/Pomorze_010_10_001_0001.djvu

			y 


...., 


ROCZNIKI 


TOWARZYSTWA NAUKOWEGO 


w 


TORUNIU. 


ROCZNIK DZIESIĄTY. 


TORVŃ. 


N A K ł, A D E M T O W A R Z Y B T W A N A t; K O W g G o. 
DRUK S. BUSZCZVŃSKIEGO. 
1903. 


\
		

/Pomorze_010_10_003_0001.djvu

			c. ot 


t 


	
			

/Pomorze_010_10_004_0001.djvu

			---.;;:: 


- 151 - 
... 


kiej tej okolicy nie posiadali książęta pomorscy po zwy- 
cięstwach Krzywoustego nigdy, choć dalszą, ku Wiśle 
położoną część kasztelanii wyszogrodzkiej czasami pod 
rządem swoim mieli. 
O Byszewie dowiadujemy się po raz pierwszy z 
dokumentu Kazimierza kujawskiego, świadczącego r. 1253, 
jako zmarły już wtenczas podskarbi komes Mikołaj wieś 
tę na założenie klasztoru cysterskiego przeznaczył i do 
darowizny tej następujące inne dołączył: Wierzchucin 
(teraz królewski) z przysiołkami Rybnem i Popielewem, 
Salno (dawniej SadIno), Więzowno, Oorsewo z janisze- 
wem, które teraz pewnie w janowie są zawarte, i Trzy- 
szczyn. I) Wierzchucin, przyłączony po r. 1821 do ar- 
chidyecezyi, dostał z fundacyi Cystersów własny kościół, 
do którego kilka wsi klasztornych należy, 2) janowo i 
Trzyszczyn wchodzą do wteleńskiej parafii, ale do by- 
szewskiej należy też Trzemętowo, dziedziczny majątek 
kasztelana Zdzisława, darowany przez tegoż stolicy wło- 
cławskiej r. 1254, 3) dalej Wierzchucin szlachecki, który 
nigdy własnością Cystersów nie był, lecz szlacheckich 
właścicieli miewał, 4) wreszcie Gogolin, Gogolinek i 
Buszkowy, które majątki znacznie później do Cystersów 
przeszły; Gogolin był jeszcze r. 1358 własnością Nie- 
mira, 5) a Buszkowy i Sitno przedał klasztorowi chorąży 
Mikołaj r. 1300. 6) 
. Łatwo zatem powiedzieć, że parafii w Byszewie nie 
założyli Cystersi ani też komes Mikołaj, bo i tamci i ten 
byliby swoje tylko majątki do niej przyłączyli. Parafia 
jest starsza. Uwzględniając zaś położenie jej względne 
do sąsiednich, powiemy, że obszar jej pierwotny był 
znacznie większy, bo jak wierzchucka, tak też wteleń- 
ska i koronowska parafia z niej zostały wyjęte. Do 
pierwszej należą osady klasztorne w pobliżu Byszewa 
rozłożone. Trzeba ją niezawodnie do XIV wieku odnieść. 
Kiedy i od kogo Wtelno samo na własność klasztoru 
przeszło, niewiadomo. Koronowo było jeszcze w końcu 
XVI wieku samo dla siebie parafią; te osady, które do 


') Cod. dipl. Pol. I, 67. 2) Brevis descriptio l, 67. 3) Cod. dipl. 
Pol. 11,51. 4) KDWP., 1719. 
) Tamte, 1376, 1393. fi) Tamże 833, 
- 


2 


-
		

/Pomorze_010_10_005_0001.djvu

			--- 


- 152 - 


niej teraz wchodzą. powstały tak samo jak klasztor bez 
wyjątku na ohszarze pierwotnym wsi. której nazwisko 
r. 12
0 Smevc(', r. 1288 Smeisdle, r. 1292 Smcxe jest 
pisane. l) Była to dawna posiadłość włocławskiej stolicy, 
ustąpiona klasztorowi byszewskiemu za Dóbrcz. 2) Zakon- 
nicy wystawili tu nowy klasztor, którego budowa r, 1288 
już była zaczęta, a) obok niego zaś kościół parafialny. 
Pierwsza o nim wzmianka jest z r. 1584. Wtenczas miał 
on tytuł św. Trójcy, tak jak macierzysty w Byszewie, 
ale r, 1596 był patronem św, Andrzej. 4) Bez wątpienia 
założyli go Cystersi dla swoich ludzi po sprowadzeniu 
się z Byszewa. Dawniej wystarczał kościół byszewski 
dla całej okolicy. Nie można go między pierwotne zali- 
czyć, bo niema tu dawnego grodu, ale bez wątpienia 
należy on do tych, które z woli panującego przy pier- 
wszem uzupełnieniu kościołów i parafii pierwotnych, 
grodowych, powstały. 
O kościele w Włókach nad Wisłą powiedzieliśmy 
już, że założyli go Cystersi sami odłączając majątki swoje 
tamtejsze od kościoła w Dóbrczu. 
) Oni utworzyli też 
osobną parafią w Wudzynie. 
Wieś Wudzyn i Wudzynek - Woysino magnum et 
parvum, Wozino maius et minus - darował Cystersom 
byszewskim r, 1307 Gotschalk z jani pod Nowem tak, jak 
przodkowie jego oba majątki od książąt kujawskich posia- 
dali. to) Zezwolenia książęcego na przewlaszczenie udzielili 
tegoż roku Przemysław i Kazimierz kujawscy w formie 
przedaży. Klasztor zapłacił im 110 grzywien torUlIskich. 7) 
Sąsiednią wieś Stronno, która w XVI wieku do parafii 
należała, kupili zakonnicy r. 1315 od jarosława z Płonkowa 
pod Inowrocławiem za 60 grzywien toruńskich. ") Nie- 
wielki ten obszar należał bez wątpienia do pobliskiej 
parafii serockiej. Widać to z wzajemnego położenia obu 
parafii. Do serockiej należące wsi Nowy i Stary jasieniec 
wrzynają się bowiem w granice Wielkopolski. Najbliższa 
okolica na zachód, to jest wieś Glinki i przysiołki jej. 
należy dotąd jeszcze do parafii serockiej, choć już jest 


I) Dok. Kuj. imaz., 187. - PU., 384, 438. 2) Powyżej, 88. 
") PU., 400. ł) Fontes I, 177; II, 280. - Słownik. ", Powyż
j, 90. 
8) PU., 580. ;) Codex dip!. Po!., II, 180. a, Tamże, 200. 


3 


l.
		

/Pomorze_010_10_006_0001.djvu

			-== 


- 153 - 


w Wielkopolsce. Na przeciwnej, wschodniej, stronie gra- 
niczą z Jasieńcem Wudzyn i Stronno, ale majątek Nieci- 
szewo, leżący aż za Wudzynem i w Wielkopolsce, znowu 
ma parafią w Serocku. Jasny to dowód, że kiedyś para- 
fia wudzyńska tutaj była łącznikiem między obu częśćmi 
rozdzielonej teraz serockiej i z niemi razem jedną całość 
składała. Założenie jej przypada pewnie jeszcze na po- 
czątek XIV wieku. Granice Wielkopolski i Pomorza 
takie, jakeśmy tu wymienili, ustanowili pełnomocnicy 
Kazimierza Wielkiego i mistrza w. r. 1349. 
W pobliżu Garczyna wreszcie, o którym przy parafii 
koźmińskiej w majątkach Cystersów pelplińskich wspom- 
nieliśmy, darował Mściwój II klasztorowi byszewskiemu 
r. 1289 wieś Polaszki na pomoc w budowaniu kla- 
sztoru koronowskiego. I) Majątek ten przeszedł r. 1359 
mocą kupna w ręce Krzyżaków, 2) 
Oni nabyli też wieś Połęcino blisko Koście- 
rzyny, o której niebawem mówić wypadnie, Nazwy obu 
tych wsi - Połęcino nazywało się u Krzyżaków Pol- 
lanschin - były w niemieckiem tak podobne, że r, 1773 
ostatni starosta kiszewski, szambelan Skórzewski, jako 
tenutaryusz Polaszek w błąd się dał wprowadzić i oka- 
zał lustratorom pruskim dokument z r, 1420 rzekomo 
na Polaszki wystawiony. 3) W rzeczy samej przywilej 
ten należy do Połęcina, pod którem już wzmiankę o 
rozdawnictwie plebanii tamtejszej przytoczyliśmy. 4) O 
kościele w Polaszkach nie mamy z wieków średnich 
żadnej wiadomości. R. 1583 były Polaszki czyli Polasz- 
kowy wsią królewską, starościńską, kościół w niej dre- 
wniany, bardzo stary - vetustissima - i potrzebujący 
bardzo naprawy - maxima indiget reparatione - 5). 
Wynika stąd, że założyli parafią Cystersi byszewscy, 
bo ta jedna wieś ją składa 6). Nikt też inny nie 
miał interesu, żeby dla niej osobny kościół wypo- 
sażyć. Krzyżacy zastali i pozostawili go bez zmiany. 
W XVI wieku zarządzał nim pleban z Garczyna 7), któ- 
rego parafia wieś tę z trzech stron otacza, a przed za- 


, 


I) PU., 400, 2) Słownik. 3) Zeitschrift XV, 131. - Słownik. 
ł) Powyżej, 69. 6) Fontes l, 48. 6) Fontes III, 528. ,) fontes I, 
48; III, 527. 


4
		

/Pomorze_010_10_007_0001.djvu

			- 154 - 


, 


łożeniem osobnej w Kiszewie nasze m zdaniem zewsząd 
otaczała. O kościele kiszewskim mówić będziemy poniżej. 
Czwarty jeszcze klasztor Cystersów osiedlił się, choć 
na krótki czas, na Pomorzu. Byli to zakonnicy z E I d e n y 
pod Gryfią, którym Mściwój II może r. 1284 wieś 
Przywidz na połowie drogi między Kartuzami a Skar- (/) 
szewami darował. I) Jakeśmy już pod biskupią parafią r 
w Wysinie wspomnieli, należały do Przywidza także 
osady Trzepowo i Klonowo, 2) Zamierzona fundacya nie 
doszła jednak, choć w Trzepowie r. 1291 zakonnicy 
mieszkali, bo ten sam książę rozsądził wtenczas spór 
graniczny między nimi a klasztorem z Lądu, który w 
pobliżu wsi Połęcino i Brutnino posiadał. 5) Brutnino 
zginęło później w obrębie Połęcina, o którem poniżej 
mówić wypadnie. O parafii przywidzkiej nic z średnich 
wieków nie wiemy, Ale i wizy tacy e z końca XVI wieku 
milczą o niej, lecz nie wymieniają też Klonowa i przy- 
widza pod żadną inną parafią; tylko Trzepowo było już 
na dobre do wysińskiej włączone. Z pominięcia tamtych 
obu wsi wynika, że obie w ręku innowierców się znaj- 
dowały, a kościoła nie było lub wizytator przystępu do 
niego nie miał. Zgadza się z tern, co Szymon przy- 
widzki, dawniejszy dziedzic Przywidza, r. 1622 pod 
przysięgą zeznał, "jako pod ów czas, kiedy pan Linda 
kupił jedną część wioski, to jest r. 1589, kościół już 
bardzo był spróchniały i podupadły. Od swojego ojca 
i innych starych ludzi słyszał, że go budował jakiś 
gdański mieszczanin Lickfeld. Kiedy Gdańszczanie mieli 
tu wojnę z królem Batorym (1577), droższe aparaty i 
sprzęty kościelne schowano w Prągowie." 4) Główny 
odpust obchodził się w święto Narodzenia Matki Bo- 
skiej, 5) a po niemiecku nazywa się wieś Mariensee. Tak 
przezwali ją niezawodnie Cystersi ,od kościoła, który 
głównej patronce swej poświęcili. Zad na inna z okoli- 
cznych wsi nie wchodziła do niej, a i te, które ją obecnie 
składają, powstały wszystkie na rozległych obszarach 
Przywidza i Klonowa. Niema tedy wątpliwości, że Cy- 


') PU" 451 i 453, przypisek. ') Powyfej, 98. 3) PU., 426. 
') Utracone kościoły, 188. ") Tamże. 


5
		

/Pomorze_010_10_008_0001.djvu

			- 155 -- 


stersi tu kościół założyli wyłączając ludzi swoich z do- 
tychczasowej parafii, którą dla Przywidza i Klonowa 
tylko goręcka być mogła; Trzepowo należało pier- 
wotnie może do parafii kościerskiej. 
O Cystersach z Lądu wspomnieliśmy już nie 
tylko pod Przywidzem, ale też przy parafii kłodawskiej.J) 
Między Trąbkami a Starogardem nabyli ci sami zakonnicy 
od biskupa Macieja r. 1328 wieś Godziszewo wraz 
z kościołem i dziesięcinami jego - lina cum ecclesia 
et decima eius eCclesiae, 2) R. 1258 darował ją Jan z 
Wyssemburga sprowadzonym właśnie do Pogódek Cy- 
stersom, ci dali ją r. 1301 biskupiej stolicy za dziesię- 
ciny z majątków swoich. 
) O założeniu kościoła niema 
żadnej wiadomości, Do parafii należą z dawna prócz 
Godziszewa majątki szlacheckie Gołębiewo Wielkie, 
Rościszewo, Zygowice i Wielka i Mała Turza, oraz wsi 
włościallskie Gołębiewo Srednie i Małe, Scierbięcin i 
Rościszewko. 4) Osad tych nie byliby zakonnicy do swo- 
jej parafii wcielali, gdyby oni ją dla swoich ludzi byli 
utwOlzyłi. Z tej samej przyczyny nie był też jan funda- 
torem. Zatem jest ona starsza i z pewnością twierdzić 
możemy, że założył ją któryś z panujących książąt. Ale 
nie zaliczamy jej między najdawniejsze, owszem zdaje 
się, że możemy ją do najbliższych lat przed lub po wy- 
stawieniu dokumentu księcia Grzymysława dla joanitów 
z r. 1198 odnieść. Godziszewo leży bowiem nad przy- 
długiem jeziorem w XVII wieku Stężyk zwanem, ;.) przez 
które w kierunku północnym Czerwona rzeka, najzna- 
czniejszy dopływ Kłodawy, płynie. Ta właśnie rzeczka 
i jezioro Stężyk były kiedyś zapewne granicą dwu para- 
fii, lubiszewskiej i skarszewskiej. Atoli r. 1198 przeszedł 
kościół w Lubiszewie na własność joanitów, a Skar- 
szewy z okolicą najbliższą zostały im potwierdzone. 
Skutkiem tego wypadło księciu pomyśleć o parafii dla 
tych wsi, które w obu parafiach jego własnością pozo- 
stały, Z parafii skarszewskiej były to zdaniem nasze m 
te, które na zachód Stężyka i Czerwonej rzeki leżą, to 


:; 


') Powyżej, 127. ') Damalewicz, Vitae Vladislav. Episc" 243.- 
KDWP., 1094. J) PU., ISO, 533, 535. 4) Fontes I, 50, ") Neue Preuss. 
Provinzialbl., 1854, półrocze l, 181. 


6
		

/Pomorze_010_10_009_0001.djvu

			156 - 


jest troje Gołębiewa i Rościszewo z Rościszewkiem, 
z lubiszewskiej obie Turze i Zygowice. Oczywiście przy- 
puszczamy, że wszystkie te osady w chwili utworzenia 
parafii własnością książęcą były. To jest prawdopodo- 
bne, aJbowiem Małą Turzę wydał dopiero Mściwój I, 
ojciec Swiętopełka i Sambora 1\, joanitom, I) a ów jan 
z Wyssemburga nie należał do szlachty pomorskiej, tylko 
był gościem u Sambora, który mu Godziszewo z łaski 
podarował, zatem mógł i ten majątek w chwili utworze- 
nia parafii godziszewskiej jeszcze być wsią książęcą. Mo- 
głoby się temu tylko to przeciwiać, że r. 1258 Herman 
Bolco Wielką Turzę od nieznanego zresztą Conrada de 
Bordin "z wszelkiem prawem i pożytkiem kupił, z któ- 
rem one dobra na niego spadły" - cum omni iure et 
utilitate, quo ad ipsum devoluta fuerant - 2); nie wiemy 
bowiem, kiedy je ojciec Konrada nabył, który widocznie 
przed nim rurzę posiadał. Ale i ten majątek mógł już 
dobrze po r. 1 198 w ręce prywatnego dziedzica przejść. 
O innych majątkach tej parafii nie wiemy, czy w XIII 
wieku w ręku szlachty się znajdowały, zawsze jednak 
domysł nasz o założeniu parafii godziszewskiej koło 
tegoż r. 1198 jest prawdopodobny, Jeżeli się mylimy, to 
trzebaby ją między te cofnąć, które w najbliższym czasie 
po zaprowadzeniu wiary pawstały. 
Uszło uwagi dotychczasowych badaczów, że wieś 
Połęcino w pobliżu Przywidza kiedyś własny kościół 
parafialny miała, Darował ją r. 1255 Sambor 1\ Cyster- 
som z Łekna, którzy się później do Wągrówca przenie- 
śli. Do darowizny należało też Brutnino, w granicach Połę- 
dna zawarte. 3 ) Nie wiemy, kiedy klasztor nabytek ten Krzy- 
żakom przedał, ale r. 1420 wydał mistrz w, Michał Kiich- 
meister Połęcino Mikołajowi i Pietraszowi na prawie szla- 
checkiem "wraz z lennem kościelnem tamtejszem", to jest z 
rozdawnictwem plebanii, do której 4 włóki należały 4). już 
r.1457nabyli je Kartuzyanie,5)O kościele niema odtąd żadnej 


I) PU., 88, 155. 2) PU., 151. 3) PU., 135. f) Powyżej, 61. 
") Von den 64 Huben sal der Pfarrer daselbst 4 Huben frey 
czur Wedemen und Kirchen ewiclichen ha ben und behalten. - Ann. 
Carth. I, dok, 103, 0) Tamże, Dok. 103 A. 


7
		

/Pomorze_010_10_010_0001.djvu

			c:. 


- 157 - 


wzmianki, a wles kościelna wchodziła w końcu XVI 
wieku do parafii go
ęckiej, z której ją pewnie Cystersi 
kiedyś wyłączyli. Zadna inna wieś nie należała bez 
wątpienia do tej parafii. 
Kościoły parafialne w majątkach Augustyanów 
i Kartuzyanów, 
Do Augustyanów należał może przez 40 lat klasztor 
i kościół św. jana Chrzciciela w Zwornigaciach na 
północ miasta Chojnie, już r. 1272 bierze Grzegórz X 
papież klasztor ich tamtejszy - de Sworinagac - w 
opiekę I), a r, 1275 darował Mściwój " "kościołowi albo 
pustelni św. jana Chrzciciela w miejscowości powszechnie 
Zwornigacie - Sworinagat - zwanej" jaz rzeczny Nec/lOr, 
sąsiednią osadę Zwerillez, a pod Cerkwicą wieś Dąbró- 
wkę - Louissova Dambrowa -, o której już mówiliśmy.2) 
Dla wielkiej odległości od klasztorów swej reguły połą- 
czyli się pustelnicy tamtejsi z Cystersami oliwskimi, na 
co Wacław" r. 1303 zezwolił, o ile przytem o połą- 
czenie majątków obu klasztorów chodziło. 8) Ale już 
bardzo wcześnie ustąpili Cystersi darowizny Mściwoja 
dla Augustyanów Krzyżakom za Darzlubie iDomatowo 
pod Mechowem i za 50 morgów łąk nad rzeczką ucho- 
dzącą pod Błądzikowem do zatoki puckiej. ') Dokument 
osadczy wsi jest już z r. 1322. Widocznie osiadł po 
przeniesieniu się zakonników do Oliwy przy kościele 
tamtejszym pleban, bo dokument wspomina już o do- 
chodach jego; od ogrodów swoieh mieli mu chałupnicy 
co kwartał dawać po skojcu, a zamiast dziesięciny i 
opłaty szkolnej jeden fenyg (1,40 i 0,05 marki.) Nadto 
wyznaczył dokument plebanowi ogród nazwany Goldactz, 
jeden jaz na zielińskiej strudze i dwa morgi chmielników 
nad Karsinem. 5) - Wzmianka o szkolnej opłacie jest 


<;'"- 


') PU,. 205. 2) PU., 230. - Powyżej, 111. a) PU., 541. 
4) SRP. I, 714. -- Mon, Pol. Hist. VI, 333, 
') Ouch sullen sy gemeynlich von eyme itzlichen Garten dem e 
Pfarer geben eyn Scot alle Quatertemper, O!lC eynen Pfening vor 
den Tetzim und Schulerlon. Ouch habe wir deme Pfarrer gegeben 
eynen Garten Goldactz genant , !Ind eyn Were gelegen by dem 
Selinschen Fliesze und czwene Morgen Hoppinbruchz by dem e 
Karssin gelegen. - Królewiec 93, fol. 61. 


8
		

/Pomorze_010_10_011_0001.djvu

			- 158 


,- 


tu jedyna z całego Pomorza; w Tucholi był w XIV 
wieku dowodnie nauczyciel I). Parafią składają same 
Zwornigacie z przysiołkami, kościół tamtejszy założyli 
zatem bez wątpienia Augustyanie, i to dla swego użytku. 
Krzyżacy zamienili go na parafialny odłączając wieś tę 
niezawodnie od parafii w Chojnicach, do której, sądząc 
z położenia, pustki te kiedyś wchodziły.-Pewnie Augu- 
styanie założyli kościół parafialny w Dąbrówce, o którym 
pod Cerkwicą mówiliśmy. 2) 
Kartuzyan osadził majętny obywatel Piotr z Ruso- 
cina r. ] 384 w puszczy należącej do wsi Kiełpina, tam 
gdzie teraz jest wieś powiatowa Kartuzy. W majątkach 
klasztornych znajdują się trzy kościoły parafialne, w 
Goręcinie, Kiełpinie i Kartuzach. 
G oręci n o było naczelną miejscowością kaszte- 
lanii tegoż imienia. Sambor" dał ją r. 1241 stolicy 
włocławskiej za dziesięciny z księstwa swego. Doku- 
ment wymienia w niej po nazwisku 18 wsi, z których 
dotąd istnieją: Goręcino - Goruchino -, Leśno- 
Lesno -, Kiełpin - Kelpyno -, Dzierżążno - De- 
risno -, Borcz - Borzce -, Wyszczechowo - Vis- 
secechowo -, Somonino - Semanino -, Sławkowo- 
Slavcovo -, Rąty - Ranci albo Ranti -, i Ostrzyce- 
Ostrice -. Zaginęły już Vanckovo, Zakonici, Rainikowo, 
Darganche, Sadobardy i Borechovo, oraz dwie nad me- 
zowskiem jeziorem położone osady, Wodzno - Vagni- 
no, Vasino - i Karlikovo. S) Z nich wszystkich były 
Wodzno i Dzierżążno dowodnie własnością klasztoru 
oliwskiego, a przyjąć można, że znajdowały się między 
niemi także majątki szlacheckie, Zapisu tego na rzecz 
stolicy biskupiej nie można tedy tak rozumieć, że w 
osadach wymienionych zupełne prawo własności w no- 
wożytnem znaczeniu na tęż stolicę przejść miało, lecz 
że biskup z nich te tylko dochody miał pobierać, które 
włościanie czy właściciele tamtejsi do grodu goręckiego 
do kasztelana, oddawali. Coś podobnego zachodziło \
 
licznych in nych zapisach książęcych, ł) Nie dziw tedy, 
I) Roczniki Toruńskie, VI, 92. ') Powyżej, ]]]. 3) PU., 62,63. 
ł) Stanislaw Zakrzewski, Nadanie na rzecz Chrysl}'ana IRozprawy 
Akademii Umiej., wydział hist.-filoz. Serya II, 1902 tom 17,)2-13 245. 


9
		

/Pomorze_010_10_012_0001.djvu

			fi:' 


- 159 - 


że zmiana z korzyś<;ią stolicy biskupiej nie była. i że 
już około r. 1253 Swiętopełk obiecał. że skoroby dziel- 
nica Sambora do niego przeszła, natychmiast biskupowi 
dziesięcinę snopową przywróci i zamianę cofnie. I) To 
ziściło się jednak nie prędzej jak r, 1282. za Mściwoja 
II, który obietnicę ojcową spełnił. 2) Odtąd już o kaszte- 
lanii goręckiej nie słychać. 
Wieś Goręcino wydał Winryk von Kniprode roku 
1380 w dwu działach. ale zdaje się. że nie całą. Jeden 
dział. przeznaczony dla dwu dziedziców. był złączony z 
Somoninem. drugi stanowił dla siebie całość. O kościele 
milczy dokument. gdyż prawdopodobnie część wsi nadal 
jeszcze włościanom wydana była. może też Krzyżacy 
patronat kościoła dla siebie zachowali. aż go później 
dopiero dziedzicom wsi odstąpili. Tak, stało się bez wąt- 
pienia. bo r. 1460 powołują Jaś i Swiętek z Goręcina 
księdza na tamtejszą plebanią. :1) R. 1462 nabyli Kartu- 
zyanie połowę wsi od Macieja. r, 1474 resztę i ćwierć 
Somonina od Jana za 300 grzywien. Z kupnem tern 
przeszedł też patronat kościoła na klasztor. R. 1492 to- 
czył się proces między parafianami a plebanem o łąkę. 
las i błoto Worzechow czyli Popówka zwane. a leżące 
w obrębie wsi Sławkowa. Pleban wygrał. a sędziowie 
dodali w wyroku, że obszar sporny zawsze był wła- 
snością kościelną - in pacifica et quieta possessione fuit 
ipsorum Rectorum ecc1ae Goranczin - 5). 
Pierwotny obwód parafii obejmował też wieś Kieł- 
p i n. Tu zamierzał Piotr z Rusocina Kartuzów osadzić, 
dając im tę wieś r. 1382. Winryk von Kniprode wydał 
ją r. 1357 na prawie szlacheckiem, ale o kościele nie 
wspomniał. Założył go zatem Piotr. i to w tej myśli, że 
przy nim klasztor powstanie. Zakonnicy obrali sobie 
jednak odludną puszczę w obrębie tejże wsi, a kościół 
pozostał dla ludności tamtejszej i d!a służby klasztornej. 
Przy osadzeniu wsi przez klasztor r, 1391 już tam ko- 
ściół istniał, bo zakonnicy wyznaczyli dla plebana dwie 
włóki wolne, od trzeciej mieli gospodarze zwykłe cię- 


et""' 


" 


') PU., 126. ') PU., 305. 3) Annalcs Carthnsiae l, Dok. 108. 
4) Tamże, Dok. 104 i 116. ") Tamże, Dok. 156. - Slownik. 


10
		

/Pomorze_010_10_013_0001.djvu

			160 - 


et- 


żary i 'daniny ponosić I). Parafią składała sama tylko 
wieś kościelna. 2) Obok klasztoru w Kartuzach nie 
było początkowo kościoła parafialnego. Klasztor powstał 
na obszarze Kiełpina, zatem opiekował się służbą kla- 
sztorną pleban tamtejszy. W XVI wieku istniał co pra- 
wda w miejscu już kościół parafialny pod wezwaniem 
św. Katarzyny, lecz uważano go za przynależność kla- 
sztoru, albowicm po zniesieniu tegoż nie było w Kartu- 
zach parafii, urządzono tu nie prędzej jak r. 1819 oso- 
bne duszpasterstwo, a parafią jeszcze później. 3) Teraz 
należy do niej wieś Grzybno na prawej stronie Słupianki, 
lecz r, 1386 był to jeszcze nieprzerwany las, który mistrz 
w. Konrad von Z611ner zakonnikom darował, Tylko nad 
samą rzeką, która tu bez wąłpirnia i Kicłpin i goręcką 
parafią od żukowskiej i przodkowskiej dzieliła, znajdo- 
wało się 8 morgów uprawnej roli wykarczowanej pod 
młyn, Wieś powstała nie prędzej jak r. 1600, 4) a dusz- 
pasterstwo sprawował tu bez wątpienia w XIV wieku 
pleban z Przodkowa. 
Tyleśmy napisali o Kiełpinie i parafii tamtejszej na 
podstawie tego materyału, jaki n;ieliśmy pod ręką. Gdy- 
śmy jednak o dosłowny tekst dokumentu osadczego z 
r, 1391 odnoszący się do kościoła i plebanii prosili, 
wydało się, że prócz tegoż przywileju zachował się drugi, 
równoczesny, zawierający nad wszelkie spodziewanie za- 
łożenie tegoż kościoła i parafii przez Kartuzyan, Poda- 
jemy go poniżej; fi) jcstto obok dokumentu erckcyjnego 
parafii w KOl11orsku drugi na cały archidyakonat pomor- 
ski z wieków średnich. 
Domysł nasz o obszarze parafii stwicrdza się w nim 
zupełnie, ale dowodzi on tcż, że to, cośmy w uwagach 
podstawowych o tworzeniu się parafii prywatnych i kla- 
sztornych powiedzieli, ') w każdym szczególe słuszne 
było. Obwód nowej parafii kiełpillskiej nakrywa się do- 
kładnie z obszarem wsi i lasu do niej należącego, któ- 
rego podług dokumcntu z r. 1382 było 60 włók. Do 
parafii należeli tylko włościanie z Kiełpina, wieś cha- 


l) Annales Carlhusiae, l, Dok. 2, 12. 2) fontcs J, 26, 212, III, 
476. 3) Schematismlls str. 159. ') Slownik. 0) Dodatek 3. ') Powyżej, 78. 


11
		

/Pomorze_010_10_014_0001.djvu

			",' 


- 161 - 


łupnicza podle pustelni - viłła hortulanorum propc 
nostrum monasterium -, to jest dzisiejsze Kartuzy, I 
szklarz, który w lesie klasztornym szkło wyrabiał-vitri- 
sta in nostris metis residens -. I tak zostało pewnie aż 
do chwili założenia wsi Grzybna. 
Wracamy już do 90ręcina. O kościele tamtejszym 
przechowało się w Zukowie podanie spisane przez 
przeora Kartuzyan, księdza Schwengla, że założony był 
przez księżnę Damrokę I), która według dawnych wspo- 
minków r, 1223 zmarła. 2) Podanie to jeżeli jest słuszne, 
to w żadnym razie o założeniu parafii przez księżniczkę 
rozumiane być nie może. Ta bowiem jest zbyt rozległa 
i z niej tylko wyłączona być mogła inna, także wielka 
kiedyś parafia, żukowska, i te, które z niej utworzono, 
to jest przodkowska i druga z kościołem w Przyjaźni. 
Zatem raczej powiedzieć trzeba, że na obu stronach Ra- 
duni, od granic chmieleńskiej i kościerskiej aż do głębo- 
kich kiedyś bagien pod Ząbrczem i Klonowem, o któ- 
rych dokument z r. 1291 wspomina 3), i kasztelania i 
parafia goręcka się ciągnęła, opierając się o Strzelni- 
czkę i prawy brzeg Raduni na linii od Żukowa aż do 
ujścia Rekownicy do niej poniżej CzapieIska, i w górę 
tejże Rekownicy aż do jezior pod Ząbrczem i Klonowem. 
O wyjętych z niej parafiach, które dopiero co wy- 
mieniliśmy, mówić będziemy tuż poniżej. Ze względu na 
wiek trzeba ją do najdawniejszych, pierwotnych zaliczyć. 
W nowszych już czasach, r. 1617, nabyli Kartuzyanie 
graniczący z Połęcinem majątek Stare Grabowo z 
przyległościami od Macieja z Czarlina - de Szedlin - 
Knibawskiego. Mieszkańcami majątków tych byli w zna- 
cznej części sprowadzeni z Brandenburgii i Pomeranii 
protestanci. Kartuzyanie założyli r. 1631 dla wygody 
katolików oddalonych od kościoła w Kościerzynie oso- 
bną kaplicę publiczną pod wezwaniem św. Anny, którą 
biskup Szembek r, 1701 na kościół parafialny wyniósł. 
Plebanowi wyznaczyli zakonnicy 4 włóki roli i inne 
dochody. Do parafii należą li tylko majątki r. 1617 przez 
Kartuzyan nabyte, więc Grabowo Stare i Nowe, Kłobu- 
cin, i huty na obszarze ich założone. 4) 
') Słownik, 2) Mon. Pol. Histor., IV, 517. ') PU., 427.') Slownik. 


.c 


12 


l
		

/Pomorze_010_10_015_0001.djvu

			- 162 
 


..c 


Kościoły parafialne w majqtkach klasztiJrów żl'Iiskich. 
Prócz Cysterek w Żarnowcu, o których kościele 
już wspomnieliśmy I), były na Pomorzu z dawna już 
Norbertanki w Żukowie. Macierzyński ich klasztor 
był w Strzel nie pod Inowrocławiem, założony tak samo 
jak dawniejszy od niego klasztor św, Wincentego w 
Wrocławiu przez Piotra Własta. Konsekracyi kościoła 
w Strzel nie dokonał biskup kujaws
i Suidger r. 1133. 2) 
Kościół parafialny św. Jakóba w Zukowie zachodzi w 
bulli z r. 1201 między posiadłościami klasztoru wrocław- 
skiego. 3) 
Między wsiami parafialnemi są takie, które do kla- 
sztoru należały, ale nabytki te są po części z daleko 
późniejszego czasu i nie obejmują więcej nad połowę 
parafii. Są to następujące: Żukowo i Rębiechowo, prze- 
jęte pewnie z parafii matarskiej, 4) darowane r. 1209, 
nie długo po sprowadzeniu zakonnic, 
) Smętowo i Me- 
zowo po r, 1260 nabyte, fi) Glincz górny i Lisewo, r, 
1316 od Krzyżaków w zamian za odleglejsze posiadłości 
wzięte, Glincz dolny czyli szlachecki, kupiony po r.1570, 
Skrzeszewo, darowane zakonnicom r, 1602, i Borkowo 
królewskie, r. 1642 w zamian za inne posiadłości uzy- 
skane. 7 ) Prócz tych wchodzą do parafii z dawna jeszcze 
następujące wsi włościańskie: Malkowy, Niestępowo, 
Przyjaźń, i szlacheckie majątki Czeczowo z folwarkiem 
Popowem, Kczewo, Borkowo, Mniszewo, Pępowo i To- 
kary, oraz przyjęte z parafii matarskiej leźno, z lezien- 
kiem, lniska i Sui min. 1;) Taki był skład parafii już r. 
1584. 9) 
Na obszarze parafii żukowskiej powstała mniejsza, 
która już nie istnieje, z kościołem w Przyjaźni. Doku- 
ment osadczy z r. 1349 wyznacza plebanowi tamtejszemu 
4 włóki wolne, a z innych włók wiejskich po korcu 
żyta i owsa. 10) W XVI wieku był dziedzic patronem, 


l) Powyżej, 144. 2) Mon. Pol. Histor. V, 720. 3) PU., 11. .) Po- 
wyżej, 135. ") PU., 12. ", PU., 1
0. ;) Klasztory żeńskie, 50, 59. 
fi) Powyżej, 135. ") Fontes l, 25. 
. 10) Ca
terum vero quatuor mansos liberos et a quolibel manso 
elUsdem vlllae unam mensuram siliginis et unam mensuram avenae 
pro dote plebano deputamus. _ DrP. i DrG. 


13
		

/Pomorze_010_10_016_0001.djvu

			OTI 


- 163 - 


albowiem Kazimierz JagiellOllczyk darował wieś tę bur- 
mistrzowi gdańskiemu Niederhoffowi na prawie szlache- 
ckiem. I) Kościół założony był niewątpliwie za książę- 
cych czasów, może przez fundatora klasztoru, Sambora I, 
dla ludzi książęcych w Przyjaźni, Łapinie, Widlinie i 
Niestępowie. Trzy pierwsze osady należą teraz do parafii 
prągowskiej, ale wizytator z r, 1583 wymienia Łapin i 
Widlin słusznie pod żukowską. 2) Wsi te były w XV 
wieku obie własnością szpitala gdańskiego, razem też 
z Przyjaźnią przeszły na luteranizm, poczem już kościół 
ten parafialny do katolików nie wrócił. 3) Bardzo pilny 
badacz z XVIll wieku, ksiądz proboszcz Bork z Borzy- 
szków, zapisał, że w archiwum żukowskiem przechowała 
się wiadomość, iż książę Racibor r. 1210 kościół w 
Przyjaźni fundował. ł) 
Na zachodniej stronie powstała w obrębie parafii 
żukowskiej także nowa, z kościołem w Przodkowie, 
Z dawnych osad nale:l.1 do niej tylko trzy, Przodkowo, 
Smołdzino, darowane przy Mściwoja 11 Cystersom oli- 
wskim r. 1283, ,') i Kobusowo, I.) Wszystkie inne a jest 
ich bardzo wiele, bo parafia dochodzi teraz 4800 kato- 
lików, powstały w nowszych czasach. Najdawniejsza z 
nich jest Kosowo, o którem już wizytacye z kotlca XVI 
wieku wspominają; ') druga, Załęże, powstała w początku 
XVII wieku. h) Cały zachód parafii przodkowskiej leżał 
jeszcze za Krzyżaków w obwodzie leśnym gdałlskim - 
Waldamt Danzig -, a z Przodkowa ciągnęły się pod 
nowszy już Szynwałd i Kielno nieprzerwane lasy. Nie 
można tedy małej, jak na owe czasy, parafii tej z Kiel- 
nem łączyć, tylko z Żukowem, do którego z Przodkowa 
nie więcej jest nad 6 klm, Że w nowszych czasach pa- 
rafią tę jako filią do Kielna oddano, pochodzi stąd, że 
Kielno jeszcze XVIll wieku królewską wsią było, tak 
samo jak Przodkowo nią dotąd jest, a klucz kieleński, 
rozdawany zwykle jako tenuta czyli chleb łaskawy zasłu- 
żonym obywatelom, obejmował też Przodkowo. Prosta 
zatem rzecz , że kościół przodkowski plebanowi z Kielna 
') Zeitschrift VI, 112. ') fOlJtes I, 26. 3) Utracone kościoły, 194. 
ł) Tamże. 
) PU., 312, Gl Zeitschrift VI, 29, 42. ') fontes I, 214. 
8) Słownik. 


. 


14
		

/Pomorze_010_10_017_0001.djvu

			- 164 - 


.1 


polecono, a nie żukowskiemu, którym bywał zakonnik. I 
przodkowską parafią założył któryś z książąt po r. 120 l, 
a najpóźniej po sprowadzeniu zakonnic do Żukowa około 
r. 1209. 
Parafii żukowskiej nie dzieliło nic od goręckiej, na- 
tomiast miała ona początkowo naturalne granice od strony 
matarskiej i kielellskiej. Wydzielił ją zatem kiedyś panu- 
jący książę z tamtej, która się o gród kasztelański opie- 
rała, i którą z tej przyczyny do pierwotnych zaliczyliśmy. 
Uwzględniając to, że r. 1201 już obwód parafii 
żukowskiej był na dobre ustalony i tak znaczny, że 
w XIII pewnie wieku dwie inne parafie w nim powstały, 
trzeba ją do bardzo dalekiej przeszłości odnieść. Uwa- 
żamy ją tedy za jedną znajdawniejszych niegrodowych 
parafii. 
Do tychże Norbertanek należała już r. 1245 wieś 
Luzino pod Wejherowem. I) Pierwszy znany pleban 
tamtejszy, ksiądz Piotr, wymieniony jest jako świadek 
r, 1312. 2) W parafii tej nie posiadały zakonnice żadnych 
innych majątków, natomiast darował tu nieznany zresztą 
obywatel Henryk Cystersom oliwskim już przed r. 1220 
wieś Gowino. 3) Parafia ciągnie się po obu stronach 
Boleszewskiej strugi i nad lewym jej dopływem, gościń- 
ską strugą. Boleszewska struga wpada do Redy, lecz 
granice parafii luzińskiej nie dochodzą do tej rzeki. 
Wschodnia strona parafii opierała się kiedyś o koń- 
czyny lasów gdańskich, des Waldamtes, o których pod 
przodkowską parafią wspomnieliśmy, zachodnia przytyka 
do ziemi lęborskiej. Dawniej należała jednak cała ta pa- 
rafia, wspólnie z okolicą Lęborka, do ziemi białogrodz- 
jej (Belgart), albowi
111 o Boleszewie (Bohlschau) powie- 
dziano w dwu dokumentach z r. 1209 i około r. 1224 
wyraźnie, że wchodziło do kasztelanii tamtejszej - in 
Belgard - 4). Dziwnie tylko, że na północy parafia lu- 
zitlska nie dochodzi do rzeki Redy, która tu w kierunku 
wschodnim między Kniewem i wsią Redą głęboką i 
s
eroką wklęsłość przepływa. Owszem między nią a rzeką 
cIągnęła się jeszcze w XVI wieku niepodzielona parafia 


." 


l) PU., 79. ') Zeitschrift VI, 18. 3) PU., 17. ') PU" 13, 22. 


15
		

/Pomorze_010_10_018_0001.djvu

			- 


- 165 - 


f{órska składająca się wtenczas z Qóry, Kniewa, Rybna 
LeI ewa, Orla, Boleszewa, Pętkowic, Smiechowa i Nanic, I) 
R. ]644 utworzył wojęwoda Jakób Wejher z trzech osad 
swoich, z Boleszewa, Smiechowa i Nanie osoilną parafią 
wejherowską, założywszy na obszarze Smiechowa 
miasto Wejherowo 2). 
Powiedzielibyśmy krótko, że całą tę parafią górską 
pewnie książę Mściwój II z luzińskiej wyłączył, gdy Lu- 
zino pannom żukowskim darował. Atoli tak się nie stało, 
bo wieś Boleszewo - w dokumentach XIII wieku Belz- 
cowo, Beleckowo, Belschovo i Belleczkovo - należało 
od r. 1209 dowodnie do tychże panien. Gdyby parafia 
górska nie prędzej jak po darowiźnre Luzina była po- 
wstała, to książę nie był by miał najmniejszej przyczyny, 
aby Boleszewo do niej włączyć, które już dowodnie 
własnością jego nie było. Ostatni raz zachodzi wieś ta 
jako majątek klasztoru r. 1295, w potwierdzeniu posiad- 
łości jego wystawionem przez króla Przemysława. 1I ) Pó- 
źniej było Boleszewo zawsze majątkiem szlacheckim. 4) 
Może tedy i wieś tę zamienili Krzyżacy r. ].3]6 równo- 
cześnie z Grabowem i Skarszewem pod Swieciem na 
inne, bliższe klasztoru, 5) poczem oni tu kościół para- 
fialny założyli. Atoli i tego przyjąć nie można, bo te 
parafie krzyżackie, które dokładnie znamy, jak w Swa- 
rzewie i Łebczu pod Puckiem, w Lubieniu i Michalu 
pod Świeciem, i liczne w ziemi chełmińskiej, są bez 
wyjątku mniejsze, najczęściej jedno- albo dwuwioskowe. 
W porównaniu z niemi byłaby górska wyjątkiem, któ- 
rego by niczem wytłumaczyć nie można. A choćby to 
wszystko żadnej nie miało wagi, to spytalibyśmy się, 
jakim sposobem mogl! Krzyżacy dć parafii tej wciągnąć 
szlacheckie majątki Smiechowo i Naniee, oba już r. 
1343 nadane, li) i Żelewo, które r. 1400 na polskiem 
prawie szlacheckiem, 7) zatem już za książąt tak samo 
było wydane, bo Krzyżacy wyd
wali wsi wło
ciańskie 
tylko na chełmińskiem prawie szlacheckiem; mgdy zaś 
wsi dotąd włościaliskiej nie dawali szlachcicowi na prawic 
polskiem, Z atem było Żelewo przed r. 1400 wsią szlachecką. 
') fontes III, 481. ') Słownik. 3) PlJ., 475. ') Prutz, 57. ') Kla- 
sztory żeńskie, 21. 8) Prutz, 47. 7) Tamże, 57. 


]6 


l 


" 
r
		

/Pomorze_010_10_019_0001.djvu

			- 166 - 


Z tej samej przyczyny nie założył parafii górskiej 
żaden z starostów puckich tuż po r. 1466, bo choć Góra 
sama królewską wsią była i nie prędzej jak r. 1772 
szlacheckie prawo dostała, nie mógł starosta rzeczonych 
majątków szlacheckich do swojej parafii wciągać. 
Zatem pozostaje to jedno, że kościół parafialny w 
Górze już istniał, gdy Boleszewo r, 1209 na własność 
panien żukowskich przeszło. Stąd wynika, że założycielem 
był jeden z panujących książąt, a kiedy zewnętrznego 
powodu do utworzenia odnaleść nie można, to wypada 
przyjąć, że szło tu tak samo jak przy założeniu parafii 
luzińskiej jedynie o to, żeby poddanym wykonywanie obo- 
wiązków religijnych i poznanie wiary ułatwić. Obie pa- 
rafie trzeba zate.m do najbliższych czasów po zaprowa- 
dzeniu wiary odnieść. I 
Jeszcze starsza jest zdaniem naszem oksywska pa- 
rafia. Całą kępę, która od głównej wsi Oksywia - r. 
1209 Oxiua, około r. 1224 Oxive - nazwę odebrała, 
posiadały Norbertanki już od tegoż r. 1209 z daru 
księżnej Zwinisławy, małżonki Mściwoja I, I) a córki 
Mieszka Starego 2). Później, przed r. 1247, uzyskali Cy- 
stersi oliwscy darowiznę oksywskiej kępy - Oxiva, ter- 
ritorium Oxive -. S) Po długich sporach skończyło się 
r. 1343 na tern, że Cystersi przy zachodniej połowie 
kępy się utrzymali. Pod względem kościelnym nie miał 
podział ten żadnych skutków, bo cała kępa składała 
zawsze jedną tylko parafią, choć kościół na samym 
wschodnio - południowym jej końcu leży, zaczem 
najdalszym parafianom więcej niż milę drogi do niego 
iść wypada. W kraju, to jest poza kępą, należały do 
parafii oksywskiej już r. 1253 dawne bardzo osady 
Gdynia i Wytomino. 
) Powiedzieliśmy już, że pier- 
wotnie wchodziły one niezawodnie do parafii oli- 
wskiej i dopiero po założeniu biskupiej parafii w Kacz- 
kach od niej się oddzieliły. j) 
Znaczna parafia oksywska liczy się bez wątpienia 
do bardzo dawnych, choć nie do pierwotnych. Przema- 


I) PU 12. 2J Oswald Balzer, Genealogia Piastów, 210-217. 
3) PU 82, 114. ') PU 132, fi) Powyżej, 133. 


17 


2
		

/Pomorze_010_10_020_0001.djvu

			, 


f 


- f{- 


wia za tern, że to okolica żyzna, od dawna zaludniona, 
jak dowodzą całe pola obrócone na cmentarzyska pogań- 
skie, ale i to, że w szerokiem bagnie, przez które teraz 
Chylonia ku puckiej zatoce płynie, kilkakrotnie znaczne 
łodzie wykopano. W niezbyt odległej przeszłości była 
zatem cała kępa od kraju oddzielona, zaczem idzie, że 
bez osobnej parafii żadnej nie miała by opieki duchownej 
ani nauki wiary. 
Choć jej tedy do pierwotnych zaliczyć nie możemy, 
gdyż brak tu grodu, o który by się duchowieństwo było 
oparło, to jednak sądzimy, że ci książęta, którzy w ziemi 
tej o pierwsze urządzenie kościelne się starali, też o tern 
nie zapomnieli, żeby mieszkańcom oksywskiej kępy 
opiekę duchowną zapewnić. 
Na południe Luzina przenosi nas dokument, mocą 
którego biskup Alberus r. 1280 zakonnicom pozwala 
przyjąć kościół św. Piotra w C h m i e I n i e - eccłesiam 
beati Petri in Cmclna - z wszystkiemi należytościami _ 
cum omnibus pertinentiis suis - darowany im przez 
Mściwoja II. 1) Stało się to pewnie krótko przed wysta- 
wieniem pisma biskupiego, po wybudowaniu kościoła, 
który powszechnie szczodrobliwości książęcej przypisy- 
wano. Szkoda, że gmach ten r, 1845 bez zdjęcia dokła- 
dnych rysunków rozebrano, aby nowy, większy postawić. 
Był to kościół drewniany, z bierwion dębowych, o trzech 
nawach, z których średnia znacznie wyższa, gdyż ściany 
jej do dachu 20 stóp wysokości miały, kiedy zrąb bo- 
cznych 15 stóp, dochodził. Długość wynosiła 75, szero- 
kość 30 stóp. Sciany zewnętrzne pokryte były dębowym 
gontem. 2) Wizytator z r. 1583 wspomina, że kościół 
bardzo jest dawny, ale pięknie i świeżo się przed- 
stawia. Drugi, z r. 15,99, pisze, że przepiękny ten kościół, 
jak malowidła i sama budowa dowodzi, dawniejszy jest 
od wszystkich kościołów kaszubskich a nawet gdańskich. 
Dodał !eż, że według powszechnego mniemania przez 
córkę Swiętopełka (I) wystawiony został. 4) Księżną tą 


18 


I 
., 
, 


') PU 277. 2) Pomiary te wydobył ks. dziekan Józef Szoto- 
wski, pleban miejscowy, z akt kościelnych i z opowiadania star- 
szych ludzi. 3) Fontes I, 28; III, 466.
		

/Pomorze_010_10_021_0001.djvu

			r 


, 


- ]68 


I 
I 
'I 

 I 
, 
J 


miała być Damroka, zmarła 25 maja r. ]223; obok 
imienia jej dopisał ktoś w wspominkach żukowskich: 
Ta panna zbudowała kościół w Chmielnie, żukowskiej 
'!1 a jętności. I) Ale choćby tak nie było, to w każdym 
razie ktoś z książęcej rodziny kościół ten założył, gdyż 
Chmielno zawsze było wsią książęcą, a podle niej, śród 
dwu jezior, znajdują się jeszcze teraz ślady obronnej sie- 
dziby, w której kiedyś pewnie książęca rodzina, później 
zaś kasztelan przemieszkiwał. Z roku ] 283 jest o nim 
pewna wiadomość 2), a r. ]304 był Trojan, kasztelan 
chmieleński - Castellanus de Chmelna -, jednym z sę- 
dziów w sprawie Pinkowiczów przeciw opatowi z Lądu 
o Kłodawę. 3) 
Do parafii należały w końcu XVI wieku następujące 
majątki szlacheckie: Borzestowo, Brodnica (wtenczas jesz-- 
cze na Górną i Dolną nie podzielona), Cieszenie, Kozi- 
czkowo i Łączno, dalej wsi królewskie Garcz, Prokowo. 
Łapalice i Miekusino, wsi żukowskie Chmielno (od r. 
]316), Ręboszewo (od r. ]252 4 ) i Zawory. wieś klasztoru 
oliwskiego Chmielonek (nabyta przed r. ] 220 5) i wieś 
plebana chmieleńskiego Ryskowo. f;) Od 1rzechset lat nie 
zmienił się obszar tej parafii, przybyło tylko znacznie 
więcej osad skutkiem zakładania przysiołków i dzielenia 
dawnych majętności. Nazwisko Garcz wskazuje, że tam 
był kiedyś gród; w Raduni miały zakonnice już około 
r. ]224 połów bobrów od ujścia Warznicy do Raduni. 
pod wodę idąc, aż do granicy grodu gareckiego i gdań- 
skiego - ab iIIo loco, ubi intrat Varsnica in Radunam, 
superius usque ad metas castri Gardensis et Gdanensis-.7) 
Niema zatem najmniejszej wątpliwości. że parafia 
chmieleńska bardzo jest dawna, bo wymienione stare 
miejscowości Chmielonek, Ręboszewo i Garcz nie były 
przecie bez kościoła parafialnego. gdy na własność kla- 
sztorów przeszły. albo gdy książęcy dokument o Garczu 
wzmiankę czynił. 
Atoli to drobna tylko część pierwotnej parafii chmie- 
leńskiej, która bez wątpienia te same miała rozmiary, co 


') Mon. Pol. Hist. IV, 140. 2) PU 327. 3) PU 554. Powyżej 43. 
4) PU 122. 5) PU 17. 8) Fontes I, 28 j III, 466. 7) PU 23. 


]9 


2°
		

/Pomorze_010_10_022_0001.djvu

			- 169 - 


kasztelania tamtejsza. Prawda, że dokładniejsze ogranicze- 
nie tej nigdzie się nie zachowało, jednak sądząc z wza- 
jemnego położenia najbliższych parafii można przyjąć, że 
cała okolica od południowych kończyn parafii luzil'iskiej 
aż do północnej granicy kościerskiej i lipuskiej, 
która zdaniem naszem z kościerskiej była kiedyś utwo- 
rzona, pierwotnie do kasztelanii chmielel'iskiej wchodziła 
i tam, w Chmielnie, też pierwszą opiekę duchowną po 
zaprowadzeniu wiary znajdowała. Wschodnią granicą 
kasztelanii są jeziora raduńskie, zachodnią ziemia lębor- 
ska, dawniej sławska, i bytowska. Są to parafie strzepska, 
sianowska, sierakowska, stężycka, parchowska, dalej no- 
wsza już sulecka, naj nowsza gowiedlińska i wygodzka, 
która właśnie co powstaje. O nich to mówić nam tu 
wypada. 
Na zachód Chmielna leżą Sierakowice. Majątek 
to szlachecki, R. 1382 wziął go na prawie polskiem 
Piotr z Lewina. Drukowany wyciąg z dokumentu nadaw- 
czego przytacza wszystkie obowiązki Piotra, lecz milczy 
o kościele i plebanii. 1) A jednak był tam pleban, bo 
protokoły sądów ziemskich z obwodu gdal'iskiej koman- 
doryi, przechowane na woskowych tablicach, mają pod 
r. 1396 zapiskę, że "plebana z Sierakowic i Jakóba Będar- 
gowskiego i Jakóba z Kręga, obu także z Sierakowic, i 
Grzegorza z Puzdrowa, syna Mikusia (Mikołaja), ma pan 
moj (to jest mistrz wielki) przed sąd generalny ziemski 
pozwać", 2) Nie długo potem, już r. 1419, były Sierako- 
wice wsią gospodarską. 3) Ostatni znany dziedzic szla- 
checki z owych czasów, Milon z Sierakowic - Mylun 
von Syrakowicz-, występuje r. 1401. 4) Mogłoby się zda- 
wać, że zmiana krótko po r. 1382 zaszła, i że kościół 
przy tej sposo'bności fundowany został. Atoli tak nie jest, 
bo r. 1396 mieszkało tam według rzeczonej zapiski przy- 
najmniej dwu obywateli na działach swoich, wieś zatem 
była między kilku właścicieli podzielona. Wiemy dalej, 


I 


') Zeitschrift VI, 60. 2) Pfarrer von Sirakowicz vnd Jacob Ben- 
dargowssen ibidem, Jan von Krangen ibidem, Gregor von pnsdrow, 
Micusch son, di sal my" here laden In delii landdingk. _ Zeit- 
schrift V, 31. 3) TamLe VI, 60. ') Tamże VI, 59. 


20
		

/Pomorze_010_10_023_0001.djvu

			- 170 - 


że kościół tamtejszy w końcu XVI wieku był patronatu 
królewskiego. I) Nie założył go między r. 1382 a 1396 
Piotr z lewina lub następca jego, albowiem do parafii 
należały już r. 1599, zatem z dawna, prócz Sierakowic 
majątki szlacheckie Tuchlin i Puzdrowo, i wsi królewskie 
Gowiedlino i Łyśniewo, a bez wątpienia też dwa stare 
majątki szlacheckie ku Pomorzu leżące, Pałubice i Pa- 
czewo, i wieś włościańska Skrzeszewo , których żadna 
wizytacya nie wymienia, choć Krzyżacy dwa pierwsze 
prawem polskiem nadali, 2) a wszystkie trzy do innej 
parafii należeć nie mogły, gdyż Pałubice iSkrzeszewo 
sam kąt ku ziemi lęborskiej wysunięty zajmują, aPaczewo 
bezpośrednio z Sierakowicami graniczy. 
Nie założyli parafii tej też Krzyżacy, choćbyśmy 
przyjęli, że Sierakowice bezpośrednio przed wystawieniem 
przywileju dla Piotra z lewina wsią włościańską były, 
bo nie mamy przykładu, aby we wsi na polskiem pra- 
wie urządzonej byli kościół wystawili i w dochód opa- 
trzyli. Nadto znajdowały się sąsiednie majątki bez wyjątku 
w ręku szlachty anie włościan, zatem nie mieli Krzy- 
żacy obowiązku star.ać się dla nich o parafią, a jednak 
wchodziły one do sierakowskiej. Pozostaje tedy jedyne 
przypuszczenie, że parafia ta już prędzej powstała, 
Na tem chcieliśmy już przestać i założenie jej do najbliż- 
szego czasu po r. 1280 odnieść, gdy Mściwój II chmie- 
leński kościół pannom żukowskim darował. Można by 
bowiem sądzić, że wtenczas książę dla ludzi swoich 
osobny kościół w Sierakewicach założył. Zgadzało by się 
z tern, że parafia ta choć nie jest mała, jednak do 
większych nie należy. Tymczasem przekonamy się tuż 
poniżej, iż majątek szlachecki Bącz, na północny wschód 
Sierakowic położony, prawdopodobnie także do tej a nie 
do sianowskiej parafii należał. Coś podo
nego zaszło 
pewnie na południowej granicy sierakowskiej parafii. 
Tam przytaczają wizytacye z XVI wieku majątki szlache- 
ckie Podjazy, Kistowo i Żakowo pod parchowską para- 
fią 3). Od założenia parafii w Suleczynie r. 1606, o czem 
tuż poniżej mówić będziemy, wchodzą one do tej, a z 


') Fontes m, 469. 2) Zeitschrift VI, 56, 3) Fontes I, 34; II, 363. 


21
		

/Pomorze_010_10_024_0001.djvu

			- 171 - 


Parchowa idąc leżą one znacznie za Suleczynem, ku Sie- 
rakowicom. Wizytatorowie biskupa Rozrażewskiego 
nie mogli się właśnie tu prawdy dowiedzieć, bo śród 
rozprzężenia ówczesnego dotarł pierwszy z nich tylko do 
Parchowa, w Sierakowicach nie przyjął go pleban i do- 
chodzeń żadnych mu czynić nie pozwolił, twierdząc, że 
do pomorskiej dyecezyi należy. I) Prosta zatem rzecz, że 
pod Parchowem zapisał wizytator wszystkie osady z oko- 
licy tamtejszej, o których się na razie mógł dowiedzieć. 
A i z ostatniej jeszcze wizytacyi za tegoż biskupa w Sie- 
rakowicach r. 1599 dokonanej mamy tak niedokładną 
wiadomość, że trzy majątki, Czaple, Zgorzały i Golubie, 
pod tą parafią zostały wymienione, 2) choć od Sierako- 
wic dobrze trzy miłe na wschód są odległe i żadną 
miarą do tamtejszej parafii wchodzić nie mogły, gdyż 
dzieli je od niej chmieleńska i stężycka, Owe zaś trzy 
majątki, które do tejże parafii z parchowskiej przeno- 
simy, Kistowo, Żak owo i Podjazy, są dowodnie stare, 
bo zachodzą jako lenna z polskie m prawem w spisach 
krzyżackich. 3). 
Z tego, co powiedzieliśmy, wniosek taki, że parafia 
sierakowska kiedyś bez wątpienia była znacznie większa 
i że w tych rozmiarach nie mogła być w końcu XIII w. 
założona, kiedy już okoliczne majątki po większej części 
w posiadaniu szlachty się znajdowały, dla której Mści- 
wój II nie miał powodu zakładać osobnego kościoła. 
Trzeba ją zatem w dalszą przeszłość odnieść, kiedy cala 
rozległa okolica tamtejsza jeszcze*bezpośrednio własnością 
panującego księcia była. Z tej przyczyny odnosimy ją 
do czasów najbliższych po zaprowadzeniu wiary. W 
rozmiarach zaś swoich utrzymała się ona w południowej 
stronie bez wątpienia do założenia kościoła w Suleczynie, 
jak poniżej wyłożymy. Co do Bącza zaś, to brak wszel- 
kiego poparcia dla domysłu, kiedy i z jakiej przyczyny 
majątek ten pierwotną swą parafią opuścił. Nie dziwili- 
byśmy się, gdyby się wykazało, że to dopiero za rządów 
pruskich się stało, gdy dziedzice Sierakowic patronat 
kościoła tamtejszego objęli. 


') Fontes I, 38; II, 263. ') Fontes m, 467. 3) Zeitschrift VI, 56. 


22
		

/Pomorze_010_10_025_0001.djvu

			. 


., 


- 172 - 


Prawo patronatu nad kościołem sierakowskim wy- 
konywał bowiem dawniej rząd, l) dopiero gdy w XVIII 
wieku Sierakowice, zdaje się jako gracyalny majątek, na 
własność Łaszewskich przeszły, uzyskali oni też patronat 
kościoła; 2) r, 1683 była wieś jeszcze królewską, gdyż 
taryfa wtenczas spisana jej między szlacheckimi majątkami 
nie wymienia. 3) 
W Oowiedlinie założył śp, ksiądz biskup jan 
Nepomucen Marwicz r. 1866 osobną parafią, do której 
prócz kilku pobliskich. nowszych osad szczególnie pogra- 
niczne z prowincyi pomorskiej włączył. 4) Oowiedlino i 
najbliższe osady, o ile one w powiecie kartuskim leżą, 
wchodziły aż do chwili utworzenia tamtejszej parafii do 
sierakowskiej. Wyraźnie jednak podnieść trzeba, że prócz 
Oowiedlina samego wszystkie są małe - w Kowalach 
jest tylko 469 morgów -, i bardzo nie dawne; Smol- 
niki wydał rząd pruski dopiero r. 1800, Drozdowo miało 
karczmę nie prędzej jak r. 1761, o innych nie wiedzieć 
nawet nic pewnego. 5) Widać, że to niestare osady, na 
karczunkach założone. Przez całe wieki kończyła się pa- 
rafia sierakowska zatem na zachodzie w Oowiedlinie; 
co dalej jeszcze leżało, było bezludnym lasem. - Do- 
dajemy, że wieś kościelna młodej parafii nazywa się 00- 
wiedlino, a nazywała się pewnie Oowedyno, nie zaś 
Oowidlino, bo nazwa pochodzi od starosłowiańskiego 
wyrazu gowedo, który wołu oznacza. 6) 
Na południe Chmielna i Sierakowic leży po obu 
stronach jezior raduńskich parafia stężycka. Wieś ko- 
ścielna Stężyca jest szlachecka, tuż obok leży królewska. 
Tak było już za Krzyżaków 7) a r. 1335 zachodzi jaśko 
POlllorzewic z Stężycy - jesco Pomorzewitz von Stan- 
sitz -, jeden z polubowych sędziów, którzy !:prawę 
klasztoru oliwskiego z dziedzicem jasienia pod Bytowem 
rozstrzygali. 8) R. 1457 nadał król Kazimierz jagielloń- 
czyk dobra stężyckie rajcy gdańskiemu joachimowi von 


. 
, 


') Fontes III, 469. - Słownik. 2) Słownik. 3) Fontes V. 155 i 
nast. ') Schematismus, 162. 
, Słownik. 6) Miklosich, Die Bildung der 
slavischen Ortsnamen von Appellativen, pod wyrazem. 1) Zeitschrift 
VI, 56. 8) SRP l, 716. - Cramer II 21. 


23
		

/Pomorze_010_10_026_0001.djvu

			- 173 - 


der Beke. 1) Za czasem przeszło też rozdawnictwo ple- 
banii do właścicieli szlacheckiej Stężycy. Dawniej jednak 
nie było tak, bo jeszcze w końcu XVI wieku był król 
sam patronem kościoła. 2). 
Do parafii należały w końcu XVI wieku te same 
osady co dzisiaj, to jest oprócz obu Stężyc majątki szla- 
checkie Gostomie, Niepocołowice, Mściszewice, Cisowice, 
Kamienica, Żuromino, Borucino, Przewóz, Czaple, Zgo- 
rzały, Pierszewo i Golubie. Ale do bliższego kościoła 
w Suleczynie udały się za czasem Węsiory, Zdunowice 
i Ostrowite. Z tych wymienia dokument Mściwoja II z 
r. 1284 następujące: Pierszewo - Pirscevo -, CzapIe- 
Sapie -, Zgorzały - Zgorale - , Golubie - Golube _. II) 
Prócz tych zachodzą w tymże dokumencie z parafii stę- 
życkiej Sarevo, r. 1413 4) i 1616 Zarów, teraz Nowe 
Czaple, i Uneraze, na miejscu leśniczówki Unrest, której 
polska nazwa niewiadoma. j) O kościele nie bylibyśmy 
z wieków średnich nic wiedzieli, bo dokumentów 
osadczych na jedną i drugą Stężycę niema, szczęśliwym 
przypadkiem zachowała się o nim jednak bardzo ciekawa 
wiadomość. Był tam obraz św. Katarzyny powszechnie 
za łaskawy uważany. Z tej przyczyny przybywali do 
Stężycy w znaczniejsze święta ludzie z całej okolicy i 
składali ofiary z tego, czego im gospodarstwo domowe 
dostarczało. O podział tych datków powstał spór między 
plebanem a kościelnymi. Wreszcie zgodziły się strony 
na wyrok polubowy, którego się sześciu sędziów podjęło, 
komandor domowy i towarzysz jego - kumpan - z 
Gdańska, sędzia ziemski słupski Mikołaj z Unichowa pod 
lęborgiem i trzech plebanów, z Kościerzyny, Sianowa i 
Strzepcza. Ci orzekli, że wszystko, co by ludzie na ołtarzu 
złożyli, własnością być miało plebana. Co by się zaś na 
brusie czyli na tacy znalazło, z którą kościelni podczas 
sumy obchodzili, to miało do kości
ła należeć. Jednak 
na Boże Narodzenie, na Wszystkich Swiętych, na Matkę 
Boską Gromniczną i na Wielkanoc mieli kościelni z tychże 
ofiar plebanowi połowę oddawać. W dzień św. Kata- 


l) Słownik. 2) fontes m, 464. 3) PU 349. ł) Annales Carth, l, 
Dok. 37. ') PU 349, nota 1. 


24
		

/Pomorze_010_10_027_0001.djvu

			E:-.- 


, 


- 174 - 


rzyny, na pO,święcenie kościoła (w oktawie Bożego Ciała), 
na Zielone Swiątki i Wniebowzięcie Maryi Panny mieli 
kościelni obraz dla uczczenia na cmentarz wystawić a 
ofiary tam złożone na ozdobę kościoła obrócić. Z wosku 
i świec w ciągu całego roku ofiarowanych miała jedna 
część kościołowi druga księdzu przypaść. W czasie od 
św. Michała do Wielkanocy należało mu się nadto co 
tydzień 7 świec do czytania. Wyrok ten zapadł r.1398. 1 ) 
Szczegóły powyższe o pielgrzymkach ludu okolicz- 
nego do Stężycy dowodzą, że kościół tamtejszy nie był 
świeżo założony. Parafia była też kiedyś znacznie 
większa, bo rozciągała się na dwie sąsiednie, na par- 
chowską i sulecką, 
Kościół św. Krzyża w Parchowie istniał już 
r. 1252. W następnym roku poświadczył świeżo wten- 
czas wyświęcony biskup włocławski Wolimir, że po- 
przednik jego Michał, zmarły 19 grudnia r. 1252, ko- 
ściołowi tamtejszemu dziesięciny swoje biskupie z Par- 
chowa - Parchovie -, Nakła - Nakle -, Żukówka 
- Zukouie - i Golczewa - Golusiue - darował. 
O wystawienie dokumentu prosił sam Świętopełk 2). Z 
tego wynika, że książę miał interes, aby rzeczone dzie- 
sięciny kościołowi parchowskiemu się dostały, co napro- 
wadza na wniosek, że on też był jego założycielem i 
że z obowiązku tego o wystarczające opatrzenie dla no- 
wej fundacyi się starał. Z,ałożenie jej przypada zatem na 
pierwszą połowę rządów Swiętopełka. Póki biskup Michał 
(1222-1252) żył, nie zachodziła potrzeba, żeby darowi- 
znę poświadczyć, po jego śmierci rzecz się zmieniła, dla 
tego prosił książę, aby nowy biskup ją uznał. 
Do parafii należały w końcu XVI wieku prócz wy- 
mienionych czterech osad jeszcze Jamy, Silczno, Chośnica, 
Grabowo i Suminy, ale też Suleczyn, w którym Rein- 
hold Heidenstein r. ] 606 kościół wystawił i parafią za- 
łożył. Do niej to przyłączyły się pewnie już w najkrót- 
szym czasie po założeniu jej, spowodowane bliskością 
kościoła, z sierakowskiej parafii Podjazy, Żakowo i Ki- 
stowo, a Ostrowi te, Zdunowice i Węsiory z stężyckiej.3) 


') Zeitschrift VI, 48. 2) PU 126.-Powyżej, 3) Powyżej, 171,173. 


25
		

/Pomorze_010_10_028_0001.djvu

			- 175 - 


Żaden z nich nie należał tu do fundatora, który pod 
Sępolnem kilka majątków, jak Klonię i Zalesie, posiadał, 
a pisał się z Adamkowa i Suleczyna, I) Pozwolenie na 
wzniesienie kościoła sulcckiego dane r. 1596 nic o tern 
nie mówi, że wymienione majątki do nowej parafii wejść 
miały, był on zatem dla jednej tylko wsi przeznaczony. 2) 
Pierwotną parafią na Parch owo i okolicę mogła 
tylko być stężycka. Gdyby się w Stężycy ślady jakiegoś 
grodu ważniejszego znajdowały, nie wahalibyśmy się tej 
kiedyś bardzo rozległej parafii między pierwotne policzyć, 
których kościoły w epoce zaprowadzenia wiary jeden 
z pierwszych chrześciańskich Piastów założył. Nie mając 
jednak najmniejszej wskazówki, która by na taki domysł 
naprowadzała, powiemy, że i ona z chmieleńskiej po- 
wstała, gdy panującemu na tem zależało, by poddani 
jego wiarę chrześciańską dokładniej poznać mogli. 
O jednem tu jeszcze wspomnieć trzeba. Najprostsza 
odległość od Stężycy na Suleczyn do granicy ziemi by- 
towskiej wynosi tak samo jak z Chmielna na Sierako- 
wice pewnie 20 klm., przeszło dwie i pół mili, ze 
Stężycy do Parchowa, na okół jeziora wielkiego, przy- 
najmniej tyle. Obec takiej odległości mogłoby się pło- 
chem zdawać, cośmy o zamierzonej wygodzie duchownej 
wspomnieli, która jakoby powodem była, że panujący 
książęta z ogromnej parafii chmieletlskiej nowe w Stężycy, 
w Sierakowicach, a później w Parchowie utworzyli. 
Uwzględnić jednak trzeba, że na całej linii pogranicznej 
między ziemią bytowską i lęborską a pogranicznym de- 
kanatem mirachowskim od Parchowa aż do Pałubic i 
Skrzeszewa li tylko nowsze osady się znajdują, z których 
najdawniejsza, Kistowo, w kOlieu XVI wieku może 
świeżo była założona, bo wizytator biskupi nie nazywa 
jej Kistowo tylko Kistowski, 3) to znaczy, że tam od 
niedawna jakiś pan Kistowski osiadł i lasy trzebiąc nową 
sadybę sobie wyrabiał. Na pewno tedy twierdzić mo- 
żemy, że długi ten pas nadgraniczny, którego szerokość 


') Poniżej, pod Kłonią i Zalesiem. - Nagrobek w Slowniku, 
pod Suleczynelll. 2) Volulllen V Actorlllll Rozrażewski Episcopi pod 
rokiem. Rękopis kapituły wlocławskiej. 3) Fontes l, 34, Powyżej, 171. 


26 


ł 


--
		

/Pomorze_010_10_029_0001.djvu

			- ] 76 - 


w pobliżu Suleczyna i Żakowa przynajmniej 8, a pod 
Gowiedlinem i Łyśniewem 3 klm. wynosiła, w XIII a 
nawet w XV jeszcze wieku nieprzebytą puszczą był, 
w której może gdzieniegdzie pik i smołę wypalano, 
ale na dobre ludzie nie mieszkali, dla której też w 
owej porze jeszcze duszpasterstwa obmyślać nie było 
potrzeba, 
Na północ Chmielna leżą dwie parafie, strzepska i 
sianowska, których plebani r. 1398 rozjemcami w Stę- 
życy byli. 
Dokumentu osadczego na Strzepcz niema. R. 1397 
skarżył Mikołaj z Strzepcza starostę czyli sołtysa z Miło- 
szewa o pobicie. I) Mimo to, że o wsi i kościele z 
wieków średnich tak niedostateczną mamy wiadomość, 
zaliczamy parafią tamtejszą między bardzo dawne, Naj- 
przód bowiem należała do niej już w końcu XVI wieku 
szeroka okolica, której w innej parafii umieścić nie mo- 
żna, ciągnąca się po obu stronach górnej Łeby między 
parafią kielellską, która się tu odwiecznym lasem koń- 
czyła, i ziemią białogrodzką później lęborską zwaną. Na- 
wet dwa majątki szlacheckie, Kętrzyno i Okalice, które 
teraz do bliższej parafii w Rozłazinie należą, zachodzą 
pod strzepską. Prócz tych dwu wymieniają wizytatorowie 
następujące majątki szlacheckie, T ępcze, Dargolewo, Po- 
błocie, lewino, Miłoszewo, lebno, a wsi włościańskie 
Strzepcz, Tłuczewo, linią, Smażyno, wreszcie własność 
klasztoru żarnowskiego Zęblewo. 2) Dodajemy, że Będar- 
gowo zachodzi pod filialnym wtenczas kościołem w Sia- 
nowie, 3) ale to pewnie tern się właśnie tłumaczy, że 
obie parafie wspólnego pasterza miały i że tak 
z dawna, za ludzkiej pamięci było. 4) Zatem niema przy- 
czyny, byśmy Będargowo tu pominęli, osobliwie że i w 
nowszych czasach do strzepskiej parafii zaliczane bywa. 
R. ] 284 darował je Mściwój II Piotrowi synowi komesa 
Glabuny, który był podczaszym gdańskim. 5) 
Donośniejszy jeszcze jest następujący dowód na sta- 
rożytność parafii strzepskiej. R. 1238 darował książę Ra- 


" Zeitschrift V, 23. 2) Fontes l, 36; III, 469. 3) Tamże, l, 36, 
ł) Tamże, I, 204; II, 262. ., PU 339. 


27
		

/Pomorze_010_10_030_0001.djvu

			- 177- 


cibor pannom żukowskim wieś Zęblewo położoną z 
północy, tuż obok Strzepcza. Najbliższa znowu na pół- 
noc leżąca wieś, Lebno, wchodzi jeszcze do strzepskiej 
parafii, cała dalsza okolica do luzińskiej. Gdyby zatem 
r. 1238 w Strzepczu jeszcze kościoła nie było, to były by 
nowe właścicielki Zęblewa koniecznie o jakifjś opiece 
duchownej dla ludzi swoich pomyślały i albo w Zę- 
blewie osobny kościół założyły, albo ludzi tamtejszych 
do swojego w Luzinie oddały. Ani jedno ani drugie się 
nie stało, zatem był w Strzepczu kościół. Granicę pół- 
nocną parafii stanowiły niezawodnie od samego początku 
mały przy tok boleszewskiej strugi i bagna, nad któremi 
Pobłocie leży. Tu była pewnie zarazem granica 
ziemi białogrodzkiej i chmieleńskiej. Dla tego sądzimy, 
że parafią tę kiedyś, bardzo dawno temu, panujący książę 
lub król dla wygody ludzi swoich z chmieleńskiej wyłą- 
czył. Na południe dzieliła ją od sierakowskiej, a dawniej 
od chmieleliskiej, bardzo wyraźnie rzeczka Kamienica 
wpadająca do pobliskiego jeziora. 
Między Strzepczem a Chmielnem, ale bliżej tego 
drugiego, leży wieś kościelna Sianowo, jeszcze r. 1393 
na prawie polskiem osadzona, Dokument wyznaczył ple- 
banowi dwie włóki polskie czyli radła. 1) O plebanie 
wspomnieliśmy pod r. 1398 pod Stężycą. 
) W polskiej 
wsi nie było dla Krzyżaków powodu założyć kościoła, 
niewątpliwie tedy już go tam zastali. Lecz parafia tam- 
tejsza jest stosunkowo szczupła. W kOłieU XVI wieku 
wymienił wizytator w niej tylko Sianowo, Staniszewo i 
Mirachowo, 8) jeżeli Będargowo pominiemy, które zape- 
wne do Strzepcza należało. Jest tam jednak bezpośrednio 
pod Staniszewem wieś Głusino, którą Krzyżacy równo- 
cześnie z Mirachowem na prawie polskiem wydali, 
) a 
którą wizytator pominął. Wątpliwe zaś być może, czy i 
szlachecki majątek Bącz, za Krzyżaków na polskiem pra- 
wie wydany, ,.) tak samo jak w nowszych czasach do 
tejże parafii należał. Wizytacye z końca XVI wieku nie 
wspominają o obu tych wsiach wcale. O ile zaś, z po- 


I) Zeitschrift VI, 50, bez przyloczenia dokumenlu. ') Powyżej, 173. 
3) Fontes l, 36, ') Zeitschrift VI, 38, 40, ') Tamże, 54, 56. 


28 


ł 


I 


-
		

/Pomorze_010_10_031_0001.djvu

			- 178 - 


łożenia sądząc, Głusino do niej zaliczyć wypada, o tyle 
trzeba by raczej Bącz, który bezpośrednio z Paczewem 
graniczy i jeziorem mirachowskiem od reszty parafii 
sianowskiej jest odcięty, do sierakowskiej odnieść. 
W takim razie składała by się parafia sianowska pierwo- 
tnie z najbliższych czterech dowodnie starych osad, bo 
wszystkie inne, które się tam dziś znajdują, są bez po- 
równania młodsze; najdawniejsze z nich, Pomieczyno i 
PomieczYllska huta, zachodzą po raz pierwszy w wizyta- 
cyi z r. 1710, I) a wszystkie powstały na świeżych kar- 
czunkach. 
Po tem wszystkiem sądzimy, że parafią sianowską 
założył Mściwój II po r. 1280, odłączając północno- 
wschodnie kończyny dawnej kasztelanii chmieleńskiej od 
dotychczasowego kościoła parafialnego, który zakonnicom 
darował. I to już było ostatnie uszczuplenie parafii 
chmielellskiej, która kiedyś strzepską, sianowską, sierako- 
wską, gowiedlińską, stężycką, parchowską i sulecką obej- 
mowała. W lecie r. 1902 doszła nas wreszcie wiadomość, 
że z kończyn parafii chmielellskiej, stężyckiej i sierako- 
wskiej nowa parafia, choć tylko pomocnicza, z kościołem 
i duszpasterzem w Wygodzie, w parafii chmieleńskiej, 
założona będzie. Zarząd jej objął natychmiast wikary z 
Chmielna. 
W Mirachowie była kaplica dla wygody wójta 
krzyżackiego i służby jego, a następnie dla starostów 
tamtejszych, ale parafii osobnej nie było. 2) 
Na koniec wymienić tu trzeba Bukowino,już w ziemi 
lęborskiej położone, którezakonIlice żukowskie nie wiedzieć 
kiedy nabyły. Dla tej jednej wsi założyły właścicielki 
osobny kościół parafialny, choć o miedzę znajdował się 
drugi, dawniejszy, w Łabuniu. Nie wiadomo, kiedy mają- 
tek ten z rąk zakonnic wyszedł, ale stało się to bez wąt- 
pienia po przewrotach religijnych w XVI wieku. R. 1658 
był kościół już w posiadaniu luteranów i nie wrócił 
do katolików. 3) 
W majątkach klasztorów żeńskich powstały zatem 


') Słownik. ') Fontes l, 34; II 274; III, 470. - Utracone ko- 
ścioly 235. 3) Tamże, 230. 


29 


J
		

/Pomorze_010_10_032_0001.djvu

			- 179 - 


nowe kościoły parafialne w qniewinie i. Bukowinie, a 
były już z dawna kościoły w Zamowcu, Zukowie, Oksy- 
wiu, Luzinie i Chmielnie. 


Kościoły parafialne w majątkach joanitów 
i KalatrawCllsów. 
Z trzech zakonów rycerskich, które na Pomorzu 
gdańskiem majątki posiadały, byli co do czasu J oan i ci 
pierwszym, Zdaje się. że sprowadził i osadził ich może 
w początku drugiej połowy XII wieku książę Grzymy- 
sław dając im zamek swój Starogard - Starigrod - nad 
Wierzycą i po obu stronach tej rzeki kawał zienfi cią- 
gnący się stąd aż do granic ziemi garczyńskiej, gdzie 
później Cystersi w Pogódkach osiedli, po prawej stronie 
rzeki. a do granic późniejszej parafii wysińskiej na lewej 
stronie. Nadto darował im książę kościół parafialny w 
L u bi sz ew i e, wieś natomiast dostali znacznie później, 
dopiero przed r. 1289. od Mściwoja II. Dokument na 
tam te darowizny jest z r. 1198. I) Tegoż roku konsekro- 
wał drugi znany biskup włocławski, Stefan, kościół św. 
Trójcy w Lubiszewie. 
Wieś ta była bez wątpienia już wtcnqas siedzibą 
książęcą. Jeszcze r. 1229 mianuje się brat Swiętopełka, 
Sambor II, księciem na Lubiszewie - Samborius de Liu- 
besou -. a między r. 1240 a 1253 zachodzi podkomo- 
rzy lubiszewski Domasław. 2 ) Siedziby tej zaniechał Sam- 
bor II, odkąd w niedalekim Tczewie r. 1253 zamek 
sobie wystawił. 3) 
Do parafii należały w kOłku XVI wieku tak samo 
jak obecnie włościańskie osady Lubiszewo i Rukocin, i 
majątki szlacheckie Stanisławie, Małżewo, Małżewko, 
Wętkowy, Gosino, Linowko i Swarożyn, 4) który jednak 
dla tego, że na drugiej, prawej stronie Motławy leży, 
pierwotnie do parafii gorzędzkiej, a później pewnie do 
subkowskiej wchodził. Powiedzieliśmy też już, że tu 
w XVI wieku osobny kościół stanął. 6) 


') PU 7. ') PU 33, 60, 156. 3) Powyżej, 116. ł) fontes I, 52.") Po- 
wyżej, 119. 


30 



 


I 
j
		

/Pomorze_010_10_033_0001.djvu

			- 180 - 


Ale to nie koniec parafii lubiszewskiej , bo już po- 
wyżej wymieniliśmy godziszewską, która w połowie z 
niej jest wzięta,l) i miłobądzką wraz z Dalwinem, która 
cała z niej pochodzi, 2) a niemniej trębecka i kłodawska 
z łęgowską i Rosenbergiem. 3) Parafia lubiszewska cią- 
gnęła się tedy w pierwotnych rozmiarach swoich na 
lewym brzegu Motławy od jeziora Stężyka i Czerwonej 
rzeki na zachodzie do nizin i po rzekę Kłodawę. Ze 
względu na siedzibę książęcą i urządzenie grodowe w 
Lubiszewie zaliczamy ją do najdawniejszych i pierwotnych, 
Starogard joanitów -- castrum Starigrod - 4) 
leżał na lewej stronie Wierzycy, poza dzisiejszem mia- 
stem, tam gdzie w pobliżu dworca kolejowego r. 1869 
fU8damenta kościoła parafialnego pod wezwaniem św. 
jana Chrzciciela odkopano, Komandor HellIlig von War- 
tenberg wydał miasto r. 1350 na prawie chełmińskiem. 
Plebanowi wyznaczył 4 włóki, ale pozostawił mu chmiel- 
nik, łąki i ogrody. 5) Z dalszego toku wynika, że mie- 
szczanie przydatków tych nie mieli, fundacya nie była 
zatem świeża, tylko dokument poświadczył, co po części 
jnż dawno istniało, Kościół ten zginął jednak tak samo 
jak miasto, odkąd Krzyżacy r. 1370 ostatnie posiadłości 
joanitów nabyli. 
Ale z dawna istniał obok tam tego drugi Starogard, 
kiedyś może podgrodzie owego, położony na prawej 
stronie rzeki. Ten był w XIII wieku dowodnie w ręku 
prywatnych dziedziców, R. 1258 posiadał go Gotschalk 
młodszy, jak go zakonnik pelplitlski nazywa, dziedzic 
Rukocina. G) W końcu tegoż wieku był on własnością 
Adama, kasztelana świeckiego, którego pierwszy raz r, 
1290 na kasztelanii nowskiej spotykamy. Wtenczas daro- 
wał mu Mściwój II wieś Milewo pod Nowem. 7) Po 
śmierci Przemysława należał Adam do stronników Wła- 
dysława Łokietka i chciał temu księciu Pomorze zacho- 
wać, Gdy Łokietek r. 1299 ustąpić musiał, pomścił się 


') Powytej, 155. 2) Powyżej, 99-101. 3/ Powyżej, 127-129. 4)pU 7. 
fi) Do geben wir dem Pfarrer czu vier huben, die haben wir Im 
gereit gemessen, dorcZll geben wir Im.e den Hopfengarten und die 
Wiesen und die Gerten frey mit allem Rechte. - DrG fol. 339. 
fi) Script. R. Pruss. I, 811. 1) PU 417. 


31
		

/Pomorze_010_10_034_0001.djvu

			- ]8] - 


Wacław II czeski na stronnikach jego i jak Lekszyka 
zmusił, żeby się miasta Nowego i okolicy zrzekł, I) tak 
też Ad!lma z majątków wyzuł. Szczęśliwym nabywcą był 
Piotr Swięca, który się czeskiej klamki chwycił; jemu 
przypadło Nowe, jak poniżej opowiemy, a r. 1305 też 
Starogard. 2) 
Oczywiście była parafia starogardzka z początku 
tylko jedna, i obie osady wchodziły do niej wraz z oko- 
licą po obu stronach rzeki. Obwód tej parafii łatwo się 
da odszukać, Najprzód należały do niej z dawna te 
wszystkie osady, które ją obecnie składają, to jest na 
prawej stronie Wierzycy niewielki obszar między parafią 
źblewską, pinczyńską, dąbrowiecką i jabłowską, 
stare wsi Sumin, Rokocin i Kotyże, a może też Sucy- 
min, którego dziedzice prawdopodobnie podczas refor- 
macyi do pinczYliskiego kościoła się przenieśli, na lewej 
zaś stronie Wierzycy prócz najbliższych, nowszych osad 
Kucborowo (pierwotnie pewnie Chocieborowo). Atoli to 
nie jest cała parafia starogardzka, bo wizytacye z końca 
XVI wieku pomijają przy najbliższych parafiach w Dą- 
brówce, Klonówce i Jabłowie jakby z umysłu trzy wsi 
na prawej stronie Wierzycy, Barchnowy, Owidz i Lipinki, 
z których dwie pierwsze teraz do filialnej parafii jabło- 
wskiej, trzecia do klonowskiej należy. Nie dziwno, że 
wizytatorowie wsi parafialnych starogardzkich nie wymie- 
niają, bo tej parafii dla przeszkód stawianych przez ma- 
gistrat luterski żaden nie zwiedził, jest tylko z r. ]599 
akt przywrócenia kościołów miejskich 3), ale to uderza, 
że wymienione trzy majątki tak samo zupełnie są pomi- 
nięte. Nie są to bynajmniej nowe osady. Na obszarze 
Owidza znajduje się dawny okop, prawdopodobnie ca- 
stellum Vissoki, 4) Barchnowy - Borchow _ darował 
Wacław II z innymi majątkami Krzyżakom, a potwier- 
dził darowiznę Wacław III r. 1305, ,.) Lipinki zaś ist- 
niały przed napisaniem wizytacyi rzeczonych na pewno, 
albowiem urzędowy spis majątków królewskich z r. 1565 
pod tytułem Sumaryusz prowentów królewskich z ziemi 


') PU 529. ') PU 561. 3) Fontes III, 538. f) I(s. I(ujot w 
Altpreuss. Monatsschrift 1881, 487. - Slownik. 6) PU 559. 


ł 


32
		

/Pomorze_010_10_035_0001.djvu

			- 182 - 


pruskiej, wspomina o nich wyraźnie. 1) Prawda, że 
zdaje się, iż Owidz dopiero po r. 1305 w obrębie 
Barchnów został założony, ale w!'>zystkie trzy osady ist- 
niały w XVI wieku na dobre. Przyczyna zaś opuszcze- 
nia ich przez wizytatorów biskupich jest i tu ta sama, 
którą inni pod Przywidzem wymienili, 2) mianowicie ta, 
że on
 do parafii należały, której dla przeszkód przez 
innowierców stawianych wysłańcy biskupi nie zwiedzili. 
Z wszelką tedy pewnością twierdzić możemy, że jeszcze 
w końcu XVI wieku wymienione trzy osady tak samo 
jak te, któreśmy poprzednio przytoczyli, do parafii staro- 
gardzkiej należały. Z zamiarem, żeby je z niej wyłączyć 
mogli się tylko Krzyżacy po nabyciu Barchnów r. 1305 
nosić. Ale porzucili, go niebawem, bo tegoż jeszcze roku 
nabyli od Piotra Swięcy także Starogard, byli zatem 
właścicielami osady kościelnej, a zarazem też patronami 
kościoła parafialnego. Po dalszych czterech latach posia- 
dali już całe Pomorze, nie było zatem powodu, żeby 
i tu zastosować wspomniane już zezwolenie biskupie z 
r. 1284, o którem poniżej mowa będzie, 
Za tym faktem idą inne, Owe trzy wsi odcina od 
Starogardu jabłowo, za niemi zaś na wschód leży przed 
majątkami Cystersów pelplińskich już tylko Klonówka. 
Między jabłowem a dalszą parafią starogardzką leży zaś 
tylko wieś Dąbrówka, mająca tak samo jak jabłowo i 
Klonówka własny swój kościół. Prosty stąd wniosek, że 
wszystkie te trzy osady kiedyś w obrębie parafii staro- 
gardzkiej się znajdowały. 
Przynależność ta parafialna skończyła się oczywiście 
w chwili, kiedy kościół w grodzie starogardzkim z całą 
parafią na lewej i z częścią jej na prawej stronie rzeki 
na własność joanitów przeszedł. Nie mogło inaczej być, 
jak tylko że Grzymysław dla reszty parafii swojej na 
prawej stronie Wierzycy co prędzej nowy kościół zało- 
żył, aby ludzi swoich z dotychczasowej parafii wyjąć. 
Ten kościół stanął bezwątpienia w Starogardzie na 
prawej stronie Wierzycy, to jest w tym, który 


ł 


') Odpis z 'Archiwum głównego w WarszawIe. - Slownik. 
') Powytej, 154. 


33 


3
		

/Pomorze_010_10_036_0001.djvu

			- tS3 - 


dotąd istnieje. Ale i ten wyszedł, jak już powiedzieliśmy, 
z władzy książęcej, gdy go najprzód Gotschalk młodszy, 
a po nim komes Adam, przed obu zaś może ktoś inny 
jeszcze posiadł. Nie pozostało tedy panującemu podów- 
czas księciu, jak dla tych wsi, które jeszcze tu zatrzymał, 
powtórnie parafią i kościół założyć, Tą drugą już fun- 
dacyą na tym samym obszarze był zdaniem naszem ko- 
ściół w Jabłowie, nie w Dąbrówce. 
Nim jednak do tego kościoła przejdziemy, trzeba 
na pytanie odpowiedzieć, czy kościół w Starogardzie na 
prawej stronie rzeki nie był raczej fundacyą Gotschalka 
lub Adama, albo wres
cie Krzyżaków po nabyciu osady 
tej r. 1305 od Piotra Swięcy. 
Otóż nie założył parafii któryś z panów, którzy tu 
przed r. 1305 dziedzicami byli, bo ci nie byliby do niej 
tych wsi wciągnęli, które na prawej stronie Wierzycy do 
niej należą, a które ich własnością nie były. I tak daro- 
wał Mściwój II r. 1280 wieś Sumin dwu braciom, synom 
Gotschalka, I) niewiedzieć czy tego samego, który r. 1258 
Starogard posiadał. Wieś ta była zatem poprzednio 
własnością księcia. Tak samo rzecz się miała z Kotyża- 
rni , gdyż te r. 1373 Krzyżacy miastu Starogardowi da- 
rowali. 2) Obu tych majątków książęcych nie mogli wła- 
ściciele Starogardu do swojej parafii wciągnąć. 
Ale i Krzyżacy nie założyli parafii tamtejszej, Nie 
uczynili tego w krótkim czasie między nabyciem Staro- 
gardu a owładnięciem całego Pomorza r. 1309, bo 
wtenczas nie należały Sumin i Kotyże do nich. Nie 
uczynili tego też między r. 1309 a 1348, w którym 
dotychczasową wieś Starogard na miasto wynieśli i do- 
kument osadczy wystawili, który też o plebanie i o zwy- 
kłych czterech włókach dla niego wspomina, 3) bo i 
oni nie byliby innej jakiejś istniejącej już parafii rozry- 
wali, aby nową sklecić. Sprzeciwiałby się temu zwyczaj 
ich przestrzegany przy zakładaniu takich nowych miast, 
w których dotąd kościoła nie było. W wszystkich bo- 
wiem takich przypadkach, w nowem mieście Gdańsku, 


,) PU 267. ') Słownik. 3) Tamte, za Stadie, Die Stadt und der 
Kreis Stargardt. 


34
		

/Pomorze_010_10_037_0001.djvu

			- 184 - 


. 


w lęborgu, Czarnem (Hammerstein), frydlądzie i Brod- 
nicy, obejmowała nowozałożona parafia tylko samą osadę 
miejską i podgrodzie, jeżeli w niej gród był, a zresztą 
nic więcej. 
Pozostaje zatem tylko domysł nasz, że parafia staro- 
gardzka na prawej stronie Wierzycy w tych latach po- 
wstała, w których wieś kościelna bezpośrednią własnością 
księcia była, prawdopodobnie tuż po r. 1198. 
Parafia jabłowska obejmowała zdaniem nasze m 
tylko te wsi, które tu po darowaniu Starogardu samego 
własnością bezpośrednią księcia pozostały. Były to jabłowo 
z jabłówkiem, prawdopodobnie też Klonówka i Dą- 
brówka. Barc1mowy zaś z Owidzem i lipinkami były już 
własnością prywatną i pozostały przy dawniejszej parafii 
starogardzkiej, gdyż o parafią ich książę nie potrzebował 
się troszczyć. 
Kościół w Dąbrówce, do którego ta jedna tylko 
wieś należy, mógł w tym samym czasie co jabłowski, 
lecz przez ofiarność szlacheckiego dziedzica, powstać, i nic 
się temu nic przeciwia, byśmy przyjęli, że wieś ta wło- 
ściańska dawniej w ręku szlachcica była, gdyż to samo 
zdarzyło się za Krzyżaków bardzo często, a nawet w 
sąsiednich Barc1mowach, które Krzyżacy włościanom 
wydali, choć poprzednio własnością szlachecką były. 
Nie przeczymy jednak, że kościół w Dąbrówce też fun- 
dacyą krzyżacką być może. W takim razie przyjąćby 
trzeba, że powstał na mocy zezwolenia biskupiego z r. 
1284, o którem poniżej mowa będzie, 
W zachodnim końcu założyli joanici dla ludzi swoich 
na prawej stronie Wierzycy wreszcie kościół w Nowejwsi 
tuż pod miastem, Ich darem była też pewnie autentyczna 
relikwia patronki kościoła, św, Anny, gdyż tak rzadką świę- 
tością nikt inny jak zakon rycerski, który na wschodzie miał 
stosunki, poszczycić się nie mógł. Pleban nowowiejski 
miał zwykłe 4 włóki opatrzenia. Do parafii należała pe- 
wnie tylko wieś Krąg, także własność joauitów. I) Za 
Krzyżaków, co najmniej od r. 1374, siedzieli w Kręgu 
właściciele stanu szlacheckiego, z których liczna kiedyś 


I) PU 172 (uwaga krytyczna wydawcy). 


35 


3.
		

/Pomorze_010_10_038_0001.djvu

			... 


- 185 - 


todzina Kręckich wyszła. Oni to przyłączyli się, najpóźniej 
po reformacyi, gdy kościół nowowiejski w posiadaniu 
luteranów był, do parafii kokoskiej na drugiej stronie 
Wierzycy, przy której wizytatorowie biskupi w końcu 
XVI wieku Krąg zastali. I) Kościół w Nowejwsi , przy- 
wrócony r. 1599 katolikom, następnie przez Szwedów 
zniszczony, zapadł się ostatecznie po r. 1780. 2) 
Tu już koniec parafii starogardzkiej na prawej stro- 
nie Wierzycy, ale nie pierwotnej, tylko tej, która za Grzy- 
mysława, do r. 1198, jeszcze istniała. Kończyny pierwo- 
tnej parafii sięgały bez porównania dalej, a spotkaliśmy 
je już na zachodzie w bardzo dawnej, nie istniejącej już 
parafii kleszczewskiej i w pinczyńskiej, założonej pewnie 
po r. 1258. S) Drugą taką parafią wyjętą kiedyś z staro- 
gardzkiej, jest bez wątpienia bobowska, z której po r. 
1274 powstała w majątkach Cystersów pelplińskich nowa 
z kościołem w Nowej cerkwi. 4) O bobowskiej parafii 
mówić będziemy tuż poniżej, między kościołami w ma- 
jątkach Krzyżaków przed r, t 309 nabytych. Przekonamy 
się tam, że granice jej sięgały pewnie do źródeł Węgier- 
mucy i stąd linią południowej granicy majątków pelplili- 
skich aż do rzeczki Jonki dochodziły. 
Trzecia bardzo dawna parafia z obrębu starogardzkiego 
na prawym brzegu Wierzycy wyjęta jest źblewska i z tej 
utworzona lubichowska. 
O Źblewie to tylko wiemy, że r. 1340, zatem bar- 
dzo wcześnie, komandor grudziądzki ,Schenkenberg, który 
całą tą okolicą od Nowego aż po Zblewo zarządzał, na 
prawie chełmińskiem je osadził «w taki sposób, w jaki 
bracia w ziemi pomorskiej na prawie niemieckiem osa- 
dzać zwykli»: Osa dcą był Andrzej jakiś, wieś miała 50 
włók obszaru. ..Także wyposażamy kościół tejże wsi 
czterema woll1emi włókami», dodaje komandor. 5) Mie- 


')fontes l, 68; 11,293. ')Utracone kościo1y, 245. 2) Powytej,148,150. 
<)Powytej, 147.') das dorf Stiibelow genannt mit funfzig Huben zu 
deutschem Rechl mit solcher Wiss, ais die Briider im lande Pom- 
mem anbei ihre D6rfer zu deutschem Recht ausgeben ..dem ehrba- 
ren Manne Andreas genannt. ..Auch bewldmen wir die I(irche des- 
selben Dorfes mit vier freyen Huben.. - Grundbuch von Stargard, 
nr. 360. W aktach królewskiej regencyi w Gdańsku. Z późnej kopii. 


36
		

/Pomorze_010_10_039_0001.djvu

			- 186 -- 


szkańcy dostali co prawda wolność od podatków na 
sześć lat, od Matki Boskiej Gromnicznej najbliższej po- 
cząwszy, I) ale dokument mówi o kościele tamtejszym w 
taki sposób, że ten koniecznie już tam był, nie jakoby 
dopiero miał być założony. 
Ta jest najdawniejsza wiadomość o wsi i kościele. 
Bardzo poważny badacz upatruje co prawda w Stu be- 
low, które razem z Borchow (Barchnowami) Tymawą 
(Tymow), i Bzowem (Zubessow i Globen) Wacław III 
j;Iko własność Krzyżaków r. 1305 poświadczył, 2) nie 
Zblewo pod Tczewem lecz to, o którem tu mowa, pod 
Starogardem, a w Borchow nie Barchnowy, ja
 dopiero 
co przyjęliśmy, lecz Borzechowo w pobliżu Zblewa. 3) 
Atoli to, cośmy o przynależności Barchnów i Owidza do 
parafii starogardzkiej powiedzieli, zgadza się tak wybor- 
nie z przypuszczeniem innych autorów, że Borchow 
właśnie są Barchnowy, iż z tego już powodu na domysł 
ów się ni
 zgadzamy i Stubelow z owego dokumentu 
także za Zblewo pod Tczewem uważamy. 
R. 1583 zapjsał wizytator pod parafią źblewską nastę- 
pujące osady: Zblewo, Bo rzech owo, Radziejowo, Mira- 
dowo i Riałochowo, oraz świeżo wtenczas powstającą 
osadę szlachecką jakiegoś pana KliIlskiego, nazwaną po 
właścicielu, a zatem nie mającą jeszcze nazwy osobnej. 4) 
W późniejszych czasach niema jej tam, zatem domyślamy 
się, że jej zaniechano, 
Parafia to szczupła, choć byśmy i to uwzględnili, 
że w obrębie jej później owe liczne osady leśne powstały, 
które ją tak znacznie zaludniły. Atoli sądzimy, że ona 
kiedyś była obszerniejsza, że z niej na wschodzie całą 
I u b i c h o w s ką parafią wyjęto. 
Z krzyżackich czasów nie dowiadujemy się o kościele 
tamtejszym niczego. Dopiero w końcu XVI wieku zapi- 
sali wizytatorowie biskupi, że Lubichowo było królew- 
szczyzną z kościołem parafialnym mającym zwykłe opa- 
trzenie. Do parafii należały dwa majątki szlacheckie, Ste- 


') Czynsz i grosz biskupi.. soli en geben zum ersten von unser 
frauen-Tag lichtweihe ais erst kommt iiber sechs Jahr. ") PU 559. 
3) Toeppen, Historisch _ comparative Geographie. .) fontes I. 49. 


37
		

/Pomorze_010_10_040_0001.djvu

			- 187 - 


kino i Bietowo, dwór starociliski na Ostrowie pod Bo- 
rzechowem, i wsi królewskie Luhichowo, Osowo i Zie- 
lona góra, nadto wieś Iwiczno, w której według tejże 
wizytacyi dawniej osobny kościół był, lecz za Krzyża- 
ków spustoszał. I) 
Zdaniem nasze m jest kościół lubichowski znacznie 
młodszy od źblewskiego, a losy jego wiążą się z pobIi- 
skiem Borzechowem. Jest bowiem wiarogodna wiado- 
mość, że starostowie osieccy -- z Osieka pod Skórczem, 
o którym w dekanacie nowskim mówić wypadnie _ dla 
tego, że zamek tamtejszy zburzony był, na obronny 
Ostrów podle Borzechowa się przenieśli. 2) To stało 
się pewnie w końcu XV wieku, bo, w przywileju, 
którym Kazimierz Jagiellończyk r, 1461 Swiecie, Osiek 
i Jasiniec Janowi Kościeleckiemu, wojewodzie ku- 
jawskiemu, w zastaw daje, jest wyraźna wzmianka, 
że dwa ostatnie grody były spustoszałe _ fortalitia de- 
serta - 3). Później składały królewszczyzny pod Staro- 
gardem osobne starostwo borzechowskie, które pod ko- 
niec XVI wieku na dobre już istniało, albowiem w wi- 
zytacyi z r. 1584 czytamy, że wieś Lubichowo pod ad- 
ministracyjnym względem do Ostrowu należała. 4) Staro- 
stwo borzechowskie było tak samo jak osieckie niegro- 
dowe, nie miało zatem ani przynależnego powiatu ani 
sądownictwa starościńskiego. Niezawodnie założył któryś 
z pierwszych starostów dla wygody urzędników i pod- 
danych swoich w pobliskiem Lubichowie osobną parafią 
wyłączając ją z dotychczasowej, źblewskiej. Steki no i 
Bietowo nie były wtenczas pewnie jeszcze majątkami szla- 
checkimi a nawet nie istniały jeszcze, lecz powstały 
dopiero za czasem, na wykarczowanych lasach, jak wiele 
innych osad w tamtejszej okolicy. R. 1584 już je wizy- 
tator biskupi wymienia. 5) 
Dla zupełności wspominamy tu, że o włóki plebańskie 
w Iwicznie pozywał r. 1622 pleban źblewski starostę 
borzechowskiego. fi) Czy wyrok zapadł, niewiadomo, ale 
prawdopodobnie parafia iwicka nie istniała nigdy, a w 


') fontes II, 236. 2) Słownik pod BorzechowelD. 3) Codex dipJ. 
Pol. II, 926. ') fontes II, 236..) Tamże. 6) Utracone kościoły, 250. 


38
		

/Pomorze_010_10_041_0001.djvu

			188 - 


żadnym razie nie była to fl!ndacya krzyżacka. Wieś to 
bowiem ledwie 4 klm. od Zblewa położona, wcale nie 
wielka, mająca 2194 morgów pruskich, ale lekkiej, nieu- 
rodzajnej ziemi, i tylko 300 mieszkańców. Za nią, ku 
Czarnej wodzie, leżą już tylko rzadkie osady leśne, które 
wszystkie bardzo są niedawne, po r. 1750 założone. Nie 
wiedzi«;ć tedy, jaki miał być cel tej fundacyi tuż w po- 
bliżu Zblewa. Może założono tu tylko cmentarz grze- 
balny, którego miejsce dotąd pokazują, a co najwięcej 
kaplicę, której następnie już nie odnowiono. Kto się zaś 
w lasy ku Czarnej wodzie zabłąkał i w nich osiadł, ten 
uważał się bezwątpienia za parafianina źblewskiego, bo 
że pustkowia Zimne zdroje, Złe mięso i Lubiki do ko- 
ścioła w Łęgu przyłączono, I) choć one na lewej stronie 
rzeki leżą, to stało się dopiero przed niewielu laty; 
Lubiki zachodzą, w tymże urzędowym spisie kościelnym 
tak samo pod Zblewem. 2) 
Pierwotny obszar parafii źblewskiej naprowadza na 
domysł, że założenie jej tak samo jak kleszczewskiej, a 
jak się niżej przekonamy, też bobowskiej, do najbliższych 
czasów po zaprowadzeniu wiary św. odnieść trzeba, gdy 
pierwotna grodowa w Starogardzie już się zbyt wielką 
okazała, 
I to jeszcze wspomnieć warto, że nie szukając wcale 
za granicami kasztelanii starogardzkiej, która r. 1198 da- 
wno już była zaniechana, widocznie je na południowej 
stronie Wierzycy znaleźliśmy. Był to obwód dzisiejszej 
parafii nowocerkiewskiej, czarnoleskiej, pączewskiej, bo- 
bowskiej, jabłowskiej z Klonówką, lubichowskiej i źble- 
wskiej z dodatkiem tych osad, które z tejże do kościoła 
w Łęgu przyłączono, a wreszcie pinczyńskiej i zniesionej 
już kleszczewskiej parafii. 
Na obwodzie szerokiego półkola tego stykała się 
ziemia starogardzka z gniewską, tymawską i no- 
wską, z Zaborami i z ziemią garczyńską. Granice te 
zmieniły się niezawodnie, odkąd gród starogardzki zwi- 
nięto; stało się to w tak odległej przeszłości, że nawet 
nazwisko jego pierwotne zaginęło, a do nas to tylko 


') Schematismus, 292, 2) Tamże, 266. 


3Q
		

/Pomorze_010_10_042_0001.djvu

			- 189 - 


doszło, które mu po zniesieniu grodu nadano, nazywając 
go po prostu starym, to jest zaniechanym grodem, Po- 
dobnie nazywają się odnogi Czarnej wody, Brdy i Wisły, 
w których woda stanęła, pospolice starą rzeką, a przy- 
domek ten oznacza, że kiedyś tędy rzeka płynęła, lecz 
za czasem prąd swój w inną stronę obróciła, Gdy tak, 
nie wiadomo z jakiej przyczyny, Starogard przestał być 
czołem okolicy, przydzielono ją dla zarządu wewnętrznego 
prawdopodobnie do najbliższych sąsiednich grodów. 
Wtenczas to stało się pewnie, że ziemia gniewska aż za 
Pelplin, pod sam Starogard, się posunęła i przydomek 
wąska odebrała, i że w tej samej linii, tuż podle niej, 
tymawska na późniejszą Nową cerkiew do Pączewa i 
Bobowa się posunęła. Południowa okolica Starogardu, 
to jest parafia lubichowska i źblewska, należała r, 1584 
dowodnie do Zaborów, które pierwotnie Czersk, Wiele, 
Brusy, Leśno i Łęg obejmowały. Później weszły do nich 
też sąsiednie parafie z okolicy Starogardu, albowiem de- 
kanat zaborski obejmował jeszcze w końcu XVI wieku 
całą tę okolicę od Brdy aż do Wierzycy. I) Ale na syno- 
dzie duchowieństwa pomorskiego odbytym 5 i 6 lutego 
r. 1585 w Gdańsku nikt już nazwy dekanatu tego nie 
znał - nemini parochorum quicquam de decanatu Zabo- 
rzensi constabat-, zaczem go starogardzkim przezwa n o. 2 ) 
Obwód jego sięgał na Zabory i parafie na południe 
Starogardu, bez Kleszczewa, dodano jednak parafią sub- 
kowską, aby pleban tamtejszy był dziekanem, gdyż w 
Starogardzie byli sami tylko heretycy - nonnisi haere- 
tici -. H) 
Okolicę Kleszczewa przyłączono zaś po zniesIeniu 
kasztelanii starogardzkiej do garczyńskiej. Dla tego mógł 
Sambor II r. 1258 słusznie powiedzieć, że majątki daro- 
wane z Pogódkami Cystersom w ziemi garczyńskiej _ 
in districtu Garzen - leżały, pierwotnie jednak było 
chyba inaczej, bo Garczyn leży na lewej stronie opodal 
Wierzycy, Pogódki znajdują się na prawej, 


') Fontes l, 66, 118; II, 235. ') Visitationes Stanislai Rozra:te- 
wsk i Episcopi, fol. 232 v. - Rękopis kancelaryi biskupiej w Pel- 
plinie. - Ten sam synod u. Z. ChodYliskiego, Synod i dioecesanae 
Wladislavienses. 3) Tamże. 


" 


40
		

/Pomorze_010_10_043_0001.djvu

			- 190 - 


Przechodzimy już do parafii starogardzkiej na lewym 
brzegu Wierzycy. Tu zeszczuplał obwód jej jeszcze bar- 
dziej, niż na prawym, albowiem joanici sami założyli tu 
dwie nowe parafie w samem pobliżu miasta swego. 
Pierwsza jest w Kokoszkach, nie dalej nad 3 klm. 
od miasta. Z wieków średnich nie mamy o niej żadnej 
wiadomości, kościół sam jednak, wystawiony podobno 
równocześnie z starogardzkim, w pierwszej połowie XIV 
wieku, I) dowodzi, że najpóźniej wtenczas została zało- 
żona. Prócz dwu wsi, Żabna i Ciecholew, które tak 
samo jak Kokoszki własnością joanitów były, nie nale- 
żała do niej żadna inna, bo Krąg miał pierwotnie ko- 
ściół swój niewątpliwie w Nowejwsi, 2) Spęgawsk zali- 
czał się do subkowskiej parafii, później miał własny 
kościół, S) a Liniewiec stanowił parafią dla siebie. 
Wieś ta leży nie więcej jak 3 klm. od Kokoszek, a 5 
od Starogardu i wchodziła do darowizny Grzymysława 
na rzecz joanitów. Dokument osadczy wystawił koman- 
dor ich jan von Borckfeld (1334-1340), oddając Piotrowi 
Wojciechowi 50 włók, cztery z nich miały jednak do 
plebanii należeć. 4) Kościół nie miał zatem dopiero po- 
wstać, tylko był dawniejszy niż dokument osadczy, W 
końcu XVI wieku nie było po nim ani śladu ani wieści,:') 
Zdaje się, że i on podczas wojny krzyżackiej w połowie 
XV wieku zginął. Do parafii nie należała żadna inna 
wieś, bo tam właśnie jest koniec posiadłości dawniej 
joanickich. Tu kończyła się też kiedyś parafia starogardzka, 
którą za jedną z pierwotnych poczytujemy. Obwód jej 
nakrywał się i po tej stronie rzeki niezawodnie z kaszte- 
lanią, gdyż za Kokoszkami i Liniewcem ciągnęły się 
pewnie gorzędzka, lubiszewska i garczyńska. 


I' 


')Heise I, 183. 2) Powyżej, 184. 3 )powyżej,1I8. 4 )Wir johann von 
Borckweld, ein Bruder des Onlens Sanct johannis Baptislae des 
liospitals von jerusalem und ein Komthur ZlI Schonecke bekennen 
..das wir haben gegeben Peler Wojciech delii erbam Manne ..funf- 
zig Hnben die da gehoren zu nnserm Vorfe Lynewitz zu colmi- 
schem I	
			

/Pomorze_010_10_044_0001.djvu

			- ]91 - 


Tuż obok, w zachodniej części majątków joanickich, 
jest bardzo dawny kościół w Skarsz ewach. Miejsco- 
wość ta zachodzi w przywileju Grzymysława pod nazwą 
R.cllcllinov. joanici wynieśli ją do rzędu miast. Dokument 
osadczy wystawiony r. 1341, w 2] lat po pierwsze m 
osadzeniu, daje kościołowi 6 włók; za ofiarę tę dopra- 
szali się rycerze udziału w dobrych uczynkach, które by 
się tam pełniły. 1) Do parafii należały r, ] 583 majątki 
pojoanickie Czarnocino na prawej stronie Wierzycy i Ka- 
mirowo, oba już r. 1198 wymienione, oraz Boże pole, 
ale też Postołowo, darowane r. 1283 stolicy włocławskiej, 
które przez jakiś czas własny kościół miało 2), i Dęblin 
gdzie swego czasu także osobny był kościół; Mirau i 
Neuguth były już wtenczas założone, 3) a później po- 
wstały na obszarze tych dawnych osad liczne nowe. 
Dęblin leży nie więcej nad 4 klm, od Skarszew. 
Dokument osadczy był pewnie wystawiony r, ] 323, 
zachowało się jednak tylko powtórzenie jego z r. 1336. ł) 
O kościele niema w nim wzmianki, zatem nie było go 
tam jeszcze. Mimo to założyli go pewnie joanici, nim 
się majątków tutejszych r, 1370 pozbyli. R. 1583 były 
przy nim zwykłe 4 włóki dla plebana, lecz posiadali go 
luteranie. R.] 593 odzyskał go biskup Rozrażewski po 
śmierci starosty skarszewskiego i wojewody malborskiego, 
jerzego Bażyńskiego, lecz już r. 1686, po wojnach 
szwedzkich, leżał w gruzach i tak zaginął. Do parafii 
należała sama tylko wieś kościelna. a) 
Drugi kościół w majątkach skarszewskich joanitów 
jest w O b o z i n i e. Dokument osadczy jest z r. 1305. O 
kościele czytamy w nim tak: ',do parafii tejże wsi mają 
cztery włóki należeć.' t;) Roku 1583 składała się parafia 
z tej tylko wsi. i) Tak było niezawodnie też od samego 
początku, bo janino i jastrzębie, które prócz niej teraz 


I) So nchmen wir auch von dem vorgeschriebenen Gutte sehs 
hubcn und gcben die ewiclich der Kirchen, also dass wir theilhaftig 
welIen sein alI er guten Werke, die do gescheen.-DrG foI.246.- 
Zeitschrjft XV, 145. ') Powyżej 98. - fonles II, 322. ") fontes I, 
67. " DrG. ') Utracone kościoły, 207. ") Parochiae dictae vilIae 
quatnor (mansi) debent subiacere. - Zeitschrift, XV, 121. 1) fon- 
tes I, 50. 


42 


-
		

/Pomorze_010_10_045_0001.djvu

			- 192 - 


do kościoła tamtejszego są przyłączone, powstały na 
obszarze Obozina. I) Krzyżacy wydali wieś na prawie 
szlacheckiem. Gdy Skarszewy same do innowierstwa się 
skłoniły, postarał się właściciel Obozina o przyłączenie 
kościoła swego do sąsiednego w Godziszewie, 2) a sto- 
sunek ten przetrwał do naszych czasów. 
Trzeci kościół w parafii skarszewskiej założony 
znajduje się w Szczodrowie -' r. 1198 Scedrou -. 
Dokument osadczy zginął mieszkallcom podczas pożaru. 
Gdy r. 1438 o nowy prosili, znajdował się w deputacyi 
pleban tamtejszy. Odpis pierwotnego dokumentu znalazł 
się wtenczas w księgach hipotecznych w Sobowidzu. 
Według niego ułożył wójt nowe pismo, Ograniczenie 
wsi wymienia i tu jeszcze drogę księcia Grzymysława 
z r. 1198, którą na linii od Tczewa na Godziszewo, 
Dęblin, Boże pole, Nowy Wietc i Wysino śledzić 
można. R. 1438 nie wiedziano już o niej bez wątpienia, 
zatem przyjąć wypada, że cały dokument li tylko tłuma- 
czeniem jest pierwotnego, który, sądząc z tych szczegó- 
łów, jeszcze dawniejszy być powinien niż oboziński. O 
kościele jest zwykła wzmianka, że "z tych wymienionych 
włók ma pleban 4, a sołtys 6 mieć wolnych 3), 
Do parafii tamtejszej nie należał z majątków Joani- 
tów żaden inny, owszem, Szczodrowo było bez wątpienia 
jedyną ich posiadłością na wschód Skarszew położoną, 
a te osady, które tu obecnie istnieją, powstały bez wy- 
jątku później, po części w nowszych czasach. Ale i dwa 
majątki szlacheckie, Stary i Nowy Wietc, położone po 
drugiej stronie Rukownicy, do której posiadłości Joani- 
tów według darowizny Grzymysława dochodziły, nale- 
żały w końcu XVI wieku do szczodrowskiej. 4) Za czasem 
zmieniło się to w części, gdyż Stary Wietc teraz do pa- 
rafii wysillskiej należy, ale gdy szczegóły te z tern połą- 
czymy, cośmy z dokumentu osadczego przytoczyli, nie 
będzie już rzeczą wątpliwą, że założenie parafii szczo- 
drowskiej nastąpiło albo przed r. 1198, gdy jeszcze 
wszystkie osady tamtejsze własnością księcia były, albo 


') Slownik. 2) ł-ontes II, 322. J) Von welchen Hufen oben 
genannt der Pfarrer 4 zlIr Widdem . der Schultheis 6 frei haben 
sollell. _ Zeitschrift XV, 157, ł) fontes I. 46; II, 403. 


43
		

/Pomorze_010_10_046_0001.djvu

			- 193 - 


już za joanitów, ale tak wcześnie, że jeszcze drogę Grzy- 
mysława dobrze znano. Czy tak czy owak, możemy ją 
do czasu książąt pomorskich odnieść. Ale i drugi jeszcze 
pewnik wywodzi się z rozkładu parafii szczodrowskiej, 
a mianowicie ten, że skarszewska, z której tam tę bez 
wątpienia fundator wyjął, pierwotnie się tam nie kOl'i- 
czyła gdzie majątki joanitów, tylko granice ich przekra- 
czała, cośmy na zachodniej stronie już na Postołowie 
postrzegli. fakt ten dostarcza nam dowodu, że słusznie 
upatrywaliśmy w parafii wysińskiej przynależność skar- 
szewskiej. Z niej to wyjął ją kiedyś biskup wło- 
cławski. I) 
Mimo to nie zaliczamy skarszewskiej parafii do pier- 
wotnych, najdawniejszych. Temu przeciwia się brak jakie- 
goś grodu historycznego podle miasta. Natomiast jest w 
pobliżu dawna parafia w Garczynie, w którym jeszcze 
w XIII wieku dowodnie urzędnicy grodowi byli ustano- 
wieni. Sądzimy tedy, że z tej pierwotnej i na całą oko- 
licę najdawniejszej parafii grodowej kiedyś panujący 
książę czy król tak samo skarszewską parafią utworzył 
jak koźmil'iską. o której przy kościołach w majątkach 
Cystersów pelplińskich pisaliśmy. 2) Wieś Czarnocino 
wchodziła niezawodnie do tejże parafii kleszczewskiej, 
zanim ją Grzymysław joanitom darował, którzy ją do 
swojej skarszewskiej przyłączyli. 
Przechodzimy do kościoła w Tymawie pod Gnie- 
wem, siedzibie Kalatrawensów z Hiszpanii. Nic o nich 
dzieje Pomorza nie zapisały, nie wiemy nawet, kto ich 
sprowadził. Dwa razy tylko występują członkowie zakonu 
tego w dokumentach naszych, i to jako świadkowie, 
raz w Tymawie samej, r. 1224, gdy Sambor II Cyster- 
som oliwskim wieś Radostowo i 10 włók w Rajkowach 
darował, drugi raz w Włocławku, gdy za pośrednictwem 
opatów z Łekna i z Lądu biskup Chrystyan r. 1230 po- 
siadłości swoje w ziemi chełmil'iskiej Krzyżakom ustąpił. 
Oba razy zowią się oni braćmi z Tymawy - fratres de 
Thymaua, de Thimow -, a przełożony ich r. 1224 
mistrzem braci Kalatrawensów w Tymawie - magister 


') Pnwy:tej, 98. ') Powyżej, 148. 


44 


\
		

/Pomorze_010_10_047_0001.djvu

			- 194 - 


fratrum Calatrauensium in Thymaua t) Dokument 
rzekomy z r. 1230 spisany jest. co prawda dopiero dzie- 
sięć lat później, 2) ale świadkowie należą do ugody sa- 
mej, nie do spisania jej, zatem możemy na wzmiance 
rzeczonej o braciach z Tymawy polegać i pobyt ich r. 
1230 nad Wisłą za dowiedziony uważać. Zakon Kala- 
trawensów posługiwał się regułą Cystersów. Stąd wywo- 
dzi się słuszny pewnie domysł, że Cystersi oliwscy któ- 
remuś księciu, może Mściwojowi I, doradzili, aby tych 
właśnie rycerzy dla obrony poddanych swoich od Po- 
mezańczyków sprowadził. Według tego domysłu była 
wyprawa tychże Pomezańczyków z r. 1224 pomszczeniem 
się pogan za osiedlenie rycerzy nad Wisłą, :1) Nie przy- 
szło ich tu jednak wielu, bo dokument z r. 1224 wymie- 
nia tylko czterech, choć rzecz w Tymawie samej się 
dzieje. Krótko też pewnie po r. 1230, to jest po przy- 
byciu Krzyżaków do Kujaw, porzucili Kalatrawensi od- 
ległe to stanowisko i wrócili do Hiszpanii. 1) Pobyt ich 
tutejszy uważany był po stronie księcia fundatora za 
próbę, bo żaden akt nadania książęcego się dla nich nie 
zachował. Mimo to posiadali oni oczywiście już pewne 
majątki na utrzymanie swoje, 
Do parafii tymawskiej należały pewnie zawsze Jaźwi- 
ska i Rakowiec, choć wizytacya z r. 1596 powiada, że 
Jaźwiska dawniej do parafii opaleńskiej się zaliczały, 
tylko że ludzie dla wielkiej odległości kościoła swego 
do Tymawy chodzić woleli. 5 ) Jestto niewątpliwie pomył- 
ka, bo wieś ta należała zawsze do starostwa, a zatem 
też do komandoryi gniewskiej i była w posiadaniu wło- 
ścian, kiedy Opalenie w XIII wieku majątkiem szlache- 
ckim było i kościół swój z ofiary prywatnego dziedzica 
li tylko dla ludzi jego dostało. Nadto liczyło się Opalenie 
do ziemi nowskiej. t;) 
Przy drobnych rozmiarach parafii tymawskiej, kiedy 
sąd biskupi nadto r, 1598 rozstrzygnął, że granicząca 
z Tymawą i Piasecznem wieś Jeletl z dawna do piase- 
') PU 34, PrU 55. 2) Studien l, 73. 3) SRP l, 676, ') Ks. Ro- 
muald frydrychowicz, Der Ritlerorden von Calatrava in TymalI bei 
Mewe. (Altprellss. Monatsschrift, Bd. XXVII, Heft. 3 u. 4., 1890). 
5) fontes 11, 302. ") Powyżej, 93. 


, 


45
		

/Pomorze_010_10_048_0001.djvu

			- 195- 


ckiej parafii należała,l) powiedzieli byśmy krótko, że ty_ 
mawską ktośkolwiek, czy Kalatrawensi czy któryś książę 
czy Krzyżacy, z piaseckiej wyłączył. Atoli książęta ani 
Krzyżacy nie mieli w założeniu jej naj mniejszego inte- 
resu, gdyż odległość Tymawy od Piaseczna więcej nad 
2 klm. nie wynosi, a z Rakowca znacznie bliższa i wy- 
godniejsza jest droga do Piaseczna niż do Tymawy. 
Nadto było Piaseczno tak samo jak trzy osady składa- 
jące parafią tymawską zawsze w ręku włościan, zatem 
wsią książęcą. Nie zachodził więc powód, żeby książę 
lub Zakon swoją wieś Tymawę od swego kościoła w 
Piasecznie wyłączał. Gdybyśmy zaś przyjąć chcieli, że 
Krzyżacy dla Tymawy szczególniejszą tę wygodę obmy- 
ślili, to przeciwia się temu fakt, że stosunkowo daleki 
od Tymawy a bliski Piaseczna Rakowiec do tymawskiego 
właśnie kościoła należy. 
Pozostawało by tylko przypisać założenie kościoła 
tymawskiego Kalatrawensom. Atoli temn przeciwia się to, 
że pas ziemi między Wisłą a lasami pod Skórczem w 
XIII wieku stale ziemią tymawską jest zwany, że zatem 
Tymawa tak samo czołem jej była jak sąsiedni Gniew 
naczelną osadą ziemi gniewskiej, jak Chmielno, Goręcino, 
Garczyn , Białogród i inne całej bliższej okolicy swoje 
nazwiska nadały. Toż majątki klasztoru pelplińskiego koło 
Nowej Cerkwi leżały w ziemi tymawskiej. Trudno zaś 
przyjąć, że naczelna miejscowość ziemi i gród obronny 
bez kościoła się obywał, a obronna była Tymawa konie- 
cznie, gdyż inaczej nie byliby rycerze zakonni właśnie 
tam osiedli. Na tern samem też wyniosłem miejscu, na 
które m kościół stoi, stał pewnie gród tymawski, a dwie 
osady, które razem z Tymawą już z dawna parafią skła- 
dają, były prawdopodobnie wyposażeniem, które książę 
na razie kawalerom zakonnym wyznaczył. Nie przewidu- 
jąc zaś tak wczesnego zwinięcia konwentu, założył pe- 
wnie tenże fundator dla sąsiednich wsi swoich nową 
parafią w Piasecznie. Granice obu tych parafii, a pier- 
wotnie samej tylko tymawskiej, dziś jeszcze łatwo jest 
wskazać. Były to rzeki Wisła, Wierzyca, Jonka i bezimien- 


') Fontes II, 386. 


46 


-
		

/Pomorze_010_10_049_0001.djvu

			- 196 - 


na. która z jeziora pod Wyrębami wypływa i pod Jaź- 
wiskami do Wisły wpada. Od Wyrębów zaś do Jonki 
pod Królówlasem ciągnęła się nieprzerwana knieja. w 
której jeszcze roku 1306 sam tylko Bielsk był zamieszkany. 
Niezawodnie trzymała się tych samych granic też pier- 
wotna ziemia tymawska; co jej później przybyło. cały 
pas ziemi aż pod Pączewo i Bobowo. to jest cząstka 
ziemi starogardzkiej. 
Ale i nowa ta parafia. która koło r, 1220 powstać 
mogła. nie utrzymała się przy pierwotnych granicach 
swoich, Najpóźniej po r, 1282 założyła najprzód stolica 
biskupia w Dzierżążnie osobny kościół. o którym 
już mówiliśmy, I) To samo uczynili Cystersi pelpli11scy 
w XIV wieku dla Królówlasu, który sam jeden filialną 
parafią Nowej Cerkwi stanowił. 2) Gąsiorki i Lipiagóra, 
choć na prawej. tymawskiej stronie Jonki leżą, nie zali- 
czały się już do parafii piaseckiej. bo lasy. na których 
obie osady powstały, były jeszcze w początku XIV wieku 
własnością Gotschalka z Jani i wchodziły z głównym 
jego majątkiem już do nowskiej ziemi. 3) 
Kościoły w majqtkach Krzyżaków nabytych przed r. 1309. 
Do majątków duchownych trzeba tu na koniec te 
zaliczyć. które Krzyżacy przed dokonaniem zaboru w 
Pomorzu posiadali. Książę Racibor bowiem, stryj Mści- 
woja II. zapisał im dzielnicę swoją. Nakoniec zgo- 
dzono się tak. że odczepnem miała być cała ziemia 
gniewska czyli wąska. Początkowo układano. że posiadło- 
ści Cystersów oliwskich koło Gniewu i Pelplin. jako w 
tejże ziemi leżące. pod rządy Krzyżaków przejść miały, 
Na koniec stanęło jednak na tem. że Mściwój oliwskie 
posiadłości tamtejsze i wieś Rudno nabył i Krzyżakom 
oddał. a zamiast Pelplina inne posiadłości im przekazał. 
Ryło to niewątpliwie w myśl ich. gdyż Krzyżacy zako- 
nów męskich oddających się uprawie roli w pal1stwie 
swojem nie mieli. 
Po dokonaniu tych zmian dzielił Pelplin ziemię 
wąską czyli gniewską na dwie połowy. na wschodnią 
pod Gniew em a zachodnią pod Starogardem. 
I) Powy:!ej, 97. ") Powy:!ej, 147. 3) Powy:!ej, 95. 


47
		

/Pomorze_010_10_050_0001.djvu

			- ł 97 - 


Skoro Krzyżacy nabytek ten r, ł 282 objęli, I) posta- 
rali się u biskupa Wisława r. ł 284 o przywilej, mocą 
którego wolno im było «stawiać i budować kościoły, 
kiedy i gdzie im się będzie podobało w pewnej części 
Pomorza dyecezyi Wisława. Kościoły te miały być 
«od tej chwili począwszy we wszystkiem oddzielone od 
kościołów i parafii sąsiednich i przyległych po za grani- 
cami tej ziemi, tak żeby ani ci parafianie do tam tych ani 
tamci do tych nie byli obowiązani należeć", Biskup za- 
strzegł sobie tylko zwierzctmicze prawo swoje i nadzór 
przez archidyakona, zrzekł się zaś wyraźnie dziesięcin 
swoich za przykładem poprzednika Alberusa zmarłego 
5 grudnia r. ] 282. 2) 
Skutkiem rzeczonego przywileju zaszły w parafiach 
ziemi gniewskiej niejedne zmiany. I tak nie należała wieś 
Międzyłęże do ziemi gniewskiej, kiedy. ją Mściwój II 
wyraźnie do niej dodał - ad terram... ac resignatio- 
nes predictas addimus - 3) a jednak wchodzi ona już 
z dawna do tamtejszej parafii walichnowskiej, gdyż 
wizytacye z końca XVI wieku jej pod najbliższą 
sąsiednią parafią, subkowską, nie wymieniają, do 
której poprzednio koniecznie należała, Niema jej też pod 
walichnowską, ale tej wizytatorowie nie zwiedzili, ani 
też o niej żadnych szczegółów nie podają, bo kościół 
tamtejszy znajdował się w ręku innowierców, którymi 
się starosta gniewski Achacy Czema opiekował. 
Mały Garc zaś miał swój kościół parafialny bez 
wątpienia w Wielkim Garcu, bo granice obu tych wsi 
stykały się u okopów grodu ł), który jednej i drugiej 
dał nazwę, obie stanowiły też pierwotnie całość, póki 
Mały Garc z niej nie został wyłączony. 'A jednak nie 
miał on odtąd parafii w Wielkim Garcu lecz w Sub- 
kowach. 
Po trzecie wspomnieliśmy już, że wieś Pomyje 
między janiszewem i Pelplinem do klasztoru oliwskiego 
nie należała. Stąd wynika, że ten książę, który po r. ] 229 
w Pelplinie kościół założył, to jest prawdopodobnie 


') PU 295. ") PU 341, 342. - Ks. Jan Fijałek, Katalogi bisku- 
pów włocławskich, pod imieniem. 3) PU 296. ł) PU 347. 


48 


-
		

/Pomorze_010_10_051_0001.djvu

			- 198 


Sambor \I, dla obu tych wsi nową parafią założył, a 
jednak wchodziły Pomyje później zawsze do janiszewskiej 
a z nią do lignowskiej. 
Nim do zmian kościelnych w drugiej połowie ziemi 
gniewskiej po r. 1284 przejdziemy, uzupełnimy zapiski 
nasze o kościołach parafialnych w pierwszej. 
Powiedzieliśmy już, że Cystersi oliwscy w posiadło- 
ściach tutejszych kościół w Gniewie zastali, sami zaś 
pewnie drugi w Janiszewie założyli, że natomiast, w 
Garcu już dawno kościół się znajdował, i że do tych 
trzech za Krzyżaków dwa nowe, w Lignowach i w Wa- 
lichnowach, przybyły. I) Po tem wszystkiem nastąpiło już 
niewiele zmian. Nowo założony był tu tylko filialny kościół 
w Szprudowie z fundacyi podobno sołtysa miej- 
scowego, który mu też pierwsze opatrzenie, 18 morgów 
łąk w nizinach, zapisał. R. 1345 potwierdził komandor 
Herman Kuhdorf darowiznę i dodał włókę roli, a biskup 
Maciej przyjął kościół tak wyposażony r. 1348, oddając 
zarząd jego plebanowi z Lignów. 
) Podobno była też 
w pobliskim Kursztynie kaplica, o której jednak nic 
pewnego nie wiadomo. :1) 
Zwracamy się już do drugiej, zachodniej połowy 
ziemi gniewskiej, Granica jej szła od Pelplina do Staro- 
g
rdu wzdłuż Wierzycy. Stąd spuszczała się drogą do 
Swiecia prowadzącą aż do granicy ziemi tymawskiej, 
zwracała się na wschód do Węgromacicy, teraz Węgier- 
mucy, i szła łożyskiem jej, mimo Pelplina, który po 
obu stronach Wierzycy leżał, aż do ujścia do tejż
 Wie- 
rzycy. Nie wiemy dokładnie, kędy owa droga do Swiecia 
przechodziła, nigdzie też nie zachowało się ograniczenie 
ziemi tymawskiej, która widocznie tak samo jak gniewska 
drogi tej sięgała, wnosząc jednak z późniejszych krzyża- 
ckich zapisek, prowadził gościniec tędy, kędy go jeszcze 
teraz wyraźnie śledzić można, to jest z Starogardu na 
zachód Dąbrówki, do Zelgoszcza, mimo Osieka, na Osie, 
a stąd wzdłuż Czarnejwody do Świecia. Co w prawem 
porzeczu Wierzycy, na wschód tej drogi leżało, to do- 
stało się Krzyżakom. Granicę między gniewską a tyma- 


')powyżej,t40 -140. .)Utracone kościoły 256,359. 3)Tamże, 257,359. 


49 


4
		

/Pomorze_010_10_052_0001.djvu

			- 199 - 


wską ziemią stanowiła tu pewnie mała rzeczka wpada- 
jąca pod Bobowem do Węgiernmcy. jeżeli to słuszne, 
to Pączewo, Czarnylas i nowszy WoJentai należały do 
tymawskiej ziemi, do której też na pewno posiadłości 
Cystersów pelplińskich pod Nową Cerkwią wchodziły, 
leżeliśmy granice nabytku Krzyżaków z r. 1282 słu- 
sznie określili, to przybyły im następujące osady: Dąbró- 
wka, jabłowo z późniejszem jabłówkiem, Bobowo, Smo- 
ląg i Klonówka; Barc/mowy z Owidzem i Lipinkami 
pozostały jeszcze w ręku dziedziców prywatnych aż do 
r. 1305. I) 
Wąski ten pas należał przez 27 lat, między r. 1282 
a 1309, do Krzyżaków, nim całe Pomorze do nich przy- 
padło. Trzeba im się tedy było tutaj zagospodarzyć i 
pszywilej biskupi z r. 1284 o wyłączeniu ludzi swych z 
s.łłiednich parafii i na odwrót zastosować. 
Powiedzieliśmy już, że Krzyżacy tu parafią pewnie 
prywatną, szlachecką, w Dąbrówce, i dwie książęce, w ja- 
hłowie i starszą od tej w Bobowie zastali. Dąbrówkę i 
Robowo wymienia dokument z r. 1352 w ograniczeniu 
Wysoki. 2) Z jabłowa - von Gabelau _ był r. 1341 
Marcin, pierwszy sołtys wsi Rywałdu, która się wtenczas 
jeszcze Nieradowo nazywała. 
) Wszystkie trzy wymie- 
nione osady kościelne są zatem dawne. Do parafii jabło- 
wskiej nie przyłączyli Krzyżacy jednak Barchnów, i słu- 
sznie, bo majątek ten przeszedł na ich własność równo- 
cześnie z Starogardem. 4 ) Inaczej stało się z Klonówką. 
Tu urządzili Krzyżacy osobną parafią, wyjmując wieś 
pewnie z jabłowskiej. Pow
d do założenia jej mógł się 
znaleść, gdy im wojewoda Swięca wraz z synami r. 1306 
Nieradowo na drugiej stronie Wierzycy przedał. Wspo- 
nmiany już dokument osadczy z r. 1341 powiada wyra- 
źnie, że gospodarze plebanowi swemu od każdej włóki 
korzec żyta dziesięciny dawać powinni. 5) Sądzimy, że 
pleban ich już wtenczas w Klonówce mieszkał. Do tej 
parafii należał Rywald bowiem w kOł1cU XVI wieku fi), 


I) Powyżej, 182. 2) Słownik. W. Kętrzyński w Altpreuss. MOllats- 
schrift 1870. 3 ) DrGfol.l77. ') Powyżej, 181. 6)..und ihrem I'farrherrn 
Deczem geben jerlich von der Hllben, sie sei zinschaftig oder frei, 
einen scheffel roggen. ") fontes l, 75; II, 293. 


50 


- 


r
		

/Pomorze_010_10_053_0001.djvu

			-200- 


r 


choć pierwotnie, tak samo jak ograniczne Brzeźno, bez 
wątpienia do parafii w Gorzędzieju, a następnie w Sub- 
kowach wchodził. I) 
Dokument osadczy Klonówki zginął podczas najazdu 
Husytów r. 1433, kiedy też sąsiedni klasztor w Pelplinie 
spustoszony został. Na prośby gospodarzy powtórzył 
komandor gniewski r. 1439 z zapisek grodowych naj- 
ważniejsze rozporządzenia jego, ale nie podał roku, 
kiedy był wystawiony, Wiemy zatem tylko, że i tu 
z obszaru wiejskiego 4 włóki na wyposażenie plebanii 
wyznaczone były, 2) Wnosząc z dokumentu Nieradowa, 
załoi:yli Krzyżacy parafią tamtejszą przed r. 1341. Kiedy 
wieś Lipinki do niej przyłączono, nie wiemy. Brzeźno 
weszło do niej nie prędzej jak koło r. 1850, do tego 
czasu należało do parafii subkowskiej. Kościół klonowski 
pochodzi z tego samego czasu, co inne okoliczne, os ';- 
bliwie starogardzki, a wszystkie one podobno w poło,", e 
XIV wieku są stawiane. 3) 
Pozostaje nam jeszcze wzmianka o kościele w 
Bobowie, Wieś istniała r. 1152, lecz dokument osadczy 
zaginął. Kościół tamtejszy był pierwotnie, w XIV wieku, 
małą kaplicą o długości teraźniejszego presbyterium ale 
o połowie tylko szerokości jego. W XV wieku rozsze- 
rzono ją, a w XVIII przystawiono do niej nawę i wieżę.4) 
Parafia bobowska straciła większą część obszaru swego 
przy wyposażeniu klasztoru Cystersów w Pelplinie, bo 


I 


I) Powyżej, 119. ") .. Reycheneck im Gebiete Mewe gelegen.. 
von welchen sechszig Huben der rfarrer doselbist vier Huben czu 
der Widem e und der scholtis sechs Huben zum scholtis Ambt frey 
sullen haben. . In den erst genannten Kriegen dokument pierwotny 
ist abhendig bracht und verlohren. - OrG fol. 177. - Stadie i 
Słownik geograficzny sądzą, że Reycheneck są Rajkowy, a Klonówka 
jest Treugenhoff w przywileju Rywałdu. Tymczasem Rajkowy były 
jeszcze r. 1342 dowodnie własnością Cystersów oliwskich, i dopiero 
pó7niej przeszły na własność Krzyżaków, a Treugenhoff może jedy- 
nie być Kolińcz, r. 1388 Kalincz, tyle co Kaliniec, od kału, i dla 
tego w doluoniemieckiem narzeczu Treugenhof zwany, Wynika to 
z określenia granic w rzeczonym dokumencie. Na dobitkę ma Kło- 
n6wka w przywiedzionym już SUlllaryuszu prowentów królewskich 
z ziemi pruskiej z r. 1565 drugą nazwę Renkieczkie, która się wi- 
docznie z Reicheneck urobila. 3) Heise l, 151. ') Tamże, 157. 


51 


..
		

/Pomorze_010_10_054_0001.djvu

			- 


- 201 - 


cała nowocerkiewska z niej jest wzięta. I) Po r. 1282 i 
1284 ubył jej niezawodnie obszar dzisiejszych dwu para- 
fii, Pączewa i Czarnego lasu. Z położenia bowiem wza- 
jemnego domyślamy się, że pierwotnie bobowska parafia 
na południu do Węgicrmucy dochodziła, która w pobliżu 
nzarnego lasu z kierunku wschodniego na północny się 
Crzerzuca zataczając tam znaczne półkole. Na drugiej 
pronie rzeki ciągnie się parafia skórzecka. Jeżeli domysł 
stasz jest słuszny, że pod Bobowem nabytek Krzyżaków 
się kOl1czył, to na mocy przywileju biskupiego z r. 1284 
reszta parafii tamtejszej od kościoła swego została odci
ta. 
Ten był powód, czemu zdaniem naszem Mściwój II tu- 
taj parafią w Pączewie założył. 
O Pączewie samem nic nie wiemy oprócz tego, że 
wieś r. 1352 już istniała, bo i ona zachodzi w przywi- 
leju Wysoki. 2) Kościół tamtejszy był początkowo takLe 
tylko kaplicą, do której za czasem nawę i wieżę przysta- 
wiono, Struktura szczytu wschodniego wskazuje podobno 
na pierwszą połowę XIV wieku. 3) Do parafii nalcżała, 
już r. 1596 tylko nowsza wieś Wolen ta\. 4) 
Ależ w sąsiednim Czarnym lesie jest kościół 
którego presbyterium podobno z tego 5<1mego czasu po- 
chodzi co pączewskie. 5) R. 1598 był on tylko w poło- 
wie murowany, a dach słomą kryty.';) Zresztą nic o nim 
z dawniejszych czasów nie wiemy. Najpewniej był on 
przez długi czas tylko kaplicą, do której pleban z Pącze- 
wa dojeżdżał, zanim osobny ksiądz w Czarnym lesie 
n ie osiadł. 
Krzyżacy zastali tedy r. 1282 pod Starogardem ko- 
ścioły parafialne w Bobowie, Dąbrówce i Jabłowie, oni 
sami założyli nową parafią w Klonówce, a późnicj ka- 
plicę w Czarnym lesie, Mściwój II zaś jest założycielcm 
parafii pączewskiej. 
R. 1305 darował Wacław II czeski Krzyżakom Ty- 
'!lawę pod Gniewem, Barchnowy pod Starogardem, 
Zblewo w nizinach nad Wisłą pod Tczewem, wreszcie 
Bzowo i zaginione już Głowno, Z tych mają kościoły 


I) Powyżej, 147. ') Słownik, 3) tIeise l, 234. i) fontes II, 318, 
6) Heise I, 235. ") fontes III, 438. 


52 


ł
		

/Pomorze_010_10_055_0001.djvu

			---- -- 


j 


202 - 


swoje Tymawa, Źblewo i Bzowo, w którem zawarte jest 
Głowno. Pierwsza z parafii tych była już przedmiotem 
rozważalI naszych I), o dwu drugich mówić będziemy 
między kościołami dekanatu źblewskiego w żuławach 
gdatIskich i nowskiego, gdyż nabytki te Krzyżakom tak 
krótko przed zdobyciem całego Pomorza przybyły, że 
zmian istniejącego porządku kościelnego przed r. 1308 i 
1309 już sprowadzić nie mogły. 
Skończyliśmy przegląd kościołów parafialnych w ma- 
jątkacll duchownych. Wykazało się, że korporacye ko- 
ścielne nigdzie rażącego braku parafii nie zastały, że 
owszem pokład urządzenia kościelnego już był gotowy, 
a nawet z dawna istniał. Biskupi i zakony przejęli go i 
na tej podwalinie kończyli budowę porządku kościelnego, 
gdzie stosunki materyalne po temu były. Równocześnie 
zakładali też książęta osobne parafie, żeby ludzi swoich 
z dotychczasowych wyłączyć, jeżeli te na własność du- 
chowną przeszły. To samo uczynili w kilku przypadkach 
panowie świeccy. 
Tak stało się, że nieraz rzeczywistej potrzeby no- 
wego kościoła dopatrzyć się nie można, skoro się roz- 
miary wsi kościelnej i odległość jej od dotychczasowego 
kościoła na rozwagę weźmie i z sąsiedztwem porówna, 
Ale i tak skutek był dobry, bo im więcej domów bożych 
przybywało, tern więcej też mnożyła się liczba pracowni- 
ków nad pogłębieniem wiary św. w jednostkach i nad 
podniesieniem obyczajności i oświaty, w czasach, kiedy 
obowiązek nauczania ludności wyłącznie na przedstawi- 
cieli i sług Kościoła spadał. 
Obok tych, rzeklibyśmy przypadkowych, fundacyi 
nowych kościołów z powodu przejścia wsi kościelnych 
na własność duchowną spotkaliśmy się już w Dóbrczu, 
Jeżewie, Tczewie, Miłobądzu, Starzynie, Luzinie, Strzep- 
czu, Stężycy, w Osiekach nad morzem i w tylu innych 
osadach z takimi kościołami, które panujący książęta czy 
królowie w bardzo odległej przeszłości, z własnego 
popędu, z gorliwości o sprawę bożą, w obrębie pier- 
wotnych parafii grodowych pozakładali, aby poddanym 


l) Powyżej, 193. 


53
		

/Pomorze_010_10_056_0001.djvu

			- 203 - 


swoim znajomość wiary św. i życie chrześciarlskie ułatwić. 
W następnych rozdzialach będzie ich jeszcze więcej, a 
przykłady te chwalebnej troskliwości o sprawy wiecznc 
będą tak w oczy biły, że wątpliwość zachodzić będzie, 
czyśmy się kilka razy nie pomylili i fnndacyi kościelnych 
do zcwnętrznego zdarzenia nie odnieśli, kiedy by je ra- 
czej własnemu popędowi i rozpatrzeniu się księcia przy- 
pisać i do daleko wcześniejszej chwili odnieść trzeba. 
Tę wątpliwość mamy szczególnie względem kilku więk- 
szych parafii, jak kłodawska i parchowska, lecz wolimy 
je między stosunkowo młodsze, w XIII wieku założone 
policzyć, niż lekkiem sercem zastęp bardzo dawnych 
kościołów powiększyć. 
Ale i to powiedzieć możemy, że poszukiwania za 
wiekiem kościołów parafialnych w majątkach duchownych 
dowiodły, iż praca, którą autor na przedmiot ten łożył, 
nie jest, jakby się zdawać mogło, daremną i bezowocną. 
Usunąwszy zatem niedowierzanie czytelnika i swoje 
własne, przystępujemy już do rozpatrzenia pozostałych 
nam jeszcze kościołów parafialnych. Przytłumimy też w 
sobie uczucie żalu na widok ogromnych i niepoweto- 
wanych strat, które na Kościół katolicki całemi nieraz 
okolicami spadły, i rozpatrzymy z jednakową starannością 
także te parafie, ba niestety nawet dekanaty, które dla 
nas są stracone, I z nich odzywać sit: będzie świadectwo 
o jednakiej wszędzie pieczołowitości i zabiegach założy- 
cieli o najdroższy skarb poddanych, 


--------- 


WIEK K05CroLÓW PARAFIALNYCH 
W POSZCZEGÓLNYCH DEKANATACH. 


Dt'kalla! lęborski. 
W 9statnich latach rządów ojca swego, Mściwoja I, 
zdobył Swiętopełk na DUl1czykach ziemię sławską i l/trzy- 
mał się przy niej aż do śmierci, Za Mściwoja II osadził 
się tu koło r. J 270 Wisław książę Rugii, a nawet zało- 
żył miasto Riigenwalde, atoli rządy jego były krótkie, bo 



 


54 


,
		

/Pomorze_010_10_057_0001.djvu

			-204- 



 


r. 1280 wrócił zabór ten pod Mściwoja. Był to spory 
kawał ziemi sięgający od kończyn dzisiejszych Prus Za- 
chodnich aż do Gołej góry (Gollenberg) pod Kołobrze- 
giem. Rządy kościelne sprawowali w części wschodniej, 
aż do rzeki Łeby, kujawscy biskupi, na zachodnią część 
rozciąg-ali władzę swą arcybiskupi gnieźnieńscy wypiera- 
jąc tam biskupów pomorskich. Z ostatnich 20 lat XIII 
wieku są nawet wiarogodne dowody, że duchowieństwo 
tamtejsze rzeczywiście stolicy gnieźnieńskiej podlegało. 
Stosunek ten zmienił się dopiero w XIV wieku, gdy w 
okolicach tych panowanie Mściwoja i następców jego 
ustało, to jest gdy Krzyżacy r. 1308 i 1309 Pomorze 
gdańskie zdobyli. 
Powód i sposobność ku temu nadarzyła się Krzyża- 
kom sama. Dobijali się wtenczas o Pomorze gdańskie 
margrabowie brandenburscy. Sprawa ich ciągnęła się od 
40 lat. Nawiązał ją niebacznie Mściwój II. Prawdopodo- 
bnie aby uzyskać pomoc przeciw młodszemu bratu 
swenlU Wracisławowi, który po śmierci ojca r. 1268 
Gdańsk ubiegł, a następnie Mściwoja w Raciążu pod 
Tucholą więził, starał się tenże starszy brat o pomoc 
margrabiów. Zwykłym wtenczas sposobem oddał on im 
kraj swój jako lenno. To stało się r. 1269. 1) Krok ten 
pociągnął za sobą nieszczęsne skutki. Brandenburczycy 
pomogli pewnie lennikowi swemu r. 1270, zaczem Wra- 
cisław z Gdańska wypędzony, do Krzyżaków, a następnie 
do Kujaw się schronił, gdzie r, 1271 umarł i u Franci- 
szkanów w Inowrocławiu pogrzebany został. Mógł tedy 
w Gdańsku pokój zapanować, ale stało się inaczej, bo 
13randenburczycy wzbraniali się z miasta wyjść, a nawet 
pozyskali dla siebie niemieckich mieszczan i część oby- 
watelstwa z pobliża. Mściwój udał się do Bolesława 
wielkopolskiego o pomoc i razem z nim wyparł fałszywych 
sojuszników z grodu. Było to w początku r. 1272. Od- 
tąd zerwał Mściwój z Brandenburczykami a utrzymywał 
najszczerszą przyjaźtl z W,elkopolską, r. 1282 ustanowił 
nawet Przemysława dziedzicem swoim 2) i postarał się 
o uznanie tego aktu przez panów pomorskich. 


I) PU 194. 2) PU 287. 
III 


55 


l.
		

/Pomorze_010_10_058_0001.djvu

			- 205 - 


W stosownej chwili, r. 1308, ponowili jednak mar- 
grabiowie zakusy swoje i oblcgli Gdalisk. Łokietek. pra- 
wny następca Przemysława, nie mÓg-ł sobie sam poradzić, 
prosił zatem Krzyżaków o sąsicdzką pomoc przeciw 
najezdnikom, Razem z zalogą polską usunęli Krzyżacy 
Brandenburczyków, atoli w tej chwili zdradzili zaufanie 
króla i zdobyli Pomorze dla siebic, a następnic udali 
się w układy z tymiż margrabiami o zrzeczenie się prc- 
tensyi ich do tej ziemi. Przy tcj sposobności uzyskali 
Krzyżacy r. 13] 3 z ziemi sławskiej tylko okolice Rialo- 
grodu i Bytowa. reszta pozostała przy margrabiach, aż 
później na książąt szczecińskich przeszła. Co r. ] 3] 3 
do Pomorza gdańskiego wróciło. było tą częścią ziemi 
sławskiej, która do dyecezyi włocławskiej należała, i 
która r. 182] pod władzę biskupów chełmillskich prze- 
szła. lecz i ten nabytek nie dostał się Krzyżakom na- 
tychmiast ani zupełnie, bo ziemię bytowską ubiegli już 
przed nimi książęta szczecillscy i oddali ją dla większej 
pewności potężnej rodzinie von Heer w lenno, której 
słowiallskie pochodzenie dotąd wieś Horze Tuchomie _ 
po niemiccku Borsam Tuchcm. dla odróżnienia od Wiel- 
kiego Tuchomia - poświadcza. Gród bytowski i prLY- 
należne majątki kupił mistrz w. Werner von Orselen 
r, 1329 od trzech członków tej rodziny. I) Dokument 
napomyka jednak wyraźnie, że były tam jeszcze inne 
majątki szlacheckie, które tylko pod rządy, nie na wła- 
sność Krzyżaków przeszły. Nadto siedział w pobliżu 
Bytowa, w Tuchomiu, r, 1329 i ] 345 jeszcze czwarty 
Beer, Kazimierz. Do klucza jego wchodziły następujące 
majątki: Ciemne, Kotkowy, Mądrzewy, (Wielkie) Tucho- 
mie, Tuchomko, Tągowie i Trzebiatkowy, które nie 
prędzej jak r. 1383 pod rządy krzyżackie przeszły. 2) 
Osadzanie mogło się tedy pod Bytowem znacznie 
później niż w reszcie Pomorza zacząć. 
Inaczej było w tej części ziemi sławskiej. która od 
r. ] 313 przy Krzyżakach zostawała. Naczelny gród był 
tu w Białogrodzie nad Łebą, ale Krzyżacy zaniechali go 


') Cralller II, 14. 2) Tamże. - Słownik geograficzny pod Tu- 
chollliem Wielkiem. 


56 


.
		

/Pomorze_010_10_059_0001.djvu

			-206- 


-r 


i założyli nowe miasto Lębork (Laucnhurg), to znaczy 
Rród nad Łebą, od którego się powiat ten lęhorski albo 
Iduenburski nazywa. Chwilowo osadzili nawet w dalsLym 
Slupsku komandora, ktury tam jeszcze r. ł329 urzędo- 
wał, ') później zarządzali ziemią lęborską i bytowską 
komandorowie gdallscy, zwykle hył jednak w Lęborku 
wójt (Vogt), w Rytowie zaś, gdzie Krzyżacy stary gród 
zarzucili i nowy diwignęli, osadzali kogoś ze swoich w 
urzędzie włodarza (pfleger). 
Przechodzimy już do przeglądu kościołów parafial- 
nych w obu ziemiach. Poszukiwania utrudnią się tu 
znacznie brakiem wszelkiej statystyki kościelnej z czasów 
dawniejszych, kiedy jeszcze podział na parafie katolickie 
istniał albo choć tylko w pamięci się przechowywał. 
[30 ziemie te, za polskich rządów oddane w lenno ksią- 
żętom szczecińskIm, przejęły się więcej niż Pomorze 
gdallskie duchem niemieckim, a następnie też protestan- 
tyzmem. Na domiar przedał biskup Wolski tamtejsze 
posiadłości stolicy swej, Gdy r. 1637 po wymarciu ksią- 
żąt pomorskich obie ziemie do Polski wróciły, znalazły 
się w nich już tylko niedobitki kato1!cYLmu. Ledwie się 
zaś biskupi sprawami Kościoła tamtejszego zajęli, nastało 
znowu r. 1657 lenno brandenburskie, podczas którego 
odzyskiwanie kościołów oporem tylko iść mogło. 
Pierwsze dochodzenia względem kościołów tamtej- 
szych czyniły się przy komisarzy biskupich nie prędzej 
jak po r. 1650. Wtenczas był dawny związek parafialny 
już na wielu miejscach zatarty albo zupełnie zmieniony, 
Wiele bowiem majątków szlacheckich poprzenosiło się 
z dawnych katolickich parafii, póki one jeszcLe istuiały, 
do sąsiednich, protestanckich kościołów, a w iunych 
założyli dziedzice własne kościoły swego wyznania. Stąd 
nie mamy dziś wiernego obrazu podziału okolic tamtej- 
szych na parafie, a nieraz wypadnie nam nawet zapiski 
komisarzów biskupich w wątpliwość podać. 
W ziemi lęborskiej czyli lawenburskiej jest sta- 
rożytna parafia z kościołem w Białogrodzie, o którym 
już mówiliśmy,
) Tytuł jego był Matki Boskiej Gromni- 


I) Cramer Ił, 15. 2) Powytej, 74. 


57 


4 


i
		

/Pomorze_010_10_060_0001.djvu

			. 


- 207 - 


cznej. lotem już wspomnieliśmy, że białogrodzka zie- 
mia r. 1209 aż na okolicę Wejherowa sięgała. I) Do 
parafii wchodziły w XVIII wieku następujące osady, 
których polskie nazwy po części zupełn e są nieznane: 
Łabino, Landechowo, Gęś, (Gans), Krępe (Krampcn), frist 
książęcy i szlachecki, Skarszewo, Wiek, Ruszyce, Nieznie- 
chowo, Koponowo, Maszcwo, Zdrzewo, Strzeszewo i 
Komeszewo Górne i Dolne.
) Ale o 5 klm. tylko na 
północny zachód leży Chabrowo, od r, 1286 majątek 
biskupi, który własny swój kościół posiadał. 3 ) Miało też 
dopiero wymienione Łabino (Labbehn) kościół swój, 4) 
choć także nie więcej nad 5 klm. od Białogrodu leży. 
Wieś to królewska, kiedyś krzyżacka, r. 1379 przez ko- 
mandora gdańskiego na prawie chełrnińskiem na osadze- 
nie wydana. Włók było w niej 81 i 19 morgów, z nich 
miał pleban na cześć św. Tomasza i Michała dwie wolne 
posiadać. Mieszkańcy tamtejsi mieli osobny swój cmen- 
tarz, chrzest i parafią mieć. j) Z dodatku tego widać, że 
aż do tego czasu kościół niezawodnie tam był, alc 
uważano go za filią któregoś znaczniejszego innego, 
którym chyba był białogrodzki. Parafią składała pewnie 
sama wieś kościelna. 
Założył ją ktoś widocznie już prędzej, bo r. 1379 istniał 
kościÓł, kiedy nawet patronów jego dokument wymienia. 
Atoli ten właśnie szczegół dowodzi, że parafii tej nie 
nłożyli Krzyżacy, albowiem niema przykładu, by to 
uczynili we wsi mającej polskie prawo, które Łabin przed 
r. 1379 miał. Nie pozostaje zatem, jak przyjąć, że para- 
fią założył tu dziedzic prywatny, od którego Krzyżacy 
następnie wicś nabyli. O fundacyi książęcej nie można 
myśleć, bo białogrodzka parafia, do której Łabin 
poprzednio koniecznie należał, nie wyszła nigdy z roz- 
dawnictwa książęcego, nie było zatem powodu, żeby 
książę w Łabinie parafią, i to li tylko dla tamtejszych 
ludzi, założył. 


') Powyżej, 164. 2) Utracone kościoły, 228. 3) Powyżej, 104. 
4) Powyżej, 70. ') Gott zu lobe ulld zu Ehrell des heiligen Tho- 
mas IIIld Michael erhiilt die Pfarre 2 Hufell. Die lnwolmer des 
Dorfes sollell ihre eigcne Begriibnisstiitte, T aufe und Gerechtigkeit 
(tyle co urząd parafIalny) haben. - Cramer II, 218, wyciąg. 


, 
1 


58
		

/Pomorze_010_10_061_0001.djvu

			- 


-208- 


Na połnoc Białogrodu, blisko morza, leiy miasto 
Łeba i wicś Sarbsko Gdy Łeba r. 1362 miastcm na 
prawie chdmińskicm 7ostała, wyznaczono plebanowi 
jedną włókę wolną. I) Dly ohszar ryhackiej tej osady 
nic obcjmował nad 16 włók, mimo to jest wyposażcnie 
plebana niezwykle szczupłe. Może zatem już wtenczas 
był kościół w pobliskiem Sarbsku filią tam tego. W 
późniejszych czasach zawsze tak było. 2) Do parafii 
łebskiej nie wchodziła żadna inna osada. Na sarbską 
składało się chyba samo pobrzeże morskie aż do Łeby, 
zatem prócz obu tych osad kościelnych tylko wieś Har- 
gęcin i Sch6neberg. Sarbsko składało się z wsi wło- 
ściańskiej i majątku szlacheckiego, który jeszcze r, 1437 
miał polskie prawo, 3) zatem do mniej znacznych należał, 
gdyż donośniejsze, w lepszej glebie położone, dostały 
powoli do ostatniego niemieckie prawo, Nie można tedy 
przyjąć, by kościół tamtejszy z ofiary dziedzica powstał. 
Przeciwia się temu też to, że przynajmniej kilka sąsiednich 
miejscowości kouiecznie do niego należało. Atoli na 
wschód Sarbska płynie od południa znaczna rzeczka, 
która na obszarze Szłochowa z drugą od wschodu pły- 
nącą się łączy i do jeziora sarbskiego wpada. Ona to 
jest na całej długości, od źródeł pod Zwartowem aż 
do złączenia się z tam tą drugą, naturalną i wyraźną gra- 
nicą między parafią osiecką i zawołyńską z jednej, a 
pierwotną białogrodzką z drugiej strony. Sądzimy tedy, 
że wsi Wiele'l (Uhlingen), Sosin (Sasi n) i Zakęciny 
(Zackenzin), które komisarz biskupi r. 1655 do parafii 
osieckiej zaliczył, 4) Z dawna do sarbskiej należały, Pa- 
rafii tej nie załolyli ani Krzyżacy ani właściciele Sarbska, 
bo to zawsze było wsią włościa'lską, Trzeba zatem przy- 
jąć, że założył ją jeden z książąt, aby dla okolicy tej, 
którą niemal na całej linii bagna od Białogrodu dzielą, 
wygodniejsze duszpasterstwo urządzić. 
Na koniec odłączył zdaniem naszem któryś dziedzic 
Zwartowa (Schwartow) ludzi swoich od parafii biało- 
grodzkiej, choć komisarz biskupi r. 1658 wieś tę razem 


-r 


') Ouch Gotte czu Lobe so gebe wir dem pfarrcr und CZII der 
Widdeme eine freie hube. - Cramer, II, 263. 2) Utracone knścioly, 
229. 3) Cramer II, 292. ') Powyżej, 103. 


59 


,
		

/Pomorze_010_10_062_0001.djvu

			-209- 


z Tawuczynem (Tauenzin) i Bąsewicami (Bonswitz) pod 
zawołYllską przytacza.!) Sądzimy tak z położenia tych 
wsi na zac/lUd rzeki, którąśmy dopiero pod Sarbskiem 
opisali. Komisarz wspomniany pomylił się też w innym 
wzglCC dzie , wymieniając trzy wsi, Borkowo, Horkówko i 
Strzeszowo (Stresow), pod ZawołYlicem, 
) choć on sam 
StrLeszowo, tą razą słusznie, powtórnie pod Białogrodem 
przytacza. 
O kośc'cJe w Zwartowie nie wspomina jeszcze do- 
kument z r. 1364, którym trzy czwarte majątku tego na 
prawic szlacheckiem wydane były_ 3) Jest on zatem no- 
wszy, a niewiadomo, czy która z sąsiednich wsi do niego 
należała. Damalewicz powiada też wyraźnie, że był pa- 
tronatu prywatnego. 4) 
Wynik rozpatrywań naszych jest taki, że z pierwo- 
tuej parafii białogrodzkiej między Łebą, morzem, rzeczką 
z południa do sarbskiego jeziora wpadającą i linią po- 
łudniową na Tawuczyno, Łabin i Krępe (Krampl') pe- 
wnie któryś z książąt już bardzo wcześnie parafią sarbską 
wyłączył. Stolica biskupia założyła osobną dla ludzi 
swoich w Chabrowie , Krzyżacy następnie ufundowali 
parafIą w Łebie, a dziedzice utworzyli parafie dla ma- 
jątków swoich Łabina i Zwartowa. Nadto trzeba kilka 
wsi kralicowych , które komisarze biskupi pod zawołYJi- 
ską i osiecką parafią podają, do sarbskiej i białogrodzkiej, 
a pierwotnie do samej białogTOdzkiej zaliczyć. Ze względu 
na obszar jej i na gród kasztelaJiski w osadzie kościelnej, 
przy którym od r. 1283 nawet wojewoda zachodzi, ") 
zaliczamy kościół ten do pierwotnych, najdawniejszych. 
Drugi niemniej dawny kościół jest w Garcigórzu 
(Garzigar) na południe Białogrodu. Pierwsza część na- 
zwy tej pochodzi niewątpliwie od rzeczownika gard 
czyli gród, był tu zatem kiedyś na wysokiem wzgórzu 
położony gród, przy którym też kościół istniał, kiedy 
przytoczony już dokument z r. 1348 wyraźnie o starej 
parafii wspomina i wyposażenie jej potwierdza. ';) Prawda, 
że w XVIII wieku tylko majątki Wilkowo (Vilkow), 
') Słownik pod Sawnlinem. ') Tamle. 3) Crarner II, 233. ł) Vi- 
lae Vladislav. Episcop., 46. - Utracone kościoly, 229. 6) PU 327, 
379. 6) Powyżej, 68. 


60 


- 


J
		

/Pomorze_010_10_063_0001.djvu

			- 210 - 


Oblewice (Oblewitz) i część Rekowa (Reckow) do niej 
należały. I) ale wystarczy na mapę spojrzec, aby się 
przekonać, że pierwotne jej granice bez porównania 
szersze były. Najpewniej rozciągał się obwód jej na całą 
okolicę od południowej granicy białogrodzkiej aż do 
kOllczyn parafii łab 1II1ski ej , która z niej tylko mogła być 
wyjęta. 
Od Garcigórza w górę Łeby idąc, m
 się 1?r
e.d 
Łabuniem dwa kościoły, w Nowej wsi l w mleSCle 
Lębo rku. Przy osadzeniu miasta r. 1141 wyznaczyli 
Krzyżacy dla plebana tylko półtora posiadła na plehanią, 
ogród i 2 morgi łąki. Główny dochód miał on z No- 
wej wsi mieć, gdzie mu tenże przywilej całe meszne i 
6 włók roli zastrzegł. 2) Za to powinien był pleban co 
niedziela i piątek do Nowej wsi dojeżdżać, tamże mszę 
św. odprawiać i sakramentów św. udzielać. Tak przepi- 
suje dokument Nowej wsi z r, 1349. !\) Z wzmianki o 
mesznem z Nowej wsi wynika, że ta sama prócz i obok 
miasta parafią składała. O Lęborku żadnej dawniejszej 
wiadomości nie mamy, Jest to zatem świeża fundacya 
Krzyżaków, tak samo jak Nowa wieś, której nazwisko 
dowodzi, że to nie stara osada. Przy zakładaniu wyjęli 
Krzyżacy obszar ich z innej, dawniejszej parafii, ktÓrą 
tylko garcigórska być mogła, 
Trzecia jeszcze parafia utworzyła się za czasem w 
obrębie garcigórskiej, w J a n o w c u. Komisarze biskupi 
dowiedzieli się r. 1656, że choć to był majątek szlache- 
cki, następujące osady do niej należały: Gocłowo(Chotz- 
low), Retk owice, Witoraz (Vitrose), Rozgórz Wielki i 
') Utracone kościoły, 224. 2) In dirre selb stad bescheide wir 
ouch dem pfarrer anderthalben hovestete fry !Ind vor der stat einen 
garten gleich gross andero garten der b!lrger dor czu II nlOrgen 
CZU wesen Im czu nut ze , ouch sal her haben VI h!lben fry eLU ei- 
ner wedeme in dem dorf Nugedorf gcnant mit vollem messekorn, 
aIs in des dorfis hand veste steel beschreben. - Cramer II, t 46. 
3) Wir geben ouch gote czu lowbe in desem gute \'1 huben fry 
CZ!l einer wedeme dem pfarer in der stat lewinborg genant , der 
wedir sal der selbig-e stat pfarer in dessem dorfe czwer in der wo- 
chen, daz sal seyn an dem sonlage und an dem freytage in der 
capellen messe halden !Ind desis dorfis inwonero die heiligen sacra- 
mel1ten rei
hen adir geben. wen ein iclich nach gotis worten wir- 
dig ist sines lon es. - Cramer II, 215. 


61 


...
		

/Pomorze_010_10_064_0001.djvu

			- 211 


Mały (Rosgars). Niezhędzino (Wobensin) i Pogórzewo 
(Pnggerschow). I) Mogłoby się tedy zdawać. że parafia 
do hardzo dawnych należy, tymczasem tak nie jest, i 
wszystkie te majątki wchodziły bezpośrednio do parafii 
garcigórskiej. bo Krzyżacy nadali Janowiec Wierzch osła- 
wowi i Jaśkowi - Wirkoslaen nnd Josken Brudem von 
Janowitz - r. 1354 na prawie magdeburskiem. o kościele 
zaś niema w przywileju żadnej wzmianki. 2) Założył go 
tedy któryś z dziedziców dla swoich własnych ludzi. a 
okoliczne majątki. które r. ] 656 do parafii wchodziły. 
dostały się do niej z garcigórskiej i nie prędzej jak po 
zaprowadzeniu reformacyi. Do garcigórskiej parafii zali- 
czamy tu też wieś Strzelęcino (Strellenthin) na lewej stronie 
sarbskiej rzeki. choć ją komisarze biskupi pod Brzeźnem 
wymieniają. 3) 
Przystępujemy na koniec do parafii z kościołem w 
Łahuniu. Powiedzieliśmy już. że wieś ta żadnym spo- 
sobem nie była własnością stolicy biskupiej, choć z 
wzmianki Damalewicza o Lubieńcu tak zdawać by się mo- 
gło. ł) Łabunie było przed r. ] 410 własnością Stibora 
Grelle. do którego pewnie też sąsiedni majątek Cewice 
- Zewiłz - należał. R. ] 4] 2 posiadał tę wieś Walter 
von Labune. zdaje się wspólnie z jednym Inb z kilku 
braćmi. Przy założeniu związkn pruskiego' przeciw 
KrzYLakom r, ] 440 był Stybnr Grelle von der Lebone 
zastę! szlachty lęborskiej. Między, r, ] 440 a 1450 po- 
siadał. wieś Glinter Grelle. brat Scibora 5). Przez cały 
nieledwie XVI i XVII wiek można członków tej samej 
rodziny w Łabnniu i najbliższej okolicy śledzić. R. 1648 
nazywają się oni jnż słusznie Grzelami. I;) Mimo to. że 
majątek ten dowodnie był własnością szlachecką, znajdo- 
wał się tn kościół z dosyć rozległą parafią. Dowiadnjemy 
si
 o nim z zapiski krzyżackiej z r. ] 410. która tak 
opiewa: W parafii łabnńskiej. we wsi Uniszynie, czynił 
św. Mikołaj znaki. O tem dowiedział się książę (pomor- 
ski) i dał tam kościół wystawić, który jego dozorca 


I 


') Slownik. - Ulracone kościoły, 225. 2) Cramer II, 229. ") Utra- 
cone kościoły, 226. ') Powyżej, 104. ") Zeitschrift des historischen 
\'creins fiir den /{eg. Bezirk Maricnwerder, 1902, str. 68-73. 
6) Tamle, 77, z Taryfy wyd. przez dr. W. Kętrzyńskiego. 


.. 


62 


r
		

/Pomorze_010_10_065_0001.djvu

			- 


, 
j 


212 - 


młynów pobudował. Na to zdohył się książę bez poz- 
wolenia plebana i, patronów, a jednak ma pleban pleba- 
nią tamtejszą od Scibora Grzeli, lennika Zakonu, a nie 
od kSięcia. I o to uskarżyli się patronowie tego! kościoła 
li Zakonu. I) Widocznie podzielił tedy ów Scibor już 
przed r. 1410 majątek swój między synów, którzy odtąd 
wspólnie patronat kościoła posiadali. Wielkie Uniszyno, 
o którem w zapisce mowa, leży na zachód, przynajmniej 
12 klm. od Łabunia, tuż nad granicą ziemi słupskiej, tak 
że księciu pomorskiemu zdawać się mogło, jakoby wieś 
ta do jego państwa należała. Jeżeli zaś tak odległy ma- 
jątek Uniszyno do parafii łabuńskiej wchodził, to naj- 
mniejszej niema wątpliwości, że tak samo rzecz się miała 
z bliższymi, które komisarze biskupi z r. 1655 do niej 
zaliczyli. Są to następujące: Popowo (Popow), Krampke- 
witz, Zmirowitz, Cewice, Massow, Bochow, Zelin, Wok- 
Iitz. 2) Trzeba do nich aloli Małoszyce (Malschiitz) i 
Leśnice (Lischnitz) doliczyć. Małoszyce istniały już r. 
1310 dowodnie, bo wymienia je rozgraniczenie między 
pałistwem krzyżackiem a Pomorzem szczecitiskiem. 3) R. 
1507 nabyło majątek ten miasto Lębork, odtąd wchodził 
on też pewnie do parafii tamtejszej, 
) choć dzieli go 
od niej rozległe hagno, które niezawodnie północną gra- 
nicę parafii łabuńskiej słanowiło. Leśnice, położone tak 
samo nad granicą Pomorza szczecili
kiego, nie ist )ły 
pewnie jeszcze r. 1310, bo rzeczony dokument ni
 " y- 
mienia ich. - 
Wszystkie rzeczone majątki były własnością szlachty, 
ale Grze10wie posiadali z pomiędzy nich w XIV i XV 
wieku tylko Łabunie i Massow, j) zaczem zupełnie jest 
wykluczone przypuszczenie, jakoby oni dla ludzi swoich 


f 


') Item ym Kyrspal czur labune, czu ondisschen 1111 dorffe, do 
tet sente niclos czeiehen (.) das wart der Hel tzog gewar vnd Iys 
do hey eyue Kirche bawen, d}' seyn moimeister bawthe (.1 dcr 
Kirche sieh der Hertzog vndirwallllt ahn des pfarrers vnd der 
lehenherren willen, vnd doch der pfarrer das len vun Slibor Grel- 
len des Ordens man hat vnd nieht vom hertzoge (.1 vnd das haben 
sich derselben Kirchen lenherrn dirclaget ken dem ordcn. - Tamże, 
69. 2) Utracone koscioły, 230. J) Cramer II, 2 i 7. 0l Słownik, 
" Zeitschr. des hist. Ver. f. d. Reg. Bez. Marienwerder, 1902, 
67-70. 


.. 


63 


r 


.;
		

/Pomorze_010_10_066_0001.djvu

			- 213 - 


parafią tę założyli. A znowu nie ulega wątpliwości, że 
kościół łabuński przed objęciem majątku przez Grzelów 
istniał, gdyż inaczej nie byłyby wszystkie wymienione 
majątki do parafii tej \\ eszły. Zatem przyjąć trzeba, że 
parafia i kościół początek swój któremuś z panujących 
książąt zawdzięczają i wtenczas powstały, gdy ksią7ę 
jeszcze był bezpośrednim panem i właścicielem wszyst- 
kich okolicznych osad. On to wyznaczył też niechybnie 
na utrzymanie księdza osobny majątek, który się właśnie 
z tej przyczyny Popowo nazywa. 
Sądzimy tedy, że parafia łabuńska do bardzo daw- 
nych należy, do tych, które już wcześnie po pierwszem 
zaprowadzeniu wiary św. powstały. Pierwotny jej kościół 
mógł tylko być w Garcigórzu. Najdawniejszy obwód 
parafii łaburlskiej był znacznie większy, Wspomnieliśmy 
już, że dokumenta osadcze z r. 1356 i 1438 osobny 
kościół w Rozłazinie założyć kazały. ') Biorąc przykład 
z innych przypadków, w których Krzyżacy nowe parafie 
zakładali, jak w Łebczu i w Swarzewie pod Puckiem, 
przypuścić należy, że kościół ten li tylko dla Rozłazina 
był przeznaczony, że natomiast sąsiednie majątki przy 
dotychczasowej parafii swojej pozostać miały, Tą zaś 
mogła być tylko łabU/Iska, do której koniecznie całe po- 
łudniowe pogranicze ziemi lęborskiej wchodziło, zatem 
tu, na wschodniej połaci, wszystkie osady na lewym 
brzegu Łeby, Należą do nich Paruszyno, Boże pole, Wie- 
lostoo,yo, Dąbrówka i Gojtowo (Goddentin), ale też Roz- 
łazil1o, Dzięcielec i Bukowino, które za czasem swoje 
własne kościoły parafialne dostały. 
Bnkowino tuż obok Łabunia położone było własno- 
ścią klasztoru żukowskiego, nie wiedzieć kiedy nabytą. 
Kościół założyły tam bez wątpienia zakonnice. 2) O ma- 
jątku szlacheckim Dzięcielcu żadna nie przechowała się 
dokładniejsza wiadomość. W XVI wieku był tam już 
kościół, a posiadali go luteranie. 3) 
Pierwotny obwód parafii garcigórskiej kOllczył się 
zatem aż za łabU/iską, w której znowu kościoły parafialne 
w Dzięcielcu, Rozłazinie i Bukowinie powstały. Ze względu 


64 


') Powyżej 70. ') Powyżej, 178. 3) Utracone kościoły, 234. 


L
		

/Pomorze_010_10_067_0001.djvu

			--... 


- 214 - 


na wielki obszar parafii oraz na gród, który obok kościoła 
zapewne istniał, zaliczamy ją między najdawniejsze, pier- 
wotne. 
Na południe osieckiej parafii ciągnie się za woli ń- 
ska. już r. 1286 zastaliśmy tu księdza, i to z niezwykłym 
tytułem proboszcza - praepositus -. I) jeszcze za Krzy- 
żaków było Zawolino czyli Zawołyniec czołem ob- 
wodu, bo majątki okoliczne często są wymienione jako 
leżące im Gebiet Saulin. Wieś sama dzieliła się w XIV 
wieku na szlachecką i włościańską. w której był kościół, 
ale za czasem przeszedł patronat na dziedziców szlache- 
ckiej. 2) Pleban miał tu r. 1379 nie więcej jak dwie włóki 
polskie czyli jedną chełmińską. 3) Pewnie należał do 
kościoła tamtejszego też jeden z sąsiednich majątków, 
gdyż pojąć by nie można, czemu dochody tego właśnie 
kościoła tak szczupłe być miały. 
Według poszukiwań r. 1658 na miejscu podjętych 
należały do parafii: Zawolino, i Zawolinko. (Saulinke), 
Wódka (Wodtke), ChynowO, Swiechowo i Swiechówko 
(Gross, Klein Schwiechow), Lantow, Gartkowice, Mierzyno 
i Mierzynko (Mersin, Mersinke), jancewo (EnŁzow), Ta- 
dzino (Tadden), Lisewo, Sławuszewo (Slaikow), Rybinko, 
Słuchowo (Schluchow), Dąbrówka i Chmieleniec (Chme- 
lenz). ł) Opuściliśmy tu Strzeszowo, Zwartowo, Borkowa, 
Borkówko, Tawuczyno i Bąsewice, które komisarze także 
do zawolińskiej parafii zaliczyli, choć dą białogrodzkiej 
należeć powinny. 5) Natomiast sądzimy, że Przebędowo 
i Zalesie (Zelasen), nie do parafii osieckiej tylko do za- 
wolińskiej wchodziły. 6) Przemawia za tern poł..:żenie 
ich na południe dopływu do sarbskiej rzeki, której po- 
rzecze wspólnie z Bychownicą i Piaśnicą parafią osiecką 
od sąsiedniej okolicy dzieliło. 
Do pierwotnej parafii zawolillskiej wliczyliśmy już 
luzińską i górską pod Wejherowem, a niemniej osiecką,7) 
lecz na tern jeszcze nie koniec, bo należały do niej 
jeszcze obszary dwu innych parafii z kościołami w Gnie- 
winie i Brzeźnie. 


l) Powytej. 44. 2) Utracone kościoły. 229. 3) powytej. 73. 
4) Słownik. O)Powytej,209. O) powyżej, 103. 1) Powyżej, 164, 165, 103. 


65 


5 


. 


f
		

/Pomorze_010_10_068_0001.djvu

			- 215 


On iewino i Oniewinko w obwodzie zawoliIiskim 
im Oebiete Saulin - wydali Krzyżacy r, 1364 Szcze- 
panowi z Błądzikowa pod Puckiem na polskiem prawic 
szlacheckiem. t) R. 1476 nabyły Oniewino, pewnie już 
po oddzieleniu Oniewinka, zakonnice żarnowskie, r. ) 528 
zaś dostaje Claus von Wejher majątek ten, rzekomo ku- 
piony od tychże zakonnic, w lenno od księcia szczeciń- 
skiego. 2) Zakonnice wytoczyły mu później proces utrzy- 
mując, że podczas szerzenia się luteranizmu wieś im zabrał, 
ale bez skutku. One to założyły pewnie parafią tutejszą, 
którą sama tylko wieś kościelna składała. ") 
Dokument osadczy Brzeźna zaginął, wieś tę wy- 
mienia jednak rejestr czynszowy z r. 1437 jako włościań- 
ską. 4) Kościół był św, Małgorzacie poświęcony, 5) W 
pobliżu znajdują się następujące majątki, które wizy tato- 
rowie biskupi jako do parafii należące _ wymieniają: Ka- 
czewo (Katschow), Kiszewo (Kiissow), Swiślin (Schweiss- 
lin), Pużyce (Pusitz), Łęczyce (lanz), część Rekowa (Re- 
ckow) na lewym brzegu kiszewskiej rzeki położona, Wy- 
sokie pole (Hohenfelde) i Mędrzyno (Meddersin). Ii) Strze- 
lęcino wchodziło raczej do parafii garcigórskiej, pod 
którą je też wymieniliśmy, 
Ze względu na to, że nie znamy przypadku, aby 
Krzyżacy dla jakiejś większej okolicy nową parafią byli 
założyli, biorąc dalej na uwagę, że wszystkie tu wymie- 
nione majątki .są dawne, a w pobliżu innego kościoła 
niema, trzeba utworzenie tej parafii do czasów dawniej- 
szych cofnąć. Nie odnosimy go zaś do XIII wieku, bo 
i wtenczas nie byłby żaden książę majątków szlacheckich 
do niej wciągał, które się w obrębie parafii znajdowały. 
Założono ją zatem, gdy najbliższa okolica bezpośrednio 
do księcia należała, to jest w czasach tuż po zaprowadze- 
niu wiary św. 
W całej zatem ziemi lęborskiej a dawniej biało- 
grodzkiej były zdaniem naszem pierwotnie tylko trzy 
kościoły, w Białogrodzie, Oarcigórzu i Zawolinie. Wie- 
kiem są i m najbliższe kościoły parafialne w Łabuniu, 
') DrP. '). .und Grote Gnewin, so Clagess Weiger von den 
}ungfrawen zu Sarnowitzen gekauft. - Cramer II, 277. 3) Utracone 
kościoly, 230. ł) Cramer II, 295. 6) Utracone kościOły, 226. 6) Tamże. 


66
		

/Pomorze_010_10_069_0001.djvu

			-- 


- 216 -- 


Osi ekach , Brzeźnie i Sarbsku, ale też w Luzinie i Górze, 
Z X\lI wieku pochodzi parafia biskupia w Chabrowie i 
żukowska w Bukowinie, z XIV krzyżackie w Nowejwsi, 
Lęborgu i Łebie. W tym samym pewnie wieku założył 
prawdopodobnie dziedzic kościół w majątku swoim Łabi- 
nie. W XV wieku powstała parafia krzyżacka w Rozła- 
zinie i żarnowska dla Gniewina. Przed reformacyą pewnie 
założyli na koniec dziedzice kościoły w Zwartowie, JanowcU 
i Dziecie1cu, 
Przechodzimy już do ziemi bytowskiej. l tu spotka 
nas ta sama niedogodność co w lęborskiej, że pierwo- 
tnego podziału na parafie wcale nie znamy. Co zaś wizy- 
tatorowie biskupi w XVII wieku spisali, jest tak samo jak 
teraźniejszy podział kościelny utworem późniejszym, po 
przewrotach religijnych dokonanym, który się z pierwo- 
tnym stanem rzeczy nieraz nawet nie mógł liczyć. Przez 
więcej niż sto lat panował tu za książąt szczecińskich lute- 
ranizm, Nie prędzej jak po śmierci ostatniego, Bogusława 
XIV, r. 1637, wrócił katolicyzm, ale powoli tylko i z prze- 
szkodami, szczególnie ze strony niemieckich mieszczan 
bytowskich. 
W Bytowie był już za książąt warowny gród, któ- 
rego jednak Krzyżacy zaniechali wystawiwszy na innem 
miejscu nowy. Już r. 1346, siedm lat po wykupieniu, 
wynieśli oni Bytowo do rzędu miast. Było w niem wten- 
czas tylko 32 włók, ale w sam dzień wystawienia przy- 
wileju wyznaczył mistrz w. mieszczanom 100 włók podle 
miasta. Pleban dostał w mieście samem tylko jedno posia- 
dło i ogród, ale z owych stu włók przypadło mu 6 wol- 
nych. 1) 
Do kościoła, którego patronką jest św. Katarzyna, 
należą obecnie wszystkie osady między rzeką Słupcą 
(Stołpe) i dopływem jej, bytowską strugą, a granicą Prus 
Zachodnich. Są to następujące: Osiek (Wussecken), Nie- 
darzyno (Meddersin), Gustkowo (Gustkow), Dąbie (Dam- 


') Wir wenen, dass dieselbe stadl buta w haben sal XXX II hu- 
ben.. Der pfarrer in der stadt sal haben eynen gantzen hoff frey 
und eynen garten .. _ .. Der hundert huben geben wir czu der 
wedeme dem pfarrer in der stadt czu Butaw sechs huben frey 
ewiclich gote czu lobe. - Cramer lI. 159, 161. 


67 


5" 


L
		

/Pomorze_010_10_070_0001.djvu

			- 217 - 


pen), Grzmiąca (Gramenz), Hygendorf, Mądrzechowo 
(Mankwitz), Pomysko, Lupowsko (Lupowske), jasień (Jas- 
sen), Ząuinowice (Gersdorf), i nOwsze przysiołki Peters- 
dorf i Louisendorf. 1) Zdaje się, że tak już z dawna było, 
bo wspomnieliśmy, że w Pomysku Wielkiem Cystersi 
oliwscy pewnie w XIV wieku dla swoich ludzi kościół 
założyli, 2) a i drugi, w J a s i e n i u (Jassen) nad jeziorem 
lupowskiem, przy wydaniu majątku r. 1365 jeszcze nie 
istniał. 3) Do parafii należał tylko ten jeden majątek, a 
patronami kościoła byli dziedzice. 4) Niezawodnie też jeden 
z nich go założył. 
Na drugiej, lewej stronie bytowskiej strugi był kościół 
w Borzem Tuchomiu. Gdy sołtys z pobliskich Ząbi- 
nowie r. 1350 tutaj 4 włóki na szlacheckiem prawie dostał, 
był jako świadek obecny pan jan, pleban tejże wsi .5) 
Do parafii wchodziły w XVII wieku prócz rzeczonego 
Tuchomia Kotkowo, jutrzenka, Krosnowo i Struszewo. 
Wszystkie one są teraz do parafii ugoskiej przyłą- 
czone. Na prawie niemieckiem wydano Tuchomie r. 1445. 
Przy tej sposobności wyznaczył wójt bytowski plebanowi 
4 włóki. 6) 
. Za czasem powstała w parafii tej inna, w Kotkowie. 
Zadna inna wieś nie należała do niej, zatem trzeba ją 
prywatnemu dziedzicowi przypisać. W XV wieku było 
Kotkowo w ręku włościan. R. 1437 naliczył tam wójt 
bytowski 8 ogrodów, z których kościół miał jeden wolny. 
W tym samym czasie były w Borzem Tuchomiu 24 ogrody, 
z nich 2 kościelne. 7) Kościół był poświęcony św. jerzemu. ") 
Nie zaliczamy go jednak do pierwotnych. Sprzeciwia 
się temu sama nazwa miejscowości, w której był założony, 
albowiem z trzech Tuchomi jest Wielkie bez wątpienia 
pierwotną osadą, Małe i Borze powstały później przez 
wydzielenie z pierwotnego. Kiedy podział nastąpił, nie 
wiemy, ale przydomek Borze zbytnio przypomina rodzinną 
nazwę właścicieli tej ziemi w początku XIV wieku, o któ- 


') Schematlsnms; Jasień tam opuszczony. 2) Powyżej, 144. 
3) Cramer II, 182. ł) Utracone kościoły, 232. 6) Dominus Johannes, 
plebanus eillsdem ville. - Cramer II, 181. e, Der Phfarrer sol auch 
do haben vi er huben czw de wyddeme fhry ewichlich CZII besytzen. 
- Cramer II, 201. 7) Tamże, 298. 8) Utracone kościoły, 232. 


, 


68
		

/Pomorze_010_10_071_0001.djvu

			- 218 - 


rych już wspomnieliśmy. 1) Sądzimy tedy, że Borze Tu- 
chomie pewnie z fundacyi prywatnej kościół dostało, a 
dawniej z całą okolicą tamtejszą do kościoła św. Michała 
w Wielkiem Tuchomiu należało. Stan rzeczy z XVII 
wieku nie był już pierwotny, owszem zdaje się, że Borze 
Tuchomie od założenia swego samo parafią składało, a 
wszystkie inne majątki okoliczne przy wielkotuchomskim 
kościele pozostały, 
Wielkie Tuchomie było aż do r. 1383 własnością 
rodziny Borów (Beer), gdy resztę ziemi bytowskiej już 
r. 1339 Krzyżacy nabyli. Do parafii zaliczano w XVII w. 
prócz majątków niegdyś Kazimierza Bora 2) także Piasno 
i Masłowice. Ale pierwotny obszar jej sięgał prawdopo- 
dobnie dalej, albowiem cała zachodnia połowa ziemi 
bytowskiej, na lewej stronie wspomnianej już strugi, która 
niemal w prostej linii z południa ku północy płynie, na- 
leżała kiedyś pewnie do parafii wielkotuchomskiej. 
Tu założyli Krzyżacy parafią dla ludzi swoich w 
Ugoszczu (Bernsdorf), gdy Wielkie Tuchomie jeszcze 
własnością potężnego rodu pomorskiego było. Dokumentu 
osadczego brak, zachował się tylko zapisek w księdze 
czynszowej z r. 1437, który donosi, że było tam 36 włók, 
między niemi jednak 12 pustych, nieosadzonych, O kościele 
ani o sołtysie niema wzmianki. 3 ) A jednak był tam kościół 
już dawno, albowiem r. 1354 i 1355 zajmował pleban 
z Bernhardisdorf Jan Grudimez posadę kapelana w grodzie 
bytowskim i z tym tytułem wymieniają go przywileje. ł) 
I w Dąbrówce (Damerkau), nie więcej nad 4 klm. 
na południowy wschód z Ugoszcza, był osobny kościół. 
Wspomina o nim dokument osadczy z r. 1446 wyzna- 
czając plebanowi 2 włóki. 5 ) Niema śladu, by inna która 
wieś do niego była przydzielona, prawdopodobnie zało- 
żył go zatem kiedyś jeden z dziedziców wsi, a Krzyżacy 
pozostawili go nabywszy majątek na własność. 
Ale i tak nie zaliczamy parafii wielkotuchomskiej do 


, 


I) Powyżej, 205. 2) powyżej, 205. 3) Cramer lI, 298. .) Herr 
Joannes Pfarrer von Bernhardisdorff, unser Caplan. - Joannes Gru- 
dimez, Pfarrer von Bernhardisdorf und Caplan auf dem Hause. - 
Cramer lI, 192, 195, ") Der Pfarrer solI da haben zwei Hufen zu 
der Widem frey ewiglich zu besitzen. - Tamte, 202. 


()9
		

/Pomorze_010_10_072_0001.djvu

			- 219 - 


najdawniejszych, choć pierwotny obszar jej był bardzo 
znaczny. Powoduje nas do zdania Il'go bliskość starego 
dowodnie grodu w Bytowic i brak wszelkiego śladu, 
jakohy w Tuchomiu samem, przed osiedleniem się dyna- 
stów z rodziny Borów, gród jakiś obronny się Z/lajdował. 
Pewnie Bytowo i tu było schronieniem i oparciem lud- 
ności. Z tego powodu może kościół w Wielkiem Tucho- 
miu być bardzo dawny, ale powstał po bytowskim. 
Wracamy na prawą stronę bytowskiej strugi, na któ- 
rej też gród pierwotny leżał a miasto dotąd leży. W po- 
łudniowym kierunku znajdują się tu dwa kościoły, w Nie- 
zabyszewie (Dam sd orf) i w Studzienicach. 
Z Niezabyszewa samego nie wiele się dowiadujemy. 
Prawo chełmińskie nadali Krzyżacy tej wsi r.1393. Z osob- 
nej łaski dostał sołtys i pleban prawo rybołóstwa na jezio- 
rze. We wsi było włók 40, z nich miało iść 4 do sołe- 
ctwa, 4 do plebanii. 1) 
Do parafii należy obecnie całe niemal wschodnie po- 
łudnie ziemi bytowskiej, jako to Niezabyszewo, Lubieniec, 
Półczno, Kłączno, Graboczyno, Rynszt i Czarna Dąbrowa, 
nadto kilka nowszych przysiołków. 2 ) Sądzimy, że już koło 
r. 1393 tak było i że parafią tamtejszą nie Krzyżacy, lecz 
ktoś dawniejszy, król lub książę, z bytowskiej wyłączył, 
aby ludziom swoim wykonywanie obowiązków religijnych 
i poznanie wiary ułatwić. Prawdopodobnie była parafia 
niezabyszewska kiedyś większa. Na wschód leży bowiem 
wieś kościelna Studzienice, która prawdopodobnie do 
niej wchodziła. Z dawnych czasów niema o kościele i 
parafii tamtejszej żadnej wiadomości. Zdaje się nawet, że 
kościół jest bardzo niestary, może w krótkim czasie pol- 
skich rządów (1637-1657) założony, bo r. 1666 była 
tu tylko kaplica pod wezwaniem św. Trójcy a i dziś jesz- 
cze stoi kościół nie w szlacheckiej, lecz w królewskiej 
części Studzienic. 8) R. 1780 odprawiał tu nabożeństwo 


') Auch von sonderllchen Gnaden geben wir Ihme undt auch 
dem Pfarrherrn freye Vischerey uff unserm Sehe mit kleinem Gezeuge 
zu ihrelll Tische... Von solchem erve sol er auch das vorgenannte 
Dorf besetzen, das do iiberall vierzigk HlIfen binnen seinen Gren- 
zen behalten sol, IV zu dem Gerichtc. IV zu der Pfarrc. _ Cra- 
mer II, 196. 
) Schematismus. _ 3) Słownik. 


70
		

/Pomorze_010_10_073_0001.djvu

			- 220 - 


pleban z Parch owa. 1) Obecnie należą do parafii Studzie- 
nice, Osłowa Dąbrowa, Prądzonka, Przywóz, Róg (Son- 
ncnwalde), Suminy i Żelewo. 2) Pierwotnie atoli nieza- 
wodnie tak nie było, lecz cała parafia prócz może Stu- 
dzienic 
 tych osad, które na południe, za Studzienicami, 
leżą, wchodziła pewnie przed reformacyą do parafii by- 
towskiej. Jakie tu zmiany podczas reformacyi zaszły, trudno 
wykazać, bo tyle chyba wiemy, że po r. 1637 kościół 
bytowski, a pewnie też wszystkie inne podle miasta poło- 
żone, katolikom przywrócone zostały. Najprzód objęli ka- 
tolicy wiejskie, na kOtku dopiero miejski, zatem przyjąć 
można, że tymczasem sąsiednie parafie bliższe osady 
należące do bytowskiej do siebie przyciągnęły. 
Wynik z poszukiwań naszych jest ten, że na 10 pa- 
rafii w ziemi bytowskiej jedna, w Bytowie, czasów zapro- 
wadzenia wiary św. sięga. W Wielkiem Tuchomiu i w 
Niezabyszewie powstały dwie dalsze niezbyt długo po 
pierwszej. Kościoły parafialne w Pomysku, Borzem Tu- 
chomiu i Dąbrówce stanęły pewnie w pierwszych dzie- 
siątkach XIV wieku, a nie długo po nich w Kotkowie 
i Ugoszczu. Kościół w Jasieniu pochodził pewnie z czasu 
po r. 1365, a w Studzienicach założył może któryś sta- 
rosta kaplicę, przy której się powoli parafia utworzyła. 


J' 


Kościo!y parafialne w dekanacie puckim. 
Z dekanatu puckiego należała zachodnia, większa 
część do wójtostwa lęborskiego, dawniej do ziemi zawo- 
lińskiej a z nią do białogrodzkiej , wschodnia część słała 
pod bezpośrednim zarządem komandorów gdańskich. 
W Pucku samym i okolicy urzędował r. 1271 dowodnie 
kasztelan. 3) 
Z dekanatu puckiego wymieniliśmy już parafią oksy- 
wską i żarnowską należące zdaniem naszem do bardzo 
dawnych. Do tych samych zaliczyliśmy starzyńską i gór- 
ską, mechowską zaś, krokowską i rumską odnieśliśmy 
do XIII wieku, wejherowska na koniec powstała r. 
1644, ł) 


') Tamte. 2) Tamże. 3) PU 203. 4) Powytei. 144, 168, 137, 165, 
138. 


71
		

/Pomorze_010_10_074_0001.djvu

			- 221 - 


Puck sam należał, jakeśmy już wspomnieli, przez 
krótki czas do Cy.stersów oliwskich, ale już r, 1220 zaszła 
tu zamiana, bo Swiętopełk objął Puck na nowo, a dał 
zakonnikom Starzyno, J) Sam książę powiada przy tej 
sposobności, że tam targi i sądy się odbywały. Szczegół 
ten dowodzi, że Puck czołem okolicy był, jakoż od r. 
1271 aż do kOlka rządów książęcych zachodzi w doku- 
mentach kasztelan tamtejszy. 2) Niewątpliwie znajdował 
się tam od niepamiętnych czasów także kościół, szcze- 
gólnie że r. 1283 Mściwój II biskupowi włocławskiemu 
Alberowi darował (, połowę wsi Cetnowa, którą kapelan 
i kościół nasz w Pucku przedtem posiadał" _ medieta- 
tern ville de Cetnowo, quam capellanus et ecclesia nostra 
de Puzik antea possidebat-. B) Wtenczas stał już kościół 
murowany o jednej nawie, po którym dolna część wieży 
i dwie cząstki wschodniego szczytu pozostały, obecnie 
służące za sporniki dla tęczy między nawą a presbyte- 
rium. 4) Jestto razem z najdawniejszą częścią kościoła pa- 
rafialnego w Tczewie najstarsza pamiątka budownictwa 
pomorskiego. Ale takie wyróżnienie Pucka kościołem mu- 
rowanym, kiedy Gdańsk jeszcze na drewnianych przesta- 
wał, dowodzi, że parafia tamtejsza do bardzo znacznych 
się liczyła. 
Obejmuje ona z wyjątkiem dwu wsi, Rekowa i Cie- 
chocina, całą pucką kępę. Tamte dwie osady mają parafią 
w Redzie, u stóp kępy. Do arcybiskupów gnieźnieńskich 
należało z puckiej Brudzewo od r. 1294, poprzednio zaś, 
od r. 1285, do księżnej Jolanty, późniejszej błogosławio- 
nej Klaryski. Stolica włocławska. natomiast posiadała Mrze- 
źno od r. 1283, 5) Smolno i Zeliborze (teraz z niemie- 
cka Celbowo znane) od r. 1298. Oba te majątki były po- 
przednio własnością klasztoru w Łeknie z daru pewnie 
Mściwoja II; dokument na Smolno jest z r. 1270. ł;) 
Wszystkie inne osady, jako to Żelistrzewo, Rzucewo, 
Osłanino, Połczno, były pewnie aż do końca XIII wieku 
bezpośrednią własnością księcia. 
óźniej znajdowały się 
Rzucewo, Osłanino, Błądzikowo, Zelistrzewo, Polchowo 


I) I'owytej, 83. - I'U 17. ", PU 203 i często. 3) PU 328. 
ł) Heise l, 53, 57. D) PU 328. 8) PU 200, 501. 


12
		

/Pomorze_010_10_075_0001.djvu

			- 222 


i Sławutowo w ręku szlachty, R. 1418 przeszło Błądzi- 
kowo i Osłanino na własność Kartuzyan przez układ z 
Nikosiem Stolnikiem z Osłaninia - Nitsche Stolnik von 
OsIanin _ do którego też Krokowo pod Żarnowcem i 
Będargowo pod Kartuzami należały. I) Było tedy z Pu- 
ckiem samym w parafii 12 dawnych miejscowości. 
Że to nie wszystkie, rzecz jasna, bo prócz całej pa- 
rafii starzyńskiej i mechowskiej wchodziła tu kiedyś też 
rcdzka, której dwie osady, Rekowo i Ciechocino, na 
kępie samej leżą. Inne, to jest Reda, Gniewowo iZbichowo, 
znajdują się już na prawej stronie rzeki Redy, której sze- 
rokie łożysko na południu pucką kępę od kraju dzieli. 
Wieś Łężyce, która także do parafii redzkiej należy, weszła 
do niej pewnie dopiero po reformacyi, gdy w Kielnie 
pod rządami starosty Werdy luteranizm zapanował. 2) 
Powiedzieliśmy też, że parafia Cystersów oliwskich z 
kościołem w Rumi pewnie z redzkiej wyszła. 3) Na 
pierwsze spojrzenie zdaje się, że redzka raczej z luzińskiej 
niż z puckiej jest wyłączona. Ale oprócz tego, że dwie 
wsi jej na puckiej kępie leżą, przeciwia się temu jeszcze 
to, że Zbichowo, które bezpośrednio z luzińską parafią 
graniczy ado redzkiej należy, podobno już od r. 1215, 
a dowodnie od r. 1245 własnością Norbertanek żukowskich 
było.ł) Można by tylko przyjąć, że panujący książę Mści- 
wój I w chwili, gdy Luzino tymże zakonnicom darował, 
małą parafią w Redzie dla swoich ludzi założył. Atoli w 
takim razie nie byłby do niej Zbichowa włączył, które 
tak samo do zakonnic należało jak Luzino. Stąd wynika, 
że parafia redzka w początku XIII wieku już istniała i 
że Zbichowo do niej, nie do luzińskiej wchodziło, Gdyby 
zaś kościół w Redzie wtenczas jeszcze nie był istniał i 
Zbichowo do jakiegoś innego, dalszego było przyłączone, 
którym tylko mógł być kościół w Górze lub w Pucku, 
to niewątpliwie byłyby zakonnice o założeniu osobncj pa- 
rafii dla tego majątku pomyślały, jeżeli go do Luzina 
przyłączyć nie chciały. Czy tak czy owak, parafia redzka 
jest zatem dawna. Ale szczupłość jej nie pozwala, byśmy 


l) Prutz, 48. _ Annales Carth. 1, Dok. 40, 41, 42. 2) fontes m. 
534. 3) Powyżej, 138. ł) PU 79. - Klasztory żeliskie. 


13
		

/Pomorze_010_10_076_0001.djvu

			-223- 


ją między najdawniejsze zaliczyli, sądzimy raczej, że kie- 
dyś i ona prócz Łężyc do puckiej wchodziła, i że któryś 
z panujących dla ludzi swoich ją utworzył, aby im wy- 
konywanie wiary św, ułatwić, Mogło się to w tym samym, 
odległym bardzo czasie stać, gdy w Starzynie pierwszy 
kościół powstał. 
Powiedzielibyśmy, że tu już koniec pierwotnego 
obszaru puckiej parafii, jak też koniec jest puckiej kępy. 
Atoli na północ leży między nią a morzem swarzewska 
kępa, przedzielona od tamtej długiem a szerokiem bagnem, 
przez które Plutnica leniwie się wlecze, a od żarnowskiej 
jeszcze szerszem karwijskiem bagnem, I teraz jeszcze mo- 
żna do niej w słotne pory roku jedynie groblą wzdłuż 
zatoki usypaną dojść. Łączy się zaś z kępą swarzewską 
półwysep helski coś 40 klm. długi choć nigdzie nad 
2 klm. szeroki. 
Na swarzewskiej kępie nie jest najstarszy kościół w 
Swarzewie, jakby się z nazwy jej zdawać mogło, lecz w 
Strzelnie. Wieś tę wydali Krzyżacy na prawie chełmiń- 
skiem nie prędzej jak r. 1373. Aż do tego czasu siedzieli 
tu włościanie na prawie polskiem. Dokument osadczy 
daje z 31 włók wiejskich Bogu na chwałę i św. Maryi 
Magdalenie dwie włóki wolne plebanowi a sołtysowi trzy. I) 
Kościół był tu dawniejszy niż dokument, kiedy już miał 
patronkę. Był on też długo jedynym na całą kępę, albo- 
wiem przy osadzeniu Łebcza r, 1340 pozwolili Krzyżacy 
dopiero gospodarzom tamtejszym kościół sobie wystawić,2) 
a dokument osadczy Swarzewa z r. 1341 milczy o ko- 
ściele tamtejszym. 3) 
Obie te parafie mogły z natury rzeczy tylko z strze- 
lellskiej być wyjęte, a rozciągały się bez wątpienia po- 
czątkowo każda li tylko na swoją wieś kościelną. W kOłku 
XVI wieku był jednak podział pierwotnej parafii strzelell- 
skiej już dokonany, bo swarzewska składała się z Swa- 
rzewa, Gnieżdżewa, Wielkiej wsi i Jastarni na półwyspie, 


') Dieser vorgenannten huben sol der pfarrer gote zcu lobu 
und sente Marien Magdalenen ZCwee hnben fry haben und der vor- 
genannte schllltisse und syne rechlen erben.. dry huben. _ Gdalisk, 
Oanziger Komtureibuch. 2) Powyżej, 70. 3) Gdańsk, Dauziger Kom- 
tureibuch. 


74
		

/Pomorze_010_10_077_0001.djvu

			- 224 - 


łebska z Łebcza iChlapowa, strzelellska z Strzelna, Mi- 
rusina, Tupadeł, Liśniewa, Poczerni na, Cetnowa, Ostrowu 
i Karwii. I) Przy kościele w Łcbczu zmarl ostatni pleban 
kolo r. 1575. Odtąd zarządzali nim swarzewscy, póki go 
niezwykle silna burza r. 1747 nie zwaliła. Szczątki jego 
stują dotąd, odbudowaniem zajęli się parafianie r, 1766, 
ale zaniechali pracy, a niewielką parafią przyłączono do 
swarzewskiej. 
) 
O jastarni podaje wizytacya Swarzewa bardzo cie- 
kawe szczegóły. Pierwotnie byla na samej kOllczynie wój- 
tostwa puckiego, tam gdzie dziś jest Pucka jastarnia, tylko 
karczma, tuż niedaleko, w późniejszej Gdańskiej jastarni, 
druga. Obie zachodzą w przywileju miasta Hela z r.1378, 
choć wizytacya o pierwszej tylko wspomina. Według niej 
osiadło w pobliżu karczmy przed niewielu laty kilku 
rybaków, następnie przybyło ich jeszcze kilku i podzielili 
się; jedni zamieszkali na obszarze puckim, drudzy na 
gdallskim, pierwsi uczęszczali do kościoła w Swarzewie, 
drudzy do helskiego. H) Początkiem osobnej parafii jastar- 
nickiej była kaplica wystawiona r. 1755 z ofiary staro- 
ściny puckiej Urszuli Przebendowskiej. Dopiero gdy na 
miejscu kaplicy r. 1836 kościółek stanął, powołano do 
niego r. 1840 pierwszego plebana. 4) W tym czasie przy- 
lączono do parafii też Gdańską jastarnię i niedawno zało- 
żoną, ludną wieś rybacką Kusfeld. 
O kościele w H e l u samym milczy dokument osad- 
czy z r. 1378, choć wszystkie inne szczegóły dotyczące 
miasta i rybaków w niem mieszkających bardzo dokładnie 
są wymienione.;j) Zwykle jednak twierdzi się, że kościół 
tam już byl, albowiem jeszcze r. 1705 zuajdował się w 
archiwum gdallskiem podobno dokument bractwa św. 
Katarzyny przy tymże kościele, wystawiony r. 1351, zatem 
przed wyniesieniem osady do rzędu miast. Obowiązkiem 
braci było podobno grzebanie rozbitków morskich. I;) 
Atoli rzecz to podejrzana, bo antykwarzom gdallskim 
zdarzały się tak samo jak innym nieraz błędy może 
nawet umyślne, byleby miasto i majątki jego w daleką 


') fontes III, 477-480. 2) Utracone kościoły, 221. 3) fonles 
III, 478. ł) Słownik. &) DrG. &) Prulz, 190. 


75 


.III
		

/Pomorze_010_10_078_0001.djvu

			-225- 


przeszłość odnieść. Tak opowiadali o rzekomym kościele 
Panny Maryi w głównem mieście (rechte Stad t) Gdań- 
sku, istniejącym już jakoby r. 1243, zatem dokładnie sto 
lat przed pierwszem założeniem tegoż miasta. To znowu 
pisali o jakiejś dacie wykutej na narożniku dawno nie- 
istniejącej kaplicy w Nowym porcie, a świadczącej o 
wzniesieniu tej budowli koło r, 860, sto lat przed na- 
wróceniem się Polski, ale za życia św. Ansgara (t 865), 
apostoła Normanów i Szwecyi. Rok ten dowodziłby tedy 
założenia kaplicy w Nowym porcie przez Normanów. 
Oba te rzekome fakta złożono już powszechnie między 
baśnie, a ten sam los należy się też dokumen- 
towi o bractwie św. Katarzyny w Helu. Może bractwo 
takie istniało, ale dopiero później, gdy w mieście już 
kościół był założony, a to nie stało się prędzej, jak po 
wyniesieniu osady na miasto. Kościół ten był murowany. 
Szczątki jego widać było na zachód osady, która teraz 
znowu jest wsią. Parafią składała ona jedna, zanim o 
dwie mile stąd Gdaliska Jastarnia powstała, co już na 
czas reformacyi przypada. Pierwotnie należał Hel bez 
wątpienia do parafii w Starzynie, która kiedyś jedyną na 
kępę swarzewską a niezawodnie też na półwysep była. 
Podczas reformacyi poszedł Hel za przykładem Gdaliska 
i przyjął nową wiarę. 
Na wschód Redy leży znaczna wieś Chylonia. R. 
1351 wydali tu Krzyżacy dla Hansa Kluckow 30 włók 
nad rzeką Chylonią - Kyla -, żeby na prawie niemie- 
ckiem wieś założył, która się Heinrichsdori nazywać miała. 
Osadnikom przyznał dokument 10 lat woli czyli wolno- 
ści od czynszu, z czego domyślać się można, że obszar 
wsi jeszcze nie był pod uprawę wzięty. l) W kOIicu XVI 
wieku znajdował się tu kościół drewniany pod wezwa- 
niem św. Mikołaja. Do parafii należała tylko wieś kościelna 
i Cisewie 
). Ten sam obwód ma parafia chylońska i 
teraz, tylko że z dawna już jako córeczna do oksywskiej 
jest przyłączona. Przechowała się wiadomość, że założył 
ją w XIV wieku archidyakon pomorski Stanisław. 3) Do- 


') Prutz, 49 i 195, ') fontes III, 483. 
3, Slownik. 


76
		

/Pomorze_010_10_079_0001.djvu

			- 


- 226 - 


stojnika takiego nie było jednak wcale. I) obie też wsi 
należały do starościńskich, a królowie polscy wydawali 
je często zasłużonym obywatelom jako tenuty. W XVI 
wieku był Jan Sokołowski tenutaryuszem czyli dzierżawcą, 
nie zaś. jak wizytator mylnie zapisał. dziedzicem tamtej- 
szym. 2) 
Prawdopodobnie założył jeden z dzierżawców tych 
kościół i plebanią dla wygody własnej i ludzi swoich. 
jeżeli fundacyi tej jeszcze do czasów krzyżackich odnieść 
nie trzeba. W każdym razie wyłączono obie te wsi z 
najbliższej dawniejszej parafii, którą tylko kieleńska być 
mogła. 
W dekanacie puckim policzyliśmy zatem między 
pierwotne jedną parafią, pucką, Do bardzo dawnych, już 
wcześnie po zaprowadzeniu wiary założonych należą pa- 
rafie z kościołami w Oksywiu i Żarnowcu, a także w 
Górze. Redzie. Starzynie i Strzelnie. W XIII wieku po- 
wstała parafia w Rumi i pewnie dwie inne. w Mechowie 
i Krokowie, za Krzyżaków parafie w Łebczu, Swarzewie 
i Helu, za rządów polskich prawdopodobnie w Chyloni, 
r. 1644 w Wejherowie. a pewnie też w XVII wieku w 
Lubocinie, przeniesiona do Tyłowa, na koniec r. 1836 
parafia w Jastarni. 
Kościoły parafialne w dekanacie mirachowskim. 
Przyległy dekanat mirachowski obejmuje wschodnie 
kończyny ziemi białogrodzkiej , a następnie zawolińskiej, 
ziemię chmieleńską, którą za Krzyżaków wójtowie mira- 
chowscy zarządzali, część dawnej ziemi goręckicj, to jest 
Pirsnę koło Kościerzyny. i zachodnią część ziemi gar- 
czyńskiej. W Mirachowie nie było nigdy kościoła para- 
fialnego a tern mniej dziekana, choć dekanat od grodu 
tamtejszego niezawodnie już za Krzyżaków mirachowskim 
przezwany został. 
O kościołach w Goręcinie, Kiełpinie. Starem Grabo- 
wie i Kartuzach. w Chmielnie, Strzepczu, Suleczynie, Go- 
wiedlinie i o nowo założonym w Wygodzie mówiliśmy. 
I) O archidyakonach pomorskich w XII-XV wieku, podał X. 
Prof. Dr. Jan Fijalek. (Rocznik Toruński VI, 151, 152). 2) Fontes l, 
20. 


17 


..4
		

/Pomorze_010_10_080_0001.djvu

			- 227 - 


jakoteż o nieistniejących już w Wodznie i Poł
cinie. I) 
Pozostają nam kościoły w Kościerzynie, Rekownicy, Ja- 
damach i Lipuszu. 
Kościerzyna jest bardzo dawną osadą. R. 1284 da- 
rował Mściwój II ziemię Pirsnę siostrze swej Gertrudzie. 
Między osadami wymienia dokument Kościerzynę - Co- 
sterina - zaraz na pierwszem miejscu. 2) R 1294 wysta- 
wił tu - in Custrin - tenże Mściwój II dokument po- 
twierdzający klasztorowi w Lądzie wielkopolskim wieś 
Połęcino i Brutnino. S) R. 1336 należał pierwszy znany 
pleban kościerski - plebanus in Kustrin -, Jan, do 
sędziów, którzy w Zajączkowie pod Tczewem granice 
majątku cysterskiego Kłodawy i sąsiednich krzyżackich 
wsi ustanowili. 4) 
Wschodnia granica parafii kościerskiej była kiedyś 
bez wątpienia nad górną Kłodawą, przed ujściem jej do 
przywidzkiego jeziora. Na linii tej stykała się kościerska 
z skarszewską, gdy jeszcze w Szczodrowie iWysinie 
kościołów nie było. W tym samym kierunku idąc dalej 
ku południu dochodzimy do Wierzycy i szeregu jezior 
połączonych małą rzeczką, która pod Stawiskami z lewej 
strony do tejże Wierzycy wpada, Ona to była niezawo- 
dnie granicą parafii kościerskiej na południowym wscho- 
dzie, Na zachodniej stronie można od Rzepisk i Czystej 
wody mimo Gostomia inną strugę śledzić, która wspólnie 
z drugą, od Skórzewa idącą, do Czarnej wody wpada, 
Co stąd na wschód leży, to dziś jeszcze, od Kornych i 
Lubian począwszy aż do nowszego Pustkowia Schónheide, 
liczy się do kościerskiej parafii. Od rzeczek tych idzie gra- 
nica skośnie na północny wschód ściśle wzdłuż golub- 
skiego jeziora aż do ostrzyckiego , tuż w pobliże Gorę- 
cina. Tu była też niezawodnie pierwotna granica parafii 
kościerskiej. Na obszarze tym powstały za czasem oprócz 
parafii grabowskiej, o której już wspomnieliśmy, ';) dwie 
inne, jadam ska i rekowska. W nowszych czasach 
zalicza się jadamska do dekanatu tczewskiego. 
W parafii kościerskiej wymieniają wizytacye z końca 


l) Powyżej, 158, 159, 160, 161, 167, 143, 156, 176. ') PU 349. 
3) KDWP 2035. 4) Tamże, 1156. 6) Powyżej, 161. 


78
		

/Pomorze_010_10_081_0001.djvu

			-118- 


XVI wieku następujące osady: Kościerzynę (Costerina), 
Sidlice, Lubian (Lubna), Korne (Korne), Skorzewo (Sco- 
revo), Nowąwieś i Mączewo(Manecevo; dziś Sch	
			

/Pomorze_010_10_082_0001.djvu

			-229- 


koło r. t 595 odbytej. Do niewielkiej parafii wchodziły 
tak samo jak teraz tylko majątki szlacheckie Niedamowo, 
Polesie Wielkie i Małe, Stawiska i Lubanie. I) Wszystkie 
one należały kiedyś bez wątpienia do jednego dziedzica. 
Wnosimy to stąd, że Lubanie od Niedarnowa Barchoci- 
nem jest przedzielone i tylko tędy ma najbliższą drogę 
do kościoła. Ten zaś szczegół, że Barchocino z dawna 
parafią swoją w Kościerzynie ma i do innej nigdy nie 
należało, dowodzi, że słusznie i jadamską za część pier- 
wotnej parafii kościerskiej uważamy. Później zapomniano 
tak dalece o przynależności tej, że jak grabowską i re- 
kownicką, tak też jadamską parafią do tczewskiego deka- 
natu przyłączono, kiedy kościerska przy dawnym mira- 
chowskim pozostała. 
Na zachodzie podaliśmy jako granicę parafii kościer- 
skiej od Kornych począwszy rzeczkę uchodzącą do Ezar- 
nej wody pod Lubianem. Tak jest już dawno, lecz kie- 
dyś było niezawodnie inaczej. Tu też dopiero, nie pod 
parchowską parafią, mówić zamierzamy o kościele w Li- 
puszu, gdyż na tern miejscu zdanie nasze o utworzeniu 
parafii tej snadniej do przekonania trafi. Z pobliża Par- 
chowa należą do niej trzy osady, Gostomko, Żołno i 
Zdroje, które w XVI wieku razem z zaginionym już 
majątkiem szlacheckim Velin na dobre istniały i pewnie 
do bardzo dawnych należą 2), gdyż Gostomko dowodnie 
za Krzyżaków majątkiem szlacheckim na polskiem prawie 
było, 3) Sąsiedni majątek Gostomie, w obrębie którego 
Gostomko niechybnie powstało, należy tak sarno jak 
przed trzystu laty do parafii stężyckiej, 4) Prócz owych 
trzech majątków wymienia wizytaC)
a z r. 1599 w parafii 
lipuskiej Lipusz sam, Tuszkowy, Sluzę, Kalisz, Raduń, 
Borowiec, Dziemiany i nie istniejącą już osadę szlachecką 
Główczyk w części starostwa mirachowowskiego. Albo- 
wiem osady wymienione należały w części do tego, w 
części do kościerskiego starostwa, Tuszkowy nawet, po- 
łożone na obu stronach małej rzeczki, do obu starostw, 
gdyż jedna połowa do Mirachowa czynszowała, druga 


I) fontes II, 295.') fontes III, 461. 3) Zeitsch..ift VI, 56. ł) fon- 
tes III, 465. ') Tamże, 461. 


80
		

/Pomorze_010_10_083_0001.djvu

			- 230 - 


do Kościerzyny. Lipusz sam liqył się do kościerskiego, 
Gostomko, Zdroje, Borowiec i Sluza do mirachowskiego 
starostwa. I) Dokument krzyżacki miały pewnie tylko 
Tuszkowy. 2) 
O Lipuszu samym i o kościele jest najdawniejsza 
wiadomość w przytoczonych wizytacyach. jeden z wy- 
słańców biskupich dowiedział się r. t 584 na miejscu, że 
kościól tamtejszy, drewniany i wielkiej naprawy wyma- 
gający nie był jeszcze konsekrowany, że dawniejszy, 
poświęcony św. Michałowi, zgorzał, a w nowym obcho- 
dzono po starym zwyczaju rocznicę poświęcenia kościoła 
w niedzielę po św, jadwidze. 3) 
Stawiamy już domysł swój, że dla południowych 
krańców parafii stężyckiej, o ile ich parchowska nie 
ohjęła, i dla takichże krallców kościerskiej urządzono 
wspf)lną parafią. Mogło się to za Mściwoja Ił lub już 
za Swiętopełka stać, któren1tl pewnie z wszelką słuszno- 
ścią założenie sąsiedniej parafii parchowskiej przypisaliśmy. 
jeżeli tak jest, to dwie z trzech wielkich parafii, z 
których się kiedyś dekanat ten składał, chmiekllska i 
kościerska, pod Tuszkowami się stykały, a granice ich 
kOl1czyły się tu na południu nad skrajem lasów, które 
wtenczas za Tuszkowami się poczynały i bez przerwy 
aż pod Leśno i Główczewice się ciągnęły. Nie było tam 
bez wątpienia jeszcze wcale osad, a względem duszpa- 
sterstwa w tych, ktÓre później powstały, godzili się pe- 
wnie obaj sąsiedni plehani z Lipusza i z Leśna między 
sobą. Toż o Raduni i Trzeboniu zapisał wizytator z r. 
1584, że połowę tacy do Leśna, połowę do Lipusza da- 
wały.
) Obie zaś leżą poza granicami Zaborów, już w 
powiecie, a zatem dawniej też w starostwie kościerskiem, 
powinny tedy do parafii lipuskiej wchodzić, ale osadnicy 
tamtejsi woleli się w sprawach kościelnych do pobliskiego 
Leśna udawać, póki się też na dobre do kościoła tam- 
tejszego nie przyłączyli. 
Ze względów na wielką rozległość parafii i na waż- 
ność osady kościelnej trzeba kościerską tak samo jak 


') Tamże. 2) Zeitschrift XV. 73, 3) fontes lII, 461. ') fontes 
II, 241. 


81 


6
		

/Pomorze_010_10_084_0001.djvu

			- 231 - 


chmieleńską i goręcką między pierwotne zaliczyć. lipuską 
odnosimy do XIII wieku; równo stara jest pewnie jadam- 
ska, grabowska zaś i rekowska pochodzą z XVII wieku. 
Dekanat gdmiski miejski i wiejski. 
Oba dekanaty gdańskie są dawne, bez wątpienia 
z krzyżackich jeżeli nie z książęcych czasów, bo wizy- 
tator z r. 1583 mówi osobno o mieście Gdańsku - ci- 
vitas Gedanensis -, zaliczając do niego wszystkie kościoły 
w Gdańsku samym, na Nierzei od Nowego Portu aż 
do świeżej zatoki, i w mieście Helu. I) Osobno zaś wy- 
mienia tenże wysłaniec biskupi dekanat gdański - d
ca- 
natus gedane.nsis -, zaliczając do niego kościoły w Sw. 
Wojciechu, Zuławce, Czapieisku, Lublewie, Miiggenhall 
i Prągowie. 2) 
Według obecnego rozkładu wymieniliśmy z obu 
dekanatów już koś<;ioły w Oliwie i zaginiony w Grę- 
zlewie, w Matami, Sw. Wojciechu z młodszym w LubIe- 
wie, w Pruszczu i Miiggenhall, w Trąbkach, Kłodawie, 
b;g-owie i Rosenberg, w Żukowie, Przodkowie i zagi- 
nione w Przyjaźni, Jaśkach, Żuławie i w Wojanowie, w 
Mierzyszynie i Przywidzu, w Chwaszczynie, Kaczkach, 
Kolebkach i Sopocie. 3) Pozostaje nam jeszcze kilka wiej- 
skich parafii oraz miasto Gdalisk z bezpośredniem są- 
siedztwem, 
Szeroką przestrzeń między chwaszczYliską i luziliską 
parafią zajmuje kicIeliska z filią w Szynwałdzie, sięgająca 
kiedyś od bagien u stóp oksywskiej kępy aż do granic 
żukowskiej. Że na północy jeden z tenutaryuszów małą 
parafią chylońską z niej wyłączył, powiedzieliśmy pod 
dekanatem puckim. 4) 
O Ki el n i e samem jest wiadomość najdawniejsza z 
r. 1342 w wielkim przywileju oliwskim. Według niego 
schodziły się granice nieistniejącej już wsi klasztornej 
pisanej Nyewyadow zWarznem - Warsne - i Kiel- 
nem - Kelne - u błota Kaliscllc. f,) Do parafii należały 
w kOłku XVI wieku, zatem z dawna, Warzno, własność 
stolicy bisk upiej z czasu przed r. ] 277, r.) wspomniane 
') Fontes I, 9. 2) Fontes I, 40. 3) Powy.;ej, 80, 123 126, 
130 136. ł) Powyżej, 225. ", Cod, dipl. Pol. II, 676. e, PU 245. 


82
		

/Pomorze_010_10_085_0001.djvu

			-...- 


- 232 - 


dopiero Niewiadowo, własność Cystersów oliwskich od 
r. 1283, I) a nadto szlacheckie majątki Warzenko, Wyczli- 
no, Donimierze i Dobrzewino i wsi włościa11skie Kielno, 
Szynwałd i Koleczkowo, 2) 
Te same wizytacye z r. 1597 wspominają, że w 
Szynwałdzie był także kościół drewniany, ale jeszcze 
nic ukOl1czony, bez okien, choć ołtarz św. Mikołaja i 
Małgorzaty już w nim był ustawiony. Szczegóły te do- 
wodzą, że mowa tu o pierwszem założeniu kościoła. 
Uważano go też za kaplicę, a żadna inna wieś nie nale- 
żała do niego. 3) 
Wymieniane wsi włościatlskie składały się wspólnie 
z Przodkowem, Smołdzinem i Kosowem na jeden obwód 
czyli klucz, który królowie z:lsłużonym ohywatelom w 
dożywocie dawali. Jeszcze r. 1789 był tenutaryuszem czyli 
dzierżawcą klucza kiele11skiego Jakób Łebi11ski.
) Dopiero 
pMniej zamienił rząd pruski Kielno na majątek szlachecki, 
którego właścicielom tei patronat kościoła tamtejszego 
przyznał. 
Parafią tę zaliczamy do bardzo dawnych, w naj- 
bliższym czasie po zaprowadzeniu wiary św. założonych. 
Powiedzieliśmy już, że po r. 1283 parafią chwaszczY11ską 
Cystersi oliwscy w obrębie kiele11skiej założyli. ,') Nadto 
nie pomyślał ani biskup włocławski ani klasztor oliwski 
o potrzebach duchownych swoich ludzi w Warznie i 
Niewiadowie, tuż podle Kie1na położonych. Widać stąd, 
Le parafia tam już na dobre istniała. Nie założył jej zaś 
kto inny jak sam książę, i to bardzo dawno, gdyż tak 
liczne osady do niej należały, bo i wieś Łężyce, teraz 
w parafii redzkiej, przed reformacyą koniecznie do kie- 
leńskiej wchodziła. 6) 
Dla wyjaśnienia obecnego stanu rzeczy dodajemy, 
że na okół Kielna zaczynał się obwód Icśny - das Wal d 
Ambt _, o którym już kilkakrotnie wspomnieliśmy. W 
nim to powstały za czasem rozliczne osady, między 
niemi bez wątpienia też Szynwałd, Niejedne z nich, jak 
Pomieczyno, Pąb i Bieszkowice, przerosły nawet tam te 


') Pl! 312. ') fonles II, 412; m 1334. ') fontes m, 1334. ł) Slo- 
wnik. ") PowYLej, 136. 6) powytej, 222. 


83 


6°
		

/Pomorze_010_10_086_0001.djvu

			- 233 


starsze liczbą mieszkańców. Obszar ten należał do 
zarządu grodu gdallskiego, a zatem też pod bezpo- 
średnią opiekę kapłanów, którzy nad okolicą Gdallska 
pierwszą staranność duchowną roztaczali, Do goręckiego 
grodu nie mógł się on zaliczać dla lasów, które si
 
między Kielnem a Przodkowem i Chmielnem ciągnęły. 
Z kolei przystępujemy do parafii prągowskiej. O 
kościele w Prągowie i roli do niego nalcżącej mówi akt 
rozgraniczenia między Czapieiskiem i Białkowem z r. 
1323. Szkoda, że autor, który o tem nadmienia, dosłow- 
nego brzmienia dokumentu nie podał ani nawet nie 
zapisał, gdzieby się on znajdował. I) Szło tam pewnie 
o folwark Popówko, który dotąd istuieje, do plebanii 
należy i między obie wsi się wrzyna. Dokumentu osad- 
czego na Prągowo niema. Do parafii naleŻRły r. 1583 i 
1 584 następujące majątki szlacheckie: Buszkowo, Lisewo, 

ąski, Domachowo, Zaskoczyno, Czerzniawa, Gosino, 
Zuławka. Były zaś dawniej tak samo w ręku szlachty 
OstrÓŻki i Warcz, tam te jeszcze r. 1400 - 1406,2) drugi 
przed wydaniem na prawie chełmillskiem r. 1380, 
) bo 
z r. 1350 jest dokument, którym Michał, Jaśko i sędzia 

iemski Mikołaj wspólną połowę Warcza Lekantowi z 
Swil1cza przedają. ł) Prągowo było zdaje się zawsze wsią 
włościańską. 
Atoli parafia prągowska była kiedyś znacznie więk- 
sza. Z niej zostały powoli dwie inne, choć niewielkie, 
wydzielone, mierzyszyńska i czapieiska. 
Wieś Mierzyszyn otaczają z trzech stron osady na- 
leżące do parafii prągowskiej, Domachowo i Ruszkowo, 
Warcz, Zaskoczyno i Czerzniawa. Do parafii tamtejszej 
wchodzą prócz Mierzyszyna li tylko pustkowia i przy- 
siołki na obszarze Mierzyszyna i dwu ogranicznych wsi, 
Czerzniawy i l3uszkowa, w obwodzie którego, niezawo- 
dnie pod Popówko, znowu się znajduje folwark Papen 
winkei, przypominający jakąś rolę kiedyś duchowną luh 
kościelną, Wszystkie te pustkowia przydzielono widocznie, 
dopiero później, dla znacznej odległości od Prągowa. 


') Zeitschrift VI, 166. ") TalIILe, 56. 3) Wihe II, fol. 45v 
4) Tamże, 45. 


84
		

/Pomorze_010_10_087_0001.djvu

			- 234 - 


do kościoła w Mierzyszynie, w miarę jak powoli były 
zakładane. Wizytacye z kOlka XVI wieku jeszcze ich nie 
znają. Mierzyszyn sam był wtenczas wsią królewską, tak 
samo jak teraz, tylko że nie stał bezpośrednio pod sta- 
rostą lecz tenutaryuszom wydawany bywał. R. 1583 
zarządzał majątkiem tym po śmierci ówczesnego tenuta- 
ryusza w zastępstwie pozostałych sierot dzierżawca usta- 
nowiony przez ojca. Tego stanu rzeczy nie postrzegł 
wizytator i poczytał Mierzyszyn za majątek prywatny, 
szlachecki. I) Kościół tamtejszy, który już wtenczas był 
murowany, powstał niezawodnie z ofiary jednego z te- 
nutaryuszów dla wygody jego i ludzi w majątku osia- 
dłych, jeszcze w XV wieku, należy zatem do młodszych. 
Te same wizytacye podają najdawniejszą wiadomość 
o Cz a p i e I s k u. Wieś była wtenczas własnością prywatną, 
kościół w niej drewniany pod wezwaniem św, Barbary. 2) 
R. 1616 przeszedł majątek skutkiem darowizny Krysztofa 
Borzewicza na własność Jezuitów w Szotlandzie, którzy 
obok kościoła dla własnego użytku kaplicę pod wezwa- 
niem św. Mikołaja założyli. Później zapadł się kościół, 
a kaplica pozostała do naszych czasów jako parafialny 
kościółek. Prócz CzapieIska samego i przysiołków jego 
należą do parafii z dawnych osad tylko jeszcze Ząbrz- 
r. 1284 laclls Sambercha i Sambirscho 3) -, i Stangen- 
walde, bez wątpienia kiedyś Stan kowa. I te dwa majątki 
były własnością Jezuitów szotlandzkich. Widać stąd, że 
oni parafią tę za czasem urządzili. Pierwszym jej zało- 
życielem był zapewne któryś z dziedziców CzapieIska, 
które podobno już r. 1324 na niemieckiem prawie szla- 
checkiem było nadane. ') 
Granice parafii prągowskiej z pierwszych jej wieków 
ciągnęły się na zachodzie pod wodę Reknicy, która za 
CzapieIskiem do Raduni wpada, aż do Klonowa i rzeki 
Kłodawy, na wschodzie zaś dzieliła parafią od sąsiednich 
Czerwona struga aż do ujścia do Kłodawy, stąd krótka 
przestrzelI między RadlInią i Kłodawą w linii wsi Żuła- 
wy, o której pod parafią św. Wojciecha mówiliśmy,;') dalej 


l) Fontes I, 48. 2) Fontes l, 43; II, 259. 3) PU 427. ł) Zeitschrift 
VI, 60. ') Powyżej, 125. 


85
		

/Pomorze_010_10_088_0001.djvu

			- 235 - 


Raduń aż do ulscm R
knicy, Parafia to bardzo rozległa 
i dawna. Założył ją pewnie któryś z panujących w tym 
sal1)ym czasie, co sąsiednie parafie w Oliwie, Matami i 
w Sw. Wojciechu. 
W dzisiejszem mieście G da ń s k u trzeba cztery od- 
rębne i samodzielne części odróżnić, mianowicie dawny 
gród z podgrodziem, pierwotne miasto Gdallsk, które 
się później starem miastem nazywało, główne miasto _ 
principalis urbs, Rechtstadt - i nowe miasto - jung- 
stadt -, które staromiejscy obywatele r. ] 454 za zezwole- 
niem króla Kazimierza Jagiellończyka do szczętu znieśli. 
Dopiero później powstało tu przedmieście starego miasta, 
które się także jungstadt nazywa, Rechtstadt i jungstadt 
założyli Krzyżacy. 
Prosta rzecz, że gród obejmował też najdawniejszą 
świątynię gdańską a pewnie też pomorską, bo Gdańsk 
był zawsze naczelnym grodem całego Pomorza wscho- 
dniego. Atoli powiedzieć, gdzie ten gród np. w roku przy- 
bycia św. Wojciecha się znajdował, nie jest tak łatwo, 
jakby się zdawać mogło. Dopiero najnowsze dzieło po- 
święcone najdawniejszemu Gdańskowi I) wykazuje, że 
fundamenta krzyżackiego zamku, który r. ]454 zos(ał 
zburzony, dotąd się przechowały, Można je w piwnicach 
i fundamentach kamienic od rybiego targowiska (fisch- 
markt) wzdłuż ulic Burgstrasse i Im Riihm aż do Ritter- 
gasse i Karpfen Seigen śledzić. 
Tam leżał też ów gród książęcy, z którego Krzyżacy 
r. ] 308 załogę Łokietka wyparli. Atoli są wyraźne wska- 
zówki, że pierwotnie gród gdallski tam się nie znajdował. 
Tego grodu trzeba na przeciwnej stronie miasta, u pod- 
nóża góry Hagelsberg, szukać, a w pobliżu niego, jako 
podgrodzie, leżał bez wątpienia pierwszy Gdallsk, zanim 
go, niewiedzieć z jakiej przyczyny mało co dalej na 
wschód a bliżej Motławy nie przeniesiono, tam gdzie 
stare miasto - die AItstadt - leży. Może powodem 
przeniesienia tego było to, że któryś z polskich czy po- 
morskich władców także gród przeniósł. Nowe miejsce dla 
niego upatrzono na ostrowie blisko ujścia Motławy do 


') Ernst Blech, Das iilteste Danzig. - Danzig, Saunier. 1903. 


86 


IIIL.
		

/Pomorze_010_10_089_0001.djvu

			- 236 - 


Wisły; po za nim, na zachód, leżało za bagnistą wtenczas 
wklęsłością miasto, na południe, tam gdzie później Rechts- 
stadt powstała, ciągnęły się znowu bagna, których ostat- 
nim śladem jest nazwa ulicy Poggenpfuhl-żabie błoto... 
Jaki mamy dowód, że pierwotnie gród i miasto 
Gdańsk nie tu, lecz bliżej góry Hagelsberg leżały? Po 
jedncm i drugiem został mało znaczący, ledwie dla 
znawców widzialny ślad, szczątek muru tuż przed oliwską 
bramą, na prawej stronie drogi, bezpośrednio za plantami. 
Po przeciwnej, lewej stronie drogi ciągną się tal!1 cmen- 
tarze, których kOllce stóp Hagelsbergu sięgają, Ow zło- 
mek muru to jedyny ślad dawnego, po kilkakroć odbu- 
dowanego kościoła Wszystkich Aniołów - AlIer Engel 
_. Kościół ten istniał na tern samem miejscu z bardzo 
dawna, choć już w XV wieku innego obszaru parafial- 
nego nie miał jak bardzo nieznaczne przedmieście, które 
jego nazwę nosiło i prawdopodobnie z tych mieszkalI 
powstało, których przy przeniesieniu grodu i miasta nie 
zerwano. W wojnach napoleońskich zginęło przedmieścic 
i kościół. W XI lub XII wieku, przy lub po przesiedle- 
niu grodu i miasta, nie było powodu, żeby tam, w 
pustem nieledwie polu, kościół zakładać. Jeżeli on tam 
mimo to był i opatrzenie swoje miał, to służył on kie- 
dyś też celowi, który za czasem przestał istnieć. Pozostał 
zatcm sam kościół bez parafii. 
To jest przyczyna, czemu wszystkie nowsze domy- 
sły _ bo dowodu niema w tej sprawie - na to się 
zgadzają, że kościół ten, przedstawiający się od końca 
XVI wieku jak coś niezrozumiałego, kiedyś był grodo- 
wym a zatem najdawniejszym z wszystkich kościołów 
gdallskich. 
Przyjmując domysł ten, bo odrzucić go nie można, 
sądzimy, że św. Wojciech pewnie jeszcze w pierwotnym 
grodzie u stóp Hagelsbergu był witany, a w kościele, 
raczcj w kaplicy grodowej pod wezwaniem św. Michała 
mszę św. odprawił. 
Wszystko się tam zmieniło, odkąd gród gdański na 
ostrÓW podle Motławy, bliżej Wisły, przeniesiono. Na 
pierwotnej sadybie nastały pustki, śród których dla nie- 
wielu rybaków stary kościół miejsca dotrzymał. Opodal, 


87
		

/Pomorze_010_10_090_0001.djvu

			- 237 - 


gdzie teraz są warsztaty okrętowe królewskie i prywat- 
nej firmy Schichaua, była podobno na Wiśle przystań. Nic 
tcdy nie przeszkadza, byśmy tu też grodu szukali. 
Jeżeli przedstawienie to rzeczy jest słuszne, to wy- 
jaśni się sprawa dotąd niewytłumaczona, czemu w dru- 
gim grodzie książęcym nie było osobnego kościoła. To, 
co poniżej o kościele św. Mikołaja powiemy, każe się 
domyślać, że on właśnie zastępował miejsce kościoła 
parafialnego książąt, choć od zamku do niego było tro- 
chę daleko, i choć on w pustem polu, nad drogą ka- 
szubską leżał, która mimo starego, pierwotnego grodu 
i miasta przez Motławę prowadziła. Dawne podanie 
opowiada, że na tern miejscu pustelnik siedział i kaplicę 
św. Mikołaja sobie postawił, z której za czasem, my 
powiemy, że po przeniesieniu grodu gdańskiego na 
późniejsze miejsce, kościół parafialny książąt wyrósł. 
Prawa i obowiązki parafialne, jakie do owej chwili 
miał kościół Wszystkich Aniołów, przeszły już wcześnie 
na ów nowozałożony kościół miejski pod wezwaniem 
św. Katarzyny. I) To nie powinno nas dziwić, bo tak 
samo stało się w drugim co ,do ważności i znaczenia 
grodzie naszego Pomorza, w Swieciu. I tu był począt- 
kowo kościół grodowy pod wezwaniem Matki Boskiej 
jedynym parafialnym na okolicę. Odkąd jednak w mieście 
samem nowy kościół pod wezwaniem św, Stanisława 
biskupa stanął, ustąpił mu tam ten wszystkich praw 
swoich i pozostał wyłącznie grodowym, póki pewnie 
przy przeniesieniu grodu przez Krzyżaków na to miejsce, 
gdzie teraz są ruiny zamku ich, nie przestał istnieć. 
Prawdopodobnie był tedy najdawniejszym kościołem 
dla grodu i osady gdallskiej kościół św. Michała czyli 
Wszystkich Aniołów. Prawa jego parafialne przejął 
kościół św. Katarzyny w mieście Gdańsku, a kościół św. 
Mikołaja był parafialnym zamku książęcego. Oba mogły 
koło połowy XII wieku powstać. Powiedzieliśmy, że wezwa- 


') Tak pojmujemy rzecz tę na podstawie Hobnrga, Oie Refesti- 
gnngen Oanzigs, 1852, rycina L, tekstu str, 2., i Oie Oberpfarr- 
kirche I, 12, szczególnie zaś za światłym przewodem wspom- 
nianej najnowszej książki: Oas iilteste Oanzig, str. 45, 56, 117, 
214, 216 i na wielu innych miejscach. 


88 


--
		

/Pomorze_010_10_091_0001.djvu

			- 238 - 


nie grodowego było św. Michała czyli Wszystkich Aniołów, 
a nie Wszys*ich Aniołów. Znaną bowiem jcst rzeczą i 
poniżej, przy wezwaniach kościołów o nią jeszcze potrą- 
cimy, że pierwotnie uważano św. Michała za zastępcę i 
przedstawiciela wszystkich duchów nicbieskich, ich też 
wszystkich czczono i wzywano w jego osobie. I) 
Przechodzimy już do kościołów miejskich. Ist- 
nicje dokument z r. 1227, w którym dawniejszy kape- 
lan biskupi Wilhelm poświadcza, że on był posiadaczem 
beneficium c
yli posady u św. Mikołaja, że jednak ode- 
brawszy inne równie dobre lub lepsze z tam tego dobro- 
wolnie ustąpił, poczem je książę Dominikanom oddał. 
Dokument ten jest co prawda o jakie 40 lat młodszy 
niż się wydaje, atoli treść jego dobrze się zgadza z in- 
nymi szczegółami z tegoż roku, nie jest on zatem fał- 
szerstwem, lecz tylko powtórzeniem dosłownem orygi- 
nału, który następnie zginął, albo późniejszym opisem 
tego, co się r. 1227 stało. 2) Szczegóły rzeczone z r. 
1227 są następujące. W czterech dokumentach z 29 czerwca, 
bez daty roku, ale wystawionych bez wątpienia tego 
właśnie rokit, opowiada biskup kujawski Michał, że za 
jego i księcia współdziałaniem - per nos et per ducem 
Swanthopo1cum - bracia zakonu kaznodziejskiego w 
Gdańsku u św. Mikołaja - in Gdanysz ad sanctum 
Nicolaum - zostali osadzeni, i że im biskup w całej 
dyccezyi urząd swój kaznodziejski zlecił - per totum 
episcopatum nostrum commisimusofficium predicationis-, 
że nowy kościół i klasztor budować zaczęli - ecclesiam 
et claustrum ceperunt edificare -, że on sam 17 czerwca 
kościół i ołtarz św. Piotra, nazajutrz zaś ołtarz św. Mi- 
kołaja poświęcił i odpusty pewne na wicczne czasy nadał, 
że takich samych odpustów udzielił legat papieski Wil- 
hełm, i że on jako biskup miejscowy na korzystanie z 
tcj łaski zezwala. Drogimi braćmi - fratres nostri cha- 
rissimi - nazywa ich biskup, dał im też upoważnienie 
grzebać u siebie zmarłych i oświadczył, że duchowień- 
stwu parafialnemu z dochodu od pogrzebów nic nie 
potrzebowali oddawać, dla miłej zgody zaś i z dobrej 


I) Samson, 312 l) PU 31. 


89
		

/Pomorze_010_10_092_0001.djvu

			- 239 - 


woli mogli z pozostałości po niebożczykach trzecią część 
tcrtiam partem spoliorum - dać, ofiary zaś - dc offer- 
torio - mogli wszystkie zatrzymać, Ale gdyby znowu 
który ksiądz parafialny przy takim pogrzebie mszy św. 
za niebożczyka nie odprawił i z pogrzebem nie poszedł, 
albo gdyby go wołano, jednak chorego spowiedzi nie 
wysłuchał, wiatyku nie podał i olejów św. nie włożył, 
tcn żadnego udziału w tej pozostałości - spolia _ 
mieć nie miał. I) Właściwe duszpasterstwo mieli jednak 
plebani wykonywać. Biskup tak się o tym obowiązku 
wyraża: Chcemy nadto i przepisujemy, aby plebani w 
Gdańsku obowiązani byli, wsi na okół, z których dzic- 
sięciny i dochody biorą, sakramentami opatrywać - ut 
plebani in Gdanyszk villas circumiacentes, a quibus de- 
cimas et utilitates percipiunt, in sacramentis teneantur 
procurare -» 2). Z tymi szczegółami z dokumentów 
łączy się krótka wiadomość, którą najdawniejszy żywo- 
ciarz św. jacka podaje, że święty (W początku piątego 
roku po przybyciu do Kijowa tamże brata Godunowa 
pozostawił, w drogę do Krakowa się udał i do Gdallska 
przybył, gdzie słowo żywota z dobrym skutkiem sicjąc 
i bardzo wielu cudami utwierdzając, niemało ich do 
wstąpienia do zakonu spowodował. Tedy zostawił im 
brata Bencdykta, założył w temże mieście klasztor zakonu 
kaznodziejskiego i wrócił z bratem Floryanem do Kra- 
kowa». 3) Tyle skąpej zapiski o bytności drugiego z 
w
du świętego i głosiciela słowa bożego w Gdańsku! 
Do Kijowa udał się św, jacek r, 1222, wrócił zatem do 
Krakowa dobrze w drugiej połowie r. 1226, a w kOl1cu 
tcgoż roku lub w pierwszej połowie następnego stanął 
w Gdallsku. jak długo tu bawił, których i ilu duchownych 
czy świeckich do zgromadzenia swego przyjął, kto go 
tu zaprosił, czy książę czy biskup, jak go tu przyjęto, 
na wszystkie te pytania chyba domysłem tylko odpowie- 
dLieć można, biorąc na uwagę, że książę własny swój 
kościół na klasztor oddał, a z nim też obejście koło 
klasztoru, ogrody i łąki - aream et hortus et pratum- 


') Dok. kuj. i maz. 2 5. 2) Tamże, 5. 3) Mon. Pol. Hist. IV, 
858. 


90 


......
		

/Pomorze_010_10_093_0001.djvu

			- 240 - 


które do tegoż kościoła nakżały, a których im później 
miasto nie bardzo życzyło. ;) Toż i o dwu towarzyszach, 
z któl ych jeden jako pierwszy przeor w Gdallsku pozo- 
stał, drugi z świętym wrócił, tyle chyba wiemy, że obaj 
z nim r. 1222 do Kijowa się udali i stąd wrócili. 2 ) Pobyt 
pierwszy legata Wilhelma nad dolną Wisłą, o który biskup 
Michał potrącił, przypada na czas między r. 1225 a 1229. 3 ) 
Nie ulega zatem wątpliwości, że wzmianka o nim przy 
konsekracyi nowego kościoła św. Mikołaja Zl1pcłnie na 
wiarę zasługuje. - Według słów biskupa konsekro- 
wał legat ołtarz Matki Boskiej. Z tern wszystkiem jednak 
pamiętać trzeba, że tu mowa jest o kościele i klasztorze 
r. 1227 wystawionym, bez wątpienia drewnianym, który 
za czasem murowanemu ustąpił. 
Tyle o kościele św. Mikołaja, poprzednio pewnie para- 
fialnym grodu, następnie od r. 1227 do 1840 klasztor- 
nym, od tegoż roku parafialnym. Oczywiście, że świeccy 
duchowni przy nim do r. 1227 ustanowieni także prawo 
grzebania zmarłych mieli, bo to należało do istoty ko- 
ściołów parafialnych, jakeśmy powiedzieli,4) Inaczej mogła 
się rzecz mieć, gdy zakonnicy przy nim osiedli, bo ci 
nie zajmowali się duszpasterstwem. Dla tego to zastrzegł 
im biskup wyraźnie rzeczone prawo, choć sąsiedni du- 
chowni za jakiemś odwdzięczeniem się sakramentów św. 
chorującym udzielać mieli. Te właśnie obowiązki para- 
fialne, jako też inne, np, udzielenie chrztu św, i asysten- 
cya przy sakramencie małżeństwa, przeszły odtąd także 
w obwodzie grodu samego oczywiście na duchowieństwo 
parafialne najbliższego kościoła, który był li św. Kata- 
rzyny. Tak się stało, że parafia św. Mikołaja odtąd znikła 
i tylko tamta druga pozostała, do której przechodzimy. 
W starem mieście Gdańsku, w tern, które za 
książąt już istniało, był kościół parafialny pod wezwaniem 
św. Katarzyny, Parafia jego rozciągała się na całą okolicę. 
Pierwszą wiadomość mamy o nim z r. 1263, Wtenczas 
był przy nim ustanowiony ksiądz Ludger, późniejszy 
kanclerz Mściwoja li 5), l ten szczegół zgadza się wy- 


I) PU 270, 2) Mon. Pol. Hist. IV, 857. 3) Regesten 59-bl, 79. 
') powyżej, 132. 6) PU 169. 


91 


...I
		

/Pomorze_010_10_094_0001.djvu

			- 241 - 


bomie z powyższym wywodem naszym, bo kanclerzem 
bywał zwykle proboszcz księcia. 
Ile i które wsi kiedyś do parafii tej należały, nie 
podają żadne źródła, trzeba je zatem w inny sposób od- 
najeść. 
Na zachód i południe Gdańska wykazaliśmy już 
dwie dawne parafie, oliwską i świętowojcieską, których 
obwód zatem do gdańskiej u św. Katarzyny wchodzić 
nie mógł. Z oliwskiej wyłączyliśmy tylko Wrzeszcz(Lang- 
fuhr), który jako własność kościoła św. Katarzyny pewnie 
też do tej parafii należał. Atoli pomiędzy parafią św. 
W ojciecha i Gdańskiem jest znaczna przestrzeń, która 
do jednego z kościołów gdańskich należała, bo wizy ta- 
cye z końca XVI wieku milczą o wsiach w pasie tym 
położonych. Dopiero gdy Jezuici przez biskupa Rozra- 
żcwskiego r, 1592 sprowadzeni w Szotlandzie osiedli 
i gdy tutaj r. 1676 nową zupełnie parafią wzniesiono, 
przydzielono do niej następujące osady: Szotland sam, 
w przywileju Orani jeszcze Górką zwany, Stadtgebiet, 
Oranię (Ohra), Wujeścisko (Wonneherg), Zakoniczyno i 
Zagankę (w krzyżackich dokumentach wyraźnie Saganke, 
z czego niemiecka nazwa Zigankenberg i spolszczona 
Cyganki poszła). Z tych ma Orania (nad rzeczką w 
krzyżackich dokumentach Orana zwaną) własny swój 
kościół, lecz w przywileju osadczym z r. 1338 jeszcze 
niema o nim wzmianki, I) zatem do późniejszych lat 
odnieść go trzeba. Przed założeniem jego należała wieś 
ta niewątpliwie do parafii gdańskiej, a i później ucho- 
dził kościół tamtejszy za rodzaj kaplicy kościoła św. Ka- 
tarzyny, wieś zaś dawała plebanowi tamtejszemu dziesię- 
ciny, o czem tuż poniżej opowiemy, 
Wszystkie te osady są tak samo jak Orania dawne. 
Wujcścisko ma dokument komandora gdal1skiego Win- 
ryka von Kniprode (1338-1341), 2) Zagankę wymienia 
dokument Orani, a własny dokument tej wsi jest mało 
co młodszy, bo z r. 1344. H) Dokument z r. 1356, po- 
dający rozgraniczenie między biskupem a Gdal1skicm, 
przytacza w reszcie wieś Zakoniczyno. 4) 
') lioehe II, fol. 19, .) Tamże, fol. 22. 3) Tamże, fol. 11. 
., Tamże, fol. 20. 


92
		

/Pomorze_010_10_095_0001.djvu

			- 242 - 


W tym samym pasie znajdują się dalej osady, które 
obecnie tak samo do gdatlskich parafii należą jak pier- 
wotnie do św. Katarzyny należały, to jest .Długa wieś 
(Langgarten) i Szydlice przyłączone tymczasowo do św, 
Mikołaja, dalej Szadółki (Schiiddelkau) i Biesikierz (Pietz- 
kersdorf) tymczasowo duchowietlstwu u św. Józefa pole- 
cone. Z nich miała Długa wieś w XVI wieku własny 
kościół, który tej jednej tylko mógł osadzie służyć. I) 
R 1387 jeszcze go tam nie było, tylko szpital i kaplica, 
którym burmistrz Wa1łrabe pewne dochody zapisał. 2) 
Druga otwarta strona dla parafii gdańskiej jest pół- 
nocna i północno wschodnia, na prawej stronic Motławy, 
która pod Krępciem (Krampitz) nagle z północnego kie- 
runku na zachód się przerzuca. Lewe porzecze jej należy 
tu do parafii świętowojcieskiej, prawe należało zaś konie- 
cznie do gdatlskiej, póki w Reichenberg osobny kościół 
nie stanął, o którym pod dekanatem źblewskim (Stiiblau 
im Werder) mówić będziemy. I tu znajdują się dawne 
osady, choć polskie ich nazwy zupełnie w zapomnienie 
poszły. Do nich należą Plehndorf, Quadendorf i Mutter- 
stenz, które krzyżackie dokumenta posiadają. :1) 
Stąd znowu aż do morza, w rozwidlu Wisły, od 
Nowego portu aż do nowego ujścia Wisły pod Plehn- 
d orf, był znaczny obszar bez kościoła parafialnego. Tylko 
kaplica przy latarni morskiej stała tu pod koniec XVI 
wieku. 
) Domyślamy się, że i tu dochodziła parafia św. 
Katarzyny, Nie prędzej zaś, jak r. 1855 stanął w N o w y m 
porc i e powtórnie kościół katolicki. W skarbcu kościoła 
w Reichenberg przechowuje się kielich z napisem w 
gotyckich minuskułach pewnie z kOl1ca XV wit'ku, po- 
chodzący z tejże kaplicy z Głowy w rozwidlu Wisły. :.) 
Że przy odszukaniu pierwotnej parafii św. Katarzyny 
na dobrej jesteśmy drodze, tego dowodzi wiadomość 
podana przez historyka gdańskiego z XVII wieku. W 
rękopisie tym jest wzmianka, że koło r. 1580 płaciły 
dziesięcinę z owsa i żyta plebanowi u św. Katarzyny 


I) Fontes l, 9. 2) Die Oberpfarrkirche l, 42, 103. 166. 3) łliihc 
II. - Slownik geograficzny. ł) Fontes I. 9. 5) Dieser Kelch hort 
zu der kapelle uff dem hobete 7wyschen der weissele. - Heise I, 
133. - 


93
		

/Pomorze_010_10_096_0001.djvu

			- 243 - 


Orania na jednej (prawej) stronie Raduni, Wujeścisko, 
Kowale, Myg-owo, (Miiggau) Szadółki, Zakoniczyno, Za- 
ganka, Stolzenberg (dawniej część Górki), Biesi kierz i 
Włostowice (Schonfeld). I) Podymne zaś płaciły do ko- 
ścioła łPgo Szotland (Górka), Chmielniki (Hoppenbruch), 
Petershagen i Neugarten. 2) Większą część osad tych 
wspomnieliśmy codopiero. Kowale, Mygowo i Włosto- 
wice naleją od ponownego uporządkowania stosunków 
kościelnych w XVII wieku do parafii św. Wojciecha, tak 
salllo Orania, lecz wizytacye z kOlka XVI wieku nic o 
nich nie wiedzą. To dowodzi, że i one w skład parafii 
św, Katarzyny wchodziły, która na zachodzie i południu 
z oliwską i świ
towojcieską się stykała. Wizytatorowie 
nie mogli jej zwiedzić, dla teg-o tel nic wymienili osad, 
które do niej należały. 
Stare miasto Gdatlsk, w którem właśnie kościół św. 
Katarzyny się znajduje, było już za Świętopełka na pra- 
wie niemieckiem ur7ądzone, ho r, ] 263 przedali stary, 
to jest dawniejszy, sołtys czyli burmistrz gdmlski Arnold 
i zięć jego Apollonius młyn w Wrzeszczu zakonnikom 
oliwskim. S) 
Krzyżacy nie okazywali miastn tel11u, niewiadomo 
z jakiego powodu, życzliwości, a nawet założyli r. ] 342 
ohok niego drugie, die Rechtstadt, czyli główne 
111 i a s t o Gd:łtlsk, w kt6rem teraz jeszcze ratusz miejski i 
najwspanialsze gmachy i ulice leżą. W niem to rozkazali 
wystawić kościół Najśw. Panny Maryi, którego kamień 
w
gielny 28 marca r. ] 343 poświęcono, ł) Zaznaczamy 
tu, że kościoła tego przed owym czasem nie było, i że 
nawet odnowiony przywilej miejski z r. ] 378, spisany 
przez Winryka von Kniprode, wyraźnie założyć go każe. 
Ten sam przywilej wyznaczył dla plebanii posiadło czyli 
plac tak wielki jak dla największych mieszczallstw, 5) 


') Pewnie przcz pomyłkę ma Słownik g-eog-r. formę lostowice. 
2) Dle Oherpfarrkirche I, 16, nota I. 3) I'U 169. 4) Dic Oherpfarr- 
kirche, l, 31. ') WIssen sal man onch, dass man in der stat czur 
widemc sal beholden dem pharrer vry also wy t !Ind lang- aIs der 
g!"Ossten hovestat eyn in der stat ist. Aher sal man behaldcn hy der 
wcdcmen zcu eyner Kirchen !Inser liben vrowen zen lobe vnd ere 
vnd zcu eynem Kirchhove czweier seile lang nnd czweier breit. _ 
Tamże, 32, nota 2. 


94 


I
		

/Pomorze_010_10_097_0001.djvu

			- 244 - 


Parafia Najśw. Maryi Panny nie sięgała nigdy dalej jak 
na samo główne miasto OdalIsk. 
W nowem mieście (Jungstadt) był kościół św. 
Bartłomieja, lecz przy założeniu, r. 1380, niema 
jeszcze o nim wzmianki. Widocznie założyli go mieszcza- 
nie później, jako filią, a właściwym duszpasterzem był i 
tu proboszcz u św. Katarzyny, 
Tak było przez całe rządy krzyżackie, Zaraz na po- 
czątku polskich rządów, ledwie się wojna trzynastoletnia 
zaczęła, uzyskał magistrat głównego miasta złączenie 
wszystkich trzech odrębnych miast gdallskich w jedno i 
zupełne zniesienie ówczesnego nowego miasta. Klasztor 
Karmelitów, a pewnie też kościół św, Bartłomieja prze- 
nieśli staromieszczanie w obrąb swego miasta. I) Zarazem 
przystał król na wniosek biskupa włocławskiego jana, 
żeby parafie gdallskie pomnożyć. Wtenczas to wyłączono 
z parafii Najświętszej Maryi Panny trzy nowe, św, jana, 
Piotra i Pawła i Barbary, a z parafii św. Katarzyny 
jedną, św. Ba:rtłomieja
), Podczas reformacyi stracili kato- 
licy wszystkie te kościoły, pozostały im zaś tylko trzy 
klasztorne, św. Mikołaja, józefa i Birgidy (zwykle 
Brygidy zwany), póki król jan III obok kościoła Panny 
Maryi w kamienicy od burmistrza Ferbera nabytej osob- 
nej kapl icy królewskiej "nie założył, którą biskup Ma- 
daliński r. 1685 uroczyście poświęcił. Zarządzał nią każdo- 
czesny katolicki proboszcz Panny Maryi, którego król 
nie przestał mianować, choć go rada n 1 iejska nie uzna- 
wała. R. 1840 wyniósł biskup Anastazy Sedlag też wy- 
mienione trzy poklasztorne kościoły do rzędu parafialnych 
rozdzielając między nie miasto i najbliższą jego okolicę 
aż na żuławy gdallskie, których dawne parafialne kościoły 
tak samo jak miejskie dla katolików były stracone. 
O trzech leżących wzdłuż morza, między ramionami 
Wisły, i na Nierzei (Nchrung), w Bohnsack, Schiin- 
haum, i Probrnau (przebrnie), nie mamy z czasów 
przed XVI wiekiem żadnej wiadomości. Dokumenta osad- 
cze, jeżeli wystawione były, zginęły bez śladu. Wiemy 


') Ernst Blech, Das iilteste Danzig, 210-213. 2) Die Oberpfarr- 
kirche, I, 126, 128. - Slownik. 


95
		

/Pomorze_010_10_098_0001.djvu

			- 245 - 


tylko, kiedy pierwsi predykanci luterscy przy kościołach 
tych zachodzą, a to przypada w Schonbaum na rok 1562, 
w Przebrnie na r. 1605. I) Zwykle zalicza się do dawniej 
katolickich kościołów tamtejszych jeszcze jeden, w osadzie 
Kobbelgrube 2), ale niesłusznie, bo pierwszy kościół tam- 
tejszy jest z r. 1683 i od razu przeznaczony był dla 
luteranów, Wizytacya z r. 1583 wspomina co prawda o 
cztcrech kościołach ua wyspie Nierzei-in insula Ncria _,:J) 
czwartym była jeduakowoż niezawodnie kaplica w Oło- 
wie (Haupt), w teraźniejszym Nowym porcie, o której 
dopiero co była mowa. 4) 
Z tcgo cośmy powiedzieli, wynika, że do kościoła 
św. Katarzyny w Gdańsku należała rozlcgła parafia, która 
jej pewnie po przeniesieniu miasta i grodu książęcego 
z HagcJsbergu od kości,oła Wszystkich Aniołów czyli 
św. Michała przypadła Sw. Wojciech bawił prawdopo- 
dobnie w owym pierwotnym grodzie. 
Do pierwotnych kościołów nalcży zatcm w obu 
dekanatach gdmJskich, miejskim i wiejskim, tylko jeden, 
ów pierwotny pod wezwaniem św, Michała. Nic długo 
potem utworzył panujący książę lub król najbliższe paraJie, 
któreśmy między bardzo dawne zaliczyl
, w Kielnie, Sw. 
Wojcicchu, Oliwie, Matami, Prągowie i Zukowie. Dawna, 
choć pewnie młodsza od tych, jest parafia św. Katarzyny 
w Gdmisku. Obwód jej z czasów przed reformacyą 
był niezawodnie ten sam, co parafii św. Michała. 
Obszary tych parafii razem z oksywską, która do puckiego 
dekanatu wchodzi, składają bez wątpienia pierwotną 
kasztelanią gdalJską i powstały w jej obrębie. Dodać 
jednak trzeba, że kasztelania gdalJska prawdopodobnie 
też żuławy gdaliskie obejmowała, które kiedyś osobl,lY 
dekanat stanowiły. Tuż poniżej będzie o nim mowa. Ze 
żukowską parafią do kasztelanii gdańskiej a nie do chmie- 
leńskiej ani do goręckiej odnieść trzeba, tego dowodzi 
przywiedziona już wzmianka w dokumeucie około r. 1224 
wystawionym, według której ua wschód rzeczki Warzuicy 
wpadającej do Osusznicy a z tą pod ChmicInem do 
Raduni, 5) obwody dwu grodów, Garcza i Odaliska, się 
') Słownik. I) Utracone kościoły, Słownik. 3) Fontes I, 9. ') Po- 
wyżej 242. &) Słownik. 


96
		

/Pomorze_010_10_099_0001.djvu

			- 246 - 


stykały-et ab i\lo loco, ubi intrat eadem Varsnica in Radu- 
nam, superius usque ad metas castri Oardensis et Odanensis. ' ) 
Za książąt pomorskich powstały w dekanacie gdań- 
skim kościoły w Kłodawie, w Pruszczu, w Miiggenhall, 
w Rosenberg, oraz w L ublewie, za Krzyżaków w Oręzlewie 
i w Łęgowie. Do czasu r
ądów polskich trzeba odnieść 
kościoły w Wojanowie i Zuławie, w Mierzyszynie i Cza- 
pielsku, W Wrzeszczu (w XIII w, Wriest, po niem. 
Langfuhr) utworzył ks. biskup August} n Rosentreter r. 
1900 wikaryat lokalny czyli ekspozytur
 dla najbliższych 
osad parafii oliwskiej i świętowojcieskiej.
) Parafia kło- 
dawska i kościoly w Łęgowie i Rosenbergu leżą już poza 
granicami kasztelanii gdalbkiej, w lubiszewskiej. 
Kościoły parafiallle II' dekanacie iblcwskilll IV żuławach 
(Stiiblmi im Werda). 
Do szeregu dekanatów dyecezyi chełmillskiej trzeba 
tu jeden wsunąć, który jui: zupełnie poszedł w Lapomnie- 
nie. Jestto dawny dekanat źblewski -- decanatus minoris 
insulae seu Stobleviensis ,:i), noszący nazwę wsi ko- 
ścielnej nad Wisłą poniżej Tczewa, którą z niemiecka 
(Stiiblau) Steb!ewo zwaliśmy, pókiśmy się z Pamiętników 
generała Chłapowskiego nie dowiedzieli, że w począlku 
XIX wieku polska jej nazwa Zblewo - lepiej Zblewo- 
znana i używana była. 4) l..ały ten dekanal, położony w 
żuławach małych - das kleine WenIer - czyli gdall- 
skich, był z daru Kazimierza JagiellOllczyka własnością 
OdalIska i zmienił wyznanie swoje w początku XVI wieku 
tak samo jak przełożona zwierzchność jego. Przy kato- 
lickiej religii pozostały tylko trzy majątki duchowne, 
Giemlice, od r. 1301 własność stolicy włocławskiej, po- 
łowa Grabin, nalei:ąca do klasztoru oliwskiego, i wieś 
Quadendorf, własność Karhtzyau. 
Z innej też jeszcze przyczyny budzi okolica la glę- 
boki żal. Część to Pomorza gdallskiego naj bogatsza i 
najżyzniejsza, lecz jakoby się do Pomorza wcale nie 


'> I'U 23, 2) AmII. Kirchenbl. 190n. 
) Fontes I, 7, 4) Jedno i 
dlllgie, Stchlcwo i Zhlewo, pochodzi od pierwiastka stnbl=nódlo, 
studnia, i 07uaC7a miejsce mokre, 7\lrojowate. -Por. Mihlosisch, 
Bildnng der slavischen (JJtsnamen ans Appellativen, pod wymzem. 


97 


7
		

/Pomorze_010_10_100_0001.djvu

			- 247 - 


liczyła, bo miejscowej ludności polskiej zasiedziałej darmo 
tu szukać, jest tylko trochę roboczej, przybywającej z 
sąsiednich wzgórz nadwiślaliskich albo z dalszych stron. 
Przeglądając zaś spis miejscowości tamtejszych ma się 
wrażenie, jakoby do nich cywilizacya polska nigdy przy- 
stępu nie miała, taka ich postać nieswojska. A jednak 
mniemanie to jest błędne, bo jedyna darowizna z XIII 
jeszcze wiekn odnosząca się do tej okolicy zawiera dzie- 
więć uazw miejscowych, które wszystkie są zupełnie 
polskie. Mściwój II bowiem darował przodkom, to 
znaczy dziadowi i ojcu wspomnianego już Jakóba z 
Lublewa I) i brata jego dziewięć obok siebie poło- 
żonych i dotąd istniejących wsi w tychże żuławach. R. 
] 308 potwierdził Władysław Łokietek darowiznę, poczem 
ją ci sami synowie Unisława, pewnie zmuszeni, Krzy- 
żakom przedali 2). Nazwy tych miejscowości są nastę- 
pujące: Osiecz (Osycze, po niem. Wossitz), Żonowo 
(? w dok. Sonowo, po niem. Schonau), Trutnowo (UlIła- 
tino, widocznie pomylone, po niem. Trautnau), Wodzi- 
sławie (Oteslawe, po niem. Wotzlaff), Weselino (Wyslina, 
po niem. Hoclu:eit), Bystra (Bistra, Scharfenort), Ostrów 
(Ostrow, Ostcrwick), Wróhle (Wruthy, co z Wrubly 
zepsute zostało, po niem. Sperlingsdorf). Jednego Siedli- 
ska (Sedlisko) na pewno wykazać nie można; wedłng 
położenia mogło by niem być Krzywe koło (Kriefkohl) 
alho Gotteswalde. Ale uwzględniając, że w niemieckiej 
lIazwie Krzywego koła oddźwięk polskiej się zachował, 
że zatem ta jest pierwotna, sądzimy, że Siedlisko jest Got- 
teswalde. l innych doknmentów znane są nadto nazwy 
Giemlic, w obrębie których zaginęło Scovo, Grabina 
(Grabino, po niemiecku Herren Grebin), a na koniec 
wspomniane już Źblewo (Stubelow, po niem, Stiiblau). 
l przykładów tych można się domyślić, że inne 
także osady, jak Reichenberg, Rosenau, lum liebcn 
Werder albo inaczej Kasmark, których nazwy polskie 
zupełnie są nieznane, kiedyś je także miały, ty:ko że one 
wcześnie w zapomnienie poszły. Przedmiotu tego nie 
zamierzamy tu jednak wyczerpnąć, gdyż pytanie o pier- 


') Powyżej, 124. 2) ru 582, 599, 600. 


98
		

/Pomorze_010_10_101_0001.djvu

			- 248 - 


wszeństwo cywilizacyi w tym jedynie zamiarze poruszy- 
liśmy, ahy za pomocą jego na drugie odpowiedzieć, 
czy w dekanacie źblcwskim kościoły czasów _przed krzy- 
Lackich sięgać mogą. Uzyskawszy podstawę tę przystę- 
pujemy już do przedmiotu swego dodając tylko, że z 
kościołów tamtejszych jeden, w Giemlicach, dotąd 
katolikom służy. W Wodzisławiu zbudowali katolicy 
w nowszych czasach kaplicę, przy której r. 1887 hiskup 
Jan Nepomuccn Marwicz osobną parafią urządził włącza- 
jąc ją do dekanatu gdallskiego, pooC7as kiedy Giemlice 
do tczewskiego przydzielono. Giemlice były parafią dla 
siehie samych; Ladna inna wieś dawniej do nich me należała. I) 
Ohecnie rozdzielono katolik<'iw z całych żuław gdallskich 
między parafie w Tczewie, Giellllicach i Wodzisławiu. 
Dawne parafie były oprócz giellllickiej i wodzisła- 
wskiej w następujących wsiach: w Wielkich Cędach 
(Gross binder), Siedlisku (Gotteswalde) czyli Koczwa- 
łach, Koźlinach (Giittlaud)"Weselinic, Kasmark, Ostrowie, 
Reichenherg, Rosenau, Zhlcwie i T rutnowie, Dawne 
kaplice miały nadto Grabina krzyżacka (Herren Gre- 
hin), Krzywe koło, zbudowaną może r. 1480 2) i 
Osi ecz :i), gdzie tak samo mały kościółek w drugiej 
połowie XV wieku stanął. Widać, że w najhliższych 
latach po długiej wojnie z Krzyżakami na nowe ftlndacye 
kościelne odwagi i środków nie brakło. 
Nie było zaś przed upływem XVI wieku kościoła 
w Wróblach, albowiem spis kościołów dekanatu źblew- 
skiego z r. 1593 wymienia wieś tę pod parafią wodzi- 
sławską bez wzmianki o kaplicy. 4) Kościół stanął tu 
mezawodnie z funda<;yi magistratu gdańskiego, już po 
zmianie wiary. J) Kaplicę w H erzberg , którą ten sam spis 
przytacza, założyli niezawodnie także luterscy gospodarze, 
bo według równoczesnej statystyki gdallskiej należała 


') fontes l, 8; m. 518. 2) Zu wissen das nach deme anno 
1480 Jacob Hiitlemacher(?) der Capelle zu Kriefckohl den Hoppen- 
hof lilI	
			

/Pomorze_010_10_102_0001.djvu

			- 249 - 


wieś ta do parafii trutnowskiej, choć kaplica już swoich 
prowizorów miała. I) Niepewny też jest wiek kaplicy w 
Langenfelde. Wymienia ją spis dla biskupa sporządzony 
wspominając, że pewien biskup - episcopus quidam __ 
wieś tę z kaplicą - et capellam et villam LangfellJt _ 
od źblewskiej parafii odłączył i do giemlickiej wcielił.
) 
Atoli późniejszy urzędnik gdallski zapisał, że we wsi 
znajduje się stara kaplica bez dochodów i prowizorów, 
że jest ruiną, bo nikt się nią nie opiekował, że ją r. 1672 
naprawiono i do nabożeństwa urządzono, 3) Stąd, że 
żadnych nie miała dochodów, domyślamy się, że ją już 
po reformacyi ktoś na swoją rękę wystawił, że jej atoli 
gospodarze tamtejsi nie używali, skutkicm czego spusto- 
szała. To, że spis katolicki o niej wspomina, dowodzi 
tylko, że w kOłku XVI wieku istniała, nie powiada zaś, 
że pochodziła z czasów katolickich, Albowiem protestanci 
nie mieli po za miastem Gdańskiem prawa wolnego wyko- 
nywania religii - exercitium religionis -, zatem uważano 
po stronie katolickiej wszystkie kościoły i kaplice nie objęte 
murami Gdatlska za należące z prawa do katolików. 
Z wymienionych 16 .....si kościelnych nie mają do- 
kumentów osadczych ani żadnej innej pewnej wiadomo- 
ści o kościele dwie, Leszki i Reichenberg. Dokumcnta 
dwu ostatnich zginęły w czasie trzynastoletniej wojny, 
prawa i obowiązki ich kazał Zygmunt August r, 1552 
z ksiąg pokrzyżackich w Malborgu wypisać, ale innych 
szczegółów nie podają wyciągi.
) 
O G i e m li ca c h wspomnieliśmy już między mająt- 
kami biskupimi. Parafią tamtejszą odnieśliśmy do czasu 
po r, 1358, którego biskup Maciej dokument osadczy 
dla wsi wystawił, gdyż biskup o kościele ani o włókach 
pleballskich nie wspomina. ,,) Już po wydrukowaniu 
rozdziału o kościołach w majątkach biskupich odebrał 


') Oehoret nach Tmtenan zur Kirche. - In diesem Dońfe 
stchet eine Kapelle. - Werder, 568. 2) fontes III, 517, 518. " In 
diesem Dorff stehet eine alte Capelle. Sie hat keine Einkiinfle, anch 
keine Vorstehern, weil niemands derselben sich angenollllnen. Anno 
1672 ist dieselbe repariret, mul zn ven ichtnllg des Gottes Diellstes 
beljnem gemacht worden. -- Werder, fol. 400. f) Werder, fol. 118, 
359, 369. .} Powyżej, 101. 


100
		

/Pomorze_010_10_103_0001.djvu

			250 - 


piszący odpis dokumentn owego. Wykazuje się z niego, 
że już wtenczas był tam obok wsi gospodarskiej osobny 
folwark biskupi mający 3 włóki, Ile było włok we wsi, 
nie podaje dokument, wspomina tylko, że sołtys miał 
dwie, co dowodzi, że czynszowych mało tylko nad 20 
było, gdyż sołtysom dziesiątą włókę wyznaczano, gdzie 
zaś było pięć włók nad okrągłe dziesiątki, tam zwykle 
sołtysowi półwłóczek dodawano. Później wynosił obszar 
wsi 34, folwarku 4 włóki, ale włóki te były chyba bar- 
dzo wielkie, kiedy po usamowolnieniu czynszowników w 
przeszłym wieku wymierzono na folwarku 10 1 / 2 , wc wsi 
aż 202 włóki. Roczny czynsz miał wynosić 2 grzywny 
od każdego sąsiada, zboża biskup nie żądał. 
Jak o plebanii i kościele, tak milczy dokument też 
o dziesięcinie plebańskiej. Zdaje się, że w kancelaryi 
biskupiej o tych sprawach zapomniano. Ale ten wła- 
śnie brak wzmianki o podatku kościelnym naprowa- 
dza na domysł, że tam już kościół był, tylko że nic () 
nim nic zapisano, i że założyli go pewnie już Cystersi 
pelplillscy w czasie między r. 1292 a 1301, w którym 
oni właścicielami Giemlic byli, najpóźniej zaś powstał 
tam osobny kościół za biskupa Gerwarda (1300-1323), 
po kl	
			

/Pomorze_010_10_104_0001.djvu

			- 251 - 


Jest to jedyna podob'JU współczesna wiadomośĆ o 
grobli nad dolną Wisłą. Widać, żc ona przed r. 1358, 
zatem dobrze już r. ł 350 istniała, kicdy przed tym rokicm 
naprawiać - nie sypać - ją wypadało, i że utrzymanie, 
a bez wąlpienia też usypanie jl'i, podobnie jak później, 
na poszczególne wsi tamtejsze było ro7łożone. Najmniej- 
sLej niema wątpliwości, że grobla już za książąt istniała, 
gdyż inaczej nawet przy bardzo nieznacznem wezbraniu 
rzeki całe żuławy były by pod wodą, zatem o za- 
micszkaniu ich i uprawianiu nie było by co mówić, a 
jednak widzieliśmy, że już Mściwój tu kasztelanowi gdań- 
skiemu Unisławowi z LlIblewa dziewięć wsi darował. J) 
W Wielkich Cędach dał mistrz w. Winryk von 
Kniprode r. 1353 Bogu na chwałę i Matce Boskiej z 61 
włók wiejskich 4 kościołowi parafialnemu, obowiązał teL 
gospodarzy, żeby plebanowi który po ten czas tam jest, 
od włóki korzec żyta i tyleż owsa jako meszne dawali.
) 
- Któżby się spodział. że tu, u ludności od wieków 
nie polskiej, przechował się, choć zmieniony i przero- 
biony, dawny wyraz polski, który w języku naszym nie- 
mal bez śladu zginął. Cędo to stary wyraz na dziecko, 
potomstwo! Zachował się on już tylko w pochodnych 
wyrazach szczątek i do szczętu (właściwie do szczędll). 
"Jeszcze w XV wieku modlono się w kościele za króla 
Kazimierza (jagiellończyka) i za <'szczątek (potomstwo) 
jego '. S) Widać jaka jedność pod względem języka za- 
chodziła od samego początku na całem Powiślu, od 
źródeł aż do ujścia! Była to jedność tak dokładna, że 
nawet to, co dziś za właściwość narzecza kaszubskicgo 
uchodzi, jeszcze w początku xn wieku wspólną cechą 


tate ex toto peper
imus, eisdem promiltentes bona fide nec per 
nos nec etiam per nostros successores a praedicto sculteto et villa- 
nis easdem IIlterius repetendas. _ _ - Gdalisk, Stadtbibliothek, Mscr. 
2 p. 1030. 
') Powyżej. 247. 2) der ein ulld sec/lszig Hllben verlcihen wir 
Gott ZII Lobe und lInser Frauen vi er Huben frey ewiglich ZII der 
Pfarrkirche. Auch wollen wir, dass die Innwohner desselbcn Dorfes 
ihrem Pfarrherrn, der zu der Zeit da ist, von itzlicher Hnbcn geben 
ein Scheffel Korn nnd ein Scheffel Haber zu Messekorn alle Jahr.- 
Werder, fol. 
31. J) Aleksander 13rilckner, Z dziejów języka pol- 
skiego, Lwów, 1903, str. 27. 


102
		

/Pomorze_010_10_105_0001.djvu

			- 252 - 


polszczyzny było. Najdawniejszy obszerny dokument 
języka polskiego, bardzo starannie zredagowana bula 
gnil'Źnielbka z r. 1136, .,złota bula naszego języka, wy- 
kazuje go całkiem na stopniu, na którym kaszubskie na- 
rzecze nasze do dziś dotrwało, np. pisze Krostawc zamiast 
Krostawiec . A tak samo pisał jeszcze w XVI wieku 
Rej rysztllnk, rachunk, stosunk, wizerunk. I) 
Wieś Gotłeswalde - raczej Siedlisko - wydał 
już mistrz w. Lothar von Braunschweig r. 1334, kościo- 
łowi i plebanowi każdoczesnemu wyznaczył 4 włóki 
wolne na zawsze 2). Koźl iny, później Giittland, w 
dokumencie tylko Kosslin zwane, dostały r. 1353 doku- 
ment odnowiony. Było tam 60 włók użytecznej roli po 
obu stronach grobli, ale dla możliwej powodzi miały się 
dwie na jedną liczyć, Nadto dostali osadnicy po drugiej 
(prawej) stronie Motławy jeszcze 20 włók. Pleban miał 
też z tam tych 60 włók 4 mieć, które, jak dokument 
mówi, za dwie liczone być miały. Dziesięcinę zastrzegł 
mu dokument tę samą jak dawniej. S) Wieś Weselino 
(Hochzeit) ma dokument stosunkowo późny, bo z r.1425, 
ale nie jest to dokument osadczy, tylko mistrz Paweł 
von Rus,>dorf daje w nim wieś tę burmistrzowi gdaJl- 
ski emu Gerhardowi von der Becke ua szlacheckiem pra- 
wie, nie rugując osadników, którzy tam już siedzieli. 
Był to zatem rodzaj gracyalnego majątku. Wieś miała 
30 włók 'z których jednak, powiada mistrz, pleban dwie 
na opatrzenie, a sołtys trzy włóki do sołectwa mieć mają.,.4) 


') Tamże, 88. 2) Praeterea ecclesie parochiali in praedicta villa 
nostra et plebano, qui pro tempore fuerit, quatuor mansos liberos 
perpetue concedimus et donamus. - Tamże, fol. 586. 3) In unserm 
Uorfe Kosslin .. 60 Huben, die not h nutzbar sinn, dieweil ihr eiu 
Teil im Bruche liegen und ouch ein Teil ausser dem Thamme, 
darumb lassen wir sie ihnen fUr 30 Huben. zwo vor eine zu neh- 
men. Dazu.. 20 lIutzbare und besetzte Iiuben diesseits der Motlaue. 
Alich soli der Pfarrer daselbst haben unter den 60 tfuben vier freye 
Iluben, die man fur zwee reclm"n soli.. . Von den andern 43 huben 
sollen uns des ehegenannten I>orfes Kosslin Inwohner zinsen hun- 
derJ Mark preussischer Pfennige und demselben Pfarrer daselbst 
geben den Zellllden ais sie ihm vor gegeben habell. - Tamże, 
fol. 
3. ') Ullse dorff Hochzeit genanndt im Gebiete Grebien gele- 
gen, das 30 Hllben soli behalden, in denen doch der Pfarrer daselbst 
zwey zur widm"n und der schultheiss drei Huben zum schultheissen 
Ambte sollen haben. - Tamże, fol. 269, 


103
		

/Pomorze_010_10_106_0001.djvu

			253 - 


Wieś z u m I i e hen We rd CI' puzmCJ Kae s ma rk 
zwaną wydał Hcnryk Tusl'nH:r r. 1341. Bylo tam włó k 
63, z ktÓrych sołtysuwi 6 przypadło, TakLe ma pleban 
z tychLc 63 włllk 3 wulnc dziedziczncm pr:\wcm na 
zawszc pusiadać. I) O kościelc w Ostruwic nic byliby- 
śmy się niczq{u duwiedzieli, bo doknlllcnt osadczy zgi- 
nął, ale pr7ypadkiem jest o księdLll tamłL'jszym mowa 
w przywilcju na Suchy d;lb (Zugdam) z r. 1350. Wy- 
stawiający mistrz tak się odzywa: chcemy też, aby plc- 
banowi w Ostrowie, od którego sakramenta św. przyj- 
mują, z każdej włóki wolnej i niewolnej co rok korzl'C 
żyta i korzec Owsa mesznegu na ten sam dzieli św, Mar- 
cina dawali. 2) Tak samo się ma rzecz z kościołem w 
Rosena u, o którym podobną wzmiankę ma dokument 
wsi Schiinrohr Z!'. 1354. a) W Źblewie było 77 1 / 2 
włók, z nich 23 puza groblą. Wieś tę wydał już r. 1343 
mistrz w. Ludolf Kiinig. Najprzód tedy, tak mówi przy- 
wilej, z tychżc włók kościół parafialny w tejże w:si Bogu 
wszcchmucnemu na chwałę 4 włókami wyposażamy. 
Nadto chccmy, Lcby mieszkaJicy tej wsi od każdej włóki 
czynszowej i wolncj plebanowi, który tamżc jcst lnu 
swegu czasu będzie, pół miary żyta i pół owsa zamiast 
mesznegu zboża dawali. ł) W Trutnuwic wyznaczył 
mistrz Lotar z Brunświku r. 1334 plebanowi 4 włóki, 
tego samegu dnia i w tych samych słowach, cu w Sic- 
dlisku "). 


') Alich soli der Pf.lrrhen der ehegellallllten drey IInd 
echs/ig 
ł-Iuhen drey frey erulich ulld cwiclich hesilLeu zu der Widem. _ 
Tamle, 101. 431. "I Auch so wolIelI \\ir, 	
			

/Pomorze_010_10_107_0001.djvu

			-r- 


- 254 - 


T 
n sam wr('!'zcie mistrz wystawił pi
rwotny doku- 
mcnt wsi W o d / i s ł a w i a. O nowujytnym kościele tam- 
tejsLym mówilislllY jnż. I) Dokument kn udnowił 
mi5trL Konrad Zolln
r r. 1384. 2) Wspomnieliśmy, 
że brak dukumentu dla wsi Reichenberg. Jest tam 
aloli wi
ża p07uslała po pierwutnym kościele, wedhll-{ 
oLllak bnduwlanych jeszcze w XIV wieku stawiana. :.) 
Sama jej !-.larożytność dowodzi, że parafia tamtejsza 
przynajmniej tak j
sl dawna jak kościół pierwotny, 
prawdopodobnie zaś już ona talii była, gdy wieś, 
pewnie w tym samym czasie co sąsiednie, jak Wese- 
lino, Siedlisko i Wodzisławie, dokument osadczy ode- 
brała. 
) 
Twierdzi się na koniec, że i w Leszkach (Letzkau) 
jest kościół dawny. Wymienia go wspomniany już spis 
kościołÓw tamtejszych nłożony dla stulicy biskupiej r. 
1593, prLytaczając, że należą do niego 2 włóki. ,.) Mówi 
td. r
jestr dóbr gdallskich z tego samego czasu, że we- 
dług inwenlarza była w kościele srebrna monslrancya, 
dwa kielichy srebrne pozłacane, kosztowne humerały, 
pacyfikał srebrny, a na koniec puszka srebrna z srebrną 
cLarką do sakramenlu. ';) Kościół lamtejszy jest nowy, 
ucz znaczenia. Ale i tak budzą się względem dawno,ki 
tej fUllllacyi poważne wątpliwości. Nie można najprzód 
rzeczonego spisu koszlowności kościelnych z kOlka XVł 
wieku za dowód przyloczyć, jakoby kościół koniecznie 
był d.\wniej katolicki, bo humerały a pewnie nawet mon- 
slrancye były teL w luterskich kościołach w używaniu, 
a owa puszka i czarka do saklamentu mogą już wcale 
uie być katolickie jako używane do komunii pod dwiema 


qui pro tempore fueril, quatuor mansos liberos pel petue cOllcedimlls 
et douamus.. I>atum Marieuburgi, a. D. millesimo trecenlesimo tri- 
ge
imo quarto, Domillica L aetare. Tamże, 101. 550. 
,) 1',1\\ Y Lej, 2-18 .) Ilabell ulIsern Gelreueu.. ihre lIalldfeste, 
dic ihueu vou lIuscrm \'01 fahreu Brnder gebohren HertLog VOII 
BraulIschweil!: seeliges Gedlichtllis gegebeu, etwan verneuert durch 
itLlicher S,lCheu 11111\ Gebrcchell Willen. . Aueh verleihell wir IIlId 
j!;eheu dcr Pfankircheu uud dem Plarrhen II dcs Dorffes vier freye 
lIubeu cwiglick. - Tamie, fol. 330. J) Heise, l, 133. ') Tamże. 
,) foutes III, 518. .) Ilem ein wdsssilbcrn Butzsche mit eiuem sil- 
bcrnen Schalehen zu dem Sakr.Hucnt. - Wcrder, 415. 


\05
		

/Pomorze_010_10_108_0001.djvu

			- 255 


postaciami. Ważniejsze jest to, że dawne rejestra krzyża- 
ckie, z których sobie Gdaliszczanie wyciąg o czynszach 
z Leszków wyprosili, wyraźnie puwiadają, że we wsi 
było 54 włók czynszowych i 6 wolnych, a to była li- 
czba wszystkich bez wyjątku włók wiejskich, bo w dal- 
szym ciągu zapisał urzędnik miejski, że wszystkich włók 
jest 60, J) Dziesiątą włókę dawali Krzyżacy osadcot11 
wulną, zatem dostało się lokatorowi w Leszkach 6 włók, 
nic było tam tedy za czasów krzyżackich kościoła, bo 
wszystkie wolne włóki były własno 
cią sołtysa. 
Chodziło by zatem tylko o to, czy kościół ten nic 
stanął może w tym samym czasie, co kaplice w Krzywem 
kole i w Osieczu, to jest koło r. 1480. Tak być może 
choć i to nie jest wykluczone, że z XVI wieku pochodzi 
Niema tedy powodu, byśmy ko.ściół ten do dawnych 
od założenia katolickich zaliczyli. 
Zestawienie powyższe daje ciekawe widowisko. Na 
stosunkowo ciasnej przestrzeni istniało już w pierwszej 
pułowie XIV wieku dowodnie dziesięć wsi ko:cielnych, 
Wielkie Cędy, Siedlisko, Koźliny, Kasmark, Ostró,w, Ro- 
senau, Reichenberg, Trutnowo, Wodzisławie iZblewo, 
a niema przyczyny, bY5my jedenastą parafią, weseliliską, 
za młodszą uznać m
eli, choć się o kościele dopiero r. 
1425 dowiadujemy. Zadna z tych wsi nie powstała krótko 
przed wydaniem dokumentu, a tem mniej równocześnie 
z nim, na świeżym korzeniu, bo inaczej byłby sekretarz 
krzyżacki fakt ten choćby raz zapisał. Z drugiej znowu 
strony nie można z faktn, że kasztelan gdallski Unisław 
albo ojciec jego znaczne włości w żuławach gdaliskich 
posiadali, o kościołach tamtejszych żadnych wniosków 
wywieść. Bo choćbydmy przyjąć chcieli, że oni to ko- 
ścioły w osadach tamtejszych pozakładali, nie mogliby- 
śmy domysłu tego utrzymać obec faktu, że Osiecz za- 
wsze do parafii źblewskiej należał. DomY5lić by się ow- 
szem trzeba, że gdyby obaj ci panowie pomorscy ko- 
ścioły w majątkach tutejszych byli zakładali, byliby wied 
swą z dotychczasowej parafii wyłączyli, której kościół 
nadto od r. 1305 do Krzyżaków należał! Zatem domysłu 


I) Tamże. 417. 


106
		

/Pomorze_010_10_109_0001.djvu

			- 


256 - 


o Unisławie i ojcu jq
o jako fundatorach części ko- 

ciolów lamkjszych 
tawić nie możemy. Za pomocą 
wskazowek architektonicznych czyli budowlanych można 
jednak starożytności parafii tamkjszych dowieść, I tak 
powolaliśmy się w braku pisanych dowodów na najda- 
wniejszą część wieży kościoła w Reichenberg, aby wy- 
kazać, że już w XIV wieku parafia tam była. Atoli ró- 
wnO dawny jest też ko
cioł w Ostrowie, a w Zblewie i 
w Trutnowie pochodzą one z tych samych może lat, co 
dokumenta osadcze, to jest z najbliższego czasu okolo r. 
1343 i 1334. I) Wynika stąd, że przynajmniej w tych 
czterech miejscowościach k05cioły, które tam w XIV 
wieku wystawiono, pierwsze I
ie były, że przed nimi, 
w czasie kiedy Krzyżacy wieś Zblewo, a następnie całe 
żuławy gdańskie posiedli, inne, może pierwotne, tam 
stały, które nowymi zastąpiono. Ale to samo zachodzi 
też bez wątpienia w siedmiu innych wsiach kościelnych, 
tylko że tu kościoły później stanęły. Choć tedy stano- 
wczo nie twierdzimy, że wszystkie przytoczone tu pa- 
rafiI.', a jest ich 11, za czasów książąt już istniały, to 
jednak taka ich dawność niemal jest pewna. 
Kościoły dyecezyi wloclawskiej na prawej stronie Wisły 
i Nogalu, w Pomezanii pruskiej, 
Dla zupełności trzeba tu o kościołach parafialnych 
w innej jeszcze okolicy wspomnieć, o której prawie zu- 
pełnie już nie pamiętamy, że kiedyś do archidyakonatu 
pomorskiego należała. Jest to znaczna część nie istniejącej 
już od połowy XVI wieku dyecezyi pomezallskiej, całe 
Żuławy między Wisłą i Nogatem i dalej jeszcze aż po 
Elbląg, a w górę Wisły nie szeroki pas ziemi od Mal- 
borga aż po Kwidzyn, naprzeciw Gniewu i Tymawy. 
Na prawej stronie Wisły i Nogatu są to ziemie zdobyte 
przez książąt pomorskich na Prusakach. Równocześnie z 
panowaniem ich szło tam urządzenie kościelne śród na- 
pływającej ludności pomorskiej i nielicznych pewnie na
 
wróconych Prusaków. Pracy tej podejmowało się bez 
wątpienia duchowieństwo pomorskie jako najbliższe, a 


I) Heise, l, 123, 138, 143. 


107 


-
		

/Pomorze_010_10_110_0001.djvu

			- 257 - 


oparciem i w potrzebie schronieniem był mu gród San- 
tiriu/n, Zan/ir i Slll/ctir, moje Sc1tory zwany, poniżej 
rozwidla na prawej stronie Nogatu położony, gdzie na 
przeciwnej stronie Pogorzała wieś (Wernersdorf) leży. 
R 1282 został materyał grodu tamtejszego do Mal- 
burga przewieziony, gdzie go na założenie pierwszej 
twierdzy użyto, wieś natomiast i kościół tamtejszy 
długo jeszcze istniały, bo stąd przeprawiano się zwykle 
przez Nogat i na drngi brzeg Wisły. Gród założyli 

siążęta pomorscy, i to naj pewniej jeszcze w XII wieku. 
Swiętopdk " oddał go na użytek Chrystyanowi, pier- 
wszemu biskupowi pruskiemu, a ten skarży się r. 1240 
z wielkim żalem w Rzymie, że Krzyżacy zawiścią powo- 
dowani gród tamtejszy i kościół najechali i zagarnęli ku 
niemałej szkodzie biskupa i nowonawróconych, którzy 
się tam schronili. I) Nie był zaś kościół tamtejszy jedyny 
na okolicę, bo r. 1236 zachodzi już plebania w sąsieduim 
Postolinie -- Pastolin - pod Sztumem. Dytryk z Tych- 
nów - de Dypenow - odebrał wtenczas 300 włók z 
grodem w Małym Kwidzynie, a także dziesięciny z trzech 
polskich włók czyli radeł w Watkowicach - Wadeko- 
wicz -, Miranach - Myrowicz - i trzeciej, Sircoy pi- 
sanej, która już nie istnieje. Wszystkie te dochody miał 
Dytryk pohierać bez uszczerbku praw plebanii w P05tO- 
linie. 
) Pod r. 1249 dowiadujemy się o innych ko
cio- 
łach tamtejszych. Przed owym rokiem, pewnie podczas 
pierwszej wojny z Krzyżakami (1242 -1248) zburzyli 
Pomez	
			

/Pomorze_010_10_111_0001.djvu

			- 258 - 


ście kościołów w dwunastu miejscowościach, z których 
Pozuławka, Linki, Lipiec, Komorowo, Poborze, Górki, 
Pręsławrk i Rudzież oczywiście polskie mają nazwy, to 
już nad wszelką wątpliwość dowodzi, że przed KrzYLa- 
kami tu rządy pomorskie na dobre były zaprowadzone. 
Na niemałą tę okolicę, położoną nadto w najżyznicj- 
szcj glebie, rozciągała swą władzę stolica pomezallska, 
założona r, 1243. Atoli w Włocławku pamiętano. że to 
część archidyakonatu pomorskiego, bo r. 1264 nakazano 
skutkiem skarg biskupa Wolimira i kap tuły jego z Rzy- 
mu, aby biskup warmiński Anselm sam albo przcz za- 
stępców dochodził, czy prawda jest. że znaczna czę
ć 
dyecezyi pomezańskiej, mianowicie cała wyspa Żuławy - 
totam videlicet insulam, quae Solovo nuncupatur -. do 
stolicy włocławskiej należy. I) Proces ten nic został 
dokończony, ale już to samo, że był rozpoczęty. dowo- 
dzi, że okolice te kicdy
 z Pomorza wiarę i pierwsze 
ko
cioły wzięły, jak też politycznie do niego należały, 
czego już nazwa dowodzi, bo Pomezania jest to samo, 
co Pomorze. 
O ko
ciołach tamtejszych jednak nic powiedzieć nie 
możcmy, gdyż wiadomo ki pewmejszej o nich prócz tej, 
którą'imy przytoczyli, z czasów bliskich osadzenia się 
tam Krzyżaków nie posiadamy. Trzeba tutaj tcdy na 
krótkiej wzmiance przcstać, dalszy wywód zostawiamy do 
rozdziału o wezwaniach czyli patronach kokiołów po- 
morskich, 
Kościoły parafialne w dekanacie tczewskim, starogardzkim 
i gniewskim. 
Z dekanatu tczewskiego wykazaliśmy jako pierwotnc 
dwie parafic, gorzędzką i lubiszewską. Bardzo dawnc są 
suhkowska, tczewska, tręhecka, miłobądzka i skarszewska. 
Młodsze, pewnie z końca XII lub z XIII wieku, są luh 
hyły parafie w Kłodawie, Dalwinie, Postołowie, Ohozinic. 
w Godziszewic, Szczodrowie i Wysinie, w Niedamowic, 
a ra
zej w Jadamowic czy Jadamach. Pcwnic z XV wieku 
był kokiół w Spęgawsku, w XVI powstał nowy w Swa- 


') PU 170. 


109
		

/Pomorze_010_10_112_0001.djvu

			- 259 - 


rożynie, z XVII wieku są parafie w Starem Grabowie i 
w Rekownicy. O kościele w Giemlicach mówili:	
			

/Pomorze_010_10_113_0001.djvu

			260 - 


tych samych lasów, na których północno-wschodniej 
Kiszewa leży. Nie wiedzieć, od którego czasu posiadał 
tu Mikołaj tak samo z daru M
ciwoja wie!; Brodę - Broda 
- pod lubniami i późniejsze miasto Człuchów I), Ki- 
szewę, lubnie i Piechowice przedał syn Mikołaja, Jan, 
scholastyk sandomirski r. 1313 Krzyżakom. 2) Ci wysta- 
wili opodal Kiszewy jeszcze w początku XIV wieku, 
zatem nie długo po nabyciu wsi, obronny zamek, którego 
szczątki dotąd stoją. M) 
O założeniu kościoła ki szewskiego nic nie wiadomo. 
Do parafii należały w kOllCU XVI wieku prócz Starej 
Kiszewy i założonych na obszarze jej dwu osad, Nowej 
Kiszewy i Zamku kiszewskiego, tylko dwa sąsiednie ma- 
jątki szlacheckie, Pałubin, który dowodnie już w XIII w, 
istniał, I;) i Boże pole. Inne osady tej parafii nie istniały 
wtenczas, najdawniejsze z nich powstały nie prędzej jak 
w XVII wieku, jedne nawet dopiero po r. 1772. 1) Za 
czasem też, a nie od chwili założenia, rozciągnęła 
się parafia na prawą stronę Wierzycy, gdzie świeżo 
powstające osady w nieprzerwanych dawniej lasach mię- 
dzy Wierzycą i Czarną wodą, według mniejszej lub 
większej odległości, do jednego z dwu najbliższych ko- 
ściołów, do kiszewskiego lub do źblewskiego, się przy- 
łączały, skutkiem czego jednej i drugiej tutaj znacznie na 
obwodzie przybywało, Parafii kiszewskiej nie zakładał 
żaden z książąt, gdyż w XIII wieku ani pierwej nie było 
potrzeby po temu. Garczyńskiego kościoła starczyło bo- 
wiem na potrzeby wcale nie rozległej wtenczas parafii. 
Nie założył go też Mikołaj, sędzia poznaliski, ani syn 
jego, gdyż ci nie byliby do niej Pałubina i Bożego 
pola włączyli, które do nich nie należały. Pozostają 
zatem Krzyżacy jako fundatorowie, a jako czas założe- 
nia przyjąć trzeba początek XIV wieku, Pobudowanie 
zamku i osadzenie w nim służby grodzkiej było pewnie 
powodem wystawienia kościoła. Może Pałubin i Boże 
pole wtenczas były w posiadaniu włościan. 


') Nasz dodatek l. " KDWr 977. 3, Heise, l, 42. ") PU 
146, lQ2, i uwagi wyda\HY tamle. 7) Zeitschri!t XV. 


111
		

/Pomorze_010_10_114_0001.djvu

			- 261 - 


W nowszych czasach nalejy parafia kiszewska do 
dekanatu sta rogardzkiego. Wszystkie inne parafie 
tego dekanatu zachodziły juj przy kościołach w majątkach 
joanitów, Krzyżaków i Cystersów pelplillskich. Są to lub 
były nast«;pujące: Jedna pierwptn:J w Starogardzie joani- 
tów, trzy bardzo dawne, w Zblewie, Kleszc7ewie i Bo- 
bowie, pięć z XII lub XIII wieku: Miasto StaroganI i 
Nowa wieś, jabłowo, Dąbrówka i Piuczyno, pewnie już 
z XIV wieku dwie, Kokoszki i Liniewiec , na pewno zaś 
Klonowka, wreszcie z końca XV Lubichowo. 
Tak S3.mo poznaliśmy już wszystkie kościoły d e k a- 
na tu gniewskiego. Są tam dwa pierwotne, w Gnie- 
wie i Tymawie, bardzo dawna jest parafia w Garcu, L- 
XIII wieku pochodzą kościoły w Piasecznie, janiszewie, 
Rajl	
			

/Pomorze_010_10_115_0001.djvu

			- 262 - 


w janowie stanął kościół r. 1872, ale pierwszy 
duchowny zamieszkał tam już r. 1868. Do rzędu samo- 
dzielnych parafii wyniósł janowską r. 1895 biskup Leon 
Redner. 


Kościoły parafialne IV dekanacie nowskim. 
W dekanacie nowskim poznaliśmy już bardzo da- 
wną parafią pieniążkowską i kościół w Lalkowach w jej 
ohrębie wcześnie założony. W XII1 wieku wydzielił 
z niej następnie dziedzic Opalenia osobną parafią, a 
w XIV uczynili to samo połomkowie Gotschalka z lani 
zakładając kościół w Kościelnej jani, na koniec dostało 
Rarłożno także w XIV wieku kościół, gdy Krzyżacy wieś 
tę.i najbliższe jej sąsiedztwo od tychże dziedziców jani 
kupili. Na południe Nowego powstała r. 1295 osobna 
parafia dla biskupich majątków Komorska i Warlubia. .) 
Macierzą tych i innych kościołów z okolicy, o któ- 
rych poniżej mówić będziemy, był kościół w N owem. 
Pierwsza wiadomość o mieście tern jest stosunkowo 
późna, bo z r. 1266. Wtenczas zasadzili się Prusacy na- 
przeciw grodu nowskiego - ex opposito castri Nuwen- 
burgk - i zatrzymali wspolnie z MściwojeJll li łodzie 
krzyżackie wiozące żywność dla załóg w dalekiej Sambii. I) 
R 1282 jest mowa o księstwie świeckiem, o Nowem i 
Tymawie, które po śmierci księcia Racibora na Krzyża- 
ków spadły. 2) Tegoż roku wystawił tu - in Nove - 
Mściwój li dokument darowizny wsi Brodów i Gogo- 
lewa dla stolicy włocławskiej. a) R. 1)01 darował Wa- 
cław li Piotrowi, synowi wojewody Swięcy, prócz By- 
sławia i Cekcyna też miasto Nowe- civitas Nuenburg- 
i okolicę, której się Lekszyk w ręce króla zrzekł, ten zaś 
odebrał je od króla Łokietka, 4) o czem już pod Pie- 
niążkowem wspomnieliśmy. 5) R. 1325 zastajemy przy 
kościele tamtejszym dziekana. fj) Dokument osadczy 
wspomina także o wyposażeniu plebana. 7) Kościół pa- 
rafialny, obecnie na licznych wiernych zbyt ciasny, po- 
chodzi najpewniej z tego samego czasu, kiedy klasztor 


*) Powyżej, 92-97, 82. ') Script. R. Pruss. I, 115. ") PU 292. 
3) PU 302. ') PU 529. ") Powyżej, 93. G) Powyżej, 45. 7) Powyżej, 72. 


113 


8
		

/Pomorze_010_10_116_0001.djvu

			,- . 


-263- 


tamtejszy franciszkanów był budowany (r. 1336), to jest 
z czwartego dziesiątka XIV wieku, I) nie jest zatem pier- 
wszy, bo r. 1325 znajdował się tam koniecznie inny. 
Do parafii należy znaczny poczet wsi, które bez 
wątpienia są dawne, choć w dokumentach tylko dwie, 
Kończyce (r. 1301) i Milewo (r. 1295), są wymienione. 
Kiedy gród ten nad Wisłą stanął i razem z osadą 
podle niego nowym przezwany został, niewiadomo. Może 
też osada sama już warowna była, nim gród zbudowa- 
no, od którego i ona powoli nazwę przejęła. W każdym 
razie należy parafia tutejsza do pierwotnych i najstarszych 
na dolnem Powiślu. Dowodzi tego już ten fakt, że 
bardzo stara pieniążkowska z niej została wyłączona. 
Lecz na tem nie koniec, bo na południu wchodziło 
aż sześć innych młodszych parafii kiedyś do nowskiej, 
komorska, bzowska, płochocka i lubiellska, oraz 
dwie jnż nieistniejące z kościołami w Mątawach i 
Miehalu. 
Najstarszą z nieh jest bzowska. Wspomnieliśmy 
już, że r. 1305 Wacław, II Piotrowi z Nowego, bo tak 
się on po r. 130 I nazywał, pięć wsi pomors
ieh daro- 
wał, T ymawę, Barchnowy pod Starogardem, Zblewo na 
żnławach. Głowno - Globen - i Bzowo - Zuhes- 
sow -. 2) Z umysłu położyliśmy tn nieistniejące już 
Głowno zamiast lubienia, którego się dotąd pod nazwą 
Globen i Głowno dopatrywano, albowiem domysł ten 
jest chybiony i mylny. Najdawniejsze dwie wzmianki o 
tej wsi są niemal równobrzmiące i dają zara
em wska- 
zówkę, gdzie jej szukać. R. 1246 dał bowiem Swiętopełk, 
a r, 1277 potwierdził Mściwój II stolicy włocławskiej 
jako odczepne za rozliczne poszkodowania wieś Komorsk 
całą, jak ją książę Subisław trzymał. wraz z tą częścią, 
którą Nasław do Głowna przyłączył. - Comorsco in- 
tegraliter, sieut dux Sobeslans quondam tenuerat, cum 
ea parte, qnam Naslav ad Glowno iunxerat -. 8) Oło- 
wno zatem nie może być lubieniem, bo ta wieś nic 
styka się nigdzie bezpośrednio z Komorskiem, owszem 
dzielą je inne osady. choć odległość jednej od drugiej 


I) Heise, l, 327. ') Powyżej, 201; PU 559. 3) PU 80, 245. 


114 


....
		

/Pomorze_010_10_117_0001.djvu

			- 264 - 


nie wynosi na prosto całej mili. Natomiast graniczy Ko- 
morsk na całej swej południowej stronie z Bzowem, Tu 
też, na granicy obu wsi, trzeba Głowna szukać, i łatwo 
je tam znaleść, bo księga czynszowa krzyżacka z r. 1415 
wymienia osobno wieś lubień (lubin) z 33 1 / 2 włókami 
obszaru, a następnie tak pisze: Głowa wieś ma 49 osa- 
dzonych włók a 30 1 / 2 pustych.. Dalej mają 175 morgów 
łąk, z tych ma sołtys 12, pleban 4 morgi, I) Liczba włók 
w lubieniu podanych zgadza się z nowoczesnym pomia- 
rem, nic tedy nie ubyło. Ale i obszar wsi włościallskiej 
Bzowa, bo jest obok niej też szlachecki majątek tegoż 
nazwiska, 2) zgadza się z tem, co Krzyżacy o Głownie 
zapisali, nie wliczając wolnych włók sołeckich i pleball- 
skich. Jestto zatem jedna i ta sama wieś, jakoż nawet 
gdzieś podali Krzyżacy nazwisko Głowa obok drugiej 
nazwy tej wsi, która teraz jest nżywana. 3) Nie ulega 
zatem wątpliwości, że Globen ustąpione Krzyżakom r. 
1305 oznaczało teraźniejszą wieś włościallską Bzowo; 
szlachecki majątek tegoż nazwiska zachodzi w dokumen- 
cie osobno jako Zubessow tuż po Globen. 
Czy kościół w Bzowie jest dawny, przedkrzyżacki? 
Twierdzono stanowczo, że nie, a przyczyny upatrywano 
w tem, że biskup Wisław r. 1295 plebanowi świeżo za- 
łożonego kościoła w Komorsku między innemi także 
d7iesięciny swe z Głowna i z Bzowa zapisał. Wywo- 
dzono stąd wniosek, że osady te tem samem pod zarząd 
kościelny plebana komorskiego przeszły, że zatem w nich 
kościoła nie było, 4) Sąd ten jest mylny! Według niego 
należałyby do parafii komorskiej też Rolewo, Bąkowo i 
Milewo, z których pleban tak samo pobierać miał dzie- 
sięciny, Mogłoby tak wreszcie być z I{olewem i Bąko- 
wem, które blisko Komorska leżą, ale Milewo leży z 
Komorska idąc po drugiej stronie Nowego, zatem byliby 
ludzie tamtejsi przez Nowe do swego kościoła chodzili! 
Błąd leży w tem, że nie rozróżniano między dziesięcinami 


') Glowa das dorff hat 49 bezatczte hubeu vnd 30'/. hube leith 
wuste.. Hem so han si 1 c morgeu wesin vnd 7') morgen, derselben 
Ulorgen hal der schulze 12 vnd der pfarrer 4 lIIorgen. - Wegner, 
II 69. ') ram Le, II, ')4. 3) Bsowe alias Glowe. - Tamże, II, 69, 
nota 1. f) Wegner II, 266. 


115 


8. 


-
		

/Pomorze_010_10_118_0001.djvu

			- 265 - 


biskupiemi, które z wymienionych wsi odtąd pleban ko- 
morski miał pobierać, a pleballskiemi, które się pleba- 
nom z obrębu parafii należały. 
R. 1325 był w Bzowie już pleban, l) Do parafii 
należała w kOłku XVI. wieku sama tylko wieś kościelna, 2) 
a i te, które obecnie aż po Grupę na południu do niej 
wchodzą, są bez wyjątku nowsze, z XVII i XVIII wieku, 
na obszarze szlacheckiego Bzowa założone. Atoli tak nie 
było pierwotnie, bo w granicach tej parafii powstało 
najpewniej za czasem aż pięć innych, z których trzy do- 
tąd istnieją, 
Pierwszą i najdawniejszą odnogą jej jest pewnie 
komorska. Dowieść tego nie można, bó z Komorska 
jest równo blisko do Nowego jak do Bzowa, lecz zdaje 
się, że strumyk, który na obszarze wsi Zdrojów wypływa 
i podle Małego Komorska ku Mątawie się spuszcza, jak 
od r. 1295 komorską, tak też dawniej głowieńską parafią 
od macierzystej w Nowem przedzielał. Wspomnieliśmy 
zaś, że parafia składa się li tylko z dwu majątków da- 
wniej biskupich, Komorska i Warlubia, i z majątku szla- 
checkiego Rolewa, który bez wątpienia później do niej 
został przyłączony. S) 
Drugą odnogą bzowskiej parafii jest płochocka. 
Przywileje nadające Płochocin r. 1350 i 1385 jako wła- 
sność szlachecką nie wspominają o kościele tamtejszym. 4) 
W pierwszym dostaje Henryk von Frischenbach Płocho- 
cin i Bąkowo, a w drugim dwaj jego synowie Henryk 
i Jaśko (Jesko) oba te majątki razem z trzecim, Krzewi- 
nami, który ojciec ich tak samo posiadał.' Trzy te majątki 
składają właśnie parafią tamtejszą, bo inne osady, które 
teraz do niej wchodzą, to folwarki i przysiołki na nich 
założone. Oczywista zatem rzecz, że kościół i parafia dla 
tychże majątków pewnie przez Henryka i Jaśka po r, 
1385 założone zostały. R. 1583 był tam kościół drewniany.
) 
Patronat przysługiwał zawsze dziedzicom. 
Trzeci kościół na obszarze parafii głowieńskiej czyli 
bzowskiej założony jest w L u b i e n i u. Z wsi tej mamy 


') Powyżej, 45. ') Fontes 1,78; II, 417. 3) Powyżej, 82. ')Wel{- 
ner II, 399, 402. ., Fontes I, 79. 


116 


-
		

/Pomorze_010_10_119_0001.djvu

			266 - 


z wieków średnich tylko dwie zapiski. jedna donosi o 
liczbie włók. którą podaliśmy pod Bzowem, Drug-a jest 
z r. 1413. W nicj żali się mistrz w. Henryk von Plauen 
staroście bydgoskiemu. że z folwarku krzyżackiego w 
Lubieniu - Lubin - 6 koni skradziono i że pościg 
pod Bydgoszczą złodziejów dogonił. ale tam ludzi jego 
poturbowano, I) O parafii ani o kościele nic się nie 
dowiadujemy, nawet nie wiemy, czy prócz Tragoszcza 
inna wieś do niej należała, bo Zajączkowo, które tuż 
obok Lubienia leży, mogło też do parafii w Mątawach 
być przyłączone, z któremi od końca XVI wieku do lu- 
bieńskiej parafii weszło. Wizytacya z r. 1598 wymienia 
Zajączkowo wyraźnie pod Lubieniem, dodając, że dla 
opustoszenia kościoła tamtejszego przeniosła się ludność 
do bzowskiego. 2) 
Prawdopodobnie był w Lubieniu kościół już za 
Krzyżaków i przez nich został wypo
żony rolą, bo w 
końcu XVI wieku posiadał on 4 włóki i jakie takie przy- 
bory do nabożeństwa, choć go Holendrzy zajmowali. 3) 
Tak samo był kościół w Mątawach przez Krzyża- 
ków założony. Wieś tę przenieśli oni dla wylewów Wi- 
sły na wyższe, bezpieczniejsze miejsce, poczem jej na- 
zwę Newe Montaw dawali, W rzeczy samej była tu 
jednak tylko ta jedna wieś, nie dwie, jakby się po przy- 
domku owym domyślać można. Dokument osadczy wy- 
stawił Ulryk von Hachenberg, komandor z Pokrzywna 
(1374- 1384), wyznaczając dwie włóki wolne na wypo- 
sażenie kościoła. 4) Parafii tej nie można do czasów 
książęcych odnieść. 
Na południowej granicy Tragoszeza, ku Sartawicom, 
leży majątek szlachecki M i c h a I e, na którym r, 1433 
ówczesny dziedzic jaśko żonie swej 400 grzywien doży- 
wocia zapisał. Zdaje się, że jaśko bezdzietnie umarł, bo 
niedługo potem odzywał się jakiś Arnold Krop z pre- 


') Wegner, II, 405. ') Fontes II, 417. 3) Tamże, l, 170; II, 
384, 417. f) 80 gebe wir och czwee huben frey derselbist czu der 
wedem der kirchen. - Wegner II, 61.- Autor czytał mylnie czyn 
(=zehn) zamiast czwee. We wsi było 46 włók (tami:e, 46), z tych 
były 4 sołeckie. 40 płaciło czynsz, pozostają 2 dla kościoła (lamże. 
68). 


117 


II
		

/Pomorze_010_10_120_0001.djvu

			- 267 


tensyami do majątku po nim, a połowę nadał Ludwik 
von Erlichshausen Maciejowi z Gostkowa w ziemi chet- 
millskiej. I) Kościół tamtejszy założyli pewnie dziedzice, 
gdyż żadna inna wieś do parafii nie należała. Po zmia- 
nach kościelnych z XVI wieku, gdy kościół przez inno- 
wierców był zabrany, 2) zaopiekował się pozostałyn!i ka- 
tolikami najprzód pleban z Swiętego, następnie z Swie- 
cia. Stąd poszło, że wieś ta od końca XVI wieku do 
świeckiego dekanatu się zalicza, Prawdopodobnie da- 
wniej tak nie było, bo południowa granica pierwotnej 
parafii nowskiej, a później bzowskiej, szła wyraźnie wzdłuż 
Mątawy, od źródła jej na zachód Nowego w jeziorze 
radzyńskiem (Radisee) aż do wielkiego kolana rzeki tej 
pod Nowemi Marzami, skąd już tylko 2 klm. jest do 
Wisły. Sądzimy tedy, że majątki Stwolno i Bratwin, które 
nad Wisłą, na północ linii od Starej Mątawy do Michala 
leżą, kiedyś do bzowskiej parafii były włączone, i że 
zmiana dopiero w XVI wieku nastąpiła, kiedy kościół 
w Bzowie pożarem był zniszczony, S) a kościoły w Lu- 
bieniu i w Michalu katolikom były odebrane, Bratwin 
- Psretwin i Perstwin, pewnie Przetwin - darował 
Żywan r. 1307 Cystersom pelplillskim. Majątek miał na 
nich po śmierci Zywana i żony jego przejść. 
) 
Od Sarniaka począwszy dzieli się Mątawa na starą 
i nową. Ta płynie na prawo, zatacza dla tego znaczną 
krzywiznę i łączy się z starą dopiero pod Starem i Ma- 
rzami. Między obu rzekami leżą Now
 Marze, które może 
od samego początku do parafii w Swiętem należały, 5) 
póki skutkiem reformacyi Stare Marze za niemi nie po- 
szły. Zdaje się, że słusznie tak sądzimy, bo na całym 
górnym i średnim biegu jest Mątawa granicą między 
bzowską i płochocką a sąsiedniemi parafiami. Widać tedy, 
że tak i dawniej było, kiedy obie te parafie jeszcze nie 
istniały, a nowska tu dochodziła. 
Obwód pierwotnej parafii nowskiej obejmował zatem 
dzisiejszą minsterwałdzką a raczej opalellską, pieniążko- 
wską, lalkowską, jańską i barłoską, nowską, komorską, 


') Słownik, 2) Fontes l, 94, 127. 8) Fontes II, 417. ł) PU 577. 
0) fontes I, 93; II, 366. 


118 


-
		

/Pomorze_010_10_121_0001.djvu

			-268- 


bzowską, płochocką, lubieńską, mątawską i michalską, a 
nadto pewnie jeszcze Brat\'{in i Stwolno, które obecnie, 
po zniesieniu kościoła w Swiętem, do sartawskiego są 
przyłączone. Bez wątpienia był to zarazem obwód grodu 
nowskiego, o ile on w polach leżał; z lasów i z okolicy 
nad lasami trzeba nam jeszcze trzy parafie do niego 
dodać, skórzecką, grabowską i osiecką. 
Na Skórcz wystawił komandor z Pokrzyw na Kon- 
rad von Dartaw, może raczej Gartaw zwany, I) r. 1339 
dokument osadczy dla Henryka z Dalwina. Wieś obej- 
mowała wtenczas 88 włók, z nich było 8 sołeckich. O 
plebanii tak się komandor wyraża: dajemy także z tej 
liczby włók sześć wolnych na wyposażenie. 2) Kościół 

amtejszy zbudowany jest około połowy XIV wieku. 
Sciany i szczyt są bardzo podobne do miłobądzkiego. 8 ) 
Widać, że r. 1339 jeszcze go tam nie było, i że przed 
nim stał tam inny, może pierwotny. Do parafii należało 
w XVI wieku prócz Skórcza tylko Wielbrandowo. 4) 
filialny kościół w Grabowie został dopiero w nowszych 
czasach do Skórcza przyłączony, ale przed założeniem 
jego należała wieś ta niewątpliwie także do skórzeckiej 
parafii. Dokumenta krzyżackie na Grabowo z r. 1354 i 
1365 nie wspominają jeszcze o kościele tamtejszym. 
) 
Pierwsza wiadomość o nim jest z końca XVI wieku. 
Wtenczas był on już murowany, t;) ale w stylu jego 
brak zupełnie cech budownictwa dawnego, z XIV wieku. 7 ) 
Założył go pewnie jeden z pierwszych starostów gniew- 
skich, 
Bez wątpienia zaliczał się też Osiek do parafii 
skórzeckiej, odkąd ta istniała. Nazwisko samo dowodzi, 
że na miejscu tern już dawno jakaś warownia się ,znaj- 
dowała dla obrony drogi prowadzącej przez lasy z Swie- 
cia do Starogardu. Krzyżacy wystawili tu murowany gród, 
który r. 1438 i 1440 dowodnie istniał, 8) r. 1461 był 
spustoszały. 9) Później było tu starostwo niegrodowe, a 


') Froehlich, I, 72. 2) Alich geben wir (von) der Huben erst 
genante zahl sechs Huben zu der Vedeme der Kirchen desselben 
dorfes. _ Varia acta, 182. 3) Heise l, 238. ') Fontes III, 419. 
3) Słownik. ") Fontes II, 419. 1) Heise J, 153-155 nie wymienia go 
wcale. 8) Słownik. V) Powyżej, 187. 


119
		

/Pomorze_010_10_122_0001.djvu

			- 269 - 


w zamku znajdowała się kaplica, nil' tylko dla ludzi 
dworskich ale też dla mieszkaliców wsi samej, I) bo i 
cmentarz grzebalny był z dawna podle zamku. Na ,nim 
wystawiono r, 1702, g-dy zamek już był podupadł, osobną 
kaplicę. R: 1866 stanął tu za staraniem biskupa Jana Nl'- 
pomucena Marwicza nowy kościół z prawem parafialneg-o.z) 
Ale i tak, choć do parafii skórzeckiej Osiek doli- 
czymy, bo inne wszystkie osady podle niego powstały 
tu dopiero później, na świeżych karczunkach leśnych, 
będzie ona niezwykle mała choć dosyć rozległa. Nie 
zaliczamy jej też do najdawniejszych" ale stawiamy ją na 
równi z dwoma innemi, w Osiu i Sliwicach, o których 
pod dekanatem świeckim mówić będziemy, i które zda- 
niem naszem książęta pomorscy dla wygody ludzi swoich 
w lasach założyli. Odnosimy ją zatem do XIII wieku. 
Przed założeniem osobnej parafii w Skórczu wchodził 
Osiek z okolicą do nowskiej, później pewnie do lalko- 
wskiej. - W dekanacie nowskim jest zatem jeden kościół 
pierwotny, w Nowem, parafie w Pieniążkowie i Bzowie 
(Głowie) należą do bardzo dawnych. Za czasów kSiążę- 
cych powstały parafie lal kowska , skórzecka, komorska i 
opaleńska, za Krzyżaków kościoły w Jani, Barłożnie, 
Płochocinie, Mątawach, Lubieniu i Michalu, r.1866wOsieku. 
Kościoły parafialne w dekanacie świeckim. 
W bardzo rozległym dekanacie świeckim spotkali- 
śmy już jeden kościół parafialny z liczby najdawniejszych, 
w Grucznie. Od niego zostały powoli odłączone parafie 
w Niewieścinie i Topólnie i nieistniejąca już w Polednie. :I) 
Parafia w Lubiewie należała kiedyś do bysławskiej, 4) a 
o świekotowskiej powiedzieliśmy, że przed r. 1277 zało- 
żył ją któryś z panujących, 5) jak znowu po r. 1277 
książę Mściwój II na obszarze jej nową parafią w Pol- 
skiem Łąkiem utworzył. 6) 
Tutaj zaczynamy rozpatrywanie swoje od parafii 
świeckiej. Dawności jej nie można zaprzeczyć. Nieza- 
wodnie był grodowy kościół zarazem parafialnym na 
cały obwód , póki inne, a między nimi kościół św. Sta- 
') FOlltes I, 78. 2) Słownik. 2) PowYLej, 105. ł) Powyżej, 107. 
&) Powyżej, 91. G) Powyżej, 86. 


120 


--
		

/Pomorze_010_10_123_0001.djvu

			- 270 - 


nisława w Imescle podle grodu, nie zostały założone. 
O grodowym jest wzmianka z r. 1198, ale już r. 12ó 1 wy- 
st
pują plebani obu kuściołów świeckich jako świadkuwie. 
Co dukument osadczy z r, 1338 u kościele mit>jskim 
powiada, przytoczyliśmy już na innem miejscu,!) Po 
zdubyciu Pomorza przez Krzyżaków przeniesiono parafią 
grodową do miejskiej, jeżeli się to już wcześniej nie stało, 
W nowym zamku była według zwyczaju krzyżackiego 
tylko kaplica dla członkpw zakonu i dla służby. 
Gród książęcy w Swieciu był bardzo dawny. Na 
ostatnich kartach kroniki swej opowiada Gallus, jak 130- 
lesław Krzywousty r. 1112 po zdobyciu Wyszogrodu 
pod inny gród się posunął i z większym jeszcze trudem 
i z dłuższym nakładem czasu go zdobywał niż tam ten, 
bo i wojowników tam więcej i waleczniejszych zastał a 
miejsce było obronniejsze przeciw napaści. Trzy razy 
spłonęły machiny oblężnicze za sprawą załogi, a wieże 
drewniane Bolesława stały tak blisko grodu, że obrO\lcy 
z swoich blanków, bronią i ogniem je niszczyli. Gdy 
jednak odsiecz od Swiętopełka, pana ich, nie nadcho- 
dziła, poddali wreszcie gród za poręczeniem księcia i 
odeszli wraz z chudobą swoją nietknięci, gdzie każdy 
chciał., 2) Grodem tym mógł tylko być świecki, a choć 
Gall według zwyczaju swego załogę poganami być mieni, 
my wiedząc, że autor w tym przedmiocie nie jest wia- 
rogodny S), powiemy, że w twierdzy tego znaczenia po 
owe czasy też chrześcialistwo zatrzymanie i opiekę miało, 
czyli że tu dla ludnoki okolicznej obrządki kościelne 
się odprawiały i duchowieństwo przebywało. 
Parafią świecką składały r. 1584 prócz miasta sa- 
mego majątki szlacheckie Czaple, Dzikowo i Kozłowo 
a wsi włościańskie Morsk, Przechowo, Skarszewo, Sul- 
nowo i Sulnówko. 4) Wszystkie są dawne. Skarszewo - 
Carsowo - i jaz na Czarnej wodzie,- clausura super 
aquam que Vda vocatur - darował Swiętopełk r. 1239 
klasztorowi żukowskiemu. 5) Dzikowo - Sicowe - wy- 
mienia dokument z r. 1303 w bezpośredniem sąsiedztwie 
Skarszewa. t;) Z Przechowa - de Prechowo - pisał się 
') Powy!ej, 72. 2) Gallus, 112, 113. 3) Powyżej, 20. ') Fontes I, 
SI, 130. 5) PU 59. G) PU 546. 


121 


.
		

/Pomorze_010_10_124_0001.djvu

			. 


- 271 - 


Mikołaj r. 1307. I) Wszystkie inne majątki i wsi istniały 
na pewno w początku XV wieku. 2) 
Atoli na parafią tak dawną jest obszar ten zbyt mały. 
Nadto rozcią/.,rają się granice jej na oba brzegi Czarnej 
wody, mają zatem tylko na wschodzie, nad Wisłą, natu- 
ralną granicę, z trzech innych stykają się bezpośrednio 
z sąsiedniemi parafiami, na zachód i południe z przysier- 
ską, n
 północ z jeżewską i filialną w Sartawicach, do 
której Swięte z parafią zniesioną weszło. To uderza. Przy 
bliższem zastanowieniu się łatwo też poznać, że wszyst- 
kie te parafie z świeckiej zostały wyjęte i że ta kiedyś 
miała bardzo dokładne ograniczenie naturalne. 
Zaczynamy na lewym brzegu Czarnej wody. O pa- 
rafii jeżewskiej przekonaliśmy się już, że długo istniała, 
nim wieś jeżewo na własność stolicy biskupiej przeszła. 3) 
Pierwotną jej parafią mogła tylko być świecka, która 
zatem bezpośrednio lasów dotykała. Ostatnią osadą jeżew- 
skiej parafii jest tam szlachecki majątek jaszcz z młynem 
nad rzeczką, która się niewątpliwie Czerznica (tyle co 
Cierznica) nazywa, bo w pobliżu niej leży druga wieś 
Czersk. Od jaszcza zaś płynie rzeczka z niewielkiego 
jeziora ku Mątawie. W czworoboku między obu temi 
rzeczkami a Mątawą, Wisłą i Czarną wodą leży prócz 
jeżewskiej parafii filialna sartaws,ka, dawniej zaś leżał 
tam jeszcze parafialny kościół w Swiętem. 
W końcu XVI wieku były obi
 te wsi kościelne 
własnością je
zego Bąkowskiego. W Swiętem był współ- 
właścicielem Zelisławski. Wizytatorowie biskupi nie mo- 
gli się widocznie dowiedzieć, które wsi do jednego i 
drugiego kościoła należały, bo wymieniają te same raz 
pod tym drugi raz pod owym. Są to ni! tylko wsi ko- 
ścielne Wielkie Sartawice z Małemi i Swięte, ale też 
Marze po obu stronach starej Mątawy, teraz Stare i Nowe 
Marze, oraz Bratwin i Stwolno, 4) o których pod bzow- 
ską parafią mówiliśmy i które z początku prawdopodobne 
do żadnej z dwu tutaj wymienionych nie na!eżały. 
W Sartawicach był obronny zamek Swiętopełka. 
Zdobyli go Krzyżacy w dzień św. Barbary r. 1242 i za- 
I) PU 577. ') Wegner lI, 64, 242. ." Powyżej, 92. .) fOlltes I, 
93; II, 364, 366. 


122
		

/Pomorze_010_10_125_0001.djvu

			- 


- 272 - 


brali do Starogrodu relikwią z głowy tejże patronki 
tam przechowywaną. Książę wyparł ich następnie z 
Sartawic, ale gród spłonął, poczem go już nie odbudo- 
wano. R. 1307 były Sartawice własnością Przecława - 
Psretslaus -, który pieczęć swą z godłem rodowcm, 
krzyżl.'m i kotwicą nad nim, do aktu darowizny wsi 
I3ratwina przywiesił. I) R. 1597 zastał wizytator w Sar- 
tawicach nowy kościół św. Barbary, wystawiony przez 
dziedzica wsi na miejscu dawnej kaplicy, której tu wizy- 
tator z r. 1583 już nie spotkał, bo nic o niej nie wspo- 
mina. 2) 
I w Świętem był kościół św. Barbary, 3) a naszem 
zdaniem trzeba załoŻl::nie parafii ale też wsi do tego czasu 
odnieść, w którym Swiętopełk relikwią św, patronki w 
Sartawicach złożył, to jest do pierwszych lat rządów jego, 
Może tam już wieś istniała, nazwisko jednak nadano jej 
bez wątpienia od świętości w pobliżu przechowywanej, 
na cześĆ której też, jak domyślać się godzi, sam książę 
kościół założył. 
Natomiast sądzimy, że kaplica 
 Sartawicach, śród 
wyśmienicie przechowanego okopu Swiętopełkowego, z 
późniejszych czasów pochodziła i prawdopodobnie osob- 
nego księdza do posługi parafialnej nie, miała, że raczej 
Sartawice po wystawieniu kościoła w Swiętem z parafii 
świeckiej wyjęte i z nowo założoną połączone zostały. 
Warto dodać, że sąsiednie Marze nazwę swą od imienia 
chrzestnego Marya wzięiy, które dawniej Marza wyma- 
wiano. ') Tak leży w kieleckiej dyecezyi wieś kościelna 
Świętomarze. 
Ale i na prawej stronie Czarnej wody straciła para- 
fia świecka znaczny obszar, bo całą przysierską, Myl- 
nie przytacza się pod Przysierskiem (Heinrichsdorf) do- 
kument wystawiony r. 1351 dla Hanusza z Kluków - 
Hannus von Klukow - na założenie nad wodą Chylo- 
nią - Kyla - wsi, któraby się Heinrichsdorf nazywała 
_ unde sal heisen Heinrichsdori -, 5) bo ten dokument 


') PU 577. ',fontes l. 93; II. 365. 3) Tam!e. I, 93. 4) A. 
Briickner, Z dziejów języka pol. 1903. 6) Wegner II, 70; Prut z, 
49. - 


123 


I
		

/Pomorze_010_10_126_0001.djvu

			- 273 - 


należy do Chyloni pod Puckiem. Wyciąg z dokumentu 
dla Przysierska, który w rejestrach czynszowych z r, 1415 
tak samo się Heinrichsdorf nazywa, podaliśmy już; I) 
jest on z r. 1378. Najdawniejszą wiadomość o' kościele 
tamtejszym zapisał kolektor świętopietrza r. 1325. 2) 
Do parafii wchodziły r. 1583 i 1597 Przysiersk, 
Konopat, Pniewo, Bromka, Kaweczyn, Hukowiec, Droz- 
dowo, RÓŻanna, Przechowo, BudYI1. 3) Poledna nie zali- 
czamy tu, gdyż ono do Gruczna wchodziło, natomiast 
wymieniają wizytacye pod Przysierskiem też Bicchowo i 
Biechówko, 4) które i teraz do tej parafii należą. 
Z wieków średnich wiemy o majątkach wymienionych 
tylko, że Konopat, r. 1412 własnością był sędzi ziem- 
skiego Wawrzyńca, 5) i że Pniewo - Pnefjn deyn _, 
Bukowiec jako część Branicy - Brenitz gross - i 
Bromlm - Bronki - oraz Biechowo - Hecłlaw - w 
tym samym czasie już istniały. fi) 
Zachodnio południową granicą tcj parafii jest rzeczka 
Branica od Bukówca aż po niziny nad Wisłą. wschodnio 
północną był kiedyś dopływ Czarnej wody, który od 
Kaweczyna początek bierze, Na lewej jego stronie weszło 
do parafii już tylko Biechówko, idąc niezawodnie za 
głównym majątkiem, z którego pewnie kiedyś było za- 
łożone. 
Wymieniliśmy tu właśnie granice pierwotnej parafii 
świeckiej na prawej stronie Czarnej wody, bo że przy- 
sierska z niej kiedyś została wyłączona, i że to uczynił 
jeden z panujących książąt, to nie ulega wątpliwości. 
Obszar ten, jaki
my po obu stronach rzeki kościołowi 
pierwotnemu w Swięciu przypisali, nakrywał się bez wąt- 
pienia z obwodem kasztelanii tamtejszej, nim jeszcze 
gruczeńska do niej weszła, a parafią zaliczyć trzeba do 
pierwotnych. I 
Powyżej Swiecia leży blisko Czarnej wody D rzy- 
c i m. Tędy przechodził dawny gościniec z Bydgoszczy 
do Grudziądza i do wybrzeży pruskich. Droga prowa- 
dziła przez brody w rzece. Dla obrony ich stał w obrę- 


I) Powyżej, 225, 71. ') Powy!ej, 45. .) Fontes I, 83; II, 354. 
ł) fontes I, 83, 132. .) Wegner II, 189. 6) Tamże, 52, 53, 24. 


124
		

/Pomorze_010_10_127_0001.djvu

			I 


- 274 - 


bie wsi, jeszcze na prawej stronie rzeki, grodek, który 
Krzyżacy przebudowali i wzmocnili, nazywając go Haus 
Dritschmin, Orzecze, a nawet Secze, I) ale już w XV 
wieku zachodzi w dokumentach dzisiejsza nazwa Grodek 
_ Grotko -,
) Miejsce to przypomina odległą prze- 
szłość, bo tutaj stanęli Pomorzanie na lewej stronie rzeki 
przeciw Władysła
owi Hermanowi, gdy tenże w poście 
r, 1091 okolicę Swiecia złupił. Spotkanie w niedzielę 
palmową skOl1czyło się klęską Władysława. 3) 
Pierwszy dokument osadczy Drzycimia zginął gospo- 
darzom, Drugi, wystawiony r. 1360, złagodził ich oho- 
wiązki. O kościele jest w nim wzmianka, że z og()lnej 
liczby 50 włók pleban 4 miał mieć wolne. Prawda, że 
liczba tych włók kościelnych w jedynym istniejącym odpi- 
sie z r. 1552 jest opuszczona, lecz zapisano ją w rejestrach 
czynszowych z początku XV wieku. 4) 
Do parafii należą między innemi Gacki, na które 
Mściwój \I pierwszy z istniejących dokumentów swoich 
wystawił, f!ając wieś tę r. 1266 nieznanemu skąd inąd 
komesowi Sciborowi. 5) Dąbrówka, Dólsk, Lniano, Lubo- 
chin, Lubodzież, Mókrz, są wymienione w rej
strach 
czynszowych z początku XV wieku. ") Brzęczek, Swino- 
łęże, Sierosław i Szymkowo stanowiły r, 1310 razem z 
8uszną w parafii jeżewskiej i z Rolewem w komorskiej 
znaczną darowiznę Krzyżaków dla Henryka z Pnia pod 
Unisławiem 7) 
Bez wątpienia był w Drzycimiu kościół, gdy Ścibor 
Gacki posiadł, a ze względu na dawność i znaczenie wsi 
i grodu w niej trzeba go nawet między naj dawniejsze, 
pierwotne zal czyć. 
O dawności kościoła w Serocku już mówiliśmy. 
Pleban tamtejszy miał dowodnie r. 1292 na utrzymanie 
swoje wyznaczoną wieś Lubiechórz nad jeziorem tegoż 


') Tamże Ił, 135. 2) Heise, I, 311. - Wegner lI, 34S. 31 Gal- 
IIIS, 44. - Por. przekonywającą rozprawę dr. SI. KętrzYliskiego, 
O rzekomej wyprawie Wodzislawa na Szczecin r. 1091 (Kwartalnik 
hist. 1900), 0l Uerselben Huben soli haben der rfarrherr - Wcgncr, 
II, 57. - Dyrsetczim das dorff hat 50 huben, davon hal der I'far- 
rer 4 frey. - Tamże, 60. 0) PU 175. °l Wegner 11, 53, 62, 63, 
6S, 62, 69, 76. PU 60S. ') Powy!ej, 50. 


125
		

/Pomorze_010_10_128_0001.djvu

			- 275 - 


nazwiska. Powiedzieliśmy też. że z tej parafii następnie 
świekotowska, a z tej po r. 1277 przez Mściwoja II nowa 
w Polskiem Łlkiem utworzone zostały. Nadto założyli 
Cystersi byszewscy w swoim Wudzynie osobną parafią. I) 
Zapisujemy tu jednak. że wedłng akt wndzYliskich w 
DóbrcZll przechowanych dawniej tylko W od zyn i Wo- 
d z Y n e k pisano. -- Opodal Serocka znajdują się w ja- 
sielicu resztki grodu zbndowauego już przez Krzyżaków, 
ale na miejscu innego, dawniejszego, w którym po r, 1288 
nawet kasztelana spotykamy. 
) 
Z położenia wzajemnego sądzimy. że parafia sero- 
cka pierwotnie nawet na Bysław i Polski Cekcyn a 
zatem też na Lubiewo się rozciągała. Przyznajemy. że 
odległuść obn tych wsi od Serocka jest bardzo znaczna, 
gdyż z Bysławia do Serocka przynajmniej jest 16. z 
Cekcyna dobrze 24 klm. Atoli idzie tu o zależność ko- 
ścielną w samych początkach chrześcialislwa, kiedy ono 
z konieczności na grodach się opierało. Obie też wsi. 
od Tucholi i starszego jeszcze kościoła w Raciążu Brdą 
przedLielone. do jednej z kasztelanii wschodnich. do 
świeckiej albo do serockiej, z konieczności należały. jak 
też du biskupstwa włocławskiego wchodziły. kiedy Tuchol 
i Raciąż już w arcybiskupstwie gnieźnieliskiem leżą. Naj- 
bliższy dawny kościół znajduje się lu tylko w [)rzycimin, 
ud kt6rego odległość może ta sama, lecz droga do niego 
prowadzi wskroś lasu. hez gości lica i ludzkich siedzib. 
kiedy się do Serocka na dawno zaludnione osady szło. 
jak Lubiewo lub Klonowo i Sucha. 
Ale przynależność ta do Serocka wcześnie się skoń- 
czyła. Najprzód założył któryś z panujących kościół w 
Bysławiu wymieniony przez kolektora świętopietrza z r. 
1325. Wiemy zaś. że Bysław i CekcY!1 razem z okolicą 
Nowego r. 130 I na własność Piotra Swięcy przeszły. 
) 
Powiedzieliśmy też, że po r. 1340 arcybiskup j:\nisław z 
bysławskiej luhiewską parafią utworzył. 4) Mimo to znaj- 
dują się w niej jeszcze następnjące dawne majątki: Ry- 
sławek nadany r. 1389, 5) Minikowo, którego dziedzic 


I) Powyżej, 84, 90, 91, 155. ") łleise l, 313. ") PU 386: 393, 
395, 437, 465, 466 ') Powyżej, 107. fi) Królewiec 121. 


126
		

/Pomorze_010_10_129_0001.djvu

			,..... 


- 276 - 


Jaśko, chorąży świecki, r. 1445 jezioro Piaseczno pod 
Serockiem dostał, I) i Wełpin, wydany już r. 1343 na 
polskiem prawie, 2) Bysław sam pozostał zawsze wsią 
włościańską. Dokument osadczy jest z r. 1379. 3) Pleban 
dostał w nim 5 włók. 4) Reszta osad, to albo młyny, po 
części bardzo dawne, albo pustkowia założone na świe- 
żych karczunkach, z których niejedne, jak Płazowo i łwiec, 
znacznie się zaludniły. 
Niema też wątpliwości, że parafia cekcY'lska kiedyś 
do hysławskiej wchodziła. Dokument osadczy Cekcyna 
jest z r. 1378, ale wymienia w ograniczeniu łąki i jezioro, 
ktÓre już dawno do plebana miejscowego naleLały. :.) 
To dowodzi, że kościół tamtejszy nic przez Krzyżaków 
lecz przez książąt był fundowany, bo wieś miała do r. 
1378 prawo polskie, a w takich wsiach nie zakładali 
Krzyżacy nigdy kościołów. W parafii znajdnją się też 
majątki dawne szlacheckie, jak Suminy wydane r. 1352 
na prawie niemieckiem, Zalesie r. 1343 na prawic pol- 
skiem, i Zamarte wymienione razem z Suminami w przy- 
wileju Zalesia. ';) Te same wsi zapisał też wizytator 
biskupi r. 1598 w parafii tamtejszej, a dodał li tylko dwa 
młyny, Nowy młyn i Okiersk. 7) Inne osady, tak zwane 
pustkowia, pochodzą tu zatem dopiero z nowszych czasÓw, 
Parafia cekcyńska powstała stosunkowo pÓLno, gdy 
panujący książę poddanym swoim wykonywanie obo- 
wiązków religijnych już mógł ułatwiać. Wzmianka zaś 
w dokumencie osadczym Cekcyna o łące i jeziorze, ktÓre 
z dawna do plebana należały, dowodzi, że wydzielenie 
tej parafii z bysławskiej wcześniej przypadło niż utwo- 
rzenie lubiewskiej. Stąll znowu wynika, że początek pa- 
rafii bysławskiej w dalszą jeszcze przeszłość cofnąć trzeba, 
ho ta jest koniecznie starsza od cekcYllskiej. Po niej 
dopiero, choć dokłallnie powiedzieć nie można kiedy, 
powstał bliLcj Serocka kościM w Swiekolowie, Na do- 
mysł taki naprowadza to, że z Bysławia znacznie dalej 
jest do Serocka niL z Swiekotowa, zatem nagliła potrzeha 
nowej paraf ii dla tam tej, odleglejszej okolicy więcej, niż 
') Słownik. ') KrÓlewiec 121. 3) Powy lej, 71. 'J Der rfarrer des 
Bnrfes sal habin vemf tlubin hlnnen desen Grcniczcn. -l	
			

/Pomorze_010_10_130_0001.djvu

			- 277 - 


dla bliższej. Najnowsza jest tu parafia lubiewska, a przed 
nią idzie kościół w Polskiem Łąkiem. 
Po tem wszystkiem niema wątpliwości, że parafią 
serocką do najdawniejszych i pierwotnych zaliczyć trzeba. 
Pozostają w dekanacie świeckim jeszcze dwa inne, 
w lasach położone kościoły, w Osiu i Śliwicach. Do- 
kładniejszej o nich wiadomości niema żadnej, wiemy 
tylko, że w Osiu około r. 1415 był pleban, bo w przy- 
toczonej już księdze czynszowej zapisał urzędnik krzy- 
żacki, że z 51 włók sołtys miał 5, pleban 4 wolne, z 
c7ynszowych było li tylko 8 obsadzonych. I) Z wsi pa- 
rafialnych istniały wtenczas Miedwo - Meszwin - I 
Brzeziny - Przeszen -. Pierwsze miało jeszcze polskie 
prawo, bo rządził tu po dawncmu starosta mający jedną 
włókę wolną, 2) Ten sam spis wymienia wieś Wierzchy 
- Wyrske - i szlachecki majątek Brzemiona - Brze- 
mon - na prawej stronie rzeki, 
) które według wizy- 
tacyi z r. 1597 do parafii oskiej należały, 4) Obecnie 
mają Brzemiona parafią w Drzycimiu. Co do Wierzchow 
nicma żadnej trudności, bo tuż powyżej Osia leży na 
Czarnej wodzie dawny bardzo młyn Tlen (Klingermiihle) 
- zum IJT.schen -, ,-,) do którego z obu stron rzeki 
gokiniec i most prowadził. Tędy zatem mogli się ludzie 
z Wierzchów każdego czasu do Osia dostać - jeżeli pier- 
wotnie do drzycimskiej parafii nie byli przyłączeni i 
dopiero za czasem do kościoła w Osiu nie przeszli. 
Śliwice leżą na prawej stronie Czarnej wody, także 
śród lasów, i bliżej Zaborów, gdzie w Czersku najbliż- 
szy był kościół. Mimo to zaliczała się ta część lasów 
zawsze do komandoryi, starostwa i dekanatu świeckiego. 
Te same zapiski czynszowe, z których się o koŚCiele 
w Osiu dowiedzieliśmy, donoszą o Sliwicach - Sley- 
bitz -, że na 50 włók obszaru wiejskiego mieli sołtys 
i pleban po 4 wolne. 6) Z parafii tej zapisali Krzyżacy 
tylko Łążek - VoigtswaIde - z 20 włókami i Osówko 
- Ossofke - z 14 radłami polskiemi. 7) Wizytator z 


') Osse hat 51 huben davon hat der schulczp. 5 ffrey unu der 
pfarrer 4. - Wegner II, b7. ., Tamże, 3, Tamże, 66, 52. ., fontes 
II, 379. ') Wegner II, 75. e) Sleybitz hat 50 huben Dovon hat der 
schu!cze 4 frey unu der pfarrer 4 -Wegner, II, 66. 7) Tamże, 66,67. 


128 


liIIIIo.
		

/Pomorze_010_10_131_0001.djvu

			-"f 


- 278 - 


r. 1597 dodał jeszcze Sliwiczki i Lińsk. 1) Wszystkie inne 
osady tej parafii, jednej z naj ludniejszych w dyecezyi, 
powstały w nowszych czasach. Dodać wypada, że jak 
Osie nad staroda
nym traktem z 
wiecia do Starogardu 
leży, tak przez Sliwice gościniec z Tucholi, a d
wniej 
także z Raciąża, do tegoż Starogardu przechodził. Ze zaś 
w tych leśnych osadach kultura jest dawna, z czasów 
książęcych albo jeszcze dawniejsza, tego dowodzi nad 
wszelką wątpliwość Miedzno w oskiej, a Osówko w śli- 
wickiej parafii, gdyż Krzyżacy nigdy nowo założonym 
osadom polskiego prawa, którem te dwie się rządziły, 
nie nadawali, a nawet li tylko w mniej urodzajnych oko- 
licach już istniejące osady przy temże prawie zosta- 
wiali. 
Stannice te, jakby obie wsi kościelne nazwać można, 
na samotnej, uciążliwej drodze z Swiecia i Raciąża do 
Starogardu, kiedy ten jeszcze książęcy gród posiadał, były 
zatem już w odległej przeszłości założone i zaludnione. 
Godzi się też przyjąć, że jedna i druga od tychże ksią- 
żąt kościół dostała, bądź niezależnie od innych sąsiednich 
parafii, bądź przez wyłączenie z nich, choć tego już dojść 
nie można, czy obie osady od samego początku swego 
kościoły miały, czy też pierwotnie do innych, sąsiednich 
parafii należały, co jest prawdopodobniejsze. Tak m,ogło 
Osie i sąsiednie osady początkowo do koś
ioła w Swie- 
ciu, następnie do jeżewskiego należeć, a Sliwice mogły 
parafią w Czersku albo w Drzycimiu mieć. 
Wykazało się tedy, ż.e dekanat świecki cztery ma 
pierwotne kościoły w tyluż da
niejszych osadach grodo- 
wych, w Serocku, Grucznie, Swieciu i Drzycimiu. Do 
nich przY,były bardzo wcześnie kościoły w Bysławiu, 
Jeżewie , Swiekotowie, Przysiersku i Niewieścinie. Za ksią- 
żąt pewnie powstały parafie w Cekcynie, Sliwicach, asiu, 
Łąkiem, Swiętem i Polednie, w XIV wieku dostał Wu. 
dzyn swój kościół, a w XVI Topólno i pewnie Sartawice. 
Kościoły parafialne tV dekanacie tucholskim. 
Dekanat tucholski sięgał do r. 1821 na północ tylko 
do Brdy, a należał wspólnie z sąsiednim człuchowskim 
') fontes II, 376. 


129 


9
		

/Pomorze_010_10_132_0001.djvu

			- 279 - 


do archidyecezyi gnieźnieńskiej. Po r. 1821 przyłączono 
do niego znaczną część dawnego dekanatu zaborskiego, 
od końca XVI wieku starogardzkim zwanego, na lewym 
brzegu Brdy, to jest okolicę Czerska, Wiela i Brus. Do 
nowoczesnego dekanatu tucholskiego wchodzą zatem 
niemal bez wyjątku te same osady, które kiedyś koman- 
doryą, a następnie starostwo tucholskie składały; ubyło 
mu w porównaniu z komandoryą tylko parafii zworni- 
gackiej na zachodzie, a bysławskiej i cekcyńskiej na 
wschodzie, przybyły zaś z dawnego dekanatu więcbor- 
skiego na prawej stronie dolnej Kamionki położone pa- 
rafie prusiecka i wałdowska z filialnym kościołem w Ko- 
mierowie i zniesionym chwilowo parafialnym w Wielkiej 
Kloni. O tych mówić będziemy przy dekanacie kamielI- 
skim, który z więcborskiego utworzony został. 
W obrębie pierwotnych granic dekanatu tucholskiego 
leży wieś Ra c i ąż. Opodal, w jeziorze Przyżarczu, znaj- 
dują się szczątki zamku dawniej kasztelańskiego. O daw- 
ności kościoła mówiliśmy już osobno. I) Tutaj wykaże 
się, jak wielki obszar kiedyś parafią jego składał. Przy- 
patrzymy się najprzód jej samej, Wchodzą do niej obec- 
nie trzy osady włościańskie, Raciąż, Stobno i Piastoszyn. 
Dwie pierwsze zastawił Wacław II równocześnie z Se- 
rockiem r. 1305 Piotrowi z Nowego, 2) Piastoszyn zaś 
osadził Siegfried von Gerlachsheim, komandor tucholski 
(1356-1370), na prawie niemieckiem, ale obok wsi 
włościańskiej mieli Krzyżacy, a po nich starostowie tu- 
cholscy, w Piastoszynie folwark, który się dotąd grodz- 
twem nazywa. Z młynów w parafii raciąskiej zachodzą 
już u Krzyżaków Nadolnik i Raciąski młyn. Majątki szla- 
checkie zaś należały do niej następujące: Wysoka, razem 
z sąsiednim Lotyniem r. 1276 przez Mściwoja II Alber- 
towi darowana, który, jak dokument powiada «w ojczy- 
stym języku Wojciech się nazywa.» S) Z Wysoką graniczy 
na południe 
ubierzyn, nadany r. 1360, z tym znowu 
na południe Zalno, nadane r. 1346, a na zachód Gro- 
chowo, mające dokument z r. 1397. Wszystkie te majątki 
leżą na zachód Raciąża. Z przeciwnej strony znajduje 


130 


! 


') Powyżej, 75. 2) PU 562. 3) PU 241. 


.....
		

/Pomorze_010_10_133_0001.djvu

			- 


-280- 


się Mała Komorza, r. 1385 z tern zastrzeżeniem nadana, 
że gdyby dziedzic ją rozdzielić chciał, nie więcej jak 
dwie części miał z niej utworzyć. Tuż obok leży Wielka 
Komorza, r. 1341 na polskiem prawie nadana, I) Między 
obu majątkami utworzył cześnik liwOllski Maciej Połczyń- 
ski ów trzeci przez Krzyżaków przewidziany, Dąbrów kę, 
i założył w niej r. 1766 kościół filialny, do którego 
Wielka Komorza z przysiołkiem Woziwodą szlachecką 
wchodzi. Zachodnią granicą tej parafii jest Przyżarcz 
mniejszy i struga, która od CiecłlOcina do niego płynie 
a nast
pnie do Przyżarcza większego przechodzi i stąd 
ku I3rdzie zdąża. Na północy i wschodzie otacza parafią 
Rrda, na poludniu zaś i na północno zachodniej stronic 
brak jej zupełnie widocznego jakiegoś zakOllczenia. To 
dowodzi, że granice jej kiedyś były szersze, Trzeba je 
odszukać. 
W pobliżu, nad sicillską strugą, łei:y miasto T LI C h o I. 
Tędy szła odwieczna droga wojskowa i handlowa z Nakła 
na Więcbork _ do Raciąża i Bytowa na zachód, a na 
Czersk i na Sliwice do Starogardu, stąd do Odaliska. 
) 
, Przypadkiem dowiadujemy się, że arcybiskup Jakóh 
Swillka w Tucholi r. 1287 kościół konsekrował i przy 
tej sposobności spór między Cystersami pelplillskiemi a 
Joanitami z Lubiszewa o wieś Malinino pod Miłobądzem 
rozstrzygnął przysądzając ją Cystersom. :1) Kościół ten 
przetrwał aż do wielkiego pożaru w r. 1781. Według" 
wiadomości w rodzinie piszącego przechowanej był on 
nie wielki, w zrąb budowany, z oknami wąskiemi a wieżą 
baniastą, krytą tak samo jak kościół gontami. R. 1307 
potwierdzają margrabowie brandenburscy P9dczas zabie- 
gów swoich o Pomorze gdallskie Piotrowi Swięcy zamki 
Sławno i Polnow w szczecińskiem Pomorzu, a Tuchol 
i Nowe w gdatlskiem. 4) Nowe posiadał Piotr, jak po- 
wiedzieliśmy, od r. 1301. 5) Dokumentu na darowiznę 
T ucholi niema; trzeba ją pewnie także do kilku lat rzą- 
dów czeskich na Pomorzu (1300-1306) odnieść. Waż- 
niejsze jest to, że dokument przytoczony Tuchot już 


') Królewiec, 121. ') I. Sadowski, Drogi handlowe. J) PU 380. 
') PU 578. 
) Powyżej, 262. 


131 


9" 


,
		

/Pomorze_010_10_134_0001.djvu

			- 281 - 


zamkiem nazywa. Widać stąd, że gród raciąski, o którym 
po r. ] 294 wzmianki niema, choć była jeszcze r. ] 299 
i ] 300 kasztelania raciąska, po śmierci ostatniego księcia 
z rodu pomorskiego stanowczo został zaniechany i że 
Tuchol miejsce jego zajęła, Przyległe Raciążowi 
tobno 
było równocześnie zSerockiem r. ] 30] Piotrowi Swięcy 
w zastaw dane, a Wacław III oddał mu je zaraz po 
wstąpieniu na tron r. ]305 na własność. 1) Zdaje się, że 
równocześnie i Tuchol na Piotra przeszła. R. 1325 wy- 
stawił on jeszcze w zamku tucholskim dokument dla 
karczmarza raciąskiego. 
) 
Do parafii tucholskiej należy tylko naj bliższa okolica 
z trzema osadami, które Krzyżacy już zastali, Bladowem, 
Białowieżą i Kiełpinem. Za ich rządów przybyło dwu 
wsi, Koślinki, która się w dokumencie osadczym z r, 
] 344 jeszcze tylko Nową wsią - nuwes Oorf - nazy- 
wa, i grodowego folwarku Nowej Tucholi. Inne są 
mniejsze i pochodzą dowodnie z nowszych czasów, Tak 
szczupły obszar parafii dowodzi, że do młodszych ją 
zaliczyć wypada. Sądzimy jednak, że założenia jej z kon- 
sekracyą kościoła r. ] 287 łączyć nie można, gdyż w ta- 
kim razie byłby arcybiskup o tern tak samo coś dodał, 
jak o przyczynie bytności swojej w Tucholi wspomniał. 
Zatem zdaje się, że parafia tucholska z XII wieku po- 
chodzi. 
W każdym razie był założycielem jej jeden z panu- 
jących książąt, który też na utrzymanie plebana wieś 
Białowieżę oddał. Krzyżacy zastali tę darowiznę, albowiem 
wbrew zwyczajowi nie wyznaczyli dla plebana przy osa- 
dzeniu miasta nic prócz ogrodów i dwu posiadeł pod 
plebanią. Widać tedy, że utrzymanie księdza skądinąd 
było zapewnione. Jakoż i ta rola, która w nowszych cza- 
sach podle miasta do plebanii należy, nie jest opatrzeniem 
kościoła tamtejszego, lecz nieistniejącego już kościoła pod 
wezwaniem św. Jakóba w Koślince i leży też w obrębie 
tej wsi. O przeznaczeniu kościoła w Koślince nie wiemy 
nic pewnego. W XVII wieku pobierał wikary miejski 
dochód z ro li. R. 1695 już kościoła nie było. 3) 
I) PU 562, ") Altes Grundbuch von Tuchel w regencyi kwi- 
dzyńskiej, 3) Utracone kościoły 310. 


132
		

/Pomorze_010_10_135_0001.djvu

			-, 


- 282 - 


Z pozme)szego może czasu niż kościół w Tucholi 
pochodzi drugi pod Raciążem, w Nowej Cerkwi. Do 
parafii tamtejszej należał aż do r. 1899 przywąski pas 
od Pawłowa pod Chojnicami aż do Brdy i za nią dwo- 
rzec kolejowy i nadleśnictwo w Rytlu oraz posiadłości 
Konigortek i Parowa, których położenie dowodzi, że do 
pierwotnego obwodu parafii nie wchodziły, tylko za 
czasem do niego zostały włączone. W rzeczonym roku 
oddał je ksiądz biskup Augustyn Rosentreter pod 
zarząd nowoustanowionego księdza w Ry tI u, ale z niemi 
też na prawej stronie Brdy położone pustkowie Klon i 
majątek szlachecki Żukowo. l) Ten nie zalicza się jednak 
do dawnych, bo pierwszą, ile wiemy, wzmiankę ma o 
nim taryfa poborowa z r. 1682. 2) Dowodnie stara jest 
w parafii nowocerkiewskiej tylko wieś Lotyń nad jezio- 
rem Przyżarczem, którą Mściwój II równocześnie z Wy- 
soką po drugiej stronie tegoż jeziora r. 1276 Albertowi 
darował. 3) Z Lotyniem graniczy bezpośrednio Nowa 
Cerkiew. Dowiedliśmy już, że Krzyżacy kościół tamtejszy 
koniecznie zastali, choć dokument osadczy z r. 1326 o 
nim nie wspomina. 4) Między Lotyniem a Wysoką leżał 
na usypisku w górnem jeziorze Przyżarczu gród raciąski. 
Podle niego prowadzi przez wąski przesmyk między 
obu jeziorami starodawny gościniec zwany u sąsiednej 
ludności czarną tamą. Do parafii nowocerkiewskiej należą 
też z dawna po drugiej, wschodniej stronie Przyżar
za 
górnego wsi Przyżarcz, Mrowiniec Wielki i Mały i Zu- 
kowo z Chwarznem, 
Ten właśnie rozkład parafii na obu brzegach Przy- 
żarcza górnego dowodzi nad wszelką wątpliwość, że 
obszar jej kiedyś do raciąskiej wchodził. Utworzenie jej 
mogło po r. 1256 przypaść, gdy Raciąż przez Przemy- 
sława gnieźnieńskiego, ojca Przemysława króla, i przez 
Bolesława Pobożnego zdobyty i spalony został, 5) a ko- 
ściół tamtejszy pewnie istnieć przestał. 
Obecnie należy do kościoła nowocerkiewskiego drugi 
w Pawłow ie jako filialny. Tak atoli z dawna nie było. 
') Amtliches Kirchenblatt der Diocese Culm, 1899, 55, ") fontes 
V, 153. 3) Powyżej, 279. ł) Powyżej, 73; nasz dodatek 2. &) Bogufał 
w Scńpt. Rer. Pruss. I, 765. 


133 


-
		

/Pomorze_010_10_136_0001.djvu

			- 283 


Dokument nadawczy wystawił tu tak samo jak w Nowej 
Cerkwi komandor człuchowski, r. 1334. I) O kościele 
niema w nim wzmianki, dowiadujemy się o nim dopiero 
pod r. 1653. Już wtenczas składała się parafia tamtejsza 
tylko z trzech majątków szlacheckich Pawłowa, Pawłówka 
i Lipienicy. 2) Sądzimy, że one kiedyś, może nie długo po 
zaprowadzeniu reformacyi, przez dziedzica z chojnickiej 
parafii wyjęte i w osobną złączone zostały, którą później 
plebanowi z Nowej Cerkwi w zarząd oddano. 
Natomiast zdaje się, że tego samego czasu co nowo- 
cerkiew ska druga jeszcze parafia z kościołem w S i I n i e 
w obrębie raciąskiej powstała. Dokument osadczy z r. 
1348 wspomina już o kościele. S) W XVII wieku zapisał 
ksiądz oficyał Kiedrowski, że w obrębie wsi znajdowało 
się miejsce święta góra - heilig Berg - zwane, na 
którem kiedyś kaplica stała. Razem z łąkami nad jeziorem 
było tam 6 morgów. Oficyał pisze dalej, że za mistrza 
Brunona kaplicę do wsi przeniesiono, poczem tenże jej 
prawo kościoła parafialneg-o nadał. 4) Choć szczegół o 
mistrzu Brunonie bardzo jest wątpliwy, gdyż mistrza 
wielkiego Brunona w zakonie niemieckim nie było, 
jednak prawdą być może, iż kościół tamtejszy pier- 
wotnie na innem miejscu był zbudowany, bo i wieś 
mogła być przeniesiona, 
Do parafii należą prócz wsi włościańskiej Silna trzy 
majątki szlacheckie, Obiezierze, Gockowice i Rocławki, 
wszystkie na północ i na północny wschód, pod Raciąż, 
położone. Gdyby Krzyżacy, jak przypuścić by można, 
kościół w Silnie dla niemieckich osadników tamtejszych 
założyli, to nie byliby trzech majątków szlacheckich, które 
wszystkie są dawne, z innej jakiejś parafii, którą według 
położenia tylko mogła być raciąska, do niej przyłączali. 
Nie mogło zaś po owe czasy Silno do sąsiedniej parafii 
w Ostrowitem należeć, bo między obu wsiami ciągnęło 
się owo jezioro, dziś rozległe bagno i łąki, o którem 
zapiska księdza Kiedrowskiego wspomina. Nie pozostaje 
zatem nic innego, jak zgodzić się na przypuszczenie, że 
i sileńska parafia kiedyś do raciąskiej wchodziła. 


134 


l 
, 


I) DrP. ") Słownik. 3) Powyżej, 63 f) Utracone koscioły, 365. 


--
		

/Pomorze_010_10_137_0001.djvu

			- 284 - 


Lecz na tern nie koniec, bo obwód tej parafii sięgał 
kiedyś jeszcze dalej, aż do Kamionki, i obejmował trzy 
parafie młodsze z kościołami w Mędromierzu Wielkim, 
w Gostycynie i w Jeleńczu. 
R. 1356 dostał Mikołaj Grzela - Grelle -Wielki 
Mędromierz na osadzenie. Wątpić się godzi, by Miko- 
łaj z rodziny tych Grzelów pochodził, których na Łabu- 
niu pod Lęborgiem spotkaliśmy, choć do zdania tego 
skłania się autor wyczerpującej monografii o Grzelach. *) 
Lecz już przed wystawieniem dokumentu nabył on 
od szpitala tamtejszego 4 włóki. Dwie z nich wrócił 
temuż szpitalowi, lecz w nagrodę straty dostał prócz 
sołeckich jeszcze dwie inne zupełnie wolne i pół jeziora 
szpitalnego. Przytoczyliśmy też już wzmiankę o dawniej- 
szej łące plebańskiej, jaką podaje dokument majątku 
szlacheckiego Łyskowa. 3) O wyposażenin plebanii po- 
wiada dokument z r. 1356 krótko: dajemy też do ple- 
banii tamtejszej 4 wolne włóki. 4) Do parafii należy 6 
wsi, Mędromierz Wielki i Mały, Bralewnica, Brzuchowo, 
Łyskowo i Wieszczyc. Z nich powstało Brzuchowo w 
taki sposób, że po r. 1340 dawniejszy sędzia Piotr swoję 
część Wieszczyca dwom braciom Brzuchowi i Natanowi 
przedał. Od pierwszego z nich wziął majątek ten nazwi- 
sko. 6) Wszystkie inne są dawne, atoli na parafią starą 
jest ich zbyt mało. Rzecz wyjaśnia się tak, że dwie 
sąsiednie parafie dowodnie są młodsze i li tylko z mę- 
dromierskiej wzięte być mogą. l tak był Jeleńcz w po- 
siadaniu drobnej szlachty, którą Krzyżacy panami - die 
Pan en - zwali. Od takich dziedziców kupili oni, jak 
dokument osadczy z r. 1393 wyraźnie powiada, wieś i 
wydali ją gospodarzom. O kościele brak VI nim wzmian- 
ki, 6) nie było go zatem, a ten, o którym późniejsze 
zapiski mówią, założony jest później, najwcześniej w po- 
czątku XV wieku, ale zdaje się, że dopiero za rządów 
polskich. Pierwszą bowiem wiadomość o nim podaje 
lustracya sta rostwa tucholskiego z r. 1570 w tych słowach: 
') Zeitschrift des hist. Ver. f. d. Reg. Bez. Marienwerder,1902,67. 
,) Powyżej, 211. 2) powyżej. 58. 3) Powyżej, 67. ł) Ouch gebe 
wir czu der pfarre doselbis viere huben vry. - Królewiec 121. 
') Królewiec, 121. 8) Cramer II. 187. 


135
		

/Pomorze_010_10_138_0001.djvu

			- 285 


Wieś jeleńcz, w niej kościół; ma 40 włók, z których 
pleban 2 posiada, a 16 jest pustych. Szlachetny jerzy 
Żaliński dzierżawca, I) Ten sam był też dzierżawcą Mę- 
dromierza Wielkiego. Na innem miejscu nazywa go 
lustracya podkomorzym. Starostą był tegoż roku zdaje 
się brat jego, Maciej Żalillski. 2) Nie jerzy założył tedy 
parafią w jeleńczu, ale prawdopodubnie jeden z niezna- 
nych już. dawniejszych tenutaryuszów, może z tej samej 
rodziny Zalińskich, z której Samuel w końcu tegoż wieku 
był wojewodą gdańskim. Do rodziny tej należały prócz 
Żalna w parafii raciąskiej, z którego się pisała, liczne 
majątki w najbliższej okolicy. Łatwo tedy mógł który 
z Żalińskich dla okolicznych majątków swoich w tenucie 
swej parafią założyć, zaczemby ona już za polskich rzą- 
dów powstała. To samo przyjąć też trzeba ze względu 
na skład jej, do którego jedna tylko wieś królewska i 
trzy dawne majątki szlacheckie, Siciny, Tuchołka i Słupy, 
wchodzą. 
Na południe Mędromierza, tuż nad granicą Pomo- 
rza z r, 1349, leży Gostycyn. 3) Dokument osadczy z 
r. 1350 nie wspomina o kościele, atoli już 24 lat póź- 
niej byl tam pleban. Wymienia go okólnik arcybiskupa 
jana z r. 1374 wydany do wszystkich plebanów w po- 
bliżu Byszewa w sprawie dziesięcin klasztoru tamtejszego.4) 
Do parafii należą tylko Przyrowa i młyn Karczewo _ 
r. 1570 Koszcziewincza -, który bez wątpienia z obszaru 
Gostycyna jest wyłączony. W taki sam sposób powstała 
pewnie Przyrowa. Parafią gostycką założyli Krzyżacy 
między r. 1350 a 1374, wyłączając wieś tę z dutychcza- 
sowej, mędromierskiej. 
Okolica trzech parafii, o których co dopiero mówi- 
liśmy, wchodziła do kasztelanii raciąskiej. Dowodzi tego 
dokument a rcybiskupa jakóba z r. 1300, którym dziesię- 
') Jielenietz vilIa in qua templum, habet 40 mansos, de qui bu s 
parochus 2 habet mansos et 16 mansi sunt vacui. Nobilis Georgius 
Zalinski. - Archiwum główne w Warszawie. ") Słownik geografi- 
czny. - R. Frydrychowicz, Geschichte der Stadt Tuchel, 34. 3) Miej- 
scowa ludność wymawia Gostycyn, gostycki, formy Gostoczyn nie 
używają tam wcale. ') loannes.. discretis viris de Gosticzyn.. de 
Drzewanow .. de Dalllbrowo. _ ecclesiarum rectoribus. - KDWP., 
1710. 


130 


...
		

/Pomorze_010_10_139_0001.djvu

			r 


- 286 -- 


ciny z Dzidna w kasztelanii nakielskiej i z Bralewnicy - 
Rralewnicza - w kasztelanii raciąskiej - in castellania 
de Racez - klasztorowi byszewskit'mn daje. I) Uwzględ- 
niając, że to właśnie kończyny kasztelanii były, na któ- 
rych potrzeba osobnej opieki duchownej najwięcej się 
przypominała, przychodzimy do wniosku, że parafia mę- 
dromierska w pierwotnem ograniczeniu do bardzo daw- 
nych zaliczona być powinna. Niema zaś wątpliwości, że 
tak samo jak tucholska, nowO cerkiewska i sileńska 
kiedyś i ona do raciąskiej należała. 
Między Tucholą a Chojnicami leżą tak zwane nie- 
mieckie wsi czyli Kosznejdry, raczej Kocieniewy. 2) Ko- 
ścioły są tutaj dawne i niezwykle gęste. Z północy na 
południe idąc spotykamy oprócz sileńskiego, o którym 
już mówiliśmy, pierwszy w Ostrowitem. Dokument 
osadczy jest z r. 1338, zatem bardzo wczesny, w nim 
przytoczona już wzmianka o czterech włókach dla ple- 
bana. 3) Do parafii należał już r. 1570, zatem pewnie z 
dawna, Ciechocin ale ten ma od połowy XVII wieku 
własny kościół filialny. Przenieśli go do wsi gospodarze, 
nabywszy na własność. przyległy majątek szlachecki 
Koźmin, o którym księga hipoteczna krzyżacka wspomina. 
Tu założyły go podobno koło r, 1454 trzy pobożne 
siostry, dziedziczki majątku, przeznaczając dla księdza 3 
włóki. 4) 
Między Ostrowitem a Chojnicami leży wieś kościelna 
Lichnowy. Dokument osadczy jest z r. 1363, a powiada 
krótko, że z włók wiejskich pleban ma 4 wolne. 5) Do 
parafii należy tylko GranowO. 
Pierwotny dokument Sławęcina zginął. R. 1368 
stanęli jednak pleban tamtejszy Bedeke i sołtys Petzte 
(Piastoszyński) przed komandorem tucholskim z prośbą, 
żeby Małe Obrowo, które kupili, do Sławęcina było 
włączone. Tak się też stało, We wsi miało być odtąd 
95 włók, z których plebanowi 5 przypadło. b) I tu był 
kościół dawniejszy niż dokument. Do parafii należy tylko 


I) PU 525. 2) powyżej, 65. 3 ) Powyżej,62. 0) Utracone kościoły, 3M. 

) Derselben huben hat der pfarrer vire huben fry. - Królewiec 121. 
G) Und derselben huben hat der pfarrer vunffe vry. - Tamte, fol. 
9v. - 


137
		

/Pomorze_010_10_140_0001.djvu

			287 - 


wieś Obrowo wydana r, 1362 jako majątek szla- 
checki. I) 
Z Sławęcina do Ogorzelin jest tylko 3 klm. Wspom- 
nieliśmy już, że dokument nadawczy z r. 1338 pozwo- 
lił właścicielom na obie połowy majątku jeden kościół 
parafialny założyć, którego oni mieli być patronami. 2) 
Do parafii należą Melanowo i Melanówko, Harmsdorf, 
Nowydwór, Zamarte, Annafeld i Blumfeld. Z tych wcho- 
dziły jednak dwa pierwsze majątki do r. 1868 do Ogo- 
rzelin, są zatem pewnie ową drugą połową tychże, o 
ktÓrej dokument osadczy wspomina. Annafeld i Harms- 
feld są nowsze, bo Krzyżacy ich nie znali; obie wsi 
powstały pewnie na obszarach Ogorzelin i Blumfeldu. 
Natomiast był Nowydwór, z którego kawaler maltański 
Bartłomiej Nowodworski pochodził, już dawno majątkiem 
szlacheckim, albowiem r. 1356 odnowił Winryk von 
Kniprode przywilej dla synów Konrada z Trzciana _ 
Czende -, który majątek ten od przodków naszych.., 
jak m istrz powiada, odebrał. S) T rzcianek był też pierwotną 
nazwą Nowego dworu, bo napis dokumentu w księdze 
czynszowej jest taki: Czende der do heisset nue hoff- 
Trzcianek, który się nazywa Nowy dwór -, a w do- 
kumencie samym powiedziano, że obu synom Konrada, 
Wachsmutowi i Kunikowi - Kuniken - daje się 23 
włók w polu nad Trzcianą - uff dem felde czu der 
Czende -. Widać, że rzeczka, nad którą Nowydwór 
leży, i która majątek ten od Ogorzelin dzieli, Trzciana 
się nazywa. Podnosimy to umyślnie, żeby wykazać, że 
Nowydwór nie wchodził do Ogorzelin tylko osobny 
majątek stanowił. Z tej przyczyny nie należał on też 
pierwotnie do parafii tamtejszej, bo dziedzice Ogorzelin 
mogli ją tylko dla swego majątku założyć. 
Osobny też był kościół w Blumfeldzie dla tego 
majątku i dla Zamartego. Wiadomość o nim podaje na- 
stępujące zdarzenie. Komandor człuchowski Jodocus von 
Hohenkirchen (1410 1411), do którego zarządu wsi te 
należały, wystawił w Zamartem kaplicę dla cudownego 
obrazu tamtejszego, a mistrz wielki Michał Kikhmeister 


') Tamże, ') Powyżej, 70. 3) Królewiec 121, fol. 7v. 


138 


...
		

/Pomorze_010_10_141_0001.djvu

			- 288 - 


zezwolił na nią r. 1417 i przeznaczył ofiary w niej 
składane dla Benedyktynek w Toruniu i w Chełmnie 
zastrzegając jednak dla miejscowego plebana w Blumfe1- 
dzie na czas życia jego 10 grzywien rocznie. Po długim 
dopiero czasie, r. .1446, zgodzili się też właściciele Za- 
martego, Mikołaj Zelisławski - Sleyslaw - z Lutomia 
_ Lothaw - i Maciej z Goręcina - Goryntschin - na 
zrzeczenie się ziemi pod kościół, cmentarz kościelny i 
podwórze wziętej, to jest stoku góry aż do jeziora. Wła- 
ścicielami miały odtąd oba rzeczone klasztory być, które 
tu osobnego kapelana utrzymywały. Za to przyrzekły im 
zakonnice, że co rok po św. Michale odprawiać się bę- 
dzie uroczyste nahożeństwo za dusze dobrodziejów. 1) 
Układ ten dowodzi, że Zamarte już wtenczas do blum- 
feldskiej parafii należało. Nie wiemy, od którego czasu 
kościół w Blumfeldzie istniał, gdyż dokumentu nadaw- 
czego niema, przypuścić jednak można, że stanął jeszcze 
w XIV wieku, i to z ofiarności dziedzica. Patronatu był 
prywatnego i z tej przyczyny zniszczał skutkiem refor- 
macyi. R. 1617 były włóki kościelne już do folwarku 
zabrane, drewniany kościół stał jeszcze, ale spustoszały 
i nieużywany. R. 1695 nie było po nim śladu. 2) 
Umyślnie podaliśmy tu wszystko, co o dawności 
kościułów z tej okolicy wiemy powstrzymując się od 
wszelkich domysłów o czasie, w którym założone być 
mogły, i o parafiach, z których wyjęte zostały. W odpo- 
wiedzi na trudne to zagadnienie podnosimy najprzód, że 
żaden z trzech kościołów w Ostro w i tern , Lichnowach i 
Sławęcinie nie ma pozorów znacznego starszeństwa przed 
dwoma innymi. Można jednak pytać, z której parafii 
dwie prywatnego patronatu, ogorzelińska i blumfeldska, 
swego czasu wyjęte zostały, Łączy się z tern drugie py- 
tanie, do której to parafii Nowydwór pierwotnie należał? 
Ogorzeliny leżą na południowej stronie małej rzeczki 
Trzcianki, która do znacznego jeziora wpada, stanowią- 


I) KU l, 407, 43S, 466. - Lothaw jest tam mylnie napisane 
albo odczytane zamiast Lotham, Lutom pod Raciążem, albowiem 
Lutowo pod Sępolnem było jUL od r. 1372 własnością stolicy arcy- 
biskupiej, nie mogło zatem mieć p
ywatnych dziedziców. 2) Utra- 
cone kościoły, 31S. 


139 


--
		

/Pomorze_010_10_142_0001.djvu

			-289- 


cego północną granicę Melanowa i Melanówka, a kiedyś 
także Zamarłego, gdy wschodni koniec tegoż jeziora 
jeszcze nie był Osuszony, Na północ tej rzeczki leży 
Nowydwór, a stąd na zachód Cołdanki i wieś włościań- 
ska Doręgowice, jedne i drugie w parafii chojnickiej, 
Uwzględniając to, że parafii tej po reformacyi na po- 
łudniu nic nie przybyło, bo w pobliżu nie stracili kato- 
licy żadnego kościoła, że zatem obecny jej obszar na tej 
stronie dawnych czasów sięga, przyznać trzeba, że one 
już od założenia jej do niej należą. Ale jeżeli tak jest, 
to Nowydwór, znajdujący się na tej samej stronie wspo- 
nmianej rzeczki i jeziora, do tejże parafii wchodził. Inaczej 
było niezawodnie z Ogorzelinami, gdyż te na południu 
rzeczonego jeziora i rzeczki leżą, szczególnie że jezioro 
to, jak bagniste łąki w przedłużeniu jego dowodzą, zna- 
cznie dalej sięgało, że zatem przystęp do Ogorzelin od 
Chojnic był trudniejszy. 
Przypomnijmy sobie tu, że obwód parafii cerkwickiej 
kiedyś na północ daleko był znaczniejszy, bo cała para- 
fia kamiellska po lewej stronie Kamionki zaliczała się 
bez wątpienia do niej. 1) W roku jednak nadania Ogo- 
rzeli n Kamień jeszcze nie istniał, sąsiednia Dąbrówka 
stanowiła parafią dla siebie, pozostaje zatem dla Ogo- 
rzelin tylko najbliższa parafia sławęcillska albo dalsza, na 
pewno stara, cerkwicka. Skoro atoli w rachubę weźmiemy, 
że jeden z trzech najbliższych kościołów, w Lichnowach, 
Ostrowitem i Sławęcinie, chyba tak powstał, że po przej- 
ściu Cerkwicy na własność stolicy arcybiskupiej książę 
swoje najbliższe osady włościańskie z parafii tej wyjął, 
zgodzimy się na to, że Ogorzeliny do r. 1338 do tej z 
trzech najbliższych parafii, którą książę w rzeczonym 
zamiarze założył, albo też do cerkwickiej wchodziły. 
Jedno lub drugie zależało od tego, czy Ogorzeliny w 
chwili utworzenia nowej parafii książęcej majątkiem szla- 
checkim lub wsią włościańską były, albowiem widzieli- 
śmy już, że Droździenicę i Radzimin chyba dla tego 
książę przy kościele w Cerkwicy pozostawił, że obie 
osady własnością szlachecką były. 


I) Powyżej, 110. 


140
		

/Pomorze_010_10_143_0001.djvu

			- 290 - 


Żadnej zaś niema wątpliwości, że Blumfeld i Zamarte 
na zachód kamieńskiej parafii, ale jeszcze na lewym 
brzegu Kamionki położone, kiedyś do cerkwickiej parafii 
należały, gdyż przed r. 1338 i 1359 żadnego tu nie 
było kościoła, do którego przyłączone być mogły. 
Znaleźliśmy tedy granicę wschodnią, zachodnią i 
południową parafii cerkwickiej, a są niemi trzy rzeczki, 
Kamionka i dwa dopływy jej, ten który od Siei n począ- 
tek bierze, i Moszczenica (Mosnitz), której źródła na 
południe Chojnie się znajdują. Jak daleko granice jej na 
północ sięgały, jest niepewne, albowiem jak już powie- 
dzieliśmy, wrzyna się tu pod Cołdankami i Doręgowi- 
cami od zachodu parafia chojnicka. Być tedy może, 
iż jedna z dwu parafii sąsiednich, lichnowska lub ostro- 
wicka, albo też obie kiedyś do chojnickiej należały. Co 
do sławęcińskiej niema wątpliwości, że na obszarze 
cerkwickiej powstała. 
Tyle z jaką taką pewnością twierdzić tu można. 
Wolno jednak wypowiedzieć domysł, Zdaje się, że pier- 
wotna granica wschodnia parafii chojnickiej tą samą 
linią szła, co teraz, tylko że na północ, jakeśmy to już 
powiedzieli, l) nie wielka parafia pawłowska objęta nią 
była. Znajdujemy ją zatem w małej rzeczce, która w 
pobliżu pawłowskiego jeziora wypływa i do hengowi 
ckiego (Hennigsdorf) uchodzi. Skutkiem tego należały by 
wszystkie trzy parafie, o które tu chodzi, to jest lich no- 
wska, ostrowicka i sławęcińska, do obwodu pierwotnej 
cerkwickiej. Za najsłarszą z nieh poczytujemy ostrowicką, 
nie dla tego, że dokument osadczy Ostrowitego najwcze- 
śniej został wystawiony, bo być może, iż pierwszy na 
Sławęcin równie był stary albo starszy, ale dla szczegól- 
niejszego położenia wsi w pobliżu znacznego jeziora, 
w którem obszerny ostrów, tylko przez wodę dostępny, 
jakby stworzony był na schronisko mieszkańców a zatem 
też duchownego. Tu może powstał pierwszy kościół po 
Cerkwicy, jeszcze nim ta wieś na własność stolicy arcy- 
biskupiej przeszła, li tylko dla wygody okolicznej ludno- 
ści. W miarę zaś późniejszej potrzeby zdaje się, że po 


') Powyżej, 283. 


141
		

/Pomorze_010_10_144_0001.djvu

			- 291 - 


nabyciu Cerkwicy przez arcybiskupa lub po założeniu 
osobuego kościoła w Dąbrówce powstały dwa inne, w 
Sławęcinie i Lichnowach, jeżeli ten drugi nie stanął 
póiniej, dopiero po założeniu kościoła w Ogorzelinach, 
już za Krzyl:aków. Inny domysł co do wieku lichnow- 
skiej parafii wypowiemy pod Chojnicami. Kościół w Sła- 
węcinie jest widocznie dawniejszy niż lichnowski. 
Przechodzimy do północnej, w Zaborach położonej 
części tucholskiego dekanatu. Są tam kościoły w Czersku, 
Brusach, Wielu, Leśnie, Łęgu i Rytlu. 
Czersk, połol:ony nad dawną drogą z Raciąża do 
Starogardu, dostał r. 1382 zamiast dotychczasowego 
polskiego chełmillskie prawo. Dokument wymienia gra- 
nice wsi bardzo dokładnie i dodaje, że pleban w tychże 
granicach mieć ma 5 włók. 1) Wizytacya z r. 1584 
nlicza do parafii Czersk, Czersk Mały, Łubnę, Rytel, 
i majątki szlacheckie Mokre, Malechin, Lutom i Zapt;do- 
wo. 2) Co druga niedziela odprawiało się nabożel!stwo 
w lęgu, do którego wizytator wlicza majątek szlachecki 
Będźmirowice i dwie karczmy, Złe mięso i Piłę. H) Bę- 
dźmirowice należą obecnie do czerskiej parafii, a nie- 
wątpliwie i dawniej tak było, jak się zaraz przekonamy. 
Opuścił zaś wizytator majątek szlachecki Nieżorawę między 
Czerskiem i Mokrem położony, a r. 1403 na prawie 
magdeburskiem wydany,4) i Legbond (1570 Legmund, ") 
dawniej Leckeband, co bez wątpienia było nazwiskiem 
karczmarza, dla którego pierwszy dokument był wysta- 
wiony.) Inne osady tej rozległej parafii są pewnie bez 
wyjątku nowsze. Łęg był wydany r. 1354 przez pry- 
watnych dziedziców. Jak już przytoczyliśmy, wolno było 
osadnikom (, plebana trzymać, gdyby się zapomogi i ; aż 
(b tego czasu miało się tam, oczywiście przez czerskiego 
plebana, dwa razy w tydziel! nabożeństwo odprawiać. Ii) 
Pó.i. 111 ej nabyli wieś tę Krzyżacy. Oczywista, że kaplicę 
tamtejszą dziedzic lub za jego pozwoleniem gospodarze 
wystawili, żadna też inna wieś do niej nie należała. Kie- 


') Dcr pfarrer soli hahen vuuf huben binnen diesel! Grenzen. 
- Królewiec, 93. 2) Fontes II, 238. ") Tamże, 237. <) Królewiec 93. 
") Lustracya z archiwuIII głównego w Warszawie. ") Powyżej, 70. 


142 


,
		

/Pomorze_010_10_145_0001.djvu

			, 


- 292 - 


dyś ciągnęła się zatem parafia czerska, skoro Łęg do niej 
wliczymy, między Brdą, Czarnąwodą i Niechwarszczem, 
który do Czarnej wody płynie. Czwarta, wschodnio po- 
łudniowa granica, od strony parafii śliwickiej, idącą po- 
przek gęstych lasów, była niezawodnie długo niepewna, 
W nowszych czasach przyłączono do Łęga kilka 
osad z drugiej, lewej strony Czarnej wody, jak Wiek, 
Czarną wodę, Lubiki i Zimne zdroje. Wszystkie Olle są 
niedawne, naj starsze z połowy XVIII wieku, a należały 
bez wątpienia do parafii źblewskiej w dekanacie staro- 
gardzkim, tylko że do kościoła tamtejszego dobrze 15 
klm. drogi było, kiedy Łęg nie dalej jak 5 klm. jest 
odległy. 
R. 1899 utworzył ksiądz hiskup Augustyn Rosentrc- 
ter na zachodnio południowym krańcu parafii czerskiej 
lokalny wikaryat czyli ekspozyturę w Ryt! u. Weszły do 
niej prócz wsi kościelnej jeszcze najbliższe osady z czer- 
skiej, między niemi Lutom i Zapęd owo - r. 1375 To- 
myslaw an der Braa -, I) a nadto kilka osad z bruskiej, 
z nowocerkie
skiej zaś nawet położone na drugiej 
stronie Brdy Zukowo. 2) 
Przechodzimy do kościoła w Wielu. Parafia cią- 
gnie się między Niechwarszczem.a Czarną wodą, jeziorem 
Wdzidzem i linią jezior, która od Piechowic na południc 
ku Niechwarszczowi schodzi, łącząc się z nim przez rze- 
czkę Zastawę. Odległa to i niejednostajnej urodzajności 
lecz bynajmniej nie bezludna okolica. R. 1290 darowal 
tu Mściwój II wojewodzie kaliskiemu Mikołajowi majątek 
szlachecki Piechowice, wtenczas Damianową Dąbrową 
- Damianova Dambrova - zwany, i w parafii bruskiej 
położoną wieś Lubnie - Lubna -, 3) aniewiedzieć 
którego roku, równocześnie z Człuchowcm także Brodę 
- Broda -. 4) O Wielu samem dowiadujemy się nie 
prędzcj jak r. 1382, przy osadzeniu wsi na prawie nie- 
mieckiem, Kościół i plebania istniały już, bo przywilej 
wspomina tylko, że «pleban będzie miał 5 włók . &) W 


') Słowllik i OrP. 2) Amtl. Kirchenbl. 1899. Powyżej, 282. ') PU 
421. .) Nasz dodatek I. ") Oer pfarrer sal habell velllf huben 
bynllell deszell grenczell. - Królewiec 93, fol. 57. 


143
		

/Pomorze_010_10_146_0001.djvu

			293 - 


pobliżu wsi zachodzi też Popia góra, I) co znown do- 
wodzi, że wyposażenie plebana w bardzo odległej prze- 
szłości nastąpiło. 
Do parafii należały r. 1584 prócz WieJa dwie tylko 
wsi włościallskie, Karsin , osadzony r. 1360, i Dąbrowa, 
której dokument z r. 1367 pochodzi. Majątki szlacheckie 
są tu następujące: Piechowice i Broda, wymienione r. 
12QO, Cisewie, nadane r. 1323, Górki i Odry, których 
przywileje są z r, 1352. 2) Wizytator pominął zaś Przy- 
taruię nadaną r. 1378, Miedzno, mające dokument z r. 
1353, Kliczkowy, przy nadaniu r. 1357 Ryńsk - Ryntzke 
i Reyntzke - zwane, Osowo, nadane r, 1374, i Zabrody, 
wymienione już r. 125R, gdy Sambor II klasztorowi w 
Pogódkach zachodnie ramię Wdzidza darował. 3) Toż i 
młyn Borsk na Czarnej wodzie - uff dy Beda - ma 
dokument z r. 1383.4) Wszystkie zaś wymienione osady 
są daleko starsze niż ich przywileje osadcze. Widać to 
na przykładzie Piechowic, wydanych r. 1324, i Brody, 
której dokument z r, 1392 jest, choć oba majątki za 
Mściwoja II już zachodzą. Przywileje Przytarui i Odrów 
przyznawają też wyraźnie, że majątki te już dawno w 
ręku dziedziców ich były, i że Krzyżacy ich nie założyli 
tylko im prawo niemieckie dali. 
Inne osady tej parafii powstały może bez wyjątku 
później. Obwód jej należy tak samo jak czerskiej i nastę- 
pującej tuż poniżej bruskiej do większych w dyecezyi. 
Obecnie, kiedy szczupły kościół drewniany w Wielu 
murowanemu ma ustąpić, zamierza wieś Karsin nabyć 
tamten stary i wystawić go u siebie, na co ksiądz biskup 
Augustyn w lecie r. 1902 Ila miejscu się zgodził obie- 
cując ustanowić przy nim lokalnego wikarego czyli eks- 
pozy ta. Czy do nowej tej pomocniczej parafii inne także 
sąsiednie osady przyłączone będą, niewiadomo dotąd. 
Na zachód Wiela ciągnie się między Brdą i linią 
jezior, które od szlacheckiego majątku Prądzonki nad 
granicą powiatu bytowskiego w południowym kierunku 


') Slownik. 2) Fontes II, 241. 3) PU 149. ') Dokumenta powyż- 
sze znajdują się wszystkie w archiwum państwowem w Królewcu, 
Foliant dawniej A 191, teraz 93. 


144
		

/Pomorze_010_10_147_0001.djvu

			- 294 - 


idąc do tejże Brdy sięgają, parafia bruska. Osadzenie 
Brus na prawie niemieckiem przypada na rok 1351. Wieś 
zawierała wtenczas ,,59 włók bez plebańskich i bez Staś- 
kowych włók,.!) W tych słowach zawiera się jedyna 
wzmianka dokumentu o kościele tamtejszym. R. 1370 był 
ksiądz Herman z Brus - Pfarrer von Prusk - świad- 
kiem przy spisaniu przywileju na Główczewice. 2) 
Do parafii należały r. 1584 prócz Brus wsi włościań- 
skie Zalesie, wydane r. 1360, Czyczkowy, wydane r. 1359, 
Kosobudy, osadzone r. 1390, i Lubnie, zawarte w daro- 
wiznie Mściwoja \I dla wojewody Mikołaja z r, 1290, 3) 
oraz majatki szlacheckie Czapiewice, bez dokumentu, ale 
przez Krzyżaków koło r. 1406 wymienione,4) Czarnowo 
i Chełmy nadane r, 1377, Glisno, r. 1374, Główczewice 
mające dokument z r. 1370, i Żab no, którego przywilej 
r, 1344 wystawiony został. 5) 
Atoli parafia bruska była kiedyś znacznie większa, 
bo niewątpliwie wchodziło do niej sąsiednie L eś n o 
królewskie z kościołem i parafią swoją, do której ten 
sam wizytator zalicza majątki szlacheckie Leśno, nadane 
r. 1354, Orlik, nadany r. 1356, oraz Trzebllll i Raduń 
pod Lipusz leżące. fi) Opuścił jednak wizytator dwa młyny, 
Lamk, osadzony przez komandora tucholskiego Konrada 
Wullekop (1344-1346 i 1349 -1354), 1) i Rolbiek, wy- 
dany r, 1350. II) Główczewice policzył zaś, jak położe- 
nie wskazuje, mylnie do parafii bruskiej; majątek ten leży 
pośród innych, które do lesieńskiej wchodzą. Powiedzie- 
liśmy już, że nadali go Krzyżacy r. 1370. 
Inne osady parafii tej są nowsze, a obszar jej w 
porównaniu do trzech poprzednich mniejszy. Z tego 
powodu sądzimy, że parafia lesiellska z bruskiej została 
utworzona, gdy lasy ku Lipuszowi położone coraz więcej 
były trzebione i na karczunkach tych ludzie osiadali. 
Mogło się to li tylko stać, gdy okoliczne majątki, jak 
Główczewice, Orlik i Leśno samo w pobliżu kościoła 


I) " LX huben ane eyne hube ane des pfarrers hnbin vnd ane 
Stasken hnbin..- Królewiec 93. 2) Tamże, fol. 20. 3) Powyżej, 293. 
4) Królewiec, 93. 0) fontes II, 239. - Królewiec 93, 0) fon- 
tes II, 24. 7) Królewiec 93, 8) Akta sądowe chojnickie w archiwum 
j1;dańskiem, IV, pod r. 1622, 


145 


10
		

/Pomorze_010_10_148_0001.djvu

			- 295 - 


położone, tak samo do panującego należały, jak wieś 
Leśno i pominięta tu wieś Wysoka zaborska, która jak 
przydomek jej dowodzi, jest dawna, choć dokumentu jej 
w księdze hipotecznej Krzyżaków niema. 
Wzgląd ten, któremu słuszności odmówić nie mo- 
żna, każe nam założenie tej parafii dobrze w czasy ksią- 
żęce, może w początki rządów ich, cofnąć. Ale za przy- 
puszczeniem tern idzie drugi wniosek, że parafia bruska 
jako macierzysta lesieńskiej daleko starsza jest od tam tej. 
Tędy zresztą, mimo Czarnowa, przechodziła droga do 
Bytowa, którą przywilej na Chełmy z r. 1377 starą by- 
towską - alte Butesche Weg - nazywa, Od Raciąża 
przechodziła ona pod Rytlem Brdę, a stąd rozchodziła 
się na Czersk do Starogardu, między Czarnowem i 
Chełmami zaś do Bytowa. 
Okolica tutejsza nazywała się r. 1299 dowodnie zie- 
mią zaborską - terra Zaborensis -, która około r. 1292 
nawet kasztelana swego miała - Ciborius castellanus 
noster de Sabor - I). W końcu XVI wieku nazwa Za- 
bory zupełnie była zapomniana, kiedy nawet księża tu- 
tejsi r. 1585 w Gdańsku zebrani o dekanacie zaborskim 
nigdy nie słyszeli. 2) Widać jednak, że w XIII wieku 
okolica ta dla przerzynających ją gościńców książęcych 
niemałe znaczenie miała, Dokumenta książęce i krzy- 
żackie dowodzą też, że wcale nie rzadko była zalud- 
niona. Z tej jednak właśnie przyczyny trudno powiedzieć, 
czy i który z wymienionych trzech dawnych kościołów, 
w Czersku, Wielu i Brusach, nad dwa inne jest starszy, 
albo czy jeden z nich równocześnie z tymi kościołami 
założony został, które za najdawniejsze i pierwotne uzna- 
liśmy, Na domiar brak jakiegoś historycznie znanego 
grodu lub choćby zasieku tylko, któryby naprowadzał na 
domysł, że jedna z rzeczonych wsi kościelnych kiedyś 
w obronie krajowej przeważne tu miała znaczenie. Przy 
takim braku oparcia dla domysłów naszych wolimy przy- 
puścić, że i tutejsza ludność w pierwszych czasach po 
zaprowadzeniu wiary św. z Raciąża pouczenie w niej i 
posługę kapłańską brała, jak pod względem obrony kra- 


l) PU 518, 440. 2) Powyżej, 189. 


146
		

/Pomorze_010_10_149_0001.djvu

			- 296 - 


jowej do grodu tamtejszego była przydzielona. Sama zaś 
starożytność wszystkich trzech rzeczonych kościołów i 
znaczny, a na przyrodzie oparty obwód parafii tamtejszych, 
złożonych z majątków szlacheckich i wsi książęcych, na- 
stępnie krzyżackich, dowodzi, że założenie tychże parafii 
już bardzo wcześnie po nawróceniu ludności tamtejszej 
nastąpiło. 
Poszukiwania nasze dały zatem w dekanacie tuchol- 
skim ten pewnik, że po obu stronach Brdy, od Kamionki 
do Czarnejwody, pierwotnie duchowni w obronnym Ra- 
ciążu umieszczeni posługę kościelną pełnili. Najbliższe 
parafii grodowej są co do czasu na lewej stronie Brdy 
kościoły w Czersku, Wiciu i Brusach, na prawej jeden, 
w Mędromierzu. Następnie powstała tu parafia w Tu- 
choli, po niej dwie inne, w Nowej cerkwi i w Silnie, a 
w Zaborach w Leśnie. W Jeleńczu założyli Krzyżacy 
pewnie w początku XV wieku parafią, w Łęgu była w 
połowie XIV wieku kaplica obsługiwana przez plebana 
czerskiego. Drugi szereg kościołów tegoż dekanatu, w 
Ostrowi'em, Lichnowach, Sławęcinie i Ogorzelinach, na- 
leży z wyjątkiem może lichnowskiego do obrębu pier- 
wotnej parafii cerkwickiej, która wyraźnie dla okolicy na 
północ Kamionki była przeznaczona. Na drugim brzegu 
jej nie możn:l bowiem prócz Małej Cerkwicy żadnej osady 
wskazać, któraby do cerkwickiej kiedyś była wchodziła. 
Do kj powinny dla tego też kościoły w Dąbrówce, Ob- 
kasie i zaginiony w Hlumfeldzie być wliczone, jak też 
wspólnie z nią do kamiellskiego dekanatu należą. 
Kościoły parafialne w dekanacie CZ/llcllOwskim. 
Dekanat człuchowski, ostatni z tych, które w obrę- 
bie Pomorza gdallskiego są położone, zrobi nam naj- 
więcej trudności, 
Granice jego południowe są dokładnie te same, które 
Kazimierz Wielki z mistrzem w. Henrykiem Tusemer r. 
1349 między Wielkopolską a Pomorzem ustanowili: Ka- 
mionką w górę aż do tego mi
jsca, gdzie Krzywa rzeka 
_ Curvus fluvius - do tejże Kamionki wpada, a na- 
stępnie poza tą rzeką Krzywą pod wodę idąc aż do wsi 
Grunowa. (Wzmianka ta dowodzi, że Krzywa rzeka jest 


147 


10. 


--
		

/Pomorze_010_10_150_0001.djvu

			- 297 - 


Moszczenica, która poniżej Grunowa do Kamionki wpada.) 
Stąd dalej idąc graniC3.mi oznaczonemi aż do rzeki Nemo- 
nicz, a stąd w dół idąc aż do miejsca, gdzie Dobrynka 
(Debrnicz) wypływa, następnie idąc nią aż do miejsca, 
gdzie ta rzeka do Chudej (Kiiddow) wpada-" l) Na północ 
i zachód przytyka dekanat człuchowski do ziemi by to- 
wskiej i do tylnego Pomorza (Hinterpommern). I tu, poza 
ziemią bytowską, są granice ściśle te same, które doku- 
ment graniczny margrabiów brandenburskich z r. 1310 
przy tacza. 2) Na wschód przytyka dekanat człuchowski w 
całej długości do tucholskiego. Część jego wschodnio 
południowa stanowiła kiedyś dekanat chojnicki, który w 
pocz<1 tku XV wieku dowodnie istniał, choć ograniczenie 
jego nie jest znane. Wiemy tylko, że wchodziły do niego 
kościoły w Szenfeldzie, Brzeźnie i ]ęczonkach (Jenznik) 
pod Chojnicami, w Breitenfelde, Christfelde, Barkenfelde, 
Krummensee, Roser.felde, Heinrichswalde i Preussenwal- 
de, a zatem kończyny południowe dekanatu człuchow- 
skiego aż po Czarne (Hammerstein) i Landeck. II) 
Trudność w rozpoznawaniu dawności kościołów 
tamtejszych polega w tem, że przy uderzającej wprost 
mnogości ich w południowej części, skutkiem zmian 
kościelnych w XVI wieku dawne parafie miejscami tak 
zostały porozrywane, że pierwotnych granic ich już od- 
szukać nie można. Bardzo też utrudnia się pogląd na 
dawne stosunki kościelne tamtejsze przez zupełny brak 
dokumentów książęcych z całej tej okolicy. Było ich 
kiedyś przynajmniej kilka, bo w trzech przypadkach, pod 
Strzeczoną, Koczałą i Człuchowem, przekonamy się, że 
przywileje Mściwoja II na majątki te wydane zginęły. 
Innych, pośrednich wiadomości o wsiach dekanatu tego 
jest także bardzo mało. Dla łatwiejszego poglądu przy- 
taczamy tu od razu wszystko, co z przedkrzyżackich cza- 
sów do nas przeszło. 
W akcie darowizny wsi Dąbrówki pod Kamieniem 
dla Augustyanów w Zwornigaciach z r. ] 275 jest wzmianka, 
że ograniczenia jej dokonali z rozkazu księcia Myślibój 
Malowy z Cllojnic i Malowy Stanoch , obaj z Konarzyn 


') KDWP 1286, 1290. 2) PU 556. 3) Utracone kościoły, 


]48
		

/Pomorze_010_10_151_0001.djvu

			- 298 - 


_ Mislibous Matowy de Choyniz et Malowy Stanoch 
ambo de Konarin _.1) Wywodzimy z zapiski tcj wnio- 
sek, że obaj Malowi pewnie rodzonymi, a przynajmniej 
stryjecznymi braćmi byli, których ród w Konarzynach 
siedział, i że Myślibój albo ojciec jego od księcia któ- 
rego Chojnice dostał, zaś Stanoch w rodzinnym majątku 
pozostał. 
Druga wiadomość odnosi się do Człuchowa. R. 1312 
przedał Mikołaj, syn Mikołaja hrabi z Ponieca - comi- 
tis de Ponicz -, a kiedyd wojewody kaliskiego, majątki 
swoje w spadku po ojcu odziedziczone, Człuchów i Brodę 
_ Slochow et villam dictam Brode -, Krzyżakom za 
250 grzywien. 2) Mikołaj z Ponieca, syn wojewody ka- 
liskiego Jana, był r. 1299 jeszcze wojewodą kaliskim 3), 
ale r. 1306 już nie żył. 4) Następcą jego był jedyny 
wtenczas żyjący brat zmarłego, Michał, który też przy 
sprzedaży Człuchowa i Brody był obecny i którego tenże 
Mikołaj drogim stryjem nazywa. J) 
ÓW Mikołaj młodszy opowiada w akcie przedaży, 
jako dwa te majątki jego własnością były, kióra prawem 
dziedzicznem na niego spadła - iure hereditario ad nos 
devolutas-. Zatem posiadał je przynajmniej ojciec jego, 
a jestto ten sam Mikołaj, wojewoda kaliski, któremu Mści- 
wój 1\ r. 1290 Piechowice i Lubnie w Zaborach, a po- 
przednio już Starą Kiszewę darował. 6) Mikołaj starszy 
był doradcą i powiernikiem Przemysława i miał nie- 
wątpliwie znaczny udział w układach między nim a 
Mściwojem, mocą których Przemysław już r, t282 dzie- 
dzicem i spadkobiercą Mściwoja był zamianowany. Po 
śmierci Przemysława ujmował sobie Łokietek Mikołaja. 
On to dał mu r. 1299 w tamtych okolicach, w których 
go już Mściwój obdarzył, wszystkie dochody z sądów 
w kasztelanii raciąskiej, dochody kasztelat1skie i książęce 
w kasztelanii szczyciet1skiej - Szczytno pod Człucho- 
wcm -, i dochody wojewodzillskie w Zaborach - ca- 
stellaniam in Scicen CIIm dominio quod ad nos spectat, 
et palaciam in terra Zaborensi. - 7) Prócz wymienio- 


') PU 233, 234. ") Dodatek 1. 3) KDWP B07, B12. ł) Tamże, 
900, 901. I/ Dodatek l. D) Powyżej, 239. 1) PU 517. 


149
		

/Pomorze_010_10_152_0001.djvu

			-299- 


nych tu darowizn odebrał Mikołaj od Mściwoja może 
inne jeszcze. ale o nich tak samo niewiadomo. jak o 
roku darowizny Czluchowa i Brody. o której się tylko 
z aktu przedaży dowiadujemy. Piechowicami. Lubniem i 
Kiszewą zarządzali synowie wojewody Mikołaja wspólnie. 
póki ich najstarszemu bratu, księdzu Jakóbowi, r, 1315 na 
osobistą własność nie ustąpili, I) Nasz Mikołaj był trze- 
cim z czterech synów wojewody, a kiedy na niego w 
Pomorzu po ojcu Człuchów i Broda przypadły. to do- 
myślić się wolno, że w tych samych dwu kasztelaniach 
i w Zaborach każdy z braci jakiś majątek. nie mniejszy 
jak tam te dwa. po ojcu odziedziczył. 
Trzecia, to już pośrednia wiadomość z okolicy 
człuchowskiej. Wspomnieliśmy, że r. 1356 Aleksander 
Stanko rycerz z Strzeczony wieś swoją Koczałę _ 
fliessenstein. teraz fl6tenstein na chełmiliskiem 
prawie wydał. 2) Przyzwolenie dał Paweł Stanko, 
brat jego. który tegoż roku w swojej Strzeczonie 6 
włók sołeckich na wieczystem prawie wydał.:1) R. 1378 
już Aleksander nie żył, bo syn jego Pieś wydał 
wspólnie z matką i braćmi - Pietsch Stange cum 
matre et fratribus - młyn w Koczale. 4) Majątki te 
nie pozostały jednak długo w ręku Stanków, bo już 
komandor Wilhelm fol kolt (1392 - 1402) wydał 
Strzeczonę włościanom, a i Koczała zachodzi później 
zawsze między krzyżackiemi wsiami. Dowodzi to, że 
Krzyżacy oba te majątki, a pewnie też inne, które 
prawdopodobnie do Stanków należały, wykupili, bo 
trudno przyjąć, by rodzina, której jedna gałąź r. 1378 
jeszcze kilku męskich członków miała, na schyłku 
tegoż wieku była wymarła. Takie wykupy działy się 
rzeczywiście, ale tylko tam, gdzie nie Krzyżacy, tylko jakiś 
książę rodzinę możną osadził, której się nowi panowie 
jako niewygodnej pozbyć pragnęli. Gdy oni sami jakąś 
rodzinę osadzili, nie było powodu. żeby ją usuwać. To 
doświadczenie naprowadza na domysł. że Stanków na 
Strzeczonie Krzyżacy do Pomorza nie przenieśli, tylko 


I) KDWP 977. ') Powytej, 65. 3) DrP. ł) DrP. 


150 


--
		

/Pomorze_010_10_153_0001.djvu

			300 - 


ich tam zastali. Rodzina ich pochodziła co prawda z 
Pomorza, z pod Tczewa, gdzie w nazwie wsi Stangen- 
berg nazwisko ich się przechowuje, ale już od czasu, 
gdy Krzyżacy okolicę Kwidzyna zdobyli, spotykamy tam 
Stanków - Stange - lennikami ich, a następnie bisku- 
pów pomezańskich. 1) Czy inni członkowie tej rodziny 
w Pomorzu zostali, nie wiemy, ale gdy Mściwój \I r. 
1286 w Byszewie bawiąc trzy majątki tegoż klasztoru od 
ciężarów i świadczeń uwolnił, znajdujemy w otoczeniu 
jego też komesa Teodoryka Stanka - Stango _.2) Może 
to ten sam, który r. 1273 i 1275 u biskupa ołomunie- 
ckiego urząd marszałka sprawował. 3) R, 1303 był Teo- 
doryk znowU wspólnie z najprzedniejszymi dostojnikami 
i panami członkiem najwyższego sądu, któremu namiest- 
nik króla Wacława II, VI ryk Boskowic, przewodniczył. 
Przed nimi to ugodzili się dziedzice Po\chowa pod Pu- 
ckiem z Cystersami oliwskimi o granicę dóbr obustron- 
nych, Dokument ugody wymienia między sędziami tuż 
po wojewodzie gdańskim, na drugiem miejscu, komesa 
Teodoryka, &) co dowodzi, że on między nimi stanowi- 
skiem i znaczeniem celował. Nie można zaś przypuścić, 
by pan ten jako gość przypadkowo w Pomorzu bawiący 
do udziału w czynności sądowej był zaproszony. Mogło 
to przy darowiznie Mściwoja zajść, bo nieraz wymieniano 
cudzych panów w dokumentach, skoro przy spisaniu 
przypadkiem obecni byli, ale żadną miarą nie byłby na- 
miestnik pomorski obcokrajowca w najwyższym sądzie 
umieścił. Trzeba zatem koniecznie przyjąć, że członek 
ten możnego rodu, spędziwszy pewnie młode lata za 
granicami Prus, w drugiej połowie życia w Pomorzu 
osiadł i przez Mściwoja sowicie obdarzony pomiędzy 
najznamienitszych obywateli wszedł. 
Opierając się na tern, że Stankowie w XIV wieku 
dowodnie Strzeczonę i Koczałę posiadali, szukamy ma- 
jątków Teodoryka tu w szczycieńskiej kasztelanii. a do- 
myślamy się, że było ich więcej niż rzeczone dwa. tylko 
że żaden akt darowizny, przedaży lub osadzenia o nich 
się nie zachował. 


I) Regesten, często. ') PU 366. I) Regesten, 821. ł) PU 548. 


151
		

/Pomorze_010_10_154_0001.djvu

			- 301 - 


Przystępujemy już do poszczególnych kościołów w 
dekanacie człuchowskim. W Chojn i cach zastaliśmy r. 
1275 Myśliboja Stanowego dziedzicem, pochodzącego z 
Konarzyn. jestto pierwsza wiadomość o tem mieście. R. 
1326 zachodzi jako świadek osadzenia Chojniczek i No- 
wej Cerkwi Reynhardus, sołtys czyli burmistrz - advo- 
catus - tamtejszy, I) Dokument osadczy pierwotny zgi- 
nął, odnowienie jego z r. 1360 powiada, że w mieście 
jest 131 włók, <ą tych mieć będzie pleban tamtejszy 6 
wolnych.» 2) Tyle wiemy o mieście i kościele z XIII i 
XIV wieku. W archiwum parafialnem znajdowały się 
podobno dowody, że wspaniały kościół tamtejszy już r. 
] 203 wystawiony został, co też napis na tablicy umie- 
szczonej nad wejściem jego powiada. Atoli wiadomość 
tę, jeżeli kiedy była napisana, mógł tylko znany fałszerz 
dokumentów janikowski żyjący koło r. 1650 zmyślić, 
którego jeden utwór, z tego samego rzekomo czasu po- 
chodzący, w archiwum kościoła gniewskiego się przecllO- 
wuje. W rzeczy samej trzeba najdawniejszą część kościoła 
chojnickiego, presbyterium, do czasu około r. 1340 od- 
nieść. Przystawiono je, jak ślady wskazują, do istnieją- 
cego już dawniejszego, drewnianego kościoła, który po 
wykończeniu presbyterium zerwano, 8) Kościół stoi nad 
jeziorem, na znacznem wzgórzu o stromych kiedyś sto- 
kach, których ślady dotąd są widoczne. Miejsce to ma 
wyraźne oznaki dawniejszego okopu, którego zachodnią 
wklęsłość, dzielącą go od przyległej osady, za czasem 
zasypano. 
Przekonaliśmy się już, że do parafii z dawna, pewnie 
od założenia jej, na południe miasta leżące wsi Hengo- 
wice i Doręgowice i majątek szlachecki Cołdanki - Sol- 
dans -, nadany r. 1337, ') wchodziły. 
) Stąd wynika, 
że tak samo było z Moszczenicą (Mossnitz), którą 
tam te otaczają. już r. ł 223 wydał tu komandor Teodo- 
ryk von Lichtenhayn 40 włók po obu stronach rzeczki 
Moszczenicy - Moscznitz - na prawie szlacheckiem. 
O kościele niema w przywileju mowy. f;) Widać, że go 
') Dodatek 2 i Królewiec, 90, fol. 23. 2) Der sol der Plarrer 
daselbins sechs Hnben frey haben. - DrP. 3) Heise l, 374. ') DrP. 
6) Powytej, 288, G) DrP. 


152 


-
		

/Pomorze_010_10_155_0001.djvu

			- 302 - 


tam jeszcze nie było, a nawet wieś pewnie dopiero 
miała być założona. Kościół tamtejszy murowany stał 
jednak już dosyć długo, gdy go r. 1616 wizytator arcy- 
biskupi Trebnic opisał. I) Majątek był i wtenczas szla- 
checki, gospodarzy osadzili tu dopiero jezuici chojniccy, 
którym go jan Doręgowski, sędzia tczewski, po r. 1620 
zapisał. 2) Do parafii należała zawsze tylko sama wieś 
kościelna, założył ją zatem jeden z dziedziców wyłącza- 
jąc ją z chojnickiej. 
jeszcze bliżej niż Moszczenica, bo bezpośrednio pod 
miastem, leży na południowy zachód Szenfeld. Przy 
wydaniu majątku tego na szlacheckiem prawie r. 1338 
wyznaczył mistrz Dytryk von Altenburg każdoczesnemu 
plebanowi 4 włóki, o patronacie jednak nie wspomniał, 
a zatem zatrzymał go dla siebie. H) Do parafii należy 
obecnie sama tylko wieś kościelna. By tak było pierwo- 
tnie, trudno uwierzyć, choć sąsiednie wsi, jak jęczonki, 
Lichtenhagen i Rychnowy, które do parafii frydlądzkiej i 
człuchowskiej są włączone, osobne swoje kościoły posia- 
dają, o których tak samo z XIV wieku wiadomość mamy. 
W północnej części parafii chojnickiej były kiedyś 
kościoły w Chojniczkach, i w Powałkach, a jest jeszcze 
kościół w Zwornigaciach. Nadto powiedzieliśmy, że 
kościół w Pawłowie, należący obecnie jako córeczny 
do nowocerkicwskiego, prawdopodobnie podczas refor- 
macyi w obrębie chojnickiej parafii stanął. 4) O ko- 
ściołach w Chojniczkach i Zwornigaciach wiemy 
już, że pierwszy pewnie między r. 1326 a 1344 przez 
stolicę arcybiskupią został wzniesiony, drugi zaś po wy- 
prowadzeniu się Augustyanów na użytek ludności tam- 
tejszej przeszedł. ..) 
W Powałkach zburzyło żołnierstwo krzyżackie tak 
samo jak w Chojniczkach kościół r. 1519. Następnie 
przemieszkiwał tu pleban z Chojnic przez niejaki czas, 
gdy go luteranie r. 1555 z miasta wypędzili, R, 1653 
stała jeszcze kapliczka, w której się jednak nabożellstwo 
nie odpraw iało. ") Majątek ten był zawsze szlachecki, 
') Słownik. ") Tamże, z akt i z grobowej płyty Jana u fary 
chojnickiej. 3) Powytej, 66. 4) Powyżej, 282. ") Powyżej, 112 i 157, 
.) Utracone kościoły, 328, 329. 


153
		

/Pomorze_010_10_156_0001.djvu

			- 303 - 


prawo patronatu przysługiwało dziedzicom tamtejszym, t) 
niezawodnie tedy założył któryś z nich parafią wyłącza- 
jąc ludzi swoich z chojnickiej. 
Powiedzieliśmy na koniec, że na wschód leżąca 
parafia lichnowska może z chojnickiej kiedyś została 
wyjęta. 2) Pewnie to Myśłibój Stanoch, choć się do magna- 
tów pomorskich nie zaliczał, patronat kościoła od Mści- 
woja II razem z Chojnicami odebrał, poczem książę w 
Szenfeldzie i Lichnowach nowe parafie założył. Innej 
przyczyny utworzenia ich nie można się domyślić. Ma- 
cierzystą zaś parafią chojnicką, założoną w warownem 
położeniu i sięgającą na północ aż do Brdy, zaliczamy 
da najdawniejszych, pierwotnych. 
Nie miał patronatu nad kościołem brat Myślib?j
, 
Malowy z Konarzyn. Wynika to z wszelką pewnosclą 
z dokumentu nadawczego z r. 1326. Treść jego jest ta, 
że Mirosław i bracia jego z Konarzyn siostry swoje 
spłacili, poczem ich komandor dziedzicami majątku 
uznaje, który przodkowie ich z dawien dawna posiadali 
- quae progenitores eorum possederunt ab antiquo _, 
W uznaniu służby mieli oni i potomkowie ich 
odtąd patronat kościoła dzierżyć. 3) Z dokumentu wy- 
nika, że kościół ten powstał, zanim majątek sam na 
przodków Mirosława i braci przeszedł, gdyż inaczej oni 
byliby patronat jego prawem spadkowem posiadali. Ale 
książę powiada r. 1275, że obaj bracia Myślibój i Sta- 
noch z Konarzyn pochodzili. Wieś ta była zatem na 
pewno już własnością ich ojca, a kościół istniał tam już 
co najmniej, gdy tenże ojciec, pewnie Malowy, Kona- 
rzyny objął, zatem na pewno przed połową XIII wieku, 
gdyż obaj synowie już jako dojrzali mężczyzn i występują. 
Założył go któryś z panujących książąt, nim jeszcze wieś 
kościelna własnością prywatną była, gdyż w cudzym 
majątku ani go wystawić ani wyposażyć nie mógł. 
Konarzyny były zaś kiedyś rzeczywiście wsią ksią- 
żęcą, nie szlachecką, a dowodu na twierdzenie to przy- 
tacza sama ich nazwa, która tyle znaczy, co własność 
konarów. Mianem tern oznaczano pastuchów i dozorców 


') Tamże. 2) Powy:tej, 291. ") Powy:tej, 68. 


154 


-
		

/Pomorze_010_10_157_0001.djvu

			- 304 - 


koni czyli stadnin książęcych, jak świniary, psary, skotary 
trzody. psów i skotu książęcego strzegli, a łagiewniki i 
korabniki panu łagwi, to jest beczek, i korabi dostarczali, 
jak wreszcie kowale, zduny i strzelce rzemiosło swoje 
wykonywali, za co na roli książęcej siedzieli. Stąd zda- 
rzają się po ziemiach polskich, szczególnie w pobliżu 
grodów dawnych, liczne takie nazwy opowiadające o 
zatrudnieniu mieszkańców, od których nazwę wzięły. 
Wszystkie zaś stałe służby w grodzie książęcym nazy- 
wały się narocza, ludzie którzy je pełnili, narocznikami. 
W Pomorzu gdal'iskiem jest takich osad narocznych 
bardzo mało. Kowale jedne w kościerskim powiecie, 
drugie tuż pod Gdańskiem, Zduny pod Starogardem, 
Tokary i Zdunowice w kartuskim, wreszcie Konarzyny 
w człuchowskim powiecie, to wszystkie tego rodzaju 
dawne osady, bo drugie Konarzyny, pod Starą Kiszewą, 
założył dowodnie jeden z czterech Konarskich, którzy 
po sobie w XVIII wieku starostwo kiszewskie trzymali.') 
Dodajmy tu zaraz, że w innych okolicach dyecezyi tylko 
są Strzelce pod starym Wyszogrodem, blisko fordonu, 
i Srebrniki pod Kowalewem w ziemi chełmińskiej. 
Z tej samej służby grodowej wywodzą się też na- 
zwy miejscowe Kuchnia i Obory, Jedna Kuchnia jest tuż 
poniżej Gniewu, druga podle Chełmży. Same ich nazwy 
dowodzą, że osadnicy tamtejsi do posług w kuchni gro- 
dowej czy kapitulnej obowiązani byli. W Oborach pod 
Chełmnem zaś stało bez wątpienia bydło książęce, 
Ale nazwy te dowodzą jeszcze czegoś innego. Ku- 
chnia pod Gniewem i Obory nie należą tak samo do 
pierwotnych osad jak Kuchnia pod Chełmżą, która nie 
prędzej jak w XIV wieku, po nabyciu jej przez kapi- 
tułę chełmżyńską, powstać mogła. Gdyby bowiem 
jedną i drugą osadę narocznicy już za pierwszych 
Piastów byli zajęli, przezwała by je ludność okoliczna 
Kucharami i Obornikami, jak osady tych samych nazw 
w Wielkopolsce dowodzą. Starej, jak się zdaje, 
już zarzucanej formy osobowej użyto na oznaczenie 
tego rodzaju osad jeszcze przy utworzeniu nazwy 


') Zeitschrift xv, 134. 


155
		

/Pomorze_010_10_158_0001.djvu

			- 305 - 


Zwilliarza pod Luba"!ą. Wieś ta nazywała się jeszcze 
w XVII wieku stale Swiniarze. Niezawodnie mieszkali 
tam pastuchy trzody chlewnej biskupa. Lecz i tu widać 
już zmianę, albowielT! o kilka wieków prędzej byłaby 
się zamiast tej forma Swiniary utarła. 
Po wycieczce tej wracamy do naroczy w Pomorzu 
gdańskiem. Jest ich siedm, z nich trzy w samem pobliżu 
dziedzicznych majątków rodziny książęcej pod grodem 
w Chmielnie, dwie blisko Gdańska, dokąd się ciż książęta 
pewnie po śmierci Bolesława Krzywoustego przenieśli, 
jedna, Konarzyny, w innej zupełnie stronie, bo na po- 
łudniowo zachodnim krańcu Pomorza, blisko dawnej 
Krajny, która Pomorze od Wielkopolski na całej linii 
Noteci aż po Ujście i Czarnków dzieliła. 
Że naroczy tych w Pomorzu więcej niema, to rzecz 
bardzo znacząca lecz zarazem też naturalna, bo książęta 
pomorscy wystąpili na widowni dziejów w czasie, gdy 
jedynowładztwo patrymonialne w innych dzielnicach 
polskich już się ku schyłkowi miało, a dawny sposób 
gospodarstwa książęcego w całym kraju przez Bolesława 
Krzywoustego zaniechany był i zmieniony. On to zniósł 
bowiem dawne osady grodowe złożone z rodzin szla- 
checkich, a z niemi też narocza czyli służbistości pod- 
danych wykonywane w grodach. 1) Nie mogły się tedy 
w Pomorzu gdaIlskiem osady naroczne w równej mierze 
wytworzyć jak w Wielkopolsce, gdyż władza książęca 
dopiero koło połowy XII wieku się tu wyrobiła i mało 
tylko nad sto lat trwała. Prawdopodobnie tedy owe Ko- 
wale, Zduny, Tokary i Zdunowice jedynym są śladem 
narocza przez książąt pomorskich zaprowadzonego. 
Inaczej sądzić trzeba o Konarzynach. Wieś ta zacho- 
dzi r. 1275 już pod dzisiejszą nazwą, bo obaj bracia 
Malowi pochodzili, jak powiada książę, z Konarzyn _ 
de Konarin -. Nazwa to pochodna, utworzona z pier. 
wotnej Konary. W drugim też przynajmniej pokoleniu 
były Konarzyny r. 1275 własnością Malowych. To do- 
wodzi, że pierwotny cel osadzenia konarów książęcych 


I) T. Wojciechowski, Chrobacya; - Piekosiński, Rycerstwo pol- 
skie w wiekach średnich, wydanie 2. 


156
		

/Pomorze_010_10_159_0001.djvu

			-306- 


w tej właśnie okolicy dawno był zaniechany, że we wsi 
tej koniuchów książęcych z przełożonym na czele nie 
było, że oni przeciwnie już się wynieśli, a ziemię po 
nich pewnie ów przełożony sam, i to z darowizny ksią- 
żęcej, na własność objął. Skutkiem tego wieś poczęła się 
Konarzyny zwać, bo tam już konary na własnej roli sie- 
dzieli, jak np. Lubieszyn własność Lubiecha, Peplin ta- 
kąż Pepły, Kościerzyna Kostery, Goręcino Goręty 
oznacza, 
Kiedy się ta przemiana wytworzyła, to nie da się 
oznaczyć, lecz osadzenie konarów mogło tu, na lewym 
brzegu Brdy, tylko nastąpić, gdy narocza jeszcze były 
zwyczajne a książęca władza w tychże okolicach utwier- 
dzona i od zamachów bezpieczna, bo wszelka 
czynność gospodarska może li tylko być dziełem poko- 
jowem. Nie byli tedy założycielami Konarów pod Człu- 
chowem książęta pomorscy, może w początkach samo- 
dzielności swej, niedługo po śmierci Bolesława Krzywo- 
ustego, bo ci wtenczas do tak pokojowego dzieła zabrać 
się nie mogli, a gdy pora po tenm była, założyli w 
obrębie parafii konarskiej nową w Borzyszkowach, jak 
poniżej wykażemy. Nie był też założycielem jej Bolesław 
Krzywousty, bo ten narocza poznosił, ani ojciec jego, 
gdyż on Wielkopolski od Pomorza bronił, a nad Pomo- 
rzem nie władał. Zatem trzeba założenie osady konarów 
za Szczy!nem komuś dawniejszemu przypisać, Bole- 
sławowi Smiałemu lub Chrobremu. 
Do tego też czasu odnieść trzeba początek kościoła 
konarskiego, gdyż żaden inny z książąt polskich nie miał 
sposobności go założyć, a za książąt pomorskich wieś 
już dobrze przed połową XIII wieku, a pewnie dawniej, 
była własnością prywatną, szlachecką. 
Parafią ogranicza na zachodzie Brda, na południu 
ta sama rzeka wspólnie z prawym dopływem Sępolną, 
tak że majątek Giemły w międzyrzeczu położony jeszcze 
do niej należy. Na wschodzie dotyka ona jezior, przez 
które Brda płynie, na p6łnocy zaś bagien górnej Cho- 
ciny, Na prawym brzegu Brdy należy do parafii konar- 
skiej tylko majątek Ciecholewy, tuż naprzeciw wsi ko- 
ścielnej. Atoli dawniej wchodził on bez wątpienia do 


157
		

/Pomorze_010_10_160_0001.djvu

			- 307 - 


parafii w pobliskiem Szczytnie. W ograniczeniu zaś po- 
wyższe m leżą prócz Sępolna, Konarzyn i Giemłów tylko 
d
ie dowodnie stał:e osady, Zychce tuż obok Sępolna, 
i Scipórz (pewnie Scihorze) naprzeciw Zwornigaci poło- 
żony, Dokument z r. 1326 wspomina w sąsiedztwie 
Sępolna je'izcze o wsiach Unisława i Dacha czy Dachona, 
- villa Unislai et Dachonis - i o trzeciej, R.adZl'c/l 
pisanej, ale te zginęły bez śladu. Inne zaś, które się obe- 
cnie w obrębie parafii Z1Jajdują, powstały dowodnie w 
nowszych czasach. 
W granicach majątków swoich założył któryś dziedzic 
zdaje się w XVI wieku osobny kościół dla Sępolna 
oddając go jednak w zarząd plebanowi z Konarzyn. 
Dowiadujemy się o tem z (erekcyi Mirosława Konar- 
skiego, chorążego pomorskiego. r. 1629 w Giemłach spi- 
sanej. Dokument ten wystawiony jest na pilną requisi- 
tią Wielebnego Xiędza Adama Mielaszewskiego. dziekana 
człuchowskiego Plebana KonarzYliskiego, aby słuszne i 
pewne miał wyżywienie '. Na pierwszem miejscu wymie- 
nia chorąLY pomorski wszystkie dochody należące do 
kościoła w Konarzynach samych. Następnie tak mówi: 
A do tego, że kościół w Sampolnie dziedziczny moiey 
maiętnosci zaras po zbudowaniu swoim iako filia nalezał 
do koscioła Konarzynskiego. y tam w rolach y łąkach 
w tey maiętnusci ma cz
sci swoie X. Pleban Konarzyn- 
ski y kosciół Sampolski ... ') Kościół ten zapadł się 
jednak w początkach przeszłego wieku i odtąd został 
już zaniechany, fundator przeznaczył go widocznie dla 
samego tylko S
polna. 
Sądzimy jednak, że nie tutaj koniec pierwotnej pa- 
rafii konarskiej, że drugą, borzyszkowską, za czasem 
w niej założono i że z tej następnie się trzecia z kościo- 
łem w Brzeźnie wytworzyła. Jestto obszar między 
strugą, która na wschodzie pod Starą Laską do Zbrycy 
wpada, a dalej między ziemią bytowską i Pomeranią na 
północ i Brdą na zachód a linią wspomnianych już 
bagien wzdłuż górnej Chaciny, które się niezawodnie 
kiedyś na Karpno i Mielno z niedalekiem Wielkiem jezio- 


') Foliant oryginałów i odpisów w archiwum parafialnem w 
K onarzynach, 


158
		

/Pomorze_010_10_161_0001.djvu

			- 308 - 


rem łączyły zosławiając wieś Modziel (pewnie Mogiły) 
w konarskiej parafii. 
Nowy dziedzic Borzyszków dostał od Krzyżaków r. 
1352 patronat kościoła tamtejszego dla siebie i następców 
swoich. I) Aż do tego czasu przysługiwał on panującym 
w kraju, tak samo jak w Konarzynach do r. 1326. Ale 
ówczesny nabywca kupił Borzyszkowy od Nikodema i 
braci jego, był to zatem majątek szlachecki, mimo że 
koaciół dowodnie był patronatu rządowego, książęcego. 
Stąd wynika pewnik, że i ten kościół założony został, 
nim panujący, a był nim bez wątpienia książę, nie Krzy- 
żacy, wieś dotychczas swoją komuś z szlachty darował. 
Stało się to pewnie już za książąt pomorskich, nie za 
dawniejszych, polskich, bo parafia choć rozległa, jednak 
prócz wsi kościelnej i Brzeźna, gdzie jest filialny kościół, 
nie posiada osad starych, sięgających dowodnie choćby 
rządów krzyżackich, Było tedy ludności tamtejszej zbyt 
mało, żeby w czasach najhliższych po zaprowadzeniu 
wiary św. o wygodzie duchownej dla niej pomyśleć. 
Ale to, że Krzyżacy tam niechybnie kościół już zastali, 
świadczy, jak w epoce książąt gdmlskich o ludność na- 
wet na ostatecznych kresach dbano, a zarazem dostarcza 
dowodu na to, że kościół w Konarzynach rzeczywiście, 
jak przyjęliśmy, do najdawniejszych czasów odnieść 
trzeba. Gdyby go bowiem książęta pomorscy nie byli 
zastali, i gdyby koło połowy XII wieku cały obszar od 
Brdy i Sępolny aż do granicy Pomorza szczecillskiego i 
ziemi bytowskiej jeszcze bez kościoła się był obywał, 
nie ulega wątpliwości, że książęta na założeniu jednego 
byliby przestali i rozległą łę a rzadko zamieszkaną prze- 
strzell do niego przyłączyli; dwu parafii w jednej epoce 
założonych byłoby tam stanowczo za wiele, nigdzie też 
podobnego przykładu nie spotkaliśmy. 
loBrzeźnie żadnej nie mamy wiadomości, bo 
dokument osadczy z r. 1374 dla wsi tegoż nazwiska 
wystawiony, 2) mówi o Brzeźnie między Człuchowem a 
Szenfeldem. W XVII wieku był tu kościół. Wieś jest 
od dawna szlachecka, patronat służy dziedzicom, żadna 


I) Powyżej, 69. 2) DrP. 


159 



 


....
		

/Pomorze_010_10_162_0001.djvu

			- 309 - 


też inna osada do parafii nie wchodzi, niema zatem 
wątpliwości, że któryś z dziedziców, i to może stosun- 
kowo już późno, kościół tamtejszy założył. 
Na zachód Konarzyn leży Kocza ł a, Niewielką 
parafią tamtejszą dzieliła Brda od borzyszkowsklej na 
północy a od konarskiej na wschodzie. Naturalną gra- 
nicę zachodnio-południową stanowi długi pas jezior pod 
Białemborkiem (Baldenburg), z których najobszerniejsze, 
południowe, Belzigsee, a rzeczka z niego wypływająca 
Bali fluss się nazywa. Jasny to dowód, że osada nad 
niem, a późniejsze miasto, Bielsk, ono samo Bielskie 
jezioro, a rzeka kiedyś Biała się nazywała, U błotnistych 
brzegów jej, krótko przed ujściem do Czarnej (Zahne) 
kOI1czyła się na południu pewnie parafia koczaIska. Na 
wschód szła ona stąd na przełaj do rzeczki Koczały 
uchodzącej pod nazwą Hammerfluss naprzeciw Szczytna 
do Brdy. Cały ten obszar, mający w najodleglejszych 
kral1cach może 28 klm. długości a 18 szerokości, był 
atoli jeszcze przed 30 laty więcej niż w trzeciej części 
lasem i bagnami pokryty, a w XII i XIII wieku miał 
niewątpliwie tylko na zachodnim końcu jaką taką ludność, 
wszystko inne było puszczą. 
Kościoły parafialne mają lub miały tu prócz Ko- 
czały jeszcze Starzyno (Starsen), Darzno (Darsen), Łąki 
(Lanken), Grabowo (Grabau), Białembork, Eikfier 
i p i e n i ęż n i ca (Pennkuhl.) Dodajmy jeszcze wieś 
Brzeźnicę między Grabowem a Białemborkiem, a będą 
to zarazem do ostatniej wszystkie starsze osady tej oko- 
licy, bo wchodzimy już do tej części dekanatu człucho- 
wskiego, w której nieledwie bez wyjątku każda większa 
osada własny swój kościół ma lub miała. I to jeszcze 
dodać trzeba, że w dokładnej skąd inąd krzyżackiej 
księdze przywilejów tylko dokumenta Łąk, Grabowa i 
ł3iałemborka się zachowały, zatem łatwo być może, iż 
jedna i druga wieś z przytoczonych dopiero później 
powstała. Sądzimy, że tak było z Eikfier, gdyż nazwa ta 
dosłownie dębinę lub dębowe krze znaczy (fier powstało 
z rzeczownika kierz albo wierzch I», co naprowa- 


') Zeitschrift, XXXIX, 8, 


160
		

/Pomorze_010_10_163_0001.djvu

			- 310 


dza na domysł, że osadę za Krzyżaków na świeżych 
karczunkach założono. 
Kościoły w Łąkach, Darznie i Grabowie były zawsze 
patronatu prywatnego, a parafie ich składały się tylko 
z wsi kościelnej. Dokument dla Łąk z r. 1354 daje Mi- 
kołajowi Prusakowi oraz braciom i synom jego majątek 
ten na własność. O kościele niema w nim wzmianki, 
. zatem nie było go tam jeszcze. J) Tak samo nie wspo- 
mina dokument na Grabowo z r. 1374 o kościele tam- 
tejszym. Wieś tę dostał wtenczas jakiś Gotzendorf, 2) to 
jest obywatel pochodzący z Gockowic między Chojnicami 
a Tucholą, Od niego to przybrali późniejsi Grabowscy 
przydomek swój, 
Białembork ma dokument odnowiony z r. 1395; pier- 
wotny był o 13 lat dawniejszy, zatem z r. 1382. O ko- 
ściele jest w nim taka wzmianka: Dajemy też Panu Bogu 
i Matce Boskiej na chwałę plebanowi na wyposażenie 
sześć włók wieczyście, S) Po tem, coamy powiedzieli, 
zostaje tylko jedno przypuszczenie, że po dokonanej da- 
rowiznie Koczały na rzecz Teodoryka Stanka, o której 
na wstępie wspomnieliśmy, sam książę ludzi swoich z pa- 
rafii dotychczasowej wyłączył. Bo że Stanek w Koczale 
kościół zastał, to wynika z dokumentu osadczego, który 
o kościele jako już istniejącym mówi. 4) Sądzimy, że 
Mściwój wtenczas dwie parafie założył, w Starznie, 
które zawsze krzyżacką, zatem też książęcą wsią było, dla 
tych poddanych, którzy na północ Koczały 'iiedzieli, a dru- 
gi, dla południowej czę3ci ówczesnej parafii koczaiskiej, 
w Bielsku owym, który Krzyżacy później, wynosząC go 
na miasto, Baldenburg nazwali. Atoli i to być może, 
iż ten właśnie kościół od tego samego czasu co 
borzyszkowski istniał, bo kilkakroć postrzegliśmy, że 
książęta pomorscy już wcześnie z własnego popędu, bez 
zewnętrznego powodu, dawne wielkie parafie dzielili, aby 
poddanym swoim wykonywanie obowiązków religijnych 
i poznanie wiary ułatwić. 


l) DrP. t) Tam1e. 3) Wir geben auch Gołe zu lobe und unsir 
Frowen delii Pfarrer zu der Wideme sechs freye Huben ewiclich.- 
DrP. .) Powyżej, 65. 


161 


11
		

/Pomorze_010_10_164_0001.djvu

			- 311 - 


Dodajemy tu zaraz, że na zachodniej stronie jeziór 
pod Białemborkiem się ciągnących, blisko tegoż miaste- 
czka, leżą wzdłuż tychże jeziór i rzeczki Białej dwa 
kościoły dawniej katolickie, w Wittfelde i Schonau; 
dwa inne, od samego założenia niekatolickie, w Deminku 
(Demmin) i Wehnershof, stanęly później, drugi dopiero 
w początku XIX wieku. Wittfelde jest wieś włościańska, 
lecz o założeniu parafii ani o kościele nic nie wiadomo. 
Tak samo jesteśmy bez wiadomości o kościele w Scho- 
nau. Oba istniały w XVII wieku. I) Bez wątpienia nie 
należały one nigdy do parafii koczaIskiej, tylko powstały 
na świeżych karczunkach, gdyż tam, na samem pograni- 
czu Pomorza szczecińskiego, zalegały dawniej niezawodnie 
głuche lasy. Toż i rozgraniczenie obu Pomorzy z r. 1310 
wymienia w tej okolicy tylko jezioro Łąkie między Bo- 
rzyszkowami i Brzeźnem, bagno W olsze- paludem W olza- 
już w Pomeranii, teraz wieś Gross i Klein Volz, ,.wzgó- 
rze Bobo\ce, na którem dawniej był gród," teraz Bub- 
litz, także w Pomeranii, i rzekę Chudą - Kefdicz - 
po niemiecku Kiiddow zwaną. 2) 
Do parafii koczalskiej włączono też miasteczko 
Rummelsburg, po polsku Miastko zwane, leżące już 
()za obrębem Prus Zachodnich i archidyakonatu kamień- 
s. 'ego. Jest tam bardzo nieliczna ludność katolicka. Z hi- 
storyi miasta i parafii nic niewiedzieć, gdyż archiwum 
miejskie koło r. 1770 się spaliło. Bez wątpienia przeszła 
ludność tamtejsza w XVI wieku na luteranizm, poczem 
i kościół dla katolików przepadł. 
Wracamy do parafii koczaIskiej. Kto ją założył, do 
jakiego ją czasu odnieść trzeba, to pozostaje niepewne. 
W każdym razie istniała ona w pierwotnym swoim ob- 
,szarze już dawno, a jedną z przyczyn uszczuplenia jej, 
Jeżeli nie jedyną, było darowanie wsi kościelnej Stanko- 
wio Sądzimy, że przynajmniej do XII wieku ją odnieść 
trzeba. jeżeli jej któryś z pierwszych Piastów niedługo 
po zaprowadzeniu wiary nie założył, gdyż trudno przy- 
jąć, że rozległa ta okolica tak długo bez kościoła się 
obywała. Pierwotnie, w epoce zaprowadzenia wiary, 


I) Utracone kościoły, 337, 338. 2) PU 603. 


162
		

/Pomorze_010_10_165_0001.djvu

			- 312 - 


wchodziło całe to pogranicze i pod kościelnym względem 
w obręb grodu w Szczytnie, o którym poniżej mowa 
będzie. 
Na lewym brzegu Czarnej (Zahne) leży miasto 
Czarne (Hammerstein) i rozległa dziś parafia, która 
się na południu nad dolną rzeką Haaken i nad 
przy tokiem jej Zier zwanym kończy. Na zachód przytyka 
parafia ta do Pomeranii, na wschód sięga ona jeziór 
szczycieńskich odstępując od nich tylko północną koń- 
czyną, gdzie niewielka parafia fersztnowska z filią w 
Rzeczycy (Stegers) leży. Przekonamy się, że dawniej i te 
dwa kościoły w obrębie parafii czarneńskiej leżały. Reszta 
wschodniej strony jest otwarta ku sąsiednim drobnym 
parafiom, - 
Obszar to znaczny, bo niemal 30 klm. długi, choć 
w południowych kresach dziś jeszcze bardzo rzadko jest 
zaludniony, a w północnych dawniej tak samo jak teraz 
lasem zalegał. Atoli może i to jeszcze nie cała pierwo- 
tna parafia, może ona kiedyś wsi Strzeczony, a nawet 
niedalekiej granicy wielkopolskiej sięgała, I to przyznać 
trzeba, że nie wiemy, gdzie był pierwotny kościół tej 
rozległej parafii. 
Nie był on przedewszystkiem w Czarnem, gdyż v 
wielkie to miasto graniczne nie prędzej jak r. 1395 ; h- 
stało urządzone, a choć przypuścić można, że na miejscu 
tem wioska jakaś już istniała, to nie było w niej kościoła, 
tylko w falkenwalde, którego polska nazwa zupełnie 
się zatraciła. Że taki był tu pierwotnie stan kościelny, to 
wynika z samego dokumentu na Czarne, który o pleba- 
nie tamtejszym powiada, że ma zatrzymać teraz i na 
wieki parafialny kościół we wsi Falkenwalde zwanej, z 
rolą i dziesięciną, ofiarami i wszystkimi pożytkami tak 
jak z dawna do tegoż kościoła należały, i tenże kośció 
w Falkenwalde będzie prawdziwym parafialnym, a miejski 
będzie filią, a pleban nimi obu zarządzać będzie, jak się 
należy.» I) 


') Wir wolIen, dass der Pfarrer doselbist sal behalden nu und 
ewiclichen die Pfarr Kirche in dem Dorfe zcu Valkenwalde genant 
mit Acker, Tetzem, opfem und mit allen genisen also ais von aldir 
zcu derselben Kirchen gehoret hat, und dieselbe Kirche zcu Valken- 


163 


11°
		

/Pomorze_010_10_166_0001.djvu

			- 


- 313 - 


Wiemy tedy, że kościół w tej wsi, nie więcej jak 
4 klm. na południe leżącej. jest dawny i z dawna był 
w dochody opatrzony, a niemniej, że Czarne samo do 
parafii tamtejszej wchodziło. Atoli nie możemy twierdzić, 
by tak samo było z resztą okolicy, bo ledwie 3 klm, 
na południe leży znowu Breitenfelde, w którego 
dokumencie z r. 1350 czytamy, że z obszaru wiejskiego 
wynoszącego 71 włók Jakób i potomkowie 7 włók za 
osadzenie mieć mają, a pleban 4 do kościoła. I} A znowu 
nie dalej nad 4 klm. na północ z Falkenwalde leży wieś 
Hannsfelde (u Krzyźaków Hannusfelde), względem 
której komandor Henryk von Grobitz tak stanowi: Z 
tychże (75) włók dajemy 4 włóki Bogu na chwałę i 
wszystkim wiernym duszom na pociechę plebanowi 
wiejskiemu na pożytek i pomoc na wolne posiadanie.. 2} 
Który z tych trzech kościołów był najdawniejszy i 
kiedyś na całą tę okolicę albo może na większą jeszcze, 
aż po Dobrynkę, wystarczał, i kiedy lub z jakiej przy- 
czyny tak blisko niego dwa inne założono, na to odpo- 
wiedzieć nie możemy. Może i tu zachodziło coś podo- 
bnego jak w Koczale, tylko że o darowiznie takiej i 
późniejszem wykupieniu jej przez Krzyżaków żadne pi- 
sane słowo nie opowiada. 
Później, od XV wieku począwszy, stanęły tu liczne 
inne kościoły parafialne. Wymienimy najprzód położone 
na północ, następnie z drugiej, południowej strony. Są 
to bez wyjątku parafie jednowioskowe, przez dziedziców, 
albo też w włościallskich wsiach prawdopodobnie przez 
tenutaryuszów zakładane. 
J tak mają w północnej części tylko wieś Łoza 
(Loosen, u Krzyżaków Birkholz adir Łosen) i ferszt- 
n o w o przywileje krzyżackie, Łoza r. 1360 nadana pra- 


walde sal sin die rechte Kirch Pfarre, die Kirche in der Stat sal 
sin ais ein filia, und die sal der Pfarrer beyde besorgen und verwe- 
sen ais sichs geboret. - DrP. 
') Der sal der vorgenannte ]acob, sine Erben und Nachkemlinge 
haben 7 Huben von der Besetzunge, \Ind der Pfarrer vyre zcu der 
Kirchen, - Królewiec, 90, fol. 35, 2) Von welchen vorgenanten 
Huben wyr vier Huben Gote zcu Lobe und allen Selen zcu Troste 
geben dem Pfarrer des Dorfes zcu Nutze und Hulfe fry zcu besitzen. 
- Tamże, fol. 88. 


IM
		

/Pomorze_010_10_167_0001.djvu

			- 


- 314 - 


wem szlacheckiem, Fersztnowo (F6rstenau) r. 1360 wło- 
ścianami osadzone. W obu dokumentach niema wzmianki 
o kościele. I) Pierwszy pleban fersztnowski zachodzi r. 
1621 na kongregacyi księży z dekanatu człuchowskiego,2) 
O kościele w Łozie donosi wizytacya Trebnica z r.1653, 
że był w pruski mur stawiany, patronatu dziedzica miej- 
scowego, i miał dla plebana dwie włóki roli. S) 
O kościele w Rzeczycy (Stegers) dowiadujemy się 
dopiero pod r. 1695. 4) Wieś to włościańska, dokument 
krzyżacki nie przechował się z niej, zdaje się też, że 
dopiero później, za polskich rządów, na karczunkach 
powstała. W sąsiednim majątku szlacheckim Gocko- 
wach był już przed XVI wiekiem kościół, r. 1617 przy- 
łączył go arcybiskup Gębicki do dekanatu czarnieńskiego, 
świeżo wtenczas założonego, lecz kościół pozostał i na- 
dal w ręku innowierców. 5) To samo przypuścić trzeba 
o kościołach parafialnych w majątkach szlacheckich R u- 
thenberg i Rittersberg. Wymienia je synod pro- 
wincyonalny z r. 1627. 6) 
W południowej części domniemanej pierwotnej pa- 
rafii, do której Czarne wchodziło, wymieniony jest r. 
1410 kościół w Krummensee, majątku szlacheckim. 7) 
R. 1695 był też kościół w królewskiej wsi Domysła- 
w i u, którą tenutaryusze trzymali, zaczem po r. 1772 w 
szlachecką zamieniona została. jeden z nich założył tu 
niezawodnie parafią. 
Tyle jest lub było kościołów w okolicy Czarnego. 
Na wschodniej stronie dekanatu człuchowskiego jest 
kościół w Szczytnie, o którym już jako bardzo daw- 
nym mówiliśmy. 8) Krzyżacy, choć w Człuchowie gród 
założyli, nie zaniechali szczycieńskiego, kiedy jeszczer.1374 
w przywileju na Schildberg i Steinborn jako świadek 
zachodzi Piotr z jani, piwniczy z Szczytna - Peter von 
der jene, Kellermeister von Ziethen 9) -. Niema wątpli- 
wości, że gród ten, choć stosunkowo późno w doku- 
mentach zachodzi, jednak był dawny i bardzo znaczny; 
toż akt roz graniczenia między Pomorzem szczecińskiem 
J) DrP. t) Z notat ks. dr. Panskego. 3) Utracone kościoły, 335. 
ł) Słownik. 6) Utracone kościoły, 336. G) Tamże, 336,337. i) Tamże, 
335. 8) Powyżej, 75. ') DrP. 


165
		

/Pomorze_010_10_168_0001.djvu

			315 - 


a gdallskiem z r. 1313 powiada przy poszczególnych 
osadach i jeziorach nadgranicznych z tamtej okolicy, że 
jedne do Szczytna-Schitne, Zchytne -, drugie do Sła- 
wna należą. I) Widać stąd, że oba te grody równe zna- 
czenie miały. Tu zatem, w Szczytnie, było też zatrzyma- 
nie dla pierwszych głosicieli wiary św. na całą kasztela- 
nią z wyjątkiem północnej części, która dla szczególniej- 
szej, miejscowej przyczyny prawdopodobnie za Bolesława 
Chrobrego własny swój kościół w Konarzynach do- 
sta ła. 
Blisko Szczytna i na południe aż do granicy 
wielkopolskiej z r. 1349 jest cały szereg kościołów, które 
dowodnie już w XIV wieku istniały, o których założeniu 
jednak dla braku innych, dawniejszych dokumentów nie 
wiele pewnego powiedzieć można. Tutaj, na zachód Człu- 
chowa, leży wieś Bischofswalde, dawniej Gębarzów, 
w której najpewniej arcybiskup Janisław między r. 1344 
a 1357 kościół założył. 2) Niezawodnie wyłączył też 
książę Mściwój z parafii człuchowskiej okolicznych ludzi 
swoich, gdy wieś kościelną wojewodzie Mikolajowi da- 
rował, S) a to samo uczynił pod Strzeczoną, gdy tę ko- 
mes Dytryk Stanko posiadł, lecz dla braku dokumentów 
trzebaby chyba na oślep zgadywać, które z licznych tam- 
tejszych kościołów Mściwój II założył, a które XIIl wiek 
już zastał. Podajemy tedy wiadomość o nich z doku- 
mentów krzyżackich zrzekając się ściślejszych dochodzeń 
w sprawie starszeństwa, które by może jednemu lub dru- 
giemu przed innymi przyznać należało. Równocześnie 
wymieniamy i te kościoły, które w czasie, gdy dokumenta 
osadcze były wystawione, jeszcze nie istniały, albo o 
których tylko z wizytacyi biskupich się dowiadujemy. 
Tuż w pobliżu Szczytna jest kościół parafialny w 
Przechlewie. Dokumenta osadcze z r. 1350 i 1377 
milczą o nim. Nie wspominają też dokumenta wysta- 
wione dla P o l e n i c y r. 1344, 1352, 1358 i bardzo do- 
kładny z r. 1414 o kościele. Z Krępska przechował 
się tylko dokument na sołectwo i na młyn, a majątek 
szlachecki Stolzenfelde niema żadnego przywileju 


\ 


') PU 619. t) Powyżej, 113. 3) Powyżej, 298. 


166
		

/Pomorze_010_10_169_0001.djvu

			- 316 - 


krzyżackiego. 1) O wszystkich tych kościołach dowiadu- 
jemy się nie prędzej jak pod r. 1616 i 1618, kiedy ar- 
cybiskupi Gębicki i Wężyk opłakane stosunki kościelne 
w dekanacie człuchowskim po przewrotach religijnych z 
XVI wieku do ładu przywodzić zaczęli. Do parafii tych 
nie należą z dawnych osad żadne prócz odnośnych wsi 
kościelnych. Sądzimy zatem, że ich do połowy XV wieku 
jeszcze nie było, i że dopiero później, za polskich rządów, 
powstały. 
Z dokumentu na Kiełpiny przytoczyliśmy już ustęp, 
według którego tam r, 1354 kościół pod wezwaniem 
św. Andrzeja się znajdował. R. 1380 zamienili Krzyżacy 
wieś tę włościańską w szlachecką i przelali patronat 
kościoła na dziedziców. 2) Dokument na Człuchów z 
r. 1348 powiada, że z 43 włók miejskich pleban ma mieć 
4 wolne na wyposażenie, S) Dla Rychnow (Richnau) 
obiecał dokument Jan von Barkenfeld (1346-1350), wy- 
stawił go zaś następca jego Ludwik Hake r. 1351; z 81 
włók wiejskich miały 4 wieczyste i wolne z wszelkim 
pożytkiem plebanowi przypaść. ') Barkenfelde ma 
dokument komandora Jana von Barkenfeld z r. 1347 na 
74 włók. Kościół był tam pod wezwaniem św. Bartło- 
mieja. Pleban dostał 4 włóki na wyposażenie. 5) Mosi- 
nom (Mossin) obiecał dokument komandor Giinther 
Snoze (1332-1334), a wystawił go Ludolf Hake r. 1352. 
Z 74 włók wiejskich dostał pleban tamże mieszkający 4.6) 
To samo powiada dokument obiecany przez Dytryka von 
Lichtenhayn, (1323-1326), wystawiony r. 1352 dla 
Dębnicy (Damnitz.) Wieś miała 62 włóki, pleban 


') Według doniesienia Zarządu archiwum tajnego w Królewcu. 
.) Powyżej, 69. 3) Und von denselben dry und virczic Huben 
sal der Pfarrer in der Stał vir Huben frie zcu der Wedeme baben. 
_ Królewiec, 90 fol. 8. 4) Etiam de iam habitis mansis plebano 
ibidem residenti quatuor tribuimus cum omnibus suis utilitatibus 
perpetue et libere in iuvamen. - Królewiec, 90, fol. 20. ') Quo- 
rum videlicet 74 mansorum assignamus et largimur plebano ibidem 
qualuor pro sua dote ab honorem sancte Trinitatis et beate Marie 
virginis gloriose nec non beati Rarlholomei apostoli in salutem fi- 
delium omnium animarum. - Tamże, fol. 40. ") Preterea plebano 
ibidem residenti omnium Chrisli fideliulII iu salutem de mansis 
remanentibus quatuor omni usu et proventu libere conferimus et 
donamus possidendas. - Tamże, fol. 15. 


167 


..,j
		

/Pomorze_010_10_170_0001.djvu

			- 317 - 


tamże mieszkający dostał 4 wolne. l) W Lichtenhagen 
wyznaczył Henryk VOn Grobitz r, 1376 plebanowi 4 
włóki na jego potrzebę. 2) W Christfelde nie było 
r. 1350 kościoła, tylko 2 włóki wyznaczył dokument na 
utrzymanie świecy w kościele parafialnym albo na dosta- 
wianie 8 lub 1,0 funtów wosku co rok na Matkę Boską 
Gromniczną, Swieca miała się palić co dzień na mszy 
św. od prefacyi aż do skończonej komunii św. Po roku 
miał sołtys, któremu obowiązek ten za zbieranie plonu 
z obu włók był zlecony, 8 funtów wosku do tego, który 
z świecy pozostał dodać i nową ulać. 3) Dokument ten 
został r. ł 382 dosłownie przepisany i powtórzony przez 
komandora Konrada von Walrode. 
Wymienione kościoły w Rychnowach, Barkenfelde, 
Mosinach, Dębnicy, Lichtenhagen i Christfelde oraz w 
Bischofswalde należały długo jako filie do kościoła w 
Człuchowie, i tak też obecnie jest, choć r. 187 ł w Christ- 
felde osobny ksiądz ustanowiony został, któremu także 
kościoły w Barkenfelde i w Bischofswalde zlecono. 
Heinrichswalde ma i teraz jeszcze kościół para- 
fialny. Wspomina o nim dokument obiecany przez Jana 
von Barkenfeld, a wystawiony r. 1366 na ł 14 włók: 
Postanowiliśmy dać z tychże włók, które wieś ma, na 
chwałę Matki Boskiej 4 włóki z wszystkimi pożytkami 
wolne plebanowi tamże mieszkającemu. ł) 


') Omnium Christi fidelium pro salute de mansis remanentiblIs 
quatuor mansos plebano ibidem residenti omnibus suis utilitatibus 
perpetue damus in iuvamen. - Tamże, fol. 16, 2) Ouch so gebe 
wir zcu der Pfarre vyr nie Huben zcu des Pfarrers Notdllrft. - 
Tam:te, fol. 19. 2) Von den andem 63 Hufen (oprócz 7 soleckich) 
50 gebe wir unsir liben Frouwen 2 Huben zcu Lobe und zcu Erin, 
dovon der vorgenante Scultheis alle Jar die Vrucht haben sal und 
den Nutz, Und eyne Kercze von achten adir von 10 Pfunden Wachs 
alle Jar ewiclich of unsir Vrowen Tag Lichteweye czu gen (!) Und 
dyselbe Kercze sal man alle Tage in der Messe zcu der Prefacio 
enczllnden und sal bumen also lange, bis der Prister Gotis Lichnam 
genutzit; wenne das Jar um me kompt. 50 sal man zcu deme, da 
do obir bleben ist von der Kercze thun 8 Pfunt Wachsis und sal 
sie vomuwen of unsir Vrowen Tac, ais do vor geschreben stet. - 
Tamże, fol. 43. ł).. decrevimus, quod de iam habitis mansis in lau- 
dem Dei genitricis quatuor man50S cum suis IItilitatibus libere ple- 
bano damus ibidem residenti in iuvamen. - Tam:te, fol. 39. 


168 


. 


--
		

/Pomorze_010_10_171_0001.djvu

			- 318 - 


PeterswaIde, teraz z filialnym kościołem, nie miało 
przy osadzeniu r. 1351 plebana, gdyż dokument o nim 
milczy. Pierwsza wiadomość o kościele jest z r. 1653. I) 
Natomiast był dawniej w Preussenwalde kościół, 
który pewnie w XVIII wieku zaginął. jeszcze r. 1695 
mówi o nim oficyał jezierski. 2 ) Dokument osadczy obie- 
cał jan von Barkenfeld, a wystawił Ludolf Hake r. 1354. 
W nim dostał pleban na pociechę wszystkich wiernych 
dusz 4 włóki z wszystkim pożytkiem wolno na zawsze." 
Wieś obejmowała 74 włók. 3 ) W Schonwerder utracili 
katolicy kościół. Majątek to szlachecki, ale dawniej byli 
tu włościanie, którzy na 34 włók wiejskich przywilej 
mieli z r. 1356. O kościele niema w nim wzmianki. 4) 
Zdaje się, że królowie polscy wieś tę później jako ma- 
jątek gracyalny wydawali. Tak było na pewno r. 1650. 5) 
I w Haerenwalde utracili katolicy kościół przed r.1653; 
posiadali go za
, prawdopodobnie za staraniem arcybiskupa 
Wężyka, jeszcze r. 1628, 6) Dawniejszej wiadomości o 
nim niema. Do parafii w Heinrichswalde należy także 
miasteczko Landeck. Dokumentu osadczego niema. Za 
polskich jeszcze rządów była to wieś. Kościół znajdował 
się tu może z dawna, ale pierwsza wiadomość o nim 
jest z r. 1617. Następnie zajęli go innowiercy. 7) O ko- 
ściołach w Krummensee i Breitenfelde, które osady teraz 
do parafii w Heinrichswalde należą, mówiliśmy już pod 
Czarnem. 
Na koniec idzie tu rozległa parafia frydlądzka. Mia- 
sto frydląd ma dokument z r, 1354 na prawo miejskie. 
W nim dostaje pleban na chwałę Boga i Najświętszej 
Panny sześć włók wieczystych na wyposażenie. M) O po- 
przednich dziejach tej osady leżącej nad samą granicą 
Wielkopolski nic nie wiadomo. O 10 klm. na zachód 
leży w pustej okolicy wieś Rosenfelde. Dokument jej jest 


') Słownik. ') Utracone kościo!y, 331. 3).. von welchen Huben 
wir zcu Troste allen glaubigen Selen vyr Huben mit allem Nulze 
vrie ewiclichen dem Pfarrer geben zcu besitzen. - Królewiec 70, 
fol. 36, ') Tamże, fol. 65. ') Utracone kościoły, 332. 8) Tamże, 334. 
1) Tamże, 333, i Słownik. A) Wir geben ouch Gote zu lobe und 
unsir Frowen dem Pfarrer zu der Wideme sechs Huben ewiclich. 
- DrP. 


169 


--
		

/Pomorze_010_10_172_0001.djvu

			- 319 - 


bardzo wczesny, z r. 1336, Odnowił go komandor Hen- 
ryk von Thaba r. 1366. Ustęp o kościele jest taki: 
Także 4 włóki z rzeczonych 74 włók dajemy na zba- 
wienie dusz wszystkich wiernych chrześcian na utrzyma- 
nie plebana tamże mieszkającego. I) OStrzeczonie 
położonej na wschód frydlądu mówiliśmy już. 
) Paweł 
Stanko wydał tu - in Stretzin - r. 1358 sołtysowi 6 
włók. Później nabyli tę wieś Krzyżacy, bo komandor 
Wilhelm fol kolt (1392-1402) wystawił dokument na 
młyn tamtcjszy. Podobno był tu także folwark krzyżacki, 
tak zwane grodstwo. 
) O kościele donosi wizytacya z 
r, 1680. 4) A jednak zastali go tam już Krzyżacy, a 
nawet był on tam za Pawła Stanka, bo pleban tamtejszy 
- plebanus de Trencz - był wspólnie z Piotrem, ka- 
nonikiem gnieźnieńskim, r. 1348 pełnomocnikiem arcy- 
biskupim przy kupnie zaginionego już folwarku obok 
Lubnia w parafii bruskiej. j) Nie wątpimy też, że Teodo- 
ryk Stanko już tu parafią zastał, i że po przejściu jej 
razem z majątkiem na niego Mściwój II wsi sąsiednie z 
niej wyłączył zakładając dla nich osobne parafie, tylko że 
ich dokładnie oznaczyć nie możemy. I tak leży wieś 
Steinborn, której dziedzice r. 1374 patronat kościoła 
dostali, 6) tylko 5 klm. stąd, O znowu nie więcej jak 6 
klm. z Strzeczony a 3 klm. z Steinborn jest wieś Ma- 
r i e n f e I d e, O kościele tamtejszym powiada dokument 
osadczy z r. 1361: 	
			

/Pomorze_010_10_173_0001.djvu

			320 - 


niedzielą po Wielkanocy, jest dokument na wieś Buch- 
holz. Wzmianka o kościele jest dosłownie ta sama, co 
w dokumencie na Mosinę.l) Stąd do ]ącznik jest może 
8 klm, Dukument wystawił komandor Ludolf Hake 
r. 1350, ale przyrzekł go poprzednik jego Giin- 
ther Snoze. O kościele taka w nim wzmianka: «Oprócz 
rzeczonych 60 włók dajemy jeszcze 4 wolne plebanowi 
tamże mieszkającemu na utrzymanie", 2) Wierzchowo 
(firchau) leżące na środku między Buchholz a ]ączni- 
karni nie miało pierwotnie kościoła, gdyż dokument 
osadczy z r. 1372 o nim nie wspomina. R. 1653 był on 
filią ]ącznik. S). 
Całe trzy mile od frydlądu, nie daleko Chojnic, 
leży wieś Brzeźno (Konighch Briesen), r. 1374 na pra- 
wie niemieckiem wydana gospodarzom. Dokument nie 
wspomina o kościele. ł) R. 1410 był on tam jednak i 
należał do dekanatu chojnickiego. Po reformacyi przy- 
łączył go arcybiskup Gembicki r. 1 b 17 do matecznego 
kościoła w ]ącznikach, r. 1695 opiekował się nim już 
pleban z frydlądu. Około r. 1800 stał pusty, r. 1818 
został rozebrany a rząd pruski jako patron nie przychylił 
się do prośb mieszkallców i podań w władzy duchownej 
o odbudowanie. Parafią składała ta jedna tylko wieś. 
) 
Otóż i cała ta przędza wiekowa, której już pewnie 
nikt nie umota; widac w niej miejscami nić, ale i po tej 
pasma nie odszukać! I tak widzieliśmy, jak arcybiskupi 
majątek Gębarzów w przeciągu kilkunastu lat między 
r. 1344 a 1358 na kościół się zdobył, lecz nie można 
wskazać, z której parafii go wyjęto. Tuż obok leży Christ- 
fel de, Z dokumentu wynika, że r. 1382 jeszcze tam ko- 
ścioła nic było, mowa jest nawet o parafialnym kościele, 
w którym świeca z Christfelde ofiarowana gorzeć miała, 
lecz nie wiemy, gdzie go szukać, Nie w Bischofswalde, 
bo to nie prędzej jak od r, 1344 i tylko dla siebie sa- 


tibus quatuor omni usu et proventu libere conferimus et donalllus 
possidcmlos. - Tamle, fol. 15. Por. przypisek poprzedni. - 
') Tamże, fol. 12. ') Ultra iam dictos mansos sexaginta qllatllor 
eciam mansos CUIII snis IItilitatibus parodIO libere pro sllstentatione 
plebani ibidem residentis damus in iuvamen. - Tamże, fol. 16, 
3) Słownik. ł) DrP. 6) Utracone kościoly, 339. 


171 


-
		

/Pomorze_010_10_174_0001.djvu

			- 321 - 


mego stanowiło parafią, zatem albo w Barkenfelde albo 
w Człuchowie. Nam się zdaje, że początkowo obie te 
wsi, a może wszystkie trzy, parafią w Człuchowie miały, 
gdy zaś majątek ten przez Mściwoja wojewodzie Miko- 
łajowi był darowany, przeszło pewnie Christfelde i Bi- 
schofswalde do którejś nowo utworzonej parafii książęcej, 
może do Barkenfelde, którego polska nazwa już zginęła. 
I znowu w Strzeczonie był r. 1348 kościół, gdy 
wnuk prawdopodobnie komesa Teodoryka wieś tę posia- 
dał. Mógł on być fundacyi Teodoryka, jak pewnie wo- 
jewoda Unisław kościół w swojem Lublewie założył, 
mógł go też poprzednik Teodoryka założyć, jeżeli Strze- 
czona , o czem nie wiemy, przed nim już innego dzie- 
dzica miała, lecz i to może tu zachodzić, że książę, pe- 
wnie Mściwój II, w Strzeczonie samej przed wydaniem 
jej na własność Teodoryka, lub w najbliższej okolicy 
parafią założył, aby ludzi swoich z innej, szlacheckiej 
parafii wyjąć. Bo i to być może, iż podobnie jak Teo- 
doryk Stanko i wojewoda Mikołaj inni także panowie 
tu majątkami byli obdarzeni, tylko że dokumenta książęce 
na darowizny te wszystkie do ostatniego zginęły. 
Ale w wszystkich rzeczonych przypadkach i przypu- 
szczeniach sięgamy znacznie poza czasy krzyżackie, tu 
na krańcach księstwa pomorskiego, u samej granicy Wiel- 
kopoIski! Dowodzi to tak troskliwej opieki o duchowne 
potrzeby poddanych, że już z tego jednego faktu wno- 
sząc przeważną liczbę przytoczonych co dopiero kościo- 
łów do czasów przed krzyżackich odnieść trzeba. 
Dwie wątpliwości można by jeszcze przeciw ostat- 
niemu zdaniu naszemu podnieść. jeżeli osady te w po- 
łudniowej części dekanatu człuchowskiego są starsze niż 
dokumenta osadcze, to można by się spytać, czemu prócz 
Człuchowa, Brzeźna, jęczonek albo jącznik - a jest też 
pod Szczytnem w Starych Prusach osada Jęcznik przed 
r. 1684 założona, I) - Domysławia pod Czarnem , a 
wreszcie prócz Czarnego (Hammerstein) żadna się tu 
polska nazwa nie zachowała? Czy osady tamtejsze nie 
powstały raczej na świeżym korzeniu, po wytrzebieniu 


l) Slownik. 


172
		

/Pomorze_010_10_175_0001.djvu

			- j22 - 


lasów, które może jeszcze w pierwszych dziesiątkach 
XIV wieku całe pogranicze ku Wielkopolsce zalegały? 
Z tym wiąże się drugi zarzut opierający się na tern, 
że kilka razy powiedzieliśmy, iż ten lub ów dawniejszy 
komandor wieś osadził, a późniejszy dopiero następca 
jego dokument wystawił. Tymi dawniejszymi komando- 
rami byli Dytryk von Lichtenstein (1323-1326), Gunther 
Snoze (] 332-] 334), i jan von Barkenfeld. Ten sprawo- 
wał urząd swój dwa razy, od ] 336-] 338 i od ] 346 do 
] 350. Tu wchodzą bez wątpienia w rachubę dokurnenta 
podczas pierwszego urzędowania jego obiecane gospoda- 
rzom z Rychnów, Heinrichswalde, Preussenwalde i Ro- 
senfelde. Dytryk von Lichtenstein obiecał dokument wsi 
Dębnicy, Gunther Snoze osadnikom w jącznikach i w 
Buchholz. Otóż przyrzeczenia te przypadają wszystkie 
na czas przed ugodą z arcybiskupem janisławem wzglę- 
dem dziesięcin z r. ]344. I) Wniosek stąd prosty, że 
osadzanie wsi włościańskich na prawie chełmińskiem 
przed zawarciem tejże ugody tylko tymczasowe było, bez 
wymienienia ostatecznych warunków, których Krzyżacy 
wtenczas podać jeszcze nie mogli, Dopiero gdy układy 
z arcybiskupem doszły, odebrali włościanie przyrzeczone 
im dokumenta. Zwłoka nie tłumaczy się zatem tak, jakoby 
osadnicy trzebione lasy uprawiać zaczęli, o których wy- 
dajności i przydatności na osiedlenie jeszcze nie było 
można przesądzać, lecz ma przyczynę w prawnych wzglę- 
dach, 
Dla tego nie powinno też uderzać, że tak mało 
polskich nazw miejscowych tutaj się przechowało. Na 
dowód, że pierwotna ludność była polska, wystarczają 
te, które przytoczyliśmy, a na pierwszem miejscu nazwa 
polska Gębarzów wsi Bischofswalde, położonej prawie 
w samem środowisku osad pozornie od samych począt- 
ków niemieckich. Zachowanie tej nazwy zawdzięczamy 
kancelaryi arcybiskupiej, inne poszły za Czasem zupełnie 
w niepamięć, gdyż ich nikt nie spisał, a ludność napływowa 
niemiecka te przyjęła, które Krzyżacy na ich miejsce 
utworzyli. Przechowały się tylko takie jak Brzeźno, 00- 


') Powyżej, 52. 


173
		

/Pomorze_010_10_176_0001.djvu

			- j2j -- 


mysław, Łoza, Dębnica, Strzeczona, Człuchów, Krępsko, 
Przechlewo, które, choć zmienione i do wymowy niemie- 
ckiej przystosowane, u Krzyżaków się przyjęły, albo takie, 
które u sąsiedniej polskiej ludności były używane, jak 
Koczała, Kiełpiny, Wierzchowo i jęczonki albo jączniki. 
Inne przepadły bez śladu. 
W dekanacie człuchowskim znaleźliśmy zatem ko- 
ścioły w Szczytnie i w Chojnicach do pierwotnych nale- 
żące, i trzeci, w Konarzynach. jeszcze w epoce zaprowa- 
dzenia wiary powstały pewnie kościoły w Koczale i Strze- 
czonie. Do książąt odnosimy parafią w Borzyszkowach. 
W XIII wieku istniały też pewnie kokioły w Człuchowie, 
Białemborku, Falkenwalde i Szenfeldzie. Takąż dawność 
można względem większej liczby tych przyjąć, które 
Krzyżacy wymieniają, choć jej dowieść niepodobna. 
Kościoły parafiallle "' dekallacie kaminiskim 
i fordońskim. 
Przechodzimy do Krajny, okolicy między Notecią, 
dolną Brdą i dopływem jej Kamionką, Oraz dopływem 
Noteci Chudą (Kiiddow) wraz z przy tokiem tejże Do- 
brynką. Tylko nad Wisłą przekracza Krajna Brdę w 
obrębie dawniejszej kasztelanii wyszogrodzkiej a dziś 
powiatu bydgoskiego. 
U wstępu do Krajny leżały od strony Wielkopolski 
obronne grody w Wyszogrodzie, Nakle i Uściu. Za 
Władysława Hermana posiadali je wszystkie Pomorzanie. 
Po stracie Wyszogrodu wystawiono od Wielkopolski 
nowy gród w Bydgoszczy. jeszcze za Bolesława Krzy- 
woustego ciągnęła się granica pomorska wzdłuż Noteci 
i dolnej Brdy. To zmieniło się po bitwie pod Nakłem 
r. 1109. Odtąd była Kamionka granicą między zwycię- 
żonem Pomorzem a Wielkopolską. 
R. 1225 darował tu Władysław Odonicz między 
wsiami Toninem, Kunowem i drogą z Nakła do Sławna 
Cystersom z Lubiąża i córecznemu ich klasztorowi w 
Heinrichau pod Wrocławiem 2000 włók, l) książęta po- 
morscy nie wykonywali tu zaś nigdy władzy swojej. 
') KDWP 116, 152, 156. 


174
		

/Pomorze_010_10_177_0001.djvu

			- 324 - 


Inaczej było u dolnej Brdy. Tu przechodził Wyszo- 
gród z tą częścią kasztelanii, która na lewym brzegu 
Brdy leżała, po kilkakroć to pod książąt kujawskich to 
pod gdańskich, Na pewno zaś należał zamek ten r. 1198 
do Pomorza, po r, 1243 do Kujaw, r, 1286 znowu do 
Pomorza. I) Wreszcie nabył go Przemysław wielkopolski 
r. 1288 od Mściwoja II za wieś Skrzynno w powiecie 
opoczyńskim,2) W następnym roku powiada Przemysław 
już wyraźnie, że zamek Wyszogród z obwodem pod 
panowanie i na własność jego przeszedł. 3) Nie mylimy 
się pewnie twierdząc, że akt zamiany całej tej okolicy za 
wieś Skrzynno był li tylko formalnością, żeby przewła- 
szczeniu Wyszogrodu na Przemysława prawnej mocy 
nadać, gdyż wartość wsi tej w żadnym nie była stosunku 
do ceny grodu i okolicy. 
Pod kościelnym względem należała kasztelania 
wyszogrodzka cała, aż do Plitnicy wpadającej z Rokitką 
do Noteci, do dyecezyi włocławskiej. Małecki domyśla 
się pewnie bardzo słusznie, że obszar ten oddany został 
dyecezyi kruświckiej, aby bezpośredni związek pomiędzy 
Kujawami a dawną dyecezyą Reinberna utworzyć. Stało 
się to pewnie za Bolesława Chrobrego. ł) 
Reszta Krajny należała do archidyecezyi gnieźnień- 
skiej, 
Po r. 1821 weszły do dyecezyi chełmillskiej dwa 
dekanaty, kamieński , utworzony z przeważnej części 
dawniejszego więcborskiego, i fordoński, wyjęty z daw- 
niejszego bydgoskiego. Przestrzeń leżąca między obu 
temi dekanatami pozostała i nadal przy stolicy gnieźnielI- 
skiej, 
Dekanat kamień ski obejmuje w granicach Po- 
morza trzy kościoły, w Cerkwicy, Dąbrówce i Obkasie. 
Mówiliśmy o nich już pod dekanatem tucholskim. 
) 
Przyczyną wyłączenia ich i wcielenia do dekanatu więc- 
borskiego, który do r. 1821 istniał, było założenie ko- 
ścioła parafialnego w arcybiskupim Kamieniu nad Ka- 
mionką. Pierwotnie nazywała się miejscowość ta Waw- 


I) PU 9, 365.-Cod. dipl. Pol. 758. ') KDWP 619. 3) Tamże, 637. 
') Z dziejów i przeszłości, 220. ", Powyżej, 289. 


175
		

/Pomorze_010_10_178_0001.djvu

			-- 



25- 


rzyszkowo i była wsią. Toczył się o nią spór między 
arcybiskupem janisławem a Mirosławem z Suchoręczyc 
teraz Suchorączek zwanych. janisław dowodził przywi- 
lejami, że od stu lat stolica jego wieś tę posiadała, 
lecz dla miłego spokoju obowiązał się wypłacić Miro- 
sławowi 30 grzywien, poczem tak on jak bracia jego, 
jan biskup poznański i Mikołaj, oraz inni pokrewni 
wszelkich pretensyi do majątku tego wobec Kazi- 
mierza W. się zrzekli. I) Przyjąć zatem możemy, że 
Wawrzyszkowo w tym samym pewnie czasie własnością 
stolicy gnieźnieńskiej się stało jak położone już w Po- 
morzu, na lewej stronie tejże Kamionki, wsi Orzełek i 
zaginione już Mogiły, na których miejscu później Ob kas 
stanął, to jest koło r. 1236. 2) 
Wawrzyszkowo pozostało jednak więcej niż sto lat 
bez kościoła, bo przy wyniesieniu jego na miasto uży- 
czył arcybiskup r. 1359 «rzeczonym mieszczanom miejsce 
na założenie kościoła wyznaczając temuż kościołowi 4 
włóki wolne na utrzymanie rządcy jego na wieczne 
czasy, 8) Według zapiski w metryce chrzestnej przy 
kościele tamtejszym przechowanej został pierwszy kościół 
w Kamieniu r. 1372 wybudowany. ł) Oczywiście miał 
on pierwotnie samemu tylko miastu służyć. Później stało 
się jednak inaczej, bo całą parafią cerkwicką, jaka po 
założeniu nowych parafii w Blumfeldzie, Dąbrówce i 
Ogorzelinach a może też w Sławęcinie jeszcze istniała, 
przeniesiono za czasem oprócz samej wsi kościelnej do 
Kamienia. 5) Nadto przyłączono do niej z prawej, wiel- 
kopolskiej strony Kamionki, na której miasto samo leży, 
wieś Płocicze, która już r. 1357 była własnością arcybi- 
skupią, f;) i Witkowo, które taż stolica r, 1366 w zamian 
za inne majątki od Bożogrobców gnieźnieńskich dostała. 7) 
G ro n o w u, które teraz także do parafii kamieńskiej 
należy, nadał Kazimierz W. r. 1370 prawo chełmińskie 


I) KDUP 1214. 2) PU 50. 3) Concedimus insuper eisdem civi- 
bus locum ecclesiam fundandi, attribuentes dicte ecclesie quatuor 
mansos liberos pro sustentatione recloris eiusdem perpetuo duratu- 
ros. - KDWP 1398. ł) Schematismus, 40. Dl Powyżej, 109 -112. 
D) KDWP 1354. 7) Tamże, 1563. 


176
		

/Pomorze_010_10_179_0001.djvu

			- 326 - 


r . 


wyznaczając dla kościoła - pro ecclesia - 4 włóki. 1) 
Atoli wieś ta powstawała wtenczas dopiero na świeżych 
karczunkach obok starszego już majątku szlacheckiego 
tegoż nazwiska, który starosta krakowski Sędziwój r. 1380 
Krzyżakom za 400 kop groszy praskich zastawił. 2) Sam 
też król powiada, że 10 gospodarzy już było tamże na 
wytrzebionej dębinie osadzonych, a więcej ich jeszcze 
miał nowy sołtys, Andrzej z Tucholi, osadzić - Super 
querceto locati su nt decem,... pIures... sunt locandi _. S) 
Majątek szlachecki Gronowo zachodzi w rozgraRicze- 
ni u Polski i Pomorza z r. 1349. 4) Gdy tedy król dla 
kościoła opatrzenie daje, to jeszcze go tak samo jak w 
Wawrzyszkowie r. 1359 na owych karczunkach nie było, 
tylko miał być założony. Do tego zaś czasu należało 
Gronowo do jedynego w tej okolicy kościoła w Sępol- 
nie, a dopiero gdy gronowski po r. 1736 własnością 
dyssydentów został, przyłączono katolików do parafii 
kamielIskiej. 5) Ale i Witkowo razem z Płociczem nale- 
żały pierwotnie chyba tylko do parafii sępolskiej. 
Widać stąd, że kamieńska li tylko w miejsce dawnej 
cerkwickiej wstąpiła zabierając na prawej stronie Kamionki 
te sąsiednie osady, które na własność stolicy arcybiskupiej 
przeszły. Czemu dwa szlacheckie majątki Droździenica i 
Radzimin z lewej strony rzeki do nowej parafii przeszły, 
tłumaczy się właśnie tern, że one dawniej do cerkwickiej 
należały, którą na korzyść nowej, w mieście założonej, 
okrojono 6). Może stało się to r. 1651, gdy arcybiskup 
Łubieński w Kamieniu kolegiatę wyposażył. 
Przechodzimy już do kościoła w mieście Sępolnie. 
O miejscowości tej nie wiemy z czasów przed r. 1360 
nic pewnego, jest tylko słuszny domysł, że gród jakiś tu 
w pobliżu kościoła nad jeziorem był wystawiony, 7) 
Rzeczonego roku powiada dziedzic, Hektor z Pa kości, 
że on tu założył miasto, że następnie też chciał podle 
niego młyn i śluzę wystawić, atoli z tego mieli ludzie 
Bożogróbców w Dziechowie i Piasecznie szkodę. Aby 


r 


I) .. Iłem quatuor mansos pro ecclesia'h Utracone kościoly 363. 
- OrP. ') KOWP 1778. 3) OrP. - Utracone kościoly 363. ł) Po- 
wyżej, 296. ') Utracone kościoły 291. 8) Powyżej, 110. 1) Słownik. 


177 


12
		

/Pomorze_010_10_180_0001.djvu

			- 327 - 


jednak młyna nie zaniechać, przekazał tymże Bożogrób- 
com kościół na cześć bożą w mieście wyniesiony, któ- 
remu ośm włók roli i cztery ogrody dodał. I) Kościół 
ten jest atoli starszy niż przywilej miejski Sępolna, gdyż 
Dziechowo i Piaseczno podle niego już od r. ] 259 do 
tychże Bożogróbców gnieźnieńskich należały. !) Obie 
miały zawsze tu w mieście swą parafią, a gdybyśmy 
przyjąć chcieli, że dopiero po r. ] 360 do niej włączone 
zostały, to trzeba by się spytać, gdzie aż do tego czasu 
pod kościelnym względem należały. Niema tam zaś w 
pobliżu żadnego dawnego kościoła, zaczem chyba wy- 
padło by Bożogróbców posądzać, że przez sto lat o ducho- 
wne potrzeby ludzi swoich się nie troszczyli, Wolimy się 
tedy na to zgodzić, że kościół sępolski przynajmniej już 
przed r. ] 259 istniał i na całą okolicę był parafialnym, 
gdyż inaczej dziedzic wsi nie byłby obcych majątków 
zakonnych i królewskich do niej włączał, bo i znaczne 
wsi włościallskie Wiśniewka, teraz Wielka i Mała, i 
Niechorz do niej należą. 
Przez jezioro podle miasta przepływa w kierunku 
wschodnim Sępolna, której źródła na zachodniej granicy 
Lutowa się znajdują. Od tegoż jeziora do rzeczki 
Kaszubki, która wspólnie z Stalunką Łobzonkę tworzy, 
nie jest więcej nad 3 klm. Tu albo u niedalekiej Stalunki 
była granica zachodnia parafii sępolskiej, północną i 
południową są wyraźnie Kamionka i Sępolna, wschodnią 
Brda, do której obie wpadają. W wąskim tym ale długim 
pasie leży na zachód parafia wałdowska z filialnym ko- 
ściołem w Komierowie i drugim, kiedyś samodzielnym, 
teraz do Czasu rozebranym, w Kloni, najdalej zaś parafia 
prusiecka. Nie wchodził natomiast według położenia swego 
do parafii sępolskiej kościół wSypniewie , trzeba go 
raczej do pierwotnego obszaru parafii więcborskiej wli- 
czyć. Wątpliwość zaś zachodzi co do kościołów w Lu- 
towie i w Buczku, czy do tej, czy do sępolskiej parafii 
zaliczone być powinny, 
Lu towo leży na południu jeziora, przez które Sę- 
polna blisko źródła swego przepływa. Biorąc atoli wzgląd 


.. 


I) KDWP 1427. 2) KDWP 382, 409. 


178
		

/Pomorze_010_10_181_0001.djvu

			- 32$ - 


na to, że na północ tegoż jeziora lutówko leży, które 
z lutowem jedną całość stanowiło i r. 1372 drogą kupna 
jako w niem zawarte na własność stolicy arcybiskupiej 
przeszło, I) trzeba przyjąć, że i ta wieś kiedyś do parafii 
sępolskiej należała. Osobny kościół założył dla tamtejszych 
ludzi swoich jeden z późniejszych arcybiskupów. Pierwsza 
wiadomość {) parafii jest z XVlI wieku. 2) 
Tak samo się ma rzecz z kościołem prywatnego 
patronatu w Buczku, o którym już tu wspominamy, 
choć go może do obszaru parafii złotowskiej zaliczyć 
wypada. Parafia składa się li tylko z majątku głównego 
i przysiołków jego. Kościół istniał już w XVI wieku. 3) 
Bez wątpienia założył go jeden z dziedziców miejsco- 
wych, 
Nie ulega też wątpliwości, że cała bliższa okolica 
na wschód i północ kiedyś do sępolskiej parafii wcho- 
dziła, Z niej też, a nie odwrotnie, wyjął któryś panujący 
książę lub król drugą, bardzo dawną, w Wałdowie. Jak 
daleko źródła sięgają, był to majątek szlachecki. Najda- 
wniejszy znany właściciel jest pewnie Wal czyli Chwali- 
mir, burgrabia czarnkowski, któremu Mściwój 11 r. 1288 
Droździenicę, może 9 klm. od Wałdowa, z wdzięczności 
za to darował, że mu pierwszy o uwolnieniu Przemy- 
sława wielkopolskiego z niewoli u księcia wrocławskiego 
doniósł. 4) Może jednak nazwisko tej wsi jest młodsze. 
R. 1362 przedaje Walko, który też Waldko jest pisany, 
dziedzic Wałdowa - haeres de Waldow - trzecią część 
majątku tamtejszego - tertiam partem dominii Waldow -, 
nazywającą się Wilkowo, klasztorowi byszewskiemu, w 
którym ciała rodziców jego spoczywały i on sam po- 
grzebany być pragnął. 5) . 
Czy wieś od burgrabi czarnkowskiego czy też od 
właściciela Wilkowa lub od innego jakiegoś Wala lub 
Walka nazwę odebrała, w każdym razie była ona po- 
przednio wsią królewską. To przyjąć koniecznie trzeba, 
gdyż do parafii należą inne jeszcze znaczne majątki 
szlacheckie, jak Włościbórz i Skarpy, a należały 


t 


') KDWP 1662. ') Słownik. 3) Tamże. ') PU 392. a/ KDWP 
1467, 1473. 


179 


12-
		

/Pomorze_010_10_182_0001.djvu

			- 329 - 


niewątpliwie Klonia z folwarkami, Zalesie i Pruszcz, 
w których później osobne kościoły stanęły. 
Nie zaliczamy żaś do pierwotnej parafii wałdowskiej 
dwu majątków na prawej stronie Sępolny, Przepałkowa, 
właściwie Przedpełkowa, teraz. Zempelkowo zwanego, 
i Obodowa, oraz dwu na lewej stronie Kamionki, Pamię- 
towa i Adamkowa. Tamte dwa należały bez wątpienia 
do parafii więcborskiej, a dostały się do wałdowskiej 
tylko dla tego, że Obodowo dowodnie do Komierowskich 
z Komierowa, Przepałkowo do Wałdowskich z Wałdowa 
należało. J) To samo zachodziło też kiedyś względem 
dwu majątków na lewej stronie Kamionki, Pamiętowa i 
Adamkowa, które się do wałdowskiej parafii dostały, gdy 
parafia w niedalekiem Zalesiu zaginęła, o której tuż 
poniżej mowa będzie. 
fakt zaś, że Obodowo do Komierowskich należało 
i że je dla tej niezawodnie przyczyny do wałdowskiej 
parafii przyłączono, usuwa dwie wątpliwości, które wzglę- 
dem kościoła filialnego w Komierowie powstać mogą, 
czy on nie z sępolskiej raczej parafii został wyjęty, kiedy 
majątek ten tak samo z Sępolnem jak z Wałdowem gra- 
niczy, i czy kościół ten nie jest przynajmniej tak dawny 
jak wałdowski, kiedy długi szereg dziedziców dowod- 
nie w podziemiach jego spoczywa. Na oba te pytania 
odpowiadamy przecząco, a powoduje nas do tego szcze 
gół jeden z przeszłości Obodowa. R. 1376 bowiem prze- 
dali dwaj bracia rodzeni - german i fratres - Jan z 
Komierowa - de Komyrow - i Mikołaj z lipki - de 
Lyppa - i Bogusław Krasny - Crosny - z Obodowa 
- de Obedow -, brat ich stryjeczny - frater ipsorum 
patruelis -, klasztorowi byszewskiemu wspólną dziedzi- 
czną własność swoją - haereditatem suam - Nasława 
łąkę, obejmującą 22 włóki. Obodowo leży bliżej Komie- 
rowa niż Wałdowa i tylko Sępolna dzieli je od tego 
gniazda Komierowskich. Gdyby tedy w rzeczonym roku 
już w Komierowie był kościół choćby filialny, jak nim 
teraz jest, to bez wątpienia byłby ten majątek rodowy 
Komierowskich do kościoła tego przyłączony, a jednak 


I) Słownik. 


180 


-
		

/Pomorze_010_10_183_0001.djvu

			-330- 


należy on bezpośrednio do wałdowskiego. Widać tedy, 
że i Komierowo wtenczas do tej parafii się zaliczało i 
dopiero później, gdy Obodowo już familijnym majątkiem 
Komierowskich być przesłało, własny kościół dostało. 
Pierwszy znany pleban wałdowski, ksiądz Wawrzy- 
niec, zachodzi r. 1359 jako świadek przy osadzeniu 
Wiskitna pod Koronowem. I) W czasie, kiedy Jan z Ko- 
mierowa występuje, posiadał Wałdowo znany Arnold 
herbu Nałęcz. Może też większa część majątków w pa- 
rafii do możnowładcy tego należała, który koło r. 1383 
z Grzymalitami w Pałukach osiadłymi zaciętą wojnę 
domową toczył. Dowodnie był on właścicielem Włości- 
borza i wystawił tu obronny kasztel, o czem pod parafią 
więcborską wspomnieć wypadnie. 
Od założenia parafii wałdowskiej należał do niej 
koniecznie majątek szlachecki Pruszcz z Kamienicą i 
Bagienicą, które z. fundacyi nieznanego dziedzica wspólną 
parafią składają, O kościele prusieckim jest najdawniejsza 
wiadomość z r. 1653, w którym już był stary, zatem 
mógł XV wieku sięgać, 2) a nie wiedzieć, czy nie był 
już drugim na tern miejscu. Otoczona z trzech stron 
Kamienicą, Sępolną i Brdą, nie mogła ta niewielka para- 
fia z innej być utworzona jak z wałdowskiej. 
Między Pruszczem i Wałdowem ale bliżej tegoż leży 
K lon ia, r. 1617 własność Reynholda Heidensteina. Z 
tegoż roku mamy naj dawniejszą wiadomość o kościele 
tamtejszym, którego parafią sama tylko Wielka i Mała 
Klonia składała. S) Widać, że to była fundacya któregoś 
z dziedziców. 
Tak samo miała się rzecz z Zalesiem, które r.1617 
własnością tegoż Reinholda Heidensteina było, niezawo- 
dnie jako spadek po rodzicach żony jego Teresy Konar- 
skiej, bo równocześnie należały podobno też Konarzyny 
do niego. 4) Z r. 1620 przechował się kontrakt dzier- 
żawczy, mocą którego oboje małżonkowie Marcinowi 
Domasławskiemu Pamiętowo, pół Droździenicy i pół 
Jugowa (teraz część Radzimina albo Droździenicy) w 
tucholskim, a pół Zalesia i Zawady w nakielskim powie- 


l) KDWP 1393. 2) Słownik. 2) Utracone kościoły 313. ł) Słownik. 


181
		

/Pomorze_010_10_184_0001.djvu

			- 331 - 


cie wydali. 1) W obszarze Pamiętowa leży też folwark 
Adamkowo, który od niedawnego dopiero czasu istnieje. 2 ) 
Prawdopodobnie założył Heidenstein sam albo jeden z 
Konarskich kościół w Zalesiu, do którego też Pamiętowo 
z mędromierskiej parafii przyłączył. 3) 
Wizytator z r. 1617 donosi, że i Skarpy do tejże 
parafii należały, 4) Jeżeli tak było, a niema przyczyny o 
tern wątpić, to i ten majątek posiadali Konarscy, a po 
nich Heidensteinowie. Pewnej wiadomości o tern niema, 
bo o Skarpach żadnych nie mamy szczegółów. 
Z a I e s i e leży pod Małą Cerkwicę ale graniczy bez- 
pośrednio z Wałdowem, Dla tego sądzimy, że i ta para- 
fia w obrębie wałdowskiej powstała. R. 1735 został tam 
ponownie kościół wystawiony i plebanowi wałdowskiemu 
w zarząd oddany, ale już r. 1788 rozebrano go nie 
wiedzieć z jakiej przyczyny. Dziedzicami byli pod- 
ówczas już innowiercy. 5) Odtąd .wchodziła parafia 
zaleska do wałdowskiej. Od r. 1821 należy parafia 
wałdowska z kościołem filialnym w Komierowie i w 
Kloni, oraz parafia prusiecka do dekanatu tucholskiego. 
Opisawszy tak parafią sępolską i wałdowską z tymi 
kościołami i wsiami, które pierwotnie do każdej z nich 
prawdopodobnie należały, stoimi na koniec przed py- 
taniem, która starsza? Sądząc z tego, że naj dawniejsze 
obronne miejsca z konieczności nad wodami zakładano 
i że pierwsze kościoły w tychże grodach powstawały, 
trzeba się na to zgodzić, że kościół w Sępolnie jest 
starszy i kiedyś był jedyny na całą tę okolicę. Mógł go 
zaś tylko założyć równoczt>-śnie z grodem, który ma 
oznaki nadgranicznej twierdzy, jeden z pierwszych książąt 
chrześciańskich. Dla tego zaliczamy go między najdawniej- 
sze i pierwotne, wałdowski zaś między te, które niedługo 
po pierwszych zostały założone. 
Na południe sępolskiej i wałdowskiej parafii ciągnie 
się więcborska. O mieście Więcborku, r. 1473 Wy- 
ąndzbork, pierwotnie prawdopodobnie Wiądzowno zwa- 
nem, dowi adujemy się dosyć późno. Podczas bezkróle- 
') Akta sądowe chojnickie w archiwum państw. w Gdańsku 
tom od r. 1619-1624. ') Słownik. 3) Tamże. 4) Utracone kościoły 
312, 314. ') Tamże. 


182
		

/Pomorze_010_10_185_0001.djvu

			- 332 - 


wia po śmierci ludwika węgierskiego, gdy w Wielko- 
polsce trzy stronnictwa Grzymalitów, Nałęczów i Win- 
centego z Kępna, wojewody poznańskiego, wzajemnie 
się zwalczały, najechał Domarat, naczelnik Grzymalitów, 
z przyjaciołmi r. 1383 Arnolda z Wałdowa, który w 
w Włościborzu, przez jana z Czarnkowa loszow pisanym, 
nowy grodek sobie wystawił i obwarował. Wyprawa nie 
udała się jednak, bo przez OŚlo dni oblegali Grzymalici 
bez skutku grodek, z którego im nadto janka, syna Prze- 
sława z Margonina, strzałą zabito. Wracając z ciałem jego 
spustoszyli i spalili Wanszowno, to jest Więcbork, miasto 
Markusza z Pęperzyna. I) Z opowieści tej współczesnego 
jana z Czarnkowa wynika, że Więcbork już wtenczas 
był miastem. Tuż obok niego, na ostrowie, pokazują też 
miejsce dawnego grodu, które dotąd zamczyskiem się 
nazywa. 2) 
O kościele niema żadnej wiadomości, choć on tam 
niewątpliwie był, albowiem z wsi parafialnych Suchorą- 
czka, Pęperzyna i Wielewicza (Vele Viti), gdzie później 
stanął kościół filialny, ustąpił arcybiskup jakób r. 1288 
dziesięciny swoje klasztorowi z Byszewa biorąc od niego 
inne w zamian. H) Dokument z r. t 299, mocą którego biskup 
poznański Andrzej i brat jego Wawrzyniec razem z kre- 
wnymi Pęperzyn i inne majątki kapitule poznańskiej da- 
rowali, 4) jest podrobiony, ó) owszem wieś tę posiadali 
później Pęperzyńscy herbu Łodzia, bo Sędziwój Pęperzyński 
wyznaczył r. 1405 na polepszenie dochodów plebana 
więcborskiego pewne legaty i użytki. 6) Kościół tamtejszy 
jest atoli znacznie starszy, bo trudno przypuścić, by tak 
dawne i wielkie majątki, choćby pod koniec XIII wieku, 
z którego jest o nich wiadomość, bez opieki duchownej 
były. Prócz wymienionych należą dq parafii nadto z 
dawnych osad Witunia, Zakrzewko i Sm iłowo. 
Trzeba tu atoli przedewszystkiem też filialną parafią 
z kościołem w Wielewiczu zaliczyć, do którego r. 
1653 prócz wsi kościelnej Sosno, jastrzębiec, Rogalin i 
I) Mon. Pol. hist. II, 745. ') Heise, l, 424. 3) KDWP 618. 
') Tamie, 826. D) Dok. maz. i kuj. str. 371, do nr. 19. 8) Słownik 
pod Więcborkiem i Pęperzynem zŁaskiego Liber beneficiorum l, 
330. 


183
		

/Pomorze_010_10_186_0001.djvu

			-333- 


Wielewiczko należały. I) Wielewicz był dowodnie ma- 
jątkiem szlacheckim, właściciel jego i przyległych majątków 
założył też niezawodnie kościół tamtejszy. Za czasem 
atoli przeszła wieś na własność rządową, bo patronat 
jest obecnie królewski. 
Tu jednak nie koniec dawnej parafii więcborskiej, 
bo jeżeli nie lutowska, o której pod Sępolnem pisaliśmy, 
to niewątpliwie należała do niej sypniewska. Wieś 
kościelna Sypniewo jest z dawna majątkiem szlacheckim, 
R. 1695 był właścicielem i patronem kościoła Działyński. 
Do parafii należały wtenczas tylko wsi Jazdrawy i Łuko- 
wo, obie szlacheckie, i trzy młyny, lubcza, Hamer i 
Szyszkowski. 2) Wszystkie inne są nowsze. Kościół sta- 
nął bez wątpienia ofiarą dziedzica, może w XV lub XVI 
wieku. 
Razem z obszarami sąsiednich parafii, sypniewskiej 
i wielewickiej, a może też lutowskiej, opierała się więc- 
borska o gród starożytny, prawdopodobnie tak samo 
nadgraniczny jak Sępolno i Złotów, o którym tuż poni- 
żej mówić będziemy. Dla tego trzeba ją do pierwszych 
czasów chrześciallstwa, najpóźniej zaś do Bolesława 
Chrobrego odnieść. 
Trzeci kościół dawny w obrębie byłego dekanatu 
więcborskiego jest w Złotowie. Dokumentów niema 
z średnich wieków o tern mieście żadnych, przechowała 
się jednak inna ciekawa wiadomość. Kazimierz Wielki 
przekazał bowiem przed śmiercią r. 1370 wnukowi swemu 
Kazimierzowi szczecińskiemu obok innych, ważniejszych 
darowizn także trzy grody, Bydgoszcz, Wałcz i WieIa- 
towo, które młody książę też rzeczywiście od ludwika 
węgierskiego odebrał. 3) T em Wielatowem - Wielatow- 
nie jest wieś tegoż nazwiska pod Trzemesznem , lecz 
miasto Złotowo, którego niemiecka nazwa F1atow pier- 
wotną wierniej przechowała niż polska. 4 ) Więcej o gro- 
dzie tym nie wiemy, żadna się też wiadomość o kościele 
ani o parafii z wieków średnich nie przechowała. Gród 
stał, jak zwykle, nad jeziorem, na wzgórzu ręką ludzką 


I) Słownik. 2) Tamże. 8) Mon. Pol. hist. II, 635, 640-645. 
ł) Słownik pod Wielatowem i Złotowem. 


184 


f 


.. 


......
		

/Pomorze_010_10_187_0001.djvu

			- 334 - 


usypancm, dziś dębiną zarosłcm, Prawo miejskie nadał 
Złotowu Grudziński r. 1665. Kościołowi wyznaczył jan 
Potulicki z Potulic r. 1619 prócz 6 włók dawnych 3 
nowe, I) 
Niewątpliwie jest parafia tamtejsza tak stara jak gród, 
a przynajmniej jak chrześciaństwo na Krajnie. Cała okolica 
między Łobzonką, Chudą i przypływcm jcj Dobrynką, 
może aż do Noteci, składała się na tę parafią. Powoli 
utworzyły się w obrębie jej inne, wszystkie w majątkach 
szlacheckich. Do nich należą kościoły parafialne w 5 ła- 
wianowi e, wspomniany r. 1695, w Zakrzewie, opi- 
sany r, 1656, kiedy wieś do Andrzeja Grudzińskiego, 
wojewody kaliskiego, należała, z filiami w G łąbsku 
i Wiśniewce, opisanemi także r. 1656. Oba te majątki 
należały jak cały klucz złotowski do tegoż Andrzeja 
Grudzińskiego. O Wiśniewce przechowała się wiadomość, 
że dziedzic chciał ją przed szwedzką wojną na miasto 
wynieść. Może to przy tej sposobności założył on tu 
kościół, który dowodnie r. 1647 jest wystawiony. 2) W 
Radawnicy zachodzi kokiół nie prędzej jak r. 1729, 
Założył go dziedzic tamtejszy jan Wigand von Osten- 
5acken. Akt wyłączenia wsi z parafii złotowskiej jest 
z r, 1726. 3) 
Tu trzeba też wymienić Dybrzno (Dobrin) z ko- 
ściołem filialnym należącym do parafii w Buczku. leży 
on już niewątpliwie w obwodzie grodu złotowskiego 
i wchodził też do klucza tamtejszego, który od początku 
XVI wieku Potuliccy, później GrudzillSCY i Działyńscy 
posiadali, Koło r, 1650 przeszła wieś przez ożenek na 
wojewodę jakóba Wejhera. On wydobył kościół tamtej- 
szy z rąk innowierców i założył przy nim osobną fun- 
dacyą. 4) 
Prawdziwy kłopot sprawiają następujące osady daw- 
nicj albo teraz jeszcze kościelne: Batorowo, lipka, Potu- 
lice, Krzywa wieś (Krummfliess), Grudno (5trassfurth), 
Kamień (Hohenfier), Piecewo, Osówka, Tarnówka, 50- 
kolna, Paruszka, Skic. Wszystkie nale2ały w XVIl wieku 
do klucza złotowskiego, a Potulice założyli dziedzice 


I) Słownik. 2) Tamie. 3) Schematismus 44. ł) Slownik. 


185 


--
		

/Pomorze_010_10_188_0001.djvu

			- 335 - 


jego Potuliccy, którzy się z Pomlic bliżej Nakła wywo- 
dzą. I) Mieszkańcami tych wsi byli po największej części 
niemieccy osadnicy luterskiego wyznania, których jeden 
z Potulickich podobno koło r. 1580 z sąsiedniej Pome- 
ranii sprowadził, aby majątki swoje opustoszałe po mo- 
rowem powietrzu zaludnić. Mógł to być Piotr, kasztelan, 
który sam był tegoż wyznania, tak samo jak syn jego 
Jan, Z wyjątkiem kościołów w Potulicach i Skicu, o 
których nie wiadomo, żeby były w ręku innowierców, 
czytamy, przy każdym, że luteranom został odebrany, i 
to w Grudnie bez podania roku, w Sokolnie i Paruszce 
r. 1643, w Lipce 1699, w Krzywejwsi może r. 1700, 
w Kamieniu r. 1701, w Piecewie r. 1732. Dwa zbory, 
w Tarnówce i Osówce, musieli mieszkańcy tamtejsi r. 
1732 za znieważenie komisarzy arcybiskupich sami roze- 
brać. 2 ) W Batorowie stało się to samo r. 1720 dla tego, 
że mieszkallcY tamtejsi r. 1695 na miejscu spalonego 
kościoła nowy dla swego wyznania postawili. 3) 
Dziwne było na pozór zachowanie się katolików i wła- 
dzy duchownej obec tychże kościołów. Wszystkie one, o ile 
nie były rozwalone, powoli się same zapadły. R. 1766 
kościoły w Kamieniu, Lipce i w Grudnie już się obaliły, 
a w Sokolnic i Paruszce chyliły się, wszystkie inne zgi- 
nęły po pierwszym rozbiorze Polski. Naszem zdaniem 
stało się to z tej przyczyny, że kościoły te prócz może 
potulickiego i skickiego rzeczywiście przez luteranów były 
założone, jak oni sami twierdzili, powiadając, że stało się 
to między r, 1579 a 1582, krótko po sprowadzeniu ich 
z Pomeranii. Przez wydanie lub zburzenie kościołów 
tych stało się ówczesnemu prawu zadość i na tem prze- 
stał też zarząd archidyecezyi wraz z ludnością katolicką, 
Nie opiekowano się zaś nimi jakby się należało, gdyż 
one dla katolików okolicznych nie były potrzebne. Na- 
tomiast pobudowali sobie nie długo potem, po części 
jeszcze za rządów polskich, protestanci tamtejsi nowe 
kościoły. Tak się stało w Piecewie, Kamieniu, Tarnówce, 
Osówce i Batorowie. 4) 


') Słownik. ') Tamie i Utracone kościoły 292-304. 3) Tamie, 
300. 4) Tamie, 292-300. 


186
		

/Pomorze_010_10_189_0001.djvu

			336 


Obec tego sądzimy, że li tylko dwa z tych kościo- 
łów, w Potu licach, gdzie Potuliccy drugi dom sobie 
założyli, i w S k i c u rzeczywiście dawne były. W Potu- 
licach istniała w XVII wieku osobna fundacya za duszę 
Pawła Oziałyńskiego. 00 parafii należało tylko pobliskie 
Łąkie, które pewnie w obrębie Potulic założone było. 
Patronem był dziedzic miejscowy, Gdy na początku 
XIX wieku majątki te na niekatolickich właścicieli prze- 
szły, podupadał kościół, aż r. 1827 na rozkaz władzy 
świeckiej rozebrany został. 00 kościoła w Skicu należały 
dwie włóki i jezioro Popówko, którego nazwa domyślać 
się pozwala, że założony był w czasach, gdy duchownych 
powszechnie jeszcze popami zwano. Kościołem opieko- 
wał się pleban z Sławianowa, choć dwie włóki na 
opatrzenie jego były wyznaczone, zatem i w Skicu 
byłby mógł pleban przebywać. W połowie XVII wieku 
przyłączył wojewoda kaliski Andrzej Grudziński rolę 
do folwarku swego, a natomiast dał plebanowi dwie 
włóki w Sławianowie. Odtąd upadał kościół, aż go w 
końcu XVIII wieku rozebrano. l) 
Kościół w G ł u p c z Y n i e założył opat Andrzej Ko- 
ścielecki r. 1588 w rodzinnym swoim majątku na pa- 
miątkę po sohie, 2) wyłączając go bez wątpienia z krajen- 
kowskiej parafii. 
Zdaje się, że i kościół w Krajence do tychże 
młodszych należy, choć i tu był gród obronny, a osada 
po przeniesieniu z pierwotnego miejsca r. 1409 miastem 
została. Wtenczas byli od stu lat właścicielami Krajen ki 
Oanaborscy, których tu już r. 1336 zastajemy. 3) Więcej 
o mieście tern nie wiemy, o kościele zaś brak z średnich 
wieków zupełnie wiadomości. Sądząc z tego, że Krajenka 
nie więcej jak 8 klm. od Złotowa leży, wnosimy, że 
kościół tamtejszy do pierwotnych nie należy, natomiast 
istniał on pewnie już w początku XIV wieku. Zdaje się 
bowiem, że nie założył go któryś z możnowładczych 
dziedziców, tylko wcześniej jeszcze jeden z panujących, 
bo do parafii należały koniecznie od początku prócz 
Bmierdowa i Pieczyn, któTe i dziś jeszcze przeważnie są 


I) Utracone kościoły 299, 303. 3) Słownik. 3) Słownik. 


187 


-
		

/Pomorze_010_10_190_0001.djvu

			337 - 


katolickie, także Piecewo, Tarnówka, Węgierce i Osówka, 
które niemal wyłączną mają protestancką ludność. Gra- 
nicę między złotowską a krajenkowską parafią stanowi 
pieczyńskie jezioro i rzeka Głąbia, tak że osady na po- 
łudniowym brzegu tegoż jeziora do krajenkowskiej wcho- 
dzą choć samo Złotowo bezpośrednio na północnej stro- 
nie jego leży, 
Parafią złotowską. z której pewnie i krajenkowska 
z głupczYllska zostały wyjęte, uważamy za jedną z pier- 
wotnych, w samym początku chrześciallstwa założoną. 
W dekanacie fordońskim rozpatrywaliśmy już 
kościoły w duchownych majątkach Byszewie, Koronowie, 
Wtelnie, Włókach i Wudzynie, w OsieIsku i Dóbrczu. I) 
Pozostają tylko trzy, w ,Fordonie i w starszym od niego 
Wyszogrodzie, oraz w Zołędowie. Wyszogród założyli 
jako graniczną twierdzę bez wątpienia książęta polscy w 
bardzo odległej przeszłości. Za pierwszych Piastów chrze- 
ściańskich był on pod rządami polskimi i pozostał przy 
nich też od chwili zdobycia przez Bolesława Krzywou- 
stego r. 1112. I tak nadał Mieczysław Stary przed r. 
1145 gród ten Januszowi, który znacznej Części docho- 
dów tamtejszych klasztorowi trzemeszellskiemu odstą- 
pił. 2) W kOłku XII wieku posiadali Wyszogród książęta 
pomorscy. 
Pierwszy znany pleban wyszogrodzki by! r. 1198 
obecny poświęceniu kościoła Maryi Panny w Swieciu, S) 
Krzyżacy zburzyli stary Wyszogród r. 1329, lecz kościoła 
św. Maryi Magdaleny stojącego śród obszernego grodzi- 
ska nie zaniechano jeszcze, a r. 1596 zastał tam wizytator 
biskupi nawet nowy, jeszcze nie konsekrowany, który 
jednak po dawniejszym tytuł św. Maryi Magdaleny no- 
sił. 4) W XIII wieku było przy nim kilku kapelanów, 
a patronem był oczywiście panujący książę. j) Wizytator 
wspomniany donosi też, że kościół był dawniej parafial- 
nym i że dochody i całe wyposażenie jego przeszły na 
młodszy w Fordonie. 
Ten drugi kościół jest prawdopodobnie nawet 


') Powyfej, 88, 150-152. 2) KDWP 11. 3) PU 9. ') fontes n, 
288. D} PU 38, 52. 


188 


lo.
		

/Pomorze_010_10_191_0001.djvu

			- 338 - 


młodszy od samego miasta, które Władysław opolski 
jako książę kujawski r. 1382 opodal zburzonego grodu 
założył. Dokument osadczy powiada, że nowe to miasto 
miało się nazywać Wyszogród czyli Hohenburg - alias 
Hoghenburg -, co tylko jest tłumaczeniem polskiej 
nazwy, wymienia też prawa rady miejskiej i majątek, 
jaki miastu darował, ale o kościele i plebanie jest tylko 
ta wzmianka, że pleban z rajcami będzie mógł nauczy- 
ciela dla dzieci miejskich powoływać nie pytając się o 
przyzwolenie księcia. Natomiast jest jako świadek wymie- 
niony jan, pleban wyszogrodzki - joannes Vissegro- 
diensis.. plebanus -. I) Zdaje się tedy, że grodowy ko- 
ściół, po r, ] 339 odbudowany, początkowo też przez 
mieszczan był używany, Z tej przyczyny odniesiemy miej- 
ski, który r. ] 596 na dobre istniał, do stosunkowo now- 
szych czasów. 
Do parafii wchodziły tegoż roku fordon, Miedzin, 
Strzelce, Sierneczek, ŁoskUll, jasiniec, jarużyn, Pałcz, ale 
też Czersk (teraz po niemiecku Brahnau) na drugiej stro- 
nie l3rdy. 2) Z tych były Sierneczek, Łoskuń i Pałcz 
własnością miasta, 3) jarużyn zaś przynajmniej od czasów 
ksią L 1 t pomorskich wyposażeniem kościoła wyszogrodz- 
kiego. ł) jest na wieś tę dokument Mściwoja z r. 1294 
rycerzowi julianowi - militi juliano - dany, 5) ale 
może tu to samo się zdarzyło, co przy Orzełku i Ob- 
kasie pod Kamieniem, na które książę później przez 
pomyłkę dokument wystawić kazał, choć one już wła- 
snością stolicy arcybiskupiej były, Później nikt kościoła 
wyszogrodzkiego nie pozywał o jarużyn, z czego widać, 
że wieś ta bez zaprzeczenia jego własnością była. Przy- 
znał ją kościołowi temu wyraźnie Kazimierz szczeciński 
r. 1349 a Władysław jagiełło r. J.ł 13. 6) 
Ale obwód pIerwotnej parafii wyszogrodzkiej był 
znacznie większy niż ten, który fordońska po niej prze- 
jęła, Przekonaliśmy się już, że osieIska i kościoły w 
Dóbrczu i Włókach koniecznie w obrębie wyszogrodz- 
kiej powstały. To samo zachodzi też li żołędowskiej. 


') Dok. kuj. i maz. 335. 2) fontes Ił, 287, 290, 312. 3) Cod. 
dipl. Pol. Ił, 830. .) PU 449. 3J PU 464. G) Cod. dipl. Pol. II, 709. 


189
		

/Pomorze_010_10_192_0001.djvu

			r 


- 339 - 


Wieś kościelna Żołędowo jest bardzo dawna. R, 1296 
pozywał Bronisz z Głuszowa opata byszewskiego o las 
między rzeczką Kotomierzą, Łok}etnicą i Brdą, utrzymu- 
jąc, że należał do majątku jego Zołędowa. Opat dowiódł 
jednak, że las ten, choć na lewej stronie Rrdy położony, 
do wsi klasztornej Trzyszczyna od niepamiętnych czasów 
należał. I) Niewielką parafią składają same tylko majątki 
żołędowskie. 2) Niema zatem wątpliwości, że kościół 
tamtejszy ofiarnością dziedziców stanął, którzy ludzi 
swoich z dotychczasowej parafii wyjąć chcieli. Tą mogła 
zaś tylko być wyszogrodzka, Pierwsza wiadomość o ko- 
ściele żołędowskim jest z r. 1582. H ) Nic nie każe się do- 
myślać, by wtenczas niedawno był założony. 
Cała tedy okolica od ujścia Brdy aż do parafii nie- 
wieściJ'iskiej założonej kiedyś w obszarze gruczeńskiej, i 
do granic parafii serockicj, do której też Wudzyn z Wu- 
dzynkiem wchodził, składała kiedyś wyszogrodzką para- 
fią. Nie twierdzimy zaś, jakoby też byszewska z niej 
była wyszła, choć kasztelania wyszogrodzka i na nią się 
w historycznych czasach rozciągała. Przeciwia się temu 
bowiem położenie Byszewa na prawej stronie znacznej i 
bystrej rzeki Brdy, którą w tej okolicy tylko pod Byd- 
goszczą brodami przebywano, Zdaje się też, że pa- 
rafii tej do pierwotnych zaliczyć nie można, choć nie- 
wątpliwie starsza jest niż wteleńska i koronowska , które 
z niej zostały wyjęte 4), a nawet niż sąsiednie parafie, 
także cysterskie, w Mąkowarsku, Łącku i Samsiecznie, 
orąz parafie prywatnego patronatu w Dąbrówce, Strzelnie 
i Slesinie, które razem z tam temi wszystkie do archidye- 
cezy i należą. 
Sądząc z położenia Byszewa zdaje się, że parafią tę 
któryś z panujących bardzo wcześnie z nakielskiej wyłą- 
czył, i że ta kiedyś tutaj aż do Brdy sięgała, stykając się 
na wschodzie z wyszogrodzką, a z więcborską na zacho- 
dzie i północy. Które zaś z wymienionych ko
ciołów 
cysterskich i prywatnych bezpośrednio z nakielskiej, a 
które z byszewskiej już parafii wyłączone zostały, tego 


,1 


I) Dok. kuj. i maz. 232. ') fontes I, 38, 184. 3) Tam.ie. 
4) Powyżej, 150. 


190
		

/Pomorze_010_10_193_0001.djvu

			, 
, 


- 340 - 


dojść nie można. Samsieczno należało bez wątpienia do 
nakielskiej, zanim własną dostało. Tak samo być może, 
iż Cystersi swoją parafią mąkowarską nie z byszewskiej 
tylko z więcborskiej utworzyli. 


III. TYTULY I PATRONOWIE 5TAR5ZYCH KOŚCIOLÓW 
POŚWIADCZAJĄ DAWNOŚĆ ICH. 


l 


jeżeli prawdą jest, cośmy dotąd o powstaniu kościo- 
łów w dyecezyi chełmińskiej powiedzieli, to wyniki 
nasze powinny krytykę za pomocą wezwań i tytułów 
wytrzymać, jedyną, jaką tu zastosować można. Albowiem 
dobór tychże nie bywa nigdy przypadkowy lub obojętny. 
Czasem przypomina patron nadany kościołowi imię fun- 
datora lub osobę, której pamięć w szczególniejszy sposób 
uczcić chciano. Tak mają kościoły w Oowiedlinie i w 
Dąbrownie tego samego patrona co śp. ksiądz biskup jan 
Nepomucen Marwicz, za którego rządów i którego prze- 
ważnym nakładem założone i wyposażone zostały. Na 
cześć Leona XIII poświęcono św, joachimowi kościół 
nowy w Rzymie przez wiernych z całego świata wysta- 
wiony, a na pamiątkę przewódcy stronnictwa centrowego 
w sejmie pruskim i parlamencie niemieckim nadano 
kościołowi nowemu w Hanowerze patrona św. Ludwika. 
Lecz na ogół kościołów jest właśnie takich wezwali 
bardzo mało, najczę
ciej zaś odbijają się w doborze 
tytułów i patronów kościołów wielkie zdarzenia i naj- 
znaczniejsze prądy życia religijnego w narodzie lub w 
świecie chrześciańskim. Tak poświęcono w dyecezyi na- 
szej dwa kościoły, w Ostrodzie i Niborku, wystawione 
tuż po r. 1854, Niepokalanemu Poczęciu Najśw. Maryi 
Panny, które tegoż roku ogłoszone było, a kościół w 
Działdowie zbudowany za składki Stowarzyszenia św, 
Bonifacego, poświęcił śp. biskup Marwicz pod wezwaniem 
św. Wojciecha, który w obrębie dyecezyi współpatronem 
tegoż Stowarzyszenia jest. Nie bez zewnętrznego powodu 
wezwał też jakób Wejher r. 1634 w niebezpieczellstwie 


191 


I
		

/Pomorze_010_10_194_0001.djvu

			- 341 - 


. -r 


życia pod Białą właśnie św. Trójcy ślubując wystawienie 
kościoła pod temże wezwanicm. albowiem były to czasy 
krzcwienia się Aryanów i Socynianów w Polsce. którzy 
właśnie dogmat o św. Trójcy zaczepiali i znosili. Pole- 
mika ich zwrócona przeciw najistotniejszemu dogmatowi 
wiary chrześciallskiej hudziła w społeczcllstwie katolickiem 
odruchowo tcm większą cześć dla tejże tajemnicy. Na 
całem zaś Pomorzu nabrały odpusty i pielgrzymki do 
Wejherowa w uroczystość św. Trójcy pierwszorzędnego 
zi1aczenia. Stąd poszło. że nowy kościół w Suleczynie. 
wystawiony r. 1606. choć pierwotnie św. Annie miał być 
poświęcony. jednak ma tytuł św. Trójcy. a dawny kościół 
parafialny w Kościerzynie pod wezwaniem św. jerzego, 
a następnie św. jerzego i Wojciecha. r. 1642 odbudo- 
wany. także św. Trójcy poświęcony został. To samo stało 
się z pobliskim kościołem Wszystkich SWiętych w Go- 
ręcinie. r, 1639 nowo wystawionym a dopiero później 
poświęconym; i on nosi tytuł św. Trójcy. - Dla mniej 
obeznanych dodajemy. że przez tytuł dostaje kościół imię 
czyli nazwę, przez patrona zaś opiekuna przed Bogiem. 
Tytułem może być Trójca św. lub jedna z trzech osób 
Trójcy św.. albo też tajemnica wiary św., np. Zmartwych- 
wstanie Pallskie, Boże Ciało, Nicpokalane Poczęcie Matki 
Boskiej. patronem jest koniecznie któryś anioł lub święty. 
Wracając do czci f.w. Trójcy trzeba i to zapisać. że aż 
blisko Bytowa. w Studzienicach , kościół tamtejszy. który 
r, 1666 jeszcze tylko kaplicą był. I) to samo ma wezwa- 
nie, Widać z tych przykładów, jak gorąco i prędko _Ka- 
szubi pielgrzymki wejherowskie na św. Trójcę polubili. 
W tym samym czasie obudziła się też w Polsce 
cześć Niepokalanego Poczęcia Najśw, Panny, a Włady- 
sław IV próbował nawet r. 1636 order pod tymże tytu- 
łem założyć i zamianował już pierwszych kawalerów 
jego. Tej przyczynie przypisać należy, że kościół w Sc- 
rocku, r, 1689 na nowo odbudowany, a w Garcu pod 
Gniewem po r. 1660 gruntownie odnowiony, zamiast 
dawnych wezwali, tam św. Szymona i judy, tu Zwiasto- 
wania Najśw, Panny, 2) oba tytuł Niepokalanego Poczę- 


') Powyżej, 219. 2) fontes I. 82; II, 443. 


192 


J
		

/Pomorze_010_10_195_0001.djvu

			., 


- 342 - 


cia dostały, Wystarcza zaś wpomnieć o nadzwyczajnej 
czci dla nieznanego dawniej w Polsce św. opata Idziego, 
odkąd wygasający już dom królewski Piastów po wezwa- 
niu jego wstawiennictwa błogosławieństwem bożem się 
ucieszył. Od stóp Wawelu powstał w krótkim czasie cały 
szereg nowych kościołów św. Idziego po Kujawy i 
Mazowsze głosząc sławę świętego orędownika. 
Takim patronem był w samej dobie rozkrzewiania 
wiary w Polsce św. Wojciech. Bystry rozum i biegłość 
w sprawach pallstwowych nie mniej jak śWiątobliwość 
żywota czyniły go przyjacielem Ottona 111 i Bolesława 
Chrobrego. Głośne już poprzednio imię jego doszło po 
śmierci męczeńskiej biskupa rzadkiej i niebywałej czci w 
całej Europie, a tern więcej w Polsce, gdzie wiarę gło- 
sił, skąd się do Prus wybrał, gdzie wreszcie sam książę 
w uczczeniu przyjaciela swego, a teraz już orędownika, 
przodował. Niema zatem wątpliwości, że niezwłocznie 
po śmierci męczellskiej nie tylko patrona tego w utrapie- 
niach i dopustach bożych wzywano, ale że mu też opiekę 
nad kościołami polecano i że sam książę nowo zakładane 
świątynie jemu właśnie oddawał. T o samo uczynił Otto 
111 kładąc po powrocie z Gniezna kamiei] w£:gielny pod 
kościół parafialny w Akwisgranie pod wezwaniem świę- 
tego przyjaciela i powiernika swego. I) Atoli po śmierci 
B01esława II, syna Mieszka II, zapędził się Brzetysław 
czeski r. 1038 aż po Gniezno. Od tego czasu mniemali 
Czesi, że oni posiadali zwłoki świętego ziomka swego 
wywiezione z Polski, w Gnieźnie tajono zaś podstęp 
duchowieństwa katedralnego, które najezdnikom inne jakieś 
ciało podsunąć miało a prawdziwe ukryło. Skutkiem tego 
myślano niezawodnie w całym kraju, że Polska już świę- 
tego straciła. R- 11 13 odprawił Bolesław Krzywousty 
publicznie pielgrzymkę do grobu - ad sepu1crum - 
i oddał cześć zwłokom jego - reliquiis eius -. 2) 
Choć i po tern zdarzeniu duchowieństwo z podniesieniem 
świętego aż do r, 1127 się zatrzymało, cześć męczennika 
odtąd poczęła się na nowO rozchodzić. Widzimy to z 
tego, że Otto św., apostoł Pomorza nad Odrą, r. 1124 


') Samson 101. ') Gallus 109, 110. 


193 


13
		

/Pomorze_010_10_196_0001.djvu

			- 343 - 


w mieście Wolinie kościół na cześć św. Wojciecha po- 
święcił. 
Biorąc te szczegóły z histOlyi pośmiertnej św. Woj- 
ciecha na rozwagę dochodzimy do wniosku, że kościoły 
jego między r, 997 i 1038 i po r. 1113 zakładane być 
mogły, że zaś w czasie między r. 1038 a 11 t 3 prawdo- 
podobnie żaden patronowi temu nie został oddany. 
Inaczej miało się z czcią św. pięciu męczenników 
osiadłych r. 996 pod Kazimierzem w Wielkopolsce, a 
zabitych r. 1005, a dalej z Wszeradem I) i towarzyszem 
jego św. Bernardem pod Nitrą nad Wagą. Choć pallstwo 
Bolesława na okolicę tę sięgało, 
) jednak ani jedni ani 
drudzy nie byli powszechnie w kraju wzywani, bo sam 
tylko tum biskupi w Nitrze poświęcony jest św. Andrze- 
jowi i Benedyktowi 8), świętym pięciu męczennikom kazi- 
mierskim zaś nie oddano pewnie żadnego kościoła pol- 
skiego w szczególną opiekę, albowiem powszechnej i 
głośnej czci ich przeszkadzało uczucie żalu i wstydu w 
narodzie, że pośród niego haniebnie zostali zabici. Że 
przyczyna ta rzeczywiście zachodzić może, tego dowodzi 
podobny przypadek z św. Bonifacym w Niemczech, Prze- 
sławny ten męczennik chyba teraz bywa na patrona obie- 
rany, kiedy stowarzyszenie kościelne na całe Niemcy roz- 
powszechnione jego imię nosi. Dawniej tak nie bywało, 
owszem kościołów jego było zawsze bardzo mało, a 
najdawniejszy z nich posiadał już r, 85 t relikwie patrona 
swego, przodkowie fundatora zaś byli dowodnie przez 
samego świętego nawróceni, a żona jego pochodziła z 
fryzyi, gdzie tenże męczennik życia dokonał. Zachodziły 
tedy wyjątkowe przyczyny, żeby kościół ten św. Boni- 
facemu poświęcić. Jak dalece zaś w innych przypadkach 
wezwania tego unikano, dowodzi to, że żaden klasztor 
benedyktyński, żadna katedra biskupia, choć ich po śmierci 
św. Bonifacego wiele w Niemczech powstało, jego sobie 
za patrona nie obrała, prócz fuldy samej, gdzie zwłoki 
jego spoczę ły. 4) 
') Że święty Swerardus, Zocrardus albo Guerardus, po polsku 
zwykle Andrzejem Żórawczykiem zwany, Wszerad się nazywał, 
dowodzi Karol Potkański, Kraków przed Piastami, 1898, str. 198. 
2) Granice Polski w X wieku. 3) K. Potkański , Kraków przed Pia- 
stami. ') Samson 147. 


194
		

/Pomorze_010_10_197_0001.djvu

			l 
I 
I 


- 344 - 


Te same względy co u męczenników kazimierskich 
i św. Wsze rada z towarzyszem nie zachodziły u św. Sta- 
nisława, choć w Polsce samej życie położył, albowiem 
sprawę, a następnie i cześĆ jego podjął naród cały prze- 
ciw panującemu księcJu. Niesława za śmierć jego spadła 
zatem na Bolesława Smiałego, a choćby też na uległych 
doradców i dworaków jego, ale naród cały nie był jej 
winien, owszem przyjął na się obowiązek mgciciela. Bez 
wątpienia poczytywano go w całym kraju zaraz po śmierci 
za 
więtego, publicznie atoli i głośno nikt, go nie wzy- 
wał ani nie wielbił, gdyż po wygnaniu Smiałego brat 
jego, a po nim synowiec palistwo dzierżyli, których cześć 
oddawana świętemu biskupowi do żywego była by do- 
tknęła. Tern mniej było by uchodziło, by jakaś korporacya 
duchowna w majątku swoim kościół pod wezwaniem 
zabitego biskupa założyła, wcale zaś pomyśleć nie mo- 
żna, by ktoś z panującej rodziny to miał uczynić, skoro 
śmierć męczennika monarchią Piastów tak silnie wstrzą- 
snęła i na sprawcy swym tak dotkliwie się pomściła. I) 
Toż historyk Bolesława Krzywoustego, ów GalIus bez- 
imienny, choć sam był duchownym, widocznie prawdy 
powiedzieć nie chce, kiedy o śmierci tej tak pisze: Wiele 
to Bolesławowi zaszkodziło, że na grzech grzechu użył 
i biskupa za zdradę okaleczeniem skarał. Albowiem ani 
nie zdejmujemy winy z biskupa zdrajcy, ani króla nie 
chwalimy, który się niccnie pomścił, tylko zostawiamy 
sprawę tę nierozstrzygniętą, 2), Nie opisał jej, choć go 
nie więcej nad 36 lat od zdarzenia dzieliło i o wiaro- 
godnych świadków królewskiego gniewu nie trudno było; 
nie opisał, bo współczesny" mu książę, którego wielbił, 
najbliższym był krewnym Smiałego. 
W żadnym tedy razie przed r. 1146, w którym da- 
wny monarchizm w Polsce porzucony został, nie mógł 
żaden kościół św. Stanisławowi być poświęcony. Godzi 
się natomiast przyjąć, że po złożeniu Władysława II z 
księstwa krakowskiego i z pierworództwa powszechna 
cześć dla świętego biskupa, tak długo tłumiona, niezwło- 


') Dr. Kazimierz Krotoski w Roczniku 8 Tow. Nauk. w Toru- 
niu, i w Przeglądzie Powszechnym za r. 1901 i 1902, szczególnie 
w zesz. za luty 1902. 8) Gallus 36. 


. 


195 


13-
		

/Pomorze_010_10_198_0001.djvu

			- 345 - 


cznie na zewnątrz wybuchać zaczęła, I ze od połowy 
XII wieku począwszy kościoły pod wezwaniem św, Sta- 
ni!'ława wznaszane bywały. Dowodem tej czci dawno 
przed kanonizacyą w narodzie rozpowszechnionej jest to, 
że umyślnie dla obeznania duchownych i świeckich z 
historyą świętego już r. ] 230 żywot mniejszy jego spi- 
sany został. I) W zbiorze cudów zaś ułożonym r. ] 252 
przez komisarza papieskiego czytamy wyraźnie, że biskup 
,od dawnych czasów za świętego był uważany.. 2) Przy- 
wiązanie to w narodzie a zarazem nabożellstwo do świę- 
tego rozpowszechniło się oczywiście jeszcze bardziej, 
gdy ciało jego r. ] 242 albo ] 245 podniesione zostało, 
a doszło największych rozmiarów, gdy r. ] 253 uroczyste 
jego policzenie między świętych nastąpiło, ale ono już 
dawno w narodzie tkwiło. I tak nie wyszła myśl o pod- 
niesieniu zwłok od duchowieństwa krakowskiego, lecz 
opinia publiczna tego aktu głośno się dopominała '. 3) 
Z tej przyczyny może być prawdą, choć dowieść nie 
można, co w kościele św. Stanisława w Strzygach pod 
Rypinem tablica marm urowa głosi, że założony został 
r. ]] 62, 4) a my bez wahania odniesiemy kokioły tegoż 
świętego, które w XIII wieku na dobre już istniały i poza 
początek jego sięgają, do połowy XII wieku. Dowodu, 
że już przed kanonizacyą ko
cioły św. Stanisława istniały, 
dostarcza dokument dla klasztoru żukowskiego r, ] 253 
wystawiony, mocą którego biskup Wolimir wsi do para- 
fii oksywskiej należące wymienia i okolicznym plebanom, 
osobliwie zaś rumskiemu, czynności urzędowych w para- 
fii tej zabrania; 5) kościół w Rumi zatem na dobre już 
istniał, nie miał być dopiero założony, a już wtenczas 
poświęcony był właśnie św. Stanisławowi. 
Na Pomorzu gdańskiem i w pobliskiej ziemi cheł- 
mińskiej dała relikwia z głowy św. Barbary, przechowy- 
wana do 4. grudnia r. ] 242 przez jakiś czas w Sartawi- 
cach, a następnie w Starogrodzie, powód do poświęcenia 
tejże patronce kościołów w Swiętem, w Sartawicach i 
Starogrodzie, a pewnie też innych, które poniżej wymie- 
nimy. 
l) Mon. Pol. hist. IV, 285. 2) Tamże, 3) Tamże, 286, ') Slownik. 
I) PU 132. 


]96
		

/Pomorze_010_10_199_0001.djvu

			- 346 - 


W całem zaś chrześciałlstwie sprawiły pielgrzymki 
do Ziemi św" a następnie wojny krzyżowe wielkie wra- 
żenie. Wątpliwą jest wiadomość, że w drugiej krzyżowej 
wojnie, r. 1147, także polscy rycerze udział brali, nato- 
miast wybrał się Henryk sandomierski r. 1154 z znacznym 
pocztem rycerstwa do Palestyny i walczył tam kilka lat 
wspólnie z Baldwinem III, W towarzystwie jego znajdo- 
wał się jaksa herbu Gryf, który następnie w Miechowie 
Stróży Grobu św. osadził, kiedy Henryk do swego Za- 
gościa joauitów sprowadził. Bez wątpienia był udział w 
wyprawach do Ziemi św. i w Polsce wielkim zaszczytem, 
kiedy przydomek krzyżownika szlachcie francuskiej jesz- 
cze w następnych wiekach szczególnego blasku dodawał. 
Dowodnie nadawano też w tej epoce kościołom często 
tytuł św. Krzyża. I) Nie wątpimy, że takie kościoły i na 
Pomorzu się znajdują. 
Koło połowy XIII wieku zostały też dwie księżni- 
czki bliskie panującemu domowi w Polsce do pocztu 
świętych zapisane, Elżbieta z Turyngii, zmarła r. 1231, 
uznana świętą r. 1236, i jadwiga śląska, matka Hen- 
ryka Pobożnego, zmarła r, 1243, świętą ogłoszona przez 
Klemensa IV (1264-1268.) Obie doznawały w Kościele 
polskim powszechnej czci. 
Na koniec trzeba jeszcze tych patronów wymie- 
nić, których w całem chrześciaństwie albo w oj czy- 
znie pierwszych misyonarzy polskich szczególnie wzy- 
wano. 
Było tedy zwyczajem przy zaprowadzeniu chrze- 
ściaństwa przestrzeganym, żeby pierwsze albo znaczniejsze 
kościoły samej Trójcy św. poświęcać. Od zasady tej od- 
stępowano tylko wtenczas, gdy wyraźne przyczyny za 
wyborem innego patrona przemawiały. Taka zachodziła 
przy zakładaniu katedr biskupich, starodawny bowiem 
zwyczaj kazał kościoły te pod osobną opiekę jednego z 
dwu książąt apostołów, szczególnie Piotra św., odda- 
wać. Wszędzie zaś obierano na patronkę kościołów 
chętnie Matkę Boską, Uroczystość Wniebowzięcia była 
nawet wspólnie z Bożcm Narodzeniem, Wielkanocą i 


') Samson 23. 


197
		

/Pomorze_010_10_200_0001.djvu

			347 - 


Zesłaniem Ducha św. z pod grozy interdyktu wyjętą, 
gdyż w te cztery święta wolno było mimo interdyktu uro- 
czyste nabożellstwo z biciem w dzwony odprawiać. Z apo- 
stołów zaś czczono w epoce krzyżowych wojen szcze, 
gólniejszym sposobem św. Andrzeja i Jakóba starszego, 
a niemniej św. Bartłomieja, którego ciało w końcu VI wieku 
z Azyi do Lipari, później do Benewentll, na koniec zaś, 'IN 
czasie rozkrzewiania się wiary św. w Polsce, za bytności 
św. Wojciecha w Rzymie, r, 983, do stolicy chrześciall- 
stwa przeniesione zostało_ Często wybierano też św. Ma- 
ryą Magdalenę na patronkę dla tego, że ona z Matką 
Boską i św. Janem pod krzyżem wytrwała i przy skona- 
niu Zbawiciela obecną była. Jak św. Jan apostoł zawsze 
za wzór czystej miłości uchodził, tak upatrywano w niej 
przykład miłości pokutującej. Według podania osadzili 
ją żydzi wraz z Martą i Łazarzem w łodzi bez żagla i 
wioseł, a mimo to dopłynęli wygnańcy do Marsylii. Może 
to dla przeprawy tej przez morze stała się Marya Magda- 
lena patronką od powodzi, W tej myśli czczono ją i u 
nas na Pomorzu, jak dowodzi zapiska wizytacyi biskupa 
Szembeka, że w Kniewie pod Puckiem dawniej była 
kaplica pod wezwaniem tej świętej, wystawiona przez 
mieszkańców skutkiem ślubu uczynionego podczas wy- 
lewu rzeki Redy. 1) Prawda, że wizytacya z r. 1599 
powiada, iż patronem jej był św. Jan (Chrzciciel), i że 
mieszkańcy ją na odwrócenie częstych zalewów roli swej 
wystawili, 2) atoli to dowodzi tylko, że oprócz św. Jana 
Chrzciciela też św. Maryą Magdalenę od powodzi wzy- 
wano. 
Powszechnej czci doznawały też trzy św. panny 
męczenniczki, Katarzyna, Małgorzata i Barbara, o której 
jako szczególniejszej patronce Pomorza i ziemi chełmiń- 
skiej już wspomnieliśmy, Nabożellstwo do św. Małgo- 
rzaty wzmogło się na całym zachodzie, gdy zwłoki jej 
r. 902 z Antyochii do klasztoru San Pietro pod Viterbo, 
a stąd r. 1 185 na Monte fiascone przewiezione 
zostały. Św. Katarzyna zaś jest z dawna patronką szkół 
i nauki. W XI wieki przyniósł zakonnik Symon z góry 


1) Utracone kościoły. 354. 2) Fontes III, 488. 


198
		

/Pomorze_010_10_201_0001.djvu

			- 348 - 


Synai część relikwii tej świętej do Rouen w Normandyi 
na odwdzięczenie się za jałmużnę, którą król Ryszard 
co rok dla klasztoru tamtejszego składał. 1) 
Osobnej zaś czci doznawali od naj dawniejszych 
czasów św. Michał archanioł i św, jerzy męczennik, obaj 
jako zwycięscy szatana. Dla tego polecano św. Michałowi 
szczególnie kościoły na wzgórzach położone, aby się 
wiernymi opiekował i od mocy ciemności ich bronił. 
W tej samej myśli wzywano też św, jerzego, aby jak 
kiedyś smoka, tak teraz pogaństwo zmagał. Ta jest nie- 
zawodnie przyczyna, czemu kościółek obok katedry 
gnieźnieńskiej, przez Mieszka I z pogańskiej świątyni na 
chrześciańską przemieniony, właśnie św. jerzemu oddany 
został. Przytoczyć też warto, że w kościele Panny Maryi 
in summo, to jest na usypisku, na wyspie tumskiej w 
Poznaniu, który podobno jest najdawniejszą świątynią w 
Wielkopolsce i bezpośrednio do grodu książęcego Mieszka 
przytykał, 2) ołtarz św. Jerzego się znajduje. 
Do świętych, których w X i XI wieku w całym 
zachodnim kościele czczono, trzeba tych jeszcze wymie- 
nić, których pierwsi misyonarze jako swoich osobnych 
patronów do Polski przynieść mogli. 
Pierwszych kapłanów przywiódł markgraf Gero, i 
tp najpewniej z dyecezyi ratysbońskiej (Regensburg). 
Smierć jego przypada już na rok 965. Odtąd przerwała 
się niezawodnie ledwo napoczęta styczność Bawaryi z 
Polską, a księży ratysbońskich zastąpili zupełnie Bene- 
dyktyni z fuldy. Dowodzi tego szczegół ten, że Mieszko 
w spisie dobroczyńców samego tylko klasztoru tamtej- 
szego był zapisany, Oto skromny powiedzielibyśmy 
nagrobek ten jego: 992, IV Idus Maii Misicho Marchio 
Comes et secularis 3) - j r. 992, 12 maja (zmarł) Mi- 
sicho marchion (tyle co dzierżący władzę z ramienia 
cesarskiego), komes i człowiek świecki. - Zapiska ta 
dowodzi nad wszelką wątpliwość bliższych stosunków 
między księciem i klasztorem fuldajskim, gdyż do tych 
upominków rocznych nie wciągano prócz zmarłych człon- 


') Encyklopedya kościelna X, 183. 2) KDWP m, str. 786, ob- 
jaśn. do nr. 1810. ") Mon. Pol. hist. II, 762, nota l. 


199
		

/Pomorze_010_10_202_0001.djvu

			- 349 - 


ków klasztoru nikogo, który nie był dobroczYJ1cą kla- 
sztoru. Dla tego to «Fulda jest jedynym klasztorem, o 
którym na podstawie dzisiejszego stanu źródeł przynaj- 
mniej w przybliżeniu przypuszczać możemy, że się mi- 
syami w Polsce zajmował.» I) 
Przybycie pustelników reguły św. Romualda, którzy 
później pod miastem Kazimierzem umęczeni zostali, a 
niemniej św. Wojciecha i towarzyszy naprowadza na 
domysł, że syn pierwszego księcia chrześciańskiego, Bo- 
lesław Chrobry, także do Włoch po misyonarzy się uda- 
wał. 2) Ale i św. Wojciech i towarzysze jego byli tej 
samej reguły co misyonarze z Fuldy, a tak samo wszyst- 
kie klasztory w epoce zaprowadzenia wiary założone 
w Polsce, to jest w Międzyrzeczu i Trzemesznie przez 
Mieszka I, w Tyńcu i na Łysej górze przez Bolesława 
Chrobrego wzniesione. Klasztor trzemeszeński odnosi je- 
den z najnowszych uczonych co prawda do rządów 
Bolesława, przypisując założenie jego samemu św. Woj- 
ciechowi. Lecz dowiedzioną jest rzeczą, że pobyt tego 
biskupa w Polsce tylko ośm miesięcy potrwał, zatem na 
takie właśnie dzieło przy innych zatrudnieniach nie stało 
czasu. 3) 
Benedyktyni czcili z pomiędzy świętych prócz Matki 
Boskiej szczególnie patrona pustelników, św. Jana Chrzci- 
ciela, i św. Marcina, opiekuna misyonarzy i głosicieli 
słowa bożego. Obu im poświęcił św. Benedykt klasztor 
swój na Monte Cassino. Obok nich był w zakonie tym 
św. Mikołaj w osobnem poszanowaniu. Dla tego złożono 
też ciało jego po przeniesieniu z Azyi r. 1087 w kla- 
sztorze benedyktyńskim w Bari, a zdarzenie to sprawiło 
w całym kościele takie wrażenie, że po Urbanie II też 
patryarcha carogrodzki Efraim, będący w jedności z 
Stolicą św., przeniesienie BW. Mikołaja (9 maja) uroczy- 
ście obchodzić kazał, ') 
Niemieccy Benedyktyni mieli nadto trzech świętych 
w osobnej czci, Pierwszy jest św. Wawrzyniec, i tak już 
w zachodni ej Europie po wielkiem zwycięstwie 10 sier- 
') Organizacya 29, por. 24-29. 2) Tamże, 45. 3) Organizacya 
172, Przeciw temu Łaguna w Kwartalniku hist. 1891. 4) Samson 
295-299. 


200
		

/Pomorze_010_10_203_0001.djvu

			- 350 - 


pnia r. 955 nad Węgrami wdzięcznie wzywany. Przy 
relikwiach jego osadził arcybiskup Gero r, 974 Bene- 
dyktynów w dzisiejszem Miinchen Gladbach. Złożył 
je tam swego czasu Karol Wielki, ale w X wieku były 
z obawy przed Madziarami ukryte, póki ich po zwycię- 
stwie augsburskiem nie podniesiono, 
W Amiens zaś i w Moguncyi przechowywano części 
głowy św. Anny, które według dokonanej w nowszym 
czasie próby dokładnie do siebie przystają. Z Moguncyi 
rozeszła się cześć św. Anny po Niemczech, a rychło 
przyłączyli się do niej Benedyktyni w Korbei, kiedy aż 
trzy kościoły pod wezwaniem tej świętej w majątkach 
swoich wystawili. 1) Oczywista, że z córecznego klasztoru 
fuldajskiego nabożeństwo do św. Anny także do Polski 
przenieść się mogło. 
Nareszcie znajdowały się w Fuldzie relikwie św. 
Wita, które tu r. 836 z opactwa św. Dyonizego pod 
Paryżem przeniesiono. 2) Ramię podarował Otto I Wa- 
cławowi św. do Pragi, który nowy k05ciół św. Wita 
wystawił. I w Polsce rozeszła się cześć św. Wita bardzo 
daleko. Tak miała katedra gnieźnieńska tytuł św. Trójcy 
i św. Wita,3) W Kruświcy zaś był r. 1109 kościół tegoż 
świętego. 4) 
Oto poczet tych wezwań, które misyonarze w czasie 
zaprowadzenia chrześciaństwa w Polsce nadać mogli. 
Stosownie do zwyczaju przestrzeganego ma też najstar- 
sza katedra biskupia, poznańska, patronów św. Piotra i 
Pawła, kruświcka św. Piotra. Uwzględnić zaś trzeba, że 
wezwanie kościoła głównegr) w dyecezyi lub w kraju 
całym często na inne, nowo powstające kościoły prze- 
chodziło. 
Chodzi już o to, czy te kościoły pomorskie, które 
za dawniejsze uważaliśmy, rzeczywi
cie wezwania zgodne 
z epoką zaprowadzenia wiary w Polsce mają. Zanim 
przedmiot ten rozpatrzymy, zaznaczamy jednak wyraźnie, 
że co tu powiemy, bynajmniej za dowód ostateczny i 
przekonywający o starożytności parafii tutejszych ucho- 


') Samson 119. ') Tamfe, 387. 3) Mon. Pol. hist. II, 812. 
4) Organizacya 32. 


201
		

/Pomorze_010_10_204_0001.djvu

			- 3 . - 
I 
dzić ani go zastąpić nie ma. jakkolwiek bowiem poszu- 
kiwania te ciekawe być mogą, to samo wezwanie o sta- 
rożytnoFci kościoła tylko wtenczas świadczyć może, gdy 
dawność jego za pomocą innych dowodów już jest wy- 
kazana. I tak są pod Krakowem dosyć liczne k05cioły 
św. Klemensa. Możnaby ich tedy na świadectwo użyć, 
że chrze
cial1stwo tam już przez św. Metodego było za- 
prowadzone, który ciało świętego papieża w Poncie 
znalazł i ze sobą woził, póki go w Rzymie nie złożył. 
Atoli tak nie jest, bo wszystkie owe kościoły są dowodnie 
nowsze, a św, Klemens jest patronem ich przeważnie 
dla tego, że fundatorowie to imię nosili. I) 
Przystępujemy już do rzeczy naszej. Według docho- 
dzeń naszych miały następujące osady pomorskie kościoły 
już w czasie zaprowadzenia wiary: Białogród, Garcigo- 
rze, Zawolino, Bytowo, Puck, Gdańsk, Chmielno, Go- 
ręcino, Kościerzyna, Garczyn, Starągard, Lubiszewo, Go- 
rzędziej, Gniew, Tymawa, Nowe, Swiecie, Drzycim, Se- 
rock, Gruczno, Raciąż, Cerkwica, Chojnice, Szczytno i 
Konarzyny, oraz Sępolno, Więcbork, Złotowo i Wyszo- 
gród, położone już za granicami pierwotnie pomorskiej 
ziemi. 
Nie licząc tych czterech pozostaje 25 parafii pier- 
wotnych. Z tych mają tytuł św. Trójcy kościoły w Ra- 
ciążu iLubiszewie 2), Najśw. Maryi Panny są ,lub były 
kościoły w Białogrodzie (Gromnicznej) 3) i w Swieciu 4) 
(grodowy), św. Michała w pierwotnym grodzie gdańskim.) 
i w Tymawie; św. jan Chrzciciel jest patronem kościoła 
w Chojnicach i w Grucznie, św. Piotr w Chmielnie, 5) 
a dodajemy że też w Słupsku, w ziemi sławskiej, f;) św, 
Piotr i Paweł w Drzycimiu, 7) Pucku i Konarzynach, św. 
Andrzej w Garczynie, św, Szymon i juda w Serocku, 8) 
św. jakób w Szczytnie, 9) sw. Mateusz w Nowem, św. 
Mikołaj w Gniewie, św, jerzy w Gorzędzieju, i sam 
albo wspólnie z św. Wojciechem w KOEcierzynie, 
gdyż źródło raz św. jerzego samego, drugi raz 


') Karol Potkański, Kraków przed Piastami. 2) PU 9. 3) Utra- 
cone kQścioly 226. ł) PU 9. 0) Powyżej, 235, 236. ') PU 227. ') PU 
285. ') Fonles I, 95. ") Powyżej, 341. ") Utracone kościoły, 342. 


202
		

/Pomorze_010_10_205_0001.djvu

			- 352 - 


jego i św. Wojciecha podaje. I) Domy
lamy się, że 
pierwotnym patronem był św. jerzy, że jednak ten za 
czasem, jako mniej znany, ustępować począł, a drugi 

ród ludności więcej czczony, obok niego wzywany 
bywał. Powiedzidi,;my za
, że obu zaniechano, gdy piel- 
grzymki do Wejherowa na św. Trójcę w okolicy zapro- 
wadzone zostały. 2) Św. Katarzyna jest patronką w By- 
towie, św. Wojciech w Cerkwicy. 
Nieznani są patronowie kokiołów w Starogardzie 
joanitów, w Garcigórzu i Zawolinie. K05ciół w Gorę- 
cinie miał przed końcem XVI wieku tytuł Wszystkich 
Świętych, ale dawniej był on podobno św. Agacie 
poświęcony. 3) Na pewno zatem wezwania jego podać 
nie można. 
K05ciół w Sępolnie poświęcony jest św. Bartłomie- 
jowi, w Złotowie Matce Boskiej, w Więcborku św, Szy- 
nlOnowi i judzie, w Wyszogrodzie była patronką św. 
Marya Magdalena. 4) 
Ciekawe jest porównanie tytL1łó
 i patronów kościo- 
łów pomorskich z wielkopolskimi. Sw. jerzy jest patro- 
nem kościoła w Gorzędzieju i K05cierzynie, ale też naj- 
dawniejszej świątyni gnieźnieńskiej. A jednak był patron 
ten później rzeczywiście mało znany, bo dopiero Krzy- 
żacy odnowili jego cześć poświęcając mu z zasady po 
za murami każdego miasta szpital i przy nim kościół; 
kościoła parafialnego i oni nie oddali mu nigdy. Domysł 
zatem jest uprawniony, że oba wymienione kościoły 
pOI11<;>rskie w tym samym czasie powstały co gnieźnieli- 
ski. Sw. janowi Chrzcicielowi oddane są kościoły w Choj- 
nicach i Grucznie, ale tak samo kościół klasztorny w 
Mogilnie i katedralny w Wrocławiu, 
Niemniej znaczące są patronaty św. Piotra samego 
i św. Piotra i Pawła. To samo wezwanie, które ma ka- 
tedra biskupia w Poznaniu, powtarza się w Drzycil11iu i 
Pucku, ale też w Konarzynach. Piotr św. był zaś patro- 
nem w Chmielnie, ale jest nim też w Kruświcy, a był 
nim niezawodnie w Kołobrzegu, skąd biskupstwo do 


I) fontes (, 30, 207; III, 458. 2) Powyżej, 341. 3) fontes I, 27; 
III, 472. - Slownik geograficzny. ') fontes II, 288, 


203
		

/Pomorze_010_10_206_0001.djvu

			- 353 - 


Kruświcy przeniesione zostało. Do czasów biskupa Rein- 
berna możemy zatem kościół ten w rodzinnym grodzie 
książąt pomorskich odnieść. 
W tym samym też czasie powstał pewnie kościół 
św. Wojciecha w Cerkwicy. Zgadza się z tem położenie 
wsi u brodu przez Kamionkę, na samym wstępie do 
właściwego Pomorza. 
Kościół św. Michała w Tyrnawie ma oznaki bardzo 
odległej przeszłości, albowiem patronką Kalatrawensów, 
którzy tu w początku XIII wieku siedzieli, była Naj św. 
Marya Panna. Gdyby tedy kawalerowie kościół ten byli 
założyli albo choć tylko z nowa wybudowali, ona by- 
łaby patronką jego. Dowodzi to, że parafia tamtejsza 
jest s!arsza. 
Swiętej Trójcy wreszcie poświęcony jest kościół w 
Raciążu i Lubiszewie, a była też poświęcona katedra 
w Gnieźnie; tu i tam świadczyło wezwanie przedniejszych 
kości<:>łów o zaprowadzeniu wiary w całej ziemi. 
Zaden zaś z tych kościołów, które za pomocą dat 
historycznych lub dochodzeń pO.5rednich za najdawniej- 
sze i pierwotne uznaliśmy, nie ma wezwania, które by z 
taką starożytnogcią nie licowało, owszem, u wszystkich 
przemawia sam wybór tytułów lub patronów za odległą 
dawnością, a w Raciążu i Lubiszewie, w Gorzędzieju i 
Kościerzynie, wreszcie w Cerkwicy wprost się jej domaga. 
Ale i to podnieść trzeba, że żaden z wymienionych 
kościołów pomorskich nie nosi wezwania jednego z trzech 
szczególniejszych patronów klasztoru fuldajskiego, św. 
Wita, Wawrzyńca i św. Anny, choć św. Wit był współ- 
patronem późniejszej katedry gnieźnietiskiej a patronem 
jednego kościoła w Kruświcy i dotąd jeszcze jest patro- 
nem kościoła w Rogoźnie, św. Wawrzyńcowi zaś są 
poświęcone kościoły w Nakle i w Starym Kaliszu. Brak 
ten zupełny kościołów pierwotnych na Pomorzu poświę- 
conych tym dwu patronom fuldajskim - bo i Wielko- 
polska nie posiada kościoła dawnego św. Anny, zatem 
to wezwanie pominąć tu można -, tłumaczymy sobie 
tak, że Pomorze nie w tych samych dokładnie latach co 
Wielkopolska, lecz cokolwiek później, może pod koniec 
rządów Mieszka I i w pierwszych latach Bolesława Chro- 


204
		

/Pomorze_010_10_207_0001.djvu

			- 
54 - 


brego, do wiary św. się nawróciło, kiedy pierwsi misyo- 
narze albo już do fuldy byli wrócili albo też poumie- 
rali, a ci, którzy po nich nastali, pewnie z rzymskich 
klasztorów benedyktyńskich pochodzili i z Poznania pod 
Drzycim i Puck a inną drogą pod Konarzyny się posu- 
wali, póki ich nowe biskupstwo pomorskie nie zastąpiło. 
Obok tych naj dawniejszych i pierwotnych znaleźliśmy 
takie parafie, które w najbliższym czasie po zaprowadze- 
niu wiary św. powstały. Łatwo je było poznać po trzech 
znamionach. Najprzód chodziło tu bez wyjątku o takie, 
które dziś jeszcze rozległością się wyróżniają. albo które 
dla tego tylko nie zbyt są obszerne, że inne, mniejsze 
parafie dowodnie z nich zostały wyjęte, Powtóre są to 
parafie dawne, które w początku XIII wieku, gdy zacho- 
wane dotąd dokumenta jako tako przeszłość rozawiecają, 
dowodnie już istniały, albo na których istnienie zgodzić 
się było trzeba. Takie były parafie żukowska, oliwska, 
luzillska, oksywska, starzyńska, skarszewska, świętowojcie- 
ska, trębecka, pieniążkowska, jeżewska i inne. Po trzecie 
chodzi tu o parafie założone przez panujących książąt 
czy królów, a zatem w czasie, gdy cały ich obszar bez- 
pośrednio własno
cią był panującego, gdyż ten nie miał 
powodu, żeby dla osad duchownych lub szlacheckich 
parafie obmy
łać i zakładać. Ten trzeci warunek, bez 
którego parafie rzeczone żadną miarą powstać nie mogły, 
spełniał się tylko za pierwszych chrze
ciallskich Piastów, 
gdy książę jeszcze był bezpośrednim dziedzicem większej 
czę
ci kraju, a ziemianie stanu szlacheckiego jeszcze nie 
byli właścicielami majątków swoich. Dla Pomorza koń- 
czy się Ja epoka rozwoju społecznego z katastrofą Bole- 
sława Smiałego (r. 1079.) Albowiem między r. 1079 
a bitwą pod Nakłem r. 1109 i zdobyciem Wyszogrodu 
i t;wiecia r. 1112 przypada tylko wyprawa Władysława 
Hermana pod t;wiecie i bitwa pod Drzycimiem r, 1091, 
o rządach polskich w Pomorzu gdańskiem niema w tym 
czasie mowy, a i później, gdy Krzywousty rzeczywiście 
między r. 1112 a 1138 tu panował, zajmowało go pod- 
bicie i nawrócenie Pomorza szczecillskiego tak bardzo, 
że mu pewnie tak pokojowej czynności, jaką jest....zakJa- 
danie parafii, tutaj przypisać nie można. Czy zaś syn 


205
		

/Pomorze_010_10_208_0001.djvu

			- 355 - 


jego Władysław II przed wygnaniem r. 1146 jakieś rządy 
na Pomorzu sprawował, jest więcej niż wątpliwe, 
Na czas od pierwszego zdobycia Pomorza przez 
Mieszka I aż do złożenia Bolesława z tronu przypada 
zatem nie tylko nawrócenie i pierwsze, naj konieczniejsze 
urządzenie k05cielne, ale też uzupełnienie tegoż urządze- 
nia ptzez zakładanie nowych parafii w obrębie pierwotnych,' 
grodowych. 
Przekonamy się, że tytuły i wezwania tych właśnie 
ko
ciołów, które do tej drugiej epoki odnieśliśmy, nie- 
mal bez wyjątku z tymi się zgadzają, które u najdawniej- 
szych kościołów wielkopolskich i pomorskich spotkaliśmy. 
I tak są poświęcone św. Trójcy kościół parafialny 
w jeżewie i poklasztorny, pierwotnie parafialny, w Oliwie 
i Byszewie; Najśw, Maryi Panny był kościół w Garcu, 
św. Michał archanioł jest patronem kościołów w Wiel- 
kiem Tuchomiu, Oksy
ill, Starzynie, Pieniążkowie i Skar- 
szewach. Wszystkim S»,iętym jest oddany kościół w 
Bysławiu i w Brusach. Sw. jan Chrzciciel był patr
nem 
kokioła w Kleszczewie l), św. jakób r. 1201 w ZlIko- 
wie, a jest nim w Ostrowitem i Człllchowie, św. Mateusz 
w Górze i Wałdowie, św. Wawrzyniec w Luzinie 2), 
Trąbkash, Przysierskll, Dóbrczu i Strzeczonie, św. Miko- 
łaj w Zblewie pod Starogarden} , Wielu i Krajence, św. 
Marcin w ł3orzyszkowach i Swiekotowie, św. Marya 
Magdalena w Strzelnic, Strzepczu, Kielnie 3), Czersku i 
Koczale, św. Katarzyna w l11i
ście GdalIsku i w Stężycy, 
Św. Małgorzata w Bzowie. Sw. Wojciecha mają za pa- 
trona kościoły w Św. Wojciechu pod Gdańskiem i 
w Bobowie. 
Wątpliwość zachodzi, czy w Żarnowcu od samego 
początku był tytuł Matki Boskiej Wniebowzięcia, a w 
Tczewie Krzyża św. Żarnowiec należał bowiem do Cy- 


') fontes I, 63. 2) Tylko raz, r. 1583, podany jest s. Leonardus, 
w innych wizytacyach s. Laurentius. Zdaje się, że pierwszy raz 
wizytator przez pomylkę św. Leonarda zapisał. 3, Dawniejsze wi- 
zytacye podają św. Maryą Magdalenę, dopiero r. 1765 wymieniony 
jest św. Wojciech, ale kościół nie był jeszcze konsekrowany. Widać, 
że przy odbudowaniu kolo połowy XVllI wieku obrano dla niego 
nowego patrona. 


206
		

/Pomorze_010_10_209_0001.djvu

			- 356 - 


stersów, którzy tu żeński zakon swej reguły osadzili, a 
wiadomo, że wszystkie klasztory cysterskie z góry Matce 
Boskiej były oddane, Po tem zaś, cośmy pod Tczewem 
powiedzieli, niema wątpliwości, że kościół tamtejszy od 
rc1ikwii św. krzyża, którą pewnie Sambor Ił tam złożył, 
przezwany został I), i że dawniej innego miał patrona. To 
samo powiemy pewnie o dwu parafiach, których kościoły 
św. Stanisławowi są poświęcone, to jest o kościele w 
Mędromierzu i w Subkowach. Blisko Subków jest w 
Pelplinie drugi kościół tegoż świętego, a obie parafie 
stykały się kiedyś bezpośrednio, gdy w Rajkowach jesz- 
cze kościoła parafialnego nie było 2). Trudno tedy przyjąć, 
że w jednym czasie dwa sąsiednie kościoły temu samemu 
patronowi były oddane, raczej przypuścić trzeba, że jeden 
z nich znacznie wcze;niej był poświęcony. Moglibyśmy 
tedy dla Subków przyjąć czas około połowy XIł wieku, 
ale puwiedzieliśmy na swojem miejscu, że parafią tę do 
bardzo dawnych zaliczyć wypada, zaczcm chyba się na 
to zgodzimy, że oba kościoły, w Mędromierzu i Subko- 
wach, pierwotnie innych patronów miały. 
Względem obu tych kościołów możnaby jednak 
i to przyjąć, iż może są cokolwiek późniejsze, 
niż wymieniune tu równieśniki ich, Cóżby bowiem 
r.rzeszkadzało zgodzić się na to, że tuż po wygnaniu 
Smiałego, gdy Pomorze dowodnie na 33 lat od Polski 
się oderwało, któryś z panujących wtenczas czy władzę 
najwyższą dzierżących nad temże Pomorzem oba te 
kościoły założył podejmując w tym względzie zbożną 
pracę książąt i królów z rodu Piastów. Domysł ten wy- 
powiadamy z, całą świadomością, bo pod r. 1112 zacho- 
dzi u Gaiła Swiętopełk - Suatopołc -, któremu Krzy- 
wousty jako krewnemu swemu-genere sibi propinquo--, 
po zwycięstwie nakielskiem gród ten i liczne inne grody 
pozwolit zatrzymać - castrum Nakeł... cum aliis castełłis 
plurimis concesserat retinere -, a od którego Pomorza- 
nie w Świeciu oblegani jako od pana swego żadnej już 
pomocy się nie spodziewali - quia de Suatopołc, suo 
domino, nulłum auxiliu
l expectabant -, i dla tego się__ 
poddali. ') Mógł tedy Swiętopełk albo ojciec jego, taki 
') Powyżej, 121. 2) Powyżej, 118. 8) Powyżej, 52, 


207 


!.
		

/Pomorze_010_10_210_0001.djvu

			- 357 - 


sam książę jak syn, bo i on przecie był rodem pokrewny 
Krzywoustego, kiedy nim Gall syna jego mieni, tuż po 
odzyskaniu samodzielności na to się odwa.lYć, co w Polsce 
ze względu na ród panujący nie uchodziło. Nie ulega 
bowiem wątpliwości, że ktoś przecie przez one 33 lat 
samodzielności rządy w Pomorzu sprawował, a i to 
zaprzeczyć się nie da, że ów następca Śmiałego całą peł- 
nię praw książęcych po nim objął, zatem też patrymo- 
nialną władzę nad poszczególnemi osadami w księstwie 
swojem, w którem obok włościan była szlachta osiadła, 
lecz nie było szlachty z prawem wyłącznej własności 
w majątkach swoich. Mogłoby tedy wezwanie obu ko- 
ściołów. w Mędromierzu i Subkowach, być pierwotne. 
Dowodziłoby ono w takim razie, jak wcześnie św. Sta- 
nisław był czczony, 
Bez wahania przypuszczamy zaś zmianę patrona w 
Matami. Od św. Materna wzięła wieś swą nazwę, mi- 
mo to był tam, w Chojnie, już dawniej kościół, I) który 
oczywiście innego miał patrona. Obecnie jest nim św. 
Walenty. W Prągowie wskazuje tytuł Bożego Ciała na 
pierwszą połowę XIV wieku, w którym czasie też kościół 
tamtejszy' jest wystawiony, 
) albowiem uroczystość rze- 
czona przyjęła się dopiero po soborze w Vienne (1311.) 
Atoli parafia prągowska jest koniecznie starsza 3), zatem 
i tn zaniechano pierwotnego wezwania przy poświęceniu 
nowego kościoła. 
Nie znamy na koniec wezwalI kościołów w Łabuniu, 
Sarbsku i Osiekach. 
Pozostaje tedy na 46 k05ciołów w samem Pomorzu 
34, wKrajnie 4 takich, których wezwania pierwotne 
prawdopodobnie znamy. Wszystkie zgadzają się dokładnie 
z epoką, do której założenie ich odnieść wypadło. Wąt- 
pliwość mogła by tylko wzglęąem Brus i Bysławia 7acho- 
dzić, ale wezwanie Wszystkich Swięlych, które noszą, licuje 
z innymi dawnymi kościołami. Przypomina się w niem 
starodawny kościół Panteon w Rzymie, w Wielko- 
polsce zaś kościół yv Golejewku poświęcony św, Micha- 
ło
i i Wszystkim Swiętym, a zatem całemu niebu, gdyż 


') Powyżej, 118. 2) Heise I, 22. 3) Powyżej, 233. 


208
		

/Pomorze_010_10_211_0001.djvu

			- 358 - 


w osobie św. Michała Kościół czci wszystkich aniołów. 
A Golejewko ma dla nas pierwszorzędne znaczenie, gdyż 
podle niego stoi jeszcze teraz złomek czestramskiego 
grodu, który w bulli dla stolicy gnieźnieńskiej z r. 1136 
jest wymieniony, zatem do najdawniejszych w Polsce 
należał. Kościół w Golejewku był pierwotnie grodowym 
w Czestramie, sięga tedy pierwszych czasów chrześciań- 
stwa w Wielkopolsce, Przypominamy zaś, że i kościół 
w Go ręci nie prawdopodobnie tak samo pierwotnie 
Wszystkim Swiętym był oddany. 1) 
Zgodność wezwań wymienionych tu 34 kościołów 
z patronami, którzy w san1f'j epoce zaprowadzenia wiary 
św. u nas mogli być nadawani, a których rzeczywiście 
u najdawniejszych kościołów zastaliśmy, jest tak uderza- 
jąca, że jej bez uwzględnienia pominąć nie można. Do 
kościołów św, Trójcy w Raciążu i Lubiszewie łączących 
się z katedrą gnieźnieńską przychodzą dwa inne, bardzo 
dawne, w Jeżewie i w Oliwie, a ten drugi zastanawia 
tak samo jak byszewski tern więcej, że niesłychaną jest 
rzeczą, żeby Cystersi tam, gdzie sami kościół założyli, 
taki mu tytuł obrali. Widać tedy, że one koniecznie już 
istniały, nim klasztory przy nich wyrosły. Bardzo też 
wybitne są oba kościoły św. Wojciecha, w Bobowie i 
pod Gdańskiem, jak niemniej kościoły BW. Michała, a z 
pomiędzy nich dwa, w Oksywiu i w Skarszewach. Tam 
ten, już bardzo wcześnie razem z kępą zakonnicom żu- 
kowskim darowany, leży na urwistern wzgórzu nad mor- 
skiem, na którego stoku jeszcze przed trzydziestu laty w 
pokładzie piasku wyraźne były ślady zgliszcz regularnie 
poukładanych, koło których nieprzebrane prawie czerepy 
urn ciałopalnych w piasku napotykano. Tuż pod wsią 
zaś ciągnęło się cmentarzysko urn odosobnionych, tak 
miałko stawianych, że drogą pólną idące wozy kołami ich 
sięgały. W lakiem otoczeniu nadawał się św. Michał 
przed innymi na patrona, by według nauki Kościoła 
o stosunku między światem widzialnym a duchowym 
bronił chrześcian świeżo nawróconych od tych duchów, 
które przed upadkiem książętami i władzami - principes 


I) Powyżej, 352. 


209 


14
		

/Pomorze_010_10_212_0001.djvu

			- 359 -- 


et potestates - (Efez.. VI. 12) były:,IL Wyraźnego zaś 
dowodu na wielką dawność dostarcza wezwanie św, Mi- 
chała w Skarszewach. Wieś ta hyła przynajmniej od r, 
1198 własnością Joanitów. którzy ją też na miasto wy- 
nieśli. Jak każdy zakon nadawali i oni fundacyom swoim 
przedniejszego patrona swego. św. Jana Chrzciciela. 
Kościół w Starogardzie po lewej stronie Wierzycy, obok 
zamku. nosił też jego imię, bo Joanici pobudowali nie- 
zawodnie na miejsce dawnego. drewnianego. nowy. i 
przy tej sposobności nadali mu swego patrona. I Skar- 
szewy mają w pieczęci swej głowę św, Jana. oczywiście 
dla tego. że zakon tegoż świętego fundatorem był mia- 
sta. Nie św. Jan jednak, tylko Michał jest patronem ko- 
ścioła. Widać. że Joawici go nie założyli. że już go tam 
zastali. 
ł tak samo jak u najdawniejszych kościołów zacho- 
dzi też u niniejszych to, że prócz dwu kościołów św, 
Stanisława. jednego Bożego Ciała i jednego domniema- 
nego św. Materna wszystkie wezwania dokładnie się z tą 
epoką zgadzają, do której parafie rzeczone odnieść nam 
wypadło. Jest to na ogólną liczbę 47 parafii dowodnie 
poza XIII wiek sięgających nader pomyślny stosIInek 
liczebny. albowiem wszystkie przebyły najróżniejsze prze- 
wroty polityczne i społeczne. klęski żywiołowe i wojenne. 
pomory i przemiany religijne, zaczem tak wątłe i mało 
oporne znamiona. jakiem i wezwania kościołów są, łatwo 
się zatrzeć mogły. Ale przemogła i tu tradycya i zwyczaj 
miejscowy. który z roku na rok za pomocą święta para- 
fialnego ludności dzień konsekracyi i patrona przypominał. 
Obec tego potwierdzenia wywodów naszych przez 
jedynych świadków. których tu powołać można. wolno 
już powiedzieć. że w 20 owych pierwotnych a 34 naj- 
bliższych tymże kościołach. które nam po odliczeniu 
względnie 5 i 8 z niepewnemi wezwaniami w obrębie 
Pomorza zostały. widzimy zastęp tych parafii. które nam 
pierwszy wiek po zaprowadzeniu wiary św, w dziedzictwie 
pozostawił. Z nimi łączą się rówieśne. ale już wKrajnie 
położone. 4 pierwotne i 4 im najbliższe. 
Możeśmy między nie ten i ów młodszy kościół po- 
liczyli. a może też niejeden. któremu by słusznie między 


210 


.... 


\ 
{
		

/Pomorze_010_10_213_0001.djvu

			-, 


- 360 - 


nimi miejsce zająć .leżało, dla braku wyraźnych zna- 
mion pominięty został. Tak między pieniążkami podlej- 
szego kruszcu i ,.owszedniego piętna czasem szlachetniej- 
szy i rzadszy się ukrywa, a nieraz znowu do monety 
najwyższej próby grosz zdawkowy się wśliźnie, Ale zesta- 
wienie nasze podaje choćby w większej tylko części te 
ko
cioły, które w zaraniu wiary św, na Pomorzu nasze m 
stanęły, by z nich pod strzechy ojców naszych pouczenie 
w wierze szło i zagrzanie do szlachetnego zaparcia się 
i do cnót przeróżnych i pomoc w potrzebach duchowych 
i krzepienie w krzyżach ciężkich i tej oświaty pierwiastki, 
która krainę tę powoli do cywilizacyi zbliżyła i w niej 
odrębne swoje miejsce ludności zająć pomogła, podczas 
gdy inne, od razu na światło jej pełne wystawione, jak 
śnieg się rozpłynęły i znikły. Wszystkie te kosztowne 
skarby i wiele ich jeszcze więcej znalazły się, jak dar 
chrzestny w powiciu dziecka, w pierwszych tych, nie 
gęsto, ale po całej ziemi rozsianych domach bożych. __ 
Po ciemnej nocy, zanim promie.! słoneczny do zacisznej 
doliny i skrytej chaty się spuści, zarumienią i ukąpią się w 
świetle grzbiety pagórków i wierzchołki wybujałych drzew. 
A jednak kto skorszy jest i rzeźwiejszy, jasnego dnia nie 
czeka, lecz o brzasku tym do pracy się zerwie, zagrodę 
obejdzie, dobytek opatrzy, czeladź pobudzi. Tak też w 
owych latach przed i po cesarskiej pielgrzymce do Gnie- 
zna światło wiary św. z Wielkopolski na pomorską 
krainę spływało i tam się zatrzymywało, gdzie wydat- 
niejsze miejsce znalazło, w grodach warownych, w 
stannicach nadrzecznych, na dawnych uroczyskach, w 
siedzibie możniejszych i przedniejszych, wreszcie w 
ludniejszych pewnie osadach. I tego tylko żałujemy, że 
do nazw tych miejscowych żadnej nie mogliśmy dorzu- 
cić z urodzajnych żuław między Gdańskiem i Wisłą aż 
po Tczew, i z większej połowy dekanatu człuchowskiego. 
Nie zachowało się też imię żadnego z misyonarzy, któ- 
rzy pierwsi tu przychodzili, czy z fuldy, czy z innych, 
może rzymskich, klasztorów reguły św. Benedykta, Lecz 
dzieło ich, dokonane pod opieką obu pewnie pierwszych 
książąt chrześciańskich Wielkopolski i nieszczęsnego ich 
prawnuka, przetrwało wieki, i jak dotąd, tak za łaską 


211 


14-
		

/Pomorze_010_10_214_0001.djvu

			:361 


boską i nadal będzie ostoją skarbów naszych najdroż- 
szych, bylebyśmy w tej wierze dotrwali i to, czego domy 
boże są widzialnem przypomnieniem, na pierwszem miej- 
scu kładli i starannie pielęgnowali. 
Tak więc Piastom zawdzięczamy na Pomorzu gdań- 
skiem szeroką podwalinę życia kościelnego, a z nią wpro- 
wadzenie do cywilizacyi zachodniej opartej na chrześ- 
ciaństwie. 
Po pierwszych i najdawniejszych parafiach i po tych, 
które w najbliższym czasie po nich powstały, łatwo już 
będzie wskazać inne, które w następnych wiekach szereg 
tam tych uzupełniły. 
Od zdobycia zamku świeckiego przez Krzywoustego 
aż do daty wystawienia dokumentu dla Cystersów oliw- 
skich 18 marca r. 1178 w Gdańsku przez Sambora I, 
który się w nim tylko princeps, nie dux tytułuje, I) mi- 
nęło 65 lat. Przez ten czas o Pomorzu głucho, Z r. 1177 
lub 1178 donosi Kadłubek, że Kazimierz Sprawiedliwy 
po usunięciu Mieszka Starego z Krakowa syna jego Odona 
w Poznaniu osadził, Leszkowi zaś, synowi Kędzierzawego, 
Mazowsze i Kuj3wy dał i Żyronowi w opiekę go polecił, 
a wnuka tegoż Żyrona, Sambora, gdallskim marchio- 
nem ustanowił - Gedanensi marchione instituto -, 
na koniec jakiegoś Bogusława księciem dla Pomo- 
rzan (nadodrzańskich) mianował. 2) Po utracie księstwa 
krakowskiego i przez bunt syna swego Odona stracił 
Mieszek Stary na razie wszystko. Nie udało mu 
się wyjednać pomocy u cesarza Fryderyka I, ale zdobył 
się na inną radę, która mu, jak kronikarz powiada, mniej 
czci ale więcej pomocy przyniosła, dał bowiem które- 
muś ze swoich, kiedyś pobórcy podatków w Pomorzu- 
cuidam enim suorum, quondam questori per Maritimam 
vectigalium - córkę w małżeństwo, i za pomocą jego 
zdobył Gniezno. 3) Obecnie jest zgoda na to, że ów 
wnuk Żyro na, zatem syn córki jego, a zięć Mieszka Sta- 
rego, to jedna osoba, Sambor gdański. 4) 


I) Oswald Balzer, Genealogia Piastów, 210. ') Mon. Pol. hist. 
II, 397; Oswald Balzer, Genealogia 311. a) Mon. Pol. hist, II, 
404. ł) Oswald Balzer, Genealogia, 210. 


212
		

/Pomorze_010_10_215_0001.djvu

			- 362 - 


Nie podnosimy tu pytania, czy Świętopełk z r.1112 
mógł być przodkiem Sambora, ani też drugiego, kto w 
czasie między śmiercią Bolesława Krzywoustego a pano- 
waniem Sambora I Pomorzem rządził, ale warto zapy- 
tać się, czy przez owe 40 lat, które między Krzywoustym 
a rokiem 1178 upłynęły, nic się na Pomorzu dla 
Kościoła nie działo. Na ten czas przypada bulla pro- 
tekcyjna dla stolicy włocławskiej (1148), zatem były tu 
dowodnie rządy kościelne zaprowadzone, ale może i one 
w zawieszeniu były, kiedy nic o nich nie wiadomo? 
Jest jeden kościół niewątpliwie przez kogoś z Pomorza 
założony, którego początek li tylko do owych lat odnieść 
można, pewnie zaś do pierwszych lat po śmierci Krzy- 
woustego odnieść trzeba. Jest to kościół św. Wojciecha 
w Komorowie pod Pozolią, na wschód Malborka, r. 1249 
dowodnie już pl"7ez Pomezańczyków zburzony. Wymie- 
niliśmy go mówiąc o kościołach na prawej stronie Wisły 
i Nogatu. 1) Z wezwania jego wynika, że albo przed 
napadem Czechów r. 1038, albo po pielgrzymce Bole- 
sława Krzywoustego do Gniezna r. 1113 założony został. 
Pierwsze jest niemożebne, bo za Bolesława Chrobrego 
była dolna Wisła granicą państwa, pozostaje zatem dru- 
gie. Nie można tej kolonizacyi prawego Powiśla na 
czasy historycznie znane, po r. 1178, odłożyć, bo żadnej 
niema o niej wzmianki. Pozostają tedy lata po śmierci 
Krzywoustego a przed znanymi już rządami książąt gdań- 
skich. Wtenczas to, gdy w Polsce losy Władysława II i 
synów jego się ważyły, dokonał ktoś u dolnej Wisły i 
Nogatu dzieła zajęcia i kolonizacyi, którego skutki dotąd 
się zachowały. Tym zdobywcą nie był ani Władysław II 
ani Mieszek Stary ani Kazimierz Sprawiedliwy, bo w 
takim razie byłby choć rocznikarz który polski o nim 
wspomniał. Zatem szukać go trzeba nad tą samą dolną 
Wisłą, w Pomorzu gdańskiem. 
Czy obec tego opowiadanie Kadłubka o marchionie 
tutaj przez Kazimierza ustanowionym i o pobórcy podat- 
ków wyniesionym na zięcia Mieszka Starego w niwecz 



 


') Po wytej, 257. 


213
		

/Pomorze_010_10_216_0001.djvu

			- 363 - 



 


się nie obróci, czytelnik sam sobie powie. Dla nas służy 
fakt założenia kościoła w Komorowie po r. 1113 za 
dowód, że i w obrębie Pomorza gdarlskiego w tym 
samym czasie kościoły parafialne powstać mogły, Zali- 
czamy do nich najprzód te kościoły św. Krzyża, które 
raczej z wyprawą Henryka sandomierskiego do Ziemi 
św., niż z relikwią w Tczewie złożoną połączyć trzeba. 
Są to kościoły w Mechowie pod Wejherowem, prywatnej 
własności komesa Radysława, I) w Dąbrówce pod Staro- 
gardem, prawdopodobnie także majątku szlacheckim, 2) 
i w Żołędowie pod dawnym Wyszogrodem. Wieś ta 
była w XIII wieku dowodnie własnością szlachecką, 3) 
Wszystkie trzy parafie mają obszar bardzo mały, mogły 
zatem z fundacyi dziedziców powstać, którzy kościołom 
swoim wezwanie to nadali, aby potomkom wysoki zaszczyt 
przodka jako krzyżownika przypominało. Do nich przy- 
łączamy czwartą parafią św. Krzyża w Polskim Cekcynie, 
Założył ją bez wątpienia któryś książę, bo wsi parafial- 
nych jest kilka i wszystl>ie są dawne, a tak samo parafia 
z dawna tam istniała. ,Kościół św. Krzyża w Parchowie 
przypisaliśmy księciu Swiętopełkowi dla tego, że on go 
wyposażył. 4) Jeżeli mimo to kościół ten starszy był, to 
trzeba by go z cekcyńskim do XII wieku odnieść, 
Z kościołem św. Wojciecha w Komorowie łączy 
się zaś drugi tegoż świętego w zaginionej już wsi 
Ban/ow pod Rugenwalde. Darował go razem z wsią i 
dwoma filiami Racibor na Sławnie r. 1222 Joanitom,5) 
Okolica tamtejsza była już przed Ottonem św, nawrócona; 
w XIII wieku wykonywali tu władzę kościelną arcybi- 
skupi gnieźnieńscy. 
Czy fundacyi tych kościelnych w XII wieku było 
więcej, nie wiemy, ale wystarcza nam wiedzieć, że takowe 
były. Więcej wykazać możemy z XIII wieku. Idą tu naj- 
przód kościoły św. Stanisława w czasie przed i po kano- 
nizacyi jego wzniesione w Rumi, h) w Pelplinie, 7) w 

wieciu 8) i poza granicami archidyakonatu w Gardnie 
pod Słupskiem w ziemi sławskiej. R. 1282 powiada Mści- 


I) Powyżej, 137. J) Powyżej, 184. 3) Powyżej, 338. 4) Powyżej,174. 

) PU 20. 8) Powyżej, 138. 1) Powyżej, 42. 8) PU 299. 


214
		

/Pomorze_010_10_217_0001.djvu

			- 364 - 


wój II, że ojciec jego 
więtopełk opatrzenie mu wyzna- 
czył; I) niezawodnie on też był jego założycielem. 
Wspomnieliśmy już o kościele parafialnym św. Bar- 
bary w 
więtem pod Sartawicami, założonym bez wąt- 
pienia koło połowy XIII wieku, kiedy relikwia tej patronki 
w sartawskim grodzie spoczywała. 2) Cześć jej rozeszła 
się bardzo prędko po całem Pomorzu. jej poświęcili 
Cystersi w Pelplinie kaplicę klasztorną, teraz seminaryjną, 
w której przed wystawieniem wspaniałego tumu nabo- 
żeństwo swe odprawiali. S) W pobliżu jest kościół św. 
Barbary w Kokoszkach, wystawiony w połowie XIV wieku. ł) 
W Wudzynie, w dekanacie fordońskim, jest tak samo ko- 
ściół św. Barbary. Założyli go Cystersi byszewscy pewnie 
tuż po r. 1292. 5) Może przy konsekracyi obecnego 
kościoła w Lalkowach , zbudowanego w połowie XIV 
wieku ';) dano mu św, Barbarę za patronkę. jej był on 
pod koniec XVI wieku poświęcony, 7) 
Prawdziwie uderzające są zaś dwa wezwania świę- 
tych księżniczek, Elżbiety w Pinczynie, a jadwigi w Lich- 
nowach pod Chojnicami. Parafią pinczyńską odnieśliśmy 
do czasu około r. 1258, 8) lichnowską wyłączył pewnie 
Mściwój II z chojnickiej, U) jedno i drugie zgadza się 
nad spodziewanie z obranemi patronkami. Nadto dowie- 
dział się wizytator biskupi r. 1584, że w Lipuszu obcho- 
dzono uroczystość poświęcenia kościoła, choć on świeżo 
był wystawiony i konsekracya jeszcze się nie odbyła, 
obchodzono ją zaś na pamiątkę konsekracyi przeszłego 
kościoła w niedzielę po św. jadwidze, choć patronem 
jego był podobno św. Michał. 10) Dzień ten na rocznicę 
konsekracyi obrany jest tak niezwykły i na Pomonu 
niebywały, że chyba pierwotną patronką kościoła św. 
jadwiga była, co też ze względu na wiek parafii za prawdę 
przyjąć trzeba. Do szeregu tych starych parafii wchodzi 
pewnie Zuława między Prągowem i 
w. Wojciechem. 
Patronką była tam św. Małgorzata. 11) 


') PU 299. ') powyżej, 345. 3) Opactwo pelplińskie, 126, ł) Po- 
wyżej, 190. &) Powyżej, 152. &) Powyżej, 94. ') Fontes II, 381. &) Po- 
wyżej, 150. ., Powyżej, 302. 10) Fontes l, 206. II) Powyżej, 229. 
I') Fontes l, 218. 


215
		

/Pomorze_010_10_218_0001.djvu

			- 365 -- 


Kościół parafialny w Pelplinie ma tytuł Bożego Ciała. 
Budowla jego przypada na ten sam czas, co kościoła 
klasztornego, który r. 1323 już był prawie skończony. !) 
Zgadza się to z tytularną uroczystością, która po r. 1311 
prędko się rozpowszechniła. 
I tu zatem widoczna jest zgodność między patronami 
a epoką wystawienia kościołów. Lecz nie potrzebujemy 
chyba powtarzać, cośmy przy kościołach założonych po 
najdawniejszych , pierwotnych, powiedzieli, że nie dla 
wszystkich, które do epoki tej odnieść nam wypadło, 
też takich właśnie patronów obierano, którzy w poprzed- 
niej epoce jeszcze nadawani być nie mogli, bo są ! koś- 
cioły z tegoż czasu z innymi patronami. Ale to ważne 
i przekonywające, że te właśnie tytuły i tych świętych, 
których w XIII wieku jako nowych więcej niż innych 
ludność tutejsza wzywać mogła, dowodnie też kościołom 
nadawano. 
I druga rzecz bardzo znamienna i pouczająca bije 
tu w oczy. Kiedyśmy w epoce zaprowadzenia wiary św, 
za wskazówką patronatów same tylko rozległe albo do- 
wodnie uszczuplone parafie wymieniali, należą te, któ- 
reśmy tu jako założone w XII i XIII wieku przytoczyć 
mogli, bez wyjątku do mniejszych, nieraz do bardzo 
małych. Największe z nich są cekcyńska i parchowska, 
której okrąg jednak w XVI jeszcze wieku w znacznej 
części lasem zalegał. 2) Inne mają nawet te same oznaki 
co owe nieliczne, które za Krzyżaków powstały, to jest 
ograniczają się do ciasnego obwodu, zwykle do jednej 
wsi, Tę samą cechę miały w przeważnej liczbie fundacye 
książęce z XII i XIII wieku, a z niemi idą biskupie, 
klasztorne i prywatne, o ile już w XIII wieku istniały, 
Obszerniejsze klasztorne są w Nowej Cerkwi i nieistnie- 
jąca już parafia koźmińska, obie przez Cystersów pelplill- 
skich założone, ale te stanowią wyjątek obok kościołów 
w POlaszkach, Połęcinie, Przywidzu, Wodznie i innych. 
Dowodzi to, że w XII i XIII wieku na rozległe nowe 
parafie nie było miejsca, że zatem stosunki kościelne 
Pomorza gdallskiego już były dosyć prawidłowe. 


I) Heise l, 219, 232. I) Powyżej, 175. 


216
		

/Pomorze_010_10_219_0001.djvu

			- 366 - 


Na XIV i XV wiek przypada uzupełnienie kościo- 
łów parafialnych przeważnie przez Krzyżaków, w kilku- 
nastu przypadkach też przez korporacye duchowne i przez 
dziedziców prywatnych. O ile ściśle albo w przybliżeniu 
wykazać można, dostało z majątków krzyżackich kościoły 
swoje sześć miast i szesnaście wsi. Są to następujące: 
Łeba, Lęborg, Hel, Czarne i Gdańsk, przednie i nowe 
miasto, Łebcz, Swarzewo, Gręzłewo, Kotkowo, Niezaby- 
szew o, Nowa wieś pod Lęborgiem, Rozłazi no, jaśki, 
Lignowy, Szprudowo, Czarny las (kaplica), Kiszewa, Mątwy, 
Lubień, Michale i Gostycyn pod Tucholą. Z biskupich 
i klasztornych majątków należą tu Giemlice, Lubiewo, 
Gębarzów (Bischofswalde) i Chojniczki, Wielkie Po my- 
sko i Królówlas (pierwotnie kaplica tylko); z prywatnych 
Borze Tuchomie, Dąbrówka i Ugoszcz pod Bytowem i 
,prawdopodobnie Łabino, janowiec i Dzięcielec pod Lębor- 
giem, Kiełpino pod Kartuzami, jania, Ogorzeliny i Łęg 
w dekanacie tucholskim. jest ich wszystkich 38, liczba 
ta nie jest jednak o tyle pewna, że nie mogliśmy tu 
uwzględnić całego dekanatu w żuławach gdańskich i 
południowej części dekanatu człuchowskiego, w których się 
prawdopodobnie też obok książęcych i dawniejszych 
jeszcze fundacyi także krzyżackie i prywatne kryją. 
Za następnych polskich rządów od r. 1466 do 1772 
przybyło kościołów przeważnie już tylko w królewszczy- 
znach i w prywatnych majątkach szlacheckich, kościelne 
korporacye nie występują tu prawie wcale, bo nie naby- 
wały już znaczniejszych majątków. Tylko Kartuzyanie 
założyli w swojem Starem Grabowie kościół, I) a litując 
się nędzy duchownej katolików pod Gdańskiem założył 
biskup Rozrażewski w swoim Szotlandzie kościół, przy 
którym jezuici osiedli. 2) Pod Chojnicami zaniechali jezuici 
nawet kaplicy w Hengowicach, która dla bliskości miasta 
mogła rzeczywiście być zbyteczną. *) I kościół Benedykty- 
nek w majątku ich Bysła\\iku nie był na parafialny prze- 
znaczony i dotąd nim nie jest. 8) 
Z królewskich, starościJ1Skich wsi dostały następujące 
swoje kościoły: Chył	
			

/Pomorze_010_10_220_0001.djvu

			- 367 - 


Szynwałd, Mierzyszyn, i w człuchowskim dekanacie po- 
łożone fersztnowo, Schonwerder, Rzeczyca, Domysław, 
Przechlewo, Polenica i Krępsko. Prywatni dziedzice zało- 
żyli dla siebie i dla ludzi swoich parafie w Wejherówie, 
Lubocinie (później do Tyłowa przeniesiony), w Woja- 
nowie, Rekownicy, w Moszczenicy, Hengowicach, Pował- 
kach i Pawłowie pod Chojnicami, Dąbrówce pod Racią- 
żem i w Brzeźnie pod Borzyszkowami. Tu wreszcie 
należy wspomnieć o kościołach prywatnego patronatu pod 
Złotowe m i Krajenką, założonych prawdopodobnie przez 
dziedziców tychże majątków może już od XV wieku po- 
cząwszy w Buczku, Sławianowie, Głąbsku, Wi5niewce, 
w Głupczynie, Potu licach , Skicu i najmłodszym z nich, 
w Radawnicy. 
W początku XIX wieku powstały na miejsce utra- 
conych skutkiem reformacyi w Gdańsku parafie u św. 
Mikołaja, Birgidy i Józefa, królewską kaplicę zaś obok 
kościoła Panny Maryi przez Jana III założoną wyniesiono 
przy tej sposobności do rzędu parafialnych kościołów. 
Od r. 1856 począwszy założyła wreszcie stolica 
biskupia po długiej przerwie w fundowaniu nowych 
parafii następujące: w Nowymporcie, Gowiedlinie. Wy- 
godzie, Janowie, Osieku, Rytlu. Sopocie i Wrzeszczu. a 
odnowiono utraconą parafią w Wodzisławiu (Wotzlaw.) 
Stanęliśmy u końca. Wieki składały się na utworze- 
nie parafii naszych. Zwarty pozornie szereg kościołów 
pomorskich, cisnących się rzekomo na szczupłej prze- 
strzeni XIV i połowy XV, a sięgających co najwięcej 
XIII wieku, rozprysł się przy bliższem rozpatrzeniu 
na mniejsze szeregi, z których przednie w pełnem świetle 
ostatnich kilku w
eków, inne aż w niedojrzanym zmierzchu 
dziejowym u początków chrześciallstwa w tej ziemi sta- 
nęły. Pierwsi chrześciańscy Piastowie dali im początek. 
A nie był on bynajmniej skąpy, kiedy ślady tej pracy 
w dwu dobach wyraźnie się zaznaczyły, w czasie naj- 
silniejszych rządów obu pierwszych władców chrze5ciań- 
ski ch i zbyt krótko niestety przykładem tam tych miarku- 
jącej się potęgi Bolesława 
miałego. Bratu i synowcowi 
jego zeszły rządy na odpornej czasami, w końcu zwy- 
cięskiej walce z wyłamującą się nadmorską krainą. Obaj 


218
		

/Pomorze_010_10_221_0001.djvu

			-r- 
ani syn Krzywoustego, Władysław II, nie mieli ni spo- 
sobności ni czasu, by wewnętrzne jej kościelne stosunki 
w ład wprawić; dosyć było, że biskupi kujawscy, mając 
już ści
le ograniczony obszar swej władzy i utrwaloną 
siedzibę, w czasach zaburzenia łączno
ć macierzy z córą 
podtrzymywali. Dziełem Piastów zaopiekowały się zaś 
w XII i XIII wieku wyrastające pod Gdańskiem rządy 
książęce, których czynnofić na kościelnej niwie już w pier- 
wszej połowie XII wieku w Komorowie między Kisz- 
porkiem a Elblągiem się zaznaczyła, zanim jeszcze o 
istnieniu tych władców jasne świadectwo gdzieś by się 
było zapisało. Gdy w końcu XIII wieku książąt nie 
stało, kOEciołów parafialnych już było tyle, że okolicami 
na spuściznie tej przez następnych pięć wieków przestano. 
Wszystkich kogciołów było w końcu XIII wieku w 
obrębie Pomorza 129, w dekanacie fordońskim, to jest w tej 
części kasztelanii wyszogrodzkiej, która do dyecezyi cheł- 
mińskiej przypadła, 6, w dekanacie kamieńskim 5. Atoli i tu 
powtórzyć trzeba, że kOEciołów dawnych i najdawniejszych 
bez wątpienia było by więcej, gdybY5my z całego deka- 
natu w żuławach gdańskich i z większej połowy dekanatu 
człuchowskiego te podać mogli, które koło r. 1300 już 
istniały. Ile ich za rządów krzyżackich i za następnych 
polskich przybyło, wymieniliśmy co dopiero. 

szystkich kościołów parafialnych, jeżeli 
na Swiecie i Starogard po dwa policzymy, a 
kapli ce, w Grabinach krzyżackich, w Krzywem 
kole i Hengowicach, a wreszcie też wątpi i wą w 
Leszkach dodamy, było w archidyakonacie po- 
morskim oraz w dekanacie kamieńskim i fordoll- 
ski m 322. Z nich jest dotąd w ręku katolików 2U9 
kościołów parafialnych lub filialnych, prote- 
stanci zajęli 83, zginęło zaś za czasem 30. Zatem 
w owych 209 parafiach pomieścić wypadło l1
ł, 
których ubyło. 
Na zakończenie dodajemy jeszcze kilka szczegółów 
o zakładaniu kościołów i parafii, o których mówili:3my. 
Na pierwszą połowę rządów krzyżackich przypada 
wystawienie naj piękniejszych kościołów pomorskich. Daw- 
niejsze były niemal bez wyjątku drewniane, może w ro- 


219
		

/Pomorze_010_10_222_0001.djvu

			- 369 - 


dzaju tego, który r. 1287 w Tuchol i został poswlęcony 
i niemal 500 lat wytrwał, zanim nie spłonął. 1) Znacznie 
dłużej, bo prawdopodobnie od początku XIII wieku aż 
do rozebrania r. 1845, zachował się także już wspom- 
niany kokiół o trzech nawach w Chmielnie. 2) Muro- 
wane były już za książąt dwa kościoły parafialne, w 
Pucku i Tczewie. 
Czas murowanych kościołów nadszedł tu z trzecim 
dziesiątkiem XIV wieku. Ale wyraźnie to podnieść trzeba, 
że budowle te ostrołukow
 niemal bez wyjątku na wą- 
skiej przestrzeni wzdłuż Wisły się znajdują. Od Miłobą- 
dza aż do Nowego jest najprzód 16 takich kOEciołów, 
które albo całe, albo w starszej części, to jest w presby- 
terium, tak uderzające podobieństwo w stylu okazują, że 
wszystkie jeżeli nie do jednego mistrza, to do wspólnej 
szkoły i do jednego czasu odnieść trzeba. Są to kościoły 
w biskupich wsiach Miłobądzu i Subkowach, w majątku 
joanitów Kokoszkach, w cysterskiej Nowej Cerkwi pod 
Pelplinem, w miastach Starogardzie, Gniewie i Nowem, 
i w krzyżackich wsiach jabłowie, Klonówce, Pączewie, 
Czarnym lesie, Lignowach, Piasecznie, Barłożnie, SkórcZlI 
i Lalkowach. 3) Nadto pochodzą z XIV wieku w 
okolicy tej kościoły w Pruszczu, ł;.ęgowie, Ostrowitem, 
Trutnowie, Wielkich Cędach i Zblewie w żuławach 
gdallskich, w Garcu, jani, prawdopodobnie też w Gorzę- 
dzieju, Walichnowach i biskupiem Dzierżążnie, wieża w 
Reichenberg, mury podłużne w Wodzisławiu i w bisku- 
))iem jeżewie. 4) Presbyterium kościoła parafialnego w 

wieciu jest już młodsze, pochodzi z r. 1400 albo 1401, 
nawa z połowy XVI wieku. ;j) 
Równocześnie z tam tymi kościołami wystawiono 
też na prawej stronie dolnej Wisły kilka naj piękniejszych 
kościołów w ziemi chełmińskiej, a ruch ten budowniczy 
brał bez wątpienia pochop z wspaniałych budowli mal- 
borskich, gdzie za mistrzów Wernera von Orseln (1324- 
1330) i Lothara z Brunświku (1331 1335) wysoki za- 
mek z przepychem więcej niż królewskim dźwignięto, a 


l) Powyżej, 280. I) Powyżej, 167. 3) Heise, l, 154. ł) Heise 
I, 123, 129, 133, 138, 142, 146, 149, 145, 316. I) Tamże, 352, 353. 


220 


... 


--
		

/Pomorze_010_10_223_0001.djvu

			- 370 - 


za rządów Dytryka von Altenburg (1335-1341) prze- 
śliczny kościół Najśw. Maryi P., most na Nogacie i 
mury na okół zamku i miasta wystawiono. 1) 
Atoli powiedzieć najprzód trzeba, że w dalszych, 
od Wisły odleglejszych komandoryach Pomorza już tylko 
przebudowano kościół w Pucku 2), i postawiono koło 
r. 1340, zatem jeszcze w okresie najlepszej techniki, pre- 
sbyterium w Chojnicach, nawę i wieżę przystawiono koło 
r. 1360. 3) Ale takie nawet miasta jak Tuchol, Człuchów, 
Kościerzyna, Bytowo i Lęborg pozostały i za Krzyżaków 
przy drewnianych ś
iątyniach. Z wsi zaś nie miała na 
szerokim pasie od Swiecia, Starogardu i Gdańsku na 
zachód aż do granicy z Pomorzem szczecińskiem żadna 
kościoła murowanego. 
I biskupi nie rugowali wszędzie kościołów drewnia- 
nych. Był także murowany stary w Pieniążkowie, 4) ale 
w OsieIsku, Kaczkach, Chwaszczynie i Wysinie pozostały 
drewniane. R, 1295 wystawił też biskup Maciej w Komor- 
sku, a któryś z następców jego pewnie w końcu XIV wieku 
w Giemlicach prosty drewniany kościół. Podobnie było 
w wielu majątkach klasztornych. W Rajkowach był kościół 
bez wątpienia drewniany, bo ten, który dotąd się prze- 
chował, pochodzi najdalej z końca XVII wieku. 5) 
Z tegoż materyału były kościoły w Koźminie i 
Kleszczewie, w Oksywiu i Luzinie, w Starzynie i Rumi, 
w kartuskich wsiach Kiełpinie i Goręcinie, 6) W całej 
lęborskiej i bytowskiej ziemi niema ani w krzyżackich 
ani w duchownych majątkach kościoła starodawnego z 
cegły. 
Podnieść i to trzeba, że żadnych niema dowodów, 
jakoby Krzyżacy w swoich wsiach czy miastach własnym 
byli nakładem kościoły stawiali. Owszem są wskazówki 
wyraźne, że dzieła tego tak samo jak wystawienia budyn- 
ków plebańskich sami parafianie dokonywali. Tak czy- 
tamy w przywileju na Łebcz wyraźnie: zezwalamy mie- 
szka11com wsi tej wystawić kościół i plebanią - so Iye 


') C. Steinbrecht, Schloss Marienhurg in Preussen, 6. 2) Powyżej, 
221. 3) Powyżej, 301. ') Powyżej, 93. ") Heise, l, 154, nota 3. 
e) fontes l-III, na wielu miejscach. 


221
		

/Pomorze_010_10_224_0001.djvu

			- 371 - 


wir den inwonern dis guts zcu buwen eyne Kirche und 
eyne widme -. I) To samo stało się z największą świą- 
tynią na Pomorzu, z przesławnym kościołem Panny 
Maryi w Gdańsku, Mistrz w. Winryk von Kniprode 
powtarzając r, 1378 to, co zaginiony już pierwotny 
przywilej miejski z r. 1343 rozkazywał, wyznac7ył miej- 
sce pod kościół i cmentarz koło niego - Abir sal man 
behałden by der wedemem zcu eyner Kirchen 11l1Ser 
Iiben vrowen zcu lobe und ere und zcu eynem Kirch- 
hove -. 2) Wspaniały ten kościół stanął między r, 1400 
a 1453 obejmując ścianami swemi pierwotną świątynię 
wystawioną tuż po r. 1343. Znalazły się w nim bowiem 
nie tylko fundamenta jej, ale też wiązanie wieży z potę- 
żnych dębowych bierwion, mające przeszło 30 metrów 
wysokości. Zostawioną je całe w ogromnym korpusie 
murowanej wieży, która tam tę pierwszą opasała, i tak 
przechowała się aż dotąd. Pierwotny kościół zaś roze- 
hrano po wystawieniu nowych ścian zostawiając tylko 
fundamenta po nim. S) 
Za temi wskazówlmmi idąc sądzimy, że w owych 
czasach wszystkie wogóle budowle kościelne przez para- 
fian samych stawiane bywały, że patron tylko dawał 
potrzebI1Y fundusz na utrzymanie duchownego. Mimo to 
wymagało założenie parafii zawsze ofiary, albowiem trzeba 
się było na zawsze zrzec dochodu z roli, która odtąd 
plebanowi służyć miała. Przy zakładaniu parafii nie tyle 
jednak rozstrzygał ten wzgląd, co pierwszy, Wynika lo 
z przywileju na Ł\tg; gdyby się położenie majątkowe 
gospodarzy poprawiło i gdyby wtenczas plebana we wsi 
mieć chcieli, my się do tego skłonimy i na to zezwoli- 
my - were ab sich die Ding beszerten und muchte 
denne eyn Pfarrer in dem selbin Dorfe gehalden, das 
welle wir gevolgik sin und volborten -, powiadają w 
nim dziedzice. ł) 
I jedno jeszcze wpłynęło bez wątpienia na szersze 
lub ciaśniejsze zakreślenie granic świeżo powstających 
parafii. Był to wzgląd na zapewnienie potrzebnych 


') Powyżej, 70. 2) Powyżej, 243. 3) Ole Oberpfarrkirche, l, 
32, 44 i nast. ł) Powyżej, 70. 


222
		

/Pomorze_010_10_225_0001.djvu

			372 - 


środków utrzymania dla duchowieństwa. Gdzie Rleba 
donośniejsza była, tam mniej było trzeba dziesięcin z roli, 
gdzie natomiast rola plebanowi wyznaczona nieuro- 
dzajna była, tam kilkadziesiąt korcy dziesięciny bardzo 
w dochodach jego zaważyć mogło, Stąd to pewnie roz- 
ległe wgórza dekanatu mirachowskiego i Zabory slo- 
slmkowo mniej mają kościołów niż inne okolice. Nie 
zabrakło tam osad, ziemia nie zalegała lasami, jak w 
kończynach dekanatu świeckiego, nowskiego i starogardz- 
kiego, bo wsi tamtejsze zachodzą na dobre w XIV i 
XV wieku, ale dochód z ziemi był skąpy. I w doku- 
mentach osadczych i nadawczych z owej okolicy powta- 
rza się niemal z reguły, że dla tego iż tam rola słaba 
jest - wente der acker do kranck ist - opuszcza się 
znaczną część zwykłych danin i czynszów. Dla teRo to 
wypadło parafie zakładać rozleglejsze i nie uszczuplać ich 
w tej mierze jak w żyzniejszych okolicach, żeby wspólną 
sypką się nagrodziło, czego żniwo nie dostarczało. 
Ale i tak zasługa przy zakładaniu kościołów parafialnych 
była dwustrouna, pan lub dziedzic ofiarował wyposaże- 
nie, spracowane dłonie parafian stawiały dom boży i 
strzechę dla duszpasterza. Tak było bez wątpienia w osa- 
dach wł05ciańskich; w majątkach prywatnych spadała i 
z tej pracy prawdopodobnie znaczna czę
ć na dziedzica. 
Nie liczono jej sobie wtenczas tak jak obecnie, bo pracy 
w roli było mniej, materyału zaś budowlanego więcej, a 
znalazł się zwykle pod ręką. Ale zasługa pozostaje, i do 
fundatorów i dobrodziejów» kościołów naszych wchodzą 
obok książąt i królów, obok biskupów i klasztorów, obok 
Joanitów, Krzyżaków też panowie szlacheckiego stanu i 
mieszczanie z wiejskimi gospodarzami i domagają się 
udziału w wdzięcznej pamięci potomków. 


223
		

/Pomorze_010_10_226_0001.djvu

			DODA TKI. 


1. 
Człuchów, 4 września 1312, Mikołaj, syn nieboż- 
czyka Mikołaja komesa z Ponieca, przedaje Zakoncwi 
niemieckiemu majątki swoje Człuchów i Brodę. 
(W archiwum państwowem w Królewcu. Ordens- 
foliant 67, folio 60 I),) 
In Dei nomine Amen: Sapiencia veterum statuit, 
ut ea, que aguntur in tempore, scripturarum muniminibus, 
testium annotacione et Sigillorum appensione perhennentur, 
ne modernorum versucia irritentur, vel futurorum mach i- 
nacione subvertantur fraudulenta. Hinc est q uod nos Ni- 
colaus natlls quondam Nicolai Comitis de Ponicz. ad 
noticiam universorum volumus pervenire, quod propter 
evidentem utilitatem nostram, de volllntate et consensu 
dilecte nostre genitricis Domine Stronislae (?) necnon 
de consilio amicorum nostrorum pociorum, delibe- 
racione eciam prehabita diligenti, honorabilibus viris 
ac Rdigiosis Christi militibus Domino fratri Karulo de 
Treveris Magistro generali hospitalis Sancte Marie domus 
Theutonice Jerosolemitane et fratribus eiusdem Sancte 
professiOllis rite et legittime vendidimus hereditates nostras 
videlicet Slochow et villam dictam Brode, ad nos iure 
hereditario devolutas, pro ducentis et quinquaginta mar- 
cis IIsualium denariorum connull1eratis per manus Reli- 
giosi viri fratris Sighardi de Swarczburg, hospitalarii dicte 
Sacre professionis, et integraliter persolutis, cum omnibus 
attinenciis ad predictas hereditates ab antiquo pertinenti- 
bus, videlicet terris cultis et incultis, viis, inviis, pratis, 


') Dla niniejszej pracy odstąpił odpisu ksiądz proboszcz dr. 
Panske z Bytowa. 


224 


- 


--
		

/Pomorze_010_10_227_0001.djvu

			374 - 


pascuis, silvis, nemoribus et rubetis, collibus et vallibuS, 
aquis et aquarum decursibus, rivis, paludibus, lacubus, 
borris, mellificiis, piscacionibus et venacionibus, cum omni 
fruetu et utilitate, que in presenti in dietis bonis haberi 
possunt aut construi poterunt, tam sub terra quam supra 
terram quomodolibet in futurum, Iibere, quiete et pacifice 
inperpetuum possidendas omneque ius iurisdiccionem et 
proprietatem, que nobis aut nostris Antecessoribus in 
supradietis bonis competere videbatur, in sepedietos Sacre 
Religionis viros sana mente transtulimus et transferimus 
per presentes, nichil prorsus nobis sive nostris Successo- 
ribus proprietatis, iuris sive iurisdiccionis reservando, pro- 
mittentes sub ypotheca omniull1 rerum nostrarum, pre- 
missorum bonorum sic venditorum gwarandiam prestarc 
si necesse fuerit fratribus antedictis, renunciantes pro nobis 
et nostris successoribus omnibus excepcionibus doli, mali, 
inscripcioni, acceptacioni, excepcioni rei sic non geste, 
excepcioni per quam allegari posset, nos ultra dimidium 
precii in dieta vendicione ilIusos esse seu deceptos, omni 
iuris auxilio, tam canonici quam civilis, omnibus literis 
et privilegiis, tam impetratis quam impetrandis, omnibus 
excepcionibus, allegacionibus et defensionibus, quc nobis 
contra presens privilegium prodesse possent et obesse 
fratribns antedietis, et precipue excepcioni dicenti genera- 
lem renunciacionem non valere seu eciam non obstare. 
In cuius rei testimonium presentes conscribi roga"imus 
et SigiIIi nostri munimine fecimus roborari. Testes su nt 
Dominus Michael Woywoda, patruus noster peramandus, 
Tersevanta Judex in Racens generalis, Paulus in Schitna 
quondam Castellanus, Kasschuba fidelis noster dilectus, 
Neusat I) Cuya, Benko, Henricus dictus Benko predicti 
contractus interpres, et alii quam plures fidedigni. Datum 
in Slochow anno Domini millesimo trecentesimo duodc- 
cimo, feria secunda ante Nativitatem Virginis Gloriose, 


I) W dokumencie dla Malechin w Zaborach r. 1325 Nuczet, 
dla Piechowic z r. 1324 Newzat Ritter (ma być Richter) czu Sabom.- 
Królewiec 121. 


225 


15 


-
		

/Pomorze_010_10_228_0001.djvu

			375 


2. 
Człuchów, r. 1326. Theodorieus de Lichtenhayn, 
komandor świecki i człuchowski, wydaje Konradowi z 
Nowej Cerkwi 60 włók tamże na osadzenie. (Królewiec, 
Ordensfoliant 90, fol. 23.) 
Nuwe Kirche. 
In nomine Domini amen. Noverint universi presentes 
et futuri presencium inspecturi, quod nos frater Theodo- 
rieus de Lichtenhayn commendator Swecensis Slochovien- 
sisque ex consilio et consensu honorabilis et religiosi 
viri fratris Wernheri de Orsele magistri generalis ordinis 
hospitalis sanete Marie domus Theutunicorum Iherosolo- 
mitani et de consilio et traetatu diligenti confratrum 
nostrorum Swecensium et Slochoviensium volentes bona 
nostra in dominia nostro sita in meliores usus pervertere 
et ad utilitatem ampliorem, ideoque discreto viro et ho- 
nesto Conrado sculteto de Nova Ecclesia et suis veris 
heredibus et legitimis successoribus donavimus sexaginta 
mansos jure hereditario collocandos jure theutunicali. Hujus 
yero donationis ratione idem Conradus scultetus et sui 
veri heredes et legitimi successores de prefatis sexaginta 
mansis semper decimum mansum jure hereditario libere 
et perpetuo possidebunt, tali autem condicione, quod vil- 
lani prediete ville Nove Ecclesie de residuis mansis di- 
midiam marcam usualis monete et duos pullos fratribus 
nostri ordinis ad castrum Slochow annis singulis in festo 
beati Martini episcopi solvere teneantur de quolibet ma'1So. 
Hem volumus et adicimus, ut amplius diete ville viIIani 
de quolibet manso tres dies in feno semel in anno ad 
castrum Slochow quo tempore a fratribus ordinis nostri 
fideliter requisiti (fuerint) deservient laborandos. Insuper da- 
mus amplius dieto et suis veris heredibus et successoribus, 
ut tercium denarium judicialis questus sibi tollent, reliquas 
vero duas domino fideliter presentabunt. Ceterum damus 
plus dieto Conrado et suis incolis hujus facultatis liber- 
tatem, ut ab instanti festo heati Martini episcopi sex an- 
norum libertatem, hiis vero sex annis evolsis et transaetis 
ad prenominatum censum solvere subintrabunt. Insuper 
quitquit de censu taberne derivaverit, debet inter fratres 
ordinis nostri et ipsum Conradum scultetum et suos veros 


226
		

/Pomorze_010_10_229_0001.djvu

			- 376 - 


heredes dividi equelante (!). In cujus rei testimonium si- 
gillum nostrum presentibus duximus apponendum. Testes 
sunt frater Guntherus vicecommendator Slochoviensis, 
frater Ct-afto, frater Scislaus conventuales, Johannes judex 
Swecensis, Dobesla'us judex Slochoviensis, Reynhardus 
advocatus Coniczensis et alii plures fide digni. Actum 
et datum in Slochow anno Domini MO CCCO XXVIII. 


3. 
1391. Przeor Jan (Plone) i konwent kartuski zakła- 
dają kościół parafialny w Kiełpinie, (Apparatus ad Annales 
Carthusiae l, dok. XII,) 


XII. 
Erectio Ecclesiae Parochialis i n C u 1 P i n. 
Ego Fr. lohannes Prior totllsqlle Conventlls.... Quod 
ad Ecclesiam Parochialem in nostra villa Culpyn, in di- 
vini cultus augmentum, nec non defunctorum perhennis 
suffragii et solam pull111ans incrementum erectam et ex- 
structam, pro sustentatione Plebani, qui pro tempore erit, 
assignavimus et donavimus, praesentibus assignamus ac 
irrevocabiliter donamus tres mansos, duos ex parte nostri 
Monasterii ab om ni exactione et impetitione ac universis 
nos'ram uti1itatem ac profectllm concernentibus liberos 
plenarie et immunes. De tertio vero manso Rustici prae- 
fatam villam incolentes Domino nostro Episcopo et no- 
stro Monasterio omnia facere tenebuntllr sieut de aliis 
mansis censualibus facere consueverunt, praut in prae- 
sentia Domini Erwini Advocati Dyrsoviae plurimorumque 
Feodalium ac aliorum fide dignorum, hoc unanimiter 
pramiserunt: Etiam villam Ortulanorum prope nostrum 
Monasterium situatam ad eandem Ecclesiam deputamus. 
Et vitrista in nostris metis residens Ecclesiastiea Sacra, 
menta in praedicta Ecclesia requirens sua offertoria cum 
aliis justitiis temporibus statutis more aliorum vitristarllm 
est astrictus. Concedimus insuper eidem Plebano in sta- 
gnis nostris infra granicies villae saepedicłae jacentibus li- 
centiam piscandi cum parvis instrumentis pro suae men- 
sae tantum necessitate, DatUlll Ao Dni 1391 in die XI... 


227 


15'
		

/Pomorze_010_10_230_0001.djvu

			Spis parafii. 


Uwaga. Litera wielka z liczbą rzymską obok nazwy powiada, w 
którym czworoboku na mapie parafia zapisana. 
Krzyż t przed nazwą oznacza parafią zabraną przez pro- 
testantów, dwa krzyże tt parafią zniesioną. Gdzie katolicy na 
miejsce utraconej parafii nową założyli, tam krzyże ujęte są na- 
wiasami: (t) (tt). 
Całe cytaty w nawiasach oznaczają kaplice oraz takie 
kościoły, które nie były katolickie, albo leżące poza granicami 
Pomorza i Krajny, o ile ona do dyccezyi chełmiliskiej należy. 
Odsyłacze drukowane są kursywą. 


AltscllOttland p. Szotland. 
t Baerenwalde C I 3 t 8. 
Baldenbllrg patrz Bia/embork. 
(Bantov 40, 47, 48, 363). 
Barkenfelde C I 297, 316. 
Barłożno C IV 96. 
(Batorowo 334, 335). 
Belgard p, Bia/ogród. 
Bernsdoif patrz Ugoszcz. 
Białembork, Baldenburg, C I 309, 310. 
t Białogród , Belgard , A II 48, 61, 74, 206, 351. 
BiscllOfswalde p. Oębarzów. 
tt Blumfeld C II 287, 290. 
Bobowo C IV 189, 199, 200, 355, 358. 
t Bohnsack B IV 244. 
Borzyszkowy B II 69, 82, 307, 355. 
t Breitenfelde C I 297, 313. 
Briesen p. Brzeźno. 
Ad!. Briesen p. Brzeźno, filia Borzyszków. 
Brusy C II 189, 294, 355, 357. 
t Brzeźno, Briesen, pod LęborgiemAlI 215. 
Brzeźno, Adl. Briesen, filia Borzyszków B ł 307, 362. 


228 


...... 


....-
		

/Pomorze_010_10_231_0001.djvu

			- 378 - 


t Brzeźno, Briesen , pod Człuchowem C II 320. 
Bucholz C II 320. 
Buczek D I 328, 367. 
t Bukowino B III 178, 213. 
Bysław C III 45, 48, 71, 84, 275, 355, 357, 366. 
(Bysławek 275, 366.) 
Bytowo B II 47, 48, 216, 351, 352, 370. 
Byszewo C n 150, 339, 355. 
Bzowo, Sibsau C IV 45, 46, 85, 201, 236, 263, 355. 
Polski Cekcyn C In 57, 67, 84, 275, 276, 363, 365. 
Delltsch Cekzin p. Ciechocin. 
Cerkiew nowa p. Nowa Cerkiew. 
Cerkwica C n 47, 109, 110, 325, 352, 353. 
t Wielkie Cędy, Gross Ziinder, B V 66, 251. 
t Chabrowo A n 104, 207. 

 Chmielno B III 44, 46, 48, 167-169, 351, 352, 368. 
Chojnice, Conitz C II 47, 297, 301, 351, 352, 369. 
tt Chojniczki, Klein Conitz C II 51, 53, 62, 112. 302. 
(Chomiąża 57, 58.) 
Christfelde C I 297, 317. 
Chwaszczyno, Quaschin B IV 136, 370. 
Chylonia, Kielau A IV 72, 225, 273, 366. 
Ciechocin, Deutsch Cekzin C II 62, 286. 
Conitz p. Chojnice. 
Klein Conitz p. Chojniczki. 
Czapieisk p. Czepiolki. 
Czarne, Hammerstein C I 62, 65, 68, 318, 366. 
Czarnylas, Schwarzwald C IV 201, 366. 
Czepiołki lub CzapieIsk B IV 233, 234. 
Czersk C III 47, 189, 291, 295, 355. 
Człuchów, Schlochau C n 298, 316, 355, 369. 
Dalwin B IV 51, 101. 
Da11lerall p. Dąbrówka pod Bytowem i filia Kamienia. 
Damnitz p. Dębnica. 
Damsdoif p. Niezabyszewo. 
t Darzno C I 309, 310. 
t Dąbrówka pod Bytowem, Damerau, B II 218. 
Dąbrówka filia Kamienia, Damerau C n 53, 109, 111, 157. 
Dąbrówka pod Starogardem C IV 182, 184, 199, 363. 
Dąbrówka filia Raciąża C III 280, 367. 


229 


.....-
		

/Pomorze_010_10_232_0001.djvu

			- 379 - 


(Dąbrowno 340). 
t Dęblin B IV ]9), ]92. 
Dębnica, Damnitz C II 3)6, 
D/liga wieś p. Odalisk. 
Dóbrcz D III 88 -90, 202, 355, 
Dobrin p. Dybrzno. 
t Domysław C I 3)4, 367. 
Drzycim C III 47, 273, 35], 352, 354. 
Dybrzno, Dobrin D I 334, 335. 
(Działdowo 340). 
DzieTŻążno C IV 97, ] 96. 
t Dzięcielice B III 2] 3, 366. 
Eikfier C I 309. 
Oross Fa/kenau p. Waliclmowy. 
t fa)kenwalde C I 68, 3] 2. 
fersztnowo C I 3]2, 313, 367. 
Firclw/l p. Wierzchowo. 
ł-Iolenstein p. Kocza/a. 
fordon D III, 337. 
Frankenhagen p. Silno. 
frydląd C I 3]8. 
Wielki Garc C IV 45, 46, 139, ]4]-]43, 34], 355. 
t Garcigórze A II 68, 209, 213, 351, 352. 
Garczyno B III 193, 35]. 
(Gardna 44, 47, 363.) 
(t) Gdańsk B IV. 
t kościół św. Aniołów czyli św. Michała 236, 351. 
t św. Barbary 244. 
t św. Bartłomieja 244, 366. 
t św. Jana 244. 
t św. Katarzyny 41, 46, 237, 240, 355. 
t Najśw. Maryi Panny 243, 366, 370. 
t św. Piotra i Pawła 244. 
t w Długiej wsi, Langgarten 242. 
św. Birgidy 244, 367. 
św. Józefa 244, 367. 
św. Mikołaja 244, 367. 
królewskiej kaplicy 244, 367. 
Oersdorf p. Ogorzeliny. 
Gębarzów, Bischofswalde C I 53,62,63,67, ] 13.315,366. 


230
		

/Pomorze_010_10_233_0001.djvu

			- 380 - 


Giemlice B IV 101, 246, 249, 366, 370, 
Oiscllkau p. jaśki. 
Głąbsk, Głomsk D I 334, 367. 
O/owa p. Nowyport. 
(Główczyce 45, 47, 48.) 
Głupczyn D I 336, 367. 
Gniew C IV 44, 46, 139, 140, 143, 196, 351, 369. 
t Gniewino A nI 240. 
(Gniezno 348, 350, 352, 353,) 
t Gockowy C I 314. 
Godziszewo B IV 85, 155, 192. 
(Golejewko 357, 358). 
Góra A III 165, 166, 355. 
Oórka p. Szotland. 
(tt Górki 257.) 
Goręcino B III 57, 158, 160, 161, 341, 352, 358, 370. 
Gorzędziej B IV 44, 46, 48, I 14, 115, 351, 352. 
Gostycyn D II 285, 366. 
Oolleswalde p, Siedlisko. 
Gowiedlino B II 170, 172, 340, 367. 
(t Grabina krzyżacka, Herrengrebin B IV 248.) 
t Grabowo pod Białemborkiem C I 309, 310. 
Grabowo filia Skórcza C IV 268. 
Stare Grabowo B III 161, 228, 366. 
tt Gręzlewo B IV 80, 131, 133. 
t Gronowo C II 326. 
Gruczno D IV 41, 45-47, 54, 56, 85, 90, 105, 106, 
351, 35'2. 
(Grudno D I 334, 335.) 
Oullland p. Koźliny. 
Hammerstein p. Czarne. 
Hansfelde C I 313. 
Haupt p. Nowyport. 
Heinrichswalde C I 297, 317. 
t Hel A IV 224. 
(Hengowice 366, 367.) 
Herrengrebin p. Orabina krzyżacka. 
Hochzeit p, Weseli/lO. 
Hohenfier p. Kamień pod Z/otowem. 
(Inowrocław 47.) 


231
		

/Pomorze_010_10_234_0001.djvu

			- 381 - 


(lwiczno 187.) 
jabłowo C IV 182, 184, 199, 369. 
jadamy czyli Niedamowo B III 228. 
Kościelna lania C IV 95, :366. 
tt janiszewo C IV 139, 140. 
t janowiec A II 210, 366. 
janowo C V 261, 367, 
t jasień B II 216. . 
t jaśki, Gischkau B IV 123, 126, 366. 
Pucka jastarnia A IV 223, 224, 366. 
jączniki czyli jęczonki, jenznik C II 297, 320, 355. 
jelel1cz C II 284. 
]enznik p. ]ączniki. 
jeżewo C IV 45, 92, 202, 358. 
]t;czonki p. ]qczl1iki. 
Wielkie Kaczki B IV 102, 133, 370. 
t Kaesmark B V 253, 255. 
(Kalisz Stary 353.) 
Kamiel1 miasto C II 47, 109, 324. 
(Kamiel1, Hohenfier 334, 335.) 
Kartuzy B III 160. 
Kie/all p. Chylonia. 
Kielno B IV 231, 355. 
Kiełpino B III 158-160, 366, 370. 
Kiełpiny, Woltersdorf C II 63, 69, 316. 
Stara Kiszewa C III 259, 366. 
tt Kleszczewo C IV 148, 189, 355, 370. 
Klonia D II I75, 330. 
Klonówka C IV 62, 181, 182, 184, 199, 200, 369. 
Kłodawa B IV 42-44, 46, 48, 57, 83, 127, 128, 203. 
Koczała, FlOtenstein C I 49, 65, 299, 309, 355. 
Koczwaly p. Siedlisko. 
Kokoszki C IV 190, 364, :169. 
Kolebki B IV 102, 133, 134. 
(Kołobrzeg 352.) 
Komierowo D II 329. 
(Komorowo B V 257, 362.) 
Komorsk C IV 44, 46, 48, 77, 82, 263- 265. 
Konarzyny C II 47, 51, 68, 82, 298, :303, 354. 
Koronowo D III 87, 88, 151. 


232
		

/Pomorze_010_10_235_0001.djvu

			- 382 - 


Kościerzyna B nI 47, 173, 227, 351, 353, 370. 
t Kotkowo B n 217, 366. 
t Koźliny, Giittland B IV 252, 255. 
tt Koźmin por. Pogódki B III 148, :370. 
Krajenka D I 336, 355. 
Krępsko C I 315, 367. 
Kriefkohl p. Krzywekolo. 
t Krokowo A III 144, 145, 222. 
Królówlas (C IV, opuszczony) 147, 196, 3M. 
Krlllnmcnfliess p. Krzywawieś. 
t Krummensee C I 297, 314. 
(Kruświca 350, 352, 353.) 
(Krzywawieś, Krummenf1iess 334, 336.) 
(t Krzywe koło, Kriefkohl B IV 247, 248.) 
Lalkowy C IV 69, 94, 364. 
t Landeck C I 65, 318. 
Langenau p, Łęgowo. 
Lallgjllhr p, Wrzeszcz. 
Langgarten p. Gdańsk, Dlugawieś. 
Lauellburg p. Lębork. 
Leśno C II 189, 230, 294. 
(Leszki B V 254.) 
Letzkau p. Leszki. 
Lębork, Lęborg, Lauenburg A II 206, 210. 
Lichnowy C n 286, 287, 291, 302, 364. 
Lichtenhagen C II 317. 
Lichtnau v. Lichnowy. 
Ad/ig Liebellau p. Lignowy. 
Lignowy, Adłig- Liebenau C IV 139, 140, 366. 
tt Liniewiec B IV 190. 
(tt Linki 257.) 
(tt Lipiec 257.) 
(Lipka 334, 336.) 
(Lipowy 45, 46.) 
Lipusz B II 229, 364. 
Locken p. Obozino. 
Loosen p. Łoza. 
Lubichowo C IV 186. 
Lubień C IV 263 - 265, 366. 
Lubiewo D III 53, 63, 107. 


Z33
		

/Pomorze_010_10_236_0001.djvu

			- 383 - 


Lubiszewo B IV 40, 54, 56, 60, 100, 179, 351. 353. 
t Lubiewo B IV 123, 124. 
Lllbocino p. Ty/owo. 
Lutowo D II 112, 327. 
Luzino A III 164, 177, 202, 222, 355, 370. 
t Łabino A J[ 63, 70, 104, 207, 366. 
t tabunie B 11 104, 178, 211, 357. 
t Łąki C I 309, 310. 
Polskie Łąkie D III 91. 
t Łeba A II 208, 366, 
tt Łebcz A IV 70, 223, 224, 366, 370. 
Łęg C III 50, 70, 189, 291, :!66, 371. 
Łęgowo B IV 57, 128. 
t Łoza, Loosen C I 313. 
t Jlarienfelde C I 319. 
Mariensee p, Przywidz. 
Matarnia 134, 357. 
tt Mątwy C IV 61, 266, :!66. 
Mechowo A III 137. 
Mewe p. Gniew. 
Mezowo p. Wodzno. 
Wielki Mędromierz C II 67, 68, 284, 35ó. 
t Miastko, Rummelsburg B I 65, 311. 
tt Michale 266. 
Mierzyszyn B IV 233, 367. 
Miłobądz B IY 45, 46, 4'8, 99, 202, 369, 
Minsterwa/d p. Opalmie. 
(Mogilno 352.) 
Mosina C I 316, 319. 
(Mosina w Wielkopolsce 59.) 
Moszczenica C II 51, 301, 367. 
t Muggenhall B IV 61, 126. 
Miinsterwalde p. Opalenie. 
(Nakło 353.) 
Nellkirch p. Nowa Cerkiew. 
Nellfahrwasser p. Nowyport. 
Neustadt p. Wejherowo. 
(Nibork 340.) 
Niedamowo p. Jadamy. 
Niewieścin, Rassmushausen D III 61, 90, 106. 


234
		

/Pomorze_010_10_237_0001.djvu

			- 384 - 


Niezabyszewo, Damsaorf B II 219, :366. 
Nowa Cerkiew pod Chojnicami C II 51, 62, 73, 282. 
Nowa Cerkiew pod Pelplinem C IV 44, 46, 48, 147, 189, 
365, 369. 
t Nowa wieś pod Lęborkiem AlI 61, 210, 
t Nowa wieś pod Starogardem C IV 184. 
Nowe C IV 45, 46, 72, 84, 85, 262, 351. 
(t) Nowy port, Neufahrwasser (Głowa, Haupt) B IV. 
225, 242, 245, 367. 
ObkasCII 111,112. 
Obozino B IV 191. 
Ogorzeliny, oersdorf C II 69, 70, 287, 289, 366. 
Oksywie A IV 41, 47, 166, 245, 345, 355, 358, 370. 
m Oliwa B IV 44, 46, 47, 130, 355, 358. 
Opalenie, Miinsterwalde C IV 93. 
t Orania B IV 241, 243, 
Osie C IV 47, 198, 277. 
(t Osiecz, Wossitz B IV 247, 248, 255,) 
Osiek C IV 187, 198, 268, 367. 
t Osiek i A Ul 45, 103, 202, 357. 
(Osówka 334, 335, 337.) 
Osterwick p. Ostrów i Ostrowi/e. 
(Ostród 340,) 
(Ostrów, Osterwick B IV 253, 255.) 
Ostrowite, Osterwick C II 62, 63, 286, 288-290, 355. 
Parch owo B II 42, 47, 56, 57, 174, 203, 363, 3b5. 
(paruszka 334, 335.) 
Pawłowo C II 282, 283, 367. 
Pączewo C IV 189, 199, 201, 369. 
Pelplin C IV 42, 46, 47, 140, 147, 196, 198, 356, 363, 
364, 365. 
Penklllz/ p, Pieniężnica. 
Pest/bl p. Posto/in. 
Peterswaide C I 318. 
Piaseczno C IV 194, 195. 
(piecewo D I 334, 335.) 
Pieniążkowo C IV 93, 97, 355, 370, 
Pieniężnica, Penkuhl C II 309. 
Pinczyno C IV 150, 364. 
(tt Poborze 257.) 


235 


J
		

/Pomorze_010_10_238_0001.djvu

			- 385 - 


Pogódki, dawniej Koimin B III 44, 47, 148. 
Polaszki B III 80, 153, 259, 365. 
tt Poledno D lIT 45, 46, 48, 106. 
Polenica C II 315, 367. 
tt POłęcino B III 62, 69, 80, 153, 154, 156, 365. 
t Wielkie Pomysko B II 144. 
Posilge p. Pozo/ia. 
(PostoIin, Pestlin C V 257.) 
tt Po stołowo (opuszczone w D IV) 98, 127, 19l. 
tt Potulice D I 334, 336, 367. 
tt Powałki C II 302, 367. 
(poznań 348, 352, 354.) 
(pozolia, Posilge 257.) 
Prągowo B IV 57, 233-235, 357. 
tt Preussenwalde C I 297, 318. 
(H Pręsławice 257.) 
PrObrnatl p. przebmo. 
t Pruszcz pod Gdańskiem B IV 45,46,48,61,66,74,126. 
Pruszcz pod Tucholą D II 330. 
t Przebrno , Probrnau B V 244, 245. 
Przechlewo C I 50, 315, 367. 
Przodkowo B III 163, 232. 
tt Przyjaźń B IV 162. 
Przysiersk D III 45, 46, 71, 272, 355. 
Przywidz B III 154. 
Puck A IV 45, 47, 54, 57, 73, 83, 137,221,351,352,354, 
369. 
Quaschin p. Chwaszczyno. 
Uaciąż C II 48, 75, 76, 83, 279, 295, 298, 351, 353. 
Radawnica D I 334, 367. 
Rajkowy C IV 118, 370. 
Rassmuslzausen p, Niewieścin. 
Reda A IV 222. 
t Reichenberg B IV 242, 254, 255, 
Rekownica B III 228, 367. 
Riclznau p. Ryclznowy. 
t Rittersberg C I 314. 
(Rogoźno w Wielkopolsce 353.) 
t Rosenau B IV 253, 255, 
Rosenberg B IV 128, 129, 


236
		

/Pomorze_010_10_239_0001.djvu

			r 


- 386 


t Rosenfelde C I 297, 318, 
Rozłazino A III 70, 213, 366. 
(tt Rudziez 257.) 
Rumia A IV 42, 47, 48, 138, 345, 370. 
t Ruthenberg C I (opuszczone) 314. 
Rychnowy C II 316. 
Rytel 282, 291, 292, 367, 
Rzeczyca, S
egers C I 312, 314, 367. 
Saalau p. Zu/awa. 
Sampolz/ p. Sępolno. 
(Sanctir, Santirium, Sątory? C V 115, 257.) 
t Sarbsko A n 208, 357. 
Sartawice D IV 271, 345, 
Saulin p. Za wolin. 
Schlochau p. CzlucllÓW. 
t Schonau C I 31l. 
t Schonbaum B V 244, 
Schoneck p. Skarszewy. 
Schonfeld p. SZe1lfeld. 
t Schonwerder C I 318, 367. 
Schwartow p. Zwartowo. 
Scllwomigatz p. Zwornigacie. 
Seefeld p. Przodkowo, 
Scllonwalde p. Szynwald. 
Serock D III 45, 57, 83, 84, 274, 341, 35l. 
Sępolno, Zempelburg D II 326, 331, 352. 
tt Sępolno, Sampohl C II opuszczone, 307. 
Sibsall p. Bzowo. 
t Siedlisko, Koczwały, Gotteswalde B IV 66,247,252,255, 
Silno, Frankenhagen C II 63, 283. 
Skarszewy, Schoneck B IV 191, 227, 355, 358, 359. 
tt Skic D I 334-336, 367. 
Skórcz C IV 47, 268. 
Śliwice C III 277. 
Sławęcin C II 286-288, 29l. 
Sławianowo D I 334, 336, 367. 
(Sławno, Schlawe 45, 47, 60.) 
(Słupsk B I 45, 47, 56, 57, 206, 351.) 
(Sokolna 334, 335.) 
Sopot B IV 131, 367. 


237 


...
		

/Pomorze_010_10_240_0001.djvu

			387 - 


Sperlingsdorj p. Wrób/e. 
H Spęgawsk B IV 118, 190. 
Spralldl'n p. Szprlldowo. 
Starogard 47, 48, 189, 198. 
tt Starogard Joanitów 17fJ, 180, 351. 
(Starogród 345.) 
Starzno, Starzyno, Starsen C I 309, 310. 
Starzyno A III 47, 83, 137, 202, 355, 370. 
Stcgers p. Rzl'czyca. 
Steinborn C I 69, 319, 
Stężyca B III 172, 175, 202, 355. 
t Stolzenfelde C I 315. 
Strzeczona, Stretzin C I 49, 299, 319, 355. 
Strzelno A III 63, 223 -225, 355. 
Strzepcz B III 173, 176, 202, 355, 
(Strzygi 345.) 
Stilb/all p. Zbkwo. 
Hodl Stilb/all p. Źb/ewo. 
Studzienice B II, 219, 341. 
Suhkowy C I V 44, 46, 48, 60, 86, 10 l, 117, 118, 356, 
357, 369. 
Suleczyno B II 174, 175, 341. 
tt Swarożyn B IV 119, 179. 
Swarzewo A IV 223 - 225. 
Świecie D IV 40,45,46,47, 72, 198,269,270,351,36:-1. 
tt Najśw, Maryi Panny 40, 269. 
Świekotowo D III 45, 46, 48, 90, 91, 355. 
-rt Święte D IV 271, 345, 3M. 
Sypniewo D I 333, 
Szczodrowo B IV 192. 
t Szczytno C I 75, 298, 314, 315, 351. 
Szenfeld, Schonfeld C II 62, 66, 297, 302, 303. 
Szotland, Górka, Alt Schottland B IV 241, a66. 
tt Szprudowo C IV 139, 14:1, 198. 
Szynwałd, Schonwalde B III 232, 367. 
('l'arnówka 334, 335.) 
Tczew B IV 45, 46, 72, 73, 119, 120, 355, :356. 
Topólno D III 82, 106. 
Tralltnall p. Trutnowo, 
Wielkie Trąbki B IV 40,41,46,48,51,57,83, 127, 355. 


237 


..... 


, I 
I
		

/Pomorze_010_10_241_0001.djvu

			- 3M- 



 


t Trutnowo B IV 66, 247, 253, 255. 
Tuchol C III 44, 47, 48, 57, 71, 280, 368, 369. 
t Borze Ttlchomie B II 205, 217. 
Wielkie Tllchomie B II 205, 218, 355, :366. 
Tyłowo, dawniej Lubocino A III 144, 145, 367. 
Tymawa C IV 48, 193, 202, 353, 
łJgoszcz, Bernsdorf, B II 218, 366. 
Vandsbllrg p. Więcbork, 
\\ralichnowy, Gr. Falknnau C IV 142. 
Wałdowo D II :ł28, 331, 355, 
Wejherowo A III 47, 165, :341, :167. 
(Wenecya w Wielkopolsce 58), 
t Weselino, Hochzeit B IV 247, 252, 255. 
Wiele C III 47, 293, 295, 355. 
Wielewicz D II 332. 
Wierzchowo, Firchau C II 320. 
Więcbork, Yandsburg D II 331-:333, 352. 
Wiśniewka D I 334, 367. 
t Wittfelde C I 311. 
Włóki D III 89, 90, 152. 
m Wodzisław, Wotzlaff B IV 247, 248, 254, 255, 367. 
tt Wodzno w Mezowie zawarte B III 143. 
tt Wojanowo B IV 123, 127, 367. 
Święty Wojciech B IV 40, 46, 57, 122, 355. 
Woltersdorf p. Kic/piny, 
Wossitz p. Osiecz. 
Wo/z/uff p. Wodzislaw, 
Wrzeszcz, Langfuhr B IV 131, 142, 246, 367. 
(t Wróble, Sperlingsdorf 248.) 
(Wrocław 352.) 
Wtelno D III 150, 151. 
Wudzyn D III 89, 95, 152, 275, 364. 
Wygoda B III 178, 367. 
Wysino B III 82, 98, 192. 
tt Wyszogród D III 40, 46, 54, 57, 337, 352. 
Zakrzewo D I 334. 
tt Zalesie C II 329, 330. 
(Zamarte pod Chojnicami C II 63, 287, 290.) 
Zall/ir p. Sanctir. 
t Zawolin, Zawolino, Saulin A III 44, 61, 73, 214, 352. 


238
		

/Pomorze_010_10_242_0001.djvu

			- 389 


t Źblewo nad Wisłą, Stiiblau B IV 66, 202, 253, 255. 
Zblewo pod Starogardem C III 185-188, 355. 
Złotów D I 3::ł:J-337. 352. 
t Zwartowo, Schwartow, A II 208, 
L;wornigacie C II 142, 46, 157, 302. 
Zarnowiec A III 47, 144, 355, :356. 
Żołędowo D lIr 338, 3:J9 363. 
Żukowo B IV 40, 46, 48, 57, 135, 162, 355. 
Żuława, Saalau B IV 	
			

/Pomorze_010_10_243_0001.djvu

			Spis rzeczy. 


Do Czytelnika. . . . . . . . . . . . .. 3 
Skrócenie tytułów tych rękopisów i druków, które 
częściej są przytoczone . . . . , . .. 6 
Wstęp. Zaprowadzenie wiary św. w Pomorzu gda'l- 
skiem i w ziemi chełmińskiej. . . . . .. 9 
Zakładanie kościołów i parafii. . . . . . . . 31 


Czę
ć I. Wiek parafii w dyecezyi chełmińskiej 
po lewej stronie \Visł)'. 
SZCZCf/óly i Ilu.agi zasadnicze. 
Wiadomość o kościołach parafialnych z dyplomata- 
ryuszów aż do r. 1326 . . . . . . . . . 38 
Charakterystyka dokumentów osadczych z XIV i XV 
wieku, Dziesięciny biskupie i dziedzicowe 49 
Wzmianka o kościele nie dowodzi, że on dopiero 
w czasie wystawienia dokumentu założony zosłał. 64 
Kościoły w trzech grodach kasztelańskich są dawne, 
choć dokumenta osadcze o nich milczą 74 
Kto zakładał kościoły? Czy w darowiznach wsi ko- 
ścielnych z XIII wieku wspominano też o ko- 
ściołach? . . . . . . . . . . . . . . 77 
Badania szczególnc. 
Wiek kościołów parafial nych w majątkach du- 
chownych. 
Kościoły w majątkach stolicy włocławskiej 86 
Kościoły w majątkach arcybiskupich i stolicy płockiej 106 
Kościoły parafialne w majątkach Benedyktynów 122 
Kościoły parafialne w majątkach Cystersów 130 


- 240 - 


16
		

/Pomorze_010_10_244_0001.djvu

			- 391 - 


Kościoły parafialne w majątkach Augnstyanów i Kar- 
tuzyanów ., .........,. 157 
Kościoły parafialne w majątkach klasztorów żellskich 162 
Kościoły parafialne w majątkach Joanitów i Kalatra- 
wensów . ., .... 179 
Kościoły w majątkach Krzyżaków nabytych przed 
r. 1309, , . 196 
Wiek kościołów parafialnych w poszczególnych 
dekanatach. 
Dekanat lęborski. . . . . . . . . . 203 
Kościoły parafialne w dekanacie puckim 220 
Kościoły parafialne w dekanacie mirachowskim 226 
Dekanat gdallski miejski i wiejski. . . . ., 231 
Kościoły parafialne w dekanacie źblewskim w Żuła- 
wach (Stiiblau im Werder) . 246 
Kościoły dyecezyi włocławskiej na prawej stronie 
Wisły i Nogatn, w Pomezanii pruskiej 256 
Kościoły parafialne w dekanacie tczewskim, staro- 
gard.lkim i gniewskim . . , . . . 258 
Kościoły parafialne w dekanacie nowskim . 262 
Kościoły parafialne w dekanacie świeckim. 269 
Kościoły parafialne w dekanacie tucholskim 278 
Kościoły parafialne w dekanacie człuchowskim 296 
Kościoły parafialne w dekanacie kamiellskim i for- 
dOllskim . . . . .. ,... 323 
Tytuły i patronowie starszych kościołów po- 
świadczają dawność ich, . . . . 340 
DODA TKL 
I. Mikołaj z Ponieca przedaje Krzyżakom Człuchów 
i Brodę. , . . . . . 373 
2. Dytryk v. lichtenhayn, komandor świecki i człu- 
chowski, wydaje Nową Cerkiew . . . . . . 175 
:I. Przeor Jan (plone) i konwent kartuski zakładają 
kościół parafialny w Kiełpinie :176 
Sp is parafii. 377 
Pomyłki. 1. W druku 
2. Na mapie 389 


- 241
		

/Pomorze_010_10_245_0001.djvu

			CO ZNACZY NAZWA "GDAŃSK"? 



'\PIIHL 


DR. WOJCIECH KĘTRZYŃSKI. 


Ile mi wiadomo, ostatni zastanowił si
 nad pocho- 
dzeniem nazwy "Gdańsk" profesor Karol lohmeyer z Kró- 
lewca w rozprawie swojej: Ober den Namen der Sta(!t 
Danzig-, u'11icszczonej w "Zeitschrift des Westpreussisehcn 
Geschichtsvereincs. Heft VI z r. 1882, str.151 153. Tam 
znajdujemy zestawione wszystkie hipotezy, z których nie- 
jedna bywa powtarzana aż do dziś dnia. 
Twierdzą jedni, że nazwa "Gdańsk" powstała z sta- 
roskandynawskiego "Gotiscandza". 
Goci bowiem opuszczając Szwecyą czyli Scamlza 
insula i przeniósłszy się na kontynent, nazwali według 
pism za Jordal1('sa miejsce, gdzie wylądowali, "Gotiscandza". 
Uczeni umieszczają tę miejscowość nad ujściem Wisły, 
poniewai: Ptolemeusz nad tą rzeką połoi-ył my!uie We- 
nedów, Gotów i Filmów, bo pomięszał Wisłę z Dźwiną, 
za którą i nad którą rzeczywiście siedzieli Finnowie 
i Wendowie czyli Słowianie ruscy a pomiędzy nimi Goci. 
Skoro Goci nic mieszkali nad Wisłą, to i Gotiscandza 
nie może uchodzić za Gdań
k, gdyż leżała zupełnie 
gdzieindziej , nad brzegiem morskim daleko za Dźwiną. 
Ale choćby Goci siedzieli nad Wisłą to na?wa Goti- 
scandza hyła przedewszystkiem skandynawską, używaną 
wśród Gotów lub w praojczyźnie ich a Słowianie nad- 
wiślaJ'is
y nie mieli żadnej potrzeby posiłkować się ob- 
cym wyrazem, ho język ich był dość bogaty, aby osad
 
obcą przezwać po swojemu. 


- 242 


"-
		

/Pomorze_010_10_246_0001.djvu

			Temi uwagami usuwa się także hipotezę śp. prof. 
Perwolffa z Warszawy, który Gdańsk jako Godansk od 
Godanian czyli Gutonów t. j. Gotów wyprowadził. 
Inni znów utrzymują, jakoby słowo "Gdańsk" po- 
chodziło od wyrazów "ku Danii" i na poparcie tego przy- 
taczają "pons Danensis", który zachodzi w dwóch doku- 
mentach z lat 1247 i 1248. Ale jest wiadomą rzeczą, że 
Niemcom - a pisarzem owych dokumentów był nie- 
wątpliwie Niemiec - połączenie liter "G d" nie było ni- 
gdy wygodnem ; mówili dla tego "Danzig" zamiast 
"Gdańsk", "Daakau" zamiast "Gdakowo" itp. Dla tego 
nie może podlegać wątpliwości, że tu mowa o moście 
gdańskim "pons 9danensis", bo od niego począwszy 
idąc w górę rzeki Swiętopełk, książę pomorski, zobowią- 
zał się ceł ni
 pobierać. O tym moście wpomina także 
Wincentego lywot ś. Stanisława III, 48: "in ponte ante 
castrum Gdanense". 
Lohmeyer niegdyś skłonnym był tłumaczyć "pons 
Danensis" przez "most danniczy", ale swój domysł sam 
porzucił. 
Niemniej nieszczęśliwem jest inne objaśnienie tegoż 
profesora, który twierdzi, jakoby "Gdańsk" składał się 
z pierwiastka ,,God" = "habilitas, pulchritudo", oraz 
z sufiksów "ani i "isko", z czego powstało "Godanisko" 
czyli dzisiaj "Gdańsk". Ale i ta etymologia nie odpowiada, 
jak zobaczymy, wcale duchowi języka polskiego; do po- 
stawienia jej skłoniły go zdania uczonych slawistów 
A. Bezzenbergera i V, jagića, których się p, Lohmeyer 
poradził a którzy sądzili, że nazwę "Gdańsk" należy wy- 
prowadzić od jakiegoś imienia osobowego. 
Wszystkie te wywody nie liczą się ani z duchem ję- 
zyka ani z gramatyką. "Gdal'isk" jest staropolskim przy- 
miotnikiem; zakończenia staropolskie "sk, ska, sko" od- 
powiadają dzisiejszym formom "ski, ska, ski e". Przymiot- 
niki zaś kończące się na "ski, ska, skie" pochodzą z ma- 
łymi wyjątkami od nazw miejscowych, o czem ,każdy, 
posiadający nazwisko na "ski" łatwo się może przekonać, 
albowiem dzisiejsze nazwiska jak "Czarliński, Donimierski, 


- 243 - 


.....
		

/Pomorze_010_10_247_0001.djvu

			Działowski, Łaszewski" itp. są przymiotnikami wsi "Czar- 
lin, Donimierze, Działowo, Łaszewo" itp. i wyrażają to 
samo co niemieckie "von", pisano bowiem nieraz w da- 
wnych czasach w dziełach niemieckich np. "von Działyn" 
zamiast "Działyński", W łacińskich dokumentach wyra- 
żano tę samą myśl przez "de" n. p. comites de Dąbno 
Symon et Nicolaus czyli Dąbscy Szymon i Mikołaj. 
To samo pojęcie powinny zatem wyrażać także sta- 
ropolskie przymiotniki na "sk, ska, skoli lub "ck, cka, 
cko", czyli dzisiejsze nazwy miejscowe tak zakończone, 
o ile pochodzą z owych dawnych czasów, gdzie duch 
języka jeszcze świadom był znaczenia wszelkich końcó- 
wek gramatycznych. I rzeczywiście tak jest. Nazwy te 
,;ą istotnie przymiotnikami urobionymi od nazw miejsco- 
wych. Gdy zatem rozpatrzymy położenie takich miejsco- 
wości, to uda nam się może wykryć i znaczenie ich 
nazwisk. 
Otóż jest rzeczą ciekawą, że prawie wszystkie owe 
miejscowości leżą nad wodami, od których przybrały 
nazwiska; tak, n. p. leżą: Bielsk w gubernii grodzieńskiej 
i Bielsk na Sląsku austryackim nad rzekami, które się 
nazywają "Białą"; Brańsk leży nad Branką; BrYllsk nad 
Brynicą; Busk galicyjski nad Bugiem; Czersk nadwiślań- 
ski nad Czarną a Czersk pomorski nad Czernicą; Czer- 
willsk nad Czerwienicą; Lipsk miasto nad Lipą; Mińsk 
na Mazowszu nad Mienią; Nasielsk nad Nasielną; Pillsk 
nad Piną; Płońsk nad Płonką; Połock na Połotą; Puł- 
tu
k nad Pełtą (w do
umentach Poltew); Rusk nad Ruź- 
cem (dawniej Ruź); Słąsk ma swoje nazwisko od rzeki 
Ślęzy; Słupsk (Stolpe) od rzeki Słup; Sońsk leży nad 
Soną; Szrelisk nad Szronką, która się dziś nazywa Przy- 
lepnicą itp. 
Skoro, jak z powyższego zestawienia wynika, przy- 
toczone miejscowości leżą wszystkie nad wodami, przy- 
puścić należy, że i Gdańsk ma swoje nazwisko od jakiejś 
wody, która musiała nazywać się "Gdanem". Napróżuo 
jednak szukamy dzisiaj tutaj takiej wody z taką nazwą 
a jeżeli znaleść ją chcemy, musimy się przenieść do cza- 


- 244 -
		

/Pomorze_010_10_248_0001.djvu

			sów bardzo dawnych, do czasów, w których istniało już 
plemię lechickie. ale nie było jeszcze Polski. 
Zatoka bowiem przy ujkiu Wisły, w dalszym ciągu 
której leżała Skandynawia, nazywała się za czasów rzym- 
skich "sinus Codanus". Jak w średniowiecznej łacinie 
z "Gdańska" powstała forma Gedanum (t. j. Gdan), tak 
Gdan brzmiał starożytnym - Rzymianie otrzymali ten 
wyraz niewątpliwie za pośrednictwem knpców - jak 
Kodan, bo dla ucha cudzoziemskiego nie było zapewne 
wielkiej różnicy w wymowie pomiędzy "Gdan" a "Kdan". 
Tak samo nazywa się rzeka Gda (Głda, Gwda) po nie- 
miecku Kiiddow a wieś Gzin dziś i dawniej Kisin, gdzie 
"g" przechodząc do obcej mowy przemieniło się na "k". 
Ponieważ dalej połączenie liter "G d" dla obcych 
było n:ezwvkłem a w ich uszach brzmiało tak, jak gdy- 
by jakiś przytłumiony dźwięk był pomiędzy niemi, więc 
nic dziwnego, że starożytni oddali go literą "o" ws!miętą 
pomiędzy "g" a "d"; to samo uczynił starożytny Zywot 
ś. Wojciecha pisząc "Gydanisc" zamiast "Gdańsk". 
Jeżeli to objaśnienie jest słusznem, będzie to nowym 
dowodem, że Polacy od niepamiętnych czasów sied7ą 
nad Wisłą I), że byli tutaj tubylcami a żadnymi przywło- 
kami, za jakich uczeni niemieccy chętnie ich przedstawiają. 


I 


PRZ YDOMKI SZLACHTY POMORSKIEJ. 


ZEBRAL 
PR. WOJCIECH }\-ĘTRZYŃSKI. 


2. 
Będąc latem w Gdal1sku, rozpatrzyłem się nieco w 
nowo urządzonem archiwum pal1stwowem. Przy tej spo- 


') To samo wynika z zdania Iych, którzy Gdalisk lączą z Goli- 
scandzą, bo Polacy w takim razie musieli znać Golów i Gotiscandzc;. 


- 245 -
		

/Pomorze_010_10_249_0001.djvu

			sobności zebrałem tam cały szereg nowych przydomków, 
oraz rodzin szczycących się przydomkami, które poniżej 
podaję w porządku abecadłowym. O znaczeniu ich mó- 
wiłem już w pierwszym mym artykuliku w Roczniku 
dziewiątym; tutaj dodaję tylko, że niektóre przydomki są 
niewątpliwie przezwiskami pojedynczych osób a nie wła- 
snością rodową. Skonstatowałem to przypadkowo na 
rodzinie Borzystowskich I), z których tylko jeden Grze- 
górz w początkach XVII wieku bywa nazywanym Grze- 
bionkiem, niewątpliwie z powodu włosów w pewien nie- 
zwykły sposób zaczesanych. 
Uabka. 1670. Szymon B, P6łczyński. 
Bach. 1732. Ernest B Milwiński. 1746. Balta- 
zar B. Strzebieliński 
Bronk 1629. Szymon B Borkowski. 1697. Pa- 
weł B Krępiechowski. 1721. Bronkowa Zdunowska. 
Cerzan, 1747. Antoni C. Studziński 
Darzyk. 1747. Michał D. Studzil1Ski. 
DoJny. Ibll. Andrzej D, Gł6wczewski. 
Dreska. 1604. Michał D. Tuchlińsld. 
Dreusz, Dryusz, Drywusz, Drywa, 1586. 
Jan D Borucki. 1624, Dryusz Kostka Węsierski. 
Giersz 1677. Małgorzata Puzdrowska alias 
Giersz6wna. 
Golnik. 1609. Jakub G. Niedźwięcki. 
Gruba 1761. Mikołaj G. BOr'ucki. 
Grzybek, ł685. Paweł G. Gł6wczewskJ 
Gutt. 1764 Jan G. Gliński. 
Harsn"lYs. 1616. Piotr H. Wyszecki. 
H u l i. 1625. Jerzy H. Częstkowski. 
danicL. 1746. Kazimierz J, Lipiński 
Jarłat 1749. Michał J. Wyczliński, 
Jarosz. 1610. Jerzy J. Chośnicki. 
J erzka.1608. BrygidaSiernierowskaaliasJerzka. 


( 
! 


') Przydomck Borzystowskich Socha. przytoczony w pierwszym 
artyhule, uie da siC; wykazać i polega niewątpliwie na nieporozumie- 
niu. Aby Borzystowscy hyli Donami i posiadali jako tacy tytuł hra- 
biowski, o tem milczą wszystkie źródła autentyczne, które widziałem. 


- 246 -
		

/Pomorze_010_10_250_0001.djvu

			Kleczek. 1580. Jakub K. Chośnicki. 
Kołdras. 1750. Jakub Kołdras Pobłocki. 1762. 
Franciszek K, Wałdovvski. 
Korzbok. 1746. Mirosłavv K. Lącki. 
Kos. 1751. Godfryd K. Niepoczołovvski. 
Krupa. 1619. Jakub K. Kołpiński (KiełpińskiJ. 
Krystan. 1585. Marcin K. Kręcki. 
Mach. 1669. Eufrozyna Machóvvna Lublevvska. 
1764. Maciej M. Mściszevvski. 1725. Jan M. Słoj- 
kovvski 1609. Stanisłavv M, Słovvikowski. 1752. Er- 
nest M. Słuszevvski. 
Maczka. 1600. Szymon M. Czarnow:ski alias 
Stavviski. 
Malotka. 1682. Marcin M, Kętrzyński. 
Marszelisz (nie Marszał). 1686. Jan Jerzy M. 
SuJicki. 
Mądry. 1749. Krzysztof M. Dąbrowski. 
Mięsko. 1625. Achacy M. Lisowski. 
M s z Y k. 160 l. Maciej M. Kliczkowski. 
Nagniot. 1601. Tomasz N. Piechowski. 
Orlik. 1608. Michał O. Kiedrowski. 
Ota. 1608. Jerzy O. Sobański 
Otrąb. 1608.FrozynaGostomska al Otrębianka. 
Pawelc. 1721. Maciej P. Krępiechowski. 
Pazątka. 1610. Maciej P. Piechowski. 
Pierzcha. 1611. Maciej P. Pogański. 1748. Ja- 
kub P. Półczyński. 
Pych. 1767. Maciej P. Prądzyński. 
Renoch, Ranoch. 1611. GrzegorzR.Czapievvski. 
Reszka. 1609. Michał R. Tuchliński. 
Rumel. 1609. Tomasz R. Czarnovvski. 
Rusk. 1611. Walenty R, Wyczeszychowski. 
Rustk. 1763. Michał Leopold R. Siemierowski. 
Ryś. 1623. Jozef R. Sopiczyński. 
Samek. 1765. Augustyn S. Gliszczyński. 
Skoczek. 1687. Andrzej S. Piechovvski. 
Srok. 1590. Marusza Puzdrowska Sroczyna. 
1590. Marusza Tuchlińska Sroczyna. 



 


- 247 -
		

/Pomorze_010_10_251_0001.djvu

			Welin 1684. Adan-ł W. Gliszczyf1sl,:i 
Wętoch. 1697. Balcer W. Rekowski. 
W ika. 1696. Jakub W. Czarnowski. 
Wolowy. 1584. Bartosz Węsierski Wolowy. 
W ry c z. 1510. Katarzyna Reko'Nska Wryczanka. 
Wuzek. 158 . Jerzy W. Tempski. 
Zielawa (Ziwała). 1763. Andrzej Z Gliński. 
Złosz (nie Złość). 1610. Wawrzyniec Z. Cza- 
piewski. 
Żybko. 1750. Jan Ż. Męzyński, 


PISARZ MIEJSKI KOŚCIERSKI POETA, 


NAFISAL 


DR. WOJCIECH KĘTRZYŃSKI. 


4J 


Traf szczęśliwy przechował nam wielką część aktów 
sądu ławniczego w Kościerzynie; są one bardzo bogatem 
źródłem nie tylko dla miasta Kościerzyny, lecz także dla 
szlachty pomorskiej, która I ubiła sprawy swoje majątkowe 
i familijne załatwiać przed forum sądów miejskich z za- 
niechaniem właściwych sądów ziemskich w Mirachowie, 
Tczewie i Tucholi. I dobrze tak się stało, bo akta sądów 
ziemskich, zdaję się, przepadły bezpowrotnie, podczas 
gdy miejskich nie mała liczba przechowuje się w nowo 
urządzonem archiwum państwowem w Gdańsku. 
Większą część ksiąg miejskich kościerskich posiada 
Zakład narodowy imienia Ossolińskich we Lwowie; pięć 
tomów znajduje się tam już od lat 30, pięć innych to- 
mów zaś nabyłem dopiero w roku zeszłym dla biblioteki 
Zakładowej. Niestety nie wszystkie tomy są kompletne 
a mianowicie wiek XVII przedst.1wia stan opłakany. Po. 


-248-
		

/Pomorze_010_10_252_0001.djvu

			siada zatem Os
olineulIJ lata 1579 1589; 1590- 1609; 
1611 1619; 1622 -1629; 1619,.1660 1661; 1637, 
1640, 1648, 16h 1; 1663 -1667; 1668 1679; 1676 - 1700; 
1720 -1721. W tej liczbie znajdują się także owe księgi, 
o których p. H. Schuch z Starego Grabowa pisał w swo- 
jej rozprawie: Ocrichtsbiicher der StacU Derent aus dem 
XVII Jahrhundert. (Zeitschrift des Westpreussischen Ge- 
schichłsvereins, H:-ft VIII. 1884). Poznał je p. Schuch 
zapewne w Wilczcm Blocic, gdzie przez długie lata znaj- 
dowały się u zaszczytnie znanego badacza A. Treichla. 
Oprócz tego posiada Archiwum pallsłwowe gdaJlskie 
obecnie jeszcze 4 łomy bardzo ciekawe, obejmnjące lata 
1607-1611, 1679-1697, 1745-1753 i 1761-1763. 
Brak zatem jeszcze nie mało a wielką przysługę oddałby 
nauce, ktoby mógł wskazać nicznane dotąd tomy, bo 
być może, że znajdują się gdzieś w posiadaniu prywatnem. 
W końcu XVII wicku pisarzem miejskim w Koście- 
rzynie był jakiś Jan rlliączytiski, jak się zdaje, z Kczewa. 
Rozpoczynając swój urząd, jął opiekować się księgami 
swoich popJzedniJ..ów, jak to wynika z wierszyka znaj- 
dującego się na wewnętrLllej stronic tylnej ohładki w to- 
mie obejmującym lala 1668-1679; wierszyk ten, zreszlą 
nie bardzo poetyczny, brzmi: 
Xięga. 
Nie ruszaj mię nikt ani kart wydzieraj; 
Bóy się karania; cześć, sławę obieraj; 
Trudna odmicnić albo kartę wydJLeĆ, 
Pisarz tego strzegł y umiał w to wcyrzeć. 
Karty, zapisy pod liczbą poczynił 
Strzegąc, aby kto czego nie odmienił. 
Jest listów dwieście jeden, dziewięćdziesiąt, 
Aktów człerysta dziewięć y ośmdziesiąt. 
LIczby nie chybisz, aktu nie przeskoczysz; 
Próżno twą złą myśl, o tym łeb twoy pocisz. 
Ale nieslety jego napomnienia nic uszanowano 
i księgi przezeJl starannie opatrzone ucierpiały nie mało 
od czasu a więcej jeszczc od ludzi. 


- 249 - 


I 
.... 


-
		

/Pomorze_010_10_253_0001.djvu

			W innym wierszu umieszC7onYIl1 na wc\\'n
tr.llH
j 
stronie górnej okładki kale autor miastu Kościcl zynie 
napomnieć sądowych w ten sposób: 


Miasto Kościerzyna do sądownych kościerskich. 
l\licszszczanie moi kościerskiey osady, 
J_ll	
			

/Pomorze_010_10_254_0001.djvu

			Świadczy to niewątpliwie dobrze o ówczesnych są- 
dach, że poważnie pojmowano obowiązki sędziowskie. 
. 
. . 
1 inny pisarz miejski, Piotr Lemka, później burmistrz 
kościerski, który umarł dnia 31 sicrpnia r. 1678, umie- 
ścił w tej samej księdze kilka wierszyków, co do któ- 
rych nie śmiem twierdzić stanowczo, aby były jego 
własnymi. Są to następujące: 


l. 
Niezgodni bracia. 
Kaim się z Ablem wadzi, lub I) mieli świat cały, 
Bo zły brat nie chciał, by świat szedł był na dwa działy, 
Więc im było powiedzieć, iże są dwa światy, 
By y dziesięć - mało to, kiedy na złe braty. 


2. 
Wyprawa. 
Sędziemu aktor z seklem dał piękne siedzenie; 
Reus mu garść duplonów 2) wsypał do kieszcnie; 
Gdzież go to wyprawują, ja wiedzieć nie mogę, 
Krom do piekła, gdy mu się złożyli na drogę. 


3. 
Date et dabitur vobis. 
U prawa nie kto mówi gładko, lecz kto dawa, 
Prędzey szkutem niżeli statutem wygrawa. 
O rzadkim dzisiaj nie rzec przysłowia urzędzie: 
Day, będzieć dano; uczyń, uczynionoć będzie. 


4. 
Niepewne. 
Chłopska w karczmie modlitwa, przysięga kostyry, 
Płacz niewieści, rzadko on prawdziwy i szczyry. 
I) = lubo. 
2) = dublonów. 


- 251 - 


.....
		

/Pomorze_010_10_255_0001.djvu

			5. 
Wy po merli y my pomrzemy. 
U zduna skorup pełno, na cmentarzu kości, 
Wszystko to jest wizerunek naszey śmiertelności; 
Pamiętać na śmierć dosyć miewamy sposobu, 
A wzdy o niey nie pon1l1iem y leząc do grobu. 


6, 
Sumienie. 
Samo na się y skarzy, samo instyguje 
Wini, dowodzi, świadczy, sądzi, exekwuje. 


PRZEGLAD PRAC DOTYCZACYCH LUDNOŚCI 
POLSKIEJ PRUS I POMORZA Z LAT 1900 -1903. 


Dr. Iv. Kę/rz)'llski. O powołaniu Krzyżaków przez księ- 
cia Konrada. Odbitka z XLV tomu Rozpraw Wydziału history- 
cznego Akademii Umiejętnosci w Krakowie. 1903. - 
Opis ziem zamieszkanych przez Polaków pod wzglę- 
dem geograficznym, etnograficznym, historycznym, ar- 
tystycznym, przemysłowym, handlowym i statystycznym. 
Warszawa 1903. Doląd zeszytów 15. - 
A. Briickner, fata Morgana. Biblioteka Warszawska, zesz. 
za kwiecień 1903. 
Dr. Lorenz, Slowinzisch e Grammatik. lzdanie Wtorawo 
Atdjelenija łmperatorskoj Akadjemii Nank. Peterburg 1903. 4 m. 
Dr. Lorenz Sławianie w Paniermanii. Żurnal Ministerstwa 
Narodnawo Pra
wieszczeni3. Petersburg 1903. 
Żadna z dzielnic polskich nie ma obfitszych źródeł 
historycznych, jak Prusy, ale źródła te są pisane ręką 
obcą, na domiar złego nawet i opracowaniami ich w ca- 
łokształt obrazu dziejowego zajmowali się przeważnie 
obcy, a nasi historycy brali tylko gotowy materyał. Stąd 
i u nas utworzyła się legenda, że Prusy po prawej stro- 


- 252
		

/Pomorze_010_10_256_0001.djvu

			nie Wisły były krajem pruskim, następnie przewazme 
niemieckim, polskie zaś plemię dopiero pod panowaniem 
Rzeczypo
politej gęściej osiadło na ich przestrzeniach. 
Ta legenda należy d7iś do przeszłości, a zasługą to obe- 
cnego dyrektora biblioteki Ossolillskich we Lwowie dra 
W. Kętrzyńskiego, że w dziele swem: ,,0 ludności 
polskiej w Prusiech niegdyś krzyżackich" oświetlił 
pomrok dziejowy, który pisarze krzyżaccy tak gęsto roz- 
postarli ponad polską ludnością Prus, że nawet najbliżsi 
rodacy jej nie spostrzegli. 
Ale pisarzom niemieckim trudno się rozstać z ulu- 
bioną myślą, Le Prusy były do pogromu grunwaldzkiego 
kolonią przeważnie niemiecką. To tel. nie dawniej, jak 
w Roczniku VIII podjął nasz historyk rzuconą przez 
dra Plehna rękawicę i wykazał na nowo, Le mianowicie 
ziemia chełmillska przed KrzYLakami i w ciągu ich pa- 
nowania była krajem polskim, 
Nie upłynął ruk a niestrudzony ten badacz historyJ 
pruskiej wystąpił z no",em dziełem, w którem sięgnął 
gł<;:biej w przeszłość dziejową bo do samego wstępu 
KrzYLaków na wybrzeże Wisły i początków ich panowania. 
Dziś, gdy księga przeszłości naszej leży przed nami 
otwarta, pytamy się nieraz z goryczą, c{iż mogło skłonić 
niehacznego księcia mazowieckiego, Le powołał zakon 
krł.y7acki do Prus i tak hojnie obdarzył go ziemiami, 
ktore hezspornie posiadał? Jakie łatwowiernym wydaje 
on się nam, że wystawiając rycerzolllniemieckim dokumenty, 
nie zastrzegł wyratnie £wego zwierzchnictwa nad zie- 
miami, które im nadawał! 
Pisarze krzyżaccy mieli na to pytanie i zarzuty go- 
tową odpowiedź i tłumaczenie; podłng ich przedstawie- 
nia rzeczy Konrad tak był wycieltczony napadami Pru- 
saków, że aby zahe7pieczyć resztę posiadłości, poświęcił 
pogranicze oddając je Krzyżakom. Otoż to przedstawie- 
nie jest także tylko legendą i niejako źródłem wszystkich 
innych legend historyi pru£kiej, bo ani Konrad nie był 
tak wyniszczonym ani łatwowiernym, ani Ktz)żacy ziem 
pru
kich nie dostali na własność niezalcżną. 


- 253 -
		

/Pomorze_010_10_257_0001.djvu

			Przed sprowadzeniem się do Prus osiadł był zakon 
niemiecki w ziemi naduorskiej na Węgrzech, dokąd go 
powołał król węgierski Andrzej w roku 1211 przeciw 
Kumanom czyli Pieczyngom. W dokumencie wystawio- 
nym Krzyżakom zaznaczył król wyraźnie, że ich zad
- 
niem było zabezpieczenie i r07szerzenie granic królestwa 
węgierskiego, o utworzeniu niezależnego pallstwa krzy- 
żackiego nie uyło mowy. Ale Krzyżacy od samego po- 
czątku mieli inne zaI1Jiar). Usadowili się oni na dobre 
w ziemi nadanej, przywłaszczyli sobie nawet części, któ- 
rych ki ól im nie darował, aby zaś zdobyć prawną pod- 
stawę, fałszowali dokumenty, które następnie przedkładali 
papieżowi do putwierdzenia. Król Andrzej IOzpoczął 
z Krzyżakami długie spory, rzecz oparła się o Rzym, 
ale w dyplomacyi KrLYżacy hyli mistrzami. Kiedy więc 
królowi przebrała się m:aka cierpliwości, wpadł na 
czele rycerstwa w posiadłości zal.ollu i wypęd7ił go 
z Węgier, a poseł jego tak usprawiedliwiał na dworze 
papieskim postępek królt:wski: jako ogiell w zanadrZtl, 
mysz w tOlbie a żmija na łonie, ktore zle odpłacają się 
swym dobroczYllcom, takimi byli owi zakonnicy, 
Oziało się to w roku 1225, a tegoż samego roku 
stanęło przed mistrzem zakonu ł-Icnnannem de Salza po- 
selstwo Konrada, zapraszając zakon do Polski i ofiarując 
I1IU rzekomo ziemię chełmińską, michałowską i dziel żawy 
pruskie. PI usacy \\iówczas, a pewnie i nigdy, jak jasno 
udowodnił p. Kęl1zytiski, niebezpiecznymi dla Mazowsza 
nie uyli, to też Konradowi nie chodziło o obronę swych 
posiadłości, lecz raczej o ich rozszerzenie, do czego 
Krzyżacy mieli mu służyć za narzędzie. Ci atoli sprowa- 
dziwszy się do Polski rozpoczynają tę samą akcyę, jak 
w Siedmiogrodzie, a pomocni byli im liczni dygnitarze 
kościelni w otoczeniu Konrada zaliczający się do naro- 
dowości niemieckiej. 
Jak szyhko wzrosł zakon w potęgę z uszczerbkiem 
Mazowsza a następnie cakj Polski, wiadomo wszystkim, 
a jak jUL napomknąłem, nbolewaliśmy nad nieroztropno- 
ścią Konrada, C7}tając dokumenty przeze n Krzyżakom 


- 254 -- 


....j
		

/Pomorze_010_10_258_0001.djvu

			wystawione, w których swego zwierzchnictwa nad mml 
i obowiązków zakonu wobec Mazowsza nie zastrzegł. 
Tyczasem już profesorowie Perlbach w Halli i Loh- 
meyer w Królewcu zaczęli się owym dokumentom krzy- 
żackim pilnie przyglądać. I cóż się wykazało? Oto że 
najważniejsze z nich ani od Konrada ani od jego na- 
stępców nic pochodzą. Pan Kętrzyński zbadał te doku- 
menty jeszcze dokładniej, a wynik jest dla dobrej sławy 
zakonu iście zabójczym, Prawie wszystkie dowody pra- 
wne do posiadania ziem nadanych przez Konrada lub 
odebranych braciom dobrzyńskim i biskupowi Krystya- 
nowi okazały się podrobionymi. Widoczna z tego, że 
Krzyżacy autentyczne dokumenty usunęli, bo zawierały 
one warunki, które im były niedogodne, a zastąpili je 
innymi, mającymi dowieść, że ziemie, jakie posiadali, 
były ich własnością i nie podlegały innemu zwierzchnictwu 
okrom cesarzy rzymskich, których władza nad Wisłą nie 
miała żadnego znaczenia. 
Na mapie do rozprawy dodanej nakreślił autor gra- 
nice biskupstwa pruskiego poprawniej, niż mają inne 
dawniejsze mapy, a przez niemieckich kronikarzy wspo- 
minane nazwy Lauzania, pomesania i Pogesania słusznie 
z polskich nazw Łężanie, Pomorzanie i Pogórzanie. jak 
i inni już przed nim, wywodzi. 
Krótka ta wzmianka o pracy p. dra Kętrzyńskiego 
zachęci pewnie każdego miłośnika dziejów naszych do 
zapoznania się z pracą samą, gdyż przeszłość nasza wy- 
daje nam się tem piękniejszą i droższą, im więcej pada 
na nią światła: nie trzeba jej lękać się prawdy dziejowej. 
Obok przeszłości i poznanie kraju z obecnie żyjącą 
ludnością powinno być pierwszorzędnym obowiązkiem, 
ale tu było dotąd brak odpowiednich książek, chociaż 
powinno być łatwiej opisać okolicę, na którą patrzymy 
codziennie, niż badać jej dzieje po archiwach. W nie- 
mieckim też języku pisane przewodniki posiada już każde 
miasto zachodnio-pruskie, a ile mamy takich przewodni- 
ków w polskim języku? Niedawno uskarżano się, że 
i kupiectwo traci na tem, że np. Toruń i inne miasta 


- 255 - 


1
		

/Pomorze_010_10_259_0001.djvu

			polskich przewodników nie posiadają. Niech nam wolno bę- 
dzie wyrazić nadzieję, że miejscowi znawcy historyi i obe- 
cnych stosunków popracują i każdy swoją okolicę opisze. 
Początki już zrobione. 
Leży przedemną właśnie 15 zeszytów "Opisu ziem 
zamieszkanych przez Polaków" wydawanych przez Ga- 
zetę Polską w Warszawie. Kilku autorów podjęło się tej 
publikacyi tak bardzo pożądanej, zwłaszcza że uwzglę- 
dnioną ma być nietylko Europa, ale i siedziby Polaków 
w Ameryce. JeLeli, mimo że dzieło jeszcze nie skoliczone, 
poświęcam tu kilka słów tej części, która zawiera opis 
geograficzny Prus', czynię to dla tego, aby zwrócić na 
nic uwagę, a głównie, aby autorom wykazać błędy, 
które w dalszym ciągu sprostować mogą. 
W pierwszym rozdziale zatytułowanym: lIu jest na 
świecie Polaków? autor B. Koskowski opisuje rozmiesz- 
czenie ludności polskiej w Prusiech podług mapy etno- 
graficznej Hoeckha, zapominając widocznie, że ta mapa 
polega na statystyce urzędowej, którą autor sam uznal 
za niedokładną, a przytem ta staiystyka i mapa dokonaną 
została przed 30 laty! Dla tego twierdzi mylnie, że Po- 
lacy tylko w Pucku morza dotykają a w powiecie sztum- 
skim - dokładniej powinien był powiedzieć na ziemi 
malborskiej - tworzą wyspę etnograficzną. Najsłabszą 
stroną dziela są mapy w ogóle o grubym, nicumiejętnym 
rysunku. Oprócz tego zawierają szczególnie mapy Prus 
(str. 61 i 68 - 69) dużo błędów. Autor starał się prostować 
je w dopiskach, ale i tak świadczą mapy i dosyć nużący 
opis, że kraj ten znajomy był autorowi tylko z książek. 
Jeżeli w ten sposób i inne części o Prusiech traktu- 
jące wypadną, będziemy mogli słusznie mieć żal 
do redakcyi Gazety Polskiej, że podejmując się tak 
pożytecznego wydawnictwa, nie postarała się o współ- 
pracownika osobiście Prusy, ich ludność i historyą zna- 
jącego. Teł
 by np. wiedział, że mamy tu jezioro Żarnow- 
skie, a nie Zarnowieckie, Kwidzyn, nie Kwidzynę, Frauen- 
burg, albo raczej Frombork, .a nie Frauenberg, że gwary 
ludowe po prawej stronie Wisły są więcej zbliżone do 


-- 256 - 


17 



 
I
		

/Pomorze_010_10_260_0001.djvu

			- 


gwar ,mazowieckich niż wielkopolskich, gdzie leży za- 
toka Swieża, a gdzie Kurońska itp. 
Opisem mniejszej okolicy zajmuje się dziełko dra 
Karasiewicza "Bory Tucholskie i krótka historya 
Pomorza" l). Miał autor poprzedników wymienionych 
na początku, a do których dodać należy "jeszcze Pernina 
Wanderungen dureh die sogenannte Kassubei und die 
7uchler Haide 2), lecz jeżeli autorzy niemieccy może sy- 
stematyczniej i obszerniej opisują kraj, p. Karasiewicz 
zajmuje się przeważnie mieszkańcami opowiadając przy 
głównych miejscowościach o ich udziale w historyi i o 
obecnej doli. Na jednem miejscu zapisał nawet króciutkie 
podanie ludowe, ale my mamy to przekonanie, że po 
wioskach tucholskich krąży takich podań ludowych bar- 
dzo dużo i gdyby autor zechciał był więcej w dziełku 
swem takich podań zamieścić i nieco też o gwarze Bo- 
rowiaków a także o stosunku narodowości polskiej do 
niemieckiej podać szczegołów, byłby się jeszcze więcej 
przyczynił do zapoznania ogółu z Borami Tucholskimi. 
Wiadomo bowiem, że niedawno rzuciły pisma 
warszawskie myśl, żeby na uczczenie zmarłego w tym 
roku największego ludoznawcy naszego Jana Karłowicza, 
wydać mapę etnograficzną całej Polski. Gazeta Polska 
uznała ten projekt za przedwczesny, gdyż nie wszystkie 
jeszcze okolice zostały systematycznie zbadane. Ma ona 
poniekąd słuszność, gdyż i w Prusiech Zachodnich do- 
kładniejsze opisy posiadamy dopiero Kaszub a w części 
także Malborskiego, z Chełmińskiego i Kociewia wydano 
zbiór wyrażeń gwarowych, z reszty okolic nawet i tego 
dotąd nikt nie zebrał, a przecież mapa etnograficzna, 
z której pomiędzy innemi poznali byśmy, gdzie i w ja- 
kich procentach ludność polska w obrębie swych dawnych 
siedzib mieszka, jest naglącą potrzebą. 
Na zakończenie jeszcze jeden szczegół. P. Karasie- 
wicz nazywa znaną wieś w powiecie chojnickim Szworni- 


') Toruń bez !"Oku, nakł, Gazety Toruńskiej. 
2) Gdańsk u Kafemanna 1886. 


- 257 - 


..
		

/Pomorze_010_10_261_0001.djvu

			. 


J 


gace, taką samą formę ma i mapa dra Nadmorskiego, 
mimo to uważam ją za błędną, nawet chociażby i miej- 
scowi tak ją obecnie wymawiali. Druga część wyrazu 
pochodzi od gać tj. grobla z chróstu i ziemi i brzmi tak 
po kaszubsku, a po polsku gacie; pierwsza powinna 
pewnie brzmieć zworni , albo raczej zworny, byłaby to 
starożytna forma pierwszego przypadku Im. rodz. żeń- 
skiego od przymiotnika utworzonego z wyrazu zwora. Ca- 
łość więc brzmiała widocznie pierwotnie Zwornygace, 
w dzisiejszej polszczyźnie Zwornegacie, a oznacza scho- 
dzące się groble. Czy to wyjaśnienie wyrazu znajduje 
potwierdzenie w położeniu tej wioski, nie wiem, bo tej 
okolicy osobiście nie znam. 
Wytłómaczenie nazw geograficznych przyczynia się 
często do poznania przeszłości kraju. Tak np. zwrócił 
niedawno prof. Bruckner w rozprawie swej "fata Mor- 
gana" uwagę na liczne miejscowości na wybrzeżu bał- 
tyckiem pochodzenia duńskiego, świadczącego o pano- 
waniu i kolonizacyi duńskiej pomiędzy Słowianami. 
Z tego języka pochodzą też pewnie nazwy Oksywie i 
Rozewie, napewno zaś duńskiem jest znane w Prusiech na- 
zwisko Gramza (Gramse), bo hramsa w duńskiem czo- 
snek oznacza. 
Czterdzieści lat z górą upłynęło, jak Hilferdyng wy- 
dał w Petersburgu dzieło swoje: Ostatki Słowian na po- 
łudniowem wybrzeżu morza Bałtyckiego, Po tej długiej 
przerwie ukazała się w bieżącym roku nakładem Cesar- 
skiej Akademii Nauk w Petersburgu gramatyka języka 
tychże Słowian napisana po niemiecku przez dra Lorentza. 
Autor, o którym w przeszłych Rocznikach kilka- 
krotne wspominałem, zawarł na blisko 400 stronnicach 
owoc swych badań pięcioletnich, poświęconych przewa- 
żnie mowie Słowińców nad jeziorem Gardeńskiem, pod- 
czas gdy ich sąsiadom Kabatkom nad jeziorem Łebskiem 
tylko niewielką część swej pracy oddaje. Gwarę Słowiń- 
ców stawia Lorentz równorzędnie z gwarą kaszubską, 
natomiast język Kabatków jest podług niego tylko od- 
cieniem czyli parafijańszczyzną gwary kaszubskiej, 


- 258 - 


17"
		

/Pomorze_010_10_262_0001.djvu

			Gramatyka słowitlska obejmuje tylko głosownię, 
składni autor nie opracował, bo na to dziś, kiedy gwarą 
tą nawet przy ognisku domowem nikt się nie posługuje, 
już zapóźno. Ale i to, co nam daje autor pozostanie na 
zawsze dziełem pomnikowem, a w krótce pewnie ostatnią 
pamiątką po plemieniu słowiallskiem nad Łupawią, które 
dogorywa. 
Obok gramatyki wydał Lorentz w języku rosyjskim 
krótki opis siedzib i statystykę Słowian pomorskich. 
W pierwszej części tej niewielkiej rozprawki znaj- 
dują się liczby żyjących dotąd w piętnastu miejscowo- 
ściach parafii gardeńskiej i smołdzYllskiej Słowil1ców, któ- 
rych autor poznał osobiscie i z którymi obcując zebrał 
materyał do swej gramatyki. Jest ich obecnie 183 osób 
dorosłych, po części nawet JUL wiekowych, Ramułt na- 
liczył w swej Statystyce 1630 SłowillCów. W innych 
wioskach i parafiach powiatu słupskiego Lorentz nie po- 
znał tak dokładnie ludności kaszubskiej, ale ponieważ 
kilka lat mieszkał w tym powiecie i stosunki narodowo- 
ściowe badał, można liczby jego uznać za wiarogodniej- 
sze, niż te, które przed nim ogłaszali przygodni podróżnicy. 
W całym więc powiecie słupskim liczy Lorentz około 
502 Kaszubów ewangelików a pomiędzy nimi 183 Sło- 
wińców i 250 Kabatków, podczas gdy Ran1Ułt przyjmuje, 
że mieszka w tym powiecie aż 4000 ewangelików naro- 
dowości kaszubskiej. Katolików Kaszubów miejscowych 
wcale tam nie ma, przychodnich Lorentz nie liczył, ale 
jest ich tam bardzo mało. 
Ta część rozprawy Lorentza zawiera ważne i nowe 
szczegóły, w dalszych częściach powtarza autor już tylko 
bez krytyki liczby Ramułta lub podaje szczegóły histo- 
ryczne zkąd inąd znane. 


- 259 - 


1
		

/Pomorze_010_10_263_0001.djvu

			BIBLIOGRAFIA ZACHODNIO-PRUSKA 
I S
SIEDNICH OKDlIC POLSKICH Z LAT 1903-1903. 


j 


Von drak, Ztlr Liquidametathesp im Slavischen. Archiv f. slav. 
Philologip, rok 1903, zesz. 2. - Od strony 201 zajmuje BIl; 
autor gwarą kaszubską i twipl"dzi, że jest ona hliższa pol- 
szczyznip, niż gwal"zc połahskipj. 
TOl"hiiirnson, Die gempinslavisehp Li	
			

/Pomorze_010_10_264_0001.djvu

			kc,)"f', jak Lilwa, lIIazul"
', W:u'mia przez Bllld na IJograniezn zaehodnipm i !'prowadzać wi«:- 
cej Nieme/iw katolików, zrpsztą choeby i 
.twed,iw, EBtoń- 
ezyk6w i Łotyszów. 
'Vi t l!'ch ier, Das staatliche Besi"dlllngswcsen un,l die preussi- 
schen Oslprowinzen, Rtutlj{art 1901. 
Durn, Die jiingstp Rronzezeit im Kreise Elbing. Program gimn. 
elbląg. u Mpissnera l !l02. 1/10 m. 
Brodnica w XVIII w. z rysunkami. 'Visła 1!)031". zesz. 1 i n. 
'Viek II! pozo
tawił- ohfitszc zn'idłu dla bistoryi Brodniey, 
niż inne Btuleeia, dla tego mógł autol" opowiedzieć szcze- 
g,iłowo dzieje mia!'ta w tym ezaBie. 
Nitsch, Studya kaszubskie, gwara luzińska. Materyały i prace 
kom. jęz,)"k. Akademii UmiPjętności w Krakowi<>. Tom 1., 
zesz. 2. I{raków 1903. 
\V ap h o w s k i, Słowiaflszczyznu zaehodnia. Studya hisloryel.ne. 
'Varszawa u Wendcgo i sp. 190:1. tom I. 1 , 20 rh, 
Engpl, Die 1IlittPlalterlichcII Siegel deJ' Fiirsten, der Ueistlieh- 
keit und d. polnisehpn Adcls im Thornpr Reichsarehive. 
Z .. tahlieami. W Abhandlungen zur Landeskunde der Pro- 
vinz 'Vestl'reUBSpn, XII. zeszyt. Gdańsk lISalIniera 1903,3 m. 
Fos8, EI"inncl'ungen einps Schulmanns 1822 H. (Oedanensia, 
tom V.) Gdańsk, Saunier, l m. 
Ra!'c b, Wesll'reUBSisches IIcrdbuch. 1111 Auftragl' deI" IIer,lbuch- 
gesellsehaft f. Ziichtigung von Holliinder Rindvieh in Wcst- 
l'I"cussen. Lipsk u Schmidla i Bpki 1902. 8 m. 
Z a II d er, Polizei"crol",lnungen der Provinz 'Vestl'reusscn VOIU 
1:1. VI. 11!91 mit Kommentar und Entscheidungen des Oh er- 
verwaltungsgerichts. Swiecic u Mosera 1902. 1,50 m. 
W c g e n e r, Der wirtschaftliche Kampf der Deutschen mit df'n 
Poleli um die Provinz Posen. Poznań u Jolowicza 1903. 


" 


- 261 - 



 
I
		

/Pomorze_010_10_265_0001.djvu

			..... 


" 



 
I 


K
iążka podaje dużo materyału hi
torycznPgo i staty
t)'eznego 
w o
wietlcniu strnnniczem przeważnie z \Viclkopolski, ale 
czę
loporównywa 8to
unki wielkopol
kic z zaehndniopruskimi. 
('unl'rth, Wandkarte der l'covinz Westpl"eus
en. 2 Aun. von 
Lullie
. Lipsk u Mayera HI02, II m. 
Fi
cher, Gl'alulenz und die Fe
te ('ourbiel"e. Mit :JO Bildem 
und Stadtplan. Grudziądz u Kriedtego 1902. 0,50 m. 
Plan d..r gtadt Graudenz. Erganzt und berich\igt bi
 1902 
durch das Sladthauamt. Grudziądz 1902. 11,30 m. 
Sch ultz, Ge
chi,.hte des Krei
es neutsch-Krone. 'Vałrz u Uarmsa 
19112. Z mapą powiatu ó, 1;0 m. 
II aBBenstein, AUR 15 Jahrhundertcn. Bild('I" aUs dpr Gcschichte 
Altpreusscns, des Kreises und d. Stadt AUenstein. Olszt)"n u 
lIarrieha 1!102. 1 m. 
A I pll a betiBch I'S Ort!' verzl'ie h n i ss, d. Krei!'cs liraudenz, 
Kulm, Schwclz, Marienwerder. H trasbUl"g, Briesen mit An- 
gahe der l'ostbesteUanstalten u. d. Amtsgcrichtshezirke, Ver- 
zpicbni!,8 (Ier Rechtsanwiille des Oberlandesgericht
bezirke" 
Marienwerder. Grllllziądz U Gaebla 1902. O.?!. m. 
'Vestpl'eussiBehe" (;jitel"-Allres
buch. Verzeichnis
 !'iirnU. 
Gflter mit Angabp der Uutseigenschaft, des GrundsteuerJ'cin- 
e..trags, dpr Gesamtfliiche u. d. Fliichcninhalts ocr einzcl- 
npn Kulturcn. dcs Viehbestandes, aUer industl"ieUen Anlagcn 
u. d. Fcrn
prechallschliis"e, Angabe d. Hesitzer, Pachter u. 
Vprwaltpr, d. POBt, Telegraphen u. Eisenhahnstationen und 
,Iercn Entfernung VIIIU Gute, der evangel. u. katho\. Kirch- 
spiele, der Standesamtshezirkp, d. Oberlandes- Land- un<1 
Amtsgl'l"ieht", sowie eines ulphab. Or
 u. Per
ollenregisters. 
Naeh amU. Quellen t'tc, Szezeein u Niekarnmera 190:J. 9 m, 

eJig(), Die Fischgewasser dcr Provinz Westprpussen in kurzel' 
Dar
tellung. Gdańsk u Raulliera 1902. 2,M} m. 
Dpr \Viederaufbau dcr evangl'lbchen Kirche in Neuenburg. 
W Denkmalspflege WO:! r. numer 12. Kościół ewangielicki 
w Nowem naleiał pierwolnie do klasztoru lIlinorytów; roz- 
poezętn go budowal; lall r. W roku 1899 spalił !'ię i od- 
budowauy zo
tał w dawnym stylu gotyckim za 183000 m. 
l\Iankowski, ('arthauB u, d. Klosterkirche. W Bliitter f. d. Un- 
terhaltung, Beilagt' der Germania 1903, num. 224. Króeiutki 
"zkic klasztoru kal'tuzkiego zawierająey pomiędz
" inncmi i 
to mylne twiel"dzenie, że Niemey nad Wisłl\ od gminoru- 
chów mieszkali. Na to niema żadnych dowodów, 
Li/ulner, Danzig. l\1it 102 Abbildungen. Lipsk u gcen1alllla 
J 90:1. :1 m. 
Perlbacb, Zur Geschiehte des iiltesten GroBsgrunclbeBitzes im 
Dcutschordenslallde PI'eu"sen. Altpr. Monatschrift, zesz. 1 i 2. 
J a c o h i, Kicolaus von CUBa u. LeonaJ'Jo da Vinci, zwei V or- 
liiufer des Nicolaus Coppernicus (
ic l). Tamże zesz. 3 i 4. 
Karge, Hcrzug Albrecht von Preussen u. d. Deutsche Orden. 
Tamże zeSZ. 6 i 6. 


- 262 -
		

/Pomorze_010_10_266_0001.djvu

			81' h ul tzc, Kiinigsbl'rg u. Ostpl'eussen zu Anfang 11H3. Ein Ta- 
gcbuch. Berlin u. Sch rnedera 1 DO I. 3 m. 
U a i g a I a t, Die Wo!fen bfltteler litauische l'ostillenhandschrift 
aus d. Jahre Hi73. l\litteilungen der Litauischen Gcscllsehaft. 
Tom V, zeszyt 26. 
Kawolewl'ky, Die ersten Jahre der Rliidtelcrieges 'gpgen den 
deutschen Ol'den bi
 zum Auszuge d. Hochmeisters aus Ma- 
riellbUl"g.. Progr. real. gimn. w T)'li.y ID03. 
To..}) pen, Sehluss v. d. Biirgcrmeistcl's Salllue IWilhelmi Mari..n- 
burger Chr'lI\ik 1696 1726. Progr. gimn. w Malborgu 1DO;I. 
Dr. Otto Giinther, Katalog dcr lIandschriften der Danzigcr 
::>Iadtbibliothek, Teil 2. Danzig, 1.. Saunier. 1!J03, Yl i 5H8 
stron. 6 m. CZQŚć 1. wyszła r. 1H92. (stron X. i 851; 6 m. 
Autorem jcj był Ą, Bert/iflg.) Oba dzieła są wie}ltieJ donio- 
słości. Opracowanc tu rękopisy mają wyłącznie historyczną 
tJ"eś". Dl'". Giinthcr opisuje 250 tomów należących do histo- 
r)'i Udań"ka, 180 do hi
toryi Prus Zachodnich i WBcho- 
dnich, 60 do dziejów polskich i 70 tomów należących do 
hiBtoryi innyrh krajiiw. Nadto jest tu dokładna wiadomość 
o rękopi
ach z hiblioteki Ortmann'a i l"phagen'a. - 
B u C l, h o I z J. Abriss einer GCl'eh. Erm}and
. Braun
herg. Stron 
153; 1 m. 
P. ::>imson. Gesch. der Stadt Danzig. (Hpdancnsia H.) nanzig, 
Saunier. Stron 202; 2,50 III. 
Ks. Bptlejewski, Antoni z Tylic. ł.ąki Bratjaliskic. Ohl"azck 
historyczny Łąk w powiecie lubawskim z ezas.iw pogańskich, 
I. czasów cudownego objawienia się Matki Boskiej i załoi...- 
nia kla
ztol"u łąkowskiego 00. R,'forma"iw. Z ohrazkami. 
TOl"Uli 1 !J03. Stron 117; 1,20 III. - Refol"lIIaei pOBiadali ki a- 

ztor łąk'l\\"ski od r. 1639 do 27. września r. 1875. Bal"Jzo 
Bzczęśliwa hyła myśl ks. dziekana Rch IJlkego (str. D) i autora, 
i.eby korzystajIle z druków tyehże 00. i z archiwum ko- 
ścielnego w Nowemlllieś,'ie kla
ztor ten eławny z }.ielgrzy- 
mek dokładnie opisać. 
Emil Wasehiusk i, Gcs,'hichtl' der Johanniterkomtul"ei und 

ladt Sehiineek Weslpr. Udańsk, FI"anz BI"iining. Wyjdl.i.. 
w początku 1'. WOJ. - 3 III. 


;,
] 


- 263 - 


-
		

/Pomorze_010_10_267_0001.djvu

			- 


SFIS CZŁONKÓW 


TOWARZYSTWA rAUKOWEGO W TORUNIU 
ZA ROK '1903. 


I. ezłonkowle honorowi. 


Ks. prałat prof. dr. Chotkow
ki 
Dr. W ojcieeh KętJ zyński 
Prof. dr. Sieniawski 
Henryk Sienkipwicz 
II. ezłonkowle zwyczajni. 
KB. Rączkowski - Pelplin 
Ks. Bałłaeh - W. Kaczki 
Ks. Batke - Radomno 
Ks. Belakowicz - Ostrowite 
Ks. Rctl('jpw
ki - Tylice 
I\s. kan. Biclieki - Pelplin 
Ks. Bielski - Grzvbno 
Ks, Binel"owski -' Rajkowy 
Ks. Rloch - IIawa 
-I\s. Block - Swiccie 
Ks. dziek. Block - Starogal'd 
KB. BoH - Srebrniki 
Ks. ROlla - J abłono\\ o 
K
, Borna -- Puck 
A. Hrejski - Bochum 
.J. BrejBki - 'l'orufl 
Dr. Brejski - Pelplin 
Ks. Rrońkański - nąbrowka 
Dr. BI"uski - Kartuzy 

 BrzeBki - Subkowy 
Ks. BrzezIński - Wrocki 
Ks. Burtschik - Jej;ewo 
BuszezYliski - Toruń 
Ks. Chyliń
ki - Gdańsk 
Ks. Cichocki - Stare Grabowo 


Cichowski - SlIInin 
Ks. Cyra - Drzycim 
Ks. dr. ('zapla - Pelplin 
Ks.J. Czaplcwski -Pieniązkowo 
-Ks. P. ('zal'leWBki - Źhlewo 
F.. Czarliński - Brąehnówko 
L. Czarliński - TOl"llli 
A. Czarnowski - Kawka 
Ks. Dąbrowski - Rywałd 
Ks. dziekall lic. Dąbrowski 
W('jhcrowo 
KB. Dembek - Bal'łozno 
Ks. Dembiński - Toruń 
Ks. Dpre - PI'ątnica 
Ks. Dobhek - Hzwarcenowo 
- Ks. Doering - Rrollnica 
K
. Dm'ring - Jeleńcz 
Ks. Domachowski - Lązyn 
Ks. Ilr. Domański - Zakrzewo 
Domaradzki - l'r7ysiersk 
Ks. Dominik - ('hełm no 
Donimirski - Ruchwał	
			

/Pomorze_010_10_268_0001.djvu

			nzial'nowski - l'ia
eezno 
Ks. Dzi
giclcw
ki - Lemharg 
- M. F. z T. 
Ks. Felski - (;'-,ra 
Ks. Fethkc - Wicie 
W. Fiałck - Chplmno 
Ks. prof. dr. Fijałek - Lwów. 
Ks. Filarski - Rumian 
K
. Fil'yn - Bzowo 
F. FrnlrydlOwi('z - TłH'hola 
K9. Fryn'tkow
ki - ('llI'lm;.a 
K
. Ualla - Mszano 
- KB. Uardzielewski -l'rzodkowo 
KB. Gburkowski - Drz,)"cim 
Ks. dziekan Gierszcwski - 
lT go"zcz 
KB. GliszczYliski - Unowo 
Ks. Ooł
hiew
ki - Rzynwald 
G61kowski - Toruń 
Ks. Gorczyflski - 1','lplin 
Ks. Górski - Zhąsz
'li 
(;(;rski - Mirotki 
Giirski - Rogozno 
-K
. Grajewski - BI,:dowo 
KB. UrE'gorkiewie"- - NiE'ży- 
więć 
Ks. Grl'gorkiewicl. - Riel'ako- 
wice 
Ks, Urocbocki - Hampława 
KB. Groehowski - Godziszewo 
Ks. 	
			

/Pomorze_010_10_269_0001.djvu

			K
. KI1:eki - Kiswwa 
K
. dr. Krefft - Rllpot 
K
. ], roplpw
ki - Kościpl'I.
'na 
K
. Kryn - Oliwa 
_Ks. KrzY/.lmowski-I{alllipniee 
Ks. Kuez
"ński - Luhisz..wo 
K
. Kujawa - Pol. ('ekeyn 
Ks. Kujot Urzybnll 
Kujot - Bprlin 
Kuler. - Ruhowo 
Ks. Lange - Chcłlllonip 
Ks, dr. Lange - Trąhki 
Ks. ł.angowski - \Vlldzyn 
I.angow
ki - Sztum 
Ks. Lal"i
ch - Pinczyn 
Ks. Ł8
ki - Chmielno 
Ks. ł.aszewski - Dzwipl'z('hno 
Dr. ł.aszcwski - Hrudziądz 
Ks. Latos - Sarn owo 
Ks. Łebiliski - Fordon 
Ks. L. z K. 
Ks. Ledoehowski - Mroczno 
Ks. Lendzion - JaBtarnia 
K
. Le
iński - Gruta 
K
. Lip
ki - Garezyn 
_Ks. dr. Lisinski - Bbkupice 
Ks dr. Liss - Rumian 
Loga - Toruń 
Ks. LOl"enz - l'hristfel 
K
. .\. Mańko\V
ki -I'rz\"
ier
k 
Ks. T. Mankow!'ki - iukowo 
\V. Mal"chl"w
ki - Grudzią«lz 
't \J Ks. Marchlew
ki - Riołuty 
Ks. kan. dr. Marwitz - p..lplin 
Ks. Maryafl
ki - (:nipzno. 
Ks, Maternicki - Lutowo 
Ks. Męczykowski - (:dalihk 
FI". Megger -- TI"zeciewiec 
Mellin - Kuczwały 
Michalowski - Pelplin 
Dr. Mieczkowski - Dobieszc- 
wice 
Dr. Mipczkowski - Poznau 
MicczkllwBki Cił"irz 
Mieezkllwski - Niccisze\\ o 
Mieczkow
ki - Piecewo 
Micczkowski -- Nic,lźwicdź 
Mielcarzcwicz - Toruń 
Ks. Milueki - Swiekotowo 
Moczy/iski - Bydgoszcz 
Dr. Morawski - Sztum 
K;,. MosieńBkl - Duży Łęck 
Ks. Muchowski - Oksywip 
Ks. dziekan Muellel' - Piusko- 
wę
y 
Ks. dr. Muszyński - Kowe 
Dl". M. N. z N. 
N. K. z T. 
K
. Nawacki - Niewil'śein 
KawJ'l)eki - ChPlmno 
Ks. Nelke - t.asin 
Ks. Xelke - Ika w IBtryi 
Ks. kan. lic. Kcuhauer- P('lplin 
Ks. Kikla
 - Janowo 
Ks. Nowak - Hkal'lin 
_ Ks. Nllwak - Uni
ław 
Ks, Odrowski - Kawl"a 
K
. Odrowski - TOl'lUi 
Ks. Ograbiszcwski - Pclplin 
Ks. Okonie wsk i - Lubawa 
Ks. OlszewBki - Osiek 
Ks. OmańkowBki - BruBY 


266 -
		

/Pomorze_010_10_270_0001.djvu

			Os!'owski - Montowo 
O

ow
ki - "Kajmowo 
Oss"wski - HOI'Yli 
- Ks. Os
owski - Kościm'zyna 
J. Parzkowski - I'oznafl 
Ks, PaJczYII.ki - Klollliwka 
I'alędzki'- Udalisk 
Dr. Pauecki - Uclml
k 
Ks. dr. Pansl,p - Bytowo 
J'arcZf'wsld - 13('lno 
Ks. l'aszota - Kłodawa 
Kg. l'Plka - Urabowo 
Ks. Pełka - W. Mędromierz 
-Ks. I'icchowski - Koronowo 
KB. Piechowski - Lubawa 
Ks. Pikarski - Stężyca 
Dl'. Pi/atowski - ('hehnia \ 
Ks. Piotrowski - Ryń3k 
\VI. Piotrowski - Sopot 
I'iskorski - Toru fI 
KB. dr. Pohlocki - 
icdl.wiedź 
K
. dr. Pohłoeki - ('h('llIIl1o 
Ks. Pohłoeki - Kokllszkowy 
-Ks. Podlaszewski - Rk..rez 
KB. dziekall Poel'lau - Papowo 
KB. Pokorski - Płoehoein 
Połczyn ski - KOlllorza 
l'ołczynski - Wysoka 
Połczyflski - Żabi,'zyn 
Dl'. Pokwski - Chpłmno 
Ks. pl'ałat lic. Połolll
ki - \Vą- 
lH'zeźno 
Dl" l'olllierski - I.uhawa 
lir. Potocki - Piątkowo 
- Ks. Prabucki - HolUluioek 
Prądz
'li
ki - Rkal"py 
I'I'ądzynski - lłJ'a(ewl1i('a 
Ks. Pr:\dzyński - T,'zCW 
Ks. Prcng(.J - Czy
te 
Ks. l'rollobi
 - Wąhrzezno 
Ks. Py
zora - FI',)"dląd 
Ruah(' - Ragncta 
Ks, Raatz - Gniezno 
RadOl"ski - Rtal'oRard 
Ks. Radtke - Walichnowv 
Dr. Ucdmel' - Gdańsk . 
Ks. R. z G. 
Rcichcr - Alcxandrowo 


Ks. Rekowski - Okonin 
Ks. Reimer - Hrzeźno 
Ks. Reymann - Pruszcz 
Ks. Roga('ki - Wapez 
Ks. Rogalski - PiasP('zno 
Dl'. Rogala - Kalllieli 
-K
. hiskuJl .11". Ro
entrctCl' 
PellJlin 
Ks. Rnszcz
"nialski - Pog.idki 
Rojycki - Zajączkowo 
Różyeki - WJewsk 
Ks. RuchniPwiez - (:rod1.i,'zno 
Ks. Rutkowski - Hyszf'wlI 
Rybicki - (,h('lmn.) 
Rybiń
ki - D('mbiniec 
Ks. R
"nkow
ki - Goręcino 
J nr. Rzepnikowski - Lubawa 
Ks. Rzewuski Pelplin 
Ks. S. z K. 
Kg. Sadow
ki Wn
oda 
Ks. Saroowski - Hcroek 
Ks. Sehleger - Gruczno 
Ks. Sehmeja - Toruń 
Ks. dziek. Schmidt - FlU'don 
Rchrocder - Brodnica 
Ks. Schocnke - Krajenim 
1\1<. kan. rcgcns dr. Schwanitf. 
- Pelplin 
1\8. dziek. Schull. - Sypniewo 
Ks. Rehulz - UI"onowo 
Ks. 8ehulz - (,hojnicp 
Sczaniecki - Nawra 
Ks. SClllrBU - Osie 
Ks. R('utkowski - Radowiska 
Ks. Siegmuo,1 - Racią;. 
III'. Sierakow.ki - Waplewo 
Sikorski - v.'. Chdmy 
Hikorski - I..."uo 
Dr. Sikorski - l'lwjnice 
Rimlowski - Pni('wiIC 
f\laski - Orłowo 
SInski - TI'z..bcz 
Slaski - Jawly 
Ks. 80hlecki - (' I.prsk 
Ks. Robiecki - ł,ohdowo 
KB. Rohieraj('/.yk - I.uzino 
Ks. 8pitza - 
ibork 
Staehowski - Kościerzyna 


t 


I 
! 


267 - 


.J..
		

/Pomorze_010_10_271_0001.djvu

			t 


_ Ks. Rtock - Lubichowo 
Dr. Rti'inhorn - Toruń 
Ks. SUi'han;ki - B"rz.)"
zkowy 
Ks. Suwiń
ki - T"l'Uń 
Ks. Swkezkowski - Chełmża 
Dl'. Świetlik - Frydląd 
Rwinarski - Katarzynka 
Ks. Syehowshi - noleszyn 
Ks. 	
			

/Pomorze_010_10_273_0001.djvu

			s P I S R Z E C Z Y. 


I. 
I 
I 


Ks. Stanisław Kujot. Kto założył parafie w dziesiejszej 
dyecezyi chełmińskiej? (Części pierwszej druga połowa) 1 
Dr. Wojciech KętrzYliski. Co znaczy nazwa ..Gdańs\,...? 242 
Przydomki szlachy pomorskiej 245 
Pisarz miejski kościerski poetą 248 
Przegląd prac dotyczących ludności polskiej Pms i Pomorza 
z lat 1900 1903 252 
Bihliografia z lat 1902
 1903 . 260 
Spis członków za rok 1903 264 


Str. 


/
,