialowych, Warszawa, 1898. _ 6. Racjonalizm 
w teorji poznania Kanta, Warszawa, 1898, 'PrzegląJ Filozoficzny. - 7. Agnostycyzm Herberta 
Spencera, Warszawa, 1899, tamże. - 8. Slani$law Konar$ki, Warszawa, 1900, dodatek 
jubileuszowy do Kurjera Warszawskiego. - 9. Artykuł Filozofja oraz szereg pomniejszych 
artykułów treści filozoficznej w Wielkiej EncyklopeJji Iluslrowanej. - 10. Życiorysy Trentow- 
skiego, Libelta, Dominika Szulca, generałów: Prądzyńskiego, Bema, Dembińskiego, 
Skrzyneckiego i in. w wydawnictwie Album zaslużonych PolakÓUl XIX w. - l I. Przekład 
z przedmową dzieła Tardieu Zmożenie (L'Ennui), Warszawa, 1904. - 12. Przedmowa 
do L Grabowskiego przekładu dzieła Schopenhauera Ueber Jie vierfache Wurzel Je$ Salze$ 
Vom zureichenJen CrunJe, Warszawa, 1908. - Szereg recenzyj i sprawozdań naukowych 
i literackich po czasopismach. 


I 


I 


ł 
I 


f 


Teofil Emil M o d e l s ki, urodz. we Lwowie 16 listopada 1881 r. 
Studja średnie i wyższe (wy dz. filozoficzny) odbył we Lwowie, oraz 
jeden rok studjów w Berlinie, Stopień doktora filozofji uzyskał 
i egzamin nauczycielski dla szkół średnich złożył we Lwowie w r. 1909
		

/Vilniana_001_40_02_0203_0001.djvu

			35 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


193 


od lutego tegoż roku aż do r. 1924 pełnił obowiązki nauczycielskie 
w gimnazjach we Lwowie. Habilitował się w Uniwersytecie lwowskim 
w r. 1917 z historji austrjackiej (przemianowanej później na historję 
krajów naddunajskich), oraz z historji powszechnej średniowiecznej. 
Od r. 1917 do r. 1924 był docentem w Uniwersytecie Jana Kazimierza. 
W r. akad. 1917 18 prowadził wykłady zastępcze i seminarium historyczne 
za prof. L. Finkla, Przez lat kilka był delegatem docentów do Rady 
wydziału filozoficznego. Od końca 1918 r. do lipca 1924 r. pełnił 
obowiązki szefa Zarządu archiwalnego wojskowego. Od r. 1914 do 1924 
był sekretarzem Tow. Historycznego we Lwowie. \VJ latach 1918 i 1919 
był współredaktorem Kwartalnika Historycznego. W r. 1917 został współ- 
pracownikiem komisji historycznej Akademji Umiejętności w Krakowie, 
a w r. 1921 członkiem przybranym Tow. Nauk. we Lwowie, wreszcie 
członkiem honorowym Tow. Przyj. Nauk w Przemyślu. W maju 1922 r. 
został kawalerem orderu Odrodzenia Polski. Posiada odznaki pamiątkowe: 
krzyż obrony Lwowa oraz odznakę "Orląt". Postanowieniem Prezydenta 
Rzpltej z 4 września 1924 r. mianowany profesorem nadzwyczajnym 
historji średniowiecznej i nauk pomocniczych historji na wydziale 
humanistycznym U. S. B. W r. 1928 został wybrany przewodniczącym 
Wydz. III Tow. Przyjaciół Nauk w Wilnie. Od r. 1929 objął redakcję 
Ateneum Wileńskiego. 
Ogłosił drukiem: 
l. Król Gebalim w liście Chasdaja. Lwów, 1910, str. 122. - 2. Czy Polacy wal- 
czyli na Sycylji w 1025 r. ? Przegląd Historyczny, Warszawa, 1911, XIII, z. 3. - J. Góry 
l.ub i Septimo u józefa ben Goriona i Edrisi'ego. Kwartalnik pośw. bad. przeszlości 
Zydów w Polsce. Warszawa, 1912, R. I. - 4. Post dziewięciotygodniowy w Polsce. 
Przegl. Hist., 1912, XV. - 5. K' sporu o carie "Gebalim". Jewrejskaja starina. Petersburg, 
1912, IV. - 6. Die Berge job und Schebtamo des josippon. Wiener Zeitscbrift 
fiir die Kunde des t1orgenlandes. Wiedeń, 1913. - 7. Lechja Pseudo-Focjusza. Przew. 
naukowy i liter. 1914-16, R. XLII. - 8. Maurycy Beniowski i jego pamiętniki z czasów 
konfederacji barskiej. Referat. Kwart. Hist. 1914, XXVIII. - 9. Bibljografja historji 
POWszechnej. Kwart. Hist. 1914, XXVIII. - 10. Bibljografja historji polskiej za r. 1914-15. 
Kwart. Hist. 1915, XXIX. - n. Uwięzienie hr. Beniowskiego i bar. jungburga na Spiżu 
w r. 1768. Przew. nauk. i lit. 1917. - 12. Kaunitz i sprawa spiska. Ref. Kwart. Hist. 
1916, XXX. - 13. Austrja i sprawa spiska w 2 poł. XVIII w. i jej związek z pierwszym 
Podziałem Polski. Ref., Kwart. Hist., 1917, XXXI.-14. Wywód ks. W. Kaunitza z 1772 r. 
o pierwszym podziale Polski. Kwart. Hist. 1917, XXXI i odb. str. 56. - 16. Ein Vor- 
schlag zur Teilung der Turkei aus dem jahre 1771. Oesterr. Zeitscbr. fiir Oescbicbte. 
Wiedeń 1917, I. - 17. Kilkanaście aktów i pism z 1794 r. Kwart. Hist., 1918, XXXII.- 
18. Powstanie chochołowskie w r. 1846. Ref., Kwart. Hist. 1919, XXXIII. - 19. Spiż 
czy Spisz? Oaz. Wiecz. Lwów, 1919, Nr. 4729 i 4731. - 20. Nieco o pieśniach "moraw- 
skich" i o gwarze laskiej. Kurj. Lwowski. 1919, Nr. 315-20. - 21. Tadeusz Wojcie- 
chowski, tamże, 1919, Nr. 323. - 22. Tadeusz Wojciechowski (1838 -1919). Placówka, 
Lwów, 1919, Nr. 29. - 2J. Tadeusz Wojciechowski jako więzień stanu w 1864 r., tamże, 
1919, Nr. 29. - 24. Ziemia spiska, tamże, 1919, Nr. 31. - 25. Grody Czerwieńskie, tamże, 
, 1920, Nr. 1. - 26. O Lwów przy końcu XVIII w., tamże, 1920, Nr. 4-5. - 27. Po 


Księga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


13
		

/Vilniana_001_40_02_0204_0001.djvu

			194 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


36 


wyroku paryskim z 27 lipca 1920. Kur. Lwow., 1920, Nr. 196. - 28. W sprawie Złem 
plebiscytowych, Nowa Polska. 1920, Nr. 9-10; toż samo osobno, Lwów 1920, nakł. 
Uniwersytetu żolnierskiego D. O. E. Tarnopol, str. 16. - 29. Oblicze Górnego Śląska 
podczas wojny światowej 1914 -1918. W Obronie Ojczyzny. 1921. Nr. 35-41. - 30. 
Z onomatyki i terminologji średniowiecznej. Kwart. Hist. 1920, XXXIV.-31. O Lachach. 
Ref., tamże, 1920, XXXIV. - 32. Ostatni z trzech: Heinrich von Tiedemann-Seeheim. 
,slowo Polskie, 1922, Nr. 11. - 33. Zajęcie ziemi spiskiej w r. 1769. Ref., ,sprawozdania 
Towarzystwa Nauk. we Lwowie. 1923, R. 111, t. 2. - 34. Rozbiór wywodu ks. Kaunitza 
o pierwszym podziale Polski. Kwart. Hist. 1923, XXXVIII. - 35. Kolonizacja wołosko- 
ruska na polskiem Pogórzu i Podhalu. Ref., ,sprawozd. Tow. Nauk. we Lwowie, 1924, 
R. IV, z. 1. - 36. Na marginesie sporu o jaworzynę. I-Vierchy, 1924, R. II. - 37. Prawo 
kreskie w państwie Muszyńskiem i LuboweIskiem. Księga Pamiątkowa ku czci Oswalda 
Balzera 1925, t. II. - 38. Sprawa pogranicza polsko-ruskiego w badaniach ruskich. 
Pamiętnik lV Powszechno Zjazdu Historyków Polskich w Poznaniu. 1925. - 39. Z dzie- 
jów rebaptyzacji w Polsce. Kwart. Teologiczny I-Vileński, 1925, R. 111. - 40. Legenda 
wileńska "Mase Ger Cedek". ,slowo, Wilno, 1926, Nr. 1-10. - 41. O herb miasta 
Wilna. Dziennik Wileński, 1926, Nr. 1, 9, 15, 22. (Nadto w tymże dzienniku oraz w Do- 
datku Literackim w 1926 r. szereg artykulów historycznych: Kult św. Krzysztofa 
w Polsce (Nr. 102); Pieśni i podania o św. Krzysztofie (Dodatek, Nr. 6, 8); Stary post 
polski; Plany utworzenia arcybiskupstwa wileńskiego w przeszłości i in.). - 42. Nie- 
znane uwagi marginesowe St. Trembeckiego. ,studja ,staropolskie, Księga Pamiątkowa 
ku czci Al. Briicknera, 1928. - 43. ,sporyopoludniowe granice diecezji krakowskiej 
od strony ,spisza (w. XIII- XVllI). z mapą. Wydawnictwo Muzeum Tatrzańskiego 
im. dora T. Chałubińskiego w Zakopanem, Nr. 5. Zakopane - Kraków, 1928, str. 128. - 
44. Ks. Adam Kaz. Czartoryski, protektorem J. Lelewela. Księga Pamiątkowa U. ,s. B., 
t. I i odb. Wilno, 1929, str. 12.. - 45. Sprawa powolania J. Lelewela na katedrę historji 
w Wilnie. Ateneum Wileńskie, VI, 1929 i odb. str. 131. - 46. Przywilej na starszeństwo 
cygańskie z r. 1703, tamże i odb. str. 6. - 47. List ks. Ad. K. Czartoryskiego do 
J. Lelewela i odpowiedź Lelewela (1808-1809), tamże i odb. Wilno, 1929, str. 17. 
Nadto recenzje w Kwartalniku Historycznym i szereg innych artykułów w cza- 
sopismach i dziennikach. \Vreszcie współpraca z prof. Finklem w różnych wyda- 
wnictwach, jak: Polska, obrazy i opisy. Lwów, 1909, str. 961-1030, (Indeks), Bibljogl'afja 
Historji Polskiej prof. L. Finkla (Dodatek II, t. I), Kraków, 1914, Inwentarz Archiwum 
Uniwersytetu Lwowskiego prof. L. Finkla, Lwów, 1917, i t. d. 


Jan O k o, urodz. 16 grudnia 1875 r. w Zameczku, w Małopolsce. 
Odbywał studja gimnazjalne w gimnazjum V we Lwowie i złożył egzamin 
dojrzałości 30 czerwca 1898 r. \VJ jesieni tegoż roku zapisał się na 
Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie, gdzie poświęcał się studjom 
filologji klasycznej pod kierunkiem profesorów: Witkowskiego, Ćwikliń- 
skiego i ś. p, Kruczkiewicza, tudzież filologji polskiej pod kierunkiem 
profesorów ś. p. Pilata i Kaliny. W r. 1903 złożył egzamin na nauczyciela 
szkół średnich z filologji klasycznej jako przedmiotu głównego, i filologji 
polskiej jako przedmiotu pobocznego. W czasie studjów uniwersyteckich 
zajmował się prócz filologji klasycznej także prawem rzymskiem, biorąc 
udział w wykładach i ćwiczeniach profesorów ś. p. Szachowskiego 
i Piętaka. Po złożeniu egzaminu nauczycielskiego, pracował nad dra- 
matem greckim i teatrem antycznym i uzyskał w r. 1909 stopień doktora
		

/Vilniana_001_40_02_0205_0001.djvu

			37 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


195 


filozofji w Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. W roku szkolnym 
1910/11 otrzymał całoroczny urlop na studja zagraniczne. Półrocze 
zimowe spędził w Wiedniu, a następnie udał się do Grecji i Włoch, jako 
stypendysta rządu austrjackiego. Podróż odbył pod przewodnictwem 
profesorów: Helberdeya, Premersteina i Dorpfelda. 
Służbę nauczycielską rozpoczął dnia 1 września 1901 r., jako 
zastępca nauczyciela w gimnazjum III we Lwowie, a po złożeniu 
egzaminu nauczycielskiego, został mianowany nauczycielem gimnazjum 
w Stryju, gdzie pełnił obowiązki od 1. IX. 1903 r. do 1. IX. 1906 r. Z dniem 
1 września 1906 r. otrzymał nominację na profesora gimnazjum VI 
We Lwowie r które pozostawało wówczas pod kierownictwem znakomitego 
pedagoga polskiego ś. p. Antoniego Danysza, a później ś. p. Konstantego 
W ojciechowskiego i ś. p. Stanisława Sobińskiego. W gimnazjum VI pełnił 
obowiązki nauczycielskie naprzód jako profesor do r. 1917r następnie 
jako kierownik i dyrektor. Z początkiem stycznia 1920 r. został powołany 
na zastępcę profesora filologji klasycznej w Uniwersytecie Stefana 
Batorego, a 1 lipca tegoż roku otrzymał nominację na profesora nad- 
Zwyczajnego. W pierwszym i drugim trymestrze 1924/25 r. miał urlop 
w celach naukowych, który spęd
ił w Rzymie, studjując topografję 
Rzymu. W r. akad. 1925/26 był prodziekanem wydziału humanistycznego, 
a W latach 1926127-1928/29 sprawował godność dziekana. Jest członkiem 
komisji filologicznej Polskiej Akademji Umiejętności w Krakowie, 
członkiem dożywotnim Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie, 


Ogłosił drukiem prace następujące: 


l. O powstaniu i znaczeniu formuly "Patres Conscripti", SprawozJ. Jyr. gimn. w Stryju, 
1904. - 2. De senatoribus pedariis, Spraw. Jyr. gimn. Vi We Lwowie, 1911. - 3. Teatr 
Dionyzosa w Atenach, Stowo Polskie, Lwów, 1911. - 4. Nauczanie języka starogreckiego 
w dzisiejszych gimnazjach greckich, Muzeum, 1911. - 5. Sofokieso "EJyp w Kolonie", wydał... 
Nakł. Tow. Naucz. Szkół W., Lwów, 1912. - 6. Sofoklesa "Anlygona", wydał... Nakł. 
T. N. S. W., Lwów, 1913. -7. Sofoklesa "Król EJyp", wydal... Nakł. Tow. Pedag., Lwów, 
1916. - 8. Lekcje początków języka łacińskiego w klasach kombinowanych, Muzeum, 
1916. - 9. Lektura autorów klasycznych w klasach kombinowanych, tamże, 1916. - 
/0. JI1acipj Kazimierz Sarbiewski, poeta uWierlczony, Wilno, 1922. - /1. Calulliana el Horatiana, 
Wilno, 1924. - 12. Pożyteczna książka, Dziennik Wił., Wilno, 1925. - 13. Forum Romanum 
w świetle najnowszych badań, PrzegląJ Wspćlcz., Kraków, 1926. - /4. Mownica rzymska 
(Rosira Romana), Wilno, 1926. - 15. Do żróJel grobu Romulusa, wyd. OssoI., Lwów, 1927.- 
/6. Kościoły chrześcijańskie na Forum Romanum, WieJza i Życie, Warszawa, 1927. - 
/7. Płomienny liryk rzymski w nowej polskiej szacie, Dziennik Wil., Wilno, 1928. - 
/B. L'ode de Catulle sur le passereau (carm. 2), Eos, 1928. - /9. Rękopis wileński 
Zabaw leSnych Sarbiewskiego, Księga Pam. U. S. B., t. I i odb., Wilno, 1929. - 20. De 
Ovidii Sapphus epistulae codice Vilnensi, Eos, 1929. - 21. L'Iter Romanum de Sar- 
biewski, Humanilas, 1930. - 22. Un Commentaire inconnu de Sarbiewski de la Somme 
de St. Thomas d'Aquin, tamże. - 23. De Vergilii Bucolicorum Codice Vilnensi, Eos, 1930. 
Prócz tego umieszczał recenzje i sprawozdania w Muzeum i innych czasopismach. 


.
		

/Vilniana_001_40_02_0206_0001.djvu

			196 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


38 


Jan Szczepan O trę b s k i, urodził się 8 grudnia 1889 r. w Pilicy 
(wojew, kieleckie). Gimnazjum ukończył w Kielcach w r. 1909. Uniwer- 
sytet ukończył w Warszawie w r. 1913 ze stopniem kandydata nauk 
historyczno-filozoficznych. Doktorat filozofji uzyskał w Krakowie w roku 
1920. Habilitował się tamże do gramatyki porównawczej języków indo- 
europejskich w r. 1924. - Pracę nauczycielską rozpoczął w Gimnazjum 
Miejskiem (obecnie im. Asnyka) w Kaliszu w r. 1916. Od r. 1917 był 
nauczycielem w 7-klasowej Szkole Handlowej (którą po powstaniu 
Państwa Polskiego przekształcono w Gimnazjum im. T. Kościuszki) 
w Kaliszu; tu pracował do r. 1921. W r. 1921 rozpoczyna pracę nau- 
czycielską na Uniwersytecie wileńskim i prowadzi ją najpierw w cha- 
rakterze zastępcy profesora, a od r. 1924 w charakterze profesora 
nadzwyczajnego językoznawstwa i filologji sanskryckiej. - Odznacze- 
nia: w r. 1913 otrzymał od Uniwersytetu Warszawskiego medal złoty 
za pracę p. t. Oczerfe bielorusfeich goworow wilensfeoj gubernii; w r. 1922 
otrzymał nagrodę im. A. Ponikowskiego od warszawskiego Towa- 
rzystwa Naukowego; od r. 1928 jest współpracownikiem komisji języ- 
kowej Polskiej Akademji Umiejętności. 
Ogłosił drukiem, m, inn., następujące prace: 
l. Serbowsko-dzwonowickij gowor, R. F. V. LIX, 1913, 24 i nast. 260. 404 i nast. 
2. O powstaniu form wyrazów "rozgrzeszyć", "większy". Język Pol. I 85.II 139 i nast.-3. 
Połączenia dźwięków 
 s k' g' g' h + 
 w języku staroindyjskim (Die Lautverbindungen s 
 
k' g' g' h + s im Altindischen), Bul/elin Je l' AcaJemie Jes Science
 Je Cracovie, janvier- juil- 
let 1915. - 4. Przyczynki do gramatyki porównawczej języków indoeuropejskich, Prace 
Komisji Językowej AkaJemji UmiejęlnoSci Nr. 5., Kraków, 1919. - 5. Słowiańskie formacje 
na - ę II - e i na - y II - a. Prace lingwi
I., ofiarowane J. BauJouinowi Je Courlenay, Kraków, 1921, 
10 i nast. - 6. Z dziejów języka łacińskiego. Rozprawy i Malerjaly WyJzialu I Towarzystwa 
Przyjaciół Nauk W Wilnie, I 1, Wilno, 1924. - 7. Przyczynki etymologiczne, Prace Filolo- 
giczne, X. 322 i nast. - 8. Dajny litewskie, zapisane przez A. Mickiewicza. 	
			

/Vilniana_001_40_02_0207_0001.djvu

			39 


PROFESOROWIE l DOCENCI 


197 


w Charkowie. Jesienią tegoż roku zapisał się na Uniwersytet Peters- 
burski. na wydział historyczno - filologiczny. poświęcając się specjalnie 
filologji klasycznej. Pracował głównie pod kierunkiem prof. Tadeusza 
Zielińskiego. w którego seminarjum pozostawał jeszcze długo po skoń- 
cze,:iu uniwersytetu. Pozatem nauczycielami jego byli: M. Rostowcew. 
S. Zebielew. J. Chołodniak. hr. J. Tołstoj i inni. Skończył uniwersytet 
z dyplomem l-go stopnia wiosną r. 1912. Od wiosny r. 1915 do wiosny 
r. 1916 składał t. zw. egzaminy magisterskie. a jesienią r. 1916 rozpoczął 
na Uniwersytecie wykładYr jako docent prywatny. wykładem inaugura- 
cyjnym p. t.: ..Kompozycja komedji staro-attyckiej". W charakterze 
docenta prywatnego wykładał na Uniwersytecie Petersburskim w ciągu 
lat akademickich 1916/17 i 1917/18. Równocześnie prowadził wykłady 
na uniwersytecie prywatnym przy Instytucie Psycho - neurologicznym. 
na Wyższych Kursach Bestużewskich dla Kobiet i na Wyższych Kursach 
dla Kobiet Rajewa. a w r. ak, 1917 18 także na powstałych wówczas 
Polskich Kursach Humanistycznych. 
Zaproszony przez ś. p. ks. Rektora I. Radziszewskiego na katedrę 
do powstającego Uniwersytetu Lubelskiego. we wrześniu r. 1918 opu. 
ścił Petersburg. Na Uniwersytecie Lubelskim wykładał w ciągu pięciu 
lat akademickich r do lipca r. 1923r kiedy został powołany na katedrę 
filologji klasycznej do Uniwersytetu wileńskiego. Rozpocząwszy tam 
wykłady 17 października 1923 r. wykładem inauguracyjnym p. t. ..Ko- 
medja attycka V-go w. przed Chr.... narazie jako zastępca profesora r 
dn. 14 lutego 1924 r. otrzymał nominację na profesora nadzwyczajnego. 
Do końca r. 1923 dojeżdżał do Wilna z Warszawy. gdzie wykładał na 
Wolnej Wszechnicy Polskiej. Jest współpracownikiem komisji filolo- 
gicznej Polskiej Akademji Umiejętności. członkiem Towarzystwa Przy- 
jaciół Nauk w Wilnie. Polskiego Towarzystwa Filologicznego, Związku 
Literatów Polskich w Wilnie i Association Guillaume Bude w Paryżu. 
Ogłosił drukiem: 
I. O s o b n o: l. .Demy. Eupolisa, Warszawa, 1922. - 2. Komedja attycka V w. 
przed Cbr., Wilno, 1924, str. 32. - 3. Aiscbylos ("Bibljoteka 
eduty"), Warszawa, 1925, 
str. 57. - 4. Aluzje Arystofanesa do tematów cudzycb komedyj, Wilno, 1928, str. 47 
(Rozprawy i Materjaly Wydzialu l T. P. N., II, 2). 
II. W c z a s o p i s m a c h: l. "Demy" Eupolisa, po ros. w Dzien. Minist. Ośw. 
Publ., Petersburg, 1913. - 2. "Zgromadzenie Achajów" Sofoklesa, tamże. - 3. Nowy 
fragment mimu greckiego, tamże, 1917. - 4. Eupolis, po ros. w Encyklopedji Brockhausa 
i Efrona. - 5. Dwa fragmenty Safo, Eos, 1921. - 6. Comica (przyczynki do interpre- 
tacji Arystofanesa i fragmentów Eupolisa), Cbaristeria in bonorem C. Morawski, Kraków, 
1922. - 7. St. Wyspiański, Tbe 051avonic Review, 1923. - 8. Zagadnienie przekładów 
z poezji starożytnej, Przegl. Warsz., 1924. - 9. O wartościach formalnych dramatu 
i teatru greckiego, Życie Teatru, Warszawa, 1924. - 10. De Theogene a comicis irriso, 
Eos. 1925. - 11. De Cratelis fragmento 29 k., tamże, 1926. - 12. De mimi graeci 
fragmento Londinensi, tamże, 1927. - 13. T. Zieliński, Pologne Litteraire, Warszawa,
		

/Vilniana_001_40_02_0208_0001.djvu

			198 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


40 


1927, Nr. 14. - 14. De Aristophane et Iophonte, Eos, 1928. - 15. Comodumena, 
tamże, 192". 
III. P r z e kła d y: l. Lukian: Rozmowy bogów, Rozmowy w królestwie zmarlycb 
(na rosyjski), Dziela Lukiana, Moskwa, 1915, t. I. - 2. T. Zieliński, Religja starożytnej 
Grecji, Warszawa, 1921. - J. Arystofanes, Ptaki (w. 451-637), Przegl. Warsz., 1924. _ 
4. Aischylos, Eumenidy (fragm.), oSIowo, 1926, 4 kwiet., dod. liter. - 5. T. Zieliński 
i St. Srebrny, Literatura starożytnej Grecji, epoki niepodleglości, cz. I, Zarys ogólny, 
przełożył..., cz. II: Wzory, opracował St. Srebrny, Warszawa, 1923, 1928-29. 
Prócz tego - artykuły i przekłady z poezji greckiej w: Źródlacb Mocy, 1927, 
zesz. 1 i 3; Alma Mater Vilnensis, 1927, zesz. 6; Tygodniku Wileńskim, 1925, Nr. 3, 9 
i 12; Życiu Teatru, 1926, Nr. 25-28, 1927, Nr. 16-17; Tygodniku lIustrowanym, 1924, 
Nr. 27; Kurjerze Wileńskim, styczeń 1926, 29 grudnia 1927 i 21 lutego 1928; Ziemi 
Lubelskiej, 20 stycznia 1922; Przeglądzie Warsz., marzec i czerwiec 1925. 


3. ZASTĘPCY PROFESORÓW I DOCENCI. 


Olgierd C h o m i ń s k i, urodził się 23 czerwca 1884 r, w Błogo- 
sławeńskie na Żmudzi. Do gimnazjum uczęszczał w Szawlach i Char- 
kowie w latach 1896-1904. Studja uniwersyteckie odbywał z przerwami 
w latach 1904-1911 w Warszawie, we Lwowie i Krakowie, gdzie też 
uzyskał doktorat filozofji na podstawie rozprawy z dialektologji 
polskiej. Od r. 1912/14 przebywał w Krakowie i na badaniach dialektów 
między Sanem a Wisłokiem. W r. 1914/15 w Pradze uzupełniał studja 
fonetyczne pod kier. prof. Chlumskiego. W latach 1916 - 1920 pełnił 
obowiązki nauczyciela języka polskiego w gimnazjach w Zakopanem 
i Radomiu. W sierpniu - październiku 1920 r. służył jako ochotnik 
w 21 p. a. p. Od r. 1921 do połowy 1922 był asystentem przy katedrze 
slawistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, a od r. 1922i23 jest zastępcą 
profesora na katedrze filologji słowiańskiej na Uniwersytecie wileńskim. 
Ogłosił drukiem: 
Dialekty polskie okolic Rymanowa, Kraków, 1915, Nat. i Prace Kom. Jęz. Akad. 
Um., t. VII, str. 75-182. 


Stanisław C y w i ń s k i, urodził Się 29 slerpma 1887 r. w Mohy- 
lowie nad Dnieprem z ojca Marjana, d-ra med. i Julji z Gintowtów. 
Gimnazjum klas. ukończył tamże w r. 1906. Studja wyższe odbył 
na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 
1906-1910 r. Doktoryzował się w Wilnie w r, 1924, tamże uzyskał 
veniam legendi z nowożytnej literatury polskiej w czerwcu 1929 r. Jest 
członkiem - współpracownikiem Komisji historji literatury polskiej 
Polskiej Akademji Umiejętności, oraz członkiem l wydz. Tow. Przyjaciół 
Nauk w Wilnie.
		

/Vilniana_001_40_02_0209_0001.djvu

			41 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


199 


Ogłosił drukiem: 
I. O s o b n o: l. O Cypr. Norwidzie słów kilka, odb. z Łanu Mlodzieży, Kraków, 
1909. - 2. Problem woli, odb. z Prądu, Warszawa, 1914. - J. Ro:nantyzm a mesjanizm, 
odb. z Roczn. T. P. N. w Wilnie, Wilno, 191-1. - 4. Sienkiewicz, odb. z Dzien. WiI., 
1916. - 5. W. Syrokomli Wybór poezyj, 3 t., Wilno, 1923. - 6. Syrokomla, człowiek 
i twórczość, odb. z poz. 5, Wilno. 1923. - 7. C. Norwida Wybór poezyj, "Bibljoteka 
Narodowa", ser. I, Nr. 64, Kraków, 1924. - 8. Berenta Żywe kamienie, odb. ze ,sprawy, 
Warszawa, 1919. - g. Sto lat walki z Konradem Wallenrodem, odb. ze Źródel Mocy, 
Wilno, 1928. - to. J. Słowackiego ,samuel Zborowski (wyd. krytyczne) ze wstępem 
p. t.: ..Misterjum genezyjs
	
			

/Vilniana_001_40_02_0210_0001.djvu

			200 


WYDZIAŁ HUMANISTYCZNY W LATACH 1919-1929 


42 


1899 na wydział prawa Uniwersytetu Warszawskiego, ukończył go 
w r. 1903. Następnie w latach 1903-1906 studjował historję na wydziale 
filozoficznym Uniwersytetu lwowskiego pod kierunkiem profesorów: 
Finkla i Askenazego, Od r. 1906 pracował jako nauczyciel historji 
w szkołach średnich w Warszawie, wykładając jednocześnie na Kursach 
Naukowych, dzisiejszej Wolnej Wszechnicy. Z chwilą powstania Państwa 
Polskiego przeszedł do służby archiwalnej, zajmując stanowisko 
starszego archiwisty, a następnie kustosza Archiwum Akt Dawnych 
w Warszawie. W r. 1922 został powołany w charakterze zastępcy 
profesora przez Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie do wykładu 
dziejów Litwy i Rusi w XVIII i XIX w. Wykłady te prowadził w roku 
akad. 1922'23. Następnie w r. 1924 habilitował się na Uniwersytecie 
Poznańskim i w charakterze docenta, po przeniesieniu habilitacji 
do Uniwersytetu St. Batorego, wykładał w trimestrach letnich w latach 
akad. 1923 24 i 1924/25. W 1930 r. 15 maja otrzymał nominację na profesora 
 
nadzwyczajnego historji nowożytnej na Uniwersytecie Stefana Batorego ł 
w Wilnie. 
Ogłosił drukiem: 
l. Z dziejów wielkiej fortuny, Bib/. Iłal'szawska, 1911. - 2. Litwa w 1'. 1812, 
Warszawa - Kraków, 1912 (Monografje z dziejów nowożytnych, t. IX). - 3. Kodeks 
Napoleona a Księstwo Warszawskie, Bib/. Wal'szawska, 1914. - 4. Rejestl'acja i indem- 
nizacja stl'at wojennycb na Litwie po 1'. 1812, Warszawa, 1917. - 5. Mińsk, Poznań- 
Warszawa, 1919, wydawnictwo: "Co to jest Polska". - 6. Sprawa reklamacji insygnjów 
koronnych polskich za Księstwa Warszawskiego, referat wygłoszony na posiedzeniu 
Tow. Nauk. Warszawskiego 19. XI. 1925 r., ogłoszony w .spl'awozdaniach tegoż Tow.- 
7. Smutna karta z historji czasów Paskiewiczowskich, Pl'zeg/. Wal'sz., 1922. - 8. Tajne 
raporty F. M. Sobieszczańskiego, tamże, 1923. - 9. Plemię Sarmatów, Ateneum WiI., 
1921. - 10. Les juifs en Lithuanie et Ruthenie au temps d'Alexandre I-er, La Revue 
de P%gna, 1924, z. 3-4. - 11. Z dziejów Archiwum Akt Dawnych w Warszawie, 
Al'cbeion, II, 1926. -12. Wielka pl'owokacja, I'zekomy I'ząd nal'odowy z 1'. 1865, Warszawa, 
1928. - 13. Rajmund Rembieliński, Gazeta Policji i Administl'acji, 1929. - 14. Losy 
kancelarji W. Ks. Konstantego i Nowosilcowa, Al'cbeion, VJ, 1930. - 15. Ofial'ność 
ziemian na cele oświatowo 
 ku/tul'a/ne, Konfiskaty i sekwestl'Y na ziemiacb po/skicb, 
wydawnictwo Rady Naczelnej organizacyj ziemiańskich w związku z P. W. K., Warszawa, 
1929. - 16. Materjały archiwalne do dziejów powstania listopadowego w Archiwum 
Akt Dawnych w Warszawie, Al'cbeion, VII, 1930 (w druku). - Ponadto w opracowaniu 
krytycznem : 17. J. Lelewel, Pamiętnik z 1'. 1830-31, Warszawa, 1924. - 18. Fragmenty 
z pamiętnika H. Klimaszewskiego w Księdze Pam. U..s. B., t. I i odb., Wilno, 1929. 


Ryszard M i e n i c k i, urodził się 28 lipca 1886 r. w Sielihorach 
(pow. lepelski, dawne województwo połockie). Gimnazjum filologiczne 
ukończył w Rydze (1904 r.), poczem zapisał się na wydział historyczno- 
filozoficzny Uniwersytetu Petersburskiego r skąd w r. 1906 przeniósł się 
na wydział filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego, studjując historję, 
przeważnie pod kierownictwem profesorów W. Zakrzewskiego, St. Krzy-
		

/Vilniana_001_40_02_0211_0001.djvu

			43 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


201 


, 


zanowskiego i W. Czermaka. W r. 1910 otrzymał stopień d-ra filozofji. 
W r. 1911 zapisał się na wydział prawny Uniwersytetu w Dorpacie, 
gdzie zdał egzaminy kursowe i otrzymał świadectwo absolutoryjne, 
W okresie od IV. 1912 r. do 1. VII. 1915 r. pracował pod kierowni- 
ctwem prof. J. K. Kochanowskiego nad "Kodeksem Mazowieckim", 
Powołany do wojska w r. 1915 - był nasamprzód w wojsku rosyj- 
skiem, tam ukończył wojskową szkołę oficerską, poczem przeniósł się 
do l-go Korpusu Polskiego. W listopadzie 1918 r. wstąpił do wojska 
polskiego (został odznaczony "Krzyżem Walecznych"), skąd jako major 
rezerwy wyszedł w październiku 1921 r. na wniosek reklamacyjny 
Wydziału Archiwów Państwowych oraz Prezydjum Tymcz. Komisji 
Rządzącej Litwy Środkowej. W r. 1921/22 wykładał w gimnazjum 
im. Władysława Jagiełły w Wilnie historję, ten sa
 przedmiot 
od r. 1925 dotąd wykłada również na Wyższym Kursie Nauczycielskim, 
Od 13 października 1921 r. dotąd pracuje w Archiwum Państwowem 
w Wilnie jako kustosz. W czerwcu 1923 r. habilitował się do historji 
POlskiej na wydziale humanistycznym Uniwersytetu wileńskiego. 
Ogłosił drukiem: 
l. Utrata Smoleńska 1654 r. i sprawa Obuchowicza, Kwartalnik Litewski, 1910.- 
2. Stanisław Radziejowski, wojewoda łęczycki, Przegl. Narodowy, 1911. - J. Pierwszy 
zatarg jerzego Lubomirskiego z janem Kazimierzem 1651 r.. księga zbiorowa p. t.: 
Z okolic Dźwiny, wyd. w r. 1911. - 4. Ostatnie lata Hieronima Radziejowskiego, 
Przegl. Historyczny, 1911. - 5. Halszka Słuszczanka, Litwa i Ruś, 1912. - 6. Poglądy 
polityczne w dziejopisarstwie polskiem XVII w., Przegl. Histor., 1913. - 7. Aleksander 
jabłonowski, Przegl. Narodowy, 1913. - 8. Arcbiwum Akt Dawnycb w Wilnie w okresie 
1795 -1922 r., Wilno, 1923, str. VIII + 133. - 9. Wileńska Komisja Arcbeograficzna 
(1864-1915), Wilno, 1925, str. VI + 222. - 10. Sprawozdanie witebskiego gubernatora 
o powstaniu w Inflantach w r. 1863, Ateneum Wileńskie, 1924. - 11. Powstanie 
w Radoszkowiczach w r. 1831, tamże, 1925. - 12. Notatka o zaginionem archiwum 
jaroszyńskich w Kunie, Arcbeion, 1927. - lJ. Diarjusz Walnej Rady Warszawskiej 
z r. 1710, Wilno, 1923, str. XV+416. - 14. jan Piotr Dworzecki-Bohdanowicz, korektor 
drukarni uniwersyteckiej, zapomniany heraldyk (1773-1840), Księga Pam. U. S. B., 1929.- 
15. Wilno w polskim wysiłku zbrojnym. Wilno i Ziemia Wileńska, t. I. 1930 i osobno. 
Pozatem umieszczał artykuły o charakterze historycznym, sprawozdania, recenzje 
w Książce, Ziemi, Oazecie Warszawskiej, a/osie Warszawskim, Ecbu Literackiem, 
Dzien. Wileńskim, Kurjerze Litewskim, Slowie, Źródlacb Mocy i innych czasopismach. 


U wag a. Rozdzial I części traktującej o wydziale humanistycznym opracowali 
K. Kolbuszewski i jan Oko. Rozdziały następne powstały z materjałów dostarczonych 
przez kierowników seminarjów, oraz przez poszczególnych profesorów i docentów.
		

/Vilniana_001_40_02_0212_0001.djvu

			( 
...
		

/Vilniana_001_40_02_0213_0001.djvu

			BR. ŻONGOŁŁOWICZ. 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY U. S, B. 


W OKRESIE. 1919-1929 R. 


9Ilemopiae et Speż sacpum. 


I. 


PROJEKTY ORGANIZACJI WYDZ1AŁU TEOLOGICZNEGO 
OD GRUDNIA 1917 DO SIERPNIA 1919 R. 


Ocalony podczas zburzenia Uniwersytetu Wileńskiego w r. 1832 
;Yd
iał teologiczny, przekształcony przez zaborcę w duchowną Aka- 
,elhlę, przeniesioną z Wilna do Petersburga, przechował w obcem 
srodowisk . ł b ." d .," d " b ł d ".". dk " 
. u mes a nącą sWla omosc, ze r zemem Y awmel I osro lem 
WIleński . W h " ł . dł ' " ł 
" el Szec mcy, a pozosta ostatmm o amem zywym wspama ego 

l
gdyś jej gmachu, że w chwili możliwości wznowienia przerwanej 
zlałalności Uniwersytetu wileńskiego do Wilna winien powrócić. 
W końcu roku 1917 zdawało się, że ta chwila się zbliża. Doszczętny 

oz
ład Rosji, powalonej przez rewolucję bolszewicką, oczywisty był, 
Ronleczny i nieunikniony. Północne, południowe i wschodnie połacie 
L.zeczYPOspolitej zostawały w niemieckiej okupacji. Powstanie W. Ks. 
ult
wskiego wydawało się historyczną koniecznością, wskrzeszenie zaś 
n1wersytetu wileńskiego sprawą najbliższej chwili. 
I( W gronie profesorów duchownej Akademji, pochodzących z w. 
si Litewskiego, powstał wówczas Komitet organizacyjny, do którego 

a e
ał późniejszy organizator obecnego wydziału teologicznego, ks, prof. 
r. Zongołłowicz, mający na celu opracowanie budowy i ustroju wydziału 

eologicznego w Uniwersytecie wileńskim. W końcu maja 1918 r. projekt 
ŻYł wykończony. Promienie wydziału miały ogarniać nadbałtyckie kraje, 
O IhU
ź, wschodnie i południowe dzielnice dawnego W. Ks. Litewskiego. 
procz katedr teologicznych z wykładowym językiem łacińskim, 

alhierzano utworzyć osobne katedry filozofji, historji kościelnej 
I WYlhowy z językiem wykładowym polskim i litewskim. 
Zrealizowanie planów tych i zamierzeń na gruncie wileńskim 
Zostało udaremnione przez bieg historyczny wypadków i rzeczowy
		

/Vilniana_001_40_02_0214_0001.djvu

			204 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


2 


układ politycznych narodowościowych stosunków, których splot 
pozwolił Republice litewskiej utworzyć w Kownie wielki wydział 
teologiczny o 22 katedrach l, Wilnu zaś kazał ograniczyć się do skromnego 
wydziału o szablonowej przedwojennej liczbie 10 katedr teologicznych. 
Gdy Komitet Polski w Wilnie dnia 30 grudnia 1918 r. ogłosił 
"ponowne powołanie do życia zamkniętego w roku 1832 Uniwersytetu 
wileńskiego" i orzekł, iż "wskrzeszenie Uniwersytetu z chwilą niniejszą 
uważać należy za fakt dokonany" 2, utworzono wówczas Komitet 
organizacyjny 3, do którego należał ks. Dr. Leon Puciata, oraz niektórzy 
inni księża 4, ten zaś tak szybko się zakrzątnął, - mimo długiej przerwy 
w swych pracach, wywołanej bolszewickim najazdem, - dokoła odbudowy 
wydziału teologicznego, że przewodniczący, rektor Ziemacki, na posie- 
dzeniu 27 kwietnia 1919 r, mógł oświadczyć, iż "wydział teologiczny 
jest już zorganizowany" £> i zaproponować Komitetowi wysłanie w tej 
sprawie delegacji do Biskupa wileńskiego 6. 
Sprawozdanie delegacji, złożone Komitetowi na posiedzeniu 12 maja 
1919 r. 7 , list rektora Ziernackiego do Biskupa wileńskiego M r oraz 


l Ustawa i statut w The Universily oj Lilhuania, Kaunas, 1923, str. 13- 14. 
2 Sekretarjat Uniwersytetu wileńskiego, teka Nr. 1, r. 1919, protokół Komitetu 
wykonawczego. 
3 Rozmaicie siebie nazywa w swych protokółach: organizacyjna Komisja do 
uruchomienia Uniwersytetu wilf'ńskiego, Komitet organizacyjno-rewindykacyjny, Komisja 
organizacyjno - rewindykacyjna Uniwersytetu wileńskiego, zaś od 27 maja 1919 r. naj- 
częściej Komitet wykonawczy przy Uniwersytecie wileńskim (Sekr. Uniw. wił., protok. 
Komit. wykon., teki Nr. 1, 16, 17, 1919). 
4, Adam Kulesza, St. Maciejewicz (Sekr. Uniw. wił., prot. Komit. wykon., teki 
Nr. 1, 16, 17, 1919). 
£> Protok. czwartego posiedz. Kom. org. rew. z 27 kwietnia 1919 r. (Sekr. Uniw. 
wił., prot. Kom. wyk., teka Nr. 1). 
6 Uchwalono: wysłanie deputacji do j. E. Biskupa wileńskiego w sprawie 
wydziału teologicznego. W skład deputacji weszli: ks. prof. Puciata, oraz pp. Niedział- 
kowski, Zahorski i Ziemacki (Sekr. Uniw. wił., protok. Kom. wyk., teka Nr. 16, 1919). 
7 Ks. Biskup obiecał dołożyć usiłowań w celu o ile można najśpieszniejszego 
wznowienia wydziału teołogicznego, jednakże ośw'iadczył, że może to nastąpić dopiero 
po porozumieniu się ze Stolicą Apostolską i z pasterzami sąsiednich diecezyj, t. j. 
archidiecezji mohylewskiej i diecezyj: żmudzkiej, sejneńskiej, janowsko - podlaskiej, 
mińskiej i łucko - żytomierskiej (Sekr. Uniw. wił., prot. Kom. wyk., teka Nr. 16, 1919). 
8 11 maja 1919 Nr. 12: "ośmielam się zwrócić do Wielce Szanownego Pasterza 
w imieniu Senatu Akademickiego, jako tymczasowy rektor Uniwersytetu wileńskiego, 
z prośbą o jaknajłaskawsze wzięcie pod swą wysoką pieczę sprawy wskrzeszenia 
wydziału teologji katolickiej w Uniwersytecie wileńskim i podjęcia inicjatywy w celach 
porozumienia się ze Stolicą Apostolską i z przedstawicielami przyległych diecezyj 
na przestrzeni ziem wschodnich Polski. Pożądaną jest rzeczą, aby mury po-augustjańskie 
były rewindykowane Uniwersytetowi i aby fakultet mógł być już otwarty we wrześniu 
roku bieżącego". (Sekr. Uniw. wil., pro t. Kom. wyk., teka Nr. 1, 1919). 


. 


t.
		

/Vilniana_001_40_02_0215_0001.djvu

			'. 


3 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


205 


odpowiedź biskupa Matulewicza 1 wymownie świadczą o poglądach 
na wykształcenie duchowieństwa i o zamiarach wskrzeszenia w Wilnie, 
w zgoła odmiennych historycznych, politycznych i geograficznych 
warunkach, duchownej Akademji, utworzonej tutaj w r. 1833 na gruzach 
wydziału teologicznego przez rząd rosyiski. 
Jakkolwiek Komitetowi się zdawało już w kwietniu 1919 r., że 
"Wydział teologiczny jest iuż zorganizowany" i możnaby go uruchomić 2, 
w .rzeczywistości iednak nie było ani odpowiedniego pomieszczenia, 
ani 
rofesorów. Wprawdzie Komitet przeznaczał mury po-augustjańskie, 
gdzie się dawniej mieściło Seminarjum Główne, już to na wydział 


ologiczny, na mieszkanie dla księży profesorów, już to na bursę 
k 
 studentów 3; iednak gmach ten przedstawiał wówczas zupełną ruderę, 

or
 Uniwersytet częściowo tylko mógł odrestaurować za amerykańskie 
PI
nlądze i przejąć do swego użytku dopiero w 1922 r.; profesorów 

as Komitet postanowił szukać w Warszawie, Krakowie, zagranicą 4 

 w ostatnich dniach lipca miał tylko trzech upatrzonych 5, z którymi 
Jednak nie był nawiązał ieszcze bezpośrednich układów. 


- 


f I Episcopus Vilnensis, Wilno, dn. 13 czerwca 1919 r.: "w sprawie otwarcia 


ultetu teologicznego w Wilnie porozumiałem się ustnie w Warszawie z Mgr. A. Ratti, 
.Izytatorem Apostolskim; powiedział mi, że w zasadzie Stolica Św. nic nie będzie 
IIuała przeciw otwarciu fakultetu teologicznego w Wilnie; polecił porozumieć się w tej 
sprawie z II. EE. sąsiednimi Biskupami. Dla prowadzenia spraw fakultetu teologicznego 
w kWilnie naznaczyłem specjalną komisję, na czele której stoi przew. kan. jan Uszyłło, 
re tor Seminarjum". (Sekr. Uniw. wiI., prot. Kom. wyk., teka Nr. 1 1919). 
. 2 Prot. pos. Komit. wyk. z 12 maja 1919 r.: Nie;posiadamy jeszcze ani lokalu, 
an
 ludzi, ani środków. Najwyżej możnaby pomyśleć o dwóch wydziałach, nie wyma- 
gających specjalnych i dodatkowych urządzeń, t. j. o teologicznym i prawnym. Wykłady 

 
ych wydziałach mogłyby odbywać się wieczorami w lokalach gimnazjalnych (Sekr. 
niW. wil., prot. Kom. wyk., teka Nr. 1). 
s Prot. pos. Komit. wykon. z 21 czerwca 1919 r.: W murach po-augustjańskich 
proponowano ulokować dom akademicki, - propozycja prof. Ziemackiego, wydział 
teologiczny, _ propozycja prof. Ptaszyckiego... Mury po-augustjańskie dla wydziału 
teologicznego, ewentualnie lokal dla księży profesorów; ze względu jednak na rozległość 

g.o gmachu postanowiono w przyszłości wykorzystać go i dla innych celów (Sekr. 
niw. wił., prot. Kom. wyk., teka Nr. 16, 1919). Prot. pos. Kom. wyk. z 3 sierpnia 
1919 r.: Mury po-augustjańskie mają być przeznaczone na wydział teologiczny i bursę 
dla mężczyzn (Sekr. Uniw. wil., prot. Kom. wyk., teka Nr. 16, 1919). 
4 Prot. pos. Kom. wyk. z 12 maja 1919 r.: W sprawie organizacji wydziału 
teologicznego uchwalono delegować do Krakowa, Warszawy i zagranicę ks. prof. 
PUciatę, który się na to zgodził i po pierwszym czerwca ma wyruszyć w drogę. 
Na koszta podróży Komisja asygnuje tysiąc marek polskich (Sekr. Uniw. wił., prot. 
Kom. wyk., teka Nr. 1). 
5 Prot. pos. Kom. wyk. z 31 lipca 1919 r., podając wykaz upatrzonych na katedry 
kandYdatów, zaznacza: Teologja, - ks. Żongołłowicz - dziekan, ks. Zimmermann 
Kazimierz, ks. Fijałek jan (Sekr. Uniw. wił., prot. Kom. wyk., teka Nr. 16, 1919). 


l'
		

/Vilniana_001_40_02_0216_0001.djvu

			206 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


4 


II. ORGANIZACJA WYDZIAŁU TEOLOGICZNEGO OD SIERPNIA 
1919 DO KOŃCA LISTOPADA 1920 R. 


Dając rzeczowy wyraz obietnicom, zawartym w liście dn. 13 
czerwca 1919 r. do prof. Ziemackiego r biskup Jerzy Matulewicz, 
po uprzedniem porozumieniu się z wizytatorem Stolicy Apostolskiej 
w Warszawie i z biskupami żmudzkim i sejneńskim na zjeździe w Kownie, 
depeszą w ostatnich dniach lipca do D-ra Ludwika Kolankowskiego, który 
w tym czasie czynny i gorący brał udział w organizacji Uniwersytetu 
wileńskiego z ramienia Naczelnego Dowództwa l, polecił ks, prof. Żongoł- 
łowicza na stanowisko dziekana i organizatora wydziału teologicznego. 
Bawiący Wówczas w Warszawie kandydat po rozmowie z D-rem 
Kolankowskim propozycji definitywnie nie przyjął i swój stosunek 
do niej uzależnił od wyników zbadania stanu rzeczy na miejscu w Wilnie. 
W pierwszych dniach sierpnia ks. Żongołłowicz przybył do Wilna, wziął 
udział w posiedzeniach Komitetu wykonawczego 2 odbył szereg 
konferencyj z Biskupem wileńskim. 
Na pierwszej konferencji ujawniło Się, ze przy Uniwersytecie 
wileńskim zamierza się utworzyć wyższe studjum teologiczne, przezna- 
czone wyłącznie dla księży, którzy już ukończyli całkowity kurs nauk 
teologicznych w seminarjach duchownych, pragną zaś uzupełnić je 
na wydziale i uzyskać tu stopnie naukowe. 
Wręczone wówczas przez biskupa Matulewicza prof. Żongołłowi- 
czowi: opracowany poprzednio plan studjów i gotowe podanie do Rzymu 
o zatwierdzenie - orzekały, iż przy Uniwersytecie wileńskim powstaje 
wydział o dwóch sekcjach: teologicznej i kanonistycznej; teologiczne 
studja trwają 4 lata, kanonistyczne 3 3 . Katedr ma być 15-16. Wydział 
teologiczny wileński ma zastąpić nieczynną Akademję Duchowną 
w Petersburgu ł i skupiać z krajów nadbałtyckich księży, pragnących 
otrzymać wyższe wykształcenie teologiczne 5. 


,. 


I Protokóły Kom. wyk. nazywają D-ra Kolankowskiego kuratorem Uniwersytetu 
(prot. pos. 21. IV. 1919), to znów rządowym organizatorem Uniwersytetu wileńskiego 
(prot. pos. 21. V. 1919; Sekr. Uniw. wiJ., prot. Kom. wyk., teka Nr. 16, 1919). 
2 Pos. 7, 8, 10. VIII. 1':119 (Sekr. Uniw. wiJ., prot. Kom. wyk., teka Nr. 16, 1919). 
s Facultas theologica duabus sectionibus constat sicque theologiae et iuris 
canonici studium complectitur. Totus theologiae cursus octo semestribus absolvitur, 
iuris vero sex. (Arch. wydz. teolog.). 
4 Temporum difficultates ulteriorem Academiae huius vitam impossibilem reddi- 
derunt. Quia faventibus temporibus Vilnae universitas civilis renovatur, convenit igitur, 
ut celeberrimae Academiae Vilnensis traditiones renoventur, in qua S. Theologia primas 
partes habuit. (Arch. wydz. teolog.). 
5 In Academia Petropolitana usque ad annum elapsum alumni e to ta Russia... 
studiis superioribus nutriebantur, deficiente igitur hac Academia region es ad mare
		

/Vilniana_001_40_02_0217_0001.djvu

			5 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


207 


Inaczej ujmował ustrój i plan studiów, zadania i cele wydziału 
teologicznego w Wilnie prof. Żongołłowicz. 
Do połowy XVIII stul. w państwie moskiewskiem obowiązek 
obsadzania opróżnionych cerkwi obciążał nie władzę cerkiewną, lecz 
paraf jan lub właściciela cerkwi. Prawosławne duchowieństwo, tworzące 
osobny stan zamknięty, nie posiadało szkół. Powstały stąd w życiu 
cerkwi dwa stałe zjawiska: ogromny rozrost osobowy stanu duchownego, 

rzekraczaiący 160.000 mężczyzn r i tysiące cerkiewnych stanowisk waku- 
]ących z powodu braku odpowiednich kandydatów 1. 
Piotr I wyzyskuie ogromny materiał ludzki, iaki przedstawiaią 
synowie "cerkiewników" 2, dla celów państwowych w ten sposób, że 
CZęść iedną, konieczną dla cerkiewnych potrzeb, każe uczyć w domach 
archireiskich i w dwóch, które otwiera, seminariach, drugą zaś zabiera 
do woiska 3. 
Seminaria powstają w bardzo wolnem tempie 4, dziesiątki tysięcy 
a?alfabetów cerkiewników 5 idą przymusowo do woiska fi, rząd wszakże 
me zbacza z drogi przez Piotra I wytyczonej. 
. Dla przygotowania kadrów nauczycielskich w duchownych semina- 
qach powstaie w Petersburgu w r. 1788 główne seminarium duchowne, 


t 


- 


Balticum . t b ]1 . .. . t . t ' . t II - t 
. SI ae a sque u o superIOrI msbtuto remanen, necessl as Igl ur pe I , 

t IUventuti 'ad studia theologica superiora aspiranti Vilnae facultas atque occasio sese 
Instru d. 
en I praebeatur. (Arch. wydz. teolog.). 
f .1 W r. 1737 cerkownago klira i u nich mużskago pola Jieliej 124.923 Juszi. Niższych 
;nkqonarjuszów cerkiewnych 22.800 dzieci. Na Ukrainie 14.000 osób duchownych. 
aZern 161.723. W czterech tylko eparchjach wakują 182 cerkwie i 1.286 cerkiewnych 
Posad: a opreJielal' na lie prazJnyja miesła rziekogo (Potn. Sobr. Zak., 4. IV. 1739 r., Nr. 7790 
t. X, 761- 767). 
b W r. 1784 powinno być na cerkiewnych stanowiskach 95.481 osób, jest 84.131, 
rak 11.350 (Poln. Sobr. Zak., 11. IV. 1784 r., Nr. 15978, t. XXII, 95-97). 
d' 2 Termin "cerkownik" w wyrazownictwie prawa rosyjskiego oznacza syna popa, 
Jaczka, psalmisty, ponomara, t. j. synów sWiaszczennoslużilielej i cerkownaslużilielej (Poln. 
Sob,. Za
., np. uk. 4. IV. 1739 r., t. X, 761; uk. bez daty 1766 r., Nr. 12586, ob o/Jacze 
w Wojennuju slużbu wsiech cerkownikow, t. XVII, 594). 
3 Uk. 31. V. 1722 r., Nr. 4021; 31. L 1724 r., Nr. 4450 (Potn. Sobr. Zak., t. VI, 697-699; 
t. VII, 232). 
. l W ukazie 26. II. 1764 r. Katarzyna II zaznacza, że sprawa powstania seminarjów 
leszcze nie dojrzała (Poln. Sobr. Zak., t. XVI, 561). W końcu XVIII stul. powstają 
przedewszystkiem kresowe seminarja, - kazańskie, tobolskie, mohylewskie. 
5 W 1806 r. 24.167 synów cerkiewników w szkołach duchownych, do lat 15 
u
zących się przy ojcach jest 11.379, analfabetów 49.160, od lat 15 uczących się przy 
oJcach 2.202, analfabetów 1.166, razem synów 78.074 (Poin. Sobr. Zak., uk. 20. XL 1806, 
t. XXIX, 870-872). 
. . 6 Uk. 1766,1796,1803,1806, 1854 r. biorą przymusowo do wojska synów cerkiew- 
;Iko w w wieku od 15 do 40 lat (Poin. Sobr. Zak., t. XVII, 594.597; t. XXVII, 336-339, 
95; sobranje 2, t. XXIX, 514). 


r
		

/Vilniana_001_40_02_0218_0001.djvu

			208 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


6 


nieco później zaś Paweł I otwiera dwie akademje duchowne, w Peters- 
burgu i Kazaniu 1, które wraz z przekształconą akademją w Kijowie 
i w Moskwie nietylko mają dostarczać nauczycieli duchownym szkołom 
średnim, lecz także rządzić niemi i kierować. W początkach XIX stul. 
system duchownego szkolnictwa rosyjskiego wykończony: synowie 
osób stanu duchownego uczą się 4 lata w szkole powiatowej, kierowanej 
przez eparchjalne seminarjum, następne 4 lata w seminarjum duchownem, 
zależnem od duchownej akademji, po ukończeniu seminarjum jedni 
przyjmują święcenia, drudzy idą na posady w urzędach państwowych, 
nieznaczna ustawowo określona liczba wysyła się z każdego seminarjum 
na wyższe studja do akademji duchownej, skąd wychodzi albo na służbę 
państwową, albo na wyższe stanowiska cerkiewne 2. Liczne rzesze synów 
cerkiewników przechodziły przez duchowne szkoły rosyjskie, wypełniając 
po brzegi seminarja i akademje 3, 
Swoisty ustrój prawosławnych seminarjów i akademij narzucił 
nam rząd rosyjski od r. 1833. Główne Seminarjum wileńskie powstało 
wprawdzie na obraz i podobieństwo głównego seminarjum w Peters- 
burgu,1, lecz w poczet wychowańców przyjmowało nietylko tych, którzy 
ukończyli całkowity kurs nauk teologicznych w diecezjalnem seminarjum, 
 
lecz i tych, którzy w seminarjum wcale nie byli lub nauki tam dopiero 
rozpoczęli, posiadali jednak polecenie właściwego biskupa i świadectwo 
szkolne, uprawniające do wstąpienia do Uniwersytetu 5, wydział zaś 
teologiczny, obsługujący wychowańców Głównego Seminarjum, kształcił 
zarówno licznych księży świeckich i zakonnych, jak pokaźne grono 


l Uk. 18. XII. 1797, Nr. 18273 (PoIn. Sobr. Zak., t. XXIV, 821). 

 Zasady ustroju duchownych szkół prawosławnych, koordynacja ich i hierarchja, 
programy studjów, przepisy o stopniach naukowych wyłożone zostały w ustawie 
z dn. 26. VI. 1808 r. (Poin. Sobr. Zak., Nr. 23122, t. XXX, 368-395), uzupełniono je ukazami 
30. VIII. 1814 r. (tamże, Nr. 25674 - 25676, t. XXXII, 910-1001). Niejakie zmiany, przepro- 
wadzone w seminarjach w r. 1867, reforma seminarjów i akademij w r. 1869, 1884, 1913 
(tamże, soLr. 2, t. XLIV, 545-556; sobr. 3, t. IV, 232-243, 448-453, t. XXX, 414-431), 
nie należą do naszego przedmiotu. 
3 Np. w r. 1906 w niższych duchownych szkołach było 29.600 chłopców, w semi- 
narjach duchownych 19.380; na seminarjum przeciętnie wypadało 340, na akademję 600. 
li Por. ukazy z 6. V i 27. VII. 1788 r. (PoIn. Sobr. Zak., Nr. 16659, 16691, t. XXII, 
1074, 1090) ogłównem semin. petersb., uk. 18. VII. 1803 (druk wileński z tłum. polsk.) 
i 6. IX. 1806 (PoIn. Sobr. Zak., Nr. 22264, t. XXIX, 711- 715) o Główn. Sem. wileńsk. 
a Rękopis oryginału ustawy z dn. 6. IX. 1806 z podpisami biskupów Stroynow- 
skiego i Wołczackiego (w zbiorach prof. Żongołłowicza) wymaga "świadectwa z odby- 
tych w szkołach nauk i świadectwa zwierzchności tej diecezji, od której jest przysłany, 
że jest zdatny do nauk". Anastasewicz nieudolnie przetłumaczył polski tekst oryginału 
na język rosyjski (Poln. Sobr. Zak., Ł XXIX, gł. II, p. 2). Tłumaczenie rozumiano 
i stosowano w świetle i w wykładni oryginału.
		

/Vilniana_001_40_02_0219_0001.djvu

			7 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


209 



 


wychowańców wileńskiego seminarjum diecezjalnego 1. Natomiast wileń- 
ska Akademja duchowna, rozbudowana na ustawie 1 lipca 1833 r., 
w najdrobniejszych szczegółach wzorowanej na przepisach dla prawo- 
sławnych akademij duchownych z 30. VIII. 1814 r,2, nie powstała 
z Głównego Seminarjum wileńskiego w drodze rozwoju lub nawet 
nagłego przeobrażenia, lecz była instytucją nową, na gruncie naszym 
obcą, katolickiej Europie zgoła nieznaną. Przeznaczając ją 40, od r. 
1867 po zamknięciu Akademji warszawskiej 60 wybrańcom, predesty- 
nowanym do wyższych stanowisk kościelnych, rząd rosyjski usiłował 
",:ywołać podział kleru katolickiego na niższy i wyższy, obniżając zaś 
rownocześnie poziom ogólnego i teologicznego wykształcenia w semi- 
narjach już to przez stopniowe i planowe zamykanie dawnych szkół 
polskich, już też przez utrudniające wstęp do seminarjów przepisy i ustawę 
seminaryjną z r. 1842, pogłębiał wykształceniowe różnice pomiędzy 
klerem akademickim a seminaryjnym. 
Wytężone długoletnie przeciwdziałanie zamiarom rządu rosyjskiego 
Ze strony władzy kościelnej, postawa i duch profesorów i uczniów Aka- 
demji, pozwoliły jej godnie i dostojnie w ówczesnych warunkach spełnić 
zadanie i udaremnić pokładane w niej przez zaborcę nadzieje, nie- 
podobna jednak przenieść jej obecnie do Wilna i z nią utrwalić obcy 
nam i narzucony przemocą system wychowania duchownej młodzieży. 
. . Wychodząc z powyższych założeń historycznych, prof. Żongołłowicz, 

ląząC przeszłość z wymogami wykształcenia duchowieństwa w Polsce 
niepodległej, stawiał następujące tezy: 
I. Kodeks prawa kanonicznego w kan. 1365 wymaga 6 -letniego 
st
djum w duchownych seminarjach. Jeżeli przy Uniwersytecie wileń- 
skim powstanie teologiczne 4-letnie studjum wyższe, przeznaczone 
dla tych, którzy ukończyli kurs nauki w duchownem seminarjum, nauka 
te?l?gji trwać będzie 10 lat, ponieważ zaś student uniwersytetu posiadać 

Inlen świadectwo dojrzałości, uzyskane w ogólnokształcącej szkole 
sredniej, nikt nie ukończy wileńskiego studjum teologicznego przed 30 
rokiem życia. 
II. W zakresie nauk teologicznych istnieją nieliczne specjalne 
zakłady naukowe, jak Instytut Biblijny, Instytut Wschodni w Rzymie, 
-- 


1 Na wydziale teologicznym uczyli się trynitarze, misjonarze, bazyljanie (Księga 
P
otok. fakult. teolog. Nr. 3, 5). Biskup Kłągiewicz sta
e kształcił na wydziale teolog. 
kllkudziesięciu kleryków seminarjum diecezjalnego (tamże, Nr. 6, - pismo biskupa 
18. IX. 1830 r., Nr. 2858). 
18 2 Por. w ustawach z 30. VIII. 1814 (Potn. Sobr. Zak., t. XXXII, Nr. 25673) i z 1. VII. 
33 r. (tamże, sobr. 2, t. VIII, Nr. 6296) zarząd, liczbę katedr, program, cenzurę, 
stopnie naukowe studenta, kandydata, magistra, doktora. Patrz Dielo Nr. 5546 (Arch. 
R. K. duch. Kollegjum) ob uczreżJenii w Jł i/no R. K. Juchownoj AkaJemii. 


Księga Pamiątkowa U. S. B. T. 11. 


14
		

/Vilniana_001_40_02_0220_0001.djvu

			210 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


8 


wymagające od studentów poprzedniego przygotowania teologicznego 1, 
niema jednak nigdzie wyższej uczelni teologicznej, któraby wymagała 
od zapisujących się w poczet studentów ukończenia nauk teologicznych 
w seminarjum diecezjalnem i stopień magistra lub doktora teologji 
dawała dopiero po lO-letnich studjach teologicznych. Takiego zakładu 
teologicznego nie posiadają Włochy, choć mają 60.000 księży, ani 
Francja, zaopatrzona w 56.000 kapłanów, ani Niemcy z 20.000 księży 
katolickich, jakkolwiek w krajach tych jest 40 wyższych uczelni 
teologicznych i bardzo wielu księży wolnych od pracy duszpasterskiej, 
gdyż we Włoszech na jednego kapłana wypada 600 katolików, we Francji 
680, w Niemczech 1.000. 
III. W Polsce niepodległej, mającej niespełna 8.000 księży, gdzie 
na jednego kapłana wypada 2.700 katolików, z czterech zaledwie 
wydziałów teologicznych dwa, lubelski i warszawski, wymagają 
od studentów poprzedniego ukończenia kursu nauk w seminarjum 
i posiadają nader nikłą liczbę uczniów. Cokolwiek można przewidywać 
o przyszłości tych wydziałów, powstanie ich nie może stanowić przykładu 
i zachęty dla Wilna. Dla kogo się przeznacza wyższe studjum teologiczne 
w Wilnie? Seminarjum wileńskie kończy co rok kilkunastu kleryków, 
kilkunastu najmniej rocznie umiera księży w diecezji. Na wyższe studjum 
teologiczne z największym wysiłkiem można posyłać rocznie z wileń- 
skiego seminarjum 2-3 abiturjentów. Jeżeli diecezje mińska i łomżyńska 
będą ciążyły do Wilna, można stamtąd spodziewać się po 1-2 rocznie. 
Ogólna liczba uczniów na projektowanem w Wilnie wyższem studjum 
teologiczne m nie przekroczy 20 studentów, prawdopodobnie będzie 
znacznie niższa. Z nadbałtyckich krajów, o których się mówi w przy- 
gotowanem podaniu do Ojca św" Estonja prawie wcale nie ma katolickich 
księży, diecezja żmudzka w obecnych warunkach nikogo do Wilna 
na studja nie wyśle, w Kownie zresztą powstaje uniwersytet z wydziałem 
teologicznym. Łotwa albo otworzy wydział teologiczny przy uniwersy- 
tecie w Rydze, albo dla nielicznych seminarzystów swych, uzdolnionych 
do wyższych studjów, wybierze Rzym raczej lub Paryż, niż Wilno. 
Z dawnej Kongresówki, posiadającej już dwa wyższe studja teologiczne 
o bardzo ubogiej frekwencji, do Wilna nikt się nie zgłosi. Wydział 
teologiczny przy Uniwersytecie wileńskim może liczyć tylko na diecezję 
wileńską, w takim zaś razie r czyż nie lepiej dla diecezji wileńskiej 
zdolniejszych wychowańców seminarjum po dwóch latach nauki 
seminaryjnej wysyłać od czasu do czasu zagranicę, gdzie w 7 - 8 lat 
ukończą najmniej dwa wydziały teologiczne i przywiozą do diecezji 
dwa doktoraty, niż zabiegać o wyższe studjum teologiczne w Uniwer- 


l Ac/a Ap. SeJis, 1,447-451; III, 47-50, 297-300; IX, 531-533.
		

/Vilniana_001_40_02_0221_0001.djvu

			9 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


211 


sytecie wileńskim, wymagające 10 lat studjów i dające w najlepszym 
wyniku jeden doktorat. 
IV. Zgodnie z przerwaną przez zaborcę tradycją, z wymaganiami 
naszych biskupów i z potrzebami nauki teologicznej, oraz z zadaniami 
pracy kapłańskiej, należy podnieść przedseminaryjny poziom wykształ- 
ceniowy kandydatów do stanu duchownego, wymagając od nich 
nieodzownie świadectwa dojrzałości szkoły średniej. Jesteśmy już na tej 
drodze. Wszak wileńskie seminarjum duchowne posiada specjalne kursy 
uzupełniające wykształcenie ogólne kandydatów do seminarjum. Należy 
iaknajprędzej wyjednać kursom tym prawa państwowe 1. Rząd polski 
otworzy niebawem w naszym kraju szereg nowych szkół średnich, 

rywatnym istniejącym już i czynnym nada prawa państwowe. Duchowe 
zycie i działalność religijna, dławione przez zaborcę, pogłębią się i rozwiną, 
POwstaną katolickie związki i stowarzyszenia pomocy i opieki nad 
młodzieżą szkolną. Byle przetrwać dwa, trzy pierwsze lata naszego 
Qdrodzenia, a rąk nie zakładać, za lat kilka ani powołań do stanu 
duchownego, ani kandydatów do seminarjum ze świadectwem dojrzałości 
z pewnością nie zabraknie, 
Podniósłszy wprzód do świadectwa dojrzałości wykształcenie 
kandydatów do seminarjum, należy następnie podźwignąć poziom nauk 
teologicznych przez przywrócenie w Uniwersytecie wileńskim wydziału 
teologicznego normalnego, jak w Wilnie było dawniej, jak dziś jest 
w Krakowie i Lwowie, w Niemczech, w Austrji, częściowo we Francji, 
Belgji, Irlandji. 
Profesorowie wileńskiego seminarjum duchownego, posiadający 
stopnie naukowe i ogłoszone prace naukowe, albo po ogłoszeniu ich 
w niedalekiej przyszłości lub po habilitacji, przejdą na wydział teologiczny 
W charakterze profesorów, względnie docentów. Uczniowie seminarjum 
ze świadectwem dojrzałości szkoły średniej zapiszą się na wydział 
W jesiennym semestrze 1921 r. w charakterze studentów, nie posiadający 
Zaś matury, uznani jednak przez zwierzchność seminarjum i przez Radę 
Wydziału za dostatecznie przygotowanych, w charakterze wolnych 
słuchaczy; reszta seminarzystów uczyć się będzie wyłącznie u profesorów 
seminarjum 2. Zapisani na wydziale seminarzyści od jesieni 1921 r. tych 


- 


1 Prawa państwowe 'pozyskano dla kursów znacznie później i przekształcono je 
W liceum o dwóch tylko klasach: VII i VIII. Pokaźną liczbę wydanych w r. 1920, 1921, 
1922 przez kursy świadectw, na podstawie których posiadacze ich byli zapisani na 
WYdziale teolog. w charakterze wolnych słuchaczy, kurator okr. szkoln. wileńskiego 
uznał za równoważne ze świadectwami dojrzałości szkół państwowych (Arch. wydz. 
teolog., pismo kuratora, 15. I. 1923, Nr. 2432). 
. 2 Promemoria podana dn. 9. VIII. 1919 r. biskupowi Matulewiczowi przez prof. 
Zongołłowicza. Na wykłady wydziału uczęszczało czterech kleryków już w r. 1920.
		

/Vilniana_001_40_02_0222_0001.djvu

			212 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


10 


tylko przedmiotów uczyć się będą na wydziale, których katedry 
uzyskają stałą lub prowizoryczną obsadę, o tyle i w takim zakresie, 
o ile i w jakim stopniu da się to uzgodnić z planem i programem 
odbywanych przez nich studjów w seminarjum, 
W miarę przyrostu seminarzystów ze świadectwem dojrzałości 
będzie wzrastała liczba uczących się na wydziale kleryków, stopniowe 
zaś obsadzanie katedr na wydziale pociągnie za sobą stopniowe 
zmniejszanie się wykładowców w Seminarjum. Całkowite ustosunkowanie 
wydziału i Seminarjum nastąpi w czasokresie od 8 do 10 lat I, 
Wileński wydział teologiczny po okresie przejściowym będzie się 
cieszył znaczną frekwencją, większą niż wydziały francuskie i niektóre 
niemieckie 2, w normalnych bowiem warunkach wileńskie Seminarjum 
powinnoby wychowywać od 200 do 250 kleryków, może zaś oddać 
duże usługi innym diecezjom, które niezawodnie na tych połaciach 
kraju powstaną, o ile biskupi zechcą skorzystać z wileńskich zasobów 
naukowych i z gotowego personelu nauczycielskiego wydziału i w Wilnie 
utworzą diecezjalne seminarja 3. 
Zarówno w okresie przejściowym, jak po zupełnem ustosunkowaniu 
Seminarjum i wydziału, pozostaje Seminarjum pod wyłączną władzą 
biskupa i w całkowitej jego pieczy 4, 
Przed mianowaniem profesorów wydziału, zastępców, docentów 
i asystentów, dziekan wydziału przedstawia upatrzonych przez wydział 
kandydatów biskupowi. Uchylona przez biskupa kandydatura upada 5. 
Przyjętemu kandydatowi biskup udziela misji kanonicznej, którą może 
cofnąć według swego uznania 6, Czas, plan i rozkład studjów teolo- 
gicznych na wydziale, przepisy egzaminacyjne, warunki udzielania 


1 Podano w streszczeniu według dziennika prowadzonego wówczas przez prof. 
Żongołłowicza, oraz Promemorji z 9. VIII. 1919. 
2 Wurzburg 89, Tubingen 130, Salzburg 60, Bamberg 69, Braunsberg 40, Eich- 
stiitt 85. Mainz 74. Wydziały teologiczne francuskie liczą po kilkudziesięciu studentów, 
oprócz Paryża i Strasburga. 
3 Miano tu na widoku kan. 1354 !} 3 Kodeksu, oraz założenie przez Piusa X 
kalabryjskiego seminarjum regjonalnego (Acta Ap. SeJis, VI, 213-218). W Polsce prze- 
widywania ziściły diecezje śląska i częstochowska w r. 1926 przez założenie seminarjów 
w Krakowie. 
4 Promemorja złożona biskupowi Matulewiczowi przez prof. Żongołłowicza 
9. VIII. 1919, drugi raz 6. VI. 1921 r.: Seminarjum pozostaje pod władzą wyłączną 
i kierunkiem biskupa. Oprócz regensa, kierownika duchownego, prokuratora, miano- 
wanych przez biskupa, biskup powołuje do Seminarjum nauczycieli obrzędów, śpiewu 
kościelnego, oraz innych umiejętności praktycznych, niereprezentowanych na wydziale 
(Arch. wydz. teolog.). 
5 Promemorja z 9. VIII. 1919, 6. VI. 1921, p. 1 (Arch. wydz. teolog.). 
6 Dosłownie z promemorji z 9. VIII. 1919, 6. VI. 1921. Por. art. XIII, 1, ust. 2 i 3 
Konkordatu 10. II. 1925.
		

/Vilniana_001_40_02_0223_0001.djvu

			11 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


213 


s
opni naukowych, opracowane w projektach wydziału, przedkładają się 
bIskupowi i pozyskują moc obowiązującą po otrzymaniu jego zgody 
lub zatwierdzenia 1, w trybie zwyczajnego postępowania, o ile przedmiot 
Wymaga uchwały Senatu i zatwierdzenia Ministerstwa W. R. i O. P.2. 
Powyższe tezy prof. Żongołłowicza i wyżej wspomniany, opracowany 
przez biskupa Matulewicza projekt, stanowiły przedmiot i treść kilku 
konferencyj 3 i licznych rozmów biskupa z upatrzonym organizatorem 
od 7 do 20 sierpnia, nie uwieńczonych zupełnie pomyślnym wynikiem, 
Stwierdzali obaj zgodnie, że w kraju naszym różnowierczym 

óżnoplemiennym, położonym na rozgraniczu dwóch światów i stano- 
WIącym teren wielowiekowych nierozstrzygniętych zmagań wyznanio- 
w
ch, nierozegranej dotychczas walki dwu kultur duchowych, Uniwersytet 
wIleński odegrał pierwszorzędną rolę i, gdy znowu powraca do życia, 
POwstać winien koniecznie i nieodzownie wraz z wydziałem teologicznym. 
Uzgodnienie jednak koncepcji tego wydziału posuwało się bardzo 

Jwoli i z największym trudem. Biskup Matulewicz, człowiek niepospo- 
htego umysłu, wprędce uznał swój projekt utworzenia wydziału o dwóch 
sekcjach, przeznaczonego dla studentów, którzy ukończyli duchowne 
s
minarja, za nierealny i w ówczesnych warunkach nieziszczalny, 
m
pokonalne jednak trudności upatrywał i w projekcie prof. Żongołło- 

Icza. Zastęp kleryków podczas wojny i okupacyj doszedł do znikomej 
hczby, maturzystów jest zaledwie kilku, skąd więc się weźmie słuchaczy 
?la wydziału? Kraj nie posiada granic ustalonych od strony Rosji 
1 Litwy Kowieńskiej, polityczne położenie niepewne. Wileńskie Semi- 
narjum przetrwało wszystkie okupacje i wszystkie rządy, natomiast 
Uniwersytet wileński przy możliwej zmianie rządu w tym kraju albo 
upadnie wraz z wydziałem teologicznym, albo ulegnie wraz z nim 
przeobrażeniu. Seminarjum pozostałoby wówczas bez studjum teologicz- 
n

o. Biskup gotów posyłać na wydział kleryków maturzystów i zdol- 

Ie]szych bez matury w charakterze wolnych słuchaczy, nie uważa się 
Jednak za uprawnionego ustosunkować Seminarjum do wydziału według 
proponowanego planu bez zgody i zezwolenia na to Stolicy Apostolskiej '. 
Z POW
ższych przesłanek, uchylających oba typy wydziału teologicznego, 
prof. Zongołłowicz wyciągał wniosek, że w takiem ujęciu sprawy 
należy się wyrzec tworzenia wydziału. Biskup z tern się nie godził, 
powołując wiążące go postanowienia zjazdu kowieńskiego i rozmowę 
z Wizytatorem Apostolskim w W 	
			

/Vilniana_001_40_02_0224_0001.djvu

			214 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


12 


zewnętrzny w postaci ujemnego wrażenia, jakieby wywołało powstanie 
Uniwersytetu wileńskiego bez wydziału teologicznego, proponował 
wdrożyć niezwłocznie organizację wydziału teologicznego bez okre- 
ślonego typu, któremu przyszłość nada wyraźne kształty. Prof. 
Żongołłowicz nie godził się na to, twierdząc, że jak Stolica Apostolska 
(kan. 1376 - 1377), tak Ministerstwo W, R. i O. P. odrazu będą 
wymagały przedłożenia planu, programu i porządku studjów, określa- 
jących typ wydziału 1. 
Podczas bezskutecznych rozmów w Wilnie ogłoszono 28 sierpnia 
rozporządzenie Naczelnego Wodza, zawierające między nominacjami 
pierwszego personelu Uniwersytetu mianowanie ks. prof. Żongołłowicza 
dziekaneql wydziału teologicznego 2, Wezwany niezwłocznie przez 
Ministerstwo W. R. i O. P. do Warszawy prof. Żongołłowicz dowiedział 
się, że Ministerstwo zamierza dać Uniwersytetowi wileńskiemu wydział 
teologiczny o typie wydziałów w Krakowie i Lwowie, że liczba katedr 
teologicznych ustalona już w lipcowym preliminarzu budżetu Uniwersytetu 
wileńskiego 3, organizować zaś wydział miał profesor z Krakowa ks. 
Dr. Zimmermann, gdyż z Wilna nie podawano kandydata i dopiero 
w ostatnich dniach przed 28 sierpnia dowiedziano się i przyjęto 
proponowanego przez wileńskiego biskupa kandydata ł. W kilku 
następnych rozmowach z szefem Sekcji IV prof. Wrzoskiem w obecności 
rektora Siedleckiego całkowicie się wyjaśniło, że Ministerstwo nie 
mogłoby budżetować personelu nauczycielskiego Seminarjum wileńskiego, 
gdyby w Wilnie miały być dwa zakłady teologiczne, natomiast gotowe 
w przyszłym budżecie powiększyć na wydziale teologicznym liczbę 
katedr i udzielać zapomogi oddzielnej bursie teologicznej przy wydziale 
aż do chwili całkowitego ustosunkowania wydziału i Seminarjum ". 
O przesądzonym w preliminarzu budżetowym typie wileńskiego 
wydziału teologicznego, oraz o stanowisku Ministerstwa do ewentualnego 
wyższego studjum teologicznego w Uniwersytecie wileńskim prof. 
Żongołłowicz poinformował biskupa Matulewicza 13 września i oświadczył 
równocześnie, że zarówno nieokreślony ściśle w dotychczasowych 
rozmowach typ wydziału, jak poprzedni zamiar Ministerstwa powołania 


1 Podano w streszczeniu według ówczesnego dziennika prof. Żongołłowicza. 
2 Dziennik UrzęJowy ZarzqJu Cywilnego Ziem WschoJnich, 9. IX. 1919, 157. 
3 Preliminarz budżetu Uniwersytetu wileńskiego na czas od 1. VII do 31. XII. 1919 
zawiera 10 katedr teolog. i 2 docentury: 1) katechetyki i pedagogiki, 2) historji sztuki 
kościelnej (Arch. wydz. teolog.). 
4 Dwie rozmowy z szefem Sekcji IV prof. Wrzoskiem dn. 6. IX. 1919 (Dziennik 
prof. Żongołłowicza). 
5 Rozmowy .prowadzone z szefem Sekcji IV prof. Wrzoskiem w obecności 
rektora Siedleckiego 9, 10 i 11. IX. 1919 (Dziennik prof. Żongołłowicza).
		

/Vilniana_001_40_02_0225_0001.djvu

			13 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


215 


innego organizatora, oraz szerzona w kołach do Ministerstwa zbliżonych 
po
łoska o litewskich przekonaniach narodowych prof. Żongołłowicza, 
mmemanie zaś wileńskich Litwinów o jego polskiej zaciętości narodowej, 

ak 
alece utrudniają już u progu ciężkie zadanie organizacyjne, iż lepiej 
. ędz 1e dla sprawy uchylić się od podjęcia roli organizatora, sprawniej 
I łatwiej bowiem rozbuduje wydział człowiek odpowiednio ukwalifiko- 
Wany I. 
. Biskup Matulewicz, zawsze równy i powolny, tym razem bardzo 
zY,,:"o odparł, iż zna oddawna polskość ks. Żongołłowicza, jeszcze lepiej 
znają ją biskupi Karewicz i Karaś, jednak biskup Karewicz już w r. 
1918 powoływał go do Uniwersytetu wileńskiego 2, na zjeździe zaś 
":" KOwnie właśnie biskupi litewscy polecili ks. Żongołłowicza do orga- 
mzacji wydziału. Należy usunąć przypuszczenie jakiegobądź nacisku 
ze strony Lbiskupa przy obsadzaniu katedr, organizator będzie miał 

a
lną rękę w w
borze. kan
ydatów. . Preli
inarz b
dżetow
 daje 10 
. edr, Czas naglI, nalezy WięC' orgamzowac zwyczajne studjum teolo- 
ilczne, Biskup niezwłocznie przygotuje podanie do Ojca św., ks, 
o
gołłowicz złoży je J. E. Nuncjuszowi i upełnomocniony przez biskupa 
zło zy ustnie lub piśmiennie potrzebne wyjaśnienia i uzupełnienia 3. 
J. E, Nuncjusz Apostolski Achilles Ratti, dziś Ojciec św. Pius Xl, 
przyjął prof. Żongołłowicza dwukrotnie. W pierwszej audjencji 21 

rześnia po ogólnych uwagach o wykształceniu duchowieństwa 
l teologicznych zakładach naukowych Jego Ekscelencja przeczytał 
podanie biskupa Matulewicza do Ojca św., zwrócił uwagę na to, że 
podanie nie precyzuje z dostateczną ścisłością, czy w Wilnie miałoby 
POwstać studjum wyższe, - Facolld leologica a corsi di per/ezionamenlo, 

zy Zwyczajne, _ Facolld leobgica a corso ordinario 4 i po wyjaśnieniu, 

e zamierz0ł:0 otworzyć zwyczajny wydział, jak w Krakowie i Lwowie, 
azał prof. Zongołłowiczowi uzupełnić i umotywować ten zasadniczy 
SZczegół. Po otrzymaniu umotywowanego uzupełnienia [, J. E. Nuncjusz 
w drugiem posłuchaniu, udzielonem prof. Żongołłowiczowi, uprzejmie 
- 


1 Podano w streszczeniu według ówczesnego dziennika prof. Żongołłowicza. 
2 Pismo tej treści datowane w Kownie 28. IX. 1918 r., Nr. 1350 i skierowane 
do P 
etersburga prof. Żongołłowicz odebrał w końcu roku 1919. 
. 3 Rozmowa 13.IX podana według dziennika prof. Żongołłowicza. Podanie do 
OJca św. i pełnomocnictwo datowane 17. IX. 1919. . 
4 Odpowiedni ustęp w podaniu: ... spem licet fovere fore ut S. Theologiae 

ac
ltas apta sit et perquam utilis, quae in his provinciis dissiti;; ab aliis universitatibus 
1nsbtuat in sacris disciplinis ad clericatum adspirantes iuvenes, instruat sacerdotes 
et . . 
sClenbas promoveat theologicas (Arch. wydz. teolog.). . 
. "W piśmie uzupełniającem, złożone m j. E. Nuncjuszowi przez prof. Zongołło- 
W1Cza 22 września 1919 r., ustęp o typie wydziału miał następujące brzmienie: In 
Studiorum Universitate Vilnensi ea proponitur erigenda aut innovanda Facultas, quae
		

/Vilniana_001_40_02_0226_0001.djvu

			--
 


216 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


14 


oświadczył, że podanie biskupie wraz ze swojem poparciem przedłoży 
Ojcu św., prosząc o udzielenie via exlraordinaria prowizorycznego 
zezwolenia na otwarcie wydziału teologicznego, i polecił powiedzieć 
w Wilnie, że sprawa wydziału już została złożona Stolicy Apostolskiej 1. 
W tej historycznej chwili, związanej z osobistym życzliwym 
i wybitnym udziałem Ojca św. Piusa XI w powstaniu wydziału teolo- 
gicznego w Wilnie, organizacja wydziału została podjęta i wdrożona. 
Organizator wyjechał niezwłocznie do Krakowa, Lwowa i Lublina 
w celu pozyskania dla wydziału upatrzonych kandydatów 2. Mimo 
jednak największej życzliwości dla Wilna i serdecznej gotowości przyjścia 
z pomocą wileńskiemu wydziałowi teologicznemu, okazanej zwłaszcza 
przez J. E. Księcia Biskupa Adama Sapiehę, przez profesorów wydziałów 
teologicznych w Krakowie i Lwowie, rokowania nie uwieńczyły się 
pomyślnym wynikiem, chociaż nie pozostały bez korzyści dla powsta- 
jącego wydziału wileńskiego. W Krakowie organizator ostatecznie 
pozyskał przynajmniej na rok jeden do wykładów chrześcijańskich 
nauk społecznych ks. prof. K. Zimmermanna, którego Ministerstwo 
W, R. i O. P. uprzednio już było zaprosiło do Wilna na czas dłuższy !I, 
w Warszawie zaś nawiązał układy z ks. Dr. B. Wilanowskim 4, którego 
habilitacja na wydziale teologicznym we Lwowie była na ukończeniu, 
i uzyskał od arcybiskupa warszawskiego zezwolenie na wyjazd ks. 
Wilanowskiego do Wilna ó. 
Po uroczystem otwarciu Uniwersytetu, po wydaniu przez Komisarjat 
Generalny Ziem Wschodnich nominacyjnych dekretów dla prof. Zim- 
mermanna i Wilanowskiego, po otrzymaniu przez biskupa Matulewicza 
od J. E. Nuncjusza wiadomości o udzieleniu przez Ojca św. zezwolenia 
na utworzenie wydziału teologicznego, pierwszy semestr otworzył prof, 
Żongołłowicz publicznym wykładem "Fakultet teologiczny w oddziale 
nauk moralnych i politycznych w r. 1832", wygłoszonym 21 listopada 6. 


Cracoviae et Leopoli in Polonia nunc temporis existit, id est ad studia theologica 
minora peragenda a studiosis, qui studiorum cursum in gymnasiis absolverunt (z odpisu 
przechowanego przez prof. Żongołłowicza). 
l Druga audjencja odbyła się 22 września o godz. 18 i została tegoż wieczora 
szczegółowo zapisana w dzienniku prof. Żongołłowicza. 

 W Krakowie poszukiwania i rokowania były prowadzone 23-27, we Lwowie 
27-30 września (Dziennik prof. Żongołłowicza). 
!I Konferencje z szefem Sekcji IV prof. Wrzoskiem 5 i 9 września 1919 r. 
(Dziennik prof. Żongołłowicza). 
ł Rektor I. Radziszewski kilkakrotnie w r. 1918-1919 omawiał z ks. Żongołłowiczem 
kandydaturę ks. D-ra Wilanowskiego do wykładów patrologji w Uniwersytecie Lubelskim. 
ó W rozmowie na audjencji 20. IX po wręczeniu listu biskupa Matulewicza 
w tej sprawie (Dziennik prof. Żongołłowicza). 
6 Rocznik Tow. Przyjaciół Nauk W Wilnie, VII, 181 - 188.
		

/Vilniana_001_40_02_0227_0001.djvu

			15 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


217 


Działalność swoją rozpoczął wydział w szczupłem gronie trzech 
członków: ks. Br. Żongołłowicza, dziekana wydziału i prof, zwycz, 
prawa kanonicznego, ks. K. Zimmermanna, urlopowanego z Krakowa 
na jeden rok 1, jako prodziekana i prof. zwycz, chrześcijańskich nauk 
społecznych, i ks. B. Wilanowskiego w charakterze zastępcy profesora 
teologji fundamentalnej. 
W poczet uczniów wydziału wpisało się 10, - 5 świeckich i 5 księży 2. 
Prace organizacyjne, rozpoczęte od ubogiego urządzenia dziekanatu, 
u
tawiania ławek w sali wykładowej, nabycia pierwszej książki do 
blbljoteki seminarjum teologicznego, po uruchomieniu wydziału szły 
d
lej nieustannie, choć w zwolnione m nieco tempie podczas kilku- 
miesięcznego pobytu dziekana Żongołłowicza w Rzymie s i najazdu 
bolszewickiego, i zmierzały systematycznie i równocześnie z wzrastającą 
coraz energją do zupełnej rozbudowy wydziału w kierunku ustalenia 
SZczegółowego planu, porządku i czasu studjów teologicznych, ustosun- 

owania i uzgodnienia wydziałowych studjów z seminaryjnemi, obsadzenia 
I uzupełnienia katedr teologicznych, utworzenia i zaopatrzenia w pomoce 
naukowe seminarjów teologicznych, ogarniając zarówno organizacyjne 

agadnienia naukowe, jak wydawnicze, wychowawcze, administracyjne 
I gospodarcze. 


III, PLAN I PORZĄDEK STUDJÓW. RA TłO STUDIORUM. 


Całokształt wydziałowych studjów teologicznych wraz z zasadni- 
CZym zarysem ustrojowym wydziału w dziedzinie kościelnej został 
nakreślony w załączniku do podania biskupa Matulewicza, złożonego 
dn. 21 września 1919 r. J. E. Nuncjuszowi. Pięcioletni okres studjów, 
reprezentowanych przez 15-16 profesorów, obejmował całkowitą roz- 
budowę nauk teologicznych z konieczną \AT niej przewagą teologji 
dogmatycznej 4. Swoboda studjów była wykluczona. Promocyjny egzamin 


I Do 31. XII. 1920 (Arch. wydz. teolog.). 
2 Zapisanych właściwie było 12, - 6 studentów, w tej liczbie 1 ksiądz, i 6 
słuchaczy nadzwyczajnych, księży, z których 2 w drugim trimestrze nie uczęszczali 
na wykłady z powodu innych zatrudnień. 
. 3 Od 4. III do końca maja 1920 r. Urlop udzielony był przez Ministerstwo W. R. 
I O. P. na żądanie Ministerstwa Spraw Zagrano (Arch. wydz. teolog., pisma z 25. II 
Nr. 12846, 3. III Nr. 1901). 
ł Studia theologica in FacuItate quinquennio durant (Arch. wydz. teolog., zal. 
do pod. 17. IX. 1919). Filozof ja razem z hist. 2 lata po 7 godz., teologja fund. 2 lata 
po 5 g., dogm. spec. 3 I. po 5 g., Pismo S. S. Z. 1 rok po 5 g., N. Z. 2 l. po 5 g., teologja 
m
r. spek. 1 rok po 5 g., mor. prakt. 2 I. po 5 g., hist. dogm. i patrologja 2 l. po 2 g. ... 
Hlst. sztuki kośc., hist. Kościoła w W. Ks. Lit., hist. prawa kośc. w W. Ks. Lit. zaliczono 
do przedmiotów nieobowiązujących. (Arch. wydz. teolog., zal. do pod. 17. IX. 1919).
		

/Vilniana_001_40_02_0228_0001.djvu

			218 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


16 


w końcu każdego roku zawierał wszystkie wykładane w ciągu roku 
przedmioty l, Zatwierdzenie programu wykładów udzielenie misji 
kanonicznej zastrzeżono wyłącznie biskupowi 2. 
Powyższy zarys ogólny nie dawał wykończonego obrazu ustroju 
wydziału i szczegółowego planu i porządku studjów teologicznych, nie 
wystarczał przeto Stolicy Apostolskiej, z czego dokładnie zdawał sobie 
sprawę organizator w oparciu o kanon 1376 Kodeksu, do definitywnego 
zatwierdzenia wydziału 3, Z tego powodu J. E. Nuncjusz, zawiadamiając 
Biskupa wileńskiego o udzieleniu przez Ojca św. prowizorycznego 
na trzechlecie zatwierdzenia wydziału, żądał między innemi przedłożenia 
w najbliższym czasie statutu wydziału i szczegółowego planu studjów, 
bez zatwierdzenia których stopnie naukowe nie mogły być przez 
wydział udzielane 4. 
Tego zadania wydział nie mógł jednak rychło rozwiązać z powodu 
złączonych z niem ściśle a nierozstrzygniętych innych zagadnień. Nie 
było wówczas w Polsce ogólnej ramowej ustawy o szkołach akade- 


1 Studiosi quovis anno examen in disciplinis obligatoriis superabunt (Arch. 
wy dz. teolog.). 
2 Studiorum programma subiacet approbationi Ordinarii Vilnensis. Nemo munus 
docendi in Facultate assumat, nisi habeat ab Ordinario Vilnensi docendi canonicam 
missionem, (tamże). 
3 Cum Studiorum Universitates nunc temporis in Polonia instituantur vel refor- 
mentur, Statuta Facultatis theologicae Vilnensis nequeunt condi et efformari. Univer- 
sitatibus in Polonia stabilitis statutisque generalibus conditis, condentur quoque 
Statuta Facultatis theologicae Vilnensis et ap pro banda subicientur, vigore can. 1376 

 2, Sedi Apostolicae (Arch. Wydz. teolog., zał. do podania 12. IX. 1919). 
4 J. E. Nuncjusz do Biskupa wileńskiego 9. XII. 1919. Nr. 1044: ExcelIentissime 
Domine. Pergratum mihi est perque iucundum officialiter, ut dicimus, et scripto iIlud 
ExcelIentiae Tuae confirmare, quod confidentialiter et oretenus iam pridem nunciavi. 
videlicet Sanctum Patrem Benedictum XV benigne et favorabiliter excepisse petitio- 
nem, quam ExceIlentia Tua ad me dirigebat cum suis litteris datis d. 17 septembris 
an. 1919 N. 2297 quamque enixe commendans statim transmittebam. Ponderatis igitur 
urgentis necessitatis momentis ab ExceIlentia Tua expositis benigne annuit Augustis- 
simus Pontifex, ut Bathoryana Universitas Vilnensis habeat Facultatem Theologicam, 
observatis tamen conditionibus quae sequuntur. 1) Concessio provisorie et ad tres annos 
facta intelIigitur, ut experimentum doceat quid definitive constabiliendum sit. 2) Nomi- 
natio professorum eorumque dimissio exclusive pertineat ad Auctoritatem Ecclesiasti- 
cam, videlicet ad Episcopum Vilnensem, audita Sancta Sede. 3) Clerici seu ecclesiastici 
ut possint Facultatem frequentare exhibere debent scriptum testimonium consensus 
proprii Ordinarii. 4) Iidem vivant in convictu sub regimine et normis ab Episcopo Vil- 
nensi praescriptis. 5) Transmittantur quam prim um ad Sanctam Sedem Statuta organica 
et Ratio Studiorum Facultatis Theologicae pro revisione et probatione, sine qui bu s 
gradus coferri nequeant. Quod tanti voti a Summo Pontifice compos factus sis et Tibi 
et Bathoryanae Universitati Vilnensi iterum ex corde gratulor atque tali omine fisus 
optima quaeque fiducialius adprecor. (Arch. wydz. teolog., odpis wydziałowi przesłany 
przez Biskupa wileńskiego 2 marca 1920 r. Nr. 1445).
		

/Vilniana_001_40_02_0229_0001.djvu

			17 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


219 


l11ickich, której przepisy mogłyby w przyszłości zaważyć na planie 
studjów teologicznych i na budowie wydziału w zakresie liczby katedr 
teologicznych, mianowania profesorów, udzielania stopni naukowych, 
gdy zaś ustawę ogłoszono, Uniwersytet wileński poza Wilnem się znaj- 
dował. 
Wydziały teologiczne w Krakowie i Lwowie dążyły do zreformo- 
wania i podniesienia studjów, podjęte zaś w tym kierunku usiłowania, 
zabiegi i rokowania z Ministerstwem W. R. i O. P. trwały w ciągu 
lat kilku 1. Studja teologiczne w Krakowie, Lwowie i Wilnie wymaga- 

Yby, jak się zdawało, ujednostajnienia. W Wilnie wreszcie wojna 1920 r. 
l splot wielorakich czynników powojennych wstrząsnęły podwaliną pod 
b
dowę wydziału już założoną i zachwiały zarysowany jego ustrój, 
Biskup Matulewicz zaproponował dziekanowi Żongołłowiczowi prze- 
kształcenie wydziału "na studja wyższe w rodzaju studia Magisterii 
w Rzymie, gdzie po ukończeniu seminarjum młodzi kapłani mogliby 
pogłębiać i uzupełniać swą wiedzę teologiczną i ubiegać się o stopnie 

a
kowe" 2. Dziekan Żongołło
icz nie czuł się uzdolnionym do pod- 
JęCia organizacji wydziału o nieznanym zgoła typie i ustąpił z zajmo- 
wanego stanowiska 3, Na stanowcze żądanie biskupa niezwłocznego 
p
zedłożenia statutu wydziału i szczegółowego planu studjów teolo- 
gicznych 4 wydział naprędce opracował zarys programu i porządku 

tudjów według wzoru załączonego do podania z d. 17 września 1919 r. 
l wraz ze statutem warszawskim wydziału teologicznego, poleconym 
przez Kongregację seminarjów i uniwersytetów arcybiskupowi gnieź- 


1 Wnioski i uchwały Zjazdu dziekanów wydziałów teologicznych 11 - 12. IV. 1924. 
W Warszawie (Pismo dziekana wy dz. teolog. we Lwowie z 24. VI. 1924. L. 605, Arch. 
wydz.). 
2 "Ze swej strony zaproponowałem ks. dziekanowi, by raczej fakultet prze- 
kształcono na studja wyższe w rodzaju SluJia Magislerii w Rzymie"... (Pisma biskupa 
do wydziału i do rektora Uniwersytetu z 12. XI. 1921 r., Nr. 5004, 5005, ogłoszone 
w Gazecie Krajou:ej z 12. XI. 1921 r., Nr. 268, p. t. Komunikat Kurji biskupiej). Uniwersytet 
Gregorjański w Rzymie otworzył w r. 1919 dwuletnie studjum o dwóch sekcjach, 
teologicznej i filozoficznej, przeznaczone specjalnie dla przyszłych profesorów. 

a Cursus Magisterii przyjmuje się jedynie kandydatów posiadających stopień doktora 
I po dwuletnich pomyślnych studjach otrzymują oni tytuł Magislri aggregati (Ac/a Ap. 
SeJis, XIV, 510 _ 511). Kursy w r. 1921'22 miały 21 słuchaczy, w tej liczbie dwóch Pola- 
ków, w r.1922;23 wśród 17 słuchaczy nie było Polaka (Ponlificia Unio.roi/as Gregoriana, 
Calalogus profe
. el auJiI. ano sch. 1921,22, 13, ano 
ch. /92223, 20). 
. 3 Pismo motywowane złożone przez dziek. Żongołłowicza wydziałowi i Kurji 
diecezjalnej z 10. I. 1922 r. (Arch. wy dz. teolog.). 
. ł Pismo biskupa Matulewicza do wydziału z 13. I. 1922 r. Nr. 160: Itaque 
Instant er rogamus mandamus praecipimusque, ut Facultas theologica ea quae litteris 
Nostris de die 26 octobris et 19 novembris ano 1921 expostulata sunt statim intra 
hebdomadam ab hisce acceptis Curiae Nostrae transmittenda curet (Arch. wydz. teolog.).
		

/Vilniana_001_40_02_0230_0001.djvu

			220 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


]8 


nieńskiemu i poznańskiemu l, przedstawił biskupowi dn. 20 stycznia 
1922 r. 2. 
W tym samym czasie w organizacji wydziału, zwłaszcza w opra- 
cowaniu i ustaleniu Rafio sludiorum, wziął żywy udział j. E. Nuncjusz 
Lorenzo Lauri s. 
już w końcu 1921 r, J. E. Nuncjusz zwrócił się do prof, Żongołło- 
wicza z prośbą o nakreślenie i przesłanie historji wydziału teologicz- 
nego w Wilnie 4 i od tej chwili żywo się interesując organizacją 
wydziału, zarówno w skierowanych do wydziału listach, jak w rozmo- 
wach z jego przedstawicielami wykazał nietylko właściwą dyplomatom 
wysoką kurtuazję, lecz także niepospolitą wnikliwość, serdeczną 
życzliwość i szczerość, przyczyniając się w wielkiej mierze do poko- 
nania licznych trudności organizacyjnych. 
Wydział przedłożył j. E, Nuncjuszowi najprzód prowizoryczny 
plan i porządek studjów 5, następnie w początku 1923 r. całkowicie 
opracowaną i w najdrobniejszych szczegółach wykończoną Rafionem 
sludiorum 6. 
Według tego projektu studja teologiczne, rozłożone na logicznie 
zbudowane okresy roczne, trwać miały pięciolecie. Filozofji poświęcono 
cały rok pierwszy, licząc wraz z ćwiczeniami 25 godzin tygodniowo 7, 
następne lata przeznaczono na studja teologiczne 8. 


l Dekret z 4. VIII. 1921, Nr. 147 19 (Arch. wydz. teolog.). 
2 Pismo wydziału cum elencho studiorum z 20.1.1922 (Arch. wy dz. teolog.). 
s Arcybiskup tyto Efezu, mianowany nuncjuszem w Polsce 25. V. 1921, kardynalem 
kreowany 20. XII. 1926 (Acta Ap. SeJis, XIII, 324; XVIII, 524). 
4 List z 15. XI. 1921: Dominatio vero tua cum iam a principio in facultate 
erigenda operam dederit ipsiusque decanus existat, in ea conditione est, ut veras 
et completas informationes dare queat. Quapropter confido, ut relationem de statu 
facultatis deque iis quae in ea sperantur vel timentur, de eius faustis vel infaustis 
vicissitudinibus, cum omni veritatis studio, ut sacerdotem atque doctorem scientiae 
sacra e decet, ad me Varsaviam mittere quamprimum digneris (Arch. wydz. teolog). 
5 Pismo wydziału z 25. IV. 1922: Ratio studiorum ea est composita et concinnata, 
quae Cracoviae et Leopoli in Pacultatibus theologicis accepta est et pro bata . .. Ad 
mentem enc. "Pascendi" et ad Codicis normas philosophica studia biennio durant, 
theologica quadriennio. Cum tamen Facultatis nostrae studiosi instituuntur qui studia 
in gymnasiis absolverunt et didicerunt iam mathesim, physicam, logicam, propedeuticam 
philosophiae, Ratio studiorum nostra proponit studia philosophica et theologica quin- 
quennio duratura, quod quidem re hac considerata et inspecta ut est, consonare 
videtur cum animo legis in "Pascendi" et in Codice expressae (Arch. wydz. teolog.). 
6 Biskupowi Ralio sluJiorum złożona przez wydział 30. I. 1923 i niezwłocznie 
przesIana również Nuncjuszowi (Arch. wydz. teolog.). 
7 Logica minor, maior, metaphysica gen. 6 h. hebd., psychologia 4, cosmologia 3, 
ethica 3, theodicea 3, hi st. phi!. antiq. 2, hist. phi I. schol. 2, exercit., lectio textus, 
disput. 2 (Arch. wydz. teolog.). 
8 Teologja fund. rok 1 tyg. 8 g., teologja dogm. 4 lata po 6 g. tyg., Piśmo św.--
		

/Vilniana_001_40_02_0231_0001.djvu

			19 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


221 


. Proponując jednoroczne studjum filozoficzne, wydział miał na 
widoku tak ogólne przygotowanie kandydatów w tym zakresie, jak 
CZas trwania studjów na innych wydziałach teologicznych w Polsce. 
Przepisy w kan. 1365 
 1 Kodeksu o dwuletniem studjum filozoficznem 
tak. się zastosowują w zatwierdzonych przez Stolicę Apostolską ustawach 
wyzszych duchownych zakładów naukowych, iż w zakres dwuletniego 
st
djum filozoficznego wchodzą: matematyka, fizyka, chemja, botanika, 
mIneralogja, zoologja 1, których nasz student już się uczył w gimnazjum, 
skąd przynosi nadto pewne wiadomości z logiki, psychologji i etyki. 
Na wydziale więc będzie się uczył tylko ścisłej filozofji scholastycznej, 
na co wystarczyć się zdaje rok jeden, gdyż liczba godzin filozofji 
Poświęconych wyrównywa tamto dwuletnie studjum filozoficzne 2. 
Na niemieckich wydziałach teologicznych studja trwają cztery lata, 
w Polsce nigdzie nie przekraczają lat pięciu. Sześcioletnie studjum 
teologiczne w Wilnie odbiegałoby od przyjętych w Polsce i ustalonych 
wydziałowych studjów teologicznych 3. 
Opracowana przez wydział RaUo sludiorum. przesłana przez J. E, 
Nuncjusza do Rzymu, przejrzana, poprawiona w kierunku ustalenia 

ześcioletniego studjum i zatwierdzona przez Kongregację seminarjów 
I uniwersytetów, przesłana z Nuncjatury wydziałowi 4, przyjęta została 


introdukcja rok 1 tyg. 3 g., St. Z. 1 rok - 4 g., N. Z. 2 lata - 4 g., arch. bibl. 1 rok- 
2 g., języki grecki i hebrajski 1 rok - po 2 g., teologja mor. 3 lata - 4 g., prawo kan. 

 rok-3 g., 2 lata-4 g., hist. kośc. 2 lata-3 g., 1 rok-5 g., socjologja 1 rok-2 g., 
atech. i pedag. 1 rok - 4 g. (Arch. wydz. teolog.). 
l Constitutiones queis Sacrae Theologiae, juris canonici et Philosophiae scho- 
lasticae Facultates moderantur in Seminariis hispanis... 8-9. Calendarium Pontif. 
Univer. Gregor., 192021, 26-27. 
2 Rationis studiorum in Facultate thelogica Universitatis Vilnensis commentatio 
et explicatio. Canon 1365 !} 1 Codicis j. C. praecipit studium philosophiae rationalis 
cum affinibus disciplinis saltem biennale. Articuli igitur 14 et 15 h. t. discrepant a claro 
sensu obvio huius canonis, ex rationibus tamen infra expositis non videntur differre 
ab animo legis canone hoc contentae. Biennalia studia philosophiae praescripta su nt 
studiosis theologiae, qui elementarias scholas, quattuor vel quinque curriculis durantes, 
absolverunt. Quare studium philosophicum de quo agit can. 1365 continet praeter 
philosophiam rationalem mathesim, physicam, chimiam, ut patet e Constitutionibus 
pro Seminariis hispanis, Calendariis Pontif. Univer. Gregor. Studiosi vero ordinarii 
primi anni in nostra Facultate studia matheseos, chimias, cosmographiae, disciplinarum 
naturalium iam absolverunt in gymnasio, ut adiecta hisce programmata attestantur... 
In gymnasiis didicerunt elementa logicae, psychologiae, ethices. .. (Arch. wydz. teolog.). 
" In aliis Facultatibus theologicis in Polonia, - Cracoviensi, Leopolensi, Varsa- 
viensi, _ studium theologicum durat, ut in Facultatibus theologicis Germaniae, 
quadriennio. Sine maximo incommodo fieri nequit, ut studia in Facultate Vilnensi 
durent sexennio . .. (Arch. wy dz. teolog.). 
4 Przy liście audytora nuncjatury C. Chiario 4. IX. 1923 r., Nr. 5707 (Arch. wydz. 
teolog.).
		

/Vilniana_001_40_02_0232_0001.djvu

			222 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY \VI OKRESIE 1919-1929 R. 


20 


przez wydział do wiadomości, stosowania i wykonania 1. Ujęta pier- 
wotnie w zwięzły szkicowy zarys, Rafio sludiorum była przedmiotem 
dalszego opracowania w Kongregacji, została całkowicie wykończona 
w szczegółach, 10 października 1926 r. pozyskała zatwierdzenie na trzech- 
lecie. Planem, porządkiem i rozkładem studjów filozoficznych i teolo- 
gicznych, treścią, duchem i literą przepisów w Rafio sludiorum zawartych, 
obejmujących zarówno studja jak ustrój wydziału, wydział się rządzi 
odtąd i kieruje 2. 


IV. UZGODNIENIE WYDZIAŁOWYCH STUDJÓW 
Z SEMINARYJNEMI. 


Biskup Matulewicz pomimo dłuższych wahań, o których mówiliśmy 
wyżej, w sprawie wyboru typu wydziału teologicznego w Wilnie w myśl 
projektów organizatora z 9 sierpnia 1919 r. i 6 czerwca 1921 r., omawia- 
nych później wielokrotnie, już od r. 1920 posyłał niektórych wycho- 
wanków seminarjum, posiadających świadectwo dojrzałości, na wykłady 
przez wydział dawane 3. W miarę szybkiego wzrostu w kraju ogólno- 
kształcących szkół średnich, dostarczających seminarjum coraz większą 
liczbę kleryków ze świadectwem dojrzałości, w miarę stopniowej 
konsolidacji wydziału i obsadzania wakujących katedr, wzrastała liczba 
zapisanych na wydziale alumnów seminarjum, podnosząc się z 4 w r. 
1920/21 do 43 w r. 1922/23, 78 w r. 1925/26, 95 w r. 1926/274. Szybki 
wzrost na wydziale studentów kleryków i stopniowe przejmowanie 


1 J. E. Nuncjusz L. Lauri 13. X. 1923, Nr. 5964 do prof. Żongołłowicza: Ex iis, 
quae Jitteris ViJnae datis die R octobris Rationem studiorum ad hanc Nuntiaturam 
remittens (scripsisti) sufficienter apparet FacuJtatem theologicam Vilnensem ea qua 
par est reverentia accepisse iIlam Rationem, quam ei proposuit S. Congregatio, quae 
sicut priviłegia confert, ita et conditiones pro eis imponere potest (Arch. wydz. teolog.). 
2 Według RaUo sluJiorum z 10. X. 1926 r. studja na wydziale trwają sześć lat. 
Rok 1-szy: filozof ja 19 godz. tyg., język hebr. 2 g. tyg. Rok 2-gi: filozof ja 17 g. tyg., 
język grecki 2 g., hist. sztuki chrz. 2 g. Cztery lata następne poświęcono studjom 
teologicznym: teologja fund. 1 rok po 3 g. tyg., teologja dogm. 4 Jata po 6 g., Pismo 
św. introd. gen. 1 rok - 3 g., introd. spec. i egzeg. St. Z. 1 rok - 3 g., N. Z. 2 lata- 
3 g., teologja mor. 3 lata-5 g., prawo kan.: a) prawo publiczne 1 rok-2 g., b) prawo 
pryw. 3 lata-3 g., hist. kośc. 3 lata-3 g., patrologja 1 rok-2 g.. archeologja 1 rok- 
1 g., liturg. 1 rok-2 g., socjologja 1 rok-2 g., katech., pedag., wymowa 1 rok-l g. 
Stopnie naukowe: magisterjum i doktorat. Do magisterjum wymagane rozprawa 
i obrona LX tez przez 2 g., do doktoratu rozprawa, obrona rozprawy przez 2 g., 
następnego dnia obrona C tez (Arch. wydz. teolog.). 
3 Arch. wydz. teolog., Statystyka studentów. 
'" Tamże.
		

/Vilniana_001_40_02_0233_0001.djvu

			21 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


223 


p:zez wydział dawanych dotychczas przez personel seminaryjny teolo- 
gICznych wykładów nie wychodziły jednak poza faktyczny i rzeczowy 
układ stosunków do r. 1925, jakkolwiek powoli torowały drogę 
do U p .'. . 
rawmema I unormowama wytworzonego stanu rzeczy, 
Powyższy faktyczny stan rzeczy, powoli i stopniowo ustalając się 
w s
eścioletnim okresie, uwidocznił i dowiódł r że dawane klerykom 
semmarjum przez profesorów wydziału wykłady w niczem nie naruszają 
ka .. k 
. rnosCI za ładu, dozoru, porządku, ustalonego trybu życia, norm 
I przepisów wychowawczych, dają natomiast kończącym wydział młodym 
kapłanom większe uprawnienia w ich pracy, zwłaszcza w szkołach 
powszechnych i średnich, jak wykazały pierwsze absolutorja przez 

ydział wydane. Poczynione w ciągu lat kilku doświadczenia skłoniły 
biskupa Matulewicza do podjęcia w r. 1925 zabiegów w kierunku nor- 
matywnego ustalenia i utrwalenia faktycznego stanu rzeczy. W tym 

elu J. Ekscelencja opracował z dziekanem Świrskim odpowiedni projekt 

 złożył wraz z podaniem Ojcu św., podkreślając, że realizacja przedło- 
Zonego projektu przyniesie zna
zną korzyść zarówno seminarjum, jak 
wydziałowi l. 
Projekt orzeka, iż klerycy seminarjum będą wpisani w poczet 
uczniów wydziału 2. Wykłady będą im się dawały przez profesorów 
wydziału w salach seminarjum, z wyjątkiem tych wykładów dawanych 
przez wydział w salach uniwersyteckich, na które klerykom Ordynarjusz 
u
zęSzczać pozwolił S
 Na wykłady klerykom seminarjum dawane 
me mogą uczęszczać laicy i kobiety. Świeckim studentom i kobietom 
profesorowie wydziału urządzą osobne prelekcje ł. 
W realizacji tego projektu przyjął żywy a zawsze życzliwy udział 
j. .E. Nuncjusz Lauri. Przeprowadziwszy odpowiednie układy z Biskupem 
wileńskim i dziekanem Świrskim w kierunku wyjaśnienia niektórych 


l Z podania 9. VI. 1925: .., De componendis coadunandisque studiis Facultatis 
et 
eminarii confecimus propositum atque speramus haud parum utilitatis iIlud utrique 
I
sbtuo allaturum esse, si ad effectum adducatur. Cuius propositi exemplar una cum 
hl sce transmitto atque suppliciter rogo, ut iIlud approbare velis (Arch. wydz. teolog.). 
2 Omnes alumni Seminarii, theologicis studiis operam navantes, tamquam 
Fac.uItatis studiosi inscribantur et quidem ii qui maturitatis testimonia habent qua 
ordlnarii, qui vero non habent qua extraordinarii studentes (Arch. wydz. teolog., 
Proposilum Je componenJis in/er se coaJunanJisque sluJiis /heologicis in Facullale Iheologica Vilnensi 
e/ Seminario Jioecesano). 
S Praelectiones ordinarie peragantur in aulis Seminarii, exceptis de consensu 
Ordinarii solummodo nonnulIis, quae locum habebunt in Universitate (Arch. wydz. 
teolog., ProPosilum). 
4. Laici et feminae ad frequentandas praelectiones una cum clericis Seminarii 
ne admittantur; pro laicis professores FacuItatis poterunt in Universitate speciales 
praelectiones instituere (Arch. wydz. teolog., Proposilum).
		

/Vilniana_001_40_02_0234_0001.djvu

			224 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


22 


szczegółów projektu i zawartych w nim warunków I, J. E, Nuncjusz 
na mocy uzyskanego od Stolicy Apostolskiej nadzwyczajnego pełno- 
mocnictwa ustalił i unormował omawianą sprawę w ramach przedłożo- 
nego projektu reskryptem z d. 28 września 1925 r. 2 . Reskrypt powyższy 
został wydany już po zrzeczeniu się przez biskupa Matulewicza wileń- 
skiej katedry arcybiskupiej 3, 
Istotnym wyrazem rzeczywistego stosunku wydziału do biskupa 
Matulewicza była formalna propozycja wydziału, by ustępujący Pasterz, 
dawniej profesor socjologji w Akademji Duchownej w Petersburgu, 
objął na wydziale wakującą katedrę chrześcijańskich nauk społecz- 
nych 4, a fakt ten podnosi piszący nie bez pewnego nacisku, gdyż 
wahania w wyborze typu teologicznego wydziału w Wilnie na tle 
ówczesnych stosunków nie wynikały z istotnej różnicy i zasadniczej 
rozbieżności w wyborze dróg i środków, lecz były wykładnikiem jeno 
lekkich odchyleń, jakie nieraz zachodzą między ludźmi, dążącymi 
do jednego celu wspólnego uczciwemi i prawemi, acz nieco odmiennemi 
ścieżkami, 
Ustalony reskryptem J. E. Nuncjusza stan rzeczy zastał J. E. 
Arcybiskup Romuald Jałbrzykowski w chwili objęcia katedry arcy- 
biskupiej, które się zbiegło prawie równocześnie z zamierzone m przez 
Ministra W. R, i O. P, Sujkowskiego zamknięciem wileńskiego wydziału 
teologicznego 5. Podczas pierwszej audjencji, udzielonej przez J. E, 
Arcybiskupa profesorom wydziału, gdy prof. Żongołłowicz przedstawił 
faktyczny stan rzeczy i powyższy projekt ministra, Jego Ekscelencja 


1 Biskupa Matulewicza list z 18 VI do Nuncjusza, listy Nuncjusza do dziekana 
Świrskiego i odpowiedzi dziekana w tej sprawie w Arch. wydz. teolog., teka: Nuncjatura. 
2 Nos Laurentius Lauri, Archiepiscopus Ephesien., Nuntius Apostolicus in Polonia, 
vigore facultatum extraordinariarum Nobis a Sancta Sede tributarum '" permittimus, 
ut eadem Facultas, quae hucusque tum phi lo sophic as tum theologicas lectiones in aulis 
Statalis Universitatis Vilnensis tradebat, easdem lectiones iuxta Rationem studiorum 
a S. Congregatione de Seminariis et Universitatibus studiorum pro eadem Facultate 
approbatam, in aulis dioecesani Seminarii Vilnensis a die prima octobris currentis anni 
tradere valeat, disciplina eiusdem Seminarii ac iuribus professorum in praesentiarum 
in Seminario docentium prorsus salvis. Praesentibus valituris ad annum. Datum 
Varsaviae ... d. 28 mensis Septembris ano 1925 (Arch. wy dz. teolog.). 
3 Po ratyfikacji Konkordatu 2. VI. 1925 (Acta Ap. SeJis, XVII, 257) przed VixJum 
Poloniae 28. X. 1925. 
4 jednomyślną uchwałę wydzialu przedstawił jego Ekscelencji dziekan Świrski. 
Biskup Matulewicz nie uchylił propozycji, lecz zostawił sobie kilka dni do namyslu, 
po upływie których oświadczył księdzu dziekanowi głęboką wdzięczność wydziałowi, 
zaznaczając, że po złożeniu rządów diecezji inne ma do wykonania zadania i inne 
pole pracy. 
5 Pismo Ministra W. R. i O. P. do wydziału 7. IX. 1926, Nr. IV S. W. 8484/26 
(Arch. wydz. teolog.).
		

/Vilniana_001_40_02_0235_0001.djvu

			23 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


225 


stanowczo oświadczył, że dokonane uzgodnienie studjów wydziałowych 
z seminaryjnemi uważa za norm al ner pożądane i pożyteczne, że tego 
stanu rzeczy nie myśli zmieniać, natomiast w potrzebie bronić będzie 

Ydziału od zamierzonego zamknięcia wszelkiemi rozporządzalnemi 
srodkami. W tej chwili nawiązał się odrazu dobry, jasny i szczery 
stosunek, pogłębiając się zaś stopniowo, nie pozostawia obecnie nic 
lepszego do życzenia r ze strony wydziału przynajmniej. J. E. Arcybiskup 
doskonale jest obznajomiony zarówno z biegiem studjów, egzaminów 
rocznych i stopniowych, jak i z wszystkiemi ważniejszemi pracami 
wydziału, wydział zaś znajduje gorące i czynne poparcie jego Ekscelencji 
We wszystkich pożytecznych poczynaniach, które, jak np. zapoczątkowane 
dawniej przez wydział studjum katechetyczne, nieustalone i chwiejne, 
utrwalone jedynie czynnem i skutecznem poparciem j. E. Arcybiskupa, 
zmierzają do coraz większego rozwoju studjów teologicznych. 


V. SKREŚLANIE KATEDR TEOLOGICZNYCH, PROJEKT 
UTWORZENIA DUCHOWNEJ AKADEMjI, ZAMIAR 
ZAMKNIĘCIA WYDZIAŁU TEOLOGICZNEGO. 


Od 6 września 1919 r., kiedy organizator wydziału po raz pierwszy 
nawiązał stosunki z Sekcją Nauki i Szkół Wyższych w Ministerstwie 
W. R. i O. P., szefowie Sekcji, późniejsi dyrektorowie Departamentu IV, 
znali doskonale cały plan powolnej i stopniowej rozbudowy wydziału 
teologicznego i byli w toku wszystkich zadań, zamierzeń i poczynań 
organizacyjnych bądź przez składane przez organizatora memorjały, 
bądź przez osobiste przyjazdy do Wilna, gdzie często uczestniczyli 
w posiedzeniach Rady wydziału lr zwiedzali seminarjum teologiczne, 
dZiekanat, sale wykładowe, wpatrzeni zaś w wielką myśl, ucieleśnioną 
ongi na olbrzymich połaciach wschodnich Rzeczypospolitej przez Stefana 
Batorego w wileńskiem 
tudjum teologicznem, zburzonem przez wroga, 
przywróconem przez józefa Piłsudskiego, otaczali odbudowę wydziału 
teologicznego niezmiernie troskliwą, życzliwą i czynną opieką 2. 
Częste zmiany osobowe na stanowisku dyrektorów Departamentu IV, 
?próżnienie tego posterunku podczas długich czasokresów, oraz liczne 
Inne czynniki z pracą organizacyjną związane zmieniły powyższy 
stosunek, dając mu inne zgoła kształty, w których dawną współpracę, 


- 


( l Posiedz. Rady Wydz. z udziałem szefa Sekcji prof. A. Wrzoska 16. II. 1920 r. 
Arch. wydz. teolog., Prot. pos. Rady wydz.). 
.' 2 Zwłaszcza szefowie Sekcji Nauki i Szkół Wyższych profesorowie Wrzosek 
I Zórawski. 


Księga Pamiątkowa U. S B. T. II. 


15
		

/Vilniana_001_40_02_0236_0001.djvu

			226 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


24 


opiekę i pomoc zastąpiły dozór i kontrola, sprawowane w znacznej 
mierze przez wysyłanych do Wilna urzędników rachunkowych, traktu- 
jących każdą sprawę wydziału wyłącznie pod względem formalnych 
przepisów i fiskalnych czynników, bez związku jej z całokształtem 
potrzeb wydziału i pierwotnego planu organizacyjnego, rozłożonego 
na szeregi lat. Na tle nowych stosunków, pozbawionem twórczej ideowej 
współpracYr byt wydziału kilkakrotnie zagrożony był i zachwiany już 
to przez kreślenie katedr, już też przez projekty utworzenia Duchownej 
Akademji i zwinięcia wydziału. 
W preliminarzu budżetowym na r. 1923:24 Departament IV zamie- 
rzył był skreślić, nie powiadamiając o tern wydziału, katedrę filozofji 
i chrześcijańskich nauk społecznych. Prywatnie o tern wydział się dowie- 
dział i wykazawszy, iż skreślenie powyższych katedr pokrywałoby się 
z zamknięciem wydziału t, zdołał obie katedry ocalić. W niespełna rok 
później katedra filozofji została przez Ministerstwo W. R. i O. P. 
zwinięta, Wydział ocalili ks, prof. Świrski i zastępca prof. ks. dr. Puciata, 
podejmując się ofiarnie wykładu filozofii aż do restytucji tej katedry, 
która nastąpiła w drugiej połowie 1925 r. 2 . Zagrożona katedra chrze- 
ścijańskich nauk społecznych utrzymała się jedynie przez ponowne jej 
objęcie przez prof. Wóycickiego, który odszedł był do Krakowa 3, 
Równocześnie prawie z powyższemi zarządzeniami odnośnie do 
zwijanych i reaktywowanych katedr teologicznych Ministerstwo W. R. 
i O. P. na zjeździe dziekanów wydziałów teologicznych w Warszawie 
d. 11-12 czerwca 1924 r. przedstawiło projekt "zniesienia niektórych 
wydziałów teologicznych, a utworzenia jednej Akademji Duchownej" 4. 
Akademja powstałaby w Warszawie, wydział zaś teologiczny w Wilnie 
byłby zniesiony. Myśl ta wszakże wywołała na zjeździe stanowczy 
sprzeciw, motywowany tern, że takiego typu teologicznej uczelni niema 
w zachodniej Europie i nie nadaje on się zgoła w naszych r zbliżonych 


1 Pismo wydziału do Ministerstwa W. R. i O. P. 25. IX. 1923: "jeżeli uzdrowienie 
Skarbu Polskiego wymaga zamknięcia wydziału teologicznego w Wilnie, jeżeli zadania 
religijne i kościelne w dziedzinie wyższego oświecenia na Kresach Wschodnich ma 
przejąć inna instytucja, Rada wydziału nie posiada prawa i nie ma obowiązku zabierać 
głosu w tej sprawie. jeżeli wszakże Ministerstwo W. R. i O. P. przypuszcza, że 
skasowanie katedry filozofji chrześcijańskiej nie jest równoznaczne z zamknięciem 
wydziału, Rada wydziału uważa za swój obowiązek oświadczyć, że skreślenie tej 
katedry pociąga za sobą merytorycznie i formalnie nieodzowną kasatę wydziału" (Arch. 
wydz. teolog.). 
2 Pismo Ministerstwa W. R. i O. P. do rektora 19. VIII. 1925 L. 8444 (Arch. 
wydz. teolog.). 
3 Mianowany na katedrę chrześc. nauk społ. w Wilnie 29. I. 1924, w Krakowie 
19. IX. 1925, ponownie w Wilnie 17.11. 1926 (Arch. sekret. Uniw. wi1.). 
4 Pismo dziekana wydz. teolog. Uniw. jana Kazimierza we Lwowie 24. VI. 1924, 
Nr. 605 (Arch. wydz. teolog.).
		

/Vilniana_001_40_02_0237_0001.djvu

			25 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


227 


do Zachodu więcej niż do Wschodu, warunkach i potrzebach teologicznego 

ykształcenia ]. Projekt upadł czy został przez Ministerstwo W. R. 

 O. P. odroczony, ku wielkiemu pożytkowi teologicznego wykształcenia 
I na szczęście Skarbu polskiego, który przy realizacji tego fantastycznego 
planu poniósłby ogromne straty i obarczyłby się rocznemi wydatkami, 
POzwalającemi utworzyć i utrzymać w Polsce najmniej dziesięć wydziałów 
teologicznych 2. 
W dwa lata później Minister W. R. i O. P. prof. A. Sujkowski powziął 
za
iar pomnożenia liczby katedr na wydziale teologicznym Uniwersytetu 
Jagiellońskiego przez "połączenie wydziałów teologicznych wileńskiego 
I krakowskiego drogą wcielenia wydziału wileńskiego do wydziału 
teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego", uważając to połączenie 
za "słuszne ze względu na małą liczbę studentów wydziału teologiczznego 
W Wilnie" i ze względu na "pewną oszczędność, na której tak bardzo 
zależy Skarbowi Państwa w dobie obecnej" 3. Departament IV z zamie- 
rzeń powyższych wysnuł niezwłocznie pozytywne wnioski, - nie 
zatwierdził ani programu wykładów, ani zastępców profesorów. 
Byt wydziału znów został zachwiany i to w czasie, kiedy wykłady, 
rozpoczęte dla kleryków Seminarjum w r. 1926 w pierwszych dniach 
września, były już w pełnym biegu, 
- 


N I Pismo dziekana wy dz. teolog. Uniw. jana Kazimierza we Lwowie 24. VI. 1924, 
r. 605 (Arch. wydz. teolog.). 
. 2 Gmach Duchownej Akademji w Petersburgu, przeznaczony pierwotnie na 

onlleszczenie 40 studentów, w r. 1842 - 1844 kosztował 400.000 rubli w złocie (Arch. 
DZ. K. Duch. Akademji, dieło Nr. 8601, o pierewodie iz Wilny w S. Peterburg R. K. 
N uchownoj Akademji; także Polno Sobr. Zak., sobr.2, t. XVII, otd. 1, 431, ukaz 9.VI.1842, 
6;' 15729) bez bibljoteki, przewiezionej z Wilna. Powiększony później na pomieszczenie 
studentów w r. 1916 przedstawiał wraz z bibljoteką wartość 1 % miljona rb. Budowa 
w Warszawie gmachu dla Akademji, mieszczącej 200 studentów, - taką liczbę mają 
f.0łączone wydziały teologiczne warszawski i wileński, lub wedle innej rachuby taką 
łCZ
ę należałoby mieć z 17 diecezyj polskich, - wraz z umeblowaniem i bibljoteką, 

nłOsła.bY. ze 20 miljonów zł. Odsetki inwestycyjnego kapitału pozwoliłyby utrzymać 
Wydzłałow teologicznych, roczne bowiem utrzymanie czterech polskich wydziałów 
teologicznych wynosi prawie 500.000 zł. Roczny wydatek na Duchowną Akademję 
;. Petersburgu, uczącą 60 studentów, wynosił 52.900 rb. w złocie (Smiela Mini31. wnul,. 
lei .1916, priło ż . Nr. 76 k., !} 30, st. 1), jeden student kosztował rocznie 881 rb. 60 kop., 

:zYh 4.143 dzis. zł. pol.; wileński zaś wydział teolog. w r. 1926 kosztował 80.000 zł., 
Jeden student wydziału w r. 1926 kosztował 708 zł., w r. 1929 tylko 540 zł. Według 

onn ustalonych dla Akademji petersburskiej Skarb polski musiałby wydawać na 
kademję w Warszawie, obliczoną na 200 studentów, rocznie 800.000 zł. Należy 

aznaczyć, że budżet Duchownej Akademji w Petersburgu pochodzi z r. 1843 (Poln. 
o ob r . Zak., sobr. 2, t. XVIII, otd. I, 43, ukaz 19. I. 1843, Nr. 16464), ustalony według cen 
oWczesnych, czterokrotnie niższych od cen w r. 1915-16. 
7 ił Pismo Ministra W. R. i O. P. do Rady wydziału teolog. U. S. 8. w Wilnie 
. IX. 1926, Nr. IV S. W., 8484.'26 (Arch. wydz. teolog.).
		

/Vilniana_001_40_02_0238_0001.djvu

			228 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


26 


Rada wydziału w piśmie do Ministra W. R. i O. P. wykazała, 
IZ rzeczowe podłoże projektu nie odpowiada rzeczywistości, wcielenie 
zaś wileńskiego wydziału teologicznego do krakowskiego i oczekiwane 
stąd oszczędności w konkretnym układzie naszych stosunków nie 
wychodzą poza złudną grę pojęć i słów. W naszych warunkach realnych 
rzekoma "mała liczba studentów" na wileńskim wydziale teologicznym, 
wysuwana jako powód zwinięcia wydziału, jest fikcją, gdyż dwa inne 
polskie wydziały teologiczne, posiadające 28 katedr, liczą razem prawie 
tylu (118) studentów, ilu (113) ma sam wileński wydział l, wyposażony 
zaledwie w 10 katedr, w porównaniu zaś z liczbą studentów na wydzia- 
łach teologicznych w Niemczech lub w Anglji, wydział wileński cieszy 
się wielką frekwencją uczmow 2. "W cielenie wydziału wileńskiego 
do wydziału teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego" nie da się 
uskutecznić, gdyż żaden student nie przejdzie do Krakowa, klerycy 
bowiem związani są z Seminarjum wileńskiem, świeccy studenci z mia- 
stem lub z tutejszym krajem, z profesorów zaś tylko jeden obejmie 
wakującą w Krakowie katedrę chrześcijańskich nauk społecznych. 
Innych profesorów wileńskiego wydziału teologicznego Ministerstwo 
W. R. i O. P. będzie zmuszone przenieść w stan spoczynku, nowy zaś 
komplet sił nauczycielskich w wileńskiem Seminarjum duchownem trzeba 
będzie opłacać ze Skarbu Państwa, co łącznie z emeryturą dawnych 
profesorów wydziału prawie całkowicie wyczerpie kwotę koło 80.000 zł., 
wydawaną rocznie na wydział teologiczny w Wilnie 3. Powyższe 


l Pismo Rady wydziału teolog. do Ministra W. R. i O. P. z dn. 18. IX. 1926 
(Arch. wydz. teolog.). 
2 Katolickie wydziały teologiczne w Wurzburgu i Salzburgu liczyły przed wojną 
pierwszy 89, drugi 60 studentów. Z 17 protestanckich wydziałów teologicznych 
w Niemczech w r. 1926 na 8 wydziałach tak się przedstawiała liczba studentów: Bonn 59, 
Greifswald 82, Heidelberg 52, jena 40, Kiel 39, Konigsberg 78, Munster 67, Rostok 31. 
W Anglji słynne studjum teolog. United Theological College w University of Wales 
w r. 1926 miało 30 studentów. Dwa wydziały litewskie w r. 1926 miały 105 studentów, 
w Belgradzie 71, jeszcze mniej w Lublanie, w Rydze, Helsinkach. 
3 Pismo Rady wydziału do Ministra W. R. i O. P. 18. IX. 1926: "Preliminarz 
budżetu Uniwersytetu w Wilnie na rok 1926 wynosi 2.700.700 zł. Całkowite wydatki 
na utrzymanie w Uniwersytecie wydziału teologicznego wyrażają się w kwocie 80.000 
zł. i stanowią niespełna 3% (2,96%) ogólnych wydatków Skarbu Państwa na Uniwersytet 
w Wilnie. Kwota oszczędnościowa 80.000 zł., dająca się napozór osiągnąć przez 
zwinięcie wydziału teologicznego, ma cechy fikcyjne, jest nierealna . .. Arcybiskup 
musiałby dobierać dla Seminarjum nowe grono nauczycieli. Grono to nie może być 
mniejsze nad 10 nauczycieli. Na zasadzie art. XII konkordatu Rząd musiałby ich opłacać 
w wymiarze wskazanym w załączniku A, 9, 13 do konkordatu, obciążając Skarb 
Państwa wydatkiem do 3.000 zł. miesięcznie, do 36.000 zł. rocznie. Z przewidywanej 
więc kwoty oszczędnościowej koło 80.000 zł., otrzymanej przez zamknięcie wydziału, 
pozostałoby koło 44.000. Potrącenie od tej sumy 10.000 zł., wpłacanych obecnie do 
kwestury Uniwersytetu przez słuchaczów teologji, zmniejsza ją do 34.000 zł. Lecz i tą
		

/Vilniana_001_40_02_0239_0001.djvu

			27 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


229 


przesłanki realne i stwierdzone fakty nie dały narazi e należytego 
Wyniku. Wkrótce jednak kierownictwo Ministerstwem W. R. i O. P. 
przeszło w ręce prof. d-ra Kazimierza Bartla, który natychmiast 
zorjentował się w rzeczywistości rzeczywistej i urojonej ł. uchylił projekt 
zniesienia wydziału 2, ocalił wielką ideę, zrealizowaną w Wilnie przez 
króla Stefana Batorego i marszałka Józefa Piłsudskiego, i nie pozwolił 
zepchnąć Polskę, uboższą pod względem wyższych naukowych zakładów 
teologicznych nietylko od Austrji, Niemiec, lecz od Węgier, Czecho- 
słowacji, Jugosławji, Litwy, ŁotwYr Estonji, na miejsce najpośledniejsze 3. 


VI. KATEDRY TEOLOGICZNE I ICH OBSADA. 


Pierwszy preliminarz budżetowy Uniwersytetu na okres od 1 lipca 
do 31 grudnia 1919 r. wyznaczył .dla wydziału teologicznnego 10 katedr 
zwyczajnych i 2 docentury ł, Ponieważ Ustawa o szkołach akademickich 
z dnia 13 lipca 1920 r. nie przewiduje płatnych docentów poza wypad- 


- 


OSzczędnością Skarb Państwa nie będzie mógł rozporządzać w najbliższej przyszłości... 
P.rofesorowie apologetyki, teologji moralnej, historji kościelnej i prawa kościelnego 
nie mają w Krakowie odpowiednich wakujących katedr. Skarb Państwa będzie zmuszony 
Wypłacać im całkowite pobory w ciągu roku, wynoszące do 3.000 zł. miesięcznie, 
rocznie do 36.000 zł., co wyczerpie całkowicie oszczędności otrzymane z kasaty 
wYdziału, a uszczupli je znacznie w latach następnych przez przeniesienie byłych 
profesorów w stan spoczynku" (Arch. wydz. teolog.). 
. l DWie polskie 7zeczywisloJci. Rozmowa z prezesem Rady Ministrów prof. Dr. Kazi- 
I11lerzel11 BartIem. Warszawa 1928. 
2 Dyrektor Departam
ntu IV Mini
t. W. R. i O. P. do Rady wydziału teolog. 
16. XI. 1926: ..Na pismo dziekana wydziału z dn. 18 września r. b. 4 ex 1926/27 Mini- 
st
r
two komunikuje, że motywy przytoczone w tem piśmie p. Minister, kierownik 
MI
lsterstwa, uznał za słuszne, koncepcja przeto połączenia wydziałów teologicznych 
UnJw
rsytetu Stefana Batorego i jagiellońskiego nie jest aktualna" (Arch. wydz. teolog.). 
Ni 3 . Aust
j
: ? miljonó.w.ludności, 4 wydziały teologiczne, 1 wydzi
ł na 1.750.000; 
el11cy. 60 mIlJonow, wydzlałow teolog. 24 (7 kato L, 17 protest.), 1 wydzłBł na 2.500.000; 
2.0 miljonów niemieckich katolików posiadają oprócz 7 wydziałów 8 innych (akademje, 
licea, szkoły wyższe), utrzymywanych przez państwo, wyższych uczelni teolog., więc 1 
wyższy zakład teologiczny wypada na 1.234.000 katolików, w Polsce zaś na 5.000.000. 
W r. 1926 w wyższych niemieckich uczelniach teolog. było 386 profesorów, w Polsce 53. 
Węgry: 8 miljonów, 3 wydz. teolog., 1 akademja, l wyższa uczelnia teolog. na 2.000.000; 
Czechosłowacja: 13 miljonów, 3 wydz. teolog., 1 akademja. 1 wyższa uczelnia teolog. 
;a 3.250.003; jugosławja: 12 miljonów, 3 wydz. teolog., 1 wydział na 4.000.000; Litwa: 
.500.000, 2 wydz. teolog.; Łotwa: 1.900.000, 1 wydz. teolog.; Estonja: 1 mil jon, 1 wydz. 
teolog.; Polska: 30 miljonów, 4 katoL wydz. teolog., 1 prawosł., 1 ewangeL, razem 6 
wYdziałów, 1 wydz. teolog. na 5.000.000. 
ł Preliminarz buJżelu Uniwersytelu S. B. W 1--Vi/nie oJ l. VII Jo 3/. XlL /9/9 r.
		

/Vilniana_001_40_02_0240_0001.djvu

			230 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


28 


kiem powierzenia zastępczych wykładów, obie docentury w r. 1921 
zostały wykreślone z budżetu. Z dziesięciu katedr zwyczajnych plęC 
przemianowało Ministerstwo W. R. i O. P. na katedry nadzwyczajne. 
Obecnie wydział posiada pięć katedr zwyczajnych i pięć nadzwyczaj- 
nych, Liczba ta jest mniejsza od liczby katedr na innych polskich 
wydziałach teologicznych 1. Wydział nasz odczuwa dotkliwie brak 
drugiej katedry filozofji, wykładom bowiem tego przedmiotu, przepisowo 
wymagającego 19 godzin tygodniowo, nie może podołać jeden profesor, 
Wydział jednak w ciągu dziesięciu prawie lat ubiegłych nie podnosił 
zupełnie sprawy pomnożenia katedr w przeświadczeniu, iż na niezbędną 
nową katedrę należy wprzód przygotować wykwalifikowanego kandy- 
data, w obsadzeniu zaś katedr wydział miał niepokonalne i dziś jeszcze 
nie pokonane trudności. 
W chwili powstania wydziału stanęły przed organizatorem odrazu 
liczne zadania organizacyjne, wysuwające na pierwszy plan zagadnienie 
obsadzenia teologicznych katedr. W rozwiązaniu tego problemu orga- 
nizator nie mógł się kierować zupełnie słuszną teoretyczną zasadą, 
nakazującą obsadzenie przedewszystkiem katedr podstawowych przed- 
miotów, lecz podporządkował ją praktycznym wymogom naszej rzeczy- 
wistości, doradzającej brać niezwłocznie każdą ukwalifikowaną siłę 
naukową, którą się uda nakłonić do objęcia jakiejbądź katedry teolo- 
gicznej w Wilnie. 
Pozyskawszy w r. 1919 ks, d-ra Wilanowskiego do zastępczych 
wykładów teologji fundamentalnej 2, organizator równocześnie uprosił 
ks. prof. d-ra Zimmermanna, by objął czasowo katedrę chrześcijańskich 
nauk społecznych, nienależących w planie studjów wydziałowych 
do przedmiotów podstawowych. 
Na posiedzeniu 16 lutego 1920 r., z udziałem dyrektora Departa- 
mentu IV prof. Wrzoska, Rada wydziału postanowiła obsadzić katedry 
Pisma św., filozofji, historji kościelnej i teologji moralnej, upatrzywszy 
wprzód do powyższych katedr odpowiednich kandydatów B. Rokowania 
jednak z kandydatami nie zostały uwieńczone pomyślnym wynikiem, 
Jeden z kandydatów, po dłuższych rokowaniach i usunięciu licznych 
przeszkód, ostatecznie uchylił się od przyjęcia katedry w Wilnie. Układy 
z drugim kandydatem, z powodu utrudnionych warunków komunikacyj- 
nych z zagranicą, trwały dwa lata, po upływie których upatrzony 
kandydat wolał przyjąć inne korzystniejsze stanowisko 4. Dwaj jednak 


1 Krakowski: zw. 7, nadzw. 4; lwowski: zw. 9, nadzw. 4; warszawski: zw. 6, 
nadzw. 8 (Prelimin. buJielowy Rzp/lej P. na okre$ oJ I. IV. 1929 Jo 31. lU. 1930 r.). 
2 Nominacja 1. XII. 1919 z ważnością od 1. XI (Arch. wydz. teolog.). 
s Prot. Rady wydz. teolog., pos. 16. II. 1919 (Arch. wydz. teolog.). 
4 Z powodów zrozumiałych nazwisk kandydatów tu się nie podaje.
		

/Vilniana_001_40_02_0241_0001.djvu

			29 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


231 


inni upatrzeni wówczas kandydaci, ks. Cz. Falkowski i ks. Ign. Świrski, 
dawni profesorowie Akademji Duchownej w Petersburgu, przyjęli zapro- 
szenie wydziału. Uchwały Rady wydziału i Senatu zapadły w tej sprawie 
4 i 7 czerwca 1921 r. Wniosek nominacyjny nie był jednak załatwiony 1 
z powodu bolszewickiego najazdu i ewakuacji Uniwersytetu z Wilna. 
Na ponowny wniosek 2 ks. dr. Falkowski w połowie stycznia 1921 r. 
Został mianowany profesorem zwyczajnym historji kościelnej 3, jesienią 
Zaś tegoż roku ks. dr. Świrski, pracujący wówczas w wojsku polskiem 
w charakterze kapelana, otrzymał nominację na profesora nadzwyczaj- 
nego teologji moralnej J. Ponieważ docent Uniwersytetu Jana Kazimierza 
We Lwowie ks. dr. Wilanowski, zastępca profesora teologji fundamen- 
talnej. w połowie roku 1920 został mianowany profesorem teologji 
fundamentalnej ", grono profesorskie składało się przed dn. 1 października 
1921 r. z trzech profesorów zwyczajnych i dwóch nadzwyczajnych. 
Od 1 października 1921 r. opuścił wydział i wrócił do Krakowa współ- 
organizator wydziału i prodziekan prof. dr. Kazimierz Zimmermann, 
świetny pracownik, człowiek jasny 
 czysty, towarzysz mądry i wierny 6. 
Opróżnioną katedrę chrześcijańskich nauk społecznych objął w styczniu 
1924 r. ks. dr. Aleksander Wóycicki 7. Do wykładów Pisma św. S. Z. 
w końcu roku 1923 pozyskał wydział ks. d-ra Pawła Nowickiego 8 
W charakterze zastępcy profesora. Zastępcze wykłady Pisma św. N. Z. 
prowadził w latach 1922-1925 prof. dr. Wilanowski, aż do pozyskania 
ks. mr. Antoniego Cichońskiego, profesora tegoż przedmiotu w wileń- 
skiem Seminarjum duchownem, w charakterze zastępcy profesora 9. 
Dogmatyczną teologję jako zastępca profesora w latach 1921 - 1925 


1 Prot. Rady wydz. teolog., pos. 4. VI. 1920 (Arch. wy dz. teolog.). 
2 Czerwcowy wniosek Rady wydziału i Senatu opierał się na 77 art. Statutu 
tymczasowego Uniwersytetu Stefana Batorego w \Vilnie, zatwierdzoncgo przez \V odza 
Naczelnego dn. ]1. X. 1919 r.
Ustawa z dn. 31. VII 1920 musiała znaleźć wyraz w nowym 
Wniosku grudniowym 1920 r. 
3 Dekret Naczelnika Państwa 15.1.1921 (Arch. sekr. Uniw. wiI.). 
4 Dekret Naczelnika Państwa 18. IX. 1921 (Arch. sekr. Uniw. wil.). 
" Mianowany przez Naczelnika Państwa dekretem dn. 30. VI. 1920 (Arch. sekr. 
Uniw. wiI.). 
. 6 Wyrazem wdzięcznej pamięci wydziału dla ofiarnej pracy współorganizatora 
l prodziekana, przedwcześnie zgasłego na stanowisku Rektora Uniwersytetu jagielIoń- 

kiego, jest artystyczny portret, wykonany przez p. januszankę, nabyty przez wydział 
l umieszczony w dziekanacie teologicznym. 
7 Dekret nominacyjny Prezydenta Rzeczpospolitej dn. 26. I. 1924 (Arch. Sekr. 
Uniw. wiI.). 
II Uchwała Rady wydziału 11. XII. 1923, zatwierdzenie Ministerstwa W. R. i O. P. 
4.1. 1924, L. 2813 (Arch. wy dz. teolog.). 
9 Uchwała Rady wydziału 10. VI. 1925, zatwierdzenie Ministerstwa W. R. i O. P. 
13. VII. 1925, L. 6907 (Arch. wydz. teolog.).
		

/Vilniana_001_40_02_0242_0001.djvu

			232 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


30 


wykładał dr. fil., teol. i mr. aggregatus ks, Antoni Skorko 1, po nim 
ks. Adam Sawicki 2, od roku zaś 1927:28 ks. dr. Leon Puciata 3. Wykłady 
teologji pasterskiej rozpoczął w trzecim trymestrze roku akad. 1922/23 
ks. dr. Puciata w charakterze zastępcy profesora <1 i prowadził je do r. 
1926/27, przez cały rok 1927/28 ks. prof. Świrski, po nim zaś od r. 
1928/29 ks. dr. Michał Sopoćko 5. Zlecone wykłady filozofji od r. 1921/22 
objął ks. prof. Świrski i dawał do końca roku akad. 1924/25, kiedy je 
przejął powołany na tę katedrę w charakterze zastępcy ks. dr. Stanisław 
Domińczak, docent Uniwersytetu jagiellońskiego r wykładający uprzednio 
w Uniwersytecie Lubelskim 6, po jego zaś ustąpieniu w początku 1928 r. 
katedrę filozofji powierzono zastępczo ks. prof. Świrskiemu. 
Nieliczne wykłady zlecone z zakresu historji dogmatów, patrologji, 
encyklopedji i metodologji nauk teologicznych daje ks. prof, Wilanowski, 
z zakresu metodyki nauczania religji, sztuki chrześcijańskiej i wymowy 
świętej ks. dr. Puciata. 
W dziesięcioletnim prawie okresie minionym liczba zgłoszonych, 
zgłaszających się i upatrzonych przez wydział kandydatów przekro- 
czyła 40 osób, mimo to wszakże pięć katedr nie pozyskało stałej 
obsady. Zjawisko to nie jest przemijającym wynikiem powstania nowych 
wydziałów teologicznych, chwilowo odczuwających brak gotowych sił 
naukowych. Stwierdziwszy bowiem fakt, że wszyscy profesorowie 
wydziałów teologicznych w Wilnie, Lublinie, i prawie wszyscy w War-o 
szawie otrzymali wykształcenie w obcych uczelniach r nie uszczuplili 
gron nauczycielskich w Krakowie i Lwowie, gdzie na teologicznych 
wydziałach również pracuje pewna liczba dawnych uczniów rzymskich, 
niemieckich i szwajcarskich uniwersytetów, - w powyższem zjawisku 
należy upatrywać objaw stały i trwały, wynikający nieodzownie z jednej 
strony z niewspółmiernie małej liczby wyższych uczelni teologicznych 
w Polsce, z drugiej zaś z braku środków przygotowania do pracy 
naukowej uzdolnionych do niej kandydatów. Wileński wydział teolo- 
giczny posiada dwóch wybitnie uzdolnionych uczniów, magistrów 


b 
... 


I Uchwała Rady wydziału 12. X. 1921, zatwierdzenie Ministerstwa \Y/. R. i O. P. 
16. XI. 1921 (Arch. wydz. teolog.). 
2 Uchwała Rady wydziału lO. VI. 1925, zatwierdzenie Ministerstwa \Y/. R. i O. P. 
13. VII. 1925 --(Arch. wy dz. teolog.). 
3 Uchwała Rady wydziału 22. VI. 1927, zatwierdzenie Ministerstwa \Y/. R. i O. P. 
17. VIII. 1927, L. 8226 (Arch. wydz. teolog.). 
ł Uchwała Rady wydziału 19. II. 1923, zatwierdzenie Ministerstwa \Y/. R. i O. P. 
12. V. 1923, L. 3709 (Arch. sekr. Uniw. wil.). 
fi Uchwała Rady wydziału 31. V. 1928, zatwierdzenie Ministerstwa \Y/. R. i O. P. 
7. VII. 1928, L. 8274 (Arch. sekr. Uniw. wiI.). 
6 Uchwała R'ldy wydziału 27. II. 1925, zatwierdzenie Ministerstwa \Y/. R. i O. P. 
14. VII. 1925, L. 690S. Zrzeczenie się 26. I. 2928 (Arch. wydz. teolog.).
		

/Vilniana_001_40_02_0243_0001.djvu

			31 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


233 


teologji, pragnących się poświęcić pracy naukowej. Młodym magistrom 
należy dać czas 4-5 letni do doktoratu i habilitacji, w tym zaś okresie 
trzeba ich utrzymać w naukowem środowisku i zapewnić choć najskrom- 
niejsze utrzymanie z zarobku związanego z pracą naukową. W ustroju 
naszych uniwersytetów takim zarobkiem jedynie i wyłącznie jest etat 
starszego asystenta. Wydział nasz etatu starszego asystenta nie posiada, 
Zabiegał o to. Ministerstwo odmówiło J. Młode i obiecujące siły dla 
nauki teologicznej i dla katedr naszych muszą się marnować. Doświad- 
czenie lat ubiegłych z całą oczywistością ujawniło, że w obsadzaniu 

tałem katedr na wydziale naszym w warunkach obecnych liczyć możemy 
Jedynie na wydziałowych zastępców profesorów. W obecnem gronie, 
dobieranem powoli i stopniowo w myśl powyższej zasady, każdy nasz 
zastępca ma za sobą kilkanaście lat pedagogicznej i naukowej pracy 
w innych zakładach, a wszyscy w ciężkich warunkach codziennej pracy 
wykładowej przygotowują habilitacyjne rozprawy, z których jedna 
posiada juz kilkanaście arkuszy druku i zbliża się do końca. 
Personalna organizacja wydziału, rozbudowana dawniej w zasa- 
dniczym zrębie, wkrótce znajdzie 
stateczne wykończenie. 



() 


VII. UCZNIOWIE WYDZIAŁU. 


Pierwszy zaciąg uczniów wydziału w r. 1919/20 składał się z pięciu 
studentów i pięciu wolnych słuchaczy, w tej liczbie zaś było pięciu 
księży i pięć osób świeckich. W trzy lata później, w r. akad. 1922/23, 
wydział miał 66 uczniów, w tej liczbie przeważają studenci klerycy 
Seminarjum (43)r resztę stanowią księża (10) i świeccy (13). Liczba 
studentów wzrosła (57), wolnych słuchaczy znacznie się zmniejszyła (9), 
Po upływie dwóch lat, w r. ak ad. 1925/26, skutkiem omówionego 
wyzej połączenia wydziałowych studjów teologicznych z seminaryjnemi, 
liczba uczniów wydziału odrazu się podnosi do 113, z ogromną przewagą 
kleryków Seminarjum, przyczem jednak wzrasta odsetek wolnych słu- 
chaczy. Następne lata dają stały stopniowy dość znaczny przyrost: 
rok akad. 1926/27 - 130, 1927/28 - 151, 1928/29 - 166, przyczem 
przeważają klerycy Seminarjum (133)r za nimi idą świeccy (26) i księża (7), 
liczba studentów wzrasta stopniowo, wolnych słuchaczy stopniowo się 
zmniejsza. 
Olbrzymia większość (159) uczniów polskiej narodowości, lite w- 


1 Wyjaśnienie do preliminarza budżetowego wydziału teolog. na okres od 1. IV. 
1929 do 31. III. 1930 (Arch. wydz. teolog.). Etat starszego asystenta mają wydziały 
teolog. w Krakowie i Lwowie, oraz warszawski wydział ewangelicki (Preliminarz buJżetowy 
Rzpllej Polskiej na okres od I. IV do 31. III. 1930 r.). 


..
		

/Vilniana_001_40_02_0244_0001.djvu

			234 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


32 


skiej 4r białoruskiej 1, rosyjskiej 1, węgierskiej 1. Uczniowie wydziału 
stanowią dwie grupy. Pierwszą grupę tworzą studenci klerycy Semi- 
narjum duchownego. Grupa ta uczniów, zamieszkałych w Seminarjum 
duchownem, kierowanych przez doświadczonych i wykwalifikowanych 
wychowawców, zostających pod bezpośredniem kierownictwem J. E, 
Arcybiskupa, stanowi rdzeń i trzon uczniów naszego wydziału. Bardzo 
liczna (133), nie rozpraszana żadną pracą postronną, sportem, wieco- 
waniem, zwarta, skupiona, dyscyplinowana, ożywiona duchem wysokiego 
powołania, przedstawia przedni i wdzięczny materjał nauczania i pracy 
naukowej. Frekwencja na wykładach, skupiających zazwyczaj studentów 
dwóch, trzech albo czterech kursów r wielka, - 40-50 na kursach filo- 
zoficznych, 70-80 na teologicznych, - ciągła i stała, nikt bowiem poza 
wypadkiem choroby, w myśl regulaminu Seminarjum, nie może się 
uchylić od wykładu. Ćwiczenia i seminarja licznie i chętnie uczęszczane. 
Opracowania wykonywane sumiennie i starannie, zawsze z wielkim 
nakładem pracy. Wyniki rocznych i końcowych egzaminów wogóle 
dobre, niedostateczne w poszczególnych wypadkach i wymagające 
powtórzenia bardzo rzadkie. 
Zgodnie z rozporządzeniem J. E. Nuncjusza z dn. 28 września 
1925 r. 1 profesorowie wydziału i zastępcy dają wykłady uczniom tej 
grupy w salach Seminarjum duchownego. 
Drugą grupę uczniów wydziału tworzą, w liczbie wciąż wzrasta- 
jącej 2, osoby świeckie i księża, których liczba powoli się zmniejsza 3, 
Z grupy tej można wydzielić osobną małą podgrupę studentek kursu 
katechetycznego ", utworzonego przez wydział w r. 1926 celem przygo- 
towania nauczycieli i nauczycielek religji w szkołach powszechnych 5. 
Drugą grupę, nieliczną, - w r. akad. 1928/29 składała się z 33 oSób,- 
i niejednolitą, tworzą w znacznej mierze uczniowie zarobkujący, Mimo 
to frekwencja na wykładach stosunkowo duża, - przeciętnie od 15 
do 20 osób, praca wytężona i wydajna zarówno duchownych, jak 
i świeckich uczniów, zakończona już niejednokrotnie uzyskaniem stopnia 
magistra. 
Druga grupa ma osobne wykłady w salach Uniwersytetu. Podział 


1 Reskrypt podany w przypisku 2 na str. 224. 
2 \Y/ r. 1919/20 było 5 osób, 1922/23 - 13, 1925/26 - 16, 1928 / 29 _ 26. 
3 W r. 1924/25 było 26 osób, 1925/26 - 19, 1926/27 - 11, 1928/29 _ 7. 
,\ \Y/ r. 1926/27 studentki 2, 1927,128 studentki 2, słuchaczki 3, 1928'29 stud. 6, 
słuch. 2. 
5 Kurs dwuletni. Rok I: Pismo św. S. Z. 3 godz. tyg., N. Z. 3, teologja dogm. 2, 
apolog. 3, mor. 1, hist. kośc. 2, prawo kan. 3, socjolog. 3, pedag. Rok II jak pierwszy, 
lecz bez prawa kan., apolog., socjologji, z katechet. 3 godz. tyg., psychol. 1, pedagog. 
(Arch. wy dz. teolog., ..Progr. kursu katech..., 17. X. 1927). 


-...fI
		

/Vilniana_001_40_02_0245_0001.djvu

			33 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


235 


..,b 


uczniów na dwie osobne grupy obciąża wprawdzie profesorów, nie 
przynosi jednak żadnego uszczerbku grupie drugiej, której się daje 
całko
ity kurs nauk teologicznych. 
Swieccy uczniowie wydziału teologicznego, spotykani w zagranicz- 
nych uczelniach teologicznych nieraz w znacznej liczbie r tworząc u nas 
pokaźną grup re, wznowili tradycję wileńskiego Fakultetu teologicznego, 
gdzie się dawniej uczyło spore grono świeckich studentów, zwłaszcza 
prawników, ubiegających się o stopnie naukowe z prawa kościelnego 1. 
Niektórzy w toku studjów teologicznych wstępują do Seminarjum 
duchownego i dalej się uczą na wydziale jako klerycy, inni po otrzy- 
lllaniu absolutorjum obierają później stan duchowny 2, większość pracuje 
Po ukończeniu studjów na stanowiskach państwowych i społecznych, 
przynosząc zaszczyt wydziałowi s. 
W roku ak ad. 1927 '28 W y dział udzielił 6 sto p ni magistra teologji ł 
i 2 
doktora teologji. 
Wyniki pracy uczniów wydziału wyraziście obrazuje sprawozdanie 
Za r. ak ad. 1927/28 rektora Stanisła.wa Pigonia. "Dyplomów naukowych 
wydano w roku ubiegłym 222... W stosunku do ogólnej liczby 
studentów stanowi to przeszło 7 % . Stosunek nieco lepszy niż w roku 
ubiegłym, kiedy procent ten nie dochodził SOfo, ale daleki jeszcze 
do idealnego. Wynika bowiem z niego, gdyby przyjąć przeciętny okres 
studjów 5 - letni r że trzecia część zaledwie naszych studentów kończy 
S
udja dyplomem w czasie należytym. Dość nierównomiernie rozkłada 
Sl(
 ten procent na poszczególne wydziały. Mianowicie wydały: 
wydział humanist. dyplomów egzam. zawod. 11, czyli 1,8 % 
"teolog. " "końc. 14, " 12 % 
"prawa" 78, " 10 0 / 0 
" mat.-przyr. rr 21, " 5% 
"lekarski " 67, " 10% 
studjum farmac. " 25, " 12% 5. 
Należy zaznaczyć, ze okres studjów na wydziale teologicznym 
jest 6 - letni. 


1 Wymienimy tu znanego Norberta jurgiewicza, magistra obojga praw (Arch. 
Akad. duch. w Petersburgu, Protokóły sesyj w Oddziale Nauk Mor. i Polit., sesja dn. 
28 czerwca 1815 r.). 
2 Z pierwszego zaciągu w r. 1919 absolwent Alfred Komorski. 
3 Np. studenci wydziału z r. 1919, 1921, później absolwenci, jan Gradowski, 
dyrektor Kasy Chorych w Wilnie, Robert Rauze, podprokurator Sądu w Wilnie. 
. 4 Rozporządzenie Ministerstwa W. R. i O. P. w sprawie programu studjów 
I egzaminów na wydziałach teologji katolickiej w uniwersytetach na stopień magistra 
teologji wydano 28 lutego 1928 r. 
5 Sprawozdanie rektora za r. 1927'28 (Arch. sekr. Uniw. wiI.). 


..
		

/Vilniana_001_40_02_0246_0001.djvu

			- 


236 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY \Y/ OKRESIE 1919-1929 R. 


34 


Od roku 1923/24 wydział posiadał jedno zwrotne stypendjum 
państwowe, od r. 1926/27 zwrotne stypendja państwowe dwa i jedno 
zwrotne stypendjum uniwersyteckie, w r. 1928;29 otrzymał nadto 1/ 2 
państwowego stypendjum 1. 
Studenci klerycy mają akademickie stowarzyszenie naukowe "Koło 
teologów", które założyli w r. 1923 2 , studenci świeccy należą również 
do korporacji akademickiej "Concordia" 3. 


VIII. SEMINARjA TEOLOGICZNE. 


Ćwiczenia, proseminarja i seminarja prowadzili wszyscy profeso- 
rowie i zastępcy. Na poszczególnych seminarjach najmniejsza frekwencja 
uczniów 24, największa 56 4. 
Skromnych dotacyj" miesięcznych, kwartałowych, rocznych nie 
rozpraszano na zakup pomocy naukowych dla poszczególnych semina- 
rjów, lecz całą kwotę dotacyjną przekazywano administracyjnemu kie- 
rownikowi połączonych seminariów teologicznych do rozporządzenia 
i użycia przedewszystkiem na zakupy wielkich wydawnictw źródłowych. 
Umiejętna i skrzętna administracja dotacją, w ciężkim okresie inflacji 
i markowej waluty prowadzona energicznie i zapobiegliwie przez prof. 
Wilanowskiego, przejęta później przez dziekana Świrskiego, pozwoliła 
zaopatrzyć teologiczne seminarja w cenne pierwszorzędnej wartości 
naukowej wydawnictwa, jak: Corpus scriplorum ecclesiaslicorum lalinorum 
(tt. 63)r Texle und Unlersuchungen zur Geschichle der altchr. Literatur (tt. 45), 
Die griech. christ/. Schri/tsteller der ersten drei /ahrh. (tt. 30), Texts and Studies 
cotribulions to bib/kal and palrislic Literature, Patrologia Orienta/is (Paris, 
1907 -1927, tt. 20), Palrologia graeca, wyd. Migne'a (tt. 161), specjalna 
zaś zapomoga Ministerstwa W. R. i O. P. w kwocie 8.000 zł. pozwoliła 


1 Stypendjum państwowe w r. 1928/29 wynosi 150 zł. miesięcznie, stypendjum 
uniwersyteckie 120 zł. mies. 
2 Założycielami byli i pierwszy statut opracowali ks. Andrzej Kulikowski, 
Walery Meysztowicz i Robert Rauze. Statut zatwierdzony uchwałą Senatu 22 marca 
1923 r. Zarząd przeprowadził w r. 1928 korekturę statutu i uzyskał zatwierdzenie 
Senatu w uchwale 8 czerwca 1928 r. (Arch. sekr. Uniw. wiI.). 
3 Wśród założycieli "Concordia" w r. 1927 było siedmiu uczniów wydziału 
teolog. "Concordia" zatwierdzona przez Senat uchwałą 17. III. 1928 (Arch. sekr. Uniw. wiI.). 
" Sprawozdanie dziekana wydziału za 1926 l 27, 1928,29 r. (Arch. wydz. teolog.). 
1; Dotacja w r. 1927:28 wynosiła 3.719 zł., w r. 1928.29 z podziału dotacyjnego 
ryczałtu, dokonanego przez Senat, teolog. seminarja otrzymały 8.543 zł., lecz Minister- 
stwo W. R. i O. P. skreśliło z tej kwoty 3.000 zł. na rzecz wydziałów lekarskiego 
i matem.-przyrodn. (Arch. wydz. teolog., pismo ministra do rektoratu 28. VII. 1928 r., 
Nr. 7042).
		

/Vilniana_001_40_02_0247_0001.djvu

			, 


35 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


237 


nabyć Patrologia latina Migne'a (tt. 222), Acta Sanctae Sedis (1874 -1908, 
tt. 41), Acta Apostolicae Sedis, Analecta ]uris Ponti/icii, Analecta ecclesiastica, 
Acta et decreta sac. conciliorum recentiorum. Nabyto również komplety prac 
n.aukowych, jak: Cursus Scripturae Sacrae, auctoribus Cornely etc. (tt. 30), 
Etudes bibliques, Migne'a Scripturae Sacrae cursus completus, Theologiae cursuS 
completus, komplety naukowych czasopism, bibljografij, Theologischer 
]ahresbericht (1881-1913, tt. 33), encyklopedyj teologicznych. 
Nabyte kupnem zasoby naukowe wzrosły z większych darów ks. 

r, Jana Lange z Chicago, ks. Adama Kuleszy, kanonika Leona 

ebrowskiego, prof. Żongołłowicza I, oraz z mniejszych przekazów 
Innych ofiarodawców 2. 
W lutym 1929 r. bibljoteka seminarjów teologicznych posiadała 
dzieł 7.315, tomów 10.425, w tej liczbie kupionych dzieł 7.020, tomów 
9.747, otrzymanych w darze dzieł 375, tomów 678, czasopism prenume- 
rowała 25 s. 
Katalogi alfabetyczny i przedmiotowy sporządzone zostały przez 

systentów ks. ks. Witolda Bancera, magistra Józefa Marcinowskiego 
l magistra Franciszka Tyczkowskiego. 


. 
t 


IX. KWARTALNIK TEOLOGICZNY WILEŃSKI. 
STUDJA TEOLOGICZNE. 


Ks. prof. Wilanowski założył w r. 1923 Kwartalnik Teologiczny 
Wileński i własnym nakładem wydawał go do 1926 r. włącznie. Chociaż 
czasopismo, jak słusznie sam redaktor i wydawca podkreślił, było 
"przedsięwzięciem prywatnem jednostki" 4, stanowiło jednak w znacznej 
mierze wykładnik naukowej pracy profesorów wydziału, których liczne 
rozprawy w Kwartalniku się ukazały. 
Zakładając Kwartalnik, redaktor i wydawca liczył siły na zamiary 
i w tern się zgoła nie zawiódł do końca, nie dopisały jednak środki 
materjalne, a nie mając znikąd żadnej pomocy, po wyczerpaniu osobi- 
stych zasobów, zmuszony był zwinąć wydawnictwo. 


I Dr. jan Lange w latach 1921-1925 ofiarował dzieł 42, tomów 66, wtem The 
Catholic EncyclopeJia. Ks. A. Kulesza dzieł 84, tt. 116, kan. L. Żebrowski dzieł 109, tt. 191, 
prot. Żongołłowicz dzieł 26, tt. 162. 
2 Ks. ks. jan Męcikowski z Ameryki dzieł 22, tt. 26, Fr. Tyczkowski dz. 38, 
tt. 41, L. Puciata dz. 18, tt. 19, profesorowie wydziału po kilka dzieł, tudzież kilka 
innych osób złożyło drobne dary. 
3 W okresie 1. XI. 1919 - 1. II. 1929 zakupowano rocznie przeciętnie 750 dzieł, 
tomów 950. Bibljoteka Uniwersytetu w r. 1927/28 kupiła 100 tomów (Sprawozd. rektora 
St. Pigonia, Arch. sekr. Uniw. wil.). 
4 Kwartalnik Teologiczny Wilerlski, rok IV, 1926, str. 284, Od wydawnictwa. 


...
		

/Vilniana_001_40_02_0248_0001.djvu

			, 


238 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


36 


Po zamknięciu KwaTtalni
a wydział postanowił utworzyć własny 
fundusz na wydawnictwo prac i rozpraw profesorów i zastępców. 
Wychodził z realnych przesłanek i stwierdzonych faktów, że niema 
w Polsce teologicznego czasopisma, któreby mogło w jednym zeszycie 
umieścić kilkuarkuszową rozprawę; większa praca specjalna nie znaj- 
dzie u nas nakładcy, zapomogi, jak się na KWaTtalni
u okazało, oczekiwać 
niepodobna, liczyć więc należy wyłącznie na własne zasoby. W tym 
celu profesorowie wydziału i zastępcy obciążyli pobory swoje dobro- 
wolną opłatą na rzecz własnych wydawnictw. Z miesięcznych od poborów 
potrąceń skromna się uzbierała kwota, którą zasiliło Towarzystwo 
popierania wiedzy teologicznej w Wilnie powstałe I, i w ten sposób 
utworzono mały wydawniczy fundusik, wystarczający narazie na 20-25 
arkuszy druku Studjów teologicznych. W wydawnictwie pod ogólnym 
tytułem Studja teologiczne, nie krępowanem objętością ani żadnym 
terminem, będą się ukazywały prace profesorów, zastępców, docentów 
i asystentów wydziału. 
Pierwszy tom Studjów teologicznych jest w druku i zawiera pracę 
zastępcy profesora ks, d-ra L. Puciaty z dziedziny teologji dogma- 
tycznej. 


X. RADA WYDZIAŁU, DZIEKANI, KANCELARJA. BURSA, 
ZAPIS SKARBEK - W AŻYŃSKIEJ. ZAKOŃCZENIE, 


1. RADA WYDZIAŁU I DZIEKANI. 


Rada wydziału, w składzie wart. 31 Ustawy o szkołach akade- 
mickich wskazanym r w czynnościach i obradach kierowała się regula- 
minem, przyjętym na posiedzeniu Rady dn. 23 lutego 1923 r. 2. 
Przestrzegając zasady nieodrywania profesorów od zawodowego 
warsztatu pracy, wydział starał się jaknajrzadziej odbywać posiedzenia, 
przelewając uprawnienia Rady na dziekana w granicach dozwolonych 
ustawą, równocześnie też usiłował unikać powoływania komisyj, prze- 
kazując referentom sprawy wymagające przygotowania 3. 
Godność dziekana i prodziekana dzierżyli: 
r. akad. 1919/21 dziekan prof. Żongołłowicz 
prodziekan prof. K. Zimmermann. 


l Statut Towarzystwa zatwierdzony przez Ordynarjusza 2. VII. 1928, Nr. 2576 
(Arch. wydz. teolog.). 
2 Arch. wydz. teolog. 
3 \Y/ r. akad. 1925126 posiedzeń 9, 1926;27 pos. 13. 1927/28 pos. 17, 1928,29 do 
połowy maja pos. 4 (Arch. wydz. teolog., prot. Rady wydz.). .
		

/Vilniana_001_40_02_0249_0001.djvu

			t 
37 
r. akad. 
" " 
" " 


ORGANIZACjA WYDZlAt.U 


239 


" 


" 


1921 22 dziekan prof. B. Żongołłowicz t, 
prodziekan prof. Cz. Falkowski. 
1922'23 dziekan prof. B. Żongołłowicz, 
prodziekan prof. Cz. Falkowski 2. 
1923,24 dziekan prof. Cz. Falkowski od 9. VI do 4. IX, 
" "B. Wilanowski od 7. IX. 1923 r., 
prodziekan prof. B, Żongołłowicz. 
1924 '26 dziekan prof. I. Świrski, 
prodziekan prof. B. Wilanowski. 
1926/27 dziekan prof. I. Świrski do 25. V. 1927 r., 
" "Cz. Falkowski od 25. VI. 1927 r., 
prodziekan prof. B. Wilanowski do 25. V. 1927 r., 
" "A. Wóycicki od 14. VI. 1927 r. 
1927/28 dziekan prof. Cz. Falkowski, 
prodziekan prof. A. Wóycicki. 
1928;29 dziekan prof. I. Świrski 
, 
prodziekan prof. A. W óycicki. 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


2. KANCELAR]A WYDZIAŁU. 


Pierwszy preliminarz budżetowy Uniwersytetu na okres od 1. Vll 
do 31. XII. 1919 r. ustanowił siedm urzędniczych etatów "przy dzieka- 
natach i studjach" ł. 
W początkowym okresie odbudowy Uniwersytetu organizacyjna 
praca obciążała niepomiernie dziekanów, biurowe zaś czynności w dzie- 
kanatach nie były liczne i wymagały więcej osobistej pracy samego 
dziekana, niż niewykwalifikowanego wówczas urzędniczego personelu. 
W wyniku takiego podziału pracy dwa dziekanaty, jak matematyczno- 
przyrodniczy i lekarski, humanistyczny i teologiczny, posiadały jedną 
wspólną siłę urzędniczą, dając możność niezatrudnionym w dziekana- 

ach urzędnikom do pracy w licznych podówczas stałych komisjach 
l 
owstających zakładach naukowych, dla których budżetowy preliminarz 
?le przewidywał urzędniczych etatów, Wzrastająca liczba profesorów 
l zastępców r napływ uczniów i szybki rozwój Uniwersytetu w latach 
następnych wywołały nieodzowną potrzebę ustalenia przy dziekanatach 
osobnych pracowników biurowych, na wydziale zaś humanistycznym 
całkowicie zatrudniły wspólną z wydziałem teologicznym sekretarkę, 


1 Zrzekł się 25. I. 1922, lecz z polecenia Rady prowadził agendy (Arch. wydz. teolog.). 
2 Zrzekł się 18. IV. 1923 (Arch. wydz. teolog.). 
. 3 Dziekanem na r. 1928'29 został wybrany 9. VI. 1928 prof. Cz. Falkowski, lecz 
Się zrzekł dziekaństwa, gdy został rektorem Uniwersytetu. 
4 Arch. wydz. teolog. 


.
		

/Vilniana_001_40_02_0250_0001.djvu

			240 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


38 


Od roku 1921 do października 1923 r. dziekan Żongołłowicz, dobrze 
obznajomiony z techniką pracy kancelaryjnej, sam wykonywał wszystkie 
czynności biurowe w dziekanacie teologicznym. Gdy pracy tej podołać 
nie mógł t, prosił o przyznanie dziekanatowi etatu urzędniczego. Wniosek 
dziekana, poparty przez rektora i Senat 2 przyjęty przez Ministerstwo 
W. R. i O. P., znalazł wyraz w przyznaniu dziekanatowi teologicznemu 
urzędniczego etatu w preliminarzu budżetowym na r. 1923. W paździer- 
niku 1923 r. urzędniczką dziekanatu została mianowana Helena Poklew- 
ska-Koziełł 3. Po upływie czterech lat Ministerstwo W. R. i O. P. 
pozbawiło wydział teologiczny etatu urzędniczego w preliminarzu 
budżetowym na rok 1927/28, bez uprzedniego zasięgnięcia od rektora 
i dziekana wydziału rzeczowych informacyj i bez powiadomienia o doko- 
nanym fakcie. Przyznając urzędniczy etat w r. 1923, kiedy wydział 
wkroczył dopiero w czwarty rok, miał 60 uczniów, nie posiadał absol- 
wentów, Ministerstwo W. R. i O. P. odebrało przyznany etat w roku 
1927/28, kiedy wydział miał 151 uczniów r 7 absolwentów, 6 magistrów, 
odbył 570 egzaminów, wymagających wedle ministerjalnych przepisów 
sporządzenia protokółu z każdego egzaminu i wydania zaświadczenia, 
odbył 135 kolokwjów, wydał 120 zaświadczeń z odbytych w seminarjach 
ćwiczeń i w sierpniu 1928 r. miał 750 liczb w dzienniku podawczym. 
Na zabiegi rektora i wydziału o przywrócenie etatu na r. 1928,'29, 
1929/30 Departament IV Ministerstwa W. R. i O, P. odpowiadał, że po- 
zbawił wydział teologiczny urzędniczego etatu ze "względów zasadni- 
czych" i nie może "systemizować" go przy dziekanacie tego wydziału 4, 
Z polecenia rektora i za zgodą sekretarza Uniwersytetu czynności 
biurowe wydziału załatwia urzędniczka sekretarjatu r która w każdej 
chwili może być odwołana do zajęć w sekretarjacie już to z powodu 
wzmożonej pracy w pewnych okresach, już też z jakichbądź innych 
pobudek 5, 


J Dziekan Żongołłowicz poświęcal biurowej pracy w dziekanacie od 12 do 15 
godzin tygodniowo, nie mógł jednak prowadzić dziennika podawczego, sporządzić 
spisów i wykazów alfabetycznych, utrzymać w porządku archiwum. 
2 Załącznik Nr. 18 do L. Rektoratu 2641 ex 21/22 (Arch. Sekr. Uniw. wiI.). 
3 Mianowanie w służbie próbnej przez rektora 15. X. 1923, w stp. sI. XI, w stałej 
przez Senat 6. VI. 1924, w stp. sł. X (Arch. wydz. teolog.). 
4 Ministerstwo wyjaśnia, źe przeniesienie omawianych etatów do sekretarjatu 
zostało spowodowane względami zasadniczemi (Departament IV Minister. W. R. i O. P. 
do rektora Uniwersytetu 24. III. 1929, Nr. 356/29). Natomiast niema etatu urzędnika 
w dziekanacie wydziału teologicznego. Ministerstwo ponownie zaznacza, że nie leży 
w kompetencji rektoratu dokonywanie zmian w systemizowanych w budżecie etatach 
(Departament IV Minister. W. R. i O. P. do rektora Uniwersytetu 6. VII. 1928, Nr. 6719). 
5 Za powyższy stan rzeczy wydział żal słuszny żywi do organizatora i pierwszego 
dziekana, który w pierwszych latach łatwo mógł obsadzić w dziekanacie etat urzędniczy.
		

/Vilniana_001_40_02_0251_0001.djvu

			39 


ORGANIZACJA WYDZIAŁU 


241 


3. BURSA TEOLOGÓW. 


Komitet organizacyjny na posiedzeniach 21. VI. i 3. VIII. 1919 r, 
przeznaczył dla wydziału teologicznego część murów poaugustjańskich, 
gdzie się dawniej mieściło Seminarjum Główne 1.. Wielki gmach ten r 
w znacznej części zrujnowany podczas wojny, nie dałby się mimo nakła- 
dów przystosować do potrzeb bursy teologicznej
. Prof. Żongołłowicz 
odpowiedniejsze pomieszczenie dla bursy teologicznej upatrzył w gmachu 
pomisjonarskim 3 i nawiązał rokowania z ks. ks. misjonarzami w Krakowie 
o rewindykację tego gmachu z tern, że w części rewindykowanego domu 
znajdzie pomieszczenie bursa teologiczna, zostająca pod kierunkiem 
i opieką ks. ks. misjonarzy J. Rokowania nie doprowadziły jednak do celu, 
zamiar utworzenia bursy teologicznej, koniecznej zarówno dla niektó- 
Tych świeckich studentów wydziału, zamierzających obrać stan duchowny, 
lecz nie decydujących się jeszcze wstąpić do Seminarjum duchownego, 
jak i dla młodych zamiejscowych kapłanów. nie znalazł dotychczas 
realizacji. Dotacja bursy teologicznej w preliminarzach budżetowych 
na rok 1919 i 1920 nie została wyzyskana ". 


- 


osobistą zaś pracą biurową stworzył faktyczne przesłanki do wniosku o zbędności 
W dziekanacie stałego urzędnika. Piszący pragnąłby jedynie zaznaczyć, że w pierwszem 
trzechleciu odbudowy i organizacji Uniwersytetu każdy z nielicznych wówczas profe- 
Sorów, z J. M. niezapomnianym pierwszym rektorem Michałem Siedleckim na czele, 

odejmował każdą pracę i dźwigał każdy trud. Piszący też równocześnie był dziekanem 
1 kancelistą dziekanatu, prorektorem i zastępcą sekretarza Uniwersytetu (dwukrotnie: 
od połowy sierpnia do grudnia 1920 r., od połowy czerwca do 19 września 1921 r.), 
domów uniwersyteckich rewindykatorem i stróżem ich zarazem od rabusiów drzwi, 
okien, podłóg, pieców, w tej zaś pracy bez wytchnienia'najgłębsze miał przeświadczenie, 
że wezbrana fala urzędowych papierów opadnie, że jak cień przeminie typ budżetowego 
młodzianka, nie odróżniającego seminarjum teologicznego od Seminarjum diecezjalnego, 
bursy teologicznej od wydziału teologicznego, że wszystko wprędce się ułoży, ukształtuje, 
Uporządkuje i unormuje, a wówczas każda płacówka koniecznej pracy znajdzie etat, 
pracownika i obsadę. 
1 Sekretarjat Uniw. wil., protok. pos. Komit. wykon., pos. 21. VI, 3. VIII 1919. 
Uchwały podane w przyp. 3 na str. 205. 
2 Mury po-augustjańskie posiadają 14 większych sal, 270 sążn. kw., 14 sal mniej- 
szych,'. 107 sąż. kw., i 126 innych ubikacyj, 529 sąż. kw.; nie nadają się jednak na 
pomieszczenie naszego internatu (Pismo prof. Żongołłowicza do biskupa Matułewicza 
z dn. 17. VIII. 1919, Arch. wydz. teolog.). 
3 Mury po-misjonarskie szczególną zwróciły uwagę podczas poszukiwań... 
Z Mons Salvatoris śliczny widok, miejsce niezrównane do pracy, rozmyślań i studjów 
(Pismo prof. Żongołłowicza do biskupa Matulewicza j. w.). 
4 Projekt ten prof. Żongołłowicz osobiście omawiał z przełożonym na Kleparzu 
dn. 25. IX. 1919 (Dziennik prof. Żongołłowicza). 
" Preliminarze budżetowe na 1. VlI - 31. XII. 1919, na r. 1920 (Arch. wydz. 
teolog). 


Ksi
ga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


16
		

/Vilniana_001_40_02_0252_0001.djvu

			242 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


40 


4. ZAPIS SKARBEK W AŻYŃSKIEJ. 


Marja Skarbek Ważyńska w testamencie, sporządzonym w War- 
szawie dn. 17 lutego 1920 r. i zatwierdzonym 21. III. - B.lV. 1921 r, 
przez Sąd Okręgowy wileński, zapisała wydziałowi teologicznemu 
roczną rentę w kwocie 15.000 marek 1 i dwa majątki, Buciowszczyznę 
i Korzyść, posiadające 159 dziesięcin lasu, uprawnej ziemi 41 dz., gruntu 
pod lasem 194 dz., łąk 13 dz., razem koło 400 dziesięcin, ogólnej war- 
tości 101.194 rubli 2. Spadkobiercy jednak zamierzali obalić testament. 
Obdarzone przez testatorkę instytucje poszły na kompromisowy układ 3, 
który dał zapisobiorcom 14 0 / 0 zapisów. Z masy spadkowej wydziałowi 
teologicznemu przypadła 61 hektarowa działka przy folwarku Bobry, 
zawierająca 22 hektary bagna r nieco łąk i pastwisk, trochę starszego 
lasu i las młody I. Ponieważ parcela nie dawała żadnego dochodu, 
opieka zaś nad lasem wymagała stałych wydatków, wydział sprzedał 
las i z uzyskanej pieniężnej kwoty utworzy stypendjum imienia Marji 
Skarbek Ważyńskiej;;. 


ZAKOŃCZENIE. 


Sąd o wynikach w odbudowie i organizacji wydziału w zamyka- 
jącym się okresie osiągniętych nie należy do piszącego. 
Praca, zobrazowana powyżej w ilościowych wykładnikach, podjęta 
w r. 1919 za przeszłe generacje, których ciągły trud tragiczne dzieje 
naszego narodu złamały, dźwignięta dla przyszłych pokoleń, w nich 
znajdzie ocenę jakościowych wartości kiedyś rozpowita z podmioto- 
wych osłon nadziei i zawodów r prężności energji i opadów ducha.,. 
Postawa kościelnych i państwowych czynników miarodajnych, 
duchowe zasoby profesorów i uczniów, silne poczucie odpowiedzialności 


l W przerachowaniu (rozp. 14. V. 1924, Dz_ U. Rz. P., Nr. 24, poz. 441) 697 zł. 
2 Odnośny ustęp testamentu: "VI, będą wypłacać po wieczne czasy następującym 
instytucjom społecznym i filantropijnym co rok z dołu: 1) teologicznemu wydziałowi 
Uniwersytetu wileńskiego po 15.000 marek. .. Niezależnie od tego z wyszczególnionych 
wyżej majątków moich zapisuję... 3) majątki Buciowszczyznę i Korzyś
 z należącemi 
do nich lasami na wydział teologiczny Uniwersytetu wileńskiego" (Arch. wydz. teolog.). 
Według dokonanego przez pp. Świętorzeckiego i Morllczewskiego szacunku wartość 
zapisu wyrażała się w 101.194 rb. (Arch. wydz. teolog., pismo Zygmunta jundziłła 
z dn. 20. VII. 1923). 
:I Skarbek Ważyńska zrobiła również zapisy na Macierz Szkolną, na Dom Serca 
jezusowego, Seminarjum Duchowne, na inwalidów, ochronkę św. Kazimierza. 
-I Szacunek działki 14.970 rb. (Arch. wydz. teolog., pismo Z. jundziłła z dn. 20 
VII. 1923). 
5 Sprzedaż lasu dała 5.311 dol. netto.
		

/Vilniana_001_40_02_0253_0001.djvu

			41 


PROFESOROWIE WYDZIAŁU 


243 


za wielką spuściznę kilkowiekową, za wykonanie odwiecznych zadań 
katolickiej Polski na pograniczu dwóch światów stanowią o przyszłości 
naszej uczelni teologicznej, samotnej na tych bezkresnych równinach, 
zwróconej obliczem na bezbrzeżny tajemniczy Wschód. 


PROFESOROWIE WYDZIAŁU. 


1. PROFESOROWIE ZWYCZAjNI. 


Ks. Czesław F a l k o w s ki, urodził się w Warszawie dnia 29 

istopada 1887 r. Nauki średnie pobierał w Warszawie, w gimnazjum V 
l praskiem, następnie kształcił się w Seminarjum metropolitalnem duchow- 
nem w Petersburgu. Studja wyższe odbywał na wydziale teologicznym 
w Uniwersytecie w Insbrucku (1908 -1913), gdzie po przedstawieniu 
rozprawy De charismate glossolaliae aeOo apostolico i złożeniu rygorozów 
otrzymał stopień doktora teologji. Po powrocie z zagranicy został 

rofesorem w Seminarjum metrppolitalnem w Petersburgu (1913-1917), 
Jednocześnie pełnił obowiązki kapelana Seminarjum. W ciągu dwóch 
lat (1915-1917) wykładał w gimnazjum św. Katarzyny oraz był kape. 
lanem Wyższych Kursów Polskich (1916-1918). W 1917 r. Senat Aka- 
demji Duchownej w Petersburgu powołał go na katedrę historji Kościoła. 
Następnie brał udział w organizowaniu Uniwersytetu Lubelskiego, któ- 
rego był profesorem w ciągu pierwszych dwóch lat (1918 - 1920), 
Podczas wojny 1920 r. był członkiem Wojewódzkiego Komitetu Obrony 
Narodowej w Lublinie, następnie kapelanem wojsk polskich, redagował 
przy wydziale oświatowym w Kurji biskupiej w. p. tygodnik religijno- 
oświatowy dla żołnierzy p. t. Rycerz PolsIei, Dekretem Naczelnika Pań- 
stwa z dnia 29 stycznia 1921 r. został mianowany profesorem zwy- 
czajnym historji Kościoła na wydziale teologicznym Uniwersytetu 
Stefana Batorego. W r. 1923 podczas letniego trimestru wykładał 
w Uniwersytecie Warszawskim. W r. akad. 1924'25 dwa trimestry 
spędził na urlopie naukowym we Włoszech, pracując w Archiwum 
Watykańskiem. Prodziekanem wydziału teologicznego był w r. akad, 
1921:22 - 1922:23, dziekanem w r. akad. 1926/27 (od dn. LVI) i w r. 
1927/28. Obowiązki i godność rektora Uniwersytetu piastował w r. akad. 
1928/29 i 1929,'30. 
Ogłosił drukiem: 
I. 1. De genesi protestantismi, Petropoli, 1918 (litogr.). - 2. Uniwersytet Wileński, 
mies. Ziemia, 1922, Nr. 5. - J. Nieznany autograf Mickiewicza, Ateneum Wileńskie, 
1924, zesz. 5 (i odb.). - 4. O jubileuszu na Litwie i Rusi w 1826 r., Kwartalnik Teolog. 
Wileński, III, 1925 (i odbitka). - S. ŚW. Franciszek z Asyżu, tamże, IV, 1926 i odbitka, 
Wilno, 1926. - 6. Wystawa misyjna w Rzymie, Kwartalnik Teolog. Wileński, IV, 1926.-
		

/Vilniana_001_40_02_0254_0001.djvu

			244 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


42 


7. Zmarli historycy: Ks. józef Pruszkowski, jan Marek Gozdawa Giżycki, Dr. józef 
Bieliński, ks. Dr. Władysław Chotkowski, ks. biskup Władysław Szcześniak, ks. Paweł 
Smolikowski, tamże. - 8. Św. Franciszek z Asyżu jako rycerz i poeta, w księdze 
zbiorowej p. t.: Ojcu ,serafickiemu w holdzie, Warszawa, 1927. Toż w odbitce, Warszawa, 
1927. - 9. O śmierci św. Franciszka z Asyżu, ,slowo, 1927. - 10. Aktualność postaci 
św. Franciszka z Asyżu, tamże, 1927, Nr. 227. - 11. Pamięci Wielkiego Biskupa 
(ś. p. biskup Ottokar Prohaska), tamże, 1927, Nr. 285. - 12. Aktualność postaci św. 
Franciszka z Asyżu, w księdze zbiorowej p. t.: Pamiątka Jubileuszu 700 rocznicy 
śmierci św. Franciszka z Asyżu, 1226-1926, Kraków, 1928. - lJ. Luter w świetle naj- 
nowszych badań, Przegląd Powsz., 1929, t. 181, Nr. 541-542. Toż w odbitce, Kraków, 1929. 
II. 1. Mowa żałobna podczas nabożeństwa za duszę ś. p. Henryka Sienkiewicza 
w kościele św. Katarzyny dn. 9. XI. 1916 r., Życie Kościelne, VII, Piotrogród, 1916. _ 
2. Mowa w rocznicę Konstytucji J-go Maja, Piotrogród, 1917. - J. Mowa w setną 
rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki, Piotrogród, 1917. - 4. Na sprowadzenie prochów 
,s/owackiego, Wilno, 1927. - 5. Hinc itur ad astra, z przemówienia inauguracyjnego 
dn. 11 października 1928 r., Alma Mater Vilnensis, zesz. 7, Wilno, 1928. _ 6. Przemó- 
wienie na pogrzebie prochów joachima Lelewela 9. X. 1929 r. Przemówienie na uroczy- 
stości 350-lecia Uniwersytetu wileńskiego dn. 10. X. 1929 r., Ateneum Wileńskie, VI, 
zesz. 3-4, 1929. - 7. Szereg artykułów w tygodn. Rycerz Polski. 


Ks. Bolesław W i l a n o w s ki, Dr. teologji i prawa kanonicznego, 
profesor zwyczajny teologji fundamentalnej, urodzony w 1885 roku 
w Bolimowie, wojew. warszawskiem. Studja wyższe odbywał w latach 
1907 - 1911 w Petersburgu, a w latach 1912 -1913 we Wrocławiu. 
Od r. 1914 do 1919 nauczyciel w szkołach średnich w Łodzi, Gostyninie 
i w Warszawie. Habilitowany w 1919 r. w Uniwersytecie Jana Kazimierza 
we Lwowie, w r. akad. 1919/20 zostaje zastępcą profesora na wydziale 
teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, l lipca 1920 r. 
mianowany profesorem nadzwyczajnym, a dn. 22 października 1929 r. 
profesorem zwyczajnym na tymże wydziale. 
Ogłosił drukiem: 


I. O s o b n o: 1. Proroctwa ,starego Testamentu a chrystjanizm, szkic krytyczno- 
porównawczy o początkach chrześcijaństwa, Warszawa, 1912. - 2. List św. Ireneusza 
do Florinusa i List św. Polikarpa do Filipensów. Tekst grecki wraz z przekładem 
polskim, z oryginału dokonanym. (Teksty dogmatyczno-historyczne, zesz. 1), Warszawa, 
1920. - J. List św. Polikarpa do Filipensów. Studjum patro!ogiczne. (Wydawnictwo 
Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie), Wilno, 1921. - 4. Dzia/alność prawodawcza 
papieża Benedykta XV, Wilno, 1925, odb. z Kwart. Teol, WiI. - 5. Apologja Aristidesa, 
cz. I, Wilno, 1926, odbitka j. w. - 6. Dooko/a nowego Kodeksu. Przegląd literatury 
kanonistycznej z ostatnich lat 1918 -1926, Wilno, 1926, odbitka j. w. - 7. Ustępstwa' 
ze strony Kościoła na rzecz Państwa, poczynione w konkordacie z dn. 10 lutego 1925 r., 
w świetle konkordatów innych, Wilno, 1927, odb. z Roczn. Prawno WiI. - 8. Prawo 
ma/żeńskie Kośc;ola rzymsko-katolickiego, tom I, Wilno, 1928. - 9. Rozwój historyczny 
procesu kanonicznego, t. I. Proces kościelny w starożytności chrześcijańskiej, Wilno, 1929. 
II. W c z a s o p i s m a c h i w y d a w n i c t w a c h z b i o r o w y c h: a) artykuły: 
1. Fizyka a istnienie Boga, Wiadomości Archidiecezjalne Warszawskie, 1916. _ 2. List 
Benana. Sprawa pobytu jezusa Chrystusa w Egipcie, Kwartalnik Teologiczny Wileński,.
		

/Vilniana_001_40_02_0255_0001.djvu

			. 


43 


PROFESOROWIE WYDZIAŁU 


245 


1923. - J. Znaczenie patrologji dla studjów seminaryjnych. Pamiętnik drugiego zjazdu 
Związku zakladów teologicznycb w Polsce, Włocławek, 1924. - 4. Obsadzanie biskupstw 
w Stanach Zje:lnoczonych, Przegląd Kościelny, Chicago, 1926. - 5. Wydział te alogiczny 
w Polsce, Polski Przewodnik Katolicki, Warszawa, 1927. - 6. Różne artykuły w Pod- 
ręcznej Encyklopedji Katolickiej. 
b) recenzje (ponad sto) w czasopismach: Bibliscbe Zeitscbrift, Freiburg im 
Breis gau ; Ateneum Kaplańskie, Włocławek; Wiara, Warszawa; Wiadomości Arcbidie- 

ezjalne Warszawskie, Kwartalnik Teologiczny Wileński (to ostatnie czasopismo założył 
l redagował w latach 1923-1926). 
Ks. Aleksander W ó y c i c ki, profesor zwyczajny chrześcijańskich 
nauk społecznych, urodził się dn. 7 marca 1878 r. w Mistowie, wojew. 
warszawskiem. Nauki średnie odbył w III gimnazjum w Warszawie, 
Poczem w r. 1896 wstąpił na studja filozoficzne i teologiczne w Semi- 
narjum metropolitalnem warszawskiem. Od lutego 1901 r. spełniał 
obowiązki pasterskie w różnych miejscowościach archidiecezji warszaw- 

kiej, prowadząc ukrytą przed władzami rosyjskiemi działalność oświatową 
I .społeczną. W r. 1903-1904 w Wiskitkach pod Żyrardowem z robot- 
mkami fabryk żyradowskich założył jedną z pierwszych w Kongresówce 
spóldzielnię robotniczą "Żubr". Odtąd zajął się zagadnieniem robotniczem 
metodycznie. W r. 1906 wyjechał na studja społeczne do Francji, gdzie 
na wydziale prawa, tudzież w Szkole Nauk Politycznych w Paryżu 
oddawał się naukom gospodarczym, społecznym i politycznym. Po 
otrzymaniu dyplomu udał się na dalsze studja do Lowanjum (Belgja), 
gdzie po napisaniu i wydrukowaniu rozprawy p. t. La classe ouvriere 
dans la grande industrie du Royaume de Pologne, otrzymał stopień doktora 
nauk politycznych i społecznych (1909 r.). Po powrocie do kraju 
Akademja Duchowna katolicka w Petersburgu powołała go na katedrę 

ocjologji; zajmował ją od 1910 do 1918 r'r czyli do ostatniej chwili 
I
tnienia zakładu r poczem wraz z innymi profesorami tej uczelni przeniósł 
Się do Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie od r. 1918 do 1924 wykładał 
socjologję i historję gospodarczą. Dnia 29 stycznia 1924 r. mianowany 
profesorem zwyczajnym chrześcijańskich nauk społecznych na Uniwer- 
sytecie Stefana Batorego w Wilnie; od r. 1927 piastuje godność pro. 
dziekana na wydziale teologicznym. 
Oprócz działalności naukowej i profesorskiej prowadził pracę 
społeczną i polityczną w środowiskach robotniczych i należał do 
współtwórców Demokracji Chrześcijańskiej w Petersburgu i Lublinie, 
został wybrany w 1922 r. posłem na Sejm z okręgu Lublin - Chełm - 
Lubartów, w Sejmie był prezesem Komisji ochrony pracy, oddając się 
z. zamiłowaniem (od r. 1903) ruchowi spółdzielczemu jak i sprawom po- 
lityki społecznej zarówno w kraju, jak i na widowni międzynarodowej, 
Od r. 1923 rząd stale co rok deleguje go na międzynarodowe konfe- 
rencje pracy przy Lidze Narodów w Genewie, polskie Towarzystwo
		

/Vilniana_001_40_02_0256_0001.djvu

			246 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


44 


Polityki Społecznej, którego jest wiceprezesem, - na zjazdy i do zarządu 
Międzynarodowego Stowarzyszenia Postępu Społecznego (z siedzibą 
w Bazylei)r polskie Stowarzyszenie Ligi Narodów - na konferencje 
stowarzyszeń w sprawach społecznych i gospodarczych; jest też człon- 
kiem Rady Ochrony Pracy przy Ministerstwie Pracy i Opieki Społ. 
Z powodu uczczenia dziesięciolecia niepodległości Polski Prezydent 
Rzeczypospolitej dn. 10 listopada 1928 r. nadał mu odznaki Kawalera 
Krzyża Komandorskiego orderu "Odrodzenia Polski". 
Ogłosil drukiem: 
I. Z z akr e s u z a g a d n i e n i a r o b o t n i c z e g o w P o I s c e: 1. La classe 
ouvriere dans la grande industrie du Royaume de Pologne, Paris (Alcan), Louvain 
(Peeters), 1909, str. 265 in 8-0. - 2. Instytucje fabryczne i spo/eczne w przemyśle 
Królestwa Polskiego, odbitka z Ekonomisty 1914-1915, Warszawa, 1915, str. 239 in 8-0.- 
3. Chrześcijański ruch robotniczy w Królestwie Polskiem, Petersburg, 1916, str. 310. _ 
4. Demokracja Chrześcijańska w Polsce, Petersburg, 1918, str. 98. - 5. Program Demo- 
kracji Chrześcijańskiej w Rosji, Petersburg, 1918, str. 62. - 6. Dzieje rozwoju klasy 
robotniczej fabrycznej w Królestwie Polskiem, 1918. str. 356 in 8-0. - 7. Chrześci;ański 
ruch robotniczy w Polsce, Poznań, 1921, str. 300 in 8-0. - 8. Historja rozwoju warstwy 
robotniczej w czasach nowszych, w Dziejach gospodarczych Polski porozbiorowej, t. II, 
Warszawa, 1922. - 9. Robotnik polski w życiu rodzinnem, odbitka z Ekonomisty 1918- 
1922, Warszawa, 1922, str. 202 in 8-0. - 10. Pologne (question ouvriere en Pologne). 
w Report of first triennial Congress held ut Cambridge (1928), Section I. The Hague, 
Holland, 192R - 11. Dzieje robotników przemys/owych w Polsce, Warszawa, 1929, str. 
300 in 8-0. 
II. I n n e: 1. Związek ch/opski w Belgji i Holandji, wyd. 1, Warszawa, 1907.- 
2. Toż samo, wyd. 2, rozszerzone, Warszawa, 1909. Toż samo po litewsku, Sejny, 1910.- 
J. Praca polityczno-spo/eczna katolików niemieckich, Warszawa, 1910. - 4. De necessi- 
tate actionis socialis Ecclesiae, Petersburg, 1910. - 5. Fryderyk Ozanam jako dzia/acz 
katolicki, Petersburg, 1913.-6. Ja/mużna ślepa, czy ja/mużna rozumna, Petersburg, 1914.- 
7. .sprawa szkoty katolickiej na Zachodzie a u nas, Petersburg, 1915. - 8. Qubernator 
rosyjski o księżach polskich (z dokumentów archiwalnych), Petersburg, 1918. - 9. .socjo- 
logja ogólna (litogr.), Lublin, 1920. - 10. .socjalizm a religja, Poznań, 1921. _ 11. 
Potęga przyk/adu, nakład Polskiej Macierzy Szkolnej, Warszawa, 1921. - 12. Zadania 
i potrzeby katolicyzmu spo/ecznego w Polsce, Warszawa, 1922. - 13. Organisations 
sociales catholiques en Pologne, w Action Populaire, Paris, 1922. - 14. Noralne 
znaczenie spó/dzielczości, Warszawa, 1923. - 15. Podstawy moralne 8-godzinnego dnia 
pracy, Warszawa, 1925. -16. Les bases morales de la journee de 8 heures, w Compte- 
rendu du Congres international de Politique .sociale (Prague, 1924), Nancy _ Paris _ 
Strasbourg, 1925. - 17. Religja i Naród, studjum, Warszawa, 1926. - 18. Polityka 
społeczna w Polsce, w Przeglądzie Instytutu .spo/ecznego Republiki Czechoslowackiej, 
Praga Czeska, 1928. 
III. S t u d ja, s z k i c e , a r t y kuł y w P i s m a c h p e r j o d y c z n y c h : 
a) W kwartalnikach: Ekonomista, Warszawa; Ruch Chrześcijańsko-spo/eczny, War- 
szawa; La Reforme .sociale, Paryż; Revue de /'Action Populaire, Reims; Praca i Opieka 
.spoleczna, Warszawa; L'Action Populaire, Paryż; 
b) w miesięcznikach: Przewodnik .spoleczny, Poznań; Le Mouvement .social, 
Paryż; Prąd, Warszawa; Myśl Narodowa, Petersburg; Przegląd Ubezpieczeń .spo/ecznych, 
Warszawa;
		

/Vilniana_001_40_02_0257_0001.djvu

			45 


PROFESOROWIE WYDZIAŁU 


247 


c) w tygodnikach: Rola, Warszawa; Kronika Powszechna, Lwów; Życie Ko- 
ścielne, Petersburg; Haslo, Warszawa; ,sprawa, Warszawa; 
d) w dziennikach: Dziennik Powszechny, Warszawa; Kurjer Warszawski, Oazeta 
Warszawska (za red. Lesznowskiego), Olos Lubelski, Ziemia Lubelska, Dziennik Peters- 
burski, Olos Narodu, Dziennik Bydgoski i t. d. 


Ks, Bronisław Ż o n g o ł ł o w i c z , profesor zwyczajny prawa 
kanonicznego, urodzony w Datnowie, ziemi kowieńskiej, 29 listopada 
1870 r., uczył się w Szawlach (1879 - 1887), w Kownie w Seminarium 
duchownem (1887-1891), w Akademji Duchownej w Petersburgu r którą 
ukończył w r. 1895 ze stopniem magistra teologji, uzupełniając studja 
w dziedzinie prawa kościelnego zagranicą w latach 1909, 1911, zwłaszcza 
w r.!. 1912-1914, we Włoszech, Francji, w Niemczech i w Belgji. W r. 1917 
uZ
skał w Akademji petersburskiej stopień doktora prawa kanonicznego. 
MIanowany w sierpniu 1895 r. profesorem prawa kanonicznego w Semi- 
narjum diecezjalnem w Kownie, pozostawał na tern stanowisku do maia 
1914 r., równocześnie zajmując stanowisko sekretarza Kurji biskupiej 
od sierpnia 1902 r. do 2 stycznia 1912 r., kiedy zwolniony z tego 
urzędu, pozostając profesorem Seminarjum, za urlopem r. 1912 - 1914 
przebywał zagranicą. Od listopada 1914 do marca 1915 r. był asesorem 
Konsystorza, ewakuowanego z Kowna do Smoleńska. Mianowany 15 
grudnia 1915 r. profesorem prawa kościelnego w Akademji Duchownej 
w Petersburgu, zajmował to stanowisko do końca 1918 r. W r. akad, 
1918/19 był profesorem prawa kościelnego i dziekanem wydziału prawa 
kościelnego i nauk moralnych w Uniwersytecie Lubelskim. W r. 1919 
po,,:ołany 28 sierpnia na stanowisko dziekana wydziału teologicznego 
Umwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, mianowany od 1 września 
1919 r. profesorem zwyczajnym prawa kanonicznego, dziekanem wydziału 
był w l. 1919-23, prodziekanem w r. 1923/24, prorektorem w 1920-22. 
W trzecim trymestrze 1921.'22 wykładał prawo kościelne na wydziale 
prawno-ekonomicznym Uniwersytetu Poznańskiego. 
Ogłosił drukiem: 


\- 


.. 1. ,status Ecclesiae in ,samogitia, Rzym, 1903. - 2. De scholis in dioecesi ,samo- 
gItlensi, Trydent, 1907. _ J. Is praeities Pagramanci:> bażnycios, Draugija, Nr. 8, Kowno, 

907.-4. Bażnycia ir Valstyba, Petersburg, 1918. - 5. "Obiet niestiażatielności" w pro- 
Jekcie lista wy 25. V/IT. 1917 r., Petersburg, 1917. - 6. Fakultet teologiczny w Oddziale 
nauk moralnych i politycznych, Roczn. Tow. Przyj. Nauk w Wilnie, VII, Wilno, 1922.- 
7. Dćlimitation 'des dioceses, 1922. _ 8. W sprawie obsadzenia stolic biskupich, Kwart. 
Teolog. ",iI., Wilno, 1923. _ 9. Ustrój Uniwersytetu Wileńskiego (1792
 1802), Wilno, 
1925. (odb. z Roczn. Prawno Wil.). - 10. O kodyfikacji prawa kościelnego, Lwów. 1927, 
(odb. z Przegl. Teolog ).-11. Arcybiskup Jan Cieplak, Wilno, 1926, (odb. z Kwart. Teolog. 
Wil.)_ - 12. Kapitula "sede vacante", Lwów, 1930. 
Recenzje naukowe: Logiki prof. Gabryla, Przegląd Katolicki, Warszawa, 1926; 
pracy o konkordacie, Przegląd Teologiczny, 1926. 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0258_0001.djvu

			248 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


46 


.. 


2. PROFESOROWIE NADZWYCZAjNI. 


Ks. Ignacy Ś w i r s kir profesor nadzwyczajny teologji moralnej, 
urodzony 20 września 18SS r. w Ellernie r w Inflantach, otrzymał 
w Dyneburgu średnie wykształcenie, zakończone egzaminem dojrzałości 
w gimnazjum Aleksandra I w Petersburgu. Studja teologiczne i filozo- 
ficzne r rozpoczęte w Seminarjum duchownem w Petersburgu, odbywał 
w latach 1907-1914 na Uniwersytecie Gregorjańskim w Rzymie r gdzie 
w r. 1910 usyskał stopień doktora filozofji, w r. 1914 stopień doktora 
teologji. Mianowany w r. 1914 profesorem teologji moralnej w mohy- 
lowskiem Seminarjum duchownem w Petersburgu, zajmował to stano- 
wisko do końca 1917 r., w roku zaś 1918 został powołany na katedrę 
teologji w Rz. K. Akademji Duchownej. Z końcem roku akad. 1917/18 r 
w którym obok pracy w Akademji wykładał etykę na Wyższych Kursach 
Żeńskich im. Bestużewa, wyjechał na wakacje do Dyneburga r gdzie 
po zamknięciu Akademji był w r. 1918'19 dyrektorem pierwszego 
gimnazjum polskiego. Wiosną 1919 r. przeszedł front, wstąpił do wojska 
polskiego i do października 1921 r. był kapelanem szpitala polowego, 
proboszczem mińskiego garnizonu, proboszczem 9-ej dywizji piechoty, 
dziekanem 4-ej armji. Po przejściu do rezerwy został mianowany 18 
września 1921 r. profesorem nadzwyczajnym teologji moralnej. W roku 
akad. 1927/28 miał zleconą katedrę teologji pasterskiej, w r. 1928/29 
katedrę filozofji. Dziekanem wydziału był w latach 1924 27, 1928/29. 
Ogłosił drukiem: 


1. Peter Skarga und seine Bedeutung in der Geschichte Polens, Bonifazius- 
vereinsblatt, 1912. - 2. Przekład na język niemiecki kazania X. Piotra Skargi na III 
niedzielę po Wielkiejnocy, Ho m it. Wochenblatt, ] 9]2. - J. Wybór O. Włodzimierza 
LedóchowskieJo na generała zakonu T. j., Wiad. Arc/Jid., 1914. - 4. Perspektywy 
przyszłości, tamże, 1917. - 5. Szereg artykułów z dziedziny teologji moralnej i pasterskiej, 
tamże, 1915- 17. - 6. O palingenezie słów kilka, Kwartalnik Teologiczny Vviteński, III, 
1925. Toż samo w o::ldzielnej odbitce, 1925. - 7. W sprawie palingenezy, tamże. _ 
8. Wiązanka wspomnień z pracy duszpasterskiej w wojsku polskiem. Księga zbiorowa 
oficerów rezerwy, Na szlaku Batorego, Wilno, 1926. - 9. Recenzja naukowa książki 
WI. Wichera p. t. Ks. Szymon Stanislaw Makowski, teolog moralista polski XVll w., 
w Przegl. Teolog., 1927, zeszyt 3. - 10. Recenzja naukowa książki ks. Edwarda 
Szwejnica p. t. Etyka, w Przeglqdzie Powszechnym. - 11. Recenzja naukowa książki 
ks. Stanisława Mystkowskiego p. t. Idea prawa naturalnego w starożytności i u schola- 
styków, w Przegl. Teolog., ]928, zesz. 3. - 12. Arcypasterzowi w hołdzie, Kwart. Teolog. 
Wit., IV, 1926. - lJ. Idee zasadnicze pontyfikatu Piusa XI, referat wygłoszony na 
Akademji Papieskiej w auli kolumnowej U. S. B. dn. 5. V. 1929 r., Stowo, 1929, Nr. 105.- 
14. Początek i koniec Unji, Dzien. Wit., ]929, Nr. 299. - 15. W sprawie rewindykacji 
kościołów, tamże, 1930, Nr. 1 - 2.
		

/Vilniana_001_40_02_0259_0001.djvu

			47 


PROFESOROWIE WYDZIAŁU 


249 


.. 


3. ZASTĘPCY PROFESORÓW. 


Ks. Antoni C i c h o ń s k i, zastępca profesora Pisma św. Nowego 
Zakonu, urodzony w Białymstoku w r. 1888, po ukończeniu białostockiej 
szkoły realnej w r. 1907 wstąpił do wileńskiego Seminarjum duchownego, 
następnie w r. 1909-1913 odbył studja teologiczne w Akademji duchow- 
nej w Petersburgu, zakończone stopniem magistra teologji. 
Mianowany w r. 1913 profesorem Pisma św. w wileńskiem Semi- 
narjum diecezjalnem, zajmował to stanowisko do 13 lipca 1924 r'r kiedy 
został powołany na stanowisko obecnie na wydziale zajmowane. 
Oprócz magisterskiej pracy, Kosmogonja biblijna a kosmogonje ludów pogańskich, 
ogłosił szereg artykułów z dziedziny Pisma św. w Dwutygodniku Diecezjalnym. 


Ks. Paweł N o w i c kir zastępca profesora Pisma św. Starego 
Zakonu r urodzony 18 stycznia 1888 r. w Wabczu na Pomorzu, po ukoń- 
czeniu klasycznego gimnazjum w Chełmie w r. 1909 uczył się w Semi- 
narjum duchownem w Pelplinie, następnie w Uniwersytecie we Fryburgu 
badeńskim odbył dalsze studja filozoficzne, teologiczne i filologiczne, 
zakończone w r. 1916 stopniem doktora filozofji, a w Uniwersytecie 
Stefana Batorego w Wilnie w r. 1928 uzyskał stopień doktora teologji, 
Od r. 1917 do 1924 był nauczycielem w gimnazjum biskupiem 
w Pelplinie, skąd 4 stycznia 1924 r. został powołany do Uniwersytetu 
w Wilnie na zajmowane obecnie stanowisko. 
Ogłosił drukiem: 
l. Beitrage zur .5yntax in Ap!Jrems l'1emren, Max Schmersow, Kirchhain, 1916.- 
2. Niektóre zagadnienia gramatyki hebrajskiej, Kwartalnik Teologiczny Wileński, Wilno, 
1926. - J. Ricciotti: ,sanł' Efrem .5iro rec., Przegląd Teologiczny, Lwów, 1927. 


Ks. Leon P u c i a t a, zastępca profesora teologji dogmatycznej, 
urodzony 8 lipca 1884 r. w Wilnie, ukończywszy w r. 1902 wileńskie 
l gimnazjum klasyczne, w r. 1902 -1904 kształcił się w wileńskiem 
Seminarjum duchownem, wyższe zaś studja filozoficzne i teologiczne 
odbył w l. 1904-1911 w Uniwersytecie Gregorjańskim w Rzymie r w r, 
1907 osiągnął stopień doktora teologji. 
Z powodu odbytych zagranicą studjów, zakazanych przez rząd 
rosyjski, nie uzyskał rządowego zatwierdzenia, pomimo zdobycia stopnia 
kandydata teologji w r. 1912 w petersburskiej Akademji Duchownej, 
na stanowisko profesora wileńskiego Seminarjum duchownego. W cha- 
rakterze wikarjusza przy kościele po-bernardyńskim rozwinął oświatową 
działalność wśród ubogiej młodzieży w tajnych polskich szkołach 
powszechnych. Po wybuchu wojny światowej mianowany w r. 1914 
proboszczem kościoła św. Anny w Wilnie, przy którym uprzednio
		

/Vilniana_001_40_02_0260_0001.djvu

			250 


WYDZIAŁ TEOLOGICZNY W OKRESIE 1919-1929 R. 


48 


sprawował nieurzędowo duszpasterstwo dla niemieckich katolików, 
powołany w r. 1915 podczas niemieckiej okupacji przez Administratora 
diecezji na stanowisko sekretarza do spraw związanych z nowym 
stanem rzeczy. Równocześnie w r. 1915 -1916 zorganizował pierwszy 
w Wilnie kurs katechetyczny dla nauczycieli religji w szkołach 
powszechnych, w gimnazjum s. s. nazaretanek wykładał historję filozofji, 
sztuki i literatury powszechnej, w gimnazjum Stowarzyszenia Nauczy- 
cielstwa Polskiego języki łaciński i niemiecki; w r. 1917 zorganizował 
pierwsze w Wilnie seminarjum nauczycielskie męskie i był pierwszym 
jego kierownikiem. Powołany w r. 1917 na stanowisko profesora 
wileńskiego Seminarjum duchownego do wykładów historji sztuki 
i języka niemieckiego, wykładał również w gimnazjum i w seminarjum 
nauczycieiskiem s. s. nazaretanek język łaciński, grecki, historję sztuki, 
filozofji, literatury powszechnej, naukę o Polsce, propedeutykę filozo- 
ficzną. Od r. 1915 brał udział w pracach nad ułożeniem programu 
nauczania religji w państwowych szkołach powszechnych, już to jako 
członek komisji, wybranej przez zjazd delegatów od kół księży prefektów 
w Polsce we Lwowie 1928 r., już to w charakterze delegata księży 
prefektów z Wilna, na ogólnopolskim zjeździe w r. 1919 w Warszawie. 
Od r. 1924'25 jest członkiem komisji egzaminacyjnej przy Kuratorjum 
okręgu szkolnego wil. dla nauczycieli szkół powszechnych. W r. 1919 
był członkiem Komitetu organizacyjnego do odbudowy i urucho- 
mienia Uniwersytetu wileńskiego i z ramienia Komitetu zwiedził 
Warszawę, Lublin r Lwów, Kraków i Poznań celem zebrania wiadomości, 
związanych z obsadzeniem katedr na wydziale teologicznym. W roku 
akad. 1922/23 był lektorem języka włoskiego na wydziale humanistycznym 
Uniwersytetu wileńskiego. Dnia 12 maja 1923 r. powołany został przez 
wydział teologiczny na zastępcę profesora. Radzie wydziału teologi- 
cznego Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie złożył pracę habi- 
litacyjną p. t.: Grzech pierworodny W teologj; św. Anzelma. 
Ogłosił drukiem: 
1. Das Christentum von Tolstoj und Dostojewski. ,scbul- und Elternzeitung, 
Wiedeń, 1908. - 2. Czy Św. Piotr był w Rzymie i czy był tam biskupem? Dwutyg 
Diecez. WiI., I, 1910. - J O katakumbacb rzymskicb, w książce pamiątkowej XVI wie- 
kowego jubileuszu ogłoszenia Edyktu medjolańskiego, Wilno, 1913. - 4. Nauczanie 
religji w szkołach zreformowanych przez Komisję Edukacji Narodowej. Kwart. Teolog. 
WiI., I-III, 1923-1924. - 5. Czy Rosja się nawróci? Kwart. Teolog. WiI., I-II, 1923-1924.- 
6. Dogmatyczne podstawy czci Marji, w jednodniówce Królowej w boldzie, wileńskie 
,sodalicje Marjańskie w dniu koronacji w Wilnie dnia 2 lipca 1927 r. - ,. Grzech 
pierworodny w teologji św. Anzelma. ,studja Teologiczne, t. I. Wilno, w druku. 


Ks. Michał S o p o ć k o, zastępca profesora teologji pasterskiej, 
urodzony 13 listopada 1888 r. w Nowosiadach, ziemi wileńskiej, po 
ukończeniu szkoły w Oszmianie w r. 1906 był przez dwa lata nauczy- 


'.. 
"
		

/Vilniana_001_40_02_0261_0001.djvu

			49 


PROFESOROWIE WYDZIAŁU 


251 


.. 


cielem szkoły powszechnej w Zabrzeziu, skąd został przez rząd rosyjski 
za nauczanie w języku polskim usunięty i wydalony z kraju. W r. 1910 
wstąpił do wileńskiego Seminarjum duchownego, a po ukończeniu 
w r. 1914, jako wikarjusz w Taboryszkach, zorganizował i utrzymywał 
podczas niemieckiej okupacji 20 szkół powszechnych i seminarjum 
nauczycielskie. W październiku 1918 r. udał się na studja uniwersyteckie 
do Warszawy, lecz wobec zamknięcia wszechnicy podczas wojny wstąpił 
do wojska i był na froncie w r. 1919 -1920, a r. 1920 -1924, odby- 
wając studja teologiczne w Uniwersytecie warszawskim, UWlenczone 
w r. 1924 stopniem magistra teologji, i w Państwowym Instytucie Peda- 
gogicznym, zakończone stopniem nauczyciela przedmiotów pedagogicz- 
nych, równocześnie był kapelanem Kościuszkowskiego Obozu Szkolnego 
Saperów i wykładał etykę w Szkole Podchorążych. Stopień doktora 
teologji uzyskał w Warszawie 1 marca 1926 r. Od grudnia 1924 r. był 
proboszczem garnizonu wileńskiego, w r. 1926.27 katechetą w gimna- 
zjum Czackiego, w latach 1926-1928 wykładał psychologję, pedologię, 
dydaktykę i pedagogikę na Państwowym Wyższym Kursie Nauczycielskim, 
równocześnie zaś, pracuiąc nad młodzieżą szkolną, zorganizował i utworzył 
Związek Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej, zalegalizowany przez 
odpowiednie władze. Dn. 7 sierpnia 1928 r. został powołany na zastępcę 
profesora teologii pasterskiej. 
Ogłosił drugiem: 
1. Obowiązki względem Ojczyzny, pogadanki, Warszawa, 1922. - 2. Alkoholizm 
a m/odzież szkolna, Warszawa, 1924. - J. Rodzina w prawodawstwie na ziemiach 
polskich, Wilno, 1926. - 4. Do wszystkich, komu przyszlość kraju jest droga, Wilno, 1927. 


.III
		

/Vilniana_001_40_02_0262_0001.djvu

			
		

/Vilniana_001_40_02_0263_0001.djvu

			J 


WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH 
U. S. B. 


W LATACH 1919-1929. 


Po dłuższych przygotowaniach, których szczegóły wiążą się ściśle 
z organizacją całości Uniwersytetu, wydział prawa i nauk społecznych 
rozpoczął swą działalność w dniu 9 października 1919 r. W tym dniu 
postanowiono zwołać posiedzenie Rady wydziałowej na dzień 12 
października na godzinę II-tą .rano, Posiedzenie Rady zagaił dziekan 
prof. Mr. Alfons Parczewski, w przemówieniu swem składając hołd 
Lelewelowi, Daniłowiczowi i innym, którzy nad historją prawa i prawem 
w Wilnie i Uniwersytecie Wileńskim ongi pracowali. Po przemówieniu 
bezpośrednio przystąpiono do pracy organizacyjnej, w której żywy 
udział od samego początku jako prodziekan wydziału brał prof. Wła- 
dysław Zawadzki. Niżej przytoczone daty ilustrują stosunki personalne 
i rozwój zakładów wydziałowych. 
Pierwszym dziekanem wydziału prawa i nauk społecznych U. S. B. 
był prof. Mr. Alfons Parczewski, który godność tę piastował w roku 
akad. 1919/20, 1920/21 i 1921/22. Następnymi dziekanami byli w roku 
akad. 1922/22 i 1923 / 24 prof. Władysław Zawadzki, w r, akad. 1924/25 
prof. Dr. Wacław Komarnicki, w r. akad. 1925/26 prof. Dr. Eugenjusz 
Waśkowski, w r, akad. 1926/27 ponownie prof. Dr. Wacław Komarnicki, 
w r. akad. 1927/28 prof. Dr. Franciszek Bossowski, który został ponownie 
wybrany dziekanem na rok akad. 1928/29. Po jego rezygnacji w listo- 
padzie 1929 r. z godności dziekańskiej, na resztę roku akad. 1928129 
dziekanem obrany został prof. Dr. Stefan Ehrenkreutz, który został 
wybrany również dziekanem na rok akad. 1929,30. 
Prodziekanami byli: w roku ak ad. 1919/20, 1920/21, 1921/22 prof. 
Władysław Zawadzki, w r. akad, 1922/23 obrany został prodziekanem 
prof. Dr. Franciszek Bossowski. Po rezygnacji jego w styczniu 1923 r. 
obrany został prodziekanem prof. Dr. Wacław Komarnicki, który również 
był prodziekanem w r, akad. 1923/24. W r. akad. 1924/25 prodziekanem 
był prof. Stefan Ehrenkreutz, w r. akad, 1925/26 prof, Dr. Wacław 
Komarnicki, w roku akad. 1926/27, 1927/28, 1928/29 prof, Dr, Eugenjusz 
Waśkowski.
		

/Vilniana_001_40_02_0264_0001.djvu

			254 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 1919-1929 2 


Z pośród członków Rady wydziałowej rektorem Uniwersytetu 
Stefana Batorego był w roku akad. 1922 '23 i 1923/24 prof. Mr. A. 
Parczewski. Równocześnie prorektorem był prof. Dr. St. Ehrenkreutz. 
Skład personalny wydziału w latach 1919 -1929 był następujący: 
Od wskrzeszenia Uniwersytetu powolany był na katedrę p r a w a 
koś c i e l n e g o w charakterze profesora zwyczajnego prof. honorowy 
tegoż przedmiotu w Uniwersytecie Warszawskim, Mr. Alfons Parczewski, 
który w roku akad. 1919 '20 wykładał obok swego przedmiotu zastępczo 
historję ustroju Polski, a w latach 1920/21 i 1921/22 również zastępczo 
historję prawa na zachodzie Europy. Profesorem zwyczajnym ekonomji 
p o l i t Y c z n e j również od chwili wskrzeszenia Uniwersytetu jest prof. 
Władysław Zawadzki. P r a w o r z y m s k i e wykładał w roku akad, 
1919/20 w charakterze zastępcy profesora P, Fiedorowicz. W 1920 r. 
mianowany został profesorem nadzwyczajnym tegoż przedmiotu docent 
Uniwersytetu jagiellońskiego Dr. Franciszek Bossowski, który w r. 1922 
mianowany,został profesorem zwyczajnym. Na katedrę n a u k i o p a ń- 
s t w i e i p r a w a p a ń s t w o w e g o powołany został w roku akad. 
1920 w charakterze profesora nadzwyczajnego Dr. Wacław Komarnicki, 
który w r. 1923 mianowany został profesorem zwyczajnym. Na katedrę 
p r a w a c y w i l n e g o powołany został w charakterze profesora w r. 
1924 były profesor i prorektor uniwersytetu w Odessie, prof. Dr. Eugenjusz 
Waśkowski. Wykłady prawa sądowego polskiego i lite w- 
s k i e g o jak również h i s t o r ji u s t r o j u P o l s k i i L i t w y, objął 
w r. 1920 w charakterze zast. profesora Dr. Stefan Ehrenkreutz, który 
został profesorem nadzwyczajnym prawa sądowego polskiego i litew- 
skiego w r. 1921, a profesorem zwyczajnym tegoż przedmiotu w r. 1929. 
Równocześnie prof. Dr. Stefan Ehrenkreutz prowadzi zastępczo wykłady 
z historji ustroju Polski i Litwy. Wykłady z p r a w a i p r o c e d u r y 
kar n e j objął w charakterze zast. profesora w r. 1922 Bronisław 
Wróblewski r który w r. 1923 został mianowany profesorem nadzwyczajnym 
tegoż przedmiotu. Na katedrę p r o c e d u ryk a r n e j powołany został 
w charakterze profesora nadzwyczajnego w r. 1924 prof. Uniwersytetu 
Lubelskiego i docent Uniwersytetu jagiellońskiego Dr, Stefan Glaser. 
W r. 1928 katedra procedury karnej przemianowana została na katedrę 
prawa i procedury karnej, poczem w tymże roku prof. Dr. Stefan 
Glaser uzyskał nominację na profesora nadzwyczajnego prawa i proce- 
dury karnej. Wykłady nauki skarbowości i prawa skarbo- 
we g o objął w charakterze zastępcy profesora w r. 1921 Mieczysław 
Gutkowski, który w r. 1924 został mianowany profesorem nadzwyczajnym 
tychże przedmiotów, Prof. Mieczysław Gutkowski wykłada również 
zastępczo statystykę. W r. 1921 objął wykłady t e o r j i i f i l o z o f j i 
p r a w a w charakterze zast. profesora jerzy Lande, który, po uzyskaniu 


r
		

/Vilniana_001_40_02_0265_0001.djvu

			3 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


255 


Venia legendi jako docent na wydziale prawa i administracji Uniwersytetu 
Jagiellońskiego, został w r. 1926 profesorem nadzwyczajnym tychże 
przedmiotów. W r. 1929 prof. jerzy Lande powołany został na wydział 
prawa i administracji Uniwersytetu jagiellońskiego. Od tej chwili 
zastępczo na katedrze teorji i filozofji prawa objął wykłady prof. Dr, 
Stefan Glaser. Wykłady a d m i n i s t r a c j i i p r a w a a d m i n i s t r a- 
c y j n e g o w r. akad. 1923{24 prowadził zastępczo prof. Dr. Wacław 
Komarnicki i prof. Bronisław Wróblewski. Od początku roku ak ad, 
1924/25 objął wykłady tych przedmiotów w charakterze zast. profesora 
Dr. Kazimierz - Marja Krzyżanowski. Po przeprowadzeniu habilitacji 
w r. 1925 na docenta prawa administracyjnego na wydziale prawa 
i administracji Uniwersytetu jagiellońskiego, venia legendi docenta Dr. 
Kazimierza - Marji Krzyżanowskiego została przeniesiona na wydział 
prawa i nauk społecznych U. S. B. Po bolesnej stracie, jaką poniósł 
wydział przez śmierć doc. Dr. Kazimierza - Marji Krzyżanowskiego 
w r. 1927, profesorem nadzwyczajnym administracji i prawa admini- 
stracyjnego mianowany został w r. 1928 docent Uniwersytetu Jagielloń- 
Skiego Dr. jerzy Panejko. W r. 1922 objął wykłady h i s t o r j i u s t r o j u 
państw zachodniej Europy i prawa na zachodzie Europy 
w charakterze zast. profesora Dr. Iwo jaworski, który w r. 1927 uzyskał 
veniam legendi na wydziale prawa i nauk społecznych Uniwersytetu 
Stefana Batorego jako docent tychże przedmiotów, Wykłady p r a w a 
h a n d l o w e g o i wek s l o w e g o objął w r. 1922 w charakterze zast. 
profesora Adam Chełmoński, który w r. 1929 uzyskał veniam legendi 
na wydziale prawa i nauk społecznych Uniwersytetu Stefana Batorego 
jako docent tychże przedmiotów. Wykłady p r a w a c y w i l n e g o 
przez krótki okres w r. ak ad. 1920{21 prowadził w charakterze zast. 
profesora Kazimierz Głębocki, w r. 1921/22 Roman Kuratow-Kuratowski, 
od początku r. akad. 1922 do p::>czątku r. akad. 1927/28 Zygmunt 
jundziłł. Po rezygnacji Z. jundziłła ze stanowiska zastępcy profesora 
dodatkowe wykłady prawa cywilnego objęli: prof. Dr. Franciszek 
Bossowski, prof. Dr. Eugenjusz Waśkowski i Adam Chełmoński. 
Wykłady procedury cywilnej od 1923 do r. 1928 prowadził 
w charakterze zast. profesora Kazimierz Petrusewicz, Od początku 
roku akad. 1928'29r wobec ustąpienia K. Petrusewicza, zastępstwo na 
katedrze procedury cywilnej objął prof. Dr. Eugenjusz Waśkowski, 
W r. 1924 przeniesiona została z Wyższej Szkoły Gospodarstwa Wiej- 
skiego na wydział prawa i nauk społecznych Uniwersytetu Stefana 
Batorego venia legendi Dr. Witolda Staniewicza jako docenta p o l i t Y k i 
a g r a r n ej; Dr. Witold Staniewicz wykładał w charakterze docenta 
aż do chwili powołania go na stanowisko ministra reform rolnych 
w r. 1926.
		

/Vilniana_001_40_02_0266_0001.djvu

			256 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 191?-1929 4 


Asystentami przy wydziale prawa i nauk społecznych U. S. B. 
byli: 1) od roku akad, 1922-1924 asystentem przy katedrze ekonomji 
politycznej Dr. Witold Staniewicz. Od r. 1924 st. asystentem przy tejże 
katedrze jest Dr. Stanisław Świaniewicz l. 2) St. asystentem przy katedrze 
prawa i procedury karnej jest Dr. Witold Świda 2. 3) Przy katedrze 
nauki o państwie i prawa państwowego został mI. asystentem w r, 1925 
Seweryn Wysłouch r który zajmował stanowisko to do r. 1927. W tym 
roku powołany został na stanowisko st. asystenta przy tejże katedrze 
Dr. Wiktor Sukiennicki, Z początkiem r. akad. 1929,30, wobec wyjazdu 
Dr, W. Sukiennickiego na urlop naukowy, stanowisko jego objął 
zastępczo Dr. Michał Król 3, 4) W latach 1925-1927 młodszą asystentką 
przy katedrze dawnego prawa sądowego polskiego i litewskiego była 
Janina Ejnikówna. Od r, 1927 st. asystentem przy tejże katedrze jest 
Mr. Seweryn Wysłouch ł. 5) Od r. 1927 jest p, o. st. asystenta przy 
katedrze teorji i filozofji prawa Mr. Janina Ejnikówna. 6) St. asystentem 
przy katedrze skarbowości i prawa skarbowego jest Mr. Andrzej 
Dmitrjew:;. 7) Przy katedrze prawa cywilnego jest od r. 1
29 st. asysten- 
tem Mr. Józef Zajkowski. 
Od roku 1921 sekretarką wydziału jest Teresa - Marja Falkowska. 
Od r. 1928 pełni obowiązki sekretarki komisji egzaminacyjnej Halina 
Jeśmanówna. 
W poszczególnych latach akademickich wydał wydział następujące 
ilości dyplomów magisterskich, ukończenia studjów prawniczych (czy to 
według starego porządku studjów, czy według nowego): w roku akad, 
1923/24 - 31, 1924/25 - 29, 1925/26 - 37, 1926,27 - 57, 1927,28 - 76, 


I Ogłosił drukiem: l. Psychiczne podłoże produkcji W ujęciu jerzego Sorela, Kraków, 
1926, str. 88. Odbitka z XXII roczno Czasopisma Prawno i Ekonom. (nagrodz. z fund. im. 
Marszałka Piłsudskiego). - 2. Wpływ momentów irracjonalnych na kształtowanie się 
teorji wyzysku, Roczn. Prawno Wit., Wilno, 1928, t. II. - 3. Lenin jako ekonomisla, \Vilno, 1930. 
Wyd. Instytutu Nauk. Bad. Europy Wschodniej. 
2 Ogłosił drukiem: l. PojeJynek ze sianowiska polityki kryminalnej, Wilno, 1927. _ 
2. Przeslępslwo zarażenia chorobą weneryczną W polskich projektach koJe.
su karnego, Warszawl!, 
1927. Odbitka z Gaz. Admin. i Polic. Pa"'slw. 
3 Ogłosił drukiem: l. OdpowieJzialno.ć pa"'slw w prawie międzynarodowem. Odb. z Roczn. 
Prawno Wil., t. III, Wilno, 1929. - 2. Stabilizacja konjun.
lury gospodarczej a polityka bankowa, 
Wilno, 1930. - 3. Represja i wyższa konieczno.ć W prawie międzynarodowem, Wilno, 1930. Odb. 
z Roczn. Prawno U	
			

/Vilniana_001_40_02_0267_0001.djvu

			ł' 


5 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


257 


1928/29 - 99. Ogółem w ciągu pierwszego dziesięciolecia istnienia 
Uniwersytetu uzyskało dyplomy ukończenia studiów na wydziale 329 
słuchaczy. 
Nostryfikowano dyplomy ukończenia studiów prawniczych na 
zagranicznych wydziałach prawnych: w roku akad. 1925/26 - 5, 
1926/27 - 5, 1927/28 - 4, 1928/29 - 3. Ogółem nostryfikowano w ciągu 
pierwszego dziesięciolecia funkcjonowania wydziału 17 dyplomów. 
Doktoraty na wydziale prawa i nauk społecznych U. S. B. uzyskali: 
1) w r. 1927 Stanisław Świaniewicz na podstawie pracy p. t,: Psychiczne 
Podłoże produkcji W ujęciu Jerzego Sorela (referenci prof. Władysław 
Zawadzki i prof. Bronisław Wróblewski); 2) w r. 1927 Witold Świda 
na podstawie pracy p. t.: Pojedynek ze stanowiska polityki kryminalnej 
(referenci prof. Bronisław Wróblewski i prof. Dr. Stefan Glaser); 
3) w r. 1929 Michał Król na podstawie pracy p. t.: Odpowiedzialność 
państw W prawie międzynarodowem (referenci prof. Dr. Wacław Komarnicki 
i prof. Dr, Stefan Glaser). 
Na wydziale odbyły się następujące habilitacje: 1) W r. 1927 
Dr. Iwona Jaworskiego z zakresu historii prawa zachodnio-europejskiego 
na podstawie pracy p. t.: Zagadnienie rządów parlamentarnych W pierwszym 
\' Okresie rewolucji francuskiej (referentami byli: prof. Mr. Alfons Parczewski, 
prof. Dr. Wacław Komarnicki i prof. Dr. Stefan Ehrenkreutz); 2) w r, 
1928 Dr. Witolda Krzyżanowskiego, zast. profesora na wydziale praw- 
nym Uniwersytetu Lubelskiego, z zakresu ekonomii politycznej na pod- 
stawie pracy p. t.: Lokalizacja przemysiu (referentami byli prof. Władysław 
Zawadzki i prof. Mieczysław Gutkowski); 3) w r. 1929 Adama Cheł- 
mońskiego z zakresu prawa handlowego i wekslowego na podstawie 
pracy p. t.: Rejestr handlowy na tle dekretu z dnia 7 tutego /9/9 r. (referen- 
tami byli: prof. Dr. Eugeniusz Waśkowski i prof. Władysław Zawadzki); 
4) w r. 1929 Dr. Wiktora Sukiennickiego z zakresu prawa między- 
narodowego na podstawie pracy p. t.: Podstawa obowiązywania prawa 
narodów (referentami byli: prof. Dr. Wacław Komarnicki i prof. Dr. 
Stefan Glaser). 
Wydział nadał doktoraty honoris causa: 1) w r. 1923 generałowi 
Lucjanowi Żeligowskiemu; 2) w r. 1928 profesorowi Uniwersytetu Jana 
Kazimierza we Lwowie Oswaldowi Balzerowi; 3) w związku z jubile- 
uszem 350 -lecia Uniwersytetu, w r. 1929 profesorom: Alfonsowi 
Parczewskiemu z Wilna, Władysławowi Abrahamowi ze Lwowa, 
Stanisławowi Starzyńskiemu ze Lwowa, Fryderykowi Zoilowi z Kra- 
kowa, Władysławowi - Leopoldowi Jaworskiemu z Krakowa, Ignacemu 
Koschembar - Łyskowskiemu z Warszawy, Leonowi Petrażyckiemu 
z Warszawy, Stanisławowi Kutrzebie z Krakowa, oraz profesorom: 
Henrykowi Berthelemy z Paryża, Pawłowi Fournier z Paryżar Salwa- 


Księga Pamiątkowa U. S B. T. II. 


17
		

/Vilniana_001_40_02_0268_0001.djvu

			258 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 1919-1929 6 


torowi Riccobono z Palermo, Piotrowi Bonfante z Rzymu i Karolowi 
Stoossowi z Grazu. 
Seminarja wydziału prawa i nauk społecznych U. S. B. zostały 
zorganizowane na początku roku akad. 1921/22 jako jeden zakład, 
pozostający pod jednem wspólnem kierownictwem administracyjnem. 
Kierownikiem administracyjnym seminarjów był w l. 1921-1928 prof. 
Stefan Ehrenkreutz; od r. 1928 prof. Władysław Zawadzki, jego zastępcą 
prof. Mieczysław Gutkowski. Bibljoteka połączonych seminarjów, która 
została założona dopiero z chwilą ich organizacji, z końcem roku akad, 
1928'29 posiada 10.089 skatalogowanych tomów. Jako owoc pracy 
jednego z seminarjów ukazał się pod redakcją prof. M. Gutkowskiego 
t. I wydawnictwa zbiorowego Prace Seminarjum ze skarbowości i praWa 
skarbowego oraz ze statystyki (Wilno, 1931, str. VIII i 346), mieszczącego 
szereg rozpraw studentów i byłych studentów wydziału. 
Wydział prawa i nauk społecznych U. S. B. wydaje łącznie 
z Towarzystwem Prawniczem im. Daniłowicza czasopismo naukowe 
p. t.: Rocznik Prawniczy Wileriski. Redaktorem naczelnym jest prof. Dr. 
Wacław Komarnicki. W skład komitetu redakcyjnego wchodzą: prof. 
Dr. Franciszek Bossowski, Eugenjusz Waśkowski i prof. Władysław 
Zawadzki. Sekretarzami redakcyjnymi byli kolejno: docent Dr. Witold 
Staniewicz, Dr. Stanisław Świaniewicz i Dr. Wiktor Sukiennicki. Tom I 
Rocznika ukazał się w r. 1925 (str, 428)r tom II w r. 1928 (str. 616), 
tom III, jako księga pamiątkowa ku uczczeniu 350 -lecia Wszechnicy 
wileńskiej, w r. 1929 (str. LXXXII + 932). Rocznik zawiera rozprawy 
i artykuły naukowe, przeglądy ustawodawstwa polskiego i orzecznictwa 
sądowego, oraz recenzje naukowe. 
W przeciągu pierwszego dziesięciolecia istnienia Uniwersytetu 
Stefana Batorego posiedzeń Rady wydziału prawa i nauk społecznych 
odbyło się: w roku akad. 1919;20 - 18, 1920 21 - 23, 1921 22 - 31, 
1922/23 - 24, 1923/24 - 15, 1924,'25 - 16, 1925 26 - 19, 1926 27 - 16, 
1927'28 - 17, 1928/29 - 17. 
O rezultatach działalności wydziału świadczyć może, obok prac 
ogłoszonych, również ta opinja, jaką cieszą się jego wychowankowie, 
Wielu z nich zdobyło już sobie poważne stanowiska w sądownictwie, 
adwokaturze i administracji. To też słowa uznania dla wyników pracy 
wydziału były niejednokrotnie wypowiadane przez wybitnych przed- 
stawicieli adwokatury, sądownictwa oraz świata naukowego; Palestra 
zaś wileńska, jako wyraz tego uznania, złożyła wydziałowi w darze 
z okazji 350-lecia Uniwersytetu ozdobny łańcuch dziekański.
		

/Vilniana_001_40_02_0269_0001.djvu

			7 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


259 


PROFESOROWIE I DOCENCI WYDZIAŁU. 


1. PROFESOROWIE ZWYCZAjNI. 


Dr. Franciszek B o s s o w s k i urodził się w r. 1879 w Stryszawie 
(starostwo żywieckie). Gimnazjum w Wadowicach w latach 1889-1897, 
uczęszczał na wydział prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie 
w latach 1897 - 1901, stopień doktora praw uzyskał w r. 1902. Służba 
w galicyjskiej Prokuratorji Skarbu, a później w Prokuratorji Gener. 
Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1902 - 1920, habilitacja z prawa 
cywilnego w r. 1920 w Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. 
W r. 1920 powołany do Wilna do wykładów z zakresu prawa rzymskiego 
w charakterze profesora nadzwyczajnego; w r. 1922 mianowany został 
profesorem zwyczajnym tegoż przedmiotu. 
Ogłosił drukiem: 
1. Das juristische Wesen der Verpachtung von offentJichen Abgaben - w Al/g. 
Osterr. Gericbtszeitung., Nr. 31, 1903. - !l. O pojęciu prawa zastawu jako prawa pod- 
miotowego w prawie rzymskiem. Czasopismo Prawnicze i Ekonom., Kraków, 1906. - 
.3. O zrealizowaniu prawa zastawu w prawie austrjackiem, tamże, 1908. - 4. O ochronie 
prawa zastawu w prawie austr., tamże, 1909. - 5. O skardze do zrealizowania prawa 
zastawu, tamże, 1910. - 6_ O funduszacb skladkowycb, Kraków, 1911. - 7. O żegludze 
powietrznej ze stanowiska prawa prywatnego. Przegląd Prawa i Administracji, Lwów, 
1911. - 8. O odpowiedzialności cywilnej państwa za bezprawne czyny i zaniechania 
fUnkcjonarjuszy publicznych, tamże, 1912. - 9. Uber die rechtJiche Natur des Ver- 
hiiltniss es zwischen der Telephonanstalt und Publikum. Al/g. Osterr. Gericbtszeitung. 
Nr. 50 i 51, 1912. - 10. Zur Lehre von der Veriiusserung und Belastung des Kirchen- 
vermogens. Gel/ers Zentralblat fiir die juristiscbe Praxis, 1914. - 11. Zur Lehre von 
der Haftung des Arbeitnehmers. (Rękopis tej pracy ukończony i przesłany do druku 
do redakcji praskiej Juristiscbe Vierteljabresscbrift zaginął na poczcie skutkiem stosun- 
ków wojennych). - 1!l. Ze studjów nad !} 367 kod. cyw. austr. tudzież art. 2279, 2280 
kod. Nap. i !} 932 i nast. Kod. cyw. niem. (O wpływie prawa żydowskiego na ochronę 
dobrej wiary o obrocie). Czasopismo Prawnicze i Ekonom., zesz. V, Kraków, 1921. - 
lJ. O zjednoczenie dzielnic Polski. Czas, 1919. - 14. O prawa nieobecnych i zaginio- 
?ych, tamże, 1919. - 15. Ze studjów nad najmem i dzierżawą. Czasopismo Prawnicze 
I Ekonom., z. IV, Kraków, 1921. - 16. Projekt przepisów o prawie zatrzymania w no- 
Wym kodeksie cywilnym Państwa Polskiego, tamże, z. III, 1921. - 17. O prawie 
zatrzymania wedle prawa obowiązującego na Ziemiach Polskich, tamże, Nr. 10-12, 1923.- 
18. Obecne przesilenie a katastrofa gospodarcza w starożytnym Rzymie. Tyg. Polska, 
Nr. 24-27, Warszawa, 1921. - 19. Ze studjów nad rzeczami wyjętemi z obiegu wedle 
praWa rzymskiego. Gazeta 8ądowa Warszawska, Nr. 30-32, 1923. - !lO. Prawo cywilne 
Ziem Wscbodnicb. (Przeróbka dzieła Szerszeniewicza), Kraków, 1922. - !lI. O kon- 
strukcji przyrzeczenia publicznego i t. p. stosunków prawnych. Gazeta 8ądowa War- 
15zawska, Nr. 32, 1924. - !l!l. Prawo cywilne Ziem Wscbodnicb, (opracowane dla 
Encyklopedji prawa obowiązującego w Polsce, cz. III, Poznań, 1915, wydanej nakładem 
Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk).-!lJ. Zarys procedury cywilnej malopolskiej, 
(opracowany wspólnie z Dr. T. Sołtysikiem dla tegoż wydawnictwa). - !l4. O znalezieniu 
.skarbu wedle prawa rzymskiego. Rozprawy wydziału historyczno-filozoficznego Polskiej
		

/Vilniana_001_40_02_0270_0001.djvu

			260 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 191q-1929 8 


Akademji Umiejętności, Kraków. 1925. - 25. O pochodnem nabyciu prawa patronatu 
nad wyzwoleńcem. Rocznik Prawniczy Wileński, R. I, 1925. - 26. Wpływ chrześcijaństwa 
na rozwój prawa rzymskiego. Przegląd Prawa i Administracji, Lwów, 1925. - 27. Ze 
studjów nad peculium castrense. Rocznik Prawniczy Wileński, R. II, 1928.-28. Ze studjów 
nad pierwotnym testamentem rzymskim. Czasopismo Prawnicze i Ekonomiczne, R. XXIV, 
Kraków, 1826. - 2!1. Actio ad exbibendum w prawie klasycznem i justyniańskiem. 
Rozprawy wydziału historyczno -filozoficznego Pol. Akademji Umiejętn., Serja II, T. 42. 
Nr. 4. - 30. Ze studjów nad rei vindicatio. (Sprawa legitymacji biernej). Rocznik 
Prawniczy Wileński, R. III, 1929. - 31. De condictione ex causa furtiva. Annali dei 
8eminario giuridico delia R. Universita di Palermo, t. XIII. - 32. Ancora sulla nego- 
tiorum gestio. Bullettino deI/' lstituto di diritto romano, An. 37. - 33. Cura prodigi 
et luxuriosi. (Ze studjów nad rozwojem historycznym), Księga pamiątkowa ku czci 
prof. WI. Abrabama, Lwów, 1929. - 34. Nowe ideje w dziedzinie prawa prywatnego. 
Rocznik Prawno Wil., IV, 1930. 


Szereg artykułów w czasopismach zagranicznych o prawie cywilnem, obowią- 
zującem w Polsce, w b. zaborze rosyjskim, a mianowicie: 
L W Ostrecbt: Personliche Haftung des Schuldners fur die Grundbuchforderungen 
im Zivilrechte Ostpolens, jahrg. II, Heft 10, Berlin, 1926. 
II. W Zeitscbrift fur osteuropeiscbes Recbt.: Einfiihrung in das Privatrecht Ost- 
polens. jahrg. 1926. . 
III. W Zeitscbrift fur Ostrecbt: 1. VermogensrechtIiche Folgen der Vereinsauflo- 
sung. jahrg. I, Heft 1, Berlin, 1921. - 2. Verordnung vom 26. III. 1927 betr. die Normali- 
sierung des Rechts in den ostpolnischen Wojwodschaften, tamże, Heft 2, 1927.-3. Art. 
811 des Zivilkodexes und Art. 125-131 des Hypothekenrechts. Anmerkungen zum Urteile 
des Appellationsgerichtes Warschau, tamże, Heft 4, 1927. - 4. Der Miteigentumer, der 
ein Grundstuck ersteht, kann seine Quote am Versteigerungserlos vom Meitbot 
kurzen. - Keine Aufhebung des Zuschlags bei unrichtiger Valorisierung des Meit- 
gebots. Anmerkung zum Urteile des polnischen Obersten Gerichtes, tamże, Heft 7. 
1927. - 5. Die Neugestaltung des in Ostpolen unter der russischer Herrschaft geltendem 
Privatrechts durch die polnische Gesetzgebung, tamże, j
hrg. II, Heft 1, 1928. _ 
6. Ungiiltiger Kaufvertrag zwischen Eheleuten. Anmerkung zum Urteile des polnischen 
Obersten Gerichtes, tamże, Heft 2, 1928. -- 7. Die Haftung des Arbeitgebers fur Schii- 
den, die durch einen Arbeitnehmer verursacht werden. Anmerkung zum Urteile des 
polnischen Obersten Gerichtes, tamże, Heft 7, 1928. - 8. Die Behandlung russischer 
Nachliisse in Polen (wspólnie z Zygmuntem jundziłłem), tamże, Heft 8 - 9, 1928. _ 
9. Veriiusserung von Instruktionsbesitzungen erfordert Genehmigung des Landvirtschafts- 
ministeriums. - Politische Klauseln und HoheitswechseI. Anmerkungen zum Urteile 
des polnischen Obersten Verwaltungsgerichtshofes, tamże, Heft 8-9, 1928. - 10. Die 
Haftung von Zubehor fur die Hypothekarschuld in Zentralpolen und Ostpolen, tamże, 
jahrg. III, Heft 4, 1929.-11. Politische Klauseln und HoheitswechseI. (Odpowiedź D-rowi 
Schmidowi), tamże, Heft 5, 1929. - 12. Wegen Ubergang der Ritterguter in Staateigen- 
tum im Brasławer Kreis hat das Dekret Nr. 257 des Obersten Heerfuhrers der Armeen 
Mittellithauens von 30. V. 1921 keine Anwendung gefunden. - Anmerkung zum Urteile 
des polnischen Obersten Verwaltungsgerichtshofes, tamże, Heft 7, 1929.-13. Recenzja 
pracy K. Przybyłowskiego, Podstawowe zagadnienia z zakresu ocbrony posiadania, 
tamże, jahrg IV, Heft 3, 1930. 
IV. W Review of polisb law and economics: Die Verpfiindung der landwirt- 
5chaftIichen Produkte ohne Besitzubertragung im polnischen Recht, voI. I, Nr. 3. 
Warszawa, 1928. 


,.
		

/Vilniana_001_40_02_0271_0001.djvu

			.. 


t 


9 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


261 


Artykuły w sprawie wprowadzenia kod. Nap. w miejsce t. X cz. I na Ziemiach 
Wschodnich: 1. Tom dziesiąty kodeksu Napoleona, 81owo, 26. X. 1923, Wilno, (ogło- 
szony pod pseudonimem "Ślepowron"). - 2. Przemówienie na I Zjeździe prawników 
polskich w Wilnie w r. 1924 przeciw wprowadzeniu kodeksu Napoleona na Ziemiach 
Wschodnich, streszczone w Pamiętniku l Zjazdu prawników polskicb, stanowiącym 
dodatek do II tomu Rocznika Prawniczego Wileńskiego. 
Artykuły w sprawie majątków skonfiskowanych i przymusowo sprzedanych za 
udział w powstaniach: 1. W sprawie majątków zabranych po r. 1863. (Referat wypo- 
wiedziany na I Zjeździe prawników polskich w Wilnie w r. 1924, ogłoszony w dodatku 
do Gazety Administracji i Policji Państwowej, Nr. 22 z r. 1924). - 2. jeszcze w sprawie 
konfiskat popowstaniowych, Glos 8ądownictwa, R. I, Nr. 6, Warsz8wa, 1929. - J. Gloria 
victis, 8lowo, 3. III. 1930 (przedrukowany w wydawnictwach Polskiego Związku praw- 
ników kresowców, cz. XIV, Glosy prasy w sprawacb konfiskat popowstaniowycb, 
Warszawa, 1930. 


Dr. Stefan E h r e n k r e u t z, urodzony 13 października 1880 r, 
w Łowiczu, ukończył gimnazjum filologiczne w Warszawie, studjował 
prawo w Uniwersytecie Warszawskim, po przerwaniu studjów w roku 
1905 wskutek zamknięcia Uniwersytetu udał się na dalsze studja do 
Wiednia i Lipska. W r. 1911 otrzymał doktorat wydziału filozoficznego 
Uniwersytetu lipskiego. W międzyczasie oddawał się pracy pedago- 
gicznej na podstawie uzyskanych świadectw nauczyciela historji i języka 
POlskiego. W r, 1911 został urzędnikiem Archiwum Głównego w War- 
szawie, a w r. 1918 został powołany przez Minisfra Wyznań Religijnych 
i Oświecenia Publicznego do organizacji Wydziału Archiwów Państwo- 
wych, w którym następnie był zastępcą kierownika oraz dyrektorem 
Archiwum Skarbowego. Od r. 1916 wykładał na Kursach Naukowych 
(Wolnej Wszechnicy Polskiej) historię i historję ustroju Polski, oraz 
od r. 1916 dawne prawo sądowe polskie na Uniwersytecie warszawskim. 
Od r. 1920.'21 wykładał jako zastępca profesora dawne prawo sądowe 
polskie i litewskie oraz historję ustroju Polski i W. Ks. Litewskiego 
na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. W dniu 1 lipca 1921 r. 
otrzymał nominacię na profesora nadzwyczajnego dawnego prawa 
sądowego polskiego i litewskiego r a w dniu 9 lipca 1929 r. został 
mianowany profesorem zwyczajnym tegoż przedmiotu. 
Ogłosił drukiem: 
1. Beitrćige zur sozialen Gescbicbte Po/ens im XVl Jabrbunderte, Warszawa, 
1911. _ 2. Z dziejów organizacji miejskiej 8tarej Warszawy, Warszawa, 1913. - J. Ze 
studjów nad sądem ławniczym w Warszawie w w. XVI, Warszawa, 1914 (8praw. z pos. 
Tow. Nauk. Warsz.).-4. O stosunkacb majątkowycb między malżonkami wedlug prawa 
Cbe/mińskiego w Warszawie w w. XV1, Warszawa, 1915. - 5. Księgi lawnicze m. 8tarej 
Warszawy w w. XV, t. I, Warszawa 1916. - 6_ Wiadomość o nieznanym rękopisie 
prawa magdeburskiego, Warszawa, 1917. - 7. 8tan badań nad statutami litewskiemi, 
Wilno, 1924 (odb. z Ateneum Wi/.). - 8. Archiwum Miejskie w Warszawie. Kronika 
Warszawy, Nr. 12, Warszawa, 1925. - 9. Ustawa "o ważności zapisów" a praktyka 
sądowa litewska, Lwów, 1925. (Księga pam. ku czci prof- Oswalda Ba/zera). -
		

/Vilniana_001_40_02_0272_0001.djvu

			262 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 1919-1929 10 


10. Uwagi nad rozdz. VII-ym Statutu Litewskiego trzeciego. Rocznik Prawno Wileński, 
1925. - 11. Separatyzm czy ciążenie Litwy ku Polsce po unji lubelskiej. Pamiętnik 
IV powszechnego Zjazdu historyków polskich w Poznaniu, 1925. - 12. Archiwiści 
objazdowi czy konserwatorowie zabytków sztuki i kultury. Archeion, Warszawa, 1927.--:- 
lJ. Sąd wyższy prawa niemieckiego grodu sandomierskiego. Pamiętnik trzydziestolecia 
pracy naukowej pro/. Dąbkowskiego, Lwów, 1927. 


Dr. Wacław K o m a r n i c k i urodził SIę 29 lipca 1891 r. Studja 
filozoficzne i prawne w Dorpacie, Lwowie i Paryżu. Od stycznia 
1920 r. prawa państwowego i nauki O państwie na Uniwersytecie 
Stefana Batorego profesor nadzwyczajny, a od r. 1923 profesor 
zwyczaJny. 
Członek Trybunału Kompetencyjnego Rzeczypospolitej Polskiej 
od r. 1926, poseł na Sejm Rzeczypospolitej w latach 1928-1930, radny 
m. Wilna od r. 1927. Członek International Law Association, Societe 
de Legislation Comparee w Paryżu, Rumuńskiego Instytutu Admini- 
stracyjnego w Bukareszcie, Polskiego Instytutu Administracyjnego 
w Warszawie. 
Ogłosił drukiem. 
l. Polskie prawo polityczne. - 2. Zarys ustroju państwowego Rzeczypospolitej 
Polskiej. - J. Ordynacje wyborcze do 8ejmu i 8enatu w świetle uwag prawniczych.- 
4. Powstanie państw ze stanowii5ka nauki o państwie i prawa międzynarodowego __ 
5. O prawach i zobowiązaniach nowopowstalego państwa. 
Nadto liczne rozprawy i artykuły w Roczniku Prawniczym Wileńskim, Revue 
de Droit Public i Annllaire de Legislation Comparee. 


Mr. Alfons P a r c z e w s k i urodził się 15 listopada 1849 r. z Hipo- 
lita i Aleksandry z Bajerów Parczewskich, w majątku Wodzierady, 
WÓWczas w powiecie sieradzkim, dziś łaskim woj. łódzkiego. Gimnazjum 
w Kaliszu r wydział prawny w Szkole Głównej Warszawskiej, którą 
ukończył w r, 1869 ze stopniem magistra prawa i administracji. W r. 
1867 otrzymał na tymże wydziale pochwałę za rozprawę konkursową 
p. t. O zabójstwie. Aplikację sądową odbywał w Warszawie, w ostatnich 
miesiącach w Archiwum Głównem. W sierpniu 1872 r. mianowany 
patronem przy Trybunale Cywilnym w Kaliszu. Od r. 1876 adwokatem 
przysięgłym tamże, W r. 1905 z powodu działalności politycznej w duchu 
narodowym więziony przez władze rosyjskie, potem uwolniony, ale 
zmuszony do wyjazdu zagranicę. W r. 1906 wybrany posłem z gubernji 
kaliskiej do Dumy państwowej, Wybierany potem stale do wszystkich 
Dum następnych. 
W czasie gdy był adwokatem w Kaliszu, był także obrońcą przy 
sądach duchownych diecezji kujawsko - kaliskiej. W r. 1915 w odro- 
dzonym Uniwersytecie Warszawskim powołany na wykładającego prawo 
kościelne i na dziekana wydziału prawnego. Na stanowisku tern pozostawał
		

/Vilniana_001_40_02_0273_0001.djvu

			11 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


263 


do kwietnia 1919 r. W 1. 1917-19 członek Rady miejskiej warszawskiej, 
w r. 1919 wiceprezes tejże Rady. W r. 1918 członek Rady Stanu 
z wyboru z ziemi kaliskiej. W r. 1919 starszy radca Prokuratorji 
Generalnej w Warszawie, kierownik w niej wydziału VI, obejmującego 
sprawy kościelne i szkolne. Od października 1919 r, profesor zwyczajny 
prawa kościelnego w Uniwersytecie wileńskim, w latach 1919 -1922 
dziekan wydziału prawnego, w 1922 - 24 rektor Uniwersytetu, 1924/25 
prorektor. Od r. 1919 członek Komisji Kodyfikacyjnej, w której jest 
przewodniczącym sekcji prawa egzekucyjnego; członek Rady archiwalnej. 
Ogłosił drugiem: 
I. Z z akr e s u p r a w a i n a u k s p o ł e c z n y c h: - l. Rozwój historyczny 
ekonomiki, Ekonomi.,ta, 1870. 
II. M i s c e I a n e a z d z i e d z i n y p r a w a p o I s k i e g o : - 2. Sprawa o za- 
bójstwo przed sądem miejskim kalis'	
			

/Vilniana_001_40_02_0274_0001.djvu

			264 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 1919-1929 12 


1900 r. i oddzielnie, Poznań. 32. Początki chrystjanizmu w Polsce i Misja Irlandzka. 
Rocznik TowarzysiWa Przyjaciół Naule W Poznaniu, t. XXIX i oddzielnie, Poznań, 1902.- 
33. O męczennikach Każmierskich, z powodu uroczystości. PrzegląJ Kalolicki, r. 1904 (czy 
1905 ?). - 34. Prohor i Prokulf w katalogach biskupów krakowskich. PrzegląJ Hisloryczny, 
t. IV, Warszawa, 1907. - 35. W sprawie zachodnich granic Polski. Referaty przedsta- 
wione w biurze prac kongresowych, PrzegląJ Dyplomalyczny i odbitka, Warszawa, 1919.- 
36. Polskość na Śląsku w szeregu wieków, w książce zbiorowej, Warszawa Ślqsleowi 
(w czasie plebiscytu 1920 r., trzy wydania). 
IV. W j ę z y k u gór n o ł u ż y c k i m : - 37. Przyczynki do bibljografji serbsko- 
łużyckiej w bibljotece miejskiej w Wrocławiu, Macica Łużycka, rocznik, Budyszyn, 
1882. - 38. O epoce wygaśnięcia Słowian meklenburskich, tamże, 1889. - 39. O zada- 
niach historyczno - archeologicznego wydziału Macierzy Serbskiej, tamże, 1900. _ 
40. Serbowie łużyccy w Prusach podług spisu ludności z r. 1890, tamże. 1899. _ 
41. Charakterystyczna cecha onomastyki serbsko-łużyckiej, tamże, 1900. - 42. Łuży- 
czanie i Misznianie na Uniwersytecie krakowskim w XV i XVI w., tamże i oddzielnie, 
1902. - 43. Dolnołużycki psałterz w Wolfenbiittel, tamże, 1907 i odb. 
V. W j ę z y k u n i e m i e c k i m : - 44. Ein fJberblick iiber Jie Sprachenkarle Europa' $ 
unJ Jer EnlwurJ eines inlernalionalen Fri
Jensvereins zum Schulze Jer sprach/ichen MinJerheilen. Dem 
Panceltic Congress zu Carnarvon vorgelegt, 1904. 
VI. W j ę z y k u a ng i e I s k i m: przekład pracy powyższej, A survey oj Ihe 
language-map oj Europe unJ a Skelch oj an In/ernalion<11 Peace Union Jor Ihe prolec/ion oj linguislic 
minori/ies. Submited to the Panceltic Congress of Carnarvon by Alfons Parczewski. 
Translated from the German, Carnarvon, 1904. 
Ponadto w języku angielskim w powyższym roku 1904 w czasopiśmie Ce'lia 
ogłoszony byl przezemnie projekt zawiązania Towarzystwa dla wskrzeszenia języka 
kornwalijskicgo (Society for the revival of the Cornish language). Towarzystwo to 
zostało nawiązane. 
Wreszcie pod pseudonimem ogłosiłem opowiadania: 45. Jak biblja ocalila oJ śmierci. 
Z mowy łużyckiej przetłumaczył i dla ewangelicko-polskiego ludu na Śląsku i w Pru- 
sach wschodnich opowiedział Niklot. Wrocław, 1884. - 46. Na wycugu, takież samo 
opowiadanie pod pseud. Bogumił. Wrocław 1885, obydwa szwabachą. 
P r a c a w c z a s o p i s m a c h: Publicystyką się nie zajmowałem fachowo. 
Wyjątkowo wydawałem, a nawet długie lata redagowałem Nowiny Śląskie we Wrocławiu, 
przeznaczone dla ewangelików polskich na Śląsku Średnim, zupełnie zaniedbanych 
pod względem narodowym i zagrożonych przez germanizację. Zacząłem w r. 1884. 
Drukowane szwabachą. Zamknięte w r. 1891, przeniesiono na Mazury, do Ełku, 
p. t. Gazela LuJou'a. - Czasopisma, w których pisywałem niekiedy różnemi czasy: 
Kaliszanin, Kurjer Kalis!{i, Gazela Kaliska, Słowo Polskie (r. 1906), Kraj, (w Petersburgu), 
Kurjer Poznarlski za ks. Kanteckiego, Dziennile Poznarlski, Dziennik Wilerlski w r. 1906, Czas, 
Słowo, Kurjer Polski (1919), WęJrowiec (za Filipa Sulimierskiego), Kłosy, Bib/jolei{a Warszawslea, 
PrugląJ Kalolicki, Kronika RoJzinna (za Chomentowskiej) i t. d. 
O d z n a c z e n i a: Order Komandorski Polonia Restituta. Honorowy czlonek 
Towarzystwa Historycznego we Lwowie, Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie, 
T owarzystwa Lekarskiego w Wilnie, Polsko-węgierskiego Towarzystwa w Budapeszcie, 
Towarzystwa Macierzy Serbskiej w Budyszynie na Łużycach, Towarzystwa Pomocy 
Naukowej tamże, Towarzystwa Studenckiego Seminarzystów Serbsko-łużyckich pod 
nazwą "Swoboda" tamże, Stowarzyszenia Słowiańskiego w gimnazjum tamże (Societas 
SIRvica Budisinensis), Stowarzyszenia Akademickiego Górnośląskiego we Wrocławiu,- 
Bard Walji (przyjęty przez Eistedfodd, czyli zgromadzenie Druidów i Bardów w Dublinie 
1900 r. pod nazwą Pwol- Polak), Honorowy Profesor Uniwersytetu Warszawskiego,
		

/Vilniana_001_40_02_0275_0001.djvu

			13 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


265 



 


Honorowy sędzia Sądu Okręgowego w Wilnie, Członek komisji historycznej Pol. 
Akademji Umiejętności, Członek honorowy Towarzystwa Śpiewaczego w Ostrowiu 
Wielkopolskim. 
P r a c a o b e c n a p o z a U n i we r s y t e t e m: Prezes Towarzystwa Przyjaciół 
Nauk w Wilnie, prezes Wileńskiego Oddziału Towarzystwa Historycznego, prezes 
T owarzystwa Prawniczego im. Ignacego Daniłowicza w Wilnie, prezes Wileńskiego 
Oddziału Towarzystwa Opieki nad rodakami zagranicą im. Adama Mickiewicza. 


Dr. Eugenjusz - Włodzimierz W a ś k o w s k i pochodzi ze szlachty 
wołyńskiej, urodził sil'( 821 lutego 1866 r, w Akkermanie (Bessarabja). 
Po ukończeniu gimnazjum klasycznego w Odessie (z medalem) wstąpił 
na wydział prawny Uniwersytetu Noworosyjskiego, i w r. 1888 po zło- 
żeniu przepisanych egzaminów i aprobacie przez Radę wydziałową 
rozprawy p. t. Ograniczenia windykacji, otrzymał stopień kandydata praw. 
W tymże roku został zaliczony do grona pomocników (aplikantów) 
adwokackich, a w r. 1894 wciągnil'(ty na listl'( adwokatów przysil'(głych 
okrl'(gu Sądu Apelacyjnego w Odessie. W r. 1897 złożył w Uniwersy- 
tecie kazańskim egzamin magisterski i po obronie tamże wymienionej 
niżej monografji o adwokaturze (z r. 1893) otrzymał stopień magistra 
prawa cywilnego. W tymże roku rozpoczął wykłady w Uniwersytecie 
Noworosyjskim w charakterze prywat-docenta. W tym czasie został 
powołany przez Ministerstwo Sprawiedliwości na członka komisji 
w sprawie reformy ustroju sądownictwa i postl'(powania sądowego. 
W r. 1901, po obronie publicznej dzieła p. t. Metodologja cywilistyczna, 
otrzymał stopień doktora prawa cywilnego. W r. 1904 został mianowany 
profesorem nadzwyczajnym, a w r. 1906 profesorem zwyczajnym 
i w tymże roku wybrany przez Ogólne Zgromadzenie profesorów 
na prorektora. W r. 1909 na mocy orzeczenia Senatu rosyjskiego został 
razem z rektorem zlożony z urzl'(du za niepowzil'(cie zarządzeń repre- 
syjnych przeciwko studentom podczas zaburzeń politycznych 1905-06 r. 
W r. 1917 Rząd Tymczasowy rosyjski, zgodnie z uchwałą Ogólnego 
Zgromadzenia profesorów Uniwersytetu Noworosyjskiego, powołał go 
na dawne stanowisko profesora zwyczajnego. W tymże roku został 
dziekanem wydziału prawa, oraz honorowym sędzią pokoju i prezesem 
zjazdu miejskiego sl'(dziów pokoju. Urzl'(dy te pełnił do skasowania 
sądów przez bolszewików w r. 1920. Po przyjeździe do Polski powołany 
został na katedrl'( prawa cywilnego Uniwersytetu Stefana Batorego 
w r. 1924 w charakterze profesora zwyczajnego i w następnym roku 
obrany na dziekana wydziału prawa i nauk społecznych na rok akad. 
1925 26. W r. 1926 został powołany na członka Rady Prawniczej przy 
Ministerstwie Sprawiedliwości r w r. 1927 wybrany przez Sąd Okrl'(gowy 
w Wilnie na sl'(dziego honorowego, a w r. 1928 mianowany członkiem 
Komisji Kodyfikacyjnej.
		

/Vilniana_001_40_02_0276_0001.djvu

			266 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 1919-1929 14 


I 


Ogłosił drukiem: 
I. D z i e ł a w j ę z y kur o s y j s k i m: I. Organizacja aJwokalury, 1893, I-II 
(str. 396 + 213). - 2. PrzyszloSć aJwokalury rosyj3kiej, 1894 (brosz.). _ 3. PoJręcznik prawa 
cywilnego, 1894 -1896 (str. 169 + 190). - 4. ZasaJy elyki aJwokackiej, 1895 (brosz.). _ 5. Teorja 
posiaJania Iheringa, 1895 (brosz.). - 6. MeloJologja cywilislyczna, 1901 (str. 376). _ 7. ZaJania 
z praWa cywilnego, l wyd. 1904, 3-cie wyd. 1912. - 8. PoJręcznik praWa h:mJlouJego morskiego 
(wspólnie z adw. józefem Pergramentem), 1906 (str. 254). - 9. ZasaJy proceJury cywilnej, 
1909, 2 wyd. 1917. - lO. Kurs proceJury cywilnej, I, 1913 (str. 692). _ II. PoJręcznik pro- 
ceJury cywilnej, I wyd. 1914, 2 wyd. 1917. - 12. Zarys leorji inlerprelacji praWa, 1914 (str. 152).- 
13. AJwokalura (na 50-lecie adwokatury rosyjskiej), 1915. - 14. Twórczo;'; sąJów W JzieJzinie 
praWa i proce Jury cywilnej (na 50-lecie reformy sądowej), 1915. _ 15. Typowe spraWy cywilne 
(wspólnie z doc. Bugajewskim). 1918.--/6. Orzecznictwo Jeparlamenlu cywilnego Senalu W opra- 
coWaniu Jla praklyki, 1911-1915 (29 zeszytów, str. 5.760). 
II. A r t y kuł y w c z a s o p i s m a c h p r a w n i c z y c h r o s y j s k ic h : 
I. Nabycie ruchomości od niewłaściciela. - 2. Zastaw cudzej rzeczy. _ 3. Obrona 
niesłusznych spraw. - 4. Pojęcia posiadania w prawie rosyjskiem. _ 5. Wady ustawy 
postępowania cywilnego (8 artykułów). - 6. Konstrukcja prawna znalezienia. _ 7. Skutki 
prawne nieobecności. - 8. Zadanie i znaczenie adwokatury. _ 9. Reforma adwokatury 
rosyjskiej. - lO. Zasiedzenie gruntów kościelnych. - II. Uznanie sędziowskie przy 
stosowaniu ustaw 50-lecia reformy sądowej. - 12. Sąd przysięgłych podług projektu 
procedury karnej. - 13. Stosunki prawne przy współauforstwie. _ 14. Zadania i metody 
statystyki moralnej. 
III. Artykuły w czasopismach polskich: I. Niezawisłość sądu, 
Gaz. SąJ., 1924. - 2. Nieusuwalność sędziów, tamże. _ 3. Kolegjalność i jednooso- 
bowość, tamże. - 4. Sposoby powołania na urzędy sędziowskie, tamże. _ 5 Rosz- 
czenie, żądanie, skarga, Przegl. Prawa, 1925. - 6. Rozwój ustawodawstwa cywilnego 
w XIX w., Rocznik Prawniczy Wilerls.
i, 1925. - 7. Przyznanie stron w procesie cywilnym, 
tamże, 1928. - 8. O projekcie kodeksu procedury cywilnej. Paleslra, 1928-1929. _ 
9. Zasady ustroju sądów, Rocznik Prawniczy Wi/erlski, 1929. - 10. Zasady procesu cywil- 
nego, tamże, 1930. - II. Źródła prawa rosyjskiego, obowiązującego na Ziemiach 
Wschodnich, Wi/erlski Przeg/ąJ Prawniczy, 1930. 
IV. W c z a s o p i ś m i e n i e m i e c k i e m : Die Regelung der Gesetzgebung 
In Ostpolen, Zeilschr. fur OSlrechl, 1928. 


Władysław - Marjan Z a wad z ki, urodził się 8 września 1885 r, 
w Wilnie. Nauki pobierał w I gimnazjum klasycznem w Wilnie, potem 
w uniwersytetach moskiewskim, lipskim i krakowskim, tudzież w Ecole des 
Sciences PoliUques w Paryżu. Po ukończeniu ostatniej, w r. 1909, oddał 
się pracy naukowej w dziedzinie ekonomji politycznej i w końcu 1913 r. 
wydał drukiem pierwszą pracę Les Mathemaliques appliquees ci l'economie 
polilique, Po powrocie do kraju, w początku r. 1914, pracował w dalszym 
ciągu naukowo i brał udział w życiu społeczno - politycznem Ziemi 
Wileńskiejr zwłaszcza za czasów okupacji niemieckiej; od r. 1915 był 
członkiem, od początku 1917 r. wice-prezesem Komitetu Polskiego w Wil- 
nie. W końcu r. 1917 został powołany przez Politechnikę Warszawską 
do wykładów ekonomji politycznej i jednocześnie był delegatem Komitetu 
Polskiego w Wilnie przy władzach polskich w Warszawie. W r. 1918 


I
		

/Vilniana_001_40_02_0277_0001.djvu

			I 


15 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


267 


obiął rówmez wykłady historii doktryn ekonomicznych w Wyższei 
Szkole Handlowej. Od czerwca do października 1918 r. był członkiem 
Rady Stanu Królestwa Polskiego. W kwietniu 1919 r. został mianowany 
profesorem nadzwyczajnym ekonomji politycznej na Politechnice 
Warszawskiej, a w październiku 1919 przeszedł w tym samym charakterze 
do Wilna, gdzie został też prodziekanem wydziału prawa i nauk 
społecznych. W r. 1920 został mianowany profesorem zwyczajnym 
ekonomji na Uniwersytecie Stefana Batorego; w latach 1922 - 24 był 
dziekanem wydziału prawa. Przez cały czas ten, jak również i później, 
brał stale udział w działalności społecznej i życiu politycznem. 
Ogłosił drukiem: 


l. Les Mathemaliques appliquees a /'econvmie po!ilique, Paris, Riviere, 1914. - 2. Zasloso- 
Wanie matematyfei Jo ekonomji politycznej, Wilno, 1914. - Teorja ProJucji, Warszawa 1923. - 
3. Esquisse J'une theorie Je la proJuclion. Paris, Riviere, 1927. 
Z większych artykułów naukowych w czasopismach i wydawnictwach zbiorowych 
ogłosił: I O pojęciu wartości zamiennej. Rocznik 'Prawniczy U'ilerlski, 1925. - 2. O teorji 
produkcji. 1925 i o pojęciu równowagi ekonomicznej, 1928, w Efeonomiście. - 3. Postulaty 
Ochrony robotnika, a konkretne warunki gospodarcze, Czasopismo 'Prawnicze i Ekonomiczne, 
1926. _ 4. Polen (O stanie teorii ekonomii w polsce), Wirtschaflstheorie Jer Gegenwart, 
1927.-5. O potrzebach w obrębie ekonomji politycznej, roczno Nauka Polska, t. X,1928. 
... Pod redakcją jego i poprzedzone jego przedmową wyszły: l. Warlo"': i cena. 
Wypisy ekonomiczne, Warszawa, 1919. - 2. Tłumaczenie Bóhm-Bawerta Historja i fery- 
Iyfea leorji zysku z kapilalu, Warszawa, t. I 1925, t. II 1926. 
Pozatem jest autorem pewnej ilości artykułów o charakterze publicystycznym, 
przeważnie z dziedziny gospodarczej, w prasie codziennej lub poświęconej życiu 
gospodarczemu. 


2. PROFESOROWIE NADZWYCZAjNI. 


Dr. Stefan G l a s er, urodzony dnia 20 stycznia 1895 r. w Tarnowie. 
Studja gimnazjalne w Tarnowie i we Lwowie. Studja uniwersyteckie 
w Wiedniu i we Lwowie. Stopień doktora praw uzyskał w r. 1918 
na Uniwersytecie lwowskim. Habilitował się w r. 1921 na Uniwersytecie 
Jagiellońskim. Zastępca profesora prawa i procesu karnego na Uniwer- 
sytecie Lubelskim 1920;21, profesor nadzwyczajny prawa i procesu 
karnego na Uniwersytecie Lubelskim 1921-1924. Profesor nadzwyczajny 
procesu karnego na Uniwersytecie wileńskim 1924 - 1928, profesor 
nadzwyczajny prawa i procesu karnego na Uniwersytecie wileńskim 
od r. 1928. Członek Komisji egzaminacyjnej, utworzonej rozporządzeniem 
Ministerstwa W. R. i O. P. z dnia 28 września 1922 r., delegat Towa- 
rzystwa Ustawodawstwa Kryminalnego na okręg wileński, członek 
Komisji Współpracy Prawniczej Międzynarodowej.
		

/Vilniana_001_40_02_0278_0001.djvu

			268 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 1919-1929 16 


Ogłosił drukiem: 


I. Przyczynek do nauki o udziale w przestępstwie. PrzeglqJ praw:. i aJminislracji, 
Lwów, 1919. - 2. Kilka uwag o podstawie prawnej działalności lekarskiej, tamże, 
1920. - 3. Prawo Karne. Część ogólna, na podstawie niemieckiej ustawy karnej z r. 
1872. Tom III Wydawnictwa Departam
ntu Sprawiedliwości Ministerstwa b. dzielnicy 
pruskiej w Poznaniu, Warszawa 1920. - 4. O mocy obowiqzujqcej ustawy karnej poJ wzglęJem 
Czasu ("Bibljoteka Uniwersytetu Lubelskiego"), 1921. - 5. Kilka słów o zbrodni 
dzieciobójstwa. Glos Lubelski, Nr. 182, 186, 187, z r. 1921. - 6. Beccaria a reforma 
ustaw karnych w duchu humanitaryzmu. Gazeta SqJowa Warszawska, Nr. 9-16, z r. 1922.- 
7. Ustawa o nieobecnych i zaginionych. Gtos Lubel8ł.i, Nr. 80, z r. 1922.-8. Kilka uwag 
o prawnem znaczeniu przewrotnych aktów płciowych. PrzeglqJ PraW3 i AJministracji, 
Lwów, 1922. - 9. Wpływ Kościoła na reformę prawa karnego. \Vykład inauguracyjny 
wygłoszony w Uniwersytecie Lubelskim dnia 22 listopada 1920 r. 'PrzeglqJ Kalolicki, 
Warszawa, 1923. - 10. Dziecko a przestępczość. RoJzina, Warszawa, 1903. - II. Kom- 
petencja sqJów przysięglych ("Bibljoteka Uniwersytetu Lubelskiego"), 1923. Tezy ogłoszone 
w 	
			

/Vilniana_001_40_02_0279_0001.djvu

			.} 


17 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


269 


niemieckiej 1915-1918, Pam. Hi.l. Prawn., Lwów, 1929. - 38. Polski proces karny wraz 
z praWem o uslroju sqJów powszechnych. Przedstawienie porównawcze na tle ustawodawstwa 
austrjackiego, niemieckiego i rosyjskiego, Warszawa, 1929. 


Mieczysław G u t k o w s ki, urodzony 9 lipca 1893 r. we wsi Wrona, 
woj. warszawskie, ukończył w r. 1916 z dyplomem l-go stopnia fakultet 
prawniczy Uniwersytetu w Petersburgu, poczem był asystentem przy 
katedrze skarbowości fakultetu prawnego Uniwersytetu Petersburskiego, 
oraz asystentem w Stebutowskim Instytucie Gospodarstwa Wiejskiego 
w Petersburgu. Wykładał kurs gospodarstwa państwowego na Wyższych 
Kursach Handlowych przy Towarzystwie Rozpowszechniania Wiedzy 
Handlowej w Petersburgu. W r, akad. 192021 wykładał finanse komu- 
nalne w Szkole Nauk Politycznych w Warszawie. W Uniwersytecie 
wileńskim wykłada skarbowość i prawo skarbowe od r. akad. 1921 22 
i to z początku w charakterze zastępcy profesora, od kwietnia 1924 r. 
jako profesor nadzwyczajny tego przedmiotu. 


Ogłosił drukiem: 


'ł 


J. Ustrój municypalny i finanse miast Królestwa Polskiego, w Pracach Polskiej 
NaraJy Ekonomicznej W Petersburgu, t. IV, cz. I. Wydawnictwo Biura Prac Kongresowych, 
Warszawa, 1919. - 2. Zarys prawodawstwa z dziedziny skarbowości i gospodarki 
państwowej w 1924 r., Rocznik Prawniczy Wilerlski, 1925. - 3. Zarys ustawodawstwa 
z dziedziny skarbowości i gospodarki państwowej w 1925 r. na ogólnem tle sytuacji 
gospodarczo-skarbowej Polski, tamże, 1926-1927. - 4. Zarys gospoJarki finansowej m. Wilna. 
Uwagi na tle wileńskich budżetów miejskich w latach 1925-1929 / 30, Wilno, 1929. 


jerzy L a n d e, urodzony w Dorpacie 13 listopada 1886 r., studja 
prawnicze ukończył w Petersburgu w r. 1910. W latach 1910 -1917 
Uprawiał adwokaturę w Warszawie, od r. 1927 pracował w Ministerstwie 
Sprawiedliwości jako sekretarz generalny, potem radca ministerjalny. 
Od r. 1921 zastępca profesora teorji i filozofji prawa w Uniwersytecie 
Stefana Batorego, habilitowany w Uniwersytecie jagiellońskim 1925 r., 
od r. 1926 profesor nadzwyczajny na tej samej katedrze. W r. 1929 
objął katedrę na wydziale prawa w Uniwersytecie jagiellońskim. 
Ogłosił drukiem (z pominię.ciem mniejszych artykułów i recenzyj): 


ł 


I. Recenzja książki Peretiatkowicza Filozofja praWa J. 1- Rousseau"a, Temis Pol.ka, 
t.IV, 1914. _ 2. Przedmiot i metody fiłozofji prawa, PrzeglqJ Filozoficzny, 1916, - 3. Norma 
a zjawisko prawne, Prace z leorji praWa, Kraków, 1926. - 4. Recenzja książki Znamierow- 
skie g o 
" J . 5 L . k ., h .. 
ro stawowe pojfcia leorji prawa, tamze. - . Ogl a a posplec w teor)l prawa, 
Czasopismo Prawnicze i Ekonomiczne, 1926. - 6. Zarys historii filozofji prawa w Polsce 
od początku XIX w., w Ueberweg. GrunJriss Jer Geschichle Jer Philosophie, t. V, Berlin, 1928.
		

/Vilniana_001_40_02_0280_0001.djvu

			270 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 1919-1929 18 


Dr. Jerzy p a n e j k o, urodzony w 1886 r. w Złoczowie (wojew. 
tarnopolskiem), ukończył szkoły średnie i Uniwersytet we Lwowie, gdzie 
w r. 1910 uzyskał stopień doktora praw i wstąpił do służby admini- 
stracyjnej przy b. namiestnictwie galicyjskiem. Dalsze studja w dziedzinie 
prawa administracyjnego i politycznego odbywał w r. 1911 w Halle 
aiS w Niemczech pod kierownictwem prof. E. Loeninga, a w r. 1912 
w Wiedniu pod kierownictwem prof. E. Bernatzika. W r, 1913 wyjechał 
do Petersburga i pracował w Ces. Publicznej Bibljotece nad rosyjskiem 
prawem narodowościowem. W r. 1924 odbył podróż do Szwajcarji 
w celu zapoznania się z zagadnieniami samorządu szwajcarskiego. 
W r. 1926 habilitował się na wydziale prawa i administracji Uniwersytetu 
Jagiellońskiego w Krakowie z nauki administracji i prawa administra- 
cyjnego. W grudniu 1928 r. mianowany został profesorem nadzwyczajnym 
prawa administracyjnego na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. 
Ogłosił drukiem: 


J. Geneza i podslau'y samorzqJu eUropejs.
iego, Paryż, 1926. - 2 i 3. Dwie prace 
umieszczone w Kodeksie Agrarnym prof. Wł. L. jaworskięgo (1928): 1) W sprawie orga- 
nizacji urzędów agrarnych w Polsce, referat; 2) Uwagi o samorządzie (jako załącznik 
do KoJeksu). - 4. Znaczenie samorzqJu zawoJowego W organizacji parlslwa, Kraków, 1928. _ 
5. Ustrój samorządu terytorjalnego w Polsce, załącznik do Projeklu Konslylucji prof. 
Wł. L. jaworskiego, 1928. -- 6. 'PoJręcznik praWa aJminislracyjneyo (praca zbiorowa, wspólnie 
z prof. K. Kumanieckim i prof. B. Wasiutyńskim, 1929.) 


Bronisław W rób l e w s k i, urodził się w Twerze w r. 1888. Maturę 
uzyskał jako ekstern w Warszawie w r. 1910, poczem odbywał studja 
filozoficzne i prawnicze w Krakowie, Dorpacie i Moskwie, Dyplom 
I stopnia uzyskał w r. 1915. W tymże roku pracował w charakterze 
asystenta przy Uniwersytecie w Moskwie, W r. 1917 -18 wykładał 
na Wyższych Kursach dla pracowników administracyjno - sądowych 
i na Wyższych Kursach dla urzędników skarbowych w Moskwie. W r. 
1918-21 pracował w wydziale prawnym Ministerstwa Spraw Wewn. 
W r. 1920 wykładał prawoznawstwo karne w Wolnej Wszechnicy polskiej. 
W r. 1921 objął katedrę prawa i postępowania karnego w Wilnie 
w charakterze zastępcy profesora, w r. 1923 został mianowany profesorem 
nadzwyczajnym na tejże katedrze. 
Ogłosił drukiem: 


J. Socjalistyczny kierunek w teorii prawa karnego, Gazela SqJowa Warszawska, 
Nr. 30-33, 1920. - 2. Motyw w prawie karnem, tamże, Nr. 51-52,1920 i Nr. 1-8, 1921.- 
3. Przestępstwo, Dziennik UrzęJowy .\1inislerslwa SprawieJliwosci, Nr. 4-8, rok II.- 4. Przeslępslwa 
Ilumu, Wilno, 1922, str. 93. - 5. Wstęp Jo polityki kryminalnej, 1922, str. 185.- 6. Penologja, 
1926, t. I, str. VIII + 272; t. II, str. VIII+278. - 7. Prawo karne a moralno.c, 1927, str. 33.- 
8. Penologie et sociologie des peines, Revue lnlernalionale Je Droil Penal, 1928. - 9. Ratio-
		

/Vilniana_001_40_02_0281_0001.djvu

			; 


19 


PROFESOROWIE I DOCENCI 


271 


nalisation teleo-evolutive des peines, extrait de la Revue Je Droit 'Pinal et Je Criminologie, 
Mai 1928. - 10. Przedmiot ochrony przy przestępstwach religijnych, Gazela AJministracji 
i 'Policji 'ParlslwouJej, 1927. - 11. Nauczanie więźniów ze stanowiska polityki karnej, 
tamże, 1927. - 12. Praca więźniów ze stanowiska polityki karnej, tamże, 1928.- 
13. Przedmiot i zadania polityki karnej, 'PrzeglqJ 'PrauJCl i AJminislracji, 1927. - 14. Zarys 
polilY
i karnej, 1928, str. 112. - 15. 'Polrzeby kryminologji, odbitka z Nauki 'Polskiej, 1929, 
str. 8. - 16. UjeJnoslajnienie prawa karnego, odbitka z Rocznika 'Prawniczego Wilerlskiego, 1929, 
str. 60. - 17. L'unification du droit penal, EluJes Criminol., 1929, Nr. 9 -11. 


3. ZASTĘPCY PROFESORÓW I DOCENCI. 


Adam C h e ł m o ń s k i, urodził się 28 marca 1890 r. w Warszawie. 
W r. 1913 ukończył wydział prawny Uniwersytetu w Petersburgu, 
uzyskując dyplom 1- go stopnia. Pozostawiony został przy katedrze 
prawa cywilnego dla przygotowania się do zawodu profesorskiego. 
W tymże roku 1913 wyjechał do Paryża celem uzupełnienia studjów 
w dziedzinie prawa cywilnego. Po powrocie w 1914 r, do kraju, został 
aplikantem przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. Po zajęciu zaś 
Warszawy przez Niemców przeniósł się do Petersburga i pracował 
w departamencie cywilnym Senatu Kasacyjnego. W r. 1917 został radcą 
prawnym ros. ministerstwa aprowizacji. W r. 1918 zostaje urzędnikiem 
przedstawicielstwa Rady Regencyjnej, początkowo w Petersburgu później 
Zaś w Moskwie. Po powrocie w r. 1919 do Warszawy wstąpił do 
adwokatury. W r. 1920 jest jednym z radców prawnych Ministerstwa 
Przemysłu i Handlu. W r. 1922 wybrany do Sejmu. Tu zajmuje się 
głÓwnie ustawami z zakresu organizacji wydawnictw prawa cywilnego 
i handlowego oraz skarbowego. Był referentem projektów ustaw 
o ustroju sądownictwa, o uposażeniu sędziów i prokuratorów, o prawie 
międzynarodowem prywatne m i prawie międzydzielnicowem, noweli 
do ustawy postępowania cywilnego, ustawy o zwalczaniu nieuczciwej 
konkurencji, ustawy o opłatach stemplowych i innych. We wrześniu 
1926 r. zrzekł się mandatu poselskiego. W r. 1924 mianowany członkiem 
Komisji Kodyfikacyjnej, w r. 1927 zaś radcą Państwowej Rady Prawniczej. 
W r. 1922 powołany został do Uniwersytetu Stefana Batorego na zastępcę 
profesora prawa handlowego. W r. 1929 habilitował się w tymże 
Uniwersytecie z zakresu prawa handlowego. Od r. 1927 wykłada również 
prawo gospodarcze. 
Ogłosił drukiem szereg prac w czasopismach specjalnych z dzie- 
dziny prawa handlowego i cywilnego. 


, Dr. Iwo J a w o r s ki, urodzony w r. 1898 w Krakowie, studja 
srednie ukończył w r. 1916 w gimnazjum III państwowem w Krakowie,
		

/Vilniana_001_40_02_0282_0001.djvu

			272 WYDZIAŁ PRAWA I NAUK SPOŁECZNYCH W LATACH 1919-1929 20 


studja prawnicze w Uniwersytecie Jagiellońskim, uzyskując w paździer- 
niku 1921 r. stopień doktora praw. Od 1 października 1922 r. pełni 
obowiązki zastępcy profesora na wydziale prawa i nauk społecznych 
Uniwersytetu Stefana Batorego. W r.1927 habilitował się na tymże wydziale. 
Ogłosił drukiem: 


I. Konstylucja jakobi"'s
a 1793 r., odbitka z Czasopisma Prawniczego i Ekonomicznego, 
Kraków, 1922. - 2. ZagaJnienie rząJów parJamenlarnych w pierwszym okresie rewolucji francuskiej, 
odbitka z Czasopisma Prawniczego i Ek9nomicznego, Kraków, 1926. - 3. Przegląd treści 
przywilejów miejskich na prawo niemieckie w W. Ks. Litewskiem, Rocznik Prawniczy 
WiJe"'ski, Wilno, 1929. 


Dr. Wiktor S u k i e n n i c ki, urodz. 12 lipca 1901 r. w Aleksocie, 
ziemi kowieńskiej, odbywał studja uniwersyteckie w Uniwersytecie 
Stefana Batorego na wydziale prawa i nauk społecznych w latach 
1919-1924, w dalszym ciągu na wydziale prawa w Akademji Paryskiej, 
gdzie uzyskał stopień doktora praw w r. 1927. W r. 1929 (7 paźdz.) 
habilitował się w Uniwersytecie St. Batorego i uzyskał veniam legendi 
z zakresu prawa międzynarodowego. 
Ogłosił drukiem: 


I. PoJslawa oboWiązywania prawa naroJów. Odb. Roczn. Prawno WiJ., t. III, Wilno, 1929. 
(nagr. z funduszu im. Marszałka Piłsudskiego). - 2. O prawo Jla sąJJw we Francji baJania 
zgoJno.ci uslaw z 1eonslylucją, Warszawa, 1926. Odb. z Gaz. AJmin. i Polic. Pa"'stw., Nr. 32-34.- 
3. La souveraine!e Je:> Elals en Jroil inlernalional moderne, Paris, Pedone, 1927, str. 423 (praca 
nagrodzona przez Uniwersytet Paryski).
		

/Vilniana_001_40_02_0283_0001.djvu

			BRONISŁA W RYDZE WSK I 


WYDZIAŁ 
MA TEMATYCZNO-PRZYRODNICZY U. S. B. 


W LATACH 1919-1929 


ROZDZIAŁ I 


CZĘŚĆ OGÓLNA 


Nauki matematyczne i przyrodnicze na uniwersytetach polskich 
w pierwszych latach niepodległości wchodziły w zakres wydziałów 
filozoficznych. Wyjątek stanowił jedynie Uniwersytet Stefana Batorego 
w Wilnie, który od chwili wskrzeszenia posiadał samodzielny wydział 
matematyczno-przyrodniczy. Odrębność ta wynikała z faktu, że powo- 
łany w r. 1919 do wznowienia przerwanej przed laty pracy naukowej 
i dydaktycznej Uniwersytet Stefana Batorego przejmował nie tylko 
ideową łączność z dawnym Uniwersytetem Wileńskim, lecz także 
dawny jego podział na fakultety. Ponieważ w dawnym Uniwersytecie 
Wileńskim istniał samodzielny wydział matematyczno - przyrodniczy, 
pozostał on jako składowa część uczelni i w Uniwersytecie wskrzeszonym. 
Oddzielenie studjum matematycznego i przyrodniczego od nauk huma- 
nistycznych i utworzenie z nich samodzielnego wydziału odegrało 
w organizacji wydziału poważną rolę. Wpłynęło bowiem decydująco 
na jego zwartość oraz sprężystość organizacyjną. Czyniąc z niego 
jednostkę samodzielną, ilościowo niewielką, umożliwiło łatwiejszą reali- 
zację zadań, jakie go czekały w niezwykle trudnych powojennych 
warunkach pracy. Że przy tern sama idea oddzielenia studjów matema- 
tycznych i przyrodniczych od studjów humanistycznych posiadała swe 
walory, świadczy fakt wydzielenia z biegiem czasu samodzielnych 
wydziałów matematyczno - przyrodniczych z wydziałów filozoficznych 
na uniwersytetach we Lwowie, Poznaniu i Warszawie. 


Księga Pami'ltkowa U. S. B. T. 11. 


16
		

/Vilniana_001_40_02_0284_0001.djvu

			274 WYDZIAt MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 2 


Datą rozpoczęcia normalnej pracy wydziału matematyczno _ 
przyrodniczego, jeśli pominiemy przedwstępne etapy organizacyjne, 
jest dzień 15 września 1919 r. W dniu tym odbyło się pierwsze posie- 
dzenie Rady wydziałowej pod przewodnictwem dziekana prof. D-ra 
Piotra Wiśniewskiego. W skład Rady wchodzili: profesor Uniwersytetu 
jagiellońskiego Dr. Michał Siedlecki, równocześnie rektor Uniwersytetu 
Stefana Batorego, profesor Politechniki Warszawskiej Mr. Kazimierz 
Sławiński, profesor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego Dr. Piotr 
Wiśniewski, równocześnie dziekan wydziału, profesor Politechniki 
petersburskiej Wiktor Staniewicz, początkowo jako zastępca profesora, 
a od 1 października jako profesor nadzwyczajny wydziału matematyczno- 
przyrodniczego. Pierwsza ta Rada wydziałowa miała charakter nie- 
ustalony. Członkowie jej bowiem, z wyjątkiem prof. W. Staniewicza, 
byli urlopowanymi profesorami innych uczelni akademickich. Uchwałą 
z dnia 15 grudnia 1919 r. Rada wydziałowa zaprasza do udziału 
w obradach i w pracy zastępców profesorów, Dr. Stefana Bazarewskiego, 
Dr. Wacława Dziewulskiego, Dr. Władysława Dziewulskiego i Dr. józefa 
Patkowskiego. 
Podział pracy dydaktycznej ustala się następująco: wykłady 
i ćwiczenia z matematyki obejmuje prof. \X1iktor Staniewicz, astronomji- 
Dr. Władysław Dziewulski, fizyki - Dr. Wacław Dziewulski i Dr. józef 
Patkowski, chemji - prof. Kazimierz Sławiński, chemji rolnej i mikro- 
biologii - Dr. Stefan Bazarewski, botaniki - prof. Piotr Wiśniewski, 
zoologii - prof. Michał Siedlecki. W ten sposób podstawowe przedmioty 
dla uruchomienia studjów matematycznych i przyrodniczych pozyskały 
wykładających, wyjątek stanowiły jedynie krystalografja i mineralogia. 
już na pierwszem posiedzeniu wrześniowem Rada wydziałowa układa 
program wykładów i powołuje pierwszych asystentów. 
Po rozpoczęciu pracy dydaktycznej nastają troski o dalsze powo- 
ływanie sił profesorskich. To też w lutym 1920 r. przystępuje Rada 
wydziałowa do obsadzenia katedr: chemji nieorganicznej, chemii fizycznej, 
mineralogii, geologii, geografji fizycznej, zoologji i botaniki II. Dnia 3 
marca 1920 r, Rada uchwala powołać na katedrę geografji fizycznej 
docenta Uniwersytetu Jagiellońskiego Dr. jerzego Smoleńskiego, 27 
kwietnia zaś adjunkta Politechniki Warszawskiei Dr. Edwarda Bekiera 
na katedrę chemji nieorganicznej, obu w charakterze profesorów 
nadzwyczajnych. W tymże czasie zaprasza Rada na zastępcę profesora 
geologii fizycznej józefa Łukaszewicza, a 14 maja powołuie na zastępcę 
profesora matematyki dotychczasowego asystenta Politechniki Warszaw- 
skiej Dr. Stefana Kempistego, obu zapraszając do obrad Rady. 
Maj 1920 r. przynosi ustalenie Rady wydziału matematyczno- 
przyrodniczego. Dnia 14 maja Rada prosi urlopowanych z innych szkół
		

/Vilniana_001_40_02_0285_0001.djvu

			3 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


275 


akademickich profesorów, a mianowicie: prof. Dr. Michała Siedleckiego, 
prof. Kazimierza Sławińskiego i prof. Dr. Piotra Wiśniewskiego, 
o definitywne objęcie katedr zoologji, chemji organicznej i botaniki 
ogólnej na wydziale matematyczno - przyrodniczym U. S. B. Na temże 
posiedzeniu Rada uchwala powołać na stanowisko profesora nadzwy- 
czajnego geologji fizycznej na katedrze geofizyki Józefa Łukaszewicza, 
a na stanowisko profesora nadzwyczajnego chemji rolnej i tnikrobiologji 
Dr. Stefana Bazarewskiego. Wreszcie 5 czerwca tegoż roku powołany 
zostaje na katedrę geologji Dr. Bronisław Rydzewski w charakterze 
profesora nadzwyczajnego. 
Poza wymienionemi wyżej osobami w obradach Rady wydziałowej 
brał udział w r. 1919/20 profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Dr. J. 
T alko - Hryncewicz, który wykładał na wydziale matematyczno - przy- 
rodniczym antropologję oraz anatomję antropologiczną. 
Prace organizacyjne i dydaktyczne Rady wydziałowej przerywa 
ewaku3cja 1920 r. Jednakże już w listopadzie tegoż roku, po zwycięstwie 
wojsk polskich, zbiera się Rada w gmachu uniwersyteckim w Wilnie. 
Dzięki zatwierdzeniu przez Ministerstwo W. R. i O. P. zgłoszonych 
przez Radę wydziałową i Senat kandydatów na profesorów i załatwieniu 
podczas lata aktów nominacyjnych w drugim roku po wskrzeszeniu 
Uniwersytetu w Wilnie, Rada wydziału matematyczno - przyrodniczego 
traci charakter nieustalony. Liczy ona ośmiu profesorów, w tern czterech 
Zwyczajnych, w pracach jej i obradach bierze udział także trzech 
zastępców profesorów. Ustalone zostają następujące katedry: matema- 
tyka I (prof. W. Staniewicz), astronomja (prof. Władysław Dziewulski), 
geofizyka (prof. J. Łukaszewicz), chemja nieorganiczna (prof. E. Bekier), 
chemja organiczna (prof, K. Sławiński), chemja rolna i mikrobiologja 
(prof. St. Bazarewski), geologja (prof. Br. Rydzewski), botanika ogólna 
(prof. P. Wiśniewski). Z pozostałych katedr tymczasowo obsadzone są 
przez zastępców profesorów dwie katedry fizyki doświadczalnej 
(Dr. Wacław Dziewulski i Dr. J. Patkowski) oraz II katedra matematyki 
(Dr, St. Kempisty). 
Dnia 13 grudnia 1920 r. występuje Rada do Ministerstwa W. R. 
i O. P. o uzwyczajnienie nadzwyczajnego profesora astronomji Dr. 
Władysława Dziewulskiego oraz o przyznanie wydziałowi matematyczno- 
przyrodniczemu katedry mechaniki teoretycznej w celu powołania na 
nią w charakterze zastępcy profesora Dr. Wacława Staszewskiego. 
W styczniu następnego roku uchwala Rada powołać na stanowiska 
profesorów nadzwyczajnych fizyki doświadczalnej Dr. Wacława Dzie- 
wulskiego i Dr. Józefa Patkowskiego. 
W końcu roku akademickiego powołuje Rada wydziałowa na 
ł' Zastępcę profesora anatomji porównawczej Dr. Władysława Szeligę-
		

/Vilniana_001_40_02_0286_0001.djvu

			276 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 4 


Mierzeyewskiego (16. VII. 1921) oraz na zwyczajną katedrę botaniki 
rolniczej Dr. Bolesława Namysłowskiego, profesora Uniwersytetu 
Poznańskiego. Pozatem zwraca się do profesora Uniwersytetu Jagiel- 
lońskiego Dr. J. Talko - Hryncewicza z propozycją objęcia katedry 
antropologji (7, VII. 1921). Wybory na dziekana na rok akad. 1921 22, 
przeprowadzone w dniu 7 lipca 1921 r., powierzają to stanowisko 
prof. Wiktorowi Staniewiczowi. 
Zakres pracy organizacyjnej Rady wydziału matematyczno - przy- 
rodniczego zwiększył się w roku akad. 1920/21 dzięki przekazaniu jej 
przez Senat organizacji wydziału lekarskiego. Do grona Rady przybyli 
profesorowie Dr. Józef Ziemacki i Dr. Stanisław Władyczko, reprezen- 
tujący katedry lekarskie. 
Na drugiem posiedzeniu połączonych Rad wydziałów matematyczno- 
przyrodniczego i lekarskiego w dn. 23 września 1920 r. powołana została 
komisja do spraw wydziału lekarskiego pod przewodnictwem dziekana 
W. Staniewicza, złożona z prof. J. Ziernackiego, prof. St. Władyczki 
i zastępcy profesora Dr. J. Alexandrowicza, Tejże komisji przekazuje Rada 
(6. XII. 1920) organizację studjum farmace'utycznego. Dn. 28 stycznia Rada 
uchwala powołać na zastępcę profesora Dr. Jerzego Alexandrowicza, 
który dotychczas wykładał anatomję człowieka, oraz na stanowisko 
zastępcy profesora biologji ogólnej Dr. Jana Wilczyńskiego. W marcu 
(14. III) zaprasza Rada do udziału w obradach zastępców profesorów 
na wydziale lekarskim Dr. Jerzego Alexandrowicza, Dr. Michała Reichera 
i Dr. Jana Wilczyńskiego, oraz na temże posiedzeniu uchwala powołać 
Dr. Jerzego Alexandrowicza na katedrę histologji w charakterze pro- 
fesora nadzwyczajnego. Dn. 18 maja tegoż roku powołuje Rada na 
zwyczajną katedrę chorób wewnętrznych Dr. Aleksandra Oszackiego, 
W pracach nad organizacją wydziału lekarskiego doznała Rada 
wydziałowa wiele pomocy ze strony profesora Uniwersytetu Jagielloń- 
skiego Dr. E, Maydella, który objął czasowo wykłady i ćwiczenia 
z fizjologji człowieka, tudzież podjął się organizacji zakładu fizjologji. 
Uchwałą z dnia 21 czerwca powołała Rada prof. E. Maydella na 
przewodniczącego komisji do spraw wydziału lekarskiego. Rezultatem 
rocznych starań o zorganizowanie wydziału lekarskiego były uchwały 
z dnia 24 czerwca i z dnia 7 lipca 1921 r. powołujące profesorów 
na katedry lekarskie, a mianowicie: Dr. Juljusza Retingera na katedrę 
chemji fizjologicznej, Dr. Cezara Traczewskiego na katedrę farmakologji, 
Dr. Aleksandra Januszkiewicza na katedrę chorób wewnętrznych, Dr. 
Ludwika Paszkiewicza na katedrę anatomji patologicznej, Dr. Kazimierza 
Karaffę-Korbutta na katedrę higjeny i Dr. Teofila Gryglewicza na katedrę 
bakterjologji, wszystkich w charakterze profesorów zwyczajnych, oraz 
Mr, Jana Muszyńskiego na stanowisko zastępcy profesora farmakognozji.
		

/Vilniana_001_40_02_0287_0001.djvu

			5 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


277 


Uchwały Rady wydziałowej o powołaniu na profesorów Dr. Wacława 
Dziewulskiego, Dr. Józefa Patkowskiego i Dr. Jerzego Alexandrowicza 
zostały zatwierdzone i koledzy ci otrzymali akty nominacyjne, Dzięki 
temu grono profesorów powiększyło się o trzy osoby. Natomiast starania 
o pozyskanie dla Uniwersytetu Stefana Batorego profesorów: Dr, Jerzego 
Smoleńskiego, Dr. Juljana Talko-Hryncewicza oraz profesorów lekarzy: 
St. Przybytka, Al. Oszackiego i L. Paszkiewicza nie zostały uwieńczone 
pozytywnym wynikiem. 
Pracami Rady wydziałowej w roku akad. 1920/21 kierował prof. 
Wiktor Staniewicz jako dziekan wydziału, mianowany początkowo 
na to stanowisko przez Naczelnika Państwa, a po wydaniu ustawy 
akademickiej wybrany przez Radę wydziałową, Przy wyborach na 
dziekana na rok 1921/22 wybrany został powtórnie prof. W. Staniewicz, 
który jednakże wobec wyboru na rektora zgłosił rezygnację. Na następ- 
nych wyborach wybrany został na dziekana wydziału prof. Dr. Władysław 
Dziewulski. 
Trzeci rok po swem wskrzeszeniu rozpoczyna wydział od obsa- 
dzenia katedry fizyki teoretycznej, na którą uchwala powołać w cha- 
rakterze profesora nadzwyczajnego Dr. Jana Weyssenhoffa (pos. 21. IX 
1921), Dwóch profesorów opuszcza Wilno, czyniąc duży wyłom 
w skromnym jeszcze zespole profesorskim wydziału matematyczno- 
przyrodniczego, mianowicie prof. Dr, Michał Siedlecki i prof. Dr. Edward 
Bekier. Pierwszy opróżnia katedrę zoologji, wracając do Krakowa, 
drugi - katedrę chemji nieorganicznej, przenosząc się do Poznania. 
Na katedrę zoologji powołuje Rada wydziałowa Dr. Jana Priiffera 
w charakterze zastępcy profesora, a na katedrę chemji nieorganicznej 
Dr. Marjana Hłaskę, również w charakterze zastępcy profesora. 
Pertraktacje z prof. Edwardem Bekierem o objęcie katedry chemji 
fizycznej dały wynik dodatni i na posiedzeniu w dniu 21 października 
1921 r. Rada powzięła uchwałę o powołaniu go na tę katedrę. Nie 
powiodły się natomiast starania o pozyskanie dla wydziału prof. Anto- 
niego Przeborskiego na katedrę matematyki. Odmowną odpowiedź 
dał również prof. Dr. Bolesław Namysłowski. Koniec grudnia tego roku 
przynosi nominację Dr. Jana Weyssenhoffa na katedrę fizyki teoretycznej. 
Dn. 10 marca 1922 r. uchwala Rada powołać na katedrę botaniki 
rolniczej Dr, Józefa Trzebińskiego jako profesora zwyczajnego, a w dniu 
2 maja dotychczasowego zastępcę profesora na katedrze anatomji 
porównawczej Dr. Władysława Szeligę - Mierzeyewskiego na profesora 
nadzwyczajnego na tejże katedrze. 
W budżecie na rok 1922 uzyskuje wydział matematyczno - przy- 
rodniczy dwie nowe katedry, mianowicie trzecią katedrę matematyki 
i katedrę fizjologji roślin,
		

/Vilniana_001_40_02_0288_0001.djvu

			278 WYDZIAŁ MA TEMA TYCZNO-PRZYRODNICZY W LA T ACH 1919 -1929 6 


Organizacja wydziału lekarskiego posunęła się tak daleko, że już 
na początku roku akademickiego, w dniu 21 października 1921 r., 
uchwaliła Rada wystąpić do Senatu Akademickiego U. S. B. z wnioskiem 
o utworzenie samodzielnego wydziału lekarskiego. 
Na dziekana wydziału na rok akad. 192223 powołała Rada prof. 
Dr, Bronisława Rydzewskiego. 
Rok akad. 1922/23 przynosi wydziałowi matematyczno - przyrodni- 
czemu miłe i doniosłe postanowienie. Oto wobec pełnego, jeśli o główne 
katedry chodzi, ukonstytuowania się wydziału mogła Rada przystąpić 
do spełnienia, w miarę swej możności, aktów wdzięczności w stosunku 
do mężów, zasłużonych dla Wilna i Polski. Dotyczyło to w pierwszym 
rzędzie wskrzesiciela i serdecznego opiekuna Uniwersytetu Stefana 
Batorego, Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. 
Na posiedzeniu n';dzwyczajnem w dniu 7 października 1922 roku 
powzięła Rada wydziałowa uchwałę, w ten sposób zapisaną w protokóle 
posiedzenia: "Dziekan Rydzewski przedstawia, że oddawna na wydziale 
matematyczno-przyrodniczym istniało dążenie do nadania Naczelnikowi 
Państwa doktoratu honorowego wydziatu matematyczno-przyrodniczego 
ze względu na zasługi, położone dla kraju, tudzież specjalnie dla 
Uniwersytetu Stefana Batorego. Na przeszkodzie stał fakt, że wydział 
matematyczno - przyrodniczy dotąd me posiadał prawa wydawania 
dyplomów doktorskich. Obecnie na mocy rozporządzenia Ministerstwa 
W. R. i O. P. prawo to wydziałowi zostało przyznane. Wobec tego 
dziekan wnosi o uchwalenie nadania Naczelnikowi Państwa Józefowi 
Piłsudskiemu doktoratu honorowego wydziału matematyczno - przyro- 
dniczego, oraz o wniesienie tego, w myśl Ustawy o szkołach akade- 
mickich z dnia 13 lipca 1920 r., do Senatu w celu zatwierdzenia przez 
Ministerstwo. Wniosek uchwalono jednomyślnie". Uroczysta promocja 
odbyła się w auli kolumnowej Uniwersytetu. Dokonał jej wobec rektora, 
Senatu akademickiego, profesorów, młodzieży akademickiej i zaproszo- 
nych gości dziekan wydziału matematyczno - przyrodniczego, prof. Br. 
Rydzewski. 
W tymże roku w uznaniu zasług, położonych na polu nauki, 
mianowała Rada wydziałowa profesora Uniwersytetu Jana Kazimierza 
we Lwowie Dr. Benedykta Dybowskiego, syna ziemi nowogródzkiej, 
sybiraka, znakomitego zoologa i gorącego patrjotę, profesorem hono- 
rowym wydziału matematyczno - przyrodniczego (pos. 6. XII. 1922). 
W dniu 6 grudnia 1922 r. uchwaliła Rada wydziałowa zamienić 
wakującą katedrę meteorologji na katedrę geodezji wyższej i meteoro- 
logji i powołać na nią w charakterze zastępcy profesora Dr. Kazimierza 
Jantzena, adjunkta obserwatorjum astronomicznego U. S. B. Powołano 
także na profesorów Dr. Juljusza Rudnickiego, profesora Politechniki
		

/Vilniana_001_40_02_0289_0001.djvu

			7 


ORGANIZACjA WYDZIAf.U 


279 


Warszawskiej (1. V.1923) i Inż. Witolda Kraszewskiego, dotychczasowego 
zastępcę profesora na katedrze chemji technicznej, pierwszego na III 
katedrę matematyki jako profesora zwyczajnego, drugiego na katedrę 
chemji technicznej jako profesora nadzwyczajnego (14. VI. 1923). 
W roku akad. 1922/23 brał udział w pracach Rady wydziałowej 
Dr. józef Trzebiński, zaproszony na zastępstwo profesury przed 
uzyskaniem nominacji na profesora. 
Na dziekana na rok 1923/24 wybrała Rada ponownie prof. Dr. 
Bronisława Rydzewskiego r a po rezygnacji jego z powodu złego stanu 
zdrowia prof. Dr. Edwarda Bekiera. W roku tym powołany został 
jeden tylko profesor, mianowicie docent Uniwersytetu jagiellońskiego, 
dotychczasowy zastępca profesora, Dr. Marjan Hłasko na katedrę 
chemji nieorganicznej jako profesor nadzwyczajny (pos. 25. II. 1924), 
Rok ten był jednym z najtrudniejszych i najtragiczniejszych dla wydziału 
matematyczno - przyrodniczego. Złowrogie hasła: "oszczędności pań- 
stwowe" i "redukcje" dały się odczuć w całej pełni. Wszystkie nie- 
obsadzone katedry z wyjątkiem dwóch i wszystkie wakujące etaty 
asystenckie zostały skreślone. Głos protestu Rady wydziałowej został 
bez skutku. Skreśleniu uległy takie katedry jak: mineralogja, geograf ja 
fizyczna, a więc katedry podstawowe. Pozostawiono natomiast katedry 
mniej ważne, jak: paleontologja i antropologja. Skreśleń dokonano bez 
wysłuchania zdania Rady wydziałowej. Ciężki kryzys finansowy państwa 
silniej niż na innych uniwersytetach odczuty został w Wilnie, Od tych 
czasów rozpoczynają się nieustające po dzień dzisiejszy starania Rady 
o odzyskanie utraconych katedr. 
Do prac Rady wydziałowej przybywa w roku tym nowy trud, 
a mianowicie organizacja studjum rolniczego, o czem mowa będzie 
w innym rozdziale. W związku z tern zostali powołani: prof. Dr. 
Kazimierz Rogoyski na katedrę ogólnej uprawy roli i roślin i profesor 
kontraktowy jan Marszałkowicz. 
Wobec choroby i wyjazdu z Wilna prodziekana Rydzewskiego 
obowiązki prodziekana pełnił aż do 30 kwietnia 1924 r. prof. Dr. józef 
Patkowski. Po powrocie z kuracji prof. Rydzewskiego Rada zleciła mu 
pełnienie tych obowiązków do końca roku akademickiego. 
Na dziekana na rok akad. 1924/25 powołała Rada prof, Dr. Wacława 
DZiewulskiego. Rok ten przyniósł jedną tylko nominację profesorską. 
Został powołany na profesora nadzwyczajnego matematyki docent 
Uniwersytetu Warszawskiego, dotąd zastępca profesora, Dr. Stefan 
Kempisty (pos. 18. XII. 1924). Ubył zaś w tym roku kilkoletni pracownik 
wydziału matematyczno - przyrodniczego, zastępca profesora mechaniki 
teoretycznej, Dr. Wacław Staszewski, który przeszedł do szkolnictwa 
średniego. Wybory dziekańskie powierzyły ster pracy wydziałowej 


t.
		

/Vilniana_001_40_02_0290_0001.djvu

			280 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 8 


na rok 1925/26 prof. józefowi Trzebińskiemu. W r. 1925 / 26 Ministerstwo 
W. R. i O. P. na usilne prośby Rady wydziałowej reaktywowało 
skreśloną poprzednio katedrę mineralogji, wobec czego Rada przystąpiła 
do natychmiastowego jej obsadzenia. Dotychczas ten podstawowy dla 
studjów przyrodniczych przedmiot wykładany był przez prof. Józefa 
Łukaszewicza. Obecnie Rada uchwaliła powołać asystenta Państwowego 
Instytutu Geologicznego w Warszawie, Dr. Pawła Radziszewskiego 
w charakterze zastępcy profesora (pos. 23. IX. 1925). Uchwała Rady 
wydziałowej zatwierdzona została bardzo szybko przez Ministerstwo 
i na początku grudnia tegoż roku Dr. Paweł Radziszewski rozpoczął 
pracę. W tymże roku zdecydowała Rada powołać profesora geografji 
fizycznej. Wobec faktu, że katedra ta została skreślona w czasie 
przeprowadzania oszczędności, Rada wystąpiła do Ministerstwa z wnio- 
skiem o zamianę nieobsadzonej katedry paleontologji na katedrę 
geografji fizycznej. Po uzyskaniu przychylnej odpowiedzi z Ministerstwa 
uchwalono powołać na tę katedrę Dr. Mieczysława Limanowskiego 
(1. XII. 1925), powierzając mu do czasu uzyskania nominacji zastępstwo 
na tej katedrze. W ten sposób te dwie. tak ważne katedry (mineralogja 
i geograf ja fizyczna), dotychczas wakujące i skreślone, zostały obsadzone. 
Mineralogja na razie tymczasowo, geograf ja fizyczna definitywnie, gdyż 
w roku 1926 Dr. M. Limanowski uzyskał nominację na profesora 
nadzwyczajnego. 
W końcu roku akademickiego Rada wydziałowa na wniosek 
dotychczasowych kierowników zakładu fizycznego prof. Dr. Wacława 
Dziewulskiego i prof. Dr. Józefa Patkowskiego dokonała podziału zakładu 
fizycznego na dwa, poruczając kierownictwo pierwszego prof. Dr. Wacła- 
wowi Dziewulskiernu, drugiego zaś prof. Dr. józefowi Patkowskiemu. 
Na dziekana na rok 1926/27 został wybrany prof. Dr, Piotr 
Wiśniewski. Rok ten upływa pod znakiem zabiegów o utrzymanie 
studjum rolniczego i zreorganizowanie jego programu. Po ustąpieniu 
z kierownictwa studjum dotychczasowego jego dyrektora prof. Dr. 
Kazimierza Rogoyskiego, powierza je Rada wydzialowa zastępczo 
prof. Wacławowi Dziewulskiernu. Historji studjum rolniczego poświęcony 
jest oddzielny rozdział i jeśli tu o tern wspominamy, to z tego powodu, 
że troski o studjum rolnicze zajęły podczas trzech lat, a zwłaszcza 
w roku 1926/27, najwięcej czasu Radzie wydziałowej. 
W roku akad. 1926/27 ustala się katedra geodezji wyższej i meteoro- 
logji, na którą Rada uchwałą z dnia 25 maja 1927 r. powołuje docenta 
U. S. 8., dotychczasowego zastępcę profesora na tejże katedrze, Dr. 
Kazimierza jantzena w charakterze profesora nadzwyczajnego. W lutym 
1927 r. ustąpił ze stanowiska dziekana prof. Dr. Piotr Wiśniewski, 
na dziekana wybrany został prof. Dr. józef Patkowski. r
		

/Vilniana_001_40_02_0291_0001.djvu

			...,..- 


9 


ORGANIZACJA WYDZIAŁU 


281 


Wybory dziekańskie na rok akad. 1927/28 złożyły godność dziekana 
w ręce prof. Dr. Juljusza Rudnickiego. podczas tego roku skład Rady 
wydziałowej nie rozszerzył się; natomiast w końcu roku ubył profesor 
studjum rolniczego Dr. Kazimierz Rogoyski, który przeszedł na eme- 
ryturę. Z powodu wyjazdu zagranicę wniósł rezygnację ze stanowiska 
prodziekana prof. Dr. Józef Patkowski, na zastępcę prodziekana 
powołała więc Rada prof. Dr. Stefana Kempistego. Kierownictwo studjum 
rolniczego powierzono prof. Dr. Stefanowi Bazarewskiemu. W roku tym 
ukończył przepisany ustawą wiek 65 lat najstarszy profesor wydziału 
prof. Józef Łukaszewicz, Rada wydziałowa na posiedzeniu w dniu 3 
lipca 1928 r. wystąpiła do Ministerstwa W. R. i O. P. z wnioskiem 
o przedłużenie mu obowiązków profesorskich, co uzyskało zgodę 
Ministerstwa. 
Wybory dziekańskie na rok akad. 1928/29 utrzymały stan dawny, 
to znaczy dziekanem został ponownie prof. Dr. Juljusz Rudnicki, 
prodziekanem prof. Dr. Stefan Kempisty. Jednakże zaraz w pierwszym 
trymestrze nowego roku zarówno dziekan jak i prodziekan zrezygnowali 
Ze swych stanowisk, wobec czego Rada powołała na dziekana prof. 
Kazimierza Sławińskiego, na prodziekana prof. Wiktora Staniewicza 
(pos. 9. XI i 16. XI. 1928 r.). 
W r. 1928 / 29 wydział matematyczno - przyrodniczy poniósł nie- 
odżałowaną stratę przez śmierć prof. Józefa Łukaszewicza, jednego 
z pierwszych profesorów wydziału, niestrudzonego pracownika na polu 
nauki, długoletniego więźnia fortecy szliselburskiej. Mimo złego stanu 
zdrowia zmarły profesor nie ustawał w pracy, poświęcając się całkowicie 
Swym obowiązkom i młodzieży; osłabiony jego organizm nie wytrzymał 
tych trudów i dnia 21 listopada 1928 r. ś. p. prof. Łukaszewicz 
Skończył swój tak ciężki żywot. Zmarły zapisał wydziałowi swe zbiory, 
oraz bogatą bibljotekę, znajdującą się, niestety, w Petersburgu. Rada 
wydziałowa i Senat wystąpiły do władz polskich z prośbą o poczynienie 
starań w celu odzyskania tego księgozbioru. 
Z prac tegorocznych Rady wydziałowej, zmierzających do rozwoju 
Uniwersytetu Stefana Batorego, podnieść należy starania o uruchomienie 
uniwersyteckiego muzeum przyrodniczego. Sprawa tego muzeum 
omawiana była oddawna na posiedzeniach Rady, napotykała wszakże 
nieustanne trudności z powodu braku odpowiedniego lokalu. Historycznie 
zagadnienie muzeum przyrodniczego przedstawia się następująco, 
Za czasów przedwojennych przy Bibljotece Publicznej istniało dość 
duże muzeum, zawierające zarówno okazy przyrodnicze jak i archeo- 
logiczne. Po wskrzeszeniu Uniwersytetu wileńskiego muzeum to, zresztą 
mocno nadszarpnięte przez kolejnych okupantów Wilna, zostało zlikwi- 
\i do wane , zbiory zostały przeniesione do odpowiednich zakładów, a sala
		

/Vilniana_001_40_02_0292_0001.djvu

			282 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY \VI LATACH 1919-1929 10 


oddana na użytek Bibljotece Uniwersyteckiej. W ten sposób Wilno 
pozbawione zostało muzeum przyrodniczego. Rada wydziału matema- 
tyczno - przyrodniczego uważała za jeden z najważniejszych swych 
obowiązków w stosunku do miasta udostępnienie tych zbiorów dla 
szerszej publiczności, oraz dla młodzieży szkół średnich. Na posiedzeniu 
w dniu 9 listopada 1928 r. uchwaliła Rada zwrócić się do Senatu z prośbą 
o udzielenie lokalu na pomieszczenie muzeum przyrodniczego. Wniosek 
Rady uzyskał poparcie Senatu, który w tymże roku przyznał na rzecz 
muzeum przyrodniczego U. S. B. wielką salę w nowej części gmachu 
Collegium Czartoryskiego przy ul. Zakretowej 23. 
Do tymczasowej organizacji muzeum przyrodniczego powołał Senat 
Dr. Jana Priiffera i prof. Bronisława Rydzewskiego. Nowa ta instytucja 
uzależniona będzie bezpośrednio od Senatu r jako instytucja ogólno- 
uniwersytecka, podobnie jak Bibljoteka Uniwersytecka. Muzeum przy- 
rodnicze obok zbiorów ogólnej natury dbać ma przedewszystkiem 
o zilustrowanie przyrody wileńszczyzny oraz ziem przyległych. Do 
preliminarza budżetowego na rok 1930/31 wstawiono etaty kierownika 
muzeum, kustoszów i służby niższej. Narazie w roku akad. 1929.'30 
organizacja muzeum ma się odbywać przy współudziale zakładów 
przyrodniczych Uniwersytetu. 
Na propozycję Ministerstwa W. R. i O. P. Rada wydziałowa 
uchwaliła przemianować katedrę geodezji wyższej i meteorologji na katedrę 
meteorologji, pozatem osieroconą przez ś. p. prof. Józefa Łukaszewicza 
katedrę geofizyki zamienić na katedrę matematyki. Oba wnioski Mini- 
sterstwo W. R. i O. P. zatwierdziło. 
Na początku III trymestru zmuszony był zrezygnować ze stanowiska 
prodziekana prof. W. Staniewicz, na to miejsce Rada wydziałowa 
powołała prof. D-ra Edwarda Bekiera. W końcu roku akademickiego 
Pan Prezydent Rzeczypospolitej, w myśl uchwały Rady wydziałowej, 
mianował dotychczasowego zastępcę profesora docenta D-ra Kazimierza 
Jantzena profesorem nadzwyczajnym meteorologji. 


* 


Po dziesięciu latach pracy organizacyjnej, prowadzonej w warunkach 
niełatwych, zarówno ze względu na trudności finansowe, jak i trudności 
pozyskania kandydatów na katedry, wydział matematyczno-przyrodniczy 
został skonsolidowany w zwartą, świadomą swych celów i zadań jednostkę. 
W skład jego wchodzą obecnie (w r. 1929): profesor honorowy Dr. 
Benedykt Dybowski; profesorowie zwyczajni: Mr. Kazimierz Sławiński, 
Wiktor Staniewicz, Dr. Piotr Wiśniewski, Dr. Władysław Dziewulski, 
Dr. Juljusz Rudnicki, Dr. Józef Trzebiński; profesorowie nadzwyczajni: 
Dr. Edward Bekier, Dr. Bronisław Rydzewski, Dr. Stefan Kempisty,
		

/Vilniana_001_40_02_0293_0001.djvu

			11 


ORGANIZACJA WYDZIAŁU 


283 


Dr. Stefan Bazarewski, Dr. Wacław Dziewulski, Dr. józef Patkowski, 
Dr. jan Weyssenhoff, Dr. Władysław Szeliga-Mierzeyewski, Inż. Witold 
Kraszewski, Dr. Marjan Hłasko, Dr. Mieczysław Limanowski i Dr. Kazi- 
mierz jantzen. Pozatem czasowo obsadzone są katedry przez zastępców 
profesorów: D-ra jana Priiffera (katedra zoologji) i D-ra Pawła Radzi- 
szewskiego (katedra mineralogji). 
Rada wydziału matematyczno - przyrodniczego podczas tych dzie- 
sięciu lat nadała ven;am legend; dwom osobom: D-rowi Felicjanowi 
Kempińskiemu, dziś profesorowi Uniwersytetu Warszawskiego i D-rowi 
Kazimierzowi jantzenowi, dziś profesorowi meteorologji U. S. B. 
Praca naukowa i dydaktyczna prowadzona jest na wydziale mate- 
matyczno-przyrodniczym w 4-ch seminarjach i 18 zakładach. Studja 
matematyczne koncentrują się w trzech seminarjach, kierowanych przez 
pro f. Wiktora Staniewicza r prof. D-ra juljusza Rudnickiego i prof. D-ra 
Stefana Kempistego. Seminarja matematyczne mieszczą się w głównym 
gmachu uniwersyteckim w skrzydle przy ul. Zamkowej 11. Obserwa- 
torjum astronomiczne prowadzi prof. Dr. Władysław Dziewulski przy 
Pomocy adjunkta D-ra Stanisława Szeligowskiego. Zakładem meteorologji, 
mieszczącym się w lokalu obserwatorjum astronomicznego w Collegium 
Czartoryskiego, kieruje prof. Dr. Kazimierz Jantzen. Nauki fizyczne 
skUpiają się w dwóch zakładach fizyki doświadczalnej, kierowanych 
przez prof. D-ra Wacława Dziewulskiego (I zakład fizyczny) i prof. D-ra 
józefa Patkowskiego (II zakład fizyczny), w zakładzie fizyki teoretycznej 
pod dyrekcją prof. D-ra jana Weyssenhoffa oraz w seminarjum mechaniki, 
kierowanem zastępczo przez tegoż profesora. Z pięciu zakładów chemicz- 
nych trzy mieszczą się (wraz z zakładami fizycznemi) w gmachu Instytutu 
Jędrzeja Śniadeckiego. Są to zakłady: chemji nieorganicznej pod kierun- 
kiem prof. D-ra Marjana Hłaski, chemji organicznej pod kierunkiem 
prof. Mr. Kazimierza Sławińskiego i chemji fizycznej pod kierunkiem 
prof. D-ra Edwarda Bekiera. Przy zakładach tych istnieje wspólna 
bibljoteka chemiczna, zarządzana przez prof. D-ra Edwarda Bekiera. 
Zakład chemji technicznej, prowadzony przez prof. Inż, Witolda Kraszew- 
skiego, nie posiada własnego pomieszczenia; mieści się on narazi e w części 
zakładu chemji fizjologicznej. Należy mieć nadziejęr że wkrótce już, 
po przeniesieniu się zakładu anatomicznego z Instytutu jędrzeja Śnia- 
deckiego do nowego lokalu, zakład chemji technicznej znajdzie właściwe 
SWe miejsce w tym Instytucie, obok innych zakładów chemicznych. 
Zakład chemji rolnej i mikrobiologji, prowadzony przez prof. Dr. Stefana 
Bazarewskiego, mieści się w Collegium józefa Piłsudskiego obok 
zakładów rolniczych. 
Nauki mineralogiczne i geologiczne skupiały się w trzech zakładach: 
mineralogicznym, geologicznym i geofizycznym, zajmujących górne piętro
		

/Vilniana_001_40_02_0294_0001.djvu

			- 


284 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 12 


w Collegium Czartoryskiego. Kierownictwo zakładu mineralogji i geofi- 
zyki spoczywało pierwotnie w rękach prof. józefa Łukaszewicza. W r. 1926, 
po powołaniu na zastępcę profesora D-ra Pawła Radziszewskiego r zakład 
mineralogiczny został oddzielony od zakładu geofizyki. Kierownictwo 
jego objął Dr. Paweł Radziszewski, a zakład geofizyki pozostał przy 
prof. józefie Łukaszewiczu. W roku 1928, po śmierci jego, przez rok 
zastępczo opiekował się tym zakładem prof. Dr. Bronisław Rydzewski. 
W roku 1929 Rada wydziałowa uchwaliła przemianować katedrę geofizyki 
na katedrę matematykir co zostało aprobowane przez Ministerstwo 
W. R. i O. P.; zakład geofizyki jest wobec tego w stanie likwidacji. 
Zakład geologiczny od początku swego istnienia znajduje się pod 
kierunkiem prof. D-ra Bronisława Rydzewskiego. Zakładami botanicznemi 
kierują: prof. Dr. Piotr Wiśniewski i prof. Dr. józef Trzebiński. Pierwszy 
jest kierownikiem zakładu botaniki ogólnej, mieszczącego się w Collegium 
Czartoryskiego, drugi - zakładu systematyki roślin, mieszczącego się 
w Collegium józefa Piłsudskiego. Prof. Dr. józef Trzebiński jest równo- 
cześnie dyrektorem ogrodu botanicznego na folwarku Za kret. 
Kierownictwo zakładu zoologji r założonego przez rektora Michała 
Siedleckiego, spoczywa w rękach D-ra jana Priiffera; zakład anatomji 
porównawczej spoczywa w rękach prof. D-ra Władysława Szeliga- 
Mierzeyewskiego. Oba te zakłady zajmują pierwsze piętro w starej 
części gmachu Collegium Czartoryskiego. 
Dodać trzeba, że w pracach nad kierownictwem zakładów, oprócz 
wspomnianego wyżej adjunkta obserwatorjum astronomicznego D-ra 
Stanisława Szeligowskiego, dopomagali jako asystenci: Dr. Osman 
Achmatowicz w zakładzie chemii organicznej i Dr. Eugenjusz Michalski 
w zakładzie chemji nieorganicznej. 
Streszczając dziesięcioletnią pracę wydziału matematyczno-przy- 
rodniczego, niepodobna nie wspomnieć o sprawie uregulowania studjów 
matematycznych i przyrodniczych. Ustawa o szkołach akademickich 
z r. 1920 przewidywała dwa stopnie naukowe: niższy i wyższy, tudzież 
ustalenie programu studjów i egzaminów, Poprzednio obowiązy.wała 
wydział matematyczno - przyrodniczy ustawa i zwyczaje austrjackie 
o wolnych studjach. Wobec tego że zasada wolnych studjów dawała 
jak najgorsze rezultaty na wydziale matematyczno-przyrodniczym, Rada 
wydziałowa już w 1922 r. przystąpiła do pracy nad ułożeniem nowych 
przepisów studjów i egzaminów, oraz wystąpiła do Ministerstwa W. R. 
i O. P. z wnioskiem o przeprowadzenie rozporządzeń wykonawczych 
w tej sprawie, przesyłając równocześnie swój projekt, W protokółach 
Rady wydziałowej sprawa ta powtarza się co roku, co roku szły 
memorjały i prośby do Ministerstwa o przyśpieszenie uregulowania tej 
tak ważnej rzeczy.
		

/Vilniana_001_40_02_0295_0001.djvu

			13 


ORGANIZACjA WYDZIAŁU 


285 


Oprócz pracy nad organizacją zakładów i pracy wydziałowej 
członkowie Rady wydziału matematyczno-przyrodniczego brali czynny 
udział w pracach ogólno-uniwersyteckich. Trzech profesorów naszego 
wydziału pełniło trudne lecz zaszczytne obowiązki rektorów Uniwer- 
sytetu. Byli to prof. Dr. Michał Siedlecki, prof. Wiktor Staniewicz i prof. 
Dr. Władysław Dziewulski. Niepodobna wyliczać udziału wszystkich 
profesorów w komisjach uniwersyteckich; w sprawach ogólno-akade- 
mickich wydział matematyczno - przyrodniczy zawsze chętnie w miarę 
sił swoich służył swą pracą i nigdy się od niej nie uchylał. 
Może należałoby wspomnieć tylko o organizacji wykładów powszech- 
nych, a to z tego chociażby powodu, że w pierwszych latach wznowio- 
nego życia uniwersyteckiego w Wilnie wykłady te były poważną 
emanacją Uniwersytetu nazewnątrz, zaznajamiały społeczeństwo wileńskie 
z Uniwersytetem r nawiązywały bliższy kontakt. Od pierwszych dni 
działalności powszechnych wykładów uniwersyteckich wydział matema- 
tyczno-przyrodniczy bierze w nich czynny udział. W komisji powszechnych 
wykładów uniwersyteckich wiele pracy i inicjatywy wnieśli przedsta- 
wiciele naszego wydziału: prof. K. Sławiński, prof. Br. Rydzewski, prof. 
. St. Kempisty, Dr. J. Priiffer i prof. M. Limanowski. 
Dziesięciolecie pracy Uniwersytetu Stefana Batorego zbiegło się 
z uroczystością 350-lecia Uniwersytetu w Wilnie. Starym zwyczajem 
akademickim uchwaliła Rada wydziałowa nadać w tych dniach pamiąt- 
kowych mężom zasłużonym dla nauki doktoraty honorowe: Panu 
Prezydentowi Rzeczypospolitej prof. D-rowi Ignacemu Mościckiemu, 
Składając hołd jego wielkiej pracy naukowej i zasługom położonym 
dla dobra Polski na najwyższem stanowisku Rzeczypospolitej. Dalej 
otrzymali doktoraty honorowe profesorowie poprzedzającej nas w roZ- 
woju nauki polskiej Wszechnicy Jagiellońskiej: prof. Dr. Emil Godlewski 
(senior), niestrudzony badacz przyrodYr który szeroko rozsławił w świecie 
naukowym imię polskie, nestor naturalistów polskich, i prof. Dr. Michał 
Siedlecki, znakomity zoolog, pierwszy rektor i organizator Uniwersytetu 
Stefana Batorego. Odznaczony został również Dyrektor Funduszu 
Kultury Narodowej p. Stanisław Michalski, pracownik cichy i skromny, 
nie szukający poklasku i rozgłosu, a tak nam wszystkim przyrodnikom 
polskim drogi. Bo czyż w tym dniu, dla nas uroczystym, mógł nie być 
razem z nami, blisko z nami związany, człowiek, którego całe życie 
było i jest jedną wielką pracą i ofiarą dla rozwoju nauki polskiej! 
Wysokiem odznaczeniem jest doktorat honorowy. O ileż jest on 

yższy, gdy imiona odznaczone stają się chlubą dla odznaczającej 
Instytucji. Z wydziałem matematyczno-przyrodniczym na zawsze zostały 
związane imiona Piłsudskiego i Mościckiego, E. Godlewskiego, M, Sie- 
dleckiego, - i imię St. Michalskiego. Niech ten związek duchowy
		

/Vilniana_001_40_02_0296_0001.djvu

			- 


286 WYDZIAŁ MA TEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 14 


z najlepszymi w narodzie będzie dla przyszłych pokoleń, a przede- 
wszystkiem dla naszej młodzieży, nakazem ich pracy, wzorem do naśla- 
dowania r celem ku dojściu. 


ROZDZIAŁ II 


STUDJUM ROLNICZE 


Osobny rozdział w historji dziesięciolecia pracy wydziału matema- 
tyczno - przyrodniczego należy poświęcić studjum rolniczemu, a to ze 
względu na to chociażby, że organizacja studjum pochłonęła nie mniej 
czasu niż zorganizowanie całego wydziału. Parę stronic, jakie tej sprawie 
poświęcamy, w żadnym razie nie będą mogły zobrazować ani tych 
długich zabiegów członków Rady wydziałowej i dziekanów, ich wprost 
syzyfowych wysiłków, ani tych ogromnych trudności, do pokonania 
ciężkich, jakie nieustannie stawały na drodze realizacji studjum rolni- 
czego w Wilnie. To jedno pewne, że żadne zagadnienie organizacyjne 
na Uniwersytecie naszym nie wystawiło na równą próbę cierpliwości 
i poczucia obowiązków zarówno władz akademickich jak i profesorów. 
Sprawa założenia na Uniwersytecie wileńskim studjum rolniczego 
omawiana była w sposób konkretny po raz pierwszy już w pierwszym 
roku istnienia Uniwersytetu Stefana Batorego, to jest w dniu 16 lutego 
1920 r. Na zebraniu Rady wydziału matematyczno - przyrodniczego, 
które miało organizować studjum, obecny był ówczesny szef Sekcji Szkół 
Wyższych Ministerstwa W. R. i O. P., prof. Dr. Adam Wrzosek. Powo- 
łano WÓwczas komisję, złożoną z dziekana wydziału prof. W. Staniewicza 
i prof. D-ra St. Bazarewskiego r i polecono jej ustalenie listy potrzeb- 
nych katedr r zakładów, oraz znalezienie gmachu dla studjum. Brano 
przy tern w rachubę dawne koszary t. zw. ignacowskie. Inwazja bol- 
szewicka i ewakuacja Wilna pracę te przerwały. 
Po powrocie do Wilna organizacja studjum rolniczego została 
na pewien czas odroczona. Wydział macierzysty, który to studjum miał 
stworzyć r to jest nasz wydział sam był WÓwczas w najgorszej dobie 
organizacyjnej. Pozatem, w myśl uchwały Senatu r zajęty był organi- 
zacją wydziału lekarskiego. Było nas mało i wprost brakło czasu i sił 
na studjum rolnicze. Jednakże przy końcu 1920,'21 roku akademickiego, 
gdy były wszelkie dane, że z rokiem następnym wydział lekarski będzie 
mógł pracować samodzielnie, sprawa studjum rolniczego weszła znów 
na porządek dzienny. Na posiedzeniu w dniu 16 lipca 1921 r. Rada 
wydziałowa podnosi na nowo sprawę jego organizacji. Kierownictwo 
przyszłego studjum zaproponowano prof. Dr. Kazimierzowi Rogoyskiemu
		

/Vilniana_001_40_02_0297_0001.djvu

			STUDjUM ROLNICZE 


287 


15 


i prof. Dr. Józefowi Pomorskiemu-Mikułowskiemu, obaj jednak dali odpo- 
wiedź odmowną. Mimo to dn. 30 marca 1922 r. Rada występuje do 
Senatu z wnioskiem otwarcia studjum rolniczego, oraz uchwala program 
wykładow i ćwiczeń. Paraliżuje jednak te zamierzenia trudność znale- 
zienia kierownika, zarazem poczucie odpowiedzialności za instytucję, 
będącą poza kompetencją fachową Rady, która nie miała w swem gronie 
specjalistów-rolników. 
Wydarzeniem, które wznowiło sprawę, był zapis margrabiny Janiny 
Umiastowskiej-Milewskiej, na rzecz Uniwersytetu uczyniony, a przeka- 
zujący Uniwersytetowi dobra Żemłosław, z warunkiem powołania do 
życia studium rolniczego. Ponieważ w r. 1923 upływał termin, postawiony 
w akcie darowizny, dziekan wydziału matematyczno - przyrodniczego 
prof. Dr. Br. Rydzewski porusza dn. 12 stycznia 1922 r. na posiedzeniu 
Senatu sprawę uruchomienia studjum. Senat uważając tę rzecz za pilną 
i potrzebną, posiadając zresztą w tej sprawie poprzednie uchwały Rady 
wydziału matematyczno-przyrodniczego, przekazuje ją temuż wydziałowi. 
Rada wydziału na posiedzeniu w dniu 17 stycznia wybiera komisję 
złożoną z dziekana prof. D-ra Br. Rydzewskiego i profesorów: D-ra Wł. 
Dziewulskiego r D-ra St. Bazarewskiego, K, Sławińskiego, D-ra P. Wi- 
śniewskiego i ta na posiedzeniu w dniu 21 marca przedłożyła Radzie 
wydziałowej wniosek o uruchomienie w roku akademickim 1923/24 
?ierwszego roku studjum rolniczego. Wniosek ten zostaje uchwalony 
ł przesłany do decyzji Senatu. Senat zaś na posiedzeniu w dniu 23 
llJ.arca uchwala "uruchomić studium rolnicze przy wydziale matematyczno. 
przyrodniczym od roku akademickiego 1923:24 i wystąpić do Minister- 
stwa W. R. i O. P. o zatwierdzenie tej uchwały". Opierając się na tej 
uchwale, wstawia Rada wydziałowa do preliminarza bużetowego na rok 
1924 trzy katedry dla przyszłego studjum rolniczego (katedrę uprawy 
roli i roślin, hodowli zwierząt, oraz jedną katedrę bez wymienienia 
nazwy, dla przyszłego kierownika studjum). Równocześnie komisja 
do spraw studjum rolniczego opracowuje całkowity skład nauczycielski 
studjum, oraz rozpoczyna pertraktacje z prof. Dr. Kazimierzem Rogoyskim 
o objęcie kierownictwa. 
Na pierwszem, wrześniowem posiedzeniu roku 1923/24 Rada wydzia- 

owa zwraca się do Senatu z prośbą o zapytanie Ministerstwa W. R. 
ł O. P., czy jest ono skłonne do zatwierdzenia uchwał Rady wydzia- 
łowej i Senatu w sprawie uruchomienia z początkiem roku akademic- 
kiego 1923.24 studjum rolniczego r oraz o zezwolenie opłacania profe- 
sorów katedr rolniczych w okresie do 1 stycznia 1924 r., zanim nie 
zostaną te rzeczy załatwione w budżecie, z nieobsadzonych katedr 
Uniwersytetu Stefana Batorego. W odpowiedzi na te wnioski i zapy- 
tania Ministerstwo W. R. i O. P. pismem z dnia 21 września 1923 r.
		

/Vilniana_001_40_02_0298_0001.djvu

			.. 


288 WYDZIAŁ MA TEMA TYCZNO-PRZYRODNICZY W LA T ACH 1919-1929 16 


donosi, że "uważa motywy wniosku Rady wydziału matematyczno- 
przyrodniczego o powołanie do życia studjum rolniczego w Uniwersytecie 
Stefana Batorego za słuszne i prosi o przedstawienie planu finansowego 
tego studjum oraz wskazanie dla niego pomieszczeń", Plan finansowy 
i organizacyjny zostaje przez Radę uchwalony i przesłany Ministerstwu. 
Decydującym momentem w tych paroletnich usiłowaniach Rady 
wydziałowej jest dzień 14 stycznia 1924 r., kiedy to Minister W. R. i O. P, 
prof. Bolesław Miklaszewski rozporządzeniem swojem zezwala na otwarcie 
przy wydziale matematyczno-przyrodniczym U. S.. B. studjum rolniczego. 
Równocześnie Ministerstwo r przychylając się do wniosków Senatu, 
przemianowuje cztery katedry nieobsadzone, wskazane przez Senat, 
na katedry studjum rolniczego. Tu muszę podkreślić uczynność i dobrą 
wolę innych wydziałów Uniwersytetu, które przekazały na rzecz studjum 
3 własne katedry. 
Zdawało się, że sprawa studjum rolniczego załatwiona została 
pomyślnie. Uczucie to mieliśmy wszyscy. Rada spełniła swój obowiązek 
wobec społeczeństwa województw północno-wschodnich, powołując do 
życia potrzebną dla nich wyższą szkołę rolniczą. Zdawano sobie wprawdzie 
sprawę z tego, że jest to dopiero początek, że do zrobienia jest bardzo p 
wiele, ale w każdym razie ruszono tę sprawę z martwego punktu. 
W r, 1924 obsadzono dwie katedry rolnicze. Powołano prof. D-ra Kazi- 
mierza Rogoyskiego na katedrę ogólnej uprawy roli i roślin, zlecając 
mu jednocześnie kierownictwo studjum, oraz p. Jana Marszałkowicza 
w charakterze kontraktowego profesora żywienia zwierząt domowych, 
Przedmioty przyrodnicze, stanowiące podstawę studjów rolniczych, 
objęli profesorowie wydziału matematyczno-przyrodniczego, inne zlecono 
siłom miejscowym. A więc geometrję wykreślną zlecono dyr. Bronisławowi 
Zapaśnikowi, miernictwo i niwelację Inż. Józefowi Iwaszkiewiczowi, 
ekonomikę rolniczą docentowi wydziału prawa i nauk społecznych 
U. S. B., dzisiejszemu ministrowi Dr. Witoldowi Staniewiczowi. Z począt- 
kiem roku akad. 1924/25 ofiarowuje swą cenną współpracę prof. Uniwer- 
sytetu Poznańskiego Dr. Zygmunt Moczarski, który wykłada hodowlę 
zwierząt dla II roku, 
Organizacją studjum rolniczego kieruje dyrektor studjum prof. 
Dr. Kazimierz Rogoyski, posiadając organ doradczy w komisji rolniczej, 
złożonej z profesorów wydziału matematyczno - przyrodniczego, którzy 
wykładają na studjum. W pierwszym trimestrze roku akad. 192425r 
na wniosek dyrektora studjum r przyjęty przez komisję rolniczą, uchwala 
Rada wydziałowa program organizacyjny studjum rolniczego dla star- 
szych lat studjów, program oryginalnYr odbiegający od programów 
innych szkół czy wydziałów rolniczych w Polsce, a przewidujący cało- 
roczną praktykę podczas samych studjów. Dla najlepszych studentów
		

/Vilniana_001_40_02_0299_0001.djvu

			17 


STUDjUM ROLNICZE 


289 



 


uzyskuje dyrektor studjum stypendja rządowe na wyjazd na tę praktykę 
roczną zagranicę. Paru studentów jedzie do Danji, reszta otrzymuje 
praktykę w kraju. 
Rok 1925 przynosi pierwsze załamanie w organizacji studjum 
:olniczego, rozpoczyna się pierwszy akt dramatu, któryśmy mieli prze- 
zywać przez parę lat. Oto Ministerstwo W. R. i O. P., mylnie poinfor- 
mowane o dochodach fundacji żemłosławskiej, kwalifikuje katedry studjum 
jako zwrotne z funduszów fundacji. Oznacza to, że Uniwersytet winien 
Co roku zwracać rządowi sumy, wypłacane przez kasę Uniwersytetu 
czterem profesorom, zajmującym katedry rolnicze. Zarządzenie to, będące 
niewątpliwie echem systemu oszczędnościowego, postawiło studjum 
rolnicze w niezwykle trudnem położeniu. jeśli przedtem obsadzenie 
katedr rolniczych było trudne z powodu braku teoretyków rolników 
w Polsce, wskutek zatrudnienia ich w najrozmaitszych instytucjach, 
dających lepsze pole do pracy, niż oddalone i z gruzów wojennych 
dźwigające się Wilno, - to z chwilą zakwestjonowania pewności samych 
katedr stało się ono niemożliwe. Tymczasem fundacja żemłosławska, aby 
się mogła rentować, wymagała olbrzymiej pracy i wielkich inwestycyj. 
Przecie przez tę ziemię przeszła wojna w całej swej grozie niszczyciel- 
skiej. Zawiodły więc nadzieje czerpania z niej wpływów, które mogłyby 
być Użyte na rzecz studjum rolniczego. Nie wpłynęły dodatnio na sytuację 
studjum nieporozumienia, wynikłe między ofiarodawczynią fundacji żemło- 
sławskiej a zarządcą fundacji, Uniwersytetem. Sytuacja istotnie stawała 
się bez wyjścia. Dwa pierwsze lata studjum rolniczego funkcjonują. 
Nieustanną troską Rady wydziałowej są lata następne, starsze. W wytwo- 
rzonych warunkach niepewności niepodobieństwem jest obsadzenie pozo- 
stałych dwóch katedr rolniczych. [ oto Ministerstwo W. R. i O. P. 
skreśla je w budżecie na rok 1926, ponieważ nie zostały obsadzone, 
W rezultacie studjum rolnicze zostaje przy dwóch katedrach. 
Że przy takim stanie rzeczy studjum istniało, jest to do zawdzię- 
czenia obywatelskiej i ofiarnej pomocy profesorów innych uczelni rolni- 
cZych, którzy w wiosennym trimestrze 1925/26 roku akademickiego 
przybyli do Wilna i dali naszym studentom wykłady z przedmiotów, 
obowiązujących na starszych latach studjów. Dziś składając sprawo- 
zdanie z tych prac i wysiłków, nie możemy nie wyrazić naszej najgłębszej 
wdzięczności wszystkim tym kolegom za ich trud. Zawdzięczamy pomoc 
ofiarną docentowi Olbrychtowi, profesorom: Szymanowskiemu, janowi 
Sosnowskiemu, Dobrzańskiemu i Włodz. Gorjaczkowskiemu. 
jednakże te najlepsze nawet wykłady, prowadzone dorywczo przez 
profesorów przyjezdnych, nie mogły być uważane za należyte wyjście 
z trudności. To też Rada wydziału poświęca sprawie studjum rolniczego 
Szereg posiedzeń i wreszcie stwierdza, w uchwałach z dni 12 i 13 maja 



 


Księga Parnią/kowa U. S B. T. II. 


19
		

/Vilniana_001_40_02_0300_0001.djvu

			290 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 18 


1926 r., że w obecnych warunkach finansowych prowadzenie studjum 
rolniczego jest niemożliwe, oraz zwraca się do Senatu z prośbą o usta- 
lenie podstaw finansowych, na jakich ma być ono oparte w przyszłości. 
Niepodobna w tern krótkiem sprawozdaniu podać wszystkich, raz 
po raz podejmowanych prób wyjścia z sytuacji beznadziejnej. Studjum 
rolnicze w tych warunkach stawało się ciężarem, przytłaczającym życie 
Rady wydziałowej. Z jednej strony poczucie odpowiedzialności, tern 
wyższe, im oczywistsza była potrzeba studjum rolniczego w Wilnie _ 
z drugiej przeszkody na każdym krokur paraliżujące wszystkie wysiłki. 
W grudniu 1926 r. spada grom. Minister W. R. i O. P. prof. Dr. 
Kazimierz Bartel zawiadamia Radę, że "od roku akademickiego 1927/28 
nie udzieli dla studjum rolniczego środków z budżetu państwowego", 
Decyzja ta wywołuje rezygnację prof. Dr. Kazimierza Rogoyskiego 
ze stanowiska kierownika studjum, oraz protest Rady wydziałowej, 
poparty przez Senat. Kierownikiem studjum zostaje prof. Dr. Wacław 
Dziewulski. Społeczeństwo wileńskie gorąco popiera stanowisko 
Rady wydziału matematyczno - przyrodniczego i Senatu Uniwersytetu. 
W rezultacie rozpoczynają się długie pertraktacje z rządem, wyjazdy 
delegacyj, opracowywanie planów finansowych. Wynikiem tego było 
zredukowanie. studjum rolniczego w Wilnie do dwóch pierwszych lat. 
Dalsze studja mieli studenci odbywać w innych uczelniach. Takie 
postawienie sprawy wywołało potrzebę przystosowania programu 
wykładowego dwóch lat do programów innych szkół rolniczych w Polsce, 
w rezultacie zaś przeładowanie studentów wykładami. Mimo takiego 
zredukowania studjum rolniczego niepodobna było wypełnić na miejscu 
wszystkich potrzeb wykładowych i nadal trzeba było korzystać z pomocy 
profesorów innych uczelni rolniczych w Polsce, a także innych wydziałów 
Uniwersytetu Stefana Batorego. Studjum rolnicze korzystało więc z prac 
profesorów: Dr. Marjana Eigera, który wykładał fizjologję zwierząt, 
Dr. Franciszka Bossowskiego, który wykładał nauki prawne, Dr. Jerzego 
Alexandrowicza, który dał wykłady genetyki, Bronisława Wróblewskiego 
(nauki prawne), st. asystenta Dr. St. Świaniewicza (ekonomja społeczna), 
radcy województwa W. Reissa (prawo administracyjne). Nie odmówili 
swej pomocy prof. Stefan Biedrzycki z Warszawy i docent Dr. Teodor 
Marchlewski z Krakowa. Najserdeczniejszemi węzłami z naszą uczelnią 
rolniczą związany został jednakże profesor Uniwersytetu Poznańskiego 
Dr, Zygmunt Moczarski, który zawsze był gotów służyć nam swą cenną 
radą, stałą opieką nad zakładem hodowli i przez te trudne lata był 
stale naszym naj ochotniejszym współpracownikiem. 
Rok akad. 1927/28 upływa w nieustannych wysiłkach r zmierzających 
do dźwignięcia studjum rolniczego, do uzyskania katedr, zakładów. 
Dzięki staraniom władz uniwersyteckich Rada uzyskuje subwencję
		

/Vilniana_001_40_02_0301_0001.djvu

			19 


STUDjUM ROLNICZE 


291 


w Ministerstwie Rolnictwa, a w Ministerstwie W. R. i O. P. stypendja 
dla studentów - rolników, wyjeżdżających na dalsze studja do innych 
uczelni. Mimo tych trudnych warunków studenci - rolnicy pracują, 
pracownie są pełne. jest to najlepszym dowodem potrzeby studjum 
rolniczego w Wilnie. Po prof. Wacławie Dziewulskim kierownikiem 
studjum zostaje prof. Dr. Stefan Bazarewski. W marcu 1928 r. Rada 
wydziałowa występuje do Ministerstwa W. R. i O, P. o reaktywowanie 
skreślonej katedry hodowli zwierząt, wskazując na to stanowisko 
Dr. Teodora Marchlewskiego, docenta Uniwersytetu jagiellońskiego. 
W końcu roku akademickiego ustępują dotychczasowi profesorowie 
studjum rolniczego: prof. Dr. Kazimierz Rogoyski i prof. jan Marszał- 
kowicz. Z prof. Rogoyskim ustąpił człowiek, który w organizację studjum 
włożył całą swą duszę i niezmierzoną ilość pracy. Tak się okoliczności 
złożyły, że nie było mu dane doprowadzić do celu swych zamierzeń, 
-dla których pracował tak wiele i z takie m samozaparciem. 
Rok akad. 1928/29 zastał studjum rolnicze w takim stanie, w jakim 
Qno było w czasie uruchomiania. Przed Radą wydziału stawała znowu 
organizacja studjum jako sprawa otwarta. W porównaniu z okresem 
uruchomiania studjum, Rada obecnie stawała do pracy bardziej 
doświadczona. Zmieniły się również warunki na lepsze. Władze centralne 

rzekonały się, że niepodobna dziś jeszcze liczyć na dochody z fundacji 
zernłosławskiej, a przekonane już o nieodzowności studjum, zaczęły je 
stawiać na gruncie realnym, budżetu państwowego. 
Pod energicznym kierunkiem dziekana wydziału prof. Dr. K, 
Sławińskiego i przy wytrwałej pracy kierownika studjum prof. Dr. St, 
Bazarewskiego - organizacja studjum wchodziła na nowe drogi. 
Starania dziekana wydziału uwieńczone zostały o tyle pozytywnym 
rezultatem, że Minister W. R. i O. P. pismem z dnia 26 marca 1929 r. 
zatwierdził wniosek Rady wydziałowej o uruchomienie z początkiem 
roku akad. 1929,'30 1lI roku studjów na studjum rolniczem. Samo studjum 
"?trzyrnało dwie nowe katedry, mianowicie: katedrę hodowli zwierząt 
l katedrę ekonomiki rolniczej. Rada przystąpiła do obsadzenia wakujących 
katedr: ogólnej uprawy roli i roślin, tudzież hodowli. Przez pewien 
eZas istniała nadzieja pozyskania dla Wilna prof. Z. Pietruszczyńskiego 
z Poznania na katedrę ogólnej uprawy roli i roślin, tudzież docenta 
Dr. Teodora Marchlewskiego na katedrę hodowli. Wprawdzie nadzieje 
te zawiodły, jednak w osobie prof. Z. Pietruszczyńskiego zyskano cennego 
doradcę w sprawach organizacji studjum rolniczego. Dn. 15 stycznia 1929 r. 
Rada powołała w charakterze zastępcy profesora na katedrę ogólnej 
Uprawy roli i roślin dyrektora stacji doświadczalnej w Bieniakoniach 
Wacława Łastowskiego, powierzając mu również kierownictwo tego 
zakładu. W kwietniu tegoż roku (23. IV) Rada powołała na profesora
		

/Vilniana_001_40_02_0302_0001.djvu

			292 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 20 


zwyczajnego ekonomiki rolniczej Dr. Witolda Staniewicza, ministra 
Reform Rolnych, a w maju wystąpiła do Ministerstwa o przemianowanie 
wakującejr po rezygnacji doc. T. Marchlewskiego, katedry hodowli 
na katedrę szczegółowej uprawy roślin, Wreszcie w preliminarzu 
budżetowym na rok 1929i30 wstawiono katedrę hodowli, która nie- 
wątpliwie zostanie studjum rolniczemu przyznana. Dziekan wydziału 
rozpoczął także pertraktacje z doc. Dr. E. Leleszem w sprawie objęcia 
katedry żywienia. Obsadzenie tej katedry nastąpi w roku 1929 30. 
Z końcem roku akad. 1928/29 doszła do skutku nominacja prof. Dr. 
Witolda Staniewicza. 
W ten sposób ostatni rok dziesięciolecia zaznaczył się szeregiem 
poważnych zdobyczy w organizacji studjum rolniczego. Wychodzi ono 
z dotychczasowego przygotowawczego studjum dwuletniego na normalne 
studjum wobec perspektywy, zresztą zupełnie realnej, uruchomienia 
w roku akad. 1929/30 trzeciego roku studjów, a potem czwartego. 
Plan wykładów na rok III został tak ułożony, że uprawę szczegółową 
obejmie dyr. W. Łastowski, hodowlę - prof. Dr. Zygmunt Moczarski 
oraz inspektor Wierzbicki i Inż. J. Czerniewski, meljoracje rolne _ 
Inż. J. Iwaszkiewicz, higjenę i weterynarję - A. Nowicki r podstawy 
gospodarstwa lasowego - Inż. Kotkorowski, skarbowość - prof. 
M. Gutkowski, ekonomikę rolniczą - prof. Dr. Witold Staniewicz. 
Wykłady ogólnej uprawy roli i roślin prowadzić będzie prof. Zygmunt 
Pietruszczyński przy pomocy asystenta Dr. Janusza Jagmina r ogólną 
hodowlę i genetykę - prof. Dr. Z. Moczarski, obaj z Uniwersytetu 
Poznańskiego. 
W roku akad, 1929/30 projektowane są do obsadzenia katedry: 
ogólnej uprawy roli i roślin, szczegółowej uprawy roślin, żywienia 
zwierząt i hodowli. Z powołaniem profesorów na te katedry studjum 
rolnicze liczyć będzie 6 katedr. Z doprowadzeniem do końca tego. 
ogólnego planu organizacji, zrąb studjum zostanie założony na trwałe. 
Pozostałe wykłady będą mogły być prowadzone jako zlecone przy 
wykorzystaniu fachowców wileńskich. 
Studjum rolnicze posiadało dotychczas następujące zakłady: 
1) ogólnej uprawy roli i roślin r 2) chemji rolniczej, 3) żywienia zwierząt 
i hodowli, oraz połączoną z nim stację hodowlaną. Zakłady te mieściły 
się w Collegium Józefa Piłsudskiego. Stacja hodowlana znajduje się 
osobno, zajmuje dom drewniany przy drodze do folwarku 2akret. 
Na potrzeby doświadczalne studjum oddany został folwark Za kret 
oraz wydzierżawiony od miasta majątek Kuprjaniszki pod Wilnem. 
Mimo trudnych warunków, w jakich znajdowało się studjum 
rolnicze w Wilnie, istnienie jego zaznaczyło się szeregiem ważnych 
dla wileńszczyzny faktów. Zaliczyć tu należy przedewszystkiem fakt
		

/Vilniana_001_40_02_0303_0001.djvu

			21 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


293 


stworzenia ośrodka życia naukowego rolniczego, zainteresowania rolników 
wileńskich teoretyczną stroną rolnictwa, co wyraziło się w licznym 
udziale społeczeństwa wileńskiego na wykładach akademickich, Drugim 
faktem r o znaczeniu bardziej praktycznem, była inicjatywa dyrektora 
Rogoyskiego do założenia stacji oceny nasion, prowadzonej obecnie 
przez asystenta U. S. B. Inż. Szystowskiego, a finansowanej przez 
Towarzystwo Rolnicze. Wreszcie młodzież, pragnąca poświęcić się 
pracy na roli, znalazła tu możnośĆ poznania wstępnych zasad nauk 
rolniczych. Kończąc następnie studja gdzieindziej, zdala od Wilna, 
wyrobiła ona sobie tam jaknajlepszą opinję, stwierdzając temsamem, 
że jednak to cząstkowe studjum rolnicze wileńskie dawało jej ł-nocne 
i dobre podstawy. 


ROZDZIAŁ III 


SEMINARjA I ZAKŁADY WYDZIAŁU W LA T ACH 1919-1929 


CZĘŚĆ OGÓLNA 


Zaraz po wskrzeszeniu Uniwersytetu wileńskiego Rada wydziału 
i Senat akademicki stanęły wobec konieczności rozmieszczenia zakładów 
przyrodniczych w odpowiednich gmachach. Pierwsze wykłady i ćwiczenia 
z matematyki i nauk przyrodniczych odbywały się w głównym gmachu 
Uniwersytetu, jednakże stare mury świętojańskie nie nadawały się 
na współczesne pracownie przyrodnicze, Dzięki serdecznemu stosunkowi 
do Uniwersytetu Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza józefa 
Piłsudskiego tudzież władz polskich uzyskuje Uniwersytet Stefana 
Batorego w roku 1919 gmach przy ulicy Nowogródzkiej 22, zbudowany 
dla przedwojennej szkoły technicznej, oraz gmach dawnej szkoły 
junkierskiej przy ulicy Zakretowej 15 (dziś 23). Duże znaczenie dla 
wydziału miało zwłaszcza uzyskanie gmachu przy ulicy Nowogródzkiejr 
był On bowiem przystosowany do potrzeb laboratoryjnych i aczkolwiek 
wymagał kapitalnego remontu i instalacyj, to jednak po przeprowadzeniu 
najniezbędniejszych instalacyj można było umieścić w nim zakłady 
chemiczne i fizyczne. Gmach ten otrzymał na mocy uchwały Rady 
wydziałowej z dnia 12 listopada 1919 r., zatwierdzonej przez Senat, 
nazwę Instytutu jędrzeja Śniadeckiego. 
Gorzej było z gmachem dawnej szkoły junkierskiej. Był on zupełnie 
zniszczony w części od ulicy Sierakowskiego, a nową jego część 
zajmowało wojsko. Wojsko zostało jednak wkrótce usunięte i w lutym 
1920 r. (16. II) na posiedzeniu Rady wydziałowej w obecności szefa 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0304_0001.djvu

			294 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 22 


Departamentu prof. Dr. A Wrzoska wyznaczono w starej części gmachu 
lokale dla następujących zakładów: geologji r paleontologji, geofizyki r 
mineralogji, zoologji, anatomji porównawczej, mikrobiologji i chemji 
rolnej, botaniki ogólnej i systematyki roślin. W roku akad. 191920 
odremontowane zostały lokale dla zakładów zoologji i botaniki ogólnej. 
Prace te przerwała ewakuacja. W następnym roku 1920/21 Rada 
wydziałowa przystępuje do uruchomienia dalszych pracowni. Wykłady 
i ćwiczenia przyrodnicze odbywają się jeszcze w głównym gmachu 
uniwersyteckim. Senat uzyskuje w tym czasie całość gmachów przy 
ulicy Zakretowej 15 i w maju 1921 r. przystępuje Rada wydziałowa 
do ostatecznego ich rozplanowania między poszczególne zakłady, 
Gmach otrzymuje nazwę Collegium Adama Czartoryskiego i zostaje 
podzielony na dwie części. Stara cZęść (od ulicy Sierakowskiego) zostaje 
przekazana zakładom wydziału matematyczno-przyrodniczego, nowa- 
zakładom wydziału lekarskiego. Wobec tego jednak, że lokale na parterze 
nie nadają się na urządzenia pracowni, nie. można było umieścić w starej 
części Collegium Czartoryskiego wszystkich pierwotnie projektowanych 
zakładów przyrodniczych. Pierwsze piętro zostaje przeznaczone dla 
zakładów zoologji i anatomji porównawczej. drugie - otrzymują zakłady 
mineralogji i geologji wraz z geofizyką. Dla botaniki ogólnej prze- 
znaczono osobny dom w podwórzu. Wobec tego że Collegium Czarto- 
ryskiego nie wystarczyło dla wszystkich zakładów, zastrzegła sobie Rada 
wydziałowa lokale na trzeciem piętrze gmachu przy ulicy Objazdowej 2, 
o którego uzyskanie Senat Uniwersytetu rozpoczął był starania. 
W związku z umieszczaniem zakładów przyrodniczych rozpoczęŁo 
przeprowadzanie rurociągu gazowego do gmachu od zbiegu ulic Małej 
Pohulanki i Teatralnej. 
Podjęte jeszcze na początku r. 1920 starania o uzyskanie osobnego 
gmachu dla obserwatorjum astronomicznego nie dały pozytywnego 
rezultatu. Z tego powodu uchwaliła Rada wydziałowa umieścić tym- 
czasowo obserwatorjum w lokalu przeznaczonym na zakład mineralo- 
giczny, a pawilony z przyrządami astronomicznemi budować na polu, 
przylegającem od zachodu do Collegium Czartoryskiego. Wiosną 1921 r. 
rozpoczęto remont lokali obserwatorjum astronomicznego i zakładu 
geologicznego. W następnym roku prowadzono go dalej i rozpoczęto 
remont lokalu dla zakładu anatomji porównawczej. W ten sposób 
najważniejsze zakłady wydziału matematyczno - przyrodniczego już 
w pierwszych latach mogły przystąpić do pracy nad przystosowaniem 
otrzymanych lokali do swych potrzeb. Otrzymane gmachy nie zaspokoiły 
wszystkich potrzeb lokalowych, Bez pomieszczenia pozostawały: zakład 
meteorologji, który do dziś mieści się w lokalu obserwatorjum astro- 
nomicznego; zakład mineralogji i geofizyki, któremu czasowo odstąpiono
		

/Vilniana_001_40_02_0305_0001.djvu

			23 


SEMlNARjA I ZAKŁAm 


295 


część zakładu geologicznego; zakład chemii rolnei i mikrobiologii, który 
w dalszym ciągu mieścił się w gmachu głównym. W r. 1923 Uniwersytet 
otrzymał po długich staraniach gmach przy ulicy Obiazdowej 2. Rada 
wydziałowa, chcąc zaspokoić wszystkie potrzeby zakładów, przedstawiła 
do budżetu na r. 1924 następujące pozycje: 1) budowa obserwatorjum 
astronomicznego, 2) budowa gmachu dla fizyki i matematyki, 3) budowa 
pawilonu dla nauk biologicznych r 4) budowa gmachu dla studium 
rolniczego, 5) budowa szklarni w ogrodzie botanicznym i 6) przepro- 
wadzenie kapitalnego remontu III piętra gmachu przy ulicy Objazdowej. 
W r. 1924 Uniwersytet Stefana Batorego otrzymał od Marszałka 
Piłsudskiego hoiny dar na remont gmachu przy ulicy Objazdowej. 

mach ten uchwałami Rad wydziałów matematyczno - przyrodniczego 
l lekarskiego otrzymał nazwę Collegium Piłsudskiego. Uchwały te 
zatwierdzone zostały przez Senat. Po przeprowadzeniu remontu III piętro 
tego objektu przekazane zostało zakładom systematyki roślin, oraz 
chemji rolnej i mikrobiologji. W ten sposób ostatni zakład przyrodniczy 
opuścił gościnne dla nas mury przy ulicy Zamkowei 11. W gmachu 
głównym pozostały jedynie seminarja matematyczne, które znajdują się 
tam i dzisiaj. 
W r. 1924 uzyskano od wydziału lekarskiego parter w Collegium 
Piłsudskiego na potrzeby zakładów studium rolniczego i po przepro- 
wadzeniu remontu w roku akad. 1925/26 zakłady te (ogólnej uprawy 
roli i roślin, oraz żywienia zwierząt) zostały w swych lokalach 
zainstalowane. 
Następne lata nie przyniosły żadnych nowych zdobyczy lokalowych, 
mimo że sprawa lokali iest na wydziale rzeczą palącą. Przez te dziesięć 
lat wydział rozrósł się poważnie i dawne pomieszczenia są za szczupłe. 
Zakłady fizyczne duszą się wprost w ciasnocie, w ciężkiem położeniu są 
również zakłady chemiczne. Nie można przecież nazwać pracownią 
małego pomieszczenia, odciętego od zakładu chemji nieorganicznej, 
przeznaczonego dla 
hemji fizycznei. Nie posiada zupełnie lokalu zakład 
chemii technicznei, który mieści się w dwóch pokoiach, użyczonych 
przez zakład chemii f
zjologicznej, należący do wydziału lekarskiego. 
W ostatnich czasach rozpoczęto budowę skrzydła w gmachu Collegium 
Czartoryskiego na potrzeby zakładu anatomii i dla prosektorium, które 
mieszczą się na razie w Instytucie J, Śniadeckiego. Z ukończeniem 
tego skrzydła zakład anatomii zwolni dotychczasowy lokal na rzecz 
zakładów chemicznych. Nie rozwiąże to iednak trudności. 
. Podobnie dzieje się w gmachu Collegium Czartoryskiego. Zakład 
mineralogiczny iest ciasny, praca naukowa w nim przeto niezwykle 
utrudniona; zbiory i pomoce naukowe mieszczą się w sali wykładowej. 
która iest równocześnie salą ćwiczeń, nie są więc dostatecznie zabez- 


,-
		

/Vilniana_001_40_02_0306_0001.djvu

			296 WYDZIAŁ MA TEMA TYCZNO-PRZYRO DNI CZY W LATACH 1919 -1929 24 


pieczone. Nie posiada własnego lokalu zakład geografji fizycznej, jak 
również zakłady studjum rolniczego. 
Wobec faktu, że otrzymanie nowych objektów jest dzisiaj wyklu- 
czone, należałoby przystąpić do budowy nowyoh gmachów. Za naj- 
pilniejsze należy uznać gmachy dla obserwatorjum astronomicznego, 
gmach dla zakładów fizycznych i seminarjów matematycznych, oraz 
gmach dla studjum rolniczego. 
Umieszczone wyżej uwagi dotyczą ogólnych spraw lokalowych 
wydziału. Zkolei następują szczegółowe dane o zakładach i seminarjach 1. 


1. SEMINARjA MATEMATYCZNE 


Kierownicy: prof. Wiktor Staniewicz (I seminarjum), prof. Dr. 
Juljusz Rudnicki (II seminarjum), prof. Dr. Stefan Kempisty (III semi- 
narjum). 
W chwili wskrzeszenia Uniwersytetu wileńskiego Bibljoteka 
Uniwersytecka posiadała literaturę matematyczną bardzo ubogą i przytem 
o znaczeniu czysto historycznem. Przystępując do organizacji studjum 
matematycznego i nierozłącznie związanych z niem seminarjów matema- 
tycznych, należało w pierwszym rzędzie pomyśleć o bibljotece matema- 
tycznej, jako o podstawie pracy dydaktycznej i naukowej. Zaczątkiem 
bibljoteki matematycznej stał się księgozbiór, złożony z setki książek 
zakupionych na początku listopada 1920 r. w Warszawie. 
W r. 1921 seminaria matematyczne odziedziczyły po dziekanacie 
prawa i nauk społecznych lokal przy ulicy Zamkowej 11, składający się 
z jednei sali. Był to zaczątek dzisieiszych seminariów matematycznych. 
Z czasem siedziba ta rozszerzyła się, a to przez uzyskanie jeszcze dwóch 
pokojów. Dzisiai seminaria posiadają salę ćwiczeń, mogącą pomieścić 
30 studentów, tudzież pokój bibljoteczny i gabinet profesorów. W sali 
ćwiczeń mieści się także bibljoteka Koła matematyczno - fizycznego 
studentów U. S. B. 
Troski kierowników seminariów matematycznych o skompletowanie 
biblioteki o tyle odniosły skutek, że z początkiem roku 1929 zasoby 
bibljoteki wyrażają się poważną liczbą 1.528 tomów, wtem 655 dzieł 
naukowych, 505 tomów czasopism r 358 odbitek. Z tego 564 tomy, 
między niemi komplety czasopism: Bul/elin de la Sociele Mathemalique 
de France i Fundamenta Mathemalicae, otrzymano w darze od wydawców 
i Comile du Livre. Pozostałe dzieła nabyte zostały z dotacyj oraz z sum 


1 Tę część rozdziału opracowano na podstawie materjałów, dostarczonych przez 
kierowników seminariów i zakładów. 


..
		

/Vilniana_001_40_02_0307_0001.djvu

			25 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


297 


za taksy laboratoryjne. Poza wymienionemi wyżej wydawnictwami 
bibljoteka seminarjów posiada następujące komplety czasopism: Wiado- 
mości Matematyczne, Prace Matematyczne, Rocznik Polskiego Towarzystwa 
Matematycznego, Mathematische Zeilschrift, Mathematische Annalen, oraz 
niekompletne serje wydawnictw: Journal des Mathematiques pures et 
appliquees (od r. 1885), Anna/es de [,Eco/e Normale Superieure (od r. 1894), 
Jahrbuch iiber die Fortschritte der Mathematik (od r. 1911), Journal fiir die 
reine und angewandte M:Ithematik (od r. 1913), Proceedings of the London 
Mathematical Society (od r. 1913). 
Znaczną pomocą dla rozwoju bibljoteki seminaryjnej była nad- 
Zwyczajna dotacja, przyznana na ten cel przez Ministerstwo W. R. 
i O. P. w r. 1927, w wysokości 6.450 złotych. 
Pomoce naukowe seminarjów matematycznych są skromne. Składają 
się one z 14 najprostszych modeli powierzchni drugiego rzędu oraz 
z 12 suwaków logametrycznych. 
Studjum matematyczne na wydziale matematyczno - przyrodniczym 
obsługiwane jest przez trzy seminarja, posiadające wspólny lokal i wspólną 
bibljotekę. Seminarjum I, opracowującem zagadnienia z dziedziny geo- 
metrji różniczkowej i algebry wyższej, kieruje prof. Wiktor Staniewicz. 
Kierownikiem seminarium II, pracującego w dziale funkcji całkowitych, 
równań całkowych, odwzorowań podobnych, równań różniczkowych 
drugiego rzędu, jest prof. Dr. Juljusz Rudnicki. Kierownikiem seminarjum 
III, opracowującego zagadnienia teorji mnogości, funkcji zmiennej 
rzeczywistej, funkcji przedstawialnych analitycznie, całki Lebesque'a, 
podstaw matematyki, funkcji przedziału, jest pro f. Dr. Stefan Kempisty, 
Podczas dziesięciu lat pracy następujące osoby pełniły obowiązki 
asystentów seminariów matematycznych: Stanisława Paszkowska jako 
zastępca młodszego asystenta od 1. V do 1. X.1922 r.; Dr. Stefan Glass 
jako starszy asystent od 1. X. 1922 r. do 30. IX. 1923 r., jako młodszy 
a'systent od 1. X. 1923 r. do 30. VI. 1925 r. i ponownie jako st. asystent 
od l. VII. 1925 r. do 30. VI. 1928 r.; Dr. Jakób Cukiermann jako asystent 
starszy od 7. XII. 1925 r. do 30. VI. 1927 r., oraz Dr. Mieczysław Biernacki 
w charakterze asystenta starszego od 1. X. 1928 r. aż do chwili obecnej. 
Wykłady i ćwiczenia, tudzież prace seminaryjne prowadzą wymie- 
nieni wyżej profesorowie matematyki. pozatem od szeregu lat wykłady 
i ćwiczenia z geometrii analitycznej oraz matematyki dla przyrodników 
prowadzi prof. Dr. Kazimierz Jantzen, jako wykłady zlecone. W ostatnim 
roku ćwiczenia z geometrji analitycznej powierzone zostały Dr. Jakóbowi 
Cukiermannowi. 
Cwiczenia na pierwszym roku studjów przerabia przeciętnie 60 
studentów, na drugim - 40. Frekwencja w seminarjach wyrażała się 
przeciętnie ilością 25 osób. 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0308_0001.djvu

			298 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 26 


Do l. II. 1929 r. ukończyło studja matematyczne 31 studentów, 
w tern dwóch z dyplomami doktorskiemi, 23 z dyplomami magisterskiemi 
i 7 ze świadectwami nauczycieli szkół średnich. Doktoraty filozofji 
otrzymali Jakób Cukiermann i Stefan Glass. 
Działalność naukowa seminarjum matematycznego ogniskuje się 
w oddziale wileńskim Polskiego Towarzystwa Matematycznego, zało- 
żonym w r. 1925. Profesorowie matematyki biorą pozatern żywy udział 
w ruchu naukowym polskim, między innemi w zjazdach naukowych 
matematyków polskich. 
Z prac wykonanych w zakładzie ogłosz-o no drukiem, poza pracami 
kierowników: 
St. Glass: Sur les georr.etries de Cayley et sur une geometrie pIane particuliere, 
Annales de la .soc. Polonaise de Matbematiques, 1926. 


2. OB SER W A TORjUM ASTRONOMICZNE 


Kierownik: prof. Dr. Władysław Dziewulski. 
Obserwatorjum astronomiczne w Wilnie powstało w r. 1753 i jest 
najstarszem obserwatorjuł.:n w Polsce; dawne obserwatorjum było tym 
zakładem naukowym dawnego Uniwersytetu, który przetrwał naj dłużej 
w Wilnie po zamknięciu Uniwersytetu w r. 1832. Dopiero bowiem 
w r. 1876, kiedy pożar zniszczył zakład, rząd rosyjski zamknął obser- 
watorium w Wilnie, a przyrządy i książki polecił przewieźć do Pułkowa, 
W ten sposób obserwatorjum astronomiczne w Wilnie, opromienione 
nazwiskami Poczobuta, Jana Śniadeckiego i P. Sławińskiego, pracowało 
w ciągu 123 lat, zdobywając sobie poczesne miejsce w historji astronomji. 
W r. 1919 wznowiono Uniwersytet wileński, jednocześnie też 
powołano do życia obserwatorjum astronomiczne. Tradycja i uczucia 
nakazywały powrócić do dawnych murów obserwatorjum astronomicz- 
nego, które i dzisiaj są czcigodnym zabytkiem naszego Uniwersytetu. 
Jednak warunki, w jakich znalazło się dawne obserwatorjum, nie 
pozwalały myśleć o wznowieniu na tern samem miejscu nowego zakładu. 
Dawne pomieszczenie obserwatorium zajęto od szeregu lat na zbiory 
bibljoteczne, nie to jednak stało tu na przeszkodzie. Stare gmachy 
uniwersyteckie znajdują się w dolnej części kotliny wileńskiej, w gęsto 
zabudowanem śródmieściu; dookoła zaś śródmieścia położone wzniesienia 
zostały z biegiem lat zabudowane i weszły w obręb miasta. Dzisiaj 
więc dookoła starego Uniwersytetu mamy powietrze pełne dymu 
i kurzu miejskiego, a w szerokim obrębie bije łuna świateł, jakie daje 
każde miasto. Należało pomyśleć o zorganizowaniu nowego zakładu
		

/Vilniana_001_40_02_0309_0001.djvu

			I 


27 


SEM1NARjA I ZAKŁADY 


299 


zdal a od ruchu miejskiego, jedynem więc racjonalne m rozwiązaniem 
było umieszczenie obserwatorjum zupełnie poza miastem, zdala od 
Wymienionych ujemnych warunków. 
Skoro rozstaliśmy się od pierwszej chwili z myślą powrotu 
do starego obserwatorjum, nie znaczy to bynajmniej, byśmy oniem 
zapomnieli, a los jego nie interesował astronomów wileńskich. Dzisiaj 
zajmuje to pomieszczenie Bibljoteka Uniwersytecka, ale jest to z pew- 
nością stan przejściowy. Natomiast w jednej sali pozostało kilka lunet 
(bez soczewek) dawnego obserwatorjum. Widocznie obserwatorjum 
pułkowskie zrezygnowało z nich w swoim czasie r jako nieużytecznych. 
Jest więc już zawiązek muzeum. Być może, że zczasem obserwatorjum 

ułkowskie będzie się poczuwało do obowiązku zwrócenia tych narzędzi 
l książek, które dla nas są drogą pamiątką kulturalną, a dla Pułkowa 
nie mają większej wartości. Wiadomo dalej, iż kilka narzędzi i część 
książek wileńskich ocalały w ten sposób, że obserwatorjum pułkowskie 
wypożyczyło je niegdyś obserwatorjum warszawskiemu, gdzie też 
znajdują się do dnia dzisiejszego. Będzie więc można zebrać, jeżeli nie 
Wszystkie nawet zbiory, to część przynajmniej narzędzi i książek 
dawnego obserwatorjum i utworzyć muzeum astronomiczne w lokalu 
dawnego obserwatorium. Spłacimy w ten sposób dług wdzięczności 
naszej przeszłości i okażemy należyty pietyzm zabytkom naszej kultury. 
W związku z potrzebą przeniesienia obserwatorjum poza miasto 
prof. Władysław Dziewulski przedstawił odpowiedni plan ówczesnemu 
szefowi Sekcji Ministerstwa prof. Dr. A. Wrzoskowi i uzyskał jego 
aprobatę. To też na wiosnę 1920 r. prof. Wł. Dziewulski, wraz z obecnym 
adjunktem obserwatorjum Dr. St. Szeligowskim, rozpoczęli poszukiwania 

 okolicach Wilna, zmierzające do wynalezienia odpowiedniego terenu 
l przedstawienia konkretnego planu. W maju 1920 r. prof. A. Wrzosek 
odwiedził Wilno i wówczas sprawa obserwatorjum była obszerniej 
omawiana. Tymczasem w lipcu 1920 r. nastąpiła ewakuacja Wilna. 
Po powrocie do Wilna w końcu 1920 r. warunki się zmieniły. Trudno 
było mówić o życiu naukowem, gdy komunikacja z Warszawą była 
utrudniona, poczta przez kilka miesięcy nie funkcjonowała, a porozu- 
mienie z Ministerstwem odbywało się zapomocą okazyj. Gorszą jednak 
rzeczą dla przyszłości obserwatorjum był fakt, że Ministerstwo zmieniło 
SWe stanowisko w stosunku do rozbudowy Uniwersytetu w Wilnie, 
a więc i o budowie obserwatorjum poza miastem nie mogło być mowy; 
wszak i losy Wilna nie były jeszcze ostatecznie zdecydowane. 
W tych warunkach nie można było dłużej czekać z decyzją 
Co do losów obserwatorjum, a późniejsze lata potwierdziły tylko 
słuszność stanowiska z r. 1921. W czerwcu tegoż roku, a więc z końcem 
drugiego roku życia akademickiego wznowionej wszechnicy, zapadła 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0310_0001.djvu

			300 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 28 


uchwała wydziału matematyczno - przyrodniczego i Senatu w sprawie 
umieszczenia obserwatorjum astronomicznego na terenach r należących 
do Uniwersytetu. Wybrano parcelę, leżącą w pobliżu Zakretu, poza 
strzelnicą, a należącą do obszerniejszych terenów, zajętych częściowo 
przez kompleks gmachów nazwanych Collegium A. Czartoryskiego. 
W gmachach tych pomieściły się częściowo zakłady wydziału matema- 
tyczno - przyrodniczego, częściowo zaś zakłady teoretyczne wydziału 
lekarskiego, W skrzydle przyrodniczem zarezerwowano lokal dla zakładu 
mineralogji. Ponieważ nie przewidywano WÓwczas szybkiego urucho- 
mienia tego zakładu, Rada wydziału matematyczno - przyrodniczego 
przekazała lokal ten na tymczasowe pomieszczenie zakładu astronomji, 
na parceli zaś miały powstawać pawilony astronomiczne i miał być 
zbudowany gmach obserwatorjum. Istotnie już w jesieni 1921 r. roz- 
poczęto budowę pierwszego pawilonu, a zakład astronomiczny, organi- 
zujący się w ciągu dwóch lat w zakładzie fizycznym, przeniósł się 
w listopadzie 1921 r. do Collegium Czartoryskiego. 
Parcela przeznaczona dla urządzającego się obserwatorjum astro- 
nomicznego, może najlepsza z tych, któremi można było rozporządzać, 
nie jest jednakże pozbawiona cech ujemnych. Niepomyślnie przedstawia 
się strona północno - wschodnia, w której rozciąga się dzielnica 
Łukiszki, zawierająca kilkanaście fabryk; na szczęście położona jest 
o 30 metrów niżej od poziomu parceli astronomicznej, w odległości 
mniej więcej kilometra. Dalej na południowy wschód mamy Pohulankę, 
dzielnicę, która może zczasem rozbudować się i zagrozić obs
rwatorjum. 
Na wschód od parceli mamy w dość znacznej odległości Collegium 
Czartoryskiego; wolne tereny należą do Uniwersytetu, to też nie ulega 
wątpliwości, że Uniwersytet nie będzie ich zabudowywał bez porozu- 
mienia z obserwatorjum. Na południe od parceli astronomicznej zaczyna 
się las zakretowy, należący do Uniwersytetu; wprawdzie zaczyna się 
on wąskim pasem, ale byłaby możliwość silniejszego zadrzewienia tego 
obszaru, co częściowo ratowałoby obserwatorjum od niepożądanego 
rozrostu dzielnicy Pohulanki. Natomiast na południowy zachód i na 
zachód mamy las zakretowy, który stwarza idealne warunki. Na północ 
od parceli płynie Wilja i oddziela nas od przedmieścia Zwierzyniec, 
położonego nisko. Należy wreszcie wspomnieć, że wzdłuż ulicy Zakretowej, 
a jednocześnie i wzdłuż parceli astronomicznej od strony południowej, 
biegnie strzelnica r używana do dnia dzisiejszego przez wojsko. Jest to 
niezwykle uciążliwy serwitut, który utrudnia nam życie naukowe. Mamy 
nadzieję, że władze wojskowe, zdając sobie sprawę z nienormalności 
warunków, w jakich rozwijać się ma praca naukowa przy wtórze 
strzałów karabinowych, dołożą starań, by przenieść strzelnicę poza 
miasto, w inne, bardziej odpowiednie miejsce.
		

/Vilniana_001_40_02_0311_0001.djvu

			29 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


301 


P r z y r z ą d y i n a r z ę d z i a p o m o c n i c z e . Ogromnem 
ułatwieniem w organizowaniu obserwatorium astronomicznego stał się 
fakt, że w chwili powołania do życia wznowionego Uniwersytetu była 
gotowa kamera fotograficzna (t. zw. astrokamera) roboty Ze issa o średnicy 
obiektywu 150 mm. i długości ogniskowej 1,50 m., a w warsztatach 

eissa pracowano nad refraktorem o średnicy objektywu 150 mm. 
1 długości ogniskowej 2,25 m. Historia tego refraktora jest następująca. 
Y1 grudniu 1913 r. prof. Dr. Wł. Dziewulski wniósł podanie do Kasy 
1m. Mianowskiego w Warszawie z prośbą o przyznanie zasiłku w wyso- 
kości 5.500 rubli na zakupno refraktora i astrokamery w celu umożli- 
wienia badań z zakresu fotometrji fotograficznej. Sprawą tego podania 

aiął się niezwykle życzliwie p. józef Natanson, członek zarządu Kasy 
1m. Mianowskiego, który referował ją na posiedzeniu Zarządu i uzyskał 
pomyślną uchwałę Z
rządu. Z prawdziwą radością pragniemy publicznie 
Wyrazić mu naszą głęboką wdzięczność za tak przychylne i życzliwe 
stanowisko w tej sprawie, a jednocześnie poczuwamy się do obowiązku 
złożenia serdecznego podziękowania całemu ówczesnemu Zarządowi 
Kasy im. Mianowskiego za okazane zaufanie i za tę szczerą troskę 
o rozwói naszej nauki. już w marcu 1914 r. mógł prof. Wł. Dziewulski 
udać się do firmy Zeissa w jenie, aby na miejscu omówić sprawę 
narzędzi. Astrokamera miała być gotowa wcześniej ze względu na 
projektowaną wyprawę na zaćmienie słońca w sierpniu 1914 r. Istotnie 
też była gotowa w końcu lipca, wyprawa iednak nie doszła do skutku 
ze względu na wybuch wojny. jednocześnie woina spowodowała 

strzymanie robót, dotyczących refraktora. Dopiero w końcu r. 1918 
hrma Ze issa przystąpiła do dalszei pracy, przyczem podniosła cokolwiek 
cenę. Na początku r. 1921 Zeiss ukończył budowę refraktora i wysłał 
go do Polski. Ponieważ nie mieliśmy wówczas jeszcze stosownego 
pawilonu, na ra
ie więc refraktor zło żon; w zakładzie fizycznym 
Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie dzięki życzliwości prof. Stefana 
Pieńkowskiego pozostawał do kwietnia 1922 r., kiedy to mogliśmy go 
sprowadzić do Wilna. Wobec podwyższonej w r. 1918 ceny refraktora 
w stosunku do pierwotnei oferty dopłacono nadwyżkę z budżetu 
Uniwersytetu wileńskiego, a iednocześnie - zgodnie z zobowiązaniem 
z r. 1914 przekazania narzędzi jednej z instytucyj naukowych - wpisano 
refraktor i astrokamerę do inwentarza obserwatorjum astronomicznego 
w Wilnie. Radosna była to chwila, gdy w połowie maja 1922 r. ustawiono 
refraktor wraz z astrokamerą i kiedy nareszcie można było przystąpić 
do pracy po tyłu łatach oczekiwania. Z Wilna już zamówiono w firmie 

eissa kopułę do tego refraktora; nadeszła ona w kwietniu 1921 r. 
l pod nią stanął nasz refraktor. 
W r. 1921 zakupiono chronometr Richtera z Berlina i stary chrono-
		

/Vilniana_001_40_02_0312_0001.djvu

			302 WYDZIAŁ MATEM4.TYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 30 


metr Frodshama u zegarmistrza wileńskiego Rydlewskiego. Dalej nabyto 
mikrofotometr roboty Bamberga do mierzenia zaczernień na kliszach 
fotograficznych. W r. 1922 zakupiono u Bamberga w Berlinie t. zw, 
instrument uniwersalny o średnicy kół 27 cm., z objektywem 65 mm. 
(odległość ogniskowa wynosi 0,52 m.). W tymże roku nabyto zegar 
wahadłowy z wahadłem Rieflera, uruchomiono go w dniu 21 grudnia, 
Dalej nabyto mikrometr nitkowy do naszego refraktora i sekstans 
do ćwiczeń. W r. 1923 zakupiono chronometr w Hamburgu za pośre- 
dnictwem prof. T. Banachiewicza, który przywiózł go do kraju. Nabyto 
radjostację w celu odbierania sygnałów czasu, jak również baterję 
akumulatorów do tej radjostacji. W r. 1924 zamówiono lunetę krótko- 
ogniskową o średnicy objektywu 150 mm. i długości ogniskowej 1,50 m, 
w firmie Zeissa; nadeszła do Wilna dopiero w r. 1926. W r. 1925 
zakupiono mały instrument uniwersalny firmy Fennel w Cassel r prze- 
znaczony do ćwiczeń. 
W tern krótkiem zestawieniu uwzględniono jedynie większe i bardziej 
wartościowe przyrządy, drobniejsze narzędzia pominięto. Jak widać 
z powyższego, obserwatorjum astronomiczne w Wilnie jest dopiero 
w zawiązku r to też musiało dopożyczyć sobie narzędzi. W r. 1919 
obserwatorium krakowskie, dzięki życzliwości prof. T. Banachiewicza, 
wypożyczyło nam lunetę Plossla, a w r. 1923 obserwatorjum warszawskie, 
dzięki życzliwości prof. M. Kamieńskiego, wypożyczyło zegar Gugenmusa 
i lunetę Sablera, zwróciliśmy ją w roku 1928; wreszcie Towarzystwo 
Naukowe Warszawskie wypożyczyło lunetę południkową Mailhat, 
ofiarowaną poprzednio Towarzystwu przez p. Władysława Szaniaw- 
skiego z Przegalin. Pomimo to braki obserwatorjum są jeszcze bardzo 
duże. Odczuwamy brak narzędzi do ćwiczeń, w tym celu pożyczaliśmy 
stare i niewielkie narzędzia z innych środowisk; jeszcze silniej odczu- 
wamy brak potrzebnych w dobie dzisiejszej narzędżi, a przynajmniej 
choć jednego już większych wymiarów. Wszak największym naszym 
przyrządem, który w porównaniu z zagraniczne mi należy do kategorji 
niewielkich, jest refraktor wraz z astrokamerą, pochodzący z fundacji 
Kasy im. Mianowskiego. Budżety nasze uniwersyteckie nie pozwalają 
na zakupno większych narzędzi, a wiadomo, że budżety lat ostatnich 
są już bardzo skromne. 
B i b I j o t e k a obserwatorjum astronomicznego liczyła w dniu 31 
grudnia 1928 r. 1.356 numerów; w tej liczbie mamy 53 % książek 
kupionych, 47 % pochodzi z darów. Należy jednak zauważyć, że stosunek 
ten ulega ciągłej zmianie i to w jednym kierunku: w pierwszych latach 
procent kupowanych książek był większy, ten jednak wraz ze zmniej- 
szanemi dotacjami stale się zmniejsza, natomiast nawiązane stosunki 
z obserwatorjami zagranicznemi z roku na rok powiększają ilość
		

/Vilniana_001_40_02_0313_0001.djvu

			31 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


303 


nadsyłanych prac wydawnictw obcych. Do nawlązama bliskich 
stosunków z obserwatoriami przyczyniły się głównie wydawnictwa 
naszego obserwatorium, za które, drogą wymiany, uzyskuiemy częstokroć 
bardzo cenne wydawnictwa zagraniczne. 
B u d o w l e. Równolegle z nabywaniem przyrządów powinna była 
postępować budowa pawilonów; w tei dziedzinie iednak natrafiono 
na warunki ieszcze trudnieisze niż w innych działach. Po inwazji 
bolszewickiej Ministerstwo w ciągu kilku lat nie decydowało się, czy 
nie chciało udzielać kredytów na nowe budowle. To też pierwszy 
pawilon w celu pomieszczenia w nim refraktora musiał mieć charakter 
prowizoryczny. Zbudowano go z drzewa w ciągu zimy 1921/22 roku, 
umOCOwano na nim sprowadzoną z Jeny kopułę, pośrodku pawilonu 
zbudowano słup murowany \ na którym osadzono refraktor wraz 
z astrokamerą. 
W lecie 1922 r. zbudowano niewielki pawilon południkowy, 
w którym umieszczono wypożyczoną lunetę południkową Mailhat, 
pozatem dołożono starań, by zbudować domek dla stróża, gdyż parcela, 
na którei budowano, odległa znacznie od gmachów Collegium Czarto- 
ryskiego, nie dawała żadnych warunków bezpieczeństwa. (Jak dalece 
opieka była potrzebna, dowodzi tego późnieisze włamanie w r. 1924, 
udaremnione przez stróża; wyrządziło ono niewielką szkodę). 
W r. 1925 przystąpiono do budowy nowego pawilonu, już tym 
razem na cokolwiek większą skalę w porównaniu z prowizorycznemi 
budowlami dotychczasowemi. Znaczna odległość pawilonów od zakładu, 
bo wynosząca 10 minut drogi, wywołuie zawsze duże utrudnienia; 
niemożność pozostawienia czegokolwiek w pawilonach zmusza astro- 
nomów do przenoszenia w nacy chronometrów, atlasów, katalogów, 
klisz fotograficznych, przytem astronom, udaiący się na obserwacje, 
musi mieć w ręku latarkę, by oświetlać sobie drogę. W celu ułatwienia 
pracy należało pomyśleć o podręcznei pracowni i składzie. Pawilon 
więc z r. 1925 składa się z dwóch pokoików, które mogą być ogrzewane, 
z przedsionka i baszty, przeznaczonei dla lunety krótkoogniskowej. 
W r. 1925 postawiono mury, wstawiono drzwi i okna, nakryto budynek 
dachem, za wyiątkiem baszty, lecz z braku kredytów urządzenia 
wewnętrznego już nie dokończono. W n3stępnych latach poświęcano 


1 \V końcu czerwca 1921 r., gdy przyzn3no już obs
rwatorjum astronomicznemu 
p
rcelę i zdecydowano budowę pierwszeJo pawilonu (prowizoryc
nego), koledzy zrobili 
kierownikowi miłą niespodziankę. Zebrali się w więk>zej ilości, by upamiętnić chwilę 
założenia obserwatorjum. Ks. prof. Czesław Falkowski dokonał poświęcenia, ś. p. prof. 
ludwik janowski spisał odpowiedni akt, który umieszczono w butelce, później 
wmurowano ją do słupa, na którym stanął refraktor. Przy przebudowie pawilonu 
w r. 1928 słupa tego już nie ruszano. 


-- 


-"
		

/Vilniana_001_40_02_0314_0001.djvu

			304 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 32 


drobne sumy rokrocznie na tynkowanie, budowę schodów na strych 
i dach r na budowę schodów w baszcie, układanie podłogi tam, gdzie 
jej jeszcze nie było; wreszcie, gdy w r. 1928 firma Gostyńskiego 
z Warszawy dostarczyła kopułę do baszty, przeznaczono większą sumę 
na zmontowanie jej w ciągu lipca i sierpnia tegoż roku; na rok 1929 
należało przenieść malowanie. Miejmy więc nadzieję, że w r. 1929, po 
czterech latach budowy, pawilon ten uruchomiony zostanie w zupełności. 
Po przerwie trzyletniej obserwatorjum uzyskało w r. 1928 kredyt 
na budowę murowanego pawilonu dla refraktora. W końcu czerwca 
musiano rozebrać refraktor i umieścić gQ w pakach. W sierpniu przy- 
stąpiono do budowy. Jak dalece potrzebna była ta budowa, dowodem 
były przegniłe belki w tym prowizorycznym pawilonie z r. 1921. Ale 
kosztorys, opracowany przed kilku laty, okazał się w roku bieżącym 
niewystarczający. Zbudowano więc już pawilon, lecz zabrakło kilku 
tysięcy złotych na wykończenie. 
Sprawa obserwatorjum astronomicznego stanie normalnie dopiero 
wówczas, gdy dojdziemy do budowy gmachu na parceli astronomicznej. 
Jest rzeczą konieczną, by astronomowie mogli zarówno mieszkać, jak 
i pracować w pobliżu pawilonów. Wędrówki nocne do pawilonów t 
po bezdrożach ( wszak nawet dobrej drogi nie mamy), z różnemi 
przeszkodami po drodze (na jesieni 1928 r. rozpoczęto budowę zakładu 
anatomji opisowej i w praktyce uniemożliwiono przejścje przez podwórze 
Collegium) nietylko nie należą do przyjemności, ale, co gorsza, są 
uciążliwe i męczą fizycznie. 
Od pierwszego roku obserwatorjum astronomiczne wstawia do 
preliminarza budżetowego kosztorys tego gmachu, jednak, jak dotychczas r 
bezskutecznie. Pozatem odczuwamy potrzebę dalszych pawilonów nawet 
dla tych narzędzi, które już posiadamy. Te braki budowlane nietylko 
hamują, ale często paraliżują pracę astronomiczną i są tragedją w życiu 
naszego obserwatorjum. 
S kła d o s o b o w y. Kierownikiem obserwatorjum astronomicznego 
jest od r. 1919 prof. Władysław Dziewulski. Już w r. 1919 funkcjonowała 
stacja meteorologiczna, związana z obserwatorjum astronomicznem, 
a asystentką była Maria Rouckówna (późniejsza Marja Weyse). Od 1 
lutego 1920 r. właściwym asystentem obserwatorjum został Stanisław 
Szeligowski, a od dnia 1 czerwca 1921 r. drugą asystenturę otrzymała 
Karolina Iwaszkiewiczówna. W dniu 1 października 1921 r. został 
mianowany w charakterze adjunkta Dr. Kazimierz Jantzen, który w dniu 
1 kwietnia 1923 r. został powołany na zastępcę profesora na katedrze 
geodezji wyższej i meteorologji, a w dniu 1 lipca 1929 r. otrzymał 
nominację na profesora nadzwyczajnego. Od tej chwili zakład meteoro- 
logiczny, który był związany z obserwatorjum, przeszedł pod kierow-
		

/Vilniana_001_40_02_0315_0001.djvu

			33 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


305 


. 


nictwo prof. Dr. K. jantzena i mieści się w dalszym ciągu w lokalu 
wSpólnym z obserwatorjum astronomicznem. Na opróżnione stanowisko 
adjunkta z dniem 1 lipca 1923 r. został mianowany Dr. St. Szeligowski, 
a opróżnioną po nim asystenturę objął z dniem 1 listopada 1923 r. 
Mieczysław Kowalczewski. W końcu r. 1926 ustąpiła wskutek choroby 
K. (waszkiewiczówna, a opróżnioną w ten sposób asystenturę objęła 
z dniem 1 stycznia 1927 r. Wilhelmina Iwanowska. Z dniem 1 października 
1929 r. niepełną asystenturę uzyskał Włodzimierz Zonn. Asystentury 
obserwatorjum astronomicznego są to tak zwane ryczałty. O nienormal- 

ości takich asystentur niema się tu co wiele rozwodzić; dość zaznaczyć, 

e należy dołożyć wszelkich starań, by usunąć te ryczałty, a zastąpić 
Je normalnemi asystenturami. 
S t u d j u m a s t r o n o m i c z n e. Bardzo powolny rozwój obserwa- 
torjum astronomicznego, trudności w zorganizowaniu nawet ćwiczeń 
astronomicznych w pierwszych latach wznowionego Uniwersytetu r 
wpływały ujemnie na bieg studiów astronomicznych; przyczynił się 
do tego ciężki stan materjalny i psychiczny naszej młodzieży. Warunki 
zmieniają się z roku na rok na lepsze. już obecnie ćwiczenia astrono- 
miczne gromadzą przeciętnie po 15 osób w ciągu roku, a istniejące rok 

rzeci seminarjum astronomiczne skupia asystentów i starszych studentów 
l daie wyniki bardzo dobre; młodzi astronomowie zaznajamiają się 
z różnemi zagadnieniami astronomji, wykazują często znaczne zaintere- 
sOWanie, przy tern wyrabiają się; uczestniczy w tych seminarjach około 
12 osób. Zapewne w związku z tern seminarjum powstało kółko 
astronomiczne w łonie Koła matematyczno - fizycznego studentów 
Uniwersytetu, gdzie odbywają się popularniejsze, niż w seminarjum, 
referaty. Wzmagające się studjum astronomiczne w Uniwersytecie 
Stefana Batorego wywołuje potrzebę utworzenia w niedalekiej przyszłości 
drugiej katedry astronomji. 
W okresie sprawozdawczym uzyskali doktoraty: z astronomji - 
Stanisław Szeligowski w r. 1923; z geofizyki i meteorologji - pracownicy 
Państwowego Instytutu Meteorologicznego w Warszawie: Leonard 
Bartnicki w r. 1924, Edward Stenz w r. 1926 i Konstanty Lisowski 
w r. 1928. Habilitowali się z astronomji: w październiku 1925 r, Dr. 
Felicjan Kępiński, obecnie profesor astronomji praktycznej w Politechnice 
Warszawskiej, a w październiku 1926 r. Dr. Kazimierz jantzen, obecnie 
profesor meteorologji w Uniwersytecie Stefana Batorego. 
Działalność naukowa obserwatorium astronomicznego. 
Systematyczne prace obserwacyjne rozpoczęto po zmontowaniu refrak- 
tora i astrokamery. jako główny program pracy nakreślono sobie plan 
badania zmian jasności w gwiazdach zmiennych typu o Cephei. Doko- 
nywano zdjęć przeważnie poza ogniskiem przy użyciu siatki dyfrakcyjnej, 


. 


20 


Ksi<:ga Pamiątkowa U. S. B. T. II 


....-
		

/Vilniana_001_40_02_0316_0001.djvu

			306 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 34 


którą wykonał Dr. Stanisław Szeligowski. Ujemną stroną tych zdjęć 
przez siatkę jest to, że ekspozycje muszą być dłuższe, to też rozpoczęto 
próby zdjęć ogniskowych bez siatki, również w celach fotometrycznych. 
Niestety, plon dotychczasowy nie jest wielki. Poza wymienionemi wyżej 
przyczynami wpływa na to mały procent nocy pogodnych w Wilnie; 
zresztą w zimie pogody bywają w czasie silnych mrozów, kiedy trudno 
długo obserwować, z drugiej strony mechanizm zegarowy zazwyczaj 
wówczas zawodzi; w czerwcu i lipcu znowu noce w Wilnie są bardzo 
krótkie. Od czerwca 1928 r. refraktor jest unieruchomiony w związku 
z przebudową pawilonu. Zbyt wolno postępujące roboty w pawilonie 
lunety krótkoogniskowej nie pozwoliły podjąć obserwacyj zapomocą tej 
lunety; mają one być skierowane również ku badaniom fotometrycznym. 
Poza obserwacjami systematycznemi prowadzi obserwatorjum 
również obserwacje nie regularne, a więc obserwacje zakryć gwiazd 
przez księżyc, zdarzających się zaćmień księżyca lub słońca i t. p. 
Równolegle z pracami obserwacyjnemi podjęto prace teoretyczne czy 
rachunkowe z kilku działów astronomji i astrofizyki. Prace te, o ile 
zostały ukończone i ogłoszone drukiem, zestawiono poniżej w wykazie 
wydawnictw. 
W lecie 1927 r. Dr. St. Szeligowski wyjeżdżał do północnej 
Szwecji na obserwacje całkowitego zaćmienia słońca w dniu 29 czerwca 
1927 r.; wyprawę tę zorganizował prof. T. Banachiewicz. W kwietniu 
1928 r. przybyli do Wilna prof. F. Kępiński i Inż. B. Piasecki, którzy 
wykonali całą serję obserwacyj w celu wyznaczenia szerokości i długości 
obserwatorjum astronomicznego w Wilnie. 
Wydawnictwa i wykaz prac, ogłoszonych drukiem. 
W r. 1921 obserwatorjum astronomiczne rozpoczęło druk wydawnictw 
p. t. Biuletyn obserwatorjum astronomicznego w Wilnie w dwóch częściach; 
pierwsza część obejmuje dział astronomiczny, druga - dział meteoro- 
logiczny. Prace z dziedziny meteorologji wchodzą do sprawozdania 
zakładu meteorologji. W dziale astronomicznym ukazało się dotychczas 
10 zeszytów. Ponieważ prace kierownika obserwatorjum i prof. Jantzena 
będą zestawione na innem miejscu, pominięto je w tern zestawieniu. 
Pozostają do wyszczególnienia następujące prace, ogłoszone w Biuletynie 
obserwatorjum astronomicznego w Wilnie: 


K. Iwaszkiewiczówna, O wyznaczeniu ruchu słońca w przestrzeni, Nr. 2, 1922. 
Sto Szeligowski. Definitive orbit of Comet 1904-11, Nr. 3, 1923. 
F. Kępiński, Sur la Iibration des perihelies de petites planetes, Nr. 6, 1925. 
J. jantzenowa: 1. SiicuIare Storungen des Planeten (944) Hidalgo durch die vi er 
inneren Planeten, Nr. 7, 1925. - 2. The determination of Apex and Verte x from the 
Yale 50 0 -55 u Catalogue, N. 10, 1929. 
W. Iwanowskn, On the determinntion of the solar motion according to Bravais's 
method, Nr. 9, 1928.
		

/Vilniana_001_40_02_0317_0001.djvu

			35 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


307 


W czasoplsmie JouTnal des Observateurs, Marseille, ogłoszono nastę- 
pujące zbiorowe prace obserwacyjne: 
Wł. Dziewulski, St. Szeligowski, M. Kowalczewski: Observations du passage 
de Mercure sur le disque du Soleil le 7 Mai 1924, vo\. VII, 1924. 
Wł. Dziewulski, St. Szeligowski: Occultations d'E.toiles par la Lune, voI. VIII, 1925. 
. Wł. Dziewulski, M. Kowalczewski, Sto Szeligowski, M. -Zmijewski: Occultations 
d'Etoiles par la Lune, vol. X, 1927. 
Wf. Dziewulski, W. Iwanowska, M. Kowalczewski, j. Rodzik, A. Rojecki, St. 
Szeligowski, W. Zonn, M. Zmijewski: Observations faites pendant l'E.c1ipse totale de 
Lune du 8 decembre 1927, voI. Xl, 1928. 
Dr. St. Szeligowski, który rok akad. 1925/26 spędził w Lejdzie, 
wykonał tam trzy prace, ogłoszone w wydawnictwie Bullelin o/ the 
Astronomical Inslilutes o/ the Netherlands, vol. IIIr Nr. 106, z r. 1926. Są to 
prace następujące: 
1. Photographic observations of the variabies of the d Cephei type SV Velorum, 
Ww and SX Carinae made on plates taken at johannesburg. - 2. Photographic 
{}bservations of TT Lyrae mad e on plates taken at Potsdam.-J. Additional observations 
of S Arae. 


3. ZAKŁAD METEOROLOGICZNY 


Kierownik: prof. Dr. Kazimierz jantzen. 
jakkolwiek zakład meteorologji powstał dopiero w r. 1923, to 
jednak stacja meteorologiczna była już czynna znacznie dawniej, jeszcze 
przed powstaniem Uniwersytetu. Krótką historję stacji znajdujemy 
w Nr. 1 Biuletynu astronomicznego (część meteorologiczna), częściowo 
zaś w Nr. 5 i 6 tegoż Biuletynu. Przytoczymy z tych źródeł trochę faktów. 
Stację meteorologiczną założyła X okupacyjna armja niemiecka 
w grudniu 1917 r. Stacja znalazła pomieszczenie w gmachu Sądów 
na placu Łukiskim. Po wyjściu armji niemieckiej stacja przeszła w ręce 
prywatne litewskie. Obserwacje były nadal prowadzone. 
W kwietniu r. 1919 kierownictwo stacji objął p. Kiersnowski. 
?d czasu powstania Uniwersytetu stacja stała się agendą uniwersytecką 
I była początkowo pod zarządem zakładu astronomji, od roku zaś 1923 
stała się placówką zakładu meteorologicznego. 
W tym czasie stacja przenosiła się: w czerwcu 1920 r. z gmachu 
Sądów do Instytutu J. Śniadeckiego, a stamtąd w lipcu 1922 r. do 
Collegium Czartoryskiego. Przez cały ten czas, t. zn. od grudnia 1917 
aż do chwili obecnej, za wyjątkiem paromiesięcznego okresu inwazji 
bolszewickiej w r. 1920, obserwacje były dokonywane systematycznie, 
Warto zaznaczyć, że za czasów przedwojennych istniała w Wilnie 
S
acja meteorologiczna. jednakże łączność z tamtemi pracami nie da 
SIę nawiązać, gdyż obserwacje przedwojenne nie są w naszem posiadaniu.
		

/Vilniana_001_40_02_0318_0001.djvu

			308 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY \Xl LATACH 1919-1929 36 


Dochowały się jedynie opracowania sumaryczne I. Stacja rosyjska 
musiała się mieścić w tym samym punkcie. gdzie się znajduje obecnie. 
t. zn. w dawnej szkole junkierskiej. 
Dążeniem zakładu jest. aby wszystkie obserwacje dokonywane 
były przy pomocy samopisów. Dążenie to w chwili obecnej ulega już 
zrealizowaniu. Oto spis obserwacyj. której w chwili obecnej są notowane: 
1) Ciśnienia. temperatury i wilgotności. Do obserwacyj tych 
używane były samopisy od r. 1917. 2) Temperatury ziemne na głębo- 
kościach 25. 50. 75. 100 cm. Od stycznia 1928 r. uruchomiony został 
termometr na głębokości 125 cm. 3) Opady. Od lipca 1924 r. za pomocą 
samopisów. 4) Usłonecznienie. 5) Pomiary prędkości i kierunku wiatru. 
Od stycznia 1929 r. za pomocą samopisu systemu Steffens - Hedde. 
W r. 1925 została przez Ligę Obrony Powietrznej Państwa założona 
stacja aerologiczna. Stacja ta pracuje w łączności z zakładem meteoro- 
logji i mieści się w lokalu uniwersyteckim. Zadaniem jej są pomiary 
górnych prądów powietrza za pomocą baloników pilotowych. 
Od jesieni 1928 r. funkcjonuje nowa placówka zakładu meteorologji. 
mianowicje stacja termometryczna w Trokach. Zadaniem jej jest współ- 
praca z podjętemi na szerszą skalę przez szereg profesorów U. S. B. 
badaniami trockie mi. Stacja ta jest prowadzona przy łaskawem współ- 
pracownictwie trockiego seminarjum nauczycielskiego pod kierunkiem 
p. Jaworskiego. 
Do obowiązku zakładu meteorologicznego należy współpraca 
w międzynarodowej służbie synoptycznej. W związku z tern podaje ona 
kilka razy dziennie komunikaty telefoniczne do Państwowego Instytutu 
Meteorologicznego w Warszawie o wyniku dokonywanych obserwacyj. 
Wśród przyrządów nabytych dla stacji meteorologicznej lub aero- 
logicznej wymienimy następujące objekty: 1) barometr Balcerkiewicza. 
2) niwelator Gerlacha. 3) arytmometr Brunsviga. 4) duża klatka 
angielska. 5) ombrograf Balcerkiewicza r 6) termograf Richarda. 7) teodolit 
pilotowy Fuessa. 8) nefoskop Bessona. 9) hygrometr Lambrechta. 
10) planimetr Amslera. 11) lornetka pryzmatyczna Ze issa. 12) anemograf 
Dines - Steffens - Hedde. Przyrząd wspomniany został umieszczony 
na wieżyczce Collegium Czartoryskiego r należącej do zakładu farma- 
kologji. W bibljotece zakład meteorologiczny posjada 342 numery 
inwentarzowe. 
Jako asystenci pracowali w zakładzie: Marja (Rouckówna) Weyse, 
Michał Zmijewski. Ananjasz Rojecki (na stacji aerologicznej). Władysław 
Zapaśnik. Leon Wojakiewicz i Jerzy Jacyna. 


1 Por. Merecki, Kbmalologja, \X' arszawa, 1914, oraz Żurnal Gieofizyki i Midieorologji, 
passim. 


...
		

/Vilniana_001_40_02_0319_0001.djvu

			37 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


309 


Zakład meteorologiczny mieści się w lokalu wspólnym z zakładem 
astronomji i pod różnemi względami prace swe oraz projekty rozwojowe 
koordynuje z tym zakładem. 
Spostrzeżenia meteorologiczne ukazują się systematycznie w trzech 
gazetach wileńskich: Stowie, Kurjerze Wileńskim i Tygodniku Rolniczym, 
-oraz w warszawskich Wiadomościach Meteorologicznych. Spostrzeżenia 
aerologiczne są drukowane w berlińskich Aerologische Berichte. 
Wspólnie z zakładem astronomicznym wydaje żakład meteorologji 
czasopismo p. t. Bulletin de I'Observatoire Astronomique de Wilno. W dziale 
drugim tej publikacji (Meteorologie) wyszło 6 numerów o treści nastę- 
pującej : 
Nr. 1: Wł. Dziewulski : 1. Sprawozdanie z działalności stacji meteorologicznej 
w Wilnie. _ 2. Dodatek do artykułu: O przebiegu rocznym usłonecznienia w Krakowie 
i Zakopanem. _ J. O przebiegu dziennym zachmurzenia w Krakowie w r. 1918. 
Nr. 2: Wł. Dziewulski, O przebiegu dziennym i rocznym usłonecznienia w Wilnie.- 
Marja Rouckówna, O opadach w Wilnie. 
Nr. 3: Wf. Dziewulski, O pomiarach zboczenia magnetycznego na ziemiach 
polskich.' 
Nr. 4: Marja Weyse, Niedosyt powietrza w Wilnie, Warszawie i Krakowie. - 
K. jantzen, O przebiegu rocznym temperatur ziemnych w Wilnie. - Wł. Dziewulski, 
O przebiegu rocznym i dziennym usłonecznienia w Wilnie. 
Nr. 5: Dziesięciolecie obserwacyj meteorologicznych w Wilnie (1918-1927). 
Nr. 6: Trzylecie pomiarów wiatrów górnych (VII. 1925 - VI. 1928). 


4. ZAKŁAD FIZYCZNY 


Kierownicy: prof. Dr. Wacław Dziewulski prof. Dr. Józef 
Patkowski. 
Prace organizacyjne zakładu fizycznego U. S. B. rozpoczęły się 
z chwilą wskrzeszenia Uniwersytetu we wrześniu 1919 r. Zakład ten 
wraz z zakładami chemicznemi znalazł pomieszczenie w gmachu b. 
szkoły chemiczno - technicznej przy zbiegu ulic Słowackiego i Nowo- 
gródzkiej. Zakład fizyczny zajął parter skrzydła (o powierzchni użytkowej 
-ok. 1.000 m. kw.), gdzie uprzednio znajdowały się warsztaty i biura szkoły 
chemiczno-technicznej, T a część gmachu nie posiadała żadnych urządzeń 
technicznych (kanalizacja, wodociąg, gaz i elektryczność), przyczem 
była w stanie zupełnej dewastacji po kilkoletnim pobycie w tym gmachu 
wojskowych szpitali niemieckich. To też przedewszystkiem zajęto się 
remontem lokalu, przeprowadzeniem najniezbędniejszych instalacyj oraz 
organizacją warsztatu. W pracy tej ogromną pomoc okazał, w czasie 
rocznego pobytu w Wilnie, asystent zakładu ś. p. Hipolit Piwnikiewicz, 
który pełen inicjatywy nie szczędził trudów, by jak najszybciej umożliwić
		

/Vilniana_001_40_02_0320_0001.djvu

			310 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 38 


rozpoczęcie pracy dydaktyczno - pedagogicznej. Szczególną uwagę 
zwrócili kierownicy na szybkie uruchomienie warsztatu, nad czem 
oprócz asystenta pracował usilnie w charakterze mechanika Edmund 
BrandeI. Z kolei zajęto się wykończeniem sali wykładowej i sali ćwiczeń. 
Pierwsze wykłady fizyki i chemji w sali wykładowej zakładu 
fizycznego odbyły się w styczniu 1920 r. Były one odrazu ilustrowane 
demonstracjami dzięki pomocy asystenta Piwnikiewicza i laboranta 
J. Maryniaka. Już wiosną 1920 r. zostały uruchomione ćwiczenia fizyczne 
dla medyków. Przyrządy ćwiczeniowe zostały wykonane w znacznej 
mierze w warsztacie zakładu. 
Inwazja bolszewicka w r. 1920 zatamowała w zupełności prace 
organizacyjne na przeciąg przeszło pół roku. Po powrocie do Wilna 
prace zostały wznowione, przyczem dzięki życzliwości ś. p. prof. Dr. 
Józefa Wierusz-Kowalskiego dla nowopowstającego zakładu fizycznego 
w Wilnie zakupiono od niego zbiór cennych przyrządów naukowych 
oraz bogatą bibljotekę fizyczną (ca 400 t.), co w znacznym stopniu 
przyśpieszyło organizację zakładu pod względem dydaktyczno-naukowym, 
Dalszy rozwój zakładu wskutek szczupłości posiadanych środków 
odbywał się w wolniejszem tempie. Przy wydatnej pomocy warsztatu 
uruchomiono w lecie 1921 r. ćwiczenia dla matematyków i przyrodników. 
Poza asystentem H. Piwnikiewiczem pomagał kierownikom w pracy 
administracyjnej i technicznej Inż. Jan Kadenacy, który w charakterze 
starszego asystenta w ciągu 10 lat przyczynił się wydatnie do planowego 
rozprowadzenia instalacyj elektrycznych zakładu oraz do rozwoju 
warsztatu mechanicznego. W dziale ćwiczeń dla matematyków i przy- 
rodników duże usługi oddali asystenci: J. Falkowska i H, Niewodniczański. 
Praca naukowa w zakładzie rozpoczęła się dopiero w latach 1923,24. 
Pierwsze prace doktorskie wykonali H. Niewodniczański i A. Cukiermann. 
P r z y r z ą d y i n a r z ę d z i a p o m o c n i c z e. W ciągu ubiegłego 
dziesięciolecia zakład zdołał zainstalować niezbędne do pracy naukowej 
urządzenia, oraz nabyć lub wykonać we własnym warsztacie szereg 
cenniejszych przyrządów, a mianowicie: 1) instalację do promieni 
Roentgena (dar Czerw. Krzyża Amerykańskiego), 2) baterję akumulatorów 
na 120 voltów - 156 ampgodz. z rozprowadzeniem sieci po całym 
zakładzie (łącznie z zakładami chemji nieorganicznej i fizycznej), 3) baterję 
akumulatorów na wysokie napięcie 2.000 voltów, '4) instalację do 
skraplania powietrza (kompresor i mały aparat typu prof. Olszewskiego), 
5) przetwornicę na prąd zmienny, 6) transformator rezonacyjny z kon- 
densatorami typu prof. Mościckiego, 7) mały elektromagnes Du Bois, 
8) mikrofotometr samozapisujący, oraz zbiór naukowych przyrządów 
optycznych i elektrycznych, jak: spektrografy, monochromatory, elektro- 
metry, galwanometry i t. p. Warsztat zaopatrzony jest w tokarnie
		

/Vilniana_001_40_02_0321_0001.djvu

			39 


SEMlNARjA I ZAKŁADY 


311 


patronową i pociągową, frezarkę, wiertarki i najniezbędniejsze narzędzia 
pomocnicze. 
Uwzględniając obecny stan zaopatrzenia zakładu vi przyrządy, 
należy stwierdzić, że niestety posiada on duże braki w dziale przyrządów 
demonstracyjnych i ćwiczeniowych. Zbiór demonstracyjnych przyrządów 
stoi zaledwie na poziomie wymagań szkoły średniej i w znacznej mierze 
nie nadaje się dla zwykłych ilustracyj wykładów w wielkiej sali 
wykładowej (ca 300 słuchaczy). Przyrządy ćwiczeniowe zostały w więk- 
sZości wykonane w warsztacie zakładowym. Wyposażenie zakładu 
w przyrządy do prac naukowych jest również niedostateczne; odczuwa 
się to tembardziej, że liczba magistrantów wzrasta stopniowo z roku 
na rok. 
B i b I j o t e k a . Zakład fizyczny łącznie z katedrami mechaniki 
teoretycznej i fizyki teoretycznej utworzył wspólną bibljotekę, co bardzo 
dodatnio wpłynęło na wartość naukową zbioru. Podstawę bibljoteki 
stanowi bibljoteka ś. p. prof. Dr. Józefa Wierusz - Kowalskiego. Liczba 
tomów obecnie wynosi około 1.250, a łącznie z mechaniką i fizyką 
teoretyczną około 1.650 (w tern zawarte są czasopisma). Niestety 
wysokość dotacji naukowej nie pozwala na kupno koniecznych kom- 
pendjów i podręczników współczesnych; dotacja ta wystarcza zaledwie 
na prenumeratę bieżących roczników i nie pozwala na zakupienie 
dawniejszych (większość kompletów czasopism sięga wstecz r. 1913). 
Wskutek tego przy opracowywaniu szeregu zagadnień odczuwa się 
brak odpowiedniej literatury, co w znacznej mierze utrudnia pracę 
naukową. W innych miastach uniwersyteckich braki takie mogą być 
uzupełnione przez ogólną bibljotekę uniwersytecką; tymczasem w Wilnie 
Uniwersytecka Bibljoteka Publiczna jest wyjątkowo słabo zaopatrzona 
w dzieła i komplety z zakresu nauk matematyczno - fizycznych. 
B u d o w I e. Teren zajmowany przez zakład fizyczny jest rozpla- 

owany w ten sposób, że na część naukową przypada około 250 m. 
. w., na dydaktyczną około 450 m. kw., oraz na ogólne pomieszczenie 
]a
 bibljoteka, kancelarja, warsztaty i t. p. 150 m. kw. Resztę pomieszczeń 
Z
]mują korytarze i inne ubikacje. Teren ten już w obecnych warunkach 
nie pozwala na celowe zorganizowanie ćwiczeń fizycznych dla studentów, 
o.raz na właściwe rozmieszczenie pracowników naukowych. Odczuwa 

Ię dotkliwie brak mniejszej sali wykładowej dla wykładów specjalnych 
I teoretycznych. Wobec powyższego kierownicy zakładów fizycznych 
występowali niejednokrotnie z projektem budowy nowego gmachu 
dl
 katedr matematyczno-fizycznych, lecz wobec trudności finansowych 
panstwa zredukowali w ubiegłym roku plany do dobudowy skrzydła 

. powierzchni około 500 m. kw, dla rozszerzenia pomieszczeń zakładu 
IZycznego jak również zakładu chemji fizycznej. 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0322_0001.djvu

			312 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 40 


S kła d o s o b o w y. Kierownikami zakładu fizycznego są od r. 
1919 prof. Wacław Dziewulski i prof. Józef Patkowski. Asystentami 
zakładu, poza wymienionymi już z okresu organizacyjnego H. Piwni- 
kiewiczem, Inż. J. Kadenacym, Jadwigą Falkowską i Dr. H. Niewodni- 
czańskim r byli względnie są: Piotr Bielkowicz, Jan Browkin, Mr. Bolesław 
Cynk, Mr. Józef Hrynkiewicz, Eugenjusz Skorko, Wilhelm Stasiewicz, 
Wacław Turczyński, Stefan de Walden i Irena Wasiutyńska. 
S t u d j u m . Udział słuchaczów w wykładach dla l roku wynosi 
około 300 osób. Frekwencję zaś w pracowniach ilustruje następująca 
tablica. 


WYKAZ LICZBOWY STUDENTÓW, KTÓRZY PRZERABIALI ĆWICZENIA 
W PRACOWNIACH ZAKŁADU FIZYCZNEGO U. S. B. 


II 


Rok 


akademicki 


1919,20 
1920,21 
1921/22 
1922/23 
1923.'24 
1924/25 
1925,26 
" 1926 27 
" 1927 i28 
II 


..: 
>. 
N 
... 
P.. 
";;j , 
"N ej 
-c v 
>. ..... 

 E 


E v 
:::I N 
'- <.> 
-c "- 
:::I i::: 
..... - 
UJ 
 


] 
 
N Vi 
-c ... 
>. '" 

 
 


, 
:::I 
";;j 
 >. 
'N '" i::: 
::gE
 
O

 


22 
18 
36 
63 
35 
31 
34 
48 
44 


= 


II 


38 
65 
106 
124 
117 
126 
126 
158 


111 
66 
143 
115 
120 
93 
101 
104 
105 


'" b 
'i: UJ 

 
 
2 
:= 

 
 
 
a..-!::.
 


Razem 


33 
35 
47 
31 


3 


133 
122 
244 
284 
282 
274 
313 
334 1/ 
345 " 
dJ 


7 
9 
7 


Prócz ćwiczeń laboratoryjnych od roku akad. 1925/26 prowadzone 
są ćwiczenia rachunkowe dla l roku, w których bierze udział od 150 
do 200 studentów. Pozatem dla magistrantów fizyki prowadzone jest 
seminarjum fizyczne z referatami słuchaczów ze współczesnych wybit- 
niejszych prac. 
Studja fizyczne ukończyli ze stopniem doktora filozofji H. Nie- 
wodniczański i A. Cukierman, magistra filozofji - B. Cynk, J. Hrynkiewicz 
i E. Hohendorff. 
W roku akad. 1927/'28 wyjeżdżali zagranicę w celach naukowych 
do Anglji prof. Dr. J. Patkowski, do Niemiec Dr. H. Niewodniczański.
		

/Vilniana_001_40_02_0323_0001.djvu

			41 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


313 


Z prac wykonanych w zakładzie ogłoszono drukiem: 
J. Falkowska, O przepływie cieczy lepkiej przez otwór w ścianie płaskiej, 
.sprawozd. i Prace Polsko Tow. Fiz., II, 1924. 
H. Niewodniczański: 1. The Fluorescence of Mercury Vapour, Nature, CXVII, 
1926. _ 2. The Fluorescence of Superheated Mercury Vapour, tamże, CXVIII, 1926.- 
3. O fluorescencji pary rtęci, Sprawozd. i Prace Polsk. Tow. Fiz., III, 1927. - 4. Zur 
Kenntnis der Fluoreszenz des Quecksilberdampfes, ZS. f. Pbys., XLIX, 1928. 
J. Kadenacy, Radjotelefonja bez fali nośnej, Przegląd Radjotecbniczny, V, 1927. 
Pozatern wykonano w zakładzie prace, przygotowane do druku: 
Cukierman AL. O zjawisku elektroosmozy w ciekłym dwutlenku węgla. 
Cynk BoI., O dyspersji i absorbcji bromku i chlorku metylu. 
Hrynkiewicz j., Szybkość parowania rtęci w zależności od temperatury. 
HohendorH E., O dyspersji w glicerynie w zakresie krótkich fal elektrycznych. 


5. ZAKŁAD FIZYKI TEORETYCZ NEj 


Kierownik: prof. Dr. Jan Weyssenhoff. 
Zakład fizyki teoretycznej założony został w r. 1922 z chwilą 
Powołania na katedrę fizyki teoretycznej prof. Dr. Jana Weyssenhoffa. 
Zajmuje on jeden pokój w obrębie zakładów fizycznych i korzysta tamże 
z urządzeń dydaktycznych zakładów. Bibljoteka zakładu fizyki teorety- 
Cznej składa się z 228 tomów, stanowiąc część składową bibljoteki 
zakładów fizyki doświadczalnej. 


6. SEMINARjUM MECHANIKI 


Kierownik: zastępczo prof. Dr. Jan Weyssenhoff. 
. Seminarjum mechaniki istnieje od r. 1921. Bibljoteka jego obejmu- 
Jąca 170 tomów, stanowi część składową bibljoteki zakładów fizycznych. 
Kierownikiem i pierwszym organizatorem do końca r. 1925/26 był zast. 
prof. Dr. Wacław Staszewski. Od wspomnianego czasu, wobec nie- 
obsadzenia tej katedry, zastępczo obowiązki kierownika spełnia prof. 
Dr. Jan Weyssenhoff. 


7. ZAKŁAD CHEMjl NIEORGANICZNEJ 


Kierownik: prof. Dr. Marjan Hłasko. 
, Zakład chemji nieorganicznej, mieszczący się w Instytucie Jędrzeja 
Sniadeckiego, był organizowany początkowo przez prof. Kazimierza 
Sławińskiego r potem przez prof. Dr. Edwarda Bekiera. Troską pierwszych
		

/Vilniana_001_40_02_0324_0001.djvu

			314 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 42 


kierowników zakładu było przystosowanie przyznanego na jego potrzeby 
lokalu do celów dydaktycznych. Przeprowadzono remont lokalu, zało- 
żono instalację gazowąr wodną i elektryczną, oraz odpowiednio do 
potrzeb umeblowano. Już w pierwszych latach swego istnienia, miano- 
wicie w latach 1919 i 1920, pracownie zakładu chemji nieorganicznej 
obsługiwały około 90 studentów. Na ćwiczenia chemiczne uczęszczali 
zarówno studenci wydziału matematyczno - przyrodniczego jak i lekar- 
skiego. 
W roku 1922 kierownikiem zakładu został prof. Dr. Marjan Hłasko. 
W obec wzrastającej z roku na rok ilości studentów wydziału 
matem. - przyrodn., studjum farmaceutycznego przy wydziale lekarskim 
(od roku 1923-go studenci medycyny odrabiają ćwiczenia chemiczne 
na własnym wydziale), oraz studjum rolniczego, niezbędne się okazało 
rozszerzenie zakładu. Uczyniono to przez wyzyskanie strychu, gdzie 
wybudowano jedną większą salę, trzy mniejsze pokoje i trzy małe 
ubikacje. 
Dla ćwiczeń ze studentami (przeszło 200 osób) przeznaczone są jedna 
mniejsza i dwie duże sale oraz dwa pokoje przygotowawcze. Obok 
nich znajdują się dwa pokoje asystenckie. Pracownia do badań nauko- 
wych składa się z pięciu większych i ośmiu mniejszych pokojów, 
w których pracuje przeciętnie od 15 do 18 magistrantów, doktorantów 
oraz ukończonych pracowników naukowych. Mimo wspomnianego wyżej 
rozszerzenia zakładu przez wykorzystanie części strychu, zakład chemji 
nieorganicznej, zarówno w części ogólnodydaktycznej jak i naukowej, 
jest dziś zbyt szczupły i powiększenie jego przez dobudowę nowego 
skrzydła jest sprawą niezbędną i pilną. To też zarówno kierownik 
zakładu chemji nieorganicznej jak i kierownicy sąsiadujących w tymże 
gmachu zakładów fizycznych występowali parokrotnie do Ministerstwa 
W. R. i O. P. z wnioskami o rozbudowę Instytutu Jędrzeja Śniadeckiego, 
Rozszerzenie tych zakładów staje się zwłaszcza rzeczą palącą z chwilą 
ujęcia studjów na wydziale matem.- przyrodn. w ramy przepisów 
magisterskich, wymagających przerobienia przez studentów ćwiczeń 
chemicznych i fizycznych w określonym czasie, to jest na pierwszych 
latach studjów. 
Zakład chemji nieorganicznej me posiada własnej bibljoteki, 
korzysta natomiast z bibljoteki chemiczn
j, stanowiącej odrębną całość 
organizacyjną i obsługującej wszystkie zakłady chemiczne wydziału 
matem.-przyrodn. U. S. B. 
W dziale pomocy naukowych, poza aparaturą do ćwiczeń wstępnych 
z analizy chemicznej, posiada zakład bogatą aparaturę w pracowni 
naukowej. Wymienić tu należy przyrządy, naczynia i specjalne urzą- 
dzenia do najbardziej precyzyjnych oznaczeń ciężarów atomowych,
		

/Vilniana_001_40_02_0325_0001.djvu

			- 


43 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


315 


aparaty do naj dokładniejszych pomiarów przewodnictwa elektrolitów. 
Pozatem zakład wyposażony jest w pracownię optyczną, zaopatrzoną 
W polarymetr precyzyjny, oraz najdokładniejsze spektrometry do badań 
z dziedziny analizy widmowej. Wraz z zakładami fizycznemi korzysta 
On ze wspólnego urządzenia do skraplania powietrza oraz z wielkiej 
baterji akumulatorów o łącznem napięciu 120 voltów. Natomiast ubogo 
przedstawia się zapas naczyń platynowych, co odczuwa się w pracy 
naukowej niezwykle dotkliwie. 
Z urządzeń pomocniczych, które wobec małych dotacyj oddają 
zakładowi wielkie usługi, należy wymienić warsztat szklarski oraz 
elektrotechniczny. Pierwszy, dzięki obecności wykwalifikowanego etato- 
Wego szklarza, służy do wyrobu precyzyjnych aparatów ze szkła i prze- 
zroczystego kwarcu. Wykonano w nim szereg przyrządów zarówno dla 
Potrzeb pracy dydaktycznej, jak i naukowej. W warsztacie elektro- 
technicznym laborant i woźny elektrotechnik pracuią w zakresie instalacii 
elektrycznei zakładu oraz konstruują przyrządy. Wreszcie obsadzenie 
etatu woźnego przez wykwalifikowanego stolarza zezwoliło kierowni- 
kowi zakładu na wykonanie po minimalnei cenie umeblowania zakładu. 
Zakładem chemji nieorganicznej kieruje od roku 1921 prof. Dr. 
Marjan Hłasko przy pomocy adjunkta D-ra Eugenjusza Michalskiego. 
Oprócz wymienionych osób do personelu zakładu należą: starsza 
aSystentka Dr. Marja Kadenacówna, młodsi asystenci do ćwiczeń 
z chemikami, przyrodnikami i rolnikami: Dominik Ważewski, Jadwiga 
Kuszpecińska, Halina Kontowtówna, Włodzimierz Klimowski; ćwiczenia 
ze studentami farmacji prowadzą Anna Salitówna i Kazimierz Bancewicz. 
W okresie sprawozdawczym następuiące osoby pełniły funkcje asystenckie 
w zakładzie chemji nieorganicznej : Osman Achmatowicz, Antoni 
Rutkowski, Halina Wasilewska, Witold Hermanowicz, Elwina Pleśnie- 
w
czówna, Władysław Niewęglewski, Józef Skrycki, Janina Bohdano- 
W1CZówna, Marja Sokołowska, Stanisława Haniczówna, Dr. Stanisław 
Studnicki, Leon Kamiński, Leon Sławiński, Dr. Erwin Kamieński i Paweł 
W rześniowski. 
k W zakładzie chemji nieorganicznej odbywają się wykłady z ogólnego 
ursu chemii nieorganicznei dla studentów chemików, przyrodników, 
r
lników i farmaceutów, oraz ze specjalnych rozdziałów chemji nieorga- 
nlcznei i analitycznei. W laboratorium zakładu przerabia się cwiczenia 
z chemii analitycznej jakościowej i ilościowei ze studentami wydziału 
matematyczno-przyrodniczego, studium rolniczego i studium farmaceu- 

Ycznego wydziału lekarskiego. Niedostateczna ilość miejsc dla pracu- 
JąCych, spowodowana ciasnotą zakładu, sprawia, że ćwiczenia zajmują 
cały dzień od 9 rano do 7 wieczorem, przeciążając niezmiernie personel 
zakładowy. W ogólnem laboratorjum chemiczne m pracuje przeciętnie
		

/Vilniana_001_40_02_0326_0001.djvu

			316 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY \VI LATACH 1919-1929 44 


200 studentów rocznie. W ostatnim roku zostały zapoczątkowane dla 
zaawansowanych studentów-chemików ćwiczenia z analizy optycznej. 
W pracowni naukowej znajduje pracę stale od 15 do 18 magi- 
strantów, doktorantów oraz ukończonych pracowników naukowych, 
W zakładzie chemji nieorganicznej wykonano w okresie sprawozdaw- 
czym szereg prac z elektrochemji i stwierdzono dwie nowe reguły 
w tej dziedzinie. Wykonano również parę prac z chemji analitycznej, 
oznaczono bardzo dokładnie ciężar atomowy litu oraz rozpoczęto 
badania, będące już na dobrej drodze, w celu rozdzielenia izotopów 
tego pierwiastka. 
Dyplomy doktorskie na podstawie prac, wykonanych w zakładzie 
chemji nieorganicznej, otrzymali: Dr. St. Studnicki, Dr. E. Michalskir 
Dr. E. Kamieński. 
Z prac wykonanych w zakładzie ogłoszono drukiem: 
M. Hłasko i M. Kadenacówna. O rozpuszczalności jodu w wodnych roztworach 
jodowodoru i o dyssocjacji elektrolitycznej kwasu trójwodorowego. Roczniki cbemji, 
Warszawa, ]926. 
M. Hłasko i E. Michalski. O przewodnictwie i ciężarze cząsteczkowym kwasów 
chlorowco-wodorowych w suchym i wilgotnym nitrobenzolu, tamże. 
M. Hłasko i E. Kamieński. O dysocjacji elektrolitycznej chlorowodoru, bromo- 
wodoru i jodowodoru w bezwodnym Rlkoholu metylowym, tamże, 1927. 
M. Hłasko i D. Ważewski. Sur la conductibilite electrique des acides chlor- 
hydriques, bromhydrique et iodhydrique, BulJetin Acad. sc., Cracovie, 1928. 


8. ZAKŁAD CHEMjI ORGANICZNEj 


Kierownik: prof. Kazimierz Sławiński. 
Zakład chemji organicznej został zorganizowany przez prof. 
Kazimierza Sławińskiego w zachodniem skrzydle instytutu Jędrzeja 
Śniadeckiego i uruchomiony w końcu roku akad. 1921/22. Na parterze 
mieści się pokój asystencki i dwie sale ćwiczeń. Sale te posiadają 28 
miejsc roboczych i 21 metrów digestorjów. Na każdem miejscu robo- 
czem student pracujący ma wodę, gaz, pompę próżniową i możność 
korzystania z motoru elektrycznego. Ćwiczenia odbywają się cztery 
razy tygodniowo po cztery godziny dziennie. Studenci chemicy odrabiają 
po 20 preparatów, biologowie i farmaceuci po 15 preparatów. Z tego 
widać, że zakład chemji organicznej obsługuje studentów zarówno 
wydziału matematyczno - przyrodniczego jak i wydziału lekarskiego 
(farmaceuci). Pierwsze ćwiczenia z chemji organicznej na Uniwersytecie 
Stefana Batorego rozpoczęły się w maju 1922 r. Zgłosili się na nie 
następujący studenci: Achmatowicz Osman, Frumkin Izaak i Josielson 
Juljusz. W roku akad. 1922j23 pracowało w zakładzie chemji organicznej
		

/Vilniana_001_40_02_0327_0001.djvu

			45 


SEMINARjA l ZAKŁADY 


317 


11 studentów, w r. 1923/24 - 17, w r. 192425 - 42, w r. 1925/26 - 52, 
w r. 1926/27 - 47 i w r. 1927/28 - 51 studentów. 
Na górnem piętrze posiada zakład salę do prac badawczych i szereg 
sal pomocniczych, a mianowicie: pokój optyczny, pokój wagowy, pokój 
do spalań, pokói do prac pod ciśnieniem zwiększonem oraz pokój 
profesora i adjunkta. 
Naukowe zainteresowania pracowni idą w kierunku terpenów. 
Poza zagadnieniami, dotyczącemi budowy terpenów, prowadzi się prace 

ad układami sprzężonemi w grupie terpenów dwupierścieniowych. 
race te doprowadziły do ustalenia nowego typu wiązań sprzttżonych, 
rozszerzaiącego dotychczasowy pogląd Thielego. 
Na podstawie prac z chemii organicznej uzyskali stopnie naukowe 
Inagistrów filozofji: Achmatowicz Osman, Josielson Juliusz, Kamieński 
Leon, Hofszajn Samuel; doktorat chemji (doktorat nowego typu) 
Achmatowicz Osman na podstawie rozprawy O nowym szeregu 'J.-pochodnych 
bornylenu. 
Z prac wykonanych w zakładzie chemji organicznej ogłoszono 
drukiem: 
l Achmatowicz Osman: 1. O polskim olejku terpentynowym, PrzemysI Cbemiczny, 
926. _ 2. Działanie chlorowodoru na nopinen, Roczniki Cbemji, 1926. - J. O nowym 

koholu terpenowym C 10 H 18 O, tamże. - 4. O olejkach terpentynowych, Wiadomości 
armaceutyczne, XVIII, 1928. - 5. O budowie produktów przyłączenia kwasów chlo- 
rowcowodorowych do bornylenu, Roczniki Cbemji, 1928. - 6. O nowym szeregu a- 
POcbodnycb bornylenu, rozprawa doktorska, Wilno, 1928. 
Pozatem wykonali prace magisterskie następujący studenci: 
josielson jllljusz, O zawartości fenoli w olejku terpentynowym z pieńków. 
Petersenówna jeta, O działaniu kwasu podchlorawego na nopinen. 
Brumberżanka Dora, O zastosowaniu metody Friedela i Craftsa do kondensacji 
chlorku bornylu z toluolem. 
Kamieński Leon, O zastosowaniu metody Friedela i Craftsa do kondensacji 
chlorku bornylu z cymolem. 
'. Hofszajn Samuel, O powstaniu cis, cis-trans pochodnych w grupie jednopier- 
sCleniowych związków terpenowych. 
h Piliczewski józef, O zastosowaniu metody Friedela i Craftsa do kondensacji 
c lorku bornylu z aniliną. 
Malipanówna Zofja, O działaniu kwasu podchlorawego na limonen. 
Bochwic Bolesław, O działaniu kwasu octowego na pinen i sabinen. 


9. ZAKŁAD CHEMjl FIZYC ZNEj 


Kierownik: prof. Dr. Edward Bekier. 
Zakład c"hemji fizycznej powstał w roku akad. 1922/23 i został 
Zorganizowany przez prof. Dr. Edwarda Bekiera. Pierwszy rok pracy 
,. organizacyjnej poświęcony był urządzeniu pracowni i zaopatrzeniu jej 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0328_0001.djvu

			318 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 46 


w pomoce naukowe do ćwiczeń i prac. Zakupiono i zmontowano 
przyrządy do 15 ćwiczeń z chemji fizycznej i do prac naukowych 
z dziedziny kinetyki chemicznej. W roku następnym mogły już być 
uruchomione ćwiczenia z chemji fizycznej, a w roku ak ad. 1924/25 były 
wykonane pierwsze prace dyplomowe studentów. 
Zakład mieści się w gmachu Instytutu Jędrzeja Śniadeckiego 
i rozporządza jedną dużą salą do ćwiczeń praktycznych, dwoma 
pokojami mniejszemi do prac naukowych, gabinetem profesora i pokojem 
dla woźnego. Kierownikiem zakładu jest od początku prof. Dr. Edward 
Bekier, asystentami Mr. Antoni Basiński, Stanisław Trzeciak i Stanisław 
Turski. 
W chwili obecnej zakład chemji fizycznej posiada w dziale 
aparatów i pomocy naukowych 319 numerów inwentarzowych, w dziale 
książek 160 najniezbędniejszych dzieł podręcznych. Jeśli o literaturę 
naukową chodzi, to zakład korzysta ze wspólnej bibljoteki chemicznej, 
stanowiącej samodzielną jednostkę administracyjną na wydziale mate- 
matyczno - przyrodniczym. 
Frekwencja studentów na ćwiczeniach wyrażała się w okresie 
pracy dydaktycznej zakładu następującemi liczbami: w roku akad. 1923/24 
przerobiło ćwiczenia 13 osób, w r. 1924/25 - 14, w r. 1925/26 - 14. 
w r. 1926/27 - 19, w r. 1927,28 - 18 i w r. 1928,29 - 16 osób. 
W ciągu zatem pięciu lat istnienia zakładu brało udział w ćwiczeniach 
94 studentów. 
Prace dyplomowe (magisterskie) wykonały następujące osoby: 
w r. 1924/25 Stanisław Trzeciak i Michał Rubinsztejn; w r. 1925/26 
Stanisława Haniczówna r Kazimierz Rodziewicz, Stanisław Turski, Borys 
Goldberg; w r. 1926/27 Marja Krejwisówna, Luba Hellerównar Aleksandra 
Izraelitówna; w r. 1927/28 Antoni Basiński, Witali Heller, Bencjan 
Zabłocki, Wanda Nitosławska. Dziewięć osób z wymienionych uzyskało 
dyplomy magisterskie (magistrów filozofji w zakresie chemji). 
Z prac wykonanych w zakładzie ogłoszono drukiem: 


E. Bekier i St. Trzeciak, La vitesse de dissolution du cuivre en solution aqueuse 
du chlorur ferrique, JouI'nal de Cbimie pbysique, Paris, 1925. To samo po polsku, 
Roczniki Cbemji, Warszawa, 1926. 
E. Bekier i K. Rodziewicz, Zależność szybkości reakcji w układach niejedno- 
rodnych od szybkości i sposobu mięszania, tamże. 
W. Heller, O zależności stałej szybkości procesów kinetycznych w układach 
niejednorodnych od temperatury i intensywności mięszania, tamże, 1928. 


,
		

/Vilniana_001_40_02_0329_0001.djvu

			47 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


319 


10. ZAKŁAD CHEMjI TECHNICZNEj 
Kierownik: prof. Witold Kraszewski. 
Zakład chemji technicznej został uruchomiony w Zimowym tri me- 
strze roku akad. 1922/23, a więc w okresie bardzo ciężkim pod wzglę- 
dem finansowym dla państwa, co ujemnie wpłynęło na normalny rozwój 
zakładu. W ciągu dwóch lat zakład chemji technicznej korzystał z części 
lokalu zakładu chemji organicznej i ze wszystkich jego pomocy nauko- 
wych. Tylko dzięki temu można było przystąpić do zorganizowania 
ćwiczeń, przeznaczając całą dotację na zakupienie najniezbędniejszych 
przyrządów. W zimowym trimestrze roku akad. 1924/25 otrzymał zakład 
tymczasowy lokal w Collegium Czartoryskiego, mianowicie wypoży- 
CZono mu część lokalu zakładu chemji fizjologicznej. Lokal ten, nie- 
Zwykle szczupły, składa się z dwóch pokoi o powierzchni 64 metrów 
kwadratowych każdy, i jednego mniejszego o powierzchni 10 metrów 
kwadratowych. Po zaopatrzeniu tej nowej pracowni w prowizoryczne 
stoły uruchomiono tam ćwiczenia w listopadzie 1925 r. Wykłady chemji 
technicznej odbywają się w Instytucie Jędrzeja Śniadeckiego, zakład 
zatem oddalony jest od swego naturalnego miejsca, jakiem jest skupie- 

ie pozostałych zakładów chemicznych i fizycznych w Instytucie Jędrzeja 
Sniadeckiego. 
Aparatura do ćwiczeń nabywana była stopniowo z dotacyj zwy- 
Czajnych, dotacji bowiem inwestycyjnej, nadzwyczajnej zakład chemji 
technicznej nie uzyskał wcale. Obecnie zakład posiada szereg aparatów 
różnego typu do badań gazów, kalorymetr, wiskozymetr Englera, 
przyrząd Abla, refraktometr Abbego i nabyty w grudniu roku zeszłego 
polarymetr półcieniowy. 
Zakład nie posiada własnej większej bibljoteki, podobnie zresztą jak 
Pozostałe zakłady chemiczne, i korzysta z ogólnej bibljoteki chemicznej. 
KSięgozbiór zakładu ograniczony jest do najniezbędniejszych dzieł, 
a z najważniejszych z nich należy wymienić: Encyklopedję Ullmana 
(12 tomów), Heftnera Felle und Oele (3 t.) i Lugego Chemisch - Technische 
Untersuchungsmethoden (4 tomy). 
. Kierownikiem zakładu chemji technicznej od początku jego istnienia 
lest prof. Witold Kraszewski, obowiązki asystentów pełnili: Dr. Kazi- 
łhierz Monikowski i Wincenty Wojtkiewicz. 
Zakład obsługuje studentów chemików wydziału matematyczno- 
przyrodniczego i studentów studjum rolniczego. Program ćwiczeń został 
t
k ułożony, aby studenci, których większość poświęci się -po ukończe- 
niu uniwersytetu pracy zawodowej, mogli zaznajomić się z metodami, 
s
osowanemi w przemyśle chemicznym. Rozpoczynają się one od bada- 
nia materjałów opałowych, potem następują analizy gazów, wody 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0330_0001.djvu

			320 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 48 


i smarów. Pozatern każdy student obowiązany jest wykonać szczegółowe 
badanie tłuszczów, przetworów przemysłu fermentacyjnego, cukrownicze- 
go, paszy, nawozów sztucznych, garbników i w końcu swej pracy zazna- 
jamia się z najważniejszemi metodami badania produktów spożywczych, 
W okresie sprawozdawczym pracowało w zakładzie: w roku akad. 
1922/23 - 2 osoby, w r. 1923J24 - 4 osoby, w r. 1924;25 - 7 osób, 
w r. 1925i26 - 13 osób, w r. 1926/27 - 26 osób r w tern 12 rolni- 
ków r i w r. 1927 28 - 16 osób. W zakresie pracy naukowej zakładu 
przewodnią myślą kierownika było prowadzenie badań nad temi gałę- 
ziami przemysłu chemicznego, które mają widoki rozwoju na kresach 
wschodnich, a więc nad suchą destylacją drzewa, nad przemysłem fer- 
mentacyjnym, olejarstwem i garbarstwem. Realizacja tego projektu 
natrafiła niestety na wielkie trudności z powodu braku pomocy nauko- 
wych i urządzeń laboratoryjnych, wynikających ze zbyt szczupłych 
dotacyj zakładowych. Tematy prac trzeba było z konieczności dostoso- 
wywać do środków, jakiemi rozporządzała pracownia. Mimo tych 
trudności wykonano 8 prac magisterskich, a mianowicie: 4 z zakresu 
suchej destylacji drzewa, jedną z dziedziny przemysłu fermentacyjnego r 
dwa tematy dotyczyły metod badań, jeden był z zakresu chemji ścisłej. 
W roku sprawozdawczym nad pracami magisterskiemi pracuje sześć osób. 
W zakładzie chemji technicznej został opracowany sposób (zgło- 
szony do patentu) konserwowania i wyrobu drożdży suchych i sposób 
otrzymywania z pakuł lnianych i konopnych włókien, nadających się 
do wyrobu przędzy, sztucznego jedwabiu i materjałów wybuchowych. 
Sposób ten, zgłoszony również do patentu, po opracowaniu szczegółów 
może mieć ogromne znaczenie ekonomiczne dla kraju wogóle, a dla 
kresów wschodnich w szczególności, ponieważ wpłynie na rozwój 
uprawy lnu nasiennego, którego słoma nie ma dotychczas zastosowania 
w przemyśle włókienniczym. Spowoduje to także zwiększenie ilości 
produkowanego obecnie siemienia, które nie pokrywa wewnętrznego 
zastosowania, a otrzymane ze słomy włókno może zastąpić przynajmniej 
część obcej bawełny. 
Poza pracą dydaktyczną i naukową zakład chemji wykonywał 
na zlecenie władz cywilnych i wojskowych różnego rodzaju ekspertyzy, 


11. ZAKŁADY CHEMjI ROLNEj I MIKROBIOLOGjI 


Kierownik prof, Dr. Stefan Bazarewski. 
Chemję rolną wykładano na Uniwersytecie Wileńskim już w r. 1823, 
kiedy to do prowadzenia tej nauki został zaproszony prof. Antoni 
Oczapowski, brat Michała, profesora rolnictwa na Uniwersytecie
		

/Vilniana_001_40_02_0331_0001.djvu

			49 
- 


SEMlNARjA l ZAKŁADY 


321 


Wileńskim, później dyrektora Marymontu. Antoni Oczapowski wykładał 
chemję rolną i technologję gospodarstwa przez 3 godziny tygodniowo. 
Po wskrzeszeniu w r. 1919 Uniwersytetu w Wilnie utworzona 
Została katedra chemji rolnej i mikrobiologji na wydziale matematyczno- 
prZyrodniczym. Równocześnie rozpoczęto organizację zakładu. Organi- 
zacja ta przerwana została przez najazd bolszewicki, a w r. 1920, 
po powrocie do Wilna personelu profesorskiego, kontynuowano ją nadal. 
Pierwszy lokal zakładu mieścił się w jednym pokoju w skrzydle 
głównego gmachu przy ulicy Zamkowej 11. Szczupłość lokalu uniemo- 
żliwiała szerszą pracę zakładu. Dopiero w r. 1921 otrzymał zakład 
w tymże gmachu większy lokal, złożony z sali i pokoju. Umożliwiło 
to rozpoczęcie ćwiczeń z mikrobiologji dla studentów wydziału matem.- 
przyrodn. Wreszcie w r. 1924 minął okres prowizorycznych lokali i zakład 
Chemji rolnej i mikrobiologji przeniesiony został do gmachu Collegium 
Piłsudskiego. Obecnie zakład ma w swem posiadaniu dwie duże sale, 
służące do ćwiczeń, oraz szereg pokoi: pokój przygotowawczy, wagowy, 
do spalań, pracownię profesora, pracownie asystentów i mieszkanie 
Woźnego. 
Zapoczątkowaniem inwentarza zakładu stały się przyrządy i narzę- 
dzia, otrzymane po okupantach niemieckich. Były to przeważnie stare, 

Zęściowo zużyte przedmioty, które po przeróbce i reperacji nadały się 
leszcze do użytku. Od r. 1920 inwentarz zakładu był pomnażany 
z dotacyj zwyczajnych. Wśród cenniejszych nabytków wymienić należy: 
8 mikroskopów z imersją, 2 termostaty elektryczne, 2 wagi analityczne, 
aparaty sterylizacyjne i komplety przyrządów do analizy chemiczno- 
rolniczej. Obecnie uruchomione są w zakładzie: pracownie kierownika 
zakładu i asystentów, pracownia mikrobiologiczna, mogąca pomieścić 
16 pracujących i pracownia chemiczno - rolnicza dla 20 pracujących. 
Bibljoteka zakładu ma charakter bibljoteki podręcznej. Zawiera 
ona dzieła i czasopisma przeważnie z dziedziny chemji rolnej i bakterjo- 
logji rolnej. Do najcenniejszych wydawnictw należy zaliczyć komplet 
czasopisma Zentralblatt fur Bakteriologie, cz. II, w 76 tomach. Bibljoteka 
zakładowa powstała przeważnie drogą zakupu książek z dotacyj zwyczaj- 
nych. Pewna część dzieł została zakładowi ofiarowana (31 tytułów w 36 
tomach). Obecny stan bibljoteki wyraża się następującemi liczbami: 
107 dzieł w 120 tomach, 7 czasopism w 120 tomach; wartość całego 
kSięgozbioru wynosi 3636 złotych. 
Kierownikiem zakładu jest od początku istnienia zakładu, to jest 
od r. 1920, prof. Dr, Stefan Bazarewski. Do pomocy posiada kierownik 
dwóch asystentów, mianowicie Witolda Żarnowskiego (od roku 1922) 
i inżyniera-agronoma Janinę Turską (od r. 1924). 
Od r. 1921 do 1924, to jest do chwili przeniesienia zakładu do 


KSięga Pamiątkowa U. S. B. T. II. 


21
		

/Vilniana_001_40_02_0332_0001.djvu

			322 WYDZIAL MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 50 


lokalu w Collegium Piłsudskiego, można było prowadzić tylko ćwiczenia 
z mikrobiologji dla studentów-przyrodników. Od r. Zaś 1924, po urucho- 
mieniu pracowni chemicznej w nowym lokalu, rozpoczęto także ćwiczenia 
z chemji rolnej i gleboznawstwa, które odbywają się obecnie przez cały 
rok w rozmiarze 8 godzin tygodniowo. Są one przeznaczone dla 
studentów-biologów wydziału matematyczno-przyrodniczego i studentów 
studjum rolniczego. Ćwiczenia z mikrobiologji powiększono znacznie, 
są one prowadzone przez dwa trimestry po 3 godziny tygodniowo. 
Pozatem przerabia się w zakładzie półdzienne praclicum dla studentów 
zaawansowanych w rozmiarach 15 godzin tygodniowo. 
Prace magisterskie wykonały w zakładzie chemji rolnej i mikro- 
biologji trzy osoby: Gitla Rozenbandówna, Olga Berłowiczówna i Ita 
Fridmanówna. Działalność naukowa zakładu koncentruje się głównie 
nad zagadnieniami z dziedziny biologji gleby. 


12. BIBLjOTEKA CHEMICZNA 


Kierownik prof. Dr. Edward Bekier. 
Bibljoteka chemiczna jest na wydziale matematyczno-przyrodni- 
czym samodzielną instytucją i ma za zadanie obsłużyć potrzeby bibljo- 
teczne wszystkich zakładów chemicznych. Mieści się ona w Instytucie 
J. Śniadeckiego, a kierownictwo jej spoczywa w ręku prof. Dr. Edwarda 
Bekiera. Inwentarz bibljoteki powstał częściowo z książek, pozostałych 
po dawnej szkole technicznej w Wilnie, z daru po ś. p. Bronisławie 
Znatowiczu r ofiarowanego przez żonę zmarłego, i z książek zakupionych. 
Obecnie bibljoteka liczy 1325 tomów monografij i czasopism, wtem 
komplety czasopism: Berichte der deutschen chemischen Gesellschaft, Chemisches 
Zentralblatt, Zeitschrift fur physi/ealische Chemie, Zeilschrift fiir anorganische 
Chemie, Zeitschrift fur Elektrochemie. Pozatem posiada ona pięć innych 
kompletów niezupełnych i 595 dzieł monograficznych. Ponadto pre- 
numeruje 7 czasopism, a 2 czasopisma otrzymuje w darze od chemicznego 
Towarzystwa japońskiego i japońskiego Instytutu badań fizycznych 
i chemicznych w Tokio. 
Z bibljoteki korzystają profesorowie, asystenci i studenci chemji 
zarówno na miejscu jak i wypożyczając dzieła do domu. 


13. ZAKŁAD lvlINERALOGICZNY 


Kierownik: zast. prof. docent Dr. Paweł Radziszewski. 
Zakład mineralogiczny należy do najmłodszych zakładów wydziału 
matem.-przyrodn., powstał bowiem, jako samodzielna jednostka, dopiero 
w l'. 1926 z chwilą powołania na katedrę mineralogji Dr. Pawła Radzi-
		

/Vilniana_001_40_02_0333_0001.djvu

			51 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


323 


Szewskiego w charakterze zastępcy profesora. Do tego czasu wykłady 
i ćwiczenia z krystalografji i mineralogji prowadził profesor geologji 
fizycznej ś. p. józef Łukaszewicz. jemu to zawdzięcza wydział pierwsze 
Zorganizowanie aparatu dydaktycznego w postaci zbiorów modeli, 

ykonania tablic, stworzenia zbioru mineralogicznego pokazowego 
l ćwiczebnego, tudzież zakupienia najniezbędniejszej aparatury. 
Wykłady i ćwiczenia z krystalografji i mineralogji rozpoczęły się 
\V r. 1921/22 i prowadzone były początkowo w gmachu głównym Uni- 
Wersytetu, potem w zakładzie geologicznym. W styczniu 1923 r. 
na potrzeby mineralogji i geofizyki odstąpiona została tymczasowo 
nieodnowiona część zakładu geologicznego, obejmująca jedną salę pię- 
ciookienną, dwa pokoje dwuokienne, oraz wewnętrzny korytarz. Lokal 
ten stał się zawiązkiem zakładu mineralogicznego, który do czasu 
Powołania Dr. Pawła Radziszewskiego był pod opieką i kierownictwem 
ś. p. prof. józefa Łukaszewicza, stanowiąc część ówczesnego zakładu 
geofizyki i mineralogji. 
. W r. 1926 zakład mineralogiczny oddzielony został od geofizycznego 
I pod kierunkiem Dr. Pawła Radziszewskiego rozpoczął drugi, już 
samodzielny okres organizacyjny. Troski nowego kierownika zakładu 
skoncentrowały się przedewszystkiem w dążeniu do zorganizowania strony 
dYdaktycznej wobec stale wzrastającej liczby studentów i do zaopatrzenia 
zakładu w pomoce naukowe i zbiory, następnie - w dążeniu do stwo- 
rZenia pracowni naukowej. Dążenia te jednak spotykały się z tak 
wielkiemi trudnościami, że wykonywanie zamierzeń odbywać się mogło 
w bardzo powolne m tempie. 
Do trudności tych w pierwszym rzędzie należało zbyt szczupłe 
pomieszczenie zakładu. Lokal, przyznany na rzecz zakładu mineralo- 
gicznego przy pierwotnym podziale gmachu Collegium Czartoryskiego, 
zajęty jest od szeregu lat przez obserwatorjum astronomiczne. Budowa 
z.aś gmachu dla obserwatorjum, przewidywana od dziesięciu lat w pre- 
lIminarzach budżetowych wydziału, nie znajduje poparcia w sferach 
decydujących. Zakład mineralogiczny z powodu takiego stanu rzeczy 

ieści się w trzech pokojach i jednej sali, która jest równocześnie 
l salą wykładową i salą ćwiczeń i mieści w sobie 
biory dydaktyczne. 
W ostatnim dopiero roku powstała możliwość rozszerzenia się zakładu, 
a to dzięki uzyskaniu lokalu na muzeum przyrodnicze, co pociągnie 
za sobą zwolnienie części zakładu zoologicznego i ustąpienie jej na 

otrzeby mineralogji. Mimo tej szczupłości lokalu została w nim zało- 
zona pracownia chemiczna dla badań naukowych, mogąca pomieścić 
dwie samodzielnie pracujące osoby, nadto w ostatnim roku powstała 
oddzielna pracownia chemiczna dla zaawansowanych studentów, pragną- 
cych bliżej zapoznać się z metodami badań mineralogicznych.
		

/Vilniana_001_40_02_0334_0001.djvu

			324 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 19J1ł-192Q 52 


Ubogo przedstawia się dział pomocy naukowych. Wystarczy 
powiedzieć, że zakład posiada tylko dwa mikroskopy polaryzacyjne 
i jeden jedyny goniometr refleksyjny. Lepiej natomiast ma się rzecz 
z aparaturą demonstracyjną dla wykładów i ćwiczeń z krystalografji 
geometrycznej, przyczem zaznaczyć trzeba, że większość modeli 
i wszystkie tablice wykonane zostały przez personel zakładowy. Dzięki 
uzyskaniu od Ministerstwa dotacji nadzwyczajnej (6000 zł.) kierownik 
zakładu mógł nabyć skromny komplet naczyń platynowych (2 miseczki, 
2 szpatelki i 2 tygielki), co umożliwiło pracę naukową w zakładzie. 
Ubogi jest również dział zbiorów. Jest to zresztą dola wszystkich 
naszych zakładów. Zbiory zakładu mineralogicznego pochodzą w lwiej 
części z dawnego muzeum publicznego przy Bibljotece Publicznej, 
z własnych zbiorów kierownika oraz z darów (zbiory ś. p. Dr. Zygmunta 
Starzyńskiego, ofiarowane przez p. Marję Starzyńską, dary dyrektora 
Państwowego Instytutu Geologicznego prof. Dr. J. Morozewicza. prof. 
Dr. T. Woyno, Dr. A. Mazurka i innych). Do darów też zaliczyć należy 
okazy rud, ofiarowane przez kopalnie Ulises, Szarlej Biały, kopalnię 
w Bolesławiu, oraz kamieniołomy w Berestowcu na Wołyniu. 
Bibljoteka zakładu posiada 109 tomów dzieł podstawowych i 79 
odbitek prac naukowych. Brak jest zupełny czasopism naukowych. 
Kierownikiem zakładu jest od r. 1926 zast. prof. docent Dr. Paweł 
Radziszewski, asystentami są obecnie Irena Spryngowiczówna, Jan 
Wojciechowski i Irena Bajdzińska. Poprzednio w charakterze asysten- 
tów pracowali M. Iwanowskir W. Lewulis i K. Hałaburda. 
W zakładzie mineralogicznym prowadzone są ćwiczenia i wykłady 
z krystalografji, mineralogji i petrografji, jako kursy ogólne, pozatem 
kursy uzupełniające dla studentów mineralogów i geologów, jak optyka 
kryształów, minerały skałotwórcze, petrograf ja szczegółowa. Poza 
ćwiczeniamir przewidzianemi w zespołach egzaminów magisterskich, 
odbywa się w zakładzie mineralogicznym 15 godzinne pracl;cum. które 
przerabiają studenci, pragnący poświęcić się studjom mineralogicznym. 
Od odrobienia pracl;cum uzależnia się uzyskanie tematu do pracy magi- 
sterskiejr ewentualnie doktorskiej. Ilość studentów, przerabiających 
ćwiczenia z krystalografji, wahała się od 60 do 100 osób rocznie. 
W ćwiczeniach dla studentów starszych mineralogów i geologów brało 
udział 5 do 8 osób. 
Badania naukowe prowadzone są w kierunku mineralogiczno
 
petrograficznym. Nie mogły się one rozwinąć szerzej z powodu tego, 
że zakład istnieje niedawno i nie mógł jeszcze wykształcić uczniów, 
oraz z powodu braku aparatury naukowej. Kierownik zakładu opracowuje 
skały krystaliczne Wołynia, asystentka I. Spryngowiczówna bada dioryty 
i związane z niemi skałYr występujące w Hołyszówce na Wołyniu.
		

/Vilniana_001_40_02_0335_0001.djvu

			53 


SEMlNARjA I ZAKŁADY 


325 


Asystent J. Wojciechowski z?jęty jest opracowywaniem cyrkonów 
ze skał dolnego kambru gór Swiętokrzyskich. Rezultaty tych badań 
Zostały streszczone na posiedzeniach Państwowego Instytutu Geolo- 
gicznego w Warszawie (Sprawozdania, Nr. 21, z r. 1928). 


14. ZAKŁAD GEOFIZ YKI 


Kierownik: prof. Józef Łukaszewicz. 
Katedra geofizyki przewidziana była w pierwotnym składzie 
wydziału matematyczno-przyrodniczego. W pierwszym roku funkcjono- 
wania wskrzeszonego Uniwersytetu powołany został na nią w charakterze 
zastępcy profesora Józef Łukaszewicz, który rozpoczął wykłady geologji 
fizycznej i krystalografji, ostatniej początkowo dla studentów-farmaceutów. 
Po uzyskaniu nominacji na profesora prof. J. Łukaszewicz objął defini- 

ywnie kierownictwo zakładu, który nosił nazwę zakładu geofizyki 

 mineralogji aż do czasu oddzielenia katedry mineralogji i obsadzenia 
Jej przez zast. prof. D-ra P. Radziszewskiego. 
Zakład geofizyki i mineralogji mieścił się początkowo w jednym 
pokoju w gmachu głównym Collegium Vetus. Później z chwilą prze- 
prowadzenia częściowego remontu w zakładzie geologicznym otrzymał 
do swej dyspozycji jed
n pokój trzyokienny i możność korzystania 
ze wszystkich urządzeń tego zakładu. Z biegiem czasu na potrzeby 
zakładu geofizyki i mineralogji oddano nieodnowioną część lokalu 
zakładu geologicznego. Jest to i dziś najstarsza część zakładu minera- 
logicznego. Wreszcie w r. 1924 uzyskuje od zakładu geologicznego dużą 
salę czterookienną i dwuokienny pokój, zwalniając jednakże poprzednio 
posiadany w nim pokój. Po oddzieleniu zakładu mineralogicznego 
?"eofizyka mieści się we wspomnianej czterookiennej sali frontowej 
l pokoju dwuokiennym, uzyskanym ostatnio od zakładu geologicznego, 
korzystając nadal z urządzeń dydaktycznych zakładu geologicznego. 
Jak widać z powyższego, zakład geofizyki i mineralogji obsługiwał 
przyrodników (geologja fizyczna i mineralogja) oraz farmaceutów 
(krystalografja i mineralogja). Brak przez długi czas profesora krysta- 
lografji i mineralogji zmuszał kierownika tego zakładu do zajęcia się 
przygotowaniem pomocy naukowych dla wykładów i ćwiczeń krystalo- 
grafji i mineralogji. Trudność zakupienia pomocy naukowych za granicą 
w pierwszych latach zmusza kierownika do wykorzystania zbiorów 
muzeum przyrodniczego przy b, Bibljotece Publicznej. Pozatern sam 
osobiście wykonywa on modele drewniane do ćwiczeń krystalograficznych. 
Dzisiaj modele te spoczywają w archiwum zakładu geologicznego, jako 
dOwód pracowitości i zr
czności zmarłego profesora. Jego również
		

/Vilniana_001_40_02_0336_0001.djvu

			326 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 54 


staraniem została założona podręczna bibljoteczka dla potrzeb asystentów 
i studentów. 
Kierownikiem i organizatorem zakładu był od początku do śmierci 
prof. Józef Łukaszewicz. Asystentami byli najpierw Emilja Michałowska, 
a potem Marjan Iwanowski. Ze śmiercią prof. Józefa Łukaszewicza 
w r. 1928 katedra geofizyki została zamieniona uchwałą Rady wydzia- 
łowej na katedrę matematyki. Wobec powyższego zakład geofizyki jest 
w stanie likwidacji. 


15. ZAKŁAD GEOGRAF jI FIZYCZNEj 


Kierownik prof. Dr. Mieczysław Limanowski. 
Zakład geografji fizycznej jest najmłodszym zakładem wydziału 
matem.-przyrodn., powstał bowiem dopiero w r. 1926, z chwilą powołania 
na katedrę geografji fizycznej prof. D-ra Mieczysława Limanowskiego. 
Zakład jest dopiero w fazie organizacyjnej. Nie posiada on dotychczas 
własnego lokalu i korzysta z gościnności zakładu geologicznego, który 
mu oddał do dyspozycji jeden pokój dla profesora i jeden większy 
pokój na pracownię. Wykłady i ćwiczenia odbywają się w salach 
wykładowej i ćwiczeniowej zakładu geologicznego. 
Pomoce naukowe składają się z nielicznych map i paru podręcznych 
instrumentów. Tablice do wykładów wykonywa się w zakładzie siłami 
asystentów. Bibljoteka jest w zaczątku. Najbardziej dotkliwy jest brak 
czasopism geograficznych. Zakład korzysta przeważnie z bibljoteki 
zakładu geologicznego. Niezwykle ubogo przedstawia się zbiór map. 
Gdyby nie pomoc Wojskowego Instytutu Geograficznego i Instytutu 
Geograficznego we Lwowie, stan ten byłby wprost opłakany i unie- 
możliwiłby pracę dydaktyczną zakładu. 
Za zadanie swe uważa zakład wyszkolenie uczniów do samodzielnych 
badań przedewszystkiem na terenie Wileńszczyzny. Jako pracę naukową 
stawia on sobie problemy wydzielania zasadniczych płyt, mogących 
stanowić samodzielne jednostki geograficzne. Badanie tych płyt w sto- 
sunku do rozwijającej się sieci hydrograficznej musi być postawione 
na naczelnem miejscu. Dochodzą do tego badania nad Pojezierzem, 
formami tego Pojezierza i genezą tych form. Obok zagadnień geografji 
fizycznej prowadzi się też studja topologiczne, należące do antropo- 
geografji. Zadaniem ich jest znalezienie głębszego związku między 
terenem a człowiekiem. 
Kierownikiem zakładu jest prof. Dr. M. Limanowski. Asystentami 
młodszymi są K. Baudouin de Courtenay i Lidja Matwiejówna. Poprzednio 
obowiązki mI. asystentki sprawowała także Olimpja Świaniewiczowa.
		

/Vilniana_001_40_02_0337_0001.djvu

			55 


SFMlNARjA I ZAKŁADY 


327 


16. ZAKŁAD GEOLOGICZNY 


. 


Kierownik prof. Dr. Bronisław Rydzewski. 
. Zakład geologiczny mieści się w gmachu Collegium Czartoryskiego 
I zajmuje wschodnią jego część od ulicy Sierakowskiego na II piętrze. 
Przy podziale gmachu tego na poszczególne zakłady oddano na rzecz 
katedry geologji połowę II piętra starej części gmachu. Dzisiaj, jak to 
wyjaśnimy dalej, zakład geologiczny korzysta z części tylko tego lokalu. 
W chwili obejmowania pomieszczenia na zakład przedstawiało ono 
zupełną ruinę, przytem, jako przeznaczone na sypialnie dla junkrów, 

kładało się z paru wielkich sal bez drzwi, pieców i bez żadnych 
Instalacyj. Remont kapitalny, jaki rozpoczęto w r. 1921, wobec skąpych 
kredytów odbywał się powoli, tak że odnowienie części lokalu, zajmowa- 
nego dziś przez zakład geologicznYr ukończone zostało dopiero w r. 1924. 
W roku akademickim 1920,21 wykłady i ćwiczenia odbywały się 
w gmachu głównym, w skrzydle przy ulicy Zamkowej 11r tej kolebce 
prawie wszystkich dzisiejszych zakładów przyrodniczych U. S. B. Już 
w r. 1921i22 zostały wykończone trzy pokoje w lokalu Collegium 
Czartoryskiego, do których też został przeniesiony ubogi inwentarz 
zakładu, i gdzie rozpoczęto wykłady i ćwiczenia. Wobec braku lokali 
na inne, później powstające zakłady, oddano początkowo jeden pokój 
w nieodnowionej części zakładu na rzecz katedry botaniki systema- 
tycznej, później zaś tenże pokój oraz sąsiedni i dużą pięciookienną salę 
oddano czasowo na potrzeby zakładu geofizyki i mineralogji; tam też 

akład mineralogiczny mieści się po dzień dzisiejszy. Zakładowi geofizyki 
I mineralogji odstąpiono zczasem także odnowioną czterookienną salę 
frontową i pokój dwuokienny, wzamian za jeden pokój w obrębie 
z
kładu geologicznego, zajmowany poprzednio przez prof. J. Łukasze- 
WICza. W ten sposób zakład geologiczny przez długi czas dawał 
W swych murach przytułek innym zakładom wydziału matematyczno- 
prZyrodniczego. 
Dzisiaj zakład w swej uszczuplonej części składa się z następujących 
lokali: 1) sali wykładowej, kompletnie urządzonej, 2) sali ćwiczeń, 
mieszczącej znaczną część zbiorów, 3) pokoju ze zbiorami i pomocami 
naukowemi, 4) pokoju dla pracowników zaawansowanych, 5) pokoju 
asystenckiego, 6) bibljoteki, 7) pracowni kierownika zakładu r 8) pokoju 
zajmowanego przez profesora geografji fizycznej, 9) ciemni fotograficznej, 
10) pokoiku woźnego z warsztatem podręcznym, 11) umywalni. W ostatnich 
latach zakład uzyskał jeden pokój na parterze na pracownię gleboznawczą, 
Oraz garaż na samochód zakładowy. 
d Remont zakładu, prowadzony w warunkach trudnych, przy me- 
ostatecznych zawsze kredytach r nie mógł być uskuteczniony w tym
		

/Vilniana_001_40_02_0338_0001.djvu

			328 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 56 


stopniu, jakiego wymaga współczesna uniwersytecka pracownia przy- 
rodnicza. To też już dzisiaj trzeba przystąpić do powtórnego remontu, 
co powoli zostaje wykonywane. Remontu wymagają sufity, ściany, 
częściowo instalacja gazowa i elektryczna, a przedewszystkiem podłogi, 
których nie odnawiano wcale podczas dawnego remontu. 
Mimo bardzo skromnych środków zakład geologiczny został 
umeblowany względnie dostatnio. Mówiąc o umeblowaniu, niepodobna 
nie wspomnieć z wyrazami głębokiej wdzięczności o darze Politechniki 
Warszawskiej, która ofiarowała zakładowi geologicznemu trzy duże 
szafy magazynowe na zbiory, oraz cztery mniejszej przy tej pomocy 
możliwe się stało rozmieszczenie zbiorów dydaktycznych i naukowych. 
W depozycie zakładu znajdują się także gabloty dawnego muzeum 
przyrodniczego, które wobec uruchomienia muzeum w czasie niedalekim 
zostaną tej instytucji zwrócone. Bolączką zakładu w dziale mebli jest 
zbyt szczupła ilość szaf magazynowych dla stale powiększających się 
zbiorów. 
Pomoce naukowe zakładu geologicznego są niewystarczające, 
co w wysokim stopniu utrudnia pracę dydaktyczną i uniemożliwia 
postawienie jej na odpowiednim poziomie. Braki dotyczą zwłaszcza 
zbiorów geologicznych i paleontologicznych, rzeczy naogół bardzo 
drogich. Inwentarz aparatury do pracy naukowej przedstawia się 
zasobniej, aczkolwiek i tu są poważne braki, wymagające uzupełnień. 
Jako najcenniejsze i najważniejsze przyrządy należy wymienić: pantograf 
Coradiego, planimetr, przyrządy niwelacyjne, mikroskop polaryzacyjny 
firmy Leitz (duży model), mikroskop biologiczny, lupa binokularna Zeissa 
(duży model), dwa aparaty fotograficzne i jeden aparat do powiększeń 
fotograficznych Noxa. Dział ten liczy 129 numerów inwentarzowych. 
Tablice paleontologiczne ofiarowane zostały zakładowi przez 
Politechnikę Warszawską, pozostałe wykonano w zakładzie staraniem 
personelu asystenckiego. 
Zbiory dydaktyczne zakładu, jak wspomnieliśmy wyżej, są nie- 
wystarczające. Niezwykle dotkliwie daje się przy wykładach odczuwać 
brak uniwersalnego aparatu projekcyjnego. 
Jeśli zakład mógł przez tych parę lat prowadzić ćwiczenia i demon- 
strować wykłady, zawdzięcza to w pierwszym rzędzie hojności Poli- 
techniki Warszawskiej, która ofiarowała cenny duży zbiór paleonto- 
logiczny i podręczny zbiór petrograficzny skał magmowych. Zbiór 
paleontologiczny przeszedł niestety podczas wojny gospodarkę wojskową 
w Politechnice Warszawskiej i jest dzisiaj mocno zdekompletowany. 
Wskutek tego pewne grupy zwierząt kopalnych reprezentowane są 
w tym zbiorze bardzo obficie, kiedy inne przez parę zaledwie okazów. 
Niezbędne jest w najbliższym czasie uzupełnienie tego zbioru. Pozatem f
		

/Vilniana_001_40_02_0339_0001.djvu

			57 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


329 


do demonstracji i ćwiczeń używane były zbiory mineralogiczne i geo- 
logiczne dawnego muzeum przyrodniczego przy b. Bibljotece Publicznej. 
Nabyto. jedynie zbiór do geologji historycznej (200 okazów). Wiele 
okazów dla geologji Polski zawdzięcza zakład profesorowi Uniwersytetu 
Jagiellońskiego, ś. p. Dr. Władysławowi Szajnosze, który z życzliwością 
odnosił się zawsze do n3szej instytucji. P. Maria Starzyńska ofiarowała 

odręczny zbiór paleontolog-iczny po ś. p. prof. Zygmuncie Starzyńskim, 
lIczne okazy ofiarowali pp. Dr. Alojzy Mazurek i Jan Czarnocki, a także 
Dr. J. Premik. Sporo okazów ofiarował do zbiorów zakładu jego kierownik. 
Pozatem zbiory są stale uzupełniane podczas wycieczek naukowych. 
Wspomnieć trzeba jeszcze o zbiorach naukowych zakładu. Należy 
tu duży zbiór flory dolnoliasowej z okolic Ostrowca, zebrany i opraco- 
Wany przez byłą asystentkę zakładu ś. p. Alinę Makarewicz-Paderewską; 
zbiór paleontologiczny z kredy grodzieńskiej, opracowany przez Lidję 
Matwiejównę; kredowy zbiór Wiktora Karolewicza z okolic Wałkowyska; 
zbiór paleontologiczny i petrograficzny z trzeciorzędu grodzieńskiego, 
zebrany przez prof. Br. Rydzewskiego. Ozdobą zbiorów naukowych 

akładu jest jednak bogaty zbiór flory międzylodowcowej z Bohatyrowicz 
I Sarnostrzelnik oraz z Poniemunia i Żydowszczyzny w Grodzieńskiem. 
Zakład posiada próbki głębokich wierceń z Wilna, ofiarowane przez 
MaR'istrat miasta Wilna. W ostatnich czasach rozpOczęto gromadzenie 
kolekcji głazów narzutowych Wileńszczyzny. Zbiory naukowe przekazane 
zostaną zczasem muzeum przyrodniczemu Uniwersytetu i w ten sposób 
staną się dostępne dla szerszych warstw społeczeństwa wileńskiego. 
. Bibljotek3 zakładu geologicznego liczy ogółem 1630 numerów 
Inwentarzowych. Składają się na to następujące pozycje: 
a) Nabytki. Poza szeregiem podręczników, dzieł ogólnych i mono- 
graficznych n3byto dla bibljoteki n3stępujące wydawnictwa: 1) ZeilschriJt 
der deulsc,
en geologischen Gesellsch aJt. serja od r. 1875 do chwili ostatniej; 
czasopismo to jest stale prenumerowane. 2) Gzologische Rundschau, komplet; 
lest stale prenumerowane. 3) ZeilschriJt der GesellschaJt Jiir £rdkunde 
in Berlin, komplet od r. 1856; jest również stale prenumerowane. 
4) The Quarterly ]ournal oj the Geological Society oj London, serja od r. 1859 
do r. 1921. 5) Zeils:hriJt Jiir Glelscherl
unde, komplet, czasopismo prenu- 
merowane. 6) Bulletin oj the Geological Inslitution oj the Universily oj Upsala, 
komplet, wydawnictwo prenumerowane. 7) Wydawnictwa duńskiego 
zakładu geologicznego, komplet, 101 tomów. 8) Paliiontologische ZeilschriJt. 
t. l i II. 9) ]ahrbuch der preussischen geologischen Landesanstalt, komplet, 
wydawnictwo w dalszym ciągu prenumerowane. 10) ZeilschriJt der Gesell- 
schalt liir GeschiebeJorschung, komplet. 11) Kosmos, komplet. 
b) Dary. Drugą poważną pozycję w bibljotece stanowią dary. 
Drogą darów otrzymał zakład geologiczny następujące wydawnictwa 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0340_0001.djvu

			330 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 58 


i dzida: 1) Państwowy Instytut Geologiczny w Sztokholmie ofiarował 
komplet swych wydawnictw od pierwszych tomów i nadsyła je nadal. 
Wydawnictwa te obejmują zarówno rozprawy naukowe jak i mapy. 
2) Finlandzkie Towarzystwo Geograficzne w Helsingforsie ofiarowało 
komplet swego wydawnictwa Fenia oraz Acta Geographica i nadsyła je 
nadal. 3) Finlandzki Instytut Geologiczny ofiarował szereg zeszytów 
swego Bullelin. 4) Polski Instytut Geologiczny złożył w formie depozytu 
wydawnictwo Neues /ahrbuch fiir Mineralogie, Geologie und Paliionlologie. 
NiestetYr jest on zdekompletowany i wymaga licznych uzupełnień. 
To samo można powiedzieć o zdeponowanem przez tę samą instytucję 
wydawnictwie Zenlralblall fiir Mineralogie, Geologie und Paliionlologie. 
Polski Instytut Geologiczny nadsyła stale w formie daru wszystkie 
swoje wydawnictwa. 5) Polskie Towarzystwo Geologiczne nadsyła stale 
swój rocznik. 6) Cenny dar otrzymał zakład od byłych właścicieli 
tygodnika Wszechświat w formie licznych odbitek, a zwłaszcza kompletu 
wyczerpanego dawno Slownika Geograficznego. 7) Zbiór duży broszur, 
dotyczących zwłaszcza geologji Polski, ofiarował kierownik zakładu. 
c) Nabytki przez wymianę. Rozprawy, wykonane w zakładzie 
geologicznym r drukowane są w wydawnictwach Towarzystwa Przyjaciół 
Nauk w Wilnie. Na mocy układu między Towarzystwem a kierownikiem 
zakładu, zakład otrzymuje 200 odbitek każdej pracy, które dostają 
osobną okładkę i jako Prace Zakladu Geologicznego U. S. B. tworzą 
wydawnictwo zakładu geologicznego. Rozsyłając te prace, nawiązano 
stosunki wymienne z państwowemi instytutami geologicznemi Szwecji, 
Finlandji, Rosji, Ukrainy, Łotwy i Danji. Rozmiar Prac Zakladu Geolo- 
gicznego w ostatnim roku został znacznie rozszerzony, ponieważ do 
współpracy przystąpił także zakład geograficzny U. S. B. Tą drogą 
wzajemnej wymiany zyskuje zakład wydawnictwa, których przy szczupłych 
dotacjach nie mógłby nabywać. 
Bibljoteka zakładu, z której korzystają nieposiadające dotychczas 
własnych bibljotek zakłady geograficzny i mineralogiczny, stara się 
skupić planowo literaturę naukową dla badań dyluwjum, młodszej kredy 
i trzeciorzędu, jako zagadnień najbardziej interesujących Wilno. 
Zakład geologiczny obsługuje studentów wydziału matematyczno- 
przyrodniczego, studjum rolniczego, a ostatnio studentów oddziału 
farmaceutycznego wydziału lekarskiego. Ilość przyrodników, przerabia- 
jących obowiązkowo ćwiczenia, wynosi rocznie od 30 do 40 osób, tylu 
też wynosi liczba rolników i farmaceutów. Ogólna zatem liczba 
studentów uczęszczających na ćwiczenia znacznie przekracza 100 osób. 
Zakład geologiczny był ostoją i punktem zaczepienia dla innych, 
rozpoczynających pracę, zakładów wydziału matem. - przyrodn. U. S. B. 
Przez szereg lat korzystano z urządzeń zakładu geologicznego przy
		

/Vilniana_001_40_02_0341_0001.djvu

			S9 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


331 


wykładach i ćwiczeniach z geologji fizycznej, prowadzonych przez 
ś. p. prof. J. Łukaszewicza; odbywają się w nim wykłady astronomji r 
wreszcie, jak już wspomniano, gości w nim zakład geograficzny. 
, Podczas ubiegłych dziesięciu lat prowadzono w zakładzie geolo- 
gicznym wykłady z zakresu geologji historycznej, geologii regionalnej, 
paleontologji zwierząt bezkręgowych i geologji dyluwjalnej. W ostatnim 
roku, po śmierci prof. Łukaszewicza, objął zakład całkowite studjum 
geologiczne na Uniwersytecie Stefana Batorego. Poza normalnemi 
wykładami i ćwiczeniami z geologji i paleontologji, przewidzianemi 
w programach studjów dla wszystkich przyrodników, odbywa się 
w zakładzie lS _ godzinne praclicum dla studentów, poświęcaiących się 

pecjalnie studiom geologicznym. llość kandydatów na studja geologiczne 
lest znikomo mała. Przyczyny szukać należy niewątpliwie w fakcie 
usunięcia nauk geologicznych ze szkoły średniei i w nainiefortunniejszym 
pomyśle połączenia w szkole średniei geologji z geografią. Pozatem 
ogromną krzywdę nauce o ziemi wyrządza fakt, że magisteria z geologji 
nie dają praw w uzyskiwaniu dyplomu nauczyciela szkół średnich. 
Kierownik zakładu geologicznego parokrotnie zwracał się w tej sprawie 
do Ministerstwa W. R. i Q. P., mając za sobą poparcie Rady wydziałowej, 
przedstawiając, że stan taki doprowadzić musi do zaniku w polsce 
geologji, nauki posiadającej tak wielkie znaczenie w życiu ekonomicznem 
kraju. Starania te nie przyniosły dotąd żadnego skutku. 
Działalność naukowa zakładu geologicznego zmierza w kierunku 
studjów na terenach najbliższych, a więc Wileńszczyzny, okolic Grodna, 
cZęściowo Nowogródzkiego. Zebrano dość obfity materjał, dotąd 
nie ogłoszony, o wychodniach kredowych i trzeciorzędnych o budowie 
podłoża dyluwjalnego ziem wschodnich, opracowano faunę kredy 
W ołkowyska i Grodna, stratygrafję utworów lodowcowych pod Grodnem. 
Naczelnym tematem studjów naukowych zakładu geologicznego są 
Zagadnienia, związane z rozwojem naszej sieci wodnej i stosunków 
hydrograficznych po ustąpieniu lodów ostatniego zlodowacenia. Pra- 
COwnicy zakładu biorą pozatem czynny udział w pracach komitetu 
badań trockich, zorganizowanych przez koło wileńskie komisji fizjo- 
graficznej Akademji Umiejętności i Uniwersytet Stefana Batorego. 
Przeprowadzono pomiary jezior Trockich, a także od paru lat prowa- 
dzone są 
djęcia geologiczne arkusza "Wilno" mapy w skali 1 : 100.000. 
W ostatnim roku personel zakładu przystąpił do badań geologicznych 
na Polesiu r prowadzonych z ramienia Biura projektu osuszenia błot 
Polesia. Ponadto kierownik zakładu i asystent Mr. \YJ. Karolewicz 
wykonali szereg prac dla miasta Wilna oraz wojska. 
Studja geologiczne ze stopniem magistra filozofii ukończyły 3 osoby, 
mianowicie: Wiktor Karolewicz, Roman Kongiel i Marian Iwanowski. 


--
		

/Vilniana_001_40_02_0342_0001.djvu

			332 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 60 


Kierownikiem zakładu ge
logicznego od początku jego istnienia 
jest prof. Dr. Br. Rydzewski. Asystentami w chwili obecnej są: starszy 
asystent Mr. Wiktor Karolewicz, młodsi - Mr. Roman Kongieł i Eugenjusz 
Rakowski. Przedtem obowiązki asystentów pełnili: Sabina Grochowska, 
Alina Makarewicz - Paderewska, Tadeusz Żelnio. 
W okresie sprawozdawczym wykonano w zakładzie i ogłoszono 
drukiem, prócz prac kierownika, następujące prace: 
A. Makarewiczówna, Flora dolno-liasowa okolic Ostrowca nad Kamienną, Pnce 
ZakladLl Geologicz/lego U. 8. B., Nr. 3, Wilno, 1927. 
Lidja Matwiejówna, Małże i ślimaki z margli krzemienistych w Miałach pod 
Grodnem, tamźe, Nr. 4, 1928. 
W. Karolewicz, Pale:>gen na ziemiach b. W. Księstwa Litewskiego, Pamiętnik 
II Zjazdu geografów i etnografów slowiańskich, Kraków, 1928. 
R. Kongiel i E. Rakowski, Po
iary głębokości jezior Trockich, Prace ZakladLl 
Ge;Jlogicznego U. 8. B.. Nr. 5, 1928. 


17. ZAKŁAD BOTANIKI OGÓLNEj 


Kierownik: prof. Dr. Piotr Wiśniewski. 
Bezpośrednio po otwarciu Uniwersytetu Stefana Batorego w roku 
1919 zakład botaniki ogólnej otrzymał jeden pokój w gmachu głównym 
Collegium Vetus. W kilka miesięcy potem uzyskał nieco większy 
lokal, również tymczasowy, w skrzydle gmachu głównego przy ulicy 
Zamkowej 11. Tam to rozpoczęły się pierwsze ćwiczenia botaniczne, 
prowadzone przeważnie przy pożyczonych mikroskopach. Wreszcie 
od letniego trimestru 1919/20 roku akad. został zakład przeniesiony 
do stałego pomieszczenia w osobnym budynku Collegium Czartoryskiego, 
gdzie pozostaje po dzień dzisiejszy. Po przeprowadzeniu niezbędnego 
remontu, można było zainstalować tam urządzenia laboratoryjne 
i przystąpić do normalnej pracy. Szczupłość kredytów uniemożliwiła 
remont całego gmachu i dopiero w r. 1922 można było zużytkować 
na potrzeby zakładu botaniki ogólnej cały przyznany jej lokal. Oprócz 
oddzielnego budynku w kompleksie gmachów Collegium Czartoryskiego 
otrzymał zakład botaniki ogólnej nie duży ogródek, co umożliwia mu 
hodowlę najniezbędniejszych roślin do ćwiczeń i pokazów oraz prowa- 
dzenie szeregu doświadczeń naukowych. 
[nwentarz pomocy naukowych zakładu nie jest dostateczny. 
Odczuwa się zwłaszcza brak mikroskopów do ćwiczeń, które przerabiają 
studenci wydziału matematyczno - przyrodnczego i studju:n rolni- 
czego. W dziale aparatury jako najważniejsze należy wymienić: 20 mi- 
kroskopów do ćwiczeń, oraz jeden mikroskop do prac specjalnych 
z soczewkami apochromatycznemi, 2 wagi analityczne, 2 termostaty, 


.
		

/Vilniana_001_40_02_0343_0001.djvu

			61 
- 


SEMINARjA l ZAKŁADY 


333 


jeden gazowy i jeden naftowy, przyrząd Chamberlaina, 2 mikrotomy, 
globoskop. Pozatern zakład posiada około 200 tablic, jest też w posia- 
daniu dużego zielnika roślin wyższych i niższych, składającego się z około 
1.100 okazów muzealnych. Zielnik roślin wyższych pochodzi przeważnie 
z okazów, przekazanych zakładowi przez Towarzystwo Lekarskie, oraz 
z muzeum przyrodniczego przy dawnej Bibljotece Publicznej. 
Bibljoteka zakładu składała się do dn. 1 stycznia 1929 r. z 1.453 
tomów i broszur, w tern darowanych około 300. Tu wymienić należy 
hojny dar od byłej redakcji Wszechświata (p. Stefana Dziewulskiego), 
składający się z 245 tomów i broszur. Bibljoteka zakładowa jest 
:ł posiadaniu całkowitych lub prawie całkowitych kompletów następu- 
Jących wydawnictw: 1) Annales des sciences naturelles; 2) Berichte der 
Deutschen Botanischen Gesellscha/l; 3) Bolanisches Zentralblatl; 4) Beihefte zum 
Botanischen Zen tralbla tI; 5) Jahrbuch fiir lvissens::.haftliche Botanik; 6) Just 
Botanischer Jahresbericht; 7) Zeilschrift fiir Botanik. 
Kierownikiem zakładu jest od początku prof. Dr. Piotr Wiśniewski. 
Starszym asystentem jest Dr. Bronisław Szakien, młodszymi - Irena 
Renigerówna, Helena Pekszowa, Marja Oszurkówna, Poprzednio jako 
asystenci pracowali: Dr. Witold Sławiński, Anna Moksiewiczówna- 
Przewłocka, Anna Czarnocka i Czesława Rudnicka. 
W zakładzie odbywają się wykłady z botaniki ogólnej, morfologji 
i anatomji roślin, oraz ćwicz-enia botaniczne dla początkujących, ćwiczenia 
botaniczne dla zaawansowanych i półdzienne praclicum dla studentów, 
Poświęcających się studjom botanicznym. Ćwiczenia te przerabiało 
w roku akad. 1919/20 około 20 osób (ćwiczenia tylko dla początkujących), 
w r. 1920/21 - około 70 osób (dla początkujących i zaawansowanych). 
Obecnie ilość studentów uczęszczających na ćwiczenia botaniczne 
Wynosi około 140 osób. Półdzienne praclicum przerabia mniej więcej 
10 osób rocznie. 
Podczas okresu sprawozdawczego wykonano w zakładzie botaniki 
ogólnej 11 prac nauczycielskich i magisterskich. Prace te dotyczyły 
przeważnie zagadnień okresu spoczynkowego u roślin. 
Asystent zakładu Bronisław Szakien pracował przez rok w Belgji, 
gdzie w zakładzie prof. Gregoira wykonał rozprawę: "La formation 
des chromosomes heterotypiques dans l'Osmunda regalis" (Lo Cellule, 
1927) . 


Z prac wykonanych w zakładzie ogłoszono drukiem: 


j. Ostrowski, Narośla (Cecidia) zebrane na roślinach w okolicach Wilna i Grodna, 
Kosmos, 1926. 
Br. Szakien: 1. Przyczynek do znajomości rdzy Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny, 
tamże. _ 2. Rdze zebrane w okolicy Trok, Prace Wydzialu 11 Towarzystwa Przyjaciól 
Nauk w Wilnie, t. V.
		

/Vilniana_001_40_02_0344_0001.djvu

			334 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-192 Q 62 


K. Oszurkówna, W pływ czynników zewnętrznych na skrócenie okresu wypoczyn- 
kowego cebulek Oxalis Deppei Lodd, tamże. 
W. Sawicka-Milewska, Narośla (Cecidia) zebrane w okolicy Trok, tamże. 


18. ZAKŁAD SYSTEMATYKI ROŚLIN 


Kierownik: prof. Dr. Józef Trzebiński. 
Pierwsze prace nad organizacją zakładu botaniki rolniczej, później 
systematyki roślin, sięgają roku 1922, kiedy na wykłady zlecone zapro- 
szony został prof. Dr. Józef Trzebiński. Lokal na ten zakład wyznaczony 
został na III piętrze Collegium Józefa Piłsudskiego. Wobec tego wszakże, 
że gmach ten objęty został przez Uniwersytet dopiero w r. 1923, 
a przy tern wymagał gruntownego remontu r objęcie ostateczne lokalu, 
przeznaczonego na zakład, przez mianowanego już na stanowisko 
profesora Dr. Józefa Trzebińskiego nastąpiło dopiero w jesieni 1924 r. 
Do tego czasu prowadził profesor wykłady i ćwiczenia systematyki 
roślin w zakładzie botaniki ogólnej, korzystając z jego urządzeń i pomocy 
naukowych. Organizacja zakładu nie jest jeszcze ukończona, a to 
z powodu zbyt małych dotacyj, które uniemożliwiły zakup niezbędnej 
aparatury do pracy naukowej i ćwiczeń. Dotkliwie zwłaszcza daje się 
odczuwać brak mikroskopów i bibljoteki. 
Lokal zakładu obejmuje: gabinet kierownika, poczekalnię, salę 
wykładową, salę dla studentów zaawansowanych i magistrantów, muzeum, 
pokój bibljoteczny, pokój asystenta, pokój przygotowawczy, pokój 
do przygotowywania pożywek, pokój woźnego. Przy zakładzie jest 
również mieszkanie woźnego. Oprócz tego zakład korzysta z małego 
ogródka przy gmachu Collegium. 
Dział pomocy naukowych składa się z następujących najważniejszych 
pozycyj: 13 mikroskopów, 42 lup, mikrotomu, wirownicy, termostatu 
naftowego, łaźni wodnej, 3 wag, autoklawu, aparatu Kocha, komory 
do odkażania zbiorów. Bibljoteka zakładu składa się z 754 tomów 
(521 tytułów), w tej liczbie 31 tytułów pochodzi z darów. Rozpoczęto 
prenumeratę 12 czasopism, jednakże z powodu braku funduszów musiano 
je zredukować z czasem do czterech. Cztery czasopisma otrzymuje 
zakład w postaci daru. Zbiory zakładu składają się z: 1) zielników, 
2) suchych i mokrych preparatów, 3) preparatów mikroskopowych. 
Zakład posiada 11 zielników, z tych 8 o charakterze ogólnym i 3 zielniki 
miejscowe, zebrane przez pracowników zakładu, a mianowicie: zielnik 
roślin kwiatowych z okolic Zielonych jezior, zawierający około 803 
gatunków, zebrany przez Dr. Witolda Sławińskiego, b. asystenta zakładu; 
zielnik z nadleśnictwa międzyrzeckiego w puszczy Rudnickiej, zebrany
		

/Vilniana_001_40_02_0345_0001.djvu

			63 


SEMINARjA l ZAKŁADY 


335 


przez asystentkę I. Sokołowską (około 400 gatunków); zielnik z okolic 
Nowo - Święcian, obejmujący około 300 gatunków roślin, zebranych 
przez H. Krzyżanowską; zielnik narośli (zoocecidia), zebrany przez 
asystentkę zakładu Zofję Fiedorowiczównę (około 120 gatunków) 
z powiatu dziśnieńskiego. 
Wśród preparatów mokrych i suchych należy wymienić: zbiory 
OWoców i nasion roślin uprawnych, zbiór dendrologiczny przekrojów 
drzew, zbiór fitopatologiczny, obejmujący grzyby pasożytnicze, okazy 
roślin porażonych bakterjozami, potworności. Zbiory te zostały skom- 
pletowane przez kierownika zakładu. Pracy kierownika zakładu, tudzież 
inspektora ogrodu botanicznego K. Prószyńskiego, zawdzięcza zakład 
zbiór grzybów z północno - wschodniej Polski. 
Kierownikiem i organizatorem zakładu jest od początku prof. Dr. 
Józef Trzebiński. Jako asystenci zakładu pracują: Zofja Fiedorowiczówna, 
(rena Sokołowska i Antoni Zieliński. Poprzednio obowiązki starszego 
aSystenta zakładu systematyki roślin pełnił Dr. Witold Sławiński, który 
brał czynny udział w okresie pierwszej organizacji zakładu. 
. W zakładzie prowadzone są wykłady i ćwiczenia z systematyki 
l morfologji roślin, geobotaniki, fizjologji roślin i fitopatologji. Poza 
wykładami w lecie urządzane są wycieczki botaniczne w okolice Wilna 
oraz dalsze. Dla studentów, poświęcających się studjom botanicznym, 
przewidziane jest w planie nauczania zakładu półdzienne praclicum 
botaniczne, polegające na samodzielne m oznaczaniu żywych i zasuszonych 
roślin kwiatowych, paprotników, mchów i grzybów, Na zakończenie 
praclicum otrzymuje student - botanik grzybka w czystej hodowli do 
zbadania i opisania zachowania się jego na różnych pożywkach. 
Po przerobieniu pracłicum otrzymuje student temat pracy magisterskiej 
z zakresu mikologji, fitopatologji lub geobotaniki (zespoły florystyczne 
Wileńszczyzny). 
Z wykładów i ćwiczeń zakładu korzystają studenci wydziału 
matem. - przyrodn., studjum rolniczego i studjum farmaceutycznego 
wydziału lekarskiego. W ostatnim roku brało udział w ćwiczeniach 
67 studentów. Pozatem 15 studentów przerabiało ćwiczenia dla zaawan- 
-SOwanych (praclicum botaniczne). 
Działalność naukową mógł rozpocząć zakład dopiero w r. 1926, 
po wyszkoleniu studentów. Podjęto szereg tematów, które wkrótce 
"Zostaną ogłoszone drukiem. Personel zakładu z kierownikiem na czele 
brał czynny udział w badaniach jezior Trockich, zajmując się szatą 
roślinną okolic Trok. 
Kierownik zakładu zajęty był opracowaniem zebranego przez siebie 
materjału grzybów na kresach północno-wschodnich, a także sprawami, 
związanemi z chorobami roślin uprawnych w Wileńszczyźnie. 


J
		

/Vilniana_001_40_02_0346_0001.djvu

			336 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 64 


Z prac wykonanych w zakładzie ogłoszono drukiem: 
W. Sławiński, Dr. Jan Emanuel Oilibert, profesor i założyciel ogrodu botanicznego 
w Wilnie. Przyczynek do historji Uniwersytetu Wileńskiego. Odbitka z Ateneum 
Wileńskiego, 1925 r. 


19. OGRÓD BOTANICZNY 


Kierownik: prof. Dr. Józef Trzebiński. 
Jedną z pierwszych trosk wydziału przy organizowaniu zakładów 
i pracowni naukowych była sprawa założenia ogrodu botanicznego, tej 
niezbędnej instytucji przy akademickie m studjum botaniki. Ogród 
botaniczny dawnego Uniwersytetu Wileńskiego, z którym wiązało się 
tyle pięknych tradycyj naukowych, z którym związane były najwybit- 
niejsze nazwiska dawnych botaników wileńskich, był w stanie takim 
i tak położony, że o wykorzystaniu i rewindykacji jego na rzecz 
Uniwersytetu nie można było myśleć. Należało szukać nowego terenu r 
a to tembardziej, że dzisiaj ogrody botaniczne rozrastają się do wielkich 
rozmiarów, zajmując znaczne przestrzenie pól. Trzeba było nie tylko 
założyć ten ogród, lecz równocześnie tak go umieścić, aby miał on 
wszelakie dane dla dalszego rozwoju, Jedyny botanik ówczesny, prof. 
Dr. P. Wiśniewski, zwrócił uwagę na folwark Zakret, oddany do 
dyspozycji U. S. B. Na mocy uchwały Rady wydziałowej i Senatu 
przydzielono ogrodowi w folwarku Zakret około dwóch hektarów ziemi, 
odgrodzonej od strony Wilji wysokim murem. Równocześnie Senat 
zastrzegł dla ogrodu botanicznego prawo dalszego zajmowania terenów 
przyległych, o ile zajdzie tego potrzeba. W ten sposób sprawa samych 
terenów została rozstrzygnięta dla przyszłości ogrodu bardzo korzystnie. 
Z powodu jednakże bardzo szczupłego personelu oraz małych dotacyj 
ogród botaniczny nie mógł wykorzystać tych możliwości rozwojowych 
i do dnia dzisiejszego mieści się na wspomnianych wyżej ogrodzonych 
murem dwóch hektarach. Teren ogrodu przedstawia płaską, bardzo 
nisko położoną równinę (zalewowa terasa Wilji), ma glebę piaszczystą. 
o płytkiej wodzie zaskórnej, jest otwarty i nie zabezpieczony od zimnych 
wiatrów północnych. Warunki zatem są niezbyt dogodne dla uprawy 
roślin, wynagradza je natomiast długa kultura rolna tego terenu. 
Pierwszym kierownikiem ogrodu botanicznego był prof. Dr. Piotr 
Wiśniewski. Na stanowisko inspektora mianowany został już w r. 1919 
znawca wybitny flory kwiatowej i grzybów ziem północno-wschodnich 
Rzeczypospolitej, Konstanty Prószyński. 
W r. 1920 zostały założone w ogrodzie botanicznym pierwsze 
szeregi działek z roślinami zielnemi, gruntowemi, oraz posadzona
		

/Vilniana_001_40_02_0347_0001.djvu

			6S 
- 


SEMINARjA l ZAKŁADY 


337 


niewielka ilość drzew i krzewów. Materjału dostarczył ogród botaniczny 
Uniwersytetu Warszawskiego. Organizację ogrodu przerwała inwazja 
bolszewicka, po powrocie Uniwersytetu do Wilna prowadzono ją 
w dalszym ciągu. W r. 1922 ilość roślin zwiększyła się na tyle, że 
Olożna było założyć dwa działy: dział roślin krajowych i dział systematyki 
ogólnej. Założono wówczas również sztuczną wydmę z odpowiednią 
roślinnością. W 1923 r. prof. P. Wiśniewski zrzekł się kierownictwa 
ogrodu, które objął z urzędu ówczesny dziekan wydziału matematyczno- 
Przyrodniczego, prof. Dr. Edward Bekier. 
T Z chwilą powołania na katedrę systematyki roślin prof. Józefa 
rzebińskiego, Rada wydziałowa zleciła mu również kierownictwo 

?rodu botanicznego. W maju 1924 r. prof. J. Trzebiński objął to 
lerownictwo. Przystąpiono do założenia instalacji wodnej dla polewania 
ogrodu, w następnym zaś roku założono kolekcję roślin uprawnych. 
W. r. 1926 została założona kolekcja ekologji roślin i zbudowany jeden 
większy basen, liczba zaś małych basenów została powiększona. 
'W tymże roku rozpoczęto budowę dużej szklarni, ponieważ dotych- 

zasowa mała nie wystarczała na potrzeby dydaktyczne. Niestety, 
. redyty na szklarnię napływały tak powoli i w tak małych dawkach, 
Ze pierwszy oddział tej szklarni ukończony został dopiero w styczniu 
1929 r. Drugi oddział rozpoczęto budować w r, 1928. 
W r. 1927 uzupełniono kolekcję drzew i krzewów, założono małe 
Sztuczne torfowisko wysokie i rozpoczęto urządzenie małego alpinetum. 
'W r. 1928 załozono drugi większy basen dla roślin wodnych i rozpoczęto 
prace nad sypaniem pagórków dla urozmaicenia monotonji równego 
terenu ogrodu. 
Inwentarz ogrodu stanowi niezalezną od zakładów botanicznych 
całość; wchodzą do niego najniezbędniejsze narzędzia gospodarcze, 
meble, para koni. Z aparatów do pracy naukowej wymienić należy 
4: mikroskopy oraz 37 modeli wyższych grzybów. Podręczna bibljoteka 
ogrodu składa się z 107 dzieł w 149 tomach. 
do Do. dyspozycji ogrodu 
o
a
ic
nego. odda
y został drewniany 
b m - willa. W domu tym mlescl Się mleszkame dyrektora ogrodu 
otanicznego, oraz na pierwszem piętrze podręczna pracownia botaniczna 

 pokojem do zbierania i czyszczenia nasion, tudzież czasowem muzeum. 

kal na piętrze ma tak cienkie ściany, że niepodobna go opalić, z tego 
;Ięc powodu praca w nim możliwa jest jedynie w lecie (od kwietnia 
k o września). Oprócz wspomnianej willi personel ogrodu botanicznego 
orzysta z domu folwarcznego, gdzie mieści się mieszkanie inspektora 
ogrodu i służby niższej. Wreszcie w skład ubikacyj, zajętych przez 

ród botaniczny, wchodzą: składzik na narzędzia, stajnia i wozownia. 
samym ogrodzie urządzone są inspekta na 12 okien. 


Księga Pamiątkowa U. s. B. T. 11 


22
		

/Vilniana_001_40_02_0348_0001.djvu

			338 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 66 


Personel ogrodu botanicznego składa się z dyrektora ogrodu 
prof. Dr. Józefa Trzebińskiego, inspektora Konstantego Prószyńskiego, 
ogrodnika i robotnika stałego. 
Zadaniem ogrodu jest możliwie zupełne skompletowanie ważniej- 
szych i charakterystycznych gatunków flory województw wileńskiego 
i nowogródzkiego, uzupełnienie kolekcyj roślin obcokrajowych grunto- 
wych, zasługujących na uwagę, zgromadzenie ważniejszych roślin 
szklarnianych krajów egzotycznych. 
Ogród botaniczny dostarcza stale materjału do ćwiczeń botanicz- 
nych, oraz służy do obserwacyj na miejscu zarówno dla studentów jak 
i personelu naukowego zakładów botanicznych. Jest on w stałym 
kontakcie z innemi ogrodami botanicznemi polskiemi i zagranicznemi, 
a to przez wymianę nasion. Od r. 1921 drukuje wileński ogród botaniczny 
katalog wyprodukowanych nasion, który rozsyła innym ogrodom 
botanicznym, otrzymując wzamian katalogi nasion tamtych ogrodów. 
W r. 1927/28 wysłano katalogi do 74 ogrodów i otrzymano katalogi 
od 57 ogrodów. Paczek z nasionami wysłano w tymże roku 1.600 sztuk, 
otrzymano w drodze wymiany 2.110 sztuk. 
Jak z powyższego widać, ogród botaniczpy Uniwersytetu Stefana 
Batorego jest dopiero w początku rozwoju. Zbyt wolny, być może, 
bieg tego rozwoju tłumaczyć trzeba niezwykle trudnemi warunkami 
finansowemi, a właściwie nieustannym i chronicznym brakiem funduszów. 


20. ZAKŁAD ZOOLOGICZNY 


Kierownik: zast. prof. Dr. Jan Prilffer. 
Zakład zoologiczny, mieszczący się na I piętrze gmachu Collegium 
Czartoryskiego, należy do grupy najstarszych zakładów wydziału 
matematyczno - przyrodniczego, organizacja jego bowiem sięga pierw- 
szych dni wskrzeszenia U. S. B. Zaczęta ona została przez prof. Dr. 
Michała Siedleckiego, ówczesnego rektora U. S. B., w r. 1919 i trwała 
pod jego kierunkiem przy współpracy Dr. Jana Wilczyńskiego, dzisiaj 
profesora biologji ogólnej na wydziale lekarskim, i Hieronima Jawłow. 
ski ego, do r. 1921. Wykłady i ćwiczenia z zoologji odbywały się 
początkowo w gmachu głównym, w skrzydle przy ulicy Zamkowej 11. 
W r. 1920 odremontowany został lokal definitywny zakładu zoologicznego 
w Collegium Czartoryskiego, przeprowadzono w nim najniezbędniejsze 
instalacje wodne, gazowe i elektryczne. 
W tym pierwszym okresie organizacyjnym zakładu zakupiono 
także szereg pomocy naukowych, z których najważniejszemi były: 
12 mikroskopów szkolnych, jeden duży mikroskop Zeissa do badań 


-
		

/Vilniana_001_40_02_0349_0001.djvu

			67 
--- 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


339 


naukowych, mikrotom saneczkowy Junga, dwa termostaty tablice 
Pfurtschelera. W tym też czasie założono, i to w sposób powazny, 
zaczątek bibljoteki przez nabycie r poza najniezbędniejszą literaturą 
podręcznikową, następujących wydawnictw naukowych: 2) Zeitschri/t 
filr Wissenschaftliche Zoologie, serja od r. 1878; 2) Zoologische Jahrbiicher, 
Abt. filr Anatomie, Abt. filr Physiologie i Abt. fiir Systematik; 3) Zoologischer 
Anzeiger, komplet; 4) Bibliograpbia zoologica, komplet; 5) Arcbiv fiir Protisten- 
kunde; 6) Jenaische Zeitschri/t; 7) Archives de Zoologie experimentale et generale. 
Nabyto także księgozbiór po anatomie polskim ś. p. Możejce. Ponadto 
do odnowionego lokalu zakładu przeniesiono zbiory zoologiczne dawnego 
przedwojennego muzeum przyrodniczego przy b. Bibljotece Publicznej. 
Po ustąpieniu z Wilna prof. M. Siedleckiego powołany został 
na katedrę zoologii w charakterze zastępcy profesora Dr. Jan Prilffer, 
który objął obowiązki kierownika zakładu i sprawuje je do chwili obecnej. 
W tym drugim okresie organizacyjnym wszystkie wysiłki kierownika 
zmierzały do uzupełnienia poszczególnych działów inwentarza zakładu. 
Uzupełniono więc braki w umeblowaniu, zakupiono szereg aparatów, 
z których najważniejsze są: aparat do mikrofotografji i mikroprojekcji 
systemu Edingera, lupa binokularna, mikrotom syst. Mignota, zwykły 
aparat do mikrofotografji. Inwentarz pomocy naukowych wzbogacony 
Został przez komplet narzędzi do badań hydrobiologicznych (siatka 
planktonowa ilościowa, kilka siatek iakościowych, mała draga, aparat 
do pobierania próbek mułu syst, Eckemanna, aparat do określania 
zaWartości tlenu w wodzie syst. Ruthnera, skala barw wody, aparat 
do badania zawartości P H, termometry zwykłe i przewrotne, sonda r 
kołowrÓt i inne). Uzupełniono także zbiór tablic przez wykonanie 
nOwych w zakładzie. Dzisiai ogólna ilość pomocy naukowych zakładu 
Wynosi 807 przedmiotów. 
Przez parę lat ostatnich powiększyła się również znacznie bibljoteka 
zakładu. Utrzymano z jednej strony prenumeratę prawie wszystkich od 
Początku nabywanych czasopism, z drugie) strony zaprenumerowano 
nOwe, względnie otrzymano w drodze wymiany za wydawnictwa zakładu. 
Ostatnią drogą wzbogacono bibljotekę następującemi wydawnictwami: 
Zeitschrift filr angewandte Entomologie, Konowia, Zaszczyta rastenij, Entomo- 
logisch Tidskri/t, Bulletin de Museum National cI' Histoire Naturelle de Paris, 
Russkij Zoologiczeskij Żurnal, Lambilionea. Bulletin de l'Academie Polon. des 
Sciences, Rozprawy Akademji Umiejętności. Prace Państwowego Muzeum Zoo- 
Logicznego. Arcbiwum Hydrobiologiczne, Pamiętnik Instytutu Nauk. Gosp. Wiejsko 
w Pulawach, Kosmos, Prace T. P. N. w Wilnie. Nabyto także szereg 
wydawnictw o charakterze monograficznym, jak: Catalogus lepidopterorum. 
Handbuch der Zoologie, Handbuch der Entomologie i t. d. Obecnie łączna 
SUma tomów biblioteki wynosi 2.147.
		

/Vilniana_001_40_02_0350_0001.djvu

			340 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919 -1929 68 


Zakład zoologiczny, jak wspomnieliśmy, mieści się na I piętrze 
Collegium Czartoryskiego i zajmuje obecnie 17 jednostek, a mianowicie: 
pracownia kierownika, bibljoteka, 2 pokoje na pracownie asystenckie, 
sala dla pracowników zaawansowanych, sala ćwiczeń, sala wykładowa, 
preparatornia, :dwie sale muzealne, ciemnia fotograficzna, pracownia 
entomologiczna stacji ochrony roślin, dwa składziki i inne. Lokal zakładu 
został w pierwszym roku jedynie prowizorycznie odremontowany i dziś 
wymaga powtórnego remontu, aby dojść do stanu pracowni uniwersy- 
teckiej. 
Do zakładu należy także ogródek, w którym mieszczą się: stary I 
basen dla hodowli zwierząt wodnych i w r. 1928/29 wybudowane 
insektorjum. Insektorjum nie jest jeszcze wykończone, a przeznaczone 
jest jako pracownia doświadczalno - hodowlana z zakresu entomologji. 
Przy budowie tego pawilonu uwzględniono możliwość zmiany prze- 
znaczenia tej pracowni na inną, gdyby wymagał tego kierunek prac 
naukowych w zakładzie. Reszta przestrzeni ogródka użyta jest jako 
teren demonstracyjno-doświadczalny w zakresie entomologji stosowanej 
w związku z tern, że zakład zoologiczny obsługuje nie tylko studentów 
przyrodników, lecz także i rolników. 
Na mocy porozumienia z profesorem anatomji porównawczej 
rozgraniczono tematy wykładów i przedmiot badań laboratoryjnych 
w ten sposób, iż w zakładzie zoologicznym omawiane są i badane 
zwierzęta bezkręgowe, a w zakładzie anatomji porównawczej-zwierzęta 
kręgowe. Działalność dydaktyczna zakładu zoologicznego wyraża się 
w prowadzeniu wykładów, ćwiczeń dla początkujących i zaawansowanych, 
oraz urządzaniu wycieczek naukowych. Od r. 1922 do 1928/29 odbyły 
się wykłady na następujące tematy: zoologja ogólnar zoologja systema- 
tyczna (Evertebrata), entomologja stosowana, zoologja dla rolników 
(uwzględniano pasorzyty zwierząt domowych i szkodniki roślin uprawnych), 
zoogeograf ja ogólna i szczegółowa, fauna Polski i wybrane rozdziały 
z zoologji eksperymentalnej. 
Ćwiczenia prowadzone są w dwóch grupach: dla początkujących r 
oraz dla studentów zaawansowanych. Te trwają teoretycznie przez 
cały rok w rozmiarach 15 godzin tygodniowo (pracl;cum zoologiczne), 
w rzeczywistości przedłużają się o jeden trimestr, Zadaniem ich jest 
zapoznanie studentów-zoologów z jedną z grup zwierząt bezkręgowych 
i poznanie techniki i metod badań naukowych. Po ukończeniu tego 
pracl;cum student otrzymuje temat pracy magisterskiej lub doktorskiej. 
W ćwiczeniach dla początkujących brało udział od 7 osób w r. 192Z 
do 33 w r. 1928/29, rolników pracowało od 21 do 53 osób rocznie. 
Praclicum zoologiczne odrabiało przeciętnie 3 osoby rocznie. 
Pierwszym kierownikiem zakładu zoologicznego (od r. 1919 do 1921)
		

/Vilniana_001_40_02_0351_0001.djvu

			9 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


341 


był prof. Dr. Michał Siedlecki. Od r. 1922 do chwili obecnej Dr. Jan 
PrGffer. W ciągu tego czasu obowiązki asystentów spełniali: Dr. Hieronim 
Jawłowski, Dr. Marja Ostreykówna r Dr. Marja Racięcka, Michalina 
Łossowska i rysowniczka Eugenja Kowalska; preparatorką jest Eliza 

Więtochowska. W końcu okresu sprawozdawczego starszą asystentką 
jest Dr. Marja Racięcka. 
Przechodząc do działalności naukowej zakładu zoologicznego, 
stwierdzić trzeba, że od stycznia 1922 r. do marca 1929 pracowało 
w zakładzie zoologicznym 14 osób. Przez okres ten wykonano w za- 
kładzie 31 prac drukowanych, pozatem liczne prace są w druku lub 
na ukończeniu. Zainteresowanie naukowe zakładu biegnie z jednej 
strony w kierunku badań doświadczalnych i morfologicznych nad 
systemem nerwowym i narządami zmysłowemi członkonogów (przeważnie 
Owadów), z drugiej - w kierunku poznania fauny ziemi wileńskiej. 
Pozatem prowadzi się studja nad szkodnikami okolic Wilna (entomologja 
stosowana), a to w związku z tem r że Uniwersytet Stefana Batorego 
nie posiada drugiej katedry zoologji, któraby obsługiwała praktyczne 
problemy zoologji, związane z istnieniem studjum rolniczego. Pracownicy 
zakładu zoologicznego biorą czynny udział w badaniach jezior Trockich, 
prowadzonych przez komitet badań trockich. 
Naukowa działalność zakładu przejawia się także w stałym 
k
ntakcie z naukowemi instytucjami zamiejscowemi polskiemi i zagra- 
nicznemi. Kontakt ten polega na wymianie wydawnictw naukowych, 
l11aterjałów fauny miejscowejr wypożyczaniu literatury. Przy omawianiu 
działalności naukowej zakładu nie można pominąć pracy, związanej 
ze zwalczaniem szkodników roślin uprawnych. Podczas całego okresu 
sprawozdawczego otrzymywał zakład liczne materjały szkodników 
z prośbą o rozpoznanie ich i podanie środków zwalczania. Czynny 
zwłaszcza udział brali pracownicy zakładu zoologicznego podczas 
l11asowych pojawów pewnych szkodników. A więc w r. 1922 masowo 
Pojawiła się błyszczka jarzynówka (Plusia gamma L.), nad którą przepro- 
wadziła badania Marja Ostreykówna, a rezultaty ogłosiła drukiem w r. 
1924. W r. 1923 masowo pojawiła się strzygonia chojnówka (Panolis 
griseovariegata). Badania inwazji przeprowadził kierownik zakładu Dr. J. 
PrGffer, a wyniki ich opublikował w r. 1923. W latach 1924 i 1925 
wystąpiły w Polsce masowo muchy zbożowe. Dla walki z niemi zwołało 
Ministerstwo Rolnictwa zjazd w Warszawie i zaprosiło na niego kierownika 
zakładu, któremu zjazd polecił przeprowadzenie studjów w tej sprawie 
w powiecie wileńskim. Badania zostały przeprowadzone przy współ- 
udziale stypendysty Ministerstwa Rolnictwa Wiktora Tomczyka. Rezultaty 
badań zostały przesłane do naczelnego kierownika akcji zwalczania 
l11uch zbożowych, prof. Z. Mokrzeckiego, a dane naukowe zostaną
		

/Vilniana_001_40_02_0352_0001.djvu

			342 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919 -1929 70 


ogłoszone drukiem. W tymże czasie badano masowo jawiącego sit( 
skoczka sześciorka (Cicadulla sexnolala). 
W czerwcu 1928 r. została założona w Wilnie stacja ochrony 
roślin z działem entomologji stosowanej, skutkiem czego zakład zoolo- 
giczny formalnie został zwolniony od dodatkowej pracy nad szkodnikami. 
Mimo to zakład zoologiczny stoi stale w bliskim kontakcie z temi 
sprawami. Po pierwsze pracownia entomologiczna stacji ochrony roślin 
mieści się w zakładzie, a po wtóre kierownik zakładu jest także 
kierownikiem działu entomologicznego stacji. Symbioza ta ma dla 
zakładu duże znaczenie dodatnie, albowiem dzięki zbiorom i literaturze 
naukowej ułatwia prowadzenie wykładów i ćwiczeń z zakresu zoologji 
rolniczej i entomologji stosowanej. 
W okresie sprawozdawczym ogłoszono drukiem, prócz prac 
kierownika, następujące prace, wykonane w zakładzie: 
H. jawłowski: 1. O funkcjach centralne
o systemu nerwowego drewniaka 
(Lithobius forficatus L), Prace Wydzialu 11 Tow. Przyj. Nauk w Wilnie, t. l, 1923. - 
2. Zwei neue Diplopoden aus der Umgegend von Wilno, Prace Zoologiczne Polskiego 
Państw. Muzeum Przyrodniczego w U'arszawie, t. IV. - J. Krocionogi (dwuparce) okolic 
Wilna, .spraw. Kom. Fizjograf. Polsko Akademji Umiejętności, t. LXI, Kraków, 1926. - 
4. Przyczynek do fauny pareczników okolic Wilna, Kosmos, t. LI, Lwów, 1926. - 
5. Krocionogi okolic Warszawy i niektóre gatunki z innych miejscowości Polski, .spraw. 
Kom. Fizjogr. Ak. Um., t. LXIII, 1928. - 6. Karpatophylłon polińskii n. sbg. n. sp., 
Leptoiulus czarnohoricus n. sp., Prace Państw. Muzeum Przyrodn.. Warszawa, 1928. 
M. Ostreykówna: 1. Plusia gamma L. ab. comma ab. nova, Prace Wydz. Tl Tow. 
Przyjaciół Nauk w Wilnie, t. I, 1923. - 2. O wystąpieniu muchy heskiej (Cecidomya 
destructor Sag.) w powiecie oszmiańskim, Tygodnik Rolniczy, Wilno, 1923. - J. Mate- 
rjały do morfologji i biologji błyszczki gamma (PI. gamma L.), Prace Wydz. Tl Tow. 
Przyj. Nauk w Wilnie, t. II, 1924. - 4. Gruczoł przedtułowiowy u gąsiennic Plusia 
gamma L., tamże, t. III, 1925-26. 
M. Znamierowska-Priifferowa: 1. Występowanie Anax imperator w Wileńszczyźnie, 
Polskie Pismo Entomologiczne, t. II, 1923. - 2. Ważki okolic Wilna, Prace Wydz. Tl 
Tow. Przyj. Nauk w Wilnie, t. I, 1923. - J. Materjały do znajomości ważek północno- 
wschodniej Polski, tamże, t. III, 1927. 
M. Racięcka: 1. Poczwarka Neuronia phalenoides L., tamże, t. II, 1924. _ 
2. O unerwieniu skrzydeł Rhopalocera, tamże, t. IV, 1928. 


21. MUZEUM ZOOLOGICZNE 


Kierownik zast. prof. Dr. Jan Priiffer. 
Przy zakładzie zoologicznym istnieje jako oddzielnie budżetowana 
instytucja muzeum zoologiczne, Obejmuje ono zbiory zoologiczne, stano- 
wiące niegdyś część muzeum przy Bibljotece Publicznej w Wilnie. 
W skład tych zbiorów wchodzą: kolekcja ptaków krajowych i egzo- 
tycznych, kolekcja jaj, nieliczne zbiory innych kręgowców oraz dość
		

/Vilniana_001_40_02_0353_0001.djvu

			71 
- 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


343 


obfity zbiór muszli. Zaznaczyć należy, że część zbioru ptaków i jaj 
pochodzi z kolekcji Tyzenhauza. Zbiory zoologiczne, przez długi czaS 
pozbawione fachowej opieki, zostały silnie zniszczone. Naukowa ich 
Wartość jest bardzo mała, nieliczne bowiem tylko okazy posiadają 
oznaczone miejsce znalezienia. Zupełnemu zniszczeniu uległy zbiory 
oWadów. To też w miarę zdobywania nowych okazów stare są usuwane. 
Zbiory, mimo braków, posiadają jednak niewątpliwie duże znaczenie 
dYdaktyczne. 
Zbiory muzeum zoologicznego powiększyły się znacznie podczas 
dziesięciu lat, a to zarówno dzięki uzyskaniu nowych darów, jak prze- 
dewszystkiem przez włączenie do nich materjałów, zebranych przez 
personel zakładowy. Z ważniejszych darów należy wymienić: dar ś. p. 
Marji i Stanisława Szelów, obejmujący zbiór ptaków, przeważnie cejloń- 
skich, nieco korali i owadów; dar ś. p. Tymińskiego (chrząszcze i motyle, 
przeważnie z okolic Wilna); dar Antoniego Ossendowskiego (kilkadziesiąt 
skórek ptaków z Afryki). Pozatem muzeum przyjęło w formie depozytu 
Szereg okazów cenniejszych z muzeum Tow. Przyjaciół Nauk w Wilnie 
(łoś, bóbr, borsuk, mewa i t. p.). Przez pracowników zakładu zgroma- 
dzone zostały zbiory owadów okolic Wilna (prostoskrzydłe, ważki, 
Wojsiłki, chróściki, chrząszcze r motyle, błonkówki). 
Muzeum posiada pozatem zbiór 250 okazów demonstracyjnych 
alkoholowych, obejmujących zwierzęta morskie, przywiezione przez 
kierownika zakładu z morza Śródziemnego r a Łakżt> zwierzęta lądowe 
znalezione w okolicach Wilna, lub wreszcie zakupione lecz zmontowane 
na miejscu. Zbiory muzeum zoologicznego, z pominięciem okazów 
o Wartości naukowej, służą do demonstracyj przy wykładach. Brak 
Pomieszczenia nie pozwala na udostępnienie ich szerszej publiczności. 
Z największemi trudnościami spotykano się przy organizacji muzeum 
W nabyciu odpowiednich szaf, rzeczy bardzo kosztownych. Dawne 
Szafy nie nadawały się na ten cel zupełnie, jako nieszczelne, umożli- 
Wiające dostawanie się pasorzytów do zbiorów. W ostatnich czasach 
udało się nabyć dwie szafy muzealne. Nabytek ten jednak całkowicie 
nie wystarcza na potrzeby muzeum. 


22. ZAKŁAD ANATOMjl PORÓWNAWCZEj 


Kierownik: prof. Dr. Władysław Szeliga-Mierzeyewski. 
Organizacja zakładu anatomji porównawczej zaczęta została przez 

rof. Dr. Władysława Szeligę - Mierzeyewskiego w r. 1922. Wykłady 
J ćwiczenia z anatomji porównawczej odbywały się przedtem w zakła- 
d' 
ZJe geologicznym. W r. 1922 rozpoczęŁo dla zakładu remont lokalu
		

/Vilniana_001_40_02_0354_0001.djvu

			344 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919 -1929 72 


w Collegium Czartoryskiego. Z powodu skąpych kredytów remont trwał 
długo i zakończony został dopiero w 1927 r. Obecnie zakład składa się 
z 14 sal i obejmuje: gabinet kierownika zakładu, pracownię kierownika, 
pokój asystencki, salę i pokój dla pracowników zaawansowanych, salę 
wykładową, salę ćwiczeń, wraz z pokojem przygotowawczym, salę 
muzealną, preparatornię i dwa składziki. Pozatem do zakładu należą 
pokój dla zwierząt żywych oraz maceratownia poza zakładem, na par- 
terze gmachu. Podczas remontu zbudowano trzy duże baseny betonowe 
oraz instalowano duży kocioł, służące razem do maceracji zwierząt. 
O ile umeblowanie zakładu, chociaż skromne, zostało doprowadzone 
do stanu normalnego r to inwentarz pomocy naukowych a zwłaszcza 
bibljoteka przedstawiają się nadzwyczaj ubogo. Przyczyna leży w tem r 
że organizacja zakładu wypadła na okres dewaluacji oraz zmniejszenia 
dotacyj podczas momentu stabilizacji waluty. Jako najcenniejsze przed- 
mioty w dziale pomocy naukowych należy wymienić: 6 mikroskopów r 
2 lupy binokularne, aparat fotograficzny, 2 aparaty projekcyjne, 2 mikro- 
tomy, inkubator, suszarka, termostat oraz 93 tablice anatomiczne. 
Bibljoteka zakładu liczy 350 tomów. W zakładzie istnieje małe muzeum 
szkieletów zwierząt kręgowych oraz preparatów mokrych, Formalinowych 
i alkoholowych. Zbiory te obejmują 421 okazów, przyczem ogromna 
większość ich, bo 205, została wykonana przez kierownika zakładu 
i asystentów. W dziale tym istnieją jednakże poważne luki r które 
wysoce utrudniają wykłady, dotyczą one zwierząt egzotycznych. 
W zakładzie anatomji porównawczej prowadzone są wykłady dla 
studentów wydziału matematyczno - przyrodniczego (anatomja porów- 
nawcza, zoologja kręgowców) oraz dla studentów studjum rolniczego 
(anatomja porównawcza i histologja zwierząt domowych). Pozatem 
co pewien czas wykładana jest dla przyrodników paleontologjakręgowców. 
Oprócz ćwiczeń, związanych z wykładami, odbywa się półdzienne 
praclicum dla studentów zoologów i anatomów. Przerobienie praclicum 
anatomicznego jest warunkiem otrzymania tematu pracy magisterskiej 
lub doktorskiej. Na ćwiczenia w okresie od r. 1922/23 do 1928/29 
uczęszczało przeciętnie 36 przyrodników. Najwyższa ilość wypada 
na r. 1922/23, mianowicie 122 osoby, najniższa na r. 1927/28 -11 osób, 
Praclicum anatomiczne odrabiało przeciętnie cztery osoby, pracowników, 
zajętych tematami specjalnemi, było przeciętnie po trzy osoby rocznie. 
Stopień doktora filozofji otrzymał pracownik zakładu, asystent Stanisław 
Liśkiewicz. Przeciętna ilość studentów rolników, uczęszczających 
na ćwiczenia anatomiczne, wynosiła 41 osób, przy maksymalnej ilości 
58 w r. 192627. 
Kierownikiem zakładu od jego początku jest prof. Dr. Władysław 
Szeliga - Mierzeyewski. Asystentami w okresie sprawozdawczym byli
		

/Vilniana_001_40_02_0355_0001.djvu

			73 


SEMINARjA I ZAKŁADY 


345 


Dr. Stanisław Liśkiewicz, Helena Truskolawska, Zofja Zajcówna, Sabina 
Grochowska i Witold Adolph. 
Praca naukowa zakładu biegnie z jednej strony w kierunku studjów 
anatomicznych, z drugiej - faunistycznych. Pracownicy zakładu biorą 
Pozatem czynny udział w zespołowych badaniach jezior Trockich. 
Wynikiem prac faunistycznych jest szereg zbiorów, złożonych w zakładzie 
anatomji porównawczej, a mianowicie: 1) zbiory Sabiny Grochowskiej, 
obejmujące kolekcję prostoskrzydłych okolic Gostynina i kolekcję prosto- 
skrzydłych okolic Trok; 2) zbiór prostoskrzydłych okolic Pińska Heleny 
T ruskolawskiej; 3) zbiór prostoskrzydłych okolic Głębokiego S. Rywo- 
SZówny; 4) zbiór mięczaków okolic Trok Z. Zajcówny; 5) zbiór mięczaków 
okolic Pińska T. Soroszkiewiczówny; 6) zbiór ryb z okolic Głębokiego 
Z. Szejnkierówny; 7) zbiór płazów i gadów oraz zbiór prostoskrzydłych 
okolic Wilna prof. W. Mierzeyewskiego; 8) zbiory pijawek z okolic 
Słonima i z Wileńszczyzny oraz zbiory przylżeńców z okolic Trok i Wilna 
Dr. St. Liśkiewicza. 
Wykonano w zakładzie anatomji porównawczej i ogłoszono drukiem, 

 prócz prac kierownika, następujące rozprawy: 
St. Liśkiewicz: l. Pijawki (Hirudinea) gub. kazańskiej, Prace Wydzialu Tl Tow. 
Przyj. Nauk w Wilnie, t. III, 1925-26. - 2. Die Hirudineen des nord-ostlichen Polens, 
Arcb. {. Naturgescbicbte, 1925. 
. S. Grochowska, Wykaz prostoskrzydłych (Orthoptera Saltatoria) z okolic Gosty- 
nina, Rozprawy i Wiadom. Muzeum im. Ozieduszyckicb, 1928. 


23. ZAKŁAD UPRAWY ROLI I ROŚLIN 


Kierownicy: Prof. Dr. Kazimierz Rogoyski i zast. prof. inż. Wacław 
Łastowski. 
Zakład uprawy roli i roślin zorganizowany został przez prof. D-ra 
Kazimierza Rogoyskiego w r. 1924. Na pomieszczenie zakładu przekazano 
parter w Collegium J. Piłsudskiego. Po umeblowaniu i nabyciu najnie- 
zbędniejszych pomocy naukowych oddano zakład do użytku młodzieży. 
W organizacji zakładu a także w prowadzeniu ćwiczeń pomagał kierow- 
nikowi zakładu starszy asystent Józef Szystowski. W zakładzie tym 
prowadzono wykłady i ćwiczenia dla studentów rolników z ogólnej 
Uprawy roli i roślin, gleboznawstwa i wstępu do nauk rolniczych. Zakład 
Uprawy roli i roślin stał się ośrodkiem pracy naukowej sfer rolniczych 
Wilna. Prof. Rogoyski zorganizował tu oddział wileński Towarzystwa 
p
pierania polskiej nauki rolnictwa i leśnictwa, oraz wykłady akade- 
mickie rolnicze.
		

/Vilniana_001_40_02_0356_0001.djvu

			346 WYDZIAŁ MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY W LATACH 1919-1929 74 


Staraniem prof. D-ra K. Rogoyskiego i Wileńskiego Towarzystwa 
Rolniczego założona została przy zakładzie stacja oceny nasion, a jej 
kierownictwo powierzono asystentowi zakładu J. Szystowskiemu. 
Po ustąpieniu z katedry pr.of. K. Rogoyskiego w styczniu 1929 r. 
Rada wydziałowa powierzyła tymczasowe kierownictwo zakładu zast. 
prof. Inż. Wacławowi Łastowskiemu. 


24. ZAKŁAD HODOWLI ZWIERZĄT 


Kierownik: vacat. 
Organizacja zakładu hodowli zwierząt rozpoczęta została przez 
prof. Uniwersytetu Poznańskiego D-ra Zygmunta Moczarskiego. Ponieważ 
prof. Moczarski mógł jedynie dojeżdżać do Wilna, przeto zaangażowany 
został asystent jego Inż. Jan Czerniewski, który pod nadzorem i wska- 
zówkami profesora Moczarskiego przeprowadzał najniezbędniejsze inwe- 
stycje. Stało się to w listopadzie 1924 r. W tym samym czasie zakład 
otrzymał dwa pokoje na parterze gmachu Collegium Piłsudskiego 
z prawem korzystania ze wspólnej pracowni chemicznej zakładu uprawy 
roli i roślin, i zakładu żywienia zwierząt. Z powodu braku kierownika 
ograniczono się do z';kupienia jedynie najniezbędniejszych mebli i pomocy 
naukowych oraz dzieł bibljotecznych.