Gazeta Bydgoska 1925.08.23 R.4 nr 193

Dzisiaj 24 stron 



 


Cena 15 groszy. 



- 


... 


ABONAME"T 
,. Bydgoszcz! w eskpedycJI I agenturach wraz z dodatkami: ..Władomoicl 
Gospodarcze Izby Przemysłowo-Handlowe' J tygodnik. Ilusł:'. ..Włdaollr\'" 
wynosi KwartalDle &.50 zł, na pocztach przez IIsto.ege . dem 5.5a zł 
Kfe.lęczDle 1.50 zł, na pocztach przy okienku 1,?6 zł, z odnoszeniem do 
domu przez listowego I w agenturach prowincJonalnych mlesltczDłe I.as zł, 
. odDoszeDlem d
 dom
 przez romesleieU 1.80 zł. W razie wypadków 
spowodowa nych sdlS wyuz..... przeszkód ... zakladzie, straików lub tp., wy- 
da
nlctwo Dle odpowiada za de.tuczeDle pism.. a prenumeratorzy Dle 
maJIł prawa do odszkodowania. Godziny przyjęć: od godziny 12.-14. 


C,,-l..OSZE"IA. 
15 ,rosZ)' wiersz mllrm., szerokości 4S mlłlm.. na stronie 6 łam. Reklamy 
milimetr na stronie S-lam. szeroko 9J mlłlm.. "'osz
, w tekście na 
drugiej stronie lub ,. dalszym tekście 50 grosz,., na pierwszej 
stronie 75 grolU. Drobne ogloszenla słowo tytułowe 10 lIresu, kaźde 
dalsze 5 llresu, dla poszukuJClcych pracy I na ogłoszenia :tałobne 50 
procent znizkl. Przy częstem powtarzaniu udziela .Ię rabatu. -- Przy 
konkursach I dochodzeniach Slldowych wszelkie rabaty upadaj". Ogło- 
szenia zagraniczne 100 procent nadwyfkl. P. K. O. Poznań 203 6ł'., 
Skrzynka pocztowa 54. Rękopisów niezamówIonych redakcja nie zwraca. 


Adres Redakcji I AdministracJI: Bydgoszcz, Jagiellońska 10. 


NaBradem . czcloalaml 
DraJl:lU'Dł Narodo.ej T. A. w .,.dlleszcu. 


Telefony: Redakcji 304 11044
 - AdministracJi 362. 


. 


"- 


Kg 193. 


B
zpłatD" dodate)( ilustr. "WIDNOKRĄG" 



; 
, 1( 


Bydgoszcz, niedziela, dnia 23 sierpnia 1925. 


Rok IV. 


Powrotna 'ala. 
Polska nie ma szczęścia do rozmaitych mię- 
dzynarodowych organizacyj postępowych, wolno 
myślnych i socjalistycznych. Przy każdej sposo- 
!mości organizacje te występują. przeciwko Pol- 
sce i usiłują. zohydzić naród polski i rząd polski 
wobec innych ludów i narodów świata. Od cza",u 
do czasu akcja ta nabiera na sile - to zno'wu u- 
!:icha, aby za jakiś czas z powrotem wybuchną.ć 
t tem większe m napięciem. 
Kongresy i zjazdy mi
dzynarodowe prawie 
r;awsze zajmują się sprawami polskimi. Polska 
tła nich przedstawia się, jako kraj zakłócający 
pokój europejski, jako państwo ucisku społecz- 
nego, politycznego i religijnego. Wojna w Ma- 
tokko, rozruchy w Chinach, ucisk mniejszości 
narodowych w Niemczech, terror i mordowanie 
\\ielu setek tysięcy niewinnych ludzi w Rosji - 
nie przemawiają. do wyobraźni pacyfistów, po- 
Itępowców, socjalistów i t. d. 
Musi być jakaś tego przyczyna. Organizacjl3" 
te są. narzędziem polityki niemieckiej. Przed 
wojną. światową. 1\iemcy używali organizacyj 
tych do propagaqdy antyfrancuskiej i do rozkła- 
dania siły militarnej i moralnej Francji. Pacy- 
iizm, socjalizm, wolnomyślicielstwo - to były 
tasady - towary na eksport. Równocześnie 
Kiemcy oTganizowali swoją. armję i przemysł 
\vojenny, wzmacniali sprawność swojej władzy 
administracyjnej i nie tolerowali żadnych idei, 
któreby osłabiały spoistość państwa niemieckie- 
go. W ten sposób o
łabiali Niemcy już przed woj 
ł:.ą. swoich przechvników, robiąc wszystko dla 
wzm.ożenia swojej spra'wności bojowej. 
Metody tej nie wyzbyły się Niemcy republi- 
kańskie. \V dalszym ciągu ona jest główną bro- 
bią w ręku rządu niemieck., bcz względu na to, 
tzy to jest rząd socjalistyczny czy prawicowy. 
Metoda ta jest mimo wszystkie przemiany uży- 
wana w stosunku do wszystkich narodów, ale ze 
szczególną siłą. i perfidją walczą Niemcy tą. bro- 
tUą. przeciwko Polsce. Polska w tej chwili jest 
tłównym punktem ataku niemieckiego. Przeciw- 
ko Polsce mobilizuje się mniejszości narodowe, 
przeciwko Polsce organizuje się giełdy świata, 
przeciwko Polsce prpwadzi się agitację na tere- 
nie międzynarodowym, przedstawiając nasze 
państwo jako źródło wszelkiego niepokoju 
i wszelkiego ucisku. . 
Zwyczajnie atak na Polskę odbywa SIę na 
wszystkich polach ró\\'nocześnie. \V tej chwili 
jesteśmy świadkami tego koncetryczneg
 ataku 
na nas. Giełda, sprawa optant.)w, zamachy ko- 
munistycznc, wojna celna - oto środki sił "TO- 
gich Polsce. To jednak nie wystarczy. Zaczęto 
również akcję wśród organizacyj wolnomyślnych 
i post
rC)wych. ł
atychmlast przejawiły si
 skut- 
ki tej akcji. 
\V dniu 16 sierpnia br. ,,
Hędzynarodowy 
f{on
res Wolnej 
Iyśli", obradujący w Paryżu, 
llch
'alił rezolucję przeciwko Polsce. Rezolucja 
ta brzmi: 
Kongres MiC?dzynarodowy Wolncj 
łrm na zgro 
mad
cn1u w dniu 16 sierpnia 1!),;?5 r. w Parytu do- 
,\ ioduje się, :te w pogwałceniu gwarapcji konstytu- 
cyjnych prawa cz:owieka i obywatel
 są. w . Po

e 
deptane. Wplność religijna. f::ktycznle me Ist?leJe 
poniewa:t. wp;JJJ'1i
 ni.ekatolickl
 są krępowane,l \}"Ol 
:!om
-ślic}C.Ió't\" o nie Jcst uzna" an
 przez "ł:w zc 
..;L1'1stwa, ktore zmuszają, wszystkIch ob)'\"ateh d
 
,..ale:tenia do kt6rcgokolv.liek .z tolerowanych kul- 
iOW religijnrch. . . ., 
\Volność prasy i zgromadzen Jest. ZnleSl?na w 
stosunku do oPOZ)'cy jnego ruchu robotmczego Ichlot) 
-kiego. ,I 
S)o"Dd,'kat)" robolnicze i stowarzysz
m
 \
rcbo- 
»-awcze są rozwiązywane bez usprawlcdhwIOn}-ch 
motywO'\" legalnych. ..' ._ 
:\IDlejszof.ci narodowe są pozba\\lone mozlJw
::;CI 

wobodnego rozwoju 6\\"okb s:k6ł. 5toW
:-lYS
cil ltd. 
\Vreszcie nietykalność parlamentarna 1CSt lluzor)'- 
CZII&. dla I)osłów Opozycyjnych. 


o honor żołnierza polskiego. 
Szef sztabu generalnego domaga si
 sprecyzowania zarzut6w, stawianych 
przez marszałka Piłsudskiego. 
\V a r s z a w a, 21. 8. (PAT). Szef sztabu generał- nia przez p. marszałka "Roku i 1920" szef biura histo- 
nego komunikuje: \Vedług sprawozdania w "Kurje- rycznego prowadził osobiście poszUkiwania w archi- 
rze Porannym" z dn. 9. bm. marszałek Piłsudski na wum aktów w m)'śl ż
dail p. marszałka, robiąe od- 
zjeździe byłych legjonistów w dn. 9. bm. jakoby o. pisy i wyciągi. r\ie podniesiono wówczas z żadnej 
świadczył, że przy okazji pracy nad książką "Rok strony w
tpliwości pewnych dokumentów. 
1920" przekonał się, że archiwum sztabu generalne
 Zwróciłem się do p. marszalka Piłsudskiego z 
zawiera odnośnie operacyj tego roku dokumenty nie- prośbę.. aby podał do wiadomości sztabu generalnego, 
prawdziwe, z czego wysUIl
ły niektóre pisma ostre za- jakie dokumenty kwestjonuje, lub jakich dokumen- 
rzuty przeciwko sztabowi generalnemu, insynuuj
c tów brak zauważył. Z chwil
 sprecyzowania zarzu- 
mu świadome fałszowanie, wględnie usunięcie aktów tów odpowiednie działy archiwum będą zbadane 
operacyjnych. Jako zwierzchnik, odpowiedzialny za przez fachow
 komisję, złożoną z historyków wojsko- 
prace sztabu generalnego, zastrzegam się przeciwko wych i zaproszonych c)'Wilnych, a to celem stwłer- 
podobnym twierdzeniom, godzą.c w honor żołnierski dzenia zarówno autentyczności, jak i konkretności 
i sumienność naukową tych, którym powierzono stać materjału źródłowego i usunięcia krzywdzących ..0' 
na straży aktów historycznych. \V czasie opacowa- dejrzeń, ciQ.żących na sztabie generalnym. 


. Granice Dortu gdańskiego OZnatZOne. 
Raport rzeczoznawc6vI Ligi narod6w ogłoszony. - Lłnja portu ma co 6 lat 
ulegat rewizji. 
G d ań łI k, 21. 8. (PAT.) Z Genewy d()nosz
, że G e n e w 
 22. 8. (A. W.) W sprawie ustalenia 
opublikowano tu wczoraj, raport komitetu rz
czo- granic portu gdańskiego, komisja specjalna powzięła 
znawców - Ligi Narod6w w sprawie poczty polskiej decyzje, na której mocy gr
ice te zostały prz('pro- 
w _ G(lapsku, podaj
cy do wiadomości linję, zamyka- wadzone całkowicie na. korzyś
 Pol
ki. Komisja 
j
c
 port gdański, o ile chodzi o polską służb
 pocz- przodstawiła wniosek, aby linja portowa nie była 
łową w Gdańsku. stała, lecz podlegała co 5 lat rewizji na propoz}'
jQ 
G 
 n e w a, 2
.' 8: (fel. wł.) Komisja' Ligi Xaro- jednego z kontrahentów, odpowiednio do rozwoju 
dów w swem sprawozdaniu przychyla sil: zupełnie portu i handlu gdańskiego. 
do stanowiska rządu polskiego co do w)'tyczenia gra- 
nic portu gdańskiego. 


Upominek od komunist6w gdańskich 
dla wiceprezydenta senatu Gehla. 
. G d a 1'1. s k, 22. R (Tel. wł). Xa pos.;edzeniu 
gdailskiego "Volkstagu" wyrażono podzi
kowa- 
nie ustępującemu wicemarszałkowi Gehlowi, po- 
czem przystąpiono do zaprzysiężenia nowowy- 
branych senatorÓw. Tekst przysięgi odczytywał 
prczydent senatu Sahm.. W czasie zaprzysi
że- 
nia zaszedł bardzo charakterystyczny wypadek. 
Komunistyczna posłanka Kreft podeszła do 
nowowybranego wiceprezydenta senatu Gehla 
i wroczyla mu wiązankę kwiat6w. wypowiadają:: 
następujące ironiczne słowa: "Panie wiceprezy- 
dencie! W imieniu gdańskich robotników wrę- 
czam panu - wiązankę kwiatów. NIecha; pan nic 
nie przyrzeka, gdyż wszystko b
zle po staremu. 


f2&d2lkl 

!JuMka 
t4lili! 6u!.. 



%. . 


Masowe aresztov.ania T(}botnik6w, włościan 
i dziaIaczy mniejszqści narodowych trwają bez 
przervvy tak, it \\o
zienia są, przeludnione (5--6000 
wil;źni6w polityczn
-ch). Wi
tniowie są ofiarami 
prześladowań i często tortur w czasie aresztowani,], 
i w więzieniach, - 
. Według wyznania b. premjera Thugutta denun- 
cjacJa I prowokacja są systemem rządowym. Poli- 
cja polityczna korzysta z popisów swoich 88ent6w 
prowokatorów, aby dzioałaczy robotniczych, Cl:ęsto 
małoletnich w
'dawać na pastwę wyjątkowego wy- 
miaru sprawiedliwości, kt6ry nie zna innej kary jak 
kara śmierci. 
Przyjąwszy do wiadomości te fakty, w imieniu 
humanitaryzmu i wolności kOIJgres proteó'tuie prze- 
ciw tcmu systemowi terroru w Polsce i wystosowuje 
apel do opinji całego ś",iata. aby w)v.ar!a pre::;Ję Dd 
rząd polski dla skłonienia go do zaprzestani-a ant y- 
demokrat
.czn)"ch metod'.. 
Wreszcie kongres wolnomyślicieli uchwalił 
wysłać telegram do premjera 
rabs
i
go, w któ- 
rym \\"olnomr
liciele protestuJą przecIwko egz
- 
kucji Botwina i przeciwko są.dze
iu 
8
U
I- 
stów warl'zawskich. zarazem zada)
 ZmeSIp.l\la 


kary śmierci dla przestępstw politycznych w 
Polsce. 
Polsce ze wszech stron zagrażają wielkie 
niebezpieczeństwa, a wolnomyśliciele żądają, 
aby Polska dobrowolnie i bez obrony oddała gar- 
dło pod nóż. Możemy odpowiedzieć niepowoła- 
nym nauczycielom, że naród polski będzie bro- 
nił swoich praw suwerennych tak jak on to uwa- 
ża za słuszne. 
Żadne piękne hasła nie uśpią na
zej czujno- 
ści. Zbyt cenimy swoją niepodległość politycznę, 
aby nas opary haseł szumnych a fałszywych 
mogły omamić. Zbyt widoczni są autorzy istotm. 
abyśmy nie zauważyli celów tej propagandy. 
Dla siebie musimy' wyciągnęć jedną wska- 
zówkę. Każde słowo, które wypowiadamy, musj 
być bardzo ,'...ażone, aby się nie stało argumentem 
dla naszych 'HOgÓW przeciwko nam. A pozat
m 
znajdziemy w sobie dość sił, aby odepchnąć pow- 
tarzajl.!ce sił:' ataki na Polskę, a każda pOWTotna 
fala tej akcji znajdzie nas cor:-7 bardziei goto- 
wymi do jej odparcia.
>>>
tf' ? 


GAZET A nYDr-()
K\ niC'Mipla. 
3 siC'Tj1nia 1925 


-- --
_.....-- 




 - - ---- ---
 ------ 
sef niemiecki u S rzyń 
 ie o. 
Sprawa optantów oraz rokowali polsko. niemieckich przedmiotem 
konfe
encjl. 

 a r. s z a 
. a, 2'
. 8. (A. ,Y.). 
linister Skrzyńt'kl tant6w rzi/d polski poeJ:rnU już dla nich pewne ustęp.. 
przYJął "czaraJ po!!ła nlemiec-
u'go Ro.uschera. Po- stwa, zaś rokowania handlowe będł podjęte dopierQ 
rm
zn.na 
Yła !!prawa rokowan handlo
'ch polsko- po zakończ;eniu sesji Ligi NILrodów. 
nl
mleck]cb oraz sprawa optantów. ,V sprawie op- 


----.. ':'
 


p 


iedli francuskiej 
ra: dowi ni mi ckiemu. 
Urzędowe ogłoszenie noty w piątek. 
p 
 ryż, 
1. 
. (P A T.). _
mbas8d.or franc
ski. w I sprawie paktu bezpieezeństwa. Urzędowe ogłoszenie 
BerlinIe otrz)mał poleceme wręczenIa \V pomedzJa- noty na5tl!pi w następny pi
tek 
łek rzędo\
i niemieckiemu odpowiedzi franeuskiej w . 


,. r
 a: 


nie od DO 


in i o Dob 
 ci e Now8cz ¥ l\leso 
w Kowni-. 
istotnie w I'eda
cji ..Lieh\VY" w Kownie. tec, pie 
zastał Purycklsa. O przybyciu Nowaczyńskiego za- 
'\\iadomiono nat;rchmiast policję, kt6ra odstawiła go 
niezwłocznie na dworł:ee. \V Kownie tył Nowaczyń- 
ski zaledwie 6 
odzin. 


Lit 


K I a i po e d a, 21. 8. (P A T.) Litewska agencja te. 
łcgraf1c:ma podaje, te Informacje dziennika Lietu- 
"
s Zinj
s" o prz
iyciu AdolfaXowaczyński
go do 

own& I o prz('prowadzeniu pr
ez niego rozm6w z 
rozmaitymi działaczl\mi litewskimI, nie zupełnie od- 
.ł'O,,1adajlł n«zywistości. Nowac2lyński zjawił s.ię 


Dookola wyboróv . 
Wycł,g z reguIambuz wyborczego do przeprowa- 3. którzy nie złożyli Q$wiadcJenia, przepisanego 
.dzenla wyho.r6w do Rad, MlejaJdeJ. uL 12. 
LJsty kandydatów. Komisja W3"borcza ma prawo wezwania kandy':' 

o\rt_ 9. iat6w celem stwierd
enia, czy kandydat włada jQ- 
W liście kandYdat6w nąJeiy umieścić krindyda- z
:ki
m 
(JI:mim w slowl
 i piśmie. Kandydata, ttóry 
tdw jednego pod drugim, podajt c imił, nazwisko, me 
Jaw.. SIę !la we
wame pra\\idłowo dorl;czone. wy- 
dzień j rok urodzenia, zawód i miejsce zamie!!zkanla 
regla 
lJę z listy kandydatów. 
kandydatów. Lista kandydatów z&wierae musi 00- Stwierdzenia, o którcm mowa w zdaniu pier- 
najmniej 
7eściu kand}'dat6w a winra nwiel'ftt w wszem ustępu poprzedniego, nie wolno r0%8lierzyć na 
zasadzie liczbę kandydatów 
 polow
 większą ed eg
aD1
n z poprawnego władania językiem polskim. 
Dośei radnych, których się ma wybra
, pl'lyezem (W 
ór nr. 8). . 
ułamek uważa sił: za 1iczb
 całą. Nazwiska kan- Wniosek na pmJtcłe UJł, JuuulYdał6w. 
dydatow winne b}'ć opatrzone numerem ponadko- Do I 
'W!Ym (wzór XI'. 8). - I{omisji Wyborczej Magistratu 
Arl 10. .. . . :miasta . . . w ... ;; 
Lista kandydat6w zawierać winna tylko 1ul.zwi- NizeJ podpisanI p
zed!Stawla

 następuj!C
 lIstę 

ka takich wyborców, kt6rym przysługuje bierne kand!datów: (nll.stę,?uJ
 1. 
. .imI?
a ł ]la
ska, z!ł. 
prawo W)-borcze (!j 17 ord;rna:ji miejskiej' \\
d 1 data urodzenIa, tudzlez mIeJsce zaulleszkama 
_
rt. 11. . /. pr
e?st.a
ionych ka
d}.datów w za!!adz!e w podwóJ- 
Li!t a k--
. datów --ł I b .. neJ iloscl kandydatow w stosunku do hCwy wybrać 
U'UJ yvup sana ye wmna przez' '. h ł nk'" . .. Ś - ł k6 
dwakroc tylu wyborców U b. ,.. d' l SIę maJ
c)'c cz o uW, naJIp.meJ sze CIU cz on w, 
, u wy Jera _Ię ra n,c 1. Imiona i nazwiska naJeży pl!'!a
 jedno pod drugim). 
. Art. 12. Męzem zaufania ustll.nawłamy p. . . · . . . . 

 hsty kandYd
tó
 Ir;\us
 być dO!łCZOl:1! oświ
d- Oswiadezenia przedatawionych przez nM kandy- 
ueme kandyda
 na pIŚnl1e, ze nazWIsko Jego UDUe. datow, że wybór przyjrna. zał!!cza się. 
5ZCZ;OUQ na li5C16 tandydat6w za jego 7.godł. . . . .. . . . . dnia . . . . ;; . 192 r. 
.. Art. 13. (Następuj
 podpisy, Usta kandydatów podplsan
 
.. .
azwlska k
dydat6w, zachodzące w tej samej być winna przez dwa.krot tyle wyboreów, Ue w)"biera 
hscJe kandydatow kilkakrotn
, uważa się za raz 8i
 radny
h). 
tylko podane. Oświadczenie kandvdała, fe umleucmDo 10 11. mGle 
.. . . _
rt. tł. kandydał6w za Jego zgoił.. 
J
sh J
dnego 1 tegC) samego kandydata podano Niżej podpisani£y), przedstawieni(ony) na kandy- 
.. do kIlku lIst k
n
Ydatów,_ W!OOy .uważa się go za datów(a) do Rady Miejskiej, oświadczają.(a}. że w ra- 
k8;,n
ydata .tej .IIsty. w które] UDneszczony jest na zie w)Tbrania wybór przyjtru)(ie). 
nueJscu naJwyzszem, a w razie gdyby miejsca były . . . . . . . . dnia . . . . . . . 192 r. 
r6wne, za k
n
Ydata. te) listy, kt6ra wcześniej doszła (Nast
Pllją{e) podpisy(s) przedstawlonych(ego) 
do rąk KomIsjI Wyborczej. kandyd
t6w(a).) 
Art. 15. Ogólne zasady, na kt6rych odbywaj
 się wybory, 
W każdej liście kandydat6w jeden z podpisanych sił nRstepujQ.ce: 
wyborc6w winien by
 wskazany jako mQ.ż zaufania Wybory Sił pows,.ecbne, tajne, równe, bezpośre- 
kt6rego zadaniem będzie: ' dnie i stos
nkowe. Każdemu wyborey przy!!ługuje 
1. dostarczenie brukuję.cych podpisów jeden głos. Wybory P rze p rowadza Komis J .a W y bor- 
9 In . i ' 
.,. uzupe lan e niedost
tecznych danych co do cza., wybrana przez Radę Miejską. 
kandydatów, 
 
3. dostarczanie przewodnicz
emu Komisji Wy- 
borezej materjał6w, potrzebnych do badania 
li!!ty. 
W razie, gdyby m!!z zaufania w nście nie był 

skazany. UW
żlł. sIę za męża zaufania wyborcę pod. 
pJsane
o na plerwszem mieJscu. a nastl?pnego za jego 
zastępcę. 
Ąrt. 1ft 
Dozwolone 

..t łRczenie i ro7ł'1t"rtoie już złIłCZO- 
ft\",." lid lum,h.rtllł
w. 
7 ' '''''''011'' U.ty Ic..,ndt"dp'łów IlwRb. !it" "1\ ff'dnl) 
" fI! 1 '1",:i'I.-tiatńw ("Itrnmni.. nn'1. rUflm 19 ilo

 ra. 
1m ("b y:1I'f\ nrlno\1"il'
" IIUf1'\ir rIolłÓw oddanych na 
frr...' 711 "lł 1"70ł'lY"" Ii,"t. ' 
F"." '.....nte r.t!,,_"h n
 Tlf"II
"'7fłtl'
'''fI Zł" "''1.''''''- 
.. 
't !i
. "t':bywa. 
j,. W 
p
."'" pod n)' w artykule 
O. 
Art t 7 

'.......,..,-.,
"ł..
,.,. ';t)r--;.-I '1.\-hnrr-"; p""n,.u!"'i..wa 

-r". ...,.... ,,_J. ,.." ...." ,......:";.,... "
ł"-
'k.. 7'ft- 
-i'"'"t- -;II' t; t......, · .-...
 ".Ieł,s,....., 11.p.,.....
_.; ..,,-ł.. 
.....'" .,.f..."., .......,.,.,.. ł",
;, "'ą -1\ ..ł.... Ił Ił" "...:..,

. 
.. 
 1:1..ł

" dl:r? 
cT"'ie NI ..,t.r
l\l'1j1} 



 
Mi
dzvnarodowa Izba 
Handlowa. 


I , 


,.Llga Nsntd6w EkoIłOmłCDS M . 
"Times" angielski w jednym z ostatnich nume- 
rów zamieścił slusznę. uwagę, że w obecnych czasach 
stosunki międzynarodowe nie są regulowane wyłącz- 
nie przez polftykę rz:}dÓw, lecz bardzo mocny wpływ 
na nie małlł mif?rlzynarodowe sfery gospodarcze. 
Jerlnem z n"j
onłoa1(';szych wydnrzeń epoki po- 
wojennpj, je'Jt bezwętpienła zalożenie "Międzynaro- 
dowej I7bv Hsndlowej". Instytucja ta jest organem 
flnlln8iatńw. bll.nl110wców i przemysłowców całego 
świata. Pr?e
lłtll.wlcłl'le rozmllityeh "ałęri życia eko- 
nomłcrn
!\,o ,.bi",."j. .i
 pod Jej eRld/S., by dyskuto- 
WII.
 o zIJgIJdntentach. mif;dzyna.rodowyeh I układać 
plao v wspńlnej akcjI. - 
ZadRntnm Ud Jest rozwÓj operacyj bandlOWYch 
zrcjPRnipnip. w.,.,.!
w w'Inńłrl?:il'łRnht nII.rod6w na pol
 
C"..rnrQ
łCI"
I1". '\1trurłni.ni.. kOT1f1i'-tńW C'konnmfcz- 
ftHh i 1'!'" rl\:nlo tA dro
o w
",ot'nl"ni!J Pow.zechne. 
go pokn'u. 
,,, kai:d
 m J{raju Ir.hlł. ma. ezłonków dw6ch ka- 
tCE!'orjj : 
al C!łonkowie czynni (r;rze!!zenia): syndykaty 
bank6w, Izby handlowe miejscowe, 5towarzyszenia 
przemysłowc
w i wogóle wszelkie organizacje zbio- 
rowe ,.t:nnomfe,..n.e. 


- .\rt l' 
\V Ił · 
... k-."'
1."
.tń,., -w.N'4Jq, 
,.. tr
""Y"AMw. 
t 'k 1r
 rn nie przysługuje bierne prawo wy- 
borcze, 
,..tł.",,,' is.łTli"Tlł::. ni.. U'lom. Idwłvd2'.i
 


Nr. 193. 


b) Członkowie indywidualni: łan
i.. domy han- 
dlowe i przedsiębiorstwa przemysłowe. CI ostatni 
zapisuj!! się do M. I. H. w celu pomagania tej izbie 
SWł osobistą vrac/S. i kompetencję, do "1'konania 
jej zadań. 
Członkowie czynni J indywidualnI w 
aidym 
kraju organizują. siQ, wedle formy, Jak1j. uznaje za 
najodpowiedniejil
1ł przy mieJscow
-ch \\ a.runkach 
i wybierają komitet narodowy. M. I. H. stawia t}-
 
organizacjom jedno tylko wymaganie: aby wybrane 
komitety rzeczywiście reprezentowały najważniejsze 
!iły ekonomiczne swoich krajów. 
Komitety narodowe winny oprącpwać odpowie- 
dzi na ankiety. zarzQ.dzone przez M. I. łł., wskaz)'Wae 
jej zauważone przesakody na drodze do Fi)zwoju mię- 
dzynarodowych stosunk6w ekonomicznyeh, energi- 
cznie pracować w celu ich usunięcia, oraz uwzglę- 
dnienia we własnym kraju dę
yderatów. uc1\walo- 
n
"ch przez izbę. 
Izba jest stowarzyszeniem międz3.narodowem 
nieza1eŻllem. Inne międzynarodowe organizacje 
składają. się z delegat6w rz
d6w. M. I. H. 
rupuje 
ludzi interesu (hommes d'affaires) ł jest stowarzy- 
szeniem zupełnie niezaleŹDem i nie podleg.j
cem 
żadnej kontroli rz
dowej. Kie pobiera też żaq
1'cli 
subwenejj, utrzymując się wyłą.cznie ze składek 
członkowskich. 
Do Izby mogą na.leteć przedstawicielstwa wszy- 
stkich narod6w, nic wyłą.czając tych, które nie przy- 
stłpiły do Ligi Narod6w. Takie Stany Zjednoczone 
i Niemcy już SQ. członkami izby. Izba ma stałł re- 
prezentaejQ czyli radę, do której każdy kraj mo:ie 
delegować Jednego, dwóch, względnie u
ech repre- 
zentantów, zaleinie od miejsca, jakie zajmuje w han- 
dlu 
wiatowym, lnaezej m6wią.e. proporcjonalnie do 
sumy obrotów na l')'11ku miQdlynarodOwym. 
Po trzech członków rady delegujQ.: _
nglja. Fran- 
cja, Japonja., Stany Zjednoczone, Wiochy, Niemcy, 
Holandja i Szwajcarja. Po dwóch: Danja, łItszpanja, 
Portugalja. Szwecja. Norwegja i Czeehosłowacja. 
Po jednym: Austrja, Wegry. Indochiny. Polska, 
Rumunja., Luksemburg i inne. Prócz czlonkó\V rady 
każdy kraj deleguje zastępców w tej samej liczbie. 
Rada odhywa trzy lub cztery posiedzenia w ci,- 
gu roku. Kongre
y Izhy odbywaj/ł się co dw.,. lata. 
Pierwsze zebranie załoiyciel
ie izby odbyło elę 
w Paryżu w 1920 F., drugi kongres w LondYl\łe w 1921 
roku, następny w Rzymie w 1923 roku I ost..tnl w 
Brukaeli w ciQ8u roku bieqcego. 
Na .czele tej organizacji stoi sekretarz ,ene,alny. 
urZl;d\lJlłey wrlLZ II t. zw. komIsją -.dministrQ.cyjn,. 
instytqcjl) o 
harMłerze (}oradezym. która składa 
się JJ t. zw. komisarzy admłnłstrąeyjnyCh, delegowa- 
n
'ch po jednym ocl k
de«Q kraju ł pełni!!cycQ '\lD- 
keje łl!e

owe w tłtosunk1.ł do komitetów narodo.- 
wycb, których q. mand.,.tarjus
am!, w celu. zapeW1iie- 
nia 6prężystegQ wsp6łdzia.łUlią, tyeb ]tQJU1tetól" l: in- 
ętyt\lcjlł ki
rowflicZł ceptralnl. 
Biuro mif;dzyna.rodowej izby ną.nd1owej na okre' 
czasu 19"25-1927 składa sie z nutopujłcych osób: 
Prezydent: dr. WI'ł.lter Leaf, prezes We$tmłn!!ter- 
skiego Banku w Londynie. Prezydent-załozyciel: 
Stefan Clementel, bYły minłater finansów Francji. 
Prezydent honorowY: William Booth, wice-prezydent 
curency-trustu w Nowym .Jorku Wice-prezydent: 
AlIan Andersen, wice-gubernator Banku A1igielsk1e- 
go. Skarbnik: J'u}Ja.n Potin; zastepca skarbnika: 
1. S. M. Celloch. Sekretarz generalny Edward 
DoUeans. 
Prace mlf;dzynarodowej izby handlowej mogi 
być podzielone na dwie zasadnicze grupy: do ple.... 
wszej należ, wszystkie kwest je ekonomiczne ogólne, 
interesujł ce wszystkIe narody. W kwe!'!tjaeb tych 
izba uf!lłuje osiągną
 porozumienie w5Zystklch człon- 
k6w ł ustalić opinję op'6In
. Tak naprzyklad na kon- 
gresie Brnkselsklm 1925 r. 753 delegc.t6w, reprezen- 
tuję.cych 
3 kraje, uchwaliło jednogłośnie rezolueJę, 
wyrażającą. opinję mlędzynarodow
 finansl!!t6w i 
dzialaczy ekonomicznych o odbudowie Rospodarcze) 
kraj6w, o planie Daves'a, o sposobach uiszczenia 
wielkich sum, należnych z tytułu reparacji i długóW 
zewnętrznych i t. p. Uchwały te w streszczeniu po- 
daliśmy swego na!'!u. 
Do drugIej grupy należ
 kwest je techniczne, ta- 
kie, jak uproszczenie formalności celnych, warunki 
podróży i pobytu cudzoziemców. ujednostajnienie 
konosamentów. usunIęcie ewentualności podw6jnego 
podatku od tych samych przedmiotów, ujednostaj- 
nienie ustawy o czekach, obrOna własności przemy- 
słowej, ulepsr:enie systemu egzekucji wyrokóW sądo- 
wych, kodyfikacjaa skrótów handlowych, ulepszenie 
tran8portów tranzytowych, po zi
mi. wod7ie i powi
 
trm, oraz komunikacyj tele(l.'raficznej i telf1
nłczne]. 
Wre!zde Izba założyła trybunał handloWY' arbl' 
trażowy dla re
owanła 
por61V mlędr:YhandlowY cb 
r6źnych krajów, przy motliwie minimalnych kosz' 
tach 1 w możliwie nRi1cr6łs7vrt\ terminie. 


.... 


- 



j 


Magazyn odzieiy i o' 
JAN HEIDłtER 
Proszę uwa18Ć na Nr. 
D"""ORCO'V A 3. 


n397 


.
>>>
ST. 193. 


G.\ZET.\ BYDGOSKA", niedziela. 23 siE'rpnia 1923 
Oce
a n:-anewrów armji polskiej. 
I Głos kler.ownlk
 
anewrów gen. Skierskiego i mln. Sikorskiego. 
Sztab, oficerowie I żołnierze pełni inicjatywy. - Znaczenie walk 
T "opófniających". 
o r.u 1'1, 20. 8. (PAT). Po omówieniu przebiegu Następnie min. Sikorski uzupełnił ocene, dokona- 
m
newrow p
zcz gcn. JIUbisCht ę , zabrał głos kierow- ną. przez gen. Skierskiego, pOdkreślajec przedewszy- 
n l manC\\T \
 gen. y.w.. Skierski, zaznaczając. iż stkiem fakt. żc manewry wykazały jednolitość metod., 

e eł:l n:.aJ?c
r w. były cWlczenia we współdziałaniu tak w dowodzeniu jak i w wyszkoleniu. Jest to doro- 
rom,: WlCr zeme. sprawności i wyszkolcnia wojska bek duży i ważn; dla nas ze względu na trudności 
era: sb o

tat?;'lI;?łe p
acy sztabów. Temat mane- tworzenia. armji z niczego. Następnie p. minister pod- 

r wtJ b w
Ja l. 
 plenvszym dniu walka opóźnia- niósł wielkie znaczenie walk op6źnlajecych, jako me- 
J
cai "ch ;r 
o :w az ł:lI; dla ł:'0ls
i wobcc naszych roz- tody obrony, stwarzającej szereg możliwości przerzu- 
Clę,g 
 g ?JlIC I m?ZhWOŚCI wOJn! na dwa fronty, w cenia i koncentrowania wojsk przez naczelne dowódz- 
d
Im dmu przec
wnatarcle na skrzydła, manewr two. P. minister podkreślił przytern, że wszystkie 
d';:.lOs
eg
ó
aczema, magący dać bardzo dobre wy- ostateczne cele w całej pełni osiągnięto. Wszyscyob- 
n L. . OV c
 obu stron w zupełności pojęli te in- serwatorowie przyznali, że wojsko dobrze prowadzo- 
ten
Je . I za
ama. Swe wYko
ali !lależycie. Plan dzia- ne i dobrze wyposażone mogło w t}'ch warunkach zy- 
ł
ma 1 wyk.o
a po strome mebieskich były zupcł- skać na czasie dla przyśpieszenia akcji wobec licz- 
me odpoWIedme. 
Vspomniawszy o kilku błędach nlejszego przeciwnika. Przeszedłszy do szczegółów 
taktycznych, .zauw.azo
ych u niektórych oddziałów, p. minister z zadowoleniem podkreślił istotn
 umle- 
generał podn
ósł,. ze pIechota wykazała umiejętność jętność posługiwania się inicjatyw
 w odniesieniu za- 
przystosowania s
ę do terenu i nadzw}"czajny zapał równo do generałów jak i szeregowych, oraz bardzo 
do pracy, artylerJ
.po obu stronach pracowała bar- dobre współdziałanie artylerji z piecho
 P. mini- 
dzo. dobrze, łQ.czł:0
.c była należyta. Dowódcy, od naj- ster zakończył nasL słowy: Omawiaj
 obecne ma- 

zs
ych do n.aJmzszych, stale trzymali rękę na pul- newry, które spowodowały wydatek kilkuset tysięcy 
SIC bItwy, lotmctwo wykazało \\ ielk
 sprawność i wy złotych w ciężkich warunkach finansowych państwa, 
dajność pracy. Z zupełnie czystem sumieniem - za- chcę stwierdzić wartość naszego korpusu oficerskie- 
kończył gen. Sklers
i - stwierdzam, 
e z armji jes- go i to, że pozycja cała była jaknajgruntowniej wy- 
tem zadowolony, wIerzę w nią. i nie uważam za po- zyskana Na tle tych kosztownych doświadczeń musi 
trzebne po
kreślać pewnych drobnych omyłek, ma- rozwijać się obecnie praca tak u góry, jak i u dołu. 
newrybowlem wykazały, że praca wre na wszystkich Praca ta winna wydać bardzo powame rezultaty. 
polach. 


Manifestacja komunist6w. 
 
Z okazji stracenia zbrodniarzy komunistów więzniowie w więzieniu war- 
szawskim urządzili wrzaskliwe manifestacje. 
\V a r s z a w a, 22. 8. (A. \V.) \V związku z roz- przedsi
wzil;ła środki ostrożności, ażeby w zwi
zku 
strzel8.J?iem ?,z
c
 zbrodni
rzy . kom11;,nistycznych z tem nie dopuścić do manifestacji, znajduj
cych się 
wczoraj w WIęzienIU przy ulIcy Zielonej przest
pcy na wolności. Gdy przywódców tej manifestacji osa- 
politrc:zn
 urzedzili manifestację, urozmaicon
 krzy- dzono w oddzielnych celach, sytuację wewn
trz wię- 
kann I mesłychaną wrzawe. Policja konna i piesza zienia opanowano. 


Mowa programowa prezydenta 
senatu gdańskiego Sahma. 
Ma ona oznaczat zwrot w dotychczasowej antypolskiej polityce senatu. 
Stanowisko Koła Polskiego. - Traktat wersalski podstawą zbliżenia 
do Polski. 
G d a ń s k, 21. 8. (Pat). 1\a dzisiejszem posie- snym potrzebom komunikacyjnym rozbudowy 
dzeniu Volkstagu prezydent senatu Sahm wygło- nowego portu, jakoteż popieraję.cej życie gospo- 
sił w imieniu nowego senatu obszerną deklarację darcze polityki kolejowo-taryfowej. 
przedstawiającą. program nowego rządu. Na Deklarację nowego senatu przyjęły stronni- 
wstępie podkreślił, że nowy senat obejmuje swe ctwo koalicyjne oraz stojące poza niem niemie- 
rzę.dy w czasie bardzo ciężkim w czasie zupełne- cko-gdańska part ja ludowa i Koło Polskie, wy- 
go upadku gospodarczego wolnego miasta, po- różnia 
ię ona bowiem od programów postępo- 
czem oświadczył: Pod względem zewnętrzno-po wania dotychczasowego nacjonalistycznego sena 
litycznym wobec sę.siedniej Rzplitej Polskiej mu- tu spokojem i rzeczowem pokojowem podkleśla- 
szę. być stworzone takie stosunki, któreby uwzglę niem ścisłej wspólności i łę.czności interesów Pol 
dniły wzajemne potrzeby gospodarcz\.!. Senat w ski i Gdańska. Senat gdański poraz pierwszy 
nowym swym składzie staje wyraźnie i lojalnie stwierdza publicznie, że wyraźnie i lojalnie stoi 
na gruncie stosunków, stworzonych przez trak- na gruncie traktatu wersalskiego i umów, zawal' 
tat wersalski i umów, zawartych między Gdań- tych z Polskę., poraz pierwszy deklaruje obowię.- 
skiem i Polskę. i wykona te traktaty. zek przestrzegania praw, przysługuję.cych ludno 
Od rządu Rzplitej Polskiej oczekuje nato- ści polskiej wolnego miasta i równocześnie za- 
miast senat poszanowania państwowej samo- powiada zwalczanie wszelkiej nacjonalistycznej 
dzielności Gdańska i jego niemieckiego charak- propagandy. która tyle już nieprzyjemności 
teru, uznanego przez umowy i prawo międzyna- przyniosła Gdańskowi, zatru,,'
jąc w każdej dzie 
rodowe, jakoteż pełni wzajemności w wykonaniu dzinie stosunki polsko-gdaflskle. 
obowiązujących umów. Senat oczekuje, że Liga Prezes Roła Polskiego w Volkstagu gdań- 
Narodów jej instytucje i organy w postępowaniu skim p. dr. Moczyński zapytany przez przedsta- 
swojem 
obec Gdańska będę. zachowywały się wiciela Pat'a o s
osunek .Koła polskie
o do 
o- 
bezstronnie i sprawiedliwie. Senat uważać bę- wego senatu oświadczył, ze Koło Polskie przYJę- 
dzie za swój obowiązek obronę niemieckiego kul- .ło deklarację życzli\\:ie, zacho
\"a jednak w?bec 
turalnego stanu posiadania i dla poparcia oświa- nowego senatu narazlc stano\\lskO wy
ze.kuJę.ce. 
ty sztuki i wiedzy utrzymywać będzie ścisłe kul- Dalszy swój stosunek do senatu uzalezma Koło 
Łu
alne stosunki z narodem niemif'ckim. Dalej Polskie od postępowania jego wobec ludności pol 
deklaracja oświadcza: Traktat ",y tworzył ścisłą 
kiej w.olnego miasta, krzywdzonej dotą
 stale 
łączność między życiem gospodarczem Gdańska I na kazdym kroku przez rządzących do medaw- 
i Polski, to też da;jemy wyraz naszemu gorącemu na w. miastem nacjonalistów niemi
ck
ch. Lud- 
życzeniu, by rozpoczęta została możli'\\ie jaknaj- ność polska - zakończ
ł 
r. Moczypskl. - oc
e- 
rychlej stała polityka cclna. 
nteresy 
dań.sk
 kuje od sena
u. \
ypełmema zo
owlązan przYJę- 
pokrywaję.c się \V zupełności z mteresaml POlski tych "o
ec !lle) I zag,,:aranto\\an
ch traktatem 
wyma
aj
 szybkiej i odpowiedniej nowocze- wersalskim 1 umowami, zawarteml z Polską. 
Postęp robót około budowy portu towych. Basen będzie głęboki w środku na 10 
. _ metr., a na brzegach 6-8 i pół mtr. Roboty ziem 
i składu amunicyjnego na ne nad wodę. sę. prze"ażnie ukończone. Wkrót- 
Westerplatte. ce zacznie się budowa składnic. Hala, w której 
G d a ń s k, 22. 8. (A W). Roboty około budo- znajduję. się biura prowadzących budowę, będzie 
'wy portu i składu amunicyjnego na Westerplat- rozebrana. a na jej miejscu stanę. inne budowle. 
te szybko postępuję. naprzód. Pog}ębiacz pracu- W y cieczka iachtu "Witei" do 
je już w środku przyszłego portu I prawdopodo- 
bnie ukończy pogłębianie cał('go terf'nu porto- Szwecil. 
wego w przeciągu dwóch miesi
c
. Z obu stro
 . G d 
.n i.
, 20. 8: (PAT.) Dziś o 

dZ. 1G żaglo
 
wejścia do portu wmocowano JUz. \
 zupełnoścI Jacht .,\\ łtez polskleg
.Jacl
tkl.ubu ,,}'ruszył z Gd
 ni 
mur betonowy. \V robocie są równI.ez .pompy ele- 
o !{arlsam w SZWeCJł.. I\.apłtanem .komandorem 
ktryczne. Potrzebny materjał "OZI SIę W_." ag
- I Jachtu je
t gen. Zaruskl, zast
pcę. k
pltaJ?a p. Ale- 
ł:ł
ch kolejowych na. nO
YI
 torze prze.z "_I
łoUJ' ks
n

wI
z; załoga składa 5lQ z Blalymsza, Lau- 

cle. Cały teren Ohf'1mn1f' 3,) t\-
. mpt.row kwadra danskłC'l2:Q I Starka. 


Str. !. 


o zażegnanie strajku 
metalowców. 
Warszawa, 21. 8. (pAT.) Dnia 21 b. m. w r-n- 
ntsterstwle Pracy i OpiekI Społecznej pod przewo- 
dnictwiem głównego inspektora pracy toczyły się 
przez cały dzie:6. narady pomiędzy przemysło\\ cami 
i organizacjamI robotniczemi przemysłu metalowego. 
Redaktor Teller w imieniu zwiezku robotników prze- 
mrsłu metalowego przedstawił propoz}-cje zwił Zku 
co do całokształtu umów, zaznaczaj
c jednocześnie, 
że propozycje, wysunięte przez przewodnicz
cego na 
poprzedniej konferencji nie zadowoliły robotników 
i że podwyżka powinna być dla. wszystkich kategorji 
jednakowtJ, i wyższą niż 10 procenL Przedstawiciele 
bloku co do zarobków podtrzymują swoje pierwotne 
żedania. Przedstawiciele przemysłowców zaznaczy- 
li, że wyrażaj
c zgodę na propozycję przedstawiciela 
rządu co do podwyżki od 5 do 10 procent, udzielili 
maksimum możliwych ustępstw. Zamykaj'\c posie- 
dzenie, przewodniczący zwrócił się do stron z ape- 
lem, że należy możliwie naj prędzej doprowadzić do 
porozumienia. W razie dalszych propozycyj, której- 
bedź strony jutro będzie zwołana następna konfe- 
rencja. 


o nawiązanie stosunk6w gospodar- 
czo - handlowych Austrjl z Polską. 
Wiedeń, 21.8. (PAT.) "Neue Freie Presse" wi- 
ta życzliwie plan wyj
du przedstawicieli gospodar- 
czych i finansowych Austrjl do \Varszawy. Porozu- 
mienie - pisze dziennik - jest konieczne, ponieważ 
stosunki gospodarcze i handlow" między Po1sk
 i 
Austrj
 prawie zupełnie nie istnieją. Pierwotny plan 
wysłania formalnej delegacji został zaniechany. 
Przedstawiciele poszczególnych gospodarczych kor- 
poracji austrjackich jadą do Warszawy, niezależnie 
od siebie, aby zetkną.ć się bezpośrednio z przedsta- 
wideami rZł.du polskiego. 


- 


Pomyślne rokowania 
z Druzami. 
P a ryż, 21. 8. (P A T.) Otrzymane tutaj wiado- 
mości urzędowe z S)Tji stwierdzaj" że rokowania 
z Druzami rozwijają się normalnie i że niektóre wy- 
padki, o których wspomniała prasa, podane były nie- 
ściśle lub przesadzone, wypadki zaś, które zdarzyły 
się rzeczywiście, s
 dziełem rozbójników i bandy\6w, 
całkowicie obcych organizacjom politycznym. 


Demonstracja bankowców w Paryżu. 
p a ryż, 21.8. (Tel. wł.) Wczoraj tj. we czwar 
tek odbyły się wielkie demonstacje urzędników 
bankowych. Nastę.piły starcia z policję., która by 
ła zmuszona użyć broni palnej. Jeden pelicJant 
i wiele demonstrantów rannych. 


Amundsen wybiera się znów 
do bieguna północnego. 
o s l o, 22. 8. (A. W.) Jak donosi "After Post", 
Amundsen zamierza podję.ć w roku przyszłym w lecie 
drogę. podróż do bieguna północnego. Koszty ekspe- 
dycji wynosić będ
 150 tysięcy dolarów. Członkami 
wyprawy będ
 ci sami członkowie, którzy brali udzial 
w wyprawie tegorocznej. Amundsenowi chodzi głó- 
wnie o przelot przestrzeni od Szpicbergu do Alaski, 
jak tei o zbadanie większej nieznanej przestrzen j 
między Alask
 a biegunem. 


Wypędzenie amerykaflskiej 
ekspedycji z MongolJi. 
N o w y J o l' k, 21. 8. (PAT.) "United Press" do- 
nosi z Urgl, że rzed mongolski wydalił amerykańsk
 
ekspedycję, która pod przewodnictwem uczonego An- 
drewsa zajmowała się pomiarami MongoIji. Ekspe- 
dycja robiła zdj
cia topograficzne, które, zdaniem 
rzędu mongolskiego, służyły nietylko celom nauko- 
wym. Ponadto kilku uczestników ekspedycji upra- 
wiało jakoby szpiegostwo i propagandę antybolsze- 
wicką. 


Szalona burza nad Magdeburgiem. 
B e r l i n, 21. 8. (PAT.) Donosz
 tu z Magdeburga, 
że wczoraj rozszalała się nad tem miastem i jego 
okolicą niezwykła burza. Orkan połeczony z wlelkę. 
nawałnic" pozrywał dachy na wielu domach, wyry- 
waje c z korzeniami drzewa i czynię.c wielkie spusto- 
szenia w zbiorach. \Voda zalała wiele piwnic w do- 
mach, podmywając fundamenty. Straty wielkie. 


Cukrownictwo w Angljl i kolonjach. 
RzQ.i angielski stara się rozszerzyć plantację bu- 
raków cukrowych i rozwinę.ć przemysł cukrowniczy 
prze udzielenie Im subwencyj. Starania te odniosły 
pewien skutek, f\'dyż obszar plantacyj buraczanych 
podniósł się z 8000 akrów w roku 1912 na 50000 
w roku bieżę.cym. 
Podobne starania widać w Afryce Południowej, 
gdzie świeio pe\\-nej fabryce cukru udzielono mono- 
polu prollukcji na określon
.m obszarze na lat d7;p'- 
sił;:ć.
>>>
Str. ł. 



 
II 
( 
g 
l' 
E 
,I 
\ 
l 

 
li 
[) 
tI 
d 
t 
t 

 
, 
) 
t 
] 
I 


GAZET A BYDGOSKA, meiziela, 23 sier nia 1925 
. . 


Fidac a pokój. 
Uwagi Thomasa W. Mlllera. z Amerykańckiego Le- 
UJODU, prezesa FederaUoD Interalllee des Anciena 
Combattans. 
: U
ażam za radość i zaszczyt odwiedzanie orga- 
hizacYJ Weteranów Polskich, w szczególności tych, 
któr. należą do Federation Interalliee des Anciens 
ConftJattans, do Fidac'u. Kraj Polski i Naród Polski 
sQ nam sprzymierzeni. nawet chociaż siła pkoliczno- 
ści, terytorjum Polski i naród polski cierpieć musia- 
ły spustoszenia podczas wielkiej wojny. nietylko od 
nieprzyjaciela, ale i od sprzymierzonych. Liczby pol- 
skich członków Fidac'u nie przewyższajl! żaden inny 
zwil!zek i cenię jako zaszczyt, że jestem pierwszym 
przedstawicielem Fidac'u, odwiedzaj
cym Polskę. 
Na Kongresie Fidac'u. który miał miejsce we 
wrześniu roku zeszłego w Lond
'11ie, przyjęto przez 
Kongres Fldac'u na któr)"m miałem przyjemnoŚĆ za- 
siadać, jako przedstawiciel Legjonu Amerykańskiego. 
następujl!CI! rezolucję: 
"Fidac, najsilniejsze pragnienie którego jest 
pokój, zwraca uwagę rZQdów i zwi
zków sprzymie- 
rzonych na fakt, że wszystkie pretensje terytorjal- 
ne, nie zatwI rdzone przez traktaty pokojowe i 
wsparte groźbą. gwałtu, stanowil! niebezpieczeństwo 
dla pokoju światowego; że uznanie Rosji de jure 
powinno stosować się wyłl!cznie do Rosji aktualnej, 

 teraźniejszych jej granicach, jakie ustalono przez 
Traktaty Pokojowe i Konwencje, ułożone między 
Państwami Sprzymnerzon
i, i że wszelka groźba 
ze strony Rosji, jak również i ze strony wszelkiego 
innego państwa, aby Siłl! zmienić ustalone granic. 
byłaby na zasadzie rezolucyj, przyjętych przez Fi- 
dac, uważana za zupełnie nieuzasadnione napaści." 
Fidać stanowi organizację, z}OŻOnl! ze zwiQzków 
Weteranów dziewięciu państw sprzymierzonych, któ- 
re razem brały udział w wielkiej wojnie. Reprezen- 
towane sI! następuj
ce narodowości: \Vielka Brytan- 
ja i jej kolonje, Francja, Belgja, Włochy, Polska, Ser- 
bja, Rumunja, Cechosłowacja i w Stanach Zjednoczo- 
nych. Amerykańskie Legjony. 
Iednym z pierwszych projektów Fidac'u jest za- 
pewnienie jedności działania pomiędzy tymi, którzy, 
złl!czeni duchem bratnim wojaków, walczyli wspól- 
nym wysildem dla powrotu stałego światowego po- 
koju. Wplyw Fidac'u rozpowszechnia się wszędzie. 
Zasadl! Fidac'u i nadal będzie praca w kierunku za- 
pewnienia międzynarodowego pokoju i, ponieważ w 
danej chwili Europa przygotowuje się do dyskusji 
nad warunkami pokoju, nie może być chwili odpo- 
wiedniejszej dla przeprowadzenia naszej pracy. 
Fidac ogłosił, co następuje: 
1. Aby wszystkie układy międzynarodowe pomię- 
dzy rZl!dami odnośnych narodów były publicz- 
nie ogłaszane; 
2. Aby traktaty były prawem GIa narodów i aby 
były smdiennie wkonywane; 
3. Opozycja przeciwko rozszerzeniom terytorjaI- 
nym; 
ł. Silna opozycja wszystkiemi środkami w naszem 
rozporzQdzeniu przeciwko propagandzie osób, 
starajl!cych się siłą. znieść rzl!dy, które istniej l! 
wolą. narodów; 
5. Ustalenie Sl!du Międzynarodowego w celu po- 
stawienia wojny poza prawem. 


Mężczyźni i kobiety, którzy stanowil! Fidac, :majl! 
wojnę lepiej od wszelkiej innej grupy na świecie. 
Członkowie ci zaplacili za tę wiedzę cenI! własnych 
mę.k i ,ierpień. Na Q.st.atnim kongresie w Londynie 
ludzie, pozbawieni nóg, rQ.k, ludzie ślepi, i niemi, 
wszyscy zrujnowani przez wojnę, zebrali się, aby u- 
siłować wspólnemi siłami znaleźć jakl!ś prawdziwI! 
metodę, aby skończyć nazawsze konflikty międzyna- 
rodowe. Zależy mi na tem, aby powiedzieć W. Pa- 
nom, że wtenczas, gdy osiem miljonów osób, natchnio 
nych i napełnionych, jak sI! to członkowie Fidac'u 
wyl
cznem pragnieniem utwierdzeni.a honorowego i 
stałego pokoju, zbierajQ się dla pracy ku temu celowi, 
miljony te dają najlepsze nadzieje dojścia do tego 
wielkiego wyniku. 
Oprócz tego organizacja nasza pomaga wymianie 
uczniów i profesorów pomiędzy różnemi sprzymie- 
rzonemi narodami i praca ta postępuje z powodze- 
niem; pomaga ona również kuracjom i pielęgnowa- 
niu chorych i skaleczonych podczas wojny, ktorzy 
tymczasowo zamieszkujl! w państwie obcem, zajmuje 
się podziałem pracy i mobilizacjI! kapitału, jak rMv- 
nież i żołnierzy podczas wojny. 
Organizacja nasza nie ma zamiaro rozbrajać na- 
rodów, nie ma zamiaru zmniejszać albo osłabiać pa- 
trjotycznego i narodowego poczucia; lecz wierzy, że 
jednocześnie z miłościI! do narodowego ideału każdy 
może przeszkadzać w powtórzeniu się obłę.kania, któ- 
re nazywa się wojnlh i że najbardziej nadajl! się do 
tego celu ci, którzy przeszli doświAdczenia, SI! najle- 
piej uzdolnieni i nadajl! się najbardziej do wysiłków 
csil!gnięcia poRoju, celem których będzie dobrze okre- 
ślona praca dla ochrony przed wojnI!. 


PIk. Miller o Polsce. 
Z okazji pobytu prezesa Fidac'u, pułkownika 
Millera, w Warazawie, prasa stołeczna postl!rała się 
o wywiady z nim. W wywiadach tych powiedział 
o Polsce mniejwięc.ej, CO następuje: 
Jestem niesłychanie .rad, powiedział płk. Miller. 
że miałem ten zaszczyt być przyjętym przez panów 
ministrów Wojny. Spraw Zagranicznych oraz przez 
człowieka, stojl!cego na czele RZQ.du Polskiego. pana 
Grabskiego. Rozmowa z nimi wyjaśniła mi wiele 
rzeczy, które mnie interesowały. Sprawa polskich 
finansów jest wprost budujl!C8. Z pośród I krajów, 
które naleiQ do I'ldac"a. tylko trzy, a mianowicie 
Polska. AnglJa I Stany ZJednOCZODe posiadaJ Q pełno- 
wartościowy plenl,dz. oparty na zlocie. Muszę wy- 
razić swój zachwyt dla Polski. tei naj młodszej sio- 
strze w rodzinie Aljantów. że pod'limo 150 lat nie- 
woli umiała w tak krótkim czasie nietylko odzyskać 
SWQ niepodległość, ale i uniezależnić. się gospodarczo. 
Mam nadzieję, że serdeczne stosunki. jakie pa- 
nuję. pomiędzy Polską. a Ameryklh będą i nadal roz- 
wijały się pomyślnie. \V Ameryce mamy wielu Po- 
laków. którzy stanowią. bardzo poważny element w 
naszem życiu gospodarczem. Wielu obywateli ame- 
rykańskich pochodzenia polskiego walczyło w sz
 
regach naszej armji o wolność wszystkich narodów, 
nie mówil!c już o tych, którzy dobrowolnie wstl!pili 
w szeregi Polskiej Armji we Francji, aby tam obok 
aljantów przyczynić się do odzyskania niepodległo- 
ści swojej ojczyzny i do sprawy wolności świata. 
Organizacje byłych wojskowych w Polsce zasłu- 
gujl! na najwyższę. pochwałę. Wasi wojskowi, któ- 
. 


W a I k wybuchu WOJDY otrzymać od wrogich rzę.dów zapew- 
a g a z o w a. nien1e co do nieużywania gazów, jako środka walki. 
J eż
li taJ; ie zobowią.zanie .nie będzie dane, l'ZI!d fran- 
Ważnej tej sprawie poświęca czwartko- cuski- pozostawia sobie swobodę działania". 
wy "Kurjer Warszawski" następujQCY art y- Gazy trujl!ce debiutowały w połowie wielkiej 
kuł: , wojny, zaś koniec jej przynosi z sobl! udoskonalenia 
Zagadnienie użycia gazów. jako środka wojny najbardziej kompletne, jakie można było w tym cza- 
współczesnej, jest jednem z najbardziej ważnych. sie wykonać. tak w zakresie zastosowaJi,ia gazów 
Traktat wersalski, w stałem dQżeniu do ograni- dla operacyj wOjennyC!h, jak i Vi osięgnięciu naj- 
ezenia siły zbrojnej Niemiec, najbardziej groźnej dla większych rezultatów destrokcyjnych w ich działa- 
pokoju Europy. zakazał W)Tobu gazów dla celów niu. 
wojskowych we wszystkich fabrykach na całem te- Obecnie uczyniono nowe postępy. Gazy zostają. 
rytorjum Republiki niemieckiej. Dla nikogo jedna zastosowane do walki z jednym znajgłówniejszych 
nie było tajemnicQ, że zakaz taki ma znaczenie tylko narzędzi nowoczesnej wojny - z lotnictwem. "Arty- 
teoretyczne, gdyż najbardziej groźne gazy SI! proste- lerja przeciwlotnicza. może uczynić wielkie postępy, 
mi przetworami całego szeregu chemicznyclI produ- a gazy mogl! w tym kierunku odegrać bardzo znacz- 
któw, niezbędnych w codziennem życiu. Icli fabry- nI! rolę, jeżeli będzie można za pomoC!! pocisków ga- 
kacja nie wymaga żadnych większych przygotowań zowych wytworzyć zatrotę. atmosferę wokoło napa- 
i może być zawsze zaimprowizowana. Nie więcej dającego samolotu". 
znaczenia posiadają. międzynarodowe umowy, zaka- Będzie dużo korzystniejszem i skuteczniejszem 
zujl!ce używania tego środka wojny. Konwencja ha- wytworzenie sfery zatrutej w promieniu kilometra 
ska zabroniła kategorycznie używania wszelkich wokół samolotu, ni
 dQżyć do bezpośredniego zni- 
&'odków trujQcych, jako narzędzia walki. Konwen- szcZl'nia go za pomocl! wybuchu pbcisku, - pisze 
ej
 tę naruszono podczas wielkiej wojny, kiedy 1J2:Y- major Lefebure. w sTVej zn
ej pracy "L'cnigme du 
cie gazów troj
cych stało się faktem dokonanym. Rhin". 
Konlerencja waszyngtońska zabroniła ponownie Ten rodzaj zastosowania gazów ma wielkI! przy- 
używania na wo;nie trujl!cych gazów. Ale jui w ło. szłość przed sobl!- Dopiero gdyby niewidoczne cie- 
nie s;ucej konlerencji I)dzywały się poważne glosy, plne promienie, niszczl!ce części metalowe aparatów, 
w pesymistyczny sposób traktuj
ce celowość takie- stały si
 rzeczywistościI!, dopiero wtedy możnaby 
go :Z&r7ądzenia. Odrazu uważano, że takie postano- było posiąść bardziej skuteczny, niż gazy, środek do 
wienie konwencji będzie przy pierwszej sposobności walki z lotnictwem. 
fJarusz.)ne. Do Uczby pesymistów, tak patrzl!cych na \V zakresie wynalezienia coraz bardziej po tęż- 
rz
czy, nalpży między innymi sam gen. Pershing. nych w skutkach gazów, koniec wojny światowej 
To też Francja, która podpisała rezolucję waszyng- stanowi tylko zamknięcie jednego z etapów pracy 
toń
kiej kODI('
.€
cji, umieściła na czele swej In- naukowej, a rozpoczęcie nowego. .() ile pro
adzenie 
.structi
n pro"VlSOlre. sur l'emploi tactique des g;an- działań wojennych w okresie wielkiej wojny ::xwo- 

P.s uJ::Ites" nR.StępuJQ.c
 o
ówienie: "Szanuję.c n
ię- dowaio natychwastowe użycie. nowowynalezionych 
dJ;ynro.:0dowe postanoWl
ma, 
 których Francja b:'a- I środków w bitwach rzeczywistych, co stanowiło, na- 
u u.d%.i:aJ. r.z;łd !";:)ł')cusk. doło7v st.an.ń :\by w razie tura1nie. nailepsza. Dróbe ich skuteczności 1 daIaca. 


Nr. 193. 


- 
 
rzy powrócili do życia cywllnego, tak oficerowie, jak 
i szeregowi, wykazuj') wszyscy ten wysoki poziom 
ducha, który przetrwał przez szereg lat niewoli. 
Wszyscy ożywieni są. pragnieniem i .dos
o?ałem ,.ro- 
zumieniem idei pokoju, tego pokoJu, ktory Polsce 
jest tak bardzo potrzebny - aby mogła r
zwijać się, 
jak należy i jak na to zasługuje. Pokój ten musi 
być utrzymywany również przez odpowiednie .przy- 
gotowanie się do obrony granic. 
Jest nader ważne, że RZl!d Polski, o ile mogłem 
wywnioskować z rozmów tu prowadzonych. zdaje 
sobie doskonale sprawę z tego, jak wielkI! rolę ode- 
grali wojacy polscy w sprawie odzyskania wolności 
i stara się im wywd
ięczyć przez zabezpieczenie doli 
inwalidów wojskowych, wdów i sierot po pOległych. 
W imieniu Fidac'u, stanowię.cego związek 9 kra- 
jów aljanckich, szczerze winszuję Polsce i jej naro- 
dowi osiągnięcia takich rezultatów w przeci
gu krót- 
kiego czasu. . 
Składajl!c hołd Nieznanemu 
łnierzowi polskie- 
mu przez złożenie wieńca na jego mogile, składam 
hołd tym wszystkim miljonom żołnierzy wszystkich 
krajów, którzy potrafili zdobyć się na ofiarę 7; wła.- 
snego życia w obronie wolności. Niech to będzie 
przypomnieniem, że ci, co pozostali. winni pamiętać 
o tej ofierze i starać się, aby nie zaszła potrzeba jej 
powtórzenia. 
Fidac liczy przeszło 8 000 000 członków i łą.czy 
Anglję, Amerykę, Belgję, Czechosłowację, Francję, 
Jugosławję, Polskę, Rumunję i Włochy. Jest to wiel- 
ka instytucja międzyaljancka, majl!ca poważne wpły- 
wy. Od jesieni r. b. reprezentant Fidac'u będzie sta- 
łym członkiem Ligi Narodów. Założycielem Fidec'u 
jest prezes honorowy, dożywotni poseł francuski 
Charles Bertrand, komandor orderu Polonia Resti- 
tuta. Każdy naród ma swego wiceprezesa w Zarzl!- 
dzie głównym w ParyŻU. W roku bieŻQ.cym jest nim 
z Polski prezydent miasta Bydgoszczy, płk. dr. Ber- 
nard Sliwiński. 


Władysław Woaak. 
Sonet pytających. 
Nie pytajcie mię wcale, dlaczego śmiech pusty 
Okraszony frazesem wypłowiałej mowy, 
Kręcącej się bezładnie przed tródłem odnowy, 
Zajaśn
ał na IDt!j twarzy i wykrzywił usty. 


Cót jam winien, te mym., wydarte z szeregu, 
Rozpit!rzchły się szalone po dZlikim ugorze. 
NiDy fale rzucone na dalekie morze, 
Co nie mogt\ przypłynąć do portu, do brzegu!_ 


Nie szukajcie przyczyny, 18m zgłuchna,ł na. chwilę, 
Ze najpiękD
jszyth hymnów w tym 28iełku nie słyszę, 
Ze język mi' 1iIię plącze, a w słowach się mylę.._ 
Lecz widzę, tt! ciekawość zbyt wasza. się trudzi._ 
N
 pytajcie! sam powiem: ja._ wracam od ludzi.- 
Zatem spokój mi dajde i Skupienia ciszę! 


" 


DENTYSTYCZNE Złoło, łat
 łatwotop. 
p o I e c a Dajtaalej 
pod gwarancją jakości l karatu n395 
S. VOGLEB. Kraków. Grodzka 31. Telefon 4349. 
Przerfobkll stopów i odpadkOwo Topnia platyny ł metan 
WALCOWNIA. - Zaml",ienla z prowincji natycbmias:- 


.-k:0nkretne rezultaty, o tyle zawarcie pokoju przenio- 
sło dalszy bieg tej pracy w zacisza laboratorjów i ga- 
binetów naukowych, i uczyniło je tajemniczemi. 
Obecnie możemy tylko domyślać się, co przynios
 
nowe zdo
ycze nauki dla wojny gazowej i starać sie 
choć w części odgadnl!ć to. co nam przyniesie w for- 
mie niespodzianki przyszła wojna. 
Zawieszenie broni w 1918 roku zastało u obu 
przeciwników nowe środki, już wypracowane i wy- 
produkowane, lecz jeszcze nie zastosowane w bitwie. 
Oba te nowe narzędzia walki gazowej przechodzę 
w skutkach wszystko to, co było osiągnięte dotych" 
czas. Ponieważ dalsze prace w zakresie gazóW łru- 
j
cych odbywaję. się przedewszystkiem nad ulepsze- 
niem ostatnich nowości, trzeba zatrzymać. się nieco 
nad opisem ich charakteru. 
Czasopismo "La Nature" daje opis luizytu, który 
miał stanowić główny oręż sprzymierzonrch, przy- 
niesiony przez armję amerykańskI!. Autor tego ar- 
tykułu stwierdza, że Ślniercionoś:lość tego gazu jest 
siedemdziesil!tkrotnie większa od najbardziej niebez- 
piecznych gazów, stosowanych podczas wojny świa- 
towej. Luizyt jest płynem olejowatym, lekko pachn/ł- 
cym zapachem kwiatów geranium, jest łatwo wybu' 
chajl!cym, zapala się od zetknięcia się z wodl!. Na 
otwa.rtem powietrzu zamienia t;ię w gaz, którego 
wdechnięcie, w najbardziej naw"t nieznacznej ilości, 
zwija natychmiast. Kropla, która upadła na rękę, 
spowodowała w kilka godzin śmierć. W postACi ga- 
zu niszczy on pluca, atakuje sercE.', zatruwajQ.c kreW, 
W chwili zawarcia rozejmu amerykanie posi
- 
dali około 150 ton tego płynu. Ta ilość' wystarczy- 
łaby do zniszczenia połowy ludności tażdego z wiel- 
kich państw. Po zakończeniu wojny, zapasY tego 
gazu zatopiono w morzu, w odległości 80 kIm. od 
brzegu, na głębokości 9 000 metrów. 
2aden ze środków ochronnych, ze znanych do- 
tychczas, nie chroni od skutków tego ga7.u. Dla, ro- 
botników . Dracuiacyct.: Drzv jego wyrobie :IaltiZ&ło
>>>
Nr. 193. 


. 


ł 
GAZETA BYDGOSKA" nledzIela,!3 sfe .nla 1925 


Zjazd międzyparlamentarny 
w Waszyngtonie. 
Ustal
ny. już. został zarówno porądek dzienny 
Iwnfe::enC)1, )
 l. s
czeg6ły podróży do Ameryki de- 
legacJI e urope)skie), a także program pobytu na 
L"'1i.ejscu, pr
yję
 oficjalnych I podróży. PorzQ.dek 
dZienny obejmuje następuję.ce zagadnienia, oprócz 
zwykłych punktów formalnych: 
1) Unja pan-amerykańska. Sprawę tę referować 
bP.dzie jeden z członk6w - jeszcze nie wyznaczony" 
- piU"lamentu amerykańskiego. 
2) Rozwój prawa międzynarodowego. Sprawo- 
zdanie złożone będzie w imieniu stałej komisji dla 
badania zagadnień prawnych i dotyczyć będzie 3-ch 
kwestyj: O kodyfikacji prawa międzynarodowego 
będzie mówił p. Elihu Root, amerykanin, b. podse- 
:u-etarz stanu; wiceprezydent senatu belgijskiego 
p La Fontaine referować będzie prawa I obowię.zki 
państw; wreszcie kwestję uznania wOjny zaczepnej 
za. zbrodnię międzyna.rodowę. przedstawi nunuńskl 

rof. V_ V. pella. 
3) Porozumienie europejskie w sprawach cel- 
łlych. MiędzyparlB.D!-entarna komisja ekonomiczna 
powierzyła opracowanie tych zagadnień członkowi 
Reichstagu niemieckiego, dr. Brandowi. 
ł) Sprawy mniejszości narodowych. Releruję. pp. 
Useri (Szwaj.car) i von Hoogland (Holender). 
5) Walkę ze szkodliwemi narkotykami - przed- 
staw i prezes gropy czechosłowackiej sen. Brabec. 
6) Ustr6j parlamentarny, kryzys obecny I środki 
zaradcze. Sprawozdawca p. Micheli (Szwajcar). 
7) Wreszcie zagadnienie najważniejsze - spra- 
wa ograniczenia zbrojeń. Plan metod ograniczenia 
:zbrojeń ma przedłożyć p. Munch, b. duński minister 
obrony państwa, problemat zaś stref zdemilitaryzo- 
wanycb - angielski gen. Spears. 
Otwarcie konferencji nastąpi dnia l październi- 
ka w Waszyngtonie, zamknięcie dnia 13 październi- 
ka w gmachu parlamentu kanadyjskiego w Ottawie. 
Biuro międzyparlamentarne porozumiało się z Ame- 
rican Express Compagny, co do przejazdu parlamen- 
tarzystów europejskich db Ameryki I zapewniło im 
205 miejsc na dwu okrętach linji Cunard Line - 
"Caronji" i ,,Bremen". 
Dnia 19 września "Caronja" opuści Cherbourg, 
a "Bremen" - Bremę. Przyjazd do Nowego Jorku 
spodziewany jest 27 września. Specjalny pociąg przy- 
wiezie członków kongresu z New Yorku do Washing- 
tonu i odtę.d sta11Q. się oni gośćmi Stan6w Zjedno- 
czonych. Obrady toczyć się będą w Washingtonie 
na Kapitolu, gdzie dQty
hczas zbierały się tylko obib 
izby kongresu amerykańskiego. Dzicń ł paździcrni- 
ka wolny będzie od prac międzyparlamentarnych. 
We wtorek 6 października przewidziana jest wy- 
cieczka do :Mont Vernon - miejsca, w kt6rem mie- 
szkał Jerzy Washington i gdzie znajduje się jego 
grobowiec. Nazajutrz parlamentarzyści udają się 
specjalnyIiJ pociągiem do Kanady,. zatrzymując się 
po drodze w N ew Yorku, gdzie podejmowani będę. 
przez fundację Carnagi'ego, która ułatwi im zwiedze- 
nie miasta a wieczorem wyda dla nich bankiet na 
kilkaset osób. Z New Yorku unja zostanie przewie- 
ziona. do Niagara FaIla. a następnie do Canady, 
gdzie zwiedzi miasta Ha.milton, Toronto, Ottawę, 


wymyślić i odpowiednio spreparować specjalne ko- 
stjumy. 
Dla wypuszczania tego gazu można użyć jedne- 
go i dw6ch sposobów. Pierwszy z nich będzie po- 
legał na użyciu artylerji, w poci
ku gazowym rzu- 
cając go poza linję przeciwnika. Amerykanie chcieli 
używać w tym celu głównie dział 20 cm.. umieszczo- 
nych na wozach kolejowych i posiadaję.cych nośność 
do 24 klm. DrUf, im będzie użJ-cie w tym celu lot- 
nictwa, które w postaci bomb zrzuci wielkie ilości 
gazu na ogniska życia kraju lub zbiornika wojsk 
walczących. 
Luizyt nie ukazał się ani razu na polu bitwy 
podczas wielkiej wojny. O jego własnościach moż- 
na dotychczas m6wić tylko na podstawie doświad- 
czen w prÓbnych obozach, oraz teoretycmych przy- 
puszczeń. Sprzymierzeni wiele oczekiwali od slm- 
tków zjawienia si., jego " ostatnich walkach świa- 
towej wojny. 
Jednocześnie, w drugim obozie, u r-iiemców, go- 
towano się do inauguracji nowego, niemniej -norder- 
czego środka walki gazowej. Według zezna.nja jedne- 
go z oficerów nip.mieckich, w lipcu 1918 roku Niemcy 
byli Prlygotoą.t'nt do rozpoczęcia używania pocisków 
!1ap6łnionyeh gazem, oznaczonym przez Krzy! Biały. 
Gaz ten mial być silniejszy od wszystkich innych, 
dotychczas użyv/anych w armji niemieckiej. Jego 
ddałanii' na przestrzeniach zatrutych trwało do 
ośmiu dni; termin ten może być przedłużony przez 
przychylne właściwości terenu. Żadna masJr.a 0chr?n- 
na niemiecka ani też żadna ze znanych typów, ,uzy- 
Vi.x..ycb ;Jrze; wojska sprzymierzon}-ch,. nie chroniła 
od sKut1{6w tego gazu. 
Koniec wielkiej wojny zostawił broń chemicznę. 
dopieru VI środku swego rozwoju. Dwa najnowsze 
Jej wynalazki nic zdę.żyły już ukazać sI'.: na polu 
bft
.,.. Natumia."t nauka idzie naprzód i króLkotrwa- 
i7 o'krtill, jJl
i dzieli Da8 04 chwili Z8.,",a.rcia rozejmu 
". 191& roiL..:, pnynlóał bezwę.tpienia duże cniany w 

.c.ł. i ntankacb. oa.nedzj walki eazowei. 


Montreal I Quebec. W Ottawie no.s4pi zamknięcie 
konferencji, poczem prawdopodob!lie 16 paździer- 
nika goście europejscy opuszczą gościnnę. zjE'mię 
ameryka.ńcką. 
Grupa polska 'oczywiście weźmie CZ)"Tl" udział 
w tegorocznej konferencji. Służy jej 16 głosów i taka 
też ma być liczba urzędowych delegatów. Us
alenie 
ścisłej liczby nazwisk jest nieco utrudnione, przewi- 
dując jednak zmiany personelu w ostatniej chwilI, 
delegacja polska przedstawiać się będzie mniej wię- 
cej, jak następuje: prezes gropy prof. Br. DembińskI, 


st!'. 
 


b. poseł; ze Z. L. N. posłowie Czetwertyńskf. Zamor- 
ski, liski, Sacha i senator Wł. Grabski; !: "Piasta" 
pp. Dębski I Witos; z Ch. D. prezes Chaciński lu
 
pos. Kwiatkowski I ks. Wóycicki; z "Wyzwolenia" 
pp. DQ.bski i Putek; z koła źydowskiego - p. Graa.be; 
wreszcie skarbnik grupy p. Kosydarski i 3ekretarz 
p. Czosnowski. Ponadto poza urzędowę. delega.cilł 
wybierają się prywatnie członkowie grupy pp.: Byr- 
ka, Marjan Dąbrowski, sen. Hasbach, ks. Otto Kray- 
czyrskl I małżonkI niektórych delegat6w. 
! 


Polski stan posiadania 
· . na Górnym Sląsku. 
Pięć lat upłynęło już od wcielenia części Gór- (Tow. Akc. Skarboferme); druga natomiast połowa, 
nego ŚIQ.Ska do Rzeczypospolitej Polskiej. Zdawało- w tem zakłady azotowe w Chorzowie I huta ołowiu 
by się, że cza.sokres ten winien był w zupełności wy- I srebra "Fryderyk", należy do skarbu państwa pol- 
starczyć do częściowego przynajmniej spolszczenia sklego. Słynne zakłady Hohenlohego sę. prawdzIwIJ 
przemysłu ślQ.Skiego - bo tem specjalnie się zajmie- mozajkę. narodowościowI), łO bowiem procent akcyj 
my - błędna niestety polityka władz autonomicz- maję. Czesi, 30 proc. Niemcy, 20 proc. Francuzi, a tyl- 
nych, przedewszystkiem Sejmu ślQ.Skiego, a również ko 10 proc. Polacy. Wielkie huty Królewska I Laura 
rzQ.du centralnego, doprowadziła do tego, że dzisiaj były w posiadaniu Czechów, ostatnio jednak znacz- 
stoimy w tej dziedzinie przed bardzo znikomemi re- 1lQ. część akcji przejęło tytułem zalegaję.cycb podał- 
zultatami. Wiedzieć bowiem trzeba, że lwia część ków państwo polskie. Tow. Akc. Waleska, które agła 
przemysłu górnoślQ.Skiego znajduje się w ręku nie- siło konkurs, należy do au
trjackich I 8zwajcB.r!!kich 
mieckiem I obcem, polski natomiast kapitał jest za- kapitalistów. Najmniej zaangażowany jest na Gór- 
angażowany w minimalnym stopnhL Cyfry to wy- nym Ślf!sku kapitał angielski, bo tylko około 3 proe. 
każę.. Jak więc widać z powyższego, Polska ma w tJtD 
Niemcy, obywatele państwa niemieckiego, majl) kierunku dużo jeszcze do zrobienia.. Pamięt&t pne- 
w swem ręk
 około łO proc. kapitału, jeśli jednak cież należy, że G6rny ŚIQ.Sk to arsenał wojenny; jak 
doliczymy do tego kapitał Niemc6w, obywateli pol- przeto wyglę.dać będziemy w razie wojny z Niemca- 
skich, to wykaże się, że większość stanu posiadania mf. Jeśli tam forpoczty "Drangu nach Osten" 
 
w przemyśle górnoślQ.Skim cię.gle jeszcze jest nie- wysadzały w powietrze I zalewały kopalnie I huty!1 
miecka. Z obcych pozatem kapitałów silnie jest re- RzecZ/) rzQ.du polskiego jest stosowanie tatJeJ 
prezentowany francusko - belgijskI, któremu oddano polityki, by Górny ŚIQ.sk był naprawd
 pol8k1m.. 
połowę dawnych pruskich fiskalnych kopalń I hut Niema tam miejsca. na ŻIldne obce wpływy I kapltaly. 


- 


Jeszcze o przerwaniu walu pod Czamowem. 


Pomorski Urzą.d Wojewódzki przesłał do prasy 
następuję.cy komunikat: 
Kilkarotnie omawiana w prasie sprawa przer- 
wania wału wiślanego pod Cza.rnowem wymaga je- 
szcze dodatkowych wyjaśnień wobec stałych ataków 
pOjawiaję.cych się w prasie niemieckiej. 
Wały obronne dolnej Wisły znajduję. się pod opie 
ką związków wałowych tj. zrzeszeń za.interesowanej 
ludności, powstałych w połowie ubiegłego stulecia, 
rzę.dzących się na zasadzie starych statutów, nadaj;r 
cych im szerokie kompetencje i częściowo zakres 
działania władz administracyjnych pienvszej in- 
stancji 
Nadzór państwowy nad działalnością zwil1zków 
wałowych, których jest 12 wzdłuż Wisły pomorskiej, 
spełniając Wydział Robót Publicznych Urz
.du Woje- 
wódzkiego, odbywając dorocznie oględziny wałów 
przez swego przedstawiciela Dyrekcji dróg wodnych 
tudzież całego Zarzę.du zwię.zku wałowego. 
Zwil)zek wałowy niziny toruńskiej chronię.cy ob- 
szar 2783 ha na prawym brzegu Wisły od portu drze- 
wnego pod Toruniem az do kolana rzecznego poniżej 
Czarnowa, tj_ długości 22 kim. powstał w roku 1855. 
ZarZQ.d mający siedzibę w Pędzewie składa się wył
- 
cznie z miejscowej ludnoścc niemieckiej w tym sa- 
mym zespole w jakim istniał za rZlJ,dów niemieckich. 
\V roku 1924 wskutek uszkodzenia wału na kIm. 
18 we wsi Pędzowo dokonano dwukrotnych oględzin 
przez władzę na.dzorcVł: 26 sierpnia i 2 grodnia przy- 
czem stwierdzono, ŻCS szkody ostatniej powodzi zimo- 
wej zostaly przez Zarząd zwiQ.zku w zupełności na- 
prawiony, a wytrzymałość wału nie podlegala naj- 
mniejszej wątpliwości 
Po spokojnym przepływie wiosennych wód bie- 
ącego roku nastą.pil wylew "świętojański" jako wy- 
nik nawalnych deszczów na Podkarpaciu. Kulmina- 
cja, tj. najwyższy stan wody, został precyzyjnie obli- 
czona tak co do czasu, jak i co do poziomu wody 
przez Vlarszawskę. Dyrekcję dróg wo(l
ych i w dniu 
2 lipca br. za pośrednictwem starostów pomorskich 
podana do wiadomości wszystkich zwię.zk6w wało- 
wych, gmin i posterunk6w policji państwowej w do- 
linie Wisły a ponadto już w dniu l lipca p. iriż. K. 
Maćkowski naczelnik oddz. dróg meljor. Pom. Urzędq 
Woj ew. i p. inż. A. Born dyrektor Wydz. Doln
j Wi- 
sły, byli na miejscu w Czarnowie, polecili przygoto- 
Wa.IlW matrejał6w do obrony wału i zarządzili powo- 
łanie pogotowia wojskowcgo o sile jedn
j kompanji 
61 p. p. na dzień 6 lipca do Cza.rnOWL Przewodniczą.- 
cy zwiQ.zku Wl\.łt)wego niziny toruńskiej p. Jan 
Wunsch z Pęd.zewa O!Itdal waly w dniu 8 lipca br. 
tj. podczas najwyinegn -łanD wody i nie stwierdził 
i'.&dJych usterek.. 
Tegot dnia po południu zauwazono przeciekanie 
wody prz.ez wał przy przepuście mieszczącym się na 
końcowem ramieniu wału, prostopadłem do biegu rze 
Id, zam
'kaj4cym od zachodu nizinę toruńskę. i st8..."10 
wiące ró
.eśnie drogowy dojazd od wsi Cza."Ilo- 
wa do rrzewozu na Wiśle pod Solcem. Wspomniany 
przepust 'IV wale, prow
dZlJ.cy odpływ z niziny toruń- 
skiej do Wisły, zamykany podczas wielkiej wody ze- 
laznemi wrotamI, wykonany był w r. 1875 z cegły, w 
miejscu dawnttgo przeJmstu drewnianego. W czasie 
przebudowy !)i
 usunięto 8tarej konstrkucjl drewnia- 
nej, nie wykona.no należycie nowych ścianek 8zczel- 
nycb dla uł.eztJiecz
 fundamentów nneDUSto. mu- 


. 


rowanego, a nowy przepust zasypano materjaJem 
przeważnie piasczystym zamiast gliny. której Dalei:&. 
ło użyć do tego celu. Z chwilą pokazania aię pierw- 
szych objawów przeciekania przez wał w dniu 8 lipe8 
br. po południu o 3-ej, wojsko przystę.piło do pracy. 
pracowalo bardzo wydatnie I napór wody wstrzyma- 
no, mimo tego że członkowie zwi
zku zatrudnieni 
zwozem siana dość późno przystąpili do w8półpracy 
przy wZJJlocnieniu wału koło przepustu, do zabezpie- 
czenia wału źużyto 200 worków wypełn.1onych lIia 
skiem, kilka ma kamieni i ł wozy siana. 
środki te wydawały się doetatecz:nem.i, nikt be- 
wiem nie wiedział o wyżej wspomnianych wadad 
konstrukcyjnych WewDę.trz wału. 
. Te ostatnie zatem były jedyną przyczyn" że na. 
zajutrz dnia 9 lipca o godz. " rano woda, znalazłszy 
drogę w nasypie wałowym, utworzyła po stronie za. 
wnętrznej (rzecznej) silny lej wirowy i poczęła gwał. 
townie przedostawać si
 do wnętrza nizin obwałowa. 
nych, w następstwie czego, pomimo intensywDej lira. 
ty wojska i ludności miejscowej waJ uległ przerwa- 
niu i powstała wyrwa, któ
 na.sttPDie woda l'MSz&- 
rzyła do aIugości 29 m. u dołu, zaa w ltoroB1e wałt' 
3łm. . 
Na wiadomość telefoniczną., która nadcnła de 
Torunia o godz. 8.30 rano wyjechała natychmiast. na 
miejsce komisja, 
łożona z delegatów Wydziału Ro- 
bót Publicznych, Dyrekcji dróg wodnych i Starostwa 
powiatowego, która w obecności organ6w zwitz]tu 
wałowego zar
ziła środki, maję.ce Da celu ochron
 
dalszych części wału od zniszczenia. Pny pomoc, 
wojska tj. 50 ludzi 61 p. p. i kompanji 8 p. sap. tu- 
d.zież miejscowej ludności wykonano pod kierunki.. 
zawodowych tamiarzy dwie kr6tkie tamy faszynowe, 
które zabezpieczyły waJ od dalszego zniszczenia. 
Dzięki temu, że przerwa nasąpila w najnliszym 
punkcie obszaru chronionego, uległa zalewowi 8to8UD 
kowo nieznaczna tylko część tegoż obszaru tj. 584 ha, 
w czem 384 ha pastwisk i łtk, z których siano Daezu 
sprzę.tnięto. 
Woda,. nie sięgając na polach ornych wy8otoŚd 
kłosów, nie uS7..kodzila ziarna, zatem zniszczeniu ul. 
gły głównie okopowizny na przestrzeni 
30 hL 
Skutkiem zamulenia łęk częściowo przepadł dru8ł 
zbi6r siana, tudzież odpadła możność wypaaaala by- 
dła. 
Koszty rozbiórki I przebudowy podmytego prze- 
pustu, tudzież budowy wału wyniosą. w przybliżeniu 
3;:;.000 zł. Na wniosek Urzędu Wojew. Minister8two 
Robót Publicznych przekazało już na poczet tej 8U1DY 
bezzwrotn
 zapomogę w wysokości 30.000 zł. Opuco- 
wanie planów i kosztorysów szczesć,łowych jut.. to. 
ku, roboty bCdlJ, ukończone przed jesienię. br. 
Wały Zwiłzku niziny toruńskiej - jak już wspo- 
mniano w poprzednich artykułach - uległy cztero- 
krotnie przerwaniu w czasie powodzi za r7Ad6w nie- 
mieckich w latach 18U, 1870, 1871 i 1884. . 


Czytajcie "Gazetq Bydgoską". 


,.
>>>
Str. 8. 


Bydgoszcz i jej elektrownia. 
\V cZ&llach nowoczesnych. kiedy wszystkie pań- 
,twa, chociażby bogate w w
giel i naft
, starają się 
wyzyskać "biały węgiel". to jest siłQ wodną, w Pol- 
lice słyszy się czasem o projektach i planach - na 
8zczęście pochodzl!cych nie z kól fachowych - któ- 
re w trch czasach postępu i modernizmu wydają siO 
niejasne. niezrozumiałe, a nawet i dziwne. 
Mam tu na myśli projekt rozszerzenia elektrowni 
w Bydgo
zczy eelem pokrycia coraz większego zapo- 
trzebowania pr
u. Projekt ten polega na tem. żeby 
pr:r:ez nowe instalacje turbin parowych (a więc drogą 
cieplną) w
-tworzyć potrzebny prąd. Gdyby miasto 
Bydgoszcz leżało \\ iecej na południe, projekt ten 
b
'łby jed}"1lie możliwy. bo z powodu braku odpowie- 
dnich sił wodnych innego sposobu wytwarzania ener- 
lji praktycznie by nie było. Ale położenie Bydgoszczy 
jest w tym wypadku szczęśliwe ze \vzględu na bli- 
skość bogatego w siły wodne Pomorza. 
Nie należy jednakowoż sąd:r:ić. że zawsze bez- 
Ą.zgl
dnie siły wodne są tańsze. Zawsze przy wybo- 
rze energji. czy to cieplnej czy wodnej. rozstrzygają 
",arunki i stosunki gospodarcze. społeczne i bardzo 
.::r:ęsto polityczne (\Vłochy, Szwajcarja). Gdyby roz- 
chodziło się o rozstrzygnięcie, czy dla miasta Byd- 
roszezy należałoby wybudować sobie gdzieś na Po- 
lIlorro elektrownię wodnę. i stamtąd czerpać po- 
trzebny prę.d, czy też na miej!!cu rozszerzyć elektro- 
wnie. to korzyści przemawiałyby za tern ostatniem. 
mimo tego. że potrzebny węgiel trzeba dowozic z od- 
ległego o klIk&!!et kilometrów Zagłębia. Do tej kon- 
kluzji nie trzeba nawet cyfr. gdy się weźmie pod 
4wagę koszta urządzenia elektro\\"1li wodnej, nabycie 
praw wyzyskania., długie i kosztowne przewody do 
miasta, drogie przetwornico prądu zmiennego na sta- 
Iy oraz stosunkowo małe zapofrzebowanie prlJ,du. 
Inaczej przedstawiałaby się kalkulacja, gdyby r.oz- 
thodziło się o wybudowanie albo nowej elektrowni 
cłeplnej, albo nowej elektrowni wodnej. 
Zupełnie odmienny znów obraz otrzymamy, w 
tym w)"Padku bezwzględnie na korzyść elektrowni 
wodnej przemawiający, gdy uwzględnimy to, że ele- 
ktrownia wodna w Gródku już istnieje, elektrownia., 
która może pok
.ć całe zapotrzebowanie miasta. Ta 

koliczność. że przeprowadzenie sieci z Gródka do 
Bydgoszczy (przetwornice prę.du i Ł d.) będzie prze- 
6zlo dwa razy wi'i'cej kosztowało. niż nowe inwesty- 
cje w miejscowej elektro\\"1li, nie jest bynajmniej 
tlecydujQ.cym cZ}"1lnikiem w rozstrzygnięciu sprawy; 
decyduje raczej ta okoliczność, że jedna kilowat- 
,odzin& Pl'I!du z Gródka będzie kosztowala około 

:) groszy, podczas gdy obecnie trzeba płacić 60 gr. 
ttównież cena. 1 kwg. zużytej nie w żarówkach, lecz 

 motorach, byłaby znacznie niższa. 
Iakie to miałoby znaczenie naprz. w przemyśle. 
liech służy DsStęPUjQ.Cy przykład: Główne Warszta- 
y Kolejowe w B:rdgo!!zczy zużyję. miesięcznie około 
;(1000 kWI;Odz.. za ten prę.d płacę. 16200 złotych (po 
':l gr. za kwgodzinę). Za ten sam prąd z Gródka 
:apła.ciłyby tylko 6000 złotych. W jedn}"In roku 
,!.c:i"ędnoś6 wyno!!Uaby (16200 - 60(0) X 12 = 
zt 400 złotych. więc z górę. "tylko" sto dwadzieścia 
ysięcy złotych. Jeśli się zwaiy-planowane zelektry- 
!kowanie części większej wzgl. całrch warsztatów. 
:uma. "zaoszczędzona" może wynieść łatwo ponad 
!wierć miljona złotych rocznie. Z powyższego widać. 
(ak dodatnio wpł}"1lełoby to na bilans kolei żelaznych. 
l 


GAZETA BYDGOSKA n iedziela, 23 sierpnia 1925 
l\ietylko obywatele Bydgoszczy mieliby prę.d tań- 
szy. ale także przedewszystkiem wytwórnie i przed- 
siębiorstwa. których zapotrzebo\\ anie na pr
 jest 
duże i ważną w bilansie odgrywa rolę, miałyby moż- 
ność większego rozwoju i tańszej produkcji. 

ie należy pominąć faktu, że z czasem. kiedy 
miasto Bydgoszcz, idQ.c za przykładem innych miast, 
zmieni pl'Q.d stały na zmienny, zajdzie koniecznoAć 
w elektrowni miejskiej zamiany prądnic na nowe 
prądnice o prę.dzie zmiennym, trójfazowym. I w tym 
wypadku znowu korzyść po stronie elektro\\"1li kraJo- 
wej w Gródku. dostarczającej już teraz prąd zmienny 
Chyba tych kilka powyższych uwag zainteresuje 
ogół społeczeństwa sprawą zaopatrywania miasta 
Bydgoszczy w prąd elektryczny. temwięcej. że chodzi 
tu o poparcie gotowej już elektrowni krajowej. mo- 
gącej przynieść już i tak bardzo obciążonemu wy- 
datkami rządowi znaczne dochody. Zarazem byłby 
to duży krok postępu w elektryfikacji północno- 
zachodniej części Polski. 
W innych krajach nie przepuszczają formalnie 
ani jednej kropU wody bezużytecznie. a w Gródku? 
Tylko jedna turbina jest czynna. jeszcze w dodatku 
z małem obciQ.Żeniem, bo niema odbiorców, a znacz- 
na ilość wody spada bezużytecznie na dół. zabiera- 
jQ.c nazawsze i bezpowrotnie tak pożądanI). energję. 
Dypl. In!. Henryk Unucka, 


,.: 

-'-R."
 


l 



 


Nr. 193. 


BlblJoteka Miejska (St. Rynek 1) otwarta z wyj. nledz. 
I lwiąt od godz. 
lł I 17-20. pracownia nauk. I Czytel. 
nla pism od 10-13 I od 17-20. Wypotyczalnla od 11-13,30 
po pol tylko w poniedz., Arod, I 80boty od 17-18,ł5. 
Muzeam MIeJslde przy SŁ Rynku otwarte codziennie 
od godz. 9-3 po poL 
BlblJoteka Dziel Religijnych przy uL Piotra Skargi 
nr. 13 otwarta codziennie od 6-7 z wyjątkiem niedziel l 
świą.t. 
_ Teatr J'4ielskL (SezoD letni w ogrcdz!e P.bera). o- 
statnie dwa przedstawienia w sezonie letnim odbędą się 
dnia 22 i 23 sierpnia br. tj. w sobotę i niedzielę, dane b
- 
dzie znakomita farsa w 3 aktach .Ordynans w zalotach" 
z pp. Ludwitanką., !\licborowską, Slawmską., pp. Cornobi- 
sem i Madaliilskim w rolacb głównych. Nale2y przypUSl- 
czać, it publiczność gremjalnie podą.ty potegnać artrstó.v 
Teatru Miejskiego. Ceny biletów od 30 gr. do 1,50. Począ- 
tek o godz.8m. 15. Kasa czynna od godz. 6 wiecz. 
_ państwowa Szkoła Przemysłowa w Bydgoszczy (ul 
Sw. Trójcy 11) urządaz wystawę prac i rysunków uczniów 
Wydziału Rzemieślniczo-Przemyslowego oraz Kursów wie- 
czornycb dla pracowników przemysłu drzewnego i meta- 
lowego. \Vystawa będzie trwa la od 25 do 28 sierpnia br. 
i b
dzie otwarla od godz. 10 rano do godz. 7 wieczorem. 
\V dniu 28 sierpnia odb
dzje się sprzedat większości prac 
uczniów z działu stolarskiego I ślusarskiego i tak jest do 
nabycia: 1) garnitur mebli do jadalnego pokoju: kredens, 
stół rozsuwany na 12 os6b, 6 krzeseł i 2 fotele z kilimam!, 
2) garnitur mebU do sypialni: szafa garderob.. szafka-bie. 
mniarka, 2 16tka, 2 szafki do ł6tek, toaleta, ł krzesla, ła- 
weczka; 3) garnitur dębowy do gabinetu: biurko, srafa da 
ksią.tek. stół podręczny. ł krze.sła, l fotel; ł) róme poje- 
d)"ilcze przedmioty jak: szafkl małe, stoliki. toaletki, pół- 
ki. toalety, sto1ec:r:ld pod nogi, konsolki. stoliczkl itd.; 5) 
rótne pojedy-ńcze wyroby i narzędzia ślusarskie iak: mlot- 
ki, chwytaki, ruro chwyty, zamki, cyrkle, pałąki do piłek, 
węgielnice płaskie I przylgowe, gwintownice, klucze fran- 
cuskie. grzechotki, imadła. przecinaki do rur. tr:r:ymalełka. 
_ Dziekanat Wyddału Prawno-EkonomIcz:Dego w Po. 
mania zawiadamia. te wpisy na tente Wydział będą się 
odb)"wać w tym roku od 15 wrzcśnia do 1 patdziernika. 
aKndydaci winni w powytszym czasie złotyć osobiście na 
r
ce Dziekana podanie o przyjęcie, załączając metrykę, 
oryginalną maturę, tycIorys oraz dowód !tosunku do słut 
b)" wojskowej (o ile są w wieku poborowym i starsl). 
_ Co na to - Jlagistrat7 Donoszą nam z kilku stron, 
te miejskie wladze policyjne wydaly zezwolenie niejakie- 
mu Rybczy-ńskiemu na zbieranie po doma.cl1 składek ną. 
fundusz wyborczy miejscowycb socjalistów. Z zezwoleniem 
tem chod:r:i podobno jakli Matuszkiey,'lic:r: i po prywat.1lycb 
domacb kwestuje. Nie wcbodząc w meritum sprawy, 111e 
przesą.dzając nawet, czy to zezwolenie posiadaj" lstot.nie 
5Ocj.aliści. ny inne jakiekolw1iek ugrupowanie polityczne. 
zapytujemy Magistrat, czy jest rzeczą dopuszczalną, wy- 
'dawanie ze:r:wolef1 na tebraninę polityc
. NU! d:r:iwimy 
się, te 50cjaliAei chcą w ton sposób propagowAĆ swe ideI! 
ubóstwa l, łącząc poiytnecz:ne z .praktycmem, zbierają 
jałmutnę na ",-ybory l uprawiaj" agitację przedwyboret., 
i nietylko przedwyborczą. Dziwne natomiast jest. te udzii! 
lając takiego poZW()lenia, popieraj" władze mIejskie ro- 
botę partyjno-agitacyjną i 8zer
 m1ast zwalczać. tebra- 
dwo. Czekamy w tej !prawie wyjaśnIeil. 
_ Pierwszy Walny Zlud Z 
..,. Z ł-"'n
mr a 
PoIsklego. W dniacb 10, 11 i 12 wrzeAnia br. odbędme aię 
w \Vraszawie pierwszy walny zjazd uzeszonego 
emia.fl- 
stwa polskiego, zwołany z inicjatywy Rady Naczelnej Or- 
ganizacJi Ziemiańskich. Program Zjareu je!t nast.ępujący
 
Dnia 10 września: o godz. 9 rano msza św. w k
clele gw. 
Krzy1&, Gdz. 10,30 uroczyste otwarcie Zjazdu w sa.U Fil- 
harmonjl przez prezesa R. N. O. Z. Kazimierza ks.Lubo- 
mIrskiego. poczem wybór marszałka Zjazdu, \Viicemar- 
6załk6w i sekretarzy. Na przed południowem zebraniu ple 
narnem wygłoszą releraty: p. Stanisław Godlewskl - na 


'
 


'.. 
 


ił 


sze znaczenie dla kraju. Planowa akcja w tej dzie- 
dzinie została przerwana przez wojnę i dopiero w 
ostatnIch czasach mogła być podjęta na nowo. By- 
dłostan Polski ogromnie się zmniejszył za czas woj- 
ny. Podług ostatniego spisu (30 września 1921 roku) 
Polska posiada 1 89ł 586 sztuk bydła rogatego. Jest 
to ilość niedostateczna. i powinna być zwiększona. 
Przed wojnę. największemi dostawcami bydła 
żywego I mięsa na targi światowe były: Stany Zje- 
dnoczone (57 milj. sztuk), Rosja (32 milj.), Argenty- 
na (29 milj.. Zbliżone do nas wielkością obszaru 
państwa posiadają bydła daleko więcej: Francja- 
15 milj., Niemcy 21 mili. sztuk. 
Spotykamy w Polsce przeważnie rasy krajowe 
I tylko w większych wzorowo prowadzonych gospo- 
darstwach. rasy ulepszone i zagraniczne. Z ras kra- 
jowych wymienimy: podolską (bydło stepowe, si- 
\.,.,.. ,., w p
 łrz. rł11
w wej maści, długie rogi), bnmatną. (małe bydło "maj- 
łA.1 251,2 512,8 16,9 d
ńs:ie'" krótkie nogi), czerwoną (tzw. staronie- 

.8 2(\3.1 0.8 m ec ą). 
ł2,8 309,8 71.8 148,2 Znaczną niegdyś była u nas hodowla owiec t kóz, 
183,0 792,9 159.7 437.6 obecnie ilość Ich naogół maleje. Podług ostatniego 
ffl:l 337,1 239.9 lU.O spisu, mamy w Polsce 2118216 sztuk owiec. Wełny 
E3,2 301,5 97,1 222,1 na rynek światowy dostarczają przeważnie kraje ZB- 
88,5 0103.8 !'iA5,7 2'1ł,1 monkie, gdzie więcej ekstensywna gospodarka. rolna. 
«11,5 !81,s 98.3 265,2 pozwala utrzymać chów owiec na wysokim poziomie. 
ł:!ł 8 11"3'
 419.0 «.5,2 AU8tralja ma 109 mł1). sztuk, Argentyna 85, Stany 
1'" 7 
',ł :\0;43 !"3
,7 Z i ednor 7 0ne 51 W Europie najwi
cej owiec ma An- 
1"'" ., 3 4 0,5 85,1 203,7 
lja (21 rrilj\ Posja (18 mIlj.), Francja (16 mIlj.). 
,1 '" pn"''''''1! ... 
It!dl '\arunkł. potneJm'J do I Hłs"P"nła mi mili \, "'łochy (11 mi1j.). Rumunja 
_'\ o I h " li v. ąt ('orr Ow) ch Nie- f 101m . wla (po 9 rrll ł . \. Ogółem na 'włecie Uczą 
. d i. n, usim
. że ho.dowla naszą nie do- 750 mil jonów s7tuk owiec. 
ro\\ nala hodowli krajów zachodnich. choć dużo pra- Dużo szybciej rozwija sie hodowla trzody chlew- 
ey w tym kierunku wykonano przez nasze organiza- nei, chociaż I tu wojna zatamowala znacznie rozwój 
cje g08podar
%e i społeczne. Najtrudniej jest pod- produkcji. Podług spisu ma.my 5170612 sztuk. 
nieść poziom hodowli I poprawić rasę bydła rogate- Najwięcej trzody posiada.ję. Stany Zjednoczone 
110 I u.razam. ta właśnie nłaź hodowli ma. naiwiek- (61 mili.). nastCDnie Niemcy (23 mil!.), Francja (7.5), 


Inwentarz żywy w Polsce 
i zagranic;,. 
Ze sprawozdań Głównego Urzędu Statystycznego 
, innych materjałów dowiadujemy się. że inwentarz 
t).",-y w Polsce, który jest bardzo ważnym czynni- 
kiem gospodarczym, liczy: 
W roku 1910 - w tysi
cach - konie 3402.6. 
bydlo rogate 8311,8. owce I kozy ł 277,1. trzoda chle- 
\';na 
 231,1; razem 21 282.6 zwierz
t. 
W roku 1921 - w tysiącach - konie 32Ql,2, 
bydło rogate 7894,r., owce 2 178,2, trzoda chlewna 
5170,6; ra:z('m 18 Uł,f! 1wierząt, - czyli, że prawie 
na każde d\\ie osoby przypada jedno zwierzę do- 
Ulowe 
Stosunek ilości zwierząt domowych do ludności 
Pl poszczególnych państwach jest następujący: na 
1 000 mieszkeńców przypada: 
'J 6 
AnrFa I Jrlandjl! 
Pet- J. 
('7.(' h()'1łoW3 rja. 
"..1'1'1. 
I r
'"I. 


11."':......-:'1"'"'.1 '" 
lUi'
.... :u......
 

i.J:Oą 
r.. ..-I... 



 
 :;,y I_.r '1'\.0:1:,,,11' 
.... I..... 


,. ,\' 


, ... 
c' .', , ' ':' . .:/ 

- 
.. .... 
 


I 


KALENDARZYK: 
S o b o t a, dnia 22 sierpnia. R. k. Symlorjana i Tyn1lt
u- 
sza M. m.; slowiailski Radomił. 
N i e d z i e I a, dnia 23 sierpnia. R. k. Filipa Benic., Walcr; 
bło'f.iański Cichomił. 
Wschód słoIka godz. 4 m. 56, z.a.chód godz. 7 m. 08. 
Wschód ksi
tyc.a godz.8m. Mo zachód godz.8m. 5ł. 
Wypadki historyczne. 
1494 Klęska Polaków od Tatar6w pod Wiśniowccm. 
1813 Dąbrowski w bitwie pod Grossbeeren. 
P o n i e d z i a I e k, dnia 24 sierpnia. R. k. Bartłomieja a.p. 
slowiański Cieszymir. 
Wscbód słońca godz. ł Dl. 58, zacbód god
 7 m.05. 
Wschód księtyc.'l. godz. 10 m.05, zachód godz. 9 m. 15. 
Wypadki historyczne: 
1109 Bitwa pod Psiem Polem. 
1772 Austcjacy zajmują \Vieliczk
. 


Dyżar Docny w aptekach. 
Apteka Centralna (Gdailska). 
Apteka pod Lwem, ( na Okolu ). 
'l'eatr llieJskI: "Ordynans w zalotach". 
Kino Nowości: ,,Pleśil MIłości". 
Kino ltrlatal: "Czy Darwin mial rację'" 
Kino Llberty: ,,Konduktor !łD2". 


_ Wysta.. alt. malal'28 A. T.Jlamklego w Muzeum 
młejskit'm pny Starym Ryuku otwarta codziennie od 9 
do 6: 
 nipdzit'łe I Awleta od 10 do 2. - 
Biblioteka Lado.. (JaDa Kazirulena 9) codzlennłe I 
wyj. lIIedzlt'l I ś,,-.ąt od godz 12-18. nadw we wtorki 
I sohol' od and! I
 19- III '!wartkł od 17-19_ 


. 


czwarte miejsce zajmuje Polska. Na 1 kIm. kwadr. 
wypada u nas U !!ztuk, chociaż poszczególne dziel- 
nice tę przeciętną liczbę znacznie przewyższają (Poz- 
nańskie 38, Pomorze 36). 
W innych krajach przed wojną wypadało na 
1 kIm. kw.: 
w Niemczech łl sztuk 
w Holandji 38 sztuk 
w Belgji 37 sztuk 
w Danji 36 sztuk 
w Serbjl 18 sztuk 
w Francji 13 sztuk 
w Rumunji 13 !!ztuk 
W Anglji 13 sztuk 
w Szwajcarjl 12 sztuk 
Bardzo ważną rolę w gospodarce krajowej od- 
grywają konie. Mamy ich (podług spisu) 32011611. 
Wojna znacznie się odbiła w tej dziedzinie. Stany 
Z1ednoczone mają 21 mVjon6w, Rosja (przed WO
Dąl 
31 milj.. Argentyna 9 milj. Na całym świec1
 b('1ą 
90 roiljonów kont 
Na 1 klm. kw. przypada: w Danji 13 !!t"lk, Uo- 
landjf 10, Polska 9, Belgj
 Niemcy I Włochy po 8. 
Buł
arja I Węgry po 1. 
Na 100 mleszkabców przypada u nas 11 koni. 
Gospodarstwa nie majQ.Ce ani jednego konia stanD- 
wlly w roku 1907 w b. Kongresówce 19 proc. ogólU 
goSpodarstw. - 
Bardzo znaczna jest produkcja drobiu, jaj f pl?" 
rza. W każdem prawie gospodarstwie prowaMi SI
 
hodowlę ptactwa, łecz jak metody hodowli tak i o:' 
ganizacja zbytu po2JOStawia dużo do życzenia. W .ka
' 
dym razie wywóz jaj, pierza 1 drob:u (szczegolnle 
gęsi) ma widoki rozwoju i może odegrać pewną r;ł
 
w zrównoważeniu naszego bilansu handlowego. u
 I 
obecnie wywozimy zagranicQ .okolo 1 miljona sztu ' 
gęsi rocznie.
>>>
r. 193. 


G.\ZET.\ nrDGOSIL\, niC'tIzieIa. 23 sier nia 1925 


Str. 1. 


temat projektu ustany O" ykoJlaniu reformy rolnej, p. 
Miecz}'slaw Jalowiecki - o konieczności ścislej organiza- 
cji ziemiaństwa i roli n. N. O. Z. Po poludniowe zebranie 
plenarne poświt;:tone zostanie \\ysłuchaniu referatów: p. 
Gusta\\a Swidy "Zadania ziemiailsh\a w tyciu spolecz- 
nem",. Prezesa Augu

 !'opławskiego "Zagadnienia kredy 
to"e 1 podatkowe zle
laństwa", p. Dyrektora Z)"gmunta 
Chrzano\\-skiego ,,Rola i znaczenie ziemiaństwa w tyciu 
gospodarczem Polski" i Prezesa Aleksandra Meysztowicza 
"postulaty polityczne ziemiaństwa polskiego. \Yieczorem 
o godz. 22 odbędzie się raut ziemianski w s.alonach resur- 
sy kupieckiej. Dnia 11 września, jako drugiego dnia Zjaz- 
du odb\:dą sit;: 7ebrania sekcji: a) relorm rolnych - w sali 
resursy kupieckiej, b) organizacyjoo-społecznej - w sali 
T-wa Kredytowego Ziemsk:ego, c) ekonomicznej - w sali 
Centr. T-wa Rolniczego, d) politycznej - w sali resursy 
Dbywatelskiej. Godz. 19 tegot dnia: sala Filharmonji - 
odczyt p .int. Stan. UminsJ..iego "Reforma rolna i jej skut 
ki ekonomiczne". Godz. 20: olJrady komisji redakcyjnej w 
Bali Związku Ziemian Kopernika 30. Dnia 12 września, 
trzeci dzien Zjazdu: godz. 9,30 wznowienie posiedzenia pl" 
narnego w sali Filharmonji z następującym porządkiem 
dziennym: 1) umotywowanie wniosków sekcji i gloso\\- a- 
nie nad nimi, 2) wybór deputacji do reprezentacji Izb U- 
stawodawczych i Władz Państwowych. Godz. 17: sprawo- 
zdanie Prezydjum z wyniku deputacji, wnioski Prezydjum 
Zjazdu i zamknięcie Zjazdu. Uczestnicy Zjazdu korzysta. 
ją ze znitki 66 proc. na biletach koll,jowych wszystkich 
klas przy powrotnej drodze, doplacając jed)nie w pocią- 
gach pospiesznych n.ormalny dodatek za pospi h. Odpo- 
wiednie za.iiwiadczenia v.ydawać będzie sekrctarJat Zjazdu 
(gmach Centr. T.\\a RoI n., Kopernika 30). 
- Zabawa na rzecz optantów. Komitet pomocy 
dla optantów urządza w niedzielę, 23 bm. o godzinie 
7-ej wieczQrem w salach Strzelnicy zabawI.) z tań- 
cami. Na zabawie tej przygrywać będzie muzyka 
wojskowa. Mamy to wrażenie, że wszyscy obywatele, 
chc
cy ulżyć doli optantów, pospicsz
 jaknajliczniej 
do Strzelnicy. 
- K.oncert na rzecz optantów. Dziś w sobotę l jutro 
w Resursie Kupieckiej urzQ.dzony będzie wielki koncer1 
ma.nego artysty opery Warszawskiej, Wileńskiej i Po- 
znańskiej - R. Karwicza. Dochód z tej miłej imprezy 
przeznaczony nA rzecz powracających optantów. Ze nzgl
 
du na szlachetny cel oraz wspaniale produkcje szersze ma- 
fiY publiczno!!ci podl\U\ zapewne do Resursy. Wstęp 50 
groszy. 
- WaJno zrbanie Tow. Byback!ego. W dniu dzisiej. 
8Z
"IXl w sali hotelu pod Orłem odbywa się walne zebranie 
I'fow. Rybackiego na województwo Pzna.i1skie. Na zjazd 
przybylo paruset czlonków. 
- Z Tow. Krajoznawczego. \Vycleczka niedzielna d) 
Tucholi wyrusza o godz. 4,10 rano; punkt zborny o godz. 
3,45 na dworcu. Wykupić nale
y bilety III klasy do Tu. 
choli. Powrót o godz. 8 wieczorem. . 
- Baczność kupcy I przemysłowcy! W związku 
z nową reglementacją przywozu towarów, omawia- 
n
 w bietQ.Cym tygodniu na łamach tutejszej prasy, 
zwraca się uwagę zaintersowan}-ch na to, iż termin 
wyznaczenia przez Ministerstwo Przemysłu i Handlu 
kontygentów dozwolonych dla przywozu towarów 
upływa w dniach najbliższych. Wobec tego przypo- 
niinam}r, że procedura stawiania podail o zezwolenie 
na przywóz towarów z zagranicy przedstawia się jak 
następuje: l) Podanie składać mog
 tylko kupcy i 
przemysłowcy, którzy w}-kupili patent I. i II. kate- 
gorji podatku przemysło\\'ego. 2) Podanie należy za- 
adresować do Ministerstwa Przemysłu i Handlu. Do 
podania należy doł
czyć znaczek stemplowy w wyso- 
kości 2 zł jako opłatę stemplow
. 3) Podanie należy 
złożyć Izbie Przemysłowo-Handlowej w Bydogszczy 
najpóźniej do dnia 25 sierpnia br. ł) Podania winny 
zawierać następujące dane: a) wyszczególnienie to- 
waru z podaniem pozycji polskiej taryly celnej, b) 
ilość i wartość towaru (z uwzględnieniem zapotrze- 
bowania na najbliższe 3-4 miesi
ce, również, o ile 
to możliwe, proforma-fakturę), c) waga, d) kraj, z któ 
rego ma być towar sprowadzany, e) komorę celną, na 
której ma nastą.pić odprawa celna. Ministerstwo po- 
bierać będzie tytułem kosztów manipulacyjnych 
ł promille wartości zwolnionych z zakazu przywozu 
towarów. · 
_ śwl
to sportowe. WJrzysku. Powiatowy Komitet 
Wychowania Fizycznego przystęyuje do zorganizowania 
,,
więta Sportowego" dn
a 13 września br. W dniu tym 
odbęda. się na terenie powiatu \\ yrzyskiego zawody w Na- 
kle, Wyrzysku, Lobtenicy, Mroczy, Wysokiej, Bialośliwiu, 
i Sadkach. \Y zawodach uczestniczą członkowie Towa- 
rzystw Powstańców i \Vojak6w, Sokołów, Harcerzy oraz 
przyszli obrońcy Ojczyzny - młodziet szkolna. Repre- 
zentowauych będ7.ie ogólem 40 organizacyj sportowo-wy- 
chowawClych. Celem "dnia" jest przegląd sił, stwierdze- 
nie sprawności tych organizacji oraz stworzenie funduszu 
na cele sportowo-wychowawcze. Apelujemy d? wszystkich 
organizacyj sportowo-wychowawczych poWlatu wyrzy- 
skiego, by jak jeden mąt stanęły do zawodów. Spolec
eil- 
stwo niezawodnie nie odmówi sympatycznym organIZa- 
cjom w
.datnej pomocy. 
_ Kino Kristal a . "Czy Darwin ma racjQ'!" Film 
Wytwórni Fox" pod t}'1Il nagłówkiem jest bardzo 
aktualny i '
iezWYkle zabawny. Treść oparta jest o 
pocieszne przygody trzech ludzi i trzec
 małp, ogr?m- 
nie podobnych do ludzi. Napewno tWlerd
;Jć mozna, 
że nawet słynny sędzia Raulston, z "małpi
 proce- 
su", o ile zna się na filmie i na sztuce aktor
k1
j, mu- 
siałby przyznać, że trzy małpy Foxa prZ

CIgaJ
 b
r- 
dzo wielu artystów filmowych w ekspresJI, w llunnce 
i w tempie gry. 
_ Kino Liberty daje dalej doskonałą pobudzającl\ do 
bezustannego śmiechu, farsę "Konduktor 149"2.'. 
_ Kino Nowości w
-świeUa nadal wSJ?3nL:il:'\ "PieŚ1i 
Milo&ci" z !\1"JIla Talma.dge w roli JtłÓW1leJ. 


. Kronika policyjna. 
- WJkrycIe sprawcy kradzieiJ. Policja śledcza wykry 
ła sprawcę kradziety maszyny do pisania, dokonanej u 
K. Gabriela. Jest nim niejaki Erost Gut, zam. przy ul. Na. 
ruszewicza 2. Równiet udalo si\: policji znalefć w Korono- 
wie, skradziony Dudziakowl rower. Sprawcy nie wykryto. 
- Ostrzega si, przed oszustką, która pod pozorem wy- 
najęcia umeblowanego pok{)ju okradla gospodarzy. Osta- 
tnio dokonała kradziety u p. Skrzypińsklego (Ks. Skorup- 
ki 97). Rysopis: tęga blondyna, czerwona na twarzy, u- 
brana w niebieskQ. suknię w białe kwiaty. 
- SluadzloRO z wagonu 2 wojskowe konie, naletące 
do ł szwadronu 16 p. uł. 1) klacz jasna - kasztanka, z ma 
Ią. gwiadzdką na czole, 6 lat, na kopycie nr. 117-55, 2) WA- 
łach brunatny - kasztan, łysy, 9 lat, nr. 101, przednie ko- 
lana zbite. POdejrzani są obozujący w Butowie c
'ganle., 
- Kradzle!e. J. Mroczek (PL Wolności 2) zgłosił sy. 
stematyczne kradziete farb I pokostu. Podejrzewa robotni. 
ków P. 
Iedziński zam. Koronowska 66, zglosił kradziet 
sotó" ki z niezamkniętej szufI8dy. Do tej kradziety przy- 
znal się zamieszkaly w tym te domu L. Kruczkwski. 
- Aresztowania. Ujęto: 3 zlodziel, 1 pasera, 1 wlóezę- 
gę, 6 pijaków, 1 kobietę za uprawianie narządu. 
- 
}"dzlak - OtIsusl. W ostatnich czasach grasuje po 
Wielkopolsce oszust tydziak Eisenberg, podają.cy się za 
woja tera wiedenskiej lirmy S. Elsen. Eisenberg przyjmuje 
zamówienia na wykwintną. wiedeńską bieliznę i obstalun- 
ki wykonywa, jednak bielizna pochodzi z Bydgoszczy z ty 
doW'skiej firmy "Obrót". Ta ostatnia tlomaClY się, jakoby 
Eisenberg bieliznę u niej zakupi!. Eisenberg ukrywa się, 
lecz sądzić nale
y, te wkrótce wpadnie w ręce naszej po- 
licji, która w
najdzie dla niego odpow.iednie miejsce w 
kr)-minale. 



 
 , 
t, 
. , 
""" 


.. , . ,;- 
. 
 


BIEG KOLARSKI "STADJONU". 
Dorocznym zwyczajem w pierwszych dniach 
września redakcja "Stadjonu" organizuje jesienny 
bieg kolarski" na przestrzeni 2;) klm. dla jeź
źców, 
którzy nie brali dotychczas udziału w żadnych zawo- 
dach kolarskich, dając im możność wykazania swej 
SI'HI.Wności fizycznej oraz ujawnienia swych kwalifi- 
kacyj na przyszłych kolarzy. 
Dotychczasowe imprezy cieszyły się ogromn
 
Irekwencj
 wśród zawodników oraz ustalonę. popu- 
larności
 w środowiskach kolarskich, to też organi- 
zatorzy nie bez słuszności przewiduj
 bardzo liczne 
obsadzenie jesiennego biegu, obliczajQ.c na podsta- 
wie dotychczasowych zapisów, że ilość zgłoszonych 
przwyższy cyfrę 200 zawodników. Dla tego też i ilość 
nagród będzie prawdopodobnie imponuj
ca, co po- 
twierdza zreszt
 W}'kaz nagród z ubiegłego tygodnia, 
w ci
gu którego zgłosiła f. Gajewski i Wodz}"ński na- 
grodę w postaci wyścigowego rowern francuskiej fa- 
bryki ,,Louqsor", f. Austro-Daimler - rower marki 
"Puch", f. Maison Ormande-K. Lipińslti ramę rowero- 
wę., f. Radke - puhar, Księgarnia Wojskowa - arty- 
styczne i bogate wydawnictwa oraz cały szereg in- 
nych ngród, co skłoniło nawet wydawnictwo ..Stadjo- 
nu" do ur
deznia specjalnej wystawy nagród w jed- 
nej z firm sportowych. 
Szczegółowy regulamin będzie opracowany w naj 
bliższych dniach. 
Kwatery dla zawodników, zgłoszonych w przepi- 
sanym terminie, do dnia 31 sierpnia, redakcja zare- 
zerwuje na termin zawodów. 
Kolarskie mhtrzosłwa śwlata. 
\V zawodach kolarskich o mistrzostwo świata, 
rozegranych ostatnio w Amsterda.maie z udziałem 
polskich jeźźców, wyniki p6łUnałów dla amatorów 
były nasatępujące: I półfinał: l) Meyer, 2) Oszmella; 
II półfinał: 1) Mazairac, 2) Leche. Finał: l) Meyer 
13,4 sek., 2) Mazairac. Finał o trzecie miejsce: l) Lee- 
ne, 2) Oszmella. Polscy kolarze odpadli w finałach, 
a mianowie: Oszmella pobił Szymczyka, Galvaing 
Podgórskiego, a Kiewer Lazarskiego. W mistrzo- 
stwie zadowodowców I półfinał: l) Schilles. 2) Mocz- 
kops; II półfinał: l) Kaufmann, 2) Michard. Finał: 
l) Kaufmaann 12,6 sek., 2) Schilles. Finał o trzecie 
miejsce: l) Michard, 2) Moczkops, 
Przed mistrzostwem ptywaeklem. 
Trzydniowe zawaody pł)"wckie o mistrzostwo 
Polski, jakie ujrzy w tym t
"godniu stolica, będ
 je- 
dn
 z najpiękniejszych imprez sportowych sezonu. 
Złożę. się na to świetne warunki widowiskowe zawo- 
dów, efektowny program, zawierajQ.Cy oprócz bIegów 
pływackich, skoki z wieży i trampoliny i match wa- 
ter - polo, i nadewszystko wysoki poziom aportowy 
zawodów, w których prawdopodobnie padnę. niemal 
że wszystkie rekordy polskie. lest zagadkę. jedynie, 
czy uda się naszym pływakom pobić rekordy, ustano- 
wione w roku zeszłym przez Katowiczanina Dettego, 
który następnie optował i wyjechał do Niemiec, po- 
zostawiaj
c swe nazwisko na 6 miejscach w tabeli 
polskich rekordów. 
'l'nrnleJ teDDlsowy o mistrzostwo G6mego Ślł8 k a. 
Zakończony ostatnio turniej tennisowy o mi- 
strzostwo Górnego Śląska przyniósł następujQ.Ce wy- 
niki: Gra pojedyńsza panów: Stolarow (Lódź); gra' 
podwójna panów: Stolarow i Steinert (Lódz); gra 
pojed}-ńcza pań: Richterówna W. (Łódź); gra mie- 
szana: Richterówna i Steinert (Łódź); gra pojedyń- 
cza panów z wyrównaniem: Żółtow.&ki (Pomail); gra 
podwójna. z wyrównaniem: Bracia 2:ółtOWSCY (Po- 


znań); gra mieszana z wyrównaniem: \V. Richteró- 
wna i SteinerL 
Turniej powyższy, rozegrany w Katowicach, przy. 
niósł piękne zwycięstwo przedstawicielom Łodzi, re- 
prezentującym w obecnej chwili najlepsZJ) klas
 ten- 
nisistów polskich. 


Nowe rekordy. 
Pięć nowych rekordów norweskich ustanowiono 
na. państwowych mIstrzostwach w Oslo. l tak: rzut 
oszczepem oburQ.cz: Sunde 104,60 mtr. (prawę. 61,68 
mtr.), rzut kul
 oburę.cz: Ortander 24,.12 mtr. (prawQ. 
13 mtd, rzut dyskiem prawQ. i obur
cz: Askildt «,71 
względnie 8C,33 mtr. Skok wzwyż: Hansen 1,86 mtr. 
Fenomenalny . Szwed Arne Borg przepłynQ.ł 1000 
mtr. sty,,"m dowolnym w Upsala w czasIe 13,19,5 min., 
ustanawiajQ.C tem rekord światowy. 
Słynny \\' eissmuller brał udział w mistrzostwach 
amerykańskIch w Seattle i 100 yardów przepłyn
 w 
50,4 sek. Czas ten jest nowym rekordem światowym. 
który będzie trudny do pobicia. 


I 


J 



'..' .' 



 
.Id 
. 


7:.' 


Er' 
n. 


. 


.. 


"/- poz A" Sł(I((;O IPOł.\OI!IA I ; 
. 
 


Pomań. (Wróżka z Paryża oraz jej pomocnicy). 
Na ławie oskarżonych zasiadła Marja Eugenja \Vasz.. 
kowska, młoda i przystojna brunetka, oraz jej były, 
narzeczony Urba.niak Sylwester, jego szwagier:ta Sta- 
nisława Urbaniakowa oraz Szarletta Marja, matka 
ostatniej, i dalszych 5 oskarżonych. Oskarża.ł proku- 
rator Garduiski i to Waszkowską o oszm;two, resztę 
oskarżonych o poplecznictwo i paserstwo. Waszkow- 
ska, sprytna kobieta, przekonawszy się, że także w 
Poznańskiem jest jeszcze bardzo dużo naiwnych l ła- 
twowiernych ludzi, ogłosiła się wróżk
 i zawód ten 
przrnos ił jej poważne dochody. Przyjechawszy do 
Poznania, zamieszkała u Marji Szarlettowej, u któ- 
rej również mieszkała jej zamężna córka Urbania.ko- 
wa z mężem i tegoż szwagier Sylwester. Ostatni, 
Iti-letni młodzieniec, nie majQ.c pracy, był kasjerem u 
wróżId, zwiedzał z ni
 kawiarnie i kina, oraz sprze- 
dawał różne rzeczy, które W. wyłudziła od swych k.li- 
entek. Stanisława Urbaniakowa brała od W. pieniQ.- 
dze za utrzymanie, prezchowywała jej rzeczy i nama- 
wiala ją do dalszego wróżenia. I tak Waszkowska u- 
trzymywała całQ. familję i było wszystkim dobrze, ai 
nareszcie policja położyła kres temu, aresztujQ.c \Va- 
szkowsk
 i jej kasjera. Na rozprawę stanęła pokaźna 
liczba poszkodowanych, przeważnie młodszych i nie- 
zamożnych kobiet, które zeznawały mniejwięcej jak 
następuje: Oskarżona przyszła do nich, przedstawiła 
się jako wróżka z Paryża i ofiarowała się im wróżyć 
z ręki. Przepowiadała zwykle bardzo groźne wypad- 
ki, ale pocieszala zarazem, że zło odżegnać należy. 
tylko dać jej na jeden dzień coś z odzieży, bielizny 
lub biżuterji. Aby klientki o swej władzy przekonać 
brała jajo, zawijala w ręcznik i kładła do łóżka, po- 
czem kazała je rozdepn
ć. 1\astępnie rozwinęła ręcz- 
nik i oto jaju pokozoła się mała trupia główka. \Vi- 
dzQ.C to, jej klientki dawaly jej ze strachu, co tylko 
miały: suknie, okrycia, bieliznę, trzewiki, broszki, ze- 
garki itd., aby tylko grożQ.ce zło odżegnała. Pewna 
biedna służ
ca, słysz
c od niej, że ma dostać kołtuna, 
dała jej całe swe oszczędności w sumie 100 zł. Natu- 
ralnie wróżka się już nie pokazała. S
 po naradzie 
skazał \Yaszkowsk
 na l 
 roku, Urbaniaka Sylwe- 
stra na ł
 miesi
ca, Urbaniakow
 Stanisławę na 
 
miesięcy, Szarlettę na l % miesi
ca, zaś za paserstwo. 
Kazimierza Maciejewskiego i Helenę Hoffmann - 
każdego na 100 złotych grzywn)r. 
Kruszwica. (Niebezpieczna przejażdżka po Go- 
ple). W ubiegłę. niedzielę wyjechało grono osób, skla- 
daj
ce się ze Stanisława Waszaka, laniny i Haliny, 
Kostodowiczówien ze Sławska Górnego i Stan. 'Vie- 
trzykowskiego i Marji BarCzy11skiej ze Sławska Wiel- 
kiego - łodzią. po Gople. W pewnej chwil1. łódź, w 
której siedzleli, przewróciła się, wyrzucaj
c wszyst- 
kich w głębię Gopła. Stan. Waszak, umiejąc pływać, 
uratował Marję Barczyńską. Na ,...idok tonę.cych po- 
d
żyła z ratunkiem druga łódź, w której znajdowali 
się Leon Adamiak i Leon Molenda, obaj zam. w Kru- 
szwicy. Pierwszemu z nich udało się wyratować dwie 
topiQ.Ce się osoby, zaś 1\1oIenda, mimo że był pod wo- 
dę., w}Tatował z wielkim wysiłkiem trzeciQ.. Po wy- 
ratowaniu wsz)'stkich zaprowadzono ich do restau- 
racji na letnisku, gdzie przemoknięt)"IIl do suchej ni- 
tki dostarczono suchego ubrania i gdzie rozgrzano 
ich gor
cQ. herbat
. 
'l'ord.. (Dwie ofiary kę.pieli). We Wiśle utonął 
IO-letni Jan Cikać, synek reemigranta amerykańskie- 
go; zwłoki młodego topielca z wody wydobyto. Nie- 
dawno temu utonęła przy k
paniu na otwartem miej- 
scu uczenica gim.nazj. Walentyna Oszurkówna. 
Gruc1zl.Q.d%, (Bal kawalerji). \V ostatnim dnin 
wyścigów 23 bm. urzę.dzajIJ. Oficerowie, Słuchacze 
Centr. Szkoły Kawalerji w Grudzię.dzu bal pod prote- 
ktoratem p. generała dywizji Stelana Kasprzyckiego 
w salonach swego klubu przy ul. Chełmińskiej. Bal 
zapowiada się doskonale z racji licznego zjazdu na. 
tegoroczne wyścigi.
>>>
Str. 
. 


GAZET A BYDGOSKA', nie(fziela, 23 sie InIa 1925 


Nr. f9
. 


. 


:( 



 
, 
'1 


. . Z. ,,' 
C'Ał::E.J t"i)O,L
.llj - 


"; 


l 

 

 
l 
[ 
[ 
[ 
ł 
l 
ł 


Warszawa. (
ieszczęśliwy skok do wody). Stra- 
szliwy, ścinaj
cy krew w żyłach wypadek zdarzył się 
na \Viśle w \Yarszawie. Na barce stoj
cej nawprost 
ul. Karowej zabawiało się kilku młodych ludzi ska- 
kaniem do Wisły. Najlepszym i naj zgrabniejszym 
skoczkiem był 18 letni Tadeusz Malesza. Specjalno- 
ści
 jego b}Tł skok "salto mortale"'głow
 wprost do 
wody bez osłony rąk. 
a żądanie kolegów Malesza 
powtarzał skok kilkakrotnie, zawsze z pomyślnym 
rezultatem. Ucieszony powodzeniem, skoczyf siódmy 
raz. Stojący na barce koledzy z zapartym oddechem 
oczekiwali ukazania się skoczka. Po krótkiej chwili 
w miejscu, gdzie zniknął śmiały skoczek, ukazała się 
smuga krwi. Jeszcze moment a l\Ialesza ukazał się 
na powierzchni. Był cały zalany krwi
. Ryczł)c nie- 
ludzkim głosem, starał się chwycić brzegu barki - 
lecz naprożno. Koledzy wskoczyli do wody i wycią- 
gnęli nieszcz
śliwego na brzeg. Okazało się, że Male- 
sza ma zdart
 skórę z całej czaszki. \Vidocznie w cza 
sie skoku zahacz}'ł głow
 o ostrze kotwicy, leżącej w 
wodzie. Próbując się w}'zwolić Malesza szarpnął sil- 
nie głow
 i zdarł sobie skórę z czaszki w ten sposób, 
\ że część owłosionej skóry zsunęła mu się na oczy, po- 
zbawiaj
 nieszczęśliwego możności patrzenia. Do 
omdlałego z bólu i upływu krwi młodzieńca wezwano 
pogotowie ratunkowe, które odwiezło ciężko okale- 
czonego do szpitala. Istnieje f'łaba tylko nadzieja u- 
trzymania Maleszy przy życiu. 
Ł6di. (Usiłowane samobójstwo dezertera). W Gał- 
kówku, w mieszkaniu gospodarza Karaska, usiłował 
pOzbawić się życia 22-letni Kazimierz Widmański, 
szeregowiec 1 pułku szwoleżerów. \Vidmaliski przed 
kilkunastu dniami zdezerterował z pułku i ukrywał 
się w mieszkaniu swej narzeczonej 28-letniej Rozalji 
Karaskówny, zamieszkałej w Gałkówku. Pytany 
przez Karaskównę o powód ucieczki, odpowiedział,' 
ri:e w pułku źle się z nim obchodzono i więcej tam 
wrócić nie myśli. Przez cały czas pobytu u Karasków 
Widmański b} ł stale zmartwiony i wreszcie, będąc 
sam w pokoju, usiłował pozbawić się życia wystrza- 
łem z rewolweru w pierś. 1\a odgłos strzału zbiegli 
się domownicy i ujrzeli leżącego w kałuży krwi Wid: 
marskiego. Za\'\:iaaomiono natychmiast pobliski po- 
sterunek policji, który udzielił pierwszej pomocy 
\\"yj
 kulę i odwiózł Widmańskiego do szpitala 
 
Radogoszczu. Powiadomiono o powyższem władze 
wojskowe, wobec czego dezertera przewieziono w sta- 
nie ciężkim do szpitala wojskowego przy ul. Przę- 
dzalnianej. 
Katowice. (Z konlerencji Związku Powstańców). 
W Katowicach odbyła się konferencja trzech woje- 
wódzkich Związków powstańczych; mianowicie po- 
m
rskiego . związku powstańców i wojaków, poznań- 
skIego zwIązku powstańców i wojaków i związku 
po
stańców śląskich, celem utworzenia jednego 
Zw
ązku i W}-brania wspólnego zarządu generalnego 
ZWI
zków powstańcz}-cl1 i wojackich ziem zachod- 
nich Rzeczypospolitej Polskiej. 
a konferencję przy- 
byli przedstawiciele wsz}-stkich trzech organizacyj 
z upoważnieniami. Przewodniczył gen. Dowbór-Muś- 
nicki. Po dłuższej dyskusji w}-brano zarf
d gene- 
ralny. Jako prezes figuruje podpułkownik rezerwy 
Maciej Mielżyński z Pomorza, jako wiceprezes p. Ka- 
rol Grzesik z Katowic. Połą.czenie się t}'ch związKów 
ma na celu przysposobienie wojskowe i wychowanie 
fizyczne wśród związków powstańczych, oraz skon- 
solidowanie się stosunków wewnętrznych dla zapo- 
bieżenia secesjom i pracy destrukcyjnej jednostek. 
Puławy, woj. lubelskie. (Spalone dziecko). W ubie- 
głym tygodniu v.ybuchł ogień w zagrodzie Szczepana Ła- 
komego mieszkańca \\si Wandalin, gm. Rybitv.y, pow. pu- 

a
skiego. Ofiarą strasznej katastroly padło czteroletnie 
oZlecko płci męskiej, pozostawione śpiące w stodole. Mat- 
ka dziecka, uśpiwszy syna w stodole, sama udała się w 
pole do pracy około :tniw. Prz}"cz)"Ilą, po:taru miała być 
porzucona tlejąca zapałka przez słutącego, który przy- 
szedł ,z po
a do st,odoły po powrósła. Od stodoły Lakomego 
zapahła Sl
 pobh5ka stodoła brata Szymona, gospodarza 
dosyć ubogIego. W obu stodołach spaliło się zbota okoł. 

 korcy. Ka miejsce strasznego wypadku przybyła po- 
licJa która wszrzęla śledzt\\o. Po kr6tkiem poszuki\\aniu 
fiprawcę po:taru zdołano odszukać przy pomocy miejsco- 
wych włościan. Przy ogniu brała udział w ratowaniu stra:t 
ognio
a ocbotnicza z dWOMJ Skok6w. Mimo usilnej pra- 
cy dZielnych stratak6w nic nie.zdołano uratować, ponie- 
1I\aJ; strat przyb)ła za pMno. 
Lwów. (Krwawe zajście). We środę w południe 
na tle niesnasek między dwoma kochankami doszł
 
na. Znies!eniu pod Lwowem do krwawego 'zajścia, 
ktore poclą.gnęło za sobą ofiary życia ludzkiego. Mię- 
dzy .oddawna utrzymującymi stosunki miłosne H. 
K.omówn/b .zamieszkał
 na Zniesieniu, a \V. Kluezni- 
kI
, tak.
z ta:n zameszkałym, od pewnego Czasu na- 
8!
piło o
ę
bIenie stosunków, co pOciągnęło za sobą 
cIągłe kło
Ie a newet bójkę. We środę w południe 
iW. Kluczni:"- zasze.dł n
 podwórze domu, gdzie mie- 
8zkała 
ODlÓ'WIla, l z mewiadomych powodów rozpo- 
częła SIę ostra sprzeczka między obu kochankami. 
Po utar
z
e słownej Koniówna wpadła do domu, 
skąd wrociła z rewolwerem w ręku, rani
 celnyrQ 
etrza.łem W głowę swego kochanka. Gdy przejeż- 
,:lżajiCy' właśnie ulica. Drzodownik DOlicii na odsdos 


} 


strzałów wpadł na podwórze i wezwał j
 do oddania 
broni, Koniówna strzeliła na postrach w lego kierun- 
ku, a następnie celnym strzałem w głowę pozbawiła 
się życia. Przed dwoma tygodniami Klucznik brał 
udział w napadzie na dom Podgórskich na Zniesie- 
niu, za co też był aresztowany i wraz z innymi spra- 
wcami odstawiony do aresztu sądowego. \V piątek 
zeszłego t)'godnia wypuszczono go z aresztu na wol- 
n
 stopę. Jak wykazały przeprowadzone dochodze- 
nia, rewolwer, z którego Koniówna ciężko raniła ko- 
chanka i sama pozbawiła. się życia, był własnością 
Klucznika, który w obawie rewizji, dał go do prze- 
chowania do domu k!ochanki. Ciężk1 rannego Klucz- 
nika odwiozła stacja. ratunk. do szpitala pow. Zwło- 
ki Koniówny pozostawiono na miejscu wypadku do 
przybycia komisji sądowej. 


NA SKRAWKU SERPENTlNY. 
Tęsknota. 
Snują się dziwne myśli w głowie, 
Jak nić się snu
 złota: 
$wiat - szczęście, ludzie .:.... to Itogowie, 
Do czynu rwie tęsknota. 
Snuje się pasmo szarej wstęgi, 
Snuje się losów wątek, 
IkI kresu nite smętne kręgi 
Obłędny tycia wrzątek. 


,. 


Snuje się pasmo papierowe, 
Snuje się myśl ulotna., 
Drtą ciętkie złomy granitowe, 
Łka tyciem pieśń zawrotna. 
Snuje się zwolna marzeń raneli 
I znika zja W"
 senną, 
Zeschniętym liściem złudzeń wianek 
Szeleści łzą jesienną,. 
Snuje sie tycie: rok za rokiem 
Czas :tłobi swoje ślady, 
Zagasłym wokół u cc17jsz wzrokiem, 
Swiat zda się chmurny, blady_ . 
Snują. się jeszcze wspomnień cienie, 
;2;al szarem gzłem omota,' 
Ostatnie nikną jut promienie, 
A serce rwie tęsknota._ 


Jerzy A. ZacbarskL 


"Niech on finansuje". 
Od p. Lewandowicza, prezesa. Zw. Cech6w otrzy. 
maliśmy z prośbą o opublikov. anie ponitszy list 
List ten p. Lewandowicz przesłał do ,,DziennIka 
By.dgoskiego", jednakowot nie uni'ieszczono go, nat.:- 
miast dano w piątkowym numerze taką "odpowiedt 
redakcji": 
.P. Konstant, Lewandowlcz Bydgoszcz. Spro- 
stowania nie tJmieścimy: 1) ośmieszylib)"śmy się tą 
polszczyzną (nim Pan zacznie pisać do gazet, naucz 
się Pan wpierw po polsku). 2) nie zawiera ono :tad- 
n)"ch is
otPych sprostowań". 
PomewaJ; uwatamy, :te człowiekowi napadnię- 
temu pUblicznie musi przysługiwać prawo publicz- 
, nej obrony, poniewat jesteśmy zdania, te polszczy- 
zna listu - jak na rzemieślnika, wychowanego pod 
jarzmem pruskiem, jest wcale nienajgorsza (cz)-telni 
cy zl'esztą sami ocenią) - podajemy list p. Lewan- 
dowicza w całości. 
Sprawozdanie, poda.ne \}' "Dzienniku. Bydgoskim" nr. 
181, pod nagł6wkiem "Kiech on finansuje", nie jest zgod- 
ne z laktyczn}"IIl przebiegiem zebrania cechu piekarzy a 
ratące mijanie się z prawdą od początku do końca sp
a- 
wozdani
 w}-Uómaczyć sobie mogę tylko albo nieprzy. 
tomnośclą sprawozdawcy albo chęcią złośliwego i oszczer- 
czego zohydzenia mnie w oczach b)dgoskiego obywatelstwa 
. 1. Zaznaczam, te będąc apolityczny, nie byłem i nie 
Jestem tadn)"m pośredni,kiem redaktor6w N-D ani te:t dy- 
rektor6w banków, gdyf oni mego pośrednictwa nie po- 
trzebują. Kie chcąc dopuścić, by głosy rzemieślnicze roz- 
biły się przy wyborach do rady miejskiej pomiędzy po- 
szczeg6lne obozy polityczne, albo co gorsza, by część kole- 
g6w, usuwając się od walki politycznej, uChyliła się od 
gł?Sowania., broniłem jawnie .stanowiska, jakie żajęło rze- 
mIOsło, złączone w cechach, uchwalając iść do wyborów 
pod hasłem gospod
rczo-kutturalnem, a zatem apolitycz- 
nem. 
2: Nie jest prawdą, jakobym twierdził, :te Chadecja by- 
ła wIDna upośledzeniu rzemiosła, natomiast oświadczy. 
łem, :te og6lne pohJtenie tak się ukształtowało w ostatnich 
latach, i:t na plan pierv.szy wysunięto róv.ne kwest je spo- 
łeczn
, 
 r6
nocześnie upośledzono rzemiosło, które po- 
dobru e Jak mne warstwy społeczne musi się samo za- 
brać do obrony :tywotnych swych praw. 
. 3. Nle jest prawdą, jakobym twierdził, :te Ch.-D. jest 
wmna zastoju w budo\\ nictwie. lecz prawdą. jest, te kry- 
t)"kow&!em brak inicjatywy i programu obecnego mag:- 
stratu l rady miejskiej m. Bydgoszczy, w których Ch. D. 
ma bardzo wybitne wpływy. Powszecbnie znaną jest rze- 
czą, te Bydgoszcz w porównaniu z innemi miastami a w 
szczególnoe,ci z Poznaniem, absolutnie nic nie robi n
 po- 
lu b
dov."Illctwlf, a natomiast szeroką ręką szaluje pienię- 
dzmi na wydatki personalne. 
. 
. 
ie je;st prav.dą, jakobym tv.ierdzil, te wrogiem rze- 
m
ln.lka Jest robotnik, a bratem jego lalkykant 
natomlll.
t powiedziałem, :te fabrykant, broniąc swych in
 
teres6w I domagając się sprauiedliwego rozdziału podat- 
k6w na wszystkich obywateli, broni r6wnocześnie i inte- 
re
ów. rzemieślnika. Tak samo p
iedziałem, te f; naszym 

Ieścle m
y wjelu rozumnyolP'i po obywatelsku, myślq- 
cyc h T,obotmk6w, ale ci, naletąc do zrzeszeil ;:Jracobior- 

ów, me m?£ą publicznie Vo-ystąpit jakby s8,mi chcieli, jak 
Im rozum I sumienie nakazuje, gdY! w swoich związ- 
kach są z reguły majoryzowan!. 
5. Nie .iest prawdą, 
::.kobym powiedział, i:t robotnik 
nie ma .Z1eloneio 
Jtcia" o EosDodarce miejskiej (słów 
,
 


tych lItył sprawozdawca "D
ennika B
d
oski
o") 
ato- 
miast powiedziałem, te nasza rada mle,Jska l magl
trat 
dopuściły się szeregu zaniedbań w. 

rawle elektrow
l1, ,fa- 
bryki konserw mięsnych, lokomobili! na SzwedcrowIe Itp. 
przez co naraziły nasze miasto na zna
zne. szk
d
 ma
e- 
rjalne. Zarządzanie tak powatnym maJątk
em, Jaki 1oSI8- 
da Bydgoszcz, wymaga du:tych kwlJ1ifikacji. P. 
daktor 
Teska publicznie przyznał, it robottlcy Ch. D. 6śwladczYli 
mu na zebraniu; :te w radzie miejskiej zasiada za wielu ro 
botnik6w. 
6. Nie jest prawdą, jakobym twierdził, te nieporządki 
w Kasie Chorych spowodowała Ch. D. natomiast powie- 
działem - i to był jedyny wypadek krytyki pod adresem 
Ch. D., te gdy w Radzie Kasy ;hor. miała Ch. D. większość 
z powodu uniewatnienia. głosów socjalistycznych p
zy wy: 
borach w r. 19"..4, to wówczas odrzucono propozycJę pra- 
codawców, by oddać ich przedstawicielowi przewodnictwo, 
w Radzie, wobec tego, te przewodnictwo zarządu jest w 
ręku pracobiorcy l :te według zwyczajów przestrzeganych 
w bydgosIdej Kasie Chorych, kolej przypada na pracodaw- 
cę. P. Biechowiak, przedstawiciel Ch. D. oświadczył wów- 
czas publicznie: "na to zgod.,zić się nie motemy, bo cót po- 
v.iedzieliby socjaliści; oni by nas posądzili, :te się brata- 
my z pracodawcami". A więc Ch. D. nie' chciała się łą- 
czyć z pracodawcami, z samodzielnymi rzemieślnikamI, 
naruszając w ten sops6b zasadę programu międzystano- 
wego Ch. D. i godząc r6wnocześnie w interesa Tzemiosla. 
'1. Wniosek o v.;Ystąpienie rzemiosła na. zasadzie rów- 
ni z równymi w zrzeszeniu gospodarczem nie ja forsowa- 
łem i było to zbyteczne wobec jednomyślności kolegów 
rzemieślników \V tej sprawie. Przedstawiciele cech6w 
i rzemiosła na posiedzeniu w "Resursie" doszli sami do 
tego wniosku i uchwaliti popierać listę zrzeszenia gospo- 
darczego. Jeden jedyny głos sprzeciwu p. Niedbalskiego 
dowodził najwyraźniej, jaka jest og61na opinja T'zemiosła. 
Wywody sprawozdawcy "Dziennika Bydgoskiego"- nie mi&- 
ły nic wspólnego z referatem i dyskusją na zebraniu c
 
chu piekarzy. Zaznaczam kategorycznie, :te zrzeszenie 
gospodarcze nie jest wyk1adnikiem N. D., która- w wybo- 
rach do rady miejskiej nie angatuje się. Zwalanie odpo- 
wiedzialności za gospodarkę miejską, na Zrzeszenie Gosp. 
nie wytrzymuje krytyki, bo jestto organizacja zupeł':nie no- 
wa, która nie miała sposobności publicznie pracować. Na. 
polemikę pomiędzy Ch. D. a N. D. nie odpowiadam, bo o- 
sobiście do tadnego stronnictwa politycznego nie naletQ. 
i za ich politykę nie ponoszę odpow5edzialności. W odpo- 
wiedzi na dalsze wywody "Dziennika Bydgoskiego" zama- 
czam, te inicjatywa do utworzenia związku gospodarcze-, 
go wyszła od rzemiosła a przyklasnęły jej inne orga- 
nizacje i osoby prywatne; celem wsp6łpracy weszli do 
związku gospodarczego takte i bankowcy. Jeteli p. dyr. 
Bauer w komitecie organizacyjnym, nie na liście kandy- 
datów, zajmuje pierwsze miejsce, to wynikło to z alfabe- 
tycznego spisu członków komitetu organizacyjnego, a 
zresztą, obecność p. dyr. Bauera chyba rzemiosłu nie za. 
szkodzi. 
8. Kie jest prawdą" jakoby przy końcu zebrania spra.wa. 
wzięła dla mnie niepomyślny obrót i jakobym wyraził się,. 
te Ch. D. i "Dziennik Bydgoski" bardzo lubię. Co do Ch. D. 
będąc bezpartyjnym nie zowalczam jej, lecz krytykuję jaw- 
nie, je:teli jej posunięcia na terenie sejmu wychodz.iły na 
niekorzyść rzemiosła, jak to miało miejsce z bezpłatnymi 
urlopami, odszkodowaniem w czasie ćwiczeń wojskowych 
dla czeladDik6w i t. p. To samo prawo krytyki stosuję nie 
wyłącznie tylko do Ch. D. Co do "Dziennika Bydgoskiego" 
to oś'\\iadczam publicznie, -te nie mogę "lubić" pisma., któ- 
re chce uchodzić za organ Chrześcijańskiej Demokracji", 
a które na swych łamach posługuje się kłamstwami. 
9. Rekord w sztuce mijania się z prawdą osięga spra. 
wozdav.ca "Dziennika Bydgoskiego", przypisując mi sło- 
wa: "sam będę głosował tam, gd
e rzemieślnikom dadzą 
lepsze warunki". Ja powiedziałem wyratnie: ,,głosowanie 
jest tajne i nie motna nikogo zmusić, by głosował na tę 
lub ov.ą listę; rzemieślnik obejrzy sobie dokładnie katd" 
listę i przyjrzy się, na której będą kandydaci z rzemieślni- 
ków oraz z poza grona rzemieślnik6w, bud
cy najwdęk- 
sze zaulanie i na tę listę glos odda". Taką, listĄ jest wła- 
śnie lista zrzeszenia gospodarczego; ja w tej sprawie mam 
sąd wyrobiony i nie widz.ę motności, by jakakolwiek lista 
partyjna dawała ,"zemiosłu lepsze szanse i gwarancje. Dls 
mnie nie są miarodajnemi obiecanki niekt6rych agitato- 
r6w Ch. D., ale zwarta opinja. rzemiosła, która powstała 
na podstawie dotyclM:zasowych smutnych doświadczeń. 
Jak dotychczas, tak i nadal będę głosił mimo oszczerczych 
!lapaści "Dziennika Bydgoskiego", te rzemiosło powi.nn
 
IŚĆ do wyborów pod hasłem gospodarczem j jestem pew- 
D?" te wszyscy koledzy rzemieślni«;y to uczynią, te nikt 
Dle da się otumanić partyjnemi obiecankami wyborczemL 1 
Oso
ne
 uchwał
 na posiedzeniu cechu piekarskiego nie 
wymes1Ono, pomewat cechy akceptowały stanowisko za- 
rządu związku cechów. 
10. Nie jest prawdą, jakoby pierwszy rzemieślnik na 
I:ście 
rzeszenia gosp. figurował dopiero na 7-ym miejscu. 

dyt hsta kandydatów zrzeszenia gospodarczego nie jes1 
Jeszcz
 wogóle us
a
ona. Przedstawiciel cechu piekarslcie- 

o zajmował ? mieJsce, a obecnie po rezygnacji jednegc 
kandy
ata zajmuje 6 miejsce ale na liście kandydatów, 
wysuDlętych przez rzemiosło. Sprawozdawca Dziennika 
By
goskiego" umie chyba rozr6tnić te dwie list; od siebie 
a Jednak stara się świadomie wprowad,zić czytelnik6vr 
w błąd. 
. P. Lulkiewicz, członek zarządu cechu piekarskiego, 0-, 
!;
ladczYł, te .n
e jest rzeczą. konieczną, by piekarz był na 
plerwszem I?leJsC1J wśród rzemieślników, natomiast W}'-, 
suną
 tąd,ame, by kandydaci v. ysunięci i popierani przez 
rzemleślmk6w potrafili stanąć w obronie rzemiosła. 
. 


umiem, te rozpoczyna się walka wyborcza. na ca. 
ł
J bnJ:I, ale wą!pię, czy podobnie klamliwe artykuły przy- 
DlOsą Jakąko!\vlek korzyść "Dziennikowi Bydgoskiemu", 8 
zwłaszcza Chrześcijańskiej Demokracji, o ile ta wogóle mo 
te akcept1\'\ać stanowisko "Dziennika Bydgoskiego". 
(-) KODStanty Lewandowłcz. 
Powytszc sprostowanie zgadza się z przebiegiem zebrS 
nia cechu piekarskiego, na którem omawiana była spraw'J 
v. ybor6w do 
dy miejskiej. 
(-) Bofka, cechmistrz. (-) ZamkowskJ, sekretarz. 
(-) rWpo"skL c:złoJlek. zarzą.du. 


-t.
>>>
nr. 19
. 


.- 


Urzędowe sprawozdanie 
ZE ZJAZDU XXI OKRt:GU KOŁ ŚPIEWACZYCH 
w dniu 5 lipca 1925 roku w Bydgoszczy. 
Wynlk 
konku!'su odśpiewanych pieśni w Teatrze Miejskim. 
1. Tow. Śpi
wu "Halka", Bydgoszcz, chór męski 
86 punk tow. I nagr. Okręg. za jednolitą. pieśń 
dar Mag
stratu miasta Bydgoszczy. ' 
2. Tow. ŚpIewu "Harmonja", Bydogszcz, chór mie- 
s
an?, 71 punk!-ów. II nagr. Okręg. za jednolitą 
pleśn, dar "DzIennika Bydgoskiego". 
3. Tow. Spiewu "Dzwon" Solec-Kujawski chór 
. mie
za?y 88 punktów. IiI nagr. Okręg. za' jedno- 
htą. pleśn, dar Magistratu miasta Bydgoszczy. 
ł. Tow. Śpiewu "Koło Śp. Kolejarzy", Bydgoszcz, 
chór męski 67 punktów. IV nagr. Okręg. za je- 
dnolitIJ. pieśń, dar "Gazety Bydgoskiej". 
5. Tow. Śpiewu "LiJ:a", Bydgoszcz-Szwederowo chór 

iesz
n
 59 punktów. V nagr. Okręg. za jedno-- 
, htIJ. pleśn, dar XXI Okręgu Kół Śpiewaczych. 
6. Tow. Śpiewu "Moniuszko", Bydgoszcz, chór mie- 
szany 57 punktów. VI nagr. Okręg. za jednolitą. 
pieśń, dar "Gazety Bydgoskiej". 
7. Tow. Śpiewu "Harmonja", Bydgoszcz, chór męski 
5ł punkty. . 
8. Tow. Śpiewu "Halka", Szubin, chór mieszany 
53 punkty. 
9. Tow. Śpiewu "Odrodzenie", Bydgoszcz-Bielawy 
chór mieszany 52 punkty. ' 
10. Tow. Śpiewu "św. Wojciech", Bydgoszcz chór 
mieszany 51 punktów. ' 
11. Tow. Śpiewu "św. Cecylja", Fordon, chór mie- 
szany 50. punktów. Nadzwyczajna nagroda, prze- 
znaczona dla Koła powiatowego, dar Starostwa 
Bydgoskiego. 
12. Tow. Śpiewu "Dzwon'" Bydgoszcz-Okole chór 
l1lieszany 50 punktów. ' 
13. Tow. 
Piewu "Lira", Bydgoszcz-Szwederowo, chór 
męsk
 4.1 punktów. 
Ił. Tow. 
piewu "Halka", Mękowarsk, chór mieszany 
39 punktów. Nadzwyczajna nagroda, przezna- 
czana dla koła powiato.wego, dar "Gazety Byd- 
goskiej". , 
\5. Tow. Śpiewu "św. Cecylja", Brzoza-Przyłęka, chór 
mieszany 27 punktów. 
Wynik konkursu odśpiewanych pieśni przez kola 
gościnne, nie należące do XXI Okr,gu, w Strzelnicy. 
1. Tow. Śpiewu "Lutnia", Włocławek, chór męski 
89 punktów. I nagroda Okręg., przeznaczona 
specjalnie dla kół gościnnych, dar Starostwa 
Bydgoskiego. 
2. Tow: Śpiewu "Lutnia", Toruń, chór męski 80 pun- 
któw. II nagroda Okręg., przeznaczona specjal- 
nie dla kół goŚ-clnnych, dar XXI Okręgu Kół 
Śpiewaczych. 
3. Tow. Śpiewu "Halka", Wyrzysk, chór mieszany 
80 punktów. III nagroda Okręg., przezn,aczona 
specjalnie dla kół gościnnych, dar p. \Veynerow- 
skiego . 
ł. Tow. Śpiewu "Harmonja", Nakło, cnór mieszany 
59 punktów. 
5. Tow. Śpiewu "Kło Śpiewacze Drukarzy", Byd- 
goszcz, chór męski 56 punktów. 
6. Tow. Śpiewu "Harmonja", Nakło, chór męski 
54 punkty. 
Wynik konkursu odśpiewanych pieśni przez koła, 
naIetQGe do XXI Okręgu, w Strzelnicy. 
1. Tow. śpiewu "Halka" Bydgoszcz, chór męski, 
89 punktów, nagrodę wędrowną. (którą. odbiera 
koło za najwyższą ilość punktów), dar Starostwa 
Bydgoskiego. 
2. Tow. śpiewu "Dzwon." Solec Kujawski, chór mie- 
szany, 84 punktów. 
3. Tow. śpiewu "Moniuszko" Bydgoszcz, chór mie- 
szany, 75 punktów. 
ł. Tow. śpiewu "Koło Śp. Kolejarzy" Bydgoszcz, 
chór męski, 73 punktów. 
5. Tow. śpiewu "Halka" Szubin, cnór mieszany, 
72 punktów. 
6. Tow. śpiewu "Harmonja" Bydgoszcz, chór mie- 
szany, 70 punktów. 
7. Tow. śpicwu "Św. Wojciech" Bydgoszcz, chór 
mieszany, 63 punktów. 
8. Tow. śpiewu "Odrodzenie." Bydgoszcz - Biciawy, 
chór mieszany, 62 punktów. 
9. Tow. śpiewu "Harmonja" Bydgoszcz, chór męski, 
58 punktów. 
10. Tow. śpiewu "Lira." Bydgoszcz-Szwederowo, chór 
- mieszany, 53 punktów. 
11. Tow. śpiewu "Dzwon" Bydgoszcz - Okole, chór 
mieszany, 51 punktów. 
12. Tow_ śpiewu "Halka" l\fę.kowarsk, chór miesza- 
ny, 42 punktów. 
13. Tow. śpiewu "Lira" Bydgoszcz-Szwederowo, chór 
męski, ł1 punktów. 
Ił. Tow. śpiewu "Św. Cecylja" Brzoza-Prz}'łęki, chór 
mieszany, ł! punktów. _ 
15. Tow. śpiewu "Św. Cecylja" Fordon, chór miesza- 
ny, to punktów. 
Wszystkim kołom śpicwaczym, które brały udział 
w zjeździe, wyraża Zarz
d XX.I Ok
{gu najn.a
więk- 
8:r:e uznanie i cześć, życz
c JaknaJPomyślmeJszego 
rózwoju na. niwie śpiewaczej. Na. wyróżnie
i
. zasłu- 
gują. koła "Halka" Mąkowarsk i "Św. CecylJa Brzo- 
za.:.Przyłęka", które pracują. w bardzo trudnych wa- 



 


GAZET A BYDGOSI{A', niedziela, 23 sir]' nin 1925 


runkach, a jednak chętnie przyb) ły na zjazd, okazu- 
ją.c tem wielkie zainteresowanie się sprawą. śpiewa- 
czą. Cześć im za to! Ubolewania godnem jest nie- 
solidaryzowanie się niektórych kół, które z powodów 
osobistych udziału w zjeździe nie wzięły. Niech to 
w przyszłości znika.. Zaś bratnie pozdrowienie i cześć 
kołom gościnnym, które przybyły zbliska i zdaleka, 
ażeby zjazd upiększyć i powiększyć za1,ał do dalszej 
niezmordowanej pracy; tak samo serdeczną. podziękę 
wszystkim członkom poszczególnych komisyj, którzy 
szczerze i sumiennie powierzone im prace wykonali. 
A w końcu naszym szczerym i szlachetnym Q.fia- 
rodawcom, jak: :Magistratowi, Starostwu, "Dzienni- 
kowi BYdgoskiemu", "Gazecie Bydgoskiej" i p. radcy 
\Veynerowskiemu, za wspaniałe przedmioty, oddane 
Zarządowi Okręgowemu do d}'spozycji celem odda- 
nia ich jako nagrody towarzystwom za dobre wyko- 
nanie pieśni polskiej oraz jako zachętę do dalszej 
pracy. składamy jaknajgłębsze i serdeczne Bóg za- 
pła.ć! 
Cześć pieśni polskiej! 
Za ZarzQd XXI Okr,gu J. Janicki, prezes. 


Z sali sądowej. 
o znIewolenie. 
Przed tutejszą. Izbą. Karną. toczyła się tnteresuję.- 
ca rozprawa, meritum której daje miarę ogromu ze- 
psucia, jakie rozpanoszyło się już niet}-lko pośród 
młodzieży i dorosłych, ale nawet pośród dzieci. 
Na ławie oSkarżonych zasiadają. trzej chłopcy 
o twarzach, napiętnow811ych złemi żądzami, jak i ze 
śladami dłuższego pobytu w areszcie śledczym. Są. 
to: Albrecht Klaus, Wyrzykowski i Szczeblewski w 
wieku od 15 do 17 lat życia. Akt oskarżenia opie- 
wa, że oskarżeni zwabili dziesięcioletnią. Dorotę 
Schonbom w dniu 20 marca b. r. do miejsca od- 
osobnionego, tam rozebrali j
 i pod groźbą. bicia. a 
nawet uśmiercenia, dokonali gwałtu, zarażąj
c ją. 
jednocześnie ostrą. rzeżQ.czką. 
\Vystępek stanowi zbrodnia z paragrafu 177. 
Obronę z urzędu prowadzili aplikanci sądowi pp. Ga- 
łecki, Płotka i Rubenau. Po przesłuchaniu świadków, 
mowach prokuratora i obroIlców, S
d udał się na 
naradę. Ponieważ przewód są.dowy nie wszystkic 
postawione w oskarżeniu zarzuty ustalił, wyrok za- 
stosowano za występek z paragrafu 176, ustęp 3. 
z uwzględnieniem okoliczności łagodzą.cych z powo- 
du młodego wieku przestępców. 
Oskarżonych skazano na kart więzienia po 
8 miesięcy każdego. Oskarżeni wyrok przyjęli, zrze- 
kają.c się prawa odwołania do wyższej instancji. 
El-zet. ! 


Życie i akademja żebraków. 
2adne chyba miasto na świecie nie posiada tylu 
żebraków, co Nowy Jork. Według urzędowej staty- 
st}-ki liczba żebraków w Nowym Jorku wynosi 50 000 
osób. Z tej liczby zaledwie 10 proc. to faktycznie 
ubodzy, zdani na wyłą.cznę. łaskę przechodniów. 
Nowy Jork jest - jak wiadomo - najbogatszem 
a zarazem i najbardziej religijne m miastem na świe- 
cie. Nie dziw więc, że 8;) 000 dolarów tygodniowo 
wędruje do kieszeni "biednych" żebraków ulicznych. 
Tym sposobem hojni i dumni jankesi obdarowują 
natrętnych pseudo-biedaków sumę. 5 miljonów dola- 
rów rocznie. 
Wcale nieźle być żebr.kiem w Nowym Jorku, 
90 proc_ ułomnych, niewidomych, niemych inwali- 
dów o jednej nodze lub ręce, to zwyczajni oszuści, 
którzy doskonale potrafią. wywieść naiwnych prze- 
chodniów w pole. Niema ani jednego wśród nicłi, 
któryby nie potrafił przechodniom wycięgną.ć 8 do 
10 dolarów dziennie. Są. i tacy, których "zarobek" 
waha się w granicach cd 80 do 100 dolarów dziennie. 
Niewidomi uliczni muzykanci własne posiadają. 
w bankach konta, które umożliwiają im wygodny 
pobyt w pierwszorzędnych miejscach kąpielowych 
i w czasie wakacyjnego pobytu u wód z wszelkich 
wyzwalają. się "ułomności". Inni znowu posiadają. 
wykwintnie urządzone wielopokojowe mieszkania 
w centrach miast, które z brzaskiem dnia, odziani w 
łachmany żebracy opuszczają, by późnym wieczorem 
z obfitym do domu powrócić łupem. Tu zamieniają. 
strój żebraczy na. eleganckie, najmodniejsze ubranie, 
poczem udają. się na kilkugodzinny wypoczynek do 
wykwintnych nocnych lokali. .. 

jedawno właśnie aresztowano przy jedn}-m_z 
teatrów takiego ..jegomoścja", nagahują.cego prze- 
chodniów. Urzędnicy kryminalni, którzy go areszto- 
wali, spotkali go w naj wytworniejszej restauracji 


"! 
,,-,-ł...' 
 
 


S'f!'. f. 


na 5 Avenue. Ubranie z najlepszego materjału 8.Jl. 
gielsklego, uszyte było według na.jnowsz
j .mody, 
Siedział wygodnie w fotclu klubowym, zaplJaJ
c tu- 
recką. kawę i palą.c cygaro. 
W chwili aresztowania go zjawił się nagle kel- 
ner i oświadcza, że szofer jcgo co dopiero telefonicz- 
nie oznajmił, że jest on w drodze 
o swego 
,chl
bo- 
dawcę". I rzeczywiście po upłYWIe zaledwIe kIlku 
minut zajechał nagle przed restaurację nie zwyk
y 
Ford ale najwspanialsze luksusowe auto. które sobIe 
niez
ykłY żebrak przed rokiem kupił. r-;'iemałe wra-, 
żenie wywołał wśród gości restauracyjnych fakt, gdy 
razem z pseudo-magnatem do auta wsiedli także 
urzędnicy kryminalni, odwoż
c go do urzędu eled- 
c;zego. 
Istniała w Nowym Jorku specjalna szkoła. w któ- 
rej m
żczyźni oraz kobiety przechodzili regularne 
kursa sztuki zdobywania. łatwym sposobem pienię- 
dzy. Kandydatów praktycznie obznajmiano, W jaki 
sposób odrazu można udać głuchoniemego, niewido- 
mego wzgl. ułomnego. Kierownictwo szkoły spoczy- 
wało w wytrawnych rękach trzech ,,nauczycieli - f
- 
chowców". Ilość uczni wynosiła kilkaset osób. kto- 
re regularnie opłacały czesne oraz zObowią.zywały 
się przcz trzy miesią.ce dzielić dochodem z nowego 
zawodu" z zarz
dem szkoły. Uniwersytet żebraków 
" . I 
jednak przed niedawnym czasem władze nowoJor- 
skie zamknęły. 


J 


. 
- 


- 


,. 


\ 
B. R. 25. Po
yczka długotenninowa wat()ryzuje się we, 
dług daty kupna, jeśli Pani jest pierwotną \\łaścicietką: 
co trzeba udowodnić dokumentem lub poświadczeniem J 
banku, \V którym po
yczka została podpisima. 
N. W. P. ł"alety zapłacić 15 proc. tj. 1385,.17 plus proc
 
za 2 lAta. Pelnej waloryzacji nie mote \\-ierzyciel tądat! 
ani te! waloryzacji w stosunku do zmi8.DY wart.ości gruntu 
Odbiorca. Przej
cie długu osobistego nie nastąpił"] 
roo
na wil;C tądać tylko 845,50 zł. Od Ward. mote Pan Jej 
dnak tądać waloryzacji w tym stosunku, w jakim on jest 
zbogaconym. Jeśli więc Ward. po sprzeda
y gruntu pie- 
niędzmi uzysk8.Demi d()brze operował i je dziś jeszcze po- 
siada, mote Pan od niego tądać wytszej waloryzacji, at do 
r630 701. 
Abou.. z GdaAsJdel. Dzieci przyznaje się przy rozwo- 
dzie stronie nie uznanej za winną. Jeśli obie strony 
 
\\-inne, przyznaje się mę
owi synów, a tonie córki. Dru. 
giemu maltonk()wi przyznaje się swobodne obcow8.Die z 
dziećmi. Stosunek ten reguluje sąd opiekuńcz}-. Malton- 
kowie s
 zobowiązani równomiernie do ponoszenia kpsz. 
tów utrz) mania dzieci. 
R. Naw, Listy zOOtowe oprocentowuje się po 6 proc. 
\\ edług ceny tyta. \V edług cen dzisiejszych przynoszą one 
ca 20 procent. 


, 
f 
I 
I 


! 


, 
. 


',Jtu'cu' . 
. '-

--'
\

L?'.' ,tlST\YACH, 


, 


ZwiQZek Towarzystw Kupieckich. Spis towarów, 
podlegajl!cych reglementacji przywozowej z poda
 
niem pozycji taryfy celnej mogą. członkowie otrzy- 
mać w sekretarjacie. 
Związek Towarzystw Kupieckich. Blankiety po- 
dań o pozwolenie na przywóz (w związku z reglemen- 
tacją. przywozu niektórych artykułów) wraz z obja- 
śnieniem otrzymać można za zwrotem własnych ko. 
sztów w Sekretarjacie. 
"Sok61" Bydgoszcz III - Szwederowo. W niedzia 
lę, 23 bm. wycieczka gniazda do Potulic. Zbiórka pun; 
ktualnie o godz. 8-ej rano u dha prezesa, ul. Lesz
 
czyńskiego 10. Należy zaopatrzyć się w naczynia. do 
obiadu. ..Czołem"! Zarz,d. 
Bacznoś61 Bydg
skie Towarzywtwo Cyklistów, 
Spólna wycieczka w niedzielę o 5-tej rano. KOUl Ie, 
tne stawienie się wszystkich zawodników porząd J 
Zbiórka na placu Teatralnym. KierowniI[. 
Podoficerowie Rezerwy. Przypomina się człon- 
kom, że w poniedziałek, 21 bm. o godz. 7-ej wieczo- 
rem w lokalu Resursy Kupieckiej przy ul. Jagielloń- 
skiej odbędzie się nadzwyczajne walne zebranie Kola. 
Komplet konieczny. Za.rzQd. 
Wolny Cech Stolarski. Bydgoszcz obchodzi w niedzie1ę, 
dnia 23 bm. poświęcenie sztandaru. Zbiórka wszystkich 
członków rano o godz. 8 w ogrodzie Patzera. Ubiór czarny 
cylinder, biało rl;kawiczki ikrawatka. Porzą.dek dalsze) 
uroczystości w programach.. Zarząd: 
. Kosicki, cechm. , 



 


ID WIELKOPOLSKI 


K 


. 


Sp. Akc. W Bydgoszczy. 
Na moc)' uchwal)' Walnego Zebrania z dnia 8. V. 1925 miaJ)' b)'ć akcje nasze ostemplowane 
d
 t lipca 1925 r. w Banku .M. Stadthagen w Bydgoszczy. Termin ten jako ostateczny przedłuża 
się do t-go października rb. Prosimy Szanownych Akcjonarjuszy oddać akcje do odstemplowania 
w wyżej podanym banku. 



 



 
t 
co 
oF- 


Zarzą
: (-) dyrektor Stanisław Rolbieski. 


. . .'(111.-\1. .
>>>
17"" 
. . , . jaciele, starajQ.c się ocucić eterem,.oraz różneuli środ- 
- Z zycla czarnego mis trza P I':'SCI. karni. W ich oczach malow8;ła SIę nipewność, czy 
cI .. .. 
.. Jack będzie zdolny do dalszej walkI. Jednak wytrwa- 
go Jcdc Jack Dempsey o mało nie utracił tytułu mistrza śWiata W boksie? ły murz)-:zJ. prz)'szedł zupełnie do 
ebie i zd
łał o
a: 
lf Iack Den
psey jest s!a\\'11ym na cały świat bokse- wlec!ał w sam śro?
k pierwszego. rzędu, w którym nować się już na tyle. że mógł .z zImną 
nVI
 podJąc 
'\I rem i wszysey zapewne o nim słyszeli, ponieważ nie sIedzieli przedst8;wlclele pr
sy 

awle całego świata. zapasy, co bardzo z!Di
szało Flrp
, pomewaz b
ł pe- 
c tak dawno temu podejmował on podróż z AmeT)'ki. do Tymczasem. sędzIa. zaczął. hc
yc. raz - dwa -:- trzy... wtien, że jest już bl1skim uzyskania tytułu mIstrza 
(j E.l1'Opv, gdzie zabawił jakis czas w !\iemczecb, wlta- Do lO, musIał. Jack znalez
 Się o \"ła
nych 
lłach, z świata.. 
l my owacyjnie przez wielotysi('c7IDe tłumy, ktÓl:Ych 
n
 powrotem w nngu w przecIwnym bowIem raZle byłby Na dany znak posunl,!ł się zwolna Jack, pewnym 
T tuzjazm posunął się tak daleko, że wyprzą.gmęto JUz uzna
y za pokonanego. 
do
ał on. stan
ć 
owu na- krokiem ku środkowi rin.gu i. pochwyci
sz
 w tpgnie- 
l na dworcu konie od powozu zawoż
 go "Taz z młodą. przecIwko rywala, ale w JakIm pozało" ama godnym niu oka pierw8'Ze natarCIe Flrpa., paruJIJ-C Je połobro- 
l małżonkę. do przygotowanych apal'ta!lnent
')\v.. Spot- stamie!... Chwiał się na nogach i głowa !padała. m.u tero, już w następnej chwili, korzystajlłc z dogodnego 
J ka.nie siO w ringu z Jackiem, llle !D
ło 
lę mestety ci

le!l8 pie.rsi, g!y tymczasem Firpo juz zna!a.zł S1ę momentu. wymierzył mu C!OS straszli
 'Y pr
wą. 
( odbyc, a to z tej przyczyny, że chOCl8.Z mo
 znalazła: przy mm i bIł w mego. raz za razem., 
us
aJ.ąc do szczękę waIQ-c w ten sposób pIOrunem na. ZIemIe. FITpo 
( by się tak poważna suma jakiej domagał SIę za swóJ usta.wiCZllych obrotów l upadku. PodD1ÓS
 Slę jednak I powstał zaraz ale wkrótce mmvu musiał przypaść do 
I .,deb.tut" _ to jednak w całych !\iemczech 
o było ta: zawsze szybko 
zymały Jac
, ja.kkoly,'1
k ogamia- dywamu. P
iósł się jednak 
. wielkim wysiłkiem po- 
I kiego mistrza, któryby odważył się stan
c do w
ki ło go coraz wIększe zmęczerue. \VrcSZCI
 
dezwał I wtórnie lecz w trzeciej POZYCJI otrzymał następny de
 
I z mistrzem świata. SkoilCZyło się zatem na pubhcz- się upragniony zn&.;k s
dziego i sk!ń
zył
 Slę plerw
za cYduj
 cios, po którym nie podniósł się w ci
gu 
: lI1ynI pokazie sztuki bokserskiej, w 
tórym. par:tner
 runda. Dempsey sIedział a właśCiWie lezał na pół zy- dziesięciu sekund i tom samem został pokonanym. 
zastępowały olbrzymio wory, 
pełn.lOne. pIa
kiem l wy w swoim kQ.de, gdzie go nagwałt masowali przy- 
I eiężkie balony. B)'ło "prawdZJe takze ki
ku 
}."-ych 
..przeciwników". ale ci również tylko .ćwIc
yh.z Ja- Przed 
tkiem. Widoy,isku prz)"I)atrywało SIę ł:uezhcrone 
wprost mrowie ludzi i tworzyła się 
r
wdziwa 
alka 
na laski, parasolki oraz.... pięś:i o m
eJsca tak, ze 
 
licja musiała kilkakrotnie interwenJować, wzywaJą.c 
karetki pogotowia, które dopiero przyprowa

ał
 
o 
przytomności ofiary sportowej zapR;lczY\\"
CI.l tue
e: 
den dzięki już t)lko teQlU samemu, ze chC'lał SIę lepIej 
przyjrzeć Jacko\\i, oberwał potężnego guza, lub z roz- 
bitym nosem opuszcza.ł lliegrn;cinny plac ć\\iczeń.. . 
Jednak i Jack Dempsey miał swój pechow.y d
en 
'łV życiu, w którym o mały 
\"łos nie został poblt: l ła- 
two mógł utracić mozolme zd?byty. tytu
 .,mlStrzA 
5\Viata". Powodem tego. stał Slę posr
mo pomY
ł 
:Jacka, opuszczenia Ameryki dla szukaD'la:w Europie 
!Sławy która b,"ła wówczas jeszcze bardzo młoda. i do- 
magaia się aby ją U\\ ieilczyć liczniejszem
 laurami. 
co zniewoliło ostatecznie boksera do szybkIegO zade- 
tydow.am.ia wyjazdu. Gdy wieść o t}'m jego zamiane 
notarła do sportowych kó
 i szerszej publiCZ'Ilośd. 
!Wszystkie nieomal amery:kailskie dziemrlki rozpra- 
1I\1ały na ten temat bardzo szeroko, Ź)"czą.c mu na dTU- 
.oej półkuli jak najlepsze
o powodzenia. 
y Ne
 
jYork przygotowywał się do uroczystego pozegnaDJ6 
niezwyciężonego Jacka. W dniu odjazdu, kiedy Dem- 
psey miał już wchodzić na staltek, z tłumu przyglę.da- 
:ią.cych mu s.i
 ludzi, przecisn
ł się jakiś wysoki ja
 
topola osobnik i prz}'s
piwszy do 
o
ra, 
wycIł 
go za rękę, wołaj!!c: - Hallo, Jack! . Na J
ną nunutę.' 
Dempsey odWTócił się, podał mezna.Jomemu dIon 
, & prz)luszczając, że to pewnie ,Jakiś spóźniony 
o- 
lennik. który chciał go w ten mezwrkły sposób poze- 
gnać przed daleką podróżą., podziękował za. tyczliwość 
li skierował się ku pokła.dO\\i, gdyż właśnie odezwało 
I.rlę trzecie dzwotrlenie i parowiec lada chwila mógł ru- 
szyć w drogę. T}"IIlcza.sem nie2lIlajomy ani 
y8!ał pu- 
ścić ręki i ściskajlłc ją mocno, przysunQ.ł Slę Jeszcze 
bliżej do Jacka, mówiąc: 
- Chcialem się ciebie zaP}'ta.ć, czy zgodziłbyś się 
ze mne walczyć o mistrzostwo świata, skoro wrócisz 
do Ameryki? 
- Ależ naturalnie, z najwięksZl). przyjemnościQ.- 
odparł mu na to, śmiejąc się Dempsey. 
- Dobrze Jacku ! potwierdził nieznajomy, pusz.. 
czają.c mu rękę, do której Dempsey przerzucił szybko 
pled i pobiegł co tchu po schodkach ku parowcowi, 
!który wyrzucając kłęby ciemnego dymu, podniósł ko- 
twicę przy dź\"ię-kach wszystkich pra\\ie syren. Z'Ila- 
łazłszy się jednak na pokładzie, po 5 minutach Jack 
!Zupełnie zapomniał o całem zajściu z roeznajomym. 
Jakież było ",ięc jego wielkie zdziwienie, kiedy po- 
Jp.Tóciwszy do Ameryki zastał w swojem mieszka'lliu 
II1st w którym pewien bokser nazwiskiem Firpo, po- 
!chodzący z Argentyny, wyzywał go do walki o tytuł 
mistrza świata.. Dempsey po dłuŻS'zem deliberowaniu, 

ołał sobie wprawdzie przypomnieć wymienione na- 
zwisko. młodego boksera, który dopiero co zacząl sta- 
:t\,iać pierwsze kroki w ringu, lecz jakkolwiek robił 
llif:Słycha.ne postepy, to jednak było mu jeszcze bardzo 
&leko do tego, aby mógł stawać w szranki ze sław- 
IOYm Jackiem. To też list z wezwaniem do walki, po- 
,wędrował wkrótce do kosza. 
Upłynęło sporo czasu od dopiero co opisanego zaj- 
Ada. do którego Jack lnie przyw1Q.zywał zupełBle więk- 
Ezej wagi l nieraz uśmiechał się pobłażliwie w gronie 
IiWOlch przyjaciół już na saII14 myśl o tem rzuceniu 
mu rękawicy... Aż nadeszła wreszcie chwila. kiedy 
Firpo, pokonawszy wszystkich swoich przeciwników. 
l'lJdobył sobie niebywałe sławę i jako równorzędny. 
wyzw&ł ponownie Jack&. do walki o tytuł mistrza 
5wia.ta, czemu Dempsey nie mógł ocZ}'Wiśde odmó- 
wić. Niebawem dwie bokserskie sławy światowe, któ- 
rych nikt nie mógł pokonać, stanęły w ringu wobec 
nieprzeliczonego tłumu ludzi, który z zapartym odde- 
J:hem wyczekiwał ch",ili rozpoczęcia się walki. Tym- 

zasem Dempsey, zobaczywszy Firpa nie mógł sobie 
zrazu przypomnieć, gdzie go już widział. Wkrótce je- 
drna.k przyszła mu na myślowa scena z nieznajomym 
na statku przed odjazdem. Ucieszony tajdem S!)otka.- 
niem, zbliżył się więc do Jacka. ze słowami powitania, 
podajQ.C mu I1'kę, której tenże jednak nie przyjął, CZU- 
jęc się obrażOlnym złamłłlniem sło""a przez znakomi- 
tego boksera. Dempseya ogarnęła poprostu wściek- 
łość i post.anowił ukarać Firpa prz) kładnie, co jed- 
!Dakże o mały włos me pozbawiło go tytułu mistrza. 
świata, albowiem bokser, o ile chce zostać zwycięzc!!, 
JJlUsi bezwzgl
'nie Zlo.chować przez cały czas walki 

ną krew i doskonale obliczać swoje uderzenda. 
Gdy dano znak do rozpoczęci.a walki zwalił się 
Iack, niezem burza., na przeciwnika i zadajlłc .mu bły- 
skawicZI:.ie ciężkie razy, starał sie go przygwotdz1ć do 
rogu. Firpo upadł na ziemię, podniósł się jednak je- 
szcze prędzej i odparowawszy groźny atak rywala. 
przez podbicie mu reki w górę, z wielką już chyżości
 
i WJVawl), chwytał grad strasznych ciosów rozzłosz- 
czonego przeciwnik!!. Nagle Firpo postąpił zupełnie 
OJ.iesPOdziewanie krok naprzód i krótkiem a z bliska, 
doskonale wymierzonym ciosem trafił f\'o w podbró- 
dek. DemPMY lV7.ewrócił sic i "'YDadł;;ZY z ringu, 


'Str.m- 


,
tzET
YD GOSK

 
, 



.
. 


objektywem aparatu fot!Jgraficznego. 
Jak r6żni ludzie reagują na zdjqcla? 
Stwierdziwyszy, że iiaden fotograf nie pomyślał do- \Valter Rathenau, który osobiście wybierał z fotogra- 
tychczas o napisaniu pamietników. współpracownik fem najlepsze miejsce do zdjęcia układał z nim długo 
jednego z pism niemieckich poczynił szereg wywia- pozę i chętnie gawędził o ostat
ich wynalazkach w 
dów znajlepszymi fotogralami berlińskiemi, aby dziedzinie techniki fotograficznej. 
się dowipdzieć w jaki sposób "sławne i powszechnie 
le do opisania wprost jest zakłopotanie I nie' 
znane wielkie osobistości" pozuję. do zdjęć. śmiałość profesorów uniwersytetu, sławnych lekarzy. 
Kierownik jednego z największych zakładów gra i wogóle uczonych. Malarze i muzycy natomiast za
 
ficznych zaznaczył na wstępie, że istnieją. dzisiaj dwie chowują się zupełnie naturalnie, są. uprzejmi oraZ 
kategorje ludzi sławnych: jedni powszechnie znani i niezbyt wymagaj
cy. Nielada orzech do zgryzienia 
uznani, drudzy - którzy dopiero wybjają. się. Pierwsi ma zdejmujący z poetami i powieściopisarzami JedPQ 
od.:,urywają., lub już odegrali pcwn
 historyczną rolę; z wiekszych poetów odrzucił aż sześć razy portrety. 
natomiast ostatni - to prawie bez wyj
tku, g\\iazdy które mu wykonał wybitny, uzdolniony a.rtys
a-foto. 
ekranu. Prawdziwi a. wszakże sława nienawidzi foto- graf. Próżność tych wychowanków muz jest meogra- 
grafa i jego aparatu, który wszakże jest niezbędny dla. niczona. WyjQ.tek stanowi Gerard Hauptmann: zależy 
tych co chc!! si
 wybić i zyskać za wszelkQ. cenę roz- mu tylko, aby dobrze uwydatnić jego podobieństwo do 
głos. . Gotbego i nigdy nie protestuje. 
Po takim wstępie fotograf opoy,iedział jak to pod- .Oczywiście panie posiadaję. specjalne kaprysy" 
czas wielkiej wojny zdejmował w biurze sztabu gen
- oraz niezmiernie wygórowane wymagania. 20na: 
ralnego, Hindenburga l Ludendorffa. 
Y: po . d
uz- wyższego dygnitarza, napisała do fotografa szesnasto.. 
szym poszukiwaniu - odnalazł wreSZCIe jaśnu
JsZl,!. stronny list, aby mu wytłumaczyć jakie ma zrobić po
 
ubikację. zjawił się Ludendorff. Gener
 zrzucIł ze prawki w wy jętkowo udanem zdjęciu: między innem)) 
siebie - szybkiem ruchem - płaszcz, me raczył na- - chciala mieć wysmukł
 łabędzi
 szyje. nos cieńszy,; 
wet popatrzeć na operatora i upadł formalnie na przy- oczy większe, z,1by więcej regularne, a wmiech "in
 
gotowane krzesło, mó",iQ.c głośno: los! - teligentniejszy" I 
Słowo to przeradło fotografa, który wystraszony, Dla aktorów. aktorek i artystów kinematograficz- 
poprosił generała, aby usiadł wygodniej 1 przybrał od- nych, fotograf ja jest środkiem najodpowiedniejszym. 
powiednię. pozę do zdjęcia. aby uzyskać szybko sławę oraz popularność; praca.: 
- \Vygodniej, zamruczał pod nosem Ludendorff, operatora jest niezmiernie trudna i odpowiedzialna,. 
tak jak gdybym miał po temu czas. Los. losl musi on bowiem posiadać ogromJ1J} wrażliwość i duże 
Po wielkich trudach udało się nareszcie usado- poczucie piękna. 
wić generała tak. jak sobie tego życzył fotograf. Hin- Dla zdobycia rozgłosu od pewnego czasu, więks78 
denburg natomiast, był bardzo uprzejmy: pozdrowił zakłady chwytajli się bardzo sprytnego systemu: gdy; 
fotografa, i nawet obdarzył go swym autografem, im się uda. "odkryć" pięknę. młodę. osóbkę, która go- 
wpisują.c się chętnie do przedstawionego mu albumu. cIzi się wystawiać swoj\!. urodę na pokaz, wówczas za.. 
Ogólnie mężowie stanu, powiada drugi fotograf, wieraj/J. z nią rodzaj kontraktu, na mocy którego no- 
zachowuję. się nadzwyczaj skromnie. Uważają. pozo- wa przyszła gwiazda zobowię.zuje się wszystkie swe 
wanie za nieodzown
 nieprzyjemność, której się mu- zdjęcia fotograficzne robić tylko wyłącznie u danego 
SZ{!. poddać, ł znoszą jQ. bez szemrania. Nie do schwy- fotograla - na przecię.g powiedzmy trzech lat - ten 
tania są przeciwnie dowódcy partji komunistycznej, na.tomiast reklamuje SWIJ. protegowal1Q. tak długo. w: 
którzy zasadniczo odmawiaj
 pozowania do fotogralji dopnie swego t. j. zdobędzie dla niej no i... dla siebie 
Dlatego też w każdem nawet oficjalnem wydawnic- sławę. Takim, a nie innym sposobem "wykr)."to" dużo 
twie - pomiędzy fotografjami posłów do Reichstagu gwiazd filmowych w okresie powojennym. Poza. tem, 
- brak wszystkich komunistów. - Zdecydowanym gwiazda taka musi zezwolić na robienie zdjęcia foto
 
przeciwnikiem fotografii był Hugo Stinnes, i prze- graficznego, na każde życzf'nie swego mistrza. Prze- 
ważnie są. nimi wszyscy finamiści, przemysłowcy ciętna aktorka filmowa jest odfotografowan
 nie 
lub bankierzy, którzy nie znOSZIi widoku wystwionej mniej jak 200 do 250 razy rocznie. 
podobizny w wystawach ulicznych. Wyj
tkiem był 


Zwycięstwo cz'owieka nad przyrodą. 
Zdobycie przez kanadyjską ekspedycjq g6ry Mt. Logan. 


Z Kanady donoszą. o doniosłym fakcie w dzie- 
jach alpinistyki. Jest n4n zdobycie Mt. Logan, naj- 
więk9zego !zczytu. którego wysokość wynosi przeszło 
19.800 stóp. Czymu tego dokonała ekspedycja Kana- 
dyjskiego Klubu Alpinistyc.z:nego, złożona z 8 osób, 
z .których dwie z pawOO.u zupełnego wyczerpania 
zm.us.wne były wrócić krótko przed osi.ę.gnięciem 
celu. Reszta wdarła po Iriesłycbamych trudach na. naj- 
wyższy szczyt w chrlu 23 styczn.:ia, lecz wiele czasu 
upl}-nęło nim wi
ć o tym niezwykłym wypadku do- 
tarła do szerokiego ogółu. Obec:ni-e jeden z uczestni- 
ków ekspedycji podpułk.. W. Foster opisuje na ła- 
mach londyńskich ..Times'ów" przebieg wyprawy w 
spoeólb n88Łępuję.cy; 
Wyruszyliśmy w dniu 9 czerwca. i niebawem 
znaleźliśmy się wśród olbrzymich skał lodowych, 
oraz kłód o fantastycznych kształtach, które jak- 
gdyby broniły dostwu do szczytu kanadyjskiego 
oJ'brzyma. Były tam ogromne ściany d()Chodzece do 
wysokości 1000 stóp, a kiilka kroków dalej ot\\ ieraJy 
się bezdenne, czarne przepaście, groŻl!c zagład!! śmiał- 
kom. którzy octwa.żyli się tu wt.a.:rgIn.ąć. Po dłuższym, 
kilkudniowym szukaniu udało nam. się wreszci-e od- 
kryć przejście, które' pozwoliło rozpocząć zmudne 
wspinanie się ku szczytowi. W południe 16-g0 do- 
szliśmy do wysokości 16 800 stóp, gdzie rozłożyl
my 
się obozem, przycrom dał się nam drazu we znaki 
mróz, dochodzecy o godz. 7 rano do 12 stopni, a po 
godzinie termometr spadł raptownie do 26 stopni po- 
niż
j zera. Najniższa temperatura w ci.ę.gu następne- 
go dnia wynosiła 32 stopni. Już wówczas niektórzy 
z pośród nas ucierpieli srodzG z }X1Wodu wyczerpania 
i dotkliwego zi.mna, jednak nie dawaliśmy bynaj- 
mniej za wygra114 i 18 czerwca doszliśmy do 18500 
stóp. Tu musieliśmy opuścić dv.'Uch z naszych to- 
warzyszy; młody Henry Hall i przyjaciel jego Robert 
Mot'g
 opadli ł'J.ieomal zupełnie z sił i z trudnościlJ. 
Zo.
 dowlec 
 do jednego z bliżej poloŹ.OO1ych 000- 
ww. 
Zostaro nas zatem obecnie sześciu na wysokości 
1500 stóp, rekordowej, dotychczas osi
gniętych na 
kontynencie północno - amerykańskim. Z powodu 
niogpr.cyjaję.cej pc
ooy nic mog-li
my narazie dalej 
ruSZ\-Ć Drzcz dłuższy czas. Do»iero 23 czerwie: DCZY- 


niósł zupełne nieprze\\1dzia:n.ę. zmianę na lepsze
 
przepiękne słome' i bajeczne niebo. bez żadnej 
dunurkL Zrozumieliśmy, że taka. sposobność już nie 
wróci. pzień ten m:i.ał być dniem t.riumfu dla nas! 
Podniooen1 nadzieję. dojścia do szczyt.
 przyszliśmy: 
dalej, pomimo, że droga była. ucil}żliwa ,śliska i nie- 
bezpieczna, a wyczerpanie dlugot.rwaIem zimnem 
dało się nam srodze we znaki. Pną.c się tym zdra- 
dziookim szla:kiem.. szóstka nasza. doszła o godz. 5-ej 
popoi. do miejsca zaznaczonego na. mapie jako 
wierzchołek Mt. Logan (19.800 stóp wysoki). Tu 
spotkał nas jednak zawód, gdyż bez t.rud
 golem 0- 
Jdem, ujżelLśmy drugi S2'JCzyt góry, o wiele wyiszy 00 
naszego. Dzieliła ll1as odległość dwuch tylko mil, oraz 
dolina 1000 stóp głęboka. Więc nowa walka, nowe 
prz,es
ody. 
Wa.l'czyliśmy resztkami sił. Chwilami zdawało się 
że już nie możem, że padniemy nieomal u samego 
progu zwycięstwa. Podtrzymala na.s jednak żelazna. 
wola i ambicja. WreszCie o godz. 8 wieczorem zu- 
pełnie wyczerpani byliiśmy u celu: Kaptta.n Mao 
Carthy, kieroW'Ilik ekspedycji, dalje podp. Foster, PP: 
F. Lambert, Morman, Read Taylor i Allan Carpe stall 
na naj\V)-ższym szczycie Mt. Logan. 
Zosta.lioŚmy tam przez przeszło god'zinę. l' aokoło 
nas, hen, daleko, gdzi-e tylko okiem sięgnąć rozpoś- 
cierały się lodowce, skały przepaście ,wszystko pozło- 
cone s1.yg.n.ę..cym blaskiem SłOl\Ca.. Był to widok wspa- 
niały. nigdy nie za.pomniany dla ka.W
o z nas. 
WreS'zcie ocknęliśmy się. Trzeba. było myśleć o od- 
wrocie. I był czas najwyższy po temu. 
Kiedy o 10 wieczorem znaleźlitśmy się mowu VI 
delinie zerwała się straszliwa burza. śniożna. Potęż- 
ne szczyty pogTężyły się w chmurach i zniknęłv z 
oczu. Z trudem zna.leźliśmy schronienie w j3ki('jś 
napotka'llGj jaskin.i, gdzie spędzillśmy n.oe, CZł'kaj
c 
na kOOliec huraganu. Na druid dzień ruszyliśmy w 
dalsZl). drogę powrotn.,. Bł
dzili
my tak. jeszcze 
przeszło 14 dni wśród lodowców niom dot.a.rliśmy do 
miejsc zaIIrleszkałych przez ludzi, dumni z odniesio- 
nego zwycięstwa nad przyrode, z dotarcia. do za.zdroś.. 
nie przez ni3 do
d pr2)ed człowiekit!'ID bron1o
o 
!l"'r.ytu.
>>>
Nr. 193. 


;G_\ZETK BYDGOSKA--. 



 ".... 


lStr. m 


Tajemnica pensjonatu p. Marcenaro. 
Dalszy ciąg sprawy Gregorego. - Sprytna konfrontacja. 
. Znana naszym. Czytelnikom afera Gregorego, któ- DdwiU się nieco taklej swobodzie aresztanei, 
ry Jest -.przypommamy - oskarżony o morderstwo i którzy nawykU do całkiem innego trybu świlłtecznych 
ukrywam
 tru
a w.kufrze w pensjonacie p. Marcena- odwiedzin. ZastanawIała ich stosunkowo wielka Ucz- 
ro. w MedjolaJ?le, me przesta)e wzbudzać ogromnego ba gości, którzy przecJ adzali się po korytarzu, co mi- 


nteresowama. w całych \\ łoszech. Ostatnio uczy- Jało się z rygorem przepisów. 
n!?no zadość zycze
lom Gregorego i sprowadzono Tylko jeden z więiniów osowiałym okiem obser- 
Jl;IC
lCa, owego drugIego Franciszka. aby go przesłu- wował cały ten nlezwykly ruch, który go najwidocz- 
chae.. ... nej mało obchodził. był to Gregorł. Obojętnie przyjQ.ł 
Ro
Ił .on Jak najlepsze wrazenie. Potwierdzli. również wiadomO!j
 o spacerze, z którego cie!zyli się 
()tw
cle,. z
 w krytycznym cza.iio znajdował się w niezmiernie prawie wszyscy jego towarzysze niedoli. 
l\.
edJolame l wskazał n
wet hotel w którym zamiesz- On wolałby pozostać w celi i ngdy nie zdradzał ochoty 
k
wał. Zap!zecza. natoDl1ast stanowczo, aby miał znać do wyjścia na podwórze. Dla zabicia czasu upew- 
kl.cd
kolwlek Gre
orego, którego nigdy w życiu nie niał dozorcę po raz setny może. że jest niewinny. 
wIdzIał 
a oc
y, WIęC temb';U"dziej nie mógł wY/lajmo- przez jaldś czas dopytywał sIę czy kto z jego rodziny 
wać. od m
go za.dnego pokoJu i nie mieszkał w pensjo- nie zamierzał go odwiedzać. pótniej nie wspominał 
naCI!! paru Marce!1aro. Cały czas miał zajęty intere- jednak zupełnie więcej o tern. Zdziwił się też niepo- 
samI handlo
eml" i nawet wieść o morderstwie. wy- miernie, skoro dozorca zwrócił mu uWa.t;'ę. aby pllnie 
czytana w dZlennikach, zupełnie go nie zaintereso- obserwował przechodqcych korytarzem a1bowiem 
wała. .. między nimi może się akurat trafić ktoś ze znajomych. 
Na poparcIe 
olch zeznań prosił władze, aby W kilka minut później dozorca pozostawił samego 
I;
omunikow
y Sll
 .z hotelem w którym zamiesz- Gregorego, obok celi którego przesuwali się goście 
kIwał przez 
llka dm w czasie pob)'-Łu w Medjolanie. dążęcy na odwiedziny, lub Wr8.cajQ.CY z nich. Sledz
c 
Powoływ
 SIę l?rzyt
m na referencje, bardzo poważ- na tapczanie Gregori pogrQoony był w apatji. Raptem 
Dych osobIstoścI z
 swiata kupieckiego i przemysło- w drzwiach jego celi zjawiło się jakichś dwóch jego- 
wego. .W hotelu_Istotnie potwierdzono prawdziwość mościów, którzy ukloniU się bardzo uprzejmie, prze- 
sł?w 
Iemca. słuz
a.n
dmieniła jednak tylko tyle, że praszajQ.C, dopytywali się o pewnego więźnia. 1akkol- 
Nleml.ec często WYJezdzał i kilka nocy był nieobecny. wiek Gregori nie mógł im udzielić tl)danych wy jaś. 
. NIe. zaprzec
ano również temu, Że przyjmował nień, to jednak grzeczne zachowanie się nieznajomych 

V1ele WIZyt kobIecych. odrazu zjednało i gotów był do przyjaznej pogawędki 
. Chcęc cał
 sprawę jasno postawić zdecydowano nie przypuszczajlłc ani na chwilę, że ma do czynienia 
6.10 na konfrontacje prz:esłuchiwanego z Gregorim. W z agenta.mi. Obawiał się jednak WSZCZ4Ć pogawędkę 
tym celu w porozumieniu z sędzilł śledczym, przygo- ze względu na zapowiedziany rychły powrót dozorc)", 
t.oy."B;D0 . dobrze obmyślany plan spotkania w obrębie którego głos dochodził go z korytarza. 
wll
zlerua. przyczem postanowiono w tym celu wy- Był więc zły i srodze zdenerwow. a niezadowolenie 
k0!Zystać najbliższą niedzielę, kiedy zazzwyczaj wię- jego wzrosło jeszcze bardziej, kiedy jakiś nieznajomy 
ceJ osób odwiedza więźniów. W sportowem ubranlu, odtrlłeiwszy uprzejmych ..goś- 
O oznaczonej godzinie Zac7.ęU popołudniu napły- ci" zbliżył się z zamiarem powitania. Tego było już 
"-"ac! w r;nury więzienne różni goście. Między nimi więźniowi za wiele. Nie zw&żajQc na uprzejmo uspra- 

zczególDlejszą uwaSę zwracało na siebie dwóch pa- wiedliwienia się Niemca. gdyż był to właśnie Franci- 
J1
W, którzy dostawszy się do środka gmachu, cieka- szek - Gregori zwymyślał go za najście. Wkrótce jed- 

Ie rozglądywali się dookoła. Byli to ajenci policyj- nnk ulegajQc namowom ,,gości" przybyłych dał się 
lll. Udawali oni osobników, przybyłych z prowincji i udobruchać i biadał nawet, że niema na czem ich po- 
wypytywali się o wszystko personel więzienny i kogo sadzić oraz przyję.ć. Rozmowę jego przerwało przyby- 
tylko napotkali w takim tonie jak gdyby miasto wi- cie dozorcy, za okazaniem się którego owi goście od- 
dzie!i po raz pierwszy na oczy, nie mówię.c już o wiO- dalili się natychmiast. 
zieruu, które zdawało się wywierać na. nich ogromne Konfrontacja ta. przekonała władze o prawdziwoś- 
wrażenie. Dowiadywali się o jakiegoś więźnia, które- ci zeznań Niemca.. tem więcej, że i właścicielka pen- 
JlO przyjechali odwiedzić, przywożQ.c mu pozdrowienie sjonatu pani 1\Iarcenaro nie mogła sobie przypomnieć, 
od krewnych. Tymczasem pootwiera1y się drzwi pra- aby ów Francillzek kiedykolwiek u niej :zamieszkał. 
:wie wszystkich cel więziennych, obok których prze- Niezależnie jednak od tego, de.lsze poszukiwania trwa- 
chadzali się dozorcy_ Zaglę.dali do nich taJde goś- jl) ustawicznie. 
ci£', r;zukaj
c znajomych. · 


Nigdy nie powiedzial klamstwa... 
"iezwykły testament. - A Jednak znalazł sl4ł spadkobierca! 


Pan Ryszard Plee, bogaty kupiec z Filadelfji, do- 
gorywał. Z poczę.tkiem 4;horoby odwiedzali go liczni 
przyjaciele. którzy z braku krewnych, spodziewali się, 
te tym ostatnim dowodem czułości wzrusz/) chorego. 
który nie zapomni o nich w swym testamencie. Po 

 ilkU jednakże dniuh przekonali się, że stary dzi- 
ak, za jakego uchodził dosyć słusznie p. Ryszard 
lee, ma kamienne serce i doskonale rozumie się na 

obudkach tych czułości. Parę razy dał do zrozu- 
n1ienia swym przyjaciołom w sposób tak ironiczny. 
ie ci Btracili wr;zelkę. nadziejo odziedziczenia i zaprze- 
stali zbytecznej komedji. 
Tymczasem koniec Ryszarda Plee zbliżał się w 
sposób dosyć widoczny dla tych kilku osób, które 
miały dostęp do jego łoża. \V ich liczbie był notar- 
jusz, który zjawiał się codziennic, celem spisania 
ostatniej woli kupca. Ten odwlekał z testamentem 
nieustannie, jak gdybY nie wierzył w pewnlł a blir;kę. 
śmierć. Pewnego dnia jednakże odezwał się do no- 
tarjusza słabym głoseD1: 
- Nareszcie namyśliłem się, kogo uczynić spad- 
kobicrc
. 
- Któż to taki'1 - zapytai z istotnę. ciekawoścłą. 
notarjusz, który w marzeniach umieszczał swe na.- 
zwlsko na liście spadkobierców. 
- Cały świat sklada "Się z samych kłamców - 
w}'rzekł gasnącym głosem Ryszard Plee. - Dlatego 
postanowiłem zapisać cały swój ma.jlłtek człowieko- 
wi. który skończył 50 lat życia, a jeszcze nigdy w ży- 
ciu nie wypodziedział żadnego kłamstwa. 
1\Iina notarjusza wydłużyła się na myśl, że jego 

rzypuszczenia o udziale w spadku nie mają żadnej 
realnej podstawy. Dlatego też odparł dosyć iro- 
nicznie: 
_ W takim razie D1aję.tek pański z dwóch po- 
wodów nie znajdzie spadkobierców. 
_ A to dlaczego'1 - zapytał ledwo slyszalnym 
głosem umieraj QCY. 
_ RIlZ dlatego, że takiego człowieka prawdopo- 
dobnie niema na świecił'. a powtóre, o ile nawet 
gdzieś żyje. to w jak sposob udowodni. że nigdy nie 
wypowiedzia1 kłamstwa? 
_ To już nie moja w tem głowa - odparł Plee. 
Po tych słowach podyktowa1 notarjuszowi testa- 
IDent, z poleceniem. aby jednorazowo. z«?stał ogł,?szo- 
ny w jednym z miejsc,?wy:h dztennikow n8;Z&Ju
z 
PO jego pogrzebie, dodaJ'c, 
 gd
by 
vypadkiem Ja- 
kimś takich ludzi znalazło SIę wIęceJ, spadek przy- 


padnie pierwszemu ze 
łaszajlłcyeh sie. Testament 
wymagał oczywiście przeprowa.dunia prawdy. 
Na drugi dzień po pognebie kupca Ryszarda 
Plee, oryginalny jego testament został ogłoszony w 
jednym z miejscowych dzienników. Nazajutrz notar- 
jusz otrzymał list, zawladamiajlłcy, że po południu 
tego dnia, o godzinie czwartej zgłosi się kandydat z 
przeprowadzeniem dowodu, celem podjecia spadku. 
Przed godzinlł czwarte notarjusz zgromadził 
u siebie odpowiednilł il06Ć awiadków. przepisanI) te- 
stamentem i z niemałem zaciekawieniem oczekiwał 
człowieka, który potrafi udowodnić, że od 50 lat nie 
wymówił żadnego kłamstwa. Z uderzeniem ozna- 
czonej godziny do kancelarji notarjusza weszło trzech 
panów, jakiś starzec oraz: dwóch ludzi w średnim 
wieku. Notarjusz wskazał im miejsca, następne zaś 
zwrócił slę do starca: 
- Jeśli się nic mylę, to pan pretenduje o spadek 
po kupcu Ryszardzie Plee? 
Tamten w odpowiedzi popatrzył siO na niego 
i zaledwo mrugDl)ł powiekami. słowa nie wypowia- 
dajlłc. Notarjusz pomyślał sobie: 
- Także ciekawy sposób przytakiwaniu, po- 
czem cilJ,gnę.ł dalej. 
- Zanim zapytam o nazwisko pańskie. pozwolę 
sobie przypuszczać. że warunki testamentu S1J. panu 
dokładnie znane. 
Starzec mrugn,ł znowu powiekami. jakby chciał 
powiedzieć: TakI Notarjusz tymCza.seD1 spojrzał bez- 
radnie po obecnych, nic nie rozumiejlJ,c. Wtedy je- 
den z towarzyszlJ,cych starcowi odezwał się: 
- Pan Wiliam WeUer, mój stały klijent. preten- 
duje do spadku po kupcu Ryszardzie Plee na tej pod- 
stawie, że jako głuchoniemy od urodzenia, na co ma 
uwierzytelnione świadectwa lekarzy I zeznania świad- 
ków, znajQcych go od dziecka, nie mógł w życiu wy- 
powiedzieć liadnego kłamstwa. Obecnie p. Weller 
liczy (JO lat tycia, więc slłdzę, że ma wszelkie dane, 
aby się uważać za spadkobie
 kupca Ryszarda Plee. 
Notarjusz zdębiał. 
- Ależ testament nie wspoIQina nic o głucho- 
niemych! - odparł po chwili. 
- Właśnie dlatego, że nie wspomina, pan WeBer 
ubiega się o spadek - przemówił adwokat głucho- 
niemego. . 
Xotarjuszowi nie pozostało nic innego do zrobie- 
ni& jak/ułatwienie formalności. \V ten sposób pan 
Wilia.m Weller jest obecnie jednym z najbogat8zych 
ludzi oZ FiladelfJi. 


Z całego świata. 


Już nie fantazja... 
Gdy J'uljusz Verne pisał pół 
ieku temu SWlł. fan. 
tastyczru) powieść: ..W 80 d!llac
 dokoła. śW1a18: 
uważano że ten obraz przyszłoscl me .zostame zrcah- 
zo\\oany leszcze przez kilka 5
uleci. J'ezell u
}.skanoby 
bczpo
redni(' polączenia, m

m
bY korz)'st
J
c z nor- 
malnych środków lokomocJI, JadłJ.C z lleIlu1a vrze.z 


I Londyn, Nowy Jork. San Francisko, SYberjo, Moskwę 
do Berlina objechać ziemie w 42 dniach i 23
 godzi- 
nach. Gdyby jednak zaprowadzono wszelkie planowa. 
. ne linje powietrzne, to podróż dokoła świata odbyłaby 
się znacznie predzej. Dziś przedstawia się ta kwest ja 
w ten sposób: 
1adąc aeroplan£'m z Berlina staniemy w Londynie 
po !) :;::od.z. stad 7.a 2.}
 2odz. kurjerem bodziemY w. 


Southampton; dalej - naj szybszy okręt przepływa 
Ocean Atlantycki w 5
 dniach. a z Nowego Jorku 
przewiezio na kurjer.do San Franclsko przez ł
 doby. 
skG-d staniemy po 16 dniach podróży okrętem w Joko- 
hamie. Droga z tej micjscowości do Hoji na zachod- 
nim wybrzeżu Japonji trwa 20 godzin; z Hoji do Wła.- 
dywostoku jedzie statek 3 dni. a 12 kurjerem syberyj- 
skim do Moskwy, aby nas z tego miasta lotnik prze- 
wiózł w 16 godzinach do Berlina. Powiększaj,c spra w - 
n
ć całej komunikacji można czas podróży skrócić 
o dobre 8 dni, a jeszcze p
dzej przebędzie się t 
 
przestrzeń. gdy zostan
 wprowadzone linje powietrzno 
Nowy Jork-San Francisko i Londyn-Singapore. 
Poczekajmy najwyżej kilkanaście lat. a fantazja Vet- 
nego przestanie być... fantazj
 I 
Krotkie włosy U kobiet. 
Dotychczas mniemano, że ruoda noszenia krótklełi 
włosów u kobiet jest wytworem 20 wieku. Tymczasem 
wykazuje pewien uczony francuski bezpodstawnosć 
tego zapatrywania. Oto jego wywody: 
Podczas renowacji katedry w Wymington odkr)-tO 
szereg cennych fresków, wśród których dwa były dob- 
rze utrzymane i przedstawiały S
d Ostateczny oru 
Zmartwychwstanie PaIiskie. Nieznany twórca tych 
frcsków wzilJ,ł jako modele postacie ówczesnych ko- 
biet, co można udowodnić patl"Zl)c na ich stroje. Otó2J 
te właśnie niewiasty mają przeważnie krótkie włosy. 
obcięte w podobny sposób jaki sie to obecnie na każ- 
dym kroku spotyka, ty lk.o powaLne matrony nie pod- 
dawały się tym wymaganiom ówczesnej mody. 
Freski powyższe pochodz
 z roku 1380 l s
 dobit.. 
nym dowodem, że obecne panie. a raczej CZ11jni opie"'! 
kunowie ich nadobnych główek nie wymyślili n1czcgq 
nowego. 
Polowanie na wieloryby. , 
Współczesny sposób polowania na wieloryoy J
C 
wynalazkiem Norwegczyka Swendn l'oyna. Polowa, 
nic dawnym sposobem. t. j. hakiem nucanYD1 z przo-l 
du łodzi rybackiej, okazało się bowiem zbyt niebezl 
piecznem. Potwór w swych skokach. cz
sto pn:e\\T8of 
cał łodzie i załoga była niejcdnokrotnie narażona nil 
śmiertelne niebezpieczeństwa. Swcnd Foyn wykombi.. 
DOwal po długich namysłach nowy rodzaj pociskui 
który miał być wystrzelony z armaty. Skoro wpadł raz 
na. ten pomysł, ulepszył z czasem swój wynalazek. 
uzupełnajQ.c narzędziem, które wybuchało przey zetof 
knięclu się z wielorybem, zabijając potwora na miej S" 
cu. lub przynajmniej czynilJc go niezdolnym już do 
ucieczki, C'£Y też obrony. 
Wynalazek ten, wkrótco rozpowszechniony, przy- 
niósł spory maj
tek Foynowi, który tcn bardzo szla'" 
chetnie zużytkował. bUdują.c własnym ko!'!ztem kilka 
szkół zawodowych dla wyszkolenia marynarzy, oraz 
popierajQc liczne instytucje dobroczynne. Szkoły te- 
które ..pogromca wielorybów" stworzył, znajdujQ. 
i
 
na wyspie położonej przy mieście Valdsoe, na l'inmar- 
ku. Obecnie tysiQce rąk s
 zatrudnione w warszt.atach
 
które on powołałał do Eycia, i gdzie wszystkie c
śd 
wieloryba mięso, skóra. wnętrzności, boki, zęb)'. 
tłuszcz, słonina. I olej - se zużytkowane i oddane po- 
teD1 do specjalnych fabryk, które się tym przemysłem 
zajmuję.. Większa cześć mieszkańców Norwegji j Js- 
landji jest stale zatrudniona w tych przcdsiębiorst.. 
w
 . 
Co mogą zrobił kobiety. 
W ubiegłym tygodniu przyb)'ły wspólnie do Flo. 
renci, zamieszkując w jednym z tamtejszych najwy.. 
kWintniejszych hoteli, dwie urocze Angielki, powieś- 
ciopisarka Margaret Laurence i kompozytorka Han- 
del Boeth. Obie panic, które podobno już i w innych! - 
miastach zwracały na siebie uwagę wielkIł urodę. 
wspanIałeml kształtami i elegancj
, a szczególnie eks- 
cenŁrycZD06cię.. udały siQ do \\-ielkiej cukierni florenc- 
kieJ "Gambrinus" pod arkadami na słynnym placU' 
..deUa Signoria" w strojach wieczorowycb, którY 
 
śmiałość i wyzywajQ.Ce zestawienie k
lorów musiał 
zwracać powszchnl) uwagę. Zdumiewajęca oryginal 
ność pięknych Angielek, namiętne ich palenie papie 
rosów z długich bursztynowych cygarniczek wsch . 
nich. oraz zamówione i spożyte liczne trunki, wszys - 
ko to było niebywało. sensacj
 dla publiczności oraz 
tłumu, który przysłuchujQc się znakomitej orkiestrzeł 
Jaaję.cej na placu, defilował powoli przed cukiernią. 
Podziw ten i zainteresowanie obywateli Florencji nie 
podoba1o się srodze cudzoziemkom, które zapłaciwsz)\ 
rachunek, podniosły się od stołu, w zamiarze opuSZ. 
czenia. cukierni. Wszakże w tym D10mencie nieoma. 
wszyscy mężczyini, którzy przebywali w cukierni, jaJ;: 
jak jeden mę.ż, podę.żyli za pięknemi Angielkami WI 
mniemaniu, że uda im się nawiązać z niemi znaj O" 
mość. 
Aby zapobiedz ewentualnym kOnfliktoD1, które 
łatwo mogły się wydarzyć wśród tylu olśnionych uro- 
dlł córek Albionu - obecny przodownik policji za.J 
prosił obie panie do pobliskiego komisarjatu - gdy2i 
był również - jak się okazało - ciekawy dowiedzieć 
się niecoli o tożsamości Angielek i zażł,!.dał od nieli 
paszportów. Oburzone tem w8zystkiem, oryginalne 
damy poskarżyły siO następnego dnia swej władzy, 
konsularnej, domagajl)c się zadośćuczynienia od za- 
palczywych Włochów. Honsul zaję.ł się spraWił, lecz 
nie uważał, aby była godna specjalnej interwencji 
dyplomatycznej i przyznał słuszność policji która sio 
delikatnie jego współtowa.rzyszkami zaj
ła. 
Burza na Zachodzie. 
Okolo 11 b. m., w czasie kiedy u nas nastały 
u.m.:iarkJ'W'8J1e gorq.ca. na Zachodzie Ew.opy panowa- 
ły upały. które przeszły w burzliwI) pogodę. Burze i 
ba1:dzo ,obfite deszc
 
a.rzył
. się w całej Anglji. z 
WfJlłtkiem wechodmeJ SzkOCJI, która wbrew swej 
tradycyjnej npłaczę.cej" pogodzie, miała dnie słonecz- 
n.e. \V Holandji wielka burza ° chara.kterz:e cyklonu. 
w okolic!, Ge!dre zniszczyła dwie wsie Bercule i N e. 
ede, a W1ele mnych . wsi. uszkodziła. Centrum burzy 
byłr;» w Bereule, gdzie czworo ludzi zostało zabitych 
a kilkaeet ranny
h. Ani jed
n d-om nie ostał się 
 
bez szkody, tak ze 2000 ludzi z 5000 mieszka liców zo- 


 
z da.chu. Szkody W}"1l0SZ']. około czterech 
miliOJlOW florenóVr.
>>>
Str. 1!. 


"G:.\nT:{' BYDGOSKA-o 


Magnat stalowy. 
\V \Yaszyngtonie szeroko opowiadaj
 o figlu, jaki 
"'łaścicielowi hotelu Jeflerson, spłatał agent prohibi- 
cyjny Edward Birgfeld. - Agent ten od dawna po- 
wziął podejrzenie na hotelarza, że prowadzi w swoim 
zakładzie handel spirytualjami na szeroką skalę. Ho. 
telarz miał się jednak na ostrożności i nie można było 
zajść go z którejkolwiek strony. \V pierwszych 
dniach lipca r. b. do restauracji hetelowej przyszedł 
}Jan o typowej powierzchowności ł?gatego przemys- 
łowca i kazał sobie podać dobre śmadanle. przy da- 
niach okazały gość wszczął rozmowę z zarzQ.dzaj
cym 
restauracj
. Opowiedział, że nazywa się Teodor Bur- 
ton i jest malmatem stalowym z San Francisco. W 
tych dniach 'chciałby przyję.ć swoich przyjaciół wy- 
8ta\\nym obi2.dem i poszukuje zakładu w którym 
moinaby również dostać wódek i wina. Zamówienie 
20stało przyj
te z warunkiem, iż obiad będzie podany 
w zamkniętym gabinecie. O oznaczonej godzinie za- 
częli się schodzić goście. - Do zak
sek podano roz- 
maite zagraniczne wódki, a późniejcałe kosze szam- 
}Jana. Z końcem uczty, goście poodczepiali przypra- 
wione brody i pozdejmowali peruki. - Mniemani goś- 
cie bvli poprmdu agentami prohibicji. Właściciel ho- 
telu i jego pomocnicy w oczekiwaniu procesu znaleźli 

ię w wirzieniu. 
Syndykaty zbrodni. 
o Jeżeli mamy wierzyć p. CMld, amerykańskiemu 
polityko-ni, z którogo i'Ilicjatywy powstała w Stanacb 
ZjoocrJOczonych stała komisja do stłumienia zbrodni, 
to amerykańskie żywioły zbrod:n:ic:r.e 
 rorganizo\\ a- 
be w jednolite syn.dykaety, tak silnie postawione, że 
nie oba.'\\iają się konkure'Ilcji ,,żółtych", t. j. wyłamu- 
jących się z pod d)'8Cypliny żywiołów, które to wy- 
rażenie zapożyczono z jezyka re\\"olucyjn
o, gd%ie 

ię "c:rerwonym" synd} katom przeciwstawia nie re- 
W'OIUCyjM "żółte" sfery robotni-me. Owe syndykaty 
zbrodniarz}". weile p. Child zgarn1aje. zyski ogromne, 
a rekrutacja. ich członków postępuje dość szybko 
'Wsród młodzieży. W Chicago p. Child miał rzekomo 
ISJOSObnoM rozmawia..Tlia z pev."Dym taJdm 'O
ani'za- 
tOl"em wrodni, który powiedział.. że moroe.rstwo ze 
-l;t:mowi
ka finansowego przedstawia mało interesu. 
jednakże daje największe bezpieczeństw'O w m'Oż]i- 
'.ości ucieczki, a w razie schwyta:Ilil3. przed!;;tawia 
sto szans przeciw jednej v. ykręcenia się, zaś nawet w 
razie zas
dzenia, pi
ć szans przeciw jednej odesłania 
do zakładu obłąkanych. Informat'je P. Chi.ld& brzmię. 
2'b
i. sensacyjnie i zbyt dokłaeni-e, aby je przyjąć bez 
mstrztżen. 

p_ cze.mu nie kazał arC5Zitować oWe
 informa- 
tora !'Owego w Chicago, zamiast urZQ.lz;an:ia z nim in- 
terwiewów! 
Tragiczna noc w- Alpach. 
Tragiczn
 DOC przeżrł przewodnik alpejski 

wajcar Wis!.', który WJ brał się na. szczyt góry 
Jung{rau \\ towarzystwie inżyniera z Chemnitz, p. 
Schutera. Bez większ) ch lrudów, aczkolwiek wej- 

ci(' na wspomnian
 górę jest dość niebezpiecznem, 
udaio się (h'.om śmiałym alpinistom dOsięguRĆ spo- 
wity w "ipczne śniegi wierzchołek, lecz gdy rozpo- 
częli już odwrót nagle inżynier Schuler dostał ataku 

ercO\'\ego i mimo wszelkich wysiłków oraz pomocy 
Pr1('\\ odnika, w kilka ch\\il później W)"Zionał ducha. 
Wirlu,\c, że ratunek jest już zbytocmym WiS3 zaczął 
gł()
no w'Ołar o pomoc w nadz;iej, iż może zwabi \V 
ten 
posóh j1lkichś turystów, lecz zblii:a.jQ::a się silna 
burza śnieżna widocznie odstraszyła wszystkich 
i przewodnik został sam ze zwłokami, . przyczem w 
'dodatku pocz
ła zapadać 110(;... Sytuacja była na- 
'Prawrlc tragiczna i bez118.dziejn.a_.. 
\Yiss. nie mogąc już opuścić S'Lczytu, IZdyż honor 
przewodnika nie pozwalał mu zostawić doczesnych 
gz
zątek towarzysza bez opieki - wykopał wielki 
\dół w śniegu, włożył dff1 ciało ZIDmłego, i ffi.adł na 
brzegu, chc
c w ten sposób doczekać się następnego 
ran'a. \Y szakże zerwała się tak straszna śnieżyca 
3. ,\jcher, że około północy spadająca kilkumetrowa 
ławina zasypała go zupełnie; grzeb
c na pewien 
czas. Gdy z trudem odzyskał przytomność i pokrLe- 
pił się kilkoma lJ.karni koniaku, który na szczęście 
miał jeszcze przy sobie - z wielkim trudem udało 
mu się, raniąc boleśnie wygrzebać otwór i wydostać 
na po\\ierzchnię, poczem na czw'Orakach nieomal, le- 
dwo żywy, dotarł do najbliższego schroniska w Rot- 
tal, aby błagać o pomoc. Zwłoki inŻ}"niera przenie- 
:e!ono kilka godzin później do doliny, przewodnika 
uś, któremu w przecię.gu tej zgroźnej nocy włosy 
ijo8zczętnie zbielały - 'Odstawiono do szpitala, przy- 
czem jego życie, 'Wskutek dozna.nego '\\ st.rzQ.ŚDienia 
jest mocno rza.grożóne. 
Wyrafinowany zbrodniarz? 
w pewnej wielkiej fabryce cellulozv w San 
ł'rancisco, następiła skutkiem nieostrożności rObot- 
tnika ekspl07ja, która zburzyła doszczętnie znajdują- 
c:" 
ię w pobliżu pawilon przeznaczony do chemicz.. 
111\ ch doświadczeli. Odnaleziono pod gruzMni spa- 
lone ludzkie zwłoki, i wszyscy byli przekonani. że 
oli arą wybuchu padł chemik fabryki, nazwiskiem 

zwarc, który zarazem był wiceprezesem przedsię- 
biorstwa. Lecz bliższe oględziny cz.a.szki oraz jamy 
ust'lej 8palonych zwłok dowiodło, że nie móg-ł to być 
trup Szwarc a, który zresdę. po wybuchu znikł bez 
śl 11'. 
"olicja uci('kawi'Ona tą dziWiIlą spraw
, wyśle- 
dliła, że chemik kilka tygodni temu podpisał umowę 
oz to" w.z).stwem asekuracyjnym, ubezpieczaję.c się 
od wypadków na łQ.CZ11ą sumę 200.000 dolarów. Za- 
ch ,d7i obecnie podejrzenie, że odnalezione spalone 
zwloki należę. do pewnego robotnika meksykańskie- 
go, który był w !:łużbie u Szwarca i również od CUl.SU 
'\\) buch\! w fabryce zM'inę.ł bez wieści. Policia sQdzi, 
2;(' chemik z namysłem zgładził ze świata biednego 
robotnika, chcąc za pośrednictwem swej rodziny za- 
inkasowar pokaźnę, sum
 O\l towarzystwa ubezpie- 
czeń i tem samem łatwo dorobić 8ię. Dot)-chczas je- 
dnak mimo energicznych pÓszuki\\ ail \\ ladze nic 
\\ oadły na ślad sIu"YtnegO ptąsz.ka.. 


DonosZl). z Nowego Jorku o wstrzę.sającym wy- 
padku, jakiemu uległ szpitalny. okręt Czerwon
go 
Krzyża a.merykańskiego - który Istn)'111 cudem cm
- 
nę.ł straszliwej katastrofy. Obszerny ftatek IJrzew
zIł 
około tysiQ.ca'niemowl
t z polecenia lekarzy, by uzy- 
wały morskiego powietrza. Zderzył się on z '\tielkim 
handlowym parowcem "Van Dyk", wjeżdżaj
cym do 
portu nowojorskiego. Na pokładzie okrętu szpital- 
nego powstała szalona panika i zamęt. wśród mat

 
oraz nia.nek, których większa część usIłowała rzUCIC 
się do morza, gdy spostrzegła, że statek zaczyna się 
pochylać, skutkiem zderzenia. Lecz energja i zimna 
krew kapitana, oraz umiejętność sternika, przywró- 
ciły równowagę wśród rozszalałych kobiet, tak, że 
wszystko skończyło się na wielkim strachu i znacz- 
nem uszkodzeniu okrętu. 
Olbrzymi samolot. 
Przysąpiono w Anglji do budowy olbrzymiego 
aeroplanu, który będzie kursował między Stanami 
Zjednoczonemi Ameryki Północnej a Wielką Brytan- 
ję., poprzez Ocean Atlantycki. . O szczegółach, .do
Ycz,,- 
cZl).cych tego olbrzyma powIetrznego, rozp'IsuJ
 SIę 
szeroko gazety, po wywiadzie z inżynierem, który za- 
projektował budowę pierwszego samolo u tak ogrom- 
nych rozmiarów. 
Nowy ,,.stalowy ptak.. będzie typu "tryplanu" z 
dziewięcioma motorami o sile 450 koni każdy, 
ułożeni parami. Między jedną. parą a drugą będą 
się mieściły przedziały z sypialnemi kajutami. Ra- 
zem z pilotem, załogę obliczono na 38 ludzi, wtem 
'2 kapitanów i 2 doświadczonych lotników. Na bu- 
dowę preliminowano sumę 150 000 funtów sterlingów, 
a szybkość olbrzyma ma dochodzić do 250 kilometrów 
na godzin
. Cena podróży z Londynu do Nowego 
Jorku nie przekroczy 55 funtów na osobę. Każdora- 
zowo nowy samolot będzie mógł przenieść 60 pasa- 
żerów. 
Zbrodniarz czy nieszczęśliwy. 
w Oakland w Kalifornii wielkie wrażenie wywo- 
łało sam'Obójstwo generalnego dyrektora fabryki 
"Pacific Cellulose Compa.ny" Charlesa. Schwartza. 
który zastrzelił się w chwili, kiedy policja miała go 
aresztować pod zarzutem zamordowania jednego z 
robotników fa:bryki. Samobojca pozostawił list do 
żony, w którym przyznaje, że zabił tego robotnika, 
ale zapewnia, że zrobil to we własnej 'Obronie. Po- 
licja jednak podeJrzewała go o popcłnit"Ilie zbrodni w 
celu podsunięca trupa za siebie i umożliwienia żonie 
wzięda premji 
kura.cyjnej w sumie 200 tysięcy do- 
larów. Schwartz miał się znajdować w trudnych W'a- 
run,kach. a pl"Z)"ciśnięty przez 
i
zycieli, miał się 
zdecydować na krok 7Jbroo'lriczy. Zabiwszy robotnika 
uderzeniem w głowę, które ",powodowwo zała.ma.nie 
czaszki, znIszczył jego ry5Y przez obla.nie twarzy 
kwasem, poobcinał palce, ażeby prawdopodobnie 
uniknąć porównania oddsków ich ze swoimi, a ponie- 
waż jemu samemu bra.kow
ł.ło jednego przedniego 
zęba, więc odpiłQwał odp!miedD:i zę.b zabitemu. Ka- 
stępnie podłożył og1-cń, który zniszczył c
ści'Ow'O la- 
boratorjum. Trupa. na poł zwęglonego :znaleziffl1o i z 
pocz.ę,tku uznano za Sehwartza, aż dopiero oględziny 
medyczne nie tttwierdz.ily załamania cza.sliki i śladów 
kwasów na twarzy. Ws
tko więc wsk
by 
na zbrodni, przcciw której świadczy tylko to,' że 
Schwartz nie uciekał, ale poszedł do domu pożegnać 
się z dzieĆInIi: "Chciałem za.mietrlć parę słów z Tobą 
- pisal w li'ŚCie do żony - ale uGałowałem tylko 
dzieci na. 
e. Ciebie nie mogłem. Teraz więc 
całuję lli;t ten i niech to będzie poiegnaniem dla 
ciebi-c. Dz.i3.b1Jem we właroej obronie. a jedna jffi 
moja 'wina, żem chciał g'O potem spa.lit... 
Walka byka z aeroplanem. 
Nowego rodzaju walka byMw przerwała podróz 
aeroplanu pasażersko-pocztowego, który pełni służbę 
między Paryżem a Amsterdamem. 1 sierpnia nad 
ranem, aeroplan, który przewoził oprócz pilota i me- 
chanika, ośmiu pasażerów i znaczną. ilość towaru 
oraz poczty, \V)Tuszył szczęśliwie z Bourget pod Pa- 
ryżem - rozpoczynając swe. kilkugodzinną podróż. 
Leez oto w odległości około 25 kilometrów od Bruk- 
seli, z powdu nie normalnego funkcjonowania jedne- 
go z motorów, pilot, dla większego bezpieczeństwa 
chciał wyl
dować i przekońać się dokładnie, czy po- 
dróż dalsza mogła się spokojnie odbyć. Upatrzył sobie 
jakieś większe pastwisko i -nidz9c, że tam będzie 
mu łatwo osiąść, zac
ł powoli opadać, aż się zatrzy- 
mał na trawie. \V oddaleniu kilkunastu metrów 
pasło się stado krów, wolów i koni. Turkot moto- 
ru rozwcieczył ogromnego byka, który niewiele się 
za.stanawiaj
c, rozjuszony puścił się galopem ku 
aeroplanowi, uderzając go rogami w kabinę. Ta oczy- 
wiście nie wytrzymała ciosu i załamawszy flię spadła 
ku wielkiemu przestrachowi piłota i pasażerow, na 
potężny grzbiet byka, który widocznie niemniej prz"- 
I
kł się i wolał zrezygnować z dalszej walki. Dzięki 
temu obyło się bez większego nieszczęścia i wszystko 
skończyło się na wsp61n}m lrzestrachu. Natomiast 
aeroplan został mocno uszkodzony i nie mógł odbyć 
dalszej podróży. 
Ciellawa statystyka. 
Od dłuższego czasu nie miała Anglja tak udane- 
go swego tradycyjnego śy,ięta, jak w obecnym roku, 
kiedy 10 korzystajQ.C z pierwsiej niedzieli sierpnio- 
wej, niemal że połowa mieszkańców opuściła stolicę, 
szukaj
c świeżego po\,ietrz.a. wśród przepięknych 
okolic Londynu. Na 38 mil jonów mieszkańców miast 
obliczono, że około 8 miljonów Anglików opuściło je 
udając się w tym dniu na wieś lub na brzegi m017a. 
W sobotę 31 lipca, 25 tys. nadzw
.czajnych pociQ.gów, 
przepełnionych doszczętnie wyruszyło w drogę. W 
Jednym t)'lko Brighton, miejscowości najbardziej 
lubianej przez mieszkańców Londynu, przybysze zo- 
stawili gotówki około 300.000 funtów szterlingów, 
co czyni mniejwięc?j 6 miljonów zł'Otych! Ruch świą- 
teczny po wsiacb 
powodował oczywiście niezwykłą 
liczbę wypadków. ktl)rych ofiarą padło 26 zabitych 
i łO ciężko ranru'ch. Dł-L.ejcchan,ych przez automobile. 



 M. 


Zamiast Szwajcarjl więzienie. 
Pana Zuza L., jedna z nadobnych pa
skich a.r- 
tvstek filmowych. grała podcza
 swej karJe
 du_

 
f8.scvnujących ról, lecz żadna z ntch zapewne m
. b)'.;,- 
tak bardzo denerwuj
ca jak ta, którll w rzeczy" IstO::;- 
ci przeżyła. . . . 
oto pewnego ranka obudził j
 o 
odz. 5 JakłS 
młody człowiek, nazwiskiemAlbert 
unJer. . Zwrac
o 
.ę.c lufę rewolweru ku artystce ośwIadczył, ze POdZI- 

ał ję. często na ekranie i wreszcie pokochał bc.Z 
pamięci. Aby zdobyć panię. swego serca - pop£'łmł 
większą. kradzież, dzic;ki kt
rej uzy.skał potrze
n.e 
fundusze i... proponuje wspolny wYjazd do 
Z\\ a)- 
carji proponuje bez możliwości odmowy, bowiem w 
t m ' wypadku zastrzeli artystkę bez wahania. 
o 
":yjŚCU z chwilowego oszołomienia, wskutek. tak m.e- 
zwykłej poprozycji, wdała się nadob
a gWIazda 
ll- 
mowa w układy, ale przeciwnik był meubłagany, 
ą- 
dając. natychmiastowego solennego przyrzeczen!a, 
które w rezultacie otrzymał. Panna Zuz
 POC?.(
a. 
pakować kufry oświadczając, że za pół godzmy b
dl1e 
na dworcu Ljońskim. 
Nie zawiodła niezwykłego Don Juana, lecz pr
y- 
flzła w towarzystwie dwóch sprrtn):c!t detektywo
'
 
którzy zajęli się niefortunnyn1 wIelbIcielem. w chwili 
gdy on się najmniej tego spodzi
w
ł. S
mer w t
!1 
sposób zmienił swój pl
.n l?0d;ó
y I za
last. SzwaJ- 
carję.... pojechał zwIedzIc wlęzIema.. Pomewa
 w do- 
datku udowodniono mu na r
:ł:prawIe sąd
weJ poppł- 
uienie ośmiu -niększy kradzIezy -. los Jego. został 
przypieczętowany. Artystka natomIast wróc
ła do 
filmu, o jedno doświa
czeł:łie bOS8;tsza i 

o WIC, czy 
nie zużyje go w swej najnowszej kreacJI?.. 
Zemsta Arab6w. 
Jeden z ostatnich pocię.g6w, wiozących arab
kich 
pielgrzymów z Medyny 
o Mekki,
prz
był osiems
t 
kilometrów dzielące te mIasta w 4;) dmach. Powod 
tego kolosalnego opóźnienia jest barzdo oryginalny. 
Kolej robi w tych okolicach wielką konkurencję 
Arabom, którzy zarabiaj
 na chleb jako po
aniacze 
wielbłądów, co powoduje ogólne ł'?zgoryc
em
, a na: 
wet rozpacz wśród synów pustym. W bIedzie swej 
usiłują oni od czasu do czasu przeszkodzić roz- 
kładowi jazdy i wtenczas rozkręcają w wielu miej- 
scach szyny. SkorQ..Pociąg natrafi na podobną prze- 
szkodę, wówczas pasażerowie gę. zmuszeni czekać !ak 
długo, dopóki tor nie zostanie naprawiony. POCI
g! 
o którym wyżpj mowa, był tak przepełniony, czylI 
t)'le pieniędzy odebrał biednym Arabom, że mści.łi się 
srodze i prawie co pięć kilometrów przerywah tor. 
Z życia Wilhelma.' 
..Tag" ogłsaza wywiad, uzyskany w miejscowoś' 
ci Wildbad, z małżonką byłego cesarza \Vilhelma, 
ksi
 He-r.m.injQ., .prz.ez redaktora amerykailskiego 
dzienni.ka ,,
ew Servii:e". 
Twiprdzenia jakoby były cesarz nosił się myśl
 
separacji lub nawet rozwodu ze mną. - potwierdzała 
księżna Henninja - sę. bezpodstawne. 2)'jemy s.zcz
- 
śJiwe Z() 
 i gdy nie jesteśmy razem, codziennie 
pisujemy do siebie. NIestety do k'Of1ca lipca i 
nażlł 
nawet dłużej, nie będę mogła 
T6cić do Doorn; chcia- 
łabym odjechać możliwie 1ak naj prędzej, lecz nie- 
znośny atak reumatyczny 'Opóźnia m'Oją kurację. 
Wilgotny klimat Doom'u jest powolnI} trucizną dla 
mego zdrowia. 
, W dalszym ciagu ksi
żna Herminja opowiadała 
o try.hie życia jakie prowadzi. \Vilhe-lm na wygnaniu. 
Wstaje przeważnie bardzo wcześnie i \\ięk.sZłJ,-'tzęść 
p:ł:;zropołudnia spędza. w parku, pomagając ogrOini- 
k
v.i w jego czynnościlaCh. Pcdlewa kwiaty, układa 
bu.\de-ty. wyrywa chwast, i to zatrudnienie sprawia. 
ż.e cieszy się on znakomitym zdrowiem. 
Nie przesadzam, pow1a.d.a ks. JIe.l"nrinja - twier- 
clzą.c, że mój mQ..Ż wygląda jakby nie miał ponad 50 
lat. Po pracach w parku udaje się do swego 
a.bi- 
;netu, aby załatv.ić ogroIl1Dą korespon.dencję, która 
codziennie pod jego a.lresem przychodzi do rezyden- 
cji. KOSizh1je go to roemało trudu, gdyż lewe ramie. 
a obecnie i ręka, 
 zupełnie sparaliżowane. 
Spalili własne dziecko! 
\Viedeńskie pisma donoszę. z Grosswardein, że w 
pobliskiej wiosce Szilagysakac zamordowano wie- 
śniaka Johanna Szita, który w to'\-varzystwie małc!;o 
flynka v.Tacał noCQ. szosą. do d'Omu; c;;ły dzien spę- 
dził on na targu w są.sieinim mieście, d'Okę.d siC udał 
aby sprzedać parę koni. p'O drodze napadło na niego 
dwóch baJldyt6w, kt4rzy, zabiwszy Szita, obrabowali 
z gotówki i zniknęli w ciemnościach, nie zważyw- 
szy, że młody synek 
ieśniaka, oniemiały ze !;tra- 
chu, uciekł w kierunku '\\ioski. Tam, zapukał d'O 
pierwszej chaty, jaką. napotkał po drodze. Otworzy- 
ła mu starsza kobieta, która widzę-c dziecko prawie 
że nieprzytomne, ułożyła go spać razem ze śwym 
synkiem. Lecz mały przybłęda, w ciągłym jeszc7e 
strachu, nie mógł usn
ć i w parę godzin później usły- 
szał jak jakiś mężczyzna - wszedłszy do chat y- 
opowiadał kobiecie, że na drodze zabił pewnego n!c- 
znajomego, którego dzieck'O ucieklo mu gdzieś w nie- 
wiadomym kierunku. Kobieta wówczas przy.mała 
się mężowi, że mały znajdował się w ich domu i zgo- 
dnie postanowili go zamordować, gdyż mÓf!:ł brć bar- 
dzo niewygodnym świadkiem. Aby zaś nie p07.'J"ta- 
wić śladów krwi powzięli szatańskie zaiste plan 
Im.- 
lenia dziecka w piecu. Podczas gdy ba.nd
Tcka p:..:'a 
oddaliła się z pokoju na chwilę celem pocz
l1if'nia. 
przygotowań - chłopczyk zeskoczył cichac7cITI 1. łć. 
ik-a i przez okno zdołał umknąć z chaty. Po dro(Jze 
natknl}ł się przypadkiem na. dwóch 7andarm6w, któ' 
rym opowiedział wszystko. Ci zrazu nie chcl,'li Im 
dawać v.iary, jednak ulegając prośbom pu".I' ,10 
wskazanej chaty. Przybyli już jednak zapÓŹf\.' "Ż 
pomiędzy gorejącem1 głowniami szeroko rOZWal", 
o 
pieca widniały nawpół już zwęg-łone zwłoki dzio)('ka._ 
Potworni zbrodniarze wykonali swój plan, \-. 
za
;że 
działając pod wpływem alkoholu nie zauważyli. że 
w łóżeczku spoczywał tylko jeden chłooak i wrzucili 
w clomienie własnego syna.
>>>
Nr tP3. 
-
 


';AZETA IWDGOSK.\ ni£'dzIeJa, 23 
ierpnja 15
5 



.. . 
 A 

 . 
".."'. 
 
 ... .- 
. '" ' l' 
 . I: . t (.ł: 'f' . - 

 .... .. .. . 
 
- , "':- . '
" 
 _ ',! 
 
 -." .0- ;;::: 1 .. ..===- I' 
. -'\ "-0' 
, .
Z.VClf .' . t;u ś PODA Ił.CZ( '"' 
.. . .. - ....J 
"Rolnik" w Bydgoszczy. 
Stosu.j
c się 
o życzeń okolicznych ziemian o 
utworz
me. s8;modZlclnej spółdzielni rolniczej na Byd- 
goszcz I o
ohcę,. 
decYdowała się Centrala Rolników 
w PoznanIU SWO] sprężyście prowadzony oddział w 
B.ydgoszczy P
ZCkszt8:łc,
ć na. samodzielnę. spółdziel- 
mę p,?d nazwę.. "Rolmk w Bydgoszczy. Spółdzielnia 
RO ś ln.łczo-Handlowa z ograniczonę. odpowiedzial- 
no Clę.. 
Głównem 
adaniem tej spółdzielni będzie wejście 
w bezpośr
dm.e. s
osunki handlowe z producentami 
rolnymi wielkiej 1 małej własności. 
"R
lnik" posiada własny śpichrz w Bydgoszczy 
przy ul
cy 
er

na Frank ego. Zakupujae wszelkie 

atu
k
 zboza I lUne ziemiopłody od najmniejszej 
Ilo
cl az do -n:agonowych. "Rolnik" ma stale na skła- 
dZie wszystkie rodzaje nawozów sztucznych w naj- 
lepszych 

tunkach, sprowadzone wprost z fabryk 
wagonami I odsprzedajae rolnikom po cenach hur- 
t
ch 
 zag
aranto\Vaniem ich dobroci. W miarę 
mo
noścl SWOIm stałym dostawcom i odbiorcom 
udziela kredytów. Staraniem "Rolnika" ponadto bę- 
dzie,. aby zorganizować małorolnych w kółka rolni- 
cze 
 od cz
u do czasu urzę.dzać zebrania z odczy- 
tami na rózne tematy z dziedziny rolnictwa które 
będę. . wygłaszali wybitni fachowcy z tej dziedziny 
nauki. 
Ponieważ z postępem czasu i wynalazków idzie 
w równej mierze i rolnictwo, powinno ono otrzymy- 
wać co
az to nowe maszyny do uprawy roli, nowe 
gatunki nawozów sztucznych, które, aby należycie 
wyzyskać dla celów rolniczych, należy doskonale 
p
znać. W t
m właśnie będzie pomagał w wielkiej 

Ierze . "Rolnik", działaję.c w porozumieniu z wy_ 
bitnymi fachowcami; a zwłaszcza pomoc będzie oka- 
zywał tym posia.daczom mniejszYCh gospOdarstw, dla 
któryc
 pozname nowych wynalazków i ich zasto- 
sowama w rolnictwie jest mało udostępnione. 
Witając szczerze tę przemianę "Centrali Rolni- 
ków w Bydgoszczy" na "Rolnika", życzymy ze swej 
strony firmie pomyślnego rozwoju i osię.gnięcia wszy- 
stkich zamierzeń, a przedewszystkiem zgupowania 
wszystkich posiadaczy IDJliejszej własności i tem sa- 
mem skoncentrowania handlu ziemiopłodami w ręku 
polskiej placówki. 

 . 
Na zebraniu, jakie odbyło się dnia 6. 8. b. r., do 
Zarzę.du zostali wybrani: pp. Stanisław Strzelecki 
dotychczasowy dyrektor Centrali Rolników w Byd: 
goszczy, Czesław \Vastyński i Tadeusz Raczkowski, 
wszyscy z Bydgoszczy. Do Rady Nadzorczej "Rolni- 
1f.a" w Bydgoszczy weszli: pp. Józef 2ychliński, To- 
masz l{omlerowski, \Vładysław Hofman, 1erzy Leś- 
kiewicz, Mieczysław I{rzemiński, Witold Szulc, An- 
toni Stachurski, Broekere, Pę.k, Dr. Raszeja, Dyr. Z. 
WeisB. 
. Prosimy zwracać uwagę na ogłoszenia "Rolnika", 
które się ukażę. w najabliższych dnich w prasie co- 
dziennej. 


Handel metalami szlachetneml w Polsce. 
\V roku 1924 przywieziono do Polski ogółem 4,374 
klg, metali szlachetnych tj. złota, srebra, platyny war- 
tości ogólnej 2.902 tys. zł, co stanowi 0.2 proc. ogólne- 
go przywozu do Polski. Wywieziono natomiast 362 
klg. tych metali wartości 65 tys. zł. Stosunkowo naj- 
większa ilość złota i wyrobów złotych przywieziono 
ze Szwajcarji (około 60 proc.) poczem następuję. Niem 
ey (około 30 proc.) i Austrja (około 10 procent). Sre- 
bra najwięcej przywieziono z Austrji (48 proc.), platy- 
ny z Anglji (40 proc.) Niemiec (35 proc.) i Szwajcarji 
(10 proc.). Reszta z Belgji i Holandji. Wywoziliśmy 
natomiast metale szlachetne, a przeważnie srebro i 
wyroby srebrne głównie do St. Zjednoczonych, Fran- 
cji i Niemiec. Wyroby złote i złoto do Niemiec i Fran- 
cji, platynę w minimalnych ilościach tylko do Fran- 
cji. Bilans tego handlu, daję.cy pozorny niedobór, w 
rezultacie przyniósł nam pewne korzyści przez zwiłA 
kszenie ilości metali szlachetnych pozostających \VI!! 
:vnę.trz kraju. 
Polski handel produktami zwierzęcemi. 
Obroty handlu zagranicznego produktami zwie- 
tzęcemi w r. 192ł, wykazywały tende.ncje do stałego 
obniżenia eksportu polskiego. Aczkolwiek zdolność 
produkcyjna przemysłu przetworów zwierzęcych po- 
zwalała na odpowiednie zwiększenie wywozu z Pol- 
ski, w okresie sprawozdawczym konkurencja zagra- 
niczna na wywóz ten wpływała ujemnie. Głównym 
kontrahentem w szeregu transakcji zawartych w tej 
dziedzinie były Niemcy, zarówno w dziedzinie przy- 
wozu, jak i wywozu. Trudności finansowe wpływaję.- 
ce ujemnie przez cały rok na rozwój produkcji krajo- 
wej, w znacznej mierze doprowadziły przemysł prze- 
tworów zwierzęcych do stagnacji. Prz)'Wieziono w 
roku omawianvm do Polski 29,009 tonn rozmaitych 
przetworów, Pochodzenia zwierzęcego, wartości 
150 872 000 zł, co stanowi 10,2 proc. ogólnego prz)'Wo- 
.
u do Polski. tr'ywieziono natomiast zaledwie 7208 


'.' 


tonn towaru tej samej kategorji wartości 22944 000 
zł - t. j. ],8 proc. ogólnego wywozU z Polski. \Var- 
tość wywOZU w procentach przywozu wynosi 15,2 %. 
Do głównych odbiorców naszego przemysłu produ- 
któw zwierzęcych, poza Niemcami, zaliczyć należy 
Czechosłowację, Rumunj{'. lotwę. Holandję, Austrję, 
Francję itd 


Czy mamy zadl1Źo bilonu? 
. W ostatnich czasach odzywaly się głosy, it Polska po- 
sIada zbyt wielki obieg bilonu, choriat Rząd nie wyzyskał 
dotychczas całkowicie ustawy. przyznającej mu prawo wy. 
puszczenia monet srebrnych, niklowych I bronzowych do 
wysokości 12 złotych na jednego mieszkańca. 2;e ilość bi. 
lonu wypuszczona w obieg nie jest nadmierna świadcz"," 
dane dot
czące innych krajów, a zwłaszcza Szwajcarji. 
kt
ra posIada zblitony do Polski system monetarny i ma 
waluty całko\\icie ustabilizowane. W Szwajcarji obieg 
monet srebrnych wynosi na głowę ludności sztuk 20 war- 
tości 20 franków, obieg zaś monet srebrnych i zastępują- 
cych je. biletów zdawkowych w Polsce stanowi na glowę 
ludnoścI sztuk 5, 01 wartości zlotych 7.6. 
Obieg niklowego i bronzowego w Szwajcarji stanowi 
na głow
 ludności 76 sztuk wartości franka ł.81, w Polsce 

aś 'na Jednego mieszkańca przypada monet niklowycb 
l . bron
owycb sztuk 10 wartości złotych t76. Ogółem 0- 
bIe,? bIlonu .srebrnego, niklowego i bronzowego w Szwaj- 
car]1 wynosI na jednego mieszkańca sztuk 96 wartości 
franka 24,86 w Polsce zaś ten sam obieg łącznie z bileta- 
mi zdawkowemi stanowi na jednego mieszkańca sztuk 
15,9 wartości złotych 9,37. 


Sowieckie zakupy w Niemczech. 
Przedstawicielstwo handlowe sowietów w Berli- 
nie złożyło w II kwartale r. b. przemysłowi niemie- 
ckiemu 2827 zamówień na rozmaite towary, łę.cznej 
wartości 37,7 miljonów rubli złotych. 63 procent tych 
zamówień zostało już uskutecznionych w"Niemczech. 
Należy podkreślić spadek zakupów sowieckich w 
Rzeszy w II-im 'kwartale, gd,-ż w I kwartale r. b. 
sowiety złożyły 2237 zamówień, wartości 61,8 miljo- 
nów rubli złotych. Z zakupów uskutecznionych w II 
kwartale przypada na surowce 12 miljonów rubli 
złotych, t. j. 34,4 procent, na artykuły techniczne 10 
miljonów rubli złotych, na wyroby chemiczne 5,2 
miljonów rubli złotych, na maszyny drukarskie 2,6 
milj. rubli zł., na zboże 2,3 milj. rubli zł., na maszyny 
i narzędzia rolnicze 1,7 milj. rubli zł. 


Zakupy sowieckie w AngljL 
Przed kilkoma dniami delegacje syndykatów włó- 
kicnniczych Unji sowieckiej zwiedziły najważniejsze 
fabryki maszyn dla przemysłu tckstylnego w Lano- 
shire. Delegacje te maję. zamiar zgłosić w tych fa- 
brykach zamówienie na maszyny, wartości 5 miljo- 
nów funtów szterlingów. Sowiety wysuwaję. zadanie 
długoterminowego .kredytu przy tranzakcji, okazuję.c 
małę. skłonność do wpłat gotówkowych. Od ceny i 
warunków kredytowych zależeć będzie dojście do 
skutku tej tranzakcji. Delegacje sowieckie, zapytane 
przez przemysłowców, jakie przedstawiaję. gwaran- 
cje, oświadczyły, że gwarancję tę da Rosyjski Bank 
Państwowy (Gosbank). Według opinji gospodarczych 
sfer angielskich, dojście do skutku tranzakcyj ma 
słabe widoki. 


Niemiecki przemysI maszynowy. 
Przemysłowcy niemieccy w publicznej enuncja- 
cji narzekaję. na niepomyślny stan przemysłu ma- 
szynowego; zwłaszcza wywóz z powodu braku umów 
handlowych, na których zawarcie czekali fabrykan- 
ci, spadł. )\Hmo tych narzekań. wywóz maszyn re- 
pł-zentuje znaczne sumy, np.: w I półroczu 338 milj. 
marek; waga 200000 tonn (w roku 1913 - 318 tonn). 
Na sumę największę. wywieziono maszyn przemysłu 
włókienniczego. Dalej idę. maszyny, używane w cięż- 
kim przemyśle (13. proc. eksportu), silniki (11 proc.), 
drukarskie i papiernicze 8 prf)C' '- l:ompl'c!'ory, pom- 
py- (5 procent) itd. 



--..... 


....:... - 


Ceduła urzędowej giełdy 
pieniężnej w Poznaniu. 
Poznań dnia 2ł sierpnia: 1925 r. 
AlIcje banBowe 
Kurs w zlotych (za 1000 mk. nom.) 
Bank Poznański l-III em. 
Bank Przemysłowców l-Ilem. 4,50 
Bank Zw. Spólek Zar. I-XI em 7,50 
Pozn. Bank Ziemian l-V em. 
Alicje Przem,.lłowe: 
Kurs w złotych (za 1000 mk. nom 
Browar Krotoszyńskl l-V em. 1.50 
Centrala Rolników l-V em. 0,-15 
Centrala Skór l-V em. l,SO 
Goplana I-III em. 5,50 
Hartwig C. I-VII em. O,iO 
Hartwig Kantorowicz l-Ilem. 3,50 
Herzfeld Viktorlus l-łII em. 4,30 
Iskra l-IV em. 2,60 
Lubań. Fabryka przetw. ziemn, l-IV em 95.00 
Dr. Roman May l-V em 25,00 
Mlyny i Tartaki WZ\grow. I-V em. 
Młynotwórnia l-V em. 0.5') 
Pa.pternia_Bydgoszcz I-!Vem 0,30 


St.... 13- 
GIEŁDA WARSZAWSKA 
Warszawa. dnia 21 sierpnIa 1925. 
'lł :rr 
Dolary amer. . I I . 5 11 
MarkJ niem.. . . . . , t 
AKCJE w dotych: 
BaDk Dyskontowy . . . t t 4 90 
Bank Handlowy w Warszawie . . 3 70 
BaDk dla Handlu I Przemysłu . . O 50 
Bank Przemysłowy Lw{ow . t O 20 
Bank Zw. Sp. Zarob. . I . t 7 50 
Bank Zjedo. Ziem POlskłch . . 1 65 
l3ank Zachodnł . . . . 1 50 
Bank Przemysłowo PoL . . . O 20 
Bank Kredytowy w Warszawl.. . I 
Bank Handlow)' Pozna6 . . . 
Sila SwlaUo . . I . . O 2S 
Mlcbałów I . . I . . O 25 
Splesa . I I . . . . t 2 sO 
Rudzki' . . . I . I t I 00 
Starachowice I . . ł 1 40 
Filpop . . . I . . . O 4ł 
Tow. Fabr. Cukru I I I . 1 80 
Modrzejów I I t 2 50 
Zyrardów 7 10 . 
. L . I I . 
Wi!dt . I t . I . 1 10 
. 
Borkowski . . . . I . 1 08 
Chodorow . I I . . 3 05 
Cerata . . I . . . I . O 44 
Grodzisk . . I I I . I O 50 
Pułs . I . I . O 38 
Strem . 
. I . . . . 
Parowóz . 
. . . . . I I O 39 
Ostrowieckie Zakłady, . : . . 4 75 
W. T. 2eglugl . . . ' I . - 19 
Rylscy I S-kP . . . '\ I . O 
Kjjewskl . I I 
 1 12 
Gosławlce I . I ,t O 75 
ZieleDiewskl . . . 10 00 
Nobel . I . I . I 1 07 
W
glel . . 
I I . . .. ,( 1 50 
Częstoclce . I I I :'( ł 1 45 
Pocisk . I . . I I I 1 20 
Ursus . 
. . . . I \ \ . O 07 
Br. Jabłkowscy . I I . I . O 20 
Polska nafta . . I I . 50 
Polbal - 
. I. 
- . 
. I . 
==O 
Giełda warszawska 
z dnia 21 sierpnIa 1925 I:. 
Dolary Stan. Zejdn, I . . I 5,n 
Dolary kanadyjskie :1 , . 
Londyn I t ł I I I 25,25 
Pary. . L I . I . I 24 / 44 
Wlede6 . . . I I I 73,10 
Praga I I I I . I . I 15,łl 
\Vłocby I . l" .. . I . I J8,80 
Belgja . . . . I I- I r
 24,O
 
l' I 
Holandja I I I I 
 I I I 209,50 
Szwajcarja . . I I . J
/85 
Redaktor odpowiedzialny: Andrzej Polek. 
L 
Kwit miesięczny na zamówienie gazety. 
ł"iiej podpisany zamawia '" urzędzie pocztowym: 


I Miejsce Czas przedpłaty Abon. Odpr. Raz. 
Tytuł gazety wydania i man 
6azeta BYdgO
kaIBJdgOSZ[l mIesiąc UD D,36 1.86 
wrzesień 


Gazetę proszę dostarczyć mi do domu, a przedplatę śclągIl4ł 
przez listonosza 


Imię, nazwisko l dokładny adres zamawiającego. 
Pokwitowanie poczty: 
Z odebrania powy1szej sumy kwitujemy. 


dnia 


------------------------------------------------------------ 


Kwit miesięczny na zamówienie gazety. 
Xifej podpisany zamawia w urzędzie pocztowym: 


Tytuł gazety 
hejsce Czas przedpłaty Abon. Odpr. Raz. 
\\ydania iman 
r.a!eta Bydgo
ka BJdg
Sl[l mies. 1.50 0,36 1.86 
wrzesień 


I Gazetę proszę dostarczyć mi do domu. a przedpłatę ściągnv 
przez listonosza 


Imię, nazwisko i dokładny adres zamawiającego. 
Pokwitowanie poczty: 
Z odebrania powyższej :.umy kwitujemy. 


., d!li:J. 


, 


l 
 


"t "?"' 



 


"\.
. . 


/ 
- . 


";.....
>>>
Str. U. 


I 
G.\ZF.T_\ Hl Dr.OSKA, ni!'dzi!'la. 23 sirT nia 192:) 


!\r. 193. 


- -- l\
 e b l e I
 1..1. b  'v e -.... ................ ........ 
--- . .... 
F.brrlcaci. mebli sk6r..nvch. n31
e 
wyroby najwyborniejsze w wszelkicb 
lasonach. Ceny niskie, \Aoarunki dogodne. 


Wypożyczalnia książek 
Gdańalul &2 w podworzu I p. pro olbrzymi wybór pler- 
\ł'szor
dnych najnowszych d.dał tylko dla dorosłych, dla 
wszystkich oraz dla młodzieiy. !\a Żłłdanie kataloJd do 
domu. Wypoi)'czaInla czynna od godz. 4-tcj do 6-tcl popoł. 
........ 
--....--- 
W dniu 5. 9. 1925 r. o godz. lO-tej rano odlJł:dil10 tnę na. 
składnicy celnej (gmach Ekspcdycji Towarowej) 
Sprzedaż Ilcytacyjn- 
zalegajlłtych towarów jak: tkanina jedwabna, plótno baweJnianl' 
pianino, części m
yn. papier .blały, 
entylatory wyroby ze szkł
 
barwnego zwllpki chemlcne meorgamczne, włoE'lanka, narzędzia 
polerowa
 ręczne, materjat do polerowania. obrabiarka do meta- 
lu gw,ntowDJkl, polewacze, odziei męska, Fisharmonja, środek 
k - t 16 ł 6 
 d
 sklejania, tkanina bawełniana barwiona. 
= or les ry . pp. U an W 
 Bliższe dane" ogloszenln WYWicszoD(lm w Urzędzie Cel- 

 . 
 nym. Wzywa się odbiorców do wykupienia towarów przed ter- 

 n342 .E mlnem licytacji (najpóŹniej " dniu hcytacJI) bowiem stracą stro- 
"'iJlJmIlIllIlIllIlIlIlIIllIIlIllIlIllIllIllIllIllIHIIIIIIIIIIIIIIIIIIII/IIII/IIIIIIIIIIIIIIIIIIIII:IIIIIIIIIIIIIW ny prawo rozporząd'"zenla towar U em. a C I B d P.T./n389 
rzą e ny y goszcz. 


Skrzydła i pianina 
marki 
Bech steio, 81 iith ner 
Feurich :: Niendorf 


I innych znanych firm światowych, 
hilrmonja f.brrkat Mannborg 
jakote2 
pianina własnej fabrykacji 
poleca po cenach solidnych ł na 
korzystnych warunkOw zapłaty n. 1318 
W wielkim wyborze 


B. SOMMERFELD 


Telelon 883 B,.dgolZcz Sniadcckich 56. 
r."I'1B. forteplaaów j blUlowa orgaDó.. Burtowaia 



 
 
Najdogodniejsze źródło zakupu! 
Hurtownia perfumeryjno-drogeryjna 
M." GÓRECKI 


Tel. 43 Bydgoszcz, Pomorska 8. Tel. 43 
Dzielni podr6tujący mogą się zgłosić' 


.... 


STANISŁAW DRZAZGA, 
:


I
j 



Jlnll""IIIIIIIIIIIIIIiIIUUIIIIIIIIIIIIIIIII\lIlIllIllIllJlmIllUIIIIIUlłurnIlUlnUUnIWDInlUIIIa 


Resursa Kupiecka 
Codziennie Koncert 


.... 


Szanownej Publiczności podaje sic: do łaskawe 
wiadomości, :te 


Ie
 fialOWni r
iei

iei · 
przenieśliśmy z ulicy Długiej 
na uli[
 Ja
iell
ń

ą nr. Ił 
n392 naprzeciw Teatru Miejskiego. 
Bydgoska Gazownia Kiejslła. 


j." I 
.-- ..
 
-' 
 


" 
. J ( 
. 
I --' 
 ' 
I . 
. , 
L..-rl 
/
4.\'\ 
l.... 
l.. 


KOŁOWROTKI 
systemu francuskiego ł 
po
klego 
WOZKI 
r
e, drablIll:iOWO I 
skrzynk
we 
TOKARSKIE 
WYROBY 


-. .... 
,
,
 !.'r
.J 
,
, '\" .... '" 
6,........ - ........ 
 . 

,. .ai;:""!.' 
/..


 


ze składu I na zamOw!a D .".,.eea 
.. PIlak . Co, fabJ'1ka W)'J'OMw drzawnrelt: 
BYDGOSZCZ. Zdun1 18-19. n-2298 


Sredni zbiór siana i potrawu zabiera z jednego hektara 
ziemi 109 kg. potasu (trzy razy więcej, aniżeli pszenica!) 
Dlatego należy jesienią od pow. zasilić łąki i pastwiska 


.. --

 - 

:ł.7;!'-' . 
. 
., 6łj- 
.'", 
 .
 

!:'
-. 
. 
 



. 


PIaszyBy do pisania 
"ORZEŁ" (Adler) I inne. 
!łasz,..,. do linema 
Apar.t
 do powielania 
okólników, ccnmkOw ete. 
O.tewulkl, Dameratol'1 
'rZJb. do maszyn hlur. 
łIeIIł. dę_we hiarewe 
Wanztat reperaCJJD,. 
poleca 


I 
l 


lilIIlIlIIIII iI,ll I tlił II I I 11111/ III..' f 


ł II 


Sbnuław nóra i Ska 
B",pnCZo GdaisJ[a 163- 
TełefoB 11-75. 
Kat.alog Uustr. wysyłamy 
na życzenia. 


Meble na raty! 
N'ajtańsze żródJo zakupu kom- 
pleUlych jadalni. pokot męskich, 
sypialnI. kuchni, oraz pojedyń- 
czych mebli solidnego wykonania 
na dogodnych ratowych warun- , 
kach poleca IIIDaCJ GrajBert, 
B,.dllollcZ. Dworcowa.. Te- 
lefon 192L d239 


Doradca praWDY 

 długoletnią praktyką załatwia 
wszelkie, choćby najtrudniejsz& 
;prawy karne, cywilne. proce- 
Bowe,8padkowe,blpo
e.konw 
r.raktowe, spółkowe, nalmu,. po-: 
datkowe. Ścllł€;a zaległe preten1 

je, reguluje trudności finansowe, 
It.d. 01183 
SI. Banaszak 

e8Zlrowskte
o 2. relefon 1304. 1 


I l! 


IItł I fil 11111111111 


GrafololI - 
fiz)ognomistka w przejeździe 
 
Zakopanego zatrzymalA się na 
kilka dni " Holelu WlktoJj
 
Dworcowa 37. pok0130. Pracują9 
dłutszy czas w sądzie Jako gra-, 
folog.blromantka. przepowIadamI 
z charakteru pisma l z rękI.' 
Przyjmuje od godz. 11-2 l f-S! 
d29!) 


najtańszym nawozem pomocniczym. 


n307 


Meble 


Najtańsze źrodło solidnej roboty" 
kompletne jada1ki, syPialki. &a-I 
lony, pokoje męskie, kuchnle,- 
pojedyf1cze szafy, rOżne stoły 
 
łóżka. krzesła, lustra l inne me
 
ble. Korzystny zakup I dobre: 
waronk1 poleca Dobrzyński,: 
uL Długa 4. dł15' 


Dlugotermino 


, tani kredyt I 


rNłłłNłłłNłłNłM 
19.75 welwet 


Nabywać motna W Przedstawicielstwie 
Tespa w Poznaniu PL Wolności 17. 
w Centrali Rolników. we wszystkich 
rolnikach i firmach rolniczo-handlowych. 


Broszury o kainicie I solach potasowych 
ł wskazówki o sposobach ich stosowa- 
nia wysyła' na 1ądanie bezpłatnie Biu- 
ro sprzed. Tespa Lwów, pL Smolili 5, 


najlepszy na ca1ę lumie. Okuj 
 
nlebywala cieszcie Się! biell.£"d 
strolna taJliol kapelusze naj- 
modniejsze skórzane i filcowe. 
A. Gawęcka i S-ka 

I 



VMNAfN.V.V
"V.V.V
 .V.V.V
 .V.V.V
 

 
 
ił KUR S Y H A N D L O \II E 
 Zwracam uwagę na specjalne lampy 
ł A. Pluty I Kande owskie 
:I rZiiłdewo BODcesjeDo.ue 
 

 w Inowrocławiu ulica Farna 8. ., nadające się dla pp. lekarzy dentystów i właśc. 
!iI ' .,. b . D b . f " 316 

 
owe kursy książkowości pojedyńczej, łC lur. - o na YCIa w lrmle n 

 podwójnej. pisania maszyIl4. stenograf)I, 
 J S , _1_ ' El LIK 

 rachunk
woścł, kOI'f!spondencjll przedmIe- n36 fi, . _ Gd.ilska 31.32 

 tow z dZiału handlowego, przemysl ł roln. i?' 

 ZgłOSI. uczni przyjmuje się tylko do l września rb. 
 
lAT TNjfNATIfATł\fIł"."łfAT".' "YN 1A
A' 


PRZETARG 


m roboty dekarskie w koszarach garnizonu Bydgosk. 
Szczegóły w "Polsce Zbrojnej". Wadium 30f0. Ter. 
min wnoszenia ofert do 4 września 1925 r. godz. 11 
Kier. Rejonu Inż. - Sap. Bydgoszcz. 
L dz. 2412/
5. P.T./n390 


Reklama jest dźwignią handlu 

 
za anons opłaca się raz tylkol klientele zyska się na zawsze! 
== Inserujcie w Gazecie Bydgoskiej == 


JULJUSZ MUSOLFF 
T. z. o. p, n40t3 
SKŁADrUCA ZELAZA 


GdaisKa 6. Tel. 26. 
- ,.. 
- - 

 
-- -' y 
'-- - 


. 


. 
ni 


nka 


z ładnym charakterem pisma do ekspedycji po- 
trzebna, Oferty piśmienne do administr. Gazety 
Bydgoskiej pod lit. G. B. A. 


F-ma M. JASIEWICZ 


mistrz malarski, Pomorska II 
Telefon 1835. Załoienle w roku 1898. 
W
BoD"e wIzelBIe ,race maJarsllfe jaB 
male."'e pelloJI I odDowIeDle dom6. n33{) 
- - przy spłacie na raty. - - 
Dohrych wykwaliłik. malarzy przyjmie do pracy. 


II 


& 


sk6n:ane , z sierści wielbłądziej 
oraz wszelkie artykuły techniczne 
polecają po cenach konkurencyjnych 


St Grabianowski 
 Ska 
Bydgoszcz 
Telefon nr. 912, ul. Dworcowa 66 


n377 


.
>>>
GAZETA BYDGOSK.(, nledzIeTa , 23 f;Y
r p nTa 
 
Dziś w sobotę premjer.! Zdu 
 enie I - Śmiech! -. Hum or I 
CZY Darwin ma rację.=, 
Najaktualniejsza I najpikantniejsza fana z udz:iałem 3 genjalnych małp flicie, flack, floclc:. 
Film osnuty na tle procesu małpiego w Dayton. Farsa Jakiej BJdgoazcz datydlcza ale wlddała. 


Nr. 193. 

 


Kino Krina) 


TylKo ,obota. niedziela, 
poniedziałek. 



. rn. 


!filii pmcnm: 
"W niewoli u piratów" 
Pięba komedja w 2 aktach. 
Na scenie: TAflCE wykonane przez l()'letn. arlystkę tancereczkę 
N.rllalee de V.lesk.. 


1 


Przetarg publiczny. 
Wysuszoną . szczecin
 . i racice bydlęce, materjały 
poch
dzące z b.oJu .W Rzez
1 miąsta Bydgoszczy sprze- 
da SIC: 
. pomed
lałek dma 31. sierpnia b. r, o godz. 
9.teJ najwięcej dającemu za natychmiastową zapłatą 
Szczecinę w iloAci dwóch wagonów, racice około 
3000 kg. ważące są 7łoż. na terenie Targowicy przy 
Rze;mi ul. Jagiellońska 35d. 
Bydgoszcz J dnia 20 sierpnia 1925 f. 
tlagistrat miasta B,dgoszcZ)' 
(-) J1ilchert 
radca miejski idecement, 


n396 


. " 


Konl

[ja 
WJI-ł-taa 

r&" 
I 
r.botDiii
 


,Ir.. 
cbrzei- 
cijaislla 


EO. SenOE" i SIO 


B,dpncz, Sta1'3' R)'Dek 7. TeL 768 i 187 


Usługa 
fachowa, 
Ce.,. 
Koda- 
..e.c,jDe 


n3ł8 



 


D!80 


Krajowy Zakład dla Ociemniałych 
., BldgoszuJ'. ul, Krasińskiego 2 
poleca iaato wyroby wyclwW"DI(ow: 
Iz(zotlll wszellUego rodzaju 
kOSie Ił " 
i prace igliczkowe. 
Równiet. przYJmuJe tilę wlosie na wyroby or&:l 
kupuJe takowe na rachunek własny. I 
Sprudai detaliczna przy ul, Reja 5. i 
........................ 1 


ł).346 


KAWIARniA "BRIS T O L" WiniARniA 
ul. MostoWQ nr. 5. właśc': Klemens Balcer Telefon nr. 308. 


Kursy 
Hąndłowe 



oncesjonowane S. Zmijewsklego. 
Wykłady od 6-9 wiecz. podlul! 
programn zatwierdzonego 
przez MIRlaterlitwo. Po. 
CK;lłtek 1 września. WyJ.ła- 
d»j.. p.arwsrorzędne 51ły profe- 
sorsine. Zapisy Chocimska nr. 2, 
l p. od 7-9 wl8CiOl.em. n292 


., .....l..L...1.X.a....::::.J
-LII--IIJ:TI
I 
 :n.......IL........, lU1..D.J.UI
 u...L.:I..L-' ...---ł"" 


urządza dziś w sobote; dnia 22 sierpnia 1925 roku 
Wielki koncert powitalny 
nowo zaangaiowane) orkiestry pod kierownictwem w Bydgoszczy 
już znanego i lubianego kapelmistrza i artysty ksylofonu 
pana MaksymilJana Orłowskiego W.B. nł06 
Nadzwyqajnie starannie wybrany program, przy powie;kszo. 
nem zespole zadowolni katdego lubownika dobrej muzyki. 
Po koncercie: DAnCinG. 
Wstęp woJny I Przedłużona godz. pOlicyjna. Wstęp wolny I 


Komendant Policji 'aistwowej Wejewództwa' 
PoznaislUego w Poznaniu, Plac Wolności 12 ogłasza 
niniejszem 
K 


NKURS 


na dostawę w miesiącu wrześniu rb, 
. 120 ton w,gta górnołl,slUego 
70 ton brylliet6w prasowe z węgla brunatn. 
Oferty na dostawę powyższego opału z podaniem 
warunk6w dostawy uprasza się nadesłać w zamkniętych 
kopertach do dnia 29 sierpnia roku hież. (p. T, m. ł02 


Z dniem dzisiejszym otworzylem przy 
ul. GdaAslliej 1 narołnik pL Teatralnego 
specjalny interes 


cygar i tytoni 


Polccej
c się Szanownej KllenłeIJ. kre!lę 
Z poważaniem 


FA. BIAI.ECKI. 


P. S. Moich 
o łaskawą pamlę
. 
Telefon 133. 


wnleJuJcl1 odbiorców proszę 


s P R Z E D A ż. 
Fabryka Przemysłu ChemIcznego (klej kazeinowy do kleje- 
Jłia ,. 31
, sztuczna kość l to d.) byłej firmy Kazeina Tow. 
Ako. 'VI Poznaniu, znajduje sll2 w Lubaazu - wielkiej wsi kościel- 
neJ 'li' pow. czarnowskim, przy sUcji kolojewej, składajfłC8 się z 
masywu. bnd3nku piętr. okolo toOJ m. kw. domu miesz![alnegu 
11& 2 rodziny robotnicze oraz 4 m. ogrodu zaraz na sprzedaż, 
Fabrska posiada kump. urządzenie maszynowe na parę, 
wodociągowe I kanalizacyjne do natychmiastowego uruchomienia. 
Nadaje 6ię rownie2 nietyl!io do wyrobów -ł"tYk. spożywczych leca 
każdego Innego przemysłu. Spis inwentarza Olaz taksę, można 
PrJIeJne6 w moim biurze. Oferty proszę zlożyć najpóźniej do da. 
łO wr..b1a 1'. Ił. Zastrzegam sobie wybór nabywcy. 
P. STACHOWSKI 
zarządca masy upadłoŚCIowej Tow. Ake. Kazeina 
'ozui, al. KraslAIBle,o 2. I. Owi 


Pasy z sierści wielbłądziej 
lU I slt6rzane pasy zap4Qdowe .. lłDtbrl 
jakote
 wszelkie 
.Ieje lDasl)'BOwe. RejonoWe Kierownictwo Intendentury 
oleje cylindrowe n333 Bydgoszcz. Jagiellońska 77. Telet. 2037 
oleje motorowe i samochodowe d 60 '
 2 25 
dzi ki L. z. :.; I . P. B. n322 
praw wy tran norwes 
smary do osi i tłoszczdo maszyn n----.....----n 
pole E ca A taIll N .o S I P T rzy d S °I1: C °dn H YC M h W . aruq)c DT aCh I AA Prima "" I 
A .etle. .6rnośląski 
 
'.h"Ma ,aiów. oleJa I tł1lszczy tecluaiczlł!cla I kok. hutniczy - bryklely I 
B)'dgosz(z, Dworcowa 93. Telef. 288 I 1616 szczep, 10lnowe 
I I ollzowe. I 
P d O ł, Z . UJ . g C e go Schlaak i DąbrowsBi, Sp.zo. p. I 
o r I Telet. UO I UO BYDGOSZCZ "rn.r
lilaIul5. I 
Zast
p5two Ko
cernu. 
. 
. 
poszukujemy zaraz Kaucja oraz referencj
 pożądane. U-- 
 - - ---- 
Zgloszenia "r A Z A" Fabryka zabawek I wyrobów OsiecUiłem si
 jako D.321 
drzewnych Kurzydlowtki i Mochockl, Jagiellońska 29, LEKARZ PRAKT - AKUSZER 
Telefon nr, 1034. a,W.n..U4. . I 
........ ................ w Bydgoszczy, uJ. T01'uńska 180. Telefon 1579. 
Godziny przyjęcia: '-1113-5. Dr. med. Kie1inger. 


(W.B.n.405) 


Telefon t33. 


I, siano, slo m.. 
kupuje bezpośrednio od producen- 
- tów i zrzeszeń rolniczych - 


lIK[JI 6ftY nA 
KRlY
[A[H 


POCZI\WSZY od ł wrzeŚllJ. b. r. udr;lel8Ć będzie rut
nowany 
ymtuoll-pedagog toy/y prolesor w SZKole Muzycznej .. Poz- 
n&Jllu t lI18tytucle )łUJycznym w Gnuhlądr;u według pro- 
gramu szJ;Oł muzycznych i KonserwatorJOw. 1n!ormacjl 
udziela 51
 między godz. 11-12 
UnJI Lubelalelej N9 1.. III pl-:lro pr. d3:?J 


Rabarbar Vitlorja 


flance ze stare ł plantacji 
dutej ilości poszukuję. Ofert)' 
J6r,KI. UWn363 
Warszawa, Niecała 3. 


........ 


Na :J.-zecz Optaotó'W' 
w Ogrodzie Reaursy Kapiecklej 
.. sobotę I niedziel.. o gOłh:inie 8 wieaorem 
gołc;inny występ p. R. Karwicza 
tenora Oper Warsz., Wiedeńskiej I Poznańskiej 
Od g. 6 Wi.Uli lIoDcert wojskowy Od g. 6 
RrJe: Cav. Rusł. Rigolleto, TosC2l, Traviała, Żyd6wka, 
Halka, Straszny Dwór, Lohengrin, Pajace I to ci. 
Wstęp 50 grosz,.. n401 Wstęp 50 ,resz,.. 
__ W razie niepogody w sali, ... 
........ 


bI 
Letnisko Kąpielowe Brzoza 
W kaidą niec1zielt. wtorek i czwartek 
-- KONCERT ... 
OdJud auł.obusów przy kościele Klarysek Irursujlł DO l godztnę. 
O
azd pod.,6w z B
d,oszcu do DVWeJ ItacJI tbmleJDlBI. 
8. 1b 10,411 U," 14,łII 19," 
Odjazd z ltacjl CJuaI.I.11r1 C. .,C,olnu. ' WBnł03 
8 J łIJ IOP 13," 18,'& 20. 60 21," 


A
.JA
_a..Jł
 


BJ
IOlka fialOWnia Mieilka 


poleca 616-"'0 
Kuchenki najnowsze) konstrukcji 
Piecyki do pieczenia mlę58 ł ciast 
ielazka do prasowania 
Piece kąpielowe 
Piece do ogrzewania pokol 
Apara" dla lekarzy. laboratorjqp1. 
przemysIu. fryzjerOwi 
Palniki do oświetlenia gazowego. 
Warmacjl udzielają: 
Biura sprzedaży Gazowni: 
JagiellońsJla 38-43. Tel. 630 l 631. 
JagieDo ka 14. Telef.631-784. 
Gaz to najtańsze tródlo światla. clepla ł sllyl 
Gaz to czystość I oszczędnołć I wygoda I 
Gaz nie wytvJarza dymu 1 poplolul sadzy I 


Oiwiellenie gazowe jell bezwarunkowo naitań!lel 
Gazownia Miejska: 
dostarcza wszelkich przyborów gazowych. 
wykonuie instalacje 
sprzedaje koks, smołę, amoniak. benzoł 
po bardzo przystępnych cenach. 
Prosimy iądać ofert i Informacji 


.,.

..Ił.t't.V'.ł..'V 


- 
B 6.;" I "AK aoDO n.onto. 
a cz n Oa
 wsł.lip,
 jako SpOW'k lub przyjmit 
posadę, staWię ewentl. kaucję. 
Polecam się do stawiania plecy Oferty upraszam pod "Posadę"' 
kaflowych po niskich cenacl1. do adm. Oaz. Bydst. d1U:16 
J an Suchomski .a1YJK17Ja 
blelizn
 do prania I prasowania. 
mlstrz zdanslli. d318 
ajorcl)'kowa, Okole, Jasne. 7. 
PodblankamJ 18, VI 'podwOr
u, d287
>>>
Str. łtS. 


GALETA B\:llliO
ł\A, niedziela, 
 
if'rpnia Hł
5 


rbert 


atthes 



 QJ 
.
 -S 
 
 
a 
 
 
 

 . 'ZI'i .
 'b 
" r
 ..... 
 
KN

ł 

LC (;I) q& 
..... q, _ ;:I- 


., 

 
-łI

';:
 
.
ei
e 



 

 
 .I!: 


 
 


 · 'S 


ł ;t\f 
.{! . Cb' ł lv 

 
 :..-łłł 
-9-9 
t:J 


 
 
.::s::i 
 


..p 


Fabryka mebli artystycznych 
Stolarnia budowlana 
Telef.876 Bydgoszcz, Garbary 20 Telef- 876 


-----r- ....... 


Wykonanie pierwszorzędne! 


.:'..--
 


f'T. :J3. 


'ł' 


5-c:io letnia gwarancja I 


-""':..
., 


Dogodne warunki zapłatyl 


(n. 408 


NapisoW)' wiersz daliJ tO lIrolU, Bałde dalsze OGŁOSZENIA DROBNE Z.aII otert
 (Dat:,
) 
lł a:
ł:
:
" D l735, 036 ° 1 
słowo 5 grosz,., 5 liczb = I słowo. -
 J Ił 
i, w, z, a = Bażde staDowi słowo. Da teD lam dzłe6. 'rlnma'e Ił, do lIodz. 10 raDo. Dla posz .... a iłc "c posad 50 proceDt ZDiżBł 
K'I
GARNIA BONA NAUCZYCIILKA I I 
SOBA. 
SPRZEDAZE. Francuska- poszukuje od I paz. freblanka. I szyciem połnebna POSAD POSZUK. lat 28: Inteligentna, ener

czna, 
dziernika kierownika: wymagana do 5-letnlej dzlewezynkl. Wyma- do 2 dziewczynek 7 l 9 lat po. z uk0!lczoną szkołą gO!lpod
rC7.ll, 
dobra znajomość Irancusk;ego i gane długie. bardzo dobre śwla- trzebna od 1 września. Kandy. P k . 8-letmą praktyką, poszukuJe 10- 
PIERW SZOR Zł on praktyka handlO\v8, Olerty wraz dec twa. Odpis' świadectw z lo- datki z pra'o\'em . rządowe m, OSI U Ul" sady gospodY:ł1 zarzął:!czynl ty I. 
domy. wille, ,rospodarstwa po!eca I. świadectwami I relerencjami tografilł I warunki przeslrć: muzyka. l Iranc\1sktem 
ają od 15. 9. albo 1. 10 miejsca ko u samotnego .pana. Warunki: 
i poszu1..-uje Sza rek, ulica D\\or- przesyłać pod adresem: J, Neu- Kapitanowa Szmldtow8. Gdynia, plerwszenstv.:0. Zgł. z podamem jako dobre traktowame. Ofel1.y pot. 
cowa 90. d250 m&nJł, Warszawa, Zielna 31.4. Pomorze, willa Laguna. dl184 warunków zycloryaem I kopją 1181 do adm. Gaz. Bydlr. d1181 
d1180 świadectw, które się zwraca Z e C e r 
PIIRW'Z«?RZ,DNA proszę przysyłać pod adresem: . . BSIAZKOWY 
SZ agaty BONA n fiL. marszantka moze SIę zgłosić. Doruchowska, dom. O"trOw. pocz. Ł k f d 398 d hilanslsta, obecnie na samodziel- 
potrzebna do trojga dzieci od Skład kapeluszy. Gdańska 141 Sieradz, skrzynka pocztowa 20, r a:e °B e y 7 po nr. n398 nem! nlewypov.iedzianem sta- 
. . 1. 9. lub 15. 9. rb. Zgłoszenia z d316 Kongresówka. d1176 a m. az. g. nowlsku w jednem z tutejszych 
przędze, powrozy, llll]n, płótno odplsam świadectw przyjmuje . towarzystw akc"l
 o
h, prnsmle 
jutowe, sienniki, worki, ścierkI. H. Mlodecka, aptekarzowa, Osie. O'OBA AKUSZIRKA zmienić posadQ z3razlub p4'1iniej 
cJrnŻ3rkt oraz przybory taplu... Pomorze. dl185 samotna, intelige.na, ". sile 'O'ZUKU.Jł obwodowa w Poznańskiem, z Przyjmi
 kaMą posadę ... "siu 
skle poleca n35: \\1eku. znająca gospodarstwo rutynowanej nauczycielki do 1 pBktyką, mieszkaniem, zmieni kowoścl, biurowości 
łp. io\\''''ntl. 
W 1.. D R Z E W I EC KI APTEIlAltU domowe I wiejskie poszukuje dziewczynki z przygotowaniem posadę ze względu na wykształ. na wsI. Zp:łosz. dl) odm. GRzet). 
Długa 13 Tel 11-02 lub pomocmka aptekarskiego posady zarządczyni domu, ś,.,iR- do (-tej klasy. Warunki: calo. cenie dziecka, na posadę z Byd g. pod nr. 1177. 1\ 1777 
. . poszulruje zaraz na st.ałe lub na dectw nie posiada. LaY. olerty dzienne utrzymanie, pensja 45 mieszkaniem w małEm mieście ł .i 
. ' f lastępStwo .
ptelra pod Orłem w uprasza pod lit, L. L. poste res. zt. miesięcznie. Ostrowi te pod z szkołlł wydziałowIł lub glm- c 
Wszelkie a r b Y Grudziądzu. Pros
 o podanie tan te Zelgnlewo, pow. chodzieski. Golublem, Młyll motorowy, Wal. nazjum. Kulowa, Poznań, ulica 
"!£_-ZKA"IA 
referencyJ. d 1183 d1l72 cwowa. d272 Rzeczypospolitej 2, UL d1175 - -. - 

1'ANCJA 
polecona przo)Z DyrekcJe SzkOl 
przyjmie chłopców. Pomoc w 
naukach, językach. Opieka r0- 
dzicielska. Staranne wychowa- 
nie. Dom obywatelski. Chocim- 
ska 2, I piętro. Zgłoszenia 7-9 
wieczorem. n293 


dla. 
handlu i przemysłu 


poleca 


Szanownego Pana 
uprzejmie prosimy o uwa!ne 
przeczytanie I 


Wi2Ikopolska fabryka farb l A, 
Poznań. Plac Wolnołci n. 
PP3337-n372 
300 MO.G 
bl1racznel ziemi, Kujowy saOCO. 
170 rrć
, pl'lny inwentarz, koło 
Błdgo;Z/'zy 
 000, poleca Sza. 
rek, Bydgoszcz, Dworcowa 00. 
d319 


Co to fest 
@?/
on-
M'.
 
Kupiectwo posluguje się jm OO'dawna. kasowcmł 
kartka.Ini przy sprzedaży towa;rów za. got6wkę. 
A to czemu? 
Nicza'Wsze P&'Di dOI!lU czyni sama. zaJmpy. Wzo- 
!'IOwy kupiec informuje i ułatwia jej r.uetelny zakup 
PIUZ :porBłańca,. doda
Q.C do sprzedanego towaru ka.rt.ke 
k88OWQ., przez 00 daje klle,ntO'wi możność zamiańy 
towiU'U. a sobie kontroli towa.rc. spneda.nego. 
Lecz metylko wzglV-d na klientelę spowodowal 
kupca. postępo'\Vego do zaprowadzenia w swem przed- 
si
tw1e systemn 
ontroli kartkow&j, gdyż sam 
wynosi st
 naj1A1ększe korzyści Przed.ewszystkie.m 
personM po8cuje spra.Wl1!iej, !kartki kasowe ulatwiaje 
mu bowiem orjen:tacj
, a właściciel ma. każdej chwili 
m'OŻność Skontrolowania slaJlu swej kasy, i - co naj- 
waZm.iejsu - uosciswego towaru. Za. pomoce tych 
karieezek twony robie :każdy kupiec d06konałą staty- 
oStykę 'Wy(%erpywa.n:ia. się zapasów swych na.jr6Ż'D.o... 
rodniejszych gatunków towarów. wice może tem łat- 
'Wiej f!1We maga.z)"D.Y UZU'Pełniać. 
Takie Ik
iki bdawe. 6

 powyższemu sy- 
ete.D:lG'W'i sprawnej orga.n
 w !każdym domu han- 
dlC1W)Ul 8Q. ujęte w bloczki, a te ostatnie dostały 
zagm;nicv. -nazwę "ParagoIl'-'Błok.... Każdy ,,Paragon- 
B]
" składa. 6
 zwy1de z 50 podwójnych karteaek. 
równo nUlJler'OWał:1IYcb" połQ.CZOO1ych ze BOb
 tylko 
perforae;e. Spnedany towar zapisuje się !1118. tychże 

 
 kopję otrzymuje klient. oryginał -kupiec 

lędnie jego kasa. W ren sposó1:I i kupuję.cy i ku- 
piu dostajv. ;cdMlity dowód na 7Akupiony w7.ględnie 
8Pl'zed&.nv 'Io'\\-"&", a dla ściś1e.isrej itontroii za.opa- 
tnony jest b%dy błdk prócz tew w osobne. numa- 
1I&Cje., (lfl.lJaer.a:jQCł ekspedjenta. lesZC%8 jed.ną k0- 
rzyść pc-lóy
 i 
-Bdok" ktrpmwi przez to, że 
lDa f) i e rw fi z e 
 etronie wszystk!ioh k.arteczek ka.so- 
wyd1, t.. j. or-ygin:ałów i kopij. umieszcza. się Jego 
firmę, a n'8. oo
j st.ron:ie gustowD.Q. reklamę. 
1t:tórą. każdy 
 w domu n&peW'DO :przeczyta. 
W yk
 ,'pa.rag()[l-Bldków'" może być a.ku- 
ratne i bezbł.ęd..De tylko na. specjalnych maszyna.ch. 
Dotychczas wszelkie domy bandlowe były zmuszone 
S
 za.potrzehowa.nia. w doŚĆ powatnych i1ośc.iach 
pokrywać zagraniCf., 
Dzi&aj 6l
 to zmieniło. Drukanrla Karodowa., 
T. A. w B
. Jagiellońska. tO, nabyła kilka 
takich SPec
cb Dla8Z}'D, które etale 'WJ'komlj
 owe 
"pa.ragoo-Bldd". W ten eposÓob za.m6wiem'8. nie idQ. 
jw: zagrauiIcę, Pi.on4dz poZ06ta.je w kraju.. & kupie- 
c:two poł*ie 
uje "Paragon-Bro.ki" po cenie kał- 
kuIecji 

j. lecz bez tkosztów da. i przewozu 
gdyi temz jest to wyrób kraj.awy. J 
Panowie Kupcy. prosimy o laskawo pamIt6. 


MOTOCYKL 
z pl'7)'czepką gotowy do jazdy 
komstnł" na !'przedaż. Ulica 
Gdańska 5
, 
ie\'l'iteeki, .
uto 
d303 
UBRANIE 
n(lwt', na średnią fi
 k:orz)'- 
t-tme na Eprzcdat. Burzyński 
S7czeciLska l!), w pod w, d301 


DOM 
parterowy a la willa, 6 pokoji 
i !'kład nadający si
 na kolon- 
jalny lub Inny, 2 morgi ogrodu 
w8Ży\Io1l0-owocowy, z powodu 
wyjazdu I!przedam wraz z meb. 
lami, za 6,500 710tycb. Oferty 
dl') adm. Gazety Bydgoskiej poi! 
"Urocza". d312 


SAD 
du2y do wydzieriawienia. Nie'" 
miejski Wieś Niemcz nr. l, (o()w 
Bydgoszcz, I godzina od Byd 

osz
. d32
 


K.?n. 


SAMOCBOD 
(omn1buc:) uływany, dob
 utrzy- 
many, zabierający do 20 oHjt. 
kupię. Olerty ::Ioźyć do adm. 
(Jaz. Bydg_ pod nr. 389. n39!1 
GARBARNIA 
In::puJe wszelkie skóry surowe 
oraz przyjmuje do garbowania 
J poprawia tle wygarbowa'1e. 
Bydgoslc7" Jasna 11. d320 


WOLnE POSADY 


I 
!ł:

.z





i 
_azyk_. potrzebDa od l-
I.' 
września luh później do czwol'ln 
dzieci"lat 7-12. n3
f 


. 
'1\ 


ErJ[
a, Mąkolarsł. 


CUKIERNIKA 
starszego, dośw.iadczonep:o " 
FWym zawodzie, w dekorovoani1" 
i Wypiehniu biszkoptów I her- 
batmk.')w. posznl.-ł1je zaraz. Z
ł- 
2 dołączeniem świadectw i po- 
daniem pcn!ljf, przy woł nej st:m. 
('jl i mit'.szkanIn, uprac:za Cu- 
kiernia Antomat. TonIn, tlJil'a 
6
rUa rr 6 01127 


NA 'T AKCJ' 
przyjmę pant uczniów szkOl 
średnich, pokoje lasIle, sloneczne. 
Opil.'lra zapewniona. Pomoc w 
nauce i językach. Zacisze 2, I p. 
Helena Dobrowolska. d313 
PBZY Jltl' 
uczni na stancję. PIasecka, u1. 
Sniadeckich 20. II ".1. 1132 l 
DZIECI 

 dobrem wychowan em przyjmie 
na stancje. Sw. Jańska nr. 20_ 
oarter. d317 
PUIIN!lA 
nteli
. do wspólnego pokoju 
Joszub.iwana. Hetmańska nr. 13. 
II prawo. d315 
DZIECI , 
.tczęszczające do szkół prz}imlę 
do mego pcnsjOIlAtu SwiętojaJi.- 
5ka 18. Doskonale odżywienie, 
roskliwa opieka fizyczna l mo- 
ralna. Pianino w domu. Wydaję 
lobre obiady z 3 dań także po- 

a. dom, Jaworowiczowa. rl311 


. . 
LEKCJE 


UDZIELAM 
ckcyj fortepianu, skrzypiec oraz 
lolsklego. Błonia 22 a, II piętro 
rawo. d310 
l.ACINY 
rrancuskiego, matematyki I in- 
IYch korepetycYi udzielają Pia- 
i6ccy, Sniadccklch 20. II p. l 
\ d325 


". ..
 


OZE"K! 


KUPliC 
Irzemysłowlec, na klerowniczclL 
,;tanowl
Iru, przystojny, wykształ. 
cona, Płnsja WO zł. miesięcznie, 
J05zukule żony, majętnej. intc- 
li
elltnej, p
"8tojneJ, z zacnej, 

drowej rodziny wielkopolskIej, 
w wieku 19-25 lat. Pośredni- 
dwo rodziców lub krewnych. 
:;prawa serjo - honorowa. ZItL 
rod 1171 do adm. Gazety Bydg. 
dl171 
WDOWA 
"tarsza, katoliczka, sympatyc..no 
dobra, wyksztalcona, muzykałna 
była ziemlanka, chce poznai 
starszego szlachetnego, zamol;- 
nego pana. w celu matrymon. 
ialnym. ZgłoszenIa: Kazlmier.G 
\lurawski, SzewDo, p. Swiekato- 
\\'0, (Pomorze) dht p. Stanisławy. 
d1l73 
WDOWA "- 
bezdzietna lat 42. niesl.azitelnej 
przeszłości poszukuje męża. Pa- 
nowie intell
entni na dobrem 

tanowisku do lat 55, raczą na- 
desłać ol. pod ..Własne ognif'ko" 
do adm. Gu. B:vdK. d314 


--=..'
>>>