/pietrykowski00001_0001.djvu

			prze$%łośc 
 


- . J.. 


,.. 


, 
 . 



. 
% okazji 
 
, 
.



 
. )) 
...oc
nt
9 'J 
/ %a.ło%
ntn < - 
)/
( minsłn ' . r 
, 

 opra.cował / 
« rnJJElJSZ PI ETRYKO WSK I D 
, r/ . " 


-..r": 


NAKŁADEM lv!AGISTRATU MIASTA KCYNI 
1 92$
		

/pietrykowski00002_0001.djvu

			.--....
.
.
.
.
.--.--.
.
.
.
.-.
.
. 
ł 
ł OibljOlece mielSllleJ w OUlbloszczu 
i podarował(a) 
in .Al Cl
I7r(łJ
nA11.n;/ł 
 tH,'nmm 
. 
ł _ _ _. _... _. _ .... _......_. _... ._...... ..... _.._.._.... ._........ _.. _............ __ .._.. ...._.. 
. 
ł 
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.--.
.--.
.- .
.
.
		

/pietrykowski00003_0001.djvu

			. 



 


Z PRZESZŁOŚCI KCYNI.
		

/pietrykowski00004_0001.djvu

			J" 
.ę." .......:-, 
d,,
, 
..
r,:: -1 . , , 

.
 . ''''.; .,
,
,
,,,,,,,'j;, 
,..,.
 '.. >\i":"'-<\J-',I),
 . "",'. .- 
_ 

;


4- '.

, : ' \.. ,I 
, : 
""'\J
<-' '.. .. 
.i



 r . \
. 
'L
 
. . '-*?.J:
, 
." '.' ' .#-. . 


l 


) 


T.' 
...' 
o:. 


et 
»,. 
'- t:
; 


.' .
 
., 


, 
;: ", 
.c.:- 
I t :'''- 
i'
- '
'05i<" 
'",\
-
;
 '.. ....... 
,:,.:..ł':ol1"'<';ifi
i ".,< ,. 

ł. . ""'" 
.
.
;:..- ". .ij".: .,.1 ..to" 
 . . 
11:- 
:. :
: 
l'J'
 -
.





.


-: 
_ 
 ... <.,.... c 
_-.:: F .. 

.,; '!! 


.
 i 
.°1 


,. 


" 


" 


.... 


, #. 
:, , .',......... , 


'-"' ) 
'. ."'" 
""I' 
i 


( 


Herb m. KCYNI 


--;,-- 


ł 


, .\ 

Ą'.
 
f 
l 


.,. 


'\ 
\ 


, 
 , 


'\. ".
		

/pietrykowski00005_0001.djvu

			Z PRZESZŁO Ś C I 


KCYNł 


Z OKAZJI 
666 ROCZNICY ZAŁOŻENIA MIASTA 
A 


OPRł\COWł\L 


TADEUSZ PIETRYKO\vSKI 



 


KCYNIA 1928 
NAKŁADEM MAGISTRATU MIASTA KCYNI 
CZCIONKAMI POMORSKIEJ DRUKARNI ROLNICZEJ S. A. W TORUNIU'
		

/pietrykowski00006_0001.djvu

			. 


I 


tkt 
Ao 


ł36.ACfJ..8 


.. 



 J( Dj, rfJ
 vi 
Ił,
		

/pietrykowski00007_0001.djvu

			. 


PRZEDMOW A. 


W roku 1928 miasto Kcynia w województwie poznańskiem 
obchodzi swe 666-lecie. By uczcić ten jubileusz miasta, korpo- 
racje miejskie, z burmistrzem p. vVładysławem Rybarczykiem na 
czele, postanowiły wydać niniejszą książkę, zawierającą szkice 
z przeszłości miasta. Z góry zaznaczyć trzeba, że niniejsza książka, 
którą się oddaje do rąk publiczności, nie ma charakteru dzieła 
ściśle naukowego. Jest jedynie dziełkiem popularnem, opartem na 
źródłach częściowo naukowych, częściowo popularnych, które 
w sposób dla wszystkich zrozumiały ma przedstawić najciekawsze 
okresy z historji miasta, słynącego ze swych wspaniałych kościo- 
łów, które miało zaszczyt goszczenia w swych murach króla pol- 
skiego, Zygmunta III, w roku 1594. 
vV szelkie broszurki, przedstawiające w sposób popularny 
dzieje Kcyni,. a zwłaszcza jego klasztoru, są wyczerpane, jak np.: 
HPamiątka z Kcyni czyli krótka wiadomość o cudownym wize- 
runku Pana Jezusa Kcyńskiego", (druk i nakład Jut. Nowackiego 
w 11ikołowie), dalej "Opis cudownego wizerunku Pana Jezusa 
w kościele pokarmelitańskim w Kcyni". (Kcynia 1900. Nakładem 
i drukiem J. \\T. Wendianda). Dlatego też należało z okazji jubi- 
leuszu miasta zabrać się do stworzenia w pierwszej linji pracy, 
któraby zapełniła lukę, jaka się daje pod tym względem odczuwać. 
Zresztą Kcynia nie posiada dotąd żadnej większej pracy, któraby 
szerzej omawiała dzieje miasta. 
Autor niniejszej pracy, jako dziecko Kcyni, zajmował się od 
najmłodszych lat dziejami swego miasta, zbierał materjały do jego 
historji, patrzał przez kilkanaście lat na rozwóJ miasta, przeżywał 
w jego murach swój okres młodzieńczy, doczekał się w Kcyni 
chwili wybuchu Powstania Wielkopolskiego, które przynio:;ło 
Kcyni wybawienie z jarzma niemieckiego. Choć może pokusił się 
o napisanie dzieła, przekraczającego jego siły, to jednak ma to- 


5
		

/pietrykowski00008_0001.djvu

			przeświadczenie. że conajmniej zebrał sporo materjału do histor.ii 
swego miasta, który nie będzie - ma nadzieję - bez pożytku dla 
przyszłych badaczy źródłowych. Szkice w książce zawarte może 
nie odzwierciedlają całego obrazu historycznego miasta. Autorowi 
też wcale o to nie chodziło. Zamiarem jego było: odtworzenie 
obrazu miasta, który by uwypuklił najwięcej ciekawe .momenty 
z historji tegoż grodu, ongiś królewskiego. 
Każde miasto posiada swą własną duszę, swą fizjonomj
 
wytworzoną przez wieki całe. Ludzie żyjący stale w danem mie- 
ście pozostają w najściślejszym związku z psychą swego środo- 
wiska. Odtworzyć choć w małej mierze tą duszę i tą fizjonomję 
Kcyni, było zamiarem autora. 
N a końcu autor poczu wa się do miłego obowiązku podzięko- 
wania za rady i wskazówki wszystkim tym, którzy mu pomocni 
byli przy zbieraniu materjałów do historji jego miasta. W pierwszej 
linji należy się podziękowanie Panu profesorowi Uniwersytetu Po- 
znaliskiego, Abdonowi Kłodzińskiemu, który służył autorowi swą 
radą przy wyborze tytułu dzieła oraz wskazał ważniejsze źródła, 
dalej Panu Zygmuntowi Mocarskiemu, dyrektorowi Książnicy 
Miejskiej im. Kopernika w Toruniu, który swemi cennemi wska- 
zowkami oraz wypożyczeniem z bibljoteki potrzebnych książek 
wielce przyczynił się do powstania niniejszego dzieła. Zaznaczyć 
trzeba, że Książnica toruńska, zaopatrzona w nieomal wszystkie 
do niniejszego opracowania potrzebne dzieła, była właśnie tern 
miejscem, w którem powstała książka, którą niniejszem oddaje 
się do rąk publiczności. 
Dalej należy się podziękowanie burmistrzowi Kcyni, Panu 
Władysławowi Rybarczykowi, oraz korporacjom miejskim za ich 
szczere poparcie dążeń autora oraz za umożliwienie mu wydania. 
niniejszej pracy. Proboszczowi kcyńskiemu, ks. kanonikowi dr. 
Opielińskiemu oraz dyrektorowi kcyńskiego Seminarjum N au czy- 
cielskiego, Panu Michałowi Peterowi, podziękować należy za ich 
uprzejme użyczenie autorowi materjałów historycznych, będących 
w ich posiadaniu. Na końcu zaś autor poczuwa się do obowiązku 
złożenia podziękowania wszystkim tym obywatelom kcyńskim 
oraz b. wychowankom seminarjum kcyńskiego, jak np. Panu in 
spektorowi szkolnemu Wojciechowi Daszyńskiemu, którzy swemi 
cennemi wspomnieniami dotycząceml przeszłości miasta, przyczy- 
nili się do wyświetlenia niejednych dotąd nie opracowanych szcze- 
gółów z historji Kcyni. 


ó 


.
		

/pietrykowski00009_0001.djvu

			.' 


o ŹRÓDŁACH I LITERATURZE 
DOTYCZĄCEJ HISTORjI KCYNI. 


A. 2 R O D Ł A. 
L DO ŹRÓDEŁ RĘKOPIŚMIENNYCH należy rękopis 
KRONIKI MIEJSKIEJ, który rozpoczyna się dopiero od r. 1851 
i zawiera bardzo mało materjału historycznego. Są w nim krótkie 
i pobieżne opisy historji miasta, sporządzane i uzupełniane przez 
burmistrzów w latach 1852, 1865, 1890. W tych opisach są 
wzmianki o dokumentach kcyńskich oraz częściowe ich tłumacze- 
nia. Znajduje się dalej w Kronice m. i. korespondencja miasta 
z Archiwum Państwowem w Poznaniu, z landraturą w Szubinie 
w sprawie dokumentów miejskich i t. O. 
Na karcie 29-tej Kroniki znajdujemy notatkę ks. proboszcza 
Ziółkowskiego o kościołach kcyńskich, w której autor powołuje :się 
na dzieło: "Brevis descriptio archidioecesis Gnesnensis et Posna- 
niensis". Do Kroniki włączono także broszurę pastora Fuss-Hip- 
pelła, (o kcyńskiej gminie ewangelickiej), zawierającą 48 stron. 
Pierwsze pismo władzy polskiej, to karta 34 Kroniki. Jest 
to pismo starostwa szubińskiego z 21. VI. 1920, dotyczące herbu 
miasta. 
Karta 41 zawiera tłumaczenie na język polski aktu lokacy.i- 
nego (z r. 1262), dokonane przez profesorów Państw. Seminarjum 
Nauczycielskiego w Kcyni. Karta 44-47 zawiera historję oswo- 
bodzenia Kcyni z niewoli pruskiej (I. 1. 1919 r.), sporządzoną 
przez Tadeusza Pietrykowskiego, b. komendanta mi
sta. 
Reszta pism, zawartych w Kronice, to pisma bez większego 
znaczenia. 
II. AKTA MIEJSKIE. Z pośród starszych akt miejskich, 
które mają znaczenie dla historji miasta,. wYlnienić należy przede- 
wszystkiem akta dotąd nieznane i niewykorzystane, a rzucające 


7
		

/pietrykowski00010_0001.djvu

			nowe światło na histerję powstania kosynjerów z r. 1848 (acta des. 
Magistrats zu Exin betreffend den erneuerten Polen-Aufstand von 
184 8 , Landes-Polizey-Sachen, Specialia). V olumen tych akt liczy 
139 kart. Zawiera on pisma i rozporządzenia król. rejencji w Byd- 
goszczy począwszy od 22. III. 1848, a dotyczące zaburzeń w Po- 
znańskiem, dalej pisma Naczelnego Prezesa "des Grossherzogtum 
Posen", von Beurmanna, raporty komisarza obwodowego w Kcyni, 
raporty magistratu kcyńskiego, pisma i polecenia landrata szubiń.. 
skiego Wernicha i t. d., oraz różne pisma i protokały, mające 
SG'iczność z zajściami w Kcyni (kwiecień i Inaj [848 r.). Na kartach 
120-139 znajdują się wzmianki dotyczące powstania z r. 1863 
(udział kcynian w powstaniu z r. 1863). 
Z dalszych ciekawszych akt miejskich wymienić należy akta 
dotyczące cechów kcyńskich, akta statystyczne, aKta dotyczące 
szkół kcyńskich, sekularyzacji klasztoru i inne. 
III. Korzystając z uprzejmości dyrektora Seminarjum 
Nauczycielskiego, p. Petera, miałem możność wglądu w KRO- 
NIKĘ SZKOLNĄ, dotyczącą jedynie szkoły ćwiczeń, w której 
znalazłem cieka we przyczynki do historji szkolnictwa w Kcyni. 
IV. Poza wyżej wspomnianemi archiwaljami, które prze- 
glądałem, istnieje: 
KSIĘGA DOKU11ENTO\V PARAFJALNYCH z XVII 
WIEKU (Archiwum Farne), w której znajdują się w kopjach akta 
począwszy od roku [51 I, wyjaśniające szczegóły tyczące się upo- 
sażenia probostwa i oznaczenia dawnej rozległości parafji, a mia- 
nowicie wykaz (z r. 1621) wsi parafję stanowiących. 
Tej księgi jednak nie miałem w ręku. 
V. Według prof. St. Kutrzeby zachowały się: 
KSIĘGI ZIEłvISKIE KCYŃSKIE. Zachowały się z nich 
tylko drobne ułomki, wśród innych ksiąg ziemskich. Datują 
z wieków średnich; przechowane w poznańskiem archiwum. 
Ę:SIĘGI GRODZKIE KCYŃSKIE w archiwum w.Pozna- 
niu (Kutrzeba) : . 
135) Burgrab. Kcin L; bardzo nieporządna księga z różnych lat. 
zwłaszcza z szóstego i siódmego dziesiątka lat XV stulecia. 
13 6 ) Burgrab. Kcin II. z wieku XVI (1521-1534), ale.kilkanaście 
kart z r. 1455. Grodzkie kcyriskie. 
137) Burgrab. Kcin III. r. 1461-1473. Grodzkie kcyńskie. Folio. 
138) Burgrab. Kcin IV. r. 1475-1485. Tożsamo. 


8
		

/pietrykowski00011_0001.djvu

			. 


139) Burgrab. KCln V. r. 1475- 1 4 82 (f. 59): liber domini 
capitanei... districtus Kczynensis. Tożsamo. Folio. 
1....0) Burgrab. Kcin VI. 1486-1493. Tożsamo. Folio. 
14 1 ) Burgrab. Kcin VII. 1487-1496. Tożsamo. 
14 2 ) Burgrab. Kcin VIII. r. 1498-1518: liber iudiciorum dj- 
strictus Kczinensis... Maioris Polonie generalis capitanei. 
Tożsamo. Folio. 
143) Burgrab. Kcin IX. Acta burgrabi (in) dostrictus Kczynensi. 
Grodzkie kcyńskie z lat 1497-1498, troche strzępów 
z XVI. W., nadto opis zastępców z r. 1497 i 149 8 . 
144) Burgrab. Kcin X. z r. [499-1534. Grodzkie kcyńskie. 
Z powyższych źródeł jednak nie korzystałem. 
VI. Przeglądałem natomiast, o ile chodzi o źródła dru- 
kowane: 
CODEX DIPLOłvlATICUS 
IAIORIS POLONIAE. Ko- 
deks dyplomatyczny Wielkopolski, obejmujący dokumenta tak już 
drukowane, jak dotąd nie ogłoszone, sięgając do roku [400, wy- 
dane staraniem Tow. Przyjaciół Nauk Pozn. Tom I-IV. Poznań. 
Nakładem Bibljoteki Kórnickiej 1877-1881. 
CODEX DIPLOMATICUS POLONIAE. Kodeks dyplo- 
matyczny Polski, obejmujący przywileje królów polskich, Wiel- 
kich I{siążąt litewskich, bulle papieskie, jako też wszelkie nadania 
prywatne i t. ci. \Vydał Leon Rzyszczewski. Tom I. II. War- 
szawa 1848. 
ŹRODŁA DZIEJO\łVE. Tom XII. Polska XVI wieku pod 
względem geograficzno-s::atystycznym, opisana przez Adolfa 
Pawińskiego. Tom I. \Vielkopolska. \Varszawa 188 3. 


B. L I T E R A T U R A. 


Obszerniejszego opracowania swych dziejów Kcynia nu
 
posiada. Istnieją jedynie broszury w języku polskim, które 
w krótkich słowach opisują dzieje klasztoru kcyńskiego, oraz 
obszerniejsza praca niemiecka, pastora Ph. Fuss-Hippel'a, która 
omawia dzieje kcyńskiego kościoła ewangelickiego w związku 
z historją Kcyni. 
Poniżej podaję również spis książek, w których znajdują 
się choć tylko drobne wzmianki o Kcyni. 
l. Pamiątka z Kcyni. czyli krótka wiadomość o cudownym wizerunk
 
Pana Jezusa Kcyńskiego z najużywańszemi modlitwami i pieśniami. 
wyjętemi z książki do nabożeństwa ku czci cudownego Pana Jezusa 


g
		

/pietrykowski00012_0001.djvu

			kcyńsk
ego ułożonej. Druk i nakład Jul. Nowackiego w Mikołowie. 
N,icolai O. S. 
2. Pamiątka z Kcyni: Opis cudownego wizerunku Pana Jezusa w kościele 
pokarmelitańskim w Kcyni. Kcynia 1900. Nakładem i drukiem J. \\T. 
WendIanda. WyjąJtek z książki p. t. "Filar przy drodze krzyżowej, t. .i. 
Krzyż cudowny w kcyńskim kościele O. O. Karmelitów". Warszawa 
1814. Według miesięcznika Apost. Serca Jezusowego. 
3. P h. F u s s 
 H d p p e l: Aus Vergangenheit und Gegenwart der eWł1n" 
gelischen Kirchengemeinde Exin. Bydgoszcz 30. 10. 1913. 
.ł. M a x N e u m a n n, Regierungsbaumeister Poznań: "Exin". Aus dem 
Poscner Lande. Oskar Eulitz Verlag. Lissa 1914. 
5. J ó z e f Ł e p k o w s k i: O zabytkach Kruszwicy, Gniezna, Krakowa 
oraz Trzemeszna, Rogoźna Kcyni i t. d. Kraków 1866. 
6. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowo pod 
redakcją Filipa Sulimierskit:go, Bronisława Chlebowskiego, Wlady
 
sława Walewskiego. Tom III. 
7. Rosener, Handbuch fur den Kreis Schubin. 1912. 
8. Landrat K. K l e f f e l: Statist. Beschreibung des Kreises Schubin. 
9. Starożytności polskie. Żupański, Poznań. 1852. 
10. T e o d o r Wag a: Wyciąg z geoglafji polskiej. 1860. Żupański. 
Poznań. 
11. F. X. S e m p i ń s k i: Opis hisł.=:geogr. W. Ks. Poznańsldego. 
12. X. J a n B i e l s k i: Widok Królestwa Polskiego, czyli najważniejsze 
wiadomości o wewn. i zewn. sprawach dawnej Rzeczypospolitej. 
Poznań 1876. 
13. Wielkopolska w przeszłości (praca zbiorowa), r. 19:6. Nakł. Tow. 
Miłośników Historji w Poznaniu. 
14. E d war d hr. R a c z y ń s k i: Wspomnienia Wielkopolski, t. j. wo.ic
 
wództw poznańskiego, kaI,iskiego i gnieźnieńskiego. Tom II. Poznań. 
Orędownik 1843. 
15. D r. A d o l f War s c h a u e r: l) Geschichte der Provinz Posen i. 
polnischer Zeit. 2) Die stadtischen Archive in der Provinz Posen.. 
16. H e i n r i c h W u t t k e: Stiidtebuch des Landes Posen (Codex diplo
 
maticus urbium Ducatus Posnaniensls. Geschichtliche NachrichteJł 
von 149 einzeJnen Stiidten). 
17. E. C a 11 i e r: Powiat nakielski w XVI. wieku. Szkic geogr.
histor. 
Poznań 1886. 
18. L e o łl We g n e r: Konfederacja województw wielkopolskich w r. 1792, 
w mieście Srodzie zawiązana. Poznań 1863. . 
19. K S. S rt: a n i s ł a w K o z i e r o w s k i: Badania nazw topograficznych 
na obszarze dawnej zachodniej i środkowej Wielkopolski. Tom I. 

. K a z i m i e r z Rak o w s k i: Powstanie Poznańskie w 1848 roku. 
Lwów 1900. 
21. J a n Ł a s k i: Liber benefioiorum archidyecezji gnieźnieńskiej. Gntie
 
zno. J. B. Lange. 1880. (Uwagi ks. Jana Ko rytkowskieg o). 
22. X. Kor y t k o w s k i: Brevis descriptio bistorico:::geographica arcbb 
dioecesis Gnesnensis et Posnaniensis. Gnesnae 1888. 


10 


..
		

/pietrykowski00013_0001.djvu

			23. J ó z e f K o s t r z e w s ki: Wielkopolska w czasach przedhistorycZc 
nych. Poznań 1914. Bibljoteka Wielkopolska. 
24. A l eks. We r y h a s D a ro w s k i: Przysłowia polskie, odnoszące się 
do nazwisk szlacheckich i miejscowości. Poznań. Zupański. 1874. 
25. D r. S t a n i s ł a w K u t r z e b a: Sądy ziem
k.ie i grodzkie w wiekach 
średnich. IX-X. województwa: poznańskie i kaliskie. XI. ziemia 
wschowska. (Rozprawy Akademji Umiejętności, wydz. histor.sfilozos 
ficzny). Serja II. Tom XVII. Kraków 1902. 
26. J a n D ł u g o s z, kanonik krakowski: Dziejów Polskich ksiąg dwa:: 
naście. Tom I i II. Przekład Karola Mecherzyńskiego w Krakowie, 
"Czas", 1867. 
27. Deutscher Ostmarkenverein {dzieło zbiorowe): Die deutsche Ostmark. 
Oskar Eulitz Verlag. Lissa i. P. 1913. 
28. K s. S t a n i s I a w Kuj o t, pleban w Grzybnie: Dzieje Prus KrólewlI 
skich. Roczniki Tow. Naukowego w Toruniu. 1917-1918. 
29. H o l z h e i m e r: Die Provinz Posen aIs Schauplatz im schwedisch- 
polnischen Kriege 1655-1660. 
30. J u l i u s K o h t e, Regierungsbaumeister: Verzeichnis der Kunsłdenks 
miller der Prov.inz Posen. 4 tomy. Berlin. J. Springer. 1898. 
31. D r. S t a n i s ł a w Kar w o w s k i; Historja Wielkiego Księstw8 
Poznańskiego. Tom I. 1815-1852. Poznań. Bracia Winiewncz. 1918. 
32. Monumenta Poloniae Historica (Pomniki dziejowe Polski). Tom Ił 
i III. August Bielowski. Nakładem Akad. Umiejętności w Krakowic. 
R. 1864-1878. Lwów. 
33. Roczniki: "Zeitschrift der Historischen Gesellschaft fur die Provin,- 
Posen (od r. 1882). 
34. Historische l\lonatsbHitter fur die Provinz Posen (Dr. Ad. Warschauer). 
Poznań (od r. 1900). 
35. Dziennik doniesień rządowych i prywatnych Departamentu Bydgoskie:: 
go Ks1ęstwa Warszawskiego, rok 1808-1809. 
36. Verzeichnis aller Ortschaften des Bromberger Regierungs::Bezirks mit 
ciner geogr.:	
			

/pietrykowski00014_0001.djvu

			42. "Wolność"', organ Związku Tow. Powstańców i \Vojaków na woje s 
wód.ztwo poznańskie. Rok l, nr. 1, Poznań, 14 maja 1922. 
43. Sprawozdanie dyrekcji Państwowego Seminarjum Nauczycielskiego 
Męskiego im. Karola Libelta w Kcyni. 1926-27. Kcynia 1927. 
44. "Krajna i Nakło"'. Studja i rozprawy, wydane z okazji pięćdziesdęcio::: 
lecia gimnazjum im. Bolesława Krzywoustego w Nakle. Nakładem 
Wydziału Powiatowego w Wyrzysku. Drukiem W. Malickiego w Nakle. 
45. D r. E r i c h S c h m i d t: Geschichte des Deutschtums im Lande Posen 
unter polnischer Herrschaft. Bromberg. lvlittler'sche Buchhan
 
dlung. 1904. 
46. Dzieje Polski podług ostatnich badań. spisanc przez Józefa Szujskiego. 
Tom I-IV. Lwów. Nakładem Karola Wilda. 1866. 
47. A d o l f N o w a c z y 11 s k i: Szkice iiterackie, Poznań, Ostoja 1918. 
"Wielki Fryderyk"', \Varszawa 1910. 
48. "Miesięcznik Heraldyczny". Organ Tow. Heraldycznego Lwów. 
Rok VII, nr. 3-4. 1914. Art.: Jak się legitymowano ze szlachectwa 
przed b. Hcroldyą Królestwa Polskiego (rzccz o Tadeuszu Smigielskim, 
burgrabi kcyńskim w r. 1757). 
49. Rozprawy Akademji Umiejętności. Wydział filologiczny. Serja II. 
Tom XVII. Kraków 19tH. J. Czubek: Wespazyan z Kochowa Kochow
 
ski. Studjum biograficzne. 
50. P a w ełK c y n e n s i s (Zakonu Bcrnardyńskiego): Wizerunek 
ywota 
zakonnego na dwie części rozdzielony i t. d. Kraków. Drukarnia Sy,. 
mona Kempiniego 1613. 
51. Kar l S t e p h a n: "Der Todeskampf der Ostmark 1918-1919". 
Schneidemiihl 1919 r. 
52. W a n d a K o n c z y ń s k a: Zarys Historji Bibljoteki Jagiellońskiej. 
Kraków 1923. 


J
 


..
		

/pietrykowski00015_0001.djvu

			. 


1. KCYNIA PRZED ROKIEM 1262. 
NAZWA MIASTA. 


L 
1łliasteczko Kcynia, położone w powiecie szubińskim (woje- 
"rództwo poznaiIskie), posiada położenie jedno z naj piękniejszych 
z wszystkich miasteczek \V ielkopolski. Już na odległo
ć 
ilku 
kilometrów wyrasta ono nagle przed okiem widza. 1) Jest ono 
położone na t. zw. wzgórzu kcyńskiem, jednym z najwyższych 
punktów \Vielkopolski (136 m.), i posiada wygląd dość imponu p 
jący. Kcynia przypomina widok miast średniowiecznych; brak 
tylko murów obronnych, aby wrażenie było zupełne. 
Niemcy, przybywając dawniej na kresy (Ostmark), chętnie 
tutaj osiadali; świadczą o tern zapiski w kronice szkolnej tutej- 
szego seminarjum nauczycielskiego, gdzie kronikarz pisze. że 
profesorowie chętnie przebywają "In dem schonen Exin". Nie- 
daleko Kcyni znajduje się wzgórze K:orfantego, dawniej Bis- 
marckskopf 2) zwane (162 m.). Na południe od Kcyni znajduje 
się wioska Zurawia, położona na wzgórzu 137 m. wysokiem. 
Między Kcynią a wspomnianą Żurawią płynie strumyk zwany 
Skoczka, albo Kcynka. biegnący do N oteci, w której ginie. Rzeka 
Noteć jest od Kcyni oddalona około 18 klm. 8) 


l) Józef Łepkowski w swej książce: ,,0 zabytkach i t. d. u pisze, że 
Kcynia jest porządnie zbudowana na pagórku i dlatego zdała widna 
w okolicy. 
2) Niewiadomo jaka była nazwa tego wzgórza za czasów b. Rzeczy" 
pospolitej; prawdopodobnie wzgórze było bez nazwy wzgl. nazywało się 
,,\Vzgórzem Dębogórskiem" według wioski Dębogóra, ndedaleko wzgórza 
położonej. 
3) W "Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego" czytamy 
o Kcyni, co nast.: "Kcynia, w okolicy górzystej, na jednym z najwyższych 
punktów w ks. Poznańskiem. Ponieważ dookoła miasta grunt się obniża, 


13
		

/pietrykowski00016_0001.djvu

			W pobliżu Kcyni (Wapno) znajdują się wielkie pokłady soli 
. 
l gIpSU. 
Jeżeli chodzi o prehistorję Kcyni i jej okolicy, to wspo- 
mnieć należy wykopaliska w Iwnie, w Dobieszewku i dalszej 
okolicy miasta, które nam mogą dać pewne, choć niezbyt jeszcze 
wyczerpujące dane o dalekiej, w dziejach nienotowanej, prze- 
szłości naszego miasta i okolicy. 
W pobliżu Kcyni, we wsi I wnie, w latach 1903 i 1904 na.. 
trafiono na polach, należących do tejże wioski na groby prehisto- 
ryczne i znaleziono w nich sprzęty i przedmioty, które posiadają 
wielką wartość archeologiczną, a z których wywnioskować można 
stan kultury kcyńskich okolic w czasach dalekiej przeszłości. 
Poszukiwania na polach I wna odbyły się pod kierownictwem 
asystenta berlińskiego muzeum (Klg. Museum fur Volkerkunde). 
Znaleziono różne garnki, kubki i czary i t. p. Naczynia mają 1>yć 
przepięknej roboty, cienkie i gładkie; także kubki znalezione 
świadczą o rozwiniętej technice. Wykopaliska z pod Iwna l) po. 
chodzą z końca epoki kamiennej, albo też z początku epoki bron- 
zowej (t. J. 2-gie tysiąclecie przed Nar. Chrystusa). W naczyniach 
jednak nie natrafiono na resztki popiołów spalonych ciał zmar- 
łych. Więc nie byłyby to urny w ścisłem tego słowa znaczeniu. 
\V czasie tym, z którego wykopaliska pochodzą, przypuszczać 
należy, nie palono jeszcze ciał zmarłych, lecz chowano zmarłych 
w całości. Naczynia znalezione zapewne służyły do jadła i picia 
przy uroczystości pogrzebowej. Zwyczaj chowania zmarłych bez 
palenia jest starszy, aniżeli zwyczaj palenia zmarłych na stosie 
i chowania ich popiołów. 


miasto częSlto jest wystawione na wiatry. Ziemia w okolicy glinkowata. 
tłusta, pod którą się znajduje warstwa żwiru. Pod Kcynią niema ani bie
 
żqcych, ani stojących wód i mało tylko jest studzien, latem często 
brak wody". 
DZIś w Kcyni znajduje się zakład wodociągów. (Dopisek autora). 
1) a) O wykopaliskach w Iwnie pisze prof. Józef Kostrzewski w swej 
książce: - "Wielkopolska w czasach przedhistorycznych" (ryc.ina 19-21 
Iwno). jeżeli chodzi o dalsze wykopaliska w okolicach bliższych. czy da
 
itzych m. Kcyni, to wymienić należy (p. KQstrzewski) wykopaliska: w pow. 
szubińsk,im, ryc. 119, 120, w Dobieszewku, rycina 152, 169, 179-183, dalej 
w Zurawi, rycina 318, w Sobiejuchach, ryc. 335. oraz537 w okolicy Szubina; 
"fi{ pow. wągrowieckim zaś: Czeszewo, rycina 53 i Wapno, rycina 501-502. 
b) Patrz także: .,Aus dem Posener Lande" r. 1908: Vorgeschicbtl. 
Funde von Iwno, Kreis Schubin, von Franz Siebers in Iwno, z któreeo to 
artykulu czerpię bli:1:sze dane. 


/4
		

/pietrykowski00017_0001.djvu

			Jeszcze dzisiaj, jak podaje obecny komisarz obwodu kcyń- 
skiego, p. B. Nowacki, znajdują gospodarze na polach Iwna urny 
i naczynia, pochodzące z grobów prehistorycznych. Zalecałoby 
się zbadać dokładnie pola I wna pod fachowem kierownictwem, 
o co też, jak mi wiadomo, czynniki kompetentne się starają. 
Józef Łepkowski, pisząc w swych "Zabytkach" o Kcyni i jej 
okolicy, wspomina, co nast.: "Prawie wszędzie w tym zakątku 
znajdują się "żale", polnemi granitami zaznaczone, z któreml 
często spotkasz się w lasach lub na pagórkach. Pominąwszy 
okolenie takie w borze wsi Czeszewa, gdzie prócz urn znaleziono 
bronzowy miecz liściasty rzymskIego kroju, trudno przemi1cze
 
o Dobieszewku, majętności pana posła Kantaka, gdzie wielkie 
i całe dochowane niezorane cmentarzystko, przedstawia niewy- 
czerpaną popielnic kopalnię. Strony to dawnej przeszłości, bo de. 
nich zalicza się owe historyczne Nakło, którego zamek już w XI 
wieku na widowni wojennych uziejów występuje. Przejeżdżając 
tu ową okolicą, na której świetna postać Chrobrego ukazuje się 
najwybitniej w dziejach naszych, smutno a przykro, że tradycje 
wystygły a pamiątki zniknęły; tylko łopata zaryta w ziemię po- 
pielnice i spalone koścI wyrzucI i te milczą, bo ich nikt o prze- 

złość nie pyta'". 
Słowa końcowe (wyżej przytoczone) J. Łepkowskiego są 
bardzo smutne. Dziś jednak, po uzyskaniu wolności, możemy się 
pocieszyć a zarazem poszczycić tern. że posiadamy specjalneg0 
państwowego konserwatora zabytków przedhistorycznych na 
ziemie zachodnie, oraz specjalne 
row. Prehistoryczne w Pozna- 
niu, które się zajmuje ochroną tych nadzwyczaj dla historji na- 
szej ziemi cennych zabytków. 


II. 


Po tym krótkim i dość pobieżnym szkicu dziejów przed- 
historycznych okolicy kcyńskiej przeniesć należy się w czai.Y 
o wiele późniejsze, w czasy, z których pozostały nam już nie- 
tylko kamienne pomniki kultury, lecz także pisane. Mam tu na 
myśli czasy historyczne naszej Polski, czasy zapoczątkowane 
przez lVlieczysława L 
Kiedy Kcynia jako osada powstała, niewiadomo i dziś 
stwierdzić trudno. Pewnem atoli jest, że Kcynia jako miasto na 
prawie niemieckiem istnieje od roku 1262, jak wynika z różnych 
dokunlentów. (Cfr. rozdział 2). Przedtem Kcynia była prawdopo- 

 

 
 
:J . 
CICI 
- 
fP " 
, & 
... Brl
''i)
		

/pietrykowski00018_0001.djvu

			dobnie nliasteczkięm na prawie polskiem (w dokułnencie lokacyj- 
nym jest nast. ustęp: dedimus eis ci,"itatem nostram, que Kcina 
nominatur iure Teutonico locandam l). Możliwe także jest, że 
Kcynia przedtem była wioską, bo Długosz pisze, wspominając 
<) umowie w Kcyni, że zjechano na wzajemną umowę "do w:o:i 
Kcyny" roku 1256 (Cfr. rozdz.: Ważniejsze wydarzenia w historji 
Kcyni). 
Jeszcze przed r. 1262 w Kcyni Władysław Herman (1081- 
1102) miał wybudować kościół, św. Idziemu (r. 1086) poświęcony. 
\V każdYln razie kościół św. Idziego miał stać już w końcu l l-go 
stulecia na wzgórzu kcyńskiem. Wspomina o tern Heinrich 
Wuttke (Stadtebuch, str. 291) i inni autorzy, którzy wszyscy 
opierają się na Długosza "Dziejach Polskile. 2) 
W roku 1255, jak różni historycy wspominają 3), Kcynia 
była własnością Przemysława, brata księcia Bolesława. W spomi- 
nają oni dalej. że zawarto tutaj w tym roku układ między 
Bolesławem i Przemysławem, książętami wielkopolskimi a księ- 
ciem pomorskim, Światopełkiem, za pośrednictwem Krzyżaka 
Popo; na mocy tego układu zamek nakielski, zabrany przez Po
 
morczyków, zwrócono Polakom. 
Tak jak daty powstania Kcyni, tak i też znaczenia nazwy 
"Kcynia U dokładnie stwierdzić nie można. 
Co do nazwy "Kcynia H krążą różne wersje. Jedni twierdzą, 
że nazwa ta pochodzi od słowa "Kotwica". Miały tutaj być 
dawniej wody i moczary, w których przy zakładaniu osady zna- 
leziono kotwicę. Jeszcze dzisiaj okolica Kcyni, a zwłaszcza pół- 
nocna, za Grabowem położona (t. zw. Bielawy), w czasie rozto- 
pów jest pełna wody. Dawniej, jak opowiadają starzy kcynianie, 
przez te łąki, z powodu bagien, trudno było się przedostać. Gdy 


t) Według tekstu "Codex Diplomaticus urbium Ducatus Posnanien
 
sis, Colectio II", str. 141. Heinrich Wuttke, Stadtebuch des Landcs 
Posen, oraz tekstu Cod. dipl. M. Pol. wydanie Biblj. Kórnickiej z r. 1877. 
Między jednym a drugm są małe różnice dotyczące pisowni. 
2} Jan Długosz: "Dziejów Polskich Ksiąg dwanaście". Tom 1.. Prze", 
kład Karola lvlccherzyńskiego. 
3) Wspomina o tern m. in.: "Słownik Geograficzny Królestwa Pol" 
skiego" (Tom III), Warszawa 1882, a przedewszystkiem Jan Długosz 
w swych "Dziejach Polskich", tom II, pod rokiem 1256. Także w ..Monu
 
menta Poloniae Historica", tom II, w ,,Kronice Godysława. Paska" jest 
wzmianka o tem zajściu, jakoteż w tomie III w ,,Roczniku Wielkopolskim" 
(..roczn. Kapituły Poznańskiej"). 


16
		

/pietrykowski00019_0001.djvu

			- ..",.. -.,.... i'" 

 ......,j.ł.If_ 

... ..... 
'., . f 
,f 
., 
 


, 
.
.. 
. 
h$' 
1\4, '\ 
,,'
 .' 
, } 
,.(ł ' 
ł ,}." 

 'f · 
ri t 


'ł, 


:. 


ił r
. 
" .1 
, , 
", 


. 
.. 
'Vt "\ 
,;
 ;
'1 
I ' 


. . 


. I 


-ł:- 


ki f( I l 


"'1 


J' 



' . . .. "i'C.,i\ 
!,- 0"'{ 
.' . "\;fol. .' .... 
 '"ł. , ';;' ....... 
. "'ł'"
:n', .
. '1' ''''. r"'" , ... 
. ł"', f' '\> .. _ Qł 'I "" t....'... 
 . 
.. , 
 .
.:.'" . ., '..). . .' -*- "" :r ....' 
J . 
....'1. \"'. ;tł.,. 01....... ..,. 10111' 
..
,
 ,/11"('.... . 
.J
 . "'. '. "ł 
 . . '\t. 
, ' : .' 
, 
t to '.I
1 ._ 
'. .
 ',;
 ,
 :
 $
 li "I" I :...... 
I. .' /ł . ... ." . ,A "\ t ;\ , .' ":;' 
lo \ Ir\ '" .4,\ t. · i 'Ą. J ,,'1.0 ,...' 
'J..' .
,. 
,' I 1'1" 
""\ ' I t... f'" 

-
 'Ii.! ' ",," I l I" 
I 'I,ł · t-'i t l, ' 'it.,. 
. .r \:"t " , "'\ 
, , ' 
ł... "'I
 


y'" ",,-- 
, .:{''lrJ ''),.1, 
(.. , ", ' - I' tł 
, 
i J ' 
,
",+ ' 


I 
.
. '« 
o,Y -. r . 


" . \ 
,'
' \' 
, -1.:"', . 
'ł'. 
 


ł 


.. 


I .. 


-, 

.. 


.,... . 


,I 


'7':" ..." 

"oIIiI I "'.. .. t:;r-. 
. 
 .. " 
f 1t ... .... 

 .. " I \ 
' 'f :'fI 

 l . >I, r , t " 
ort....';., ", ...... 'l . I 
-ł1ł!,)i,r. , ' . '_.,'..,y 
" ł " \ ./1 ' , ,... ;
'XI 1>1,' , 
O' '. "'. ,0'..' t, '1\I1I \ 
l. 'ł.. '.. \ ł ,.t I . .', ' \ > 
."J.i ) , ., . f , I '\ ł"", 


... . 


.. 



 .... 


Ą #,r'" 
\
 
. 


1 ,... 
J '
 ..... ...... 


. ' 
, 


\, 


Ogólny wi(lok Kcyni
 (ze strony północnej). 


. .. 


o . , iI-' 
, -- . 



,.. ,;o" 
.,.a n.'Y 
,t..T- 


4. 


;.., 
, ,......, 
\ 
,
'\
		

/pietrykowski00020_0001.djvu

			.
		

/pietrykowski00021_0001.djvu

			bydło na łąkach wypasano, nieomal codziennie topiła się tam 
krowa. Dzikie gęsi gnieździły się w pobliżu. Także między sta- 
rym cmentarzem i dzisiejszą gazownią była dawniej woda. Tak- 
samo niedaleko miejsca, gdzie dziś znajduje się dworzec kolejowy, 
istniały dawniej moczary. 
W broszurce "Pamiątka z Kcyni" drukowanej 1) u Juljana. 
Nowackiego w Mikołowie, znajdujemy o nazwie "Kcynia" próbę 
jej objaśnienia, typową dla dawniejszych czasów, a nie posiada- 
jącą dziś znaczenia naukowego. Czytamy w niej co następuje: 
"Między ludem i w dalszych nawet okolicach świata krąży poda- 
nie o samej Kcyni, że się to miasto niegdyś nad wielkiemi wzno- 

iło wodami i jako tam mimo tego miasta największe okręta 
przejeżdżać miały. Sama nazwa "Kcynia" podobno od "Koca", 
to jest od "Kotwa" czyli "Kotwica" pochodzi. W miejscu bo- 
wiem, gdzie dziś stoi Kcynia "Kocę" czyli kotwę od okrętu 
znaleziono i od tego miasto "Kocynią" nazwano, z czego znów 
z czasem przez skrócenie słowo Kcynia powstało. A po zbudowcł.- 
niu tam miasta, gdy okręty mimo płynęły to zawsze pod Kcynią 
Kocę zarzucały i albo polską pszeniczkę z sobą zabierały, albo 
też dla Pałuk i całej Wielkopolski zamorskie swe frukta na ląd 
wykładały. Dziś po onem niby morzu, a raczej po wodach, które 
w czasie powodzi Wisłę z Notecią, Wartą i Odrą łączyły, tylko 
torfowiska nadnoteckie zostały, a sama Noteć na półtorej mili od 
Kcyni płynie. Teraz te rzeki kanał Bydgoski łączy". 
Inne znów podanie głosi, że w osadzie, dziś Kcynia zwanej, 
za czasów, gdy w okolicach tutejszych zaprowadzano chrześcijań-- 
stwo, gromadzono lud okoliczny, mający być chrzcony i, że więc 
od słowa "Krzest", "chrzest", "chrzcić", ma się wywodzić nazwa 
Kcynia. 
W ostatnim zaś czasie ks. Stanisław Kozierowski I) ogłosił 
pracę o pierwotnem osiedleniu ziemi gnieźnieńskiej wraz z Pału- 
karni, w której znajdujemy bardzo ciekawe szczegóły co do nazwy 
Pałuk oraz miejscowości le:tących na Pałukach, a także i Kcyni. 
Przytoczę tutaj urywki z dzieła ks. Kozierowskiego, mające zna- 


1) Rok niewiadomy, przypuszczalnie przed 40-50 laty. 
2) Ks. Stan. Ko.zlierowski: Pierwotne osiedlenie ziemi gnieźnieńskiej 
wraz z Palukami w świetle nazw geograficznych i charakterystycznych 
imion rycerskich. "SI avia o ccidentali s". Tom III-IV. Poznań, rok 1925. 
Nakl. 1Dstytutu zachodnio
slowiańskiego Uniw. Poznańskiego. 


:2. Z przeszlo
ki Kcyni. 


17
		

/pietrykowski00022_0001.djvu

			n' e dl Kcyni i ókolicy, a mianowicie dla na
w tuta; spo- 
tykanych. 
"Północną. granicę od Krajny i Pomo
za tworzyła N()te
, 
płynąca wśród lasÓw, bagien i topieli. Zdaje się, te Kcynię 
i Słupy założono na południo
ej granicy tych ostęp6w ku Noteci, 
bo nazwy na obszarze na p6łnoc od linjł Kcyni
łupy wystę- 
( 
pując e , zdradzają poc:hodzerlie % południowych okolic, wskazuj4c 
tern samem na fakt, że osadnictwo posuwało się coraz głębiej 
- , 
w. Jasy nadnoteckie ku północy i zachodowi, skoro na przełomie 
t 
XI i XII w. Czarnk6w i Nakło bezsporną się stały wła'snościi} 
Wielkopolan. " 

,Pr6cz grodu kcyńskiego i g
odziska shipskiego, 
ównież 
Łekno i Panigródz 
worzyły zapdrę p
zęrci
 wojownic
y.m synortt 
północy (np. Kopięc na Panigrodzu i Słup
ch na jednej linji p
- 
. - 
łożony)" . 
ł . ,. . 
O ile chodzi o nazwę Kcynia, to ksiądz Kozierowski za- 
li
z
 ją do. 
a

 . po
zęści niewyjaśnionych . a pochodz
cych 
z bardzo dawnych czasów. O Kcyni samej pisze: Kcynia, dziś 
, 
 ... I F_ . ) 
 
miasto 
 _ niegdy
 stary. 
ród, rt ..!.262; K
jna ma odpowiednik z
 
..Dnieprem 
 naz",:!e m. Kcyn w gube.
nji Kałuskiej. . -w. edług 
p:r of . Briicknera Arch. f. sI. Phil. t. 38, st:r. 51 Kca (ż), Kiec (m), 
l\cą. (gen.), Kjetja, lit. Kutis-Stajnia. W pobJifu Kcyni mamy 
nazwy osad przypominające . nazwy na Białorusi, jak Pińsko; 
z tego powodu pisze ks. Kozierowski: ,,
dy uwzględ
i
! jeszc

 
wielkopolski,e nazwy Wełnę, Kopyl, Kcr
ię? Pratwę i 
ch nie,ma.l 
równobrzmiące odpowiedniki ruskie, I(lusimy przyjąć jakiś dawny 
związek 
zczepQwy." (Ob. prof. Rozwadowski: "Nazwy Wisły 
i jej dorzecza", str. 9 i n., oraz ks. Kozierowskiegó: "Badania 
nazw Zach. Wielkopolski", t. II. przedmowa.) 
_. I 
Na podstawie Kodeksu Wielkopolskiego, według pracy 
H. W\1 tke'go, nazywała si
 Kcynia (Krcenia): 1262: Keyna; 
I
66; Kczina; .1277: Keyn; 14

: Kcyniai 145 8 : Kczynya; 1840: 
Kc
ynija, Cczina, dalej oppidum Kczinensis lub Cczinensis. 
Niemcy przekształcili nazwę Kcynia na "Exin". 


III. 


Kcynia posiada herb nadany miastu jeszcze za dawnytb 
czasów polskich. Przedstawia on się następująco: na czerwonem 


-. 


18
		

/pietrykowski00023_0001.djvu

			tle biały orzeł wielkopolski z koroną na głowie; ponad orł
m 
znajduje się biała listewka z napisem 1262 (rok fundacyjny). J) 
Kcynia, to stara stoli«:a Pałuk
 które graniczą na północ: 
z t. zw. Krajną, która za czasów dawnej Rzeczypospolitej była 
nieomal identyczną z b. powiatem nakielskim 2), na wschó1 
z Kujawami; na południe rzeczka Wełna tworzy granicę Paluk; 
na zachód zaś diecezja gnieźnieńska. (Kod. Dypl. W. P. wspo- 
mina o districtus Palucensis, tom III, str. 727, w dokumencie 
z r. 1399- Pozatern w Kod. Dypl. W. P. znajduje się pr%y tomie 
IV mapka "Wielkopolska epoki Piastowskiej"', na której uwidocz- 
niono poło:!enie Pałuk i wsiystki
h miast do Pałuk należących). S) 
H. Wuttke zaś wspomina w swem dziele (na str. 199), że 
okolica od Gniezna do Inowrocławia sięgająca, przynajmniej 
później, nazywała się Palukami. Pozatem wspomina, opierając 
się na dokumentach Raczyńskiego, że Kcynia razem z Gnieznem, 
Trzemesznem, Strzelnem, Ujściem, Piłą, Mogilnem, Powidze.m, 
Kłeckiem, Wągrówcem, Nakłem, Żninem, Grabowem należała do 
Ziemi Kaliskiej, która sięgała daleko w Ziemię Poznańską. 
Ró . ni uczeni tłumaczą, że wzgórza i pagórki, w które obfi- 
tują szczególnie okolice Żnina, Kcyni (Dębogóra, Dobkowagóra 
i t. d.), Trzemeszno i Gniezno. spowodowały nazwanie tej okolicy 
Pałukami. Wyraz ten (w okolicy Trzemeszna mówią: "garbate 
Pałuki"), oznacza więc pewnie tyle, co pałąki i krzywizny, lub 
garby (por. Rudnicki S. O. II. 
24 in.). 
Według ks. Kozierowskiego następujące rody rycerskie 
miały swoje siedliska w okolicach Kcyni : Nałęczowie. którzy na 


- 
1) Starannie wykonana kopja herbu, sporządzona przez Arch. Państw. 
w Poznaniu. 
najduje się w kronice miejskiej. 
') Patrz E. Callier: "Powiat N aki
lslc,j w XVI stuleciu", szkic geog!'. 
hisł. (mapka hist.), Poznań 1886. 
3) Prócz Kcyni należą do Pałuk miasteczka: Szubin, 
nin, Gąsawa.. 
2e:niki, Gołańcz, Margon
n itd. Ks. Stanisław Kujot, autor ..Dziejów Pru. 
Królewsk,ich" tłumaczy nazwę Pałuk w swem dziele na str. 1017. Pisze OD.. 

e rozróżniano w dawnej Polsce majątki rodowe i nabyte. Do dziedzi:J 
ćzenia majątków rodowych pan (100 jest książe) nie mógł się wtrącać. gdyż 
te były własnością nic pewnej jednostki, ani nawet rodziny, lecz całego 
rodu. Tak cała prawie okoLica między Strzelnem, Kcynią i Wągrówcem 
należała do rodu Pałuków. na ówczesnem pograniczu pomorskiem. już poza 
włi1ściwą Wielkopolską przez Boleslawa Chrobrego osadzonych. Na str. 
12i 6 pisze ks. Kujot o członkach rodu Paluków. o Trojanie. Henryku 
z R)'11arZeWa i Sędziwoju, ktorzy byli blisko spokrewnieni i należeli do 
rOGU Pełuków. osiadłego w pobliżu Nakła, koto Kcyni, Wqgrówca i 
ninll1. 


19 .
		

/pietrykowski00024_0001.djvu

			naszem terytorjum siedzieli w 2 skupieniach, z których pierwsze 
znajdowało się między Mogilnem a Kcynią; dalej Różyce, a Po- 
raje osiedli m. in. w okolicach Znina i Kcyni, Odrowąże i 
a- 
rębowie. 
O kcynianach istnieje staropolska przypowieść prowincjo 
nalna l): "Kcynianie rzetelni, ale trzpioty", jak o Wielkopolanach. 
że są: "Wielkiej głowy, a małego serca". 


2. KCYNIA JAKO MIASTO NA PRAWIE NIEMIECKIEM 
(w 1262 r.). - O DOKUMENTACH KCYNI. 
Kcynia jako miasto na prawie niemieckiem istnieje od 
roku 1262, jak wynika z dokumentu Bolesława Pobożnego 2). księ- 
cia wielkopolskiego. 
Dokument (w oryginale), wyżej wymieniony był dawniej 
własnością miasta, później dostał się w ręce b. właściciela W ój- 
tostwa, hr. v. Itzenplitza; gdzie dziś się znajduje, nie wiadomo. 3) 
Był to, jak kronika miejska donosi, dobrze jeszcze zachowany per- 
gamin w języku łacińskim. literami gotyckiemi, pisany. Dr. War- 
schauer 4), niemiecki archiwarjusz (Poznań), pisze, że w r. 1833 
według sprawozdania landrata szubińskiego, miasto Kcynia byto 
w posiadaniu 9 dokumentów oryginalnych. między którymi za- 
pewne także dokument dotyczący powstania miasta się znajdował. 


l) Patrz: Aleks Weryha
Darowski - "Przysłowia polskie, odnoszące 
się do nazwisk szlacheckich i miejscowości". Poznań, Żupański 1874. 
2) W dokumencie czytamy: ..Nos Boleslaus Dux Poloniae" i t. d. 
Niemcy tłumacząc dokument na język niemiecki, oraz pisząc w kronice 
niemieckiej o lokacji miasta na prawie niemieckiem wciąż wspominają 
o Bolesławie V. Wstydliwym, jako o założycielu miasta i mianują go 
królem. Bolesław Wstydliwy przecież był tylko księciem krakowsko
san
 
domierskim, jako taki nie mógł wydawać dokumentów dla ziemi wielko" 
polskiej. Dokument powyższy mógł wydać tylko Bolesław Pobożny, książę 
Wielkopolski. (Porównaj Kron. Miejska karta 14, Boleslaus V. oder 
Keusche ). 
3) H. Wuttke pisze w "Vormerkung iiber die Quellen" swego 
"Stadtebuch", str. 177, że nie wszyscy radcy miejscy troszczyli się o stare 
dokumenty. Dlatego też w niektórych miejscowościach nakazano je prze::! 
chowywać w kościołach. Niektóre miasta jak W schowa. Leszno, Kościan. 
Sroda, Poznań, Buk, Kcynia, W ągrówiec posiadały coprawda archiwum, lecz 
i tutaj późno się do tego zabrano i z niezbyt dużą troskliwoścą. 
ł) Wiadomości o dokumencie i jego treść czerpię z krondki miejskiej. 
Także: Dr. Warschauer: Die Stadtischen Archive in der .Provinz Posen, 
Codex MaiorLs Poloniae str. 353.i H. Wuttke "Stadtebuch" str. 291 i str. 141. 



o
		

/pietrykowski00025_0001.djvu

			. 


Później jednak owe dokumenty zaginęły. W roku 1856 znaleziono 
w jednem z biur rejencji bydgoskiej stary dokument m. Kcyni, 
który zawierał wszystkie stare dokumenty w odpisie, potwier- 
dzone przez króla Augusta III. Dokument ten zdeponowano 
w Archiwum Państw. w Poznaniu. 1) Składa się on z 6 kart per- 
gaminowych i zawiera II dokumentów złączonych w jedną całość. 
Dokument fundacyjny rozpoczyna się od słów: 
"In nomine Domini Amen. Evanescunt simul cum tempore... 
i t. d. N os Boleslaus, Dei gracia dux Poloniae, perspecta fidelitate 
bonorum virorum videlicet Rineri et Johannis, dedimus eis civita.. 
tern nostram, que Kcina nominatur. iure Tevptonico locandam, et 
videlicet jure, quo civitates nostre Posnan et Gnesna in eorum 
legibus pociuntur... i t. d. 
Z tego dokumentu wynika, że Bolesław Pobożny oddał ry- 
cerzom Rynerowi i Janowi, którzy swą wierną służbą wobec Bole- 
sława wielce się zasłużyli, miasto Kcynia, i polecił im je ufundo- 
wać na prawie teutońskiem, analogicznie do prawa, jakie w mia- 
stach Poznaniu i Gnieźnie panowało. 2) 
Ciąg dalszy tegoż dokumentu (w tłumaczeniu polskiem) jest 
następujący: "Prócz tego daliśmy im (t. j. Rynerowi i Janowi) 
posiadłości na własność, które się Bobrowniki i Pielgrzymowo 
zwią. Łąk zaś będą mieszkańcy wzmiankowanego grodu swobo- 
. 
dnie używać w Poczepnicach. Tak zwany młyn sołtysa potom- 
kowie ich na własność posiadać będą. Łanów dajemy im 80, 
z których założyciele Ryner i Jan i ich potomkowie każdy 6-ty łan, 
oraz każde 6-te zabudowanie na własność otrzymać mają. Każdy 
trzeci denar zaś w procesach zatrzymają dla siebie. Po upływie 
lat S-ciu, od najbliższego święta Sw. Marcina począwszy, od każ- 


J) Znajduje się jeszcze dzisiaj w Archiwum Państw. 
i) Edw. H. Raczyński w swych: "Wspomnieniach \Vielkopolski". 
pisząc o nadaniu Kcyni prawa magdeburskiego analogicznie do prawa jakie 
w Poznaniu i Gnieźnie panowało. dodaje: Nie dosyć jest na ustawie rzą" 
wwej, aby założone miasto ludnem i kwitnącem uczynić. Położenie tylko 
miejsca, przykładanie się mieszkańców do handlu i przemysłu i ciągła władz 
rządowych opieka, wznosi je. lub do upadku przywodzi. N a dowód tego 
twierdzenia przytoczymy Kcynię. Bolesław Książę Wielkopolski nadając 
temu miastu prawo magdeburskie w r. 1262, postanowił, aby ,też same miało 
przywłileje i taki zarząd jak Poznań i Gniezno. w nadziei podobno, że 
równie jak tamte wkrótce zakwitnie, odmienne przecież położenie topo=, 
flraficzne i stosunki miejscowe zawiodły w Kcyni nadzieje książęce. 


, 21
		

/pietrykowski00026_0001.djvu

			. 


dego łanu jeden wiardunek ł) rebrny płacić będą. Tubylcy za' 
tych samych praw co i przybysze używać będą. Nie ehcemy, aby 
się jaki kasztelan, lub wojewoda, wreszcie rycerz do ich spraw 
mieszał. Powyższe stwierdzamy dokumentem przez dodanie na- 
szej pieczęci. Dan w Poznaniu, w święto Sw. Piotra, przez na- 
szego pisarza Matyasza w Roku Pańskim 1262". 
Tyle mówi dokument. A więc twórcami miasta Kcyni byli 
rycerze Ryner i Jan, którzy się wobec księcia zobowiązali z .Keyn!, 
wioski, wzgl. miasta na prawie polskiem, utworzyć miasto według 
prawa magdeburskiego 2). Za to uzyskali wójtowstwo w Kcyni 
Jako dziedziczne. W owych czasach najwyższą władzą w mieście 
był wójt, który sprawował sądy nad miastem. Tylko niektóre 
miasta posiadały burmistrza, którym był zazwyczaj jeden z oby
 
wateli, będąc zupełnie podwładnym wójtowi. 
O dziejach miasta bezpośrednio po uzyskaniu prawa nie- 
mieckiego nic nie wiemy. Zasługuje może na wzmiankę fakt, że 
proboszcz kcyński. imieniem Andrzej, w roku 1266 wystawił pe- 
wien dokument dla księcia kaliskiego (kod. dypl. Wielkp.. Raczyn- 
ski str. 62; H. Wuttke: Stadtebuch, str. 291; Kod. dypl. Maioris 
Poloniae. Tom I, str. 366). 
Z późniejszych dokumentów, a mianowicie z przywilejów 
króla Władysława Warneńczyka z roku 1441, który zatwierdzIł 
stare wolności, wynika, że w międzyczasie wielki pożar nawiedził 
miasto, obracając je w perzynę. Zniszczeniu uległ cały dobytek 
obywateli, zagładzie uległy cały przemysł i rękodzielnictwo, które 
pono w tym czasie doszło w Kcyni do wielkiego rozkwitu. Wyżej 
wymieniony dokument postanawia, że wszelkie sprawy karne 
miały podlegać wójtowi miasta i że wójt sam zaś może jedynie 


1) Wiardunek = 12 groszy praskJ.ch. 
2) O planie, według którego miasto pobudować miano, znajdujemy 
wzmiankę w zbiorowem dziele: "Die deutsche Ostmark". Przytaczam od. 
nośny ustęp: ..Neben dem regelmassigen Kolonistenschema der Stadtanlage 
kam schon im 13. Jahrhundert ein zweites vercinfachtes vor. das aIs Mit e 
einen hinggestreckten Markt zeigte. in dessen breite Schmalseiten je eine, 
.uch wohl zwei Strassen mundeten und der, auch in seinem Langseiten 
durch Strassen recht - oder spitzwinklig geschnitten wurde. Die Form der 
AnIagen war, wie es scheint, besonders beliebt im Preussenland, kommt 
aber auch in der Provinz Posen. z. B. schon .in der um 1262 gegriindeten 
Stadt Exio vor. wo ein langgestreckter dreieckiger Marktplatz den Mittel
 
punkt des Grundrisses bildet". 



2
		

/pietrykowski00027_0001.djvu

			byc; sąązQny przez sędziego królewskiego, na zapozew królewski. 
opatrzony w piecztć królewską. ..' f 
W Kcyni znajdo
ał się' dawniej zamek oraz mur obronny 
około miasta. Wynika to z do
umentu Zygmunta r. (1506- 
154 8 ) l), wydanego miastu Nakłt.t: 2) 
r _ 
.. Zamek ten był siedzibą' starostwa. Utrzymywanie muru 
miej ski ego od zamku at do młyna należało do miasta (dokument 
nakielski mówi o tem). 
Przywileje miejskie zostały zatwierdzone przez Zygmunta II 
Augusta (r. 1565), przez Stefana Batorego (r. r575) i przez Zyg- 
munta III (r. 1591). Ostatni zezwala na odbywanie jarmarku 

 dniu św. Filipa i ]akóba (I maD, ustanawia targi na koI1ie 
i bydło oraz upoważnia miasto do pobier:ł.nia cła targowego od 
towarów na rynek zwożonych. . 
Król Zygmunt III w r. 1594 daje zezwolenie na budowę 
wiatraka. 
W tym czasie żydzi zaczęli się w zastraszający wprost spo- 
sób rozmnażać w Kćyni, a kupcy szkoccy (immigranci) zaczęli 
zagrażać handlowi miejscowemu. 
Gdy król Zygmunt III w roku 1594 odwiedził Kcynię, lud- 
ność chrześcijańska miasta wniosła skargę na żydów i Szkotów 
przed Majestat królewski. 3) 
I{ról Zygmunt III wobec tego wydał miastu przywilej 
(r2. IX. 1594 r.), który mówi. co następuje: 
a) Żydom nie wolno na placach miejskich domów ani budować, ani 
też pod żadnym pozorem skupować, lub na własność nabywać; nie wolno im 
w mieszkaniach mieć sublokatorów albo służby. W dniach targowych lub 
podczas jarmarku nie wolno im wykładać na sprzedaż towarów na rynku, 
jedynie w kramach. Soli, mąki, śledzi i nnych artykułów spożywczych, 
wódki i piwa, a przedewszy
tkiem zamiejscowego sukna i łoju nie wolno 
im ani publicznie, ani prywatnie sprzedawać. Bydła nie wolno im zabijać 


.. 1) Według H. Wuttke ,,stiidtebuch des Landes Posen", na początku 
XVII wieku 7 miast wielkopolskich p
iadało mury miejslde, a mianowicie: 
Poznań, Gniezno. Wschowa, Koścdan, Kcynia.., Kórnik i Nakło. Wszystkie 
inne były bez murów obronnych. Mury jednak z czasem się rozpadły, po- 
nieważ n.ie troszczono się wielce o nie. 
2) Cod. dypl. urbium Magni duc. Posn. Str. 83 nr. LXXXVII. 
3) Raczyński w "Wspomnieniach Wdelkopolski", tom II. str. 392, 
mówi ó pobycie króla Zygmunta III w Kcyni i pisze: "Gdy Zygmunt lU 
W' r. 1594 powracając ze Szwecji przez Kcynię przejeżdżał, kupcy polscy 
podali mu prośbę_ aby ich uchronił od kupców szkockich w Kcyni osiadłych, 
odbierających im korzyści handlowe". 


23
		

/pietrykowski00028_0001.djvu

			przed domem. aby nie wywoływać niemiłych i wstrętnych zapachów; bydło 
należy rzezać za miastem. Pozatern żydzi na równi z -innymi mieszkańcami 
miasta mają być pociągani do wszystkich świadczeń na rzecz miasta. 
b) Ponieważ szkoccy posiadacze magazynów oraz annj kupcy domo- 
krążni. bez prawa obywatelskiego. nie tyJko szkody majątkowe obywaltelom 
zasiedziałym wyrządzają. lecz także państwu szkodzą. zakazuje się im 
uprawianie handlu podczas targów. l) 
c) Kupcom zbożowym zezwala się na zakup zboża podczas t
rgów 
publicznych nie w godzinach przedpołudniowych. lecz jedynie popołudnio- 
wych, aby nie wywoływać braku zboża wśród mieszkańców miasta. 
Władysław IV w roku 1633 zatwierdził powyższe przywi- 
leje i dodał jarmark w dniu św. Andrzeja (30 listopada), zaś król 
Michał w roku 1669 przydał do tego jarmark w dniu świętej 
Agnieszki (2 l stycznia). 
W roku 1683 król Jan Sobieski zatwierdził wszystkie do- 
tychczasowe przywileje. i- 
W roku 1731 król August II zatwierdził wszystkie przy- 
wileje i dodał jarmark w dniu 6 stycznia i w niedzielę Trinitatis, 
t. j. św. Trójcy, i zakazał przywozu zamiejscowego piwa i wódki 
do miasta. 2) 
Pozatem istnieje jeszcze cały szereg innych. dokumentów 
dotyczących kcyńskich cechów, kościołów, ceł, podatków, młyna, 
jakoteż zastawu miasta i wójtostwa kcyńskiego i t. d. i t. d. 
Przytoczę tutaj najważniejsze oraz wskażę źródła. w któ- 
rych wzmianki o dokumentach, albo też same teksty dokumentów 
znaleźć można. 8) 


l) Raczyński zaopatruje punkt b) następującą uwagą: ,,Skarga kup" 
ców polskich na kupców szkockich w teInŻe miasteczku osiadłych, którzy 
w ich mniemaniu wszystkie im korzyści handlowe odbierali. Większy 
przemysł szkotów, oszczędność ich i pracowitość, te były podobno źródłem 
większych ich zysków". 
2) Powyższe dane czerpiemy z odpisu dokumentu króla Augusta III 
.. roku 1761, który powtarza w całef rozciągłości wszystkie wyżej przyto
 
czone dokumenty i je potwierdza. Dokument sam. jak już wspomniałem. 
"lnajduje 1tię w Archiwum Państw. w Poznaniu. 
3) Józef Łepkowski w swem dziele: "O zabytkach" wspomina że 

 --- . , 
na miejscu, t. j. w Kcyni, pozostałością najstarszej daty jest w Archiwum 
parafjalnem księga dokumentów. spisana w XVII wieku, gdzie znajduJą 
się w kopjach akta, począwszy od r. 1511, wyjaśniające szczegqły tyczące 
się uposażenia probostwa i oznaczenia dawnej rozległości parafji, a miano- 
wicie wykaz z r. 1621 wsi parafję stanowiących. Nie zdołałem jednak ods 
szukać tej książki. 


24 


.
		

/pietrykowski00029_0001.djvu

			4 


...... 


-- 


lo 


" II 


- -...... 


..." 




- - 


, ........-
'jf- 


Ogólny widok Kcyni 
(ze strony południo,,'ej). 


,.
		

/pietrykowski00030_0001.djvu

			.
		

/pietrykowski00031_0001.djvu

			W roku 1758 król August III wydał dokument erekcyjny 
dla kościoła i szpitala pod nazwą św. Barbary; kościół, szpital 
jakoteż paraf ja św. Barbary dzisiaj w Kcyni już nie istnieją. 1) 
Wspomnę tutaj jeszcze o przywileju nadanym cechowi 
szewskiemu w Kcyni, który się do dzisiejszego dnia zachował. 
Pergamin ten z roku 1641 został wydany r podpisany przez króla 
Władysława IV i jego kanclerza Maksymiljana Fredrę. Cech 
szewski w Kcyni, jako naj liczniejszy i prawdopodobnie naj starszy 
(około 80 członk?w liczył dawniej) odgrywał w mieście swego 
czasu bardzo ważną rolę i posiadał nawet własną ulicę (ulicę 
Szewską). 2) 
Zachowało się dość dużo wiadomości o Kcyni w kcyńskich 
księgach grodzkich i ziemskich, datujących przeważnie z 15 stu- 
lecia. S) Do tych ksiąg wpisywano swego czasu przeróżne doku- 
menty i przywileje, z czego skwapliwie Magistrat i obywatelstwo 
korzystali. W ten sposób przechowało się dużo szczegółów do- 
tyczących miasta Kcyni. Kcyńskie księgi grodzkie znajdują się 
w Archiwum Państwowem w Poznaniu i zawierają obfity ma- 
terjał dotyczący ustroju wewnętrznego miasta, jego stosunek do 
starosty, do żydów, kościołów, fundacyj kościelnych, cechów i t. d. 
Ważniejsze szczegóły z owych ksiąg grodzkich są następujące: 
Królewski przywilej ochronny przeciw staroście z r. 1629 (księga 
nr. 33 karta 989) i z 3-go lipca 1637 (księga nr. 37 karta 159)
 
królewskie zwolnienie z podatków po wojnie szwedzkiej z 7 listo- 
pada 1659 (księga nr. 156 karta 834), królewskie zezwolenie na 
pobór cła miejskiego z 7 kwietnia 1632 (księga nr. 36 karta 24), 
dalej przywilej zezwalający na odbywanie targów na bydło r. 1633 
(księga nr. 36 karta 24); dokument fundacyjny Konwentu Kar- 
melitów, wydany przez arcybiskupa ks. Wojciecha Baranowskiego 


1) Mały lecz dość ważny zbiór odpisów kcyńskich dokumentów. jak 
pisze dr. Warschauer. posiada Archiwum państwowe, a mianowicie doku" 
menty króla Zygmunta z r. 1511, dokumenty Augusta II z r. 1731, dotyczące 
kośoioła farnego, oraz dokumenty dotyczące szpitala i kaplicy św. Barbary, 
wyciągi z ksiąg grodzkich i t. d. Księga przywilejów miast wielkopolskich 
w Bibljotece Raczyńskich zawiera poświadczenie dokumentu erekcyjnego 
(z metryki koronnej pochodzące) króla Zygmunta Augusta z r. 1565. 
oraz królewskie zwolnienie z podatków na przeciąg 8 lat po pożarze miasta 
(dokument z roku 1552). 
2) Drugim z rzędu naj starszym i najliczniejszym cechem kcyńskim. 
to cech garncarski, który także posiada swą ulicę (ulica Garncarska). 
3) Patrz Kutrzeba i Dr. Warschauer. 


25
		

/pietrykowski00032_0001.djvu

			z 27 lipca 1612 (księga. ąr. 48 karta 137). List żel tIy wydany 
:łydom kcyńskim którym zarzucano morderstwo dziecka (t. 1:559, 
, . 
księga 22 karta 280), dalej królewskie zwolnienie z podatków na 
przeciąg czterech lat, wydane żydom Kcyni i Łobżenicy, z 30-go 
stycznia 1658 (księga nr. 118 karta 151), zęzwolenie na reperację 
synagogi żydowskiej ż 4 lutego 1700 (księga nr. 52 karta 30). 
Dokument stwierdzający znalezienie miny kruszcowej w pob1itu 
Kcyni z 29 sierpnia 1665 (księga nr. 46 karta 14). Statut cechu 
szewskiego z 6 lutego 1641 (księga nr. 37 karta 845). Statut 
cechu mieszanego z r. 1665 (księga nr. 46 karta 137) i przywilej 
wydany Bractwu Strzeleckiemu w Kcyni z 30 kwietnia z r. 1676 
(księga nr. 48 karta 677). 
"Metryka Koronna" zaś podaje nam dokulnent, dotyczący 
młyna królewskiego w Kcyni (z 28 lutego 1510), jakotet kilka 
zwolnień z podatków po pożarach, które miasto nawiedziły. 
z roku 1504 i 1531. 1) 
W księdze: "Inventarium diplornaticum in arce Cracovien 
i 
per commissarios 1682 confectum" 2) zapisano wszelkie zastawy, 
którym miasto Kcynia podlegało. W r. 1440 król Władysław III 
zastawił Kcynię Wojciechowi Słupskiemu za 500 grzywien, 
w roku 1441 zapisał mu na Kcyni 400 grzywien, rezerwując dla 
siebie prawo pobytu w Kcyni. Król Kazimierz zapisał r. 1455 
Maciejowi z Słupców 200 grzywien na Kcyni. Wójtem Kcyni był 
w połowie 
ieku XV Szymon Czajka; jego niepełnoletni syn 
Paweł sprzedał za namową swy
h przyjaciół dnia 2. III. 1480 całe 
wójtostwo z wszelkiemi prawami i posiadłoścIami i dochodami za 
100 grzywien Michałowi Drogoszowi (Olim Brzostowski de mi- 
nori Tu padla) według świadectwa generała wielkopolskiego Piotra 
z Opalenicy, Kcynia 2. III. 1480. (Codex dipl. Poloniae, tom II, 
str. 341 dok. CXCI). 
Oszacowanie miast z r. 1458. według którego miano w razie 
wojny stawić żołnierza. pieniędzy l t. d., daje nam poznać ów- 
czesne znaczenie miast naszych. Kcynia tak samo jak Czarnków, 
Pak ość, Margonin, Książ i t. d. miała stawić 6 pieszych żołnierzy 
w razie wojny. Miasta, jak Mogilno, Szubin tylko 2, Skoki, Łoh- 


l) Na podstawie maferjału archiwalnego dotyczącego Kcyhi są oparte 
wiadomości o Kcyni w Raczyńskiego: "Wspomnieniach", tom II. str. 392, 
dalej Liber beneficiorum I. S. 123 i Łepkowski J. "O zabytkach Kruszwicy, 
Gniezna et c:'. Str. 120. I 
') Patrz H. Wuttkc: "Stadtebuch des Landes Posen". 


26 


.
		

/pietrykowski00033_0001.djvu

			tenica tylko I żołnierza. Miasta wielkopolskie miały stawić razem: 
7-ł3oQ żgłnierzy pie
zy
h. Później, W czasach, gdy Turcy Polsce 
zagrażali, większe miasta stawić musiały także wozy wojenne 
(currus bellici), r. 1524 do nich należała takie Kcynia. 
Ję.
1i 
hodzi o czasy późniejsze, pruskie, to wypada nad- 
mienić, że Kcynia posiada ordynację miejską z 29 kwietnia 184 2 
(patrz Słownik Geograficzny). 


... 


3. KCYNIA JAKO STAROSTWO GRODOWE. 
WŁADZĘ SĄDOWE KCYŃSKIE ZA CZASÓW DAWNEJ 
RZECZYPOSPOLITEJ. 
Kcynia za czasów dawnej Rzeczypospolitej był
 stolicą po- 
wiatu czyli siedzibą starostwa grodowego kcyńskiego, miała gród 
do jurysdykcji Jenerała Wielkopolskiego należący, i na niem od- 
pra wiały się roki ziemskie kaliskie. Kcynia była także starostwem 
niegrodowem. 
Starostwo grodowe l) kcyńskie w wojew. kaliskiem. powie- 
\. cie kcyńskim podług lustracji z r. 1661 obejmowało miasta: Kcy- 
nia, Mieściska, i wsie: Dembłowo, Borzątew iWiela. Districtus 
Kczinensis (powiat kcyński), który należał wpierw do wojewódz- 
twa kaliskiego (Palatinatus Calisensis), od roku 1768, gdy po- 
dzielono województwo kaliskie na kaliskie i gnieźnieńskie, należał 
do województwa gnieźnieńskiego, razem z powiatami: gnieźniefI- 
skim i nakielskim. 2) 
Przytaczam tutaj wyjątki z dziełka dr. Stan. Kutrzeby: 
"Sądy ziemskie i grodzkie w wiekach średnich H (województwa 
poznańskie i kaliskie), które nam najlepiej ilustrują sprawę władz 
publicznych a przedewszystkiem sądów, które w Kcyni w średnich 
wiekach istniały. 
Dr. St. Kutrzeba pisze, że Księgi roczków, zachowane w du- 
żej ilości, świadczą o istnieniu powiatów (w województwie ka- 
liskiem): I) kaliskiego, 2) konińskiego, 3) pyzdrskiego, 4) gnie 
źnieńskiego. 


1) Patrz: Słownik geograficzny Królestwa Pols
iego. Tom III, str. 
947-8. 
2) Patrz: Teodor Waga - Wyciąg z geografji polskiej - Poznań, 
Żupańslct 1860, oraz Eu... Helen.iusz - Wizerunek Rzeczypospolitej PoJjS 
skiej, Tom I. Kraków 1891, str. 58 i 59. 



7
		

/pietrykowski00034_0001.djvu

			Za to ledwie nieliczne strzępy dowodzą istnienia dwóch 
jeszcze powiatów, a to: S) kcyńskiego (kcinensis) i 6) nakielskiego 
(nakelensis). 
Odprawiają l) się też roczki w tych miejscowościach,... od 
których powiaty biorą nazwy, a więc m. i.: w Poznaniu, Kcyni 
i Nakle. 
Daleko sięga zamysł reformy, który wyraża na zewI1ątrz 
przywilej cerekwicki 2), znoszący sądy, prócz w Kaliszu, Gnieźnie 
i Nakle. A więc zniknąć miały roczki konińskie, pysdrskie i kcyń- 
skie. Czy do tego doszło, nie wiadomo, bo później nieco spotyka 
się sądy zarówno w Pyzdrach, jak w Kcyni i Koninie. Odpra- 
wiają się one tam przez wiek XV i później. 
W końcu okresu wieków średnich spotykamy ten sam po- 
dział terytorjalny, który istniał już w końcu XIV stulecia. Dwa 
powiaty ma województwo poznańskie (Poznań i Kościan), sześć 
województwo kaliskie (Kalisz,. Gniezno, Pyzdry, Konin, Kcynia 
i Nakło). 
Zapiski wielkopolskie mają te właściwości, iż zwyczajnie 
podają, gdzie sąd się odprawia (pod gołem niebem, przed domem 
którego z mieszczan, lub też na podwórzu grodu, w mieszkaniach 
prywatnych, u wójta, u żyda, w klasztorze, na plebanji, lub nawet 
na cmentarzu). Zdarza się dość często, iż sąd ziemski zasiada 
w grodzie (in castro). Z czasem zdarza się to coraz częściej, tak 
że przechodzi prawie w stałą regułę w drugiej połowie XV stu- 
lecia. Roczki odprawiają się tu początkowo, tak jak w innych 
województwach, co dwa tygodnie. Pod koniec XV wieku roczki 
odbywają się ledwie kilka, nawet 2 razy na rok. 
W każdej miejscowości, gdzie się zbiera sąd, jest burgrabia 
tego miejsca, a więc poznański, kościański, kcyński, pyzdrski i t. ,l. 
Jest więc razem tych burgrabiów ośmiu na ośm sądów powiato- 
wych. Burgrabia (senior castri lub senior) występuje we własnej 
godności, jako taki jest zastępcą starosty i to starosty wielko- 
polskiego. A więc burgrabia siedzI "loco capitanei Maioris Polo- 
niae generalis". 
Każde województwo ma swego sędziego i podsędka, a więc 
osobno kaliskie, osobno zaś poznańskie. Ustanowienie ich należy 
do króla. 


1) Przytaczam z małemi zmianami dosłownie z pracy Kutrzeby. 
2) Bandtk,ie, str. 268. 


28
		

/pietrykowski00035_0001.djvu

			Kancelarje prowadzą pisarze. Dla każdego województwa 
jest jeden pisarz generalny, którego mianuje król. Do niego na- 
leży przedewszystkiem prowadzenie ksiąg i wydawanie sądowych 
dokumentów. Pisarz kaliski występuje jako: "in palatinatu Ca- 
lischiensi terestris prothonotarius'. 
Lecz sami ksiąg nie prowadzą. Do pomocy mają podpisków 
(subscribae), których sami według swej woli sobie dobierają. nie- 
wiadomo, czy dla każde-go sądu zosobna. 
W rozdziale VI pracy dr. St. Kutrzeby, zatytułowanej: 
"Sądy grodzkie", czytamy, że właściwym' i jedynym sędzią 
w sprawach grodzkich jest w Wielkopolsce starosta i tvlko sta- 
rosta. Nie ma on żadnych miejsc stałych dla tego rodzaju sądów.. 
Ciągle jeździ po kraju, z miejsca na miejsce, gdzie jest, tam odpra- 
wia sądy. Obecność starosty jest niezbędną; osadza zwyczajnie 
sędziego i podsędka (za wzorem sądów ziemskich). Nie są to atoli 
stali urzędnicy. To jest charakterystyczną cechą tych sądów, to 
nadaje im odrębny charakter w przeciwstawieniu do sądów grodz- 
kich innych województw. Nie ma tu sądów grodzkich, jest tylko 
sąd starosty. Jeżeli sam nie siedzi w sądzie, to daje na swoje 
miejsce zastępcę; starosta przez cały wiek wykonywa sądy w róż- 
nych miejscowościach, a odrębne do wpisywania tych aktów są 
księgi, prowadzone przez notarjuszy starosty, lecz obok tych ksiąg 
pojawiają się inne księgi, oznaczane jako grodzkie powiatów. Są 
to zawsze księgi wpisów. dokonywanych na sądach starosty. Są. 
osobne poznańskie, kościańskie, kaliskie i t. d. 
W XV w
eku starostę zaczynają zastępować burgrabowie 
w swoich okręgach, ale tylko za każdym razem z osobna, z upo- 
ważnienia starosty. Starosta też sądzi zwyczajnie w tych miej- 
scowościach, gdzie się zbierają roczki, a więc w I{cyni, Koninie, 
Poznaniu i t. d. Pod koniec wieku zaczynają też przejmować bur- 
grabowie prawa starosty przynajmniej w części. Starosta i dalej 
sądzi, ma nawet stałego już sędziego (iudex causarum) ; podsędek 
ginie. Ale obok tej jurysdykcji wykonują grodzką także burgra- 
biowie. Obsada sądu znów jest swobodną; zależy od burgrabiego, 
który w miarę potrzeby osadza sędziego i podsędka i asesorów 
w liczbie dwóch. Powstają więc w taki sposób wreszcie sądy 
grodzkie w Poznaniu, Kościanie, Kaliszu, Pyzdrach, Koninie, 
Gnieźnie i Kcyni. N a tle ustroju sądów ziemskich powstają więc 
te sądy, które się organizują na wzór sądów innych województw. 
Ostateczne urządzenie tych sądów i uporządkowanie przypada do- 


29
		

/pietrykowski00036_0001.djvu

			piero na wiek XVI. O kcyńskieh księgach ziemskich i grodzkich 
była mOWa w rozdziale o "Zródłach" . 
Bardzo cenne wiadomości o sądach, które się w Kcyni odby- 
wały, 
właszeza w czasach p6zniejszych, podaje nam takie ks. Jat! 
Bielski 1) następujące szczegóły: 
Powiat kt:yński należał do jurysdykcji sądowej starosty 
jeneralnego wiełkopoiskiego, bo nie posiadał jak powiat nakielski, 
, -
 - . - 
 
osobnego starosty grodowego. Generałem wielkopolskim był .sta.. 
rosta poznański, który miał pod swą jurysdykcją 7 grodów: 
Póznań, Kalisz, Gniezno, Kt:ynia, Konin, Kościan, Pyzdry. (Stąd 
sąd ten powiatowy odbywany dla całego starostwa, czyli okręgu 
grodu kcyńskiego jest sądem grodzkim). W Kcyni generał Wiel- 
kopolski stanowił pisarza j rejenta, tak jak w innych przygrod- 
kach, t. j. w Gnieźnie, Koninie i Pyzdrach, należących do woje
 
wództwa kaliskiego. 
Województwo kaliskie, pisze w roku 1763 ks. Jan Bielski, 
posiadało jeden Urząd Ziemski z 3-ch osób się składający: "z sę- 
dziego, podsędka i pisarza złożony, i z innych pomniejszych urzę- 
dników. Sąd składa pod dwa czasu do sądzenia wyznaczonego 
prawem przypadnienia, tym porządkiem jegoż i w tych miastach: 
pierwsze tych sądów przypadanie, czyli jak mówią pospolicie, ka- 
dencja, zaczyna się w Kaliszu w poniedziałek po św. Michale 
i trwa przez niedziel dwie, potem w Koninie przez tydzień, w Pyz- 
drach dalej przez tydzień, jeszcze w Gnieźnie przez tydzień zaw- 
sze po sobie następny. Na koniec w Kcyni i w Nakle w jednym 
tygodniu. Drugie tych sądów przypadnienie zaczyna się w Ka.. 
liszu po niedzieli "Exaudi", przed Świątkami i sądzi się przez dwie 
niedziele; konińskie w poniedziałek po św. Trójcy, po nich pyzdr- 
skie, tuż gnieźnieńskie, wszystkie po tygodniu. Na koniec kcyń- 
skie i nakielskie roki w jednym tygodniu, to jest kcyńskie po 
zakończonych gnieźnieńskich od poniedziałku przez trzy dni, a na- 
.. 
kielskie w tymże tygodniu w czwartek się zaczynać i przez drugie 
trzy dni odprawować mają". 
Adolf Pawiński w swych "Źródłach dziejowych": "Polska 
XVI wiek-u". (Wielkopolska) podaje nam bliższe dane dotyczące 
rozległości powiatu kcyńskiego w 16 wieku, dalej mówi nam 


1) Part:rz: Ks. Jan Bielski - S. J.. Widok Królestwa Polskiego, czyli 
najważniejsze wiadomości o wewnętrznych i zewnętrznych sprawach da- 
wnej Rzeczypospolitej. napiJany po raz pierwszy w r. 1763 (Poznań 1876). 


30
		

/pietrykowski00037_0001.djvu

			o ludności, o ilości parafij, wsi i miast pow. kcyńskiego doś
 szcze- 
gółowo. Powyższe dane czerpie Pawiński z ksiąg i rejestrów po- 
borowyr;h, które 
ą wspaniałem' 'róq ,mi dla. geografji i staty- 
styki Wi
lkopolski jak i jej poszczególnych powiatów w XVI w. 
Na stronie 180-195 znajdujemy następujące zestawienie: 
Districtus Kcinensis ano 1577 et 1579. 

ege
tr dani l. K. Mci w Kole na Seimjku Więlkopolskim 
ucbw lony etc. przez ur. p. Mikołaja Głogińskiego poborcę 
w-d.Etwa kaliskiego wybr. 1577 r. 
Powiat kcyń$k
 po
ia4a wykazy Z r. 1564. JS6S. 1577, 1578, 
1579, 15 80 , 15 81 , 82, 83. Wcześniejszych z początku XVI wieku 
nie masz. W myśl tego regestru zaliczono do "Districtus Kcinen- 
sis" paraf je następujące: Parochia Brzeskorystew, Czessewo, 
Czerekwyca, Podoboicze, Choroiąża, S
labos.zewo ("inszego 
gbytv
') l), Chometkowo, Choyna, Chodziesz miasteczko, Koziel- 
sko, Dziewierzewo, Golancza, Grelewo, Gora Arczibiskupia, Go- 
rzicze, Gąsawa (inszego gbytu), Izdebno, ]anowiecz (inszego 
gbytu), ]aktorowo, ]anczew9, Kc jnia (Kcynia) miasteczko, Kierz- 
kowo, Lekno miasteczko, Margonyn miasteczko, Miesczisko (in- 
szego gbytu), Ostorscze, Panygrodz, Pothulicze, Rogowo (inszego 
gbytu), Rynarzewo miasteczko, Ryszewko, Szamoklesski, Stopa- 
chowo, Szlupy, Sczepanowo, Woiuczino, Swiethkowo, Srebrna 
Gorka, Szmogulecz, Szubyn miasteczko, Tharnowo, Szaradowo, 
Usczie (inszego gbytu), Wenecia, Zerniky oppidum, Znyn miasto, 
wsi ks. opata wągrowieczkiego. 
Wykaz miast powiatu kcyóskiego 2) z 1579 r. jest następu- 
jący: Zerniki, Chodziesz, R ymarzew, Barczin, Labiszyn, W ą- 
growiec, Margonin, Szubin, Kczinia, Łękno, Znyn (Znin). 


ł 


. 


1) ..Inszego gbytu" oznacza, że dana parfja nie należy do powiatu 
kcyńskiego, zabłł\kała się do spisu pow. kcyńskiego. Poborca dopisywał 
zwykle: extra districtum. co w kcyńskim powiecie określono z niemiecka 
(inszego gbytu). 
') Jak już wspomniano. kcyńskie księgi grodzkie zawierają obfity 
materjal dotyczący ustroju wewnętrznego miasta. jego stosunku do staro- 
sty i t. d. N a podstawie źródeł, z których korzystałem, wypada nadmiendć. 
że w r. 1771 po Andrzeju Mielżyńskim. Annie z Bnińskach posiadał staro- 
stwo kcyńskie: Kazimierz Radońsld. pułkownik Wojsk Kor., opłacając 
wraz z wójtostwem kwarty w ilości zlp. 410. a hyberny zlp. 473 gr. 6. 
(S!own. Geograficmy). 
Jednym z burgrabiów kcyńskich był (r. 1757) Tadeu
 śmigielski 
(wiadomość z akt grodzkich poznańskich). co do którego znajdujemy cie. 


31
		

/pietrykowski00038_0001.djvu

			. 


4. W AŻNIEjSZE WYDARZENIA W HISTORjI KCYNI 
ZA CZAąÓW DAWNEj RZECZYPOSPOLITEJ. 
Z różnych dokumentów wiemy, że w roku 1224, Władysław. 
książę na Ujściu (dux de Uscie) wydał w Kcyni dokument, na 
mocy którego klasztor w Trzemesznie został obdarzony różnemi 
przywilejami. 
W roku 1255 czy też 1256 zawarto w Kcyni układ między 
Bolesławem i Przemysławem, książętami wielkopolskimi a księ- 
ciem pomorskim Swiatopełkiem, za pośrednictwem krzyżaka' Popo. 
W roku 1399 Wojciech "castellanus Kaminensis" obdarzył 
w Kcyni przywilejem kościół parafjalny 
 Słupach. 
W roku 1480, w obecności Piotra z Opalenicy, chorążego 
poznańskiego i starosty generalnego wielkopolskiego, dokonano 
w Kcyni sprzedaży wójtostwa (Czajka-Drogosz). 
Później, to jest w roku 1594 Kcynia miała zaszczyt goszcze- 
nia w swych murach króla Zygmunta III, który powracając ze 
Szwecji. wstąpił do Kcyni. Swiadczą o tern choćby różne doku- 
menty spisane w owym czasie w naszem mieście. 
O innych wydarzeniach w Kcyni jako też w okolicy milczą 
źródła starszej daty. Przypuszczać jednak należy, że okolica Kcyni 
była widownią różnych walk i przemarszów wojsk, a to choćby 
ze względu na bliskość Nakła. które przecież było przez długi 
czas grodem warownym na granicy Polski i Pomorza 1). (Odle.. 
głość między Kcynią a Nakłem wynosi jedynie 18 klm.). Jaki zaś 
udział Kcynia brała w tych walkach o Nakło, i czy z powodu 
bliskości tegoż grodu była narażona na ścierpienie różnych działań 
wojennych na swem terenie, o tern nic dokładnego nie wiemy. 
W okolicy Kcyni spotykamy także szańce starodawne. mia- 
nowicie niedaleko Gromadna w kierunku Nakła, jakoteż więcej na 
południe pod Panigrodzem, niedaleko Kcyni, dalej w lesie pod 
Królikowem, pod Szubinem. Szańce te idą dalej w kierunku Fot- 


kawą rozprawę heraldyczną w "Miesięczniku Heraldycznym" (rok 1914 
nr. 3-4), napisaną przez Stanisława Dziadulewicza p. t.: ,Jak się leg.itymo:ll 
wano ze szlacheotwa przed b. Hero1dyą Królestwa Polskiego". 
Kdolf Nowaczyński w swej pracy o Goczkowskim (Szkice Literackie, 
Poznań, Ostoja 1918) wspomina, że Jan Ernest, który był twórcą najważ
 
niejszych gałęzi przemysłu pruskiego za Fryderyka Wa.elkiego, jakOlteż naj
 
genjalniejszym finansistą w Europie XVIII wieku, był wnukiem Józefa 
Goczkowskiego, burgrabiego w Kcyni. 
1) Patrz H. Wuttke: Stiidtebuch, str. 181. 


łI 


J
		

/pietrykowski00039_0001.djvu

			dona, Zamczyska pod Bydgoszczą i t. d. H. Wuttke zastanawiając 
się nad znaczeniem tych szańców, sięga daleko wstecz i przypo- 
mina, że najstarszemi miastami Lechitów były Gniezno i Krusz- 
wica. które były zarazem stolicami. Jakby dla ochrony tychże 
miast - pisze W uttke - ciągną się z wszystkich stron wyżej 
wymienione szańce. 
Inni zaś nazywają te szańce: szańcami szwedzkimi 
(Schwedenschanzen) i twierdzą. że pochodzą one z czasów na- 
jazdu szwedzkiego. N owoczesna nauka zaś stwierdza, że nie 
ą 
to szańce, lecz pozostałości z czasów prehistorycznych. 
Podczas II-gi
j wojny szwedzkiej Kcynia została wciągnięta 
w orbitę działań wojennych. W roku 1656 CzarnIecki po przegra- 
nej ze Szwedami między Kłeckiem a Gnieznem ustępować musiał 
ogałacając z wojsk polskich Wielkopolskę. Czarni-ecki pobity, 
pisze Moszczeński l), szybkim pochodem, .nigdy nie tracąc serca 
i głowy, rozbija szwedzką załogę w Żninie. bierze Bydgoszcz. 
idzie do Prus, daje odsiecz wojewodzie Wejherowi w Chojnkach, 
I 
z nim się łączy i zajmuje stanowisko pomiędzy Kcynią i Nakłem 
n. Notecią. Przecina tern samem Szwedom komunikację z Pome- 
ranią, Prusami i Wielkopolską, i obserwuje ciągle ruchy króla 
Karola Gustawa. Karol Gustaw ściąga wielkie siły, aby odzyskać 
utraconą komunikację między Wielkopolską i Pomeranią. Czar- 
niecki nie spodziewając się tak prędko mieć z całą szwedzką potęgą 
do czynienia, na równinach pod Kcynią oczekuje nieprzyjaciela. 
Do walki nie przyszło. Czarniecki zręcznie się wycofał, unikając 
bitwy siecią wód między Notecią a Wartą, zasłaniając się przed 
połączoną potęgą szwedzką. 
W wojskach Czarnieckiego, które wówczas były pod Kcynią, 
służył także nasz poeta Wespazjan z Kochowa Kochowski. Czyta- 
my o tern w jego biografji napisanej przez Jana Czubka (Rozprawy 
Akademji Umiejętności. wydz. filologiczny, tom XVII). Miano- 
wicie na str. 43 Czubek wspomina, że Wespazjan Kochowski wraz 
z swym młodszym bratem Sewerynem brał udział "w całej tej 
wiekopomnej epopei narodowej i we wszystkich jej epizodach 
przeważnie pod dowództwem Czarnieckiego. Byli pod Warką, 
1) a) Patrz: Ignacy Moszczeński, wstęp do książki: Gen. Ign. Prą- 
dzyński - "Czterej ostatni wodzowie polscy przed sądem higf:orji". P
 
znań, Żupański 1865; b) patrz: A. Warschauer - "Geschichte der Provinz 
Posen in polnischer Zeit"; c) patrz: Holtzheimer - "Die Provinz Posen 
als Schauplatz im schwedisch
polnischen Kriege 1655-1660". 


3. Z przeszłości Kcyni. 


33
		

/pietrykowski00040_0001.djvu

			pod Gnieznem, gdzie poeta został dwakroć ranny w rękę, pod 
Kcyną, wreszcie w walnej trzechdniowej bitwie pod Warszawą, 
jak to sam poeta zaświadcza, mówiąc o bracie: 


"Gęste kule lecialy. gdy wojenne wrzawy 
U Warki, Gniezna, Kcyny, potem u Warszawy 
Szwedzkie pułki wzniecały; czem jak żołnierz mężny 
Tam nie poległ? (Lir. II. 31):' 


Według zapodań Louis Levina 1) wojska polskie podczas 
swego przemarszu przez Wielkopolskę nie szczędziły Niemców, 
a zwłaszcza żydów, którzy popierali Szwedów. Podobno docho- 
dziło do krwawych pogromów w poszczególnych miasteczkach. 
Nie lepiej poszło też żydkom w Kcyni. 
O Kcyni za czasów szwedzkich wspomina też Henryk Sien- 
kiewicz w swym "Potopie", tom I. 
Podczas wojny siedmioletniej (1756-1763) okolice Kcyni 
były widownią przemarszów Moskali, którzy przez Krajnę szli 
w stronę Brandenburgji i z powrotem. W Bydgoszczy dla Mos- 
kali założony magazyn. żywnościowy dał powód pruskiemu gene- 
rałowi Dohna, aby wkroczyć do sąsiedniego powiatu nakielskiego 
celem zniszczenia bydgoskich zapasów. Prusacy usadowili się 
w pobliskjej Łobżenicy, skupując na Krajnie dla armji Fryde- 
ryka II zboże, za które płacili fałszywą monetą, bitą w Dreźnie. 
Dowódcy pruscy namową a często gwałtem zabierali chłopów 
polsIcich do pułków pruskich. Doszłf' do tego, że na Krajnie 
i w pobliskich powiatach werbował żołnierzy każdy, kto chciał 
i mógł. Poplecznik Potockiego Karłowski zbierał szlachtę prze- 
ciwko Czartoryskim, Malczewski okrzyknięty regimentarzem na 
województwo kaliskie. gromadził siły zbrojne na rzecz konfedera- 
tów barskich. 2) O wyżej wspomnianym Karłowskim czytamy 
w "Pamiętnikach" Kitowicza, że później oskarżony o napaść na 
stryja swego uszedł do klasztoru Karmelitów w Kcyni, skąd za- 
brany i przed sąd kapturowy stawiony, został skazany na śmierć 
i rozstrzelany. 


1) Patrz: Zeitschrift der: Historis<:hen Gesellschaft fUr die Provinz 
P06en. tom 16 str. 88, Louis Levin - "Judenverfolgungen im II. schwe- 
disch
polnischen Kriege u . 
2) Patrz: ,,Krajna i Nakło"'. str. 73. 


34 


.
		

/pietrykowski00041_0001.djvu

			Z innych źródeł 1) zaś wiemy, że w tym samym mniej więcej 
czasie pruski pułkownik Hordt starał się odciąć Moskalom dowóz 
i miał zadanie, o ile możności, odebrać im iCh magazyny żywno- 
ściowe w Toruniu i Chełmnie. Celu tego jednak nie zdołał osię- 
gnąć. Natomiast udało mu się zniszczyć znaczne zapasy wojsk 
nieprzyjacieIskich w Rogoźn
e, \V ągrówcu, Kcyni., Żninie i Byd- 
goszczy - razem więcej niż 60.000 szefli zboża. 
Za czasów Konfederacji Barskiej, 5 czerwca r. 1768, pan 
Rydziński, naczelnik chorągwi miasta Piły, nawoływał w Kcyni 
do przystąpienia do konfederacji. Szlachta okoliczna przyłączyła 
się do konfederacji i wybrała Rydzińskiego marszałkiem, który 
wkrótce zebrał dość wielki oddział wojska i ruszył na Poznań, 
gdzie jednak rosyjski major Drewitz zagrodził mu drogę, sto. 
czywszy z nim walkę. Dnia 14 czerwca Rydziński stracił przeszło 
100 ludzi. Tylko 9 dni trwała Konfederacja Kcyńska, która, jak: 
pisze Pastor Fus.s-Hippel,. przedewszystkiem zwróconą była prze- 
dm Ni
mcom-ewange1ikom,. i która razem z innemi konfedera- 
cjami wielkopolskiemi rzekomo całe Poznańskie obróciła w pu- 
stynię. Aby tej "anarchji", jak pisze Fuss-Hippel, kres po- 
łożyć, porozumieli się w lutym r. 1772 Rosja, Prusy i Austrja 
i rozebrali Polskę. Fryderyk Wielki dnia 13 września 1772 r. 
uznał Prusy Zachodnie oraz Ziemię Nadnotecką (Kcynia r. 1773 
stała się pruską f), jako terytorjum pruskie. (Patrz; Dodatek ni- 
niejszej książki, gdzie znajduje się wypis z książki pastora Fuss- 
Hippela, który przytaczam dla jego tendencyjnego i jednostron- 
nego przedstawienia historji polskiej). 
W Konfederacji Targowickiej 2), która jest naj smutniejszym 
wypadkiem w historji polskiej XVIII wieku, a której zamiarem 
było: przywrócić dawną Rzeczpospolitą przy pomocy obcych ba- 
gnetów, Wielkopolska dość słaby brała udział. Kilku mniej znacz- 
nych obywateli województw wielkopolskich, zgromadzonych 
w mieście Środzie, oświadczyło gotowość przystąpienia do aktu 
konfederacji generalnej. \V 3 dni później zawiązała się w Gnie- 
źnie odrębna ko11fderacja województwa gnieźnieńskiego, która 
jednak nie tak polityczne. jak raczej potoczne i czysto gospodarcze 


1) Patrz: "Zeitschrift der Historischen Gesellschaf.t fUr die Provinz 
Posen". tom 5 str. 267. art.: Franz Schwartz - "Die Provinz Posen aIs 
Schauplatz des 7..jahrigen KI'ieges". 
2) Patrz= Leon Wegener, Konfederacja Województw Wdelkopolskich 
(1792) w Srodzie zawiązana. Poznań, Tow. Przyjaciół Nauk. 1863. 


35
		

/pietrykowski00042_0001.djvu

			miała znaczenie. Obywatele gnieźnieńscy zawiązali ją głównie 
w celu sprawiedliwego rozłożenia ciężaru w dostarczaniu żywno- 
ści dla wojska pomiędzy ziemian województwa swego i powiatu 
kcyńskiego. Dokonany w tym celu wybór komisarzy furażowych 
pozostał konfederacji tej wyłącznym skutkiem. Z aktu zawiązania 
tej konfederacji (Relationes Gnesnenses r. 1792, str. 923) dowia- 
dujemy się, że na tym zjeździe w Gnieźnie dla powiatu kcyńskiego . 
ustanowiono jako komisarzy furażowych, którzy pośredniczyć 
mieli w rozdziale prowiantów dla wojsk Rzplitej: W. W. Andrzeja 
Palęckiego i Antoniego Kraszewskiego. 
O Kcyni pod panowaniem pruskiem będzie mowa w osobnym 
rozdziale. Wspomnieć jeszcze wypada o tern, że Kcynia za czasów 
Księstwa Warszawskiego należała do Departamentu Bydgoskiego. 
W ,.Dzienniku doniesie!} rządowych i prywatnych Departamentu 
Bydgoskiego Księstwa Warszawskiego" z r. 1808 i 1809 znalazłem 
dwa obwieszczenia Deputacji Ceł i Akcyz Depart. Bydgoskiego, 
dotyczące licytacji budynków Magazynu Solnego w Kcyni. 


5. O KOŚCIOŁACH KCYŃSKICH. 
I. 


Już przy końcu XI. stulecia miał stać w Kcyni na wzgórzu 
kościół św. Idziego. Co się z tym kościołem stało, kronika ani 
akta. ani też inne mi dostępne źródła nie donoszą. Dopiero z pó- 
źniejszych opisów miasta wynika, że w miejscu, na którem sie 
dziś wznosi wspaniały kościół i klasztor pokarmelitański, stał 
w 16-ym wieku kościółek pod wezwaniem Wniebowzięcia Najśw. 
Panny Marji. Kościołek ten oddali mieszczanie kC'yńscy za zc- 
zwoleniem ks. Wojciecha Baranowskiego, arcybiskupa gnieźnień.. 
kiego, O. O. Kannelitom 1), którzy też dnia 27 lipca roku 1612 
uroczyście do niego wprowadzeni zostali. Niemiecki historyk 
Warschauer wspomina o dokumencie erekcyjnym konwentu Kar- 
melitów w KCYlli, wydanym przez arcybiskupa W. Baranowskiego 
dnia 27. VII. 1612. Klasztor wystawiono im drewniany. Roku 1775 
wielki pożar nawiedził Kcynię. Nieomal całe miasto spłonęło. 
m: i. także klasztor drewniany z kościółkiem. Był to już drugi 


1) O. O. Karmelici trzewiczkowi, patrz Józef Lepkowski, który nad:: 
mienia, że <> nich znajduje się wzmianka w Archiwum Farnem, t. j. w tej 
księdze parafjalnej, o której nadmienił. 


36 


.
		

/pietrykowski00043_0001.djvu

			pożar, o którym wiemy. Pierwszy raz, jak to wynika z dokumentu 
Władysława Warneńczyka, spłonęło miasto doszczętnie w czasie 
przed 1441. 
Po drugim pożarze, w roku 1787, już za czasów króla prus- 
kiego Fryderyka Wilhelma II, O. O. Karmelici wybudowali ze 
składek nowy, do dziś istniejący klasztor i kościół z dwoma oka. 
załemi wieżami. Wybudowali prócz tego obszerny i wspaniały 
krużganek, stykający się z kościołem, a ozdobiony trzema mniej- 
szemi wieżami, w którym to krużganku znajdują się stacje Męki 
Pańskiej, wymalowane na 14 obrazach naturalnej wielkości. 
Kościół klasztorny znajduje się na najwyższym i najwspa- 
nialej położonym punkcie Kcyni, na naczelnem miejscu, w rynku, 
panując nad całem miastem. Klasztor jest duszą miasta, nadaje 
mu fizjognomję i charakter. Już z daleka, na kilka kilometrów 
od Kcyni, zauważyć można klasztor kcyński, ten piękny zabytek, 
bez którego Kcynia nie byłaby Kcynią. Kcynianie są bardzo 
dumni ze swego klasztoru, który dla nich jest jakby symbolem 
całego miasta. Kcynia przecież, to mała mieścina, żyjąca swem 
własnem życiem, w którem nie ma większych i silniej duszę poru- 
szających zdarzeń. Najważniejszemi zdarzeniami dla Kcyni to 
odpusty kcyńskie (Znalezienie i Podwyższenie św. Krzyża), to 
piątki podczas wielkiego postu, na które pątnicy z odległych na- 
wet stron przychodzą do Kcyni, by ukorzyć się przed kcyńskim 
Zbawicielem. Dziś coprawda te święta kcyńskie coraz więcej 
tracą na znaczeniu; dawniej zato, jak to starzy kcynianie opowia.. 
dają, podczas odpustów całe miasto stawało się jedną gospodą. 
Pątnicy szukali sobie noclegu u wszystkich obywateli, a prze- 
kupnie kcyńscy, których było dość sporo, wystawiali na sprzedaż 
koło klasztoru swe różańce, książeczki z opisami klasztoru i Cu- 
downego Pana Jezusa kcyńskiego, jakoteż obrazki z pieśnią 
o kcyńskim Zbawicielu. Miasto ciągnęło dość wielkie zyski z tych 
odpustów. 
Jeszcze dziś każdy dobry kcynianin spieszy, o ile czas mu 
na to pozwala, co piątek do swego klasztoru na mszę św. o godz. 9, 
gdzie tradycyjnie podaje się relikwję św. Krzyża do całowania. 
Smiało powiedzieć można, że nieomal całe życie duchowe 
przeciętnego kcynianina, zrośniętego z tradycją kcyńską, obraca 
się koło klasztoru". To też bez klasztoru, który stanowi właściwą 
duszę miasta, Kcyni dzisiaj sobie przedstawić nie można. Zdając 
sobie sprawę z tego kultu kcynian dla ich klasztoru, poczuwam 


37
		

/pietrykowski00044_0001.djvu

			się do obowiązku, 'Obszerniej opisać klasztor kcyński, jego dzieje
 
jakoteż historję jego Cudownego Pana Je
usa. 1) 


. . 


II. 


Wszyscy autorzy, .pis'zący o kC)Tńskim klasztorze, wyrażają 
się bardzo dodatnio o nim. Niestety nie znalazłem. żadnej pracy 
polskiej o budowie jakoteż o znaczeniu architektonicznem kcyń- 
skiego klasztoru. Nawet "Sprawozdania Komisji Historji Sztuki" 
Kralrowsk. Akademji Umiejętności nie zawierają żadnej wzmianki 
o nim. 
, 
Przy opisie klasztoru opieram się na materjale, zaczerpnię- 
tym z akt miejskich, na dość obszernej pracy ]uljusza Kohte'go: 
"Verzeichnis der Kunstdenkmaler der Provinz Posen", oraz na 
artykufe Maksa Neumanna p. t. ."Exin" i także na innych pracach, 
które podałem w rozdziale p. t. "Literatura dotycząca Kcyni". 
Do ostatnich należy także dziełkoŁepkowskiego p. t. ,,0 zabyt- 
kach Kruszwicy .i m. i. Kcyni". (Kraków 1866). 
Poniżej przytaczam wszystkie wzmianki o klasztorze kcyń- 
skim, które znalazłem w wyżej przytoczonych dziełach. 
Niemiec Max Neumann, b. budowniczy rejencyjny z Po- 
znania pisze 2) o klasztorze bardzo pochlebnie. Kościół klasztorny. 
podaje on, zajmuje w Kcyni pierwsze miejsce ze wszystkich ko- 
ściołów i stawia w cień nawet kościół farny. który jest o wiele 
starszy. Kościół klasztorny jest utrzymany we formach baroko- 
wych i znajduje się na miejscu bardzo umiejętnie i zręcznie wy- 
branem. Dwuwieżowa fasada zachodnia klasztoru jest zak.oń- 
czona dwoma hełmami cynkiem kryterni, które z daleka bardzo 
dobrze się przedstawiają. 
W epoce zwalczania reformacji i herezji .przez Kościół ka- 
tolicki, a zwłaszcza przez Jezuitów, wytworzył się .specjalny typ 
kościółów pojezuickich według wzoru kościoła "ił Gesu" w Rz v- 


l) Przytoczę tutaj m. i
. także wyciągi z popularnej broszurki p. t.: 
..Opis cudownego- wizerunku Pana Jezusa w kościele pokarmelitańskim 
w Kcyni". (Kcynia 1900. Nakładem i drukiem J. W. Wendlanda). Wszyst
 
kie bowiem opisy (popularne) o Kcyni, a zwłaszcza o kcyńskim klasztorze. 
są obecnie wyczerpane; kcynianie zaś i wszyscy miłośnicy m. Kcyni od
 
czuwają potrzebę ujrzenia w druku obszerniejszego opisu swych cennyph 
zabytków. 
2) Patrz art. p. t. ..Exin". Aus dem Posener Lande. Oskar Eulitz 
Verlag. Lissa 1914. 


38
		

/pietrykowski00045_0001.djvu

			mie; w Polsce spotyka się ten typ kościoła w Poznaniu i w K'ra- 
kowie. Według tego samego wzoru pobudowano kościół Jezuitów 
w Chojnicach, jakoteż kcyński kościół karmelitański. Neumann 
przypuszcza nawet, że oba kościoły są dziełem jednego mistrza. 
Przejście z rynku bardzo obszernego do wysokich murów i wieżyc 
klasztoru tworzy dość długi krużganek, który przypomina gmachy 
klasztorne we Wschowle. powstałe w 1:-680 roku. 
We wnętrzu kościoła znajdu ją się stalle i lawki, które na- 
leżą do epoki 'Późnego baroku. Z tego .samego czasu datuje dość 
oryginalna kazalnica we formie przedniej części łódki. Wnętrze 
kościoła przedstawia się bardzo okazale i robi wrażenie wielkich 
przestrzeni. 
Józef Łepkowski pisze o klasztorze, zbudowanym w r. 1787. 
co następuje: "Klasztor wystawiony w stylu przekwitłego roko- 
ko; małe nawy poboczne mają ponad przesklepieniami loże, zwy- 
kłe w budowlach, tak zwanego zopfu". 
W klasztorze znajduje się krzyż z Chrystusem Panem 
w drzeworzeźbie, której pochodzenie Łepkowski zalicza na;- 
wcześniej do XV stulecia. Krzyż ów wisiał na stacjach klasztor- 
nych aż do cudu l) z ową panną z Zurawi. 
J. Kothe zaś pisze, że klasrtor kcyński jest otynkowanym 
gmachem z cegieł, pochodzącym z końca 18-go stulecia. Za ołta- 
Tzem głownym znajduje się tablica pamiątkowa z 1787 r. Po stro- 
nie zachodniej znajdują się 2 mniejsze wieże. Podobnie, jak prz:r 
klasztorze we vV scl¥>wie, znajduje się na południowej i wschod- 
niej stronie kościoła krużganek z wielkiemi obrazami ściennemi, 
.przedstawiającemi drogę krzyżową. W głównym ołtarzu znaj- 
duje się drewniany krucyfiks, pochodzący z I6-go wieku, który 
przedtem .znajdował się w kaplicy, istniejącej przed budową obec- 
nego kościoła. 
Klasztor kcyński posiada kielich ze srebra pozłacanego, z...
- 
by tek późnego renesansu, na którym znajduje się stempel mia5ta 
Poznania, oraz znak niewyraźny mistrza. Pozatem znajduje się 
tutaj chrzcielnica o więcej indywidualnym charakterze. na której 
przedsta wiono w sposób średniowieczny chrzest Pana Jezusa. 
Pochodzi ona z 16-go wieku. Naokoło chrzcielnicy znajduje się 
napis (wyjątek z ewangelji św. 11ateusza rozdz. 3, 17). Na obrazie 


l) O cudzie wspomnianym przez Lepkowsk:iego będzie później mowa. 


39
		

/pietrykowski00046_0001.djvu

			samym znajduje się monogram H. F., który prawdopodobnie ozna- 
cza pierw sze litery nazwiska artysty. 
Przejdźmy teraz do rozpatrywania dalszych losów klasztoru 
i konwentu O. O. Karmelitów. 
W roku 1816 konwent O. O. Karmetlitów w Kcyni liczył 
9 mnichów. 
Z rozporządzenia rządu pruskiego w roku 1835 zakonnicy. 
O. O. Karmelitów opuścili klasztor, a kościół odtąd przeszedł 
pod opiekę miejscowych księży proboszczów; majątek zaś i dobra 
klasztorne zabrał rząd, przeznaczając je częściowo na cele oświa- 
towe i szkolne. 
Własnością klasztoru m. i. był folwark Karmelita. który 
razem ze Stalówką i Wójtostwem administracyjnie jeszcze dziś 
należy do miasta Kcyni. 
Ostatnim przeorem klasztoru kcyńskiego l) był O. Hilary 
Sliwiński, którego obraz wisi w przedsionku klasztoru. Po znie- 
sieniu klasztoru, O. Sliwiński był czynnym w kościele klasztornym 
jako duchowny, podległy tutejszemu proboszczowi. 
Dziś w pozostałej części zabudowania klasztornego mieszczą 
się mieszkania dla wikarego oraz służby kościelnej. 
W aktach miejskich zachowały się protokuły przejęcia klasz- 
toru przez katolicki dozór kościelny z rąk O. O. Karmelitów, 
l.eprezentowanych przez przeora O. Hilarego. Z tych akt d"owia- 
dujemy się o bliższych danych, dotyczących klasztoru. Według 
oszacowania z 1817 roku klasztor z wszelkiemi zabudowaniami 
przedstawiał wartość 77.206 talarów i 15 groszy srebrnych. Kruż- 
ganek przytykający do kościoła przedstawiał wartość 3.646 talarów. 
Rozmiary kościoła klasztornego są następ-ujące: długość -- 
. 
3 6 ,60 m., szerokość - 16,70 m., wysokość każdej z WłtłŻ klasz- 
toru - 37,30 m., Kalwarja (krużganek) ze stacjami jest długa - 
72,20 m. 
Klasztor i budynki przynależne były opasane murem. Ogród 
klasztorny, który się znajdował za klasztorem, był dość obszerny. 
- 


l) Konwent O. O. Karmelitów swego czasu musiał być dość liczny. 
Cele klasztorne tworzyły dość wielki budynek w kształcie czworoboku 
przybudowanego do kościoła. Dziś część tego zabudowania zniszczQ.I1o. 
Teren, na którym dziś mieści się seminarjum. należał dawniej także do 
klasztoru. Po wyjściu O. O. Karmelitów. w celach pozakonnych i w refek
 
tarzu, mieściły się szkoły ludowe: katolicka i ewangelicka. 


40 


.
		

/pietrykowski00047_0001.djvu

			'..ł 


'" 


., 
r 


..,.. 


.. 

....-:.;:: '\. _,:r""",,;--"} .. 


.... 


,ej U
 

..J 

i 


lo : 


'- . I .. 


-
 


, 


. 
-'
 
- 


. 
,co. 


-'-- 


"-.. 


- , 


. 't', 



 
'--
, - 


- 
- 


:... 


,", ." 


I: ,_ t
 


-- . 


.. r 

- 

 .' .-
- 
- 



 


.. 


r- 


t' 


. 


Cudowny Obraz P. Jezusa Kcyńskiego. 


i"- 
ł 
.1 . 
l., 

 
... ,n 


 
11 . 

 
t 
li ---r .. -
 
- fii r 
. ",. 
 łtd 
r 
Dl 
c: II; 
. 
I _, 
. .!" I 
I h 
......... 
 " 
 
!
 JI 


.; 


....... . . 


Kościół poklasztorny w Kcyni.
		

/pietrykowski00048_0001.djvu

			.... 


" 


. 


. 


.
		

/pietrykowski00049_0001.djvu

			Starzy kcynianie opowiadają, że dawniej, za czasów O. O. 
Karmelitów, prowadził ganek podziemny od klasztoru aż do ulicy 
Klasztornej i, zdaje się, aż do samej Karmelity, t. j. folwarku, 
należącego do dóbr klasztornych. Drugi taki ganek istniał podo- 
bno od klasztoru aż do kościoła farnego. Ganek, który kończył 
się przy ulicy Klasztornej, był ostatnio częściowo odkopany. 
Później jednak, gdy dzieci, bawiąc się w ciemnym ganku, często 
nim docierały aż do ubikacyj klasztornych, gdzie psoty wyrzą- 
lizały, zamurowano wzgl. .zniesiono ganek z rozporządzenia wład7. 
Cz.:ść ganku zaś, prowadzącego do folwarku Karmelity, zapadła 

ię z cza.sem zupełnie. 


III. 


\V wielkim ołtarzu pięknego kościoła klasztornego widzimy 
starożytną figurę Pana Jezusa na Krzyżu, licznemi wotami ozdo- 
bioną, do której lud okoliczny, a nawet z dalekich stron, szczegól- 
nem pała nabożeństwem z wdzięczności za łaski. jakich u stóp 
Ukrzyżowanego doznaje. Dawniejsze zapiski, dotyczące tej świę- 
tej figulY, zniszczył pożar. Karol Estreicher w swej Bibljografji 
wynlienia dzieło p. t.: "De miraculosa Cruce Kcynensi" (addy- 
taIT1cut k
iążki karmelitatiskiej). Druk. Akad. 1756. Estreicher 
n:e zna egzemplarza. (Bibljografja Polska. Część III. Tom VIII). 
I
tniab. dalej książka, drukowana w roku 1814 w dawniejszej war- 
szawskiej drukarni państwowej p. t.: "Filar przy drodze Krzy- 
żowej, t. j. Krzyż Cudowny w Kcyńskim kościele O. O. Karme- 
litów", w której opisano dokładnie dzieje kcyńskiego Pana Jezusa. 
Według tej książki historja tego krucyfiksu jest nastę- 
pująca 1): 
,,"vV dawnym kościółku O. O. Karmelitów umieszczony był 
ten Krzyż Zbawiciela w przedsionku. gdzie wiele pobożnych osób 
gorące modły do nieba wznosiło. M. i. szlachetnego roku panna 
'Vilczyńska z Zurawi, gdy nieznośny boI głowy cierpiała, modląc 
się przed tym krucyfiksem, postanowiła obciąć sobie włosy i przy- 


. 


1) Książki tej odnaleźć nie mogłem. Przytaczam tutaj tekst z ..Opisu 
cudownego wizerunku Pana Jezusa w kościele pokarmelitów w Kcyni". 
który pochodzi z wyżej wymienionej książki: "Filar przy drodze krzyżo:l 
wej". Przytaczam tutaj tekst w całej rozciągłości ze względu na to. że 
wszelkie broszurki, dotyczące kcyńskiego klasztoru i ..Zbawiciela Kcyń:l 
skiego" są wyczerpane. 


41
		

/pietrykowski00050_0001.djvu

			brać nimi figurę Zbawiciela na krzyżu. Przyprawiwszy więc 
włosy swoje tejże figurze, natychmiast wolną od wszelkich bólów 
głow.y została. W tym samym czasie żebrak, pozbawiony wzroku 
od urodzenia, nocując we wiosce Tupadły pod Kcynią. został ze 
snu przez kogoś .obudzony i wyprowadzony ze stodoły, w której 
spal. na pole. Stąd ujrzał nagle cały kościółek O. O. Karmelitów 
w nadzw'yuajnej jasności, a nad nim ten sam Krzyż Zbawiciela. 
z prawdziwemi włosami na głowie Pana Jezusa. Natychmiast 
udał się do miasta i opowiadał nadzwyczajne zjawisko. Nie mOżna 
było zaprzeczyć jawnego cudu; wszyscy bowiem znali ślepego 
żebraka, który nagle wzrok uzyskał. Tym -oczywistym cudem 
pobudzony pan Chodowski, dzierżawca starostwa kcyńskiego, 
wystawił własnym nakładem ołtarz w kościele O. O. Karmelitów, 
dokąd przeniesiono cudowną figurę. Podczas tego przeniesienia 
człowiek niemy od urodzenia nagIe mowę odzyskał, co wszystko 
przyczyniło się do rozgłosu cudownego krucyfiksu. Niezwykłe 
te zdarzenia miały miejsce w samych początkach przybycia 
O. O. Karmelitów do Kcyni. 
W sam dzień Nowego Roku 1717, za rządów O. Teofila, 
przeora kcyńskiego konwentu, obcięto cudownemu Panu Jezusowi 
włosy aż po brwi w obecności wielu dostojnych osób, tak ducho- 
wnych jak i świeckich, jako to: ks. Boysza, proboszcza smogu- 
leckiego, ks. Kołudzkiego, komendarza kcyńskiego, O. Teofila, 
przeora. dalej L. Baranowskiego, dziedzica Grocholina, Wł. Ska- 
łaskiego, dziedzica Zurawi, Adama Żegoty. P. Kąsinowskiego 
i wielu innych; w ich obecności też te święte relikje włożono do 
kielicha i zapieczętowano. Po roku w obecności tych samych 
osób kielich otworzywszy, przekonano się, że włosy na dobry cal 
przyrosły. Stwierdziwszy to świadectwami, że włosy Ukrzyżo- 
wanemu Panu Jezusowi rzeczywiście rosną, doniesiono o tern 
władzy duchownej w Gnieźnie, która cud ten z ambony publi. 
kować poleciła". l) 


l) Adolf Nowaczyński w swej powieści dramatycznej: "Wielki Fry, 
deryk U wspomina o powyższym cudzie. (Obraz III. str. 152, wydanie War=, 
5zawa, Gebethner i Wolff, r. 1910). W dialogu, który wywiązuje się między 
Fryderykiem Wielkim a biskupem Krasickim, wyraża Fryderyk Wielki 
życzenie, aby biskup Krasicki opowiedział mu, czy jeszcze wciąż odrastają 
włosy drewnianemu Chrystusowi w Kcyni. Biskup Krasicki potwierdza ten 
fakt. Fryderyk Wielki naturalnie występuje tutaj w roli dowcipnisia i iro=, 
nizującego ateusza, jakim był w rzeczywistości. 


42 


.
		

/pietrykowski00051_0001.djvu

			Książka z roku 1814, drukowana w Warszawie, podobno 
jeszcze o innych nadzwyczajnych łaskach i cudach kcyńskiego 
Pana Jezusa donosiła. O nowszych zaś łaskacn świadczą liczne 
wota 1), pochodzące z ostatnich lat, gdzie, jak podaje "Opis" 
z roku 1900, ożywiło się nabożeństwo do Pana Jezusa kcyńskiego. 
które podczas t. zw. "kulturkampfu", z powodu braku kapłanów, 
nieco zanikać zaczęło. Około kultu dla kcyńskiego Zbawiciela 
zasłużył się zmarły proboszcz kcyński, ks. Romuald Ziółkowski, 
który ze składek ludu wiernego odnowił także krużganek, przv- 
tykający do kościoła. Ksiądz proboszcz Ziółkowski zastał kościół 
w wielkiej ruinie. Snieg i deszcz, dostający się do wnętrza kruż- 
ganku przez szczeliny zepsutego dachu i !tklepień, zniszczył 
wszystkie obrazy stacyjne. Po restauracji krużganek odzyskał 
dawną swą okazałość i służy do odprawiania drogi krzyżowej 
licznym wiernym. którzy gromadzą się tutaj przez cały rok, 
a zwłaszcza we Wielkim Poście i podczas uroczystości Znalezienia 
(3 maja) i Podwyższenia Krzyża św. {I4 września). 
Przed krużgankiem, na rynku. od strony południowej, stoją 
figury św. Jana i Wawrzyńca na wysokich kolumnach, a w po- 
środku, między niemi. 'znajduje się wizerunek Pana Jezusa. Ogro- 
dzenie żelazne tych figur datuje z czasów ks. proboszcza Ziół.. 
kowskiego. 
Obecny ks. proboszcz Jan Opie1iński w roku 1905/06 kazał 
odnowić ponownie cały klasztor. Prace malarskie wykonał p. Go- 
sieniecki z Gniezna. 
Istnieje pieśń o Cudownym Panu Jezusie kcyńskim, którą 
poda ję : 


PIEśŃ O CUDOWNY11 PANU JEZUSIE KCYŃSKIM. 


Ukrzyżowany świata Zbawicielu, 
Cudami w kcyńskim słynący Karmelu 
Do Ciebie w krzyżach i nędzy wołamy, 
Niech je cierpliwie z rąk Twych odbieramy. 


1) Wedlug protokółu z 1836 roku było 101 wotów srebrnych, ID. in. 
także 2 pary serc srebrnych. 1 złoty pierścień z drogocennemi kamieniami, 
l złoty pierścień bez kamieni. medaljon z wizerunkiem św. Jana Nepomu
 
cena. krzyżyk ze szkła niebieskiego, wysadzony czeskimi kamieniami. Po
 
wyższe wota znajdują się obok wizerunku Pana Jezusa. Kilka innych znaj::: 
duje -się obok obrazu Najświętszej Marji Panny w bocznym oltarzu. 


43
		

/pietrykowski00052_0001.djvu

			Zasłużyliśmy krzyżyków nie mało. 
Krzyżując znowu Twoje święte ciało 
Ale już z grzechem pożegnać się chcemy. 
Toć z Krzyża odpust z łotrem usłyszemy. 


Dla tegoś cierpiał Jezu ukochany. 
I krew wytoczył przez głębokie rany. 
2ebyś nas obmył z grzechowego brudu 
ł nie potępiał okupnego ludu. 


Toć i my mamy nadzieję przy Kcyni. 
2e Twoja dobroć tego nie uczyni. 
Abyś miał gubić tych. dla których Twoje 
Płynęły z Ciała przenajświętsze zdroje. 


o Drzewo Rajskie 2ywota wiecznego. 
Apteko chorych, Podporo każdego. 
Przy Tobie nędzni odbierają zdrowie. 
Slepoty widzą i słyszą głuchowie. 


I",. 
, 


Kiedy na włosku życie ludzkie bywa. 
Ożyje kto się do Ciebie odzywa. 
ł luboś Jezus twarz zakrył włosami, 
Jednakże widzisz. co się dzieje z nami. 


Jeszczdmy dotąd o tern nie słyszeli, 
2eby ktoś odszedł bez Twej kurateli. 
Są tego znaki w kaplicy po ścianie. 
Jak -dźwigasz nędznych miłosierny Panie. 


Zaco do nóżek przebitych padamy 
I z Magdelaną u nich się wieszamy. 
Ratuj nas Jezu. niech z Twojej opieki 
Nie wypadamy teraz i na wieki. Amen. 


Pieśń powyższą śpiewa się na nutę zbliżoną do nuty pieśni 
"Boże w dobr..oci". Usłyszeć ją można co piątek w klasztorze, na 
mszy św. o godzinie g-tej, jakoteż w dni kcyńskich odpustów. 
Z jakiego czasu pieśń pochodzi, ustalić nie mogłem. 
Klasztor kcyński posiadał dawniej także bibljotekę klasz- 
torną, której szczątki znajdują się dziś jeszcze w klasztorze; na 
galerji, w zabitej szafie. Książki te zapomniane, coraz więcej 
ulegają zepsuciu. Są to starsze druki łacińskie z 17 i 18 wieku 


44 


. 


.
		

/pietrykowski00053_0001.djvu

			przeważnie. często w skórę oprawne. Treść ich moralna i reli- 
gijna (traktaty o wierze 1 t. d. 1). 
Gdy już mowa o książkach, wspomnieć się godzi o książce, 
którą podaje K. Estereicher (Bibljografja Polska Tom XXV). 
a która w r. 1759 wydaną została z okazji wprowadzenia kon- 
fraterni do kościoła kcyńskiego O. O. Karmelitów. Tytuł tej 
książki jest przydługi i brzmi jak następuje: "Pustelnik Dziwnie 
wesoły y Ochotny Onufry Swięty, Wesoły z widzenia Boga, 
Ochotny na pomoc ludzką, do Towarzystwa y zbawienney kom- 
panii wabiący chrześciańskie serca przez wprowadzenie konfra- 
ternii swoiey do Kościoła kcyńskiego W-W. O. O. Karmelitów 
Sciśleyszey Obserwancyi, za nadaniem Odpustów od S. Stolicy 
Apostolskiey a za przykładnym powodem Herbowney Podkowy 
Wielmożnego LM. C. L Pana Adama Radzimińskiego, Podstolica 
Nurskiego. osobliwszego tey dewocyi Promotora, mile od wszyst- 
kich przyięty y Eliaszowskim kandorem przywitany roku, którego 
Bóg y Człowiek na Kalwaryiskiey Górze pożegnał się z Matką". 
1759 r.. w Poznaniu, w Drukarni Akademickiey. 


IV. 


A teraz przejdźmy do innych kościołów kcyńskich. 
. 
Już na wstępie niniejszego rozdziału wspominałem o ko- 
ściele na cześć świętego Idziego wzniesionym, który według świa- 
dectwa Długosza, za czasów Władysława Hermana, około r. 1088. 
był pierwszym kościołem parafjalnym w Kcyni. O plebanie kcyń- 
skim jest mowa w dokumencie łacińskim z roku 1266. 
Przytoczę tutaj wzmianki ks. Jana Korytkowskiego, zawarte 
w dziele Jana Łaskiego p. t. "Liber beneficiorum archidiecezji 
gnieźnieńskiej", które najlepiej ilustrują nam historję beneficium 
i kościołów kcyńskich. 
Po uwagach historycznych, dotyczących notatki Jana Dłu- 
gosza o roku 1088, ks. J. Korytkowski pisze, co następuje: 
,,Król Zygmunt I na prośby arcybiskupa Jana Laskiego zrzekł się na 
rzecz kapituły gnieźnieńskiej prawa prezentowania na beneficium kcyńskie 


1) Ks. Kamil Kantak w swym artykule: "Kilka uwag o bibljotekach 
dekanalnych w archidiecezjach gnieźnieńskiej i poznańskiej" ("Pomorze", 
dodatek literacki do "Kurjera Gdańskiego" z 1925 r. nr. 5 i 6) wspomina, 
że r. 1834 postanowiono założyć bibljotekę dla dekanatu kcyńskiego 
w Kcyni u Karmelitów. Bibljoteki klasztornej jednak nie opisuje, widocz
 
nie nie posiada żadnej wiadomości o niej. 


45
		

/pietrykowski00054_0001.djvu

			i z
lil na wcielenie dochodów jego do tejże kapituły. Rzeczony arcy_ 
biskup zamierzał pierwotnie na tem beneficium fundować suffraganią gnie s 
ŹDieńską. dotąd przez zakonników zajmowaną, lecz później odstąpił od 
tego zamiaru, wybrawszy na ten cel donośniejsze. probostwo żnińskie 
(Acta decr. Capit. Gnesen). Na początku wieku XVI kościół parafjalny 
kcyński był drewniany i podupadły. Kapituła poczuwając się do obos 
wiązku przeznaczyła na odbudowanie jego z cegły palonej w roku 1525 
siedemnaście grzywien srebra (acta decr. Cap. V 15). Nie przyszło przcp. 
cież do tego. gdyż na sesji generalnej w roku 1554 postanowiła z dochodów 
probostwa podźwignąć stary kościół drewniany od upadku i przeznaczył& 
na ten cel prócz tego z funduszów swoich 20 grzywien (tamże VI 460). 
Kiedy po latach 80 kościół ten zupełnie był zdezolowany, zastąpić go ka1 
zała kapituła nowym. murowanym do dziś dnia istniejącym. który znacz- 
nym jej nakładem ukończono w roku 1631. Konsekrował go dopiero 
w roku 1728 ks. Franciszek Kraszkowsk
 suffragan gnieźnieńsk
 a pr
 
boszcz miejscowy czyli wikarjusz wieczysty. ks. Michal Maurycy Koniecki. 
kanonik gnieźnieński, przyozdobił go około roku 1760 nowemi ołtarzami 
(acta Visit Wyczałkowski de a. 1766). 
Oprócz. parafjalnego kościoła znajdowały się w Kcyni następujące 
kościoły i kaplice: 
l. Kościół z klasztorem O. O. Karmelitów, przez obywateli miasta 
w roku 1612 fundowany, pierwiastkowo z drzewa wysitawiony, w roku zaś 
1780 przez zakonników z jałmużn wspaniale z muru wybudowany. Po znie- 
sieniu klasztoru. kościół zamieniono na sukursalny , a w klasztorze umie
 
szczono szkoły; w naj nowszym zaś czasie urządzono tam i w gmachach 
przebudowanych katolickie seminarjum nauczycielskie. Kościół klasztorny 
slynny na całą Wielkopolskę z odpustów z powodu fignry Chrystusa Pana 
mianej powszechnie za cudowną; 
2. kościól pod wezwaniem Najświętszej Marji Panny, na miejscu 
dawnego drewnianego w polowie wieku XVI w rynku miasta z cegły pa. 
lonej odbudowany, przez Stanisława Fa1ęckiego. sufragana gnieźndeńskiego. 
roku 1564 konsekrowany, którego dziś nie ma śladu; 
3. kaplica pod tytułem św. Barbary, drewniana, wraz z szpitalem 
przez mieszczan uposażonym. Ostatni istnieje dotąd, pierwsza znikła bez 
śladu (acta Vi sit, de Seve f. 78, 79). Erekcję na tę kaplicę i szpital wydal 
arcybiskup Jan Wężyk dnia 15 stycznia roku 1637 (acta Visit. Wyczał
 
kowski de a. 1766). 
Tyle ks. Korytkowski w uwagach do dzieła arcybiskupa 
ks. Laskiego. Uwagi jego uzupełnić należy danemi, które naD1 
podaje tenże antor w swej "Brevis descriptio bistorico - geogra- 
phica Ecc1esiarum arch. Gnesn. i Posn.", dalej ks. arcybiskup Jan 
Łaski w swym "Liber beneficiorum" i inni autorzy. 
\V szyscy autorzy, którzy o kcyńskich kościołach piszą, są 
sobie zgodni. że przed wybudowaniem dzisiejszego kościoła far- 
nego istniał w Kcyni kościół drewniany i to do roku 1624, gdzje 
zaczęto budowę murowanej Fary. O rozpoczęciu budowy świa..-l- 


46 


.
		

/pietrykowski00055_0001.djvu

			czą daty murowania tej świątyni, wyryte na kilku cegłach (Łep- 
kowski). Na jednej widnieje napis 1624 (rok rozpoczęcia budowy), 
a na innej: "Hoc opus extructum A. D. 1631.... Cyfry na cegłach 
murów kościołów często spotyka się we Wielkopolsce. Łepkowski 
wydaje następujący sąd o kościele farnym: "pod względem sztuki 
jest bez wartości, ani też żadnych nie posiada zabytków; zbudo- 
I wany z cegły nietynkowanej zewnątrz, opięty przyporami, skle- 
I piony półkolnie, niski bez naw". 
Kothe zaś pisze o kościele farnym, że jest budową z cegh' 
w stylu renesansowym. (Ziegelgau der Renaissance. Das Schiii 
drei J oche lang, der einjochige Chor dreiseitig geschlossen, beide 
mit rippenlosen Kreuzgewolben iiberdeckt und mit Strebepfeilerl1 
besetzt. Nordlich neben dem Chore die Sakristei mit einem Ton- 
nengewolbe). Kothe wspomina także o cegłach, noszących datę 
zbudowania kościoła. Ten sam autor podaje nam bliższe dane, 
dotyczące wyposażenia kościoła w kielichy i t. p. Fara posiada 
4 kielichy w kształtach przypominających styl renesansu, z ktÓ- 
rych jeden nosi stempel T. V. N. Piąty kielich z roku 1769, roko- 
ko, nosi stempel miasta Gdańska, L. i Haase. 
Wieczna lampa ze srebra pochodzi z czasów późnego rene- 
sansu i ma napis następujący: "Bartholomeus Pempersky me fieri 
curavit Cracovie 1609" (mistrz krakowski nieznany). Pacificale 
ze srebra pozłacanego. Sześć lichtarzy ze srebra (barok, stempei 
C. N.). Trzy tablice (Votivtafeln) srebrne z grawirowanymi 
obrazkami, 1640, 1660 i 1678. 
O ile chodzi o dzwony tegoż kościoła, to 2 większe z nich 
zostały sporządzone w latach 1810 i 1814 przez L F. Schlenker;.. 
manna w Poznaniu, trzeci dzwon (1770) jest dziełem Plitta, 
wędrownego mistrza, który był czynny w obwodzie nadnotec- 
kim 1). Neumann zaś pisze o Farze co następuje: Z czasów śre- 
dniowiecza utrzymał się katolicki kościół farny bez wszelkich 
wież, budowa z cegły, która na zewnątrz posiada wygląd baro- 
kowy, a na wewnątrz zachowała swe gotyckie sklepienia. Choć 
budowa jest utrzymana dosyć skromnie. to jednak sylwetka ko- 


1) Nowe dzwony dla kcyńskich kościołów sprawił w r. 1928 obecny 
proboszcz kcyński, ks. kan. dr. Opieliński własnym kosztem. Poświęcenia 
dzwonów dokonał dnia 22. IV. 1928 Ks. Kardynał Augustyn Hlond. Dwa 
nowopoświęcone dzwony (św. Michał i św. Jan Nepomucen) przeznaczono 
dla kościoła farnego. dwa dalsze (św. Józef i Najśw. Marja Panna) zawie- 
Szono w klasztorze. 


47
		

/pietrykowski00056_0001.djvu

			ścioła farnego. zwłaszcza na wiosnę, wśród zieleni drzew i bzu 
przedstawia się bardzo charakterystycznie. 
Przed kościołem farnym znajduje się dzwonnica, pocho- 
dząca z czasów późniejszych. która jest wysoka 12,10 m. No"i 
ona następujący napis łaciński: "Summi Dei Gloriae. Civitatis 
Ornamento Kcyniensium Commodo - 1815". - Po polsku: Naj- 
wyższemu Bogu na chwałę, ku ozdobie miasta, a wygodzie kc
- 
nian - 1815- . 
Rozmiary kościoła farnego są następujące: długość - 
3 1 ,10 m., szerokość - 12,60 m., wysokość - 20,10 m. 
Zamiast wieży znajduje się na zachodnim szczycie kościoła 
figura św Michała Archanioła z trąbą w ręku. 
Kościół farny. wystawiony przez ks. Jakóba Dubiusa, peni- 
tencj3rza gnieźnieńskiego, znajduje się bowiem pod wezwaniem 
św. Michała Archanioła (sub Titulo Sti Michaeli Archangeli). 
Patronem kościoła jest rząd. 
Do parafji kcyńskiej należą następujące wioski i gminy: 
Adamowo, Bąk, Dębogóra, Dębogórskie Huby, Djabełek, Duni- 
nowo, Głogowinek, Grocholin, J ankowo, I wno, Karmelin, Kaźmie- 
rzewo, Kcynia, Kowalewko. Krzepiszyn, Łankowice, Łankowickie 
Huby, Malice, Mechnacz, Miaskowice, Mycielewo, Palmierowo, 
Paulina, Piotrowo, Radzimin, Rostrzembowo, Rozwarka, Rzemie- 
niewice, Sierniki, Sipiory, Stalówka, Stanisławki, Studzienki, 
Szczepice - Villa, Szczepice - praed., Tupadły, Turzyn, Ujazd, 
Weronika, Włodzimierzewo, W ojtostwo, Wydartowo, Zabłocie, 
Zielony Dąb, Żurawia 1). Jak z powyższego spisu, choć już nie 
zupełnie z dzisiejszym stanem rzeczy zgodnego widzimy, paraf ja 
kcyńska jest bardzo wielka; liczy ona dziś około 6.000 dusz. 
Wioski na odległość 16 km. od Kcyni położone, należą do 
parafji kcyńskiej, która znów należy do dziekanatu kcyńskiego. 
Dawniej paraf ja kcyńska należała do dziekanatu łekneń- 
skiego 2). W czasach dawniejszych Kcynia posiadała drugą pa- 
rafję św. Barbary. dzisiaj nieistniejącą, do której należał kościół 
św. Barbary, szpital, probostwo i ziemia. Akt erekcyjny kościoła 


l) Spis tychże gmin według ks. Korytkowskiego "Brevis descriptio. 
Także ks. arcybiskup Łaski podaje w swe m "Liber beneficiorum" wioski, 
stanowiące parafję kcyńską. Zestawienie arcybiskup Laskiego dziś już nie 
pokrywa się z zestawieniem ks. Korytkowskiego. . 
.. 2) Ks. arcybiskup Laski pisze: "Kczynya. oppidum decanatus Lek
 
nensis. 


48
		

/pietrykowski00057_0001.djvu

			", 
, 
..
 
..
 


. , 


- 
 

.
 - 


 , 
r . 
"' 


-, \: . 
,.,
 
. ; 
 
""C_;""" " 


- 


( 


. . 


I 



. J$..., 
" 


/- 
r 
.-. ...... /'
 
t". 1. T 


, j 



 ; .
 
, . 


- "'( 



 - " , 

 
, - 
\. ,,- 


\ 

 



- 


- 


Kościół farny \Y Kcyni 


" 


., 


J 


.- 
-Ł 


r
 'l:..l 


'. 
o .' 


:.-'
 r 


. ... 


\ 


,4 



 4 1 
I 


. -' 


" 



 


.... 
".. .. 
 

4. J. _-...
<. .....
, 

.".$.',n 
 ., 
.....
..., .. 
.:-
-.



. 



 
. 


!'""-....... 
t'< 


. , 


-
 .
 


'>t=- 


.... 


\ ' 


to 
 _ 
ł. '_ 
.--.- , - 
. ."-". 
, .! 


,s 
'J
- 

. 
J 


.. 
., 



 


.-! 


.. 


_1. l
.-
 


tI- 
. 


'. 


r" _ 
" 4?£ -i
 1 
Y.v ,.
 " 
'--
 ... ..
 '
..; 
. .0_'- -,:;J 
'..... t;< 
 


.:.. 


. . 
o 
 


," 


Pomnik poległych powstańców z 1919 r. 
na cmentarzu w Kcyni. 


\ 
. 


't 


I . .....' 

" .. 


.. .....-""1. 


":
		

/pietrykowski00058_0001.djvu

			..
		

/pietrykowski00059_0001.djvu

			i szpitala św. Barbary datuje z r. 1758 (wydany przez króla 
Augusta III). Kościół ten stał na miejscu, gdzie dziś znajduje się 
ogród, należący do domostwa położonego naprzeciw starego 
cmentarza i poczty (domostwo i ogród stanowi jeszcze dziś włas- 
ność kościelną). Kościół ten, zaniedbany. groził z czasem upa
-ł- 
kiem. wobec czego na rozkaz rządu rozebrano go, a z materjału 
budowlanego pobudowano dzisiejszą kaplicę św. Barbary, która 
znajduje się na starym cmentarzu (rok 1840) 1). Parafję św. Bar- 
bary złączono z główną paraf ją. Proboszcz kcyński jest zarazem 
proboszczem nieistniejącej parafji św. Barbary. 
Około 1816 r. był tutaj proboszczem ks. Kowalewski, potem 
ks. Pluciński, ks. Kuligowski, ks. Ziółkowski, a obecnie ks. kan. 
Jan Opie1iński. 
Paraf ja kcyńska jest dość zasobna. Należą do niej obszary 
dworskie: Krzepiszyn, Ujazd oraz mniejsze gospodarstwa. 
Z opowiadań starych kcynian wynika. że swego czao;u 
hr. Grabowski, imieniem którego nazwano północną część miasta 
(Grabowo). zapisał na rzeCz służebników kościoła kilka domów 
przy dzisiejszej ul. Garncarskiej na Grabowie, obowiązując ich 
oraz ich następców do usługi w kościołach kcyńskich po wszystkie 
czasy. Tam mieszkał organista, kalkanista, zamiatacze kościoła 
i inna służba kościelna. Było to razem mniej więcej 8 domków. 
Dziś część tych domków nie istnieje, a zapis poszedł w zapom- 
nienie. 2) 
O ile mowa o kcyńskich kościołach i proboszczach, godzi się 
wspomnieć także o wikarym, ks. Macieju z Grochowa, który prze- 
bywając w Kcyni około roku 1407, wielce zasłużył się około naszej 
literatury i muzyki kościelnej. Jemu właśnie zawdzięczamy odpis 
najstarszy słynnej naszej pieśni "Bogurodzica" z nutami. Jest to 
odpis dwóch pierwszych zwrotek tej starej pieśni. wykonany na 
karcie papierowej, przyklejonej do pergaminu, pokrywającego 
wewnętrzną część tylnej. deskowej oprawy. Odpis ks. Macieja 
E Grochowa zajmuje pierwsze miejsce wśród wszystkich innych 
odpisów, zawierając najczystsze i najstarożytniejsze formy języ- 
kowe, wskutek czego zbliża się do pierwotnego brzmienia orygi- 


1) Wiadomości powyższe ozerpię częściowo z akt miejskich, czę" 
6ciowo z ustnego przedstawienia mi sprawy przez miejscowego proboszcza. 
. 
') Woiadomośoi o zapisie hr. Grabowskiego ozerpię z opowiadań ata" 
rych kcynian;; potwierdzenia w aktach nie znalazłem. 


4. Z przesł!ośd Kcyni. 
\ 


49
		

/pietrykowski00060_0001.djvu

			nału. Jaka datę napisania tegaż 'Odpisu ustalana lata 14'07- 1 4'01). 
Odklejenie karty, na której znajduje się wspamniany 'Odpis, dało 
mażnaść stwierdzić, że druga jej strana była zapisana mandatem, 
wydanym 14'05 raku przez kapitułę gnieźnieńską da przełażanych 
parafij w Kcyni i innych sąsiednich. Widać mandat był już wy- 
kanany, kiedy 'Oszczędny ksiądz wikary kcyński przylepił kartkę 
ze względu na drugą stronę jeszcze nieużytkawaną da 'Okładki 
kadeksu. Ta zaś, że ks. Maciej z Grochawa nC! zaaszczędzanej 
karcie pieśń "Baguradzica" zapisał, przypisać mażna tak współ- 
czesnej bitwie pad Grunwaldem, przed którą śpiewała ją waj ska, 
jakoteż i kultowi dla św. Wajciecha: którega uważana za autara 
tej pieśni. W diecezji gnieźnieńskiej pieśń ta szczególnie musiała 
być zalecana księżam da śpiewania w kaściele, śpiewano ją więc 
zapewne i w Kcyni, jaka parafji da tej diecezji należącej i dlatego 
ta maże wpisał ją ks. wikary kcyński. Manuskrypt, a którym 
wyżej wspamniana, mieści się w Bibljatece Jagiellańskiej. 1) 
O jesżcze jednym duchawnYI1? najeży wspamnieć, którego 
nazwisko jest związane z Kcynią. Jest ta O. ]akób Szafarzyński 
(Szafarnius), Jezuita, który uradził się w Kcyni r. 1552. O. Sza- 
farzyński daszedł 1V Palsce da różnych dastajeństw kaścielnych 
i zasłynął jako pisarz religijny. Mianawicie napisał 'On dzieło 
p. t.: "Zywat św. Ignacega", które wydrukawane zastała w Kra- 
kawie w r. 1593. O. ]akób Szafarzyński uczył jako prafesar przez 
pewien czas w Paznaniu i był rektarem szkały w Lublinie. Zna- 
kamity ten kcynianin, prafesar-literat, zmarł w r. 16'01. 2) 
W Kcyni rodził się także zakonnik Paweł, zwany Paweł 
7. Kcyni (Paweł Kcynensis), który należał da zakanu Bernardy- 
nów i był spowiednikiem Panien klasztaru św. Agnieszki w Kra- 
kawie. Paweł z Kcyni napisał książkę p. t.: ,. Wizerunek żywata 
zakannega" i wydał ta dzieła, abjętaści str. 584, w Krakawie 
w raku 16 1 3. 
Znalazłem m. i. książkę p. t.: "Jerazalima nawa w Paznaniu, 
Raku 1399. Trzy święte hastye w Paznaniu 1399 Raku nażami 
ad ZyuÓ\V ukłute", przez ks. Tamasza Tretera napisaną. W tej 
ata książce pa 'Opisie histarji i cudu trzech św. hastyj są 'Opisy 


1) Powyższe dane czerpiemy z pracy Wandy Konczyńskriej p. t.: 
"Zarys historji Bibljoteki Jagiellońskiej", Kraków 1923. 
-. ') O Jak6bie Sz. pisze ks. Załęski w dziele: "Jezuici w Polsce", 
Tom I. strona 769. 


50
		

/pietrykowski00061_0001.djvu

			cudownych uleczeń. Pod r. 1531 czytamy, że "Marcin z mia- 
steczka Kcyni, więcej niż miesiąc ciężkie ponosił boleści, które go 
do ostatniego prawie przypędziły terminu. Za uczynionym ślu- 
bem, z wielkim nabożeństwem i wiarą (do Chrystusa w Najświęt- 
szych Hostyach) zdrowie odebrał, a cud, który na sobie odniósł. 
na kazaniu aby opublikowano prosił". 
Jak z powyższego szkicu widzimy, dzieje kościołów i du- 
chownych kcyńskich przedstawiają się dość okazale i zasługiwały 
na szersze omówienie,. dó którego też jak naj chętniej przystąpiliś- 
my, by oddać hołd i należną cześć kcyńskiemu Zbawicielowi i jego 
świątyniom, a przez to także przysporzyć blasku naszej mieścinie. 


6. DZIEJE GMINY EWANGELICKIEJ W KCYNI. 
SYNAGOGA ŻYDOWSKA. 
O kościele i gminie ewangelickiej podaje nam sporo mater- 
jału b. pastor kcyński Fuss-Hippel w swej broszurce: "Aus V er- 
gangenheit und Gegenwart der ewangelischen Kirchengemeinde 
Exin zum Einweihungstage der neuen Kirche am 30. X. 1913". 
Pastor Fuss-Hippel, który był zaciętym hakatystą. opisując 
dzieje ewangelickiej gminy kcyńskiej, daje nam także mały obra- 
zek historyczny dziejów Kcyni i Poznańskiego pod panowaniem 
pruskiem, naturalnie w zabarwieniu niemieckiem, dalekiem od 
prawdy. Broszurka pastora-hakatysty ma na celu zohydzeni
 
wszystkiego tego, co polskie, a wywyższenie kultury protesancko- 
niemieckiej. Jako przykład przytoczyć wystarczy tutaj kilka 
urywków z jego broszury. 
Na samym wstępie p. F. H. pisze: lIdie alteste Geschichte 
unserer ewangelischen Kirchengemeinde Exin ist, wie die des 
ganzen Posener Landes, eine Geschichte, welche von vi el Blut 
und Tranen, von grausamer Verfolgung und hartester Bedriickung 
zu sagen weiss, welche aber auch zugleich ein Zeugnis von der 
uniiberwindlichen Kraft des Evangeliums und der Glaubenstreue 
unserer Vater ist. 1) 
Albo na innem miejscu: "Eine der blutendsten Wunden im 
alt en K6nigreich Polen waren die immer wiederholten Glauben-;- 


1) Po polsku: Najstarsza historja naszej gminy ewangelickiej 
w Kcyni, tak jak historja całej ziemi poznańskiej, mówi nam dużo o przej
 
ściach pełnych łez i krwi, o przeżyciach pełnych okrutnego prześladowania 
i ciężkiego ucisku; jest ona zarazem świadectwem niezmożonej siły naszej 
cwangelji i gorliwej wiary naszych ojców. 


51
		

/pietrykowski00062_0001.djvu

			be	
			

/pietrykowski00063_0001.djvu

			. 


nistów, coraz więcej napływających do naszych ziem, już pomie- 
ścić nie mógł. 
Roku 1870 podzielono gminę ewangelicką na 3 części (Kcy- 
nia, Kowalewo. Sipiory). Okolica Kcyni zaczęła się w tych 
czasach coraz więcej niemczyć i zapełniać ewangelikami. Gmina 
ewangelicka Sipiory np. liczyła w roku °1867: 
I. 162 ewangelików. 
19 luteran, 
249 katolików, 
7 żydów. 
\V roku 1902 kcyńscy Niemcy-ewangelicy wybudowali sobie 
t. zw.: "Evangelisches Gemeindehaus u , t. j. dom ludowy wzgl. 
parafjalny. 
W roku 1905 utworzono niedaleko Kcyni nową parafję 
ewangelicką, w skład której weszła wioska Dziewierzewo i okolica. 
Rozpanoszenie się żywiołu niem.-ewangelickiego w Kcyni 
i okolicy było następstwem frymarki ziemią polską, która w tym 
czasie z rąk polskich magnatów za grosz judaszowski przecho- 
dziła w ręce pruskiej kolonizacji. W tym fak dla nas nader 
smutnym okresie sprzedawczykostwa niejedna połać ziemi pol- 
skiej przeszła w ręce niemieckie i do dziś dnia się w nich znajduje. 
\V roku 1895 np. Moszczyński sprzedał kolonizacji dobra 
rycerskie Dziewierzewo, a pruski urząd kolonizacyjny zadecy- 
dował rozparcelować Dziewierzewo między Niemców-ewangeli- 
ków. Za przykładem Moszczyńskiego podążyli wnet inni. Roku 
1901 Konstanty Sulerzyski sprzedał kolonizacji Górki Zagajne, 
a Dudy (Niemiec) oddał kolonizacji na parcelację Zarczyn. Z rąk 
p. E. Rogalińskiej przeszła w r. 1899 wioska Królikowo w ręce 
kolonizacji. Napływ Niemców-ewangelików w okolicę Kcyni, do 
wiosek ongiś polskich, dziś rozparcelowanych między kolonistów- 
przybyszów , wywołał potrzebę pobudowania kościoła ewangelic- 
ko-niemieckiego we wiosce Dziewierzewie; kościół ten wybudo- 
wano w roku 1903. Mimo utworzenia nowych parafij ewang.- 
niemieckich w okolicy Kcyni, liczba członków ewangelickiej pa- 
rafji kcyńskiej zaczęła stale wzrastać. 
W roku 1905 kcyńska paraf ja ewangelicka liczyła: 1.769 
ewangelików, w roku 1910 - 2.726 ewangeJików, w roku 19 11 - 
2.8 I 3 ewangelików. 
W obec tak świetnego rozwoju protestantyzmu w Kcyni . 
i okolicy, w roku 1912/13 pobudowano nowy kościół ewangelicki, 


53
		

/pietrykowski00064_0001.djvu

			. 


który dzisiaj jeszcze istnieje. Kościół ten z wieżą, która jest 
S4 m. wysoka (miał bowiem prze\vyższać katolicki klasztor), jest 
masywny i przypomina cośkolwiek styl gotycki. Nie robi on 
jednak ładnego wrażenia; jest on jakby intruzem w symetrycz- 
nym i na ogół pięknym krajobrazie kcyńskim. Niemcy wyposażyli 
swój kościół bogato. Obraz w ołtarzu, z trzech części się składa- 
jący, jest dziełem artystki, pochodzącej z Kcyni l). Bogaty lich.. 
tarz, dalej największy z dzwonów tegoż kościoła, jakoteż różne 
witraże i t. d., są darem członków gminy ewangelickiej. W ok- 
nach kościoła umieszczono 6 herbów okolicznej szlachty nie- 
mieckiej 2). Herby te mają być dokumentem niemieckości Kcyni. 
Pozatem znajdują się w kościele herb b. prowincji poznańskiej 
oraz herb z Białym Orłem, t. j. godło miasta Kcyni 3). 
Kcyńska paraf ja ewange1icka, jak podaje "Słownik Geogra- 
ficzny", należy do diecezji szubińskiej. Jeszcze w roku 18 3 2 
kc::yńska paraf ja ewangelicka należała do superintendentury w Łob- 
ienicy ł). Z szybkiego rozwoju kcyńskiej parafji ewangelickiej 
wnioskować można, że niemczyzna powoli zaczynała zalewać 
naszą polską mieścinę i okolicę. W mieście samem (podaje pastor 
Fuss-Hippel) mieliśmy w r. 1910: 2.795 katolików, 652 ewange- 
lików, 203 żydów, - razem: 3.650 mieszkańców. 
Powstanie vVielkopolskie położyło kres polityce pruskiej; 
dziś Kcynia liczy (r. 1924): 3.346 katolików, 326 ewangelików, 
48 żydów. 
Zydzi kcyńscy. swego czasu bardzo liczni" (o nich będzie 
mowa na innem miejscu), posiadają własną synagogę, pięknie 
z cegły murowaną. Synagogę tą budował przed mniej więcej 
50 laty budowniczy Stabrowski - Polak. Przedtem żydzi po.. 
siadali synagogę drewnianą. 


l) Dzielo hrabiny Fredy v. Itzenplitz, (hr. Itzenplitz był dawniej 
właścicielem Wojtostwa, przez Niemców przezwanego na ..Hertzberg"). 
Obraz podarowała hr. Klaudja v. Itzenplitz. 
2) Są to herby rodzin: von Busse, v. Colbe, Graf Itzenplitz, Graf 
Bredow. v. Treskow, v. dem Knesebeck (herby powyższe są darem wyżej 
. 
wymienionych rodzin). 
.. ') Dar miasta Kcyni. 
') Patrz "Verzeichnis des Bromberger Regierungsbezirks". 1833. 
Brornberg. 


54
		

/pietrykowski00065_0001.djvu

			7. KCYNIA POD PANO\VANIEM PRUSKIEM 
(POWSTANIE Z ROKU 1848 I 1863) t). 
L 


Roku 1772 nastąpił I-szy rozbiór Polski. W czasie, gd
- 
państwa zaborcze układały się z Sejmem polskim o uznanje roz- 
bioru, nienasycony Fryderyk Wielki na wiosnę roku 1773 po
un1ł 
-- - 
swe granice jeszcze dalej w głąb Polski, poza linję wprzód usta- 
loną. Przy tern nowein posunięciu granicy Prusac zajęli Cho____ 
dzież i Kcynię, leżące już o 2 mile poza linją zaboru. 
'---- 
Drugi raz, w roku 1774 Fryderyk Wielki, łakomy na ziemię 
polską, zagarnął bezprawnie, mimo oporu króla Stanisława Augu- 
sta i Sejmu polskiego, miasta: Budzyn, Trzemeszno, Powidz, 
\Vitkowo, Mogilno i Gąsa wę. Polska wówczas była bezsilna. 
W roku 1776 Prusacy zawarli z Polską konwencję i ustalili 
nową granicę, która jednak pozostawiła przy Prusach następujące 
miasta graniczne: Budzyn, Margonin, Gołańcz, Kcynię, Znin, 
Gąsawę, Mogilno, Gębice, Strzelno i Gniewkowo. Granica szła 
niedaleko miasta Kcyni, t. j. między Kcynią a wioską Zurawią, 
pod Kr6likowem i wzdłuż Noteci. 
Tak więc w roku 1773 p olskie mias to królewskie Kc nia 
dostało się w ręce pr u ski e. r- 
Autorowie niemieccy wszyscy przyznają, że Kcynia w cza- 
sie, gdy Prusacy przejmowali miasto z rąk polskich, posiadała 
bardzo rozwinięty przemysł garncarski i że prowadziła ożywiony 
handel garnkami. (Miasto posiadało dawniej cech garncarski 
i jeszcze dziś posiada ulicę Garncarską). Roku 1775, t. j. w dru- 
gim roku panowania pruskiego w Kcyni, miasto stało się ofiarcł. 
wielkiego pożaru, który zniszczył nieomal cały dobrobyt miasta. 
Kcynia wówczas bardzo podupadła; w roku 1788 liczyła tylko 
156 domów i 895 mieszkańców. 
Prusacy dość wcześnie zaczęli kolonizować okolicę Kcyni. 
a zwłaszcza pas nadnotecki, osadzając wszędzie kolonistów nie- 
mieckich, których Fryderyk Wielki sprowadzał z całych Niemiec. 


1) Udział Kcyni w powstaniu 1848 r. i 1863 r., opracowano na pod
 
stawie tajnych akt miejskich, których dotychczas nie wykorzystano. Akta 
te (Acta des Magsitrats zu Exin, betreffend den emeuten PoIen:llAufstand . 
VOn 1848, Landes.:Polizey
Sachen. Specialia) rzucają nowe światło na dzieje 
l zw. ..k06ynjerki" z roku 1848. 


55
		

/pietrykowski00066_0001.djvu

			, 


Kronika miejska, fragmentaryczna i niezbyt dokładna, nie 
podaje nam nic o przejęciu Kcyni przez Prusaków, jakoteż o ich 
pierwszych poczynaniach w mieście. Tak samo milczy o Księstwie 
Warszawskiem (1807-1813), do którego Kcynia należała i t. d. 
i t. d. Kronikarz kcyński z tychże czasów nic nie umie nam po- 
wiedzieć o zmianach politycznych z epoki Napoleona i z następ- 
nych lat. . 
Skądinąd wiemy, że po upadku Księstwa Warszawskiego, 
. 
Kongres Wiedeński w I81S r. znów przyznał Prusakom Kcynie: 
wraz z bliższą i dalszą okolicą. Wtedy też Prusacy zorganizowali 
t. zw. obwód regencyjny bydgoski, podzielony na 6 powiatów: 
wyrzyski, bydgoski, czarnkowski, wągrowiecki, inowrocławski 
i gnieźnieński. Do powiatu wyrzyskiego należały miasta: Wy- 
rzysk, Łobżenica, Wysoka, Miasteczko, Kcynia, Gołańcz, Szamo- 
cin i Margonin. Z dniem I. L 1818 utworzono powiat szubiński, 
do którego przydzielono Kcynię. 
Dopiero nad rokiem 1848 rozwodzi się kronikarz miejski 
trochę szerzej; z tego czasu istnieją nawet specjalne akta miejskie, 
które nam dość szczegółowo przedstawiają wypadki roku 18 4 8 . 
W roku 1848 (pisze kronikarz miejski w roku 186S) ode- 
grała się na tutejszym rynku, jakoteż w całem mieście walka po- 
między jedną kompanją 2-go bataljonu 14 pułku landwery a po- 
wstańcami-kosynjerami. Walkę tę uważa się jako finał powstania 
z roku 1848. 
W roku 18S2 zaś pisał burmistrz kCYl1ski, że w roku 18 4 8 , 
w nocy z 7 na 8 maja stoczono w Kcyni bitwę pomiędzy insur- 
gentami a żołnierzami S kompanji 14 pułku landwery. których 
insurgenci napadli, przyczem padło około 80 insurgentów i 3 land. 
werzystów. 
Liczba poległych kosynjerów jest przesadzona. Odnalazłem 
akta miejskie, dotyczące "den erneuten Polen-Aufstand von 18 4 8 ", 
w których potwierdzenia tak wysokiej liczby poległych nie 
znalazłem. 
W pamięci Kcynian żyje wieść o 18-tu poległych kosynje- 
rach, którzy spoczywają na kcyńskim cmentarzu. 
Według powyższych aktów miej skich, których dotąd niki 
nie wyzyskał dla historji powstania z roku 1848, sprawa powstania 
kosynjerów w Kcyni przedstawia się następująco: 
-. - Już w marcu i kwietniu roku 1848 naczelny prezes 
W. Ks. Poznańskiego von Beurmann oraz landrat powiatu szu 


56 


.
		

/pietrykowski00067_0001.djvu

			bińskiego, Wernich, w niepokoju o losy W. Ks. Poznańskiego 
wobec zbrojnego ruchu polskiego, przesyłali na ręce burmistrza 
kcyńskiego pisma urzędowe, w których zakazywano kowalom 
prostowania kos, jakoteż gromadzenia tychże, by uniemożliwić 
ludności polskiej t. zw. "kosynjerkę". 
Z aktów dalej wynika. że rząd pruski był niezdecydowan=t; 
nie wiedział co robić. 1łI. i. wydano bowiem instrukcję, aby 
na razie nie aresztowano Polaków za zrywanie orłów pruskich 
(geringes V ergehen) i nie zezwolono na transport aresztantów 
polit).cznych do Bydgoszczy, by nie wywoływać rozgoryczenia 
wśród bydgoszczan. Pod datą 17. IV. 1848 piszę rejencja byd- 
goska, że należy podać wartość stanu posiadania polskiego i nie- 
mieckiego (żydów wlicza się do Niemców). dla stwierdzenia, 
które części W. Ks. Poznańskiego w przyszłości należeć mają do 
"Deutscher Bund", a które w "sensie polskim" mają być zreor- 
gamzowane. 
Mimo to jednak wojsko pruskie rozlokowało się w okolicy 
Kcyni (5 pułk huzarów Bliichera i 14 pułk landwery), jakoteż 
zaczęto zaciągać do wojska wszystkich Polaków-landwerzystów. 
Pierwsze naruszenie spokoju w Kcyni miało miejsce 9 kwie- 
tnia, kiedy, jak w aktach napisano. odbył się "ein Judentum
lt". 
Jak wynika z raportu magistratu kcyńskiego. dnia 9 kwietnia, 
po południu o godzinie 4-tej, dwóch chłopów wiejskich kupowało 
na rynku kcyńskim bułki u piekarzy żydowskich w jatkach. (Ma- 
gistrat przy tej okazji stwierdza. że w Kcyni znajdują się jedynie 
piekarze żydowscy, którzy mimo niskich cen zboża dostarczają 
ludności najgorsze pieczywo). Bułki, które żydzi wówczas OWY1TI 
chłopom oferowali, były mało wartościowe i nawet połamane. 
Chłopi polscy pozwolili sobie na krytykę tego pieczywa, co się 
jednak żydom nie podobało. Zydzi wówczas panowali w Kcyni 
- --------- - -- 
ws zechwładni e. Koło jatek żydowskich stali synowie czy też 
czeladnicy żydowscy, którzy bez większego powodu rzucili się na 
owych chłopów polskich, by ich ukarać za śmiałość krytykowania 
towaru żydowskiego. Do piekarzy przyłączyli się wnet rzeźnicy 
żydowscy oraz dwaj żandarmi miejscy. Wobec tego, że po nabo- 
żeństwie nieszpornem właśnie Polacy zaczęli wychodzić z klasz- 
toru, przyszło do bójki między żydami i Polakami. Zandarmi 
stanęli po stronie żydowskiej i aresztowali owych chłopów pol.. 
skich wśród krzyku żydów, którzy czując władzę po swej stronie, 
wołali "Schlagt die Hunde tot, legt sie in Ketten!" Polacy, choć . 


57
		

/pietrykowski00068_0001.djvu

			byli w większości, zachowali się dość spokojnie i pozwolili na 
aresztowanie chłopów . Nad wieczorem jednak zebrała się większa 
grupka Polaków przed aresztem i zażądała wypuszczenia uwię- 
zionych na wolność. Policja, bojąc się wzburzonego tłumu, wy- 
puściła chłopów z aresztu. co się znów żydom nie podobało. Na 
rynku zebrało się dużo żydów -- było ich około 200 - i zaczęli 
urządzać wielkie hałasy. Zeszli się także Polacy i Niemcy, kt	
			

/pietrykowski00069_0001.djvu

			skiego z \V. Suchoręcza oraz Piechowskiego z Turzyna, (którzy 
zawsze, jak to komisarz obwodowy N elte donosił rejencji, swą 
nienawiść do rządu pruskiego okazywali) - wkroczyli do miasta 
równocześnie, idąc z wszystkich kierunków świata. Chłopi ci byli 
uzbrojeni w kosy i widły. Na rynku kcyńskim wszystkie oddziały 
złączyły się w jedną całość. Potem z okrzykami: "Niech żYJe 
Polska!" kosynjerzy udali się na skraj miasta, przy szosie nakiel- 

iej, gdzie cały oddział się rozlokował. 
Wyżej wymienieni trzej przywódcy udali się do komisarza 
Neltego i żądali od niego gwarancji, że porządek i spokój w mie-. 
ście nie będzie naruszony . Na zapytanie komisarza N eltego, 
o 
było powodem tego zbrojnego wystąpienia, przywódcy odpowie- 
dzieli, że polscy mieszkańcy Kcyni, obawiając się zaczepki ze 
strony Niemców i żydów, poprosili lud okoliczny o pomoc. 
Kosynjerzy zachowali się poprawnie; mimo nalegań komi- 
sarza N eltego oraz ówczesnego proboszcza kcyńskiego, ks. Plu- 
cińskiego, nie chcieli jednak się rozejść do swych wiosek, stojąc 
na straży mienia i życia polskich obywateli miasta. 
Ostatecznie jednak, przekonawszy się, że w mieście panuje 
spokój, rozeszli się. 
Dalszy raport magistratu nosi datę 8 maja; w tymże rapor- 
cie burmistrz miasta, Stejerowicz, donosi landratowi o rozruchach, 
które miały miejsce w nocy o I-szej godzinie z 7 na 8 maja 1848. 
Burmistrz pisze między innerni. że w dniu 7 maja, po nabożeń- 
stwie około godziny I -szej w południe, przyszło do małej sprzeczki 
między chłopem polskim a żydem Szmeją \V szynku tego ostat- 
niego. Wojsko jednak, które od pewnego czasu w mieście kwate- 
rowało, poskromiło owego chłopa. Podobna scena miała miejsce 
u żyda, szynkarza Lewinsohna. który posprzeczał się ze swymi 
parobkami. Po krótkim jednak czasie udało się porządek w mie- 
ście i w szynkach zaprowadzić, a zebrany lud rozpędzić. 
Kilka godzin później za to. w nocy około godziny I -szej za.- 
alarmowano wojsko, w mieście kwaterujące, wieścią, że \V mieście. 
jakoteż w całej okolicy gromadzą się kosynjerzy. Wnet rozpo- 
częła się pośród nocy strzelanina. Domy w mieście były zam- 
knięte i ciemność panowała wszędzie. W net jednak miasto całe 
zostało oświetlone. Uczynili to powstańcy, podpalając cztery 
stodoły żydowskie i niemieckie, które stały na skraju miasta, 00 
strony wioski Zurawi. 


59
		

/pietrykowski00070_0001.djvu

			Rozpoczęła się więc walka kosynjerów z wojskiem pruskiem, 
które nie zbyt bohatersko się spisało. Oficerowie pruscy, kwate- 
rujący w Kcyni, właśnie znajdowali się na zabawie, gdy rozpoczął 
się atak powstańców na miasto. (H. Wuttke o tern wspomina). 
Po krótkiej walce Prusacy zostali wyparci z miasta, 
tóre 
się napełniło kosynjerami. Nasi zwycięzcy zaczęli teraz u Zydów 
i Niemców szukać broni i amunicji. Według raportu burmi
trza 
straty po obu stronach były następujące: 
zabitych: I Niemiec, 4 kosynjerów, 
rannych: 2 Niemców, 5 konsynjerów. 
Według opowiadań starych kcynian, którzy byli naocznymi 
świadkami tej walki, padło 16 kosynjerów, których przy wkra- 
czaniu do miasta landwera przywitała salwami. Zydzi kcyńscy 
podobno strzelali z okien swych domów do wkraczających ko- 
synjerów. Wojsko uciekając z miasta. zostawiło I karabin i I ple- 
cak (według oficjalnego raportu) - i nie zatrzymało się dalej jak 
w Nakle (18 km. za Kcynią). 
Rannych umieszczono w salce klasztornej. Dalsze losy wy- 
prawy kosynjerów są niejasne. Akta nic już nie donoszą. Praw- 
dopodobnie nie umiano, czy też nie chciano zużytkować tym- 
czasowego zwycięstwa w Kcyni. 
Czego akta nie donoszą, uzupełnić mogę jedynie na pod- 
sta wie opowiadań starych kcynian. 
Zaraz po zajęciu miasta kosynjerzy zabrali się do przeszu- 
kiwania domów żydowskich, z których miały padać strzały, przy- 
czem nie obyło się, jak zwykle przy takiej okazji, bez ekscesów. 
N azajutrz, za dnia białego, do upoJonych zwycięstwem i władzą 
nad miastem kosynjerów wyszedł ks. proboszcz Pluciński z krzy- 
żem w ręku i na rynku zaczął do nich przemawiać, na wołu jąc ich 
. 
do zaprzestania zemsty nad żydami. Ks. Pluciński napiętnował 
ich czyn zbrojny i wezwał ich do opuszczenia miasta. Kosynjerzy 
wobec tego zaprzestali dalszych poszukiwań w domach żydow- 
skich i opuścili miasto. Na to tylko Niemcy czekali, by wrócić do 
Kcyni, k'1:órej posiadanie kosynjerzy za cenę swej krwi okupili, 
a którą bez strzału Niemcom z powrotem oddali. / 
"Kara" za ten ruch zbrojny ludu naszego była okrutna. 
Niemcy zemścili się za ów "Raubiiberfall", jak nazwali kosynjer- 
kę kcyńską z 7 na 8 maja, w sposób okropny. 
· Już 12 maja 1848 r. zjechała do Kcyni komisja śledcza, 
która kazała aresztować podejrzanych o współudział obywateli. 


60 


.
		

/pietrykowski00071_0001.djvu

			Uwięziono m. i. stolarza Bilskiego. Józefa Kowalskiego, kowa
a 
Michała Duszyńskiego, który kosy prostował powstańcom, dzier- 
żawcę Kempczyńskiego (cfr. akta miejskie). . 
Żydzi kcyńscy mieli teraz jako denuncjanci pole do dzia- 
łania; codziennie zjawiało się kilku żydków w magistracie i poda- 
wało do protokółu materjały obciążające obywateli kcyńskich 
i okolicznych, których za udział w powstaniu następnie areszto- 
wano. Protokuły te do dziś się zachowały. Między in. właściciela 
majątku Malice, Zabłockiego, przy ataku na Kcynię widzieli 
konno jadącego: żydzi Abrahamsohn, Szymek i piekarz Rosen. 
od którego Zabłocki dotąd nawet chleb kupował. Zyd Hirschberg 
i Heiman Aronsfeld zeznali, że widzieli robotnika Michała Gr-- 
łowskiego, jak na rozkaz burmistrza Stejerowicza rendanta kas
r 
miejskiej Batora, przeszukiwał domy żydowskie w towarzystwie 
kosynjerów. Jako" współwinnych" wymieniają protokóły: robot- 
ników Wojciecha Zalewskiego, Michała i Jana Korzeniewskiego, 
Jana Śpiewaka i Stacha Dunowiaka, którzy mieli rzekomo rozkaz 
czuwania nad żydkami, zamierzającymi uciekać z miasta. 1) 
Z dalszych protokółów wynika, że kosynjerzy, wypędzając 
wojsko z Kcyni, zdobyli buty, pistolety, karabiny i różne części 
umundurowania, jakoteż wzięli do niewoli kilku landwerzystów. 
(O powyższem nie ma żadnej wzmianki w oficjalnych raportach). 
Z powodu powyższych denuncjacyj nastąpiły dalsze aresz- 
towania. 11iędzy innymi aresztowano na rozkaz landrata Wer- 
nich a, burmistrza Stejerowicza i rendanta kasy miejskiej Batora, 
pp. Karłowskiego ze Słupowy, Ulatowskiego, Dutkiewicza Anto- 
niego i Griinerta, i to na mocy denuncjacji żydów Salingera 
-i Juljusza Nochema, dalej rzemieślników Petrykowskiego, Jana 
Paprockiego, garncarza Szymańskiego, robotnika Szerzyńskiego, 
stolarza Michała Samtera, stolarza Jana Strzyżewskiego, robotni- 
ków 11usioła, Burzyńskiego, Nadskakułę, Hadricha, Kędziorę, 
Skibińskiego i wielu innych. Z powiatu wągrowieckiego posądzo- 
no i denuncjowano Florjana Wilkowskiego z Wapna, ekonoma 
Rohrischa z Wapna i ekonoma Kreuzera ze Stołężyna. 


1) H. Wuttke pisze na marginesie swego "Stadtebuch des Landes 
Posen": J. v. L. "die polnische Insurektion in Posen S. 144. Das Blutbad. 
welches la.ut polnischen Berichten der preussischen Heerfiihrer Hirschfeld 
mit Schrapnels bei Exin angerichtet haben solI. gehort nach Voigts#Rhetz 
aktenmassiger Darstellung der polnischen Insurektion von 1848, S. 41, in 
die Reiche der Erdichtunl;!en. 


61
		

/pietrykowski00071a_0001.djvu

			: 


Po aresztowaniu burmistrza Stejerowicza mianowano tym- 
czasowym burmistrzem Kcyni komisarza N elte'go, zaciętego 
Niernca, który energicznie zajął się tropieniem powstańców. Po- 
magali mu przy tern, jak już wspomniano, żydzi, którzy podsycali 
jeszcze nienawiść Niemców-landwerzystów, utrzymujących po 
zajściach porządek w mieście. Żołnierze pruscy razem z Niem- 
cami, zorganizowanymi w t. zw. "Freikorps'y", bili Polaków na 
rynku, rozkładając ich na kamieniu. Depcząc ręce i nogi ofiary. 
bili tylnią część ciała do krwi. Przy tern biciu niejeden Polak 
został śmiertelnie poturbowany, niejeden krótko potem umarł. 1) 
Dnia 12. V. 1848 ogłoszono stan wyjątkowy ("Standrecht", 
rozporządzenie gen. komend. v. Colomb i Nacz. Prezesa V+l. Ks. 
Poznańskiego v. Beurmanna z dnia s. V. 1848). Landrat szubiński 
wydał ostre rozporządzenie śledzenia i tropienia powstańców 
także po wioskach. 
N a mocy denuncjacji handlarza koni, żyda Salomona Bencłit 
Roboka, aresztowano Franciszka Lewandowskiego z Miastowk. 
Po stronie niemieckiej zaczęły się tworzyć oddziały, które miały 
na celu tropienie kosynjerów i znęcanie się nau nimi. Były to 
t. zw.: Biirgerwehry, Schutzvereine, N etzbruc1ry, Freikorp3'
', 
które i w I(cyni grasowały. 
Dr. Stanisław Karwo"'.vski w SWej "Historji Vv. Ks. Poznal1- 
skiego" 2) pisze o tych "Freikorpsach" i ich działalności około 
Kcyni, co następuje: "Już w końcu marca (1848) zaczęły się two- 
rzyć wW. Ks. Poznańskiem niemieckie oddziały ochotnicze, 
które z zajadłoscią rzucały się na bezbronnych Polaków. 
Taki oddział utworzyli najpierw Treskow z Grocholina (pod 
Kcynią), dziewierz jego 'i\Tilhelm hr. Liittichau i znani z występku 
w Słupach asesor G61dner z Szubina i górnik Kralner z Słona,". 
Napadali dOlny polskich 01 }ywateli i pod pozorcln szukania broni 
dopuszczali się okropnych okrucieństw, ubiC'gając się o lepsz:! 
z landwerą pruską. 
Szczególnie dokazywał sobie G6ldner, bijąc Polaków po 
twarzy, nazywając ich "polskimi psalni", "poIskiem ścierwem". 
Pod wodzą owych hersztów, którym komisarz obwodowy 
'Bulwin ofiarował się za przewodnika, banda kolonistów niemiec- 


1) Z opowiadań starych kcynian (Maciejewski i Bejtka). 
2) Tom I, str. 467. 468 i 469. 


62
		

/pietrykowski00071b_0001.djvu

			kich z pod Kcyni napadła w nocy z 13 na 14 maja Rybowo, wieś 
radcy Ulatowskiego... 
Banda Treskowa zbiła okropnie w Stołężynie (pod Kcyni
) 
starego kucharza Wieczorka, włódarza Walerowskiego i rata ja 
Bleję i t. d. 
Burmistrza Kcyni Stejerowicza, deputowanego na sejm 
berliński za to, że głosował za nieprzyłączeniem W. Ks. Poznań- 
skiego do Rzeszy Niemieckiej, zbito batami, związano i odwie- 
ziono do Bydgoszczy. l) 
Vv końcu kwietnia otrzymały niemieckie oddziały ochot- 
nicze godnego siebie sprzymierzeńca w tak zwanych "N etz- 
brudrach" czyli kolonistach z nad Noteci, "bandzie zbójów i ra- 
busiów", jak ich nazywa H. Schmidt. Bandy te pomagały wojsku 
we wszystkich egzekucjach, dokonywanych na już rozbrojonych 
Polakach. 
Przeciwko Treskowowi i jego kolegoITI śmiało wystąpił 
pastor Theden z Kcyni, zarzucając im, że oni to pierwsi zakłócili 
spokój." 


III. 


Pismem z 12. VI. 1848 landrat szubiński w myśl rozporzą- 
dzenia Naczelnego Prezesa W. Ks. Poznańskiego zakazał stoso- 
wać chłosty cielesnej za udział w powstaniu, zezwalając jedynie 
na kary pieniężne do 50 talarów lub na karę więzienia do 6 ty- 
godni. Dnia 2 lipca tego roku Naczelny Prezes W. Ks Poznań- 
skiego zakazał dalszych aresztowań i śledztw i ogłosił, że spokój 
\V W. Ks. Poznańskiem jest przywrócony. 
By przedstawić całokształt "kosynjerki" w Kcyni, należy 
także sięgnąć do książki dr. Kazmierza Rakowskiego. który w swej 
książce: "Powstanie Poznańskie w 1848 r." (Lwów 1900) pisze, 
że organizatorem en chef siły narodowej w powiecie szubińskim, 
a więc i Kcyni był A. Skórzewski, organizatorem piechoty Ber- 
lier, kawalerji Kromkowski. Zorganizowanych miano posyłać do 
obozu we Wrześni. O ataku kosyn jerów na Kcynię pisze Rakow- 
ski co następuje: w nocy z 7 na 8 maja wykonał oddział party- 
zancki, zebrany w okolicach Wągrówca, Gołanczy, Łekna, Szu- 
bina, atak na miasteczko Kcynię, gdzie stała kompan ja linjowej 
piechoty pruskiej. Nie dość wyćwiczone szeregi polskie nie wy- 


1) Gazeta Polska. 52. 


"63
		

/pietrykowski00072_0001.djvu

			konały napadu na miasto ze wszystkich stron jednocześnie, jak 
to było postanowione i pozwoliły Prusakom wykonać odwrót ku 
Masłowicom (zapewne Miastowicom). Plonem całej wyprawy 
było opanowanie miasteczka, wzięcie do niewoli 10 je!\ców, 
których na słowo trzeba było puścić wolno - i 40 sztuk broni. 
Juljan Stasiewski w swej broszurce: Rok 1848, pisze w roz- 
dziale, zatytułowanym: "Kalendarz ważniejszych wydarzeń pod- 
czas powstania roku 1848", co następuje: dnia 8 maja - "St'arcie 
w Kcyni. I tu opuściła znaczna ilość landwerzystów-Polaków 
szeregi pruskie i stanęła dzielnie po stronie kosynjerów". O po- 
wyższem źródła niemieckie milczą. 
H. vVuttke w swym "Stadtebuch" pisze, że poza wypadkami 
w r. 1848, dnia 14 kwietnia 1861 przyszło w Kcyni na rynku do 
bijatyki między Polakami i Niemcami. Drugi raz w sierpniu. gdy 
rejencja rozkazała rozbiórkę kościoła św. Barbary, który już 
dawno groził zapadnięciem i nie był używany. (Wuttke mylnie 
pisze o rozbiórce kościoła klasztornego). Ks. prob. Pluciński 
i z nim obywatelstwo przeciwstawiło się robotnikom, nie zezwa- 
lającym długo na rozebranie kościoła. 


IV. 
O powstaniu roku 1863 w aktach m. Kcyni znalazłem 
następującą wzmiankę: Utrzymuje się pogłoska, jakoby nastę- 
pujący obywatele miasta Kcyni na pewien czas opuścili miasto, 
by brać udział w powstaniu 1863 roku w Królestwie Polskiem: 
czeladnicy szewscy Bolesław Białecki, Hieronim Sobczyński, Bar- 
tłomiej Maciejewski, Ignacy Paprocki, Teofil Brzuszkiewicz, 
Paweł Gaczkowski, Michał Kaczmarek, Wincenty Orłowski 
i Konstanty M iiller, czeladnik garncarski Jan J ankiewicz, cze- 
ladnik stolarski Stankiewicz i mistrz rzeźnicki Teodor Kowalski, 
dalej nauczyciel prywatny Stabrowski i woźnica Franciszek Ge- 
ryna, uczeń ciesielski Jan Kasprowicz. mydlarz Paweł Billert 
i cieśla Jan Wydiński. Pozatem obwiniono parobka Józefa Szy- 
mańskiego z Rozstrzębowa p. Kcynią, że namawiał młodzież 
z Rozstrzębowa, Bąka i Malic do udziału w powstaniu 1863 roku. 
Nadto emigrant Antoni Garczyński. zamieszkały w Kcyni, 
jak akta wykazują, u .organisty Kawczyńskiego. w roku 1863 wer- 
bował młodzież w okolicach Gniezna do powstania i przeprowa- 
, dzał powstańców przez granicę pod Powidzem. 
Tyle akta miejskie o r. 1848 i 1863. 


. 


64 


.
		

/pietrykowski00073_0001.djvu

			1/ 


-
 . . 
*
., ..,.:...
 
L" t , .
.!o.
.: ,.:':
'. 
i 1. ł i 
'...... ...."', 
. -: wf. III ił '" ". ,'. 
 

 
 jP 
 
;
: . > . . -: .;.; ł: d 
"_I' '' .ł-.. .'''''''iłJJ 
.,! - .. #;. /I . . 11 I ... ł . . . r 
 . j' 
 
J ,,'1 '" f'!' '. . , . . '-= I. 
, li. Ja....:.. ł.... . . 
ł-t.. I ., -- "iI 
f'! -ilf- i' . . 	
			

/pietrykowski00074_0001.djvu

			-. 


.
		

/pietrykowski00075_0001.djvu

			Pplegli kosynjerzy z roku 1848 zostali pochowani na starym 
cmentarzu kcyńskim. Z czasem jednak pamięć o nich zaginęła. 
Dopiero po Powstaniu WielkopoIskiem z roku 1919, w któ- 
rym Kcynia wielką odegrała rolę jako ..klucz Wielkopolski". 
odżyła palnięć bohaterów z roku 1848. 
Kcyńskie Towarzystwo Powstańców i Wojaków, które ma 
także zadanie czuwania nad pamiątkami walki o naszą wolność. 
zamierza razem z innemi towarzystwami kcyńskiemi zająć się 
sprawą grobu kosynje
ów i pragnie ozdobić mogiłę krzyżem pa- 
miątkowym. W podobny sposób uczczono powstańców z 1919 r., 
którzy pod Kcynią życie swe oddali w ofierze Ojczyźnie. Lecz 
o tern na innem miejscu. 


ROK 1848. (DOPISKI). 
I. 


Akta miejskie jakoteż dzieła historyczne o roku 1848 nIe 
{)świetlają należycie udziału Kcyni w "kosynjerce"'. By dać jak 
,najwięcej wyczerpujący opis tego dla Kcyni tak ważnego zajścia. 
odszukałem w roku 1924 naJ starszych obywateli Kcyni. a zwłasz. 
cza tych, którzy całe swe życie spędzili w tym grodzie i dlatego 
<1obrze pamiętają wypadki z 1848 roku - i starałem się od nich 
dowiedzieć tego, czego żadna kronika i żaden akt pisany nie przed- 
stawia. 
Po kolei przesłuchałem w tej sprawie pp. Franciszka Macie- 
jewskiego, Bejtkę, MIchała Maciejewskiego (89 lat) i Annę Bia- 

ecką (103 lata) i innych. 
Aby dać jak najwięcej bezstronny obraz wypadków r. 1848, 
zamieszczam poniżej zeznania przesłuchanych, które stanowią 
jakby uzupełnienie tego, co już napisano. 
l. Michał Maciejewski, stary kcynianin, 89 lat, opowiada 
-o roku 1848, co następuje: 

fiałem 1 I lat, gdy kosynjerzy wkraczali do Kcyni. Właśnie 
byłem \V podwórzu ojca mego przy pracy. gdy wieść się rozniosła 
po mieście, że kosynjerzy nadchodzą. Pobiegłem z ojcem na ich 
spotkanie. 
Było to, gdy pierwszy raz do miasta wkraczali (patrz opis); 

zli oni drogą od Grocholina. Ubrani byli w kożuszki, staropolskie 
kaptury, kapelusze i sukmany. W ręku. ich błyszczała prosta. 
'SZeroka i "bardzo ostra kosa. N a czele oddziału jechąli dowódcy 


3, Z przeszło
cI Kcynl. 


65
		

/pietrykowski00076_0001.djvu

			konno. PFzed kosynjerami szli, jako pierwsi, strzelcy, uzbrojeni 
w fuzje; była to przeważnie służba leśna z pobliskich dworow 
szlacheckich. Między kosynjerami byli nietylko chłopi z okolic 
Kćyai, lecz także z dalszych stron, np. zŁopienna. 
Gdy drugi raz kosynjeT
Y do miasta wkraczali (z 7 na 8 maja 
J 84 g reku) --'- było to nocą - zapalili sobie jako pochodnie 3 sto- 
doły (żydowskie i niemieckie), które stały po drodze, po której 
szli. Była to JFoga od Zurawi, w której to wios{:e mieli swą 
główną kwaterę. Gdy dochodzili do miasta, zaczęli bębnić i trąbić. 
Ifał-as ten zbudził nj.etylko wszystkkh kcynian, lecz także zalogu- 
jące w Kcyni wojsko pruskIe, które krótko potem stanęło na 
rynku gotowe do walki. Gdyby kosynjerzy ci£haczem i bez pod- 
palenia stodół byli się wkradli do miasta, wówczas zapewne bel. 
,vystrzału zajęliby miasto i wzięliby do niewoli całą kompani
 
!andwery. 
Ponieważ tego nie uczynili, ponieśli dość znaczne strah- 
przy zdobywaniu rynku. 
Niemcy, ustawieni w szyku bojowym, na widok kosynje- 
ró"\'9\, z pompą i fanfarą się zbliżających. zaczęli strzelać. Kosyn- 
jerzy, którzy szli bez żadnej osłony, zaczęli padać ranni i zabici 
na bruk miejski. \tVtenczas ci, co byli na koniu (t. j. dowódcy, 
zae
ęli krzyczeć: "Rzucać się na ziemi
! u Oddział strzelców, idą- 
cy na czele, uczynił to natychmiast. Rozpoczęła się teraz ostra 
wymiana strzałów i walka wręcz. Kosynjerzy, nie zważając na 
strzały landweJ.fY, zaczęli z brawurą Niemców atakować. Niemcy, 
któtym podobno nawet amunicji zabrakło, wycofali się w kie- 
runku Nakła, zabierając ze sobą rannych na wozach. Ka poboja- 
wisku zostawili jednego żołnierza zabitego, ze szczęką różtrzas- 
kaną od kuli polskiej. Na bruku zauważyć było można strugi 
krwi, a po całej drodze, którą Niemcy wieźli swych rannych, widać 
było ślady p wi l która ciekła zwozów. 
Zabitych na rynku kosynjerów było 8-miu; rannych było 
doŚĆ duż1>. Część z nich wyzdrowiała. część zaś umarła. Szpital 
dla tifnnych urządzono w celach klasztoru kcyńskiego. Czte- 
rym kosynjerom łtU.1siano odjąć nogę, a innym znów ręc
. 
Potrzaskane strzałami i później amputowane nogi i ręce leżały 
po operdGji długi cżaS w korytarzu klasztornym. My chłopc:,. 
. 
}	
			

/pietrykowski00077_0001.djvu

			Szpitalem zajmowały się panie z dworów okolicznych. 
Szlachcianki usługiwały rannym. Wozy pełne mięsa, chleba i róż- 
I1Yoh przysmaków przychodziły codziennie z dworów do szpitala. 
Pogrzeb poległych bohaterów odbył się nad wieczorem. 
Ośmiu poległych kosynjerów, czarnemi całunami okrytych. wie- 
ziono na jednym wielkim wozie na stary cmentarz, gdzie ich po- 
chowano niedaleko kaplicy św. Barbary. Stał tam dawniej krzyż, 
lecz dziś już się rozpadł. 
Do zakończenia rządów kosynjerów w Kcyni przyczynił się 
ks. prob. Pluciński, który w dniu po owej nocy krwawej wyszedł 
na rynek, gdzie wygłosił przemowę do kosynjerów. Pra wiI cał
 
godzinę i zmęczył się przy tern tak bardzo, że krople potu wystą- 
piły na jego czole. Kosynjerzy, którzy z początku byli głusi na 
jego słowa, z czasem, gdy im przyrzeczono bezkarność, usłuchali 
słów proboszcza i rozeszli się. Później jednak niemieckie "Frei- 
korpsy" zemściły się za ten "napad" polski bez litości. W szyst- 
kich podejrzanych o udział w kosynjerce wywieziono do domu 
karnego w Koronowie. Także zastępcę burmistrza Stejerowicza, 
który był kupcem i miał dom w rynku, aresztowano. ObywatelOln 
kcyńskiln odbierano po domach flinty i pistolety. Niejeden z oby- 
wateli ziemskich siedział dłuższy czas w więzieniu. Np. Moszczeń- 
ski z Srebrnej Góry siedział 2 lata w więzieniu. 
Gdy kosynjerzy wkraczali do miasta, żyd Hirsch Salomon, 
znając dobrze charakter i upodobania chłopa polskiego, kazał wy- 
toczyć ze sklepu swego beczkę wódki i częstował nią kosynjerów. 
Ostatni jednak. upomnieni przez dowódców (przeważnie ziemian), 
nie pili, przypuszczając, że żyd daje im truciznę do picia. By się 
przekonać, że to nie trucizna, kosynjerzy zmusili żyda Hirscha, 
by jako pierwszy pił; potem oni się napili. Na tern kończą się 
zeznania M. Maciejewskiego. 
Dla ustalenia miejsca, wzgl. grobu, w którym pochowano 
poległych kosynjerów z roku 1848, udałem się razem z Anną Bia- 
łecką, z domu KruszczYllską, na stary cmentarz katolicki, gdzi
 
Białecka wskazała miejsce. na którem pochowano kosynjerów. 
Anna Białecka zeznała przy tern, co następuje: 
Dziś mam 103 lata; rodziłam się w Kcyni i przez całe życie 
przebywałam w Kcyni. Jako stała mieszkanka Kcyni pamiętam 
dobrze wszystko to, co się działo w Kcyni w 1848 roku. 
Kosynjerzy w roku 1848 dwa razy zajmowali Kcynię; 
pi
rwszy raz przed \Vielkąnocą, drugi raz po Wielkiejnocy. Przy 


.67
		

/pietrykowski00078_0001.djvu

			. 
drugiem zajęciu Kc.rni było dużo zabitych. Powstańcy uderzyli 
nocą na miasto; wojsko niemieckie uciekło przed kosynjerami. 
N asi, którzy z dwóch stron wkraczali do miasta, nie orjentowali 
się dobrze w ciemnościach i strzelali nawet do siebie. 
N a drugi dzień rano wyszłam razem z innymi mieszkań 
cami miasta na rynek i widziałam dużo trupów kosynjerów; nie 
liczyłam ile ich było, lecz wiem, że było przynajmniej 20-30 za- 
bitych lub rannych. Widziałam, jak ich noszono do cel klasztor- 
nych. Kobiety nosiły wodę dla rannych. Ja także dawałam ra.n- 
n ym wodę do picia. 
Ks. proboszcz Pluciński z dozorem kościelnym. t. j. z moim 
ojcem Piotrem Kruszczyńskim i z Morkowskim, wyszedł przed 
południem na rynek i nawoływał kosynjerów do zaprzestania 
walki. Obceny przy tern był także pastor ewangelicki (Theden), 
który razem z ks. proboszczem Plucińskim namawiał do zgody 
między Polakami i Niemcami. Pastor razem z ks. Plucińskim dali 
przyrzeczenie, (zakładają.c się o serdeczny palec), że Polakom za 
ich czyn zbrojny nic się nie stanie. Wobec tego powstańcy opu- 
ścili miasto. Później jednak przyjechali do miasta Niemcy, zor- 
ganizowani w t. zw. "Freikorpsach", bili i męczyli Polaków. 
N iemcy nie dotrzymali obietnicy. 
Poległych kosynjerów pochowano na starym cmentarzu, po 
lewej stronie, niedaleko kaplicy św. Barbary. Grób był wielki: 
10 kroków wdłuż i wszerz. Powstańców chowano zbiorowo - 
jak sobie przypominam - nie w trumnach, lecz okrytych prze.. 
ścieradłami. Tych jednak, którzy wskutek ran umarli, chowano 
w trumnach. Powyższe zeznaję zgodnie z prawdą i pamięcią 
moją. (Następują podpisy). 


II. 
Z powyższych zeznań wynika, że poległych kosynjerów po- 
chowano na starym cmentarzu kcyńskim. Miejsce ich pochowa- 
nia określili zgodnie przesłuchani M. Maciejewski i A. Białecka, 
którzy na\yet byli obecni przy pogrzebie poległych. Co do liczby 
pochowanych w wspólnej lnogile, utrzymuję, że przyjąć należy 
liczbę 8-miu. Liczba ta jest najwięcej prawdopodobna i najwięcej 
wspominana. Wywiad w tej sprawie u władz kościelnych nie 
doprowadził do żadnego rezultatu. W Księdze Zmarłych parafji 
kcyńskiej, którą kcyński proboszcz ks. Opieliński łask
wie mi 

 . 
przedłożył, niema żadnej notatki o poległych i pochowanych ni! 


68 


,. 


.
		

/pietrykowski00079_0001.djvu

			cmentarzu kcyńskim kosynjerach. Widoczni
 swego czasu za- 
pomniano stwierdzić nazwiska poległych i może z tego lub 
z innego powodu zaniechano wpisu do Księgi Zmarłych. N ato- 
miast stwierdzić można w wspomnianej Księdze Zmarłych zapisy 
zmarłych wskutek ran, odniesionych na polu walki. W rubryce 
Księgi Zmarłych: "powód śmierci", zapisano: "rana na nodze"- 
u czterech zmarłych, niewątpliwie kosynjerów. Nazwiska ich są. 
następujące: 
I. Piotr Broniecki, 23 lata, z Bolechowa, t w Kcyni 5. VI. 1848 
roku, ranny w nogę; 
2. Michał Bukowski, 25 lat, z LechIina, t w Kcyni 7. VI. 1848 r., 
ranny w nogę; 
3. Jan Jaraczewski, 50 lat, z Mokronos, t 16. VI. 1848 r., ranny 
w nogę; 
4. !łaciej Dąbek, 24 lata, z ]abk6wka, t 13. VI. 1848, ranny 
w nogę. Syn Wojciecha Dąbka i matki Doroty, żonaty z Wik- 
torją Ludygą. 
III. 
Powstanie kosynjerów z r. 1848 znalazło swój oddźwięk 
w poezji, przyczem też o Kcyni nie zapomniano. Mianowicie 
Pomorzanin, dr. Karol N ey 1), rodem z Torunia, uczestnik po- 
wstania, wydał w Poznaniu tomik poezyj p. t.: "Pamiątki z wię- 
zienia r. 1848", w których opiewa boje 1848 r., a przedewszyst. 
kiem kaźń więzienną pow stańców wielkopolskich. Kilkakrotni
 
wspomina też o Kcyni, jako o miejscu walki z landwerą pruską. 
Wiersze te powstały prawdopodobnie w kazamatach GroImana, 
fortecy poznańskiej, na co wskazuje jeden z wierszy, p. t. "GroI- 
mańska Kazam
ta". Wiersze, o których mowa, są dalekie od 
tego, by je stawiać jako wzór poezji polskiej, lecz są bardzo 
ujmujące dla swej prostoty i swego uczucia patrjotycznego. Przy- 
toczę tutaj kilka urywkó,v z nich, a m. i. także te, które dotyczą 
Kcyni. 


"Żaden z ust jeńców głos się nie wymyka, 

de błaga Polak o politowanie; 
Niech go z rąk wroga nawet śmierć spotyka, . r 
On męczennikiem ojczyzny się stanie." 


albo 


"Rosą naszą, to łzy krwawe 
Nad ojczystym krajem; 
Zorzą ranną to nadzieja, 
Z którą co dzień wstajem." 
1) Życiorys Ney'a opracował ks. A. Mańkowski. Zapiski Tow. Nau- 
kowego w Toruniu (1925) VI. 11. 


69
		

/pietrykowski00080_0001.djvu

			... 


albo miły wierszyk zatytułowany: 
"Chorąży do narzeczonej". 
..Gdy szli kosynjerzy Bo kiej w bitwie owej 
w długim szeregu. Pod Miłosławiem 
Stałaś tam przy wieży Na ogień działowy 
Rzekłaś: -łDój Stachu, Piersi wy
tawicm: 
..Idźcie z Bogiem - bądź mi zdrów!" Tedym placu dotrzymał. 
I te kilka dobrych słów I chorągwi brać nie dal 
w sercu, oj! stałem, L Kosynierami, 
chowałem. zuchamt 
A że potem człeka 
W lochy wsadzili, 
Nie jestem kaleka 
Choć 2ydy bili. 
Kiedy nas połapano, 
Jak złodziejów spędzono 
Do kazamaty. 
kamraty. 


W wIerszu p. t. "Imieniny w kozie" N ey opisuje życie wię- 
zienne. Z tego opisu wynika, że więźniowie musieli sobie kawę 
warzyć, płukać szklanki. talerze 1 t. d. 
W tymże wierszu znajduje się opis. jak to więźniowie WZ;l- 
jemnie się nawołują do tej kuchennej pracy. Jeden z nich woła: 


..Mnie kawę warzyć? - rzecze sąsiad drugi. 
Nigdym nie pełnił kuchennej usługi, 
Walczyłem za kraj, w Miłosławiu, w Kcyni. 
Kapitulacja dziś mnie wolnym czyni." 
" 


\V tym zbiorze poezyj znajduje się także wiersz hunlory 
styczny, w którym autor kilkakrotnie wspomina Kcynię. 
W iersz ten nosi tytuł: 


. 


"Mosiek" 
(na nutę: Gdyby orłem być!) 


Gdyby Mośkiem być! 
Siwą szkapę mieć! 
I na grzbiecie tej szkapiny 
Bujać po ulicach Kcyni 
Z rabusiami żyć. 


Mosiek wielki zuch 
N arodowy duch! · 
\Vziąwszy kawałek od piki 
Poszedł między ochotniki 
Lecz mu opadł brzuch. 


.. 


Pułkowniku mój. 
Posłuchaj i stój; 
Daj mi urlop do poWliatu. 
Innego pragnę klimatu, 
Nie służy mi bój. 


70 



 


.
		

/pietrykowski00081_0001.djvu

			).rtosiek dostaws
y urlop wsiada "na kobyłę". odjeżdża 
i przybfwa do Kc)"ni. 


Ha, tam Kcynia. ha! 
T
1l) mnie powiat zna. 
.Tui tam znają moje czyny, 
Tam mi zakwitną wawrzyny, 
Tam moja sława! 


Do Kcyni zjechał, 
J.(api tulował, 
O paszpo
t do oficera 
Pytała go się landwera; 
Ledwo nie .omdlał. 


Byłem w obozie 
N 4 
apiera
 się. 
- Ni
 ,tp wszystJco n
m nie wadzi, 
Ojciec S. cię jednak wsadzi. 
Posiedzisz w koz'ę... 
i t. d. 


'fen opis "bohaterskich czynów" Mośka kończy się na tern. 
Żf: "cbociaż się sztaboVli kłaniał", zawieźli go do Poznania, do 
wi
zienia, gdzIe na słomie i mchu sobie odpoczywał. 
\Viersze Ney.a wsporninają poza Kcynią, także iniasteczka 
1"rzemeszno, Mogilno, Książ i Miłosław, gdzie w r. 1848 odbyły 
si
 większe lub mniejsze walki kosynjerów z Prusakami. 


8. STAN GOSPODARCZY MIAST A DAWNIEJ Ą. DZIŚ. 
ARCHITEKTURA. - KOMUNIKACJA. 
l. 


o stanie gospodarczym Kcyni 1) w czasie po założeniu 
miasta wiemy stosunkowo mało. W aktach miejskich znalazłem 
notatkę z roku 1890, z której wynik
, że domów pierwotnie było 
w mieście 60. a 445 mieszkańców. Z dokumentu -króla Wła.dy- 
sława WarneIlczyka (1441 r.) wynika, że pożar, który wówczas 
dla miast z drzewa budowanych był wprost zabójczy, a który 
w mieście szalał przed 1441 r., zniszczył cały dobytek mieszkań- 
ców. Miasto miało byt przedtem bogate i posiadało licznych rze- 


1) Kcynia dzisiaj należy administracyjnie do powiatu szubińskiego. 
(Szubin został miastem powiatowe m w r. 1818). a powiat ten do woje- 
wództwa poznańskiego. Kcynia w powiecie szubińskim jest najwięcej ruch- 
liwem i hand10wem miastem i posiada najlepsZ4 komunikację. Dwie linje 
kolejowe zbiegają się w Kcyni, t. j. Gniezno-Nakło, Poznań-Bydgoszcz. 
Przez Kcynię prowadzą szosy: wągrowiecka, szubińska, smogulecka i na,. 
kielska. 


11
		

/pietrykowski00082_0001.djvu

			mieślników i przemysłowców. W księdze przywilei miast wielko- 
polskich (Biblj. Raczyńskich) znajdujemy dokument z 1552, wy
 
dany przez króla Zygmunta Augusta, który zwalnia miasto na 
przeciąg 8 lat z podatków po pożarze, który nawiedził miasto. 
Także później, mianowicie w roku 1775, szalał wielki pożar 
w Kcyni, który zniszczył większą część budynków, m. i. także 
klasztor. Miasto po pożarze bardzo podupadło. Z r. 1773 zaś 
(okupacja pruska In. Kcyni) mamy notatkę, że w mieście garn- 
carstwo bardzo kwitło i że Kcynia uprawiała wielki handel garn- 
kami. Cały ten przemysł i handel upadł po pożarze z r. 1775. 
Miasto się wyludniło. Roku 1788 spotykamy w Kcyni tylko 
156 domów i 895 mieszkańców. 
Poza pożarami jeszcze inne nieszczęścia nawiedzały miasto. 
Wojna szwedzka, ciągłe przemarsze wojsk zrujnowały miasto; 
wobec tego król Jan Kazimierz czuł się zmuszony dnia 7 listopada 
1659 zwolnić miasto od płacenia podatków. Z innych dokumen- 
tów dotyczących gospodarczych stosunków miasta m. i. wymie- 
nić należy: zezwolenie królewskie z r. 1632 na pobór cła w mie- 
ście. dalej przywilej odbywania targów na bydło z r. 1633. zwol- 
nienie żydów z płacenia podatków na cztery lata i t. d. 
Po pożarze ostatnim (r. 1775) miasto długo nie mogło po- 
wetować strat. Dopiero w roku 1816 widzimy znaczniejszy przv- 
rost domów i mieszkańców w stosunku do roku 1788. 
Roku 1816 Kcynia posiadała: 210 domów, 1417 mieszkań- 
ców, t. j. 839 katolików, 168 ewangelików, 410 żydów. 
Roku 1837 Kcynia posiadała: 2074 mieszkańców, a w r. 1843 
Kcynia posiadała 2327 mieszkańców, a więc ludność w Kcyni od 
r. 1788 do 1843 pomnożyła się nieomal trzykrotnie. Znaczny od- 
setek ludności tworzyli żydzi; np. w r. 1846 było w Kcyni 1071 
żydów. 
Poniżej podaję statystykę ludności m. Kcyni, która przed- 
sta wia nam przyrost ludności w ostatnich dziesiątkach lat, oraz 
, 
stosunki wyznaniowe ludności miasta. 1) 


1) Na podstawie akt miejsk.ich; dane co do roku 1786 czerpię z "Zeit
 
8chńft der HisŁ Ges. f. d. Prov. Posen". tom VII. str. 194, art. Maksa 
Beheim Schwarzbacha p. t.: "Der Netzedistrikt zur Zeit der I. Teilung 
Folcns". 


72 


.
		

/pietrykowski00083_0001.djvu

			Statystyka ludności miasta Kcyni. 


Domy Ludności Ludn. mał- Wyznanie 
Rok 
mieszko męska I żeńska razem żeństw kat. ewan. żydzi praw. 
17 86 - - - 947 - - - - - 
183 2 21 4 - - 18 34 - 993 20 5 93 6 - 
184 0 21 7 109 0 1090 2109 3 2 5 1 0 39 286 7 8 4 - 
18 4 6 23S 118 7 117 1 245 8 3 1 7 1010 377 10 7 1 - 
18 49 227 1135 1261 24 16 245 991 4 2 9 888 1 ) - 
1861 - 1212 134 2 2554 399 13 2 1 549 68 4 - 
1 8 75 25 2 1206 1357 25 6 3 57 8 - - - - 
rodzin 
189 0 25 8 - - 281 4 - 1815 7 08 291 - 
19 10 286 17 6Q 1881 3 6 5 0 73Q 2799 
44 199 - 
rodzin 
1921 337 160 3 17 6 6 33 6 9 7 68 281 3 55 6 ? - 
rodzin nar.pol. niem. 
1923 .. - - 3533 - 3 1 43 339 4 8 3 
19 2 4 - - - 37 20 - 334 6 3 26 4 8 - 
1928 - - - 4 8 45 - 444Q 27 2 73 4 


Optant6w miasto posiada obecnie 
Douam <.10 tego szczegółową statystykę z roku 1837, któr
 
znalazłem w aktach miejskich, a która uwzględnia nawet in- 
1\ T entarz domowy i gospodarski. 
W roku 1837 Kcynia posiadała: 204 domy mieszkalne, 244- 
budynki gospodarcze, szopy; 1043 mężczyzn i 1°31 kobiet, razent 
20 74 mieszkańców, w tern 3 I 5 małżeństw, 1048 katolików, 309 
ewangelików i 717 żydów; I szkołę, 3 nauczycielki, 197 chłopców 
w wieku szkolnym, 188 dziewcząt w wieku szkolnym; 57 parob- 
ków. 75 służące, 140 koni, 217 bydła, 1384 owce, 28 kozy, 
189 świnie. 
Ze statystyki ludności można wywnioskować, że stan lud- 
ności miasta nie podlegał zbyt wielkim zmianom. W roku 1865 
kronikarz kcyński pisał: "Już od dziesiątek lat nie można zauwa- 
żyć powiększenia się liczby ludności. Najważniejszem źródłem 
zarobku tutejszych mieszkańców jest rolnictwo, a także handel 
i rzemiosło, choć w mniejszym zakresie". 
Tyle kronikarz. Z wyżej podanej statystyki jednak wyni- 
ka, że ludność miasta stale się pomnaża. Podczas wojny świato- 
wej coprawda ilość mieszkańców znacznie się zmniejszyła, po 
wojnie zato w szybkim tempie wzrasta. 
Pocieszającym objawem jest, że liczba żydów uległa znacz- 
nej zmianie. Wobec 1071 żydów w roku 1846 mamy dziś już 
tYlko 7 3. Także ilość Niemców znacznie się zmniejszyła. 
l) ;:)padek ludności z powodu powstania z r. 1848. 


73
		

/pietrykowski00084_0001.djvu

			Co do zatrudnienia -mieszkańców statystyka wykazuje, że 
"W Kcyni było najwięcej szewców, krawców, stolarzy, garncarz
' 
i rolników. 
W tomie VII czasopisma. niem. "Zeitschrift der Historischen 
Gesellschaft fur die Provinz Posen" str. 222, znajdujemy tabelę 
przemysłowców i rzemieślników w miastach poznańskich z 
za- 
sów okupacji pruskiej (Tabeli e der Gewerbetreibenden in den 
Stadten zur Zcit preussischer Besitznahme). \lVedług tej tą.bełi 
było w Kcyni w r. 1772: 2 bednarzy, l chirurg, l kuśnierz, I ślu- 
sarz, l kowal, 3 krawców, 8 sze-wców, 2 stolarzy, 8 garncarzy, 
(piekarza nie było żadnego). Ruch w mieście w owym czasie był 
dość znaczny. Swiadczy o tern choćby to, że w Kcyni wówcza;; 
oobywało się rocznie 12 jarmarków. 
Poniżej podaję małe zestawienie rzemieślników z ostat- 
nich lat. 


L RZEMIOSŁO. 


."'-- ... 
ko- 
Rok szew- kraw- sto- garn- pie- rzei- wale maJa- goJa- 
cy cy Jarze carze karze nICY ślu- la rze rze 
sarze 
46*} 47 12 13 10 8 
1 8 37 - - - - - - .- 
19 7 14 3 4 
 i 
45 4') 12 II 8 
18 4 0 - - - - - 8 - - - 
17 8 14 4 4 
7 1 57 II II 
 
1849 - - - 7 - - - 
IQ II 6 2 4 
55 32 II 10 7 8 I 
1861 - - - - - - 1 - 
19 15 9 8 6 5 I I 
190 7 niema dokładnej statystyki -tylko wzmianka. że było przy t zw. 
"Berufs - u. Betriebszahlung" z 12/6-1907: 
1=>0 mieszkańc6w, którzy wypełnili t. zw. Land u Forstwirt- 
schaftskarten 
... . 33 J' Gewerbebogen 
,. ., " II 


190 


G 


b f 


,. n ,. ,. f' ewer e ormu are 
J9 12 IS 8 8 3 8 9 8 2 3 
19 2 4 20 7 7 2 7 7 7 5. 3 
19 28 16 II 14 2 7 Q 10 5 S 
. 


46 
.) Liczbę 19 rozumieć należy: \6 mistrzów. 19 pomocników, wzgl. 
terminator6w, t. s. nast
pne. 


74
		

/pietrykowski00085_0001.djvu

			Dokładn-i
jsz;ej statystyki rze.miosła zestawić .nie mogę, po- 
nieważ brak odpowiednich danych statystycznych. Czerpałem 
1, z
stawień Magistratu., z NHandbuch fur den Kreis S%ubinc
. 
G. Rosenera i z "Statistisc.he Beschreibung des Kreises Schubin". 
1874. Landrata Richarda Kleffel'a. 
Rzemiosło kcyńskie, jak wszędzie w naszych mi astacl1 . było -- -.' 
I ześrodkowane w cechach. W Kcyt1i istniały wzgł. jeszcze istnieją 
cechy: szewski, garncarski, krawiecki, piekarski, rzeźnicki, stolar- 

ki, młynarski, kowalski. 
Kiedy one powstały, trudno powiedzieć. Przywilej .cechu 
izewskiego, który do dzisiaj się zachował, datuje z 6 lutego 164L 
Dalej znajduje się wznlianka w księgach grodzkich o cechu mie- 

zanYI11 E r. 1665. W .katdym razie cechy, jak wszędzie, odgry- 
wały i w Kcyni dość znaczną rolę. Dzisiaj cechy podupadły. 
Jako takie życie prowadzą dziś w Kcyni: £ech szewski i rr.einicki. 
Asesorem, który pełnił funkcje pisarza cechu, był dawniej każdo- 
razowy burmistrz, lub zastępca. Z tego też powodu cechy wnet 
się zniemczyły i mimo większości Polaków protokuly cechowe 
prowadzono w języku niemieckitn. 
\V Kcyni swego czasu cech szewski i garncarski odgrywał 
najważniejszą rolę. Według opowiadań starego cechmistrza cechu 
szewski-eg-o w Kcyni, p. Franciszka Maciejewskiego, cech szewski 
\\ swych najświetniejszych czasach liczył około 80 członków, 
posiadał własną chorągiew i własne światło, t. j. świece kościelne, 
któremi si
 posługiwał, gdy się odbywała msza cechowa (4 razy 
w roku), albo też podczas pogrzebu któregoś z mistrzów. Zebra- 
nia cechu odbywały się w mieszkaniu cechmistrza. Dzień zebra- 
nia (co kwartał jeden raz) był świętem cechu. Cechowi po wspól- 
nej mszy św. gromadzili się u cechmistrza, załatwiali swe sprawy 
.cechowe, opłacali składki. a potem bawili się. pili i śpiewali do 
późnej nocy. Brać cechowa była bardzo wesoła, choć ściśle prze- 
strzegała swych obowiązków. stojąc zawsze na straży swych praw 
cechowych. Wielkin1 zaszczytenl było zostać cechmistrzem. Cech- 
mistrz w obecności zgromadzonej braci cechowej, nad otwartą 
""ladą" cechową, składał przy sięgę wierności i sumiennej pracy 
nad roz'\vojem cechu. "Lada" cechowa, t. j. -skrzynka, w której 
przechowywano godła cechu, księgi cechowe, księgi mistrzów, 
uczni, czeladników oraz pieniądze cechowe, była w bardzo 
wielkiem poszanowaniu. Przedstawiała ona jakby symbol widzial- 
ny cech.!. Gd) na kwartalnem zebraniu cechmistrz ją otwierał, 


75
		

/pietrykowski00086_0001.djvu

			cała brać cechowa, otaczając skrzynkę, stała na "Baczność". I 
W szelkie czynności cechowe odbywały się nad otwartą ładą. 
\V szelkie protokuły cechowe rozpoczynają się mniej więcej temi 
słowy: "Nad otwartą ladą - przyjęto N. N. na mistrza i t. d.", 
a po niem: "V or offentlicher Lade erschien N. N. und ba t ihn ais 
Meister der N-Innung aufzunehmen"'. 
Rodzina p. Fr. Maciejewskiego około 20 lat piastowała 
"TV Kcyni godność cechmistrza cechu szewskiego. 
Cech szewski jak i cech garncarski posiadał w Kcyni własną 
ulicę, t. j. ulicę Szewską i ulicę Garncarską, które jeszcze dzisiaj 
istnieją. W ulicy Szewskiej w każdym domku mieszkało dwóch, 
czasem nawet trzech samodzielnych mistrzów szewskich. 
W cechu piekarskim I krawieckim swego czasu było dużo 
żydów. 
Stosunki te panowały mniej więcej przed 80 laty. Większość 
rzemieślników kcyńskich, a zwłaszcza szewców (częściowo jeszcze 
dziś mamy ten sam zwyczaj) latem uprawiała handel owocami, 
dzierżawiąc sady owocowe po wsiach okolicznych, a tylko zimą 
praktykowała swój zawód. Kcynianie zwią tych rzemieślników 
d .U 
"sa owymi . 
Kronikarz seminarjum nauczycielskiego w Kcyni uskarża 
się, że dzieci tych handlarzy owocami nie uczęszczają do szkoły, 
gtlyż latem wyjeżdżają z rodzicami do wydzierżawionych sadów. 
Przy tej sposobności dowiadujemy się z kroniki seminarJum, :że 
w Kcyni panowała swego czasu (około 1865-80) wielka nędza. 
Widać to było można po biednie ubranych i głodnych dzie- 
ciach szkolnych, które rodzicom pomagać musiały w zarabianiu 
na życie, spędzając całe lato przy pracy w sadach. 
Jeżeli dzieci nie pomagały w sadzie przy zbieraniu owocu, 
to wtenczas musiały zbierać kłosy, albo co gorsze, kości, odpadki 
i różne gałganki, by w ten sposób przyczynić Się do wyżywienia 
licznych rodzin. 
.. 
Dzieci w szkole były często głodne. \Vładze szkolne litu- 
jąc się nad biedną dziatwą szkolną, kazały jej dawa(: w szkole 
zupy i chleb podczas przerwy obiadowej. Na ten cel seminarzyści 
urządzali koncerty w Kcyni, a dozór szkolny w r. 1894. uchwalił 
na dożywianie tych biednych dzieci 50 marek rocznej subwencji. 
-. Jak już wyżej wspomniano, w Kcyni swego czasu kwitł 
handel garnkami. Pozatern niewiele wiemy o ruchu handlowym 
w Kcynl w czasach dawniejszych. 


76 


.
		

/pietrykowski00087_0001.djvu

			\V artykule 1L Beheim-Schwarzenbacha, znajdującym si.
 
w VII tomie czasopisma niemieckiego: "Zeitschrift der Histori- 
schen Gese1lschaft fur die Provinz Posen" str. 231, czytamy, ż
 
istniała specjalna miara kcyńska, t. zw. "kcyński szefel" (Kcy- 
llische, Czinische Scheffel), którym się posługiwano w handlu. 
Bliższe dane o handlu kcyńskim mamy dopiero z czasu 
ostatniego. Obecnie Kcynia w powiecie szubińskilTI jest najwięcej 
handlowem nliastem. Reg. Baumeister Neumann poświadcza to, 
pisząc "V swym artykule: "Exin" ("Aus dem Posener Lande"), co 
następuje: "Der ausserordentlich weitraumige Marktplatz bildet 
den Mittelpunkt eines verhaltnismassig regen Geschaftslebens". 
Poniżej podaję tabelę statystyczną handlu kcyńskego. 


HANDEL: 


I. Składy To- Żyw- Restau- I S k' Inte- 
korzenne wary . dl zyn l Szynki Żela- resy 
Rok ności rac] e a . 
czyli weł- piekarnie inteli- I z za]az- zwykłe zo zbo- 
.. dem 
kolońjal. mane genC]l . żowe 
1837 9 6 4 8 I 2 18 I - 
18 4 6 7 6 49 2 3 14 2 4 
18 5 8 13 S 57 3 5 14 . I . 
8 piekarzy . - 
 
1912 20 17 3 3 5 
9 rzeżników razem 
l hand. ryb 23 
2 handle 
dziczyzny 
19 2 4 19 16 14 intere. . 
 , 
sów piekar- I2 7 6 
skich i 
rzeżnIckich 
i t. d. 


Co do lat 1912. 1924 i 1928 mogę podać obszerniejszą sta- 
tystykę: 
W roku 1912 prócz składów wyżej podanych było w Kcyni: 
2 lekarzy, 1 apteka, 2 banki, 7 przedsiębiorstw budowlanych, 
J drukarnia, 3 księgarnie. S interesów tytoniowych, 1 cukiernia, 
2' akuszerki, 6 interesów porcelany. 2 złotników, 3 hotele, 4 składy 
skory, 1 mleczarnia, I adwokat, 2 spedytorów, 1 weterynarz. 7 han- 
(Barzy bydła, I dentysta, 2 cegielnie. 
. W roku 1924 prócz składów wyżej podanych było: handla- 
rzy bydłem: 8, składów' obuwia i skórą:. 6, porcelany: S, papie- 


77
		

/pietrykowski00088_0001.djvu

			ru: 5, jedna cłpteka, 2 banki, 3 księgarnie, I cukiernia, 2 złotników 
zegarmistrzów, 3 hotele, I mleczarnia, 1 spedytor, I weterynarz, 
2 lekarzy, 2 dentystów. 2 cegielnie. 
W ostatnim zaś roku (1928) mamy składów kolonjalnych 16. 
konfekcyjnych 6, restauracyj 5, wyszynków 6, składów z żela.. 
zem 4, interesów zbożowych 5, handli bydłem 2, składów obu.wia 
i skór 6, składów porcelany 7, składów papieru - księgarń 5, 
banki 2, cukiernie I, złotników-z
garmistrzów 2, hoteli 2, mle- 
czarnie I, spedytorów I, weterynarzy I. lekarzy 2. dentystów 2, 
cegielnie 2. 
Podczas wojny światowej ruch handlowy i gospodarcz)' za- 
czynał w Kcyni po,",oli zanikać. Obecnie jednak stosunki ekono. 
miczne Kcyni polepszają się z każdym miesiącem. Poprawa życia 
gospodarczego w Kcyni jest widoczna choć częściowo z ruchu 
pocztowego i kolejowego. 
Przed wojną, w roku 191 1 było 70 abonentów telefonicz- 
nych. Podczas wojny i podczs Powstania Wielkopolskiego ilość 
abonentów spadła znacznie, prawie do połowy. Obecnie (rok 1928) 
w Kcyni mamy już 72 abonentów telefonicznych. Stosunki 
ustalają się coraz więcej; we wszystkich dziedzinach życia wró- 
ciliśmy do norm przedwojennych, nawet je przekroczyliśmy. 
Ruch paczkowy na poczcie w roku 1928 w stosunku do 
roku 1923 wzmógł się o 200-300%. 
Także statystyki kolejowe wykazują znaczne polepszenie 
się stosunków gospodarczych miasta w stosunku do czasów 
przedwojennych. 
Ruch pociągów na dworcu kcyńskim w stosunku do czasów 
niemieckich wzmógł się o 25 %. Tak samo ruch towarowy stale 
się zwiększa. 
\V roku 1917 wpływ kasowy w jednym miesiącu z biletów 
i ekspedycji towar6w na dworcu kcyńskim wynosił: 27,810 mk., 
w roku 1924 w czerwcu: 32.416 zł.
 w roku 1924 w październiku 
.. 
około 40.000 zł., w roku 1928: 75.000 zł. 
Jest to najlepszy dowód, że postępujemy, a nie cofamy si
, 
jak to Niemcy nam chcą wmówić. W zupełności dorównaliśmy 
Niemcom, a nawet ich prześcignęliśmy. 
Jeżeli chodzi o obroty w r:.teźni miejskiej, to przed wojną 
światową mieliśmy rocznego obrotu od 350<>-4000 marek. 
W roku 1924 obrót roczny wynosi! 6198 d. Obccni
 bij
 się 


78 


.
		

/pietrykowski00089_0001.djvu

			w Kcyni w jednym roku: ca. 3500 świń, ca. 600 bydła, ca. I5()() 
cielaków, ca. 500 skopów. 
Kcynia posiada także przemysł większy. W roku 19 2 4 
istniały 2 cegielnie parowe: I) Zlotowicza, 2) Winkla; ad I) za- 
trudniała 45 ludzi i produkowała rocznie przeszło 1.000.000 cegiel,. 
ad 2) zatrudniała 34 ludzi i produkowała rocznie 1.000.000 cegieł.. 
W roku 1928 obie cegielnie zatrudniają po ca. 60 ludzi. 
Produkcja roczna razem ca-. 2.000.000 cegieł i 1.700.000 rur dre- 
narskich. 
Przed wojną istniały w Kcyni jeszcze dwie dalsze cegielnie: 
żyda Seemanna i Niemca Wiesego; dziś obie nieczynne. 
Posiadamy w Kcyni dwa młyny parowe (właściciele: 1fi- 
chał Potoniec i Stanisław Poniecki), oraz fabrykę wody mineral- 
nej (właśc. Guido Rosseck). 
Spora część mieszkaticów miasta zajmuje się rolnictwem.. 
Według spisu ludności z 30. 9. 1921 ogólny obszar gruntów, na- 
leżących do mieszkańców Kcyni, wynosi w morgach: 4 1 93 1 ;ł" 
Cała okolica Kcyni jest ban.lzo żyzna. 
W roku 1848 Kcynia posiadała właścicieli nieruchomości: 
Niemców i żydów 101, Polaków 110. Wartość własności nie- 
mieckiej i żydowskiej wynosiła 95.740 talarów; wartość własności 
polskiej zaś - 52.280 talarów. 
Dzisiaj stan ten zmienił się na korzyść Polaków. Większą 
ilość kamienic w rynku i głównych ulicach nabyli Polacy od 
Niemców i żydów, którzy po Powstaniu WieIkopoIskiem opuścili 
Kcynią. 
W r. 1924 Kcynia liczyła 218 właścicieli domów: Polaków p 
52 właścicieli domów: Niemców, 12 właścicieli domów: żydów.. 
W r. 1928 Kcynia liczy 224 właścicieli domów: Polaków" 
26 właścicieli domów: Niemców, I l właścicieli domów: żydów. 
Po
icszający to objaw, że liczba żydów w Kcyni się zmnie'- 
.- ......---.
 - _
 - - --- - -__ - - --...-... I- .... ____ 
szyła.-fosiadali oni dawniej w swych rękach cały kcyński handeJ 
i częściowo przemysł. Jak z doku m-ę-ntu króla Zygmunta III. 
wynika, kcynianie musieli szukać obrony przeciw żydom u sa- 
mego k;óla. Zarządzenia królewskie, o których mówimy na. 
innem miejscu, choć dość ostre, nie skutkowały na długo, gdyż 
krótko potem _żJ_d
cy ńsc y 2.n ów _ :l

ę1i 
ej w..9 Qzić 
i
ś!ie- 

 u;yskali _ od kr ó
 
wet zwolni
nia o
, 'podatków. list 
el
zny- 
I t. p. Ze statystykI z r. r846 I z OpISU zaJsc w roku [848 wIdzImy,. 


79"
		

/pietrykowski00090_0001.djvu

			że żydzi umieli opanować całe ży cie mi ej skie nIe dop,uszczają c 
reszt y I
iesz kanców do głosu. 
- Dawniej, mniej więcej do roku 1862, gdy pobierano w Kcyni 
na wylotach miasta cło od towarów przywiezionych, jakoteż 
opłatę od wozów oraz mostowe, miasto wydzierżawiało pob5: 
cła żydom. Ostatnim dzierżawcą był żyd Siisskind. "Ślabony" 
. . 
po niemiecku "Schlagbaum", znajdowały się dawniej także po 
szosach, i to na nakielskiej koło Szczepie, gdzie dziś. jeszcze 
domek szosowy się znajduje, jakoteż na szosie wągrowieckiej. 
Domek szosowy zachował się w N owym Panigrodzu. Koło tych 
domków pobierano t. zw. szOSowe. 
Mniejwięcej w tym sanlym czasie stała na rynku kcyńskim, 
niedaleko klasztoru. wartownia, w której trzymano aresztantów 
policyjnych. Wartownia była z drzewa i posiadała dwie cele. 
Koło niej znajdowały się jatki, w których sprzedawano żywność, 
a zwłaszcza pieczywo. Na rynku, w jego środku, stała studnia 
cembrowana z żórawiem, z której ludność miasta czerpała wodę. 


II. 


Kamienice w mleSCle są przeważnie nowszej daty. Zostały 
-cne pobudowane przedewszystkiem przez Niemców i żydów, 
którzy w Kcyni się zbogacili. Dawniejsze domy kcyńskie były 
mniejsze, bez piętr i zazwyczaj szczytem do ulicy skierowane 
Dziś jeszcze spotykamy kilka takich starszych domów. n. p. 
A. Sobeckiej, Batoga (do tego rodzaju domów należał także 
-dawniejszy dom Rossków). Szczyt takiego domu był upiększony 
fasadą, jak to dziś jeszcze widzimy u domu Batoga. Innych sta- 
rych kamienic, tak charakterystycznych dla starożytnego mia- 
steczka, Kcynia prawie że nIe posiada. Jedynie w rynku zacho- 
wała się jeszcze stara kamienica, należąca dawniej do Małeckich, 
dziś będąca własnością Józefa Kozłowskiego 1), która, obszerna, 
nieomal patrycjuszowska, dawniej zaopatrzona we wielkie maje- 
statyczne'" schody., dziś zmodernizowana, jest może jedynyw 


1) Właścioielem tej starej kamienicy miał być pierwotnie Pola" 
Sobieraiski, szlachcic. O którym krążą między starymi kcyndabami wieści, 
te był ..farmazonem", t. j. wolnomularzem. Opowiadają też o nim różne 
ciekawe historje. o pokucie jego duszy po 
mierci i t. d. S. jest poi:howany 
na starym omentarzu katolickim i posiada piękny nagrobek z herbem. Pó.::: 
łniejszymi właścicielami tej kamienicy byli: 
yd Boruch, p
źniej Polacy: 
Prusinowski. Mateoki. a dzi
 J. Kozłowski. 


80
		

/pietrykowski00091_0001.djvu

			l 
I 



 


.. 



 



 


- 
,'-- 
- ====- 


, 
/. 
,
 


...... 


- 


1" 



 


ł 


... 


-
 
- 


I 


- 

. - 


ę; 


, t 
 
J ..;;;' ii.1i .." II. ' . 
1 " 1 " 1 '/1""' " " ..... . 
,/ " '!'I"/' J WIł! ,.. 


111111 '!II 
','1111"11"'''11' 'I 


'. 


Magistrat miasta Kcyni. 


i- J 

 


L 


'.;T. 
..:>--- 
- 


.....- - 
 w- 


- 


. 


. 
" 


. -. . 


" 


Sala posiedzeń Rady Miejskiej. 


,
		

/pietrykowski00092_0001.djvu

			Ol 


. 


tt
		

/pietrykowski00093_0001.djvu

			zabytkiem starej sztuki architektonicznej w Kcyni. Regierungs- 
baumeister Neumann pisze o niej, że zapewne powstała w poło- 
wie 18. stulecia i że posiada kształty późnego baroku. Bardzo 
charakterystyczny dach mansardowy J) z trzema owalnemi okna- 
mi nadaje kamienicy wygląd domu mieszczańskiego, dość często 
w owym czasie spotykanego. Na zewnątrz tej kamienicy za- 
uważyć można kilka drzwi. które przypominają formy stylu 
z połowy 18. stulecia.. Dawniejsze szerokie schody, pisze Neu- 
mann, opowiadały o zamożności jej właścicieli. 
To wszystko, co o architekturze świeckiej w Kcyni powie- 
dzieć można, nie mówiąc już o mniejszych niskich starych chat- 
kach, które się spotyka gdzieniegdzie w b. dzielnicy żydowskiej, 
czy też w ulicy Szewskiej, lub na Grabowie (część północna 
miasta). Godny wspomnienia jest wspaniały pałac na Wojtostwie, 
dawniej własność Hr. Itzenplitza, Schwelinga, dziś Złotowicza, 
właściciela cegielni. 
Przed kilkunastu laty jeszcze znajdowały się na ulicy 7..y- 
ćdowskiej (Synagogenstrasse), dziś ulicą Parkową zwanej. u wy- 
lotu jej na b. ulicę W ągrowiecką stare chaty i brudne kramiki ży- 
dowskie (n. p. Johanna Bendet). Ząb czasu jednak wszystko 
skruszył. Polacy wykupili place z chatami starem i, a przez 
wybudowanie nowych domów miasto uzyskało nowocześniejszy 
wygląd. 
Kcynia dawniej była o wiele mniejsza. Jeszcze w roku 1848 
tam, gdzie dziś sąd kcyński się znajduje, stały stodoły, które 
spalili kosynjerzy, wkraczając do miasta w nocy z 7 na 8 maja 
1848 r. Stary cmentarz katolicki, który dziś znajduje się koło 
budynku Magistratu i ulicy Kolejowej, a przez to w samem 
mieście, znajdował się w czasach jego założenia daleko za mia- 
stem. Z tego widać, że peryferja całego miasta w czasie ostatnim 
znacznie się rozszerzyła. 
Roku 1880 wybudowano w Kcyni sąd i więzienie. Do nie- 
dawna istniał tutaj szpital, który pochodził jeszcze z czasów 
dawnej Polski (Szpital św. Barbary). W r. 18il w szpitalu miało 
pomieszczenie 16 osób. Dziś szpital skasowano. 
Obecnie Kcynia posiarla trzy Domy Ubogich, t. f. dwa 
miejskie i jeden kościelny. 


. 


l) Wzór francuski. 


6. Z przeszłości Kcyni. 


81
		

/pietrykowski00094_0001.djvu

			Do rozwoju miasfa znacznie się 'przyczyniło wybudowanie 
kat. seminarjum nauczycielskiego, o kt6rem będzie mowa później. 
Duszą miasta jednak, jak to już na innem miejscu wspo- 
minano, jest klasztor k1:yński, który, znajdując się w.najpiękniej- 
sżem rniejs1:u miasta, króltije nad 'całem miastem. 
Kcynia posiada też apt
kę, która znajduje się w rynku 
i jest własnością aptekarz-a Pardona. Około r. 1801 prowizorem 
w kcyńskiej aptece był niejaki Ernest Fryderyk 'Filip Bethe i 
który brał udział w 'kampanji napoleońskiej jako "aptekarz 
polowy. 


III. 
W obwodzie nadnoteckim zaprowadzono pruską pocztę po 
r. 1776. Stworzono dwie większe linje pocztowe, które się 
łączyły z linją Berlin-Królewiec. . Pierwsza z nich - to linja 
N akło-Inowrocław, a druga, to linja Piła przez Margonin
 
Kcynią do Szubina. 1) 
Istnieje zestawienie z r. 1815 2), według którego mieliśmy 
wówczas następujące połączenie pocztowe z Bydgoszczą: na linji 
poznańskiej 4 razy w tygodniu. przez Samoklęski, Kcynią, W ą- 
grówiec, Rogoźno i Murowaną Gośhnę (2 razy konno, 2 razy 
wozem). W czasa
h późnie' szy
h zaś regularnie kursowała 
. , 
poczta między Kcynią a Nakłem, Janówcem i Wągrówcem. 
Pocztę 3) obsługiwali kontraktowi przedsiębiorcy prywatni. 
\Vłaścicielem koni pocztowycn (było ich ostatnio około 16) 
był pewien obywatel na 'Wójtostwie. Poczta jeździła 2-3 razy 
d
iennie. Pocztyljon "wygrywał swoje hejnały wyjeżdżając lub 
wracając z pocztą. Dla poczty jadącej do Janówca urządzano 
popas we \Vapnle "gdzie - źinieniano konie, dla poczty jadącej do 
. 'ł , 
Wągrówca w Gręzinach. Do 'Nakła jeżdżono bez popasu. Urząd 
pocztowy przed wybudowaniem gmachu pocztowego (1867 r.) 
mieścił się pewien czas w domu b. właściciela Broekerego, jako- 
też w dómu należącym dziś do Fr. Pietrykowskiego. . 
Od roku 1888 Kcynia pdsiada własny dworzec kolejowy. 
Pierwotny budynek' drewniany zastąpiono krótko przed wojną 


J) Cfr. ant. E. HoffmanDa: ..Hundertjahrige Arbeit auf Gebreten de. 
Verkehrswesens lin der deutschen Ostmark". tom 5. str. 353 CZ4SOpisma 
..Zeitschrift der Histor. Gesellschaft fUr die Prov. Posen", 
2) Cfr. art. E, Hoffmanna (jak wyżej). 
3) Z opowiadań starych kcynian. 


82
		

/pietrykowski00095_0001.djvu

			światową wspaniałym gmachem murowanym. Przedtem, chcąc 
dotrzeć do kolei, musiano jeździć końmi do dworca nakielskiego. 
Gdy Kcynia nie była jeszcze połączona z koleją, po wszel- 
kie towary kupcy kcyńscy posyłać musieli do Nakła. W tym 
czasie w Kcyni było dużo furmanów I właścicieli furmanek. ') 
Codziennie 30--40 furmanek udawało się do Nakła, skąd zwo- 
żono towary wszelkiego rodzaju, które składano w Kcyni, 
w spichrzach, jeszcze dziś częściowo istniejących. Z wożono do 
Kcyni m. in. dużo soli do tak zwanego Państwowego Magazynu 
Soli (Salzmagazin). Nad magazynem soli czuwał urzędnik 
("Kgl. Salzinspektor U ), który miał pod sobą podział soli między 
kupców. Zupa, czyli magazyn solny stała tam, gdzie dziś 
własność p. Tyspera; śpichrz, gdzie sól magazynowano, dziś już 
rozebrany. 
Ulic Kcynia posiada 29 i 4 place: rynek i targowiska, 
o których będzie mowa na innem miejscu. 


9. STOSUNKIOŚWIATOWE. 
I. 
O szkołach kcyńskich w czasach dawniejszych mamy dość 
szczupłe wiadomości. Faktem jest, że w r. 1608 istniała już 
szkoła w Kcyni. \V Jana Laskiego "Li ber beneficiorum u archi- 
dyecezji gnieźnieńskiej znalazłem w dopiskach dotyczących 
Kcyni co następuje: Archidyakon Wincenty de Seve w wizycie 
swojej z roku 1608 tak pisze o szkole w Kcyni: "Schola quoque 
est bona, sed parva, in qua rector Laurentius Unicioviensis, pro- 
bus, moribus compositus, qui salarii 8 flor. in annum habet 
a D. plebano, ex quibus unum florenum dat cantori. Scholares 
habet multos, quos instruit diligenter in moribus et litteris... 
(acta Visit. f. 77)" 2). Krótka notatka jest bardzo wymowna 
i daje nam ciekawy obraz stosunków szkolnych, panujących 
w Kcyni w początku 17. wieku. Poza tą notatką nic więcej nie 
znalazłem, coby nam umożliwiło śledzenie dalszego rozwoju 


1) Furmanów w Kcyni było tyle. 00 szewców. opowiadał mi pewien 
stary kcynianin. 
2) W tłumaczeniu polskiem: Szkoła w Kcyni dobra, lecz mała, rekto
 
rem jest Wawrzyn U.. człek zacny i ułożony. z pensją 8 florenów rocznie . 
od plebana, z których l flor. oddaje kantorowi. Posiada dużo uczniów. 
których pilnie -uczy i wychowuje. 


83
		

/pietrykowski00096_0001.djvu

			szkoły w Kcyni. Dopiero niemieckie akta miejskie z początku 
19-9o stulecia, dość systematycznie prowadzone, oświetlają jako 
tako stosunki szkolne. 
W jednem z pism rejencji bydgoskiej z roku 1837. które 
znalazłem w aktach miejskich. jest wzmianka o tern. że nie 
wszystkie dzieci we wieku szkolnym uczęszczają do szkoły i że 
trafiają się osoby, mające ponad 18 lat, które ani nie uczęszczały 
do żadnej szkoły, ani też nie zostały przygotowane przez księży 
do sakramentów św. Powyższa notatka jest charakterystyczna 
dla ówczesnych stosunków oświatowych, jak i duchowych całej 
okolicy. 
Jak się zapatrywano wówczas na wychowanie młodzieży, 
ilustruje nam notatka z r. 1848, znaleziona w aktach miejskich, 
z której wynika. że chłostę cielesną uważano wówczas za naj- 
lepszy środek wychowawczy i za najskuteczniejszą karę za kra- 
dzież. W protokule, podpisanym przez burmistrza N eltego 
(z lipca 1848) czytamy: "Die Johanna Nowak wird hiermit mit 
10 Ruthenhieben bestraft und entlassen"; tak samo napisano 
w protokule z 24. 7. 1848: ..die Antonina Grochowska nach 
Ziichtigung von 10 Ruthenhieben entlassen"'. W obu wypadkach 
choaziło o dzieci, które były podejrzane o kradzież. Zapatrywa- 
nia na wychowanie w późniejszych czasach ogromnie si,; 
zmieniły. 
W Kcyni, zdaje się, dość wcześnie istniała katolicka szkoła 
ludowa, utrzymywana w kcyńskim klasztorze O. O. Karmelitów, 
i to, jak wynika z akt miejskich, długo przed jego sekulary- 
zacją. Dozór szkolny płacił klasztorowi za dzierżawę ubikacyj 
szkolnych 20 talarów rocznie. 
Po sekularyzacji klasztoru rejencja bydgoska oddała gminie 
katolickiej oraz ewangelickiej kilka ubikacyj klasztornych na 
potrzeby szkolne. Było to w roku 1836, gdy burmistrzem w Kcyni 
był Treuchel, przewodniczącym dozoru szkoły katolickiej X. prob. 
Pluciński, a przew. dozoru szkoły ewangelickiej pastor Theden. 
Posiadamy statystyczne dane, dotyczące szkół i nauczycieli 
kcyńskich z tego czasu. W roku 1837 Kcynia posiadała: 1 szkołę, 
3 nauczycieli, 197 chłopców, 188 dziewcząt szkolnych; w roku 
1840 Kcynia posiadała: 2 szkoły, 4 nauczycieli, 117 chłopców 
i 114 dziewcząt szkolnych. 
, W roku 1840 utworzono tutaj żydowską szkołę misyjną, 
t. j. szkołę, która miała na celu wychowanie dzieci żydowskich 


84
		

/pietrykowski00097_0001.djvu

			w duchu chrześcijańskim. Szkoła misyjna była utrzymywana 
przez "Gesellschaft zur Beforderung des Christentums unter den 
Israeliten u . Towarzystwo to miało swą siedzibę w Poznaniu. 
W roku 1843 utworzono z polecenia rejencji bydgoskiej żydowską 
szkołę elementarną. (Pamiętać trzeba o tern, że żydzi wówczas 
w Kcyni stanowili bardzo poważny 'odsetek ludności miasta). 
Zydzi jednak niechętnie posyłali swe dzieci do publicznej szkoły. 
W Kcyni było wówczas kilku nauczycieli prywatnych, którzy 
uczyli w t. zw. szkółkach żydowskich (Winkelschulen) a do któ- 
rych bogatsi żydzi posyłali swe dzieci. Stan ten istniał jeszcze 
w roku 1845. 
Statystyka szkolna z lat następnych przedstawia się na- 
stępująco: Rok 1846: w Kcyni 4 szkoły, 5 naucz., 1 siła pom., 
225 chłopców, 162 dziewcząt; rok 1849: 4 szkoły, 5 naucz., 1 siła 
pom., 219 chłopców, 157 dziewcząt. 
W roku 1864 wybudowa.no szkołę ewangelicką; dzieci 
ewangelickie uczą się odtąd we własnej szkole. Do szkoły klasz- 
tornej uczęszczają tylko dzieci katolickie. 


II. 
W roku 1860 rzpoczęto w Kcyni, na terenie należącym 
dawniej do klasztoru O. O. Karmeiitów, budowę Państwowego 
Seminarjum Nauczycielskiego. 
Katolickie Seminarjum Nauczycielskie, wykończone i do 
użytku oddane w r. 1865, przedstawia się wspaniale w krajobrazie 
kcyńskim i jest szczególną ozdobą miasta. 
Seminarjum 1) posiada internat dla 9 0 seminarzystów 
i składa się z kilku pięknych gmachów, które tworzą odrębną 

 całość: 
I. Gmach główny posiada trzy piętra; w nim mieszczą się 
kuchnie, mieszkanie dla służącego i gospodarza seminar- 
jum, 7 klas dla pomieszczenia kursów seminaryjnych 


t) Patrz opis w: ..Handbuch fur den Kreis Schubin", G. Rosener. 
i "Statistische Beschreibung des Kreises Schubin", Landrat K. Kleffd. 
Bardzo szczegółowe opracowanie dziejów zakładu spotykamy 
w "Sprawozdaniu Dyrekcji Państw. Seminarjum naucz. męsko im. Karola 
Libelta w Kcyni", r. 1926--1927. wydanym przez obecnego dyrektora. 
p. Michała Petera. Prace w tern sprawozdaniu zawarte dają wspaniały 
pogląd na dzieje zakładu od czasu założenia aż do dni najnowszych. 
'\ 


85
		

/pietrykowski00098_0001.djvu

			i szkoły ćwiczeń, pracownie, oraz sypialnie dla semInarzy- 
stów, sala bilbjoteczna i konferencyjna. 
2. D,ya gmachy skrzydłowe o 2-ch piętrach. W nich mieszczą 
się mieszkania dla dyrektora i 5-ciu profesorów, sala fizy- 
kalna i sala dla chorych. 
3. Przybudowanie do frontu tylnego, które jest dwupiętrowe, 
zawiera jadalnię, saJę muzyczną i aulę. 
Z gmachów pobocznych seminarjum posiada: halę gimna- 
styczną, nowozbudowaną willę dla profesorów oraz dwa budynki 
dla celów gospodarczych. Do seminarjum należy prócz tego 
piękny ogród warzywny i owocowy, w którym seminarzyści pra- 
cują w godzinach wolnych od nauki. 
Koszta budowy i urządzenia wynosiły (prócz willi profe- 
sorskiej, którą później zbudowano) 225.000 mk. 
W roku 1865 odbyło się uroczyste otwarcie uczelni w obec- 
ności naczelnego prezesa prowincji. Z okazji tej uroczytości 
wydano obiad galowy, na który zaproszono około 60 gości, t. .1. 
przedstawicieli rządu, szkolnictwa, władz miejskich, duchowiet'i- 
stwa oraz obywatelstwa. 
Pierwszym dyrektorem uczelni był lic. Speers. Z później- 
szych dyrektorów kronIka seminaryjna wymienia: Kubowicza, 
Szafrańskiego, Reimanna, Kloesela, dr. Kullę, Kretschmera, 
Griinera, SchInIdta, Spannenkrebsa, dr. Ruske, Ewersa, dr. En- 
gelsa i dr. Knauera, który był ostatnim niemieckim dyrektorem. 1) 
Istnieje z czasów niemieckich kronika seminaryjna, którą 
dość starannie prowadził nauczyciel Kukułka, który przeszło 
25 lat urzędował w Kcyni. Zrósł on się z Kcynią do tego stopnia, 
że wyraził przed śmiercią życzenie, aby ciało jego pochowano na 
cmentarzu kcyńskim. Istotnie zwłoki jego przewieziono na 
wieczny spoczynek z Wrocławia do Kcyni. Nauczyciel Kukułka, 
który przez przeszło 25 lat patrzał na rozwój zakładu, opisał 
dzieje seminarjum w kronice szkolnej dość szczegółowo. 
Z powstaniem seminarjum nauczycielskiego przybyła Kcyni 
nowa kiitolicka szkoła elementarna ("szkoła ćwiczeli" dla semi- 
narzystów), mieszcząca się w seminarjum. \V obec tego skaso- 
wano szkołę w klasztorze. 


.. 1) Bliższe dane znajdziemy w "Sprawozdaniu seminaryjnemU (art. 
dyr. 
l. Petera). 


.. 86
		

/pietrykowski00099_0001.djvu

			Kronikarz seminarjum stwierdza, że przed rokiem 18 6 7 
vy Kcyni było dzieci w wieku szkolnym około 300, a do szkoły 
uczęszcz
ło 150. Według "Słowni
ą Geogt:ąf," z r. 1:882 w tym 
C{,zasie było w Kcyni 645 analfabetów. 


W roku 1868 uczęszczało do szkoły seminaryjnej 241 dzieci 
" 1880 " " " " 25 8 " 
n 1886 " " " " 26 7 " 
" 188 7 " " " " 32 6 " I dochodzą dzieci 
" 1889 " " " 320 " z Wojtostwa 
1891 302 i z wiosek 
" " " " " " J Tupadły. 
" 1896 " " " " 3 1 3 " Wydartowo. 

armelita. 
" 18Q9 " " " 37 0 " 
" 1910 1J ,. 13 0 ,. 


Ubytek dzieci w roku 1910 tłumaczy się tern, że z powodu 
przepełnienia szkoły seminaryjnej wybudowano w Kcyni nową 
obszerną szkołę katolic
ą, położoną w pobliżu kościoła ewange- 
lickiego, do której skierowano większą część dziatwy szkolnej. 
Do roku 1887 uczono w seminarjum nauczycieIskiem języka 
polskiego. Przy wszelkich obchodach szkolnych jeden z profe-- 
sorów lub seminarzystów przemawiał po polsku; prócz tego 
przema"wiano także po niemiecku. Jak z nazwisk seminarzystów 
i profesorów (patrz rozdział: Stosunki narodowościowe) wynika, 
na początku istnienia seminarjum profesorami a przedewszyst- 
kiem seminarzystami byli przeważnie Polacy. 
Później, w myśl rozporządzenia Prowincjonalnego Kole- 
gjum Szkolnego z paźdzIernika 1887, skasowano język polski 
w szkole i zaniechano przemów podczas obchodów w języku pol- 
skim. Aby uczelni nadać charakter zupełnie niemiecki, sprowa- 
dzono później seminarzystów Niemców z Westfalji, N adrenji 
i Berlina. 
Seminarjum nauczycielskie w Kcyni wydało dość poważny 
zastęp nauczycieli. Dość spora część naszych starszych nauczy- 
cieli Polaków, jeszcze dziś urzędujących, to wychowankowie 
seminarjum kcyńskiego. Dokładnej liczby tych wychowanków 
s
minaryjnych podać nie mogę, ponieważ Niemcy nie zostawili 
dokładnego spisu. Z zapisków w kronice można mniej więcej 
wywnioskować, że około 900-1000 nauczycieli wyszło z Kcyni. 1) 


1) Bliższe szczegóły znajdziemy w artykule p. dyr. Michała Pete!'a 
p. t.: "Dzieje Zakładu od czasu założenia do roku 1919"' (Sprawozdanie 
r. 1926-27). 


87
		

/pietrykowski00100_0001.djvu

			III. 
W dniach 14 i 15 października 1925 odbyła się uroczystość 
jubileuszowa ku uczczeniu sześćdziesięciolecia istnienia seminar.. 
jum. \V obchodzie wzięło udział około 150 byłych uczniów, kilku 
byłych profesorów zakładu. naato przedstawiciele duchowieństwa, 
władz szkolnych, władz państvvowych i samorządowych itd. 
Podczas mszy św. wygłosili podniosłe kazania: proboszcz 
kcyński, ks. kan. dr. Jan Opieliński i ks. profesor dr. Karol 
Mazurkiewicz. Podczas uroczystości w auli Seminarjum przema- 
wiał wizytator Prauziński, w imieniu miasta - burmistrz Rybar- 
czyk. Z licznych mów byłych wychowanków Zakładu należy 
zapisać słowo powitalne insp. Józefa Cegielskiego i emerytowa- 
nego nauczyciela Aleksandra Śliwińskiego, który uczęszczał do 
Zakładu, poczynając od roku 1865. Jako przedstawiciel Zakładu 
przemawiał dyrektor Michał Peter, w imieniu zaś obecnych 
uczniów Władysław Pituła. Podczas uroczystości powitalnej 
Tadeusz Pietrykowski, syn miejscowego obywatela, wygłosił 
wykład o dziejach naszego miasta. 1) 
W związku z jubileuszem 60 letniego istnienia Seminarjum. 
p. Minister W. R. i O. P. pismem z dnia 24. X. 1925 nadał zakła- 
dowi nazwę "Państwowe Seminarjum Nauczycielskie im. Karola 
Libelta w Kcyni". 
W grudniu r. 1925 - ku czci Karola Libelta 2) urządzono 
w seminarjum obchód, podczas którego odśpiewano pieśn o Li- 
bełcie. układu p. Michała Petera. Słowa tej pieśni, którą mło- 
dzież zazwyczaj śpiewa na nutę pieśni Brodzińskiego "Pamiętne 
dawne Lechity", są następujące: 
Pieśń o Libelcie. 
Jeziora fale srebrzyste 
glebę całują Czeszewa. 
Słuchaj, co szum ich opiewa, 
gdy kochasz dzieje ojczyste: 
Tu w Czeszewie żył mąż dzielny, 
czynów sławą nieśmiertelny. 
1) według "Sprawozdania seminaryjnego", 1926-27, str. 54/55. 

, Nazwę im. Karola Lib
lta nadano seminarjum dlatego, gdyż 
Kcynia może się tem poszczycić, że niedaleko Kcyni, w Czeszewie, 
mieszkał długi czas nasz filozof wielkopolski: Karol Libelt, na którego 
cześć Kcynia jedną ze swych ulic nazwała ulicą K. Libelta. . 
W Żninie, masteczku należącym ongiś do powiatu kcyńskiego. 
urodzili się Jan i Jędrzej Sniadeccy, d to w czasie, gdy Znin należał do 
powiatu kcyńskiego (* 1756 Jan S. * 1768 Jędrzej S.). 


88
		

/pietrykowski00101_0001.djvu

			Pan LibeIt, jako sierota. 
szukał w nauce podpory... 
Bić się za wolność był skory: 
Ojczyznę dźwignąć chciał z błota. 
Cierpiał od Niemców niemało. 
gwałty ich piętnował śmiało. 
Pan Libelt był profesorem - 
szczerze wielbili go młodzi: 
Cnota i "um" jak się rodzi, 
nauczał i świecił wzorem, 
bo bez cnoty i mądrości 
riiema prawdziwej wolności. 
Pan Libelt polskiej młodzieży 
orle dał za przykład loty: 
Uczył, że górne tęsknoty. 
obudzić w sercach należy... 
IlIiech was wiedzie Orzeł Biały. 
na wieżyny, w słońce chwały. 


IV. 
uprzejmości p. Wojciecha Daszyńskiego, inspektora szkol- 
nego ze Strzelna. b. wychowanka seminarjum nauczycielskiego 
w Kcyni, zawdzięczam sporo informacyj dotyczących kcyńskiego 
życia seminaryjnego od r. 1886-1889, jakoteż wiadomości od- 
noszące się do tajnych organizacyj polskich p. n. "Ognisko", 
później "Zani.., które swego czasu istniały w seminarjum 
kcyńskiem. 
Poniżej przytaczam wiadomości, przesłane mI przez p. Da- 
szyńskiego. w całości i bez zmian. 
- Byłem w seminarjum kcyńskiem od l. X. 1886 do zdania egza- 
minu dojrzałości na nauczyciela w sierpniu 1889 r. Dyrektorem był wów- 
czas zacny i gorliwy Polak, Szafrański; prócz tego profesorami (narodo:l 
wości polskiej) byU: pp. Ewert, Wojciechowski (nauczyciel przy ćwicze
. 
niówce, "Seminar",Uebungsschule", w której uczono dzieci szkolne z miasta 
i najbliższej okolicy) Kukułka, sumienny i bardzo dzielny pedagog, lecz 
całkiem oddany Niemcom, który wypełniał rozporządzenia władz co do 
litery. nie pytając się o to. czy to jest bezprawiem i gwałtem. Nauczyciele 
seminaryjni, Niemcy, bywali różni, mniej lub więcej wrogo usposobieni 
wobec Polaków. Najwięcej prześladował Polaków nauczyciel muzyki. 
Beyer, który przez swe obrażliwe mowy obudzał w nas Polakach najwięcej 
gniewu i zemsty. 
Za mych czasów składała się najwyższa klasa (I.) wyłącmie z Pola- 
ków; II. klasa miała także Polaków, prócz jednego. III. klasa. do której ja 
należałem, miała Polaków i Niemców. 


89
		

/pietrykowski00102_0001.djvu

			.. 


W roku 1886 wykładano religję po niemiecku, lecz i cZęSCIOWO po 
polsku; uczył p. Ewert. Lekcyj języka polskiego, 4 godziny tygodniowo, 
udzielał dyrektor Szafrański, który nas w tym przedmiocie ćwiczył 
gorliwie. 
Prócz niemieckiej bibljoteki była też i polska, mała bibljoteka. 
W roku 1887 przeniesiono nauczycieli
Polaków na zachód N
emiec, a dy
 
rektor Szafrański podziękował za służbę. przy pożegnaniu w auli powie
 
dział do całego ciała nauczycielskiego i do nas seminarzystów: "Mógłbym 
pozostać jeszcze dłużej w urzędzie, gdyż czuję się dość silny. lecz pÓj?ę 
stąd, ponieważ usuwa mi się ziemia z pod nóg". Przez pewien czas zastę::- 
pował dyrektora pierwszy nauczyciel seminarjum, dr. Relmann, chytry 
i niesympatyczny Niemiec. 
Potem naS!1:ał dyrektor dr. Kiesel z Rawicza, Niemiec, energiczny, 
ale sumienny i sprawiedliwy. 
Po ustąpieniu dyrektora Szafrańskiego zniesiono całkiem język pol." 
ski w religji, usunięto wszystkie lekcje języka polskiego, obostrzono zakaz 
używania języka polskiego pomiędzy seminarzystami. (Przedtem już 
istniał także ten zakaz, lecz nie tak ścisły i surowy). Do religji powołano 
jako profesora księdza Kretschmera, który został później kanonikiem 
w Gnieźnie. Był to miły i dobry człowiek, lecz zawsze nliemieckiego po
 
chodzenia. 
\V roku 1884 seminarzysta Jasielski założył w seminarjum naszem 
Towarzystwo tajne p. n.: "Ognisko"; serdecznym opiekunem i doradcą 
"Ogniska" był ks. Piotrowicz, obecnie w Skalmierzycach (ks. radca Pio
 
trowicz). 
Jasielski był pierwszym prezesem tegoż towarzystwa. W następnych 
latach byli prezesami: Kwiatkowski, (nazwiska jednego, lub dwóch następ
 
nych już nie pamiętam) Korzeniewski, Stasiewski; ostatnim prezesem 
byłem ja, w roku 1889. Nie wszyscy seminarzyści
Polacy należeli do tego 
towarzystwa, tylko ci, na których było można polegać. N ajprzód odby
 
wała się dokładna obserwacja każdego kandydata co do charakteru, patrjo
 
tyzmu i t. d., dopiero potem następowało przyjęcie do organizacji po zło
 
żeniu uroczystej przysięgi na dowód milczenia. Zebrania odbywały się 
przeciętnie co niedzielę; latem za miastem, w laskach i zagajnikach gro
 
cholińskich pod Kcynią, na cmentarzu katolickim i t. d. Zimą zaś zbie
 
raliśmy się na strychu w seminarjum. Uczono się historji Polski i ojczystej 
literatury. Prezes przesłuchiwał zadany materjał naukowy. W "Ognisku" 
obchodzono pamiętne dni narodowe, jak Powstanie Listopadowe, Dzicń 
3 Maja, Powstanie Styczniowe i t. d. Obchody takie odbywały się skrom
 
nie oichuteńko, lecz w wielldem skupieniu, przy miłym i serdecznym 
, .. 
nastroju. 
\V roku ]888. i 1889 przysłano do Kcyni dużo seminarzystów pocho
 
dzących z Nadrenji i Westfalji, tak, iż w klasach II. i III. (w r. 1889) była 
już tylko mała liczba Polaków. Położenie naszego koła, które z czasem 
z "Ogniska" przechrzcono na "Zan" stawało się coraz trudniejsz
. Koło 
wtenczas liczyło członków z I. klasy == 6 seminarzystów, z II. klasy :::: 
2 seminarzystów, a z III. klasy == O członków. 


90
		

/pietrykowski00103_0001.djvu

			Po porozumieniu się z pierwszym prezesem, t. j. Jasielskim, który 
JUz od kilku lat był nauczycielem na posadzie. rozwiązano nasze koło 
"Zan" w roku 1889. Książki naszej skromnej bibljoteki rozdzielono 
 
między członków. 
Członkowie towarzystwa, opuszczający po zło'żeniu egzaminu semi
 
narjum kcyńskie, dostawali na pamiątkę przynależności do koła "Zan" 
złoty pierścień z perełką, wykonany przez pewnego złotnika w Poznaniu. 
Na pierścieniu były wyryte: pierwsza litera nazwiska, pseudonim i rocz
 
nik. Ja także posiadam taki pierśoień, krtóry obecnie nosi mój syn 
Kazimierz. 
Ludność miasta Kcyni odnosiła się do nas seminarzystów
Polaków 
mile i przychylnie; do Niemców zaś obojętnie. Niektórzy seminarzyści
 
Polacy bywali nawet w domach obywatelskich i żyli z ludnością w przy
 
jaźni. 
Tyle p. inspektor Wojciech Daszyński. 
Z "Nauczyciela Polskiego", organu Stowarzyszenia chrze- 
ścijańsko-narodowego nauczycielstwa szkół powszechnych w Pol- 
sce (Warszawa, I września 1924, -ur. 8) wyjmuję artykuł p. t.: 
"Nie zwykły jubileusz", który jest poświęcony 4o-letniemu jubi- 
leuszowi założenia organizacji konspiracyjnej p. n. "Ognisko") 
później "Zan". 
Autor, podpisujący się pseudonimem "Sierp", pisze co 
następuje: 
W dniu 8 lipca 1924 r. obchodziło grono kolegów Wielkopolan, by
 
łych wychowanków seminarjum nauczyoielskiego w Kcyni, niezwykłą uro
 
czystość, t. j. 40 letni jubileusz założenia organizacji konspiracyjnej 
P. n. "Ognisko", później "Zan" w seminarjum "kcyńskim. 
Celem i zadaniem organizacji tej nie było przygotowanie i wywo:c' 
ływanie zbrojnych powstań ani wprawianie członków do poprawnego wła
 
dania kosą, lancą lub szablą, lecz raczej zapoznawania się z tem, "co 
swojskie, co nasze", wyuczanie ich wszystkich wzniosłych prawd narodo
 
wych, które każdy nauczyciel
Polak znać i wiedzieć powinien, aby skJj
 
tecznie "przed polskim narodem nieść oświaty kaganiec". 
Trzeba szczerze przyznać, że ze strony konspiratorów była to śmi
 
lość granicząca z karkołomnem zuchwalstwem, aby w internacie, pod b()
 
kiem profesorów
hakatystów, pośród grona szpiegowskich współuczniów. 
zakładać polski związek konspiracyjny i przez lat siedem z górą otaczać 
jego istnienie ścisłą tajemnicą. Jak w tych siedmiu latach związek praco", 
wał, jak rozszerzał i pogłębiał polską wiedzę, ile siły i hartu wlał w słabe 
i niewyćwiczone dusze swych młodych członków. poświadczyć mogą 
chyba poddasza zakladu, polanki .i zagajniki sąsiedniej wioski Grocholind 
(t. zw. "Ziemia święta") oraz ci, którzy w zebraniach i schadzkach żywy 
udział brali. 
Gdy po egzaminie maturalnym zamykały się podwoje zakładu za 
odchodzącymi, odzywały się serca i umysły młodych pedagogów głośnem 
echem: "Nie będzie uczeń nad mistrza!" - "Idźcie tedy cierpieć jako 


9/ 


.
		

/pietrykowski00104_0001.djvu

			olbrzymy, a jako dzieci przesypujcie ziarnka piasku z dłoni w dłoń, ufni. 
że z tych ziarn może bryły powstaną, a może... a może i opoka się wznie
 
sie t.. - szli młodzi konspiratorzy w nowe, nieznane życie z wiarą w lepszą 
przyszłość,.z nadzieją w zmartwychwstanie Ojczyzny i miłością przepeł
 
nionem sercem dla upośledzonego ludu wielkopolskiego i jego młodyc.:h 
pokoleń. 
Przez lat 40 szli drogą przykrą. skalistą. obficie zasłaną głogami 
i ostem, z zaparciem się siebie, niejednokrotnie uwieńczeni cierniową 
koroną. - ale szh i wierzyli! I wiara odniosła triumf znamienity.. Ta 
siła. która ongi była budowniczym polskiej potęgi i chwały, na której 
przez setki lat opierał się Majestat Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, ta 
siła sprawiała. że stanęli u mety swych marzeń i dążeń, że osiągnęli cel, 
do którego lepsi może od nich przez długie lata daremnie wyciągali swe 
dłonie. To ,też w nagrodę za zaprzysiężoną wierność Ojczyźnie pozwolił 
im Bóg oglądać Jej godzinę zmartwychwstania. 
Dziś po 40 latach cichej, mozolnej pracy. zjechali się do Poznania, 
aby ..wolni z wolnymi" za pośrednictwem wiernego przy jac.iela i życzli
 
wego doradcy Imci ks. radcy Biotrowicza ze SkaImierzyc, podziękować 
Bogu za odebrane błogosławieństwo. by przeprowadzić przegląd szeregów 
i stwierdzić, kto jest, a kogo niema, by sobie ponownie podać spracowane 
dłonie i odświeżyć przysięgę złożoną przed czterdzjestu lalty na wierność 
Ojczyźnie. Z bólem s
rca stwierdzono, że prawie połowa "najlepszych" 
nie stawiła się do apelu, gdyż poprzednio już złożyli kości swe pod darń 
cmentarną. Cześć ich pamięci. 
Poniżej podajemy nazwiska przybyłych wraz z ich pseudonimami. 
którymi dla zmylenia czujności prześladowców i zatarcia śladu pomiędzy 
sobą się posługiwali. 
Ks. radca Piotrowicz ze Skalmierzyc i Bronisław Czechak z Starego 
Sioła, wojew. lwowskie, jako goście. 
Stanisław Jasielski, "Harmonja". z Poznania; Antoni Molski, ..Lon=, 
gin", inspektor szkolny z Grocholicką; Michał Smigielski, ..Kopja", inspek
 
tor szkolny z Jarocina; Juljan Stasiewski, "Soplica", .insp. szkolny z Wrześ
 
ni; Wojciech Daszyński, "Połota", insp. szkolny ze Strzelna; Stanisław 
Glapiński, "Damazy Sierp", prezes Zarządu Głównego z Przylepek. 
Bolesław Horn, ..Robak", z Ostrowa; Stanisław Zentkeller, "Kozie
 
lec", z Koźmina; Sylwester Krzyżagórski, ,.Topór", z Leszna; Bronisław 
Orłowski, "Dęboróg", ze Strzelna; Walenty Stawny, "Piorun", zDaniszyna; 
Heliodor Handke, "Pogoń", z Rawicza; Aleksander Jezierski, "Nałęcz", 
z Mogilna; Jan Korzeniewski. "Robak", z Powidza; Michał Cynalewski, 
..Maciek". z Kobyl,icy; Michał Biały, ..Kropidło", z Sierakowa; Augustyn 
Ziółkowski, ..Miecznik". z Domasławka; Kazimierz Czechowski. "Zerwij 
Kaptur", z Dębnicy. 


"Dobrym wszędzie dobrze będzie, 
Tylko złym jest KwasI" 


... 


S i e r p. 


92
		

/pietrykowski00105_0001.djvu

			v. 


Po przedstawieniu tak pięknych wysiłków seminarzystów 
kcyńskich o wychowanie się w duchu polskim w czasach naszej 
niewoli, godzi się też poświęcić słów kilka strejkowi kcyńskich 
dzieci szkolnych z r. 1906/7. W r. 1906 zaprowadzono nauk\, 
, religji w języku niemieckim nawet na początkowym stopniu 
szkoły ludowej. Wybuchł więc po ferjach świętomichalskich 
strejk stutysięcy dzieci szkół ludowych w Poznańskiem, w Pru- 
sach Zachodnich, na Warmji i Sląsku. Ksiądz arcybiskup Florjan 
Stablewski w liście pasterskim z dn. 19. X. wyjaśnił, że jeszcze 
uchwały soboru trydenckiego nakazywały uczyć religji w języku 
ojczystym. Rozpoczęło si.ę więc prześladowanie strejkujących 
dzieci. ich rodzeństwa i ojców. Także w kcyńskich szkołach gor. 
liwie strejkowano. W seminaryjnej szkole ćwiczeń strejkowało 
ogółem 65 dzieci. Karano te dzieci karcerem godzinnym po 
nauce za każdy dzień bohaterskiego oporu. 
O kcyńskich dzieciach strejkujących pisał dyrektor semi- 
narjum dnia 19. XI. 1906 r., co następuje: 1,stOją z podniesioną 
głową, okazując pewną dumę i hardość. Do odsiadywania go_o 
dziny karceru zgłaszają się dobrowolnie i zachowują się wzorowo. 
Odchodząc później do domów, idą w znacznej liczbie do kościoła 
klasztornego i modlą się głośno, odmawiając różaniec". 
Dyrektor Spannenkrebs wojował z dziećmi strejkującemi 
a pod koniec października 1906 r. wysłał donos do Pro,v. Kole- 
gjum Szkolnego, że ks. dr. Opieliński. proboszcz miejscowy, je5t 
głównym promotorem strejku, albowiem odczytując z ambony 
I
st pasterski ks. arcybiskupa Stablewskiego nie mógł powstrzy- 
mać się od wzruszenia i od łez. \V grudniu r. 1906 starosta szu- 
biński spowodował odebranie ks. dr. Opielińskiemu urzędu człon- 
ka katolickiego dozoru szkolnego; również pozbawiono ks. pru- 
boszcza urzędu komisarza arcybiskupiego przy egzaminach w se- 
minarjum. 1 ) 
Seminarjum nauczycielskie liczy obecnie nauczycieli etato- 
wych 13, nauczycieli kontraktowych 3, seminarzystów 20..j.. 
Szkoła ćwiczeń przy seminarjum = 118 dzieci. 
Siedmioklasowa szkoła powszechna posiada 7 nauczycieii 
i 5 nauczycielek. Dzieci szkolnych = 5 00 . 


1) Cfr. "Sprawozdanie sem. 1926-1927 str. 9 i 10. 


93
		

/pietrykowski00106_0001.djvu

			Szkoły ewangelickiej Kcynia obecnie nie posiada. Dzieci 
ewangelickie uczęszczają do niemieckiej wyższej szkoły prywat- 
nej, w której uczą: I nauczy.ciel i 2 nauczycielki. Dzieci szkol- 
nych == ca. 50. 
Prócz tego istnieje w Kcyni szkoła dokształcająca dla mto- 
dzeży rzemieślniczej i handlowej. 
Od roku 1888 aż do wojny światowej istniała tutaj wyi;sza 
szkoła żeńska (H6here T6chterschule). Około r. 1910 istniała 
w Kcyni wyższa szkoła dla chłopców (H6here Knabenschule), 
od seksty do kwarty. 
Dziś dzieci obywateli kcyńskich kształcą się w wyższych 
szkołach i gimnazja(;h w Nakle i w Bydgoszczy. 


VI. 
Sprawy oświatowe pozaszkolne nie stoją w Kcyni na od- 
powiedniej wyżynie. Nie ma tutaj ani domu ludowego, ani bibljo. 
teki lub też czytelni miejskiej, gdzie ogniskowałoby życie oświa- 
towe. Prócz bibljoteki kolejowej, którą ufundował p. Pawlak 
z Nakła (około 340 tomów), Kcynia posiada także bibljoteczkę 
T. C. L. Kcyńskie towarzystwa posiada'ją mniejsze księgozbiory, 
z których jednak mało członków korzysta. Istniał swego czasu 
plan utworzenia wielkiej Książnicy 11iejskiej im. Karola Libelta, 
w której miano złączyć wszystkie bibljoteczki kcyńskie. Przy 
. bibljotece miała powstać czytelnia miejska. Wobec braku środ- 
ków finansowych jednak musiano plan odłożyć na późniejsze, 
lepsze czasy. 
W szelkie rocznice i święta narodowe obchodzi się w Kcyni 
dość uroczyście. Są one jedyną okazją dla szerszych .sfer obywa- 
telskich, aby usłyszeć coś z historji polskiej i o sprawach narodo- 
wych. Z inicjatywy dyrektora seminarjum, p. Petera, utworzyła 
się w czasie ostatnim: "Miejscowa Rada Prezesów Towarzystw 
Kcyńskich", która ma czuwać nad sprawami ośwatowemi i naro- 
dowemi urządzając obchody, odczyty i t. d. 


.. 


10. STOSUNKI NARODOWOŚCIOWE. 
l. 
\Viększość obywateli m. Kcyni stanowili zawsze Polacy- 
katolicy (patrz statystyka ludności), którzy, mieszkając. na kre- 
sach naszej Rzeczypospolitej, zawsze musieli walczyć z naporem 
niemieckim. Sam dr. Warschauer pisze, że \Vielkopolska była 


94
		

/pietrykowski00107_0001.djvu

			jakby klinem wbitym w hlarchję Wschodnią- PaI1stwa Niemiec- 
kiego, i że to położenie światowe (Weltlage) było powodem cią- 
głych walk między Polakami i Niemcami. 
Tak, jak w innych miastach Wielkopolski, prawdopodobnie 
i w Kcyni mieliśmy swego czasu immigrację niemieckich rze.. 
mieślników i kupców. Wuttke m. i. pisze, że w XVI wieku rze- 
mieślnicy i kupcy w Wielkopolsce byli Niemcami, lecz ulegli 
prędko spolszczeniu. Nie umieli się oprzeć wpływom kultury 
polskiej. Niemcy sz
zycą się tern. że miasta wielkopolskie po 
rozbiorach Polski znacznie się wzmogły i podniosły ekonomicz- 
nie. Kcynia podobno podnosła się po rozbiorach o 13% w sto- 
sunku do czasów polskich. Charakteru polskiego jednak Kcynia 
nie zatraciła, choć często trudno było rozpoznać jej oblicze pol- 
skie. Zywioł niemiecki razem z żywiołem żydowskim zaczął się 
tutaj panoszyć w rynku i w głównych ulicach miasta. Polacy 
jako ekonomicznie słabsi musieli się zadowolić drugorzędnemi 
ulicami. i Grabowem. Bardzo ciekawy i pouczający jest wynik 
t. zw. "UrwahIen" z 28. IV. 1862 r., który Wuttke przytacza jako 
dowód niemieckości i znaczenia miast wielkopolskich. Niemc6w 
jako wyborców (Wahlmanner) wybrały miasta: Rawicz, Fordon, 
Skoki i t. d. 
2 Polaków obok 10 Niemców wybrał Szubin, 3 Polaków 
obok 6 Niemców wybrała Kcynia, 4 Polaków obok 14 Niemców 
wybrało Nakło, 10 Polaków obok 21 Niemców wybrało Gniezno. 
Z wyżej wymienionego zestawienia wynika, że Kcynia sto- 
sunkowo nie najgorzej zaakcentowała swoją polskość wobec 
Niemców. Aż do końca panowania niemieckiego Kcynia walczyła 
o swoją polskość i też zdołała zachować swój charakter polski. 
Zato jednak miasto dawniej często nabierało fizjognomji 
miasta żydowskego. Były lata, w których ilość Zydów docho- 
dziła do przeszło połowy ilości mieszkańców (np. r. 1846); w la- 
tach około r. 1549 zaś, za króla Zygmunta III, musiała ją znacz- 
nie przewyższać, jeżeli ludność chrześcijańska, gnębiona przez 
żywioł żydow'Ski. prosić musiała króla o o1;>ronę przed naporem 
żydowskim. Według "Słownika Geograficznego" w r. 1765 było 
w powiecie kcyńskim 1.928 izraelitów. 
Zachowała się statystyka żydów z r. 1861, t. j. już z czasów 
nowszych, która nam daje mały obrazek stosunków, jakie wów- 
czas w mieście panowały.. 


95
		

/pietrykowski00108_0001.djvu

			Zydzi w Kcyni w r. 186 I : 
Ogólna liczba } 2554 handlarze } 7 rzemieślnicy \ 9 
mieszkańców starzyzny z kramem I 
Żydzi 68 4 kramikarze } rzemieślnicy: 9 
małżeństwa \ mniejsi 26 \ 
9 6 właściciele 
żydowskie J 2 
domokrążscy 4 gruntu: J 
restauratorzy } handlarze koni: 3 
Zatrudnienie żydów: I } 
urzt;dnicy } dla inteligencji wynajmujący 2 
nauczyciele 3 zajazdy , powózki 
z szynkiem I 2 pomocnicy hand!.: 3 
kramikar7e 
handlarze } 16 czeladnicy: II 
różności jadłodajnie: 3 biurowi: 2 
handlarze , szynki \ robotnicy: 22 
żywności l 18 żydowskie f 10 służący: 21 
ubodzy: 6 
agen ci } 
4 destylatorzy 3 żebracy: S 
żydowscy 


Z powyższego widzimy, że właściwie na handel i rzemiosło 
chrześcijańskie nie byio już miejsca w Kcyni. Aby powyższe 
uzupełnić. rlodać należy, że w r. 1848 np. wszyscy piekarze kcyń- 
scy byli zydami, i cech piekarski składał się z żydów. (Porówn. 
ze statY'3tyką handlu i rzemiosła). Na szczęście dziś, po Powsta- 
nijJ \Vien\opd
klem życie gospodarcze Kcyni przedstawia się zu- 
pełnlt'" Inaczej. 


II. 
Niemcy dość często starali się nadać Kcyni charakter nie- 
miecki. Kurs polityki germanizacyjnej rozpoczął się na dobre po 
wojnie niemiecko-francuskiej, po r. 1870/71. W początkach po- 
wstania tutejszego seminarjum nieomal sami Polacy kształcili się 
na nauczycieli. Jak słyszałem z ust starych kcynian, seminarzyści, 
którzy uczyli się w swej uczelni języka polskiego, byli także krze- 
wicielami ducha polskiego wśród mieszkańców. Wieczorami 
w mieście, lub za dnia po szosach i drogach kcyńskich, gdzie 
seminarzyści zażywali świeżego powietrza, rozbrzmiewały śpiewy 
polskie. Seminarzyści nosili zazwyczaj polskie maciejówki, a zimą 
przeważnie czapki barankowe. 
Wpadł mi w ręce spis seminarzystów z r. 1875.. Podaję 
kilka nazwisk dla wykazania charakteru polskiego tejże uczelni 
w pierwszych latach po jej powstaniu. Spis ten, wykonany przez 


96 


.
		

/pietrykowski00109_0001.djvu

			..t 


--- 


, 
 
.. .... -., 

 
 
 
 
.. y 
,. 
r \ - 
. I 
t. 
... \ I 
- 
J
 


.... 


... ł 
..., . \ 
. 


\ 


\ 


\' 


t 
" 


Magistrat miasta Kcyni: 
Burmistrz Władysław Rybarczyk, wiceburmistrz Maksymilj;!TI Ziółkowski. 
Członkowie Magistratu: Józef Koziowski, \Vojcicch Batog. Franciszek 
Zlotowicz, Lukasz Komasińsk i.
		

/pietrykowski00110_0001.djvu

			, 


. 


, 


.
		

/pietrykowski00111_0001.djvu

			<1yrektora instytucji, wykazuje poprawną pisownię nazwisk 
polskich. 
Dyrektorem seminarjum był wówczas Polak Szafrański ; 
nazwiska seminarzystów są następujące: Bartnicki, Ignacy; Da- 
daczyński, Kasper; Jasiak, Wiktor; Klawek, Ignacy; KosmaIski, 
Józef; Latosiński, Władysław; Menzel, Dawid; Mściszewski, 
Władysław; Nawrocki. Nikodem; Zmudziński, Wiktor; Błaże- 
jewski, Józef; Cywiński, Michał; Drozdowski, Jan; Jagodziński, 
Wincenty; Jaskólski, Antoni; Jeszke, Wacław; Kaniewski, Jan; 
Nowak, Franciszek; Strzelecki, Ignacy; Trynka, Anastazy; Za- 
krzewski, Antoni. Później jednak seminarjum zupełnie zgerma- 
nizowano, ściągając profesorów Niemców, oraz seminarzystów 
niemieckich z Westfalji, Nadrenji i innych części Niemiec '-). 
Późniejszy dyrektor seminarjum Spannenkrebs był założycielem 
tutejszego "Ostmarkenvereinu" (zur Forderung des Deutsch- 
tums), a nauczyciele seminaryjni, niemieccy katolicy, szpiegowah 
nawet w kościele, czy ksiądz polsko-katolicki regularnie miewa 
niemieckie kazania i raportowali o tern swej przełożonej władzy. 
Jak dalece w Kcyni krótko przed wojną światową panoszyć się 
zaczęła niemczyzna, najlepiej tłumaczy nam Neumann w swym 
.artykule: "Exin" w czasopiśmie hakatystycznem: "Aus dem 
Posener Lande" z r. 1914. Pisze on m. i., że targi kcyńskie w sto- 
sunku do innych miast Wielkopolski. są bardzo żywe i zdradzają. 
wielki ruch handlowy. Obcy przybysz, zwiedzający miasto, ze 
zdziwieniem spotyka na rynku kcyńskim podczas targu, kob
ety 
w strojach, które uwagę zwracają na siebie z powodu swych 
ogromnych kokard i wstęg czarnego koloru. z powodu swych 
szerokich sukien wełnianych, koloru cynobrowego, dalej dla 
swych chust i fartuchów w żywych kolorach. pięknie odbijających 
w ogólnym obrazku. Neumann kończy tryumfująco: "West1iche 
deutsche Stammesgenossen aus der Gegend der Porta Westpha- 
lica und dem Biickeburgischen haben in den meist fruchtbaren 
Strichen um Exin eine neue Heimat gefunden". Dalej na innem 
miejscu, pisze Neumann, że rząd pruski przez pobudowanie pięk- 
nych domów urzędniczych, często w środku ogrodów położonych, 
uprzyjemnia urzędnikowi niemieckiemu pobyt na Wschodzie. 
Kończąc opis dobrodziejstw, jakie ze strony rządu spadają na 
miasto Kcynię, wyraża życzenie, aby i północna część miasta 


1) Była już mowa o tern na innem miejscu. 


7. Z przeszłołcl Kcynl. 


97
		

/pietrykowski00112_0001.djvu

			Kcyni (Grabowo). która jeszcze bardzo po polsku wygląda (t. j. 
brudna i nieregularnie wybudowana), jaknajprędzej doznała do- 
b z. ej . kury' ewieckiej. 
Nie małą walkę stoczyli Niemcy w roku 1906 z tutejszem 
Bractwem Strze1eckiem, istniejącem jeszcze z dawnych czasów 
polskich. Bractwo to zawsze mialo większość polską i z tego 
ty \cdowaga.ło s.ę obrad w języku polskim. 
Niemcy widząc się w mniejszości, nie chcieli na żaden spo- 
sób zezwolić Bractwu na pochody z bronią i na urządzanie strże- 
lapia podczas Zielonych Świąt. W końcu wład administracyjna 
zd.ecydowała się rozwiązać Bractwo Strzeleckie. Przełożeni 
Bractwa jednak pp. Synoradzki i Urbański nie dali za wygrane 
i odwołali się przez dr. Wł. Mieczkowskiego, b. adwokata w Po- 
znaniu, do sądu administracyjnego w Poznaniu. Ostatecznie 
Niemcy jednak zwyciężyli i zgermanizowali Bractwo Strzeleckie. 
Dziś jednak znów Polacy panują w Bractwie Strzeleckiem; ży- 
wioł niemiecki jest w nim słabo reprezentowany. 
Urzędowego spisu niemieckich burmistrzów kcyńskich nie 
odnalazłem. Na mocy podpisów w aktach miejskich stwierdziłem 
następujący porządek panowania burmistrzów miasta Kcyni: 
około roku 1816 Krossek (Kgl. Regierungskommissarius). 
" " 1833 Wyszecki, 
" " 1843 Treuchel, 
" " 1848 Stejerowicz (podczas powstania kosynjeró1lV" 
przez żydów denuncjowany), 
1848 Borowski, zast, burmistrza, 
1848 N elte, komisarz, później burmistrz, 
1852 Goeritz, 
1853-1862 Bartlitz. 
1862-1865 Krenz, 
1868 aptekarz Zinnemann, komisaryczny burmistrz.. 
1868 Kories, 
1870 Ludwik Knapkiewicz, długo przez rząd nie za- 
twierdzony, 
" 1910 Frose, 
" 1913-1918 Stockmann. 
Kcyńska Rada Miejska za czasów niewoli, lnimo większości 
ludności polskiej w Kcyni, była przeważnie niemiecko-żydowska. 
Zydzi, jako najbogatsi wśród mieszkańców miasta, przedewszyst- 
kiem w niej rej wodzili. W pierwszych latach XX stulecia Niem- 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


" 


,I 


98 


.
		

/pietrykowski00113_0001.djvu

			cy kcyńscy mieli nawet własną gazetę: J1E
iner Zeitung.., kt6rą' 
utrzymywał kcyńsIQ uOstmarkenverein". Rząd pruski dawał na' 
ten cel znaczne subwencje. "E
iner Zeitung" drukowała :.ię 
w drukarni Wendlanda w rynku. 


11. WOJNA ŚWIATOWA 
I POWSTANIE WIELKOPOLSKIE. 
Kcynia, jak wszystkie nasze rviast
 i ,miasteczka, ucierpiała 
· .J. . :II . 
bardzo dużo w czasie ostatniej zawieruchy wojennej. Podczas 
. ł 
w
jny światowej cą
a młodzież kcyńska, jakoteż wszyscy męż- 
czyźni w kwiecie wieku, musieli chwyci
 za broń by walczyć za 
I ' 
sprawę niemiecką, która nie była ich włas
ą sprawą. W skutek 
wojny życie w kcyńskiem seminarjum nauczycieiskiem zamarł
; 
se
inarzyści podążyli do szeregów wojskowych, a w budynkach 
seminarjum utworzono szpital dla rannych. Później w roku 19 18 
. - 
ubikacje seminaryjne służyły jako koszary dla Heimatschutzów, 
a' po L l. 1919 roku dla nowotworzących się wojsk polskich. pn.-e A 

 - 
łle

zystkieln dla kompanij bataljonu kcyńskiego, które rekruto A 
wały się przeważnie z synów Kcyni i okolicy. 
Całe n:eomal życ-ie miasta z powodu wofńy zacz'ęło ustawać; 
handel i przemysł zaczął zanikać z powodu trudności u'zyskania 
towarów i surowca. 
Iagistrat na początku wojny śWiatowej, dla 
braku monety zdawkowej, wydawał własne pieniądze miejskie. 
sztuki od 5 fen. do 5 marek. Pieniądz ten papierowy był dość 
artystycznie wykonany i ozdobiony herbem miasta, t. j. wizerun- 
kiem orła białego. Liczba ludności zaczęła się cofać l). Ogółem 
200 mężczyzn z Kcyni brało udział we wojnie. Liczba zabitych 
i rannych kcynian podczas działań wojennych jest dość pokaźna. 
Dziś (r. 1924) Kcynia posiada inwalidów wojennych 38 
i 
2 
dowy wojenne. Żołnierze, pochodzący z Kcyni, walczyli na 
wszystkich frontach i w różnych armjach. Kilku kcynian należało 
także do armji generała J. Hallera, powstałej we Francji. Kilku 
innych poznało Anglję, przebywając dłuższy czas w niewoli an- 
gielskiej. 
Gdy rewolucja niemiecka wybuchła, w Kcyni, za przykła- 
dem innych miast, utworzył się "Arbeiter- i Soldatenrat" (Al. Ka- 


1) W roku 1910 Kcynia liczyła mieszkańców 3650, a po wojnie, 
t. j. w roku 1921 mieszkańców 3369. Obecnie jednak liczba ta znacznie 
wzrosła. 


99
		

/pietrykowski00114_0001.djvu

			źmierczak, M. Lewandowski Bolesław DYkier,
 St. Zakaszewski), 
'1.._ - __ 
który Niemcom dużo krwi napsuł l). Niemcy kcyńscy, obawiając 
się przewrotu politycznego w Kcyni, w grudniu 1918 roku ścią- 
gnęli z Bydgoszczy do Kcyni oddział .,Heimatschutzu". który 
zakwaterowano w seminarjum nauczycieIskiem. Dowódcą tegoż 
oddziału był Oberleutnant Freiherr von GroII, który swem bez- 
względnem postępowaniem wobec tutejszych obywateli stał się 
plagą miasta. Wszystko to jednak na nic się zdało. Miasto za- 
tryumfowało ostatecznie nad butą niemiecką w noc noworoczną 
1919 roku, zrzucając z siebie jarzmo niewoli pruskiej. Istniej
 
książka niemiecka, napisana przez leutnanta i adjutanta III. Grenz- 
schutzbataljonu. Karola Stephana, który opisuje dzieje Heimat- 
schutzu w Kcyni, oraz w sąsiednich miastach, jako też walki po- 
wstańcze o Kcynię i cały powiat szubiński w okresie po I stycz- 
niu 1919 r.. t. j. po przewrocie politycznym na korzyść Polaków. 
W spomniana książka nosi tytuł: "Der Todeskampf der Ostmark 
1918-1919" i została wydaną w Pile w roku 1919. Naturalnie 
jest to gloryfikacja bezcelowych walk .,Heimatschutzów" przeciw 
oddziałom dzielnych powstańców wielkopolskich, którzy jako pra- 
wowici właściciele ziemi wielkopolskiej, nie szczędząc krwi i trudu, 
walczyli z najeźdźcami i wywalczyli wolność dla naszych miast 
i całej ziemi wielkopolskiej. 
W książce: "Der Todeskampf der Ostmark" wypisano czar- 
no na białem, że ludność niemiecka Kcyni w grudniu 1918 roku 
kilkakrotnie zwracała się do Oberltn. Grolla z prośbą, aby nie 
opuszczając miasta wytrwał na stanowisku i ratował Kcynię dla 
niemczyzny. Postępowanie Grolla wobec Polaków było tak bez- 
względne, że gdyby (tak piszą Nielncy) wszyscy dowódcy 
"Heimatschutzów" tak energicznie i zdecydowanie postępowali 
wobec "idei przewrotowych" Polaków, to napewno Powstanie 
Wielkopolskie zdołanoby stłumić w zarodku. (Strona 24). 
Lecz na nic się zdała energja Oberltn. Grolla i jego Heimat- 
schutzu". W noc noworoczną 1919 roku garstka zuchów goła- 
nieckich, pod wodzą przyszłego kapitana Kowalskiego. razem 
z młodzieżą' kcyńską podążyła na dworzec kcyński, gdzie kwate- 
rował .,Heimatschutz", ulokowany w wozach kolejowych. Polacy 
dzielnie zaatakowali wroga i po krótkiej walce rozbroili go. Przy 
tym ataku padło 3 Heimatschutzów, resztę wzięto do niewoli., 
l)Patr.z: "Przedpowstańcze zajście w Kcyni", Jan Mielecki. Księga_ 
Pamiątkowa Powst. Wielkp. Bydgoszcz 1925. 


100
		

/pietrykowski00115_0001.djvu

			Od tego momentu zaczęła się nowa era polityczna dla Kcyni. 
Orzeł Polski, po tylu latach niewoli, znów roztoczył swe skrzydła 
nad starą królewską mieściną. 
W pamiętnej nocy noworocznej 1919 r. młodzież kcyńska 
mogła sobie wykrzykiwać: "Niech żyje Polska!"; żaden żandarm 
pruski nie mógł już temu przeszkodzić. 
Nazajutrz, w Nowy Rok, od samego rana patrole polskie 
uwijały się po mieście i cieszyły mieszkańców swemi barwami 
biało-czerwonemi na rękawach i orzełkami srebrnymi na czap- 
kach. Niemcy zaś bardzo przestraszyli się widokiem powstańców. 
synów Kcyni, którzy patrolując po mieście z bronią w ręku, jak 
najwyraźniej zadokumentowali przybłędom, że skończyło się pa- 
nowanie pruskie. 
Rozpoczęła się teraz gorączkowa praca nad spolszczeniem 
miasta. Zawładnięto przedewszystkiem pocztą, koleją, magistra- 
tem i wszelkiemi instytucjami, które regulują życie miejskie. Ko- 
mendantem wojsk kcyńskich mianowano porucznika Jana Sławiń'- 
skiego z Ujazdu, p. Kcynią, organizatora i późniejszego dowódcę 
baonu kcyńskiego; komendantem miasta Mieczkowskiego .!e 
Siernik, później Tadeusza Pietrykowskiego 1). Panowie AJ. 
Kaźmierczak, Miecz. Lewandowski, Edw. Sobecki, Al. Witosław- 
ski z Nakła, Tadeusz NIindak z Nakła, Wincenty Pietrykowski, 
-e::IIiii.__ --...

 
dalej Józef Codrow, F. Bocnacz, Wohlski, Piotrowski, Jan Heyn, 
Małecki, Kornel Wierzbicki, Fr. Bała, Grzegorz Handke. Kazi- 
mierz Daszyński, 1\tluszyński Hieronim, Maciejewski Władysław.. 
Szalow Karol, Szyperski, a narówni z nimi cała młodzież Kcyni 
i okolicy, której nazwiska wytworzyłyby całą litanję, przyczyniła 
się do spolszczenia i utrzymania miasta w rękach polskich. 
Wnet stanęło wojsko, rekrutujące się z młodych i starych 
kcynian oraz synów chłopskich i robotniczych z okolicy. W szyst- 
kie stany brały udział we walce o oswobodzenie naszej dzielnicy. 
Pod względem patrjotyzmu i ofiarności Kcynia nie ostatnie 
zajmowała miejsce. 


r 


. 


l) Komendantami miasta Kcyni podczas Powstania Wielkopolskiego 
w roku 1919 byli: 
l) Mieczkowski Edward ze Siernik, 2) Pietrykowski Tadeusz. 3) Cze.r 
lizewski Kazimierz z Drążna, 4) Pietrykowski Józef. 5) Lewandowski 
Wacław z Łabiszyna. 


, 


/0/
		

/pietrykowski00116_0001.djvu

			C.ały oataljon wojska uformowano w Kcyni w kilku dniach. 
Dnia 3.11. 1919 proboszcz kcyIiski, ks. kan. Opieliński w ko- 
ściele farnym zaprzysiągł naszych powstańców i wojaków i 
a. 
grzał ich piękną przemową ;do walki o Kcynię i całą Polskę. 
Nie było jednak wolno długo upajać się zwycięstwem. 
W Bydgoszczy zbrojono się zawzięcie przeciwko powstańcom. 
· N i
mcy wysyłali całe pociągi pełne wojsk na odcinek kcyński 
i nadnotecki, aby odebrać Kcynię, oraz wszystkie miasta zajęte 
przez Polaków. Największe walki stoczono o sąsiednie miasto 
powiatowe Szubin, w którem Niemcy mocno się usadowili. 
Dzielni wojacy kcyńscy, pod dowództwem por. Jana Sławińskiego, 
uderzali kilkakrotnie na Szubin, zacięcie broniony przez "Heimat-.' 
schutz". W reszcie cel osiągnięto. Powstańcy nasi, wzmocnieni 

z wojs
a, pozostające pod .90wództwem generała KazLmierza 
Grudzielskiego, zdobyli Szubin. 
..... ", I{ 
Uwolnienie S
\1bina z jarzma pruskiego kosztowało I na
 
dużo cennei krwi polskiej. 'Dzień 17-go stycznia I919 r. był dla 
_Kcyni oniem żałoby. W tym dniu Kcynia żegnała swych boha- 
jerów, poległych we walee o Szubin, t. j. ś. p. Józefa Codrowa.
 
Florjana Bochacza. Jana Szyperskiego oraz jednego nieznaneg-o 
żołnierza. Miasto całe odprowadziło tych bohaterów na cmentarz 
kcyński, gdzie szczątki ich spoczywają razem ze zwłokami 
.ws1:y
tkich. pQwstańców, poległych we walkach o Kcynię, na fron- 
cie nadnoteckim. 
Następują w lutym 1919 r. dla Kcyni (lni krwawe, dni po- 
I 
nUre. Sytuacja na froncie kcyńskim staje się coraz gorsza. Niem- 
I 
cy zgromadziwszy wielkie siły, zdobyli Szubin z powrotem i za- 
czynają okalać Kcynię żelaznym pierścieniem swych wojsk. Po- 
płoch powstaje w mieście. Zaczynamy wątpić, czy uda się nam 
Kcynię utrzymać w rękach polskich. Cudem jednak zostaliśmy 
.uratowani. Niemcy mimo największych wysiłków Kcyni nie zdo- 
byli;_ nie zdolali opanować góry.z klasztorem i cudami słynącym 
P. Jezusem. Powtórzył się Cud Jasnej Góry z czasów wojen 
szwedzkicł1. 
\V dzień l\Iatki Boskiej, t. j. 2 lutego, jako też 3 lutego 1919 
roku, małe siły polskie z pomocą Pana Jezusa, - jak to twierdzą 
wszyscy kcynianie - pobiły na głowę prze
ażające. siły niemiec- 
kie ppd Słonaw;uni. Ząbłociem i Kcyp.ją. Pierśdęń okalający 
Kcynię w tym dniu przerwano. a Kcynia została uratowana. 


102
		

/pietrykowski00117_0001.djvu

			o walce tej 1) czytamy w niemieckiej książce: "Der Todes- 
kampf der Ostmark", co następuje: ,,3 lutego rozpoczął się wielki 
.atak na Kcynię. "Grenzschutz-Bataillon V" doszedł walcząc dż 

o zachodniego brzegu lniasta i czekał tutaj na uderzenie "Grenz- 
9zutz-Bataillonu r', by z nim razem Kcynię szturmem brać! Plan 
jednak się nie udał. "Bataillon I". który przez Elizewo maszero- 
wał, zajął po małej walce \V. Suchoręcz. Tutaj jednak pokazaio 
się, że oddział nie był jeszcze w sobie dość "skonsolidowany4', by 
.nóc przeprowadzić atak. Pod Malicami pochód zatrzymał się zu- 
pełnie. Od Szczepie rozpoczął się silny kontratek Polaków, którzy 
uchwycili "Bataillon V" z flanki, jakoteż z tyłu. Infanterja nie- 
miecka, zdemoralizowana nagłym atakiem polskim, nie starała się 
wcale opanować sytuacji, lecz zaczęła w panicżrtym strachu ucie- 
kać, pozostawiając na łasce Bożej artylerzystów razem z ar- 
matami. Kanonierzy pruscy starali się ratować, co byIo można. 
Bronili się zacię
ie, lecz wszelkie wysiłki były I bezcelowe. 
Konie podczas walki im zastrzelono, a armaty stały sił-: 
łupem Polaków". Tak mniej więcej piszą Niemcy o swej prze.. 
granej. Do tego dodać jeszcze należy. że bitwa z 3. II: 1919 c. 
miała wpływ na cały iront nadnotecki. "Die Lage wurde 'jettt 
kritisch" - piszą Niemcy. 
W ojska niemieckie zdemoralizowane porażką, zaczęły 
częły uciekać i zatrzymały się dopiero częściowo za kanałem 
Noteci. "Heimatschutz" musiał opuścić Rynarzewo, Szubin, Ła- 
ch owo ; cały front zmienił się zasadniczo. \Valna ta bit
a stanowi 
przełom w historji naszego powstania. Ataki Niemców odtąd za- 
częły ustawać. \Vytrwałość nasza została uwieńczona wielkim 
sukcesem. 
Przez z
 ci ę stwo pod Kcynią cała Wielkopolska została 
" -- 
uratowana. Kcynia przecież była, jak mówił Ś. p. generał Gru- 
dzieJski, kluczem Wielkopolski. Po zdobyciu Kcyni przez Niem- 
ców bowiem wróg miałby -9rogę w..Qlną do Gniezna i Poznania. 

 --- -...........-.......... ...... 
D7.ieti -3 lutego 1919 r. jest dniem pamiętnym dla Kcyni. Zdobycz 
tego dnia była wspaniała. Nasi wojacy przywieźli na rynek kcyń- 
ski 8 armat, 37 kulomiotów, 18 koni, 10 wozów taborowych, 
I kuchnię polową, niezliczoną ilość a"municji l t. d. 
Dnia 7 lutego 1919 r. kompanja Obltn. Partenheimera wzno- 
wiła ataki na naszym froncie kcyńskim pod Studzienkami, lecz 
ł) Patrz też Dodatek: art. kpt. Palucha, ..S7kic wa , ! . k , i .p?d .KCyP1 . ':', 
, n I ."1. ,"" . 
3, II. 1919 r. 


103
		

/pietrykowski00118_0001.djvu

			została po krótkiej walce przez nasze wojska rozgromiona. Leut- 
nant Partenheimer poległ, a jego żołnierzy i 2 siostry Czerwonego 
Krzyża wzięto: do niewoli. Krótko potem wyznaczono lin ję 
demarkacyjną, a stan naszego posiadania, orężem wywalczony, 
został uznany za obowiązujący. Pod Paterkiem, Gromadnem i nart 
Notecią kcynianie trzymali straż na linji demarkacyjnej aż do 
ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy przynależności ziemi wielko- 
polskiej do Polski. . 
Pamięć dowódców frontu nadnoteckiego i kcyńskiego, 
ś. p. gen. Kazimierza Grudzie1skiego, kpt. Palucha, por. Fenrycha, 
por. Golniewicza, Jana Sławińskiego, jako też pamięć kompanij 
kCYl1skich, nakielskich, czarnkowskich, wyrzyskich, szubińskich, 
średzkich, gnieźnieńskich, powidzkich, żnińskich, poznańskich, 
które walczyły na kcyńskim froncie, powinna w Kcyni być zawsze 
żywa! Nazwiska pułków: 4-go, 7-go, 8-go, 9-go i lo-go (strzelców 
wielkopolskich), które na odcinku kcyńskim, bądź to się organizo- 
wały, bądź to walczyły, nie powinny w pamięci Kcyni nigdy 
zaginąć! 
W walkach o Kcynię zginęło razem około 50 bohaterów 
wielkopolskich. Miasto z wdzięczności wystawiło im pomnik na 
cmentarzu kcyńskim. Nazwiska poległych wyryto na tablicy mar- 
murowej. Pomnik poległych, zbudowany przez Jana Wituckiego 
z Kcyni, poświęcono dnia 29. X. 1922 roku. Scisły komitet budo- 
wy pomnika tworzyli: proboszcz kcyński: ks. kan. Opieliński, bur- 
mistrz Władysław Rybarczyk, komisarz obwodowy Bolesław No- 
wacki i porucznik rezerwy Tadeusz Pietrykowski. Pomnik wy- 
budowano ze składek publicznych miejskich i okolicznych oby- 
wateli. 
N azwiska bohaterów, które umieszczono na tablicy marmu- 
rowej pomnika, są następujące: 
I) powstaniec Józef Codrow z Kcyni, 2) powstaniec Florjan 
Bochacz z Kcyni, 3) powstaniec Jan Szyperski z Kcyni, 4) po- 
wstaniec Leon Bajer z Kcyni, 5) powstaniec Franciszek Palicki 
z Kcyni, 6) powstaniec Walenty Kalka z Kcyni, 7) powstaniec 
'" 
Klemens Dastych z Kcyni, 8) powstaniec Ludwik KuHel z Nal}ła
 
9) powstaniec Tomasz Janicki z Paterka, 10) powstaniec Leon 
Lasecki z Laskownicy, II) powstaniec Kazimierz Graczyk z Białę- 
żyna, 12) powstaniec Czesław Dobosz z Bnina, 13) powstaniec 
Józef Fiszer z Biechowa, 14) powstaniec Wincenty Galaht z Guł- 
tow, 15) powstaniec Konstanty Jankowski z Polichna, 16) powsta- 


104 


.
		

/pietrykowski00119_0001.djvu

			niec Józef Bizorowski z Wieszek, 17) powstaniec Franciszek Wie- 
tr
ykowski z Kcyni, 18) powstaniec Jan Damazyn ze Szczepie, 
19) powstaniec Szczepan Ciężki ze Rzemieniewic. 20) powsta- 
niec Kazimierz Szczepaniak z Chłapowa, 21) powstaniec 
Franciszek Chłabowski z Tucholskich borów, 22) powstaniec 
Walenty Janek z Chorzempowa, 23) powstaniec Izydor Szyma- 
ni
 z Świątownik, 24) powstaniec Andrzej Budziniak, 25) po- 
wstaniec Franc. Balcerek, 26) powstaniec Marcin Grobczyński 
z Janowca, 27) powstaniec Franciszek Kaźmierczak z Poznania, 
28) powstaniec Marjan Trawczyński z Poznania, 29) powstaniec 
Stanisław Wiśniewski z Stęszewa, 30) powstaniec Franciszek Sty- 
ziński z Szamotuł, 3 I) powstaniec Zygmunt Sikora z Kołaczkowa, 
32) powstaniec Stefan Knach z Kcyni, 33) powstaniec borowy 
Wilke ze Szczepic. 
Przytoczyć tu należy także nazwiska tych Kcynian, którzy 
polegli podczas walk z bolszewikami. N a froncie litewsko-biało- 
ruskim roku 1920, we walce z bolszewikami, zginęli z Kcyni 
i okolicy: 
I) starszy szeregowiec Marjan Ignatowski z Kcyni pod Bo- 
brujskiem, 2) szeregowiec Kazimierz Menzel z Kcyni pod Bobruj- 
skiem, 3) starszy saper Florjan Codrow z Kcyni pod Jakimow- 
skaj a, 4) szeregowiec Leon Klawiński z Kcyni pod Wilejką. 
5) szeregowiec Feliks Majewski z Kcyni na Białorusi, 6) szerego- 
wiec Edmund Czechowski z Kcyni na Białorusi, 7) sierżant Kazi- 
mierz Putz z Kcyni na Białorusi (67 p. p.), 8) kapral Jan Lawrenc 
z Karmelity pod Smorgoniami, 9) starszy szeregowiec Stanisław 
Madaj z Tupadł pod Kosowem (67 p. p.), 10) szeregowiec Fran- 
ciszek Dunajkowski z Dobiszewka pod Porpliszczami (67 p. p.). 
II) szeregowiec Andrzejewski z Kcyni na froncie bolszewickim. 
Spis cz łonk ów honorowych Towarzystwa Powstańców 
w Kc ni im. C od rowa Józefa), któr zy się zasłużyli wobec 
iasta 
i frontu kc y
ego ( tpi
no.wani człon


i honor<2-wemi decyzj"- 
zebrania z dn. 10. IX. 1922 r. jest następujący: I) major Golnie. 

 - .... 
wicz Konrad, 2) kpt. Sławiliski Jan, 3) kpt. Paluch Miecz., 4) kapi- 
tan Czerniak Jan, 5) kapitan Krenz Paweł, 6) porucznik Koczo- 
rowski Maciej, 7) porucznik Pietrykowski Tadeusz, 8) podpo- I 
rucznik Kaźmierczak Aleksander, 9) sierżant sztabo
 Witosław- 

ki Alojz iL 10) chorąży Nowacki Józef, I I) Czeszewski Kazi- 
mierz, 12) Mieczkowski Edward, 13) Bilski-Poznań, 14) sierżant 
sztabowy Józef Pietrykowski-Toruń. 


105
		

/pietrykowski00120_0001.djvu

			Celem uczczenia pamięci poległych powstańców i wojaków 
11stalił się w Kcyni zwyczaj urządzania pochodu wszystkich towa- 
rzystw, jakoteż obywatelstwa z wieńcami i sztandarami na cmen- 
tarz w dniu I -go listopąda. (Dzień Wszystkich Swiętych i Dzień 
Zaduszny), gdzie po krótkiej modlitwie nad grobami poległych, 
-craz po odśpiewaniu "Roty" przed pomnikiem, wszystkie ocgani- 
zacje składają wieńce na grobach naszych bohaterów. 


12 STAN OBECNY MIASTA. 
. . _ c.. ... 1 ł 
I. 
Po wypędzeniu Niemców z Kcyni zabrano się szybko do 
spolszczenia miasta. Wszystkie urzędy oraz szkoły stały się nie- 
omal w jednym dniu polskiemi. Okazało się, że dusza miasta była 
zawsze polska, skorupa jedynie niemiecka. Patrjotyzm i duch 

fiarny 'obywateli Kcyni okazał się najlepiej podczas Powstani;t 
Wielkopolskiego oraz podczas wojny bolszewickiej 19 20 r. Cała 
młodzież kcyńska podążyła pod sztandary, by bronić zagrożonej 
Rzeczypospolitej. 
Obywatele kcyńscy złożyli dużo ofiar na ołtarzu ojczyzny. 
Stan gospodarczy miasta podczas wojen światowej i bolszewickiej 
ucierpiał znacznie. Zmniejszyła się także ilość mieszkańców. Dziś 
jednak miasto przyszło już do równowagi. Wszystko pracuje try- 
bem przedwojennym. Cegielnie kcyńskie produkują cegłę dla od- 
budowy kraju, a młyn parowy dostarcza mąki na chleb. Rzemieśl- 
nicy, przemysłowcy i kupcy po okresie dewaluacji marki zaczy- 
nają uzdrawiać swe przedsiębiorstwa, opierając swą gospodarkę 
na złotym polskim. 
Seminarjum nauczycielskie kształci nauczycieli, którzy mają. 
rozszerzać oświatę i .kulturę polską. Życie organizacyjne miasta 
się wzmaga. Choć Kcynia jest małem miastem. posiada stosun- 
kowo dużo towarzystw i organizacyj społecznych i zawodowych. 
Podaję poniżej spis towarzystw i organizacyj m. Kcyni (organi- 
zacyj istniejących oraz tych, które w Kcyni dawniej istniały): 
I. Bpactwo Strzeleckie. Data powstania (1350 r.), podana 
przez Bractwo, nie znajduje potwierdzenia w dokumentach kró- 
lewskich. Natomiast znalazłem notatkę u dr. Warszauera, że 
istnieje wzmianka o kcyńskiem Bractwie Strzeleckiem w kcyil- 
skich księgach grodzkich (z 30. IV. 1676. Ks. nr. 4 8 , karter 677). 
Może być, że Bractwo, istniejące od r. 1350 zostało później 


106
		

/pietrykowski00121_0001.djvu

			. 


'ł/ f. 1676 potwierdzone, jak to często spotyka Się w historji 
(" ł 1" ' 
cechów i bractw. 
Bractwo kcyńskle posiada za miastem, nad szosą 
ągro. 
wiecką, wspaniałą strzelnicę z ogrodem. Dawniej strzelnica. 
II' . , . 
mieściła się w ogrodzie Retzlaffa. Pierwotnie bracia strzelcy 
, , 
posiadali strzelnicę na terenie, gdzie dziś się mieści mleczarnia 
'n 
kcyńska. 1) 
2. Cech szewski od roku 1641. 
3. Cech rzeźnicki: 
Istniały tutaj dawniej cechy: piekarski. krawiecki, stolarsk():::szklar- 
,ki, młynarski, kowalsko
ślusarski garncarski. Znalazłem w aktach miej- 
skich następujące zestawiencre cechów z Ioku 1852 i 854: 


Do cechów kcyńskich należało członk6\",. w roku 18
2t w roku 1854. 
a) do cechu sze.
..skiego .. " 81 70 
b) ., h piekarskiego n " 6 8 
e) " " kr
wieckjego " ., 16 3,3 
d) " " stolarsko":szklars ki ego " 3
 28 
e) młynarskiego należało T 64 
" .. .. :J 
f) " .. ko\valsko-
11.1sarsk. .. :ffi 76 
g) ,. " garn("ar
kiego " ,t ? 13 


Przy jąć należy, że d
 
echów należeli także .rzemieślnicy ,z okolicy. 
Z powyższego zestawienia wynika, że cechy kcyńs
!e były 
ość liczne. 
Dziś jednak życie cechowe powoli zamiera. . ( . 
4. Sokół męski z r. 1907. ' 
5. Sokół żeński z r. 191 I. 
6. Skaut. drużyna harcerska lm. Władysław'a Jagiełły 
z T. 1924. 
7:1' Tow. Przemysłowe z r. 1885. 
8. Tow. Spiewu ,,1vloniuszko" z r. 1904. 
9. Tow. Robotników katolickich z r. 19 0 8. 
10. Tow. :\1łodzieży polsko-kat. z r. 1910. 
II. Tow. Powstańców i Wojaków im. Józefa Codrowa 


f 


z r. 1921. 
'12. Związek Inwalldów \Vojennych Rzeczyposp. Polskiej, 
Filja w Kcyni z r. 1920. 
13. Polski Związek Zawodowy istniał od 1908-1920. 
14. Tow. Młodzieży Kupieckiej, od 19 12 - 1 9 2 3. 
15. Koło Miłośników Sceny istniało w r. 19 22 . 
16. Tow. K
pców. 


.. J 


I) Z opowiadań starych kcynian. 


107
		

/pietrykowski00122_0001.djvu

			. 17. Straż Pożarna, dobrowolna i przymusowa. 
18. Koło Rolnicze (mało żywotne). 
19. Klub sportowy "Aquila" (młodzież) 19 2 3 r. 
Z organizacyj politycznych istniały za czasów niemieckich: 
I. Polskie Tow. Wyborcze na m. Kcynię od 19 1 0- 1 9 1 3 r. 
2. Samopomoc Ludu Polskiego od 19 1 3- 1 9 16 . 
3. Tow. "Straż" od roku 19 06 - 1 9 1 5. 
Dziś istnieją jeszcze: 
I. Związek Ludowo-Narodowy od 19 21 r. 
2. Narodowa Part ja Robotników (prawica) od 19 21 r. 
3. Obóz Młodych Wielkiej Polski. 
4. Polska Part ja Socjalistyczna. 
Niemcy posiadali dawniej następujące organizacje: 
I. Kriegerverein od 1874 r. 
2. Ostmarkenverein od 1906 r. (bardzo popierany przez 
władze miejskie i landrata; patrz poufne akta miejskie z czasów 
niemieckich ) . ..
 
{tu 
3. Verschonerungsverein od 1892-1905. 
4. Jugendpflege (do którego to towarzystwa w roku 19 1 4 
młodzież polska przymusowo należeć musiała; opornych zmu- 
szano karami do stawiania się na ćwiczenia wojskowe). 
5. Ortsgru.ppe des Verbandes der Fabrikarbeiter Deutsch- 
lands (organ. socjal.), rok 191 I. 
Dziś Niemcy (jawnie) posiadają w Kcyni: 
I. Molkereiverband od r. 19 2 1. 
2. Zweigverein Deutscher Giiterbeamter in Polen od r. 19 22 . 
3. Landwirtscha£tlicher Verein Exin (bardzo żywotny). 
O niemieckich organizacjach politycznych w aktach miej- 
skich nie ma żadnej wzmianki. 
Polskie towarzystwa kcyńskie zostały ostatnio zrzeszone 
w t. zw. "Miejscowej Radzie Prezesów Towarzystw kcyńskich". 
J ak z powyższego spisu wynika, w Kcyni istniało wzgl. 
istnieje około 40 organizacYJ, co wobec małej ilości mieszkańców 
świadczy o wielkiej ruchliwości kcyńskich działaczy społecznych. 


, 


II. 
Finanse miasta przedstawiają się dobrze; miasto Kcynia 
posiada dług w wysokości 50.256,70 zł., ciążący na rzeźni miej- 
skiej i wodociągach miejskich. 11:iasto stara się jak może.o swych 
obywateli. W czasach pod względem gospodarczym krytycznych 


108
		

/pietrykowski00123_0001.djvu

			(n. p. zimą roku 1924/25), miasto własnym kosztem utrzymuje 
kuchnie ludowe, w których wydaje się 80-100 bezpłatnych obia- 
dów dla biedniejszej ludności. O ile chodzi o bezrobotnych, 
których dzisiaj posiadamy w całej Polsce, to Kcynia stara się 
zatrudnić swych bezrobotnych przy czyszczeniu rowów, dróg, 
przy naprawie ulic i t. p. 
W latach przeszłych sprawa bezrobotnych przedstawiała si
 
następująco: od roku 1912-1921 Kcynia nie miała bezrobotnych. 
w roku 1922 było 30 bezrobotnych, w roku 19 2 3 - 45 bezro- 
botnych, w roku 1924 - 25 bezrobotnych. Podczas zimy 1927/28 
Kcynia miała ca. 70 bezrobotnych. Latem zaś Kcynia nie ma 
bezrobotnych. 
Kcynia posiada własną gazownię od roku 1906. Przed 
wojną gazownia produkowała 147000-150000 kbm. gazu. dziś 
zaś około 100.000 kbm. 
Miasto, dbając coraz więcej o wygodę mieszkańców, zamie- 
rza w najbliższej przyszłości zaprowadzić w mieście światło 
elektryczne. Wodociągi kcyńskie zostały zbudowane w r. 1915, 
t. j. już na początku wojny światowej. Wodę swą czerpie kcyński 
zakład wodociągowy ze źródeł podziemnych, za pomocą dwóch 
motorów gazowych po 10 K. M. Rocznie wodociągi dostarczaj
 
wody około 45.000-50.000 m S . 
Kanalizacji Kcynia nie posiada. Prócz domu, służącego 
dziś miastu za ratusz, oraz gazowni i wodociągów, miasto posiada 
jako swą własność: dwa domy ubogich, więzienie miejskie, 
rzeźnię miejską, jeden dom dla sikawek straży pożarnej i 27 mor. 
gów ziemi uprawnej. 
Budżet miasta przedstawia się następująco: 


Za rok 1910 ogólny dochód: 45. 800 marek. rozchód 45. 800 M. 
,. " 19 2 4 " ,. 33.513 zł. ,. 33.5 1 3 zł. 
to " 19 2 5 " " 4 0 .3 11 n " 4°.3 11 " 
., " 1927 " OJ 97. tJ26 . 2 7,. " 97. 626 . 2 7 " 
., " 19 28 n " 100.330.68 ., " 100.330.68 " 


Służba bezpieczeństwa w mieście jest następująco zorga- 
nizowana: Kcynia posiada posterunek Policji państwowej w sile: 
.1 . przodownik, I str. posterunkowy i 2 posterunkowych. Zakres 
działalności służbowej tegoż posterunku rozciąga się na miasto 
Kcynię i rejon 14 kw. kilometrów. Wioski obwodu kcyńskiego 
nie posiadają specjalnych posterunków. Przed wojną. ilość poste- 


109
		

/pietrykowski00124_0001.djvu

			rynkowych, t. j. żandarmów była mnIeJsza. Jak statystyka wy- 
" 
kazuje, przestępczość w Kcyni i okolicy, w stq
ulJ.ku do czasów 
przedwojennych, zwiększyła się o 40%, co usprawiedliwia po-. 
'. 
większeQie 51\1' by bezpieczenstwa. 
Miasto pozatem posiada swą policję miejską w osobie 
wachmistrza miejskiego, który nosi specjalny mundur miejski. 
Jego czynność polega na tern, aby w nocy czu wać nad bezpieczeII- 
stwew. miast
 i kontrolować stróżów nocnych, których miasto 
posiada dwóch. Stróże miejscy, opłacani przez m,ias O, są uzbro- 
jeni w trąbki alarmowe na pożar i w dzidy dla odparcia ewen- 
. 
tualnych ataków. 
Miasto posiada pozatem jednego woźnego, który roznosi 
akta i pisma miejskie. 


III. 


Pierwszym polskim burmistrzem ID. Kcyni od 14 czerwca 
19 20 r. jest p. \Vładyśław Rybarczyk. S
kretarzem miejskim 
i policyjnym - p. Stefan Olszak, ren dantem kasy miejskiej - 
.> 
p. Mieczysław Janiszewski. 


Członkowie magistratu: 
ł f . . 
l. Burmistrz: \Vładysław Rybarczyk. 
2. Maksymiljan Ziółkowski. 
3. Franciszek Zlotowicz. 
4. Józef Kozło
ski. 
5. Wojciech Batog. 
6. Łukasz Komasiński. 


Kcyńscy duchowni, urzędnicy, lekarze i t. d. 
Proboszcz kcyński: ks. kanonik dr. Jan Opieliński. 
Sędzia powiatowy: p. Witold Liebich. 
Adwokat i notarjusz: p. dr. Manstein-Henner. 
Lekarze: I. Dr. Stanisław Jedwabny, 
2. Dr. Wiktor Christman. 
Weterynarz: p. Eugenjusz Czekotowski. · 
Dyrektor seminarjum nauczycielskiego: p. Micha} Peter. 
N aczelnik poczty: p. Piotr \V rycza. 
Zawiadowca stacji kolej. w Kcyni: p. Leonard Qlejniczak. 


... 


110
		

/pietrykowski00125_0001.djvu

			IV. 
Ratusza z czasów da . ejszyc.h Kcyn' nie posiada.. Magi- 
strat . wład
e miejskie mieściły się do roku 1920 w różnych 
domach obywateli kcyńskich, od których potrzebne ubikacje 
dzierżawiono. Dzięki zabiegom obecnego bunni&uza, p. Włady- 
J 
sława Rybarczyka, urzędy miejskie mieszczą się wszystkie 
w domu własnym, zakupionym przez Magistrat w czasie ostat- 
nim. 11agistrat nosi się z zamiarem przebudowania dzisiejszej 
swej siedziby i' nadania jej wyglądu ratusza przez ewentualne 
dobudowanie wieży. 


Spis ulic i placów miasta Kcyni. 


Nr. 
bież.. 


Nazwa ulicy 


I 
I 


Nazwa placu 


I. ul. poznańka 
2. Dworzec 
3. ul do Wójtostwa 
4. ul. Garncarska 
5. Wybudowanie II. 
6. Wybudo'wanie III. 
7. ul. Szewska 
8. Rynek 
9. ul. Polna 
10. ul. Podgórna 
1:1. ul. Gorska 
12. ul. Młyńska 
13. ul. Dworcowa 
14. Wójtostwo 
15. ul. Klasztorna 
16. ul. Sądowa 
17. Wybudowanie I. 
18. Droga do Grocholina 
19. ul. Farna 
20. Cegielnia 
21. Karmelita 
22. Stalówka 
23. ul. Cmentarna 
24. ul. Wvrzyska 
25. ul. Szkolna 
26. ul. Krzywa 
27. ul. Libelta 
28. ul Parkowa 
.., 
29. ul Ogrodowa 


I. Rynek (gł6wny) 150 mtr. długi, 
80 mtr. szeroki. 


2. Rynek warzywny 120 
długi 40 mtr. szeroki. 
3. Targowisko końskie. 
4. Targowisko bydl
ce 50 mtr
 
_ Q ugie, 30 mtr. szeroki. 


. 
mtr
 


M i a s t o P o s i a d a: 
2. cmentarze katolickie 
(I nowy, I stary) 
2. cmentarze ewangelickie 
(w tem I stary nieużywany) 
I. cmentarz żydowski. 


Według "Słownika Geografic
- 
nego", Kcynia składa si
 z S od- 
dzielnych miejsc czyli cz
ści: 
a) Kcynia, miasto . 
b) Kcynia, kolonje. folwarki' 
c) Karmelin 
d) Stalówka 
e) Wydartowo 


111
		

/pietrykowski00126_0001.djvu

			v. 
Pierwszym polskim komisarzem obwodowym l) w Kcyni 
był p. Jan Heyn z Kcyni. Obecnie komisarzem obwodowym 
jest p. Bolesław Nowacki. 
Obwód kcyński jest dość obszerny, naJeżą do niego nast
- 
pujące gminy i obszary dwoskie: 
I. G m i n y. 
j 
I. D
bogórki. wj
kszość polska 17. Malice, połowa Polak6w 
2. D
bog6rzyn. wi
kszość niem. 18. Mieszkowo .t J' 
3. Dobieszewo t wioska czysto pols. 19. Michalinka wi
kszość niem. 
4. Dobieszewiec.. t 'J .t 20. Nowawieś. połowa Pelak6w 
5. Gromadno. wi
kszość niemiecka 21. Oleszno. gmina I Polak i I Niem. 
6. Iwno. połowa Polak6w 22. Paulina. wi
kszość niem. 
7. J6zefkowo. wi
kszość niem. 23. Piotrowo. " " 
8. Kaźmierzewo "polska 24. Palmierowo. wioska czysto polska 
9. KarolinowoJ połowa Polaków 25. Rostrz
bowot połowa Polaków 
10. Kowalewko J wi
kszość niem. 26. Słupowiec. wioska czysto polska 
I I. Kowalewiec , .. " 27. Sipiory. wi
kszośc niem. 
12. LudwikowO J J, 'o 28. Studzienki Jt J, 
13. Laskownicatwioskaczysto polska 29. Weronika " " 
14- Lankowice J wi
kszość niem. 30. Woj cieszyn Ił ,. 
15. Lankowiczki. wioska czysto pols. 31. Zabłocie t wioska czysto polska 
16. Miaskowo t wioska czy to polska 
2. Obszary dworskie. 
I. Chwaliszewo 529 ha właścic. Michał Szulczewski 
2. D
bogóra 1094" .. (państw.) dzierżawca T. Szredaicki 
3. Dobieszewko 422 J' ot (niem) Else Laengner 
4. Grocholin 1286 t. J, (niem.) Zygm. Treskow 
5. Kocewka 280" J' Gospodarze Polacy 
6. Kowalewko folw. 917 JI .t Gospodarze Polacy 
7. Krzepiszyn 108" J' kościelna 
8. Mechnacz 141'J" (niem.) Herman W elke 
9. Olszewo 530 Ił .. łniem.) Magdalena Nał
cz-Kunowska 
10. Rozpetak 420 J' JJ (niem.) Eugen . Landgraf 
I I. Sierniki 322 t' " Edward Mieczkowski 
12. Szczepice 117 6 .. Jt 
13. Smogulecka wieś 945 J' .. Hutten-Czapski 
14. Słupowo 370'J" Stanisław Szulczewski 
.. 
IS. Tupadły 410" Ił (niem.) Jerzy Busse 
16. Włodzimierzew0299 .t " Wincenty Kawczyński 
17. Ujazd 87 J' własn , kościelna. dzierż. Konstanty Śład
iński 
18. Żurawia 66q Jt lO (niem.) Agnieszka BOlow. 


. 
1) Ostatnim niemieckim komisarzem obwodowym był p. Hansmann , 
pozasłużbowy oficer pruski. 


/12 


.
		

/pietrykowski00127_0001.djvu

			ł .. 
. 
-. .. 
.. v 
" " 
" 
.t '" .... 
III .. 
'( -,.. C' 
\ t: , 
.. "- 
'I 
. 
'\ 
y 
. 
- 


!' 


-- .. 


\ 
\ 


, 


Rada Miejska miasta Kcyni: 
Władysław Nowak (przewodniczący); radni: dr. Stanisław Jedwabny, 
Walenty Czarnecki, Ignacy Szymcdiski. Karol Krm..se, Ludwik Kasprowicz, 
Andrzej Szubert, Józef Kujawa, 1\Tarcin Grabowski. \Vincenty Andrze- 
je\'I.'ski. 
"ładyslaw Czochraiski, Andrzej Przegic: tka . 


.
		

/pietrykowski00128_0001.djvu

			. 


- 


.. 


.
		

/pietrykowski00129_0001.djvu

			VI. 
Kończąc opis dziejów Kcyni podkreślić należy, że choć 
KcyniCi nie jest wielka i choć w historji naszej Rzeczypospolitej 
nie odegrała zbyt ważnej roli, to jednak zasługuje na uwagę 
choćby dla swego znakomitego położenia. 
Na wzgórzach kcyńskich, jako też na krańcach miasta jest 
dużo miejsca dla wybudowania miłych i zacisznych will i dom- 
ków. Ziemia w okolicy Kcyni, dotąd dokładnie niezbadana
 
za wiera glinę (liczne cegielnie w Kcyni) i różne inne skarby 
ziemne (w pobliżu: Wapno z solą i gipsem). Istniał swego czasu 
projekt uruchomienia w okolicy Kcyn! fabryki produkującej wv- 
roby cerami
zne, by znów wskrzesić dawniejszy przemysł garn- 
carski i handel garnkami; zaniechano jednak wykonania tego pro- 
jektu. Istnieje uzasadniona nadzieja. że Kcynia z czasem, dzięki 
jej bogactwom, mieszczącym się w ziemi, stanie się wielkim 
ośrodkiem kopalnianym. Poza tern istnieją widoki, że władze 
wojskowe pobudują w Kcyni koszary dla wojska, które tutaj ze 
względu na bliskość granicy ma być ulokowane na stałe. Kcynia. 

 
posiadając stały garnizon, napewno zyska dużo pod względem 
ekonomicznym. 
Kcynia. ongiś dumne miasto królewskie, które w swych 
murach gościło króla polskiego, a które dla swego przepięknego 
położenia robi z dala wrażenie średniowiecznego miasta wa- 
rownego, zasługuje na to, by zwrócili na nią swą uwagę wszyscy 
ci, którzy kochają miasta polskie i którym na sercu leży rozwój 
miast polskich. 
Niech 666 rocznica Kcyni przypomni całej Polsce nasze 
miasto, które nie jest ostatniem w rzędzie miast Rzeczypospolitej. 


8. Z przesdo
ci Kc:yni. 


//3
		

/pietrykowski00130_0001.djvu

			. 


. 


,
		

/pietrykowski00131_0001.djvu

			Z PRZESZŁOŚCI KCYNI 
DODA TEK
		

/pietrykowski00132_0001.djvu

			. 


... 


.
		

/pietrykowski00133_0001.djvu

			I. 
Codex diplomaticus Maioris Poloniae (r. 1878. Tom I. Str. 353). 
Boleslaus dux Poloniae 1262 Jun. 29 in Poznan, dat Rinero et Johanni 
civitatem Kcyn iure Theutonico locandam. 
(Dokument lokacyjny z r. 1262.) 
In nomine domini amen. Evanescunt simne cum tempore que gerun
 
tur in tempore, nisi recipiant a scripti vel sigilIi memoria firmamentum. 
Noverint undversi presentes et posteri ad quorum presenciam presens 
scriptum pervenerit, quod nos Boleslaus dei gracia dux Polonie perspecta 
fidelitate bonorum virorum. videlicet Rineri et Johannis, dedimus eis civi
 
tatem nostram que Kcina nominatur iure Teuptonico locandam. eo videlicet 
iure. quo civitates nostre Pozoan et Gnezna in eorum legibus pociuntur. 
Preterea addidimus eis duas hereditates que Bobrownici et Pelgrinovo 
nuncupantur, Pratis vero in Pocepnicz incole civitatis dicte libere utentur. 
Molendinum ibidem sculteti nominati et eorum posteritas possidebiŁ 
Mansus antem ibidem dedimus eis ootuaginta; sed racione locacionis 
Rinerus et Johannes et corum posteritas sextum mansum libere 
possidebunt et curiam sextam. Tercium vero denarium libere tenebunt de 
re qualibet iudicata. Evolutis autem tribus annis a festo sancti Martini 
proximo venrouri, de quolibet manso ferlooem argenti nobis solvent. Cives 
vero antiqui eadem libertate qua et novi perfruentur. V olumus antem, ut 
nec castellanus nec palatinus nec aliquis miles ad eos se intromittat. In 
cuius rei testimonium presentem paginam sigilli nostri munimine confirma
 
mus. Datum in POZDan in festo Sancti Petri per manum Mathie nostri no
 
tarii, anno gracie Domini m. c. c. 1. x. secundo. (Bobrownici, Pelgrinowo. 
Po-cepnicz, nie odgadniono). 


II. 
Jana Długosza kanonika krakowskiego Dziejów Polskich ksiqg dwanaście. 
(Przekład Karola Mecherzyńskiego.) 
Tom I. II. Kraków "Czas" 1867. 
a) Tom I. str. 35l - Rok Pański 1086. (Wyjątek). 
"J udyta, księżna polska, wydaje na świat syna, którego nazwano Bole::r 
slawem; sama zaś wkrótce umiera. W Krakowie założony kościół św. 
Idziego, a wiele innych kościołów dochodami opatrzono" 


117
		

/pietrykowski00134_0001.djvu

			Przez wszystek zaś czas, w którym Judyta, księżna polska, była brze:!! 
mienną płodem poczętym z łaski Bożej przez zasługi św. Idziego, zajęta 
postami, bogomyślnością i modlitwą, na uproszenie sobie szczęśliwego roz::: 
wiązania. - - - dnia 20 sierpnia porodziwszy syna przedziwnej urody. 
spełniła przepowiednią zakonników św. Idziego i dostąpiła nagrody za swoje 
jałmużny i dobre uczynki. 
...Od tego czasu zaczęto w Polsce czcić z wielIdem nabożeństwem 
św. Idziego, osobliwie zaś wzywały go w swoich modlitwach niewiasty nic
 
płodne dla uproszenia sobie potomstwa. Za czem i Władysław książę 
Polski, zawdzięczając pobożnie uzyskaną pociechę w nowonarodzonym 
synu, wystawił mu w mieście Krakowie kościół, i nadał uposażenie na 
pewną liczbę kanoników; a później w całem Królestwie Polskie m po mia::: 
stach, masteczkach, wsiach i folwarkach, jako to: w Tarszku, Pkanowie, 
Kłodawie, Kcyni, Krobi, Czyrnielowie. Giebułtowie i Zborowie biskupim, 
pozakładane zostały przez Władysława książęcia i jego rycerstwo kościoły, 
które dotychczas jeszcze istnieją." 


b) Tom II. 


Rok Pański 1256. 
"Swiatopełk nie mogąc dobyć zamku zbudowanego w pobliżu Nakła, 
załogę jego wywabia zdradziecko w pole i poraża na gł owę . N areszcieza 
pośrednictwem krzyżaka Poppona obaj wojujący książęta przystępują do 
zgody. 
..,Swiętopełk. książę pomorski, chociaż zwycięzcą z pod Nakła po::: 
wracał, przewidując atoli, że za jeden .zamek nieprawnie opanowany sroższa 
i zaciętsza wyniknie wojna między nim a jego siostrzanami i posiłkującemi 
ich sprzymierzeńcy, za pośrednictwem mistrza Poppona (był to Polak szl
 
checkiego rodu, krakowczyk (Cracovita), który wszedł do zakonu krzyża
 
ków, z Swiętopełkiem i Przemysławem przez matkę spokrewniony) począl 
Przemysława do wzajemnej nakłaniać zgody. Nie odrzucił i Przemysław 
za radą Poppona tej Swiętopełka chęci pojednania się z sobą; zaczem zje.: 
chał na wzajemną umowę do wsi Kcyny w przeddzień św. Jakóba Apostoła. 
...Obydwaj książęta zdali się nad sąd rzeczonego Poppona." 


III. 


"Stiidtebuch des Landes Posen" von Heinrich Wuttke. Leipzig. 1864. 
- 
(Geschichtliche Nachrichten von den einzelnen Stiidten des Posener Landes.) 
Str. 291. ..Exin" 
Exin, p. Kcynia, Krcenia (1262 Kcyna, 1266 Kczina, 1277 Kcyn, 1420 
Kcynia, 1458 Kczynya, 1480 Kczynija) auf einer Anhohe gebaut. Die Aegi::: 
diuskirche solI daselbst schon am Ende des XI. Jahrhunderts ge-grtindet 
worden sein von Wladislaus Hermann. Ein Pfarrherr von Kczina N amcns 
Andreas kommt im Jahre 1266 als Ausfertiger einer Urkunde f tir den Her.. 


118 


.
		

/pietrykowski00135_0001.djvu

			wg in Kalisch vor l). Im XIII. Jahrhundert war Exin schon Stadt. Boles
 
laus, Herzog von Grosspolen, dem sie gehorte, gab sie zu Posen im Jahre 
1262 (civitatem nostram) seinen Getreuen Riner und Johann, damit beide 
dieselbe auf deutsches Recht anlegten, wie solches die Stadte Posen und 
Gnesen hatten, und befaW, dass kein Starost, W oiwode oder Edelmann in 
diese Stadt eindringe. Er wies der Stadt 80, mit je einem Vierdung zu ver
 
steuernde Hufen und die Besi	
			

/pietrykowski00136_0001.djvu

			Bewaffnete Polen, welche im Einverstandnis mit Einwohnern standen, ver. 
suchten am Abend des 7. Mai. wahrend die Offiziere sich in einer Gesel1. 
schaft befanden, die Stadt zu iiberrumpeln, wurden aber nach einem 
Strassengefecht herausgeschlagen. 1861 kam es wieder zu unruhigen Auf:r 
tritten, das einemal am 14. April. bei dem Markte zu einer grossen 
SchIagerei zwischen Deutschen und Polen. das andere maI im August; als 
die Regierung das langst unbenutzte. haIbverfallene Klostergebaude ablll 
tragen lass en wolIte, widersetzte sich der Propst Pluciilski sammt der ka- 
tholischen Ortsbevolkerung den Bauhandwerkern und hinderte anfangs 
en 
Abbruch. Im Jahre 1788 be stand Exin aus 156 Hauseru und 895 Ein. 
wohnem, 1816 aus 210 Feuerstellen, 2 katholischen, l evangelischen Kirche. 
und hatte 1417 Einwohner (839 Katholiken, 168 Lutheraner. 410 Juden. 
im Kloster war en 9 Monche). 1837 betrug die Einwohnerzahl 2074, 1843 - 
2327, 1858 - 2464, 1861 - 2568. 


IV. 


Pastor Ph. Fuss"Hippel. 
,,Aus V ergangenheit und Gegenwart der evangelischen Kirchengemeinde 
Exin". (Wyjątek. - Str. 1-7). 
"Eine der bedeutendsten Wunden im alten Konigreich Polen waren 
die immer wiederholten Glaubens"Bedriickungen und Verfolgungen der 
Dissidenten - h. h. der Protestanten und der Union mit Rom nicht zuge. 
horigen Griechisch"Katholiken. AIs Graf Stanislaus Poniatowski aIs neuer 
Konig von Polen gewahlt worden war, atmete das Land auf ung ging es aIs 
heller Jubel durch alle evangelischen Herzen, aIs am l. Dezember 1767 
unter dem neuen Konig auf dem Rcichstag zu Warschau Glaubensfreiheit 
verkiindet ward und jene 4 Artikel unterzeichnet wurden, durch welche. 
wenigstens zum grossten Teil, den Evangelischen ihre alten Rechte zuriick. 
gegeben wurden. die von den polnischen Konigen SD oft beschworen und so 
oft gebrochen waren. 
...In Schmiegel sang man im Festgottesdienst: 
"Jauchzet, jauchzet. ihr Sarmaten, 
Alles ist nach Wunsch geraten! 
Stanislaus sitzet schon 
Glorreich auf dem Konigsthron. 


Oeffnet euch. hr Himmelsauen, 
Lasset Hej] und Segen tauen, 
Auf den Konig, auf das Land, 
So trifft man auf unseren Fluren 
Immerfort die schonsten Spuren 
Von des Hochsten weiser Hand" u. s. w. 


.. Doch noch einmal solI ten alle Schrecken des Religions" und Volks- 
krieges das ungliickliche Land heimsuchen, bis es, fast verwiistet, unter 


120 


.
		

/pietrykowski00137_0001.djvu

			dem mil den, gerechten Zepter der Hohenzollern wahre Duldung, Frieden 
und Kultur fand. 
AIs Protest gegen die Duldung der Evangelischen wurde den 29. Fe:: 
bruar die Konfoderation zu Bar in Podolien geschlossen, welche neben de!' 
Unabhiiogigkeit von Russland vor aIlem die Einheit der Kirche, d. h. die 
alte Knechtung der Evangelischen und Griechisch::Katholischen auf ihre 
Fahne schrieb und in der Folge vor allem die heute zu Oesterreich und 
Russland gehorenden Teile Polens verwiistete. 


Was Wunder, wenn der Religionskrieg gegen die Evangelischen trotz 
des schonen Warschauer Religionstraktats auf Duldung und GleichSJtellung 
bald allerorten aufflammte, und zwar sollte Exin fUr unsere Provinz den 
Anfang machen. 
Am S. Juni 1768 rief in Exin der Posener Tafeldecker und Oberst
r 
der Fahne von Schneidemiihl von Rydzyński zu Konfoderation, d. h. zur 
Auflehnung gegen den Konig und zur Unterdriickung der Evangelischcn 
auf. Der Adel um Exin schloss sich ihm an und wahlte ihn zum Marschall. 
Bald Helen ihm Soldaten und aIlerhand wildes Volk zu. so dass er schon 
nach wenig Tagen einen Vorstoss auf Posen wagen konnte, der freilich 
durch den tatkraftigen russischen Major Drewitz vereitelt wurde, ulld 
Rydzyński am 14. Juni iiber 100 Tote und viele Gefangene, dazu etliche 
Fahnen kostete. Nur 9 Tage hatte die Exiner KonfoderaJtion gedauert, abcr 
doch den ganzen Osten unserer Provinz in Aufruhr gebracht. Versprengte 
Konfoderierte zogen herum und erfiiIlten aIles mit Raub, Brand und Mor..-ł. 
Bis Ende Juli zahlte man allein iiber SO ermordete Postreiter. Die Ueber
 
falI e einzelner Evangelischer und ganzer Haulanderdorfer sind gar nicht zu 
iiberschauen. Schon war kein Evangelischer, der aIs solcher erkannt wurde, 
seines Lebens sicher. Dazu schickten die katholischen Geist1ichen in den 
Stadten und auf den Dorfern herum und liessen um Almosen zu Seelen
 
messen fiir die gefallcnen Konfoderierten bitten', also fiir die EmpOr
r 
gegen ihren Konig und die Mordbrenner des Landes. Kein Wunder daher, 
dass trotz des schmahlichen Scheiterns der Exiner Konfoderation alsbald 
neue Konfoderationen entstanden. 50 entfaltete aro 17. Juli in Janiszkowo 
bei Znin Ule.iski das KonfOderationsbanner; bald darauf in Gostyn Ozie:: 
rzanowski u. a. .vor aIlem Malczewski. den die vereinigten Aufstandigerr 
2U Wreschen zum General
KonfoderatonsmarschaIl wahlten. Und wie 
hausten die KonfOderations banden im Lande L. 
(N astępują opisy okrucieństw oraz prześladowań, jakich rzekomo 
dopuszczono się na ewangelikach.) 


Doch genug von diesen Schreckensbildern. Die ganze Provinz war 
vollig ruiniert, die Stadte entvOlkert, ganze Dofer verodet, weite Strecken 
Landes zur Wiiste geworden; die Evangelischen, bis aufs Blut versucht, 
dezimiert und vollig verarmt. Da verstandigten sich im Februar 1772 Russ
 
land, Preussen und Oesterreich, um dieser Anarchie des Landes ein Ende 
zu machen, iiber eine Teilung Polens, und Friedrich d. Gr. erklarte am 
13. September Westpreussen und den Netzedstrikt fUr preussisches Gebiet.. 


. 


1'21
		

/pietrykowski00138_0001.djvu

			Es folgte zum Segen des Landes 1793 d,ie zweite Teilung Polens, bei der 
auch das iibrge Posen Preussen cinverleibt wurde, und damit Ordnung, 
Kultur und Frieden erlangte." 


v. 


Wyjątek z "Księgi Pamiątkowej Powstania Wielkopolskego". 
Bydgoszcz 1925. 


. 


a) Jan Mielecki, "Przedpowstańcze zajśoie w Kcyni". 
(Wyjątek.) 
"Około 19 listopada 1918 r. doszły do Kcyni pogłoski o zapisywaniu 
się młodzeży do wojska polskiego w Poznaniu. W Kcyni samej syn żan:: 
darma Ditsch rzuca myśl utworzenia niemieckiego Soldatenratu. Polacy 
uprzedzają go, zwołując wiec, celem wyboru rady żołnierskiej z większością 
Polaków. Wiec odbywa się w restauracji p. Kozłowskiego, zebranie pro:: 
wadzą pp. Książkiewicz i Zakaszewski z Kcyni. Tworzy się Solda ten rat 
z 8 członków (wszyscy Polacy). W przeciągu 5 dni uzbraja się w karabiny 
częściowo .przywiezione ze sobą z frontu przez żołnierzy, częściowo kar
 
biny model 71 odebrane z Gildy Strzeleckiej z Kcyni. Zaraz w pierwszych 
c.niach powołuje Soldatenrat radnych miasta do Magistratu i żąda polep:: 
szenia bytu biednych i t. d. Przy tej okazji wywiesza sztandar czerwony 
na magistracie i poczcie. Przewodniczący rady miejskej Justizrat Lewi 
oświadczył: Meine Herren, wir erkennen Sie aIs die hochste Gewalt in der 
Stadt ano Was Sie befehlen, solI geschehen. 
Teraz Soldatenrat, w którem bardzo sprytnie na ko.rzyść polskości 
działać umieli panowie Mieczysław Lewandowski i Aleksander Kaźmier:: 
czak z Kcyni starali się wziąć wszelką władzę w swoje ręce i Niemców 
wogóle nie dopuścić do działania. Zajmuje się więc .zwalnianiem powra
 
cających żołnierzy i tajną agitacją rewolucyjną. (Niemcy starają się o woj
 
sko z Bydgoszczy, by nie dopuścić Polaków do opanowania władzy 
w Kcyni). Polacy dowiadują się przez urzędnika kolejowego Graczkow
 
skiego, że przybywa pociąg wojskowy. Cały Soldatenrat chwyta za broń 
i spieszy na dwo.rzec, aby nie do.puścić do wyładowania 
ołnierzy. Grenz
 
schutz zatrzymuje się w Szubinie i przybywa do Kcyni dopiero później, 
w sile 1 oficera Oberleutnant Groll i 55 żołnierzy, 2 C. K. M. 
Niemcy wkraczają do miasta, .trzymając ręczne granaty w rękach, 
bagnety na karabinach, krzycząc: "Nicht stehen bleiben, sonst wird ge
 
schossen" . 
Rada żołnierska wzywa oddział do natychmiastowego. opuszczenia 
miasta, o ile nie chą mieć awantur. Oberleutnant Groll jednakże tłuma
zy 
się: "Die Polen wolen einen Putsch vorbereiten, dazu bin ich hergesandt 
und habe Befehl, hier zu bleiben". Pozostaje i kwarteruje w Seminarjum. 
Następnego dnia rada żołnierska zwołuje radę miejską i obraduje w obec
 
no.ści Grolla nad obsadą dworca, magistratu i poczty. Niemcy i Groll na 
to. się nie godzą. Oberleutnant Groll podczas zebrania siedzi w kącie 
z rewolwerem w ręku, trzymając go skierowanego na każdego przemawia
 
jącego Polaka, co dało okazję do częstego śmiechu po stronie polskiej. 


122 


.
		

/pietrykowski00139_0001.djvu

			Po rozbiciu się zebrania Obltn. GroU telefonuje do Bydgoszczy po posiłki, 
M. Lewandowski jednakże wydziera mu słuchawkę i nie pozwala telefono:::: 
wać. Groll grozi rewolwerem. Lewandowski wybija mu go z ręki. Groll 
i Iadni miasta opuszczają wielce rozgoryczeni salę. 
Rada miejska i rada żołnierska żąda ponownie opuszczenia miasta 
przez wojsko. Groll zasłania się rozkazem i pozostaje. 
Dwa dm później otrzymuje załoga kcyńska posiłki: jedną kompaoję 
karabinów maszyn. 54 pp. z Kołobrzega i 6 C. K. M. Groll niespodziewanie 
napada radę żołnierską. rozbraja ją i odbiera 13 karabinów. 
Na nic jednak nie przydały się te ostrożności ze strony Niemców. \Ve 
wszystkich sercach polskich wrzała chęć czynu! Więc niedługo mogli 
Niemcy popasać w Kcyni. Kiedy rozeszła się po Kcyni wieść, że Poznań 
wolny, że w W ągrówcu powstańcy chwycili za broń, odnieśli zwycięstwo, 
uderzyli i kcyniacy na Niemców i to z wcale wydatnym skutkiem. Na 
onczas przybył Kcyni na pomoc por. Kowalski z \Vągrówca ze swym od
 
działem, a o tem napisal i on swe wspomnienie." 


b) Włodzimierz Kowalslci, major. 


"Noc sylwestrowa i Nowy Rok 1918119 w Kcyni". 
(Wyjątek.) 


"Było nas niewielu, może dziesięciu, z dwoma karabinami, dnia 30::::go 
grudnia 1918 o godz. 15 w Gołańczy na rynku, kiedyśmy rozpoczęli wojnę 
z Niemcami. Poszliśmy na dworzec, pocztę i komisarjat obwodowy 
I wszędzie ogłosiliśmy osłupionym urzędnikom pruskim, że władzy nie:::: 
mieckiej nie uznajemy. 
Dnia następnego robimy Polskę podług recepty gołanieckiej w Pani:::: 
grodzu, stacji kolejowej w kierunku Kcyni. 
Robienie Polski tak jak w Gołanczy i Panigrodzu nie zaspakajało 
naszych ambicyj. \Vięc marsz na Kcynię! 
Z Kcyni nie dochodziły do Gołańczy żadne wiadomości. Wiedzie:::: 
liśmy tylko tyle, że tam Niemcy są napewno i to w sporej liczbie. Nie
 
zmordowany Józef Wyszomirski z Gołańczy sprowadził dnia 31 grudnia 
znanych dwóch obywateli ziemskich z pod Kcyni, pp. Mieczkowskiego 
i Szulczewskiego, aby się od nich dowiedzieć cośkolwiek o Kcyni. 
Na podstawie otrzymanych wiadomości zbudowałem plan ataku 
na Kcynię. 
Sokoli kcyńscy przyrzekli przez usta swego prezesa p. Mieczkow::: 
skiego współpracę i stanąć mieli do walki o północy na łące po prawej 
stronie szosy, tuż pod stacją kolejową Grocholin. Wobec tego, że kcyniacy 
nie posiadali broni, przyrzekłem im przywieźć broń, którą otrzymałem 
z \V ągrówca. 
Wiadomości o Niemcach w Kcyni były następujące: w Seminarjum 
NauczycieIskiem jedna kompanja, na dworcu jedna kompaI)ja i pociąg 
pancerny, na moście Kcynia-Szubin dwie armaty. . 
Kcvnię znałem z czasów przedwojennych bardzo dobrze. To mi 
ułatwiło w pracę. Niemców w Seminarjum chciałem odciągnąć od walki. 


123
		

/pietrykowski00140_0001.djvu

			przez pertraktacje. Tak samo zdobycie armat na moście nie sprawiało mi 
w planie żadnych trudności. 
Gorzej było z dworcem i pociągiem pancernym. Pan Szulczewski 
przyrzekł mi dostarczyć jeden granat ręczny. Tym granatem chciałem 
pociąg zdobyć. Taki był plan ataku na Kcynię. Stało się jednakowoż 
inaczej. 
O godz. 2
ej, 31 grudnia, siadała gołaniecka wiara ochoczo na 
wozy. Miało się wrażenie, że jedziemy na wesele, a nie na wojnę. Noc 
mglista i trochę dżdżysta. ale ciepła. Wsiadam więc z moim adjutantem, 
Jackiem Wyszomirskim, właścicielem powozu Tadeuszem Drogowskim 
i dwoma zuchami Zaworskimi do powózki i jadę na samym końcu. Po 
drodze przyłączają się do nas ochotnicy z Czeszewa. 
Na wysokości Panigrodza. w pobliżu gorzelni na szosie Wągrówicc- 
Kcynia wozy nagle stają. Pan Mieczkowski przywozi z Kcyni najnowsze 
wiadomości. Sokoli kcyńscy nie biorą udziału w walce, albowiem Niemcy 
są poinformowani o nastąpić mającym ataku i poczynili odpowiednie 
przygotowania. 
Byłoby warjactwem narażać niepotrzebnie ludzi. Trzeba inaczej 
działać. Zostawiam wozy na szosie mniej więcej w odległości 2 kilo:: 
metrów od Kcyni i jadę z Wyszomirskiem Jackiem, Drogowskim i Zawor
 
skimi do Kcyni. Byłem zdecydowany na wszystko: albo przemocą, albo 
podstępem muszę dostać się do Kcyni. 
Wjeżdżamy do miasta. Na ulicach spokój. Niemców nie widać, ani 
patroli, ani posterunków. Co to ma znaczyć? N a rynku społtykamy stróża. 
Wołamy go do siebie. Dowiadujemy się od niego, że Niemców w Semi
 
narjum niema, niema armat na moście, ani pociągu pancernego, jest tylko 
jedna kompanja na dworcu. Kamień z serca mi spada. Nakładmy nsze od:: 
znaki na czapki, jedziemy na dworzec, aby zobaczyć, co tam się święci. Tuż 
przed dworcem, przy głównem wejściu widzę dwóch drabów w hełmach 
stalowych. To wartał Gruszczyński, woźnica, zajeżdża wyciągniętym 
kłusem przed nosy Niemców. Zatrzyrr..anie koni, ubezwładnienie Niemców, 
to fylko sekunda. Powózka zawraca. Odprowadzamy jeńców w zacisze. 
Jeden z nłch to Polak z pod Nakła, drugi kute Niemczysko. Ostatni 
śpiewa całą litanję. Dowiaduję się od niego, że towarzysze jego śpią 
w wagonach i że mają pięć karabinów maszynowych. 
Robię nowy plan.- Widzę że położenie Niemców jest fatalne. Zwy
 
cięstwa jestem pewien. Posyłam Drogowskiego po moich ludzi. 
Zbiera się około mnie garstka kcyniaków. Dowiedzieli się, że Polacy 
już są w Kcyni. Przychodzą ofiarować swoją pomoc. 
Moich ludzi ni słychać, ni widać. Boję się, że Niemcy spostrzegą 
br
 posterunku a wtedy będzie gorzej. Nareszcie słyszę ciche stąpanie. 
widzę pierwszych. Niosą na barach karabin maszynowy. · 
Chwytam mocniej mój browning i wskakuję na rampę. Obchodzę 
szopę towarową i słaję przed pooiągiem, a równocześnie oko w pko przed 
postertmkiem niemieckim. Niemiec, ogromnie zdziwiony, patrzy na mnie. 
Czuję jego dech, a zarazem alkohol sylwestrowy. Nie mam odwagi 
o 
zastrzelić. Odbieram mu karabin i strzelam mu tuż nad uchem w po
 


/24 


.
		

/pietrykowski00141_0001.djvu

			wietrze. Niemi
c si
 ze strachu przewraca i spada z rampy pod wagon. 
\V tym momenCIe NIemcy się budzą, otwierają wagony i mierzą do mnie. 
Błyskawicznie wskakuję na platformę pierwszego wagonu i to ratuje moje 
życie. Rozpoczyna się wściekła strzelanina. Kule świstają mi ze wszystki
h 
stron nad głową. Krzyczę na całe gardło: ..Bracia do wagonów!" Jeszcze 
je.dna sekunda a już jesteśmy w wagonach. Oficer niemiecki chce uciekac 
na lokomotywę. Chwytają go za kołnierz. Widzę. jak Niemcy niby worki 
z mąką wylatują z wagonów. Nasi ich wyrzucają. Jeszcze kilka sekund, 
walka ustaje. 
- Bierzemy do niewoli jednego oficera i 80 szeregowych, zdobywamy 
pięć karabinów maszynowych, kilka koni, dużo amunicji i kuchnię polową. 
Po stronie niemieckiej trzech zabitych, po stronie naszej strat żadnych. 
Co zrobić z jeńcami? Oficera zatrzymujemy, szeregowych puszczamy_ 
w kie
nku_Nakła:.. Nad ranem przychodzą do Nakła i sieją między grenz:::: 
schutzem popłoch. 
ł<Ł-się _w_ Nowy Rok 
e
 wystrzału Polakom 
poddaje. - - - 
- -' 
Gdy moi ludzie, prowadzeni przez Drogowskiego. weszli do miasta, 
Jeden z dygnitarzy sokoła kcyńskiego w dobrej wierze oddzielił mi częs
 
moich powstańców na skręcie od szosy Kcynia-Szubin-dworzec i poprc,
 
wadził ich z drugiej strony dworca przez pola do ataku na dworzec. Wiel
 
kie szczęście, że się nic nie stało. Niemcy byH coprawda w pułapce, al
 
właśni lud.de mogli wzajemnie się postrzelać. 
Po braterskiem podzieleniu się łupem z kcyniakami, powierzeniu 
władzy nad miastem panu Mieczkowsk,jemu wróciliśmy upojeni pierwszem 
zwycięstwem nad Niemcami nad ranem do Gołańczy. 
Po tylu latach niewoli przyniósł Nowy Rok 1919 Kcyni utęsknioną 
wolność. a nam po łatwem zwycięstwie nad Niemcam
 wiarę, że wrogów 
naszych odwiecznych w dalszej powstańczej robocie pokonamy." 


VI. 


"Wolność", rok I, nr., l str 3-S 
"Szkic walki pod Kcynią na froncie północnym w dniu 3 lutego 1919 r. u 
"Patrząc z perspektywy minionych dni na powsta8cze boje na froncie 
północnym, widzę w walce pod Kcynią w dniu 3 lutego 1919 roku jedną 
z większą, bodaj czy nie największą z bitew, jakie mieliśmy do staczania 
z nieprzyjaoielem na froncie północnym. Ze ta walka pod Kcynią się roze
 
grała, nic dziwnego, staliśmy przecież pod bramami Bydgoszczy,. twierdz
 
i ostoji ruchu niemieckiego. Dowódcy nicmieccy zupełnie słusznIe przewl
 
dywali atak na Bydgoszcz z naszej strony. Wiedzieli bowiem 
ni, że 
w Poznaniu, centrali ruchu powstania, organizują się poważne oddzIały P?:::: 
wstańcze, które mogłyby być rzucone na Bydgoszcz i które też faktyc
Ie 
kilka dni po walce nadeszły. Niemieckie dowództwo pragnąc nas ubIec, 
miało na uwadze dwa cele, - pierwszy: przerwać linję nielicznych naszych 
posterunków i zająć Kcynię, zmuszając nas przez to równocześnie do . 


125 


i« 
,J 

 
(
		

/pietrykowski00142_0001.djvu

			opuszczenia Szubina, a gdyby się manewr ten nie udał, drugi cel: zanic
 
pokoić nasze siły powstańcze i wstrzymać atak polski na Bydgoszcz. Orjen
 
ta
ja była nie zła. Ne zdołali nas wprawdzie złamać, ponieśli nawet klęskę, 
oSlęgnęli jednakże drugi cel, rzucili niepokój w szeregi powstańcze, gdyż 
na zaatakowanie Bydgoszczy nie starczyło na.m sił, mimo nadejścia p
 
siłków z Poznania. - 
Wybrałem dzisiaj do naszkicowania rozmyślnie walkę z 3 lutego 
1919 nietylko dlatego, że uważam ją za największą z potyczek na froncie 
północnym, lecz ,także z tego powodu, że było w tym dniu 3 lutego 1919 
roku wśród tej małej gromadki powstańców, którzy posterunku nie 
opuścili, tyle bohaterstwa, tyle poświęcenia, wiary w Polskę, która musi 
żyć. bo my powstańcy tak chcemy. że trzeba to dzisiaj na uroczystości 
zjazdu przypomnieć, podnieść wysoko i znowu ostrym głosem rozkazu 
krzyknąć: Nasza sprawa musi żyć, bo my powstańcy tak chcemy! 
Zechcejcie posłuchać teraz druhowie raportu mego. który w dzicń 
po bitwie pisałem, suchy. bezbarwny. odpowiadający ściśle ówczesnemu 
stanowi rzeczy: 
"Linja naszych posterunków w odcinku kcyńskim i szubińskim pro
 
wadziła przez Smogulec, Smogulecką Wieś, Kaźmierzewo, Dębogórę z wy
 
suniętym odwachem w sile jednego plutonu we Viktoriathal, dalej Roz
 
strzembowo. Szczepice, Elizewo, Pińsk, Wolwark, Neuwelt, Blumenthal, 
Łapigrosz, Flo ren towo. 
Siły nasze rozstawione były w poszczególnych wsiach wyżej wymic
 
nionych w rozma.iltej ilości - bardzo nikłej. Silniejsze oddziały były 
w Szczepicach, w Pińsku i Zalesiu. 
Artylerja nasza stała: dwie ciężkie 15 cm. haubyce w Helmsdorlie 
ze stacją obserwacyjną na punkcie trygonometrycznym Bismarckkorpf 
(wzgórze 162) w pozycji, 2 polówki 7,7 pod Szczepicami i 2 w Zalesiu do 
dyspozycji, l polówka w pozycji pod Neuwelt, l lekka haubyca w odcinku 
II. pod Bagnem i polówka 7,7 do dyspozycji w Zalesiu. 
Nieprzyjaciel stał w poważnej liczbie i rozporządzał w tych oocin; 
kach, jak rozkazy podchywconc wykazywały, siłą przeszło 4 kompletnych 
baonów piechoty, oddziałów kulomiotów, miotaczy min, kawalerji, telefo
 
ni stów i licznej artylerji, która w akcji przeciwko Kcyni operowała trzema 
baterjami po 4 działa armat polowych i dwoma baterjami ciężkich haubyc 
z odcinku szubińskiego 
Akcja rozpoczęła się o godzinie 9,30 rano uderzeniem małego od
 
działu naszego na Now
Wieś, z współudziałem artylerji Wieś tę z powodu 
malych sił, dnia poprzedniego opuszcwno z strony naszej. Równocze.;nic 
zaatakowała artylerja niemiecka silnie Pińsk i Wolwark. a piechota zaata::l 
kowała z lasów na p6łnoc::lwschód i północ od Słonaw (Salzdorf), gdzie stał 
jeden pluton pakoskiej kompanji. Widząc przewagę ze strony wrog i 1, 
pluton cofną1 się na Pińsk.. Równocześnie zaatakował pociąg opancerwny, 
jadąc torem z Nakła do Kcyni, Szczepice. Załoga nasza wSzczepicach 
kontratakowała i zmusiła pociąg do powrotu na Griinthal. 
.. Tymczasem zaatakował nieprzyjaciel popierany artylerją i miot
 
czarni min oddział nasz wysunięty we Viktoriathal. - Wróg został oJ::I 


126
		

/pietrykowski00143_0001.djvu

			party. - Główne dowództwo sił naszych znajdowało się w Zalesiu. - 
Przybyłem tamdotąd dnia poprzedniego. Widząc w a1aku tym początkową 
planową akcję ze strony nieprzyjaciela, kierującą się przeciwko Kcyni, \V'y
 
słałem kompanję średzką. stojącą w rezerwie w Zalesiu, na wozach do 
Kcyni (miasta) z jedną polową armatą. Sztab dowództwa udał się do 
Kcyni, na którą szedł główny niemiecki atak. 
O godz. ll
cj zaatakował nieprzyjaciel pociągiem pancernym Szczc
 
pice, równocześnie wyszła niemiecka piecho ta z lasów na północ od 
Słonaw-Zabłocie w podwójnych tyraljerach i nie napotkawszy silniejszego 
przeciwnika zajęła Skorzewo, Krlit. Słonawy. Małe i Wielkie Suchoręcze, 
Elizewo i zawinęła na Szczepice, a lewem swojem skrzydłem na szosę 
Kcynia-Szubin. Artylerja niemiecka zajęła pozycję pod Elizewem i Za
 
błociem, ostrzeliwując przedewszystkiem Szczepice i Bonk. Sredzka kom
 
panja. którą zabrałem z Zalesia, orjentując się, że główny atak niemiecki 
pójdzie na Kcynię. dostała rozkaz udania się natychmiast automobilem 
ciężarowym i na wozach do Szczepic nie zwracając na straty zaatakować 
nieprzyjaciela na linji Zabłocic-Szczepice-Bonk na Elizewo i W. Sucha
 
rzewo, armata polowa z małą osłoną podjechania wroga od szosy Kcynia-- 
Szubin i niszczcnia go, rezerwa stojąca w Zalesiu uderzenia na wroga na 
jego tyły operające się o Słonawy. Sytuacja była nader krytyczna. Dla. 
braku połączcń, - raportów od poszczególnych oddziałów nie było. -- 
Załogi wsi, poszczególne, w myśli, że są otoczone, a dla braku silnych 
i trzeźwo patrzących dowódców zaczęły się wycofywać. - Żołnierza 
w rezerwie już nie było. bo rezerwa już w boju. - Widząc siłę nieprzyja
 
ciela wydałem rozkaz bronienia Kcyni w każdym razie do upadłego. Gęste 
strzały artylerji niemieckiej demoralizowały żołnierza, powstańcze szeregi 
nasze poczęły się rozpraszać i uchodzć w panice na Kcynię i torem kole
 
jowym w stronę Damasławka do Gniezna siejąc po drodze popłoch. 
Wyszedł tedy rozkaz zatrzymania takiego tchórzostwa środkami 
bardzo energicznymi. Do tchórzów się strzelało. U dało się za pomocą kil:: 
kunastu żołnierzy i kilku dowódców zatrzymać wojsko dobrze na placu 
boju i przez to sytuacja od razu się zmieniła. 
Po 5:::godzinnej walce o 4:::tej po południu zaczął niep
zyjaciel w bez
 
ładzie się cofać, widząc się częściowo okolonym. zostawiając rannych 
i zabitych i porzucając część artylerji. Oddzialy nasze przemięszane 
i zd7Jiesiątkowane rozsypką wysunęły się w pościgu przez Czerwonak na 
Griinthal, wyrzucając wroga z tych dwóch placówek. Ze względu na małą 
siłę liczebną wojska dałem rozkaz cofnięcia się na noc na Zabłocie- 
Szczepice-Elizewo-Słonawy-Pińsk.. 
Zdobycze nas.ze z dnia tego: 
4 Feldhaubyce 10,5 cm. 
2 ciężkie haubyce 15 cm. 
2 miotacze min 
23. karabiny maszynowe 
100,000 ładunków karabinowych 
2 wozy do amunicji 
l kuchnia polowa. 


1.27
		

/pietrykowski00144_0001.djvu

			Materjał zapisków i rozkazów nieprzyjaciela w załączeniu. Prócz 
tego kilkanaście koni, rynsztunki, rozmaite przybory wojenne, kilkadziesiąt 
jeńców. pomiędzy nimi jednego porucznika. Poległ major, kierownik akcji 
przeciwko nam. 
Za zgodność: 
(-) Jankowski. 


(-) Paluch, 
szef sztabu. 


Ten krótki, ścisły raport walki, która trwała blisko 8 godzi z nie
 
przyjacielem doskonale uzbrojonym i pięć razy silniejszym, mówi 
iele. 
Do wygranej przyczyniła się garść odważnych, na wszystko zdecydowanych 
powstańców, - powiedzieliśmy sobie, nie wpuścimy Niemców do miasta 
i nie weszli! 
Nie ogłaszam na tym miejscu nazwisk tych nielicznych oficerów 
i żołnierzy:::bohaterów. pozostawiam to na późniejszy czas, gdy ogłosi się 
historję bojów powstańczych, ściśle sine ira et studio fakty historyczne 
przedstawiającą. 
Ta sam moc, a siła moralna, która w nas była podczas powstania, 
prowadziła później naszego żołnierza do walki z azjatą, do walk na pia::: 
stowskim Sląsku, aż' wywalczyliśmy pokój i zamieniliśmy miecze na 
lemiesze. 
A dzisiajl 
Dzisiaj zjeżdżają się przedstawiciele tej armj.i powstańczej, przy
 
jeżdża ta wielka rodzina powstańcza do naszego Poznania by uradzić zrze$ 
szenie nas wszystkich, by pielęgnować tradycję powstańczą, by stać się 
piastunem tych idei, które w nas żyły w czasach powstania, żyją dzisiaj 
i żyć będą w naszych - pokoleniach. 
Witajcie powstańcy'"' 
Mi e c z y s ł a w P a l u c h, kapitan rez. 


-. 


128 


.
		

/pietrykowski00145_0001.djvu

			SPIS RZECZY. 


str. 


Przedmowa . 


5- 6 


o źródłach i IUeraturze dotyczącej historji Kcyni. 
l. Kcynia przed rokiem 1262. Nazwa miasta 
2. Kcynia jako miasto na prawie niemieckiem (r. 1262 - O doku
 
mentach Kcyni . 20- 2 7 
3. Kcynia jako starostwo grodowe. - Władze sądowe kcyńskie za 
czasów Rzeczypospolitej . 27-3 1 
4. Ważniejsze wydarzenia w historji Kcyni za czasów dawnej Rze- 
czypospolitej . 32-3 6 
:J. O kościołach kcyńskich . 36-5 1 
6. Dzieje gminy ewangelickiej w Kcyni. - Synagoga żydowska. 51-54 
7. Kcynia pod panowaniem pruskiem. (Powstanie z roku 1848 i 1863) 55-7 1 
8. Stan gospodarczy miasta dawniej a dziś. Architektura. 
Komunikacja 
9. Stosunki oświatowe 
10. Stosunki narodowościowe. 
11. Wojna światowa i Powstanie Wielkopolskie. 
12. Stan obecny miasta 


7- 12 


13- 20 


. 7 1 -83 
. 83-94 
. Q4-99 
. Q9- 106 
. 106-113 


Dodatek 
I Dokument lokacyjny z r. 1262 . 117 
n Jan Długosz: ,,Dzieje Polski"". wyjątek z tomu I. II. . 117- II8 
III H. Wuttke: ,,stiidtebuch des Landes Posen". wyjątek doty
 
czący Kcyni (Exin) . . II8-120 
IV Pastor Fuss
Hippel: ..Aus Vergangenheit und Gegenwart 
der evangeIischen Kirchengemeinde Exin" (wyjątek) . . 120-122 
V ,,Księga Pamiątkowa Powstania Wielkopolskiego". wyjątek 
(str. 48 i 64) . 122-125 
VI ..Wolność" Rok l nr. 1. Poznań. wyjątek o bitwie pod 
Kcynią (3. II. 1919) . . 125- 128
		

/pietrykowski00146_0001.djvu

			. . 


LITOGRAFOWANO I TŁOCZONO 
W POMORSKIEJ DRUKARNI ROLNICZEJ S. A.. 
W TORUNIU 


OK
CKe; RYSOW"'Ł ROMAN WICNE:A 


, 


-. 


.