/Magazyn_189_03_0001_0001.djvu

			2486153 t KODEKS STANISŁAWA AUGUSTA ZBIÓR DOKUMENTÓW WYDAL STANISŁAW BOROWSKI > 19 3 8 NAKŁADEM TOWARZYSTWA PRAWNICZEGO W WARSZAWIE 
SKŁAD GŁÓWNY W KASIE IMIENIA MIANOWSKIEGO 
WARSZAWA - PAŁAC STASZICA
		

/Magazyn_189_03_0003_0001.djvu

			KODEKS STANISŁAWA AUGUSTA
		

/Magazyn_189_03_0005_0001.djvu

			KODEKS STANISŁAWA AUGUSTA ZBIÓR DOKUMENTÓW WYDAŁ STANISŁAW BOROWSKI Ki. mb 19 3 8 NAKŁADEM TOWARZYSTWA PRAWNI CZE G O W WARSZAWIE 
SKŁAD GŁÓWNY W KASIE IMIENIA MIANOWSKIEGO 
WARSZAWA — PAŁAC STASZICA
		

/Magazyn_189_03_0007_0001.djvu

			WSTĘP Podjęta przez Sejm Wielki przedostatnia w dziejach dawnej Polski 
próba kodyfikacji prawa sądowego podzieliła los poprzednich trzy- 
wiekoicych starań iv tym zakresie 1). Zapowiedzianego przez ustawę 
trzeciomajową „kodeksu praw cywilnych i kryminalnych”, mającego 
nosić imię Stanisława Augusta, nie ułożono. Powołana bowiem w dniu 
28 czerwca 1791 r. specjalna deputacja koronna przerwała swoją dzia¬ 
łalność z dniem 17 marca 1792 r.2) Praktycznym wynikiem jej pół¬ 
rocznej pracy były uwieńczone zaledwie dwa projekty — o sądzie 
ziemiańskim oraz o sądzie trybunalskim, 3) Znaczniejsza i obfitsza 
reszta twórczych wysiłków deputacji pozostała wprawdzie bez prak¬ 
tycznych rezultatów, ale stała się cennym zabytkiem dziejów polskiej 
kultury prawniczej końca XVIII-go wieku. Zainteresowania naukowe działalnością omawianej Deputacji się¬ 
gają połowy zeszłego stulecia. Wówczas to Ferdynand Koj- 
s i e w i c z podjął starania o wydanie drukiem jej protokółów, lecz 
pracy swej nie ukończył.*) *) Ostatnią próbę w tym względzie podjął Sejm Grodzieński z r. 1793 w kon¬ 
stytucji pt. Wyznaczenie osób do ułożenia codicis legum civilis et criminalist 
Do ułożenia codicis legum civilis et criminalis i Nam Królowi oraz Stanom Zgro¬ 
madzonym na przyszłym da Bóg sejmie do aprobacji podania wyznaczamy nastę¬ 
pujące osoby, które to ułożenie codicis ile możności stosować się ma do statutów 
Koronnych i Księstwa Litewskiego. Osoby nominowane do dzieła tego vide niżej 
w części III pod tytułem: Nominacja osób do magistratur (Konstytucje Sejmu Gro¬ 
dzieńskiego roku 1793 — druk współczesny — cz. II, str. 238, w części III-ciej w wy¬ 
kazie „osób nominowanych do magistratur" nie ma listy osób, powołanych do 
wspomnianej deputacji kodeksowej). Por. R a f a c z, op. cit., str. 23. a) W tymże dniu powołano w takim samym celu osobną deputację litewską 
(zob. nr. VIII str. 19). Poszukiwania archiwalne źródeł do działalności tej deputa¬ 
cji nie dały żadnych wyników i doprowadzają do przypuszczenia, że ta deputacja 
nie podjęła żadnej działalności. 3) Zob. nr. XLVIII str. 262 i nr. LI str. 286. 4) Owocem tej pracy był rp. 185 Biblioteki Polskiej Akademii Umiejętności 
— zob. str. XI. V
		

/Magazyn_189_03_0008_0001.djvu

			W roku 1890 Władysław Ostrożyński opublikował 
„Ostatni projekt reformy prawa i procesu karnego w Polsce”, gdzie 
przeprowadził rozbiór krytyczny pomysłów Józefa Szymanowskiego 
względem II-giej księgi kodeksu z dołączeniem tekstów niektórych do¬ 
kumentów.1) W związku z tą rozprawą w roku 1891 Edmund K r z y m u- 
s k i napisał pracę pt. Józef Szymanowski. Przyczynek do reformy 
prawa i procesu karnego w Polsce w końcu XVIII wieku. W roku 1896 Władysław Smoleński nakreślił przebieg 
starań kodyfikacyjnych Sejmu Wielkiego. Następnie dopiero w roku 1910, jak dotychczas najobficiej, zużyt¬ 
kował wydawane materiały Przemysław Dąbkowski 
w swym dziele pt. Prawo prywatne polskie. W roku 1916 Delegacja Palestry Warszawskiej 
uchwaliła „na pamiątkę obchodu konstytucji 3-go maja wydać ma¬ 
teriały do kodyfikacji, zapowiedzianej w tejże konstytucji (zwłaszcza 
do Kodeksu Stanisława Augusta)”.2) Uchwały tej jednak nie zreali¬ 
zowano. W Odrodzonej Polsce niewiele dotychczas uwagi poświęcono oma¬ 
wianemu zabytkowi. W roku 1927 Janina Kelles-Krau- 
z ó w n a napisała pracę pt. „Opieka nad małoletnimi sierotami w pro¬ 
jektach do Kodeksu Stanisława Augusta”, a w roku 1935 W a c ł a w 
Olszewicz ogłosił artykuł pt. Józef Wybicki jako kodyfikator 
prawa, z dołączeniem tekstu „Zasad do prospektu Codicis Stanisława 
Augusta” ,3) Wreszcie w roku 1936 Rada Towarzystwa Prawni¬ 
czego w Warszawie podjęła inicjatywę przygotowania ni¬ 
niejszego wydawnictwa, powierzając to zadanie niżej podpisanemu. * * * Publikacja niniejsza obejmuje całkowity znany wydawcy zbiór ma¬ 
teriałów źródłowych, odnoszących się do powołanej przez Sejm Wiel¬ 
ki deputacji koronnej do ułożenia Kodeksu Stanisława Augusta, Skła¬ 
dają się nań projekty i uchwały sejmowe w sprawie organizacji de¬ 
putacji, protokóły jej obrad, wszelkie pomysły ułożenia Kodeksu, 1) Por nr. nr. VIII str. 19—20, XXII str. 66—74, XLI str. 189—198 i XL1II 
str. 204—211. 2) Gazeta Sądowa Warszawska, 1916. XL1V, str. 413. 3) Zob. nr. XIX str. 48. VI
		

/Magazyn_189_03_0009_0001.djvu

			zarówno przez deputację zainicjowane jak i pochodzące od osób z po¬ 
za deputacji, tak te, które były przedmiotem jej narad, jak i te, któ¬ 
re nie były przez nią rozpatrywane, tak wreszcie te, które były zna¬ 
ne deputacji, jak i te, które nie doszły do jej wiadomości. Podana 
jest także korespondencja deputacji. W deputacji prowadzone były dwu protokóły: jeden •— sesyjny (zob. sir. 
XI i 33), drugi — „osobny”, „oddzielny” — zawierający akta Deputacji. 
Pierwszy z nich zachował się w całości. W połowie XIX-go stulecia był 
własnością Ferdynanda Kojsiewicza, od którego przeszedł do Biblioteki 
Polskiej Akademii Umiejętności. Natomiast protokół „osobny”, („oddziel¬ 
ny”) nie zachował się w swym pierwotnym układzie i składzie. W czasach 
Deputacji stanowił on zapewne teczkę luźnych pojedynczych dokumentów 
i przechowywał go Józef Januszewicz jako trzymający pióro w Deputacji. 
Z czasem uległ rozproszeniu. Część dokumentów zaginęła. Znaczna ilość 
reszty znalazła się w połowie XIX-go stulecia w rękach Ferdynanda Koj¬ 
siewicza, który połączył je z innymi dokumentami z czasów Sejmu Wiel¬ 
kiego i oprawił w jeden tom, stanowiący obecnie kodeks nr. 1779 Biblio¬ 
teki Zukładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie. Jeden dokument (zob. 
nr. I sir. 1) — znalazł się w zbiorach Biblioteki XX. Czartoryskich w Kra¬ 
kowie, a jeden (zob. nr. XXIII str. 75) — w zbiorach Biblioteki Pol¬ 
skiej Akademii Umiejętności (rp. 185 — zob. str. XI). Usiłując zrekonstruować skład omawianego protokółu „osobnego” („od¬ 
dzielnego”), można dojść do wniosku, że liczył on conajmniej 54 doku¬ 
menty, a mianowicie: 1) Od laski. Deputacja do ułożenia codicis prawa cywilnego (nr. I str. 1 — 
obecnie w Bibliotece XX. Czartoryskich w Krakowie nr. 18231.III), 2) S. Dłuskiego Projekt wyznaczenia deputacji do ułożeniu zbioru prawa są¬ 
dowego (nr. II str. 2 -— nie ma), 3) Prawo 28 iunii 1791 r. Oznaczenie deputacji do napisania codicis civilis et cri- 
minalis dla Prowincji Koronnych. In verso: Sesja Prowincji Koronnych (nr. 
VIII str. 19 i nr. IX str. 21), 4) List W. Mieczyńskiego do S. Małachowskiego (nr. X str. 23), 5) List W. Mieczyńskiego do Deputacji (nr. XI str. 24), 6) List Deputacji do W. Mieczyńskiego (nr. XII str. 25), 7) Uchwała Komisji Edukacji Narodowej w sprawie udzielenia urlopu J. Ja¬ 
nuszewiczowi i H. Strojnowskiemu (nr. XIII str. 26), 8) List „Województw JFielkopolskich Obywatela” do H. Kołłątaja (nr. XIV 
str. 27), 9) List G. Suchowolskiego do Deputacji (nr. XV str. 31), 10) List I. Staniszewskiego do Deputacji (nr. XVI str. 32), 11) Notatka w sprawie podziału referatów (nr. XVII str. 36 przyp. a), 12) F. Trojanowskiego Myśli do organizacji sądu ziemiańskiego (str. 39 przyp. 
1 — nie ma), 13) Bilet S. Małachowskiego do H. Kołłątaja w sprawie projektu organizacji 
trybunału (str. 41 przyp. 1 — nie ma), 14) J. Kossakowskiego Myśli o organizacji trybunału (str. 41 przyp. 2 i str. 295 
— nie ma), VII
		

/Magazyn_189_03_0010_0001.djvu

			15) Anonima Projekt prawa o organizacji trybunału małopolskiego (str. 42 przyp. 
1 — nie ma), 16) Anonima Myśli do prawa de potioritatibus oraz uwagi nad sądem ziemiań¬ 
skim (str. 42 przyp. 2 — nie ma), 17) J. Wybickiego Zasady do prospektu kodeksu (nr. XIX str. 48), 18) J. Morawskiego Myśli do prospektu kodeksu (nr. XX str. 55), 19) H. Strojnowskiego Projekt podziału kodeksu — rp. 1 (nr. XXI str. 63), 20) H. Strojnowskiego Projekt podziału kodeksu — rp. 3 (nr. XXI str. 63), 21) G. Piramowicza i F. Dmochowskiego Myśli do odezwy Deputacji (nr. XXII 
str. 66), 22) G. Piramowicza i F. • K. Dmochowskiego Myśli do prospektu kodeksu (nr. 
XXIII str. 75 — obecnie w Bibliotece Polskiej Akademii Umiejętności rp. 
nr. 184), 23) H. Strojnowskiego Projekt podziału księgi I-ej — oryginał rp. 1 (nr. XXIV 
str. 90 — nie ma), 24) B. Garyckiego Myśli do praicodawstwa cywilnego (nr. XXV str. 91), 25) Autora bezimiennego Uwagi o prawach majątkoioych (nr. XXVII str. 112), 26) J. Januszewicza Myśli do prospektu rozdziału I-go księgi I-ej o własności 
osobistej — oryginał 2-gi lub brulion rp. 1 (nr. XXVIII str. 114 — nie ma), 27) W. Bogdanowicza Myśli do prospektu rozdziału o własności i należytości 
osób duchownych (nr. XXIX str. 118), 28) W. Bogdanowicza Myśli do prospektu rozdziału Ii-go księgi I-ej o mał¬ 
żeństwie — rp. 1 (nr. XXX str. 132), 29) A. Reptowskiego Myśli do prospektu rozdziału Ill-go księgi I-ej o rodzi¬ 
cach i dzieciach — oryginał rp. 1 (nr. XXXI str. 138 — nie ma), 30) A. Reptowskiego Myśli do prospektu rozdziału lV-go księgi I-ej o opiekach 
wszelkiego rodzaju — rp. A. 1 (nr. XXXII str. 140), 31) A. Reptowskiego Myśli do prospektu rozdziału IV-go księgi I-ej o opie¬ 
kach wszelkiego rodzaju ■— oryginał rp. B. 1 (nr. XXXII str. 140 — nie 
ma), 32) J. Wybickiego Myśli do prospektu rozdziałóio V-go i VI-go księgi I-ej o 
właścicielach gruntów ziemiańskich oraz o zapisach — oryginał rp. 1 (nr. XXXIV str. 155 — nie ma), 33) J. Januszewicza Myśli do prospektu rozdziału V-go księgi I-ej o właści¬ 
cielach dóbr gruntów ziemiańskich — oryginał 2-gi lub brulion rp. 1 (nr. XXXV str. 160 — nie ma), 34) F. Barssa Myśli do prospektu rozdziału VI-go księgi I-ej o właścicielach 
placów i gruntów miejskich — rp. 1 (nr. XXXVI str. 163), 35) J. Januszewicza Myśli do prospektu rozdziału VII-go księgi I-ej o kontrak¬ 
tach i zapisach — oryginał 2-gi lub brulion rp. 1 (nr. XXXVII str. 165 
— nie ma), 36) H. Strojnowskiego Myśli do prospektu rozdziału Vlll-go księgi I-ej o suk¬ 
cesji — rp. 1 (nr. XXXVIII str. 175), 37) A. Reptowskiego Myśli do prospektu rozdziału IX-go księgi I-ej o pre- 
skrypcji czyli dawności — rp. A. 1 (nr. XXXIX str. 181), 38) A. Reptowskiego Myśli do prospektu rozdziału IX-go księgi I-ej o preskryp- 
cji czyli dawności — rp. A. 2 (nr. XXXIX str. 181), VIII
		

/Magazyn_189_03_0011_0001.djvu

			39) A. Reptowskiego Myśli do prospektu rozdziału IX-go księgi I-ej o pre- 
skrypcji czyli dawności — oryginał rp. B. 1 (nr. XXXIX str. 181 — 
nie ma), 40) J. Szymanowskiego Myśli o podziale księgi 11-ej — oryginał rp. 1 (nr. XL 
str. 185 — nie ma), 41) J. Szymanowskiego Myśli do prospektu prawa kryminalnego — rp. 2 (nr. 
XL1 str. 189), 42) J. Szymanowskiego Myśli do prospektu procesu kryminalnego — rp. 2 
(nr. XLIII str. 204), 43) Autora Bezimiennego Projekt ordynacji sądów ziemiańskich i trybunal¬ 
skich (nr. XL1V str. 211), 44) J. Kossakoicskiego Projekt prawa o sądzie ziemiańskim (nr. XLV str. 228), 45) S. Baczyńskiego, T. Czecha i C Sowińskiego Prospekt prawa o sądzie zie¬ 
miańskim — oryginał rp 1 (nr. XLVl str. 235 — nie ma), 46) S. Baczyńskiego, T. Czecha i C. Sowińskiego Projekt prawa o sądzie zie¬ 
miańskim (nr. XLVII str. 244), 47) J. Januszewicza Projekt prawa o sądzie ziemiańskim — oryginał 2-gi lub 
brulion rp. 1 (nr. XLV11I str. 282), 48) S. Baczyńskiego, T. Czecha i C. Sowińskiego Myśli o sądzie apelacyjnym 
miańskim (nr. XI,IX str. 273), 49) F. Trojanowskiego Prospekt organizacji sądu trybunalskiego (nr. L str. 
278), 50) J. Januszewicza Projekt prawa o organizacji sądu trybunalskiego — ory¬ 
ginał rp. 1 (nr. LI str. 286), 51) J. Januszewicza Projekt prawa o organizacji sądu trybunalskiego — rp. 3 
(nr. LI str. 286), 52) J. Szymanowskiego Uwagi do projektu Józefa Kossakowskiego o organiza¬ 
cji trybunałów (nr. LII str. 295), 53) W. Bogdanowicza Prospekt do prawa o sądownictwie, dotyczącym spraw 
i osób duchownych rzymsko - katolickich (nr. LIII str. 296), 54) J. Morawskiego Prospekt prawa o procesie — oryginał rp. 1 (nr. LIV str. 
310 — nie ma). Do niniejszego wydawnictwa posłużyły następujące materiały:1) 1. Protokół czynności Deputacji do ułożenia Codicem Cmlem et Criminalem wyznaczonej — rękopis Biblioteki Polskiej Akademii Umiejętności nr. 180, zawierający teksty nr. nr. VIII (str. 19—20), 
IX (str. 21—23), XVII (str. 33—-45), XXI (str. 63—66), XXIV (str. 
90—91), XXVIII (str. 114—117), XXX (str. 132—137), XXXI (str. J) Po zbadaniu rękopisu nr. 1433 Biblioteki XX. Czartoryskich w Krako¬ 
wie (cf. Korzeniowski — Kutrzeba op. cit., II, pp. 207—208, cf. 
etiam Kelles-Krauzówn a, op. cit., str. 10, 17, 34—39) okazało się, 
że nie stanowi on zbioru projektów deputacji do Kodeksu Stanisława Augusta, 
lecz zawiera zbiór prac przygowawczych do Zbioru Praw Sądowych Andrzeja 
Zamojskiego, a przeto nie został uwzględniony w niniejszym wydawnictwie. IX
		

/Magazyn_189_03_0012_0001.djvu

			138 - 140), XXXII (str. 140 - 147), XXXIV (str. 155—160), XXXV 
(str. 160—163), XXXVI (str. 163—165), XXXVII (str. 165—174), 
XXXVIII (sir. 175—180), XXXIX (str. 181—184), XL (str. 185— 
188), XLI (str. 189—198), XLV1 (str. 235—244), XLVIII (str. 
262—273), LI (str. 286—294) i LIV (str. 310—325))) 2. Prospekt, podług którego ma być zebrany i napisany Kodeks 
Stanisława Augusta — rękopis Biblioteki Polskiej Akademii Umie¬ 
jętności nr. 184, zawierający tekst nr. XXIII (str. 75—90))) * Por. Czubek, op. cit., sir. 29—30. Na k. 1-a dopisek F e r d y n u li¬ 
da Kojsiewicza: Protokół czynności Deputacji do ułożenia Księgi Praw Cywilnych i Kryminalnych pod nazwą Kodeksu Stanisława Augusta, przez 
Józefa Januszewicza, profesora prawa krajowego w Akademii Krakowskiej i se¬ 
kretarza wspomnianej Deputacji, w r. 1791 i 1792 spisany. Jako niepożyty pom¬ 
nik nauki, gorliwości i poświęceń około wydoskonalenia zbioru praw cywilnych 
i kryminalnych ówczesnych prawników polskich wraz z 38 załącznikami w oso¬ 
bną księgę oprawnymi, a do całości niniejszego Protokółu należącymi, mam 
zaszczyt ofiarować Bibliotece Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kraków d. 1 paź¬ 
dziernika 1847 roku. Ferdynand Kojsiewicz, O. P. Dr., prawa natury i umieję¬ 
tności politycznych w Uniwersytecie Jagiellońskim wysłużony profesor. 2) Por. Czubek, op. cit., str. 30. Na karcie tytułowej in verso własno¬ 
ręczna notatka Ferdynanda Kojsiewicza: Uwaga do protokółu czynności Deputacji do ułożenia Codicem Civilem et Cri- 
minąłem przeznaczonej. 1. Ułożyć przedmowę do tego protokółu i w niej stan rękopisu dokładnie 
opisać. 2. Przekonać się czyli odezwa Deputacji r. 1791 jest drukowaną? 3. Również czyli jest drukowany prospekt podług którego ma być zebrany 
i napisany Codex Stanislai Augusti 1791. Pierwsze z tych pism nr. 2 ma być 
pióra Fr. Dmochowskiego, zaś nr. 3 -— Grzegorza Piramowicza, — obadwa — jak się 
przekonałem — nie były nigdzie drukowane. 4. Odpisać protokół czynności Deputacji do ułożenia Kodeksu Cywilnego 
i Kryminalnego wyznaczonej, ręką śp. Januszewicza na 20 arkuszach bitego pi¬ 
sma uskuteczniony. Już jest odpisany. 5. Odpisać projekt ks. Waleriana Bogdanowicza i takowy z księgi projektów 
zamieścić w całej zupełności. Zadosyć się temu już stało. Do przedmowy mają być użyte następujące pomoce: a) Listy H. Kołłątaja do Stan. Małachowskiego, w których w części I i II 
wzmianka o prawie politycznym i cywilnym, b) Mowa Kołłątaja do Deputacji, c) Korespondencja listowna z T. Czackim w tym miejscu, w którym Kołłątaj 
wspomina o Józefie Szymanowskim, d) Zbiór prawa cywilnego Andrzeja Zamojskiego, e) Zrobić wzmiankę o niedokładnym tłomaczeniu dzieła Heinekcjusza Ele- 
menta iuris civilis romani, wykonanym przez ks. Bonifacego Jaryckiego, dru¬ 
kowanego na arkuszach in folio, niewłaściwie ks. Kołłątajowi przez J. W. X
		

/Magazyn_189_03_0013_0001.djvu

			3. Protokół czynności Deputacji do ułożenia Księgi Praw Cywil¬ 
nych i Kryminalnych pod przewodnictwem ks. H. Kołłątaja, pod¬ 
kanclerzego kor., na sejmie konstytucyjnym d. 28 czerwca 1791 ro¬ 
ku wyznaczonej, z rękopisu wydał Ferdynand Kojsiewicz — rękopis 
Biblioteki Polskiej Akademii Umiejętności nr. 185, zawierający spo¬ 
rządzone przez Ferdynanda Kojsiewicza odpisy tekstów nr. nr. IX 
(str. 21—23), XI (str. 24—25), XII (str. 25—26), XIII (str. 26), 
XVII (str. 33 - 45), XXI (str. 63 - 66), XXIV (str. 90 - 91), XXVIII 
(str. 114 - 117), XXX (str. 132 - 137),XXXI (str. 138 - 140), XXXII 
(str. 140 - 147), XXXIV (str. 155 - 160), XXXV (str. 160 - 163), 
XXXVI (str. 163 - 165), XXXVII (str. 165 - 174), XXXVIII (str. 175- 
180), XXXIX (str. 181 - 184) XL (str. 185 - 188), XLI (str. 189 - 198), 
XLVI (str. 235 - 244), XLV1II (str. 262 - 273), U (str. 286 - 294), LIV 
(str. 310 - 325)}) 4. Projekta do księgi praw cywilnych i karzących przez człon¬ ków deputacji do napisania Kodeksu Stanisława Augusta, króla pol¬ 
skiego, dla prowincyj koronnych stosownie do prawa sejmowego 
z dnia 28 czerwca 1791 roku podane — rękopis Bibioteki Zakładu 
Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie nr. 1779,2) zawierający tek¬ 
sty nr. nr. X (str. 23 - 24), XI (str. 24 - 25), XII (str. 25 - 26), XIII 
(str. 26), XIV (str. 27 - 31), XV (str. 31), XVI (str. 32 - 33), XIX 
(str. 48 - 55), XX (str. 55 - 63), XXI (str. 63 - 66), XXII (str. 66- 
74), XXV (str. 91 - 95), XXIX (str. 118 - 131), XXX (str. 132- 137), XXXII (str. 163 - 165), XXXVIII (str. 175 - 180), XXXIX (str. 181 - 184), XLl (str. 189 - 198), XL11I (str. 204 - 211), XLIV (str. 211 - 228), XLV (str. 228 - 235), XLVII (str. 244 - 262), XLIX (str. 273 - 278), LI (str. 286 - 294), LII (str. 295 - 296) i LIII (str. 296 - 310). Bandtkie przypisywanego. Zobaczyć co do tego Prawa cywilne dawne polskie 
Bandtkiego, f) Pamiętać o dziełku Ignacego Potockiego, małym wprawdzie, ale obejmu¬ 
jącym dokładną wiadomość o prawie krajowym i pisarzach, którzy nad zbiorem 
lub poprawą jego pracowali, i porównać z tym, co w tomie I, str. 74 nota 28 i no¬ 
ta 29 k. 75 przez H. Kołłątaja w Korespondencji listownej z T. Czackim napisa¬ 
no, również cf. tom I. str. 169, i list Bogdanowicza do H. Kołłątaja w przed¬ 
miocie zbioru praw pisany w tym miejscu wraz z delegacją Januszewicza i listem 
Mieczyńskiego zamieścić, g) Cf. Projet du Corps de droit Frederic a Halle, 1750 in 8-o. Kraków, dnia 9 października 1848 roku, Ferdynand Kojsiewicz. J) Zob. C z u b e lc, op. cit., str. 30. 2) Zob.: Inwentarz rękopisów Biblioteki Zakładu Narodowego imienia Os¬ solińskich we Lwowie (nr. 1505 - 5500), str. 39, Lwów, 1926. XI
		

/Magazyn_189_03_0014_0001.djvu

			5. Korespondencja Polska, lit. W. et Z., a 18.XI. 1779 ad 4.IV. 
1792, tomus LXIX — rękopis Biblioteki XX. Czartoryskich w Kra¬ 
kowie nr. 737, obejmujący korespondencję króla Stanisława Augu¬ 
sta, zawiera teksty nr. nr. XXXIII (str. 147 - 154) i XLII (str 
199 - 203).1) 6. Myśli Józefa Szymanowskiego do prospektu Ii-ej księgi Sta¬ 
nisława Augusta rękopis Biblioteki XX. Czartoryskich w Krakowie, 
nr. 1181, str. 81 - 96, zawierający teksty nr. nr. XLI (str. 189 - 198) 
i XLIII (str. 204 - 211).2) 7. Uchwały sejmowe — Protliocolłon constitutionum ab anno 
1778 ad annum 1792, vol. 24, k. 422 - 432 — rękopis Archiwum Głó¬ 
wnego Akt Dawnych w Warszawie, zawierający teksty nr. nr. V (str. 
6), VIII (str. 19 - 20) i IX (str. 21 - 22).3) 8. Korespondencja Stanisława Małachowskiego, teka III — ręko¬ 
pis Biblioteki Ordynacji Krasińskich w Warszawie nr. 2993 k. 58, 
zawierający tekst nr. XLVIII — uw. (str. 262). 9. Od Laski. Deputacja do ułożenia codicis prawa cywilnego — 
druk jednokartkowy, zawierający tekst nr. I (str. 1 . 2).*) 10. Wyznaczenie deputacji do zbioru praw sądowych i ułożenia 
codicis iudiciarii — druk jednokartkowy, zawierający tekst nr. II.1, 
(str. 2 - 3)?) 11. Oznaczenie deputacji do napisania codicis civilis et crimina- 
lis dla Prowincyj Koronnych, in verso — Sesja Prowincyj Koron¬ 
nych — druk jednokartkowy, zawierający teksty nr. nr. VIII (str. 19 - 
20) i IX (str. 21 - 23).e) 12. Projekt posła małopolskiego do artykułu 3-go o sądach — 
druk in folio, kart 5 sygn. A-A ,-B-B,,-C, zawierający tekst nr. L (str. 
278 - 286)2) x) Zob.: Korzeniowski.Kutrzeba, op. cit., 1 pp. 284 ■ 285. 2) Zob.: Korzeniowski-Kutrzeb a, op. cit, II pp. 130 ■ 131. 3) Zob.: Manuscriptorum quae in Chartophylacio Maximo Varsoviensi asser- vantur tabulae analytieae, I, p. 53, Monumenta Iuris vol. I, Varsoviae, 1912. ) Zob.: E s t r e i c h e r, op. cit., XXI, str. 77. Egzemplarz Biblioteki XX. Czartoryskich w Krakowie sygn. 18231.IH. 6) Zob.: Estreicher, op. cit., XV, str. 249. 6) Zob.: Estreicher, op. cit., XXIII, str. 545. 7) Zob.: Estreicher, op. cit., XXV, str. 270. XII
		

/Magazyn_189_03_0015_0001.djvu

			13. Diariusz Sejmu Ordynaryjnego... zgromadzonego od dnia 16 
grudnia, roku 1790, / cz. 1 - 2, zawierający teksty nr. nr. II (str. 
2 - 3), III (str. 4 - 5) i V (str. 5 - 6). 14. Protokół sesji sejmowej z 28.VI.1791 r., umieszczony w „Ga¬ 
zecie Narodowej i Obcej ’ (1791, nr. LIII, str. 211), zawiera tekst nr. 
VI (str. 7-9). 15. Myśli względem ułożenia codicis civilis et criminalis autora 
bezimiennego, ogłoszone w „Gazecie Narodowej i Obcef’ (1791 nr. 
LIX str. 238 i nr. LX str. 242), zawiera tekst. nr. XVIII (str. 45 - 48). 16. Hugona Kołłątaja Mowy, str. 41 - 72, — zawiera tekst nr. VII 
(str. 9 - 19).1) 17. Hugona Kołłątaja Korespondencja listowna z Tadeuszem 
Czackim, I, str. 74 - 75, — zawiera tekst nr. XXII (str. 66 - 67). 18. Gabriela Taszyckiego Rzecz o własności fortun kobiecych — 
zawiera tekst nr. XXVI (str. 96 - 111))) 19. Józefa Szymanowskiego Wierszem i prozą pisma różne, str. 
242 - 256 — zawiera tekst nr. XLIII (str. 204 - 211))) Tak zebrany i wykorzystany materiał nie wyczerpuje wszakże w 
pełni wszystkich źródeł, jakie mogłyby się znaleźć w niniejszym wy¬ 
dawnictwie. Nie udało się bowiem odszukać następujących tekstów: 1) J. Chojeckiego projektu wyznaczenia deputacji do napisania 
codicis civilis et criminalis (zob. str. 7), 2) K. Sapiehy projektu wyznaczenia osobnej deputacji litewskiej 
do napisania codicis (zob. str. 7), 3) Listu IV. Bogdanowicza do H. Kołłątaja w sprawie zbioru 
praw (zob. str. XI), 4) S. Małachowskiego pisma okólnego do osób wybranych do 
Deputacji (zob. str. 23), 5) Biletu S. Małachowskiego do H. Kołłątaja w sprawie projektu 
organizacji trybunału (zob. str. 41), 6) Uwag J. Kossakowskiego o organizacji trybunału (zob. str. 41), 7) Anonima projektu prawa o organizacji trybunału małopolskie¬ 
go (zob. str. 41 - 42), J) Zob.: Estreicher, op. cit., XIX, str. 426. 2) Zob.: Estreicher, op. cit., XXXI, str. 59 ■ 60. 3) Zob.: Estreicher, op. cit., IV, str. 467. XIII
		

/Magazyn_189_03_0016_0001.djvu

			8) Anonima myśli do prawa de potioritatibus oraz niektórych 
uwag nad sądem ziemiańskim (zob. str. 42), 9) F. Trojanowskiego myśli o organizacji sądu ziemiańskiego 
(zob. str. 39). Ponadto zaznaczyć należy, że „Gazeta Narodowa i Obca” (1792, 
nr. 28 str. 162) anonsowała, iż „W Drukarni Wolnej wyszła z druku 
książka pod tytułem: Projekt ad codicem iudiciarium, wydana przez 
pewnego obywatela województwa sandomierskiego, in folio, zawie¬ 
rająca arkuszy 36 na klejowym papierze, oprawna alla rustica, cena 
tej złotych 6” — poszukiwania nie doprowadziły do odnalezienia tej 
publikacji, stąd też nasuwa się wątpliwość, czy taka publikacja ukaza¬ 
ła się. * Zasady wydawnictwa. Wszystkie teksty podaje się in extenso. Wyjąt¬ 
kowo tylko nr. V (str. 6) zawiera ekscerpt postanowienia ustawy trze¬ 
ciomajowej, dotyczącego ułożenia Kodeksu, a nr. XVII (str. 33 - 45) za¬ 
wiera protokóły sesji Deputacji z wyłączeniem tekstów wszystkich pro- 
spektów, które umieszczono pod osobnymi numerami. Wyłącze¬ 
nia te zaznaczono dwiema kreskami . Teksty dokumentów druko¬ wane są antykwą, dla wyróżnień użyto składu rozstawnego. Poprawki 
i koniektury, pochodzące od wydawcy, drukowane są kursywą i ujęte 
w klamry prostokątne [—]. Również kursywą drukowane są wszelkie 
przy piski pochodzące od wydawcy. Wyjątkowo tylko w numeracji i in- 
tytulącji aktów zastosowano antykwę wersalikową. Zgodnie z po¬ 
wszechnie przy jętą zasadą, pisownia aktów uległa ?nodernizacji 
z uwzględnieniem form fonetycznych. Dotyczy ona: dużych liter, in¬ 
terpunkcji, pisania łącznego i rozłącznego, początkowych cząstek wy¬ 
razów (s-, ś-, roz-, bez-), końcówek -ym i -im. >'r * >{■ Ogłaszając drukiem niniejsze wydawnictwo, poczuwam się do miłe¬ 
go obowiązku złożenia serdecznej podzięki wszystkim, których życzli¬ 
wości i światłym radom zawdzięczam jej wykonanie, a zwłaszcza prof. 
Józefowi Rafaczo iv i i S z. Dyrekcjom Archi¬ 
wów i Bibliotek, z których zbiorów korzystałem. Szczególne 
słowa podzięki winienem Radzie Towarzystwa Prawni¬ 
czego w Warszawie z prezesem prof. Karolem Luto- 
stańskim na czele za zachętę do podjęcia niniejszej publikacji i za 
przyjęcie jej w poczet swych wydawnictw. STANISŁAW BOROWSKI XIV
		

/Magazyn_189_03_0017_0001.djvu

			SPIS TREŚCI etr. Wstęp V Spis treści ; XV Dokumenty I — LIV 1 Wykaz dokumentów 327 Skorowidz osób, rzeczy i miejscowości . 331 Bibliografia 345 Zauważone błędy 348 XV
		

/Magazyn_189_03_0019_0001.djvu

			L PROJEKT WYZNACZENIA DEPUTACJI 
DO UŁOŻENIA KODEKSU PRAWA CYWILNEGO 
OPRACOWANY W DEPUTACJI KONSTYTUCYJNEJ W ROKU 1790. Dr. Druk współczesny jednokartkouiy in folio pt. Od Laski. Deputacja do uło¬ 
żenia codicis prawa cywilnego. Na egzemplarzu Biblioteki XX. Czartoryskich w Kra¬ 
kowie (sygn. 18231JII) dopisek Józefa Januszewicza: N-ro 31-mo. Projekt przeć De- 
putację Konstytucyjną roztrząsany. Uw. Projekt ten nie był przedstawiony sejmowi. Por. nr. II, str. 2. Od Laski. Deputacja do ułożenia codicis prawa cywilnego. Gdy Deputacja do napisania formy rządu wyznaczona podała Nam 
już projekt zupełnie prawo polityczne od prawa cywilnego oddziela¬ 
jący, a tenże projekt teraz do roztrząśnienia i przyjęcia przedsiębierze¬ 
my, chcąc zupełnie wolność polityczną i cywilną Narodu naszego mieć 
zabeśpieczoną, wyznaczamy deputacją do ułożenia codicis prawa cywil¬ 
nego, która to deputacja najprzód Statut W. X. Litewskiego do przej¬ 
rzenia i przyjęcia ogólnie na cały kraj przedsięweźmie, a gdzieby ja¬ 
kowy w tym Statucie niedostatek nalazła, do dopełnienia tego niedo¬ 
statku użyje Statutu Łaskiego, zgodnie utrafiając do ułożenia prawa 
cywilnego. Z tych więc dzieł zbiór całkowity zrobiwszy, starać się bę¬ 
dzie Nam Królowi i Skonfederowanym Stanom jak najprędzej na tym 
lub następnym Sejmie okazać, a My zbiorowi temu rozważnie przez 
deputacją ułożonemu i poprawionemu sankcji nie odmówiemy, owszem, 
dzieło deputacji przez osoby od Sejmu wyznaczone przejrzawszy i z ory¬ 
ginałami zweryfikowawszy, za stałe prawo przyjmiemy, naznaczywszy 
onemu czas przyzwoity kiedy egzekucją swoją ma zacząć. Aby zaś pośpiech w robocie i dokładność w wykonaniu jak najdokład- 1
		

/Magazyn_189_03_0020_0001.djvu

			niej uskutecznić się mogły, z osób Sejm składających wyznaczamy nastę¬ 
pujące: z Prowincji Małopolskiej — N.N., z Prowincji Wielkopolskiej 
— N.N., z Prowincji W. X. Litewskiego — N.N., do których osoby Sejm 
składające po dwie z Prowincji przydajemy, którzy dzieło sobie powie¬ 
rzone jak najrychlej przepisanym zwyż sposobem do skutku przywiodą. n. SEBASTIAN DŁUSKI: PROJEKT WYZNACZENIA DEPUTACJI 
DO UŁOŻENIA ZBIORU PRAWA SĄDOWEGO. Dr. 1. Druk współczesny jednokartkowy pt.: Wyznaczenie deputacji do zbio¬ 
ru praw sądowych i ułożenia codicis iudicarii. — 2. Diariusz Sejmu Ordynaryj- 
nego pod związkiem konfederacji generalnej obojga narodów w podwójnym po¬ 
słów składzie, zgromadzonego w Warszawie od dnia 16 grudnia roku 1790, tom I, 
częśó 1, str. 235, w Warszawie, w drukarni uprzywilejowanej Michała Grolla, księ¬ 
garza nadwornego ]. K. M. (wydanie Antoniego Siarczyńskiego). Uw. Tekst podany w obu lekcjach. 1. Projekt JW. Dłuskiego, 
starosty łukowskiego, po¬ 
sła lubelskiego, z projek¬ 
tami w tejże materii po¬ 
danymi JW. Seweryna Po¬ 
tockiego, posła bracław- 
skiego, i JO. książęcia 
Czartoryskiego, posła wo¬ 
łyńskiego, zgodnie w De¬ 
putacji Konstytucyjnej u- 
łożony. Wyznaczenie deputa¬ 
cji do zbioru praw 
sądowych i ułożenia 
codicis iudiciarii. Powodowani zamiarem publicz¬ 
nego dobra, w którym sprawiedli¬ 
wość za najszczególniejszy cel 
uznajemy, My Król za zgodą Skon- 
federowanych Stanów wyznaczyć 2. Wyznaczenie deputa¬ 
cji do zbioru praw są¬ 
downiczych i ułoże¬ 
nia codicis iudicia¬ 
rii. Niosąc pilną baczność na wszy¬ 
stkie części administracji rządo¬ 
wej, kiedy na niniejszym sejmie 
konstytucją rządu uchwalić przed¬ 
sięwzięliśmy, kiedy siły krajowe 
powiększonym wojskiem zmocni- 
wszy, skarb publiczny wystarcza¬ 
jącymi na utrzymanie jego docho¬ 
dami opatrzyć usiłujemy, nie mo¬ 
żemy nie zwrócić oka na wewnę¬ 
trzną administracją sprawiedliwo¬ 
ści, na której tak wiele każdemu 
z mieszkańców tej Rzplitej zależy. 
Powodowani zamiarem publiczne¬ 
go dobra, My Król za zgodą Skon- 2
		

/Magazyn_189_03_0021_0001.djvu

			deputacją do zebrania spraw są¬ 
downiczych, nie tylko z osób 
w skład Sejmu niniejszego wcho¬ 
dzących, lecz i z osób do niego nie 
należących a praw znajomość 
i używanie mających, za rzecz po¬ 
trzebną uznaliśmy i z senatu W. 
NN., z Stanu Rycerskiego Ur. Ur. 
NN. wyznaczamy; która to depu- 
tacja dzieło swoje w Warszawie 
odprawiać ma i najprzód projek- 
ta urządzenia trybunałów, spraw 
potioritatis, granicznych i ubez¬ 
pieczenia długów wygotowawszy, 
najdalej w trzech miesiącach do 
decyzji Stanów poda, a potem 
wszystkich sądowości praw zbiór 
i porządek zrobi, dzieląc je na co- 
dicem civilem i codicem crimina- 
lem, a starając się o najkrótsze 
i najjaśniejsze przepisy, usiłować 
będzie zrobić zapory przebiegło¬ 
ści i wycieczkom pieni, zbliżając 
najprędszą sprawiedliwość i ukoń¬ 
czenie procederów. Ku temu za¬ 
miarowi rekwirowane są wszystkie 
juryzdykcje ultimae instantiae tu¬ 
dzież minora subsellia niemniej 
iuris periti, ażeby do wyznaczonej 
deputacji wydarzenia, jakowe tra¬ 
fiać się mogą i jakowych doświad¬ 
czali, tudzież myśli swoje, zmie¬ 
rzające do ulepszenia, symplifiko- 
wania i skrócenia procesu praw- 
uego, przesyłali; a deputacja dzie¬ 
ło swoje, ile być może w najpręd¬ 
szym dokonawszy czasie, przed 
Nas Króla i Skonfederowane Sta¬ 
ny do decyzji przyniesie. federowanych Stanów wyznaczyć 
deputacją do zebrania praw sądo¬ 
wniczych, nie tylko z osób w skład 
sejmu niniejszego wchodzących, 
lecz i z osób do niego nie należą¬ 
cych, praw znajomość i używanie 
mających, za rzecz potrzebną 
uznaliśmy i z Senatu ¥W. NN., 
z Stanu Rycerskiego Ur. Ur. NN. 
wyznaczamy. Która to deputacja 
wszystkich sądowności praw zbiór 
i porządek zrobi, dzieląc je na co¬ 
dicem civilem i codicem crimina- 
lem, a starając się o najkrótsze 
i najjaśniejsze przepisy, usiłować 
będzie zrobić zapory przebiegło¬ 
ści i wycieczkom pieni, zbliżając 
najprędszą sprawiedliwość i ukoń¬ 
czenie procederów. Ku temu za¬ 
miarowi rekwirowane są wszystkie 
juryzdykcje ultimae instantiae tu¬ 
dzież minora subsellia niemniej 
iuris periti, ażeby do wyznaczonej 
deputacji wydarzenia, jakowe tra¬ 
fiać się mogą i jakowych doświad¬ 
czali, tudzież myśli swoje, zmie¬ 
rzające do ulepszenia, symplifiko- 
wania i skrócenia procesu praw¬ 
nego, przesyłali; a deputacja 
dzieło swoje, ile być może w naj¬ 
prędszym dokonawszy czasie, 
przed Nas Króla i Skonfederowa¬ 
ne Stany do decyzji przyniesie. 3
		

/Magazyn_189_03_0022_0001.djvu

			III. PROTOKÓŁ SESJI SEJMOWEJ Z DNIA 3. I. 1791 R. Dr. Diariusz Sejmu Ordynaryjnego pod związkiem konfederacji generalnej 
obojga narodów w podwójnym posłów składzie, zgromadzonego w Warszawie od 
dnia 16 grudnia roku 1790, tom 1, część 1, str. 234 - 235, w Warszawie, w dru- 
karni uprzywilejowanej Michała Grólla, księgarza nadwornego J. K. M. (wydanie 
Antoniego Siarczyńskiego). Zabrał głos JMć pan Dłuski, starosta łukowski a poseł lubelski: „Ni¬ 
żeli przystąpimy do uchwalenia konstytucji, która całe nasze zajmując 
starania i prace, gruntować będzie szczęśliwość rządu wolnego na za¬ 
sadach równości obywatelskiej, pozwól Najjaśniejszy Królu Panie Moj 
Miłościwy, pozwólcie Prześwietne Skonfederowane Rzphtej Stany, bym 
korzystając z momentu przełożył godną baczności Waszej potrzebę, go¬ 
dną sejmu niniejszego epokę odrodzenia się Polski w potomności sta¬ 
nowić mającego. Cokolwiek do zewnętrznego znaczenia i egzystencji 
krajowej należy, rozsądna i rozważna Wasza przedsięwzięła gorliwość. 
Powiększone siły krajowe, skarb publiczny liczniejszymi opatrzony do¬ 
chodami. Związki polityczne, jedne uformowane, drugie formować się 
mające, po wielkiej części zapewniają jestestwo Polski. Zamiar ulep¬ 
szenia konstytucji, do którego wszystkich nas usiłowania i chęci zmie¬ 
rzać się zdają, powinien zabeśpieczyć egzystencją wolnej Rzplitej. 
Wśrzód ważnych tych czynności, naszą i następców naszych szczęsh 
wość ustalić mających, jest jeszcze część jedna administracji rządowej, 
na którą pilną baczność zwrócić należy, a ta jest wewnętrznej sprawie¬ 
dliwości. Nie trzeba jest, Najjaśniejszy Królu Panie Mój Miłościwy, 
Prześwietne Skonfederowane Stany, bym Wam przekładał, jak wiele na 
niej zależy każdemu z mieszkańców tej Rzplitej. Nie trzeba, bym Was 
ostrzegał o wciśnionych we wszelkie magistratury wadach i o długim 
w nich rozsądzenia oczekiwaniu, a przeto o potrzebie ich ulepszenia. 
Nie trzeba, bym Was zachęcał do zbioru praw sądowniczych i do po¬ 
działu ich na codicem civilem i codicem criminalem, do skrócenia 
i symplifikowania procesu prawnego, do wyprowadzenia go z tycli krę¬ 
tych zawiłości, w które go pląta przebiegłość prawnicza dla utrzymywa¬ 
nia pieni żywiołu swojego. Nie trzeba, bym Wam przypominał niedosta¬ 
tek w prawach naszych przepisów o sukcesjach. Znacie, Najjaśniejszej 
Skonfederowane Rzplitej Stany, te potrzeby, czujecie ich ważność i uży¬ 
tek. Województwo nasze, w stolicy swej mając siedlisko Trybunału 
Koronnego Prowincji Małopolskiej, z bliska przypatrując się zdarze¬ 
niom, dało nam zlecenie, byśmy w Najjaśniejszych Stanach przekła- 4
		

/Magazyn_189_03_0023_0001.djvu

			dając potrzeby, starali się o zaradzające im śrzodki. W tym zamiarze 
wyznaczenie deputacji do zbioru i uporządkowania praw sądowniczych, 
do ulepszenia sądowości znajdując potrzebne, projekt do wyznaczenia 
jej do Laski oddaję”. Czytał imć pan sekretarz ten projekt: ,*) Ten projekt wzięty zo¬ stał w deliberacją. *) Tekst — zob. nr. 11, str. 2. IV. PROTOKÓŁ SESJI SEJMOWEJ Z DNIA 11. I. 1791 R. Dr. Diariusz Sejmu Ordynaryjnego pod związkiem konfederacji generalnej 
obojga narodów w podwójnym posłów składzie, zgromadzonego w Warszawie od 
dnia 16 grudnia roku 1790, tom 1, część 2, str. 27 — 28, w Warszawie, w drukarni 
uprzywilejowanej Michała Grólla, księgarza nadwornego }. K. M. (wydanie An- 
toniego Siarczyńskiego). Zagajonym potem było czytanie projektu JPana Dłuskiego lubel¬ 
skiego celu wyznaczenia deputacji do uformowania projektu codicis 
ludiciarn. Na który gdy po przeczytaniu zapytywał się JPan marszałek 
sejmowy o zgodę, wśrzód licznego odgłosu zezwalających, książę mar¬ 
szałek konfederacji litewskiej mówił: „Gdy się toczyła materia od 
czego zaczynać mamy formę rządu, ciężko było zgadywać czemu pierw¬ 
szeństwo decyzji dane będzie, jednak każdy zdawał się być zapewnio- 
nym, że oprócz szczegółów projektu rządowego żadna inna materia pod 
decyzją nie przyjdzie, i dlatego, chociaż projekt dopiero przeczytany 
przez wszelkie przeszedł formalności i nie ma nic, co by mu zarzucić 
można, lecz że Prowincja W. X. Litewskiego ugruntowana na powszech- 
nej opinii, że nic prócz projektu rządowego pod decyzją nie przyjdzie, 
nad nim nie deliberowała, przeto też, gdy uważam, że nie dla własnej 
ma służyć Korony, godzić się na niego nie mogę dopóki na najpierw¬ 
szej prowincjonalnej sesji roztrząśnionym nie będzie; dlatego upra¬ 
szam, aby był na czas jaki z pod decyzji usunięty, nad którym tym 
troskliwiej zastanawiać się musi Prowincja W. X. Litewskiego, aby jej 
Statut w najmniejszym szczególe nie był uszkodzony”. Jmć pan Suchodolski chełmski: „Projekt dopiero wniesiony, nie można powiedzieć, aby nie był jednym z najużyteczniejszych, i dla¬ 
tego nikt tu decyzji onego nie odpycha, choć jest żądanie Prowincji 
W X. Litewskiego dla niezrobienia konwulsji jakiej z jej Statutem, 5
		

/Magazyn_189_03_0024_0001.djvu

			aby nad nim podeliberowała i na ten koniec do czasu był usunięty. Ale 
niech mi wolno będzie jednę widokowi Waszemu wystawie uwagę. Je¬ 
żeli pewni jesteśmy, że w czasie zamierzonym do sejmowania naszego 
wszystko cośmy pozaczynali dokończymy, to dobrze i ja się zgodzę na 
wyznaczenie deputacji końcem ułożenia codicis iudiciarii- Ale jeżeli- 
byśmy wyznaczyli do tego deputacj;j, a potem dzieła jej roztrząsać 
czasu nie było i znowu dlatego przedsiębrać mielibyśmy zamiar pro- 
rogacji, tego już dopuszczać nie można; dlatego teraz czynię tę uwagę, 
abym potem prawnie i legalnie mógł stanąć przy prawach naro¬ 
du. ‘). Popierał jeszcze decyzją swego projektu wprowadzonego względem 
wyznaczenia deputacji JPan Dłuski, lubelski; ale mimo ponowionej de- 
liberacji żądania, ten był przez JPana Butrymowicza, pińskiego, poło¬ 
żony warunek, że gdy Prowincje Koronne na to się zgodzą, aby depu- 
tacja wyznaczyć się mająca wzięła za najpierwsze prawidło dzieła swo¬ 
jego Statut Litewski, wtedy przejście jednomyślne projektu dopu¬ 
szczone będzie. Jmć pan marszałek sejmowy oświadczył, że gdy nie dosięga jedno¬ 
myślności przeczytany projekt, więc, stosownie do wniesienia księcia 
marszałka konfederacji litewskiej, końcem roztrząśnienia onego na 
prowincjonalnej sesji, w zawieszeniu zostaje. *) Dalszy ciąg mowy nie dotyczy materii deputacji do ułożenia kodeksu. V POSTANOWIENIE USTAWY Z DNIA 3. V. 1791 R. W SPRAWIE UŁOŻENIA KODEKSU. Rp. Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie. Uchwały sejmowe Pro- 
thocollon constitutionum ab anno 1788 ad annum 1792, vol. 24, k. 422-432, oblata 
z dnia 5. V. 1791 r. Dr. Volumina Legum IX, 220, i liczne druki współczesne i późniejsze. 
Ustawa rządowa. VIII. Władza sądownicza Nowy kodeks praw cywilnych i kry¬ minalnych przez wyznaczone przez sejm osoby spisać rozkazujemy. 6
		

/Magazyn_189_03_0025_0001.djvu

			VI. PROTOKÓŁ SESJI SEJMOWEJ Z DNIA 28. VI. 1791 R. Dr. Gazeta Narodowa i Obca 1791, nr. LIII, str. 211. Sesja sejmowa dnia 28 czerwca [1791 r.]. 1 an Chojecki, kijowski, żąda podniesienia swego projektu względem 
wyznaczenia deputacji do napisania codicis civilis et criminalis. Czyta 
ten projekt pan sekretarz.1) Ks. Kołłątaj, podkanclerzy koronny, w głosie obszernym i wymow¬ 
nym przekłada, iż do utrwalenia rządu wolnego, jaki konstytucja 3-go 
maja przepisała, potrzebna jest narodowi konstytucja ekonomiczna 
i konstytucja moralna; dowodzi tej potrzeby w szczególnym każdej 
z nich rozbiorze; na końcu oddając słuszność panu Trembickiemu, po¬ 
słowi inflanckiemu, że ten wiek swój młody poświęcił pożytecznej dla 
ojczyzny pracy w zbiorze praw, który pomocą będzie do zamierzonego 
w przeczytanym projekcie dzieła, doprasza się, aby w tym celu depu- 
tacja jak najrychlej wyznaczona była.2) Książę marszałek konfederacji litewskiej, namieniwszy pokrótce 
niektóre odmiany w prawach Prowincji Litewskiej względem Korony, 
wnosi projekt, jednomyślnością na sesji tejże prowincji przyjęty, wzglę¬ 
dem wyznaczenia do napisania codicis oddzielnej deputacji, dający jej 
za prawidło Statut W. Ks. Litewskiego. Czyta ten projekt pan sekretarz 
litewski.3) 1 an marszałek sejmowy: „Po tak światłym wystawieniu rzeczy nic 
nie zostaje mi, jak oddać winną sprawiedliwość ks. podkanclerzemu 
koronnemu i to publiczne prawdzie wyznanie, że w trudnych i zawi¬ 
łych rzeczach czerpałem z źrzódła mądrości jego rady i tymi utwierdza¬ 
łem się, niemniej księciu koledze memu, którego także światłymi zasi¬ 
lałem się myślami. W pierwszym projekcie znajdując równie za pra¬ 
widłowo położony Statut Litewski, sądziłem, że Prowincja Litewska 
przychyli się do niego, i lubo teraz widzę, że oddzielnej żąda deputa¬ 
cji, spodziewam się jednak, iż po uformowaniu przez te deputacje 
dwóch acz oddzielnych na oko prospektów zgodne się obydwa znajdą 
do ustanowienia jednego codicis dla całego kraju. Teraz, jeżeli się Sta¬ 
nom zdawać będzie, zaniosę do J.K.Mci prośbę, aby przez reskrypt ra¬ 
czył wyznaczyć osoby do tych deputacyj”. *) Tekstu tego projektu nie udało się odnaleźć. 2) Zob. nr. VII, str. 9. 3) Tekstu tego projektu nie udało się odnaleźć. 7
		

/Magazyn_189_03_0026_0001.djvu

			Niektórzy posłowie koronni przekładają potrzebę jednostajnego 
zbioru praw cywilnych i kryminalnych dla wszystkich prowincyj Rzpli- 
tej i z tej przyczyny żądają, ażeby jedna była deputacja do tej roboty. Pan Chreptowicz, podkanclerzy litewski: „Prowincja nasza nie szuka 
oddzielności i niejednostajności prawodawstwa, ale utrzymania daw¬ 
nego swego Statutu, który jest dla niej dogodnym, podany srzodek me 
zaspakaja jej troskliwości, bo deputacja ostatecznie decydować nie bę¬ 
dzie, ale przyniesie projekt do decyzji Stanów; tam, w jednym pro¬ 
jekcie większość zdań dwóch Prowincyj przeciwko jednej decydowacby 
mogła z uszkodzeniem Statutu Litewskiego. Cóż za szkoda, że dwie 
deputacje pracować będą? owszem, rzecz będzie zrobiona doskonalej, 
bo gdy jedna znajdzie co w drugiej pożytecznego, to do swego układu 
przyjmie.” Pan Potocki, lubelski: „Dwie deputacje do uformowania projektu 
nie stanowią rozdzielności prawa, ale owszem najkrótszym sposobem 
prowadzą do zjednoczenia onego; bo gdy obydwie deputacje podobne 
w projektach mają przepisane prawidła, zbiegną się w dziele ku sobie 
i rzecz do jedności zbliżą, z czego uformować się może jedna praw 
księga. Wybór deputacji, jako w materii, w której bynajmniej nie cho¬ 
dzi o prerogatywy tronu, sądziłbym bez żadnej obawy oddać królowi . Pan Mielżyński, starosta wałecki, poseł poznański: „Jeden tylko z ca¬ 
łego województwa na tym miejscu pozostawszy, winien jestem obsta¬ 
wać przy prawach województw wielkopolskich, aby lauda sredensia nie 
tyły poddane pod niebezpieczeństwo naruszenia. Wybór zaś osób do 
deputacji chcę mieć dopełniony po prowincjach”. Wniosek ten wzglę¬ 
dem wyboru deputacyj wspiera książę Czetwertynski, kasztelan prze¬ 
myski. Czynią drudzy sejmujący zastanowienie, iż ta deputacja jest tyl¬ 
ko do napisania projektu, a zatem nie potrzebuje być obieraną po pro¬ 
wincjach. Pan Skurkowski, sandomirski, żąda taki mieć projekt 
dla Korony jaki jest napisany dla Litwy i aby ten na jednym z litew¬ 
skim zasadzał się prawidle, to jest Statucie Litewskim, którego matką 
jest Statut Herburta. Do króla zaś JMci zanosi prośbę, aby oświadczyć 
raczył, iż nie żąda tej nominacji, która by na przyszłość szkodliwy zo¬ 
stawiała przykład. Pan Małachowski, kanclerz wielki koronny, chce 
mieć w projekcie dołożono, iż gdy dzieło deputacji przychodzić bę¬ 
dzie do roztrząśnienia, wydane będą okólne listy do reprezentantów, 
żeby się na ten czas zjechali. Pan Kublicki, inflancki, radzi we¬ 
zwać do tego dzieła pana Andrzeja Zamojskiego, bywszego kanclerza 
wielkiego koronnego, dla osłodzenia mu tej przykrości, którą poniósł 
gdy chwalebna i pożyteczna praca jego w układzie praw odsuniętą zo- 8
		

/Magazyn_189_03_0027_0001.djvu

			stała, tudzież żeby wezwani byli pomocnicy lej jego pracy, panowie 
Węgrzecki i Wybicki. Król JMć oświadcza, iż najchętniej życzyłby mieć zaproszonego do 
tej pracy męża z cnót, zasług i heroizmu dla Ojczyzny znanego, lecz 
nie wie, czyli ten, w odległych teraz krajach dla poratowania zdrowia 
będący, zechce powrócić i wprząść się w to jarzmo pracy, które już raz 
przyniosło mu gorycz, gdy Rzplita nie chciała korzystać z dzieła, które 
dziś na uwielbienie zasługuje. Co się tycze nominacji osób do depu- 
tacji, tej nie żąda i nie żądał, nie chcąc najmniejszego zostawiać po¬ 
dejrzenia jakoby życzył przywłaszczać coś sobie osobiście przez rozcią¬ 
ganie władzy królewskiej. Ponieważ zaś rozróżnione, acz nie w rze¬ 
czy lecz w sposobie dojścia do niej, zdania znajduje dalekie od przyję¬ 
cia któregożkolwiek z podanych dotąd śrzodków, radzi powierzyć to 
dzieło deputacji konstytucyjnej, która by mogła wezwać do wspołe- 
czeństwa tej pracy i innych światłych obywateli. Książę marszałek konfederacji litewskiej przekłada, iż deputacja 
konstytucyjna jest wielu czynnościami zarzucona, które w czasie ma¬ 
jącej nastąpić limity ułatwiać obowiązana będzie; po wtóre, że tym spo¬ 
sobem żądana przez Prowincją Litewską oddzielna deputacja zostałaby 
w konstytucyjną wlana; podaje zatem śrzodek, aby na dzisiejszej sesji 
zadecydować te projekta, a jutro na sesjach prowincjonalnych wybrać 
deputacje z osób przytomnych i nie przytomnych, sejmujących i nie 
sejmujących. Ten śrzodek znajduje powszechną zgodę. Pan Mielżyński, starosta wałecki, poseł poznański, żąda jeszcze do¬ 
łożenia w projekcie, iżby takowy zbiór praw cywilnych i kryminalnych, 
gdy przez stany zatwierdzony zostanie, nazywał się: Kodeks Stanisława 
Augusta. Za umieszczeniem tego dodatku, trzykrotna jednomyślna zgo¬ 
da zamienia projekt w prawo następujące: .*) 1) Zob. nr. VIII, itr. 19. VII. MOWA HUGONA KOŁŁĄTAJA NA SESJI SEJMOWEJ 
DNIA 28. VI. 1791 R. Dr. Druk współczesny: Mowy księdza Hugona Kołłątaja, podkanclerzego koronnego, na sejmie teraźniejszym roku 1791, str. 41-72, w Warszawie, w drukarni 
uprzywilejowanej Michała Griilla, księgarza nadwornego J. K. M. Dopóki wszech rzeczy Stwórca nie oddzielił świata od ciemności, do¬ 
póty cała ziemia była nieużyteczna i próżna, przepaść otaczała ją na- 9
		

/Magazyn_189_03_0028_0001.djvu

			około, nad którą sam tylko Duch Twórczy unosił się. Lecz jak tylko 
światło rozjaśniało nad dziełem Ręki Jego, natychmiast wszystkie rze¬ 
czy przeznaczony sobie nalazły porządek. Wody odłączyły się od ziemi, 
ziemia wydała wszelką roślinę, wszelki twór zwierzęcy. Ojciec rodzaju 
ludzkiego nalazł dla siebie raj, a potomstwo jego gotową za pracę 
nadgrodę. jeżeli Najwyższy Stwórca dzieła istności wszech rzeczy inaczej utwo¬ 
rzyć nie chciał, tylko za pomocą światła, łatwo się z nas każdy prze¬ 
konać może, iż takie same prawidła postępowaniu naszemu przepisał. 
Jesteśmy narodem, jesteśmy właścicielami nieobojętnej części ziemi, 
którą Bóg potrzebom i wygodzie człowieka przeznaczył. Jakie prawa 
dały istność i nieprzestanny byt rodzajowi ludzkiemu, też same do 
utrzymania każdego w szczególności narodu nieodbicie są potrzebne. Kiedy sejm dzisiejszy miał zaczynać nową odrodzenia się naszego 
postać, można było o ziemi polskiej powiedzieć, co najdawniejszy z pi- 
sarzów dziejów ludzkich o początku stworzenia mówił: terra erat ina- 
nis et vacua, tenebrae erant super faciem abyssi, cała jej postać mar¬ 
twa, bez dzielności, bez siły, bez znaczenia. Otoczona naokoło prze¬ 
paścią, strachem i bojaźnią, nie mająca znikąd przewodniczego światła, 
oczekiwała niepewnego losu, bez nadziei prawie, ażeby kiedy wyjść 
mogła z powszechnego zamięszania i odwiecznego nieporządku. Ale 
Bóg, którego opatrzna Ręka niemniej jest cudowna w stworzeniu 
wszech rzeczy, jak w utrzymaniu i doprowadzeniu onych do zamierzo¬ 
nego celu, gotował nam ten szczęśliwy moment, w którym by światło 
prawdy wszystkę ciemność, wszelkie niebezpieczeństwo nad nami wi¬ 
szące dzielnie i skutecznie rozpędziło. Poznaliśmy dokładnie jakimi 
drogami dążyć nam potrzeba do trwałego szczęścia. Wszystko teraz od¬ 
zyskało życie i czucie. Ziemia nasza stała się ojczyzną dla mieszkańca, 
a zachęceniem dla przychodnia. Tak nadzwyczajną rzeczy naszych odmianę winni jesteśmy temu 
wielkiemu światłu, którym całą polską ziemię ożywiliście, nieśmiertelni 
dzisiejszego sejmu Prawodawcy. Wy daliście nam poznać, że same tylko 
dobre prawa mogą wyprowadzić nas z dawnego nieładu i zamieszania, 
oddzielić światłość od ciemności i pogodzić nas z prawdą; Wy przez 
ustawę dnia 3-go maja okazaliście niebłędny podział prawodawctwa 
i granice wykonawczej władzy; Wy, podawszy narodowi opisy poli¬ 
tycznego prawa, wskazaliście, że dla szczęścia jego potrzeba mu księgi 
praw cywilnych i kryminalnych. Zaczęliście, mówię, tę wielką budowę 
dla narodu polskiego, która ma dzielnie utworzyć charakter jego. Sta¬ 
nął na czele waszym dnia 3-go maja Numrria polski, zaprzysiągł przed 
Bogiem i Wami konstytucją nową. Jego światłu, Jego przewodnictwu 10
		

/Magazyn_189_03_0029_0001.djvu

			winniśmy całość tej ziemi, którą odległe pokolenia narodu naszego 
dziedziczyć będą. Lecz konstytucja ta jest tylko wizerunkiem tego wiel¬ 
kiego dzieła, które dokonać macie, które szczególnymi opisami roz¬ 
jaśnić i na swoje części podzielić wasza własna i narodu potrzeba ściśle 
nakazuje. Konstytucja, mówię, dnia 3-go maja jest dotąd zbiorem praw 
politycznych, z niej wypłynęły opisy sejmików, sejmów i Straży, z niej 
wydobyte zostaną prawidła dla komisyj wykonawczych i urzędów są¬ 
downiczych. Wszakże nie dość Wam na samych politycznych prawach. 
Chcecież aby naród wasz był nierozdzielny i wiecznie trwały pod rzą¬ 
dem wolnym? Potrzeba mu dać ustawy ekonomiczne, bo go te ściśle do¬ 
piero złączą z ziemią polską. Chcecież aby naród ten był wolny i szczę¬ 
śliwy na ziemi polskiej, aby się nie dał łudzić nowościami i obcymi 
przykładami? Trzeba mu dać ustawy moralne, które by jednostajnym 
wychowaniem i jednakowymi obyczajami ugruntowały charakter Pola¬ 
ków nie dość stateczny, naśladowniczy i do odmiany łatwy. Chcecież 
aby raz ustanowiony charakter nie podpadał zepsuciu? Trzeba dać na¬ 
rodowi polskiemu prawa cywilne i kryminalne, aby pierwsze pilnie 
strzegły sprawiedliwości między obywatelami, aby drugie zapobiegały 
zbrodniom. Te to są wielkie cechy doskonałego prawodawctwa, które różnią naro¬ 
dy od narodów, które im dają (iż tak powiem) nieśmiertelną trwałość, 
które zapobiegają temu, aby nawet szczęśliwy najezdnik i wydzierca 
nie mógł sobie przywłaszczyć ziemi i ludu, który jest prawem odosob¬ 
niony od reszty świata mieszkańców. I. Na szczęście jesteśmy takim wśrzód całej ziemi narodem. Mamy 
język nasz własny, nie potrzeba nam tylko prawa własnego, lecz prawa 
wziętego w całej obszerności. Będąc wolnym ludem, a będąc naokoło 
niewolnikami otoczeni, mamy już niebłędną cechę, po której w całym 
świecie poznanymi być możemy. Obfita ziemia nasza stawia nam przed 
oczy wszystkie pożytki z gospodarstwa rolniczo - pasterskiego, trzeba 
nam tylko jednostajnych prawideł, abyśmy to najistotniejsze wszyst¬ 
kich narodów bogactwo umieli zwracać na powszechne kraju i szcze¬ 
gólne każdego pożytki. Ekonomia polityczna, najszczególniej do tego 
przystosowana, ażeby pomnażała szczęście każdego mieszkańca, jest 
najsilniejszym zachęceniem i do pomnożenia bogactwa krajowych i do 
zakochania się w tej ziemi, która nas we wszystkie potrzeby hojnie 
opatruje. Prawodawctwo, które w zamiarach gospodarstwa krajowego przed- 
sięwziąść mamy, wyciąga po nas największej rozwagi, największej 
ostrożności. Jesteśmy narodem poczynającym szczęście nasze. Jakie 
dziś położemy fundamenta, taka jego będzie trwałość. Zapał i nieroz- 11
		

/Magazyn_189_03_0030_0001.djvu

			ważne ustawy, większe nierównie czynić mogą do niewoli kroki, przez 
złe uchwały podatków i krajowego gospodarstwa, nad maksymy jedyno- 
władztwa, które by chytry despotyzmu miłośnik w prawie politycznym 
usiłował domieścić. Istotna każdego człowieka wolność zależy na bez¬ 
pieczeństwie jego osoby i na całości jego majątku, połowa zatem wol¬ 
ności ludzkiej zawisła od dobrze urządzonej ekonomii politycznej, która 
najszczególniej ma na oku bogactwo kraju i zamożność rządu. Chybia 
tych wielkich celów, kto rząd bogaci, nie myśląc o zbogaceniu oby- 
watelów, chybia i ten, kto oszczędzając obywatela, nie dostarcza po¬ 
trzebom rządu; trzeba na to nieodmiennych prawideł, trzeba szczegól¬ 
nych praw ekonomicznych; te będą dla nas drugim światłem, za ich 
przewodnictwem idąc, poznamy gruntownie, cośmy winni ojczyźnie 
w naszych dobrowolnych ofiarach, co nam winna ojczyzna w dobro¬ 
czynnej rządu opiece. Poznamy, mówię, niebezpieczne sidła, jakie fis¬ 
kalizm narzucać może, pod pozorem oszczędności ofiar ziemiańskich 
i skrętnego wynajdowania nieczystych, nieprostych skarbu dochodów. 
Naród nasz, pierwszy raz zaprowadzając stałe podatki, jest w stanie 
uchronić się dziś takowych nieprzyzwoitości, jakimi inne państwa są 
zarażone. Strzeżmy się tego najsilniej, co inne ciemięży narody. Strzeż¬ 
my się pomnażać ludu skarbowego, tych to sług fiskalnych, których 
potrzeba wzrasta w miarę nieprawych i nieczystych podatkowania źrzó- 
deł, jakie są w monopoliach, cłach i akcyzach, gdzie bezprzestanne 
rewizje, przemycania, szalbierstwa, kradzieże, z uciskiem i niewygodą 
obywatela, a ze szkodą i zawodem skarbu, psują sumienie i charakter 
ludzi, robią, że tak powiem, osobną profesją, osobny stan tych wszyst¬ 
kich, co się stają fiskalnymi sługami. Kochają oni swoje powołanie, bo 
im daje byt szczęśliwy, bo ich przestępstwa są bezkarne. Lecz takowi 
ludzie, będąc wykonawcami okrutnego prawa, stają się jemu podobny¬ 
mi, zatwardzają serca własne i zatykają uszy na jęk ludu ubogiego, 
a bogatym często bardzo stają się pomocą do przestępstwa, jeżeli im 
zysk da dobrą otuchę złamać ustawę, prócz tego w samej uchwale nie¬ 
sprawiedliwą. Już temu mądrość Wasza, Najjaśniejsze Stany, dzielnie zaradziła, 
już jest wyznaczona deputacja z mężów światłych, którzy mają umo¬ 
rzyć skarbowy niedostatek, którzy mają wynaleźć źrzódła dochodów 
Rzeczypospolitej i podać sposoby zgromadzenia onych, to przez wie¬ 
czyste starostw urządzenie, to przez doskonałe ofiary obywatelskiej 
zrównanie, to nareszcie przez wynalezienie takiego podatków rodzaju, 
który, jeżeliby był nieprosty i nieczysty, ma być przecież mniej uciążli¬ 
wy i mniej w wybieraniu zawiły. Nie zostaje w tej mierze więcej, jak 
zalecić tym zacnym mężom, ażeby od deputacji koekwacyjnej wszel- 12
		

/Magazyn_189_03_0031_0001.djvu

			kie potrzebne wiadomości mieli sobie podane i z tąż zniósłszy się na¬ 
wzajem dzieło sobie polecone jak najprędzej uskutecznili. Wszakże nigdy nadto przypominać nie mogę, co tylokrotnie w tej 
praw świątyni słyszeć się dało, iż nie dosyć jest myśleć o zamożności 
dla rządu, trzeba równie myśleć o nadgrodzie i zbogaceniu tego, który 
podatek opłaca. To mi to jest nauka skarbowa, to mi jest gospodar¬ 
stwo publiczne, tak urządzić wydatki Rzeczypospolitej, ażeby nawzajem 
zbogacały tego, który na nie swego udzielił majątku, ażeby dać dobro¬ 
czynną opiekę i pomoc pierwszym bogactwa krajowego źrzódłom, czyli 
te najdują się w samej dobroczynności natury, czyli w pracy ludzkiej, 
czyli w potrzebnych nakładach dla dania pomocy przemysłowi, ażeby 
tym dzielniej mógł za przyłożeniem sił własnych zbierać niewyczerpane 
bogactwo, na którym wszystkich narodów zależy istotna trwałość. W rządzie wolnym, jakiśmy sobie przepisali, nie dosyć jest mieć 
oświeconego ministra i komisją skarbową z mężów najcnotliwszych 
złożoną, trzeba do tego pomocy prawodawczej, trzeba do tego ustawy 
ekonomicznej, która by wszędzie poruszające przemysł ludzki założyła 
sprężyny, jakie są: pewność własności, opieka dla pracy, pomoc w za¬ 
kładach, porządek w użyciu pracy ludzkiej, sprzyjanie rolnictwu, uła¬ 
twienie handlu, nareszcie zaprowadzenie kunsztów i rzemiosł. Wszyst¬ 
ko to być powinno zamiarem pracy umiejętnego skarbowego ministra 
i komisji z oświeconych mężów zebranej, lecz do tego prawidła i po¬ 
moc prawa ekonomiczne dać powinny. Te sprawią, iż zachęcony szczę¬ 
ściem ludu odległy cudzoziemiec co rychlej śpieszyć będzie osiadać na 
ziemi polskiej, te osuszą nasze błota i bagna, wydobędą z pod nie- 
użyteczności naszą ziemię, zbogacą obfitością nasze niwy, ułatwią han¬ 
del, otworzą konsumpcją wewnętrzną, połączą nasze rzeki dla spławu, 
podadzą rękę rzemieślnikowi i kupcowi, zgoła zwrócą stokrotnie w dom 
pracowitego obywatela ten podatek, który on z serca ojczyźnie swej 
ofiarował, ojczyźnie, co go ma przy swej własności zabezpieczyć, co go 
ma od napaści zasłonić, co go ma zbogacić i uszczęśliwić. Dlaczego spo¬ 
dziewać mi się należy, że deputacja do umorzenia skarbowego niedo¬ 
statku wyznaczona nie przestanie na czasowym potrzeb Rzeczypospo¬ 
litej zaradzeniu, lecz koniecznie starać się będzie przynieść projekt 
cały gospodarstwa publicznego. Dzieło do szczęścia naszego potrzebne, 
a sejmu dzisiejszego godne. Widziałem do tego celu przygotowane pis¬ 
mo w ręku JMci ks- Ossowskiego, czytałem go z uwielbieniem i naj¬ 
żywszą wdzięcznością, życzę go narodowi z przekonania, iż sprawi po¬ 
wszechne całej Polski szczęście, radzę, aby do podania onego autor 
szanowny był zachęconym i wezwanym. II Lecz nie dosyć na tym; będąc wolnymi i bogatymi, czuć bę- 13
		

/Magazyn_189_03_0032_0001.djvu

			dziemy słodycz rządu naszego, ale stan takowy zbyt jest niebezpieczny 
i łatwo sprawić może, iż szczęśliwy Polak zapomni o swojej całości 
i swej wolności. Bogactwa, będąc istotnym narodów dobrem, wprawują 
częstokroć lud szczęśliwy w zapomnienie się, odejmują czułość na swo¬ 
body, miękczą umysł obywatela wolnego i nieznacznym sposobem zbli¬ 
żają go ku niewoli. Tu ja oczekuję waszej gorliwości i waszej cnoty, 
oświeceni prawodawcy, przepisując prawa polityczne i prawa ekono¬ 
miczne wam wraz z waszym potomstwem czynicie dobrze, lecz jeżeli 
chcecie, aby odległa potomność w tym samym duchu cnoty i obywatel¬ 
stwa stawała mężnie przy swobodach i całości narodu, żeby Polak nie 
zasypiał na łonie wygód i zwodniczej rozkoszy, macie dać ustawy mo¬ 
ralne, nam jako Polakom przyzwoite, które dopiero wrócą starożytny 
charakter narodowi polskiemu. Wszystkie inne prawa są wspólne lu¬ 
dziom. Wszędzie człowiek chce być wolnym, każdemu podoba się do¬ 
bre mienie, każdy radby znaleźć sprawiedliwość między sobą a bliźnim, 
lecz są prawa szczególne narodów, są prawa moralne, na których za¬ 
leży charakter obywatelów, które państwo od państwa, lud od ludu róż¬ 
nią. I takie sprawują na zawsze wieczystą narodów trwałość, ich oby¬ 
czajów niezłomność, ich nieodmienne do ojczyzny przywiązanie, bo 
przez edukacją, przez szczęśliwie naprostowane nałogi, przechodzą (iż 
tak powiem) w krew każdego obywatela. Weźmy na uwagę dzieła tych 
wielkich ludzi, których z uwielbieniem dotąd wspominamy prawodaw¬ 
czego ducha. Żaden z nich tej części w swym prawodawstwie nie prze- 
pomniał, owszem starał się o to, aby ją religią poświęcił, aby do niej 
igrzyskami i zabawami zachęcił, aby kościołami i sławnymi posągami 
uzacnił, aby na koniec edukacją powszechną uwiecznił. Któż większą łatwość nad nas mieć może do przepisania sobie kon¬ 
stytucji moralnej? Kto jej większą nad nas czuje potrzebę? Mamy ją 
w najczystszym religii naszej źrzódle, w Boskich Chrystusowych prze¬ 
pisach, święte Ewangelii prawa, obrządki Kościoła naszego i wasze Naj¬ 
wyższej Opatrzności poprzysiężone śluby już są obfitym tak ważnych 
przedsięwzięć zbiorem. Edukacja publiczna, edukacja jednostajna, 
przystosowana nie tylko do oświecenia umysłów, lecz do zmocnienia 
charakteru naszego, będzie źrzódłem nieobojętnym tych wielkich pra¬ 
wideł. Uroczystości narodowe, ćwiczenia publiczne, igrzyska, zabawy 
i wielorakie życia społecznego sprawy przystosowane do obowiązków 
sumnienia, ozdoby i nadgrody cnocie przyznane, strach i ohyda dla zbro¬ 
dni, wszystko to są wielkie prawidła, podług których ma się utworzyć 
charakter Polaka i ma go zrobić wieczystym wolności obrońcą. Oświeceni Prawodawcy! Niech kto chce przygania nieśmiertelnemu 
dziełu Waszemu, niech mówi, żeście niedosyć swobody narodu zabez- 14
		

/Magazyn_189_03_0033_0001.djvu

			pieczyli, ja śmiało przyznam: wszystkoście zrobili dla rządnej wolności. 
Lecz jeżeli chcecie, ażeby naród wasz był wiecznie wolnym, starajcie 
się, aby cnota przez prawa moralne w sercach Polaków wiecznie prze¬ 
mieszkiwała. Drogim jest skarbem wolność, ale sama tylko cnota do¬ 
chować go potrafi. Dopóki religia w sercach waszych nieskażona, dopóki 
sprawiedliwość i dobroczynność każdemu równie wymierzana będzie, do¬ 
póki ostrość obyczajów zabroni przystępu do serc waszych miękkości, 
przepychowi, rozrzutności, zniewieściałości, dopóty będziecie wolnymi, 
dopóty obce narody szanować was będą. Lecz jak tylko postrzegą, że cno¬ 
ta nie pilnuje więcej serc waszych, wróci się do was nierząd, wróci się 
do was niewola, bo się wróci chciwość i przekupstwo, bo życie miękkie 
nie da wam czuwać nad waszymi swobodami. Zginiecie bez cnoty przy 
najlepszej konstytucji rządowej, zginiecie, mówię, bo naród bez cnoty 
nie wart być wolnym. Cóż, proszę, przywiodło ojców naszych o nierząd, a nas o upadek, 
jeżeli nie wygórowana ambicja, pogarda równości, niepodległość rzą¬ 
dowi, lekkie ważenie świętych religii przepisów, gwałtowność i nie¬ 
sprawiedliwość zagęszczona. Naśladownictwo skaziło ich cnotę, obycza¬ 
je narodowe wyśmiane. Potomkowie wielkich boliatyrów dali zardzie- 
wieć tarczom ojców, wszystko poświęcając przepychowi i miękkości. 
Cóżby dziś rzekł ów Maksymilian Fredro, który za czasów zygmuntow- 
skich tak o obyczajach Polaków pisał: „Polonae nobilitatis ea vitae 
extat ratio, more et usu antiquata, ut cum ex umbraticis scholarum stu- 
diis excesserit, militaribus se accingat, signa sequatur. Turpe enim ac 
derisorium hie maritum agere, qui nulla stipendia munerarit, nec facile 
togatum Rempublicam regere posse, qui in sago minimum profuerit”. Zastanówmy się nad niedawnym wychowania młodzieży sposobem, 
w jakiej miękkości pierwiastki życia swego przepędzała, komu nie¬ 
winna jej młodość powierzaną była, jak szkodliwych zwyczajów przez 
obce guwernery stawała się ofiarą. Tyś pierwszy, Najjaśniejszy Panie, 
powrócił narodowi rycerską szkołę. Ty, dawszy z siebie dobroczynności 
przykład, dałeś jej szczęśliwie cnotliwego dozorcę, chojnego młodzi pol¬ 
skiej dobroczyńcę, Adama książęcia Czartoryskiego, nie samych tylko 
bogactw, lecz cnoty przodków swoich dziedzica. Twemu panowaniu 
winni jesteśmy Komisją Edukacyjną, najclilubniejszą u obcych, a tak 
pożyteczną narodowi magistraturę. Tyś wskrzesił nauki, Tyś sprawił, 
iż Polak na łonie swej ojczyzny może być gruntownie oświeconym i po 
obywatelsku wychowanym. Trzeba jeszcze, aby naród panowaniu Twe¬ 
mu winien był ugruntowanie cnoty i starożytnego charakteru Pola¬ 
ków. Zstąpiła już prawda z łona Najwyższego na ziemię polską, przy¬ 
łóż Miłościwy Panie usilnego starania, aby cnota przemieszkiwała 15
		

/Magazyn_189_03_0034_0001.djvu

			w przybytku Rzeczypospolitej, cnota, najprzyjemniejszy prawdy owoc, 
a najdzielniejszy dla wolności puklerz. Niech sejm dzisiejszy do wiel¬ 
kich dzieł swoich domieści jeszcze w konstytucji naszej ustawy moralne, 
niech poda prawidła obyczajom narodowym, niech pod panowaniem 
W.K.Mości pozna naród, że mu trzeba być cnotliwym, jeżeli chce być 
wolnym. III. Ile prawa polityczne i ekonomiczne są fundamentem całości 
i swobód narodu, tyle ustawy moralne być powinny zasadą dobrych 
praw cywilnych i kryminalnych. Jaki jest łańcuch i związek w potrze¬ 
bach człowieka, taki sam być musi i w powinnościach jego. Sprawie¬ 
dliwość będąc tym długiem, któryśmy sobie nawzajem winni, dobro¬ 
czynność będąc tym wsparciem, bez którego w ciągu śmiertelnego ży¬ 
cia obejść się nie możemy, musi mieć pewne prawidła, pewne śrzodki, 
pewne granice. Życie nasze jest obarczone niezliczonymi potrzebami, 
którym chcąc zadosyćuczynić, musimy nabywać wielorakich rzeczy, nie¬ 
uchronnie potrzebnych. Nabycie rzeczy takowych jest własnością, wła¬ 
sność w rządzie społecznym mieć musi opiekę i zupełną baczność, aby 
jeden obywatel na prawa drugiego nie nastąpił, aby jeden drugiemu 
stawał się dobroczynnym wsparciem i pomocą, aby w przypadku, gdy 
obywatel zgwałci prawa drugiego, naruszy społeczne bezpieczeństwo, 
władza rządowa skrzywdzonemu podała natychmiast rękę, przestępnego 
ukarała, a nade wszystko przestępstwom zapobiegała. Na ten koniec 
wc wszystkich narodach są prawa cywilne i kryminalne, na ten koniec 
wyrzekliście, Najjaśniejsze Stany, w ustawie rządowej dnia 3-go maja, 
iż chcecie mieć codicem civilem et criminalem. Radbym, aby w całym narodzie polskim nikt się tak mylnie nie 
uprzedzał, jakoby księga praw cywilnych i kryminalnych, przez was do 
ułożenia nakazana, miała zakrawać na jaką nowość i zagubiać ojców 
waszych przepisy. Nie ten jest cel i nie ta narodu potrzeba, pragniemy 
zbioru praw dawnych, pragniemy zwrócenia praw dobrych, które 
w czasie nierządu albo uchylone albo zaniedbane były. Wiadomo jest 
całemu narodowi, iż tekst praw naszych zawiera się w 8 ogromnych 
Woluminach, że oprócz tego mamy Statut Łaskiego i Statut Wielkiego 
Księstwa Litewskiego, które powagą praw utwierdzone zostały*). Roz¬ 
rzucone w tylu księgach ustawy cywilne i kryminalne najdują się w naj¬ 
większym nieporządku i nieładzie tak dalece, iż trudno jest nawet zbio¬ 
ru autentycznego uczynić, który by oddzielić potrafił prawa polityczne *) W przy pisku: Jest bardzo wiele innych zbiorów prawa polskiego, ale te nie 
są przez uchwałę sejmową aprobowane. Między którymi najsławniejszy i najwięcej 
zażywany zbiór przez Herburta porządkiem abecadła ułożony. 16
		

/Magazyn_189_03_0035_0001.djvu

			od cywilnych i kryminalnych, uchwały od praw, dzieła dyplomatyczne 
od ekonomicznych, zgoła Wolumina nasze są hardziej diariuszem sej¬ 
mów i przewodzących na sejmach pasyj, jak zbiorem praw obywatelowi 
potrzebnych. Skąd poszło, iż nauka prawa polskiego nie mogła być po¬ 
rządną i dla młodzieży przyjemną, sam widok niezmiernych ksiąg od¬ 
stręczał każdego, sama tylko chciwość wydobywała do przypadku uto¬ 
pione w niezmiernej praw wielości tajemnice, czyniąc sobie igrzysko 
z pamięci jednych i z potrzeby drugich. Ta to potrzeba, która was skło¬ 
niła, prawodawcy, abyście nakazali ułożenie codicis civilis et criminalis, 
abyście kazali te dwa rodzaje praw od całego Woluminów zbioru od¬ 
dzielić, czyli od tego wszystkiego, co nie jest prawem cywilnym lub 
kryminalnym, a takie są wszystkie przywileje ogólne i szczególne, wszy¬ 
stkie prawa polityczne i narodów, wszystkie akty konfederacyj, wszyst¬ 
kie interregna, elekcje, pacta conventa, amnestie, pacyfikacje, pobory, 
indemnizacje, nobilitacje i tym podobne najwyższej sejmowej władzy 
wyroki, które mając miejsce w 8-miu Woluminach, in codice criminali 
et civili mieszczone być nie powinny, ale sam tylko tekst praw tych, 
które opisują powinności obywatela względem obywatela, własności 
jednej względem drugiej, sprawiedliwości i dobroczynności dla wszyst¬ 
kich. Takie są najprzód in Wolumine I-mo statuta Kazimierza W., Wła¬ 
dysława Jagiełły, Kazimierza Jagiellończyka, Jana Alberta i Aleksan¬ 
dra, które Łaski w jednę księgę zebrał, lecz z prawami politycznymi 
pomięszał, taki jest Statut Litewski, w którym cały zbiór Łaskiego ile 
się do praw cywilnych ściągał jest umieszczony i nadto statut Zyg¬ 
munta I-go, konstytucje za panowania Zygmunta Augusta i Stefana Ba¬ 
torego w tekście rzeczonego statutu najdują się. Mówiąc o Statucie Litewskim, mówię o tej księdze, której bez win¬ 
nego uwielbienia wspominać nie można. Dzieło to w swym zbiorze 
i przełożeniu onego na język rodowity, czyniąc nieśmiertelną sławę dla 
Lwa Sapiehy, czyni oraz honor rozumowi ludzkiemu, iż w wieku owym, 
gdzie światło nauk za czasów jagiellońskich u nas rozkrzewione, ga¬ 
snąć już zaczynało. Statut Litewski, osobliwie co do stopniów kary tak 
rozsądnie jest ułożony, iż może się uważać za najdoskonalszą praw księ¬ 
gę w całej Europie, wyjąwszy niektóre wady od opinii narzucone, wy¬ 
jąwszy zbyteczną w' karach srogość, przywarę wfeku owego, który nie 
miał jeszcze nauczycielem margrabię Beccaria. Ale jakże ta ksiąga 
narodowi litewskiemu podana była? Ufność obywatelów zawierzyła 
cnotliwemu ministrowi, a ten nie przestając na miernych pracownikach, 
nie przestając tylko na samych obywatelach polskich, użył do tego naj¬ 
światlejszych w obcych nawet krajach ludzi. Zatem Statut ten z wielu 
dawniejszych praw narodu litewskiego i podolskiego w łacińskim i ru-
		

/Magazyn_189_03_0036_0001.djvu

			skim języku najdujących się, za staraniem Lwa Sapiehy zebrany, prze¬ 
łożony i wydrukowany, niesie na sobie cechę starożytności i doskona¬ 
łości. Kilka razy później przedrukowany, nareszcie za panowania Au¬ 
gusta Iii-go ostatecznie wydany został, w którym wszystkie konstytucje 
aż do dzisiejszego W.K.Mci panowania dla narodu litewskiego prze¬ 
pisywane pod swymi tytułami są umieszczone. Dwa przeto dzieła, Statut Łaskiego i Statut Litewski, powinnyby być 
wzorem przyszłej deputacji, w których sam tylko sposób i porządek 
poprawić by należało, nie naruszając w niczym tekstu prawa, ileby ten 
sprawiedliwości naturalnej przeciwnym nie był. Równie niedostatek 
gdyby się okazał w jakiej materii, czyli to z późniejszych konstytucyj, 
czyli z praw obcych narodów zastąpionym być powinien lub przez 
nową ustawę dodanym. Najjaśniejsze Stany! Kiedy lud wolny trzynastu prowincyj amery¬ 
kańskich rozkazał sobie przepisać prawa cywilne i kryminalne, lubo 
był bogaty w dowcipy zadziwiające Europę, bo miał Franklina i Adam¬ 
sa, nie chciał jednak przestać na ich osobistym światłe, naznaczył lat 
pięć do napisania codicis i rozkazał wszystkie praw księgi z całego spro¬ 
wadzić świata, ażeby nic usunąć się nie mogło z pod uwagi prawodaw¬ 
ców cokolwiek i gdziekolwiek ludzie dla dobra ludzi przepisali. Z tego 
powodu śmiem was zaklinać, oświeceni prawodawcy, na miłość własnego 
waszego dobra, na wzgląd, który winniście odległym pokoleniom krwi 
waszej, dajcie uwagę na dzieło, które powierzać będziecie, nigdy 
w zgiełku, nigdy w tumulcie przepisane być nie może, nigdy z nagłością 
śpieszone być nie powinno- Wybierzcie sobie mężów, w których byście 
zupełną położyli ufność, rozkażcie, aby wam pewne podali prawidła 
podług których codex ma być przepisany. Zalećcie, aby stosownie do 
tych, wydali konkurs, zostawując wolność wszystkim ochoczym, którzy 
by w tak ważnej pisać chcieli materii, naznaczcie zachęcające do pi¬ 
sania nadgrody, a upewniam, że w wieku tym oświeconym dacie naro¬ 
dowi zbiór prawa tak doskonały, iż go z uwielbieniem odległa szano¬ 
wać będzie potomność. Wielkie dowcipy zbyt często są zakryte przed znajomością zwierzch¬ 
ności rządowej, gardzą owszem okazałością i wielkością, która bije 
w oczy podłym i miernym, nie można inaczej do nich trafić tylko drogą 
nieupadlającego zachęcenia, są oni na kształt drogich min w głęboko¬ 
ściach ziemi ukrytych, do których nikt dojść nie potrafi bez znacz¬ 
nych kosztów i trudów. Lecz kiedyż wydatki Rzeczypospolitej mogą 
być sprawiedliwsze, jak gdy tego nadgradzać będą, który ma przynieść 
księgę praw całemu narodowi dogodną. Tym jedynie sposobem zachę- 18
		

/Magazyn_189_03_0037_0001.djvu

			ceni wielcy pisarze celowi tak ważnemu zadosyćuczynić potrafią, kiedy 
dzieło ich sława i nadgroda wieńczyć będzie. Nie mogę w tym miejscu przemilczeć winnego uwielbienia młodzień¬ 
cowi, który pożyteczną dla narodu pracowitością pierwiastki życia swe¬ 
go wsławił, a w czasie tym, gdzie Rzeczpospolita o nowym ułożeniu 
codicis civilis et criminalis wcale nie myślała, on zbiorem praw na¬ 
szych, wydobytych z przepaści tylu Woluminów, jurisprudencją polską 
zbogacił i ozdobił. Twoje to jest uwielbienie, JW.Mci Panie Trembicki, 
pośle inflancki. Dzieło od ciebie wydane będzie nie małą pomocą 
do przyszłego praw naszych zbioru, a pamiętnym u potomności przy¬ 
kładem, żeś tak uciążliwej pracy młodość twoją chwalebnie poświęcił, 
ten to wiek burzliwy, który rzadko kiedy najdzielniejsze dowcipy re¬ 
fleksji i ciężkiej pracy powierzać zwykły. Kończę głos mój usilny do Waszej Królewskiej Mości i do Was, Pra¬ 
wodawcy, prośbą, abyście deputacją w dniu trzecim maja narodowi 
obiecaną do napisania codicis civilis et criminalis jak najrychlej wy¬ 
znaczyli. VIII. UCHWAŁA SEJMOWA Z DNIA 28. VI. 1791 R. W SPRAWIE 
WYZNACZENIA DEPUTACJI KODEKSOWEJ KORONNEJ. Rp. 1. Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, Uchwały Sejmowe — 
Prothocollon constitutionum ab anno 1788 ad annum 1792, vol. 24, k. 562-564, ■— 
oblata z dnia 30.V1.1791 r. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rę¬ 
kopis nr. 180, k. Jl>, — odpis dr. 1, sporządzony przez Józefa Januszewicza. Dr. 1. Druk współczesny jednokartkowy pt.: Prawo 28 iunii 1791. Oznacze¬ 
nie deputacji do napisania codicis civilis et criminalis dla prowincji koronnych.— 
2. Volumina Legum IX, 289-290, przedruk rp. 1. — 3. Krzymuski E., Józef 
Szymanowski, Biblioteka JVarszawska, 1891. IV, str. 238-239, — przedruk dr. 1. U w. Tekst podaje się wedle rp. 1. Równocześnie z tą uchwałą zapadła 
uchwała w sprawie wyznaczenia deputacji kodeksowej litewskiej treści następu¬ 
jącej : Wyznaczenie deputacji do napisania codicis civi¬ lis et criminalis dla Wielkiego Księstwa Litewskiego. 
Dopełniając woli prawa pod tytułem: Ustawa rządu, nakazującego spisać nowy 
kodeks praw cywilnych i kryminalnych, deputacją do tego dzieła wyznaczamy, 
do której wybrane na sesji prowincjonalnej osoby, tak z sejmujących, jako też 
i innych obywatelów Prowincji Litewskiej, mając za prawidło Statut W. Ks. Li¬ 
tewskiego, codicem civilem wraz z procesem cywilnym et codicem criminalem 
cum processu criminali ułożą. A gdyby w Statucie brakowało jakich cywilnych 
lub kryminalnych ustaw, deputacja, czerpając prawidła z innych praw tak krajo¬ 
wych jako obcych i z sprawiedliwości naturalnej, nowymi prawami tenże niedo¬ 
statek dopełni, najprzód do roztrząśnienia w sesji prowincjonalnej litewskiej, 19
		

/Magazyn_189_03_0038_0001.djvu

			a potem do decyzji Stanów przyniesie. Co gdyby przed terminem na zakończe¬ 
nie sejmu teraźniejszego prawem oznaczonym uskutecznione być nie mogło, wte¬ 
dy takowe dzieło do decyzji następującego sejmu zostawione być ma. Aby zaś 
dzieło tak pożądane niezawodnie do potrzeb i życzenia narodu stosować się mo¬ 
gło, obowięzujemy deputacją, ażeby prospekt na konkurs wydała dla wszystkich 
obywatelów, którzy by chcieli w tej materii pisać i tak ważną narodowi uczynić 
przysługę, a którego by opis za najdogodniejszy narodowi i najstosowniejszy do 
potrzeb obywatelskich osądziła, temu My nagrody 20000 złotych przyznamy. Ta¬ 
kowy zaś zbiór praw cywilnych i kryminalnych, gdy w prawo zamieniony zosta¬ 
nie, będzie się nazywał: Kodeks Stanisława Augusta. (Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, Uchwały sejmowe — Prolhocollon constitutionum ab anno 
1788 ad annum 1792, vol. 24, k. 564-565,— obłata z dnia 30.VI.1791 r.; przedruk — 
Volumina Legum IX, 290.) Oznaczenie deputacji do napisania 
codicis civilis et criminalis 
dla Prowincyj Koronnych. Dopełniając woli prawa pod tytułem: Ustawa rządu, nakazującego 
spisać nowy kodeks praw cywilnych i kryminalnych, deputacją do tego 
dzieła wyznaczamy, do której wybrane na sesji obydwóch Prowincyj 
Koronnych, razem złączonych, osoby tak z sejmujących jako też i in¬ 
nych obywatelów Prowincyj Koronnych, mając za prawidło tak Statut 
Łaskiego jako też i Statut Wielkiego Księstwa Litewskiego, codicem ci- 
vilem wraz z procesem cywilnym et codicem criminalem cum processu 
criminali ułożą. A gdyby w tych statutach brakowało jakich cywilnych 
lub kryminalnych ustaw, deputacja, czerpiąc prawidła z innych praw 
tak krajowych jak obcycłi i z sprawiedliwości naturalnej, nowymi pra¬ 
wami tenże niedostatek dopełni i najprzód do roztrząsnienia sesjom 
prowincjonalnym koronnym, a potem do decyzji Stanów przyniesie, na 
który czas ur. ur. marszałkowie: sejmowy i konfederacji obojga naro¬ 
dów, wszystkich posłów listami swymi wcześnie do przybycia obwie¬ 
szczą. Gdyby zaś przed terminem na zakończenie sejmu teraźniejszego 
prawem oznaczonym uskutecznione to dzieło być nie mogło, wtedy ta¬ 
kowe dzieło do decyzji następującego sejmu zostawione być ma. Aby 
zaś dzieło tak pożądane niezawodnie do potrzeb i życzenia narodu sto¬ 
sować się mogło, obowięzujemy deputacją, ażeby prospekt na konkurs 
wydała dla wszystkich obywatelów, którzy by chcieli w tej materii pisać 
i tak ważną narodowi uczynić przysługę, a którego by opis za najdogod¬ 
niejszy i najstosowniejszy do potrzeb obywatelskich osądziła, temu My 
nagrody 20000 złotych polskich przyznamy. Takowy zaś zbiór praw 
cywilnych i kryminalnych, gdy w prawo zamieniony zostanie, będzie 
się nazywał: Kodeks Stanisława Augusta- 20
		

/Magazyn_189_03_0039_0001.djvu

			IX. UCHWAŁA SESJI PROWINCYJ KORONNYCH Z DNIA 29.VI.1791 R. 
W SPRAWIE DEPUTACJI KODEKSOWEJ. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, k. Jb, _ 
odpis dr., sporządzony przez Józefa Januszewicza. — 2. Biblioteka Polskiej 
Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 130, - odpis rp. 1, sporządzony przez 
Ferdynanda Kojsiewicza. Dr. Druk współczesny jednokartkowy, incipit: Sesja etc. Uw. Akt ten nie był oblatowany. Równocześnie z uchwałą sesji prowincji ko¬ 
ronnych zapadła uchwała sesji prowincji litewskiej treści następującej: Sesja Prowincji W. X. Litewskiego z mocy prawa pod dniem 
28 iunii 1791 roku pod tytułem: Oznaczenie deputacji do napisania codicis civilis et criminalie dla Prowin¬ 
cji W. X. Litewskiego, zapadłego pod prezydencji} JW. 
JMci ks. Józefa Kossakowskiego, biskupa inflanckiego, 
w pałacu Rzplitej, Brylowski zwanym, rezydencji zaś 
JO. ksiązęcia JMci Sapiehy, generała artylerii, marszał¬ 
ka konfederacji W. X. Litewskiego, dnia 29 miesiąca i r o- 
ku jako wyżej odbyta. Na której zgromadzeni senatorowie i posłowie prowincji W. X. Litewskiego, 
pełni zawsze szacunku i winnego dla JO. i JW. pieczętarzów Prowincji swojej 
zaufania, onych do tak ważnego dzieła jako mężów cnotą i najwyższą doskona¬ 
łością znakomitych na pierwszeństwo do deputacji wyż wspomnionej zaprosić 
przedsięwzięli. Jakoż ciż JO. i JW. pieczętarze, poświęcając użytkowi publiczne¬ 
mu prace swoje z znpełną zebranej Prowincji satysfakcją, uproszeni zostali, to 
jest: JO. książę Aleksander Sapieha, kanclerz wielki W. X. Litewskiego, JW. pan 
Joachim Chreptowicz, podkanclerzy W. X. Litewskiego. Na deputatów zaś taż 
Prowincja W. X. Litewskiego in unanimitate zaprosiła: z Senatu — JW. Imć ks. 
Józefa Kossakowskiego, biskupa inflanckiego, JW. Imć pana Kazimierza Platera^ 
kasztelana trockiego, JW. Imć pana Adama Rzewuskiego, kasztelana witebskiego, 
z Stanu Rycerskiego z liczby posłujących — JW. Imć pana Benedykta Kamień¬ 
skiego, posła i pisarza ziemskiego lidzkiego, JW. Imć pana Tomasza Wawrzeckie- 
go, chorążego wielkiego W. X. Litewskiego, posła brasławskiego, JW. Imć pana 
Bogusława Mirskiego, podkomorzego i posła brasławskiego, JW. Imć pana Mi¬ 
chała Zaleskiego, wojskiego W. X. Litewskiego, posła województwa trockiego, 
JW. Imć pana Ignacego Siwickiego, strażnika i posła województwa trockiego, JW. 
Imc pana Adama Słupeykę, sędziego ziemskiego i posła województwa żmudzkie. 
go, JW. Imć pana Michała Bernowicza, sędziego ziemskiego i posła województwa 
nowogrodzkiego, JW. Imć pana Józefa Weysenhoffa, posła inflanckiego, JW. Imć 
pana Antoniego Trębickiego, posła inflanckiego, z osób do Sejmu nie wchodzą¬ 
cych JW. Imć pana Jelskiego, podkomorzego starodubskiego, W.Imć pana Supiń- 
skiego, podstarostę lidzkiego, W.Imć pana Malczewskiego, pisarza Komisji Eduka¬ 
cyjnej, W. Imć ks. Strojnowskiego, profesora prawa, W.Imć pana Rodziewicza, pisa¬ 
rza ziemskiego pińskiego, W. Imć pana Mikołaja Wolskiego, szambelana J. K. Mci. Układ Prowincji do prawa stosowny: 21
		

/Magazyn_189_03_0040_0001.djvu

			1. Miejsce dla tej deputacji wyznacza się w Warszawie. 2. Czas zjechania się deputowanych i zaczęcia dzieła: dzień l-szy septembra te¬ 
raźniejszego rokn. ... • j 3. Komplet deputacji byle pięć osób znajdowało się, z wolnością zasiadania pieczętarzom wtenczas, gdy im czas wystarczać będzie. 4. Deputacja ta mocna będzie nżyć iurisperitos nawet z miast. ^ 5. Przyjmować będzie uwagi i projekta od boywateli z prowincjów od siebie przysyłane. 6. JO. księcia Imci marszałka konfederacji W. X. Litewskiego obligujemy, aże¬ 
by nie tylko osoby obrane o ich wyborze, czasie i miejscu deputacji obwieści , 
lecz nadto wszystkich obywateli Prowincji W. X. Litewskiego do podawania my¬ 
śli, zdań i projektów, stosownie do zapadłego prawa, przez uniwersały swe za¬ 
chęcał. Który wybór deputacji i układ przez prezydującego na sesji prowincjonalnej 
W. X. Litewskiego, JW. Imć. ks. biskupa inflanckiego, podpisany mieć chcemy. Dan jako wyżej. , . . , Józef Korwin Kossakowski, biskup inflancki i kur- landzki, nom. koadiutor biskupa wileńskiego, jako pre- zydujący na sesji prowincjonalnej. (Oblata z dnia 4.V 11.1791 r. Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, 
Uchwały Sejmowe — Prothocollon constitutionum ab anno 1788 ad annum 1792, vol. 
24, k. 580-581). Sesja Prowincyj Koronnych Małopolskiej 
i Wielkopolskiej, z mocy prawa na dniu 28 
miesiąca iunii roku 1791 pod tytułem: Ozna¬ czenie deputacji do napisania codicis civi¬ 
lis et criminalis dla Prowincyj Koronnych 
zapadłego, pod prezydencją JWJmci ks. Hugo 
Kołłątaja, podkanclerzego koronnego, w pa¬ 
łacu JW. Stanisława Małachowskiego, sejmo¬ 
wego i konfederacji koronnej marszałka, 
dnia 29 miesiąca i roku jak wyżej odbyta. 
Na której to sesji obojga Prowincyj Koronnych na pierwszeństwo i pre¬ 
zydencją deputacji wyżej wymienionej zaproszeni i wybrani są JJ. W W. 
pieczętarze koronni: JW. Hiacynt Małachowski, kanclerz wielki ko¬ 
ronny, JW. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny- Na deputatów zas 
wybrani są sekretnymi wotami, jako to: z Prowincji Małopolskiej — 
Bierzyński, podkomorzy i poseł lubelski, Dłuski, starosta sądowy łu¬ 
kowski i poseł lubelski, Trojanowski, sędzia i poseł ziemi bielskiej, 
Morawski, pisarz latyczowski, Michał Sobański, podstoli winnicki, Ja¬ 
nuszewicz, profesor prawa krajowego w akademii krakowskiej; z Pro¬ 
wincji Wielkopolskiej — Mieczyński, chorąży sochaczewski, Józef Szy¬ 
manowski, szambelan J.K-Mci, Puchała, podstarosta i poseł czerski, 22
		

/Magazyn_189_03_0041_0001.djvu

			Poniński, starosta kopalnicki, ks. Reptowski, kanonik poznański i scho¬ 
lastyk warszawski, Józef Wybicki, szambelan J.K.Mci. Układ Prowincjów stosowny do prawa: 1. Dla tej deputacji miejsce wyznacza się w Warszawie. 2. Czas zjechania się deputowanych i zaczęcia dzieła: dzień l-szy 
septembris w roku teraźniejszym 1791. 3. Komplet deputacji byle osób cztery znajdowały się, z wolnością 
zasiadania pieczętarzom, gdy im czas wystarczać będzie. 4. Primus in ordine zasiadający paritatem rozwięzywać będzie. 5. Ta deputacja mocna będzie użyć iurisperitos nawet z miast. 6. Przyjmować będzie uwagi i projekta od obywatelów z prowin¬ 
cjów do siebie przysyłane. 7. JW. marszałka sejmowego i konfederacji koronnej obligujemy, 
ażeby nie tylko osoby wybrane o ich wyborze, czasie i miejscu 
deputacji obwieścił, lecz nadto wszystkich obywateli prowincji 
koronnej do podawania myśli, zdań i projektów, stosownie do 
zapadłego prawa, przez uniwersały swe zachęcał. Który wybór deputacji i układ przez prezydującego na sesji Prowin¬ 
cjów Koronnych, JW. podkanclerzego koronnego, podpisany mieć chce¬ 
my. Dan jako wyżej. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, m. p. X. LIST WŁADYSŁAWA MIECZYŃSKIEGO DO STANISŁAWA 
MAŁACHOWSKIEGO Z DNIA 6. VII. 1791 R. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 469, — odpis, sporządzony przez nadawcę. Na wstępie dopisek własno¬ 
ręczny Mieczyńskiego: Kopia responsu na list JW. Małachowskiego, marszałka sej¬ 
mowego i konfederacji koronnej, dnia 6 lipca 1791 roku danego. Jaśnie Wielmożny etc. etc. Szedłeś JWWŁDobrodziej za najłaskawszą serca swego dla mnie dys¬ 
pozycją, kiedyś w chlubne grono mających układać codicem iuris umie¬ 
szczenie moje instynktować raczył. Znam to, że mimo małej zdolności 
do tak wielkiego zamiaru winien jestem posłuszeństwo tak wysokiej 
destynacji, nawet nie mogę nie czuć popędu chęci i pragnienia usługi 
narodowej, zwłaszcza w tak szczęśliwie ułożonej pod Styrem JWWŁDo- 
brodzieja, jedynie miłością Ojczyzny i najczystszą cnotą tchnącym, na¬ 
rodu harmonii; choć już sześćdziesiątletni, radbym i u schyłku życia peł¬ 
niąc jakieżkolwiek w tej porze posługi na bliski wiekowi mojemu nad- 23
		

/Magazyn_189_03_0042_0001.djvu

			grobek uzyskał ów chlubny cnotliwych Rzymian zaszczyt: sub Fabio 
Maximo militavi. Lecz z umartwieniem serca nikczemny i niedołężny stan zdrowia me¬ 
go najgorętsze tamuje chęci, podagrą, hyragrą i innymi na przemian 
paroksyzmami ustawicznie miotany, a szczególniej w oboich porówna¬ 
niach dnia z nocą periodycznie po tygodni kilkanaście dręczony, uwa¬ 
żam że w liczbie tych światłych i czynnych mężów próżną tylko był¬ 
bym miejsca zawałą, bo zaprzysięgana nawet choroby mojej legalność 
nie nadgradzałaby szkody P. S. Prowincji Wielkopolskiej przez zawód 
i ubliżenia szóstego do czynności w Deputacji subiectum. Nadto winien 
jestem tej P. S. Prowincji tak za dawniejsze Jej względy jako i za naj- 
łaskawiej okazaną dziś ufność, żebym Jej uniesiony ambicją pozostania 
w księdze praw tytularnym do układania codicis deputatem, w czasie 
acz poniewolny lecz przewidziany zrządzać zawód poważał się. Racz przeto JWWPDobrodziej łaskawie zaradzić zmianą niedołęż¬ 
nego na osobę zdolną, ufności swojej, a przeto i publicznej godną, ja 
lubo zjeżdżać do Warszawy niezdolny, w pauzach jednak od bólu pa- 
roksyzmów wolniejszych myśli moje do prospektu od Deputacji wyjść 
mającego stosowne w materiach tych części, w których dawniejsze urzę¬ 
dowania dały mi praktykę (bo ogólnej praw umiejętności przywła¬ 
szczać sobie nie mogę), choć na łóżku choroby swojej pisać i P. S. De¬ 
putacji do rozwagi w czasie przysyłać nie ubliżę. Tymczasem zaś Boga usilnie prosić nie przestanę, aby siły i zdrowie 
JWWPDobrodzieja uczerstwiać i umysł Jego szczególnie miłością do¬ 
bra powszechnego i szczerą cnotą zajęty naprzeciw zawiści i pociskom 
złośliwym aż do końca wielkich Jego i chwalebnych zamiarów stalić 
i hartować raczył. XI. LIST WŁADYSŁAWA MIECZY ŃSKIEGO DO DEPUTACJI 
Z DNIA 31.VIII.1791. R. Rp. 1. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, we Lwowie, rękopis 
nr. 1779, str. 467, — oryginał. Na marginesie dopisek Józefa Januszewicza: N-ro 1-mo 
czytany na sesji 1-go septembris 1791 roku. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umie¬ 
jętności, rękopis nr. 185, k. 127, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdynanda 
Kojsiewicza. Prześwietna Deputacjo do ułożenia codicis iuris. JWni Wni MWM Panowie i Dobrodzieje. Jaśnie Wielmożny Marszałek Sejmowy i Konfederacji Koronnej 
przez list swój pod dniem 1 elapsi łaskawie pisanym obwieścić mnie 24
		

/Magazyn_189_03_0043_0001.djvu

			raczył, że podobało się P. S. Prowincjom Koronnym na sesji prowincjo¬ 
nalnej zgromadzonym umieścić mnie w chlubne grono wybranych do 
układania codicis iuris wielkich i światłych mężów. Czule ten wysoki 
i znamienny zaszczyt odebrawszy, rozrzewnię mi się przyszło, iż tej 
Szanownej Prześwietnej Prowincji ufności nędzna zdrowia mojego sy¬ 
tuacja albo raczy istotna choroba odpowiedzić nie dozwala, w respon- 
sie więc moim przełożyłem temuż JWielmożnemu Marszałkowi legal¬ 
ne choroby mojej przyczyny, które mię tak na termin rea¬ 
sumpcji tej to P. S. Deputacji zjechać jako też nadal onej 
atentować czynią wcale niesposobnym, in consequent upraszałem 
Go, aby gdy Najjaśniejsze Rzplitej Stany in pleno zasiądą, zaradzić ra¬ 
czył zmianą osoby mojej niedołężnej na zdolniejszą; teraz przy dniu 
reasumpcji Prześwietnej Deputacji znam powinnością przy głębokim 
Onej uszanowaniu przełożyć legalne choroby, a przeto niemożności mo¬ 
jej w zjechaniu i dalszym onej atentowaniu przyczyny, których nie chcąc 
przedłużeniem zatrudniać, kopią responsu mego JWielmożnemu Mar¬ 
szałkowi z onycli wyłuszczeniem mam honor przyłączyć, a wraz Prze¬ 
świetnej Deputacji jak najuniżeniej o zawierzenie upraszać, iż z żalem 
serca mojego uznawać mi przychodzi przeszkody, tamujące chęć szczerą 
służenia publico i ubliżającą szacownej korzyści czerpania z światłych 
zdań tak szczęśliwego wyboru wielkich mężów do tej przeważnej De¬ 
putacji wyznaczonych. Z wysokim upoważnieniem mam honor być i pi¬ 
sać się Prześwietnej Deputacji JJWW. WW. WMW. Panów i Dobrodziejów najuniżeńszy sługa Mieczyński die 31 augusti 1791 roku, 
z Grzegorzewie. #ŁT '’"-v XII. tnkłaii 2 °^>1 
'"»mil \ * LIST DEPUTACJI DO WŁADYSŁAWA MIECZYŃSKIEGO 
Z DNIA 1. IX. 1791 R. Rp. 1. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, we Lwowie, rękopis 
nr. 1779, str. 471, — koncept, pisany ręką Józefa Januszewicza. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 128, •— odpis. rp. 1, sporzą¬ 
dzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Jaśnie Wielmożny Mości Dobrodzieju! Deputacja do napisania codicis civilis et criminalis od Sejmu wy¬ 
znaczona z żalem dowiaduje się o słabym zdrowiu JWWMPana, nad 
którym wszystkie Jej członki z serca ubolewają. 25 n\*X
		

/Magazyn_189_03_0044_0001.djvu

			Ufa jednak Deputacja, iż gdy JWMPan do zdrowia powrócisz, nie 
zechcesz jej odmówić satysfakcji w udzielaniu światłych rad swoich, 0 które usilnie doprasza się, i zjechać raczysz do wspólnego kontynuo¬ 
wania prac Ojczyźnie pożytecznych, a życząc jak najprędszego polep¬ 
szenia zdrowia ma za ukontentowanie oświadczyć Mu rzetelny szacunek 1 poważanie zasługom Jego w Ojczyźnie należyte. Dan w Warszawie, dnia 1 septembri 1791 roku. XIII. UCHWAŁA KOMISJI EDUKACJI NARODOWEJ Z DN. 24.IX. 1791 R. 
W SPRAWIE UDZIELENIA URLOPU 
JÓZEFOWI JANUSZEWICZOWI 
I HIERONIMOWI STROJNOWSKIEMU Rp. 1. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis 
nr. 1779, str. 463, — odpis urzędowy z protokółu ekonomicznego Komisji Eduka¬ 
cji Narodowej. W zakończeniu: Z protokółu ekonomicznego Komisji Edukacji 
Narodowej wypisano i wydano. Franciszek Zabłocki, Komisji Edukacji Narodo¬ 
wej Protokólista -— pieczęć Komisji. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umie¬ 
jętności, rękopis nr. 185, k. 126, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdynanda 
Kojsiewicza. Dr. Ostrożyński W., Ostatni projekt reformy prawa i procesu karnego w Pol¬ 
sce, str. 9-10, Kraków, 1890, — przedruk rp. 1. Działo się w Warszawie na sesji ekonomicznej Komisji 
Edukacji Narodowej, dnia 24 miesiąca września 1791 roku. Komisja Edukacji Narodowej: Gdy JKs- Strojnowski, profesor prawa 
natury i narodów w szkole głównej W- Ks. Lit., tudzież Jmć P. Janusze¬ 
wicz, profesor prawa krajowego w szkole głównej koronnej, przez Sejm 
wyznaczeni do Deputacji ad codicem civilem et criminalem, obowiązani 
są znajdować się przy tejże Deputacji, a tym samym kursów katedr 
swoich w tym roku szkolnym kontynuować nie mogą, Komisja, przez 
wzgląd publicznej ich i cały kraj interesującej pracy, JKs. Strojnow- 
skiemu przez suhstytuta swego nauk prawa kończyć dozwala, a JPana 
Januszewicza, nie mającego kto by go zastąpił, od dawania lekcyj w tym 
roku uwalnia, z zapewnieniem dla obu ich pensyj do katedr przywią¬ 
zanych oraz nie pomniejszenia lat do emerytury. A że prócz katedr 
JKs. Strojnowski jest prefektem kandydatów, a JPan Januszewicz se¬ 
kretarzem szkoły głównej, szkoły główne, tak koronna jak i litewska, 
dopełnienie tych obowiązków poruczą innym od siebie upatrzonym 
zdatnym osobom tymczasem, nim oni od tej tu się pracy w Warszawie 
uwolnią. 26
		

/Magazyn_189_03_0045_0001.djvu

			XIV. LIST „WOJEWÓDZTW WIELKOPOLSKICH OBYWATELA” DO HUGONA KOŁŁĄTAJA Z DNIA 23.XI.1791 R. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis 
nr. 1779, str. 481-484, — oryginał. D. 23 novembris 1791. Jaśnie Wielmożny Mości Księże Podkanclerzy Dobrodzieju. Non nobis ipsis nascimur, masimam nostri partem vendicat Patria 
(Cicero). Pod chlubnym województw wielkopolskich obywatelstwa za¬ 
szczytem, zdarza mi się pora złożenia jak najpowinniejszego uszano¬ 
wania JWWPanu Dobrodziejowi oraz aby nastąpione na dniu 28 czerw¬ 
ca roku bieżącego zapadłe żądania i z nich wypływające względem 
podawania do prawa cywilnego i kryminalnego projektów omylone pu¬ 
bliczności nie były nadzieje, niniejszym wyrazem moje Jemuż podaję 
myśli. W tych dwojaki jest zamiar, z którego dwie następujące mam 
przełożyć uwagi: iż sprawiedliwe, słuszne i rzetelne mało kto w kraju 
naszym dziś zyskuje ograniczenie — to pierwsza; iż dzisiejszy między 
wychodzącymi z pod opieki sukcesorami czynienia działów sposób 
w pewnym przypadku krzywdzi onychże — to druga i ostatnia uwaga. Wieloraki praw liczyć możemy podział, jako to: prawo natury, pra¬ 
wo pisane, prawo łaski. Dalszy praw rozbiór zostawiam prawodawcom 
i prawa doktorom, ja zaś do mojej dążę materii. Praw stanowiciele, no¬ 
we stanowiąc prawa, najszczególniejsze na to najpierwsze natury pra¬ 
wo swoje mieć powinni względy, któremu wszystkie inne przeciwne, 
lubo ustanowione, i przez jaki naród, lub jakie zgromadzenie dopeł¬ 
niane, przecież jeżeli podchlebiające jednemu, krzywdzące drugiego, 
nie prawem lecz wykroczeniem publiczności przyzwoicie nazwaćby je 
należało. Jakoż gdyby któryżkolwiek z naszych obywatelów był pra- 
prawnukiem lub niżej owego prapradziada lub wyżej, któremu żad¬ 
nym prawem przez złego sąsiada wydarte i teraz przez sukcesorów jego 
posiadane majętność lub wioska, czyliż okazawszy przyzwoitość pobra- 
ctwa swego, owej majętności czyli też wsi, podług prawa natury na sie¬ 
bie spadającej, z rąk owegoż złego sąsiada sukcesorów, podług tegoż 
prawa odzyskaćby nie powinien? Do czego jednak odzyskania ciężko, 
a ciężej jeszcze do oderwanego od jakiej dziedziny gruntu odebrania 
przychodzi, gdyż w archiwach ziemskich i grodzkich zupełny znajduje 
się nieporządek, z protokołów osobliwie starych nie tylko oprawa po¬ 
zdzierana, ale też karty transakcyj powydzierane na ziemi butwieją. 27
		

/Magazyn_189_03_0046_0001.djvu

			Księgi do swoich ściągające się powiatów po innych powiatach, ledwo 
nie obcych województwach, i (jak mi się o Poznańskim słyszyć dało) 
po ratuszach miejskich w zaniedbaniu rozproszone zostają. A co jesz¬ 
cze gorsza, iż nigdzie w tychże archiwach protokółów, osobliwie sta¬ 
rych, żadnych nie widziemy regestrów alboli też, gdzie są, to nie 
wszystkie, niedokładne i u niektórych tylko znajdujące się suscipien- 
tów, nie dla publicznej obywateli wygody, jak być by powinny, w wła¬ 
snym archiwum, a stąd wielka dla wolnego sumnienia ludzi, dawnych 
sobie lub swoim przyjacielom i sąsiadom przeciwnych zatracenia, no¬ 
wych sfabrykowania transakcyj, zostawia się sposobność. Już więc tru¬ 
dno skrzywdzonemu czynić o dawne dóbr jakich dziedzictwo, poszu¬ 
kiwać oderwanego gruntu, bronić się kwitami przeciw składanym za¬ 
pisom i inne prawne rozpoczynać i kończyć kroki dla zupełnej dojścia 
sprawiedliwości. Ta trudność hardziej się jeszcze pomnaża w dostą¬ 
pieniu dokładnego ograniczenia: gdyż dość źle, kiedy potrzebnych do 
takowegoż postępku w kancelarii dostać nie można dowodów. Co się 
oraz mnie samemu trafiło, kiedy mi raz jedna i wielkiej wagi tycząca 
się granic zaginęła transakcja, tejże więcej wynaleźć w pewnym archi¬ 
wum i przez ekstrakt wyjąć nie można. Gorzej jeszcze, kiedy posiada¬ 
jący niesłusznie cudze grunta sąsiad i oneż w swym mający używaniu, 
zapobiegając aby przeciwnik jego w czasie pomyślnego przypadku do 
onegoż kiedyżkolwiek nie przyszedł odzierzenia, kopce w okolicy uży¬ 
wanego przez siebie gruntu znajdujące się rozkopuje, rozrzuca i rozoru- 
je. Choćby też kto mało co innych mając dowodów, tylko kopce swe¬ 
mu gruntowi przyległe, w używaniu swego sąsiada będące, graniczną 
chciał rozpocząć sprawę: cóż w sądzie polowym zyska? kiedy kopce 
już porozorywane, kiedy też kopce dziś podług prawa ostatniego bez 
złożenia autentycznych dowodów nic nie ważą, kiedy podług tegoż pra¬ 
wa wprowadzeni przez stronę grunt w używaniu mającą od lat dziesię¬ 
ciu lub dwudziestu ledwo używania gruntu pamięcią zasięgający świad¬ 
kowie, więcej w tym sądzie ważą niżeli owe stare, od lat stu, dwóch 
set lub dawniej usypane kopce, dobrej i zaprzysiężonej owych właści¬ 
wych oficjalistów polowych wiary i podciwycli niegdy sąsiadów, do 
dziś dnia widoczne świadectwa. Przeto zdało by mi się, ażeby w spra¬ 
wach granicznych najpierwej nie zaskarżone urzędownie, nie podstęp¬ 
nie w przytomności stron obydwóch usypane, uważane były kopce; po 
wtóre — rzeki, strugi, strumienie, tym więcej gdyby jeszcze autentycz¬ 
ne oneż wspierały dowody. W tym dopiero niedostatku aby uważano 
gruntu używanie, ale z należytym umiarkowaniem i oglądaniem się na 
granice pobliskich dziedzin. Potem dla powściągnienia wielu w za¬ 
gubieniu granic chytrości oraz tak niepohamowanej chciwości kary su- 28 4
		

/Magazyn_189_03_0047_0001.djvu

			rowe na takowych aby ściągnione były, a przynajmniej [w] Vol. 2. fol. 
59 / ) wyrażone podniesione zostały. Dla łatwiejszego zaś wynalezienia 
wszelakich transakcji, większej wygody obywateli, oraz dla zapobieżenia 
trafiającym się labrykacjom, aby Ich M. regenci, viceregenci i suscep- 
tanci porządne protokółów onycliże karty wszystkie znumerowawszy, 
począwszy od najdawniejszych aż do ostatniego spisać i w archiwum 
zachować, regestra, protokóły nadpsute, nie opuszczając najmniejszej 
dającej się przeczytać, znajdującej się wydartej karty, aktykować, pod 
surowymi karami byli obowiązani. Nadto aby tychże regestrów, proto¬ 
kółów i archiwów co sześć lat z wyznaczeniem do tego lustratorów, pod¬ 
pisami onychże stwierdzona, dostateczna następowała lustracja. A na¬ 
wet protokółów do obcych ściągających się powiatów, jako też po ra¬ 
tuszach, gdzieby się dóbr ziemskich tyczące znajdowały, tak zlustrowa¬ 
nych, jeden egzemplarz przy księgach zostawszy, drugie do własne¬ 
go powiatu aby odsyłano regestra. Zakończywszy pierwszą uwagę, przy¬ 
stępuję do drugiej. !ż dzisiejszy pomiędzy wychodzącymi z pod opieki sukcesorami czy¬ 
nienia działów sposób w pewnym przypadku krzywdzi onychże, jakim 
by sposobem pozostałego po rodzicach majątku między ich obojej płci 
potomstwem miały być czynione działy, prawa nasze dokładnie mnie 
o tym nie nauczają. Zwyczaj tylko w sądach naszych używany dotych¬ 
czas niesie, iż z ojczystego majątku siostry czwarty grosz biorą, z ma¬ 
cierzystego do równego działu z prawa należą. Ten sposób czynienia 
działów wtenczas tylko uchodzi za dobry, kiedy obojej płci równo jest 
rodzeństwa, kiedy zaś braci więcej niż sióstr lub też więcej sióstr, niżeli 
braci, nigdy z naturalną zgadzać się nie może sprawiedliwością. I tak 
na przykład: kiedyby po ojcu pozostałego liczono 12000 z. p. majątku, 
który między trzech braci, tudzież trzy siostry dzielićby potrzeba; każ¬ 
demu by się bratu po 300 zł p., każdej siostrze po 1000 dostało. Naten¬ 
czas działy byłyby sprawiedliwe, kiedyby zaś trzej były bracia, a jedna 
siostra: tedy z owych 12000 z. p. potrącony czwarty grosz wynosi 3000 
z. p. i to będzie porcja siostry, pozostałe trzy grosze ojczystego mająt¬ 
ku, wynoszące 9000 z. p., skoro pójdą w podział między trzech braci, 
dostanie się każdemu tylko po 3000 z. p., również jak i siostrze. Otóż 
w tym przypadku bracia skrzywdzeni zostaną, gdyż tylko po równo 
z siostrami nawet z ojczystego majątku biorą. Kiedyby zaś jeden był 
brat, a trzy siostry, tedy potrącony czwarty grosz z podobnychże 12000 
wynosiłby 3000 z. p., a trzy grosze czyniłyby z. p. 9000 i te byłyby por- ‘) Cytat mylny — chodzi o konstytucję z r. 1578 — Volumina Legum II, 
977-978. 29
		

/Magazyn_189_03_0048_0001.djvu

			cją brata. Z owych zaś 3000 z. p. podział na trzy siostry wynosiłby tylko 
po 1000 z. p.: w takim razie byłyby skrzywdzone siostry, gdyżby me 
czwarty, lecz tylko dziesiąty grosz z ojczystego majątku korzystały. 
Więc w tych obydwóch lub tym podobnych zdarzeniach albo by sio¬ 
stry, albo bracia uszkodzonymi zostali. Inaczej wcale w takowym przy¬ 
padku Corpus Iuris Fridericiani, za przeszłego Najjaśniejszego tak co 
do dzieł wojennych iako też co do statystyki Wielkiego Fryderyka Dru¬ 
giego, Króla IMci Pruskiego panowania, w roku 1781 wydane rozrzą¬ 
dza, które i naszym prawodawcom co do tej okoliczności za prawidło 
służyć by mogło. Podług onegoż rozporządzenia bez najmniejszych po- 
krzywdzeń rodzeństwa każda siostra względem swego brata bierze 
czwarty grosz z majątku ojczystego, a zaś grosz trzeci z majątku macie¬ 
rzystego. W takowym na przykład sposobie, kiedyby trzech było braci 
a siostra jedna, do wyrażonych powyżej 12000 z. p., tym kształtem na 
każdego z trzech braci rachując trzy grosze wynosić będzie groszy 9, tu¬ 
dzież grosz czwarty przychodzący dla siostry dołożywszy uczyni 10 i to 
będzie dywizorem, przez którego owe 12000 dzieląc wypada 1200 z. p., 
które będą porcją dla siostry- Znowu tęż porcją przez 3 rozmnożywszy, 
wypada 3600 z. p., która będzie porcją dla każdego z osobna z pomię¬ 
dzy trzech braci. Również gdyby jeden tylko był brat, a trzy siostry 
do podobnegoż ojczystego majątku, tedy na jednego brata rachując 
trzy grosze oraz grosz czwarty na każdą z trzech sióstr, także gioszy 3, 
które z braterskimi złączone czynić będą groszy 6. 1 e znowu jak wy¬ 
żej będą dywizorem, przez który lakowąż 12000 z. p. sumę dzieląc, 
wypada z. p. 2000. Te okazują porcją dla każdej z osobna z trzech 
sióstr, które 2000 znowu przez 3 rozmnożywszy uczyni 6000 z. p., które 
owego jedynego brata dział okazują. Podobneż w innych zdarzeniach, 
kiedyhy jeszcze więcej braci lub też więcej sióstr było przy takowycliże 
podziałach, czynić można prawidła. Co zaś do macierzystego majątku 
łubom wyrażał powyżej, iż siostry do trzeciego grosza w Prusiech po¬ 
dług nadmienionego prawa należą, jednakowoż swego narodu współ¬ 
obywatelom nie koniecznie życzyłbym tego. Lecz w tym razie niechby 
dawny był zachowany równego między rodzeństwem podziału zwyczaj. 
Nie naganiam praw innych, bo szczupłość czasu swymi i sierocymi za¬ 
trudnionemu interesami tego nie pozwala. Nade wszystko w tym jestem 
zadufaniu, iż Prześwietna Deputacja do ułożenia i napisania codicis 
civilis et criminalis dosyć już dotychczas w podobnychże wyrazach 
odebrała projektów, których z dokładną a zwykłą sobie przezornością 
do udoskonalenia dzieła tego użyje. Na ostatek niniejsze myśli moje 
nie dla jakiej podaję nadgrody, gdyż imię moje ukrywam, oraz prze¬ 
świadczonym będąc wnętrznie o mym dobrym mojej Ojczyźnie i współ- 30
		

/Magazyn_189_03_0049_0001.djvu

			obywatelom życzeniu, największą w tym zakładam sobie pozyskać nad- 
grodę, kiedy przy ułożeniu tego, za Najjaśniejszego Stanisława Augu¬ 
sta, Pana Naszego Miłościwego, szczególnej swemu narodowi dobrze ży¬ 
czącego i najmędrszego króla, daj Boże w późne lata słodkiego i szczęśli¬ 
wego nam panowania, w nowym teraz praw zbiorze, przynajmniej po 
części, podanych myśli moich zobaczę osnowę. Nie uszczuplając drogiego 
ukończenia prac publicznych czasu, z najgłębszym zostaję uszanowa¬ 
niem JWWM. Pana Dobrodzieja najniższy sługa 
Województw Wielkopolskich Obywatel. XV. LIST GRZEGORZA SUCHO WOLSKIEGO DO DEPUTACJI 
Z DNIA 8.III.1792 R. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 473, — oryginał. 8 marca 1792 roku, Wodzianniki. Prześwietna Deputacjo Zbioru Praw Koronnych! Powodując się ogłoszeniu uniwersalnemu prawa pod tytułem: „Ozna¬ 
czenie Deputacji do napisania Codicis Civilis et Criminalis dla Pro¬ 
wincji Koronnych” uchwalonego, na ten koniec przygotowane przez ni¬ 
żej wyrażonego dzieło: „Miłość patriotyczna nad osłabionym stanem 
swoim ubolewająca, a do dźwignięcia się niezawodne sposoby upatru¬ 
jąca etc.” utytułowane, in 8-vo w siedmiu około arkuszach napisane, 
jeszcze iii octobri przeszłego 1791 roku pod adresem wielmożnego Szul¬ 
ca ekspedycją bohusławską do Warszawy jest nadesłane.1) Które jeżeli 
między wartością uwag prawodawczych umieszczone i zaliczone albo li 
też widoku publicznego z pod prasy drukarskiej doczekało się, tedy 
o nadesłanie kilku egzemplarzy onego autor doprasza się. A jeżeli za 
niegodne publiczności krajowej osądziło się i w zaniedbaniu jest, to 
o powrót takowego oryginału jako najżądniej suplikuje Prześwietnej Deputacji Zbioru Praw Koronnych 
najniższy sługa ks. Grzegorz Suchowolski, ritus graeco-uniti, mp. *) Nie ma danych, iżby wzmiankowane dzieło doszło do wiadomości Deputacji. 31
		

/Magazyn_189_03_0050_0001.djvu

			XVI. LIST IDZIEGO STANISZEWSKIEGO DO DEPUTACJI 
Z DNIA 20.IV.1792 R. Rp. Bibliotek Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 477-480, — oryginał. Do Prześwietnej Deputacji Redakcyjnej 
od Klasztoru Sieciechowskiego Zakonu św. Benedykta memoriał, 20 kwietnia 1792 roku. Prześwietna Deputacjo do Redakcji Praw! Klasztor Sieciechowski Zakonu św. Benedykta z powodu chęci oby¬ 
watelskiej czynienia usługi Ojczyźnie za poprzedzającą rezolucją 
Prześwietnej Komisji Edukacyjnej otworzył szkoły w Stężycy roku 
zeszłego dnia 3 maja o sześciu profesorach i też szkoły własnym na¬ 
kładem wymurować i na zawsze utrzymywać obowiązał się. Żeby zaś rzeczony Klasztor był w stanie dopełniania tych tak waż¬ 
nych na siebie przyjętych obowiązków, zaniósł pokorne prośby swo¬ 
je do Prześwietnej Komisji Edukacyjnej, ażeby za jej wstawieniem 
się za sobą do Prześwietnej Komisji Skarbowej mógł zyskać dobro¬ 
dziejstwo prawa dla uczących zgromadzeń udzielone i nie opłacał tyl¬ 
ko ziemiański podatek ofiary 10-go grosza. Prześwietna Komisja Skar¬ 
bowa odpowiadając na notę Prześwietnej Komisji Edukacyjnej uznała 
za potrzebę, ażeby wzmiankowany Klasztor okazał koszt, jaki łoży na 
szkoły i oddzielił dobra, na których allewiacji żąda. Na tę notę odpo¬ 
wiednią P. Komisji Skarbowej Klasztor uczynił pokorne przełożenie 
do P. Komisji Edukacyjnej, że dóbr oddzielać nie może, gdyż z jednej 
masy dwa Zgromadzenia musi utrzymywać, to jest w Sieciechowie 
i w Stężycy, wiele zaś kosztować może fabryka szkół, ich utrzymywa¬ 
nie, nauczycielów. biblioteki, emerytów, edukacja młodych zakonni¬ 
ków, sposobiąc ich do nauczycielstwa, P. Komisja Edukacyjna najle¬ 
piej jest przekonana. Z przełożenia tego P. Komisja Edukacyjna zaświadczyła pod dniem 
25 stycznia roku bieżącego do P. Komisji Skarbowej, że utrzymywa¬ 
nie szkół o sześciu profesorach najmniej kosztować musi 9250 zł., a za¬ 
tem że Klasztor Sieciechowski wielką ofiarę czyni, gdy nie tylko wła¬ 
snym kosztem utrzymywać, ale i wymurować szkoły obowięzuje się. 32
		

/Magazyn_189_03_0051_0001.djvu

			Dała powtórną rezolucją swoję na to zaświadczenie P. Komisja Skar¬ 
bowa pod dniem 30 stycznia roku tegoż na allewiacją Klasztorowi Sie- 
ciechowskiemu opłatę podatku ofiary 20-go grosza od sumy pomie- 
nionej zł. 9250 na grosz 10-ty zmniejszając. Nie przyjął Klasztor Sieciechowski szkół na siebie w celu ulżenia 
sobie w podatkach; bo płacąc ofiary 20-go grosza zł. 5114, nierównie 
więcej wydawać musi na utrzymywanie szkół, niż na opłacanie podat¬ 
ków, ale żąda łaski i dobrodziejstwa prawa, ażeby znajdował się w sta¬ 
nie pełnienia obowiązków edukacji. Niesie zatem pokorne prośby swo¬ 
je Klasztor wzmiankowany do Prześwietnej Deputacji Redakcyjnej, 
ażeby, gdy nad inne zgromadzenia daleko większą czyni ofiarę dla Oj¬ 
czyzny (gdyż wszystkie inne zgromadzenia gotowe odbierają szkoły, 
sam Klasztor Sieciechowski kosztem własnym nowe wymurować ofia¬ 
rował się), nie był nad inne większymi ciśniony podatkami. Doprasza 
się tego dobrodziejstwa, ażeby w redakcji praw z zgromadzeniami uczą¬ 
cymi co do podatków był zrównany i ziemiański podatek 10-go grosza 
z dóbr swoich opłacał. Oto imieniem Klasztoru z najgłębszym uszano¬ 
waniem ponawiam prośby Prześwietnej Deputacji Redakcyjnej 
najniższy sługa Ks. Idzi Staniszewski, Zakonu ś. Benedykta 
Klasztoru Sieciechowskiego Przeor, mpp. 20 kwietnia 1792. XVII. PROTOKÓŁY SESJI DEPUTACJI. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 1-81, 
— oryginał, pisany całkowicie ręką Józefa Januszewicza, protokół każdej sesji pod- 
pisywany przez Hugona Kołłątaja. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejęt¬ 
ności, rękopis nr. 185, k. 1-121, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdynanda 
Kojsiewicza. Protokół czynności Deputacji do ułożenia 
codicem civilem et criminalem wyznaczonej. [Sesja /. — Dnia 1.IX.1791 r.] Roku 1791 dnia 1 septembris rozpoczęte sesje Deputacji do napisa¬ 
nia Codicis Stanislaviani Civilis et Criminalis, przez Skonfederowane 
Rzpltej Stany ustanowione, pod prezydencją JWJKs. Hugona Kołłą- 3* 33
		

/Magazyn_189_03_0052_0001.djvu

			taja, podkanclerzego koronnego, w przytomności JJWW. od Sejmu de¬ 
putowanych: Morawskiego, pisarza latyczewskiego, Józefa Szymanow¬ 
skiego, szambelana J. K. M., ks. Reptowskicgo, kanonika poznańskiego, 
Wybickiego, szambelana J. K. M., Józefa Januszewicza, profesora pra¬ 
wa krajowego w akademii krakowskiej. 1. JJWW. deputowani uprosili JP. Januszewicza do trzymania pióra 
w Deputacji. 2. Na sesje deputacyjne ofiarowany sobie dom od JWJKs. pod¬ 
kanclerzego z wdzięcznością przyjęli. 3. Czytany był list JW. Mieczyńskiego, chorążego sochaczewskiego, 
w którym oświadczył, iż dla słabego zdrowia swojego nie może zje¬ 
chać do Warszawy. Postanowiła Deputacja odpisać JW. Mieczyńskie- 
mu, iż z żalem dowiaduje się o słabym jego zdrowiu, ufa jednak, iż 
gdy do zdrowia powróci, nie zechce Jej odmówić satysfakcji w udzie¬ 
laniu światłych rad swoich. Obydwa te listy znajdują się w osobnym 
protokole sub l1). 4. JP. Wybicki proszony od Deputacji o podanie myśli do pro¬ 
spektu, takowe myśli na następującą sesją przynieść obiecał. 5. Sesje deputacyjne do 5 września odłożono. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
prezydujący, manu propria. V »i . : 4... I Sesja II. — Dnia 5. IX. [1791 r.]. W przytomności JWJKs. podkanclerzego koronnego, JJWW. od Sej¬ 
mu deputowanych: Morawskiego, Józefa Szymanowskiego, ks. Rep- 
towskiego, Wybickiego i Januszewicza. 1. Postanowiła Deputacja upraszać JJKs.Ks. Piatolego, Piramowi¬ 
cza i Bogdanowicza o podanie myśli do przyszłego prospektu prawa 
cywilnego i kryminalnego. 2. JP. Wybicki czytał zasady do prospektu prawa cywilnego i kry¬ 
minalnego i te deputowanym do roztrząśnienia na piśmie komuniko¬ 
wał. Zasady te znajdują się w ogólnym protokole pod numerem 22). 3. Sesja odłożona na dzień 12 września na godzinę 5. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
prezydujący, manu propria. !) Zob. nr. XI, str. 24 i nr. XII, słr. 25. 2) Zob. nr. XIX, str. 48. 34
		

/Magazyn_189_03_0053_0001.djvu

			Sesja III. — Dnia 24. IX. [1791 r.]. W przytomności JWJKs. Hugona Kołłątaja, podkanclerzego koron¬ 
nego, JJWW. od Sejmu deputowanych: Dłuskiego, starosty łukowskie¬ 
go, Trojanowskiego, sędziego ziemi bielskiej, Morawskiego, pisarza la- 
tyczewskiego, Michała Sobańskiego, podstolego Winnickiego, Józefa 
Szymanowskiego, szambelana J.K.M., Józefa Januszewicza, profesora 
prawa w akademii krakowskiej, Reptowskiego, kanonika poznańskie¬ 
go, Wybickiego, szambelana J.K.M. 1. JP. Morawski, pisarz latyczewski, czytał myśli swoje do przy¬ 
szłego projektu codicis, te deputowanym do roztrząśnienia komuni¬ 
kował. Myśli te znajdują się w osobnym protokole pod numerem 31). 2. Sesja odłożona na dzień 12 października. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
prezydujący, manu propria. Sesja IV. — Dnia 12. X. [1791 r.]. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomno¬ 
ści JJWW. deputowanych: Bierzyńskiego, Dłuskiego, Morawskiego, Szymanowskiego, Reptowskiego i Wybickiego. 1. Przyjęła Deputacja podział ogólny codicis civilis et criminalis w następującej osnowie przez JKs. Strojnowskiego podany: ’). 2. JP. Szymanowski czytał myśli do tej części prospektu, w której mowa o prawach kryminalnych i procesie kryminalnym w następu¬ 
jącej osnowie: 3). 3. Postanowiła Deputacja zaprosić do wspólnej z sobą pracy IMPP.: Baczyńskiego, Sowińskiego, Barssa, i IKs.Ks.: Ostrowskiego i Koblań- 
skiego. j Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
prezydujący, manu propria. Sesja V. — Dnia 19. X. [1791 r.]. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomno¬ 
ści JWW. deputowanych: Bierzyńskiego, Dłuskiego, Trojanowskiego, 
Morawskiego, Szymanowskiego, Reptowskiego, Januszewicza, tudzież *) Zob. nr. XX, str. 55. >) Zob. nr. XXI, str. 63, i nr. XXIV, str. 90. 3) Zob. nr. XL, str. 185. 35 ń
		

/Magazyn_189_03_0054_0001.djvu

			w przytomności wezwanych od Deputacji: JKs. Piramowicza, IMPP. 
Sowińskiego i Barssa. 1. Przyjąwszy Deputacja na przeszłym posiedzeniu ogólny podział codicis civilis et criminalis na trzy księgi w celu zrobienia prospektu 
prawem sobie nakazanego, postanowiła podzielić się pracą i rozebrać 
pomiędzy siebie księgi następującym porządkiem:“) I. Pierwszą księ¬ 
gę o własności i należytości przyjęli na siebie JJWW.: Bierzyński, 
podkomorzy i poseł kijowski, Wybicki, szambelan lleptowski, kanonik poznański, Januszewicz, profesor prawa krajowego w aka¬ 
demii krakowskiej, tudzież JKs. Bogdanowicz, profesor prawa du¬ 
chownego, JP. Barss, adwokat; II. Drugą księgę o przestępstwach, 
zbrodniach i karach jako też o procesie kryminalnym przyjęli na sie¬ 
bie JJWW.: Dłuski, poseł lubelski, Józef Szymanowski, szambelan 
J.K.M., tudzież IMKsKs.: Piramowicz i Piatoli; III. Trzecią księgę 
o sądach wszelkiego rodzaju, onych składzie, władzy, obowiązkach, 
o procesie w sprawach cywilnych, przyjęli na siebie JJWW.: Troja¬ 
nowski, poseł ziemi bielskiej, Puchała, poseł czerski, Morawski, poseł 
latyczewski, Sobański, podstoli winnicki, tudzież JWP. Sowiński 
[i] Baczyński. 2. Podzieliwszy się pracą sposobem wyżej wyrażonym, osoby w skład 
Deputacji wchodzące obowięzały się nadto przypadającą na siebie re¬ 
spective księgę i rozdziały subdywidować na artykuły i paragrafy, które 
by objęły wszystkie materie do każdej respective księgi i rozdziału 
ściągające się, jako też zebrać pryncypalne zasady do ich objektów 
należące, żeby można mieć pewne prawidła do dalszego w robocie po¬ 
stępowania i to wszystko do aprobacji albo udoskonalenia przynieść; 
zanim zaś takowe pisma od subdeputacjów ad plenum przyniesione a) Na luźnej kartce (Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwo¬ 
wie, rękopis nr. 1779, str. 9), spisanej ręką Andrzeja Reptowskiego (?) z dopiska¬ 
mi Hugona Kołłątaja, znajduje się notatka poniisźej treści: Podział 3-ch ksiąg Codicis Stanisława Augusta. Księga I. O własności i należy¬ 
tości. Do tej księgi zaproszeni podjęli się JJWW.: Bierzyński, podkomorzy i po¬ seł kijowski. Wybicki szambelan, Januszewicz, Reptowski, adiuncti IMKsKs: Pi¬ 
ramowicz (skreślone ręką Kołłątaja), Bogdanowicz, Ostrowski, JP. Barss. Księ¬ 
ga II. O przestępstwach, zbrodniach i karach jako też o procesie kryminalnym. Do 
tej księgi uproszeni podjęli się JJWW.: Dłuski, poseł lubelski, Józef Szymanow¬ 
ski, adiuncti: JKs. Piatoli, Piramowicz (dopisane ręką Kołłątaja). Księga III. O są¬ 
dach wszelkiego rodzaju, onych składzie, władzy, obowiązkach, o procesie w spra¬ 
wach cywilnych etc. Do tej księgi podjęli się JJWW.: Trojanowski, Puchała, Mo¬ 
rawski, Sobański, adiuncti: metrykant Sowiński, Baczyński. (Z boku ręką Kołłą¬ 
taja dopisane:) nb. JKs. Koblański. 36
		

/Magazyn_189_03_0055_0001.djvu

			będą, wprzód prywatnie wszystkim członkom Deputacji do przeczyta¬ 
nia i rozważenia komunikowane być mają. 3. Ponieważ po sporządzeniu całej roboty przez subdeputacje wy¬ 
brana będzie jedna osoba, która by zatrudniła się przelaniem wszyst¬ 
kich materyj w formę praw, żeby ciągły i jednostajny był styl i związ¬ 
ki wszystkich materyj zupełnie były zachowane, przeto dosyć będzie 
na tym, choćby subdeputacje pracę swoją w formie memoriałów przy¬ 
niosły. 4. Czytane były od Deputacji myśli do składu sądów ziemiańskich 
i trybunalskich tudzież do procesu w sprawach prawnych i uczynko¬ 
wych ściągające się. Pismo to od Anonima do Deputacji przysłane 
znajduje się w osobnym protokole pod numerem 41). Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
prezydujący, manu propria. Sesja VI. — Dnia 26. X. [J79i r.]. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. deputowanych: Bierzyńskiego, Dłuskiego, Szymanowskiego, Reptowskiego, Wybickiego i Januszewicza, tudzież w przytomności za¬ 
proszonego od Deputacji JP. Barssa. 1. Kontynuowane było czytanie myśli do składu sądów ziemiań¬ 
skich i trybunalskich oraz do procesu w sprawach karnych i uczynko¬ 
wych ściągające się,') po których przeczytaniu zleciła Deputacja trzy¬ 
mającemu pióro, aby je oddał osobom około trzeciej księgi Codicis 
Stanislaviani pracującym. 2. Do wspólnej pracy około trzeciej księgi codicis wraz z depu¬ 
towanymi tudzież uproszonymi od Deputacji osobami IMPP. Baczyń¬ 
skim i Sowińskim postanowiła Deputacja wezwać jeszcze JP. Tomasza 
Czecha, pisarza Sądu Apelacyjnego Wydziału Warszawskiego. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
prezydujący, manu propria. Sesja VII. — Dnia 5. XI. [1791 r.]. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Dłuskiego, Szymanowskiego, Reptow¬ 
skiego, Januszewicza, tudzież zaproszonych od Deputacji osób: JKs. 
Koblańskiego, IMPP. Baczyńskiego, Sowińskiego, Barssa i Czecha. 1) Zob. nr. XLIV, str. 211. 
a) Zob. nr. XLIV, str. 211.
		

/Magazyn_189_03_0056_0001.djvu

			1. Czytany był projekt do prawa o sądzie ziemiańskim przez 
JWJKs. Kossakowskiego, biskupa inflanckiego, zrobiony, lecz że w tym 
projekcie znalazła Deputacja niektóre materie do procesu należące, do 
którego zrobienia wyznaczona jest Deputacja, uprosiła zatem IMPP. 
Baczyńskiego, Sowińskiego i Czeclia, aby ci zrobiwszy potrzebny od¬ 
dział materii, prospekt do prawa o sądzie ziemiańskim na następującą 
sesją wygotowali. Projekt JKs. Kossakowskiego znajduje się w osob¬ 
nym protokole pod numerem 51). 2. Na wniesienie JKs. Reptowskiego, kanonika poznańskiego, po¬ 
stanowiła Deputacja zaprosić do wspólnej z sobą pracy WJP. Chrzą- 
szczewskiego, podsędka ziemskiego warszawskiego. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
prezydujący, manu propria. Sesja VIII. — Dnia 9. XI. [1791 r.]. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. deputowanych: Bierzyńskiego, Dłuskiego, Szymanowskiego, Reptowskiego, Januszewicza, tudzież w przytomności zaproszonych od 
Deputacji osób: IMKsKs. Piramowicza, Koblańskiego, Ostrowskiego 
i IMPP. Baczyńskiego, Sowiiiskiego, Czecha i Barssa. 1. Czytany był projekt prawa o sądzie ziemiańskim przez IMPP. 
Baczyńskiego, Sowińskiego i Czecha ' zrobiony, w następującej 
osnowie: — —— .2) Zleciła Deputacja trzymającemu pióro, aby dopiero 
przeczytany prospekt do prawa o organizacji sądu komunikował Depu¬ 
tacji Konstytucyjnej. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria Sesja IX. — Dnia 3. XII. [1791 r.]. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Dłuskiego, Trojanowskiego, Szyma¬ 
nowskiego, Reptowskiego, Wybickiego i Januszewicza. 1. Zgodziła się Deputacja, aby projekt do prawa o organizacji sądu 
ziemiańskiego z następujących składał się artykułów: artykuł l-szy — 
o miejscach sądu ziemiańskiego, artykuł 2-gi — o liczbie sędziów 38 *) Zob. nr. XI.V, str. 228. 2) Zob. nr. XLV1, str. 235; por. nr. XLVII, str. 244.
		

/Magazyn_189_03_0057_0001.djvu

			i zastępców sąd ziemiański składać mających, artykuł 3-ci o miej¬ 
scu, czasie i sposobie wybierania sędziów i zastępców, artykuł 4-ty — 
o wyborze oficjalistów, asesorów cum voce consultiva zasiadać mają¬ 
cych i sług sądowych, artykuł 5-ty — o władzy sądu ziemiańskiego, 
artykuł 6-ty — o komplecie sądu ziemiańskiego, artykuł 7-my — o obo¬ 
wiązkach sądu i sędziów ziamiańskich, artykuł 8-my — o obowiązkach 
oficjalistów sądu ziemiańskiego, artykuł 9-ty — roty przysiąg. 2. JW. Trojanowski obiecał na następującą sesją przynieść myśli 
swoje do organizacji sądu ziemiańskiego ściągające się. 3. Sesja solwowana na dzień 4 grudnia na godzinę 5. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja. X. — Dnia 4. XII. [1791 r.]. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Dłuskiego, Trojanowskiego, Szyma¬ nowskiego, Reptowskiego, Wybickiego i Januszewicza. 1. JW. Trojanowski, poseł ziemi bielskiej, przeczytał myśli swoje 
do organizacji sądu ziemiańskiego ściągające się1). 2. Wezwała Deputacja JP. Januszewicza, aby ten, stosownie do my¬ 
śli JW. Trojanowskiego tudzież stosownie do podanego dawniej pros¬ 
pektu ile się ten ugodzonym na wczorajszej sesji artykułom nie sprze¬ 
ciwia, ułożył projekt do prawa o organizacji sądu ziemiańskiego, a to 
na następującą sesją. 3. Sesja solwowana na dzień 5 grudnia na godzinę 6. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XI. — Dnia 5. XII. [1791 r.]. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Dłuskiego, Trojanowskiego, Szyma¬ nowskiego, Reptowskiego i Januszewicza. 1. JP. Januszewicz czytał projekt do prawa o organizacji sądu zie¬ 
miańskiego w następującej osnowie: .2) Przyjąwszy Deputacja do- 1) Treści tych „myśli” nie udało się odnaleźć. 
’) Z oh. nr. XLVlll, str. 262. 39
		

/Magazyn_189_03_0058_0001.djvu

			piero przeczytany projekt do prawa o organizacji sądu ziemiańskiego, 
postanowiła komar ikować go Deputacji Konstytucyjnej. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XII. — Dnia 10. XII. [1791 r.]. Pod prezydencji} JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
J J W W. od Sejmu deputowanych: Trojanowskiego, Szymanowskiego, Reptowskiego, Wybickiego i Januszewicza. 1. Czytane były myśli od IMPP. Baczyńskiego, Sowińskiego i Cze¬ 
cha podane do prospektu do prawa o organizacji sądu trybunalskiego 
ściągające się. Myśli te znajdują się w osobnym protokole pod nu¬ 
merem 6 *). 2. Czytane były myśli przez JW. Trojanowskiego podane do prawa 
o organizacji sądu trybunalskiego ściągające się. Myśli te znajdują się 
w osobnym protokole pod numerem 72). 3. Zgodziła się Deputacja: 1. aby w projekcie do prawa o organi¬ 
zacji sądu trybunalskiego ten sam zachowany był porządek co do ar¬ 
tykułów, któren i w sądzie ziemiańskim; 2. aby każdego trybunału de¬ 
putaci tak duchowni jako i świeccy na dwie izby dzielili się, z których 
jedni rozsądzać będą sprawy cywilne prawne, drudzy — uczynkowe. 4. Wezwała Deputacja JW. Januszewicza, aby ten, stosownie do 
myśli przez JW. Trojanowskiego podanych tudzież stosownie do ugo¬ 
dzonych na sesji artykułów, projekt do prawa o organizacji sądu try¬ 
bunalskiego ułożył. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XIII. — Dnia 13. XII. [1791 r.]. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Dłuskiego, Szymanowskiego, Rep¬ towskiego i Januszewicza. 1. JW. Januszewicz czytał projekt do prawa o organizacji sądu 
trybunalskiego w następującej osnowie: .’) Przyjąwszy Deputacja 40 *) Zob. nr. XLIX, słr. 273. 
s) Zob. nr. L, str. 278. 
s) Zob. nr. LI, str. 286.
		

/Magazyn_189_03_0059_0001.djvu

			dopiero przeczytany projekt do prawa o organizacji sądu trybunal¬ 
skiego, komunikować go Deputacji Konstytucyjnej postanowiła. Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XIV. — Dnia 3. I. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskicgo, Wy¬ 
bickiego i Januszewicza. 1. Czytany był bilet JWJP. marszałka sejmowego do JWJKs. pod¬ 
kanclerzego koronnego jako prezydującego w Deputacji ad codicem 
pisany, w którym żądał, aby taż Deputacja stosownie do uwag i myśli 
przez JWJKs. biskupa inflanckiego podanych, projekt o organizacji 
trybunału dawniej przez siebie ułożony poprawić raczyła ). 2. Czytane były uwagi JWJKs. biskupa inflanckiego nad projek¬ 
tem od Deputacji podanym tudzież myśli do przyszłej organizacji try¬ 
bunału ściągające się.2) Uprosiła Deputacja JW. Szymanowskiego, aby 
ten imieniem jej przełożył JW. marszałkowi, iż uwagi i myśli JKs. 
biskupa inflanckiego zupełnie odmieniają projekt do prawa o orga¬ 
nizacji trybunału od Deputacji podany i że Deputacja nie może przy¬ 
stąpić do układania nowego projektu stosownie do myśli JKs. biskupa 
inflanckiego dopóki nie będzie pewną, iż takowe myśli już są od De- 
pulacji Konstytucyjnej przyjęte, tudzież że na uformowanie nowego 
projektu najmniej sześciu lub piąciu dni czasu potrzebowałaby. Uwagi 
te znajdują się w protokole pod numerem 85). Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XV. — Dnia 4. I. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskicgo, Wy¬ 
bickiego i Januszewicza. 1. Doniósł JP. Szymanowski, iż przedłożył JW. marszałkowi sej¬ 
mowemu myśl Deputacji względem uwag JKs. biskupa inilanckiego 
nad projektem do prawa o organizacji sądu trybunalskiego. 2. Czytane było pismo od Anonima podane, projekt prawa o or- i) Treści tego „biletu” nie udało się odnaleźć. 
’) Treści tych „uwag” nie udało się odnaleźć. 
•) Zob. nr. LII, str. 295. 41
		

/Magazyn_189_03_0060_0001.djvu

			ganizacji trybunału małopolskiego zawierające. Pismo to znajduje się 
w osobnym protokole pod numerem 91). 3. Czytane było pismo od Anonima podane, myśli do prawa de 
potioritatibus zawierające tudzież niektóre uwagi nad sądem ziemiań¬ 
skim i trybunalskim. Pismo to znajduje się w osobnym protokole pod 
numerem 102). Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XVI. — Dnia 7. I. 1792 r. Pod prezydencją J WJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Dłuskiego, Szymanowskiego, Rep- towskiego, Wybickiego i Januszewicza, tudzież w przytomności zapro¬ 
szonego od Deputacji JP Barssa. 1. JKs. scholastyk Reptowski czytał podział materii rozdziału 
3-go o rodzicach i dzieciach i rozdziału Ago o opiekach wszelkiego 
rodzaju, w następującej osnowie: .s) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XVII. — Dnia 21. I. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskiego i Ja¬ 
nuszewicza. 1. Czytane były myśli do prospektu przez JWJP. Wybickiego ze¬ 
stawione i ułożone do rozdziałów: 5-go o właścicielach dóbr i gruntów 
ziemiańskich tudzież 6-go o zapisach traktującego ściągające się, w na¬ 
stępującej osnowie: .*) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XVIII. — Dnia 25. I. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskiego i Ja¬ 
nuszewicza. ł) Treści tego pisma nie udało się odnaleźć. *) Treści tego pisma nie udało się odnaleźć. 3) Zob. nr. XXXI. str. 138, i nr. XXXII, r t. 140. 
*) Zob. nr. XXXIV, str. 155. 42
		

/Magazyn_189_03_0061_0001.djvu

			JP. Januszewicz czytał myśli do prospektu tego rozdziału, w któ¬ 
rym mowa o własności osobistej wedle sprawiedliwości naturalnej 
i konstytucji rządowej w następującej osnowie: •') Po przeczyta¬ niu podziału na artykuły i paragrafy rozdziału 1-go, zgodziła się De- 
putacja, aby artykuły i paragrafy, zajmujące materie do własności oso¬ 
bistej duchownych ściągające się w oddzielnym umieścić rozdzielę. ) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XIX. — Dnia 1. II. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskiego i Ja¬ 
nuszewicza. 1. Czytane było pismo od JKs. Bogdanowicza, profesora prawa du¬ 
chownego, nadesłane, zamykające w sobie podział materii na artykuły 
rozdziału 2-go o małżeństwie czyli o mężu i żonie traktującego, w na¬ 
stępującej osnowie: .s) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XX. —Dnia 4. II. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskiego i Ja¬ 
nuszewicza. JP. Januszewicz czytał myśli do prospektu tego rozdziału, w którym 
mowa o właścicielach dóbr gruntów ziemiańskich, w następującej 
osnowie: .‘) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XXI. — Dnia 8. II. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskiego i Januszewicza. l) Zob. nr. XXVIII, str. 113. *) Zob. nr. XXIX, str. 118. 3) Zob. nr. XXX, str. 132. *) Zob. nr. XXXV, str. 160. 43
		

/Magazyn_189_03_0062_0001.djvu

			JICb. scholastyk Reptowski czytał myśli do prospektu tego rozdziału, 
w którym mowa o preskrypcji czyli dawności, w następującej osno¬ 
wie: d) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XXII. — Dnia 11. II. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskiego i Januszewicza. JP. Januszewicz czytał myśli do prospektu tego rozdziału, w którym 
mowa o kontraktach i zapisach wszelkiego rodzaju, w następującej 
osnowie: — —.’) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XXIII. — Dnia 16. II. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskiego i Januszewicza, tudzież w przytomności z Deputacji Litewskiej JKs. 
Strojnowskiego. JKs. Strojnowski czytał myśli do prospektu tego rozdziału, w któ¬ 
rym mowa o sukcesji, w następującej osnowie: .s) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. Sesja XXIV. — Dnia 3. III. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskiego 
i Januszewicza, tudzież zaproszonego z Deputacji Litewskiej JKs. 
Strojnowskiego. Czytany był podział na artykuły i paragrafy rozdziału 6-go o wła¬ 
ścicielach placów i gruntów miejskich etc. traktującego, przez JP. 
Barssa zrobiony, w następującej osnowie: ,4) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. *) Zob. nr. XXXIX, str. 181. ') Zob. nr. XXXVII, str. 165. 
3) Zob. nr. XXXVIII, str. 175. 
1) Zob. nr. XXXVI, str. 163. U
		

/Magazyn_189_03_0063_0001.djvu

			T Sesja XXV. — Dnia 14. III. 1792 r. Pod prezydencji JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Dłuskiego, Szymanowskiego, Rep- 
towskiego i Januszewicza, tudzież zaproszonego z Deputacji Litewskiej 
JKs. Strojnowskiego. JP. Szymanowski czytał myśłi do tej części prospektu, w której mowa 0 prawach kryminalnych i procesie kryminalnym, w następującej osnowie: .*) K». Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezyclujący], manu propria. Sesja XXVI. — Dnia 17. III. 1792 r. Pod prezydencją JWJKs. podkanclerzego koronnego, w przytomności 
JJWW. od Sejmu deputowanych: Szymanowskiego, Reptowskiego 1 Januszewicza, tudzież zaproszonego z Deputacji Litewskiej JKs. 
Strojnowskiego. Czytany był proces cywilny przez JP. Morawskiego zrobiony i na* desłany, w następującej osnowie: .’) Ks. Hugo Kołłątaj, podkanclerzy koronny, 
[prezydujący], manu propria. ♦  *) Zob. nr. XLI, str. 189. *) Zob. nr. LIV, str. 310. XVIII. AUTOR BEZIMIENNY: MYŚLI OGÓLNE O KODEKSIE. Dr. Gazeta Narodowa i Obca, nr. LIX z dnia 23. VII. 1791 r., str. 238t nr. LX 
z dnia 27.VII.1791 r., str. 242. Myśli względem ułożenia 
codicis civilis et criminalis. W niniejszej okoliczności, gdy stany sejmujące mądrze wezwały każ¬ 
dego do pisania prospektu na księgę praw cywilnych i kryminalnych, 
może się przydadzą myśli i uwagi, z jednego rękopisma do druku w ro¬ 
ku przeszłym wygotowanego. Rzecz tam jest o człowieku, o mówcy są¬ 
dowym prawnym. Zdaje się, iż przewidział i wywróżył piszący w tej 
materii żądanie i rozrządzenie Rzeczypospolitej sejmującej. Mówi na¬ 
przód o umiejętności prawa, jakiej obywatel nabywać powinien. Mówi 
potem jak on tej umiejętności użyje, gdy wezwany będzie od narodu 45
		

/Magazyn_189_03_0064_0001.djvu

			do podawania rad swoich około poprawy i układu ustaw krajowych. 
Wyjmiemy niektóre części z pisma tego. „Ten tylko rzetelnie umiejętność prawa posiada, który objął z grun¬ 
tu prawdziwe towarzystwa ludzkiego zasady, owe wielkie prawdy, po¬ 
winność, prawo i każdego człowieka skazujące; który porządnie uczył 
się obywatelskich ustaw narodu swego, wchodząc w ich ducha i zamiar; 
który widzi ich między sobą związki i stosowność; który nad każdą 
się zastanawia i roztrząsa, czy sprawiedliwa, czy użyteczna w powszech¬ 
ności krajowi i w szczególności obywatelom, ho bez tych własności nie 
masz prawa; który z tą nauką łączy wiadomość historii przeszłych i te¬ 
raźniejszych wieków, historią rozumu ludzkiego, wzrostu lub ubytku 
oświecenia w narodach, łączy poznawanie praw i ustaw obcych kra¬ 
jów; który na koniec nie mając jeszcze w kraju swoim porządnego 
praw zbioru (czego jak najbardziej życzyć należy) i własnym rozsąd¬ 
kiem, własną nauką i nabytą wiadomością prowadzony i światłych lu¬ 
dzi radą wsparty, zdolny jest ułożyć w pewną osnowę rozrzucone po 
księgach rządowe i sądowe ustawy. Zajdzie w Rzplitej potrzeba zasiągnienia przestróg o niedokładności 
ustaw, o ich w niniejszym czasie nieużyteczności, a zatem zajdzie po¬ 
trzeba wezwania ludzi umiejętnych do odmiany i wydoskonalenia praw 
sądowych i nawet publicznych: człowiek mający i oświecenie i w praw- 
ności biegłość wezwany do tak wielkiego dzieła ani się w uprzedzeniu 
i przywiązaniu do dawnych uchwał i zwyczajów, dlatego że są dawne, 
nie uprze, ani się nowością i osobliwością nie uniesie. Dobro kraju, 
równą dla każdego obywatela sprawiedliwość, zabieżenie wykrętom, 
tłoinaczeniom, pieniactwu, na oczach mieć będzie. Zna on, że w pisa¬ 
niu ustaw jedni samą się filozofią rządzą i często ogólności, piękne 
teorie i nawet wymysły zamiast prawideł postępowania obywatelskie¬ 
go, zamiast przepisów sądowych kładą, inni, nie znając w prawidłach 
i prawach porządku, nie znając skazywanego przez rozum związku, 
zbyt do zastarzałych form i zwyczajów, do drobności prawniczych 
przywiązani, odstąpić od nich i nie chcą i nie umieją. On, śrzednią idąc 
drogą, pierwiastkowe z natury, z potrzeb ludzkich wynikające praw¬ 
dy za prawidła bierze i nie odstępując od nich i słuszność zawsze 
przed formułami kładąc w ustawie cywilnej, do kształtu rządu, do po¬ 
łożenia miejsca, do umysłu narodowego one stosuje. Radzić on będzie 
zwierzchności najwyższej, aby nigdy praw nowych nie stanowiła, nie 
zniósłszy wyraźnie tych, które przeszły czas potomnym podał. Pisanie 
nowych, bez zgładzenia przeciwnych, mięsza i zatrudnia postępowanie 
obywatelów prawnych i sędziów samych. Nic szkodliwszego, nic obrzy¬ 
dliwszego nad to spojenie ustaw, jednych z drugimi niezgodnych. 46
		

/Magazyn_189_03_0065_0001.djvu

			Okropne jest, ale bardzo przyzwoite przystosowanie do tej rzeczy, 
owego okrucieństwa Mezencjusza, który trupów z ciałami żyjących 
łączyć i wiązać kazał. Cóż z tego za skutek? Oto gangrena całe prawo¬ 
dawstwo zaraża. Lepiej zupełnie odmienić ustawę, niż łataniem i zszy¬ 
waniem niestosownym jakieś straszydło utwarzać. Lepiej całą nową 
budowę z pewnego rysunku i na dobrych fundamentach wznosić, niżeli 
starą sztukowaniem i przyklejaniem odmiennych części, słabą i nie- 
foremną czynić. Mądrze w tej mierze postępowała rzplita ateńska. 
Był w niej urząd z sześciu mężów złożony: należało do niego prawa jed¬ 
ne drugim przeciwne corocznie roztrząsać, a które z sobą pogodzone 
być nie mogły, ludowi je na zgromadzeniach pospolitych podawać, 
aby ten coś pewnego względem nich wyrokiem swoim stanowił. Pomnieć 
on zawsze w tak ważnej rohocie hędzie, że prawa im w mniejszej są 
liczbie, tym i do nauki łatwiejsze i do zachowania pewniejsze. Nie 
jestże dobrym i chwałą kraju, kiedy w nim te prawidła, które wzajem¬ 
ne między obywatelami obowiązki ogłaszają, które bezpieczeństwo osób 
i majątku utwierdzają, które występkom kary, zasługom nadgrody wy¬ 
znaczają, wszystkim wiadome i pod oczy, że tak rzekę, podpadające bę¬ 
dą? W wielu dawnych narodach prawa ich na słupach po mieście 
rozstawionych, na tablicach kamiennych lub miedzianych, każdemu 
przystępnych, wyryte, mieścić się z łatwością mogły. Zaiste, gdzie pra¬ 
wodawca władzą swoją bez miary szafuje, gdzie nie masz granic pisa¬ 
nia ustaw, tam się prawdzi owe ksiąg świętych przekleństwo: pluet 
super eos laqueos — puści, jak deszcz, na nich sidła. Pełno ich wszę¬ 
dzie, nie wie obywatel jak stąpić, nie wie jak się ich ustrzec; podłość 
i chciwość złych pieniaczów prawników otacza go nimi zewsząd. Ani 
się nauczyć, ani spamiętać może tych prawideł, podług których żyć 
mu kazano. Z żałością on widzi i doświadcza, że mnogość praw nie le¬ 
karstwem i naprawą, ale dowodem i świadectwem jest zepsutych oby¬ 
czajów i pomnożonych nieprawości; że prawdzi się owo, co mówił Ta¬ 
cyt: przedtem występki, teraz prawa chorobą są naszą — antea flagi- 
tiis, sic nunc legibus laborari, że ta gęstość ustaw namnożyła rzeczni¬ 
ków, jako choroby namnożyły lekarzów, że na koniec, podług zdania 
wspomnionego Tacyta, ta najgorsza rzplita, w której jest najwięcej 
praw: in pessima republica plurimae leges. Chlubił się, jako Rzymia¬ 
nin, Cycero i ojczyznę swoję wychwalał, że „12 tablic praw tego narodu 
więcej w sobie mądrości, więcej powagi i użyteczności zawierały, niż li¬ 
czne filozofów księgarnie”, równie przeświadczony, że prawo mieszkań¬ 
com kraju służyć powinno za pochodnią, przyświecającą krokom ich, 
ukazującą drogę do cnoty, do szczęśliwości; niczego bardziej wzdrygać 
się nie będzie, jako ciemności w ich opisie i brzmieniu. Nieporządek 47
		

/Magazyn_189_03_0066_0001.djvu

			r p W myślach, zamięszanie stąd w wyrazach, mowa obca lub dzika, obojęt¬ 
ność w znaczeniu, rozwlekłość w pisaniu, wieleż, na nieszczęście ludzi, 
niezrozumiałych ustaw natworzyły! Stąd to wynika opłakana potrzeba 
wyjaśnienia onych, częstokroć bardziej ćmiącego, po które obywatel 
do urzędów, do jurystów udawać się musi. Stąd owe, że tak rzekę, kra¬ 
my tłomaczeń, gdzie nimi frymarczą, gdzie nie inaczej, chyba bardzo 
drogo, dostać ich nie można. Jakże zbawienne będą człowieka, tym 
sposobem w prawie biegłego, dla narodu zdania i rady! Pójdzie za ta¬ 
kim oświeceniem, za takim o tych prawdach przeświadczeniem, za taką 
umiejętnością, nadzieja narodu otrzymania porządnego praw opisu; 
pójdzie dobry, rozumny, sprawiedliwy układ najwyższej zwierzchno¬ 
ści; księga praw nie wielka będzie, a wszystko zamknie; cywilne i kry¬ 
minalne procesa od dzikości, od błędów, od niepewności i zawiłości 
wolnymi zostaną; rozdziały, porządnym następowaniem, z stosunkiem 
do rozmaitych obowiązków odgraniczone, a związkiem z rzeczy samej 
wynikającym spojone, całe prawodawstwo i całą jego naukę zamkną. 
Taka jest potrzeba, takie użycie, takie są owoce gruntownej, porządnej 
i światłej prawniczej umiejętności”. XIX. JÓZEF WYBICKI: ZASADY DO PROSPEKTU KODEKSU. f Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 1779, str. 21-27, — oryginał, na marginesie ■ dopisek Ferdynanda Kojsiewicza: przez 
JW. Józefa Wybickiego; dopisek Józefa Januszewicza: n-ro 2-do, czytane na sesji 
dnia 5-go września 1791 roku, obacz protokół sub folio 1-mo. Dr. Olszewicz Wacław, Józef Wybicki jako kodyfikator prawa, Zapiski Towa¬ 
rzystwa Naukowego w Toruniu, tom X, zeszyt 3 (107), str. 49-55, Toruń 1935, — 
przedruk rp. 1. Uw. Czytane na sesji Il-giej w dniu 5.IX.1791 r. (zob. nr. XVII, str. 34). Zasady do prospektu awa Augusta. Na przykład: Część pierwsza- O bezpieczeństwie własności o- 
sobistej, ziemskiej i miejskiej tu¬ 
dzież ruchomej- 48 f Codicis Stanisł Gdyby się podobało Deputa- 
cji, dzieło codicis mogłoby się 
dzielić na cztery części. Część każ¬ 
da dzieliłaby się na rozdziały. 
Rozdziały zawierałyby w sobie pa¬ 
ragrafy.
		

/Magazyn_189_03_0067_0001.djvu

			Część pierwsza obej¬ 
mowałaby w sobie prawa o bez¬ 
pieczeństwie każdego własności 
osobistej, ziemskiej i miejskiej tu¬ 
dzież ruchomej. Rozdziały jedne dzieliłyby wła¬ 
sność osobistą — na własność wro¬ 
dzoną i cywilną. Rozdziały drugie dzieliłyby wła¬ 
sność ziemską i miejską tudzież 
ruchomą na własność spadkową 
i nabytą. Pod każdym z tych rozdziałów 
znalazłyby się w paragrafach za¬ 
sady własności osobistej i sposoby 
dojścia własności ziemskiej i miej¬ 
skiej tudzież ruchomej. Wyszcze¬ 
gólniłyby się przypadki obraża¬ 
jące spokojny ich użytek- Wymie¬ 
rzyłyby się kary cywilne na obra¬ 
żających takowe własności, a 
gdzieby przewinienie karę krymi¬ 
nalną pociągało, odesłało by się do 
części procesu kryminalnego. Równie wyłuszczyłyby się spo¬ 
soby objęcia własności rzeczy ru¬ 
chomych, bezpieczeństwo w ich 
posiadaniu, kary na obrażających 
tę własność znajdowałyby się je¬ 
dne w procesie cywilnym, odesła¬ 
ne zostałyby drugie do procesu 
kryminalnego. W tej części opisałby się spo¬ 
sób dojścia przestępstw cywilnych, 
obrażających własność cudzą. A 
stąd instygatora czyli prokuratora 
sądowego przypozwy, inkwizycje 
etc. jak mają być rozpoczęte i czy¬ 
nione. Rozdział I-szy: o własności oso¬ 
bistej wrodzonej. § 1. Jako każdy człowiek ode¬ 
brał w swym poczęciu życie od 
Stwórcy, tak własność ta jemu wro¬ 
dzona od drugiego człowieka ode¬ 
braną ani obrażoną być nie może. 
Odważający się jednak na takową 
zbrodnią karom w procesie krymi¬ 
nalnym opisanym podpadać bę¬ 
dzie. § 2. Żeby przecię nie tylko ran 
zadaniem lub zabójstwem nie o- 
dejmowało się życie człowiekowi, 
ale żeby się w żaden sposób nie 
obrażało, stanowiemy etc. NB. Paragrafy następne zajmo¬ 
wać będą pod karami cywilnymi. Aby nikt mocą prywatną nie był 
chwytany, więziony, bity, od spo¬ 
sobu utrzymywania życia swego 
oddalony. Aby przez oszustów, do¬ 
ktora, felczera, aptekarza imię 
biorących, nikomu życie nie było 
skracane. Nie umiejący użyć spo¬ 
sobów ratowania życia. Jako na 
zmysłach pomieszani, tonący etc., 
jaką opiekę w prawie znajdą i 
jak ci nadgrodzeni, którzy życie 
człowiekowi zachowają etc. etc. Sława, równie własność każde¬ 
mu wrodzona, w czym obrażona 
być może i jaka na obrażających 
kara- Wolności i rozumu, własności 
każdemu wrodzonych, jakie uży¬ 
cie przy obronie praw cywilnych 
zostawione i w czym obrażone być 
mogą. Rozdział drugi: 0 własności o- 
sobistej cywilnej.
		

/Magazyn_189_03_0068_0001.djvu

			§ 1. Że każde towarzystwo cy¬ 
wilne, szczególnie w swoim związ¬ 
ku dla różnych stanów ustanowiło 
przywileje i prawa, przeto iż każ¬ 
dy przy takiej własności cywilnej 
w krajach naszych zachowany być 
powinien, stanowiemy etc. Paragrafy następujące wyrażą te 
własności i na obrażających je ka¬ 
ry wymierzą. NB. Szlachectwo, zadający nie- 
szlachectwo, a nie dowodzący etc. Pan i sługa, jak się rozciąga ta 
własność pana i co się słudze od 
pana należy etc. etc. Rozdział trzeci: O własności ziemskiej i miejskiej tudzież ru¬ 
chomej spadkowej. § 1 § 2 § 3 etc. W tych paragra¬ 
fach — jak spada najprzód mają¬ 
tek po rodzicach na dzieci, — jaki 
dział gdy niedzielne, — jak spada 
po bezdzietnich majątek na krew¬ 
nych etc. etc. O sukcesjach etc. Rozdział czwarty: O własności 
ziemskiej i miejskiej tudzież ru¬ 
chomej nabytej- § 1 § 2 § 3 etc. W tych paragra¬ 
fach — jak się nabywa kontrak¬ 
tem przedażnym, rezygnacją, — 
intromisją, -—-jak się nabywa kon¬ 
traktem zastawnym, — jak kon¬ 
traktem arendownym, — jak kolo- 
kacją długów, — jak tradycją, — 
jak adopcją, — jak testamentem, — jak znalezieniem rzeczy rucho¬ 
mych, — jak licytacją na aukcji, — jak za dekretem przysądzają¬ 
cym należytość, — jak wreście
		

/Magazyn_189_03_0069_0001.djvu

			r f •r Część druga zawarłaby 
w eobie ogół wszystkich magistra- 
tur sądowniczych i wszelkich od 
nich zawisłych urzędów, toż urzę¬ 
dników. Rozdziały tej części wyszczegól¬ 
niałyby rodzaje tych magistratur. 
W paragrafach okryślałyby moc 
i obowiązki sędziów. Rozdziały je¬ 
szcze następne w tej części wy¬ 
szczególniałyby wszelkie urzędy 
w stosunku swoim do magistratu- 
ry ich zwierzchnej. Stanowiłyby 
własność i obowiązki osób tych u- 
rzędowych, do ciała magistratu- 
ry należących. Wybór sędziów nie umieszczał¬ 
by się w tym dziele, gdyż tę ma¬ 
terią forma rządu i prawa polity¬ 
czne obejmują. nabyć własność tymczasowo, — 
przez opiekę, — przez otrzymaną 
kuratelę, — jaki na koniec sposób 
nabycia być powinien i jaka tran- 
zakcji moc i trwałość, co za kara 
na wzruszających ich ważność etc., 
jak się ma rozumieć kontrakt sło¬ 
wny, — ugoda i wszelkie zakupno, 
toż pisma ręczne. A'a przykład: Część druga. O magistraturach sądowniczych 
i jej urzędach. Rozdział pierwszy: O sądach polubownych. § 1. Jeżeli w każdym narodzie 
wymaga interes ludzkości, aby 
zgoda łączyła wszystkie umysły, w 
narodzie wolnym tę jedność du¬ 
chów trwałość jeszcze Rzeczypo¬ 
spolitej radzi, a za czym na czele 
magistratur sądowniczych ten 
uajzgodniejszy z sercem człowieka 
i interesem wolności kładziemy 
sąd polubowny. § 2. Sędziowie tegoż sądu ma¬ 
ją być osoby wolno wybrane przez 
strony zakłócone i mają być stanu 
równego spór między sobą rozpo¬ 
czynających etc. Tu się wyłuszczy cały skład te- 
go sądu i powaga jego wyroków. 
Z przyłączeniem, że nikt sporu są¬ 
downego w sprawie cywilnej roz- 
pczynać nie może, kto w przód z 
sądu polubownego zaświadczenia 
nie przyniesie, że zgoda nastąpić 
nie mogła. Rozdział drugi: O sądach zie¬ 
miańskich. 51
		

/Magazyn_189_03_0070_0001.djvu

			§ 1 etc- Rozdział trzeci: O su!»delega¬ tach sądów ziemiańskich. § 1 etc. Rozdział czwarty: O instygato- rach czyli prokuratorach sądów 
ziemiańskich- § 1 etc. Rozdział piąty: 0 plenipoten¬ 
tach powiatowych. § 1 etc. O kopistach plenipoten¬ 
tów. Rozdział szósty: O regentach kancelariów ziemiańskich. § 1 etc. Rozdział siódmy: O kancelarzy- 
stach. Rozdział ósmy: O woźnych. Rozdział trzeci: O trybunałach. NB. Tym porządkiem jak pod 
rozdziałem sądu ziemiańskiego 
mieścić się powinny prawa o mo¬ 
cy i powadze trybunału, toż jego 
urzędów i urzędników. Rozdział czwarty etc. Tu w ciągłych rozdziałach i ró¬ 
wnym sposobem wyszczególniane 
będą magistratury co do mocy są¬ 
downiczej. Asesoria. Referendaria. Komi¬ 
sje: Edukacyjna, Skarbowa, Woj¬ 
skowa, Policyjna. NB. Magistratura jaka duchow¬ 
na, do której by i świeckie oso¬ 
by wchodziły- Magistratury są¬ 
downicze miejskie pierwszej in¬ 
stancji i apelacyjne. 52
		

/Magazyn_189_03_0071_0001.djvu

			Część trzecia zawarła¬ 
by w sobie proces cywilny czyli 
wstęp do prawa i w nim postępo¬ 
wanie aż do otrzymania sprawie¬ 
dliwości w sprawie cywilnej. Rozdziały w tej części obejmo¬ 
wałyby wstęp do prawa, względ¬ 
nie każdej magistratury zachować 
się miany. A paragrafy wyszcze¬ 
gólniałyby porządkiem: przyzwo¬ 
itość sądu względem osoby zapo- 
zwanej i sprawy wytoczonej, przy¬ 
zwoitość regestru, sposób podania 
memoriału czyli zapozwu memo- 
rialnego, zgoła cały postępek pra¬ 
wny dla strony powodowej i po¬ 
zwanej aż do ich stawiennictwa się 
w sądzie, dalej wyszczególnienie 
dylacjów lub odroczeń sądowych, 
z prawa i żądania stron nastąpić 
mogących, dalej o dekrecie oczy¬ 
wistym i jego egzekucji. A gdyby 
strona która się nie stawiła, opisze 
się postępowanie z nią prawne aż 
do zaocznego przekonania. W tejże części przyłączą się for¬ 
my czy wzory wszelkich czynności 
prawnych, jako to memorialnych 
zapozwów, kontraktów kupnych, 
rezygnacji, intromisji, kontraktów 
między wieśniakiem a panem etc- Tudzież ustanowią się taksy na 
wszelkie tranzakcje. Wreśeie opi¬ 
sze się skarb sądowy, z pieni꿬 
nych ukarań stron składający się. Część czwarta objęła¬ 
by wszystkie występki i zbrodnie 
kryminalne. Rozdziały gatunkowałyby zbro¬ 
dnie, burzące spokojność i bezpie- Na przykład: Część trzecia. O procesie cywilnym czyli wstę¬ 
pie prawa w magistraturach sądo¬ 
wniczych krajowych. Rozdział pierwszy: O procesie w sądzie ziemiańskim. Tu się w następujących para¬ 
grafach opisać powinno, dla ko¬ 
go i z kim przyzwoitość tego są¬ 
du. Jaki regestr sprawie której 
własny. Jak sporządzony być po¬ 
winien memorialny zapozew etc. 
etc. Dalej w ciągłych rozdziałach 
wyszczególnią się wszystkie magi¬ 
stratury i wyrażą się odmiany, ja¬ 
kie do którego sądu zachowane 
być powinny w procesie. 53
		

/Magazyn_189_03_0072_0001.djvu

			czeństwo kraju, zbrodnie obrażo¬ 
nego majestatu, zbrodnie na wła¬ 
sności osobistej, na własności ziem¬ 
skiej i miejskiej, na własności każ¬ 
dego ruchomej, gwałtownie popeł¬ 
nione. Przepisywałby się proces kry¬ 
minalny czyli wstęp do prawa dla 
oskarżenia i dochodzenia złoczyń¬ 
cy. Stanowiłyby się stopnie prze¬ 
stępstw i zbrodni końcem ukara¬ 
nia w miarę występku lub też u- 
wolnienia niewinnie oskarżonego. W tej części opisałby się sposób 
konfesat i inkwizycyj, zsyłanie u- 
rzędu na miejsce popełnionej 
zbrodni, pociągnienie do sądu i 
wyszukanie społeczników prze¬ 
stępstwa, wezwanie doktorów i fel¬ 
czerów. W tej części opisałyby się jesz¬ 
cze więzienia stosowne do prze¬ 
stępstwa. Wyłuszczałyby się spo¬ 
soby utrzymania więźniów etc. Co się tycze samego ducha ustaw 
czyli praw cywilnych, należało by 
go szukać w statutach dawnych i 
konstytucjach koronnych, toż w 
Statucie Litewskim. Ile razy zgod¬ 
nie się znajdą z duchem dzisiej¬ 
szej formy rządu, zgodne z mocą 
i powagą magistratury egzekwu¬ 
jącej Straży, nieprzeciwne porząd¬ 
kowi między magistraturami usta¬ 
nowionemu, jako to Komisji Skar¬ 
bowej, Policji etc. I ile razy na ko¬ 
niec dawne te ustawy cywilne na¬ 
tury prawa i powszechności dobra 
obrażać nie będą, ale owszem zgo¬ 
dne się być okażą z maksymami 54
		

/Magazyn_189_03_0073_0001.djvu

			ludzkości i sprawiedliwości pow¬ 
szechnej. Styl w tym dziele pisania będzie 
prosto jasny, zupełnie polski, wy¬ 
razy i termina prawne naśladowa¬ 
ne ile można z dawnej terminal- 
ności prawnej, w Koronie i Litwie 
używanej. Uwaga: gdyby się podobało De- 
putacji, można by, zostawiwszy 
podział dzieła na cztery części, a 
te na rozdziały, przydać pod roz¬ 
działami artykuły, w których by 
się dzieliły materie i w paragra¬ 
fach zamykały. XX. JÓZEF MORAWSKI: MYŚLI DO PROSPEKTU KODEKSU. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 33-42, — oryginał. Na marginesie str. 33-ciej dopisek ręką Ferdynanda Koj- 
siewicza: Morawskiego, obok na marginesie dopisek Józefa Januszewicza: N-ro 3-tio, 
czytane na sesji dnia 24-go września 1791 roku, obacz protokół sub folio 1-mo. Uw. Odczytane na sesji lll-ej w dniu 24.IX.1791 r. (zob. nr. XVII, str. 35). Myśli do prospektu. Zbiór praw pod tytułem „Codex Stanisława Augusta’' na trzy księgi 
dzielić się może. Pierwsza: o prawie cywilnym i procesie do spraw cy¬ 
wilnych stosownym. Druga: o prawie kryminalnym i procesie spra¬ 
wom kryminalnym przyzwoitym. Trzecia: o sądach, sędziach i aktach 
publicznych. Każda księga może mieć pryncypalne swoje podziały na 
osobne części. [Księga I. O prawach cywilnych i procesie c y w i l n y m]. Pierwsza [księga] na cztery części dzieloną być może. Część pierwsza: 
o własności osobistej, druga: o własności gruntowej i ruchomej, trzecia: 
o własności publicznej, czwarta: o procesie cywilnym. Każda z tych 
części mieć może swoje rozdziały, a te w artykułach i paragrafach ob¬ 
jaśniałyby każdego rozdziału szczegóły. I tak: Część pierwsza księgi I-szej — o własności osobistej — mo¬ 
że być podzieloną na własność osobistą naturalną czyli z urodzeniem 
wziętą i na własność osobistą z nadania prawnego lub z powołania na¬ 
bytą. Rozdział 1. O własności osobistej naturalnej. Przestępstwa obra¬ 
żające prawa własności osobistej naturalnej, jako na obrażającego ścią¬ 
gają kary kryminalne, tak te do drugiej księgi i opisu praw kryminal¬ 
nych należeć będą. Żeby jednak taż własność człowieka od Stwórcy 
nadana nie tylko przez zabójstwa, skaleczenia, zadanie ran, gwałconą
		

/Magazyn_189_03_0074_0001.djvu

			nie była, ale żeby przez żaden sposób obrażoną nie została. W arty¬ 
kułach tego rozdziału mogą być domieszczone prawa zabezpieczające 
zdrowie człowieka. Nie umiejący lub nie mogący zaradzić i ratować 
swego życia i zdrowia, jako to pomieszani na zmysłach, jaką znaleźć 
powinni opiekę w prawie, jaką nadgrodę, którzy życie lub zdrowie czło¬ 
wieka zachowają, jeżeli to do policji należeć nie hędzie. Dalsze artykuły przepisałyby prawa o lekarzach, felczerach, apte¬ 
karzach i aptekach i kary na oszustów, doktorów, felczerów i apteka- 
rzów imię biorących, a życie skracających lub zdrowiu szkodzących. W osobnych artykułach opisana byłaby władza rodziców nad dzieć¬ 
mi i obowiązki dzieci dla rodziców. Następne artykuły domieściłyby prawa, sławę, honor i urodzenie, 
jako własności każdemu wrodzone, zabezpieczające; jaka na obrażają¬ 
cych te najdelikatniejsze człowieka własności kara, która by i w opinii 
powszechnej nadgradzać mogła obrażonemu pokrzywdzenie? Wolność i rozumu własność, jako każdemu wrodzona, jakie przy 
obronie praw cywilnych zostawione mieć może użycie? W czym obra¬ 
żoną być może i jakie na obrażającego kary? Rozdział 2. O własności osobistej z prawa lub powołania nadanej 
czyli w społeczeństwie nabytej. Że każde towarzystwo cywilne szcze¬ 
gólne w swoim związku dla różnych stanów ustanowiło prawa i przy¬ 
wileje, przeto żeby każdy przy takiej swojej własności cywilnej za¬ 
chowany był, artykuły tego rozdziału opiszą własności osobiste cywil¬ 
ne każdego stanu, jako to: szlacheckiego, miejskiego, włościan, du¬ 
chownych, cudzoziemców, przychodniów, każdego stanu urzędy, star¬ 
szeństwa, kondycje profesjonalistów, rzemieślników, czeladzi, kupców, 
rzemieślników, karczmarzów, pocztmistrzów etc., prawa ich osobistą za¬ 
bezpieczające własność i kary na obrażających. Artykuły dalsze opiszą 
kary na przywłaszczających sobie prerogatywy któregokolwiek stanu, 
dowody i odwody w zarzutach podobnego przywłaszczenia, kary na 
nie dowodzących. Następujące artykuły opisałyby prawa o emancypa¬ 
cji, wyrokach czyli wydziedziczeniu, czyli te arbitralnie albo sądownie 
następywać powinny. Przypadki, dla których utracać może człowiek 
moc użycia własności osobistej w społeczeństwie nabytej. Tu opisana 
być może władza ograniczona panów nad sługami i obowiązki sług 
dla panów. Część druga — o własności gruntowej i ruchomej. Przez włas¬ 
ność gruntową rozumie się każda posesja tak ziemska jako i miejska 
tudzież grunta wszelkie i domy miejskie i wiejskie za umową i kontrak¬ 
tami nadane. 56 *
		

/Magazyn_189_03_0075_0001.djvu

			Rozdział 1. W artykułach pierwszych opisana by być mogła wła¬ 
sność ta, jak i kiedy staje się własnością dzieci po rodzicach, w jakiej 
proporcji należeć ma do synów, w jakiej do córek. W następujących 
artykułach: jak taż własność spadać powinna po bezdzietnych na na¬ 
stępców zwanych descendentes, w jakim przypadku wracać się może 
ad ascendentes, jak nareszcie i kiedy taż własność przychodzić po¬ 
winna do pobocznych. W osobnych artykułach opisane by były prawa 
sukcesji między małżonkami, prawa o dożywociach i testamentach, 
na koniec prawo o adopcjach. Rozdział 2. O własności gruntowej i ruchomej nabytej. Artykuły 
pierwsze przepiszą sposób nabycia własności na wieczność przez kup¬ 
no czyli rezygnacją, przez prostą darowiznę, przez testament, przez 
przysądzenie sądowe, przez umieszczenie się na dobrach dłużnika, przez 
znalezienie rzeczy. Dalsze artykuły przepiszą nabycie własności do cza¬ 
su przez kontrakty zastawne, arendowne, emfiteutyczne, przez trady¬ 
cją, opiekę, kuratelę. Tu umieszczone by być mogły formy trazakcjów 
do nabycia własności wyżej nadmienionych służących, prawa zabezpie¬ 
czające ich ważność, trwałość, i kary na wzruszających. Osobne arty¬ 
kuły wyszczególnią przypadki znieważające lub osłabiające też tran- 
zakcje, opiszą lata, zdolność i asystencją do zawarcia podobnych tran- 
zakcji potrzebne, kary na wyrabiających tranzakcje podstępne lub na 
szkodę trzeciego zmowne, wymuszone etc. Tu opisać należało by w ja¬ 
kiej asystencji czynione być powinny tranzakcje między mężem i żoną 
względnie siebie, w jakiej względnie trzeciego przez obojga małżeń¬ 
stwo. Osobny artykuł być może o ręcznych zapisach i wszelkich słow¬ 
nych umowach. Rozdział 3. O działach. Artykuły tego rozdziału opiszą wszelkie so- 
lenności do działów wieczystych potrzebne: między bracią i siostrami 
po rodzicach i po bezdzietnych, między niedorosłym i lata mającymi, 
czyli mogą i jak następywać powinny działy wieczyste, między wie¬ 
rzycielami na majątku dłużnika mieszczącymi się. Osobne artykuły 
opisałyby sposób działów w lasach, pastwiskach, rzekach, stawach, je¬ 
ziorach, młynach, karczmach etc., działy w rzeczach ruchomych. Rozdział 4. O dochodzeniu własności. W artykułach tego rozdziału 
opisany byłby sposób okupna dóbr z zastawy, przyjścia do posesji po 
skończonym kontrakcie arendy, uwolnienie dóbr z pod tradycji, z opie¬ 
ki, kurateli etc. Dalsze artykuły przepisałyby prawa o kalkulacji, jakim 
sposobem w którym kraju odbierana być powinna. Osobne artykuły 
wyszczególniłyby przypadki, dla których kto i kiedy od swojej wła¬ 
sności prawnie odpadać może- Przypadki, dla których rodzice praw¬ 
nie wydziedziczać dzieci mogą za sądowym wyrokiem. Na koniec tu 57
		

/Magazyn_189_03_0076_0001.djvu

			umieszczone być może prawo o rozwodach i separacjach i wyznaczo¬ 
ny sąd, do jakiego podobne sprawy należeć powinny. Rozdział 5. O granicach. W sprawach granicznych zdaje się być 
potrzebny osobny proces i sąd. W pierwszych więc artykułach prze¬ 
pisany będzie sposób, w jakim podobne sprawy zaczynane i dochodzo¬ 
ne być powinny. W następujących opisany będzie sąd prawem wy¬ 
znaczony, jego władza, granice i obowiązki. Dalsze artykuły opiszą 
obowiązki zastępców geometrów, sposób probacji własności granic 
w niedostatku literalnych dowodów, przyznania ścienników, używanie 
jakie zastępywać może niedostatek innych probacyj, kalkulacja z przy¬ 
sądzonego gruntu jak i od którego czasu przyznawaną być może i tak 
te jako i sprawę uczynkową czyli może tenże sam sąd graniczny roz¬ 
sądzać lub nie? Rozdział 6. O dawności ziemskiej czyli preskrypcji. W artykułach 
tego rozdziału opisane by były preslcrypcje dóbr ruchomych, nieru¬ 
chomych, preskrypcje in potioritate, preskrypcje granic, preskrypcje 
wszelkich tranzakcji, dekretów, preskrypcje popełnionych gwałtów 
w jakimkolwiek stopniu i gatunku, preskrypcje procesu etc. Część trzecia — o własności publicznej. Przez własność pu¬ 
bliczną rozumiem wszystkie place i domy publiczne, jako to: rynki, ra¬ 
tusze, domy sądowe, archiwa, wszelkie składy publiczne, więzienia, do¬ 
my skarbowe, szkoły, teatra, poczty, trakty, rzeki spławne, porty, prze¬ 
wozy, komory celne etc. W rozdziałach i artykułach tej części opisane by były prawa każdą 
w szczególności własność zabezpieczające i kary na obrażających też 
prawa. W osobnym rozdzielę wyszczególnione będą prawa o komo¬ 
rach, pocztach, przewozach i składach publicznych w dobrach ziem¬ 
skich, w czym za własność publiczną, w czym za własność partykular¬ 
ną rozumiane być mają. Część czwarta — o procesie cywilnym w pierwszych instan¬ 
cjach. Potrzeba powszechna i cel prawa Deputacją do ułożenia praw 
i procesu wyznaczającego wyciągają, ażeby ukrzywdzony jak najprę¬ 
dzej mógł przychodzić do swojej własności. Sposób zatem dochodzenia 
tejże własności czyli forma procesu powinna być najkrótsza, najmniej 
kosztująca i łatwiej zrozumiana. Że jednak skrócony proces nie we 
wszystkich sprawach może być dogodny sprawiedliwości, przeto dla 
spraw prędszej potrzebujących satysfakcji służyć tylko może proces 
skrócony, dla innych zaś rozważniejszego wyciągających zastanowie¬ 
nia proces porządny przepisany mieć chciałbym. Rozdział 1. O procesie skróconym. Procesem skróconym nazywam: 
1) kiedy w przypadku obrażonego pod bokiem sądu bezpieczeństwa 58
		

/Magazyn_189_03_0077_0001.djvu

			lub powagi tegoż sądu obrażający za deklaracją sądową słownie do 
odpowiedzi w sądzie i dekretowi zadosyć uczynić będzie prawem obo¬ 
wiązanym, 2) kiedy z memoriału czyli pozwu przez stronę stronie za 
rezolucją sądową komunikowanego strona powodowa w zamierzonym 
przez prawo czasie na pierwszym terminie bez żadnej na niestawa- 
jącym konwikcji dekret zaoczny zyskiwać może. W artykułach tego rozdziału wyszczególnione będą sprawy skróco¬ 
nym procesem sądzić się mające. Na przykład: sprawy o sumy do 
skryptu lub wekslu pożyczone i na terminie nie oddane, sprawy 0 gwałtowne lub podstępne z dóbr i jakiejkolwiek ich części wybicie, 
sprawy o grabież, przez którą rozumiem zabranie jakiekolwiek cu¬ 
dzej własności. W niższych artykułach opisane będą formy memoria¬ 
łów czyli pozwów do powyższych spraw gatunku stosowne, formy za¬ 
pisania do protokółu instancji czyli wpisu, formy ekscepcji, tudzież 
sposób, jakim i przez kogo pozew ten czyli memoriał stronie komuni¬ 
kowany będzie. Rozdział 2. O procesie porządnym w pierwszych instancjach. 
W artykule pierwszym opisany ma być sposób przychodzenia do sądu 
strony ukrzywdzoną być się rozumiejącej, to jest podania na piśmie 
skargi czyli memoriału i odebrania rezolucji sądowej, za którą ma 
być wydany pozew stronie do stawienia się i dzień wyznaczony. W ar¬ 
tykule następującym opisany ma być sposób zapisania sprawy do pro¬ 
tokółu, z którego porządkiem do sądzenia przychodzić będzie. W dal¬ 
szych artykułach: sposób komunikowania stronie memoriału czyli po¬ 
zwu, stawienie się na dzień wyznaczony stron, wprowadzenie sprawy, 
ekscepcje i dylacje. Na koniec: jakiej potrzeba na niestawającym kon¬ 
wikcji do zyskania zaocznego dekretu, inkwizycje jakim sposobem 
w potrzebie, przez kogo wyprowadzane i z jakich świadków być mają, 
przez kogo zaprzysięgane na nieujęcie świadków być powinny, dela- 
torowie w pozwach dokładani czyli za delatorów przyjmowani być 
mogą. Tu opisane być mają formy memoriałów czyli skarg, pozwów, 
instancji czyli wpisów spraw, wizji, aresztów, żałob, obdukcji, pleni¬ 
potencji etc. Ostatnie artykuły będą o apelacjach, w jakich sprawach 1 do jakiego sądu dopuszczane być powinny, w jakich sprawach bez 
dopuszczenia sądzić się mają. Na koniec o egzekucji dekretu zaoczne¬ 
go i egzekucji dekretu oczywistego- Rozdział 3. O sposobie postępowania w sądach wyższej instancji. 
Artykuły pierwsze opiszą sposób przychodzenia do tego sądu z ape¬ 
lacji dopuszczonej i via gravaminis czyli po niedopuszczonej apelacji 
i po dekrecie zaocznym. Artykuły następujące opiszą czyli potrzebna 
będzie w tym sądzie osobna konwśkcja, czyli po rezolwowanej eks- 59
		

/Magazyn_189_03_0078_0001.djvu

			cepcji i odstąpienia strony tak w pierwszej jak i w drugiej instancji 
ma być kondemnata czyli dekret zaoczny. Dalsze przepiszą sposób eg¬ 
zekucji dekretów z dóbr w różnych województwach lub prowincjach 
leżących, gdzie ma być determinowana pierwsza instancja. Księga II. O prawach kryminalnych i procesie kryminalnym. Księga to mogłaby być równie na cztery części podzielona. Część 
pierwsza obejmowałaby prawa zabezpieczające spokojność publiczną, 
część druga: prawa zabezpieczające życie i honor człowieka, część 
trzecia: prawa zabezpieczające majątek, część czwarta przepisałaby 
proces kryminalny. Część pierwsza — o spoko jności publicznej. Między występ¬ 
kami, obrażającymi spokojność publiczną, w pierwszym miejscu kła¬ 
dę występki przeciwko religii. Rozdział 1. O występkach przeciwko religii. Artykuły tego roz¬ 
działu wyszczególnią zbrodnie, które występkami przeciwko religii ro¬ 
zumiane będą, na przykład: przejście z religii panującej, bluźnierstwa 
przez pisma, bluźnierstwa słowne, krzywoprzysięstwa etc., i stosowne 
do każdej zbrodni wymierzą kary. Następujące artykuły opiszą kary, tak na zwodzicielów nieoświeco- 
nego ludu, to jest tych, którzy się prorokami, czarownikami, upiora¬ 
mi, wróżbitami czynią, jako i na tych, którzy by się do nich udawali, 
tudzież i na zwierzchność wszelką, dopuszczającą podobnego zbała¬ 
mucenia zabobonów i zaniedbującą oświecenia ludu- Dalsze artykuły 
oznaczą kary na świętokupców, za których rozumiani być mają tak 
ci co kupują jako i ci co sprzedają urzędy kościelne i którzy dochody 
właściwe kościelne, szpitalne lub na jakikolwiek pobożny przeznaczo¬ 
ne fundusz na swój obracają pożytek. Sposoby zapobiegające zbrodniom, jeżeli w tej księdze praw cywil¬ 
nych i kryminalnych miejsca mieć nie mogą, życzyłbym jednak ażeby 
w księdze praw czyli to politycznej czyli moralnej przepisane były. 
Na przykład: przez zabieżenie próżniactwu, marnotrastwu, żebractwu, 
włóczęgom, oświecenie ludu przez założenie w każdej wsi szkółek 
i przepisanie prawideł, jakich parochowie osobliwie na Rusi nauczać 
maM pospólstwo, na ostatek przez ustanowienie nadgrody cnocie. Rozdział 2. 0 występkach obrażonego majestatu. W artykułach pierwszych wyszczególnione będą występki, obrażające osobę króla, 
królowy, następcy tronu i familii królewskiej, i do każdego przestęp¬ 
stwa stosowne wymierzą kary. Dalsze artykuły opiszą przestępstwa, 
które obrazą majestatu nazywać się będą, jako to: fałszowanie pie- 60
		

/Magazyn_189_03_0079_0001.djvu

			* częci lub ręki królewskiej, pisma i paszkwile, czerniące honor króla 
i jego familii, etc. i kary przyzwoite oznaczą. Rozdział 3. O występkach przeciwko prawom narodów. W arty¬ 
kułach tego rozdziału przepisane byłyby prawa, warujące bezpieczeń- 
stwo posłów zagranicznych i kary na gwałcących też prawa. W dal¬ 
szych: prawa, zabezpieczające kupców zagranicznych, i kary na krzy¬ 
wdzących ich bezpieczeństwo, niemniej kary za zgwałcenie paszpor¬ 
tów zagranicznych. Pod tym rozdziałem mogą być opisane sądy po¬ 
graniczne albo odesłanie do księgi praw o sądach. Rozdział 4. O występkach obrażonego rządu i porządku publicz¬ 
nego. Artykuły tego rozdziału opisywać by mogły prawa, zabezpiecza¬ 
jące powagę sądową wszelkich magistratur, a w paragrafach opisane 
by być mogły szczegóły obrażające te prawa, na przykład: przez zgwał¬ 
cenie tegoż bezpieczeństwa bardzo istotne bądź puszczonym postra¬ 
chem na sprawujących urząd publiczny, przez zatamowanie sprawie¬ 
dliwości przez nieuszanowanie przyzwoite, wzgardy sądu i sprzeciwie¬ 
nie się wyrokom najwyższym, i do każdego przestępstwa przyzwoite 
oznaczyłyby kary. Artykuły następujące opisałyby bezpieczeństwo aktów publicznych, 
opisałyby kary na gwałcących też bezpieczeństwo, na fałszujących, 
unoszących lub niszczących też akta w jakiejkolwiek części. A Dalsze artykuły opisałyby więzienia publiczne, ich dozór, bezpie¬ czeństwo, porządek, kary na gwałcących, uwożących lub odbijających 
więźnia, kary osobne na dozorców, przyjmujących do więzienia bez 
sądowego wyroku, nieprzyzwoicie postępujących z więźniem, etc. Na 
koniec przepisałyby kary na podżegaczów do kłótni, zwady i pieniac- 
twa, na namawiających świadka do fałszywego zeznania, przekupują¬ 
cych, zagrażających lub jakimkolwiek sposobem odciągających od rze¬ 
telnego zeznania świadectwa, na przekupujących się sędziów, na za¬ 
niedbujących swoich obowiązków i umyślnie zwłoczących sprawie¬ 
dliwość. Część druga — o bezpieczeństwie życia i honoru człowieka. Rozdział 1. O zabójstwach. Pierwsze rozdziały tego artykułu wy¬ 
szczególnią gatunki zabójstwa, jako to: zabójstwo rozmyślne, morder- 
skie, w pierwszym zapale, w obronie życia, przypadkowe, przymusne, 
w pojedynku etc. Dalej, osoby popełniające też zabójstwo, w jakich 
latach, w jakim stanie przytomności, na przykład pomieszanego rozu- 
ę, mu, i za każde w miarę przestępstwa opiszą kary. Dalsze artykuły wy¬ mierzą kary na ojcobójców, bratobójców etc., zabójców pana przez 
sługę. Osobny artykuł może być o samobójcach. Rozdział 2. O skaleczeniu, ochromieniu, oślepieniu, ranach etc., 61 ?
		

/Magazyn_189_03_0080_0001.djvu

			pobiciu etc. Artykuły tego rozdziału oznaczą kary za każdą gwałtow¬ 
ność przyzwoite. Rozdział 3. O przestępstwach honor i sławę krzywdzących. W ar¬ 
tykułach tego rozdziału opisane będą prawa honor i sławę każdego 
człowieka zabezpieczające i kary na obrażających pismem czyli sło¬ 
wem. W dalszych mogą być opisane paszkwile, w następnych prawo, 
zakazujące pojedynków, kary na wyzywających i wyzwanych, a szcze¬ 
gólnie na dających okazją i krzywdzących honor i sławę człowieka, 
kary haniebne, odpowiadające skrzywdzeniu obrażonego. Część trzecia —o bezpieczeństwie własności majątku. Rozdział 1. O przestępstwach domy obywatelskie i ich własność 
uszkadzających. W artykułach pierwszych obwarowane będzie bez¬ 
pieczeństwo domów i wszelkiej gruntowej własności obywatelskiej, 
opisane kary na napadających je gwałtownie, z bronią, tumułta, na 
podpalających, zburzających lub jakkolwiek uszkadzających. W arty¬ 
kułach dalszych: na zbierających się i łączących do swywolnej kupy, 
wdzierających się bezprawnie w cudzą posesją, bądź gwałtownie, bądź 
podstępnie, na kwestionujących bezprawnie spokojne używanie grun¬ 
tów, czyniących grabieże, zabory etc. Rozdział 2. O kradzieży i szkodach. Artykuły tego rozdziału opiszą 
kary na uwożących osobę przez porwanie gwałtowne za poprzedzającą 
umową z uwięzionym. Dalsze oznaczą kary za kradzież bydła, koni, 
pieniędzy i wszelkich rzeczy ruchomych, zboża z pola, z gumna, 
z szpieklerza, siana, drzewa z lasu. Następujące wymierzą kary za kra¬ 
dzież rzeczy kościelnych i skarbu publicznego. Dalsze rozciągną też 
kary na ukrywających złodzieja lub rzeczy skradzione, na tających 
rzeczy znalezione, przejęte lub zabłąkane. Na koniec na szkodę robią¬ 
cych w zbożach, łąkach, sianożęciach, lasach etc. Rozdział 3- O przystosowaniu i umiarkowaniu kar- W artykułach 
tego rozdziału opisana będzie kara śmierci, jakie występki i jaką 
śmiercią karane być mogą. Dalsze — o karze wygnania z kraju, o konfi¬ 
skacie, o infamii, o karze więzienia, o karze cielesnej, o karze pieni꿬 
nej, o karach wetunkowych czyli talionis, o wieżach. Część czwarta — o procesie kryminalnym. W sprawach kry¬ 
minalnych, w których najczęściej idzie o życie człowieka, jaki by był 
użyteczniejszy i bezpieczniejszy proces sądowy czyli skrócony czyli po¬ 
rządny podług wszelkich prawa formalności czyniony, gdy rzecz ta 
szczególnego potrzebuje zastanowienia się, na otworzenie w tak krót¬ 
kim czasie myśli moich nie odważam się. 62
		

/Magazyn_189_03_0081_0001.djvu

			Księga III. O sądach i sędziach. Księga ta może być dzielona na cztery części, pierwsza: o sądach 
pierwszej instancji, druga: o sądach drugiej instancji, trzecia: o sę¬ 
dziach, ich zastępcach i obowiązkach, czwarta: o aktach publicznych 
i ich dozorcach. Część pierwsza — o sądach pierwszej instancji. W artyku¬ 
łach tego rozdziału wyszczególnione będą sądy wszelakie pierwszej in¬ 
stancji i sprawy do nich należące. [Część druga-— o sądach drugiej instancji.] W części drugiej 
opisane będą sądy ostatniej instancji, do których czyli przez odwołanie 
się czyli z skargą na uciążliwość od pierwszej instancji sprawy przy¬ 
chodzić będą. Część trzecia — o sędziach, ich zastępcach, urzędach wyko¬ 
nawczych, patronach etc. i ich obowiązkach. Artykuły tego rozdziału 
opiszą obowiązki sędziego i kary za ich przestąpienie. Dalsze: o zastęp¬ 
cach, urzędach wykonawczych, komisjach. Następujące: obowiązki pa¬ 
tronów, prokuratorów czyli instygatorów, woźnych etc. Część czwarta — o kancelariach i ich dozorcach. Artykuły 
lego rozdziału wyznaczą miejsce na skład, przyjmowanie i konserwacją 
wszelkich aktów, porządek konserwowania i przyjmowania przepiszą. 
Dalsze: obowiązki regentów i ich zastępców, archiwistów, użytych do 
kwerendy i wypisywania, pieczętowania etc. Następne rozdziały ułożą 
cenę opłaty wszelkiej, zabezpieczą kasę wszelkich dochodów kancelarii. 
Opiszą kary na wykraczających przeciwko przepisanym sobie obowiąz¬ 
kom. XXI. HIERONIM STRÓJ NO WSKI: PROJEKT PODZIAŁU KODEKSU. Rp. 1. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 451-455, —oryginał.— 2. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich 
we Lwowie, rękopis nr. 1779, str. 29-32, — odpis rp. 1. — 3. Biblioteka Zakładu Na¬ 
rodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 1779, str. 437-439, — odpis rp. 1. 
— 4. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 2-4, — odpis 
rp. 1, sporządzony przez Józefa Januszewicza. — 5. Biblioteka Polskiej Akademii 
Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 2-4, — odpis rp. 4, sporządzony przez Ferdynanda 
Kojsiewicza. Uw. Czytane i przyjęte na sesji IV-ej w dniu 12.X.1791 r. (zob. nr. XVII, str. 35). 63
		

/Magazyn_189_03_0082_0001.djvu

			Myśl pierwsza o podziale ogólnym 
Codicis Stanisława Augusta. 1- Zbiór praw cywilnych wyrażać powinien: co jest każdego wła¬ 
snością i należytością przyrodzoną lub nabytą oraz dla bezpieczeństwa 
każdego własności i należytości przepisywać potrzebny porządek, jako 
to: w ugodach rozlicznego gatunku i we wszystkich takowych spra¬ 
wach obywatelskich, od których zawisła pewna wiadomość co jest 
czyją własnością, co się komu i od kogo należy. 2. Zbiór praw cywilnych powinien wymieniać i zakazywać pod 
karą wszystkie uczynki, obrażające własność i należytość lub porzą¬ 
dek ku ich bezpieczeństwu potrzebny. Takowe prawa zowią się leges 
poenales. Uczynki tym prawom przeciwne są dwojakiego gatunku: 
jedne zowią się zbrodnią, występkiem, crimen, delictum; drugie — 
uczynkiem prawu przeciwnym, przestępstwem prawa, przewinieniem, 
winą, culpa, factum. 3. Zbiór praw cywilnych dla zupełnego zabezpieczenia wszelkiej 
własności i należytości opisuje sposób, którym obywatel ma dochodzić 
swojej własności lub należytości i którym ma poszukiwać kary na 
tym, który własność jego lub należytość gwałci. Zbiór takowych praw 
zowie się procesem sądowym. Ten powinien być trojaki: jeden do wy¬ 
śledzenia i poznania co jest czyją własnością i co się komu należy; 
drugi — do wyśledzenia czy jest i od kogo naruszona czyja własność, 
należytość lub porządek ku ich bezpieczeństwu przepisany, to jest: 
czyli jest popełniony uczynek przeciw prawu i od kogo. Jako w zbio¬ 
rze praw powinny być cechy różniące zbrodnią od prostej winy, tak 
w procesie sądowym szczególniejszy być powinien sposób postępowa¬ 
nia gdy idzie o poznanie i ukaranie zbrodni. Zatem trzeci gatunek 
procesu — kryminalnego — jest istotnie potrzebny. 4. Władza sądowa jest jedna z trzech władz publicznych rząd po¬ 
lityczny składających, zatem wszystko co się tyczy władzy sądowej 
i władzy wykonywającej wyroki sądowe, wszystko co się ściąga do 
urzędów sądowych, ich składu, stopni, organizacji, funkcji, obowiąz¬ 
ków etc., jest objektem praw politycznych. Zupełny więc zbiór praw 
sądowych jest częścią zbioru praw politycznych. Lecz ponieważ wła¬ 
dza sądowa jest, jako być powinna, w sprawowaniu oddzielna zupełnie 
od innych władz rządowych i wszystkie jej czynności ściągają się do 
tego wszystkiego, co zbiór praw cywilnych opisuje, zatem pominąwszy 
stosunki pure polityczne, we wszystkich stosunkach cywilnych zupełny 
opis urzędów sądowych w zbiorze praw cywilnych umieszczony być 
powinien- 64
		

/Magazyn_189_03_0083_0001.djvu

			5. Z tych uwag zdaje się wynikać taki ogólny podział całego pra¬ 
wa cywilnego: Pierwszy ogólny podział Codicis Stanisława Augusta. Księga I. 0 własności i należytości. W tej księdze mówić należy: 1) o własności osobistej i należyto- 
ściach osobistych, tak przy przyrodzonych jak z różnego stanu czło¬ 
wieka wynikających; 2) o własności ruchomej, szczególnej, pospolitej 
etc., o wynikających z niej należytościach; 3) o własności gruntowej, 
pospolitej, szczególnej, ziemiańskiej, miejskiej etc., o wynikających 
z niej należytościach; 4) o potrzebnym dla bezpieczeństwa wszelkiej 
własności i należytości porządku w sprawach obywatelskich, jako to: 
w ugodach rozlicznego gatunku i w takowych sprawach, od których 
zależy pewna wiadomość, co jest czyją własnością lub co się komu i od 
kogo należy. Stąd w tej księdze mowa o małżeństwie, o władzy rodzi¬ 
cielskiej, o opiekach, o kuratorach,a) o zapisach, o działach, o posa¬ 
gach, o testamentach, o sukcesjach, o dawności czyli preskrypcji, 0 umowach i kontraktach wszelkiego gatunku etc. Cecha tej księgi I-szej: wyraźne i dokładne opisanie co jest lub co 1 jakim sposobem staje się lub być przestaje czyją własnością lub na- 
leżytością, co w ich używaniu jest wolne lub zabronione, w czym i jaki 
ma być zachowany porządek dla bezpieczeństwa i pewnej wiadomości 
o tym wszystkim, co się komu i od kogo należy. Cel tej księgi I-szej: 1) prawidło działania dla wszystkich obywate- 
lów, 2) prawidło wyroków sądowych w sprawach o własność lub nale¬ 
żyto ść. Księga II. O przestępstwach, zbrodniach i karach. W tej księdze opisane i wyraźną karą zabronione być mają wszyst¬ 
kie przestępstwa i zbrodnie: 1) przeciwko własności osobistej, prze¬ 
ciwko osobistym należytościom tak przyrodzonym jak z różnego stanu 
człowieka wynikającym, 2) przeciwko własności ruchomej lub stosow¬ 
nym do niej należytościom, 3) przeciwko własności gruntowej lub ty¬ 
czącym się jej należytościom, 4) przeciwko porządkowi prawem prze¬ 
pisanemu dla bezpieczeństwa wszelkiej własności i należytości. Cecha tej księgi Ii-ej: wymienienie tego wszystkiego i opisanie kary 
za to wszystko, co obraża własność lub należytość directe vel indirecte. Cel tej księgi Ii-ej: 1) wiadomość i postrach dla obywatelów w tym 
wszystkim, co jakimkolwiek sposobem narusza własność lub należy- *) Tak w rp. 1, 2 i 3, natomiast w rp. 4 i 5: i kuratelach. 5* 65
		

/Magazyn_189_03_0084_0001.djvu

			tość, 2) prawidło wyroków sadowych w sprawach a)o przestępstwa 
lub zbrodnie.a) Księga III. 0 sądzie. W tej księdze powinno być zupełne opisanie urzędów sądowych: 1) 
co do składu, 2) co do władzy, 3) co do obowiązków, 4) co do spraw 
każdemu sądowi właściwych, 5) co do sposobu postępowania dla sądu 
i stron w sprawach: a) o własności lub należytości in causis iuris, b) 
w sprawach uczynkowych in causis facti, c) w sprawach uczynkowych 
kryminalnych, d) w sprawach causae mixtae zwanych, 6) co do egze¬ 
kucji wyroków sądowych. Cecha tej księgi III-ej: opisanie tego wszystkiego, cokolwiek się 
tyczy sprawowania władzy sądowej aż do zupełnego wykonania jej 
wyroku. Cel tej księgi III-ciej: prędkie, łatwe i niekosztowne pozyskanie 
tego, co się komu należy, pewne i prędkie ukaranie winy lub zbrodni 
bez obrażenia niczyjej niewinności. b) Pierwszy ten podział przyjąwszy, dalsze wedle potrzeby podziały 
Codicis byłyby następujące: 1) podział ksiąg na części, 2) podział czę¬ 
ści na rozdziały, 3) podział rozdziałów na artykuły, 4) podział arty¬ 
kułów na paragrafy czyli punkta.b) a-a) Tak w rp. 2 i 3, natomiast w rp. 1: o przestępstwach, a w rp. 4 i 5: i prze¬ 
stępstwach. b-b) Tego ustępu w rp. 4 i 5 nie ma. XXII. GRZEGORZ PIRAMOWICZ I FRANCISZEK-KSAWERY 
DMOCHOWSKI: MYŚLI DO ODEZWY DEPUTACII. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 11-20, — koncept Franciszka Ksawerego Dmochowskiego z kilku drob¬ 
nymi poprawkami Hugona Kołłątaja. Dr. 1. Ostrożyński W., Ostatni projekt rejormy prawa i procesu karnego w Pol¬ 
sce, str. 4-9, Kraków, 1890, — przedruk fragmentaryczny rp. — 2. Smoleński W., 
Ostatni rok Sejmu Wielkiego, str. 339-340, Kraków 1896, — przedruk fragmentary¬ 
czny rp. Uw. W „Uwagach na niektóre miejsca dzieła O prawach litewskich i polskich 
ściągających się do tomu pierwszego edycji 1800 roku”, pisanych przez Hugona Koł¬ 
łątaja w roku 1803-cim, znajduje się następująca wzmianka: Józef Szymanowski nie 
podał planu dla praw polskich, był tylko proszony podać swoje myśli ad codicem 
criminalem, które się znajdują u mnie w oryginale, i w których prawdziwie maluje 
się obraz jego duszy. Lecz cały plan tej roboty był medytowany i ułożony we trzy 
osoby, to jest między prezesem Depntacji polskiej, prezesem Deputacji litewskiej 
i ks. Strojnowskim. Prezes Depntacji polskiej ułożył sobie, aby oba narody konie¬ 
cznie mogły mieć jedno prawo i tym sposobem zadziwić publiczność, która to pro- 66
		

/Magazyn_189_03_0085_0001.djvu

			bierna uważała za niepodobne; bo któż nierad być oryginalnym, jeżeli go do tego 
upoważnia władza krajowa, a własna miłość jakąkolwiek pochlebia mu zdolnością? 
Lecz prezes Deputacji polskiej właśnie do tego używał ks. Strojnowskiego, zasiada¬ 
jącego w Deputacji litewskiej, i tyle przez niego robił, że cały plan obu Deputacyj nie 
tylko w podzielę, ale nawet w tytułach zgadzał się. Tym sposobem ułożony cały 
plan był rozłożony do wyszczególnienia między osoby w Deputacji zasiadające. Co 
każda zrobiła, zachowane zostało w oryginale. Szymanowski podał teorią bez roz¬ 
kładu, inni podali rozkład bez wywodu teorii. Prezes był zmuszony niedostatkowi 
zaradzić w pierwszym i drugim przypadku. Ks. Piramowicz do dzieła 
tego przygotował przedmowę. Ks. Dmochowski wedle wo¬ 
li Deputacji poprawił ją. Dzieło zbliżało się ku końcowi, zawsze 
w porozumieniu z ks Strojnowskim, żeby plany szły obok i jeden do drugiego był 
podobny, na ten najbardziej koniec, aby oba kodeksy, mając jedne tytuły i jedną 
liczbę paragrafów, mogły nawet zgodzić się w tekście. Oto jest prawda, która się 
w swych oryginałach do potomności dostanie. — Ks. Hugona Kołłątaja korespon¬ 
dencja listowna z Tadeuszem Czackim, z rękopismu wydał Ferdynand Kojsiewicz, I, 
sir. 54, 74-75, Kraków, 1844. Deputacja do napisania 
Codicis Civilis et Criminalis 
od Stanów Sejmujących postanowiona. Wszem wobec i każdemu z osobna, mianowicie wszystkim, którzy by 
chcieli układać Codicem Civilem et Criminalem podług przepisu pra¬ 
wa na teraźniejszym Sejmie zapadłego, wiadomo czyniemy. Gdy Sejm teraźniejszy tylu dziełami sławny postanowił Deputacja 
do zbioru praw cywilnych i kryminalnych i nakazał, aby ta Deputacja 
nie sama tylko około dzieła tego pracowała, lecz aby przez przygoto¬ 
wany prospekt wezwała wszystkich dla tak wielkiej dla Narodu po¬ 
sługi, pierwszym obowiązkiem jest naszym uwiadomić całą obywatel¬ 
ską powszechność o tej ważnej Sejmu uchwale oraz wszystkim do rze¬ 
czonej pracy ochoczym podać prospekt czyli wzór podług którego by 
dzieło od władzy prawodawczej żądane a całej społeczności narodowej 
potrzebne jak najrychlej ukończone być mogło. Nigdy dosyć uwielbioną być nie może troskliwość najlepszego z Kró¬ 
lów i Sejmujących Stanów, że takowe Deputacji do napisania praw cy¬ 
wilnych i kryminalnych podała prawidła. W żadnym albowiem pań¬ 
stwie nie było tyle razy żądane od światłych i cnotliwych ludzi dokład¬ 
ne praw spisanie, poprawa i wydoskonalenie, jak w Narodzie naszym; 
lecz nawzajem w żadnym narodzie nie były bardziej zawiedzione na¬ 
dzieje tych, którym władza prawodawcza tak ważnej pracy powie¬ 
rzała. Od tego czasu kiedy Polska zaczęła mieć pisane prawa aż do dni 
naszych widzimy, jak Naród zawsze życzył sobie porządnego prawa zbio- 67
		

/Magazyn_189_03_0086_0001.djvu

			ru i jak wielkie w tym celu podjęte prace albo niedostateczne, albo 
niedogodne były. Nieobojętną jest rzeczą dla światłej powszechności rzu¬ 
cić okiem na tak wielkie i tak często powtarzane gorliwych mężów pra¬ 
ce i pilnie zastanowić się, dla jakich przyczyn tak zbawienne przedsię¬ 
wzięcia w tak potrzebnym dla Narodu dziele zamierzonego skutku 
otrzymać nie mogły. Najpierwszy zbiór praw narodowych jest Jana Łaskiego, kanclerza 
a potem arcybiskupa gnieźnieńskiego. Biegły ten mąż, tchnący miło¬ 
ścią pospolitego dobra, zebrał je z rozkazu Aleksandra króla od roku 
1347 do roku 1505. Dzieło jego aż do owych czasów jest zupełnym praw 
poprzedniczych zbiorem, rejestrami dla łatwego znalezienia prawa po¬ 
większone. W miarę pomnażania się praw pod następnymi panowa- 
niami, pomnażały się razem ich zbiory. Przyłuski, mąż uczony i pra¬ 
cowity, zebrał nową praw księgę daleko porządniejszym, niż dotąd 
były, układem, przydając objaśnienia, uwagi, przykłady i obce wiado¬ 
mości. Dzieło jego kończy się na roku 1550. Jędrzej Petrykowski prze¬ 
ciągnął zbiór praw do roku 1625. Znany jest Statut Herburta z wielką 
pilnością zebrany. Dał on dwojaki zbiorowi swojemu porządek: jeden 
alfabetu, drugi podziału na osoby, rzeczy i sprawy. Zbierali później 
prawa: Sarnicki do roku 1594 i Januszowski do roku 1600. Korzystali 
oni z robót poprzedników swoich, a przez rozkład i podział ksiąg oka¬ 
zali staranie względem ułatwienia nauki prawa. W tym samym czasie 
Lew Sapieha statut osobny dla Wielkiego Księstwa Litewskiego, z roz¬ 
kazu Zygmunta I-go napisany, przez siebie poprawiony wydał. Tak liczne praw krajowych zbiory pokazują z jednej strony nie¬ 
ustanną gorliwość spisania porządnego praw w Narodzie naszym; z dru¬ 
giej nieprzebyte przeszkody do uskutecznienia tak pożądanego dzieła. 
Przyłuski, Sarnicki, Januszowski z żalem uskarżają się, że daremnie do 
sejmu prace swoje podawali. Orzechowski w mowie, którą miał do Sta¬ 
nów o zbiorze praw Przyłuskiego, ostro następuje na zuchwałość moż¬ 
niejszych i na przewrotność niektórych wieku swego prawników. Po¬ 
dobne są uwagi Herburta i Lwa Sapiehy. Historia więc cnotliwych 
żądań, aby Polska miała prawa porządne, wraz idzie z historią prze¬ 
szkód i zaniedbaniem w rzeczy tak wielkiej wagi. Znali ojcowie nasi, 
ile się wścisnęło nieprzyzwoitości do praw. Pełno jest w Voluminach 
żądań i nakazów względem korcktury trybunałów najwyższych i wszel¬ 
kich sądów; ale dotąd w tej mierze przedsiębrane śrzodki pomyślnego 
skutku nie miały. Upadł projekt o postępku prawnym Swoszowskiego, 
podkomorzego lwowskiego, w roku 1613 Stanom do aprobaty podany. 
Podobnegoż losu doznało za dni naszych dzieło Jędrzeja Zamojskiego, 
obywatela cnotą i zasługami znakomitego. 68
		

/Magazyn_189_03_0087_0001.djvu

			Cóż więc jest, co te wszystkie zbiory do ugruntowania sprawiedli¬ 
wości, do zabezpieczenia spokojności i troskliwości obywatelów nie¬ 
dostatecznymi czyniło? Czemu nie mogła się uformować z nich dokła¬ 
dna praw cywilnych księga? Aby dobrze na to odpowiedzieć zapyta¬ 
nie, trzeba się pilnie zastanowić nad prawami naszymi. Dotąd prawa 
nasze nie podług pewnego układu, ale z potrzeby, z okoliczności, a czę¬ 
stokroć interesu prywatnych pisane były. Nie pomyślił Naród o dosko¬ 
nałym opisie politycznego rządu swojego, na próżno więc musiały być 
podejmowane prace około zrobienia układu doskonałej księgi praw 
cywilnych. Wszystko się działo z przypadku, dlatego też wszystko było 
w nieładzie. Tu polityczne prawa z cywilnymi pomieszane i za jedno 
brane; tu na wiarę rzymskich i gotyckich ustaw największe błędy, bez- 
rozumne zwyczaje, wiekiem tylko i naśladowaniem stwierdzone, za 
prawa przyjęte; tu nieznany język, obojętne wyrazy; tu za napisaniem 
nowych ustaw, dawniejsze wcale przeciwne niezgładzone; tu zaradzono 
szczególnej okoliczności, a nie założono powszechnej zasady, która by ty¬ 
siąc podobnych załatwić mogła; do tego ustawiczne poprawy, odmiany, 
objaśnienia, przydatki, tłumaczenia. Żadne tam zbiory światła dać nie 
mogły, gdzie prawa nie w jednym duchu, nie w jednym celu, lecz tylko 
czasowym zaradzając potrzebom, stanowiono. Można powiedzieć, że ta 
sama mnogość zbiorów okazuje praw niedostateczność. Ani to nas dziwić powinno, że przy tak widocznej praw niedosko¬ 
nałości przedsięwzięte do zaradzenia im śrzodki pomyślnego skutku do¬ 
tąd nie wzięły. Delikatność materii czyniła Naród trwożliwym, nie dość 
rozszerzone światło, opinie panujące, nie dopuściły przygotowanych 
dzieł przyjęcia, a cliytrość, interes, podawszy w nieufność wezwane 
osoby, pracę ich bezskuteczną uczynić potrafiły. Nade wszystko zaś nie¬ 
dostatek rządu krajowego oddalał skutek tak pożądanego dzieła: bez 
niego ani doskonale ułożyć, ani przyzwoicie roztrząsnąć, poprawić 
i przyjąć praw cywilnych księgi nie podobna było. Dzięki łaskawej Opatrzności! Skołatany Naród ustawicznym prawo- 
dawctwem, uciśniony praw mnogością, w których ani rządu politycz¬ 
nego, ani cywilnego zabezpieczenia nie miał, doczekał się pewnego i sy¬ 
stematycznego w rządzie swoim układu. Stanęła Ustawa 3 Maja. Ska¬ 
zane w niej wyraźnie i oddzielnie zasady prawa politycznego, a od¬ 
dzielnie zasady prawa cywilnego i kryminalnego. Już księga polityczna 
do swego ukończenia zbliża się, już w sejmach i magistraturach wyko¬ 
nawczych wszystkie Rzplitej rządowe władze opisane. Księga jeszcze 
cywilna i kryminalna, obejmująca sposób postępowania obywatelów 
między sobą, obejmująca stosowne za przestępstwa kary, ta księga od 
tylu wieków pożądana, a dotąd nie uskuteczniona, do zrobienia zostaje. 69
		

/Magazyn_189_03_0088_0001.djvu

			Nakazał ją Sejm, Naród jej oczekuje, Deputacja ma sobie za najwięk¬ 
szy zaszczyt, że do tak pożytecznego dzieła wyznaczoną została. Winszuje naprzód sobie, że takie jej Sejm podał prawidła, iż nie ma 
przyczyny lękać się podobnych przeszkód, które dzieła poprzednicze 
zniszczyły, że mając za wzór podany Statut Łaskiego i Statut Wielkie¬ 
go Księstwa Litewskiego, widzi jaśnie okazaną wolę Narodu, że nie so¬ 
bie tylko samej mając poruczoną robotę dzieła tego, może korzystać 
z pism całej powszechności narodowej, a tym samym nabyć prawa do 
ufności Narodu. Ile więc w sobie czuje gorliwości do zadosyć uczynie¬ 
nia powszechnemu oczekiwaniu, tyle razem ma chęci korzystania z roz¬ 
szerzonego światła w Narodzie. Wystawia przeto układ całej roboty 
Swojej i podług niego wzywa do tak zbawiennej pracy gorliwych 
i światłych obywatelów. Smutna jest, lecz wieków doświadczeniem stwierdzona prawda, że 
mało kiedy z prawdziwych źrzódeł prawa ludzkie czerpane bywają. 
Żebyśmy się więc o pomyślnym tej pracy prowadzeniu zapewnić mo¬ 
gli, zakładamy pierwsze fundamenta i zasady, na których cała praw 
budowa wspierać się powinna, ustanawiamy pewne początkowe pra¬ 
widła, które całym dziełem w porządku, w podziałach i stosunkach 
jego kierować mają. Prawda sama da nam widzieć pewne i nieodstęp¬ 
ne reguły, podług których postępować należy. Nie zasługuje u nas na imię prawa, co się nie zgadza z słusznością 
przyrodzoną, co nie ma za cel ogólnego dobra kraju i szczególnego każ¬ 
dego w nim mieszkańca, co równo nie zabezpiecza wszystkim praw przy¬ 
rodzonych, w umowie społecznej objętych, to jest: własności nieoddziel- 
nej od przyrodzenia ludzkiego, własności majątku i spokojności po¬ 
spolitej. Prawo więc winno być słuszne i powszechnie pożyteczne. Prawo, zabezpieczając należytości każdego, powinno zaraz karać 
przestępnych, którzy naruszają należytości służące każdemu obywa¬ 
telowi i mieszają spokojność publiczną; lecz jak w przestępstwach są 
pewne stopnie, które ich winę powiększają lub zmniejszają tak 
w ukaraniu też same stopnie prawo zachować powinno; zatem kara 
prawem oznaczona będzie do przestępstwa stosowna. Lecz najzbawienniejsze prawa nie dadzą pewnego człowiekowi za¬ 
bezpieczenia, jeżeli przystęp do ich opieki trudny lub niepewny bę¬ 
dzie. Co po najsprawiedliwszej ustawie, gdy ją przemoc możnych, chy- 
trość złych i wybieg rzeczników, przez kosztowne zwłoki, oszukać po¬ 
trafi. Tu prawodawca całej siły rozumu użyć powinien, aby prawo od 
niego napisane nigdy od zamierzonego końca zwrócone być nie mo¬ 
gło. Jeżeli przemocy i chciwości zostawi drogę do osłabienia prawa, 70
		

/Magazyn_189_03_0089_0001.djvu

			jeżeli urzędnik do jego wykonania powołany, mający swymi wyro¬ 
kami stosować je do przypadków, w których się obywatel po sprawie¬ 
dliwość do niego udaje, może podług swej woli zawieszać lub niszczyć 
dzielność jego, natenczas prawo przez łatwość łamania go i znieważa¬ 
nia, służąc za narzędzie tyranii sądowej, szkodliwsze się staje, niż gdyby 
go wcale nie było. Prawo samo tron zasiadać miało, urzędnika miejsce 
było na podnóżku strzec go i szanować, a on się na tron wyniósł i pra¬ 
wo pod nogi swoje zepchnął. Tym sposobem zniknęła wolność, wła¬ 
sność i bezpieczeństwo. Trzeba zatem, aby prawo było mocne i tęgie 
w obowięzywaniu, nie czyniło żadnego wyłączenia, nie uginało się 
przed mocą i bogactwem, nie dało się nakręcać chytrości, żeby stano¬ 
wiąc, nakazując, zabraniając, zaraz opatrywało śrzodki wykonania, 
przymus i karę. Trzeba, aby sposób uciekania się pod jego obronę, 
sposób dochodzenia swojej należytości czyli proces, był pewny i nieza¬ 
wodny a razem łatwy i krótki. Te są istotne cechy wewnętrznej dobroci prawa; zewnętrznej zaś do¬ 
broci nabierają z jasności i ścisłości tekstu. Jeżeli prawa są przepisem 
postępowania dla każdego obywatela, nauką życia, zabezpieczeniem 
własności, oznaczeniem za przestępstwo kary, nie powinno w nich być 
ani obojętności, ani zawikłania. Równie sędzia, jak i przychodzący po 
sprawiedliwość obywatel, powinien w nich czytać oczywiste prawidło, 
jeden dochodzenia, drugi oddawania sprawiedliwości. Jasne więc i ża¬ 
dnej wątpliwości nie podpadające prawa być mają. Będą prawa jasne, 
gdy językiem ojczystym, właściwymi wyrazami, prostych słów ukła¬ 
dem, nie łącząc tego co osobno, ani oddzielając co razem iść powinno, 
pisać je będziemy, gdy objęcie dokładne związku w rzeczach poprze¬ 
dzi ich pisanie, gdy unikając rozwlekłości, powtarzania i wyboczenia, 
zachowa się w samym sposobie pisania przyzwoita zwięzłość. Mając tedy przed oczyma te istotne praw własności, to jest: słuszność 
najściślejszą w opisaniu należytości i powinności, stosowność kar do 
przestępstwa, łatwość w dochodzeniu sprawiedliwości, jasność i do¬ 
kładność w samym brzmieniu prawa, udajmy się do tych zbawiennych 
dla narodu ludzkiego źrzódeł, z których prawa czerpane być powinny. Nie masz inszego ustaw ludzkich prawidła, którym byśmy sprawie¬ 
dliwą od niesprawiedliwej ustawę rozeznać mogli, prócz prawa przyro¬ 
dzenia, bo co jest złym lub dobrym nie jest nim z mniemania ludzkie¬ 
go, ale z samej natury. „Nos legem bonam a mała, nulla alia, nisi na- 
turae norma, dividere possumus: hae autem in opinione existimare, 
non in natura posita, dementis est”. Staraniem więc naszym było, 
w tych obywatelskiego prawa zasadach nie spuszczać z oka świętych 
praw przyrodzenia. Słuszność naturalna i umowy towarzystwa ludzkie- 71
		

/Magazyn_189_03_0090_0001.djvu

			go, wyraźne lułt niewyraźne, lecz zawsze pewne i nigdy nieodmienne, 
gruntem są wszelkiego prawodawctwa. Na tym gruncie zasadza się do¬ 
bra wiara w czynieniu, rzetelność w dotrzymaniu, zabezpieczenie od 
gwałtu, nabycie własności, używanie majątku, podległość woli ogólnej 
w wyrokach urzędowych, władza przymusu do posłuszeństwa prawu 
przez ukaranie przestępstwa. Drugim prawidłem praw cywilnych jest konstytucja rządowa kraju, 
dla którego się prawa piszą. Zabezpieczywszy prawa, które każdemu 
człowiekowi przyrodzenie i pierwotny kontrakt społeczności nadaje, 
powinien piszący zważać te prawa, jakie każdej klasie obywatelów 
z konstytucji rządowej służą. Założyła ich zasady ustawa polityczna 
Rzplitej naszej. Do piszącego należy wniść dobrze w jej ducha, aby 
mógł w stosunkach i wyszczególnieniach każdemu mieszkańcowi słu¬ 
żące prawa dokładnie opisać. Do niczego więcej nie przywiązują się ludzie, jak do swojej staro¬ 
żytności. Ustawy, chociaż nie najdoskonalsze, tym samym że są dawne, 
szanownymi się stają. Cóż dopiero te, które się gruntują na prawidłach 
słuszności? Najniewdzięczniejszy byłby ten ku pamięci przodków, 
kto by utrzymywał, iż nie masz nic w dawnych ustawach, co by do dzi¬ 
siejszego wieku przystosowanym być mogło. I owszem jest bardzo wiele 
praw zbawiennych, lecz przez ciągle trwający nierząd zaniedbanych 
lub przyćmionych. Abyśmy więc winny hołd pamięci ojców oddali, za 
obowiązek przepisujemy sobie w robocie naszej udawać się do statutów, 
konstytucji i praw dawnych oraz poznawać w nich ducha prawodaw¬ 
ctwa krajowego. Które prawa zgodne są z sprawiedliwością, z ustawą 
rządową, ze stanem politycznym Rzplitej, których praw doświadczenie 
dobre skutki okazało, te wszystkie świątobliwie do zbioru naszego wcią¬ 
gniemy. Gdzie zaś na dawnych prawach schodzi, gdzie ustaw, słuszno¬ 
ści i prawom natury dogodniejszych, oświecenie i ludzkość wyciąga, 
gdzie prawa trefunkowo stawione jedne drugim sprzeciwiają się, tam 
dopełnienia ich w słuszności przyrodzonej, w rozsądku i w dobrych 
wzorach innych krajów szukać chcemy. Oto są źrzódła, z których ustawy cywilne dla Narodu naszego czer¬ 
pane być powinny. Kto się więc podejmie pisać księgę praw podług 
zdania Deputacji, trzymać się ma w robocie swojej następujących 
warunków: 1. Aby zbiór praw, ile możności nie utracał na sobie cechy staro¬ 
żytności, którą mają dawne prawa; osobliwie, aby mógł być wszędzie 
zachowany styl Statutu Litewskiego, aby w niedostatku prawa w Statu- 72
		

/Magazyn_189_03_0091_0001.djvu

			cie Litewskim i Łaskiego, piszący udawał się do zbioru praw polskich, 
aby w niedostatku tych udawał się do sprawiedliwości naturalnej. Ale 
czy będzie pracował około zbioru praw dawnych, czyli niedostatek 
onych jaką nową ustawą napełnić zechce, zawsze na oku mieć ma spra¬ 
wiedliwość przyrodzoną, związki społeczności i ustawę rządową. 2. Żąda po piszącym Deputacja, aby mając prospekt przed oczyma 
całego dzieła na trzy księgi podzielonego, trzymał się ściśle porządku 
materii, jaki w tym prospekcie znajduje. Przyłączony podział rozdzia¬ 
łów, artykułów, paragrafów i numerów koniecznie jest potrzebny do wy¬ 
godnego użycia prawa. Lecz w tym piszący nie ma być niewolniczym 
przywiązany sposobem do prospektu i owszem, jak lepiej wypadać 
będzie, wolno mu go odmienić i ułożyć. Porządek tylko materii tak, 
jak jest w rozdziałach podany, chce Deputacja, aby był ściśle zacho¬ 
wany. 3. Obszerniejsze nad każdym rozdziałem Deputacji uwagi dadzą 
poznać pracującemu około tego zbioru jej ducha, do którego stosować 
się winien. Chce przez to Deputacja dokładnie uczynić wyobrażenie 
potrzeby praw, z których całkowity kodeks układać się będzie. Chce, 
aby piszący sam pierwej był przekonany o potrzebie tego, co ma czy¬ 
nić, lub jeżeli postrzeżenia jego inaczej go poprowadzą, aby równą dał 
z nich Deputacji sprawę dla tym dokładniejszego przekonania się 
o prawdzie, której tak piszący zbiór praw jako i Deputacja nieostęp- 
nie trzymać się jest obowiązana. Takowe udzielenie postrzeżonej3) 
prawdyb) w dziele tak ważnym nieuchronnie jest0) potrzebne nie 
tylko dla Deputacji i piszącego, leczd) całej powszechności, o której 
interes i rzetelne dobro w całyme) tym dziele starać się potrzeba. 4. Kto się podejmie pisać prawo1), ma na boku każdego prawa 
położyć: skąd je wziął, dlaczego je poprawił, lub w stylu, lub w duchu. 
Jeżeli nie znajdzie prawa w zbiorze praw krajowych, powinien ostrzec, 
że go ułożył w stosunku do prawa natury i ustawy rządowej. Kiedy 
będzie zbierał prawa z Yoluminów, ma wszelkie łacińskie i obce wy¬ 
razy na polski język przetłumaczyć, obszerne prawo skrócić, wstępy 
niepotrzebne wyrzucić, a ile można trzymać się stylu statutowego. a) Poprawka Kołłątaja: postrzeżonych, 
h) Poprawka Kołłątaja: prawd. c) Poprawka Kołłątaja: są. d) Kołłątaj dopisał: dla. e) Kołłątaj przekreślił. t) Poprawka Kołłątaja: tę księgę. 73
		

/Magazyn_189_03_0092_0001.djvu

			5. Czas przesyłania dzieł ukończony zaznacza się w roku NN. mie¬ 
siąc NN. Aby zaś imiona nie były znane przed egzaminem dzieła, pi¬ 
szący położy na księdze napis czyli epigraf podług upodobania swego, 
umieści go także na liście osobnym, w którym imię jego podpisane bę¬ 
dzie. Po roztrząśnieniu dzieła, Deputacja list otworzy, jeżeli przysądzi 
autorowi nadgrodę od Rzpłitej wyznaczoną. Gdy za błogosławieństwem Opatrzności, która już tylu dowodami ła¬ 
skawą swoję nad Polskim Narodem opiekę okazała, życzenie Króla, Sej¬ 
mu i całego Narodu w utworzeniu i ułożeniu zupełnej praw cywilnych 
i kryminalnych księgi pomyślny skutek odbierze, ustaną światłych 
i cnotliwych ludzi narzekania, że albo w wielu przypadkach dobrych 
nam praw braknie, albo że i dobre nawet żadnej nie mają trwałości. 
Ta księga będzie statecznym prawidłem postępowania obywatelów; 
ona jaśnie i dokładnie każdego prawa zapewni; ona sposób nabycia, 
używania i odstąpienia drugim własności doskonale określi; ona naj¬ 
oczywistsze i żadnej wątpliwości, żadnemu tłumaczeniu nie podpada¬ 
jące reguły wskaże jak czynić należy w towarzyskim i obywatelskim 
życiu, aby być pewnym skutku woli swojej, aby przez złe lub mylne 
postępowanie nie zawieść siebie i drugich, a przez to jakiego w pra¬ 
wach swoich uszczerbku nie cierpieć; słowem, ona będzie pochodnią, 
oświecającą umysły, świątynią prawdy, wyrocznią sprawiedliwości. 
Aby, ile siły ludzkie dozwolić mogą, zbliżyło się dzieło to do swojej do¬ 
skonałości, jakiej w nim gorliwość obywatelów ustawa dzisiejszego rzą¬ 
du wyciąga, najpierwsze do tego Deputacja w układaniu prospektu 
obróciła starania, przeświadczona, iż nic tak trwałości prawa nie za¬ 
pewnia, jak te wielkie zasady, które się na prawie natury, na słuszności, 
na rzetelnych narodu pożytkach wspierają. W tym duchu oddaje pu¬ 
bliczności ułożony prospekt księgi praw, mającej nosić tytuł Codicis 
Stanisława Augusta. Wy, których oświecenie poprowadziło do poznania 
praw narodowi ludzkiemu użytecznych, których miłość Ludu i Ojczyz¬ 
ny zagrzewa do użycia zdolności Waszej, ściągnijcie ręce do wystawie¬ 
nia i dokonania budowy tej świątyni prawa. Wzywa Was miła Ojczyz¬ 
na, której synów całość i szczęście od dobrych praw zawisło. Wdzięcz¬ 
ność najpóźniejszych pokoleń uwieńczy prace Wasze, bo nie masz do¬ 
brodziejstwa, którego by skutki trwalsze były, jak nadanie ludziom 
praw zbawiennych i pożytecznych3). a) Dopisek Ferdynanda Kojsiewicza: redakcja Franciszka Dmochowskiego. 74
		

/Magazyn_189_03_0093_0001.djvu

			XXIII. GRZEGORZ PIRAMOWICZ I FRANCISZEK-KSAWERY 
DMOCHOWSKI: MYŚLI DO PROSPEKTU KODEKSU. Rp. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 184, str. 1-19, — 
koncept Franciszka Ksawerego Dmochowskiego; str. 1-16 — oryginał, natomiast dal¬ 
sze — str. 17-19 — pisane ręką Ferdynanda Kojsiewicza. Uw. Zob. uwagi Hugona Kołłątaja — nr. XXII, str. 66-67. Prospekt podług którego ma być zebrany i napisany 
Kodeks Stanisława Augusta. 1. Zbiór praw cywilnych wyrażać powinien, co jest każdego wła¬ 
snością lub należytością przyrodzoną albo nabytą, oraz dla bezpieczeń¬ 
stwa każdego własności przepisywać potrzebny porządek, jako to 
w ugodach rozlicznego gatunku i we wszystkich takowych sprawach 
obywatelskich, od których zawisła pewna wiadomość: co jest czyją 
własnością, co się komu i od kogo należy. 2. Zbiór praw cywilnych powinien wymieniać i zakazywać pod ka¬ 
rą wszystkie uczynki, obrażające własność lub należytość albo porzą¬ 
dek ku ich bezpieczeństwu potrzebny. Takowe prawa zowią się leges 
poenales. Uczynki tym prawom przeciwne są dwojakiego gatunku: 
jedne zowią się zbrodnią, występkiem, crimen, delictum; drugie — 
uczynkiem prawu przeciwnym, przestępstwem prawa, przewinieniem, 
winą, culpa, factum. 3. Zbiór praw cywilnych dla zupełnego zabezpieczenia wszelkiej 
własności i należytości opisuje sposób, którym obywatel ma dochodzić 
swojej własności lub należytości i poszukiwać kary na tym, który wła¬ 
sność jego lub należytość gwałci. Zbiór takowych praw zowie się pro¬ 
cesem sądowym- Ten w troistym co do swych skutków uważa się wzglę¬ 
dzie: naprzód, stosując go do wyśledzenia i poznania, co jest czyją 
własnością lub co się komu należy; po wtóre, czy jest i od kogo naru¬ 
szona czyja własność, należytość lub porządek ku ich bezpieczeństwu 
przepisany, to jest: czyli popełniony uczynek stał się przeciw prawu 
i od kogo. Jako w zbiorze praw powinny być widoczne cechy, różniące 
zbrodnią od prostej winy, tak w procesie sądowym szczególniejszy po¬ 
winien być sposób postępowania, gdy idzie o poznanie i ukaranie zbro¬ 
dni. Przeto w tym trzecim względzie proces kryminalny zupełnie od 
cywilnego oddzielny uważać należy. 4. Władza sądowa jest jedna z trzech władz publicznych rząd po¬ 
lityczny składających; zatem wszystko, co się tycze władzy sądowej 75
		

/Magazyn_189_03_0094_0001.djvu

			i i władzy wykonywaj ącej wyroki sądowe, wszystko, co się ściąga do 
urzędów sądowych, ich składu, stopni, organizacji, funkcyj, obowiąz¬ 
ków etc-, jest objektem praw politycznych. Zupełny więc zbiór praw 
sądowych jest częścią zbioru praw politycznych. Lecz ponieważ władza 
sądowa jest, jako być powinna, w sprawowaniu oddzielna zupełnie od 
innych władz rządowych i wszystkie jej czynności ściągają się do tego, 
co zbiór praw cywilnych opisuje, zatem, pominąwszy stosunki przez 
się polityczne, we wszystkich stosunkach cywilnych zupełny opis urzę¬ 
dów sądowych w zbiorze praw cywilnych umieszczony być powinien. 5. Z tych uwag taki ogólny zdaje się wynikać podział Codicis Sta¬ 
nisława Augusta: o własności i należytości będzie księga I-sza; o prze¬ 
stępstwach i karach — księga Il-ga; o sądzie, o sędziach i o sposobie 
postępowania cywilnym i kryminalnym — księga III-cia. 6. Co do I-szej księgi. Ta zawierać w sobie ma: 1. prawa własności 
i należytości osobistej, zasadzone na przyrodzonym prawie człowieka 
i na wielorakim stanie umów społecznego życia; 2. prawa o własności 
ruchomej i wynikających z niej należytościach, czyli ta własność jest 
szczególną czy pospolitą; 3. prawa o własności gruntowej i wynikają¬ 
cych z niej należytościach, czyli ta własność jest szczególna lub pospo¬ 
lita, ziemiańska lub miejska. Z tych trzech gatunków należytości zawarowanych prawami wypa¬ 
dają dalsze opisy, tyczące się bezpieczeństwa wszelkiej własności i na¬ 
leżytości tudzież porządku w sprawach ludzkich, jako to: w wielorakich 
ugodach i wszelkich innych sprawach, od których zawisło uznanie co 
jest czyją własnością lub co się komu od kogo należy. Za czym w tej księdze znajdować się powinny prawa nie tylko te, 
które zabezpieczają własność osobistą ogólnie, lecz które strzegą tej 
samej własności człowieka w wielorakim stanie jego życia i potrzeb. Cecha tej księgi jest: wyraźne i dokładne opisanie co jest lub co 
i jakim sposobem staje się albo być przestaje czyją własnością bądź 
należytością; co w używaniu rzeczy jest wolne lub zabronione; jaki 
w tym używaniu ma być zachowany porządek dla samego bezpieczeń¬ 
stwa i pewnej wiadomości co się komu i od kogo należy. Cel tej księgi jest: prawidło działania równej sprawiedliwości dla 
wszystkich obywatelów, prawidło dawania wyroków sądowych w spra¬ 
wach o własność lub należytość. 7. Co do księgi Il-giej o przestępstwach, zbrodniach i karach. 
W tej opisane i wyraźną karą zabronione być mają wszystkie prze¬ 
stępstwa lub zbrodnie, a to: 1. przeciwko własności osobistej, prze¬ 
ciwko osobistym należytościom tak przyrodzonym jako i z różnego 76
		

/Magazyn_189_03_0095_0001.djvu

			stanu człowieka wynikającym, 2. przeciwko własności ruchomej lub 
stosownym do niej należytościom, 3. przeciwko porządkowi prawem 
przepisanemu dla bezpieczeństwa wszelkiej własności i należytości. Cecha tej księgi jest: zebranie wszystkiego, co obraża jakąkolwiek 
własność i należytość directe vel indirecte, tudzież opisanie kary na 
wszelkie przestępstwa. Cel tej księgi jest: 1. aby wszelki człowiek lękał się naruszać w ja¬ 
kimkolwiek sposobie własności i należytości cudzej, 2. aby sąd w uka¬ 
raniu przestępstw lub zbrodni miał gotowe prawidło i arbitralnie prze¬ 
stępnych nie karał. 8. Co do księgi III-ciej. W tej powinno być zupełne opisanie ustaw 
sądowych, jako to: wieloraki w państwach Rzplitej ma być sąd, z kogo 
składać się powinien, o władzy sądów i sędziów i ich obowiązkach, 
o sprawach każdemu sądowi właściwych, o sposobie postępowania dla 
sądu i stron, czyli o procesie cywilnym i kryminalnym, o sposobie eg¬ 
zekucji wyroków sądowych, etc. Cecha tej księgi jest: dokładne opisanie tego wszystkiego, cokolwiek 
się tycze władzy sądowej we wszystkich procesu stopniach aż do wy¬ 
konania sądowego wyroku. Cel tej księgi jest: prędkie, łatwe i niekosztowne pozyskanie tego, 
co się komu należy, pewne i prędkie ukaranie winy lub zbrodni bez 
obrażenia czyjejkolwiek niewinności- 9. Ten podział Codicis na trzy księgi Deputacja żąda mieć nieod¬ 
mienny. Lubo zaś każdej księgi szczególny przyłącza rozkład, nie chce 
jednak, aby piszący niewolniczym sposobem był muszony trzymać się 
podanego każdej księgi rozkładu. Chce wszelako Deputacja, aby ten, 
komu szczęśliwiej uda się zebrać porządek rozdziałów, dał przyczyny, 
dla których takie a nie insze syetema obrał. Celem tej pracy jest wygoda i bezpieczeństwo powszechne. Zna De¬ 
putacja, jak należy nie ścieśniać wolności piszącego, jak swym wła¬ 
snym spostrzeżeniom ufać zupełnie nie można, jak na koniec z światła 
wszystkich spółobywatelów korzystać jej należy. Księga I. O własności i należytości- Najpierwszym celem praw jest ubezpieczenie własności i należyto- 
Ici każdego w społeczeństwie rządnym będącego. I gdyby ludzie nie 
ośmielili się złączyć w społeczność polityczną czyli rządną, gdyby ta 
nie zapewniała ich własności i należytości, nigdy by bezpiecznie używać 77
		

/Magazyn_189_03_0096_0001.djvu

			nie mogli praw przyrodzonych sobie służących. Niezliczone pożytki, któ¬ 
re daje kontrakt społeczny każdemu człowiekowi, do tego jedynie zmie¬ 
rzają celu, aby własność jego była nienaruszona, aby należytość wszę¬ 
dzie i zawsze była mu zachowana. Dlaczego w prawie cywilnym na 
jednym względzie być powinna własność i należytość człowieka. Jak prędko człowiek najduje się w społeczeństwie rządnym, do 
praw, które mu sprawiedliwość przyrodzona zapewnia, przybywają 
niezliczone warunki z konstytucji rządowej, której się poddał, i z wie¬ 
lorakich opisów, które z dwóch początkowych wypływają źródeł, to 
jest sprawiedliwości i konstytucji rządowej. Tak widzimy, iż osoba każdego człowieka ma swoją własność i na¬ 
leżytość osobistą, ubezpieczoną na sprawiedliwości przyrodzonej. Lecz 
nadto jeszcze każda z osobna społeczność ma swój kontrakt czyli 
układ rządu politycznego, do którego swą osobę i należytości sobie 
służące stosować musi. Takowe stosunki nie są bynajmniej dziełem przemocy, ale owszem 
najwidoczniejszym zbliżeniem się do przyrodzonego porządku- Bo je¬ 
żeli natura dla niezliczonych potrzeb naszych chciała nas mieć w rzą¬ 
dzie społecznym, abyśmy nawzajem dobroczynnej użyczali sobie pomo¬ 
cy, nie przeto jednak porównała nas w siłach, nie przeto równe dała nam 
czucie. Nierówność czucia i sił, będąc przymiotem każdego przyrodzo¬ 
nym, pokazuje oczywiście, że człowiek jest tylko równym w prawie 
użycia rzeczy, lecz nie jest równym co do potrzeb i siły w zażyciu 
onych. Temu większy wzrost, owemu mniejszy, jednemu większą siłę 
ciała, drugiemu większą siłę rozumu udzieliła Opatrzność. Ten dotkli¬ 
wsze mając czucie, więcej troskliwym być musi o zadosyć uczynienie 
swym potrzebom: ów, przestając na małym, nie tyle przykłada pracy 
i starania; inny, czułym udarowany sercem, wylał się cały na posługę 
bliźnich, dzieła dobroczynności są u niego święte i konieczne; tamten, 
dla siebie samego pracując, siebie tylko i swoje potrzeby za jedyny 
punkt starań uważa; zgoła jako w samym przyrodzeniu widzimy nie¬ 
równości sił i czucia między ludźmi, tak i w konstytucji rządowej po¬ 
winniśmy stosować własność i należytość osoby każdego człowieka do 
pewnych stopniów, które by sprawiedliwości przyrodzonej w niczym 
nie obrażały, a porządek społeczny jak najściślej zachowywały. Bę¬ 
dzie zachowana wolność i równość ludzka, gdy każdy człowiek wedle 
sprawiedliwości naturalnej zachowanym zostanie przy własności i na- 
leżytościach swoich. Lecz jako wolność nie na tym zależy, aby każdy 
czynił co mu się podoba, ani równość, aby nikt nikomu subordyno- 
wanym nie był, bo takiej wolności i równości samo przyrodzenie lu¬ 
dziom nie nadało, kładąc za granice wolności i równości człowieka 78
		

/Magazyn_189_03_0097_0001.djvu

			siły jego własne i prawo drugiego, tak należało zawsze do kontraktu 
społecznego czyli do konstytucji rządowej przepisać pewne stopnie, 
przez które osoba człowieka w swych prawach przyrodzonych nie jest 
pokrzywdzona, a w społeczności rządnej najduje przyzwoitą podległość 
prawom i zwierzchności podług swych własnych potrzeb i zdatności. Rozdział I- Za czym księgi pierwszej rozdział I zawierać w sobie będzie prawa 0 własności i należytościach osób wedle sprawiedliwości przyrodzonej 1 konstytucji rządowej. A ponieważ osoba każdego człowieka pod dwo¬ 
istym zostaje bezpieczeństwem, to jest pod prawami przyrodzonymi 
i konstytucji, przeto piszący prawo cywilne powinien się dobrze za¬ 
stanowić nad naturą człowieka, aby z niej mógł wyczerpnąć zgodne 
z sprawiedliwością ustawy, ubezpieczające własność osoby każdego 
i jego należytość od innych, jego powinność względem innych. Żadne 
albowiem towarzystwo ludzkie nie odmienia w niczym prawa przy¬ 
rodzonego. Cokolwiek podług tego prawa należy człowiekowi i co on 
bliźnim swoim winien, to wszystko prawo pisane świętobliwie zawa- 
rować powinno; owszem, gdyby to w prawie pisanym opuszczone zo¬ 
stało, wszelkie umowy ludzkie, wszelkie kontrakty, wszelkie należyto- 
ści i powinności, nie miałyby swego pierwiastkowego gruntu, byłyby 
arbitralne, a zatem niepewne, nietrwałe. Jako zaś każdy naród czyli każda społeczność musi mieć swój kon¬ 
trakt towarzyski, tak i Naród Polski ma swoją konstytucję rządową, 
podług której, nie naruszając w niczym praw przyrodzonych człowie¬ 
ka, wszyscy obywatele dzielą się na trzy klasy, to jest: na szlachtę, mie¬ 
szczan i włościan. Za czym piszący prawo o własności osobistej opisać 
powinien należytości i powinności obywatelów wedle konstytucji rzą¬ 
dowej. Z tego wypada, że rozdział ten podzielonym być może na pięć arty¬ 
kułów : Artykuł 1. O własności osobistej wedle sprawiedliwości naturalnej. § 1. O ubezpieczeniu własności i wolności osobistej. § 2. O przyrodzonych należytościach i powinnościach człowieka 
względem niego i względem drugich. Artykuł 2. O szlachcie. § 1. Kto jest szlachcicem? § 2- Jakim sposobem szlachectwo nabywać się może? § 3. Jakim sposobem utrącą się szlachectwo? 79
		

/Magazyn_189_03_0098_0001.djvu

			§ 4. Jak należy dowodzić szlachectwa? § 5. Powinności i należytości szlachty osiadłej. § 6. Powinności i należytości szlachty nieosiadłej. Artykuł 3. O mieszczanach. § 1. Kto jest mieszczaninem? § 2. Jakim sposobem mieszczaninem zostać można? § 3. Jaki jest podział mieszczan? § 4. Należytości i powinności mieszczan osiadłych. § 5. Należytości i powinności mieszczan nieosiadłych. Artykuł 4. O włościanach. § 1. O umowach włościan z właścicielami gruntu zawartych. § 2. Obowiązki względem włościan za umowami doczesnymi. § 3. Obowiązki włościan za umowami wieczystymi- 
§ 4. Wolne użycie i rozrządzenie własnego majątku przez włościan. 
§ 5. Wolne edukowanie dzieci włościańskich. § 6. Wolne obranie postanowienia między włościanami. § 7. Zapewnienie opieki rządowej dla włościan podług konstytucji. 
§ 8. Oznaczenie sądu dla włościan: § 9. 1-mo — miejscowej zwierzchności między włościaninem a wło¬ 
ścianinem. § 10. 2-do — zwierzchności rządowej między włościaninem a panem. Artykuł 5. O przychodniach i powracających do kraju ludziach. § 1. Zaręczenie zupełnej wolności dla przychodniów i powraca¬ 
jących. § 2. To dobrodziejstwo nie ma służyć dla zbrodniów i dłużników, 
gdyby z państw Rzplitej zbiegli, a nazad powrócić chcieli. § 3. Zapewnienie rządowej opieki dla cudzoziemców przebywają¬ 
cych w państwach Rzplitej i przyjeżdżających. Rozdział II- Zadosyćuczyniwszy prawom wszystkich w państwach Rzplitej znaj¬ 
dujących się, ile tego wymaga po piszącym sprawiedliwość przyrodzo¬ 
na i konstytucja rządowa, trzeba zwrócić uwagę na wielorakie stany 
ludzi, którzy podejmując się szczególnej dla społeczeństwa usługi lub 
wchodząc w szczególne związki, na których się potrzeby społecznego 
życia zasadzają, oczekują szczególnych prawideł od piszącego księgę 
praw cywilnych. 80
		

/Magazyn_189_03_0099_0001.djvu

			W tym widoku uważyć on naprzód powinien, że społeczeństwo rząd¬ 
ne wymaga troistego stanu łudzi dla swych nieuchronnych potrzeh. Naród rządny i oświecony zna najlepiej, jaki mu należy związek 
z religią, jak nieuchronnie potrzebuje edukacji jednostajnej, bo przez 
tę jedynie odejmuje się niezgodność myślenia narodom wolnym naj¬ 
szkodliwszą, jak nareszcie potrzebuje pewnej części ludzi, która by 
się poświęciła na obronę spolcojności powszechnej. Z tych troistych potrzeb wypada troisty stan ludzi: duchownych, 
nauczycielów i żołnierzy. Te stany w społeczności usłużne, a sprawie¬ 
dliwiej mówiąc — stany dobroczynne, mają dla siebie przepisy, osobne 
przywileje, osobne nadgrody i koszta na swe utrzymanie. W każdym 
albowiem wieku i narodzie rządnym znano aż nadto wielką potrzebę 
tych stanów, wielką ofiarę tych ludzi, którzy się na ich przyjęcie po¬ 
święcają, wielkie pożytki, które z ich ustanowienia i pracy spływają 
na całą społeczność. Prawa cywilne służą tylko za regułę postępków między obywatela¬ 
mi, prawa polityczne służą za regułę postępków między rządem a oby¬ 
watelami. Lecz te prawa, prowadząc za rękę człowieka we wszystkich 
zdarzeniach obywatelskiego życia, byłyby nadto uprzykrzone, gdyby 
go na krok nie odstępując, nie stawały u progu domu jego i nie zosta¬ 
wiły mu zupełnej wolności w domu własnym, wśrzód licznej familii, 
gdzie człowiek używa z pociechą owoców pracy i starań swoich. Cóż 
wtenczas zastąpi miejsce praw cywilnych i politycznych? Co go będzie 
strzec bez naruszenia swobodnej wolności? Jest na to religia, która pil¬ 
nuje sumnienia każdego człowieka, wstrzymuje go od złych postęp¬ 
ków, osładza troski życia jego, a wtenczas nawet gdy go wszystkie do¬ 
czesne odstępują pociechy, utrzymuje w nim stateczne przy cnocie mę¬ 
stwo nadzieją przyszłej szczęśliwości. Za czym gdy religia tak wielkie dobrodziejstwa z sobą przynosi, gdy 
stan duchowny dla tych pożytków ma osobne swoje prawa, przywileje 
i nadgrody, piszący codicem nie będzie się bynajmniej mieszał do 
szczególnych opisów tego stanu, ale tylko wyjaśni to wszystko, co pra¬ 
wo objąć powinno względem osób stan ten przyjmujących i względem 
nieuchronnej nad nimi opieki, którą rząd winien każdemu w szczegól¬ 
ności obywatelowi, a tym bardziej obywatelowi tak pożyteczną spra¬ 
wującemu profesją. Z ustaw kościelnych wypada, iż każdy do tego stanu udający się aż 
do śmierci w nim zostawać powinien. Za czym piszący prawo cywilne 
ma umieścić jasne w tej mierze warunki, aby, gdy ktokolwiek wedle 
prawa duchownego uda się do tego stanu, pewnie wiedzieć można było, 6* 81
		

/Magazyn_189_03_0100_0001.djvu

			iż w obiorze onego nie był powodowany lekkomyślnością lub mewia- 
domością ani naglony przymusem- Pierwszym więc celem piszącego prawa cywilne będzie zebrać wszyst¬ 
kie warunki względem osób przystępujących do stanu duchownego. A że społeczność poświęconego stanowi duchownemu człowieka by¬ 
najmniej nie utrącą, owszem szczególniejszą onemu winna jest opiekę, 
przeto piszący prawa cywilne powinien z jak największą delikatno¬ 
ścią opisać prawa opieki rządowej tak nad całym stanem duchownym, 
jako i nad każdą duchowną osobą w tym wszystkim, co się ściąga do 
bezpieczeństwa osobistego. Nadto, gdy stan duchowny ma posługi swe¬ 
mu powołaniu właściwe, ma osohny fundusz w dobrach stałych i ru¬ 
chomych, gdy osoby duchowne mają szczególną swoją własność rucho¬ 
mą i nieruchomą, dziedziczną i dożywotnią, obowiązkiem jest piszą¬ 
cego, ażeby w tej mierze zebrał wszystkie dawne prawa, one porządnie 
ułożył i sprostował, ile się te ściągają tak do bezpieczeństwa osobiste¬ 
go jako i wszelkiej własności. Stan duchowny i osoby w nim będące mają wielorakie związki 
z osobami świeckimi: najrzód z przyczyny własności o fundusze, po 
wtóre z przyczyny dojścia do funduszów, de iure patronatus, po trze¬ 
cie z przyczyny dziedzicznych majątków i wolności nabywania onych. 
Skąd wypada, że piszący prawo cywilne powinien się w tej mierze 
trzymać wiernie opisu praw dawnych i te w nowym zbiorze umieścić. Deputacja ostrzega najuroczyściej, iż w tym rodzaju praw żadnego 
wznowienia nie życzy sobie. Wszelkie reformy stanu duchownego, 
wszelkie nowości, które wzruszają spokojność narodów, osłabiają su- 
mnienie i wprowadzają rząd w niebezpieczne o własności maksymy, 
nie będą miały żadnego miejsca w zbiorze praw cywilnych, a choćby 
je ktokolwiek Deputacji podał, nie mogą być przyjęte, jako nie mające 
związku z prawami cywilnymi, ale raczej do ustaw prawa politycznego 
należące. Z tego wypada drugi rozdział księgi I-ej — o osobach duchow¬ 
nych, który może być w następującym ułożony podzielę: Artykuł 1. O duchowieństwie świeckim. § 1. Zapewnienie wolności dla każdego udania się do stanu du¬ 
chownego obudwóch obrządków. § 2- W którym czasie i pod jakimi kondycjami na kapłaństwo oso¬ 
ba duchowna wyświęconą być może? § 3. De iure patronatus. § 4. O prawach duchownych świeckich do sukcesji i nabywania 
majątków dziedzicznych- 82
		

/Magazyn_189_03_0101_0001.djvu

			§ [5.]a) Kondycje dla osób duchownych do nabycia szlachectwa. § [6.p) O potomstwie duchownych greckiego obrządku. § [7.]c) Osobie stanu duchownego te same prerogatywy służą, jakie 
jej służyły w stanie, z którego przeszła. Artykuł 2. O przyjmowaniu osób do zakonu. § 1. Zapewnienie wolności dla każdego udającego się do zakonu 
obojga obrządków. § 2. Oznaczenie wieku, w którym osoby obojej płci do zakonu 
przyjmowane być mogą. § 3- Rygor prawa na zgromadzenia zakonne, które by nie wedle 
ustaw krajowych osoby do zakonu przyjmowały. § 4. Oznaczenie wieku, w którym osoby obojej płci profesją za¬ 
konną czynić mogą. § 5- Rygor prawa na zakony, które nie wedle przepisu ustaw kra¬ 
jowych osoby obojej płci do profesji przypuszczają. § 6. Kwestia, którą piszący rozwiązać powinien: czyli dobrze jest, 
aby zakonnik łub zakonnica wnosili jaką część majątku swe¬ 
go do zakonu na spólne lub szczególne swe potrzeby? § 7. Czyli zakonnik lub zakonnica, wstępując do klasztoru, mogą 
zaraz czynić abrenuncjacją od swego majątku lub czy to czy¬ 
nić mają aż przy samej profesji? § 8. Czyli dochód od takowego majątku ma być oddawany zako¬ 
nowi lub zakonnikowi przed profesją jego lub czyli ma zosta¬ 
wać pod administracją aż do uczynienia profesji? § 9. Gdy zakonnik uczyni profesją, czyli uczynił abrenuncjacją od 
fortuny łub nie, komu się ta fortuna lub dochód zatrzymany 
dostawać ma? Artykuł 3. O opiece rządu nad duchownymi. § ł. Prawa duchowne przez władzę najwyższą krajową utwierdzone. § 2. Jurysdykcja duchowna co do obowiązków powołania du¬ 
chownego- § 3. Jaka przystoi opieka władzy krajowej nad osobami stanu 
duchownego? § 4. Jakie forum i w jakich sprawach należy się z duchownymi po¬ 
dług praw dawnych. a) Opuszczone b) Mylnie: 5. 
e) Mylnie: 6. 83
		

/Magazyn_189_03_0102_0001.djvu

			Artykuł 4. O obowiązkach duchownych względem władzy krajowej. § 1. Duchowni są podlegli władzy krajowej w tym wszystkim, 
w czym ich ta władza władzy duchownej przez swe przywi¬ 
leje nie poddała. § 2. Duchowni obowiązani są opłacać ciężary nałożone na swe fun¬ 
dusze. § 3. Duchowni obowiązani są ze swych dziedzicznych majątków ta¬ 
kież same ciężary i obowiązki pełnić, jakie są włożone na 
dziedziców świeckich. § 4. W przestępstwach i zbrodniach, oprócz kar duchownych, 
tym samym karom ulegać powinni co i świeccy. § 5. Duchowni nie mogą nabywać funduszów w dobrach stałych 
bez wiadomości i zezwolenia władzy najwyższej krajowej. § 6. Duchowni nie mogą alienować dóbr funduszowych bez wia¬ 
domości i zezwolenia władzy najwyższej krajowej. § 7. O kadukach na fundusze duchownych przeciw prawu nabyte. § 8. O prowizji od sum funduszowych duchownych. § 9. O dziesięcinie. § 10. O kompozycie z dziesięcin na mcszne. § 11. O kompozycie dziesięcin na pieniądze. Rozdział III. Co się mówiło o osobach duchownych, to mówić wypada o innych 
stanach usłużnych czyli dobroczynnych. Takim jest naród, jakim go czyni edukacja. Dwie ostateczności są 
zawsze niebezpieczne dla narodów wolnych: anarchia i despotyzm, któ¬ 
rym przez żaden inny sposób trwale zapobiec nie można, tylko przez 
jednostajną a publiczną edukacją. Naród niejednostajnie oświecony 
przyjmuje fałszywe prawidła do rządu, nie zna miary w zażyciu wol¬ 
ności, mięsza porządek między władzami, osłabia władzę egzekucyjną, 
nie umie naleźć śrzodka między tym, co do władzy prawodawczej i wy¬ 
konawczej należy. Skąd idzie, że gdy prawodawctwo wdaje się do egze¬ 
kucji lub prawodawcza i egzekucyjna władza do sądownictwa, upada 
równowaga w rządzie, nastaje przemoc jednych, a ucisk drugich obywa¬ 
teli, za tym idzie niezgoda, rząd słahieje, wewnątrz i zewnątrz dzieją 
się niezliczone zgorszenia i gwałtowności, wkradają się zagraniczne in¬ 
trygi, miłość dobra pospolitego stygnie, wzmaga się egoizm, charakter 
narodowy niszczeje, obywatele tracą smak do swej ojczyzny, wyciągają 
ręce do obcych mocarstw. A w takim stanie rzeczy, podług okoliczności 
i położenia narodu, albo śmiały uzurpator powstawszy wśrzod takowego 
narodu uczyni go swoją własnością, albo mocniejsi sąsiedzi rozszarpią go 84
		

/Magazyn_189_03_0103_0001.djvu

			na części i zatracą nawet imię jego. Jeżeli zaś naród nie będzie oświeco¬ 
nym, nie będzie znał praw swoich, a zatem gnuśnieć musi w jarzmie 
despotyzmu i nigdy się nie podniesie do tej godności i swobód, jakie 
tylko lud oświecony pod błogosławieństwem Nieba używać może. Narody wolne powinny dobrze wiedzieć o tym, że jako wszelkie 
oświecenie jest przeciwne despotycznemu rządowi, tak gdy toż oświece¬ 
nie nie będzie jednostajnie powszechne, wolność przemienić się mu¬ 
si na anarchią. Ktokolwiek przeto opiera się oświeceniu narodu, ten 
jest nieprzyjacielem swobód jego. Kto zaś opiera się edukacji jedno¬ 
stajnej i powszechnej, ten jest przyjacielem anarchii. Dzięki Najwyższej Opatrzności! Naród Polski od kilku wieków miał 
dostarczające oświecenia źrzódła przez ufundowanie szkół głównych 
czyli uniyersitatum i przez wprowadzenie tylu zgromadzeń około edu¬ 
kacji pracujących. Lecz że ta edukacja nie była jednostajną, doznali¬ 
śmy aż nadto skutków okropnych w niebezpiecznych maksymach do 
rządu naszego przyjętych. Od lat kilkunastu natrafił przecież rząd polski na tę ważną praw¬ 
dę. Ustanowił zwierzchność nad edukacją, która by w jeden sposób świa¬ 
tło prawdy rozrzuciła po kraju. Należy się więc gorliwie trzymać tego 
wielkiego prawidła, bo bez niego nigdy nie potrafimy dochować sta¬ 
łego a wolnego rządu. Za czym jako edukacja publiczna stała się. dzisiaj częścią rządu pol¬ 
skiego, tak wszystkie przepisy i ustawy do niej ściągające się nie mogą 
składać prawa cywilnego, lecz albo składają część politycznego narodu 
prawa, albo należą do osobnych ustaw przez Komisją Edukacyjną prze¬ 
pisanych. Stan więc edukacyjny ma osobne prawa swoje, zasadzone na 
dawnych przywilejach, na prawach i uchwałach sejmowych, na usta¬ 
wach Komisji Edukacyjnej. A gdy dla tak głównego Rzpltej interesu 
władza prawodawcza uznała być rzeczą nieuchronnie potrzebną obda¬ 
rzyć stan nauczycielski tylu przywilejami i funduszami, postawić nad 
nim osobną narodową zwierzchność, dać mu osobny sąd i rząd, przeto 
wszelkie inne ustanowienia i osobne usłużne stany w tym wszystkim, 
co się ściąga do edukacji publicznej, ulegać powinny rządowi i zwierzch¬ 
ności edukacyjnej. Stan nauczycielski nie ogląda się na ludzi jakiegokolwiek bądź innego 
stanu; przyjmuje do łona swego wszystkich, których dowcip, talenta, 
pracowitość, miłość swobód i wygody ludzkie do tak ważnej posługi 
zdatnymi czynią. Lecz ponieważ jest stanem Rzpltej usłużnym, ponie¬ 
waż ma swoje osobne prawa i zwierzchność, przeto wszyscy, którzy się 
tej posługi podejmują lub z powołania podjąć powinni, prawom 
i zwierzchności edukacyjnej podlegać są obowiązani. 85
		

/Magazyn_189_03_0104_0001.djvu

			Kiedy naród z istotnych swoich potrzeb obowiązany jest czuwać nad 
edukacją publiczną, duchowieństwo, przykładając się do szczęścia ludz¬ 
kiego, nie mniejsze około edukacji miało zawsze staranie. Skąd wy¬ 
pada, iż jako w innych krajach, tak i w państwach Rzpltej przyjęte 
zostały wielorakie zgromadzenia duchowne do edukacji publicznej, że 
takowym zgromadzeniom nadane zostały fundusze pod obowiązkiem 
edukacji. Te więc zgromadzenia i ich fundusze ulegać powinny rządo¬ 
wi i ustawom edukacyjnym. Nie masz na to żadnego śrzodka, jeżeli za¬ 
miar tak chwalebny wypływa z istotnych potrzeb rządu wolnego. Że jednak rząd nad edukacją publiczną składa u nas część politycz¬ 
nego prawa, przeto w prawie cywilnym te tylko przepisy zebrane być 
powinny, które się tyczą osób edukacyjnych, mających swoje związki 
z całą społecznością narodową z strony własności i wszelkich około 
niej spraw z innymi osobami pospolite. Nie tylko albowiem osoba edu¬ 
kacyjna przez przyjęcie nauczycielskiego powołania nie traci oby¬ 
watelstwa, ale owszem większego do niej nabywa prawa. Za czym trzeci rozdział księgi pierwszej będzie o osobach stanu nau¬ 
czycielskiego, który może być w następującym ułożony podzielę: Artykuł 1. O stanie nauczycielskim. § 1. Zapewnienie wolności dla każdego udania się do stanu nau¬ 
czycielskiego. § 2. Osoba stanu nauczycielskiego nie jest obowiązana żadnym Vo¬ 
tum, ale tylko umową doczesną z swoją przyzwoitą zwierzch¬ 
nością- § 3. Osoba stanu nauczycielskiego, jeżeli jest duchowna, dopóty 
zwierzchności nauczycielskiej podlegać ma, dopóki się umową 
obowiązała. § 4. Kondycje z praw dawnych wyjęte dla osób stanu nauczyciel¬ 
skiego do nabycia szlachectwa. § 5. Kondycje dla potomstwa stanu nauczycielskiego z praw daw¬ 
nych wyjęte. § 6. Osoba stanu nauczycielskiego tych samych prerogatyw w spo¬ 
łeczeństwie cywilnym używać może, jakie jej z prawa powsze¬ 
chnego służą. § 7. O prawach osób stanu nauczycielskiego do sukcesji i nabywa¬ 
nia majątków dziedzicznych. Artykuł 2. 0 opiece rządu nad stanem nauczycielskim. § 1. Prawa stanu nauczycielskiego przez władzę najwyższą krajo¬ 
wą utwierdzone. 86
		

/Magazyn_189_03_0105_0001.djvu

			§ 2. Jurysdykcja stanu nauczycielskiego co do obowiązków powo¬ 
łania jego- § 3. Jakie forum i w jakich sprawach należy się osobom stanu nau¬ 
czycielskiego podług praw dawnych. Artykuł 3. O obowiązkach stanu nauczycielskiego względem 
władzy krajowej ordynaryjnej. § 1. Osoby stanu nauczycielskiego podległe są władzy krajowej or¬ 
dynaryjnej w tym wszystkim, w czym ich prawo władzy edu¬ 
kacyjnej nie poddało. § 2. Osoby edukacyjne obowiązane są opłacać ciężary nałożone na 
swe fundusze. § 3. Osoby edukacyjne obowiązane są z swych dziedzicznych ma¬ 
jątków takie ciężary ponosić i płacić, jakie są włożone na in¬ 
nych. § 4. W przestępstwach i zbrodniach, oprócz kar stanu swego, tym 
samym karom ulegać powinny co i inni obywatele- Rozdział IV. Oprócz stanu nauczycielskiego i duchownego, jest trzeci stan usłużny czyli raczej dobroczynny, bez którego społeczność rządna obejść się 
nie może. Mówi się w tej mierze o stanie żołnierskim. Wszelka rządność społeczeństwa ludzkiego do tego jedynie zmierza 
celu, ażeby człowiek był bezpiecznym od jakiejkolwiek bądź napaści. 
Wielorakie prawa cywilne i polityczne ubezpieczają człowieka w jego 
własności od napaści drugiego, lecz te wszystkie prawa byłyby darem¬ 
ne, gdyby cała społeczność nie miała dosyć siły zawsze gotowej na od¬ 
pór napaści sąsiedzkiego narodu. Skąd idzie, iż jeżeli na odpór napa¬ 
ści człowieka przeciwko człowiekowi powinny być skuteczne śrzodki 
powierzone rządowi społecznemu, tym bardziej naród przeciwko na¬ 
rodowi powinien mieć siłę zbrojną zawsze gotową na odpór wszelkiej 
napaści sąsiedzkiemu narodowi, pod jakimkolwiek on zostaje rządem, 
w jakiejkolwiek bądź jest przeciw niemu sile. Ta powinność nie może 
być oddzielona od żadnego społecznego kontraktu, owszem jest naj¬ 
istotniejszym warunkiem onego. Dlaczego siła od napaści przeciw 
sąsiedzkiemu narodowi jest siłą powszechną, winien ją ojczyźnie każ¬ 
dy w szczególności obywatel, winien ją nawzajem sobie i każdemu 
w szczególności w jednym społeczeństwie będącemu. Że jednak gdyby 
wszyscy ludzie stanęli do wojny na obronę swego kraju, cierpiałyby 
inne społeczne potrzeby, przeto siła zbrojna musi być wyciągnięta 
z całego ogółu narodu, przystosowana do możności utrzymywania jej 87
		

/Magazyn_189_03_0106_0001.djvu

			w czasie pokoju i do potrzeby w czasie wojny. Takowa siła nazywa się 
wojskiem. Osoby składające wojsko mają przepisane dla siebie pewne 
obowiązki, ćwiczenia, pracy i obyczajów, co wszystko sprawuje osob¬ 
ną ich profesją czyli stan społeczności nieuchronnie potrzebny. Za 
czym sprawiedliwie kładziemy go w liczbie stanów usłużnych czyli do¬ 
broczynnych. Ten szanowny stan, w którym człowiek najwięcej zrzekać się musi 
wolności osobistej przez miłość wolności i całości powszechnej narodu, 
zasługuje na niepospolite prawodawctwa względy. A gdy inne stany 
dobroczynne utrzymanie swoje winne są hojnym funduszom, stan żoł¬ 
nierski ma większe prawo do nadgrody i swego opatrzenia, bo prawo 
do podatku publicznego, na którym egzystencją swoją zasadza. Jeżeli rządny naród przekonywa się o potrzebie tego stanu przez 
udział własnego majątku, przekonać się tym bardziej powinien o po¬ 
trzebnych dla niego prerogatywach, prawach i zwierzchności, bez któ¬ 
rych nie mógłby być zdatnym do obrony powszechnej, a co jedno jest, 
nie mógłby odpowiedzieć temu celowi, dla którego postanowionym zo¬ 
stał. Doświadczenie wieków uczy, iż póki stan żołnierski regularnym 
i rządnym nie był, poty wszystkie narody siedlisk mniej były pewne, 
a wojny daleko okrutniejsze sprawiały skutki- Trudno w tak szczup¬ 
łym dziele przywodzić niezliczone przykłady, każdy jednak, komu hi¬ 
storia dziejów ludzkich jest wiadoma, niezawodność tej prawdy uzna, 
a im więcej nad nią zastanawiać się będzie, tym więcej się przekona 
o nieuchronej potrzebie wojska gotowego w czasie pokoju, a co na je¬ 
dno wypada — o ciągłej potrzebie stanu żołnierskiego. a) Kto przez miłość wolności na każdy przypadek poświęca własne 
życie, kto się do tego sposobi nieustannie, aby umiejętnie piersiami 
własnymi zasłonił od napaści całą społeczność, na tego niea) Dlatego b) czwarty i ostatni rozdział księgi pierwszej będzie o oso¬ 
bach stanu wojskowego czyli żołnierskiego, który może być ułożony 
w następujących podziałach: Artykuł 1. O stanie wojskowym. [<§] 1. Zapewnienie wolności dla każdego udania się do stanu woj¬ 
skowego. [;£] 2. Żołnierz obowiązany jest przysięgą do nieograniczonej wier¬ 
ności i posłuszeństwa królowi, narodowi i obrony konstytucji. &-a) Zakreślone przez Ferdynanda Kojsiewicza. Dokończenia zdania brak. t>) Odtąd aż do końca pisane ręką Ferdynanda Kojsiewicza. 88
		

/Magazyn_189_03_0107_0001.djvu

			[§] 3. Żołnierz dopóty władzy wojskowej podlega, [dopóki]11) do 
tego prawem lub umową jest obowiązany. [§] 4. Warunki z praw dawnycli i teraźniejszych konstytucyj wy¬ 
jęte dla osób stanu wojskowego do nabycia szlachectwa. [§] 5. Warunki dla potomstwa stanu wojskowego według dawnego 
prawa polskiego. [$] 6. Wojskowy tych samych praw w społeczeństwie używać powi¬ 
nien, jakie mu z prawa powszechnego służą. Artykuł 2. O opiece rządu nad stanem wojskowym. [§] 1. Prawa stanu wojskowego przez władzę najwyższą zatwier¬ 
dzone. [§] 2. Jurysdykcja stanu wojskowego co do jego powołania. [§] 3. Jakie prawa, jakie formy i w jakich sprawach należą woj¬ 
skowym podług dawnych praw polskich. Artykuł 3. O obowiązkach stanu wojskowego względem 
władz krajowych zwyczajnych. [§] 1. Osoby stanu wojskowego podległe są władzy krajowej zwy¬ 
czajnej w tym wszystkim, w czym ich prawa wojskowe pod tęż wła¬ 
dzę poddały. [§] 2. Żołnierze od podatków osobistych są wolni. [§] 3. Żołnierze obowiązani są z swych dziedzicznych majątków 
ciężary ponosić i płacić, jakie są na innych nałożone. [<£] 4. Żołnierze w przestępstwach i zbrodniach, oprócz kar stanu 
swego, tym samym karom podlegają co i inni obywatele. Obrona kraju, religia i oświecenie tak wielkie z rządem mają 
związki, iż o żadnym z tych nader ważnych przedmiotów rozsądne 
prawodastwo cywilne i kryminalne przepomnieć nie może. Dlatego 
potrzeba narodowi najlepszego urządzenia politycznego i cywilnego 
tych trzech stanów, aby ich prawa i interes osobisty jak najściślej złą¬ 
czyć z powszechną narodową pomyślnością. Ale któż tego dokaże? Za¬ 
iste ten szanowny i uczony prawodawca, który z żołnierzy, duchow¬ 
nych i nauczycieli potrafi wykształcić w życiu cywilnym obywatelów, 
ojczyznę i swe powołanie kochających. Bez usług społecznych tych 
trzech stanów żaden naród ostać się nie może, a doskonałe onychże 
urządzenie jedynie w zasadach gruntownego prawa cywilnego i kar¬ 
nego spoczywa- Potrzeba koniecznie, aby obywatel z sercem zamiłował 
księgę praw rodzinnych, od których ścisłego wykonania szczęście je- a) Mylnie: dopóty. 89
		

/Magazyn_189_03_0108_0001.djvu

			go własne i współbraci zależy. Tymi prawami złączony w równości cy¬ 
wilnej z losem wszystkich innych wspóobywateli, nie będzie złorze¬ 
czył ojczyźnie, że o nim w swobodach narodowych zapomniano i, w 
czym ręczyć można, że za ten równy udział praw cywilnych szanować 
i kochać będzie tę ziemię, na której władza prawodawcza jego byt 
społeczny mądrymi prawami na wieki ubezpieczyła. Ten konieczny związek religii, oświecenia i obrony z rządem i kon¬ 
stytucją narodową powinien być najistotniejszą wskazówką do syste¬ 
matycznego i porządnego układu księgi praw cywilnych i kryminal¬ 
nych, pod tymi ważnymi względami obywatelów polskich i Wielkiego 
Księstwa Litewskiego na przyszłość obowiązywać mającej.3-) a) Dopisek Ferdynanda Kojsiewicza: Koniec. Kraków, dnia 12 czerwca 1862 r. 
Ferd. Kojsiewicz. XXIV. HIERONIM STROJNOWSKI: PROJEKT PODZIAŁU KSIĘGI I-EJ. Rp. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 4, — od¬ 
pis, sporządzony przez Józefa Januszewicza. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii 
Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 4, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdynanda 
Kojsiewicza. U w. Czytane i przyjęte na sesji lV-tej w dniu. 12.X.1791 r. (zob. nr. XVII, str. 35). Podział księgi I-szej na rozdziały. Rozdział I. O własności i należytościach osób wedle spra¬ 
wiedliwości naturalnej i konstytucji rządowej. Rozdział II. O małżeństwie czyli o mężu i żonie. Rozdział III. O rodzicach i dzieciach. Rozdział IV. O opiekach wszelkiego rodzaju. Rozdział V. O właścicielach dóbr i gruntów ziemiańskich, 
o rolnikach i jakichkolwiek osobach osiadłych na gruncie ziemiań¬ 
skim, o czeladzi domowej, a tej dwornej i wiejskiej, czyli słowem o spo¬ 
łeczności ziemiańskiej i wiejskiej. Rozdział VI. O właścicielach placów i domów miejskich, o 
rzemieślnikach, kupcach, przekupniach i innych osobach ciągłą robotą, 90
		

/Magazyn_189_03_0109_0001.djvu

			przemysłem i usługą zajętycłi lub nie zajętych czyli słowem o społecz¬ 
ności miejskiej. Rozdział VII. O zapisach wszelkiego rodzaju. Rozdział VIII. O porządku sukcesji. Rozdział IX. O dawności czyli preskrypcji. XXV. BONIFACY GARYCKI: MYŚLI DO PRAWODAWSTWA CYWILNEGO. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 459-462, — oryginał. U w. Por. nr. XXVIII, str. 114. Myśli ks. Bonifacego Garyckiego 
do prawodawstwa cywilnego. Prawodawca ma uważać, iż człowiek podległy jest różnym potrze¬ 
bom tkliwym [i] mniej tkliwym, jakie np. są: potrzeba, przymusza¬ 
jąca do oddychania, do spania, głód, pragnienie, zimno, gorąco, smu¬ 
tek, bojaźń, choroba. Człowiek musi zadosyć czynić potrzebom na¬ 
turalnym pod karą boleści i śmierci od natury wyznaczoną. Człowiek 
nie może zadosyć uczynić potrzebom bez używania rzeczy, więc czło¬ 
wiek musi mieć od natury przywilej czyli nałeżytość do rzeczy uży¬ 
waniu przyzwoitych. Natura bowiem, uczyniwszy człowieka potrzebom 
podległego, nie mogącego ich zaspokoić tylko używając rzeczy, gdyby 
odmówiła człowiekowi należytości do rzeczy, popełniłaby kontradyk- 
cją oczywistą w porządku naturalnym; uczynić bowiem człowieka po¬ 
trzebom podległego, przymuszać go pod karą boleści i śmierci do uży¬ 
wania rzeczy, a nie dać mu należytości do rzeczy, jest popełnić kon- 
tradykcją oczywistą. Człowiek tedy nie tylko ma przywilej do rze¬ 
czy, ale nawet powinnością jego jest naturalną używać rzeczy. 
Człowiek, nie mając od natury podanych sobie rzeczy do używa¬ 
nia, musi ich nabywać. Człowiek nie może używać i nabywać rzeczy 
bez sił do używania i nabywania sposobnych. Natura, uczyniwszy czło¬ 
wieka potrzebom podległego, wydawszy rzeczy do używania i naby¬ 
wania przyzwoite, udarowała człowieka siłami ciała i duszy do używa¬ 
nia i nabywania sposobnymi. Siły ciała i duszy są nadane człowiekowi 
od natury do pewnego czasu, aby te łożył na ocalenie swego jestestwa, 
a zatem są jego własnością do czasu pozwoloną. Siły ciała i duszy 
składają osobę człowieka, a zatem są własnością osobistą. A ponie- 91
		

/Magazyn_189_03_0110_0001.djvu

			waż są nadane człowiekowi, ażeby mógł używać i nabywać rzeczy i tym 
sposobem ocalać swoje jestestwo do czasu od natury wymierzonego, 
człowiek nie może łożyć sił swoich w używaniu i nabywaniu rzeczy 
na uszkodzenie lub zepsucie swego jestestwa. Odżywanie się potrzeb 
sprawuje w człowieku czucie przykre, zaspokojenie potrzeb sprawuje 
w człowieku czucie miłe. Człowiek ma z natury chęć pozbycia się 
czucia przykrego, a posiadania czucia miłego. Czucie przykre nazy¬ 
wa się boleścią, czucie miłe nazywa się rozkoszą. Człowiek z natury 
chce uniknąć boleści a używać rozkoszy. Chęć uniknienia boleści 
a używania rozkoszy czyli chęć uniknienia złego a używania dobrego 
nazywa się wolą człowieka. Człowiek naturalnie ma wolą czynić to, 
do czego pobudzany i determinowany bywa potrzebami naturalnymi. 
Potrzeby naturalne pobudzają i determinują człowieka do używania 
i nabywania rzeczy przyzwoitych na ocalenie swego jestestwa czyli 
do uniknienia złego a używania dobrego. Człowiek więc powinien 
mieć władzę używania i nabywania rzeczy przyzwoitych na ocalenie 
swego jestestwa czyli władzę unikania złego a używania dobrego. Wła¬ 
dza czynienia podług woli czyli władza unikania złego a używania 
dobrego, to jest: władza używania i nabywania rzeczy używaniu przy¬ 
zwoitych, nazywa się wolnością. Człowiek tedy powinien mieć wolność 
używania i nabywania rzeczy przyzwoitych, do których ma przywilej. 
Używanie więc i nabywanie rzeczy, do których nie ma przywileju, nie 
jest wolnością lecz nadużyciem wolności; więc należytosć do rzeczy 
jest granicą wolności. Człowiek powinien mieć wolność używania i na¬ 
bywania rzeczy na ocalenie swego jestestwa, a zatem używanie i naby¬ 
wanie rzeczy na uszkodzenie lub zepsucie swego jestestwa nie jest 
wolnością lecz nadużyciem wolności. Rzeczy nabyte, do których czło¬ 
wiek ma przywilej, są człowieka własnością. Własność nabyta na fun¬ 
damencie przywileju, ile się może przenosić z miejsca na miejsce, na¬ 
zywa się ruchomą. Własność ruchoma tak ścisły ma związek z własno¬ 
ścią osobistą, iż człowiek nie może ocalić własności osobistej bez wła¬ 
sności ruchomej, jako bez śrzodku od natury przeznaczonego. Prawo¬ 
dawca powinien prawem zabezpieczyć należytość do rzeczy człowie¬ 
kowi, wskazać jego naturalną powinność używania i nabywania rze¬ 
czy, zapewnić własność osobistą, wolność i własność ruchomą. Czło¬ 
wiek, podług należytości nabywający i używający rzeczy na ocalenie 
swego jestestwa, czyni dobrze. Człowiek, nabywający i używający rze¬ 
czy, do których nie ma przywileju, człowiek, używający rzeczy 
do której ma przywilej, używający jednak na uszkodzenie lub 
zepsucie swego jestestwa, czyni źle. A ponieważ sama natura wyzna¬ 
czyła karę człowiekowi, używającemu rzeczy na uszkodzenie lub ze- 92
		

/Magazyn_189_03_0111_0001.djvu

			psucie swego jestestwa, to jest boleść i śmierć, więc prawodawca nie 
może stanowić kary na takowe przestępstwa. Cźłowiek, mając przy¬ 
wilej do rzeczy przyzwoitych na ocalenie swego jestestwa, powinien 
mieć przywilej czyli należytość i wolność używania i nabywania rze¬ 
czy bez przeszkody, uzurpacji, kradzieży, wydzierania, gwałtu, uszko¬ 
dzenia lub zepsucia własności osobistej, ale równie jest powinnością 
jego nie przeszkadzać innym, nie przywłaszczać sobie cudzych rzeczy, 
nie kraść, nie wydzierać, nie czynić gwałtu, nie szkodzić, nie psuć wła¬ 
sności osobistej drugiego. Człowiek, zachowujący powinności wzglę¬ 
dem drugich, czyni dobrze; nie zachowujący powinności czyni źle, to 
jest: popełnia występki przeszkody, uzurpacji, kradzieży, wydzier- 
stwa, gwałtu, uszkodzenia lub zepsucia własności osobistej czyli zabój¬ 
stwa. Prawodawca powinien stanowić prawa, wskazujące nałeżytości 
i powinności człowieka względem innych i wymierzyć karę proporcjo¬ 
nalną występkom popełnionym. Występki człowieka są uczynki in¬ 
nym szkodliwe. Prawodawca nie może innych kar stanowić za występ¬ 
ki, tylko nadgrodzenie szkody przyzwoite. Kara śmierci żadną nie 
jest nadgrodą i owszem jest nową szkodą towarzystwa, utrącającego 
członek swojej społeczności. A ponieważ przez zabójstwo krzywda 
się dzieje prywatna lub publiczna, więc zabójca wszystkie pożytki 
swoje przez całe życie winien jest ukrzywdzonym. Człowiek oprócz potrzeb tkliwych i mniej tkliwych podległy jest 
potrzebie istotnej, nazwanej pożądliwością, która pobudza i determi¬ 
nuje człowieka w pewnym wieku do małżeństwa, pierwszego związku 
naturalnej społeczności; związek małżeński staje się przez dobrowol¬ 
ne umowy płci obojej, skąd wypadają nałeżytości i powinności mał¬ 
żonków względem siebie. Prawodawca powinien prawem zabezpieczyć 
kontrakt małżeński czyli umowę dobrowolną i wskazać nałeżytości 
i powinności małżonków i wymierzyć kary przyzwoite występkom 
z małżeństwa pochodzącym- Z małżeństwa rodzą się dzieci, które dla 
niedostatku sił nie mogą ocalić swego jestestwa bez pomocy rodzi¬ 
ców, skąd wypływają nałeżytości i powinności dzieci względem rodzi¬ 
ców, rodziców względem dzieci. Prawodawca powinien stanowić pra¬ 
wa, wskazujące nałeżytości i powinności rodziców i dzieci i wyzna¬ 
czyć kary stosowne do przestępstwa. Częstokroć trafia się z przyrodze¬ 
nia, iż rodzice odumierają dzieci nieletnich, które sierotami nazywa¬ 
my. Sieroty nie mogą być wychowane bez powinności czyli opieki 
innych ludzi, stąd wypływają nałeżytości i powinności sierot wzglę¬ 
dem opiekunów, nałeżytości i powinności opiekunów względem sie¬ 
rot. Prawodawca powinien stanowić prawa, wskazujące nałeżytości 
i powinności opiekunów i sierot, oraz wyrazić kary występkom przy- 93
		

/Magazyn_189_03_0112_0001.djvu

			zwoite. Trafia się także naturalnie, iż ludzie nieletni i dorośli bywają 
niemocą złożeni czyli chorzy lub na umyśle osłabieni. Ludzie chorzy 
lub na umyśle osłabieni, nie mogący zaradzać o całości swej osoby 
i majątku, a zatem potrzebują pomocy i starania innych ludzi; lu¬ 
dzie, zatrudniający się majątkiem osłabionych, nazywają się kurato¬ 
rami. Ludzie, zatrudniający się poratowaniem zdrowia chorych, nazy¬ 
wają się lekarzami. Skąd wypływają należytości i powinności ludzi 
w kurateli zostających względem kuratorów, należytości i powinności 
kuratorów względem zostających w kurateli, należytości i powinno¬ 
ści ludzi chorych względem lekarzów, należytności i powinności le- 
karzów względem chorych. Prawodawca powinien stanowić prawa, 
wskazujące należytości i powinności ludzi zostających w kurateli wzglę¬ 
dem kuratorów, należytości i powinności kuratorów względem ludzi 
zostających w kurateli. Powinien stanowić prawa, wskazujące należy¬ 
tości i powinności chorych względem lekarzów, należytości i powinno¬ 
ści lekarzów względem chorych, i wyznaczyć kary na przestępstwa. Lu¬ 
dzie rodzą się z naturalną niewiadomością rzeczy używaniu i nabywaniu 
przyzwoitych na ocalenie swego jestestwa, a zatem potrzebują nauki, 
skąd wypływają należytości i powinności uczniów względem nauczycie- 
lów, należytości i powinności nauczycielów względem uczniów. Prawo¬ 
dawca powinien stanowić prawa, wskazujące należytości i powinności 
uczniów i nauczycielów, i wskazać kary na przestępstwa- Człowiek 
inoże używać pomocy wzajemnej drugiego z umowy dobrowolnej oby¬ 
dwóch stron , człowiek używający pomocy wzajemnej drugiego nazy¬ 
wa się panem, człowiek dający pomoc wzajemną drugiemu z dobro¬ 
wolnej umowy nazywa się sługą, skąd wypływają należytości i powin¬ 
ności sługi względem pana, należytości i powinności pana względem 
sługi. Prawodawca powinien stanowić prawa, wskazujące należytości 
i powinności sługi i pana, i wymierzyć kary na przestępstwa. Ludzie, rozmnażając się, gdy im samorodne ziemi owoce nie wy¬ 
starczały, potrzebami przynagleni są na koniec chwycić się rolnictwa, 
podzielić ziemię między siebie, tę przysposobić do pomnożenia rze¬ 
czy używaniu przyzwoitych. Łożący koszt na uprawę nabyli przywi¬ 
leju do ziemi uprawionej. W tej klasie ludzi mieszczą się dziedzice 
własności gruntowej. Dziedzice własności gruntowej używają ludzi do 
wyprowadzenia reprodukcji, ludzie używani do wyprowadzenia re¬ 
produkcji nazywają się rolnikami, stanowiącymi klasę drugą, różniącą 
się od ludzi pierwszej klasy, których dziedzicami nazywamy. Skąd 
wypływają należytości i powinności rolników względem dziedziców, 
należytości i powinności dziedziców względem rolników. Prawodawca 
powinien stanowić prawa, wskazujące należytości i powinności dzie- 94
		

/Magazyn_189_03_0113_0001.djvu

			dziców względem rolników i rolników względem dziedziców, oraz wyz¬ 
naczyć kary na przestępstwa. Nie wszyscy ludzie są właścicielami 
gruntu, lub rolnikami- Żadna z tych klas nie może pomnożyć swoich 
robót i przysposobić rzeczy do używania bez pracy klasy, złożonej z 
ludzi nie posiadających ziemi i nie znajdujących takiej, którą by 
osieść mogli, ani nie zatrudniających się rolnictwem, a zatem nie 
mających żadnego przywileju korzystania z reprodukcji, mających 
jednak należytość do rzeczy, mających wolność łożenia własności oso¬ 
bistej i ruchomej na nabycie rzeczy używaniu przyzwoitych, będąc po¬ 
trzebom podległymi. Przeto poświęcają swą pracę pożyteczną i przyjem¬ 
ną dziedzicom i rolnikom, a tym sposobem nabywają przywileju do 
zyskania części z reprodukcji używaniu przyzwoitej, która w począt¬ 
ku zdawała się należeć dziedzicom i rolnikom. Klasa trzecia zamyka 
rzemieślników, kupców, kunszta lub sztuki robiących, właścicielów 
rzeczy ruchomych czyli kapitalistów, którzy zebrawszy sumy z pracy 
lub dziedzictwa mogą zakładać budowle potrzebne do rękodzieł i wy¬ 
płacać przodem zarobki codzienne robotnikom umówionym, skąd wy¬ 
padają należytości i powinności ludzi jednych względem drugich w 
tej klasie umieszczonych, należytności i powinności ludzi jednej kla¬ 
sy względem drugich. Prawodawca powinien stanowić prawa, wskazu¬ 
jące należytości i powinności ludzi jednych względem drugich w trze¬ 
ciej klasie umieszczonych i ludzi jednej klasy względem drugich, oraz 
wymierzyć kary na przestępstwa. Tu należy mówić o umowach dobrowolnych czyli kontraktach, za¬ 
chodzących między ludźmi jednej lub różnych klas. Kontrakt potrze¬ 
buje wieku przyzwoitego, poznania zupełnego i wolności. Po kon¬ 
traktach następuje rzecz o testamentach- Testament, niezgodny z 
sukcesją naturalną, jest arbitralny, a zatem prawa testamentowe, za¬ 
sadzone na początku fałszywym i arbitralnym prawa rzymskiego, po¬ 
winny być wymazane z prawodawstwa stosownego do natury, nie poży¬ 
teczne tylko samym prawnikom. Prawa sukcesja naturalna naj¬ 
przód spływa na dół w linji prostej, potem idzie do góry 
w linii prostej, na koniec pobocznie rozchodzi się najprzód na 
dół, potem do góry, zachowując miarę, aby w równym stopniu zosta¬ 
jący pokrewieństwa zyskali równe części, żadnej w tej mierze mię¬ 
dzy płcią męską i żeńską nie wprowadzając różnicy, jaką sobie naro¬ 
dy uroiły. W niedostatku wszystkich namienionych, powinien hrać 
sukcesją mąż po żonie lub żona po mężu. Po śmierci małżon¬ 
ków, w niedostatku sukcesorów gdziekolwiek mogących się znajdo¬ 
wać, naród powinien brać sukcesją i obracać na powszechne użytki 
narodowe. 95
		

/Magazyn_189_03_0114_0001.djvu

			XXYI. GABRIEL TASZYCKI: O WŁASNOŚCI FORTUN KOBIECYCH. Dr. Druk współczesny: Rzecz o własności fortun kobiecych, przez Gabriela Ta- 
szyckiego, komisarza granicznego województwa krakowskiego, do osób Deputacją 
Kodeksu Prawa Cywilnego składających, w Krakowie, roku 1792, str. 54, rozm. 
18X11 cm., pełen błędów korektorskich. U w. Jak świadczy wzmianka w przypisku na str. 104, autor napisał tę pracę po 
10JII.1792 r., a przeto ukazała się ona w druku już po przerwie działalności De- 
putacji. Rzecz o własności fortun kobiecych, przez 
Gabriela Taszyc kiego, komisarza granicz¬ 
nego województwa krakowskiego, do osób 
Deputacją Kodeksu Prawa Cywilnego 
składających. Mulieres dote fretae feroces. (Płutarchus Vit. illustris. vir.). Wezwała Deputacja Kodeksu Prawa Cywilnego wszystkich, ażeby jej 
swoich udzielali uwag. Na mocy tego zaproszenia przedsięwziąłem 
zbiór krótki dawnych zwyczajów i praw, regulujących się do własno¬ 
ści kobiecej, uczynić i okazać, jaki stan w dawnych rzeczpospolitach 
był tego, a idąc porównaniem jednych rzeczy z drugimi, azali nie 
znajdziem co takiego, co byśmy mogli użytecznie przystosować u sie¬ 
bie. Obyczaje gruntują prawa, a kobiety stanowią obyczaje. Jak prawa 
nigdy swojemu nie odpowiadają celowi, gdy społeczność z obyczajów 
wyzuta, tak wyzucie się z nich nie trafiało się inaczej, jak gdy kobie¬ 
ty przyszły do uczestnictwa wielkich fortun i do wolności rozrzą¬ 
dzania nimi. Były przykłady, iż społeczność, choć bez praw, samą os¬ 
trością utrzymała się obyczajów, ale z utratą onych żadna porządna 
ostać nie mogła konstytucja*. „Quid leges sine moribus, vane profi- 
ciunt” (Horatius ). Zbytek po wieki psuł i psować będzie ludzi, jest to ten szkopuł, 
o któren się wszystkie wolne rządy rozbijają ustawnie. Jeżliby zaś kto 
myślał, że złe zbytku zawarte jest w obfitości zbiorów, tedy błędnie 
by myślał; złe to jest w pasjach ludzkich, pochodzące z złego uży¬ 
cia pozostałych nad potrzebę rzeczy. Zbytek ma nieodstępne z roz- *) W przypisku: Przez konstytucją rozumi się skład wolnych rządów. Gdzie samowładzca sam stanowi prawa i sam je wykonywa, tam rządu żadnego nie masz. 
Wola panującego, jego ministrów przywidzenia, metres kaprisy, stanowią dorywczo 
systema krótkiego rządu, z odmianą metresy lub ministra faworyta wszystko się 
zaraz odmienia. 96
		

/Magazyn_189_03_0115_0001.djvu

			wiązłością życia towarzystwo, tak iż gdy zapobiegano zbytkom, zara¬ 
dzano tym samym rozwiązłościom ogólnym. Powszechnie złe użycie do¬ 
statków czyniły i czynią kobiety, ilekroć nabyły władzy rozrządza¬ 
nia nimi. Ta ich choroba stawała się epidemiczna, która ogólną zara¬ 
zą nie tylko inne kobiety truła, ale i samych nękała mężczyzn. Nie jest to generalna reguła, lecz mogę powiedzieć, iż ledwie że nie 
powszechna. Wystawiam sobie wprawdzie wiele matron szanownych, 
które stoją za model postępowania wszystkim, lecz i to uważam, że 
wiek, czas dopiero ich dusz umiarkował władze. Ta pora zwykle póź¬ 
no kobiety odwiedza, są więc wprzód wystawione na tyle srogich na¬ 
tarczywości, na które nie tylko ich słabość naturalna płci wystawia, 
ale i nieprawość mężczyzn gubić się im dopomaga, fenomena tego nie 
należy z potocznymi porównywać rzeczami. Ludzi w ogóle wolności jednakowej żadnym sposobem uważać nie 
można, jak i prawa równo wszystkim nie mogą być dogodne. Jak więc 
uczestnictwo dobrodziejstwa praw musi być dla pewnych większe lub 
mniejsze, tak i wolność jednako wszystkich dotykać nie może. Szlad 
wolności jednakowej między dziczą, że ledwie się dostrzec dozwoli, ni¬ 
gdy zaś w społecznościach porządnych. Jak się różnią rang ludzkich 
klasy, tak się uważać mają stopnie miary wolności, które w pewnej są 
ludziom udzielone stosowności. Wiek dziecinny, młodość, dojrzałość, 
tejże dojrzałości okoliczności, przypadki słabości umysłu, na koniec 
płci różność, mają kresy większej lub mniejszej wolności. Jako mło¬ 
dość i słabość umysłu potrzebuje opieki, tak słabość płci niewieściej 
jest poczytana za stan także potrzebujący opieki. Ta zaś opieka nie 
mogła w pewniejsze powierzona być ręce, jak w ręce tych, którzy płci 
przyrodzenia skłonnością są statecznie jak na część jestestwa swojego 
wględni i którzy tak je mają na oku, jak najdroższy Rzeczypospolitej 
ostatek. Kobiety lubo powinny być wolne przez prawa i równie jak 
wszyscy pod ich protekcją żyjący, ale mają szczególniej zostawać ści- 
śnione obyczajów ustawami- Gdyby mi przyszło rzetelnie moje otworzyć zdanie, powiedziałbym 
w ogólnych wyrazach, że kobiety żadnych odosobnionych nie powinny 
mieć majątków, ale tylko mieć uczestnictwo w mężowskich, w ojco¬ 
wskich lub opiekuńskich. Lecz nie zagajam to, co by mogło być naj¬ 
lepszego, ale chcę mówić o tym, co by się do teraźniejszych czasów i 
ludzi dzisiejszego toku najlepiej przystosować dozwoliło. Osoby, które przez wiek, stan, płeć lub okoliczność jakową nad sobą 
wymagają opieki, te naturalnie mniej muszą mieć potrzeb, bo dozór 
opieki pryncypalnymi trudni się okolicznościami. W tym przypadku jest 
płeć niewieścia przeznaczeniem natury i praw wszystkich narodów ¥ 97
		

/Magazyn_189_03_0116_0001.djvu

			skazana w opiekę płci przyjacielskiej, mogącej dzielnie o ich zaradzić 
stanie. Podług więc mnie, nie potrzebują kobiety posiadać oddzielną 
własność, tak jak nie potrzebują dzieci mieć co odosobnionego, bo pra¬ 
wo opieki wszystkiego im dostarcza, a miłość niczego nie skąpi. Na 
tych dwóch fundamentach ta płeć swoje zasadzając opatrzenie, ma 
prawo do tego wszystkiego, ile płeć męska swojej posiada własności. Lecz mijam ogólne prawidła uwagi mojej, które w dzisiejszym czasie 
ani się przystosować nie dadzą, ani wykonać nie dozwolą. Ale nie mo¬ 
gę przemilczeć, abym nie powiedział o tycłi szczęśliwych wiekach tych 
krajów, gdzie obyczajność kwitnęła jako skutek usunięcia kobiet od 
osobistej własności. Są tedy pewne w świecie prawdy, na które wszystkie narody ziemi 
bez obnoszenia się zgodziły. Takie prawdy mają cechę niezawodności, 
raz że są powszechnymi, po wtóre że z natury wynikają porządku. Nic 
nie jest w rodzaju życia człowieczego ogólniejszego nad to, jak że po 
wszystkie wieki płeć niewieścia została w opiece płci samców swoich 
i statecznie ich była zasłoniona obroną. Co nie tylko zbiór społecznych 
ustaw dowodzi, ale lud w stanie natury bez praw żyjący czyli dzicz 
puszcz Afriki i Ameriki o tym nas przekonywa. Sam nadto skład fi¬ 
zyczny ciał kobiecych, czasy ich ciąży, zabrak siły naprzeciw napa¬ 
ści, ograniczenie umysłu, poddaje ich w opiekę płci przyjacielskiej, 
skłonionej ku nim niezbytą praw przyrodzenia mocą- Podległość więc 
kobiet, przeznaczenie ich do życia domowego, wynika z układu samej 
natury, tworzycielki wszech rzeczy. Natura, nadgradzając to ubliżenie 
sił fizycznych płci niewieściej, obdarzyła ją na odwrót wdziękami, 
przybrała urodą, ażeby hardy umysł opiekuna swojego łagodziła i, od¬ 
dając się wet za wet, w więzach go domowej podległości trzymała. Tak, 
iż lubo się chlubiem zwierzchnością, lubo wola mężczyzny zawsze by¬ 
wa górą, ale wracają się i kobiecie momenta, gdzie swego zwierzchni¬ 
ka pod piętą władzy swojej trzyma. Tak to natura cudownie umiar¬ 
kowała, że człowiek nic doskonalej nie wymyśli nadto, i owszem, jeżeli 
śmiertelnik poważyłby się te prawa święte stargać, tedy cały ten po¬ 
rządek rzeczy, tę harmonią wzajemną pomiesza. Dostrzegam nawet 
w tym składzie praw obojej płci zawarty model, jakby się rządzić inne 
społeczności powinny i jak się nawzajem miarkować władze między 
sobą mają. Władza wykonawcza jest niby sprawą męża, ale wdzięki 
kobiety, łagodność umysłu, na któren się najgłówniej ta płeć przesa¬ 
dzać powinna, zapewniają jej prawodawstwo, którym miarkować wła¬ 
dzy drugiej nadużycia ma w wdziękach swoich zawarte sposoby. To więc jest, co chcę dowodzić przytoczeniem praw pewnych oraz 
okazać, że natura rządu republikańskiego gruntuje się właściwie na 98
		

/Magazyn_189_03_0117_0001.djvu

			podległości domowej kobiet, z której zapewne by 'wyszły, gdyby swo¬ 
im rozrządzać majątkiem miały sobie nadane prawa. Równoważność 
naturą umiarkowana spełzłaby całkiem i wszystka na stronę kobiet 
przeszłaby waga, gdyby i równość działów7 w fortunach zyskały i pra¬ 
wa rozrządzania wolnie majątkiem swoim nabyły. Co naturalny wstęp 
otwiera do wotowania z posesji dziedzicznej na sejmikach, a zatem 
do styru laski, słowem do wszystkiego. Ta sama nić prowadzi do kłęb¬ 
ka 8tyru rządowego, bo wdzięki pomiędzy zawody śmiałym krokiem 
idą. Tak się przytrafiło za czasów Porcjusza Katona konsula, gdy ko¬ 
biety tłumami na forum zgromadzone dopominały się uchylenia praw 
Oppiusza czyli oszczędności, na co Kato, mówiąc, żalił się: Equidem 
non sine rubore quodam paulo ante per medium agmen mulierum 
in forum perveni, quod nisi me verecundia singularum magis maiesta- 
tis et pudoris, quam universarum tenuisset. Qui hie mos est in publi¬ 
cum procurrendi et obviandi vias et viros alienos appellandi? istud ip- 
sum suos quoque domi rogare non potuistis? an blandiores in publico 
quam in privato et alienis quam vestris estis? Nos (si diis placet) iam 
etiam rent publicam capescere eas patimur? et foro quoque et con- 
cionibus et comiciis immisceri, quid enim nunc aliud per vias et 
compita faciunt, quam quod aliae rogationes tribunorum plebis sua- 
dent, aliae legem abrogandam censent. Omnium rerum libertatem, 
imo licentiam si vera dicere volumus desiderant. Quid enim si hoc 
expugnaverint non tentabunt? (Titus Livius, Liber XXXIV) co na pol¬ 
skie: „A przeto nie bez wstydu cisnąłem się przez tłumy kobiet, które się 
zgromadziły na forum (czyli miejsce obrady) i więcej rumieniło 
mnie pewnych dostojeństwo matron, niżeli ogólne skupienie się in¬ 
nych. Jestże to przyzwoitością zbiegać się w publiczne miejsca i przyj¬ 
ścia zalegać? albo obcych mężczyzn wzywać do pomocy? nic słuszniej- 
że by daleko było przez własnych mężów to sobie wyjednywać, nie 
publicznie obcych łagodzić i do siebie przeciągać? już tedy (kiedy się 
tak podoba bogom) widziemy je trudniące się rzeczpospolitą, częścią 
w sprawy, częścią w obrady mieszające się nasze. Jedne tribunom 
swoje podają żądania, drugie uchylenia prawa domagają się, bo nie 
tak wolności jak rozwięzłości zapragnęły, a gdy tego dopną, o cóż się 
nie pokuszą?” To była osnowa wyrzutów Katona, znajomego z cnót i wielkości umy¬ 
słu męża, te są zaś czasy, w których ten nieporządny apetyt najwię¬ 
cej trapi kobiety. Kraj, mający równą połowę kobiet co mężczyzn z równą praw sobie 
służących udziełnością, byłby w podzielę oczywistym; gachy, którzy 
są zwyczajnie niewolniczymi ich pasji narzędziami, przewagę by im 99
		

/Magazyn_189_03_0118_0001.djvu

			naturalną dali w narodzie. Extemplo, simul pares esse coeperint, su- 
periores erunt (Cato, ibidem). Więc Polska lub inny jakowy kraj stałby się wprędce krajem ba¬ 
jecznych amazonek. Waleczne tedy Sarmatów plemię chciałożby 
wziąść sybarytów nazwisko i piąć się rozwiązłości smakiem do sławy? 
Wzdryga się, mniemam, serce każdego Polaka na to zagajenie, które 
może ludzie bez obyczajów lub interesowni wznawiają. Chcący dowodzić jak obręby własności kobiecej utrzymywały je 
w granicach obowiązków a wyjście z nich czyniło je lada jakimi, wy¬ 
padało by historią tego od romansu pierwszych naszych rodziców ciąg¬ 
nąć i przytoczyć, że skazanie w podległość Ewy było skutkiem jej ku 
zakazanym rzeczom domysłu a wplataniem rodzaju męskiego w nie- 
szczęśliwości. Lecz pominąwszy te święte sceny, przystąpię do cza¬ 
sów i nam znajomszycli i więcej zapewnionych. Wszystkie rzeczypospolite greckie jednomyślnie między sobą obnie- 
sły się prawie, ażeby ich dzierżaw kobiety do uczestnictwa żadnych 
nie należały majątków. Likurg zaradzić zbytkom i rozpasaniu się 
kobiet inaczej nie mógł, jak iż lacedemońską ziemię skrajawszy na rów¬ 
ne części, kobiety od wszelkiej usunął własności. Plutarch w życiu Likur- 
ga mówi w tej osnowie: „Siquidem cum immensa esset inaequalitas, mul- 
tique cumularentur in urbc inopes et egeni, opes vero apud paucos 
redundassent, quo insolentiam, invidiam, dolum, luxum, lasciviam at- 
que his vetustiores reipublicae et asperiores morbos exterminaret; per- 
pulit cives, ut possessiones in medium conferrent et de integro parti- 
reutur, viverentque onines compari inter se et aequabili fortuna”, co 
po polsku: „Ponieważ ta wzrosła nierówność i wielu bardzo w mie¬ 
ście obarczył niedostatek, bogactwa zaś kraju po niewielu krążyły rę¬ 
kach, skąd swawola, zazdrości, zdrady, zbytki, nierząd i tak wiele za¬ 
starzałego złego wszczęło się; co wszystko uprzątnął, przywiódłszy oby¬ 
wateli, iż swoje własności zniósłszy całkiem, na równe podzielili czę¬ 
ści i wspólnie z sobą przestawali i żyli”. Solon, prawodawca ateński, podobnież uczynił: „Caeteris coniugiis 
dotes detraxit, sponsamque praeter tres stolas et supellectilem parvi 
pretii, afferre quidquam vetnit. Neque enim meritorium aut venale 
volebat foedus esse nuptiarum, sed liberorum causa, et gratiae atque 
amicitiae virum et mulierum consociari” (Plutarchus, In vita Solo- 
nis), to jest: „Ogołocił wszelkie kobiety z posagu i oblubienicy oprócz 
trzech sukien i lekkiego ubrania nic więcej brać z domu nie pozwolił. 
Nie chciał bowiem, ażeby dla interesu przymierza zawierały się mał¬ 
żeństwa, lecz żeby, jako wolna sprawa, wzajemnej życzliwości i czy¬ 
stej przyjaźni kojarzyły się pobudką”. 100
		

/Magazyn_189_03_0119_0001.djvu

			Prawo testamentowe u Rzymian zabraniało ojcu na rzecz córki wła¬ 
snej co czynić, to jest ustanawiać ją sukcesji właścicielką, ne quis hae- 
redem virginem aut mulierem faceret, dlatego synowie córki dziadow¬ 
skiej szli po sukcesją dziada ale nie matki. Prawo bowiem 12-tu ta¬ 
blic stanowiło: „ad liberos matris intestatae baereditas non pertine- 
bat, quia foeminae suos haeredes non habent” (Leges XII Tabularum). Gdy znowu obyczaje zwyczajnym trybem z karbów swojej ustawy 
zaczęły się ruszać i kobiety rej wielki wodziły w Rzymie, czuła na to 
cenzorów magistratura, która domowe życie prywatnych obywateli mia¬ 
ła na bacznym oku, czym prędzej zapobiegła temu odnowieniu praw, 
aby kobiety w oszczędności się trzymały, co opiewały prawa Licinii 
i Oppii. We 20 lat upłynionego czasu, Kato, cenzor, widząc dźwigające się 
zbytki, którym majątki i różne nabycia kobiet wzrost dawały, przy¬ 
czynił się najdzielniej, iż prawo ponowione było, ażeby żadna kobie¬ 
ta dziedziczyć nie mogła. Co mu zasłużyło względy rzeczypospolitej, 
iż statuę pamięci wystawiono jego in aede salutis, jako temu, któren 
zepsuciu obyczajów tak dzielnie zaradził: „Quod rem publicam Ro- 
manam ad pravos mores declinantem ac vergentem bona discipłina 
sanisque institutis et praeceptis censor correxisset” (Plutarchus, In 
vita Catonis). Podług praw Wokoniego kobiety całkiem poczytane były za nie¬ 
zdolne do następstwa. Prawo zaś późniejsze Papiusza uczyniło pewne 
umiarkowanie w tej mierze, które w celu zaludnienia Rzymu się sta¬ 
ło- Niewiasty, mające troje dzieci, mogły odkażane testamentem brać 
od obcych spadki, chociaż jeszcze do następstwa nie miały prawa. 
A tak prawa Wokoniego zostały w zupełnej mocy swojej, lecz to nie¬ 
długo trwało, stopniami się wszystko osłabia, póki rzecz nie dojdzie 
całkowitego upadku. Nadawali cesarze osobne prawa, czynili ekscep- 
cje łaskawe, zaczęły siostry same należeć do następstw. Justinian 
wszystkim kobietom otworzył do sukcesji wrota i prawo o sukcesjach 
całkiem musiano przelać, bo rząd arbitralny nie miał żadnego związ¬ 
ku z wolnym. Wszystkie więc przytoczone dawnych rzeczpospolitych ustawy, któ¬ 
re zasadę wolnego ich rządu czyniły i na których my tylko kształci¬ 
my się model, dowodzą jasno, że kobiety albo do dziedzictwa nie po¬ 
winny wcale należeć, albo przynajmniej bardzo małej części być je¬ 
go uczestniczkami, ponieważ ich bogactwa osobne zbytek wzniecają, 
a zbytek niewstrzemięźliwość rodzi, ta zaś ruguje wszelkie z serc ludz¬ 
kich cnoty — „hoc fonte derivata clades in patriam populumque flu- 
xit” (Horatius, [Carminum] liber III, oda VI ad Romanos.). 101
		

/Magazyn_189_03_0120_0001.djvu

			Prawo oszczędności wielokrotnie u Rzymian było ponawiane. Sław¬ 
ne tych ustaw nazwisko — legis sumptuariae — do naszych czasów 
przeszło. Tworzyliśmy u siebie kopie na model dawnych oryginałów 
po dziś dzień bezskutecznie, tak jak bieg zbytków nie mogli zatamo¬ 
wać Rzymianie, gdy kobiety nabyły prawa swoimi rozrzedzać mająt¬ 
kami. Pewne jego zatykano przyścia, lecz przemysł kobiet nowe spo¬ 
sobił mu otwory. Ten to sławny związek czyli spiknienie się kobiet 
za czasów Porciusza Katona, o którym Titus Livius wspomina, gdzie 
kobiety rzymskie gminami snujące się obiegły miejsce obrad publicz¬ 
nych, dopominając się uchylenia praw, zwanych Oppia, które Caius 
Oppius, trybun ludu, dla poskromienia zbytku kobiecego wprowa¬ 
dził. Tymi prawami zabroniono było, aby kobiety w strojach swoich 
więcej nad pół uncji nie używały złota, żeby różnokolorowych nie no¬ 
siły sukien, żeby pojazdami się nie woziły prócz w czasie publicznych 
obrządków. Te to ciążyły kobietom ustawy, ta skromność życia ich bo¬ 
dła, o czym tamże Titus Livius mówi: „Matronae nulla nec auctori- 
tate nec verecundia nec imperio virorum contineri limine poterant, 
omnes vias urbis aditusque in forum obsidebant, viros descendentes 
ad forum orantes, ut matronis pristinum ornatum reddi paterentur 
(Liber XXXIV), co po polsku: „Białogłowy ani względami, które 
winny płci swojej, ani wstydem nie dozwoliły się powściągnąć, ani też 
rozkazem mężów odwieść. Wszystkie drogi i przychody publiczne za¬ 
legły, wygadując ku zgromadzającym się mężom prośby, ażeby daw¬ 
ny ubiorów zwyczaj im powrócili”. Twierdzi Montesquieu, że posagi znaczne być tylko w monarchiach 
mogą, ażeby mężowie stan pana i zbytek prowadzony utrzymywali 
(Liber VIII, caput XV). Pozwalam panu Montesquieu na to i każ¬ 
demu, kto by się tego axioma trzymał, ale równie trzeba wprzód przy¬ 
stać na to, że rząd arbitralny, że zbytki, rozwiązłość, są rodzajowi 
ludzkiemu użyteczne. A więc kto by utrzymywał wielkość posagów lub 
równość działów fortun między oboją płcią, ten by utrzymywał mo¬ 
narchią, a kto by chciał zaprowadzić rząd arbitralny monarchii, ten 
pewnie pragnąłby zatrzeć do szczętu imię Rzeczypospolitej. Kto by 
zaś był taki, ten nie byłby Polak, ale wyrodek Polski, lub człowiek 
przez zdarzenia kobiet szukający może własnego, ale nie Rzeczypospo¬ 
litej, dobra. Tacit w dziele swoim „De situ et moribus populorum Germaniae” 
wspomina o posagach niewieścich, które nie żona mężów, ale mąż żo¬ 
nie zapewniał: „Dotem non uxor marito, sed uxori maritus offert. In- 
tersunt parentes et propinqui ac munera probant, munera non ad de- 
licias muliebres quesita, ne quibus nova nupta comatur, sed frena- 102
		

/Magazyn_189_03_0121_0001.djvu

			tum equum et scuturn cum framea gladioque etc.”, co po polsku: „Po¬ 
sag nie żona mężowi, ale mąż żonie daje. Przytomni są krewni i po¬ 
winowaci i dary szacują, dary zaś te nie do zbytków niewieścich, ani 
okazałości są kobiecego przepychu, lecz są to: koń okulbaczony, pu¬ 
klerz, szabla i włócznia”. Takie to były tych obyczajnych narodów, 
znanych nam pod ogólnym Germanów nazwiskiem, posagi, takie upo¬ 
minki, które w oboją płeć nie miękkość ale męstwo i surowość życia 
wmawiały, na takie posagi — zgoda. Ilekroć powaby tej płci pięknej były same w sobie bez przyczyn¬ 
ków pobocznych, gdy męstwo nie miało innej u Samnitów, w Lacede- 
monie i w starym Rzymie nadgrody, jak mieć wybór najpiękniejszej 
lub najupodobańszej kobiety, wówczas były wieki piętnowane czyna¬ 
mi samych heroizmów, ale też heroizmy nie mogły być piękniej nadgro- 
dzone. Jak mężczyzna dobierał sobie najpiękniejszej i najcnotliwszej ko¬ 
biety, tak nawzajem kobieta dostawała się najwaleczniejszemu. Dziś 
zaś interes zajął wszystkich serca, miękkość sybarytów życia nie daje 
cnocie do serca przystępu, dlatego też teraz nie serce z sercem się łą¬ 
czy, ale szkatuła z kufrem się sprzęga. Lubo wszystkie kobiety na wschodzie nic nie mają do siebie nale¬ 
żącego, ale przykładami tamtego nadużycia nie chcę moich popierać 
uwag; sromotnych zwyczajów nie można naśladować i nie godzi się 
przytaczać. Jestestwo bowiem płci niewieściej na wschodzie, przez sro- 
gość nadużycia despotów, stało się jestestwem cudzym, to jest: tę płeć 
piękną wraz z innymi ruchomościami pod prawo podgarnięto włas¬ 
ności. Poligamia jest prawdziwym nadużyciem z strony mężczyzny, jest 
rzeczą, pokrzywdzającą naturę ludzką w płci niewieściej, która towa¬ 
rzyszyć nieoddzielnie płci drugiej ma prawo przyrodzenia za sobą. 
Związek małżeński ma zupełnej godności postać. Oboja płeć wzaje¬ 
mnie sobie zaręcza obowiązki, jest to prawdziwa dwóch osób wolnych 
między sobą umowa: ja tobie obiecuję to, a ty mi nie powinieneś 
uchybić w tym. Punktami tej najszlachetniejszej umowy kobiety za¬ 
wsze zaręczały posłuszeństwo mężom; to zaś posłuszeństwo zawsze się 
uważało jako prawna podległość, nie zaś jako niewola, którą można go¬ 
dziwie i prawnie zrucić z siebie w razie nadużycia. Władza ta przy tym 
ma bardzo ograniczoną sferę, do jednego jedynie reguluje się przy¬ 
padku, to jest: gdyby żona chciała na złe użyć wolności swojej i na¬ turalne zdradzała zaufanie małżonka, mąż tedy nad żoną nie ma in¬ 
nej władzy, jak tylko aby jej był na przeszkodzie do źle czynienia. 
Podług tej przyjętej ustawy, żona, mając związane do źle czynienia 103
		

/Magazyn_189_03_0122_0001.djvu

			ręce, samą tylko łagodnością, dobrocią dom swój godzi jej się na¬ 
pełniać. W innym przeto widoku prawo podległości żoniniej prawu męża na¬ 
leży uważać, w rządach dobrze umiarkowanych, niż w rządach wschod¬ 
nich. Taki podległości rodzaj, jak bywał w rzeczpospolitach i jak jest 
po dziś dzień w Polszczę, nie jest upokarzający jestestwo płci niewie¬ 
ściej, jestestwu płci drugiej we wszystkim równe. Gdyż jeżeliby płeć 
niewieścia na tę sarkała podległość, jak się odezwała w Zgromadzeniu 
Narodowym Francuskim 13 lutego 1792*, toby wszyscy ludzie powin¬ 
ni się skarżyć i na ostrość użalać się prawa, że ich w podległość ma- 
gistratur rządowych poddało. Trzymam zaś, iż Francuzi, którzy chcą 
wolności, nie zaczną od rozwiązłości. Podobnie kobiety rzymskie na- 
gabały senat i mężów swoich, ażeby prawa o oszczędności kobiecej 
uchylić; wiadomo wszystkim, jak to oburzyło senat, i póki nie wys- 
klamrzyły następnie uchylenia praw Oppii czyli praw oszczędności 
kobiecej, dotąd całość rzeczypospolitej była nienaruszona. Każda rzecz rządem się utrzymuje, przez niego stoi i bez niego o- 
8tać by się nie mogła. Rrząd kraju jest w istotnym związku rządu naj- 
prywatniejszej chaty; jak kraj musi mieć rządcę jednego czy wielu, 
tak każdy dom musi mieć własnego. Rząd prywatny domu jest subal- 
ternem rządu ogólnego, musiał być powierzony prawem mężowi, albo 
żonie. Prawo tedy musiało się zastanawiać nad zdolnością płci obojej, 
kto go jest zdolniejszym prowadzić lub utrzymywać, gdy się więc nader 
jasno dowodzi, iż moc sił fizycznych w mężczyźnie jest bez porówna¬ 
nia większa niż w kobiecie, a więc prawo przychyliło się do strony 
zdolniejszej, mogącej i sobie i koinu dzielniej zaradzić. Rząd jeszcze w dwóch osobach ostać by się nie mógł, tylko w jednej 
albo w kilku, między kilkoma większość rozwięzuje kwestią, między 
zaś dwojgiem, gdy każda strona upiera się przy swoim, nie masz na- 
ówczas pogodzenia śrzodka; bo jak nikt dwoma panom dotąd nie słu¬ 
żył, tak sama istota wszechmocna dwie wole przeciwne ziścić by nie *) W przy pisku: Gazette de Hambourg, du samedi 10 mars 1792, 3-eme an- nee, n-ro 40. Paris, 20 fevrier: On fit ensuite lecture d’une petition de plusieurs in- 
dividus de ce sexe, qui, comme le plus aimable, a toujours ete le souverain, niais 
le souverain opprime. Des epouses et des meres demandoient une loi, qui mit des 
bornes a la puissance des maris et au pouvoir des peres. En qualite de citoyennes, 
elles desiroient pouvoir rompre un lien devenu un joug insupportable. Pour le bien 
de la moralite elles demandent l’aneantissement du despotisme conjugal, qui rend 
la fidelite penible, en transformant un devoir de pur sentiment en une loi tyranni- 
que. Comme meres elles demandent l’abrogation des lois romaines, qui retien- 
nent sous la puissance d’un pere, un citoyen, dont les talents et le courage auroient 
sauve la patrie. La petition fut envoyee au comite de legislation. 104
		

/Magazyn_189_03_0123_0001.djvu

			potrafiła. Więc w takim razie musiała uważna refleksja przepisują¬ 
ca społeczeństwom prawidła powierzyć władzę jednemu z dwojga, nie 
ubliżając w niczym równości jestestwa drugiego. Podległość zatem żo¬ 
ny mężowi jest naturalna, nie uwłaczająca równości jestestwa czło¬ 
wieczego, bo wynika z potrzeby, bo ma konsekwencją dobrego porząd¬ 
ku, bo raczej uważana być powinna jako opieka drogiej źrenice oka, 
którą zobopólna płci skłonność ku sobie przyjemną czyni, bo na ko¬ 
niec w całej naturze jest zawsze coś, co trzyma pierwszą względem 
drugiego rangę. Z tego to zwierzchności źródła poczytano wszelkie żon błędy aa 
błędy mężów, którym rozrządzaniem chciano zaostrzyć baczność 
mężów na postępki żon swoich i dlatego to cnotę żony zjed¬ 
noczono tak ściśle z honorem męża, iż nadwerężenie punktu pierw¬ 
szego przynosi uszczerbek drugiemu. Mówił w senacie rzym¬ 
skim Walery Messalina: „nam viri in eo culpam, si foemina mo- 
dum excedat atque frustra nostram ignaviam alia ad vocabu- 
la transferri” (Tacitus, Liber II), to jest: „błędy żon są zawsze winą mężów i próżno byśmy żądali naszą gnuśność innym przezywać 
nazwiskiem”. Wielorakim sposobem zamierzyły sobie prawa intere¬ 
sować czułość mężczyzny do przestrzegania wstrzemięźliwości kobie¬ 
cej, bo na tym cała moc ich jedynie zasadza się duszy. Skutki tej umiarkowanej podległości znakomite pożytki na spo¬ 
łeczność w rządach wolnych sprowadzały, nie tylko iż pewną harmo¬ 
nią w społecznym życiu utrzymywały, ale płeć piękną do wstrzemięźli¬ 
wości niewoliły, która, gdy cugle swoim żądzom popuści, nie umie znać 
granic, ani chce zachować w swych zbytkach miary. „Tak wiele wy¬ 
nika niedoskonałości, mówi Montesquieu, z utratą wstrzemięźliwości 
w kobietach, cała ich dusza tak jest tym upodlona, iż gdy ten punkt 
główny ich ozdoby zniszczony, wszystkie inne w nich od razu obala cno¬ 
ty”. Mówi dalej tenże mędrzec: „niewstrzemięźliwość publiczną w pań¬ 
stwie gminowładnym można uważać jak ostatnie nieszczęście i pewność 
odmiany rządowego składu” (Liber VII, caput VIII)*). Gdy to wyrzekł wielkiego kredytu człowiek, więc nad tym się bacz¬ 
ni zastanówcie, Polacy! Wyjmiecie li ogniwko ewikcjonalności z tego 
łańcucha, któren rozhukanym tamę czyni kobietom, zniesiecie li ten 
główny punkt z porządku praw cywilnych, któren dotąd wolnego rzą- *) W przy pisku: 11 y a tani d’imperfection attacliees ä la perte de la vertu dans les femmes, toute leur Sme en est si fort degradee, le point principal óte, en 
fait tomber tant d’autres. On peut regarder dana nn etat populaire 1’incontinence 
publique, comme le dernier des malheurs et la certitude d* nn changement dans 
la Constitution. 105
		

/Magazyn_189_03_0124_0001.djvu

			du utrzymywał naturę, całą sprężystość republikańskich maksym z 
serc obywatelskich wyrugujcie od razu, jednym pociągiem pióra, 
wszystko powalicie ogółem, cała ta struktura przodków naszych budo¬ 
wli, wysunąwszy z pod niej przyciesie, w oka się mgnieniu rozsypie. 
Mówił Kato większy w sprawie przeciwko spiknieniu się kobiet: „Re- 
censete omnia muliehria iura, quibus licentiam earum alligaverint 
maiores nostri, per quaeque subiecerint viris, quibus omnibus con- 
strictas, vix tamen continere potestis” (Titus Livius, Liber XXXIV), 
to jest: „roztrząśnijcie wszelkie te prawa, które przodkowie nasi na po¬ 
hamowania rozwiązłości kobiecej ustanowili, które lubo je w podleg¬ 
łości skazują mężów, wszelako z tą wszystką ostrożnością ledwie ich 
utrzymać możem”. Próżno usiłował August zapobiec nierządom publicznym Rzymu, 
na darmo starał się wskrzesić praw Papia* rygor, bezskutecznie silił się 
tego pana dowcip na opis dzieła ustawy swojej, prawa zwanego Ju¬ 
lia**, grunt rzeczy już był ruszony, kobiety zaczęły wszelkie posia¬ 
dać majątki i nimi samowolnie rozrządzać, a zatem cała obyczajności 
wstrzęsła się zasada. Tybery, chcąc egzekucji praw poprzednika swoje¬ 
go dopilnować, uląkł się władzy własnej, widząc taką liczbę obżało- 
wanych o cudzołóstwo osób, nie było sposobu z taką winowajców 
zgrają rygorem iść prawa. Ulegał chciwy krwie ludzkiej okrutnik, 
trzymając ledwie nie cały Rzym w matni. Czuwał morderca kogo miał 
przy sposobności zgładzić i choć się srożył nad ułomnością, lecz nie 
był w stanie zapobiec nieprzyzwoitościom. *) W przy pisku: Prawa Papia, nazwane od Papiusza konsula, roku 662 zało¬ żenia Rzymu ustanowione, miały cel zapobieżenia zepsuciu obyczajów, które się 
między obywateli wkradać poczynało, i urząd cenzorów na ten koniec był usta¬ 
nowiony, ażeby czuwał nad życiem domowym obywateli. Prawo rzeczone oddalało 
od uczestnictwa dóbr testamentem odkażanych wszelkie bezżenne osoby, dawało 
frisztu sto dni do namyślenia, po upłynieniu których, jeżeli bezżenny został w przed¬ 
sięwzięciu nicżenienia się, wszelkie uiracał prawo wrócenia się do dóbr testamento¬ 
wych. Żonaci mieli do honorów i urzędów pierwszeństwo i kobiety, mające dzieci, 
pewnych nabyły przywilejów. **) W przypisku: Prawem Julia za Augusta ustanowionym wskrzeszono za¬ niedbaną egzekucją urzędu cenzorów. Augnst sam będąc cenzorem sypał hojne 
nadgrody między tych, którzy w małżeństwie żyli i mieli potomstwo, tym hojniej¬ 
sze między tych, którzy więcej liczyli prawego potomstwa. Ulpian praw tych ułam¬ 
ki do wiadomości czasów naszych przesłał. Niektóre przywileje prawa tego ściągały 
się do samych małżeństw, inne do małżeństw, mających mniej łub więcej dzieci, mał¬ 
żonkowie mogli sobie zapisy czynić pomierne, lecz mający dzieci mogli sobie wszyst¬ 
ko nawzajem darować, każdy mający dzieci mógł przyjść przed wiekiem oznaczo¬ 
nym do piastowania urzędów rzeczypospolitej, każde bowiem dziecię rok jeden 
przyczyniało. Cudzołóstwo śmiercią karać kazano. Etc. 106
		

/Magazyn_189_03_0125_0001.djvu

			Sąd domowy u Rzymian, Greków i u Germanów był to najczulszy 
stróż poczciwości żoninej. Ten sąd był sprawą każdego męża, lecz go 
też tak poczciwi tylko i obyczajni ludzie, jak byli w pierwiastkach 
Rzymianie i Grecy, byli warci piastować. Mąż, w razie wiarołomstwa, 
krewnych żony swojej zgromadzał i w ich przytomności onę sądził. 
Przeto, jak rzadkie sądy były, tak i ukarania zazwyczaj trąciły słaboś¬ 
cią serca; sam nawet mąż był jak wspólnik nierządów karany, gdy 
cudzołożnej żony do sądu nie oddawał albo jej sam nie sądził, len 
to sąd domowy obyczaje rzcczypospolitej ocalał, ale też wypadał wielce 
być obyczajnym, ażeby złamanie obyczajów przesądzać. Tak prawa greckie jako rzymskie warowały wolność małżonków 
porzucenia się wzajemnie. I lubo ta wolność rozleglejsze miała kon¬ 
dycje niż są dzisiaj, atoli rozwody gdyby jakie fenomena, przytrafia¬ 
ły się w owych czasach. Przez przeciąg siedmiu wieków trwałości 
rzeczypospolitej rzymskiej, jeden Karwili Ruga co dla niepłodności 
żonę swoją porzucił, która okoliczność w dziejach rzeczypospolitej jak 
największa przypadku osobliwość jest wspominana. Z dzisiejszej hi¬ 
storii rozwodów można by bibliotekę utworzyć. Tak to, gdzie obyczaje 
kwitną, tam prawa mało co mają do czynienia, lecz jak cnót wszel¬ 
kich wstrzemięźliwość życia płci pięknej jest zasadą, tak zasada 
wstrzemięźliwości na niczym się nie gruntuje innym, jak na 
mierności fortun kobiecych. Widzieliśmy dopiero mądrego Au¬ 
gusta, chcącego zaradzić górującej rozpuście kobiet przez pra¬ 
wa najrozumniejsze, chciał równym pomiarem kary i nadgród 
wstrzymać wzbierającą rozpusty powódź, lecz że nie poszedł 
do tego źródła, skąd złe należało odwracać, zamiast ująć zasycających 
nierząd przyczyn, powiększył i owszem one, dozwoliwszy kobietom 
mającym dzieci uczestnictwa nieograniczonego spadków, zapisów i te¬ 
stamentowych odkazań. Nie można sądzić, ażeby ten polityk nie znał 
się na przyczynach, co mogło odwracać lub zasycać rozpustę, ale jako 
despota, widząc umniejszającą się stolicy swojej z przyczyny nierządów 
ludność, starał się przeto więcej o zaludnienie niż o obyczajów po¬ 
wrót, więcej przestępstwa zakrawał karać jak oddalać od ludzi oka¬ 
zje złego. Tyran nie ma większych nieprzyjaciół nad ludzi surowych 
obyczajów, jako cnota republikanckiej wolności gdzieindziej się nie 
gnieździ jak w sercach obyczajnych ludzi. Prawa angielskie czynią mężów właścicielami fortun żoninych, co 
jest wielce niesłuszną rzeczą ażeby kogo cudzej rzeczy czynić wła¬ 
ścicielem. Lepiej nierównie nic nie mieć, niżeli miawszy, widzieć się 
mimo chęci być ze wszystkiego wyzutym. Takąż mają naturę posagi 
kobiet miejskich w Polszczę, gdzie należą do użycia męża. Lubo są 107 *
		

/Magazyn_189_03_0126_0001.djvu

			więcej usprawiedliwiające przyczyny tego posagów miejskich odkaża¬ 
nia, sposób utrzymywania się stanu miejskiego zasadza się na handlu 
i w handlu mając sumę, większe nierównie ciągnąć można procenta 
z handlu jak z kapitału ulokowanego na prowizji lub na ewikcji, jest 
przeto polityczna maxima rządu, iż posagi miejskie wolniejszy mieć 
obrót powinny niż inne, bo handel krajowy cierpiałby przez to. Prawa dawne Franków salickie wyłączały od dziedzictwa pewnych 
ziem kobiety, które były objęte prawem salickim. W wielkiej części 
państw niemieckich kobiety najpierwszej rodowitości nie tylko nie 
idą do sukcesji dóbr, lecz żadnych posagów nie są uczestniczkami, 
można by i to dołożyć, że są najlepsze żony z znajomych Europy oko¬ 
lic, zamożność bowiem kobiet i zaufanie w wielości dostatków tę płeć 
najdziwaczniejszych nabawiało fantazyj. Nie można rozumniejszego wymyślić prawa, jak jest po dziś dzień 
prawo polskie względem posagów żon szlacheckich, vulgo prawo ewik- 
cjh prawo to zabezpieczeniem posagów kobiecych, iż z tego gatunku 
substancji szeląg zginąć nie może, miało zapewne pobudki dwojakich 
względów, raz na stan żony, żeby w złym razie miała utrzymywania 
siebie sposobność, po wtóre, była pamięć arcysprawiedliwa na dzieci, 
ażeby gdy ojciec swoją marnie rozproszy własność, przynajmniej mat¬ 
czyn posag mógł ich nienaruszenie doczekać. Względy te tchną praw¬ 
dziwą i czułą opieką rządu, źle by się nader działo w gronie takiego 
społeczeństwa, gdyby nikt nie myślił tylko o sobie. Jeżeli jest miło, 
gdy nas co troskliwą starannością przodków naszych doszło, równie my¬ 
śleć powinniśmy, że potomków naszych wdzięczność będzie pamięć 
naszę o sobie uwielbiać. W rządzie to tylko takim, jaki jest turecki, 
lub podobnych despotów, nikt nic dla kraju nie czyni, bo nikt na 
potomków nie zastanawia się, każdy doczestnie myśli tylko o sobie; 
bowiem natura jest rządu takiego, iż sam despota, aby był wszystkim, 
chce żeby wszyscy byli niczym. Wbrew atoli duchowi dobroczynnego prawa wcisnął się zwyczaj, iż 
użytki fortun posagowych idą częstokroć na opłacenie długów mężow¬ 
skich, co jest najdzikszą niesprawiedliwością, zasadzającą się na bardzo 
słabym pozorze, jakoby użytki posagowe do mężów należeć powinny, 
lecz bądź co chce, tedy tych samych użytków najpierwsze jest przezna¬ 
czenie utrzymywanie przyzwoite właścicielki i jej potomstwa. Prawo także nasze polskie, warujące ażeby żona nic czynić nie mo¬ 
gła na rzecz interesu mężowskiego, jest arcysprawiedliwe, bo nie trud¬ 
no by przychodziło mężowi rozkochaną małżonkę wyzuć ze wszystkiej 
własności. To prawo było prawem rzymskim 12-tu tablic, jak Kato 
wspomina w swojej mowie pro lege Oppia: „Maiores nostri nullam 103
		

/Magazyn_189_03_0127_0001.djvu

			ne privatum [quidem rem] agere foeminas sine auctore voluerunt, in 
manu esse parentum, fratrum, virorum” (Titus Livius, Liber 
XXXIY), które władzę mężowską ograniczało i wszystkie tranzakcje, 
w których by żona w interesie swoim przez męża obrażoną była, za nie¬ 
ważne poczytuje. Tak umiarkowanemu prawu, jak było polskie o posagach kobiecych, 
sprzeciwił się wiariacją umysłu swojego Józef II, zmarły niedawno ce¬ 
sarz. Cały tej ustawy porządek w krajach oderwanych od Polski ze szczę¬ 
tem zniósł i co zamierzył, tego się doczekał. Chciał ten despota resztę 
obyczajności z serc Polaków rugować, ułożył sobie dawne familii pol¬ 
skich związki potargać, nie było pewniejszego ku temu zamiarowi 
układu, jak kobiety w taki nastroić sposób, iżby porywczością natu¬ 
ralną i słabym doświadczeniem uwikłane w miłostki wszystko w kra¬ 
ju mieszały. Wszystko się tedy naraz w tym kraju wzruszyło, świadkiem główne 
miasto, w którym nierząd kobiet przebywających do najwyższego wy¬ 
górował stopnia, gdy zamieniło się, że tak rzekę, w siedlisko zalotnic 
greckich w Koryncie. Wstyd kobiet przestał być ich płci okrasą, wiara 
małżeńska wyszydzona i nikt nie śmie do niej więcej się przyznawać, 
cudzołóstwo nie ma już znaczenia różniącego występku od użycia, gdy 
nikt, jasno powiedziawszy, nie ma łoża do siebie należącego; ruina for¬ 
tun wszystkich, marnotrawstwo bez granic, słowem wszytkie się zjedno¬ 
czonych domów związki rozprzęgły, sama rozpusta góruje. Próżno reprezentacja krajowa usiłowała wstrzymać to rozrządzenie 
woli despotycznej, na darmo dowodziła zamieszanie wszczęte, jako skut¬ 
ki nowego prawa, nic tu nie ważyło w widoku pana, chcącego najprzód 
sobie dobrze uczynić, to jest zamierzającego wszystko zamieszać, wszyst¬ 
kie w obywatelstwie związki pozrywać, ażeby na tej powszechnej niejed- 
ności swój straszliwy widok umocował despotyzmu. Nie trzeba nawet 
wam, moi kochani rodacy, scen odwiecznych podobnego złego przy¬ 
taczać, dosyć jest palcem wskazać, czemu się macie przypatrzyć. Prawo dożywocia, służące dla żon podług ustaw rządowych kraju na¬ 
szego, jest wcale złego stosunku pomiarem, czyli go uważam jako dobro¬ 
dziejstwo na stan osierociałej osoby, czyli go postrzegam jako okolicz¬ 
ność pokrzywdzającą prawo spadkowe natury, tak w pierwszym jako 
i w drugim przypadku widzę i niedogodność zamiarowi i pokrzywdze¬ 
nie prawa właścicielów. Prawo dożywocia nie powinnoby się żadnym sposobem na cały ma¬ 
jątek rozciągać, prócz chyba super habendis, co by mogło być rzeczą 
wspólnego prawdziwie dorobku czyli rzeczą wypracowaną, nie zaś spad¬ 
kową, inaczej krzywda się dzieje prawu spadkowemu właścicielów. 109
		

/Magazyn_189_03_0128_0001.djvu

			Przez ogólny zapis dożywocia na całym majątku odejmuje się sposób 
do życia spłodzonemu potomstwu albo prawym krwie następcom. Udzie* 
lenie się w związkach tak wysoko nie może być cenione, bo strona ma 
już pierwszą w udziale wzajemnego czucia nadgrodę, sposób tylko przy¬ 
zwoitego utrzymywania się winne są sobie strony. Więc co bym naj¬ 
więcej rozumiał, iż małżonkowie nie powinni być uczestnikami z pra¬ 
wa dożywocia jak połowy substancji. Zamojski w swoim widoku praw 
na trzeciej tylko części substancji zapis dożywocia rozciągać dozwala.1) Teraźniejszym zwyczajem żony nie mają żadnego zabezpieczenia swo¬ 
jego dożywocia. Co więc się niejednej zawiąże z zapisu dożywocia, 
rozciągającego się na całym majątku, kiedy iurisdator ma wszelką wol¬ 
ność swojej utracenia fortuny. Więc ta czcza tranzakcja tyle może mieć 
tylko fundamentu, ile będzie rządnością prawodawcy poparta. Zapis 
więc dożywocia powinien się na pewnym rozciągać majątku z warun¬ 
kiem, ażeby małżonek nie miał prawa tej części fortuny, która pod pra¬ 
wo dożywocia podpada, utracać, ani też mógł ją pod żadnym pretek¬ 
stem obdłużać. Naówczas dożywocie, choć na mniejsze rozciągnione 
części, byłoby rzeczą istotną, fundamentem, zapewniającym sposob¬ 
ność utrzymywania się, a nic tranzakcją pod podobieństwem. A zaś mi kto zarzuci, że lubo te rzeczpospolit dawnych ustawy, bądź 
iż są pełne przezorności, z tym wszystkim gwałciły prawo natury, fa- 
worizując jedne dzieci, a drugie usuwając od uczestnictwa korzyści 
pierwszych, odpowiadam: iż ustawy praw politycznych różne mają zna¬ 
czenie od ustaw praw cywilnych, w pierwszych ogół się dobra społecz¬ 
ności uważa, w drugich—interesa prywatne. Prawami politycznymi waży 
się tylko między płcią a płcią różnica, a cywilnymi miarkuje się mię¬ 
dzy dziećmi obojej płci stosowności. Człowiek przychodząc na świat dwie sobie tylko niezaprzeczone przy¬ 
nosi własności, to jest życie i wolność, wreście wszystko jest prawami 
społeczności objęte. Przeto ażeby człek prywatny mógł się o swoim za¬ 
pewnić życiu i swoją ocalić wolność, z pewnych wyzuwają go dla do¬ 
bra większego korzyści, które do egzystencji mniej należeć mogą. Ten 
zamiar miały ustawy wszystkich rzeczpospolit, gdy wyłączały od dzie¬ 
dzictwa majątków kobiety, ażeby wolność rządu i całej społeczności 
przez ten zawarować sposób. Majątki prywatnych należą do udzielno- 
ści wielowładnej całej społeczności, posiadający je są jak owi komi¬ 
sanci najęci, których naród do sprawowania w nich rządu przezna¬ 
czył, naród zaś takich przeznaczył, w których większą upatrzył zdol- *) Zob.: Dutkiewicz W., Zbiór praw sądowych przez ex-kanclerza Andrzeja or¬ 
dynata Zamojskiego ułożony i w roku 1778 ogłoszony..., cz. 11, art. XXXIV § 3, str. 
453, Warszawa, 1874. 110
		

/Magazyn_189_03_0129_0001.djvu

			iiość. Wielcy przodkowie nasi zdawali się to wszystko na pewnej wa¬ 
żyć szali, gdy z jednej strony mieli wzgląd na prawo równości dziecin¬ 
nej, z drugiej nie spuszczali z oka kobiety, bo dopuszczono równie się 
dzielić obojej płci dzieciom matczyną fortuną, lecz z ojczystej czwarty 
grosz na kobiety odkażano. Zabezpieczono najsolenniejszym bezpie¬ 
czeństwem całość fortun kobiecych, ale też i złemu użyciu tamę poło¬ 
żono. Sławne Zamojskiego prawa z woli pisane Stanów żadnej prawie 
w tej mierze nie uczyniły odmiany i owszem względność ku braciom, 
gdyby ich było więcej niżeli sióstr, przyzwoitą okazały. Wypisuje się 
Zamojski jasno w artykule o posagach i ich bezpieczeństwie. Gdyby do 
substancji dwudziestu jeden tysiący złotych polskich braci było trzech, 
a siostra jedna, naówczas każdy brat 6000 złotych dostanie a siostra 
3000 miałaby posagu; więc substancja byłaby zawsze dzielona w sto- 
sowności do wielości dzieci płci męskiej.1) Co zaś do posagów, te, nie na¬ 
ruszając dawnych praw, ewikcją zawarował, mówi bowiem artykuł pią¬ 
ty: takowy posag bracia nie tylko zamężnym, ale i pannom, gdyby 
dokładną ewikcją pokazały, wypłacić jak dług rzetelny zaraz powin¬ 
ni.2). Myślałbym tedy, że z tego wszystkiego co się rzekło, jeżeliby ze¬ 
pchnąć nie zdawało się na czwarty grosz tak ojczystej jako macierzy¬ 
stej fortuny kobiety, to przynajmniej do równego ich działu żadnym 
prawem przypuszczać nie można, tym zaś więcej przezorną przodków 
naszych o ewikcji ustawę uchylać. To jest, com przedsięwziął pod zdanie uwagi Wraszej, Wielcy Naro- 
du Polskiego Mężowie, zanieść, ażebyście głębokim zastanowieniem 
wzięli na szalę mądrości swojej prawa o własności kobiecej, na czym 
treść całej gruntuje się obyczajności i stałość ustaw konstytucyjnych. 
,,Date frenos impotenti naturae et indomito animali et sperate ipsas 
modum licentiae facturas, nisi vos faciatis” — powiedział Kato (Titus 
Livius, Liber XXXIV). Nie sądzę zaś, ażeby to pismo umiarkowane 
narażało mnie komu i spodziewam się nawet w rozsądnej części tej sza¬ 
nownej płci znaleźć powodów moich usprawiedliwienie. W ogóle zaś 
zdań myśleć mi należy, że nemo est inimicus causae liuic, qui nos ma- 
los cives aut improbos homines dieere audeat (Cicero ad Caecinam). Koniec. *) Zob.: Dutkiewicz W., Zbiór praw sądowych przez ex-kanclerza Andrzeja or¬ 
dynata Zamojskiego ułożony i w roku J778 drukiem ogłoszony..., cz. II art. XIV 
§ 1, sir. 333, Warszawa, 1874. ,) Zob.: ibidem cz. II art. XIV § 5, sir. 336. 111
		

/Magazyn_189_03_0130_0001.djvu

			XXVII. AUTOR BEZIMIENNY: UWAGI O PRAWACH MAJĄTKOWYCH. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, rękopis nr. 1779, str. 
435-436, — oryginał. Uto. Treść tego pisma nie była przedmiotem rozbioru ze strony Deputacji. Uwaga obywatela. § [I]. Co do równego działu sióstr z bracią. Prawo względem sióstr a braci rodzonych nader naganne być się widzi. 
Tamę czyni powszechnemu dobru narodu, tworzy nieukontentowanie 
i jedynie bogaciło jurystów. I zali dzieci jednego ojca, pod jednym 
macierzystym do czasu oglądania przeznaczonego światła leżące ser¬ 
cem, na jej łonie zarówno z bracią troskliwie wypielęgnowane, od 
obojga rodziców równo miłowane, i zali mogą być uciemiężone pra¬ 
wem Ojczyzny? Przynajmni prawo natury ocalone być powinno. Bo 
nie tylko, że prawo Ojczyzny (koronne) tylko do czwartej po ojcu po¬ 
zostałego przypuszcza majątku cząstki, uszkodzone zostają, lecz nadto 
prawo one dzień za dniem w dalszą częstokroć zapędza nędzę, którą im 
oznaczyło prawo drugie przez ewikcją sum kobiecych, które w swej du¬ 
szy sądzę być rodzoną niepokoju a cioteczną siostrą nędzy. §2. Co do ewikcji sum kobiecych. Znam przy¬ 
kłady, że ślachta stanu małżeństwa unikają; znam, że ożeniwszy się, 
zostają natychmiast bidniejszymi, dostać służby nie mogą (konstytu¬ 
cji 3-go maja roku przeszłego dawni nie mieli), robót nie umieją, ma¬ 
jąc tysięcy kilka ewikcjonalnych, procent od nich lub cale nie biorą, 
nie będąc w stanie windykacji; często połowę i więcej kapitału ustę¬ 
pują, dopiro z unurzaniein się wzgardzonej podległości czymkolwiek 
biorą z rąk dobrodziejów (dłużników) swoich prowizyjkę. Ubolewam nad innymi, którzy szczupłego będąc majątku, posiadają 
rozum naturalny i nabyty, nikną w bezczynności krajowi; ożeniwszy 
się (bogato miernie) na windykacją posagu swój majątek utracili, stąd 
nienawiści z obu stron sobie narobili, wzgardę nie politowanie nad lo¬ 
sem swym zyskali; kredyt stracili i posagu nie doszli lub też doszedłszy 
onego z przyczyny ewikcji dostać nie mogą; po prowizją jeździć za¬ 
wodno i w wiele miejsc, często nie masz czym i o czym. Nudno tam 
sercu człowieka poćciwego zajrzeć; patrzą na siebie stadła złączone 
okiem pełnym promieni miłości, wiją się około nich śliczne dzieciny, 
ś[s]ie niemowlę pierś matki zmartwionej, żal przeszywa duszę rodzi¬ li 2
		

/Magazyn_189_03_0131_0001.djvu

			ców, nędza osiada ich sposoby losu; ściskają się za ręce, dumają, a do 
późnej nocy łzy i jęk napełniają ich domeczek. Czytałem list żalącego się, iż na terminie solutionis bidny ślachcic, 
nie mając ewiktora, na sumkę siedmdziesiąt kilka złotych został wzdany. Obfitują aż nadto obydwie prowincje polskie w tym podobnych 
nieszczęśliwych ludzi; znaleźć także można krociami takowych, któ¬ 
rzy płaceniem sum takowych z dóbr są nieszczęśliwymi; okupując 
swój majątek oszukany ewikcją, tenże postradał, aż na koniec ubó¬ 
stwo i nędza lub torba żebracza ich pojęła w niewolą. §3. Co do praw dożywocia. Jeżeli przodkowie nasi 
zabezpieczyć sobie chcieli utrzymanie wnuków przy swych włościach 
i aby się w cudze nie dostawały ręce tymi to domniema [ray] mi prawa¬ 
mi, za coż stanowili temu szkodliwe prawa dożywotnie. Często poznać 
z wejrzenia, że jeden brat z ojcowskiej, a drugi z ojczyma staranności 
są edukowani, doleją strumienia łez wnuki wyzutych dziadów z ma¬ 
jątku swego przez ojczymów, błąkają się pasierby ogołocone i u swych 
byłych poddanych, a czasem i od tych wypchnięci, bywają. Otóż ma¬ 
cie przodkowie skutek! Nie tylko chłopi z imienia waszego, lecz nawet 
wnuki wasze od chłopów z chałup wygnani zostają — gdzież ulgę uczu- 
je potomek wasz? Nigdzie! chyba temu swej doli czułość powierzy, 
którego ciotki majątek po utracie przez ojca majątku w cudzych do¬ 
żywotnich zostaje ręku. Poprawa praw tak wielce szkodliwych Rpltej 
jest nieuchronna, a to wzorem praw pruskich i cesarskich, wyjąwszy 
z nich esencją, uwiduję wolny kurs prawa natury tak zapobieżeniem 
tymto uciemiężliwościom, a opisawszy dokładnie prawa o sukcesji (co 
pewno nastąpi z pracy szczególnych mężów wybranych) mogę w (mych 
młodych latach jeszcze zostając) uwidzieć skutek pomyślny w Ojczy¬ 
źnie: nastanie ludność, zakwitnie zupełnie świetność edukacji, w górę 
pójdzie przemysł handlowy, rękodzielstwo, ekonomika i cena dóbr. 
Osobliwie zniesieniem ewikcji sum posażnych w jak najprędszym cza¬ 
sie, wiele zyskać może Rzplita na sprzedaży starostw, bo takowych kon¬ 
kurentów, a może dobrych ekonomistów, wielka się okaże liczba 
(z państw pruskich nikt tu nie przyjdzie — surowy jest zakaz), a krom 
tego i miasta Rzpltej wolne zaludnione by zostały. Raczy Prześwietna Deputacja myśl moję lichą mile zważyć; a onę 
dokładnością swą wydoskonaliwszy, troskliwość mą w pociechy zamie¬ 
nić. NN. •a 113
		

/Magazyn_189_03_0132_0001.djvu

			XXVIII. JÓZEF JANUSZEWICZ: MYŚLI DO PROSPEKTU ROZDZIAŁU I-GO KSIĘGI I-EJ 
O WŁASNOŚCI OSOBISTEJ. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 40-44, — 
oryginał. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 
43-37, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Uw. Czytane na sesji XVlII-ej ui dniu 25.1.1792 r. (zob. nr. XVII, str. 43; por. nr. 
XXV, str. 91). Rozdział 1. O własności osobistej wedle sprawiedli¬ 
wości naturalnej i konstytucji rządowej. Mający pisać prawo cywilne o własności osobistej wedle sprawiedli¬ 
wości naturalnej, chcąc mieć pewne prawidła tak w zrobieniu porządku 
materii jako i przepisaniu ustaw zgodnych z sprawiedliwością, zasta¬ 
nowić się powinien nad naturą człowieka, a tym sposobem pozna, iż 
każdy człowiek podległy jest różnym potrzebom tkliwym [i] mniej tkli¬ 
wym, jakie np. są: potrzeba, przymuszająca do oddychania, do spania, 
głód, pragnienie, zimno itd., iż człowiek musi zadosyćczynić potrze¬ 
bom naturalnym pod karą boleści i śmierci od natury przeznaczoną, 
iż człowiek nie może zadosyćczynić potrzebom bez używania rzeczy, 
a zatem że człowiek musi mieć przywilej czyli należytość do rzeczy 
używania przyzwoitych. Posunąwszy dalej uwagę swoją pozna, iż człowiek nie tylko ma przy¬ 
wilej do rzeczy, ale nawet powinnością jego jest naturalną używać rze¬ 
czy, iż człowiek nie mając sobie od natury podanych rzeczy, musi ich 
nabywać, iż człowiek nie może nabywać i używać bez sił do używania 
i nabywania sposobnych, iż natura, uczyniwszy człowieka potrzebom 
podległego, wydawszy rzeczy do używania i nabywania przyzwoite, uda- 
rowała go siłami duszy i ciała do nabywania i używania rzeczy sposob¬ 
nymi, iż siły ciała i duszy są nadane człowiekowi od natury do pew¬ 
nego czasu, aby te łożył na ocalenie swego jestestwa, a zatem że są je¬ 
go własnością do czasu pozwoloną, iż siły ciała i duszy składają osobę 
człowieka, a zatem że są własnością osobistą, iż człowiek nie powinien 
łożyć sił swoich w nabywaniu i używaniu rzeczy na uszkodzenie lub 
zepsucie swego jestestwa, lecz na mało by się przydało człowiekowi 
podległemu rozmaitym potrzebom, obowiązanemu zadosyćczynić tym¬ 
że potrzebom pod karą boleści i śmierci, mieć siły duszy 
i ciała do nabycia i używania rzeczy sposobne, gdyby nadto nie 
miał wolności używania tychże sił przyzwoicie na nabycie rze¬ 
czy, gdyby nie miał pewności, iż rzeczy przez użycie godziwe 114
		

/Magazyn_189_03_0133_0001.djvu

			sił nabyte są jego własnością. Z tego zatem co się dotąd powiedziało, 
w artykule pierwszym rozdziału pierwszego następujące miejsce mieć 
będą paragrafy: Artykuł 1. O własności osobistej wedle sprawiedliwości naturalnej. § 1. Zabezpieczenie każdemu w szczególności człowiekowi nale- żytości do rzeczy. § 2. Wskazanie naturalnej każdego powinności nabywania i uży¬ wania rzeczy. § 3. Zapewnienie własności osobistej każdego. § 4. Zapewnienie wolności. § 5. Zapewnienie własności rzeczy przez przyzwoite użycie sił duszy i ciała nabyte. § 6. Zabronienie używania sił i rzeczy na uszkodzenie jestestwa swego. Człowiek, mając przywilej czyli należytość do rzeczy przyzwoitych 
na ocalenie jestestwa swego, powinien mieć przywilej czyli należytość 
i wolność używania i nabywania rzeczy bez przeszkody, uzurpacji, kra¬ 
dzieży, wydzierania, gwałtu, uszkodzenia lub zepsucia własności osobi¬ 
stej, lecz nawzajem równie jest powinnością jego nie przeszkadzać in¬ 
nym, nie przywłaszczać sobie cudzych rzeczy, nie kraść, nie wydzierać, 
nie czynić gwałtu, nie szkodzić i nie psuć własności osobistej drugie¬ 
go. Piszący prawo cywilne wskazać powinien uależytości i powinności 
człowieka względem innych i przepisać prawa, a stąd w tym artykule 
następujące jeszcze miejsce mieć będą paragrafy: § 7. O nieczynieniu przeszkody drugim w nabywaniu i używaniu rzeczy. § 8. O nieprzywłaszczaniu sobie cudzych. § 9. O niewydzieraniu onych. § 10. O niewyrządzaniu gwałtu. § 11. 0 nieuszkadzaniu i niepsuciu własności osobistej drugiego. Człowiek może używać i częstokroć znajduje się w potrzebie używa¬ 
nia pomocy wzajemnej drugiego, z umowy dobrowolnej obydwóch stron 
płynącej, umowy takowe stanowią należytości i powinności między 
umawiającymi się. Piszący prawo cywilne wskazać powinien wspom- 
nione należytości i powinności, a stąd w tym artykule następujące pa¬ 
ragrafy umieścić należy: § 12. Zapewnienie dobrowolnych umów. § 13. Warunki potrzebne do ważności dobrowolnych umów tudzież 
należytości i powinności między dobrowolnie umawiającymi się. Naród polski, uważając go wedle konstytucji rządowej, na trzy dzieli 115
		

/Magazyn_189_03_0134_0001.djvu

			I się klasy, to jest: na szlachtę, mieszczan i włościan, a stąd w tym roz¬ 
dziale następujące miejsce mieć będą artykuły: Artykuł 2. O szlachcie. § 1. Kto jest szlachcicem i jakim sposobem szlachectwo nabyte \ być może. § 2. Kiedy szlachectwo utrącą się. § 3. W przypadku zadanego nieszlachectwa jaki wywód onego. § 4. Szlachta osiadła i nieosiadła. § 5. Należytości i powinności szlachty osiadłej. § 6. Należytości i powiności szlachty nieosiadłej. Artykuł 3. 0 mieszczanach. § 1. Kto jest mieszczaninem i jakim sposobem mieszczaninem zostać można. § 2. Obowiązki mieszczan. § 3. Podział mieszczan. § 4. Należytości i powinności mieszczan osiadłych. § 5. Należytości i powinności mieszczan nieosiadłych. Artykuł 4. O włościanach. § 1. Zapewnienie opieki rządowej dla włościan. I § 2. Zapewnienie umów między włościanami i panami zawartych. § 3. Obowiązki względem panów włościan za umowami doczes¬ nymi. § 4. Obowiązki względem panów włościan za umowami wieczy¬ stymi. § 5. Zapewnienie wolności dla włościan używania i rozrządza¬ nia własnego majątku. § 6. Zapewnienie dla włościan wolnego edukowania i postanowie¬ nia potomstwa swojego. § 7. Oznaczenie sądu dla włościan: 1. miejscowej zwierzchności między włościanem a włościanem, 2. rządowej zwierzchności między 
włościanem a panem. Artykuł 5. O przychodniach i powracających do kraju ludziach. § 1. Zapewnienie zupełnej wolności dla wszystkich ludzi tak na nowo do państw Rzpltej przybywających i w nich osiadających jako 
też i dla tych, którzy by pierwej z kraju oddaliwszy się nazad do Oj¬ 
czyzny powracali. § 2. Zapewnienie opieki prawa dla wszystkich cudzoziemców w państwach Rzpltej na czas przebywających lub przejeżdżających. 116 ■
		

/Magazyn_189_03_0135_0001.djvu

			Artykuł 6. O duchownych. § 1. Zapewnienie wolności dla każdego mieszkańca krajowego udawania się do stanu duchownego obojego obrządku. I § 2. Oznaczenie wieku, w którym osoby obojej płci wstępować do zakonu mogą. § 3. Rygor prawa na zakony nie wedle przepisu ustaw obojej płci do zakonu przyjmujące. § 4. Oznaczenie wieku, w którym osoby obojej płci profesją za¬ konną czynić mogą. § 5. Rygor prawa na zakony, które nie wedle przepisu ustaw osoby obojej płci do czynienia profesji przypuszczają. § 6. Wolność wszelka dla osób obojej płci nie czynienia szlubów zakonnych, a korzystania aż do śmierci z użytków klasztornych, z obo¬ 
wiązkiem zachowywania wszelkich przepisów zakonnych, tudzież za¬ 
pewnienie wolności wyjścia z zakonu kiedykolwiek dla nie czyniących 
profesji. § 7. Osoby obojej płci do zakonu wstępujące nic wnosić nie po¬ winny. § 8. Zakonnik i zakonnica aż do czasu profesji majątkiem swoim ani rozrządzać ani wyroku od niego uczynić nie może, ale takowy ma¬ 
jątek pod administracją najbliższego krewnego zostawać powinien. § 9. Zapewnienie bezpieczeństwa dla własności osobistej duchow¬ nych obojego obrządku. § 10. O nieimaniu bez przekonania w sądzie duchownych, posesje 
mających. § 11. Przypadki, w których żadna osiadłość nie uwalnia duchow¬ 
nego od imania siebie i osadzenia. § 12. Duchowny przez zwierzchność świecką schwytany w przypad¬ 
kach takich, w jakich prawo imać duchownego pozwala, po uczynionej 
ogólnej inkwizycji, do najbliższej juryzdykcji duchownej ma być ode¬ 
słany. § 13. Duchowni jakiegokolwiek stanu w sprawach wszelkich do 
obowiązku powołania kapłańskiego ściągających się i które do karności 
i obyczajności duchowieństwa należą, niemniej świeckie osoby in spiri- 
I tualibus, zwierzchności kościelnej podlegać mają. § 14. W sprawach jednak cywilnych niemniej kryminalnych, bez¬ 
pieczeństwo publiczne albo partykularne własności osobistej ruchomej 
i gruntowej nadwerężających, sądom i urzędom świeckim podlegać mają. 117 *
		

/Magazyn_189_03_0136_0001.djvu

			XXIX. WALERIAN BOGDANOWICZ: MYŚLI DO PROSPEKTU 
ROZDZIAŁU O WŁASNOŚCI I NALEŻYTOŚCI 
OSÓB DUCHOWNYCH. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, st 53-61, — oryginał. Na marginesie dopisek Ferdynanda Kojsiewicza: Ks. Wa¬ 
leriana Bogdanowicza, profesora prawa kościelnego w akademii krakowskiej. Uw. Por. uchwałę Deputacji z dnia 25.1.1792 r. (nr. XVII, str. 43). Rozdział I-szy Księgi I-szej. O własności i należytości osób duchownych 
wedle sprawiedliwości przyrodzonej 
i konstytucji rządowej. Artykuł 1. Własność osobista. Prawa i przywileje duchownych. § 1. Bezpieczeństwo własności osobistej, praw i przywilejów du¬ chowieństwa, jakie mu z przyrodzonych ludzkości i obywatelstwa po¬ 
trzeb, z nadania prawnego lub z powołania służą. § 2. Imanie więc i osadzenie duchownego wedle konstytucji rzą¬ dowej. § 3. Duchowny, w przypadkach prawem ostrzeżonych imany, nie powinien być więziony ani osadzony w tym domu, gdzie przekonani 0 występek pokutują (domus correctionis), ale na uczciwym miejscu 
(custodia), wedle wszelkiej wolności i wygodzie bądź z jego dochodów 
bądź z funduszu publicznego bądź nakładem oskarżającego dostarcza¬ 
nej, ma być strzeżony do wyroku sprawiedliwości. § 4. Duchowny przez zwierzchność świecką imany do najbliższej duchownej po uczynionej ogólnej inkwizycji ma być oddany. § 5. Osiadłość kościelna w posesji oskarżonego lub na przewinie- jjj[i kryminalnym albo podejrzanym miejscu dostrzeżonego duchow¬ 
nego będąca, czy uwalnia go od imania i osadzenia ( § 6. Przypadki, w których żadna osiadłość i poręka nie uwalnia duchownego od imania siebie i osadzenia. § 7. Ostrość prawa na gwałcicielów własności osobistej, praw 1 przywilejów duchowieństwa. § 8. Duchowni jakiegokolwiek stanu w sprawach wszelkich do obowiązków powołania kapłańskiego ściągających się i które do kar¬ 
ności i obyczajności duchowieństwa należą, niemniej świeckie osoby 
in spiritualibus, zwierzchności kościelnej wedle prawa kardynalnego 
podlegać mają. § 9. W sprawach jednak cywilnych wszelkich (in causis perso- nalibus et realibus) i kryminalnych, bezpieczeństwo publiczne albo 118
		

/Magazyn_189_03_0137_0001.djvu

			partykularne własności osobistej lub gruntowej nadwerężających, są¬ 
dom i urzędom wspólnym niżej opisanym podlegać mają. § 10. Ostrość prawa na ewokujących tudzież na urzędy duchowne 
i świeckie, przyjmujące sprawy dla swych sądów nie należne. Artykuł 2. Wolność sposobienia się do stanu duchownego 
świeckiego. § 1. Wolność nieograniczona każdego mieszkańca krajowego spo¬ sobienia się do stanu duchownego świeckiego bez żadnej od nikogo prze¬ 
szkody. § 2. Miejsca sposobienia się do stanu duchownego, szkoły czyli se¬ minaria biskupie. § 3. Nauki zgodne z powołaniem obywatela i kapłana w tychże seminariach: arytmetyka, matematyka, fizyka w całej swojej obszer- 
ności z chemią, mineralogią i botaniką, czysta moralność z własności 
i należytości człowieka wyciągniona, teologia, prawo natury, polity¬ 
czne, ekonomiczne, narodów, krajowe i kościelne, obrządek kościelny. § 4. Czas uczenia się w seminarium czterolctny, z wolnością dłuż¬ szego bawienia się dla miłości nauk. § 5. Profesorowie seminariorum od szkół głównych krajowych do¬ świadczani i mianowani, przez Komisją Edukacyjną patentowani. Ich 
prawa i przywileje też same co profesorów stanu akademickiego z rów¬ 
ną konkurencją do katedr w szkołach głównych wakujących. Ich as- 
cens na urzędy seminariorum itd. § 6. Ostrość prawa na biskupów i przełożonych seminariorum, wyzwalających kleryków od przepisanego uczenia się czasu albo od 
jakiej nauki, o co forum w Komisji Edukacyjnej ad delationem cuius- 
vis et instantiam instygatora sądowego. § 7. Wolność przypuszczenia i tych do święceń kapłańskich, którzy by ucząc się w szkole głównej krajowej, przeszedłszy przez exa- 
men z nauk powyższych, mieli zaświadczenie od rektora o zdatności 
i dobrych obyczajach. § 8. Wchodząc do seminarium, okaże zaświadczenia: 1. że jest do¬ brych obyczajów, 2. że z prawego łoża, 3. że rodowity Polak, 4. że ma 
lat najmniej 18, najwięcej 20, 5. że zna język łaciński i ma początki 
francuskiego albo niemieckiego języka, 6. że w szkołach narodowych 
z korzyścią odbył nauki z arytmetyki, matematyki, fizyki, prawa na¬ 
tury i krajowego. § 9. Ostrość prawda na przełożonych, przyjmujących do semina¬ rium bez tych zaświadczeń. § 10. Fundusz na utrzymanie seminariów z zakonów i kolegiat znie- 119
		

/Magazyn_189_03_0138_0001.djvu

			sionych. Wolność edukowania się po seminariach o własnym koszcie 
pod opisanymi warunkami. § 11. Rząd najwyższy seminariów przy Komisji Edukacyjnej i Col¬ 
legium episcoporum utriusque ritus. § 12. W każdej diecezji łacińskiego obrządku jedno będzie semina¬ 
rium, insze sprzedane być mają, a cała z nich intrata na użytek pozo¬ 
stałych obrócona. Każdy biskup ruskiego obrządku po trzech wysy¬ 
łać będzie na nauki do najbliższego seminarium kleryków łacińskie¬ 
go obrządku. § 13. Lokacja sum kapitalnych na dobrach ziemskich. Z nich 
procent po 5 od 100 w Koronie, w Litwie po 6 wedle konstytucji 1775 r. 
tit.: Ustawa procentów w W. Ks. Lit.1) Sposób windykowania prowizji 
przez zaniesioną skargę do urzędu powiatowego, za którego rekwizycją 
komenda najbliżej konsystująca wyszle egzekucję do dóbr, na których 
suma seminarii lokowana. Toż się ma rozumieć o sumach seminariorum 
względem ilości prowizji i onej windykacji, lokowanych dawniej na po¬ 
sesjach miejskich i kabałach żydowskich. § 14. Urządzenie wewnętrzne seminariów przez Komisję Eduka¬ 
cyjną i Collegium episcoporum co do nauk, karności, należytości prze¬ 
łożonych, samych uczących się kleryków, stołu wspólnego, odzienia, 
opału, światła, usługi domowej i inszych wygód potrzebnych. § 15. Przełożeni seminariów, prefekt i wiceprefekt, mianowani 
przez biskupów miejscowych, rodowici Polacy, kapłani świeccy, posia¬ 
dający nauki dla uczących się kleryków przepisane, prefekt mający 
sufficiens pignus responsionis za kasę. § 16. Ostrość prawa na biskupów, mianujących na urzędy osoby bez 
tych należytości, pod nieważnością i devolutione na ten raz do Komi¬ 
sji Edukacyjnej. § 17. Niemoc biskupa oddalenia przełożonego seminarii, chyba za 
przewinieniem na wizycie jeneralnej dowiedzionym. Wolność przeło¬ 
żonego dziękowania za urząd, ostrzegłszy wprzód swego biskupa i po 
zdaniu sprawy z urzędowania swojego na wizycie jeneralnej. § 18. Powinności urzędników. Ascens prefekta na scholastyka ka¬ 
tedralnego albo kanonika, z kanonii na scholasterię, wiceprefekta na 
prefekturę. Prefekt, zostawszy scholastykiem, nie może dłużej na tym 
urzędzie zostawać. § 19. Wizyty roczne seminariorum razem odprawiane przez wizyta¬ 
torów komisyj: Edukacyjnej i biskupich. Biskupiej — wizytator na- 
tus, scholastyk katedralny. 1) Zob. Volumina Legum VIII, 642. 120
		

/Magazyn_189_03_0139_0001.djvu

			k § 20. Powinności wizytatorów Komisyjnych i biskupich. § 21. Powinności Komisji Edukacyjnej naradzania się co dwa lata 
cum collegio episcoporum o wydoskonalenie instrukcji i przepisów dla 
stanu duchownego, a w ciągu tym naradzania się z biskupami w War¬ 
szawie przytomnymi w potrzebach rychłego urządzenia albo instrukcji 
dla wizytatorów. § 22. Tytuły do święceń kapłańskich dla kleryków z edukacji wy¬ 
chodzących stałe i pewne, dostarczające na skromne ich pożycie. Tytuły: 
mensae, pensionis, provisionis, pod jakimi warunkami mają być przy¬ 
jęte. § 23. Kapłan, na funduszu wyedukowany, kościelne usługi odbywać 
powinien. Nie może się wiązać do żadnych inszych usług, ani kapelanii, 
ani edukacji domowej przy jakimkolwiek dworze podejmować się pod 
ostrością prawa. Od tej ostrości prawa są wyjęci odbywający usługi 
publiczne duchowne i cywilne. Artykuł 3. Zakony męskie i panieńskie. § 1. Pewna liczba zakonów męskich i panieńskich z oznaczoną li¬ czbą klasztorów do każdego zakonu należących. § 2. Ich fundusz, w miarę osób mających być przyjętymi, do pew¬ nej ilości umiarkowany. Reszta na użytek publiczny. § 3. Ich usługi dla kraju. Instrukcja zgodna z powołaniem oby¬ watela i kapłana — wyżej art. 2 § 3. § 4. Osoby obojej płci wchodzące do zakonu nic wnosić nie po¬ winny. § 5. Młodzieniec wchodzący do zakonu lat najmniej 20, panien¬ ka 17 mieć powinna, pod ostrością prawa na przyjmujących w młod¬ 
szym wieku. § 6. Lata do czynienia profesji zakonnej dla młodzieńca 30, dla panienki 24, pod ostrością prawa na przypuszczających do profesji 
w młodszym wieku. Ohacz § 25. § 7. Wolność wszelka nie czynienia ślubów zakonnych, a korzy¬ stania aż do śmierci z użytków klasztornych z wszelką podległością 
i zachowaniem przepisów zakonnych, albo wyjścia z zakonu kiedy¬ 
kolwiek dla nie czyniących profesji. Obacz § 26. § 8. Śluby zakonne mają być czynione przed komisarzem bi¬ skupim i przełożonym klasztoru po okazanej wprzód metryce i zez¬ 
naniu partykularnym przed komisarzem biskupim, jako taż osoba do¬ 
browolnie przystępuje do profesji. § 9. Przełożeństwo zakonu każdego krajowego. Uchylenie prze- łożeństw zagranicznych. Jeneralne zakonów przełożeństwo przy bisku- 121 ś
		

/Magazyn_189_03_0140_0001.djvu

			pach krajowych, którym klasztory i osohy zakonne hez żadnego wy¬ 
jątku podlegać mają. § 10. Każdy zakon mieć będzie czterech prowincjałów: wielkopol¬ 
skiego, małopolskiego, ruskiego i litewskiego. Każdy klasztor swego 
przełożonego. Obierani co lat 4 na kapitułach prowincjonalnych przez 
przełożonych i dwóch od każdego klasztoru deputowanych pod prezy- 
dencją biskupa pierwszego z porządku w każdej prowincji albo jego 
komisarza. § 11. Każdy przełożony klasztoru mieć będzie do wspólnego rzą¬ 
du czterech asystentów, jednego prokuratora czyli kasjera, jednego 
dyspensatora czyli gospodarza. Wybór tych wszystkich co rok na wol¬ 
nym posiedzeniu całego zgromadzenia klasztornego przez kryski se¬ 
kretne. § 12. W przypadku śmierci na którego z przełożonych klasztoru, 
prowincjał inszego za wiadomością biskupa miejscowego obierze. § 13. Prawa i należytości prowincjała. Jego związek z [zjwierzch- 
nością biskupią. Raporta corocznie oddawane biskupowi z klasztorów 
w jego diecezji zostających. § 14. Prawa i należytości przełożonych klasztorów męskich. Ich 
związek z prowincjałem zakonu. § 15. Wolność zaskarżania przełożonego klasztoru przed prowin¬ 
cjałem, nie wedle słuszności postępującego z osobami zgromadzenia 
i w inszych rządowym przypadkach. Wolność udania się od prowin¬ 
cjała do zwierzchności biskupiej w przypadku uchylonej sprawiedli¬ 
wości. § 16. Moc przełożonych karania swych przestępnych ograniczona 
do pewnych kar stopni i gatunków. § 17. Kasa z dochodów klasztornych przy prokuratorze pod klu¬ 
czami swoim i inszych dwóch zakonników na wolnym posiedzeniu 
całego zgromadzenia obranych. § 18. Odbieranie pieniędzy z dóbr albo widerkafów przez pro¬ 
kuratora. § 19. Wydawanie asygnacyj do kasy przez przełożonego z podpi¬ 
sami asystentów. § 20. Zawiadowanie gospodarstwem klasztoru i wydawanie asy¬ 
gnacyj do dóbr lub folwarków o leguminy przez dyspensatora. § 21. Zdawanie sprawy co kwartał z gospodarstwa przed przełożo¬ 
nym i jego asystentami. § 22. Zdawanie sprawy co kwartał z wydanych do kasy asygnacyj 
i z czynności prokuratorii przed obranymi od zgromadzenia osobami 
przez kryski sekretne. 122 ’ A
		

/Magazyn_189_03_0141_0001.djvu

			§ 23. Uchylenie rządu klasztorów panieńskich z pod władzy przeło¬ 
żonych zakonu męskiego. Rząd zupełny klasztorów panieńskich przy bi¬ 
skupie miejscowym. § 24. Zakaz wywożenia pieniędzy za granicę czy in paratis summis 
czyli też za wekslami pod ostrością prawa. O co forum w Komisji Skar¬ 
bowej. § 25. Od czynienia profesji w młodszym wieku żadna dispensa ni¬ 
kogo nie uwalnia. Ostrość prawa na przypuszczających do profesji za 
jakąkolwiek dyspensą od lat prawem skazanych. § 26. Zakonnik aż do czasu profesji majątkiem swoim nie może 
rozrządzać ani wyrok od niego uczynić. Takowy majątek ma zostawać 
pod administracją najbliższego krewnego, z którego część jedna dla 
zakonnika, druga dla administratora, trzecia przy tymże administra¬ 
torze do czasu profesji albo wyjścia z zakonu zostanie. Zbliżający się 
do profesji uczyni wyrok od całej swojej substancji na rzecz sukceso¬ 
rów wedle prawa. Wychodzący zaś z zakonu cały swój majątek z ową 
trzecią częścią przy administratorze będącą odbierze. Artykuł 4. Proboszczowie. Plebanie. Wikariuszowie. Prebendarze. § 1. Podzielenie probostwa lub plebanii rozległej na dwie fary, ma¬ jącej dostarczający dochód na dwóch rządcy i wikariuszów. Prawo wy¬ 
murowania kościoła w nowej farze dla dziedzica miejscowego cum iure 
patronatus, albo z funduszu odpadłych zakonów i kanonij cum iure pa- 
tronatus alternative dla króla i biskupa miejscowego. § 2. Redukcja intraty probostwa lub plebanii, nierozległą farę mającej, na mniejszą przyzwoitą ilość w dobrach nieruchomych. Obró¬ 
cenie reszty na insze plebanie, nie mające przyzwoitego opatrzenia. § 3. Uchylenie wszelkich prebend, onych aplikacja na zasilenie plebanów i wikariuszów ubogich, salvis oneribus do prebend przywią¬ 
zanych. § 4. Prawa i należytości proboszczów, plebanów, wikariuszów, podług opisu kanonów, synodów prowincjonalnych, diecezjalnych 
i konstytucyj krajowych. § 5. Uchylenie konstytucji sejmu konwokacyjnego 1764 r. tit.: O popowiczach,1) dążącej na ujmę konstytucji rządowej i własności 
osobistej. § 6. Podawanie metryk chrzestnych osób szlacheckich na początku każdego roku do ksiąg ziemiańskich każdego powiatu. J) Zob. Volumina Legum VII, 75. 123
		

/Magazyn_189_03_0142_0001.djvu

			§ 7. Podawanie ludności całej fary na początku każdego roku do komisjów cywilno-wojskowych. § Rządne utrzymanie funduszów szpitalnych i zdawanie z nich 
sprawy na początku każdego roku przed komisją cywilno-wojskową 
swego powiatu. § 9. Utrzymanie szkółki farnej dla dzieci obojej płci z przykłada¬ niem się parafianów. § 10. Umiarkowanie iurium stolae, z ostrością prawa na domaga¬ 
jących się nad przepis ustanowiony. § 11. Cały użytek ex iuribus stolae dla wikariuszów, jeżeli probo¬ 
szczowie i plebani wspólnie z nimi nie pracują około dusz sobie po¬ 
wierzonych. Artykuł 5. Dziekanie zadworni, foranei. § 1. Czuwać powinni na obyczaje duchownych, wykraczających do zwierzchności zadwornej albo jeneralnej podług gatunku przewi¬ 
nienia donosić. § 2. Przestrzegać konserwacją kościoła, rezydencji i wszelkich budowli gospodarskich. Dezolujących do zwierzchności zadwornej do¬ 
nosić pod ostrością prawa. § 3. Opuszczających się w powinnościach pasterskich do zwierzch¬ ności zadwornej donosić. § 4. Przeglądać w czasie wizyty księgi chrztów, ślubów i po¬ grzebów, czy porządnie utrzymane. § 5. Weryfikować w czasie wizyty sprzęty kościelne z inwenta¬ rzami. Decesu nadgrodzenie nakazać. Alienujących większej wagi rze¬ 
czy do zwierzchności jeneralnej donosić, w mniejszej — do zadwornej. § 6. Wglądać w czasie wizyty w czynności plebanów i wikariuszów co do zapowiedzi i ślubów małżeńskich, jeźli zachowują przepisy 
prawem skazane o zapowiedziacli i ślubach małoletnich, osób niezna¬ 
jomych, wojskowych, żebraków, włóczęgów, próżniaków itd., pod os¬ 
trością prawa (niżej rozdział II artykuł 2). Przestępujących donosić 
do zwierzchności w tymże rozdziale i artykule skazanych. § 7. Po zmarłym plebanie natychmiast donieść zwierzchości je¬ neralnej i mającemu ius patronatus o wakującym z jego prezentacji 
beneficium. § 8. Donieść sukcesorom najbliższym, aby zjechali i sprowadzili z sobą urzędnika ziemiańskiego (jeźli szlachta) albo z magistratu 
najbliższego (jeźli mieszczanie) do spisania inwentarza pozostałego 
majątku czy w pieniędzach czy w sprzętach. § 9. Sam dziekan po odebranej wiadomości o zmarłym plebanie natychmiast zjechawszy, przy osobach wiary godnych złoży wszelkie 124
		

/Magazyn_189_03_0143_0001.djvu

			sprzęty zmarłego pod zamknięciem i pieczęcią swoją i tychże osób 
przytomnych. § 10. [Wnijdzie]11) w pierwszy stan kościoła, rezydencji, budowli, 
inwentarza, siewów i wszystkich sprzętów kościelnych i gospodarskich, 
gdy tenże zmarły wchodził w posesję beneficum. [IFnijdzie]^) w długi 
zmarłego, zasługi czeladzi i w podatek należący się z jego raty. Decesa, 
długi, zapłatę czeladzi, część podatku i ekspensa na pogrzeb zanotuje. § 11. Za przybyciem sukcesorów i urzędnika spisanie inwentarza 
nastąpi, potem werifikacja decesu, zapłaty czeladzi, podatku, ekspen- 
sy na pogrzeb itd. z podpisami dziekana, urzędnika i krewnych przy¬ 
tomnych. § 12. Nie dopuści zaboru rzeczy lub pieniędzy, póki testament, 
jeźli jest, nie będzie przeczytany na urzędzie ziemiańskim lub respec¬ 
tive miejskim i wszelkie pretensje wyżej opisane wyrokiem sądu nie 
będą przyznane i zaspokojone. § 13. Gdyby żaden z sukcesorów nie stawił się w ciągu jednego mie¬ 
siąca, dziekan, za doniesieniem uczynionym zwierzchności zmarłego 
o zaszłej do sukcesorów rekwizycji i niestawieniu się onych, sprowadzi 
urzędnika i z nim inwentarz sporządzi, sądowi do aprobaty i przyzna¬ 
nia pretensji poda. Sąd, nakazawszy onych zaspokojenie z majątku 
zmarłego, dziekana z całej tej czynności urzędownie zakwituje, a na 
rzeczy pozostałe, plus offerentiam ogłosiwszy, grosz zebrany przy so¬ 
bie zatrzyma do dalszego stawienia się sukcesorów. § 14. Gratifikacja dla dziekana z majątku zmarłego w pewnej iloś¬ 
ci prawem oznaczona. § 15. Niemoc pociągania dziekana do odpowiedzi za szkody w ma¬ 
jątku zmarłego bez jego winy zdarzone. § 16. Związek dziekanów z komisjami cywilno-wojskowymi co 
do rozsyłania uniwersałów i doglądania onych egzekucji. § 17. Związek dziekanów z archidiakonami katedralnymi i zwie¬ 
rzchnością biskupią zadworną i jeneralną. § 18. Prawo dziekanów wprowadzania księży do beneficjów i od¬ 
dawania onych posesji podług inwentarzy stanu kościoła, rezydencji, 
budowli i wszelkich sprzętów kościelnych i gospodarskich na miejscu 
sporządzonych i podpisanych. Artykuł 6. Kolegiaty. § 1. W każdej diecezji jedna będzie kolegiata, nie w mieście stołecznym katedry biskupiej. Inszych zniesienie, funduszów obróce¬ 
nie na użytek publiczny. a) Wnidze. b) Wnidze. 125
		

/Magazyn_189_03_0144_0001.djvu

			§ 2. Opatrzenie przyzwoite w dobrach ziemskich dla osób kole- giackich. § 3. Prałat kolegiaty jeden, proboszcz. Jego prawa i powin¬ ności. § 4. Kanoników sześciu w każdej kolegiacie, salvo iure kolegia¬ ty warszawskiej. § 5. Prawa i powinności kanoników. Artykuł 7. Kapituły katedralne. § 1. Liczba prałatów i kanoników umiarkowana. Ich przyzwoite opatrzenie w dobrach ziemskich. Reszta funduszu na użytek publicz¬ 
ny. § 2. Prałatów katedralnych czterech. Pierwszy—proboszcz razem sufragan. Jego prawa i należytości. § 3. Drugi — archidiakon razem wizytator jeneralny całej diecezji. Jego prawa i powinności. § 4. Trzeci — scholastyk razem intendent i wizytator seminarium diecezjalnego. Jego prawa i powinności. § 5. Czwarty — kustosz, dozorca skarbu i sprzętów kościoła kate¬ dralnego. § 6. Prawa i powinności kanoników katedralnych. Artykuł 8. Biskupi diecezjalni, arcybiskupi, prymas. § 1. Ich prawa i należytości wedle kanonów, synodów prowincjo¬ nalnych, statutów i konstytucyj krajowych. § 2. Ich zwierzchnia moc in spiritualihus po swych diecezjach wedle prawa kardynalnego. § 3. Ich zupełna moc dyspensowania w tych wszystkich przypad¬ kach, bez żadnej opłaty, w których dzisiaj Stolica Apostolska udziela 
dyspensy. § 4. Zupełna biskupów podległość arcybiskupiej, arcybiskupów — prymasowskiej zwierzchności, wedle prawa kościelnego i statutów 
synodalnych. § 5. Moc ograniczona arcybiskupów i biskupów imania i kapti- wowania duchownych, wyżej art. 1. § 6. Niemoc biskupów i arcybiskupów publikowania i dopełnia¬ nia wszelkich bulli, brewiów, edyktów i jakichkolwiek reskryptów od 
Stolicy Apostolskiej wniesionych bez exequatur Straży czyli placetum 
regium. § 7. Moc biskupów zwoływania synodów diecezjalnych, arcybisku¬ pów — prowincjonalnych, prymasa — nacjonalnych. § 8. Przywrócenie władzy arcybiskupom obrządku łacińskiego 126
		

/Magazyn_189_03_0145_0001.djvu

			* potwierdzenia i konsekrowania nominowanych na biskupstwa bez 
żadnej opłaty wedle praw pierwiastkowych Kościoła, której wolne 
używanie mieli arcybiskupi gnieźnieńscy i po dziś dzień używa me¬ 
tropolita całej Rusi. Obacz niżej księga III. rozdział I. art. 6 § 8. ^ § 9. Odnowienie zakazu przeciwko annatom wedle statutów i konstytucyj krajowych. Artykuł 9. Rzeczy i dni ku chwale boskiej lub użyciu pobożnemu powięcone. Kościoły, kaplice, klasztory, cmentarze. Dni niedzielne i święte. § 1. Kościoły jako domy ku chwale Boskiej przeznaczone są własnością pospolitą. § 2. Wolność wszelka stawiania i fundowania nowych para¬ fialnych kościołów za dołożeniem się biskupa miejscowego cum iure 
patronatus dla fundatora. § 3. Rządne utrzymanie kościołów katedralnych, nadrujnowanych reparacja, upadłych wystawienie przy biskupach i kapitułach miej¬ 
scowych; kolegiackich — przy kapitułach kolegiat miejscowych, je- 
źli kolacje prelatur i kanonii do kolegiat należą, gdyby zaś do in¬ 
szych in toto vel in parte należały, ciż kolatorowie lub patroni wspól- 
l nie z kolegiatą do znacznej reparacji lub wystawienia przykładać się mają in parte vel in toto w miarę kolacji. § 4. Rządne utrzymania kościołów parafialnych, ich reparacje w małej cząstce przy plebanach. Znaczna reparacja przy całej farze, 
patronie i plebanie. Wybudowanie nowego—przy patronie. Czego gdy¬ 
by się wzbraniał, inszy obywatel, postawiwszy kościół, nabywa ius patro¬ 
natus z ekskluzją przeszłego, jeźli grunta kościelne nie są w jego do¬ 
brach; gdyby zaś pokazało się, że kościelne grunta są z nadania jego 
poprzedników, nowy fundator kościoła mieć będzie ius presentatio- 
nis alternativum. § 5. Zniesienie wszelkich kaplic od farnych kościołów oddziel¬ nych. Fundusz zniesionych na zasilenie plebanów i wikariuszów ubo- 
gieh. § 6. Ostrość prawa na świętokradców rzeczy kościelnych ku chwale Boskiej poświęconych i puszki, w których się Przenajświętszy 
Sakrament zachowuje. § 7. Ostrość prawa na czyniących gwałty po kościołach, cmenta¬ rzach i klasztorach, chociaż bez ranienia lub zabójstwa, tym hardziej 
gdyby własność osobista nadwerężona była. § 8. Ostrość prawa na nachodzących klasztory panieńskie, tym bardziej gdyby gwałt jaki lub porwanie panienki nastąpiło. 127 d
		

/Magazyn_189_03_0146_0001.djvu

			I § 9. Winowajca z jakiegokolwiek przestępstwa chroniący się dla ujścia kary po kościołach, cmentarzach, klasztorach i po inszych 
miejscach pobożnemu użyciu poświęconych, ma być przez rządcy owych 
niie[j]sc na rekwizycją urzędu natychmiast wydany pod ostrością pra¬ 
wa, tym większą gdyby tenże winowajca z winy rządcy uszedł z miejsca 
ucieczki. § 10. Wyznaczenie kawał gruntu za miastami, miasteczkami i wsia¬ 
mi parafialnymi z dóbr dziedzicznych ziemiańskich i miejskich na 
cmentarze czyli chowanie trupów, z onych oparkanieniem przez para- 
fianów, pod ostrością prawa na księży grzebiących trupy po kościołach 
i cmentarzach dawniejszych kościołom przyległych. O co forum w 
komisji cywilno-wojskowej swego powiatu. § 11 Zakaz targów w dni niedzielne i święta tudzież szynkowania 
trunków od godziny ósmej do południa pod ostrością prawa. Artykuł 10. Rzeczy nieruchome i ruchome kościołów 
i wszelkich zgromadzeń duchowych. § 1. Wszelkie fundusze dla duchowieństwa ohojga obrządków od królów albo od obywateli podług prawa poczynione lub też przez 
pięćdziesiąt lat spokojnie dzierżone, w swej niewzruszonej mocy zosta¬ 
wać mają. § 2. Za legalne fundusze te brane być mają w królewszczyznach, | które od królów i książąt udzielnych aż do panowania Zygmunta 
I-go stanęły, a od panowania Zygmunta Augusta za poprzedza¬ 
jącymi na sejmach konstytucjami zostały nadane; w dobrach zaś ziem¬ 
skich — które obywatele sposobem fundacji de nova radice na rzecz du¬ 
chowieństwa uroczyście aż do roku 1669 zapisywali, chociaż bez sejmo¬ 
wej uchwały; w miastach i miasteczkach W. Ks. Lit. — do roku 1726 
wedle konstytucji tegoż sejmu tit. Warunek de non alienandis — mię¬ 
dzy konstytucjami litewskimi1); w miastach i miasteczkach Korony 
— aż do sejmu konwokacyjnego 1764, [konstytucja] tit. Ubezpiecze¬ 
nie miast.3) § 3. Insze fundusze bez pozwolenia i aprobacji sejmowej później zapadłe, jeźli przez pięćdziesiąt lat nie były spokojnie dzierżone, 
wedle konstytucji sejmu 1778 tit. Kaduki nullitatis sunto.3) § 4. Lubo dóbr wszelkich nabywać pod jakimkolwiek donacji i zapisu nazwiskiem zabroniono duchowieństwu, gdyby jednak pro¬ 
boszcz lub pleban, curam animarum mający, nie miał ze swego be- *) Zob. Volumina Legum VI, 488. *) Zob. Volumina Legum VII, 81-86. *) Zob. Volumina Legum VIII, 955. 128
		

/Magazyn_189_03_0147_0001.djvu

			neficium rocznej intraty złotych polskich 2000, ani na wikar- 
iuszów po zł. poi. 800, i to dowiódł lustracją do ofiary 10-go 
grosza, naówczas będzie wolno komukolwiek tyle takowemu kościo¬ 
łowi w gruntach, domach lub sumach uroczyście zapisać i przydać 
nawet bez obowiązku szukania sejmowej uchwały, aby z niego roczna 
intrata, z dawniejszym złączona, sumę 2000 zł. poi. dla proboszcza 
lub plebana, a po 800 zł. poi. dla wikariuszów wynosiła. Prawo to 
nie tylko na przyszłość ale i do dawniejszych fundacji ubogich para¬ 
fialnych kościołów rozciągać się ma. § 5. Prawo nominacji do biskupstw i opactw przy królu. Wolna kolacja i prezentacja do beneficjów w królewszczyznach także przy 
królu albo komu to prawo z nadania królewskiego służy: w biskupich, 
kapitulnych i opackich — przy biskupie, kapitule i opacie, w szlachec¬ 
kich — przy dziedzicu. W przypadku wielości kolatorów, ius alternati- 
vum do prezentowania mieć będą. § 6. Prawo zwierzchności biskupiej do wyboru z kilku następnie prezentowanych przez szczególnego patrona. § 7. Czas prawem oznaczony do prezentowania pod ostrością de- volutionis. § 8. Zakaz świętokupstwa czyli symonii pod ostrością prawa wedle kanonów. § 9. Przypadki, w których pro hac vice albo na zawsze odpada a iure patronatus jego posesor. § 10. Zakaz starania się o godności i jakiekolwiek beneficia koś¬ 
cielne świeckie lub klaustralne z ujmą nominacji, kolacji i iuris patro¬ 
natus pod ostrością prawa de cortesanis. § 11. Zakaz posiadania beneficiów per commendam przeciw woli 
i dozwoleniu patronów. § 12. Zakaz ustępowania lub zamiany beneficiów bez zezwolenia 
patronów. § 13. Zakaz uniendi, supprimendi beneficiów bez pozwolenia patro¬ 
nów. § 14. Zakaz dla biskupów i ich zwierzchności nakładania wszel¬ 
kich ciężarów, składek, pensji, catliedraticum na plebanie i insze ko¬ 
ścielne beneficia bez wyraźnego zezwolenia sejmujących stanów, pod 
ostrością prawa. § 15. Przy wprowadzeniu duchownego do beneficium ma być przez 
dziekana sporządzony inwentarz stanu kościoła, plebanii, budowli i 
wszelkich sprzętów kościelnych i gospodarskich, którego jeden egzem¬ 
plarz z podpisem dziekana przy kościele zostanie, drugi z podpisem *9 129
		

/Magazyn_189_03_0148_0001.djvu

			i dziekana i plebana do zwierzchności biskupiej jeneralnej będzie ode¬ 
słany. § 16. Zakaz alienacji lub zmiany dóbr i sprzętów kościelnych, tak 
na alienującego jako nabywającego wiadomie ostrość prawa. § 17. Przypadki, w których dozwolona alienacja ruchomości za zez¬ 
woleniem zwierzchności biskupiej, zamiana zaś lub aliencja dóbr nie¬ 
ruchomych za zezwoleniem biskupa, patrona i stanów sejmujących. § 18. Prawo wieczyste do wytycznej dziesięciny z królewszczyzn 
bez zniewolenia do kompozyty, chociażby na dziedzictwo były sprze¬ 
dane. , § 19. Prawo wieczyste do wytycznej dziesięciny z dóbr duchow¬ 
nych bez żadnej kompozyty. § 20. Należy tość dziesięciny z dóbr ziemskich w snopie albo w 
pieniądzach podług zawartej umowy. § 21. Prawo wieczyste do wytycznej dziesięciny z dóbr ziemskich 
szlacheckich, jeźli dziedzic przed księgami swego powiatu dobrowol¬ 
nie zezna, jako czasy wiecznymi siebie i sukcesorów swoich wiąże do 
wydawania kościołowi farnemu wytycznej dziesięciny wedle konsty¬ 
tucji roku 1635 tit. Kompozycja o dziesięcinach.1) § 22. Kompozyty o dziesięcinach wedle hreve Urhana YIII-go i kon¬ 
stytucji roku 1635 tit. Kompozycja o dziesięcinach poczynione i przez 
biskupów miejscowych zaaprobowane w swej niewzruszonej mocy zosta¬ 
wać mają. Obacz niżej § 32. § 23. Gdzie z których gruntów idą maldraty czyli dziesięciny 
w ziarnie, tam wytyczna nie służy, chyha za wspólną umową między 
dziedzicem a plebanem zaszłą, per loci ordinarium aprobowaną. § 24. Dziesięciny z przyczynionego pola przez rozkopanie lasu, bo¬ 
ru, karczenie zarośli albo osuszenie gruntów nigdy nie sianych, włas¬ 
nym plebanom należeć będą, nie wprzód jednak, aż po wejściu wolno¬ 
ści lat trzech dla gospodarza, od czasu pierwszego zasiania rachując. § 25. Gdyby który znaczną część gruntów, z których dziesięcina 
idzie, obrócił na jarzywo, len, konopie itd., z czego się nie daje dzie¬ 
sięciny, kościołowi tę stratę powinien nadgrodzić. § 26. Sumy kościelne, na dobrach nieruchomych lokowane, prze¬ 
wyższające połowy onycli wartości. § 27. Niemoc rządcy kościoła lub zgromadzenia duchownego pod¬ 
noszenia sum widerkafowych i lokowania na inszych dobrach bez do¬ 
łożenia się zwierzchności biskupiej jeneralnej. § 28. Przypadki, w których rządca kościoła mocen jest za po- Zob. Volumina Legum III, 857-858. 130
		

/Magazyn_189_03_0149_0001.djvu

			przędza jącym zezwoleniem zwierzchności biskupiej jeneralnej prze¬ 
nosić sumy widerkafowe na insze nieruchome dobra. § 29. Ilość prowizji z sum widerkafowych kościelnych i wszelkich 
zgromadzeń zakonnych w Koronie po półczwarta od sta, wyjąwszy su¬ 
my do seminariów i zgromadzeń, utrzymujących szkoły publiczne, 
w Litwie po 6 od sta — wyżej art. 2 § 13. § 30. Regularność w wypłacaniu prowizji i dziesięcin pieniężnych 
pod ostrością prawa. § 31. Sposób przyspieszenia regularnego wypłacania prowizji i pie¬ 
niężnej dziesięciny — wyżej art. 2 § 13. § 32. Nie aprobowane plebanów ugody i kwity w dziesięcinach, 
nie powinny przeszkadzać onycli następcom do windykowania wyty- 
cznej albo do zawarcia nowej kompozyty. § 33. Wolność duchowieństwa zarządzania majątkiem ruchomym 
inter vivos aut mortis causa. § 34. Testamentem zarządzający pewną ilość kościołowi, z które¬ 
go dochodów zebrał majątek, w pieniądzach zostawić powinien, gdyby 
za życia żadnego dobrodziejstwa temuż kościołowi nie uczynił. v § 35. Po umierającym bez testamentu taż ilość w czwartej części 
ruchomego majątku przy kościele zostać powinna, jeźli za życia nic nie 
wyświadczył kościołowi, z którego dochodów pozostały majątek. § 36. Dowody świadczonego dobrodziejstwa za życia z porównania 
stanu kościoła i gospodarstwa dawniejszego z teraźniejszym, w jakim 
zostawuje, czerpane będą, jeźli znaczne poniósł reparacje w kościele, 
w rezydencjach, w budowlach gospodarskich, jeźli powiększył intraty, 
karczył zarośla, osadzał ludźmi grunta, stawiał chałupy, młyny, tarta¬ 
ki itd. § 37. Do spisania inwentarza po zmarłych kapłanach, po plebaniach 
— dziekan zadworny, po prałacie lub kanoniku katedralnym albo ko- 
legiackim, zmarłym w mieście stołecznym kościoła katedralnego albo 
kolegiackiego, — deputowany od kapituły, po biskupie — kapituła ka- 
dralna przez delegowanego, należeć będą. § 38. Annus gratiae dla sukcesorów zmarłego z krescencji na polu 
lub w stodołach i w szpieklerzu będącej, z czenszów, widerkafów i in¬ 
szych przychodów, wedle statutów synodalnych. § 39. Annus gratiae dla duchownego dobrowolnie swego benefi- 
cium odstępującego, wedle statutów synodalnych. § 40. Reszta o zmarłych duchownych — wyżej artykuł 5 § 7 do 15. 131
		

/Magazyn_189_03_0150_0001.djvu

			XXX. WALERIAN BOGDANOWICZ: MYŚLI DO PROSPEKTU 
ROZDZIAŁU II-GO KSIĘGI I-SZEJ O MAŁŻEŃSTWIE. Rp. 1. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 62-65, — oryginał z poprawkami Józefa Januszewicza. — 2. Biblioteka 
Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 44-48, — odpis rp. 1, sporzą¬ 
dzony przez Józefa Januszewicza, w lekcji uwzględniającej poprawki tegoż. 3. 
Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 59-63, — odpis rp. 
2, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Uw. Tekst podaje się wedle rp. 1 w brzmieniu pierwotnym z uwzględnieniem 
w przy piskach odmian rp. 2. Tekst rp. 2 czytany był na sesji XIX-ej w dniu l.II.1792 
r. (zob. nr. XVII, str. 43). Rozdział Il-gi księgi I-szej. O małżeństwie czyli o mężu i żonie. Artykuł 1. Zaręczyny. § 1. Ważność zaręczyn między osobami dwiema płci różnej cywil¬ nie umawiać się mogący. § 2. Nieważność zaręczyn między młodzieńcem lat 24 a panienką lat 18 nic mającymi bez dołożenia się rodziców albo opiekunów. § 3. Czynienie zaręczyn przy dwóch godnych świadkach na piś¬ mie; tego pisma rohorowanie w księgach swego powiatu dla szlachty, 
w miejskich dla mieszczan, a dla włościan zeznanie przed1) panem 
lub jego za8tępcą.a) § 4. Ważność zrękowinb) zależy jeszcze od dobrej woli zaręczają¬ cych się, wzmianka o tym na piśmie czynić się mająca0). § 5. Dotrzymanie zaręczyn, ważnie zawartych, pod ostrością a) pra¬ wa e)na łamiących actus bonae volutatis,e) pod utratą wszelkich poda¬ 
runków, danych stronie niewinnej i przywrócenie wziętych oraz f) pod 
utratą zakładu przy zaręczynach ostrzeżonego.1) § 6. Sprawiedliwie zrywający zaręczyny, żadnej winie nie pod¬ pada. Ma wolność poszukiwania danych podarków, wzięte wrócić po¬ 
winien. § 7. Przypadki, w których pozwolono zrywanie zaręczyn. § 8. Forum w sprawach zaręczyn. a-a) Rp. 2: zwierzchnością miejscową. b) Rp. 2: zaręczyn. c) Rp. 2: powinna. 	
			

/Magazyn_189_03_0151_0001.djvu

			Artykuł 2. Małżeństwo. § 1. Zachowanie zapowiedzi prawem kościelnym nakazanych albo pokazanie indultu od zwierzchności jeneralnej biskupiej. § 2. Proszący o zapowiedź ma złożyć u plebana lub jego miejsce zastępującego: 1. metrykę młodzieńca lat 24, panienki lat 18, mają¬ 
cych, 2. zezwolenie rodziców lub opiekunów na małżeństwo tych osób 
w młodszym wieku będących, 3. wypis zrękowina) dobrowolnie zawar¬ 
tych w księgach właściwych dla szlachty i mieszczan, a co do włościan 
zaświadczenie b pana lub jego zastępcy.b) § 3. Pleban lub wikary albo inszy jakiejkolwiek godności i urzędu 
kapłan, zapowiadający bez tych zaświadczeń albo dający ślub osobom 
w młodszym wieku będącym bez zezwolenia rodziców lub opiekunów 
albo bez indultu biskupiego, ipso facto od beneficiów i wszelkich u- 
rzędów i godności odpada tudzież incapax do posiadania inszych. § 4. Biskup także lub jego konsystorz, wydający indult od zapo¬ wiedzi bez tych zaświadczeń, karze NN. podlegać mają. § 5. Zakaz dawania ślubów dla osób nieznajomych bez urzędo- wnego zaświadczenia, jako są ludzie wolni, żadnym związkiem mał¬ 
żeńskim nie zniewoleni.0) § 6. Zakaz dawania ślubów wojskowym bez okazanego żenienia się pozwolenia od zwierzchności wojskowej. § 7. Zakaz małżeństwa między żebrakami, włóczęgami i próżnia¬ kami bez okazania świadectw, jako nie są takimi. § 8. Ostrośćd) prawa na księży, zapowiadających małżeństwa nie¬ 
znajomych ludzi, wojskowych, żebraków, włóczęgów, próżniaków, bez 
powyższych zaświadczeń, tym bardziej gdyby takowych do małżeń¬ 
skich ślubów przypuścili, e) taż ostrość e) prawa na biskupów i konsy- 
storze, dających indulta od zapowiedzi podobnym osobom bez tychże 
okazanych1) zaświadczeń. § 9. Przystępujący z dwóch far do ślubów małżeńskich, okazać ma¬ ją zaświadczenia o wyszłych zapowiedziach, pod ostrością5) prawa na 
księży, zezwalających na związek małżeństwa bez tych zaświadczeń. § 10. Po wyszłych zapowiedziach pleban lub wikary wstrzymać się a) Rp. 2: zaręczyn. b) Rp. 2: zwierzchności miejscowej. c) Rp. 2: nie złączeni. d) Rp. 2: rygor. e-e) Rp. 2: tenże rygor. 
r) W rp. 2 nie ma. S) Rp. 2: rygorem. 133
		

/Magazyn_189_03_0152_0001.djvu

			I powinien od dania ślubu do decyzji zwierzchności, jeśliby jaka prze¬ 
szkoda dostrzeżona była, pod ostrością3) prawa. § 11. Zakaz dawania ślubów uroczyście od niedzieli pierwszej ad¬ 
wentu do świąt trzech króli, od popielca do niedzieli przewodniej. § 12. Wolność poślubiania się między osobami jakiegokolwiek 
urodzenia, z których potomstwo stan ojca zyskuje. § 13. Wolność małżeństwa między chrześcijanami,11) mającymi li¬ 
berum religionis exercitium w krajach Rzeczypospolitej Polskiej, z któ¬ 
rych potomstwo płci męskiej w religii ojca, płci żeńskiej—w religii ma¬ 
tki, albo wedle umowy przedślubnej w księgach sobie właściwych 
uroczyście zeznanej,chowane i edukowane będzie, z których, jeżeli je¬ 
den katolik, pleban katolicki asistować ma do ślubów małżeńskich, a 
w jego opieraniu się pleban lub pastor drugiej małżonki wedle kon¬ 
stytucji 1768.1) § 14.c) Nieważność małżeństwa między chrześcijaninami a Ta¬ 
tarami albo Żydami tudzież osobami inszej religii, nie mającej libe¬ 
rum exercitium w państwach Rzeczypospolitej Polskiej. § 15. Nieważność małżeństwa bliskością krwi złączonych do pew¬ 
nego stopnia pokrewieństwa między na dół spadającymi, inter descen- 
dentes i pobocznymi krewnymi, inter collaterales, chyba za poprzed- 
niczą zwierzchności0) dyspensą, inter ascendentes in infinitum. § 16. Stopnie i przypadki, w których dozwolona jest dyspensa. § 17. Nieważność małżeństwa osób powinowactwem złączonych, 
affinitate, do pewnego stopnia w którejkolwiek linii. § 18. Uchylenie powinowactwa duchownego, cognationis spiritualis, 
powinowactwa cywilnego, cognationis legalis, tudzież przeszkody do 
małżeństwa z zerwanych zaręczyn i ślubów, impedimentum publicae 
honestatis. § 19. Nieważność małżeństwa między osobami cudzołóstwa dopusz¬ 
czającymi się pod tym warunkiem, aby się pobrały po uwolnieniu się 
z małżeństwa pierwszego. § 20. Nieważność małżeństwa między sprawcami mężobójstwa pod 
tym warunkiem popełnionego, aby się pobrali. § 21. Nieważność małżeństwa z bojaźni i zniewolenia zaślubio¬ 
nego. a) Rp. 2: rygorem. b) Rp. 2: osobami. c) Cały ten paragraf skreślony, a przeto dalsza numeracja w rp. 2, odpowiednio 
zmieniona o jedną liczbę. d) W rp. 2 dodane: duchownej. Zob. Volumina Legum VII, 578. 134 i
		

/Magazyn_189_03_0153_0001.djvu

			§ 22. Przypadki, w których bojaźń [lub] zniewolenie zrywają mał¬ 
żeństwo. § 23. Nieważność małżeństwa między porywającym a porwaną, 
chyba gdy panienka lat 18 mająca, przywrócona do zupełnej wolnoś¬ 
ci, zezwala na małżeństwo, albo gdy rodziców lub opiekunów zachodzi 
także zezwolenie dla panienki w młodszym wieku będącej. § 24. Ostrość3-) prawa na porywających panienkę przez siebie lub 
przez insze osoby. § 25. Nieważność małżeństwa z powodu niemożności wieczyście 
trwającej, nieuleczonej, poprzedzającej śluby, bezwzględnej i względ¬ 
nej, impotentia perpetua, incurabilis, antecendens, absoluta, respec- 
tiva. § 26. Jak sędzia ma dochodzić tej niemożności. § 27. Jak sędzia ma sobie postąpić, gdyby wątpliwość zachodziła 
o niemożności po uczynionej indagacji. § 28. Z powodu niemożności nieuleczonej rozwiedziony, gdyby 
przypadkiem ozdrowiał, wraca się do pierwszego małżeństwa, drugie, 
chociażby zaślubione było, nie waży. § 29. Nieważność małżeństwa przez błąd zawartego, impedimen- 
tum erroris. § 30. Przypadki, w których błąd zrywa małżeństwo. § 31. Ważności małżeństwa nie zrywa niepłodność, sterilitas. § 32. Nieważność małżeństwa, nie w przytomności i asystencji ple¬ 
bana albo wikarego bez ich lub biskupa pozwolenia przy inszym ka¬ 
płanie albo bez dwóch najmniej świadków zaślubionego, clandestinae 
nuptiae. § 33. Kapłan obcy, bez dozwolenia zwierzchności biskupiej jeneral- 
nej lub plebana miejscowego asystujący ślubom małżeńskim, pleban, 
także i wikary, łączący osoby zaślubiać się pod nieważnością nie mogą¬ 
ce bez okazania dyspensy, karze złożenia z wszelkich urzędów i bene¬ 
ficjów podpadają. § 34. Pleban lub wikary w księdze małżeństw nie tylko ma zapisać 
zaślubionych i świadków, ale też wszelkie zaświadczenia powyżej wy¬ 
szczególnione, które w archiwum kościoła zachowane będą i dziekano¬ 
wi zadwornemub) przy wizycie okazane do skonfrontowania z małżeń¬ 
stwami wpisanymi, jeśli w czym ciż plebanie i wikariuszowie nie chybili, 
pod ostrością0) prawa. a) Rp. 2: Rygor. b) Rp. 2: miejscowemu. c) Rp. 2: rygorem. 135
		

/Magazyn_189_03_0154_0001.djvu

			I Artykuł 3. Małżeństwo tajemne — matrimonium conscientiae. | 1. Upoważnienie małżeństw tajemnych wedle konstytucji papie¬ ża Benedykta XIV-go w roku 1741 wydanej, a zaczynającej się: Satis 
Yobis.1) ( § 2. Białogłowa, tajemnie zaślubiona, imię familii wdowiej lub prze¬ 
szłego po rozwodzie męża publicznie w aktach i tranzakcjach używać 
ma i rządzić się wedle praw dla wdów i rozwódek skazanych. § 3. Dzieci, z tajemnego małżeństwa spłodzone, do imienia, stanu 
i herbu ojcowskiego tudzież do spadku po swych rodzicach i krewnych 
dopiero po śmierci rodziców należą. § 4. Sposób dochodzenia dla dzieci rodziców tajemnych imienia, 
herbu i majątku z ksiąg małżeństw i chrztów tajemnych przy biskupie 
będących. § 5. Biskup, po zaszłej śmierci tajemnych rodziców, ich małżeństwo 
i dzieci de nomine et cognomine wydać i do gazet publicznych podać 
powinien pod ostrością3) prawa, a plebani wypis ex libris mortuorum 
co rok biskupom swoim mają przesyłać. § 6. Zakaz dla biskupów wydawania za życia rodziców tajem¬ 
nych wszelkich wypisów z ksiąg małżeństw i chrztów tajemnych pod 
ostrością prawa, chyba w przypadkach konstytucją Benedykta 
XIV-go dozwolonych. § 7. Powinności rodziców tajemnych co do wychowania dzieci. Artykuł 4. Rozłączenie małżonków—separatio quaod thorum et mensam. § 1. Powody do separacji: 1. odszczepieństwo od wiary, 2. cudzo¬ 
łóstwo, 3. niezgodność domowa między małżonkami bez nadziei popra¬ 
wy, 4. porywanie się męża do bicia żony, b) częstokroć i bez winy jej 
zdarzone D), 5. srogie traktowanie żony w wyrazach zawsze przykrych, 
dla niej nieznośnych i przyprowadzających ją aż do choroby, tudzież 
w niedostatku i nędzy przez skąpstwo, mając dostarczający dochód ze 
swego i z wniesionego przez żonę majątku, 6. choroba zaraźliwa bez 
ubliżenia jednak ratunku i pomocy dla chorującego, 7. trwonienie ma¬ 
jątku. § 2. Ważność separacji za zohopólną małżonków zgodą ułożonej 
bez dołożenia się zwierzchności. § 3. Wolność czynienia o separacją dla strony cierpiącej, gdy się 
zgodnie między sobą o tęż ułożyć nie mogą. a) Rp. 2: rygorem, 
b-b) W rp. 2 nie ma. 1) Zob.: Gasparri E., Codicis iuris canonici fontes, I, p. 701-705, Romae, 1923. 
136 .
		

/Magazyn_189_03_0155_0001.djvu

			§ 4. Wolność złączenia się dla małżonków po zaszłej separacji bez 
dołożenia się sędziego. Artykuł 5. Rozwód — divortium. § 1. Powody do rozwodu te same, które nieważność małżeństwa stanowią (wyżej artykuł 2). § 2. Niemoc rozwodzenia małżonków bliskością krwi albo powi¬ nowactwem złączonych, jeźli przez dyspensę taż przeszkoda rozwol¬ 
nioną być może. § 3. Niemoc rozwodzenia małżonków bojaźnią lub zniewoleniem złączonych, jeźli strona cierpiąca dobrowolnie zezwala i odnawia ślu¬ 
by (wyżej artykuł 2 § 23). § 4. Przez błąd poślubiający się, odstępując od swego błędu, gdy zezwala na zawarte małżeństwo, druga strona o rozwód starać się nie 
może, pod nieważnością otrzymanego rozwodu. § 5. W przytomności kapłana obcego zaślubione małżeństwo, aby nie zagęszczać rozwodów, ponowione będzie przy swym własnym 
plebanie i dwóch świadkach (wyżej art. 2 § 23). § 6. Rozwód małżonków tajemnie złączonych z przyczyn waż¬ nych bez wydania sekretu. § 7. Cudzołóstwo popełnione nie zrywa u katolików małżeństwa. § 8. Nawrócenie z niewierności jednego z małżonków nie uwalnia go od ślubów małżeńskich z niewierną, jeźli bez ujmy religii obiecuje 
z nim mieszkać i nawzajem. § 9. Śluby zakonne zrywają matrimonium ratum. § 10. Śmierć cywilna na jednego z małżonków, skazana przez wygna¬ 
nie z kraju albo wieczne więzienie, stronę niewinną uwalnia od związ¬ 
ków małżeńskich. § 11. Nieprzytomność jednego z małżonków nadzwyczajnie długa, 
bez dania o sobie wiadomości, uwalnia drugiego od związków małżeń¬ 
skich. § 12. Wolność oskarżania w pewnych przypadkach nieważności małżeństwa nie tylko przy małżonkach, ale obcych osobach, nade 
wszystko instygatorze sądowym. § 13. Niemoc rozwiedzionych małżonków do powtórnego złącze¬ 
nia się bez odnowienia ślubów wedle prawa. § 14. Forum w sprawach małżeństwa co do separacji i rozwodów. 137
		

/Magazyn_189_03_0156_0001.djvu

			XXXI. ANDRZEJ REPTOWSKI: MYŚLI DO PROSPEKTU 
ROZDZIAŁU III-GO KSIĘGI I-EJ O RODZICACH I DZIECIACH. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 31-33, 
— odpis, sporządzony przez Józefa Januszewicza. — 2. Biblioteka Polskiej Aka¬ 
demii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 33-35, — odpis rp. 1, sporządzony przez 
Ferdynanda Kojsiewicza. Uw. Odczytano na sesji XVI-ej w dniu 7.1.1792 r. (zob. nr. XVII, str. 42). Rozdział III. O rodzicach i dzieciach. Najpierwsza jest władza rodzicielska nad dziećmi. Rodzą się dzieci 
z familii, której ojciec jest głową. Są dzieci cząstką ciała rodziców i nie 
mogą się same utrzymywać, dlatego rodzice muszą mieć staranie o ich 
wychowaniu, póki nie przyjdą do wieku dojrzalszego. Wszystko to oka¬ 
zuje zwierzchność nad dziećmi, która się nazywa władzą ojcowską. 
Wyszczególnić można prawa i należytości władzy ojcowskiej i wzajem¬ 
nie obowiązki i należytości z strony dzieci ku rodzicom w następują¬ 
cych artykułach: Artykuł 1. Władza ojcowska względem dzieci, jej należytości i granice. Tu trzeba, naprzód opisawszy, że nabywa się władza ojcowska: 1. przez prawe małżeństwo, 2. przez legitymowanie dzieci przed pra¬ 
wym małżeństwem spłodzonych, 3. przez przysposobienie, wyszczegól¬ 
nić należytości tej władzy ojcowskiej, jakie są istotniejsze: 1. ojciec i matka, podług urodzenia, ile możności przystojne wy¬ 
chowanie i edukacją swym dzieciom dac powinni, łożony zaś na to wy¬ 
datek nie ma być rachowany w porcją substancji wyedukowanych; 2. każde dziecie aby tylko po szlubach małżeńskicli wedle obrząd¬ 
ku wiary nastąpionych urodziło się, a mąż niewiasty przy chrzcie dzie¬ 
cięcia przed kapłanem chrzest administrującym i przed kumami wy¬ 
znał, że jest ojcem tego dziecięcia, takowe za prawe i równo z dzieć¬ 
mi potem spłodzonymi do imienia i familii ojca jako też do spadku je¬ 
go i matki należeć ma; 3. za wszelkie długi bez wiadomości ojca, a po śmierci tego bez wia¬ 
domości matki zaciągnięte, tudzież za wszystkie występki dzieci bez 
wiedzy i wiadomości rodziców popełnione rodzice odpowiedać nie 
mają; 4. synowi lat 25 mającemu ożenienia, a córce lat 20 mającej oj¬ 
ciec ani matka zamęścia bronić nie powinni i gdyby w takim wieku syn 
ożenił się, a córka z wiadomością dwóch osób swojej familii za mąż 
poszła, wydziedziczeniu podpadać nie mogą; 138 i
		

/Magazyn_189_03_0157_0001.djvu

			I 5. władza ojcowska nad dziećmi szczególniej okazuje się w mocy 
wydziedziczenia ich, o czym niżej w art. 4-tym; 6. ustaje władza ojcowska nad dziećmi: l-o śmiercią ojca, 2-o przez 
wygnanie jego albo deklaracją sądową, że jest nieprzyjacielem ojczyz- * ny, 3-o przez zażycie na złe władzy ojcowskiej, kiedyby ojciec obchodził się okrutnie z dziećmi, wyrzucał ich z domu albo naglił do spraw nie¬ 
godziwych. Artykuł 2. Obowiązki i należytości z strony dzieci dla ojca i matki. 1. Winne dzieci rodzicom uszanowanie, wdzięczność, powolność 
i pomoc w wszelkich przypadkach, tyczących się rodziców; 2. postanowienia bez woli i zezwolenia rodziców przedsiębrać nie 
powinni, stosownie do opisów w art. 1 § 4; 3. syn i córka pod rządem ojca i matki będące żadnych tranzak- 
cyj czynić nie mogą pod nieważnością ich ipso facto, także długu za¬ 
ciągać pod przepadkiem długu dla kredytującego. Gdyby jednak syn 
miał własną swoję przez siebie zarobioną lub wysłużoną albo przez 
sukcesją spadłą na się substancją, z niej winien będzie odpowiedzieć 
kredytorowi za długi po skończonym 18 roku zaciągnione. Artykuł 3. O wyzwoleniu dzieci z pod władzy rodziców. ' Syn wychodzi z rządu ojca i matki, gdy mu część substancji swojej do wolnego rządzenia wyznaczą i wydzielą, także kiedy do publicznej 
krajowej wysługi będzie wybrany i powołany, jako też kiedy w szluby 
małżeńskie podług artykułu 1-go § 4 wchodzi, a córka wychodzi tak¬ 
że z rządu ojca i matki, gdy przez ojca lub matkę albo w wieku lat 20 
z wiadomością i zezwoleniem przynajmniej dwóch z familii w stan 
małżeński wydana bywa albo uczyni zakonne szluby uroczyste. Artykuł 4. 0 wydziedziczeniu dzieci. Jako ojciec dzieciom swoim daje imię, herb i zostawia im po śmierci 
swojej cały majątek swój, tak ma też prawo przez deklaracją sądownie 
uczynioną albo przez uroczysty testament wydziedziczyć jedno dziecię 
lub więcej albo też wszystkie dzieci swe w przypadkach np. gdyby na 
zdrowie lub życie rodziców swych targnęły się choćby też skutkiem 
tego nie dopełniły, gdyby rodziców u sądu na śmierć skarżyły, gdyby 
rodziców mogąc z niewoli oswobodzić, nie oswobodziły, gdyby podczas 
wojny Rzpltej z wojska jej wstydliwo dezertowali albo z placu bit¬ 
wy uciekli, gdyby syn łoże ojca swego lub siostrę zgwałcił, gdyby cór¬ 
ka panna przed skończeniem lat 20 bez woli rodziców za mąż poszła 
lub gdyby się porwać i uwieść pozwoliła, gdyby ciało swoje bezwstyd¬ 
nie na nierząd wydawała. Wszelako przyczyny te do wydziedziczenia 139 ś
		

/Magazyn_189_03_0158_0001.djvu

			od ojca użyte nie będą zupełną konwikcją przez sam akt wydziedzi¬ 
czenia i wydziedziczony przez świadki emundować się może w sądzie, 
w przypadku dopiero [nie]oczyszczenia się wydziedziczenie takowe 
w swej mocy zostanie się. Artykuł 5. O potomstwie nieprawym. Dzieci przed szlubem małżeństwa urodzone od ojca ich i z majatku 
jego, a gdyby tego nie było, z substancji matki poty, póki sobie żyw¬ 
ności zarobić nie zdołają, żywione być powinny, należeć jednak nie 
mogą do prerogatyw stanowi ojca właściwych, tudzież od spadków po 
matce i ojcu toż jego imienia wyłączone być mają. Artykuł 6. [O adopcji]. § 1. O adopcji. § 2. Skutki adopcji. § 3. Kto może albo nie może adoptować. Nie mający swojego potomstwa mężczyźni, przeszedłszy do wieku 
lat np. 60, kiedy już hardziej ginie im nadzieja zostawienia ze krwi 
swojej potomka, mogą sobie przysposobić aktem uroczystym przed są¬ 
dem swoim właściwym cudzego syna i temu przychylającemu się do te¬ 
go przysposobienia jakoby prawnemu ze krwi swojej potomkowi imię 
i majątek swój przesłać. XXXII. ANDRZEJ REPTOWSKI: MYŚLI DO PROSPEKTU ROZDZIAŁU 
IV-GO KSIĘGI I-EJ O OPIEKACH WSZELKIEGO RODZAJU. Rp. A) — 1. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, 
rękopis nr. 1779, str. 45-51, — oryginał, zawierający tekst pierwotny. — B) — 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 33-36, — od¬ 
pis urzędowy, sporządzony przez Józefa Januszewicza, zawiera tekst przerobionej 
lekcji A. 1, odczytany na sesji XVl-ej w dniu 7.1.1792 r. (zob. nr. XVII, str. 42). — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 36-39, — odpis rp. 
2, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Dr. Kelles-Krauzćwna J., Opieka nad małoletnimi sierotami w projektach do 
„Kodeksu Stanisława Augusta”, str. 29-30 (przedruk rp. B. 1) i str. 31-34 (przedruk 
częściowy rp. A-l), Lwów, 1927. U w. Tekst podaje się w obu lekcjach. A. Rozdział IV. O opiekach wszelkiego rodzaju. W poprzedzającym rozdziale podane są wzory do opisania powin¬ 
ności i należytości wzajemnych między rodzicami i dziećmi. 140
		

/Magazyn_189_03_0159_0001.djvu

			Prawodawca czyli zbiór praw czyniący, znając, że rodzice *ą śmier¬ 
telnymi, że dzieci swoje mogą obumrzeć w takim wieku, iżby te ani 
sobą ani potrzebami i wychowaniem swoim ani na koniec własnym na 
nicli spadającym majątkiem zarządzać nie mogli, mógłżeby im ściskać 
wolność i krępować ręce do wyznaczenia opiekunów, którzy by po ich 
zejściu z świata zatrudnili się wychowaniem i staraniem około majątku 
dzieci ich, pókiby te sobą i własnościami swojemi rządzić nie mogły? 
Ale jeszcze to nie dosyć. Mógłżeby nadto nie obrócić prawodawczego 
oka na opatrzenie, żeby (gdyby rodzicom nie przyszło naznaczyć ma¬ 
łoletnim dzieciom opiekona) opieka nawet rządowa nie zasięgała i obej¬ 
mowała tych dzieci, które w małoletności postradały rodziców, i tych 
wszystkich, którzy sobą, własnościami swojemi władać nie mogą? Nie 
wypływaż bowiem z praw społeczności ludzkiej, że wszystkie członki 
tejże społeczności ludzkiej nawzajem sobie zaręczyły, aby jedne dru¬ 
gich wspierały? I to jest właśnie źrzódło, z którego naturalnie płyną 
wszystkie opieki nad małoletnimi i nad tymi, którzy sobą i wła¬ 
snościami swoimi już to dla małoletności już dla obłąkania rozumu już 
dla słabości płci rządzić zupełnie nie mogą. W tym miejscu czyniący zbiór praw, trzymając się ściśle obowiązków 
życia społecznego, pamiętać ma na niezliczone przykłady sieroctwa i na 
niedołężności i obłąkania rozumu, w które ludziom trafia się popadać, 
na koniec na słabość płci, która potrzebuje asystencje, żeby w błędy nie 
była wprowadzona, to zaś wszystko da mu uczuć w jak nędznym stanie 
znajdowałyby się te wszystkie osoby, gdyby im prawa i władza rządowa 
opieki nie zapewniła i powinności opiekunów dokładnymi nie opisała 
prawami. Prawo powszechne cywilne zatrudniających się wychowaniem [i] for¬ 
tuną małoletnich nazywa opiekunami — tutores, których zaś przydaje 
ludziom niedołężnym lub pomieszanych zmysłów albo których sobie 
osoby słabszej płci i w niedosyć dojrzałym wieku przybierać zwykły 
i powinny, nazywa kuratorami — curatores. Kiedy władza rządowa zastępuje rodziców prawo, trzeba dobrze opi¬ 
sać kondycje, pod którymi kto jest bliższy do opieki, kto zaś wcale opie¬ 
kunem i kuratorem być nie może. Bliższymi do opieki są zaiste krewni 
tych, nad którymi ma się opieka rozciągać. Od opieki zaś wcale wyłączo¬ 
nymi być powinni: małoletni, niemi, ślepi, pomieszani na zmysłach, 
o kryminalny występek prawnie zaskarżeni, nie mający funduszu w ma¬ 
jątku swoim dziedzicznym, z którego by byli w odpowiedzi za złe spra¬ 
wowanie opieki, niewiasty, wyjąwszy matki i babki, mający pretensje do 
fortun małoletnich, jako też ci, którzy majątek swój pod rozbiór wierzy- 
cielów poddali. Jeżeli każdy urzędnik powinien sprawić się z urzędo- 141
		

/Magazyn_189_03_0160_0001.djvu

			wania swojego, tym bardziej każdy opiekun małoletnich z urzędu swo¬ 
jego, a w szczególności z administracji dóbr ścisłą sprawę i rachunek 
oddać powinien oraz za wszystkie szkody odpowiedzić jest obowiąza¬ 
ny. Nieuchronna zatem jest potrzeba obostrzenia, aby spisanie dóbr 
inwentarza małoletniego zaraz przy odebraniu opieki, a potem co rok 
oddawanie rachunków z dóbr sierot następowało przed własną zwierzch¬ 
nością na ten koniec postanowioną, pod której respective jurysdykcją są 
dobra sierot. Co się zaś tyczy zbioru praw względem kuratorów i kurateli, piszący 
przestrzegać ma, ażeby w nich było objęte cokolwiek należyć może do 
opisania: komu, przez kogo, z jakim warunkiem, mają być przydawani 
lub przybierani kuratorowie. Powinni sobie przybierać kuratorów mężczyźni, wychodzący z pod 
opieki aż do lat 23 skończonych, wdawy i panny — dopóki stanu nie 
odmienią. Prawo dokładnie opisać powinno, że mający kuratorów za 
radą i dokładaniem się przynajmniej jednego z przybranych dobrami 
swymi rozrządzać, sumy w potrzebach koniecznych zaciągać, toż do 
wszelkich sądów pozywać i pozywanymi być powinni, a to pod nieważ¬ 
nością wszelkich kontraktów, zapisów i dekretów bez asystencji kurato¬ 
rów zaszłych. Że zaś przybranie kuratorów jedynie z dobrodziejstwa 
prawa pozwala się, aby osoby słabszej płci i w niedosyć dojrzałym wie¬ 
ku będące uciśnionymi i w błędy szkodliwe wprowadzonymi nie były, 
piszący prawo takie umieścić powinien ostrożności, aby odmówienie 
kiedyżkolwiek zdarzyć się mogące asystencji kuratorów nie przypra¬ 
wiało o szkody osób onejże potrzebujących, czego rozpoznanie zosta¬ 
wić można sądowi, z dozwoleniem bez asystencji nawet kuratorów 
wszelkich tranzakcji od osób wzwyż wzmiankowanych, gdy te dowiodą 
w sądzie, że odmówienie im potrzebnej asystencji było zażyciem na złe 
urzędu kuratorskiego. Kuratela nad pomieszanymi albo zupełnie niedołężnymi wyciąga 
szczególniejszej ostrożności i dlatego wychodzić nie powinna tylko za 
poprzedzającą wprzód komisją i okazaniem na niej tak z widzenia oso¬ 
by jako inkwizycji i świadectw doktorów, że osoba, o której rzecz, za¬ 
pewne jest obłąkana na rozumie lub tak niedołężna, iż sobą i majątkiem 
swoim bezpiecznie rządzić nie może. Wszakże człowiek obłąkany na 
rozumie przez krewnych i domowych może być tymczasowo zatrzyma¬ 
ny, aby sobie i drugim nie szkodził, ale po zatrzymaniu onego natych¬ 
miast należy się udać do sądu koncern otrzymania komisji dla zapew¬ 
nienia o obłąkaniu jego lub zupełnej niedołężności. Unikając zaś wszel¬ 
kiej szkodliwej zwłoki, przyzwoitą rzeczą być zdaje się, aby komisje na 
osoby jakiejkolwiek bądź kondycji wychodziły od tej jurysdykcji, do 142
		

/Magazyn_189_03_0161_0001.djvu

			której pomieszany lub zupełnie niedołężny należy; wyznaczenie zaś ku¬ 
ratorów Królowi JMci podług dawnych praw zostawione być powinno, 
z wolnością nakazania powtórnej komisji ilebykolwiek zachodziła wąt¬ 
pliwość o pomieszaniu lub niedołężności jakowej osoby. Jeszcze powinna nadto rozciągnąć się opieka krajowa do majątków, 
które dłużnicy abo dobrowolnie abo sądownie przymuszeni oddawać 
zwykli pod rozbiór wierzycielów, jako też do własności tych, które przy¬ 
padkiem jakim opuszczone są do swoich właścicielów i nie masz pewnej 
wiadomości gdziehy się znajdowali. Tak ważna materia jak są opieki wszelkiego rodzaju mogą być objęte 
w następujących artykułach: Artykuł 1. O opiekach nad małoletnimi. 1. Kto ma władzą naznaczać opiekunów. 2. Kondycje jakie są w opiekunach potrzebne. 3. Władza i granice opiekunów. 4. Oddawanie sprawy z opieki. 5. Jak długo trwa opieka i kiedy się kończy. Artykuł 2. O kuratorach osób z pod opieki wypadłych. 1. Kto ma sobie przybierać kuratorów. 2. Obowiązki kuratorów przybranych. Artykuł 3. O kuratelach osób niedołężnych luh obłąkanego rozumu. 1. Jak pomieszanie na rozumie ma się dowodzić. 2. Kto ma naznaczać komisje na rozpoznanie niedołężności osób 
lub obłąkania na rozumie. 3. O wyznaczaniu kuratorów osobom niedołężnym i pomieszanym na rozumie. 4. Obowiązki tych kuratorów. 5. Kiedy się kończy kuratela. Artykuł 4. O naznaczeniu kuratorów majątkom pod rozbiór wie¬ 
rzycielów poddanym. Artykuł 5. O kuratorach majątków od swych właścicielów przypad¬ 
kiem opuszczonych. B. Rozdział IV. O opiekach wszelkiego rodzaju. Ojciec, będąc obowiązanym żywić, wychować i zachowywać dzieci 
swoje, wolno mu zatem z prawa czy testamentem czy innym aktem uro¬ 
czystym naznaczać dzieciom swoim, w niedojrzałym wieku będącym, 143
		

/Magazyn_189_03_0162_0001.djvu

			opiekunów, którzy by się po śmierci jego wychowaniem tychże dzieci 
i pozostałej dla nich fortuny zatrudniali. Jeżeli zaś ojciec zejdzie z tego 
świata bez naznaczenia dzieciom swoim opiekunów, do władzy krajo¬ 
wej należy naznaczać małoletnim opiekunów, wypływa bowiem z pra¬ 
wa społeczności, aby opatrywały opiekunów i dozorców tym, którzy 
się sami żywić albo rządzić sobą i majątkiem swoim nie mogą. Stąd 
pochodzi, że wdowy także i panny w dojrzałym wieku tudzież ci, któ¬ 
rzy dla pomieszanego rozumu albo niedołężności lub marnotrastwa 
jawnego sobą i majątkiem rozporządzać nie mogą, powinni mieć przyda¬ 
ne osoby, które by się zatrudniały wychowaniem, staraniem około osób, 
ich majątku, albo asystencją dawali ich tranzakcjom; zatrudniający się 
pierwszymi nazywają się opiekunami, drugimi zaś — kuratorowie; wy¬ 
pływają stąd do opisania i wyłuszczenia artykuły następujące: Artykuł 1. O opiekach nad małoletnimi. § 1. Kto ma władzę naznaczać opiekunów. § 2. Kondycje, jakie są w opiekunach potrzebne. § 3. Władza opiekunów i granice jej. § 4. Oddawanie sprawy z opieki przez opiekunów. § 5. Jak długo trwa opieka i jak się kończy. Zasady do opieki. 1. Każdy opiekun i kurator z urzędowania swojego, z starania około 
edukacji małoletnich, z administracji dóbr ścisłą sprawę i rachunek 
przed sądem oddać powinien i za wszystkie szkody odpowiedzieć jest 
obowiązany. 2. Ojciec ma prawo wybierać i wyznaczać opiekunów, którzy by się 
po śmierci jego zatrudniali opieką. 3. Jeżeli ojciec nie wyznaczy opiekunów, tedy małoletnim urodze¬ 
nia szlacheckiego sąd ziemiański, a urodzenia miejskiego urząd res¬ 
pective miejski wyznaczać będzie. 4. Opiekunem być nie może, kto nie ma lat 25 skończonych, głu¬ 
chy, a razem niemy lub ślepy, pomieszany, o kryminalny występek 
prawnie zaskarżony, funduszu w majątku swym dziedzicznym przy¬ 
najmniej połowie dóbr nieletniego dostarczającego nie mający. Nie 
mogą być opiekunami niewiasty, wyjąwszy matki i babki pozostałych 
nieletnich dzieci, mający pretensje do fortuny małoletnich, jako też ci, 
którzy majątek swój pod konkurs wierzycielom poddali. Inni prócz 
tu wyłączonych mogą być opiekunami. Wybierani zaś być mają opieku¬ 
nowie najbardziej z krewnych małoletnich po mieczu. 5. Opiekunów ma być najwięcej dwóch i każdy in solidum ma za 
opiekę odpowiedać. 1 144
		

/Magazyn_189_03_0163_0001.djvu

			6. Spisanie inwentarzy zaraz przy odebraniu opieki, a potem w rok 
oddawanie rachunków z dóbr sierot powinno się czynić przed własnym 
sądem, pod którego respective juryzdykcją są dobra sierot. 7. Gdyby dobra sieroce były dugiem obciążone, tedy opiekun, za re¬ 
zolucją sądową, może jaką część dóbr odprzedać i na zaspokojenie dłu¬ 
gów obrócić. 8. Opiekunowi należy się co rok czystej intraty sieroty dziesiąta 
część. 9. Jak małoletni skończy lat 18, wychodzi z pod opieki, a białogło¬ 
wa — kiedy za mąż pójdzie albo uroczyste śluby zakonne wykona albo 
w stanie panieńskim dojdzie lat 24, wtenczas tylko kuratorów do 
asystencji transakcjom potrzebują. 10. Przewinienia, za które opiekun odsądzony być może od opieki, 
są: zaniedbanie edukacji małoletnich i przyzwoitej administracji icli 
dóbr. Artykuł 2. O kuratorach i kuratelach. Cztery są rodzaje kuratorów: pierwsi wyznaczają się mężczyznom 
z opieki wychodzącym aż do czasu skończenia lat 24, wdowom i pannom 
w dojrzałym wieku, drudzy — pomieszanym na rozumie, trzeci — mai- 
notrawnym, czwarci —- dobrom wakującym. O kuratorach wdów i panien w wieku dojrzałym. § 1. Kto ich ma naznaczać. § 2. Kondycje potrzebne w kuratorach. § 3. Obowiązki ich. Zasady do artykułu pierwszego służą po większej części i do dru¬ 
giego artykułu. Kuratorów zaś mieć powinni przez sąd naznaczonych najprzód wy¬ 
chodzący z pod opieki mężczyźni aż do lat 24 wieku swego, panna wy¬ 
chodząca z opieki dopokąd stanu nie odmieni, tudzież wdowa; powin¬ 
ności takowych kuratorów są: asystować pupilom do wszystkich tran- 
zakcyj i spraw sądowych. Mający kuratorów za radą i dokładaniem się ich mają dobrami swymi 
rozrządzać, sumy w potrzebach koniecznych zaciągać, toż do wszelkich 
sądów pozywać i pozywanymi być, a to pod nieważnością wszelkich 
tranzakcyj, zapisów i dekretów bez asystencji kuratorów zaszłych. Że 
zaś ta asystencja kuratorów naznacza się z dobrodziejstwa prawa, aby 
osoby słabszej płci i w niedojrzałym wieku będące uciśnionymi i w błę¬ 
dy szkodliwe wprowdzonymi nie były, trzeba znowu opisać z drugiej 
strony przypadki, żeby odmawianie asystencji kuratorów nie przy¬ 
prawiało icli o szkody, czego rozeznanie można zostawić gotowemu od- 10* 145
		

/Magazyn_189_03_0164_0001.djvu

			ląd sądowi, z dozwoleniem mu nawet przyjęcia tranzakcji od wdów 
i panien dojrzałych bez asystencji kuratorów, gdy te przeświadczą 
pierwej sąd, że odmówienie im asystencji jest na złe użyciem urzędu 
kuratorskiego. Artykuł 3. 0 kuratorach osób pomieszanych. § 1. Jak się pomieszanie na rozumie ma dowodzić. § 2. O władzy naznaczającej kuratorów. § 3. Obowiązki kuratorów. § 4. Jak się kończy kuratela. Kuratela nad pomieszanymi albo zupełnie niedołężnymi nie może 
wychodzić tylko za poprzedzającą wprzód komisją i okazaniem się na 
niej tak z widzenia osoby jak inkwizycji i świadectw doktorów, że oso¬ 
ba, o której rzecz, zapewne jest obłąkana na rozumie albo tak niedołę¬ 
żna, iż sobą i majątkiem cale rządzić nie może. Człowiek pomieszany, 
jak się tylko pokaże jego pomieszanie, zaraz przez krewnych i domo¬ 
wych swoicli może być provisorie zatrzymany, aby sobie i drugim nie 
szkodził, ale zatrzymawszy go zaraz należy się udać do sądu I otrzymać 
komisją do zapewnienia się o pomieszaniu jego albo zupełnej niedo- 
łężności. Jeżeli takie osoby są urodzenia szlacheckiego, tedy sąd zie¬ 
miański, jeżeli miejskiego — tedy urząd miejski, pod którego juryzdyk- 
cją osoba pomieszana albo niedołężna znajduje się, takie komisje wyda¬ 
dzą. Rotuły zaś takich komisjów ekspediowanych do kancelariów koron¬ 
nej albo litewskiej respective mają być odesłane. Król zaś za przejrze¬ 
niem aktu komisji mocen będzie dawać kuratelę. Kuratorami takimi 
być nie mogą successores praesumptivi pomieszanych albo niedołęż¬ 
nych. Obowiązki ich są też same co opiekunów. Do zniesienia kurateli 
znowu komisja powinna poprzedzić i sąd naznaczający ją za uznaniem, 
że ustała potrzeba kurateli, znosić ją będzie. Artykuł 4. O naznaczaniu kuratorów osobom marnotrawnym 
i oddającym majątek swój pod rozbiór wierzycielów. Kto by substancją swoją marnotrawił i zadłużył, tak żeby jej mało 
co zostawało wolnej od długów, ta sekwestrowana ma być przez sąd, ale 
nie inaczej jak za dekretem ad instantiam wierzycielów, a osobie mar¬ 
notrawnej i dobrom jego tenże sąd kuratora przyda. Artykuł 5. O kuratorach dóbr wakujących, 
kto ich ma naznaczać, a naznaczeni jak się mają sprawić. Gdyby właściciel dóbr, nie zostawiwszy żadnej dyspozycji, przypad¬ 
kiem jakim z dóbr wyjechał i żadnej o sobie w rok nie uczynił wiado¬ 
mości, sąd właściwy oddalonego, w którego dystrykcie są dobra porzuco- 146
		

/Magazyn_189_03_0165_0001.djvu

			tie, takowe dobra w sekwestr weźmie i zbiegłemu, a bardziej zostawionej 
od niego własności, kuratora naznaczy. Wszyscy zostający sub cura, gdyby się w czym skrzywdzonymi od swo¬ 
ich kuratorów sądzili, będą ich mogli o powrócenie ukrzywdzeń i odda¬ 
lenie od kuratorii zapozwać, a gdy im zarzuty dowiedzione będą, po¬ 
wrócenie szkód i innych na miejsce dawniejszych kuratorów wyznacze¬ 
nie nastąpić powino. Za pomieszanymi zaś na rozumie albo niedołęż¬ 
nymi upomnieć się o to i czynić mogą krewni i powinowaci, a nawet in- 
stygator sądu ex officio respective. XXXIII. KS. WYSZOMIRSKI: MYŚLI O OPIECE NAD MAŁOLETNIMI. Rp. Biblioteka XX. Czartoryskich w Krakowie, rękopis nr. 737, str. 251-258, — 
oryginał. Dr. Kelles-Krauzówna Janina, Opieka nad małoletnimi sierotami w projektach 
do „Kodeksu Stanisława Augusta”, str. 54-61, Lwów, 1927, — przedruk rp. Uw. Treść „myśli" poprzedzało podanie autora do króla (Biblioteka XX. Czar¬ 
toryskich w Krakowie, rękopis nr. 737, str. 247-250, — oryginał): W Kaszczorze pod Wschową, die 29 septembris 1791. Najjaśniejszy Panie, Panie Mój Miłościwy. Z danej wszystkim wolności pisania prawa cywilnego wziąłem pochop doświad¬ 
czyć pióra mego. Nadgroda przyobiecana nie była dla mię ponętą, bo tam trud¬ 
no czynić sobie nadzieje, gdzie na samą dzieła dokładność padać ma przeznacze¬ 
nie. Przedsięwziąłem jednak pisać w materii godnej drogiego czasu, alem umyślił 
nie prezentować pracy mojej tylko samemu WKMci, Panu Memu Miłościwemu. 
Sądziłem bowiem, iż Mądry Monarcha, jeżeli ją odsądzi od oczu publiczności, przy¬ 
najmniej poczyta ją za pracę, w której więcej widać dobrej chęci niż talentów. Starałem się w szczegółach moich do prawa o prostość wyrazów dla zrozumia¬ 
łości i o wyszczególnienie jak najwięcej okoliczności dla uniknienia tłumaczenia. 
Zda się być to prawo nieco za ostre, ale nie widzę, żeby można lekko tamować złe 
w źrzódle swojem. Tymczasem jakażkolwiek jest ta praca, składam jej próbkę u tronu WKMci 
P. M. M. jako hołd należny temu Monarsze, który już sobie z serc poddanych wy¬ 
stawił nieśmiertelnej wdzięczności ołtarze. Jeżeli dzieło moje, którego mam kil¬ 
kanaście w gotowości artykułów, i którę miło mi będzie kończyć, gdy mię rozkaz 
Najjaśniejszego Pana zajdzie; jeżeli, mówię, dzieło moje nie będzie nigdy godne 
mieć na czele Wielkiego Stanisława Augusta imię, przynajmniej w nowej otwiera¬ 
jącej się dla mię szczęścia porze, niech mi służy za godową suknię, niech skłoni 
Majestat WKMci do tej wspaniałości, abyś interesowaniem swojem do książęcia 
d’Anbalt mię partykularnego partykularnie szczęśliwym uczynić raczył. W dobrach tego książęcia wsi Łoszakowice, w powiecie kościańskim a diecezji 
poznańskiej leżącej, zawakowało beneficjum świeckie, do którego jak konkuren- 147
		

/Magazyn_189_03_0166_0001.djvu

			tów wiele, tak konkurencji czas nie jest przeciągniemy tylko do trzech jeszcze nie¬ 
dziel. Ja nie poczuwam się do żadnych zasług, które by mi mogły obiecować pre- 
zentę na to beneficium, ale w interesowaniu się WKMci Pana Mego Miłościwego 
tyle pokładam nadziei, iż prawie pewny jestem książęcia względów. Racz tedy, Najjaśniejszy Panie, racz, proszę, uczynić mię tak szczęśliwym, abym 
przez otrzymanie prezenty na to beneficium nie był nikomu winien szczęście moje 
tylko Królowi Memu. Niech nie będę, tylko dziełem Jego, niech nie będzie dla 
mię nigdy nic chlubniejszego jako wyznawać, żeś Panie uczynił mię człowiekiem, 
mię, który nie mam dotąd nic więcej chlubnego, jak to żem jest Waszej Królewskiej Mości Pana Mego Miłościwego 
wierny poddany 
ks. Wyszomirski, Cysters, m. p. Zarówno list jak i „myśli” pozostały w kancelarii królewskiej i nie były prze¬ 
słane Deputacji. Szczegóły do prawa cywilnego. Artykuł o krajowej opiece i sierotach. Punkt 1-szy. Przez sieroty mają się rozumieć te wszystkie dzieci, 
którym ojciec lub matka umiera. A zatem dziecię, utrącając jedno 
z swoich rodziców, krajową nad sobą opiekę na miejscu zmarłego mieć 
będzie. Punkt 2-gi. W każdym tym powiecie, w którym albo same albo dobra 
ich znajdują się, krajową opiekę mieć będą. I tak, jeżeli sieroty w oso¬ 
bach swoich mieszkają w jednym, a dobra ich rodziców znajdują się 
w drugim powiecie, krajowa opieka we dwóch powiatach opiekować 
się będzie sierotami i icli dobrami. Słowem, im po więcej powiatach 
rozrzucone będą dobra sierot, tym więcej dla nich opiek krajowych 
będzie. W tym zaś powiecie krajowa opieka opiekować się będzie 
osobami sierot, w którym one mieszkają. Jeżeli zaś w tym samym 
powiecie sieroty mają jakowe dobra, opieka krajowa tego powiatu opie¬ 
kować się będzie icli dobrami. W innych zaś powiatach opieki krajowe 
opiekować się samymi dobrami będą, znosząc się we wszystkich okolicz¬ 
nościach z opieką krajową, opiekującą się osobami sierot. Punkt 3-ci. Opieka krajowa mieścić się będzie w osobach składa¬ 
jących magistraturę sądów powiatowych czyli jaśniej: każda inagistra- 
tura osób sądów powiatowych jest razem opiekunem krajowym sierot. 
Każdy więc obywatel wybrany na sędziego powiatowego, prócz przy¬ 
sięgi na urząd sęstwa, wykona jeszcze przysięgę na urząd opiekuna kra¬ 
jowego. Lubo zaś każdy sędzia powiatowy jest tym samym opiekunem 
krajowo-powiatowym, opiekę jednak krajowo-powiatową komplet sę¬ 
dziów składać ma, tak dalece, iż jako decyzje nie w komplecie sędziów 148
		

/Magazyn_189_03_0167_0001.djvu

			zapadłe nieważne będą tak i rozrządzenia zapadłe względem opieki nie 
w komplecie sędziów czynione nieważne będą. Punkt 4[-ty]. Każdy piątek w tydzień będzie dniem wyznaczonym 
sprawom tyczącym się opieki sierot. Jeżeliby zaś w piątek który przy¬ 
padało święto takowe, dla którego wszystkie dykasteria wakować po¬ 
winny, więc sobota zaraz następująca ma być użyta za dzień spraw ty¬ 
czących się opieki sierot. Gwałtowne jednak interesa sierot niezwłocz¬ 
nej wymagające rezolucji pierwsze miejsce mieć w magistraturze sądow¬ 
niczej powiatowej powinne, tak dalece, iż sprawy w materii inszej odło¬ 
żone być będą musiały, aż po zaspokojeniu interesu sierot. Punkt 5[-ty]. Co się mówiło o sierotach i nad nimi opiece krajowej 
względem stanu szlacheckiego, toż samo ma się rozumieć o sierotach 
stanu miejskiego i wiejskiego, to jest, że nad sierotami stanu miejskiego 
magistratura primae instantiae w mieście i ta będzie opiekunem miej- 
sko-krajowym, a nad sierotami stanu wiejskiego urząd sołecki lub ła¬ 
wniczy, referując się we wszystkim do dworu respective swego, mieć 
opiekę będzie i ten będzie opiekunem wiejsko-krajowym. Punkt 6[-ty]. Te zaś będą opieki powiatowo-krajowej względem 
sierot i dóbr ich albo na nie spadających obowiązki: Jeżeliby z rodziców obumarła matka dzieciom, opieka powiatowo- 
krajowa: 1. dawać będzie mocne baczenie na to, ażeby ojciec dzie¬ ciom przyzwoitą ich stanowi dawał edukacją; 2. starać się wszyst¬ 
kimi sposobami będzie, aby ojciec dóbr swoich własnych marnotrawić 
ze szkodą przyszłą dzieci nie mógł. Stąd, jeżeliby ojciec z dochodów 
dóbr swoich łożyć kosztu nie chciał na edukacją swych dzieci, natych¬ 
miast opieka powiatowo-krajowa macierzystą od ojczystej oddzieli sub¬ 
stancji i roczny dochód z niej na dwie części podzieli. Z których je¬ 
dna połowa ojcu dostawać się będzie (jeżeli ma dożywocie uczynione 
od matki sierot), druga zaś połowa na dzieci i ich edukacją w sposób 
niżej opisany obracana będzie. Jeżeliby zaś ojciec nie miał dożywocia 
na substancji macierzystej sierot i na edukacją przyzwoitą ich stano¬ 
wi łożyć kosztu z dóbr swoich nie chciałby, dochód cały z substancji 
macierzystej na edukacją dzieci sierot obracany być ma w sposób ni¬ 
żej opisany. Jeżeliby zaś ojciec dawał swoim dzieciom przyzwoitą ich 
stanowi edukacją, tym samym ma się zostawać przy całości dochodów 
z substancji macierzystej aż do lat sierot prawem niżej przepisanych. To wzystko, co się tu mówiło o sierotach, którym matka obumarła, 
ma się rozumieć i o sierotach, którym ojciec obumarł, z tą tylko różnicą: 
iż gdy dzieciom obumrze ojciec, opieka krajowa wysadzi dwóch lub 
jednego majętnych panów za opiekunów czyli wyręczycielów swoich, 149
		

/Magazyn_189_03_0168_0001.djvu

			którzy za jej radą i zdaniem opiekować się sierotami będą. Dwóch wten¬ 
czas wysadzi, kiedy ojciec testamentem żadnego opiekuna nie wyzna¬ 
czy. Jednego zaś, jeżeli już testamentem opiekun jeden wyznaczony 
będzie. Dwóch opiekunów testamentem nie będzie mógł nikt wyzna¬ 
czać, chyba z tą kondycją, aby opieka krajowa z dwóch jednego wy¬ 
brała. Punkt 7-my. Żeby zaś żadna sierota nie zostawała bez opieki krajo¬ 
wej przez czas długi, każda magistratura sądownicza powiatowa obowią¬ 
zana będzie co rok wyjąć z kancelarii cywilno-wojskowej ekstrakt 
metryk rodzin i pogrzebów powiatu respective swego, magistratura 
miejska ekstrakt rodzin i pogrzebów osób miejskich miasta respective 
swego, urząd zaś wiejski osób wsi respective swojej. Te ekstrakty dar¬ 
mo przez regenta wydawane będą. Artykuł o małoletnich i czasie opieki względem nich. Punkt l-szy. Małoletność zaczyna się od lat 7-miu, a kończyć się 
będzie w roku małoletniego 18-ym skończonym. Małoletni więc sierota 
od lat 7-miu pod opieką krajową zostawać będzie. A małoletni ma¬ 
jący rodziców żyjących dopiero w 18-ym wieku swego roku pod opiekę 
krajową dostanie się. Ale tylko w przypadku, że ojciec nazbyt okrut¬ 
nym będzie dla syna albo mu nic wypuścić nie chce wtenczas, kiedy ten 
krajowi posługę czyni. Punkt 2-gi. Opieka krajowa, zaczynająca się od lat 7-miu wzglę¬ 
dem małoletnich sierot a od 18-tu lat względem małoletnich mających 
rodziców, kończyć się dopiero ma w roku wieku ich 24; to jest opieka 
krajowa względem sierot ciągnąć się będzie przez lat 17, rachując pier¬ 
wszy rok od lat 7, które sierota skończyła; a opieka kraju względem 
małoletnich, którzy rodziców mają, trwać będzie przez lat 6, rachując 
rok pierwszy od lat 18, które małoletni skończył. Punkt 3-ci. Opieka krajowa od lat 19 poczynająca się, a kończąca 
dopiero w roku 24-tym nic przeszkadzać nie będzie synowi stanu szla¬ 
checkiego lub miejskiego do urzędów krajowych, byle inszych do tego 
z prawa nie miał. Artykuł o opiekunach. Punkt l-szy. Dwie klasy tylko będą opiekunów, to jest opiekun 
z testamentu i opiekun krajowy. Który opiekun i który jego wyręczy- 
ciel, już się wyżej namieniło. Punkt 2-gi. Opiekunem z testamentu i wyręczycielem opiekuna kra¬ 
jowego ten tylko być może: 1. kto skończył lat wieku 27; 2. kto nie jest notowany o marnotrawstwo; 3. kto ma majątek czyniący 
dochodu rocznego dwa razy tyle, ile dochód z macierzystej sierot lub 150
		

/Magazyn_189_03_0169_0001.djvu

			ojczystej substancji na rok wynosi; 4. kto urzędy krajowe, przynaj¬ 
mniej urząd komisarza cywilno-wojskowego w stanie szlacheckim, a 
urząd burmistrza lub radnego w stanie miejskim, odbył; 5. kto o nie¬ 
sprawiedliwości, pieniactwa i wydarcie dóbr nie był przeświadczony; 
6. kto na koniec infamią nie był notowany. Wy ręczy ciel zaś opieki krajowej powinien być jeszcze taki, który by 
raz przynajmniej urząd sędziego powiatowego bez nagany odbył. Punkt 3-ci. Jako zaś opieka krajowa za każdą sędziów odmianą od¬ 
mieniać się będzie, tak i wyręczyciel opieki krajowej albo przez nowych 
sędziów wybrany albo potwierdzony być ma. Opiekun zaś z testamentu 
potwierdzony być ma, a gdyby się złym pokazał — skasowany. Ponieważ jeszcze każdy sąd po skończonym sądownictwa swego cza¬ 
sie z piastowanego urzędu sprawę oddawać ma na sejmikach relacyj¬ 
nych, podobnież każdy opiekun testamentem wyznaczony a przez magi- 
straturę opieki krajowej potwierdzony i wyręczyciel opieki krajo¬ 
wej na tychże sejmikach sprawę z opiekuństwa swego zdawać będą. 
I dopiero po oddanej sprawie potwierdzenie dawnych albo wybranie 
nowych opiekunów nastąpić ma. Punkt 4-ty. Tak opiekun z testamentu jako i wyręczyciel opieki 
krajowej przysięgać mają na urząd opiekunów. Punkt 5-ty. Każdy opiekun i wyręczyciel, sprawę zdając ze swego 
opiekuństwa, gdy się okażą: iż bez najmniejszej nagany urząd opieki 
przez czas prawem przepisany, to jest od jednej odmiany sędziów dc 
drugiej, odprawili, zapisani być mają w księdze zasłużonych w kra¬ 
ju. Takowy zapis służyć im będzie za największą do wysokich w kraju 
urzędów zaletę tak dalece, że gdyby kto przez lat 17 to jest ciągłą opie¬ 
kę bez nagany odprawił, tym samym do najwyższych w województwie 
urzędów, nawet senatorskich, nie idąc po stopniach, mieć będzie prawo. Punkt 6-ty. Każdy opiekun tak z testamentu jako i wyręczyciel, 
jeżeliby podczas opieki zawiadowali połową substancji sierot, to jest 
macierzystej albo ojczystej, każdy z nich do 20-stego grosza intraty rocz¬ 
nej należeć będą. Jeżeli zaś całą zawiadowali substancją sierot, 10-ty 
grosz intraty rocznej każdemu z nich dostawać się co rok będzie. Ale 
też za to za każdą krzywdę sierot z majątków swoich odpowiadać będą. Artykuł o majątku zostającym w ręku wdowców i wdów. Punkt 1-szy. Każdy wdowiec i wdowa mający potomstwo (wyjąw¬ 
szy gdyby byli marnotrawcy) mają prawo zawiadowania całą substancją, 
to jest tak swoją, jako i macierzystą lub ojczystą, dopóki albo stanu 
swego nie odmienią, albo opiece krajowej nie dadzą poebopu do wy¬ 
raźnego mieszania się w zarządzenie substancją sierot. Dwie tedy są 151
		

/Magazyn_189_03_0170_0001.djvu

			okoliczności, w których opieka krajowa ma prawo, a nawet obowią¬ 
zana jest pod odpowiedzią z swoich majątków, zarządzać sub¬ 
stancją sierot: 1. kiedyby ojciec sierot lub matka powtórzyli śluby 
małżeńskie; 2. kiedyby ojciec lub matka po napomnieniu od opie¬ 
ki krajowej zaszłym nie chcieli kosztu łożyć na przyzwoitą sierot edu¬ 
kacją. Punkt 2-gi. W tych tedy obydwóch okolicznościach opieka krajowa 
oddzieli macierzystą substancją od ojczystej albo przeciwnie i dochód 
z niej roczny, albo cały albo tylko połowę jego, na sieroty obróci w spo¬ 
sób niżej opisany, to jest: Jeżeliby ojciec lub matka sierot powtórzyli śluby małżeńskie, a nic 
mieli dożywocia na substancji wzajemnie sobie uczynionego, tedy opie¬ 
ka krajowa oddzieliwszy substancją macierzystą od ojczystej albo prze¬ 
ciwnie i dochód z niej roczny albo cały albo tylko połowę jego na sie¬ 
roty obróci w sposób niżej opisany. Obracliowawszy cały roczny do¬ 
chód z oddzielnej substancji sierocej, odtrąci od niego podwójny 10-ty 
grosz, który opiekunom za fatygę naznaczy podług prawa. Resztę zaś 
dochodu na trzy równe, i jeżeli dochód będzie wystarczający, podzieli 
części: z których jedna obracana będzie na samą edukacją; druga — 
na żywienie, odzież sierot, potrzeby gospodarskie (jeżeli majątek ma¬ 
cierzysty lub ojczysty jest w dobrach nieruchomych); trzecia zaś część 
dochodu oddawana być ma na prowizje. Przestroga. Ponieważ podług wzrostu lat sieroty większej lub mniej¬ 
szej potrzebują edukacji, a zatem i koszt mniejszy lub większy być 
może, przeto opieka krajowa cząstką przeznaczoną na edukacją tak bę¬ 
dzie rorządzała, że co z niej nad wydatek stosowny do wieku zbywać 
będzie, zachowywała do lat wyższych, w których droższa edukacja by¬ 
wa. Słowem, tak postępować sobie będzie, aby lata latom nadgradzały. 
Powiększyć bowiem cząstki na edukcją nie będzie wolno, chyba za re¬ 
zolucją Straży przy boku Najjaśniejszego Pana zostającej. Przestroga druga. Jeżeliby dochód roczny był niewielki, część trze¬ 
cia, która ma być obracana na prowizją, może być od innych połową 
mniejsza. Jeżeliby ojciec lub matka sierot nie powtórzyli ślubów małżeńskich, 
a mieli dożywocie na substancji macierzystej lub ojczystej, tedy od¬ 
dzieliwszy substancją macierzystą od ojczystej lub przeciwnie, połowę 
dochodu rocznego przysądzi ojcu lub matce, a połowę na dzieci w spo¬ 
sób wvżej opisany obrócą. Jeżeliby ojciec lub matka nie powtórzyli ślubów małżeńskich, ale na 
edukacją przyzwoitą stanowi sierot kosztu łożyć by nie chcieli, wtedy 
opieka krajowa, oddzieliwszy substancją macierzystą od ojczystej lub 152
		

/Magazyn_189_03_0171_0001.djvu

			ojczystą od macierzystej, dochód roczny albo na połowę albo na trzy 
części podzieli, podług okoliczności, to jest: jeżeli ojciec lub matka bę¬ 
dą mieli dożywocie na substancji ojczystej lub macierzystej, opieka 
krajowa podzieli dochód z niej roczny na trzy części równe, z których 
dwie zostaną się przy ojcu lub przy matce, a trzecia na edukacją 
dzieci obracana będzie, z której ojciec lub matka równie jak i z eduka¬ 
cji sierot sprawę dawać co rok przed opieką krajową będą musieli. Jeżeli zaś ojciec lub matka sierot nie mają dożywocia, więc opieka 
krajowa dochód roczny z oddzielonej substancji na dwie równe podzieli 
części, z których jedna połowa przy ojcu lub matce zostanie i służyć 
im będzie aż do lat 18 sieroty lub sierot. Po 18 zaś latach pod dozór 
opieki krajowej wraz z sierotą dostanie się. Druga połowa na edukacją 
sierot obracana będzie w sposób wyżej opisany. Wyjąwszy to, iż jeżeli 
opieka krajowa zawiadywać tą połową dochodów nie będzie, ale tylko 
dogląda, aby na koniec sobie przeznaczony obracana była, żaden opie¬ 
kun w tym razie 20-go grosza brać nie będzie. Artykuł o małoletnich niesierotacli względnie majątków. Przez małoletniego niesierotę rozumieć się ma ten, któremu oboje 
z rodziców żyją. Małoletni niesierota w tym się różni od małoletniego 
sieroty, iż opieka krajowa pierwszym opiekować się nawet po lat 18 
skończonych wieku jego nie może i że małoletni niesierota pod dozorem 
rodziców zostawać musi aż do lat 24, chyba żeby pierwej w śluby mał¬ 
żeńskie wszedł, gdyż każdy małoletni przez śluby małżeńskie z pod 
dozoru rodziców wychodzi. Takowe atoli względem małoletnich nie- 
sierot stano wiemy prawo: Punkt 1-szy. Wiek małoletniego niesieroty od lat 19 aż do lat 20 
skończonych wiekiem jest, w którym żadnych tranzakcji, nie tylko 
wieczystych, ale nawet doczesnych, imieniem swoim czynić nie może. Małoletniemu niesierocie nie wolno będzie dóbr w dzierżawę pusz¬ 
czać albo dzierżawą trzymać i takowy kontrakt dzierżawny nieważny, 
oblata jego do żadnych ksiąg przyjęta być nie może pod karą in¬ 
famii. Małoletniemu niesierocie nie będzie wolno żadnej na sumy transfu¬ 
zji czynić ani na siebie uczynionej przyjąć. Takowa transfuzja, uczy¬ 
niona na małoletniego lub przez małoletniego na kogo albo przez kogo, 
nieważna. Oblata jej do żadnych ksiąg przyjęta być nie może pod 
karą infamii. Małoletniemu niesierocie wolno nie będzie żadnych długów zaciągać, 
ani sum na prowizje pożyczać. I takowa długów albo pożyczki tranzak- 153
		

/Magazyn_189_03_0172_0001.djvu

			cja nieważna. Oblata jej do żadnych ksiąg pod karą infamii przyjęta 
być nie może. Podług tego tedy prawa żaden małoletni niesierota nie 
będzie miał prawa domagać się od ojca wypuszczenia sobie dóbr nie¬ 
ruchomych, ale pensją, którą mu ojciec wyznaczy, kontentować się bę¬ 
dzie musiał. Jeżeliby zaś małoletni, nie mający lat 20, zostawał w jakowym z dy- 
kasteriów krajowych, a pensja jemu od ojca wyznaczona byłaby nader 
szczupłą i ojciec jej powiększyć by nie chciał, wówczas małoletni udać 
się powinien do magistratury powiatowej opiekę krajową reprezentują¬ 
cej i prosić jej na piśmie o wstawienie się do ojca, aby raczył powiększyć 
pensji synowi. Gdyby zaś ojciec mimo przełożenia opieki krajowej po¬ 
większyć pensji nie chciał, a pensja prawdziwie szczupła byłaby, wtedy 
magistratura powiatowa opiekę krajową reprezentująca będzie miała 
moc rewersem ręką całego kompletu podpisanym zaciągnąć z banku 
krajowego na małoletniego sumy podług potrzeb jego. Ta jednak suma 
więcej nad 2000 zł. poi. wynosić nie będzie mogła, a zatem opieka kra¬ 
jowa więcej nad 2000 zł. poi. zaciągnąć długu nie będzie miała mocy. Względem długów małoletnich niesierot takowy porządek zachowa 
bank krajowy: 1. książkę osobną pod tytułem „Długi przez opiekę krajową zaciągnięte na imię i potrzeby małoletnich niesierot”; 2. wcią¬ 
gnie do księgi rewers pod dniem i rokiem małoletniego, którym on za¬ 
świadczy, iż odebrał z banku krajowego wyznaczoną sobie od opieki 
krajowej swego powiatu sumę; 3. wytrąci z sumy prowizją po pięć 
od sta za rok jeden i zapisze sumę prowizji wynoszącej. Ponieważ zaś dopiero od lat 18 aż do roku 20 wieku małoletniego 
opieka krajowa w przypadku wyżej wyrażonym będzie miała moc za¬ 
ciągnięcia z banku krajowego długu na potrzeby małoletniego, więc 
dwa razy tylko ten dług w księdze bankowej zapisany będzie. Trzeci 
raz dług zapisany będzie nieważny i małoletni nie będzie obowiąza¬ 
ny tylko dwa długi wypłacić. Wypłacać zaś będzie w ten sposób: 
w wieku swego roku 21 wypłaci dług pierwszy, w roku zaś wieku swego 
22 wypłaci dług drugi. Warujemy zaś niniejszym prawem, iż opieka krajowa nie będzie mia¬ 
ła mocy zaciągnąć długu na małoletniego, tylko gdy te cztery warunki 
zbiegną się: 1. że małoletni skończy lat wieku swego 18, 2. że ma¬ łoletni mieści się w jednym z dykasteriów krajowych, a to końcem spo¬ 
sobienia się na obywatela krajowi użytecznego, 3. że ojciec nader 
szczupłą wyznaczył małoletniemu pensją, 4. że na przełożenie opie¬ 
ki krajowej powiększyć jej nie chciał.*) *) Dopisek: Reszte tego artykułu nagłe poczty odejście nie pozwoliło skończyć. 154 t
		

/Magazyn_189_03_0173_0001.djvu

			■■ XXXIV. JÓZEF WYBICKI: MYŚLI DO PROSPEKTU ROZDZIAŁÓW 
V-GO I VI-GO KSIĘGI I-EJ O WŁAŚCICIELACH GRUNTÓW 
ZIEMIAŃSKICH ORAZ O ZAPISACH. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 36-40, 
— odpis, sporządzony przez Józefa Januszewicza. — 2. Biblioteka Polskiej Aka¬ 
demii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 39-43, — odpis rp. 1, sporządzony przez Fer¬ 
dynanda Kojsiewicza. Uw. Czytane na sesji WlII-ej w dniu 21.1.1792 r. (zob. nr. XVII, str. 42). Rozdział V. O właścicielach dóbr i gruntów 
ziemiańskich etc. Cel w ogólności tego rozdziału — prawa własności gruntowej ziemiań¬ 
skiej, a zatem obejmować w sobie miałby: kto mieć może i jaką dóbr i gruntów ziemiańskich z prawa własność; jakie są śrzodki do jej doj¬ 
ścia; doszedłszy, jaka wolność i pewność onę posiadać, z niej pożytko- 
wać i nią władać właścicielowi się należy; kiedy przecię i w jaki sposób 
w części lub w ogóle utrącą się do niej prawo; wreszcie kto i kiedy 
obrażać ją może, a za takowe obrażenie co za kara go czeka. / tako¬ 
wego porządku wypadałby Artykuł 1. Kto może być właścicielem gruntów ziemiańskich. Cel tego artykułu — wyszczególnienie naprzód osób, którym i pod 
jakimi warunkami ustawa rządowa dóbr i gruntów ziemiańskich naby¬ 
wać pozwoliła dziedzictwem; po wtóre—komu własności czasowej, zasta¬ 
wą lub arendą i lennością, nabyć pozwala; po trzecie—komu nie wolno 
tylko za umową z dziedzicem posiadać i używać pożytków z wymierzonej 
sobie części gruntu, wypłacając się z niej czynszem w pieniądzach lub 
zbożem albo też wyrabiając się bądź dzienną pańszczyzną bądź uprawą 
wymiaru pewnego gruntów folwarcznych. Tym sposobem artykuł ten 
wyszczególniwszy kto i jakiej natury własność gruntową ziemiańską na¬ 
być może, następujące artykuły miałyby rozróżnić i wymienić te wszy¬ 
stkie lodzaje kontraktów czy wspólnych między stronami umów, które 
by stanowiąc prawidła dla nabywcy, stanowiły razem obszerność wolno¬ 
ści właściciela używania i rozrządzania swoją własnością. Następować 
więc miałby 155
		

/Magazyn_189_03_0174_0001.djvu

			Artykuł 2. O kontraktach przedażnych. Przedaż z jednej a kupno z drugiej strony aby były ważne, powinny 
się wyszczególnić w paragrafach własności, jakich wyciąga do tego czy¬ 
nu prawo po stronach: co być może i od kogo przedanym i kupionym, 
jakiej płci, jakiego wieku, jakich zmysłów być trzeba, co dobrowolną 
wolą w przedającym i kupującym do przyjęcia wzajemnych obowiązków 
w kontrakcie umieszczonych oznacza, jakich świadków podpisy ją 
świadczą, a to wszystko zachowane, jaką ważność i trwałość kontraktu 
stanowią i co za karę na łamiącego ściągają. Artykuł 3. O rezygnacjach. I rywatna umowa czy kontrakt między stronami o własność ziemską 
zaszły, tak dla ważności rzeczy samej, jak i wielu przyczyn cywilnych 
publicznie inagistraturze krajowej znany być powinien, a przeto rezy¬ 
gnacja czyli zrzeczenie się własności swojej na osobę drugiego nastę¬ 
pować kiedy, przez kogo i przed którym sądem powinno, ten artykuł 
miałby wyszczególnić. A jako własnością swoją urządzać każdemu wol¬ 
ność zostawiona być powinna, tak że nie tylko cena i zapłacony szacu¬ 
nek rezygnowanej drugiemu własności ważność rezygnacji stanowi, ale 
że i z powodu czystego daru czyniąca się rezygnacja pewnym darowanej 
sobie własności dar przyjmującego czyni, prawo zapewnić by miało, a 
taka tranzakcja solennością magistratury świadectwa upoważniona po¬ 
winna być wieczną i nienaruszoną pod surowymi karami na przestęp¬ 
nych. Artykuł 4. O zastawach. Powierzający do czasu swojej własności w pieniądzach dóbr właści¬ 
cielowi ma prawo od niego żądać zabezpieczenia dla siebie na jego 
własności ziemskiej tak kapitału powierzonego jak i od tego wynikające¬ 
go procentu. Na co jak wzajemne a dobrowolne zachodzić powinny u- 
mowy nazwane powszechnie w tym rozumieniu kontrakty zastawne ten 
artykuły opisze i jako żadnemu tłumaczeniu podlegać, ale ściśle podług 
swego brzemienia zachowane być powinny, zabeśpieczy: żeby przecie 
w tej ufności czyniący takowy kontrakt zawiedziony w żaden sposób nie 
został, sądownie go czynić miałby, a sąd przed jego przyjęciem miałby 
wydać obwieszczenie do ksiąg województwa lub ziemi, czy już podob¬ 
na tranzakcja zastawnego kontraktu na wspomnione dobra nie zaszła lub 
proces z długu dawniejszego dobra te nie ciąży, a dlatego nie prędzej aż 
po odebranej na rekwizycją odpowiedzi takowy zatwierdzałby kontrakt 
lub go zatwierdzić niepodobność oświadczył; w przypadku zatwierdze¬ 
nia, aby takoż zastawnik nie tylko przed wszystkimi późniejszymi dłuż- 156
		

/Magazyn_189_03_0175_0001.djvu

			nikami ewikcją sumy swojej na tychże dobrach znajdował, praw1© za- 
pewnie by musiało, lecz nawet i ci dłużnicy, którzy prywatnie bez utwier¬ 
dzenia sądu na też dobra choćby i poprzedniczo z sum popożyczali, 
aby w niższej klasie dłużników po tak prawnie utwierdzonym zastaw¬ 
niku mieścili się na wszelki przypadek prawo zapewnić by miało. 
W czasie posesji dóbr takich przez zastawnika wszelki z nicli użytek 
kontraktem mu pozwolony do niego należeć powinien i żadne prawo 
więcej obowiązków na niego wkładać nie miałoby nad te, które on do¬ 
browolnie z dziedzicem czyniąc na się przyjął. Ani ten dziedzic z po¬ 
sesji dóbr ruszać go może pokąd mu pożyczonego w czasie zamierzo¬ 
nym nie wróci kapitału, inaczej ktokolwiek bądź takowego zastawnika 
prawo i posesją naruszający surowo miałby być karany, a równie za¬ 
stawnik w miarę uczynionych dezolacyj w dobrach na sumie przez się 
pożyczonej niechby szkodował. Artykuł 5. O arendach. Ile zastawnik aż do oddania sobie na termin pożyczonej przez się su¬ 
my ma prawo dobra dziedziczyć, tyle kontrahent arendowny aż do wyj¬ 
ścia lat kontraktem sobie wymierzonych dobra posiadać ma prawo, 
a za czym dobrowolnej takiej umowy w wszelkich wzajemnych obowiąz¬ 
kach między jakiego bądź stanu osobami dochowanie obwarować prawo 
powinno, a wszelkie miane pretensje przez arendownego posesora do 
dziedzica nie miałyby mu dalszej posesji i dóbr bez nowego kontraktu 
zapewniać, lecz tylko prawo dochodzenia swojej pretensji w sądzie zo¬ 
stawiać, a równie za poczynione dezolacje nie miało by być wolno dzie¬ 
dzicowi arendownego posesora na gruncie grabić, lecz o to z nim praw¬ 
nie czynić. A gdyby dziedzic z wiarą złą postępując z dzierżawcami 
miał więcej jak jednemu na jedne dobra kontrakty wydać, tedy mają¬ 
cy kontrakt pierwszy i do posesji miałby zostać bliższy, a drugim o po¬ 
wrót sumy i zawód proces zostałby zapewniony. Artykuł 6. O nadanym dożywociu. Kiedy z prawa własności wolne rozrządzenie właścicielowi dobra¬ 
mi swymi zostawione być powinno, przeto gdyby dziedzic z powo¬ 
du u siebie znanego komukolwiek dobra, wieś lub część gruntu jaką 
prawem dożywocia komu oddał w posesją, tedy takowa umowa wedle 
opisów swoich w wszelkich punktach nawzajem dotrzymana być powin¬ 
na i dla większej wagi sąd miałby ją aprobować. Gdyby jednak do- 
żywotnik dobra dezelował i nad opis umowy w urządzaniu dobrami 
postępował, niechby w miarę obowiązków karany lub od posesji odda- 157
		

/Magazyn_189_03_0176_0001.djvu

			lony został. Gdyby przecie dłużnicy do dóbr tych na fundamencie praw 
swoich cisnąć się mieli, dożywotników prawo dłużnikom ustępować by 
miało. I Artykuł 7. O lennościach. Kontrakt nadawczy per emfiteusim na lata czyli lennością za czynsz 
z gruntu,równie jak inne kontrakty i umowy z prawa własności wyni¬ 
kające, w wszelkich punktach swoich dotrzymane być by powinny. 
A choćby w przypadku niedotrzymania w czym tego kontraktu przez 
którą stronę sąd do odpowiedzenia w kontrakcie zapisany nie został, 
zawsze z samej natury kontraktu niechby do sądów ziemiańskich roz¬ 
prawa o ważność takowego kontraktu należała, zawsze z wolną apelacją 
tej strony do trybunału, która by punktów sobie w kontrakcie ostrzeżo¬ 
nych i opisanych zupełnie dotrzymanych być nie rozumiała. Artykuł 8. O wszelkich kontraktach między dziedzicem a plebejem. Cokolwiek jest umową wspólną i dobrowolną, powinno być świętym 
i nienaruszonym, w jakimkolwiek znaczeniu i nazwisku kontrakt prze¬ 
cie między dziedzicem a plebejem mający się zawrzeć, miałby być do są¬ 
du ziemiańskiego podany, gdzie wezwany plebejusz czyli wszelkiego 
powołania wieśniak powinienby wyznać na zapytania sędziego czyli 
na podane przez dziedzica punkta zezwala i onych aprobacji sądowej 
żąda, po której dopiero nastąpionej umowie tej ważność wszelkich zie¬ 
miańskich umów przyznana być by miała. Artykuł 9. 0 intromisjach czyli wprowadzeniu nabywcy do własności. Z wszelkiego kontraktu czy umowy nabywca wieczyście lub tymcza¬ 
sowo własności gruntowej przez prawodawcę swego przy osobie sądowej 
w posesją wprowadzony być miałby. Jak przeto ten obowiązek dopeł¬ 
niony, z jaką solennością prawa odbyty i jaką ważność toż koniec umo¬ 
wom wszelkim akt intromisji kładzie, miałby ten artykuł objąć. Artykuł 10. O dwoistych kontraktach. Rozmyślnie z dwiema o rzecz jedną kontrakt czyniący, w tym arty¬ 
kule karę dla siebie wymierzoną miałby znajdować, a własność rzeczy 
przy tym powinna zostać, który na nią najpierwej kontrakt zawarł. In¬ 
nych zawiedzionych do zawodcy pretensja odesłana. Artykuł 11. Gdyby z kontraktujących która strona umarła. Obowiązki wszelkie przyjęte przez żyjącego, ciążyć będą po śmierci 
następcę jego, mającego do sukcesji prawo i od niej nie odstępującego. 
Równym sposobem zyski żyjącemu należne do jego sukcesorów przejdą. 158
		

/Magazyn_189_03_0177_0001.djvu

			[Rozdział F/.j [O zapisach gruntów ziemiańskich]. Po rozgatunkowanych i wymienionych kontraktach i umowach, 
przez które własność gruntowa za ugodzony walor się nabywa, zostawa¬ 
ło by w następnych artykułach wymienić prawa, na mocy których bez 
umów i kontraktów w posiadanie i użytek drugiego własności gruntowej 
urząd krajowy wprowadza, a stąd Artykuł 1. O tradycjach. W tym artykule wypadało by wyszczególnić różność i ważność zapi¬ 
sów i obligów względem długów od kogo zaciągniętych. Jak i gdzie czy¬ 
nione być powinny dla swego waloru w sądach. Jak wierzyciel i kiedy 
w przysądzonym sobie długu dochodzi posesji własności gruntowej swe¬ 
go dłużnika. Jak z niej użytkowania wolność prawo mu daje i do czego 
go obowięzuje. Wyszczególniłyby się jeszcze inne prócz zapisów należy- 
tości, dla których sąd wprowadzać do posesji dóbr ziemiańskich należ¬ 
ność tę mającego może. A w zbiegu wielu dłużników do jednej własno¬ 
ści zajęcia, jak sobie sąd postąpić powinien, tego artykułu prawa mia¬ 
łyby objaśnić. Artykuł 2. 0 dobrach potioritowanycli czyli na konkurs podanych. Ten sposób dochodzenia w Polszczę własności gruntowej suponuje 
zawsze pokrzywdzenie wierzyciela należytości jego, kaził wreszcie cha¬ 
rakter narodu i kredyt jego niszczył. Należało by przeto w tym artyku¬ 
le dla zmniejszenia ile być może takowych przypadków stosować się do 
zagranicznych hipotek albo intabulacjów w zapisywaniu i podawaniu 
do sądu każdego właściciela własności i jej waloru, tudzież długów 
i wszelkich zapisów ją ciążących. W zachowaniu tego porządku nie mo¬ 
głyby, jak bardzo rzadko, zdarzać się potioritates, który sposób posesji, 
że prócz wielu przywar przeciwny był jeszcze ekonomice krajowej, do¬ 
brze rozumianej, przeto należało by się od dawnej w tej mierze formy 
prawnej zupełnie odstąpić, a majątek potioritowany na wieczne dzie¬ 
dzictwo zaprzedać lub podzielić bez zostawionej nadziei jakiemuś dzie¬ 
dzicowi lub dłużnikowi najpóźniejszemu wrócenia się do tychże dóbr 
dziedzictwa, a przez to samo ruszania z posesjów dawniej ulokowanych. Artykuł 3. O adopcjach. Z prawa własności osobistej i własności gruntowej wolność zostawio¬ 
na być powinna, szczególniej w rządzie republikańskim, każdemu oby- 159
		

/Magazyn_189_03_0178_0001.djvu

			Watelowi przyjęcia do imienia i przypuszczenia do majątku swego 
współobywatela, a gdy ten tę ofiarę przyjmie, prawo mu zabeśpieczyć 
zyskane przez adopcją własności powinno. Artykuł 4. O sekwestrach, o opiekach. Te artykuły, z porządku tu niejako wypadające, wyżej pod artykułem 
NN. opisane być mogą. Artykuł 5. O dożywociach między małżeństwem. Małżeństwo żyjące używa wspólnie własności. Zapisy między żyjący¬ 
mi są więc zbyteczne, a po śmierci miałoby prawo dla każdej żony 
tak jak i męża wyznaczać własność po zmarłym, dlaczego po szluhie 
zaraz miałby mąż podać do ksiąg sądu istotny inwentarz majątku swe¬ 
go, tak aby o ilości jego w przypadku na niego śmierci wiadomość była 
dla żony, która przez sam tytuł żony do trzeciej części majątku tego 
całego mieć będzie prawo. A cokolwiek w czasie pożycia małżeństwo 
się dorobiło, użytek z całej tej dorobionej substancji tak jak i z jej 
wniesionego posagu do żony należeć ma, a dzieci czy sukcesorowie 
dwie owe części majątku przedszlubnego zmarłego własne odziedziczą, 
co się równie o męża prawie do trzeciej części posagu a całej dorobio¬ 
nej substancji rozumieć ma, a że takowemu prawu co do dorobnej 
substancji sprzeciwiałoby się utrzymanie bez ograniczenia sum po- 
sażnych, ewikcji poddanie, a za czym należało by przepisać, iż np. su¬ 
ma posażna aż do 30000 złotych polskich wynosząca ewikcji podpadać 
nie powinna. Artykuł 6. O oderwiskach i przysepiskach. Jak mają być rozumiane, kiedy do ziemi oderwanej kto utrącą pra¬ 
wo, a do przysypanego do swego lądu ziemi nabywa własność, w tym 
artykule zostawić wyszczególnienie. Następują artykuły o testamentach, o sukcesjach, o preskrypcjach. XXXV. JÓZEF JANUSZEWICZ: MYŚLI DO PROSPEKTU 
ROZDZIAŁU V-GO KSIĘGI I-EJ O WŁAŚCICIELACH DÓBR 
GRUNTÓW ZIEMIAŃSKICH. Bp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 48-50, 
— oryginał. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 
76-78, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Utv. Odczytane na sesji XX-tej w dniu 4.11.1792 r. (zob. nr. XVII, str. 43). 160
		

/Magazyn_189_03_0179_0001.djvu

			Rozdział V. O właścicielach dóbr i gruntów ziemiańskich, 
o rolnikacłi i jakichkolwiek osobach osia¬ 
dłych na gruncie ziemiańskim, o czeladzi 
domowej, a tej domowej i wiejskiej, czyli 
słowem o społeczności ziemiańskiej 
i wiejskiej. Rozdział ten składać się powinien: [I.] z praw, ściągających się do za¬ 
bezpieczenia właścicielom gruntu nieograniczonej wolności w użyciu 
przemysłu na wyprowadzenie produktów na własnej ziemi, 2. z praw, 
wskazujących należytości i powinności właścicielów gruntu względem 
tych wszystkich osób, które pracą swoją przykładają się do wyprowa¬ 
dzenia produktów ziemi, 3. z praw, zabraniających naruszenia własno¬ 
ści gruntowej i okazujących wzajemne między właścicielami grunto¬ 
wymi należytości i powinności; co wszystko w następujących artyku¬ 
łach i paragrafach umieszczone być może: Artykuł 1. 0 właścicielach dóbr i gruntów ziemiańskich i innych osobach na gruncie ziemiańskim osiadłych. § 1. Zabezpieczenie dla właścicielów gruntu wszelkich użytków 
ziemi tak wewnętrznych jako i zewnętrznych. § 2. Nieograniczona wolność dla właścicielów gruntu w używaniu 
przemysłu na pomnożenie różnego gatunku dochodów na własnej 
ziemi. § 3. Powinności i należytości właścicielów gruntów względem cze¬ 
ladzi dwornej i nawzajem. § 4. Powinności i należytości właścicielów gruntu względem osób 
na ich gruncie osiadłych i nawzajem. § 5. Powinności i należytości wszystkich osób na gruncie ziemiań¬ 
skim osiadłych względem czeladzi wiejskiej. Artykuł 2. O gruntach, łąkach i pastwiskach. § 1. O tych, którzy by na cudzym gruncie bez pozwolenia właści¬ 
ciela zboże posiali, domy budowali, szczepy sadzili itd. § 2. O tych, którzy by na cudzym gruncie w zbożach, łąkach, past¬ 
wiskach, sadach, ogrodach bądź gwałtem bądź przez nieostrożność bądź 
skrytym sposobem szkody jakowe czynili. § 3. O pastwiskach wspólnych. § 4. O rzeczach na cudzym gruncie przypadkiem znalezionych. § 5. O odkryciu skarbu w ziemi zakopanego. tl 161
		

/Magazyn_189_03_0180_0001.djvu

			Artykuł 3. O gościńcach i mostach. § 1. Oznaczenie szerokości dróg i mostów publicznych i oraz za¬ 
bronienie ścieśniania onych. § 2. Zabezpieczenie wolnego przejazdu i przejścia dla każdego 
podróżnego na gościńcach i mostach publicznych. § 3. Zabronienie wybierania od mostów i dróg publicznych więk¬ 
szej opłaty nad prawem sobie pozwoloną. § 4. O drogach prowadzących do młynów i kościołów farnych. Artykuł 4. O rzekach. § 1. Zabezpieczenie wolnej żeglugi dla każdego mieszkańca kra¬ 
jowego na rzekach spławnych. § 2. O niestawianiu na rzekach spławnych młynów, jazów itd., a to 
z przeszkodą żeglujących. § 3. 0 portach wodnych i towarach zatoniętych. § 4. O rzekach granicznych. § 5. O odsepiskach. § 6. O oderwiskach. § 7. O wyspach odkrytych na rzekach granicznych. Artykuł 5. O stawach, sadzawkach i jeziorach. § 1. Zabronienie połowu ryb w cudzych stawach, jeziorach i sa¬ 
dzawkach. § 2. O połowie ryb w stawach i jeziorach wspólnych. § 3. Rygor prawa na wyławiających cudze stawy i sadzawki. § 4. O niezatapianiu gruntów, łąk i pastwisk przez podnoszenie 
grobel, stawianie jazów lub inny jaki sposób. ; Artykuł 6. O lasach. § 1. O nieuszkadzaniu cudzych lasów bądź przez wycinanie drze¬ 
wa, bądź przez zapuszczenie ognia, bądź przez inny jaki sposób. § 2. Zabronienie polowania bez pozwolenia właściciela w cudzych 
lasach i na cudzych gruntach. § 3. Oznaczenie czasu, w którym polowanie zaczynać się, a w któ¬ 
rym kończyć powinno. § 4. O lasach wspólnych. § 5. O barciach. § 6. O przynętach ptaszych. § 7. Rygor prawa na polujących w cudzych lasach i na cudzych 
gruntach tudzież na wykradających pszczoły i psujących przynęty 
ptaszę. 162
		

/Magazyn_189_03_0181_0001.djvu

			Artykuł 7. O granicach. § 1. Zabronienie uszkadzania granic sąsiedzkich. § 2. O tych, którzy by znaki graniczne porozrzucali, miedze po¬ 
orali itd. § 3. O odnawianiu co lat pięć znaków granicznych w obecności 
urzędu. XXXVI. FRANCISZEK BARSS: MYŚLI DO PROSPEKTU ROZDZIAŁU 
VI-GO KSIĘGI I-EJ O WŁAŚCICIELACH PLACÓW I GRUNTÓW MIEJSKICH. Rp. 1. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis 
nr. 1779, str. 89-92, — oryginał. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętno¬ 
ści, rękopis nr. 180, str. 63-64, — odpis rp. 1, sporządzony przez Józefa Janu¬ 
szewicza, z poprawkami tegoż. — 3. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 93-94, — odpis rp. 2, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Uw. Tekst rp. 2, czytany na sesji XXIV-tej w dniu 3JI.1792 r. (zob. nr. XVII, 
str. 44). Tekst podaje się wedle rp. 1 z zaznaczeniem odmian tekstu rp. 2 w przy- 
piskach. Rozdział VI. a) O własności miejskiej, o właścicielach 
placów i domów miejskich, o osobach, przemysłem lub usługą zajętych i innych 
społeczność miejską składając yc łt.a) Artykuł 1. O własności miejskiej. § 1. Wyszczególnienie rzeczy, które do własności ogólnej miejskiej 
należą. § 2. O wspólnym używaniu rzeczy do własności ogólnej miejskiej 
należących. § 3. O śrzodkach właściwych do nabywania i zbywania rzeczy do 
własności ogólnej miejskiej należących. § 4. O wolnym używaniu przez ogólność miejską rzeczy jej włas¬ 
nych i karaniu gwałcących posesją onych i używanie. § 5. O dawności czyli preskrypcji w rzeczach do ogólności miej¬ 
skiej należących. a) Rp. 2: O właściciela ch placów i domów miejskich, o rze¬ mieślnikach, kupcach, przekupni ach i innych osobach, 
ciągłą robotą, przemysłem i usługą zajętych lub n i e za¬ 
jęty c h, czyli słowem o społeczności miejskiej. 163
		

/Magazyn_189_03_0182_0001.djvu

			§ 6. a) W czym zachodzi różnica pomiędzy własnością szczególny 
ziemiańsky a własnością ogólny miejsky.a) Artykuł 2. O właścicielach placów i domów miejskich. § 1. Opisanie gatunku właścicielów placów i domów w miastach, 
jako to: o czynszownikach, dziedzicach domów i zastawnikach. § 2. O należytościacli dla miasta od właścicielów placów miejskich 
i nawzajem. § 3. O czynszach i laudeiniach czyli opłacie z uznania zwierzchnej 
własności. § 4. O należytościacli dla miasta i ogólności miejskiej od właści¬ 
cielów domów w mieście i nawzajem. § 5. O niestawianiu domów na cudzym gruncie, o należytościacli 
właścicielów domów dla ich komorników i nawzajem. § 6. O należytościacli tychże względem sąsiadów. Artykuł 3. O poniewolach (dc servitutibus) domów miejskich. § 1. Podział poniewol na miejskie i wiejskie. g 2. Pierwsze stosują się do własności miejskiej szczególnej, drugie — do własności miejskiej ogólnej. § 3. Wyszczególnienie poniewol miejskich przywiązanych do miej¬ 
skich domów. § 4. O wspólnej ścianie czyli powinności znoszenia ciężaru są¬ 
siedzkiej budowy. § 5. O prawie wpuszczenia belki w ścianę sąsiedzką. § 6. 0 ścieku wody i okapie tudzież o niewpuszczaniu kanałów w grunt sąsiedzki. § 7. O nieprzewyższaniu własną budową sąsiedzkich domów i o nie- 
zaciemnianiu widoków. § 8. O niedawaniu okien i otworów na grunt sąsiedzki. Artykuł 4. O nabywaniu prawa do używania poniewol 
i o utracie onego. § 1. Jakim sposobem nabywają się poniewole. § 2. Kto ich nabywać może. § 3. Jakim sposobem utrącą się prawo do ich używania. a-a) Rp. 2: O różnicy pomiędzy własnością szczególną ziemiańską a własnością 
ogólną miejską. 164
		

/Magazyn_189_03_0183_0001.djvu

			Artykuł 5. O gospodarzu. § 1. Należytości gospodarza względem8-) komorników i nawzajem.8) § 2. Wolne gospodarzowi zatrzymanie rzeczy komornika nie pła¬ 
cącego. § 3. O służących obojej płci, ich powinnościach względem pana 
i pani orazb) o należytości słudze od jego pana.b) § 4. O powinnościach służącego względem dzieci pana pod władzą 
rodzicielską zostających. § 5. O odpowiedzi pana za sługę. § 6. O świadectwach służącym właściwych. Artykuł 6. O osobach z handlu, przemysłu i ręcznej pracy 
w miastach się utrzymujących. § 1. O kupcach i rzetelnym kupiectwa sprawowaniu. § 2. Rygor na sprzedających jednę rzecz za drugą. § 3. 0 księgach kupieckich. § 4. O bankrutach i gatunkach bankructw, o rzemieślnikach, do¬ 
skonałym rzemiosł sprawowaniu i rygorze prawa względem partaczów 
oraz tych, co rzecz do wyrobienia daną sobie w części przywłasz¬ 
czają. § 5. O taksie rzeczy przez rzemieślnkiów. § 6. O czeladzi rzemieślniczej wyzwolonej i niewyzwolonej i po¬ 
winnościach tejże względem swych mistrzów i nawzajem. § 7. O odpowiedzi mistrza za jego czeladź. XXXVII. JÓZEF JANUSZEWICZ: MYŚLI DO PROSPEKTU ROZDZIAŁU VII-GO KSIĘGI I-EJ O KONTRAKTACH I ZAPISACH. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 52-59, — 
oryginał. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 80-87, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Uw. Odczytane na sesji XXII-giej w dniu 11.11.1792 r. (zob. nr. XVII, str. 44). Rozdział VII. O kontraktach i zapisach 
wszelkiego rodzaju. Artykuł 1. O kontraktach w powszechności. Kontrakt jest zgodzenie się dwóch lub kilku osób o zapłacenie, od- a-a) Rp. 2: jego komorników. t) i>) Rp. 2: o należytościach sług od panów. 165
		

/Magazyn_189_03_0184_0001.djvu

			danie lub uczynienie czego w czasie i miejscu ugodzonym. Kontrakty 
takowe, jeżeli mają w prawie właściwe nazwisko, nazywają się kontrak¬ 
tami imiennymi, jeżeli nie mają właściwego nazwiska — kontraktami 
bezimiennymi nazywają się, i na tych czterech gruntują się wyrokach: 
daję abyś dał, daję abyś uczynił, czynię abyś dał, czynię abyś uczynił. 
Do ważności kontraktu wszelkiego gatunku potrzebne są następujące wa¬ 
runki: 1. aby były zawarte przez osoby wolne czyli sui iuris, osoba 
wolna w prawie jest człowiek podług lat i prawa o rzeczy własne i go¬ 
dziwe kontraktujący, 2. potrzebna jest przy zawarciu kontraktu do¬ 
bra wiara, bona fides, 3. tytuł sprawiedliwy. Z tego co się dotąd powiedziało następujący artykułu tego wypada 
podział: § 1. Co są kontrakty i ilorakie. § 2. Warunki potrzebne do ważności wszelkiego gatunku kontrak¬ 
tu. Artykuł 2. 0 kontrakcie w szczególności, a naprzód o kontrakcie sprzedaży i kupna. Kontrakt sprzedaży i kupna tylko przez wzgląd osób kontraktują¬ 
cych różne ma nazwisko, w samej zaś rzeczy nierozdzielnie z sobą łą¬ 
czą się. Do sprzedaży lub kupna prócz jeneralnej o kontraktach regu- 
ły potrzebna jest: [I.] umowa dobrowolna o szacunek czyli wartość rze¬ 
czy, 2. wyliczenie umówionej sumy, 3. tradycja albo zlewek prawa 
własności. Z tych jeneralnych o przedaży i kupnie reguł wypływa na¬ 
przód, iż nikt, chyba dla oczywistego publiczności dobra, urzędownie 
do przedaży swej własności pociągniony być nie może, 2. wszelka 
zdrada lub ukryta wada w rzeczach przedanych obala przedaży kon¬ 
trakt, 3. pod przedaż podpada to wszystko cokolwiek prawnie posia¬ 
dane być może, zatem ludzie, rzeczy święte, publiczne, zapowietrzone, 
kradzione, pod procesem będące, nie tylko że się przedawać nie mogą 
ale i kontrakty takowej ipso facto upadają. Opisy do kontraktu sprzedaży i kupna ściągające się w następujących 
umieszczone być mogą paragrafach: § 1 Warunki potrzebne do ważności kontraktu sprzedaży i kupna 
rzeczy ruchomych. § 2. Wyszczególnienie, które z rzeczy ruchomych ani sprzedawane 
ani kupowane być mogą. § 3. Rzecz jedna dwoma gdy sprzedana będzie, czyją staje się wła¬ 
snością. § 4. Warunki potrzebne do ważności kontraktu o sprzedaż i kupno 
dóbr nieruchomych. 166
		

/Magazyn_189_03_0185_0001.djvu

			§ 5. Kto może a kto nie może wchodzić w kontrakt sprzedaży 
i kupna dóbr nieruchomych. § 6. Które z dóbr nieruchomych bez pozwolenia zwierzchności 
krajowej sprzedawane i kupowane być nie mogą. § 7. Gdyby dobra nieruchome dwoma lub trzema sprzedane były, 
kto ich staje się właścicielem. § 8. O intromisji do dóbr nieruchomych. Artykuł 3. [O zamianie]. Zamiana jest kontrakt, którym rzecz własna zlewa się na drugiego 
z obowiązkiem dania podobnej w tymże rodzaju, wadze lub liczbie 
z przelaniem zupełnego i wzajemnego własności rzeczy zamienionej 
między właścicielami prawa. A tak gdy podług natury tego kontrak¬ 
tu nie już na czas, ale na zawsze alienacja rzeczy zachodzi, owszem 
bez obecności jej kontrakt ten być by nie mógł, zatem ten go tylko za¬ 
wrzeć może, któremu własność rzeczy służy. § 1. Warunki potrzebne do ważności kontraktu zamiany rzeczy 
ruchomych. § 2. Warunki potrzebne do ważności kontraktu zamiany rzeczy 
nieruchomych. Artykuł 4. O kontrakcie arend. Przez kontrakt arendy same rzeczy ruchome lub nieruchome, przez 
najem praca ludzka ręczna do pewnego czasu zakupuje się, obydwóch 
tych kontraktów ważność zależy na dobrowolnym zezwoleniu użytku 
rzeczy i zapłacie, arendować zaś i najmować mogą ci wszyscy, którym 
albo własność rzeczy albo ich użytek służy, zatem rzeczy, które od 
przedaży wyjęte są, jeśli przynajmniej intraty z tych do nas nie na¬ 
leżą, zaarendowane być nie mogą; że zaś w arendzie nie rzeczy włas¬ 
ność ale tylko użytek jej zapisuje się, idzie stąd: 1. iż korzystający 
z dochodów całości rzeczy przestrzegać obowiązany, 2. właściciel 
w czasie zaarendowanej rzeczy traci jej wolną dyspozycją co się do¬ 
chodów tycze, 3. arendarz te tylko szkody nadgrodzić obowiązany, 
które z jego winy stały się, 4.reparacja tak na gruncie jako i w domach 
ta tylko arendarzowi wolna, której właściciel dozwalu lub kontraktem 
waruje. To wszystko co się dotąd powiedziało w następujących zamknięte 
być może paragrafach: § 1. Warunki potrzebne do ważności kontraktu dóbr nierucho¬ 
mych. 167
		

/Magazyn_189_03_0186_0001.djvu

			§ 2. Obowiązki posesora arendownego dóbr nieruchomych wzglę¬ 
dem dziedzica. § 3. Obowiązki dziedzica względem posesora arendownego dóbr 
nieruchomych. § 4. AV arunki potrzebne do ważności kontraktu o najem pracy ludz¬ 
kiej. Artykuł 5. O kontrakcie emfiteutycznym. Między kontraktem arendownym i emfiteutycznym czasu tylko za¬ 
chodzi różnica, gdyż pierwszym na lat kilka, drugim na kilkanaście lub 
kilkadziesiąt, a czasem i wiecznie dobra, grunta, place puszczają się, 
prócz tego w arendzie dóbr i domów niektóre ciężary dziedzic, inne 
arendarz lub komornik podejmuje, emfiteuta wszystkie zastąpić obligo¬ 
wany, chybaby szczególne opisy przy zawarciu kontraktów inaczej 
o tym stanowiły. Nadto w dobrach arendownych na intracie podanej 
przestać musi arendarz, emfiteuta przemysłem swym w wnętrznościach 
nawet ziemi poszukiwać jej może, byle tylko polepszenie gruntu, nie po¬ 
gorszenie, nastąpiło. Emfiteuta pomimo wszelkiej czasu klęski inkursji 
lub nieurodzaju umówiony czynsz corocznie dziedzicowi płacić powi¬ 
nien. Artykuł ten z następujących składać się może paragrafów: § 1. Warunki potrzebne do ważności kontraktu emfiteutycznego. § 2. Obowiązki emfiteuty względem dziedzica. § 3. Obowiązki dziedzica względem emfiteuty. Artykuł 6. O depozytach. Kontrakt depozytu albo składu ma za cel rzecz, która powierza się 
straży cudzej bez użytku onejże; depozytariusz wrócić ją każdego czasu 
w całości, a właściciel nadgrodzić za straż i miejsce przez depozyt za¬ 
jęte wedle umowy powinien; depozytariusz nie jest obowiązany odpo¬ 
wiadać za szkody przypadkowe w depozycie zdarzone, np. za rabunek 
przez nieprzyjaciela, za szkodę przez ogień, jako i za wewnętrzną de¬ 
pozytu ruinę, jeśli ten zamkiem lub pieczęcią był obwarowany, cokol¬ 
wiek zaś depozyt ponosi przez niedozór lub niedbalstwo depozytariusza, 
do nadgrodzenia takowej szkody pociągniony być może. Paragrafy następujące objąć mogą prawa do tego kontraktu ściągające 
się: § 1. O obowiązku biorącego dobrowolnie w depozyt rzecz jaką po¬ 
wrócenia jej nazad właścicielowi lub sukcesorom jego. § 2. O obowiązku składającego rzecz w depozycie uiszczenia się de¬ 
pozytariuszowi w nadgrodzie umówionej. 168
		

/Magazyn_189_03_0187_0001.djvu

			§ 3. O szkodach w depozycie zdarzonych mimo wiedzy depozy¬ 
tariusza. § 4. O niepodleganiu depozytów żadnej preskrypcji. § 5. O sprzedaniu depozytu przez depozytariusza. § 6. Rygor prawa na gwałcicielów depozytów. Artykuł 7. O zastawie dóhr nieruchomych (de hopotheca) 
tudzież o zastawie fantów (de pignore). Podanie kredytorowi rzeczy ruchomej lub nieruchomej ku zabeśpie- 
czeniu sum lub innej wierzyciela własności nazywa się zastawą. 
[I.] Pod zastaw tak ruchome jako i nieruchome rzeczy podpadają, 2. 
ważność zastawu zależy na rzeczach własnych zastawiać się mogących, 
a zatem od tego kontraktu wszystkie te wyjęte, których własności prze- 
daży lub darowania nie mamy, 3. wierzyciel zastawu, zwłaszcza rucho¬ 
mego, używać nie może, chyba za wyraźnym właściciela pozwoleniem, 
4. uszkodzenie lub strata zastawu spada zawsze na wierzyciela i chyba 
tylko w podobnych przypadkach do odpowiedzialności nie byłby ob¬ 
ligowany, w których od niej wolen depozytariusz, do wszystko w na¬ 
stępujących opisane być może paragrafach: § 1. Warunki potrzebne do ważności kontraktu zastawy dóbr nie¬ 
ruchomych. § 2. Obowiązki zastawnego posesora względem właściciela dóbr 
nieruchomych. § 3. Obowiązki właściciela dóbr nieruchomych względem zastaw¬ 
nego posesora. § 4. Wierzyciel około fantów zastawionych równe powinien mieć 
staranie jak około rzeczy własnej. § 5. Szkody, przez niedozór wierzyciela w fantach zdarzone, przez 
niego nadgrodzone być powinny. § 6. Wierzyciel fantów zastawionych używać nie ma. § 7. O niewykupionych na terminie przez dłużnika fantów zasta¬ 
wionych. Artykuł 8. O pożyczce i długach. Pożyczka jest kontrakt, którym użycia własnej rzeczy dozwalamy 
drugiemu z obowiązkiem powrócenia jej w czasie umówionym, 
[i.] Zatem te tylko rzeczy pod kontrakt ten podpadają, które przez ich 
użycie zupełnie nie giną, 2. rzeczy pożyczonej użytek tylko, nie własność, 
na drugiego zlewa się, 3. gdy w pożyczce nie utrącą się własność rzeczy, 
przeto na terminie do właściciela powracać powinna, 4. rzecz poży¬ 
czona nadaje pożyczającemu tytuł wierzyciela; ten zaś, który z pożycz- 169
		

/Magazyn_189_03_0188_0001.djvu

			ki korzysta, dłużnikiem nazywa się; sama zaś rzecz, pokąd właścicielo¬ 
wi powrócona nie będzie, ma imię długu. W opisie praw do tego ga¬ 
tunku kontraktu ściągających się, prócz ogólnych o umowach prawideł, 
to nadto umieszczone być powinno, co może sprawić pewność i łatwość 
wierzycielowi w odzyskaniu na terminie pożyczonej rzeczy. Artykuł 
zaś ten [na] następujące dzielić się może paragrafy: § 1. Obowiązek wszystkich juryzdykcjów sądowych sporządzenia 
i utrzymywania protokółów, w które by sumy na dobra bądź ziemiań¬ 
skie bądź miejskie jakimkolwiek sposobem zaciągnięte wpisywane 
były. § 2. Obowiązek kredytorów wciągania w wspomnione protokóły 
ilości sum pożyczonych, a to najdalej w przeciągu czasu NN. § 3. Obowiązek zaciągającego sumy wymienienia w zapisie własno¬ 
ści swojej, na której dług zaciągnięty ubezpiecza. § [4] a) O długach zaciągniętych przez małoletnich pod władzą ro¬ 
dziców lub opiekunów będących. § [5]. b) O uchybieniu wypłacenia na terminie przyrzeczonej gu¬ 
my lub prowizji. § 16]. c) O nie chcących przyjąć należącej sobie a na terminie wy¬ 
płaconej sumy lub prowizji. § [7]. d) O długach kupieckich do rejestrów winnych. § [8]. e) O nieprzenoszeniu sum ewikcjonalnych z dóbr na dobra 
bez wiadomości i zezwolenia właściciela lub też bez wyroku sądu, gdy¬ 
by na przeniesienie właściciel zezwolić nie chciał. § [9]. f) O dłużnikach, którzy by obciążywszy długami majątek 
swój ruchomy i nieruchomy, jeszcze co z tego majątku podstępnie na 
uszkodzenie kredytorów odprzedali lub darowali. § [10]. t) O karze osobistej na dłużników, którzy by przez marno- 
tractwo i nierząd substancją długami obciążyli, a dostarczającego fun¬ 
duszu na zaspokojenie tychże długów nie zostawili. a) Mylnie: 5. b) Mylnie: 6. c) Mylnie: 7. d) Mylnie: 8. e) Mylnie: 9. 
t) Mylnie: 10. 
S) Mylnie: 11. 170
		

/Magazyn_189_03_0189_0001.djvu

			Artykuł 9. O rękojmi. Poręka albo rękojmia jest zabeśpieczenie danej przez drugiego obiet¬ 
nicy z obowiązkiem dopełnienia jej przez siebie w przypadku nieuisz- 
czenia się dłużnika. Gdyby kilka osób kilku drugim rzecz jaką przy¬ 
rzekło, a tym kilku poręczników onę zabeśpieczyło, wszyscy nawzajem 
do rzeczy przyrzeczonej lub poręczonej obowiązani, czyli zaś w czę¬ 
ściach lub całkowicie do każdego ciężar ten należy, umowy przy obiet¬ 
nicy lub danej poręce uczy [ni] ć powinny. Jeżeli poręcznik płaci 
dług zaręczony, naówczas z samym dłużnikiem rzecz mieć będzie; je¬ 
żeli zaś z liczby kilku poręczników jeden powszechną rękojmią zaspa¬ 
kaja, ma prawo dopomnieć się o powrócenie sobie długu poręczonego 
a przez siebie zaspokojonego tak u dłużnika jak i współręczycielów. § 1. Wyszczególnienie przypadków, w których poręka iść może, 
i opisanie warunków do ważności poręki potrzebnych. § 2. Obowiązek poręcznika lub poręczników dopełnienia tego 
wszystkiego, co ten, za którego poręczyli, dopełnić byl powinien a nie 
dopełnił. § 3. Poręcznik zaspakajający dług ma prawo dopomnieć się dłuż¬ 
nika o powrócenie sobie onego. Artykuł 10. O kontrakcie współki. Kontrakt współki albo kompanii, societatis, jest ugoda dobrowolna 
i wzajemna o pracę ręczną lub rzecz jakową z obowiązkiem korzysta¬ 
nia z zysków wspólnych, jako i podjęcia szkód z tego kontraktu wy¬ 
płynąć mogących. Do istoty tego kontraktu nie należy, aby każdy kon¬ 
trahent równą część łożył, np. kupiec równą do handlu sumę, wspól¬ 
nik równe z towarzyszami trudy, sama tylko proporcja w nakładach, 
hazardach i pracy zachowana być powinna, która z umów i kontraktów 
szczególnych uważa się. W powszechności każdy wspólnik o dobro 
wszystkich, a wszyscy o całość każdego starać się mają. Szkody zatem 
z niedbalstwa lub nierządu jednego w rzeczy wspólnej zachodzące, 
nie wszystkich, ale tylko winnego tyczą się. Inne, nie przewidziane ani 
od przytomnego wspólnego odwrócić się nie mogące, na całą zlewają się 
kompanią. Upada kontrakt współki już to przez śmierć wspólnika na¬ 
turalną lub cywilną, już to przez zerwanie zobopólne i podniesienie ka¬ 
pitałów lub uchylenie się od wspólnej pracy, już przez zamiar zawartej 
współki dopełniony lub przez czasu przeciąg opisany lub na koniec 
przez cesją albo stratę rzeczy kontraktem zajętych. Z tego co się dotąd powiedziało, artykułu tego następujący zrobić 
można podział: 171
		

/Magazyn_189_03_0190_0001.djvu

			§ 1. Warunki potrzebne do ważności kontraktu współki. § 2. O podzielę zysków i szkód między osoby w [tu]spółce będące. § 3. Kiedy kontrakt współki kończy się. Artykuł 11. O plenipotencji. Plenipotencja jest kontrakt, którym dozwalamy wybranej od nas oso¬ 
bie czynienia imieniem naszym bądź w wszystkich, bądź w niektórych 
tych interesach; idzie zatem, iż plenipotencja może być dwojaka: albo 
ogólna (plenipotentia generalis) albo szczególna (plenipotentia spe¬ 
cialis). Plenipotent, granice mocy swej przestępujący, z osoby odpo¬ 
wiedzieć powinien, ani pryncypał jego do kontraktów nad moc sobie 
daną zawartych obowiązanym być nie może. Kończy się władza ple¬ 
nipotenta: albo za wzajemnym zezwoleniem, albo za odwołaniem onej 
z strony pryncypała, albo za zrzeczeniem się tejże przez plenipotenta, 
albo na ostatek śmiercią naturalną lub cywilną z dwóch jednego. Arty¬ 
kuł ten następujące składać mogą artykuły: § 1. Warunki potrzebne do ważności kontraktu plenipotencji. § 2. Obowiązki i granice władzy plenipotentów. § 3. Wyszczególnienie przypadków, w których kończy się kontrakt 
plenipotencji. Artykuł 12. O donacji. Donacja czyli darowizna jest ustąpienie drugiemu rzeczy własnej 
bądź ruchomej bądź nieruchomej. Darowizna może hyć dwojaka: albo 
kondycjonalna, obowiązująca przyjmującego darowiznę do dopełnie¬ 
nia pewnych warunków umówionych, albo bez wszelkich kon- 
dycyj» z samej donatariusza hojności pochodząca, a ta ostatnia raz 
prawnie uczyniona odwołaną być nie może. Z tego, co się dotąd powie¬ 
działo, wypada naprzód, [1] iż ci tylko darować mogą, którym włas¬ 
ność rzeczy służy, 2. iż przyjmujący darowiznę pod kondycją wtenczas 
dopiero staje się właścicielem rzeczy darowanych, kiedy dopełni wszyst¬ 
kie warunki, pod którymi miał sobie rzecz darowaną, 3. w przypadku 
niedopełnionych warunków przez przyjmującego darowiznę, dona- 
tariuszowi wolno odwołać zapis donacji lub upomnieć się o dopełnie¬ 
nie warunków, i o wszystko w następujących zamknięte być może pa¬ 
ragrafach : § 1. Warunki potrzebne do ważności donacji rzeczy ruchomych. § 2. Warunki potrzebne do ważności donacji rzeczy nierucho¬ 
mych. § 3. Obowiązek przyjmującego darowiznę dopełnienia tych wszyst¬ 
kich warunków, pod którymi miał sobie rzecz darowaną. 172
		

/Magazyn_189_03_0191_0001.djvu

			§ 4. Wolność donatariusza w przypadku niedopełnionych warun¬ 
ków przez przyjmującego darowiznę, albo odwołania zapisu donacji, 
albo też dopomnienia się o dopełnienie umówionych warunków. § 5. Forma zapisu donacji. Artykuł 13. O testamentach. Testament jest wyrok ostatni woli człowieka o tym co chce mieć po 
śmierci swojej wykonanym; stąd wypada, iż gdyby kilka po zmarłej 
osobie znalazło się zapisów testamentowych, ostatni ważność swoję mieć 
będzie. Ponieważ zaś ta jest natura zapisów testamentowych, iż egze¬ 
kucja onych dopiero po śmierci testement czyniącego następować mo¬ 
że, przeto piszący prawo cywilne o tym gatunku zapisu takie umieścić 
powinien do ważności onego warunki, aby gdy wedle nich sporządzony 
będzie testament pewnie wiedzieć można było, iż ta, a nie insza, była 
testatora wola w rozrządzeniu majątku własnego, a jako do ważności 
wszelkiego gatunku kontraktu i zapisu o własność gruntową istotnie 
jest potrzebne przyznanie onejże przed aktami, tak też i testamenta, 
rozrządzenie własności gruntowej w sobie zawierające, aby ważnymi by¬ 
ły, przed aktami przyznane być powinny. Opisy prawa, do artykułu tego ściągające się, w następujących umie¬ 
szczone być mogą paragrafach: § 1. Kto może a kto nie może czynić testamentu. § 2. Warunki potrzebne do ważności testamentu. § 3. Którzy świadkami testamentu być nie mogą. § 3. O nieważności testamentów słownych tudzież wyszczególnienie 
przypadków, w których słowne nawet testamenta ważne być mogą. § 5. Gdyby po śmierci czyjej kilka pozostało się testamentów, 
ostatni z tych walor swój mieć powinien. § 6. O skrobanych lub poprawianych punktach testamentu. Artykuł 14. O dożywociach. Dożywocie między małżonkami jest zapis zobopólny zabezpieczają¬ 
cy temu, które drugiego przeżyje, użytek czyli intraty z dóbr tak ru¬ 
chomych jako nieruchomych, jeżeli zapis dożywocia do całej roz¬ 
ciąga się substancji, dożywocie takowe nazywa się ogólne, jeżeli tylko 
pewną część dochodów pozostającemu zabezpiecza—nazywa się szczegól¬ 
ne. W pierwszym przypadku ojciec lub matka dzieciom z dożywocia 173
		

/Magazyn_189_03_0192_0001.djvu

			edukacją, wikt i odzienie przystojne winni, w drugim — część docho- 
dów dożywociem nie zajętą potomstwu, gdy do lat dojrzałych przyjdzie, 
lub tym, komu z mocy prawa alboli też zapisu należy oddać, obowiąza¬ 
ni. A gdy z mocy zapisu dożywocia użytek tylko, nie własność, rzeczy 
dozywotnikowi zabezpiecza się, idzie stąd, iż dożywotnik, korzystający 
z dochodów, całości rzeczy przestrzegać powinien; komu zaś własność 
rzeczy nie służy, użytku od niej drugiemu zapisać nie może. Podział artykułu tego może być następujący: § 1- Warunki potrzebne do ważności zapisu dożywocia. § 2. Obowiązek dożywotników ogólny zapis dożywocia mających 
dawania pozostałemu potomstwu potrzebnego wiktu, odzienia i edu¬ 
kacji. § 3. Obowiązek dożywotników oddania cząstki majątku zapisem 
dożywocia nie zajętej pozostałemu potomstwu, gdy do lat przyjdzie, 
lub też tym, komu z mocy prawa lub jakowego zapisu należy. § 4. Obowiązek dożywotników użytkujących z dochodów prze¬ 
strzegania całości rzeczy. Artykuł 15. O wekslach. [-/]. W eksel jest karta ręczna ku zaspokojeniu dłużnika na pewny czas 
lub za pokazaniem onejże. 2. Weksel dwojaki być może: własny czyli 
osobisty, który przez autora wekslu zaspakaja się, i miejscowy czyli asy- 
gnowany albo trasowany, który przez wytkniętą w wekslu osobę zapła¬ 
cony być ma. 3. Dający weksel nazywa się trasant czyli trasujący, 
komu służy weksel — remitent vel prezentant, ten który płaci weksel — 
trasat vel akceptant. 4. Weksel może być przekazany drugiemu, a ten 
kto go przekazuje, zowie się indosant, ten na kogo przelany wek- 
sel indosatariusz, przelewek zaś ten — indosacja albo indosa- 
ment. 5. Indosacja ta potąd dziać się może, pokąd wekslu nie zapłaci 
trasant. Opisy prawa do wekslów ściągające się w następujących 
zamknięte być mogą paragrafach: § 1. Forma wekslów. ^ 2. O protestach przeciw wekslom trasowanym. § 3. O indosacji wekslów. § 4. O protestacji wekslów. § 5. O osobach wekslujących. 174
		

/Magazyn_189_03_0193_0001.djvu

			XXXVIII. HIERONIM STROJNOWSKI: MYŚLI DO PROSPEKTU 
ROZDZIAŁU VIII-GO KSIĘGI I-EJ O SUKCESJI. Rp. 1. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis 
nr. 1779, str. 77-97, — oryginał. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, 
rękopis nr. 180, str. 59-62, — odpis rp. 1, sporządzony przez Józeja Januszewicza. — 
3. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 88-93, — odpis 
rp. 2, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Uw. Czytane na sesji XXIII-ciej w dniu 18.11.1792 r. (zob. nr. XVII, str. 44). Myśli o porządku sukcesji, który jaśnie 
i dokładnie przepisać wedle prawideł po¬ 
rządku przyrodzonego władza prawodawcza 
ma prawo i powinność. 1. Wyobrażenia i prawidła w materii o porządku sukcesji są złączo¬ 
ne z tymi wyobrażeniami i prawidłami, które wskazują co się godzi lub 
nie godzi wedle przyrodzonych praw własności w czynieniu rozmaitych 
zapisów darownych, lecz żadna bynajmniej między pierwszymi a dru¬ 
gimi nie zachodzi przeciwność i walka, w czym hłędne jest wielu mnie¬ 
manie. 2. Ktokolwiek w prawie rzymskim, w prawie 1'eodalnym, w pra¬ 
wach i zwyczajach różnych narodów, w prawach na koniec naszych, 
a nawet w nauce i księgach uczonych prawników postrzega ciemne, nie¬ 
dokładne, jedne drugim przeciwne i częstokroć jawnie fałszywe wy¬ 
obrażenia, na których się zasadza ustanowiony lub podawany porządek 
sukcesji, ten wątpić nie może, że jak w innych tak i w tej materii, 
chcąc na pewną trafić drogę, udać się potrzeba do czystego źrzódła spia- 
wiedliwości przyrodzonej i z niego czerpać te jasne prawdy, które 
z pewnością okazują, co się komu należy, co jest wolno, a co się nie 
godzi. 3. Każdy człowiek do ostatniej życia swego chwili jest właścicie¬ 
lem majątku swego tak ruchomego jak gruntowego, skoro go nabył 
przyrodzonym lub sprawiedliwie w społeczności opisanym sposobem. 
A każdy właściciel ma niezaprzeczone prawo własnością swoją rozrzą¬ 
dzać, mieniąc, dać, darować, wedle potrzeby, zdania, woli i skłonności 
swojej. W tych przyrodzonych prawach własności zawiera się oczywiście 
prawo czynienia rozmaitych zapisów darownych, tak tych, które za 
życia, jako i tych, które po śmierci dopiero właściciela skutek biorą. 175
		

/Magazyn_189_03_0194_0001.djvu

			Ta jest rzecz prawdziwie własnością człowieka, którą on tak posiada, 
że mu wolno jest wszystkie z niej i z prawa swego do niej ciągnąć po¬ 
żytki wszelkim sposobem, który cudzej własności i cudzego prawa nie 
narusza. Gdyby zaś nie było wolno człowiekowi rozpisać i rozrządzić 
swój majątek za życia swego, tym samym nie było by mu wolno cieszyć 
się tą nadzieją, że zostawionym po śmierci swojej majątkiem uszczę¬ 
śliwi te osoby, dla których ma miłości lub wdzięczności czucia, nie 
wolno mu było by przywiązać do siebie, skłonić do usług i starań sobie 
potrzebnych te osoby, które w zapisach największe mieć mogą nadzieje, 
skuteczne pobudki i nadgrody. Korzyści z własności rzeczy ziemskich 
nie na tym tylko zależą, że człowiek ich używaniem opatruje fizyczne 
potrzeby swoje, iż za jedne rzeczy mniej sobie potrzebne, przez wol¬ 
ną zamianę otrzymuje inne, których żąda, owszem nierównie liczniej¬ 
sze mogą być te korzyści, które człowiek odnosi, gdy udzieleniem 
rzeczy ziemskich, użyciem swego prawa własności, skłania innych ludzi 
do prac i usług, które albo wygody życia jego powiększają albo duszę 
jego cieszą i bawią albo jakimkolwiek sposobem słodycz i przyjemno¬ 
ści życia jego pomnażają. Każdy więc człowiek, będąc właścicielem ja¬ 
kiej rzeczy, jako ma prawo onej używać i wszelkie z niej odnosić ko¬ 
rzyści, tak oraz ma niewątpliwe prawo rzecz swoją komu chce daro¬ 
wać, czyli to oddając ją za życia swego, zaraz lub w pewnym od siebie 
oznaczonym czasie, czyli dopiero po śmierci swojej zostawując, a to 
bez żadnego ze strony swojej warunku, albo też z takimi warunkami, 
których właściciel wedle swego prawa własności sprawiedliwie żądać 
może, na które strona dar przyjmująca dobrowolnie i chętnie przysta¬ 
je, a które niczyjego prawa nie gwałcą i w niczym ogólnemu dobru 
i porządkowi społeczności nie są szkodliwe. Lecz powie kto: czyliż człowiek ma prawo nawet po śmierci zarzą¬ 
dzać majątkiem swoim? czyliż umierając nie traci swojej własności 
i wszelkich do niej należytości? czyli po śmierci może to obchodzić 
człowieka, kto posiada ten majątek, który niegdyś do niego należał? 
Scilitet id cineres aut manes credis curare sepultos? Nikt zapewne, 
odpowiadam, po śmierci majątkiem swoim rozrządzać nie może, lecz 
wedle istotnych praw własności każdy właściciel może póki żyje takie 
majątku swego czynić przeznaczenie, które by nawet i po śmierci jego 
pod opieką prawa i rządu pewne i skuteczne było. Inaczej człowiek 
nie miałby zupełnego w całej rozciągłości prawa własności, nie miałby 
zupełnej wolności odnosić wszelkie korzyści i pociechy z pracy i ma¬ 
jątku swego, a stąd nie miałby tak skutecznych i dzielnych pobudek 
do usilnego i ciągłego aż do śmierci pracowania, do czynienia takich 
osobliwie nakładów, które w późnym dopiero i odległym czasie pożą- 176
		

/Magazyn_189_03_0195_0001.djvu

			dane przynoszą owoce. Zupełne w całej rozciągłości prawo własności 
jak jest w sobie sprawiedliwe tak oraz w społeczności pożyteczne. Przez śmierć traci wprawdzie człowiek własność rzeczy ziemskich, 
lecz przeto że ma umrzeć, za życia swego nie traci i tracić nie powinien 
żadnych korzyści, które z własności swojej i z wolnego użycia prawa 
tejże własności mieć może sprawiedliwie, to jest bez naruszenia cudzej 
własności. Po śmierci nie ma człowiek własności rzeczy ziemskich, 
ale ją ma ten, który żyje, a na którego właściciel nie po śmierci lecz 
za życia swego przelał swe prawa własności. Gdyby żyjący ludzie tra¬ 
cili ustąpioną sobie własność od tych, którzy dni swoje skończyli, ja¬ 
kież byłyby prawa własności, jaka ich opieka i bezpieczeństwo w spo¬ 
łeczności cywilnej? jaka by została istotna różnica między prawem wła¬ 
ściciela i dziedzica a prawem dożywotnika? Nie masz żadnej potrzeby zapuszczać się w badania i domysły o tym, 
co człowieka po śmierci obchodzi lub wcale nie dotyka, bo prawo czy¬ 
nienia zapisów nie zasadza się na żadnym o przyszłości mniemaniu, 
lecz na jasnych i prawdziwycli wyobrażeniach własności, na naturze 
człowieka i powszechnym doświadczeniu, które nas uczy, że każdego 
człowieka, póki żyje, wielce ta myśl troskliwym czyni kto ma zbierać 
owoce z jego pracy, trudów i potu. Ta myśl jest człowiekowi pobud¬ 
ką lub odrazą od pracy, przemysłu, oszczędności i nakładów. 4. Rzeplita jako nie jest panią i właścicielką niczyjej osoby i tego 
wszystkiego co do osoby czyjej należy, tak też nie jest panią i właści¬ 
cielką żadnego takiego majątku bądź ruchomego bądź gruntowego, 
który prawem własności obywatel posiada. Rzeplita czyli naród cały, 
uważany jako zbiór wszystkich szczególnych właścicielów, jest zaiste 
w tym znaczeniu właścicielem całego majątku krajowego ruchomego 
i gruntowego, ale stąd bynajmniej nie wynika, że naród cały jest wła¬ 
ścicielem czyjego majątku. Ludzie bowiem wchodzący w społeczność 
cywilną nie zrzekają się bynajmniej swojej własności, lecz owszem 
najzupełniejszego jej bezpieczeństwa szukają w związku towarzyskim, 
w którym naród cały staje się obrońcą i opiekunem własności i mająt¬ 
ku każdego w szczególności obywatela. A jeżeli naród cały, tym bar¬ 
dziej najwyższa zwierzchność narodowa nie jest i być nie może panią 
i właścicielką majątków obywatelskich, ale jest i być powinna onych 
opiekunką i obronicielką. Ta prawda jako jest pewna i oczewista 
z prawideł prawa przyrodzonego i politycznego, tak w całym układzie 
rządu i prawodastwa w niczym nigdy naruszona być nie powinna. Nie 
tylko sprawiedliwość lecz i powszechnej pomyślności interes wyciąga 
tego, aby nigdy jakakolwiek własność nie tylko w rzeczywistości lecz 
ani w mniemaniu nawet żadnym prawa przepisem obrażona nie była. 12* 177
		

/Magazyn_189_03_0196_0001.djvu

			Jak wiele do pomyślności, bogactw i potęgi narodu pomaga duch włas¬ 
ności, nikt wątpić nie może, ktokolwiek zna przyrodzone i nieod¬ 
mienne prawidła ekonomiki politycznej. 5. Pomienione prawdy jaśnie okazują prawa i powinności najwyż¬ 
szej władzy w opisaniu porządku sukcesji czyli spadku wszelkich dóbr 
gruntowych lub ruchomych, które przez śmierć właścicielów pozo¬ 
stają. 6. Kiedy obywatel za życia swego rozrządzi i rozpisze swój ma¬ 
jątek, takowa wola jego święta, nienaruszona i zupełnie skuteczna być 
powinna. Prawodawca nie może i nie powinien tamować, ścieśniać 
i określać wolności zapisów, lecz tylko może i powinien świętość ich 
i skuteczność opisem prawa zabezpieczyć, upewnić się podług nich ko¬ 
mu należy, a czyniących zapisy ochronić od wszelkiego podejścia, zdra¬ 
dy, oszukania, błędu i omyłki, aby każdy czyniąc jakiekolwiek zapisy 
czynił je wolnie i rozmyślnie wedle swej powinności, woli i skłonno¬ 
ści. Przez edukacją i instrukcją powszechną najwyższa władza powin¬ 
na prowadzić obywatelów do naśladowania wzorów najdoskonalszej 
cnoty, do zachowania prawideł dobroczynności,*) lecz prawo w używa¬ 
niu własności i należytości. tego tylko obywatelowi zabraniać powin¬ 
no, co jest niesprawiedliwe, co cudzą własność lub należytość gwał¬ 
ci**), inaczej własność obywatelów nie będzie zabezpieczoną, prawo¬ 
dawca nie uniknie arbitralnych przepisów. 7. Ponieważ ostatni moment życia człowieka bywa niewiadomy 
i niespodziewany, a przeto, jak uczy doświadczenie, właściciele często 
dni swoje kończą bez żadnego rozrządzenia majątku swego. Ponieważ 
stąd nieustanne wynikały spory, rozterki, pretensje i wątpliwości mię¬ 
dzy osobami, które do pozostałego majątku wedle przyrodzenia mają 
prawo lub je rościć sobie mogą, ponieważ wyroki władzy sądowej w po- 
mienionych sporach bez przepisanych jednostajnych prawideł były 
często odmienne, arbitralne i niesprawiedliwe, zatem istotnie jest po¬ 
trzebny w prawie cywilnym opis porządku sukcesji. Władza najwyższa 
jako władza opiekuńska ma prawo i powinność przepisać porządek suk- 
cesyj pozostałego przez śmierć majątku. Lecz opisany prawem porzą¬ 
dek sukcesji nie może odbierać i ograniczać przyrodzonej obywatela 
wolności w czynieniu zapisów wedle prawa własności. Wspomniony po¬ 
rządek sukcesji w tym jedynie przypadku miejsce mieć powinien, kie- *) W przy pisku: Tu odpowiedzieć można na zarzuty rozrzutności, marnotrastwa 
'uh dziwacznych uprzedzeń i niechęci właścicielów przeciw prawym sukcesorom. **) W przy pisku: Tu odpowiedzieć można na zarzut: czyli wolność zapisów nie 
czyni krzywdy prawym sukcesorom. 178
		

/Magazyn_189_03_0197_0001.djvu

			dy właściciel albo nie mógł albo, przestając na wiadomych sobie pra¬ 
wa przepisach o porządku sukcesy i nie chciał za życia swego czynić 
rozrządzenia tego majątku, który po śmierci jego miał zostać. 8. Przez opisany porządek sukcesji: 1. każdy obywatel powinien 
mieć pewność, że choćby bez żadnego swym majątkiem rozrządzenia 
życie zakończył, jednak majątek nie będzie rozszarpany, nie dostanie 
się w obce ręce, ale stanie się dziedzictwem tych, którym go on w ser¬ 
cu swoim przeznaczył; 2. przez opisany porządek sukcesji obywatele 
pozyskać powinni pewność w sprawiedliwych nadziejach i ratunkach 
swoich; 3. opisany porządek sukcesji zapobiegać powinien pieniactwu, 
podstępom, przemocy, zmarnowaniu majątku ruchomego, zniszczeniu 
majątku gruntowego, przeto opisany porządek sukcesji powinien być: 
1-mo ogólny i jednostajny dla wszystkich, 2-o jasny i dokładny, 3-tio 
nie arbitralny lecz zupełnie zgodny z prawidłami porządku przyro¬ 
dzonego. 9. Porządku sekcesji, który prawo opisać powinno, to istotnie 
i fundamentalne jest prawidło: po śmierci właściciela, te osoby pozo¬ 
stały majątek dziedziczyć powinny, które są z nim przez oczywiste 
i przyrodzone związki najściślej złączone, a przeto którym by go sam 
właściciel zostawić chciał lub zostawić był powinien przez sprawiedli¬ 
wość, porządną dobroczynność i wrodzoną skłonność. 10. W przepisanym porządku sukcesji te osoby równo dziedziczyć 
powinny majątek zmarłego właściciela, które wedle przyrodzenia rów¬ 
ne mają prawo do jego serca i dobroczynności. 11. Najprościejszy i z przyrodzeniem zgodny byłby porządek suk- 
cesji, gdyby po rodzicach, to jest tak po ojcu jako i matce równie 
spadał majątek na wszystkie dzieci, to jest tak na synów jako na cór¬ 
ki. Oprócz naturalnej w tej mierze sprawiedliwości, równy po rodzi¬ 
cach spadek na wszystkie dzieci ułatwiłby wszelkie trudności i zawik- 
łania w dalszym porządku sukcesji. Lecz jeżeli w narodzie większa 
liczba właścicielów czyli to z powszechnej i zadawnionej opinii czyli 
z innej jakiejkolwiek przyczyny pozwolić nie chce na równy podział 
majątków między płcią męską a żeńską? Naówczas, odpowiadam, 
prawodawca żadnego wedle natury rzeczy znaleźć nie może prawidła, 
a zatem wszelkie w tej mierze przepisy muszą być mniej lub więcej 
arbitralne. 12. Opisując porządek sukcesji, pilnie wedle prawideł przyrodzo¬ 
nej sprawiedliwości i dobroczynności roztrząsać należy: 1. kto i kiedy 
ma prawo do odziedziczenia w całości lub część pozostałego majątku, 
2. kto i kiedy, chociaż nie ma prawa do równej z innymi osobami czę- 179
		

/Magazyn_189_03_0198_0001.djvu

			ści, ma jednak prawo do jakiejś cząstki pozostałego majątku partem 
congruam, 3. komu i kiedy z majątku pozostałego część przyzwoita ma 
być przyznana prawem własności, a komu tylko prawem dożywotnim, 
4. komu i kiedy jeżeli nie część, to przynajmniej przyzwoita subsysten- 
cja, należy się z majątku pozostałego. 13. Pierwszeństwo do sukcesji prawem być powinno oznaczone 
w troistym rodzaju sukcesji, zwanej: descendens, ascendens, collateralis, 
wedle tej istotnej uwagi: dla kogo właściciel zostawujący po śmierci 
swojej majątek chciałby lub powinienby być najpierwej dobroczyn¬ 
nym wedle prawideł cnoty i wrodzonej skłonności? 14. Istotne obowiązki obejmujących sukcesją tak z mocy za¬ 
pisów jako z mocy prawa powinne być jaśnie i dokładnie opisane 
wedle prawideł przyrodzonej sprawiedliwości i dobroczynności. 15. Władza najwyższa jako władza opiekuńska przezornym prawa 
opisem zaradzić powinna roztrwonieniu i zniszczeniu pozostałego mająt¬ 
ku w tych wszystkich przypadkach, w których go sukcesorowie objąć 
nie mogą lub nie chcą. 16. Do sukcesji prawem opisanej należeć nie mogą: 1. dzieci, o których prawo nie wie, ich potomstwo i krewni, 2. występni prze¬ 
ciwko tym, po których do odziedziczenia zostaje majątek. 17. Kiedy po śmierci właściciela nie masz żadnej osoby, która by 
do pozostałego majątku ruchomego łub gruntowego miała prawo we¬ 
dle zapisu zmarłego albo wedle porządku opisanego prawem sukcesji, 
naówczas wspomniony majątek staje się własnością pospolitą, którą wła¬ 
dza najwyższa ma prawo rozrządzić wedle prawideł ekonomii poli¬ 
tycznej. 18. Stosownie do pomienionych wyobrażeń i prawideł, cały 
opis sukcesji po zmarłych może być zawarty w następujących dzie¬ 
sięciu artykułach: Artykuł 1. O sukcesji wedle zapisów. O sukcesji dzieci po rodzicach i dziadach. O sukcesji rodziców i dziadów po dzieciach. O sukcesji po braciach i siostrach rodzonych. O sukcesji po krewnych w linii ojcowskiej i macierzy- Artykuł 2. 
Artykuł 3. 
Artykuł 4. 
Artykuł 5. 
stej. Artykuł 6. 
Artykuł 7. 
Artykuł 8. 
Artykuł 9. 
utrącają. 
Artykuł 10. O sukcesji żony po mężu i wzajemnie. O obowiązkach obejmujących sukcesją. O opiece urzędowej pozostałego przez śmierć majątku. 
O tych, którzy nie mają prawa do sukcesji lub miane O spadku na Rzeczpospolitę. 180
		

/Magazyn_189_03_0199_0001.djvu

			XXXIX. ANDRZEJ REPTOWSKI: MYŚLI DO PROSPEKTU ROZDZIAŁU IX-GO KSIĘGI I-EJ O PRESKRYPCJI CZYLI DAWNOŚCI. Rp. A) — tekst pierwotny — 1. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 1779, str. 97-99, — brulion; 2. Biblioteka 
Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 1779, str. 93-95, 
czystopis. B) — tekst późniejszy, czytany na sesji XXI-ej w dniu 8.11. 1792 r. (zob. 
nr. XVII, str. 44): 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 51-52, — odpis, sporządzony przez Józe/a Januszewicza; — 2. Biblioteka Pol¬ 
skiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 78-80, — odpis rp. 1, sporządzony 
przez Ferdynanda Kojsiewicza. U w. Tekst podaje się w obu lekcjach: A-2 (z uwzględnieniem w przy piskach od¬ 
mian A-l i B-l). A. Rozdział IX. O dawności czyli preskrypcji. W poprzedzających rozdziałach wyliczywszy sposoby nabycia własno¬ 
ści rzeczy tak ruchomych jako nieruchomych, sposoby prawem upo¬ 
ważnione, jak są: darowizna, zamiana, kupno, przysposobienie, sukce¬ 
sja etc., opisać tu właśnie zostaje jak własność nabywa się przez daw- 
ność czyli preskrypcją. Dawność ta czyli preskrypcją jest sposób nabycia i stracenia prawa 
własności jakiej rzeczy przez sam przeciąg czasu.a) Dobro publiczne wyciąga, żeby prawo preskrypcji było używane, 
a to żeby upewnić spokojność posesorom i zapobiec, aby własność rze¬ 
czy nie była w ustawicznej niepewności. Wszakże każde w towarzy¬ 
stwie ludzkim postanowienie mieć powinno swoje granice i pewne 
opisy. Potrzebna jest preskrypcją, aby własność rzeczy nie była 
w ustawicznej niepewności; ale obok tego zaraz trzeba, żeby prawa 
jaśnie opisały: co może podpadać pod preskrypcją, a co od niej jest 
wyjętego. Jakie są kondycje koniecznie potrzebne, aby przez sarnę 
dawność własność jednej rzeczy przeniosła się od jednego do drugiego 
obywatela. Na koniec jacy są obywatele i jakie wydarzyć się mogą a) W rp. A-l ponadto: Posiadający dobrą wiarą rzecz jaką przez czas prawem prze- 
^ pisany, nabywać jej własności powinien, a dawmy właściciel traci tęż własność dla nieposiadania i zaniedbania dochodzenia jej. Podobnie wierzyciel traci dłng, nie upo¬ 
mniawszy się oń w czasie preskrypcji. Tak się nabywają inne prawa przez icli uży¬ 
wanie i tracą się przez nieużywanie. 181 *
		

/Magazyn_189_03_0200_0001.djvu

			czasy, w których prawo własności przez sam czasu przeciąg ani naby¬ 
wać ani tracić się nie może. Co do pierwszego — z sprawiedliwości naturalnej płynie, że każda 
rzecz może być nabyta przez dawność, której można nabyć własności. 
Nie mogą zaś być nabyte rzeczy przez dawność, które przeznaczone są 
do publicznego wszystkich używania, jak są: rzeki spławne, mury i fosy 
miast, publiczne rynki, ulice, drogi i inne podobnej natury rzeczy. Co do drugiego — prawa opisać i wyszczególnić powinny kondycje 
do preskrypcji koniecznie potrzebne, jak są: 1. dobra wiara czyli przeświadczenie, że rzecz posiadana przez nas naszą własnością jest, 2. tytuł sprawiedliwy, jako na przykład: donacja, kupno, darowizna, 3. własność rzeczy legalnie posiadana, to jest: aby nie była zabrana 
komu lub wydarta gwałtem, 4. czas prawem opisany do posesji, 5. usta- 
wiczność czyli nieprzerwana posesja. Każda zaś posesja przerwana 
jest, kiedy właściciel rzeczy udaje się do sądu o odzyskanie własności 
swojej od kogo innego trzymanej, bo same tylko zażalenia urzędowe 
szkodzić by nie powinny preskrypcji. Są nadto osoby, których prawo od 
straty własności przez sarnę dawność zasłania, jako to: małoletnich, 
nieprzytomnych w kraju dla usług publicznych i w niewolą zabranych. 
Dawność także nikomu szkodzić by nie powinna w czasie wojny, bez¬ 
królewia, gdyby wygasła familia panująca, w czasie powietrza lub ja¬ 
kiego publicznego w kraju zamieszania. Trzymając się tych wzorów, następujących pięć artykułów mogą ob¬ 
jąć to wszystko, co do prawa dawności czyli preskrypcji należy: 1. Co może podpadać pod dawność czyli preskrypcją, a co nie może. 2. Co czyni preskrypcją ważną albo nieważną. 3. Jakie są osoby, przeciw którym nie idzie preskrypcją. 4. Jakiej trzeba posesji, żeby nabyć prawa preskrypcji. 5. Co może szkodzić preskrypcji. B. Rozdział IX. 0 dawności czyli preskrypcji. W poprzedzających rozdziałach wyliczywszy sposoby nabycia wła¬ 
sności rzeczy, sposoby, wypływające już to z należytości naturalnej, jak 
są: occupatione rei—opanowaniem, accessione czyli przybyciem, opi¬ 
sawszy także dalej sposoby, które prawo upoważniło do pozyskania wła¬ 
sności, jakie są: nabycie dziedzictwa od drugiego przez darowiznę, 182
		

/Magazyn_189_03_0201_0001.djvu

			zamianę, kupno, nabytek przez przysposobienie, także przez sukcesją, 
opisać tu właśnie zostaje jak własność nabywa się dawnością czasu 
czyli preskrypcją. Dawność czyli preskrypcją jest sposób nabycia i stracenia prawa 
własności jakiej rzeczy przez sam przeciąg czasu. I tak posiadający do¬ 
brą wiarą rzecz jaką przez czas prawem przepisany, nabywa jej własno¬ 
ści, a dawny właściciel traci tęż własnosc dla nieposiadania i zaniedba¬ 
nia dochodzenia jej. Tak wierzyciel traci dług, nie upomniawszy się oń 
w czasie preskrypcji, lak się nabywają inne prawa przez ich używanie 
i tracą się przez nieużywanie. Dobro publiczne wyciąga, żeby prawo preskrypcji było używane, a to 
żeby upewnić spokojność posesorom i zapewnić, aby własność rzeczy 
nie była w ustawicznej niepewności. Czyniący w tej mierze zbiór praw 
pilnie bardzo przestrzegać powinien, aby z jednej strony doskonale 
wyłuszczyć legalność posesji, z drugiej zaś strony żeby zostawiony był 
przyzwoity czas właścicielom, aby się mogli upomnieć o swoję wła¬ 
sność. Następujących pięć artykułów mogą objąć to wszystko, co do prawa 
dawności czyli preskrypcji należy. Artyk ił 1. Co może podpadać pod dawność czyli preskrypcją, a co nie może. Każda rzecz może być nabyta przez dawność, której można nabyć 
własności. Nie mogą zaś być nabyte rzeczy przez dawność, które są 
przeznaczone do publicznego używania, jak są: rzeki spławne, mury 
i fosy miast, publiczne rynki i inne podobnej natury rzeczy. Mogą się 
zaś stracić prawa dawnoscią, kiedy ich kto nie używa przez czas przepi¬ 
sany, i przeciwnie — tak tracą prawa swoje nie upominający się 0 grunt, dług, krzywdy nawet osobiste sobie wyrządzone. I tak po¬ 
dług praw krajowych trzydniową dawnością upadała niewiasta o gwałt 
sobie wyrządzony nie czyniąca. Tąż dawnością zasłonić się mógł 
w grodzie najezdnik domu lub takowy kryminał popełniający, za który 
nawet szlachta imani być mogą, jeżeli pokrzywdzony w przeciągu roku 1 sześciu niedziel nie czynił. Dwóchtygodniowa dawność służy temu, 
który o rzecz cudzą uszkodzoną, np. konia pożyczonego, skaleczonego, 
w czasie niedziel dwóch nie będzie pozwany. Roku jednego dawność 
szkodziła panu nie odzyskującemu włościana, który grunt jego opuścił, 
a wiedział gdzie się znajduje. Przez tę dawność traciły ważność zapisy 
wieczyste w własnych aktach ani zeznane ani oblatowane. Nabywają 
się także i tracą servitutes przez dawność. 183
		

/Magazyn_189_03_0202_0001.djvu

			Artykuł 2. Co czyni preskrypcją ważną albo nieważną. !• Dobra wiara czyli mniemanie i przeświadczenie, że rzecz posia¬ 
dana przez nas naszą jest własnością. 2. Tytuł sprawiedliwy, jako np. 
donacja, kupno itd. 3. Własność rzeczy, aby nie była kradziona lub 
wydarta gwałtem. 4. Czas prawem opisany do posesji. 5. Ustawicz- 
nośc czyli nieprzerwana posesja. Artykuł 3. Jakie są osoby, przeciw którym nie idzie preskrypcją. Małoletni, w niewolą podczas wojny zabrani. Artykuł 4. Jakiej trzeba posesji, żeby nabyć prawa preskrypcji. Na rzeczy ruchome nabywa się w przeciągu lat 3-ch, na nieruchome przez lat 10 między przytomnymi w jednej prowincji, a w lat 20 
między nieprzytomnymi. — Notandum, prawo 1778 [r.] niesie: dzie¬ 
dzictwa i każda posesja ruchoma i nieruchoma, od łat 50 spokojnie 
dzierżona, choćby nieprawnie posiadana, od nikogo dla dawnosci dis- 
putowana być nie może ani prawu kaduka nie podpada.1) Artykuł 5. Co może szkodzić preskrypcji. Co się powiedziło ad secundum to samo i tu służy, bo kiedy się oka¬ 
że, że nie było kondycji koniecznie potrzebnej do preskrypcji, tym sa¬ 
mym upada preskrypcją. W istocie zaś samej upada prawo dawnosci 
czyli preskrypcji, jeżeli rzecz z natury swojej nie podpada pod pres¬ 
krypcją, albo jeżeli prawo osobę jaką wyłącza od preskrypcji, albo je- 
źli się okaże wada posesji lub też jej przerwanie. W pierwszym przypadku są rzeczy do wspólnego wszystkich używa¬ 
nia należące, w drugim — małoletni, nieprzytomni dla usług publicz¬ 
nych lub ci, którzy są w niewolą zabrani. Co do trzeciego—należy opi¬ 
sać wady posesji i jej przerwania. Zastawnik albo dzierżawca nie mo¬ 
że przez dawność nabyć dziedzictwa, bo tytułu do nabycia dziedzictwa 
nie ma. Nie nabędzie także dawnością dziedzictwa od opiekuna ku¬ 
pujący dobra małoletniego bez uroczystości prawnych alicnowanych. Każda zaś posesja przerwana jest, kiedy właściciel rzeczy udaje się 
do sądu o odzyskanie własności swojej od kogo innego trzymanej, sa¬ 
me zaś manifesta szkodzić nie mogą preskrypcji. Dawność nikomu szkodzić nie może w czasie wojny, bezkrólewia, 
w czasie wygaśnięcia familii panującej, powietrza lub jakiego w kraju 
publicznego zamieszania. *) Zob. Volumina Legum VIII, 955. 184
		

/Magazyn_189_03_0203_0001.djvu

			XL. JÓZEF SZYMANOWSKI: MYŚLI O PODZIALE KSIĘGI II-EJ. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 4-8, 
— odpis, sporządzony przez Józefa Januszewicza. — 2. Biblioteka Polskiej Akade¬ 
mii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 4-7, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdy¬ 
nanda Kojsiewicza. Uw. Czytane na sesji IV-tej w dniu 12.X.1791 r. (zob. nr. XVII, str. 35). Zastanowiwszy się nad naturą rzeczy ad codicem criminalem nale¬ 
żącej, zdaje się, iż ta księga najprzyzwoiciej podzielona być może na 
cztery rozdziały, to jest: rozdział I. — o przestępstwach i karach 
w ogólności, rozdział II. — o przestępstwach i karach w szczególności, 
rozdział III. — o procesie kryminalnym, rozdział IV. — o sądach, do 
których jakie sprawy kryminalne należeć mają. Szczególne rozstrząsanie materii każdego rozdziału z osobna okaże 
dobroć takowego podziału ogólnego. Ten sam podział ogólny ma być zachowany i w prospekcie, który 
prócz ogólnego podziału na rozdziały zamykać w sobie będzie głów¬ 
niejszy podział każdego rozdziału na artykuły; lecz żeby prospekt nie 
był czczym i mniej pożytecznym pismem, trzeba żeby w sobie za¬ 
wierał pewne fundamentalne zasady, na których całe dzieło praw kry¬ 
minalnych ma być zbudowane, i dlatego przy każdym rozdziale, a na¬ 
wet podług potrzeby i przy artykule, mają być w prospekcie położone 
pewne, jasne i krótkie prawidła, do zachowania których być ma obo¬ 
wiązany każdy, kto zbiór praw codicis criminalis pisać przedsięweź- 
mie, a to w sposób następujący: Rozdział I. O przestępstwach i karach w ogólności. 1. Prawidło: do samej tylko władzy prawodawczej należy przestęp¬ 
stwa oznaczać i kary za nie przepisywać. Stąd żaden uczynek prze¬ 
stępstwem nie jest, tylko ten, który jest wyraźnym prawem zakazany. 
Inna kara za przestępstwo wymierzona być nie może, tylko ta, która 
jest wyraźnym przepisana prawem. 2. Prawidło: kara nie może spadać, tylko na przestępnego. Stąd 
nikt za przestępnego miany być nie może pierwej, aż mu u sądu zu¬ 
pełnie będzie dowiedziony uczynek prawem zakazany. Nikt karze nie 
podpada, aż pierwej przez wyrok sądu za przestępcę uznany będzie. 3. Prawidło: prawo nie ściga przez karę osobę, ale przestępstwo. 
Stąd każdy przestępca bez różnicy podpada karze takiej, jaka jest pra¬ 
wem przepisana na popełnione przestępstwo. 185
		

/Magazyn_189_03_0204_0001.djvu

			4. Pi-awidło: przestępcę z wyroku sądu na karę skazanego nic od 
wymierzenia tejże kary uwalniać nie może. Stąd znoszą się wszelkie 
azyla czyli miejsca uprzywilejowane, wszelkie kapitulacje z sądem 
albo ze stroną, wszelkie wykupienia się od kary, wszelkie listy łaski 
i przebaczenia. 5. Prawidło: nie można być przestępnym, nie mając w uczynku po¬ 
znania i woli. Stąd co do poznania wzgląd najprzód na pomieszanie 
zmysłów, po wtóre — na zmysły niedojrzałe czyli wiek dziecinny, po 
trzecie — na osłabienie zmysłów przez zbytnią starość, co do woli — 
wzgląd naprzód na trefunek, po wtóre — na przymus. Trefunek po¬ 
chodzi z zupełnej niewiadomości skutku, który sprawić może uczy¬ 
nek, w trefunku nie masz ani woli złamania prawa ani woli wysta¬ 
wienia się na niebezpieczeństwo złamania prawa. NB. Rzecz zawarta w tym pierwszym rozdziale jest tak ważna, tak 
istotnie potrzebna dla zabezpieczenia spokojności obywatelskiej i jego 
wolności cywilnej. Rzecz, która (śmiało powiedzieć można) jest 
jedyną i najsilniejszą tarczą przeciwko wszelkim krokom arbitralności 
i despotyzmu, nie może być opuszczona w zbiorze jeneralnym praw 
cywilnych i kryminalnych. Zdaje się, iż nigdzie lepiej umieszczona 
być nie może, jak na czele księgi praw kryminalnych. Rozdział II. 0 przestępstwach i ich karach w szczególności. 1. Rozdział ten zamykać w sobie powinien pewne prawidła o prze¬ 
stępstwach, ich mierze co do rodzaju i wielkości, na koniec o ich po¬ 
dziale. 2. Prawidła pewne ogólne o karach, ich celu, stosunku i mierze 
względem przestępstw, na koniec o ich podziale i naturze kary w szcze¬ 
gólności. Co do przestępstw. 1. Prawidło: uczynki, szkodliwe społeczności powszechnie albo składającemu społeczność partykularnie, powinny być prawem zaka¬ 
zane. Takiego prawa złamanie jest jedynym przestępstwem. Prawa 
więc zakazywać nie powinny uczynków niewinnych, nikomu nie szko¬ 
dzących, inaczej są tyrańskie, niesprawiedliwe, nie mogą być poważa¬ 
ne ani zachowywane. 2. Prawidło: krzywda czyli szkoda, którą uczynek prawem zaka¬ 
zany przynosi społeczności albo składającemu społeczność, jest mia¬ 
rą, oznaczającą rodzaj i wielkość każdego przestępstwa. 3. Prawidło: takowa miara rodzaju i wielkości przestępstw pod¬ 
pada pewnym modyfikacjom przez wzgląd na okoliczności ogólne. 186
		

/Magazyn_189_03_0205_0001.djvu

			Między ogólnymi liczyć można formę rządu i charakter narodu, między 
szczególnymi należy mieć wzgląd: 1. na powody przestępstwa, 2. na sposób dopełnienia onego, 3. na narzędzia użyte, 4. na charakter wi¬ 
nowajcy, 5. na recydywę czyli powtórzenie występku, 6. na wiek 
[i] pleć, 7. na czas, 8. na miejsce. Słowem mówiąc: złość występnego 
i skutek występku składają miarę wielkości występku. Podział przestępstw. Ponieważ przestępstwo dwojako szkodzić i krzywdzić może, naprzód 
społeczność w powszechności, po wtóre—osobę w szczególności, więc 
ogólny podział przestępstw ten zdaje się być naturalny: 1. Przestępstwa publiczne czyli te, które przynoszą szkodę i krzyw¬ 
dę całej społeczności. 2. Przestępstwa partykularne czyli te, które przynoszą szkodę 
i krzywdę składającemu społeczność. Te dwa rodzaje przestępstw dzielić się mogą na szczególne ich ga¬ 
tunki, każdemu rodzajowi właściwe, to jest: I. Przestępstwa publiczne przeciwko: 1. narodowi, 2. rządowi, 3. religii. ad 1-m — przestępstwa przeciwko narodowi: 1) gwałt, 2) zdrada, 3) przestępstwo urzędowe; ad 2-m — przestępstwa przeciwko rządowi: 1) przeciwko majesta¬ 
towi królewskiemu, 2) przeciw sejmowi, 3) przeciw sejmikom, 4) prze¬ 
ciw urzędom wszelkim i urzędnikom; ad 3-m — przestępstwa przeciwko religii. NB. Wielka część tych przestępstw przeciwko narodowi i rządowi 
dotknięta jest w prawach o sądach sejmowych, sejmach i sejmikach. II. Przestępstwa partykularne—przeciwko własności: 1. osobistej, 
2. majątku. ad 1-m — przeciwko własności osobistej: 1) życie, 2) wolność, 3) ho¬ 
nor; ad 2-m — przeciwko własności majątku: 1) ruchomego, 2) grunto¬ 
wego. Co do kar. 1. Prawidło: każdej kary trzy powinny być właściwe cele: 1. nad- 
grodzenie krzywdy i szkody, wyrządzonej całej społeczności albo skła¬ 
dającej społeczność osobie, 2. rzucenia postrachu albo dania społecz¬ 
ności przykładu, 3. zapobieżenie, iżby winowajca powtórnie nie szko¬ 
dził. Wszystkie kary, które tym celom nie odpowiadają, są nieskutecz¬ 
ne, a tym samym szkodliwe. 2. Prawidło: kara odpowiadać powinna przestępstwu, stąd miarą 
rodzaju i wielkości kary jest rodzaj i wielkość występku. Powinna 187 m
		

/Magazyn_189_03_0206_0001.djvu

			być zachowana miara między przestępstwem a karą, między zgorsze¬ 
niem a przykładem, między krzywdą i szkodą a nadgrodzeniem. 3. Prawidło: każda kara, w której ta miara nie jest zachowaną, 
albo jest zbytnia, a wtenczas okrutna i niesprawiedliwa, albo jest niedo¬ 
stateczna, a wtedy celowi kary nie odpowiadająca. 4. Prawidło: kary wszelkie, które nie są koniecznie potrzebnymi, 
są okrucieństwem i psują charakter narodu, więc używane być nie po¬ 
winny kary odcinania członków, ćwiertowania, w koło wplatania etc. 
chowanie sprawiedliwej miary między występkiem i karą, kary brane 5. Prawidło: ażeby kara była skuteczna, ażeby łatwiejsze było za¬ 
chowanie sprawiedliwej miary między występkiem i karą, kary brane 
być mają z samejże natury przestępstw (przez naturę przestępstw 
rozumiemy cel, który w uczynku zakazanym zakładał sobie przestępca, 
i samo uczynku popełnienie). Podział kar. Kara nie może dotknąć winnego, tylko najprzód na osobie, jako czło¬ 
wieku albo jako obywatelu, po wtóre — na majątku jego. Nie mogą więc być inne kary, tylko: 1. na osobie: 1) śmierć, 2) więzienie, 3) kara infamii, 4) pozbawie¬ 
nie obywatelstwa, 5) wygnanie z Ojczyzny; 2. na majątku — pieniężne. Takowe prawidła położywszy na czele rozdziału drugiego w pros¬ 
pekcie, należy przystąpić do podziału tego rozdziału in codice i tak: Artykuł 1. Mieć w sobie będzie wyszczególnienie kar, jakie mają 
być używane wedle prawa, tudzież opisanie każdej z nich z osobna, np. 
kara śmierci jest prostym odjęciem życia, na tę karę skazany będzie 
miał głowę uciętą, żadne męczarnie przy tej karze używane nie będą, 
kara śmierci nie ma miejsca, tylko w tym przypadku, w którym zacho¬ 
wanie przy życiu przestępcy może się stać szkodliwym społeczności, i tak 
dalej o innych karach, przy każdej wyrażając modifikację szczegól¬ 
ną każdej z osobna, przez jej stopnie, długość, miejsce i ceremoniał przy 
jej egzekucji, które to modifikację odpowiedać mają modifikacjom 
występku. W tymże artykule położyć trzeba ogólne prawidła co do jej 
wzmocnienia czyli pomnożenia w przypadku, kiedy osoba raz już 
wskazana powtórne popełni przestępstwo tudzież kiedy kto o wiele 
razem przestępstw przekonanym zostanie. Inaczej piszący doznałby 
trudności w rozkładzie rozdziału tego, boby często też same rzeczy mu¬ 
siał powtarzać. Na koniec jakże można by było umiarkować karę na¬ 
znaczoną za jakie przestępstwo, gdyby taż kara definiowaną nie była. Artykuły następujące w tym rozdziale zamykać będą w sobie wyszcze¬ 
gólnione przestępstwa, a obok nich położone kary. 188
		

/Magazyn_189_03_0207_0001.djvu

			XLI. JÓZEF SZYMANOWSKI: MYŚLI DO PROSPEKTU PRAWA KRYMINALNEGO. Rp. 1. Biblioteka XX. Czartoryskich tv Krakowie, rękopis nr. 1181, str. 81-90, oryginał, zawierający tekst pierwotny. — 2. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 1779, str. 101-114, — odpis rp. 1 z popraw¬ 
kami, przedstawionymi Deputacji; na str. 101 — dopisek Józefa Januszewicza: I ro- 
spekt do prawa i procesu kryminalnego, dopisek Ferdynanda Kojsiewicza: najwy¬ 
borniejsze pismo Józefa Szymanowskiego, szambelana J.K.M., na sesji Deputacji 
25-ej (d. 14 marca 1792 roku) odczytany. — 3. Biblioteka Polskiej Akademii Umie¬ 
jętności, rękopis nr. 180, str. 64-70, — odpis rp. 2, sporządzony przez Józefa Janusze¬ 
wicza. — 4. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 94-103, odpis rp. 3, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Dr. Ostrożyński Władysław, Ostatni projekt reformy prawa i procesu karnego 
w Polsce, str. 170-181, Kraków, 1890, — przedruk rp. 2. Uw. Odczytane na sesji XXV-tej w dniu 14.111.1792 r. (zob. nr. Xł Ił, str. 45). 
Tekst podaje się wedle rp. 2 z zaznaczeniem odmian rp. 1. Prospekt II - g i e j księgi praw 
Stanisława Augusta. O winach, zbrodniach i karach. Celem praw cywilnych czyli praw społeczności jest zabezpieczenie 
własności i należytości każdego składającego społeczność. Nie dosyć 
jest przepisać potrzebny porządek, od którego zawisła pewna i niechy¬ 
bna wiadomość: co jest czyją własnością? co się komu i od kogo nale¬ 
ży?, trzeba jeszcze zabezpieczyć ten porządek, żeby od nikogo, przez ża¬ 
den przeciwny temuż porządkowi uczynek, nie mógł być bezkarnie naru¬ 
szonym. Prawo zatem powinno wymienić i zakazać wszystkie uczynki, 
obrażające własność i należytość każdego, obrażające społeczność 
w gwałceniu porządku ku ich bezpieczeństwu potrzebnego. Takowe 
uczynki, przynosząc szkodę społeczności, są przewinieniem, od którego 
wymierzona kara odstręczyć powinna obrażającego prawo. Do każde¬ 
go zakazującego prawa przyłączona być powinna na przestępnego kara 
i ta jest istotnym i najpewniejszym zakazu prawa warunkiem. Zbiór 
takowych praw nazywa się codex poenalis czyli księga kar. Uczynki przeciw zakazom prawa popełnione dwojakiego są rodzaju. 
Jedne zamykają w sobie lekksze prawa przestępstwa, mniejszą przyno¬ 
sząc obrazę społeczności albo składającemu społeczność. Drugie są zu¬ 
chwałym prawa zgwałceniem i ciężkim przeciwko porządkowi zabez¬ 
pieczającemu społeczność występkiem. Tamte są winą, te zbrodnią 
czyli kryminałem. Prawo wszystkie te uczynki stopniami wymienić 
powinno, każdemu słuszną oznaczając karę. Trudno jest wprawdzie 
rzecz schwycić, niechybnie ten prawdziwy oddział, który kończy lek¬ 
ksze winy, a od którego zaczyna się zbrodnia czyli kryminał, ale do- 189
		

/Magazyn_189_03_0208_0001.djvu

			skonały przestępstw i wymierzonych kar za nie rozbiór z niezawod- 
niejszą pewnością wskazać go piszącemu prawa potrafi, niżby zdołać 
mogło ogólne, w prospekcie istotnej pomiędzy nimi różnicy okryśle- 
nie. Miłość ludzkości, zawsze piszącemu prawa towarzyszyć mająca, da¬ 
leką zapewnie będzie od zbytniej skrupulatności w schwyceniu meta¬ 
fizycznym punktu, który dzieli winę od zbrodni, w prawdziwej wątpli¬ 
wości względem umieszczenia cięższego przestępstwa, do której by na¬ 
leżeć miało części. Piszący prawa pójdzie raczej za własnym sercem, 
odłączy go do tej, która lżejsze oznacza kary. Dokładne tych uczynków podług wzrastającej ciężkości stopniowanie 
da poznać dokładność stopniowania pomnażającej się tęgości w ka¬ 
rach. Dla pierwszych, na karach lekkszych przestać należy; drugie— 
kary kryminalne ścigać powinny. Podział zatem ogólny tej księgi jest na dwie części: pierwsza zamy¬ 
kać w sobie będzie prawa przeciwko winom, druga — prawa przeciwko 
zbrodniom czyli prawa kryminalne. Ponieważ obydwóch tych części jedynym jest zamiarem zakazać 
osobnym prawem każdy szkodliwy uczynek i dla każdego sprawiedliwą 
i szczególną obok położyć karę, nie możemy przeto w prospekcie do 
drobniejszego każdej części przystępować rozkładu, gdyż natenczas, 
zamiast dania piszącemu ogólnego rysu dzieła, dzieło raczej same 
w składających go szczegółach pisać byśmy musieli. Cecha doskonałości 
obydwóch tych części jest jedna, to jest: ocenienie szkodliwości każ¬ 
dego występku i względnie do jej ciężkości przystosowana tęgość ka¬ 
ry,. za czym prawidła, według których tak piszący prawa jak sądzący 
o dziele jego rządzić się powinien, są jedne i samo tylko sprawiedliwe 
tych prawideł dopełnienie stanowić będzje dobroć całego dzieła. Naszą zatem sądziemy być powinnością ogólniejszy podział każdej 
położyć części, zakazanych prawem uczynków oznaczyć wzlędnie do 
każdej części mające być w używaniu kary i one w szczególności opi¬ 
sać. Prawidła zaś ogólne, jako obydwom częściom służące, na końcu ca¬ 
łego prospektu umieściemy. [Część I. O winach i karać h.] Podział win, które powinny być celem praw zakazujących, 
w I-szej części zamkniętych. Prawo zakazywać nie powinno tylko te uczynki, które przynoszą 
szkodę albo składającemu społeczność albo społeczności, pierwsze są 
winą partykularną, drugie — publiczną. Partykularne albo obrażają 
własność i należytość osobistą, albo własność i należytość z majątku. 190
		

/Magazyn_189_03_0209_0001.djvu

			Własności osobistej szkodzić można albo na osobie przez uderzenie 
albo na wolności przez zatrzymanie albo na czci przez osławienie lub 
znieważenie. Własność z majątku, będąc dwojaką, gruntowa i ruchoma. Pierwszą 
uszkodzić można w mieszkaniu, w ziemi i jej owocach, przez przywła¬ 
szczenie lub uszkodzenie. Drugą — w sprzętach—przez przywłaszcze¬ 
nie lub zepsucie. Nareszcie — w pieniądzach —- przez zawód i uronienie. Winy publiczne dotykają albo własność publiczną, albo porządek 
ku zabezpieczeniu społeczności potrzebny. Własność publiczna grunto¬ 
wa może być nadwerężona w drogach, przez uszkodzenie co do ich 
ozdoby lub wygody, w rzekach—przez zatamowanie spławu, w domach 
— przez ich zaniedbanie lub zrujnowanie. Własność ruchoma zamyka się w podatkach lub sumach pieni꿬 
nych, którą obrazić można przez niewypłacenie, zawód lub oszukanie. Winy ku zabezpieczeniu przeciwko porządkowi społeczności po¬ 
trzebnemu są: albo winy urzędowe, albo winy przeciwko urzędom, albo 
winy przez klasę usłużną społeczności w samejże usłudze dopuszczone, 
albo winy tej klasie i tejże usłudze szkodzące, słowem: co tylko lekko 
naruszać może społeczność i spokojność społeczności, to wszystko jest 
winą przeciwko porządkowi tęż społeczność zabezpieczającemu. Ten ogólny win podział, alboż potrafi zająć te wszystkie uczynki, 
które w pierwszej księdze kar prawem zakazane być powinny? Dokład¬ 
ne onych wyszczególnienie pilnym powinno być staraniem piszącego 
prawa, bo jeżeli prawo zakazywać nie powinno, tylko uczynki szkodli¬ 
we, należy się starać, żeby wszystkie choćby najlekszą przynosiły szko¬ 
dę, dotknięte były zakazem. Lekka kara, ścigająca lekką winę, ostrzega 
przestępcę prawa o jego baczności i surowości oraz wstrzymuje go po¬ 
żytecznie dla niego i dla społeczności, żeby się nie śmiał posunąć aż do 
zbrodni. Na tym zależy spokojność, bez której nie można by smakować 
w szczęściu przez doskonałe prawodactwa ustawy dla społeczności spo¬ 
rządzonym. Podział kar dla win oznaczonych. Kary nie mogą dotknąć tylko albo na majątku albo na osobie obra¬ 
żającego prawo, pierwsze są pieniężne, drugie—osobiste. Leksze winy 
lekszą dotknięte powinny być karą. Kary zatem pieniężne nie po¬ 
winny przyprowadzać aż do ubóstwa, kary osobiste—aż do utraty zdro¬ 
wia. Powrócenie ukrzywdzonemu szkody nie jest karą, jest sprawie¬ 
dliwym cudzego oddaniem i zawsze powinno mieć miejsce, gdziekol¬ 
wiek tylko zachodzi wina uszkodzonego majątku. Kara pieniężna 
wtenczas tylko jest karą, kiedy za sarnę wykazana jest winę. Kary za- 191
		

/Magazyn_189_03_0210_0001.djvu

			tein pieniężne stosowanymi najwięcej być powinny do tego rodzaju 
win, do których celniejszym powodem była chciwość. Wielkość tej kary powinna być nie tylko w miarę wielkości winy, 
ale i w miarę możności tego, który obraża prawo. Inaczej nie byłaby 
równie dotykającą uboższego z bogatym i kiedy pierwszemu mogłaby 
odjąć sposób do życia, drugiemu nie dałaby się nawet uczuć. W cięższych winach publicznych można by ją posunąć do opłacenia 
dwoistego lub potrójnego podatku, czas trwającej kary stosując do wiel¬ 
kości winy. W winach, gdzieby kara pieniężna nie była w proporcji majątku ob¬ 
rażającego prawo, należy ją raczej łączyć z karą osobistą, niżeli ucią- 
żyć winnego aż do ujęcia mu sposobu do życia, wyżywienia dzieci lub 
utrzymania majątku i profesji jego. Kary osobiste do tej części służące kończyć się będą na praktykowa¬ 
nym w prawach naszych wieży osadzeniu, która nie jest zupełnym 
więzieniem, nie jest całkowitym wolności utraceniem, ale tylko pew¬ 
nym tejże wolności zawieszeniem przez zakaz nieoddalania się z miej¬ 
sca wyrokiem oznaczonego. W tej karze prawodawca poskramia winę, ale zupełnego jeszcze nie 
odbiera zaufania obrażającemu prawo, nie chce go mieć strzeżonym jak 
więźnia, wierzy, że słuchając prawa, z uszanowaniem rozkaz jego do¬ 
pełni. W przypadku nieposłuszeństwa nie tylko już przymus następować 
powinien, ale i kara powiększona. Wielkość winy jest miarą czasu trwającej kary, która przydaniem 
kar pieniężnych i ściśnionym z ludźmi obcowaniem powiększoną być 
może. Jest jeszcze jeden rodzaj kary, który w narodzie obyczajnym, w na¬ 
rodzie umiejącym szanować prawo mógłby być nader w użyciu sku¬ 
tecznym. Takim narodem, że się nasz okaże, z szczerym prawdziwie 
zaufaniem wierzyć lubiemy. Nagana, napomnienie w formie przez 
prawo oznaczone, a wyrokiem sądu lekko i pierwszy raz obrażającemu 
prawo dane, byłoby częstokroć silnym sposobem do wstrzymania 
umysłu i serca nie zepsutego od złamania prawa w ważniejszym jesz¬ 
cze zakazie. Część II. O zbrodniach i karach. Podział zbrodni. Ponieważ przestępstwo dwojako krzywdzić i szkodzić może, raz 
osobę w szczególności, drugi raz społeczność w powszechności, więc 
ogólny podział ten zdaje się być naturalny: 192
		

/Magazyn_189_03_0211_0001.djvu

			1. Zbrodnie partykularne czyli te, które czynią gwałt albo krzywdę 
składającemu społeczność. 2. Zbrodnie publiczne czyli te, które czynią gwałt albo szkodę samej 
społeczności. Te dwa rodzaje przestępstw czyli zbrodni dzielą się na szczególne ga¬ 
tunki, każdemu rodzajowi właściwe. Zbrodnie partykularne szkodzą albo własności osobistej na życiu 
i zdrowiu przez zadanie śmierci, ranienie i skaleczenie, na wolności przez gwałt, porwanie i więzienie, na czci — przez zadanie zbrodni 
i niedowiedzenie, albo szkodę własności gruntowej i ruchomej z mająt¬ 
ku przez najazd, rozbój, kradzież i podpalenie. Zbrodnie publiczne są przeciwko narodowi, rządowi i religii. Prze¬ 
ciw narodowi jest bunt, zdrada, wciągnienie w wojnę albo wprowa¬ 
dzenie nieprzyjaciela i przestępstwo urzędowe. Przeciwko rządowi 
są, które obrażają majestat królewski, sejmy i sejmiki, urzędy wszel¬ 
kie i urzędniki. Przeciwko religii: 1. apostazja czyli przejście z re¬ 
ligii panującej do innej, jawne i trwałe, 2. bluźnierstwo jawne i nie 
mogące być zaprzeczone, 3. pogarda złączona z uwłoczeniem albo za¬ 
mieszaniem obrządków czci publicznej, 4. krzywoprzysięstwo. Wielka część tych zbrodni przeciwko narodowi i rządowi dotknięta 
jest w prawach o sądach sejmowych, sejmach i sejmikach. Względem zbrodni przeciwko religii z baczną nader zastanawiać się 
powinien prawodawca rozwagą, niż ją dokładnie w swojej prawdziwej 
opisze ciężkości i niż sprawiedliwą dla niej wymierzy karę. Zbrodnie 
przeciwko religii tyle tylko podpadać mają karom kryminalnym, ile 
obrażają porządek, spokojność i bezpieczeństwo społeczności. Powód 
dopuszczenia się takowych zbrodni powinien być dobrze zrozumiany, 
żeby przyzwoicie kara przeciwko nim była oznaczona. Gruba niewia- 
domość powinna być dobroczynnie oświeconą. Zbytnie i zuchwałe 
w słabym rozumie zaufanie, warte upokorzenia złączonego zawsze 
z nauką, ale naruszenie porządku społeczności ścigać powinna kara, 
bezpieczeństwo społeczności zaręczająca. Prawa, zakazujące winy i 
one sprawiedliwą poskramiające karą, zapewniają spoko jność społecz¬ 
ności. Prawa zakazujące zbrodni i kary kryminalne od tejże zbrodni prze¬ 
stępnego wstrzymujące zapewniają całość i bezpieczeństwo społeczno¬ 
ści. Dokładne podziału dopiero położonego wyszczególnienie, i do¬ 
skonałe zbrodni i kar za nie wymierzonych stopniowanie, będąc wa¬ 
runkiem tego bezpieczeństwa, tym ściślejszym staje się dla piszącego 
prawo obowiązkiem. 13* 193
		

/Magazyn_189_03_0212_0001.djvu

			Podział kar. Szkoda, przez zbrodnią na własności składającego społeczność albo 
na własności samej społeczności. wyrządzona, powinna być z majątku 
winowajcy powróconą, ale kary pieniężne nie mogą być wystarczające 
ciężkości zbrodni. Konfiskaty majątku nie chcemy mieć w liczbie kar 
kryminalnych umieszczonej, gdyż ta nie samego tylko dotykając prze¬ 
stępcę, ale dosięgając i niewinne jego potomstwo, zgodzić się nie może 
z prawidłami sprawiedliwości. Kary przeto kryminalne, przeciwko 
zbrodniom w prawie oznaczone, nie mogą być inne tylko osobiste. 
Kary osobiste dotykają przestępcę albo na czci albo na wolności 
albo na prerogatywach do obywatelstwa przywiązanych, albo na utra¬ 
ceniu ojczyzny albo na koniec na życiu i są następujące: więzienie, in¬ 
famia, pozbawienie obywatelstwa, wygnanie z ojczyzny, śmierć. Opiszmy każdą tę karę w szczególności, wyraźmy każdej natężenie 
i zwolnienie, które by odpowiadać mogły ciężkości i modyfikacjom 
zbrodni, wtenczas piszącemu prawo łatwo będzie położyć sobie to pra¬ 
widło, za którym pójść mu będzie należało w przypadku każdej zbrod- 
dni i powtórzenia onej albo złączonych kilku w jednej osobie prze¬ 
stępstw. Więzienie powinno być koniecznie miejscem, oddzielone od 
domu zatrzymania. Więzienie albowiem jest karą przez prawo i wy¬ 
rok sądu na winowajcę skazaną. Więzienie dzieli się na samo utracenie 
wolności i na więzienie, w którym strata wolności łączy się z przywią¬ 
zaną do niej pracą. Pierwszą karę natęża długość czasu, odłączenie od 
spółkowania z ludźmi, zmniejszenie pokarmu. Drugą — to wszystko 
i rodzaj pracy, do jakiej więzień przeznaczony. Ta praca może być 
w więzieniu odprawiana, może byc publiczna i w więzach, może tej 
pracy część zysku jakowaś iść na rzecz więźnia albo całkiem na po¬ 
wrócenie straty, wynikającej z zbrodni, dla społeczności przeznaczona, 
może być lekka i cięższa, może być nareszcie i mniej i więcej niebez¬ 
pieczna, może być w miejscu gdzie się więzień urodził, może być 
w miejscu oddalonym, przesyłając więźnia do fortecy, do min, fabryk 
i robót publicznych. Wszystko to są stopnie tęgości kary, którą piszą¬ 
cy prawo rozważnie stosować powinien do ciężkości występku, do płci 
i siły fizycznej więźnia. We wszystkich tych karach więzienia, piszą¬ 
cy prawo powinien mieć baczne oko, żeby z nich największe dobro 
spłynąć mogło dla społeczności. Tym dobrem nazywamy poprawę wi¬ 
nowajcy i oddanie go nazad lepszym społeczności, za czym tak w pierw¬ 
szym, jak i w drugim rodzaju więzienia, należy przepisać sposób po¬ 
stępowania z więźniem. Częste zastanowienie go nad wielkością 
zbrodni jego, oświecenie co winien społeczności i jak ją obraził, słowem i 194
		

/Magazyn_189_03_0213_0001.djvu

			użyteczne staranie, żeby został lepszym, tym powinno być usilniejsze, 
im więzień bliższy jest terminu skończenia swojej kary i bliższy po¬ 
wrotu do społeczności. Infamia. Bojaźń utraty prawa do szacunku i opinii publicznej, 
to dobre imię, które człowiek częstokroć przenosi nad życie, pochle¬ 
bia joc sobie, że z życiem jego nie zgaśnie zupełnie, podaje prawodawcy, 
silne sposoby do oddalenia człowieka od zbrodni. Ale ta kara najwięcej 
dotyka w straconym do opinii publicznej prawie, trzeba zatem żeby 
infamia, rzucona przez prawo, nie była odłączona od infamii, rzuconej 
przez opinią publiczną. Ten rodzaj kary najwięcej przeciwko tym 
występkom wymierzony być powinien, którymi się najwięcej społecz¬ 
ność brzydzi. Już tę karę opinia publiczna dawno oznaczyła, prawo¬ 
dawca tylko wyrokiem swoim jej dopełnienie ułatwia i stosownym ob¬ 
rządkiem pewniejszą i publiczniejszą czyni. Proste ogłoszenie infamii 
jest pierwszym stopniem tej kary. Okoliczności, większą czyniące osła- 
wę, pomnożyć mogą jej tęgość w miarę ciężkości zbrodni. Wystawie¬ 
nie na widok publiczny i zawieszenie na publicznym miejscu imienia 
z. wyrażeniem zbrodni, zdarcie przez kata obrazu, wyświcenie z miasta 
i tym podobne obrządki służyć mogą za zwiększenie kary stosownie do 
zbrodni winowajcy. Ta nawet kara złączona być zawsze powinna z u- 
tratą prawa do wszelkich prerogatyw obywatelskich, jako z prawdziwą 
cechą straconego prawa do opinii publicznej. Pozbawienie obywatelstwa. Żyć swobodnie w kra¬ 
ju, mieć prawo do wyboru na urzędy, dawać kreskę lub zdanie na zjaz¬ 
dach publicznych, świadczyć w sprawach i tym podobne prerogatywy 
są przywiązane do obywatelstwa, w zawieszeniu ich na czas albo w zu¬ 
pełnym odjęciu znajduje sposoby prawodawca do ukarania zbrodni. Ten rodzaj kary stosowanym być może do rodzaju zbrodni, który 
wynika z złego użycia tychże samych prerogatyw obywatelskich. Ten, 
który przedaje swoje Votum, urzędnik przekupny albo granicę urzędu 
swego nad prawo rozciągający, niech będzie straceniem tego prawa 
ukarany. Takowy gatunek kary może być jeszcze stężonym przyłączo¬ 
ną karą pieniężną, kiedy do niej powodem jest chciwość, tak jak am¬ 
bicja ukarana jest straceniem do niej prawa, jeżeli zbrodni była po¬ 
wodem. Wygnanie z ojczyzny za zbrodnią jest jedną z najci꿬 
szych kar, bo coż może być okropniejszego, jak stracić własną ojczy¬ 
znę. Tą karą prawodawca wcale szafować nie powinien, bo szkodzą¬ 
cego społeczności odsyłać do innej, jest to ubliżać tej należytości, którą 
jedna społeczność winna drugiej. W niektórych atoli przypadkach 195
		

/Magazyn_189_03_0214_0001.djvu

			ten rodzaj kary zdaje się być sprawiedliwym. Występek apostazji, 
z innymi nie zliczony zbrodniami, do tego rodzaju kary najsłuszniej 
zdaje się należeć. Przejeżdżający cudzoziemiec i nie obywatel, mie¬ 
szający spokojność i nie stosujący się do praw krajowych, może być 
wygnanym z kraju. Nareszcie winowajca zbiegły z kraju, któremu po¬ 
wrót na zawsze może być odmówiony. Obrządek do tej kary przyłączo¬ 
ny zwiększyć może jej ciężkość. Prosty rozkaz wyjazdu z kraju różni 
się od wypędzenia z kraju z przyrzuceniem infamii. I te są stopnie tej 
kary, które do wielkości zbrodni wymierzane być powinny. Śmierć. Kara śmierci najwięcej postrachu rzucać powinna, a za¬ 
tem powinna być zawsze karą publiczną. Prostym tylko odjęciem ży¬ 
cia bez żadnej męczarni na winowajcy spełnianą będzie. Nie powinna 
być używana tylko w tym wypadku, w którym zachowanie przy życiu 
przestępcy staje się niebezpiecznym dla społeczności. Ta kara, za naj¬ 
większą poczytana, skończy stopnie kar wszystkich, skończy i naszą 
mowę o karach. Nie zostaje nam już, tylko wyłuszczyć prawidła do obydwóch części 
tej księgi służące. Z tych jedne stosują się do przestępstw i kar w o- 
gólności, drugie do przestępstw i kar w szczególności. Prawidła do przestępstw i kar w szczególności. Pierwsze prawidło. Do samej tylko władzy prawodawczej należy 
przestępstwa naznaczać i kary za nie przepisywać; stąd: żaden uczy¬ 
nek przestępstwem nie jest, tylko ten, który jest wyraźnym prawem 
zakazany; inna kara za przestępstwo wymierzona być nie może, tyl¬ 
ko ta, która jest wyraźnym prawem przepisana. Drugie prawidło. Kara nic może spadać, tylko na przestępnego; stąd: 
nikt za przestępnego miany liyć nie może, aż mu w sądzie zupełnie 
będzie dowiedziony uczynek prawem zakazany; nikt karze nie pod¬ 
pada, aż pierwej przez wyrok sądu za przestępcę uznany będzie. Trzecie prawidło. Prawo nie ściga przez karę osobę, ale przestęp¬ 
stwo; stąd: każdy przestępca bez różnicy podpada karze takiej, jaka jest prawem przepisana na popełnione przestępstwo. Czwarte prawidło. Przestępcę z wyroku sądu na karę skazanego nic 
od wymierzenia tejże kary uwalniać nie może; stąd: znoszą się wszy¬ 
stkie azyla czyli miejsca uprzywilejowane, wszelkie kapitulacje z są¬ 
dem albo ze stroną, wszelkie wykupienia się od kary, wszelkie łaski 
i przebaczenia. Piąte prawidło. Nie można być przestępnym, nie mając uczynku 
poznania i woli; stąd: co do poznania, wzgląd najprzód na pomiesza¬ 
nie zmysłów, po wtóre — na zmysły niedojrzałe czyli wiek dziecinny, 196
		

/Magazyn_189_03_0215_0001.djvu

			po trzecie — na osłabienie zmysłów przez zbytnią swą starość; co do 
woli — wzgląd najprzód na tref linek, po wtóre — na przymus; trefunek 
pochodzi z zupełnej niewiadomości skutku, który sprawić może uczy¬ 
nek; w trefunku nie masz ani woli złamania prawa, ani woli wystawia¬ 
nia się na niebezpieczeństwo złamania prawa; przymus zawisł al¬ bo na silniejszego przemocy, zupełnie niszczącej wolę człowieka, wten¬ 
czas przymuszony nie może być winnym, / — albo od okoliczności, znie¬ 
walających do koniecznego wyboru między popełnieniem przestępstwa 
a nieszczęściem z uniknienia przestępstwa nieuchronnie wypadającym; 
lakowe zniewolenie wtenczas dopiero staje się winą, kiedy obraza spo¬ 
łeczności lub składającego społeczność większa jest, niż obraza prze¬ 
stępcy z uniknienia przestępstwa;/ ważność obrazy w pierwszym przy¬ 
padku, stosowna do lekkości obrazy w drugim, oznacza wielkość wi¬ 
ny czyli przestępstwa. Prawidła szczególne co do przestępstw. Pierwsze prawidło. Uczynki, szkodliwe społeczności powszechnie 
albo składającym społeczność partykularnie, powinny być prawem za¬ 
kazane. Takiego prawa złamanie jest jedynym przestępstwem. Prawa 
więc nie powinny zakazywać uczynków niewinnych, nikomu nie szko¬ 
dzących, inaczej są tyrańskie, niesprawiedliwe i nie mogące być powa¬ 
żane ani zachowywane. Drugie prawidło. Krzywda czyli szkoda, którą uczynek prawem za¬ 
kazany przynosi społeczności albo składającemu społeczność, jest mia¬ 
rą, oznaczającą rodzaj i wielkość każdego przestępstwa. Trzecie prawidło. Takowa miara rodzaju i wielkości przestępstwa 
podpada pewnym modyfikacjom przez wzgląd na koliczności ogólne 
i szczególne. Między ogólnymi liczyć można formę rządu i charakter 
narodu. Między szczególnymi należy mieć wzgląd: 1. na powody prze¬ 
stępstwa, 2. na sposób dopełnienia onego, 3. na narzędzie użyte, 4. na 
charakter winowajcy, 5. na recydywę czyli powtórzenie przestępstwa, 
6. na wiek, płeć, 7. na czas, 8. na miejsce; słowem mówiąc: złość wy¬ 
stępnego i skutek występku składają miarę wielkości występku. Co do kar. Pierwsze prawidło. Każdej kary dwa powinny być właściwe cele: 
1. danie społeczności przykładu czyli rzucenie postrachu końcem uczy¬ 
nienia wstrętu do zbrodni, 2. zapobieżenie, iżby winowajca powtórnie 
nie szkodził. Wszystkie kary, które tym celom nie odpowiadają, są 
nieskuteczne, a tym samym szkodliwe. Drugie prawidło. Kara odpowiadać powinna przestępstwu. Stąd 
miarą rodzaju i wielkości kary jest rodzaj i wielkość występku. Po- 197
		

/Magazyn_189_03_0216_0001.djvu

			winna być zachowana miara między przestępstwem a karą, między 
zgorszeniem a przykładem. Trzecie prawidło. Każda kara, w której ta miara nie jest zachowa¬ 
na, albo jest zbytnia, a wtenczas okrutna i niesprawiedliwa, albo jest 
niedostateczna, a wtedy celowi kary nie odpowiadająca. Czwarte prawidło.3) Kary wszelkie, które nie są koniecznie 
potrzebne, są okrucieństwem i psują charakter narodu, więc używane 
być nie powinny kary odcinania członków, ćwiertowania, w koło 
wplatania etc., niekarność zwyczajnym jest skutkiem zbytniej kar 
surowości. Piąte prawidło.b) Ażeby kara była skuteczna, ażeby łatwiejsze 
było zachowanie sprawiedliwej miary między występkiem a karą, ka¬ 
ry brane być mają z samejże natury przestępstwa. Przez naturę prze¬ 
stępstwa rozumiemy cel, który w uczynku zakazanym zakładał sobie 
przestępca i samo uczynku popełnienie. Szóste prawidło.0) W każdej karze prawodawca powinien mieć ba¬ 
czne oko na większe dobro społeczności. Siódme prawidło.11) Kara powinna być zbliżona do miejsca popeł¬ 
nionego przestępstwa, żeby skuteczniejszym była przykładem tam, 
gdzie więcej zostało przestępstwem zgorszonych. Ósme prawidło.e) Powrócenie należytości obrażonemu przez nad- 
grodzenie krzywdy zawsze w wyroku kary przyłączonym być powinno. 
Wielkość krzywdy jest miarą wielkości nadgrody. W przypadku nie¬ 
możności nadgrodzenia z majątku, zysk z pracy winowajcy pochodzący 
na tę nadgrodę, jaka od niego obrażonemu się należy, obróconym być 
powinien. Otóż jest cały rys dzieła II-giej księgi praw Stanisława Augusta, któ¬ 
ry z nakazu prawa podać publiczności odważamy się. Rozdziały XI, XII, 
XIII i XIV Statutu Litewskiego, dobrze od piszącego w każdym arty¬ 
kule rozważone i z prawidłami w niniejszym prospekcie wyłożonymi 
pilnie zniesione, staną się zapewne w tej pracy pomocnymi. My koń¬ 
czymy nasz prospekt tym dla piszącego księgę kar życzeniem: bogdajby 
w całym ciągu dzieła swego tą myślą nieprzestannie był przejętym, że 
w swojej osobie dwa najświętsze jednoczy obowiązki — prawodawcy 
i sędziego w tym Narodzie, który jest jego Ojczyzną! a) Rp. 1.: Piąte prawidło. b) Rp. 1.: Szóste prawidło. c) Rp. 1.: Siódme prawidło. 
	
			

/Magazyn_189_03_0217_0001.djvu

			XLII. WOJCIECH WOLSKI: MYŚLI DO PRAWA I PROCESU KARNEGO. Rp. Biblioteka XX. Czartoryskich w Krakowie, rękopis nr. 737, str. 155-158, —- 
oryginał. Uw. Autor skierował te swoje „myśli1* do króla, dołączając je do niżej podanego 
pisma (Biblioteka XX. Czartoryskich w Krakowie, rękopis nr. 737, str. 151-154). 
Jak można wnosić z braku jakiejkolwiek adnotacji na tym podaniu, adresat po¬ 
zostawił je bez uwzględnienia. Załączonych „myśli” nie przesłano z kancelarii kró¬ 
lewskiej do Deputacji, Do Najjaśniejszego Stanisława Augusta, Króla Polskiego, P a n a M i 1 o i ci we g o, prośba najpokorniejsza od Wojciecha Wolskiego, obywatela gali¬ 
cyjskiego w mieście Bochni mieszkającego, 
względem umieszczenia siebie przy funkcji tabularnej 
czyli do układania i utrzymywania tejże tabuli, podana. Najjaśniejszy Królu, Panie Miłościwy! Pełne mądrości w uregulowaniu wszelkich krajowych magistratur tu nawet w (ob¬ 
cym niby kraju) Galicji osobliwsze sprawujące nad sobą uwagi i powszechnie dla 
siebie odbierające pochwały rozrządzenia, zachęcają mnie jako prawdziwego syna 
Ojczyzny Polski do tego, abym synowskie moje Ojczyźnie około tak chwalebnie 
uregulowanych magistratur poświęcił usługi, a będąc najszczególniejszym dobrego 
porządku magistratur sądowych węzłem, akta czyli tak zwaną ich tabulę bądź to 
w szczególności grodzką łub wojewódzką bądź w ogólności krajową dla zupełnego 
ubezpieczenia majątków obywatelskich dobrze utrzymywać. Przeto z najgłębszą pokorą składam przed Tronem Najjaśniejszego Króla, Pa¬ 
na Miłościwego, najniegodniejsze prośby moje, abym do układania i utrzymywa¬ 
nia takowej bądź to tylko grodzkiej bądź wojewódzkiej bądź wcale krajowej, jako 
zupełną w tej mierze i wszelkich sądowych okolicznościach posiadający wiado¬ 
mość (co się z przyłączonego tu dekretu Najwyższego Cesarsko-Królewskiego Ga¬ 
licyjskiego Powszechnych Apelacyj Trybunału pokazuje*) przy magistraturze są- *) Umieszczone jako załącznik: Copia. Generoso Adalberto Wolski. Cum ex assumpto cum Adalberto Wolski ad judicalia candidato commissionaliter 
examine capacilas eiusdem tam in civilibus quam etiam in criminialibus primae 
classi accedere comperta fuerit, Caesareo-Regium proinde isthoc Apellationum Tri¬ 
bunal eundem candidatnm pro idoneo agnoscit, ut in omni foro judiciali munus ju- 
dicis consiliarii ant quodquod alium praevia electione et juramenti praestatione gere- 
re possit et valeat. Dalum Leopoli, die 21 februarii 1785 anno, Joannes Wenceslaus comes a Sporck, mpp. Ex Consilio Caesareo-Regii Appellationum Tribunal!« Regnorum Galliciae et Ladomeriae 
Florianus Babel mp. 199
		

/Magazyn_189_03_0218_0001.djvu

			('owej lub której by rzeczona tabula powierzoną została (przy obmyśleniu mi 
śrzodków, z których bym mnie z tabulą moją utrzymywał) umieszczonym być 
mógł. A ja, będąc podług żądań moich łaskawie na takowej funkcji lokowanym, wspo- 
mnioną tabulę następującym sposobem ułożyć deklaruję się, że: 1. Wszelkie tranzakcje, jakie tylko w uktach od jak najdawniejszych czasów 
zaczynając aż dotąd znajdować się mogą, bądź sporządzenia tych dzień i rok wiado¬ 
mym jest lub nie jest, w jednej godzinie po ułożeniu tych zupełnym wynaleźć moż¬ 
na będzie. 2. O owych nawet tranzakcjach, o których pewności nie masz i tylko z domyśla¬ 
nia się i na los szczęścia szukane by były, także w jednej godzinie pewnej wiado¬ 
mości dojść czyli te w aktach są lub wcale ich nie masz i żądającego ich niezawod¬ 
nie zapewnić można. Tych zaś akt czyli katastrów, które dopiero odtąd czynić się będą, takowy będzie 
porządek, że; 1. w jednym kwadransu godziny każda transakcja w aktach czyli katastrze wy¬ 
nalezioną będzie, 2. kto by tych lub owych dóbr był dziedzicem i przeciwnie, 3. czyli ten lub ów jakowe dobra posiada, które oraz jakowym prawem, 4. jakowe na owychże dobrach dziedzic cierpi długi i przeciwnie, 5. jakowe każdy dziedzic, oprócz dóbr nieruchomych, ma długi czyniące i na 
których oraz jakim prawem zabezpieczone dobrach, za jednym rzuceniem oka wi¬ 
dzieć i nawet to wszystko na jednej karcie repertorii likwidować, zgoła stan obywa¬ 
tela każdego i majątku jego wiedzieć można będzie, 6. na ostatek: nie tylko wyżej wyrażonych akt czyli katastrów tabulę, ale nawet 
pism różnych, próśb, procesów na piśmie agitowanych, inwentarzów, testamentów 
i jakichbądźkolwiek na piśmie sporządzonych i przez strony lub kogokolwiek do 
sądów lub innych magistratur podanych czynów, takowym sposobem registraturę 
utrzymywać zdołam, że wszystkie czynności, choćby też w kilka lat jedna po dru¬ 
giej podane były, a do jednej materii ściągające się, w jednym fascykule podług 
porządku ich przychodzenia mieszczone i zawsze w mgnieniu oka widziane będą. Prawda jest, że do pozyskania lak dobrotliwych Najjaśniejszego Pana względów 
żadnych nie mam w Ojczyźnie zasług, ile panowanie cesarskie zamyka mi porę, ato¬ 
li dla tych podaję plan co do praw karności występków tu przyłączony i gdyby ten 
zdawał się być stosownym zamiarom Najjaśniejszego Króla, Pana Miłościwego, tedy 
podług tego cały związek czyli tak zwany kodeks kryminalny ułożyć i pod uwagę 
poddać deklaruję się, a gdyby żadnej nie miał na siebie uwagi, niechaj chęć moja 
na mnie ściągnie Najjaśniejszego Króla, Pana Miłościwego, dobroci względy. A w razie gdyby takowy porządek zdawał się być mniej potrzebnym lub też je¬ 
szcze udecydowanym nie był, tedy przy którejkolwiek magistraturze na jakimkol¬ 
wiek urzędzie chęci moje teraz oświadczone na usługi Ojczyźnie skutkiem iść 
pragną. Pisano w mieście Bochni, dnia 14 listopada 1791, w Galicji. Wojciech Lubicz Wolski, mp. 200
		

/Magazyn_189_03_0219_0001.djvu

			Z powodu publicznie przez gazety ogłoszonego oświadczenia, że 
każdemu, nie wyjmując nawet obcych obywatelów, do mających być 
teraz układanych ojczystych tak cywilnych jako też kryminalnych czyli 
karności występków praw wolno być ma swoje podawać zdanie, 
a upragniony zawsze usług Ojczyzny podług sił moich i powodem ga¬ 
zet ośmielony poważam się z najgłębszą pokorą i nieśmiałością moją ta¬ 
kowy do praw karności występków tu niżej położony i lubo podług 
szczupłego dowcipu mojego, z codziennego atoli dziesięcioletniej funk¬ 
cji mojej tu w Galicji w tej mierze sprawowanej doświadczenia i co by 
najstosowniejszego prawom karności wieku tego być mogło dociecze¬ 
nia, sporządzony podać projekt i tego, jeżeliby zamiarom Najjaśniej¬ 
szej Rzeczypospolitej stosowanym być się zdawał, za danym mi rozka¬ 
zem każdy rozdział zupełnie i dokładnie ułożyć, a ten ułożywszy, pod 
uwagę poddać deklaruję się. Zbiór ten na dwie części, każda część na rozdziały, rozdziały na 
sekcje, a te na paragrafy dzielić się będą. Pierwsza część będzie niejako sposobem wymierzającym właśnie 
kroki sędziego przy obchodzeniu się z winowajcą, ukazicielem w do¬ 
chodzeniu występków i okoliczności ich, którymi występku złość po¬ 
większona lub pomniejszona bywa, ukazicielem tudzież samego wi¬ 
nowajcy oraz uknowanej złości w występku, nauczycielem poznawania 
istności i własności występku oraz mocy okoliczności jego, instrumen¬ 
tem poznawania tego, na czym zawisło przekonanie o występek, i umiar¬ 
kowaniem kary występkowi i okolicznościom jego stosownej, na osta¬ 
tek usprawiedliwieniem i obronicielem niewinności. Druga część pokazuje co jest każdy w szczególności występek, które są 
okoliczności i poszlaki właściwie jego i kara jaka być może występkowi 
stosownie do okoliczności lub poszlaków jego regulowana. Cały zaś zwią¬ 
zek zbioru tego treść zawierać będzie w sobie, że żaden prawdziwy wi¬ 
nowajca w proporcji ludzkości bezkarnym ani też nad występek i oko¬ 
liczności jego wymierzonej czyli diktowanej ponosić kary, tym mniej 
wcale niewinny karanym być nie może, gdyby sędzia ściśle zbioru tego 
zachowywał rady. Zgoła, że z tego dzieła pewnie spodziewać się można prawdziwej 
sprawiedliwości, wykorzenienia występków, cierpiącej ludzkości zysku, 
pomocy, lekarstwa i obrony. Pisano w mieście Bochni, dnia 14 listopada 1791, w Galicji. Wojciech Wolski. 201
		

/Magazyn_189_03_0220_0001.djvu

			■ Pars I. De modo procedendi in eriminalibus. Caput I: De delictis in genere. Caput II: De illis, qui delinquere et puniri possunt. Caput III: De poenis earumque divisione. / Caput IV: De imputatione circumstantiisque adgravantibus et allevian- 
tibus. Caput V: De modis tollendarum poenarum. Caput VI: De iurisdictione criminali. Caput VII: De fori criminalis competentia. Caput VIII: De constitutione iudicii criminalis. Caput IX: De potestate obligationeque iudicum generatim. Caput X: De processu criminali accusatorio. Caput XI: De processu inquisitorio generatim. Caput XII: De inquisitione generali eiusquc capitibus. Caput XIII: De indiciis eorumque qualitate etc. Caput XIV: De denuntiatione. Caput XV: De apprehensione et custodia reorum. Caput XVI: De corpore delicti. Caput XVII: De examine rei summario. Caput XVIII: De inquisitione speciali et examine articulato. Caput XIX: De probatione criminum. Caput XX: De confrontatione. Caput XXI: De iuramento purgatorio. Caput XXII: De tortura et territione. Caput XXIII: De defensione inquisiti. Caput XXIV: De transmission actorum. Caput XXV: De sententia eius publicatione. Caput XXVI: De recursu reorum. Caput XXVII: De executione sententiae. Caput XXVIII: De urphedis. Caput XXIX: De sepultura reorum. Caput XXX: De processu criminali contra absentes et fugitivos. Caput XXXI: De salvo conductu. Caput XXXII: De processu statario seu summarissimo. Caput XXXIII: De processu quoad familiam et bona damnati. Caput XXXIV: De expensis criminalibus. Caput XXXV: De reassumptione inquisitionum ex vi novarum cir- cumstantiarum. Caput XXXVI: De correspondentia iudicis cum coniudicibus, magi- 
stratibus, iurisdictionibus etc. 202 I
		

/Magazyn_189_03_0221_0001.djvu

			Pars II. De delictis in specie eommque circumstantiis et poena. Caput I: De crimine laesae maiestatis. Caput II: De crimine perduellionis. Caput III: De crimine seditionis et tumultus. Caput IV: De crimine traditi castri. Caput V: De plagio. Caput VI: De dato auxilio militi ad deserendam militiam. Caput VII: De dato auxilio delinquendi ad arripiedam fugam. Caput VIII: De delictis in vitam hominis: sectio I: de homicidio casuali, Sectio II: de homicidio simplici, 
sectio III: de homicidio proditorio, 
sectio IV: de crimine parricidio, 
sectio V: de crimine assassinio, 
sectio VI: de crimine latrocinio, 
sectio VII: de crimine infanticidio, 
sectio VIII: de crimine procurato abortu, 
sectio IX: de crimine expositione infantium, 
sectio X: de crimine autohiria, 
sectio XI: de crimine duelio, sectio XII: de gravi concussione aut vulneratione, 
sectio XIII: de moderamine inculpatae tutelae. Caput IX: De delictis carnis: sectio I: de adulterio, sectio II: de incestu, sectio III: de stupro et fornicatione, sectio IV: de lenicinio, sectio V: de sodomia eiusque qualitate, sectio VI: de bestialitate, sectio VII: de vi pudicitiae illata. Caput X: De delictis in bona alterius et iura: 
sectio I: de furto simplici, 
sectio II: de furto qualificato, 
sectio III: de praedocinio, 
sectio IV: de aggressione praedatoria in via, 
sectio V: de abigeatu, 
sectio VI: de incendiariis, 
sectio VII: de crimine falsi, 
sectio VTII: de bigamia. 20J
		

/Magazyn_189_03_0222_0001.djvu

			Caput XI: De vi publica. Caput XII: De raptu. Caput XIII: De violatione ecclesiarum. Caput XIV: De diffamatione aliisąue iniuriis. Caput XV: De blasphemia. Caput XVI: De apostasia. Caput XVII: De magia. Caput XVIII: De iure asyli. XL1JI. JÓZEF SZYMANOWSKI: MYŚLI DO PROSPEKTU PROCESU KRYMINALNEGO. RP. l. Biblioteka XX. Czartoryskich u> Krakowie, rękopis nr. 1181, str. 91-96, 
— oryginał, pisany ręką autora, zawierający tekst pierwotny. — 2. Biblioteka Za¬ 
kładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 1779, str. 117-124, — 
odpis rp. 1, z poprawkami Józefa Januszewicza. Dr. 1. Szymanowski Józef, Wierszem i prozą pisma różne, Pisma rozmaite 
współczesnych wierszem i prozą (edycja Tadeusza MOsiowskiego), tom I, str. 242- 
256, Warszawa, 1803, — w treści zgodny z rp. 1. — 2. Ostrożyński Władysław, 
Ostatni projekt reformy prawa i procesu karnego w Polsce, str. 50-57, Kraków, 
1890, — przedruk rp. 2. Uw. Tekst podaje się wedle rp. 2 z zaznaczeniem odmian rp. 1 i dr. 1. O procesie kryminalnym. Jeżeli do samej władzy prawodawczej należy przestępstwa oznaczać, 
kary na nie stanowić, do samej także władzy prawodawczej należeć po¬ 
winno przepisać proces kryminalny czyli sposób postępowania praw¬ 
nego dla stron i sądu, zacząwszy od zaniesienia skargi aż do zupełnego 
sprawy ukończenia, zawsze w zamiarze przekonania przestępnego 
i spełnienia przykładnej na przestępnym kary, z najpewniejszym nie¬ 
winnego bezpieczeństwem. Celem procesu kryminalnego jest niewątpliwie społeczności zapew¬ 
nienie : 1) że nie będzie ukaranym tylko występny, 2) że występny zaw¬ 
sze ukaranym zostanie. Słowem, ocalenie niewinności i wstrzymanie od 
występku są dwa istotne zamiary, do których prawodawca w opisie 
procesu kryminalnego trafiać koniecznie powinien. Do tego celu pra¬ 
widła ogólne stosowanymi być mają. Pierwsze prawidło: oskarżony powinien mieć wszelką ufność w do-
		

/Magazyn_189_03_0223_0001.djvu

			ewolonych sobie: czasie, sposobności i pomocy, do okazania swojej nie¬ 
winności, inaczej niewinność nie byłaby zawsze ocaloną. Drugie prawidło: skarżący powinien mieć tyle sposobności i pomo¬ 
cy, ile koniecznie potrzeba do przekonania przestępstwa, inaczej wy¬ 
stępek nie byłby zawsze ukaranym. Trzecie prawidło: sędzia nie ma być nigdy arbitralnym, ale każdy 
sądu wyrok jasnym tylko wyroku prawa powinien być wymienieniem, 
inaczej i niewinność a) nie byłaby ocaloną a) i występek b) nie byłby 
ukarany. b) Ten rozdział może być na [osiem]0) artykułów podzielony: 
artykuł I-szy — o skardze czyli delacji; artykuł Il-gi — o zapewnieniu się, czy występek popełniony; 
artykuł Ill-ci — o pozwach; artykuł IY-ty — o przytrzymaniu obwinionego przed sądem; artykuł V-ty —- o stawaniu przed sądem; artykuł VI-ty — o sposobie sądzenia i wyroku sądowym; d) artykuł VII-my — o niestawaniu v sądzie; artykuł VIII-my — o egzekucji dekretu.d) Połóżmy szczególne prawidła stosowne do każdego artykułu. 11; Artykuł 1. O skardze czyli delacji. Pierwsze prawidło. Nikt nie może być oskarżony i pociągany do 
odpowiedzialności w sądzie kryminalnym, tylko o uczynek prawem 
kryminalnym zakazany. Drugie prawidło. Prawo jasno powiedzieć powinno, kto może być 
stosownie do występku skarżącym czyli delatorem. Im więcej wystę¬ 
pek obraża społeczność w powszechności, tym bardziej zależy społecz¬ 
ności żeby był ukaranym, stąd: w występkach publicznych, obrażają¬ 
cych społeczność, nie tylko urzędnik do tego wyznaczony, ale każdy 
składający społeczność, jako obrażony, może być delatorem; w wy¬ 
stępkach partykularnych czyli osobistych, jeżeli obraza występku ob¬ 
rażonego tylko dotyka, jedynie i jemu oddzielnie może być wiadomą, 
wtenczas on sam ma szczególne prawo do skargi. a-a) Poprawka Józefa Januszewicza; wedle pierwotnego skreślonego tekstu: mo¬ 
głaby być ukaraną — tak w rp. 1 i w dr. 1. b-b) Poprawka Józefa Januszewicza; wedle pierwotnego skreślonego tekstu: 
ochroniony — tak w rp. li w dr. 1. c) Mylnie: sześć, w rp. 1 dr. 1 tak samo: sześć, 
d-d) Brak w rp. 1 i w dr. 1. 205
		

/Magazyn_189_03_0224_0001.djvu

			Trzecie prawidło. Prawodawca szanować powinien te związki, które 
prawo natury chciało mieć wyszczególnionymi a), i dlatego zabronione 
być powinny delacje w występkach publicznych żony przeciwko mę¬ 
żowi, b) dzieci przeciwko rodzicom, rodzeństwa przeciwko sobie. b) Czwarte prawidło. Skarga czyli delacja powinna być uczyniona 
przed urzędem na to z prawa wyznaczonym, w wyrazach jasnych, 
z wyszczególnieniem występku jaki popełniony, przez kogo, jakim spo- 
sbbem, na jakim miejscu i w jakim czasie, z wymienieniem zawsze 
kto zanosi skargę. Potajemne delacje wzruszają spokojność pu¬ 
bliczną, wystawują niewinność na pociski tym niebezpieczniejsze, że 
złość, która je wyrzuca, jest pewniejszą od kary w ukryciu, i dlatego 
powinny być prawem zakazane. W występkach publicznych dela¬ 
cja fałszywa tym przykładniej ukaraną być powinna, że każdemu skła¬ 
dającemu społeczność jest pozwolona. Prawodawca równie mieć po¬ 
winien oko na bezpieczeństwo społeczności w ukaraniu występku jak 
w obronie niewinności. W takowych zatem delacjach urząd publicz¬ 
ny czynić wraz z delatorem powinien i delator od skargi odstępować 
nie może. Artykuł 2. O zapewnieniu się czyli występek popełniony. Zapewnienie się urzędowe, czy występek jest istotnie popełniony, 
stwierdzać najpierwej powinno skargę czyli delacją, za czym albo urząd 
prawem wyznaczony na miejsce dokonanego występku zjechać albo 
corpus delicti przed tenże urząd ma być stawiony. Examen czyli oględne w towarzystwie ludzi w kunszcie biegłych 
tak dokładnie powinno być spisane, żeby toż spisanie służyło za fun¬ 
dament niewzruszony, na którym by tak dowody jako i odwody stale 
mogły się wspierać. Artykuł 3. O pozwach. Jeżeli w skardze czyli doniesieniu o przestępstwie przestępca nie jest 
wymieniony, wtedy urząd prawem wyznaczony śledzi przestępcę i wy¬ 
śledzonego przez urzędnika właściwego do sądu przyzwoitego zapozy- 
wać każe. Jeżeli w skardze czyli delacji wymieniony przestępca, wtedy delator 
w asystencji urzędnika czyni przeciwko przestępcy i do sądu właści¬ 
wego pozywa. a) Rp. I i dr. 1: najściślejszymi. b) Rp. 1 i dr. 1: syna przeciwko ojeu, córki przeciwko matce etc. 206
		

/Magazyn_189_03_0225_0001.djvu

			Pozew ma być w słowach jasnych, wyrażać rzecz dokładnie, to jest: 
kto, kogo, o jaki występek, na skazanie jakiej kary, wedle którego pra¬ 
wa, przed który sąd i na jaki termin. Termin powinien hyć prawem oznaczony, prawidłem prawa jest 
zamiar oddania prędkiej sprawiedliwości stosowny do możności sta¬ 
wienia się przed sądem. Pozew tak powinien być położony, żeby doszedł do wiadomości 
oskarżonego. Dowodem tego ma być zeznana w aktach relacja położe¬ 
nia lub oddania jego. Artykuł 4. O imaniu czyli przytrzymaniu obwinionego przed sądem. Pierwsze prawidło. Nikt nie powinien być za winnego miany do¬ 
póty, dopóki występek nie jest mu dowiedziony. Drugie prawidło. Nikt nie powinien być karany dopóty, dopóki wyrok 
w sądzie wymierzający karę występkowi nie zapadnie; zatem oskarżo¬ 
ny nie może być imanym, tylko w przypadkach w prawie wyszczegól¬ 
nionych. W tych przypadkach obwiniony strzeżonym tylko być może, 
nie więziony. Więzienie albowiem jest karą, za czym poprzedzać wy¬ 
roku nie może; słowem, tak się należy obchodzić z przytrzymanym, 
jak z tym, który może być niewinnym *). Skarżący czyli delator równie nie powinien być imany, tylko z wy¬ 
roku prawa, i równic jak oskarżony strzeżony tylko, nie więziony. W każdym przypadku zatrzymania oskarżonego, examen w czasie 
najkrótszym przyśpieszony być powinien, bo zatrzymanie samo, będąc 
najmocniejszym opinii o występku stwierdzeniem, przykrą jest zaw¬ 
sze dla niewinnego okolicznością. *) ]V przy pisku: Prawo wymienia dwa przypadki imania oskarżonego przed są¬ 
dem: gorący uczynek czyli recens crimen, niemożność stawienia poręki. Obadwa te 
przypadki zdają się być sprawiedliwymi. W pierwszym albowiem przypadku, poj¬ 
many na gorącym uczynku, nie będąc w stanie złożenia oczywistych dowodów do 
okazania swojej niewinności, zostaje się jeden tylko interes społeczności, to jest uka¬ 
ranie występku. Gorący atoli uczynek nadto daleko w prawie jest posunięty do 
roku i niedziel sześciu, wtenczas albowiem sam przeciąg czasu zaciera ślad oczywi¬ 
stych dowodów, a tak niewinność już na niebezpieczeństwo wystawić może. Zdaje 
się, iż do tego tylko rozciągniętym być może czasu, którego krótkość a zatem sama 
świeżość przytomnych śladów przekonywa o uczynek przestępnego. 207
		

/Magazyn_189_03_0226_0001.djvu

			Artykuł 5. O stawaniu w sądzie. Oskarżonemu a) wolno wyłączyć osoby sądu, choćby innej nie przy¬ 
wiódł przyczyny prócz samej nieufności*). Wolno mu samemu w sprawie własnej stawać, wolno kogo innego do 
stawania uprosić, wolno o przydanie obrońcy domagać się, wolno przy¬ 
danego odrzucić. Wszystkie akcesorja, jakie tylko w przypadłej sprawie mogą mieć 
miejsce, strony obiedwie przełożyć najprzód powinny sądowi, sąd 
wszystkie w całkowitym objęciu wziąwszy na namowę, oneż, osobno na 
każdą wotując propozycją, za jednym i pierwszym ułatwi ustępem. Im większy jest występek, im przykładniejszą ściągać ma karę, tym 
dowody przekonania występnego powinny być oczywistsze. Stąd: W każdej sprawie kryminalnej ostateczny wyrok poprzedzać powin¬ 
na inkwizycja czyli sposób dojścia, jeżeli oskarżony winny jest wy¬ 
stępku albo nie. Stąd: Nie może nikt słuchać inkwizycji, tylko ten sąd, który oskarżonego 
uznaje być winnym. Dziełem inkwizycji jest wysłuchanie świadectw 
za oskarżonym i przeciwko oskarżonemu. Sędziowie powinni być 
przysięgli, że wiernie inkwizycje pisać będą; świadkowie — że prawdy 
nie zatają; skarżący — że świadków nie przekupił; z oskarżonego 
w żadnym przypadku przysięga wyciągana być nie powinna. , Przyzwanie świadków poprzedza słuchanie świadectw, tyle albowiem 
przywiązać tylko można ważności do świadectw, ile zeznający wart jest 
wiary. Każdy człowiek, mający zupełne zmysły i o żadną nie notowa¬ 
ny zbrodnią, może być świadkiem, byle nie miał żadnego w występku 
wspólnictwa. Syn przeciwko ojcu, córka przeciwko matce, brat prze¬ 
ciwko bratu, świadczyć nie mogą, chyba w przypadku zabójstwa ojca, 
córki, brata, gdyby innych oczywistych świadectw być nie mogło. Oskarżonemu podane wprzódy być powinny zapytania dla słucha¬ 
nia świadków przygotowane i wolno mu jest do każdego punktu czy¬ 
nić uwagi, przydatki, objaśnienia i nowe nawet od siebie dodać zapy¬ 
tania. * *) W przy pisku: W tym przypadku trudność dopełnienia sądu z osób przez oskarżonego wyłączonych tym warunkiem może być załatwioną, żeby oskarżony nie 
mógł wyłączyć z osób sądu tylko mniejszą liczbę niż jest połowa całkowitości są¬ 
dowego składu: wtenczas sąd na miejsce wyłączonych poda skarżącemu osoby w li¬ 
czbie podwójnej wyłączonych sędziów i jeżeli przeciwko nim nie ma skarżący eks- 
cepcji z społeczności występku lub spokrewnienia z występnym, oskarżony wybie¬ 
rze z tej liczby osoby, mające zastąpić miejsce wyłączonych przez niego sędziów. a) W rp. 1 i w dr. 1 poprzedza zdanie: Skarżący na drugim terminie zaprzysiąe 
powinien swoją chorobę. 208
		

/Magazyn_189_03_0227_0001.djvu

			* Inkwizycja powinna być czyniona w przytomności oskarżonego 
i skarżącego czyli delatora. Oskarżonemu asystować może dwócli jego 
krewnych albo, w niebytności ich, dwóch przyjaciół; skarżącemu — 
wraz z nim czyniący. Pytania powinny hyć jasne, proste, żadnych pogróżek, żadnych wąt¬ 
pliwych wyrazów końcem obłąkania oskarżonego lub świadków nie za¬ 
mykające. Tak oskarżonemu jako skarżącemu wolno uwagą swoją każdego 
świadka przy depozycji jego zwrócić na prawdę w postrzeżonej 
omyłce. Na koniec pokazane być powinny znaki i narzędzia tudzież opis 
corporis delicti i względem nich czynione zapytania. Artykuł 6. O wyroku sądowym i sposobie sądzenia. 1. Sąd ma uznać: albo że oskarżony niewinny i wtedy delatora karże 
podług prawa; 2. albo że oskarżonemu występek nie dowiedziony, wtedy delatora 
i oskarżonego wolnymi od kary uzna; 3. albo że oskarżony winny i wtedy winnego na kary prawem ozna¬ 
czone wskaże. Uznanie oskarżonego winnym albo niewinnym, jest najcelniejszym 
sądu dziełem. Wskazanie kary jest konieczną konsekwencją uznania 
winy. Nie masz winnego, kiedy nie masz dowodu zupełnego i oczywistego. 
Nie masz dowodu, kiedy dowód nie jest zupełny i oczywisty. Zupeł¬ 
ność zatem i oczywistość dowodu wyraźnie w prawie oznaczona hyć 
powinna, inaczej sędzia w uznaniu winnego byłby arbitralnym. Do¬ 
wody o uczynek przekonywające są te: 1) świadectwo dwóch przynaj¬ 
mniej oczywistych świadków, 2) pisma autentyczne, jaśnie i niewątpli¬ 
wie rzecz o którą idzie okazujące, 3) dobrowolne, rozmyślne i stałe ze-_ 
znanie oskarżonego;0) 4) okoliczności popełnionego występku, fizycz- 
lub moralne, tyle w sądzie mieć będą ważności, ile się z nięjt okaże 
ewności i oczywistości za pomocą wzwyż wzmiankowanych dowodów. 
Świadectwa tyle ważą z jednej co i z drugiej strony, dowód zatem 
oczywisto poparty nie może być odpartym, tylko równie oczywistym 
dowodem. Wskazanie na karę niewinnego większym jest złem w społeczności, *) W przy pisku: Występek karą śmierci w prawie wymierzony, kiedy jest samym 
tylko dobrowolnym zeznaniem bez innego oczywistego dowodu stwierdzony, naten¬ 
czas już nie karę śmierci, lecz z kolei po śmierci idącą na obwinionego ściągać po- 14* 209 4
		

/Magazyn_189_03_0228_0001.djvu

			?iiż uwolnienie od kary winnego, zatem w każdym przypadku prawdzi¬ 
wej wątpliwości względem prawa, względem dowodów, względem ro¬ 
dzaju i wielkości kary, sąd na stronę obwinionego też wątpliwości roz¬ 
wiązać powinien. Wszystkie kategorie większością głosów decydowane być powinny, 
w przypadku jednak występku, w którym kara śmierci prawem jest 
oznaczona, uznanie oskarżonego winnym takowego występku większo¬ 
ścią dwóch trzeciej części głosów decydowane będzie, a gdyby prosta 
tylko większość głosów za przyznaniem przestępcę winnym była, wte¬ 
dy sąd przestępcę na karę w ciężkości immediate po karze śmierci 
z kolei idącą skaże. Namowa powinna być ciągła, sędziowie podczas całej namowy, aż 
do spisania w protokół dekretu przytomnymi być mają i oddalać się 
żadnemu w całym namowy ciągu nie wolno. Dekret ma być krótki, w wyrazach jasnych zawierać powinien skar¬ 
gę, dowody i odwody, wyrazy prawa, którym uczynek zakazany, i wy¬ 
razy prawa, którymi kara oznaczona. W przypadku niedowiedzenia 
winy, zostawiona stronie oskarżonej wolność przyjścia do sądu z no¬ 
wymi dowodami w celu oczyszczenia się zupełnego. Po przeczytanym dekrecie w odsądzonej sprawie, nic wnosić do 
sądu żadnej stronie nie wolno, wyjąwszy apelacją podług prawa. Nie¬ 
winny zaraz ma być po przeczytanym dekrecie wolny, winny — za¬ 
trzymany. Artykuł 7. O niestawaniu w sądzie. Gdyby oskarżony na terminie w sądzie nie stawał, natenczas na 
dwóch terminach względnie do okoliczności przez prawo dla nie¬ 
przytomnego stosowanych pod infamią wzdany będzie zawsze z ostrze¬ 
żeniem, że gdyby w 15-tu dniach stanął do odpowiedzi, infamia znie¬ 
siona i on do wszystkich dobrodziejstw prawa dla stawaj ącego przy¬ 
puszczony będzie. Pozwy w przypadku nieprzytomnego w kraju 
oskarżonego, z dłuższym terminem stawania w sądzie wydane, powin¬ 
ny być na publicznych miejscach przybite i w publicznych papierach 
ogłoszone. Gdyby na trzecim terminie nie stanął, sąd do rozpoznania 
sprawy zaocznie przystąpi. Żc zaś ucieczka nie może być z liczby 
oczywistych dowodów przeciw oskarżonemu, za czym sąd nie może wy¬ 
dawać wyroku bez poprzedzających inkwizycyj. Inkwizycje z jedno¬ 
stronnych świadków z największą pilnością i dokładnością słuchane 
i wyprowadzane być powinny. Dekret będzie wedle zupełnych i oczy¬ 
wistych dowodów; zaocznie zapada z tym w dekrecie wyrażonym 
ostrzeżeniem, że gdyby nieprzytomny na pewny termin prawem ozna- 210
		

/Magazyn_189_03_0229_0001.djvu

			czony wrócił się i pod straż się oddając żądał oczywistego dekretu, tedy 
od takowego dobrodziejstwa oddalonym być nie może. Dekret takowy powinien być równie na publiczych miejscach przy¬ 
bity i w papierach ogłoszony i na terminie egzekucji onegoż według 
opisu egzekucji dekretu w przypadku nieprzytomności egzekwowany 
lak co do kar, jak co do zysków dla strony skarżącej czyli obrażonej 
przysądzonych. Gdyby zaś skarżący nie stanął, wtedy po a) pierwszym na terminie 
wzdaniu pod infamią, na drugim a) — sąd oskarżonego wolnym i zu¬ 
pełnie niewinnym uznając, skarżącego, b) jeżeliby urzędnik asystujący 
skarżącemu dalej popierać sprawy nie żądałb), na kary według prawa 
skaże0). Artykuł 8. 0 egzekucji. Sąd dekret po egzekucją, winowajcę po spełnienie kary wyrokiem 
sądu oznaczonej, do urzędu bezpieczeństwa odsyła. Który to urząd 
wyrok sądu co do litery, nic w nim bynajmniej nie odmieniając, wyko¬ 
nać powinien. Egzekucją dekretu poprzedzać powinno czytanie i ogłoszenie dekretu 
publiczne. Tym albowiem sposobem kara zbliża się do występku 
i zgroza popełnionego uczynku zmniejsza w patrzących litość nad uka¬ 
ranym, szkodliwą zawsze przykładowi, który kara dawać powinna. XLIV. AUTOR BEZIMIENNY: PROJEKT ORDYNACJI 
SĄDÓW ZIEMIAŃSKICH 1 TRYBUNALSKICH. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 395-422, — oryginał. Na marginesie dopisek Józefa Januszewicza: N-ro 
4-to, czytane na sesjach Deputacji Codicis dnia 19 i 26 października 1791 roku, obacz 
protokół pod kartą 9 i 8. Dopisek Ferdynanda Kojsiewicza: Bezimiennego. Uw. Czytane na sesjach V-tej i VI-tei u> dniach 19X7791 r. i 26.X.1791 r. (zob 
nr. XVII, str. 37). Ordynacja sądów 
ziemiańskich i trybunalskich. Gdy po urządzeniu sądów ziemiańskich oraz trybunałów ordynacja 
dla tychże magistratur jest potrzebną, a ta per Codicem Iuris Civi a-a) Rp. 1 i dr. 1: dwóch na termina pod infamią wzdaniach, na trzecim. h-b) Rp. 2 i dr. I nie ma. o) Na tym kończy się tekst rp. 1 i dr. 1. W rp. 1 dopisek: Autor Józef Szyma¬ 
nowski ofiaruje w dowód przyjaźni i nfności swojej Tadeuszowi Czackiemu staroście 
nowogrodzkiemu. 211
		

/Magazyn_189_03_0230_0001.djvu

			lis et Criminalia nie może być tak prędko urządzona, za czym sposób 
postępowania sądowniczego w następującym sposobie przepisujemy: Artykuł 1. O stronie powodowej. 1. Powód sprawy powinien być pewny; kto sprawę mieć clice, nie 
powinien wątpliwej rzeczy w powództwo wprowadzać, iżby na potem 
miał wynajdować sposoby przedłużenia dla dojścia dowodów, ale 
zupełną winien mieć gotowość do rzeczy żądanej, dobrze wprzód roz¬ 
ważanej, o którą sprawę zaczyna, dlaczego nieodzownym na zawsze 
będzie prawem: powód zawsze być powinien gotowy. 2. Jeźliby więcej współwłaścicielów dóbr albo rzeczy do powództwa 
należało, a powodami być nie chcieli, powód jeden może w sprawie 
czynić, ale zająć powinien należnych do sprawy swych współpowodów 
wraz z pozwanym lub pozwanymi, co się nie ściąga do spraw uczyn¬ 
kowych, w których każda osoba oddzielnie o pokrzywdzenie swe powo¬ 
dem być może. Artykuł 2. O powództwie. 1. Powództwo powinno być pewne, to jest rzecz jasno w pozwie 
wyrazić należy. 2. Powództwa dotąd zdarzane o pokazanie praw, za jakimi kto 
dobra jakie trzyma, także o zalikwidowanie własnych długów, tudzież 0 winę przeciwko jednej lub kilku osobom, zajmując wszystkich miesz¬ 
kańców wsi lub przypadkowie przy jakim tumulcie będących, ale nic 
do niego nie należących, znoszą się pod karą o niesłuszną pienią. Artykuł 3. O pozwach do sądów ziemiańskich. 1. Kto kogo o rzecz jaką pozywa w sprawie prawnej, winien wyra¬ 
zić w pozwie nie tylko szacunek dóbr rzeczy, ale oraz wszelkie doku- 
menta sumariuszem wypisać, podług dat, z wymienieniem treści 1 w których aktach te dokumenta się znajdują, oryginały zaś albo re¬ 
gestra pretensji, na mocy których sprawę popiera, w kopiach stronie 
przesłać, a jeźliby wyżej nad lat 10 sprawa zasięgała, nawet ekstraktów 
kopie, tak właśnie jakby zaprzysiąc miane, także na kopiach podpisa¬ 
nych razem z pozwem przyłączyć i oddać niemniej powinien całą in- 
duktę swej sprawy z dostateczną konkluzją, to jest żądaniem wyroku, 
jakiego rzecz wymaga, w pozwie wypisać. 2. Taki pozew w sprawie nie zastarzałej na 4 tygodnie przed spra¬ 
wą wydany i zeznany będąc na piśmie, istotną induktą albo kopią 
sprawy, obowiązuje stronę pozwaną do przygotowania się na odpo- 212
		

/Magazyn_189_03_0231_0001.djvu

			wiedź; to jest jeźli pozwany o tęż rzecz wzajemne wynosi powództwo, 
ma tak wyjaśnić interes, jak jest względem strony powodowej opi¬ 
sano, i zeznany pozew mieć powinien, nie później jednak jak we 
3 tygodnie od zeznanego przeciwko sobie pozwu, a to pod upadkiem 
na wzajemnym powództwie. 3. Tak od powoda jaki i pozwanego wzajemny pozew dającego 
żadna odmiana w pozwie z zeznaniem onego być nie może, dlaczego 
woźny, tak na kopii wydającej się dla strony, jako też na drugiej przez 
zeznanie do ksiąg wprowadzić się mającej, werifikacją podpisze, nim zaś 
podług prawa zapadłego woźni czytać i pisać zdolnymi będą, sama 
strona pozywająca lub jej plenipotent też kopie podpisywać będą. 4. W sprawach zastarzałych, które nad lat 10 odeszłe rozumieją się, 
p:>zcw od powoda wychodzić powinien na 8 tygodni dla dania czasu 
pozwanemu do przygotowania się w dpowiedź, która od pozwanego nie 
później jak w 6 tygodni po zeznanym przeciwko sobie pozwie nastę¬ 
pować ma, a to pod upadkiem na wzajemnym powództwie tudzież dla 
uniknienia dylacji communicationis documentorum, które na rzetel¬ 
ność kopii sprawy komunikacji nawet zaprzysiężone być mają. 5. W sprawach uczynkowych nie tylko pozew czyli kopia sprawy 
z wyrażeniem rzeczy, o którą idzie, tudzież manifestów, obdukcji lub 
wizji oddaje się, ale nawet przyłączają się pytania czyli punkta do 
świadectw, kolejno, nie mieszając obcych przykładów albo win, nie 
powtarzając jednej rzeczy po kilka razy, niemniej wypisując swoich 
świadków wyłączeniu nie podległych z imienia i przezwiska, wyra¬ 
żając oraz rzetelnie każdego świadka, kondycją jego i gdzie mieszka, 
czy gospodarzem jest albo komornikiem lub służącym albo najemni¬ 
kiem lub przechodniem. 6. Strona pozwana w uczynkowej sprawie, czyli wydaje wzajemne 
powództwo przeciwko pierwszemu powodowi, czyli nie wydaje, po¬ 
winna czynić odpowiedź swą na piśmie w czasie trzech tygodni od wy¬ 
danego przeciwko sobie pozwu, to jest podług opisu o sprawach iuris 
niezastarzałych, a ta odpowiedź będzie tak na rzecz samą jako też 
na przyznanie lub wyłączenie świadków oraz na interrogatoria albo 
pytania, czego gdyby nie uczyniła, żaden pozór zwłoki uchodzić jej nie 
będzie, lecz strona spóźniająca się albo świadkom i pytaniom prze¬ 
ciwko sobie wydanym podda się albo, jeśli się nie podda, za kontu- 
macyjną i nie stawającą, chociażby stawała, rozumianą i uznaną bę¬ 
dzie. 7. W sprawach kryminalnych, gdzie więzienie winowajcom za¬ 
chodzi, w sprawach bezpieczeństwa sądu i osób aktualnie sądzących, 213
		

/Magazyn_189_03_0232_0001.djvu

			pozew zawity czyli kopia sprawy, to jest termino tacto, nie odwołując się 
do 4-ch tygodni, używany będzie, wszystko podając na piśmie tak, jak 0 sprawach uczynkowych opisano; w takich zaś sprawach jako też 
uczynkowych cywilnych szacunek w pozwie nie kładzie się, oddzielna 
jednak oprócz wiolencji pretensja o zabór lub szkodę w szacunku 
swym wyraża się. 8. Pozew przeciwko pozwanemu kładziony być ma we dworze lub 
na folwarku albo w mieszkaniu pozwanego lub jego dyspozytora albo 
tam, gdzie zapis strony pozwanej fundusz stronie powodowej do szu¬ 
kania swej należności wskazuje. 9. Pozew przeciwko nieposesjonatowi ma być do rąk oddawany lub 
w miejscu gdzie mieszka, przeciwko zaś zbiegłym lub nieprzytomnym 
nieposesjonatom kładziony będzie w kancelarji, do drzwi przybity 1 przez gazetę edyktalnie ogłoszony. Artykuł 4. O induktach i replikach. 1. Gdy pozew i zeznanie bądź z powództwa bądź rekonwencjonal- 
nie powinny zajmować całą kopią sprawy, mieć w sobie sumariusz 
niemylny wraz z treścią wszystkich dowodów oraz dostateczną kon¬ 
kluzją, zatem toż zeznanie pozwu za induktę pisaną rozumieć chcemy 
i ta kopia sprawy bez żadnego przymówienia się w sądzie od obydwu 
stron po zapisaniu stawienia się czytana być ma. 2. Z powodu replik na pismach oddawać mianych, aby sprawy pod 
żadnym pozorem w kontynuacją oddawane nie były, pierwszy powód, 
mając odpowiedź czyli induktę pozwanego na przypadnięcie sprawy, 
ma oraz mieć gotową replikę na piśmie i tę praecise na dniu wy¬ 
chodzącym czteroniedzielnym w sprawie nie zastarzałej lub uczyn¬ 
kowej, a w zastarzałej w dniu wychodzącym ośmiotygodniowym od 
swego pozwu, nie czekając przypadnięcia wpisu, złożyć u pisarza są¬ 
dowego na dwie ręce przepisaną i wziąść zaświadczenie o tym zło¬ 
żeniu, które kopie, jedna dla sądu, a druga dla strony pozwanej do ode¬ 
brania, dla wzajemnej repliki służyć będą. 3. Zaświadczenie złożenia repliki ma być zapisywane w regestrze 
wpisowym, do którego sprawa wprowadza się, pod własnym lub dru¬ 
giej strony wpisem w słowach: „Dnia N. roku N. powód jako w wpisie 
złożył przeciwko pozwanemu swoją replikę, co zaświadczam” i pisarz 
zaświadczający podpisze się pod tymże oraz wpisem, zaświadczenie od¬ 
bierającej strony replikę przeciwko sobie podanej zapisane i podpisane 
być ma. 214
		

/Magazyn_189_03_0233_0001.djvu

			4. Każda replika tak jako i kopia sprawy całej, ma być czysto pi¬ 
sana na całkowitych arkuszowych papierach, dla kolejnego kompakto- 
wania w protokół z osobna formujący się, a seksternami przez sąd pod¬ 
pisywać miany. 5. Ponieważ dla pozwanego równie jest potrzebny czas do pisania 
repliki, a kontynuacji spraw pod żadnym pozorem nie pozwalamy, za¬ 
tem, choćby nadszedł wpis z regestru sądowego, wszelako upadać bę¬ 
dzie za niebyły, jeśli w sprawie nie zastarzałej dni trzy, a w zasta¬ 
rzałej dni sześć, mimo czterech i ośmiu tygodni pozwom przeznaczo¬ 
nych dla repliki, wychodzić nie będą. 6. Gdy więc w takiej kolei przypadnie wpis hądź powoda bądź 
pozwanego, wzajemne powództwo o jedną rzecz mającego, strony same 
lub ich plenipotenci, zaczynając od pierwszego powoda, czytają kopią 
swej sprawy, odpowiedź i repliki. 7. W replikach żaden nowy dokument użyty być nie może, szcze¬ 
gólniej od pierwszej strony powodowej, jako koniecznie gotową być 
powinnej, albowiem wszystkie dokumenta, jako wyżej, w kopii spraw 
koniecznie wymienione być powinny. 8. Gdyby pozwany, mimo dokumentów odpowiednych, tymczasowie 
wynalezionych, po odesłanej od siebie wzajemnie kopii sprawy lub po 
odesłanej sobie od pierwszego powoda replice czyli u pisarza sądowego 
złożonej, nowy jaki dokument wynalazł, takowy natychmiast temuż 
pierwszemu powodowi urzędownie komunikować powinien, ale przy 
przypadnięciu sprawy ma przysiąc, jako nie na żadną zwłokę lub jako¬ 
we zatrudnienie dokument komunikowany zatrzymał, lecz dopiero po 
odpowiedzi wzajemnie pierwszemu powodowi uczynionej o nim się 
dowiedział i wynalazł go oraz bynajmniej nie zwlókł czasu na komu¬ 
nikacją i odesłanie onegoż w kopii, a gdyby nie przysiągł, karze o nie¬ 
słuszną pienią natychmiast podpadnie. 9. W takim tylko zdarzeniu strona odbierająca komunikacją nowo 
wynalezionego dokumentu w przypadnięciu wpisu będzie miała po- 
zwolony czas dwutygodniowy na wynalezienie odpowiednych doku¬ 
mentów i na replikę powtórną pisaną, z obowiązkiem złożenia tejże 
repliki u pisarza sądowego sposobem w punkcie 2 i 3 w tymże artykule 
opisanym,. 10. Aby strona odbierająca taką powtórną replikę, unikając konty¬ 
nuacji spraw, miała czas swoją odpisać replikę, mieć będzie trzy dni 
całe na swój odpis od czasu złożenia powyższej przeciwko sobie repli¬ 
ki, nie zważając nawet choćby wpis przypadał, i ten swój odpis także 
u pisarza sądowego po skończonym dniu trzecim złoży. 215
		

/Magazyn_189_03_0234_0001.djvu

			11. Jeśli po odbytych wzajemnych replikach w zdarzeniu wy¬ 
nalezionego na nowo dokumentu, zaprzysiężeniu podpadającego przed 
przyjściem sprawy i wpisu, komunikacja urzędowa tegoż dokumentu 
wcześnie nastąpiła, a czas dwutygodniowy wyżej ostrzeżony dla tej ko¬ 
munikacji wyszedł, tedy strona odbierająca komunikacją nie od¬ 
wołuje się do przypadnięcia wpisu z odpowiedzią na zwłokę czasu, ale 
praecise w dwóch tygodniach replikę powtórną u pisarza sądowego 
składa, co i strona komunikująca w trzech dniach do odpowiednej 
dla siehie repliki przeznaczonych czyni, aby żadne zmitrężenie cza¬ 
su nie było, zaprzysiężenie jednak nowego wynalezionego dokumentu, 
gdy strona odbierająca komunikacją żądać będzie, w sądzie przy 
przyjściu sprawy wykonane być ma, a to pod obowiązkiem jak jest 
opisano w punkcie 8-ym tego artykułu. 12. W sprawach uczynkowych, mając strona powoda oddaną so¬ 
bie wzajemną od pozwanego opowiedz, jak jest w artykule 4-ym punk¬ 
cie 6 wyrażono, lub wzajemnie wyniesione powództwo za kopią sprawy 
i induktę rozumiejące się, w czasie takim, jak jest o sprawach iuris 
nie zastarzałych opisano, odpisuje na odpowiedź pozwanego lub po¬ 
zwanych, tłomaczy się z ważności świadków i pytań, usuwa świadków 
wyłączeniu podległych, a innych wymienia i przydaje lub o ich wiarę 
dobrą i wyłączeniu nie podległość dowody i tłomaczenia swoje punk¬ 
tami wypisuje, takową zatem odpowiedź albo replikę w czasie wy¬ 
chodzącym czterech tygodni od zeznanego swojego praecise pozwu 
u pisarza sądowego składa. 13. Pozwanemu nad wyszły czterotygodniowy czas od pozwu pierw¬ 
szego powoda już nie trzy dni, jak jest dla spraw iuris nie zastarzałych 
opisano, ale tydzień cały, nie zważając na wpis, chociażby przypadł dla 
dostatecznej replikowej odpowiedzi oraz odmiany świadków wyłącze¬ 
niu podległych i na stawienie onych przeznacza się, a w wychodzącym 
tym tygodniu pozwany wzajemną swą replikę u pisarza składa, jak jest 
w sprawach prawnych opisano, przy dojściu zaś wpisu w czytaniu ko¬ 
pii spraw strony kolej zachowują. 14. Przymówienie się od stron słowne, prócz, jak wyżej, do zaprzy¬ 
siężonego dokumentu, gdy dosyć jest na pismach odpowiednych (które 
każda strona ma czas wyobszemić) znosiemy i replik, prócz przypad¬ 
ku pod punktami 8, 9 i 10 w tym artykule opisanego, nie dozwalamy. 15. Praeiudicata obce, także osobne występki w innych sprawach 
którejkolwiek strony, nie mają być mieszane bądź w kopii spraw bądź 
w replikach, jedynie rzecz sama do tłomaczenia należy, przeciwny zaś 
krok karze o cyrkumskrypcję czyli opis sławy podpadnie bądź na 
stronie bądź na patronie. 216
		

/Magazyn_189_03_0235_0001.djvu

			Artykuł 5. O patronach. 1. Patronowie, nie tłomacząc się w słowach, lecz na piśmie, podpi¬ 
sywać się mają na swych pismach (co i strona sama jeśli wprowadza 
sprawę czynić będzie). 2. Za szkodliwe w piśmie obelgi, bądź strona, bądź patron odpo- 
wiedać będą winni, lecz co jest jasnym zarzutem w sprawie od strony 
do dowodzenia, to za obelgę rozumieć się nie ma. Artykuł 6. O regestrach sądów ziemiańskich i wpisach. 1. Regestr ordynaryjny dla wszystkich spraw iuris jeden będzie. 2. Dla spraw uczynkowych i ekspulsyjnych regestr taktowy, żadnych 
spraw iuris nie dopuszczając, stano wiemy. 3. Regestr kryminalny — dla spraw kryminalnych i o bezpieczeń¬ 
stwo sądu oraz osób sądowych w czasie sądzenia skrzywdzonych. 4. Regestr executionum, jako zwłokę czyniący, znosiemy, a natych¬ 
miast przy każdym dekrecie, nakazującym dosyćczynność, egzekucja 
dokładana być ma. 5. Regestr poenalium (uchyliwszy już grzywny sądowe) jako nie¬ 
potrzebny znosiemy, a sprawy officii przy każdej sprawie, z której 
rzecz sądowa wypływa lub z osobna z regestru taktowego rozsądzać 
się będą. 6. Najprzód sprawy kryminalne, jeśli jakie będą, potem sprawy 
uczynkowe z regestru taktowego aż do odsądzenia ostatniej sprawy, na 
ostatek sprawy iuris z regestru ordynaryjnego podług już zapadłej 
deklaracji o sądach ziemiańskich, sądzonę będą; w kontynuacji zaś 
regestru ordynaryjnego, gdy się wydarzy sprawa bądź kryminalna bądź 
taktowa, po zakończonej sprawie iuris, zaraz wymienione regestra, kry¬ 
minalny i taktowy, aż do odsądzenia ich, brać się mają. 7. W regestrach sądowych wpis jeden zajmuje całą jedną stronę 
karty półarkuszowej, aby dosyć było miejsca tak do zapisywania za¬ 
świadczeń na złożone i odebrane repliki jako też sentencyj czyli re- 
zolucyj sądowniczych. 8. W wpisie uczynionym wyraża się imię i przezwisko powoda lub 
powodów przeciwko pozwanemu lub pozwanym, nie wymieniając o co 
jest sprawa, ale wyraźnie pisząc podług pozwu czyli kopii sprawy, 
dnia N. roku N. zeznanej, w czym żadna omyłka pod karą officii być 
nie powinna. 217
		

/Magazyn_189_03_0236_0001.djvu

			Artykuł 7. O dylacjach. 1. W sprawach, w których rzecz przejściem lat dziesięciu nie jest 
zastarzała, w sprawie o wypędzenie z dóbr, także o prosty dług tudzież 
w sprawach uczynkowych żadne dylacje nie idą. 2. Dylacją przypozwu znosiemy, sąd bowiem żadnej sprawy niko¬ 
mu nie może wskazywać, gdyż powoda obowiązkiem jest wiedzieć, kto 
do sprawy należy, a pozwany żadną ewikcją nie zasłania się, zatem po¬ 
wód, nie zajmujący należnych kolejno osób do sprawy, upada na 
przyzwoitości powództwa i karze podlega za mylne powództwo. 3. Dylacja suspensy dla niestawienia się współpozwanych w spra¬ 
wie prawnej, jeśli rzecz, o którą idzie, nie może być sądzoną bez nie- 
stawających, raz tylko uchodzić będzie do przyszłej kadencji, a na 
niestawających kondemnata w zysku podług kopii sprawy nastąpi, na 
drugim zaś terminie po suspensie dekret choćby zaocznie następuje, 
a w sprawach liquidi debiti do zapisu w własnych, dawniej urzędowych, 
teraz zaś ziemiańskich aktach zeznanego lub przed rokiem oblatowa- 
nego w toż i do ręcznych skryptów, byle nie na blance zapisywanych 
albo fabrykowanych, lecz prawnie wydanych i przed rokiem także 
ohlatowanych, choćby nawet w części upłaconych, przy pierwszej 
kondemnacie nieodwłocznie egzekucja urzędowa nakazuje się. 4. Dylacja niestawienia się w sprawach, które liquiditatem (jak 
jest wyżej przepisano) nie mają i z suspensą z stawającymi nie łączą 
się, po dwóch kondemnatach kończy się, to jest na trzecim terminie 
dekret oczywisty, nie zważając na niestawienie się czyjeżkolwiek, na¬ 
stępuje. 5. Dylacji prawdziwej choroby jedynie w rzeczy osobistości wyma¬ 
gającej do drugiej kadencji dozwala się, lecz jeśli strona sprawy pil¬ 
nująca koniecznego żądać będzie rozsądzenia, swym kosztem jednać 
ma delegacją od sądu do chorego, który delegowany zjedzie do cho¬ 
rego i od niego przysięgę przy stronie lub jej plenipotencie na co wy¬ 
padać będzie albo informacji}, nawet osobną przysięgę, na nie zmyśloną 
chorobę odbierze. 6. Dylacja dla małoletnich do zwrostu lat nie idzie, albowiem opie¬ 
kuni z dostatecznym funduszem najdalej w 6 tygodniach po osieroceniu 
w sądzie ziemiańskim pod swą tylko jurysdykcją będącego małoletnim 
dodawani być powinni, a ci lub jeden z nich w wszelkich sprawach 
czynić i odpowiadać mają. 7. Dylacje pro maiori w sprawach prawnych, gdzie osobistości nie 
trzeba, znoszą się; w sprawach zaś osobistości wymagających, wzięta 
dylacja być może do następnej kadencji, na której przy dojściu sprawy 218
		

/Magazyn_189_03_0237_0001.djvu

			biorący dylacją zaprzysięże, jako żadnej innej przyczyny, jedynie dla 
obowiązku pilnowania sprawy w innej juryzdykcji osobistości w tym 
czasie koniecznie wymagającej, na pierwszej kadencji sądów nie 
stanął. 8. Do dylacji otrzymania (prócz co w artykule 4-ym pod 
punktami 8, 9 i 10 o induktach i replikach względem nowo wynalezio¬ 
nego i zaprzysiężonego dokumentu jest warowano) żaden pozór z nie¬ 
wczesnej kopii sprawy, z opóźnionych replik nie idzie, ale co do litery 
czas przepisany i prawo zachowywane będą tak dalece, iż dla unik- 
nienia dylacji odpowiedzi wzajemnym powództwem i repliki oddanie 
uwcześniać można, ale spóźniać je mimo dni przepisanych wcale nie 
wolno będzie i każda taka strona, zwłokę czynić usiłująca, choćby sta¬ 
wała w sądzie, za niestawającą rozumieć się będzie. Artykuł 8. O sądach ziemiańskich. 1. Każda juryzdykcja ziemiańska nie rozciąga się w swym sądow¬ 
nictwie dalej, tylko tyle, ile taryfa zabiera dóbr w okrąg tejże ju¬ 
ryzdykcji, nawet przyległość do dóbr większych w innym wojewódz¬ 
twie, ziemi albo powiecie będąca żadnym pozorem nie może być 
w sposobie koneksji pociągana o długi i o ich umieszczenie per po- 
tioritatem, chyba tylko, gdyby szło o ogólność dziedzictwa lub o ogólną 
ewikcją do niego albo do sum przy sprzedaży i kupnie utajonych 
albo gdyby szło o ogólność z kontraktu zastawnego albo dzierżawnego 
wynikającą, w którym zdarzeniu juryzdykcja ta, w której pryncypal- 
niejsze dobra stoją, nawet do przyległości ma swoje rozciągnienie. 2. Każde sądy ziemiańskie jak do posesjonatów tak i nie do po- 
sesjonatów, w okręgu swej juryzdykcji zostających, juryzdykcje swe 
rozciągają, nie ubliżając prawom dla miast wolnych ustanowionym. 3. Sąd ziemiański nie sądzi w swym sądzie spraw działowych, 
spraw potrioritatum, także likwidacyjnych i kalkulacyjnych, ale zjazd 
wyznacza, co jednak nie stosuje się do obrachunku prowizji od sum 
skryptowych lub zapisowych, które od ostatniego kwitu i z sumą 
podług istoty rzeczy przysądzać powinien, co znowu nie odmienia po¬ 
stępku prawnego, jak jest pod artykułem 3-cim o pozwach i pod arty¬ 
kułem 4-ym o induktach i replikach przepisano. 4. Sąd ziemiański w sprawach wszelkich do siebie przychodzących 
nie słucha inkwizycji, ale natychmiast wyznacza oddzielne od kom¬ 
pletu osoby, na które lub na którego sędziego strony obydwie godzą 
się, w sprawach zaś kryminalnych obojej strony po jednym wybrani 
sędziowie i trzeci z kompletu losem wybrany inkwizycji słuchają. 219
		

/Magazyn_189_03_0238_0001.djvu

			5. W sprawach uczynkowych, gdy strony złożą swoje kopie spraw 
i repliki, sąd wyznacza im sędziów od kompletu sądowego wolnych 
lub extra kompletu będących do słuchania świadectw, albo strony po 
jednym sędzlem wybierają lub na jednego sędziego godzą się. 6. Gdy spor o świadka wyłączonego zachodzi, a wyłączenie tegoż 
świadka od wywodu świadectwami zawisło, sędziowie słuchający in¬ 
kwizycji wszelako wyłączanego świadka na pytania w sprawie pryn- 
cypalnej słuchają inkwizycji, a oprócz tego osobną inkwizycją prze¬ 
ciwko świadkowi na żądanie strony odbywają, a to tak co do pierw¬ 
szej inkwizycji dla kombinacji zeznań z świadectwami osób wyłącze¬ 
niu nie podległych, jako też co do drugiej inkwizycji o wyłączenie 
świadka dla dojścia winy na wprowadzającym współwinnego do świa¬ 
dectwa. 7. Po skończonych inkwizycjach oddają je słuchający sędziowie 
do sądu, a sąd pod tym wpisem, pod którym wyznaczył nieodwłoczne od¬ 
bycie inkwizycji, wyraziwszy czas oddania ich, stanowi wyrok. 8. Sądy ziemiańskie, podług Boga, prawa pisanego i dokumentów 
sądząc, nie mają mocy kar prawem przepisanych nikomu darować 
i dla strony pokrzywdzonej wraz z kosztami prawnymi nie przysą¬ 
dzić, jedna tylko przyczyna verae miserahilitatis co do win pieni꿬 
nych umiarkowaniu sądowemu podpadać będzie. Artykuł 9. O zjazdach. 1. Sędzię zjazdowy nie dla strony czego żądającej, lecz w moc egze¬ 
kucji dekretu wziętym być rozumie się. 2. Co dekret przepisał, z którego zjeżdża, to sędzia zjazdowy do¬ 
pełnia, opozycje zaś arbitralne strony na odesłanie sprawy przez pro- 
sekucją do wyższej instancji lub na zerwanie jakimkolwiek sposobem 
dzieła znosiemy i sędzia, nad moc egzekucyjnego dekretu postępujący, 
karze officii dla strony podpada, a jego dzieło za nieczynne rozumieć 
się bierze, oraz ah activitate odsądzonym być ma. 3. Sędziowie zjazdowi, egzekwujący dekret, podług prawa dla W. 
X. Lit. roku 1784 o zjazdach ustanowionego, a w deklaracji sądów zie¬ 
miańskich przyjętego,1) sprawią się i sprawy sobie polecone aż do osta¬ 
tecznego dokończenia przez linią realną i kontrowersyjną nieodstępnie 
rozsądzać mają. 4. Sędziowie zjazdowi, w dniu wyznaczonego zjazdu nie zjeżdża- ’) Z ob. Volumina Legum IX, 21, 376. 220
		

/Magazyn_189_03_0239_0001.djvu

			» jący, nie utracą aktu, jeśli jednak w drugim dniu o godzinie dzie¬ 
wiątej rannej nie będą lub jeden od której strony nie będzie, akt upada. 5. Gdy w dniu drugim, jak wyżej, od drugiej strony sędzia nie 
zjedzie, pierwszy zjeżdżający dzieło wykonawcze odbywa, lecz w któ¬ 
rymkolwiek czasie sędzia z drugiej strony przybędzie, nie wznawiając 
tego, co odbył sędzia pierwszy, łącznie z drugim ma moc dalsze kolejne 
dzieło sądzić. 6. Sędziowie zjazdowi wnioski stron na piśmie podawane podpisy¬ 
wać i stronom oddawać powinni, a to pod karą officii. 7. Rozterki między sędziami zjazdowymi o zdanie, aż do gwałtu 
zdarzane, nie są wolne na przekonanym o to przestępstwo, oprócz winy 
za wiolencją, kara taka, jaka za obrażoną poczciwość jest przepisana, 
wskazywana będzie, nadto taki sędzia pro incapaci na zawsze deklaro¬ 
wany być ma. 8. Sędziowie zjazdowi lub sędzia kar na każdą winę prawem prze¬ 
pisanych, tak jak o sądzie ziemiańskim w artykule 8-mym punkcie 
8-mym opisano, zwalniać nie mogą i owszem oneż wraz z kosztami 
prawnymi przysądzać powinni pod karą officii. Artykuł 10. O trybunałach. 1. Jaka ordynacja przepisana jest wyżej dla sądów ziemiańskich, ta¬ 
ka i trybunałom służyć ma. 2. Kto wynosi sprawę przez apelacją do trybunału, w której ape¬ 
lacja prawem jest dozwolona, wyraża w pozwie swoje gravamina, 
wypisuje wszystkie dowody, to jest: robi kopią sprawy i żądanie swe 
przez konkluzją wyraża, a to za induktę sprawy służyć mu będzie, 
bez takowego zaś zapozwania, to jest bez kopii sprawy, z samej ape¬ 
lacji żadna strona terminu stawienia się mieć nie będzie. 3. Od czasu zeznania pozwu w sześć tygodni termin stawienia się 
w trybunale przepisujemy, rekonwencjonalne zaś zapozwy nie później 
jak w cztery tygodnie od zeznanego przeciwko sobie pozwu uchodzić 
będą. 4. Jakie regestra dla sądów ziemiańskich są ustanowione, takie try¬ 
bunałom służyć mają. 5. Sposób sądzenia tychże regestrów zachowany będzie taki, jaki 
jest przepisany w urządzeniu trybunałów, to jest: izba jedna sądzić ma 
sprawy juris, a druga izba sprawy taktowe, bez różnicy regestrów wo¬ 
jewódzkich, sprawy zaś kryminalne — izby złączone sądzić mają. 6 Sprawy wszystkie, które na jakichkolwiek akcesoriacli bez 221
		

/Magazyn_189_03_0240_0001.djvu

			ostatecznego rozsądzenia do trybunału wyszły, do sądów ziemiańskich 
zwracamy, a trybunał innych spraw przyjmować nie może, tylko te, 
które ostatecznie decydować się mają. 7. Odtąd jeden dekret trybunalski za oczywisty, nigdy nie wzruszo¬ 
ny; będzie, a to tak, jak dotąd dwa dekreta conformia zapadłe o 3wej 
niewzruszalności warowane były, wszakże gdzie dotąd jeden tylko de¬ 
kret trybunalski zapadł, a nie był skarżonym prawnie, to jest przed 
egzekucją swą przez pozwy zajętym, równie za oczywisty rozumiemy. 8. Po dekrecie ziemiańskim jedna kondemnata otrzymana w try¬ 
bunale stanowi konwikcją do otrzymania dekretu oczywistego. 9. Trybunał wcześniej nad godzinę prawem przepisaną w komplet 
zbierać się i spraw przedzwaniać nie może pod karą 12 tygodni wieży 
in fundo na każdą taki komplet składającą osobę i zapłaceniem dla 
delatora 5000 zł na trybunale przyszłym windykować mianą z rege¬ 
stru kryminalnego. 10. Deputaci na zjazdy nie zjeżdżają i w żadnej sprawie inkwizycji 
nie słuchają, lecz strony same sobie po jednym sędziem wybierają lub 
na jednego sędziego godzą się. 11. Co na zjazdach wyznaczonych w' linią realną jest sądzone, te¬ 
go trybunał nie ma mocy odnneniać, chociażby późniejsze prosekucje 
zachodziły, których przeciwko dekretom zjazdowym co do linii real¬ 
nej wynosić nie wolno pod karą o niesłuszną pienią. 12. Żadna sprawa dla nie gotowej kopii spraw czyli indukt i replik 
lub z jakiegokolwiek pozoru Tv kontynuacją albo przerwanie odda¬ 
wana być nie może, dlaczego, stosownie do opisu o sądach ziemiań¬ 
skich, po wyszłym pozwie apelacyjnym od powoda odpowiedź czy¬ 
li pozew rekonwencjonalny nie później jak w cztery tygodnie od zez¬ 
nania powodowej strony wychodzić ma, replika zaś powinna w cza¬ 
sie wyjścia od jego pozwu sześciu tygodni u pisarza sądowego w dwu 
kopiach złożoną i zaświadczoną być powinna, a czas dla odpowied¬ 
niej pozwanemu repliki nie więcej jak jednego tygodnia nad powyż¬ 
sze sześć tygodni dla pozwów wyznaczone, nie uważając na wcześniej¬ 
sze przypadnięcie wpisu za niebyły rozumiejącego się, zachowany będzie 13. Ewokacja do trybunału innej prowincji być nie może i nie 
powinna, gdyż każdej prowincji dobro własnej tylko podlega juryz- 
dykcji, nawet w formowaniu potioritatum, a w której prowincji sąd 
ziemiański sprawę sądzi, do tej prowincji trybunału przesąd należy. 14. Trybunał kar prawem przepisanych nie ma mocy darować, ani 
kosztów prawnych w przysądzeniu opuszczać, pod koniecznością 
z przysięgi wynikającą; co tylko do kar pieniężnych vera miserabilitas 
umiarkowaniu przystojnemu oddaje się. r 222
		

/Magazyn_189_03_0241_0001.djvu

			Artykuł 11. O winach urzędu to jest officii. Wina albo kara officii jest cztery tygodnie wieży i 2000 złotych, 
w trybunałach wskazywać miana w przypadkach następujących: 1. Gdyby sąd lub sędzia nie dopuścił apelacji w sprawach tych, 
w których prawo apelacji dopuszczać nakazało. 2. Gdyby sąd albo sędzia dopuścił apelacji w sprawach: o prosty 
dług, o ekspulsją z dóbr lub o wykupno z kontraktów wytrzyma¬ 
nych. 3. Gdyby sąd albo sędzia, tam gdzie zadosyćuczynienie dekretowi 
należy, nie dał egzekucji prawnej lub dla zmitrężenia strony w de¬ 
krecie swym ją opuścił. 4. Gdyby sąd albo sędzia w każdej sprawie kosztów prawnych lub 
kar zasłużonych prawem przepisanych, szczególniej co do wieży, 
całkowicie nie przysądził albo karę wieży na karę pieniężną za¬ 
mieniał albo wyraźny przepis prawa w czym przestąpił. 5. Gdyby sąd albo sędzia, ochraniając stronę, napisał w dekrecie 
sądowniczym, iż z przyczyn przewidzianych albo przeświadczających 
winę opuszcza, a nie wyjaśnił przyczyn ważnych z dowodami lub świa¬ 
dectwami zgadzających się, dla których to uczynił, co się nie ściąga 
do dekretów, ugodzonych przez strony godzące się lub plenipotentów 
w sentencjonarzu podpisywać mianych. 6. Gdyby sędzia, w miejscu sądu będąc pijany, nieprzystojność ja¬ 
ką popełnił, co mimo innego wszelkiego przewinienia, osobnym karom 
podpadającego, za winę officii rozumie się. 7. Gdyby sąd w jednej kadencji dekret zapadły na drugiej kaden¬ 
cji nadwerężał go i przeistaczał, gdyż to do samych trubynałów należy, 
co się nie ściąga do ugodnych między stronami dekretów. 8. Gdyby sąd z pisarzów, aktowego i sądowego, o nieprzyjęcie należ¬ 
nych dla siebie tranzakcji lub wpisów, o wzbronienie wyjęcia ekstra¬ 
któw, na upadek czasu i sprawy, o zatrudnienie i zwłokę w przyjęciu 
kopii spraw, o nieodebranie i nieoddanie oraz niezaświadczenie replik 
tudzież za wszelkie przewinienia nieodwłocznej sprawiedliwości nie 
czynił i bądź kary officii bądź iuxta delictum facti nie sądził. 9. Gdyby sąd albo sędzia w czasie namowy czyli ustępu dopusz¬ 
czał bytności arbitra lub arbitrów, co się nie rozumie o stronach po 
ugodę lub informacją podczas namowy przed sąd wezwanych, które 
wszelako od decyzji wychodzić powinny. 10. Gdyby sąd albo sędzia w czasie sądu pod pozorem namowy 
ucztą się zabawiał. 223
		

/Magazyn_189_03_0242_0001.djvu

			11. Gdyby sąd o kryminał zdarzony, od delatora nie mający, przez 
swego instygatora zaniedbał czynić prawnie, przed wyjściem pół roku. 12. Gdyby sędziowie kompletu swego nie pilnowali, a będący mi¬ 
mo kompletu obowiązków swych co do egzekucji dekretów i słuchania 
świadków nie pełnili. 13. Gdyby sędzia inkwizycji przez siebie słuchanej nie podpisał, 
które inkwizycje wszelako, gdy przez wspólnie słuchającego podpisane 
będą, ważnymi zostaną. Artykuł 12. O winach oddzielnych urzędu. 1. Gdyby sąd albo sędziowie, kryminał ochraniając, zgodnym de¬ 
kretem onego zasłonili, karze dwunastu tygodni wieży in fundo i sześć 
tysięcy złotych podpadną i ab activitatJe na zawsze oddaleni będą. 2. Gdyby sędzia sprawę swoją pod cudzym imieniem udziałaną są¬ 
dził, karze podpada sześć tygodni wieży górnej i trzy tysiące złotych, 
rzecz całą utrącą dla delatora i ab activitate na zawsze odchodzi. 3. Gdyby sędzia na siebie lub pod imienne osoby cesji nabywał, 
karze podpada cztery tygodnie wieży i dwa tysiące złotych i upa¬ 
da na tym co nabył, lecz się to nie ściąga do nabytych prawnie dóbr 
lub cx potioritate okupywanych. 4. Punkt drugi tego artykułu obowięzuje i pisarzów sądowych, 
a zaś punkt poprzedni trzeci tak do tychże sądowych jako i do akto¬ 
wych pisarzów tudzież do patronów ściągać się ma. Artykuł 13. O winach cywilnych. 1. Za niesłuszną pienią lub za sprawę w rzeczy zakwitowanej albo 
dekretami zaspokojonej, kara cztery tygodnie wieży i dwa tysiące zło- 
IV eh. 2. Kara za niestawienie się, to jest: za kondemnatę, otrzymaną 
o najmniejszą kwotę aż do tysiąca złotych, po złotych pięćdziesiąt 
dla strony uznaje się. O wyższe zaś dobra, sumy i pretensje, aż do 
najwyższej wielości, prócz pierwszych pięćdziesiąt złotych, od każ¬ 
dego tysiąca złotych podług szacunku w pozwie wyłożonego po złote¬ 
mu jednemu przydawano będzie. 3. Za niestawienie się czyli kondemnatę powtórną, ziemiańską 
lub trybunalską albo w sprawie uczynkowej, kara jak wyżej pod¬ 
wójna. 4. Gdyby się kto zabrał na dylacją pro maiori lub choroby, a nie 
przysiągł podług przepisu w artykule 7-mym punktach 5 i 7, podpada 
karze dwa tygodnie wieży i tysiąc złotych. 224
		

/Magazyn_189_03_0243_0001.djvu

			5. Kara za ewokaeją do sądu obcego ziemiańskiego — dwa tygodnie 
wieży i tysiąc złotych, co się nie stosuje do uczynku gwałtownego ex 
loco delicti windykowanego. 6. Kara za ewokacją do trybunału innej prowincji — cztery tygodnie 
wieży i dwa tysiące złotych. 7. Kara za mylne powództwo, przestępując kolejne pozwanie osób, 
a inkwietując osoby do sprawy nienależne, a to tak względem dóbr, 
jako też pretensji jakowych, choćby z zlewku prawa pochodzących, 
— dwa tygodnie wieży i tysiąc złotych. 8. Za kontrawencją każdą, która by czyniła zwłokę spraw do przy¬ 
szłej kadencji, — dwa tygodnie wieży i tysiąc złotych. 9. Gdyby kto zarzucił świadkowi complicitatem dla usunięcia go 
od świadectwa w sprawie cywilnej, a ten się odwiódł, — kara cztery tj - 
godnie wieży i dwa tysiące złotych, oraz świadectwo jego prawnym 
będzie. 10. Za użycie świadka do swej sprawy, bądź wspołecznika bądź 
wyłączeniu istotnemu podpadającego, co w doprowadzeniu świadka 
robić by miało zwłokę sprawy, — dwa tygodnie wieży i tysiąc złotych, 
niewiadomość zaś użytej osoby do świadectwa, a wyłączeniu istotnemu 
podległej, przysięgą wywięzuje się. 11. Za ukrycie świadka lub umyślne onegoż po zajęciu pozwem 
odprawienie — cztery tygodnie wieży i dwa tysiące złotych. 12. Kara za ekspulsją przy dowodzie prawa do posesji tudzież 
samej istotnej posesji, o wypędzenie zażalonej,— sześć tygodni wieży 
i dwa tysiące złotych, a to oprócz kar za inne atentata należnych. 13. Za wszelki prywatny zajazd dóbr, choćby po wygasłych pra¬ 
wach albo dożywociach, gdy nikt prywatnie (tam gdzie od posiadacza 
wiolencja może być zarzucona) bez asystencji rekwirowanego i de¬ 
putowanego od sądu ziemiańskiego zajeżdżać nie jest mocen, — dwa 
tygodnie wieży i tysiąc złotych, co się nie stosuje do kontraktów za¬ 
stawnych i dzierżawnych podług opisu swego wytrzymanych tudzież 
do powolnego i zgodnego między sukcesorami po ojcu i matce lub bli¬ 
skim krewnym dóbr objęcia. 14. Za wyjednany dekret w zmowie na szkodę trzeciego — cztery 
tygodnie wieży i dwa tysiące złotych i taki dekret, choćby oczewisty, 
za niebyły deklaruje się. 15. Za samo wzbronienie i niedopuszczenie egzekucji dekretu, wsze¬ 
lako z pomocą wojskową egzekwować się powinnego, ultra delictum 
facti — cztery tygodnie wieży i dwa tysiące złotych. 16. Za odwołanie tranzakcji dobrowolnej w aktach przyznanej 19* 225
		

/Magazyn_189_03_0244_0001.djvu

			lub zapisów uczynionych albo kontraktów zawartych lub skryptów 
prawnie wydanych — cztery tygodnie wieży i dwa tysiące złotych. 17. Za sporządzenie tranzakcji powtórnej minio już o rzecz jedną 
z kim innym zawartej, toż za wnijście w trzecią, albo czwartą tran- 
zakcją, o tęż rzecz kara osobna, za każdą odmianę taka, jaka w po¬ 
wyższym punkcie 16 za odwołanie tranzakcji i wszelako pierwsza tran- 
zakcja utrzymuje się. 18. Za kaduk wyjednany mimo istność sukcesorów obojej płci aż 
do ósmego pokolenia — dwa tysiące złotych. 19. Za wzruszenie zastarzałej sprawy czyli zrobienie kwestii 
o wszelkiej natury dobra lub sumy albo pretensje przez pięćdziesiąt 
lat zamilczane — kara preskrypcji sześć tygodni wieży i pięć tysięcy 
złotych, co się do spraw już zaczętych ściągać nie ma. 20. Kara za opis obraźliwy — cztery tygodnie wieży i tysiąc złotych; 
jeśliby zaś poczciwość obrażona była lub kryminał mimo sprawy wy¬ 
rażony był, sześć tygodni wieży in fundo i pięć tysięcy złotych. 21. Za gwałt osobie rozmyślnie uczyniony, oprócz ran zadanych, 
— cztery tygodnie wieży i dwa tysiące złotych; a gdyby przy gwałcie 
osobistym rany zadane były, podwójną karą wieży górnej i pieni꿬 
ną odkupuje się. 22. Gdyby kalectwo lub mutylacja przy gwałcie osobistym za¬ 
dane były — kara dwanaście tygodni wieży in fundo i sześć tysięcy zło¬ 
tych; a gdyby przez mutylacją sposób do życia był odebrany, pomimo 
powyższej kary pensja dożywotnia z substancji gwałciciela dla skrzyw 
dzonego przysądzona będzie. 23. Kara pro incontinentia, która się rozumie, gdy kto pobłaża 
słudze albo poddanemu swemu występek, nie zaś kiedy bez wiadomo¬ 
ści pana lub męża albo ojca lub opiekuna co się stało, cztery tygo¬ 
dnie wieży i dwa tysiące złotych. 24. Za niedotrzymanie winowajcy cywilnego, aresztem przyjętym 
zajętego, po niedotrzymaniu onego, — wina zastąpienia przez przyjmu¬ 
jącego areszt całej pretensji, jaka słusznie aresztującemu należy. 25. Za szkodę w borze cudzym lub lesie, jednym wozem lub sa¬ 
niami uczynioną, — złotych pięćdziesiąt, która cena za każdą furę, gdy¬ 
by ich więcej było, rachuje się. 26. Za trefunkową w zbożach szkodę oszacowaną, jeśliby nadgro- 
dzenie po przyjacielsku wzbronione było, — zapłacenie półtora tyle, 
ile szacunek zaprzysiężony szkody wynosi. 27. Za umyślne szkód zrobienie nasłaniem gwałtownym ludzi i in- 226
		

/Magazyn_189_03_0245_0001.djvu

			wentarzy cztery tygodnie wieży i dwa tysiące złotych oraz wrócenie 
podwójnego szacunku szkody. 28. Za odmówienie człowieka kontraktowego na zerwanie niedo¬ 
pełnionych obowiązków — cztery tygodnie wieży i dwa tysiące złotych. Artykuł 14. O winach kryminalnych. 1. Zabójstwo rozmyślne jakiejkolwiek bądź kondycji osoby karą 
śmierci odkupuje się na pryncypale i dowódzcy, popierający oraz 
sprawę zyskuje z substancji zabójcy dwanaście tysięcy złotych oprócz 
kosztów prawnych. 2. Okrucieństwa w zabójstwie równymi okrucieństwy winowajcy 
oddają się . 3. Complices albo wspólnicy, którzy z musu i rozkazu pryncypała 
na zabójstwie znajdowali się, a nie byli dowódzcami, to jest: szlachta 
rokiem wieży in fundo, a poddani lub nieposesjonaci rokiem więzienia 
i do robót używania od śmierci okupują się. i 4. W prawdziwej obronie własnego życia, to jest rzetelnego na nie 
iebezpieczeństwa, zabójstwo nie ma kary. 5. Za pojedynek—na wyzywającego, równie i na wychodzącego, pół 
roku górnej wieży i sześć tysięcy złotych. 6. Taż sama kara na przyjmującego delegacją do wyzywania na po¬ 
jedynek tudzież na sekundantów rozciąga się. 7. Śmierć zaś w pojedynku zadana odkupuje się śmiercią zabójcy 
i winą taką, jaka jest opisana pod punktem 1-ym o zabójstwie roz¬ 
myślnym. 8. Za złodziejstwo wszelkie, choćby za wybicie barci i wydarcie 
pszczół z pasieki, kara więzienia i do robót używania winowajcy przez 
lat trzy. 9. Za złodziejstwo powtórzone —- więzienia lat sześć, a za trzeci raz 
popełnione — więzienia i robót przez lat dwanaście. 10. Za złodziejstwo z zasadzką na życie tudzież za najazdy łu- 
pieżc[zje — kara śmierci z winami jako pod punktem pierwszym. 11. Za fabrykacją i kompilacją dokumentów, bądź ustronnie bądź 
w aktach i protokółach wszelkich, — odsądzenie ab activitate na zawsze 
i więzienia lat dwanaście oraz na całej sprawie upadek. 12. Za umyślne podpalenie domu—kara wiecznego więzienia, a gdy¬ 
by kto w ogniu zgorzał lub gdyby dla łupiestwa zapalenie nastąpiło, 
winowajca żywcem palony będzie i majątek jego cały windykującemu 
(Wstanie się. 227
		

/Magazyn_189_03_0246_0001.djvu

			13. Za prywatne więzienie osoby wolnej (co się nie rozumie o cza¬ 
sowym przytrzymaniu winowajcy do sądu oddać mianego) sześć ty¬ 
godni wieży in fundo oraz dwoje tyle tejże wieży siedzenia, ile czasu niesłusznie więziony był w areszcie. 14. Za przemoc zuchwałą i rozmyślną równego człowieka nad czło¬ 
wiekiem, przez zniesławienie niesłuszne, uderzeniem w twarz publicz¬ 
nie, albo zdradzieckie zadanie razów, sądzi się oddaniem podwójnym 
podobnychże razów przez woźnego sądowego, to jest poena talionis 
i karą roku wieży in fundo oraz zapłacenia dwanaście tysięcy złotych. 15. Za niewydanie do sądu kryminalisty wszelkiego aresztowanego 
(za którego żadne ręczenia i kaucje nie idą)—wina taka, o jaką sam 
kryminalista ma być sądzony, jeśliby tenże kryminalista od zatrzymu¬ 
jącego uszedł. 16. Za zarzut w sprawie kryminalnej complicitatis czyli wspól- 
nictwa występku, bądź z złośliwego zapędu, bądź dla oddalenia od 
świadectwa, — kara dwanaście tygodni wieży in fundo i sześć tysięcy 
złotych. “177' Za świadectwa fałszywe tudzież przekupstwa świadectw jasno 
dowiedzionych niemniej za fałszywe imion, przezwisk a nawet i relign 
zmyślania, kara dwanaście lat więzienia bez różnicy osob. XliV. JÓZEF KOSSAKOWSKI. PROJEKT PRAWA O SĄDZIE ZIEMIAŃSKIM. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 379-391, — oryginał, na marginesie dopisek Józefa Januszewicza: n-ro 5-to, 
czytany na sesji Deputacji dnia 5-go listopada 1791 roku, obacz protokół na karcie 
9-ej, dopisek Ferdynanda Kojsiewicza: przez JKs. Kossakowskiego. Uw. Czytane na sesji Vll-ej w dniu 5.X1.1791 r. (zob. nr. XVII, str. 38). Sądy ziemiańskie. 1. W każdym województwie, ziemi i powiecie udzielnym przez 
prawo z osiadłościów ziemiańskich, stanowiemy odtąd sąd ziemiański 
jeden w miejscu na zjazdy sejmikowe przeznaczonym dla szafunku 
i odprawowania sprawiedliwości ludzkiej przez sędziów wolnie wybra¬ 
nych wedle rozgraniczenia, rozpisania i porządku około tego uczynio¬ 
nego i uczynić się mogącego, do odprawowania wszelkich spraw temu 
sądowi przysługujących z prawa obu narodom własnego. 2. Sąd ziemiański składać się będzie ze starosty grodowego, jako 228
		

/Magazyn_189_03_0247_0001.djvu

			pierwszego urzędnika sądowego, oraz z sześciu sędziów i jednego 
pisarza. 3. Wybranym na urząd starościński i pisarski nie może być żaden 
minister, senator, podkomorzy, takoż w służbie aktualnej żołnierskiej 
zostający, albo inną funkcją publiczną zajęty, jako to: komisarza 
w magistraturach narodowych i w tychże subaltema czyli oficjalistę, 
takoż ministra rezydenta, sekretarza albo innego oficjalistę w skła¬ 
dzie dyplomatycznym urzędowanie sprawującego, takoż dwaj bracia 
rodzeni, ojciec i syn, takoż i ten, któremu ogólne warunki w prawie 
przepisane o urzędach i funkcjach są na przeszkodzie; a jako wybra¬ 
nym być nie może żaden pod tym wyraźnym prawa zakazem, tak też 
wybrany sprawować obu powinności wespół nie może, lecz tym samym 
urząd pierwszy rozumie się być za wakujący. 4. Starosty obowiązkiem szczególniejszym będzie, oprócz równego 
z innymi sędziami władzy sądzenia spraw, mieć baczenie na komplet 
sądowy, jeżeliby ten kiedyżkolwiek był zrywany, obmyślać i zaradzać 0 przystojne dla izby sądowej opatrzenie, utrzymywać dozór nad wi꟬ 
niami i więzieniem oraz przestrzegać ścisłego zachowania w sądach 
przepisów prawa o samych sądach. Urząd starostów już wybranych 1 wybrać się na potem we wszech powiatach mający, chociaż będzie u- rzędem dożywotnim dla wyżej wyrażonej potrzeby obywatelskiej, do ró¬ 
wnej jednak odpowiedzi za wszelkie przestępstwa i oddalenia od urzę¬ 
du pociągany być może z innymi sędziami przed główny trybunał. Nad¬ 
to, jeżeliby obywatelstwu na sejmiki elekcyjne sędziów ziemskich zgro¬ 
madzonemu podobało się niechętnego sobie i niedbałego oddalić 
z urzędu starostę, wolnym to będzie przez dwie części wotów sekret¬ 
nych naprzeciw trzeciej na tę prostą do laski prezydującemu na sej¬ 
miku elekcyjnym podaną propozycją i przez dwudziestu najmniej 
w księgę ziemiańską zapisanych obywateli podpisaną: czyli starosta ma być od urzędowania oddalony albo ma dalej przy urzędzie zo¬ 
stawać, a w przypadku oddalenia do nowej urząd starościński przez 
prostą większość wotów przystąpić elekcji, jako jest pod prawem 
o sejmikach opisano. 5. Sędziowie ziemscy co dwa lata odmienionymi albo potwierdzo¬ 
nymi wszyscy którzykolwiek z nich na sejmikach elekcyjnych depu- 
tackich być mogą, wedle woli i upodobania obywatelów prostą więk¬ 
szością wotów za podaniem na piśmie prezydującemu żądania przez 
dwudziestu osiadłych tego powiatu obywateli na odmianę jednego, 
kilku lub wszystkich sędziów bez wyrażenia i sprawienia się z przy¬ 
czyn takowego żądania i odpowiedzi komuż bądź kolwiek, gdyż takowe 
oddalenie, jako jest wolności samej przywilejem, tak szkodzić nie będzie 229
		

/Magazyn_189_03_0248_0001.djvu

			dobrej sławie oddalonego urzędnika. W zdarzeniu zaś śmierci, osa¬ 
dzenia lub postąpienia na wyższy urząd, wybór osób na dopełnienie 
sądu na najpierwszych sejmikach, jakie po wakującym urzędzie przy¬ 
padają, czyniony być ma, a w żadnym przypadku odstąpienie czyli re¬ 
zygnacja w przeciągu dwóch lat nie może być czyniona. 6. Pisarza ziemskiego urzędem będzie księgi ziemskie w najlepszym 
porządku utrzymywać, regestra przy każdej księdze oprawionej dla 
łatwego wyszukania dokumentów sporządzić, wpisy i wypisy do aktów 
przyjmować i wydawać, dekreta sądowe pisać, co wszystko ma być 
sprawowano narodowym i wyrozumiałym pismem, tak, ażeby używając 
wyrazów przywykłych, stylu łacińskiego, obok kłaść przy nich znacze¬ 
nie polskie właściwe, pieczęć powiatową przy sobie trzymać, na sądach 
z poradą zasiadać, sądowe zalecenia pełnić, a w przypadku równości 
zdań sędziów, tę równość przez votum swoje pisarz sam tylko rozwią¬ 
zywać będzie miał prawo. Jeżeliby pisarza obecnego na sądach nie 
było, naówczas w przypadku równości zdań pierwszy z porządku sta¬ 
rosta czy sędzia przydaniem drugiego votum tę równość rozwiąże. 0 wygodnym i bezpiecznym składzie ksiąg ziemiańskich mieć baczenie, 
regentów czyli podpisków od siebie do pełnienia i zastąpienia swoich 
powinności w kancelarii stanowić, za których wszelkie przestępstwa 1 pomyłki pisarz będzie wraz z obwinionym w odpowiedzi. Oddale¬ 
nie od urzędu pisarza tak, jak jest przepisano o oddaleniu starosty od 
urzędu, odbywać się będzie. 7. Sami tylko sędziowie ziemiańscy, nie kto inny z oficjalistów, 
ani też starosta lub pisarz, odbywać i sprawować będą urząd wykony- 
wający; sądowe wyroki tak z własnego sądu wypadłe jako też z innych 
magistratur sądowniczych do wykonania wskazane osobom sądowym, 
miarkując się pomiędzy sobą, ażeby przez tę wysługę nigdy komplet 
sądowy z ogólnego składu nie był zerwany w sądzeniu ciągle spraw 
ziemiańskich, gdyż przyczyna zajęcia się egzekucją dekretów nie bę¬ 
dzie służyła za wymówienie się od kary za uczynioną szkodę publiczną 
w zerwaniu i zatamowaniu biegu sprawiedliwości. Sama tylko cho¬ 
roba, którą wraz po ozdrowieniu w sądzie zaprzysiąc będzie nale¬ 
żało, jest przyczyną ważną do usprawiedliwienia się względem zasta¬ 
nowienia sądu przez zerwanie kompletu z układu sądowego umówio¬ 
nego, a chociaż komplet ze trzech najmniej osób do ważności dekretów 
składać się ma, każdy jednak sędzia w każdym czasie zasiadać na są¬ 
dach i sądzić może. Warując pewność gotowej zawsze i prędkiej spra¬ 
wiedliwości, stanowiemy, iż nad dwie osoby składające sąd ziemiański 
nie będą mogły w jednym roku razem być obierane na inne funkcje, 
jako to: posła na sejm i deputata na trybunał główny. Jeżeliby strona 230
		

/Magazyn_189_03_0249_0001.djvu

			którakolwiek miała przyczyny z prawa usunięcia osób sądowych, 
jednej czy więcej, od sądzenia swojej sprawy, powinna będzie urzędo- 
wnie przez woźnego zaprosić inne osoby sędziowskie tegoż składu wol¬ 
ne od zarzutu, a te wymówić się nie będą mogły od takowego zapro¬ 
szenia pod karą na zrywających komplet, a to jedynie dla odsądzenia 
czyli zarzut na oddalenie sędziego od sądzenia sprawy jest prawny lub 
nie. Jeżeliby zaś nie było sędziego do zastąpienia albo całemu sądowi 
zarzucona została niemożność sądzenia sprawy przypadłej, naówczas 
odeszle do głównego trybunału zarzut po rozwiązanie z odpowiedzią 
swoją na piśmie, a sprawę zaprzeczoną zawiesi do rezolucji trybunału, 
postępując w dalszym innych spraw sądzeniu, a po rozwiązaniu za¬ 
rzutu przez trybunał, uznanego za niesłuszny, sprawę zawieszoną na¬ 
tychmiast z wpisu zatrzymanego odsądzi i stronę napaś[t]nie sąd i sie¬ 
bie trudzącą podług prawa ukarze. Żaden zarzut na oddalenie sędzie¬ 
go sprawującego swój urząd nie będzie u sądu ważnym, który przy 
elekcji na ten urząd nie był czyniony', jako to: kondemnaty lata, po¬ 
sesja i tam dalej. Sędzia nakazaną sobie w innym sądzie przysięgę 
osobistą, kiedy w własnym sądzie na rotę przepisaną dekretem wypeł¬ 
ni, zadośćuczyni prawu. 8. Dwa miesiące tylko, jako to: lipiec i sierpień, będą od sądów wol¬ 
ne. Sąd zaś ciągły i nieustanny na inne w roku dni i miesiące, wy¬ 
jąwszy święta, stanowiąc, dwa czasy do zaczęcia czyli dwie kadencje 
przeznaczamy: pierwszą — w dniu pierwszym miesiąca marca, dru¬ 
gą — w dniu pierwszym miesiąca września, które trwać będą od za¬ 
częcia dopóki wszystkie wpisy odsądzone nie zostaną, poczynając 
w każdym dniu sądy o godzinie ósmej z rana, aż do godziny pierwszej 
po południu przez pięć godzin ciągłych, a ten właśnie czas będzie 
w prawie rozumiany za czas sądowy ku poszanowaniu miejsca i osób. 
Nikomu na jednej kadencji sądów dwóch wyroków sądowych w jednej 
sprawie zyskiwać nie będzie wolno i sąd tego dopuścić nie ma, wyjąw¬ 
szy sprawy uczynkowe, jako o tym w następującym rozdzielę jest opi¬ 
sano. 9. Regester w sądach ziemiańskich na wszelkie sprawy obywatelów 
tego województwa, ziemi czy powiatu będzie jeden tylko, z którego 
sprawy porządkiem, tak jak która pierwej jest zapisana pod liczbą, 
będą wołane i do sądu brane za wyjściem czasu przeznaczonego do 
stawania u sądu za zapozwem. A ten zapozew, na jakiej osiadłości 
ziemiańskiej będzie położon, w kancelarii tegoż województwa, ziemi 
lub powiatu, pod którą ta posiadłość leży, ma być zeznany i w tymże 
sądzie, pod którym pozew jest na osiadłości ziemiańskiej, położony i ze¬ 
znany. Sprawa do wpisu w regestr należy, pod nieważnością wszelkich 231
		

/Magazyn_189_03_0250_0001.djvu

			wyroków sądowych i karą na sąd i stronę, przeciwnie tej ustawie wy¬ 
wołującą do innego nienależnego sądu sprawę i przez sąd przyjętą. 
Żadne sprawy z jednego zapozwu i z jednej rzeczy dwa razy nikt 
w rejestr wpisywać nie ma na jednej kadencji sądów, ani kancela¬ 
ria przyjmować takie wpisy będzie. Żadnej sprawy, nie należącej i nie 
mającej jedności w rzeczy, sąd do wpisu innej sprawy przywołanej łą¬ 
czyć nie ma ani pod żadnym względem sprawę z wpisu przywołaną 
zawieszać lub mazać bez wyraźnego stron spór wiodących zezwolenia 
i jasnego na przypadek takowy prawa nie będzie sądowi wolnym. 
Sprawy uczynkowe, jako to: sprawy pod sądami popełnione, narusza¬ 
jące bezpieczeństwo sądu i osób sądowych, sprawy z przestępnymi 
oficjalistami tudzież sprawy kryminalne z osobami do więzienia i stra¬ 
ży sądowej oddanymi, sądzone być mają w każdym czasie przed wszyst¬ 
kimi sprawami w regestr wpisanymi za nakazem stronie obwinionej 
przez woźnego, żeby się natychmiast stawiła do sądu. Na takowe spra¬ 
wy osobny ma być protokół, w którym wpisy i wyroki zapisywane być 
mają. A jako do sprawy, przypadającej z ordynaryjnego regestru i po¬ 
rządku wpisów, wolnym jest sądowi z przyczyn jedności i związku 
rzeczy sprawę uczynkową łączyć i do przywołania wpisu w sądzeniu jej 
zatrzymać się, tak przeciwnie pod każdym pozorem i nigdy nie będzie 
wolno do sprawy uczynkowej z ekstraordynaryjnego protokółu przy¬ 
wołanej wpisy z ordynaryjnego regestru i za nimi sprawę łączyć pod 
nieważnością dekretu i przestępstwem sądu. 10. Przy każdym sądzie, oprócz protokółów sądowych, być mają 
dwie księgi sporządzone: pierwsza — do zapisywania przytomności 
sędziów komplet składających i do rekwizycji z odpowiedziami, czy¬ 
nionych do nieprzytomnych sędziów w potrzebie zastąpienia zrywa¬ 
jącego komplet, w drugiej — rozpisy, jeżeli będą czynione i rezolucje 
wydawane o pomoc wojskową do egzekucji dekretów, jako też rekwi¬ 
zycji do zabezpieczenia sądu, więzienia i ścigania kryminalistów prze¬ 
konanych. 11. W godzinaeh wolnych od sądu obowiązkiem będzie osób sądo¬ 
wych rozważać i rozstrząsać konwikcje, za którymi podług prawa po¬ 
moc wojskowa dawana być ma i zapisywać albo wstrzymywać dla nie¬ 
dostatecznej konwikcji żądaną pomoc wojskową, która bez wyraź¬ 
nego sądu całego podpisu z przyświadczeniem zupełnej konwikcji da¬ 
waną nie będzie. Przeto same osoby sądowe, mylnie przyświadczające 
albo zwlekające opieszale swoje rezolucje, będą w odpowiedzi. W tych¬ 
że wolnych od sądu godzinach osoby sądowe w sprawach uczynkowych 
albo sądem pełnym albo przez wyznaczenie z pomiędzy siebie osób 
odbywać będą examina i scrutinia z obwinionych do oświecenia sądu 232
		

/Magazyn_189_03_0251_0001.djvu

			swojego potrzebne na piśmie z wywodami i odwodami jakie złożone 
będą. 12. Wszelkie sprawy, które się ściągają do majątku i osoby obywa¬ 
tela tudzież jego czeladzi i mieszkańców, jego rzeczy ruchomych i nie¬ 
ruchomych (wyjąwszy te tylko, które jasnym i wyraźnym prawem są wy¬ 
jęte i wyłączone), w żadnym innym sądzie sądzone być nie mają do 
ostatecznego rozsądzenia, tylko w sądzie własnym osiadłości obywatel¬ 
skiej, po którym odsądzeniu ostatecznym sprawy całej egzekucja wy¬ 
roku sądowego ma następować, nie zważając na to, że strona do try¬ 
bunału odwołuje się i apelacją zakłada; takowe odwołanie się i apela¬ 
cja, jako nie może zatrzymać zadosyćuczynienia wyrokowi sądowemu 
ziemiańskiemu, tak nigdy wstrzymywaną być nie może, gdy strona 
poddaje się pod te kary, które są na niesłusznie apelujących zapisane, 
i sąd winien jest zawsze do sprawienia się z ścisłego zachowania stop- 
niów prawa czyli procesu jako też samego prawa i sprawiedliwości. 
Przeto nigdy i pod żadnym pozorem sąd ziemiański nie może nakazy¬ 
wać in accessoriis żadnej satysfakcji w rzeczy przed ostatecznym spra¬ 
wy całej rozpoznaniem i odsądzeniem w przystępie do sprawy. Co 
się tycze spraw kryminalnych i kary za nie wskazanej, jako też kary 
więzienia i wieży, te tylko wstrzymane będą do rozwiązania sprawy 
wywołanej do trybunału na ostateczne rozsądzenie samej sprawy. 13. Każdemu u prawa stojąc wolno będzie swoją sprawę sądowi do¬ 
nosić na piśmie czy słownie. Jeżeliby sam nie chciał, nie mógł czy nie 
umiał swej rzeczy sprawować, wolno mu będzie umocować kogo się 
podoba, chociażby i nieosiadłego,za swojego prokuratora, a sąd za ta¬ 
kowym urzędownie sprawionym zapisem ma go za mocnego przyjąć, 
k temu, gdzieby kto nie mogąc u sądu rzeczy swej sprawować, a przez 
ubóstwo i niedostatek sam sobie prokuratora sposobić nie mógł, jako 
wdowy, sieroty i więźniowie, a prosiliby urzędu o prokuratora, tedy 
urząd ma takowym prokuratora darmo przydawać i kazać od nich 
u prawa mówić, a jeżeliby prokurator urzędowi w tym posłusznym 
być nie chciał, takowemu prokuratorowi i od inszych osób u tego sądu 
mówienie nie ma być dopuszczone. Prokuratorem być nie może sędzia 
w swoim sądzie, starosta i pisarz. Nie mogą też być prokuratorami 
osoby duchowne, jedno także w swej własnej sprawie rzeczy każdemu 
z nich u prawa wolno będzie mówić. Prokurator, od strony jednej za¬ 
proszony, przeciwnie od drugiej strony w tej rzeczy mówić nie może 
i za wszelką zdradę pod stroną i sądem uczynioną z niepilnego i nie¬ 
wiernego prokuratora sąd sprawiedliwość czynić ma jako z sługi, cho¬ 
ciażby był osiadły. Oficjantami sądowymi będą: instygator i woźny, 
których sąd ma dostrzegać, ażeby byli ludzie zdatni, cnotliwi, prawa i * r 233
		

/Magazyn_189_03_0252_0001.djvu

			znajomi, pisać i czytać umiejący, swoje dziedziczne w tej ziemi osiadło- 
ści mający, i takowych tylko do sprawowania funkcyj. i przysięgi do¬ 
puszczać ma, poczynając z nimi jako z swojego urzędu sługami. 14. Dochód sądowy z przepisu prawa dozwolony tudzież dochody 
sędziów wykonawcze za dekretami należą i oddawane być mają do 
ogólnej skrzynki pod kluczami prezydenta i pisarza, z której po za¬ 
kończonej kadencji każdych sądów sędziowie na równy pomiędzy sie¬ 
bie rozdział tak na przytomnych sędziów tejże kadencji jako i nie¬ 
przytomnych po 2000 zł. poi., nie więcej, rozbiorą i rozdzielą, a co by 
więcej nad tę sumę zostawało, w skrzynce ma być zachowane na czas 
przyszły; jeżeliby kiedy nie dostawało sumy na podział po 2000, z na¬ 
stępujących kadencyj dopłaconym będzie, wszakże jeżeliby przez dwa 
lata nie znajdowało się w skrzynce, naówczas przestać na tym mają, co 
będzie znajdowało się w skrzynce. Przeto zawsze takowych docho¬ 
dów regestr ma być pisany i przez sędziów podpisywany. Dochody 
z kancelarii należeć będą w dwóch częściach do pisarza, w trzeciej —• 
na potrzeby i opatrzenia kancelarii, z czego pisarz co rok da sprawę 
przed sądem. 15. Urząd ziemski za odstępne od prawa wyroki sądowe odpowia¬ 
dać będzie trybunałowi przy sprawie przez apelacją do sądu wywo¬ 
łaną, sędziowie zaś sprawujący wykonawcze sądowe wyroki za wszel¬ 
kie złe użycie władzy osobiście, bez łączenia sprawy, przed trybuna¬ 
łem usprawiedliwiać się będą. 16. Bezpieczeństwo osób sądowych i sądu ziemiańskiego w czasie 
sprawowania obowiązków urzędowych takowe być ma i pod tymże 
zawarowaniem, jakie sędziom trybunału jest zapewnione. 17. Wszelkie z sądu ziemiańskiego urzędowe pisma wychodzić będą 
pod tytułem sądu ziemiańskiego województwa, ziemi czy powiatu wła¬ 
ściwego z pieczęcią, herbem właściwym powiatu, z napisem imienia 
i przezwiska pisarza. 18. Z każdej kadencji sądów raport czyniony być ma odsądzonych 
spraw do ministra sprawiedliwości w Straży. 19. Wybrani niezaprzeczenie na urząd starościński, sędziowski i pi¬ 
sarski natychmiast wykonają przysięgę na rotę przepisaną przed pre- 
zydującym sejmikowi i urzędowanie rozpoczną, a My Król, za okaza¬ 
nym laudum, przywileju Naszego nie odmówiemy. Jeżeliby zaprze¬ 
czona prawnie została elekcja urzędnika, prezydujący wstrzymać się 
ma od podpisania laudum do rozsądzenia sprawy o ważności elekcji 
w trybunale. 20. Urząd ziemiański i wszystkie osoby ten urząd składające, któ¬ 
re w sprawowaniu swoich powinności nienagannie, pilnie i cnotliwie 234
		

/Magazyn_189_03_0253_0001.djvu

			przez lat sześć, ciągle czy z przerwaniem, bez skazy zachowają się i na 
których żadne z trybunału nie zajdą za przestępstwa prawa sądo¬ 
we wskazy, będą przez posłów ziemskich Nam Królowi i Stanom zgro¬ 
madzonym zalecone, a My Król wraz z Stanami zgromadzonymi, za¬ 
pewniając łaskę Naszą i nadgrody cnotliwym, imiona zaleconych 
rozkażemy w publiczny zasłużonych zapisać protokół, po ogłoszeniu 
pierwszej przed Stanami, jeżeli to świadectwo jest bezstronne, nadto 
do wiadomości publicznej Narodu całego te imiona podać naka¬ 
żemy. Deklaracja. W egzekucji prawa o sądach ziemiańskich ustanowionego My Król 
za zgodą Stanów stanowiemy, ażeby we wszystkich województwach, 
ziemiach i powiatach w czasie elekcji deputatów na trybunał w roku te¬ 
raźniejszym 1792 miesiąca lutego dnia N. przypadających, obywatele 
zgromadzeni i w księgę ziemiańską wpisani do osób sąd ziemski skła¬ 
dających wraz z starostą liczbę prawem teraźniejszym przepisaną sę¬ 
dziów sposobem o sejmikach wybrali, tam zaś gdzie nie ma starosty 
ani urzędu ziemiańskiego — nowy skład całego sądu według przepisu 
prawa z wolnego wyboru ustanowili i do niezwłocznej powinności 
sprawowania urzędów sędziowskich zobowiązali. Stanowiemy oraz, 
iż pierwszy powołaniem sędzia po staroście będzie prezesem sądów, 
a po nim inni równie z powołania pierwsze miejsce zasiądą. Je¬ 
żeliby zaś wydarzyć się miało, iżby w jednym czasie kilku elekcja 
następowała, ten, który mieć będzie więcej wotów, miejsce wyższe za¬ 
siądzie, a w przypadku zgodzenia się bez wotów — wiekiem starszy 
albo z dobrowolnego umiarkowania, które in laudo zapisane być ma, 
względem porządku zasiadania miejsca sędziów przeznaczone zostaną. 
Pisarz zaś ziemski zawsze po urzędzie następuje. XLVI. STANISŁAW BACZYŃSKI, TOMASZ CZECH, CYPRIAN SOWIѬ 
SKI: PROSPEKT PRAWA O SĄDZIE ZIEMIAŃSKIM. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, sir. 10-16, — 
odpis, sporządzony przez Józefa Januszewicza. — 2. Biblioteka Polskiej Akade¬ mii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 0-17, — odpis rp. 1, sporządzony przez Fer¬ 
dynanda Kojsietoicza. Uw. Czytane na sesji Vlll-ej w dniu 9.XI.1791 r. (zob. nr. XVII, str. 38). Prospekt do ułożenia prawa ó sądzie ziemiańskim. W dopełnieniu § 8-go konstytucji dnia 3-go maja pod tytułem: Wła¬ 
dza sądownicza, a razem w dogodzeniu myśli prawa, aby każdy znaj- 235
		

/Magazyn_189_03_0254_0001.djvu

			- dowal bliską dla siebie sprawiedliwość, a przestępny widział wszędzie' 
groźną nad sobą rządu krajowego rękę, podają się niżej wyrażone' 
uwagi, do ułożenia prawa względem sądu ziemiańskiego służyć mogące, 
z podziałem na szczególne części, w artykułach następujących: Artykuł 1. O sądzie ziemiańskim w ogólności. Zamykać będzie opisy: 1. O naturze sądu ziemiańskiego, iż jest sądem pierwszej instancji- 
dla osób stanu szlacheckiego oraz spraw dóbr ziemskich tyczących się 
i z nich wypływających, na miejsce tych wszystkich sądów, które dotąd 
do sądzenia spraw takowych ustanowione były. 2. O bytności lakowego sądu w każdym województwie, ziemi i po¬ 
wiecie. 3. O nieustannym jego trwaniu, oprócz czasu odpoczynku sądowe¬ 
go, o którym niżej. 4. O odprawowauiu się tegoż sądu w miastach wolnych RP. wzglę¬ 
dnie każdego województwa, ziemi i powiatu, jako to w województwie 
N. — miasto N., powiecie N. — miasto N. 5. O domach sądowych, jedynie do odprawiania sądów, składu 
księg ziemiańskich i kancelarii służyć mających, iż w miastach tych, 
gdzie dotąd sądy odprawowały się, domy takowe do tego zamiaru i na 
przyszłość użyte być mają. Zaś w miastach innych, dotąd niesądowych, 
takowych domów nie mających, nowe kosztem województw, ziemi 
i powiatów, podług urządzenia na sejmikach nastąpić mającego wy¬ 
stawione, tymże kosztem na potem utrzymywane być mają. 6. O opatrzeniu bezpieczeństwa tych domów i archiwów w nieb 
będących przez dodawanie straży od komend wojska RP. w takowych 
miastach na konsystencji będącego. Podobnie o dodawaniu warty do 
izby sądowej w czasie odprawujących się sesji. 7. O opatrzeniu miejsc na więzienia dla winowajców i areszta cy¬ 
wilne osób. 8. O bezpieczeństwie ogólnym pod bokiem sądu i szczególnym dla 
osób sądowych oraz urzędników do sądu należących. 9. O pieczęci sądu i zostawaniu jej przy pisarzu sądowym. 10. O używaniu języka ojczystego w wszystkich aktach sądowych. 11. O wydawaniu tychże aktów stronom żądającym z podpisem pre- 
zydującego sędziego [oraz] pisarza i pod pieczęcią sądową. Artykuł 2. O składzie sądu ziemiańskiego i wyborze osób do niego. Zamykać będzie opisy: 1. O wielości osób sędziów, do tego sądu wybierać się i tenże sąd 
składać mających. 236 I
		

/Magazyn_189_03_0255_0001.djvu

			2. O wielości zastępców także do tego sądu wybierać się mających, 
a którzy mimo innych obowiązków, w następnych artykułach opisa¬ 
nych, sprawować będą urzędy wykonawcze. 3. O wyborze tak pierwszych jako i drugich na sejmikach N. więk¬ 
szością kresek. 4. O własnościach konkurujących o pierwsze i drugie miejsce, z któ¬ 
rych zdają się być najpotrzebniejsze te: 1) Osiadłość ziemiańska w tym województwie, ziemi lub powie¬ 
cie, a z której płaci się do skarbu RP. ofiary przynajmniej złotych NN. 
2) Wiadomość i nauka prawa sądowego, na dowód czego powinien 
każdy z konkurujących okazać, że był albo na urzędzie deputata, sę¬ 
dziego, asesora, zastępcy, pisarza lub rejenta sądowego albo na urzędzie 
komisarza cywilno - wojskowego, albo na urzędzie (jak dotąd) wyko¬ 
nawczym oficium executivum zwanym, albo, nie będąc na żadnym urzę¬ 
dzie z powyższych, złożyć ma zaświadczenie od jednej z szkół głów¬ 
nych tego Królestwa o odbytym kursie nauki prawa krajowego. 3) Nie- 
podpadanie żadnej przeszkodzie prawa, które być mogą takowe, iż 
dwóch braci lub dwie osoby jednego imienia nie mogą razem konkuro¬ 
wać do urzędu sędziego lub zastępcy w tymże sądzie, ani też razem je¬ 
dna z tych osób do urzędu sędziowskiego a druga — zastępcy, po wtóre 
— gdy kto jest pod procesem, po trzecie — gdy kto jest pod zarzutem 
prawnie uczynionym przestępstwa karę kryminalną za sobą pociąga¬ 
jącego, po czwarte — gdy kto dekretem sądu przyzwoitego jest prze 
konany o przestępstwo przeciwko obowiązkom urzędu swego lub złe 
sprawowanie onegoż, po piąte — gdy kto jest pod dekretem, determi¬ 
nującym podpadać fortunę jego pod rozbiór wierzycielów. 5. O poprzedzającym roztrząsaniu na sejmikach tych wszystkich 
własności i przeszkód względem każdego konkurenta, aby przez to 
przeciąć drogę podawania w wątpliwość i zaskarżania wyboru na¬ 
stępnego, a dopiero po załatwieniu powyższych okoliczności, o przy¬ 
stępowaniu do elekcji i ogłoszeniu za sędziów i zastępców tych, którzy 
najwięcej kresek pozyskają. 6. O pierwszeństwie osób sądowych w zasiadaniu, niemniej i zastęp¬ 
ców, podług większości kresek zyskanych w elekcji. 7. O trwaniu urzędu sędziów i zastępców do lat N. 8. O nieodmówieniu przyjęcia urzędu i o niemożności składania 
urzędu aż do przyszłej elekcji. 9. Gdyby w tym przeciągu umarł który sędzia, ma jego miejsce za¬ 
stąpić najpierwszy z liczby zastępców podług większości kresek zyska¬ 
nych w elekcji, a na miejsce jego wszystkie osoby sądowe i zastępców 237
		

/Magazyn_189_03_0256_0001.djvu

			za obwieszczeniem prezydującego zgromadzone mają obrać tymcza¬ 
sowego do przyszłej elekcji sędziów zastępcę z konkurentów podają¬ 
cych się z wyżej opisanymi własnościami i nie znajdujących dla siebie 
żadnej wyżej wymienionej przeszkody prawa. Artykuł 3. O urzędnikach i sługach sądowych. Zamykać będzie opisy: 1. O liczbie olicialistów każdego sądu, to jest: pisarzu, rejencie, 
dwóch prokuratorach, jednym sierot, drugim sądowym, czterech woź¬ 
nych. Oprócz tych oficialistów każdy sąd mieć będzie sługę sądowego 
do usług i opatrywania wygody izby, kancelarii oraz trzymania ochę- 
dostwa całego domu sądowego. 2. Konkurujący do pisarstwa i rejencji mają mieć też same wła¬ 
sności i nie podpadać przeszkodom prawa, jak się względem nich mó¬ 
wiło w art. 2-gim wzlędem samych sędziów i zastępców. Prokuratoro- 
wie, choćby nieosiedli, byle mieli wiadomość i znajomość prawa, byli 
ludźmi dobrej sławy i nie podpadali żadnej przeszkodzie prawa, opi¬ 
sanej w art. 2-gim. Woźni mogą być jakiejkolwiek kondycji, byle byli 
ludzie dobrej wiary, nie podlegający żadnemu zarzutowi przestępstwa 
karę kryminalną za sobą ciągnącego. 3. Elekcja pisarza oraz prokuratora sierot ma się odprawować na 
sejmiku sposobem o wyborze sędziów w art. 2-gim opisanych. 4. Elekcja rejenta, prokuratora fiskalnego, woźnych, ma się odpra¬ 
wiać przez cały sąd z osób sędziów i zastępców złożony, przez vota 
sekretne, w których gdyby się równość zdarzyła, najpierwszy z sędziów 
będzie miał moc rozwiązania onej dodaniem drugiej od siebie kreski. 5. O dożywotnim urzędzie pisarza i rejenta i że na ich miejsce 
obierać nie można, tylko za postąpieniem, odstąpieniem lub odsądze¬ 
niem onych. Prokuratorowie, sierot i fiskalny, za każdą odmianą sę¬ 
dziów obierani będą, pierwszy na sejmikach, drugi przez sąd jak wy¬ 
żej mówiło się. Woźni także będą dożywotni i chyba inni na ich miej¬ 
sce za dobrowolnym odstąpieniem lub oddaleniem za przewinienie 
obierani przez sąd być mają. 6. W przypadku śmierci pisarza rejent ma jego miejsce zastąpić, 
a na miejsce rejenta sąd cały z osób sędziów i zastępców, za obwieszcze¬ 
niem prezydującego zgromadzony, ma wybrać tymczasowo do przyszłej 
elekcji sędziów na rejenta jednego z konkurujących się z własnościami 
a bez przeszkód prawa wyżej opisanymi. 7. Tym samym sposobem ma następować elekcja rejenta i proku¬ 
ratorów, gdyby obrani dawniej w ciągu swego urzędowania umarli. 238
		

/Magazyn_189_03_0257_0001.djvu

			Artykuł 4. O władzy sądowej. Zamykać będzie opisy: 1. O podległości temu sądowi wszystkich obywatelów stanu szla¬ 
checkiego w tym województwie, ziemi lub powiecie aktualnie miesz¬ 
kających w wszystkich sprawach prawnych i uczynkowych, dotąd są¬ 
dom innym przez prawo teraźniejsze nie oddanych. 2. O podobnej podległości obywatelów stanu szlacheckiego, choćby 
w tym województwie, ziemi i powiecie nie mieszkających, ale w obrę¬ 
bie juryzdykcji sądu przewiniających. 3. O takiejże podległości osób innego któregokolwiek etanu, lecz 
tylko względem dóbr ziemskich przez nich posiadanych i w sprawach 
z tychże dóbr wynikających. 4. O należeniu do tego sądu wszelkich spraw dóbr ziemskich i for¬ 
tun szlacheckich tyczących się i z nich wypływających. 5. O mocy rekwirowania komend wojskowych do ścigania złoczyń¬ 
ców lub do egzekucji dekretów, a to wszystkich podług opisu prawa. Artykuł 5. O obowiązkach sędziów, zastępców i oficjalistów sądowych. Który zamykać będzie opisy: 1. Iż sędziowie, zastępcy, oficjaliści sądowi powinni być przysię- 
głymi. 2. O rotach przysiąg dla każdego w szczególności. 3. 0 czasie, miejscu i sposobie wykonania onych. 4. O nieoddalaniu się sędziów, zastępców i oficjalistów sądowych 
z miejsca sądu. 5. O regularnym schodzeniu się na sesje sądowe i na nich do- 
siadywaniu aż do godziny prawem przepisanej. 6. O sądzeniu i dawaniu sentencji podług opisu prawa, bez wda¬ 
wania się w jakieżkolwiek onegoż tłomaczenie. 7. O nieruszaniu się z miejsca i niewychodzeniu z izby sądowej 
w czasie decyzji sprawy i dokąd taż decyzja nie skończy się. 8. O sposobie decydowania zawsze większością zdań i o wpisaniu 
natychmiast sentencji oraz jej podpisywaniu przez wszystkie osoby 
sądzące, a w przypadku równości zdań — o zapisywaniu przez każdego 
sędziego swojego zdania i podpisaniu nie wychodząc z izby. 9. O publikowaniu stronom decyzji, w protokóle zapisanej, natych¬ 
miast i ekstendowaniu jej z dokumentów i pobudek przez pisarza 
w czasie dni N. 10. O dawaniu raportów do Straży względem czynności sądowych na 
końcu każdego miesiąca lub kwartału. 239
		

/Magazyn_189_03_0258_0001.djvu

			Co do zastępców. 11. Iż w przypadku choroby którego sędziego łub oddalenia się z 
nieuchronnej potrzeby za pozwoleniem izby, zastępować maj.} podług 
starszeństwa z większości kresek przy elekcji uważanego miejsce tegoż 
sędziego. 12. Że w czasie tego zastępowania podlegają tym wszystkim obo¬ 
wiązkom, które w poprzedzających paragrafach względem sędziów są 
przepisane. 13. Iż dekreta tak sądu ziemiańskiego jako i innych do egzekucji 
tego sądu poleconych wykonywać mają, tak co do słuchania inkwi- 
zycyj, zjazdów na grunt jako i egzekucji rzeczy osądzonej. 14. Iż powyższe egzekucje nie mają dependować od prywatnego 
uproszenia strony lub podjęcia się zastępcy samego, lecz od wyznacze¬ 
nia sądu całego i to z uważania kolei, jaka na każdego z zastępców 
przypada, a od której kolei nic nie powinno wymawiać wyznaczone¬ 
go, chyba zdarzona choroba albo aktualne sędziego zastępowanie, dla¬ 
czego to wyznaczanie zastępcy z imienia i przezwiska zaraz w dekrecie 
zjazd lub egzekucją oznaczającym wyrażać się będzie. 15. Iż zastępcy, egzekwujący dekreta, nie mają od stron nic więcej 
wymagać nad to, co w urządzeniu publicznym około tego będzie dla 
nich naznaczono. 16. Iż po odbytych egzekucjach nie tylko raport onychże, ale i sa¬ 
mo dzieło odprawionych mają oddawać sądowi całemu do wpisania 
w protokół na to będący. Co do pisarza. 17. Obowiązki względem pisania dekretów, zapisywania wszystkich 
czynności sądowych, bytności sędziów na sesjach, notowania godziny 
ich przybycia lub wyjścia przed czasem prawem wyznaczonym, przyj¬ 
mowania sądowego tranzakcyj obywatelskich. 18. O dawaniu przez niego potrzebnych sądowi informacyj, tak 
względem spraw jak i innych czynności do rezolucyi sądu przychodzą¬ 
cych, szczególnie cum voto consultivo. 19. Względem nieoddalania się z miejsca sądu, chyba w zdarze¬ 
niu choroby i nieuchronnej jakowej potrzeby i to za wiadomością 
oraz pozwoleniem izby. 20. Względem dozoru ogólnego nad kancelarią. 21. Względem wydawania stronom na każdą rekwizycją dekretów, 
rezolucyj sądowych, a nawet sentencyj w sprawie zaszłych, w całym 
ich ciągu, jak będą w protokóle zapisane, a to w przypadku, gdy która 240
		

/Magazyn_189_03_0259_0001.djvu

			strona, nie przestając na dekrecie sądu ziemiańskiego, pójdzie prze¬ 
ciwko niemu do sądu apelacyjnego. 22. Względem niewyciągania więcej od wydawania ekstraktów de¬ 
kretów i rezolucyj sądowych nad to, co w ogólnym około tego urzą¬ 
dzeniu postanowiono będzie. 23. Względem odbierania podług tegoż urządzenia taksy czyli opła¬ 
ty od samych dekretów, rezolucyj sądowych i tranzakcyj ziemiańskich 
i trzymania względem tego porządnej registratury. Co do regenta. 24. O zastępowaniu przez niego pisarza w czasie jego choroby lub 
przypadku potrzeby koniecznego oddalenia się na czas przez sąd ozna¬ 
czony. 25. O pomaganiu pisarzowi w wszystkich jego obowiązkach podług 
potrzeby i żądania. 26. O wpisywaniu w protokół raportów i dzieł zastępców egzekwu¬ 
jących. 27. Dopilnowania kancelarzystów w wypisywaniu ekstraktów z pro¬ 
tokółów, konfrontowania wypisanych z oryginałami i zaświadczania 
konfrontowanych, aby na wierze jego legalizacja podpisów prezesa i pi¬ 
sarza następować mogła. 28. Dozoru nad protokółami i archiwum ziemiańskim. 29. Trzymaniu regestratury względem wydatków na potrzeby i wy¬ 
gody izby sądowej. Co do prokuratorów sierot. 30. Stawania i bronienia wszelkich spraw sierot i prawdziwie ubo¬ 
gich ludzi, a to za zleceniem około tego izby, przez rezolucją sądową 
zaszłym. 31. Stawania i bronienia wszelkich przestępców publicznych i wi꟬ 
niów, czyli na prywatne kogo doniesienie czyli na oskarżenie prokura¬ 
tora sądowego, za rezolucją osądzonych. Co do prokuratora sądowego. 32. Przestrzegania bezpieczeństwa sądowego i czynienia prawnego 
przeciw gwałcicielom onego. 33. Donoszenia sądowi o przestępstwach publicznych i czynienia 
przeciwko nim za rozkazem sądu. 34. Czynienia przeciwko występnym urzędnikom podług opisu 
w art. 7-ym, nie inaczej jednak jak za nakazem izby sądowej. 35. Wykonywania wszelkich rozkazów izby sądowej, dopilnowania 
egzekucji rozrządzeń onejże. t6* 241
		

/Magazyn_189_03_0260_0001.djvu

			Co do woźnych. . 36. Roznoszenia wszelkich rozkazów sądowych, oznajinowania kła¬ 
dzenia ich oraz zeznawania podług ogólnego w procesie urządzenia. 37. Pilnowania izby sądowej, aby w czasie namowy nikt nie mający 
prawa do wejścia lub od sądu nie wołany nie wchodził do niej. Artykuł 6. O sposobie czynienia sprawiedliwości, sesjach sądowych i odpoczynku sędziów. Zamykać będzie opisy: 1. O podzielę osób sądowych na dwa kompleta równe, ale co do 
osób zasiadać mających nierówne, tak iż gdy skład całego sądu zie¬ 
miańskiego będzie z osób 6 lub 10, aby komplet każdy wypadał na osob 
3 lub 5, a to dla uniknienia równości zdań w sądzeniu. 2. O spąsobie tego rozkładu tak co do osób, jako i co do czasu, 
w jakim które z nich sądzić mają, albo przez ułożenie się samych sę¬ 
dziów między sobą, albo przez wyciąganie kałkułów. 3. Takowy rozkład nie będzie między zastępcami, bo ci częścią dla 
zastępowania sędziów, częścią dla urzędu wykonawczego zawsze wszy¬ 
scy powinni być przytomni, wyjąwszy chorobę lub odaleme się na eg¬ 
zekucją sądową, albo dla nieuchronnej potrzeby, za wiadomością i ze¬ 
zwoleniem izby. 4. Osoba sądowa w czasie kompletu na nią nie przypadającego nie 
ma żadnej mocy wchodzić do izby sądowej w czasie decyzji spraw, 
tym więcej do sądzenia onych lub zastępowania innych sędziów mie¬ 
szać się nie może. 5. Osoba aktualny komplet składająca nie może być i nie powin¬ 
na od nikogo z miejsca ruszana, tylko w przypadkach: wchodzenia 
i należenia do sprawy, w przypadkach spraw rodziców, braci i krewnych 
do pewnego stopnia, a w takich zdarzeniach powinna być zastąpiona przez zastępcę jako wyżej mówiło się. 6. O niewchodzeniu do izby sądowej w czasie naradzania się lub 
decyzji spraw, tylko osób sąd składających z pisarzem lub kogo by izba 
wezwała dla objaśnienia swego. 7. O sesjach sądowych co dzień odbywać się powinnych, wyjąwszy 
niedziele i święta; o godzinach zaczynania się i kończenia onychze; punktualnym na nie schodzeniu się. 8. O odpoczynku sądowym i w czasie jego o ustawaniu dla wszyst¬ 
kich spraw sądu, wyjąwszy gwałty i przestępstwa publiczne, spokoj- 
ność powszechną mieszające, w których przypadkach sędziowie imme- 
diate przed odpoczynkiem sądowym komplet składający, za doniesie¬ 
niem przez rejenta o przypadkach powyższych, mają zjechać na iiHcj- 242
		

/Magazyn_189_03_0261_0001.djvu

			sce sądu, wszelako nie dla sądzenia, ale dla urządzeń względem przy¬ 
trzymania gwałcicielów i przestępców. 9. O długości tego odpoczynku, np. przez 2 miesiące, z których 
jeden byłby ogólny dla wszystkich sądów, np. august, a drugi względ¬ 
nie interesów obywatelskich, np. kontraktów, na sesjach prowincjonal¬ 
nych ułożony. 10. W czasie tego odpoczynku pisarz ma zostawać na miejscu, tak 
dla strzeżenia aktów, wydawania z nich tymczasowego z podpisem 
swoim ekstraktów, jako też względem ostrzeżenia sędziów o potrzebie 
zjechania się w przypadkach pod liczbą 8 wymienionych. Artykuł 7. O odpowiadalności osób sądowych, zastępców 
i oficjalistów sądowych względem sprawowania się z ich urzędów. Zamykać będzie opisy: 1. O odpowiadaniu osoby sądowej lub zastępcy miejsce aktualnego 
sędziego zastępującej, w przypadkach: dania sentencji przeciwko wyraź¬ 
nemu prawu, wyjechania z miejsca sądu bez przyczyn wyżej wymie¬ 
nionych i opowiedzenia się izbie, niezejścia na sesją sądową o godzi¬ 
nie prawem oznaczonej lub wyjścia przed czasem, a tym samym kom¬ 
pletu wstrzymaniu, sprzeciwienia się obowiązkom w art. 4-ym wzglę¬ 
dem sędziów opisanym, niezjechania za ostrzeżeniem przez pisarza 
o potrzebie w czasie odpoczynku sądowego. 2. O wyznaczeniu forum w takowych przypadkach do odpowiedzi 
w trybunale. 3. O odpowiadaniu zastępców w przypadkach: nieposłuszeństwa, izbie w zastępowaniu z kolei osób sądowych oraz w rzeczach do egze¬ 
kucji onym poleconych, źle odprawionych samych egzekucyj, oddale¬ 
nia się prywatnego z miejsca sądu bez pozwolenia izby jako wyżej, 
sprzeciwienia się obowiązkom względem zastępców opisanym, wycią¬ 
gania większej zapłaty nad ustanowioną za ich pracę. 4. O wyznaczeniu forum w takowych przypadkach do odpowiedzi 
w sądzie ziemiańskim. 5. O odpowiadaniu pisarza, rejenta, prokuratorów, woźnych, w przypadkach: nieposłuszeństwa izbie w zastępowaniu osób w ich czynnościach jako wyżej jest opisano, nieposłuszeństwa i niedopełnie¬ 
nia rozkazów, rezolucyj izby, oddalenia się prywatnego z miejsca sądu 
bez pozwolenia tegoż sądu, sprzeciwienia się obowiązkom względem 
każdego w szczególności opisanym, wymagania większej zapłaty nad 
ustanowioną. 243
		

/Magazyn_189_03_0262_0001.djvu

			6. O przyzwoitości forum w takowych sprawach do odpowiedzi 
w sądzie ziemiańskim. Artykuł 8. O pensjach. 1. Sędziowie, pisarz, regent i prokuratorowie — albo z wyznaczenia 
skarbu publicznego, albo z opatrzenia województw, ziem i powiatów, 
albo z taksy iurium sądu i kancelarii, odbieranych i komportowanych 
przez pisarza. 2. Te pensje powinny być dzielone między pracujących aktualnie, 
od którego podziału nie mają być wyłączeni ci, którzy dla prawdziwej 
choroby pracować nie mogą, a są przez innych zastępowani. 3. Zastępcy, ponieważ od dzieł sądowych, przez nich za dekretami 
wykonywanych, brać będą opłaty, w urządzeniu ogólnym iurium can- 
cellariae opisane, przeto do pensji osobnej należeć nie mają. [4.] Podobnie woźni, ponieważ brać będą od wynoszenia rozkazów 
izby, obwieszczenia, zeznawania płacę, podług urządzenia około tego, 
za czym osobnej pensji brać nie mają. [5.] O opatrzeniu funduszu na potrzeby i wygodę izby sądowej i 
kancelarii, jako to światło, drzewo, papier etc. XLVII. STANISŁAW BACZYŃSKI, TOMASZ CZECH, CYPRIAN SOWIѬ 
SKI: PROJEKT PRAWA O SĄDZIE ZIEMIAŃSKIM. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 125-163, — oryginał z poprawkami Józefa Januszewicza. Uw. Treść tego projektu stanowi rozwinięcie prospektu, przedstawionego przez 
tychże autorów Deputacji na sesji VUI-ej w dniu 9.XI. 1791 r. (zob. nr. XVII, str. 
3840, nr. XLVI, str. 235). Jak można wnosić z uchwały wówczas zapadłej, autorzy 
przygotowali poniższy projekt celem przedstawienia go Deputacji Konstytucyjnej. 
Jednakże do tego przedstawienia nie doszło. Sąd ziemiański. Dopełniając opisu ustawy rządowej w § VlII-ym pod tytułem: 
„O władzy sądowniczej’, a zarazem dogadzając myśli prawa, aby każ¬ 
dy bliską dla siebie znajdował sprawiedliwość, a przestępny widział 
wszędzie groźną nad sobą rękę krajowego rządu, sąd ziemiański tym 
końcem w namienionej ustawie rządowej postanowiony co do na¬ 
tury, składu, władzy, sposobu czynienia sprawiedliwości i innych obo¬ 
wiązków urządzamy w ten sposób: 244
		

/Magazyn_189_03_0263_0001.djvu

			Artykuł 1. O sądzie ziemiańskim w ogólności. 1. Sąd ziemiański będzie odtąd sądem pierwszej instancji dla osób 
stanu szlacheckiego i wszystkich właścicielów ziemskich oraz dla wsze¬ 
lakich spraw, dóbr ziemskich tyczących się i z nich wypływających, ja¬ 
kie dotąd z przepisu praw krajowych do sądów grodzkich i ziemskich 
należały. 2. a) Każde województwo, ziemia i powiat będą miały takowy sąd 
osobny i oddzielny dla siebie.a) 3. A ten nie w pewnych roku czasach, ale zawsze i ciągle ma być 
gotowym, czuwającym na oddanie sprawiedliwości tym, którzy jej po¬ 
trzebują, i nigdy nie ustającym, wyjąwszy szczególnie czasy odpoczyn¬ 
ku sądowego, o którym niżej. 4. b) Na odprawianie tego sądu względem każdego województwa, 
ziemi i powiatu miasta wolne Kzpltej w sposobie następującym raz na 
zawsze wyznaczamy, jako to: dla województwa N. — miasto N., dla 
powiatu N. w tymże województwie — miasto N.b) 5. W miastach, które dotąd sądowymi były i które przez powyższy 
§ za takież na potem wyznaczone zostały, domy sądowe aktualnie 
w nich znajdujące się jak dawniej tak i na przyszłość do odprawiania 
sądów, składu aktów ziemiańskich i kancelarii użyte być mają. W mia¬ 
stach zaś gdzieby takowych domów nie było, każde województwo, zie¬ 
mia lub powiat względnie swojego miasta na najpierwszym sejmiku 
gospodarskim obmyśli fundusz na wystawienie jak najrychlejsze tako¬ 
wego domu, a mimo tego wszystkiego województwa,0) ziemie i po¬ 
wiaty wyznaczą osobny fundusz na utrzymanie tak dawniej będących 
jako nowo wystawić się mających domów sądowych, które szczególnie 
(jak się wyżej rzekło) do odprawiania sądów, składu aktów i kance¬ 
larii, a nie do żadnego innego partykularnego zamiaru lub mieszkania 
kogożkolwiek używane być mają. 6. Też województwa,d) ziemie i powiaty na wspomnionym sejmi¬ 
ku gospodarskim obmyślą fundusz na wystawienie przy każdym sądzie 
(gdzieby dotąd nie było) domów na więzienia dla winowajców oraz na 
areszta cywilne osób nieosiadłycli, przytrzymaniu dla bezpieczeństwa a_a) Przekreślone przez J. Januszewicza i przez tegoż na marginesie dopisane: 
W każdym województwie w miastach wolnych NN będzie takowy sąd osobny i od¬ 
dzielny. b-b) Przekreślone przez Januszewicza. c) Januszewicz na marginesie dopisał: nie województwa. d) Januszewicz na marginesie dopisał: nie województwa. 245
		

/Magazyn_189_03_0264_0001.djvu

			osób pokrzywdzonych podpadających, jako też tych, którzy karę oso* 
his tą z wyroku sądowego dopełniać mają. 7. Dla opatrzenia bezpieczeństwa tak domów sądowych i archiwów 
w nich będących jako też więzień, komendy wojska Rzpltej w mia¬ 
stach sądowych konsystujące straż podług potrzeby niemniej w czasie 
odprawujących się sesji sądowych wartę dla asystencji, do izby sądo¬ 
wej szczególnie, a nigdy do domów i mieszkań sędziowskich, dodawać 
mają, do czego komisja wojskowa potrzebne tymże komendom instruk¬ 
cje i ordynanse wyda. 8. Bezpieczeństwo ogólne tak dla samego sądu aktualnie odprawu- 
jącego się jako też szczególne w miejscu sądowym dla osób oraz urzęd¬ 
ników do sądów należących warujemy, a kary, w prawie o sejmikach 
w artykule XVIII-ym na gwałcicielów bezpieczeństwa zjazdów zie¬ 
miańskich przepisane, do przypadków naruszonego bezpieczeństwa są¬ 
dowego rozciągamy. 9. Wszystkie akta tego sądu, sądowe i mimosądowe, nie w innym 
języku jak tylko w ojczystym pisane i pod tytułem sądu ziemiańskiego 
województwa, ziemi lub powiatu N. stronom do sądu przychodzącym 
ogłaszane i wypisywane oraz tymże stronom żądającym nie inaczej, 
jak tylko z podpisem sędziego prezydującego i pisarza oraz pod pie¬ 
częcią sądową, wydawane być mają. 10. Pieczęć tego sądu mieć będzie w Koronie herb koronny orła, 
a w Prowincji Litewskiej Pogoni, w pośrzodku ich będzie herb woje¬ 
wództwa, ziemi lub powiatu tych, gdzie ten sąd odprawować się będzie, 
z napisem w około: „Pieczęć Sądu Ziemiańskiego Województwa, Ziemi 
lub Powiatu N”, a takowa pieczęć zawsze przy pisarzu sądowym lub 
miejsce jego zastępującym zostawać ma. Artykuł 2. O składzie sądu ziemiańskiego i wyborze osób do niego. 1. Każdy sąd ziemiański składać się będzie z 6-ciu sędziów aktual¬ 
nych i tyluż zastępców, którzy, oprócz obowiązków zastępowania sę¬ 
dziów w przypadkach niżej opisanych, sprawować będą urzędy wyko¬ 
nawcze sądowe. 2. Tak pierwsi jako i drudzy obierani będą co dwaa) lata na sej¬ 
mikach deputackich,b)prawem sejmu teraźniejszego o sejmikach w ar¬ 
tykule II-gim § 2 ustanowionych. a) Januszewicz skreślił i dopisał: cztery lub sześć (wyrazy: lub szesć następnie 
skreślone). b) Januszewicz skreślił i dopisał: poselskich. 246
		

/Magazyn_189_03_0265_0001.djvu

			3. Każdy konkurujący do pierwszego lub drugiego miejsca powi¬ 
nien mieć najprzód własności w artykule 4-ym prawa wspomnionego 
o sejmikach pod liczbą 1 i 2 wyrażone. Potem wiadomość i naukę 
prawa sądowego, a na dowód tego okazać, że był: albo na urzędzie de¬ 
putata, sędziego, zastępcy, asesora cum voto decisivo, pisarza lub re¬ 
genta sądowego, albo na urzędzie komisarza cywilno - wojskowego, 
albo na urzędzie (jak dotąd) wykonawczym officium executivum zwa¬ 
nym,a) albo, nie będąc na żadnym z powyższych urzędów, złożyć za¬ 
świadczenie od którejkolwiek z szkół głównych tego Królestwa o od¬ 
bytym w niej kursie nauki prawa krajowego.8) 4. Choćby zaś kto miał powyższe własności, wszelako nie może być 
kandydatem, jeżeliby podpadał którejkolwiek z przeszkód w artykule 
7-ym prawa o sejmikach wyszególnionych, albo też mimo nich 
gdyby był pod zarzutem przestępstwa, karę kryminalną za sobą ciąg¬ 
nącego, lub gdyby w sądzie przyzwoitym przekonany został o prze¬ 
stępstwo przeciwko obowiązkom urzędu dawniej sprawowanego, lub 
gdyby był pod dekretem determinującym podpadać fortunę jego pod 
rozbiór wierzycielów. Na koniec ojciec i syn lub dwóch bracib) nie 
mogą razem podawać się za kandydatów na sędziów i zastępców do 
tegoż sądu lub jeden z nich na sędziego, a drugi na zastępcę. 5. Sposób i czas podawania się na kandydata, ułatwianie objekcji 
względem niemienia własności0) w § 3 lub podpadania jakowej prze¬ 
szkodzie prawa w § 4 wymienionych, sposób samej elekcji, najprzód 
przez jednomyślność, a gdyby ta nie zachodziła, przez vota sekretne, 
wszystko to zachowane być powinno podług przepisów prawa sejmu te¬ 
raźniejszego o sejmikach w artykułach 8-ym, 10-ym i 12-ym znajdują¬ 
cych się. 6. Po odbytej elekcji obrani sędziowie i zastępcy mają być zapi¬ 
sani i ogłoszeni tym porządkiem pierwszeństwa, jakim jednomyślnością 
jeden po drugim obrany został; gdyby zaś jedni jednomyślnością, a dru¬ 
dzy przez vota sekretne wybranymi byli, najprzód obrani jednomyślno¬ 
ścią, podług porządku, o którym wyżej, a po nich wybrani przez vota 
sekretne podług większości kresek mają mieć pierwszeństwo, a gdyby 
wszystkich wybór przez vota sekretne zachodził, tedy większość kre¬ 
sek stanowić będzie pierwszeństwo, a takowy porządek w ogłoszeniu 
wybranych osób na sędziów i zastępców będzie dla nich prawidłem 4-a) Januszewicz skreślił. b) Januszewicz dopisał: rodzonych. c) Januszewicz przekreślił i dopisał: posesji. 247
		

/Magazyn_189_03_0266_0001.djvu

			pierwszeństwa w zasiadaniu i odbywaniu obowiązków każdemu urzę¬ 
dowi właściwych.*) 7. Obrany i ogłoszony sędzia lub zastępca nie będzie mógł odmó* 
wić przyjęcia urzędu swego ani go złożyć lub odstąpić, aż do przyszłej 
nowej elekcji. 8. Podobnie obrany sędzia i zastępca, w czasie urzędowania swego, 
jako obowiązany do sprawowania ciągle sprawiedliwości, nie będzie 
mógł być obrany posłem, komisarzem rządowym, cywilno - wojskowym 
albo deputatem. 9. b) Urząd każdego b) ’sędziego i zastępcy nie będzie dłużej trwa¬ 
łym, jak do lat dwóch,c) wszelako po ich skończeniu wolno każdemu 
z tychże sędziów i zastępców na nowo do kandydacji podać się, a gdy¬ 
by był powtórnie obranym, może znowu urząd swój sprawować. 10. Gdyby w przeciągu dwuletniego urzędowania umarł który sę¬ 
dzia, ma jego miejsce zastąpić pierwszy z porządku zastępca, a na miej¬ 
sce tego sąd ziemiański sposobem, jak w następnym artykule opisano 
będzie, ma obrać tymczasowego zastępcę aż do3) przyszłej nowej elek¬ 
cji3) podług prawa przypadającej, a to z kandydatów, podających się 
z własnościami w § 3 opisanymi i nie podpadających żadnej z przeszkód 
prawa w § 4 wymienionych. 11 Ten sam sposób wyboru tymczasowego zastępcy zachowany być 
ma w przypadku, gdyby który z zastępców w czasie dwuletniego urzę¬ 
dowania umarł. Artykuł 3. O urzędnikach i sługach sądowych. 1. Każdy sąd ziemiański mieć będzie: pisarza, regenta, dwóch pro¬ 
kuratorów — jednego sądowego, drugiego sierot, czterech woźnych. 2. Konkurujący do pisarstwa i regencji mają mieć te same własno¬ 
ści i nie podpadać przeszkodom prawnym, jakie względem sędziów 
i zastępców w artykule 2-gim pod § 3 i 4 są wymienione. Prokurato- 
rowie,e) choćby byli nieosiedli, byle mieli znajomość i naukę prawa, 
byli ludźmi dobrej sławy i nie podpadali żadnej z przeszkód prawa, 
wymienionych w poprzedzającym artykule pod § 4. Woźni mogą być 
jakiejkolwiek kondycji, byle byli ludźmi dobrej wiary, umiejący czy- a) Januszewicz dopisał na marginesie: w przypadku równości —- wiek. 
b-b) Januszewicz przekreślił i dopisał: Nikt. 
c) Januszewicz przekreślił i dopisał: czterech, 
d-d) Januszewicz przekreślił i dopisał: najbliższego sejmiku. e) Januszewicz dopisał na marginesie: Co się tycze prokuratora sądowego, ten 
nazywać się ma instygatorem. 248
		

/Magazyn_189_03_0267_0001.djvu

			tac i pisać i nie podpadali żadnemu zarzutowi przestępstwa, karę kry¬ 
minalną za sobą ciągnącego. 3. Pisarz będzie obierany na sejmikach deputackich sposobem o wyborze sędziów i zastępców w artykule poprzedzającym opisa- { nym. 4. Regent, prokuratorowie i woźni moją być obierani przez sąd zie¬ 
miański z osób sędziów i zastępców złożony, przez Vota sekretne, 
w których gdyby się równość zdarzyła, sędzia prezydujący będzie miał 
moc rozwiązania onej dodaniem drugiej od siebie kreski. 5. Urzędy pisarza, regenta i prokuratorów będą dożywotnie i na 
ich miejsca inni obierani nie zostaną, tylko po śmierci pierwszych 
albo postąpieniu, odstąpieniu lub odsądzeniu onych za przewinienie. 6. Podobnie woźni, raz obrani, nie mogli być odmieniani lub inni 
na ich miejsce wybierani, chyba po śmierci pierwszych, dobrowolnym 
odstąpieniu lub oddaleniu onych za przewinienie. 7. Pisarz, regent i prokuratorowie, jako obowiązani do ciągłego od¬ 
bywania obowiązków urzędom swoim właściwych, nie będą mogli być 
obrani posłami, komisarzami rządowymi, cywilno-wojskowymi i depu¬ 
tatami, dokąd zostawać będą w aktualnym sprawowaniu urzędów swo¬ 
ich. Pisarz, jako od elekcji na sejmiku zawisły, nie będzie mógł od¬ 
stąpić od swego urzędu tylko przed samym przypadnieniem sejmiku, 
na którym nowi sędziowie i zastępcy obierani być mają, a to przez 
oświadczenie na piśmie sądowi ziemiańskiemu, przy końcu urzędowa¬ 
nia jego podać i w protokół sądowy wpisać miana, aby inny na jego 
miejscu pisarz na tymże sejmiku wraz z sędziami i zastępcami obrany 
został. 8. Regent i prokuratorowie, jako od elekcji sądu zawiśli, każdego 
czasu mogą oświadczenie odstąpienia na piśmie sądowi podać, nie 
wprzód jednak od sprawowania urzędów swoich wolnymi zostaną, do¬ 
kąd inni na ich miejsca obranymi nie zostaną. Aby zaś ta elekcja 
zwleczoną nie była, obowiązkiem będzie sędziego prezydującego, za 
umówieniem się z przytomnymi sędziami i zastępcami o dniu przyszłej 
elekcji, obwieścić o nim tak innych sędziów i zastępców nieprzytom¬ 
nych przez listy jako i publiczność czyli chcących konkurować do 
wakujących miejsc przez ogłoszenie przez woźnego przed domem są¬ 
dowym i przybicie obwieszczenia ogłoszonego na drzwiach domu sądo¬ 
wego, a za nadejściem dnia elekcji zgromadzeni sądziowie i zastępcy 
mają obrać na miejsce wakujące przez vota sekretne jednego z kandy¬ 
datów podających się, z własnościami i bez przeszkód prawa do każ¬ 
dego urzędu przywiązanych. Ten sam sposób zachowany być ma 249
		

/Magazyn_189_03_0268_0001.djvu

			w elekcjach wymienionych urzędników w przypadku wakowania ich 
urzędów przez śmierć, postąpienie lub oddalenie za przewinienie. 
Równie to wszystko ma być dopełnione przy elekcjach tymczasowych 
zastępców, gdyby miejsce sędziego zmarłego aż do przyszłej na sejmi¬ 
kach elekcji zastopować musieli, a przez to zastępowanie urząd aktual¬ 
nego zastępcy wakował. 9. W przypadku śmierci pisarza przed przypadnieniem czasu sej¬ 
miku elekcji sędziów i zastępców, regent ma jego miejsce zastępować 
aż do przyszłej elekcji, a na miejsce tego sąd sposobem w powyższym 
§ opisanym ma obrać tymczasowego regenta z podających się kandy¬ 
datów, z własnościami i bez przeszkód do tego urzędu przywiązanych. 
Gdyby po nastąpionej pisarza na sejmiku elekcji regent miejsce po¬ 
przednika zmarłego zastępujący chciał się wrócić do pełnienia obo¬ 
wiązków urzędu regenta, na który był obrany, wolno mu to będzie, lecz 
gdyby przeciwnie oświadczył się regent tymczasowy, jako już raz obra¬ 
ny, ma iść bez żadnej nowej elekcji na miejsce regenta dożywot¬ 
niego. Artykuł 4. O władzy sądowej. 1. Sąd ziemiański sądzić będzie wszystkie sprawy dóbr ziemiań¬ 
skich tyczące się i z nich wypływające prawne i uczynkowe, dotąd przez 
grody i ziemstwa sądzone. 2. Wszyscy zatem obywatele stanu szlacheckiego, mający w jakim 
województwie, ziemi lub powiecie dobra lub w nich mieszkający, pod¬ 
legać będą sądowi ziemiańskiemu tegoż województwa, ziemi lub po¬ 
wiatu, a to w wszelakich sprawach prawnych i uczynkowych w obrębie 
tego sądu zdarzonych, a prawem tego sejmu innym sądom nie odda¬ 
nych. 3. Do podobnej podległości obowiązani będą obywatele stanu szla¬ 
checkiego, przewiniający w miejscu sądu ziemiańskiego, choćby w obrę¬ 
bie jego ani dóbr ziemskich posiadali, ani tamże mieszkali. 4. W sądzie jeszcze tym odpowiadać będą powinni i inne jakiej¬ 
kolwiek kondycji osoby, lecz tylko względem dóbr ziemskich przez 
nich posiadanych i w sprawach z tychże dóbr wypływających. 5. Sąd każdy ziemiański mocen będzie aresztować osoby stanu szla¬ 
checkiego nieosiadłe w przypadkach: 1. za długi zapisami urzędowy¬ 
mi lub ręcznymi z opisem prawa co do ważności zgodnymi zabezpie¬ 
czone, względem których też osoby pociągnione dostatecznego dla wie¬ 
rzyciela swego bezpieczeństwa nie okazałyby; 2. za krzywdy i gwałty 
drugim czynione, gdyby względem odpowiedzi za nie dostatecznej porę- 
ki za sobą nie złożyły; 3. wszelkich złoczyńców publicznych stanu szla- 250
		

/Magazyn_189_03_0269_0001.djvu

			checkiego nieosiadłych, w obrębie tego sądu przewiniających; 4. osoby, 
nawet osiadłe, stanu szlacheckiego w przypadkach kryminalnych na 
gorącym uczynku przytrzymane. 6. Sąd każdy ziemiański sądzić będzie ostatecznie i bez apelacji jak pastępuje: sprawy prostego długu, wybicia z dóbr, ustąpienia z arendy lub zastawy, o dziesięcinę, o prowizje od wyderkafów i in¬ 
nych sum kościelnych, w ogólności sprawy prawne złotych 1000 nie 
przenoszące, jako też sprawy uczynkowe, kary 300 złotych i dwóch 
niedziel wieży nie przewyższające. W innych zaś wszelkich sprawach 
do ostatecznego szczególnie wyroku apelacją dopuszczać koniecznie 
powinien. 7. Sąd każdy ziemiański będzie także sądził sprawy wszelkie kry¬ 
minalne w obrębie swoim zdarzone, o które by osoba stanu szlachec¬ 
kiego pociągnioną była, tam gdzieby kara trzech lat więzienia nic prze¬ 
chodziła ostatecznie, a z dopuszczeniem apelacji gdzieby albo dłuższe 
więzienie albo śmierć wskazaną została. 8. Sąd każdy ziemiański mocen będzie rekwirować komend woj¬ 
skowych bądź w miejscu juryzdykcji bądź pobliżej stojących o doda¬ 
nie pomocy żołnierskiej, a to tak końcem egzekucji rezolucji i dekretów 
swoich jako też końcem ścigania złoczyńców i osób ich względem przy¬ 
szłego wyroku zabezpieczenia. 9. Sąd ziemiański w czasie sesji sądowej przyjmować będzie do 
protokółu na to uformowanego wszystkie tranzakcje wieczyste, to jest: 
rezygnacje, darowizny, niemniej zastawy dóbr, zapisy sum, cesje, robo- 
racje skryptów, testamentów oraz wszelkich umów, a inne jakiegokol¬ 
wiek rodzaju zeznania pisarz w kancelarii przyjmować ma. 10. W mocy tegoż sądu będzie do osoby prawdziwie chorobą złożo¬ 
nej i przed sądem stanąć nie mogącej, gdy względem tego świadectwo 
od doktora wiarygodnego lub plebana złożone w sądzie zostanie, ze¬ 
słać zastępcę sądowego do przyjęcia tranzakcji, jaką by chory zeznać 
pragnął. Artykuł 5. O obowiązkach sędziów zastępców i urzędników sądowych. 1. Sędziowie, zastępcy i urzędnicy sądowi przysięgłymi być powinni 
podług rotów następujących: Rota przysięgi sędziego: Ja N. przysięgam etc., iż spory między stronami do sądu przychodzące według prawa pisanego i według do¬ 
wodów w sądzie złożonych sprawiedliwie sądzić będę, żadnej stronie 
w sporach sądowych będącej rady dawać nie będę, darów żadnych ani 251
		

/Magazyn_189_03_0270_0001.djvu

			przez siebie, ani przez inne osoby, od stron sądzących się pod żadnym 
pozorem ani przed sprawą ani w czasie sprawy ani po sprawie nie 
przyjmę, sekretu izby nie wydam i w całym ciągu urzędowania mojego, 
Boga mając przed oczyma, podług sumnicnia mego, niczym nie uwodząc 
się, zdanie moje w każdej sprawie dawać będę. Tak mi Panie Boże 
dopomóż etc. Rota przysięgi zastępcy: ja N. przysięgam etc., iż w sprawach, które 
mi z obowiązku urzędu mego sądzić przyjdzie, spory między stronami 
do sądu przychodzącymi, według prawa pisanego i dowodów stron roz¬ 
sądzać będę, żadnej stronie w sporach sądowych rady dawać nie będę, 
darów żadnych ani przed ani po sprawie ani w czasie sprawy bądź 
przez siebie bądź przez inne osoby pod żadnym pretekstem nie przyj¬ 
mę, sekretu izby nie wydam, w wykonywaniu dekretów i innych sądo¬ 
wych rezolucyj, obowiązków mnie poleconych i do urzędu mego ścią- 
gających się podług prawa przepisów tychże dekretów i sumnienia do¬ 
pełnię, od tychże czynności zapłatę taką tylko, jaka przez prawo usta¬ 
nowiona jest, większej ani wymagając ani dobrowolnie ofiarowanej 
przyjmując, kontentować się będę i w całym urzędowaniu moim sa¬ 
mego Boga przed oczyma mając, prawo i przepisy jego za prawidła 
mieć będę. Tak mi Panie Boże dopomóż etc. Rota przysięgi pisarza. Ja N. przysięgam etc., jako obowiązków 
urzędu mego niniejszym prawem opisanych ściśle dopełniać będę, wszy¬ 
stkie stron spory, wniesienia i dowody pilnie zważać i w nich podług 
prawa i sumnienia sądowi doradzać, wszystkie rezolucje sądowe tak jak 
z jednomyślności lub większości zdań wypadną i podług nich dekreta 
pisać oraz tranzakcje, czyli przed samym sądem czyli mimo sądu, po¬ 
dług rodzaju ich przede mną samym zeznawane, nie inaczej tylko 
podług woli i życzenia stron zapisywać i one z protokółów, tak jak są 
zapisane, stronom żądającym bez wszelkich trudności i przewłok wy¬ 
dawać, nad wyznaczoną prawem opłatę ani większej wymagać ani do¬ 
browolnie ofiarowanej przyjmować nie będę, rachunek dochodów są¬ 
du i kancelarii jak najregularniej trzymać i z niego sądowi sprawiać 
się będę, aktów i kancelarii w pilnym dozorze dochowam, sekretu izby 
nie wydam, żadnej stronie prawującej się rady dawać nie będę, zgoła 
w całym urzędowaniu moim samego Boga przed oczyma mając, prawa 
i przepisy jego za prawidła mieć będę. Tak mi Panie Boże dopo¬ 
móż etc. Rota przysięgi regenta. Ja N. przysięgam etc., jako obowiązków 
urzędu mego, niniejszym prawem dla mnie przepisanych, we wszyst¬ 
kim wiernie i pilnie dopełniać będę, a gdy do zastępowania pisarza 
w przypadkach tymże prawem wyszczególnionych wezwany zostanę, 252
		

/Magazyn_189_03_0271_0001.djvu

			tych wszystkich obowiązków, które dla niego tak w tymże prawie jako 
i przysiędze są wyrażone, dopełnię, wszystkie zlecenia tak od sądu 
jako i pisarza mnie dane uskutecznię i onym posłusznym będę, nad 
wyznaczoną prawem opłatę większej wyciągać ani dobrowolnie nawet 
ofiarowanej przyjmować nie będę, z dochodów sądu i kancelarii do 
mnie wchodzących wiernie sądowi rachować się będę i w całym urzędo¬ 
waniu moim prawo i przepisy jego za prawidło mieć będę, czego wszyst¬ 
kiego ohowięzuję się dopełnić sądowi pod odpowiedzią z osoby i ma¬ 
jątku mego. Tak mi Panie Boże dopomóż etc. Rota przysięgi prokuratorów. Ja N. przysięgam etc., jako sądowi we 
wszystkich nakazach do mnie ściągających się posłuszny będę, też na¬ 
kazy i rezolucje sądowe, bez wymagania od strony pod jakimkolwiek 
hądź pretekstem osobnej opłaty nad tę, która dla mnie prawem jest 
oznaczona, ani jej nawet dobrowolnie od strony ofiarowanej przyjmu¬ 
jąc, dopełnię i uskutecznię oraz wszelkie obowiązki niniejszym prawem 
dla urzędu mego przepisane i do niego przywiązane wykonywać jak 
najściślej będę, czego wszystkiego dopełnić pod odpowiedzią z osoby 
i majątku mego sądowi ohowięzuję się. Tak mi Panie Boże dopomóż 
etc. Rota przysięgi woźnych. Ja N. przysięgam etc., jako sądowi we 
wszystkich jego rozkazach do mnie ściągających się posłuszny będę, 
też rozkazy i rezolucje sądowe, mnie do położenia lub oznajmowania 
stronom zlecone, tymże stronom oddawać i do najbliższej ich wiadomo¬ 
ści. jaka tylko z mojej strony dopełniona być będzie mogła, donosić 
oraz zeznania położonych i oznajmionych najwierniej bez żadnej prze¬ 
włoki czynić, opłaty większej nad tę, która prawem jest wyznaczona, od 
stron wymagać ani jej nawet dobrowolnie ofiarowanej przyjmować, zgo¬ 
ła wszystkich obowiązków, niniejszym na mnie prawem włożonych, naj¬ 
ściślej dopełniać pod odpowiedzią sądowi z osoby i majątku mego obo- 
więzuję się. Tak mi Panie Boże dopomóż etc. 2. Takową przysięgę sędziowie, zastępcy i pisarz zaraz na sejmiku 
po ogłoszonej elekcji, zaś regent, prokuratorowie i woźni przed sądem, 
także zaraz po swoim wyborze, wykonać będą powinni. 3. Sąd ziemiański po odbytej elekcji na sejmiku dnia 14 lutego 
do tego wyznaczonym juryzdykcją swoją na dniu 1-ym marca roz¬ 
pocznie i te w komplecie, jak wyżej w arykule 5-tym opisano będzie, 
ciągle i nieprzerwanie sprawować, oprócz czasów odpoczynku, ma. 4. Każdy sędzia punktualnie na sesje sądowe o godzinie prawem 
niższym oznaczonej schodzić się i na niej aż do skończenia siedzieć 
obowiązany będzie. 253
		

/Magazyn_189_03_0272_0001.djvu

			5. Żaden sędzia ani podczas sprawy zaczętej, ani w czasie ustę¬ 
pu, dopóki decyzja sprawy zupełna nie nastąpi, wychodzić z izby są¬ 
dowej nie ma. 6. Sąd żaden ziemiański w tłomaczenie prawa wdawać się nie po¬ 
winien, ale podług wyrazów i przepisu jego wyrok swój dawać jest 
obowiązany. 7. Każda sprawa, do sądu ziemiańskiego przychodząca, jednomyśl¬ 
nością albo większością zdań kończoną być ma, sędzia protokół trzy¬ 
mający natychmiast sentencją wpisze, a sędziowie drudzy wraz z nim 
onęż podpiszą. Gdyby który z sędziów innego był zdania, takowe 
zdanie w tymże samym protokóle wyrazi i podpisem swoim stwier¬ 
dzi, co wszystko nie wychodząc z izby zrobione być powinno. 8. Sentencja takowa, w protokół wpisana i podpisana, natychmiast 
za przywołaniem z ustępu ogłoszoną być ma, po czym pisarz dekret 
z wyrażeniem w nim wszelkich sporów stron i dowodów przez nie 
składanych tudzież z umieszczeniem takowej sentencji, nic w niej 
nie odmieniając, wygotować powinien, w sprawach mniejszej wagi -—- 
w przeciągu trzech dni, a większej — w przeciągu tygodnia jedne¬ 
go, tak wygotowany dekret przeczyta najprzód sądowi całemu na 
ustępie, a potem dopiero wciągnie go w protokół ku temu słu¬ 
żący. 9. Każdy sąd ziemiański obowiązany jest dawać raporta co kwartał 
do Straży: 1. wiele jest spraw ostatecznie i między którymi stronami 
osądzonych; 2. wiele tych, w których apelacje dopuszczone, a wiele, 
w których nie dopuszczone; 3. wiele spraw jeszcze do rozsądzenia po¬ 
zostaje. O zastępcach. 1. Gdyby który z sędziów w czasie kompletu dla siebie oznaczo¬ 
nego umarł, zachorował lub z nieuchronnej potrzeby za pozwoleniem 
izby oddalił się, zastępca, podług starszeństwa z większości kresek 
przy obraniu uważanego, miejsce jego zastąpi i w czasie tego zastępo¬ 
wania wszystkim obowiązkom, które powyżej dla sędziów są przepi¬ 
sane, podlegać będzie. 2. Zastępcy wykonywać będą dekreta tak sądu ziemiańskiego jako 
i innych do egzekucji tego sądu poleconych, dlaczego nikt inny ale 
tylko oni sami do słuchania inkwizycji, ekspediowania zjazdów na 
gruncie, jako i do egzekucji rzeczy osądzonej naznaczani i używani 
być mają. 3. Naznaczenie to nie ma zależeć od prywatnego stron uproszenia 
lub podjęcia się zastępcy samego, lecz od sądu ziemiańskiego i to 254
		

/Magazyn_189_03_0273_0001.djvu

			uważając kolej, jaka na każdego z zastępców przypadnie, a od któ¬ 
rej nic nie powinno wymawiać wyznaczonego, tylko zdarzona cho¬ 
roba lub aktualne sędziego zastępowanie bądź też wyłączenie przez 
stronę z powodu zachodzącego między zastępcą i stroną procesu, 
przed wprowadzeniem tej sprawy rozpoczętego, lub pokrewieństwa 
z drugą stroną. Dlaczego po ogłoszonym przez sąd wyroku ma być 
zaraz przez prezydującego oświadczono stronom, który zastępca z ko¬ 
lei wypada, a gdy przeciw niemu żadne z powyższych wyłączeń nie 
nastąpi, ma być natychmiast do sentencji zapisanym. Nigdy zaś 
w żadnej sprawie więcej jak jeden zastępca wyznaczanym być nie 
powinien. 4. Każde dzieło zastępcy, w kopii jednej przez niego podpisanej 
stronom żądającym, a w drugiej sądowi ziemiańskiemu do wpisania 
w protokół osobny na to sporządzony, oddawane najdalej w dwa ty¬ 
godnie po skończonym dziele być ma; zaś inkwizycje zapieczętowane 
nie stronom, ale sądowi samemu do złożenia w archiwum, dokądby 
sprawa do sądzenia z nich nie przypadła, oddawane być powinny; 
które to inkwizycje po rozsądzeniu sprawy, gdy strony na wyroku są¬ 
du ziemiańskiego przestaną, w miesiąc po ogłoszeniu dekretu spalone, 
zaś gdy do sądu wyższego, w sprawach, w których apelacja dopuszczo¬ 
ną być powinna, onę założą, też inkwizycje nie stronom, ale przez są¬ 
dy ziemiańskie do sądu wyższego odsyłane być mają. 5. Zastępcy, egzekwujący dekreta, nie mają nic więcej od stron 
wymagać nad to, co w urządzeniu publicznym około tego dla nich ozna¬ 
czono zostanie. O pisarzu. 1. Pisarz jako zasiadać mający w izbie tylko cum voce consultiva 
we wszystkich materiach sądowych do rezolucji sądu przychodzących, 
zdanie swoje, radę tylko, a nie decyzją zamykające, sądowi otworzy. 2. Po zapadłej z jednomyślności lub większości kresek sentencji 
zapisaniu i podpisaniu onej w sentencjonarzu, do pisarza należeć bę¬ 
dzie tęż sentencją stronom natychmiast ogłosić, a następnie do niej 
stron wnioski, dowody i konkluzje przyłączyć i dekret tym sposobem 
ułożony sądowi całemu w sprawach mniejszych w przeciągu dni 3-ch, 
w większych — w tygodniu jednym przeczytać, a przez sąd przyjęty 
w protokół sądowy wciągnąć. Toż się rozumie i o innych rezolucjach, 
z tego sądu wychodzących. 3. Pisarz w protokóle sądowym bytność każdego sędziego na sesji 
codzień, godzinę spóźnionego przybycia lub wczesnego wyjścia zapisze, 
a to dla dowodu z kogo przyczyny sprawowanie sprawiedliwości zwle¬ 
czone lub zerwane zostało. 255
		

/Magazyn_189_03_0274_0001.djvu

			4. Pisarz wszelkie tranzakcje wieczyste, jak wryżej pod artykułem 0 władzy sądowej są wyszczególnione, nie inaczej tylko na sesji są¬ 
dowej w obliczu sądu, inne zaś sam bez sądu w kancelarii przyjmować 
będzie mógł. 5. Pisarz nie będzie mógł odmówić stronie, żądającej jakiegożkol- 
wiek ekstraktu bądź tranzakcji, bądź dekretu, a na koniec i samej sen¬ 
tencji zaszłej w sprawie choćby rozpisowej. A wypisane ekstrakty nie 
inaczej stronom, tylko z podpisem sędziego prezydującego, pisarza 1 pod pieczęcią grodzką wydawać ma. 6. Z miejsca sądu oddalać się nie powinien, tylko w zdarzeniu cho¬ 
roby i nieuchronnej potrzeby, a to nie inaczej tylko za pozwoleniem 
sądu. 7. Dozorem największym pisarza być powinno, aby w protokó¬ 
łach pod rządem jego będących nie było nic skrobanego, mazanego, 
przypisywanego nad wierszami zwyczajnymi lub na stronie, a gdyby 
mimo dostrzeżenia w pisaniu było co opuszczono lub odmieniono, pi¬ 
sarz ma o tym natychmiast sąd uwiadomić i ani poprawić ani do¬ 
łożyć nie będzie mógł, tylko na sesji sądowej w obliczu sądu i za do¬ 
pisanym przez prezydującego sędziego zaświadczeniem, jako się to 
przy całym sądzie stało. 8. Pisarz mieć będzie dozór nie tylko nad archiwum [i] kancelarią, 
ale i osobami w kancelarii jego pracującymi, tak względem czynności 
ich w kancelarii, jako też i względem obyczajów, zbaczających z swych 
powinności napomnieć, nie poprawiających [się] za doniesieniem sądo¬ 
wym z kancelarii oddalać mieć będzie moc. 9. Nie ma wyciągać więcej od dekretów i rezolucji sądowych 
tudzież przyjęcia tranzakcji, jako też i od ekstraktowania tego wszyst¬ 
kiego, nad to, co w ogólnym około tego urządzeniu postanowiono bę¬ 
dzie. O regencie. 1. Regent zastępować będzie pisarza w czasie choroby lub oddalenia 
się jego za pozwoleniem izby, a wtenczas wszystkie obowiązki dla pi¬ 
sarza przepisane dopełniać powinien. 2. Ma nadto przytomnemu pisarzowi pomagać w tychże obowiąz¬ 
kach podług potrzeby i żądania jego. 3. Wpisywać będzie w protokół osobny dzieła w egzekucji de¬ 
kretów przez zastępców wykonywane i do sądu przez nich z podpisem 
oddawane. 4. Pilnować obowiązany jest kancelarzystów w wypisywaniu żą¬ 
danych ekstraktów z protokółów, konfrontować wypisane z temiż pro- 256
		

/Magazyn_189_03_0275_0001.djvu

			tokółami i zaświadczać podpisem swym konfrontowane przez siebie, 
ażeby na wierze jego podpisy przez prezesa i pisarza następować mo¬ 
gły- 5. Będzie przeto wspólny miał dozór z pisarzem nad protokółami 
i archiwum ziemiańskim. 6. Trzymać powinien regestraturę wydatków na potrzeby i wygo¬ 
dę izby sądowej, względem których do rozkazu sądu stosować się ma. O prokuratorze sierot. 1. Stawać i bronić będzie wszelkich spraw sierot i prawdziwie ubo¬ 
gich ludzi, a to za zleceniem sądu przez rezolucją sądową sobie danym. 2. Stawać i bronić będzie wszelkich przestępców publicznych i wi꟬ 
niów, czyli na szczególne kogo doniesienie czyli na oskarżenie proku¬ 
ratora sądowego, za rezolucją sądu osadzonych. O prokuratorze sądu. 1. Przestrzegać będzie bezpieczeństwa sądowego i czynić prawnie 
przeciwko gwałcicielom onego. 2. Donosić ma sądowi o przestępstwach w obrębie sądu ziemiań¬ 
skiego przez osoby stanu szlacheckiego lub na gruncie ziemiańskim 
zdarzonych i czynić przeciwko nim prawnie z nakazu sądu. 3. Również czynić ma prawnie przeciwko urzędnikom występnym 
podług niższego opisu w artykule 7-mym, nie inaczej jednak, jak za 
nakazem sądu. 4. Pełnić ma wszelkie inne rozkazy sądu tak względem wyroków 
sądowych jako też dopilnowania egzekucji rozrządzeń tegoż sądu. O woźnych. 1. Roznosić będą wszelkie rozkazy i rezolucje sądowe i kłaść je 
bądź na dobrach, bądź do rąk osobom do sądu pociągnionym, oraz 
o takowym położeniu zeznanie czynić, a to podług ogólnego w procesie 
urządzenia. 2. Pilnować mają izby sądowej, ażeby w czasie sesji ustępowych 
nikt nie mający prawa do wnijścia lub od sądu nie wołany nie wcho¬ 
dził do niej. 3. Wszelkie rozkazy izby, pisarza i regenta z posłuszeństwem wy¬ 
konywać. Artykuł 6. O sposobie czynienia sprawiedliwości, sesjach sądowych i odpoczynku sędziów. 1. Aby urząd sędziowski, ciągle przez dwa lata odbywany, nie był 
ciężarem dla tych, którzy go sprawować będą, za czym dogadzając 17* 257
		

/Magazyn_189_03_0276_0001.djvu

			1 publicznej potrzebie i interesom obywatelskim, pracę sędziów mię^ 
dzy osobami do tego urzędu obranymi podzieloną mieć chcemy w ten 
sposób. 2. Osoby obrane na sejmiku za sędziów w liczbie 6-ciu zjechawszy 
na rozpoczęcie sądu na dniu 1-ym marca, po odbytej elekcji urzęd¬ 
ników (o której wyżej) i odebranej od obranych przysiędze, na dwa 
kompleta, tak aby każdy trzy osoby składały, rozdzielą się, a to albo 
przez sposób ułożenia się między sobą, albo gdyby to nastąpić nie 
mogło, tedy przez wyciągnienie losów, którzy na której kadencji za¬ 
siadać mają. 3. Każdy komplet przez miesięcy 5 nieprzerwanie sądzić będzie. 
Pierwszy komplet zacznie swoją pracę od dnia 1-go marca i na dniu 
ostatnim lipca onę zakończy. Drugi komplet, od dnia 1-go września 
rozpocząwszy się, do dnia ostatniego miesiąca stycznia trwać ma. 4. Takowy rozkład nie ma między zastępcami zachodzić, gdyż 
i owszem ci zawsze w miejscu sądowym przytomni znajdować się po¬ 
winni, częścią dla zastępowania aktualnych sędziów w przypadkach, 0 których wyżej, częścią dla sprawowania obowiązków urzędu swego 
wykonawczego, wyjąwszy szczególnie przypadki choroby, wyjazdu na 
egzekucją za wyznaczeniem sądu tudzież koniecznej potrzeby odda¬ 
lenia się, nie inaczej jednak tylko za wiadomością i zezwoleniem izby 
sądowej. 5. Osoba, aktualny komplet składająca, gdy z miejsca sądowego 
oddali się za wiadomością i zezwoleniem izby, w takim przypadku 1 drugim choroby, nie przez osobę sądową z drugiego kompletu, ale 
przez zastępcę pierwszego z rzędu przytomnych zastępowana być ma. 6. Osoba, aktualny komplet składająca, nic może być z miejsca 
ruszana czyli od sądzenia sprawy jakowej wyłączana, tylko w przy¬ 
padkach: 1. w swojej własnej sprawie będąc stroną czyniącą; 2. bę¬ 
dąc od drugiej strony pociągnioną lub do sprawy jakożkolwiek nale¬ 
żącą; 3. w sprawach rodziców, braci, dzieci, zgoła w sprawach krewnych 
w prostej linii do 4-go stopnia, a krewnych w pobocznej linii do 3-go 
stopnia. W takich zdarzeniach sędzia wyłączany będzie przez zastęp¬ 
cę, jako wyżej, zastępowany. 7. Sędzia z drugiego kompletu nie będzie mógł w czasie cudzego 
kompletu przywłaszczać sobie żadnej władzy sądowej ani do izby są¬ 
dowej w czasie namowy wchodzić, a tym więcej do decyzji sprawy 
mięszać się. I dlatego nikt w czasie tejże namowy do izby sądowej 
wchodzić [i] w niej znajdować się nie będzie mógł, tylko osoby są- 258
		

/Magazyn_189_03_0277_0001.djvu

			dowe komplet aktualny składające lub przez sąd do objaśnienia jakiej 
kwestii wołane. 8. Sesje sądowe będą tylko raz na dzień od godziny dziewiątej 
rannej do pierwszej z południa codziennie odprawujące się, na któ¬ 
re sędziowie jak najpunktualniej schodzić i do oznaczonej godziny 
siedzieć powinni, a gdyby się decyzja sprawy jakowej zaczęła, tedy 
i po godzinie wyżej wymienionej z izby schodzić nie mają, dokąd 
decyzja nie wypadłaby i ta zapisaną, podpisaną i ogłoszoną, jako wy¬ 
żej, nie zostałaby. 9. Dni wolne od sesji sądowych: niedziele, święta, z przyczyny świąt Bożego Narodzenia — od dnia 23 grudnia do dnia 2 stycznia, 
z przyczyny świąt wielkanocnych — od środy Wielkiego Tygodnia 
do środy pierwszej po Wielkiej Nocy, z przyczyny zapust — od 
czwartku przedzapustnego do czwartku pierwszego w poście, dzień 8-go 
maja, dni galowe dworu,w czasie zwyczajnych kontraktów ziemiańskich 
dni 6, to jest: trzy przed kontraktami, a tyleż po kontraktach, z okazji 
przypadających sejmików jakowych nie w czasie odpoczynku sądowe¬ 
go dni 6, to jest: trzy dni przed sejmikiem, a tyleż po sejmiku. 10. Na odpoczynek sądowy naznaczamy w każdym roku miesięcy 
dwa, to jest miesiąc sierpień i miesiąc luty, w których żadne sądzenie 
spraw oraz egzekucje dekretów odprawiać się nie mają, tak aby i sa¬ 
mi sędziowie i strony prawujące się wolni od sądzenia i sądzenia się 
byli. 11. W czasie tego odpoczynku wszyscy sędziowie i zastępcy mogą 
oddalić się z miejsc sądu do domów swoich, oprócz pisarza i regenta, 
którzy owszem będą obowiązani zostać i siedzieć częścią dla dozoru 
archiwum, częścią dla przyjmowania tranzakcji takich, które nie 
przed całym sądem do zeznawania są ostrzeżone, częścią dla wy¬ 
dawania ekstraktów, które w czasach wymienionego odpoczynku są¬ 
dowego sam pisarz podpisywać i pod pieczęcią sądową wydawać może. 12. Gdyby w czasie i trwaniu odpoczynku sądowego zdarzył się ja¬ 
kowy gwałt i przestępstwo, bezpieczeństwo publiczne i spokojność 
powszechną naruszające, pisarz nieodwłocznie obwieścić ma sędziów 
komplet immediate przed odpoczynkiem składających do zjechania 
się, a ci zaraz po obwieszczeniu zgromadziwszy się, nie wdając się by¬ 
najmniej w rozsądzenie przypadku, mają szczególnie uczynić i wydać 
rozrządzenia do ścigania, przytrzymania i osadzenia przestępców 
w więzieniu, wyprowadzić z nich dobrowolne zeznania w celu wyśle¬ 
dzenia wspołeczników uczynku i zabieżenia dalszemu szerzeniu się 
bezprawia. 259
		

/Magazyn_189_03_0278_0001.djvu

			Artykuł 7. O przypadkach, w których sędziowie i inne osoby do sądu 
należące z urzędu odpowiadać powinny. 1. Sędziowie odpowiadać powinni w przypadkach: dania sentencji 
przeciwko wyraźnemu prawu; wyjechania z miejsca sądu bez opowie¬ 
dzenia się i pozwolenia izby; niezjechania w czasie odpoczynku są¬ 
dowego z obwieszczeniem pisarza lub o czasie zmiany kolei; prze¬ 
szkadzania biegowi sprawiedliwości w nieschodzeniu się punktualnym 
na sesje, wychodzeniu przed czasem, a tym więcej przed zakończeniem 
decyzji w sprawie; sprzeciwienia się obowiązkom w artykule 4-tym 
względem sędziów i w przysiędze dla nich przepisanej wyrażonym. 
Forum w takowych przypadkach wyznaczamy w trybunale, w którym 
względem dania sentencji przeciwko prawu mają odpowiadać na in¬ 
stancją strony przeciwko dekretowi czyniący przy sprawie pryncypal- 
nej, o ważność tego dekretu toczącej się, a względem innych artyku¬ 
łów — każdego czasu i na instancją osohy pokrzywdzonej lub pro¬ 
kuratora sądowego za rezolucją izby, trybunału lub każdego obywa¬ 
tela, w obrębie juryzdykcji sądowej osiadłego, a chociażby nieosiadłe- 
go,byle porękę dostateczną względem odpowiedzi za zarzut nie do¬ 
wiedziony mającego. 2. Zastępcy odpowiadać będą w przypadkach: gdy miejsce sędzie¬ 
go aktualnego zastępować będą (§ poprzedzający o sędziach tak co 
do przypadków odpowiedzi jako i co do form zupełnie do nich ścią¬ 
gać się powinien); co zaś do przypadków im właściwych, będą odpo¬ 
wiadali: za złe, to jest nie podług prawa i przepisu dekretu oraz re¬ 
zolucji sądowej, sprawienie egzekucji w rzeczach onym poleconej; 
za nieposłuszeństwo w izbie w zastępowaniu aktualnego sędziego lub 
w niedopełnianiu poleconej egzekucji albo jej zwlekaniu; za oddalenie 
się prywatne z miejsca sądu bez wiadomości i zezwolenia izby; za 
wymaganie lub przyjmowanie większej opłaty nad wyznaczoną; za 
sprzeciwienie się obowiązkom w artykule 4-ym dla zastępców i przy¬ 
siędze dla nich przepisanej wyrażonym. W tych dopiero wymienio¬ 
nych przypadkach forum w sądzie ziemiańskim wyznaczamy względem 
źle sprawionej luli zwleczonej egzekucji, na instancją pokrzywdzo¬ 
nych i przy rozeznawaniu dzieła wykonawczego, a w innych okolicz¬ 
nościach wzwyż wymienionych każdego czasu na instancją prokuratora 
sądowego za rezolucją sądu lub każdego obywatela, jak w § 1 o sędziach 
mówiło się. 3. Pisarz, regent, prokuratorowie odpowiadać mają: za nieposłu¬ 
szeństwo izbie tak w zastępowaniu innych w ich urzędach jako też 260
		

/Magazyn_189_03_0279_0001.djvu

			w niedopełnianiu lub zwlekaniu rezolucji sądowych względem każdego 
wychodzących; za oddalenie się prywatne z miejsca sądowego bez opo¬ 
wiedzenia i pozwolenia izby; za wymaganie lub przyjmowanie więk¬ 
szej nad ustanowioną opłaty; za sprzeciwienie się obowiązkom wzglę¬ 
dem każdego w szczególności w niniejszym urządzeniu i przysięgach 
wyrażonym. W takich przypadkach forum sądu ziemiańskiego na 
instancją czyli osoby pokrzywdzonej czyli prokuratora sądowego 
z rezolucji izby czyli każdego obywatela, jak w § 1 o sędziach jest po¬ 
stanowiono, wyznaczamy. 4. Woźni odpowiadać mają w sądzie ziemiańskim na instancją 
osoby pokrzywdzonej lub prokuratora sądowego: za nieposłuszeństwo 
izbie, wymaganie większej opłaty, złe sprawowanie lub sprzeciwienie 
się obowiązkom względem tychże woźnych tak pod szczególnym wzglę¬ 
dem nich artykułem jako i w przysiędze dla nich przepisanej wyszcze¬ 
gólnionym. Deklaracja. Co się tyczy manipulacji sądowej, to jest: regestrów, postępku prawnego, egzekucji wyroków sądowych i rzeczy osądzonej oraz tym 
podobnych okoliczności, ponieważ te, będąc rzeczą oddzielną od or¬ 
ganizacji sądowej, należą do zbioru praw sądowych, nad którym wy¬ 
znaczona od Nas szczególna Deputacja ad codicem pracuje, za czym 
w tym miejscu nic szczególnego względem rzeczonej manipulacji nie 
ustanawia się, lecz się wszystko do ułożenia wspomnionego zbioru 
praw sądowych zostawuje. Gdyby jednak tenże zbiór praw sądowych przed rozpoczęciem sądu 
ziemiańskiego, niniejszym prawem ustanowionego, wygotowany nie 
był, za czym sąd ziemiański każdego województwa, ziemi lub powiatu, 
postanowiwszy sobie tymczasową ordynacją względem wpisów, rege¬ 
strów, brania ich oraz taksów sądowej i kancelarii, sprawy do sądu 
swego przychodzące podług praw dawnych i procesu dotąd używa¬ 
nego sądzić będzie oraz egzekucje dekretów, rezolucji sądowych i rze¬ 
czy osądzonej zastępcom podług tychże praw i zwyczajów dotąd bę¬ 
dących egzekwować każe. Artykuł 8. O pensjach. 1. Ponieważ w ogólnym urządzeniu względem sądów ustanowione 
będą taksy: od dekretów i rezolucji sądowych, od przyjmowania wsze¬ 
lakich tranzakcji tak przed samym sądem jako też mimo sądu przed pi¬ 
sarzem, od wypisywania i wydawania ekstraktów, za czym takowe taksy 
będą funduszem nie tylko dla opatrzenia potrzeb i wygód izby sądo- 261
		

/Magazyn_189_03_0280_0001.djvu

			wej, archiwum i kancelarii, ale też pensji sędziów aktualnych, pisarza, 
regenta, prokuratorów i kancelarzystów. 2. Zebrana suma z takowych taksów ma być przy kończeniu pracy 
przez każdy komplet dzielona na osiem części, z których, trzy na sę¬ 
dziów aktualnych, jedna na pisarza, jedna na regenta, jedna na kan¬ 
celarzystów, jedna na prokuratorów do podziału między nich, jadna na 
potrzeby i wygody izby oraz kancelarii, obracane być powinny. 3. Zastępcy i woźni, ponieważ będą brali od dzieł, przez nich wyko¬ 
nywanych, zapłaty w ogólnym urządzeniu opisane, a które do kasy 
sądowej wchodzić nie będą, przeto oni do pensji należeć nie mają. 4. Gdyby się taksy w § 1 nadmienione po ich ustanowieniu i ogło¬ 
szeniu obywatelom nie podobały, w takim przypadku ciż obywatele na 
sejmikach wyznaczą pensje wzwyż wyrażonym osobom i ciężar ich 
opłacania na siebie przyjmą, a naówczas w sądzie ziemiańskim tegoż 
województwa, ziemi lub powiatu żadne taksy od dekretów, rezolucji 
sądowych, przyjmowania tranzakcji, wydawania ekstraktów płacone 
nie będą, oprócz szczególnie wypisującym ekstrakty od arkusza po zł. 1. XL VIII. JÓZEF JANUSZEWICZ: PROJEKT PRAWA 
O SĄDZIE ZIEMIAŃSKIM. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 17-24, 
— oryginał. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 
17-26, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. Uw. Tekst rp. 1 był czytany i przyjęty na sesji XI-tej w dniu 5.XII.1791 r. (zob. 
nr. XVII, str. 39), a następnie komunikowany Deputacji Konstytucyjnej, jak świad¬ 
czy poniższe pismo Hugona Kołłątaja do Stanisława Małachowskiego (Biblioteka 
Ordynacji hr. Krasińskich w Warszawie, rękopis nr. 2993, k. 58, — oryginał) bez 
daty (wkrótce po 5.XII.1791 r.): Deputacja ad Codicem powodując się rozkazem JWMPD. ma honor przesłać Mu 
dzieło swoje, a bardziej dzieło JWPD., bo na Jego myślach ufundowane, to jest 
projekt sądu ziemiańskiego. Zapatrzywszy się na wyrazy konstytucji dnia 3-go ma¬ 
ja, widzę, iż nie można więcej sądu pośredniczego tworzyć, bo konstytucja mówi 
tylko o sądach I-szej instancji i trybunałach. NB. Po uchwaleniu sądu ziemiańskiego i trybunałów wypadnie kazać komuś 
przepisać tymczasową tych sądów ordynacją, dopóki Codex nie będzie publikowany, 
inaczej ta robota nie będzie mogła się ruszyć, kto zaś to ma zrobić? jest kwestią 
najtrudniejszą, trybunałom trudno to powierzyć, bo znamy subiekta, ja bym radził, 
aby to zdać na Deputacją Codicis. Upadam do nóg J W Pa na Dobrodzieja Ks. Kołłątaj, mp. 262
		

/Magazyn_189_03_0281_0001.djvu

			Otrzymawszy ten projekt, Deputacja Konstytucyjna poczynilu w nim nieznacz¬ 
ne zmiany i przedstawiła go Sejmowi (druk in jolio k. A-A -B-B -C-C -D-D^ pt. Pro¬ 
jekt do prawa o sądzie ziemiańskim), który obradował nad nim w dniach 2 i 3 sty¬ 
cznia 1792 r. i przyjął za prawo (zob.: Gazeta Narodowa i Obca 1792, nr. I, str. 1-4, 
nr. 7; Volumina Legum IX, 370-375). Projekt do prawa o sądzie ziemiańskim 
stosownie do artykułów na sesji 
Deputacji ad Codicem ułożonych. Artykuł 1. 0 miejscach sądu ziemiańskiego. 1. W każdym województwie w miastach wolnych NN. będzie odtąd 
sąd ziemiański pierwszej instancji osobny i oddzielny. 2. W miastach, które dotąd sądowymi i które przez powyższy 
paragraf za takież na potem wyznaczone zostały, domy sądowe aktual¬ 
nie w nich znajdujące się jak dawniej tak i na przyszłość do odprawia¬ 
nia sądów, składu aktów ziemiańskich i kancelarii użyte być mają, 
w miastach zaś gdzieby takowych domów nie było rząd krajowy ob¬ 
myśli fundusz na wystawienie jak najrychlejsze takowego domu, a mi¬ 
mo tego wyznaczy fundusz na utrzymanie tak dawniej będących jako 
nowo wystawić się mających domów sądowych, które do żadnego party¬ 
kularnego zamiaru lub mieszkania od kogożkolwiek używane być nie 
mają. 3. Tenże rząd krajowy obmyśli fundusz na wystawienie i utrzymy¬ 
wanie domów na areszta cywilne, w których by osoby nieosiadłe dla 
bezpieczeństwa osób pokrzywdzonych przytrzymane być mogły, jako 
też w których by karę osobistą cywilną wyrokiem sądu nakazaną do¬ 
pełniały. 4. Dla bezpieczeństwa tak domów sądowych i archiwów w nich 
będących jako też więzień, komendy wojska Rzpltej w miastach są¬ 
dowych konsystujące straż podług potrzeby dodawać mają, niemniej 
w czasie odprawującycli się sesji sądowych wartę dla asystencji do 
izby sądowej szczególnie, a nigdy do domów i mieszkań sędziowskich, 
do czego komisja wojskowa wyda komendom potrzebne instrukcje 
i ordynanse. 5. Bezpieczeństwo ogólne tak dla samego sądu aktualnie odprawu- 
jącego się, jako też szczególne w miejscu sądowym dla osób sądowych 
oraz urzędników i oficjalistów do sądu należących warujemy, a kary 
w prawach cywilnych znajdujące się na gwałcicielów bezpieczeństwa 
sądowego rozciągamy. 263 i
		

/Magazyn_189_03_0282_0001.djvu

			Artykuł 2. O liczbie sędziów i zastępców sąd ziemiański składać mających. Każdy sąd ziemiański składać się będzie z sędziów dziewięciu i trzech 
zastępców, którzy oprócz obowiązków zastępowania sędziów w przy¬ 
padkach niżej opisanych sprawować będą urzędy wykonawcze są¬ 
dowe. Artykuł 3. O miejscu, czasie i sposobie wybierania sędziów i zastępców. 1. Każdy sędzia i zastępca obierany będzie w cztery lata na sej¬ 
mikach N., po których upłynionych na nowo obranym być może. 2. Każdy podający się za kandydata na urząd sędziego lub zastęp¬ 
cy powinien mieć posesją dziedziczną przed rokiem niewątpliwie na¬ 
bytą, z której by jakikolwiek do skarbu Rzpltej opłacał podatek, mieć 
25 lat skończonych i nie zostawać w aktualnej służbie wojskowej. Prócz 
tego powinien posiadać wiadomość prawa sądowego, na dowód czego 
okazać powinien, że był na urzędzie deputata, sędziego, zastępcy, ase¬ 
sora cum voce decisiva, pisarza lub rejenta sądowego albo na urzędzie 
komisarza cywilno - wojskowego, albo na urzędzie wykonawczym, jak 
dotąd officium executivum zwanym. 3. Choćby zaś kto miał posesją dziedziczną, posiadał wiadomość 
prawa krajowego i nie był służbą wojskową zajęty, nie może być kan¬ 
dydatem, jeżeliby podpadał którejkolwiek z przeszkód, w artykule 
7-ym prawa o sejmikach wyszczególnionych,1) albo też mimo nich 
gdyby był pod zarzutem przestępstwa karę kryminalną za sobą ciągną¬ 
cego, lub gdyby w sądzie przyzwoitym przekonanym został o prze¬ 
stępstwo przeciwko obowiązkom urzędu dawniej sprawowanego, lub 
gdyby poddał majątek swój pod rozbiór wierzycielów, co jednak do¬ 
póty tylko ma mu przeszkadzać, dopóki od wierzycielów zakwitowanym 
nie będzie. Na koniec ojciec i syn, dwaj bracia rodzeni, nie mogą 
być obrani za sędziów i zastępców do jednego sądu lub jeden z nich 
na sędziego, a drugi na zastępcę. 4. Sposób i czas podawania się na kandydata, ułatwienie objekcji względem niemienia posesji w paragrafie drugim lub podpadania 
jakowej przeszkodzie prawa w paragrafie trzecim wymienionej, spo¬ 
sób samej elekcji, naprzód przez jednomyślność, a gdyby ta nie za¬ 
chodziła, przez vota sekretne, wszystko to zachowane być powinno 
podług przepisu prawa o sejmikach w artykule 8, 10 i 12 znajdujących 
się.’) j 5. Po odbytej elekcji, obrani sędziowie i zastępcy mają być za- 1) Zob. Volumina Legum IX, 234. 8) Zob. Volumina Legum IX, 234-236. 264
		

/Magazyn_189_03_0283_0001.djvu

			pisani i ogłoszeni tym porządkiem pierwszeństwa, jakim jednomyśl¬ 
nością jeden po drugim obranym został, a gdyby wybór sędziów i za- 
stępcpw przez vota sekretne zachodził, tedy większość kresek stanowić 
będzie pierwszeństwo, w przypadku zdarzonej równości kresek na 
które miejsce między kandydatami, rozwiązanie następować powinno 
podług punktu 15-go artykułu [13-go] prawa o sejmikach.1) 6. Obrani sędziowie i zastępcy przysięgę niżej przepisaną natych¬ 
miast na sejmikach wykonać powinni. 7. Gdyby w przeciągu czteroletniego urzędowania umarł który sę¬ 
dzia lub został senatorem, posłem, deputatem, komisarzem rządo¬ 
wym, ma jego miejsce zastąpić pierwszy z porządku zastępca, a na 
miejsce tego sąd ziemiański ma obrać tymczasowego, aż do najbliż¬ 
szego sejmiku podług prawa przypadającego, na którym to sejmiku 
obywatele innego sędziego obiorą podług przepisów prawa o sejmi¬ 
kach w artykułach 8, 10 i 12 znajdujących się.2) 8. Ten sam sposób w wyborze tymczasowego zastępcy zachowany 
być ma w przypadku, gdyby który z zastępców w czasie czteroletniego 
urzędowania umarł lub na jaki urząd postąpił. 9. Każdy z sędziów i zastępców może przed upłynieniem lat czte¬ 
rech złożyć swój urząd, a to na sejmiku do wyboru sędziów i zastęp¬ 
ców przeznaczonym. Artykuł 4. O wyborze oficjalistów, asesorów cum voce consultiva 
zasiadać mających i sług sądowych. 1. Każdy sąd ziemiański mieć hędzie pisarza, regenta, prokuratora 
sierot, instygatora sądu i woźnych tyle, ileby ich większa lub mniejsza 
rozległość województwa, ziemi lub powiatu dla ogólnej wygody wy¬ 
magała, nie więcej jednak jak NN. 2. Podający się za kandydatów do pisarstwa i rejencji, mają mieć 
swoje posesje przed rokiem niewątpliwie nabyte, nie powinni zosta¬ 
wać w służbie wojskowej i nie podlegać przeszkodom prawnym, jakie 
względem sędziów i zastępców w artykule 3-cim pod paragrafem 3-cim 
są wymienione. 3. Na prokuratora sierot i instygatora sądu mogą być obierani na¬ 
wet nie mający posesji, byle jednak byli ludzie dobrej sławy i nie 
podpadali żadnej z przeszkód prawa w poprzedzającym artykule pod 
paragrafem 3-cim wymienionych, wyjąwszy tylko z niego punkt osta¬ 
tni. 4. Woźni mogą hyć jakiejkolwiek kondycji, byle byli ludźmi do- *) Zob. Volumina Legum IX, 237. 3) Zob. Volumina Legum IX, 234-236. 265
		

/Magazyn_189_03_0284_0001.djvu

			brej sławy, nie podpadali żadnemu zarzutowi karę kryminału;} 
za sobą ciągnącemu i umieli czytać i pisać. Warunek ten ostatni za 
lat sześć egzekucją swoją wszędzie mieć powinien. 5. Regent będzie obierany na sejmikach N. sposobem o wyborze 
sędziów w artykule poprzedzającym opisanym. 6. Równie prokurator sierot co lat cztery na sejmikach ma być wy¬ 
bierany. i 7. Pisarz co lat siedm obierany będzie przez sąd ziemiański, z sę¬ 
dziów dziewięciu i trzech zastępców złożony, przez vota sekretne, 
w których gdyby równość kresek wypadła, prezydujący będzie miał 
moc rozwiązania onej dodaniem od siebie drugiej kreski. 8. Równie instygator sądu obierany będzie co 4 lata przez sąd z sę¬ 
dziów i zastępców złożony. 9. Urząd rejenta będzie dożywotni i na jego miejsce inny obierany 
być nie może, tylko po śmierci, postąpieniu, odstąpieniu lub odsą¬ 
dzeniu za przewinienie, nie może jednak rejent postąpić ani odstąpić 
dopóki nie zda sprawy z urzędowania swego i od sądu ziemiańskiego 
zakwitowanym nie będzie. 10. Rejent, jako od elekcji na sejmiku zawisły, nie będzie mógł od¬ 
stąpić od swego urzędu, tylko przed samym przypadnieniem sejmiku, 
na którym nowi sędziowie obierani być mają, a to przez oświadczenie 
sądowi ziemiańskiemu na piśmie podane, które to oświadczenie w pro¬ 
tokół sądowy wciągnione być powinno. 11. W przypadku śmierci rejenta przed przypadnieniem czasu sej¬ 
miku elekcji sędziów i zastępców, sąd ziemiański ma obrać tymczaso¬ 
wego rejenta, który aż do najbliższego sejmiku podług prawa przy¬ 
padającego obowiązki do urzędu tego przywiązane sprawować powi¬ 
nien. 12. Pisarz [i] instygator sądu, jako od elekcji sądu zawiśli, każdego 
czasu mogą oświadczenie odstąpienia na piśmie sądowi podać, dopóty 
jednak od sprawowania obowiązków swych wolnymi nie liędą, dopóki 
inni na ich miejsca obranymi nie zostaną; aby zaś ta elekcja zwle¬ 
czoną nie była, obowiązkiem będzie sędziego prezydującego za umó¬ 
wieniem się z przytomnymi sędziami o dniu przyszłej elekcji uwia¬ 
domić przez listy innych sędziów nieprzytomnych i zastępców nie¬ 
mniej i publiczność, czyli chcących ubiegać się do wakujących miejsc, 
a to przez przybicie obwieszczenia na drzwiach domu sądowego o wy¬ 
darzonym wakansie; za nadejściem dnia elekcji zgromadzeni sędziowie 
i zastępcy mają obrać na miejsce wakujące przez vota sekretne jednego 
z kandydatów podających się. 266
		

/Magazyn_189_03_0285_0001.djvu

			13. Ten sam sposób zachowany być ma w elekcjach wspomnionych 
oficjalistów w przypadku wakowania ich urzędu przez śmierć, postą¬ 
pienie lub oddalenie za przestępstwo. 14. Każdy sąd ziemiański będzie miał moc wybierania jednomyśl¬ 
nością lub większością wotów sekretnych po czterech asesorów, cum 
voce consultiva w sądzie zasiadać mających, a to z młodzieży w pale- 
strze w nauce prawa ćwiczącej się, a po upłynieniu lat 12 z młodzieży 
mającej zaświadczenie od którejkolwiek ze szkół głównych tego Kró¬ 
lestwa o odbytym kursie nauki prawa krajowego, a takowi asesorowie 
mogą być potem wybierani na sędziów i zastępców. Artykuł 5. 0 władzy sądu ziemiańskiego. Sądy ziemiańskie pierwszej instancji będą zawsze gotowe i czuwa¬ 
jące na oddanie sprawiedliwości tym, którzy jej potrzebują; od tych 
sądów iść będzie apelacja na trybunały główne dla każdej prowincji 
być mające i te sądy pierwszej instancji będą sądami ziemiańskimi dla 
szlachty i wszystkich właścicielów ziemskich z kimkolwiek in causis 
iuris et facti. Artykuł 6. O komplecie sądu ziemiańskiego w sprawach 
cywilnych i kryminalnych. 1. W sprawach wszelkich cywilnych, tak prawnych jako uczynko¬ 
wych, komplet sądu ziemiańskiego składać się będzie z osób trzech. 2. W sprawach zaś kryminalnych komplet sądu ziemiańskiego skła¬ 
dać się będzie z osób dziewięciu, to jest z wszystkich sędziów w skład 
sądu ziemiańskiego wchodzących, dopóki kodeks kryminalny wygoto¬ 
wany nie będzie. Artykuł 7. O obowiązkach sądu i sędziów ziemiańskich. 1. Aby urząd sędziowski ciągle przez cztery lata odbywany nie 
stawał się ciężarem dla tych, którzy go sprawować będą, za czym do¬ 
gadzając i publicznej potrzebie i interesom obywatelskim, pracę sę¬ 
dziów między osobami do tego urzędu obranymi podzieloną mieć 
chcemy w ten sposób: osoby obrane na sejmiku w liczbie dzie¬ więciu za sędziów, zjechawszy na rozpoczęcie sądu dnia 1 marca, po 
odbytej elekcji urzędników, o której wyżej, i po odebranej od obra¬ 
nych przysiędze na trzy kompleta rozdzielają się tak, aby każdy trzy 
osoby składały, a to przez wyciągnienie losów, okazać mających, 
którzy w którym komplecie zasiadać mają. 267
		

/Magazyn_189_03_0286_0001.djvu

			2. Podobny rozkład i między zastępcami ma nastąpić, aby zawsze 
jeden przy każdym komplecie znajdował się. 3. Każdy komplet przez miesięcy trzy nieprzerwanie sądzić będzie, 
Pierwszy zacznie swoją pracę od dnia 1 marca i w dniu ostatnim 
maja zakończy. Drugi od dnia 1 września do dnia ostatniego listo¬ 
pada sądzić będzie. Trzeci na koniec od dnia 1 grudnia aż do dnia 
ostatniego lutego. 4. Na odpoczynek sądowy naznaczamy w każdym roku miesięcy 
trzy, to jest: czerwiec, lipiec i sierpień. 5. W czasie tego odpoczynku sędziowie i zastępcy mogą oddalić 
się z miejsc sądów do domów swoich, tak jednak między sobą ułożą 
się, aby przez czas trzechmiesięcznego odpoczynku jeden zawsze sędzia 
przez dni 10 w miejscu sądu znajdował się, a to dla zwołania kompletu 
w przypadku zdarzonego gwałtu i przestępstwa bezpieczeństwo pu¬ 
bliczne i spokojność powszechną naruszającego. 6. Sesje sądowe będą tylko raz na dzień od godziny 9 rannej do 2 
z południa. 7. Dni wolne od sesyj będą: 1) niedziele i święta, 2) od dnia 23 
grudnia do dnia 2 stycznia, 3) od śrzody wielkiego tygodnia do śrzody 
pierwszej po Wielkiej Nocy, 4) od czwartku przedzapustnego do czwar¬ 
tku pierwszego w poście, 5) dzień 3-go maja, 6) dni galowe dworu, 7) 
w czasie zwyczajnych kontraktów ziemiańskich dni 6, to jest trzy przed 
kontraktami i tyleż po kontraktach, 8) z okazji przypadających sej¬ 
mików dni 6, to jest 3 dni przed sejmikiem i tyleż po sejmiku. 8. W inne zaś dni każdy sędzia punktualnie na sesje sądowe o go¬ 
dzinie prawem wyższym oznaczone schodzić i na niej aż do skończe¬ 
nia siedzieć obowiązanym będzie. 9. Żaden sędzia ani podczas 6prawy zaczętej ani w czasie namowy 
dopóki decyzja sprawy zupełna nie nastąpi z izby sądowej wychodzić 
nie ma. 10. Każdy sąd ziemiański obowiązany jest co kwartał przesyłać 
raporta do Straży: 1) wiele jest spraw ostatecznie i między którymi 
stronami odsądzonych, 2) wiele tych, w których apelacje dopuszczo¬ 
ne, a wiele w których nie dopuszczone, 3) wiele spraw jeszcze do 
rozsądzenia pozostaje. Dla czego sporządzony będzie protokół, któ¬ 
rego karty liczbą oznaczone być powinny i w nim nic innego pisano 
nie będzie jak tylko: na sesji dnia N. miesiąca N. sądziła się sprawa 
NN. z NN. i nn. z nn., po czym sędziowie, a po nich pisarz, proto¬ 
kół podpiszą i to czynić mają codziennie. 11. Diariusz ten każdemu obywatelowi i w każdym czasie nie mo- 268
		

/Magazyn_189_03_0287_0001.djvu

			że być broniony do przejrzenia i gdyby obywatel znalazł niepilność 
w zasiadaniu w swej kolei sędziów, lub niecodzienne zapisywanie dia¬ 
riusza, może donieść o tem ministrowi pieczęci w Straży. 12. Sędzia z drugiego kompletu nie będzie mógł w czasie cudzego 
kompletu przywłaszczać sobie żadnej władzy sądowej, ani do izby są¬ 
dowej w czasie namowy wchodzić, a tym więcej do decyzji sprawy 
mieszać się i dlatego nikt w czasie tejże namowy w izbie sądowej 
znajdować się nie będzie mógł, tylko osoby sądowe komplet aktualny 
składające lub przez sąd do objaśnienia jakiej kwestii wołane. 13. Sędzia aktualny komplet składający nie może być z miejsca ru¬ 
szany czyli od sądzenia sprawy jakowej wyłączany, tylko w przypad¬ 
kach: 1) w swojej własnej sprawie będąc stroną czyniącą, 2) będąc od 
drugiej strony pociągnioną lub do sprawy jakożkolwiek należącą, 3) 
w sprawach rodziców, braci i dzieci; w takich zdarzeniach nie może 
ani sam sądzić ani kogo po swej myśli sadzać, ale do takiej sprawy lo¬ 
sem wybrany będzie sędzia, a to tym sposobem: imiona z nazwiskami 
sędziów tych, którzy wówczas nie sądzą, na kartkach równych napisa¬ 
ne i w naczynie włożone będą, a którą kartkę strona sprawę z sędzią 
mająca lub jej umocowany albo przyjaciel wyjmie, ten sędzia na roz¬ 
sądzenie tej sprawy powinien zjechać, a to się ma stać na kilka dni 
przed przypadającą sprawą. Artykuł 8. 0 obowiązkach zastępców. 1. Gdyby który z sędziów w czasie kompletu dla siebie oznaczo¬ 
nego umarł, zachorował lub z nieuclironej potrzeby za pozwoleniem 
izby oddalił się, zastępca podówczas w miejscu sądu znajdujący się 
miejsce jego zastąpi i w czasie tego zastępowania wszystkim obowiąz¬ 
kom, które powyżej dla sędziów są przepisane, podlegać będzie. 2. Zastępcy wykonywać będą dekreta sądu ziemiańskiego, dlacze¬ 
go oni tylko sami do słuchania inkwizycyj, ekspediowania zjazdów na 
gruncie jako i do egzekucji rzeczy osądzonej naznaczani i wzywani być 
mają. 3. Naznaczenie to nie ma zależeć od prywatnego stron uproszenia 
lub podjęcia się zastępcy samego, lecz od sądu ziemiańskiego i to 
uważając kolej, jaka na każdego z zastępców wypadnie, a od której 
nic nie powinno wymawiać wyznaczonego tylko zdarzona choroba lub 
aktualne sędziego zastępowanie bądź też wyłączenie przez stronę z po¬ 
wodu zachodzącego między zastępcą i stroną procesu przed wprowa¬ 
dzeniem sprawy rozpoczętego lub pokrewieństwa z drugą stroną, dla¬ 
czego po ogłoszonym przez sąd wyroku, ma być zaraz przez prezydu- 269
		

/Magazyn_189_03_0288_0001.djvu

			jącego oświadczono stronom, który zastępca z kolei wypada, a gdy 
przeciw niemu żadne z powyższych wyłączeń nie nastąpi, ma być na¬ 
tychmiast wyznaczonym, nigdy zaś więcej zastępców jak jednego do 
wykonywania dekretów wyznaczać nie można. 4. Zastępcy dekreta egzekwujący nie mają nic więcej od stron 
wymagać nad to, co w urządzeniu około tego dla nich wyznaczone 
hędzie. Artykuł 9. O obowiązkach oficjalistów i sług sądowych. 1. Pisarz, jako zasiadać mający w izbie tylko cum voce consultiva, 
w wszystkich materiach sądowych do rezolucji sądu przychodzących 
zdanie swoje, radę tylko a nie decyzją zamykające, sądowi otworzy. 2. Po zapadłej z jednomyślności lub większości kresek sentencji, 
zapisaniu i podpisaniu w sentencjonarzu, do pisarza należeć bę¬ 
dzie tęż sentencją stronom natychmiast głosić, a następnie do niej 
stron wnioski, dowody i odwody przyłączyć i dekret tym sposobem uło¬ 
żony sądowi całemu, w sprawach mniejszych w przeciągu dni 3-ch, 
a w większych w tygodniu jednym, przeczytać, a przez sąd przyjęty 
w protokół sądowy wciągnąć. 3. Pisarz zapisywać będzie codziennie w protokóle bytność każdego 
sędziego na sesji, godzinę spóźnionego przyjścia lub wcześnego wyj¬ 
ścia, a to dla dowodu z czyjej przyczyny oddanie sprawiedliwości zwle¬ 
czone lub zerwane zostało. 4. Pisarz nie będzie mógł odmówić stronie żądającej jakiegokol¬ 
wiek ekstraktu, bądź tranzakcji bądź dekretu, a na koniec i samej 
sentencji w sprawie zapadłej choćby rozpisanej. 5. Pisarz z miejsca sądu oddalać się nie powinien, tylko w przy¬ 
padku choroby i nieuchronnej potrzeby, a to nie inaczej tylko za po¬ 
zwoleniem izby. Rejent. 1. Rejent mieć hędzie szczególniejszy dozór nie tylko nad archi¬ 
wum, kancelarią,' ale i osobami w kancelarii jego pracującymi, tak 
względem robót ich w kancelarii, jako i względem obyczajów, przeto 
obowiązkiem jego hędzie niedopełniających swych powinności napo¬ 
minać, niepoprawiających się za doniesieniem sądowi z kancelarii od¬ 
dalać. 2. Rejent zastępować będzie pisarza w czasie choroby łub oddale¬ 
nia się jego za pozwoleniem izby, a wtenczas wszystkie obowiązki 
dla pisarza przepisane dopełniać powinien. 270
		

/Magazyn_189_03_0289_0001.djvu

			Prokurator sierot. 1. Stawać i bronić będzie wszelkich spraw sierot i prawdziwie ubo¬ 
gich ludzi, a to za zleceniem sądu. 2. Stawać i bronić będzie wszelkich przestępców publicznych 
i więźniów, czyli na szczególne kogo doniesienie, czyli na oskarżenie 
instygatora sądowego za rezolucją sądu osadzonych. Instygator sądu. 1. Przestrzegać będzie bezpieczeństwa sądowego i czynić prawnie 
przeciw gwałcicielom onego. 2. Donosić ma sądowi o przestępstwach w obrębie sądu ziemiań¬ 
skiego przez osoby stanu szlacheckiego lub na gruncie ziemiańskim po¬ 
pełnionych i czynić przeciwko nim prawnie z nakazu sądu. 3. Pełnić ma wszelkie rozkazy sądu tak względem wyroków sądo¬ 
wych jako też dopilnowania egzekucji tegoż sądu. Woźni. 1. Roznosić będą wszelkie rozkazy i rezolucje sądowe i bądź kłaść 
na dobrach bądź do rąk osobom do sądu pociągnionym oddawać oraz 
o takowym położeniu zeznania czynić, a to podług ogólnego w procesie 
urządzenia. 2. Pilnować mają, ażeby w czasie namowy nikt do izby sądowej 
nie wchodził. 3. Wszelkie rozkazy izby, pisarza i rejenta z posłuszeństwem wy¬ 
konywać. Artykuł 10. Roty przysiąg. 1. Rota przysięgi sędziego. Ja N. przysięgam etc., iż spory między stronami do sądu przycho¬ 
dzące według prawa pisanego i według dowodów w sądzie złożonych, 
sprawiedliwie sądzić będę, żadnej stronie w sporach sądowych będącej 
rady dawać nie będę, darów żadnych ani przez siebie ani przez inne 
osoby od stron sądzących się pod żadnym pozorem ani przed sprawą 
ani w czasie sprawy ani po sprawie nie przyjmę, sekretu izby nie 
wydani i w całym ciągu urzędowania mojego Boga mając przed oczy¬ 
ma podług sumnienia mego, niczym nie uwodząc się, zdanie moje w 
każdej sprawie dawać będę, tak mi Panie Boże dopomóż [etc.]. 2. Rota przysięgi zastępcy. Ja N. przysięgam etc., iż w sprawach, które mi z obowiązku urzę¬ 
du mego sądzić przyjdzie, spory między stronami do sądu przychodzą¬ 
cymi, według prawa pisanego i dowodów stron rozsądzać będę, żadnej 
stronie w sporach sądowych rady dawać nie będę, darów żadnych ani 
przed ani po sprawie ani w czasie sprawy bądź przez siebie bądź 271
		

/Magazyn_189_03_0290_0001.djvu

			przez inne osoby pod żadnym pretekstem nie przyjmę, sekretu izby 
nie wydam, w wykonywaniu dekretów i innych sądowych rezolucyj 
podług prawa i przepisu tychże dekretów zachowam się, zapłatą od 
takowych obowiązków taką tylko, jaka przez prawo jest ustanowiona, 
większej ani wymagając, ani dobrowolnie ofiarowanej przyjmując, 
kontentować się będę i w całym urzędowaniu moim samego Boga 
przed oczyma mając, prawo i przepisy jego za prawidło mieć będę. 
Tak mi Panie Boże dopomóż etc. 3. Rota przysięgi pisarza. Ja N. przysięgam etc., jako obowiązków urzędu mego niniejszym 
prawem opisanych ściśle dopełniać będę i wszystkie stron spory, wnie¬ 
sienia i dowody pilnie zważać i w nich podług prawa pisanego i do¬ 
wodów w sądzie złożonych doradzać, rezolucje sądowe tak jak z jed¬ 
nomyślności lub większości zdań wypadną w protokół wciągać, podług 
nich dekreta układać, oraz tranzakcje czyli przed samym sądem czyli 
mimo sądu podług rodzaju ich przede mną samym zeznawane nie ina¬ 
czej tylko podług woli i życzenia stron zapisywać i one z protokółów, 
tak jak są zapisane, stronom żądającym bez wszelkich trudności i prze¬ 
włok wydawać, nad wyznaczoną prawem zapłatę, ani większej wyma¬ 
gać, ani dobrowolnie ofiarowanej przyjmować nie będę, sekretu izby 
nie wydam, żadnej stronie prawującej się rady dawać nie będę, zgoła 
w każdym urzędowaniu moim samego Boga przed oczyma mając, prawo 
i przepisy jego za prawidła mieć będę. Tak mi Panie Boże dopomóż etc. 4. Rota przysięgi regenta. Ja N. przysięgam etc., jako powinności urzędu mego niniejszym pra¬ 
wem przepisane wiernie i pilnie dopełniać będę, a gdy do zastępo¬ 
wania pisarza w przypadkach tymże prawem wyszczególnionych we¬ 
zwany zostanę, wszystkie powinności, które dla niego tak w tym pra¬ 
wie jako i przysiędze są wyrażone, dopełnię, wszystkie zlecenia od są¬ 
du mnie dane uskutecznię i onym posłusznym będę, nad wyznaczoną 
prawem opłatę większej wyciągać ani dobrowolnie nawet ofiarowanej 
przyjmować nie będę i w całym urzędowaniu prawo i przepisy jego 
za prawidło mieć będę, co wszystko obowięzuję się dopełnić pod 
odpowiedzią z osoby i majątku mego. Tak mi Panie Boże dopomóż etc. 5. Rota przysięgi prokuratora sierot i instygatora sądu. Ja N. przysięgam etc., jako sądowi we wszystkich nakazach do mnie 
ściągających się posłuszny będę, też nakazy i rezolucje sądowe dopeł¬ 
nię i uskutecznię oraz wszelkie obowiązki niniejszym prawem dla urzę¬ 
du mego przepisane i do niego przywiązane wykonywać jak najściślej 
będę. Tak mi Panie Boże dopomóż etc. 272
		

/Magazyn_189_03_0291_0001.djvu

			6. Rota przysięgi woźnych. Ja N. przysięgam etc., jako sądowi we wszystkich jego rozkazach 
do mnie ściągających się posłuszny będę, też rozkazy i rezolucje 
sądowe mnie do położenia lub oznajmienia stronom zlecone tymże 
stronom oddawać i do najbliższej ich wiadomości, jaka tylko z mej 
strony dopełniona być może, donosić oraz zeznania położonych i oznaj¬ 
mionych najwierniej bez żadnej przewłoki czynić, opłaty większej nad 
wyznaczoną prawem od stron wymagać, zgoła wszystkie powinno¬ 
ści niniejszym prawem przepisane najściślej dopełniać pod odpowie¬ 
dzią sądowi z osoby i majątku mego obowięzuję się. Tak mi Panie 
Boże dopomóż [etc.]. XLIX. STANISŁAW BACZYŃSKI, TOMASZ CZECH, CYPRIAN SOWIѬ 
SKI: MYŚLI O SĄDZIE APELACYJNYM ZIEMIAŃSKIM. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich u>e Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 301-308, —■ oryginał. Na marginesie dopisek Józefa Januszewicza: N-ro 
6-to. Czytane na sesji Deputacji dnia 10 grudnia 1791 roku. Obacz protokół na karcie 
24-tej, dopisek Ferdynanda Kojsiewiczu: przez JJPP. Baczyńskiego, Sowińskiego i Czecha. Uw. Czytane na sesji XII-ej w dniu 10.XI1.1791 r. (zob. nr. XVII, str. 40). Por. 
pismo Hugona Kołłątaja do Stanisława Małachowskiego (nr. XLV11I, str. 262). Myśli ogólne względem sądu apelacyjnego 
ziemiańskiego. Potrzeba ustanowienia takowego sądu jest sama przez się tak wi¬ 
doczną, iż nad jej roztrząsaniem zastanawiać się nie należy. Trafiać 
w myśl prawa, aby każdy rozumiejący się być pokrzywdzonym de¬ 
kretem pierwszej instancji znajdował prędki i bliski sąd, który by 
roztrząsał zgodność dekretu zaskarżonego z prawem i słusznością, to 
być powinno objektem każdego rozwagi. Dotąd takim sądem był 
trybunał, który chociaż starano się już wielokrotnie poprawiać, wsze¬ 
lako jego wady tak są widoczne, iż każdy godzić się musi na potrzebę 
wielkiej jeszcze jego poprawy. Gdyby tę poprawę nawet zaczęto i do¬ 
konano w najistotniejszych rzeczach, jako to: 1. żeby dla przyspieszenia stronom sprawiedliwości wyznaczyć 
w każdej prowincji takowy oddzielny trybunał, nieustannie oprócz 
czasu odpoczynku sądzący się, 2. żeby jeden takowego sądu wyrok, bądź oczywisty, bądź po pew- 18* 273
		

/Magazyn_189_03_0292_0001.djvu

			nycli procesu stopniach zaoczny, deklarować za kończący zupełnie 
sprawę, 3. żeby przeciąć paritatem votorum, suspensy, remisy do innych 
sądów, wyznaczenie kondescencji, skrócić postępek prawny, zabieżec 
zaleganiu regestrów, zgoła urządzić jak najkrótszą i najprościejszą 
sprawiedliwość, jeszcze pozostaną takie zawady, które zamiarowi konstytucji dnia 
3-go maja w obmyśleniu dla każdego prędkiej i bliskiej sprawiedliwości 
będą na przeszkodzie. Na przykład: większa połowa obywatelów 
będzie zawsze oddalona przeciągiem mil kilkudziesiąt od miejsca 
prowincjonalnego trybunału, po wtóre: dla zbiegu spraw całej prowin¬ 
cji, z licznych województw złożonej, do jednego sądu, wypadnie zaw¬ 
sze długo oczekiwać na kolej przypadnienia sprawy i w niej zyskiwania 
sprawiedliwości, po trzecie: dlatego samego, że wyrok tego trybunału 
jeden byłby kończącym sprawę, a sędzia tenże wyrok wydający nie 
podpadałby żadnej ani odpowiedzi, ani roztrząsaniu swego zdania, 
zawsze sprawiedliwość byłaby dla ubogiego bardzo niepewną a od 
intrygi możnego zupełnie zawisłą. Takowe nieprzyzwoitości zdają się wskazywać potrzebę, aby w stop¬ 
niu sądów drugiej instancji było więcej jak jeden trybunał, to jest 
sąd apelacyjny wojewódzki i sąd trybunału prowincjonalnego. Lubo 
zaś ten dwojaki sąd apelacyjny zdaje się pomnażać instancje sądowe, 
a tym samym na pozór okazywać dłuższą drogę prawa i procesu, 
w istocie jednak będzie się zbliżał do zamiaru konstytucji dnia 3 go 
maja. Bo każdy będzie miał bliższą w domu sprawiedliwość; bo dla 
rozkładu spraw apelowanych na liczne sądy naturalnie wypada pręd¬ 
sze ich odbywanie; bo sąd pierwszej instancji, będąc pod odpowiedzią 
sądu apelacyjnego wojewódzkiego, a ten znowu pod odpowiedzią sądu 
trybunału prowincjonalnego, każdy z sędziów musi być zawsze bacz¬ 
nym, jeżeli nie na obowiązki sumnienia i przysięgi, to przynajmniej na 
fortunę i sławę własną, wystawione do ukarania wyższego sądu. Po wystawieniu tycli korzyści z dwojakiego sądu apelacyjnego, obok 
nieprzyzwoitości, które z jednego tylko trybunału wypadają, nadmienić 
jeszcze należy o dwóch dosyć ważnych okolicznościach, z któ¬ 
rych pierwsza jest ta, że przez sąd apelacyjny wojewódzki nie 
rozumie się to, aby on był w każdym województwie, bo lu- 
boby i to nie było bez pożytku, wszelako dla niemałej liczby sę¬ 
dziów do sądu pierwszej instancji, do sądu apelacyjnego i do trybu¬ 
nału potrzebnych, których by w jednym województwie (nie licząc 
jeszcze komisarzów cywilno - wojskowych) znaleźć trudno było, wy¬ 
pada na to, aby kilka województw, z sobą bliżej stykających się, miały 274
		

/Magazyn_189_03_0293_0001.djvu

			jeden sąd apelacyjny wojewódzki. Druga — że nie należy rozumieć, aby 
za ustanowieniem tych dwóch stopniów sądu apelacyjnego każda spra¬ 
wa koniecznie musiała przez obydwa sądy przechodzić. Będzie niżej 
nadmienienie, że jedne sprawy pomniejsze winny się kończyć na de¬ 
krecie samego sądu apelacyjnego wojewódzkiego, a drugie — większej 
wagi — wtenczas tylko pójdą do trybunału prowincjonalnego, gdy sąd 
apelacyjny wojewódzki nie zgodzi się w decyzji z sądem pierwszej in¬ 
stancji, bo narodu, osobliwie w Koronie, przywykłego ad duas con- 
formes, nie można razem od wszystkiego odzwyczaić. Teraz przystępując bliżej do rzeczy względem ustanowienia dwóch 
sądów apelacyjnych w Koronie (co samo i w Litwie nastąpić by mo¬ 
gło); jako jest w niej dwie prowincje, takby mogły być i dwa trybu- 
nały prowincjonalne, to jest: wielkopolski i małopolski. W każ¬ dej znowu prowincji, złożonej z dość licznych województw i ziem, 
mogłyby być trzy sądy apelacyjne wojewódzkie, podzielone na wy¬ 
działy. Na przykład: Prowincja wielkopolska: wydział I. — województwo poznańskie 
z ziemią wschowską, województwo kaliskie, województwo gnieźnień¬ 
skie; wydział II. — województwo sieradzkie z ziemią wieluńską, wo¬ 
jewództwo łęczyckie, województwo kujawskie z resztą inowrocław¬ 
skiego i ziemia dobrzyńska; wydział III. — województwo płockie, 
księstwo mazowieckie, województwo rawskie. Prowincja małopolska: wydział I. — województwo krakowskie, województwo sendomirskie, województwo lubelskie, województwo 
podlaskie; wydział II. — ziemia chełmska, województwo wołyńskie, 
województwo podolskie, wydział III. — województwo kijowskie, wo¬ 
jewództwo bracławskie,a) województwo czerniechowskie.a) Podobny podział mógłby być i do prowincji Wielkiego Księstwa Li¬ 
tewskiego. Nie zastanawiając się nad miastami, w których by się te sądy, tak 
apelacyjne wojewódzkie jako i trybunału prowincjonalnego, odpra- 
wiały, bo tych ułożenie same prowincje mogłyby między sobą umówić, 
ani też nad ogólnymi każdego sądu potrzebami, dwie szczególnie w tym 
miejscu wypadają rzeczy do roztrząsania, to jest: wielość osób sąd i 
komplet jego składać mających, po wtóre — należność spraw do każde¬ 
go. Co do pierwszej: uważając jak wiele teraz osób musi być zajętych 
usługą publiczną, oprócz sejmu, w magistraturach najwyższych, komi¬ 
sjach cywilno-wojskowych i sądach ziemiańskich pierwszej instancji, a-a) wyrazy przekreślone. 275
		

/Magazyn_189_03_0294_0001.djvu

			nie można przypuścić bardzo licznego składu i kompletu w sądach ape¬ 
lacyjnych. Z tego powodu wypada, że dosyć hy hyło, gdyby do każdego 
sądu apelacyjnego wojewódzkiego województwa, wydział składające, za 
układem między sobą obrały na sejmikach 6-ciu sędziów aktualnych 
i 6-ciu asesorów, jednego pisarza (bo co do regenta i innych uizędni- 
ków do sądu koniecznie potrzebnych, rzecz zostałaby się do wyboru 
samego sądu). Że znowu uważając liczbę osób do elekcji przypada¬ 
jących, a koniecznie osiadłość w województwie mieć powinnycli, mo¬ 
że by czasem było ciężko znaleźć 12 osób w wydziale, do tego sąuu kon¬ 
kurujących, za czym można by dopuścić, aby asesorowie, jako tylko 
mający zasiadać cum voto consultivo, a w przypadkach choroby lub 
potrzeby koniecznego wyjazdu aktualnego sędziego mający ich miejsca 
zastępować cum voto decisivo, choćby sami nieosiedli, dosyć żeby byli 
synowie lub bracia obywatelów aktualnie w województwie tym osia¬ 
dłych. Z czego byłyby pożytki te, iż można by mieć zawsze licznych 
konkurentów, a pracujących bez nadgrody szczególnej, zachęconych je¬ 
dynie sposobnością nauki prawa i awansu na sędziego, iż młodzież 
przez takowe zasiadanie nabywałaby znajomości prawa bądź w teorii 
bądź w praktyce, a nade wszystko, iż zatrudniona, po odbytych naukach 
tak szlachetną usługą, byłaby odsuniętą w samym kwiecie wieku od 
zepsucia, a wciągniona z pierwszych lat do pracy. Takowa liczba sędziów 6 i asesorów 6 dzieliłaby się na dwa kompleta, 
z których każdy składałby się z 3 sędziów cum voto decisivo, a 3 ase¬ 
sorów cum voto consultivo, z tych znowu asesorów 3 byliby zawsze 
z kolei starszeństwa zastępcy sędziów aktualnych albo chorobą złożo¬ 
nych albo z miejsca sądu za pozwoleniem izby oddalających się. Uważając, że 6 osób takowych w śrzodku swoich województw, niebar- 
dzo oddaleni od domów i interesów, będą tylko pracować przez mie¬ 
sięcy pięć na rok, bo drugi komplet taki sam czasu przeciąg zastę¬ 
pować będzie, a 2 miesiące pójdą na spoczynek sądowy, prawdziwie 
nie byłaby ta usługa uciążliwością obywatelów, konkurujących do tych 
funkcjów, choćby pensjami nie opatrzonych przez ten wzgląd, że oni 
sami i ich współobywatele będą mieli sąd w domu. Co zaś do trybunału prowincjonalnego, do tych niechby województwa, 
jak dotąd było, obierały po jednym deputacie, więc w każdej prowin¬ 
cji byłoby po 10 sędziów, którzy rozdzieleni na dwa komplety, każdy 
byłby z osób 5. Na miejscu asesorów do zastępowania sędziów, chorobą złożonych 
luli z koniecznej potrzeby oddalających się, mogliby być deputaci du¬ 
chowni, choćby pomnożens, a równie na dwa komplety podzieleni. 1 ym 276
		

/Magazyn_189_03_0295_0001.djvu

			sposobem i dawna forma sądu byłaby poniekąd utrzymana i przez 
przydanie sądu apelacyjnego wojewódzkiego liczba spraw w trybuna¬ 
le prowincjonalnym umniejszona. Wątpić nie można, aby każdy nie był przekonany o potrzebie dzie¬ 
lenia składu sądu na kompleta dla ulżenia pracy, na kompleta nierów¬ 
ne dla uniknienia paritatis, na kompleta dzielone wyciąganiem losów 
dla oddalenia intrygi. Własności konkurentów, sposób wyboru, obowiązki, odpowiadal- 
ność, nadgrody, mogą być brane z reguł generalnych o sędziach zie¬ 
miańskich, stosowanych szczególnie do okoliczności sądu. Liczbę urzęd¬ 
ników, obieranie i obowiązki okaże sama potrzeba. Teraz co do należności spraw czyli władzy sądowej. Przypuścić na¬ 
leży tę myśl, że w zbiorze prawa sądowego będą wyraźnie opisane i wy¬ 
mienione sprawy, które w sądzie pierwszej instancji ostatecznie bez 
apelacji sądzone być mają, a przeciwnie takie, w których zawsze będzie 
wolna każdemu apelacja. Takowe sprawy apelacyjne mogą być znowu 
dzielone na sprawy mniejszej i większej wagi. Wspomniona waga 
interesów może być ustanawiana w sprawach prawnych z proporcji su¬ 
my, o którą rzecz idzie, lub pretensji otaksowanej przez stronę do 
pewnego stopnia, a w sprawach uczynkowych — równie z proporcji 
kary osobistej co do długości czasu lub z kary pieniężnej co do wielo¬ 
ści grzywien, a to na ten sposób, jak jest około tego urządzenie 
względem sądów miejskich apelacyjnych. Stąd by mogło być ustano¬ 
wiono : 1. że w sprawach mniejszej wagi apelacja kończona być powinna 
w sądzie apelacyjnym wojewódzkim i, czyli ten sąd zgodzi się w de¬ 
cyzji z sądem pierwszej instancji lub nic, zapadły w nim dekret ma 
kończyć zupełnie sprawę. 2. że sprawy większej wagi powinny także koniecznie przecho¬ 
dzić przez ten sąd apelacyjny wojewódzki. A jeżeli ten sąd zgodzi się 
w decyzji z sądem pierwszej instancji, w wszystkich kategoriach od¬ 
dzielnie sądzonych, już takowy dekret ma być ostatnim, kończącym 
sprawę, bo już będą binae conformes sententiae. Lecz jeżeliby się nie 
zgodził, albo w całej sprawie, albo w jakiej kategorii oddzielnie sądzo¬ 
nej, z sądem pierwszej instancji, naówczas stronom wolno będzie prze¬ 
stać na takowej decyzji lub wyprowadzić sprawę do sądu trybunału 
prowincjonalnego. A ten sąd gdy się zgodzi w decyzji albo z sądem 
pierwszej instancji albo z sądem apelacyjnym wojewódzkim, jako już 
będą binae conformes sententiae, tak zapadły dekret będzie ostatnie 
kończącym sprawę. Należy tu uczynić ostrzeżenie, że odtąd powńnien 277
		

/Magazyn_189_03_0296_0001.djvu

			być wprowadzony sposób decyzji jednostajny w sądach apelacyjnych, 
to jest: potwierdza luh uchyla dekret sądu niższego — w całej sprawie 
lub kategoriach, bez żadnych modyfikacjów, jakie dotąd czynione były 
umyślnie, aby zostawić drogę do czynienia na przyszłym trybunale, dla¬ 
tego, że dekret nie całkiem się przychylił do poprzedzającej sentencji 
lecz modificate. 3. oprócz powyższych spraw apelacyjnych, inne, jako to: deter¬ 
minacji fori, w sprawach potioritatum i zgwałconego bezpieczeństwa 
osób sądowych, byłyby opisane względnie każdego sądu. Lecz nade wszystko rzecz zawisła od przyjęcia luh nie myśli powyż¬ 
szych względem dwóch albo jednego sądu apelacyjnego, bo od tego de- 
pcndować będzie dopiero układ prospektu jednego lub dwóch tako¬ 
wych sądów. L. FELIKS TROJANOWSKI: PROSPEKT ORGANIZACJI 
SĄDU TRYBUNALSKIEGO. Dr. Druk współczesny, in folio k. 5 sygn. A-A^-B-B^C, bez miejsca i roku wyda¬ 
nia, pt. Projekt posła małopolskiego do art. 3-go o sądach. Na egzemplarzu w Biblio¬ 
tece Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 1779, sir. 309,—do¬ 
pisek Józefa Januszewicza: n-ro 7-mo, czytany na sesji Deputacji dnia 10 grudnia 1791, 
obacz protokół na karcie 25, u dołu pod tytułem dopisek Ferdynanda Kojsiewicza: 
J\V. Trojanowskiego. Uiv. Czytane na sesji XJI-ej w dniu 10.X1I.1791 r. (zob. nr. XVII, str. 40). Projekt posła małopolskiego do artykułu 
trzeciego o sądach. Skład trybunału w prowincjach koronnych. [I.] Miejsce trybunałom koronnym przeznaczamy: w Małej Polsz¬ 
czę — Lublin i Łuck, w Wielkiej Polszczę — Piotrków i Poznań. [2.] Za deputatów duchownych kapituły obierać będą po dwóch, 
jako to: kapituła gnieźnieńska: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; 
kapituła kujawska: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; 
kapituła poznańska: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
kapituła płocka: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
kapituła krakowska: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
kapituła łucka: jednego do Lublina, drugiego do Poznania; 
kapituła lubelsko-chełmska: jednego do Łucka, drugiego do Piotrkowa; 278
		

/Magazyn_189_03_0297_0001.djvu

			kapituła kijowska: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa, na 
drugi rok — kamieniecka. Deputatów świeckich obierać będą województwa, po dwóch każde, 
a to przez alternatę ziem i powiatów, to jest: województwo krakowskie: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
województwo sandomierskie: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
województwo lubelskie: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
województwo ruskie vel ziemia chełmska: jednego do Łucka, drugiego 
do Poznania; województwo podlaskie: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
województwo kijowskie: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; 
województwo wołyńskie: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; 
województwo podolskie: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; 
województwo bracławskie: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; 
województwo czerniechowskie: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; województwo poznańskie: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; 
województwo kaliskie: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; 
województwo gnieźnieńskie: jednego do Lublina, drugiego do Piotr¬ 
kowa; województwo kujawskie i inowrocławskie: jednego do Lublina, drugie¬ 
go do Piotrkowa; ziemia dobrzyńska: jednego do Lublina, drugiego do Piotrkowa; 
województwo sieradzkie: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
województwo łęczyckie: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
województwo płockie: jednego do Łucka, drugiego do Poznania; 
województwo rawskie: jednego do Łucka, drugiego do Poznania. 3. Województwa: krakowskie, sandomirskie, lubelskie, ruskie z bełzkim, podlaskie, sądzić się będą w Lublinie; województwa: ki¬ 
jowskie, wołyńskie, podolskie, bracławskie czerniechowskie, sądzić się 
będą w Łucku; województwo poznańskie, kaliskie, gnieźnieńskie, ku¬ 
jawskie, ziemia dobrzyńska, sądzić się będzie w Poznaniu; wojewódz¬ 
twa: sieradzkie, łęczyckie, płockie, mazowieckie, rawskie, sądzić się 
będą w Piotrkowie; 4. Każdy trybunał składać się będzie z czterech deputatów du¬ 
chownych, po dwóch z prowincji, a dziesięciu świeckich, po pięciu 
z prowincji. 5. Obrani deputaci i na tymże sejmiku przysięgli zjadą się każdy 
do miasta sobie przeznaczonego przez laudum sejmikowe na dzień 
siódmy maja, w dzień ósmy maja odprawi się uroczystość prawem 
przepisana, dziewiątego zaczną pierwszą sesją o godzinie ósmej. 279
		

/Magazyn_189_03_0298_0001.djvu

			6. Przygotowane będzie naczynie z szyjką podłużną, taką wewnątrz 
dziurę mającą, aby gałka okrągło toczona jedna tylko wytoczyć się 
mogła. Gałek będzie dziesięć równo i okrągło utoczonych, każda 
liczbą od jednego do dziesięciu naznaczona. 7. Najprzód deputaci duchowni wezmą cztery gałki pod liczbami: 
1, 2, 3, 4, włożą w naczynie, które zamknąwszy i zmieszawszy, wytaczać 
po jednej, zaczynając podług porządku kapituł, będą. A któremu wy¬ 
padnie liczba 1, ten zostanie do zasiadania na pierwsze dni 85. A któ¬ 
remu z drugiej prowincji wypadnie najbliższa liczba pierwszej, ten 
także zostanie na pierwsze 85 dni do zasiadania. A drudzy dwa odjadą 1 po 85 dniach przyjechać obowiązanymi będą. A to uważano być ma, 
aby jeden z prowincji wielkopolskiej, a drugi z małopolskiej, w jednym 
czasie zasiadania kolegowali sobie. A tak pierwsi dwa deputaci du¬ 
chowni zasiadać będą od 9 maja do 1 sierpnia, a drudzy dwa od 2 sierpnia do 25 października. Potem deputaci małopolscy, jeżeli 
w prowincji wielkopolskiej, wezmą gałek pięć z liczbami: 1, 3, 5, 7, 9, 
i podobnież każdy dla siebie, zaczynając podług porządku województw, 
gałkę z naczynia przez szyjkę wytaczać będzie, a któremu jaka liczba 
wypadnie zanotowano zostanie. Deputaci także z drugiej prowincji 
drugie pięć gałek wezmą, to jest z liczbami: 2, 4, 6, 8, 10, i tymże spo¬ 
sobem każdy dla siebie wytaczać przez szyjkę będzie i która któremu 
liczba wypadnie, zanotowaną zostanie. 8. Po dopełnionym tym sposobem rozbiorze liczb przez deputatów 
świeckich i zanotowaniu onych, znowu wszystkie gałki dziesięć w na¬ 
czynie włożone będą i porządkiem województw przez każdego depu¬ 
tata wytaczane po jednej będą, a na którego wypadnie gałka z liczbą 1, 
od tego deputata czyli od liczby jemu w pierwszym wybiorze wy¬ 
padłej tabela do zasiadania niżej opisanym sposobem ułożona zo¬ 
stanie. 9. Gdy na przykład w pierwszym losowaniu wytaczania gałek do¬ 
stanie się któremu deputatowi liczba 5 i temuż samemu w drugim 
losowaniu wytaczania gałek dostanie się liczba 1, więc od tej liczby ta¬ 
bela zaczynać się będzie następującym sposobem: od dnia 9 do 25 maja: 5-ty, 6-ty, 7-my, 8-my, 9-ty, od dnia 26 maja do dnia 11 czerwca: 6-ty, 7-my, 8-my, 9-ty, 10-ty, od dnia 12 do 28 czerwca: 7-my, 8-my, 9-ty, 10-ty, 1-szy, od dnia 29 czerwca do dnia 15 lipca: 8-my, 9-ty, 10-ty, 1-szy, 2-gi, od dnia 16 lipca do dnia 1 sierpnia: 9-ty, 10-ty, 1-szy, 2-gi, 3-ci, od dnia 2 do dnia 18 sierpnia: 10-ty, 1-szy, 2-gi, 3-ci, 4-ty, od dnia 19 sierpnia do dnia 4 września: 1-szy, 2-gi, 3-ci, 4-ty, 5-ty, 280
		

/Magazyn_189_03_0299_0001.djvu

			od dnia 5 września do dnia 21 września: 2-gi, 3-ci, 4-ty, 5-ty, 6-ty, 
od dnia 22 września do dnia 8 października: 3-ci, 4-ty, 5-ty, 6-ty, 7-my, 
od dnia 9 do dnia 25 października: 4-ty, 5-ty, 6-ty, 7-my, 8-my. 10. Po uskutecznieniu tego wszystkiego co się dotąd przepisało 
i ułożeniu podobnej tabeli, zostanie rozpisany rozkład do zasiadania 
i sądzenia, a to na fundamencie tejże tabeli tym sposobem: NN. de¬ 
putat z kapituły N., dostawszy losem liczby 1, obowiązuje się zasiadać 
w trybunale tutejszym od dnia 9 maja do dnia 1 sierpnia w roku ni¬ 
niejszym N., a to pod karą zapłacenia za każdy dzień jeden nie zasia- 
dany przeze mnie czerw, zł., które quantum za doniesieniem sobie od 
kompletu komisja porządkowa wyegzekwować z dóbr moich będzie 
mocna i powinna i odesłać do komisji skarbowej; NN. deputat z wo¬ 
jewództwa N., dostawszy losem liczby 5, obowiązuje się zasiadać w try¬ 
bunale tutejszym od dnia 9 maja do dnia 25 tegoż i potem zjechać na 
dzień 18 sierpnia i zacząwszy od dnia 19 sierpnia, zasiadać do dnia 
25 października, a to pod karą etc. 11. Tym sposobem każdy deputat swoich dni rozkład do zasiadania 
napisze, podpisze i zapieczętowawszy do skrzynki włoży, która także 
zapieczętowana, po włożeniu w nią i tabeli zapieczętowanej i wszyst¬ 
kich rozkładów, zostanie. 12. Żaden deputat nie powinien kopiować tabeli ułożonej, ani 
liczb, która na którego deputata wypadła, swój tylko dzień, na który 
zjeżdżać powinien i do którego dnia siedzieć, zanotować dla pamięci 
może. A chociażby który deputat bez kopiowania tabeli i liczb dla depu¬ 
tatów wypadłych mógł pamiętać, przecież sekret zachować pod obo¬ 
wiązkiem przysięgi powinien. 13. Takim sposobem i w takim urządzeniu trybunał w każdym mie¬ 
ście dnia 9 maja zaczynać się i dnia 25 października kończyć się bę¬ 
dzie, a po 25-tym dniu października w dniach dwunastu na przejazd 
zostawionych deputaci z Poznania do Piotrkowa i nawzajem z Piotrka- 
wa do Poznania, tudzież z Lublina do Łucka i nawzajem z Łucka do 
Lublina przeniosą się, a stanąwszy wszyscy w swych przeznaczonych 
miastach dnia 5 listopada, sesją ranną dnia 6 listopada o godzinie ósmej 
zaczną od wybierania liczb sposobem w punkcie 7-mym i 8-mym prze¬ 
pisanym. I jeżeliby liczba 1 w pierwszym i drugim przez wytaczanie 
z naczynia gałek losowaniu na jednegoż deputata wypadła, tabelę w na¬ 
stępujący kształt ułożą:3) a) Dalsze zdanie: Jeżeli w pierwszym i drugim przez wytaczanie gałek losowa¬ 
niu wypadłaby liczba 1 na jedną osobę, byłaby tabela taka: — stanowi powtórze¬ 
nie poprzedniego i umieszczone omyłkowo. 281
		

/Magazyn_189_03_0300_0001.djvu

			od dnia 6 do dnia 22 listopada: 1-szy, 2-gi, 3-ci, 4-ly, 5-ty, 
od dnia 23 listopada do dnia 9 grudnia: 2-gi, 3-ci, 4-ty, 5-ty, 6-ty, 
od dnia 10 do dnia 26 grudnia: 3-ci, 4-ty, 5-ty, 6-ty, 7-my, 
od dnia 27 grudnia do dnia 12 stycznia: 4-ty, 5-ty, 6-ty, 7-my, 8-my, 
od dnia 13 do dnia 29 stycznia: 5-ty, 6-ty, 7-my, 8-my, 9-ty, 
od dnia 30 stycznia do dnia 15 lutego: 6-ty, 7-my, 8-my, 9-ty, 10-ty, 
od dnia 16 lutego do dnia 4 marca: 7-my, 8-my, 9-ty, 10-ty, l-szy, 
od dnia 5 do dnia 21 marca: 8-my, 9-ty 10-ty, 1-szy, 2-gi, 
od dnia 22 marca do dnia 7 kwietnia: 9-ty, 10-ty, 1-szy, 2-gi, 3-ci, 
od dnia 8 kwietnia do dnia 24 kwietnia: 10-ty, 1-szy, 2-gi, 3-ci, 4-ty. 14. Po dopełnieniu tego i po zapisaniu rozkładu podług punktu 
10-go, na których wypadną losy do początkowego zasiadania natych¬ 
miast podług poniższego punktu sądzić zaczną, a inni porozjeżdżają 
się. 15. Przytomnych zawsze być powinno w miejscu sądzenia depu¬ 
tatów siedmiu, to jest: dwóch duchownych, jeden z prowincji małopol¬ 
skiej, drugi — wielkopolskiej, i pięciu świeckich koniecznie podług 
rozebranych liczb, aby w jednym zasiadaniu z obydwóch prowincyj de¬ 
putaci znajdowali się, dlaczego wypadłej liczby jeden drugiemu ustępo¬ 
wać nie może, a najszczególniej deputat z jednej [z] deputatem z dru¬ 
giej prowincji mieniąc się na liczby nie mogą. 16. Każdodzienna sesja będzie się zaczynała o godzinie ósmej ran¬ 
nej, a kończyć się nie może prędzej jak o godzinie drugiej po po¬ 
łudniu, po której godzinie powtórna sesja nie będzie mogła być nigdy 
pod nieważnością dzieła. 17. Komplet do sądzenia w każdej sesji tym sposobem obierany 
będzie: o godzinie ósmej rannej, [sjszedszy się wszyscy na ratusz de¬ 
putaci, najprzód duchowni dwa między sobą, włożywszy dwie gałki do 
naczynia, jedną z liczbą 1, drugą z liczbą 2, któremu wytoczy się przez 
szyjkę gałka z liczbą 1, ten tej sesji u krzyża siedzieć i prezydować 
będzie, a drugi na tejże sesji będzie miał Votum consultivum. Podob¬ 
nież i świeccy deputaci włożą w naczynia gałek pięć, a któremu wytoczy 
się gałka z liczbą 1, ten na tej sesji przy lasce siedzieć będzie, inni zaś 
podług liczby wypadłej każdemu zasiądą; a któremu wypadnie gałka 
z liczbą 5, ten także Votum consultivum mieć na tej sesji będzie, jednak 
sprawy słuchać ciż deputaci, na których los voti consultivi wypadnie, 
powinni, bo gdy się jednej sesji sprawa nie ukończyła, na drugiej se¬ 
sji mogłyby wypaść dla nich losy decisionis. 18. Deputat, spóźniający się kwadransem po ósmej godzinie na 
sesją, utraci z pensji dziennej pół czerwonego złotego; spóźniający 282
		

/Magazyn_189_03_0301_0001.djvu

			się pół godziny, utraci cały czerwony złoty; spóźniający się trzema 
kwadransami, utraci półtora czerwonego złotego; spóźniający się całą 
godzinę, utraci całą pensją dzienną; a gdyby dwoma godzinami spóźnił, 
dwudniową pensją utraci; i za każde opuszczone dwie godziny sesji 
dwudniowa pensja utracona będzie; a jeżeliby na całej jednej sesji nie 
był przytomnym, całą tygodniową pensją utraci; a za drugą opuszczo¬ 
ną sesją — dwutygodniową, i tak dalej postępując, utraci; a gdyby 
cały tydzień sesje opuścił, odsądzony od funlccyj zostanie. A komplet 
po odsądzeniu takowym deputata natychmiast napisze list rekwizy- 
cjonalny do komisji porządkowej tego województwa, ziemi lub po¬ 
wiatu, z którego deputat został odsądzony, aby, z pomiędzy siebie se¬ 
kretnymi kreskami wybrawszy, na miejsce odsądzonego deputata przy¬ 
słali zastępcę, co pod karą w trybunale własnym z regestru poenalium 
wskazać się mianą uskutecznić powinni. 19. Żadna przyczyna uwalniać nie może deputata od zasiadania na 
sesji w dni losem przeznaczone prócz choroby, dla której, jeżeliby 
mógł być komplet do sądzenia, na zaświadczeniu przez doktora pod 
honorem danym dosyć będzie; lecz jeżeliby dla choroby komplet do 
sądzenia być nie mógł, choroba, że była prawdziwą i że dla niej żadnym 
sposobem nie mógł być chorujący na sesji jednej lub więcej, przysięgą 
potwierdzona nieodpuszczenie być powinna, a w takim razie pensja 
dzienna utraconą nie będzie. 20. Deputat pod jakimkolwiek pozorem (prócz prawdziwej cho¬ 
roby, którą zaprzysiąc obowiązany) zrywający komplet samym uczyn¬ 
kiem odpada od funkcyj i traci prerogatywę czynnego obywatela na 
lat trzy, a komisja porządkowa po zaszłej rekwizycji od deputatów 
czterech, którym komplet zerwany został, obrać natychmiast powinna 
z pomiędzy siebie zastępcę na miejsce tracącego funkcją i prerogaty¬ 
wę, a ten zjechać powinien [na] czas i miejsce zastąpić. 21. Każdy deputat tygodniem przed nadejściem dnia sobie do za¬ 
siadania w trybunale przeznaczonego powinien obwieścić listem na 
pocztę sądzących deputatów o niezawodnym swoim zjechaniu, a jeże¬ 
liby dla choroby lub przypadku jakiego w podróży przytrafić się mo¬ 
gącego na dzień sobie przeznaczony zjechać nie mógł, tedy ten de¬ 
putat, który podług ułożonej tabeli dni swoje odsiedział i odjeżdżać 
jużby mógł, zatrzymać się do przyjazdu w drodze będącego powinien 
i miejsce jego zastępować z braniem za niego pensji dziennej; gdyby 
jednak ten, który by powinien na dzień przeznaczny zjechać, a po 
czterech dniach, do tygodnia, nie zjechał, za każdy dzień po czerw. zł. 
1 ze swego zastępującemu siebie zapłaci; a gdyby i na drugi tydzień 283
		

/Magazyn_189_03_0302_0001.djvu

			nie przyjechał, już by za każdy dzień po czerw. zł. 2 zapłacić ze swego 
obowiązany; za trzeci zaś tydzień niezjechania odsądzony zostałby, je¬ 
żeliby choroby prawdziwej nie zaprzysiągł. 22. Jeżeliby się zdarzyć mogło kiedy, żeby deputaci na sejmikach 
obrani i do miejsc przeznaczeni nie zjechali się na miejsca sobie 
przeznaczone wszystkie lub jedne, przez co następowałoby niebez¬ 
pieczeństwo upadnienia sądów trybunalskich w jednym lub we wszyst¬ 
kich miejscach, wtedy komisja porządkowa miejscowa oznajmić to 
obowiązana przez sztafetę ministrowi w Straży, a Straż dopełnieniu 
prawa zaradzić powinna. 23. Jeżeliby się zaś zdarzyło, żeby województwo które jedne lub wię¬ 
cej nie obrało deputatów na trybunały lub dzieło sejmikowania zanie- 
ważone było i za takie w trybunale przyzwoitym z regestru poenalium 
uznane było, w takim zdarzeniu komisja porządkowa tegoż woje¬ 
wództwa, ziemi lub powiatu, którego sejmik elekcyjny deputatów 
uchylonym został lub deputaci nielegalnie obranymi uznani byli, 
zjechawszy się w całym swoim przez prawo opisanym komplecie, z po¬ 
między siebie lub obywatelów obiorą zdatnych zastępców, którzy obo¬ 
wiązani będą zjechać i sądzić w trybunałach poty, póki inny za obwie¬ 
szczeniem wojewody lub kasztelana zebrany sejmik legalnie nie obrał¬ 
by deputatów. 24. W trybunałach nic win nie może być przysądzone na rzecz sądu, 
tylko na skarb publiczny, który codziennie pensje wypłacać będzie za¬ 
siadającym deputatom podług ułożonej tabeli, a nigdy anticipative. 
Winy przez wyrok trybunalski na kogo wskazane odbierać będzie in- 
stygator trybunalski, zapisować w regestr i kwitować wypłacających, 
ale nikomu warty za niewypłacenie przystawiać mocen nie będzie; 
a gdy przyjdzie ostatni dzień każdego miesiąca limita trybunału, ob- 
rachuje się z oficjalistą skarbowym, pi[e]niądze temuż zebrane z przy- 
sądu odda, kwit otrzyma i obydwa raport do komisji skarbowej uczy¬ 
nią; a co by z win sądzonych wyrokiem nie było wypłacono instygato- 
rowi, tych win regestr z wyszczególnieniem osób, województwa, ziemi 
lub powiatu, dzień miesiąca i roku wypadłego wyroku, spisany bę¬ 
dzie, a przez jednego z deputatów przez komplet zasiadający wybra¬ 
nego powinien być z wyrokami w protokóle zapisanymi sprawdzony 
i podpisany i do komisji skarbowej odesłany, a komisja skarbowa jak 
o dług do skarbu należący wyda na delatę i egzekwować nakaże. 25. Sąd trybunalski win arbitralnych na nikogo wskazywać nie 
będzie mógł, tylko takie, jakie mieć będzie w prawie przepisane, a je¬ 
żeliby się trafił przypadek, którego by prawo nie obejmowało, przy- 284
		

/Magazyn_189_03_0303_0001.djvu

			stosowywać będzie do najbliżej podobnego artykułu prawa, a wyczerp- 
nąwszy z naturalnej sprawiedliwości przyczyny, osądzi i o takim przy¬ 
padku w prawie nie umieszczonym Straży doniesie. 26. Trybunały sądzić będą wszystkie sprawy do sądów ziemskich 
z województw, ziem i powiatów respective do każdego trybunału wy¬ 
żej oznaczonych, albo przez odwołanie się stron albo przez zarzut uczy¬ 
nienia uciężliwości przychodzące tudzież i te sprawy wszystkie, które 
sobie wyraźnie prawem oznaczone mieć będzie. Nota. Żeby kto, nie skalkulowawszy wprzód, nie pomyśli!, iż 
40 deputatów obierać się mianych świeckich zbyt kosztowałoby skarb 
publiczny, potrzebne zdaje się być tłumaczenie się: chociaż 40 depu¬ 
tatów będzie obranych, przecież każdy tylko sądzić będzie pół roku, 
i mniemać należy jakby tylko było 20. Że zaś ciężko by było na 20, 
następujące okażą przyczyny: 1. Łatwiej jest znaleźć zdatnych podej¬ 
mujących się do półrocznego siedzenia, niżeli takich, którzy by się 
ofiarować musieli na całoroczne bez odpoczynku prace i zapomnieć 
przez rok cały o interesach domowych; 2. Praca ciągła przez rok za¬ 
nudzić każdego koniecznie musi, a znudzenie sprawi wstręt do słu¬ 
chania spraw pilnego, a jakie wyrozumienie będzie sprawy, takiż i wy¬ 
rok nastąpi pewnie; 3. Gdyby tylko 20 było deputatów, musieliby skła¬ 
dać komplet pięciu, a ci nie wydołaliby rocznej pracy i nie byłoby 
zaradzenia ani na chorobę ani na intrygi ani na inne przypadki; 4. 
Zmieniania się deputatów w kompletach zawsze odmieniających się 
i po pół roku z miejsca na miejsce ten najdokładniej uzna potrzebę, 
kto odbył funkcją deputacką albo miał nieszczęście mieć sprawę for¬ 
sowną, czyliż nie widzieliśmy przypadków', kiedy częstokroć, jak jaka 
nadzwyczajna burza, pędziła wszystkich deputatów do miejsca trybu¬ 
nału na sądzenie jednej sprawy, po której odbytej rozlatywały się, 
jak wróble, tak, że ledwie komplet zostawał, a widzieliśmy niedawno, że 
cale kompletu przez kilka czasów nie było i trybunał nie sądził się; 
5. Gdyby pięciu deputatów sądziło rok cały i w jednym miejscu, mo¬ 
głaby przemoc uciskać słabszego, gdyż łatwiej jest zyskać przyjaźń 
pięciu przez cały rok, niżeli dziesięciu, a jeszcze nie wiedząc na któ¬ 
rych los wypadnie sprawę jaką sądzić. Chociaż nie masz dowcipu, 
który by dostatecznie intrygom potrafił zapobiec, jednak powinniśmy 
radzić o zmniejszenie przynajmniej, kiedy wykorzenić cale nikt i ni¬ 
gdy nie potrafi; 6. W tym czasie, gdy jest nadzwyczajna liczba spraw 
zaległych w trybunałach, zdaje się być konieczną potrzebą, aby w czte¬ 
rech miejscach po całym roku sądziły się trybunały; lecz w następnym 
czasie, gdy sprawy tak licznie zaległe odsądzą się i trybunały nie będą 
miały corocznie spraw do sądzenia (czego w czasie dopiero doświad- 285
		

/Magazyn_189_03_0304_0001.djvu

			czenie nauczy), sejm zmniejszy liczbę deputatów i tylko po pół roku 
w [jednym] miejscu sądzić nakaże, a na drugie pół roku w drugie 
miejsce przenosić się, gdy tego ujrzy potrzebę; 7. Pensja nie do osób, 
ale do dni sądzenia gdy przywiązaną będzie i dziennie wypłacana, 
przyniesie korzyści, jakie tylko wyobrażenie wystawić może; 8. Jeżeli 
deputaci świeccy tylko będą płatni, byłoby ich zasiadających we czte¬ 
rech miejscach 20 i gdyhy (co nadto było by) brał każdy na dzień 
czerwonych złotych 2, kosztowaliby przez pół roku to jest przez dni 
170 sądzonych, czerwonych złotych 6800. Pisarze, po jednym w każdym 
trybunale, ponieważ nie odmienialiby się, gdyby brali na pół roku 
170 czerwonych złotych, kosztowaliby skarb wszyscy czterech czer¬ 
wonych złotych 680. Instygatorowie, po jednym w każdym trybunale, 
biorąc po 8 czerwonych złotych na miesiąc, kosztowaliby przez pół 
roku czerwonych złotych 192. Woźnych ośmiu, po dwóch dla każ¬ 
dego trybunału, po czerwonych złotych pięć i pół na miesiąc jednemu, 
kosztowaliby przez pół roku czerwonych złotych 264. Więc wszyst¬ 
kie cztery trybunały kosztowałyby przez pół roku czerwonych złotych 
7936, a przez rok — czerwonych złotych 15872, co uczyniłoby florenów 
285696, mniej daleko niżeli przeszła Rada Nieustająca. A gdy try¬ 
bunały będą przysądzać winy zasłużone na skarb publiczny, można 
zapewnić, że skarb, wypłacając pensje dzienne deputatom, nie tylko 
nie utraci, ale jeszcze zyskiwać będzie. LI. JÓZEF JANUSZEWICZ: PROJEKT PRAWA O ORGANIZACJI 
SĄDU TRYBUNALSKIEGO. RP. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 25-30, 
— oryginał. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 
27-32, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdynanda Kojsiewicza. — 3. Biblioteka 
Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 1779, str. 169-179, — 
odpis rp. 1 z poprawkami. U w. Tekst rp. 1 czytany na sesji XIlI-ej w dniu 13.XII.1791 r. (zob. nr. XVII, 
str. 40-41). Stosownie do uchwały Deputacji projekt ten był komunikowany Deputa- 
cji Konstytucyjnej (przypuszczalnie tekst rp. 3), która po poczynieniu licznych 
zmian i uzupełnień (druk in folio, k. A-A -B-B^-C, pt. Projekt do prawa o sądzie 
trybunalskim) przedstawiła go Sejmowi, który obradował nad nim w dniach 13, 
14 i 17 stycznia 1792 r. i z nieznacznymi zmianami przyjął za prawo (zob. Gazeta 
Narodowa i Obca 1792, nr. V, str. 25-26, nr. VI, str. 32-33; Volumina Legum, IX, 
381-386). Tekst podaje się wedle rp. 1 z uwzględnieniem w przy piskach odmian rp. 3. 286
		

/Magazyn_189_03_0305_0001.djvu

			Projekt do prawa o lądzie trybunalskim. Artykuł 1. O miejscach sądów trybunalskich. 1. W każdej Prowincji będzie odtąd sąda) supremae instantiae 
osobny i oddzielny, to jest: w Prowincji Wielkopolskiej — w Pozna¬ 
niu i Piotrkowie, w Małopolskiej — w Lublinie i Łucku. 2. Trybunałb) poznański i lubelski15) zaczynać się będzie dnia 
1-go maja, a kończyć dnia ostatniego października. Trybunał0) w Piotr¬ 
kowie i Łucku zaczynać się będzie dnia 1-go listopada, a kończyć ostat¬ 
niego kwietnia. 3. W trybunale poznańskim sądzić się będą województwa: poznań¬ 
skie, kaliskie, gnieźnieńskie, kujawskie i ziemia dobrzyńska. W trybu- 
naled) piotrkowskim sądzić się będą województwa: sieradzkie z zie¬ 
mią wieluńską, łęczyckie, płockie, mazowieckie, i rawskie. W trybunale 
lubelskim sądzić się będą województwa: krakowskie*3) z księstwem sie¬ 
wierskim,6) sendomirskie,1) lubelskie, ruskie z bełskim i podlaskie. 
W trybunale®) łuckim sądzić się będą województwa: kijowskie, wołyń¬ 
skie, podolskie, bracławskie i czernichowskie. 4. W miastach tych, w których dotąd trybunały bywały, jako też 
i w tych, które niniejszym prawem dla sądów trybunalskich przeznaczo¬ 
ne zostały, domy sądowe aktualnie w nich znajdujące się jak dawniej 
tak i na przyszłość do odprawiania sądów, składu aktów trybunalskich 
i kancelarii użyte być mają, w miastach zaś gdzieby takowych domów 
nie było, rząd krajowy obmyśli fundusz na wystawienie jak najrychlej¬ 
sze takowego domu, a mimo tego wyznaczy fundusz na utrzymywanie 
tak dawniej będących jako nowo wystawić się mających domów sądo¬ 
wych, które do żadnego partykularnego zamiaru lub mieszkania od ko- 
gożkolwiek używane być nie mają. h) 5. Tenże rząd krajowy obmyśli fundusz na wystawienie i utrzy¬ 
manie domów na areszta cywilne, w których by osoby nieosiadłe dla 
bezpieczeństwa osób pokrzywdzonych przytrzymane być mogły.*1) 6. 3) Dla opatrzenia bezpieczeństwa tak domów sądowych i archi¬ wów w nich będących jako też więzień, komendy wojska Rzplitej 
w miastach trybunalskich konsystujące straż dodawać mają, niemniej 
w czasie odprawującycli się sesyj sądowych wartę asystencji do izby są¬ 
dowej. a) Rp. 3 dodane: trybunalski, b-b) Rp. 3: W Poznaniu i Lublinie. c) Rp. 3 nie ma. d) W rp. 3 nie ma. e-e) W rp. 3 nie ma. f) Rp. 3: sandomirskie. S) W rp. 3 nie ma. h-h) W rp. 3 nie ma. ‘) Rp. 3: 5. 287
		

/Magazyn_189_03_0306_0001.djvu

			7. a) Bezpieczeństwo ogólne tak dla samego sądu aktualnie odpra- 
wującego się jako też szczególne w miejscu sądowym dla osób sądo¬ 
wych oraz urzędników i oficjalistów do sądów należących warujemy, 
a kary w prawach cywilnych znajdujące się na gwałcicielów bezpie¬ 
czeństwa sądowego rozciągamy. Artykuł 2. O liczbie deputatów sąd trybunalski składać mających. Każdenb) trybunał składać się będzie z pięciu deputatów duchow¬ 
nych, których kapituły, i dziesięciu świeckich, których województwa, 
ziemie i powiaty wybierać będą. Artykuł 3. O miejscu, czasie i sposobie wybierania deputatów 
°) duchownych i świeckich.0) 1. Każda kapituła w dniu 14-ym lutego wybierać będzie po dwóch 
deputatów na trybunał, jako to: w Prowincji Wielkopolskiej: kapituła gnieźnieńska — jednego do Poznania, drugiego do Piotr¬ 
kowa, kapituła kujawska — jednego do Poznania, drugiego do Piotrkowa, 
kapituła poznańska — jednego do Poznania drugiego do Piotrkowa, 
kapituła płocka — jednego do Poznania, drugiego do Piotrkowa, 
kapituła warszawska — jednego do Poznania, drugiego do Piotrkowa, 
w Prowincji Małopolskiej: kapituła krakowska — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
kapituła łucka — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
kapituła lubelsko-chełmska — jednego do Lublina, drugiego do Łu¬ 
cka, kapituła kijowska — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
kapituła kamieniecka — jednego do Lublina, drugiego do Łucka. 2. Każde województwo, d) ziemia i powiat3) wybierać będzie na 
sejmikach w dniu 14-go lutego po dwóch deputatów na trybunał, a to 
przez alternatę ziemi i powiatów, to jest: w Prowincji Wielkopolskiej: województwo poznańskie — jednego do Poznania, drugiego do Piotr¬ 
ków a, województwo kaliskie — jednego do Poznania, drugiego do Piotr¬ 
kowa, a) Rp. 3: 6. b) Rp. 3: Każdy. c-c) W rp. 3 nie ma. d-d) W rp. 3 nie ma. 288
		

/Magazyn_189_03_0307_0001.djvu

			województwo kujawskie i inowrocławskie — jednego do Poznania, 
drugiego do Piotrkowa, ziemia dobrzyńska — jednego do Poznania, drugiego do Piotrkowa, 
województwo gnieźnieńskie — jednego do Poznania, drugiego do 
Piotrkowa, województwo sieradzkie — jednego do Poznania, drugiego do Piotr¬ 
kowa, województwo łęczyckie — jednego do Poznania, drugiego do Piotr¬ 
kowa, województwo płockie — jednego do Poznania, drugiego do Piotrkowa, 
księstwo mazowieckie — jednego do Poznania, drugiego do Piotr¬ 
kowa, województwo rawskie — jednego do Poznania, drugiego do Piotr¬ 
kowa. W Prowincji Małopolskiej: województwo krakowskie — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
województwo sendomirskie — jednego do Lublina, drugiego do Łu¬ 
cka, województwo lubelskie — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
województwo bełskie — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
województwo podlaskie — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
województwo kijowskie — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
województwo wołyńskie — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
województwo bracławskie — jednego do Lublina, drugiego do Łucka, 
województwo czerniechowskie — jednego do Lublina, drugiego do 
Łucka. 3. Deputaci świeccy mają być wybierani podług opisów znajdują¬ 
cych się w §§ 2, 3, 4 i 5 artykułu 3-go prawa o sądach ziemiańskich.1) 4. Tak deputaci duchowni jako i deputaci świeccy natychmiast po 
wybraniu siebie wykonać powinni niżej przepisaną przysięgę. Artykuł 4. O wyborze oficjalistów i sług trybunalskich.®) 1. Każden trybunał mieć będzie dwóch pisarzów,b) rejenta, wice- 
rejenta,b) dwóch prokuratorów sierot, czterech instygatorów sądu0) 
i woźnych. 2. Podający się za kandydatów do pisarstwa, rejencji, wicerejencji 
mają mieć swoje posesje przed rokiem niewątpliwie nabyte, nie powin- a) Rp. 3 ponadto: regenta i wiceregenta. Uut. — w rp. 3 wszędzie: regent, wi- 
ceregenta. b-b) W rp. 3 nie ma. c) W rp. 3 nie ma. *) Zob. nr. XLVII1, str. 264. 19* 289
		

/Magazyn_189_03_0308_0001.djvu

			ni zostawać w służbie wojskowej i nie podlegać przeszkodom jakie w § 3 
artykułu 3-go prawa o sądzie ziemiańskim są wymienione. *) 3. Na prokuratorów sierot i instygatorów sądu mogą być wybierani 
nawet nie mający posesji, byle jednak byli ludźmi dobrej sławy i nie 
podpadali żadnej z przeszkód wymienionych w § 3 artykułu 3-go prawa 
o sądzie ziemiańskim.*) 4. Woźni mogą być jakiejkolwiek kondycji, byle byli ludźmi dobrej 
wiary, umiejący czytać i pisać i nie podpadali żadnemu zarzutowi karę 
kryminalną za sobą ciągnącemu. 5. Rejent i wicerejent obierany będzie sekretnymi wotamia) przez 
sąd trybunalski z pięciu deputatów duchownych i dziesięciu świeckich 
złożony, a to z kandydatów, których województwa podawać będą. 6. Gdyby rejent umarł, odstąpił lub na jaki inny urząd postąpił, wi¬ 
cerejent dopełnić ma obowiązków jego, a trybunał podówczas sądzący 
się donieść powinien województwom swojego wydziału, aby te na naj¬ 
bliższym sejmiku wybrały kandydatów do urzędu tego. 7. Toż samo ma się rozumieć o śmierci, postąpieniu lub odstąpie¬ 
niu wicerejenta. 8. b) Pisarze obierani będą przez sąd trybunalski przy reasumpcji 
onegoż, a to z kandydatów, których po sześciu województwa kolejno po¬ 
dawać będą, urzędy ich wraz z kończącym się trybunałem kończyć się 
będą. 9. C)W przypadku śmierci pisarza przed dokończeniem trybunału, 
rejent [lub] wicerejent miejsce jego zastąpić powinien. 10. d) Prokuratorowie sierot i instygatorowie sądu wybierani będą 
przez sąd trybunalski przy reasumpcji onegoż, a urzędy ich z koń¬ 
czącym się trybunałem kończyć się będą. 11. e) Woźni obierani będą przez sąd trybunalski, a raz obrani nie bę¬ 
dą mogli być odmieniani lub inni na ich miejsce wybierani, chyba po 
śmierci pierwszych, dobrowolnym odstąpieniu lub oddaleniu onycb za 
przewinienie. a) Rp. 3: głosami. b) Rp. 3: Regent i wiceregent nie mogą odstąpić od urzędów swych, dopóki przed 
trybunałem nie zdadzą sprawy z urzędowania i od tegoż trybunału zakwitowanymi 
nie zostaną, a § 8 rp. 1 zanumerouiany jako § 9. c) Rp. 3: 10. d) Rp. 3: 11. ®) Rp. 3: 12. J) Zob. nr. XLVIII, str. 264. *) Zob. nr. XLVlll, str. 264. 290
		

/Magazyn_189_03_0309_0001.djvu

			Artykuł 5. O władzy sądu trybunalskiego. a) Trybunały sądzić będą wszystkie sprawy od sądów ziemiańskich 
województw, ziem i powiatów respective do każdego należących albo 
przez odwołanie się stron albo przez zarzut uczynienia uciążliwości przy¬ 
chodzące, tudzież i te sprawy wszystkie, które sobie wyraźnie prawem 
oznaczone mieć będą, a jeden dekret oczewisty kończyć będzie spra¬ 
wę.1*) Artykuł 6. O komplecie sądu trybunalskiego. 1. W sprawach wszelkich cywilnych tak prawnych jako i uczynko¬ 
wych komplet sądu trybunalskiego składać się będzie z pięciu depu¬ 
tatów. 2. W sprawach zaś kryminalnych komplet sądu trybunalskiego skła¬ 
dać się będzie z jedenastu deputatów. Artykuł 7. O obowiązkach c) sądu i sędziów trybunalskich.®) 1. Deputaci duchowni i świeccy, zjechawszy na dzień rozpoczęcia 
trybunału do miejsc tych, do których wybranymi byli, po odbytej elek¬ 
cji oficjalistów d) i po odebranej od tychże przysiędze, na dwa komple- 
ta w osobnych izbach sądzić mające podzielą się tak, aby każdy kom¬ 
plet składał się z pięciu deputatów świeckich i dwóch najmniej duchow¬ 
nych, a to przez wyciąganie losów okazać mających, którzy w której 
izbie zasiadać będą. 2. Deputaci, e) na dwie izby podzieleni, jedni rozsądzać będą spra¬ 
wy prawne, a drudzy uczynkowe. 3. r) W przypadku sprawy kryminalnej obydwie izby łączyć się bę- 
dą f), s) po takowym złączeniu deputat świecki pierwszy z porządku 
wrzuci w wazon tyle gałek ile zasiada deputatów duchownych, z któ- a) W rp. 3: 1. b) W rp. 3 ponadto: 2. Dekreta trybunalskie tudzież wszelkie tranzakcje w try¬ 
bunale zeznawane nie inaczej tylko w ojczystym języku pisane być mają, co i o de¬ 
kretach ziemiańskiego sądu tudzież aktach ziemiańskich rozumieć należy. c-c) Rp. 3: deputatów. d) Rp. 3: urzędników. e) W rp. 3 ponadto: duchowni i świeccy wszyscy cum voce decisive zasiadać ma¬ 
jący. f-f) Rp. 3: Gdyby zaś sprawa kryminalna zdarzyła się, natenczas obydwie izby łączyć się mają. g-g) Rp. 3: 4. Przed rozpoczęciem sądów postawiony będzie na stole wazon. Deputat pierwszy z porządku województw wrzuci w wazon tyle gałek równej wiel¬ 
kości, ile będzie zasiadających w izbie deputatów duchownych, jedna z tych ga¬ 
łek będzie czerwonego koloru, deputaci duchowni porządkiem starszeństwa ka¬ 
pituł wyjmować będą gałki z wazonu, a któren wyjmie gałkę czerwonego koloru, 291
		

/Magazyn_189_03_0310_0001.djvu

			rych trzy będzie czarnego koloru; deputaci duchowni wyciągać będą 
gałki z wazonu, a którzy z nich wyciągną gałki czarnego koloru, ci nale¬ 
żeć będą do rozsądzenia sprawy kryminalnej; podobne ciągnienie lo¬ 
sów przez deputatów świeckich odbywać się powinno, z tą tylko różnicą, 
że pomiędzy gałkami w wazon wrzuconymi dziewięć będzie czarnego 
koloru. 4. W innych zaś sprawach wszyscy deputaci tak duchowni jak świec¬ 
cy cum voce decisiva zasiadać będą. 5. W każdej izbie przed rozpoczęciem sądów postawiony będzie na 
stole wazon, deputat pierwszy z porządku województw wrzuci w tenże 
wazon tyle gałek, równej wielkości, ile będzie deputatów duchownych 
w izbie zasiadających, z tych jedna będzie czerwonego koloru; deputaci 
duchowni porządkiem starszeństwa kapituł wyjmować będą gałki z wa¬ 
zonu, a któren wyjmie gałkę czerwonego koloru, ten przy krzyżu sie¬ 
dzieć będzie, podobnież deputat duchowny przy krzyżu siedzieć mający 
wrzuci w tenże sam wazon tyle gałek równej wielkości, ile jest w izbie 
zasiadających deputatów świeckich, z tych jedna odmiennego będzie 
koloru, deputaci świeccy wyjmować będą porządkiem województw 
gałki, a któren wyjmie gałkę odmiennego koloru, ten przy lasce siedzieć 
będzie, takowe ciągnienie losów co tydzień odbywać się powinno.8) 6. a) Sesje sądowe będą tylko raz na dzień, od godziny 9-tej rannej 
do drugiej z południa, b) po której godzinie powtórna sesja nie będzie 
mogła być pod nieważnością dzieła.b) 7. Dni wolne od sesyj będą: 1) niedziela i święta, 2) od dnia 24-go 
grudnia do dnia 27-go,c) 3) od śrzody wielkiego tygodnia do śrzody 
pierwszej po Wielkiejnocy, 4) od soboty przedzapustnej do czwartku 
pierwszego w poście, 5) dzień 3 maja, 6) dni galowe dworu. 8. W inne zaś dni każdy sędzia punktualnie na sesje sądowe o go¬ 
dzinie prawem wyższym oznaczonej schodzić się i na niej aż do skończe¬ 
nia siedzieć obowiązanym będzie. S) Zob. str. 291. ten będzie przy krzyżu siedział, potem deputat duchowny przy krzyżu siedzieć 
mający wrzuci w tenże sam wazon pięć gałek równej wielkości, z których jedna 
będzie odmiennego koloru, deputaci świeccy wyjmować będą porządkiem woje¬ 
wództw gałki, a któren wyjmie gałkę odmiennego koloru, ten przy lasce siedzieć 
będzie, takowe ciągnienie losów co tydzień odbywać się powinno. a) IIp. 3: 5 i odpowiednio do tego zmieniona o jedną liczbę dalsza nume¬ racja §§. b-b) W rp. 3 nie ma. c) W rp. 3 ponadto: tegoż miesiąca. 292
		

/Magazyn_189_03_0311_0001.djvu

			9. Deputaci brać będą pensji ze Skarbu Rzplitej po dwa czerwone 
złote na dzień, które im nie anticipative ale decursive wypłacone będą. 10. Deputat spóźniający się godziną na sesją utraci pół czerwonego 
złotego, spóźniający się dwoma godzinami utraci czerwony złoty, trzema 
godzinami — utraci półtora czerwonego złotego, czterema godzinami 
— utraci całodzienną pensją, a gdy na całej sesji nie był, utraci dwu¬ 
dniową pensją, a za opuszczenie drugiej sesji utraci tygodniową, za opu¬ 
szczenie trzech sesyj utraci dwóchtygodniową i tak dalej postępując 
utracać będzie, a gdy cały tydzień opuścił — od funkcyj odsądzony zo¬ 
stanie, a komplet po takowym odsądzeniu deputata natychmiast do¬ 
nieść powinien ministrowi pieczęci w Straży, a Straż na najpierwszych 
z prawa przypadających sejmikach województw temu, z którego depu¬ 
tat został odsądzony, innego wybrać zaleci. 11. Żadna przyczyna uwalniać nie może deputata od zasiadania na 
sesji prócz choroby, dla której jeżeliby komplet do sądzenia być nie 
mógł, choroba że była prawdziwa i że dla niej żadnym sposobem nie 
mógł być deputat na sesji jednej lub więcej przysięgą potwierdzona 
nieodpuszczenie być powinna, a w takim przypadku pensji deputat nie 
utrącą. 12. Deputat pod jakimkolwiek pozorem (prócz prawdziwej choro¬ 
by, o której wyżej) komplet zrywający, samym uczynkiem odpada od 
funkcyj i traci prerogatywę czynnego obywatela na lat trzy. a) 13. W przypadku gdyby kiedy deputaci na miejsca sobie prze¬ 
znaczone albo wszyscy albo w części nie zjechali, tak żeby przez to 
komplet trybunału miał być zerwany, komisja porządkowa miejscowa 
oznajmić o tym przez sztafetę ministrowi w Straży obowiązana, a Straż 
dopełnieniu praw zaradzić powinna.3) 14. Żaden deputat ani podczas sprawy zaczętej ani w czasie ustępu, 
dopóki decyzja sprawy zupełna nie nastąpi, wychodzić z izby sądowej 
nie ma. 15. Każda sprawa cywilna bądź prawna bądź uczynkowa do sądu 
trybunalskiego przychodząca jednomyślnością albo większością zdań 
decydowaną być ma. Deputat protokół trzymający natychmiast senten- 
cją wpisze, a sędziowie drudzy wraz z nim onęż podpiszą. Gdyby który 
z deputatów innego był zdania, takowe zdanie w tymże samym proto- a-a) Rp. 3: 12. Deputat komplet składający nie może być ruszany czyli od sądzenia sprawy jakowej wyłączany, tylko w przypadkach: 1) w swojej własnej 
sprawie będąc stroną czyniącą, 2) będąc od drugiej strony pociągnioną lub do spra¬ 
wy jakożkolwiek należącą, 3) w sprawach rodziców, braci i dzieci i gdyby ad evictio- 
nem należał. 293
		

/Magazyn_189_03_0312_0001.djvu

			kole z przyczynami wyrazi i podpisem swoim stwierdzi, co wszystko nie 
wychodząc z izby zrobiono być powinno. 16. Sentencja w protokół wpisana i przez deputatów podpisana, 
natychmiast za przywołaniem z ustępu ogłoszoną być powinna. 17. Każdy sąd trybunalski obowiązany jest dawać raporta co kwar¬ 
tał do Straży: 1) którzy deputaci w przyjściu na sesje spóźniali się 
lub wcale na nich nie byli, 2) wiele jest spraw i między którymi stro¬ 
nami osądzonych, 3) wiele spraw jeszcze do rozsądzenia pozostaje. 
Dla czego sporządzony będzie protokół z kartami liczbą oznaczonymi, 
w którym nic innego pisane być nie ma tylko: 1) na sesją dnia N. mie¬ 
siąca N. zeszli się deputaci NN. o godzinie N., 2) sądziła się sprawa NN. 
z NN., po czym deputaci, a po nich pisarz, protokół podpiszą, i to czy¬ 
nić będą codziennie. 18. Trybunały nie mogą przysądzać win na rzecz sądu tylko na skarb 
publiczny, który pensje deputatom zasiadającym wypłacać będzie de¬ 
cursive. 19. Winy wyrokiem trybunalskim na kogo wskazane odbierać bę¬ 
dzie instygator trybunalski, zapisywać i kwitować wypłacającym, ale 
nikomu warty za niewypłacenie przystawiać mocen nie będzie, a gdy 
nadejdzie dzień limity trybunału, obrachuje się z oficjalistą skarbo¬ 
wym, pieniądze zebrane z przysądu temuż oficjaliście odda, kwit otrzy¬ 
ma i obydwa raport do Komisji Skarbowej przeszłą, a coby z win przy¬ 
sądzonych nie było wypłacono instygatorowi, tych win rejestr z wyszcze¬ 
gólnieniem osób, województwa, ziemi lub powiatu, dnia, miesiąca i ro¬ 
ku wypadłego dekretu spisany będzie, a trybunał rejestr takowy z wyro¬ 
kami w protokóle zapisanymi sprawdziwszy i podpisawszy do Komisji 
Skarbowej odeszle, a Komisja Skarbowa jako dług do Skarbu należący 
wyda na delatę i egzekwować go każe.3) a) W rp. 3 ponadto : 19. Gdyby kiedy deputaci na miejsca sobie przeznaczone albo wszyscy albo w 
części nie zjechali, tak żeby przez to komplet trybunału miał być zerwany, komi¬ 
sja porządkowa miejscowa oznajmić o tym przez sztafetę ministrowi w Straży obo¬ 
wiązana, a Straż dopełnieniu prawa zaradzić powinna. Deklaracja. Lubo niniejszym prawem sześć tylko miesięcy do sądzenia każdemu 
trybunałowi wyznaczyliśmy, że jednak bardzo wiele znajduje się spraw zaległych 
w regestrach trybunalskich, które, zdaje się, iż w przeciągu 6-ciu miesięcy rozsądzo¬ 
ne być nie mogą, za czym chcąc przyśpieszyć każdemu sprawiedliwość, deklarujemy, 
iż trybunały, w roku 1792 w ezasiech i miejscach prawem oznaczonych rozpocząć 
się mające, przez cały tok nieprzerwanie sądzić będą i wtenczas tylko przed upły- 
nieniem niniejszą deklaracją oznaczonego czasu deputaci do domów swych rozjechać 
się mogą, kiedy wszystkie sprawy odsądzą. 294
		

/Magazyn_189_03_0313_0001.djvu

			LII. JÓZEF SZYMANOWSKI: UWAGI DO PROJEKTU JÓZEFA 
KOSSAKOWSKIEGO O ORGANIZACJI TRYBUNAŁÓW. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, sir. 193-195, — oryginał. Na marginesie dopisek Józefa Januszewicza: N-ro 
8-o, czytane na sesji dnia 3.1.1792 rokn, obacz protokół pod numerem 21. Dopisek 
Ferdynanda Kojsiewicza: przez JP. Szymanowskiego. IIw. Czytane na sesji XIV-tej w dniu 3.1.1792 r. (zob. nr. XVII, str. 41). Uwagi do projektu trybunałów 
we trzech prowincjach. 1. Rozdział jednego trybunału na dwa ciągnie za sobą doświadcze¬ 
nie nieprzyzwoitości: względem wyboru sędziów do składu innego try¬ 
bunału, cale nie interesowanych, względem kolizji tych magistratur 
najwyższych, a sobie równych, oraz względem liczby zbytecznej osób 
na funkcje i wielorakich niewygód z krótkiego urzędowania. Przeto ży¬ 
czeniem jest, ażeby w każdej prowincji trybunał był jeden, jako to 
ustawa rządowa zdaje się zapewniać na miejscu jednym, do spraw nie 
inaczej, jako przez appellatio od sądów ziemiańskich po rozsądzeniu 
przychodzących, nie mogący żadnej sprawy ex crudo nie drabowanej do 
sądu swojego przyjmować. 2. Dla przyspieszenia sprawiedliwości słusznym jest żądaniem, iż¬ 
by tyle osób około rozsądzenia jednej sprawy nie zajmowało się, ile 
skład cały zajmuje, rozdzielać zaś ich na dwa kompleta do spraw iu- 
ris et facti nie wypada, gdyż takowe sprawy, będąc w pierwszej instan¬ 
cji połączone z sobą, czynią sprawę jedną nie mogącą się rozłączać, 
przeto raczej należało by cały skład rozdzielić na sądzenie trzech re¬ 
gestrów, w które sprawy trybunalskie wpisują się do sądzenia z każ¬ 
dego osobno i oddzielnie regestru spraw porządkiem zapisanych, nie 
zaś województwami, co czyni największy zamęt, a czego Litwa nie ma. 
Regestra te są następujące: 1. regestr apelacyjny, do którego sprawy 
wpisują się cywilne, rozsądzone w sądzie ziemiańskim ostatecznie, 
a przez appellatio przychodzą do trybunału; 2. regestr officii, a w Ko¬ 
ronie — penalium, do którego sprawy wpisują się o przestępstwa sejmi¬ 
kowe i o złe sprawowanie urzędników jako też odesłane z innych ma- 
gistratur do ukarania osoby urzędowe, niemniej sprawy, w których za¬ 
chodzi potrzebne rozwiązanie wątpliwości de foro; 3. regestr incarcera- 
torum czyli wszelkich spraw kryminalnych, chociażby przez appellatio 
przychodzących i pod sądami wydarzonych. Przez ten sposób nie tylko że się sprawiedliwość przyspiesza, lecz 295
		

/Magazyn_189_03_0314_0001.djvu

			nadto przecinają się wszelkie zwłoki w sądzie dla łączenia z sobą spraw, 
nie mających żadnej koneksji. 3. Do zastrzeżenia ściślejszej sprawiedliwości i zawarowania się od 
intrygi poddaje się sposób następujący: gdy sprawy przez komplet do 
jednego regestru wpisane unanimitate zostaną rozsądzone, naówczas na¬ 
leży przestać na jednym dekrecie kończącym rzecz całą, jeżeliby zaś 
wydarzyły się rozpisy między sędziami, ażeby natychmiast z każdego 
kompletu losami wyciągane były po trzy osoby, którzy rozważyć i roz¬ 
sądzić sprawę ultimarnie będą mieli moc, co w dokładniejszym opisaniu 
da się wyświecić. 4. Do upoważnienia takowego sądu najwyższego zdawało by się dla 
jednostajności ustaw, co do innych magistratur przydać na każdy rok po 
trzech senatorów, wybieranych na sesjach prowincjonalnych, ażeby się 
ci losami równie odmieniali co miesiąc na sądzenie spraw z regestrów 
udzielnych. Inne zaś opisy mogą być zgodzone jednostajnie. LIII. WALERIAN BOGDANOWICZ: PROSPEKT DO PRAWA 
O SĄDOWNICTWIE, DOTYCZĄCYM SPRAW I OSÓB 
DUCHOWNYCH RZYMSKO-KATOLICKICH. Rp. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, rękopis nr. 
1779, str. 65-74, — oryginał. Rozdział I-szy księgi IH-ciej. O sądach wszelkiego rodzaju, onych 
składzie, władzy, obowiązkach. Artykuł 1. Skład sądów ziemiańskich, władza, obowiązki. § 1. Sąd ziemiański powiatowy wspólny, iudicium compositum, w ró¬ 
wnej liczbie z sędziów duchownych i świeckich złożony, w sprawach 
w rozdzielę Il-gim artykule l-szym opisanych, osób duchownych z oby¬ 
watelami świeckimi i nawzajem. § 2. Rejestr dla spraw duchownych ze świeckimi i nawzajem osob¬ 
ny, brany do sądzenia w trzecim miesiącu każdego kwartału, ma być 
zupełnie odsądzony. § 3. Wybór sędziów duchownych przez duchowieństwo, mające 
w tymże powiecie prelatury, kanonie, probostwa, plebanie, preben- 
dy, mansionarie, klasztory lub łundusze do nich należące w gruntach, 296
		

/Magazyn_189_03_0315_0001.djvu

			w dziesięcinie wytycznej lub pieniężnej, albo w sumach lokowanych 
na dobrach ziemiańskich tegoż powiatu. § 4. Rządcy tychże prefektur, kanonii, probostw, plebanii lub 
funduszów do nich należących obranymi być mogą, jeźli przeciwko 
nim nie będą czynione zarzuty, prawem skazane na elektorów i sę¬ 
dziów ziemiańskich. § 5. W pierwszym roku elekcji dziekanie w jednym powiecie bę¬ 
dący ułożą między sobą miejsce i czas elekcji, na który wezwą całe 
duchowieństwo vocem activam et passivam mające. § 6. Zgromadzone duchowieństwo, usprawiedliwiwszy swoje prawo 
do elekcji przez instrumenta instytucji, komendy itd., a deputowany od 
klasztoru przez instrument delegacji, po mszy o Duchu Św. odpra¬ 
wionej i przemowie stosownej do okoliczności, przystąpi najprzód do 
elekcji prezesa, czterech asesorów i sekretarza elekcji. Obrani: prezes, 
asesorowie i sekretarz, wykonają przysięgę przed najstarszym dzieka¬ 
nem rotą ziemiańską dla marszałka, asesorów i sekretarza sejmikowych 
przepisaną. § 7. Potem przystąpią do wyboru sędziów formą prawem opisa- 
saną do elekcji sędziów świeckich ziemiańskich. § 8. Sekretarz wciągnie w protokół na to sporządzony akt całej 
elekcji, z którego -wyda zaświadczenie każdemu obranemu na sęstwo 
pod pieczęcią powiatową z swoim i prezydującego podpisem. Protokół 
przy nim zostanie aż do przyszłej elekcji. § 9. Urząd prezesa, asesorów i sekretarza elekcji trwać będzie do 
przyszłej elekcji, który po obraniu nowych urzędników i onych przy¬ 
siędze ustanie. Sekretarz odda protokół i pieczęć nowemu obranemu 
sekretarzowi. Prawo wzywania duchowieństwo na elekcję przy prezesie 
dawniejszym; gdyby w ciągu urzędowania swojego umarł, pierwszy z po¬ 
rządku asesor miejsce i urząd zmarłego zastąpi. § 10. Urząd obranych sędziów trwać będzie do dwóch lat, za czym 
co dwa lata nowe będą elekcje podług tego przepisu. § 11. Gdy się zjadą sędziowie na pierwszą kadencję, zaświadczenia 
swych elekcji złożą u prezydującego, przed nim wykonają przysięgę 
rotą dla sędziów ziemiańskich przepisaną. § 12. Obrani sędziowie w sprawach tylko duchownych ze świecki¬ 
mi i nawzajem, niżej opisanych, vocem decisiyam mieć będą. Nie będą 
więc zasiadać przez cały czas swego urzędowania, tylko w trzecim 
miesiącu każdego kwartału. § 13. Gdyby który z sędziów tak duchownych jako i świeckich nie 
mógł z ważnych przyczyn zjechać na ten trzeci miesiąc każdego kwar- 297
		

/Magazyn_189_03_0316_0001.djvu

			talu, a przez to okazałaby się większość głosów przy kole duchow¬ 
nym albo świeckim, ultimus in ordine z koła liczniejszego dla utrzy¬ 
mania równej liczby kryskujących się wotować nie będzie. Równość 
krysek prezydujący rozwiąże. Artykuł 2. Trybunał prowincjonalny wspólny. § 1. Wybór deputata duchownego w każdej diecezji z duchow¬ 
nych szlachty, mających w tejże diecezji prelatury, kanonie, probostwa, 
plebanie, prebendy albo do nich należące fundusze. § 2. Obierać będą ciż duchowni, mający w diecezji posesje ko¬ 
ścielne w dobrach, gruntach, dziesięcinach wytycznych i pieniężnych 
albo w widerkafach, formą dla deputatów świeckich przepisaną. § 3. Dzień elekcji deputatów duchownych ten sam, który na sejmi¬ 
ki deputackie przeznaczony. § 4. Miejscem elekcji nie będzie miasto stołeczne katedry ani rezy¬ 
dencji biskupiej, ani miasta na sejmiki deputackie wyznaczone. Każ¬ 
dy biskup w swej diecezji insze miejsce wyznaczy. i; 5. Zebrane z całej diecezji duchowieństwo usprawiedliwi swo¬ 
je posesje przed najstarszym prałatem, pod którego prezydencją obie¬ 
rze prezesa, czterech asesorów i sekretarza elekcji, a pod tych zawiado- 
waniem — deputata na trybunał. § 6. Władza, powinności i przysięga prezesa, asesorów i sekreta¬ 
rza ta sama, co marszałka, asesorów i sekretarza sejmików deputackicli. § 7. Ich urzędowanie trwać będzie do przyszłej elekcji wedle § 9 
artykułu 1-go. § 8. Sekretarz obranemu deputatowi wyda zaświadczenie swej elek¬ 
cji, które złoży w ręce prezydującego trybunału i przed nim wykona 
przysięgę formą dla deputatów świeckich przepisaną. § 9. Urząd obranych deputatów duchownych trwać będzie tak dłu¬ 
go jak i świeckich. § 10. Władza [i] powinności deputatów duchownych. Artykuł 3. Sąd zadworny biskupi. Officium foraneum, § 1. Każda diecezja, ile w sobie zawiera powiatów, tyle sądów mieć 
będzie dla prędszej sprawiedliwości pod imieniem sądu zadwornego — 
officii foranei. § 2. Każdy sąd zadworny z trzech sędziów, pisarza i instygatora 
składać się będzie, oprócz inszych kancelarii oficjalistów. § 3. Sędzia prezydujący, oficjał zadworny, officialis foraneus, przez 
biskupa mianowany; drugich dwóch i pisarza duchowieństwo powiato- 298
		

/Magazyn_189_03_0317_0001.djvu

			we po elekcji sędziów ziemiańskich natychmiast obierze z osób i for¬ 
mą wyżej opisaną (art. 1 § 4, 6, 7, 8). § 4. Oficjał wykona przysięgę przed biskupem, insi dwaj i pisarz 
przed oficjałem. § 5. Sędziowie cum voce decisiva, pisarz cum informativa, zasia¬ 
dać będą. W przypadku nieprzytomności jednego, chociaż oficjała, 
insi dwaj mają moc sądzenia. Paritatem prezydujący rozwiąże. § 6. Zjeżdżać się mają co kwartał na rozsądzenie wszelkich spraw 
na rejestrze będących. § 7. Mający sprawę w tym sądzie, poda zażalenie swoje oficja¬ 
łowi extra cadentiam. Oficjał zażalenie podpisze, czas do stawienia 
się umiarkowany naznaczy. Woźny odda memoriał stronie przeciw¬ 
nej, relację w księgach tychże sądów zezna. § 8. Gdyby sprawa rychłej potrzebowała decyzji, oficjał, nie cze¬ 
kając kadencji, wezwie inszych współsędziów i sprawę rozsądzi. § 9. Urząd sędziów zadwornych dwuletny, pisarza — dożywotny. 
Wolno atoli duchowieństwu powiatowemu potwierdzić ich na drugie 
dwa lata. Czas urzędowania oficjała od woli biskupa zawisł. § 10. Wolność apelowania do konsystorza jeneralnego. § 11. Wszystkie dekreta i jakiekolwiek instrumenta z kancelarii 
urzędu zadwomego pod imieniem i pieczęcią biskupa wychodzić bę¬ 
dą z napisem: Pieczęć Zwierzchności Zadwomej Biskupiej Powia¬ 
tu NN. § 12. Moc egzekwowania dekretów ta sama, co i sądów powiato¬ 
wych ziemiańskich. § 13. Oprócz mocy sądzenia, będzie miał oficjał facultates in gra- 
tiosis, nadane sobie od biskupa, jako to: instytuowania kapłanów na 
mansionarie, wikarie per provisionem, dyspensowania uboższych w 
pewnych pokrewieństwa lub powinowactwa stopniach itd. Artykuł 4. Sąd biskupi jeneralny. Konsy6torz. Officium ienerale. Consistorium. § 1. Sąd biskupi jeneralny w sprawach przez apelacje przycho¬ 
dzących tudzież ex cruda citatione (niżej opisanych — rozdz. II, art. 3), 
składa się z siedmiu sędziów, jednego pisarza, instygatora i inszych kan¬ 
celarii oficjalistów. jś 2. Pierwszy sędzia, prezydujący, mianowany od biskupa, nazy¬ 
wa się oficjał jeneralny, officialis ieneralis, vicarius in spiritualibus. 
Insi 6 sędziowie jeneralni, iudices ienerales, obierani przez duchowień¬ 
stwo całej diecezji natychmiast po elekcji deputata duchownego, tak, 299
		

/Magazyn_189_03_0318_0001.djvu

			aby z pomiędzy sędziów dwóch zawsze było kanoników katedralnych 
tejże diecezji. § 3. Forma obierania sędziów taż sama, co i deputatów duchow¬ 
nych (wyżej art. 2). § 4. Oficjał jeneralny przed biskupem, insi sędziowie przed ofi¬ 
cjałem wykonają przysięgę. § 5. Wszyscy mają vocem decisivam, pisarz informativam. Parita- 
tem rozwiąże prezydujący. § 6. Sąd biskupi jeneralny gotowy. § 7. Wolność dla biskupa zasiadania osobiście na sądach jeneral- 
nych, bez ujmy jednak vocis decisivae dla inszych sędziów. Gdyby bis¬ 
kup osobiście prezydował, oficjał jeneralny nie może natenczas za¬ 
siadać. § 8. Czas urzędowania dla oficjała od woli biskupa zależy. Inszych 
sędziów dwuletny. Wolno atoli duchowieństwu diecezalnemu potwier¬ 
dzić ich na drugie dwa lata w czasie elekcji deputackiej. Pisarza doży¬ 
wotny. § 9. Oficjał jeneralny nie tylko jest sędzią prezydującym, ale i na- 
miestniczym rządcą całej diecezji, vicarius in spiritualibus. Do niego 
więc facultates in gratiosis należeć będą, też same, które dotąd są w uży¬ 
waniu po konsystorzach. W nieprzytomności albo słabości oficjała 
pierwszy z porządku sędzia miejsce jego zastąpi w sądzie i w rządzie. § 10. Sąd biskupi jeneralny i zwierzchność rządowa jeneralna jed¬ 
na będzie w całej diecezji nierozległej, w rozleglejszych i drugie będą 
przydane, bez ubliżenia prawu duchowieństwa do wyboru sędziów, jak 
wyżej. Insze sądy i zwierzchności biskupie, zwane officia curiae episco- 
palis, ustaną. § 11. Wolność apelowania od dekretów w sprawach ex cruda cita- 
tione; w przychodzących przez apelacje od sądów zadwornych, gdyby 
secundum conforme nastąpiło, nie wolno apelować. § 12. Dwa będą rejestra w sądzie jeneralnym, pierwszy dla spraw 
przez apelacje przychodzących, drugi dla spraw ex cruda citatione. § 13. Egzekucje dekretów tąż drogą czynić się mają, jak w sądach 
ziemiańskich. § 14. Wszelkie dekreta i instrumenta pod imieniem biskupa wycho¬ 
dzić będą. § 15. Pieczęć także będzie biskupia z napisem: Pieczęć Konsysto- 
rza Jeneralnego Diecezji NN. 300
		

/Magazyn_189_03_0319_0001.djvu

			Artykuł 5. Sąd arcybiskupi metropolitański secundae instantiae. § 1. Wszelkie sprawy z konsystorzów jeneralnych całej prowin¬ 
cji arcybiskupiej tudzież z archidiecezji gnieźnieńskiej i z metropo¬ 
lii ruskiej przez apelacje przechodzące w tych sądach rozsądzane bę¬ 
dą pod ostrością prawa na wywołujących. § 2. Każdy biskup diecezalny po jednym sędzin wyznaczy do 
tych sądów, arcybiskup — prezydującego. Wszyscy cum voto decisivo. 
Rozwiązanie równości krysek przy prezy dującym. § 3. Prezydujący wykona przysięgę przed arcybiskupem, insi sę¬ 
dziowie i pisarz przed prezydującym. § 4. Czas urzędowania prezydującego od woli arcybiskupa zawisł, 
inszych sędziów do dwóch lat, z wolnością dla biskupów potwierdze¬ 
nia nadal. § 5. Wszelkie instrumenta i dekreta pod imieniem arcybiskupa 
i jego pieczęcią wychodzić będą, z napisem: Pieczęć Arcybiskupich 
Sądów 2-dae Instantiae. § 6. Zakaz apelacji post duo conformia. Artykuł 6. Sąd arcybiskupi metropolitański primae instantiae. § 1. Wszyscy biskupi diecezalni, jako pod jurysdykcją arcybi¬ 
skupią zostający, sądowi temu podlegać mają w sprawach uczynko¬ 
wych osobistych, ich powołania i rządu tyczących się (wyżej księga I, 
rozdział 1, art. 8 § 4). § 2. Sąd arcybiskupi primae instantiae z prezydującego zawsze ar¬ 
cybiskupa lub pierwszego z porządku biskupa i [z] czterech sędziów 
samych biskupów diecezalnych składać się będzie. § 3. Tych collegium episcoporum ritus latini dla sądu arcybisku¬ 
piego obrządku łacińskiego, ritus graeci -— dla sądu metropolitańskiego 
ruskiego, co lat cztery ultimis septembris obierać będzie. Obrani wy¬ 
konają natychmiast przysięgę rotą przepisaną. Za czym i urząd ich do 
lat czterech trwać będzie. Gdyby który w tym przeciągu umarł, obej¬ 
mujący po nim biskupstwo miejsce zmarłego zastąpi. § 4. Wszyscy sędziowie cum voto decisivo. Rozwiązanie równości 
krysek przy prezydującym. § 5. Wolność apelowania do sądów najwyższej instancji. § 6. Wszelkie dekreta i instrumenta pod imieniem arcybiskupa i je¬ 
go pieczęcią wychodzić będą, z napisem: Pieczęć Arcybiskupich Są¬ 
dów 1-mae Instantiae. § 7. Gdy sądy arcybiskupie primae instantiae rzadko się trafiają, 
sędziowie biskupi nie są obowiązani siedzieć w mieście sądowym. Ale 
gdyby jaka sprawa wypadła, arcybiskup miesiącem pierwej obwieści 301
		

/Magazyn_189_03_0320_0001.djvu

			sędziów, aby na czas wyznaczony zjechali, na który winni się stawić 
pod ostrością prawa. § 8. Do tej zwierzchności arcybiskupiej primae instantiae nale¬ 
żeć jeszcze będą: potwierdzenie i konsekracja nominowanego na die- 
cezalnego biskupa albo in partibus, koadiutorie dla biskupów, kon- 
sens dla biskupa postępującego z niższego na wyższe biskupstwo, re¬ 
zygnacje biskupstw, wyznaczenie kuratora wspólnie z świecką zwie¬ 
rzchnością dla biskupa niezdrowego na umyśle itd. (obacz rozdział I. 
księgi L, art. 8 § 8). Artykuł 7. Sąd duchowny najwyższej instancji. § 1. Skład sądu duchownego najwyższej instancji dwojaki. Pierw¬ 
szy do spraw z sądów arcybiskupich primae instantiae przez apelacje 
przychodzących i ex cruda citatione na arcybiskupa, prymasa tudzież 
metropolity całej Kusi w sprawach uczynkowych osobistych, ich powo¬ 
łania i rządu tyczących się. Drugi do spraw z sądów arcybiskupich se- 
cundae instantiae przez apelacje przychodzących, gdzie duo conformia 
nie zaszły. §2. W pierwszym składzie sędziowie cum voto decisivo: nuncjusz 
jako legatus a latere, prezydujący osobiście, czterech biskupów diece- 
zalnych obrządku łacińskiego; do spraw osób powyższych tegoż obrzą¬ 
dku: czterech biskupów diecezalnych obrządku ruskiego, także do spraw 
swoich biskupów ex apellatione i na metropolity ex cruda citatione. 
Wszyscy mianowani per collegia episcoporum utriusque ritus. § 3. W drugim składzie sędziowie cum voto decisivo: audytor nun¬ 
cjusza, prezydujący, czterech prałatów lub kanoników obrządku ła¬ 
cińskiego, tyleż ruskiego do spraw respective każdego obrządku. Mia¬ 
nowani per collegia epascoporum utriusque ritus. § 4. Urząd sędziów obojga składu trwać będzie do czasu urzędowa¬ 
nia każdego nuncjusza w kraju. § 5. Każdy biskup obojga obrządku mianować będzie w swojej die¬ 
cezji po czterech sędziów synodalnych, iudices synodales, z prałatów 
lub kanoników, którym sąd składu drugiego powierzać będzie sprawy 
mające się rozpoznać i kończyć po diecezjach. Złożą przysięgę po swo¬ 
ich konsystorzach jeneralnych. Będą podani przez biskupów do proto¬ 
kółu nuncjatury składu drugiego. Wedle konstytucji papieża Benedyk¬ 
ta XIV-go roku 1741 dnia 26 sierpnia.1) § 6. Inappellabilitas od dekretów któregokolwiek składu post duo 
conformia. Ex cruda citatione na prymasa i metropolity ruskiego wolna *) Zob. Gasparri P., Codicis iuris canonici fontes, I, p. 689, Romae, 1923. 302
		

/Magazyn_189_03_0321_0001.djvu

			apelacja do Stolicy Apostolskiej, która, nie wchodząc w rozpoznanie 
sprawy, wyznaczy trzech biskupów krajowych diecezalnych do ostatecz¬ 
nego zakończenia tej sprawy praecisa quavis appellatione. § 7. Ostrość prawa na ewokujących extra Kegnum w sprawach u- 
czynkowych i kryminalnych duchowieństwa obojga obrządku, świec¬ 
kich i zakonników, tudzież we wszelkich inszych sprawach, jako to: o 
separację lub rozwód itd., wedle konstylucyj sejmów: 1607 tit. O apela¬ 
cjach,1) 1635 tit. Forum ludzi szlacheckich z duchownymi, in persona- 
lib us criminalibus, koronnych i W. X. Lit.,2) tudzież wedle reskryptu 
papieża Urbana VIII-go 1634 r. dnia 5 stycznia. Rozdział Il-gi księgi III-ciej. O sprawach do każdego w szczególności sądów należących. Artykuł 1. Sprawy do sądów wspólnych ziemiańskich należące. § 1. Sprawy wszelkie cywilne in personalihus et realibus, z włas¬ 
ności kościelnych lub zgromadzeń duchownych wynikające, tudzież kry¬ 
minalne, nadwerężające partykularną własność, osobistą lub gruntową 
albo ruchomą, do których poena degradationis nie jest przywiązana 
(wyżej księga I, rozdział 1, art. 1, § 8, 9). § 2. W szczególności: 1. sprawy o dobra, grunta, łąki, lasy, grani¬ 
ce, place i cokolwiek naturam dóbr ziemskich mieć może, bo z kró- 
lewszczyzn i z duchownych do asesorii albo referendarii respective; 
2. dziesięciny wytyczne lub pieniężne, kompozyty, z dóbr także zie¬ 
miańskich, z królewszczyzn i duchownych nieziemiańskch, do asesorii 
albo referendarii; 3. prowizje z sum widerkafowych, onych przenie¬ 
sienie na insze dobra; 4. sprawy testamentowe po zmarłym duchow¬ 
nym; 5. o majątku, sukcesji i dziale po zmierającym bez testamentu 
duchownym; 6. donacje, zapisy, legacje dóbr lub pieniędzy na do¬ 
brach ziemskich in rem kościołów lub zgromadzeń duchownych; 7. 
windykacja dóbr, gruntów, łąk, lasów itd., nieprawnie od kościoła alie- 
nowanych; 3. sprawy z dzierżaw dóbr duchownych; 9. dług prosty du¬ 
chownego szlachcicowi i nawzajem; 10. causae iuris patronatus; 11. nie 
podanie metryk do obiaty, pozwolenie ucieczki, asylus po kościołach 
i miejscach pobożnych dla winowajców i onych nie wydanie na rekwizy¬ 
cję należnego urzędu; 12. causae iniuriarium, violentiarum, invasionum 
przez świeckich na osohach i dobrach duchownych i nawzajem; 13. 1) Zob. Volumina Legum II, 1603. 5) Zob. Volumina Legum III, 857. S03
		

/Magazyn_189_03_0322_0001.djvu

			najście gwałtowne kościołów, cmentarzów, klasztorów męskich i pa¬ 
nieńskich; 14. bicia, zabójstwa, zranienia po tychże miejscach; 15. por¬ 
wanie zakonnicy lub świeckiej panienki z klasztoru; 16. kradzież rzeczy 
świętych kościelnych; 17. odszczepieństwo od wiary, 18. rozsiewanie 
nauki przeciwko religii panującej, wynalezienie i wyznanie nowej ja¬ 
kiej sekty, bluźnierstwo, świętokradztwo, świętokupstwo, przez świec¬ 
kich popełnione, z odsyłaniem do konsystorzów jeneralnych pro poe- 
nis 8piritualibus; 19. sprawy przeciwko ius patronatus mającym o re¬ 
paracje i postawienie kościołów (wyżej księga I, rozdział 1, art. 9, § 3, 
4); 20. sprawy o czwartej części dla kościoła po zmarłym duchownym 
(tamże art. 10 § 34 do 36); 21. sprawy de anno gratiae (tamże, § 38, 
39 itd.). § 3. Ostrość prawa na wywołujących extra forum w sprawach wy¬ 
żej opisanych. § 4. Zachowanie spraw dla sądów vi inscripti fori w dawniejszych 
tranzakcjach o sumy widerkafowe zeznanych. § 5. Odsyłanie duchownych, przekonanych o przestępstwo, do kon¬ 
systorzów jeneralnych pro poenis spiritualihus. Artykuł 2. Sprawy do sądów zadwornych biskupich należące. § 1. [1.]) Wszelkie sprawy uczynkowe osobiste, niezgodne z powoła¬ niem i stanem kapłańskim, należące do karności i obyczajności ducho¬ 
wieństwa, które kary zawieszenia (suspensionis), złożenia z urzędu al¬ 
bo beneficium (depocitionis ab officio vel beneficio) i złożenia od sta¬ 
nu i charakteru kapłańskiego (degradationis) tudzież które imania i osa¬ 
dzenia osób duchownych nie pociągają za sobą, do tych sądów należeć 
będą. § 2. 2) Opuszczanie się w powinnościach pasterskich; 3) śmierć pa¬ rafianina bez administracji sakramentów z winy duchownego; 4) za¬ 
niedbanie zapisywania chrztów, ślubów i umarłych; 5) wymagania iu- 
rium stolae nad taksę; 6) dezołacja kościołów, rezydencyj i wszelkich 
budowli gospodarskich; 7) alienacja sprzętów kościelnych mniejszej 
wagi bez dołożenia się zwierzchności biskupiej; 8) oddalania się księ¬ 
ży od swoich kościołów; 9) oskarżenie kapłana na funduszu seminarii 
wyedukowanego, a uchylającego się od usług kościelnych (wyżej księ¬ 
ga I, rozdział 1, art. 2, § 2 itd.). § 3. Ostrość prawa na wywołujących extra forum w sprawach wy¬ 
żej opisanych. Artykuł 3. Sprawy do sądów jeneralnych biskupich należące. § 1. Wszystkie sprawy przez apelacje od sądów zadwornych przy¬ 
chodzące. 304
		

/Magazyn_189_03_0323_0001.djvu

			§ 2. Wszelkie sprawy uczynkowe osobiste ex cruda citatione, nie¬ 
zgodne z powołaniem stanu kapłańskiego, należące do karności i oby¬ 
czajności duchowieństwa, które kary zawieszenia, złożenia z urzędu 
i beneficium, imania i osadzenia osób duchownych pociągają za sobą. § 3. Wszelkie sprawy osób świeckich diecezalnych in spiritualihus. § 4. Niezachowanie przepisów dla plebanów i inszych księży usta¬ 
nowionych co do zapowiedzi i zaświadczeń (jak wyżej o małżeństwie). § 5. Sprawy przeciwko dziekanom z opieszałego i uciążliwego urzę¬ 
dowania. § 6. Alienacje dóbr nieruchomych lub sprzętów kościelnych więk¬ 
szej wagi bez pozwolenia zwierzchności biskupiej i stanów sejmujących 
co do dóbr nieruchomych. § 7. Rozciągnienie kar duchownych na odszczepieńców od wiary, 
rozsiewaczów nauki przeciwko religii panującej, wynalazców i wyzna¬ 
wców nowej jakiej sekty, bluźnierców, świętokupców, świętokradców. § 8. Rozciągnienie kar duchownych na kapłanów, w sądach wspól¬ 
nych ziemiańskich o przestępstwo przekonanych, a pro poenis spiritu- 
alibus tu odesłanych. § 9. Sprawy zakonników przeciwko uciążliwości od swoich przeło¬ 
żonych, po uczynieniu skargi przed prowincjałem, a uchylonej spra¬ 
wiedliwości. § 10. Sprawy o nieważności ślubów zakonnych wedle konstytucji 
papieża Renedykta XIY-go 1748 [r.] Si datam hominibus.1) § 11. Sprawy małżeńskie o separacje i rozwodach, wedle konstytu¬ 
cji Renedykta XIV-go 1741 r. Dei miseratione.2) Artykuł 4. Sprawy do sądów arcybiskupich secundae instantiae należące. § 1. Wszelkie sprawy, z konsystorzów jeneralnych przez apelacje 
wychodzące, tu rozsądzane będą pod ostrością prawa na ewokujących. § 2. Sprawy przeciwko oficjałom jeneralnym o wydawanie indultów 
od zapowiedzi z ujmą przepisów o małżeństwie (wyżej księga I, roz¬ 
dział II, art. 2, § 4, 8). Artykuł 5. Sprawy do sądów arcybiskupich primae instantiae należące. § 1. Wszystkie sprawy ex cruda citatione przeciwko biskupom oso¬ 
biste uczynkowe, do ich powołania ściągające się, tudzież de abusu po- 
testatis episcopalis z uciemiężeniem duchowieństwa albo duchownego. 1) /.ob. Gasparri P., Codicis iuris canonici fontes, II, 132, Romae, 1924, 2) Z ob. Gasparri P., Codicis iuris canonici fontes, I, 695, Romae, 1923. 20* *05
		

/Magazyn_189_03_0324_0001.djvu

			§ 2. Wszystkie sprawy przeciwko biskupom na zawieszenie albo 
złożenie z dostojności biskupiej. § 3. Dochodzenie kary na biskupa, dającego indult od zapowiedzi 
z ujmą przepisów o małżeństwie (wyżej rozdział II księgi I, art. 2, § 
4 i 8). § 4. Ostrość prawa na biskupów, uchylających się od tego sądu i 
ewokujących do inszego sądu. § 5. Do tego sądu należy potwierdzenie lub uchylenie dekretu są¬ 
du wspólnego biskupiego na degradacją kapłana (niżej księga III, roz¬ 
dział III i IV. art. 2, § 4 do 9). Artykuł 6. Sprawy do sądów najwyższej instancji należące. § 1. Są wyszczególnione wyżej (artykuł 7, rozdział I, księgi III-ciej; 
obacz jeszcze: księga III, rozdział III i IV, art 2, § 8, 9). Rozdział Ill-ci i IV-ty księgi III-ciej. O procesie sądowym wszelkiego rodzaju. Artykuł 1. Proces duchowny, cywilny i kryminalny. § 1. Powód poda do sądu memoriał [za] swym lub plenipotenta pod¬ 
pisem, z wyrażeniem ogólnym swoich pretensji lub z wyrażeniem do¬ 
niesienia przerw jakiej osobie. Sędzia prezydujący memoriał podpi¬ 
sze, czas do stawienia się umiarkowany naznaczy dla strony zaskarżo¬ 
nej. Pisarz memoriału treść i datę podpisu wciągnie natychmiast w re¬ 
jestr spraw. Powód, odebrawszy podpisany memoriał, położy go stronie 
zaskarżonej przez woźnego któregokolwiek duchownego sądu. Woźny 
zezna relację w księgach sądu nadwornego zaskarżonej strony. § 2. Na tymże sądzie i pod tąż datą poda powód drugie pismo, me¬ 
ritum causae, z wyszczególnieniem dowodów ze wszelkich okoliczności 
na poparcie swojej sprawy lub doniesienia służących, wszystkie doku- 
menta przy tym piśmie złoży. Gdyby nie miał dokumentów, a odwo¬ 
ływał się do świadków, tych wyrazi de nomine et cognomine, tudzież 
ich stan i mieszkanie. Meritum sprawy z dokumentami i z onych su- 
mariuszem przez powoda podpisanym przy piórze zostanie; pisarz dru¬ 
gi sumariusz dokumentów z swoim podpisem powodowi odda. § 3. Tym sposobem i instygator sądowy, ex oficio czyniący, po¬ 
stępować ma pod ostrością prawa. § 4. Umorzenie wszelkich inszych form do pozwów: monitorii 
simplicis, aggravationis, reaggravationis itd., po konsystorzach dotąd 
używanych. § 5. Gdy czas stawienia się przyjdzie, woźny przywoła sprawę; 306
		

/Magazyn_189_03_0325_0001.djvu

			strony natychmiast zapiszą komparycję w krótkich wyrazach w księdze 
na to sporządzonej; po której, gdyby strona zaskarżona nie podawała 
do sądu noty rekonwencjonalnej, albo gdyby żadna nie zachodziła eks- 
cepcja przeciw sądowi lub powodowi, powód bez żadnej indukty 
przeczyta swój pierwszy memoriał, pisarz odda zaskarżonej stronie 
meritum causae z dokumentami, komunikację zanotuje, suinariusz do¬ 
kumentów z podpisem odbierającego przy sobie zatrzyma. Czas do 
odpowiedzi — trzy dni. § 6. Jeźli więcej spraw początkowych pod tąż datą będzie, wszyst¬ 
kie podług tego przepisu co do przywołania, zapisania komparycji i od¬ 
dania meritum causae z dokumentami natychmiast załatwione będą. •§ 7. Po upłynionym czasie trzechdniowym. strona zaskarżo¬ 
na złoży u pisarza swoją odpowiedź z odwodami tudzież meritum 
sprawy z dokumentami sobie komunikowanymi. Pisarz meritum spra¬ 
wy z dokumentami powoda przy sobie zatrzyma, stronę zaskarżoną 
z złożonych odpowiedzi i odwodów zarewersuje i one natychmiast od¬ 
da powodowi do repliki, od którego weźmie podpisany sumariusz od¬ 
powiedzi i odwodów sobie komunikowanych, datę komunikacji zano¬ 
tuje. Czas na replikę dla powoda — dzień jeden. § 8. Nazajutrz złoży powód u pisarza swoją replikę z odpowiedzią 
i odwodami strony zaskarżonej. Którą replikę natychmiast tejże stro¬ 
nie komunikować będzie, datę komunikacji zapisze, odpowiedź z od¬ 
wodami pisarz przy sobie zatrzyma. Czas do repliki dla strony zaskar¬ 
żonej — dzień jeden. § 9. Po upłynionym pięciodniowym komunikacji czasie, pisarz spo¬ 
rządzi sumariusz wszelkich papierów do stron należących, który z pa¬ 
pierami wszystkimi do sądu przyniesie, prezydujący odda pierwszemu 
z porządku sędziemu, aby przejrzawszy dowody i odwody stron, uczy¬ 
nił sądowi na piśmie relacją całej 6prawy z przyłączoną swoją opinią 
w ciągu trzech dni; a sumariusz dokumentów, przez sędziego referen¬ 
darza podpisany, przy prezydującym zostanie. § 10. Podług tego prawidła strony i sąd regulować się mają co do 
komunikacji dokumentów i relacji, tak aby każdy sędzia kolejno refe¬ 
rował sprawy. § 11. Sędzia referendarz, wygotowawszy swoją relację, przeczyta 
ją na sądzie, każdą kategorię poprze dokumentem lub prawem, każdy 
dokument będzie czytany, na koniec swoją opinię przyłączy. Jeżeli 
zajdzie jednomyślność na opinię referującego, pisarz zapisze senten¬ 
cję z terminem umiarkowanym do czytania dekretu. Gdyby choć jeden 
z sędziów sprzeciwił się przyłączonej opinii, kryskować się na tej 
sesji nie będą, ale sprzeciwiający się, zabrawszy do siebie wszyst- 307
		

/Magazyn_189_03_0326_0001.djvu

			kie papiery podług sumariusza, będącego przy prezydującym, naza¬ 
jutrz uczyni drugą relacją z przyłączoną od siebie opinią, na którą 
gdyby zgoda zaszła, zamieni się w sentencję, jak wyżej; gdyby sprze- 
ciwieństwo zachodziło, prezydujący uformuje propozycję ad turnum, 
która z dwóch opinii ma być wzięta do decyzji. Decyzją większość gło¬ 
sów sekretnych stanowi. Paritatem prezydujący rozwiąże. § 12. Wzięta do decyzji większością głosów opinia raz jeszcze po 
przeczytaniu relacji i dokumentów roztrząśniona będzie, dopiero po 
uczynionych uwagach i modyfikacji, jednomyślnością lub większością 
głosów do sentencjonarza podanych, zamieni się w decyzję. Wolno bę¬ 
dzie prosić o kryski sekretne po głośnym wotowaniu. § 13. Gdyby dowodzenie sprawy od świadków zależało, prezydu¬ 
jący wyznaczy dwóch sędziów [i] trzeciego pisarza do słuchania inkwi¬ 
zycji. Gdyhy zaś świadkowie nie byli w mieście sądowym, prezydujący 
wyznaczy komisarzy lub podanych od stron upoważni, którzy occluso 
rotulo akt całej komisji do pióra odeszlą, pisarz do sądu przyniesie, 
a prezydujący odda do relacji następującemu z kolei sędziemu, jak 
wyżej. § 14. W sprawach mniejszej wagi, gdzie ani dokumentów zawiłość, 
ani inkwizycje nie zachodzą, po zapisaniu od stron komparycji i onych 
wysłuchaniu, zaraz dekret nastąpi i czytany będzie. § 15. Zachowanie najściślejszego sekretu, w czyjej relacji jakie 
sprawy zostają, pod ostrością prawa. § 16. Instygator, ex officio czyniący w sprawach prawem wyrażo¬ 
nych, gdyby zarzutu nie dowiódł, a sądownie był o potwarz przekonany, 
wszelkie koszta stronie niewinnej wróci, od urzędu odpadnie i karze 
na potwarców stanowionej, talionis poenae, ipso facto podlegać musi, 
praecisa appellatione. § 17. Gdyby instygator zmówił się na zatajenie publicznego wy¬ 
stępku albo sprawcy onego lub oskarżywszy winowajcę, wiadomie nie 
przywiódł przekonywujących dowodów, albo fałszywych z umysłu 
dopuścił lub złych świadków itd., od urzędu odpada i tąż karę talio¬ 
nis ponosi, a dekret, uwalniający oskarżonego od zarzutu, nieważny. Artykuł 2. Kary kościelne. § 1. Sąd duchowny karę suspensionis ab officio nie może stano¬ 
wić na plebana, jeźli nie masz przy tymże kościele drugiego księdza 
do administrowania sakramentów i inszych obrządków kościelnych. § 2. Sąd duchowny, złożywszy kapłana z urzędu i beneficium (de- 
positio ab officio et beneficio), przysądzi sustentacją dla niego z tegoż 308
		

/Magazyn_189_03_0327_0001.djvu

			beneficium, aby odarty z sposobu do życia gorszego się nie dopuści! 
przestępstwa. § 3. Kiedy wedle prawa powszechnego i kardynalnego krajowego 
in spiritualibus tylko dozwolona duchowieństwu władza, ekskomuni¬ 
ka zaś, odłączając wyklętego tak od uczes[t]nictwa kościelnego, jako 
też od towarzyszenia i obcowania cywilnego, staje się nie tylko ko¬ 
ścielną ale i cywilną karą, nie inaczej rozciąganą być może, tylko za 
wyrokiem sądu wspólnego, w równej liczbie z duchownych i świeckich 
złożonego,. § 4. Kara także złożenia duchownego ze stanu i charakteru kapłań¬ 
skiego, poena degradationis realis et solennis, gdy pospolicie rozcią¬ 
ganą bywa za przestępstwa kryminalne cywilne, tych zaś przestępstw 
wytępiać i onych sprawców poskramiać tudzież rozpoznanie zarzutu 
o popełnienie tegoż przestępstwa do zwierzchności cywilnej należy 
(wyżej księga I, rozdział I, art. 1, § 8, 9), sąd duchowny nie prędzej 
do degradacji kapłana przystąpi, aż póki tenże obwiniony kapłan o po¬ 
pełnienie zbrodni na wspólnym sądzie przekonany nie będzie. Wolno 
atoli sądowi duchownemu samowładnie skazywać degradacji karę 
w przestępstwach właściwie kościelnych, niżej opisanych. § 5. Przestępstwa właściwie kościelne, pociągające za sobą karę de¬ 
gradacji: 1. uporczywe od wiary świętej odszczepieństwo; 2. nama¬ 
wianie osoby płci żeńskiej do lubieżności na świętej spowiedzi po¬ 
pełnione; 3. odprawianie mszy świętej przez duchownego, nie mają¬ 
cego święceń kapłańskich; 4. słuchanie świętej spowiedzi z daniem 
absolucji przez duchownego także nie kapłana; 5. kradzież Najwiętsze- 
go Sakramentu z kościoła; 6. fałszowanie bulli, breviów i jakichkol¬ 
wiek reskryptów i pieczęci Stolicy Apostolskiej, tudzież onych zmy¬ 
ślenie. § 6. Przestępstwa kryminalne cywilne, pociągające za sobą karę 
degradacji: 1. występek obrażonego majestatu, crimen laesae maiesta- 
tis; 2. zdrada Ojczyzny, perduellio; 3. podniesienie buntu, crimen 
rebellionis; 4. kradzież skarbu publicznego, peculiatus, 5. bicie i fał¬ 
szowanie monety; 6. fałszowanie i zmyślenie aktów i pieczęci Kró¬ 
lestwa; 7. fałszowanie i zmyślenie podpisu królewskiego tudzież pie- 
czętarzów obojga narodu, przywilejów, nominacji, konsepsów, pre¬ 
zentacji do beneficjów, z kancelarii królewskiej wychodzących; 8. za¬ 
bójstwo rozmyślne, homicidium deliberatum; 9. zabójstwo zdradzieckie, 
assasinium; 10. zadanie trucizny na zgubę człowieka, chociażby 
śmierć nie nastąpiła; 11. sprawca poronienia, procurator abortus; 12. 
rozboje po drogach publicznych; 13. najazdy domów zbrojną ręką, 309
		

/Magazyn_189_03_0328_0001.djvu

			z zabiciem, skaleczeniem lub z biciem domowych popełnione; 14. 
grzech lubieżny ze zwierzęciem, sodomia. § 7. Liczba sędziów cum voto decisive do spraw degradacji wcho¬ 
dzących wedle prawa kościelnego: na degradację biskupa — 12-tu bi¬ 
skupów z arcybiskupem, na degradację kapłanów — 6-ciu biskupów 
z diecezałnym albo tyleż opatów lub prałatów katedralnych, na de¬ 
gradację diakona -— 3-ch biskupów z diecezałnym lub w niedostatku 
biskupów tyleż opatów albo prałatów katedralnych. § 8. Potwierdzenie lub uchylenie dekretu pierwszej instancji na 
degradację kapłana lub diakona z przestępstwa właściwie kościelnego 
od sądu arcybiskupiego primae instantiae, na degradację biskupa —■ 
od sądu najwyższej instancji zależeć będzie. § 9. Dekret na degradację tak biskupa jako kapłana i diakona, na 
wspólnym sądzie zapadły z przestępstwa właściwie cywilnego, chociaż 
po potwierdzenie lub uchylenie ma być odesłany do sądów wyżej wy¬ 
rażonych, te atoli sądy do rozpoznania ważności przysłanego dekretu 
wspólnie z dobranymi w równej liczbie osobami świeckimi, zaszczy¬ 
conymi wiadomością prawa i urzędami, wchodzić powinny. Od tego 
przepisu są wyjęte przestępstwa, które do sądów sejmowych należą, 
gdzie w [z]darzonym przypadku liczba zasiadających biskupów powięk¬ 
szona będzie do tej tylko sprawy albo wezwani będą urzędnicy du¬ 
chowni kościelni lub insi prałaci. LIV. JÓZEF MORAWSKI: PROSPEKT PRAWA O PROCESIE. Rp. 1. Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności, rękopis nr. 180, str. 73-81, — 
odpis, sporządzony przez Józefa Januszewicza. — 2. Biblioteka Polskiej Akademii 
Umiejętności, rękopis nr. 185, k. 108-121, — odpis rp. 1, sporządzony przez Ferdy¬ 
nanda Kojsiewicza. Uw. Czytane na sesji XXVl-ej «) dniu 17.111.1792 r. (zob. nr. XVII, str. 45). O procesie czyli sposobie 
postępowania w sądach pierwszej instancji 
aż do pozyskania sądowego wyroku. Stosując się do przyjętych przez Deputacją początkowych do proce¬ 
deru sądowego zasad: prędkie, łatwe i niekosztowne pozyskanie tego, 
co się komu należy, za cel księgi o sądach zakładających, rozumiem, 
że sposób postępowania w sprawach sądowej potrzebujących rezolucji 
zostanie przyspieszonym, gdy nieużyteczne formalności dotąd w sądo- 310
		

/Magazyn_189_03_0329_0001.djvu

			wnictwo wprowadzone odmienione lub zmniejszone, a stopnie konwik- 
cji dawniejszymi prawami przepisane zniesione lub skrócone zostaną; 
będzie łatwiejszym, gdy w języku ojczystym, w oswojonym i zrozumia¬ 
nym sposobie zostanie w wadacli dawniejszych i niedostatecznościach 
doświadczonych poprawionym; nie będzie kosztownym, gdy ułożona 
opłaty sądowej i kancelarii umiarkowana tablica ochroni obywatela 
od arbitralnej sędziego i urzędników sądowych depaktacji, a prędsze 
sprawiedliwości pozyskanie oszczędzi mu tych kosztów, na jakie go dłu¬ 
gie onej oczekiwanie wystawiało, powrócenie na koniec kosztów tych¬ 
że tego tylko dosięgać będzie, kto się winnym podobnych wydatków 
okaże. Dlaczego: 1. Wszystkie urzędy sądowe jeden sposób postępowania prawnego 
zachować będą obowiązane. 2. Cały proceder sprawy, począwszy od memoriałów, pozwów, wpi¬ 
sów, odpowiedzi na memoriały, replik, konkluzyj, rezolucyj i wyroków 
sądowych, dzieł komisarskich czyli wykonawczych, aż do ostatecznej 
wyroków sądowych egzekucji, w języku polskim pisany być powinien, 
niemniej tranzakcje wszelkie, zeznania i zapisy przed którymkolwiek 
aądem czynione będą w tymże języku zapisywane być mają. 3. Ktokolwiek ukrzywdzonym czuć się będzie, wolny do sądu czyli 
ksiąg sądowych zostanie [mu] przystęp dla zaniesienia skargi czyli me¬ 
moriału sądowej potrzebującego rezolucji. 4. Podający do sądu memoriał powinien w nim wyrazić imię i prze¬ 
zwisko tego przeciw któremu skarży, przytoczyć dowody na mocy któ¬ 
rych żąda satysfakcji, na koniec położyć dzień i rok, w którym podaje 
memoriał i ten sam lub przez umocowanego plenipotenta podpisać. 5. Na podany tym sposobem memoriał sąd innej dać nie może re¬ 
zolucji, tylko nakazującą, ażeby był komunikowany do odpowiedzi 
czyli eksplikacji stronie przeciwko której będzie podany, po której na 
piśmie wydanej i na tymże memoriale zapisanej i przez prezydującego 
podpisanej, sąd tenże memoriał zanumerowawszy z przyłączoną od sie¬ 
bie rezolucją w protokół umyślnie na to sporządzony, folia numerowa¬ 
ne mający i na pierwszej karcie przez sąd (jaki protokół i z siła kart 
numerowanych składający się) zapisany, wpisać, wpisawszy ekstraktem 
stronie podającej wydać rozkaże w dwóch egzemplarzach, jeden w spo¬ 
sobie autentycznym z pieczęcią sądową do komunikowania i położe¬ 
nia stronie, drugi w sposobie kopii do zapisania na niej zaświadczenia 
sługi sądowego czyli woźnego, którego dnia i w którym miejscu dostał 
się do rąk pozwanego lub w jego domu, posesji etc. kiedy został poło¬ 
żony, oryginał zaś memoriału, przez stronę lub jej plenipotenta podpi- 311
		

/Magazyn_189_03_0330_0001.djvu

			sany i do protokółu wraz z rezolucją sądową zaciągnięty, w kancelarii 
przy aktach zostać powinien. 6. Przy rezolucji sądowej, komunikacją memoriału nakazującej, 
sąd naznaczy termin np. w dni 14, na który strona oskarżona czyli po¬ 
zwana ma podać sądowi odpowiedź czyli eksplikacją na komuniko¬ 
wany sobie memoriał. 7. Strona, rezolucją taką na swój memoriał zyskująca, podać powin¬ 
na rejestra wpisów spraw utrzymującemu ekstrakt tegoż memoriału 
autentycznie wyjęty dla zapisania sprawy do rejestru, do jakiego z ga¬ 
tunku swego sprawa należeć będzie. 8. Rejestra te powinny być in folio, oprawne, karty ponumerowane 
mające, w których jeden tylko wpis na karcie zapisany być powinien. 9. Wpisy zaś do tego rejestru tym sposobem zapisywane być mogą: 
urodzony N. przeciwko N. w sprawie N. memoriałem de data N. przez 
urodź. N. podpisanym i do protokółu sądowego pod numerem N. za¬ 
ciągniętym do sądu N. wprowadzonej, w której termin do odpowiedzi 
na dzień NN. 10. Co się tycze uwiadomienia strony, przeciwko której podany 
będzie memoriał, taki zachowany będzie porządek: woźny (którzy 
wszyscy odtąd czytać i pisać umieć będą powinni) kosztem strony po¬ 
dającej memoriał ma stronie pozwanej do rąk oddać lub w jego pose¬ 
sji, do wydziału tego sądu, do którego pozywa, należącej, położyć, a taż 
strona czyli dobrami zarządzający odebrawszy memoriał czyli pozew, 
na kopii w ręku woźnego będącej powinna podpisać zaświadczenie, w 
którym dniu i miejscu ją doszedł. A gdyby takowego zaświadczenia dać 
i podpisać nie chciała lub nie mogła, woźny ma się zaświadczyć przyto¬ 
mnymi i do ksiąg sądowych na koszt strony nie podpisującej się z ko¬ 
pią położonego pozwu uda się i na niej zeznanie swoje, gdzie, kiedy, ko¬ 
mu przez niego memoriał czyli pozew położony został, podpisze, do akt 
sądowych poda lub jej plenipotentowi odda, a takowego woźnego zez¬ 
nanie za dostateczne przyjęte zostanie. 11. Na terminie przez sąd do stawienia się oznaczonym strona poz¬ 
wana gdy stanie, w odpowiednim swoim memoriale wyrazi dostatecznie 
swoją eksplikacją i obrony jakie mieć będzie przywiedzie dowody i 
wzajemne, jeżeli jakie stosowne do skarg strony powodowej mieć będzie, 
wyrazi pretensje. 12. Sąd nakaże podobnym sposobem, jaki pod punktem 10 jest opi¬ 
sany, komunikacją tej odpowiedzi stronie pryncypalnie powodowej i 
termin do odpisania repliki w dni 14 naznaczy. 13. Jeżeli z tycli memoriałów sprawa zadawniona potrzebować okaże 312
		

/Magazyn_189_03_0331_0001.djvu

			eię komunikacji dokumentów, to obydwom stronom nawzajem sobie 
dopełnić nakaże. 14. Po zyskanej rezolucji sądowej strona pozwana po zapisaniu w 
protokół, jak pod punktem 5 wyrażono, tegoż memoriału i wydaniu 
ekstraktów pod wpisem strony powodowej rekwirować będzie zapisania 
na terminie satysfakcji w odpisaniu i domieszczenia (jeżeli go mieć 
będzie) wzajemnego powództwa, co jej nie ma być odmówione. Satys¬ 
fakcja zaś ta w tych słowach domieszczoną być może: „Na terminie 
U. - N. odpowiedź na memoriał de data N. pod numerem N. w protokół 
zapisany złożył, na który strona powodowa na dzień N. replikę od¬ 
pisać obowiązana”. 15. Obydwa memoriały, tak od strony powodowej jako i od pozwa¬ 
nej do sądu podane i nawzajem sobie komunikowane, obejmować po¬ 
winny zupełne i doskonałe całej sprawy opisanie, dowodów, na mocy 
których czego strona żąda lub usprawiedliwia się, pod zanotowanymi 
numerami lub literami przytoczenie ( pod którymi też dowody czyli 
dokumenta w złożonym przy sprawie sumariuszu znajdować się po¬ 
winny), tak, żeby pierwszy memoriał mógł być czytany w sądzie gdy 
sprawa z przywołanego porządkiem wpisu do sądzenia przypadnie 
za meritum czyli opisanie sprawy, drugi — za odpowiedź ze strony poz¬ 
wanej. Przed których czytaniem powinny być każdemu z sędziów kom¬ 
plet składających, pisarzowi i stronie rozdane drukowane lub gdzie 
drukarni nie będzie pisane i podpisane przez stronę lub jej plenipo¬ 
tenta egzemplarze wraz z sumariuszami dokumentów w tejże sprawie 
pokładanych, porządkiem daty zapisanych, a osobnymi numerami lub 
literami, tak jak w memoriałach na dowód zanotowane będą, oznaczo¬ 
nych, spisanymi i równie podpisanymi; jeżeli dokument jaki potrzebo¬ 
wać będzie eksplikacji, ta na piśmie w memoriale umieszczoną być po¬ 
winna, słowne zaś najkrótsze przymówienia się zabronione zostaną 
pod karę zł. 100 na sprzeciwiających się, za każdym powtórzeniem po¬ 
dwoić się mającą. 16. Strona powodowa, mająca wcześnie sobie podany odpowiedni 
memoriał, w sprawach tylko prawnych powinna wcześnie wygotować 
replikę i tę stronie, z którą ma sprawę, lub jej plenipotentowi w miej¬ 
scu, gdzie się sądy odprawują, na 3 dni przynajmniej przed przypad- 
nieniem sprawy komunikować, aby strona pozwana miała czas do od¬ 
pisania repliki, na którą że już odpisywać ani odpowiedać nie będzie 
wolno, komunikacji więc rerepliki żądać nie może. 17. W sprawach uczynkowych, na wywodzie świadectw najwięcej 
zależących, repliki nie będą potrzebne. 313
		

/Magazyn_189_03_0332_0001.djvu

			18. W replikach i rereplikach dokumentów żadnych, które by w su- 
mariuszu przy pierwszym wprowadzeniu przez memoriał sprawy złożo¬ 
nym nie były domieszczone, pokładać ani odwoływać się nie będzie 
wolno, ale jakie tylko będą dokumenta te w sumariuszu rzeczonym do- 
mieszezone być powinny. Wszystkie zaś memoriały i repliki samą tylko 
rzecz krótko i jaśnie opisaną bez wyrazów uszczypliwych i obelżywych 
obejmować powinny, dostrzeżone zatem podobne wyrazy sąd wymazać 
nakaże i podpisującego memoriał za pierwszym razem napomni, a za 
drugim — siedzeniem wieży górnej przez tygodni dwa ukarze. 19. Gdyby strony lub ich plenipotenci, nie zachowując przepisanego 
w postępowaniu teraźniejszym porządku, nie mieli do przywołanej 
sprawy gotowości, jaka się w tym procederze przepisuje, natenczas 
ten, z którego przyczyny nie zachowany porządek w przygotowaniu się 
lub nie wczesnym stronie pisma swego komunikowaniu okaże się, za¬ 
płaci stronie zwłokę sprawiedliwości z tej okazji cierpiącej procent 
roczny po 3 od sta od wartości rzeczy, o którą będzie sprawa, i dalsze 
koszta jakie z tej zwłoki wynikną przy rozsądzeniu sprawy powróci, 
sąd zaś po wskazanym tym ukaraniu do niższego wpisu kosztem strony 
zwłokę przynoszącej natychmiast w swoim miejscu uczynić się mają¬ 
cego rozsądzenie sprawy zawiesi. Gdyby zaś z okazji plenipotenta czyli 
patrona drugi raz podobna zdarzyła się zwłoka, natenczas sąd kary 
wyżej przepisane we dwoje zapłacić nakaże i niedbałego plenipotenta 
czyli patrona, niezdatnym do zastępowania interesów pryncypała ogło¬ 
siwszy, na zawsze odsądzi. 20. Jeżeliby strona memoriałem pod punktem 10 opisanym obwie¬ 
szczona na terminie do stawienia się i odpowiedzi przez sąd naznaczo¬ 
nym nie stanęła i odpowiedniego memoriału nie podała, pisarz czyli 
jego rejent pod wpisem przeciwko tejże stronie podanym nazajutrz 
po uchybionym terminie zapisze w przytomności sądu, że strona nie 
stanęła, i już później, choćby i podawała strona, memoriału odpowied¬ 
niego nie przyjmie, chybaby strona powodowa sama przytomna sądo¬ 
wnie oświadczyła się, że tę odpowiedź za podaną na swoim terminie 
przyjmuje. 21. Gdyby zaś na ten czas, gdy sprawa z przywołanego porządkiem 
wpisu do sądzenia przypadać będzie, strona, nie odpisawszy odpowie 
dzi, stawiła się, a legalności swojej ekscepcji na piśmie podanej, dla 
której memoriału odpowiedniego nie podała, nie dowiodła, karze zapła¬ 
cenia rocznego procentu po 4 od sta i powrócenia kosztów prawnych 
podlegać będzie, a rozsądzenie sprawy do niższego wpisu odesłane 
zostanie. Jeżeliby zaś sądownie dowiodła, że memoriał ani jej rąk i wia¬ 
domości, ani domowników tego miejsca, w którym położenie przez 314
		

/Magazyn_189_03_0333_0001.djvu

			woźnego zeznane było, nie doszedł, natenczas woźny odsądzeniem 
od urzędu i siedzeniem [to] wieży dolnej przez niedziel 12 za fałszywe 
zeznanie ukaranym zostanie. Gdyby zaś się okazało, że do zapisania tak 
fałszywej relacji strona lub jej plenipotent, pisarz lub rejent przy¬ 
łożyli się, albo sami auktorami tego byli, natenczas sąd za słusznym 
dowodem stronę upadkiem w sprawie i siedzeniem [to] wieży dolnej 
przez niedziel 12, plenipotent [a] odsądzeniem i za niewartego żadnych 
urzędów uznaniem i wieżą dolną przez niedziel 12, pisarz [a] zaś i re¬ 
gent [o] odsądzeniem i za niezdatnych uznaniem niemniej wieży dolnej 
przez pół roku siedzeniem nieodzownie ukaże. 22. W sprawach zaś z gatunku swojego nie potrzebujących sądowej 
konwikcji, gdyby strona i nie odpisała na memoriał lub odpisawszy 
wienczas, gdy sprawa z przywołanego porządkiem wpisu do sądzenia 
przypadać będzie w sądzie, ani osobiście ani przez plenipotenta nie sta¬ 
nęła, natenczas strona stawająca, bądź pryncypalnie powodowa, bądź 
pozwana, swoje wzajemne mająca powództwo, dekret zaocznie zyski¬ 
wać będzie mogła. W sprawach zaś konwikcji sądowej potrzebujących 
zadyktuje pod wpisem na niestawającej stronie konwikcją czyli kon¬ 
demnacją w tej formie: „Na terminie dzisiejszym, ponieważ urodzony 
N. nie staje, sąd za sprzeciwienie się prawu winnym go zapłacenia stro¬ 
nie rocznego procentu po 4 od sta od wartości rzeczy, o którą jest spra¬ 
wa, niemniej powrócenia kosztów prawnych z przyczyny niestawienia 
się do sądu pomnożonych uznaje i rozsądzenie sprawy do wpisu na¬ 
tychmiast uczynić się powinnego odsyła”. Gdy zaś sprawa z gatunku 
swego dalszej jeszcze potrzebować będzie konwikcji, a strona za po¬ 
wtórzonym sobie memoriałem do gotowej już w pierwszych stopniu 
konwikcji wydanego położeniem nie stanie, natenczas kary te podwo¬ 
jone zostaną, to jest strona drugą zyskująca konwikcją ma procent po 
8 od sta i powrócenie we dwoje wydatków prawnych zyskiwać będzie, 
a sprawa raz jeszcze do niższego wpisu odesłaną zostanie. 23. Wpisy te jednak nie wprzód przez pisarza czyli jego rejenta 
przyjmowane i powtarzane będą, aż po zyskanej konwikcji czyli kon- 
demnacie i pod każdym wpisem wyrażone być powinny stopnie tejże 
konwikcji: „po pierwszej, drugiej i ostatniej konwikcji ur. N.N. prze¬ 
ciwko N.N.” etc. 24. Konwikcje te w żadnym stopniu nie będą odejmować stronie 
dobrodziejstwa podawania wzajemnych od siebie memoriałów i od¬ 
powiedzi, byle te na terminie i w czasie wystarczającym do odpisania 
podane były, zawsze jednak sądownie podawane być powinny i w pro¬ 
tokół pod numerami zaciągane i pisarzowi czyli jego rejentowi do za¬ 
pisania pod wpisem przez stronę powtórzonym satysfakcji podane. Ó15
		

/Magazyn_189_03_0334_0001.djvu

			25. Gdyby zaś strona zyskująca konwikcją nie zyskiwała rzeczy 
o którą pozywa, gdyby nawet nienależycie czynić uznaną przez rezolu¬ 
cją sądową została, a strona konwinkowana w ekscepcjach swoich nie 
dowiodła legalnych niestawienia się swego przyczyn, natenczas strona zy¬ 
skująca konwikcją procentu od wartości rzeczy w konwikcjach zadykto- 
wancgo zyskiwać nie będzie, koszta jednak prawne z przyczyny samego 
niestawienia się podjęte, od terminu tylko niestawienia się rachowane, 
powrócone przez rezolucją sądową mieć hędzie. 26. Po otrzymanej dostatecznej w sprawie podług gatunku w niż¬ 
szych punktach opisanego konwikcji, strona zyskiwać będzie wyrok są¬ 
dowy, którym prócz rzeczy, o którą sprawa będzie, prócz zwyczajnego od 
sum, gdy o zapłacenie tych iść będzie, procentu, sąd na jednymże ter¬ 
minie nakaże zapłacenie procentu przez stronę za sprzeciwienie się czyli 
niestanie zyskanego i powrócenie kosztów prawnych osobnym reje¬ 
strem podanych i zaprzysiężonych powrócić nakaże. 27. W wydatkach prawnych te tylko koszta przez sąd przyjęte a 
przez stronę zaprzysięgane będą, bez których ani podróż prawującego 
się ani bawienie się strony tejże w miejscu sądowym ani przepisane 
prawem opłaty obejść się nie będą mogły. 28. Konwilccje te równej będą wagi, jakiej dotąd były wszelkie kon- 
demnaty i publikaty, tamować będą activitatem każdego urzędu dopo- 
kąd zakwitowaniem lub satysfakcją wyrokiem sądowym nakazaną za¬ 
spokojone nie zostaną. Przy sprawach podobnież jak i dawniejsze pro- 
cesa zarzucane przez strony lub ich szczególnie umocowanych być mo¬ 
gą. I ten, komu zarzucane będą, jeżeli nie usprawiedliwi się sądownie 
kwitem, satysfakcją w sprawie, lub że się do niego nie ściąga, bez za¬ 
płacenia osobnych win w tabeli niżej ułożonej postanowionych miejsca 
stawania mieć nie będzie. Te jednak konwikcje w jednejże sprawie, 
w której zyskane będą, zarzucanymi być nie mogą. 29. Ekscepcje czyli akcesoria, jakie tylko strona do wnoszenia w 
sądzie mieć będzie, te razem na piśmie wnosić powinna, które sąd po 
odebranym od drugiej strony równie na piśmie usprawiedliwieniu ra¬ 
zem rezolwować będzie. Po których rezolucji gdyby strona i odstąpiła, 
sąd, nie uważając na odstąpienie, do decyzji sprawy przystąpi. 30. Strona na podany sobie od drugiej strony memoriał, gdy mieć 
będzie jakie ekscepcje prawem teraźniejszym pozwolone, podaje naj- 
pierwej sądowi na piśmie na tym terminie, jaki przez sąd naznaczony 
zostanie, nie mogąc się jednak upewnić, czyli te za prawne przez sąd 
uznane będą czyli nie, powinna zaraz przy ekscepcjach przyłączyć 
zupełną odpowiedź i w samej sprawie i tę stronie wraz z ekscepcjami 316
		

/Magazyn_189_03_0335_0001.djvu

			do odpisania w czasie i sposobie, jaki jest pod numerem il, 12, 13, 14 
i 15 opisany, komunikować . 31. Gdy do jednej sprawy kilka stron wchodzić będzie, a wszystkie 
o jedną rzecz zapozwane zostaną, lubo w jednym memoriale domieszcze- 
ni wszyscy zostaną, każda jednak, jeżeli osobno mieszkać będzie, osob¬ 
nym tegoż memoriału egzemplarzem przez woźnego obwie¬ 
szczoną być powinna. Jeżeli zaś też strony oddzielne swoje mieć będą 
obrony lub kategorie, te w osobnych od siebie odpowiednich memo¬ 
riałach sposobem w powyższych punktach opisanym swoje podawać 
eksplikacje lub żądanie będą mogły. 32. Sąd z przeczytanych przez strony czyli ich plenipotentów, pro¬ 
kuratorów, agentów etc. memoriałów i replik, w samych tylko spra¬ 
wach prawnych pozwolonych, każdą sprawę po nakazanym ustępie 
roztrząsać i rozsądzać będzie, zawsze w przepisanym komplecie naj¬ 
mniej z 3-ch osób sądowych składać się powinnym, zgodnie lub więk¬ 
szością wotów, i żaden z sędziów ani ich zastępców ani pisarz dopóty 
z izby sądowej wyjść nie może, dopóki decyzja sprawy czyli sentencja 
skończoną, w sentencjonarzu zapisaną i podpisaną nie zostanie. Sę¬ 
dzia w zdaniu swoim z większością zdań różniący się, rospis swój w 
sentencjonarzu usprawiedliwi, a nie zapisujący rospisu, choćby inaczej 
myślał, za godzącego się z większością rozumiany będzie. 33. Dla zabieżenia szkodliwej zwłoce przez trafiające się w sądze¬ 
niu częste równości zdań przypadki i tym znowu nadużyciom jakie z 
pozwolonego rozwiązywania równości wotów drugą prezydującego kres¬ 
ką zdarzać się zwykły, wszystkie sprawy zgodnie albo prawdziwą i istot¬ 
ną większością rezolwowane mieć chcemy. Dlatego komplet do decy¬ 
zji sprawy zawsze w nierównej liczbie być powinien, znajdujący się 
więc dla przypadku słabości którego z sędziów komplet z trzech skła¬ 
dających czwarty sędzia, jeżeli zechce zasiadać, wciąż nieprzerwanie 
zasiadać powinien i wtenczas, gdy przyjdzie do wotów, losy sędziowie 
czyli kałkuły brać powinni, a wyciągniony przez sędziego nie decydu¬ 
jący kałkuł bez decyzji go w tej sprawie zostawi. Gdyby zaś ów sędzia, 
dla przypadku tylko nie zrywania się kompletu w miejscu sądów znaj¬ 
dować się powinny, ciągle nie zasiadał, na żadnej już sprawie komplet 
przepisany mającej zasiadać nie będzie, tylko wtenczas gdy dla dopeł¬ 
nienia zwyczajnego z trzech składającego się wezwanym zostanie. 34. Pisarz sądowy, którego jeżeli prawo dożywotnim mieć zechce, 
Votum tylko consultivum mieć będzie. Dekret zgodnie z sentencją są¬ 
dową napisany, przed sądem wprzód przeczytany, stronom najdalej 
w dniu czwartym po sentencji ogłosi, w protokół dekretowy porządnie 
czysto bez skrobania i żadnych na bokach lub nad wierszami paragra- 317
		

/Magazyn_189_03_0336_0001.djvu

			fów zapisze lub rejentowi dekretowemu zapisać każe, sam go podpisze 
i sadowi do podpisania poda i dopiero z zapisanego tym sposobem do 
protokółu dekretu ekstraktem stronie wydać pozwoli, ekstrakt zaś ten 
przez przysięgłych lektantów czytany i z protokółem pilnie konfronto¬ 
wany czysto bez skrobania i zapisywania opuszczonych lub omylo- 
nych słów wydany, przez jednego z czytających go lektantów i rejenta 
dekretowego, który go także podług obowiązku przysięgi (do której te 
słowa: „ekstraktu żadnego którego bym wprzód nie przeczytał i z pro¬ 
tokółem nie skonfrontował nie podpiszę”) podpisany być powinien, ina¬ 
czej pieczęć sądowa dana być nie może. 35. Illacje wszelkie do przeczytanego dekretu zabraniają się pod 
karą na wnoszących 4-ch tygodni wieży górnej. 36. W sprawach prostego długu na skrypt lub weksel istotnie za- 
ciągnionego, w sprawach gwałtownego lub podstępnego z dóbr czyli 
jakiejkolwiek onych części wyciśnienia, w sprawach grabieży czyli 
gwałtownego cudzej własności zaboru, gdy strona zapozwana na pierw¬ 
szym terminie przypadającej z wpisu sprawy nie stanie, a sąd o do- 
szłym do wiadomości strony, w którym położony został, memoriale 
dostatecznie mieć będzie ożyli z danego woźnemu zaświadczenia czyli 
z zapisanego tegoż woźnego zeznania przekonanie, natenczas strona 
powodowa na tymże terminie bez żadnej konwikcji rozsądzenie osta¬ 
teczne zyskiwać będzie powinna. 37. Gdyby jednak strona niestawająca po zapadłym dekrecie rele- 
wować się od niego chciała, wolność ta odmówiona jej nie będzie, 
owszem do tego samego sądu memoriał zwyczajnym sposobem podać 
i uciążliwości zaocznego dekretu dowodzić będzie mogła, nie tamując 
jednak egzekucji już zapadłego dekretu. 38. Jeżeli sąd na drugim terminie z stawienia się i eksplikacji stron 
obydwóch dekret pierwszy zaoczny uchyli, odmieni lub poprawi, strona 
relewująca się kary za niesłuszne siebie pociąganie prawem oznaczone 
zyskiwać będzie, koszta jednak prawne od terminu niestawienia się 
przez stronę początkowie powodą z okazji tegoż niestawienia się 
wyłożone nadgrodzić będzie powinna. 39. W sprawach jawnego pokrzywdzenia, simplicis iniuriae, wywo¬ 
du świadectw potrzebujących, na pierwszym terminie, choćby strona 
która nie stawała, dekret nakazujący inkwizycją lub indagacją następo¬ 
wać powinien. 40. Sprawy także o poczynione wiolencje, gwałty, pokaleczenie lub 
pobicie ludzi, najazd cudzego gruntu, przywłaszczenie i zakwestiono¬ 
wanie onego na pierwszym terminie bez poprzedzającej konwikcji in- 318
		

/Magazyn_189_03_0337_0001.djvu

			kwizycją na grunt nakazaną mieć będą z odesłaniem po decyzją do 
zupełnego sądu, w którym gdy z obustronnych inkwizycyj lub zaocznych 
(jeżeli która strona stawić świadków nie zechce) rzecz o którą sprawa 
będzie jaśnie dowiedziona zostanie, sąd ostatecznie bez dopuszczenia 
apelacji decydować będzie. 41. W sprawach egzempcyjnych, czyli przez posiadającego dobra 
o powrócenie sumy na też dobra wniesionej, czyli przez dziedzica ofia¬ 
rującego wypłacenie, o podniesienie tejże i ustąpienie z dóbr do sądu 
przychodzących, niemniej o pretensje z gruntu wynikające po jednej 
kondemnacie sposobem pod punktem 22 przepisanym otrzymanej, de¬ 
kret następować na drugim terminie powinien bez dopuszczenia ape¬ 
lacji. W pretensjach zaś, które by komisji albo zjazdu sądowego na grunt 
potrzebowały, wyznaczony przez sąd lub wyznaczeni oficjaliści czyli 
zastępcy inkwizycje wyprowadzić, pretensje rozpoznać i polikwido¬ 
wać i te do decyzji zupełnego sądu odesłać powinni będą. Ekscepcje 
jednak wszelkie ciż komisarze sądowi bez dopuszczenia apelacji re- 
zolwować będą. 42. W innych zaś wszelkiego gatunku sprawach dwie kondemnaty 
w jednej otrzymane sprawie zupełną stanowić będą konwikcją, po 
których otrzymanych dekret na trzecim terminie, nie zważając na nie¬ 
stawienie się którejkolwiek strony, zapadać będzie, we wszelkich zaś 
sprawach w powyższych artykułach nie wyszczególnionych apelacja 
od ostatecznego wyroku do trybunału dopuszczoną być powinna. 43. Od dekretu zaocznie w pierwszej instancji zapadłego strona 
ucię toną się być czująca w tymże sądzie relewować się może. Dekret 
zaś na stawienie się stron obydwóch w tymże sądzie zapadły, jeżeli 
apelowany będzie, w trybunale rozpoznanym być powinien. 44. W sprawach zadawnionych od lat 10-ciu komunikacja doku¬ 
mentów poprzedzać powinna wszystkie sądowe rezolucje. W takowych 
więc sprawach pozwany na pierwszym terminie w odpowiednim swoim 
memoriale żądać będzie komunikacji dokumentów i te od siebie zło¬ 
żyć nawzajem oświadczy. Na drugim terminie przez sąd oznaczonym, 
który nad sześć tygodni nic powinien być dłuższy, strony dokumenta, 
8umariuszami podpisanymi de actu, data et essentia wyszczególnione, 
a oryginały w przepisanych kopiach gotowych nawzajem sobie do 
przejrzenia powierzą, sąd sumariusze z dokumentami wyznaczonym 
zastępcom skonfrontować i podpisać zleci i pisarzowi pod wpisem 
satysfakcją zapisać rozkaże, a zaprzysiężenie na rzetelne złożenie i nie- 
zatajenie dokumentów tudzież ostateczne rozsądzenie do trzeciego ter¬ 
minu do czterech na przykład tygodni odłoży. Dylacja ta jednak w 
sprawach tylko prawnych zachowaną być powinna, w sprawach zaś 319
		

/Magazyn_189_03_0338_0001.djvu

			uczynkowych pozwolono być nie ma. Gdyby zaś strona nakazanej ko¬ 
munikacji dokumentów przed sądem, w którym sprawa sądzoną ma być, 
dla słusznych przyczyn dopełnić nie mogła, wolno jej zostanie przed 
najbliższym sądem za okazaniem dekretu komunikacją nakazującego 
też dopełnić i zaprzysiąc, sąd zaś, przed którym satysfakcją dekretowi 
czynić będzie, dokumenta z sumariuszami skonfrontować, podpisać, za¬ 
pieczętować i stronie powrócić wraz z ekstraktem wykonanej przysięgi 
będzie powinien. 45. W sprawach tego gatunku na każdym terminie strony wpis no¬ 
wy czynić powinny, to jest po zapadłej rezolucji nakazującej komuni¬ 
kacją i po dopełnionej satysfakcji żeby w żadnym przypadku sąd nie 
miał prawa wracać się do odwołanego raz wpisu. 46. Z dóbr w różnych województwach lub powiatach leżących je¬ 
żeli kto satysfakcji poszukiwać zechce, ma do tego sądu zapozwać, do 
którego wydziału pryncypalne dobra lub znaczniejsza onych część na¬ 
leżeć będzie. Toż się ma rozumieć i o dobrach w różnych prowincjach 
znajdujących się. Gdyby zaś strony o jedną rzecz, a z dóbr nie do jed¬ 
nego sądu należących, nawzajem się zapozywając, jedna do jednego a 
druga do drugiego sądu swoje wyniosła memoriały, natenczas w tym 
sądzie rozprawiać się będą, do którego pierwej memoriał podany zo¬ 
stanie. 47. Gdy dla spraw różnego rodzaju nierówne przepisane są stopnie 
konwikcji, dla zabieżenia zatem wyniknąć mogącym z tej klasyfikacji 
spraw wszelkim podstępom, nim przynajmniej zagęszczone sprawy prę¬ 
dzej potrzebujące rezolucji rozsądzone zostaną, rejestra sądowe dla za¬ 
pisania w nich spraw każdemu rejestrowi przyzwoitych następujące 
wyznaczają się: 1) . Rejestr prosty, w którym sprawy żadnej nie potrzebujące kon¬ 
wikcji, jako to: prostego długu, ekspulsyjne etc., w artykułach 36, 39 
i 40 wyrażone mieścić się będą. 2) . Rejestr egzempcyjny, do którego sprawy, jedną kondemnatę za 
dostateczną mające, konwikcją wpisywane będą. 3) . Rejestr powszechny czyli ogólny, w którym wszelkiego gatun¬ 
ku sprawy tak iuris jako i facti mieścić się będą mogły. 4) . Rejestr kryminalny, do którego sprawy pure kryminalne do kar 
i procesu kryminalnego należące wpisywane będą. 5) . Rejestr directi mandati dla samych tylko spraw o zgwałcenie 
powagi sądu i bezpieczeństwa sądowego tudzież osób sądowych, ich fa¬ 
milii, w miejscu gdzie są sądy pokrzywdzonej, tudzież sprawy o zapła¬ 
cenie grzywien dekretem tegoż sądu przysądzonych. 320
		

/Magazyn_189_03_0339_0001.djvu

			48. Kto by więc sprawę do nieprzyzwoitego rejestru wpisać i z nie¬ 
go dekret lub lcondemnatę zyskiwać poważył się, zapłaci na rzecz stro¬ 
ny za wywołanie i podstęp złotych 500, a dekret bądź kondemnata za 
żadne deklarowane będą. 49. Ordynacja rejestrów do sądzenia tym sposobem we wszystkich 
sądach ziemiańskich ułożona być powinna: w poniedziałki i wtorki re¬ 
jestr prosty, a gdy w nim wpisów brakować będzie, rejestr ogólny bra¬ 
ny będzie, w śrzodę rejestr egzempcyjny, we czwartek rejestr ogólny, 
w piątek rejestr kryminalny, w sobotę rejestr directi mandati. W przy¬ 
padku zaś gdyby w którym rejestrze nie było wpisów do sądzenia, po 
ostatnim odsądzonym wpisie rejestr spraw ogólnych każdego dnia bra¬ 
nym będzie. 50. Zabiegając zdarzanym nieprzyzwoitościom, przez które prze¬ 
wrotność ludzi względami i interesem uwodzących się i najprzezorniej¬ 
sze prawa przepisy oszukiwać stara się, gdy czasem wyznaczonego dla 
spraw najprędzej wyciągających rezolucji rejestru przez całą sądów 
kadencją do sądzenia nie biorą i sprawy dla pozornego tylko nieprze- 
stąpienia prawa z jednego dnia na drugi umyślnie przeciągają, żeby 
wyznaczonego w tym dniu nie biorąc rejestru, interesowanej dogodzili 
intrydze, przeto odtąd choćby i nie mogła być skończona sprawa, na¬ 
zajutrz taki rejestr do sądzenia brany być powinien, jaki z przepisu 
teraźniejszego przypadnie, niedokończona zaś sprawa w swoim dniu 
kończoną będzie. 51. W sprawach probacji czyli dowodów potrzebujących, trzy stop¬ 
nie tychże dowodów dawne prawa przepisały: 1-szy przez dokumenta 
literalne autentyczne lub oryginalne, 2-gi przez świadków czyli inkwizy¬ 
cje, 3-ci przez przysięgę; w sprawie więc czyli rzeczy, w której doku¬ 
menta dostateczną stanowić będą probacją, strona inkwizycji żądać ani 
sąd onej nakazywać nie będzie miał mocy, podobnież i w rzeczy, świad¬ 
kami czyli inkwizycjami dowiedzionej, przysięgi dopuszczane być nie 
mają, ale w każdej sprawie stopnie probacji wyżej namienione zacho¬ 
wane być powinny i inkwizycja tam tylko miejsce mieć będzie, gdzie 
dokumenta nie próbują, a przysięga natenczas tylko dopuszczona bę¬ 
dzie, gdzie inkwizycja dostatecznie nie przekonywa. Dlaczego w żad¬ 
nym przypadku ani inkwizycja przeciwko literalnemu dokumentowi, 
ani przysięga przeciwko okolicznościom inkwizycjami zupełnie odkry¬ 
tym dopuszczona być nie ma. Tranzakcje wszelkie autentyczne, dekre- 
ta, komplanacje, do ksiąg publicznych w czasie przepisanym wniesione, 
zupełny w każdej sprawie stanowić powinny dowód rzeczy. Pisma zaś 
ręczne jednostronne, jakimi są: rejestra, adnotacje, listy, inwentarze, 
działy między osobami, jedną stronę znaczącymi, gdy będą co do lat, dni 21* 321
		

/Magazyn_189_03_0340_0001.djvu

			i miejsca z innymi dowodami zgodne, rzecz dostatecznie wy łuszczą jące, 
a innym obostronnym tranzakcjom nie sprzeciwiające się, w pół zupełny 
tylko dowód przeciwko stronie przeciwnej stanowić mogą, przeciwko 
zaś piszącemu i jego następcom zupełnym będą dowodem. O inkwizycjach i świadkach. 1. W sprawach dowodów przez inkwizycją potrzebujących sąd 
w równej liczbie świadków stronom stawić nakaże. Każdy człowiek 
zdrowy rozum i pojęcie rzeczy mający może dawać świadectwo, byleby 
własnej przyczyny żadnej do zmyślenia nie miał, to jest w zmyśleniu 
lub zatajeniu prawdy nic miał interesu zysku lub straty własnej. Oso¬ 
bliwie gdzie idzie o świadków oczywistych, tam kobiety nawet zbrodni 
przytomne, gwałtom lub jakiejkolwiek rzeczy, do świadectwa przypu¬ 
szczane być mogą. Świadek jednak nie mający lat 18 skończonych do 
świadectwa przypuszczanym być nie powinien. 2. W sprawach zaś granicznych i gdzie idzie o odzyskanie własno¬ 
ści dawnością przywłaszczonej, świadectwa ludzi najstarszych przewa¬ 
żać powinny. 3. Świadkiem jednak być nie może osoba wiary podejrzanej, o wy¬ 
stępek lub zbrodnią notowana lub w społeczność wchodząca. 4. Słudzy przeciwko panom i za panami w sprawach tylko kryminal¬ 
nych, gdy innych świadków oczywistych nie będzie, świadczyć mogą. 5. Bliscy krewni wtenczas tylko świadczyć mogą, gdy innych oczy¬ 
wistych nie będzie świadków. 6. Nikt jednak do świadectwa dopuszczonym nie będzie, komu by 
wprzód szczególna jaka i osobista do tego, przeciwko komu świad¬ 
czyć ma, zawziętość dowiedziona była. 7. Ekscypujący więc świadka najpierwej dowodzić mu będzie za¬ 
rzutu, dla którego go od świadectwa wyłącza. Zarzuty zaś te tylko wy¬ 
łączać mogą świadka: 1) gdy jest złej wiary, jeżeli już raz fałszywie 
świadczył, 2) gdy o występek kradzieży, fabrykacji, najazdu, podpale¬ 
nia i tym podobnych przekonany lub notowany, 3) gdy wyraźnie w 
społeczność sprawy lub uczynku wchodzi, wymieniając uczynek w spra¬ 
wie, który mu zarzuca, 4) gdy ma zawziętość do strony, przeciwko któ¬ 
rej ma świadczyć, — jaka by zaś ta miała być zawziętość i o co, wyrazić 
należy, 5) że jest bliskim krewnym lub sługą strony, od której na świade¬ 
ctwo stawionym będzie, ta ostatnia ekscepcja w przypadku potrzeby 
oczywistego świadectwa wyłączać od niego nie będzie krewnego i sługę. 8. Przed inkwizycją strony pytania i odpowiedzi stosownie do spra¬ 
wy memoriałami objętej w punktacli krótkich i jasnych spiszą, świad- 322
		

/Magazyn_189_03_0341_0001.djvu

			ków w liczbie przez sąd nakazanej po imieniu [i] przezwisku i skąd są 
wyrażą, podpiszą i wprzód sobie nawzajem, a potem sądowi bez żadnych 
wniesień podadzą. Sąd sam pytania i odpowiedzi z memoriałami i isto¬ 
tą sprawy skonfrontuje, punkta, które by z sprawą związku nie miały 
lub w memoriałach wyrażone nie były, odrzuci lub poprawi i naj- 
pierwej strony spór między sobą wiodące po jednej na osobistą in¬ 
dagacją wezwie i z ich relacji speciem facti czyli treść rzeczy, wy¬ 
wodu świadectw potrzebującej, wyciągnie. Po której skończonej świad¬ 
ków po jednemu wzywać będzie i nim do pytań i odpowiedzi przez 
strony podanych przystąpi, wprzód dla docieczenia czyli świadek ma 
pewną rzeczy, w której świadczyć ma, wiadomość i czyli świadczyć 
i przysięgać może, pytany przez sąd będzie: 1) czyli ma pewną wiado¬ 
mość rzeczy, w której świadczyć ma, 2) czyli może beśpiecznie zaprzy- 
siąc na to, co zeznawać będzie w sprawie między N. N., 3) czyli zna te 
strony i jak dawno, 4) czyli nie był od kogo namawiany jak ma świad¬ 
czyć, 5) czyli nie ma jakiej do strony zawziętości, 6) czyli nie obiecy¬ 
wał mu kto jakiej nadgrody lub jeżeli nie odgrażał kto, jeżeliby nie 
tak świadczył, jak go nauczono, 7) czyli wie dobrze o co rzecz jest mię¬ 
dzy stronami, 8) czyli był przytomnym wtenczas, gdy się ta rzecz sta¬ 
ła, w którym miejscu i czasie, przy kim. 9. Świadek tym sposobem wyegzaminowany, jeżeli wiadomym rze¬ 
czy i mogącym świadczyć być się okaże, za powtórnym do sądu wezwa¬ 
niem wykona przysięgę na tę rotę: „Ja etc. przysięgam Panu Bogu etc., 
jako stawiony na te świadectwo nie jestem od nikogo namawiany, ani 
jak mam świadczyć w sprawie nauczany, jako nie jestem przekupiony, 
obietnicą i żadną nadzieją nie ujęty, ani od nikogo zagrożony, ale com 
tylko w tej sprawie widział lub słyszał, to wszystko rzetelnie i sumien¬ 
nie, nic nie przydając ani umniejszając lub odmieniając, sądowi opo¬ 
wiem, tak mi Boże dopomóż”. 10. Po wykonanej przysiędze punkta pytań ani odpowiedzi czyta¬ 
ne świadkowi nie będą, osobliwie świadkowi mało oświecenia mającemu 
(bo doświadczenie słuchających nauczyło, że gdy punkt z interrogato- 
riów świadkowi przeczytanym zostanie, świadek powtarzanym przed 
inkwizycją czytaniem nauczony, słowo w słowo tak jak napisano odpo¬ 
wiada, albo jednym słowem, że wszystko, co napisano, jest prawdą, 
kończy), ale sąd z każdego punktu uformuje stosowne do niego pyta¬ 
nie i słownie świadka zapytywać, a odpowiedź co do słowa zapisywać 
będzie. 11. Świadkowie ze strony powodowej na interrogatoria, a ze strony 
pozwanej na responsoria egzaminowani będą, gdy zaś obydwie strony 
wzajemnie mieć będą powództwa, natenczas świadkowie pierwszej 323
		

/Magazyn_189_03_0342_0001.djvu

			strony na interrogatoria a na responsoria drugiej, a świadkowie drugiej 
strony na interrogatoria tejże a responsoria pierwszej pytani będą. W 
sprawach zaś, w których wywód świadectwa zaocznie zachodzie będzie, 
na jedne tylko interrogatoria strony zaocznie inkwizycje wyprowadzają¬ 
cej świadkowie egzaminowani będą, świadków jednak strona podpisać 
i do sądu stawić powinna, których rejestr sąd podpisać, a strona podpi¬ 
sany do ohlaty podać będzie powinna. 12. W ciągu słuchanych świadków, jeżeli sąd widzieć będzie potrze¬ 
bę wezzwania jakiego świadka, do którego wiadomości egzaminowany 
świadek odwoływać się będzie, a ten w liczbie stawionych nie znajduje 
się, stawienie onego przez rezolucją swoją nakaże i z stawionego świa¬ 
dka na ten tylko punkt, jaki mu wiadomy będzie, zeznanie odbierze. 13. Świadek pozwany stawić się i pozwani o stawienie świadków 
onych stawić mają pod karą nadgrodzenia szkód stronie stąd wynik¬ 
łych, strona jednak stawienia świadków żądająca kosztem swoim onych 
sprowadzić i utrzymywać powinna, w czym gdyby była uporna, sąd re¬ 
zolucją swoją na słowną skargę stron do nadgrodzenia przymusi. Gdyby 
strona potrzebowała świadków lub świadka za powiatem lub prowin¬ 
cją mieszkających, taki świadek za dekretem inkwizycją nakazującym, 
sposobem jakby w tymże sądzie stawiony był przez sąd, pod którym 
znajdować się będzie, egzaminowanym i pytanym zostanie, a złożone 
przez niego pod przysięgą świadectwo w zapieczętowanej rotule stro¬ 
nie wydane za prawne przyjęte będzie. 14. Świadek w zeznaniach swoich nie zgadzający się albo zeznaniem 
przeciwnym dwóch przynajmniej innych świadków zgodnym o nierze¬ 
telne w którymkolwiek punkcie zeznanie przeświadczony, w konfron¬ 
tacji świadectw rachowanym nie będzie. 15. Ekscypujący z przyczyn pod artykułem 8-ym wyrażonych świad¬ 
ka, gdyby mu zarzutu, dla którego chciał go mieć wyłączonym, nie do¬ 
wiódł, świadkowi złotych 50 zapłaci i świadek przypuszczonym do in¬ 
kwizycji zostanie, jeżeli zaś zarzutu dowiedzie, sąd stawienie innego 
nakaże, który gdyby natychmiast stawionym być nie mógł, a strona dy- 
lacji do stawienia innego świadka żądała (którego po imieniu [i] prze¬ 
zwisku wymienić powinna), natenczas sąd dylacji pozwoli, termin sta¬ 
wienia się oznaczy, a przy osądzeniu sprawy koszta prawne, jakie z tej 
zwłoki strona poniesie, powrócić nakaże. 16. Świadka żadnego jako nikt namawiać, przymuszać, ani odgra¬ 
żać nie powinien, tak po zeznanym przez tegoż świadectwie kto by się 
jakiekolwiek czynić odważył przegróżki zemsty lub ukarania, takowy 
za słusznym dowodem, choćby przez instygatora sądowego zapozwany, 
złotych 500 za same odgrażania się stronie lub instygatorowi zapłacić 324
		

/Magazyn_189_03_0343_0001.djvu

			będzie powinien, a gdyby przegrażania się swoje uskutecznił i zemstę 
okazał, jako krzywoprzysięsca karanym będzie. 17. Dwóch najmniej świadków oczywistych w zeznaniach swoich 
zgodnych zupełny dowód stanowić będą. Świadkowie zaś z słyszenia 
wtenczas tylko rzecz próbować będą, jeżeli wszyscy w relacjach swoich 
nie od jednej osoby słyszanych zgodzą się. W czym zaś świadkowie z 
słyszenia tylko rzecz opowiadający zgadzać się w relacjach swoich nie 
będą i jeżeli choć jeden świadek oczywisty na którą stronę przeważać 
nie będzie, natenczas stronę świadectw większość z słyszenia za sobą 
mającą sąd do przysięgi dopuści. W przypadku zaś takiej równości 
świadectw, z której najmniejszej przewagi dowodów ustanowić nie bę¬ 
dzie można, sąd powtórną inkwizycją z innych świadków nakaże i te 
naocznie przy stronach wolność eksplikowania się każdemu świadko¬ 
wi mających ekspediować będzie, strony jednak zeznania świadka prze¬ 
rywać ani go strofować nie będą mogły, a po tych dopiero inkwizycjach 
sąd z wszelkich okoliczności przekonania swego szukać będzie. 18. Inkwizycja, tym sposobem wyprowadzona, zaprzysiężona być po¬ 
winna na nieujęcie świadków przez strony, które pryncypalnie intere¬ 
sować będzie (delatorowie, których strony w pozwach swoich domiesz- 
szczać nieprzyzwoicie dotąd zwykły, do zaprzysięgania dopuszczeni od¬ 
tąd nie będą); jeżeliby zaś strona, która nie od samej strony, ale od 
plenipotenta lub kogo innego interesującego się do świadków i sprawy 
na nieujęcie świadków żądała, od tej uwalniać się nikt, choćby i w kom- 
parycją nie wchodził, nie powinien. 325
		

/Magazyn_189_03_0345_0001.djvu

			WYKAZ DOKUMENTÓW I. Projekt wyznaczenia deputacji do ułożenia kodeksu 
prawa cywilnego, opracowany w Deputacji Konsty¬ 
tucyjnej w roku 1790  1 II. Sebastian Dłuski: Projekt wyznaczenia deputacji 
do ułożenia zbioru prawa sądowego  2 III. Protokół sesji sejmowej z dnia 3.1.1791 r. . 4 IV. Protokół sesji sejmowej z dnia 11.1.1791 r. . 5 V. Postanowienie ustawy z dnia 3.V.1791 r. w sprawie 
ułożenia kodeksu  6 VI. Protokół sesji sejmowej z dnia 28.VI.1791 r. . 7 VII. Mowa Hugona Kołłątaja na sesji sejmowej dnia 
28.VI.179I  .9 VIII. Uchwała sejmowa z dnia 28.VI.1791 r. w sprawie 
wyznaczenia deputacji kodeksowej koronnej . 19 IX. Uchwała sesji prowincyj koronnych z dnia 29.VI. 
1791 r. w sprawie deputacji kodeksowej . 21 X. List Władysława Mieczyńskiego do Stanisława Ma¬ 
łachowskiego z dnia 6.VII.1791 r  23 XL List Władysława Mieczyńskiego do Deputacji z dnia 
31.VIII.1791 r  24 XII. List Deputacji do Władysława Mieczyńskiego z dnia 
1.IX.1791 r  25 XIII. Uchwała Komisji Edukacji Narodowej z dnia 24. 
IX. 1791 r. w sprawie udzielenia urlopu Józefowi 
Januszewiczowi i Hieronimowi Strojnowskiemu 26 XIV. List „Województw wielkopolskich obywatela” do 
Hugona Kołłątaja z dnia 23.XI.1791 r  27 XV. List Grzegorza Suchowolskiego do Deputacji z dnia 
8.III.1792 r  31 XVI. List Idziego Staniszewskiego do Deputacji z dnia 
20.IV.1792 r  32 XVII. Protokóły sesji Deputacji  33 327
		

/Magazyn_189_03_0346_0001.djvu

			XVIII. XIX. XX. XXI. XXII. XXIII. XXIV. 
XXV. XXVI. XXVII. XXVIII. XXIX. XXX. XXXI. XXXII. XXXIII. XXXIV. XXXV. XXXVI. XXXVII. XXXVIII. 
XXXIX. XL. Autor bezimienny: Myśli ogólne o kodeksie 
Józef Wybicki: Zasady do prospektu kodeksu . 
Józef Morawski: Myśli do prospektu kodeksu . 
Hieronim Strojnowski: Projekt podziału kodeksu . 
Grzegorz Piramowicz i Franciszek-Ksawery Dmo¬ 
chowski: Myśli do odezwy Deputacji .... 
Grzegorz Piramowicz i Franciszek-Ksawery Dmo¬ 
chowski: Myśli do prospektu kodeksu .... 
Hieronim Strojnowski: Projekt podziału księgi I-ej 
Bonifacy Garycki: Myśli do prawodawstwa cywil¬ 
nego  Gabriel Taszycki: O własności fortun kobiecych 
Autor bezimienny: Uwagi o prawach majątkowych 
Józef Januszewicz: Myśli do prospektu rozdziału 
I-go księgi I-ej o własności osobistej .... 
Walerian Bogdanowicz: Myśli do prospektu roz¬ 
działu o własności i nalcżytości osób duchownych 
Walerian Bogdanowicz: Myśli do prospektu roz¬ 
działu Ii-go księgi I-ej o małżeństwie .... 
Andrzej Reptowski: Myśli do prospektu rozdziału III- go księgi I-ej o rodzicach i dzieciach . 
Andrzej Reptowski: Myśli do prospektu rozdziału IV- go księgi I-ej o opiekach wszelkiego rodzaju . Wyszomirski: Myśli o opiece nad małoletnimi 
Józef Wybicki: Myśli do prospektu rozdziałów V- go i VI-go księgi I-ej o właścicielach gruntów ziemiańskich oraz o zapisach  Józef Januszewicz: Myśli do prospektu rozdziału V- go księgi I-ej o właścicielach dóbr gruntów zie¬ 
miańskich  Franciszek Barss: Myśli do prospektu rozdziału VI- go księgi I-ej o właścicielach placów i gruntów ziemiańskich  Józef Januszewicz: Myśli do prospektu rozdziału VII- go księgi I-ej o kontraktach i zapisach . Hieronim Strojnowski: Myśli do prospektu rozdzia¬ 
łu VIII-go księgi I-ej o sukcesji  Andrzej Reptowski: Myśli do prospektu rozdziału 
IX-go księgi I-ej o preskrypcji czyli dawności . 
Józef Szymanowski: Myśli o podziale księgi Ii-ej . 45 48 55 63 66 75 90 91 
96. 112 114 118 132 138 140. 147_ 155 160 163 165 175 181 185 328
		

/Magazyn_189_03_0347_0001.djvu

			XLI. Józef Szymanowski: Myśli do prospektu prawa kry¬ 
minalnego 189 XLII. Wojciech Wolski: Myśli do prawa i procesu karnego 199 
XLIII. Józef Szymanowski: Myśli do prospektu procesu kryminalnego 204 XLIV. Autor bezimienny: Projekt ordynacji sądów zie¬ 
miańskich i trybunalskich 211 XLV. Józef Kossakowski: Projekt prawa o sądzie zie¬ 
miańskim 228 XLVI. Stanisław Baczyński, Tomasz Czech, Cyprian Sowiń¬ 
ski : Prospekt prawa o sądzie ziemiańskim . . . 235 XLVII. Stanisław Baczyński, Tomasz Czech, Cyprian Sowiń¬ 
ski: Projekt prawa o sądzie ziemiańskim . . . 244 XLVIII. Józef Januszewicz: Projekt prawa o sądzie zie¬ 
miańskim 262 XLIX. Stanisław Baczyński, Tomasz Czech, Cyprian Sowiń¬ 
ski: Myśli o sądzie apelacyjnym ziemiańskim . . 273 L. Feliks Trojanowski: Prospekt organizacji sądu try¬ 
bunalskiego 278 LI. Józef Januszewicz: Projekt prawa o organizacji są¬ 
du trybunalskiego 286 LII- Józef Szymanowski: Uwagi do projektu Józefa Kossakowskiego o organizacji trybunałów . . . 295 LIII. Walerian Bogdanowicz: Prospekt do prawa o są¬ 
downictwie dotyczącym spraw i osób duchownych rzymsko-katolickich 296 LIY. Józef Morawski: Prospekt prawa o procesie . . 310 329
		

/Magazyn_189_03_0349_0001.djvu

			SKOROWIDZ OSÓB, RZECZY I MIEJSCOWOŚCI A Activitas — 194-195, 220, 224, 226, 283, 
293. Adopcja — zob.: Przysposobienie. 
Adulterium — zob.: Cudzołóstwo. 
Adwokat — 36. Agent — 317. Akta — zob.: Księga. Amnestia — 17. Anarchia — 84-85. Annaty — 127. Apelacja — 59, 158, 210, 221, 223, 233- 
234, 251, 254-255, 267-268, 277, 295, 
299-305, 308, 319. Apostazja — zob.: Odszczepieństwo. 
Arbiter — 223. Archidiakon — zob.: Duchowień¬ 
stwo. Arcybiskup — 68, 126-127, 301-302, 310. 
Arenda — zob.: Dzierżawa. Archiwum — 27-29, 58, 135, 236, 241, 
246, 256-257, 259, 262-263, 270, 287. 
Areszt — 59, 226, 228, 232, 236, 245, 
250, 263, 287. Arytmetyka — 119. Asesor — 39, 237, 247, 264-265, 267, 
276, 297-298. Asesoria — zob.: Sąd. Assasinium — zob. Zabójstwo. Aukcja — 50. Azyl — 186, 196, 204, 303. B Babel Florian — 199. Babka — 141, 144. Baczyński Stanisław — 35-38, 40, 235, 
244, 273. Bank krajowy — 154. Bankructwo, bankrut — 165. Barć — 162. Barss Franciszek — 35-38, 42, 44, 163, 
235, 244, 273. Beccaria Jan — 17. Beneficium — 124-125, 129, 131, 133, 
147-148, 305, 308-309. Bernowicz Michał — 21. Bezdzietny -— 57. Bezkrólewie — 182, 184. Bezpieczeństwo — 12, 4849, 61, 64-65, 
75-77, 79, 82, 118-119, 189, 236, 246, 
263, — archiwów, domów sądowych, osób 
sądowych, sądowe, sądu — 58-59, 61, 
213, 217, 232, 234, 241, 246, 253, 257, 
263, 278, 287-288. — osobiste — 82, — publiczne, społeczne, społeczności 
— 16, 117-118, 259, 267. Bierzyński Józef — 22, 35-38. Bigamia — 203. Biskup — 21-22, 38, 41, 119-123, 126- 
127, 129-131, 133, 135-136, 210, 298- 
303, 305-306, 310. Bluźnierstwo — 60, 193, 304-305. Błąd — 135, 137, 178. Bochnia — 199-201. Bogdanowicz Walerian — 34, 36, 43, 
118, 132, 296. Botanika — 118. 331
		

/Magazyn_189_03_0350_0001.djvu

			D Brat — zob.: Rodzeństwo. Bratobójca — zob.: Zabójstwo. Breve — 126, 309. Bulla — 126, 309. Bunt — 193. Burmistrz — 151. Butrymowicz Mateusz — 6. c Causa — zob.: Sprawa. Cathedraticum — 129. Cesja — 171, 224, 251. Chemia — 118. Chojecki Jan — 7. Chorąży — 21-22, 34. Choroba — 91, 126, 208, 218, 224, 240- 
242, 244, 251, 255-256, 258, 269-270, 
276, 283-285. Chreptowicz Joachim — 8, 21. 
Chrząszczewski — 38. Chrzest —- 138, 304. Cicero — 27, 47, 111. Cmentarz — 127-128, 304. Codex — zob.: Kodeks. Collegium episcoporum — zob.: Bis¬ 
kup. Complicitas — zob.: Wspólnictwo. 
Corpus delicti —- 202, 206, 209. 
Cortesanus — 129. Córka — zob.: Dzieci. Crimen — zob.: Zbrodnia. Crimen laesae maiestatis — zob.: Ob¬ 
raza. Cudzołóstwo — 106, 109, 134, 136-137, 
203. Cudzoziemiec — 56, 80, 116, 196. Culpa — zob:. Wina. Curator — zob.: Kurator. Czacki Tadeusz — 211. Czartoryski Adam — 15. Czartoryski Józef — 2. Czech Tomasz — 37-38, 40, 235, 244, 
273. Czeladź — 56, 90, 125, 161, 165, 233. 
Cześć — 191, 193-194. Czetwertyński Antoni — 8. Czynsz — 131, 155, 164, 168. Dar, Darowizna — 57, 156, 172-173, 
175-176, 181-182, 184, 251, 303. Dawność — 44, 58, 65, 91, 160, 163, 
169, 181-184, 322. Dekret — 50, 53, 58-60, 142, 145, 200, 
210-211, 218, 222-225, 230-232, 234, 
237, 240-241, 244, 251-252, 254-256, 259-262, 270, 272-273, 275, 277-278, 291, 294, 296, 299-302, 306-308, 310, 
317-320. Delacja — 119, 205-206. Delator — 59, 205-209, 222, 224, 325. 
Delictum — zob.: Przestępstwo. Depozyt — zob.: Skład. Deputacja Kodeksowa — 1-3, 5-9, 18-19, Koronna — 19-20, 22-26, 30-45, 48, 55, 58, 63, 66-67, 70, 72-74, 77, 82, 
90, 96, 113-114, 132, 138, 140, 155, 160, 
163, 165, 175, 181, 185, 189, 211, 228, 
235, 244, 261-263, 273, 278, 286, 295, 
310, Litewska — 19-22, 26, 44-45, 66- 67, — Konstytucyjna — 1-2, 9, 38, 40-41, 
262-263. Deputat — 40, 222, 230, 247-249, 264- 
265, 276, 278-286, 288-294, 298-300. 
Despota, despotyzm — zob.: Rząd. 
Diakon — zob.: Duchowieństwo. 
Diecezja — 120, 125, 298-300, 302. 
Diyortium — zob.: Rozwód. Dług, dłużnik — 50, 57, 80, 108, 138, 
145-146, 153, 157-159, 169-171, 181, 183, 
218-219, 223, 251, 284, 303, 318, — kupiecki — 170. Dłuski Sebastian — 2, 4-6, 35-42, 45. 
Dobra — zob.: Majątek. Dobra sława — 238, 248, 265-266, 290, — wiara — zob.: Wiara, — wola — 132. Dobro kraju, ogólne, pospolite, publi¬ 
czne, społeczności — 2, 46, 68, 181, 
183, 198. Dokument — 58, 200, 209, 212, 215-216, 
227, 230, 306-308, 313-314, 319-321. 
Dom — 90, 129, 163-164, 168, 191, — sądowy — 58, 236, 238, 245-246, 249, 
263, 266, 287. 332
		

/Magazyn_189_03_0351_0001.djvu

			Donacja — zob.: Darowizna. Doniesienie — zob.: Skarga. Dowód — 28, 56-58, 109, 113, 149, 153, 
157, 160, 173-174, 180, 207-208, 210, 
212, 214, 225, 228, 252, 254, 270-272, 
306-308, 311-312, 321-322, 324-325 (zob. 
także: Dokument, Inkwizycja, Świa¬ 
dek). Dożywocie, dożywotnik — 109-110, 113, 
149, 152-153, 157-158, 160, 173-174, 177. Duchowieństwo, duchowny — 23, 34-36, 
38, 43, 56, 81-84, 86-89, 117-121, 123-131, 
133-135, 137, 233, 251, 282, 296-300, 302-305, 308, 310 (zob. nadto: Arcybi¬ 
skup, Biskup, Diecezja, Kapituła, Kon- 
systorz, Nuncjusz, Metropolita, Opac¬ 
two, Papież, Prymas, Seminarium, Sy¬ 
nod, Zakon). Duellum — zob.: Pojedynek. Dwór — 149, 214, 259, 292. Dylacja procesowa -— 53, 59, 213, 218-219, 
224, 319, 324. Dyspensa — 123, 134-135, 137. Dział — 27, 29, 50, 57, 65, 219, 303, 321. Dziecko, dzieci — 42, 50, 56-57, 90, 93, 
101, 106-108, 112, 136, 138-141, 143- 
144, 148-149, 165, 173, 179-180, 206, 
208, 229, 247, 258, 264, 269, 276, 293. Dziedzic — 84, 94-95, 129-130, 155, 157- 
159, 164, 168, 177, 319. Dziekan — zob.: Dnchowieństwo. Dzierżawa — 50, 57, 153, 155, 157, 167- 
168, 219, 225, 251, 303. Dziesięcina — 84, 130-131, 251, 297-298, 
303. E Edukacja — 14, 32-33, 81, 84-86, 113, 
138, 145, 149, 152-153, 174. Egzekucja — 53, 59-60, 66, 77, 120, 211, 
218, 220, 222, 224-225, 232-233, 239- 241, 242-243, 251, 254-261, 269, 311, 
318. Ekonomia, ekonomika polityczna, krajo¬ 
wa — 11-12, 159, 178. Ekscepcja — 59, 208, 307, 316, 322, 324. Ekskomunika —- 309. Ekspulsja —, — zob.: Wybicie. Ekstrakt — 28, 150, 212, 223, 241, 243, 256, 259, 261-262, 270, 311-313, 318, 320. Elekcja — 17, 218, 229, 231, 237-238, 240, 
247-250, 253, 258, 264-267, 297-300. 
Emerytura — 26. Emfiteuza — 57, 158, 168. Ewikcja, ewiktor — 108, 111-113, 157, 
160, 170, 218-219, 293. F Fant — 169. Fizyka — 119. Forma rządu — 1, 5, 51, 54, 187, 197 — 
(zob. nadto: Rząd). Franklin — 18. Fredro Maksymilian — 15. Fundacja — 129. Furtum — zob.: Kradzież. G Garycki Bonifacy — 91. Generał — 21. Głos — zob.: Votum. Gorący uczynek — 207, 251. Gospodarz — 165. Gościniec — 162. Grabież — 59, 62, 318. Granica — 3, 28, 58, 163, 303, 322. 
Gravamen — 59, 321. Gród — zob.: Sąd. Grunt, grunta — zob.: Majątek. 
Grzegorzewice — 25. Grzywna — 277, 320. Gwałt — 115, 127, 161, 187, 193, 204, 221, 
226, 242-243, 250, 259, 268, 318, 322. H Herb — 136, 234, 246. Herburt Jan — zob.: Statut. Hipoteka — 159, 169. Homicidium — zob.: Zabójstwo. Honor — 17, 56, 60-62, 105, 187, 283. 
Horatius — 96, 101. I Indemnizacja — 17. Indukla — 212, 214, 216, 219, 221-222. 
Indult — 133, 305-306. 333
		

/Magazyn_189_03_0352_0001.djvu

			Infamia — 62, 151, 153-154, 188, 194-196, 
210-211. Inkwizycja — 49, 54, 59, 117-118, 142, 
146, 202, 208-210, 219-220, 222, 224, 
240, 254-255, 269, 308, 318-319, 321-325. Instancja — 59, 63, 260, 275, 277, 295, 
310, 319. Instygator — 49, 52, 63, 119, 137, 147, 
224, 233, 265-267, 271, 284, 286, 289-290, 
294, 298-299, 306-308. Interregnum — 17. Interrogatoria — 213, 323-324. Intromisja — 50, 53, 158-159. Intabulacja — zob.: Hipoteka. Intrata — 145. Inwentarz — 142, 145, 321. Iura stolae — 123, 304. Iuramentum — zob.: Przysięga. Iurisperitus — 3, 22-23. Ius patronatus — 82, 123-124, 127, 129, 
303-304. Izba sądowa — 40, 221, 229, 236, 238-244, 
246, 252, 254, 256-263, 268-272, 276, 287, 
291-294, 317. J Januszewicz Józef — 22, 26, 34-45, 114, 
160, 165, 262, 286. Januszowski Jan — 68. Jaz — 162. Jednomyślność głosów, kresek, wotów, 
zdań — 7, 247, 252, 254-255, 265, 267, 
270, 272, 293, 307-308. Jelski Franciszek — 21. Jezioro — 57, 162. Język francuski — 119, — łaciński — 17-18, 73, 119, 230, — niemiecki — 119, — ojczysty, polski — 71, 73, 230, 236, 
246, 291, 311, — ruski — 17-18. Justynian — 101. K Kadencja sądowa — 218-219, 225, 234, 
258, 297, 299, 321. Kaduk — 84, 128, 184, 226. Kahał — 120. Kałkuł — zob.: Los. Kancelaria — 28, 52, 63, 214, 230-232, 
234, 236, 238, 240, 244-245, 251-252, 256, 
261-263, 270, 287, 298-299, 309, 311-312. Kancelarzysta — 52, 241, 256, 262, 270. Kanclerz wielki koronny — 8, 22. Kanclerz wielki litewski — 21. Kanonik — zob.: Duchowieństwo. Kapitulacja — 186, 196. Kapituła — 122, 126-127, 129, 131, 278, 
280-281, 288, 291-292, — gnieźnieńska, kamieniecka, kijowska, 
krakowska, kujawska, lubelsko-chełm- 
ska, łucka, poznańska, warszawska — 
278-279, 288. Kapłan — zob.: Duchowieństwo. Kara — 17, 28, 36, 49-50, 55-57, 60-65, 
69-71, 75-77, 84, 87, 89, 92-95, 133, 137, 
155-156, 158, 170, 185-198, 201-202, 204, 
206-212, 215-218, 220-228, 233, 237-238, 
246-247, 249, 251, 263-264, 266, 277, 281, 
283, 290, 304-305, 308-309, 314-315, 318, 
324-325 (zob. nadto: Infamia, Pienia, 
Więzienie), — cielesna — 62, — nagany — 192, — śmierci — 62, 93, 184, 188, 196, 198, 
209-210, 227, 251, — wieży —— 62, 192, 228, 233, 251, 314- 
315, 318. Karczma — 57. Kasztelan — 8, 21, 284. Kat — 195. Kataster — 200. Kaucja — 228. Klasztor — 83, 121-122, 127-128, 286-287, 
304, — Sieciechowski — 32-33. Kleryk — zob.: Duchowieństwo. Kobieta — 96-111, 322. Koblański Józef — 35-38. Kodeks praw, praw cywilnych i kry¬ 
minalnych, prawa sądowego, Stanisła¬ 
wa Augusta — 2, 5-10, 16-26, 30-31, 33, 
35-37, 45-46, 48, 55, 64-65, 67-68, 73-76, 
81, 141-142, 183, 185-186, 211-212, — kar, kryminalny, praw kryminalnych 
— 3-4, 19-20, 185-186, 189, 267, — praw cywilnych, prawa cywilnego — 
1, 3-4, 19-20, 69, 75, 80, 334
		

/Magazyn_189_03_0353_0001.djvu

			— praw sądowych — 2, 261, 277. Kojsiewicz Ferdynand — 90. Kolacja, kolator — 127, 129. Kolegiata — 119, 125-126. Kołłątaj Hugo — 7, 9, 22-23, 33-45, 66-67, 
262. Komenda wojska — zob.: Wojsko. Komisarz cywilno - wojskowy, rządowy 
— 248-249, 265. Komisja Edukacyjna — 15, 21, 26, 32, 
52, 85, 119-121, — Policji — 52, 54, — porządkowa — 281, 283-284, 293-294, — Skarbowa — 13, 32-33, 52, 54, 281, 
284, 294, — cywilno - wojskowa — 124-125, 128, 
247, 264, 274-275, — wojskowa — 52, 246, 263. Komornik — 164-165, 168, 213. Kompania — zob.: Współka. Komplanacja — 321. Komplet sądowy — 224, 242-243, 258-259, 
267-269, 275-277, 282-285, 291, 293-296, 
313, 317. Kondemnata — 60, 218, 222, 224, 231, 
315-316, 319-321. Kondescencja — 274. Kondycja — zob.: Stan, Warunek. Konfederacja — 7, 9, 17, 20-22, 24. Konfesata — 54. Konkurs — 144, 159. Konstytucja — 4, 7, 12-13, 16-20, 46-48, 
54, 69-73, 79-81, 110, 123, 126-128, 136, 
191, 303, 305, — ekonomiczna — 7, — moralna — 7, 11, 14, 16, — rządowa, rządu, 3-go maja — 2, 7, 
10-11, 15-16, 43, 69, 72-73, 78-80, 90, 
114-115, 118, 123, 155, 235, 244, 262, 
264, 295. Konsystorz — 133, 299-301, 304-306. Kontrahent — 157. Kontrakt — zob.: Umowa, — słowny — 51, — społeczny — 78-79, 87. Kontrawencja — 225. Konwikcja — 59, 140, 222, 232, 311, 315- 
316, 318, 320, — zob.: Kondemnata. Kopiec — zob.: Granica. Korona — zob.: Prowincja Koronna. Kossakowski Józef — 21-22, 38, 228, 295. Koszty prawne — zob.: Wydatki prawne. Kościół — 127-129, 131, 162, 304. Kradzież — 12, 62, 93, 115, 193, 203, 
304, 309, 322. Kraków — 90. Kreska, kryska — 122, 195, 237-238, 240, 
247, 249, 254-255, 265-266, 270, 283, 
298, 301, 317. Krewny —- 50, 95, 117, 123, 125, 134, 141- 
142, 144, 146-147, 180, 209, 225, 242, 
255, 258, 269, 299, 322. Król — 1-4, 8-9, 19, 60-61, 67, 74, 88, 123, 
128-129, 143, 146, 152, 199, 234-235, — Aleksander — 17, 68, — August III — 18, — Fryderyk II — 30, — Jan Albert — 17, —- Kazimierz Jagiellończyk —- 17, — Kazimierz W. — 17, — Stanisław August — 15, 18, 31, 74-75, 
147, 189, 199-200, — Władysław Jagiełło — 17, — Zygmunt I — 17, 68, 128, — Zygmunt August — 17, 128. Królewszczyzna — 128-130, 303. Kryminalista — 228. Kryminał — zob.: Zbrodnia. Krzywda — 186-188, 193, 197-198, 250. Krzyż — 282, 292. Ksiądz — zob.: Duchowieństwo. Księga kupiecka — 165, — praw — zob.: Kodeks, — sądowa, ziemiańska, ziemska — 61, 
63, 160, 213, 216, 218, 225, 227, 229-230, 
232, 235-236, 245, 263, 287, 291, 299, 
306, 311-312. Księstwo mazowieckie — zob.: Woje¬ 
wództwo, — siewierskie — 287. Kublicki Stanisław — 8. Kupiec — 13, 56, 61, 90, 95, 163, 165, 
171. Kupno — 50, 53, 57, 156, 166-167, 181- 
184, 219. Kuratela, kurator — 51, 57, 65, 94, 142- 
147, 302. 335
		

/Magazyn_189_03_0354_0001.djvu

			L Las — 57, 62, 162, 226, 229, 303. Laska — 1, 5, 99, 282, 292. Laudemium — 164. Laudum — 8, 234, 279. Lektant — 318. Lenność — 155, 158. Licytacja — zob.: Aukcja. Likurg — 100. Limita — 9, 284, 294. List — 321. Litwa — zob.: Prowincja Litewska. Liwiusz — 99, 102, 106, 109, 111. Los — 219, 242, 258, 267, 269, 277, 280- 
283, 285, 291-292, 296, 317. Lubieżność — 309. Lublin — 278-279, 281, 287-289. Ł Łaska — 27, 186, 196. Łaski Jan — zob.: Statut. Łąka — 62, 161, 303. Łuck — 278-279, 281, 288-289. M Magistratura — 51-54, 61, 69, 148-151, 156, 199, 211, 229-230, 275, 295-296. Majątek — 57, 60, 130, 145, 148, 198, 
250-251, 257, 298, — gruntowy, nieruchomy, stały — 28, 
4244, 50, 55-57, 65, 76, 82, 90, 94, 117, 
119, 130, 154-155, 158-159, 161, 166-170, 
173, 175, 177, 179-181, 184, 187, 191, 
193, 233, 257, 271, 296, 298, 303, 305, — dziedziczny — 82, 84, 87, 89, — macierzysty, ojczysty — 29-30, — ruchomy — 48-50, 54-58, 62, 65, 76-77, 
82, 92, 117, 131, 166-167, 170, 172, 175, 
177, 179-181, 184, 187, 191, 193, 233, 303, .—- ziemiański, ziemski — 29, 42-43, 48-50, 
54, 65, 76, 126, 128, 130, 156, 159, 164, 
170, 236, 239, 245, 250, 297, 303, — wakujący — 145-146. Majestat królewski — zob.: Obraza. Malczewski Andrzej — 21. Małachowski Hiacynt — 8, 22. Małachowski Stanisław — 22, 262. Małoletni — 57, 124, 141-145, 150, 153- 154, 170, 182, 184, 218 (zob. także: 
Wiek). Małopolska — zob.: Prowincja Mało¬ 
polska. Małżeństwo — 43, 57, 65, 90, 93, 106, 
112, 132-138, 160, 305-306 (zob. nadto: 
Rozłączenie, Rozwód). Małżonek, małżonkowie — 43, 57, 90, 95, 
103, 105, 107-110, 132, 136, 160, 180, 206. 
Manifest — 184, 213. Mansionaria — 296, 299. Marnotrawstwo, marnotrawny — 109, 144- 
146, 150-151, 170. Marszałek — 5-7, 9, 20-25, 41, 297-298. 
Matematyka — 119. Matka — zob.: Rodzice. Mąż — zob.: Małżonek. Memoriał — 299, 306-307, 311-320, 322- 
323. Meszne -— 84. Metropolita — 127, 302. Metryka — 121, 123-124, 133, 150, 303. 
Metrykant — 36. Mężczyzna — 97-98, 103-104, 140, 145. 
Mężobójstwo — zob.: Zabójstwo. Miasto, mieszczanin — 22, 56, 79-80, 91, 
113, 116, 124, 128, 132-133, 149, 151, 
164-165, 219, 236, 245, 263, 275, 277, 
279, 281, 287, 298. Mieczyński Władysław — 22-25, 34. 
Mielżyński Franciszek — 8-9. 
Mineralogia — 119. Minister — 13, 17, 96, 229, 234, 260, 284, 
293-294. Mirski Bogusław — 21. Młyn — 57, 131, 162. Montesquieu — 102, 105. Morawski Józef — 22, 34-36, 45, 55, 310. 
Most — 162. N Najazd — 193, 322. Należytość — 36, 64-66, 75-80, 90, 94, 
114-116, 118, 140, 161, 189-190. Naród — 1, 7, 10-11, 13-20, 27, 30, 45-48, 
51, 67-70, 72, 74, 79-80, 84-89, 95, 159, 
177-178, 187-188, 192-193, 197-198. 
Natura — 26-27, 46, 71-74, 78, 91-92, 95, 336
		

/Magazyn_189_03_0355_0001.djvu

			97-100, 103, 105-106, 109, 112-114, 119, 
179, 198, 206. Namowa — 208, 210, 223, 242, 254, 257- 
258, 266-269, 271, 293-294. Nauczyciel — 81, 85-87, 89, 94. Nauka prawa — 17, 26, 68, 237, 247-248, 
267, 276. Niedziela — 127-128, 134, 243, 259, 268, 
292. Niedołęstwo, niedołężny — 142-143 (zob. 
nadto: Obłąkanie). Niedorosły — zob.: Małoletni. Nieletni — zob.: Małoletni. Niepłodność —- 135. Nierząd — 15, 109, 139, 170-171. Niewola — 15, 103, 139, 182, 184. Nuncjusz — 302. O Obelga -— 217. Obdukcja — 59, 213. Oblata — 153-154, 183, 218, 303, 324. Obłąkanie na rozumie, rozumu, obłąka¬ 
ny — 49, 56, 61, 94, 97, 141-146, 186. Obraza — 226. Obraza majestatu, obrażony majestat — 
54, 60, 187, 193, 203, 309. Obrońca — 208. Obwiniony ■—- zob.: Strona. Obywatel, obywatelstwo — 9, 11-14, 16-17, 
19-20, 22-23, 27-29, 31, 45-48, 64-65, 69-71, 
74-76, 79, 81, 84, 87, 89-90, 112, 119, 
121, 127-128, 148, 154, 161, 177-179, 181, 
188, 195, 201, 229, 231-232, 239, 250, 
260-262, 265, 268-269, 274, 276, 284, 296, 
311. Oderwisko — 160, 162. Odpoczynek sądowy, sędziów — 236, 242- 
243, 245, 253, 257, 259-260, 268, 273, 276. Odsepisko — 162. Odszczepieństwo od wiary — 136, 186, 
193, 204, 304-305, 308. Odwód — zob.: Dowód. Ofiara — zob.: Podatek. Oficjalista, oficjant — 39, 229, 233, 238, 
243, 263, 265, 267, 270, 284, 288-289, 
291, 298-299, 319. Oficjał — zob.: Duchowieństwo. Ojciec — zob.: Rodzice. Ojcobójstwo — zob.: Zabójstwo. 
Ojczyzna — 7, 9, 12-14, 23, 26, 30, 32-33, 
84, 87, 90, 112-113, 194, 198, 309. 
Opactwo, opat — 128-129, 310. Opieka — 27, 29, 42, 51, 56-57, 65, 90, 93, 
97-98, 140, 142-145, 160, — krajowa — 143, 148-154, — prawa — 116, 176, — rządowa, rządu, urzędowa — 12, 80, 
82-83, 89, 108, 116, 141, 176, 180. Opiekun — 93, 132-133, 141-146, 150-152, 
170. Opinia publiczna — 195. Opłata sądowa — 53, 241, 244, 253, 260- 
262, 272-273, 311. Ordynacja — 211, 221, 321. Orzechowski Stanisław — 6. Osiadłość — 117, 251, 260, 276. 
Oskarżony — zob.: Strona. Osoba sądowa — zob.: Deputat, Sędzia. 
Ossowski Michał — 13. Ostrowski Teodor — 35-36, 38. Osłabienie umysłu — zob.: Obłąkanie. P Pacta conventa — 17. Pacyfikacja — 17. Palestra — 267. Pan, pani — 50, 53, 56, 60, 80, 94, 116, 
132-133, 139, 149, 165, 183, 322. 
Panienka, panna — 127, 132-133, 135, 142, 
144-146. Pańszczyzna — 155. Papież — 126, 130, 136, 302-303, 305, 309. 
Paritas -— zob.: Równość. Pastor — 134. Pastwisko — 57, 161. Paszkwil — 61-62, Paszport — 61. Patron — 63, 127, 129-130, 216-217, 224, 
314. Peculiatus — 309. Pensja — 26, 129, 154, 226, 244, 261-262. 278, 282-284, 286, 292-294. Perduellio — zol).: Zdrada. Petrykowski Jędrzej — 68. Piatoli Scipio — 34, 36. Pieczęć — 60-61, 125, 168, 230, 234, 236, 22* 337
		

/Magazyn_189_03_0356_0001.djvu

			246, 256, 259, 297, 300-301, 309, 311, 
318. Pieczętarz —- 21-22, 309. Pignus — zob.: Zastaw. Piotrków — 278-279, 281, 287-289. 
Piramowicz Grzegorz — 34, 36, 38, 66-67, 
75. Pisarz — 21-22, 34-35, 37, 214-216, 224, 
229-230, 233-244, 246-257, 259-262, 264- 
266, 268, 270-272, 276, 286, 289-290, 294, 
298-301, 306-308, 313-315, 317, 319. 
Pismo — zob.: Dokument. Plac _ 44, 90, 163-164, 168, 303. Placetum regium — 126. Plater Kazimierz — 21. Pleban — zob.: Duchowieństwo. 
Plenipotencja, plenipotent — 52, 172, 213, 
215, 218, 223, 306, 311-315, 317, 325. 
Plebejusz — zob.: Włościanin. Plutarch — 100-101. Płeć — 83, 93, 95, 97-98, 103-104, 117, 
141, 187, 194. Pobór — 17. Podatek — 12-13, 32-33, 88-89, 125, 129, 
191-192, 237, 264. Podkanclerzy koronny — 7, 22-23, 27, 34- 
35, 3745. Podkanclerzy litewski — 8, 21. 
Podkomorzy — 21-22, 36, 68, 229. 
Podpalenie — 322. Podpisek — zob.: Regent. Podsędek — 38. Podstarosta — 21-22. Podstęp — 321. Podstoli — 22, 36. Poena — zob.: Kara. Pojedynek — 61-62, 203, 227. 
Pokrewieństwo — zob.: Krewny. Policja — 56. Poligamia — 103. Polowanie — 162. Pomieszanie rozumu, na rozumie, zmy¬ 
słów — zob.: Obłąkanie. Pomoc wojskowa — zob.: Wojsko. 
Poniewola — 164, 183. Poręka, poręcznik — 118, 171, 207, 228, 
250, 260. Poronienie — 203, 309. Porwanie — 62, 127, 135, 193, 304. Porządek przyrodzony — 179, — publiczny — 61, — społeczny — 78, Posag — 107-109, 111, 160. p0Seł _ 2, 4, 8-9, 21-22, 36, 39, 230, 248- 
249, 265, — zagraniczny — 61. Posesja, posesor — 56-57, 62, 99, 117, 125, 
129, 157-159, 181-184, 225, 231, 264-265, 
289-290, 298, 312. Postępek prawny, postępowanie —- zob.: 
Proces. Potioritas -- 3, 42, 58, 159, 219, 222, 224, 278. Potocki Seweryn — 2. Potocki Stanisław — 8. Potomstwo — 29, 140, 174, 180, 194. 
Powiat — 28-29, 148, 228-229, 231, 234, 
236-237, 239, 244-246, 250, 260-262, 264, 279, 283, 184-285, 288, 291, 294, 297- 
298, 320, 324. Powinowaty — 147. Powód — zob.: Strona. Powództwo — 212-214, 218, 225, — wzajemne — 213, 215-216, 219, 313, 
315, 323. Potwarz — 308. pozew _ 59, 205-207, 210, 212-217, 221- 
222, 224-225, 231, 306, 311-312, 325. 
Poznań — 278-279, 281, 287-289. Pozwany — zob.: Strona. Pożyczka — 153, 169. Prałat — zob.: Duchowieństwo. Prawo — 10, 12, 46-47, 68-71, 73, 75, 96, 
145, 176, 178-180, 189, 192, 196-197, 207, 
242-243, 252-253, 272-273, 284, 285, (zob. 
nadto: Dożywocie, Łaska, Natura, Spadek, Własność, Wojsko), — angielskie — 107, — cywilne — 1, 6, 10-11, 16-18, 27, 34, 45, 
49, 54-56, 60, 64-65, 67, 69, 72, 75-76, 78- 
82, 85, 87, 89-90, 105, 110, 114-115, 
147-148, 173, 178, 189, 263, 288, .—- duchowne, kościelne — 36, 43, 81, 83, 
119, 126, — ekonomiczne -— 13-14, 16, 119, — feodalne — 175, — greckie — 107, — karne, kryminalne — 6, 10-11, 16-18, 338
		

/Magazyn_189_03_0357_0001.djvu

			27, 34-35, 45, 55, 60, 67, 69, 89-90, 185, 
190, 205, — krajowe — 19-20, 34, 36, 68, 119, 183, 
237, 245, 264, 267, — moralne — 14-15, — obce — 19-20, — pisane — 27, 67, 79, 220, 251-252, 271- 
272, — polityczne, publiczne — 1, 10-12, 14, 
16-17, 46, 51, 60, 64, 69, 76, 81-82, 85-87, 
110, 119, 177, — powszechne — 89, — przyrodzone — 71, 76, 78, 117, 175, — rzymskie — 95, 99, 101, 154, 106, 108, 
175, — salickie — 108, — sądowe, sądownicze — 3-5, 46, 64, 76, 
237, 247, 261, 264, 277. Prawodawca — 10, 14, 17-19, 27, 30, 89, 
91-95, 110, 141, 158, 178-179, 192-193, 
195, 198, 206. Prebendarz — zob.: Duchowieństwo. 
Prerogatywa obywatelska — zob.: Acti- 
vitas. Preskrypcja — zob.: Dawność. Pro maiori — zob.: Dylacja. Probacja — zob.: Dowód. Proboszcz —- zob.: Duchowieństwo. 
Procent — zob.: Prowizja. Proces — 37-38, 53, 55, 58-59, 62, 64, 71, 
75, 77, 202, 219, 242, 257, 261, 274, 306, 
310, — cywilny — 19-20, 36, 43, 48-49, 53, 55, 
57-58, 75-76, 306, — kryminalny — 19-20, 35-36, 45, 48-49, 
54-55, 60, 62, 64, 75-77, 185, 202, 204, 
306, 320, — porządny, skrócony — 58-59, 62. 
Processus — zob.: Proces. Profesja zakonna —- zob.: Zakon. 
Profesor — 21-22, 25, 32, 34-36, 43, 119. 
Prokurator — 122, 233, 243-244, 248-249, 253, 260, 262, 317, — fiskalny — 238, — sądowy — 49, 52, 62-63, 238, 241, 248, 
257, 260-261, — sierot — 238, 241, 248, 257, 265-266, 
271-272, 289-290. Protokół — 27-29, 34-35, 37, 40-42, 48, 55, 59, 170, 210, 215, 227, 232, 235, 240-241, 
249, 251-252, 254-257, 266, 268, 270, 272, 
293-294, 297, 311-313, 315, 317-318. Prowincja — 2, 8, 60, 122, 225, 267, 273- 
275, 279-280, 287, 295, 320, 324, — Koronna, Prowincje Koronne — 5-8, 
20, 22-23, 25, 55, 113, 131, 246, 275, 278, 
295, — Litewska — 2, 5, 7-9, 19, 21-22, 55, 90, 
131, 246, 275, 295, — Małopolska — 2, 4, 22, 275, 278, 280, 
282, 297-289, — Wielkopolska — 2, 22, 24, 275, 278, 
280, 282, 288, Prowincjał zakonny — zob.: Zakon. Prowizja — 84, 108, 112, 120, 131, 152- 
154, 156, 219, 251, 303, 314-316. Próżniak — 124, 133. Prymas — 126, 302. Przedaż — zob.: Kupno. Przestępca, przestępny -- 185-186, 188, 
194, 196, 198, 204, 206, 209, 236, 241, 
243-244, 257, 259. Przestępstwo — 12, 36, 49, 54-55, 60-62, 
64-66, 69-71, 75-77, 84, 89, 93, 95-96, 107, 
123, 185-190, 192-193, 196-198, 202-203, 
206, 229-230, 237-238, 241-242, 247-248, 
257, 259, 264, 267, 270, 295, 304, 309. Przychodzień — 10, 80, 116. Przyjaciel — 209, 269. Przyłuski Jakub —68. Przymus — 82. Przypozew — 49, 218. Przysepisko — 160. Przysięga — 39, 59, 88, 148, 202, 208, 213, 
215-216, 222, 224-226, 230, 230-231, 234, 
239, 251-253, 258, 260-261, 265, 271-274, 
279, 281, 283-284, 289, 291, 293, 297- 
302, 316, 318-321, 323, 325. Przysposobienie — 50, 57, 138, 140, 159- 
160, 181, 183. Przywłaszczenie — 165. Puchała Andrzej — 22, 36. Pupil -— zob.: Opieka, Kuratela. R Rada Nieustająca — 286. Rana — 49, 55, 61, 193, 226, 304, 318. Ratusz — 28-29, 282. 339
		

/Magazyn_189_03_0358_0001.djvu

			Recydywa — 187, 197. Regent = rejent — 29, 52, 63, 150, 237- 
238, 241-244, 247-250, 252, 256-257, 259- 
260, 262, 264-266, 270-272, 276, 289- 
290, 314-315, 318. Regestr = rejestr — 28-29, 53, 212, 214- 
215, 217, 220-221, 230-232, 234,241, 261, 
274, 283-284, 294-296, 299-300, 306, 312, 
320-321, 324. Rektor — zob.: Seminarium. Rekwizycja — 232, 240. Religia — 14-15, 60, 81, 89-90, 134, 137, 
187, 193, 228, 304. Replika, rereplika — 214-217, 219-220, 
222-223, 307, 311-314, 317. Reptowski Andrzej •— 23, 34-35, 37-45, 
138, 140, 181. Remisa — 274. Responsoria — 323-324. Rezolucja sądowa — 33, 59, 145, 217, 231- 
232, 240-241, 243, 251, 256-257, 260-262, 
270-273, 312-313, 316, 319, 321, 324. 
Rezygnacja — 53, 57, 156, 251. Rękojmia — zob.: Poręka. Rodzeństwo — 29-30, 57, 101, 111-112, 180, 
206, 208, 229, 237, 247, 258, 264, 269, 
276, 293. Rodziewicz Teodor — 21. Rodzice — 29, 42, 50, 56-57, 65, 93, 101, 
108, 112, 132-133, 136, 138-141, 143-144, 
148-150, 152-154, 165, 170, 173, 179-180, 
206, 208, 225, 229, 242, 247, 258, 264, 
269, 293. Rolnik — zob.: Włościanin. Rota — zob.: Przysięga. Rozbój — 193, 309. Rozkaz sądowy — 241-244, 257, 271, 273. 
Rozłączenie małżonków — 58, 136-137, 
303, 305. Rozwód — 58, 107, 136-137, 303, 305. 
Równość zdań, kresek, wotów — 23, 230, 
238, 242, 248, 265-266, 274, 277, 299-301, 
308, 317. Rui _ 60, 302. Rząd despotyczny, krajowy, polityczny, 
republikański — 1, 5, 10, 16, 18, 51, 54, 
61, 69, 75-76, 78, 81, 83-87, 89, 103, 107- 
109, 116, 141, 159, 165, 176, 186-187, 193, 
197, 236, 244, 263, 287. Rzecz — 92, 115, 128, 166, 304, (zob. tak- 
że: Majątek), — osądzona — 240, 254, 261, — zapowietrzona — 106, — znaleziona — 50, 57, 62, 161. 
Rzeczpospolita — 2, 97, 113, 180. Rzeka — 13, 28, 57-58, 162, 182-183, 191. 
Rzemieślnik, rzemiosło — 56, 95, 163, 165. Rzewuski Adam — 21. Rzym — 101-104, 106-107. s Samobójca — 61. Sapieha Aleksander — 21. Sapieha Kazimierz — 21. Sapieha Lew — 17-18, 68. Sarnicki Stanisław — 68. Sąd — 6, 28, 36, 55, 63-64, 66, 75-77, 116, 
140, 178, 185, 208-209, 217, 223, 239, 
256, 258, 269, 277, 323-324 (zob. nadto: 
Granica, Miasto, Sejm, Trybunał, 
Zjazd), — arcybiskupi, biskupi, duchowny — 
117, 298-305, 309, — asesorski — 52, 303, — grodzki — 245, 250, — polubowny — 51, — powiatowy — 148, — referendarski — 303, — ziemiański — 37-40, 42, 51-53, 144, 
146, 158, 211-212, 217-222, 225, 228, 230- 
231, 233-236, 240, 242-246, 248-249, 251, 
253-255, 257, 260-269, 271, 275, 289-291, 
295-296, 299-300, 303, 321, — ziemiański apelacyjny — 273-277, — ziemski — 245, 250, 285. Sejm 1.4, 6, 8, 10-12, 16-17, 19-20, 25- 
26, 33-35, 3745, 67-70, 74, 84-85, 90, 
111, 129-130, 175, 185, 187, 193, 196, 
204, 230, 235, 243, 246-247, 250, 275, 
286, 296, 305, 310. Sejmik - 11, 67, 99, 151, 187, 193, 228- 
230, 234-238, 245-247, 249-250, 253, 258- 
259, 262, 264-268, 276, 279, 284, 288, 
290, 293, 295, 297-298. Sekta — 304-305. Sekundant — zob.: Pojedynek. Sekwestr — 146-147, 160. 340
		

/Magazyn_189_03_0359_0001.djvu

			Seminarium — 119-120, 131, 304. Senat — 3, 21. Senator — 21, 229, 265, 296. Sentencja — 217, 239-240, 243, 254, 256, 
260, 270, 277-278, 293-294, 307-308, 317. Separacja -— zob.: Rozłączenie. Servitus — zob.: Poniewola. Sesja Deputacji Kodeksowej — zob.: De- 
putacja, prowincjonalna — zob.: Sejm. _ sądowa — 236, 239-240, 242-243, 246, 
251, 253, 255-257, 259-260, 262-263, 268, 
270, 279, 281-283, 292-294, 307. Sędzia — 21-22, 35, 39, 51, 55, 63, 76-77, 
151, 205, 208-209, 220-221, 223-224, 228, 
237-239, 242-244, 246-249, 251, 254, 258-262, 264-269, 276-278, 296-302 (zob. 
nadto: Zastępca). Sieciechów — 32. Sierota — 93, 142, 145, 148-153, 233, 241, 
257, 271. Siostra — zob.: Rodzeństwo. Siwicki Ignacy — 21. Skaleczenie — zob.: Rana. Skarb — 53, 161. Skarb publiczny, Rzeczypospolitej — 2, 4, 12, 62, 237, 244, 264, 284-286, 293- 
294, 309. Skarga — 57, 59, 204-206, 311. Skarżący — zob.: Strona. Skład — 168-169. Skrzynka sądowa — 234. Skurkowski Albin-Kazimicrz — 8. Sługa — 39, 50, 53, 61, 94, 165, 226, 233- 
234, 238, 265, 270, 289, 311, 322 (zob. 
nadto: Woźny). Słuszność — 70-72, 74, 273. Służba wojskowa — zob.: Wojsko. Słabość umysłu — zob.: Obłąkanie. Słupeylco Adam — 21. Sobański Michał — 22, 35-36. Societas — zob.: Współka. Sodomia — 203, 210. Solon — 100. Sowiński Cyprian — 35-38, 40, 235, 244, 
273. Spadek — 4, 27, 29, 44, 49-50, 57, 65, 82, 
91, 95, 101, 107-109, 113, 124-125, 138, 140, 158, 160, 168, 175, 178-181, 183, 
225-226. Społeczeństwo, społeczność — 77-79, 81- 
82, 87-90, 93, 98, 110, 175, 177, 186-198, 
204-206, 209 (zob. także: Miasto, Szlachcic, Włościanin), ■— naturalna — 93. Spokojność publiczna, powszechna, spo¬ 
łeczna — 60, 81-82, 191, 193, 206, 242, 
259, 268. Spoczynek sądowy — zob.: Odpoczynek 
sądowy. Spowiedź — 309. Sprawa — 58, 217-218, 312, 319, 321 (zob. 
nadto: Dział, Granica, Wybicie), — cywilna — 36, 40, 51, 53, 55, 117-118, 
214, 225, 267, 291, 293, 295, 303, — facti, uczynkowa — 37, 40, 58, 66, 
212-214, 216-218, 220, 224, 231-232, 239, 
250-251, 267, 291, 293, 295, 302-303, 305, 
313, 319-320, -— iuris, prawna — 37, 40, 66, 212-213, 
216-218, 221, 239, 250-251, 267, 277, 291, 
293, 295, 313, 317, 319-320, -— kryminalna — 55, 62, 66, 117-118, 185, 
208, 213, 217, 219, 221, 232-233, 251, 
267, 291-292, 295, 303, 322, — wagi mniejszej, pomniejszej, większej 
— 275, 277, 308. Sprawiedliwość — 2-4, 11, 14-17, 28, 46, 
53-54, 58, 61, 69, 71-72, 74, 76, 78-89, 179, 194, 196, 201, 228, 230, 233, 236, 
242, 244-245, 248, 255, 257, 260, 267, 
270, 273-274, 294-296, 298, 305, 311, 314, — naturalna, przyrodzona — 18-20, 43, 
71, 73, 78-80, 90, 114-115, 118, 175, 179- 180, 182, 185. Sprzedaż — zob.: Kupno. Stan — 50-51, 265, 290 (zob. nadto: Du¬ 
chowny, Mieszczanin, Szlachta, Wło¬ 
ścianin, Wojsko), — dobroczynny, usłużny — 81, 84, 87-88. Staniszewski Idzi — 33. Stany sejmujące, skonfederowane, zgro¬ 
madzone —- zob.: Sejm. Starosta, starostwo — 2, 4, 8-9, 12, 22-23, 
35, 113, 228-230, 233, 235. Statut — 17, 54, — Ilerburta — 8, 16, 68, 341
		

/Magazyn_189_03_0360_0001.djvu

			— Litewski — 1, 5-8, 16-20, 54, 68, 70, 
72-73, 198, — Laskiego — 1, 16-18, 20, 68, 70, 72. Staw — 57. Sterilitas — zob.: Niepłodność. Stężyca — 32. Stolica Apostolska — zob.: Papież. Straż Praw — 11, 54, 126, 152, 234, 239, 
254, 268-269, 284-285, 293-294. Strażnik — 21. Strojnowski Hieronim — 21, 26, 35, 4345, 
63, 66-67, 90, 175. Strona — 210, 215-216, 219-220, 240, 256, 
269-270, 314-318, 321, 323-325, — obwiniona — 205, 207, 209-210, 232, — oskarżona — 204-205, 207-211, 308, 312, — powodowa — 53, 59, 212-218, 222, 
306-307, 312-314, 318, 323, — pozwana -— 53, 212-218, 311-313, 323, — skarżąca — 205, 207-208, 211. Suchodolski Antoni — 5. Suchowolski Grzegorz — 31. Sukcesja, sukcesor -— Łob.: Spadek. Sumariusz — 306-308, 313-314, 319-320. Supiński — 21. Swoszowski Jan — 68. Suspensa — 218, 274. Symonia — zob.: Świętokupstwo. Syn — zob.: Dzieci. Synod — 123, 126, 131. Szambelan — 21-23, 34-36. Szkoda — 57, 62, 93, 142, 145, 147, 161, 
167-169, 171-172, 186-188, 324. Szkoła główna — 26, 119, 237, 247, 267. Szlachcic, szlachectwo, szlachta — 3, 21, 
50, 56, 79-80, 83, 89-90, 112-113, 116, 
132-133, 149, 151, 161, 183, 227, 236, 
239, 245, 250-251, 257, 267, 271, 298, 
303. Szymanowski Józef — 22, 34-45, 66-67, 
185, 189, 204, 295. Ś Ściennik — 58. Ślub małżeński — 124, 133-135, 137- 
140, 152-153, — zakonny — 117, 121, 137, 139, 145, 
304-305. Śmierć — 81, 117, 136, 139, 144, 158, 
160, 171-173, 175-180, 196, 210, 227, 
230, 237-238, 248-250, 254, 265-267, 269, 
290, 297, 301, 304, 309, — cywilna — 137, 171-172. Świadectwo — zob.: Dowód. Świadek — 28, 59, 61, 132, 135, 137, 140, 
156, 173, 208-209, 213, 216, 220, 224- 
225, 306, 308, 319, 321-325. Święto — 127-128, 149, 231, 242, 259, 268. Świętokradztwo, świętokradca — 127, 304-305. Świętokupstwo — 60, 129, 304-305. T Tacyt — 47, 102, 105. Taksa — zob.: Opłata. Taszycki Gabriel — 96. Tatar — 134. Teologia — 118. Testament — 50, 57, 65, 95, 101, 106-107, 
125, 131, 139, 143, 150-151, 160, 173, 
200, 251, 303. — słowny — 173. Tradycja — 50, 57, 159. Transakcja — 28-29, 53, 57-58, 145, 223, 
225, 240, 256, 259, 261-262, 311, 321-322. Trębicki Antoni — 7, 19, 21. Trojanowski Feliks — 22, 35-36, 38-40, 
278. Trybunał — 3-4, 37, 40-42, 52, 68, 158, 
211, 221, 223, 225, 229-231, 233-245, 
260, 262, 267, 273-279, 281, 283-291, 
293-295, 298, 319. Tutor — zob.: Opiekun. Twarz — zob.: Uderzenie. U Ubogi — 192, 241, 257, 271, 274, 299. Uczynek — zob.: Przestępstwo. Uderzenie w twarz — 228. Ugoda — 51, 64-65, 75-76, 171. Ulica — 182. Umowa — 44, 50, 56-57, 63, 65, 78-79, 93, 
95, 142, 155-159, 165-172, 226, 243, 251 
(zob. nadto: Darowizna, Dzierżawa, 
Emfiteuza, Kupno, Małżeństwo, Ple¬ 
nipotencja, Pożyczka, Skład, Współ- 
ka, Zamiana, Zastaw). 342
		

/Magazyn_189_03_0361_0001.djvu

			V I' I) > • A Urząd — 51-52, 64-65, 76, 151, 187, 193, 
195, 206, 230, 250-251, 264-265 (zob. nadto: Deputat, Komisarz, Pisarz, Regent = Rejent, Sędzia, Zastępca 
sędziego). Urzędnik — 51-52, 71, 187, 193, 206, 230, 
236, 238, 241, 248, 250-251, 257, 263, 
276-277, 288, 291, 297. Ustawa — zob.: Konstytucja. Ustęp — zob.: Namowa. V Volumina Legum — 16-17, 19, 29, 68, 73. Votum — 86, 195, 229-230, 235, 274, 298, — activum, passivum — 297, — consultivum — 39, 240, 255, 265, 267, 
270, 276, 282, 317, — decisivum — 247, 264, 276, 282, 291- 
292, 297, 299-302, 310, — informativum — 299-300, — sekretne — 22, 229, 238, 247, 249, 264- 
267, 283, 290, 308. Vox — zob.: Votum. w Warszawa — 3, 22-24, 26, 31, 34. Warunek — 82-83, 145, 166-167, 172-173, 
176, 181-182. Wawrzecki Tomasz — 21. Wdowa, wdowiec — 136, 142, 144-146, 
151, 233. Weksel — 59, 123, 174, 318. Weyssenhoff Józef —- 21. Węgrzecki Stanisław — 9. Wiara dobra — 72, 166, 182-184, 216, 238, 
248, 290, — podejrzana — 322, — zła — 157, 322. Wicerejent — 29, 289-290. Widerkaf — 122, 130-131, 251, 298, 303- 
304. Wiek — 57, 83, 95, 97, 117, 121, 132-133, 
135, 138-139, 142-145, 153, 156, 167, 186- 
187, 196-197, 235, 248, 264, 322. Wielkopolska — zob.: Prowincja Wiel¬ 
kopolska. Wierzyciel — 57, 131, 143-144, 146, 158- 
159, 161, 181, 237, 247, 264. Wieśniak — zob.: Włościanin. Wieża — zob.: Kara wieży. Większość głosów, kresek, wotów, zdań 
— 210, 229, 237, 239-240, 247, 252, 254- 
255, 265, 267, 270, 272, 293, 298, 308, 
317. Więzienie, więzień — 54, 58, 61-62, 188, 
192-195, 207, 213, 227-229, 232-233, 236, 
241, 245-246, 251, 257, 259, 263, 270, 
287. Wina — 64, 66, 75, 77, 125, 128, 132, 137, 
167, 189-193, 197, 209-210, 212-213, 221, 
223-224, 227-228, 284, 294, 316. Winowajca — 187, 194-198, 201, 211, 213, 
308. Wizja — 59, 213. Wikariusz, wikary, vicarius — 123-124, 
129, 133, 135, 299-300. Władza — zob.: Rodzice, Rząd, Sąd, Sejm, Wojsko. Własność — 16, 36, 43, 48-51, 54-58, 64- 
65, 71, 74-79, 82, 90-93, 95-96, 98, 114- 
115, 117-119, 123, 127, 155, 159-160, 163- 
164, 167, 175-177, 180-182, 187, 189-191, 
193, 217, 303, 318 — (zob. nadto: Ma¬ 
jątek, Spadek). Wodzianniki — 31. Wojewoda — 284. Województwo — 28, 60, 156, 219, 228, 
231, 234-237, 239, 244-246, 250, 261-263, 
265, 274-276, 279-280, 283-285, 288, 290- 
295, 320, — bełskie, bracławskie, czernichowskie, 
gnieźnieńskie, inowrocławskie, kali¬ 
skie, kijowskie, krakowskie, kujaw¬ 
skie, lubelskie, łęczyckie, mazowieckie, 
płockie, podlaskie, podolskie, poznań¬ 
skie, rawskie, ruskie, sandomierskie, 
sieradzkie, wołyńskie — 275, 279. 287- 
289. Włościanin — 53, 56, 79-60, 88, 90, 97, 
101-104, 106-107, 116, 132-133, 149, 158, 
161, 183. Włóczęga —- 124, 133. Wnuk — 113. Wojna — 87-88, 139, 182, 184, 193. Wojsko — 2, 81, 87-89, 120, 124, 133, 
193, 225, 229, 232, 236, 239, 246, 251, 
263-265, 287, 290. Wojskowy — zob.: Wojsko. 343
		

/Magazyn_189_03_0362_0001.djvu

			Wojski — 21. Wolność — 12, 14-16, 49, 51, 56, 78-79, 
81, 92, 97, 107, 110, 115, 187, 191-194. Wolski Mikołaj — 21. Wolski Wojciech —- 199-201. Woźny — 52, 63, 213, 228, 231-233, 238, 
242-244, 248-249, 253, 257, 261-262, 265, 
271, 273, 286-289, 290, 299, 306, 311-312, 
315, 317-318. Wpis — 59, 223, 232, 312-313, 321. Wschowa — 147. Wspołecznik uczynku — zol).: Wspól- 
nictwo występku. Współpowód — zob.: Strona. Współpozwany — zob.: Strona. Wspólnictwo występku — 208, 225, 228, 
259. Współka — 171-172. Wybicie, wyciśnienie, wypędzenie z dóbr 
— 59, 217-218, 225, 251, 318. Wybicki Józef — 9, 23, 34-42, 48, 155. Wybór — zob.: Elekcja. Wydatki prawne — 220-223, 227, 308, 
314-316, 318, 324. Wyderkaf —- zob.: Widerkaf. Wydziedziczenie — 56-57, 138-140. Wygnanie — zob.: Kara. Wyrok — 17, 51, 56-57, 61, 64-66, 71, 76- 
77, 117-118, 185-186, 196, 205, 207-211, 
220, 232-234, 246, 251, 254-255, 257, 
261, 263, 269, 271, 273-274, 284-285, 294, 
311, 316, 319. Wyspa — 162. Występek — 47, 53-54, 60-61, 64, 75, 93, 
118, 138, 144, 187-189, 194-195, 197-198, 
201, 204-211, 216, 226, 228, 308-309, 
322 (zob. nadto: Wspólnictwo). Wyszomirski — 147-148. Z Zabójstwo — 49, 55, 61, 93, 127, 134, 203, 
208, 227, 304, 309. Zadanie ran — zob.: Rana. Zajazd — 225. Zakon — 32-33, 81, 83, 117, 119, 121-123, 
305. Zakonnica, zakonnik — 81, 83, 117, 123, 
303-305. Zaleski Michał — 21. Zamiana — 167, 181, 183. Zamojski Andrzej —- 8, 68, 110-111. Zapis — 42, 44, 65, 91, 107, 145, 159, 
165, 173-174, 177-178, 180, 183, 226, 233, 
251, 303 — (zob.: Darowizna, Doży¬ 
wocie, Testament), -— ręczny — 57. Zapowiedzi — 124, 133, 305-306. Zapozew — 53, 221, 231-232. Zaręczyny — 132, 134. Zastaw, zastawa — 50, 57, 156, 169, 219, 
225, 251. Zastępca sędziego — 36, 63, 237, 239-240, 
242-244, 246-252, 254-255, 258-260, 262, 
264-271. Zbiór praw — zob.: Kodeks. Zbrodnia — 14, 36, 49, 53-54, 60, 64-66, 
71, 75-77, 84, 87, 89, 183, 189-190, 192- 
197, 208, 224, 226, 309, 322 (zob. nad¬ 
to: Występek). Zdrada — 187, 193, 203, 233, 309. Ziemia — 156, 228, 231, 234, 235-237, 
239, 244-246, 250, 261-262, 275, 279, 283-285, 288, 291, 294. — chełmska — 275, 279, — dobrzyńska — 275, 279, 287, 289, — wieluńska -— 275, 287, — wscbowska —- 275. Ziemstwo — zob.: Sąd ziemski. Zjazd — 219-222, 240, 254, 269, 319. Złoczyńca — 250-251. Złodziej — zob.: Kradzież. Znak graniczny — zob.: Granica. Zwierzchność — zob.: Biskup, Rząd, Wojsko. Zranienie — zob.: Rana. Zrękowiny — zob.: Zaręczyny. Zwyczaj — 30, 46, 261. Ź Żebrak — 124, 133. Żołnierz — zob.: Wojsko. Żona — zob.: Małżonek. Żyd — 134. 344
		

/Magazyn_189_03_0363_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA Beccaria Jan, O przestępstwach i karach wykład, z francuskiego na ję¬ 
zyk polski, Brzeg, 1772. Correctura statutorum et consuetudinum Regni Poloniae anno MDXXXIl decre- 
to publico... confecta et concentioni generali Regni anno MDXXX1V proposita. Ex 
rarissima editione authentica opera Michaelis Bobrzyński nunc iterum edita, Sta- 
dawne Prawa Polskiego Pomniki III, Kraków, 1874. Czacki Tadeusz, O litewskich i polskich prawach, o ich duchu, źró¬ 
dłach, związku i o rzeczach zawartych w I Statucie dla Litwy 1529 roku wydanym. 
Warszawa, 1800. Czochron Sebastian, Dyssertacja o prawodawstwie kryminalnym, 
Kraków, 1788. Czubek Jan, Katalog rękopisów Akademii Umiejętności iv Krakowie, 
Kraków, 1906. Diariusz Sejmu Ordynaryjnego pod związkiem konfederacji generalnej obojga 
narodów iv podwójnym składzie posłów, zgromadzonego w Warszawie od dnia 16 
grudnia roku 1790, I cz. 1-2, Warszawa (1791), (wydanie Antoniego Siarczyńskiego). Dąbkowski Przemysław, Prawo prywatne polskie, I-II, Lwów, 
1910—1911. Dutkiewicz Walenty, Zbiór praw sądowych przez ex-kanclerza An¬ 
drzeja ordynata Zamojskiego ułożony i w roku 1778 drukiem ogłoszony, a teraz 
przedrukowany z domieszczeniem źródeł i uwag tak prawoznawczych jak i prawo¬ 
dawczych, sporządzonych przez..., Warszawa, 1874. Estreicher Karol — Estreicher Stanisław, Bibliogra¬ 
fia polska, I—XXXI, Kraków, 1872—1936. Filangieri Kajetan, Nauka prawodawctwa, (przekład Wincentego- 
Rocha Karczewskiego), I—VIII, Warszawa, 1791—1793. Gazeta Narodowa i Obca, 1791—1792. Gazeta Warszaicska, 1790—1792. Giergielewicz Edward, Poglądy filozoficzno-prawne Hugona Koł¬ 
łątaja, Prace Seminarium Filozofii Prawa Uniwersytetu Warszawskiego nr. 5, War¬ 
szawa, 1930. Głębocki Kazimierz, Czy ciągłość kodyfikacyjna?, Gazeta Sądowa 
Warszawska, 1928. LVI, str. 653-654. Herburt Jan, Statuta Regni Poloniae in ordinem alphabeti digesta, Cra- 
coviae — 1563, Cracoviae — 1567, Samoscii — 1597, Dantisci-Varsaviae — 1613, 
Dantisci-Francofurti — 1620, Dantisci-Varsaviae — 1693, Lublini — 1756, , Statuta i przywileje koronne z łacińskiego języka na polskie przełożone, nowym porządkiem zebrane i spisane, Kraków, 1570. 345
		

/Magazyn_189_03_0364_0001.djvu

			J. [g n a c y] P. [o t o c k i], O ustanowieniu porządku w nauce prawa cywil¬ 
nego i o założeniu zgromadzenia prawnego. O prawach politycznych i o prawach fun¬ 
damentalnych, Zabawy Przyjemne i Pożyteczne z Różnych Autorów Zebrane, V, str. 
411-428, VI str. 221-236, Warszawa, 1772. Januszowski Jan, Statutu, prawa i konstytucje koronne łacińskie 
i polskie z statutów Łaskiego i Herborta z konstytucyj koronnych zebrane, Kra¬ 
ków, 1600. Kalinka Walerian, Sejm Czteroletni, I—II, wyd. II, Lwów, 1881. Kelles-Krauzówna Janina, Opieka nad małoletnimi sierotami 
w projektach do ,J£odeksu Stanisława Augusta”, Lwów, 1927, osobne odbicie z „Ro¬ 
cznika Zakładu Narodowego im. Ossolińskich”, tom I, Lwów, 1927. Kołłątaj Hugo, Do Stanisława Małachowskiego, referendarza koron¬ 
nego, o przyszłym sejmie Anonima listów kilka, I—IV, Warszawa, 1788—1790, , Mowy... na sejmie teraźniejszym roku 1791, Warszawa, (1791), — —, Korespondencja listowna z Tadeuszem Czackim, I—IV, z rękopismu wy¬ 
dał Ferdynand Kojsiewicz, Kraków, 1844—1845. Konstytucje Sejmu Grodzieńskiego 1793 r., (Warszawa, 1793). Korzeniowski Josephus — Kutrzeba Stanislaus, 
Catalogus codicum manu scriptorum Musei principum Czartoryski cracociensis, 
I—II, Cracoviae, 1887—1909. Korzon Tadeusz, Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta 
(1764—1794), I—VI, wyd. II, Kraków-Warszawa, 1897—1898. Kraushar Aleksander, Zawieruszony spadek rękopiśmienny po Hu¬ 
gonie Kołłątaju, Księga pamiątkowa ku czci Oswalda Balzera, II, str. 87-92, Lwów, 
1925. Krzymuski Edmund, Józef Szymanowski. Przyczynek do reformy pra¬ 
wa i procesu karnego w Polsce w końcu XVIII wieku, Biblioteka Warszawska, 1891. 
IV, str. 235—255 (rec.: Winiarz Alojzy -— Kwartalnik Historyczny, VII, str. 128-135, 
Lwów, 1893). Kutrzeba Stanisław, Historia ustroju Polski w zarysie, I — Korona, 
wyd. VII, Kraków, 1931. Historia źródeł dawnego prawa polskiego, I—II, Lwów-Warszawa-Kraków (1926). Łaski Jan, Commune inclyli Regni Poloniae pririlegium..., Cracoviae, 
1506. Maciejowski Waclaw-Aleksander, Pobieżny pogląd na ko¬ 
dyfikację praw w dawnej Polsce, Czasopismo poświęcone prawu i umiejętnościom 
politycznym, rok IV, tom I, str. 3-25, Kraków, 1868. Marchwiński Andrzej, Poglądy filozoficzno - prawne Hieronima 
Strojnowskiego, Prace Seminarium Filozofii Prawa Uniwersytetu Warszawskiego nr. 
4, Warszawa, 1930. Od Laski. Deputacja do ułożenia codicis prawa cywilnego, (Warszawa, 1790). Olsz ewicz Wacław, Józef Wybicki jako kodyfikator prawa, Zapiski 
Towarzystwa Naukowego w Toruniu, tom X, zeszyt 3 (ogólnego zbioru 107), str. 
46-55, Toruń, 1935. Ossowski Michał, Urządzenie wieczne dla dziedzictwa publicznego. 
Z projektu... od deputacji do tego wyznaczonej, (Warszawa, 1790). 346
		

/Magazyn_189_03_0365_0001.djvu

			O urządzeniu starostw. Rada i projekt do prawa, (Warszawa, 1790). Ostrowski Teodor, Prawo cywilne albo szczególne narodu polskiego, 
I-II, ed. I — Warszawa, 1784, ed. II. poprawiona — Warszawa, 1787. Ostrożyński Władysław, Ostatni projekt reformy prawa i procesu 
karnego w Polsce, Rozprawy Akademii Umiejętności w Krakowie, Wydział Histo- 
ryczno-Filozoficzny, XXX, Kraków, 1890, odbitka — Kraków, 1890 (rec.: Balzer 
Oswald — Kwartalnik Historyczny, V, str. 667-670, Lwów, 1891). Piłat Roman, O literaturze politycznej Sejmu Czteroletniego (1788—1792), 
Kraków, 1872. Polski Słownik Biograficzny, I—IV, Kraków, 1935—1938. Prawo 28 iunii 1791. Oznaczenie depulacji do napisania codicis civilis et cri- 
minalis dla Prowincyj Koronnych. Sesja Prowincyj Koronnych Małopolskiej i Wiel¬ 
kopolskiej z mocy prawa na dniu 28 miesiąca iunii roku 1791... dnia 29 miesiąca 
i roku jak wyżej odbyta, (Warszawa, 1791). Projet du Corps de Droit Frederic, Halle, 1750. Przyłuski Jakub, Leges seu statuta ac privilegia Regni Poloniae 
omnia hactenus magna ex parte vaga, confusa et sibi pugnantia... in usum Reipu- 
blicae collecta, digesta et conciliata, Cracoviae, 1553. Rafacz Józef, Dawne prawo sądowe polskie w zarysie, Warszawa, 1936. S a r n i c k i Stanisław, Statuta i metryka przywilejów koronnych ję¬ 
zykiem polskim spisane, Kraków, 1594. Seriarz projektów do prawa, I cz. 1—12, Warszawa, 1785. Smoleński Władysław, Kuźnica kolłątajowska. Studium historycz¬ 
ne, Kraków, 1885. , Ostatni rok Sejmu Wielkiego, Kraków, 1897. Statut Wielkiego Księstwa Litewskiego, Wilno, 1588, 1619, Warszawa, 1648, Wilno, 
1693, Poznań, 1698, Wilno, 1744, 1786. Szymanowski Józef, Wierszem i prozą pisma różne, Pisma rozmaite 
współczesne, tom I, edycja Tadeusza Mostowskiego, Warszawa, 1803. TaszyckiGabriel, Rzecz o własności fortun kobiecych przez.... do 
osób Deputacją Kodeksu Prawa Cywilnego składających, Kraków, 1792. Trębicki Antoni, Prawo polityczne i cywilne Korony Polskiej i Wiel¬ 
kiego Księstwa Litewskiego to jest nowy zbiór praw Obojga Narodów od roku 
1347 aż do teraźniejszych czasów, I—II, Warszawa, 1789—1791. Volumina Legum, I—VIII, Petersburg, 1859—1860, IX, Kraków, 1889. Wójcicki K. W ł., Józef Szymanowski, Tygodnik Illustrowany, 1862. 
V, nr. 120, str. 13-14 Wybicki Józef, Życie moje, Kraków, 1928. Wyznaczenie deputacji do zbioru praw sądowych i ułożenia codicis iudiciarii, 
(Warszawa, 1791). Zamojski Andrzej, Zbiór praw sądowych na mocy konstytucji roku 
1776 przez... ułożony i na sejm roku 1778 podany, Warszawa, 1778. 347
		

/Magazyn_189_03_0366_0001.djvu

			ZAUWAŻONE BŁĘDY stronica wiersz zamiast powinno być 3 1 spraw praw 5 16 celu w celu 11 35 bogactwa bogactw 17 36 księga księga 19 28 dodać: 4. Ostrożyński 
formy prawa i 
see, str. 1—2, 
druk dr. 1. W., Ostatni projekt re- 
procesu karnego w Pol- 
Krakóie, 1890, — prze- 37 21 karnych prawnych 57 16 trazakcjów tranzakcjów 65 6 skreślić wyraz przy 74 1 zaznacza się naznacza się 82 18 najrzód najprzód 90 17 Biblioteka 1. Biblioteka 104 18 Rrząd Rząd 109 1 privatum privatam 142 14 wdawy wdowy 145 4 (ługiem długiem 152 29 edukcją edukacją 163 35 a) a-a) 165 20 rzemieślnkiów rzemieślników 167 33 dozwalu dozwala 169 6 hopotheca hipotheca 179 16 sekcesji sukcesji 181 13 mian A-l i B-l). mian A-l) i B-l. 138 9 cały wiersz skreślić 213 14 dpowiedź odpowiedź 216 14 powoda powodowa 219 29 potrioritatum potioritatum 220 23 Sędzię Sędzia 223 26 trubynałów trybunałów 231 33 Regester Regestr 242 18 odalenie oddalenie 243 24 nieposłuszeństwa, nieposłuszeństwa 249 37 sędziowie sędziowie 269 24 nieuchronej nieuchronnej 281 30 Piotrka- Piotrko- 287 34 asystencji dla asystencji 289 38 ceregenta ceregent 304 29 chrztów. chrztów, 313 22 składających. składających, 315 10 ukaże ukarze 318 32 powodą powodową 348 i' ,, * icw»!» . 5 vVti, ' ;